{"id": "001-177668", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Smederevie. 26 marca 2007 r. skarżący wniósł pozew do Sądu Rejonowego w Žabari przeciwko swojemu pracodawcy, Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, domagając się wypłaty określonych świadczeń. 23 kwietnia 2012 r. Sąd Pierwszej Instancji w Požarevacu, Wydział w Žabari, orzekł na korzyść skarżącego. 4 października 2012 r. Sąd Apelacyjny w Belgradzie uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i oddalił powództwo skarżącego. Skarżący otrzymał ten wyrok 5 listopada 2012 r. 12 listopada 2014 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177402", "text": "Skarżący urodził się w 1989 roku i mieszka w Manisie. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 7 lipca 2009 r. Skarżący został zwolniony ze Szkoły Żandarmerii z powodu nieprzestrzegania przepisów dyscyplinarnych. 28 lipca 2009 r. Skarżący wniósł skargę do Najwyższego Sądu Administracyjnego Wojskowego, domagając się uchylenia decyzji o jego zwolnieniu. 6 stycznia 2010 r. Najwyższy Sąd Administracyjny Wojskowy oddalił skargę Skarżącego, biorąc pod uwagę „tajne dokumenty” przedłożone przez Ministerstwo Obrony. Dokumenty te nie zostały ujawnione Skarżącemu. 5 maja 2010 r. ten sam sąd oddalił wniosek Skarżącego o sprostowanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177401", "text": "Skarżący, urodzony w 1989 r., mieszka w Stambule. 14 stycznia 2009 r. skarżący został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem przynależności do nielegalnej organizacji. 17 stycznia 2009 r. sędzia śledczy przy Sądzie Okręgowym w Stambule, po przesłuchaniu skarżącego, zarządził jego tymczasowe aresztowanie. 24 czerwca 2009 r. prokurator w Stambule wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Stambule. Proces rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Stambule, a pierwsze posiedzenie przygotowawcze odbyło się 4 listopada 2009 r. Na kolejnych rozprawach odbywających się w okresie od 17 lutego 2010 r. do 3 listopada 2010 r. skarżący stawiał się przed sądem, a sędziowie zarządzali przedłużenie jego aresztu tymczasowego. Skarżący wniósł zażalenie na decyzję z 3 listopada 2010 r. 29 listopada 2010 r. XII Wydział Sądu Okręgowego w Stambule oddalił to zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy, opierając się na pisemnej opinii prokuratora, która nie została przekazana skarżącemu ani jego przedstawicielowi. 13 lutego 2013 r. skarżący został zwolniony z aresztu tymczasowego. Zgodnie z najnowszymi informacjami zawartymi w aktach sprawy, postępowanie przeciwko skarżącemu nadal toczy się przed sądem pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177655", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Budionnowsku, w Kraju Stawropolskim Federacji Rosyjskiej. Jest byłym oficerem wojskowym. W nieokreślonym terminie skarżący pozwał swoją byłą jednostkę wojskową – pracodawcę. 3 maja 2001 roku Wojskowy Sąd Garnizonu w Piatigorsku („sąd wojskowy”) nakazał, między innymi, dowódcy jednostki wojskowej – pozwanej przeliczyć okres służby skarżącego, stosując korzystne warunki takiego przeliczenia za czas, kiedy skarżący uczestniczył w operacji wojskowej. Sąd wojskowy zobowiązał dowódcę jednostki wojskowej do wydania odpowiednich rozkazów, wyliczenia i wypłacenia skarżącemu pewnych dodatkowych wypłat oraz dodatku polowego za okresy określone w wyroku. Wyrok zawierał informacje o wskaźnikach i innych parametrach, które należy zastosować do obliczenia przyznanych kwot. 14 maja 2001 roku wyrok stał się prawomocny. W marcu 2002 roku skarżący uzyskał tytuł wykonawczy i złożył go w Departamencie Skarbu Federalnego w Budionnowsku. 19 marca 2002 roku Departament Skarbu Federalnego zwrócił tytuł wykonawczy skarżącemu z powodu, że jednostka wojskowa nie miała tam konta, a wyrok nie zawierał konkretnych kwot przyznanych skarżącemu. 21 marca 2002 roku skarżący złożył tytuł wykonawczy w służbie komorniczej. Tego samego dnia wszczęto postępowanie egzekucyjne. 19 lutego 2003 roku postępowanie egzekucyjne zostało umorzone, a tytuł zwrócono skarżącemu bez egzekucji na skutek jego wniosku o wycofanie tytułu. W latach 2004–2005 skarżący zwrócił się do sądów krajowych o wyjaśnienie wyroku początkowego w celu ustalenia konkretnych kwot należnych mu. Wnioski skarżącego zostały oddalone jako wniesione po terminie. Sądy zauważyły, że w każdym razie sprawa dotycząca przyznanych kwot powinna zostać rozstrzygnięta w drodze dodatkowego orzeczenia, a nie wyjaśnienia prawomocnego wyroku, i poinformowały, że wniosek o dodatkowe orzeczenie powinien zostać wniesiony przed wejściem w życie głównego wyroku. Nie jest sporne między stronami, że wyrok z 3 maja 2001 roku pozostał niewykonany w części dotyczącej wypłaty skarżącemu drugiej pensji i dodatków polowych za okresy określone w wyroku. 24 marca 2016 roku, po zakomunikowaniu obecnej sprawy, Ministerstwo Finansów Rosji wyliczyło kwotę należną skarżącemu na podstawie wyroku z 3 maja 2001 roku. Zgodnie z tym wyliczeniem, główny dług wyniósł 80 220,74 rubli rosyjskich.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177868", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Stambule. Był właścicielem i redaktorem naczelnym wydawnictwa Aram Basım ve Yayıncılık, które wydawało periodyk „Vesta”. W 2004 roku w „Vesta” opublikowano artykuł autorstwa pana M.Ş. pt. „O kurdyjskim intelektualiście”. 29 grudnia 2004 r. prokurator publiczny w Stambule wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Stambule, oskarżając skarżącego o rozpowszechnianie propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713). Zgodnie z aktem oskarżenia pewne fragmenty artykułu przedstawiały PKK[1] jako część kurdyjskiego ruchu intelektualnego, a tym samym stanowiły propagandę organizacji znanej ze stosowania przemocy i terroru. 23 września 2008 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącego za winnego rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713, ponieważ opublikował wspomniany artykuł w „Vesta”. W wyroku Sąd Okręgowy w Stambule przytoczył następujące fragmenty artykułu:\n\n„W historii Kurdystanu były chwile, w określonych okresach, podczas których literatura i kultura kurdyjska rozwijały się i rozkwitały. W tych chwilach pojawiały się iskry myśli. Jednak obiektywnie i bez wypierania przeszłości warunki narodzin kurdyjskiego intelektualizmu opierają się na latach 70. W wcześniejszych okresach istniały tylko indywidualne i tymczasowe rozwoje, nie tworzące tradycji. Polityczny charakter XX wieku, istnienie i wzrost ruchów wyzwoleńczych, pojawienie się nowoczesnych prądów w polityce kurdyjskiej i, co najważniejsze, stworzenie ruchu masowego, stanowiły podstawę dla narodzin kurdyjskiego intelektualisty. Ten proces objawił się w postaci PKK. Wszystkie ruchy polityczne przed PKK były buntownicze, pozbawione głębi politycznej, taktycznej jedności, stabilnej ścieżki i trwałości. Ideologiczna i intelektualna powierzchowność tych buntów oraz ich gwałtowne stłumienie doprowadziły do utraty istniejącej wiedzy i do pozostania w tyle. Z tego punktu widzenia, poprzez polityczną i przemyślaną analizę, będąc wolnym od systemu i alienacji, i niosąc w sobie własną tożsamość kulturową opartą na zubożałej kurdyjskiej chłopstwie, [PKK] pozwoliło na początek trwałego i stabilnego procesu oświecenia politycznego.\n...\nInną cechą ruchu PKK na początku było to, że uświadomił sobie, że [poprzednie] abstrakcyjne i teoretyczne ruchy nie doprowadziły do rozwiązania, ale pogłębiły problem.\n...\nFakt, że ruch PKK opierał się na zubożałej kurdyjskiej chłopstwie, która była nienaruszona i zachowała swoją tożsamość narodową, utorował drogę do początku sprzyjającego pewnej, bojowej i rewolucyjnej tradycji. Jednak postęp ruchu szedł w parze ze spadkiem poziomu jakości.”\n\nSąd uznał, że wspomniane fragmenty oraz artykuł w całości stanowiły propagandę na rzecz PKK. W związku z tym skazał skarżącego na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności oraz nakazał mu zapłatę grzywny w wysokości 375 tureckich lir (TRY). Biorąc pod uwagę jego dobre zachowanie podczas procesu i jego charakter, sąd zawiesił ogłoszenie wyroku pod warunkiem, że nie popełni innego umyślnego przestępstwa przez okres pięciu lat, na podstawie art. 231 Kodeksu postępowania karnego (hükmün açıklanmasının geri bırakılması). 22 października 2008 r. sąd oddalił zażalenie wniesione przez skarżącego na powyższą decyzję.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177354", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Smědčicach. 9 listopada 2006 r. skarżący wnioskował o pozwolenie na budowę tymczasowych stajni dla koni. 6 stycznia 2011 r. Urząd Budowlany w Rokycanach oddalił jego wniosek, a 26 maja 2011 r. Urząd Krajski w Pilźnie utrzymał tę decyzję w mocy. 29 marca 2013 r. Sąd Krajski w Pilźnie oddalił skargę wniesioną przez skarżącego na decyzję Urzędu Krajskiego w Pilźnie. 31 lipca 2013 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżącego. Decyzja została doręczona skarżącemu 28 sierpnia 2013 r. 29 października 2013 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 31 marca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę skarżącego jako wniesioną po terminie. Uznał, że skoro decyzja Najwyższego Sądu Administracyjnego została mu doręczona 28 sierpnia 2013 r., ostatnim dniem dwumiesięcznego terminu do wniesienia skargi konstytucyjnej był 28 października 2013 r. 8 kwietnia 2014 r. skarżący napisał do Trybunału Konstytucyjnego, wzywając go do uchylenia swojej decyzji. Argumentował, że skoro 28 października 2013 r. było świętem narodowym, krajowe przepisy proceduralne przewidują, że ostatnim dniem na wniesienie skargi był dzień następujący, tj. 29 października 2013 r. Pismem z 11 kwietnia 2014 r. Sekretarz Generalny Trybunału Konstytucyjnego potwierdził, że sędzia sprawozdawca niewątpliwie przeoczył fakt, że termin został dotrzymany. Jednakże, ponieważ Trybunał Konstytucyjny nie miał kompetencji do uchylenia własnej decyzji, zalecił skarżącemu wniesienie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177666", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Forráskút. W chwili wniesienia skargi przebywał w Zakładzie Karnym w Márianosztra. 29 stycznia 2014 r. Skarżący został skazany za posiadanie narkotyków na pięć lat pozbawienia wolności. W postępowaniu odwoławczym Sąd Apelacyjny w Budapeszcie utrzymał wyrok w mocy 14 października 2014 r. Skarżący rozpoczął odbywanie kary w Zakładzie Karnym w Szeged 15 stycznia 2015 r., a następnie został przeniesiony do Zakładu Karnego w Márianosztra 26 stycznia 2015 r. Został zwolniony warunkowo 8 września 2015 r. Podczas pobytu Skarżącego w Zakładzie Karnym w Szeged powierzchnia przypadająca na jednego osadzonego wynosiła około 3,2 m²; całkowita powierzchnia celi wynosiła 16 m² dla pięciu osób, ale obejmowała sanitariaty znajdujące się wewnątrz celi. Mógł przebywać na świeżym powietrzu przez godzinę dziennie oraz uczestniczyć w różnych zajęciach sportowych i innych aktywnościach, co skracało czas spędzany w celi. Otrzymywał standardowe posiłki i mógł wziąć prysznic dwa razy w tygodniu. W Zakładzie Karnym w Márianosztra powierzchnia celi przypadająca na Skarżącego wynosiła około 2,67 m²; całkowita powierzchnia celi wynosiła 8 m² dla trzech osób, ale obejmowała sanitariaty znajdujące się wewnątrz celi. Tylko w okresie od 26 do 29 stycznia oraz od 11 do 15 maja 2015 r. przebywał w celi, w której toaleta była oddzielona od reszty pomieszczenia ścianą. Mógł wziąć prysznic dwa razy w tygodniu oraz uprawiać pewne zajęcia w czasie wolnym. Na jego wniosek otrzymywał posiłki wegetariańskie, ale bardzo często składały się one wyłącznie z soi. Skarżący twierdził, że choruje na epilepsję oraz ma zaburzenia osobowości. W swoich wyjaśnieniach podał, że przed skazaniem uprawiał i zażywał marihuanę, częściowo dlatego, że łagodziła ona jego objawy. Co do opieki medycznej w więzieniu, Rząd złożył wyjaśnienia, że podczas pierwszego badania w Zakładzie Karnym w Szeged Skarżący oświadczył, że choruje na epilepsję, nie przedkładając żadnej odpowiedniej dokumentacji. Lekarz skierował go na badanie psychiatryczne, które odbyło się 22 stycznia 2015 r., jednak Skarżący odmówił przyjęcia leczenia przepisanego przez specjalistę. Podczas pierwszego badania lekarskiego w Zakładzie Karnym w Márianosztra lekarz zauważył, że zdolność Skarżącego do pracy może zostać oceniona dopiero po uzyskaniu zewnętrznej dokumentacji medycznej dotyczącej jego choroby. Skarżący przeszedł napad epileptyczny 24 kwietnia 2015 r., przebywając w celi. Po podaniu leków jego stan poprawił się, ale odmówił poddania się badaniu neurologicznemu zaleconemu przez lekarza oraz dalszemu leczeniu. Miał kolejne napady 4 maja i 8 lipca 2015 r., po których neurolog przepisał mu leki przeciwpadaczkowe, ale zgodził się je przyjmować dopiero po przejściu kolejnego napadu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177656", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Izmirze. 18 czerwca 1998 r. skarżący rozpoczął pracę w firmie należącej do Rady Miasta Izmir („Rada Miasta”). 19 marca 2007 r. zrezygnował z pracy, aby odbyć służbę wojskową. 12 kwietnia 2007 r. skarżący otrzymał 16 985 tureckich lir (TRY – około 9 200 euro (EUR)) tytułem odprawy i podpisał oświadczenie o zwolnieniu (ibraname) zwalniające Radę Miasta z wszelkiej odpowiedzialności. Po zwolnieniu z wojska ze względów zdrowotnych krótko po powołaniu, 20 kwietnia i 31 maja 2007 r. skarżący zwrócił się z wnioskiem o przywrócenie do pracy na poprzednie stanowisko. Jego wnioski zostały jednak odrzucone przez Radę Miasta. 28 czerwca 2007 r. skarżący wszczął postępowanie przed Sądem Pracy w Izmirze, domagając się przywrócenia do pracy. Powołał się na punkt 19 układu zbiorowego pracy obowiązującego w firmie („układ zbiorowy”), który przewidywał przywrócenie do pracy pracowników, którzy zrezygnowali z pracy w celu odbycia służby wojskowej, pod warunkiem że złożyli wniosek w ciągu trzech miesięcy od zwolnienia z sił zbrojnych. 12 września 2007 r., w decyzji wydanej ustnie w obecności stron, Sąd Pracy w Izmirze orzekł na korzyść skarżącego. Sąd Pracy uznał, że zwolnienie skarżącego z wojska krótko po powołaniu podlegało przepisowi układu zbiorowego, który przewidywał zawieszenie umowy o pracę, gdy pracownik został powołany (silah altına alınma) z innych powodów niż obowiązkowa służba wojskowa, takich jak powrót do sił zbrojnych w czasie wojny. W związku z tym uznał, że skarżącemu przysługuje prawo do przywrócenia do pracy zgodnie z postanowieniami układu zbiorowego. Sąd poinformował strony, że mogą odwołać się od tej decyzji w terminach określonych w stosownej procedurze. 18 września 2007 r. Rada Miasta odwołała się od decyzji i zastrzegła sobie prawo do przedłożenia dodatkowych uwag po doręczeniu jej uzasadnionego wyroku sądu pierwszej instancji. Odwołanie to nie zostało doręczone skarżącemu. 15 października 2007 r. sekretariat sądu pierwszej instancji przekazał akta do Sądu Najwyższego w celu rozpoznania odwołania w kwestiach prawnych. 23 października 2007 r. Rada Miasta złożyła dodatkowe uwagi. Argumentowała, między innymi, że wykładnia układu zbiorowego dokonana przez sąd pierwszej instancji była błędna. Te uwagi również nie zostały doręczone skarżącemu. 21 lipca 2008 r., po zbadaniu akt sprawy i bez przeprowadzenia rozprawy, Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i orzekł na korzyść Rady Miasta. Sąd Najwyższy uznał za ustalone, że skarżący zrezygnował z pracy w celu odbycia służby wojskowej i że otrzymał odprawę. Uznał, że odrzucenie wniosku skarżącego o przywrócenie do pracy nie może być uznane za rozwiązanie umowy o pracę skarżącego; w związku z tym skarżący nie mógł formalnie domagać się przywrócenia do pracy. Sąd Najwyższy stwierdził dalej, że punkt 19 układu zbiorowego nie ma bezpośredniego zastosowania w rozpatrywanej sprawie. Od tej decyzji nie przysługiwało odwołanie. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 22 września 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177667", "text": "Skarżący był zatrudniony przez HK Komgrap i Komgrap-Makiš doo, firmę z siedzibą w Belgradzie (dalej „dłużnik”). W danym czasie firma była w przeważającej części własnością społeczną (zob. Stoković i inni przeciwko Serbii, skargi nr 75879/14 i nast., §§ 10-14, 8 marca 2016 r.). Ponieważ dłużnik nie wywiązał się ze swoich zobowiązań wobec pracowników, skarżący wniósł powództwo cywilne, domagając się zapłaty zaległego wynagrodzenia oraz różnych składek na ubezpieczenie społeczne. 23 czerwca 2003 r. Drugi Sąd Miejski w Belgradzie (Drugi opštinski sud u Beogradu) nakazał dłużnikowi zapłatę na rzecz skarżącego określonych kwot z tytułu zaległego wynagrodzenia oraz różnych składek na ubezpieczenie społeczne. Wyrok ten stał się prawomocny i wykonalny w dniu 25 lipca 2005 r. 26 września 2005 r. skarżący wystąpił do Czwartego Sądu Miejskiego w Belgradzie (Četvrti opštinski sud u Beogradu) o egzekucję wyroku z dnia 23 czerwca 2003 r. 18 stycznia 2006 r. wspomniany sąd zarządził egzekucję wyroku oraz zasądził na rzecz skarżącego koszty poniesione w postępowaniu egzekucyjnym. 27 października 2010 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, domagając się naprawienia szkody wynikłej z niewykonania wyroku w sprawie. 27 listopada 2013 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że w odniesieniu do postępowania egzekucyjnego doszło do naruszenia wobec skarżącego „prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie”. Sąd zarządził przyspieszenie tego postępowania oraz orzekł, że skarżącemu przysługuje odszkodowanie za poniesioną szkodę niemajątkową w wysokości 800 euro (EUR) przeliczonych na walutę narodową według kursu obowiązującego w dniu wypłaty. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ponieważ postępowanie egzekucyjne w sprawie nie zostało jeszcze zakończone, skarga konstytucyjna była przedwczesna w zakresie, w jakim dotyczyła szkody majątkowej, i oddalił skargę w tym zakresie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177669", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Kraljevo. Od czerwca 2003 do grudnia 2004 roku skarżący, jako przedsiębiorca, świadczył usługi instalacji grzewczych na rzecz AD Fabrika za proizvodnju konfekcije i trikotaže Raška, spółki o własności społecznej z siedzibą w Novim Pazarze (dalej „spółka zadłużona”). 2 grudnia 2010 roku Sąd Gospodarczy w Kraljevo wszczął postępowanie upadłościowe wobec spółki zadłużonej (St. 31/2010). Skarżący w terminie zgłosił swoje roszczenie. 15 marca 2011 roku Sąd Gospodarczy oddalił jego roszczenie i polecił mu wszczęcie zwykłego postępowania cywilnego oraz wniesienie o ustalenie jego roszczenia. Skarżący wniósł odrębne powództwo cywilne. 1 grudnia 2011 roku Sąd Gospodarczy orzekł na korzyść skarżącego, uznając jego roszczenie, oraz nakazał spółce zadłużonej zapłacić skarżącemu koszty postępowania cywilnego. W nieokreślonym później terminie, po uprawomocnieniu się wyroku, został on uznany w ramach postępowania upadłościowego. 22 lipca 2013 roku Sąd Gospodarczy wydał postanowienie nakazujące wypłatę skarżącemu około 10 % całkowitego długu. Skarżący otrzymał tę płatność w nieokreślonym terminie. Spółka zadłużona została ostatecznie wykreślona z odpowiedniego rejestru publicznego 9 lipca 2014 roku. 16 grudnia 2013 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną, zaskarżając postanowienie Sądu Gospodarczego z 22 lipca 2013 roku oraz podnosząc, że jego prawo do pracy i prawo do wynagrodzenia za pracę i świadczenie usług zostały naruszone, ponieważ otrzymał jedynie 10 % całkowitego długu. Wniósł ponadto do Trybunału Konstytucyjnego o nakazanie zapłaty reszty długu. 2 marca 2015 roku Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego, uznając, że nie jest uprawniony do nakazania takiej płatności. Decyzja ta została doręczona skarżącemu po 24 kwietnia 2015 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177654", "text": "Skarżący urodził się w 1946 roku i mieszka w Lisiczańsku-18, w obwodzie ługańskim na Ukrainie. W 1972 roku skarżący doznał 100-procentowej niezdolności do pracy w wyniku wypadku drogowego. W 1994 roku Sąd Miejski w Lisiczańsku w obwodzie ługańskim na Ukrainie uznał Państwową Placówkę Opieki Zdrowotnej Monitoringu Sanitarno-Epidemiologicznego Ministerstwa Kolei Federacji Rosyjskiej („placówka”) za odpowiedzialną za wypadek i nakazał jej wypłacić skarżącemu odszkodowanie oraz zwrócić koszty leczenia. Od tego czasu skarżący brał udział w kilku postępowaniach dotyczących różnych rodzajów zasiłków i odszkodowań przysługujących mu. 17 lipca 1995 roku Sąd Miejski w Lisiczańsku nakazał podwyższenie miesięcznych płatności przysługujących skarżącemu z tytułu odszkodowania, zasiłków i kosztów leczenia. Wydaje się, że placówka-dłużnik wykonała wyrok częściowo i w maju 2000 roku wstrzymała płatności przewidziane w wyroku. 31 marca 2006 roku Sąd Regionalny w Permie uwzględnił wniosek skarżącego o przymusowe wykonanie powyższego wyroku w Rosji od maja 2000 roku. Został on wykonany 30 marca 2007 roku. Skarżący wniósł pozew przeciwko pozwanej placówce o koszty leczenia, różne rodzaje zasiłków i odszkodowań, a także o indeksację i zaległości w odpowiednich płatnościach, uzyskując kilka wyroków rosyjskich sądów korzystnych dla niego, wymienionych w załącznikach I i II. W toku postępowania pozwana placówka została zastąpiona przez Federalną Placówkę Opieki Zdrowotnej „Centrum Higieny i Epidemiologii Kraju Permskiego i Komi-Permskiego Okręgu Autonomicznego”, a następnie przez Federalną Placówkę Opieki Zdrowotnej „Centrum Higieny i Epidemiologii Kraju Permskiego”, jej następców prawnych. Złożył skargi na niewykonanie do Ministerstwa Finansów, prokuratury i różnych innych organów, jednak bezskutecznie. Wyroki zostały wykonane w całości lub w części w datach wymienionych w załącznikach I i II. Niektóre z nich nie zostały wykonane, co pokazano w poniższych tabelach.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177392", "text": "Skarżący, S.S. Yeniköy Konut Yapı Kooperatifi, jest spółdzielnią budowlaną mieszkaniową działającą na gruncie prawa tureckiego w Izmirze. W 1993 roku spółdzielnia trzecia nabyła działkę o powierzchni 12 000 metrów kwadratowych, a akt własności tej działki został zarejestrowany na jej nazwisko. W 1995 roku na wspomnianej działce rozpoczęto roboty budowlane. W 2000 roku administracja leśna wszczęła postępowanie przed Sądem Cywilnym Pierwszej Instancji w Menderes o unieważnienie tytułu własności do działki, twierdząc, że stanowi ona część lasów państwowych. W międzyczasie spółdzielnia trzecia połączyła się ze spółdzielnią skarżącą, a działka została zarejestrowana w Księdze Wieczystej na nazwisko tej ostatniej. 26 grudnia 2002 roku Sąd Cywilny Pierwszej Instancji w Menderes orzekł, że 9322 metry kwadratowe działki zostaną zarejestrowane na rzecz Skarbu Państwa, ponieważ stanowiły one część lasów państwowych. Orzekł również, że budynki wybudowane na tej części działki zostaną wyburzone. Następnie skarżący wniósł sprawę do Sądu Cywilnego Pierwszej Instancji w Menderes i dochodził odszkodowania pieniężnego od Skarbu Państwa na podstawie art. 1007 Kodeksu Cywilnego, który przewidywał odpowiedzialność Państwa za wszelkie szkody wynikające z prowadzenia rejestru gruntów. 4 lutego 2005 roku Sąd Cywilny Pierwszej Instancji w Menderes przyznał skarżącemu kwotę 138 917 600 000 tureckich lir (TRL – co w tamtym czasie odpowiadało około 81 716 euro (EUR)). 7 lutego 2006 roku IV Wydział Cywilny Sądu Najwyższego uchylił wyrok Sądu Cywilnego Pierwszej Instancji w Menderes, uznając, że nie doszło do nielegalnego czynu lub działania ze strony urzędników rejestru gruntów, które mogłoby mieć związek przyczynowy ze stratą poniesioną przez skarżącego. 6 lipca 2006 roku skarżący złożył kolejne pismo do Sądu Cywilnego Pierwszej Instancji w Menderes, wskazując, że istnieje orzeczenie I Wydziału Cywilnego Sądu Najwyższego, które stoi w sprzeczności z orzeczeniem IV Wydziału Cywilnego. W tym kontekście skarżący podnosił, że jego sprawa powinna zostać uwzględniona zgodnie z tym orzeczeniem I Wydziału Cywilnego wydanym 7 maja 2002 roku o numerze E.2002/3549 K.2002/5807. 20 października 2006 roku Sąd Cywilny Pierwszej Instancji w Menderes zastosował się do orzeczenia IV Wydziału Cywilnego Sądu Najwyższego i oddalił powództwo skarżącego. Skarżący wniósł apelację. Ponawiając swoje twierdzenia i powołując się na orzeczenie I Wydziału Cywilnego Sądu Najwyższego z 7 maja 2002 roku, skarżący powtórzył żądanie odszkodowania. 1 maja 2007 roku apelacja skarżącego została oddalona przez IV Wydział Cywilny Sądu Najwyższego. Orzeczenie to stało się prawomocne. W swoich orzeczeniach ani Sąd Cywilny Pierwszej Instancji w Menderes, ani IV Wydział Cywilny Sądu Najwyższego nie wskazały powodów, dla których doszły do innego wniosku niż I Wydział Cywilny Sądu Najwyższego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177664", "text": "Skarżąca urodziła się w 1963 roku i mieszka w Moskwie. 24 stycznia 2011 r. zamach bombowy na lotnisku Domodiedowo spowodował śmierć 37 osób i ranił ponad 160. Później ustalono, że wybuch spowodował zamachowiec-samobójca, a atak został zorganizowany przez grupę bojowników działającą na Kaukazie Północnym. Skarżąca, która przebywała na lotnisku w momencie wybuchu, odniosła liczne obrażenia ciała (rany, stłuczenia i złamania), które spowodowały dalsze powikłania (obrzęk mózgu, śpiączkę, niewydolność oddechową i krążeniową oraz wstrząs pourazowy). Odniesione przez skarżącą obrażenia zagrażały jej życiu i wyrządziły poważną szkodę jej zdrowiu. W ramach śledztwa karnego w sprawie zamachu organy śledcze aresztowały cztery osoby. 11 listopada 2013 r. Sąd Obwodowy w Moskwie uznał ich za winnych szeregu zarzutów, w tym popełnienia aktu terroryzmu, organizacji zorganizowanej grupy przestępczej oraz nielegalnego posiadania broni palnej i amunicji. Trzech oskarżonych otrzymało karę dożywotniego pozbawienia wolności, a czwarty został skazany na dziesięć lat więzienia. 25 listopada 2014 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok z 11 listopada 2013 r. w postępowaniu apelacyjnym. Według Rządu skarżącej nadano status pokrzywdzonego. Nie wniosła powództwa cywilnego o odszkodowanie przeciwko skazanym. 25 stycznia 2011 r. rosyjskie organy wszczęły śledztwo karne pod zarzutem niedbalstwa przeciwko menedżerom i pracownikom lotniska oraz policjantom pełniącym służbę na lotnisku. 22 marca 2011 r. skarżącej nadano status pokrzywdzonego w postępowaniu. 5 marca 2012 r. śledczy postanowił odebrać jej ten status. 26 marca 2012 r. śledczy umorzył postępowanie. 22 maja 2012 r. Zastępca Przewodniczącego Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej uchylił decyzję z 26 marca 2012 r. i wznowił sprawę. Postępowanie toczy się do dnia dzisiejszego. 3 czerwca 2013 r. Basmański Sąd Rejonowy w Moskwie oddalił skargę skarżącej na decyzję z 5 marca 2012 r. W nieokreślonym terminie skarżąca wniosła powództwo cywilne przeciwko lotnisku, domagając się odszkodowania za szkodę wynikłą z zaniechania służb ochrony lotniska w zapobieżeniu zamachowi. 27 sierpnia 2013 r. Presnieński Sąd Rejonowy w Moskwie oddalił roszczenia skarżącej o odszkodowanie. 16 grudnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 27 sierpnia 2013 r. w postępowaniu apelacyjnym. Sąd Miejski oddalił, między innymi jako bezzasadne, twierdzenie skarżącej, że zamachowiec-samobójca mógł wejść na teren lotniska z powodu braku wykrywacza metali na jednym z wejść, zauważając, że taki fakt powinien zostać ustalony w toku odpowiedniego śledztwa karnego.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177662", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Százhalombatta. 11 kwietnia 2009 r., powołując się na odpowiednie przepisy Kodeksu postępowania karnego, Sąd Rejonowy w Peszcie zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego w związku z zarzutami czynów o charakterze terrorystycznym i innych powiązanych przestępstw obejmujących nadużycia broni palnej i materiałów wybuchowych, uzasadniając to tym, że może on uciec w obawie przed surową karą, może udaremnić trwające śledztwo przez kontaktowanie się ze współsprawcami wciąż pozostającymi na wolności, lub może dokonać zaplanowanych czynów lub popełnić przestępstwo ponownie. Środek izolacji został przedłużony 8 maja i ponownie 7 sierpnia 2009 r. Sąd powtórzył swoje wcześniejsze powody, dodając, że ryzyko porozumiewania się było poważne, ponieważ niektórzy inni podejrzani nie zostali jeszcze zatrzymani. Dalsze przedłużenie zarządzono 9 listopada 2009 r. Sąd stwierdził, że przeciwko skarżącemu prowadzone jest postępowanie w sprawie czynów o charakterze terrorystycznym popełnionych jako wspólnik zorganizowanej grupy przestępczej, której plany wiązały się z realnym ryzykiem utraty życia. Należy zauważyć, że grupa istniała od pewnego czasu i była zaangażowana w dokonywanie czynów o charakterze terrorystycznym. Ponadto objętość dowodów uzasadniających uzasadnione podejrzenie, ocenianych indywidualnie wobec skarżącego, rosła. 9 lutego 2010 r. aresztowanie skarżącego zostało ponownie przedłużone, przy czym sąd zauważył, że w świetle podstaw jego aresztowania, nawet jego niekaralność, więzi rodzinne i ustabilizowana sytuacja życiowa nie mogły stanowić wystarczającego uzasadnienia dla łagodniejszego środka. 7 kwietnia 2010 r. środek został przedłużony, ze szczególnym odniesieniem się do faktu, że sprawa dotyczyła serii przestępstw popełnionych przez długi okres czasu przez organizację przestępczą. 9 czerwca 2010 r. Sąd Okręgowy w Budapeszcie zarządził, aby skarżący był objęty aresztem domowym, uznając, że niebezpieczeństwo popełnienia przez niego ponownie przestępstwa nie miało stopnia uzasadniającego kontynuowanie jego aresztowania, zauważając również, że śledztwo miało zostać wkrótce zakończone i że w każdym razie niektórzy współsprawcy w sprawie zostali już zwolnieni do czasu procesu. Skarżący został zwolniony z aresztu następnego dnia. W trakcie następującego po tym okresu przestrzegał zasad aresztu domowego. 7 lipca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Budapeszcie ponownie zarządził aresztowanie skarżącego. Uznał, że zarzuty kilku bardzo poważnych przestępstw popełnionych przez długi czas w zorganizowanej grupie miały taki ciężar, że nie można było im zaradzić jedynie poprzez areszt domowy. Środek został przedłużony 4 sierpnia 2010 r. Oprócz wcześniej przytoczonych powodów sąd uznał, że nie było powodu, by sądzić, iż polityczna motywacja skarżącego stojąca za zarzucanymi czynami osłabła, co oznaczało, że ryzyko popełnienia ponownie przestępstwa było realne. 24 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Budapeszcie zarządził areszt domowy skarżącego, zauważając, że skarżący przestrzegał poprzedniego aresztu domowego (patrz paragraf 10 powyżej) i uznając, że ryzyko popełnienia ponownie przestępstwa było niewielkie. 20 września 2012 r. areszt domowy skarżącego został zastąpiony zakazem zbliżania się, który został ostatecznie uchylony 6 lipca 2014 r. 22 kwietnia 2015 r. skarżący został ponownie tymczasowo aresztowany w celu ścigania za nowe przestępstwo, rzekomo popełnione w trakcie trwającego postępowania. Oskarżono go o to, że groził i nękał krewnego jednego ze świadków w głównej sprawie. Z powodu braku dowodów to nowe śledztwo zostało umorzone 30 października 2015 r. 18 grudnia 2015 r. skarżący został zwolniony z aresztu i objęty aresztem domowym, który trwał do 27 lipca 2016 r. 30 sierpnia 2016 r. skarżący i jego współsprawcy zostali skazani. Został skazany na 12 lat więzienia o zaostrzonym rygorze. Zarówno oskarżeni, jak i prokuratura odwołali się. Wynik następujących po tym postępowań jest nieznany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177412", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Batumi. Był sędzią Sądu Rejonowego w Chulo. 12 listopada 2004 r. Najwyższa Rada Sprawiedliwości wszczęła przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne na podstawie art. 2 ust. 2 lit. a) ustawy z 22 lutego 2000 r. o postępowaniu dyscyplinarnym wobec sędziów sądów powszechnych (dalej: „ustawa o postępowaniu dyscyplinarnym” – patrz punkty 16 i 17 poniżej). Zarzucono mu w szczególności, że trzymał oskarżonego w sprawie karnej rozpatrywanej przez niego w niezgodnym z prawem zatrzymaniu przez okres czternastu dni we wrześniu 2004 r., co zostało zakwalifikowane jako „rażące naruszenie prawa” w rozumieniu powyższego przepisu ustawy o postępowaniu dyscyplinarnym. 18 listopada 2004 r. Skład Rady Dyscyplinarnej Sędziów (dalej: „Skład”), w składzie: pan K.K. (przewodniczący Składu i sprawozdawca), pan G.Ch., pan D.S. i pan I.K., rozpoznał sprawę na rozprawie. Zgodnie z protokołem rozprawy skarżący przyznał się do czynu, którego mu zarzucano. Po zbadaniu okoliczności sprawy Skład uznał skarżącego za winnego zarzucanego przewinienia. Opisując błąd, o który mowa, jako niedopuszczalny, Skład postanowił, mimo braku wcześniejszych sankcji dyscyplinarnych i jego dobrej opinii zawodowej, odwołać skarżącego z zajmowanego stanowiska sędziowskiego. Skarżący wniósł odwołanie do Rady Dyscyplinarnej Sędziów (dalej: „Rada Dyscyplinarna”) w zakresie faktów i prawa. Kwestionował ocenę okoliczności sprawy oraz zastosowanie przepisów prawa do ustalonych faktów w decyzji z 18 listopada 2004 r. Decyzją z 27 stycznia 2005 r. Rada Dyscyplinarna jednogłośnie utrzymała w mocy w całości decyzję Składu z 18 listopada 2004 r. Skarżący odwołał się w zakresie prawa do Sądu Najwyższego Gruzji. Wyrokiem z 11 lipca 2005 r. Sąd Najwyższy uchylił decyzję Rady Dyscyplinarnej z 27 stycznia 2005 r. z powodu braku uzasadnienia i prawnej oceny faktów oraz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 4 sierpnia 2005 r. Rada Dyscyplinarna, w składzie sześciu członków, w tym trzech członków: pana K.K. (przewodniczącego i sprawozdawcę), pana G.Ch., pana I.K., którzy zasiadali na pierwszej rozprawie, ponownie rozpoznała sprawę skarżącego; innym członkiem Rady Dyscyplinarnej uczestniczącym w rozpoznaniu sprawy skarżącego była pani N.K. W trakcie rozprawy skarżący wniósł o wyłączenie powyższych trzech członków składu orzekającego – pana K.K., pana G.Ch. i pana I.K – z powodu, że rozpoznawali jego sprawę, gdy była ona przed Składem w dniu 18 listopada 2004 r. Wniosek został oddalony. Po ponownym rozważeniu wszystkich okoliczności faktycznych sprawy Rada Dyscyplinarna stwierdziła w swojej decyzji z 4 sierpnia 2005 r., że skarżący dopuścił się „rażącego naruszenia prawa” i utrzymała w mocy w całości decyzję Składu z 18 listopada 2004 r. W swoim odwołaniu w zakresie prawa skarżący skarżył się, że pan K.K. przewodniczył wszystkim składom zarówno Rady Dyscyplinarnej, jak i Składu, oraz że trzech członków zasiadających w Radzie Dyscyplinarnej, gdy orzekała ona 4 sierpnia 2005 r., zajmowało się już sprawą w pierwszej instancji 18 listopada 2004 r. Skarżył się również na odrzucenie jego wniosku o ich wyłączenie. Wreszcie skarżący krytykował pośpiech, z jakim sprawa została rozpoznana przez Radę Dyscyplinarną. 14 listopada 2005 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżącego w zakresie prawa, uznając, że sprawa została obiektywnie i wyczerpująco zbadana przez organy dyscyplinarne, a wymierzona kara była odpowiednia. Co do reszty, zauważając, że ustawa o postępowaniu dyscyplinarnym ustanowiła system, w którym członkowie panelu dyscyplinarnego mogą również zasiadać w Radzie Dyscyplinarnej, Sąd Najwyższy stwierdził, że skład składów orzekających, na które skarżył się skarżący, był w pełni legalny. Ponadto, w opinii sądu, fakt, że osoby te wcześniej uczestniczyły w rozpoznaniu sprawy, nie był sam w sobie wystarczający, aby udowodnić, że Rada Dyscyplinarna, wydając orzeczenie 4 sierpnia 2005 r., nie była bezstronna. Zgodnie z materiałami dostępnymi w aktach sprawy, skarżący nie zgłaszał, nawet w najmniejszym stopniu, ani przed Składem, Radą Dyscyplinarną ani Sądem Najwyższym, żadnych skarg na brak kwalifikacji zawodowych ze strony któregokolwiek z indywidualnych członków Rady Dyscyplinarnej uczestniczących w rozpoznaniu jego sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177398", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Podgoricy. 6 września 2003 r. skarżący wniósł wniosek do Komisji ds. Restytucji (Komisija za restituciju nepokretnosti) w Berane o restytucję nieruchomości wywłaszczonej od jego ojca w 1969 roku. W następstwie przyjęcia nowej ustawy o restytucji (Zakon o povraćaju oduzetih imovinskih prava i obeštećenju), 28 grudnia 2005 r. skarżący złożył kolejny wniosek do nowo utworzonej Komisji ds. Restytucji i Odszkodowań w Berane (Komisija za povraćaj oduzetih imovinskih prava i obeštećenja) o odszkodowanie. W 2008 roku wszystkie Komisje ds. Restytucji i Odszkodowań zostały połączone w trzy komisje regionalne w Barze, Bijelo Polje i Podgoricy. Ze względu na lokalizację wywłaszczonej nieruchomości wniosek skarżącego został przekazany do Komisji z siedzibą w Bijelo Polje (dalej: „Komisja”). 19 lutego 2009 r. skarżący zwrócił się o opinię do niezależnego biegłego w sprawie wywłaszczonej nieruchomości. 21 lipca 2009 r. Komisja również zwróciła się o sporządzenie raportu z wyceny wywłaszczonej nieruchomości. Raport został złożony w Komisji 24 lipca 2009 r. W związku z bezczynnością Komisji, 4 września 2009 r. skarżący wniósł odwołanie (žalba zbog ćutanja uprave) do Komisji Odwoławczej (Komisija za žalbe u postupku za povraćaj imovinskog prava ili obeštećenja). 23 października 2009 r. i 5 grudnia 2013 r. skarżący złożył skargi, odpowiednio do Ministerstwa Finansów i Sądu Administracyjnego, na bezczynność Komisji Odwoławczej. 24 grudnia 2013 r. Komisja Odwoławcza zobowiązała Komisję do rozpatrzenia wniosku skarżącego w terminie 30 dni. 13 października 2014 r. Komisja oddaliła wniosek skarżącego. 23 grudnia 2014 r. Komisja Odwoławcza utrzymała to rozstrzygnięcie w mocy. Skarżący wniósł skargę do Sądu Administracyjnego w celu uzyskania naprawienia. 17 kwietnia 2015 r. Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 23 kwietnia 2015 r. 23 czerwca 2015 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 24 lipca 2015 r. Sąd Konstytucyjny oddalił jego skargę z powodu niewyczerpania innych dostępnych środków wewnętrznych. Zdaniem Sądu Konstytucyjnego skarżący powinien był najpierw skorzystać z dodatkowego wniosku o nadzwyczajne zbadanie swojej sprawy (zahtjev za vanredno preispitivanje sudske odluke).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177650", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Rybnicy. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 28 lipca 1999 r. skarżący został aresztowany w Rybnicy na podstawie decyzji prokuratora samozwańczej „Mołdawskiej Republiki Naddniestrza” („MRN”; w celu uzyskania dalszych informacji o „MRN” zob. Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji [Wielka Izba], skarga nr 48787/99, §§ 28-185, ETPC 2004‑VII oraz Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji [Wielka Izba], skargi nr 43370/04 i 2 inne, §§ 8-42, ETPC 2012 (wyciągi)). Oskarżono go o oszustwo i podżeganie do wręczania łapówek. 17 maja 2000 r. Sąd Rejonowy w Kamience, który podlegał jurysdykcji „MRN”, uznał skarżącego za winnego i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności. Według skarżącego, wniósł on apelację, jednak została ona odrzucona przez Sąd Najwyższy „MRN” w nieokreślonym terminie. Skarżący początkowo odbywał karę w więzieniu nr 2 w Tyraspolu. 25 października 2001 r. został przeniesiony do Szpitala Więziennego Pruncul, który znajdował się pod kontrolą władz mołdawskich. 30 października 2001 r. podpisał pełnomocnictwo upoważniające mającą siedzibę w Kiszyniowie pozarządową organizację „Prawnicy dla Praw Człowieka” (LHR) do reprezentowania go przed Trybunałem. To pełnomocnictwo, wraz z formularzem skargi, wpłynęło do Trybunału w dniu 19 listopada 2001 r. 20 listopada 2001 r. prawnik z LHR poinformował Prokuraturę Generalną Mołdawii, że skarżący i siedem innych osób jest przetrzymywanych w Szpitalu Więziennym Pruncul na podstawie tego, że zostali oni skazani przez sądy „MRN”. Wniósł o ich natychmiastowe zwolnienie, biorąc pod uwagę, że zostali oni skazani przez bezprawne sądy. Zaznaczył również, że niektórzy z tych ośmiu zatrzymanych już złożyli skargi do Trybunału oraz że niewydanie ich na wolność natychmiast lub jakakolwiek próba przekazania ich z powrotem władzom „MRN” spowodowałoby poniesienie odpowiedzialności przez Republikę Mołdawii. Podobny list został wysłany w tym samym dniu do Ministra Sprawiedliwości. 21 listopada 2001 r. członkowie LHR zorganizowali konferencję prasową, podczas której poinformowali media o okolicznościach sprawy oraz o liście wysłanym do Prokuratury Generalnej w dniu poprzednim. Również 21 listopada 2001 r. wszyscy ośmiu zatrzymanych, w tym skarżący, zostali podobno przeniesieni z powrotem do więzień „MRN”. 23 listopada 2001 r. LHR poinformowało media o przeniesieniu zatrzymanych z powrotem pod władzę „MRN” w dniu 21 listopada 2001 r. 26 listopada 2001 r. Kierownik Departamentu Instytucji Penitencjarnych Ministerstwa Sprawiedliwości poinformował LHR, że zatrzymani wymienieni w ich wniosku z 20 listopada 2001 r. nie przebywają w Szpitalu Więziennym Pruncul. 7 grudnia 2001 r. prawnik z LHR napisał do Ministerstwa Sprawiedliwości „MRN”, prosząc o zgodę na widzenie ze skarżącym i informując, że planuje złożyć w imieniu skarżącego skargę do Trybunału. Nigdy nie otrzymał odpowiedzi na ten list. 22 stycznia 2002 r. skarżący został zwolniony z więzienia na podstawie aktu amnestyjnego. Skarżący opisał warunki swojego uwięzienia w „MRN” w następujący sposób. Był podobno przetrzymywany w celi z kilkoma osobami chorującymi na gruźlicę i ryzykował zachorowanie na tę chorobę. W trakcie jego uwięzienia w więzieniu nr 2 w Tyraspolu około 100 zatrzymanych tam zmarło na gruźlicę. Był również nękany przez owady pasożytnicze. Skarżący jest osobą z niepełnosprawnością III grupy, ale nie otrzymywał żadnych leków podczas uwięzienia. Jedzenie było podawane tylko raz dziennie i było bardzo niskiej jakości.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177671", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku we Władykaukazie, w Republice Północnej Osetii-Alanii. Obecnie jest osadzony w kolonii karnej nr 1 we Władykaukazie („kolonia karna”). 21 stycznia 2013 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem handlu narkotykami i przewieziony do aresztu śledczego nr 20/1 w Groznym, Republice Czeczeńskiej („areszt śledczy”). 17 lipca 2014 r. Sąd Miejski w Gudermesie w Republice Czeczeńskiej uznał go za winnego zarzucanych czynów i skazał na trzynaście lat pozbawienia wolności. Podczas badania lekarskiego przy przyjęciu do aresztu śledczego lekarz zauważył przebarwienie na twarzy skarżącego i zlecił wykonanie biopsji. Badanie przeprowadzone 27 lutego 2013 r. w Regionalnym Szpitalu Onkologicznym w Groznym wykazało czerniaka, rodzaj raka skóry. Zalecono radioterapię i operację. Takie leczenie uznano za zaawansowaną opiekę medyczną, która mogła być świadczona jedynie w ramach specjalnego programu i w ograniczonej liczbie przypadków. 16 września 2013 r. komisja lekarska Ministerstwa Opieki Zdrowotnej Republiki Czeczeńskiej zaproponowała skarżącemu udział w tym programie. W październiku i listopadzie 2013 r. został przewieziony do Regionalnego Szpitala Onkologicznego w Rostowie („szpital onkologiczny”). Został zbadany i poinformowany, że nowotwór może zostać usunięty, ale odmówił leczenia. 3 czerwca 2014 r. skarżący został zbadany w Instytucie Badań nad Rakiem w Rostowie („instytut onkologiczny”). Zalecono chirurgiczne usunięcie czerniaka. Wydaje się, że zaplanowano kilka dalszych konsultacji w tej placówce, jednak władze więzienne nie zapewniły jego stawienia się. 20 czerwca i 5 września 2014 r. zespół lekarzy ze szpitala onkologicznego wielokrotnie zalecał chirurgiczne usunięcie czerniaka. Skarżący wyraził zgodę na leczenie, ale kilka dni później wycofał ją, twierdząc, że nie ufa lekarzom praktykującym w Republice Czeczeńskiej. 22 września 2014 r. skarżący został przyjęty do Szpitala Miejskiego w Groznym w celu operacji usunięcia nowotworu, ale następnego dnia odmówił jej ze względu na brak zaufania do lekarzy. Pod koniec grudnia 2014 r. został przeniesiony z aresztu śledczego do kolonii karnej, gdzie miał odbyć karę. 2 kwietnia 2015 r. kolejna biopsja wykazała, że guz skarżącego to rak podstawnokomórkowy w średnim stadium, inny rodzaj raka skóry. Biorąc pod uwagę rozmiar rozprzestrzenienia się guza, zalecono rekonstrukcyjną operację twarzy. Kilka dni później, po uświadomieniu sobie, że guz powiększył się, skarżący wyraził pisemną zgodę na zaleconą operację. Władze więzienne skontaktowały się ze szpitalem onkologicznym w celu zorganizowania leczenia. 6 kwietnia 2015 r. dyrektor szpitala onkologicznego poinformował władze więzienne, że placówka medyczna nie jest w stanie przeprowadzić tak skomplikowanej operacji. 27 października 2015 r. skarżący złożył wniosek o przedterminowe zwolnienie z więzienia ze względów zdrowotnych. 23 listopada 2015 r. Sąd Rejonowy Promyszlennyj we Władykaukazie odmówił rozpoznania wniosku co do meritum, ponieważ jego choroba nie została uwzględniona w Rozporządzeniu Rządu nr 54 z 6 lutego 2004 r., określającym listę chorób uzasadniających przedterminowe zwolnienie. Zgodnie z rozporządzeniem o przedterminowe zwolnienie ze względów zdrowotnych mogli ubiegać się jedynie pacjenci z rakiem w terminalnym stadium. 11 stycznia 2016 r. skarżący złożył wniosek o zastosowanie środków tymczasowych na podstawie reguły 39 Regulaminu Sądu, skarżąc się na niemożność poddania się skomplikowanej operacji raka, niezbędnej w jego sytuacji dla ratowania życia. 25 stycznia 2016 r. Trybunał, działając na podstawie reguły 39, wskazał Rządowi Federacji Rosyjskiej, że w interesie właściwego toku postępowania pożądane jest, aby skarżący został niezwłocznie zbadany przez ekspertów medycznych niezależnych od systemu penitencjarnego w celu ustalenia: (i) czy otrzymywał odpowiednią opiekę medyczną; (ii) czy jego aktualny stan zdrowia jest zgodny z odbywaniem kary w kolonii karnej; oraz (iii) czy stan jego zdrowia wymaga pilnej operacji i/lub przeniesienia do odpowiedniego szpitala cywilnego lub więziennego. Ponadto poproszono Rząd o zapewnienie przeniesienia skarżącego do takiego odpowiedniego szpitala w celu operacji, o ile eksperci medyczni uznają, że wymagana jest pilna operacja w szpitalu. 4 marca 2016 r. Rząd odpowiedział na list Trybunału z 25 stycznia 2016 r., stwierdzając, że przeniesienie skarżącego do szpitala w celu operacji zaplanowano na 10 marca 2016 r. Przedłożyli również następujące dokumenty: dokument określający okresy aresztowania skarżącego, dokument dotyczący warunków jego osadzenia, raport wydany przez władze więzienne dotyczący jego aktualnego stanu zdrowia, oryginały i maszynopisy jego dokumentacji medycznej oraz kopie korespondencji między władzami medycznymi a więziennymi dotyczącej operacji skarżącego. Dziesięć dni później skarżący został przewieziony do więziennego oddziału medycznego nr 61 w Rostowie nad Donem („więzienny oddział medyczny”) w celu operacji. W tej placówce został zbadany przez cywilnego onkologa, który potwierdził konieczność operacji twarzy. Zgodnie z listem naczelnika oddziału medycznego z 14 kwietnia 2016 r., placówka nie była w stanie przeprowadzić żadnej operacji, ponieważ jej blok operacyjny przechodził remont. Po dowiedzeniu się o niemożności zapewnienia skarżącemu wymaganego leczenia przez oddział medyczny, władze więzienne poprosiły instytut onkologiczny o przeprowadzenie operacji. Wniosek został odrzucony ze względu na brak odpowiednich środków bezpieczeństwa w instytucji. Szpital był jednak gotowy podpisać porozumienie z władzami więziennymi i wysłać chirurga do więziennego oddziału medycznego, aby operować skarżącego. Wydaje się, że w odpowiedzi na kroki podjęte przez władze więzienne w celu zapewnienia skarżącemu operacji przez cywilnego chirurga onkologicznego, 31 maja 2016 r. odmówił on leczenia. Następnego dnia został wypisany z oddziału medycznego i powrócił do kolonii karnej. 6 października 2016 r. skarżący wyraził zgodę na leczenie w szpitalu onkologicznym. Władze więzienne rozpoczęły organizowanie jego przeniesienia do szpitala w Kraju Krasnodarskim. Strony nie złożyły informacji o dalszym przebiegu sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177663", "text": "Pierwszy skarżący, pan Stemplys, urodził się w 1963 roku i mieszka w Mariampolu. Drugi skarżący, pan Debesys, urodził się w 1954 roku i mieszka w Wilnie. Pierwszy skarżący był przetrzymywany w Zakładzie Karnym w Pravieniškės od 6 kwietnia 2005 r. do 28 sierpnia 2015 r. 19 grudnia 2012 r. złożył powództwo cywilne przeciwko Państwu, twierdząc, że jest przetrzymywany w przepełnionych i niehigienicznych celach oraz że w wyniku tego pogorszył się jego stan zdrowia. Domagał się 250 000 litów litewskich (LTL – około 72 400 euro (EUR)) z tytułu szkody niemajątkowej. 26 lutego 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kownie uwzględnił powództwo skarżącego w części. Uznał przede wszystkim, że termin dochodzenia odszkodowania wynosi trzy lata od wyrządzenia szkody, w związku z czym oddalił część powództwa skarżącego dotyczącą okresu sprzed 19 grudnia 2009 r. jako przedawnioną. Następnie sąd stwierdził, że w okresie od 19 grudnia 2009 r. do 19 grudnia 2012 r. (dnia złożenia skargi przez skarżącego) dysponował on powierzchnią mieszkalną od 1,98 do 2,74 m², co naruszało krajowy standard wynoszący 3,1 m². Sąd stwierdził jednak, że warunki sanitarne w celach odpowiadały odpowiednim normom higieny obowiązującym w kraju. Oddalił również jako nieudowodnione twierdzenie skarżącego, że jego stan zdrowia się pogorszył. Sąd podkreślił ponadto, że skarżący był przetrzymywany w zakładzie typu akademik, mógł swobodnie poruszać się w ciągu dnia i miał dostęp do różnych zajęć rekreacyjnych i edukacyjnych. Przyznano mu 1000 LTL (około 290 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. 7 października 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy w całości wyrok sądu pierwszej instancji. W nieokreślonym dniu skarżący złożył nowe powództwo cywilne przeciwko Państwu dotyczące warunków jego osadzenia po 19 grudnia 2012 r., domagając się 63 750 LTL (około 18 500 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. 21 października 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kownie uwzględnił powództwo skarżącego w części. Stwierdził, że w okresie od 19 grudnia 2012 r. do 21 października 2013 r. (dnia wydania orzeczenia przez sąd) skarżący miał do dyspozycji 1,98 m² powierzchni mieszkalnej, co naruszało krajowy standard wynoszący 3,1 m², oraz że w tym okresie przez czternaście dni został umieszczony w izolacji karnej, gdzie miał do dyspozycji 3,47 m² powierzchni mieszkalnej, co naruszało krajowy standard wynoszący 3,6 m². Ponownie sąd stwierdził, że warunki sanitarne w celach odpowiadały odpowiednim normom higieny obowiązującym w kraju oraz oddalił jako nieudowodnione roszczenia skarżącego, że jego stan zdrowia się pogorszył. Przyznano mu 400 LTL (około 116 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. 25 sierpnia 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy w całości wyrok sądu pierwszej instancji. Drugi skarżący był przetrzymywany w Zakładzie Karnym w Pravieniškės od 19 maja 2001 r. do 20 grudnia 2013 r. 28 czerwca 2012 r. złożył powództwo cywilne przeciwko Państwu, twierdząc, że jest przetrzymywany w przepełnionych i niehigienicznych celach oraz że w wyniku tego pogorszył się jego stan zdrowia. Domagał się 125 000 LTL (około 36 200 EUR) z tytułu szkody majątkowej i niemajątkowej. 26 lutego 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kownie uwzględnił powództwo skarżącego w części. Uznał przede wszystkim, że termin dochodzenia odszkodowania wynosi trzy lata od wyrządzenia szkody, w związku z czym oddalił część powództwa skarżącego dotyczącą okresu sprzed 28 czerwca 2009 r. jako przedawnioną. Następnie sąd stwierdził, że w okresie od 28 czerwca 2009 r. do 28 czerwca 2012 r. (dnia złożenia skargi przez skarżącego) dysponował on około 2,55 m² powierzchni mieszkalnej, co naruszało krajowy standard wynoszący 3,1 m². Sąd stwierdził jednak, że warunki sanitarne w celach odpowiadały odpowiednim normom higieny obowiązującym w kraju. Stwierdził również, że pogorszenie stanu zdrowia skarżącego nie było związane z warunkami jego osadzenia. Sąd podkreślił ponadto, że skarżący był przetrzymywany w zakładzie typu akademik, mógł swobodnie poruszać się w ciągu dnia i miał dostęp do różnych zajęć rekreacyjnych i edukacyjnych. Przyznano mu 1000 LTL (około 290 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. 15 października 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy w całości wyrok sądu pierwszej instancji. 15 maja 2013 r. skarżący złożył nowe powództwo cywilne przeciwko Państwu dotyczące warunków jego osadzenia po 28 czerwca 2012 r., domagając się 33 875 LTL (około 9 800 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. 16 września 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kownie uwzględnił powództwo skarżącego w części. Stwierdził, że w okresie od 28 czerwca 2012 r. do 15 maja 2013 r. (dnia złożenia skargi przez skarżącego) skarżący dysponował powierzchnią mieszkalną od 1,59 do 2,77 m², co naruszało krajowy standard wynoszący 3,1 m². Ponownie sąd stwierdził, że warunki sanitarne w celach odpowiadały odpowiednim normom higieny obowiązującym w kraju oraz nie znalazł związku przyczynowego między pogorszeniem stanu zdrowia skarżącego a warunkami jego osadzenia. Przyznano skarżącemu 500 LTL (około 145 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. 18 września 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy w całości wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177651", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Toronto w Kanadzie. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. Skarżący był dyrektorem spółki (D.) zarejestrowanej na Ukrainie. W 1996 roku, w imieniu D., zawarł umowę z kołchozem (N.), położonym w samozwańczej „Mołdawskiej Republice Naddniestrza” („MRN” – w celu uzyskania dalszych informacji o „MRN” patrz sprawa Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji [Wielka Izba], nr 48787/99, §§ 28-185, ECHR 2004‑VII, oraz Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji [Wielka Izba], nr 43370/04 i 2 inne, §§ 8-42, ECHR 2012 (wyciągi)). Na mocy umowy N. zobowiązał się do wysłania do D. 15 ton papryki i 5 ton masła, podczas gdy D. zobowiązał się do wysłania do N. 275 ton oleju napędowego jako zapłaty. Następnie N. wysłał paprykę, jednak według skarżącego część z niej była niskiej jakości, w wyniku czego D. poniósł straty finansowe. W konsekwencji D. odmówił wysłania oleju napędowego. 22 grudnia 1996 r. skarżący został wezwany do Wydziału do Walki z Przestępczością Zorganizowaną w Krzywym Rogu na Ukrainie i poproszony o wyjaśnienie przyczyn odmowy wysłania oleju napędowego. 24 stycznia 1997 r. został wezwany ponownie. Po drugim przesłuchaniu został zabrany, rzekomo wbrew jego woli i bez paszportu, do „MRN”. Skarżący został oskarżony o oszustwo przez władze „MRN”. 30 grudnia 1999 r. został skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności przez Sąd Ludowy w Rybnicy, który podlegał jurysdykcji „MRN”. Nie odwołał się od tego wyroku, który w następstwie stał się prawomocny. 2 marca 2002 r. skarżący został zwolniony z więzienia na podstawie aktu amnestyjnego. Podczas tymczasowego aresztowania oraz po skazaniu skarżący był początkowo przetrzymywany w izolacji przez ponad dwa lata. Cela była betonowym pudełkiem bez okien lub wentylacji, a także bez naturalnego światła, toalety lub wody bieżącej. Zdaniem skarżącego, po przeniesieniu do zwykłej celi i aż do momentu zwolnienia, był przetrzymywany w celach z osobami chorymi na gruźlicę. W czasie jego przetrzymywania kilku więźniów zmarło na gruźlicę. Otrzymywał jedzenie raz dziennie – około 250 gramów zupy (niezawierającej białka ani witamin), 100 gramów kaszy tej samej jakości oraz 250 gramów chleba. W wyniku braku jedzenia skarżący odczuwał ciągłe bóle głodowe, które uważał za równoznaczne z torturami. Cela była zarażona pasożytami krwiożerczymi. Ich ukąszenia powodowały dyskomfort i swędzenie, co z kolei powodowało powstawanie ran krwawiących po drapaniu. W rezultacie zaraził się chorobą skóry – streptodermią. Brak leczenia medycznego sprawiał, że cierpiał, i był w stanie wyleczyć się tylko dzięki lekom pożyczonym od innego więźnia. Brak leków sprawiał, że stale obawiał się zachorowania bez możliwości otrzymania pomocy. W nieznanej dacie w 1997 r. adwokat skarżącego złożył skargę do Prokuratury Generalnej Mołdawii na bezprawne przetrzymywanie jego klienta zarządzone przez władze „MRN”. W liście z 21 stycznia 1998 r. Prokuratura odpowiedziała, że skarga została przyjęta i że wniesiono sprawę do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości o unieważnienie jakiegokolwiek wyroku sądu „MRN”, który mógłby zostać wydany wobec skarżącego. 14 listopada 2000 r., w odpowiedzi na skargę adwokata skarżącego, Prokuratura Generalna Mołdawii poinformowała go, że wszczęto śledztwo karne w sprawie uprowadzenia jego klienta. Stwierdzono, że celem śledztwa jest ustalenie, czy skarżący rzeczywiście został uprowadzony, a jeśli tak, to przez kogo i dokładnie z jakiego miejsca. 19 lutego 2001 r. Prokuratura Generalna Mołdawii poinformowała adwokata skarżącego, że 17 stycznia 2001 r. uchylono wcześniej podjętą decyzję o umorzeniu śledztwa; dokumenty dotyczące śledztwa w sprawie skargi na porwanie z terytorium Ukrainy zostały przesłane do prokuratury ukraińskiej. W odpowiedzi na skargę dotyczącą jego klienta, wniesioną w nieznanej dacie do Prezydenta Rosji, adwokat skarżącego został 25 września 2002 r. poinformowany, że skarga została przekazana do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości Mołdawii.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177342", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Kijowie. W chwili zdarzeń był dyrektorem prywatnej firmy. W sierpniu 2002 r. wszczęto przeciwko Skarżącemu postępowanie karne z powodu podejrzenia uchylania się od opodatkowania i fałszerstwa urzędowego. Następnie zarzut uchylania się od opodatkowania został umorzony. 7 grudnia 2004 r. Kijowski Sąd Rejonowy Dnieprowski („Sąd Dnieprowski”) uznał Skarżącego za winnego fałszerstwa urzędowego. Uznał, że wprowadził on świadomie fałszywe dane do deklaracji podatkowych firmy. Dokładniej, zamiast zastosować metodę amortyzacji liniowej w odniesieniu do wartości niematerialnych i prawnych firmy, Skarżący obliczył ich koszty amortyzacji jako różnicę między przychodami brutto firmy a wydatkami. W rezultacie dokumenty wykazywały brak jakiegokolwiek zysku lub straty w działalności firmy, podczas gdy w rzeczywistości ponosiła ona straty. Skarżący został skazany na rok ograniczenia wolności (mianowicie odbywanie kary w zakładzie karnym typu półotwartego w miejscu zamieszkania) z zakazem zajmowania stanowisk administracyjnych przez rok. Wyrok został zawieszony na okres próby wynoszący jeden rok. Skarżący zobowiązał się do nieopuszczania miasta do czasu uprawomocnienia się wyroku. Skarżący wniósł apelację. Podniósł on, że działalność firmy była przedmiotem licznych kontroli podatkowych, które nie wykryły żadnych naruszeń przepisów podatkowych. W związku z tym twierdził, że nie dopuścił się żadnego czynu karalnego oraz że ten fakt nie zwrócił należytą uwagi sądu pierwszej instancji. Ponadto Skarżący uznał, że biegły przesłuchany w trakcie procesu nie posiadał odpowiednich kwalifikacji. Na koniec argumentował, że śledczy policji podatkowej, który został również przesłuchany, nie był bezstronny i że nie powinno się powoływać na jego zeznania. W związku z tym Skarżący zwrócił się do sądu odwoławczego o uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji i wydanie nowego, uniewinniającego go z powodu braku znamion czynu zabronionego w jego działaniu. 10 lutego 2005 r. Sąd Dnieprowski wysłał pismo do Kijowskiego Sądu Miejskiego („Sąd Odwoławczy”) o następującej treści: „[Sąd Dnieprowski] przesyła Panu sprawę karną dotyczącą [Skarżącego], skazanego na podstawie art. 366 § 1 Kodeksu Karnego Ukrainy [fałszerstwo urzędowe], w celu rozpoznania odwoławczego 17 marca 2005 r. o godz. 10:35”. Oprócz prezesa Sądu Odwoławczego, powyższe pismo zostało skierowane również do prokuratora, Skarżącego i jego adwokata. W aktach sprawy nie ma dowodów na to, czy Skarżący i/lub jego adwokat otrzymali je. Według Skarżącego nie wiedzieli oni o jego istnieniu. 17 marca 2005 r., po rozprawie odbytej z udziałem prokuratora, ale w nieobecności zarówno Skarżącego, jak i jego adwokata, sąd odwoławczy oddalił apelację Skarżącego. Sąd wydał postanowienie „po wysłuchaniu sprawozdania sędziego sprawozdawcy sądu odwoławczego oraz wyjaśnień prokuratora, który uznał wyrok za legalny, a apelację [Skarżącego] za bezzasadną, po sprawdzeniu materiałów z akt sprawy i po omówieniu argumentów podniesionych w apelacji”. Kwestia nieobecności Skarżącego i jego adwokata na rozprawie nie została wspomniana w postanowieniu sądu odwoławczego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, kwestionując, między innymi, rozpoznanie jego sprawy w postępowaniu odwoławczym w jego nieobecności i nieobecności jego adwokata, uznając to za naruszenie jego prawa do obrony. 23 stycznia 2007 r. Sąd Najwyższy w postępowaniu pisemnym utrzymał w mocy orzeczenia sądów niższych instancji. Powołując się na materiały z akt sprawy, stwierdził, że sąd pierwszej instancji poinformował Skarżącego i jego adwokata o wyznaczonej rozprawie odwoławczej, bez podawania bliższych szczegółów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177936", "text": "Skarżąca urodziła się w 1973 roku i mieszka w Mersin. Skarżąca jest nauczycielką w szkole podstawowej, a wówczas była członkinią i sekretarzem lokalnego oddziału związku zawodowego Pracowników Oświaty i Nauki (Eğitim ve Bilim Emekçileri Sendikası). 28 listopada 2008 r. skarżąca wzięła udział w demonstracji zorganizowanej przez wyżej wymieniony związek zawodowy pod hasłem „Nie dla przemocy wobec kobiet”. 29 czerwca 2009 r. Rejonowy Dyrektoriat Edukacji Narodowej nałożył na skarżącą sankcję dyscyplinarną w postaci nagany za udział w wyżej wspomnianej demonstracji na podstawie art. 125 ustawy nr 657 o pracownikach służby cywilnej. 10 lipca 2009 r. skarżąca wniosła sprzeciw od tej decyzji i zażądała jej uchylenia. 29 lipca 2009 r. Komisja Dyscyplinarna gubernatora dystryktu Yenişehir oddaliła sprzeciw skarżącej, uznając, że zaskarżona decyzja była zgodna z prawem i nie istniały podstawy do jej uchylenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177939", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i mieszka w Stambule. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 7 grudnia 2009 r. skarżący został aresztowany. 9 grudnia 2009 r. skarżący został tymczasowo aresztowany przez sędziego Sądu Okręgowego w Stambule w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw na rzecz nielegalnej organizacji terrorystycznej, rozpowszechniania propagandy na rzecz tej samej organizacji, przechowywania materiałów niebezpiecznych oraz uszkodzenia mienia publicznego. 30 grudnia 2009 r. prokurator w Stambule wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Stambule. 6 maja 2010 r. przed Sądem Okręgowym w Stambule odbyła się pierwsza rozprawa. Na zakończenie rozprawy sąd zarządził przedłużenie jego aresztowania tymczasowego w obecności skarżącego. Skarżący wniósł zażalenie na tę decyzję. 20 maja 2010 r. 10. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule oddalił to zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy. Wydając decyzję, sąd wziął pod uwagę pisemną opinię prokuratora, która nie została przekazana skarżącemu ani jego przedstawicielowi. 10 grudnia 2010 r. skarżący został zwolniony z aresztu tymczasowego. W chwili wniesienia skargi postępowanie przeciwko skarżącemu było nadal w toku przed sądem pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177341", "text": "Skarżący urodził się w 1940 roku i mieszka w Odessie. W czasie zdarzeń skarżący był dyrektorem generalnym spółki joint venture V. („spółka V.”), która miała swoją siedzibę w pomieszczeniach należących do spółki akcyjnej Y. („spółka Y.”). W marcu 2001 roku zmienił się właściciel spółki Y. Nowe zarząd zakwestionowało legalność korzystania z jego pomieszczeń przez spółkę V. Dokładniej, zakwestionowali umowę najmu z 12 stycznia 1999 roku dotyczącą tych pomieszczeń, która została podpisana przez skarżącego, z jednej strony, oraz N., ówczesnego prezesa zarządu spółki Y., z drugiej strony. Na mocy tej umowy spółka V. mogła korzystać z omawianych powierzchni biurowych od 12 stycznia 1999 roku do 12 stycznia 2020 roku bez żadnej płatności, ale w zamian za określone świadczenia na rzecz spółki Y. Od kwietnia 2001 roku spółka Y. nie pozwalała już spółce V. na dostęp do swoich pomieszczeń. W rezultacie skarżący przekształcił swoje mieszkanie w tymczasową siedzibę spółki V. W czerwcu 2001 roku spółka V. wszczęła postępowanie gospodarcze przeciwko spółce Y., domagając się realizacji umowy najmu. Spółka Y. z kolei wniosła pozew wzajemny, domagając się unieważnienia tej umowy. Ostateczną decyzją Sądu Najwyższego z 25 września 2003 roku sądy krajowe oddaliły powództwo spółki V. i umorzyły postępowanie w zakresie powództwa wzajemnego spółki Y. Uznano, że „nie ma przedmiotu sporu”, ponieważ zaskarżona umowa nie przewidywała podstawowych warunków nieodłącznych dla umowy najmu i w związku z tym nie mogła być uznana za umowę najmu. 3 października 2001 roku wszczęto sprawę karną w związku z podejrzeniem sfałszowania umowy najmu z 12 stycznia 1999 roku, bez wskazywania konkretnych osób. 8 października 2001 roku Odeska Rejonowa Prokuratura Prymorska („Prokuratura Prymorska”) wydała nakaz zajęcia piętnastu dokumentów istotnych dla śledztwa, takich jak oryginał samej umowy najmu, związana z nią korespondencja oraz kilka oświadczeń o odbiorze usług wskazanych w umowie (patrz punkt 7 powyżej). Zajęcie miało zostać przeprowadzone w biurze spółki V. 11 października 2001 roku zajęcie miało miejsce w mieszkaniu skarżącego, w obecności jego żony. Wydaje się, że skarżący nie był obecny. Zajęto jedenaście z piętnastu dokumentów wymienionych w nakazie. Protokół zajęcia nie zawierał żadnych informacji o tym, czy został doręczony jakiejkolwiek osobie zajmującej pomieszczenia. Skarżący nie sprecyzował w postępowaniu krajowym ani w niniejszym postępowaniu, w jaki sposób zajęcie dokumentów miało miejsce. 15 października 2001 roku skarżącemu doręczono nakaz zajęcia z 8 października 2001 roku. 22 października 2001 roku śledczy postanowił, że wymagana jest sądowo-biegła ekspertyza podpisów na umowie z 12 stycznia 1999 roku w celu ustalenia ich rzeczywistej daty. 7 listopada 2001 roku Odeski Sąd Rejonowy Prymorski („Sąd Prymorski”) zarządził przeszukanie mieszkania skarżącego, które było również biurem spółki V., w celu pobrania próbek jego pisma ręcznego i podpisów. Jak stwierdzono w postanowieniu sądu, „zeszyty, korespondencja i inne osobiste zapiski [pismem] skarżącego” były wymagane dla powyższej oceny biegłej. To postanowienie nie podlegało odwołaniu. Następnego dnia przeszukanie odbyło się w mieszkaniu skarżącego w jego obecności i skutkowało zajęciem jedenastu dokumentów. Skarżący nie podał żadnego opisu, ani w postępowaniu krajowym, ani w niniejszym postępowaniu, w jaki sposób przeszukanie zostało przeprowadzone. 24 grudnia 2001 roku śledczy zarządził zajęcie dokumentów założycielskich spółki V. z biura spółki. Wydaje się, że zajęcie zostało przeprowadzone tego samego dnia w mieszkaniu skarżącego. 9 stycznia 2002 roku skarżącemu doręczono powyższy nakaz zajęcia. 6 maja 2002 roku zgromadzenie założycieli spółki V. postanowiło o zawieszeniu skarżącego w wykonywaniu obowiązków dyrektora generalnego do czasu trwania toczącego się postępowania karnego. 20 sierpnia 2002 roku prokurator umorzył postępowanie z powodu braku jednoznacznych dowodów popełnienia przestępstwa. Mimo że sądowo-biegła ekspertyza ustaliła, że podpisy na zaskarżonej umowie zostały przeddatowane (mianowicie ustalono, że zostały złożone nie wcześniej niż w lutym 2001 roku), oficjalne zatwierdzenie metod technicznych użytych przez biegłego było przewidziane dopiero na jesień 2002 roku. 1 września 2002 roku skarżący wznowił pełnienie swoich obowiązków w spółce V. 28 sierpnia 2002 roku skarżący wniósł pozew przeciwko Prokuraturze Prymorskiej, domagając się odszkodowania za szkodę niemajątkową rzekomo wyrządzoną przez jej bezprawne działania. Skarżący oparł swój pozew na fakcie, że postępowanie karne zostało umorzone, nie podnosząc żadnych konkretnych zarzutów dotyczących przeszukań i zajęć. Twierdził, że wszczęcie postępowania karnego było arbitralne, co doprowadziło, między innymi, do bezprawnego przeszukania jego mieszkania i zajęcia dokumentów. 9 grudnia 2002 roku Sąd Prymorski oddalił powództwo skarżącego jako bezzasadne. W aktach sprawy nie znajduje się kopia tej decyzji. Wydaje się, że wniosek sądu brzmiał, że skarżący nie poniósł żadnej szkody niemajątkowej. Skarżący odwołał się. Argumentował w szczególności, że zaskarżone środki były pozbawione jakiegokolwiek legalnego celu, biorąc pod uwagę niemożność przeprowadzenia w tamtym czasie sądowo-biegłej ekspertyzy pisma ręcznego zarządzonej przez śledczego. Ponadto podał, że przy zarządzaniu zajęcia dokumentów nie dokonano rozróżnienia między pomieszczeniami spółki a jego domem. Skarżący utrzymywał, że sąd pierwszej instancji pozostawił te kwestie bez rozpoznania. 11 września 2003 roku Odeski Sąd Okręgowy oddalił apelację skarżącego. Uznał w szczególności, że biuro spółki znajdowało się de facto w mieszkaniu skarżącego. W zakresie jego skargi na nieuzasadnione zaniechanie przez sąd oceny wszystkich okoliczności sprawy, sąd apelacyjny oddalił ją jako bezzasadną. 3 lutego 2006 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzje sądów niższych instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177937", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Antalyi. Skarżący jest nauczycielem w szkole średniej. Wówczas był członkiem lokalnego oddziału związku zawodowego Pracowników Oświaty i Nauki (Eğitim ve Bilim Emekçileri Sendikası). W maju 2009 r. wszczęto przeciwko skarżącemu postępowanie dyscyplinarne za powieszenie ogłoszenia zachęcającego do udziału w oświadczeniu prasowym opublikowanym przez jego Związek na tablicy ogłoszeń przeznaczonej do tego celu w biurze oraz za rozdawanie go w jednym z ogólnodostępnych miejsc w szkole. 30 września 2009 r. Powiatowy Dyrektoriat Edukacji Narodowej nałożył na niego karę dyscyplinarną w postaci nagany za powieszanie i rozdawanie komunikatów wytworzonych przez związek zawodowy, którego był członkiem, na mocy art. 125 ustawy nr 657 o pracownikach służby cywilnej. 6 października 2009 r. skarżący wniósł sprzeciw od tej decyzji i żądał jej uchylenia. 15 października 2009 r. Komisja Dyscyplinarna gubernatora okręgu Kepez oddaliła sprzeciw skarżącego, uznając, że zaskarżona decyzja była zgodna z prawem i nie istniały podstawy do jej uchylenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177404", "text": "Skarżący urodził się w 1941 roku i mieszka we wsi Bajorai w Regionie Wileńskim. W dniach 29 grudnia 1999 r., 28 marca 2000 r., 2 maja 2000 r., 4 maja 2000 r., 16 sierpnia 2000 r. oraz 18 września 2000 r. władze krajowe przyznały działki S.J., I.T., E.G., A.G., J.T. oraz A.I. i E.Š. (tym samym rekompensując im lub ich rodzicom mienie znacjonalizowane przez reżim sowiecki (patrz punkt 25 poniżej)), którzy później przenieśli swoje prawa własności na Ž.S. zgodnie z wnioskami złożonymi odpowiednio 28 października 1991 r., 10 października 1991 r., 22 listopada 1991 r., 8 sierpnia 1991 r. i 9 grudnia 1991 r. Ziemia przyznana tym osobom trzecim znajdowała się na tym samym obszarze, na którym przed nacjonalizacją następującą po sowieckiej okupacji Litwy w 1940 r. znajdowała się ziemia ojca skarżącego. W dniu 29 lipca 2000 r. skarżący zwrócił się do władz litewskich z wnioskiem o przywrócenie mu praw własności do 9,5705 hektara ziemi ojca poprzez przyznanie mu nowej działki. W dniu 22 stycznia 2001 r. władze krajowe ustaliły, że część ziemi była niezajęta i mogła zostać zwrócona spadkobiercom. W dniu 15 marca 2002 r. Wileński Sąd Administracyjny Okręgowy orzekł, że przywrócenie praw własności I.T. było bezprawne. W rezultacie działka o powierzchni 0,18 hektara została zwrócona państwu. W dniu 30 lipca 2002 r. skarżący zmienił swój pierwotny wniosek (patrz punkt 7 powyżej) i poprosił o przywrócenie praw własności w naturze. Władze poprosiły skarżącego o dostarczenie dokumentów niezbędnych do kontynuowania procesu przywracania praw własności. W styczniu 2003 r. Administracja Powiatu Wileńskiego (dalej „APW”) zwróciła się do Samorządu Miasta Wilna (dalej „SMW”) z prośbą o ustalenie, czy dana ziemia jest podlegająca wykupowi przez państwo. W lutym 2003 r. SMW stwierdził, że ziemia jest podlegająca wykupowi przez państwo i że kwestia restytucji musi zostać rozstrzygnięta innymi środkami przewidzianymi przez prawo. W związku z tym skarżący został poproszony o wyrażenie woli co do formy, w jakiej chce, aby jego prawa własności do mienia zostały przywrócone. Ponieważ działka wcześniej należąca do ojca skarżącego była podlegająca wykupowi przez państwo, w marcu 2003 r. skarżący poprosił o przyznanie mu nowej działki o równej wartości w Wilnie. W maju 2006 r. APW zwróciła się do SMW z prośbą o wytyczenie dla skarżącego działki ziemi, która wcześniej należała do jego ojca. Jednakże SMW potwierdził, że ziemia jest podlegająca wykupowi przez państwo, ponieważ część jej była już własnością osób trzecich i stanowiła las państwowy. W grudniu 2007 r. APW poinformowała skarżącego, że ziemia jego ojca jest podlegająca wykupowi przez państwo i że kwestia restytucji musi zostać rozstrzygnięta innymi środkami przewidzianymi przez prawo. Skarżący został również poinformowany, że został wpisany na listę osób oczekujących na przywrócenie praw własności i zajmuje 4055. miejsce. W dniu 5 lutego 2009 r. władze podjęły decyzję o przywróceniu skarżącemu praw własności do 0,18 hektara ziemi ojca i poinformowały go, że jego prawa własności do pozostałych 9,3905 hektara zostaną przywrócone w późniejszym terminie. Skarżący wniósł skargę do Wileńskiego Sądu Administracyjnego Okręgowego, prosząc o: (i) uchylenie decyzji władz o przywróceniu praw własności do ziemi ojca osobom trzecim z powodu ich bezprawności, (ii) przyznanie mu 1 422 791 litów litewskich (LTL, około 412 069 euro (EUR)) odszkodowania za szkodę majątkową oraz (iii) zobowiązanie władz do przywrócenia mu praw własności do konkretnej działki. Ten ostatni wniosek został później wycofany. Skarżący twierdził, że decyzje o przywróceniu praw własności do ziemi ojca osobom trzecim były bezprawne, ponieważ złożył swój wniosek w czasie, gdy ziemia ta nie była jeszcze podlegająca wykupowi przez państwo. Jego prawa własności musiały więc zostać przywrócone. APW wyjaśniła, że skarżący złożył wniosek o przywrócenie praw własności w 2000 r., podczas gdy osoby trzecie zrobiły to w 1991 r. (patrz punkty 6 i 7 powyżej). APW oświadczyła również, że skarżący nie dostarczył żadnych dowodów na to, że przywracanie praw własności osobom trzecim naruszyło wymogi prawa krajowego. W dniu 10 kwietnia 2009 r. Wileński Sąd Administracyjny Okręgowy orzekł, że obowiązujące wówczas przepisy nie pozwalały na zwrot ziemi w naturze skarżącemu, ponieważ nie posiadał on na niej żadnych budynków stanowiących jego własność (patrz punkt 24 poniżej). W 2001 r. omawiany przepis został uznany za niekonstytucyjny (patrz punkt 23 poniżej). Sąd orzekł również, że skarżący nie utracił szansy na przywrócenie praw własności. Było również możliwe, że otrzyma działkę o wyższej wartości, dlatego postanowiono, że nie poniósł on szkody majątkowej. Skarżący odwołał się. W dniu 15 marca 2010 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję Wileńskiego Sądu Administracyjnego Okręgowego. Sąd stwierdził, że skarżący nie poprosił o zwrot ziemi w naturze dopóki prawa własności do niej nie zostały już przywrócone osobom trzecim (patrz punkty 6 i 7 powyżej). Sąd stwierdził również, że 29 października 2002 r. była datą ustalenia konkretnego położenia i granic ziemi, o zwrot której w naturze poprosił skarżący. Ponadto nie uznał, aby władze krajowe działały bezprawnie, co byłoby warunkiem wstępnym przyznania odszkodowania za szkodę majątkową. W lutym 2012 r. Państwowa Służba Ziemi poinformowała skarżącego, że w celu przyspieszenia procesu przywracania praw własności obywatelom prawo krajowe zostało zmienione i stało się możliwe otrzymanie przez niego odszkodowania pieniężnego za ziemię. Został również poinformowany, że jeśli chce skorzystać z tej możliwości, ma czas do 1 czerwca 2012 r. na złożenie władzom pisemnego wniosku (patrz punkt 25 poniżej). W maju 2012 r. skarżący odpowiedział, że nie zmienił zdania i nadal chce otrzymać ziemię w naturze lub, jeśli to niemożliwe, działkę o równej wartości w Wilnie. W sierpniu 2014 r. Państwowa Służba Ziemi zapytała SMW, czy możliwe jest wytyczenie jakiejkolwiek wolnej ziemi niepodlegającej wykupowi przez państwo, która mogłaby zostać zwrócona spadkobiercom ojca skarżącego. W listopadzie 2014 r. skarżący został poinformowany, że może zmienić zdanie co do formy restytucji i otrzymać działkę leśną o równej wartości. W liście poproszono go o podjęcie decyzji do 1 marca 2015 r., ale wydaje się, że nie odpowiedział.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177393", "text": "Wnioskodawcy, których imiona i nazwiska, daty urodzenia oraz miejsca zamieszkania wskazano w załączniku, byli wszyscy indywidualnymi drobnymi akcjonariuszami Demirbank, prywatnego banku w Turcji. W różnych datach zakupili oni różne ilości tureckich i niemieckich certyfikatów akcji Demirbank poprzez niemiecki rynek giełdowy. Decyzją z dnia 6 grudnia 2000 r. Urząd Regulacji i Nadzoru Bankowego (Bankalar Düzenleme ve Denetleme Kurulu – dalej „Urząd”) zdecydował o przeniesieniu zarządu i kontroli nad Demirbank do Funduszu Ubezpieczenia Depozytów Oszczędnościowych (Tasarruf Mevduatı Sigorta Fonu – dalej „Fundusz”). W swojej decyzji Urząd stwierdził, że aktywa Demirbank były niewystarczające do pokrycia jego zobowiązań i że kontynuacja jego działalności zagrażałaby bezpieczeństwu i stabilności systemu finansowego. W związku z tym zarząd i kontrola nad Demirbank, a także uprawnienia jego akcjonariuszy, z wyjątkiem dywidend, zostały przeniesione na Fundusz. Fundusz również zajął całą własność należącą do Demirbank. 6 grudnia 2000 r. Rada Dyrektorów Funduszu zdecydowała o przejęciu akcji Demirbank w zamian za pokrycie straty Demirbank odpowiadającej jego kapitałowi wpłaconemu, a mianowicie 275 000 000 tureckich lir (TRY). 31 stycznia 2001 r. wszystkie akcje Demirbank zostały usunięte z jego konta na Giełdzie Papierów Wartościowych w Stambule i przeniesione na konto Funduszu. 2 lutego 2001 r. główny akcjonariusz Demirbank, a mianowicie Cıngıllı Holding A.Ş., wszczął postępowanie administracyjne przeciwko Agencji Regulacji i Nadzoru Bankowego (Bankalar Düzenleme ve Denetleme Kurumu – dalej „Agencja”) przed Sądem Administracyjnym w Ankarze, domagając się orzeczenia uchylającego decyzję z 6 grudnia 2000 r. o przeniesieniu Demirbank do Funduszu. Sąd Administracyjny w Ankarze uznał, że nie jest właściwy, i przekazał sprawę do Najwyższego Sądu Administracyjnego. 5 listopada 2004 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił decyzję Urzędu z 6 grudnia 2000 r., stwierdzając, że przejęcie było nielegalne. Odwołanie i wniosek o sprostowanie wniesione przez Agencję zostały odrzucone odpowiednio 14 kwietnia 2005 r. i 15 grudnia 2005 r. 20 września 2001 r. Fundusz zawarł umowę z Bankiem HSBC i sprzedał Demirbank temu ostatniemu. W związku z tym osoba prawna Demirbank wygasła i została wykreślona z rejestru handlowego 14 grudnia 2001 r. 20 września 2001 r. pani S. Cıngıllıoğlu, główna akcjonariuszka Cıngıllı Holding A.Ş., wniosła skargę do sądu administracyjnego przeciwko Funduszowi przed Sądem Administracyjnym w Ankarze, domagając się unieważnienia umowy sprzedaży Demirbank bankowi HSBC. 21 kwietnia 2004 r. Sąd Administracyjny w Ankarze unieważnił umowę z powodu, że przeniesienie Demirbank do Funduszu zostało uznane za nielegalne przez Najwyższy Sąd Administracyjny. Odwołanie i wniosek o sprostowanie wniesione przez Fundusz zostały odrzucone, a decyzja stała się prawomocna 24 lutego 2006 r. W różnych datach wnioskodawcy zwrócili się do Urzędu z roszczeniem o odszkodowanie, argumentując, że stracili swoje akcje w Demirbank w wyniku jego przeniesienia do Funduszu. Urząd nie odpowiedział na roszczenia wnioskodawców w ustawowym terminie. Wnioskodawcy w związku z tym zwrócili się do sądów administracyjnych i żądali uchylenia milczącej odmowy Urzędu ich roszczeń o odszkodowanie. Jednakże sądy administracyjne oddaliły sprawy wnioskodawców z powodu uchybienia terminowi, uznając, że powinni byli wszcząć postępowanie najpóźniej w ciągu sześćdziesięciu dni po 31 stycznia 2001 r., dacie, w której akcje Demirbank zostały przeniesione na konto Funduszu na Giełdzie. Decyzje sądów administracyjnych zostały utrzymane w mocy przez Najwyższy Sąd Administracyjny i tym samym stały się prawomocne. Po uchyleniu przez sądy krajowe w 2005 r. decyzji dotyczącej przeniesienia Demirbank do Funduszu, wnioskodawcy zwrócili się do sądów administracyjnych. Powołując się na zasadę restytucji w naturze, wnioskodawcy argumentowali, że wyrok sądu, który uchylił decyzję Urzędu z dnia 6 grudnia 2000 r., musi być wykonany, a ich prawa jako akcjonariuszy Demirbank powinny zostać przywrócone. W różnych datach wnioski wnioskodawców zostały odrzucone przez sądy administracyjne, a decyzje sądów administracyjnych zostały utrzymane w mocy przez Najwyższy Sąd Administracyjny. Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że wyrok dotyczący uchylenia decyzji Urzędu z 6 grudnia 2000 r. może być zrealizowany przez zwrot praw nadzorczych i wykonawczych akcjonariuszom Demirbank i nie wymaga restytucji rzeczywistych akcji. Utrzymał również, że nawet jeśli tak było, wyrok nie mógł być wykonany, ponieważ akcje Demirbank przestały istnieć w wyniku utraty przez niego osobowości prawnej po sprzedaży do HSBC. Po unieważnieniu umowy sprzedaży Demirbank bankowi HSBC, wnioskodawcy w wnioskach oznaczonych gwiazdką (*) w załączonej liście wnieśli trzeci pozew przeciwko Funduszowi i dochodzili odszkodowania za swoje utracone akcje w Demirbank. Sąd Administracyjny w Stambule oddalił roszczenia odszkodowawcze wnioskodawców jako wniesione po terminie, uznając, że powinni byli zgłosić swoje roszczenia w ciągu sześćdziesięciodniowego ustawowego terminu po tym, jak akcje Demirbank zostały przeniesione na konto Funduszu na Giełdzie 31 stycznia 2001 r. Decyzje sądów administracyjnych zostały utrzymane w mocy, a wnioski wnioskodawców o sprostowanie decyzji zostały odrzucone.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177403", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1981 i 1966 roku oraz mieszkają we wsi Ecemiş w pobliżu miasta Lice, położonego w granicach administracyjnych prowincji Diyarbakır. Fakty sprawy przedstawione przez strony, wynikające z przedłożonych przez nie dokumentów, można streścić w następujący sposób. W czasie zdarzeń brat pierwszej skarżącej i siostrzeniec drugiego skarżącego, Murat Tekdal, miał trzydzieści lat i mieszkał we wsi Ecemiş. 12 września 2008 roku Murat Tekdal wrócił do swojej wsi Ecemiş po wizycie u wujka, drugiego skarżącego. Później tego samego dnia wyszedł z domu, aby pieszo udać się do pobliskiej wsi Şenlik. Między godz. 17:00 a 19:00 tego samego dnia mieszkańcy wsi Ecemiş usłyszeli strzały. Następnego dnia sołtys wsi („muhtar”) został poinformowany, że została zabita pewna osoba. Sołtys, w towarzystwie 20–30 mieszkańców wsi, udał się do Lice, gdzie przekazano mu ciało krewnego skarżących, Murata Tekdala. Zgodnie z raportem sporządzonym 13 września 2008 roku przez siedmiu żołnierzy, w dniu 12 września 2008 roku w pobliżu wsi skarżących przeprowadzano operację wojskową, kiedy o godz. 23:15 żołnierze napotkali w tym rejonie 3–4 osoby, których uznali za członków PKK. Żołnierze wezwali te osoby do zatrzymania się i poddania, jednak osoby te otworzyły ogień do żołnierzy. Żołnierze odpowiedzieli ogniem i doszło do starcia, które trwało około pięciu minut. O godz. 5:00 rano następnego dnia żołnierze przeszukali teren i zauważyli ślady stóp czterech osób. Ślady te znikały około dwóch kilometrów dalej, obok małego potoku w dolinie. W tym miejscu żołnierze znaleźli również zapasy żywności. Żołnierze kontynuowali przeszukiwanie terenu na północ od potoku i znaleźli ciało Murata Tekdala w rejonie wzgórza Karaçay. Obok ciała znajdowała się broń myśliwska, nadal załadowana dwiema niewystrzelonymi nabojami. Żołnierze wnioskowali w swoim raporcie, że poprzedniego wieczoru w tym rejonie znajdowało się pięciu członków PKK, którzy planowali atak na siły bezpieczeństwa lub transportowali zapasy żywności do baz PKK. Biorąc pod uwagę szczególną markę kleju, którego niektórzy ludzie używali do wąchania, a także broń myśliwską, siedmiu żołnierzy wniosło w raporcie, że krewny skarżących był „terrorystą podszywającym się pod zwykłego obywatela”. Prokurator z Lice i technik kryminalistyki przybyli na miejsce o godz. 10:45, 13 września 2008 roku i przeszukali kieszenie Murata Tekdala, w których znaleźli jego dowód osobisty i tubkę kleju. Następnie ciało zostało przewiezione do Szpitala Państwowego w Lice. Później przewieźli ciało do Szpitala Państwowego w Diyarbakır i następnie sporządzili własne raporty dotyczące incydentu. Zgodnie z raportem technika kryminalistyki, pocisk wniknął do jamy brzusznej Murata Tekdala. Pobieżne zbadanie lufy broni myśliwskiej znalezionej obok ciała nie ujawniło żadnego zapachu prochu. Na broni nie było również odcisków palców. W małej torbie znalezionej obok ciała znajdowały się rzeczy osobiste, takie jak pasta do zębów, szczoteczka do zębów, nóż sprężynowy, paczka papierosów, dwie karty SIM, rękawiczki, identyfikator podatnika i karta bankowa. W celu ustalenia obecności lub braku resztek prochu pobrano wymazy z rąk i twarzy Murata Tekdala oraz z lufy broni myśliwskiej. Pobrano jego odciski palców, a jego kurtka, przez którą przeszedł pocisk, została wysłana do analizy sądowej. Ciało zostało sfotografowane i przewiezione do szpitala. Następnie laboratorium policyjne ustaliło, że na zewnętrznej stronie jego lewej ręki znajdowały się resztki prochu. Ustalono również, że został postrzelony z bliska. Z raportu przygotowanego przez prokuratora wynika, że w szpitalu przeprowadzono sekcję zwłok. Prokurator oświadczył w swoim raporcie, że udał się na miejsce po otrzymaniu od wojska informacji, że „zabito terrorystę”. Sołtys wsi skarżących formalnie zidentyfikował ciało jako ciało Murata Tekdala i poinformował prokuratora, że Murat mieszka we wsi Ecemiş. Podczas sekcji lekarz zaobserwował dwie rany postrzałowe w dolnej lewej części jamy brzusznej Murata Tekdala. Zauważył również, że pociski ścinały skórę obu rąk oraz dolnej prawej części brzucha, powodując obrażenia powierzchowne. Znajdowało się tam również powierzchowne obrażenie na przedniej prawej pachy. Wewnętrzne badanie ciała ujawniło obrażenia żołądka, wątroby, przepony, śledziony, jelit i płuc, wszystkie spowodowane pociskami. Wewnątrz ciała znaleziono pocisk o długości około 0,7 centymetra. Próbki pobrane z ciała zostały wysłane do dalszych analiz sądowych. Zdjęcie rentgenowskie ciała wykazało dużą liczbę obiektów metalowych wewnątrz jamy brzusznej. Lekarz stwierdził, że śmierć została spowodowana pociskami, które wniknęły lub wyszły z dolnej lewej części jamy brzusznej. Zalecił również, aby ubrania z dziurami po kulach zostały wysłane do organów medycyny sądowej w celu określenia odległości i kierunku, z którego został postrzelony. 16 września 2008 roku drugi skarżący zwrócił się do oddziału Stowarzyszenia Praw Człowieka w Diyarbakır, prosząc o pomoc w pociągnięciu sprawców zabójstwa swojego siostrzeńca do odpowiedzialności. Oświadczył również, że od czasu zabójstwa żołnierze podpalali obszar, w którym zginął jego siostrzeniec, i celowo niszczyc dowody. 6 października 2008 roku prokurator z Lice przesłał akta śledztwa do prokuratora w Diyarbakır, który miał kompetencje do badania incydentów popełnionych przez nielegalne organizacje. W liście załączonym do akt prokurator z Lice nazwał pierwszą skarżącą Fatmę Güler „ofiarą przestępstwa”, a jej zmarłego brata Murata Tekdala „zmarłym/podejrzanym”. Czyn ten został określony jako „zniszczenie jedności i integralności państwa i kraju”. Prokurator z Lice oświadczył w swoim liście, że wieczorem 12 września 2008 roku grupa żołnierzy z Brygady Piechoty w Lice miała uzbrojone starcie z grupą pięciu członków PKK i że ciało Murata Tekdala zostało znalezione podczas przeszukania przeprowadzonego przez żołnierzy następnego ranka. 22 października 2008 roku prokurator w Diyarbakır zdecydował nie wszczynać postępowania karnego przeciwko Muratowi Tekdalowi w sprawie wyżej wymienionego czynu, ponieważ był on martwy. 24 listopada 2008 roku skarżący wysłali list do prokuratora w Diyarbakır, w którym oświadczyli, że prokurator z Lice rozpoczął śledztwo w sprawie zabójstwa ich krewnego, ale następnie zdecydował, że nie ma kompetencji do kontynuowania śledztwa, ponieważ zmarły był członkiem organizacji terrorystycznej. W swoim liście skarżący zaprzeczyli, aby ich krewny był członkiem PKK, i poinformowali prokuratora w Diyarbakır, że ich krewny mieszkał we wsi Ecemiş przez poprzednie siedem lat i że wszyscy jego współmieszkańcy go znali. Argumentowali, że nie ma dowodów na to, że przed jego zabójstwem doszło do uzbrojonego starcia. Rzeczywiście fakt, że jego broń myśliwska została znaleziona załadowana niewystrzelonymi nabojami, świadczył o tym, że nie doszło do uzbrojonego starcia. Poprosili prokuratora o zidentyfikowanie i pociągnięcie do odpowiedzialności sprawców zabójstwa ich krewnego. 5 października 2009 roku skarżący wniesli sprzeciw wobec powyższej decyzji prokuratora z 22 października 2008 roku. W swoim piśmie sprzeciwu powtórzyli argumenty z 24 listopada 2008 roku i powołali się, między innymi, na Artykuł 2 Konwencji. Zarzucali, że nie przeprowadzono skutecznego śledztwa w sprawie zabójstwa i wzywali Sąd Okręgowy do nakazania organom śledczym przeprowadzenia śledztwa. Sprzeciw skarżących został odrzucony przez Sąd Okręgowy w Malatya 9 kwietnia 2010 roku. Sąd Okręgowy stwierdził, że decyzja prokuratora dotyczyła czynu, o który podejrzewano zmarłego krewnego skarżących. Sprzeciw wniesiony przez skarżących dotyczył z kolei zabójstwa ich krewnego. Sąd Okręgowy stwierdził, że nie ma toczącego się śledztwa w sprawie zabójstwa Murata Tekdala i że nie zapadła decyzja o odmowie pociągnięcia kogokolwiek do odpowiedzialności za jego zabójstwo. Ponieważ nie toczyło się śledztwo w sprawie zabójstwa, skarżący nie mieli legitymacji do wniesienia sprzeciwu wobec decyzji prokuratora w Diyarbakır. Decyzja Sądu Okręgowego została doręczona skarżącym 30 kwietnia 2010 roku.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177399", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Budapeszcie. 20 lipca 2015 r. wybuchła kłótnia między skarżącym a jego konkubiną, H.M. Ta ostatnia wezwała pogotowie ratunkowe, ponieważ skarżący był pod wpływem alkoholu, zachowywał się dziwnie i miał wybuch agresji. Około godziny 16:40, zamiast karetki pogotowia, w mieszkaniu skarżącego pojawili się funkcjonariusze policji E.Sz. i T.Z., którzy skuli go w kajdanki i zabrali do komisariatu policji w Orosháza, docierając tam około godziny 17:10. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, nie miał żadnych obrażeń, gdy został wsadzony do radiowozu. Został podobno pobity na komisariacie. Gdy był skuty kajdankami i przebywał w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, jeden z trzech obecnych funkcjonariuszy policji kopnął go lub popchnął z tyłu, w wyniku czego upadł na podłogę. Uderzył twarzą i nosem, który zaczął krwawić. Odniósł również obrażenia zębów. Zemdlał, a gdy odzyskał przytomność około piętnaście minut później, zastał się skutego kajdankami do ławki, z bolącymi kolanami. Jego prośba o pomoc została podobno początkowo zignorowana przez funkcjonariuszy, ale gdy stało się oczywiste, że nie może chodzić, został przewieziony do szpitala. O godzinie 19:45 skarżącego zbadał dr CS.H. w szpitalu w Orosháza. Miał siniaki na grzbiecie nosa i wokół obu nadgarstków, otarcia na prawym udzie, zadrapania pod lewym kolanem, a jego lewa kość piszczelowa była złamana. Po badaniu został hospitalizowany. 22 lipca 2015 r. skarżącego zbadał dr CS.H. z Oddziału Urazowego i odnotowano dalsze obrażenia na jego ciele: siniaki na lewym ramieniu, otarcia wokół prawego obojczyka, zadrapania wokół lewego obojczyka, siniaki po obu stronach bioder, dwa luźne zęby, jeden złamany i jeden brakujący ząb w szczęce górnej. Komendant komisariatu policji w Orosháza z urzędu złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko nieznanych sprawcom, zarzucając „znęcanie się popełnione w toku postępowania urzędowego”. Centralne Biuro Śledcze wszczęło śledztwo w sprawie znęcania się popełnionego w toku postępowania urzędowego, napaści powodującej rzeczywisty uszczerbek na zdrowiu oraz ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W zeznaniach skarżący stwierdził, że został kopnięty z tyłu, gdy był doprowadzany do aresztu. W tamtym momencie był skuty kajdankami i upadł twarzą na podłogę, w wyniku czego jego nos zaczął krwawić. Wyjaśnił, że pozostawał nieprzytomny przez 15–20 minut, a gdy odzyskał przytomność, krwawił mu z nosa i odczuwał ból w kolanie. Prosił o pomoc, ale został przewieziony do szpitala dopiero wtedy, gdy funkcjonariusze zorientowali się, że nie jest w stanie stać bez pomocy. H.M. została przesłuchana jako świadek. Opisując okoliczności zdarzenia przed przybyciem policji, oświadczyła, że skarżący nie wspomniał jej przed incydentem, że skaleczył nogę. Stwierdziła również, że w dniu zdarzenia jej córka znalazła skarżącego leżącego na podłodze w kuchni. Potwierdziła wersję wydarzeń przedstawioną przez skarżącego w takim zakresie, w jakim utrzymywała, że nie widziała żadnych obrażeń u skarżącego, gdy był wsadzany do radiowozu. K.B., córka H.M., również przesłuchana jako świadek, zeznała, że 20 lipca 2015 r. około godziny 12:30 znalazła skarżącego leżącego na podłodze w kuchni i nieoddychającego. Zaczęła go budzić i stwierdziła, że był pod wpływem alkoholu. Widziała również wcześniej tego dnia, jak skarżący upadł na podwórku, ale odniósł jedynie nieznaczne obrażenia ramienia i nogi. Zgodnie z raportem policji, gdy funkcjonariusze przybyli do mieszkania skarżącego, ten siedział na podłodze i nie był w stanie się porozumiewać. Nie podał się do wiadomości, mimo polecenia funkcjonariuszy. Gdy funkcjonariusze próbowali założyć mu kajdanki, stawiał opór, rzucając głową na boki. Upadł na ziemię, a jego nos zaczął krwawić. Do radiowozu można go było włożyć tylko z użyciem siły, a wewnątrz wciąż obrażał funkcjonariuszy. Na komisariacie nadal zachowywał się agresywnie i próbował uderzyć głową o podłogę. W związku z tym musiał zostać skuty kajdankami i położony na podłodze. Nie odniósł obrażeń podczas tych czynności, a kajdanki zostały mu zdjęte, gdy uspokoił się około godziny 19:00. Odmówił zbadania przez lekarza. Centralne Biuro Śledcze przesłuchało również E.Sz. i T.Z. oraz dwóch innych funkcjonariuszy policji pełniących służbę na komisariacie w momencie umieszczenia skarżącego w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, a także trzeciego funkcjonariusza, który przyszedł do służby około godziny 18:00 tego samego dnia. E.Sz. i T.Z. potwierdzili treść raportu policji, a trzej inni świadkowie zaprzeczyli, jakoby mieli jakąkolwiek wiedzę o znęcaniu się nad skarżącym. Wszyscy stwierdzili, że skarżący był pijany i został skuty kajdankami, aby zapobiec wyrządzeniu przez niego krzywdy sobie samemu. Dwaj członkowie personelu medycznego szpitala w Orosháza obecni podczas leczenia skarżącego nie mogli szczegółowo przypomnieć sobie zdarzenia, ale pamiętali, że skarżący nie skarżył się na znęcanie się ze strony funkcjonariuszy policji i, choć utykał, był w stanie samodzielnie przejść do pokoju badania rentgenowskiego. 1 listopada 2015 r. biegły lekarz powołany przez Centralne Biuro Śledcze wyraził opinię, że noga skarżącego została złamana jeden lub dwa tygodnie przed incydentem oraz że nie można ustalić, czy obrażenia zębów zostały spowodowane przed czy podczas zatrzymania do przesłuchania na komisariacie. Zgodnie z opinią biegłego, mało prawdopodobne było, aby skarżący był zdolny do odtworzenia wydarzeń z dnia ze względu na nietrzeźwość. 17 grudnia 2015 r. Centralne Biuro Śledcze umorzyło postępowanie karne z powodu braku wystarczających dowodów (w zakresie znęcania się popełnionego w toku postępowania urzędowego i napaści powodującej rzeczywisty uszczerbek na zdrowiu) oraz braku znamion przestępstwa (w zakresie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu). Zdaniem Biura Śledczego, nie udało się ustalić, które obrażenia powstały podczas czynności policyjnych i czy zostały one spowodowane przez znęcanie się czy przez zachowanie samego skarżącego. Decyzja stwierdzała również, że kość piszczelowa skarżącego nie mogła zostać złamana podczas incydentu oraz że wiarygodność skarżącego była wątpliwa ze względu na jego nietrzeźwość. Skarżący złożył zażalenie na postanowienie o umorzeniu. Podtrzymał, że jego współpracownicy i przełożeni, a także członkowie jego gospodarstwa domowego mogliby potwierdzić, że nie miał obrażeń nogi przed incydentem, gdyby zostali przesłuchani jako świadkowie lub gdyby zadano im w tym zakresie konkretne pytania. Wniósł również, że dr CS.H. (patrz punkt 9 powyżej) był stronniczy i zakwestionował wiarygodność stwierdzenia w opinii biegłego z 1 listopada 2015 r. dotyczącego jego nietrzeźwości (patrz koniec punktu 18 powyżej). 18 lutego 2016 r. Biuro Głównego Prokuratora oddaliło zażalenie. Potwierdziło ono decyzję pierwszej instancji w zakresie oceny dowodów i ich kwalifikacji prawnej, informując skarżącego o możliwości wszczęcia postępowania subsydiarnego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177934", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1961 i 1967 roku oraz mieszkają w Mersin i Diyarbakır. Wnioskodawcy byli urzędnikami w urzędach skarbowych podlegających Ministerstwu Finansów w Mersin i Diyarbakır. W danym czasie byli członkami lokalnego oddziału związku zawodowego Büro Emekçileri, który jest afiliowany przy Konfederacji Związków Zawodowych Pracowników Służby Publicznej (Kamu Emekçileri Sendikaları Konfederasyonu – „KESK”). W marcu i kwietniu 2009 r. wnioskodawcy zostali poinformowani o postępowaniach dyscyplinarnych wszczętych przeciwko nim za udział w oświadczeniu prasowym zorganizowanym przez związek zawodowy, którego byli członkami, oraz zostali wezwani do przedłożenia wyjaśnień. Następnie na wnioskodawców nałożono kary dyscyplinarne w postaci upomnienia i nagany za udział w wyżej wymienionych działaniach związkowych na podstawie art. 125 ustawy nr 657 o pracownikach służby cywilnej. Wnioskodawcy odwołali się od tych decyzji, żądając ich uchylenia. W maju 2009 r. Komisja Dyscyplinarna urzędów skarbowych oddaliła odwołania wnioskodawców, uznając, że zaskarżone decyzje były zgodne z prawem i nie istniały podstawy do ich uchylenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177696", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszka w Splicie. 19 maja 2011 r. skarżący oraz kilka innych osób (zob. w celu uzyskania dalszych informacji Šoš przeciwko Chorwacji, nr 26211/13, § 17, 1 grudnia 2015 r.) zostało zatrzymanych na podejrzeniu handlu narkotykami i zastosowano wobec nich tymczasowe aresztowanie na podstawie art. 123 § 1 ust. 2, 3 i 4 Kodeksu postępowania karnego (ryzyko zmowy, ryzyko popełnienia przestępstwa na nowo oraz powaga zarzutów). W trakcie śledztwa sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Splicie (Županijski sud u Splitu) kilkakrotnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego oraz innych podejrzanych na podstawie art. 123 § 1 ust. 2, 3 i 4 Kodeksu postępowania karnego (ryzyko zmowy, ryzyko popełnienia przestępstwa na nowo oraz powaga zarzutów). Uzasadnienie odpowiednich decyzji przedstawiono w sprawie Šoš (powołanej wyżej, §§ 20 i 23). 18 sierpnia 2011 r. sędzia śledczy przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego oraz innych podejrzanych na podstawie art. 123 § 1 ust. 3 i 4 Kodeksu postępowania karnego (ryzyko popełnienia przestępstwa na nowo oraz powaga zarzutów). Stwierdził, że wszyscy istotni świadkowie zostali przesłuchani i że nie było dalszej możliwości stosowania aresztowania wobec podejrzanych z powodu ryzyka zmowy. W odniesieniu do innych podstaw stosowania tymczasowego aresztowania sędzia śledczy powtórzył swoje poprzednie ustalenia. Sędzia śledczy powoływał się na te same przyczyny, przedłużając tymczasowe aresztowanie skarżącego i innych podejrzanych w dalszym toku śledztwa. Uzasadnienie odpowiednich decyzji przedstawiono w sprawie Šoš (powołanej wyżej, §§ 28, 31, 36 i 41). 16 maja 2012 r. skarżący i dziewięć innych osób zostało oskarżonych o handel narkotykami przed Sądem Okręgowym w Splicie. Po wniesieniu aktu oskarżenia, 18 maja 2012 r. trzyosobowy skład Sądu Okręgowego w Splicie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego i innych oskarżonych, powołując się na art. 123 § 1 ust. 3 i 4 Kodeksu postępowania karnego (ryzyko popełnienia przestępstwa na nowo oraz powaga zarzutów). Jego tymczasowe aresztowanie było przedłużane kilka razy z tych samych powodów. Uzasadnienie odpowiednich decyzji przedstawiono w sprawie Šoš (powołanej wyżej, §§ 44, 47 i 52). 20 lutego 2013 r. Sąd Najwyższy (Vrhovni sud Republike Hrvatske), działając jako sąd odwoławczy, uznał, że aresztowanie skarżącego powinno zostać przedłużone jedynie na podstawie art. 123 § 1 ust. 3 Kodeksu postępowania karnego (ryzyko popełnienia przestępstwa na nowo). Wyjaśnił, że nowelizacja Kodeksu karnego z 2013 r. przewidywała, że czyn, o który mowa, jest zagrożony karą pozbawienia wolności od trzech do piętnastu lat, a nie już długoletnim pozbawieniem wolności. Nie było więc możliwe stosowanie aresztowania wobec skarżącego z powodu powagi zarzutów, ponieważ możliwość orzeczenia kary długoletniego pozbawienia wolności była jedną z warunków przedłużenia tymczasowego aresztowania na podstawie art. 123 § 1 ust. 4 Kodeksu postępowania karnego (powaga zarzutów). 20 kwietnia 2013 r. trzyosobowy skład Sądu Okręgowego w Splicie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego i innych oskarżonych na podstawie art. 123 § 1 ust. 3 Kodeksu postępowania karnego (ryzyko popełnienia przestępstwa na nowo), nie zmieniając swojego poprzedniego uzasadnienia. 17 maja 2013 r. trzyosobowy skład Sądu Okręgowego w Splicie przedłużył maksymalny, dwuletni ustawowy termin tymczasowego aresztowania skarżącego na podstawie art. 133 § 1 ust. 4 Kodeksu postępowania karnego o kolejne sześć miesięcy (do 19 listopada 2013 r.), powołując się na art. 35 ust. 2 Ustawy o Biurze do Walki z Korupcją i Przestępczością Zorganizowaną (dalej „ustawa o USKOK”). Skarżący odwołał się do Sądu Najwyższego, argumentując, że art. 35 ust. 2 ustawy o USKOK nie ma zastosowania w jego sprawie, ponieważ nie był aresztowany podczas śledztwa. 7 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżącego, uznając, że wspomniany przepis ustawy o USKOK błędnie odsyłał do art. 130 § 2 Kodeksu postępowania karnego. Uznał również, że powołany przepis jest niezrozumiały, ponieważ, jeśli byłby rozumiany zgodnie z tą ustawą, jedynie powtarzałby ust. 1 art. 35 ustawy o USKOK, co byłoby bezprzedmiotowe. Należy go raczej interpretować zgodnie z poprzednią, uchyloną wersją ustawy o USKOK, która w swoim art. 28 ust. 3 przewidywała możliwość przedłużenia ogólnego maksymalnego okresu aresztowania o kolejne sześć miesięcy, co w przypadku skarżącego oznaczało datę 19 listopada 2013 r. 18 czerwca 2013 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), powtarzając swoje poprzednie argumenty. 11 lipca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako bezzasadną, popierając uzasadnienie Sądu Najwyższego. Tymczasowe aresztowanie skarżącego było przedłużane, na podstawie art. 123 § 1 ust. 3 Kodeksu postępowania karnego (ryzyko popełnienia przestępstwa na nowo), aż do upływu maksymalnego okresu 19 listopada 2013 r., kiedy to został zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177387", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1971, 1953 i 1976 roku i mieszkają w Bergamie, w İzmirze. 16 sierpnia 1989 r. spółka akcyjna E.M. Eurogold Madencilik („spółka”), później przemianowana na Normandy Madencilik A.Ş., otrzymała zezwolenie na rozpoczęcie poszukiwań złota. Następnie spółka została upoważniona przez Ministerstwo Energii i Zasobów Naturalnych do stosowania wyługowania cyjankowego w procesie wydobywania złota. 19 października 1994 r. Ministerstwo Środowiska zadecydowało o wydaniu spółce zezwolenia na eksploatację kopalni złota Ovacık. 2 lipca 1996 r. Sąd Administracyjny w İzmirze oddalił wniesioną do niego sprawę o uchylenie zezwolenia z 19 października 1994 r. 13 maja 1997 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił wyrok pierwszej instancji i orzekł, że zezwolenie powinno zostać unieważnione. Powołał się na obowiązek Państwa do ochrony prawa do życia i do zdrowego środowiska oraz ocenił fizyczne, ekologiczne, estetyczne, społeczne i kulturowe skutki działalności górniczej, o której mowa, opisane w raporcie o oddziaływaniu na środowisko i w różnych raportach eksperckich, które zostały mu przedłożone. Uznał, że te raporty wykazały ryzyko stwarzane dla lokalnego ekosystemu oraz dla zdrowia i bezpieczeństwa ludzi przez stosowanie cyjanku sodu. Wniósł, że sporne zezwolenie na eksploatację nie służyło interesowi publicznemu i że środki bezpieczeństwa, które spółka zobowiązała się wdrożyć, nie wystarczyły do wyeliminowania ryzyk związanych z taką działalnością. 15 października 1997 r., w zgodzie z wyrokiem Najwyższego Sądu Administracyjnego, Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministerstwa Środowiska o wydaniu zezwolenia dla kopalni. 27 lutego 1998 r. urząd tymczasowego gubernatora w İzmirze zarządził zamknięcie kopalni. 1 kwietnia 1998 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok z 15 października 1997 r. 5 kwietnia 2000 r. Kancelaria Premiera sporządziła raport dotyczący kopalni. Wniosła, że działalność kopalni może być autoryzowana, biorąc pod uwagę dodatkowe środki podjęte przez spółkę, wnioski z raportu Tureckiego Instytutu Badań Naukowych i Technicznych („TÜBİTAK”), pozytywną opinię Ministerstwa Środowiska oraz opinię Administracji Prezydenta, która podkreślała znaczenie gospodarcze inwestycji tego typu. 1 czerwca 2001 r. Sąd Administracyjny w İzmirze wydał wyrok w sprawie wniosku o sądową kontrolę raportu Kancelarii Premiera, wniesionego przez dwudziestu pięciu mieszkańców Bergamy, w tym drugiego i trzeciego skarżącego, pana Mustafę Demirgana (Demircan) i pana Yılmaza Acara. Sąd administracyjny zdecydował o uchyleniu raportu, który w jego opinii stanowił wykonalną decyzję administracyjną dającą podstawę do wydawania zezwoleń. Mimo środków podjętych przez spółkę, sąd uznał, że prawomocne orzeczenia sądowe stwierdziły, że „ryzyko i zagrożenie”, o których mowa, wynikają ze stosowania cyjanku sodu w kopalni złota i że nie można stwierdzić, by te ryzyka można było uniknąć poprzez wdrożenie nowych środków. Również ustalono, że ryzyko związane z akumulacją metali ciężkich lub cyjanku może utrzymywać się przez dwadzieścia do pięćdziesięciu lat i jest prawdopodobne, że naruszy prawo mieszkańców obszaru do zdrowego środowiska. W związku z tym, należało stwierdzić, że decyzja, o której mowa, może prowadzić do obejścia prawomocnego orzeczenia sądowego i jest niezgodna z zasadą państwa prawa. 29 marca 2006 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok z 1 czerwca 2001 r. w zakresie, w jakim został wniesiony przez dziewiętnastu powodów, w tym drugiego i trzeciego skarżącego, oraz oddalił wniosek o sprostowanie Kancelarii Premiera w nieokreślonym dniu. W międzyczasie, 22 grudnia 2000 r. Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o autoryzacji dalszego stosowania procesu cyjanowania w kopalni na okres próbny jednego roku. Spółka wznowiła działalność górniczą 13 kwietnia 2001 r. W wyroku z 27 maja 2004 r. Sąd Administracyjny w İzmirze uchylił tymczasowe zezwolenie wydane przez Ministerstwo Zdrowia 22 grudnia 2000 r. w sprawie wniesionej przez czternaście osób, w tym pierwszą skarżącą, panią Feride Genç. W szczególności uznał, że ryzyka podkreślone w wyroku z 13 maja 1997 r. były, między innymi, powiązane ze stosowaniem cyjanku sodu w kopalni złota oraz z warunkami klimatycznymi i cechami regionu, który znajdował się w strefie trzęsień ziemi. Uznał, że te ryzyka i zagrożenia nie mogą być wyeliminowane przez środki dodatkowe, które nadal opierały się na tym samym procesie wyługowania. Wniósł również, że wydanie spornego zezwolenia było niezgodne z zasadą państwa prawa, ponieważ ta decyzja administracyjna miała w rzeczywistości na celu zmianę prawomocnego orzeczenia sądowego. 2 lutego 2005 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok z 27 maja 2004 r. i oddalił wniosek o sprostowanie Ministerstwa Zdrowia 3 kwietnia 2006 r. 29 marca 2002 r. Rada Ministrów podjęła „decyzję zasadniczą”, stwierdzającą, że kopalnia złota położona w obszarze Ovacık i Çamköy, w dystrykcie Bergama (İzmir) i należąca do spółki Normandy Madencilik A.Ş., może kontynuować działalność. Decyzja nie została upubliczniona. 23 czerwca 2004 r. Najwyższy Sąd Administracyjny zarządził wstrzymanie wykonania decyzji Rady Ministrów w sprawie wniesionej przez dwudziestu czterech powodów, w tym drugiego i trzeciego skarżącego. Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że decyzja Premiera była niezgodna z prawem, ponieważ raport o oddziaływaniu na środowisko, który zezwalał na eksploatację kopalni złota, został wcześniej unieważniony. Kancelaria Premiera wniosła sprzeciw. 18 sierpnia 2004 r., powołując się na decyzję z 23 czerwca 2004 r., urząd gubernatora w İzmirze zarządził zamknięcie kopalni. 7 października 2004 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wstrzymanie wykonania z 23 czerwca 2004 r. 20 maja 2005 r. kopalnia złota zaczęła ponownie funkcjonować na podstawie zezwolenia z tego samego dnia wydanego przez urząd gubernatora w İzmirze. 22 marca 2006 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił decyzję Rady Ministrów – decyzję, która została podtrzymana 21 lutego 2008 r. przez Najwyższy Sąd Administracyjny. Zgodnie z dokumentami w aktach sprawy, między 2006 a 2012 rokiem wniesiono różne inne postępowania przez innych mieszkańców Bergamy przeciwko różnym organom administracyjnym i Normandy Madencilik A.Ş. przed sądami administracyjnymi, z których niektóre wciąż trwają. Kopalnia złota była w eksploatacji co najmniej do 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177691", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Afidnes w Attyce. Dnia 2 listopada 2001 r. skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko C.T. w sprawie naruszenia obowiązków służbowych i wymuszenia, dotyczące czynów, których miał się dopuścić jako burmistrz gminy Kifisia. Skarżący złożył zeznania pod przysięgą tego samego dnia, powtarzając zarzuty zawarte w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa. Złożył kolejne zeznania pod przysięgą związane z jego zawiadomieniem dnia 21 grudnia 2001 r. W momencie złożenia zawiadomienia C.T. był posłem do Parlamentu Greckiego. Zgodnie z art. 62 Konstytucji prokurator zwrócił się do Parlamentu o uchylenie immunitetu C.T. od ścigania w sprawie naruszenia obowiązków służbowych, wymuszenia i łapownictwa. Wniosek ten został odrzucony dnia 20 marca 2002 r. Dnia 5 sierpnia 2003 r. skarżący, powołując się na wyroki Trybunału w sprawach Cordova przeciwko Włochom (nr 1) (skarga nr 40877/98, ECHR 2003‑I) oraz Cordova przeciwko Włochom (nr 2) (skarga nr 45649/99, ECHR 2003‑I (wyciągi)), ponownie złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, argumentując, że odrzucenie przez Parlament wniosku o uchylenie immunitetu C.T. naruszyło jego prawo do rzetelnego procesu zgodnie z art. 6 § 1 Konwencji. Dnia 21 października 2003 r. zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zostało złożone do Parlamentu. Dnia 2 lutego 2004 r. Przewodniczący Parlamentu odrzucił wniosek o uchylenie immunitetu C.T., powołując się na art. 83 § 8 Regulaminu Parlamentu, zgodnie z którym wniosek o uchylenie immunitetu posła w sprawie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa opartego na tych samych faktach co poprzedni wniosek, był niedopuszczalny. Dnia 18 marca 2004 r. skarżący wniósł skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, skarżąc się na podstawie art. 6 § 1 Konwencji, że odmowa Parlamentu uchylenia immunitetu C.T. naruszyła jego prawo dostępu do sądu. Dnia 16 listopada 2006 r. Trybunał wydał wyrok, w którym stwierdził, że odmowa uchylenia przez Przewodniczącego Parlamentu immunitetu C.T. za czyny, których miał się dopuścić przed wyborem, naruszyła prawo skarżącego do dostępu do sądu na mocy art. 6 § 1 Konwencji (Tsalkitzis przeciwko Grecji, skarga nr 11801/04, 16 listopada 2006 r.). Do dnia dzisiejszego Komitet Ministrów Rady Europy nie zakończył jeszcze nadzoru nad wykonaniem wyroku na mocy art. 46 § 2 Konwencji. W międzyczasie, dnia 4 kwietnia 2004 r., skarżący wystąpił w programie telewizyjnym w ogólnokrajowej stacji ALTER Channel i powtórzył zarzuty zawarte w jego zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa. Dnia 2 lipca 2004 r. C.T. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu w sprawie fałszywego oskarżenia, krzywoprzysięstwa i zniesławienia. Na skutek wstępnego badania wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu. Dnia 15 listopada 2007 r. skarżący został skazany zaocznie przez trójosobowy skład Sądu Pierwszej Instancji w Atenach. Został skazany na dwadzieścia miesięcy pozbawienia wolności oraz pozbawienie praw politycznych (decyzja nr 63131/07). C.T. przystąpił do postępowania jako strona cywilna. Skarżący wniósł apelację od decyzji. Przed trójosobowym składem Sądu Apelacyjnego w Atenach („Sądem Apelacyjnym”) skarżący wniósł, że jego proces w sprawie zniesławienia powinien zostać zawieszony na mocy art. 366 § 2 Kodeksu Karnego lub, w każdym razie, odroczony w zakresie wszystkich zarzutów, na mocy art. 59 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego. Na rozprawie w dniu 25 maja 2009 r. Sąd Apelacyjny oddalił wniosek skarżącego o zawieszenie lub odroczenie procesu i przystąpił do zbadania zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożonego przez C.T. W szczególności stwierdził on następujące:\n„... W następstwie tego strona, która złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, Vasileios Tsalkitzis, wniósł skargę nr 11801/04 do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, skarżąc się, że Grecja nie uchyliła immunitetu parlamentarnego C.T. i że nie wszczęto przeciwko niemu postępowania karnego. Ten Trybunał... orzekł, że odmowa Przewodniczącego Greckiego Parlamentu naruszyła art. 6 § 1 Konwencji... W związku z tym zidentyfikowano następujące kwestie dotyczące: a) relacji umów międzynarodowych do obecnych przepisów konstytucyjnych; b) danego czynu Przewodniczącego Greckiego Parlamentu i czy narusza on przepisy konstytucyjne oraz powyższą umowę międzynarodową; oraz c) kwestii, czy możliwe jest zawieszenie obecnej sprawy karnej rozpatrywanej na skutek zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z dnia 2.11.2001 złożonego przez oskarżonego Vasileiosa Tsalkitzisa przeciwko... C.T... Kwestia nadrzędności Konstytucji nie wydaje się być sprzeczna z powyższym wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który identyfikuje problem jako czyn Przewodniczącego Parlamentu polegający na nieprzedłożeniu wniosku Zgromadzeniu Ogólnemu Greckiego Parlamentu, co spowodowało, według wyroku, uniemożliwienie skarżącemu i sprawie dostępu do właściwego sądu karnego... Zauważa się, że czyn Przewodniczącego Parlamentu opierał się na art. 82 Regulaminu Parlamentu...\nZ powyższego wynika jasno, że Grecki Parlament ostatecznie oddalił wniosek prokuratora Sądu Pierwszej Instancji w Atenach, odmawiając tym samym uchylenia immunitetu posłowi, przeciwko któremu złożono zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa... na podstawie legalnej procedury przewidzianej przez powyższe przepisy konstytucyjne. Dlatego też, zgodnie z ustawodawstwem, nie ma absolutnie żadnej możliwości ponownego rozpatrzenia sprawy i, w konsekwencji, wszczęcia ścigania karnego. Podczas... posiedzeń plenarnych Greckiego Parlamentu kwestia zasadności oskarżenia była badana w całości, podobnie jak wszystkie aspekty sprawy, zabezpieczając pracę posła, a jednocześnie chroniąc go przed złośliwymi działaniami. Ponadto, co jest ważne, wzięto pod uwagę całość akt sprawy utworzonych po wstępnym badaniu, a także opinię właściwego prokuratora, który po przeanalizowaniu sprawy uznał, że nie ma powodu do wszczęcia postępowania karnego przeciwko C.T. za czyny, których się dopuścił...” Następnie Sąd Apelacyjny przystąpił do przesłuchania świadków. Z protokołu rozprawy wynika, że skarżący opuścił budynek po krótkiej przerwie po przesłuchaniu pierwszych trzech świadków oskarżenia. Jego prawnik skontaktował się wtedy z nim, aby ustalić jego miejsce pobytu, i poinformował sąd, że źle się czuje i w związku z tym opuścił budynek. Rozprawa kontynuowana była w obecności jego prawnika. Łącznie przesłuchano pięciu świadków oskarżenia, w tym C.T., który przystąpił do postępowania jako strona cywilna, oraz jednego świadka obrony. Z dostarczonych informacji nie wynika, aby skarżący lub jego przedstawiciel wnioskowali o przesłuchanie jakiegokolwiek innego świadka obrony i aby taki wniosek został odrzucony. W związku z nieobecnością skarżącego Sąd Apelacyjny zwrócił się do jego przedstawiciela o przedstawienie stanowiska skarżącego w sprawie zarzutów. Przedstawiciel skarżącego oświadczył, że jego klient zaprzecza wszystkim zarzutom i obstaje przy prawdziwości jego twierdzeń przeciwko C.T. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, w tym karę dwudziestu miesięcy pozbawienia wolności i pozbawienie praw politycznych (decyzja nr 4512/2009). Dnia 9 listopada 2009 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną. Oświadczył, między innymi, że postępowanie powinno zostać zawieszone lub odroczone na mocy art. 366 § 2 Kodeksu Karnego i art. 59 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego. Dnia 5 maja 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną (decyzja nr 912/2010). W szczególności stwierdził on następujące:\n„... Z nowego przepisu (art. 59 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego)... wynika jasno, że w celu odroczenia rozprawy z powodu kwestii prejudycjalnej w sprawie karnej dotyczącej art. 224, 229, 362, 363 Kodeksu Karnego, musiało zostać wszczęte postępowanie karne w sprawie czynu poświadczonego pod przysięgą lub do którego złożono legalne zawiadomienie, lub o którym oskarżony twierdził lub rozpowszechniał informacje. W odniesieniu do art. 366 § 2 Kodeksu Karnego... zawieszenie postępowania karnego jest obowiązkowe, ale wymaga również wcześniejszego wszczęcia postępowania karnego w sprawie czynu, o którym oskarżony twierdził lub rozpowszechniał informacje... W niniejszej sprawie... sąd oddalił powyższe wnioski, podając pełne i poprawne uzasadnienie, w szczególności z powodu nieuchylenia immunitetu osoby, przeciwko której złożono zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, a która jest obecnie stroną cywilną i posłem. W związku z tym nie wszczęto postępowania karnego, co jest warunkiem wstępnym zawieszenia i odroczenia postępowania karnego przeciwko oskarżonemu, który o nie wnioskuje. Z powyższych rozważań można wnioskować, że sąd poprawnie zinterpretował i zastosował powyższe przepisy i ich nie naruszył, przystępując do zbadania zarzutów fałszywego oskarżenia, krzywoprzysięstwa i zniesławienia przeciwko oskarżonemu skarżącemu w skardze kasacyjnej i oddalając wniosek oskarżonego na podstawie tego, że nie wszczęto postępowania karnego przeciwko obecnej stronie cywilnej, byłemu burmistrzowi, a obecnie posłowi, bez zawieszania i odraczania postępowania do zakończenia wcześniej wszczętego postępowania przeciwko niemu...” Decyzja została sfinalizowana dnia 4 czerwca 2010 r. (sporządzono w brzmieniu ostatecznym) i skarżący mógł odebrać jej odpis dnia 7 czerwca 2010 r. Skarżący był osadzony w więzieniu od 13 maja 2010 r. do 21 maja 2010 r., ponieważ nie był w stanie zapłacić grzywny, na którą zamieniono jego wyrok. Dnia 21 maja 2010 r. jego wyrok został zamieniony na prace społeczne i został zwolniony. Wreszcie, dnia 31 maja 2010 r. skarżący zapłacił 5 799,94 euro w zamian za odbycie kary.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177690", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku i mieszka w Sofii. Skarżący jest byłym policjantem. W 1996 roku wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne. Na mocy decyzji właściwego prokuratora z 6 marca 1996 r., zgodnie z przepisami prawa krajowego obowiązującymi w tamtym czasie, skarżący został objęty aresztem domowym. Okres aresztowania trwał do 3 kwietnia 1996 r., kiedy to skarżący został tymczasowo aresztowany. Ponownie objęto go aresztem domowym 1 lipca 1996 r., a zwolniono go 30 września 1997 r. Skarżący był zatem pozbawiony wolności przez jeden rok, sześć miesięcy i dwadzieścia pięć dni. Wyrokiem ostatecznym z 27 stycznia 1998 r. Sąd Wojskowy w Sofii uznał skarżącego za winnego niedopełnienia obowiązków i wymierzył mu roczną karę pozbawienia wolności w zawieszeniu. W innym postępowaniu wyrokiem ostatecznym z 26 marca 2003 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny skazał skarżącego za oszustwo na karę jednego roku pozbawienia wolności. Sąd orzekł również w drugim postępowaniu, że skarżący powinien odbyć jedną łączną karę za wszystkie swoje przestępstwa, ustaloną na jeden rok pozbawienia wolności. 1 lipca 2003 r. skarżący został ponownie zatrzymany i osadzony w więzieniu w celu odbycia kary. Został zwolniony 18 września 2003 r. na mocy decyzji właściwego prokuratora. Prokurator zauważył, że okres tymczasowego aresztowania powinien zostać odliczony od kary skarżącego, co oznaczało, że już ją odbył. Ponieważ skarżący pracował w więzieniu, przysługiwało mu również skrócenie kary o siedemnaście dni. W 2004 r. skarżący wniósł powództwo o naprawienie szkody przeciwko organom ścigania na podstawie art. 2 ust. 6 Ustawy o odpowiedzialności państwa i gmin za szkody (patrz poniższy paragraf 21). Żądał on 20 000 bułgarskich lewów (BGN) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową za zatrzymanie w latach 1996–1997 w zakresie, w jakim przekraczało ono ustalony wymiar kary pozbawienia wolności, oraz 40 000 BGN za uwięzienie między 1 lipca a 18 września 2003 r. Sądy krajowe przesłuchały świadków i biegłego psychologa powołanego przez sąd, który stwierdził, że skarżący doznał urazu w wyniku tych doświadczeń i cierpiał na lęk, że jego osobowość została „trwale zmieniona”, że ma trudności w komunikowaniu się z innymi oraz że jego więzi rodzinne zostały „nieodwracalnie uszkodzone”. Wyrokiem z 2 maja 2006 r. Sąd Miejski w Sofii (zwany dalej „Sądem Miejskim”) uwzględnił powództwo w części, uznając, że skarżący był zatrzymany przez dziewięć miesięcy i dwadzieścia dziewięć dni ponad wymiar kary, i przyznając mu 10 000 BGN zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Sąd stwierdził, że jego zatrzymanie w latach 1996–1997 było „nieuzasadnione”, a jego uwięzienie w 2003 r. stanowiło „bezprawne zatrzymanie bez żadnych ważnych podstaw”. Zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa krajowego Sąd Miejski zobowiązał skarżącego do zapłaty 2 040 BGN (równowartość 1 040 euro – EUR) kosztów sądowych, obliczonych jako proporcjonalna część jego roszczenia, która została oddalona. Wyrok został utrzymany w mocy 18 czerwca 2007 r. przez Sąd Apelacyjny w Sofii (zwany dalej „Sądem Apelacyjnym”), który określił, że organy ścigania są również zobowiązane do zapłaty odsetek ustawowych od powyższej kwoty, liczonych od 18 września 2003 r. Wyrokiem ostatecznym z 24 kwietnia 2009 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny zmniejszył przyznaną kwotę do 3 000 BGN (około 1 530 EUR), wraz z odsetkami ustawowymi. Uzasadniając obniżenie kwoty, sąd powołał się na „rodzaj przestępstw”, za które skarżący został skazany, „reżim, w którym odbyto karę” oraz „społecznie akceptowalne kryteria sprawiedliwości”. Sąd nie zajął się kwestią kosztów sądowych i nie wydał w tym zakresie odrębnego orzeczenia. Trybunał nie został poinformowany, czy i kiedy powyższa kwota została wypłacona skarżącemu. Obliczenia wykonane za pomocą kalkulatora dostępnego w Internecie wykazują, że odsetki ustawowe od 3 000 BGN za okres od 18 września 2003 r. do 24 kwietnia 2009 r. wyniosłyby 2 265 BGN (równowartość 1 155 EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177693", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Baku. Był przewodniczącym Azerbejdżańskiej Partii Państwowości Narodowej. W grudniu 2010 r. skarżący sprzedał swój samochód pewnemu E.R., który napotkał szereg problemów technicznych z pojazdem. 7 stycznia 2011 r. E.R. skontaktował się ze skarżącym i ustalili, że spotkają się tego samego dnia. Podczas spotkania E.R. wyraził niezadowolenie z samochodu i zażądał, aby skarżący zwrócił mu pieniądze i odebrał auto. Skarżący rozzłościł się, zaczął obrażać E.R., a następnie zaatakował go wraz z pewnym C. Przechodzień zainterweniował i powstrzymał bójkę. E.R. zgłosił incydent na policję tego samego dnia. 8 stycznia 2011 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu przez Komendę Rejonową Policji w Nasimi na podstawie art. 221.3 (chuligaństwo) Kodeksu Karnego. Decyzja śledczego stwierdzała, że około godziny 20:30 dnia 7 stycznia 2011 r. skarżący i pewien C. znieważyli i zaatakowali E.R. na ulicy w Baku. 8 stycznia 2011 r. policja sporządziła protokół aresztowania skarżącego jako podejrzanego. 10 stycznia 2011 r. postawiono skarżącemu zarzuty na podstawie art. 127.2.3 (umyślne spowodowanie mniej ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) i art. 221.3 (chuligaństwo) Kodeksu Karnego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Nasimi, powołując się na postawione skarżącemu zarzuty oraz wniosek prokuratora o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania skarżącego, zarządził jego aresztowanie tymczasowe na okres dwóch miesięcy. Sąd uzasadnił zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci izolacji ciężarem zarzucanych mu czynów, ryzykiem popełnienia przez niego ponownie przestępstwa oraz prawdopodobieństwem, że może uciec, jeśli zostanie zwolniony. 12 stycznia 2011 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że nie było uzasadnienia dla zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania oraz że sąd nie uzasadnił konieczności jego tymczasowego aresztowania. Wniósł również, że sąd nie wziął pod uwagę jego sytuacji osobistej i nie rozważył możliwości zastosowania innego środka zapobiegawczego, takiego jak areszt domowy lub zwolnienie za kaucją. 17 stycznia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, uznając, że nie ma podstaw do uchylenia decyzji sądu pierwszej instancji. 2 marca 2011 r. prokurator prowadzący sprawę karną złożył wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego na okres jednego miesiąca. Wniósł, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa. 3 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o jeden miesiąc, do 8 kwietnia 2011 r. Sąd uzasadnił swoją decyzję potrzebą poświęcenia więcej czasu na przeprowadzenie dalszych czynności dochodzeniowych, złożonością sprawy karnej oraz prawdopodobieństwem, że skarżący może uciec i utrudnić śledztwo, jeśli zostanie zwolniony. 4 marca 2011 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, argumentując, że sąd pierwszej instancji nie uzasadnił swojej decyzji w sprawie dalszego aresztowania. 9 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w Nasimi z 3 marca 2011 r. W aktach sprawy nie ma dalszych decyzji o przedłużeniu. 17 czerwca 2011 r. Sąd Rejonowy w Nasimi uznał skarżącego za winnego wszystkich zarzutów i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. Skarżący został zwolniony z odbywania reszty kary na mocy ułaskawienia prezydenckiego wydanego 17 marca 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177344", "text": "Skarżąca urodziła się w 1961 roku i mieszka w Rydze. Od 1989 roku pracowała jako księgowa w spółce zarządzającej budynkami (namu pārvalde). Od początku 1997 roku pełniła również obowiązki kasjera i ponosiła pełną odpowiedzialność za wszelkie braki w powierzonych jej składnikach majątkowych (materiālās vērtības). 9 grudnia 1997 r. współpracownicy skarżącej zgłosili na policję, że dokonano nielegalnych wypłat gotówki z kas firmy. Jak twierdzono, wypłat dokonały skarżąca i jej współpracowniczka, B.E., poprzez unieważnianie zapisów transakcji gotówkowych, a następnie pobieranie pieniędzy otrzymanych w związku z tymi transakcjami z kasy. Przeprowadzono audyty wewnętrzne i zewnętrzne i odkryto, że pewne dane w kasach firmy zostały sfałszowane. W audytach odnotowano konkretne kwoty gotówki i daty, a także numery klientów, w odniesieniu do których przeprowadzono tę manipulację. Później ustalono, że dane zostały sfałszowane w celu ukrycia nielegalnych wypłat gotówki. Kolejne audyty wewnętrzne i zewnętrzne przeprowadzono w 1999 i 2001 roku. 15 stycznia 1998 r. skarżąca złożyła pisemne wyjaśnienia (paskaidrojums) inspektorowi policji. Skarżąca zeznała, że unieważniła trzy transakcje gotówkowe i dokonała trzech wypłat gotówki w wysokości 1228 łotewskich latów (LVL – około 1747 euro (EUR)). Uczyniła to na prośbę zastępcy dyrektora firmy i przekazała mu gotówkę. W odniesieniu do reszty brakującej gotówki oświadczyła, że jej nie wzięła. Nie unieważniła też żadnych innych transakcji gotówkowych. 16 stycznia 1998 r. inspektor policji wydał postanowienie o wszczęciu postępowania karnego (lēmums par krimināllietas ierosināšanu) w sprawie „przywłaszczenia środków pieniężnych w kwocie 7559 LVL [około 10 756 EUR] dokonanego przez skarżącą i B.E. poprzez unieważnianie zapisów transakcji gotówkowych”. Skarżąca nie została wówczas poinformowana o tym postanowieniu. Zamiast tego otrzymała wezwanie na rozmowę (pārrunas) i została przesłuchana 16 stycznia 1998 r. Sporządzono protokół zeznania świadka (liecinieka nopratināšanas protokols). Skarżąca została poinformowana o prawach i obowiązkach świadków, określonych w art. 53 Kodeksu postępowania karnego (Kriminālprocesa kodekss, patrz poniższy paragraf 24); poinformowano ją również, że w przypadku odmowy zeznań lub złożenia fałszywych zeznań poniesie odpowiedzialność karną. Skarżąca powtórzyła, że unieważniła tylko trzy transakcje gotówkowe i dokonała tylko trzech wypłat gotówki. Przekazała gotówkę zastępcy dyrektora. Zgodnie z twierdzeniem skarżącej, 16 stycznia 1998 r. stawiła się na komisariacie w towarzystwie prawnika, którego upoważniła do jej reprezentowania. Jej prośba o reprezentowanie przez prawnika została odrzucona – powiedziano jej, że jej status to status świadka i że świadkowie nie mają prawa do pomocy prawnej. Rząd kwestionował twierdzenie skarżącej, ponieważ w protokole zeznania świadka nie było o tym wzmianki; Rząd stwierdził, że skarżąca podpisała protokół i nie wniosła żadnych uwag. W kolejnych latach skarżąca była jeszcze pięciokrotnie przesłuchiwana jako świadek: 21 stycznia i 14 grudnia 1999 r., 13 lutego 2002 r. oraz 6 stycznia i 11 listopada 2004 r. Wyjaśniono jej jej prawa i obowiązki jako świadka – a także fakt, że poniesie odpowiedzialność karną, jeśli odmówi zeznań lub złoży fałszywe zeznania – (powołując się na art. 53 Kodeksu postępowania karnego, patrz poniższy paragraf 24); nie wspomniano o żadnym prawie do pomocy prawnej. Podtrzymała, że unieważniła tylko trzy transakcje gotówkowe i dokonała tylko trzech wypłat gotówki. Przekazała gotówkę zastępcy dyrektora firmy. Dodała również, że już zwróciła firmie około 1228 LVL (około 1747 EUR). Konfrontacja (konfrontācija) odbyła się również między skarżącą a B.E. 27 stycznia 1999 r. oraz z zastępcą dyrektora firmy 28 stycznia 1999 r., którzy również byli uważani za świadków. Kolejna konfrontacja między skarżącą a głównym księgowym została zaplanowana na 24 maja i 20 czerwca 2002 r., ale żadna z nich nie stawiła się. W latach 2000, 2001 i 2002 policja uznała, że materiał sprawy jest wystarczający do postawienia zarzutów skarżącej i przekazała sprawę do prokuratury. Jednak kilku prokuratorów zidentyfikowało różne uchybienia w śledztwie i przekazało sprawę z powrotem policji w celu dodatkowego dochodzenia. Zidentyfikowane uchybienia obejmowały następujące aspekty. Po pierwsze, stwierdzono, że materiał karny jest niewystarczający do ustalenia winy, a zatem nie można postawić zarzutów. Stwierdzono poważne naruszenia Kodeksu postępowania karnego i innych przepisów. Materiał karny zawierał niepoświadczone kopie dokumentów, brakujące strony wyjaśnień i niepełne protokoły proceduralne. Ponadto audyty nie zostały przeprowadzone zgodnie z prawem. Należało zlecić kolejny audyt i przesłuchać więcej świadków. Po drugie, wystąpiły rozbieżności w łącznej kwocie brakującej gotówki i niemożliwe było ustalenie, czy popełniono przestępstwo, czy postawić komukolwiek zarzuty. Audyt musiał zostać przeprowadzony przez certyfikowanego biegłego rewidenta. Wyciągnięto wniosek, że śledztwo wstępne było wadliwe, chaotyczne i prowadzone bezcelowo. Ponadto rola głównego księgowego i zastępcy dyrektora firmy w wypłatach gotówki nie została należycie zbadana. Policja przeprowadziła dalsze czynności dochodzeniowe – zleciła kolejny audyt, zebrała dalsze dowody i przesłuchała więcej świadków (w tym dyrektora, zastępcę dyrektora i głównego księgowego firmy, a także niektórych jej klientów). 20 stycznia 2005 r. policja przekazała sprawę do prokuratury po raz czwarty. Tym razem uznano, że materiał sprawy jest wystarczający do postawienia zarzutów i 27 stycznia 2005 r. skarżącej oficjalnie postawiono zarzuty dziewiętnastu epizodów przywłaszczenia środków pieniężnych. Tym samym stała się oskarżoną (apsūdzētā persona) w toczącym się przeciwko niej postępowaniu karnym i została poinformowana o prawie do korzystania z pomocy prawnika. Nałożono na nią środek zapobiegawczy – zakaz zmiany miejsca zamieszkania, który musiała potwierdzić podpisem (paraksts par dzīves vietas nemainīšanu). 26 maja 2005 r. zarzuty zostały nieco zmienione w odniesieniu do łącznej kwoty przywłaszczonych środków. 27 stycznia, 3 lutego, 26 maja i 5 września 2005 r. skarżąca była przesłuchiwana w charakterze oskarżonej. W dwóch przypadkach (27 stycznia i 26 maja 2005 r.) skarżąca oświadczyła, że obecność prawnika nie jest konieczna. W innym przypadku (3 lutego 2005 r.) oświadczyła, że będzie kontynuować składanie zeznań bez obecności prawnika. Nie wniesiono żadnych uwag dotyczących nieobecności prawnika podczas przesłuchania 5 września 2005 r. Skarżącej udzielono dostępu do akt sprawy karnej, aby mogła zapoznać się z ich treścią. Następnie wniosła o podjęcie dalszych czynności dochodzeniowych. Niektóre wnioski o dalsze czynności dochodzeniowe zostały uwzględnione, a inne odrzucone. 5 września 2005 r. skarżącej doręczono końcowy akt oskarżenia (uzrādīta galīgā apsūdzība) w obecności prawnika. Łączna kwota przywłaszczonych środków została ponownie nieco zmieniona. 21 października 2005 r. nałożono na skarżącą inne środki zapobiegawcze – zakaz opuszczania kraju i obowiązek przebywania w określonym miejscu zamieszkania (uzturēšanās noteiktā dzīvesvietā). W tej samej dacie prokuratura przekazała akta sprawy do Sądu Okręgowego w Rydze (Rīgas apgabaltiesa). 23 października 2006 r. odbyła się pierwsza rozprawa. 20 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w Rydze uznał skarżącą za winną popełnienia dziewiętnastu epizodów przywłaszczenia mienia, które zostało jej powierzone. Skarżąca nie przyznała się do winy. Przyznała, że unieważniła trzy transakcje gotówkowe i dokonała trzech wypłat gotówki w wysokości 1228 LVL (około 1747 EUR), ale oświadczyła, że uczyniła to na prośbę głównego księgowego i zastępcy dyrektora firmy w celu wypłaty wynagrodzeń. W odniesieniu do innych transakcji gotówkowych, ich nie unieważniała. Sąd, opierając się na zeznaniach świadków i innym materiale sprawy (wynikach trzech audytów, zapisach z kas elektronicznych, odpowiednich rachunkach i paragonach, odpowiednich umowach o pracę itp.), uznał skarżącą za winną. Sąd nie oparł się na oświadczeniach skarżącej złożonych podczas śledztwa wstępnego. Skarżącej wymierzono karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata (karę łagodniejszą niż minimalna przewidziana w ustawie). Przy wymierzaniu kary sąd wziął pod uwagę jej stan zdrowia, fakt, że częściowo zrekompensowała firmie szkodę, oraz fakt, że popełniła przestępstwo dziewięć lat wcześniej i od tego czasu nie popełniła żadnych innych przestępstw. Skarżąca wniosła apelację 2 grudnia 2006 r. Pierwsza rozprawa apelacyjna została zaplanowana na 15 sierpnia 2007 r. 17 sierpnia 2007 r. Izba Karna Sądu Najwyższego (Augstākās tiesas Krimināllietu tiesu palāta) uchyliła wyrok skazujący skarżącą z powodu braku dowodów w odniesieniu do pięciu epizodów przywłaszczenia mienia. Kara skarżącej została zmniejszona do dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Przy wymierzaniu kary sąd wziął pod uwagę znacznie mniejszą liczbę epizodów, za które skarżąca została skazana, fakt, że od popełnienia przestępstwa upłynął szczególnie długi okres czasu, oraz fakt, że nie było żadnych wskazań, aby od tego czasu popełniła jakiekolwiek inne przestępstwa. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną 18 października 2007 r. 29 listopada 2007 r. Senat Sądu Najwyższego (Augstākās tiesas Senāts) oddalił skargę kasacyjną skarżącej. Senat wskazał, że dawny Kodeks postępowania karnego (który obowiązywał w styczniu 2005 r., gdy postawiono zarzuty skarżącej) nie wykluczał, że osoba może mieć status procesowy świadka podczas trwania śledztwa wstępnego i może zostać oficjalnie oskarżona dopiero po zgromadzeniu wystarczających dowodów dotyczących winy tej osoby.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177394", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i jest przetrzymywany w Turcji. 22 sierpnia 2004 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia o członkostwo w nielegalnej organizacji, mianowicie w PKK (Partii Pracujących Kurdystanu). Następnego dnia, 23 sierpnia 2004 r., został przesłuchany przez żandarmerię, przy czym przypomniano mu o jego prawach, w tym o prawie do korzystania z pomocy prawnej. Odmówił pomocy adwokata i złożył zeznanie o objętości czterdziestu dziewięciu stron, w którym przyznał się do członkostwa w PKK i podał szczegółowe informacje o organizacji i jej członkach. Zgodnie z transkryptami tego zeznania skarżący przeczytał jego treść i podpisał każdą stronę. 26 sierpnia 2004 r. skarżący został doprowadzony przed prokuratora publicznego w Tunceli i ponownie przypomniano mu o prawie do korzystania z pomocy prawnej. Zaznaczył, że nie życzy sobie ustanowienia adwokata z urzędu i że złoży zeznanie bez pomocy. Potwierdził swoje członkostwo w PKK i poparcie dla tej nielegalnej organizacji, utrzymując jednak, że nigdy nie brał udziału w operacji zbrojnej. Skarżący został tego samego dnia tymczasowo aresztowany. 3 grudnia 2004 r. prokurator publiczny w Malatya złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Malatya, oskarżając skarżącego na podstawie art. 125 starego Kodeksu Karnego o dążenie do zniszczenia porządku konstytucyjnego i jedności Państwa Tureckiego oraz oderwania części kraju spod kontroli państwa. Prokurator publiczny twierdził, że skarżący:\n- wysadził minę lądową sterowaną na odległość w prowincji Ovacık w listopadzie 2003 r., co spowodowało obrażenia u jednego żołnierza,\n- wysadził bombę zegarową w prowincji Ovacık 28 października 2003 r., co spowodowało obrażenia u dwóch żołnierzy.\n\nW swoim raporcie oceniającym (tensip zaptı) z dnia 10 grudnia 2004 r. Sąd Okręgowy w Malatya zarządził przesłanie kopii zeznań policyjnych D.T., M.A., A.Ç., S.G., H.B. i V.D. Sąd pierwszej instancji zarządził ponadto ustalenie miejsca pobytu D.T. M.A. był sądzony w innym postępowaniu karnym dotyczącym tej samej organizacji. 17 lutego 2004 r. M.A. złożył wniosek o skorzystanie z Ustawy o reintegracji przestępców do społeczeństwa (ustawa nr 4959), która weszła w życie 6 sierpnia 2003 r. 30 grudnia 2004 r., na pierwszej rozprawie, skarżący złożył zeznania w obecności swojego adwokata i zaakceptował treść swojego zeznania policyjnego. Innymi słowy, skarżący ponownie przyznał się do członkostwa w PKK, jednocześnie podtrzymując, że nie brał udziału w żadnej działalności zbrojnej. Stwierdził dalej, że jego zeznanie nie zostało mu odczytane przez policję i poprosił sąd pierwszej instancji, aby nie brał go pod uwagę w przypadku, gdyby zawierało jakiekolwiek uwagi obciążające w stosunku do niego lub osób trzecich, o ile dotyczyły one udziału w działalności zbrojnej. Gdy zapytano go o jego zeznanie przed prokuratorem, skarżący zasadniczo je potwierdził, jednocześnie podtrzymując, że nie złożył żadnych zeznań dotyczących ataków w Tunceli, mieście we wschodniej Turcji, i dodając, że podpisał je bez czytania. Na koniec skarżący oświadczył, że przeszedł szkolenie z zakresu wytwarzania bomb i że planował przeprowadzenie zamachów bombowych w dużych miastach zgodnie z instrukcjami PKK. Jego adwokat złożył oświadczenie, że nie ma nic do dodania do zeznań skarżącego. Podczas tej samej rozprawy sąd pierwszej instancji przesłuchał kilku świadków, a mianowicie A.Ç., M.A. i K.A. A.Ç. zeznał, że zna skarżącego, ale że nie przeprowadzili razem żadnego ataku zbrojnego. M.A. stwierdził, że nie znał prawdziwego nazwiska skarżącego, ale znał go jako „Hamza”. M.A. zeznał dalej, że nie ma wiedzy na temat pozycji i działań skarżącego w nielegalnej organizacji. K.A. zeznał, że nie zna skarżącego. Na rozprawie w dniu 25 listopada 2005 r. sąd pierwszej instancji zauważył, że D.T. przebywa w więzieniu Kırklareli i wystawił list rogatoryczny do Sądu Okręgowego w Kırklareli, prosząc ten ostatni o zabezpieczenie jego zeznań. 14 grudnia 2005 r. zeznanie D.T. zostało zabezpieczone przez Sąd Okręgowy w Kırklareli na mocy listu rogatorycznego sądu pierwszej instancji. Zgodnie z transkryptem rozprawy przed Sądem Okręgowym w Kırklareli, D.T. był przetrzymywany w więzieniu typu E w Kırklareli w momencie składania zeznania. D.T. oświadczył, że znał skarżącego jako „Zafer” i że ma wiedzę o ataku w prowincji Ovacık, dodając, że usłyszał takie informacje od członka o pseudonimie „Serhildan”. 15 marca 2006 r. skarżący poprosił sąd pierwszej instancji o osobiste przesłuchanie D.T. Sąd pierwszej instancji odrzucił ten wniosek, uznając, że osobiste przesłuchanie zeznań D.T. nie przyczyni się do jego oceny, ponieważ zeznanie złożone przed innym sądem zostało uznane za wystarczające do skazania. 10 maja 2006 r. Sąd Okręgowy w Malatya uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 125 starego Kodeksu Karnego i skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Sąd wziął pod uwagę różnorodne dowody i zeznania świadków, w tym zeznania D.T., które zostały zabezpieczone przez Sąd Okręgowy w Kırklareli na wniosek sądu pierwszej instancji. Istotne fragmenty uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji brzmiały następująco:\n„...\nDOWODY, PRZEGŁĄD DOWODÓW I UZASADNIENIE\n...\na) Dowody H.B., który jest sądzony za przestępstwo członkostwa w nielegalnej organizacji zbrojnej, oświadczył na stronie 18 swojego zeznania policyjnego, że N.I. [współoskarżony] był zaangażowany w zabójstwo dwóch żołnierzy w maju 2003 r. w okolicy rzeki Hiran w Tunceli.\n...\nŚwiadek A.Ç. oświadczył na stronie 52 swojego zeznania policyjnego, że członkowie [nielegalnej] organizacji [PKK] o pseudonimach „Zana” i „Fırat”, działający pod przywództwem członka o pseudonimie „Dilhas”, przeniknęli przez kordon sił bezpieczeństwa w maju 2003 r. w okolicy rzeki Ziyaret we wsi Güleç w Malazgirt.\n...\nŚwiadek M.A. oświadczył na stronie czterdziestej czwartej swojego zeznania, że atak na oddział komandosów utrzymania porządku publicznego w miejscu znanym jako Göktepe w prowincji Malazgirt w maju 2003 r., w wyniku którego zginęło dwóch żołnierzy, został przeprowadzony przez członków [nielegalnej] organizacji [PKK] o pseudonimach „Zana” i „Fırat”, działających pod przywództwem ... „Dilhas”. Na stronie czterdziestej czwartej [swojego zeznania] oświadczył, że bomba została podłożona na drogowym punkcie kontrolnym w miejscu znanym jako Efkartepe w prowincji Ovacık 28 października 2003 r. przez ... „Hamzę” i że był on ekspertem w zakresie materiałów wybuchowych i pochodził z jednostki, której dowódcą był członek o pseudonimie „Diyar”.\n...\nŚwiadek V.D. oświadczył na stronie 20 swojego zeznania policyjnego, że ... „Dilhas” podłożył ładunki wybuchowe na autostradzie między Tunceli a Pülümür i że ... usłyszał to od „Dilhas”. D.T., który był sądzony za przestępstwo członkostwa w nielegalnej organizacji zbrojnej, oświadczył na stronie 15 swojego zeznania policyjnego, że decyzja o zaatakowaniu jednostki wojskowej została podjęta w październiku lub listopadzie 2003 r. i że miny zostały podłożone i zdetonowane ... przez Suata Daştana [skarżącego], który miał pseudonim „Zafer”. D.T., który złożył zeznania jako świadek przed Sądem Okręgowym w Kırklareli działającym na podstawie listów rogatorycznych, oświadczył, że jego zeznania przedprocesowe były poprawne i że posiada wiedzę dotyczącą działań [skarżącego] [pod pseudonimem „Zafer”] w prowincji Ovacık i na posterunku strażniczym oraz że otrzymał te informacje od ... „Serhildan”.\nŚwiadek A.Ç., w swoim zeznaniu przed [sądem pierwszej instancji], oświadczył, że jego zeznania przedprocesowe nie były poprawne i że członek o pseudonimie „Nurhak” wspomniany przez skarżącego był nim samym [A.Ç.] i że nie popełnili razem żadnych ataków.\nŚwiadek M.A., w swoim zeznaniu przed [sądem pierwszej instancji], oświadczył, że znał pseudonim skarżącego jako „Hamza” i że nie ma wiedzy dotyczącej nielegalnych działań skarżącego w organizacji [PKK].\n...\nb) Przegląd dowodów, przyjęcie przez nasz sąd i przyczyny\n...\nMimo że w akcie oskarżenia stwierdzono, że skarżący był odpowiedzialny za ataki z 28 października i listopada 2003 r. w prowincji Ovacık, ustalono, że atak, o którym wspomniał świadek D.T., był atakiem z 28 października 2003 r. i że dwa ataki wspomniane w akcie oskarżenia były jednym i tym samym. I chociaż [pseudonim skarżącego] ujawniono jako „Zafer”, w wyniku konfrontacji [między skarżącym a świadkiem M.A.] przeprowadzonej podczas procesu wyszło na jaw, że ... „Hamza”, o którym świadek M.A. wspominał na stronie czterdziestej czwartej swojego [policyjnego] zeznania jako o sprawcy ataku z 28 października 2003 r. i który przeszedł specjalne szkolenie z zakresu materiałów wybuchowych, był [w rzeczywistości] [skarżącym].\n...\nMimo że oskarżony [skarżący] zaprzeczał jakimkolwiek zaangażowaniu w jakąkolwiek działalność zbrojną w toku postępowania, zeznania S.G., A.Ç., H.B., V.D., M.A. i D.T., a także dowody złożone przez M.A. i D.T. podczas procesu oraz fakt, że M.A. zidentyfikował skarżącego jako ... „Hamzę”, były ze sobą zgodne, a przyjęte zeznania świadków [pokazały], że ... skarżący, znany świadkowi M.A. jako „Hamza”, zastawił pułapkę i podłożył miny 28 października 2003 r.\n...” 6 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177351", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i jest obecnie osadzony w więzieniu w Jēkabpils. Jest osobą o szczególnych potrzebach. Skarżący jest głuchoniemy od urodzenia, a jego znajomość języka migowego jest słaba. Przynajmniej od 2 marca 2001 roku, kiedy jego niepełnosprawność została uznana za trwałą, skarżący został zaliczony do osób z niepełnosprawnością w kategorii 3 (najmniej nasilony poziom niepełnosprawności). W nieokreślonym dniu jego niepełnosprawność została przekwalifikowana na kategorię 2 (średni poziom niepełnosprawności). 7 maja 2008 roku skarżący został skazany za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem na karę piętnastu lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok ten stał się prawomocny 24 lutego 2009 roku. Zaczął odbywać karę w najbardziej restrykcyjnym, „niższym” reżimie w więzieniu w Lipawie. 23 grudnia 2011 roku skarżący został przeniesiony do więzienia Brasa. Umieszczono go w reżimie średnim, ponieważ odbył jedną czwartą kary. Przebywał w celi nr 301 (od 1 stycznia 2012 r. do 26 lutego 2013 r.) oraz w celi nr 303 (od 26 lutego do 30 października 2013 r.). 30 października 2013 roku skarżący został umieszczony w najbardziej restrykcyjnym, „niższym” reżimie. Przebywał w celi nr 203 (od 30 października 2013 r. do 16 lutego 2015 r.). 24 lutego 2016 roku skarżący został umieszczony w najmniej restrykcyjnym, „wyższym” reżimie. Wydaje się, że od tej daty przebywał w trzech różnych celach wieloosobowych. Liczba współwięźniów wahała się od dwóch do czternastu. Każdy osadzony miał w tych celach nie mniej niż 4 m² powierzchni mieszkalnej. Zdaniem skarżącego, przebywał w celach typu koszarowego nr 301, 303 i 203 wraz z innymi osadzonymi, z których wszyscy oprócz skarżącego cieszyli się dobrym zdrowiem. Wyjaśnienia skarżącego dotyczące całkowitej powierzchni tych cel oraz wielkości urządzeń sanitarnych były zgodne z wyjaśnieniami Rządu (patrz poniższy paragraf 13). Jego relacja dotycząca liczby osadzonych nieco się różniła – twierdził, że przebywał w celach nr 301 i 303 wraz z dziesięcioma do dwudziestu osadzonymi. Jednak w odniesieniu do celi nr 203 zgodził się z Rządem – w tej celi przebywało sześciu osadzonych. Skarżący twierdził, że ogrzewanie w tych celach było niewystarczające. Ze względu na swoją niepełnosprawność nie był w stanie komunikować się ani z innymi osadzonymi, ani z zarządem więzienia. Pozostawał w izolacji społecznej i nie otrzymywał żadnej specjalnej pomocy. Zdaniem Rządu skarżący przebywał w trzech różnych celach, których warunki szczegółowo opisano w poniższej tabeli. Obliczenie przestrzeni osobistej (całkowita powierzchnia z odjętą powierzchnią urządzeń sanitarnych w celi, podzielona przez liczbę osadzonych w niej przebywających) opiera się na przybliżonym pomiarze urządzeń sanitarnych zgodnie z planami pięter więzienia Brasa.\n\nNr celi\nOkres osadzenia\nCałkowita liczba osadzonych\nCałkowita powierzchnia w m²\nUrządzenia sanitarne m²\nPrzestrzeń osobista w m²\n301\n\nW odniesieniu do zajęć poza celą, Rząd wskazał, że podczas przebywania w reżimie średnim – w celach nr 301 i 303 – skarżący mógł swobodnie opuszczać te cele w ciągu dnia i korzystać ze wspólnych pomieszczeń. Rząd podał dalej, że cela nr 301 była wyposażona w jedno okno. Okno to było zabezpieczone kratami i umieszczone w ścianie (przylegającej do korytarza) naprzeciwko innego okna (w korytarzu). W tej celi znajdowały się trzy lampy fluorescencyjne, w tym jedna lampka nocna umieszczona nad drzwiami. Ogrzewanie zapewniała jedna rura grzewcza o średnicy 5 cm oraz grzejniki znajdujące się w sąsiednim korytarzu i w holu. W więzieniu Brasa zainstalowano nowy kocioł automatyczny, który zapewniał temperaturę 18˚C. Układ ogrzewania w celi nr 303 był taki sam jak w celi nr 301. Podczas przebywania w najbardziej restrykcyjnym, „niższym” reżimie – w celi nr 203 – skarżący mógł opuszczać tę celę tylko na codzienny spacer (jedna godzina), w celu wzięcia prysznica lub na spotkania z lekarzem, kapelanem więziennym lub pracownikiem socjalnym, gdy było to konieczne. Ogólnie rzecz biorąc, osadzeni w więzieniu Brasa mieli dostęp do psychologa, ale skarżący nigdy nie skorzystał z tej możliwości. Spotykał się jednak z kapelanem więziennym i pracownikiem socjalnym kilka razy. Rząd przedstawił zapisy trzech rozmów skarżącego z pracownikiem socjalnym w 2016 roku, w tym spotkanie z 11 kwietnia 2016 roku, podczas którego ten ostatni zadzwonił do organizacji pozarządowej (Latvijas Nedzirdīgo Savienība) w sprawie aparatu słuchowego skarżącego. Wreszcie, skarżący odwiedził psychiatrę co najmniej sześć razy w okresie od 1 kwietnia 2015 roku do 7 września 2016 roku. 27 grudnia 2011 roku stan zdrowia skarżącego został zbadany po raz pierwszy w więzieniu Brasa. Zanotowano, że skarżący jest głuchoniemy i cierpi na spondylozę. Skarżący złożył wyciąg z jego dokumentacji medycznej w więzieniu Brasa. Zgodnie z tym dokumentem (z dnia 26 lipca 2016 r.), był głuchy od urodzenia. 13 sierpnia 2009 roku psychiatra wykrył problem ze zdrowiem psychicznym (psihiskas veselības problēmas), a mianowicie „reakcję na sytuacje z lękiem” (situācijas reakcija ar trauksmi). 21 stycznia 2010 roku ten sam psychiatra wykrył inny stan związany ze snem. 10 grudnia 2015 roku inny psychiatra zdiagnozował u skarżącego „organiczne zaburzenie osobowości” (organiski personības traucējumi). Rząd złożył inny wyciąg z dokumentacji medycznej skarżącego w więzieniu Brasa. Zgodnie z tym dokumentem (z dnia 7 kwietnia 2015 r.), przy przyjęciu do więzienia Brasa u skarżącego zdiagnozowano głuchotę i niemotę oraz spondylozę. W wymienionym okresie skarżący konsultował się z personelem medycznym więzienia trzydziestu dziewięć razy. Był badany, leczony i zaopatrywany w leki, gdy było to konieczne. Nie zdiagnozowano żadnych poważnych stanów zdrowia, które wymagałyby dogłębnego badania. Nie było wskazań, aby konieczne było badanie lub leczenie ambulatoryjne. Skarżący najczęściej skarżył się na przeziębienia, bóle głowy, problemy ze snem, zapalenie żołądka i bóle pleców związane ze spondylozą. Te skargi nie dotyczyły jego niepełnosprawności. W latach 2013 i 2014 personel medyczny więzienia zorganizował badanie medyczne ambulatoryjne (w związku z gruźlicą) oraz konsultację okulistyczną w celu uzyskania okularów. 1 kwietnia 2015 roku, na wniosek Administracji Więzień (Ieslodzījuma vietu pārvalde), zbadano stan zdrowia skarżącego. Był zadowalający, nie miał żadnych dolegliwości i przybrał na wadze w czasie pobytu w więzieniu. Podsumowując, jego zdrowie nie pogorszyło się. W ciągu dwóch lat (2012–2014) skarżący złożył około dwudziestu pięciu pisemnych skarg do różnych instytucji (zarządu więzienia Brasa, Administracji Więzień, Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych). Poinformował władze, że jest głuchoniemy od urodzenia, i skarżył się na następujące kwestie:\n1) miał problemy z komunikacją i konflikty z innymi osadzonymi (wspominał o „konfliktach”, byciu „wpływanym”, „obrażanym” i „wyśmiewanym” przez innych osadzonych);\n2) chciał zostać przeniesiony do celi jedno- lub dwuosobowej;\n3) chciał zostać przeniesiony do innego więzienia;\n4) chciał zmienić swój reżim więzienny;\n5) warunki jego osadzenia były niewłaściwe oraz\n6) opieka medyczna była niewłaściwa.\n\nJego skargi zostały zbadane przez Administrację Więzień, z wyjątkiem trzech z nich, które zbadał zarząd więzienia Brasa. Wyciągnięto następujące wnioski:\n(1) Nie istniało realne zagrożenie dla życia lub zdrowia skarżącego w więzieniu Brasa. Nie był poddawany nękaniu psychicznemu. Jego skargi do zarządu więzienia Brasa nie dotyczyły żadnych zagrożeń ze strony innych osadzonych.\n(2) Skarżący nie miał podmiotowego prawa do wyboru celi lub współwięźniów. Sprawa ta należała do kompetencji zarządu więzienia Brasa. Istniała ograniczona liczba cel o pojemności czterech osadzonych, a ci osadzeni nie mogli zostać przeniesieni ze względów bezpieczeństwa.\n(3) Decyzja dotycząca przeniesienia skarżącego do innego więzienia musiała zostać podjęta przez Administrację Więzień. Biorąc pod uwagę, że stan zdrowia skarżącego pozwalał na jego umieszczenie w każdym więzieniu, nie było podstaw do przeniesienia go do innego więzienia; musiał kontynuować odbywanie kary w więzieniu Brasa.\n(4) Możliwość jego przeniesienia do najłagodniejszego reżimu więziennego nie mogła zostać zbadana przed 10 czerwca 2015 roku, kiedy odbyłby odpowiednią część kary więzienia. Co do możliwości jego przeniesienia z powrotem do bardziej restrykcyjnego reżimu więziennego, takie działania mogły być podjęte tylko w przypadkach poważnych lub systematycznych naruszeń reżimu więziennego.\n(5) Warunki w celi nr 301 były odpowiednie. Mierzyła 36 m². Oświetlenie naturalne i sztuczne oraz ogrzewanie były wystarczające. Temperatura w celi wynosiła 18˚C.\nWarunki w celi nr 303 były podobne do celi nr 301 – oświetlenie i ogrzewanie były odpowiednie.\nWarunki w celi nr 203 były odpowiednie. Zgodnie z informacjami Administracji Więzień i odpowiednimi planami pięter cela ta mierzyła 19,86 m² (w tym 1,87 m² na urządzenia sanitarne). Oprócz skarżącego mieszkało w niej pięciu innych osadzonych. Powołano się na orzecznictwo Sądu i obowiązujący standard krajowy 2,5 m² na osadzonego płci męskiej. Temperatura w celi wynosiła 18˚C.\n(6) Opieka medyczna nad skarżącym była prowadzona zgodnie z prawem krajowym. Otrzymał niezbędne leki w odpowiedzi na swoje skargi. Nigdy nie skarżył się lekarzom więziennym na „choroby neurologiczne”, „hałasy” czy „lęki”, ale miał co najmniej jedną konsultację z psychiatrą. W każdym razie mógł skarżyć się na jakość opieki medycznej w więzieniu do Inspekcji Zdrowia.\n\n1 października 2012 roku sędzia sądu pierwszej instancji odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego o przeniesienie do innego więzienia i zmianę jego reżimu więziennego na bardziej restrykcyjny, wniosku złożonego przez skarżącego w celu umożliwienia mu przebywania w celi z mniejszą liczbą osadzonych. Kwestie te należały do zakresu prawa karnego i nie mogły być badane przez sądy administracyjne. 25 października 2012 roku inny sędzia odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego o przeniesienie do innego więzienia i zwolnienie z obowiązku kontynuowania odbywania kary. W odniesieniu do jego przeniesienia powołano się na decyzję Administracji Więzień, w której wniesiono, że Ustawa o Postępowaniu Administracyjnym nie miała zastosowania. W odniesieniu do sądowej kontroli tej decyzji taka skarga została już zbadana (patrz powyższy paragraf 24). W odniesieniu do wniosku o zwolnienie, sprawa należała do zakresu prawa karnego; kwestii tej zatem nie mogły badać sądy administracyjne. Skarżący próbował odwołać się od powyższych odmów, ale jego odwołanie nie wydawało się wystarczająco jasne. W związku z tym 21 listopada 2012 roku inny sędzia zdecydował o nieprzyjmowaniu odwołania (atstāt bez virzības), prosząc skarżącego o jego doprecyzowanie. 10 grudnia 2013 roku inny sędzia zbadał dalsze skargi skarżącego. Jego wniosek o przeniesienie do łagodniejszego reżimu więziennego i do innego więzienia został odrzucony, ponieważ takie skargi zostały już zbadane (patrz powyższe paragrafy 24–25). Jego skarga na niewystarczające ogrzewanie w więzieniu Brasa nie wydawała się wystarczająco jasna; sędzia zdecydował o nieprzyjmowaniu jej, prosząc skarżącego o doprecyzowanie. Ponieważ skarżący nie dostarczył dalszych informacji, ta ostatnia skarga została uznana za nie wniesioną (uzskatīt par neiesniegtu). 2 kwietnia 2014 roku skarżący złożył skargę do sądów administracyjnych, że Administracja Więzień przedłużyła termin na swoją ostatnią odpowiedź. 29 maja 2014 roku sędzia umorzył postępowanie administracyjne w tej sprawie, ponieważ Administracja Więzień wydała w międzyczasie swoją decyzję. 31 sierpnia 2016 roku komisja w więzieniu Brasa zbadała możliwość przeniesienia skarżącego do łagodniejszego reżimu więziennego. Obecni byli skarżący i tłumacz języka migowego. Ustalono, że skarżący pracował w więzieniu do 18 grudnia 2015 roku; zaprzestał pracy ze względu na swój stan zdrowia. Miał niepełnosprawność w kategorii 2. Ukończył szkołę średnią, ale nie kontynuował nauki ze względu na bycie głuchoniemym i potrzebę specjalistycznego programu nauczania. Pracował z funkcjonariuszem i pracownikiem socjalnym w celach rehabilitacyjnych. Regularnie odwiedzał kapelana w więzieniu; nie spotykał się jednak z psychologiem. Uczestniczył w spotkaniach dotyczących powrotu do zdrowia. Poświęcał czas wolny dla siebie. Otrzymał trzy pozytywne wyróżnienia (pamudinājums) od zarządu więzienia. Wyciągnięto wniosek, że skarżący uczestniczył w niemal wszystkich działaniach rehabilitacyjnych świadczonych w więzieniu, biorąc pod uwagę jego możliwości. Dlatego możliwe było przeniesienie go do łagodniejszego reżimu więziennego w więzieniu częściowo zamkniętym. 7 września 2016 roku skarżący został przeniesiony do więzienia częściowo zamkniętego w Jēkabpils, gdzie przebywał w celi z dwoma innymi osadzonymi. Jeden z nich miał podobne uszkodzenie słuchu. Istotne części Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych Organizacji Narodów Zjednoczonych, ratyfikowanej przez Łotwę 1 marca 2010 roku, zostały przedstawione w sprawie Grimailovs przeciwko Łotwie (nr 6087/03, § 78, 25 czerwca 2013 r.). Istotne części Raportu tymczasowego z 28 lipca 2008 roku (A/63/175) Specjalnego Sprawozdawcy ds. tortur oraz innych okrutnych, nieludzkich lub poniżających traktowanie albo karania zostały przedstawione w powyżej cytowanej sprawie Grimailovs (tamże, § 79).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177698", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Sofii, w Bułgarii, dokąd najprawdopodobniej przeprowadził się z Francji w listopadzie 2013 roku. O godzinie 12.40 w nocy 24 stycznia 2014 roku został aresztowany w Sofii podczas włamywania się do samochodów w celu kradzieży przedmiotów. Został przewieziony do Komisariatu Policji Pierwszego Rejonu i umieszczony w areszcie policyjnym. Zdaniem skarżącego nie został umieszczony w celi, lecz skuty kajdankami do ławki w korytarzu komisariatu. Według skarżącego, przez cały czas pobytu na komisariacie nie otrzymał żadnego jedzenia ani picia, nie pozwolono mu skorzystać z toalety ani użyć telefonu. Odwiedził go adwokat z urzędu powołany przez władze. Adwokat ten jednak nie mówił po francusku i znał bardzo mało angielskiego – języka, którego skarżący najprawdopodobniej się posługuje – i nie wyjaśnił mu niczego na temat procedury w jego sprawie. W późnym popołudniu lub wieczorem 24 stycznia 2014 roku skarżącego przewieziono do szpitala na badanie lekarskie, a następnie, około godziny 22:00 tego samego dnia, przewieziono go do aresztu śledczego w Sofii. Wydaje się, że następnego dnia lub jednego z kolejnych dni skarżącego doprowadzono przed Sąd Rejonowy w Sofii w celu podjęcia decyzji o tym, czy powinien być tymczasowo aresztowany, i zadecydowano, że powinien pozostać w areszcie do czasu procesu. Kolejny wniosek o zwolnienie, złożony najprawdopodobniej przez jego pełnomocnika pod koniec lutego 2014 roku, również został odrzucony. Według skarżącego, po przybyciu do aresztu śledczego wieczorem 24 stycznia 2014 roku (patrz powyższy paragraf 8), otrzymał brudny materac, poduszkę i kołdrę, ale bez pościeli. Ponieważ przybył do zakładu po porze kolacji, nie mógł nic zjeść ani napić się do czasu obiadu następnego dnia, 25 stycznia 2014 roku. Według skarżącego cela, w której został umieszczony, była brudna, zimna, słabo wentylowana, zarażona karaluchami, przepełniona, a toaleta nie była odpowiednio oddzielona od reszty celi. Według skarżącego nie był w stanie zachować higieny osobistej, ponieważ nie otrzymał papieru toaletowego ani innych przyborów toaletowych i nie miał pieniędzy na ich zakup. W rezultacie nie mógł iść pod prysznic przez dwa tygodnie. Trzeciego dnia pobytu w zakładzie zauważył na swojej skórze wysypkę i poprosił o zbadanie przez lekarza. Lekarz przyszedł go zobaczyć trzy dni później i zbadał go tylko z dystansu, nie wchodząc do celi. W nieokreślonym dniu marca 2014 roku u skarżącego przeprowadzono badanie krwi, które wykazało zakażenie gronkowcem. Otrzymał na to antybiotyki, ale nie został przewieziony do szpitala. Według skarżącego jedzenie było również tak złe i podawane w tak niehigienicznych warunkach, że schudł dwadzieścia trzy kilogramy podczas pobytu w areszcie. Miejsce do spacerów było również tak małe, że wiele razy zrezygnował z codziennego spaceru. W areszcie był telefon na karty, którego więźniowie mogli używać do dzwonienia na numery zewnętrzne. Znajdował się on w miejscu, gdzie mogli odbywać codzienną godzinę spaceru. Ponieważ musieli go dzielić, każdy więzień miał około sześć minut na jego użycie. Ponieważ skarżący nie miał przy sobie pieniędzy w momencie aresztowania, nie mógł jednak kupić karty telefonicznej. Dzięki pomocy współwięźnia, który mówił trochę po angielsku, około dwóch tygodni po przybyciu do zakładu udało mu się uzyskać jedną minutę czasu rozmowy bezpłatnie i 5 lutego 2014 roku skontaktował się z konsulatem Francji w Sofii. Konsulat natychmiast poinformował bułgarską dziewczynę skarżącego, jego bułgarskiego przyjaciela oraz jego rodziców mieszkających we Francji, że został aresztowany i zatrzymany, a konsul przyszedł go odwiedzić. Tego samego dnia matka skarżącego, mieszkająca we Francji, przelała pieniądze do konsula, aby mogła kupić jedzenie i ubrania dla skarżącego. Konsulat również zorganizował prawnika do reprezentowania skarżącego w sprawie karnej przeciwko niemu. Za pieniądze otrzymane przez konsulat skarżący mógł kupić kartę telefoniczną. Według niego, w dniach po 5 lutego 2014 roku złożył wiele wniosków w tej sprawie, których rząd nie spełnił. Rząd twierdził, że udostępnił Sądowi wszystkie dokumenty z teczki pobytu skarżącego w areszcie. Złożyli oświadczenie z jego datą na 24 lutego 2014 roku, w którym prosił dyrektora aresztu o wydanie mu karty telefonicznej zasilonej kwotą 20 bułgarskich lewów oraz, zgodnie z wymogami odpowiednich przepisów (patrz poniższy paragraf 30), złożył do zatwierdzenia listę osób – swojej bułgarskiej dziewczyny, bułgarskiego przyjaciela, swojego prawnika oraz matki i ojca we Francji – do których chciał dzwonić. Tego samego dnia dyrektor zakładu zatwierdził listę. Skarżący najprawdopodobniej mógł zadzwonić do swojej matki we Francji po raz pierwszy dwa dni później, 26 lutego 2014 roku. Według skarżącego, odpowiednie zarządzenie (patrz poniższy paragraf 31) przewidywało, że więźniowie mogą kupować karty telefoniczne lub doładowywać je dwa razy w miesiącu. Rząd nie odniósł się do tego punktu ani nie złożył kopii zarządzenia. Zgodnie z oficjalnym formularzem używanym przez skarżącego do złożenia powyższego oświadczenia, karty telefoniczne mogły być doładowywane raz w miesiącu. Skarżący twierdził, że personel zakładu często nie przestrzegał harmonogramu doładowywań i że raz nie był w stanie doładować swojej karty telefonicznej przez pięć tygodni. Nie podał dalszych szczegółów w tym zakresie, ale z dokumentów przez niego złożonych wynika, że między 24 marca a 14 kwietnia 2014 roku, czyli w okresie trzech tygodni, nie rozmawiał przez telefon ze swoją matką we Francji. Więźniowie w zakładzie mogli otrzymywać dwie wizyty miesięcznie, z których każda trwała do dwudziestu minut. Według rządu skarżący otrzymał takie wizyty 5, 8 i 9 lutego oraz 23 marca 2014 roku. Jednak raz, 22 marca 2014 roku, bułgarska dziewczyna skarżącego, która przybyła go odwiedzić, została odesłana z wyjaśnieniem, że tego samego dnia został przeniesiony do innego skrzydła, a więźniowie w nim przebywający mogą być odwiedzani w innym terminie zgodnie z harmonogramem wizyt. Najprawdopodobniej mogła go odwiedzić następnego dnia. Wydaje się, że bułgarski przyjaciel skarżącego, który również przyszedł go odwiedzić 22 marca 2014 roku, został podobnie odesłany. Według rządu, podczas pobytu w areszcie skarżący był odwiedzany przez swojego prawnika dwanaście razy w lutym i marcu 2014 roku oraz przez personel konsularny dwa razy. Otrzymał również paczki z jedzeniem i innymi przedmiotami dwadzieścia jeden razy. Przez cały pobyt w areszcie skarżący mógł korespondować ze swoimi rodzicami we Francji listami przekazywanymi przez swojego prawnika lub personel konsulatu Francji w Sofii. 17 kwietnia 2014 roku skarżący i prokuratura zawarli ugodę, na mocy której przyznał się do winy i wyraził zgodę na odbycie kary trzech miesięcy pozbawienia wolności. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Sofii zatwierdził ugodę, a następnego dnia, 18 kwietnia 2014 roku, skarżącego przeniesiono do więzienia w Sofii. Ponieważ jego tymczasowe aresztowanie zostało wliczone do czasu, który musiał odsiedzieć w ramach kary pozbawienia wolności, spędził tam tylko sześć dni, do 24 kwietnia 2014 roku, kiedy został zwolniony. Według skarżącego warunki w więzieniu w Sofii były niemal identyczne, a nawet gorsze niż w areszcie. Rodzice skarżącego przyjechali z Francji do Bułgarii, aby go zobaczyć 25 kwietnia 2014 roku, dnia po jego zwolnieniu. Wydaje się, że nie mogli zrobić tego wcześniej, ponieważ jego matka nie mogła wziąć urlopu w pracy.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177670", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku. Mieszkał w Republice Dagestanu i był burmistrzem Machaczkały w latach 1998–2013. Obecnie jest osadzony w kolonii karnej nr 6 w obwodzie orenburskim („kolonia karna”). W czerwcu 2013 r. skarżący został aresztowany i osadzony w areszcie śledczym w oczekiwaniu na postępowanie karne przeciwko niemu. Cierpiał na kilka chorób, w tym na dolegliwości układu moczowego, wypadnięcie odbytnicy, wirusowe zapalenie wątroby typu C oraz cukrzycę typu 2. Był przykuty do wózka inwalidzkiego i musiał używać cewników i lewatyw w celu oddawania moczu i stolca. 12 sierpnia 2013 r. złożył skargę do Trybunału, narzekając, że nie otrzymuje odpowiedniej pomocy medycznej w areszcie. Cztery dni później Trybunał wskazał rządowi rosyjskiemu na podstawie reguły 39 Regulaminu Trybunału, że powinien zostać zbadany przez ekspertów medycznych. 27 listopada 2014 r. Trybunał wydał wyrok w sprawie, stwierdzając, między innymi, że nastąpiły naruszenia artykułów 3 i 34 Konwencji z powodu niezapewnienia skarżącemu przez władze odpowiedniej opieki medycznej lub nieprzestrzegania środka tymczasowego (zob. Amirov przeciwko Rosji, nr 51857/13, §§ 75, 93 i 94, 27 listopada 2014 r.). Powołując się na artykuł 46 Konwencji, Trybunał uznał, że władze powinny skierować skarżącego, wówczas osadzonego w areszcie śledczym nr 4 w Rostowie nad Donem, do wyspecjalizowanej placówki medycznej, gdzie powinien pozostawać pod stałym nadzorem medycznym i powinien otrzymać odpowiednie usługi medyczne odpowiadające jego potrzebom; alternatywnie władze mogłyby umieścić go w wyspecjalizowanej więziennej placówce medycznej, o ile placówka ta mogłaby zagwarantować wymagany poziom nadzoru i opieki medycznej (zob. Amirov, cyt. wyżej, § 118). Po 27 listopada 2014 r., dacie wydania przez Trybunał wyroku w pierwszej sprawie skarżącego, nadal był przetrzymywany w areszcie śledczym w oczekiwaniu na zakończenie swojego procesu. Zgodnie z informacjami od rządu, w 2014 r. cela skarżącego została przebudowana z uwzględnieniem jego potrzeb jako użytkownika wózka inwalidzkiego. Zainstalowano poręcze przy jego łóżku i toalecie, a meble ustawiono na niższym poziomie, aby były dostępne. W placówce aresztu zainstalowano podjazdy dla wózków inwalidzkich i windę. Pokój do zabiegów higieny osobistej potrzebnych skarżącemu znajdował się naprzeciwko jego celi, ze wszystkim niezbędnym wyposażeniem. W 2015 r. był badany przez różnych lekarzy, takich jak lekarz ogólny, neurolog, chirurg, urolog i proktolog. Przeszedł podstawowe badania medyczne i otrzymał przepisane leczenie. Lekarze więzienni uznali jego ogólny stan za zadowalający. Prawnicy skarżącego zauważyli jednak, że jego stan zdrowia pogorszył się. Zwrócili się o opinie medyczne dotyczące wymaganego leczenia. 14 lipca 2015 r. dr W., specjalista w dziedzinie neurologii, zbadał skarżącego. Stwierdził postępującą dystrofię mięśniową, rozwój drgawek nóg i problemy z oddawaniem moczu. Zalecono natychmiastowe przyjęcie do wyspecjalizowanego szpitala w celu długotrwałego leczenia i operacji urologicznej. Lekarz stwierdził, że dalsze uwięzienie zagrażałoby życiu skarżącego. 30 października 2015 r. skarżącego zbadał biegły sądowy, dr N., który potwierdził pogorszenie jego stanu zdrowia i odnotował powstanie odleżyn. Lekarz zasugerował, że stan zdrowia skarżącego może uzasadniać przedterminowe zwolnienie z przyczyn medycznych i stwierdził, że potrzebuje on ciągłej opieki medycznej. 22 stycznia 2016 r. dr N. ocenił jakość opieki medycznej w areszcie śledczym. Zauważył brak terapii ćwiczeniowej, fizjoterapii i masażu oraz był zaniepokojony, że pomieszczenia więzienne nie są wystarczająco sterylne do zabiegów higienicznych. Tymczasem, 27 sierpnia 2015 r. Sąd Wojskowy Okręgu Północnokaukaskiego uznał skarżącego za winnego zorganizowania aktu terroryzmu i usiłowania zabójstwa śledczego w jego sprawie. Został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności w kolonii karnej o zaostrzonym reżimie. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał wyrok w mocy 24 marca 2016 r. 1 kwietnia 2016 r. skarżący został wysłany do odbycia kary w kolonii karnej. Pierwsze dwa tygodnie aresztu spędził w zwykłej celi w skrzydle kwarantanny. Zgodnie z listem od przewodniczącego Komitetu Praw Obywatelskich wysłanym do prawnika skarżącego 20 kwietnia 2016 r., cela nie była przystosowana do potrzeb więźnia poruszającego się na wózku inwalidzkim. Skarżący był zależny od współwięźniów, którzy pomagali mu w codziennych potrzebach, w tym przy wykonywaniu lewatyw. Codziennie skarżącego prowadzono, w kajdankach i z zawiązanymi oczami, na więzienny dziedziniec w celu spaceru. 2 kwietnia 2016 r. został zbadany przez kilku lekarzy więziennych: specjalistę gruźlicy, specjalistę chorób zakaźnych, dentystę i lekarza ogólnego. Ten ostatni odnotował jego choroby, zlecił badania krwi i moczu oraz przepisał leczenie, składające się ze specjalnej diety i leków. Zauważył, że skarżący potrzebuje regularnej cewnikowania i lewatyw. Zalecono badania u specjalistów w dziedzinie endokrynologii, okulistyki, gastroenterologii, neurologii, kardiologii, urologii i chirurgii oraz terapię ćwiczeniową. Skarżącego regularnie odwiedzał więzienny lekarz ogólny w skrzydle kwarantanny i poddawał go badaniom krwi i moczu. Lekarz był zadowolony ze stanu zdrowia i wyników leczenia. 14 kwietnia 2016 r. skarżący został przeniesiony do oddziału medycznego nr 56 i umieszczony w celi nr 12. Dzielił jej przestrzeń 14 m² z jednym współwięźniem. Skarżącemu zapewniono szerokie łóżko, umywalkę zainstalowaną na niskim poziomie oraz kozetkę medyczną, której używał podczas zabiegów samocewnikowania. Lewantwy wykonywano w osobnym pokoju dwa razy w tygodniu przy pomocy personelu oddziału medycznego. Władze więzienne nadal kajdańczyły go i zawiązywały mu oczy podczas prowadzenia na dziedziniec. 11 maja 2016 r. został zbadany przez kilku lekarzy: lekarza ogólnego, endokrynologa, neurologa i urologa ze szpitala cywilnego w Sol-Ilecku. Zgodnie z dokumentacją medyczną prowadzoną przez lekarzy, jego stan zdrowia był ostry. Nie wydano zaleceń dotyczących leczenia szpitalnego ani pilnych środków medycznych. Endokrynolog zlecił badanie hormonów tarczycy, które zostało wykonane tego samego dnia. Neurolog przepisał ćwiczenia. To ostatnie zalecenie zostało potwierdzone przez lekarza więziennego 19 maja 2016 r. 23 maja 2016 r. skarżący został ponownie zbadany przez endokrynologa, który zauważył, między innymi, ryzyko związane z niskim poziomem hormonów tarczycy. Kolejne badanie hormonów zlecono na sierpień 2016 r. Skarżącego zbadała komisja lekarska w celu ustalenia, czy przysługuje mu przedterminowe zwolnienie z przyczyn medycznych. Komisja uznała, że jego stan zdrowia tego nie uzasadnia. Od 6 do 8 czerwca 2016 r. komisja urzędników z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich Federacji Rosyjskiej, Biura Rzecznika Praw Obywatelskich w Orenburgu, prokuratury obwodu orenburskiego, Federalnej Służby Wykonania Kar w obwodzie orenburskim oraz oddziału medycznego nr 56 przybyła do placówki aresztu skarżącego i zbadała jakość jego opieki medycznej. Komisja uznała, że jest ona odpowiednia. 8 czerwca 2016 r. skarżącego odwiedził specjalista terapii ćwiczeniowej, który nauczył go ćwiczeń wspierających zdrowie. Wydaje się, że ta wizyta była kontynuacją poprzednich wizyt specjalisty w kwietniu i maju 2016 r. Dokumentacja medyczna nie ujawnia jednak szczegółowych danych dotyczących zaleceń wydanych podczas tych dwóch poprzednich wizyt. 4 lipca 2016 r. dwóch członków Obwodowej Komisji Społecznej do spraw Monitorowania Ochrony Praw Człowieka w Miejscach Pozbawienia Wolności w obwodzie orenburskim (Общественная наблюдательная комиссия Оренбургской области) skontrolowało kolonię. Wydaje się, że w momencie kontroli skarżący został przeniesiony do innej celi. Inspektorzy zauważyli w szczególności, że cela była podzielona na trzy sekcje metalowymi prętami i mieszkało w niej sześciu więźniów. Sekcja skarżącego miała powierzchnię 10,8 m²; znajdowały się w niej wanna, kozetka medyczna, umywalka i stolik nocny z telewizorem. Toaleta nie była oddzielona od reszty celi, a skarżący mógł być obserwowany przez współwięźnia podczas jej używania. W kolonii karnej brakowało podjazdów dla wózków inwalidzkich, więc skarżący nie mógł swobodnie korzystać z dziedzińca ani pokoi do spotkań. Skarżył się, że niezbędne leki musiały być dostarczane przez jego krewnych z powodu braku funduszy, które miały zostać przydzielone w najbliższej przyszłości. Nadzór medyczny sprawował lekarz ogólny, ponieważ regularne badania przez innych specjalistów nie zostały uznane za konieczne. Prawdopodobnie z powodu nieotrzymywania przez skarżącego masaży medycznych, jego nogi zaczęły drgać. Pomagał mu współwięzień, który pomagał mu wsiadać do łóżka. Skarżącemu nie podano specjalnej diety. 11 sierpnia, 25 października i 16 grudnia 2016 r. oraz 19 kwietnia 2017 r. specjalna komisja lekarska złożona z wysoko wykwalifikowanych lekarzy cywilnych i więziennych oraz specjalistów w dziedzinie kardiologii, endokrynologii, neurologii i urologii badała skarżącego. Uznali, że nie ma potrzeby przyjmowania skarżącego do wyspecjalizowanej placówki medycznej i że może kontynuować leczenie w oddziale medycznym. Lekarze byli zadowoleni z jakości opieki medycznej udzielonej skarżącemu. Tymczasem prawnik skarżącego złożył skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich Federacji Rosyjskiej na warunki aresztowania skarżącego i niską jakość jego leczenia. Skarga została przekazana do prokuratury ds. nadzoru nad miejscami pozbawienia wolności w obwodzie orenburskim. Po przeprowadzeniu dochodzenia, 5 lipca 2016 r. urząd odpowiedział następująco:\n„Ustalono, że po przyjęciu do [kolonii karnej skarżący] został umieszczony w [celi skrzydła kwarantanny]. Była przeznaczona dla dwóch osób i miała powierzchnię 12 m², co spełniało wymagania Ustawy o wykonywaniu kar... [Współwięzień skarżącego] pomagał mu w codziennych potrzebach, co obejmowało zabiegi higieniczne i poruszanie się po celi. W związku z tym [skarżący] nie był ograniczony w swoich prawach...\nZarzut, że [skarżący] nie został zapewniony specjalnymi warunkami [potrzebnymi w jego sytuacji], nie jest prawdziwy. Jego cela w oddziale medycznym jest wyposażona w specjalnie zaprojektowany stół, łóżko i umywalkę, dzięki czemu może łatwo z nich korzystać i swobodnie poruszać się po celi.\n[Skarżącemu] pomagają członkowie personelu oddziału medycznego i więźniowie w poruszaniu się w ramach oddziału medycznego, w szczególności przy wchodzeniu/wychodzeniu z budynków na wózku inwalidzkim oraz w codziennych potrzebach.\nZgodnie z wymogami wynikającymi z [niepełnosprawności skarżącego] i chorób, jest badany przez lekarzy więziennych codziennie, otrzymuje leczenie medyczne przepisane zgodnie z odpowiednimi standardami medycznymi i jest zaopatrywany w żywienie dietetyczne.\nW maju 2016 r. [władze więzienne] zapewniły mu materac [przeciwko] odleżynom.\n[Skarżący] oddaje mocz za pomocą cewnika, który wprowadza sześć do siedmiu razy dziennie (zgodnie z zaleceniem [urologa]). Oddaje stolec za pomocą lewatyw wykonywanych co trzy dni przez personel medyczny oddziału medycznego. Więźniowie pracujący w oddziale medycznym odprowadzają [skarżącego] do specjalnego pokoju w celu wykonania tej procedury i sprzątają go po niej.\nRegionalny standard medyczny „Procedury prostych zabiegów medycznych, desmurgia i unieruchamianie”, zatwierdzony zarządzeniem Ministerstwa Opieki Zdrowotnej i Rozwoju Społecznego obwodu orenburskiego z 5 marca 2010 r., nie wymaga, aby cewnikowanie lub lewatywy były przeprowadzane w sterylnym pokoju. Przez [skarżącego] używane są sterylne cewniki i końcówki do lewatyw.\nWbrew artykułowi 30 Ustawy o zakładach karnych (Ustawa federalna nr 5473-1 z 21 czerwca 1993 r.), [skarżący] był prowadzony na spacery w kajdankach i z zawiązanymi oczami do 24 maja 2016 r.\nPonadto dochodzenie, które zostało przeprowadzone wcześniej, ujawniło naruszenia artykułu 101 § 7 rosyjskiego Kodeksu wykonania kar oraz artykułów 10, 11 i 11.1 Ustawy o ochronie społecznej osób niepełnosprawnych w Federacji Rosyjskiej (Ustawa federalna z 24 listopada 1995 r. nr 181-FZ). [Zgodnie z powyższym rozporządzeniem skarżący] powinien był otrzymać niezbędne urządzenia (wózek inwalidzki do poruszania się, wózek inwalidzki wewnętrzny, poduszkę żelową przeciwko odleżynom, pieluchy dla dorosłych i naczynia na mocz). Władze więzienne nie zapewniły mu jednak tych przedmiotów. [Ponadto] placówka aresztu nie podjęła środków w celu zapewnienia ćwiczeń i terapii sportowej [dla skarżącego] wskazanych w jego programie rehabilitacji.\nW świetle powyższego, 2 czerwca 2016 r. prokuratura ds. nadzoru nad miejscami pozbawienia wolności w Orenburgu wydała formalne polecenie naczelnikowi kolonii karnej usunięcia stwierdzonych uchybień. Polecenie to zostało... wykonane...\nNie ma podstaw do dalszej interwencji prokuratora...”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177348", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i obecnie przebywa w areszcie w Rzeszowie. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować następująco. 19 kwietnia 2005 r. skarżący został aresztowany i osadzony w Zakładzie Karnym w Chełmie. Później był przetrzymywany w kilku innych jednostkach penitencjarnych. 4 sierpnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Lublinie uznał skarżącego za winnego morderstwa, gwałtu, pobicia, rozboju, oszustwa i paserstwa. 8 lutego 2011 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Wcześniej, 21 listopada 2008 r., dyrektor Zakładu Karnego w Chełmie zwrócił się do Sądu Okręgowego w Lublinie z wnioskiem o zobowiązanie skarżącego do udziału w programie terapii uzależnień dla skazanych narkomanów w trakcie odbywania kary. 15 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Lublinie uwzględnił wniosek. 27 czerwca 2010 r. skarżący złożył skargę do Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Lublinie, twierdząc, że w trakcie odbywania kary nie uczestniczył w rzeczywistości w programie terapii uzależnień. 24 września 2010 r. szef Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Lublinie odpowiedział, że program skarżącego miał rozpocząć się 6 stycznia 2010 r. Jednakże, ze względu na jego antyspołeczne zachowanie, które mogło być niebezpieczne dla innych osadzonych, został zakwalifikowany jako skazany stwarzający zagrożenie i w związku z tym nie mógł uczestniczyć w programie, który jako zasada obejmował sesje grupowe i leczenie. 14 września 2009 r. Komisja Penitencjarna Zakładu Karnego w Chełmie („komisja”) zakwalifikowała skarżącego do grupy „skazanych stwarzających zagrożenie”. Komisja podjęła decyzję na wniosek dyrektora Zakładu Karnego w Chełmie, w którym stwierdzono, że skarżący pobił innego więźnia w Areszcie Śledczym w Lublinie w 2002 r. (to zdarzenie nie było przedmiotem powyższych postępowań karnych). Ponadto skarżący zachowywał się w sposób agresywny i nieprzewidywalny, w szczególności poprzez grożenie strażnikom więziennym, odmawianie przyjmowania posiłków i próby samookaleczenia. Często był karany za naruszenia dyscypliny. Nie odwołał się od decyzji komisji. Decyzja o zastosowaniu wobec skarżącego reżimu dla skazanych stwarzających zagrożenie została następnie podtrzymana, między innymi, decyzjami Komisji Penitencjarnej Aresztu Śledczego w Lublinie z 10 grudnia 2009 r.; z 4 marca, 2 czerwca, 2 września i 2 grudnia 2010 r.; z 2 marca, 2 czerwca, 1 września i 1 grudnia 2011 r.; oraz z 1 marca, 30 maja, 29 sierpnia i 28 listopada 2012 r. Uzasadnienie wszystkich tych decyzji było podobne i brzmiało następująco: „Komisja, po zapoznaniu się z wnioskami Kierownika Działu Ochrony i Kierownika Działu Penitencjarnego oraz po wysłuchaniu skarżącego, stwierdziła w jego obecności, że przyczyny uzasadniające jego zakwalifikowanie jako skazanego stwarzającego zagrożenie nie ustały. Jednogłośnie zdecydowano o przedłużeniu klasyfikacji skarżącego o kolejne trzy miesiące, ponieważ nadal stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa społeczeństwa i więzienia.” Skarżący odwołał się od większości decyzji wydanych w 2010 i 2011 roku. Odwołania zostały oddalone przez Sąd Okręgowy w Lublinie w dniach 9 kwietnia i 15 października 2010 r. oraz 28 lutego i 27 kwietnia 2011 r. Sąd stwierdził, że decyzje komisji były legalne i uzasadnione, ponieważ reżim dla skazanych stwarzających zagrożenie został zastosowany wobec skarżącego zgodnie z art. 88a § 2 pkt 2 lit. c Kodeksu karnego wykonawczego. 27 lutego 2013 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie przedłużyła okres stosowania wobec skarżącego reżimu dla skazanych stwarzających zagrożenie. Komisja uzasadniła swoją decyzję faktem, że skarżący znęcał się nad innym więźniem. Powołała się również na wniosek dyrektora aresztu o przedłużenie reżimu, w którym stwierdzono, że skarżący zniszczył niektóre przedmioty w jednostce penitencjarnej i zachowywał się w sposób agresywny i nieprzewidywalny. 9 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy decyzję komisji, uznając, że przedłużenie reżimu dla skazanych stwarzających zagrożenie było uzasadnione nieprzewidywalnym zachowaniem skarżącego, jego ingerencją w spokojne funkcjonowanie jednostki penitencjarnej, aktami samookaleczenia i odmową przyjmowania posiłków. Reżim dla skazanych stwarzających zagrożenie został przedłużony 22 maja 2013 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie ponownie uzasadniła swoją decyzję faktem, że skarżący znęcał się nad innym więźniem. Powołała się również na wniosek dyrektora aresztu o przedłużenie reżimu, który oparł się na fakcie, że w lutym 2013 r. skarżący został ukarany za zniszczenie niektórych przedmiotów w jednostce penitencjarnej i że jego zachowanie nadal było nieprzewidywalne. 2 września 2013 r. Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy decyzję komisji, stwierdzając, że została wydana zgodnie z prawem. 13 sierpnia i 13 listopada 2013 r. Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Lublinie ponownie przedłużyła okres stosowania wobec skarżącego reżimu dla skazanych stwarzających zagrożenie. W decyzji z 13 sierpnia 2013 r. komisja powołała się na wniosek dyrektora aresztu z 12 sierpnia 2013 r., z którego wynikało, że skarżący został ukarany dyscyplinarnie w dniach 4, 18 i 28 czerwca 2013 r. W decyzji z 13 listopada komisja odwołała się do wniosku z 12 listopada 2013 r., który był uzasadniony „niestabilnością emocjonalną” i „nieprzewidywalnym zachowaniem” skarżącego. Skarżący odwołał się, ale ta ostatnia decyzja została utrzymana w mocy przez Sąd Okręgowy w Lublinie 30 grudnia 2013 r. Sąd stwierdził, między innymi, że skarżący nie potrafi kontrolować swojego agresywnego zachowania i stanowi zagrożenie oraz niebezpieczeństwo dla porządku w więzieniu. Powołał się na agresywne zachowanie skarżącego z 5 czerwca 2013 r., gdy próbował wypchnąć strażnika z celi i zerwać mu kajdanki. Złamał również podporę łóżka i używał wulgarnego języka. Popełnił kolejne, nieokreślone przewinienie dyscyplinarne 21 czerwca 2013 r. Decyzja z 13 listopada 2013 r. została utrzymana w mocy przez Sąd Okręgowy w Lublinie 30 grudnia 2013 r. Sąd powołał się na przyczyny przytoczone wcześniej w swojej decyzji z 9 lipca 2013 r. (patrz powyższy paragraf 17). 12 lutego 2014 r., w związku z poprawą zachowania skarżącego i jego postępami w zrozumieniu potrzeby poddania się terapii uzależnień, zniesiono reżim dla skazanych stwarzających zagrożenie. Skarżący odwołał się, a zaskarżona decyzja została utrzymana w mocy przez Sąd Okręgowy w Lublinie 15 kwietnia 2014 r. Reżim był stosowany wobec skarżącego przez cztery lata i prawie pięć miesięcy. Skarżący był przetrzymywany w kilku jednostkach penitencjarnych – Zakładzie Karnym w Chełmie, Areszcie Śledczym w Radomiu, Areszcie Śledczym w Lublinie i Zakładzie Karnym w Potulicach. Celle, w których przebywał skarżący, w tym sanitariaty, były stale monitorowane za pomocą telewizji przemysłowej. Skarżący musiał nosić czerwony mundur, przeznaczony dla skazanych stwarzających zagrożenie, który – jak twierdził – nie był wystarczająco ciepły zimą. Był poddawany kontroli osobistej z rozebraniem za każdym razem, gdy opuszczał lub wchodził do celi, co w praktyce oznaczało, że musiał rozebrać się nago przed strażnikami więziennymi i pochylić, aby umożliwić obejrzenie odbytu. Skarżący musiał nosić kajdanki za każdym razem, gdy przebywał poza celą, w tym podczas stawiennictwa w sądzie. Okna były przykryte plastikową roletą, która ograniczała dostęp światła dziennego i świeżego powietrza w celach. W zakładach karnych w Chełmie i Potulicach celle były wyposażone w urządzenia sanitarne, które były częściowo oddzielone od reszty celi. 28 września 2009 r. skarżący został przeniesiony z Chełma do Aresztu Śledczego w Radomiu. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, cela tam była wyposażona w głośny wentylator i nie mógł on spać. 27 listopada 2009 r. skarżący został przeniesiony do Aresztu Śledczego w Lublinie, gdzie umieszczono go w izolacji. Skarżący był przetrzymywany w celi jednoosobowej, w której urządzenia sanitarne nie były oddzielone od reszty celi. Był również przetrzymywany w celach w Lublinie, gdzie urządzenia sanitarne były oddzielone. W celi nie miał dostępu do bieżącej ciepłej wody. Zdaniem Rządu, w celi znajdował się bojler, dzięki czemu skarżący mógł podgrzewać wodę. Skarżący twierdził, że posiadał bojler przez sześć miesięcy, a następnie został mu zabrany. Mógł brać prysznic raz w tygodniu. Skarżący nie był dopuszczony do udziału w mszy w Areszcie Śledczym w Lublinie. Złożył w tej sprawie skargę do Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Lublinie. W odpowiedzi władze zdecydowały 26 sierpnia 2010 r., że skarżący może słuchać mszy w radiu lub mieć odprawioną mszę prywatną z kapłanem. Skarżący mógł korzystać ze świetlicy, która posiadała sprzęt sportowy, laptopa, telewizor, konsolę do gier i odtwarzacz DVD, trzy razy w tygodniu. Miał dostęp do prasy i mógł korzystać z biblioteki. Mógł również uczestniczyć w zawodach sportowych i artystycznych. Po zniesieniu reżimu dla skazanych stwarzających zagrożenie skarżący odmówił udziału w jakichkolwiek zajęciach sportowych i kulturalnych, ponieważ jego cela była wyposażona w telewizor i konsolę do gier. 20 marca 2013 r. skarżący został przeniesiony do Zakładu Karnego w Potulicach. Skarżący musiał nosić zespolone kajdanki na rękach i nogach za każdym razem, gdy przebywał poza więzieniem, w tym podczas stawiennictwa na rozprawach sądowych lub wizytach lekarskich. Kajdanki składały się z kajdanek na ręce i nogi połączonych łańcuchami. Rząd twierdził, że poza celą, ale na terenie więzienia skarżący musiał nosić tylko kajdanki na ręce. Zdaniem skarżącego musiał nosić zespolone kajdanki w pozostałej części więzienia, w tym gdy udawał się na wizyty członków swojej rodziny. W nieokreślonym dniu kwietnia lub maja 2013 r. skarżący został przeniesiony z powrotem do Aresztu Śledczego w Lublinie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178026", "text": "Skarżąca urodziła się w 1969 roku i mieszka w Benevento. 2 kwietnia 2013 r., między godziną 13:00 a 13:15, skarżąca została zatrzymana przez dwóch funkcjonariuszy policji miejskiej w Benevento, gdy prowadziła samochód. Zdaniem skarżącej funkcjonariusze sprawdzili jej prawo jazdy oraz dokumenty pojazdu. Wybuchła kłótnia między skarżącą a funkcjonariuszami. Zdaniem skarżącej jej nerwowe i wrogie zachowanie skłoniło funkcjonariuszy do podejrzenia, że jest pod wpływem alkoholu, co ona zaprzeczyła. Ponieważ funkcjonariusze nie mieli niezbędnego sprzętu do przeprowadzenia testu trzeźwości, wezwali na pomoc drogówkę (Polizia Stradale). Skarżąca wróciła do swojego samochodu. Gdy wsiadła do pojazdu, jeden z funkcjonariuszy otworzył drzwi samochodu i wyciągnął ją siłą, chwytając za ramię. Jak wynika z raportu funkcjonariuszy policji miejskiej z 3 kwietnia 2013 r., skarżąca została zatrzymana, ponieważ prowadziła samochód w sposób chaotyczny, gwałtownie hamując i gwałtownie zmieniając pasy ruchu. Skarżąca nie wydawała się być w stanie sama wyjść z pojazdu i musiała zostać wspomagana przez jednego z funkcjonariuszy. Funkcjonariusze zgłosili, że czuli od niej alkohol i że chwiejała się na nogach. Skarżąca ich obrażała i groziła im. O godzinie 13:30 na miejsce przybyli funkcjonariusze policji drogowej z urządzeniem do badania trzeźwości. Zdaniem skarżącej nie była w stanie poddać się badaniu, ponieważ znajdowała się w stanie lęku, który nasilił się, gdy jeden z funkcjonariuszy krzyknął na nią, że jest pijana. Spowodowało to u niej drżenie i oznaczało, że nie mogła utrzymać ustnika alkomatu w ustach. Skarżąca zażądała, aby na miejsce wezwano karabinierów, ale odmówiono spełnienia tej prośby. Zgodnie z raportem policji drogowej (annotazione di servizio della Polizia Stradale), skarżąca wyraziła zgodę na badanie trzeźwości, ale nie dmuchała w urządzenie w sposób, o jaki została poproszona przez funkcjonariuszy, i odmówiła współpracy. W pewnym momencie rzuciła ustnikiem urządzenia w twarz jednego z funkcjonariuszy. Skarżąca została opisana jako osoba znajdująca się w „wyraźnie zmienionym” stanie, silnie pachnąca alkoholem i chwiejąca się na nogach. Skarżąca została przewieziona do komisariatu policji miejskiej (Comando di Polizia Municipale), do którego dotarła około godziny 13:50. Zdaniem skarżącej po przybyciu na komisariat dyżurny porucznik zaczął sporządzać raport o wykroczeniu (verbale di contestazione) za jazdę pod wpływem alkoholu. Obecni byli również dwaj funkcjonariusze, którzy zatrzymali ją na ulicy i eskortowali na komisariat, oraz inny funkcjonariusz. Wielokrotnie prosiła o pozwolenie na użycie telefonu, aby poinformować rodzinę i adwokata o swoim pobycie, ale jej prośby były odrzucane. Gdy próbowała podnieść telefon, jeden z funkcjonariuszy uderzył ją, aby zmusić ją do siadania. Ten sam funkcjonariusz skręcił jej ręce za plecy i założył kajdanki, raniąc jej nadgarstki. Następnie ścisnął jej pośladki i zapytał, czy kajdanki są wystarczająco ciasne. Skarżąca zaczęła głośno krzyczeć, a funkcjonariusz zdjął kajdanki w sposób gwałtowny. W ten sposób złamał kciuk prawej ręki skarżącej i spowodował inne urazy nadgarstków. Następnie ostrzegł ją, aby nie sprawiała dalszych kłopotów, i ją zastraszył. Skarżąca opuściła komisariat między godziną 14:15 a 14:30 i ruszyła dalej pieszo, ponieważ jej samochód został zatrzymany. Jak wynika ze wspólnego raportu sporządzonego 3 kwietnia 2013 r. przez dwóch funkcjonariuszy policji miejskiej, którzy zatrzymali ją na ulicy, oraz dyżurnego porucznika w komisariacie policji miejskiej, po przybyciu na komisariat skarżąca zaczęła im grozić i ich obrażać. Gdy porucznik zaczął sporządzać raport o wykroczeniu, ona chwyciła telefon z biurka i pobiegła na korytarz. Gdy porucznik próbował ją zatrzymać, skarżąca gwałtownie go popchnęła, powodując jego upadek. Następnie wyrzuciła telefon przez okno. Skarżąca, która była w stanie skrajnego podniecenia, popchnęła i kopnęła dwóch pozostałych funkcjonariuszy, którzy ostatecznie założyli jej kajdanki. Gdy skarżąca się uspokoiła, kajdanki zostały zdjęte. Skarżąca wybiegła z komisariatu, zostawiając swoją torebkę i rzeczy osobiste. Jej pojazd i prawo jazdy zostały zatrzymane na mocy przepisów o ruchu drogowym. To samo opisanie wydarzeń zostało odnotowane w zawiadomieniu o przestępstwie (informativa di reato) złożonym przez kierownika komendy policji miejskiej w Benevento do prokuratora w Benevento 3 kwietnia 2013 r. Zdaniem skarżącej po opuszczeniu komisariatu dostała się na oddział ratunkowy miejscowego szpitala, gdzie została zbadana. Około godziny 20:00 skarżąca udała się do Policji Państwowej i bezskutecznie próbowała złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko funkcjonariuszom policji miejskiej. Zgodnie z raportem dyżurnego funkcjonariusza skarżąca skarżyła się, że została zaatakowana przez funkcjonariuszy policji miejskiej w Benevento i że złamano jej palec. Gdy funkcjonariusz poinformował ją, że nie może złożyć zawiadomienia o przestępstwie, ponieważ komisariat jest zamknięty, skarżąca zaczęła mówić niejasno, głośnym głosem. Biorąc pod uwagę jej nerwowy i pobudzony stan, funkcjonariusz wezwał wsparcie z lokalnej questury (kwatera główna policji). Skarżąca zażądała wezwania karetki pogotowia. Karetka przyjechała o godzinie 20:30, a skarżąca została zbadana przez lekarzy pogotowia. Została przewieziona do domu karetką około godziny 21:00. 4 kwietnia 2013 r. skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko dwóm funkcjonariuszom policji, którzy zatrzymali ją na ulicy 2 kwietnia 2013 r., oraz dwóm innym funkcjonariuszom obecnym na komisariacie policji miejskiej, których imion i nazwisk nie znała, zarzucając im napaść i pobicie, spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, nadużycie władzy i groźby. Wszczęto śledztwo w sprawie zarzutów skarżącej. Przesłuchano siedem osób wskazanych przez skarżącą jako świadków (persone informate sui fatti). Dwie z nich to osoby, które oświadczyły, że widziały, jak jeden z funkcjonariuszy wyciąga skarżącą z pojazdu. Jedną z nich był właściciel baru, do którego skarżąca poszła, aby zadzwonić do byłego męża po opuszczeniu szpitala 2 kwietnia 2013 r. Innym był były mąż skarżącej, który oświadczył, że spożycie alkoholu przez nią ograniczało się do picia podczas posiłków. Dalej oświadczył, że z powodu traumatycznego wydarzenia w jej życiu skarżąca stawała się pobudzona, trzęsła się i miała trudności z wyrażaniem się w sytuacjach stresowych. Pozostałe trzy to współpracownicy, którzy oświadczyli, że skarżąca nie wydawała się być pod wpływem alkoholu, gdy opuszczała swoje biuro 2 kwietnia 2013 r. Funkcjonariusze policji, którzy mieli być zaangażowani w złe traktowanie, nie zostali przesłuchani, ani nie została przesłuchana skarżąca. 17 stycznia 2014 r. prokurator wnioskował o umorzenie postępowania. Podstawą wniosku było to, że „zarzuty zawarte w zawiadomieniu o przestępstwie nie zostały potwierdzone przez zeznania złożone przez świadków wskazanych przez pokrzywdzoną”. 27 lutego 2014 r. skarżąca wniosła sprzeciw wobec wniosku prokuratora o umorzenie postępowania. Skarżyła się na brak uzasadnienia we wniosku prokuratora i twierdziła, że śledztwo nie było wyczerpujące. W związku z tym skarżyła się na „całkowity brak” środków dowodowych w odniesieniu do wydarzeń, które miały miejsce na komisariacie policji miejskiej, i wniosła o to, aby sędzia śledczy zarządził takie środki bez zwłoki. Ponadto skarżąca skarżyła się, że nie została przesłuchana, i wniosła o natychmiastowe przesłuchanie jej. Wniosła również o to, aby funkcjonariusze przesłuchali osobę, która zawiozła ją do szpitala po opuszczeniu komisariatu, oraz inne osoby. Zakwestionowała również wiarygodność oficjalnych raportów policyjnych, ponieważ były one w rażącej sprzeczności z jej relacją o kwestionowanych wydarzeniach. Na rozprawie 22 września 2014 r. adwokat skarżącej powtórzył zarzuty i wnioski zawarte w sprzeciwie wobec wniosku prokuratora o umorzenie postępowania i w szczególności ponowił wniosek o przeprowadzenie śledztwa w sprawie wydarzeń, które miały miejsce na komisariacie policji miejskiej. Postanowieniem z 3 października 2014 r., doręczonym skarżącej 27 października 2014 r., sędzia do spraw dochodzeń wstępnych Sądu Rejonowego w Benevento (giudice per le indagini preliminari) zadecydował o umorzeniu postępowania. W postanowieniu stwierdzono, że dowody zebrane w trakcie dochodzenia wstępnego nie były wystarczające, aby uzasadnić oskarżenie funkcjonariuszy. Stwierdzono w nim, że zarzuty pokrzywdzonej nie zostały potwierdzone dowodami i że dalsze środki dowodowe, o które wnosiła pokrzywdzona, nie miałyby „żadnego wpływu”. 25 października 2013 r. skarżąca została oskarżona o szereg przestępstw w związku z wydarzeniami z 2 kwietnia 2013 r., w tym o stawianie oporu funkcjonariuszowi policji, znieważenie funkcjonariusza publicznego i jazdę pod wpływem alkoholu. Skarżąca została również oskarżona o spowodowanie uszczerbku na zdrowiu funkcjonariusza policji. W nieokreślonym dniu prokurator i skarżąca zawarli ugodę w sprawie zarzutu spowodowania uszczerbku na zdrowiu i zwrócili się do sędziego z wnioskiem o wymierzenie kary (applicazione della pena su richiesta delle parti). 21 listopada 2014 r. sędzia rozprawy wstępnej w Benevento odnotował ugodę i wymierzył skarżącej karę dwudziestu ośmiu dni pozbawienia wolności w zawieszeniu. Tego samego dnia sędzia rozprawy wstępnej zawiesił postępowanie przeciwko skarżącej w związku z zarzutami stawiania oporu funkcjonariuszowi policji, znieważenia funkcjonariusza publicznego i jazdy pod wpływem alkoholu. Skarżąca została objęta dozorem z obowiązkiem wykonywania prac na rzecz społeczności. 2 kwietnia 2013 r. skarżąca udała się na oddział ratunkowy miejscowego szpitala. O godzinie 18:42 została zbadana przez radiologa, który stwierdził złamanie kciuka prawej ręki. 3 kwietnia 2013 r. skarżąca wróciła na oddział ratunkowy. Zgodnie z raportem medycznym skarżąca trafiła do szpitala w stanie pobudzenia, skarżąc się na ból w różnych częściach ciała. Została zbadana przez lekarza, który odnotował obecność ortezy na prawej ręce w celu leczenia złamania. Lekarz odnotował również obecność siniaków wynikających z urazu pourazowego (trauma contusivo con ecchimosi) na prawym udzie, prawym ramieniu i lewym nadgarstku. 4 kwietnia 2013 r. skarżąca udała się do innego szpitala. Została zbadana przez ortopedę, który potwierdził złamanie kciuka oraz obecność siniaków na lewym udzie i na plecach. Lekarz zalecił operację w celu leczenia złamania. Na skutek traumatycznego wydarzenia w swoim życiu skarżąca cierpi na przewlekły zespół stresu pourazowego, który przekształcił się w ciężką depresję. Cierpi również na zaburzenie charakteryzujące się wahaniami nastroju, które nasilają się w okresach szczególnego stresu, w wyniku spożycia alkoholu lub niedoboru snu. Wspomniane zaburzenie obejmuje epizody manii, podczas których skarżąca traci kontakt z rzeczywistością i odczuwa poczucie zbliżającego się zagrożenia dla własnego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa otaczających ją osób. W lutym 2013 r. skarżącej przepisano leki na bezsenność. Łączenie leków z nawet umiarkowanymi ilościami alkoholu może mieć takie same skutki jak nadmierne spożycie alkoholu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178360", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1949 i 1923 roku i mieszkali w Bukareszcie, gdzie pierwszy skarżący nadal mieszka. Skarżący byli współwłaścicielami dwóch sąsiednich działek w Czarnogórze. 13 czerwca 2009 r., podczas wizyty na działkach, pierwszy skarżący zauważył metalowy płot zbudowany częściowo na ich nieruchomości. Płot dzielił dwie działki i uniemożliwiał im przejście z jednej działki na drugą. Wydaje się, że płot został wzniesiony w pewnym momencie lutego 2009 r. 15 lipca 2009 r. skarżący, którzy mieli pełnomocnika prawnego, wszczęli postępowanie cywilne o naruszenie posiadania (radi smetanja posjeda) przeciwko B.Ć., ich sąsiadowi. 27 czerwca 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji (Osnovni sud) w Kotorze orzekł na korzyść skarżących i nakazał B.Ć. usunięcie płotu oraz zapłatę skarżącym 1 435 euro (EUR) tytułem kosztów sądowych. Sąd uznał, że skarżący złożyli pozew w terminie, biorąc pod uwagę, że termin na wszczęcie postępowania wynosił 30 dni od dnia, w którym zauważyli naruszenie posiadania, z uwzględnieniem faktu, że 13 i 14 lipca były świętami państwowymi. W tym zakresie sąd powołał się na art. 77 ustawy o własności (patrz punkt 14 poniżej). 20 grudnia 2011 r. Sąd Wyższy (Viši sud) w Podgoricy, rozpoznając apelację wniesioną przez B.Ć., uchylił poprzedni wyrok i oddalił powództwo skarżących (tužba se odbacuje) jako wniesione po terminie. Sąd uznał, że 13 i 14 lipca były rzeczywiście świętami państwowymi, w które sądy nie obradowały. Uznał jednak, że 30-dniowy termin, w którym skarżący mogli wszcząć postępowanie, był terminem bezwzględnym, „[w którym przypadku] nie można było przesunąć terminu, gdy jego ostatni dzień przypadał na dzień, w którym sądy [nie] obradowały”. Termin ten zatem upłynął 13 lipca 2009 r., a skarżący złożyli pozew dopiero 15 lipca 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178176", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Dublinie, w Irlandii. 28 października 2008 r. skarżący podróżował autobusem pasażerskim z Mołdawii do Rumunii, z Irlandią jako celem końcowym. O godzinie 12:30 w nocy jego autobus przybył do przejścia granicznego Albiţa między Mołdawią a Rumunią. Rumuńscy funkcjonariusze celni zatrzymali autobus, weszli do niego i rozpoczęli przeszukanie pasażerów. W kieszeniach skarżącego znaleziono dwa srebrne sztabki. Funkcjonariusz celny uznał, że skarżący nie zgłosił sztabek i skonfiskował je. Protokół o wykroczeniu sporządzony przez funkcjonariusza stwierdzał, że skarżący nie zgłosił dwóch srebrnych sztabek o wadze 1 kg każda i tym samym naruszył przepisy art. 653 (a) Przepisów Celnych (patrz poniższy paragraf 12). Oprócz konfiskaty na skarżącego nałożono grzywnę w wysokości 3000 rumuńskich lejów (około 750 euro (EUR)). W protokole stwierdzono również, że zgodnie z dokumentami przedłożonymi przez skarżącego kupił on dwie sztabki w banku. Skarżący złożył skargę administracyjną do Urzędu Celnego w Albiţa, domagając się uchylenia protokołu o wykroczeniu z 28 października 2008 r. oraz zwrotu skonfiskowanych towarów. Wyjaśnił, że legalnie nabył dwie sztabki, których wartość wynosiła 500 EUR. Trzymał je przy sobie, aby zapobiec ich kradzieży podczas podróży autobusem, a nie w celu uniknięcia cła. Stwierdził również, że nie było możliwe zgłoszenie towarów do cła w sposób dyskretny lub na piśmie. Pasażerom nie pozwolono wysiąść z autobusu przed wejściem do niego funkcjonariuszy celnych, a on chciał uniknąć mówienia o tym, co przewozi, w obecności innych pasażerów. 26 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy w Huşi oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną. Na podstawie elementów akt sprawy sąd zauważył, że funkcjonariusz celny zapytał skarżącego, czy ma coś do zgłoszenia, a skarżący odpowiedział przecząco. W tych okolicznościach sąd uznał, że skarżący został słusznie ukarany przez funkcjonariusza celnego. Odwołanie skarżącego w sprawie prawa (recurs) zostało oddalone z mocą ostateczną 3 czerwca 2009 r. przez Sąd Okręgowy w Vaslui. Sąd uznał, że skarżący, który podpisał protokół o wykroczeniu, nie przedstawił żadnych dowodów podważających ustalenia funkcjonariusza celnego w tym dokumencie. Odpowiednie przepisy rumuńskich Przepisów Celnych, zatwierdzonych Uchwałą Rządu nr 707/2006, brzmią następująco:\nArtykuł 156\n„(1) Pisemne zgłoszenie celne należy złożyć w przypadku następujących towarów:\n....\nc) przedmiotów wykonanych z metali szlachetnych, z kamieniami szlachetnymi lub bez nich, które przekraczają cele użytku osobistego określone w przepisach prawa;\n(2) W przypadku towarów wymienionych w paragrafie 1 podróżni składają pisemne zgłoszenie celne na formularzach standardowych, które są udostępniane nieodpłatnie, na żądanie, przez urzędy celne.”\nArtykuł 653\n„Następujące czyny uznaje się za wykroczenie i będą karane grzywną w wysokości od 3000 do 8000 lejów:\na) ukrywanie przed cłem jakichkolwiek towarów lub towarów handlowych, które powinny zostać objęte procedurą celną. W takich sytuacjach towary podlegają konfiskacie; ...”\nArtykuł 657\n„Wykroczenia określone w niniejszym rozdziale podlegają przepisom przewidzianym w Rozporządzeniu Rządu nr 2/2001 w sprawie systemu prawnego dotyczącego wykroczeń ...” Zgodnie z Zintegrowaną Taryfą Celną Rumunii obowiązującą w danym czasie srebro importowane z Republiki Mołdawii nie podlegało żadnym cłom. Odpowiednie przepisy Rozporządzenia Rządu nr 2/2001 w sprawie systemu prawnego dotyczącego wykroczeń obowiązujące w danym czasie brzmią następująco:\nArtykuł 5\n„(1) Za wykroczenia mogą być wymierzane kary główne i dodatkowe.\n(2) Karami głównymi są:\n....\nb) grzywna\n....\n(3) Karami dodatkowymi są:\na) konfiskata towarów przeznaczonych, użytych lub pochodzących z wykroczeń; ...\n(4) Ustawy szczególne mogą przewidywać dodatkowe kary główne lub dodatkowe.\n(5) Kara musi być proporcjonalna do stopnia społecznego niebezpieczeństwa popełnionego wykroczenia.\n(6) Kary dodatkowe stosuje się zgodnie z naturą i ciężarem wykroczenia.\n(7) Za to samo wykroczenie można wymierzyć tylko jedną karę główną oraz jedną lub więcej kar dodatkowych.” Rozporządzenie Komisji (WE) nr 1214/2007 zmieniające załącznik I do rozporządzenia Rady (EWG) nr 2658/87 w sprawie taryfy celnej i nomenklatury statystycznej oraz Wspólnej Taryfy Celnej weszło w życie 1 stycznia 2008 r. i od tej daty było bezpośrednio stosowane we wszystkich Państwach Członkowskich. W Sekcji XIV, Rozdziale 71 rozporządzenie nie przewiduje żadnych cł na srebro w postaci surowej, półwyrobów lub w proszku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178177", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Belgradzie, w Serbii. Drugi skarżący jest spółką prywatną, założoną przez pierwszego skarżącego w 1990 roku, z siedzibą w Ilijaš - Podlugovi, w Bośni i Hercegowinie. 19 grudnia 2001 r. drugi skarżący zwrócił się o zezwolenie na budowę stacji benzynowej na głównej trasie w Bośni i Hercegowinie. 21 października 2002 r. Federalny Zarząd Dróg Bośni i Hercegowiny („Zarząd”) odrzucił wniosek. Drugi skarżący odwołał się 31 października 2002 r. 28 lutego 2003 r. Federalne Ministerstwo utrzymało tę decyzję w mocy. 28 marca 2003 r. drugi skarżący wszczął postępowanie o kontrolę sądową przed Sądem Najwyższym Federacji Bośni i Hercegowiny („Sądem Najwyższym”). 25 sierpnia 2005 r. i 24 sierpnia 2006 r. drugi skarżący wzywał Sąd Najwyższy do przyspieszenia postępowania. 22 listopada 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił decyzje z 21 października 2002 r. i 28 lutego 2003 r. (patrz punkty 7-8 powyżej) z przyczyn proceduralnych i przekazał sprawę do Zarządu. 9 maja 2007 r. drugi skarżący poinformował Sąd Najwyższy, że decyzja z 22 listopada 2006 r. nie została jeszcze wykonana. 16 sierpnia 2007 r. Zarząd odrzucił wniosek drugiego skarżącego. 30 sierpnia 2007 r. drugi skarżący odwołał się. 8 listopada 2007 r. drugi skarżący złożył skargę do Inspektoratu Administracyjnego Federalnego Ministerstwa Sprawiedliwości na bezczynność administracji. 12 listopada 2007 r. Federalne Ministerstwo utrzymało w mocy decyzję z 16 sierpnia 2007 r. (patrz punkt 13 powyżej). Decyzja została doręczona drugiemu skarżącemu 18 kwietnia 2008 r. 30 maja 2008 r. drugi skarżący wszczął postępowanie o kontrolę sądową przed Sądem Najwyższym, wnosząc o uchylenie decyzji z 16 sierpnia 2007 r. i 12 listopada 2007 r. (patrz punkty 13 i 15 powyżej). 31 sierpnia 2009 r. Sąd Najwyższy przekazał sprawę do Sądu Kantonalnego w Mostarze jako do sądu właściwego. 27 listopada 2009 r. Sąd Kantonalny w Mostarze odrzucił wniosek o kontrolę sądową. 6 stycznia 2010 r. skarżący złożył wniosek o nadzwyczajne rozpatrzenie decyzji z 27 listopada 2009 r. do Sądu Najwyższego, który to wniosek został odrzucony jako bezzasadny 12 maja 2010 r. Decyzja ta została doręczona drugiemu skarżącemu 9 lipca 2010 r. 6 września 2010 r. drugi skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny („Trybunału Konstytucyjnego”), skarżąc się, w szczególności, na długość powyższego postępowania administracyjnego. 23 grudnia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę jako bezzasadną. Stwierdził, że odpowiednie postępowanie trwało łącznie osiem lat i pięć miesięcy, że właściwe organy wydały siedem różnych decyzji i że w związku z tym długość postępowania nie była nadmierna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178357", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez skarżących, są zbliżone do okoliczności w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011 r.). Między 21 a 27 grudnia 1989 r. wielu ludzi, w tym skarżący i/lub ich bliscy krewni zaangażowani w niniejszą sprawę, wzięło udział w antykomunistycznych demonstracjach w Bukareszcie, Timișoarze, Braszowie, Reșicie i Krajowie, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego. Odnieśli obrażenia lub zostali zabici przez ogień z broni podczas demonstracji. W 1990 r., po obaleniu reżimu komunistycznego, wojskowa prokuratura wszczęła śledztwa w sprawie zbrojnego stłumienia demonstracji. Główne postępowanie karne dotyczące użycia przemocy, w szczególności wobec cywilnych demonstrantów, podczas wydarzeń z grudnia 1989 r. w Bukareszcie i innych miastach jest zawarte w aktach o numerze 97/P/1990 (obecny numer 11/P/2014). W szeregu spraw dotyczących wydarzeń w Bukareszcie i Krajowie prokurator decydował o nie wszczynaniu postępowania karnego lub o jego umorzeniu. Decyzje te zapadały w latach 1990–2007. Z dokumentów złożonych przez strony wynika, że po podjęciu tych decyzji prokurator kontynuował badanie okoliczności tych spraw w ramach głównego postępowania karnego – przedmiotu akt o numerze 97/P/1990 (obecny numer 11/P/2014). Do dnia dzisiejszego główne postępowanie karne wydaje się nadal być w toku. Najważniejsze czynności procesowe zostały podsumowane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni (powyżej cytowane, §§ 12-41) oraz Alecu i inni przeciwko Rumunii, nr 56838/08 i 80 innych, §§ 7-13, 27 stycznia 2015 r. Kolejne wydarzenia przedstawiają się następująco. Po wejściu w życie nowego Kodeksu postępowania karnego w lutym 2014 r. właściwość w sprawie została przekazana na rzecz wojskowej prokuratury. 14 października 2015 r. prokuratura zamknęła śledztwo, stwierdzając, że skargi skarżących były częściowo przedawnione, częściowo objęte amnestią, a częściowo bezzasadne. Stwierdzono również, że niektóre z badanych faktów nie mogły zostać zakwalifikowane jako przestępstwa, a niektóre z nich stanowiły rzecz osądzoną. Strony nie złożyły żadnych informacji na temat tego, czy od tej decyzji zostało wniesione odwołanie (zob. Ecaterina Mirea i inni przeciwko Rumunii, nr 43626/13 i 69 innych, § 15, 12 kwietnia 2016 r.). Jednakże, z informacji dostępnych na stronie internetowej prokuratury wynika, że śledztwo jest nadal w toku i musiało zostać więc wznowione.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178359", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku i mieszka w Sarajewie. W 1999 roku skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko swojemu pracodawcy, policji lokalnej, domagając się przywrócenia do pracy oraz odszkodowania. Jego roszczenie zostało ostatecznie oddalone. Wyrok pierwszej instancji został wydany przez Sąd Miejski w Sarajewie 17 kwietnia 2006 r. Wyrok drugiej instancji został wydany przez Sąd Kantonu Sarajewo 27 marca 2008 r. Wyrok trzeciej instancji został wydany przez Sąd Najwyższy Federacji Bośni i Hercegowiny 26 stycznia 2010 r. 19 kwietnia 2010 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny, skarżąc się na podstawie artykułu 6 § 1 Konwencji oraz artykułu 1 Protokołu nr 1 na wynik i długość trwania jego sporu pracowniczego. 10 kwietnia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa skarżącego do rozprawy w rozsądnym terminie i oddalił pozostałą część sprawy. Nie przyznał żadnego odszkodowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177916", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1966 i 1964 roku i mieszkają w Linzu. Pozostają w stabilnym związku od wielu lat. 21 lutego 2010 r. skarżący złożyli wniosek o zawarcie zarejestrowanego związku partnerskiego na mocy Ustawy o zarejestrowanym związku partnerskim (Eingetragene Partnerschaft-Gesetz). 17 marca 2010 r. burmistrz Linzu oddalił ich wniosek zgodnie z §§ 1, 2 i 5 ust. 1 pkt 1 Ustawy o zarejestrowanym związku partnerskim, stwierdzając, że skarżący nie spełniają wymogów ustawowych, ponieważ zarejestrowany związek partnerski był zastrzeżony wyłącznie dla par tej samej płci. Skarżący odwołali się. Powołując się, między innymi, na artykuły 8 i 14 Konwencji, skarżyli się na dyskryminację ze względu na płeć i orientację seksualną. Gubernator Kraju Związkowego Górna Austria (Oberösterreichischer Landeshauptmann) oddalił odwołanie 18 sierpnia 2010 r., argumentując w odniesieniu do sprawy Schalk i Kopf przeciwko Austrii (nr 30141/04, ECHR 2010), że skoro Państwa Stronom dopuszczalne jest ograniczenie dostępu do małżeństwa do par różnopłciowych, wydaje się nierozsądne nie pozwalanie im na zastrzeżenie dostępu do zarejestrowanych związków partnerskich wyłącznie dla par tej samej płci. Następnie skarżący złożyli skargi zarówno do Trybunału Administracyjnego, jak i Trybunału Konstytucyjnego, argumentując, że małżeństwo nie jest dla nich odpowiednią opcją, ponieważ znacznie różni się od zarejestrowanego związku partnerskiego. W ich opinii zarejestrowany związek partnerski był w wielu aspektach bardziej nowoczesny i „lżejszy” niż małżeństwo. Skarżący podali kilka przykładów: inny ustawowy termin dla rozwodu w porównaniu z terminem rozwiązania zarejestrowanego związku partnerskiego w przypadku trwałego rozkładu pożycia (unheilbare Zerrüttung); obowiązki alimentacyjne po rozwodzie/rozwiązaniu, gdy winę można przypisać jednemu małżonkowi/partnerowi; obowiązki wynikające z odpowiednich instytucji prawnych, w szczególności w zakresie zaufania, wierności i wkładu w gospodarstwo domowe; oraz konsekwencje orzeczenia o śmierci małżonka/partnera. Skarżący argumentowali, że rozważania Trybunału w sprawie Schalk i Kopf w odniesieniu do małżeństwa nie mają zastosowania do zarejestrowanego związku partnerskiego, który był nową instytucją prawną, wprowadzoną w XXI wieku. Nie był on więc oparty ani na długotrwałej dyskryminacyjnej tradycji i głęboko zakorzenionych konotacjach społecznych, ani nie miał na celu potencjalnego prokreowania. 22 września 2011 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę skarżących. Istotne fragmenty jego wyroku brzmią następująco:\n„Artykuł 12 [Konwencji] ma zastosowanie wyłącznie do tradycyjnego małżeństwa cywilnego ..., które ma ‘głęboko zakorzenione konotacje społeczne i kulturowe’ i było, w kontekście historycznym, wyraźnie rozumiane ‘w tradycyjnym sensie’ (ECHR, sprawa Schalk i Kopf, §§ 55, 62). Jeśli Trybunał w wyroku w sprawie Schalk i Kopf uznaje, że przepisy krajowe w państwach członkowskich Rady Europy są zróżnicowane i wahają się od dopuszczania małżeństw osób tej samej płci do ich wyraźnego zakazywania, i wyciąga z tego wniosek, że w obecnym stanie rzeczy pytanie, czy zezwolić na małżeństwa osób tej samej płci, pozostawione jest regulacji prawa krajowego (ECHR, sprawa Schalk i Kopf, §§ 60f), to musi to, w świetle małej liczby państw przewidujących zarejestrowany związek partnerski dla par różnopłciowych obok małżeństwa, być w jeszcze większym stopniu słuszne dla tego pytania.\nPonieważ [Konwencja] musi być interpretowana jako całość, a jej artykuły muszą być wykładane w harmonii ze sobą, a ponieważ Artykuł 12 [Konwencji] nie nadaje parom różnopłciowym, oprócz prawa do zawarcia małżeństwa, prawa do zawarcia zarejestrowanego związku partnerskiego, zakaz dyskryminacji zgodnie z Artykułem 14 w powiązaniu z Artykułem 8 [Konwencji], przepisem o bardziej ogólnym celu i zakresie, nie może być interpretowany jako nakładający taki obowiązek również poza zakresem Artykułu 12 [Konwencji] (zob. w odniesieniu do korelującego pytania o prawo par tej samej płci do zawarcia małżeństwa, które również nie może być wywiedzione z Artykułu 14 [Konwencji], ECHR, sprawa Schalk i Kopf, § 101).\n...\n[P]onieważ austriacki ustawodawca przewidział możliwość prawnego uznania par tej samej płci poprzez wprowadzenie zarejestrowanego związku partnerskiego, ludzie mogą powoływać się na zakaz dyskryminacji przewidziany w Artykule 14 [Konwencji] ...\nTrybunał stwierdził również jednak w sprawie Schalk i Kopf, że ustawodawca może ograniczyć dostęp do małżeństwa do par różnopłciowych, ponieważ posiada pewien margines uznania, jeśli chodzi o dokładny status nadawany alternatywnym środkom uznania. Co więcej, Trybunał zakłada, że Ustawa o zarejestrowanym związku partnerskim pozwala parom uzyskać, w wielu aspektach, status prawny równy lub porównywalny do małżeństwa; poza prawami rodzicielskimi istniały jedynie nieznaczne różnice (zob. ECHR, sprawa Schalk i Kopf, §§ 108 i nast.).\nBiorąc pod uwagę, że osoby różnej płci mają dostęp do małżeństwa (zob. [sprawozdanie wyjaśniające do projektu ustawy]); zarejestrowany związek partnerski został wprowadzony jedynie w celu przeciwdziałania dyskryminacji par tej samej płci; [zarejestrowany związek partnerski] powinien, w istocie, mieć te same skutki co małżeństwo; pary różnopłciowe nie są grupą (historycznie) dyskryminowaną; i nie ma europejskiego konsensusu w tej sprawie, nie narusza to Artykułu 14 w powiązaniu z Artykułem 8 [Konwencji], jeśli austriacki ustawodawca nie nadaje parom różnopłciowym dostępu do zarejestrowanego związku partnerskiego.\n...\nTrybunał Konstytucyjny nie jest wezwany do zbadania, czy poszczególne różnice między tymi instytucjami prawnymi, w zakresie skutków prawnych i możliwości rozwiązania, są zgodne z zasadą równości [Gleichheitssatz] i zakazem dyskryminacji zgodnie z Artykułem 14 w powiązaniu z Artykułem 8 [Konwencji], ponieważ jedynym pytaniem do zbadania jest, czy pary różnopłciowe mają konstytucyjne prawo dostępu do zarejestrowanego związku partnerskiego.” 27 lutego 2013 r. Trybunał Administracyjny oddalił skargę skarżących (zob. paragraf 9 powyżej) jako bezzasadną. Decyzja ta została doręczona pełnomocnikowi skarżących 25 marca 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 1, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178346", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Omsku. Skarżący był zastępcą szefa Omskiego Regionalnego Zarządu Wykonania Kar. 22 sierpnia 2002 r. Sąd Regionalny w Nowosybirsku upoważnił na okres 180 dni do przechwytywania i nagrywania rozmów telefonicznych skarżącego, przechwytywania korespondencji pocztowej oraz pozyskiwania danych z technicznych kanałów komunikacji. Treść upoważnienia do inwigilacji w całości brzmiała następująco:\n„Działania operacyjno-rozpoznawcze przeprowadzone w celu zwalczania korupcji w organach władzy państwowej ujawniły oznaki systematycznego procederu łapownictwa prowadzonego przez niektórych funkcjonariuszy więziennictwa w regionie omskim.\nZgodnie z informacjami operacyjnymi istnieją uzasadnione podstawy, by podejrzewać [skarżącego], zastępcę szefa Omskiego Regionalnego Zarządu Wykonania Kar, o organizowanie i systematyczne przyjmowanie nielegalnych płatności od zaufanych osób skazanych odbywających kary w omskich zakładach karnych w zamian za przyznanie im różnych przywilejów (takich jak urlop więzienny, poprawa warunków odbywania kary lub przeniesienie do innego zakładu karnego w regionie omskim, który z jakiegoś powodu był preferowany przez danego skazanego).\nBiorąc pod uwagę, że działania [skarżącego] zawierają znamiona czynów zabronionych określonych w art. 290 § 4 Kodeksu Karnego [przyjmowanie łapówki], zakwalifikowanych jako poważne przestępstwo, oraz w art. 285 § 1 Kodeksu Karnego [nadużycie władzy], niezbędne jest przeprowadzenie zestawu czynności operacyjno-rozpoznawczych (przechwytywanie i nagrywanie rozmów telefonicznych, monitorowanie korespondencji oraz pozyskiwanie danych z technicznych kanałów komunikacji) w celu zebrania dowodów jego działalności przestępczej oraz uzyskania informacji o łapownikach i stosowanych mechanizmach płatności”.\n18 lutego 2003 r. Sąd Regionalny w Nowosybirsku upoważnił do „inwigilacji audio” biura skarżącego na okres 180 dni. Rząd nie złożył kopii tej decyzji. Nigdy nie postawiono skarżącemu zarzutów przyjmowania łapówki ani nadużycia władzy. W marcu 2003 r. postawiono skarżącemu zarzut ujawnienia tajemnicy państwowej, czynu zabronionego określonego w art. 283 § 1 Kodeksu Karnego, za poinformowanie krewnego skazanego, że skazany jest pod tajnym nadzorem. Zapoznając się z aktami sprawy karnej, skarżący po raz pierwszy dowiedział się, że jego rozmowy telefoniczne były nagrywane, a inne środki komunikacji monitorowane. Dowiedział się również, że nagranie jego rozmowy telefonicznej z panią L., siostrą skazanego przebywającego w zakładzie karnym pod jego nadzorem, stanowiło podstawę do postawienia zarzutu ujawnienia tajemnicy państwowej. Podczas rozmowy, która odbyła się 17 października 2002 r., skarżący ostrzegł panią L., że jej krewny jest pod tajnym nadzorem i że w jego celi ukryte są urządzenia podsłuchowe. Na rozprawie skarżący nie przyznał się do winy. Wniósł w szczególności, że nagranie jego rozmowy telefonicznej z panią L. nie było dopuszczalnym dowodem, ponieważ zostało uzyskane w sposób nielegalny. 16 lutego 2005 r. Sąd Regionalny w Omsku uznał skarżącego za winnego ujawnienia tajemnicy państwowej, czynu zabronionego określonego w art. 283 § 1 Kodeksu Karnego. Sąd oparł się na nagraniu rozmowy telefonicznej skarżącego z panią L., wśród innych dowodów. Uznał, że nagranie jest dopuszczalnym dowodem, ponieważ zostało uzyskane zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo. W szczególności przechwytywanie rozmów telefonicznych skarżącego zostało upoważnione przez sąd na podstawie podejrzenia popełnienia przez niego poważnego przestępstwa przyjmowania łapówki. Skarżącego skazano na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. W swoich wnioskach odwoławczych skarżący skarżył się w szczególności na naruszenie jego prawa do poszanowania życia prywatnego. Twierdził, że przechwytywanie jego komunikacji było nielegalne i nieuzasadnione, a nagranie jego rozmowy z panią L. nie było dopuszczalnym dowodem. 21 czerwca 2005 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. Stwierdził, że wszystkie dowody zostały zebrane zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo i były dopuszczalne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178355", "text": "W latach 1986–1987 skarżący brali udział w akacji likwidacji skutków katastrofy jądrowej w Czarnobylu. Następnie zostali uznani za osoby niepełnosprawne i nabyli prawo do różnych świadczeń społecznych oraz odszkodowań wypłacanych regularnie. Uznając te świadczenia za niewystarczające, skarżący wraz z innymi 482 osobami pozwali rosyjskie Ministerstwo Finansów o dodatkowe odszkodowanie za szkodę niemajątkową doznaną w wyniku udziału w tej akacji. W różnych dniach stycznia i kwietnia 2011 r. Sąd Miejski w Nalczyku w Kabardo-Bałkarii („Sąd Miejski”) uwzględnił ich powództwa w części i przyznał każdemu powodowi, w tym skarżącym, odszkodowanie za szkodę niemajątkową w wysokości od 1 100 000 rubli rosyjskich (RUB) do 1 800 000 RUB. Od tych wyroków nie wniesiono odwołań w ustawowym dziesięciodniowym terminie. Wyroki stały się prawomocne. Niektóre wyroki dotyczące kilku skarżących pozostały niewykonane (patrz „Status wykonania” w załączniku). W różnych dniach 2012 i 2013 r. sądy krajowe uwzględniły wniosek organu pozwanego o przedłużenie terminu do wniesienia odwołania, zasadniczo z tego powodu, że nie doręczono organowi pozwanemu zaskarżonych wyroków. Następnie Sąd Najwyższy uchylił wyroki wydane na korzyść skarżących, uznając, że opierały się one na stosowaniu prawa wstecznego. Skarżących zobowiązano do zwrotu kwot otrzymanych na mocy wyroków. Skarżący złożyli wniosek o rozpatrzenie sprawy w trybie nadzoru. Nie ma informacji, by wnieśli o zawieszenie postępowania egzekucyjnego do czasu rozpoznania ich wniosku o rozpatrzenie sprawy w trybie nadzoru. Między czerwcem a sierpniem 2013 r. Prezydium Sądu Najwyższego częściowo uchyliło wyroki odwoławcze w zakresie obowiązku skarżących do zwrotu zapłaconych kwot.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178342", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Iwanowie. W danym czasie skarżący był członkiem komisji wyborczej obwodu iwanowskiego. 23 października 2003 r. zastępca szefa Zarządu Spraw Wewnętrznych obwodu iwanowskiego zarządził audiowizualną „obserwację” („наблюдение”) biura skarżącego. Strony nie przedłożyły kopii tej decyzji. Obserwacja była prowadzona od 27 października do 5 listopada 2003 r. za pomocą ukrytej kamery. Następnie skarżący został oskarżony o nadużycie władzy, co stanowi przestępstwo z art. 285 Kodeksu Karnego. Podczas zapoznawania się z aktami sprawy karnej odkrył, że znajdują się w nich nagrania wideo, na których rozmawia przez telefon w swoim biurze. Na rozprawie skarżący nie przyznał się do winy. Podnosił w szczególności, że nagrania wideo są niedopuszczalne jako dowód, ponieważ zostały uzyskane bezprawnie, bez uprzedniej zgody sądu. Kwestionował również autentyczność nagrań. 27 września 2004 r. Sąd Rejonowy Leninski w Iwanowie uznał skarżącego za winnego nadużycia władzy i wymierzył mu karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Sąd oparł się na zeznaniach kilku świadków, dowodach materialnych, opiniach biegłych oraz nagraniach wideo rozmów telefonicznych skarżącego. Uznał, że nagrania wideo są autentyczne i zostały uzyskane zgodnie z procedurą przewidzianą w prawie. Skarżący wniósł apelację. Podtrzymał w szczególności swój argument, że nagrania wideo są niedopuszczalne jako dowód. 12 listopada 2004 r. Sąd Obwodowy w Iwanowie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. Sąd stwierdził, że Sąd Rejonowy słusznie uznał nagrania wideo za dowód dopuszczalny, ponieważ zostały one uzyskane zgodnie z procedurą przewidzianą w prawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177697", "text": "Sprawa dotyczyła publikacji artykułu prasowego na stronie internetowej gazety The New York Times. W artykule wymieniono skarżącego z imienia i nazwiska oraz, w oparciu o raporty amerykańskiego Federalnego Biura Śledczego (dalej „FBI”) i europejskich organów ścigania, podano do publicznej wiadomości informacje o domniemanych powiązaniach skarżącego z rosyjskim zorganizowanym przestępczością. Próba skarżącego uzyskania nakazu zaprzestania naruszania przed sądami krajowymi okazała się nieskuteczna. Skarżący urodził się w 1947 roku i mieszka w Düsseldorfie. Jest działającym na arenie międzynarodowej przedsiębiorcą w sektorze mediów i dyrektorem generalnym spółki mediowej Innova Film GmbH. Pełni również funkcję wiceprezesa Światowego Kongresu Żydowskiego i prezesa Żydowskiej Konfederacji Ukrainy. W 2010 roku były burmistrz Nowego Jorku, Michael Bloomberg, publicznie uhonorował skarżącego za jego wysiłki na rzecz poprawy stosunków amerykańsko-rosyjskich. 12 czerwca 2001 roku dziennik The New York Times opublikował artykuł o śledztwie w sprawie korupcji przeciwko R.L. Nieco zmieniona wersja została również opublikowana na stronie internetowej gazety. Wersja internetowa, która była przedmiotem postępowania krajowego (patrz akapity 12–20 poniżej), brzmi, w zakresie istotnym, następująco (podkreślenia dodane i nazwiska skrócone przez Trybunał):\n\n„[L] Spółka Mediowa Stanie przed Federalnym Śledztwem\nAutor: [R. B.]\nOpublikowano: 12 czerwca 2001\nWASHINGTON, 10 czerwca – Spółka należąca do [R.L.], spadkobiercy imperium kosmetycznego i byłego kandydata na burmistrza Nowego Jorku, jest badana przez prokuratorów federalnych w związku z oskarżeniami, że zapłaciła co najmniej 1 milion USD w łapówkach urzędnikom ukraińskim za cenną koncesję telewizyjną, zgodnie z informacjami prawników i dokumentami Departamentu Sprawiedliwości.\nProkurator federalny na Manhattanie, [M.W.], powołał wielką ławę przysięgłych i wydał wezwania, a prokuratorzy badają około 6000 stron dokumentów od Central European Media enterprise, którą [R.L.] założył w 1991 roku w ramach planu budowy imperium medialnego w Europie. Obecnie posiada stacje telewizyjne w kilku krajach Europy Środkowej i Wschodniej.\nW złożeniu do Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych w Nowym Jorku w zeszłym roku [M.W.] zwrócił się o dokumenty korporacyjne, stwierdzając, że są one potrzebne do śledztwa karnego w sprawie tego, czy Central European Media [R.L.] „dokonała korupcyjnych i bezprawnych płatności na rzecz urzędników ukraińskich” wbrew ustawie o praktykach korupcyjnych zagranicznych (Foreign Corrupt Practices Act), prawu federalnemu, które zabrania amerykańskim firmom płacenia łapówek za granicą. [R.L.] i spółka nie zakwestionowali wniosku i przekazali dokumenty – powiedział prawnik.\nBadane płatności miały miejsce w 1996 roku, po tym jak ukraiński organ licencyjny przyznał potencjalnie lukratywną koncesję spółce [R.L.], mimo że parlament Ukrainy nałożył zakaz wydawania nowych koncesji.\n...\nNa Ukrainie Central European Media kontroluje najpopularniejszą stację poprzez swoją większościowo posiadaną spółkę zależną Studio 1 + 1.\nProkuratorzy badają dwie transakcje związane z inwestycją Central European Media na Ukrainie, zgodnie z dokumentami i osobami bliskimi śledztwu. W jednej z nich prokuratorzy próbują ustalić, czy spółka L zapłaciła 1,2 miliona USD dwóm libańskim biznesmenom mieszkającym na Ukrainie, którzy następnie rozdysponowali tę kwotę wśród niektórych członków ukraińskiej rady licencyjnej ds. telewizji.\n... Próba [R.L.] uzyskania koncesji telewizyjnej na Ukrainie rozpoczęła się w 1995 roku. W tym roku spotkał się w Nowym Jorku z [O.V.], głównym doradcą prezydenta Ukrainy [L.K.], aby omówić możliwości biznesowe.\nWstępne spotkania między [R.L.] a jego przedstawicielami a [O.V.] nie były obiecujące. ...\n[O.V.] zasugerował, aby [R.L.] połączył siły z nową ukraińską spółką nadawczą, Studio 1 + 1, w Kijowie, i tak zrobił. Głównymi właścicielami byli [V.R.] i Boris Fuchsmann, znani w Kijowie ze swojego wpływu i bogactwa. Mniej znane były ich powiązania z rosyjskim zorganizowanym przestępczością, zgodnie z raportami FBI i europejskich organów ścigania.\n[V.R.], który nie ma już udziałów w 1 + 1, zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z rosyjskim zorganizowanym przestępczością. Pan Fuchsmann nie odpowiedział na e-maile z prośbą o komentarz w sprawie transakcji licencyjnej i twierdzenia FBI o jego powiązaniach z zorganizowanym przestępczością, chociaż asystent potwierdził, że otrzymał zapytania.\nRaport FBI z 1994 roku na temat rosyjskiego zorganizowanego przestępczości w Stanach Zjednoczonych opisywał pana Fuchsmanna jako przemytnika złota i defraudatora, którego spółka w Niemczech była częścią międzynarodowej sieci zorganizowanego przestępczości. Jest on objęty zakazem wjazdu do Stanów Zjednoczonych.\n...\nOprócz pana Fuchsmanna i [V.R.], istnieli inni, „cisi” właściciele Studio 1 + 1. W jednym wewnętrznym faksie, w kwietniu 1996 roku, [J] opisała akcjonariuszy Studio 1 + 1 jako „skrajnie potężnych” ludzi, których, jak dodała, „nie wymienię w tym faksie”.\nObecnie Central European Media posiada 60 procent Studio 1 + 1, a pan Fuchsmann posiada co najmniej 30 procent, zgodnie z oświadczeniami publicznymi.\nW momencie rozpoczęcia współpracy z panem Fuchsmannem i [V.R.] Central European Media nie przeprowadzała dochodzeń w sprawie ich przeszłości, zgodnie z raportem nowojorskiej kancelarii prawnej [R.L.], [D.&P.].\nW ich 20-stronicowym raporcie, który znajduje się obecnie w posiadaniu prokuratorów, prawnicy kancelarii stwierdzili, że [R.L.] miał uzasadnienie do współpracy z panem Fuchsmannem i [V.R.], ponieważ zostali oni wysoko polecony przez [O.V.], którego prawnicy opisali jako „gorącego zwolennika biznesu wolnorynkowego”.\nPrawnicy doszli również do wniosku, że Central European Media nie angażowała się w żadne nielegalne lub niewłaściwe działania. Stwierdzili, że nie mogą wykluczyć możliwości, iż Studio 1 + 1 dokonało niewłaściwych płatności, choć nie wierzą, by tak było.\nUkraińska rada licencyjna ds. telewizji wydała koncesję na nadawanie dla Studio 1 + 1 nie tylko mimo moratorium parlamentu, ale przy obecności tylko czterech z ośmiu członków rady; prawo wymagało obecności co najmniej sześciu członków do głosowania.\nKilka dni po wydaniu koncesji Central European Media przelała 1,4 miliona USD do International Teleservices z Belize, zgodnie z wnioskiem o przelew bankowy C.M.E. Jest to druga transakcja badana przez prokuratorów.\nSpółka z Belize była pośrednio własnością „wielu wysokich urzędników ukraińskich”, zgodnie z drugim dokumentem C.M.E., który nie wymieniał ich z nazwiska.\nTrzeci dokument pokazuje, że International Teleservices zapłaciło tę kwotę spółce w Niemczech należącej do pana Fuchsmanna, Innovie, a że Innova zapłaciła opłaty licencyjne w imieniu Studio 1 + 1. Innova jest częścią rosyjskiej sieci zorganizowanego przestępczości, zgodnie z raportami organów ścigania USA i Niemiec.\nNie jest jasne, dlaczego użyto takiej okrężnej drogi, a osoba zaangażowana w transakcję, posiadająca wiedzę wewnętrzną o właścicielach International Teleservices, powiedziała, że płatność w wysokości 1,4 miliona USD nie była za opłatę licencyjną. Nie chciał powiedzieć, na co była.\nUrzędnicy Central European Media byli nerwowi w związku z uzyskaną koncesją i zwrócili się o opinię do dwóch kancelarii prawnych w Kijowie. Obie uznały „potencjalne słabości” koncesji nadawczej, zgodnie z dokumentem C.M.E. Tydzień później O.V. uzyskał list od ukraińskiego Ministerstwa Sprawiedliwości stwierdzający, że koncesja jest ważna.\nProkuratorzy federalni, którzy wszczęli sprawę w następstwie szeregu pozwów prywatnych kwestionujących legalność przyznania koncesji, badają dokumenty od prawie roku, a dokładny status śledztwa nie jest jasny.”\n\n28 maja 2001 roku, przed publikacją artykułu, dziennikarz powiadomił skarżącego, za pośrednictwem e-maila do jednego z jego pracowników, o planowanej publikacji i zadał kilka pytań. 30 maja 2001 roku dziennikarz zadzwonił do pracownika w celu ustalenia stanu sprawy, a pracownik potwierdził, że skarżący otrzymał pytania. Skarżący powstrzymał się jednak od udzielenia odpowiedzi na pytania lub skomentowania planowanej publikacji. Od 12 czerwca 2001 roku artykuł, zawierający datę pierwszej publikacji, jest dostępny na stronie internetowej The New York Times. Można go również znaleźć za pośrednictwem wyszukiwarek internetowych, takich jak „Google” czy „Bing”. 31 lipca 2002 roku skarżący wystąpił o nakazy zaprzestania naruszania wobec pewnych fragmentów artykułu (wyróżnionych w artykule, patrz akapit 9 powyżej), opublikowanych w wersji drukowanej i internetowej. 9 stycznia 2008 roku Sąd Rejonowy w Düsseldorfie uznał powództwo skarżącego za niedopuszczalne z powodu braku jurysdykcji międzynarodowej po stronie sądów niemieckich. Uznał, że w danym czasie wersja drukowana The New York Times nie była rozpowszechniana w Niemczech i że wersja internetowa gazety nie była skierowana do czytelników w Niemczech. Sąd Apelacyjny w Düsseldorfie potwierdził to orzeczenie wyrokiem z dnia 30 grudnia 2008 roku. 2 marca 2010 roku Federalny Trybunał Sprawiedliwości uchylił część orzeczenia dotyczącą roszczenia skarżącego o zakazanie kwestionowanych sformułowań w wersji internetowej artykułu i przekazał tę część sprawy z powrotem do Sądu Apelacyjnego. Sąd uznał, że wersja internetowa gazety była dostępna z Niemiec, a ponieważ w artykule wymieniono niemieckiego przedsiębiorcę, publikacja miała bezpośredni związek z Niemcami i jurysdykcją niemiecką. Potwierdził tym samym międzynarodową jurysdykcję sądów niemieckich w tym zakresie. 22 czerwca 2011 roku Sąd Apelacyjny rozstrzygnął część sporu, która została mu przekazana przez Federalny Trybunał Sprawiedliwości. Przyznał nakaz w zakresie, w jakim artykuł stwierdzał, że skarżącemu zakazano wjazdu do Stanów Zjednoczonych, a oddalił resztę powództwa skarżącego ze względu na brak podstaw merytorycznych. Sąd Apelacyjny uznał, że prawo niemieckie ma zastosowanie w odniesieniu do publikacji internetowej, ponieważ artykuł był dostępny w Niemczech przez Internet i w związku z tym domniemane naruszenie reputacji skarżącego miało miejsce przynajmniej w Niemczech. Sąd uznał, że sformułowania te ingerują w reputację i prawo do osobistości (allgemeines Persönlichkeitsrecht) skarżącego, chronione przez art. 2 ust. 1 i art. 1 ust. 1 Ustawy Zasadniczej (Grundgesetz). Ponieważ jednak sformułowania te zostały zamieszczone w prasie, która jest konstytucyjnie chroniona na mocy art. 5 ust. 1 Ustawy Zasadniczej, konieczne było wyważenie obu interesów. Ponadto, ponieważ sformułowania dotyczyły podejrzenia wobec skarżącego, należało również wziąć pod uwagę domniemanie niewinności wynikające z art. 6 ust. 2 Konwencji i prawa niemieckiego. Sąd uznał, że co do zasady istnieje interes publiczny w informowaniu o przestępstwach, w tym o podejrzeniu ich popełnienia. Z drugiej strony – kontynuował sąd – ingerencja w prawa do osobistości związana z takimi publikacjami wymaga wyższych standardów staranności przygotowania reportażu prasowego, ponieważ nawet jeśli śledztwo zostanie później umorzone, „coś z oskarżenia może przylgnąć do osoby dotkniętej”. Dlatego wymagane były konkretne, wykazalne fakty łączące, wykraczające poza mgliste, niematerialne podejrzenia, publikacja musi dotyczyć zdarzenia o dużej wadze, a podejrzenie musi być zidentyfikowane jako takie. Ponadto publikacja musi być zrównoważona, dziennikarz nie może pominąć okoliczności oczyszczających, a zainteresowana osoba musi, co do zasady, zostać zaproszona do przedstawienia własnych komentarzy przed publikacją. W odniesieniu do kwestionowanych sformułowań Sąd Apelacyjny uznał, że istniał duży interes informacyjny ze strony społeczeństwa w zakresie doniesień, że skarżący, jako niemiecki przedsiębiorca działający na arenie międzynarodowej w sektorze mediów, był podejrzewany przez służby specjalne o zaangażowanie w przemyt złota, defraudację i zorganizowaną przestępczość. Oceny tej nie zmienił fakt, że skarżący został wymieniony w artykule z nazwiska, ani fakt, że w momencie publikacji artykułu w 2001 roku wspomniane w nim przestępstwa miały miejsce ponad szesnaście lat wcześniej. W odniesieniu do tego ostatniego sąd wskazał, że przestępstwa te stały się ponownie istotne ze względu na nowe podejrzenia dotyczące zaangażowania byłego kandydata na burmistrza. Dla zrozumienia tych podejrzeń konieczne było omówienie spółek i osób, w tym skarżącego, zaangażowanych w domniemaną korupcję. Podobnie opisanie domniemanej kryminalnej przeszłości niektórych zaangażowanych osób było konieczne dla zrozumienia zarzutu przez czytelników. Sąd wziął również pod uwagę, że artykuł pozostaje dostępny w internetowym archiwum dziennika. Uznał, że istnieje uznany interes publiczny nie tylko w informowaniu o bieżących wydarzeniach, ale także w możliwości badania wydarzeń z najnowszej historii. Sąd rozważył również, że publikacja była wolna od sformułowań polemicznych i insynuacji oraz wystarczająco jasno wskazywała, że relacjonowano jedynie ustalenia z raportów FBI i organów ścigania. Wyraźnie wskazano na to w kwestionowanym artykule słowami: „zgodnie z raportami FBI i europejskich organów ścigania”. Wewnętrzny raport FBI został potwierdzony raportami kilku innych organów ścigania, a sam skarżący, choć zaprzeczał jakiejkolwiek działalności przestępczej, potwierdził pewne fakty wymienione w tych raportach podczas postępowania. Ponadto autor artykułu powiadomił skarżącego drogą mailową, że artykuł zostanie opublikowany. W tym kontekście sąd wziął również pod uwagę, że chociaż skarżący był świadomy publikacji pozwanej jeszcze przed opublikowaniem artykułu, czekał ponad rok przed złożeniem wniosku o nakaz zaprzestania naruszania przeciwko pozwanej. W związku z tym skarżący nie postrzegał ingerencji w swoje prawo do osobistości jako nie do zniesienia. Podsumowując, sąd uznał, że pozwana wywiązała się z wymaganego dziennikarskiego obowiązku staranności i że publikacja opierała się na źródłach i informacjach tła, które dziennikarz mógł rozsądnie uznać za wiarygodne. W związku z tym interes informacyjny społeczeństwa przeważał nad obawami o ochronę prawa do osobistości skarżącego, nawet biorąc pod uwagę, że taka publikacja może poważnie zaszkodzić jego prywatnej i zawodowej reputacji. W odniesieniu do domniemanego zakazu wjazdu sąd uznał, że nie było wiarygodnych źródeł i że skarżący wykazał, że niedawno podróżował do Stanów Zjednoczonych. 2 października 2012 roku Federalny Trybunał Sprawiedliwości odrzucił skargę wniesioną przez skarżącego na odmowę Sądu Apelacyjnego udzielenia zezwolenia na odwołanie w kwestiach prawnych. 26 kwietnia 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej (nr 1 BvR 2387/12) wniesionej przez skarżącego, nie podając przyczyn.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178354", "text": "W latach 1986–1987 skarżący brali udział w akcji likwidacji skutków katastrofy jądrowej w Czarnobylu. Następnie zostali zarejestrowani jako osoby niepełnosprawne i uzyskali prawo do różnych świadczeń społecznych oraz odszkodowań wypłacanych na bieżąco. Uznając te świadczenia za niewystarczające, skarżący wraz z innymi 482 osobami pozwali rosyjskie Ministerstwo Finansów o dodatkowe odszkodowanie za szkodę niemajątkową doznaną w wyniku udziału w tej akcji. W różnych dniach stycznia i kwietnia 2011 r. Sąd Miejski w Nalczyku w Kabardo-Bałkarii („Sąd Miejski”) uwzględnił ich powództwa w części i przyznał każdemu powodowi, w tym skarżącym, odszkodowanie za szkodę niemajątkową w wysokości od 1 200 000 rubli rosyjskich (RUB) do 1 600 000 RUB. Od tych wyroków nie wniesiono odwołań w ustawowym dziesięciodniowym terminie. Wyroki stały się prawomocne, ale nigdy nie zostały wykonane. W różnych terminach Sąd Miejski uwzględnił wniosek organu pozwanego o przedłużenie terminu na odwołanie z uwagi na to, że organy nie otrzymały odpisu wyroku w terminie. Następnie regionalny Sąd Najwyższy uchylił wyroki wydane na korzyść skarżących, ponieważ opierały się one na stosowaniu prawa wstecznego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177927", "text": "Po ustanowieniu w Rumunii w 1947 roku reżimu komunistycznego, Państwo przystąpiło do masowej nacjonalizacji budynków i gruntów rolnych. Po upadku reżimu komunistycznego Państwo uchwaliło szereg ustaw mających na celu naprawienie naruszeń prawa własności popełnionych przez poprzedni reżim (patrz poniżej paragrafy 43–51). Ustawy nr 112/1995 i 10/2001 ustanowiły zasadę restytucji zpaństwowionych nieruchomości mieszkalnych oraz odszkodowania w przypadkach, gdy restytucja nie była już możliwa. Ustawa nr 112/1995 wprowadziła górną granicę odszkodowania, ale została ona następnie zniesiona przez ustawę nr 10/2001. Ustawa nr 247/2005 podjęła próbę harmonizacji procedur administracyjnych dotyczących restytucji nieruchomości objętych powyższymi ustawami oraz specjalnymi przepisami dotyczącymi restytucji gruntów rolnych. 12 października 2010 roku Trybunał wydał wyrok pilotażowy w sprawie Maria Atanasiu i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 30767/05 i 33800/06, 12 października 2010 r.), w którym wskazał na niedociągnięcia mechanizmu restytucji, sygnalizując państwu pozwanemu na podstawie artykułu 46 Konwencji, że należy podjąć nowe kroki w celu bardziej efektywnego rozpatrywania roszczeń restytucyjnych. 15 maja 2013 roku weszła w życie ustawa nr 165/2013, określająca różne procedury dostępne dla petycjonariuszy ubiegających się o rozstrzygnięcie ich roszczeń restytucyjnych. Na podstawie uwag i komentarzy stron dotyczących nowych środków prawnych przewidzianych w ustawie nr 165/2013, Trybunał stwierdził w wyroku z dnia 29 kwietnia 2014 r. w sprawie Preda i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 9584/02 i 7 innych, §§ 134–40, 29 kwietnia 2014 r.), że mechanizm ustanowiony nową ustawą oferuje szereg skutecznych środków prawnych, które muszą zostać wyczerpane przez tych powodów, których skargi dotyczyły jednej z następujących sytuacji: istnienie równoległych tytułów własności do tej samej działki gruntu rolnego; unieważnienie takiego tytułu własności bez przyznania jakiegokolwiek odszkodowania; wydanie prawomocnego orzeczenia potwierdzającego prawo do odszkodowania za bezprawne przejęcie przez Państwo jakiegokolwiek rodzaju nieruchomości, bez ustalenia jego wysokości; niezapłacenie takiego odszkodowania przyznanego w prawomocnym orzeczeniu; oraz przedłużające się niepodjęcie decyzji w sprawie roszczenia o restytucję. Trybunał stwierdził jednak, że ustawa nr 165/2013 nie zawiera żadnych przepisów o charakterze procesowym lub materialnym, które pozwalałyby na naprawienie sytuacji w zakresie istnienia prawomocnych orzeczeń potwierdzających równoległe tytuły własności do tej samej nieruchomości mieszkalnej. Ponadto, żadna procedura nie była dostępna dla byłych właścicieli, którzy w braku restytucji mieliby prawo do odszkodowania, ale nie mieli do niego dostępu, ponieważ okoliczności uniemożliwiające restytucję stały się znane po upływie terminu składania roszczeń o odszkodowanie (tamże, § 124). Zarzuty zawarte w obecnych skargach odzwierciedlają okoliczności opisane powyżej (patrz paragraf 11). W szczególności skarżący zarzucili, że ich tytuł własności do nieruchomości (budynku i przynależnego gruntu) został uznany przez sądy krajowe; jednakże, w związku ze sprzedażą nieruchomości przez Państwo, skarżący zostali pozbawieni możliwości korzystania ze swojego prawa. Twierdzili, że to pozbawienie, w połączeniu z całkowitym brakiem z tego tytułu odszkodowania, nałożyło na nich nadmierne i nieproporcjonalne obciążenie.\n\n1. Okoliczności dotyczące skargi nr 10346/03 wniesionej przez panią Dorę Dickmann\n(a) Restytucja nieruchomości położonej przy Şoseaua Giurgiului\nW 1950 roku, na mocy Dekretu nr 92, Państwo upaństwowiło budynek i przynależną do niego działkę położoną przy ul. Şoseaua Giurgiului 22 w Bukareszcie, które należały do poprzedników skarżącej. W 1997 roku skarżąca wniosła powództwo do sądów krajowych o restytucję powyższej nieruchomości, twierdząc, że jej nacjonalizacja była bezprawna i w związku z tym prawo własności opuściło prawowite władanie jej poprzedników dopiero w momencie, gdy zostało przeniesione na nią jako spadek. Powództwo zostało skierowane przeciwko Radzie Miejskiej Bukaresztu oraz spółce B., spółce należącej do państwa i odpowiedzialnej za zarządzanie mieniem państwowym. Wyrokiem z 6 czerwca 1997 roku Sąd Rejonowy Bukaresztu IV uwzględnił powództwo i nakazał zwrot nieruchomości skarżącej, jako jedynej spadkobierczyni jej prawowitych właścicieli. Sąd stwierdził, że nieruchomość została zpaństwowiona bezprawnie, ponieważ poprzednicy skarżącej nie należeli do żadnej z kategorii społecznych objętych dekretem o nacjonalizacji, a tym samym ich prawo własności było ważne i ciągłe, przenosząc się na skarżącą jako spadek; Państwo nie mogło zatem rościć sobie prawa do ważnego tytułu własności tej nieruchomości. Wyrok nie został zaskarżony i tym samym stał się prawomocny. 12 maja 1998 roku Burmistrz Bukaresztu wydał decyzję o restytucji nieruchomości położonej przy Şoseaua Giurgiului, w zgodzie z dyspozytywną częścią wyroku z 6 czerwca 1997 roku.\n(b) Sprzedaż przez Państwo mieszkań położonych w nieruchomości przy Şoseaua Giurgiului\nNa warunkach umów zawartych zgodnie z ustawą nr 112/1995, spółka B., zarządzająca budynkiem (patrz powyżej paragraf 14), sprzedała znajdujące się w nim mieszkania najemcom. Umowa sprzedaży mieszkania na pierwszym piętrze została zawarta 5 listopada 1996 roku między spółką B., reprezentującą Państwo, a najemcami S.N. i S.P. Umowa sprzedaży mieszkania na parterze została zawarta 23 czerwca 1997 roku między spółką B. w imieniu Państwa a najemcą S. A.-L.\n(c) Kroki podjęte w ramach prawa powszechnego i ustawy nr 10/2001 w celu uzyskania uchylenia umów sprzedaży\nW nieokreślonym dniu roku 2000 skarżąca wniosła przed sądami krajowymi dwa powództwa cywilne o uchylenie umów sprzedaży z odpowiednio 5 listopada 1996 roku i 23 czerwca 1997 roku, w zakresie w jakim Państwo sprzedało nieruchomość, której nie posiadało. Prawomocny wyrok z 7 lutego 2002 roku wydany przez Sąd Apelacyjny w Bukareszcie oddalił powództwo w zakresie mieszkania na pierwszym piętrze, stwierdzając, że skarżąca nie miała legitymacji czynnej do żądania uchylenia umowy sprzedaży, ponieważ nie była jej stroną. Prawomocnym wyrokiem z 14 października 2003 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie oddalił powództwo skarżącej w zakresie mieszkania na parterze, stwierdzając, że nabywca działał w dobrej wierze i tym samym nabył ważny tytuł do nieruchomości, zgodnie z przepisami ustawy nr 10/2001, która w międzyczasie weszła w życie. Sąd stwierdził również, że skarżąca ma prawo do środków kompensacyjnych na podstawie zawiadomienia o roszczeniu (notificare) złożonego do organów administracyjnych na mocy ustawy nr 10/2001 (patrz poniżej paragraf 25). 12 sierpnia 2002 roku skarżąca wniosła kolejne powództwo przed sądami krajowymi, ponownie domagając się uchylenia umowy sprzedaży dotyczącej mieszkania na pierwszym piętrze. Tym razem jednak oparła swoje roszczenie na przepisach ustawy nr 10/2001. Prawomocnym wyrokiem z 1 lutego 2006 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie oddalił powództwo skarżącej, stwierdzając, że w zakresie, w jakim umowa sprzedaży została zawarta przez nabywców w dobrej wierze, była zgodna z prawem.\n(d) Kroki podjęte na mocy ustawy nr 10/2001 w celu uzyskania restytucji mieszkań\n12 października 2001 roku skarżąca złożyła zawiadomienie o roszczeniu do Urzędu Miejskiego w Bukareszcie na mocy ustawy nr 10/2001, domagając się środków naprawczych w zakresie obu mieszkań. Do wniosku dołączono kilka dokumentów, w tym kopię wyroku z 6 czerwca 1997 roku oraz kopię aktu dziedziczenia poświadczającego fakt, że skarżąca jest jedyną spadkobierczynią swoich poprzedników. 23 i 24 kwietnia 2015 roku Urząd Miejski w Bukareszcie wezwał skarżącą do uzupełnienia swojej dokumentacji administracyjnej o dokumenty związane z jej roszczeniem. Wezwanie to jednak nie dotarło do skarżącej, ponieważ dane kontaktowe podane we wniosku z 2001 roku nie były już aktualne. O ile wie Trybunał, nie wydano żadnej decyzji w zakresie tego roszczenia.\n\n2. Okoliczności dotyczące skargi nr 10893/04 wniesionej przez panią i pana Gion\n(a) Kroki podjęte przez skarżących w celu uzyskania restytucji mieszkania nr 30 położonego przy ul. Victoria w Piteşti oraz sprzedaż mieszkania przez Państwo\n6 maja 1977 roku mieszkanie nr 30, położone w budynku A/4 przy ul. Victoria w Piteşti – własność skarżących – zostało przejęte przez Państwo na mocy Dekretu nr 223/1974, na skutek decyzji skarżących o opuszczeniu kraju. Nie zostali powiadomieni o decyzji administracyjnej o konfiskacie mienia. W latach 1991–1995 skarżący napisali kilka listów do różnych organów krajowych, w tym do Rady Miejskiej Piteşti, Prefektury w Piteşti i dyrektora spółki R., która zarządzała budynkiem w imieniu Państwa, ubiegając się o przejęcie w posiadanie mieszkania. W odpowiedziach stwierdzano, że roszczenia skarżących nie mogą zostać uwzględnione, ponieważ nie uchwalono jeszcze odpowiednich przepisów dotyczących środków naprawczych w zakresie wcześniej zpaństwowionego mienia. W jednej z odpowiedzi wysłanych przez Radę Miejską Piteşti 1 maja 1995 roku poinformowano skarżących, że mieszkania, które zostały zpaństwowione na mocy Dekretu 223/1974, nie mogą zostać zakupione przez ich obecnych najemców od władz lokalnych. 9 lipca 1996 roku skarżący złożyli roszczenie do organów administracyjnych, domagając się środków naprawczych w zakresie mieszkania nr 30, zgodnie z przepisami ustawy nr 112/1995. 17 stycznia 1997 roku spółka R. sprzedała mieszkanie najemcom S.C. i S.M. 16 maja 1997 roku organy administracyjne oddaliły roszczenia skarżących wniesione na podstawie ustawy nr 112/1995, w związku z faktem, że mieszkanie zostało już sprzedane najemcom.\n(b) Restytucja nieruchomości położonej w Piteşti\n30 sierpnia 1999 roku skarżący wnieśli przed Sądem Okręgowym w Argeş powództwo przeciwko Radzie Miejskiej Piteşti, mające na celu odzyskanie posiadania mieszkania nr 30. Twierdzili, że konfiskata mienia była bezprawna, ponieważ z jednej strony naruszała obowiązującą wówczas Konstytucję, a z drugiej strony, nie zostali powiadomieni o decyzji administracyjnej o jej konfiskacie. 22 maja 2000 roku Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenia skarżących. Pozwany złożył apelację. 23 marca 2001 roku Sąd Apelacyjny w Piteści oddalił apelację, ponieważ nie wniesiono skargi apelacyjnej. Decyzja stała się tym samym prawomocna. 19 września 2002 roku skarżący, przy pomocy komornika, odzyskali posiadanie mieszkania nr 30; z odpowiedniego protokołu wynikało, że mieszkanie było puste i nieumeblowane.\n(c) Zakwestionowanie wykonania wyroku z 22 maja 2000 roku\n1 października 2002 roku S.C. i S.M. zakwestionowali wykonanie wyroku z 22 maja 2000 roku (patrz powyżej paragraf 34). Twierdzili, że są prawowitymi właścicielami mieszkania nr 30, kupując je w dobrej wierze w 1997 roku; ponadto, w zakresie w jakim nie byli stronami postępowania zakończonego prawomocnym wyrokiem z 22 maja 2000 roku, nie byli nim związani (inopozabilă). Prawomocnym wyrokiem z 25 czerwca 2003 roku Sąd Apelacyjny w Piteści uwzględnił roszczenia S.C. i S.M. W uzasadnieniu sąd stwierdził zasadniczo, że umowa sprzedaży została ważnie i zgodnie z prawem zawarta przez najemców, którzy działali w dobrej wierze w momencie sprzedaży. Ponadto, wyrok z 22 maja 2000 roku przyznający skarżącym tytuł własności był niewykonalny (inopozabilă) wobec nabywców, ponieważ nie byli oni stronami odpowiedniego postępowania.\n(d) Kroki podjęte w ramach prawa powszechnego w celu uzyskania uchylenia umowy sprzedaży\n22 listopada 2006 roku skarżący wnieśli powództwo przeciwko S.C. i S.M., domagając się odzyskania posiadania mieszkania nr 30 i wzywając sądy do uznania umowy sprzedaży za bezprawną. Ich roszczenia zostały uwzględnione przez Sąd Rejonowy w Piteści 23 stycznia 2008 roku. Apelacja wniesiona przez pozwanych została uwzględniona przez Sąd Okręgowy w Argeş 16 czerwca 2008 roku. Sąd uznał, że sprzedaż mieszkania była legalna. Jednocześnie stwierdził, że skarżący przysługuje odszkodowanie za mieszkanie, równoważne jego wartości rynkowej w dniu zapłaty. Skarżący nie wnieśli żadnych roszczeń na podstawie ustawy nr 10/2001.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178350", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Belgradzie. 15 czerwca 2004 r. skarżący został ranny w wypadku drogowym. Odniósł ciężkie obrażenia. Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w listopadzie 2004 r. i zakończone w maju 2005 r., bez wniesienia zarzutów karnych. 10 czerwca 2005 r. skarżący wniósł do Drugiego Sądu Rejonowego w Belgradzie powództwo cywilne o zadośćuczynienie pieniężne przeciwko Miejskiemu Przedsiębiorstwu Komunikacyjnemu w Belgradzie (Gradsko saobraċajno preduzeċe Beograd). 27 grudnia 2007 r. Drugi Sąd Rejonowy orzekł na korzyść skarżącego. 3 lipca 2008 r. Sąd Okręgowy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. 23 października 2009 r. Drugi Sąd Rejonowy wydał częściowy wyrok (delimičnu presudu), od którego skarżący i pozwany odwołali się odpowiednio 7 grudnia 2009 r. i 10 grudnia 2009 r. 30 września 2010 r. Sąd Apelacyjny w Belgradzie uchylił wyrok i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. W międzyczasie, 22 grudnia 2009 r., skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego, powołując się na art. 32 Konstytucji (przepis odpowiadający art. 6 Konwencji), zarzucając brak ogólnej rzetelności postępowań krajowych oraz ich długość. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została wydana 4 listopada 2010 r. Nie stwierdzono naruszenia w zakresie skarg skarżącego. W związku ze zmianą wartości przedmiotu sporu (vrednost spora) przez skarżącego, 31 października 2010 r. Sąd pierwszej instancji orzekł, że nie jest już właściwy do rozpoznania skargi skarżącego. Sprawa została następnie przekazana do Wyższego Sądu w Belgradzie. 20 czerwca 2013 r. Wyższy Sąd wydał częściowy wyrok, od którego skarżący i pozwany odwołali się do Sądu Apelacyjnego w Belgradzie. 6 czerwca 2014 r. Sąd Apelacyjny częściowo uchylił zaskarżony wyrok. Wydaje się, że sprawa jest wciąż w toku przed Wyższym Sądem. Ponadto, 28 października 2014 r. skarżący złożył nowe pismo do Trybunału Konstytucyjnego dotyczące, między innymi, długości zaskarżonego postępowania. Z okoliczności sprawy wynika, że Trybunał Konstytucyjny nie zajął jeszcze stanowiska.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178341", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Moskwie. 27 sierpnia 2002 r. skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko Administracji Ułusu Mirnińskiego Republiki Sacha (Jakucja) („Administracja”), osobie prywatnej S., jej mężowi B. oraz prywatnej spółce A., dochodząc prawa własności do mieszkania, odszkodowania oraz eksmisji S. z mieszkania. 18 września 2002 r. Sąd Rejonowy w Mirnym Republiki Sacha (Jakucja) („Sąd Rejonowy”) odmówił rozpoznania powództwa, ponieważ istniał już wyrok z 6 lutego 2001 r. wydany przez Sąd Rejonowy dotyczący tego samego sporu. 13 listopada 2002 r. Sąd Najwyższy Republiki Sacha (Jakucja) uchylił odmowę i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, ponieważ powództwo obejmowało nowego współpozwanego, a zatem nie można było stwierdzić, że spór toczy się między tymi samymi stronami. 15 stycznia 2003 r. Sąd Rejonowy zarządził eksmisję S. i jej rodziny z mieszkania oraz oddalił powództwo przeciwko Administracji. 3 marca 2003 r. Sąd Najwyższy Republiki Sacha (Jakucja) uchylił wyrok w postępowaniu odwoławczym i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania, ponieważ sąd niższej instancji nie odniósł się do kwestii związanych z prawami własności S. 29 lipca 2003 r. Sąd Rejonowy zarządził przeprowadzenie opinii biegłych w sprawie mieszkania w celu ustalenia jego wartości rynkowej. 14 sierpnia 2003 r. wznowiono postępowanie sądowe. W międzyczasie skarżący zmodyfikował swoje roszczenia i domagał się odszkodowania za rzeczy rzekomo skradzione w 1999 r., zadośćuczynienia, kosztów zastępstwa procesowego, kosztów podróży oraz zwrotu czynszu, który musiał płacić po eksmisji ze spornego mieszkania w 1999 r. 29 sierpnia 2003 r. Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę, nakazując Administracji zapłacenie skarżącemu 800 000 rubli rosyjskich (RUB) tytułem wartości rynkowej mieszkania i oddalając pozostałe roszczenia. W szczególności powództwo o odszkodowanie za rzekomo skradzione mienie zostało oddalone jako bezzasadne. 20 października 2003 r. wyrok został utrzymany w mocy w postępowaniu odwoławczym przez Sąd Najwyższy Sacha (Jakucja) i stał się prawomocny. 11 czerwca 2004 r., na wniosek skarżącego, komornicy wszczęli postępowanie egzekucyjne. 27 sierpnia 2004 r. Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek Administracji o zawieszenie wykonania wyroku z 29 sierpnia 2003 r. do 15 stycznia 2005 r. z powodu trudności finansowych napotykanych przez dłużnika. 15 listopada 2004 r. odwołanie skarżącego od powyższej decyzji zostało oddalone. 18 marca 2005 r. świadczenie pieniężne zgodnie z wyrokiem z 29 sierpnia 2003 r. zostało wypłacone skarżącemu. 29 września 2005 r., na wniosek nadzwyczajny skarżącego, Prezydium Sądu Najwyższego Sacha (Jakucja) uchyliło wyrok z 29 sierpnia 2003 r. oraz decyzję z 20 października 2003 r. i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania. Prezydium stwierdziło, że sądy błędnie zastosowały prawo materialne do różnych aspektów sprawy oraz nie dołączyły odpowiedniego organu finansowego jako współpozwanego. Wydaje się, że kwoty wypłacone skarżącemu na podstawie uchylonego wyroku z 29 sierpnia 2003 r. nie zostały ściągnięte z powrotem. 15 listopada 2005 r. Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie z powodu choroby B. i wezwał skarżącego do sprecyzowania jego roszczeń. 21 grudnia 2005 r. skarżący złożył zmodyfikowane roszczenia. 16 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy dołączył, na wniosek pozwanego, Ministerstwo Finansów jako współpozwanego do postępowania i zawiesił rozpoznanie sprawy ze względu na zły stan zdrowia B. 14 lutego 2007 r. sprawa została przydzielona innemu sędziemu Sądu Rejonowego w celu zapewnienia bezstronności sądu. 21 marca 2007 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżącego. 4 czerwca 2007 r. Sąd Najwyższy Sacha (Jakucja) utrzymał wyrok w mocy w postępowaniu odwoławczym, z wyjątkiem części dotyczących eksmisji S. i B., zwrotu czynszu, opłat za usługi komunalne, prowizji oraz odzyskania kosztów mieszkania. Decyzja w tych częściach została przekazana do ponownego rozpoznania z powodu nieocenienia przez sąd niższej instancji pewnych dowodów i błędnego zastosowania prawa materialnego. 27 sierpnia 2007 r. Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie do powrotu S. z urlopu. 26 października 2007 r. sąd wezwał skarżącego do sprecyzowania roszczeń i wyznaczył nową rozprawę na 23 listopada 2007 r. 23 listopada 2007 r. sąd wydał specjalny nakaz nakazujący komornikom uzyskanie wyjaśnień dotyczących roszczeń od skarżącego. Wydaje się, że w pewnym momencie skarżący dostarczył wymagane informacje. 30 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo jako bezzasadne. Sąd wyjaśnił, że skarżący ma inne środki prawne do wykorzystania w ramach prawa cywilnego w celu ochrony swoich praw własności. W szczególności mógł dochodzić zapewnienia mu mieszkania równoważnego lub wypłaty odszkodowania. Wyrokiem końcowym z 13 sierpnia 2008 r. Sąd Najwyższy Sacha (Jakucja) utrzymał w mocy ustalenia sądu niższej instancji w postępowaniu odwoławczym. W międzyczasie skarżący pozwał Administrację o odsetki ustawowe za opóźnienie w wykonaniu wyroku z 29 sierpnia 2003 r. 7 lutego 2007 r. Sąd Rejonowy umorzył postępowanie, ponieważ wyrok z 29 sierpnia 2003 r. został uchylony, a nowa decyzja w sprawie nie została jeszcze podjęta.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177938", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w latach 1967, 1965, 1968, 1960 i 1958 oraz mieszkają w Izmirze. Okoliczności sprawy można streścić w następujący sposób. Skarżący są zatrudnieni w sklepach wolnocłowych na lotnisku Izmir Adnan Menderes od 1993 roku. Są członkami związku zawodowego Tekgıda, który podpisał układ zbiorowy pracy z Dyrekcją Generalną Monopoli na Spirytus i Tytoń, pracodawcą skarżących i dawnym przedsiębiorstwem państwowym. W trakcie zatrudnienia skarżący pracowali w systemie „cykli pracy i odpoczynku”. Zgodnie z tym, w czterech miesiącach okresu letniego pracowali nieprzerwanie przez dwadzieścia cztery godziny i odpoczywali przez następne dwadzieścia cztery godziny. Przez pozostałe osiem miesięcy roku, w okresie zimowym, pracowali przez dwadzieścia cztery godziny i odpoczywali przez następne czterdzieści osiem godzin. Ich harmonogram pracy nie uwzględniał weekendów ani świąt państwowych, ponieważ sklepy wolnocłowe były otwarte dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. W zakresie przerw i okresów odpoczynku, paragraf 22 ich układu zbiorowego pracy przewidywał, że takie okresy będą liczone jako czas pracy i że nie mogą podlegać potrąceniom z wynagrodzenia.\n\n10 października 2003 r. skarżący, przy pomocy swojego prawnika, wszczęli indywidualne i odrębne postępowania przeciwko swojemu pracodawcy przed Sądem Pracy w Izmirze. Domagali się odszkodowania za godziny nadliczbowe, które przepracowali ponad ustawowy czas pracy w ciągu poprzednich pięciu lat ich zatrudnienia. Powoływali się na Kodeks pracy obowiązujący w danym czasie oraz na ich układ zbiorowy. Oba dokumenty definiowały nadgodziny jako pracę powyżej regularnego czterdziestopięciogodzinnego tygodnia pracy i przewidywały wynagrodzenie za taką pracę w wysokości jednej i półkrotności zwykłej stawki godzinowej. 1 listopada 2003 r. skarżący wszczęli nowe postępowania przeciwko swojemu pracodawcy przed Sądem Pracy w Izmirze i żądali dalszego wynagrodzenia za pracę w weekendy i święta państwowe oraz odszkodowania za urlop roczny, z którego nie skorzystali. Biorąc pod uwagę wspólne tło skarg skarżących w obu zestawach postępowań, Sąd Pracy w Izmirze zdecydował o połączeniu postępowań każdego skarżącego i zleceniu sporządzenia opinii biegłego dotyczącej obliczenia ich roszczeń o nadgodziny, wynagrodzenie za pracę w weekendy i święta oraz wynagrodzenie za niewykorzystany urlop roczny.\n\n14 lipca 2004 r. biegły złożył raport, w którym zauważył, między innymi, że paragraf 25 (c) układu zbiorowego zawartego między stronami przewidywał prawo do wynagrodzenia za nadgodziny, obliczanego na podstawie jednej i półkrotności stawki godzinowej. Dalej powołał się na oficjalny raport audytowy Ministerstwa Pracy z dnia 10 września 2003 r., w którym zauważono, że w poprzednim okresie letnim, między miesiącami czerwca a września, pracownicy w danej firmie przepracowali nadgodziny w wysokości 139,5 godziny w miesiącach, które miały trzydzieści jeden dni kalendarzowych i 135 godzin w pozostałych miesiącach. W poprzednim okresie zimowym, między październikiem a majem, przepracowali odpowiednio 22,5 godziny i piętnaście godzin nadliczbowych. Godziny przepracowane powyżej ustawowego czasu pracy powinny zostać odpowiednio wynagrodzone. Zgodnie z opinią biegłego, pracodawca skarżących został wcześniej upomniany, 25 listopada 1996 r., przez Ministerstwo Pracy w sprawie swoich praktyk dotyczących godzin pracy. Na podstawie zbadania dokumentów ewidencji czasu pracy firmy, biegły obliczył liczbę godzin przepracowanych jako nadgodziny w odniesieniu do każdego skarżącego, odejmując trzy godziny odpoczynku za każdy przepracowany dzień. Biegły stwierdził, że pracodawca nie jest nic winien skarżącym za pracę w weekendy i święta, ponieważ wynagrodzenie za te dni było zgodne z obowiązującymi przepisami. Biegły zauważył również, że skarżący nie mogą rościć sobie żadnego odszkodowania za niewykorzystany urlop roczny, ponieważ nadal pracowali w firmie, a taki urlop był płatny dopiero na koniec kontraktu.\n\nSkarżący zgłosili szereg zastrzeżeń do raportu biegłego. Oświadczyli, że dokumenty ewidencji czasu pracy użyte do obliczenia nie odzwierciedlały rzeczywistych przepracowanych godzin, ponieważ były nieoficjalnymi kopiami przechowywanymi przez pracodawcę, które nie były podpisane przez pracowników. W tym zakresie skarżący złożyli wyjaśnienie, że przepracowali więcej godzin niż ustalił biegły. Wnieśli o to, aby sąd wziął pod uwagę inne dowody, w tym harmonogramy zmian pozwanego pracodawcy, które szczegółowo określały, kto będzie pracował, kiedy i przez jak długo, a także raporty z Regionalnego Inspektoratu Pracy. Złożyli również wyjaśnienie, że odejmowanie trzech godzin odpoczynku dziennie nie było oparte na faktach, ale było założeniem biegłego. Skarżący złożyli wyjaśnienie, że w każdym razie hipotetyczny wniosek biegłego dotyczący okresów odpoczynku nie może być brany pod uwagę, ponieważ układ zbiorowy wyraźnie przewidywał włączenie takich okresów jako części czasu pracy. Skarżący nie zgłosili zastrzeżeń do wniosku biegłego dotyczącego oddalenia ich roszczeń o wynagrodzenie za pracę w weekendy i święta oraz za niewykorzystany urlop roczny.\n\nW pismach z 22 lipca 2004 r. pozwany pracodawca zgłosił zastrzeżenia do raportu biegłego i argumentował również, że dokumenty ewidencji czasu pracy nie mogą być brane pod uwagę, ponieważ były nieoficjalnymi kopiami. Utrzymywał również, że nie był w stanie w pełni wypłacić nadgodzin z powodu braku funduszy ze strony państwa. Złożył wyjaśnienie, że skarżący w każdym razie byli świadomi ustaleń dotyczących pracy i nigdy nie prosili o transfer do innej jednostki Dyrekcji Generalnej Monopoli. Sąd Pracy w Izmirze poprosił biegłego o uzupełnienie jego raportu o ustalenia dotyczące zastrzeżeń stron. 4 lipca 2005 r. biegły złożył uzupełnienie do swojego raportu, w którym skorygował swoje ustalenia dotyczące okresów odpoczynku w świetle zastrzeżeń skarżących i obliczył godziny, które przepracowali jako dwadzieścia cztery w trakcie dwudziestoczterogodzinnej zmiany. Utrzymał swoje ustalenia dotyczące list obecności, składając wyjaśnienie, że jego badanie na miejscu w miejscu pracy i porównania między oficjalnym zapisem a kopiami pracodawcy nie ujawniły żadnych niespójności.\n\n12 września 2005 r. Sąd Pracy w Izmirze uznał roszczenia skarżących w części i przyznał im kwoty podane w raporcie biegłego w zakresie nieopłaconych nadgodzin. Odrzucił ich roszczenia o wynagrodzenie za pracę w weekendy i święta oraz za niewykorzystany urlop roczny. Obie strony odwołały się do Sądu Najwyższego. 17 kwietnia 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Uznał, że Sąd Pracy nie wziął pod uwagę żadnego czasu, który mógł być wykorzystany na okresy odpoczynku, i że dlatego obliczenie nadgodzin nie może zostać uznane za dokładne. Stwierdził również, że obliczanie nadgodzin powinno opierać się na tygodniowych godzinach pracy, a nie na miesięcznym czasie pracy używanym w raporcie biegłego. W wznowionym postępowaniu Sąd Pracy w Izmirze zwrócił się do biegłego o zmianę raportu w świetle decyzji Sądu Najwyższego. 11 września 2007 r. biegły zrewidował ustalenia zgodnie z poleceniem i wniosł, że skarżący prawdopodobnie mieli minimum trzy godziny na odpoczynek podczas dwudziestoczterogodzinnej zmiany. Biegły zatem przeliczył ich prawo do nadgodzin na podstawie dwudziestu jeden godzin rzeczywistej pracy i porównał to z ustawowym tygodniem pracy wynoszącym czterdzieści pięć godzin.\n\n26 maja 2008 r. Sąd Pracy w Izmirze przyznał skarżącym odszkodowanie za nadgodziny zgodnie z ustaleniami w zrewidowanym raporcie biegłego. Pozwany pracodawca odwołał się, argumentując, że domniemanie ustalone w orzecznictwie Sądu Najwyższego, że osoba nie może pracować więcej niż czternaście godzin w trakcie dwudziestoczterogodzinnej zmiany, powinno zostać zastosowane do faktów sporu. Sąd Najwyższy następnie uchylił wyrok pierwszej instancji 28 października 2008 r. i przekazał sprawę na następujących podstawach:\n„Z akt sprawy wynika, że w miesiącach letnich [skarżący] pracowali przez 24 godziny, a następnie odpoczywali przez 24 godziny; a w miesiącach zimowych pracowali przez 24 godziny, a następnie odpoczywali przez 48 godzin. Jednak, jak ustalono w ugruntowanym orzecznictwie Izby Cywilnej Wielkiej Izby Sądu Najwyższego, w miejscach pracy, gdzie są dwudziestoczterogodzinne zmiany, po odliczeniu czasu poświęconego na pewne czynności, takie jak odpoczynek, jedzenie i zaspokajanie innych potrzeb, osoba może pracować tylko 14 godzin dziennie... Podejście to musi być również zastosowane w niniejszej sprawie.”\n\nW wznowionym postępowaniu Sąd Pracy w Izmirze zdecydował się zastosować do decyzji Sądu Najwyższego i w tym celu sporządzono kolejną opinię biegłego. Raport z dnia 21 lipca 2009 r. obliczył dzienny czas pracy skarżących jako czternaście godzin, zgodnie z domniemaniem faktycznym Sądu Najwyższego. Obliczenia w nowym raporcie doprowadziły do stwierdzenia braku nadgodzin w tygodniach, w których skarżący pracowali przez trzy dni, ponieważ czas pracy był mniejszy niż ustawowy limit czterdziestu pięciu godzin. Dla tygodni, w których skarżący pracowali przez cztery dni, raport obliczył całkowity czas pracy jako pięćdziesiąt sześć godzin, co prowadziło do oceny w raporcie dziewięciu godzin nadliczbowych. 28 grudnia 2009 r. Sąd Pracy w Izmirze wydał ostateczny wyrok w sprawie skarżących, oparty na opinii biegłego z 21 lipca 2009 r. W wyniku tej interpretacji niektóre roszczenia skarżących zostały oddalone w całości, podczas gdy inne otrzymały przyznanie kwoty o prawie dziewięćdziesiąt procent mniejszej niż obliczył poprzedni raport biegłego.\n\n25 stycznia 2010 r. skarżący odwołali się od decyzji i podtrzymali, że fakt, że pracowali nieprzerwanie przez dwadzieścia cztery godziny, został już potwierdzony przez prawne zapisy Ministerstwa Pracy, zeznania świadków obu stron i inne dowody w aktach, w tym opinie biegłych uchylone przez Sąd Najwyższy. Mimo że udowodnili ten fakt, wyrok był oparty na domniemaniu, że praca dłużej niż czternaście godzin dziennie jest fizycznie niemożliwa. 18 marca 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję Sądu Pracy w Izmirze bez odniesienia się do zastrzeżeń skarżących.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 1, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178361", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku. Do Rosji przybył w 2003 roku. Wielokrotnie podróżował do Tadżykistanu, aby odwiedzić rodziców na krótki czas. 3 maja 2011 r. skarżącemu postawiono zarzuty zaocznie w Tadżykistanie za udział w ekstremistycznym ruchu religijnym, Islamskim Ruchu Uzbekistanu, a wydano za nim międzynarodowy nakaz poszukiwania i aresztowania. 6 maja 2011 r. władze Tadżykistanu zarządziły jego tymczasowe aresztowanie. 3 listopada 2013 r. skarżący został aresztowany w Moskwie i zatrzymany. 4 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy w Mieczanskim w Moskwie („Sąd Rejonowy”) zarządził jego aresztowanie w oczekiwaniu na ekstradycję. 4 grudnia 2013 r. władze prokuratorskie Tadżykistanu zwróciły się o ekstradycję skarżącego na podstawie powyższych zarzutów. Wniosek zawierał zapewnienia dotyczące właściwego traktowania, sformułowane w standardowych słowach. 12 grudnia 2013 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 3 maja 2014 r. Odwołanie skarżącego z 16 grudnia 2013 r. zostało oddalone przez Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miejski”) w dniu 3 lutego 2014 r. 29 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego do 3 sierpnia 2014 r. Odwołanie skarżącego z 5 maja 2014 r. zostało oddalone przez Sąd Miejski w dniu 23 lipca 2014 r. 9 października 2014 r. Zastępca Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej odmówił ekstradycji skarżącego z powodu braku czynów zabronionych podlegających karze zgodnie z prawem karnym Rosji. 13 października 2014 r. skarżący został zwolniony z aresztu. 13 października 2014 r., natychmiast po zwolnieniu, skarżący został ponownie aresztowany za naruszenie przepisów migracyjnych. 14 października 2014 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego naruszenia przepisów migracyjnych, ukarał go grzywną i zarządził jego administracyjne wydalenie. Zarzuty skarżącego dotyczące realnego ryzyka złego traktowania zostały oddalone, a on został zatrzymany w oczekiwaniu na wydalenie. Sąd Rejonowy, oceniając ryzyka, stwierdził, że „[t]wierdzenia pełnomocnika ... mają charakter spekulacyjny i nie zostały potwierdzone materiałami sprawy”. Powyższy wyrok został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Miejski w dniu 24 października 2014 r. Roszczenia skarżącego oparte na artykule 3 Konwencji zostały oddalone z powołaniem się na ocenę sprawy przez Sąd Rejonowy, która wzięła pod uwagę „...charakter wykroczenia administracyjnego, charakter oskarżonego [który został skazany za przestępstwo w Rosji]... długość jego pobytu w Rosji oraz inne okoliczności sprawy”. Zgodnie z najnowszymi pismami jego pełnomocnika z 2015 r., skarżący wciąż przebywał w areszcie. 18 grudnia 2013 r. skarżący złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, powołując się na prześladowania w Tadżykistanie i realne ryzyko złego traktowania. 15 września 2014 r. jego wniosek został odrzucony ostateczną decyzją administracyjną władz migracyjnych. Skarżący zaskarżył tę decyzję do sądu, powołując się, między innymi, na ryzyko złego traktowania. 12 listopada 2015 r. jego odwołania zostały oddalone ostateczną decyzją Sądu Miejskiego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178508", "text": "Skarżący są obywatelami tureckimi, których daty urodzenia i miejsca zamieszkania podano w załączniku. Wszyscy są właścicielami działek gruntu położonych w różnych miastach Turcji. W następstwie lokalnych planów zagospodarowania przestrzennego działki gruntu Skarżących zostały przeznaczone na cele publiczne. Następnie, wskazując na spadek wartości rynkowej gruntu oraz długotrwałą niepewność co do losu ich działek, Skarżący wszczęli postępowanie o odszkodowanie przed sądami cywilnymi. W toku postępowań dotyczących ich gruntów Skarżący przedłożyli sądom krajowym orzeczenie wydane przez Izbę Ogólną Sądu Najwyższego (wydziały cywilne, numer E.2004/5-555 K.2005/17) i twierdzili, że zgodnie z tym orzeczeniem ich roszczenia o odszkodowanie musiały zostać uwzględnione. W różnych datach w latach 2007–2010 roszczenia Skarżących o odszkodowanie zostały oddalone przez sądy krajowe z powodu, że ich działki gruntu nie zostały faktycznie zajęte przez władze. W swoich orzeczeniach ani sądy pierwszej instancji, ani Piąty Wydział Cywilny Sądu Najwyższego, który rozpoznawał skargi kasacyjne Skarżących, nie wskazały żadnego powodu, dla którego doszły do wniosku odmiennego niż Izba Ogólna Sądu Najwyższego. Szczegóły postępowań znajdują się w załączonej tabeli.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178175", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Bacău. 13 stycznia 2005 r. komisariat policji w Bacău odpowiedzialny za walkę z przestępczością zorganizowaną i handel narkotykami („policja”) został poinformowany przez Okręgowy Oddział Poczty Rumuńskiej w Bacău („Poczta”), że zidentyfikowano trzy koperty zawierające podejrzane przedmioty. Koperty, wysłane za granicę listem poleconym w okresie od 11 kwietnia do 13 maja 2003 r., zostały zwrócone nieotwarte, ponieważ adresaci nie odebrali ich. Osoby wysyłające te koperty nie mogły zostać zidentyfikowane przez pracowników poczty, a ich adresy okazały się fikcyjne. W konsekwencji pracownicy poczty otworzyli koperty i skontaktowali się z policją. Policja zabezpieczyła i przebadała koperty, stwierdzając, że zawierają one diazepam, lek na receptę, który należał również do jednej z kategorii zabronionych narkotyków zgodnie z ustawą nr 143/2000 o zwalczaniu handlu narkotykami i nielegalnego używania narkotyków („ustawa nr 143”). W okresie od stycznia do lutego 2005 r. Poczta odkryła podobne koperty zawierające podobne leki na receptę przeznaczone do wysłania za granicę i przekazała je policji. 9 i 14 lutego 2005 r. wydział do spraw śledztwa w sprawach przestępczości zorganizowanej i terroryzmu Prokuratury w Bacău („prokurator”) wydał zarządzenia upoważniające do zajęcia podejrzanych kopert w trybie pilnym przewidzianym w art. 98 § 12 Kodeksu postępowania karnego (dalej „tryb pilny” i „KPK” – patrz punkt 26 poniżej). Następnego dnia prokurator przesłał zarządzenia do sądu okręgowego w celu powiadomienia sądu.\nIstotne fragmenty zarządzeń brzmiały następująco:\n„Śledztwo wykazało, że adresy odbiorców są fałszywe.\nPonieważ wygląda na to, że koperty zawierają substancje zabronione wymienione w ustawie nr 143,\nMając na uwadze pilność i uzasadnienie [środka] na podstawie art. 98 § 12 KPK\nZarządza\nAby koperty ... zostały przejęte przez funkcjonariuszy policji ...\nPrzedmioty nieistotne dla sprawy zostaną zwrócone.”\n18 lutego 2005 r. prokurator wszczął śledztwo karne w tej sprawie przeciwko nieustalonym sprawcom. Prokurator zwrócił się o zastosowanie kontroli audio i wideo w urzędach pocztowych w Bacău. Środek ten został autoryzowany przez Sąd Okręgowy w Bacău 23 lutego 2005 r. Dzięki materiałom z nadzoru skarżący (który w tamtym momencie pozostawał nieustalony) został zauważony 14 marca 2005 r. w dwóch różnych urzędach pocztowych, gdy nadawał dwie inne podejrzane koperty do wysłania za granicę. Koperty zostały zajęte w trybie pilnym przewidzianym w art. 98 § 12 KPK (patrz punkt 26 poniżej), a następnego dnia prokurator przesłał zarządzenia do sądu w celu powiadomienia sądu. Badanie kopert wykazało, że zawierają one leki na receptę, a adres nadawcy jest fałszywy. Zarządzenia prokuratora brzmiały następująco:\n„... mężczyzna przyniósł paczkę o podejrzanej zawartości, która była interesująca dla śledczych ...\nPonieważ korespondencja była interesująca dla śledczych, a sytuacja jest pilna i należycie uzasadniona, na podstawie art. 98 § 12 KPK\nZarządza\nAby policja ... zajęła paczkę.\nKorespondencja i przedmioty, które zostały zajęte, ale nie mają znaczenia dla sprawy, zostaną zwrócone.”\n25 marca i 18 kwietnia 2005 r. biegły przebadał pismo na kopertach zajętych przez policję i stwierdził, że należy ono do skarżącego. Podczas śledztwa prokurator zidentyfikował dwie apteki, w których zakupiono leki bez recepty. Farmaceuci zidentyfikowali skarżącego jako osobę, której sprzedali leki. Na podstawie zebranych dowodów prokurator stwierdził, że w latach 2003–2005 skarżący pozyskał produkty lecznicze zaklasyfikowane jako narkotyki bez recepty i próbował sprzedać je za granicą. 2 czerwca 2005 r. prokurator skierował akt oskarżenia przeciwko skarżącemu pod zarzutem handlu narkotykami. Pięć z kopert zajętych 9 lutego, 14 lutego i 14 marca 2005 r. (patrz punkty 9 i 12 powyżej) zostało przypisanych skarżącemu i wykorzystanych jako dowody. Skarżący kwestionował legalność przechwycenia swojej korespondencji przed Sądem Okręgowym w Bacău, argumentując, że prokurator nie uzyskał zezwolenia sądu na jej zajęcie, co wymagane jest przez odpowiedni przepis KPK. Jeśli chodzi o zawartość zajętych kopert, oświadczył, że wysłał za granicę prace naukowe i próbki związane ze swoją pracą badawczą oraz że użył fałszywej tożsamości, aby chronić swoje życie prywatne i reputację na wypadek, gdyby jakość pracy naukowej została uznana za niską. Zaprzeczył jakimkolwiek związkom z handlem narkotykami. 27 lutego 2007 r. skarżący został uniewinniony. Sąd Okręgowy wyłączył główny dowód oskarżenia, uznając, że zajęte koperty zostały uzyskane w sposób nielegalny, ponieważ prokurator nie zwrócił się do sądu o zatwierdzenie środka. Co do pozostałych dowodów w aktach, zauważył, że nagrania audio i wideo nie są istotne dla zarzutów postawionych skarżącemu, a świadkowie są niewiarygodni, ponieważ zmienili swoje zeznania w sądzie. 18 września 2007 r. Sąd Apelacyjny w Bacău utrzymał w mocy powyższy wyrok. Jednakże 28 stycznia 2008 r. Najwyższy Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości uwzględnił apelację prokuratora w sprawie prawa. Uznał, że sądy niższej instancji popełniły błąd, odrzucając dowody uzyskane z zajętej korespondencji. Uznał, że przepisy KPK oznaczały, że prokurator był zobowiązany poinformować sądy o zarządzeniach o zajęciu, ale nie musiał ubiegać się o ich zatwierdzenie. W związku z tym przekazał sprawę z powrotem do Sądu Okręgowego i zalecił, aby sąd sprawdził, czy zarządzenia prokuratora zostały przesłane do sądu w celu informacyjnym, oraz aby zbadał zarzut w świetle wszystkich dowodów w aktach. Decyzja Najwyższego Sądu Kasacyjnego i Sprawiedliwości była ostateczna. 12 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Bacău uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i wymierzył mu karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd Okręgowy oparł się na dowodach zawartych w aktach, a mianowicie na zajętych kopertach oraz opinii biegłych dotyczącej ich zawartości i pisma na nich. Opierał się również na transkrypcjach z kontroli audio i wideo w urzędzie pocztowym oraz z podsłuchu telefonu skarżącego; zeznaniach siedmiu farmaceutów, że sprzedali lek, o którym mowa, skarżącemu bez recepty; oraz zeznaniach dwóch lekarzy, którzy zostali poproszeni przez skarżącego lub farmaceutów o wystawienie recept w celu zamaskowania leków sprzedanych bez recepty. Złożono również zeznania lekarza rodzinnego, który zaprzeczył przepisywaniu jakichkolwiek leków rodzicom skarżącego, jak twierdził skarżący. Sąd Okręgowy miał również do dyspozycji zeznania innych świadków, w szczególności dziewięciu pracowników poczty, którzy pamiętali, że skarżący wysyłał od jednej do pięciu kopert tygodniowo za granicę, począwszy od 2003 r.; czterech współpracowników z Uniwersytetu, którzy pracowali lub pracowali w tym samym zespole badawczym co skarżący; oraz kierowcę autobusu, który powiedział, że dostarczył kopertę dla skarżącego. Sąd przesłuchał dowody od dwudziestu trzech świadków, którzy uczestniczyli w różnych czynnościach procesowych jako świadkowie niezależni na żądanie policji (martori asistenţi). Sąd oparł się również na wynikach kontroli adresów za granicą używanych przez skarżącego; informacjach Interpolu o odbiorcach kopert; oraz raportach policji dotyczących kontroli w dwóch aptekach używanych przez skarżącego, w szczególności dotyczących rachunków i zezwoleń na sprzedaż leków na receptę stanowiących narkotyki (patrz punkt 14 powyżej). Ponadto odniósł się do raportu policji dotyczącego działalności skarżącego w Internecie związanej z jego rzekomą pracą naukową za granicą (patrz punkt 17 powyżej). Sąd miał również do dyspozycji raporty z siedmiu banków, poświadczające, że w latach 2003–2005 skarżący otrzymał ponad sto przelewów pieniężnych z zagranicy na małe kwoty, łącznie na ponad 41 000 dolarów amerykańskich (USD) i 10 000 euro (EUR). Sąd oddalił argument skarżącego dotyczący nielegalności przechwycenia korespondencji. Powołując się na art. 8 Konwencji, stwierdził, że ingerencja w prawo skarżącego do poszanowania jego życia prywatnego była przewidziana przez prawo i proporcjonalna do legitymizowanego celu. Podkreślił również, że ze względu na pilność sytuacji prokurator był uprawniony przez prawo do przechwycenia korespondencji bez zezwolenia sądu, pod warunkiem, że poinformuje sąd później, co uczynił. Skarżący odwołał się. Głównie argumentował, że przechwycenie jego korespondencji było nielegalne i naruszyło jego prawa wynikające z art. 8. Sąd oddalił jego argumenty, powołując się na wykładnię prawa przedstawioną przez Najwyższy Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości w jego decyzji z 28 stycznia 2008 r. (patrz punkt 20 powyżej). Kwestionował również sposób, w jaki jeden z pracowników poczty został przesłuchany przez prokuratora (patrz punkt 21 powyżej). Nie kwestionował legalności pozostałych dowodów. W swojej obronie wyjaśnił, że otrzymał pieniądze z zagranicy za eksperymenty przeprowadzone na potrzeby prac badawczych zagranicznych naukowców (patrz punkt 21 powyżej). Skarżący powtórzył swoje argumenty w apelacji w sprawie prawa wniesionej do Najwyższego Sądu Kasacyjnego i Sprawiedliwości. Nie kwestionował pozostałych dowodów w aktach. Najwyższy Sąd oddalił sprawę w ostatecznej decyzji z 22 czerwca 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178181", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku i mieszka w Celje. Był zawodowym kierowcą ciężarówki, dopóki nie stał się niezdolny do pracy z powodu padaczki. 29 września 2003 r. skarżącemu orzeczono „zawodową niezdolność do pracy III kategorii” w wyniku jego stanu zdrowia. Uznano, że ma prawo do przeniesienia do odpowiedniego stanowiska pracy, na którym on i inni nie byliby narażeni na ryzyko z powodu jego stanu zdrowia, z mocą wsteczną od 14 sierpnia 2002 r. 21 lutego 2005 r. regionalny oddział w Celje Instytutu Ubezpieczeń Emerytalnych i Inwalidzkich Słowenii (dalej „regionalny ZPIZ”) przyznał skarżącemu tzw. „zasiłek za okres oczekiwania na przeniesienie lub zatrudnienie na innym odpowiednim stanowisku pracy” (dalej „zasiłek za okres oczekiwania”) od 8 października 2004 r. Chociaż kwoty w pierwszych kilku miesiącach wydają się niższe, następnie otrzymywał około 390 euro (EUR) miesięcznie z tytułu zasiłku za okres oczekiwania. Regionalny ZPIZ powołał się na art. 123 ustawy o ubezpieczeniu emerytalnym i inwalidzkim (dalej „ustawa z 1992 r.”) oraz art. 446 nowej ustawy o ubezpieczeniu emerytalnym i inwalidzkim (dalej „ustawa z 1999 r.” – patrz poniżej punkty 24 i 25). Stwierdzono, że skarżący został zarejestrowany jako bezrobotny 3 marca 2003 r. i był beneficjentem na podstawie art. 22 ustawy z 1999 r. od 1 marca 2003 r. do 7 października 2004 r. W ten sposób, po zakończeniu wypłaty zasiłku dla bezrobotnych, stał się uprawniony do zasiłku za okres oczekiwania na podstawie art. 123 ustawy z 1992 r. (patrz poniżej punkt 24). Regionalny ZPIZ zauważył również, że na mocy art. 193 ustawy z 1992 r. beneficjenci byli uprawnieni do zasiłku za okres oczekiwania do momentu spełnienia warunków przejścia na emeryturę (tamże). 15 października 2010 r. lekarz skarżącego poinformował regionalny ZPIZ o odniesionym przez niego urazie barku i zwrócił się o ponowną ocenę stopnia jego niezdolności do pracy. Na podstawie, między innymi, informacji dostarczonych przez lekarza skarżącego, regionalny ZPIZ w dniu 2 lutego 2011 r. zadecydował, że skarżący ma prawo do przeniesienia na inne stanowisko pracy z kilkoma ograniczeniami, takimi jak zakaz pracy na niechronionych wysokościachach lub prowadzenia pojazdów kategorii C i E, z mocą od 1 lutego 2011 r. Następnie, 28 czerwca 2011 r., podjął decyzję o przyznaniu mu zasiłku inwalidzkiego (nadomestilo za invalidnost) od 24 lutego 2011 r. Regionalny ZPIZ powołał się na ustawę z 1999 r., która wprowadziła pewne nowe świadczenia inwalidzkie (termin „świadczenie inwalidzkie” jest używany do obejmowania wszelkiego rodzaju zasiłków wynikających z niezdolności do pracy) i uchyliła niektóre z przewidzianych w ustawie z 1992 r., w tym zasiłek za okres oczekiwania. Artykuły 397 i 446 ustawy z 1999 r. stanowiły, że prawo do zasiłku inwalidzkiego stosuje się od 1 stycznia 2003 r. (patrz poniżej punkt 25). Regionalny ZPIZ zauważył w swojej decyzji, że skarżący nie był ubezpieczony w ramach obowiązkowego systemu ubezpieczeń w momencie powstania niezdolności do pracy, ale został zarejestrowany jako bezrobotny 3 marca 2003 r. w ciągu trzydziestu dni od ostatecznej decyzji dotyczącej jego niezdolności do pracy, zgodnie z wymogami art. 97 ustawy z 1999 r. Ustalono, że jego zdolność do pracy w rzeczywistości uległa dalszemu obniżeniu, mimo że kategoria (III) jego niezdolności do pracy pozostała bez zmian. Regionalny ZPIZ stwierdził, że na mocy art. 94 ust. 1 pkt 1 i ust. 3 pkt 1 ustawy z 1999 r. powinien otrzymywać świadczenie w formie zasiłku inwalidzkiego, co w jego przypadku wyniosło 192,91 EUR. Zwrócił uwagę skarżącego na art. 185 ustawy z 1999 r., który zobowiązywał beneficjentów do informowania ZPIZ o wszelkich zmianach okoliczności, które mogłyby wpłynąć na ich prawa wynikające z tej ustawy (patrz poniżej punkt 26). 21 lipca 2011 r. skarżący odwołał się od powyższej decyzji, argumentując, że przy ustalaniu wysokości jego świadczenia inwalidzkiego regionalny ZPIZ powinien był respektować zasadę nabytych praw. Zauważył, że jego świadczenie uległo znacznej redukcji, mimo że jego niezdolność do pracy w rzeczywistości się pogorszyła, i twierdził, że taka decyzja jest niezgodna z prawem. 21 października 2011 r. centralny Instytut Ubezpieczeń Emerytalnych i Inwalidzkich Słowenii (dalej „centralny ZPIZ”) oddalił odwołanie skarżącego, potwierdzając, że regionalny ZPIZ prawidłowo zastosował prawo i poprawnie obliczył kwotę jego zasiłku inwalidzkiego. 5 grudnia 2011 r. skarżący wniósł pozew do Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Celje, kwestionując powyższe decyzje. Powtórzył, że zasiłek inwalidzki przyznany mu na mocy ustawy z 1999 r. naruszył jego nabyte prawa i że zamiast zwiększyć jego świadczenie, zmniejszył je o połowę, co jest niezgodne z prawem i konstytucją. 26 marca 2012 r. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Celje oddalił powództwo skarżącego. Wyjaśnił, że chociaż odbiorcy praw związanych z niezdolnością do pracy na mocy ustawy z 1992 r. zachowali swoje nabyte prawa po dacie określonej w art. 446 ustawy z 1999 r., w przypadku skarżącego ponowna ocena jego niezdolności do pracy została przeprowadzona 2 lutego 2011 r. z powodu pogorszenia się jego stanu (patrz powyżej punkt 10), co spowodowało dalsze ograniczenia w miejscu pracy i w konsekwencji ponowne ustalenie jego praw. W przypadkach, w których przeprowadzono nową ocenę, miała być stosowana ustawa z 1999 r. Sąd stwierdził, że ustawa z 1999 r. nie zawiera prawa do zasiłku za okres oczekiwania. Zamiast tego, na mocy art. 94, przewiduje zasiłek inwalidzki (patrz poniżej punkt 25), który został prawidłowo przyznany skarżącemu. 25 kwietnia 2012 r. skarżący odwołał się od wyroku, powtarzając zarzuty, które zgłosił przed sądem pierwszej instancji, i twierdząc, że powinien zostać poinformowany o konsekwencjach wniosku o ponowną ocenę jego niezdolności do pracy. Gdyby tak było, „zabroniłby” swojemu lekarzowi składania takiego wniosku. Na koniec powtórzył, że decyzja regionalnego ZPIZ z 28 czerwca 2011 r. (patrz powyżej punkt 10) jest niezgodna z prawem i konstytucją, ponieważ narusza jego prawo do zabezpieczenia społecznego; zauważył, że nie jest w stanie przeżyć na nowo ustalonym zasiłku inwalidzkim. 21 czerwca 2012 r. Wyższy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił odwołanie skarżącego, potwierdzając stanowisko sądu niższej instancji, że sprawa skarżącego dotyczyła zmiany stopnia niezdolności do pracy, co wymagało nowego ustalenia jego świadczenia inwalidzkiego. W takiej sytuacji art. 397 ust. 3 ustawy z 1999 r. przewidywał, że skarżący nabywa prawa na mocy tej ustawy. Ponadto, ponieważ prawa skarżącego zostały ustalone na nowo, Wyższy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stwierdził, że nie doszło do naruszenia jego nabytych praw związanych z zabezpieczeniem społecznym, a tym samym do naruszenia Konstytucji. 4 września 2012 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, argumentując, że nie mógł zasadnie oczekiwać, że pogorszenie jego niezdolności do pracy skutkuje drastycznym zmniejszeniem jego świadczenia inwalidzkiego. W związku z tym twierdził, że stanowisko Wyższego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, zgodnie z którym redukcja nie ingeruje w jego nabyte prawa ani nie stanowi naruszenia jego konstytucyjnego prawa do zabezpieczenia społecznego, było arbitralne, ponieważ sąd nie uzasadnił tego wniosku. Skarżący twierdził dalej, że nowo ustalona kwota świadczenia inwalidzkiego ingeruje w jego konstytucyjne prawo własności. 5 marca 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego, stwierdzając, że Wyższy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wystarczająco wyjaśnił, że zmiana stopnia niezdolności do pracy wymagała nowego ustalenia świadczenia zgodnie z ustawą z 1999 r. 21 maja 2013 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną na wyrok Sądu Najwyższego, zarzucając naruszenie jego konstytucyjnych praw do własności i zabezpieczenia społecznego. Argumentował, że redukcja świadczenia inwalidzkiego zagraża jego egzystencji i nie przeszła testu proporcjonalności. 18 listopada 2013 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi skarżącego do rozpoznania co do meritum, powołując się na art. 55b ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (patrz poniżej punkt 27). Tymczasem, 22 maja 2013 r., skarżący spełnił warunki do uzyskania emerytury w wysokości 374,73 EUR, a jego zasiłek inwalidzki został wstrzymany od tej daty. Otrzymywał zatem zasiłek inwalidzki przez okres dwudziestu siedmiu miesięcy. Dane dotyczące dochodów skarżącego dostarczone przez słoweńskie organy podatkowe pokazują, że w 2010 r. otrzymał 4 908 EUR z tytułu ubezpieczenia emerytalnego i inwalidzkiego, a po kwestionowanej zmianie jego zasiłku – 2 902 EUR w 2011 r. oraz 2 480 EUR w 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177917", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Turynie. Drugi skarżący urodził się w 1975 roku i był przetrzymywany w Turynie do czasu swojej śmierci 10 stycznia 2017 roku. W 2004 roku skarżący byli osadzeni w Zakładzie Karnym w Asti. 10 grudnia 2004 roku drugi skarżący interweniował w bójkę, która wybuchła między pierwszym skarżącym a strażnikiem więziennym. Sposób, w jaki doszło do kwestionowanych zdarzeń, zgodnie z twierdzeniami skarżących oraz wynikający ze zeznań świadków złożonych w postępowaniu krajowym, można podsumować w następujący sposób. 10 grudnia 2004 roku, po sprzeczce ze strażnikiem więziennym, pierwszego skarżącego wezwano na spotkanie z dowódcą oddziału (comandante di reparto della polizia penitenziaria). Zanim dotarł do biura dowódcy, został zatrzymany przez grupę strażników więziennych, którzy na zmianę go bili. Po spotkaniu został pozbawiony ubrania i doprowadzony do celi w skrzydle izolacji. Jedynym meblem w celi było łóżko bez materaca, pościeli lub koców. Jeśli chodzi o urządzenia sanitarne, cela miała toaletę turecką bez bieżącej wody i nie była wyposażona w umywalkę. Okno w celi nie miało szyb, a jedynym źródłem ogrzewania był mały, niesprawny kaloryfer, który dawał niewielką ochronę przed grudniową pogodą. Przez kilka dni, choć nie jest jasne dokładnie ile, pozostawiano go nagiego. Podczas pierwszego tygodnia pobytu w izolacji nie otrzymywał jedzenia i podawano mu tylko skąpe ilości wody. Następnie otrzymywał racjonowane ilości jedzenia. Był bity codziennie, kilka razy dziennie. Był wielokrotnie uderzany pięściami, kopany i bito go w głowę przez strażników więziennych, którzy napastowali go w grupach o różnej liczebności. Poddawano go również deprywacji snu, ponieważ bicia często miały miejsce w nocy, a strażnicy więzienni znieważali go słownie, aby zmusić go do czuwania. Podczas pobytu w izolacji skarżący nie otrzymywał wizyt od swojego adwokata ani rodziny. 10 grudnia 2004 roku, po tej samej sprzeczce ze strażnikiem więziennym, drugi skarżący został pozbawiony ubrania i doprowadzony do celi w skrzydle izolacji zakładu karnego. Łóżko w celi nie miało materaca, prześcieradła ani koców, a cela nie miała umywalki. Początkowo w oknach nie było szyb, które po nieokreślonej liczbie dni zostały przykryte folią plastikową. Przez kilka dni, choć nie jest jasne dokładnie ile, pozostawiano go nagiego. Następnie otrzymał lekkie ubranie. Jedzenie skarżącego było racjonowane, a w pewnych momentach otrzymywał tylko chleb i wodę. W niektóre dni nie otrzymywał żadnego jedzenia. Skarżący był bity przez strażników więziennych, często więcej niż raz dziennie. Poddawano go różnym formom przemocy fizycznej, w tym wielokrotnemu uderzaniu pięściami, kopaniu i spoliczkowaniu, a w pewnym momencie jego głowa była przygnieciona do ziemi butem jednego ze strażników więziennych. Bicia miały miejsce zarówno w ciągu dnia, jak i w nocy. Skarżącego biło naraz czterech lub pięciu funkcjonariuszy. Jeden ze strażników więziennych wyrywał mu kępki włosów. 16 grudnia 2004 roku został przyjęty do szpitala. W trakcie pobytu w izolacji pozwolono mu wyjść z celi tylko dwa razy, raz pod prysznic i raz na spacer. Śledztwo karne w sprawie kwestionowanego traktowania zostało wszczęte w 2005 roku. Zostało zainicjowane, gdy w toku tajnego nadzoru w ramach operacji badającej przemyt narkotyków w zakładzie karnym w Asti ujawniono, że kilku strażników więziennych dyskutowało o złym traktowaniu, jakiego doświadczyli skarżący. 7 lipca 2011 roku pięciu strażników więziennych, C.B., D.B., M.S., A.D. i G.S., zostało skierowanych do sądu. Oskarżono ich o złe traktowanie skarżących na podstawie art. 572 włoskiego Kodeksu Karnego („Kodeks Karny”), w związku z art. 61 § 9 Kodeksu Karnego, przepisem, który uznaje popełnienie przestępstwa przez funkcjonariusza publicznego nadużywającego swojej pozycji za okoliczność obciążającą. W tej samej dacie skarżący przystąpili do postępowania jako strony cywilne. Wyrok Sądu Rejonowego w Asti został wydany 30 stycznia 2012 roku. Ustalenia sądu można podsumować w następujący sposób. Co do ustalenia faktów dotyczących złego traktowania, sąd stwierdził, że dowody zebrane podczas śledztwa i przedstawione na rozprawie wykazały, że zdarzenia miały miejsce w sposób opisany przez ofiary w ich zeznaniach podczas rozprawy. Sąd powołał się na oświadczenia, z których wynikało, że skarżący byli poddawani fizycznemu i werbalnemu znęcaniu się, w połączeniu z pozbawieniem jedzenia, wody, snu i ubrań oraz byli przetrzymywani w celach bez odpowiedniego dostępu do sanitariatów, ogrzewania i pościeli. Sąd stwierdził dalej, że ponad wszelką wątpliwość ustalono, iż skarżący byli poddawani nie tylko odosobnionym aktom nękania i znęcania się, ale powtarzającemu się złemu traktowaniu, które było stosowane w sposób systematyczny. Konkretniej, sąd uznał za ustalone ponad wszelką wątpliwość, że pierwszy i drugi skarżący byli poddawani powtarzającej się przemocy fizycznej odpowiednio od 10 do 29 grudnia 2004 roku oraz od 10 do 16 grudnia 2004 roku. Sąd stwierdził, że bicia odbywały się regularnie o każdej porze dnia, a zwłaszcza w nocy. Sąd zauważył, że drugi skarżący został przyjęty do izby przyjęć Szpitala Cywilnego w Asti 16 grudnia 2004 roku z obrażeniami pourazowymi. W odniesieniu do pierwszego skarżącego sąd potwierdził jego hospitalizację po zdarzeniach, nie podając daty ani konkretnej dokumentacji medycznej potwierdzającej ten fakt. Ponadto sąd uznał za ustalone ponad wszelką wątpliwość, że w 2004 i 2005 roku w Zakładzie Karnym w Asti istniała to, co określił mianem „uogólnionej praktyki złego traktowania”, która była systematycznie stosowana wobec więźniów uznawanych za problematycznych. Środki, które sąd definiuje jako przekraczające granice dozwolonych środków dyscyplinarnych lub bezpieczeństwa, były rutynowo stosowane w celu ukarania i zastraszenia problematycznych więźniów oraz odstraszenia od innych zakłócających porządek zachowań. W ramach tej praktyki więzień był zazwyczaj zabierany do celi w oddziale izolacji, gdzie był poddawany powtarzającemu się nękaniu i znęcaniu się przez strażników więziennych. Znęcanie się przybierało głównie formę przemocy fizycznej, ponieważ więźniów bili grupy strażników więziennych, często w nocy. Ponadto więźniom rutynowo odmawiano snu, jedzenia i wody oraz odmawiano dostępu do urządzeń sanitarnych. Sąd znalazł również liczne dowody na to, że strażnicy więzienni działali w klimacie bezkarności. Wynikało to, w ocenie sądu, z bierności wysokich rangą administratorów więziennych i solidarności panującej wśród strażników więziennych. Wynika, że sąd zarządził inspekcję zakładu karnego, w tym skrzydła izolacji, w trakcie procesu. Sąd stwierdził, że kilka cel w skrzydle izolacji Zakładu Karnego w Asti było nieprzydatnych do przetrzymywania więźniów. Niektóre nie miały pościeli, materacy, urządzeń sanitarnych ani ogrzewania. Mimo że okna w niektórych celach nie miały szyb, a w innych okna były przykryte metalowymi płytami z małymi otworami, cele były jednak używane w miesiącach zimowych. Niektóre cele były wyposażone w łóżko i toaletę turecką, ale nie miały żadnego innego mebla ani urządzeń sanitarnych. Po ustaleniu faktów sąd przystąpił do oceny odpowiedzialności za ustalone zachowanie. W tym zakresie G.S. został uniewinniony od udziału w złym traktowaniu, a A.D. i D.B. zostali uniewinnieni od zarzutu złego traktowania na podstawie art. 572 Kodeksu Karnego. Sąd uznał jednak, że zachowanie A.D. i D.B. stanowiło spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, sprzeczne z art. 582 Kodeksu Karnego. Jednakże zarządził umorzenie postępowania przeciwko nim z powodu upływu terminu przedawnienia określonego w przepisach o przedawnieniu. W odniesieniu do C.B. i M.S. sąd uznał, że istnieją wystarczające dowody, by stwierdzić, że byli odpowiedzialni za większość, jeśli nie wszystkie, fizyczne, psychiczne i „materialne” akty znęcania się będące przedmiotem sprawy. Sąd rozważył następnie, że czynności będące przedmiotem sprawy można zaklasyfikować jako tortury zgodnie z definicją zawartą w Konwencji Narodów Zjednoczonych (NZ) przeciwko torturom oraz innemu okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu. Sąd zauważył dalej, że Włochy nie włączyły przestępstwa tortur do ustawodawstwa krajowego, naruszając swoje zobowiązania międzynarodowe. Był zatem zobowiązany stwierdzić, że zgodnie z prawem włoskim nie istnieje przepis prawny, który pozwoliłby mu zaklasyfikować kwestionowane zachowanie jako czyny tortur. Po zapoznaniu się z powyższymi rozważaniami, sąd przystąpił do oceny, które istniejące przestępstwo jest bardziej odpowiednie w zakresie kwalifikacji prawnej zachowania C.B. i M.S. Przeprowadzając ocenę, sąd oparł się na wniosku, że głównym celem kwestionowanego traktowania było ukaranie skarżących, „utrzymanie porządku” w zakładzie karnym i wysłanie jasnego sygnału innym więźniom. Sąd uznał, że zachowanie dwóch strażników więziennych mieści się zatem najbardziej odpowiednio w zakresie art. 608 Kodeksu Karnego, który dotyczy nadużycia władzy wobec aresztowanych lub zatrzymanych osób. Termin przedawnienia dla przestępstwa w question upłynął jednak, ponieważ sąd nie znalazł żadnego działania proceduralnego, które miałoby skutek przerywający ten termin. Sąd stwierdził, że C.B. i M.S. byli również odpowiedzialni za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu, ale ponieważ przedawnienie miało zastosowanie również do tego przestępstwa, takie ustalenie nie zmieniło istoty decyzji. Sąd zatem zarządził umorzenie postępowania przeciwko C.B. i M.S., ponieważ upłynął stosowny termin określony w przepisach o przedawnieniu. 22 lutego 2012 roku prokurator złożył apelację do Sądu Kasacyjnego, argumentując, że Sąd Rejonowy w Asti pomylił się w kwalifikacji prawnej przestępstwa w odniesieniu do C.B. i M.S. Prokurator twierdził, że najbardziej odpowiednim przestępstwem w celu zaklasyfikowania zachowania w question byłoby zaostrzone złe traktowanie na podstawie art. 572 włoskiego Kodeksu Karnego – jak pierwotnie zidentyfikowano w akcie oskarżenia – w związku z art. 608 Kodeksu Karnego. Wyrokiem wydanym 21 maja 2012 roku i złożonym w sekretariacie sądu 27 lipca 2012 roku, Sąd Kasacyjny uznał wniosek prokuratora za niedopuszczalny. Sąd wyraził zgodę z twierdzeniem prokuratora w zasadzie, ale ponieważ przedawnienie miało również zastosowanie do przestępstwa zaostrzonego złego traktowania, decyzja na korzyść oskarżenia nie miałaby żadnego praktycznego skutku. 26 lipca 2012 roku C.B. wniósł sprzeciw do wykonania (incidente d’esecuzione) do Sądu Rejonowego w Asti, argumentując, że jego decyzja z 30 stycznia 2012 roku (patrz powyższy paragraf 24) nie może być uznana za ostateczną i wiążącą w zakresie, w jakim go dotyczy, ponieważ decyzja nie została mu prawidłowo doręczona. W decyzji wydanej 31 października Sąd Rejonowy w Asti oddalił sprzeciw C.B. z uzasadnienia, że C.B. musiał mieć wiedzę o decyzji w momencie, gdy prokurator złożył apelację do Sądu Kasacyjnego (patrz powyższy paragraf 36) lub najpóźniej, gdy jego przedstawiciel złożył pismo obronne na rozprawie przed Sądem Kasacyjnym w maju 2012 roku. 26 lipca 2012 roku C.B. odwołał się od decyzji do Sądu Kasacyjnego. Wyrokiem wydanym 11 lipca 2013 roku i złożonym w sekretariacie 1 sierpnia 2013 roku, Sąd Kasacyjny uwzględnił apelację. Sąd stwierdził, że niedoręczenie decyzji C.B. nie może być naprawione przez potencjalną wiedzę C.B. o decyzji na późniejszym etapie, jak argumentował Sąd Rejonowy. Wyrok Sądu Rejonowego w Asti z 30 stycznia 2012 roku nie mógł zatem być uznany za ostateczny i wiążący w odniesieniu do C.B. Na podstawie tej ostatniej decyzji, 10 października 2013 roku C.B. złożył apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Asti z 30 stycznia 2012 roku do Sądu Apelacyjnego w Turynie, domagając się uniewinnienia. Strony nie dostarczyły dalszych informacji co do wyniku postępowania. W swoich uwagach z 31 marca 2016 roku Rząd wskazał, że czterech strażników więziennych zostało poddanych postępowaniu dyscyplinarnemu w związku z kwestionowanymi zdarzeniami i na mocy różnych decyzji wydanych 29 stycznia 2013 roku nałożono następujące sankcje dyscyplinarne:\n– C.B. został zwolniony z funkcji (destituito dal servizio). Został jednak przywrócony do służby 26 listopada 2013 roku, na skutek wyroku Sądu Kasacyjnego z 11 lipca 2013 roku, który zawiesił wiążący charakter wyroku Sądu Rejonowego w Asti (patrz powyższy paragraf 41);\n– M.S. został zwolniony z funkcji;\n– A.D. został zawieszony w służbie na okres 4 miesięcy;\n– D.B. został zawieszony w służbie na okres 6 miesięcy.\nZgodnie z dokumentem wydanym przez Dyrektora Biura Kadr Departamentu Administracji Więziennej Ministerstwa Sprawiedliwości w dniu 12 października 2015 roku, dostarczonym przez Rząd, czterech strażników więziennych nie zostało zawieszonych w służbie (sospensione precauzionale dal servizio) w trakcie śledztwa ani procesu. Na żądanie Sądu Rząd złożył wyciągi z więziennej dokumentacji medycznej drugiego skarżącego w okresie od 26 listopada 2004 roku do 5 marca 2005 roku oraz odpisy jego dokumentacji hospitalizacji z 16 grudnia 2004 roku. Więzienna dokumentacja medyczna wskazuje, że 13 grudnia 2004 roku drugi skarżący został zbadany wizualnie (nadal „za kratami”). Skarżył się na ból w okolicy klatki piersiowej i prawego ucha. Lekarz sporządzający dokumentację odnotował obecność wybroczyn i krwiaków wokół klatki piersiowej pacjenta. Zalecił dokładniejsze badanie medyczne i/lub przeniesienie do ambulatorium. Dokumentacja wskazuje dalej, że kolejne badanie wizualne (również „za kratami”) odbyło się 15 grudnia 2004 roku. Informacje w tym wpisie są takie same jak w poprzednim. Zalecono przeniesienie do ambulatorium w celu badania lekarskiego. 15 grudnia 2004 roku dokumentacja pokazuje, że skarżący przeszedł badanie lekarskie po południu. Lekarz zgłosił obecność wybroczyn na klatce piersiowej pacjenta oraz w okolicy zausznej. Palpacja pacjenta ujawniła rozlany ból. Lekarz sporządzający dokumentację zalecił wykonanie zdjęć rentgenowskich w przypadku podejrzenia złamania. Podano leki przeciwbólowe. Wpis z 16 grudnia 2004 roku informuje o przeniesieniu skarżącego do izby przyjęć Szpitala Cywilnego w Asti w następstwie obrażeń pourazowych. Zgodnie z dokumentacją medyczną Szpitala Cywilnego w Asti, zdjęcie rentgenowskie ujawniło złamanie żebra, a badanie lekarskie wykazało rozlane siniaki w okolicy klatki piersiowej i brzucha oraz ból przy palpacji. Dokumentacja stwierdza, że skarżący powiedział lekarzowi, że obrażenia wystąpiły w wyniku przypadkowego upadku. Wpis w więziennej dokumentacji medycznej dotyczący wypisu skarżącego ze szpitala 16 grudnia 2004 roku pokazuje, że przepisano mu leki przeciwbólowe. W odniesieniu do pierwszego skarżącego Rząd nie złożył kopii więziennej dokumentacji medycznej, mimo żądania Sądu o takie informacje.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177672", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Vranje. 19 stycznia 2004 r. Sąd Rejonowy w Vladičin Han nakazał spółce o własności społecznej DP PK Delišes (dalej „spółka zadłużona”), z siedzibą w Vladičin Han, zapłacenie pierwszemu skarżącemu określonych kwot tytułem długu, a także kosztów postępowania cywilnego. Wyrok ten stał się prawomocny 15 marca 2004 r. 27 maja 2004 r., na wniosek pierwszego skarżącego, Sąd Rejonowy w Vladičin Han zarządził egzekucję powyższego wyroku oraz nakazał spółce zadłużonej zapłacenie pierwszemu skarżącemu kosztów egzekucji. 30 stycznia 2014 r. Sąd Handlowy w Leskovac otworzył postępowanie upadłościowe wobec spółki zadłużonej (St. 1/14). W rezultacie toczące się postępowania egzekucyjne przeciwko spółce zadłużonej zostały zawieszone na mocy decyzji Sądu Rejonowego z 12 marca 2014 r. Pierwszy skarżący należycie złożył swoje roszczenie. Postępowanie upadłościowe przeciwko spółce zadłużonej wciąż trwa. 23 stycznia 2013 r. pierwszy skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 28 maja 2015 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa pierwszego skarżącego do rozprawy w rozsądnym terminie. Ponadto przyznał mu 500 euro (EUR) jako sprawiedliwe zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę pierwszego skarżącego dotyczącą prawa do spokojnego korzystania z mienia, a także jego wniosek o zadośćuczynienie za szkodę majątkową, ponieważ postępowanie upadłościowe wciąż trwało. Decyzja ta została doręczona pierwszemu skarżącemu 13 lipca 2015 r.\n\nDrugi skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Niszu. Był zatrudniony w DOO EI-7 Oktobar, spółce o własności społecznej z siedzibą w Niszu (dalej „spółka zadłużona”). 22 grudnia 2005 r. drugi skarżący zawarł ugodę ze spółką zadłużoną przed Sądem Rejonowym w Niszu, na mocy której spółka zadłużona była zobowiązana do zapłacenia drugiemu skarżącemu określonych kwot tytułem zaległych wynagrodzeń i składek na ubezpieczenie społeczne, a także kosztów postępowania cywilnego. Ugoda ta stała się prawomocna w nieokreślonym dniu. 17 grudnia 2010 r., na wniosek drugiego skarżącego, Sąd Rejonowy w Niszu zarządził egzekucję powyższej ugody oraz nakazał spółce zadłużonej zapłacenie drugiemu skarżącemu kosztów egzekucji. 5 września 2008 r. Sąd Rejonowy w Niszu nakazał spółce zadłużonej zapłacenie drugiemu skarżącemu określonych kwot tytułem zaległych wynagrodzeń i składek na ubezpieczenie społeczne, a także kosztów postępowania cywilnego. Wyrok ten stał się prawomocny do 23 grudnia 2008 r. 28 grudnia 2010 r., na wniosek drugiego skarżącego, Sąd Rejonowy w Niszu zarządził egzekucję powyższego wyroku oraz nakazał spółce zadłużonej zapłacenie drugiemu skarżącemu kosztów egzekucji. 30 czerwca 2007 r. i 15 października 2007 r. Republikańska Agencja ds. Pokojowego Rozwiązywania Sporów Pracowniczych nakazała spółce zadłużonej zapłacenie drugiemu skarżącemu określonych kwot tytułem zaległych wynagrodzeń i składek na ubezpieczenie społeczne. Decyzje te stały się prawomocne w nieokreślonych datach. 27 grudnia 2010 r. i 28 grudnia 2010 r., na wniosek drugiego skarżącego, Sąd Rejonowy w Niszu zarządził egzekucję powyższych decyzji oraz nakazał spółce zadłużonej zapłacenie drugiemu skarżącemu kosztów egzekucji. 23 maja 2012 r. Sąd Handlowy w Niszu otworzył postępowanie upadłościowe wobec spółki zadłużonej (St. 115/12). W rezultacie toczące się postępowania egzekucyjne przeciwko spółce zadłużonej zostały zawieszone. Drugi skarżący należycie złożył swoje roszczenia. 24 grudnia 2015 r. roszczenia drugiego skarżącego zostały formalnie uznane. Postępowanie upadłościowe przeciwko spółce zadłużonej wciąż trwa. 11 lutego 2013 r. drugi skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 18 czerwca 2015 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił jego skargę jako wniesioną po terminie. Uznał, że drugi skarżący nie złożył skargi w ciągu trzydziestu dni od daty doręczenia mu decyzji o zawieszeniu postępowania egzekucyjnego w wyniku otwarcia postępowania upadłościowego. Decyzja ta została doręczona drugiemu skarżącemu po 16 lipca 2015 r.\n\nTrzeci skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Kragujevac. Był zatrudniony w DP Industrija Filip Kljajić, spółce o własności społecznej z siedzibą w Kragujevac (dalej „spółka zadłużona”). 13 maja 2002 r. trzeci skarżący zawarł ugodę ze spółką zadłużoną przed Sądem Rejonowym w Kragujevac, na mocy której spółka zadłużona była zobowiązana do zapłacenia trzeciemu skarżącemu określonych kwot tytułem zaległych wynagrodzeń, a także kosztów postępowania cywilnego. Ugoda ta stała się prawomocna w nieokreślonym dniu. 27 sierpnia 2002 r., na wniosek trzeciego skarżącego, Sąd Rejonowy w Kragujevac zarządził egzekucję powyższej ugody oraz nakazał spółce zadłużonej zapłacenie trzeciemu skarżącemu kosztów egzekucji. 5 marca 2010 r. Sąd Handlowy w Kragujevac otworzył postępowanie upadłościowe wobec spółki zadłużonej (St. 45/10). Trzeci skarżący należycie złożył swoje roszczenie. 25 października 2010 r. roszczenie trzeciego skarżącego zostało formalnie uznane. 2 sierpnia 2012 r. trzeci skarżący otrzymał 13,12% swojego uznanych roszczenia. Postępowanie upadłościowe przeciwko spółce zadłużonej wciąż trwa. 10 maja 2013 r. trzeci skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 28 grudnia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił jego skargę jako wniesioną po terminie. Uznał, że trzeci skarżący nie złożył skargi w ciągu trzydziestu dni od daty wydania decyzji o otwarciu postępowania upadłościowego lub od daty złożenia przez niego roszczenia w postępowaniu upadłościowym. Decyzja ta została doręczona trzeciemu skarżącemu 29 stycznia 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178178", "text": "Skarżący urodził się w 1990 roku i mieszka w Gyöngyöspata. Jest pochodzenia romskiego. 12 sierpnia 2010 roku około godziny 1:50 skarżący został doprowadzony do Komisariatu Policji w Gyöngyös po tym, jak on i jego wspólnicy zostali zatrzymani podczas jazdy samochodem zawierającym towary najprawdopodobniej skradzione z pobliskiego domu letniskowego. Skarżący złożył oświadczenie, że krótko potem, przez około dwadzieścia minut, był źle traktowany przez dwóch policjantów; około godziny 4:30 dwaj policjanci wrócili i kontynuowali bicie i kopanie go przez kolejne trzydzieści minut lub tak. Około dwie godziny później dwaj policjanci odprowadzili skarżącego do innego pokoju na przesłuchanie, ale następnie kontynuowali bicie go wraz z kilkoma innymi policjantami. W relacji skarżącego na temat wydarzeń w złym traktowaniu uczestniczyło łącznie sześciu policjantów i dwóch strażników, z oczywistym zamiarem wymuszenia przyznania się do dalszych przestępstw. Oświadczył, że został uderzony w twarz, zmuszony do klęczenia i wielokrotnie kopany; na głowę założono mu papierową torbę, a podeszwy stóp były wielokrotnie uderzane kawałkiem drewna. Policjanci nalegali, aby przyznał się do co najmniej trzech kradzieży, aby przestali go bić, i wielokrotnie go obrażali, odnosząc się do jego pochodzenia romskiego. Jeden z nich powiedział, że nie mieliby nic przeciwko, gdyby zmarł – byłby po prostu o jednego Cygana mniej. Skarżący ostatecznie podpisał protokół przesłuchania, który stwierdzał, że przesłuchanie odbyło się między godziną 5:51 a 6:33. Później tego ranka, około godziny 6:00, skarżący został podobno odprowadzony do toalety, gdzie powiedział, że policjanci znowu zaczęli go bić i kopać. Jeden z nich zdjął uchwyt na ręcznik ze ściany i uderzył nim w rękę skarżącego. Ponownie podobno nawiązywano do tego, że skarżący jest Romem. Skarżący został zwolniony około godziny 14:00. Później tego dnia, na prośbę matki skarżącego, lekarz rodzinny z sąsiedniej wsi, dr C.S., przybył do domu skarżącego i go zbadał. Ponieważ najprawdopodobniej poinformowano ją jedynie o dolegliwościach w klatce piersiowej, nie zbadała nóg ani stóp skarżącego. Nie stwierdziła żadnych śladów wskazujących na obrażenia zewnętrzne u skarżącego, ale stwierdziła, że jego żebra są bolesne i zasugerowała, aby udał się do szpitala, jeśli chce uzyskać zaświadczenie lekarskie potwierdzające obrażenia. Sama dr C.S. nie sporządziła raportu medycznego na miejscu. Tego samego wieczoru skarżący udał się na izbę przyjęć szpitala Bugát Pál w Gyöngyös. O godzinie 19:34 otrzymał zaświadczenie lekarskie, za które uiścił należną opłatę, stwierdzające, że ma siniaki na czole, nosie i lewym ramieniu oraz otarcie na prawym biodrze; obie jego ręce i ramiona były opuchnięte i przekrwione; a tylna powierzchnia obu ud, a także podeszwy stóp, były opuchnięte, czerwone i bolesne. Zgodnie z zaświadczeniem skarżący miał liczne stłuczenia zadane przez inne osoby. Tego samego wieczoru, o godzinie 20:38, wykonano zdjęcia rentgenowskie skarżącemu w szpitalu Alberta Schweitzera w Hatvan, mieście oddalonym o 32 kilometry, do którego skarżący został przewieziony przez członków rodziny. Zdiagnozowano u niego „stłuczenie klatki piersiowej”, „stłuczenie czaszki” oraz „obrażenia ciała zadane siłą fizyczną”. Skarżący oświadczył, że w momencie doprowadzenia na komisariat był nieposzkodowany. Dodał, że między zwolnieniem a badaniem lekarskim był nieustannie w towarzystwie krewnych, którzy zeznali w późniejszym postępowaniu, że nie odniósł żadnych obrażeń poza komisariatem. 27 września 2010 roku skarżący złożył zawiadomienie o przestępstwie, twierdząc, że został bestialsko potraktowany przez policjantów. Skarżący twierdził, że podczas złego traktowania policjanci wielokrotnie odnosili się do jego pochodzenia romskiego. Sprawę badała Prokuratura Okręgowa w Miszkolcu. 8 listopada 2010 roku skarżący został przesłuchany w charakterze świadka i pokazano mu, w celu identyfikacji jego domniemanych napastników, zdjęcia policjantów służących w Komisariacie Policji w Gyöngyös. Skarżący od początku przyznał, że będzie w stanie z pewnością zidentyfikować tylko trzech z kilku sprawców. Mimo to ostatecznie zidentyfikował osiem osób jako sprawców – sześciu policjantów (T.B., M.Z., Gy.K., K.V., F.I. i H.A.) i dwóch strażników zatrudnionych przez komisariat (P.G. i Z.A.). Następnie skarżący zaczął wątpić w udział K.V. i H.A. Prokuratura powołała biegłego sądowego. Biegły miał do dyspozycji raporty medyczne wydane przez szpitale Bugát Pál i Alberta Schweitzera. W swojej opinii wydanej wstecznie złożył następujące oświadczenie co do czasu powstania obrażeń skarżącego:\n„Dokładny czas zadania obrażeń nie może zostać ustalony. Biorąc pod uwagę, że lekarz badający skarżącego nie udokumentował żadnych zmian charakterystycznych dla starego urazu, można powiedzieć tylko, że obrażenia zostały odniesione w ciągu 24-48 godzin poprzedzających opiekę medyczną. Ponieważ, zgodnie z raportem policji o zastosowaniu środków przymusu, miejscowy policjant przekazał skarżącego dyżurnemu oficerowi bez żadnych skarg lub obrażeń, obrażenia najprawdopodobniej powstały po tym punkcie czasowym.”\n28 grudnia 2010 roku Prokuratura Śledcza w Miszkolcu umorzyła śledztwo, uznając w istocie, że wersja wydarzeń przedstawiona przez skarżącego nie była wiarygodna. Prokurator podkreślił fakt, że ponieważ skarżący został zatrzymany zaraz po popełnieniu przestępstwa (i nadal był w posiadaniu łupów), przymusowe przesłuchanie przez policjantów w celu wymuszenia przyznania się do tego przestępstwa wydawało się bezcelowe, a tym samym mało prawdopodobne. Opierając się na wewnętrznych zapisach komisariatu rejestrujących zmiany służby policjantów, prokurator uznał, że trzech z domniemanych sprawców, Gy.K., F.I. i H.A., miało alibi na czas zdarzenia, ponieważ wczesnym rankiem tego dnia zostali przydzieleni do służby patrolowej. Dlatego nie mogli być obecni na przesłuchaniu skarżącego. Ponadto dwaj strażnicy (P.G. i Z.A.) nie mieli prawa opuszczać swojego stanowiska i w związku z tym nie mogli być obecni podczas zdarzenia. Prokurator zauważył również, że lekarz rodzinny zbadał skarżącego między zwolnieniem z komisariatu a pierwszym badaniem szpitalnym, ale nie odnotował żadnych obrażeń. Prokurator uznał również za istotne, że skarżący był niepewny tożsamości domniemanych sprawców, gdy pokazano mu zdjęcia policjantów z Gyöngyös; że wypowiadał się sprzecznie kilka razy; oraz że skarżył się na domniemane zdarzenie dopiero 27 września 2010 roku, a nie wcześniej. 16 stycznia 2012 roku Prokuratura Okręgowa w Boršod-Abaúj-Zemplén oddaliła zażalenie skarżącego na postanowienie o umorzeniu. Prokurator uznał, że śledztwo było odpowiednie i wyczerpujące, a uzyskanie dalszych dowodów – w szczególności poprzez przesłuchanie brata i przyjaciela skarżącego, którzy byli obecni przy jego zwolnieniu – było zbędne. Zarzuty skarżącego dotyczące rasistowskich motywów złego traktowania nie zostały rozpatrzone.\nDecyzja ta została doręczona skarżącemu 23 stycznia 2012 roku. 21 marca 2012 roku skarżący wniósł subsydiarny akt oskarżenia przeciwko ośmiu domniemanym sprawcom – a mianowicie sześciu policjantom i dwóm strażnikom – pod zarzutem przymusowego przesłuchania. Wniosek zawierał twierdzenia o wypowiadaniu obelg na tle rasowym podczas zdarzenia. Sąd Okręgowy w Eger przeprowadził rozprawę 26 września 2012 roku. Na tej rozprawie skarżący oświadczył, że nie rozpoznaje pozwanych P.G. i Z.A. oraz że nie jest pewien, czy K.V. go bił, więc wycofał zarzuty przeciwko nim. W związku z tym sąd umorzył postępowanie przeciwko tym trzem pozwanych. Pozostali pozwani albo zaprzeczyli zarzutom, albo odmówili złożenia jakichkolwiek wyjaśnień. Sąd Okręgowy przesłuchał dr C.S., która potwierdziła, że nie widziała żadnych śladów obrażeń zewnętrznych na ciele skarżącego podczas badania go w dniu zdarzenia. Biegły sądowy powołany przez sąd stwierdził, że jeśli skarżący miałby obrażenia w kwestii podczas badania przez dr C.S., to ta ostatnia musiałaby je zauważyć. Sąd zebrał również zeznania matki, brata i przyjaciela skarżącego (ci dwaj ostatni nie byli przesłuchiwani podczas śledztwa), którzy czekali na nim przed Komisariatem Policji w Gyöngyös w momencie jego zwolnienia. Wszyscy zeznali, że skarżący miał już te obrażenia w momencie zwolnienia. Sąd Okręgowy uznał, że Gy.K., F.I. i H.A. mieli alibi na czas zdarzenia. Co do zarzutów przeciwko dwóm innym policjantom, T.B. i M.Z., sąd podkreślił, że mimo iż skarżący powiedział, że był źle traktowany, aby zmusić go do przyznania się do co najmniej trzech kradzieży – do czego ostatecznie się przyznał – w protokole przesłuchania nie ma w rzeczywistości żadnej wzmianki o dalszych kradzieżach. Sąd podkreślił również, że wbrew oświadczeniom skarżącego, dwaj policjanci nie mogli być nieprzerwanie obecni w Komisariacie Policji w Gyöngyös, ponieważ między godziną 3:00 a 5:00 przeprowadzali kontrole na miejscu w innym mieście, Gyöngyöspata. 28 listopada 2012 roku Sąd Okręgowy w Eger uniewinnił policjantów z powodu braku wystarczających dowodów. Zgodnie z uzasadnieniem wyroku, sąd oparł się na dowodach dokumentalnych dotyczących zatrzymania i przesłuchania skarżącego, dokumentach dotyczących szczegółów służby zaangażowanych policjantów, zeznaniach skarżącego, dokumentacji medycznej oraz zeznaniach policjantów. Skarżący nie odwołał się. W konsekwencji złożenia przez skarżącego, a następnie wycofania, zawiadomienia o przestępstwie przeciwko K.V., przeciwko skarżącemu prowadzono postępowanie karne pod zarzutem fałszywego oskarżenia. 7 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy w Eger uznał go za winnego zarzucanych czynów i zastosował wobec niego trzyletni okres próby. Wyrok został w istocie utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Eger 10 czerwca 2014 roku; jednak kara skarżącego została zmieniona na 180 dni prac społecznych.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178352", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Syn pierwszego i drugiego skarżącego zginął w wypadku drogowym 17 lipca 2010 r., w którym czwarty skarżący odniósł poważne obrażenia. Trzeci skarżący jest matką czwartego skarżącego. Skarżący wstąpili do postępowania karnego dotyczącego wypadku jako pokrzywdzeni. W dniach 9 i 10 grudnia 2010 r. skarżący wnieśli powództwo cywilne w ramach postępowania karnego przeciwko podejrzanemu J., domagając się zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową oraz zwrotu kosztów poniesionych w postępowaniu karnym. 28 stycznia 2011 r. skarżący, reprezentowani przez wybranych przez siebie adwokatów, zawarli ugodę pozasądową z J. (dalej „ugoda pozasądowa”). Poinformowali prokuratora, że zgodzili się na rozstrzygnięcie sprawy w drodze ugody (kokkuleppemenetlus). J. poinformował prokuratora, że wypłacił skarżącym odszkodowanie zgodnie z ugodą pozasądową. 4 lutego 2011 r. zgodę skarżących na zastosowanie procedury ugody odnotowano w protokole podpisanym przez prokuratora i przedstawicieli skarżących. W protokole stwierdzono, że skarżący zostali poinformowani o swoich prawach w ramach procedury ugody oraz wskazano na konsekwencje zastosowania tej procedury. W sekcji zatytułowanej „Uwagi” odnotowano, że skarżący zrzekli się roszczeń dotyczących szkody niemajątkowej przeciwko J. (wniesionych w dniach 9 i 10 grudnia 2010 r.), ale nie zrzekli się roszczenia o zwrot kosztów poniesionych w postępowaniu karnym. W protokole stwierdzono również, że pokrzywdzeni nie mają prawa do cofnięcia zgody na procedurę ugody. W tamtym czasie skarżący nie złożyli ani szczegółowego wykazu kosztów prawnych, ani żadnych dokumentów potwierdzających. 11 lutego 2011 r. J. wyraził zgodę na zastosowanie procedury ugody. Prokurator, J. oraz pełnomocnik tego ostatniego podpisali ugodę, w której uzgodnili, między innymi, rodzaj i rozmiar wyrządzonej szkody. W ugodzie stwierdzono, że pokrzywdzeni wycofali powództwa cywilne, które wnieśli w ramach postępowania karnego. 14 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy w Harju skierował sprawę J. do rozprawy i wyznaczył termin rozprawy na 7 marca 2011 r. J., jego pełnomocnik i prokurator zostali wezwani do stawienia się na rozprawie. Skarżący jednak nie zostali wezwani. 4 marca 2011 r. skarżący zgłosili roszczenie o koszty prawne w wysokości 6 483,66 euro (EUR) i złożyli dokumenty potwierdzające. Sąd Rejonowy w Harju otrzymał ich pismo 7 marca 2011 r. J., jego pełnomocnik i prokurator wzięli udział w rozprawie przed Sądem Rejonowym w Harju zgodnie z planem. Zgodnie z protokołem rozprawy sędzia rozprawy ujawnił roszczenie skarżących o zwrot kosztów prawnych. J. poprosił sąd o niebadanie roszczenia, ponieważ zostało ono objęte ugodą pozasądową. Skarżący twierdzili, że nie pozwolono im zabrać głosu przed sądem, mimo że przebywali w budynku sądu. Wyrokiem z tego samego dnia Sąd Rejonowy w Harju uznał J. za winnego naruszenia przepisów ruchu drogowego i skazał go na karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Sąd również zabrał J. prawo jazdy i nakazał mu pokrycie wydatków Skarbu Państwa, składających się z opłat kompensacyjnych (sundraha) i kosztów opinii biegłych. Sąd uznał, że pokrzywdzeni zrzekli się powództw cywilnych wniesionych w ramach postępowania karnego. Wyrok nie zawierał żadnego odniesienia do roszczenia skarżących o zwrot kosztów poniesionych w postępowaniu karnym. Skarżący wnieśli apelację od tego wyroku. Skarżyli się, że nie pozwolono im wziąć udziału w rozprawie w dniu 7 marca 2011 r. oraz że sąd nie rozstrzygnął ich roszczenia o zwrot kosztów prawnych. 23 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Harju odmówił rozpoznania apelacji. Powołując się na art. 246 i 318 Kodeksu postępowania karnego (CCrP; Kriminaalmenetluse seadustik), sąd stwierdził, że skarżący nie byli stronami postępowania sądowego i w związku z tym nie mieli prawa do odwołania się (patrz poniższy paragraf 29). Skarżący odwołali się od decyzji Sądu Rejonowego, twierdząc, że byli stronami postępowania i mieli prawo do odwołania. Na rozprawie publicznej w dniu 5 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Tallinie rozpoznał apelację w obecności J. i jego pełnomocnika, prokuratora oraz pełnomocnika skarżących. Na rozprawie prokurator najpierw zauważył, że skarżący nie złożyli żadnych dokumentów dotyczących ich roszczenia o koszty prawne, mimo że mieli na to tydzień po zawarciu ugody. Zgodnie z protokołem rozprawy, prokurator zauważył później, że dokumenty te mogły zostać złożone w momencie, gdy skarżący podpisywali protokół (patrz powyższy paragraf 10) lub kilka dni później. W protokole stwierdzono, że J. chciał złożyć ugodę pozasądową do akt sędziego w celu udowodnienia, że obejmuje ona wszystkie istotne szkody. Sąd Apelacyjny jednak odmówił, uznając, że nie dotyczy ona przedmiotu sporu przed sądem w tym postępowaniu. Decyzją z 13 kwietnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Tallinie oddalił apelację skarżących i utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w Harju z 23 marca 2011 r. Sąd powołał się na art. 243 Kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którym pokrzywdzony nie był uprawniony do odwołania swojej zgody na zastosowanie procedury ugody, oraz na art. 246 Kodeksu, który przewidywał, że pokrzywdzony nie musi być wzywany na rozprawę sądową w postępowaniu ugodowym (patrz poniższe paragrafy 28 i 29). Sąd Apelacyjny uznał, że skarżący, jako pokrzywdzeni, nie byli stronami takiego postępowania sądowego i w związku z tym nie mieli prawa do odwołania się od wyroku Sądu Rejonowego. Mimo że w decyzji Sądu Apelacyjnego stwierdzono, że jest ona ostateczna i nie podlega odwołaniu, pełnomocnik skarżących zaskarżył ją jednak przed Sądem Najwyższym. Decyzją z 3 października 2011 r. w sprawie o sygn. akt 3-1-1-60-11 Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania skargi kasacyjnej, ponieważ decyzja Sądu Apelacyjnego była ostateczna i nie podlegała odwołaniu. Sąd Najwyższy stwierdził jednak, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, w postępowaniu ugodowym sąd nie powinien ograniczać się jedynie do analizy zawartej ugody. Musi również sprawdzić, czy nadal istnieją kwestie, które powinny zostać rozstrzygnięte w wyroku, a które nie zostały uwzględnione w ugodzie. Sąd zauważył, że zgodnie z art. 245 Kodeksu postępowania karnego ugoda nie musiała koniecznie dotyczyć kwestii związanych z kosztami postępowania karnego ani obejmować zakresu uwzględnienia powództwa cywilnego lub odszkodowania za szkodę wyrządzoną przestępstwem. Jednakże, powołując się na art. 306 §§ 11, 13 i 14 Kodeksu postępowania karnego oraz art. 248 § 1 (3) Kodeksu, Sąd Najwyższy uznał, że kwestie te nie powinny zostać pominięte przez sąd właściwy (patrz poniższe paragrafy 30 i 31).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178372", "text": "Skarżąca urodziła się w 1964 roku i mieszka w Rydze. 24 listopada 2005 r. dostawca usług konserwacji budynków mieszkalnych, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Kurzemes Namu Apsaimniekotājs („powód”), wniósł pozew przeciwko skarżącej o zapłatę długu za swoje usługi w wysokości 320 łotewskich latów (LVL – około 455 euro (EUR)). Następnego dnia wszczęto postępowanie cywilne w tej sprawie. Skarżąca nie zgodziła się z tym; argumentowała, że nie jest dłużniczką powoda – nie zawarli umowy o świadczenie usług konserwacyjnych i miała prawo wyboru innego dostawcy usług. W tym postępowaniu skarżąca była reprezentowana przez pana S. Seļezņovsa, który nie był prawnikiem. 30 grudnia 2005 r. sędzia Sądu Rejonowego Ryga-Kurzeme (Rīgas pilsētas Kurzemes rajona tiesa – dalej „Sąd Miejski”) wyznaczył pierwszą rozprawę na 21 kwietnia 2006 r. Podczas tej rozprawy przedstawiciel skarżącej poprosił o dodatkowy czas na zapoznanie się z odpowiednimi normami prawnymi i uzyskanie odpowiednich dokumentów od powoda. Sąd Miejski odroczył rozprawę, aby umożliwić obu stronom „przygotowanie dokumentów”. Następna rozprawa została wyznaczona na 9 sierpnia 2006 r. 9 sierpnia 2006 r. powód zwrócił się o odroczenie rozprawy, ponieważ dług skarżącej za usługi w międzyczasie wzrósł, a powód nie uiścił jeszcze opłat sądowych za powiększone powództwo. Wniosek został uwzględniony, a następna rozprawa wyznaczona na 17 października 2006 r. 17 października 2006 r. powód zwiększył kwotę roszczenia i złożył odpowiednie dokumenty. Przedstawiciel skarżącej zwrócił się o odroczenie rozprawy w celu zapoznania się z tymi dokumentami. Wniosek został uwzględniony, a następna rozprawa wyznaczona na 31 stycznia 2007 r. 31 stycznia 2007 r. powód zwiększył kwotę roszczenia do 426 LVL (około 606 EUR) i złożył więcej dokumentów. Przedstawiciel skarżącej złożył pisemne uwagi oraz kilka dokumentów wykazujących spłatę niektórych długów. Sąd Miejski dopuścił je do akt sprawy i wyznaczył następną rozprawę na 23 marca 2007 r. 23 marca 2007 r. powód zwiększył kwotę roszczenia i złożył więcej dokumentów. Przedstawiciel skarżącej zwrócił się o udzielenie w tym zakresie bardziej szczegółowych informacji. Sąd Miejski zobowiązał powoda do przedłożenia uwag do 13 sierpnia 2007 r. i wyznaczył następną rozprawę na 12 września 2007 r. 11 września 2007 r. Sąd Miejski poinformował obie strony, że sprawę przejmuje inny sędzia; następna rozprawa została wyznaczona na 17 października 2007 r. 17 października 2007 r. obie strony przedstawiły swoje stanowiska. Sąd Miejski nakazał powodowi dostarczenie bardziej szczegółowych informacji i wyznaczył następną rozprawę na 13 listopada 2007 r. 13 listopada 2007 r. przedstawiciel skarżącej zwrócił się o odroczenie rozprawy, ponieważ otrzymał odpowiednie dokumenty dopiero dnia poprzedniego. Wniosek został uwzględniony, a następna rozprawa wyznaczona na 14 lutego 2008 r. 14 lutego 2008 r. przedstawiciel skarżącej przedstawił stanowisko sprawy. Argumentował, że opłaty za usługi, których uregulowanie zażądano od skarżącej, były niejasne. Powód nie posiadał przy sobie wszystkich odpowiednich dokumentów i w związku z tym poprosił o czas na złożenie dodatkowych informacji. Sąd Miejski nakazał powodowi złożenie konkretnych dokumentów i wyznaczył następną rozprawę na 17 kwietnia 2008 r. 17 kwietnia 2008 r. powód złożył odpowiednie dokumenty, a przedstawiciel skarżącej zwrócił się o odroczenie rozprawy w celu ich zbadania. Jego wniosek został uwzględniony, a następna rozprawa wyznaczona na 4 czerwca 2008 r. Strony kontynuowały przedstawianie swoich stanowisk podczas rozprawy 4 czerwca 2008 r. Sąd Miejski nałożył grzywnę pieniężną na przedstawiciela skarżącej za nieposłuszeństwo wobec zarządzenia sędziego. Na wniosek powoda rozprawa została odroczona, ponieważ dług skarżącej za usługi w międzyczasie wzrósł; nie przygotowali dokumentów na zwiększoną kwotę długu. Powód został zobowiązany do złożenia odpowiednich dokumentów do nieznanej daty we wrześniu 2008 r., a następna rozprawa została wyznaczona na 28 października 2008 r. 28 października 2008 r. Sąd Miejski przeprowadził ostatnią rozprawę w sprawie; odmówił uwzględnienia kolejnego wniosku powoda o ponowne odroczenie rozprawy. 6 listopada 2008 r. Sąd Miejski oddalił powództwo powoda przeciwko skarżącej jako bezzasadne – powód nie udowodnił, że wydatki zostały faktycznie poniesione i że rzetelnie odzwierciedlały świadczone usługi. 27 listopada 2008 r. powód odwołał się od wyroku. 28 listopada 2008 r. sędzia Sądu Miejskiego udzielił powodowi dodatkowego czasu na spełnienie wymogów proceduralnych dotyczących wniesienia odwołania. 2 grudnia 2008 r. powód usunął te braki. 3 grudnia 2008 r. odwołanie zostało przyjęte i przesłane do Sądu Okręgowego w Rydze (Rīgas apgabaltiesa – dalej „Sąd Okręgowy”). Pierwsza rozprawa przed Sądem Okręgowym odbyła się 13 września 2010 r. Powód zwiększył kwotę roszczenia, ponieważ dług skarżącej za usługi w międzyczasie wzrósł do 3173 LVL (około 4515 EUR) i złożył odpowiednie dokumenty. Przedstawiciel skarżącej nie zgodził się na zwiększenie roszczenia. Sąd Okręgowy dopuścił te dokumenty do akt sprawy i wyznaczył następną rozprawę na 8 grudnia 2010 r. 8 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy przeprowadził ostatnią rozprawę w sprawie. Powód nie stawił się, ani nie poinformował sądu o żadnych przyczynach swojej nieobecności. Sąd Okręgowy zdecydował o kontynuowaniu sprawy. 22 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Rydze częściowo uwzględnił powództwo powoda i nakazał skarżącej uregulowanie długu w łącznej kwocie 2854 LVL (około 4059 EUR). Mimo że strony nie zawarły umowy o świadczenie usług konserwacyjnych, skarżąca była zobowiązana do zapłaty za te usługi zgodnie z prawem krajowym. Mogła kwestionować rachunki przedstawione przez powoda, jednak nie uczyniła tego. Skarżąca selektywnie zapłaciła niektóre rachunki, ale nie wszystkie. Sąd Okręgowy oddalił roszczenie powoda o otrzymanie kary umownej (līgumsods) za opóźnienie w płatności, ale przyznał odsetki ustawowe w wysokości 6%. 18 stycznia 2011 r. skarżąca wniosła skargę kasacyjną. 3 lutego 2012 r. Senat Sądu Najwyższego (Augstākās tiesas Senāts) odesłał ją do Sądu Okręgowego, ponieważ skarżąca nie wpłaciła kaucji za jej wniesienie. Uchybienia te zostały usunięte. 3 kwietnia 2012 r. Senat Sądu Najwyższego, po posiedzeniu przygotowawczym, odmówił wszczęcia postępowania w sprawie skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178347", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1957, 1961 i 1980 roku i mieszkają w Swietłogradzie, w obwodzie stawropolskim. Pierwszy i drugi wnioskodawca są małżeństwem. Trzeci wnioskodawca jest ich synem. Zgodnie z zeznaniami pierwszego wnioskodawcy, 8 sierpnia 2003 r., około godziny 23:30, policyjny radiowóz zbliżył się do jego samochodu na ciemnej drodze wiejskiej. Policjant, używając megafonu, nakazał pierwszemu wnioskodawcy zjechanie na pobocze. Pierwszy wnioskodawca odpowiedział, że zatrzyma się na najbliższym posterunku drogowym. Oficer powtórzył rozkaz, zauważając, że musi pożyczyć benzynę do radiowozu. Pierwszy wnioskodawca jechał dalej. W pobliżu Swietłogradu policjanci zablokowali drogę. Gdy pierwszy wnioskodawca zatrzymał samochód, jeden z pięciu policjantów wyciągnął go z pojazdu i uderzył go w twarz. Policjanci rzucili go na maskę jego samochodu, kopali go w golenie i bili go kolbą karabinu maszynowego. Pierwszy wnioskodawca upadł i stracił przytomność. Po odzyskaniu przytomności i wstaniu policjanci twierdzili, że jest pijany i kazali mu poddać się badaniu alkomatem, które wykazało, że pierwszy wnioskodawca jest trzeźwy. Policjanci sprawdzili jego dokumenty, przeszukali samochód i odjechali. Pierwszy wnioskodawca wsiadł do samochodu i pojechał dalej w tym samym kierunku. Po przejechaniu około 500 metrów zobaczył, że policyjny samochód zatrzymał się i że policjanci zgromadzili się wokół niego. Pierwszy wnioskodawca podszedł do funkcjonariuszy. Dowodzący oficer przedstawił się jako J. i przeprosił za nadmierne użycie siły przez jego podwładnych wobec pierwszego wnioskodawcy. Pierwszy wnioskodawca przybył do domu około godziny 2:30 nad ranem 9 sierpnia 2003 r. Tego samego dnia pierwszy i trzeci wnioskodawca złożyli skargę na incydent w lokalnej komisariacie policji. O godzinie 9:00 tego samego dnia pierwszy wnioskodawca odwiedził drugą wnioskodawczyni, która była leczona w szpitalu. Zgodnie z zeznaniami drugiej wnioskodawczyni, jej mąż opowiedział jej o sprzeczce z policją. Miał również widoczne siniaki na twarzy. O godzinie 10:30 pierwszy wnioskodawca poddał się badaniu lekarskiemu w tym samym szpitalu. Po zdiagnozowaniu licznych urazów został przyjęty do szpitala. Wyciąg z dokumentacji medycznej sporządzonej w szpitalu wskazywał, że pierwszy wnioskodawca miał urazy na prawym policzku, lewej goleni i dolnej części pleców oraz obrzęk tkanek miękkich. 13 sierpnia 2003 r. pierwszy wnioskodawca został przyjęty do Szpitala Obwodowego w Stawropolu, gdzie zdiagnozowano u niego „uraz wielonarządowy; zamknięty uraz czaszkowo-mózgowy; lekkie wstrząśnienie mózgu; uraz tkanek miękkich prawej okolicy skroniowej; zamknięty, niepowikłany, stabilny uraz kręgosłupa, złamanie kompresyjne kręgu Th. VII; krwiak śródmięśniowy prawej strony okolicy lędźwiowej; neurologiczną postać zapalenia splotu lędźwiowego”. Dziesięć dni później został wypisany ze szpitala z zaleceniem leżenia w łóżku i dalszej kontroli neurologa i ortopedy. 11 sierpnia 2003 r. śledczy G. przesłuchał policjantów, którzy zaprzeczyli zarzutom pierwszego wnioskodawcy. Twierdzili, że kazali pierwszemu wnioskodawcy zjechać na pobocze, ponieważ podejrzewali, że prowadzi pod wpływem alkoholu. Pierwszy wnioskodawca odmówił wykonania polecenia i werbalnie ich znieważył, pokazując wulgarny gest ręką. Po przeszukaniu pierwszego wnioskodawcy i jego samochodu wypuścili go. Tego samego dnia śledczy zarządził sądowo-lekarską ekspertyzę pierwszego wnioskodawcy. Po zbadaniu pierwszego wnioskodawcy biegły lekarz odnotował liczne urazy na prawym policzku i w okolicy lędźwiowej, liczne siniaki na całym ciele oraz obrzęk tkanek miękkich. Biegły uznał, że te urazy mogły wynikać z uderzenia twardymi tępymi przedmiotami lub z upadku. 20 sierpnia 2003 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom. Wydaje się, że jego decyzja została uchylona w późniejszym terminie. 9 września 2003 r. pierwszy wnioskodawca przeszedł kolejne badanie sądowo-lekarskie. Biegły odnotował urazy pierwszego wnioskodawcy, uznając, że mogły one wynikać z uderzenia twardymi tępymi przedmiotami. Zgodnie z zeznaniem pierwszego wnioskodawcy, 20 września 2003 r. śledczy z rejonowej prokuratury odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom. 3 października 2003 r. rejonowy prokurator oddalił skargę pierwszego wnioskodawcy na decyzję śledczego. Dziesięć dni później Sąd Rejonowy w Pietrowsku w obwodzie stawropolskim uchylił decyzję prokuratora i zlecił nowe śledztwo. 28 października 2003 r. policja wydała raport ze śledztwa przeprowadzonego w odpowiedzi na skargę pierwszego wnioskodawcy. Po zbadaniu dokumentów sądowo-lekarskich oraz zeznań policjantów, pierwszego wnioskodawcy i świadków, śledczy policji doszedł do wniosku, że pierwszy wnioskodawca mógł odnieść obrażenia w wyniku użycia siły przez policjantów w odpowiedzi na jego nielegalne działania. 21 grudnia 2003 r. śledczy G. zarządził nowe badanie sądowo-lekarskie pierwszego wnioskodawcy w celu uzgodnienia niespójności w ustaleniach biegłych. Wydaje się, że skarga pierwszego wnioskodawcy na brutalność policji została odrzucona przez władze w kolejnych sześciu przypadkach. Za każdym razem przełożony prokurator lub sąd uchylał te decyzje, uznając ustalenia śledczego za niepełne i nieuzasadnione oraz nakazując dalsze dochodzenie w sprawie zarzutów pierwszego wnioskodawcy. 22 lipca 2005 r. rejonowy prokurator wszczął śledztwo karne w sprawie zarzutów pierwszego wnioskodawcy dotyczących złego traktowania przez nieustalonych policjantów. 22 grudnia 2005 r. śledczy V. zawiesił postępowanie karne, uznając, że niemożliwe jest ustalenie domniemanych sprawców, którzy zaatakowali pierwszego wnioskodawcę. 2 lutego 2006 r. pierwszy zastępca prokuratora regionalnego uchylił decyzję z 22 grudnia 2005 r., zauważając, że śledztwo nie zostało zakończone, i wznowił postępowanie. 6 marca 2006 r. śledczy doszedł do wniosku, że brak dowodów na to, że obrażenia pierwszego wnioskodawcy zostały spowodowane przez policjantów, i że nie jest w stanie ustalić rzeczywistego sprawcy. Pierwszy wnioskodawca odwołał się. 3 kwietnia 2006 r. rejonowy prokurator częściowo uwzględnił skargę pierwszego wnioskodawcy i wznowił śledztwo. Jednocześnie prokurator zaaprobował uzasadnienie śledczego, że brak dowodów na to, że przestępstwo zostało popełnione przez policjantów. Tydzień później postępowanie zostało ponownie zawieszone, ponieważ sprawca przestępstwa pozostawał nieznany. 6 czerwca 2006 r. śledczy D. ponownie umorzył śledztwo karne. Śledczy ustalił, że podczas przeszukania pierwszego wnioskodawcy i jego samochodu jeden z policjantów uderzył go w prawy policzek i dwukrotnie w plecy twardym tępym przedmiotem. Śledczy uznał również, że stan na rano 9 sierpnia 2003 r., pierwszy wnioskodawca miał siniaki na prawym policzku, plecach i lewej goleni. Dodał również, że biegli lekarze nie wykluczyli możliwości, że pierwszy wnioskodawca mógł odnieść te obrażenia w wyniku sprzeczki z policją, jak twierdził. Śledczy oddalił zarzuty pierwszego wnioskodawcy, powołując się na jego wcześniejszą karalność. Zauważył również, że liczni sąsiedzi pierwszego wnioskodawcy nie potwierdzili, że ten miał jakiekolwiek obrażenia 9 sierpnia 2003 r. Co do zeznań innych sąsiadów mówiących coś innego, śledczy uznał je za nieuzasadnione. Na koniec śledczy wziął pod uwagę, że wszyscy policjanci zaprzeczyli oskarżeniom pierwszego wnioskodawcy. Jednakże śledczemu nie było możliwe ustalenie domniemanego sprawcy z powodu braku odpowiednich dowodów. Wydaje się, że decyzja z 6 czerwca 2006 r. została uchylona, a sprawa wznowiona. 17 lipca 2006 r. śledczy D. umorzył śledztwo karne, powtarzając słowo w słowo swoją wcześniejszą decyzję z 6 czerwca 2006 r. Uznał również, że pierwszy wnioskodawca celowo złożył fałszywe oskarżenia przeciwko policjantom i powinien ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Śledczy przekazał odpowiednie materiały do prokuratury. 14 stycznia 2011 r. zastępca szefa wydziału nadzoru Komitetu Śledczego uznał decyzję z 17 lipca 2006 r. za niezgodną z prawem i nieuzasadnioną, uchylił ją i przekazał sprawę do dalszego zbadania. Zauważył, między innymi, że śledczy nie zdołał (1) ustalić, co każdy z policjantów robił po zatrzymaniu samochodu pierwszego wnioskodawcy; (2) sprawdzić, czy którykolwiek z policjantów miał karabin maszynowy, jak twierdził pierwszy wnioskodawca; oraz (3) ustalić powodów, dla których świadkowie, którzy początkowo twierdzili, że widzieli, jak policjanci biją pierwszego wnioskodawcę, wycofali swoje zeznania. 1 marca 2011 r. starszy śledczy z rejonowego komitetu śledczego oddalił oskarżenia pierwszego wnioskodawcy przeciwko policjantom, powielając ustalenia podsumowane we wcześniejszych decyzjach w tej sprawie. Mimo to uznał, że obrażenia pierwszego wnioskodawcy mogły wynikać z bicia i że należy wszcząć śledztwo karne pod zarzutem pobicia. Przekazał materiały do szefa rejonowego komitetu śledczego. Strony nie poinformowały o wyniku postępowania. 30 września 2004 r., około godziny 23:00, wnioskodawcy, podejrzewając, że ich sąsiad popełnił szereg kradzieży i zamierza ukraść ich mienie, pobili go, włamali się do jego samochodu, zabrali dokumenty do samochodu i odmówili ich zwrotu do przyjazdu policyjnego radiowozu. 15 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy w Pietrowsku uznał wnioskodawców za winnych samosądu i skazał każdego z nich na dwa i pół roku więzienia. Wyrok został zawieszony na osiemnaście miesięcy w okresie próby. 4 sierpnia 2005 r. Sąd Obwodowy w Stawropolu utrzymał w mocy wyrok skazujący wnioskodawców po rozprawie apelacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178501", "text": "Na podstawie wyroku Sądu Kantonowego w Zenicy z 5 lutego 2007 r., trzech wyroków Sądu Miejskiego w Tešanju z 30 lipca 2008 r., 31 marca 2008 r. i 15 maja 2009 r. oraz wyroku Sądu Miejskiego w Zenicy z 26 kwietnia 2007 r., które stały się prawomocne odpowiednio 5 lutego 2007 r., 18 sierpnia 2008 r., 23 marca 2009 r., 25 czerwca 2010 r. i 27 marca 2008 r., Kanton Zenicko-Dobojski (Zeničko-dobojski kanton; jeden z dziesięciu kantonów Federacji Bośni i Hercegowiny) został zobowiązany do zapłaty skarżącym różnych kwot z tytułu niezapłaconych świadczeń związanych z pracą wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kosztami postępowania. Tytuły wykonawcze wydane odpowiednio 2 marca 2007 r., 5 kwietnia 2010 r., 2 marca 2010 r., 14 grudnia 2010 r. i 24 czerwca 2008 r. przez Sąd Miejski w Zenicy i Sąd Miejski w Tešanju zostały przekazane do właściwego banku i zostały wpisane na listę obciążeń na koncie dłużnika. W późniejszym okresie bank kilkakrotnie informował właściwe sądy, że egzekucja nie jest możliwa, ponieważ środki budżetowe przeznaczone na ten cel zostały już wydane. 12 lipca 2008 r. pierwszy skarżący, pan Suljo Kunić, złożył skargę na niewykonanie wyroku do Trybunału Konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny („Trybunał Konstytucyjny”). 12 października 2011 r. (decyzja nr AP 2110/08) Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie art. 6 § 1 Konwencji i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji w sprawie pana Suljo Kunicia i w dziesięciu innych sprawach z powodu przedłużającego się niewykonywania prawomocnych wyroków korzystnych dla apelantów. Nakazał rządowi Kantonu Zenicko-Dobojskiego podjęcie niezbędnych kroków w celu zapewnienia zapłaty długu kantonu wynikającego z prawomocnych wyroków w rozsądnym terminie.\nIstotna część decyzji brzmi następująco:\n„39. ... Sąd zauważa, że wyroki [korzystne dla apelantów] nie zostały wykonane z powodu braku środków na koncie bankowym dłużnika.\n... 45. Trybunał Konstytucyjny przypomina, że na mocy Konstytucji Bośni i Hercegowiny oraz art. 1 Europejskiej Konwencji wszystkie organy władzy muszą zapewnić poszanowanie indywidualnych praw człowieka, w tym prawa do egzekucji prawomocnych wyroków na podstawie art. 6 § 1 Konwencji oraz prawa własności na podstawie art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji ... Zakres tego obowiązku nie ulega zmniejszeniu w niniejszej sprawie, mimo dużej liczby wyroków ... [T]rybunał Konstytucyjny zauważa, że w sprawie Jeličić przeciwko Bośni i Hercegowinie, a następnie w sprawie Čolić i inni przeciwko Bośni i Hercegowinie, Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził ponownie, że „organ państwowy nie może powoływać się na brak środków jako usprawiedliwienie dla niespłacenia długu wynikającego z wyroku. Niewątpliwie opóźnienie w wykonaniu wyroku może być uzasadnione w szczególnych okolicznościach, jednak opóźnienie to nie może być takie, by naruszyć istotę prawa chronionego przez art. 6 § 1” ...\n46. Trybunał Konstytucyjny zgadza się ze stanowiskiem zajętym przez Europejski Trybunał ... jest jednak świadomy skutków, jakie globalny kryzys gospodarczy wywarł na Bośnię i Hercegowinę ... Sąd zauważa, że rząd federalny i rządy kantonów podjęły pewne kroki zmierzające do egzekucji prawomocnych orzeczeń sądowych. Artykuł 138 Federalnej ustawy o postępowaniu egzekucyjnym z 2003 r. przewiduje, że prawomocne wyroki przeciwko Federacji i kantom będą egzekwowane w ramach środków budżetowych wyznaczonych na ten cel ... oraz że wierzyciele będą egzekwować swoje roszczenia w kolejności, w jakiej nabyli tytuły wykonawcze ... W 2010 i 2011 r. kwota środków na ten cel w budżecie Kantonu Zenicko-Dobojskiego wynosiła 100 000 marek konwertowalnych.\n... 48. Sąd stwierdza, że istota problemu w niniejszej sprawie polega na tym, że Kanton Zenicko-Dobojski nie ustalił dokładnej liczby niewykonanych wyroków i łącznego długu ... bez czego niemożliwe jest ustalenie, kiedy wszyscy wierzyciele zrealizują swoje roszczenia wobec tego kantonu. Ponadto powinna istnieć scentralizowana i przejrzysta baza danych wszystkich roszczeń ułożonych w kolejności chronologicznej według czasu uprawomocnienia się wyroków. Powinna ona obejmować ramy czasowe egzekucji oraz listę płatności częściowych, jeśli takie występują. Pomoże to również uniknąć nadużyć w postępowaniu egzekucyjnym. Te środki oraz odpowiednie środki w rocznym budżecie zapewniłyby, że wszystkie prawomocne wyroki zostaną wykonane w rozsądnym terminie ... a Kanton Zenicko-Dobojski zapewniłby przestrzeganie swoich obowiązków wynikających z art. 6 § 1 i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji.\n... 50. Sąd uważa, że przyjęcie art. 138 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym z 2003 r. miało uzasadniony cel, ponieważ egzekucja dużej liczby wyroków jednocześnie zagrażałaby normalnemu funkcjonowaniu kantonów. Ograniczenie egzekucji w niniejszej sprawie jest jednak sprzeczne z zasadą proporcjonalności wyrażoną w art. 1 Protokołu nr 1, która wymaga zachowania sprawiedliwej równowagi między wymogami ogólnego interesu społeczności a wymogami ochrony podstawowych praw jednostki ... Artykuł 138 nakłada nieproporcjonalne obciążenie na apelantów ... znajdują się oni w sytuacji absolutnej niepewności co do egzekucji ich roszczeń ...\n... 52. Aby wywiązać się ze swojego obowiązku pozytywnego, rząd Kantonu Zenicko-Dobojskiego musi, jak wyjaśniono powyżej, obliczyć całkowitą kwotę łącznego długu wynikającego z prawomocnych wyroków i przygotować kompleksową i przejrzystą bazę danych ... Ten sąd nie określi, jaki powinien być rozsądny termin ... ale w każdym razie musi on być zgodny z art. 6 § 1 i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji.\n... 54. ... Obecna sytuacja nie daje apelantom żadnych gwarancji, że ich roszczenia przeciwko Kantonowi Zenicko-Dobojskiemu zostaną zrealizowane w rozsądnym terminie.”\n16 stycznia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny podjął decyzję proceduralną stwierdzającą, że jego decyzja z 12 października 2011 r. oraz osiem innych decyzji w tej samej sprawie w sprawach dotyczących różnych indywidualnych apelantów (patrz paragraf 15 poniżej) nie zostały wykonane. Prawomocne wyroki korzystne dla skarżących nie zostały jeszcze wykonane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178744", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Erywaniu. 16 sierpnia 2004 r. postawiono mu zarzut oszustwa w Armenii, a Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu wydał nakaz aresztowania. 8 listopada 2006 r. skarżący został aresztowany w Ufie, w Rosji. W nieokreślonym dniu Prokurator Generalny Rosji otrzymał wniosek o ekstradycję od swojego ormiańskiego odpowiednika. Na wniosek prokuratora rejonowego w Ufie, 27 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy Kirowski w Ufie zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie, nie określając terminu jego trwania. 13 lutego 2007 r. Sąd Najwyższy Baszkortostanu utrzymał w mocy postanowienie o aresztowaniu na skutek odwołania. 23 marca 2007 r. zastępca prokuratora generalnego wyraził zgodę na ekstradycję; 17 lipca 2007 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał to orzeczenie w mocy w ostatniej instancji. 24 sierpnia 2007 r. skarżący został ekstradowany do Armenii, gdzie został uniewinniony od wszystkich zarzutów i zwolniony. 16 lutego 2008 r., podczas próby powrotu do Rosji, skarżący został zatrzymany przez rosyjską straż graniczną i przetrzymywany w areszcie do 22 lutego 2008 r. Strony nie przedstawiły protokołu zatrzymania skarżącego ani żadnej decyzji sądowej uprawniającej do jego zatrzymania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178500", "text": "Pięcioma wyrokami Sądu Miejskiego w Travniku („Sąd Miejski”) z 5 marca 2009 r., 18 stycznia 2012 r., 31 marca 2010 r., 30 kwietnia 2012 r. i 13 czerwca 2011 r., które stały się prawomocne odpowiednio 17 czerwca 2010 r., 13 lutego 2012 r., 1 września 2010 r., 12 marca 2013 r. i 21 lipca 2011 r., Kanton Środkowobośniacki (Srednjobosanski kanton, „Kanton CB”; jeden z dziesięciu kantonów Federacji Bośni i Hercegowiny) został zobowiązany do zapłaty na rzecz skarżących różnych kwot z tytułu niezapłaconych świadczeń związanych z pracą wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kosztami postępowania. Tytuły wykonawcze wydane przez Sąd Miejski odpowiednio 23 września 2010 r., 14 czerwca 2012 r., 4 października 2010 r., 13 lutego 2013 r. i 25 października 2011 r. zostały przekazane do właściwego banku i zostały wpisane na listę obciążeń na koncie dłużnika. W późniejszym okresie bank kilkakrotnie informował Sąd Miejski, że egzekucja nie jest możliwa, ponieważ środki budżetowe przeznaczone na ten cel zostały już wydane. 26 lutego 2013 r. i 7 stycznia 2014 r. Ministerstwo Finansów Kantonu CB („Ministerstwo”) poinformowało bank, że w budżecie kantonu na lata 2013 i 2014 nie przewidziano środków na egzekucję wyroków prawomocnych i że, w konsekwencji, prawomocne wyroki przeciwko kantonowi nie mogą być zrealizowane. Jednakże 9 stycznia 2015 r., w odpowiedzi na zapytanie skarżących, Ministerstwo poinformowało ich, że w 2013 r. kanton przeznaczył 620 000 marki konwertowalnej (BAM)[1] na egzekucję wyroków, a w 2014 r. – 605 900 BAM na ten sam cel. Skarżący skarżyli się na brak egzekucji do Trybunału Konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny („Trybunał Konstytucyjny”). 17 września 2014 r. (decyzja nr AP 3438/12) i 26 lutego 2015 r. (decyzja nr AP 4242/14) Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie art. 6 § 1 Konwencji i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji w sprawach skarżących oraz pięciu innych osób, z powodu przedłużającego się niewykonywania prawomocnych wyroków wydanych na ich korzyść. Nakazał rządowi Kantonu CB podjęcie niezbędnych kroków w celu zapewnienia zapłaty długu kantonu wynikającego z prawomocnych wyroków w rozsądnym terminie. Mimo że niektórzy skarżący zgłosili roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne, Trybunał Konstytucyjny nie przyznał żadnego odszkodowania.\nIstotna część decyzji z 17 września 2014 r. brzmi następująco:\n„36. ... Sąd zauważa, że wyroki [na rzecz odwołujących się] nie zostały zrealizowane z powodu braku środków na koncie bankowym dłużnika.\n... 39. Trybunał Konstytucyjny podkreśla, że na mocy Konstytucji Bośni i Hercegowiny oraz art. 1 Europejskiej Konwencji wszystkie szczeble władzy muszą zapewnić poszanowanie praw człowieka, w tym prawa do egzekucji prawomocnych wyroków na podstawie art. 6 § 1 Konwencji oraz prawa własności na podstawie art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji ... Zakres tego obowiązku nie ulega zmniejszeniu w niniejszej sprawie, mimo dużej liczby wyroków ... [T]rybunał Konstytucyjny zauważa, że w sprawie Jeličić przeciwko Bośni i Hercegowinie, a następnie w sprawie Čolić i inni przeciwko Bośni i Hercegowinie, Europejski Trybunał Praw Człowieka powtórzył, że „władza państwowa nie może powoływać się na brak środków jako usprawiedliwienie dla niewykonania długu wynikającego z wyroku. Niewątpliwie opóźnienie w wykonaniu wyroku może być uzasadnione w szczególnych okolicznościach, jednak opóźnienie to nie może być takie, by naruszyć istotę prawa chronionego na mocy art. 6 § 1” ... 40. Trybunał Konstytucyjny zgadza się ze stanowiskiem zajętym przez Europejski Trybunał ... jest jednak świadomy skutków, jakie globalny kryzys gospodarczy wywarł na Bośnię i Hercegowinę... Sąd zauważa, że rząd federalny i rządy kantonów podjęły pewne kroki mające na celu egzekucję prawomocnych orzeczeń sądowych. Artykuł 138 Federalnej ustawy o postępowaniu egzekucyjnym z 2003 r. przewiduje, że prawomocne wyroki przeciwko Federacji i kantom będą egzekwowane w wysokości środków budżetowych przeznaczonych na ten cel ... oraz że wierzyciele będą egzekwować swoje roszczenia w kolejności, w jakiej nabyli tytuły wykonawcze ...\n... 42. Sąd stwierdza, że istota problemu w niniejszej sprawie polega na tym, że Kanton CB nie ustalił dokładnej liczby niewykonanych wyroków i łącznego długu ... bez czego niemożliwe jest ustalenie, kiedy wszyscy wierzyciele zrealizują swoje roszczenia przeciwko temu kantonowi. Ponadto powinna istnieć scentralizowana i przejrzysta baza danych wszystkich roszczeń ułożonych w kolejności chronologicznej według czasu uprawomocnienia się wyroków. Powinna ona obejmować ramy czasowe egzekucji oraz listę płatności częściowych, jeśli takie występują. Pomoże to również uniknąć nadużyć w postępowaniu egzekucyjnym. Te środki oraz odpowiednie środki w rocznym budżecie zapewniłyby, że wszystkie prawomocne wyroki zostaną zrealizowane w rozsądnym czasie ... a Kanton CB zapewniłby przestrzeganie swoich obowiązków wynikających z art. 6 § 1 i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji.\n... 44. Sąd uważa, że przyjęcie art. 138 ustawy o postępowaniu egzekucyjnym z 2003 r. miało uzasadniony cel, ponieważ egzekucja dużej liczby wyroków jednocześnie zagrażałaby normalnemu funkcjonowaniu kantonów. Ograniczenie egzekucji w niniejszej sprawie jest jednak sprzeczne z zasadą proporcjonalności wyrażoną w art. 1 Protokołu nr 1, która wymaga zachowania sprawiedliwej równowagi między wymogami ogólnego interesu społeczności a wymogami ochrony podstawowych praw jednostki ... Artykuł 138 nakłada na odwołujących się nieproporcjonalne obciążenie ... znajdują się oni w sytuacji absolutnej niepewności co do egzekucji ich roszczeń ...\n... 46. Aby wywiązać się ze swojego obowiązku pozytywnego, rząd Kantonu CB musi, jak wyjaśniono powyżej, obliczyć całkowitą kwotę łącznego długu wynikającego z prawomocnych wyroków i przygotować kompleksową i przejrzystą bazę danych ... Ten sąd nie określi, jaki powinien być rozsądny limit czasowy ... ale w każdym razie musi on być zgodny z art. 6 § 1 i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji.\n... 47. ... Obecna sytuacja nie daje odwołującym się żadnych gwarancji, że ich roszczenia przeciwko Kantonowi CB zostaną zrealizowane w rozsądnym czasie”. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego z 26 lutego 2015 r. opiera się na tym samym uzasadnieniu prawnym. 19 stycznia 2016 r. pan Jasmin Hodžić i pani Jasmina Mezildžić zawarli ugody pozasądowe z rządem Kantonu CB, na mocy których część ich roszczeń głównych miała zostać zapłacona w ciągu 15 dni od zawarcia ugody. Zrzekli się pozostałej części roszczenia głównego i odsetek za opóźnienie. Koszty prawne miały zostać uregulowane odrębną umową. Z informacji dostępnych w sprawie wynika, że taka umowa nie została zawarta. W odniesieniu do pozostałych skarżących prawomocne wyroki wydane na ich korzyść nie zostały jeszcze zrealizowane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178499", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszkał, przed swoim aresztowaniem i skazaniem, w Moskwie. W nieokreślonym dniu skarżący został aresztowany pod zarzutem zabójstwa Ch. Został oskarżony o nielegalny zakup i posiadanie broni palnej oraz zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. 11 lipca 2006 r. śledczy przesłuchał Sh., który był świadkiem zabójstwa Ch. Sh. zidentyfikowała skarżącego jako sprawcę. 27 lipca 2006 r. potwierdziła swoje wcześniejsze zeznania w obecności skarżącego. W nieokreślonym dniu Sh. została przyjęta do szpitala i nie mogła stawić się na rozprawie. 28 marca 2007 r. przed Sądem Miejskim w Moskwie rozpoczął się proces z udziałem ławy przysięgłych. 10 kwietnia 2007 r. ława przysięgłych wydała werdykt o winie. Dwunastu przysięgłych uznało skarżącego za winnego zabójstwa większością dziesięciu głosów przeciw dwóm oraz nielegalnego posiadania broni palnej większością dziewięciu głosów przeciw trzem. Wyrokiem z 13 kwietnia 2007 r. Sąd Miejski w Moskwie skazał skarżącego na osiemnaście lat pozbawienia wolności. 18 kwietnia 2007 r. skarżący złożył apelację, w której zarzucił, między innymi, że zeznania Sh. zostały odczytane podczas procesu z naruszeniem obowiązujących przepisów postępowania karnego. 28 kwietnia 2007 r. złożył uzupełniającą apelację „w związku z nowo odkrytymi okolicznościami”. Napisał, że dowiedział się, iż kilkakrotnie sędzia przewodniczący wchodził do pokoju, w którym obradowali przysięgli, i doradzał im, aby uznali go za winnego. Skarżący zwrócił się do sądu odwoławczego o przeprowadzenie dowodu z zeznań przysięgłych i uchylenie wyroku. 14 maja 2007 r. sędzia Szt., który przewodniczył procesowi skarżącego, odmówił uzupełnienia protokołu rozprawy o oświadczenie skarżącego, że sędzia był obecny podczas narady przysięgłych, doradzał im, jak wypełnić kwestionariusz oraz wypowiadał się na temat charakteru i winy skarżącego. 21 maja 2007 r. pełnomocnik skarżącego uzyskał oświadczenie, poświadczone przez notariusza, od N., przysięgłego. Przysięgły zeznał, że w trakcie procesu sędzia przewodniczący Szt. często odwiedzał salę narad, mówił o winie skarżącego tak, jakby była już ustalona, oraz dawał im instrukcje, jak wypełnić kwestionariusz. 5 czerwca 2007 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał wyrok skazujący w mocy po rozpoznaniu odwołania. Odrzucił skargę skarżącego na ingerencję sędziego przewodniczącego w narady przysięgłych w następujący sposób:\n„Zarzuty [skarżącego]..., że sędzia przewodniczący naruszył tajność narad przysięgłych i że wchodził do sali narad oraz mówił ławie przysięgłych, jak mieli odpowiadać na pytania [zadane przez sędziego], nie są uzasadnione.\nZ protokołu rozprawy wynika, że obrona nie wnosiła sprzeciwu do czynności sędziego przewodniczącego i nie podnosiła naruszenia poufności narad przysięgłych.\nArgument [skarżącego], że dowiedział się o tych naruszeniach dopiero po zakończeniu procesu, nie stanowi podstawy do uchylenia wyroku.\nDodatkowe dokumenty złożone przez obronę – oświadczenie jednego z przysięgłych poświadczone przez notariusza – mogą jedynie skutkować wnioskiem do organów ścigania, które musiałyby zdecydować o wszczęciu postępowania karnego.\nPonadto przysięgli wydali werdykt większością głosów, a nie jednogłośnie...” W odniesieniu do argumentu skarżącego, że świadek Sh. nie została przesłuchana osobiście podczas procesu oraz że sędzia przewodniczący zezwolił na odczytanie jej wcześniejszego zeznania, Sąd Najwyższy zauważył następująco:\n„Obrona nie wnosiła sprzeciwu co do odczytania zeznania Sh., która nie stawiła się w sądzie z powodu poddawania się leczeniu w szpitalu. Ani [skarżący], ani jego obrońca nie kwestionowali autentyczności zaświadczenia lekarskiego złożonego przez pełnomocnika Sh....” Pismem z 16 lipca 2007 r. prokuratura miasta Moskwy odrzuciła skargę skarżącego dotyczącą czynności sędziego przewodniczącego, powołując się na ustalenia Sądu Najwyższego w wyroku z 5 czerwca 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178745", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i jest obecnie osadzony w kolonii karnej we wsi Torbiejewo, w Republice Mordowii w Rosji. 21 kwietnia 2005 r. Skarżący został uznany za winnego morderstwa na rozprawie jawnej i skazany na karę pozbawienia wolności. On i jego adwokat mieli do dyspozycji 35 minut na zapoznanie się z aktami sprawy, które składały się z pięciu tomów. Wyrok został utrzymany w mocy na rozprawie jawnej 18 sierpnia 2005 r. („postępowanie z 2005 r.”). 30 lipca 2010 r. wyrok odwoławczy został uchylony w trybie nadzorczym (z przyczyn niezwiązanych ze skargami Skarżącego dotyczącymi art. 6 w odniesieniu do postępowania z 2005 r.), ponieważ podczas rozprawy odwoławczej naruszono prawo Skarżącego do obrony. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. W ramach nowego postępowania odwoławczego Skarżącemu pozwolono ponownie zapoznać się z aktami sprawy. On i jego adwokat mieli pięć dni, od 4 do 8 października 2010 r., na zapoznanie się z aktami sprawy, liczącymi obecnie sześć tomów (około 1500 stron), w areszcie śledczym nr IZ-24/1 w Krasnojarsku, gdzie był osadzony Skarżący. Podczas zapoznawania się ze sprawą Skarżący był rzekomo trzymany w metalowej klatce, bez stołu lub jakichkolwiek innych udogodnień do sporządzania notatek. Po zapoznaniu się z aktami sprawy zarówno Skarżący, jak i adwokat wnieśli odwołania. W swoim piśmie odwoławczym Skarżący szczegółowo przeanalizował materiały sprawy, wyczerpująco odnosząc się do wszystkich głównych dowodów, w tym opinii biegłych i zeznań świadków, oraz wskazując na konkretne strony w aktach sprawy. Sprawa Skarżącego była rozpoznawana przez Sąd Najwyższy Rosji („Sąd Najwyższy”) na czterech rozprawach, z których trzy (21 października, 30 listopada i 16 grudnia 2010 r.), zgodnie z protokołem rozprawy i postanowieniami procesowymi sądu, odbyły się z wyłączeniem jawności. Akta sprawy nie zawierały żadnego formalnego postanowienia Sądu Najwyższego o wyłączeniu jawności rozprawy. Skarżącego reprezentowali dwaj adwokaci, którzy potwierdzili przed sądem, że mieli wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z aktami sprawy. 16 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 21 kwietnia 2005 r. Wyrok Sądu Najwyższego został doręczony do aresztu śledczego, w którym Skarżący był nadal osadzony, 11 stycznia 2011 r. („postępowanie z 2010 r.”).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177665", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1976 i 1983 roku. Pierwszy wnioskodawca, Aleksiej Nawalny, jest działaczem politycznym, liderem opozycji, aktywistą antykorupcyjnym i popularnym blogerem. Mieszka w Moskwie. Drugi wnioskodawca, Oleg Nawalny, jest bratem pierwszego wnioskodawcy; jest przedsiębiorcą i byłym pracownikiem federalnego przedsiębiorstwa unitarnego „Poczta Rosyjska”. Obecnie odsiaduje wyrok trzech i pół roku w kolonii karnej w obwodzie orłowskim. Od 2005 roku drugi wnioskodawca pracował w Głównym Centrum Przesyłek Dalekobieżnych, oddziale Poczty Rosyjskiej. 1 grudnia 2007 roku został szefem jej Wydziału Przesyłek Wewnętrznych, a następnie pracował na innych stanowiskach kierowniczych w różnych departamentach i oddziałach Poczty Rosyjskiej. 17 października 2006 roku Poczta Rosyjska zawarła umowę ze spółką z ograniczoną odpowiedzialnością Multidisciplinary Processing (OOO Многопрофильная процессинговая компания – dalej „MPK”) oraz spółką telekomunikacyjną Rostelekom, na mocy której MPK zobowiązała się do drukowania rachunków telefonicznych Rostelekomu i dostarczania ich za pośrednictwem Poczty Rosyjskiej do klientów Rostelekomu. 1 lutego 2007 roku, na mocy odrębnej umowy, Poczta Rosyjska wydzierżawiła od MPK sprzęt elektroniczny. 10 kwietnia 2007 roku MPK zleciło prywatnej spółce akcyjnej, Międzyregionalnemu Centrum Poczty (OAO Межрегиональный специализированный почтовый центр – dalej „MSPT”), sortowanie, pakowanie i transport sprzętu dzierżawionego przez Pocztę Rosyjską. 3 grudnia 2007 roku wnioskodawcy wraz z rodzicami nabyli spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością Alortag Management Limited, zarejestrowaną na Cyprze. 7 maja 2008 roku MPK zleciło spółce z ograniczoną odpowiedzialnością IPS M-City (OOO ИПС М‑Сити – dalej „M‑City”) drukowanie rachunków telefonicznych Rostelekomu. 19 maja 2008 roku Alortag Management Limited utworzyła rosyjską spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, Główną Agencję Subskrypcyjną (ООО Главное подписное агентство – dalej „GPA”). Żaden z wnioskodawców nie sprawował formalnych stanowisk w GPA, jednak wydaje się, że drugi wnioskodawca był aktywnie zaangażowany w jej funkcjonowanie. 16 lipca 2008 roku szef Dyrekcji Usług Pocztowych Poczty Rosyjskiej poinformował swojego klienta, rosyjską spółkę-córkę francuskiej firmy Yves Rocher, spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością Yves Rocher Vostok (OOO Ив Роше Восток), że od 1 października 2008 roku zaprzestanie praktyki odbierania przesyłek klienta z określonego centrum dystrybucji i że ta usługa będzie odtąd przedmiotem odrębnej umowy. Następnie pani B., menedżerka w Yves Rocher Vostok, zwróciła się do drugiego wnioskodawcy o radę w sprawie organizacji transportu przesyłek z centrum dystrybucji, a on zasugerował jej skorzystanie z usług prywatnego wykonawcy, GPA. 2 sierpnia 2008 roku dyrektor finansowy Yves Rocher Vostok, pan K.M., podpisał z GPA umowę o usługi spedycyjne na odbiór i transport przesyłek z centrum dystrybucji za kwotę 23 600 rubli rosyjskich (RUB) za przesyłkę. 10 sierpnia 2008 roku GPA podzleciło usługi spedycyjne wynikające z tej umowy dwóm wyspecjalizowanym firmom kurierskim. GPA płaciło firmom kurierskim 14 000 RUB za przesyłkę. GPA i jej wykonawcy świadczyli te usługi na rzecz Yves Rocher Vostok do końca 2012 roku. 7 listopada 2008 roku dyrektor generalny MPK, pan Sz., podpisał umowę z GPA, w której GPA zobowiązało się do świadczenia na rzecz MPK kompleksowych usług logistycznych związanych z drukiem, sortowaniem, pakowaniem i dystrybucją rachunków telefonicznych oraz sortowaniem, pakowaniem i transportem sprzętu elektronicznego do Poczty Rosyjskiej. Następnie GPA podzleciło te usługi siedemnastu wyspecjalizowanym firmom, w tym M-City. GPA i jej wykonawcy świadczyli usługi na rzecz MPK do marca 2013 roku. W tym samym okresie pierwszy wnioskodawca prowadził coraz bardziej publiczną kampanię antykorupcyjną wymierzoną w wysokich rangą urzędników państwowych (zob. Navalnyy i Ofitserov przeciwko Rosji, skargi nr 46632/13 i 28671/14, § 15, 23 lutego 2016 r.). W latach 2011–2012 organizował i prowadził szereg wieców, w tym zgromadzenie na placu Bołotnym w Moskwie 6 maja 2012 roku (zob., między innymi, Frumkin przeciwko Rosji, skarga nr 74568/12, §§ 7-65, ETPC 2016 (wyciągi)). Na początku 2012 roku pierwszy wnioskodawca badał pozazawodowe działalności szefa Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej („Komitet Śledczy”), pana Bastrykina. 25 kwietnia 2012 roku Komitet Śledczy, na bezpośrednie polecenie pana Bastrykina, wszczął postępowanie karne w sprawie defraudacji przeciwko pierwszemu wnioskodawcy (zob. Navalnyy i Ofitserov, powyżej cyt., dalej „sprawa Kirowles”). 5 lipca 2012 roku pan Bastrykin złożył publiczne oświadczenie, wyrażając determinację, by pociągnąć pierwszego wnioskodawcę do odpowiedzialności karnej. 26 lipca 2012 roku pierwszy wnioskodawca opublikował artykuł o panie Bastrykinie, twierdząc w szczególności, że jego działalność gospodarcza i status zamieszkania są niezgodne z zajmowanym przez niego stanowiskiem (tamże, §§ 30-31 i 118). 4 grudnia 2012 roku dyrektor generalny Yves Rocher Vostok, pan B.L., złożył zawiadomienie do Komitetu Śledczego, twierdząc, że w 2008 roku nieznane osoby wprowadziły w błąd pracowników jego firmy i namówiły ich do podpisania umowy z GPA, pozbawiając tym samym firmy wolnego wyboru wykonawcy. Oświadczył, że możliwe jest, że firma poniosła w wyniku tego znaczące szkody. 10 grudnia 2012 roku pierwszy wnioskodawca publicznie wezwał do udziału w Marszu Wolności, opozycyjnym wiecu na placu Łubiańskim 15 grudnia 2012 roku, wbrew zakazowi władz Moskwy. Tego samego dnia Komitet Śledczy zdecydował o otwarciu sprawy karnej na podstawie materiałów wyłączonych ze sprawy Kirowles. Nowa sprawa dotyczyła podejrzenia oszustwa popełnionego przez wnioskodawców na szkodę Yves Rocher Vostok oraz prania pieniędzy z nielegalnych transakcji, czynów określonych w art. 159.4 i 174.1 § 2 (a) i (b) Kodeksu Karnego. 20 grudnia 2012 roku postawiono wnioskodawcom zarzuty oszustwa i prania pieniędzy zgodnie z art. 159.4 i 174.1 § 2 (a) i (b) Kodeksu Karnego w związku z czynami rzekomo popełnionymi przeciwko MPK i Yves Rocher Vostok. 13 lutego 2013 roku drugi wnioskodawca zwrócił się o przesłuchanie pięciu pracowników Yves Rocher Vostok jako świadków, w tym dyrektora generalnego pana B.L. i menedżerkę panią B., jednak śledczy odrzucił ten wniosek 18 lutego 2013 roku. Wydaje się, że świadkowie byli przesłuchiwani w trakcie śledztwa, ale wnioskodawcy nie zostali o tym poinformowani ani nie dano im możliwości formalnego konfrontowania się z nimi. 18 lipca 2013 roku Leninskiy Sąd Rejonowy w Kirowie uznał pierwszego wnioskodawcę za winnego organizacji dużej defraudacji w sprawie Kirowles i wymierzył mu karę pięciu lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd uznał następnie, że postępowanie to zostało przeprowadzone z naruszeniem art. 6 Konwencji (zob. Navalnyy i Ofitserov, powyżej cyt., §§ 102-21). 11 lutego 2013 roku dyrektor finansowy Yves Rocher Vostok, pan K.M., złożył u śledczego raport z audytu wewnętrznego stwierdzający, że firma nie poniosła żadnych szkód ani strat zysku w wyniku umowy z GPA; audytorzy ustalili, że GPA pobierało cenę rynkową za swoje usługi. 28 lutego 2014 roku Sąd Rejonowy w Basmanym zarządził umieszczenie pierwszego wnioskodawcy w areszcie domowym. Środek zapobiegawczy ten był utrzymywany do 5 stycznia 2015 roku. 14 sierpnia 2014 roku Sąd Rejonowy Zamoskworecki rozpoczął rozprawę w sprawie karnej wnioskodawców. 14 listopada 2014 roku wnioskodawcy zwrócili się do sądu z wnioskiem o wezwanie i przesłuchanie dyrektora generalnego Yves Rocher Vostok, pana B.L., menedżerki, pani B. oraz kilku pracowników Poczty Rosyjskiej jako świadków. Poprosili również sąd o uzyskanie określonych dokumentów wewnętrznych dotyczących struktury i funkcjonowania Poczty Rosyjskiej. Sąd oddalił te wnioski. 9 grudnia 2014 roku wnioskodawcy poprosili sąd o wezwanie sześciu świadków, ponownie w tym pana B.L. i panią B. 15 grudnia 2014 roku sąd, na wniosek prokuratora, wydał nakaz stawienia się pana B.L., jednak nie został on wykonany. Następnie sąd zezwolił na odczytanie zeznań, które on i pani B. złożyli w trakcie śledztwa. 19 grudnia 2014 roku sąd zakończył rozprawę i oświadczył, że wyda wyrok 15 stycznia 2015 roku. Około godziny 16:00 29 grudnia 2014 roku wnioskodawcy i ich obrońcy zostali wezwani telefonicznie do stawienia się w sądzie 30 grudnia 2014 roku o godzinie 9:00 w celu ogłoszenia wyroku, który został przyspieszony z 15 stycznia 2015 roku z nieznanych powodów. 30 grudnia 2014 roku sąd ogłosił wstępną i rozstrzygającą część wyroku. Wnioskodawcy zostali uznani za winnych prania pieniędzy oraz oszustwa na szkodę MPK i Yves Rocher Vostok i zostali skazani na podstawie art. 159.4 §§ 2 i 3 oraz 174.1 § 2 (a) i (b) Kodeksu Karnego. Pierwszy wnioskodawca otrzymał karę trzech i pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu, a drugi wnioskodawca karę pozbawienia wolności o tym samym wymiarze, do odbycia w kolonii karnej. Otrzymali również grzywnę w wysokości 500 000 RUB każdy i musieli solidarnie zapłacić 4 498 546 RUB odszkodowania na rzecz MPK. Sąd zarządził, aby pierwszy wnioskodawca pozostał w areszcie domowym, a drugi został umieszczony w „areszcie śledczym”, zaliczając ten dzień na poczet kary pozbawienia wolności. Ogłoszenie pełnego uzasadnienia wyroku odroczono do 12 stycznia 2015 roku. Drugi wnioskodawca odwołał się od swojego aresztowania tego samego dnia. Pierwszy wnioskodawca odwołał się od przedłużenia aresztu domowego 31 grudnia 2014 roku. 12 stycznia 2015 roku wnioskodawcy odwołali się od wyroku z 30 grudnia 2014 roku w zakresie meritum. Tego samego dnia otrzymali pełny tekst wyroku, który zawierał uzasadnienie uznania wnioskodawców za winnych oszustwa. Sąd uznał, że wnioskodawcy utworzyli „fikcyjną firmę”, GPA, z zamiarem wykorzystania jej jako pośrednika w oferowaniu usług dwóm klientom Poczty Rosyjskiej, MPK i Yves Rocher Vostok. Uznał, że drugi wnioskodawca wykorzystał informacje poufne o tym, że Poczta Rosyjska zaprzestała świadczenia określonych usług na rzecz tych firm z powodu braku zdolności operacyjnych, i przekonał tych klientów do korzystania z GPA jako substytutu; że wprowadził klientów w błąd co do polityki cenowej GPA i jej relacji z Pocztą Rosyjską, pozbawiając ich tym samym wolności wyboru dostawców usług; że promował usługi swojej firmy, wiedząc, że będzie musiała podzlecić pracę innym firmom; oraz że GPA zatrzymało różnicę w cenie między tym, co MPK i Yves Rocher Vostok zapłaciły za jej usługi, a tym, co GPA zapłaciło swoim podwykonawcom. Sąd uznał, że ta marża została skradziona od MPK i Yves Rocher Vostok przez wnioskodawców za pośrednictwem GPA. Sąd ustalił dalej, że kwoty w question stanowiły mienie pochodzące z przestępstwa, a wykorzystanie tych pieniędzy na opłacenie czynszu biurowego GPA, usług prawnych, dywidend dla wnioskodawców oraz przelewy do firm powiązanych stanowiło pranie pieniędzy. 19 stycznia 2015 roku Prokuratura Miasta Moskwy odwołała się od wyroku pierwszej instancji, twierdząc, że kara wymierzona obu wnioskodawcom była zbyt łagodna. 28 stycznia 2015 roku wnioskodawcy zakwestionowali dokładność zapisu stenograficznego rozprawy pierwszej instancji. Przyjęto tylko kilka z ich poprawek. 11 lutego 2015 roku wnioskodawcy wniesli dodatkowe zarzuty odwoławcze oraz wniosek o wezwanie i przesłuchanie sześciu świadków, w tym pana B.L. i panią B. 17 lutego 2015 roku Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, z wyjątkiem części nakładającej grzywnę i zasądzającej odszkodowanie na rzecz MPK, która została uchylona. 27 kwietnia 2015 roku wnioskodawcy wniesli skargę kasacyjną. 26 czerwca 2015 roku Sąd Miejski w Moskwie odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178351", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Kraju Krasnojarskim. W danej chwili skarżący był funkcjonariuszem policji w Wydziale do Spraw Przestępczości Gospodarczej Departamentu Spraw Wewnętrznych Kraju Krasnojarskiego. 31 lipca 2008 r. pewien pan P. złożył skargę do wydziału bezpieczeństwa wewnętrznego Departamentu Spraw Wewnętrznych Kraju Krasnojarskiego („wydział bezpieczeństwa wewnętrznego”), w której zarzucił, że skarżący wymusił na nim pieniądze. W szczególności skarżący zażądał pieniędzy w zamian za pomoc, poprzez swoje kontakty w administracji regionalnej, w uzyskaniu zezwolenia na detaliczną sprzedaż napojów alkoholowych. Pan P. przekazał wydziałowi bezpieczeństwa wewnętrznego nagranie, które zrobił wcześniej tego samego dnia podczas swojej rozmowy telefonicznej ze skarżącym. Podczas tej rozmowy skarżący poprosił pana P., aby przyniósł mu pieniądze przed 2 sierpnia 2008 r. Funkcjonariusze policji zaprosili pana P. do wzięcia udziału w „eksperymencie operacyjnym” („оперативный эксперимент”), na co ten wyraził zgodę. Tego samego dnia szef wydziału bezpieczeństwa wewnętrznego zarządził przeprowadzenie eksperymentu operacyjnego wobec skarżącego z użyciem urządzeń do nagrywania dźwięku i obrazu. Tego samego dnia, 31 lipca 2008 r., szef wydziału bezpieczeństwa wewnętrznego zarządził również podsłuch telefoniczny skarżącego bez zezwolenia sądu, powołując się na art. 8 ust. 3 Ustawy o działalności operacyjno-poszukiwawczej (dalej „Ustawa o Działalności Operacyjno-Poszukiwawczej”). Decyzja brzmiała w całości następująco:\n„[Wydział bezpieczeństwa wewnętrznego] otrzymał informacje operacyjne, że [skarżący], starszy funkcjonariusz policji w Wydziale do Spraw Przestępczości Gospodarczej Departamentu Spraw Wewnętrznych Kraju Krasnojarskiego, wymusza pieniądze w kwocie 200 000 rubli od [P.], dyrektora spółki z ograniczoną odpowiedzialnością [nazwa firmy], za pomoc w uzyskaniu zezwolenia na detaliczną sprzedaż napojów alkoholowych. Na żądanie funkcjonariusza policji pieniądze muszą zostać dostarczone w okresie od 31 lipca do 2 sierpnia 2008 r.; dokładny czas i miejsce dostarczenia pieniędzy mają zostać ustalone z góry telefonicznie pod numerem [numer telefonu] podanym przez [skarżącego].\nCzynności [skarżącego] zawierają znamiona przestępstwa przewidzianego w art. 290 § 2 Kodeksu Karnego [przyjęcie łapówki]...\nNiezbędne jest przeprowadzenie czynności operacyjno-poszukiwawczej „podsłuch rozmów telefonicznych” w celu udokumentowania działalności przestępczej [skarżącego] w sposób wyczerpujący i obiektywny, zebrania dowodów oraz ujawnienia innych uczestników przestępstw.”\n1 sierpnia 2008 r. p.o. szefa wydziału bezpieczeństwa wewnętrznego wysłał list do zastępcy przewodniczącego Sądu Rejonowego w Krasnojarsku, informując ją, że w dniach 31 lipca i 1 sierpnia 2008 r. telefon skarżącego był podsłuchiwany zgodnie z procedurą nagłą przewidzianą w art. 8 ust. 3 Ustawy o Działalności Operacyjno-Poszukiwawczej. Następnie przytoczył słowo w słowo decyzję z 31 lipca 2008 r. zarządzającą podsłuch telefoniczny skarżącego. Tego samego dnia, 1 sierpnia 2008 r., po tym jak policja przechwyciła rozmowę telefoniczną skarżącego z panem P., w której mężczyźni umówili się na spotkanie później tego dnia, pan P. został wyposażony w kamerę wideo, nadajnik radiowy i wymaganą kwotę pieniędzy w banknotach oznaczonych specjalną substancją. Skarżący i pan P. spotkali się w samochodzie skarżącego, gdzie pan P. zostawił oznaczone pieniądze. Natychmiast po wyjściu pana P. skarżący został zatrzymany przez policję, jego samochód został przeszukany, a pieniądze zajęte.\n18 sierpnia 2008 r. Komitet Śledczy Kraju Krasnojarskiego wszczął postępowanie karne przeciwko skarżącemu z powodu podejrzenia usiłowania oszustwa, przestępstwa przewidzianego w art. 159 Kodeksu Karnego, w związku z powyższym incydentem. Skarżący był podejrzany o usiłowanie oszukańczego przywłaszczenia funduszy prywatnej firmy w kwocie 200 000 rubli rosyjskich. 28 października 2008 r., w odpowiedzi na wniosek skarżącego o przeprowadzenie ekspertyzy nagrań jego rozmów telefonicznych oraz nagrań wideo ze spotkania z panem P., prowadzący śledztwo orzekł, w zakresie istotnym, następująco:\n„... [skarżącego] winę za przestępstwo przewidziane w art. 159 § 3 ... jest w pełni udowodniona przez przewagę zebranych dowodów.”\nIdentyczne oświadczenia zostały złożone przez śledczego w jego decyzjach z 7 listopada i 12 grudnia 2008 r. oraz 1 kwietnia 2009 r., odrzucających różne skargi wniesione przez skarżącego. W odpowiedzi na skargi skarżącego, że jego telefon był nielegalnie podsłuchiwany bez zezwolenia sądu, śledczy stwierdził w swoich decyzjach z 7 listopada i 12 grudnia 2008 r., że art. 8 ust. 3 Ustawy o Działalności Operacyjno-Poszukiwawczej zezwala na podsłuch rozmów telefonicznych bez zezwolenia sądu w nagłych wypadkach, pod warunkiem powiadomienia sądu w ciągu dwudziestu czterech godzin od jego rozpoczęcia i uzyskania zezwolenia sądowego w ciągu czterdziestu ośmiu godzin, w przeciwnym razie czynność musi zostać przerwana. Podsłuch rozmów telefonicznych skarżącego został zarządzony przez szefa wydziału bezpieczeństwa wewnętrznego, ponieważ w tamtym czasie istniały wystarczające powody, by sądzić, że skarżący jest zaangażowany w poważne przestępstwo zagrożone karą zgodnie z art. 290 § 2 rosyjskiego Kodeksu Karnego. Sąd Rejonowy został powiadomiony o podsłuchu następnego dnia, a tego samego dnia, to jest przed upływem czterdziestoośmiogodzinnego terminu, podsłuch został przerwany; stąd nie było powodu do ubiegania się o zezwolenie sądowe. Podsłuch rozmów telefonicznych skarżącego był zatem legalny.\nW trakcie procesu skarżący kwestionował dopuszczalność wszystkich dowodów uzyskanych w wyniku „eksperymentu operacyjnego” i podsłuchu jego rozmów telefonicznych. Argumentował w szczególności, że policja miała niewystarczające podstawy do przeprowadzenia czynności nadzoru i że nie uzyskała zezwolenia sądowego na podsłuch jego rozmów telefonicznych. 7 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy uznał nagrania audio i wideo za dopuszczalne jako dowody. Orzekł, w zakresie istotnym, następująco:\n„... [skarżący] twierdzi, że eksperyment operacyjny i inne czynności operacyjno-poszukiwawcze były nielegalne, ponieważ takie środki są dopuszczalne tylko w celu tłumienia, zapobiegania i badania przestępstw o średniej wadze lub poważniejszych przestępstw. Przypuszczam, że w momencie, gdy policja podejmowała decyzję o przeprowadzeniu eksperymentu operacyjnego i innych czynności operacyjno-poszukiwawczych przeciwko [skarżącemu], miała informacje, że popełnił on przestępstwa zakwalifikowane jako poważne lub szczególnie poważne zgodnie z prawem (nadużycie władzy, przyjęcie łapówki).\nZdaniem sądu, dla zarządzenia czynności operacyjno-poszukiwawczych wystarczy, aby istniały pewne znamiona przestępstwa, a nie cały zespół znamion czynu, co pozwala [policji] na wstępną, a nie ostateczną klasyfikację przestępstwa...\nSąd nie jest przekonany argumentami [skarżącego], że podsłuch jego rozmów telefonicznych był nielegalny, ponieważ akt sprawy nie zawiera decyzji sądowej autoryzującej tę czynność operacyjno-poszukiwawczą. Czynność operacyjno-poszukiwawcza przeciwko [skarżącemu] została przeprowadzona w warunkach nagłych. Art. 8 ust. 3 Ustawy o Działalności Operacyjno-Poszukiwawczej przewiduje, że sędzia musi zostać poinformowany w ciągu dwudziestu czterech godzin od rozpoczęcia działalności operacyjno-poszukiwawczej w warunkach nagłych i że zezwolenie sądowe musi zostać uzyskane w ciągu czterdziestu ośmiu godzin, w przeciwnym razie działalność musi zostać przerwana. Sąd zgadza się ze [skarżącym], że akt sprawy nie zawiera decyzji sądowej autoryzującej czynności operacyjno-poszukiwawcze. Równocześnie zauważa, że sędzia został poinformowany o czynnościach operacyjno-poszukiwawczych w ciągu dwudziestu czterech godzin, a środki zostały przerwane w ciągu czterdziestu ośmiu godzin od ich rozpoczęcia, zgodnie z wymogami art. 8 ust. 3 Ustawy o Działalności Operacyjno-Poszukiwawczej. Nie otrzymano odmowy zezwolenia ze strony sądu. W związku z tym stwierdza, że w niniejszej sprawie nie naruszono przepisów prawnych regulujących czynności operacyjno-poszukiwawcze...”\n22 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów, skazał go na dwa lata i dwa miesiące pozbawienia wolności oraz odebrał mu stopień w policji. Sąd oparł wyrok na zeznaniach licznych świadków, materiale dowodowym, opiniach biegłych oraz nagraniach audio i wideo zrobionych 31 lipca i 1 sierpnia 2008 r. Uznał, że nagrania są autentyczne i zostały uzyskane zgodnie z procedurą przewidzianą w prawie, powtarzając uzasadnienie przedstawione w decyzji z 7 grudnia 2009 r. o dopuszczalności dowodów. W swoich wnioskach apelacyjnych skarżący skarżył się, między innymi, że Sąd Rejonowy oparł się na nielegalnie uzyskanych dowodach, w szczególności na nagraniach jego rozmów telefonicznych zrobionych bez zezwolenia sądu. Kwestionował również autentyczność nagrań. 8 kwietnia 2010 r. Sąd Krajowy w Krasnojarsku utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego w postępowaniu odwoławczym, opierając się na uzasadnieniu sądu pierwszej instancji. Uznał w szczególności, że nagrania audio i wideo zostały słusznie uznane za dopuszczalne jako dowody i za autentyczne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178362", "text": "Skarżony urodził się w 1980 roku i mieszka w Kópavogur. W momencie zdarzeń był znaną osobą na Islandii, która od lat publikowała artykuły, blogi i książki oraz występowała w filmach, w telewizji i innych mediach pod pseudonimami. W listopadzie 2011 roku 18-letnia kobieta zawiadomiła policję, że skarżony i jego dziewczyna zgwałcili ją. W styczniu 2012 roku inna kobieta zawiadomiła policję, że skarżony dopuścił się przestępstwa seksualnego na jej szkodę kilka lat wcześniej. Po zakończeniu śledztwa prokurator w dniach 15 czerwca i 15 listopada 2012 roku umorzył sprawy zgodnie z art. 145 Ustawy o postępowaniu karnym, ponieważ zebrane dowody były niewystarczające lub nie dawały podstaw do skazania. Skarżony złożył zawiadomienie na policji o rzekomo fałszywych oskarżeniach wobec niego ze strony obu kobiet. Ta sprawa również została umorzona. 22 listopada 2012 roku magazyn Monitor, dodatek do „Morgunblaðið” (wiodącej gazety na Islandii), opublikował wywiad ze skarżonym. Zdjęcie skarżonego zostało opublikowane na pierwszej stronie, a w wywiadzie skarżony omówił oskarżenie o gwałt wobec niego. Skarżony wielokrotnie twierdził, że oskarżenia były fałszywe. Stwierdził między innymi, że ujawnienie nazwiska dziewczyny nie jest dla niego priorytetem i że nie szuka zemsty na niej. Akceptował fakt, że stawiając się w centrum zainteresowania mediów, musi tolerować rozgłos, który nie zawsze był „słoneczkiem i lizakami”, ale krytykował sposób, w jaki media relacjonowały jego sprawę. Gdy zapytano o wiek dziewczyny, odpowiedział, że dziewczyna była w klubie, gdzie minimalny wiek wynosił 20 lat i że był szokiem, gdy później dowiedział się, że miała tylko 18 lat. Gdy zapytano o jego zawiadomienia przeciwko dziewczynie dotyczące rzekomo krzywdzących oskarżeń, ponownie stwierdził, że nie szuka zemsty na tych, którzy zawiadomili o nim policję, ale że jasne było, iż mieli oni ukryte motywy. Miał nadzieję, że policja dostrzeże, że ważne jest posiadanie formalnego zakończenia sprawy i że dokumenty w sprawie „krzyczały” spiskiem. Tego samego dnia X opublikował zmienioną wersję zdjęcia skarżonego z pierwszej strony z podpisem „Fuck you rapist bastard” na swoim koncie w serwisie Instagram, aplikacji do udostępniania zdjęć online. X zmienił zdjęcie, rysując odwrócony krzyż na czole skarżonego i wpisując „loser” na jego twarzy. Wydaje się, że X wierzył, że tylko jego przyjaciele i znajomi, którzy byli jego „obserwatorami” na Instagramie, mieli dostęp do publikowanych przez niego zdjęć. Jednak jego zdjęcia były również dostępne dla innych użytkowników Instagrama. 23 listopada 2012 roku gazeta Vísir opublikowała artykuł online o wpisie X, wraz ze zmienionym zdjęciem i wywiadem ze skarżonym. 26 listopada 2012 roku prawnik skarżonego wysłał list do X, wzywając go do wycofania oświadczenia, przeprosin w mediach i zapłacenia skarżonemu zadośćuczynienia. Tego samego dnia prawnik X w e-mailu złożył wyjaśnienie, że X nie rozpowszechniał zdjęcia online; zostało ono opublikowane dla zamkniętej grupy przyjaciół na Instagramie, a inni je rozpowszechnili. Ponadto w e-mailu stwierdzono, że X żałuje i że zdjęcie zostało udostępnione bez jego zgody lub wiedzy. 17 grudnia 2012 roku skarżony wniósł pozew o zniesławienie przeciwko X do Sądu Rejonowego w Reykjaviku i wnosił o skazanie go na karę, zgodnie z odpowiednimi przepisami Kodeksu karnego, za zmianę zdjęcia i opublikowanie go na Instagramie z podpisem „Fuck you rapist bastard”. Skarżony wniosł dalej o uznanie oświadczenia „Fuck you rapist bastard” za bezprawne i o nakazanie X zapłacenia mu 1 000 000 islandzkich koron (ISK; około 8 800 euro (EUR)) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową na mocy Ustawy o odpowiedzialności odszkodowawczej, plus odsetki, 150 000 ISK (około 1 300 EUR) za opublikowanie wyroku w mediach na mocy art. 241 Kodeksu karnego oraz kosztów zastępstwa procesowego skarżonego. Wyrokiem z 1 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżonego. Sąd stwierdził między innymi, że skarżony korzysta z ochrony osobistej przewidzianej w prawie, niezależnie od tego, którego z jego pseudonimów używa. W ten sam sposób skarżony musiał ponosić odpowiedzialność za rozpowszechniane przez niego materiały, niezależnie od nazwy, jaką wybierał przy tym. Sąd rozważył dalej, że zmienione zdjęcie wraz z tekstem powinno być rozpatrywane jako całość i że zawierało opinię X o osobie skarżonego, co wskazywało na silną niechęć. Co do przedmiotu sprawy, Sąd Rejonowy uznał, że zdjęcie i oświadczenie były częścią ogólnej debaty publicznej, ponieważ skarżony był znaną osobą na Islandii i musiał godzić się na bycie przedmiotem dyskusji publicznych. Następnie sąd szczegółowo opisał jego działalność zawodową polegającą na pisaniu w Internecie, publikowaniu książek i występowaniu w telewizji, zwłaszcza pod pseudonimami, przedmiot swojej pracy, późniejszą krytykę swojej pracy i jego udział w publicznych debatach na ten temat. Sąd zauważył, że doprowadziło to do większego oburzenia i debaty publicznej na temat oskarżeń o przestępstwa seksualne wobec niego, debaty, w której uczestniczył. Sąd stwierdził, że sposób, w jaki słowa zostały przedstawione przez X, był bardziej inwektywą niż stwierdzeniem faktu i dlatego powinny być uznane za ocenę, a nie stwierdzenie faktu. Oświadczenie X mieściło się w granicach wolności wypowiedzi przyznanej mu przez prawo. 26 marca 2014 roku skarżony odwołał się do Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Rejonowego. Przed Sądem Najwyższym skarżony powtórzył swój argument, że konto X na Instagramie było kontem „otwartym”, co oznaczało, że zdjęcie było dostępne nie tylko dla jego obserwatorów, ale dla wszystkich użytkowników Instagrama, ponad 100 000 000 osób w danym czasie. Złożył dalsze dokumenty na poparcie swojego argumentu. Wyrokiem z 20 listopada 2014 roku większość Sądu Najwyższego (dwóch z trzech sędziów) podtrzymała konkluzję Sądu Rejonowego. Sąd Najwyższy uznał, że zmienione zdjęcie było dostępne nie tylko dla obserwatorów X na Instagramie, ale także dla innych użytkowników. Ponadto wyrok zawierał następujące uzasadnienie:\n„[X] twierdzi, że jego czyn polegający na przesłaniu zmienionego zdjęcia do wspomnianej aplikacji do udostępniania zdjęć nie stanowił publikacji zdjęcia w rozumieniu art. 236 ust. 2 Ustawy nr 19/1940, ponieważ wierzył, że tylko ograniczona liczba osób będzie miało do niego dostęp. Tego nie można zaakceptować, ponieważ czyn udostępnienia czegokolwiek w formacie elektronicznym tak dużej liczbie osób, jak wspomniano powyżej, niezależnie od tego, czy osoby te są przyjaciółmi i znajomymi osoby to czyniącej, [...], uważa się za publikację zgodnie z tradycyjną definicją tego terminu. Pozostaje do ustalenia, czy publikacja zdjęcia przez [X], w okolicznościach sprawy, stanowiła zniesławiające oskarżenie przeciwko [skarżonemu] w rozumieniu art. 235 Kodeksu karnego.\nZaskarżony wyrok szczegółowo opisuje, że przed zgłoszeniem powyższych skarg o przestępstwa seksualne przeciwko niemu, [skarżony] był znaną osobą, nie mniej ze względu na jego występy publiczne pod nazwami Gillz lub Gillzenegger, nazwami, pod którymi pisał w Internecie, publikował książki i zdjęcia oraz prezentował się w mediach. Opinie [skarżonego] tam publikowane zyskały pewną uwagę, a także kontrowersje; opinie, które obejmowały jego postawy wobec kobiet i ich seksualnej wolności. Dokumenty sprawy ujawniają, że były przypadki, gdy jego krytyka była kierowana do konkretnych osób, często kobiet, a w niektórych przypadkach jego słowa można było interpretować jako w rzeczywistości rekomendowanie, by poddano je przemocy seksualnej. [Skarżony] często usprawiedliwiał takie zachowanie, stwierdzając, że materiał był żartem, że ci, którzy go krytykowali, brakowało poczucia humoru. Sąd Najwyższy zgadza się z Sądem Rejonowym, że [skarżony] korzysta z ochrony osobistej przewidzianej w prawie, na mocy art. 71 Konstytucji i art. 8 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, por. Ustawa nr 62/1994, niezależnie od tego, czy występował pod własnym nazwiskiem czy pseudonimem. W ten sam sposób musi ponosić odpowiedzialność za materiały, które produkuje, niezależnie od tego, jakiej nazwy wybierze do użycia.\nGdy [skarżony] udzielił wspomnianego wywiadu dla gazety i użył prowokacyjnych, jeśli nie obelżywych komentarzy o innych, w tym o dziewczynie, która oskarżyła go o przestępstwa seksualne, rozpoczął debatę publiczną i powinien był, co więcej, wiedzieć, że jego komentarze spowodują silne reakcje ze strony tych, którzy zdecydowanie nie lubili jego powyższych poglądów. [X] korzysta z wolności wypowiedzi zgodnie z art. 73 ust. 2 Konstytucji Islandii i art. 10 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, a Sąd Rejonowy doszedł do słusznego wniosku, że w tych okolicznościach cieszył się większą swobodą wypowiadania się o [skarżonym] i jego opiniach.\nPrzy ocenie, czy komentarze lub inne wypowiedzi można uznać za oskarżenie zniesławiające zgodnie z art. 235 Ogólnego Kodeksu Karnego, biorąc pod uwagę sposób, w jaki przepis art. 10 [Konwencji] został wyjaśniony przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, należy zdecydować, czy wypowiedź dotyczy oceny czy stwierdzenia faktu. Chociaż można zgodzić się, że użycie terminu „gwałciciel” wobec konkretnej osoby oznacza oskarżenie tej osoby o popełnienie gwałtu, należy wziąć pod uwagę kontekst, w jakim termin ten jest użyty, por. wyrok Sądu Najwyższego z 29 stycznia 2009 r. w sprawie o sygn. 321/2008. Jeśli zmienione zdjęcie i komentarz „Fuck you rapist bastard” zostaną wzięte jako całość – jak strony zgadzają się, że powinno być – Sąd Najwyższy zgadza się z Sądem Rejonowym, że była to sprawa inwektywy ze strony [X] przeciwko [skarżonemu] w zaciekłej debacie publicznej, którą ten drugi, jak wspomniano wcześniej, zapoczątkował. Była to więc ocena [skarżonego], a nie stwierdzenie faktu, że jest winny popełnienia gwałtu. W tym kontekście ma znaczenie, choć samo w sobie nie jest to rozstrzygające dla wniosku, że [X] nie utrzymywał, że [skarżony] popełnił w ten sposób przestępstwo przeciwko komuś innemu, nazwanemu z imienia lub nienazwanemu. Zgodnie z tym i w odniesieniu do konkluzji zaskarżonego wyroku, wniosek, że [X] wypowiadał się w granicach wolności, do której ma prawo na mocy art. 73 ust. 2 Konstytucji, musi zostać podtrzymany. W rezultacie zostaje uniewinniony od wszystkich roszczeń [skarżonego].\nJak słusznie stwierdza się w zaskarżonym orzeczeniu, zmodyfikowane zdjęcie i komentarze [X] dołączone do niego były nieprzyzwoite i pozbawione smaku wobec [skarżonego]. Z tego powodu, i w odniesieniu do art. 130 ust. 3, por. art. 166 Ustawy nr 91/1991 o postępowaniu cywilnym, koszty prawne przed obiema instancjami sądowymi zostaną anulowane.”\nW opinii mniejszości oświadczenie „Fuck you rapist bastard”, rozpatrywane w świetle treści artykułu opublikowanego przez Monitor, nie mogło być uznane za ocenę, lecz raczej za poważną insynuację, że skarżony popełnił poważne przestępstwo. Mniejszość wniosła, że biorąc pod uwagę, że śledztwo karne zakończyło się umorzeniem sprawy przeciwko skarżonemu, i nawet jeśli skarżony był osobą publiczną, która wypowiadała się w kontrowersyjny sposób publicznie, nie powinien musieć tolerować tego rodzaju komentarzy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177349", "text": "Skarżąca jest dziennikarką portalu DN.no, norweskiej wersji internetowej gazety „Dagens Næringsliv” („DN”), wydawanej przez spółkę DN Nye Medier AS. 23 czerwca 2010 r. Pan X został oskarżony o manipulację rynkową i handel przy wykorzystaniu informacji poufnych na mocy ustawy z 1997 r. o obrocie instrumentami finansowymi (verdipapirhandelloven). Zarzucono mu, że zlecił Panu Y, adwokatowi, sporządzenie pisma dotyczącego Norwegian Oil Company („DNO”), spółki z ograniczoną odpowiedzialnością notowanej na giełdzie papierów wartościowych. Pismo, skierowane do spółki powierniczej reprezentującej interesy obligatariuszy w DNO („spółka powiernicza ds. obligacji”), sprawiało wrażenie, że zostało napisane w imieniu grupy obligatariuszy, którzy poważnie obawiali się o płynność, finanse i przyszłość spółki. W rzeczywistości zostało napisane wyłącznie w imieniu Pana X. Posiadał on tylko jedną obligację, którą nabył tego samego dnia, w którym poprosił adwokata Y o sporządzenie pisma. Pan X przesłał kopię powyższego pisma faksem do skarżącej w piątek 24 sierpnia 2007 r., a w związku z tym przeprowadził z nią rozmowę telefoniczną. Następnego dnia, w sobotę 25 sierpnia 2007 r., skarżąca napisała artykuł zatytułowany „Obawy przed upadkiem DNO” („Frykter at DNO rakner”), w którym wyraziła poważne zaniepokojenie treścią pisma adwokata Y, które stanowiło centralny element artykułu. Cena akcji DNO spadła o 4,1% w poniedziałek 27 sierpnia 2007 r., w pierwszym dniu handlu po tym, jak treść pisma stała się znana w prasie. Tego samego dnia w DN opublikowano nowy artykuł na ten temat. Inne media również relacjonowały pierwszy artykuł, w tym gazeta internetowa (Hegnar online), która 28 sierpnia 2007 r. podała, że analityk stwierdził, iż nie byłby zaskoczony, gdyby pismo zostało wysłane przez osobę zajmującą krótką pozycję lub chcąca kupić tanie akcje. Giełda Papierów Wartościowych w Oslo (Oslo børs) podejrzewała manipulację rynkową i po zbadaniu sprawy przekazała ją do Urzędu Nadzoru Finansowego (Kredittilsynet) z podejrzeniem, że Pan X naruszył ustawę o obrocie instrumentami finansowymi. Podczas późniejszego przesłuchania przez Urząd Nadzoru Finansowego Pan X potwierdził, że zainicjował napisanie pisma i był źródłem artykułu w DN. Skarżąca została przesłuchana przez policję 19 czerwca 2008 r. Policja poinformowała ją, że Pan X powiedział policji, że przekazał jej pismo. Otrzymała podpisane oświadczenie od Pana X, w którym to potwierdził. Skarżąca wyraziła zgodę na stwierdzenie, że otrzymała pismo, na podstawie którego powstał artykuł, faksem w piątek 24 sierpnia 2007 r. o godz. 17:35. Oświadczyła również, że artykuł został opublikowany na DN.no 25 sierpnia 2007 r. o godz. 3:00 rano. Skarżąca wyjaśniła dalej, że uznała informacje zawarte w piśmie za mające wpływ na cenę. Nie miała szczególnych przypuszczeń co do liczby osób stojących za pismem, poza faktem, że zostało ono podpisane w imieniu kilku obligatariuszy. Skarżąca odmówiła podania dodatkowych informacji, powołując się na dziennikarskie zasady ochrony źródeł. W trakcie sprawy karnej przeciwko Panu X w lutym 2011 r. przed Sądem Rejonowym w Oslo (tingrett) skarżąca została wezwana jako świadek. Odmówiła odpowiedzi na pytania o możliwe kontakty między nią a Panem X oraz innymi źródłami, jeśli takie istniały, związane z publikacją w DN.no z 25 sierpnia 2007 r. Powołując się na art. 125 Kodeksu postępowania karnego i art. 10 Konwencji, argumentowała, że nie ma obowiązku składania zeznań w tych kwestiach. Prokurator wniósł o nałożenie przez sąd na skarżącą obowiązku złożenia zeznań. W aktach sprawy („rettsboken”) jego argumenty na rzecz wydania takiego nakazu zostały zapisane w następujący sposób:\n\n„Prokurator zabrał głos i argumentował, że świadek ma obowiązek złożyć zeznanie o swoim kontakcie z oskarżonym w związku z listem do [spółki powierniczej ds. obligacji] z 24 sierpnia 2007 r. i poprosił sąd o rozstrzygnięcie tej kwestii. Prokurator进一步 uzasadnił obowiązek świadczenia przez świadka i argumentował, że niewątpliwie w tej sprawie pożądane jest usłyszenie jej wyjaśnień, nawet jeśli organy ścigania uznały sprawę za wystarczająco wyjaśnioną (fullgodt opplyst) bez jej zeznań. Prasa była czasami wykorzystywana przez inwestorów do podejmowania działań mogących wpływać na cenę akcji. Element nadużycia powinien sugerować, że w sprawie takiej jak ta prasa miałaby również interes w złożeniu zeznań, aby uniknąć wykorzystywania w ten sposób. To, czy źródło wyraziło zgodę na złożenie zeznania przez świadka, nie miało wpływu na obowiązek złożenia zeznań. ...”\n\nZ tych samych akt wynika, że Pan X, za pośrednictwem swojego pełnomocnika i współobrońcy, złożył oświadczenie, że opisał swój kontakt ze skarżącą i że ona nie może niczego więcej dodać zainteresującego. Decyzją z 15 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy uznał, że skarżąca ma obowiązek złożyć zeznania o swoich kontaktach z Panem X w związku z listem z 24 sierpnia 2007 r. od adwokata Y do spółki powierniczej ds. obligacji. Co do zakresu tego obowiązku, Sąd Rejonowy orzekł:\n\n„Obowiązek złożenia zeznania jest jednak ograniczony do kontaktu z oskarżonym jako źródłem i nie obejmuje jej komunikacji z możliwymi innymi nieznanymi źródłami, z którymi miała kontakt i które mogą być chronione przez ochronę źródeł.”\n\nNastępnie prokurator oświadczył, zgodnie z protokołem rozprawy, „że nie będzie wnosił o odroczenie sprawy, ponieważ organy ścigania uznają sprawę za wystarczająco wyjaśnioną („tilstrekkelig opplyst”) nawet bez zeznania świadka [skarżącej]”. Następnie wyjaśniono, że odwołanie skarżącej od nakazu nie zostanie przekazane do Sądu Okręgowego dopiero po wydaniu wyroku przez Sąd Rejonowy w sprawie przeciwko Panu X. 3 marca 2011 r. Sąd Rejonowy uznał Pana X za winnego zarzutom i skazał go na jeden rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności, z czego dziewięć miesięcy zostało warunkowo zawieszonych na okres próbny dwóch lat. Wyrok zawiera następujący fragment:\n\n„Jeden ze świadków, powołując się na art. 125 Kodeksu postępowania karnego jako dziennikarz, powołał się na ochronę źródeł i nie chciał wyjaśnić swojego potencjalnego kontaktu z oskarżonym. Sąd uznał, że świadek ma obowiązek wyjaśnić swój kontakt z oskarżonym, ponieważ on, jako źródło artykułu w DN.no, był znany, a sąd orzekł odpowiednio. Od decyzji tej zostało wniesione odwołanie. Nie składano wniosku o przedłużenie terminu (w oczekiwaniu na ostateczną decyzję), ponieważ według prokuratora sprawa była wystarczająco wyjaśniona (tilstrekkelig opplyst) nawet bez zeznania [skarżącej] i posłużyło to jako podstawa dla sądu.”\n\n28 marca 2011 r. Pan X odwołał się do Sądu Okręgowego w Borgarting (lagmannsrett) od oceny dowodów i zastosowania prawa przez Sąd Rejonowy w kwestii winy, procedury oraz kary (zobacz paragrafy 34–36 poniżej). Skarżąca odwołała się do Sądu Okręgowego w Borgarting od postanowienia Sądu Rejonowego z 15 lutego 2011 r. Decyzją z 28 kwietnia 2011 r. Sąd oddalił odwołanie, uznając, że rozstrzygające jest ogólnie to, czy źródło jest znane. W tej sprawie ustalono poza wszelką wątpliwością, że Pan X był źródłem skarżącej. Odwołanie skarżącej do Sądu Najwyższego zostało odrzucone trzema głosami przeciw dwóm 30 września 2011 r. (Norsk Retstidende – Rt. 2011 s. 1266). Odwołanie dotyczyło oceny dowodów przez Sąd Okręgowy oraz zastosowania prawa. Niezgoda w Sądzie Najwyższym dotyczyła przede wszystkim wykładni paragrafu 1 art. 125 Kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którym, między innymi, dziennikarze mogą odmówić odpowiedzi na pytania, kto jest źródłem informacji powierzonych im do wykorzystania w ich pracy (zobacz paragraf 37 poniżej). Obie frakcje Sądu Najwyższego nie zgadzały się w szczególności co do tego, czy ten przepis ma zastosowanie, jeśli źródło ujawniło się lub tożsamość źródła została ustalona w inny sposób. Większość zauważyła, że z brzmienia art. 125 § 1 Kodeksu postępowania karnego nie wynika, aby istotne było, czy źródło ujawniło swoją rolę, czy też ta rola stała się znana w inny sposób. Brzmienie nie mogło jednak mieć rozstrzygającego znaczenia. Z prac przygotowawczych wynikało, że ustawodawca nie zajął stanowiska w kwestii będącej przedmiotem niniejszej sprawy przy wybranym sformułowaniu. Istniał więc większy powód do oceny, czy racja stanowiąca podstawę zasady głównej, a mianowicie prawo do odmowy odpowiedzi na pytania dotyczące tożsamości źródła, może mieć również znaczący ciężar, gdy osoba, która była źródłem informacji, złożyła zeznania dotyczące swojej roli i potwierdziła bycie źródłem. Trudno było zobaczyć, że tak powinno być. Jeśliby nałożenie na prasę obowiązku składania zeznań było ograniczone do przypadków, w których źródło ujawniło się, osoba rozważająca przekazanie informacji prasie wiedziałaby, że to od niej zależy, czy osoba otrzymująca informacje będzie miała obowiązek składania zeznań. Nie było więc przekonującego powodu, dla którego taki warunkowy obowiązek składania zeznań miałby prowadzić do zwiększonej nieufności wobec przekazywania informacji prasie. To samo byłoby w dużej mierze prawdą, jeśli obowiązek składania zeznań stosowałby się również wtedy, gdy tożsamość źródła stała się znana w inny sposób. Chociaż możliwość ujawnienia tożsamości źródła mogłaby stanowić czynnik odstraszający, niewiele by zmieniło, gdyby informacje już znane zostały również potwierdzone przez odbiorcę informacji. Obowiązek prasy do składania zeznań w takich przypadkach nie wydawał się mieć na celu osłabienia publicznego ogólnego zaufania, że prasa będzie chronić swoje źródła. Sytuacja poddana przeglądowi nie dotyczyła ujawnienia źródeł, ale raczej tego, czy rola osoby stała się znana innymi środkami. Większość nie zgodziła się również ze stanowiskiem skarżącej, że nie ma powodu traktować sytuacji, w której informator zidentyfikował się jako źródło, inaczej niż przypadki, w których źródło wyraziło zgodę na ujawnienie. Osoba, która wyrażała na to zgodę, mogła to zrobić, ufając, że odbiorca informacji będzie respektować ochronę źródeł, dopóki tożsamość źródła nie będzie znana. Gdy informator potwierdził, że jest źródłem, ten fakt stałby się znany. Gdyby odbiorca informacji odmówił następnie złożenia zeznań, wydawałoby się to zazwyczaj bezcelowe. W takiej sytuacji zwolnienie z obowiązku składania zeznań nie stanowiłoby w rzeczywistości ochrony przed koniecznością ujawnienia źródła, ale raczej prawem do uniknięcia przyczyniania się do wyjaśnienia sprawy karnej. Wykładnia art. 125 § 1 Kodeksu postępowania karnego w świetle pewnych stwierdzeń zawartych w pracach przygotowawczych (Ot.prp. nr. 55 (1997-1998), s. 17 i 18), a następnie w orzecznictwie Sądu Najwyższego (Rt. 1995 s. 1166 i 2003 s. 28), doprowadziła większość do wniosku, że ten przepis nie ma zastosowania, gdy źródło ujawniło się i potwierdziło swoją rolę. To samo prawdopodobnie powinno mieć zastosowanie, gdy tożsamość źródła została ustalona poza wszelką wątpliwość innymi środkami. Jeśli stan dowodów był taki, że potwierdzenie tożsamości źródła przez dziennikarza nie można było uznać za pomocne w identyfikacji źródła, wydawało się niekwestionowane utrzymanie obowiązku zeznawania. Co do tego, czy szersza ochrona dziennikarskich źródeł wynika z art. 10 Konwencji, większość wzięła pod uwagę orzecznictwo Trybunału w Strasburgu, w tym sprawę Goodwin przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (27 marca 1996 r., Zbiór wyroków i decyzji 1996-II), sprawę Financial Times Ltd i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (nr 821/03, 15 grudnia 2009 r.) oraz wyrok Izby w sprawie Sanoma Uitgevers B.V. przeciwko Holandii (nr 38224/03, 31 marca 2009 r. – zauważając, że Wielka Izba rozstrzygnęła tę sprawę na innej podstawie). Zauważyli, że w dwóch brytyjskich sprawach stwierdzono naruszenie w teście konieczności, mimo obecności silnych przeciwnych argumentów. Większość zauważyła dalej, że nie ma decyzji, w której Trybunał badałby sytuację, w której źródło ujawniło się i gdzie w tym sensie nie ma źródła do ochrony („ingen kilde å beskytte”). Głównym uzasadnieniem ochrony źródeł, jak to zostało opracowane przez Trybunał w jego orzecznictwie, były konsekwencje, jakie ujawnienie tożsamości źródła mogłoby mieć dla swobodnego przepływu informacji. Rozważania te nie miały jednak zastosowania, gdy źródło potwierdziło swój udział. W tym kontekście można było bezpiecznie założyć, że nie dojdzie do naruszenia Konwencji w sytuacji, gdy źródło ujawniło się, a obowiązek świadczenia świadka został wyraźnie ograniczony tak, aby nie obejmować pytań, które mogłyby prowadzić do ujawnienia innych źródeł. Ponadto, zarzut w tej sprawie opierał się na fakcie, że dziennikarz pozwolił się wykorzystać przez źródło w jego wysiłkach zmierzających do przestępczej manipulacji rynkiem obligacji. Była to poważna sprawa karna, w której wydawało się prawdopodobne, że zeznania skarżącej mogą znacząco pomóc w wyjaśnieniu konkretnych okoliczności kontaktu oskarżonego z nią.\n\nMniejszość zauważyła, że jeżeli skarżąca zostałaby zobowiązana do zeznawania dotyczącego możliwego kontaktu z Panem X w sprawie listu adwokata Y z 24 sierpnia 2007 r. do spółki powierniczej, musiałaby potwierdzić lub zaprzeczyć, że Pan X był źródłem jej artykułu w DN.no z 25 sierpnia 2007 r. Składając oświadczenie w tej sprawie, mogłaby również nieumyślnie ujawnić inne potencjalne źródła. Zagadnienie prawne brzmiało, czy dziennikarz może powołać się na ochronę źródeł, jeśli źródło, bez ujawnienia go przez dziennikarza, można było zidentyfikować z większym lub mniejszym prawdopodobieństwem na podstawie innych dowodów. Brzmienie art. 125 Kodeksu postępowania karnego było bezwzględne i przyznawało członkom prasy, radia i innych mediów prawo do „odmowy odpowiedzi na pytania dotyczące tego, kto jest ... źródłem”. Przepis nie przewiduje wyjątku dla przypadków, w których tożsamość można było ustalić z większym lub mniejszym prawdopodobieństwem w inny sposób. Ochrona źródeł przez dziennikarzy, zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, była „jednym z podstawowych warunków wolności prasy” (Goodwin, cyt. wyżej, § 39). Celem nie było ochrona źródła, ale raczej interes publiczny w swobodnym komunikowaniu wiadomości i opinii (Rt. 2010 s. 1381). Jeśli dziennikarze mieli prawo chronić swoje źródła, uzyskiwaliby informacje umożliwiające im ujawnianie spraw w społeczeństwie godnych krytyki łatwiej niż w przeciwnym razie. Okoliczność, że to od dziennikarza zależało, w jakim stopniu będzie powoływał się na taką ochronę, odzwierciedlała fakt, że chronionym nie było źródło. Jeśli dziennikarz był chętny do ujawnienia źródła, źródło nie mogło temu zapobiec. Jeśli warunkiem ochrony dziennikarskich źródeł byłoby brak przedstawienia innych dowodów na źródło, taka ochrona zostałaby podważona. Pozwoliłoby to na namierzenie źródła, nawet jeśli wymogiem zrzeczenia się ochrony źródeł była identyfikacja źródła z poziomem dowodów wymaganych w sprawach karnych. Gdyby dopuszczono przesłuchanie dowodów dotyczących tożsamości źródła, warunki pracy mediów stałyby się znacznie bardziej ograniczone, a interes społeczeństwa w swobodnym komunikowaniu informacji i opinii ucierpiałby. Jeśli wyrażenie zgody na ujawnienie źródła przez potencjalne źródło miałoby skutkować usunięciem ochrony źródeł, rzeczywiste źródło mogłoby zostać łatwo zidentyfikowane, a ochrona źródeł zostałaby podważona. W niniejszej sprawie Pan X oświadczył, że jest źródłem. Sytuacja, w której ktoś twierdzi, że jest źródłem, powinna być rozważana w ten sam sposób, jak gdyby źródło wyraziło zgodę na ujawnienie swojej tożsamości. Osoba może błędnie twierdzić, że jest źródłem, aby rzeczywiste źródło mogło zostać zidentyfikowane w procesie eliminacji. Nawet jeśli byłoby prawdą, że ta osoba jest źródłem, naruszyłoby to prawo dziennikarza do ochrony źródeł, gdyby osoba będąca źródłem mogła anulować prawo dziennikarza. Ponadto dziennikarze często mają kilka źródeł. Jeśli dziennikarz mógłby zostać zobowiązany do opisania swojego kontaktu z osobą twierdzącą, że jest źródłem, jego kontakt z innymi źródłami mógłby również zostać ujawniony. Również kombinacja kogoś twierdzącego, że jest źródłem, i innych dowodów to potwierdzających, nie powinna prowadzić do usunięcia ochrony źródeł. Skuteczna ochrona źródeł jest niezbędna, aby zapewnić swobodną komunikację informacji i opinii. Nie powinno być dozwolone dla dziennikarzy prasowych potwierdzania lub zaprzeczania temu, czy osoba twierdząca, że jest źródłem, jest w rzeczywistości źródłem, nawet gdy istnieją ważne dowody na to. Jak wspomniano powyżej, chronionym nie było źródło, ale interes społeczeństwa w swobodnym komunikowaniu wiadomości i opinii. Prokurator argumentował, że Pan X wykorzystał skarżącą jako narzędzie do popełnienia poważnych przestępstw i byłby to istotny argument, gdyby sprawa dotyczyła możliwego indywidualnego wyjątku od prawa do odmowy ujawnienia źródeł dokonanego na mocy paragrafu trzeciego art. 125. Prokurator nie powołał się jednak na ten paragraf przepisu, a motywacja źródła nie może sprawić, że zasada ochrony źródeł jako taka nie ma zastosowania. W ramach art. 10 Konwencji wolność słowa nie chroni tylko informacji i poglądów pozytywnie odbieranych, ale także tych, które obrażają, szokują lub niepokoją Państwo lub część populacji. Dlatego podstawowe prawo dziennikarzy do ochrony ich źródeł nie może zależeć od motywacji źródeł.\n\nOdwołanie Pana X od wyroku Sądu Rejonowego z 3 marca 2011 r. (zobacz paragraf 17 powyżej) zostało rozpoznane przez Sąd Okręgowy, który wezwał i przesłuchał skarżącą jako świadka 13 stycznia 2012 r. Odpowiedziała na pewne pytania, ale potwierdziła, że nadal nie będzie odpowiadać na pytania dotyczące jej kontaktów z Panem X. Akta sprawy zawierają następujący fragment:\n\n„Podczas przesłuchania [skarżąca] oświadczyła, że otrzymała list adwokata [Y] faksem 24 sierpnia 2007 r. o godz. 17:35. Nie chce odpowiadać na pytania, od kogo otrzymała list ani o możliwym kontakcie z Panem [X] w okresie przed lub po tym punkcie czasowym. Przewodniczący zwrócił uwagę świadkowi, że po prawnie wiążącej decyzji Sądu Najwyższego jest zobowiązana do złożenia zeznań o swoich kontaktach z Panem [X]. Przewodniczący podkreślił, że nieudzielenie odpowiedzi na takie pytania może stanowić podstawę nałożenia grzywny za przestępstwo przeciwko dobremu tokowi postępowania sądowego [„rettergangsbot”]. Podkreślono, że obowiązek odpowiedzi spoczywa osobiście na świadku, a ewentualna grzywna zostanie nałożona na nią osobiście.”\n\nNa skutek jej odmowy podporządkowania się, Sąd Okręgowy decyzją z 25 stycznia 2012 r. zobowiązał skarżącą do zapłaty grzywny w wysokości 30 000 norweskich koron (NOK), około 3 700 euro (EUR) za przestępstwo przeciwko dobremu tokowi postępowania sądowego, w przeciwnym razie będzie podlegała dziesięciu dniom pozbawienia wolności. Skarżąca nie odwołała się od tej decyzji. Wyrokiem z tej samej daty Sąd Okręgowy uznał Pana X za winnego zarzutom i skazał go na jeden rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności.\n\nOdpowiednie artykuły Kodeksu postępowania karnego z 22 maja 1981 r. (straffeprosessloven) brzmią następująco:\n\n„Art. 108. Chyba że ustawa stanowi inaczej, każda osoba wezwana do stawienia się jako świadek jest zobowiązana do tego i do złożenia zeznań przed sądem.\nArt. 125. Redaktor publikacji drukowanej może odmówić odpowiedzi na pytania, kto jest autorem artykułu lub raportu w publikacji lub źródłem jakichkolwiek informacji w niej zawartych. To samo dotyczy pytań, kto jest źródłem innych informacji, które zostały powierzone redaktorowi do wykorzystania w jego pracy.\nInne osoby, które uzyskały wiedzę o autorze lub źródle w ramach swojej pracy dla wydawców, redaktorów, agencji prasowych lub drukarzy w question, mają te same prawa co redaktor.\nGdy ważne interesy społeczne wskazują, że informacje powinny być podane i mają istotne znaczenie dla wyjaśnienia sprawy, sąd może jednak, po całościowej ocenie, nakazać świadkowi ujawnienie nazwiska. Jeśli autor lub źródło ujawniło sprawy, które było społecznie ważne do ujawnienia, świadkowi można nakazać ujawnienie nazwiska tylko wtedy, gdy uznaje się to za szczególnie konieczne.\nGdy udzielana jest odpowiedź, sąd może postanowić, że zostanie ona udzielona tylko sądowi i stronom na posiedzeniu z wyłączeniem jawności i pod nakazem zachowania tajemnicy.\nPrzepisy tego działu stosuje się odpowiednio do każdego dyrektora lub pracownika każdej agencji nadawczej.”\n\nIstnieje obszerne orzecznictwo Sądu Najwyższego dotyczące zasady głównej w art. 125 § 1 o ochronie źródeł dziennikarskich i klauzuli wyjątku w art. 125 § 3 (zobacz na przykład paragraf 24 powyżej). Sąd Najwyższy interpretuje ten przepis w świetle art. 10 Konwencji.\n\nParagraf 205 § 1 ustawy o sądownictwie z 13 sierpnia 1915 r. (domstolloven) brzmi:\n\n„Gdy świadek odmawia złożenia zeznania lub złożenia przyrzeczenia i nie podaje powodów lub podaje tylko te, które zostały oddalone przez prawnie wiążącą decyzję, dany świadek może być ukarany grzywną i zobowiązany do pokrycia, w całości lub części, poniesionych kosztów. Strona może również zostać ukarana grzywną w sprawach dotyczących zajęcia wierzytelności lub egzekucji z wynagrodzenia, gdy celowo nie udziela organowi egzekucyjnemu informacji, do której podania jest zobowiązana zgodnie z ustawą o egzekucji, §§ 7-12.”\n\nW 2011 r. Komitet Praw Człowieka ONZ przyjął Komentarz Ogólny nr 34 dotyczący art. 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (CCPR/C/GC/34), który brzmi, między innymi (przypis pominięto):\n\n„Państwa-strony powinny uznawać i szanować ten element prawa do wolności wypowiedzi, który obejmuje ograniczony przywilej dziennikarski polegający na nieujawnianiu źródeł informacji.”\n\n8 września 2015 r. Specjalny Sprawozdawca ds. promocji i ochrony prawa do wolności opinii i wypowiedzi złożył raport do Zgromadzenia Ogólnego ONZ (A/70/361), który stwierdzał, między innymi (przypisy pominięto):\n\n„C. Naturę i zakres ochrony\n21. Niektóre władze odnoszą się do dziennikarskiego „przywileju” nieujawniania tożsamości źródła, ale zarówno reporter, jak i źródło korzystają z praw, które mogą być ograniczone tylko zgodnie z art. 19 (3). Ujawnienie lub zmuszenie do ujawnienia tożsamości źródła tworzy dysincentywy dla ujawniania, wysusza dalsze źródła do dokładnego relacjonowania historii i szkodzi ważnemu narzędziu rozliczalności. W świetle wagi przyznawanej poufności źródeł, wszelkie ograniczenia muszą być rzeczywiście wyjątkowe i podlegać najwyższym standardom, wdrażane tylko przez władze sądowe. Sytuacje takie powinny być ograniczone do dochodzeń w najpoważniejszych przestępstwach lub ochrony życia innych osób.\n22. Prawa krajowe powinny zapewnić, że ochrony stosuje się ścisło, z niezwykle ograniczonymi wyjątkami. Zgodnie z prawem belgijskim dziennikarze i personel redakcyjny mogą zostać zmuszeni przez sędziego do ujawnienia źródeł informacji tylko wtedy, gdy są one natury zapobiegającej przestępstwom stanowiącym poważne zagrożenie dla integralności fizycznej jednej lub więcej osób i po stwierdzeniu następujących dwóch warunków kumulatywnych: (a) informacje są kluczowe dla zapobiegania takim przestępstwom; oraz (b) informacji nie można uzyskać żadnymi innymi środkami. Te same warunki mają zastosowanie do środków dochodzeniowych, takich jak przeszukania, zajęcia i podsłuchy telefoniczne, w odniesieniu do źródeł dziennikarskich.”\n\nInne instrumenty międzynarodowe dotyczące ochrony źródeł dziennikarskich obejmują Rezolucję w sprawie wolności prasy i praw człowieka, przyjętą na 4. Europejskiej Konferencji Ministerialnej ds. Polityki Mediów (Praga, 7–8 grudnia 1994 r.) oraz Rekomendację nr R (2000) 7 w sprawie prawa dziennikarzy do nieujawniania ich źródeł informacji, przyjętą przez Komitet Ministrów Rady Europy 8 marca 2000 r. Istotne części Rekomendacji, ze sprawozdaniem wyjaśniającym, są cytowane w sprawie Voskuil przeciwko Holandii, nr 64752/01, §§ 43–44, 22 listopada 2007 r., między innymi:\n\n„Zasada 3 (Ograniczenia prawa do nieujawniania)\na. Prawo dziennikarzy do nieujawniania informacji identyfikujących źródło nie może podlegać innym ograniczeniom niż wymienione w art. 10, ust. 2 Konwencji. Przy ustalaniu, czy uzasadniony interes w ujawnieniu mieszczący się w zakresie art. 10, ust. 2 Konwencji przeważa nad interesem publicznym w nieujawnianiu informacji identyfikujących źródło, właściwe organy państw członkowskich powinny zwracać szczególną uwagę na znaczenie prawa do nieujawniania i pierwszeństwo przyznane mu w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i mogą zarządzić ujawnienie tylko wtedy, gdy, z zastrzeżeniem punktu b, istnieje nadrzędny wymóg w interesie publicznym i jeśli okoliczności są wystarczająco istotne i poważne.\nb. Ujawnienie informacji identyfikujących źródło nie powinno być uznawane za konieczne, chyba że można przekonująco ustalić, że:\ni. rozsądne środki alternatywne dla ujawnienia nie istnieją lub zostały wyczerpane przez osoby lub władze publiczne dążące do ujawnienia, oraz\nii. uzasadniony interes w ujawnieniu wyraźnie przeważa nad interesem publicznym w nieujawnianiu, biorąc pod uwagę, że:\n- wykazano nadrzędny wymóg potrzeby ujawnienia,\n- okoliczności są wystarczająco istotne i poważne,\n- konieczność ujawnienia została zidentyfikowana jako odpowiedź na pilną potrzebę społeczną, oraz\n- państwa członkowskie cieszą się pewnym marginesem uznania przy ocenie tej potrzeby, ale margines ten idzie w parze z nadzorem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.\nc. Powyższe wymagania powinny być stosowane na wszystkich etapach każdego postępowania, w którym można powołać się na prawo do nieujawniania.”\n\nW niniejszej sprawie istotne są również następujące paragrafy sprawozdania wyjaśniającego:\n\n„d. Informacje identyfikujące źródło\n18. Aby odpowiednio chronić tożsamość źródła, konieczne jest ochrona wszelkiego rodzaju informacji, które mogą prowadzić do identyfikacji źródła. Potencjał do identyfikacji źródła określa więc rodzaj chronionych informacji i zakres takiej ochrony. O ile ujawnienie może prowadzić do identyfikacji źródła, następujące informacje powinny być chronione przez niniejszą Rekomendację:\ni. nazwisko źródła i jego adres, numer telefonu i faksu, nazwisko pracodawcy i inne dane osobowe, a także głos źródła i obrazy pokazujące źródło;\nii. „rzeczywiste okoliczności nabycia tych informacji”, na przykład czas i miejsce spotkania ze źródłem, użyte środki korespondencji lub szczegóły uzgodnione między źródłem a dziennikarzem;\n...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178381", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Illertissen. Drugi skarżący urodził się w 1989 roku i mieszka w Harburgu. 9 grudnia 2007 r. obaj skarżący udali się na mecz piłki nożnej w Monachium. Policja przewidziała zwiększone ryzyko starć między rywalizującymi kibicami z powodu konfrontacji podczas poprzednich meczów obu drużyn. W związku z tym skierowano łącznie 227 funkcjonariuszy policji, w tym dwa plutony – składające się z ośmiu do dziesięciu funkcjonariuszy każdy – 3. plutonu monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek (Unterstützungskommando), jeden pluton 2. plutonu monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek oraz 23. pluton 6. batalionu policji prewencyjnej w Dachau (Bereitschaftspolizei). Wśród skierowanych funkcjonariuszy monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek znajdowali się również „funkcjonariusze nagrywający”, którzy wyposażeni w ręczne kamery wideo rejestrowali zdarzenia, które mogły mieć znaczenie karne. Funkcjonariusze monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek byli ubrani w czarne/ciemnoniebieskie mundury i nosili czarne hełmy z wizjami. Funkcjonariusze batalionu policji prewencyjnej w Dachau nosili zielone mundury i białe hełmy z wizjami. Oba mundury nie zawierały żadnych plakietek z imieniem i nazwiskiem ani innych znaków identyfikujących poszczególnych funkcjonariuszy. Jednakże z tyłu hełmów widniał numer identyfikacyjny plutonu. Po zakończeniu meczu policja otoczyła kordonem sektory zajmowane przez kibiców jednej z drużyn, w tym obu skarżących, aby uniemożliwić im opuszczenie stadionu i spotkanie z kibicami drużyny przeciwnej. Kordon został zdjęty po około piętnastu minutach. Zgodnie z zeznaniami pierwszego skarżącego, opuścił on trybunę po zdjęciu blokady. Podczas spaceru pomiędzy wyjściem z trybuny a wyjściem ze stadionu piłkarskiego grupa funkcjonariuszy policji ubranych w czarne mundury pobiegła w stronę wychodzących widzów z uniesionymi nad głowami pałkami. Część z tych funkcjonariuszy zaczęła uderzać widzy pałkami bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia, zaraz po ich dopędzeniu. Pierwszy skarżący sam został uderzony pałką w głowę, co spowodowało krwawiącą ranę ciętą o długości 3 cm za uchem. Po dotarciu do wyjścia ze stadionu został opatrzony przez ratownika medycznego w karetce pogotowia zaparkowanej w pobliżu boiska. Następnie wrócił do swojego miasta, gdzie został leczony w oddziale ratunkowym miejscowego szpitala. Drugi skarżący również opuścił trybunę po zdjęciu blokady. Przed opuszczeniem stadionu został chwyceni za ramię, a po odwróceniu się został spryskany gazem pieprzowym w twarz z bliskiej odległości. Położył się na ziemi i został następnie uderzony pałką w lewe ramię. Doznał opuchlizny i zaczerwienienia twarzy oraz bólu ramienia. Obaj skarżący byli w stanie zidentyfikować swoich napastników jako funkcjonariuszy policji, ale nie byli w stanie ich bardziej opisać ze względu na identyczne mundury oraz brak znaków identyfikacyjnych lub plakietek z imieniem i nazwiskiem. Zdaniem Rządu blokada została zdjęta z powodu agresywnego zachowania części widzów i nacisku wywieranego na kordon policji. Gdy kibice ruszyli z trybun w stronę wyjścia, natknęli się na pododdziały policji wezwane w celu wzmocnienia kordonu. Następnie część kibiców kontynuowała agresywne zachowanie wobec tych funkcjonariuszy i ich prowokowała. Zachowanie kibiców doprowadziło do aresztowania jednej osoby oraz odniesienia lekkich obrażeń przez dwóch funkcjonariuszy policji. Po kilku minutach policja uspokoiła sytuację i opanowała wychodzących kibiców. Rząd ponadto zakwestionował relacje skarżących i stwierdził, że nie ma wiarygodnych dowodów na to, że skarżący zostali celowo uderzeni lub skrzywdzeni przez funkcjonariuszy policji oraz że obrażenia były wynikiem interwencji policji. Od 15 grudnia 2007 r. prasa donosiła o interwencji policji po meczu piłkarskim, cytując m.in. wypowiedzi kibiców opisujących arbitralne ataki funkcjonariuszy oddziału do zwalczania zamieszek pałkami i gazem pieprzowym. W artykule z 18 grudnia 2007 r. rzecznik policji odniósł się do interwencji i oświadczył, że domniemane napaści popełnione przez funkcjonariuszy policji zostaną zbadane. 2 stycznia 2008 r. monachijska prokuratura wszczęła postępowanie przygotowawcze. 21 stycznia 2008 r. drugi skarżący zgłosił domniemaną przemoc policji i złożył zaświadczenie lekarskie dotyczące skutków działania gazu pieprzowego na jego twarz z tego samego dnia. Wniósł formalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa 7 marca 2008 r. Pierwszy skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko nieustalonemu funkcjonariuszowi policji 25 kwietnia 2008 r. Złożył również zaświadczenie lekarskie potwierdzające krwawiącą ranę ciętą na głowie. Zaświadczenie zostało wystawione o 0.05 dnia 10 grudnia 2007 r. Kilku innych widzów na meczu również złożyło zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przeciwko nieustalonym funkcjonariuszom policji. Śledztwo było prowadzone przez komórkę monachijskiej policji odpowiedzialną za przestępstwa popełniane przez funkcjonariuszy publicznych pod nadzorem monachijskiej prokuratury. Prowadzący sprawę funkcjonariusz przesłuchał łącznie dwudziestu świadków, w tym skarżących, dowodzącego monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek oraz dowódców plutonów skierowanych plutonów 2. i 3. monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek. Wydział śledczy otrzymał również DVD zawierające fragmenty nagrań z monitoringu wizyjnego zarejestrowanego przez policję do zwalczania zamieszek podczas meczu piłkarskiego. Płyty DVD zostały złożone przez „funkcjonariuszy nagrywających” monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek. Zgodnie ze swoją zwykłą procedurą cały zarejestrowany materiał wideo był przeglądany przez odpowiedniego funkcjonariusza nagrywającego po jego zakończeniu służby, a fragmenty uznane za istotne z punktu widzenia prawa karnego i o wystarczającej jakości, aby służyć jako dowód, zostały skopiowane na DVD. 10 września 2008 r. właściwy prokurator umorzył śledztwo. Ustalił, że śledztwo dostarczyło dowodów, że niektórzy funkcjonariusze policji użyli pałek przeciwko widzom, w tym kobietom i dzieciom, w nieproporcjonalny sposób i bez oficjalnego rozkazu lub zatwierdzenia. Jednakże uznał, że śledztwo nie doprowadziło do sytuacji, w której konkretne akty przemocy mogłyby być przypisane konkretnym funkcjonariuszom policji i nie można było również ustalić, czy użycie siły było uzasadnione. Podsumowując, prokurator nie był w stanie ustalić, czy obrażenia skarżących zostały zadane przez funkcjonariuszy policji, ani zidentyfikować sprawców, którzy rzekomo uderzyli i użyli gazu pieprzowego na skarżących. Skarżący odwołali się od decyzji o umorzeniu śledztwa i argumentowali, w szczególności, że prokurator przesłuchał tylko dowódców plutonów, ale nie zidentyfikował wszystkich funkcjonariuszy zaangażowanych w interwencję i skierowanych w obszarze stadionu, którego dotyczy sprawa. 14 października 2008 r. prokurator wznowił śledztwo i zarządził dalsze dochodzenie. 20 października 2008 r. szef wydziału śledczego spotkał się z dowódcami plutonów monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek oraz innymi szefami wydziałów monachijskiej policji w celu omówienia śledztwa. Ani prokurator, ani przedstawiciel skarżących nie brali udziału w wewnętrznym spotkaniu policji. Następnie przesłuchano kolejnych dwudziestu dwóch świadków, w tym czternastu dowódców plutonów, dowódców oddziałów i funkcjonariuszy nagrywających ze skierowanych pododdziałów policji. Poszczególni członkowie oddziałów trzech plutonów monachijskiego oddziału do zwalczania zamieszek nie byli przesłuchiwani. Skarżący wnioskowali o ich przesłuchanie, ponieważ dowody wskazywały, że domniemani sprawcy należeli do jednego z tych trzech plutonów. Wydział śledczy policji otrzymał również nagrania z monitoringu zarejestrowane przez 23. pluton 6. batalionu policji prewencyjnej w Dachau. Na wniosek skarżących o zabezpieczenie całego materiału wideo z interwencji policji, a nie tylko już złożonych fragmentów wideo, ustalono, że oryginalne taśmy wideo i ewentualne kopie cyfrowe zostały już usunięte i że dostępne są tylko fragmenty. 4 sierpnia 2009 r. prokurator ponownie umorzył śledztwo. W szczegółowej, piętnastostronicowej decyzji najpierw podsumował podjęte środki dochodzeniowe, odnosząc się w szczególności do przesłuchań kilku świadków, w tym funkcjonariuszy policji i domniemanych ofiar, przeglądu materiałów wideo od policji i z Internetu, oceny pisemnych uwag skarżących i złożonych dokumentów, m.in. zaświadczeń lekarskich, a także zebranych informacji i raportów o przeszłych wydarzeniach i obowiązujących wytycznych. Po ocenie wszystkich dostępnych dowodów prokurator stwierdził, że dochodzenie wykazało, że kilku kibiców agresywnie zbliżyło się, obrażało i prowokowało skierowanych funkcjonariuszy policji i że dlatego istniała sytuacja, w której funkcjonariusze mogli być uprawnieni do użycia pałek. Oprócz tego ogólnego wniosku stwierdził, że skarżący nie byli w stanie zidentyfikować konkretnego podejrzanego ani ustalić, czy domniemani funkcjonariusze policji byli mężczyznami czy kobietami, oraz że śledztwo nie ujawniło innych osób, które byłyby świadkami domniemanych czynów przeciwko skarżącym. Ponadto szczegółowo opisał pewne „znaczne rozbieżności” w zeznaniach pierwszego skarżącego i odniósł się do „niesprecyzowanych” zeznań drugiego skarżącego. W konsekwencji, zdaniem prokuratora, nie było wystarczających dowodów, aby ustalić zachowanie karne konkretnych funkcjonariuszy policji na szkodę obu skarżących. Uznał, że śledztwo musi zostać ponownie umorzone, ponieważ znaczne dodatkowe środki dochodzeniowe nie ujawniły nieproporcjonalnego zachowania ze strony poszczególnych funkcjonariuszy policji, w szczególności uderzeń pałkami w przypadkowych postronnych, które wymagałyby ścigania karnego odpowiednich funkcjonariuszy. 20 sierpnia 2009 r. skarżący odwołali się i wskazali, że członkowie skierowanych oddziałów nadal nie zostali przesłuchani, a sprawdzone nagrania były fragmentaryczne, ale mimo to przeczyły pewnym fragmentom zeznań złożonych przez dowódców oddziałów. 3 lutego 2011 r. Generalny Prokurator w Monachium potwierdził decyzję prokuratury z 4 sierpnia 2009 r. o umorzeniu śledztwa. Pouczenie o dostępnych środkach prawnych załączone do decyzji poinformowało skarżących, że mogą wystąpić o rozstrzygnięcie sądowe w ramach postępowania o wydanie nakazu wszczęcia postępowania karnego (Klageerzwingungsverfahren). 19 września 2011 r. Sąd Apelacyjny w Monachium uznał wniosek skarżących o przeprowadzenie dalszego dochodzenia za niedopuszczalny. Sąd zinterpretował wniosek skarżących jako wniosek o wydanie nakazu wszczęcia postępowania karnego (Klageerzwingungsantrag) i uznał, że te postępowanie jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy wniesiono o ściganie jednego lub więcej ustalonych oskarżonych. Wniosek o wydanie nakazu wszczęcia postępowania karnego przeciwko nieustalonemu oskarżonemu musiał zostać uznany za niedopuszczalny, ponieważ postępowanie to nie miało na celu identyfikacji oskarżonego ani zastąpienia śledztwa. Tylko w przypadku, gdy prokuratura całkowicie zaniechała zbadania przestępstwa, sąd miał możliwość zarządzenia śledztwa. Zgodnie z art. 173 § 3 Kodeksu postępowania karnego (Strafprozessordnung – dalej „kpk”; patrz paragraf 37 poniżej) sąd był uprawniony tylko do przeprowadzenia drobnych dochodzeń w celu wypełnienia pozostałych luk w śledztwie. Ponadto skarżący nie złożyli konkretnych faktów ani dowodów, które pozwoliłyby sądowi na zidentyfikowanie oskarżonego. 25 października 2011 r. skarżący wnieśli skargę konstytucyjną, powołując się na art. 2 ust. 2, 19 ust. 4 i 103 ust. 1 niemieckiej Ustawy Zasadniczej (Grundgesetz) (patrz paragrafy 29–31 poniżej). Oprócz powoływania się na przepisy Ustawy Zasadniczej, skarżący w swojej skardze powołali się również na art. 2, 3 i 13 Konwencji. Istotnie skarżyli się, że śledztwo nie było skuteczne i że Sąd Apelacyjny nie ocenił skuteczności śledztwa. 23 marca 2015 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny (dalej „Trybunał Konstytucyjny”) odmówił w uzasadnionym postanowieniu (2 BvR 1304/12) przyjęcia skargi konstytucyjnej skarżących. Trybunał uznał, że śledztwa zostały przeprowadzone sumiennie, ale nie ujawniły wystarczającego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez konkretnych funkcjonariuszy policji. Ponadto pozostałe luki i niepewności faktyczne nie mogły być przypisane zaniedbaniom w śledztwie. Trybunał uznał również, że nie było konieczne przesłuchanie wszystkich członków oddziałów, którzy mogli być zaangażowani. W swoim postanowieniu Trybunał Konstytucyjny powołał się na orzecznictwo Trybunału dotyczące proceduralnego obowiązku wynikającego z art. 2 Konwencji i w szczególności do spraw McCann i inni przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (27 września 1995 r., Seria A nr 324) oraz Grams przeciwko Niemcom (dec., nr 33677/96, ECHR 1999-VII). Trybunał podkreślił również, że prokuratura była organem odpowiedzialnym za śledztwo i tym samym „panem postępowania” (Herr des Verfahrens). W trakcie śledztwa skarżący złożyli również zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa dotyczące udzielenia pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej w związku z pełnieniem funkcji publicznej (Strafvereitelung im Amt) oraz zatajenia dowodów (Beweismittelunterdrückung). Skarżący twierdzili, że kilka istotnych fragmentów materiału wideo, pokazujących nieproporcjonalną przemoc policji, zostało usuniętych. Śledztwo przeciwko pięciu funkcjonariuszom policji zostało umorzone przez monachijską prokuraturę. Następne odwołanie przed Generalnym Prokuratorem w Monachium nie przyniosło rezultatu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178746", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Ercsi. 28 lutego 2007 r. skarżący wniósł pozew do Sądu Pracy w Székesfehérvár przeciwko byłemu pracodawcy, domagając się uznania zwolnienia za bezprawne. 6 czerwca 2008 r. sąd uwzględnił powództwo i zobowiązał pozwanego do zapłaty na rzecz skarżącego odprawy, zaległego wynagrodzenia, jednorazowego odszkodowania oraz odsetek ustawowych za opóźnienie. Na skutek apelacji, 25 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Fejér zmienił wyrok w części. W czerwcu 2009 r. pozwany wniósł skargę kasacyjną. Postanowieniem z 2 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy przesłał skarżącemu skargę pozwanego i poinformował go, że w terminie ośmiu dni od otrzymania postanowienia może złożyć uwagi do skargi pozwanego i/lub wnosić o przeprowadzenie rozprawy. 7 czerwca 2010 r. skarżący otrzymał postanowienie, a 14 czerwca 2010 r. nadał swoje uwagi do skargi kasacyjnej. Dokument wpłynął do Sądu Najwyższego 17 czerwca 2010 r. Tymczasem 16 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy, rozpoznający sprawę w trybie skargi kasacyjnej, wydał wyrok, w którym uchylił poprzednie orzeczenia i oddalił powództwo skarżącego. Sąd stwierdził, że skarżący nie złożył żadnych uwag do skargi kasacyjnej. Skarżący złożył skargę i skierował swoje pismo z 6 grudnia 2010 r. do Prezesa Sądu Najwyższego. Przewodniczący Wydziału Cywilnego poinformował go, że jego uwagi do skargi kasacyjnej zostały złożone po terminie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178714", "text": "Wnioskodawca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowaną w mieście Kstowo, w obwodzie niżegorodzkim. W 2008 roku zmieniła nazwę na Wydawnictwo Ziemlaki. Wnioskodawca jest założycielem, redaktorem i wydawcą lokalnej gazety „Ziemlaki”, drukowanej w Kstowie i rozpowszechnianej w rejonie kstowskim. W 2004 roku wnioskodawca opublikował serię artykułów komentujących działalność zawodową Y.L., ówczesnego szefa Administracji Rejonu Kstowskiego („Administracja Rejonowa”). W artykule opublikowanym w numerze 11 (400) z 6 marca 2004 roku, pod tytułem „Zawrót głowy od sukcesów” („Головокружение от успехов”), N.G., członek rady lokalnej, kwestionował zasadność polityki Administracji Rejonowej dotyczącej wydatków i zarządzania mieniem za rok 2003, w następujących słowach:\n„... Nie sprzeciwiam się dla samego sprzeciwu, Y.L. Po prostu nie rozumiem, gdzie dokładnie widział Pan „reżim ścisłej gospodarności”. Gdzie dokładnie?\nMinęły już trzy lata od niepowodzenia MTS w spłacie długu (około siedmiu milionów rubli). A utworzenie MTS było w całości Pana inicjatywą i [jest Pana] dziełem. Komitet Handlowy wynajmuje ziemię pod handel uliczny, ale zyski jakoś nie trafiają z powrotem do budżetu. Osobiście oddał Pan największe sklepy do zarządzania zewnętrznego za darmo przed rokiem w sprawie, co skutkowało stratami budżetowymi w wysokości kilku milionów rubli. Nie byłbym zaskoczony, gdyby [sklepy] zostały sprzedane przez Komitet Handlowy „właściwym ludziom”, unikając otwartej aukcji i postępując zgodnie z dobrze ustalonym schematem (jak to miało miejsce w przypadku Pana mercedesa).\nStworzył Pan już precedens. Zawarł Pan tyle umów kredytowych z bankami komercyjnymi [w imieniu Administracji Rejonowej], że prawie siedem milionów rubli odsetek ma zostać zapłaconych tylko w tym roku. Przeczytałem bajkę „Małpa i pożyczka” na posiedzeniu radnych. Ona dotyczy podobnej sytuacji. Tamaryna (мартышка) pożyczyła pieniądze z banku, aby spłacić swoje długi. Je je spłaciła, ale potem bank zażądał od niej spłaty zarówno pożyczki, jak i odsetek. Pan pamięta? Morał bajki jest bardzo oczywisty. Ta tamaryna była głupia (дура).\n...” W innym artykule dotyczącym tego samego przedmiotu, tym razem w numerze 13 (402) z 20 marca 2004 roku, autorstwa Z.O. i pod tytułem „Nagrody Złoty Grymas” („Вручение премии Оскал”), gazeta opublikowała kolaż zdjęciowy przedstawiający Y.L. jako Osamę bin Ladena, wraz z następującym komentarzem:\n„Statuetka Złotego Grymasa trafia do szefa administracji Y.L. za racjonalną propozycję w sprawie: jak pozbyć się odpadów przemysłowych w administracji wsi. Istota propozycji jest prosta: „Moglibyśmy wysadzić wszystko w powietrze. Albo spalić”. Szkoda, że pracownicy służb utrzymania czystości jeszcze o tym nie pomyśleli. Rozwiązanie jest powierzchowne. Lub, dokładniej, ulatuje w dymie. Lub, jeszcze dokładniej, zostało wysadzone w kawałki.” 11 maja 2004 roku Y.L. złożył skargę na artykuły do Sądu Miejskiego w Kstowie. Twierdził, że artykuły opublikowane w gazecie wnioskodawcy zawierały materiały zniesławiające i szkodliwe. Wnioskodawca nie zgodził się z tym. 31 sierpnia 2004 roku sąd wydał wyrok, w którym częściowo uwzględnił roszczenia Y.L. przeciwko wnioskodawcy i N.G. Sąd uzasadnił następująco:\n„... Badając tekst publikacji, sąd dochodzi do wniosku, że informacje zawarte w numerze 11 (400) z 6 marca 2004 roku w artykule „Zawrót głowy od sukcesów” oraz w numerze 13 (402) z 20 marca 2004 roku w artykule „Nagrody Złoty Grymas” są zniesławiające dla honoru, godności i reputacji powoda; a w szczególności, w artykule „Zawrót głowy od sukcesów”, pozwany N.G. porównuje działalność powoda jako szefa administracji do czynów tamaryny, w końcu nazywając tę tamarynę głupcem. W Słowniku Języka Rosyjskiego pod redakcją A.P. Jewgienjewa, znaczenie słowa „tamaryna” jest zdefiniowane jako „małpka z długimi kończynami, długim ogonem i krótkim pyskiem”, a znaczenie słowa „głupiec” jako ... „głupia, niemądra osoba, w dawnych czasach, dworski lub domowy błazen”.\nW artykule „Nagrody Złoty Grymas” pozwany umieścił zdjęcie powoda w kolażu z turbanem muzułmańskim i brodą, dodając do portretu następujący tekst pogrubiony: „Moglibyśmy wysadzić wszystko w powietrze. Albo spalić”. Biorąc pod uwagę wydarzenia zeszłego roku: akty terrorystyczne w Ameryce, Rosji, Hiszpanii, Iraku, opinię publiczną świata o bin Ladenie jako terrorystie nr 1, sąd stwierdza, że publikacja jest zniesławiająca dla honoru, godności i reputacji zawodowej powoda i tworzy obraz agresywnego, okrutnego i fanatycznego aktora.\n...” Sąd uznał informacje w kwestii za błędne i zniesławiające oraz nakazał wnioskodawcy zapłacenie powodowi odszkodowania w wysokości symbolicznej i opublikowanie sprostowania sformułowanego w następujący sposób:\n„Redakcja [wnioskodawcy] składa swoje przeprosiny szefowi Administracji Rejonu Kstowskiego, Y.L., za nieetyczne porównanie [jego] działań z działaniami tamaryny, nazwanej „głupcem”, ... a także za kolaż zdjęciowy Y.L. ... Redakcja uznaje, że kolaż zdjęciowy jest bezpodstawny, niepoprawny i krzywdzący i jeszcze raz składa przeprosiny Y.L.” Wnioskodawca odwołał się od wyroku z 31 sierpnia 2004 roku, powołując się, między innymi, na orzecznictwo Trybunału i niezdolność Sądu Miejskiego w Kstowie do rozróżnienia między stwierdzeniami faktów a ocenami wartościującymi, oraz wypowiedziami polityków a wypowiedziami ogółu społeczeństwa. 22 października 2004 roku Sąd Obwodowy w Niżnym Nowogrodzie utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. Orzekł następująco:\n„Po zbadaniu akt sprawy, tekstu publikacji [...] sąd [pierwszej instancji] słusznie stwierdził, że informacje w sprawie zniesławiły honor, godność i reputację zawodową Y.L. W związku z tym, wyrok sądu został wydany legalnie i uzasadnionie, nie ma podstaw do jego uchylenia...”.\nDalsze próby wnioskodawcy mające na celu ponowne rozpatrzenie sprawy w trybie nadzorczym nie powiodły się.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178749", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Groznym w Republice Czeczeńskiej. 23 czerwca 2012 r. Skarżący został aresztowany w związku z przestępstwem narkotykowym i osadzony w areszcie. 14 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy Oktiabrski w Groznym uznał Skarżącego za winnego i skazał go na rok pozbawienia wolności. 14 listopada 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Czeczeńskiej uchylił wyrok i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. 30 maja 2013 r. Sąd Rejonowy Oktiabrski w Groznym ponownie uznał Skarżącego za winnego i skazał go na rok pozbawienia wolności. Sąd stwierdził, że „środek zapobiegawczy ma pozostać bez zmian do czasu uprawomocnienia się wyroku”. 24 czerwca 2013 r. obrońca Skarżącego zwrócił się do dyrektora aresztu śledczego o zwolnienie Skarżącego, ponieważ odbył on już karę jednego roku pozbawienia wolności. Tego samego dnia sędzia Sądu Rejonowego przesłał faks do dyrektora, informując go, że Skarżący nie powinien zostać zwolniony dopóki Sąd Najwyższy nie rozpatrzy sprawy w postępowaniu odwoławczym, ponieważ Sąd Rejonowy zarządził pozostawienie środka zapobiegawczego bez zmian. 3 lipca 2013 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy, a Skarżący został zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177355", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Staro Oryahovo. Wieczorem 10 marca 2014 r. skarżący jechał swoim samochodem drogą w regionie Warny. Jak ustalono później przez prokuraturę i sądy krajowe w postępowaniu karnym wszczętym w sprawie incydentu, który miał miejsce tego wieczoru, jego samochód poruszał się zygzakiem w niestabilny sposób i został zauważony przez patrolujących policjantów zaparkowanych przy drodze. Dali mu sygnał do zatrzymania się, ale zamiast podporządkować się, on przyspieszył i odjechał. Zgodnie z oświadczeniami samego skarżącego złożonymi w kontekście tego postępowania, bał się, że policja oskarży go lub zabierze mu prawo jazdy, ponieważ wcześniej tego wieczoru spożywał alkohol. Prokuratura i sądy ustaliły, że funkcjonariusze pościgali go swoim samochodem, używając policyjnych świateł błyskowych i syreny. Zatrzymał się dopiero, gdy jego samochód dotarł do pola i nie mógł jechać dalej. Samochód policyjny również zatrzymał się. Strony przedstawiły różne relacje na temat okoliczności, w jakich skarżący został zatrzymany. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, jeden z funkcjonariuszy kopnął go w lewą nogę, a następnie gwałtownie przewrócił na ziemię, gdy on próbował wysiąść z pojazdu. Skarżący upadł na plecy, a następnie trzech funkcjonariuszy nadal go kopało. Atak trwał kilka minut, po czym założyli mu kajdanki. Jeden z funkcjonariuszy uderzył go w głowę gumową pałką przed odwiezieniem go na komisariat. Zgodnie z relacją policjantów, skarżący wyskoczył z samochodu po jego zatrzymaniu i zaczął biec przez pole w próbie ucieczki. Funkcjonariusze pobiegli za nim, skarżący poślizgnął się i upadł, a policja dogoniła go. Ponieważ stawiał opór przy zatrzymaniu, wykręcając się i walcząc, użyli siły, która polegała na skręceniu mu ramion w celu założenia kajdanek. Gdy udało im się założyć mu kajdanki, funkcjonariusze odwieźli go na komisariat. Zgodnie z pisemnymi zeznaniami złożonymi podczas postępowania karnego przez kilku policjantów obecnych na komisariacie, gdy skarżący został tam przywieziony, powiedział wszystkim obecnym wówczas, że jego ubrania są błotniste, ponieważ się potknął i upadł, co było również powodem, dla którego utykał. Jak stwierdzili funkcjonariusze i sam skarżący w toku tego postępowania, nie składał wówczas żadnych skarg. Zgodnie z policyjnymi zapisami z wieczoru, w którym skarżący został zatrzymany, odmówił poddania się testowi trzeźwości lub podpisania protokołu zatrzymania i został ukarany grzywną za odmowę poddania się testowi trzeźwości. Jak wynika z zeznań funkcjonariuszy, odkryli, że nie ma przy sobie dokumentów tożsamości i zadzwonili do jego brata, który przyniósł je na komisariat w towarzystwie przyjaciela. Zapisy wskazują, że funkcjonariusze zwolnili skarżącego natychmiast po sprawdzeniu jego dokumentów. Zgodnie z pisemnym oświadczeniem złożonym 11 marca 2014 r. przez brata skarżącego wobec policji w kontekście oficjalnego wyjaśnienia zdarzeń, po wyjściu z komisariatu zapytał go, co się stało, ale skarżący oświadczył, że nie chce o tym rozmawiać i woli zostać sam w domu. Zamiast tego, jego brat odwiózł go do lokalnego centrum medycznego, ponieważ zauważył, że skarżący ma trudności z oddychaniem. Podczas badania lekarz stwierdził podejrzenie złamania lewej kostki i polecił skarżącemu udać się do szpitala. Nie wezwano karetki pogotowia, a brat skarżącego odwiózł go tam. Z dokumentacji medycznej wynika, że lekarze operowali go natychmiast, ponieważ ustalili, że ma złamane żebro, które przebiło jedno z jego płuc. Historia choroby skarżącego, podpisana przez lekarza, który go leczył, oraz ordynatora oddziału, stwierdzała, że skarżący przebywał w szpitalu od 11 do 14 marca 2014 r. i że miał złamane żebro i złamaną kostkę. Przy wypisie 14 marca 2014 r. inny lekarz zbadał skarżącego i wystawił mu zaświadczenie lekarskie, w którym odnotowano, że ma złamane żebro, siniak o wielkości około 8 mm na prawym brwi oraz złamanie strzałki w pobliżu kostki, która była w gipsie. Zawierało również zwrot, że nie wyklucza się, iż obrażenia zostały odniesione w sposób sugerowany przez skarżącego, a mianowicie w wyniku bycia uderzonym lub kopniętym. Zaświadczenie stwierdzało, że nie występują żadne inne obrażenia pourazowe. 11 marca 2014 r. policjant odpowiedzialny za łączność radiową między patrolującymi funkcjonariuszami, który był na służbie w nocy incydentu, sporządził pisemne sprawozdanie w celu przekazania informacji przełożonemu i otrzymania wszelkich uznanych za konieczne rozkazów. Oprócz powtórzenia relacji dwóch zatrzymujących funkcjonariuszy, stwierdził, że osobiście widział skarżącego na komisariacie i że skarżący powiedział mu, że upadł podczas biegu i że boli go plecy. Funkcjonariusz zaoferował przywołanie personelu medycznego z lokalnego centrum medycznego w celu zbadania skarżącego na miejscu, ale on odmówił, mówiąc, że nie potrzebuje lekarza i woli zostać zwolnionym. Inny policjant został wysłany do lokalnego centrum medycznego. W pisemnym sprawozdaniu sporządzonym 11 marca 2014 r. na temat swojej wizyty potwierdził istnienie tam zapisu, że skarżący odwiedził je poprzedniego wieczoru i został zbadany przez lekarza, który skierował go do szpitala na leczenie podejrzanego złamania kostki. Kolejny funkcjonariusz odwiedził szpital tego samego dnia. W pisemnym sprawozdaniu wymienił swoje ustalenia, a mianowicie, że skarżący został przyjęty i leczony z powodu złamanego żebra i złamanej nogi poprzedniej nocy. Sprawozdanie wskazywało, że w rozmowie ze skarżącym przeprowadzonej podczas tej wizyty, ten ostatni powiedział funkcjonariuszowi, że nie pamięta szczegółowo zdarzeń, ale jest pewien, że po pościgu samochodowym dwóch policjantów go pobiło, a następnie założyło mu kajdanki przed odwiezieniem na komisariat. Skarżący złożył również tego dnia funkcjonariuszowi oświadczenie własnoręczne. W nim odniósł się do pościgu samochodowego, stwierdził, że chciał uciec, ponieważ czuł się pijany, że gdy wysiadł z samochodu, policjanci go chwycili, że jeden z nich ściągnął go na ziemię, a drugi założył mu kajdanki. Zakończył stwierdzeniem, że obrażenia najprawdopodobniej zostały spowodowane podczas jego zatrzymania, biorąc pod uwagę, że bezpośrednio wcześniej tylko prowadził samochód i nie pamiętał, aby złamał nogę i żebro, gdy zatrzymywał samochód. Tego samego dnia brat skarżącego również złożył policji pisemne oświadczenie (patrz powyższy paragraf 11). Dwaj policjanci biorący udział w pościgu samochodowym i zatrzymaniu również złożyli pisemne oświadczenia 11 marca 2014 r. Oprócz opisu powyżej (patrz paragraf 9), funkcjonariusze stwierdzili, że gdy skarżący został skuty i wsadzony do samochodu policyjnego, oparł się na jednym z nich i jęczał. Gdy zapytano go, czy ma problem i chce być zawieziony do centrum medycznego, odmówił i powiedział: „To nic”. Na komisariacie skarżący odmówił poddania się testowi trzeźwości lub podpisania protokołu zatrzymania. 13 marca 2014 r. Prokurator Rejonowy w Warnie, działając z własnej inicjatywy, wszczął postępowanie karne w związku z postępowaniem dwóch funkcjonariuszy, którzy zatrzymali skarżącego. Postanowienie o wszczęciu tego postępowania wskazywało, że jest ono „przeciwko winnemu funkcjonariuszowi Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, który działając w kontekście swoich funkcji zawodowych, wyrządził szkodę na ciele skarżącemu 10 marca 2014 r. w Warnie”. Przeprowadzono szereg kroków dochodzeniowych. Organy śledcze przesłuchały kilku policjantów jako świadków, w tym dwóch zaangażowanych w zatrzymanie skarżącego oraz tych, którzy byli na komisariacie w nocy incydentu. Ci ostatni wszyscy stwierdzili, że widzieli skarżącego na komisariacie w owej nocy. Był spokojny, pachniał alkoholem i był wyraźnie pod wpływem alkoholu, jego ubrania były błotniste i utykał. Przesłuchano również skarżącego, jego brata i przyjaciela brata, który towarzyszył mu w odbiorze skarżącego z komisariatu. Brat i jego przyjaciel stwierdzili, że skarżący nie powiedział im nic o okolicznościach jego zatrzymania i że brat dowiedział się od lekarzy w szpitalu, że skarżącego pobili policjanci. 30 maja 2014 r. powołano biegłego lekarza medycyny sądowej w celu ustalenia rodzaju obrażeń odniesionych przez skarżącego oraz rodzaju użytego narzędzia. Biegły otrzymał listę konkretnych pytań, na które należało odpowiedzieć. Opinia biegłego lekarza medycyny sądowej, zawierająca wyczerpującą i niezależną ocenę, wniosła, że trzy obrażenia odnotowane w zaświadczeniach lekarskich sporządzonych w bezpośrednim następstwie zdarzeń (patrz powyższy paragraf 12) są niezgodne z twierdzeniami skarżącego, że funkcjonariusze bili go po całym ciele przez kilka minut. W szczególności bycie kopanym przez kogoś w butach lub bitym przez kilka minut pozostawiłoby u skarżącego znacznie więcej śladów na różnych częściach ciała, a nie tylko trzy ściśle zlokalizowane obrażenia wspomniane powyżej. Raport dalej wskazywał, że obrażenia mogły zostać odniesione w wyniku upadku podczas przemieszczania się w przyspieszonym tempie, na przykład podczas biegu i upadku. W postanowieniu z 31 października 2014 r. o umorzeniu postępowania karnego prokuratura ustaliła, że wersja zdarzeń podana przez skarżącego na różnych etapach jego przesłuchania nie była spójna. W szczególności, początkowo stwierdził, że skręcił kostkę po potknięciu i upadku, ale później zmienił historię i powiedział, że obrażenie było wynikiem celowego i przedłużonego pobicia przez policjantów. Ponadto, podczas przesłuchania 27 marca 2014 r., skarżący stwierdził, że policjanci zaczęli go bić i kopać po tym, jak on dobrowolnie wysiadł z samochodu. Gdy ponownie przesłuchiwano go 28 maja 2014 r., twierdził, że funkcjonariusze brutalnie wyciągnęli go z samochodu i następnie tylko go kopali, a nie bili. Próbował używać ramion, aby chronić głowę przed kopnięciami. Stwierdził, że nie pamięta ani nie rozpoznaje policjantów, którzy go pobili, czy to podczas osobistej konfrontacji, czy ze zdjęć. Skarżył się również, że trzech funkcjonariuszy go pobiło, podczas gdy jednoznacznie ustalono, że było tylko dwóch patrolujących funkcjonariuszy. Ponadto, gdy 6 października 2014 r. śledczy przekazał skarżącemu akta sprawy, podpisał związane z tym potwierdzenie odbioru, wskazując, że nie chce zapoznawać się z dowodami, czytać dokumentów w aktach, które były obszerne, i że nie ma wniosków, uwag ani zastrzeżeń do dochodzenia. Prokurator wniosł w postanowieniu o umorzeniu postępowania, że skargi skarżącego nie są poparte dowodami. Siła użyta przez funkcjonariuszy była konieczna do neutralizacji i zatrzymania go w okolicznościach, biorąc pod uwagę, że skutecznie uciekał przed policją i aktywnie nie stosował się do ich rozkazów zatrzymania się. Użycie siły polegało na przytrzymaniu skarżącego na ziemi przez jednego funkcjonariusza, używając jednego kolana do naciskania na jego ciało, podczas gdy drugi funkcjonariusz pomagał, zakładając mu kajdanki. Nie było dowodów wskazujących na to, aby funkcjonariusze użyli przemocy lub nieproporcjonalnej siły podczas zatrzymywania skarżącego. Skarżący zaskarżył decyzję prokuratora do sądu. Decyzja prokuratora o umorzeniu postępowania została potwierdzona na dwóch szczeblach jurysdykcji. W szczególności sąd pierwszej instancji, Sąd Rejonowy w Warnie, zauważył w swoim wyroku z 24 listopada 2014 r., że dwóch funkcjonariuszy zatrzymało skarżącego po długim pościgu samochodowym, gdy próbował uciec, mimo wyraźnych rozkazów w przeciwnym kierunku. Funkcjonariusze mieli na sobie policyjne mundury, które były wyraźnie widoczne i możliwe do zidentyfikowania, i prowadzili samochód policyjny z błyskowymi światłami i syreną podczas pościgu za skarżącym. Nie tylko odmówił zatrzymania się, ale aktywnie unikał schwytania. Co do różnych wersji zdarzeń po tym, sąd uznał, że twierdzenia skarżącego były niespójne i nie poparte dowodami. W konsekwencji sąd nie nadał wagi jego zeznaniom, uznając, że są one niezgodne z resztą dowodów. Sąd drugiej instancji, Sąd Okręgowy w Warnie, utrzymał te ustalenia w mocy w ostatecznym wyroku z 9 stycznia 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177396", "text": "Skarżący zarzucali głównie, że ich dwudziestu jeden krewnych (małżonkowie, dzieci, bracia i wujek) zostało zabitych przez funkcjonariuszy państwowych 5 lutego 2000 r. w osiedlu Nowye Aldy na przedmieściach Groznego (szczegóły w załączniku). Śledztwo w sprawie morderstw zostało wszczęte 5 marca 2000 r. przez groźnieńską prokuraturę miejską. W ciągu lat skarżący lub bliscy członkowie ich rodzin uzyskali status pokrzywdzonego w postępowaniu. Postępowanie to nadal trwa. Z dokumentów wynika, że jedyną skarżącą, która w chwili zdarzeń przebywała w Nowye Aldy, była Olga Soltykhanowa (skarga nr 22304/10); pozostali skarżący przebywali poza dystryktem lub poza Czeczenią z powodu ciężkich walk w poprzedzających miesiącach. Na poparcie swoich twierdzeń skarżący złożyli odpisy aktów zgonu swoich krewnych, odpisy niektórych dokumentów z akt śledztwa karnego, decyzje przyznające im lub ich bliskim krewnym status pokrzywdzonego w postępowaniu karnym, złożone przez nich oświadczenia, zeznania świadków zdarzeń oraz raporty prasowe i organizacji pozarządowych. Kilku skarżących złożyło również dokumenty wydane w 2000 i 2001 r. przez lokalną administrację lub „komitety sąsiedzkie”, potwierdzające, że domy, w których mieszkali, zostały zniszczone lub uszkodzone w 2000 r. Część skarżących skarżyła się, że ich stan zdrowia pogorszył się z powodu stresu i udręki, jakich doświadczyli w następstwie zabójstw w Nowye Aldy, a zwłaszcza w świetle niewystarczającej i bezdusznej reakcji władz na ich sytuację. Okoliczności faktyczne niniejszej sprawy są powiązane ze sprawą Musayev i inni przeciwko Rosji (nr 57941/00 i 2 inne, 26 lipca 2007 r.), o ile skarżący twierdzili, że ich krewni zostali zabici przez te same osoby i w tych samych okolicznościach co krewni skarżących w tamtej sprawie. Skarżący w sprawie Musayev i inni skarżyli się, że jedenastu ich krewnych zostało zabitych przez nieustalonych funkcjonariuszy 5 lutego 2000 r. w Nowye Aldy. Pierwszy skarżący był naocznym świadkiem śmierci swoich siedmiu dalszych krewnych (kuzynów i bratanków). Pozostali skarżący w sprawie Musayev i inni byli bliżej spokrewnieni z ofiarami i byli ich mężami, siostrami lub braćmi. Pierwszy skarżący uzyskał status pokrzywdzonego w krajowym postępowaniu karnym i uczestniczył w tym postępowaniu (patrz Musayev i inni, powyżej cyt., §§ 68, 81, 94). Wydawało się, że w krajowym postępowaniu karnym stopień pokrewieństwa między ofiarami a zmarłymi nie został w pełni ustalony i, jak zauważono w wyroku w sprawie Musayev i inni, nie istniała jedna lista ofiar i osób, którym przyznano status pokrzywdzonego w postępowaniu (tamże, §§ 74, 80, 162). Rząd nie kwestionował statusu pokrzywdzonego pierwszego skarżącego w rozumieniu art. 2 Konwencji. Na podstawie wniosków stron i wniosków wyciągniętych przez Trybunał ustalono, że 5 lutego 2000 r. jedenastu krewnych skarżących zostało zabitych przez funkcjonariuszy państwowych w osiedlu Nowye Aldy na przedmieściach Groznego podczas operacji specjalnej (operacji „zamiatania”) przeprowadzonej, między innymi, przez funkcjonariuszy Oddziału Milicji Specjalnego Przeznaczenia (Отдел милиции особого назначения (ОМОН)) z Petersburga (dalej: petersburski OMON). Zgodnie z dokumentami zbadanymi przez Trybunał, tego dnia w Nowye Aldy zostało zabitych ponad pięćdziesiąt osób przez nieustalonych funkcjonariuszy ubranych w mundury maskujące i używających broni automatycznej, wyposażonych w przenośne radiostacje, transportery opancerzone (BTR) i wojskowe ciężarówki Ural. Ci sami funkcjonariusze również złupili i spalili szereg domów. W kwietniu 2006 r., gdy strony wymieniały uwagi w sprawie Musayev i inni, śledztwo karne nadal trwało. Mimo że akta śledztwa odzwierciedlały pewne próby zidentyfikowania uczestniczących funkcjonariuszy, nie było informacji, by ktoś został oskarżony o te przestępstwa. Trybunał uznał, że władzom nie udało się przeprowadzić skutecznego śledztwa w sprawie zgonów. Ponadto pierwszy skarżący, który był świadkiem śmierci swoich krewnych i sam był trzymany pod lufą broni, został uznany za ofiarę nieludzkiego i poniżającego traktowania, naruszającego art. 3 Konwencji. Na koniec stwierdzono naruszenie art. 13 Konwencji, ponieważ śledztwo karne w sprawie zgonów było nieskuteczne, co czyniło każdy inny środek odwoławczy równie bezcelowym.\n\n5 marca 2000 r. groźnieńska prokuratura miejska wszczęła śledztwo karne nr 12011 w sprawie zabójstwa kilku mieszkańców osiedla Nowye Aldy w Groznym przez „nieustalonych uzbrojonych mężczyzn” na podstawie art. 105 § 2 Kodeksu Karnego (zabójstwo dwóch lub więcej osób z okolicznościami obciążającymi); decyzja odnosiła się również do rabunku mienia mieszkańców. W odpowiedzi na wniosek Trybunału w niniejszej sprawie Rząd złożył odpisy ośmiu tomów dokumentów ze sprawy karnej nr 12011, wytworzonych po wydaniu wyroku w sprawie Musayev i inni. Dokumenty te można podsumować w następujący sposób. Skarżący złożyli wyjaśnienie, że przed wyrokiem w sprawie Musayev i inni w lipcu 2007 r. nie wiedzieli, że inna grupa ofiar złożyła skargę do Trybunału. Złożyli również wyjaśnienie, że przed tą datą nie mieli powodów wątpić w skuteczność krajowego śledztwa, nawet jeśli nie otrzymywali regularnych aktualizacji od prokuratury. Część skarżących odniosła się również do poprzedniego kontaktu z prawnikami, których poinstruowali, aby złożyli skargę do Trybunału w 2005 r., ale jeden z prawników zmarł, a ich polecenia dla innych prawników nie zostały wykonane lub skarżący nie zachowali żadnego pisemnego dowodu tych poleceń. Jak wskazują dokumenty będące w posiadaniu Trybunału, w marcu 2005 r. trzydzieści jeden rodzin ofiar wydarzeń w Aldy wysłało list do Trybunału, wyrażając zamiar złożenia skargi do Trybunału. List ten obejmował co najmniej dziesięciu skarżących w niniejszej sprawie. Sygnatariusze nie złożyli właściwych skarg ani nie podjęli innej drogi dochodzenia tej skargi, co ostatecznie doprowadziło do jej umorzenia. Śmierć jedenastu osób została uznana za naruszenie art. 2 Konwencji w wyroku w sprawie Musayev i inni (powyżej cyt.), a członkowie rodzin pięciu z tych osób są skarżącymi w niniejszej skardze (patrz załącznik). Podczas gdy pierwszy skarżący w sprawie Musayev i inni był kuzynem i bratankiem zmarłych, skarżący w niniejszej grupie są małżonkami, dziećmi i braćmi zmarłych. Skarżący w niniejszej sprawie (lub ich bliscy krewni) uzyskali status pokrzywdzonego w aktach śledztwa karnego nr 12011 w różnych datach między marca 2000 r. a czerwca 2012 r. (patrz załącznik). Ośmiu skarżących zostało przesłuchanych i otrzymało status pokrzywdzonego w marcu i kwietniu 2000 r. Sześciu otrzymało status pokrzywdzonego w kwietniu i maju 2004 r., a jeden w marcu 2005 r. Pozostałych pięciu otrzymało taki status między grudniem 2007 r. a lipcem 2012 r. 19 kwietnia 2004 r. śledczy prokuratury Czeczenii uwzględnił wniosek złożony przez prawnika, pana A. Chamzajewa. Wniosek dotyczył przyznania statusu pokrzywdzonego trzydziestu dwóm osobom. Lista obejmowała czternastu skarżących w niniejszej sprawie, z których dwunastu później otrzymało i kontrasygnowało właściwe decyzje indywidualne, jak wskazano powyżej. Nie ma informacji, aby między kwietniem 2000 r. a grudniem 2007 r. doszło do jakichkolwiek innych czynności procesowych z udziałem skarżących (patrz następny akapit). Śledztwo było zawieszane i wznawiane wielokrotnie (patrz podpunkt 5. Różne czynności procesowe poniżej); 5 grudnia 2007 r. śledztwo zostało wznowione. Od 2008 r. skarżący w niniejszej sprawie oraz w sprawie Musayev i inni i ich bliscy krewni byli regularnie przesłuchiwani w sprawie wydarzeń z 5 lutego 2000 r. Tak więc, w grudniu 2008 r. przesłuchano następujących skarżących: Zoję Musajewą (nr 21200/09), Malikę Ganajewą (nr 30538/09), Rusłana Chadżymuradowa (nr 21194/09), Birland Tasujewą (nr 27064/09), Ibrahima Musajewa (nr 21200/09), Aset Chakimową (nr 32851/09), Osmana Kudozowa (nr 30578/09), Manszurę Sugajpową (nr 27259/09), Birlant Beterachmadową (nr 24693/09), Baret Szamsatową (nr 27159/09), Abulchasana Chajdajewa (nr 30531/09), Alpatu Chirichanową (nr 24700/09), Jachitę Biszajewą (nr 32855/09) i Jachitę Dżabraiłową (nr 32992/09). W listopadzie 2012 r. śledczy przesłuchali Elinę Umarkhadżijewą i Madinę Dżamołdajewą[1] (nr 30538/09); w grudniu 2013 r. przesłuchali Raszyda Gerichanowa (nr 27063/09), Ajsest Musostową (nr 32862/09), Abulchasana Chajdajewa (nr 30531/09) i Birlant Beterachmadową (nr 24693/09). Podczas przesłuchania śledczy poinformowali skarżących o biegłych opiniach sądowych dotyczących ciał, które zostały sporządzone w 2000 r. Skarżący byli również pytani o utratę mienia i proszeni o oszacowanie poniesionych przez nich strat majątkowych. Choć podali pewne szacunki, nie złożono żadnych dokumentów, a wszyscy skarżący oświadczyli, że zamierzają dochodzić odszkodowania majątkowego jako strony cywilne podczas procesu. Dodatkowe przesłuchania skarżących, ich krewnych i innych mieszkańców trwały do 2009 r. i lat następnych. Nowe ofiary wydarzeń były identyfikowane aż do 2014 r., a ich krewnym przyznano status pokrzywdzonego w postępowaniu. Przesłuchania innych mieszkańców trwały do 2014 r., kiedy to otrzymali oni status pokrzywdzonego w postępowaniu, w szczególności w zakresie utraty mienia.\n\n9 lutego 2009 r. pani Birlant Beterachmadowa (skarga nr 24693/09) złożyła skargę do Sądu Rejonowego Staropromysłowskiego w Groznym dotyczącą decyzji z 24 listopada 2008 r. o zawieszeniu śledztwa i niepowodzenia prokuratury w przeprowadzeniu skutecznego śledztwa w sprawie morderstw. 3 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy Staropromysłowski zauważył, że decyzja z 24 listopada 2008 r. została uchylona 15 marca 2009 r. przez Śledczy Komitet Czeczenii i oddalił skargę pani Beterachmadowej. Nie odwołała się od tej decyzji. Decyzja z 10 kwietnia 2006 r. o zawieszeniu śledztwa (i kolejne podobne dokumenty) wskazuje, że w maju 2005 r. śledztwo zidentyfikowało S.B. jako podejrzanego. Został oskarżony o morderstwo z okolicznościami obciążającymi i rozboj. W lutym 2000 r. S.B. był technikiem policji w batalionie saperów petersburskiego OMON-u. Zarzuty stanowiły, że 5 lutego 2000 r. on wraz z trzema innymi nieustalonymi osobami zabił pana Sułtana Dżabraiłowa (męża pani Jachity Dżabraiłowej, skarżącej w sprawie nr 32992/09), strzelając do niego z karabinu maszynowego Kałasznikowa. S.B. został również oskarżony o obrabowanie dwóch innych osób z pieniędzy i biżuterii, A.M. i B.M. W październiku 2005 r. S.B. uciekł na Białoruś, a jego nazwisko zostało wpisane na listę poszukiwanych międzynarodowo. W lutym 2006 r. Sąd Rejonowy Zawodskoj w Groznym orzekł, że S.B. powinien zostać aresztowany. Decyzja z 10 kwietnia 2006 r. stanowi, że śledczy poinformował ofiary o tej decyzji, ale akta sprawy nie zawierają odpowiedniej korespondencji. Odpisy listów złożonych przez strony wskazują, że odpis tej decyzji został wysłany ofiarom 14 listopada 2007 r. W kwietniu 2011 r. śledczy poprosili prokuraturę w Petersburgu o przesłuchanie cywilnej partnerki S.B. w sprawie jego miejsca pobytu. W listopadzie 2012 r. oświadczyła, że nie miała informacji o miejscu pobytu S.B. od 2006 r., choć widziała go w 2008 r. w Petersburgu. W listopadzie 2012 r. śledczy zbadali stronę w serwisie społecznościowym należącą do S.B. i zauważyli, że najnowsze zdjęcia na niej zostały przesłane w 2007 r. W maju 2013 r. śledczy starali się uzyskać dodatkowe informacje o miejscu pobytu S.B. poprzez przesłuchanie jego innych krewnych, zlokalizowanie jego telefonu komórkowego itp. Podczas przesłuchania ofiar i świadków śledczy zebrali dodatkowe informacje o podejrzanych. Tak więc, w lutym 2009 r. pan Ibragim Musajew (skarga nr 21200/09) wskazał na żołnierzy z 245. pułku zmechanizowanego, dowódcę tego pułku i dowódcę 6. kompanii (patrz Musayev i inni, powyżej cyt., § 107) jako możliwych podejrzanych. W kwietniu 2010 r. śledztwo sporządziło listę ponad 170 funkcjonariuszy petersburskiego OMON-u, którzy stacjonowali w Czeczenii w lutym 2000 r. i poprosiło o weryfikację, czy jeden z nich ma tatuaż w kształcie węża na szyi, o którym wspomniał jeden ze świadków. Przeszukano dziesiątki funkcjonariuszy, ale nie zidentyfikowano nikogo z tatuażem w kształcie węża. Podczas przesłuchania w lutym 2011 r. funkcjonariusze w krótkich oświadczeniach potwierdzili, że służyli w Czeczenii w lutym 2000 r., ale nie mieli wiedzy o zabitych cywilach w Nowye Aldy. W kwietniu 2010 r. śledczy wysłali list z prośbą do prokuratora Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego o zidentyfikowanie i przesłuchanie funkcjonariuszy i dowódców 245. pułku zmechanizowanego (patrz Musayev i inni, powyżej cyt., §§ 105-07). List zawierał szczegółowe informacje i pytania dotyczące wydarzeń z 5 lutego 2000 r. i prosił prokuratora o zidentyfikowanie i przesłuchanie osób, które używały znanych znaków wywoławczych, oraz o zidentyfikowanie dowódców operacji. W czerwcu 2010 r. oficer odpowiedniej jednostki wojskowej złożył zeznania jako świadek, że wszystkie szczegóły dotyczące używania sprzętu radiowego i przydziału znaków wywoławczych były przechowywane jako informacje tajne przez pięć lat. W 2011 r. nastąpiło kilka przypomnień, proszących w szczególności o przesłuchanie byłego dowódcy 245. pułku, generała majora S.L. W czerwcu 2010 r. prowadzący śledztwo zwrócił się o podobne informacje do innej jednostki wojskowej (15. pułku zmechanizowanego), w tym o nazwiska dowódców jednostek, które wzięły udział w operacji 5 lutego 2000 r. W szczególności list odnosił się do dowódcy 6. kompanii pułku, który, jak sugerowali śledczy, napisał notatkę pozostawioną przez funkcjonariuszy dla mieszkańców. W maju 2011 r. śledczy poprosili śledczych wojskowych o przedłożenie informacji o dowódcach 245. pułku zmechanizowanego i zadanie im szeregu konkretnych pytań dotyczących wydarzeń z 5 lutego 2000 r. W kwietniu 2011 r. śledczy poprosili śledczego z Petersburga o przeprowadzenie dodatkowych ekspertyz balistycznych 357 broni używanej przez petersburski OMON w lutym 2000 r. W maju 2011 r. prowadzący śledztwo poinformował wojskowego prokuratora Południowego Okręgu Wojskowego, że operacja specjalna 5 lutego 2000 r. na południu Groznego była pod dowództwem pułkownika J.K., szefa sztabu operacyjnego wojsk wewnętrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Przypomniał wojskowym prokuratorom o swoich poprzednich prośbach o zidentyfikowanie i przesłuchanie dowódców tej operacji. Nie wydaje się, aby w tym zakresie osiągnięto jakikolwiek postęp. Podczas dodatkowych przesłuchań w okresie 2009-2013 mieszkańcy byli pytani o szkody w ich mieniu wyrządzone w 2000 r. Wyjaśnili, że wiele domów zostało spalonych przez funkcjonariuszy, a ci, którzy pozostali w dystrykcie, zostali zmuszeni do oddania swojej biżuterii i wartościowych rzeczy w wyniku gróźb. Inni oszacowali wysokość poniesionych strat majątkowych (patrz załącznik). Nikt nie otrzymał statusu pokrzywdzonego w związku z jakimkolwiek przestępstwem przeciwko mieniu i nie żądano od mieszkańców dodatkowych dokumentów. Ofiary oświadczyły, że będą dochodzić odszkodowania w toku procesu karnego jako strony cywilne. 18 stycznia 2014 r. śledczy orzekł, że nie należy wszczynać postępowania karnego w związku z przestępstwami dotyczącymi mienia z powodu przedawnienia karalności tych przestępstw. Nie wydaje się, by od tej decyzji wniesiono odwołanie. W grudniu 2014 r. wydano decyzje przyznające status strony cywilnej w postępowaniu karnym w zakresie roszczeń majątkowych następującym skarżącym: Ajsest Musostowej (nr 32862/090), Birlant Beterachmadowej (nr 24693) i Zoji Musajewej (nr 21200/09). Osman Kudozow (skarga nr 30578/09) złożył dokumenty wskazujące, że dom, za który ubiegał się o odszkodowanie, był własnością M.K., jego siostry. W swoim pisemnym oświadczeniu dla Trybunału stated, że w pewnym momencie M.K. otrzymała odszkodowanie od Państwa za utracone mienie, ale nie złożył żadnych odpowiednich dokumentów.\n\n5 grudnia 2007 r. wznowiono śledztwo w sprawie karnej nr 12011 dotyczącej wydarzeń z 5 lutego 2000 r., o czym odpowiednio poinformowano ofiary. 5 stycznia 2008 r. śledztwo zostało zawieszone. Następnie śledztwo zostało wznowione, ale 18 sierpnia 2008 r. ponownie zawieszone, o czym odpowiednio poinformowano skarżących. Następnie śledztwo zostało wznowione, ale ponownie zawieszone 24 listopada 2008 r. List informujący ofiary o zawieszeniu był datowany na 24 października 2008 r. Wydaje się, że śledztwo zostało ponownie otwarte, a następnie ponownie zawieszone 11 stycznia 2009 r. Następnie zostało otwarte w marcu 2009 r., a 16 kwietnia 2009 r. ponownie zawieszone z powodów podobnych do tych podanych w decyzji z 10 kwietnia 2006 r. (patrz powyższy paragraf 24). 22 marca 2010 r. Śledczy Komitet Czeczenii wydał zarządzenie o utworzeniu grupy śledczej, która miałaby obejmować śledczych z wojskowej prokuratury, w świetle informacji o możliwym zaangażowaniu wojskowych w przestępstwa. W czerwcu 2010 r. śledczy obejrzeli wideo nagrane w Nowye Aldy 9 lutego 2000 r. (patrz Musayev i inni, powyżej cyt., § 25) i sporządzili transkrypcję wideo do akt. W listopadzie 2012 r. śledczy sporządzili tabelę osób zabitych 5 lutego 2000 r., wskazując miejsca ich pochówku, najbliższych krewnych, którym przyznano status pokrzywdzonego w postępowaniu, oraz daty takich decyzji. Tabela zawiera informacje o czterdziestu siedmiu zgonach, w tym o zgonach dwudziestu osób, których dotyczy skarga skarżących w niniejszej sprawie; jedynym wyjątkiem jest Isa Achmadow, urodzony w 1964 r. (brat Ajsest Musostowej, skarga nr 32862/09). Jednocześnie tabela zawiera informacje o śmierci pewnego Isy Achmatowa, urodzonego w 1959 r., w sprawie którego śmierci inna osoba (jego brat) została przesłuchana i otrzymała status pokrzywdzonego w czerwcu 2012 r. W grudniu 2014 r. śledztwo uznało status strony cywilnej trzech skarżących w związku z zniszczeniem i kradzieżą mienia podczas wydarzeń z 5 lutego 2000 r. Nie wydaje się, aby skarżący byli informowani o jakichkolwiek innych rozwojach wypadków, aby o nie zapytali organy śledcze.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178503", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Manisie. 17 sierpnia 1999 r. córka skarżącego, Nesrin Delibaş, poniosła śmierć w wyniku zawalenia się budynku, w którym mieszkała w Düzce, na skutek trzęsienia ziemi (zob. M. Özel i inni przeciwko Turcji, skargi nr 14350/05 i 2 inne, § 16, 17 listopada 2015 r. w celu uzyskania dalszych szczegółów dotyczących tego trzęsienia ziemi). Zgodnie z oficjalnymi zapisami, czternaście innych osób poniosło śmierć w wyniku zawalenia się tego samego budynku. Krótko po incydencie wszczęto postępowanie karne przeciwko wykonawcy (H.E.) i architektowi (S.D.) budynku w sprawie. 27 sierpnia i 31 sierpnia 1999 r. H.E. i S.D. zostali przesłuchani odpowiednio przez policję i prokuratora w Düzce. Zaprzeczyli oni wszystkim zarzutom dotyczącym zawalenia się budynku. Podczas ekspertyzy szczątków budynku 26 sierpnia 1999 r. zauważono pewne problemy z prętami zbrojeniowymi budynku. Zauważono również, że metalowe uchwyty nie zostały prawidłowo przymocowane do belek. Oprócz H.E. i S.D., przeciwko którym już wniesiono zarzuty w związku z zawaleniem się budynku, eksperci zidentyfikowali również udział T.A., inżyniera budownictwa, oraz İ.Ö., szefa służb technicznych Gminy Düzce („Gmina”), w przygotowaniu i autoryzacji odpowiedniego projektu budowlanego. 31 sierpnia 1999 r. policja przesłuchała İ.Ö., szefa służb technicznych Gminy. Zaprzeczył on wszystkim zarzutom dotyczącym zawalenia się budynku. Zgodnie z innym raportem z 7 września 1999 r., ekspertyza zawalonego budynku ujawniła, że granulometria betonu użytego w budynku była bardzo słaba, że beton zawierał bardzo wysoką proporcję otoczaków, że stosunek wody do cementu w mieszance betonowej był nieodpowiedni i spowodował powstanie porów w betonie, oraz że zbrojenie odspoiło się od betonu, ponieważ metalowe uchwyty uległy korozji. 14 września 1999 r. skarżący zwrócił się o przystąpienie do postępowania jako strona cywilna. Dodał, że chce złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko wszystkim osobom zaangażowanym w budowę wadliwego budynku w różnych rolach, w tym urzędnikom państwowym, którzy autoryzowali jego budowę i użytkowanie. 23 września 1999 r. prokurator w Düzce wyłączył śledztwo przeciwko szefowi służb technicznych Gminy (İ.Ö.) z tych przeciwko H.E. i S.D. ze względu na specjalne procedury sądowe, które musiały być zastosowane w zakresie ścigania urzędników służby cywilnej na mocy Ustawy o ściganiu urzędników służby cywilnej i urzędników państwowych (Ustawa nr 4483). 24 września 1999 r. prokuratura w Düzce złożyła akt oskarżenia do Sądu Przysięgłych w Düzce przeciwko H.E. i S.D. w sprawie zgonów spowodowanych zawaleniem się wspomnianego budynku 17 sierpnia 1999 r. Prokurator oskarżył ich o narażenie życia innych na niebezpieczeństwo przez nieostrożność, niedbalstwo lub brak doświadczenia na podstawie art. 383 § 2 tureckiego kodeksu karnego obowiązującego w czasie zajścia (Ustawa nr 765), podkreślając w szczególności usterki konstrukcyjne w budynku zauważone przez ekspertów (zob. paragrafy 7 i 9 powyżej). Na rozprawie w dniu 21 października 1999 r. skarżący zwrócił się o zbadanie wszystkich urzędników gminnych, którzy autoryzowali budowę i użytkowanie budynku, mimo że nie spełniał on odpowiednich przepisów technicznych. W toku postępowania karnego skarżący powtarzał ten wniosek co najmniej dziesięć razy. Zgodnie z opinią biegłych dołączoną do akt sprawy karnej 29 kwietnia 2001 r., następujące osoby ponosiły odpowiedzialność za całą prywatną budowę prowadzoną w granicach gminy: (i) wykonawca, który był odpowiedzialny za realizację projektu zgodnie ze standardami technicznymi i bezpieczeństwa pracy; (ii) inżynier projektu, który był odpowiedzialny za wszystkie aspekty techniczne projektu, w tym za przestrzeganie wszystkich odpowiednich przepisów i regulacji; (iii) przedstawiciel gminy, który był odpowiedzialny za badanie obliczeń i planu przygotowanego przez kierownika projektu, weryfikację zgodności projektu z obowiązującymi przepisami i autoryzowanie projektu; oraz (iv) inspektor ds. realizacji technicznej, który był odpowiedzialny za inspekcję prac budowlanych w imieniu Gminy. Na tej podstawie eksperci stwierdzili, że H.E. i S.D. ponosili odpowiednio 25% i 37,5% odpowiedzialności za zawalenie się budynku. Eksperci stwierdzili jednak, że nie mogą wypowiadać się na temat odpowiedzialności kogokolwiek innego niż dwaj oskarżeni w sprawie (H.E. i S.D.). 21 czerwca 2001 r. Sąd Przysięgłych w Düzce uznał, że ustawowy okres, w którym H.E. i S.D. mogli ponosić odpowiedzialność karną w związku z zawaleniem się budynku, zaczął biec w 1985 r. – kiedy uzyskano ostatnią oficjalną licencję na budynek – i już wygasł w dniu trzęsienia ziemi. Sprawa została w związku z tym umorzona z powodu przedawnienia. Skarżący odwołał się. 21 października 2002 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu pierwszej instancji. Uznał, że termin ustawowy ma być liczony od daty zawalenia się budynku, to jest od 17 sierpnia 1999 r., daty popełnienia czynu w sprawie. 14 sierpnia 2003 r. wniesiono dodatkowy akt oskarżenia przeciwko T.A., inżynierowi budownictwa, który uczestniczył w budowie wspomnianego budynku (zob. paragraf 7 powyżej). W akcie oskarżenia zauważono, że T.A. uzyskał licencje w celu zalegalizowania nielegalnej rozbudowy budynku po jego wybudowaniu. 11 grudnia 2003 r. Sąd Przysięgłych w Düzce uznał H.E., S.D. i T.A. za winnych zarzucanych czynów i skazał każdego z nich na 10 miesięcy więzienia oraz grzywnę, ale zdecydował o zawieszeniu wykonania wyroków na podstawie art. 6 Ustawy o wykonywaniu wyroków (Ustawa nr 647). Skarżący odwołał się od tego wyroku i ponownie zwrócił się o zbadanie odpowiedzialności odpowiednich urzędników gminnych w związku z zawaleniem się budynku. 6 lipca 2004 r. Sąd Najwyższy ponownie uchylił wyrok sądu pierwszej instancji, tym razem ponieważ sąd nie podjął żadnej decyzji w sprawie wniosku skarżącego o przystąpienie do postępowania jako strona cywilna w sprawie następnie wniesionej przeciwko T.A. 5 października 2004 r. Sąd Przysięgłych w Düzce zlecił nową opinię biegłych z Politechniki Yıldız w Stambule. Opinia biegłych opublikowana następnie 21 kwietnia 2005 r. stwierdziła, że wspomniany budynek zawalił się z powodu problemów konstrukcyjnych zauważonych we wcześniejszych opiniach biegłych, a także z powodu jego nielegalnej rozbudowy po wybudowaniu. W raporcie stwierdzono również, że oskarżeni wspólnie ponosili 75% odpowiedzialności za zawalenie się budynku. Pozostałe 25% odpowiedzialności spoczywało na urzędnikach Gminy z powodu ich niedopatrzenia w należytej inspekcji budynku przed wydaniem niezbędnych pozwoleń na użytkowanie. 7 czerwca 2005 r. Sąd Przysięgłych w Düzce uznał H.E., S.D. i T.A. za winnych zarzucanych czynów i skazał każdego z nich, ponownie, na 10 miesięcy więzienia oraz grzywnę. Wykonanie wyroków zostało zawieszone na mocy art. 51 § 1 nowego Kodeksu Karnego (Ustawa nr 5237). Powołując się na ustalenia późniejszej opinii biegłych dotyczące odpowiedzialności urzędników gminnych za zawalenie się budynku, sąd zdecydował również, że przeciwko odpowiednim urzędnikom należy złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury w Düzce. Oskarżony H.E. złożył apelację od tego wyroku. 5 grudnia 2005 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok po raz trzeci. Uznał, że sąd przysięgłych nie ocenił sprawy w świetle nowego Kodeksu Karnego (Ustawa nr 5237), który wszedł w życie 1 czerwca 2005 r. 21 lutego 2007 r. Sąd Przysięgłych w Düzce zdecydował o umorzeniu postępowania karnego wobec wszystkich trzech oskarżonych, ponieważ ściganie za czyn w sprawie stało się przedawnione. 23 października 2007 r. Sąd Najwyższy uznał po pierwsze, że decyzja sądu pierwszej instancji, w zakresie w jakim dotyczyła S.E. i T.A., jest nieważna, ponieważ wcześniejszy wyrok z 7 czerwca 2005 r. stał się już prawomocny w ich zakresie, ponieważ nie złożyli oni odwołania. Następnie podtrzymał decyzję o umorzeniu postępowania tylko w odniesieniu do H.E. 16 sierpnia 2000 r. skarżący wraz z żoną i drugą córką wszczął postępowanie odszkodowawcze przed Sądem Administracyjnym w Sakarya przeciwko Ministerstwu Robót Publicznych i Osadnictwa (Bayındırlık ve İskan Bakanlığı), urzędowi gubernatora w Düzce i Gminie Düzce, w związku ze śmiercią ich córki Nesrin Delibaş. Skarżący i jego żona każdy dochodził kwoty 2 000 tureckich lir (TRY) z tytułu szkody majątkowej oraz 1 000 TRY z tytułu szkody niemajątkowej. Ich córka dochodziła kwoty 500 TRY wyłącznie z tytułu szkody niemajątkowej. 29 grudnia 2005 r. Sąd Administracyjny w Sakarya zlecił opinię biegłych w celu określenia odpowiedzialności administracji za zawalenie się budynku. W odniesieniu do ustaleń w raportach dołączonych do akt sprawy karnej, eksperci zauważyli, że jakość betonu użytego w budowie oraz pewnych elementów konstrukcyjnych budynku była poniżej wymaganej normy. Budynek został ponadto nielegalnie rozbudowany po jego wybudowaniu. Urzędnicy gminy nie dokonali należytej inspekcji budynku podczas fazy budowy ani przed wydaniem niezbędnego pozwolenia na jego użytkowanie. Nie przeprowadzili również badania gruntu w obszarze i nie zidentyfikowali potencjalnych „stref katastrofy” w przypadku trzęsienia ziemi, w celu ograniczenia wysokości budynków w takich obszarach. Eksperci doszli do wniosku, że w świetle takich zaniedbań Gmina ponosiła 50% odpowiedzialności za zawalenie się wspomnianego budynku. Z drugiej strony stwierdzono, że dwaj inni pozwani nie byli winni. Powołując się na tę opinię biegłych, 27 czerwca 2007 r. Sąd Administracyjny w Sakarya częściowo uwzględnił roszczenia skarżącego przeciwko Gminie i przyznał mu 1 000 TRY z tytułu szkody niemajątkowej zgodnie z jego wnioskiem, plus odsetki. Przyznał również jego żonie i córce odpowiednio 1 000 TRY i 500 TRY z tytułu szkody niemajątkowej. Odrzucił ich roszczenia dotyczące szkody majątkowej jako bezzasadne. 14 września 2007 r. skarżący i jego rodzina otrzymali łącznie 11 371,80 TRY (około 6 455 euro (EUR) w czasie zajścia) od Gminy jako odszkodowanie. W międzyczasie Gmina odwołała się od wyroku Sądu Administracyjnego w Sakarya. 23 maja 2012 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok sądu administracyjnego niższej instancji.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178747", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1971 i 1997 roku i mieszkają w Sankt Petersburgu. Są to samotna matka i jej syn. W 1995 roku pierwsza skarżąca i jej matka wyjechały z Uzbekistanu do Rosji i osiadły w Sankt Petersburgu. Otrzymały status „przymusowych migrantów” na początkowy okres pięciu lat. W 1997 roku urodził się drugi skarżący. W 1998 roku Federalna Służba Migracyjna („FMS”) przydzieliła skarżącym oraz matce pierwszej skarżącej pokój w trzypokojowym mieszkaniu. Z matką pierwszej skarżącej zawarto umowę najmu społecznego. W październiku 2000 roku FMS przedłużyła status przymusowego migranta pierwszej skarżącej i jej matki do 2 czerwca 2001 roku. W lipcu 2001 roku drugi skarżący został zarejestrowany jako zamieszkujący w pokoju. 8 listopada 2001 roku FMS pozbawiła pierwszą skarżącą statusu przymusowego migranta z powodu nieubiegania się w odpowiednim czasie o jego przedłużenie. Zdaniem pierwszej skarżącej, nie została poinformowana o tej decyzji do 2003 roku. W 2002 roku pierwsza skarżąca została wykreślona z umowy najmu społecznego z powodu utraty statusu przymusowego migranta. 17 lutego i 16 kwietnia 2003 roku pierwsza skarżąca zwróciła się do FMS z wnioskiem o przywrócenie jej statusu przymusowego migranta. 20 lutego i 8 maja 2003 roku FMS odpowiednio utrzymała w mocy swoją decyzję z 8 listopada 2001 roku i oddaliła wniosek pierwszej skarżącej. W lutym 2009 roku matka pierwszej skarżącej zmarła. W lipcu 2009 roku FMS nakazała skarżącym opróżnienie pokoju. Skarżący nie opróżnili pokoju i nadal w nim zamieszkiwali. W grudniu 2009 roku skarżący zostali wpisani na listę oczekujących na mieszkanie socjalne. 19 stycznia 2010 roku skarżąca złożyła do FMS nowy wniosek o przywrócenie statusu przymusowego migranta. 25 stycznia 2010 roku FMS utrzymała w mocy decyzję z 8 listopada 2001 roku. Pierwsza skarżąca zdecydowała się zaskarżyć tę decyzję do sądu. 3 listopada 2010 roku Sąd Rejonowy w rejonie primorskim w Sankt Petersburgu uznał, że decyzja z 25 stycznia 2010 roku była niezgodna z prawem i musi zostać uchylona. W szczególności sąd uznał, że pierwsza skarżąca miała ważne powody dla niedotrzymania terminu ubiegania się o przedłużenie statusu przymusowego migranta. Sąd nakazał FMS przedłużenie statusu migranta pierwszej skarżącej. 25 stycznia 2011 roku Sąd Miejski w Sankt Petersburgu uchylił decyzję z 3 listopada 2010 roku i oddalił skargę pierwszej skarżącej na decyzję FMS z 25 stycznia 2010 roku. Sąd uznał w szczególności, że w okresie od 2003 do 2010 roku pierwsza skarżąca nie próbowała zaskarżyć odmów FMS z 8 listopada 2001 roku, 20 lutego i 8 maja 2003 roku dotyczących przywrócenia jej statusu przymusowego migranta, co wskazywało na to, że straciła zainteresowanie posiadaniem tego statusu. W swojej skardze pierwsza skarżąca kwestionowała decyzję z 25 stycznia 2010 roku, a zatem bez znaczenia było, czy miała ważne powody dla niedotrzymania terminu ubiegania się o przedłużenie statusu. Sąd uznał, że decyzja z 25 stycznia 2010 roku była oparta na art. 5 ust. 4 Federalnej Ustawy o Przymusowych Migrantach, która przewidywała, że przedłużenie statusu przymusowego migranta może być udzielone wyłącznie na ich wniosek (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne poniżej). W związku z tym nie było podstaw do uznania tej decyzji za niezgodną z prawem. W 2011 roku FMS wszczęła postępowanie sądowe przeciwko skarżącym, domagając się ich eksmisji z pokoju. Władze lokalne sprzeciwiły się eksmisji, ponieważ pokój był jedynym lokalem dostępnym dla drugiego skarżącego. Skarżący podali, że ich eksmisja naruszyłaby Artykuł 8 Konwencji, ponieważ nie była konieczna w społeczeństwie demokratycznym. Mowa o pokoju był ich jedynym miejscem zamieszkania. Od 2009 roku znajdowali się na liście oczekujących na mieszkanie socjalne. Pierwsza skarżąca była samotną matką, której dochód był niewystarczający na zakup mieszkania. 15 maja 2012 roku Sąd Rejonowy w rejonie primorskim w Sankt Petersburgu nakazał eksmisję skarżących z ich pokoju bez zapewnienia żadnego alternatywnego zakwaterowania. W szczególności Sąd Rejonowy orzekł następująco:\n„... Panyushkina M.S. [pierwsza skarżąca] utraciła status przymusowego migranta w 2001 roku, jej małoletni syn nigdy nie posiadał takiego statusu, a zatem sąd dochodzi do wniosku, że pozwani bezprawnie zajmują sporne mieszkanie i powinni zostać eksmitowani bez zapewnienia jakiegokolwiek alternatywnego zakwaterowania ...”\nSkarżący wnieśli apelację od wyroku eksmicyjnego, podnosząc, że ich eksmisja jest nieproporcjonalna, ponieważ sąd nie wziął pod uwagę ich argumentów. 4 października 2012 roku Sąd Miejski w Sankt Petersburgu utrzymał wyrok eksmicyjny w mocy. W szczególności Sąd Miejski orzekł następująco:\n„... Niemożliwe jest uwzględnienie argumentów przedstawionych przez Panyushkinę M.S. [pierwszą skarżącą] w uzasadnieniu apelacji, z których wynika, że eksmisja ze spornego mieszkania bez zapewnienia alternatywnego zakwaterowania jest naruszeniem ich [skarżących] praw mieszkaniowych, ponieważ nie posiadają żadnego innego mieszkania. Zasoby mieszkaniowe przeznaczone do zapewnienia przymusowym migrantom tymczasowego zakwaterowania służą ściśle określonemu celowi – zapewnieniu mieszkania osobom prawnie uznanym za przymusowych migrantów i członkom ich rodzin; utrata lub pozbawienie statusu przymusowego migranta pociąga za sobą utratę prawa do zamieszkania w mieszkaniu, rozwiązanie umowy najmu społecznego i obowiązek opróżnienia zajmowanego lokalu ...”\nSkarżący nie wniesili skargi kasacyjnej od powyższych decyzji. 22 listopada 2012 roku komornik wszczął postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku eksmicyjnego. Skarżącym dano pięć dni na dobrowolne wykonanie wyroku z 15 maja 2012 roku. 13 maja 2013 roku pierwsza skarżąca zwróciła się do administracji rejonu primorskiego w Sankt Petersburgu o zapewnienie jej alternatywnego zakwaterowania. 12 sierpnia 2013 roku administracja rejonu primorskiego w Sankt Petersburgu zawarła z pierwszą skarżącą umowę o bezpłatne użytkowanie mieszkania socjalnego na okres jednego roku. Rząd przedstawił, że skarżący mieli możliwość złożenia wniosku o przedłużenie tej umowy. Nie poprosili jednak o przedłużenie umowy po upływie okresu początkowego. Skarżący złożyli wyjaśnienie, że nie było możliwe zawnioskowanie o jakiekolwiek przedłużenie umowy. 12 września 2013 roku skarżący opróżnili sporny pokój w wykonaniu wyroku eksmicyjnego z 15 maja 2012 roku. 11 marca 2015 roku postępowanie egzekucyjne zostało umorzone z powodu dobrowolnego opróżnienia pokoju przez skarżących. Od 15 marca 2016 roku drugi skarżący jest zarejestrowany jako zamieszkujący w mieszkaniu należącym do jego ojca i babci ze strony ojca. Pierwsza skarżąca wynajmowała obecnie dla siebie i syna pokój w mieszkaniu współdzielonym na własny koszt. Jej wynajmujący nie zarejestrował jej pod adresem wynajmowanego pokoju. Złożyła wyjaśnienie, że poprosiła byłego męża o zarejestrowanie drugiego skarżącego w jego mieszkaniu z konieczności, ponieważ brak rejestracji narażał go na codzienne trudności. Jednakże de facto drugi skarżący nadal mieszkał z pierwszą skarżącą. Zgodnie z informacją dostarczoną przez Rząd, w 2016 roku administracja rejonu primorskiego w Sankt Petersburgu przygotowała projekt zarządzenia w sprawie skreślenia drugiego skarżącego z listy osób uprawnionych do mieszkania socjalnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178748", "text": "Pani Damani Kaimova, pani Maryam Moldyyevna Kaimova i pani Zarina Tamiyevna Maskhurova urodziły się odpowiednio 16 lutego 1953 r., 13 stycznia 2005 r. i 18 września 1981 r. Mieszkają w Republice Czeczeńskiej. Pierwsza skarżąca jest matką, druga skarżąca jest córką, a trzecia skarżąca jest wdową po zmarłym panu Kaimowie. 23 września 2006 r. pan Kaimov został aresztowany za członkostwo w nielegalnej organizacji wojskowej w Republice Czeczeńskiej. Pozostawał w areszcie przez cały czas trwania śledztwa i procesu. 1 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy w Achkhoi-Martan w Republice Czeczeńskiej uznał go za winnego zarzutów dotyczących organizacji wojskowej i nielegalnego nabycia broni. Został skazany na dwa i pół roku pozbawienia wolności. W międzyczasie postawiono mu zarzuty usiłowania zabójstwa funkcjonariuszy organów ścigania, wytwarzania domowej roboty materiału wybuchowego oraz innych przestępstw. Został uznany za winnego postawionych zarzutów przez Sąd Najwyższy Republiki Czeczeńskiej 28 października 2008 r. i skazany na sześć i pół roku pozbawienia wolności. Przed aresztowaniem u pana Kaimova zdiagnozowano gruźlicę, z powodu której otrzymywał leczenie ambulatoryjne w szpitalu lokalnym. Przy przyjęciu do aresztu śledczego pan Kaimov poinformował władze więzienne o swoim przebiegu gruźlicy. Prześwietlenie klatki piersiowej w styczniu 2007 r. ujawniło objawy tej choroby. Zalecono standardowe leczenie lekami pierwszego rzutu. Na początku 2009 r. pan Kaimov został wysłany do odbycia kary w Republice Tatarstanu. W marcu 2009 r. został przyjęty do więziennego zakładu medycznego nr 1 w Niżniekamsku, gdzie jego gruźlica została wyleczona, co potwierdziła komisja lekarska 7 czerwca 2009 r. 2 października 2009 r. pan Kaimov został wypisany z więziennego zakładu medycznego do aresztu śledczego nr IZ-16/2 w Kazaniu. Krótko potem jego stan zdrowia pogorszył się. 28 października 2009 r. władze więzienne zarządziły jego przyjęcie do więziennego zakładu medycznego nr 2 w Kazaniu („szpital więzienny”), gdzie u pana Kaimova zdiagnozowano gruźlicę prawego płuca na etapie niszczenia tkanki. Zalecono leczenie lekami drugiego rzutu. W lutym i marcu 2010 r. lekarze stwierdzili postęp choroby. W tamtym czasie pan Kaimov zaczął odkrztuszać krew. Zmodyfikowane intensywne leczenie opanowało jego stan. 14 kwietnia 2010 r., w odpowiedzi na „nieodpowiedzialny stosunek pana Kaimowa do leczenia”, lekarz rozmawiał z nim o znaczeniu regularnego przyjmowania leków. 22 kwietnia i 1 maja 2010 r. lekarz ponownie rozmawiał z nim na ten temat. Pod koniec maja 2010 r. pierwsza skarżąca odwiedziła syna. Pan Kaimov był w złym stanie zdrowia. Twierdził, że nie otrzymywał żadnego leczenia i że „personel medyczny [nie] poświęcał absolutnie żadnej uwagi jego stanowi”. 22 kwietnia, 31 maja i 8 czerwca 2010 r. lekarz odpowiedzialny za leczenie pana Kaimowa ponownie zapisał w dokumentacji medycznej, że pacjent nie przyjmuje leków zgodnie z zaleceniami i nalegał, aby stosował się do instrukcji medycznych. Dokumentacja medyczna nie została podpisana przez pana Kaimowa. Do połowy czerwca 2010 r. stan pana Kaimowa stał się ciężki. Nie był już w stanie wstać z łóżka. 24 czerwca 2010 r. współwięzień z aresztu śledczego podobno poinformował pierwszą skarżącą, że stan jej syna stał się bardzo ciężki i że nie otrzymuje on żadnej opieki medycznej. Cztery dni później pan K., prawnik współpracujący z Russian Justice Initiative, przeprowadził wywiad z panem Kaimowem w szpitalu więziennym. Powiedział, że nie otrzymał leków, ponieważ szpital więzienny ich nie posiadał. Zarząd szpitala więziennego odmówił przyjęcia paczek z lekami dla aresztowanych. Pan Kaimov zmarł 1 lipca 2010 r. na niewydolność serca spowodowaną gruźlicą. Pierwsza skarżąca nie wyraziła zgody na przeprowadzenie sekcji zwłok. Według rządu organy śledcze przeprowadziły dochodzenie karne w sprawie okoliczności śmierci pana Kaimowa, które zakończyło się decyzją z 21 lipca 2010 r. o odmowie wszczęcia postępowania karnego. 22 listopada 2010 r. pan K. zwrócił się do szefa Komitetu Śledczego Republiki Tatarstanu o zbadanie okoliczności śmierci pana Kaimowa. Zaznaczył, że aresztowany skarżył się na brak leczenia w areszcie. Do wniosku załączono kopię protokołu rozmowy z 28 czerwca 2010 r. Organy śledcze przesłuchały pana K., który potwierdził swoje zeznania, oraz panią I., kierowniczkę oddziału gruźliczego odpowiedzialną za leczenie pana Kaimowa w 2009 i 2010 r. Lekarz oświadczyła, że pacjent otrzymywał leczenie przeciwgruźlicze do końca maja 2010 r., kiedy to odmówił przyjmowania jakichkolwiek leków. 6 grudnia 2010 r., powołując się na zeznania pani I., organy śledcze uznały, że nie było oznak zaniedbania ze strony władz medycznych. Zdecydowały o odmowie wszczęcia postępowania karnego. Trzy tygodnie później przełożony śledczy uchylił tę decyzję, zauważając, że śledztwo nie było wyczerpujące, w szczególności dlatego, że nie zebrano dokumentacji medycznej. Śledczy ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego 5 stycznia 2011 r. Decyzja ta została uchylona przez przełożony organ 15 marca 2011 r. z powodu braku niezbędnych czynności śledczych, w związku z nieusunięciem przez śledczego uchybień już zidentyfikowanych w poprzednich decyzjach kontrolnych. Dwanaście dni po uchyleniu swojej poprzedniej decyzji śledczy ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego, opierając nową decyzję na tych samych dowodach i argumentach co wcześniej. W międzyczasie pan K. złożył nowe zawiadomienie o przestępstwie do Centralnego Międzyrejonowego Wydziału Komitetu Śledczego w Republice Tatarstanu. Wezwano władze do weryfikacji, czy domniemana bierność władz medycznych stanowiła pozbawienie opieki medycznej, co jest przestępstwem zgodnie z rosyjskim Kodeksem Karnym. 10 maja 2011 r. sprawa została przekazana do komisariatu policji rejonu Promyszlennego w Kazaniu. Policjant-śledczy przesłuchał specjalistę od gruźlicy, który leczył pana Kaimowa, oraz pielęgniarkę więzienną. Jednogłośnie oświadczyli, że pacjent odmówił leczenia. 29 maja 2011 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego. Opierając się na powyższych zeznaniach i historii choroby pana Kaimowa, uznał, że śmierć tegoż wynikła z jego własnej lekkomyślnej decyzji o nieprzyjmowaniu przepisanych leków oraz że władze medyczne podjęły wszystkie rozsądne kroki, aby przekonać go do wznowienia leczenia. Pierwsza skarżąca odwołała się od decyzji z 29 maja 2011 r. Jej odwołanie zostało oddalone, w ostatniej instancji, przez Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu 11 października 2011 r. Sądy uznały, że śledztwo w sprawie śmierci pana Kaimowa było wyczerpujące i wszechstronne. Decyzja o odmowie wszczęcia postępowania karnego była oparta na zbadaniu dokumentacji medycznej i zeznaniach licznych świadków, w tym personelu medycznego szpitala więziennego. Sądy potwierdziły wniosek śledczego, że pan Kaimov odmówił leczenia i nie stosował się do zaleceń personelu medycznego. Sądy zauważyły również, że pierwsza skarżąca była świadoma zachowania pana Kaimowa i nie składała w tamtym czasie żadnych skarg na jakość leczenia. Po przekazaniu skargi rządowi rosyjskiemu poinformowali, że 13 i 26 lutego 2015 r. decyzje z 27 marca i 29 maja 2011 r. zostały odpowiednio uchylone przez przełożonych urzędników i zarządzono dodatkowe czynności śledcze. W szczególności miała zostać przeprowadzona ekspertyza medyczna. Zgodnie z korespondencją skarżących z 3 lipca 2015 r., dochodzenie karne było w toku. Nie ma dalszych informacji o wyniku.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178947", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Nalczyku, w Republice Inguszetii. Jest praktykującym prawnikiem. 10 października 2006 r. skarżący podróżował taksówką zbiorową z Nalczyka do Groznego w Czeczenii. Około godziny 13:00 funkcjonariusz policji zatrzymał pojazd na administracyjnej granicy inguszecko-czeczeńskiej i przystąpił do sprawdzania dokumentów tożsamości pasażerów. Odkrył, że podpis skarżącego w paszporcie został złożony czerwonym atramentem i poinformował go, że zostanie oskarżony o wykroczenie administracyjne na podstawie art. 19.15 Kodeksu o wykroczeniach administracyjnych za używanie nieważnego dokumentu tożsamości. Skarżący wniósł sprzeciw, twierdząc, że niewłaściwy rodzaj atramentu nie unieważnia jego paszportu. Policja najpierw zawiozła skarżącego samochodem na komisariat policji w Goragorsku (ТОМ пос. Горагорск), gdzie inspektor poinformował go, że jest „tymczasowo zatrzymany w celu sporządzenia protokołu”. Gdy protokół został sporządzony o godzinie 15:15, inny funkcjonariusz policji zabrał skarżącego, ponownie radiowozem, z Goragorska do rejonowego komisariatu policji w Nadterecznym (ОДЧ Надтереченского района). Funkcjonariusz operacyjny ustalił jego tożsamość, zweryfikował dokumenty i zwolnił go o godzinie 17:10. Komendant posterunku później oświadczył, że skarżący „podziękował mu za szybkie zwolnienie”. Skarżący poprosił nadzorującego prokuratora o zbadanie, czy policja nadużyła swoich uprawnień, zatrzymując go. Prokuratura Rejonowa w Nadterecznym wydała kilka decyzji o odmowie wszczęcia postępowania karnego. Jedna z nich została uchylona przez Sąd Rejonowy w Nadterecznym w dniu 13 lipca 2007 r. z następujących powodów:\n„Kwestia, czy zatrzymanie administracyjne pana Timiszewa było konieczne, nie została wyjaśniona. Zgodnie z art. 27.3 ust. 1 Kodeksu o wykroczeniach administracyjnych, zatrzymanie administracyjne może być zastosowane w wyjątkowych okolicznościach, jeśli jest to niezbędne do szybkiego i prawidłowego rozpatrzenia domniemanego wykroczenia administracyjnego. Decyzja ... o odmowie wszczęcia postępowania karnego wskazuje, że protokół o wykroczeniu administracyjnym ... został sporządzony i przesłany do miejsca zamieszkania [pana Timiszewa]. W tych okolicznościach sąd nie widzi podstaw do zatrzymania administracyjnego pana Timiszewa.” Kolejne decyzje o odmowie wszczęcia postępowania karnego stwierdzały zamiennie, że niemożliwe było ustalenie czasu zatrzymania skarżącego, ponieważ nie został on odnotowany w żadnych dokumentach, że skarżący został zatrzymany za nieposłuszeństwo wobec poleceń policji, że był w rzeczywistości wolny po godzinie 15:15, ale poprosił o zawiezienie do biura w Nadterecznym, aby złożyć tam skargę, a policja zapewniła mu bezpieczny przejazd. Za każdym razem prokurator wnioskował, że policja nie popełniła żadnego przestępstwa podlegającego ściganiu. 27 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy w Nadterecznym wskazał na szereg poważnych uchybień w śledztwie. Sąd zauważył, że nie ustalono, dlaczego protokół o wykroczeniu administracyjnym nie mógł zostać sporządzony na punkcie kontrolnym i dlaczego uznano za konieczne odprowadzenie skarżącego do Goragorska. Pozostawało niejasne, co stało się z protokołem: śledczy nie uzyskał listu przewodowego ani żadnych informacji o wyniku postępowania. Śledczy nie zapytał, dlaczego protokół konwojowania wymagany na podstawie art. 27.2 ust. 3 Kodeksu lub protokół zatrzymania wymagany na podstawie art. 27.4 Kodeksu nie został sporządzony. Nie ustalił również, jakie „wyjątkowe okoliczności” w rozumieniu art. 27.3 ust. 1 uzasadniały zatrzymanie skarżącego oraz o której godzinie skarżący w rzeczywistości opuścił komisariat policji w Nadterecznym. Sąd nie został przekonany, że skarżący poprosił policję, by zawieźli go do biura w Nadterecznym w celu złożenia skargi. Uznał to za niewiarygodne, że policja zapewniła samochód i konwój, aby pomóc mu złożyć skargę na ich postępowanie. Nawet zakładając, że rzeczywiście chciał złożyć skargę, śledczy nie ustalił, co się z nią stało lub, alternatywnie, dlaczego jej nie napisał, lub dlaczego pojechał tam osobiście zamiast wysłać ją pocztą z Goragorska. Oświadczenia funkcjonariuszy policji, którzy stwierdzili, że skarżący został „zwolniony”, również wskazywały na fakt, że został zawieziony do biura w Nadterecznym wbrew jego woli. Wreszcie sąd skrytykował założenie śledczego, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne. Sąd zauważył, że zgodnie z Wytycznymi dotyczącymi wydawania paszportów (zarządzenie nr 605 z 15 września 1997 r.), naczelnik wydziału paszportów powinien był poprosić posiadacza paszportu o podpisanie paszportu specjalnym atramentem. Odpowiedzialność za niewłaściwy rodzaj atramentu powinna spoczywać na urzędniku, który odstąpił od Wytycznych, a nie na skarżącym. 9 kwietnia 2009 r. śledczy wydał kolejną decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego. Była ona podobna w treści do poprzednich i nie odnosiła się do kwestii budzących wątpliwości wskazanych w wyroku Sądu Rejonowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178962", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Hamburgu. Jest bratem zmarłego Y.C., również obywatela Gambii, który urodził się w 1987 roku i w 2004 roku ubiegał się o azyl w Austrii. 4 kwietnia 2005 roku Krajowy Sąd Karny w Wiedniu (Straflandesgericht) uznał Y.C. za winnego handlu narkotykami i skazał go na siedem miesięcy pozbawienia wolności. Y.C. rozpoczął odbywanie kary w Zakładzie Karnym Wiedeń-Josefstadt (Strafvollzugsanstalt). 2 maja 2005 roku został przeniesiony do więzienia w Linzu. 18 kwietnia 2005 roku Wiedeńska Dyrekcja Federalnej Policji (Bundespolizeidirektion) oddaliła wniosek Y.C. o azyl i nakazała jego wydalenie do Gambii. Odwołanie złożone przez Y.C. zostało oddalone przez Federalny Urząd ds. Azylu (Bundesasylamt) w Wiedniu 6 czerwca 2005 roku. Nie odwołał się on od tej decyzji, która stała się prawomocna 5 lipca 2005 roku. 8 września 2005 roku Linczańska Dyrekcja Federalnej Policji wydała zarządzenie o umieszczeniu Y.C. w areszcie w celu wydalenia. 12 września 2005 roku Y.C. został warunkowo zwolniony z więzienia i bezpośrednio przeniesiony do centrum zatrzymania policji w Linzu (Polizeianhaltezentrum – dalej „centrum zatrzymania”). Przy przyjęciu do centrum zatrzymania Y.C. został zbadany przez lekarza policji (Polizeiarzt), który stwierdził, że stan ogólny Y.C. jest dobry i jest on zdolny do przebywania w areszcie. Jego waga wynosiła 76,5 kg, a wzrost 170 cm. Komunikacja między władzami a Y.C. odbywała się w języku angielskim. 26 września 2005 roku lekarz policji, przeprowadzając rutynowe badanie, któremu muszą podlegać wszyscy zatrzymani w dwutygodniowych odstępach, ponownie odnotował, że stan zdrowia Y.C. jest dobry i zapisał jego wagę jako 70 kg. 27 września 2005 roku Y.C. rozpoczął strajk głodowy. 28 września 2005 roku poinformował o tym władze. Przedstawiciele Stowarzyszenia Praw Człowieka w Austrii (Verein Menschenrechte Österreich), organizacji pozarządowej (NGO), która doradzała mu już od dnia przyjęcia do centrum zatrzymania, przybyli, aby z nim porozmawiać. Tego samego dnia Y.C. poddano wstępnemu badaniu w związku ze strajkiem głodowym (Hungerstreik-Eingangsuntersuchung). Y.C. otrzymał ulotkę informacyjną o strajkach głodowych (w języku angielskim) oraz został ustnie poinformowany przez lekarza sądowego o możliwych konsekwencjach strajku głodowego. Wypełniono medyczny protokół strajku głodowego (Hungerstreikprotokoll), w którym jego stan zdrowia został opisany następująco:\n„Układ mięśniowy w dobrym, wytrenowanym stanie, wyraźne mięśnie ramion, mięśnie brzucha jak u kogoś kto uprawia sporty, wygląda na żywotnego, ogólnie”. W protokole strajku głodowego odnotowano, że na początku strajku Y.C. ważył 67 kg. Na tej podstawie „krytyczna waga” Y.C. została obliczona na 54 kg (patrz punkt 64 poniżej). Pod nagłówkiem „podane powody strajku głodowego” odnotowano, że Y.C. „bezwzględnie chciał zostać przeniesiony z powrotem do celi nr 36”. Został umieszczony w innej celi, ponieważ on i jego współwięźniowie rzekomo próbowali uciec z celi nr 36. Następnie przeprowadzano codzienne kontrole zdrowia Y.C., podczas których sprawdzano jego wagę, mierzono ciśnienie krwi i poziom nasycenia tlenem. Do 1 października 2005 roku nie wykryto żadnych nieprawidłowości. 2 października 2005 roku lekarz sądowy odnotował, że język Y.C. był lekko suchy, a 3 października 2005 roku, że jego wargi były „spierzchnięte” (borkig). Ponadto w formularzu strajku głodowego pojawiały się sporadyczne uwagi, że Y.C. opierał się badaniu i „symulował” (simuliert) – na przykład „udawał upadek”, „odmawiał poddania się badaniu”, „musiał być niesiony przez innych zatrzymanych” oraz „w sposób demonstracyjny przechylał się z [swojego] krzesła”. Po zbadaniu Y.C. rankiem 4 października 2005 roku dr F.G., prowadzący lekarz policji, odnotował następujące informacje:\n„Symuluje osłabienie, musi być fizycznie podtrzymywany przez dwóch zatrzymanych – dlatego nie można sprawdzić wagi. Język suchy, wargi spierzchnięte. Wnoszę o ocenę medyczną przez specjalistę. Ewentualnie badanie krwi, jonogram”. 4 października 2005 roku o godzinie 9:30 Y.C. został przewieziony do Szpitala Klinicznego w Linzu (Allgemeines Krankenhaus) w celu zbadania i oceny, czy jest wystarczająco silny, aby nadal przebywać w areszcie. Ponieważ Y.C. stawiał opór podczas badania i kopnął pielęgniarkę, jego ręce i nogi musiały zostać skuto kajdankami przez policjantów, którzy go eskortowali. Zgodnie z raportem sporządzonym przez leczącego lekarza 4 października 2005 roku, „nie było możliwe ocenienie przyjmowania płynów”, „komunikacja [była] utrudniona”, ponieważ Y.C. nie mówił po niemiecku, miał „spierzchnięte wargi” i stale miał „zamknięte oczy”, ale „chodzenie [było] możliwe przy [wsparciu]”. Szpital zauważył również, że jeśli jego stan ogólny się pogorszy, będzie musiał zostać karmiony siłowo i przewieziony na oddział psychiatryczny, ponieważ „co jakiś czas wyprowadzał się”. Pobranie krwi do badania było trudne i ryzykowne; mimo to, przy wsparciu dwóch policjantów, którzy unieruchomili Y.C. na krześle w gabinecie badawczym, lekarzowi udało się pobrać niewielką ilość krwi. Po konsultacji z lekarzem nadrzędnym, leczący lekarz formalnie potwierdził zdolność Y.C. do przebywania w areszcie i zapisał numer telefonu lekarza policji, aby skontaktować się z nim po uzyskaniu wyników badania krwi. Następnie Y.C. został przewieziony z powrotem do centrum zatrzymania i około godziny 11:00 umieszczono go samotnie w celi bezpieczeństwa (Sicherheitszelle) z powodu jego zachowania w szpitalu. Jego kajdanki zostały zdjęte. W celi bezpieczeństwa nie było punktu czerpania wody, ale Y.C. mógł w każdej chwili poprosić o butelkę wody. Policjant sprawdzał stan Y.C. co piętnaście do trzydziestu minut. O godzinie 12:30 Y.C., który leżał na łóżku, zareagował na obecność policjanta przez podniesienie głowy. Gdy policjant sprawdził go ponownie o godzinie 12:50, nie oddychał już i nie miał pulsu. O godzinie 13:20 został uznany za zmarłego przez lekarza ratunkowego, który został natychmiast wezwany na miejsce. Przypuszczalna godzina śmierci to 12:40. Jego waga została zapisana jako 59 kg. O godzinie 13:42 uzyskano wyniki badań krwi z badania szpitalnego (patrz punkt 17 powyżej). Wskazywały one, że Y.C. był odwodniony i że powinien zostać nawodniony dożylnie oraz umieszczony na oddziale intensywnej terapii. W raporcie z 5 października 2005 roku lekarz ze szpitala odnotował, że Y.C. był niechętny do współpracy podczas badania. Pobranie próbki krwi było niemal niemożliwe, ponieważ pacjent stawiał silny opór. W tamtym momencie nic nie wskazywało na to, że stan fizyczny Y.C. może stać się zagrażający życiu. W oświadczeniu złożonym 14 października 2005 roku lekarz opisał Y.C. jako wcale nie słabego, raczej jako fizycznie silnego, który stale stawiał opór leczeniu z całą siłą (nach Leibeskräften), używając całego swojego ciała i kopiąc nogami. Po zbadaniu języka, pulsu, oddechu, bicia serca i skóry zaobserwował spierzchnięte wargi Y.C., ale nie widział żadnych innych typowych oznak odwodnienia ani innych nieprawidłowości. Stwierdził dalej, że nawet jako doświadczony lekarz oddziału ratunkowego, szybki i śmiertelny rozwój sytuacji Y.C. nie był przez niego w ogóle do przewidzenia. 4 października 2005 roku, w dniu śmierci Y.C., Prokuratura w Linzu (Staatsanwaltschaft – dalej „prokurator”) wszczęła śledztwo karne przeciwko „nieznanym sprawcom” i zwróciła się do Krajowego Sądu w Linzu (Landesgericht) o przeprowadzenie śledztwa sądowego. Sędzia śledczy zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok przez zaprzysiężonego i sądowo certyfikowanego biegłego (beeideter und gerichtlich zertifizierter Sachverständiger); sekcja została przeprowadzona 5 października 2005 roku. Tego samego dnia sędzia śledczy, w odpowiedzi na wniosek prokuratora, wydał decyzję o zajęciu próbek krwi pobranych od Y.C. wraz z odpowiednim raportem z badania. 5 października 2005 roku Linczańska Dyrekcja Federalnej Policji złożyła szczegółowy raport dotyczący okoliczności śmierci Y.C. 6 października 2005 roku prokurator zwrócił się do Biura Spraw Wewnętrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Büro für interne Angelegenheiten des Bundesministeriums für Inneres – dalej „OIA”) o przeprowadzenie dochodzenia. Wniosek obejmował przeprowadzenie rozmów z: dwoma policjantami, którzy eskortowali Y.C. do szpitala w dniu jego śmierci; lekarzem policji, który badał Y.C. w tym dniu; lekarzem w Szpitalu Klinicznym w Linzu, który badał Y.C.; policjantami, którzy sprawdzali stan Y.C., gdy był umieszczony w celi bezpieczeństwa; oraz współwięźniem Y.C. 12 października 2005 roku prokurator dołączył do akt sprawy notatkę dotyczącą rozmowy telefonicznej między nim a dr H., biegłym, który przeprowadził sekcję zwłok, w sprawie wstępnych wyników tej sekcji. Następnie OIA przeprowadziło dochodzenie w służbie medycznej centrum zatrzymania, zabezpieczyło dokumenty z centrum zatrzymania i sporządziło pisemne zapisy z wymaganych rozmów (patrz punkt 22 powyżej). Raport OIA został złożony u prokuratora 18 października 2005 roku. 24 października 2005 roku sędzia śledczy uwzględnił wniosek prokuratora o włączenie do akt sprawy wyników dochodzenia do tej daty, a także o uzyskanie historii medycznej Y.C. z centrum zatrzymania i przesłanie tych dokumentów biegłemu dr H. Postanowiono również, aby waga używana do ważenia Y.C. w centrum zatrzymania została zajęta i wysłana do badania technicznego. 5 listopada 2005 roku OIA złożyło raport zawierający wyniki dodatkowego dochodzenia. 1 grudnia 2005 roku, po otrzymaniu wszystkich odpowiednich dokumentów od OIA, Austriacka Rada Doradcza ds. Praw Człowieka (Menschenrechtsbeirat – dalej „Rada Doradcza” – niezależny organ monitorujący utworzony w 1999 roku przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych) wydała raport w sprawie śmierci Y.C. W tym raporcie Rada Doradcza uznała kilka kwestii za problematyczne: to, że Y.C. po wizycie w Szpitalu Klinicznym w Linzu 4 października 2005 roku był dalej monitorowany tylko przez policjantów, a nie przez personel medyczny; że podczas wizyty w szpitalu nie był obecny tłumacz; że próbka krwi została pobrana od Y.C. wbrew jego woli; oraz że obliczenie krytycznej wagi Y.C. było wątpliwe. Kwestie możliwego odwodnienia Y.C. i posiadania cech sierpowatokrwinkowości nie zostały poruszone w raporcie, ponieważ został on sporządzony przed dostarczeniem końcowego raportu z sekcji przez dr H. (patrz punkt 30 poniżej). 12 grudnia 2005 roku skarżący, reprezentowany przez pełnomocnika, przystąpił do postępowania karnego jako strona prywatna. Postanowieniem z 14 grudnia 2005 roku sędzia śledczy wezwał biegłego do złożenia raportu. 4 stycznia 2006 roku dr H., biegły medycyny sądowej, który przeprowadził sekcję zwłok, złożył do Krajowego Sądu w Linzu swój końcowy raport z sekcji (datowany na 5 października 2005 roku), a także opinię biegłego w sprawie śmierci Y.C. Oświadczył w raporcie z sekcji, że ciało Y.C. nie wykazywało oznak „znacznego ostrego niedożywienia”, ani nie było oznak „klasycznego odwodnienia”. W bardziej szczegółowej opinii biegłego dr H. stwierdził, że ciało Y.C. nie wykazywało oznak żadnych obrażeń; zatem wykluczono śmierć spowodowaną użyciem siły. Y.C. był szczupły, ale nie wyglądał na niedożywionego. Jego ciało ważyło 59,3 kg; wzrost wynosił 171 cm. Żadnych typowych zewnętrznych oznak odwodnienia nie było widocznych, z wyjątkiem lekko spierzchniętych warg. Wyniki wewnętrznego badania odnotowały zagęszczenie krwi, co wskazywało na możliwe zmiany w krwi, gdy Y.C. był jeszcze żywy, spowodowane brakiem nawodnienia. Dr H. zauważył, że sam strajk głodowy nie może prowadzić do zagęszczenia krwi, pod warunkiem spożywania wystarczającej ilości płynów. Jeśli chodzi o strajk głodowy, dr H. stwierdził, że prawdopodobnie Y.C. nie jadł stałego pokarmu przez kilka dni, ale mało prawdopodobne jest, aby prowadził długotrwały całkowity strajk głodowy, ponieważ jelito grube było wciąż wypełnione obfitą ilością stolca na całej długości. Dr H. stwierdził dalej, że ani wygląd zewnętrzny Y.C., ani raporty medyczne sporządzone do 4 października 2005 roku nie wskazywały na sytuację zagrażającą życiu, mimo że nastąpiła znaczna redukcja wagi. Raczej bardziej prawdopodobne było, że zaburzenie układu elektrolitowego zaczęło się w okresie kilku dni, co wskazywały wyniki badania krwi przeprowadzonego przez Szpital Kliniczny w Linzu 4 października 2005 roku. Pośmiertne badanie krwi Y.C. (przeprowadzone w trakcie sekcji) wykazało, że był nosicielem cech sierpowatokrwinkowości (Sichelzellanlage). Dr H. wyjaśnił, że sierpowatokrwinkowość (Sichelzellenkrankheit) jest dziedziczną chorobą czerwonych krwinek; podczas gdy czerwone krwinki (zawierające normalną hemoglobinę) mają kształt dysku, hemoglobina sierpowata może tworzyć sztywne pręty wewnątrz komórki, zmieniając ją w kształt sierpa. Dr H. dodał, że choroba jest rzadka wśród białej populacji, występując głównie u czarnoskórych. W przeciwieństwie do osób cierpiących na sierpowatokrwinkowość, w krwi Y.C. cecha ta występowała w postaci heterozygotycznej, dlatego choroba pozostała niewykryta za jego życia. W przypadkach takich jak Y.C. objawy sierpowatokrwinkowości ujawniały się tylko wtedy, gdy istniały dalsze szkodliwe czynniki zewnętrzne, takie jak odwodnienie lub brak tlenu. Dr H. concluded that the cause of Y.C.’s death had been dehydration, combined with the fact that he had been a carrier of sickle cell trait, which had caused a shift in the electrolyte system and had ultimately caused his heart to stop beating. Dr H. stwierdził, że przyczyną śmierci Y.C. było odwodnienie w połączeniu z faktem, że był nosicielem cech sierpowatokrwinkowości, co spowodowało zaburzenie układu elektrolitowego i ostatecznie zatrzymanie pracy serca. Ani władze, ani sam Y.C. nie wiedzieli, że był nosicielem cech sierpowatokrwinkowości. Dr H. stwierdził, że śmierci Y.C. można było zapobić tylko wtedy, gdyby został wcześniej przebadany pod kątem cech sierpowatokrwinkowości lub gdyby wiedział, że jest ich nosicielem. Jednak protokół strajku głodowego nie wskazywał na żadną konieczność przeprowadzenia badania krwi w tym zakresie. Wyniki badań ze szpitala w dniu śmierci Y.C. dałyby powód do dalszych badań. Wyniki te zostały jednak uzyskane dopiero po śmierci Y.C. 12 października 2005 roku prokurator sporządził notatkę w aktach karnych (Aktenvermerk) dotyczącą rozmowy z dr H. Lekarz wyraził opinię, że z perspektywy czasu nadzwyczaj agresywne zachowanie Y.C. w szpitalu w dniu jego śmierci przypominało stan majaczeniowy spowodowany zaawansowanym odwodnieniem i wynikającym z tego rozpadem krwinek. 13 stycznia 2006 roku prokurator zdecydował o umorzeniu śledztwa karnego w sprawie śmierci Y.C., ponieważ nie znaleziono wystarczających dowodów uzasadniających wszczęcie postępowania karnego. Skarżącego poinformowano, że ma prawo zwrócić się do Izby Radców (Ratskammer) Krajowego Sądu w Linzu o przeprowadzenie śledztwa wstępnego. Poinformowano go jednak, że będzie musiał ponieść pełne koszty postępowania karnego, jeśli Izba Radców uwzględni jego wniosek, ale postępowanie nie zakończy się wyrokiem skazującym. Decyzja ta została doręczona pełnomocnikowi skarżącego 19 stycznia 2006 roku. Skarżący nie wnosił o wszczęcie śledztwa wstępnego. 2 marca 2006 roku skarżący złożył decyzję z 13 lutego 2006 roku wydaną przez Niezależny Senat Administracyjny Górnej Austrii (Unabhänigiger Verwaltungssenat Oberösterreich – dalej „IAP”) (patrz punkt 46 poniżej) u prokuratora i poprosił go o dalsze dochodzenie. 13 marca 2006 roku prokurator odpowiedział, że złożone dokumenty zostały mu już udostępnione, ale nie mogą zmienić jego oceny wyników postępowania uzyskanych do tej pory, ponieważ każdy aspekt pytania prawnego, na które należy odpowiedzieć, został już wyjaśniony w raporcie z sekcji dr H. i jego obszernej opinii biegłego. 15 listopada 2005 roku skarżący zwrócił się do IAP o sprawdzenie legalności zatrzymania Y.C. (Schubhaftbeschwerde) i jednocześnie złożył skargę na warunki jego zatrzymania (Maßnahmenbeschwerde). Złożył w szczególności wniosek, że Y.C. nie powinien był nadal przebywać w areszcie, ponieważ nie był już zdolny do przebywania w areszcie z powodu swojego strajku głodowego. Jeśli chodzi o warunki zatrzymania Y.C., złożył wniosek, że leczenie medyczne Y.C. nie było zgodne z art. 10 ust. 1 Rozporządzenia w sprawie zatrzymania (Anhalteordnung – patrz punkt 59 poniżej). Ponadto twierdził, że jego brat został umieszczony w celi bezpieczeństwa, bez dostępu do wody, w dniu swojej śmierci, w sprzeczności z art. 5 ust. 5 Rozporządzenia w sprawie zatrzymania. 13 lutego 2006 roku właściwy członek IAP przeprowadził rozprawę, podczas której przesłuchał jako świadków skarżącego, współwięźnia Y.C., jednego z lekarzy policji, którzy badali Y.C. podczas jego strajku głodowego, oraz policjantów odpowiedzialnych za badanie zatrzymanych w dniu śmierci Y.C. Były współwięzień Y.C., H.C., zeznał, że wspólnie rozpoczęli strajk głodowy, aby protestować przeciwko czasowi trwania ich zatrzymania, i że nie byli traktowani poprawnie przez policjantów; nie sprecyzował jednak, w jaki sposób to traktowanie było niepoprawne. Powiedział, że nie pamięta dokładnego dnia, w którym rozpoczęli strajk głodowy, ale przez dwanaście dni nie jedli ani nie pili niczego. H.C. zeznał, że miał wrażenie, że Y.C. był „strasznie słaby” podczas trzech dni przed jego śmiercią. Zgodnie z zeznaniami pracowników NGO Stowarzyszenie Praw Człowieka w Austrii, którzy odwiedzali Y.C. kilka razy, Y.C. nie podnosił żadnych zarzutów dotyczących złego traktowania podczas ich wizyt. W rzeczywistości, z wyjątkiem jego byłego współwięźnia, wszyscy inni świadkowie, którzy mieli kontakt z Y.C. aż do jego śmierci, zeznali również podczas rozprawy przed IAP, że nie wyglądał na chorego lub słabego, ale że przeciwnie, nawet w dniu śmierci wyglądał na atletycznego i silnego; co zostało potwierdzone przez zdjęcia jego martwego ciała i opis w raporcie z sekcji dr H. (patrz punkt 30 powyżej). Jeden z lekarzy policji, dr F.G., złożył zeznania dotyczące m.in. powodu, dla którego obliczanie krytycznej wagi zatrzymanego na strajku głodowym opierało się na jego wadze na początku strajku głodowego, a nie na wadze zarejestrowanej przy przyjęciu do centrum zatrzymania. Stwierdził, że zatrzymani zazwyczaj nieco tracą na wadze podczas zatrzymania, ale możliwe jest również, że przybierają na wadze. Przyznał, że nie sprawdził nawet początkowej wagi Y.C., ponieważ 65,5 kg zarejestrowane w dniu po ogłoszeniu przez Y.C. strajku głodowego stanowiło w zasadzie normalną wagę, biorąc pod uwagę jego wzrost. Dr F.G. stwierdził ponadto, że 3 października 2005 roku Y.C. wszedł do gabinetu badawczego bez wsparcia. Dzień później Y.C. wykazał oznaki odwodnienia i przyszedł do gabinetu badawczego wspierany przez dwóch policjantów. Dr F.G. stwierdził, że odpowiednio zlecił jego zbadanie w szpitalu. H., policjant, który eskortował Y.C. do szpitala i z powrotem w dniu jego śmierci, stwierdził, że powodem umieszczenia Y.C. w izolacji było to – po zachowaniu Y.C. w szpitalu – że on i drugi odpowiedzialny oficer obawiali się, że Y.C. może skrzywdzić siebie lub innych. H. potwierdził, że w celi bezpieczeństwa nie było punktu czerpania wody, ale Y.C. mógł w każdej chwili poprosić o butelkę wody, dzwoniąc dzwonkiem. B., policjant odpowiedzialny za sprawdzanie stanu Y.C., gdy był przetrzymywany w celi bezpieczeństwa, stwierdził, że otrzymał rozkaz, aby robić to co piętnaście do trzydziestu minut. Podczas kontroli musiał upewnić się, że zatrzymany reaguje, gdy się do niego mówi. Gdy B. sprawdzał Y.C. o godzinie 12:30, ten ostatni poruszył głową. Przy następnej kontroli o godzinie 12:50 nie wykazał żadnej reakcji i został następnie uznany za zmarłego przez lekarza ratunkowego, który został natychmiast wezwany na miejsce. Podczas rozprawy przed IAP w dniu 13 lutego 2006 roku skarżący przedstawił niedatowane i niepodpisane trójstronicowe oświadczenie dr W.G., którego zatrudnił sam i który był lekarzem ogólnym w Linzu specjalizującym się w medycynie żywieniowej. Dr W.G., który nie badał ciała Y.C., oparł swój raport na raporcie z sekcji i opinii biegłego wydanej przez dr H., raporcie OIA (patrz punkt 24 powyżej) oraz raporcie Szpitala Klinicznego w Linzu i doszedł do następującego wniosku. 12 września 2005 roku, w dniu, w którym Y.C. został zatrzymany w celu wydalenia, ważył 76,5 kg. 28 września 2005 roku, w dniu, w którym Y.C. ogłosił, że jest na strajku głodowym, ważył tylko 67 kg. Lekarz policji popełnił błąd, przyjmując tę ostatnią wagę za normalną wagę Y.C. w celu obliczenia jego krytycznej masy ciała. Lekarz nie wziął pod uwagę faktu, że Y.C. stracił już 9,5 kg między 12 a 28 września 2005 roku, co oznaczało, że Y.C. musiał już rozpocząć strajk głodowy przed oficjalnym ogłoszeniem go. Od 28 września do dnia śmierci 4 października 2005 roku Y.C. stracił kolejne 8 kg masy ciała. Jednak lekarz użył wagi Y.C. z 28 września (mianowicie 67 kg) jako punktu wyjścia i ustalił jego krytyczną wagę na 54 kg, co w opinii dr W.G. było błędne. Lekarz policji powinien był oprzeć swoje obliczenia na wadze, jaką Y.C. miał przy przyjeździe do centrum zatrzymania. Gdyby tak zrobił, poprawna waga krytyczna zostałaby ustalona na 67 kg minus 10%. Zamiast tego Y.C. w chwili śmierci stracił już około 18% swojej wagi w płynach. Dla osoby dorosłej utrata nawet 10% płynów stanowi sytuację zagrażającą życiu. Dr W.G. założył, że Y.C. zmarł na skutek odwodnienia wynikającego z błędnego obliczenia jego masy ciała. Nie odniósł się do pytania, jaką rolę w jego śmierci odegrały obecne w jego krwi cechy sierpowatokrwinkowości, ani nie podał żadnego naukowego źródła dla swoich obliczeń. Opinia dr W.G. nie została później poparta przez żadnego z oficjalnych biegłych. Skarżący zwrócił się do IAP o przesłuchanie drugiego lekarza policji pełniącego dyżur w centrum zatrzymania w dniu śmierci Y.C. oraz o uzyskanie innej opinii biegłego w celu obalenia opinii biegłego wydanej przez dr H. (patrz punkty 30-33 powyżej). IAP odrzucił te wnioski. IAP na koniec rozprawy w dniu 13 lutego 2006 roku orzekł, że zatrzymanie Y.C. w oczekiwaniu na wydalenie było niezgodne z prawem i że warunki zatrzymania podczas jego strajku głodowego naruszyły prawo Y.C. do ochrony przed nieludzkim traktowaniem, gwarantowane w art. 3 Konwencji. Jeśli chodzi o przyczynę śmierci Y.C., IAP powtórzył ustalenia raportu z sekcji i dołączonej do niego opinii biegłego (patrz punkty 30-33 powyżej). IAP argumentował, że władze państwowe nie wypełniły swojej roli gwaranta praw skarżącego wynikających z art. 3 i 5 Konwencji. Uznał, że biorąc pod uwagę częstotliwość występowania sierpowatokrwinkowości wśród ludności Afryki Subsaharyjskiej, Państwo było zobowiązane do zaoferowania testu na sierpowatokrwinkowość wszystkim zatrzymanym z tego konkretnego regionu geograficznego, a w szczególności tym będącym na strajku głodowym. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odwołało się od tej decyzji. 30 sierpnia 2007 roku Sąd Administracyjny uchylił decyzję IAP. Uznał, że skarżący nie miał legitymacji procesowej w zakresie wniosku o sprawdzenie legalności zatrzymania jego brata, ponieważ prawa z art. 5 Konwencji nie są przenaszalne na inne osoby. W związku z tym IAP nie miał uprawnień do wydania decyzji w tym zakresie. Jeśli chodzi o skargę z art. 3 Konwencji, uznał, że sam fakt, że dana osoba jest zatrzymana, nie nakłada na Państwo obowiązku podejmowania środków (potrzeby których nie były koniecznie do przewidzenia) ze względu na predyspozycje genetyczne tej osoby bez wyraźnego wybuchu choroby u tej osoby. Ponadto stwierdził, że IAP nie przestrzegał pewnych wymogów proceduralnych, dlatego Sąd Administracyjny przekazał sprawę z powrotem do IAP. 1 kwietnia 2008 roku skarżący złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącą powyższego wyroku Sądu Administracyjnego; została ona zarejestrowana jako sprawa Ceesay przeciwko Austrii (nr 17208/08). W następstwie IAP zdecydował o zawieszeniu nowego postępowania do czasu wydania przez Trybunał orzeczenia w tej sprawie. 21 maja 2010 roku Trybunał uznał skargę nr 17208/08 za niedopuszczalną na podstawie art. 35 ust. 1 i 4 Konwencji, ponieważ postępowanie wciąż było w toku przed IAP, a skargi złożone przez skarżącego do Trybunału były zatem przedwczesne. IAP wznowił postępowanie i 11 czerwca 2010 roku ponownie wydał decyzję stwierdzającą naruszenie art. 3 Konwencji w zakresie warunków zatrzymania Y.C. Istotnie powtórzył uzasadnienie zawarte w poprzedniej decyzji, wyjaśniając, że postępowanie nie miało na celu zidentyfikowania osoby, którą można by obwiniać o śmierć Y.C., ale zidentyfikowanie błędów inherentnych w systemie zatrzymania – w szczególności braku standaryzowanego testu na sierpowatokrwinkowość dla określonych grup wysokiego ryzyka i braku jasnych instrukcji dla personelu centrum zatrzymania dotyczących zatrzymanych na strajku głodowym. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ponownie złożyło skargę, argumentując, że istniały wystarczające zasady i instrukcje dotyczące traktowania zatrzymanych. W niniejszej sprawie nie było żadnych oznak, że Y.C. cierpiał na sierpowatokrwinkowość. Nawet szpitale nie przeprowadzały standaryzowanych testów pod kątem tej anomalii krwi, gdy nie było konkretnego podejrzenia w tym zakresie. Dodało, że śmierć Y.C. skłoniła jednak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych do wydania dyrektywy dla władz centrów zatrzymania, instruującej je, aby (i) informować zatrzymanych będących na strajku głodowym i należących do grupy wysokiego ryzyka o możliwych konsekwencjach sierpowatokrwinkowości oraz (ii) przeprowadzać niezbędne testy. 20 października 2011 roku Sąd Administracyjny ponownie uchylił decyzję IAP. Przypomniał IAP, że jest związany wykładnią prawną wyrażoną przez Sąd Administracyjny w poprzednim wyroku dotyczącym obowiązków Państwa wynikających z art. 3 Konwencji wobec zatrzymanych (patrz punkt 48 powyżej). Ponadto zasugerował, aby IAP zleciło sporządzenie opinii biegłego w celu ustalenia, czy obniżony stan psychiczny i fizyczny Y.C. powinien dać powód do zbadania możliwości, że cierpiał na sierpowatokrwinkowość, i czy odpowiednie leczenie medyczne od tego momentu mogło zapobiec śmierci Y.C. W trakcie nowej rundy postępowania IAP zleciło sporządzenie opinii biegłego, co sugerował Sąd Administracyjny. W raporcie datowanym na 19 maja 2012 roku, a także podczas rozprawy w dniu 21 czerwca 2012 roku, rzeczoznawca w question, dr L., potwierdził, że zgodnie z jego ustaleniami Y.C. był nosicielem cech sierpowatokrwinkowości. Dodał, że dotyczy to 30% populacji krajów Afryki Subsaharyjskiej, takich jak Gambia (skąd pochodził Y.C.), i że ta cecha służy jako ochrona przed malarią. Fakt, że dana osoba jest nosicielem cech sierpowatokrwinkowości, nie oznacza, że jest chora lub ma krótszą oczekiwaną długość życia. Będzie jednak ona narażona na wyższe ryzyko śmierci w przypadku podejmowania wyczerpujących działań (anstrengungsassoziierte Todesfälle), a cecha ta może również powodować szybkie odwodnienie w przypadku zmniejszonego spożycia płynów. Dr L. wyjaśnił, że sierpowatokrwinkowość można wykryć tylko poprzez analizę próbek krwi, ale potrzeba takiej analizy nigdy nie była wyraźnie wskazana w przypadku Y.C., nawet w świetle jego obniżonego stanu psychicznego i fizycznego. Skarżący złożył to samo niepodpisane oświadczenie, które złożył już podczas rozprawy w dniu 13 lutego 2006 roku (patrz punkt 44 powyżej). Nie złożył żadnych dalszych wniosków. Gdy biegły dr L. był pytany przez IAP dotyczące obliczenia krytycznej wagi Y.C., stwierdził, że jest skłonny uwierzyć, że waga Y.C. została obliczona poprawnie, ale że obliczenie to zostało błędnie zapisane. Jego zdaniem mało prawdopodobne jest, aby Y.C. mógł stracić 9 kg w ciągu szesnastodniowego strajku głodowego. 13 lipca 2012 roku IAP oddalił skargę skarżącego na warunki zatrzymania Y.C., opierając swoją decyzję na ustaleniu zawartym w opinii biegłego dr L. (patrz punkt 54 powyżej), że potrzeba analizy krwi Y.C. pod kątem cech sierpowatokrwinkowości nie była wskazana. Powtórzył, że zgodnie z wykładnią prawną Sądu Administracyjnego, której jest związany, Państwo nie miało obowiązku podejmowania środków, których potrzeba nie była do przewidzenia w przypadku osoby ze względu na pewną predyspozycję genetyczną bez wyraźnego wybuchu choroby u tej osoby. W związku z tym zachowanie władz nie stanowiło naruszenia art. 3. Skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego, która została oddalona 22 listopada 2013 roku. 25 kwietnia 2014 roku skarżący wniósł skargę do Sądu Administracyjnego, który, powołując się na swoje decyzje z 30 sierpnia 2007 roku i 20 października 2011 roku, ją oddalił. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 16 maja 2014 roku.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178941", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i jest osadzony w Diyarbakırze. 8 marca 1995 r. skarżący został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem przynależności do Hizbullah, nielegalnej organizacji. Prawo skarżącego do dostępu do adwokata było ograniczone w trakcie zatrzymania przez policję na mocy obecnie już nieobowiązującej ustawy nr 3842. Tego samego dnia został zbadany przez lekarza na własne życzenie. Lekarz odnotował w dokumencie policyjnym, że na ciele skarżącego nie ma śladów przemocy fizycznej. 16 marca 1995 r. skarżący wziął udział w „konfrontacji z oświadczeniami (ifadeli yüzleştirme tutanağı)” z innymi oskarżonymi i, w nieobecności adwokata, wskazał pewne osoby jako członków wspomnianej organizacji oraz przyznał się do popełnienia morderstwa. 26 marca 1995 r. skarżący wziął również udział w odtworzeniu przebiegu zdarzeń (olay ve yer gösterme), w trakcie którego, w nieobecności adwokata, przyznał się do dokonania podpalenia. 29 marca 1995 r. skarżący był przesłuchiwany przez funkcjonariuszy policji w nieobecności adwokata. W swoim zeznaniu skarżący szczegółowo opisał swoje zaangażowanie w działalność Hizbullah. 5 kwietnia 1995 r. skarżący został doprowadzony odpowiednio do prokuratora i sędziego śledczego, ponownie w nieobecności adwokata. Przed prokuratorem i sędzią śledczym skarżący zaprzeczył swoim zeznaniom złożonym na policji, twierdząc, że został poddany torturom. Sędzia śledczy zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. Tego samego dnia, przed złożeniem zeznań, został zbadany przez lekarza na wniosek policji. Lekarz odnotował w dokumencie policyjnym, że na ciele skarżącego nie ma śladów przemocy fizycznej. 12 kwietnia 1995 r. został zbadany przez lekarza na własne życzenie, twierdząc, że został poddany torturom podczas zatrzymania przez policję. Lekarz stwierdził, że na ciele skarżącego nie ma śladów przemocy fizycznej. 2 maja 1995 r. skarżący złożył zeznania jako skarżący przed prokuratorem i oświadczył, że został poddany różnym formom tortur, w tym biciu, porażeniom prądem, zawiązywaniu oczu, polewaniu zimną wodą oraz zmuszaniu do rozebrania się do naga. 23 maja 1995 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakırze wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu oraz kilku innym osobom. Skarżącemu zarzucono prowadzenie działalności mającej na celu oderwanie części terytorium narodowego, co jest zagrożone karą zgodnie z art. 125 dawnego Kodeksu karnego. 19 października 1995 r. przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie. Na mocy ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., opublikowanej w Dzienniku Urzędowym 30 czerwca 2004 r., Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane. Sprawa przeciwko skarżącemu została przekazana do Sądu Okręgowego w Diyarbakırze. 31 marca 2005 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakırze uznał skarżącego za winnego usiłowania podważenia porządku konstytucyjnego, zagrożonego w art. 146 § 1 dawnego Kodeksu karnego, i wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wolności. 11 grudnia 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z 31 marca 2005 r. w zakresie niektórych oskarżonych, w tym skarżącego, i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Diyarbakırze. 9 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakırze ponownie uznał skarżącego za winnego usiłowania podważenia porządku konstytucyjnego, zagrożonego w art. 146 § 1 dawnego Kodeksu karnego, i wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wolności. 19 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178942", "text": "Skarżący jest firmą budowlaną, która została założona w 2003 roku i ma swoją siedzibę w Mersin. W 2005 roku, po uzyskaniu zezwolenia na prowadzenie kopalni, skarżący otworzył kopalnię na działce o powierzchni 8700 m², która była jego własnością. W trakcie prowadzenia działalności górniczej, 31 stycznia 2006 r. komisja kontrolna podległa administracji prowincji Mersin przeprowadziła inspekcję. W następstwie komisja sporządziła raport, w którym zaproponowała, aby nakazać skarżącemu zapłatę 131 250 tureckich lir (TRY)[1] za wydobywanie znacznych ilości piasku na sąsiednich działkach o powierzchni 5000 m², poza obszarem objętym zezwoleniem. 8 marca 2006 r. administracja prowincji Tarsus poinformowała skarżącego, że zdecydowała o nałożeniu proponowanej kary administracyjnej na mocy art. 19 Rozporządzenia dotyczącego kopalń grupy A (A Grubu Madenlerle İlgili Uygulama Yönetmeliği). 8 lutego 2006 r. prezes spółki skarżącej, Ü.T., złożył zawiadomienie do prokuratury w Mersin, stwierdzając, że jeden z kontrolerów w komisji, M.A.L., powiedział mu, że kara została początkowo wyliczona na 500 000 TRY i że on zmniejszył tę kwotę. Ü.T. twierdził, że M.A.L. poprosił go o zapłatę 10 000 TRY w zamian i groził zamknięciem jego kopalni, jeśli odmówi. Wskazał, że M.A.L. działał wspólnie z pewnym F.G., urzędnikiem w administracji prowincji. W zeznaniach złożonych na policji 9 lutego 2006 r. Ü.T. szczegółowo opisał swoje rozmowy z M.A.L. Zauważył między innymi, że po inspekcji komisji kontrolnej przeprowadził kolejną inspekcję z urzędnikiem Dyrekcji Rejestru Gruntów i wyliczył, że naruszył granice sąsiednich działek jedynie o 400 metrów. Wyjaśnił również, że działał jako tajny współpracownik zgodnie z wytycznymi prokuratora, aby schwytać sprawców na gorącym uczynku. W związku z tym policja przekazała mu 10 000 TRY i zanotowała numery seryjne banknotów. Oświadczył, że zgodnie z instrukcjami M.A.L. i F.G., przekazał pieniądze osobie trzeciej, która przyjęła je w imieniu pozostałych dwóch. Następnie, 16 lutego 2006 r., prokurator w Mersin wydał akt oskarżenia przeciwko M.A.L. i F.G., oskarżając ich o wymuszenie. 13 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Mersin uznał dwóch urzędników za winnych stawianych im zarzutów. Postępowanie odwoławcze w zakresie tego wyroku pozostawało w toku przed Sądem Najwyższym na dzień września 2017 r. W międzyczasie, 17 kwietnia 2006 r., skarżący wniósł sprzeciw do Sądu Rejonowego w Tarsus i zwrócił się o wstrzymanie wykonania kary. Poinformował sąd o toczącym się postępowaniu karnym przeciwko niektórym zaangażowanym urzędnikom, w którym byli oskarżeni o wymuszenie. W kolejnym piśmie z dnia 5 czerwca 2006 r. skarżący zwrócił się również do sądu o przeprowadzenie rozprawy, przeprowadzenie wizji lokalnej oraz przesłuchanie jego świadków w celu lepszej oceny wiarygodności raportu z inspekcji, na podstawie którego nałożono karę. 13 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy w Tarsus oddalił wnioski skarżącego o przeprowadzenie rozprawy i wizji lokalnej, nie podając powodów swojej decyzji. Opierając się na raporcie z inspekcji sporządzonym 31 stycznia 2006 r., sąd oddalił sprzeciw skarżącego. Skarżący zaskarżył tę decyzję, argumentując, że kara została nałożona na niego niezgodnie z prawem i że Sąd Rejonowy nie dokonał odpowiedniej oceny sprawy, ponieważ nie przeprowadził rozprawy. Ponownie zwrócił uwagę sądu na postępowanie karne przeciwko zaangażowanym urzędnikom. 10 lipca 2006 r. Sąd Okręgowy w Tarsus oddalił sprzeciw skarżącego bez przeprowadzenia rozprawy. 7 marca 2008 r. administracja zajęła działkę, na której skarżący prowadził działalność górniczą, z powodu nieuiszczenia przez niego kary administracyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178750", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Dublinie, w Irlandii. W 2004 roku ożenił się z obywatelką Słowacji i małżonkowie osiedlili się w Irlandii. Ich dwoje dzieci, urodzonych w 2006 i 2008 roku, posiada obywatelstwo irlandzkie. 6 stycznia 2011 roku matka wyjechała z dziećmi na Słowację i od tego czasu nie powróciły do Irlandii. 31 stycznia 2011 roku skarżący wszczął postępowanie przed sądami słowackimi o powrót dzieci do Irlandii na podstawie rozporządzenia Bruksela II bis i Konwencji haskiej. 1 lipca i odpowiednio 26 października 2011 roku Sąd Rejonowy w Bratysławie I, a następnie – po odwołaniu złożonym przez matkę – Sąd Krajowy w Bratysławie, nakazały powrót dzieci do Irlandii jako do ich zwykłego miejsca pobytu oraz wydały kilka dodatkowych orzeczeń. Orzeczenie o powrocie stało się wykonalne 8 lipca 2011 roku. 6 lutego 2012 roku skarżący zwrócił się o sądowe wykonanie orzeczenia o powrocie, ponieważ matka nie zastosowała się do niego. 9 lutego 2012 roku Sąd Rejonowy w Michalovcach próbował doprowadzić do dobrowolnego podporządkowania się matki orzeczeniu. W odpowiedzi poinformowała Sąd Rejonowy, że złożyła wniosek do Prokuratora Generalnego o skorzystanie przez niego z kompetencji dyskrecjonalnych w celu zaskarżenia orzeczenia o powrocie poprzez nadzwyczajne odwołanie w kwestiach prawnych (mimoriadne dovolanie). 26 marca 2012 roku Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie egzekucyjne w sprawie orzeczenia o powrocie do czasu rozstrzygnięcia wniosku matki do Prokuratora Generalnego. 14 sierpnia 2012 roku Sąd Rejonowy wznowił postępowanie egzekucyjne po tym, jak Prokurator Generalny stwierdził, że nie ma powodów do wniesienia nadzwyczajnego odwołania w kwestiach prawnych. 18 października 2012 roku i odpowiednio 26 czerwca 2013 roku Sąd Rejonowy, a następnie – po odwołaniu skarżącego – Sąd Krajowy w Koszycach, uznały, że orzeczenie o powrocie nie jest wykonalne. Swoje wnioski oparły na następujących dwóch przesłankach.\n\nPo pierwsze, uznały, że istniała już wcześniejsza decyzja w sprawie środków tymczasowych, wydana przez Sąd Rejonowy w Michalovcach 16 maja 2011 roku. Decyzja ta tymczasowo powierzyła dzieci opiece matki i zobowiązała skarżącego do płacenia alimentów w międzyczasie. Te tymczasowe prawa do opieki miały zostać ustalone później przez właściwe sądy w Irlandii.\n\nPo drugie, orzeczenie o powrocie nie określiło, że jest skierowane do matki, ani nie podało dokładnych ram czasowych dla jego realizacji. Biorąc pod uwagę fakt, że matka nie została zidentyfikowana jako odbiorca, a skarżącemu nie powierzono tymczasowo opieki nad dziećmi, orzeczenie nie mogło zostać wykonane. Po nieudanych postępowaniach egzekucyjnych skarżący zwrócił się do tego samego sądu, który wydał orzeczenie o powrocie, czyli Sądu Rejonowego w Bratysławie I. Powołał się na usterki w orzeczeniu zidentyfikowane przez sądy egzekucyjne i poprosił sąd o określenie, do kogo orzeczenie było skierowane oraz o podanie ram czasowych na powrót dzieci. Sąd Rejonowy uznał, że powództwo skarżącego jest rzeczą osądzoną (res iudicata) i odrzucił je 6 listopada 2014 roku. W międzyczasie, 22 października 2013 roku, skarżący zaskarżył decyzje sądów egzekucyjnych z 18 października 2012 roku i 26 czerwca 2013 roku poprzez skargę na podstawie art. 127 Konstytucji (Ustawa Konstytucyjna nr 460/1992 Zb., w zmienionym brzmieniu). 9 lipca 2014 roku Sąd Konstytucyjny uznał skargę za dopuszczalną, a 27 maja 2015 roku orzekł co do meritum, że Sąd Krajowy w Koszycach naruszył prawa skarżącego, jak określono poniżej („pierwszy wyrok konstytucyjny”). W szczególności stwierdził naruszenie praw skarżącego na podstawie art. 19 § 1 (życie rodzinne), art. 41 § 1 i 4 (ochrona rodzicielstwa i dzieci, prawo do opieki nad dzieckiem) oraz art. 46 § 1 (ochrona prawna) Konstytucji, a także na podstawie art. 6 § 1 (rzetelny proces) i art. 8 (życie rodzinne) Konwencji. Sąd Konstytucyjny stwierdził, że decyzja Sądu Krajowego została podjęta na czysto formalnych podstawach, była arbitralna i sprzeczna z Kodeksem postępowania cywilnego, rozporządzeniem Bruksela II bis, Konwencją haską i Konstytucją. To arbitralne orzeczenie oznaczało, że pozytywne obowiązki gwarantowane przez art. 8 Konwencji oraz prawa rodzicielskie skarżącego również zostały naruszone. W konsekwencji Sąd Konstytucyjny uchylił zaskarżoną decyzję, przekazał odwołanie skarżącego od decyzji Sądu Rejonowego z 18 października 2012 roku do Sądu Krajowego do ponownego rozpatrzenia i przyznał mu 3000 euro (EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Ponadto Sąd Konstytucyjny przyznał skarżącemu wszystko, co dochodził w zakresie kosztów prawnych (276,94 EUR). Zauważył, że nie zgłosił roszczenia o koszty dotyczące jego uwag w odpowiedzi na uwagi sądów egzekucyjnych objętych jego skargą i uznał, że w tym zakresie nie jest możliwe przyznanie żadnej kwoty. Wyrok był ostateczny i nie podlegał odwołaniu.\n\nPo pierwszym wyroku konstytucyjnym postępowanie egzekucyjne zostało wznowione przed Sądem Krajowym, który rozprawił się 3 sierpnia 2015 roku. Uznał, że jest związany wyrokiem Sądu Konstytucyjnego. Jednak, biorąc pod uwagę znaczny upływ czasu, uznał za konieczne ponowne ocenienie wszystkich okoliczności decydujących o egzekucji orzeczenia o powrocie, takich jak miejsce pobytu dzieci, ich zdrowie i możliwość ich powrotu do Irlandii. W związku z tym uchylił zaskarżoną decyzję Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. 15 kwietnia 2016 roku Sąd Rejonowy ponownie uznał egzekucję orzeczenia za niedopuszczalną na podstawie nowo uzyskanych dowodów. Opierał się na raportach medycznych dotyczących zdrowia dzieci, opinii psychologicznej wskazującej na negatywne konsekwencje dla nich w przypadku rozłączenia z matką oraz opinii ustanowionego przez sąd opiekuna (Urząd Pracy, Spraw Socjalnych i Rodziny w Michalovcach) dotyczącej stabilnego środowiska rodzinnego, w którym żyły z matką. Wziął również pod uwagę wolę dzieci, by pozostały z matką i jej nowym mężem, ich więzi społeczne na Słowacji, gdzie przebywały od stycznia 2011 roku, oraz brak kontaktu skarżącego z nimi podczas ich pobytu na Słowacji. Powołując się na Konwencję o prawach dziecka i wyrok Wielkiej Izby Trybunału w sprawie Neulinger i Shuruk przeciwko Szwajcarii (nr 41615/07, ECHR 2010), uznał, że ich powrót do Irlandii byłby sprzeczny z ich najlepszym interesem. Po odwołaniu skarżącego Sąd Krajowy utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji 3 sierpnia 2016 roku, a stała się ona ostateczna i wiążąca 22 sierpnia 2016 roku. W międzyczasie skarżący 22 lutego 2016 roku złożył kolejną skargę konstytucyjną dotyczącą postępowania egzekucyjnego prowadzonego przed Sądem Rejonowym (patrz punkt 25 powyżej). Zarzucił naruszenie art. 6 (długość postępowania) i art. 8 (życie rodzinne) Konwencji oraz ich odpowiedników konstytucyjnych. 14 grudnia 2016 roku Sąd Konstytucyjny stwierdził naruszenie praw skarżącego na podstawie obu tych przepisów Konwencji („drugi wyrok konstytucyjny”). Rozpatrując skargę skarżącego na długość postępowania, Sąd Konstytucyjny wziął pod uwagę, że był to pierwszy raz, gdy skarżący podniósł takie zarzuty. W związku z tym nie było wcześniejszej oceny konstytucyjnej tej sprawy, która uniemożliwiałaby mu ocenę kwestionowanego postępowania egzekucyjnego w całości, od momentu jego wszczęcia. Biorąc pod uwagę wrażliwy charakter sprawy i jej znaczenie dla korzystania przez skarżącego z praw rodzicielskich, Sąd Konstytucyjny stwierdził, że Sąd Rejonowy prowadził sprawę przez długi czas (ponad cztery lata) i nieefektywnie (zawiesił postępowanie, wydał arbitralną decyzję egzekucyjną za pierwszym razem i podjął długotrwałe kroki proceduralne). Co istotne, Sąd Konstytucyjny podkreślił, że to właśnie upływ czasu doprowadził do tego, że Sąd Rejonowy oddalił egzekucję orzeczenia o powrocie. Zarzucił również Sądowi Rejonowemu niewłaściwy sposób rozpatrzenia wniosków proceduralnych matki. Podkreślił również szczególny charakter egzekucji takich orzeczeń o powrocie i wskazał, że wymagają one szybkiego i skutecznego podejmowania decyzji zgodnie ze standardami międzynarodowymi. Ponadto Sąd Konstytucyjny stwierdził, że nastąpiło naruszenie prawa skarżącego do poszanowania jego życia rodzinnego w konsekwencji faktu, że w trakcie całego postępowania egzekucyjnego, którego długość naruszała jego prawo do rozprawy w rozsądnym terminie, nie był on w stanie dochodzić swoich praw rodzicielskich przed właściwymi sądami. Sąd Konstytucyjny nakazał Sądowi Rejonowemu zwrócenie skarżącemu kosztów prawnych i zapłacenie mu 4000 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Po zakończeniu postępowania egzekucyjnego ostateczną i wiążącą decyzją i przed wydaniem drugiego wyroku konstytucyjnego, skarżący po raz trzeci zwrócił się do Sądu Konstytucyjnego 14 października 2016 roku. Tym razem powołał się na art. 6 (rzetelny proces i długość postępowania) w związku z art. 13 i art. 8 (życie rodzinne) Konwencji i zaskarżył decyzje z 15 kwietnia i 3 sierpnia 2016 roku (patrz punkty 26 i 27 powyżej) pod względem merytorycznym. Ta skarga jest nadal w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178954", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i jest osadzony w Niżnym Tagile. 20 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy Wierch-Isetskij w Jekaterynburgu zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie w związku z podejrzeniem oszustwa. Okres dopuszczalnego aresztowania został następnie przedłużony wielokrotnie. 16 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy uznał, że sprawa nie jest gotowa do rozprawy. Nakazał prokuraturze usunięcie pewnych uchybień i przedłużył okres dopuszczalnego aresztowania skarżącego do 22 kwietnia 2010 r. 21 kwietnia 2010 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku rozpoznał odwołanie od tego postanowienia o areszcie i orzekł, że skarżący może zostać zwolniony za kaucją. Uzupełniającym postanowieniem wydanym następnego dnia w nieobecności skarżącego i jego przedstawicieli, Sąd Obwodowy ustalił termin wpłacenia kaucji do 11 maja 2010 r. 29 kwietnia 2010 r. to postanowienie zostało wysłane fakssem do aresztu śledczego, w którym przebywał skarżący. Nie mógł jednak wpłacić kaucji, ponieważ Sąd Rejonowy nie posiadał konta depozytowego. Skarżący pozostawał w areszcie. 12 maja 2010 r. Sąd Rejonowy uznał, że skarżący musi zostać ponownie aresztowany z powodu niespełnienia warunków kaucji. Nie ustalił terminu stosowania środka zapobiegawczego. 2 czerwca 2010 r. Sąd Obwodowy uchylił postanowienie o areszcie, stwierdzając, że brakowało mu podstaw faktycznych. Uchylił środek zapobiegawczy i zarządził zwolnienie skarżącego. Skarżący został zwolniony 4 czerwca 2010 r. Warunki aresztowania skarżącego w areszcie śledczym IZ-66/1 można podsumować w następujący sposób:\na) Cela nr 622, od stycznia do czerwca 2009 r., miała 30 metrów kwadratowych i pomieściła od 20 do 25 osób, które spały na zmiany; okna nie były oszklone; toaleta nie była oddzielona od części mieszkalnej;\nb) Cela nr 129, czerwiec i lipiec 2009 r., 9 metrów kwadratowych i 6 osadzonych;\nc) Cela nr 407, lipiec 2009 r., 12 metrów kwadratowych i od 12 do 14 osadzonych;\nd) Cela nr 408, od sierpnia 2009 r. do kwietnia 2010 r., to samo co wyżej;\ne) Cela nr 155, kwiecień 2010 r., 15 metrów kwadratowych;\nf) Cela nr 134, maj 2010 r., 14 metrów kwadratowych dla 8 osadzonych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178946", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Katyr-Jurt, w Czeczeńskiej Republice. Jest ojcem pana R., który zmarł na gruźlicę w szpitalu więziennym. W 2004 roku pan R. trafił do kolonii karnej nr 4 w obwodzie archangielskim, gdzie miał odbyć dwunastoletni wyrok. Przy przyjęciu do tej placówki przeszedł ogólne badanie lekarskie przeprowadzone przez więziennego lekarza, który stwierdził, że jest zdrowy. Dwa rutynowe prześwietlenia klatki piersiowej w marcu i październiku 2004 roku potwierdziły ten wniosek. 10 marca 2005 roku pan R. skarżył się więziennym władzom medycznym na zmęczenie i kaszel. Zdiagnozowano ostre zapalenie błony śluzowej nosa i gardła i przepisano standardowe leczenie tej dolegliwości, ale objawy utrzymywały się. Jedenaście dni później więzienny lekarz zdiagnozował ostre zapalenie płuc lewego płuca. Pan R. został przyjęty do więziennego oddziału medycznego i przepisano mu leki oraz specjalną dietę. 6 kwietnia 2005 roku, w związku z brakiem jakichkolwiek pozytywnych zmian w stanie zdrowia pana R., został przeniesiony do więziennego szpitala gruźliczego. Prześwietlenie klatki piersiowej wykonane w dniu przyjęcia wykazało masywny naciek w płucach. Następnego dnia pan R. poddał się badaniu plwociny, które ujawniło jego chorobę na gruźlicę połączoną z zapaleniem płuc. Przepisano leczenie pięcioma lekami pierwszego rzutu. Rozpoczęto je około dwa tygodnie później, ale nie miało ono wpływu na stan zdrowia pana R. 12 kwietnia 2005 roku przeprowadzono test na wrażliwość na leki. Wynik testu otrzymano dopiero 18 lipca 2005 roku (patrz punkt 15 poniżej). Dodatkowe prześwietlenie klatki piersiowej 18 kwietnia 2005 roku wskazało na dalszy postęp chorób. W świetle powyższego, 23 kwietnia 2005 roku pan R. został przeniesiony do obwodowego więziennego szpitala gruźliczego w Archangielsku („regional prison hospital”), gdzie jego leczenie kontynuowano zgodnie z wcześniejszymi zaleceniami. Według skarżącego pan R. był niezadowolony z jakości swojego leczenia. Na początku maja 2005 roku zarówno skarżący, jak i pan R. bezskutecznie starali się o przeniesienie tego ostatniego do placówki medycznej znajdującej się w regionie południowym, gdzie pan R. mógłby otrzymać odpowiednie leczenie w bardziej odpowiednim klimacie. W międzyczasie regularne prześwietlenia klatki piersiowej wykazały, że stan zdrowia pana R. nadal się pogarszał. Do połowy lipca 2005 roku pojawiły się jamy płucne, a jego stan stał się ciężki. 18 lipca 2005 roku regionalny szpital więzienny otrzymał wynik testu na wrażliwość na leki z 12 kwietnia 2005 roku. Ujawniło ono, że gruźlica pana R. była oporna na cztery antybiotyki stosowane w jego leczeniu. Zgodnie z wpisem medycznym dokonanym na górze strony, poza polami związanymi w dokumentacji medycznej pana R., 28 lipca 2005 roku przepisano mu leczenie zaawansowanymi antybiotykami. Nie ma regularnych wpisów pokazujących rzeczywiste przyjmowanie nowych leków. W sierpniu 2005 roku stan pana R. oceniono jako „średnio ciężki”, ale 10 września 2005 roku zmarł. Zgodnie z raportem z sekcji zwłok sporządzonym dwa dni później, przyczyną śmierci była niewydolność oddechowo-krążeniowa wywołana gruźlicą. We wrześniu 2006 roku skarżący zwrócił się o wszczęcie postępowania karnego w sprawie okoliczności prowadzących do śmierci jego syna. Zarzucił, że władze odpowiedzialne za ochronę życia i dobrostanu jego syna nie wywiązały się ze swoich obowiązków. 21 października 2006 roku Primorska Międzyrejonowa Prokuratura odmówiła wszczęcia sprawy karnej. Jej jednostronicowa decyzja była oparta na raporcie z sekcji zwłok i ogólnych informacjach o leczeniu pana R. przedłożonych przez więzienne władze medyczne. Śledczy stwierdził, że pan R. zmarł na gruźlicę, na którą otrzymał leczenie medyczne, oraz że zatrzymanie pacjenta w regionie północnym nie naruszyło prawa rosyjskiego. W listopadzie 2006 roku skarżący powtórzył swój wniosek, argumentując, że władze penitencjarne ponoszą odpowiedzialność za śmierć jego syna, ponieważ nie ochroniły go przed gruźlicą i nie zapewniły szybkiej diagnozy choroby. W liście z 9 stycznia 2007 roku prokurator poinformował skarżącego, że śledztwo karne ustaliło, że jego syn zaraził się gruźlicą na początku marca 2005 roku. Kolonia karna szybko zidentyfikowała chorobę i zapewniła leczenie utrzymujące chorobę pod kontrolą. Władze śledcze nie oceniły jakości usług medycznych świadczonych między końcem kwietnia a wrześniem 2005 roku. Skarżący odwołał się od decyzji z 21 października 2006 roku, twierdząc, że ustalenia śledczego nie zostały poparte dowodami biegłych. Dalej argumentował, że władze więzienne nie tylko nie zdiagnozowały gruźlicy jego syna na czas, ale także nie zapewniły mu odpowiedniej opieki w regionalnym szpitalu więziennym. 3 lipca 2007 roku Sąd Rejonowy w Isakogorce w Archangielsku rozpatrzył powództwo. Przesłuchano panią B., kierowniczkę oddziału regionalnego szpitala więziennego odpowiedzialnego za leczenie pana R. Oświadczyła, że pan R. został przyjęty do szpitala 23 kwietnia 2005 roku. Krótko potem przeszedł badania medyczne. Pani B. podkreśliła, że badania były złożone i że szpital otrzymał wynik testu dopiero w sierpniu 2005 roku. 26 sierpnia 2005 roku lekarze dowiedzieli się, że gruźlica pana R. była oporna na leki. Przepisali leczenie zaawansowanymi antybiotykami. Jednak do tego czasu zmiany patologiczne w ciele pacjenta stały się już nieodwracalne. Biorąc pod uwagę akta śledztwa, sąd zauważył, że władze śledcze nie zwróciły się o raport z sekcji zwłok ani dokumenty medyczne dotyczące leczenia pana R. oraz że nie przesłuchały żadnego lekarza zaangażowanego w leczenie. Sąd w ten sposób doszedł do wniosku, że śledztwo karne nie było wyczerpujące. Uchylił decyzję prokuratora z 21 października 2006 roku o niewszczęciu sprawy karnej. 14 sierpnia 2007 roku Sąd Obwodowy w Archangielsku uchylił decyzję Sądu Rejonowego na skutek odwołania. Zauważył, że nie do władz śledczych należy ocena wszystkich możliwych wersji wydarzeń i że nie istnieje obowiązek rozstrzygania każdej niespójności w sprawie. Sąd stwierdził, że dokumenty uzyskane przez sąd pierwszej instancji oraz oświadczenie pani B. usunęły rzekome braki w śledztwie. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego do ponownego rozpatrzenia. Dziesięć dni później Sąd Rejonowy ponownie rozpatrzył sprawę. Doszedł do wniosku, że śledztwo karne zostało przeprowadzone zgodnie z wymogami rosyjskiego Kodeksu Postępowania Karnego, a zaskarżona decyzja z 21 października 2006 roku opierała się na wystarczających dowodach należycie ocenionych przez władze śledcze. Wniosek skarżącego został w związku z tym odrzucony. 23 listopada 2007 roku Sąd Obwodowy utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178698", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i w czasie istotnym dla sprawy odbywał karę pozbawienia wolności. Okoliczności sprawy przedstawione przez strony można podsumować w następujący sposób. Z akt sprawy wynika, że w kwietniu 2001 r. i marcu 2005 r. skarżący został uznany za winnego różnych przestępstw, ale jego kara pozbawienia wolności została zawieszona ze względów zdrowotnych (choroby układu krążenia i płuc, nadciśnienie tętnicze, blok lewej odnogi pęczka Hisa oraz gruźlica lewego płuca). W listopadzie 2005 r. i marcu 2007 r. wszczęto przeciwko skarżącemu dwa dodatkowe postępowania karne z wieloma zarzutami, w tym rozboju z użyciem broni. Został aresztowany 28 grudnia 2006 r. i osadzony w areszcie tymczasowym. 14 czerwca 2007 r. skarżący został uznany za winnego zarzucanych mu czynów w pierwszym postępowaniu i skazany na dwadzieścia cztery lata pozbawienia wolności. Skarżący nie odwołał się od wyroku skazującego. 25 września 2007 r., w drugim postępowaniu karnym, skarżący został uznany za winnego rozboju z użyciem broni i skazany na trzynaście lat pozbawienia wolności. Sąd zadecydował ponadto, że łączna kara pozbawienia wolności do odbycia na mocy tego wyroku oraz wyroku z 14 czerwca 2007 r. została ustalona na trzydzieści lat. Wyrok z 25 września 2007 r. został zmieniony na skutek odwołania 21 stycznia 2008 r. Kara pozbawienia wolności za przestępstwa popełnione w 2005 r. została zmniejszona do dziesięciu lat, ale łączna kara do odbycia pozostała niezmieniona i wynosiła trzydzieści lat. Skarga kasacyjna skarżącego została odrzucona przez Sąd Najwyższy Gruzji jako niedopuszczalna 15 września 2008 r. 1 listopada 2012 r. skarżącemu udzielono przedterminowego zwolnienia z więzienia. Skarżący trafił do systemu więziennictwa z wywiadem gruźlicy lewego płuca. 10 kwietnia 2008 r. został przeniesiony do placówki medycznej Departamentu Więziennictwa („szpital więzienny”), gdzie wykonano prześwietlenie płuc. Ponieważ nie ujawniono żadnych patologii, skarżącego odesłano do więzienia nr 6 w Rustavi 17 kwietnia 2008 r. 1 maja 2008 r. został ponownie hospitalizowany z powodu torbieli na prawym jądrze, a 4 maja 2008 r. przeszedł operację chirurgiczną usunięcia torbieli. Wyniki późniejszej biopsji wykazały, że torbiel była łagodną torbielą skórną. 6 maja 2008 r. dodatkowe badania krwi wykazały, że skarżący nie ma AIDS, ale na tym etapie nie było możliwe określenie obecności przeciwciał wirusa zapalenia wątroby typu C we krwi. Zalecono dalsze badania za trzy miesiące. Po bezproblemowym okresie rekonwalescencji skarżący został odesłany do więzienia 24 maja 2008 r. 23 czerwca 2008 r. prawnik skarżącego zwrócił się o zorganizowanie dodatkowych badań medycznych dla skarżącego. W szczególności poprosił o badanie krwi w kierunku wirusa zapalenia wątroby typu C. Ta prośba najprawdopodobniej pozostała bez odpowiedzi. 10 lipca 2008 r. skarżący został przeniesiony do szpitala więziennego z powodu ropnia w dolnej szczęce. Oprócz leczenia przez dentystę, zgodnie z dokumentacją medyczną, skarżący konsultował się z neurologiem i endokrynologiem, ponieważ odczuwał uporczywe bóle głowy. Neurolog zdiagnozował u niego pourazową encefalopatię i zalecił leczenie. 30 lipca 2008 r. skarżący został wypisany ze szpitala więziennego, mimo że bóle głowy nie ustąpiły. 8, 9, 15 i 24 września 2008 r. skarżący zwracał się do władz więziennych o powrót do szpitala więziennego „z powodów zdrowotnych”. Nie sprecyzował, co mu dolega. 10 września 2008 r. władze więzienne przekazały listy skarżącego dyrektorowi więzienia nr 6 w Rustavi oraz kierownikowi grupy ekspertów medycznych administracji więziennej, aby mogły zostać zbadane i podjęte odpowiednie działania. 30 października 2008 r. skarżący rozpoczął protest głodowy, aby uzyskać badanie u neurologa. 5 listopada 2008 r. skarżącego w więzieniu zbadał neurolog, który przepisał leczenie pourazowej encefalopatii. 10 listopada 2008 r. przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Obywatelskich odwiedzili skarżącego, który skarżył się na bóle głowy. Skarżący twierdził, że podczas poprzedniego pobytu w szpitalu więziennym brał leki na ból głowy przez tydzień, ale bez skutku. Powiedział, że cierpiał na bóle głowy przed aresztowaniem, jednak ból nasilił się i w tamtym momencie trwał nieprzerwanie od sześciu miesięcy. Twierdził również, że leczenie przepisane 5 listopada 2008 r. nie przyniosło żadnych rezultatów. 11 listopada 2008 r. Rzecznik Praw Obywatelskich przesłał raport ze spotkania do dyrektora więzienia i poprosił o informacje o stanie zdrowia skarżącego. 27 listopada 2008 r., po zbadaniu skarżącego, neurolog zdiagnozował nerwicę i pourazową encefalopatię. Stwierdzając, że poprzednie leczenie nie zadziałało, uznał, że konieczne jest dokładniejsze badanie. 8 grudnia 2008 r. skarżący rozpoczął drugi protest głodowy, domagając się przeniesienia do szpitala więziennego. Utrzymywał, że w przeszłości doznał poważnego urazu głowy i potrzebuje kompleksowego badania głowy w warunkach szpitalnych. Skarżył się również, że choć przepisywano mu proste leki uspokajające, to ich nie otrzymywał. 17 grudnia 2008 r. przedstawiciel Biura Rzecznika Praw Obywatelskich spotkał się z głównym lekarzem więzienia nr 6 w Rustavi, w którym skarżący przebywał w czasie istotnym dla sprawy. Lekarz potwierdził, że skarżący cierpi na bóle głowy i potrzebuje tomografii. Wyjaśnił jednak, że skarżący otrzymuje tylko leki przeciwbólowe, ponieważ odpowiednia firma ubezpieczeniowa odmówiła sfinansowania wymaganego badania i leczenia. Zgodnie z wpisem w dokumentacji medycznej skarżącego, 19 grudnia 2008 r. nadal prowadził protest głodowy i cierpiał na bóle głowy. 29 grudnia 2008 r. Rzecznik Praw Obywatelskich napisał list do Ministra Sprawiedliwości, szefa Departamentu Więziennictwa i Gubernatora więzienia nr 6 w Rustavi, kwestionując skuteczność firmy ubezpieczeniowej, z którą Ministerstwo Więziennictwa zawarło umowę, opierając się m.in. na przypadku skarżącego. Rzecznik Praw Obywatelskich twierdził, że skarżącemu odmawiano odpowiedniego badania i leczenia pourazowego stanu mózgu. Omawiając szczegółowo niepowodzenia i niedociągnięcia istniejącego systemu ubezpieczeń, Rzecznik Praw Obywatelskich zalecił odpowiednim władzom unieważnienie odpowiedniej umowy. Tymczasem prześwietlenie płuc skarżącego wykonane 22 lub 23 grudnia 2008 r. ujawniło oznaki nawrotu gruźlicy. Jego lekarz zalecił analizę bakteriologiczną i badanie u specjalisty. 23 stycznia 2009 r. testy bakteriologiczne wykazały obecność prątków gruźlicy, a skarżący został natychmiast objęty programem DOTS (krótkoterminowa strategia leczenia pod bezpośrednim nadzorem), strategią leczenia wykrywania i wyleczenia gruźlicy zalecaną przez Światową Organizację Zdrowia. Zgodnie z wpisem w dokumentacji medycznej skarżącego, 18 lutego 2009 r. nadal cierpiał na ciągłe bóle głowy. Lekarz leczący skarżącego zalecił jego przeniesienie do szpitala więziennego w celu przeprowadzenia odpowiedniego badania. 19 lutego 2009 r. skarżący został umieszczony w szpitalu więziennym z diagnozą gruźlicy płuc i pourazowej encefalopatii. Tam przeszedł różne badania medyczne, w tym badanie krwi pod kątem markerów wirusa zapalenia wątroby typu C, które było ujemne, oraz tomografię. Konsultował się również z neurologiem. W rezultacie zdiagnozowano u niego zespół nadciśnienia wewnątrzczaszkowego. Skarżącemu przepisano odpowiednie leczenie i odesłano go z powrotem do więzienia nr 6 w Rustavi 26 lutego 2009 r. 5 marca 2009 r. skarżący został umieszczony w placówce w Ksani dla więźniów z gruźlicą. 10 i 13 lipca 2009 r. naruszył wewnętrzne przepisy placówki. W rezultacie, w nieokreślonym dniu został przeniesiony z powrotem do więzienia nr 6 w Rustavi, gdzie, zgodnie z najnowszym badaniem lekarskim, o którym Sąd został poinformowany, kontynuował leczenie gruźlicy. 14 lipca 2009 r. skarżący przeszedł test serologiczny, który nie wykrył aktywnego wirusa zapalenia wątroby typu C w jego organizmie. 29 grudnia 2006 r. skarżący został umieszczony w więzieniu nr 5 w Tbilisi, gdzie przebywał prawie sześć miesięcy. Jego zdaniem warunki odbywania kary w tym więzieniu były nieludzkie i poniżające. Ze względu na poważne przeludnienie w więzieniu musiał spać na zmiany, śpiąc maksymalnie cztery godziny dziennie. Warunki sanitarne i higieniczne były fatalne, a przez miesiące nie miał możliwości wzięcia prysznica. Skarżący był również pozbawiony możliwości regularnych ćwiczeń na powietrzu. Podczas pobytu w więzieniu nr 5 w Tbilisi nie pozwolono mu ani razu zobaczyć się z rodziną. 23 czerwca 2007 r., po skazaniu, skarżący został przeniesiony do więzienia nr 6 w Rustavi. Jego zdaniem warunki jego uwięzienia tam się poprawiły, choć nadal był pozbawiony regularnych ćwiczeń na powietrzu. Ponadto żywienie w więzieniu było ubogie i był pozbawiony podstawowych artykułów higienicznych, takich jak mydło, pościel, papier toaletowy i ręczniki. Zgodnie z listem dyrektora więzienia z 24 czerwca 2008 r., skarżącego odwiedziła rodzina tylko raz podczas jego pobytu w tym więzieniu, 22 kwietnia 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178940", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszkał do czasu aresztowania w mieście Jużno-Sachalińsk, w obwodzie sachalińskim. 3 kwietnia 2003 r. skarżący został zatrzymany w mieszkaniu z niezarejestrowaną bronią palną. W szatni mieszkania odkryto cztery związane osoby ze śladami pobicia, w tym pana P. Śledczy z wydziału policji obwodu sachalińskiego sporządził protokół aresztowania. Następnego dnia zatwierdzono areszt tymczasowy skarżącego. Tydzień później postawiono skarżącemu zarzuty popełnienia szeregu przestępstw, w tym organizacji i kierowania uzbrojoną bandą, kilku przypadków uprowadzenia ze szczególnym udręczeniem, wymuszenia rozbójniczego, rozboju i oszustwa, a także nielegalnego posiadania broni palnej. Areszt skarżącego był następnie przedłużany przez Sąd Miejski w Jużno-Sachalińsku oraz Sąd Obwodowy w Sachalinie trzynaście razy aż do skazania. Przy przedłużaniu aresztu sądy krajowe powoływały się na szczególną ciężkość i ilość zarzutów przeciwko niemu; złożoność śledztwa karnego i trudności procesu z udziałem ławy przysięgłych; ryzyko ucieczki skarżącego, popełnienia przez niego kolejnych przestępstw oraz ingerowania w przebieg sprawiedliwości, biorąc pod uwagę jego osobowość i karalność; znaczną objętość dowodów przedstawionych przez obronę podczas procesu. Sądy również monitorowały przebieg śledztwa i oceniały środki operacyjno-śledcze planowane przez oskarżenie, w tym aresztowania wspólników skarżącego (którzy byli jeszcze na wolności lub uciekli, łamiąc środek zapobiegawczy nałożony na nich i zostali wpisani na listę osób poszukiwanych), złożone ekspertyzy wymagające udziału skarżącego i ofiar oraz zapoznawanie się z aktami sprawy przez skarżącego i jego wspólników. Wnioski skarżącego o zwolnienie za kaucję, a także jego zażalenia na zarządzenia o aresztowaniu, okazały się bezskuteczne. 21 kwietnia 2004 r. skarżący i jego prawnicy rozpoczęli zapoznanie się z materiałami akt sprawy składającymi się z dziewiętnastu tomów, liczących od 200 do 300 stron każdy. 7 września 2004 r. Sąd Miejski wyznaczył termin na zapoznanie się z aktami, przyznając skarżącemu dodatkowe dwadzieścia dni roboczych na jego ukończenie. 29 grudnia 2004 r. sprawa została skierowana do Sądu Obwodowego do rozprawy. 6 kwietnia 2006 r. Sąd Obwodowy, na podstawie wyroku ławy przysięgłych, uznał skarżącego i sześciu jego wspólników za winnych postawionym zarzutom. 12 maja 2006 r. Sąd Obwodowy, opierając się na wyroku ławy przysięgłych, skazał skarżącego na dwadzieścia jeden lat pozbawienia wolności. Skarżącego uznano za winnego, w szczególności, oszustwa ze szczególnymi skutkami, rozboju, uprowadzenia i wymuszenia wobec pana L., biznesmena z obwodu moskiewskiego. Ława przysięgłych ustaliła, że w maju 2001 r. skarżący zwrócił się do pana L. pod pretekstem bycia handlarzem samochodami. Skarżący obiecał panu L. sprzedać mu samochód za około 600 000 rubli rosyjskich (RUB). Jednakże, po tym jak pan L. przelał pieniądze na konto wskazane przez skarżącego, ten ostatni zniknął. W październiku 2002 r. skarżący skontaktował się z panem L., poinformował go, że właśnie wrócił z Japonii z jego samochodem i zaprosił go, aby przyjechał na Sachalin po niego. Po przybyciu na lotnisko w Jużno-Sachalińsku 13 października 2002 r. pana L. spotkał pan K., jeden ze wspólników skarżącego, i został zabrany do domu letniskowego skarżącego, gdzie był przetrzymywany do 6 listopada 2002 r., doznając bicia i wymuszeń ze strony skarżącego i jego gangu. Ani pan K., ani pan L. nie byli przesłuchiwani na rozprawie. Pan K. został znaleziony martwy w celi aresztu śledczego przed rozpoczęciem procesu. Jeśli chodzi o pana L., mieszkającego w obwodzie moskiewskim, sąd rozprawy próbował kilkakrotnie zapewnić jego obecność, wzywając go i nakazując jego sprowadzenie do sądu. W odpowiedzi poinformował on sąd, że nie może podróżować do Jużno-Sachalińska ze względu na chorobę kręgosłupa i przeciwwskazania medyczne do podróży samolotem. Złożył szereg dokumentów na poparcie, a także pisemne oświadczenie, w którym potwierdził swoje zeznania przedprocesowe. Biorąc pod uwagę te okoliczności, sąd uwzględnił wniosek oskarżenia o odczytanie zeznań pana L. i pana K. obciążających skarżącego, mimo sprzeciwu tego ostatniego. Ława przysięgłych ustaliła dalej, że we wrześniu i grudniu 2002 r. oraz w marcu 2003 r. skarżący zorganizował uzbrojony napad rabunkowy i uprowadzenie ośmiu innych ofiar, w tym pana P. oraz wymusił dużą sumę pieniędzy w zamian za ich wolność. Pan P. również nie został przesłuchany w sądzie, ponieważ rzekomo był na wakacjach na Ukrainie. Nie zważając na sprzeciw skarżącego, Sąd Obwodowy odczytał przedprocesowe zeznania pana P. przeciwko skarżącemu. Adwokat skarżącego odwołał się od wyroku Sądu Obwodowego, skarżąc się, między innymi, na decyzję o odczytaniu zeznań przedprocesowych pana L., pana P. i pana K. 14 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok Sądu Obwodowego, stwierdzając, że słusznie uznał, że powody nieobecności świadków były nadzwyczajne i że zgodnie z prawem odczytał ich zeznania przedprocesowe.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177930", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Krasnodarze. 4 listopada 2003 r. skarżący, który miał wówczas 16 lat, oraz jego brat zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy policji rejonu krasnogwardiejskiego, Ch. i Kh., na stacji benzynowej we wsi Bolszesidorowskoje w Republice Adygei. Skarżący twierdził, że wydarzenia miały miejsce w kontekście napiętych relacji między jego rodziną a tymi funkcjonariuszami policji. Opisał przebieg wydarzeń w następujący sposób. On i jego brat pchali zepsuty motocykl, aby zanieść go do znajomego na naprawę. Zostali obrażeni słownie przez Ch. i Kh. Następnie Ch. usiadł na motocyklu i kazał im go pchać. Po ich odmowie bracia zostali poddani przemocy fizycznej. Kh. chwycił skarżącego za szyję, powalił go na ziemię i zaczął go dusić. Uderzył głową skarżącego o ziemię kilka razy, ciągnął skarżącego do radiowozu nie puszczając uścisku na szyi, uderzył jego głową o samochód, uderzył go w twarz i wsadził do samochodu. Prośby skarżącego i jego brata o poinformowanie rodziców lub zabranie ich do domu, ponieważ skarżący czuł się źle, zostały zignorowane przez funkcjonariuszy policji. Funkcjonariusze pojechali do garażu lokalnego gospodarstwa kołchozowego, a następnie do administracji rejonu krasnogwardiejskiego, gdzie ojciec skarżącego znalazł skarżącego i jego brata i zabrał ich do domu. Zgodnie z protokołem o wykroczeniu sporządzonym przez funkcjonariusza Kh., 4 listopada 2003 r. o godzinie 14:00 brat skarżącego został zatrzymany za jazdę motocyklem bez prawa jazdy. Brat skarżącego zaznaczył swoją niezgodę, stwierdzając w protokole, że nie jechał motocyklem, ale go pchał. Zgodnie z protokołem o wykroczeniu sporządzonym przez funkcjonariusza Ch., 4 listopada 2003 r. o godzinie 15:00 skarżący użył wulgarnego języka w miejscu publicznym, a mianowicie na stacji benzynowej w Bolszesidorowskoje. W związku z tym ojciec skarżącego popełnił wykroczenie administracyjne poprzez niewłaściwe wychowanie skarżącego. Powołując się na zapis funkcjonariusza policji, Komisja ds. Nieletnich przy administracji rejonu krasnogwardiejskiego uznała następnie ojca skarżącego za winnego tego wykroczenia administracyjnego. Sąd Rejonowy w Krasnogwardiejsku uwzględnił jednak odwołanie ojca skarżącego od tej decyzji, stwierdzając, że decyzja, protokół o wykroczeniu i inne materiały nie zawierały żadnych dowodów na to, że ojciec skarżącego niewłaściwie go wychowywał, a wręcz przeciwnie, wszystkie jego dzieci były dobrze opiekowane, pilnie uczyły się w szkole, a rodzina cieszyła się dobrą opinią. Skarżący został przesłuchany przez sąd i zaprzeczył używaniu wulgarnego języka. Sąd uchylił decyzję i umorzył postępowanie administracyjne przeciwko ojcu skarżącego (wyrok z 5 stycznia 2004 r.). 4 listopada 2003 r. o godzinie 17:45 skarżący został zbadany przez chirurga w Szpitalu Rejonowym w Krasnogwardiejsku, który odnotował trzy otarcia na jego szyi o długości od 3 do 10 cm oraz stłuczenie prawego łokcia. Tego samego dnia matka skarżącego złożyła skargę do rejonowej prokuratury w Krasnogwardiejsku, że skarżący został poddany złemu traktowaniu przez funkcjonariuszy policji. 5 listopada 2003 r. biegły sądowy medycyny z Biura Medycyny Sądowej Republiki Adygei zbadał skarżącego na wniosek śledczego prokuratury. Biegły odnotował otarcia na szyi skarżącego o długości 7 i 12 cm, siniak na prawym łokciu o wymiarach 5 na 4 cm oraz siniak na wardze. Biegły stwierdził, że obrażenia mogły zostać zadane dnia poprzedniego, przez paznokcie w przypadku otarć na szyi oraz przez twardy tępy obiekt w przypadku siniaków. 6 listopada 2003 r. skarżący został zbadany przez lekarzy w Rejonowej Poliklinice w Krasnogwardiejsku. Skarżył się na ból głowy, zawroty głowy, ból gardła i ból przy przełykaniu, ból w okolicy szyi, warg, lewego brwi i prawego łokcia. Lekarze odnotowali obrzęk obu warg ze siniakami, obrzęk w okolicy lewego brwi i prawego łokcia oraz obrzęk, otarcia i siniaki w okolicy szyi. Zdiagnozowano u niego liczne stłuczenia twarzy, szyi, krtani i chrząstek krtaniowych. Po badaniu rentgenowskim zdiagnozowano dodatkowo złamanie obu rogów kości gnykowej. W dodatkowej opinii z 2 grudnia 2003 r. biegły sądowy medycyny stwierdził, że złamanie rogów kości gnykowej, obrzęk i otarcia na szyi mogły zostać spowodowane 4 listopada 2003 r. przez ucisk palców, co spowodowało uszkodzenie zdrowia skarżącego trwające do dwudziestu jeden dni, czyli lekkie uszkodzenie zdrowia. Śledczy rejonowej prokuratury w Krasnogwardiejsku odmówili wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z powodu braku znamion czynu zabronionego w ich działaniach. Odmowy śledczych (z dat 13 listopada 2003 r., 21 listopada 2003 r., 28 grudnia 2003 r., 7 lutego 2004 r., 27 kwietnia 2004 r., 6 czerwca 2005 r. i 3 listopada 2005 r.) zostały uchylone przez ich przełożonych w prokuraturze, ponieważ postępowanie wyjaśniające, na którym oparto odmowy, uznano za niepełne. W odmowie z 7 lutego 2004 r. śledczy O. stwierdził, że obrażenia skarżącego były wynikiem użycia siły fizycznej przez funkcjonariuszy Ch. i Kh. w celu zatrzymania skarżącego, który „nieposłusznie wykonywał ich rozkazy i próbował uciec”. Śledczy uznał, że nie należy wszczynać postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z powodu braku znamion czynu zabronionego w ich działaniach w myśl art. 115 Kodeksu Karnego (lekkie uszkodzenie ciała), przy czym zamiar – którego brakowało w ich działaniach – był jednym z tych znamion. Śledczy nie uznał również, aby istniały wystarczające informacje wskazujące na znamiona czynu zabronionego w działaniach funkcjonariuszy policji w myśl art. 286 § 1 Kodeksu Karnego (nadużycie władzy). W decyzji z 27 lutego 2004 r., uchylającej odmowę z 7 lutego 2004 r., starszy prokurator z prokuratury Republiki Adygei stwierdził, że w toku dodatkowego wyjaśnienia śledczy powinien ustalić dokładnie, co każdy z funkcjonariuszy policji robił podczas obezwładniania skarżącego i umieszczania go w swoim samochodzie, w szczególności czy obrażenie zostało zadane przez chwycenie skarżącego za szyję. Prokurator stwierdził również, że konieczne jest dokonanie oceny prawnej kwestii, czy istniała potrzeba zatrzymania skarżącego, który był nieletni, z powodu jego przeklinania. Prokurator zauważył, że odpowiednie postępowanie administracyjne zostało wszczęte przeciwko ojcu skarżącego, a od skarżącego nie pobrano żadnych zeznań dotyczących tych wydarzeń. W najnowszej odmowie z 29 listopada 2005 r. usterki wskazane przez prokuratora nie zostały usunięte. O., śledczy, podtrzymał swoje ustalenia zawarte w decyzji z 7 lutego 2004 r., stwierdzając, że zarzuty skarżącego nie zostały potwierdzone wynikami postępowania wyjaśniającego. Śledczy powołał się na wyjaśnienia funkcjonariuszy policji, że 4 listopada 2003 r. o godzinie 14:00 brat skarżącego nieposłusznie wykonał ich rozkaz zatrzymania motocykla bez tablicy rejestracyjnej, którego prowadził. Skarżący siedział na siedzeniu pasażera. Gdy funkcjonariuszom policji udało się w końcu zatrzymać motocykl na stacji benzynowej, brat skarżącego odmówił okazania prawa jazdy. Funkcjonariusze policji sporządzali protokół o wykroczeniu, gdy skarżący zaczął odchodzić, przeklinając na nich. „Obezwładnili go, aby zapobiec jego ucieczce”. Śledczy powołał się na wyjaśnienia Sh., że widział, jak policja zatrzymuje motocykl na stacji benzynowej, że został poproszony o pełnienie funkcji świadka protokolarnego i podpisanie protokołu zatrzymania motocyklu, który policja sporządziła na miejscu, oraz że brat skarżącego odmówił podpisania protokołu i odbioru jego kopii. Decyzja śledczego odnosiła się również do zeznań innych osób trzecich, w szczególności B., który pracował na stacji benzynowej i oświadczył, że widział, jak skarżący sam upadł na asfalt, opierając się funkcjonariuszom policji zabierającym go do ich samochodu i próbując uciec. B. oświadczył, że funkcjonariusze policji nie bili ani nie dusili skarżącego, ale go „obezwładnili”. Skarga matki skarżącego, że B. złożył fałszywe zeznania, została oddalona przez śledczego rejonowej prokuratury w Krasnogwardiejsku z powodu, że fałszywe wyjaśnienia złożone w ramach postępowania wyjaśniającego, w przeciwieństwie do fałszywych zeznań złożonych w toku śledztwa karnego, nie są karalne jako czyn zabroniony (decyzja z 10 stycznia 2004 r.). 23 września 2005 r. matka skarżącego złożyła wniosek (skargę) do Sądu Rejonowego w Krasnogwardiejsku („Sąd Rejonowy”). Skarżyła się, że 27 kwietnia 2004 r. rejonowa prokuratura w Krasnogwardiejsku odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom Ch. i Kh. Jej decyzja była bezzasadna i 3 maja 2005 r. została uchylona przez Prokuraturę Generalną. Od tego czasu nie została poinformowana o żadnej nowej decyzji. Argumentowała, że działania funkcjonariuszy policji, w wyniku których skarżący odniósł poważne obrażenia ciała, były niezgodne z prawem i że należy wszcząć przeciwko nim postępowanie karne. 26 września 2005 r. Sąd Rejonowy zdecydował, że wniosek podlega rozpoznaniu zgodnie z zasadami postępowania cywilnego i wyznaczył matce skarżącego termin na dostosowanie się do tych zasad, w szczególności w zakresie uiszczenia opłaty sądowej. Matka skarżącego wniosła o rozpoznanie jej wniosku zgodnie z zasadami postępowania karnego, w szczególności art. 125 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”). 7 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy umorzył postępowanie cywilne i zdecydował o rozpoznaniu wniosku na podstawie art. 125 KPK. W decyzji z 16 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy przeanalizował decyzję śledczego z 29 listopada 2005 r. i zaakceptował wnioski śledczego, że funkcjonariusze policji działali legalnie. Zauważył również, że skarżący, który nie był już nieletni, powinien był złożyć wniosek do sądu osobiście. Z tych powodów oddalił wniosek. Matka skarżącego odwołała się od decyzji, domagając się m.in. uznania odmowy wszczęcia postępowania karnego z 29 listopada 2005 r. za niezgodną z prawem i bezzasadną. 31 stycznia 2006 r. Sąd Najwyższy Republiki Adygei uchylił decyzję, zauważając, że Sąd Rejonowy nie powinien był rozpoznawać wniosku, ponieważ matka skarżącego nie miała uprawnień do działania w imieniu skarżącego, oraz nie powinien był badać legalności działań funkcjonariuszy policji w ramach kontroli zgodnie z art. 125 KPK (który dotyczył legalności decyzji śledczych). Ponieważ Sąd Rejonowy nie zbadał, czy odmowa wszczęcia postępowania karnego z 29 listopada 2005 r. była legalna i uzasadniona, Sąd Najwyższy Republiki Adygei nie mógł rozstrzygnąć tej kwestii w odwołaniu. 8 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy uznał, że wniosek nie podlega rozpoznaniu na podstawie art. 125 KPK i umorzył postępowanie. 21 marca 2006 r. Sąd Najwyższy Republiki Adygei utrzymał tę decyzję w mocy po odwołaniu matki skarżącego, powtarzając, że nie miała ona uprawnień do działania w imieniu skarżącego i że legalność działań funkcjonariuszy policji nie może być badana w ramach art. 125 KPK. Stwierdził dalej, że we wniosku nie sformułowała skargi, że odmowa wszczęcia postępowania karnego była niezgodna z prawem lub bezzasadna.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178959", "text": "Okoliczności faktyczne sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Skarżący urodził się w 1986 roku w Gruzińskiej SRR ZSRR. W 1996 roku, gdy miał dziesięć lat, jego rodzice rozwiedli się, a on przeprowadził się z matką do Kaługi w Rosji. W 2003 roku skarżący ukończył szkołę średnią w Kałudze i rozpoczął studia w Instytucie Finansów i Ekonomii. 4 maja i 17 października 2005 r. skarżący został skazany za różne przestępstwa i otrzymał karę pozbawienia wolności. Po zwolnieniu 29 lutego 2008 r. powrócił do Kaługi. 12 stycznia 2012 r. policja zatrzymała skarżącego na podwórku jego domu i oskarżyła go o nielegalny pobyt w Rosji. Następnego dnia Sąd Rejonowy w rejonie kałuskim uznał skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 18.8 § 1 Kodeksu o Wykroczeniach Administracyjnych (nieopuszczenie Rosji po upływie dozwolonego okresu pobytu i nielegalny pobyt) oraz skazał go na grzywnę w wysokości 2500 rubli rosyjskich (62 euro) i administracyjne wydalenie z Federacji Rosyjskiej. W oczekiwaniu na wydalenie Sąd Rejonowy orzekł, że skarżący powinien być przetrzymywany w centrum zatrzymań. 24 stycznia 2012 r. Sąd Obwodowy w Kałudze utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego na skutek odwołania. Skarżący zwrócił się do Sądu Rejonowego z wnioskiem o odroczenie wykonania nakazu wydalenia, podkreślając, że jest on obecnie niewykonalny, ponieważ nie posiada dokumentów tożsamości oraz nie jest obywatelem Gruzji i nie może zostać do niej wysłany. 12 kwietnia 2012 r. Sąd Rejonowy odrzucił wniosek skarżącego w trybie uproszczonym. Skarżący był przetrzymywany w centrum zatrzymań administracyjnych prowadzonym przez policję obwodu kałuskiego. Dzielił celę nr 13 o powierzchni 8,7 m² z pięcioma obywatelami Uzbekistanu oczekującymi na deportację. Cela miała tylko jedno okno, 90 na 120 centymetrów, chronione trzema warstwami grubej siatki i wyposażone w matowe szkło. Dwie żarówki, po 40 wat każda, oświetlały celę. Cela nie była wentylowana. Miska toaletowa wbudowana w podłogę znajdowała się 40 centymetrów od najbliższego łóżka. Była czyszczona zimną wodą bez użycia detergentu. Więźniom wydawano trzy litry wody dziennie, nie wolno jej było gotować. Raz w tygodniu więźniów prowadzono pod prysznic. Nie było wystarczającej ilości gorącej wody dla wszystkich, więc oni na zmianę rezygnowali z prysznica. W celi nie było kalendarza ani zegara. Nie było też radia, telewizora, książek ani gazet. Gry planszowe były zabronione. Skarżący nie mówił po uzbecku i nie mógł komunikować się ze współwięźniami. Więźniów wyprowadzano na zewnątrz w grupach trzydziestoosobowych. Dziedziniec był mały, sześć na cztery metry, więc się tłoczyli. Nie miał on sprzętu sportowego ani zadaszenia na wypadek złej pogody. Skargi skarżącego do prokuratora zostały odrzucone jako bezzasadne. W styczniu i marcu 2012 r. dwóch członków kałuskiej społecznej komisji monitorującej odwiedziło obiekt. Ich raport potwierdził opis warunków zatrzymania przedstawiony przez skarżącego. W maju 2012 r. u skarżącego rozwinęła się gruźlica płuc. Został przeniesiony na leczenie do szpitala cywilnego w Kałudze. Po wypisaniu skorzystał z nieobecności eskorty policyjnej i zbiegł. Rozpoczęto operację poszukiwawczą; skarżący został zlokalizowany 30 stycznia 2013 r. i odesłany do centrum zatrzymań. 31 stycznia 2013 r. skarżący został umieszczony na pokładzie lotu do Tbilisi i opuścił Rosję.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178908", "text": "Skarżąca urodziła się w 1958 roku i mieszka w Sankt Petersburgu. Jest matką zmarłego pana Denisa Aleksandrowicza Wyrżykowskiego. 1 października 2010 r. funkcjonariusze policji zatrzymali syna skarżącej oraz jego przyjaciółkę, panią Z., i zabrali ich do Wydziału Spraw Wewnętrznych rejonu moskiewskiego w Sankt Petersburgu (УВД по Московскому району г. Санкт‑Петербурга). Nie sporządzono protokołu zatrzymania. Przez około sześć godzin syn skarżącej był maltretowany przez funkcjonariuszy policji. Był wielokrotnie uderzany w brzuch oraz w głowę, prawą dłoń i obie łydki. Był również poddawany tzw. metodzie tortury „jaskółka” („ласточка”), polegającej na ściągnięciu głowy, rąk i nóg w stronę kręgosłupa. Następnie dwóch funkcjonariuszy policji zabrało syna skarżącej i panią Z. do innego komisariatu. Pani Z. zeznała później, że widziała siniaka na czole pana Wyrżykowskiego oraz że odczuwał on ból i miał trudności z wejściem do samochodu policyjnego. Wczesnym rankiem 2 października 2010 r. pan Wyrżykowski został przewieziony z komisariatu do szpitala. Zmarł tam osiem dni później. Raport sekcji zwłok stwierdził, że przyczyną śmierci było „ciężka zatorowość tłuszczowa naczyń płucnych, nasilona przez zapalenie oskrzeli i płuc oraz obrzęk mózgu, wynikłe z wieloodłamowego złamania głowy kości ramiennej z naderwaniem torebek stawowych oraz masowych siniaków, wylewów i naderwań tkanek miękkich i warstwy podskórnej tkanki tłuszczowej”. Patolog stwierdził również na ciele pana Wyrżykowskiego następujące obrażenia odniesione przed śmiercią, wszystkie bezpośrednio związane z jego zgonem: masowe siniaki pokrywające dłonie, klatkę piersiową, górną część pleców, szyję, pachy oraz większość twarzy i uszu; siniaki na lewym biodrze, prawej dłoni, prawej części brzucha, prawym udzie, lewym kolanie, obu łydkach; otarcia i siniaki na pośladkach. Wszystkie obrażenia zostały zadane twardymi tępymi przedmiotami. 12 października 2010 r. wszczęto śledztwo karne. Skarżąca uzyskała status pokrzywdzonego w postępowaniu. Kilku funkcjonariuszy policji zostało oskarżonych o nieumyślne spowodowanie śmierci oraz nadużycie uprawnień pociągające za sobą poważne naruszenie praw jednostki, popełnione z użyciem przemocy. 26 marca 2014 r. Sąd Rejonowy w Moskiewskim Rejonie w Sankt Petersburgu uznał funkcjonariuszy za winnych zarzucanych im czynów i skazał ich na różne kary pozbawienia wolności. 1 października 2014 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu częściowo uchylił wyrok i uniewinnił funkcjonariuszy od zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci z powodu braku dowodów. Choć uznał za ustalone, że obrażenia zostały zadane synowi skarżącej umyślnie podczas zatrzymania przez policję, Sąd Miejski przekazał sprawę do dodatkowego śledztwa w celu zidentyfikowania osób odpowiedzialnych za jego śmierć. 2 marca 2015 r. śledztwo zostało zawieszone, ponieważ upłynął termin na jego prowadzenie i niemożliwym było zidentyfikowanie sprawców oraz przeprowadzenie jakichkolwiek czynności śledczych w braku oskarżonego. 12 listopada 2015 r. Sąd Rejonowy w Rejonie Październikowym w Sankt Petersburgu uznał tę decyzję za legalną. Decyzja stała się ostateczna 27 stycznia 2016 r.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178949", "text": "Lista skarżących znajduje się w załączniku. 21 listopada 1994 r. skarżący zostali zatrzymani przez policję. Ich zeznania zostały odebrane przez policję bez udziału adwokata. Wszyscy skarżący przyznali się do popełnienia przestępstw, o które byli oskarżeni. 28 grudnia 1994 r. zostali tymczasowo aresztowani. 24 stycznia 1995 r. Prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącym (z wyjątkiem Eyyupa Yaşara), oskarżając ich na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego o prowadzenie działalności mającej na celu oderwanie części terytorium narodowego. 18 czerwca 1999 r. nowelizacji uległa Konstytucja, a sędziowie wojskowi zasiadający w składzie Sądów Bezpieczeństwa Państwa zostali zastąpieni przez sędziów cywilnych. 4 grudnia 2001 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır uznał skarżących za winnych zarzucanych im czynów. 20 listopada 2002 r. Sąd Najwyższy uchylił wyroki. Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane 16 czerwca 2004 r. na mocy ustawy nr 5190. W związku z tym sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Diyarbakır. 22 lutego 2007 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır ponownie uznał skarżących za winnych na podstawie art. 125 Kodeksu Karnego i skazał ich na karę dożywotniego pozbawienia wolności. 6 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyroki w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178945", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1961 i 1996 roku oraz mieszkają w Muğli. Pierwszy wnioskodawca był mężem, a drugi wnioskodawca synem pani Özlem Gürakın, która zmarła 3 września 2001 roku. W nieokreślonym dniu wnioskodawcy wnieśli powództwo o odszkodowanie przeciwko Szpitalowi Uniwersyteckiemu Dokuz Eylül, twierdząc, że pani Özlem Gürakın była ofiarą zaniedbania medycznego. Wnioskodawcy zwrócili się również o przyznanie pomocy prawnej na pokrycie kosztów sądowych. W związku ze swoim wnioskiem o pomoc prawną złożyli dokumenty potwierdzające ich złą sytuację finansową. 13 grudnia 2006 roku Sąd Administracyjny w Izmirze oddalił wniosek wnioskodawców o pomoc prawną, nie wskazując żadnych konkretnych powodów. Zostali poinformowani, że muszą w ciągu miesiąca zapłacić 1683 tureckich lir (TRY) (około 870 euro (EUR)) tytułem kosztów sądowych w celu kontynuowania postępowania, a brak wpłaty skutkowałby umorzeniem postępowania. Ponieważ wnioskodawcy nie uiścili kosztów sądowych w wyznaczonym terminie, Sąd Administracyjny w Izmirze wysłał do nich kolejne wezwanie i nakazał zapłatę kosztów sądowych. 6 kwietnia 2007 roku wnioskodawcy złożyli drugi wniosek o pomoc prawną i poprosili sąd o ponowne rozpatrzenie poprzedniej decyzji. 20 kwietnia 2007 roku Sąd Administracyjny w Izmirze ponownie oddalił wniosek wnioskodawców i wyznaczył im miesięczny termin na zapłatę kosztów sądowych. 12 lipca 2007 roku sąd postanowił umorzyć postępowanie, ponieważ wnioskodawcy nie uiścili wymaganych kosztów sądowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178380", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Zagrzebiu. 20 grudnia 2012 roku o godzinie 16:55 V.B. i I.J., funkcjonariusze policji z IV komisariatu w Zagrzebiu, przyłapali skarżącego na gorącym uczynku próby napadu na kantor wymiany walut w Zagrzebiu. Skarżący zaczął uciekać i upadł. Następnie funkcjonariusze go zatrzymali. Podczas zatrzymania z kieszeni skarżącego wypadły pieniądze. Według Rządu, ponieważ skarżący stawiał opór podczas zatrzymania, funkcjonariusze musieli użyć siły (tzw. technika zakładania dźwigni na ramię). Według skarżącego został pobity przez funkcjonariuszy, gdy leżał na ziemi. O godzinie 17:00 funkcjonariusze D.P. (dyżurny oficer w IV komisariacie policji w Zagrzebiu) i N.V. (zastępca komendanta IV komisariatu policji w Zagrzebiu) zostali poinformowani o użyciu siły wobec skarżącego. Skarżący został przewieziony na komisariat o godzinie 17:15. Skarżący złożył skargę funkcjonariuszowi S.P., że boli go ramię. S.P. poinformował o tym D.P., a ten ostatni polecił wezwać pogotowie ratunkowe. O godzinie 17:56 D.P. poinformował centrum operacyjne policji w Zagrzebiu o użyciu siły wobec skarżącego. Skarżącego badał lekarz pogotowia między godziną 19:40 a 19:57. Został przewieziony do Szpitala Sióstr Miłosierdzia w Zagrzebiu (Klinički bolnički centar Sestre milosrdnice), gdzie o godzinie 20:11 zbadał go chirurg. Badanie rentgenowskie ujawniło, że prawe ramię skarżącego było złamane. Skarżący powiedział lekarzowi, że upadł podczas zatrzymania. Udzielono mu pomocy medycznej w związku z tymi obrażeniami, a następnie o godzinie 21:40 przewieziono go z powrotem na komisariat. Funkcjonariusz D.P. przesłuchał skarżącego w związku z przestępstwem, za który został zatrzymany, a skarżący oświadczył, że chce skorzystać z prawa do milczenia. Skarżący został ponownie zbadany przez chirurga w tym samym szpitalu 24 grudnia 2012 roku i zalecono operację. Skarżący był hospitalizowany w Szpitalu Sióstr Miłosierdzia w okresie od 27 do 31 grudnia 2012 roku. Przeszedł operację i ustalono, że jego ramię było złamane w czterech miejscach; złamana była również jego kość ramienna. Wszczepiono mu sztuczny staw ramienny. Wewnętrzne dochodzenie w sprawie użycia siły wobec skarżącego zostało natychmiast wszczęte przez policję w Zagrzebiu 20 grudnia 2012 roku. Funkcjonariusz D.P. zabrał zeznanie od skarżącego, który powiedział, że odniósł obrażenia „przez funkcjonariuszy policji” i że „nie chce nic więcej mówić”. Funkcjonariusze V.B. i I.J. sporządzili wspólne sprawozdanie dotyczące użycia siły wobec skarżącego. Później każdy z nich złożył osobne sprawozdanie. Wszystkie te sprawozdania twierdziły, że skarżący, usiłując uciec przed funkcjonariuszami, upadł i że leżąc na ziemi aktywnie stawiał opór funkcjonariuszom, którzy wówczas zastosowali technikę dźwigni na ramię i zakuli go w kajdanki. 21 grudnia 2012 roku wewnętrzny śledczy policji w Zagrzebiu, funkcjonariusz A.L., sporządził raport na podstawie dokumentów, zeznań funkcjonariuszy V.B., I.J. i D.P. oraz swojego przesłuchania skarżącego. W swoim raporcie A.L. stwierdził, że skarżący próbował uciec przed wymienionymi funkcjonariuszami i upadł. Leżąc na ziemi aktywnie stawiał opór podczas zatrzymania, a funkcjonariusze zastosowali technikę dźwigni na ramię. A.L. wnioskuje, że skarżący stawiał opór funkcjonariuszom policji, ponieważ z jego ubrania wypadły pieniądze. A.L. był zdania, że siła zastosowana przez funkcjonariuszy V.B. i I.J. wobec skarżącego miała „podstawę prawną i [była] uzasadniona”. 21 grudnia 2012 roku komendant IV komisariatu policji w Zagrzebiu, S.T., sporządził raport dla wydziału porządku publicznego policji w Zagrzebiu, na podstawie raportu A.L. S.T. stwierdził, że skarżący powiedział, że upadł i że funkcjonariusze policji go schwytali i zastosowali wobec niego siłę, oraz zaprzeczył, aby stawiał opór podczas zatrzymania. W krótkim raporcie z 28 grudnia 2012 roku komendant policji w Zagrzebiu, G.B., wnioskuje, że zebrane informacje wykazały, że użycie siły przez funkcjonariuszy V.B. i I.J. wobec skarżącego było legalne i uzasadnione. 28 grudnia 2012 roku komendant policji w Zagrzebiu poinformował komendanta IV komisariatu policji w Zagrzebiu, że na podstawie raportu A.L. uważa użycie siły przez funkcjonariuszy V.B. i I.J. wobec skarżącego za mające „podstawę prawną i [będące] uzasadnionym”. 3 stycznia 2013 roku komendant policji w Zagrzebiu przesłał akta sprawy dotyczącej wewnętrznego dochodzenia policji do Służby Kontroli Wewnętrznej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Po sprawdzeniu akt Służba Kontroli Wewnętrznej poleciła policji przesłanie akt do Miejskiej Prokuratury w Zagrzebiu (dalej „ZMSAO”) w celu dalszej oceny. Na polecenie komendanta policji w Zagrzebiu, 5 lutego 2013 roku IV komisariat policji w Zagrzebiu przesłał raport o zdarzeniu wraz z dokumentacją medyczną skarżącego do ZMSAO. Dokumenty w aktach sprawy nie wskazują, aby ZMSAO podjęła w tym czasie jakiekolwiek dalsze kroki. 6 lutego 2013 roku, na wniosek pełnomocnika skarżącego, komendant IV komisariatu policji w Zagrzebiu krótko poinformował pełnomocnika skarżącego, że siła użyta wobec skarżącego przez dwóch funkcjonariuszy policji miała podstawę prawną i była uzasadniona. Wniosek skarżącego o dostęp do wewnętrznego raportu dotyczącego użycia siły wobec niego został odrzucony 11 lutego 2013 roku z powodu, że był to dokument niejawny. 15 maja 2013 roku komendant IV komisariatu policji w Zagrzebiu sporządził raport dla wydziału zadań prawnych, finansowych i technicznych policji w Zagrzebiu, w którym szczegółowo opisał zdarzenie i wyniki wewnętrznego dochodzenia policji z ostatecznym wnioskiem, że użycie siły wobec skarżącego miało podstawę prawną i było uzasadnione. 28 lipca 2014 roku skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do ZMSAO przeciwko funkcjonariuszom V.B. i I.J. Skarżący twierdził, że podczas zatrzymania 20 grudnia 2012 roku funkcjonariusze policji V.B. i I.J. rzucili go na ziemię, a następnie bili, kopali i wyzywali go słownie oraz niepotrzebnie skręcili mu ramię, w wyniku czego odniósł obrażenia, takie jak złamane ramię i bark. Funkcjonariusze zabrali go następnie na komisariat, gdzie kontynuowali bicie. Dopiero po trzech godzinach został przewieziony do szpitala. Lekarze zalecili pilną operację, ale funkcjonariusze na to nie pozwolili. Zamiast tego zabrali go z powrotem na komisariat, gdzie kontynuowali bicie i znieważanie go. Wieczorem został umieszczony w więzieniu w Zagrzebiu. Organy ścigania uzyskały zeznania wcześniej złożone przez skarżącego i uczestniczących funkcjonariuszy policji. ZMSAO próbowało skontaktować się ze skarżącym sześciokrotnie w okresie od 27 listopada 2014 roku do 15 września 2015 roku. Próby te były jednak nieudane, ponieważ skarżący zmienił adres i nie odpowiadał na telefony na numerze telefonu komórkowego podanym przez jego pełnomocnika. W lipcu i sierpniu 2015 roku ZMSAO uzyskało dokumentację medyczną dotyczącą obrażeń i leczenia skarżącego. 13 października 2015 roku ZMSAO przesłuchało skarżącego, który powiedział, że podczas zatrzymania 20 grudnia 2012 roku jeden z funkcjonariuszy policji, stosując technikę dźwigni na ramię, złamał mu prawe ramię. Skarżył się funkcjonariuszom na silny ból, ale oni ignorowali jego skargi. Podczas transportu na komisariat ponownie skarżył się na ból ramienia, ale funkcjonariusze kazali mu tylko zamknąć się. Po przybyciu na komisariat nadal skarżył się na ból ramienia, ale był ignorowany. Dopiero po kilku godzinach wezwano lekarza. Skarżący przyznał, że powiedział lekarzowi, że odniósł obrażenia prawego ramienia i barku, gdy upadł podczas zatrzymania. Powiedział również, że podczas zatrzymania i później na komisariacie żaden z funkcjonariuszy policji go nie uderzył ani nie kopnął. Powiedział, że w odpowiednim okresie nadużywał zarówno alkoholu, jak i narkotyków. 2 i 3 grudnia 2015 roku funkcjonariusze V.B., I.J. i D.B. również złożyli zeznania, zaprzeczając nadmiernemu użyciu siły wobec skarżącego. 8 stycznia 2016 roku ZMSAO przesłuchało J.H., pracownicę kantoru, w którym skarżący próbował dokonać napadu. Była również świadkiem zatrzymania skarżącego i powiedziała, że nie widziała, aby funkcjonariusze policji bili lub kopali skarżącego. 13 stycznia 2016 roku ZMSAO przesłuchało B.Z., świadka zatrzymania skarżącego, który powiedział, że skarżący próbował uciec przed policją i upadł oraz że nie widział żadnych funkcjonariuszy policji bijących lub kopiących skarżącego. Dochodzenie jest w toku. 28 sierpnia 2013 roku skarżący wszczął postępowanie cywilne przed Miejskim Sądem Cywilnym w Zagrzebiu (Općinski građanski sud u Zagrebu) przeciwko Państwu, dochodząc odszkodowania w związku z domniemanym złym traktowaniem przez policję podczas zatrzymania i pobytu na komisariacie. Postępowanie to jest w toku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178958", "text": "Spółka wnioskodawcza została założona w 1991 roku i ma swoją siedzibę w Bratysławie. Jest operatorem dwóch prywatnych kanałów telewizyjnych i nadawcą programu telewizyjnego JOJ PLUS. Niniejsza sprawa dotyczy komentarza (glosy) wygłoszonego podczas programu telewizyjnego nadanego 12 kwietnia 2010 roku po katastrofie samolotu, w którym podróżował zmarły Prezydent Polski, Lech Kaczyński. Tytuł komentarza brzmiał „Współczucie zgodnie z protokołem”; komentarz zawierał następującą treść:\n„Katastrofa polskiego samolotu z parą prezydencką na pokładzie to prawdziwa ludzka tragedia. Cała Polska jest w żałobie, a politycy bardziej lub mniej wyrażają swoje kondolencje. Wymaga tego protokół dyplomatyczny. Tak więc słowaccy prorosyjscy politycy również wyleją łzę, choć wymuszoną, nad śmiercią rusofoba Lecha Kaczyńskiego. Nawet zwykli obywatele, nie związani żadnym protokołem, wyrażają swój smutek. Żydzi, homoseksualiści, liberałowie, feministki i lewicowo zorientowani intelektualiści są gorzko zasmuceni śmiercią człowieka, który reprezentował skrajny polski konserwatyzm i był symbolem kraju, w którym ludzie, którzy nie są białymi heteroseksualnymi katolickimi Polakami, rodzą się jako kara. Przykro mi, ale nie żal mi Polaków. Zazdroszczę im.”\nPo emisji powyższego komentarza Rada Nadawcza (Rada pre vysielanie a retransmisiu) wszczęła postępowanie administracyjne przeciwko spółce wnioskodawczej na podstawie art. 19 ust. 1 lit. a) ustawy o nadawaniu i retransmisji (ustawa nr 308/2000 Z.z., w brzmieniu zmienionym – „ustawa o nadawaniu”), w dniu 25 maja 2010 roku. 14 września 2010 roku Rada Nadawcza stwierdziła, że spółka wnioskodawcza naruszyła swoje obowiązki wynikające z ustawy o nadawaniu, ponieważ sposób opracowania i prezentacji treści komentarza naruszył godność zmarłego Prezydenta Polski, Lecha Kaczyńskiego. Nałożyła na spółkę wnioskodawczą grzywnę w wysokości 5000 euro (EUR). Rada Nadawcza oceniła konflikt między wolnością wypowiedzi spółki wnioskodawczej a ochroną godności ludzkiej zmarłego Prezydenta. Z jednej strony uznała cel komentatora, aby wyrazić swoją opinię i subiektywne stanowisko wobec wydarzenia społecznego i politycznego poprzez krytykę, sarkazm i ironię, które są nieodłączne od dziennikarskiej wypowiedzi. Z drugiej strony, trudności, jakie znalazła Rada Nadawcza, dotyczyły w szczególności treści ostatnich dwóch zdań komentarza („Przykro mi, ale nie żal mi Polaków. Zazdroszczę im”). Rada Nadawcza wniosła, że sposób, w jaki komentator przedstawił swoją opinię – to znaczy brak żalu za śmierć Prezydenta Polski – był sprzeczny z obowiązkiem poszanowania jego godności ludzkiej. Zdaniem Rady Nadawczej stopień sarkazmu i ironii w wyemitowanym komentarzu był tak wysoki, że jego treść oraz sposób przedstawienia opinii autora były poniżej standardu i uchybiły honorowi zmarłego Prezydenta. Rada Nadawcza zauważyła, że pan Kaczyński, jako Prezydent, był wystarczająco rozpoznawalny jako „osoba”, co było warunkiem stosowania ochrony godności, praw człowieka i podstawowych wolności „innych” w rozumieniu art. 19 ust. 1 lit. a) ustawy o nadawaniu. Wniosła, że poprzez emisję wspomnianego komentarza spółka wnioskodawcza popełniła wykroczenie administracyjne (správny delikt) – w szczególności naruszenie swoich obowiązków wynikających z wspomnianego przepisu – i że nałożenie na nią w tym zakresie grzywny było właściwe. Uznała takie środki za niezbędne w społeczeństwie demokratycznym, ponieważ służyły one uzasadnionemu celowi – a mianowicie ochronie prawa do godności ludzkiej.\n10 marca 2011 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję Rady Nadawczej. Odrzucił argument spółki wnioskodawczej, że Rada Nadawcza ukarała ją za głoszenie opinii politycznej. W rzeczywistości Sąd Najwyższy potwierdził wniosek Rady Nadawczej co do zniesławiającego charakteru kwestionowanego komentarza i ingerencji w godność ludzką zmarłego Prezydenta. Spółka wnioskodawcza wniosła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, zaskarżając decyzje Rady Nadawczej i Sądu Najwyższego w oparciu o art. 6 ust. 1 i 10 Konwencji oraz art. 26 (wolność wypowiedzi) i 46 (prawo do ochrony prawnej) Konstytucji. Zarzuciła, że zaskarżone decyzje były arbitralne, niesprawiedliwe i niewystarczająco uzasadnione oraz że ich autorzy naruszyli jej wolność wypowiedzi, karając ją za wyrażanie opinii na temat zmarłego Prezydenta jako polityka.\n27 lipca 2011 roku Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę spółki wnioskodawczej. Uznał, między innymi, że powyższe organy należycie wyjaśniły swoje wnioski, nie zbytnio odbiegając od rozsądnej wykładni obowiązujących przepisów i ustalonej praktyki. Trybunał Konstytucyjny zauważył, że kwestionowany komentarz wyrażał nie tylko sarkazm i krytykę polityki zmarłego Prezydenta, ale także pozytywny stosunek do jego śmierci. Ten sam fakt naruszył jego prawo do poszanowania godności ludzkiej, co doprowadziło Trybunał Konstytucyjny do wniosku, że decyzje organów krajowych nie były arbitralne.\nW odniesieniu do skargi spółki wnioskodawczej na podstawie art. 10 Konwencji (oraz art. 26 Konstytucji) Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że sąd powszechny nie może ponosić „odpowiedzialności wtórnej” za naruszenie praw i wolności fundamentalnych o charakterze materialnym, chyba że doszło do mającego znaczenie konstytucyjne naruszenia przepisów proceduralnych. Biorąc pod uwagę, że oddalił skargę dotyczącą domniemanego naruszenia przepisów proceduralnych, musiał również oddalić skargę dotyczącą domniemanego naruszenia przepisu materialnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179217", "text": "Pierwszy skarżący mieszka w Sarajewie. Jest on dziadkiem drugiego skarżącego. Drugi skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Sarajewie. 10 listopada 2005 r. drugi skarżący wszczął postępowanie administracyjne w celu uzyskania uznania statusu weterana swojego zmarłego ojca. Jego wniosek został odrzucony 12 grudnia 2005 r. Drugi skarżący wniósł odwołanie w nieznanej dacie w grudniu 2005 r. lub styczniu 2006 r. 26 stycznia 2006 r. właściwe Ministerstwo utrzymało w mocy decyzję pierwszej instancji. 21 stycznia 2008 r. Sąd Kantonu Sarajewskiego uchylił decyzje z 12 grudnia 2005 r. i 26 stycznia 2006 r. oraz przekazał sprawę do organu pierwszej instancji. W nowym postępowaniu wniosek drugiego skarżącego został ponownie odrzucony. Ostatnia decyzja została wydana przez Sąd Kantonu Sarajewskiego w dniu 25 września 2012 r. Została doręczona drugiemu skarżącemu 23 października 2012 r. W międzyczasie, 10 października 2012 r., Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa drugiego skarżącego do rozprawy w rozsądnym terminie. Nie przyznał żadnych odszkodowań.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178952", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Jekaterynburgu. 13 maja 2009 r. został aresztowany pod zarzutem napadu z bronią w ręku. Następnego dnia Sąd Rejonowy w Wierch-Isetsku w Jekaterynburgu zastosował wobec niego areszt tymczasowy, ustalając termin do 12 lipca 2009 r. 13 lipca 2009 r. Sąd Rejonowy przedłużył okres aresztowania o dwa miesiące. Jednakże 31 lipca 2009 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku uchylił postanowienie o przedłużeniu, ponieważ zostało ono wydane poza uprawnionym okresem aresztowania, i zarządził zwolnienie skarżącego. Skarżący nie został zwolniony. Nie pozwolono mu opuścić izby zatrzymań, a następnie został ponownie aresztowany pod zarzutem kradzieży. Protokół aresztowania zawierał zarzut, nie określając jednak, kiedy ani gdzie dokonano kradzieży, ani dlaczego skarżący był podejrzewany o jej popełnienie. 2 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy odroczył rozprawę w sprawie aresztowania o siedemdziesiąt dwie godziny na wniosek obrońcy skarżącego. 4 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy wydał postanowienie o aresztowaniu, które nie ustalało terminu aresztowania skarżącego ani nie zawierało oceny istnienia „uzasadnionego podejrzenia” wobec skarżącego. 2 września 2009 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy postanowienie o aresztowaniu po rozpoznaniu zażalenia. Dalsze przedłużenia aresztowania skarżącego zostały orzeczone przez Sąd Rejonowy w Leninskim w dniach 29 września, 20 października i 2 listopada 2009 r. Ostatnie postanowienie o przedłużeniu zostało wydane za nieobecności stron. 25 listopada 2009 r. Sąd Obwodowy uznał to postanowienie o przedłużeniu za niezgodne z prawem i uchylił je, ale przedłużył aresztowanie skarżącego na przyszły okres. 23 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Bogdanowiczach w obwodzie swierdłowskim rozpoczął rozprawę i przedłużył aresztowanie skarżącego. Zażalenie skarżącego na postanowienie o przedłużeniu zostało oddalone przez Sąd Obwodowy 11 czerwca 2010 r. 2 marca i 22 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego. Za każdym razem sąd powoływał się na ciężar zarzutów oraz karalność skarżącego. Zażalenia na te postanowienia zostały oddalone odpowiednio 30 czerwca i 11 czerwca. Podczas całego procesu skarżący przebywał w metalowej klatce. 13 maja 2010 r. skarżący został uznany za winnego kradzieży i napadu z bronią w ręku oraz skazany na pięć lat pozbawienia wolności. 18 sierpnia 2010 r. Sąd Obwodowy utrzymał wyrok w mocy, ale zmniejszył karę do trzech lat pozbawienia wolności. 24 czerwca 2010 r. zmarła matka skarżącego. Jego prośba o pozwolenie na udział w pogrzebie została odrzucona przez dyrektora aresztu śledczego IZ-66/1, a decyzja ta została podtrzymana przez sądy z uzasadnieniem, że zgodnie z prawem rosyjskim osobom tymczasowo aresztowanym nie przysługuje prawo do urlopu. Gdy jego ojciec zmarł 5 listopada 2010 r., dyrektor kolonii karnej w Sosnowoborsku w Kraju Krasnojarskim również odmówił mu krótkotrwałego zwolnienia, powołując się na to, że pogrzeb odbędzie się poza regionem, w którym znajdowała się kolonia. Kolonia w Sosnowoborsku znajdowała się w odległości około 2400 kilometrów od Jekaterynburga, gdzie mieszkała rodzina skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178701", "text": "Wnioskodawca, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Wiedniu, jest właścicielem i wydawcą dziennika „Der Standard” oraz internetowego portalu informacyjnego derstandard.at. Karyncka Spółka Operacyjna Szpitali Regionalnych (Landeskrankenanstalten-Betriebsgesellschaft – dalej „KABEG”) jest instytucją prawa publicznego (Anstalt öffentlichen Rechts), która zarządza pięcioma szpitalami w Karyntii, wcześniej należącymi do Kraju Związkowego Karyntia (Land Kärnten). KABEG jest zarządzana i reprezentowana przez zarząd (Vorstand), który składa się z co najmniej jednej osoby i jest powoływany oraz nadzorowany przez radę nadzorczą (Aufsichtsrat). Rada nadzorcza składa się z trzech członków rządu krajowego, jednej osoby powoływanej przez rząd krajowy oraz dwóch przedstawicieli pracowników KABEG. Przewodniczący rady nadzorczej jest powoływany przez rząd krajowy. W 2011 r. I.M. była członkiem zarządu odpowiedzialnym za zasoby ludzkie. K.S. był przewodniczącym rady nadzorczej i liderem klubu parlamentarnego (Fraktionsführer) Wolnościowej Partii Karyntii (Freiheitliche Partei in Kärnten) w Landtagu Karyntii (parlamencie krajowym). Jego brat, U.S., był zastępcą gubernatora Kraju Związkowego Karyntia. W 2010 r. wybuchła debata publiczna z powodu problemów finansowych, ponownego zatrudniania (Wiedereinstellung) kadry zarządzającej wysokiego szczebla oraz oskarżeń o bezprawne ingerencje polityków w proces rekrutacji, błędy w zarządzaniu i korupcję wewnątrz KABEG. 28 października 2010 r. dyrektor medyczny Szpitala Krajowego w Klagenfurcie (Landeskrankenhaus), który wówczas pełnił tę funkcję, skrytykował I.M. na poufnym zebraniu pracowniczym lekarzy szpitala. Zaledwie kilka godzin później dyrektor medyczny został zwolniony bez wypowiedzenia. 25 listopada 2011 r. w internetowym portalu informacyjnym derstandard.at oraz 26 listopada 2011 r. w dzienniku „Der Standard” opublikowano następujący artykuł:\n„Oskarżenie o szpiegowanie przeciwko zarządowi KABEG\n...\nZarząd [KABEG] ..., [I.M.], jest pod ogromną presją. Zgodnie z protokołem ze spotkania ujawnionym w piątek, miała ona sama nakazać szpiegowanie poufnego zebrania pracowniczego [Betriebsversammlung] lekarzy Szpitala Krajowego w Klagenfurcie. Protokół ten został sporządzony po zebraniu pracowniczym 28 października 2010 r. w trakcie następnego spotkania w biurze zarządu i stwierdza: „[I.M.] wyjaśnia, że dla zachowania ostrożności wysłała informatora, który sporządził transkrypcję [Wortprotokoll]”.\n„Metody Stasi”\nWyróżniającą się ofiarą tego informatora był dyrektor medyczny, [M.A.], który oskarżył zarząd KABEG o stosowanie „metod Stasi” wobec nieposłusznych lekarzy. M.A. został zwolniony bez wypowiedzenia natychmiast po zebraniu pracowniczym. Informatorem był aplikant radcowski u prawnika [I.M.]. [I.M.] zawsze twierdziła, że nie była świadoma tej operacji i że prawnik KABEG działał z własnej woli. [On] wziął na siebie winę i dlatego musiał tłumaczyć się przed izbą adwokacką. K.S. ([Wolnościowa Partia Karyntii]), przewodniczący rady nadzorczej, który wywierał również presję na dziennikarzy w sprawie krytycznych raportów o KABEG, ma być duchowym ojcem (spiritus rector) operacji szpiegowskiej.\nTeraz ujawniony protokół (który jest do dyspozycji „Der Standard”) budzi wątpliwości co do wersji [I.M.]...”\n10 stycznia 2012 r. K.S., powołując się na stwierdzenie, że miał być duchowym ojcem operacji szpiegowskiej, wszczął postępowanie karne z oskarżenia prywatnego o zniesławienie na podstawie Ustawy o mediach (Mediengesetz) przeciwko wnioskodawcy. Domagał się odszkodowania i opublikowania wyroku, argumentując, że stwierdzenie to było twierdzeniem o faktach, pozbawionym podstaw faktycznych i nieprawdziwym. Wnioskodawca argumentował, że stwierdzenie to było krytyczną, ale dopuszczalną oceną i miało podstawy faktyczne: K.S. utrzymywał przyjaźń z I.M. i wspierał ją w trwającej debacie publicznej; ponadto był powiązany z innymi oskarżeniami o szpiegowanie i publicznie zapowiedział, że będzie badał i szpiegował politycznie niepopularne osoby, aby uzyskać informacje do ich dyskredytacji publicznej. Artykuł nie twierdził, że K.S. osobiście zainicjował lub rozkazał wysłanie szpiega na zebranie pracownicze; jednak poprzez regularne stosowanie i publiczne zapowiadanie takich praktyk stworzył klimat i środowisko, w których takie niesprawiedliwe metody były postrzegane jako „normalne” i powszechne. 21 marca 2012 r. Krajowy Sąd Karny w Wiedniu (Landesgericht für Strafsachen) oddalił roszczenia K.S. na podstawie Ustawy o mediach jako niedopuszczalne, uzasadniając, że termin spiritus rector nie jest ani zniesławiający, ani wyśmiewający, ani nie sugeruje konkretnego zachowania. Bycie nazwanym spiritus rector oznaczało bycie postrzeganym jako duchowy lub ideologiczny przewodnik (geistiger oder weltanschaulicher Führer), co, zwłaszcza dla polityków, nie mogło być postrzegane jako negatywna cecha i sugerowało jedynie, że inni czuli się inspirowani przez tę osobę. 18 kwietnia 2012 r., na skutek wcześniejszego złożenia skargi przez K.S., Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu (Oberlandesgericht) uchylił decyzję Krajowego Sądu Karnego z 21 marca 2012 r. i nakazał mu wszczęcie postępowania na podstawie Ustawy o mediach przeciwko wnioskodawcy. Uznał, że biorąc pod uwagę treść całego artykułu, stwierdzenie sugerowało, że K.S. był „spin doktorem” (Ideengeber) operacji szpiegowskiej. Na podstawie tej interpretacji artykuł kwalifikowałby się jako zniesławiający i dawał podstawę do roszczenia na mocy Ustawy o mediach. Należało zatem zbadać podstawy faktyczne artykułu. W kolejnym postępowaniu przed Krajowym Sądem Karnym wnioskodawca wyraźnie oświadczył, że nie dostarczy dowodów na prawdziwość (Wahrheitsbeweis) faktu, że K.S. działał jako spin doctor lub podobnie. Utrzymał swoje stanowisko, że stwierdzenie to było oceną. 15 maja 2012 r. Krajowy Sąd Karny w Wiedniu nakazał wnioskodawcy, na podstawie § 6 Ustawy o mediach, zapłatę 3000 euro (EUR) (1500 EUR za każdą publikację artykułu) odszkodowania na rzecz K.S. z tytułu zniesławienia oraz opublikowanie wyroku. Przyjmując, że stwierdzenie miało być rozumiane w sposób określony w wyroku Sądu Apelacyjnego z 18 kwietnia 2012 r. i stwierdzając, że wnioskodawca nie dostarczył dowodów na prawdziwość zarzutu, uznał, że artykuł i stwierdzenie kwalifikują się jako zniesławienie w rozumieniu art. 111 § 1 i 2 Kodeksu karnego (Strafgesetzbuch). 26 września 2012 r. Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu oddalił apelację wnioskodawcy od tej decyzji. Uznał, że opisanie kogoś jako spiritus rector negatywnie konotowanej operacji szpiegowskiej nie pozostawiło żadnych wątpliwości u adresatów, że sugestia była taka, że ta osoba była inicjatorem i spin doktorem tej operacji. Stwierdzenie to implikowało „konkretne i wystarczająco szczegółowe” (spezifisch und hinreichend konkretisiert) oskarżenie o zachowanie i tym samym kwalifikowało się jako twierdzenie o faktach, co do prawdziwości których wnioskodawca nie zdołał dostarczyć dowodów. W odniesieniu do skargi wnioskodawcy na wysokość przyznanego odszkodowania Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie stanowiło ono nawet 10% maksymalnego odszkodowania dozwolonego przez prawo i nie było nadmierne w stosunku do nakładu gazety i internetowego portalu informacyjnego. Decyzja ta została doręczona pełnomocnikowi wnioskodawcy 24 października 2012 r. Następnie wnioskodawca złożył wniosek o wznowienie postępowania karnego (Erneuerung des Strafverfahrens) na podstawie art. 363a Kodeksu postępowania karnego (Strafprozeßordnung) do Sądu Najwyższego (Oberster Gerichtshof), skarżąc się na podstawie art. 10 Konwencji o naruszeniu prawa do wolności wypowiedzi. 26 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek. Stwierdził, że rozważania Sądu Apelacyjnego co do zakwalifikowania stwierdzenia jako twierdzenia o faktach nie budzą zastrzeżeń, i uznał, że takie twierdzenia o faktach, które nie zostały udowodnione jako prawdziwe i tym samym są zniesławiające, nie są chronione przez art. 10. Wniósł, że ingerencja w prawo wnioskodawcy do wolności wypowiedzi była przewidziana przez prawo, dążyła do legitymizowanego celu ochrony reputacji innych i była konieczna w okolicznościach sprawy, w szczególności biorąc pod uwagę niską kwotę przyznanego odszkodowania. 10 stycznia 2012 r. K.S. wniósł również pozew o zabezpieczenie roszczenia na podstawie art. 1330 Kodeksu Cywilnego (Allgemeines Bürgerliches Gesetzbuch) przeciwko wnioskodawcy, żądając, aby ten został zobowiązany do powstrzymania się od twierdzenia lub rozpowszechniania, że K.S. był lub miał być duchowym ojcem operacji szpiegowskiej na poufnym zebraniu pracowniczym lekarzy Szpitala Krajowego w Klagenfurcie. 5 marca 2012 r. wnioskodawca zwrócił się o zawieszenie postępowania do czasu zakończenia postępowania na podstawie Ustawy o mediach (patrz punkty 12 i nast. powyżej), argumentując, że ocena elementów faktycznych w tych postępowaniach, która prawdopodobnie doprowadziłaby do oddalenia wniosku K.S., będzie miała wiążący skutek w postępowaniu cywilnym. 19 marca 2012 r., podczas rozprawy, Sąd Handlowy w Wiedniu (Handelsgericht) zawiesił postępowanie do czasu zakończenia postępowania na podstawie Ustawy o mediach, stwierdzając, że powinno ono być kontynuowane tylko na wniosek jednej ze stron. Na wniosek K.S. z 1 października 2012 r., Sąd Handlowy wznowił postępowanie w nieokreślonym terminie. 19 listopada 2012 r. Sąd Handlowy uwzględnił powództwo o zabezpieczenie, stwierdzając, że wyrok skazujący w postępowaniu na podstawie Ustawy o mediach ma wiążący skutek w postępowaniu o zabezpieczenie. 29 czerwca 2013 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację wnioskodawcy od tej decyzji. Potwierdził, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego, wyrok skazujący w postępowaniu na podstawie Ustawy o mediach był wiążący, zarówno w odniesieniu do ustalonych elementów faktycznych, jak i oceny prawnej. W szczególności prawomocny wyrok skazujący na podstawie § 6 Ustawy o mediach stwierdzający, że określona treść mediów wypełnia obiektywne znamiona zniesławienia, określałby – w sposób wiążący i niepodlegający ponownemu rozpatrzeniu w postępowaniu cywilnym – że odbiorcy rozumieli treść mediów jako zniesławiającą. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego w tej sprawie, Sąd Apelacyjny nie udzielił zezwolenia na wniesienie zwyczajnego odwołania w sprawach prawa (ordentliche Revision) do Sądu Najwyższego. Wnioskodawca nie wniósł nadzwyczajnego odwołania w sprawach prawa (außerordentliche Revision) do Sądu Najwyższego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178904", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1969 i 1961 roku i mieszkają w Podgoricy. 1 lutego 2011 r. Dziekan Wydziału Matematyki Uniwersytetu Czarnogórskiego (Prirodno-matematički fakultet), podczas posiedzenia rady wydziału, poinformował wykładowców, w tym skarżących, że „wprowadzono monitoring wizyjny” (da je uveden video nadzor) i że znajduje się on w audytoriach, w których odbywają się zajęcia. 24 lutego 2011 r. Dziekan wydał decyzję o wprowadzeniu monitoringu wizyjnego w siedmiu amfiteatrach oraz przed biurem dziekana (ispred dekanata). Decyzja określała, że celem środka było zapewnienie bezpieczeństwa mienia i osób, w tym studentów, oraz monitorowanie nauczania (praćenje izvršavanja nastavnih aktivnosti). W decyzji stwierdzono, że dostęp do zebranych danych był chroniony kodami, które były znane tylko dziekanowi. Dane miały być przechowywane przez rok. 14 marca 2011 r. skarżący złożyli skargę do Agencji Ochrony Danych Osobowych (Agencija za zaštitu ličnih podataka, „Agencja”) dotyczącą monitoringu wizyjnego i zbierania danych o nich bez ich zgody. Powołali się na ustawę o ochronie danych osobowych (patrz akapity 24–27 poniżej). Skarżący wnieśli w szczególności, że amfiteatr, w którym prowadzili zajęcia, był zamykany zarówno przed, jak i po zajęciach, że jedynym mieniem tam znajdującym się były stałe biurka i krzesła oraz tablica, że nie znali powodu, by obawiać się o czyjkolwiek bezpieczeństwo oraz że, w każdym razie, istniały inne metody ochrony osób i mienia oraz monitorowania zajęć. Wnieśli o usunięcie kamer i skasowanie danych. 21 marca 2011 r. dwóch inspektorów Agencji sporządziło raport (zapisnik) po wizycie w Wydziale Matematyki, stwierdzając, że monitoring wizyjny jest zgodny z ustawą o ochronie danych osobowych. Według nich miały miejsce przypadki niszczenia mienia uniwersyteckiego, wprowadzania zwierząt, napojów i tytoniu oraz obecność osób, które nie były studentami. Zauważyli również, że kamery zapewniały „obraz z dużej odległości bez wyraźnej rozdzielczości, to znaczy rysy twarzy ludzi [nie mogły] być łatwo rozpoznane”, że nie można w nich przybliżać i oddalać obrazu oraz nie nagrywają żadnego dźwięku (ne reprodukuju audio zapis). Mimo że decyzja o wprowadzeniu monitoringu wizyjnego przewidywała przechowywanie danych przez rok, pojemność serwerów była taka, że dane były przechowywane przez trzydzieści dni, a następnie automatycznie usuwane przez nowe nagrania. Inspektorzy zauważyli również, że informacje o „planie wprowadzenia monitoringu wizyjnego” (planiranje uvođenja video nadzora) zostały podane podczas posiedzenia Rady Wydziału 1 lutego 2011 r. 22 marca 2011 r. skarżący wnieśli zastrzeżenia do raportu, twierdząc między innymi, że nie wiedzieli o żadnym z domniemanych incydentów oraz że, w każdym razie, nie było jasne, jak takie kamery mogły zapewnić bezpieczeństwo osób i mienia. Zgodzili się, że kamery nad wejściami i wyjściami z budynku uniwersytetu mogłyby być być może odpowiednią formą zapewnienia takiego bezpieczeństwa. Wnieśli również, że pracownicy nie zostali „powiadomieni na piśmie o wprowadzeniu monitoringu wizyjnego przed jego rozpoczęciem” (nijesu bili obavješteni o uvođenju video nadzora u pisanom obliku prije početka vršenja istog). Co istotne, decyzja została wydana 24 lutego 2011 r., podczas gdy monitoring rozpoczął się kilka tygodni wcześniej. Nie podali dokładnie kiedy, ale powołali się na protokół z posiedzenia z 1 lutego 2011 r. (patrz akapit 6 powyżej). 28 kwietnia 2011 r., po wniesieniu zastrzeżeń przez skarżących do raportu, Rada Agencji (Savjet Agencije za zaštitu ličnih podataka) wydała decyzję (rješenje) nakazującą Wydziałowi Matematyki usunięcie kamer z audytoriów w ciągu piętnastu dni, ponieważ monitoring wizyjny nie był zgodny z ustawą o ochronie danych osobowych, w szczególności z sekcjami 10, 35 i 36 (patrz akapity 24 oraz 26–27 poniżej). W szczególności Rada stwierdziła, że przesłanki wprowadzenia monitoringu wizyjnego przewidziane w sekcji 36 nie zostały spełnione, biorąc pod uwagę, że nie było dowodów na istnienie jakiegokolwiek zagrożenia dla bezpieczeństwa osób i mienia w audytoriach, a tym bardziej dla danych poufnych, oraz że monitorowanie nauczania nie należało do uzasadnionych podstaw monitoringu wizyjnego. Żadna ze stron nie wszczęła sporu sądowego przeciwko tej decyzji. 25 stycznia 2012 r. doręczono Wydziałowi Matematyki decyzję Rady Agencji z 28 kwietnia 2011 r. Kamery zostały usunięte najpóźniej 27 stycznia 2012 r. Wydaje się, że zebrane dane zostały również usunięte w nieokreślonym terminie. 19 stycznia 2012 r. skarżący wnieśli powództwo o odszkodowanie przeciwko Uniwersytetowi Czarnogórskiemu, Agencji Ochrony Danych Osobowych i Państwu Czarnogórskiemu za naruszenie ich prawa do życia prywatnego, w szczególności przez nieuprawnione zbieranie i przetwarzanie danych o nich. Wnieśli w szczególności, że taka ingerencja w ich życie prywatne, bez jakiejkolwiek możliwości kontrolowania tego procesu, nie była przewidziana przez żadne przepisy prawne i dlatego nie była zgodna z prawem w rozumieniu artykułu 8 § 2 Konwencji. Utrzymywali również, że nie dążyła ona do żadnego uzasadnionego celu i nie była konieczna w społeczeństwie demokratycznym. Powołali się na odpowiednie przepisy ustawy o ochronie danych osobowych, artykuł 8 Konwencji i odpowiednie orzecznictwo Trybunału. 27 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy (Osnovni sud) w Podgoricy orzekł na niekorzyść skarżących. Sąd uznał, że pojęcie życia prywatnego z pewnością obejmuje działalność w sferze zawodowej i biznesowej. Sąd stwierdził jednak, że uniwersytet jest instytucją publiczną wykonującą działalność o interesie publicznym, do której należy nauczanie (poziv redovnog profesora [je] takođe javan), i tym samym nie było możliwe, aby monitoring wizyjny audytoriów jako miejsc publicznych naruszył prawo skarżących do poszanowania ich życia prywatnego. Był to obszar roboczy, tak jak sala sądowa czy parlament, gdzie profesorowie nigdy nie byli sami, a więc nie mogli powoływać się na żadne prawo do prywatności, które mogłoby zostać naruszone. Zebrane dane nie mogły zatem być również uznane za dane osobowe. Nierozpoczęcie przez uniwersytet natychmiastowego usuwania kamer było nieuprawnione, ale nie można było tego zaklasyfikować jako ingerencji w życie prywatne skarżących i dlatego było to bez znaczenia. Sąd stwierdził dalej, że taki wniosek jest zgodny z orzecznictwem Trybunału, biorąc pod uwagę, że monitorowanie czynności odbywających się publicznie nie jest ingerencją w życie prywatne osoby, gdy środki te jedynie rejestrują (bilježi) to, co inni mogliby zobaczyć, gdyby znaleźli się w tym samym miejscu w tym samym czasie. Sąd uznał również, że monitorowanie czynności osoby w miejscu publicznym przy użyciu sprzętu fotograficznego, który jedynie natychmiast rejestrował dane wizualne, nie skutkowało ingerencją w życie prywatne tej osoby, która mogłaby powstać dopiero w momencie upublicznienia jakichkolwiek nagrań z takiego materiału. Sąd doszedł do wniosku, że instalacja i użytkowanie monitoringu wizyjnego oraz wynikające z tego zbieranie danych nie naruszyły prawa skarżących do prywatności (pravo na privatnost) i dlatego nie spowodowały u nich żadnego cierpienia psychicznego. W toku postępowania jeden ze świadków zeznał, że miały miejsce przypadki kradzieży i uszkodzenia wnętrza budynku oraz że pewnego razu z laboratorium zniknęło pięć laptopów. Wydarzenia te doprowadziły do zatrudnienia prywatnej agencji ochrony dwa lub trzy lata wcześniej. Według świadka policja sugerowała zainstalowanie sprzętu do monitoringu wizyjnego na terenie Wydziału. Sąd z kolei nie odniósł się do tych kwestii. 31 grudnia 2012 r. skarżący odwołali się. Powołali się, między innymi, na artykuł 8 Konwencji. Utrzymywali w szczególności, że ingerencja w ich prawo do poszanowania życia prywatnego nie była zgodna z żadnym prawem i dlatego była sprzeczna z artykułem 8 § 2 Konwencji. Nie była również konieczna w społeczeństwie demokratycznym. Ponadto Sąd Rejonowy nie powołał się na żaden przepis prawny, orzekając przeciwko nim, i nie ocenił ich argumentów. 17 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy (Viši sud) w Podgoricy utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, aprobując w istocie jego uzasadnienie. Sąd Okręgowy stwierdził w szczególności, że skarżący nie udowodnili, że ich prawo do prywatności zostało naruszone, i uznał, że sąd pierwszej instancji „wystarczająco odniósł orzecznictwo Trybunału do rozpatrywanej sprawy (dao jasan osvrt na odnos prakse Evropskog suda za ljudska prava i konkretnog slučaja) ... Sąd rozważył [inne] argumenty [skarżących] i uznał, że nie uzasadniają one wydania w niniejszej sprawie innego orzeczenia...”. Skarżący nie wnieśli skargi konstytucyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179193", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku. W chwili złożenia wniosku przebywał w więzieniu, odbywając karę za przestępstwa gospodarcze. W 2002 roku Krajowa Służba Prokuratorska ds. Przestępczości Antykorupcyjnej wszczęła postępowanie przeciwko skarżącemu, oskarżając go o udział w rozległej sieci przestępczej działającej w sferze gospodarczej, w którą zaangażowanych było kilkadziesiąt osób i około stu firm. Za sprawą współpracy pracowników banków tym firmom przyznano nienależne środki, które zostały następnie defraudowane na korzyść oskarżonych. Wyrokiem końcowym z 28 lutego 2013 r. Wysoki Sąd Kasacyj i Sprawiedliwości uznał skarżącego za winnego zarzucania udziału w zmowie i skazał go na trzy lata i cztery miesiące pozbawienia wolności. Tymczasem w listopadzie 2012 r. u skarżącego zdiagnozowano raka prostaty. W tamtym momencie choroba znajdowała się już w zaawansowanym stadium, a u skarżącego stwierdzono przerzuty do kości, krwiak mózgu oraz krwawienia wewnątrzgałkowe. 27 listopada 2012 r. skarżący został przyjęty do Bukareszteńskiego Instytutu Onkologii, z którego został wypisany 11 stycznia 2013 r. Od 14 do 18 stycznia 2013 r. ponownie przebywał w szpitalu. Przeszedł operację prostaty i rozpoczął chemioterapię. Następnie miał kilka krótkich pobytów szpitalnych. W styczniu 2013 r. diagnoza postawiona przez onkologa podkreślała powagę stanu skarżącego. Rokowanie brzmiało, że ma niewiele czasu do życia, ponieważ choroba rozprzestrzeniła się na kości, a istniejące leczenie tego stanu było niewystarczające. 26 lutego 2013 r. skarżący został zbadany przez komisję lekarską, która wydała mu orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. 28 lutego 2013 r. skarżący został przewieziony do oddziału onkologicznego szpitala w Bacău. Jego stan pogorszył się i odczuwał ból kości. Skarżący kontynuował chemioterapię i pozostawał w szpitalu do 4 marca 2013 r., kiedy to został przekazany funkcjonariuszom policji, którzy przybyli, by skonwojować go do zakładu karnego w Bacău, gdzie miał rozpocząć odbywanie kary. Tego samego dnia skarżący, za pośrednictwem swojego adwokata, złożył wniosek do Sądu Okręgowego w Bacău o przerwanie odbywania kary więzienia ze względów zdrowotnych. Zaznaczył, że skoro nie może otrzymać leczenia w więzieniu, jego życie będzie zagrożone. 27 marca 2013 r. został przeniesiony do szpitala więziennego Rahova. 5 kwietnia 2013 r. powrócił do zakładu karnego w Bacău. 15 kwietnia 2013 r. został ponownie przyjęty do szpitala więziennego Rahova, a następnie przeniesiony z powrotem do zakładu karnego w Bacău 28 maja 2013 r. Sąd zlecił sporządzenie opinii o stanie zdrowia skarżącego komisji Narodowego Instytutu Medycyny Sądowej. Na wniosek komisji skarżący przeszedł kilka badań medycznych, które wykazały, że jego stan wymaga sesji radioterapii i dalszej chemioterapii. Ponadto z dokumentacji medycznej udostępnionej komisji wynikało, że skarżący miał sesje chemioterapii w szpitalu w Bacău 12 kwietnia 2013 r. oraz w Bukareszteńskim Instytucie Onkologii 10 i 17 maja 2013 r. W raporcie z 19 czerwca 2013 r. komisja wniosła, że przeżycie skarżącego zależy od opieki medycznej, której udzielano mu, oraz złożonej formy leczenia, którą mógł otrzymać jedynie w wyspecjalizowanych klinikach działających pod nadzorem Ministerstwa Zdrowia. W konsekwencji uznała, że sąd musi zarządzić albo przerwanie kary skarżącego, albo jego hospitalizację pod nadzorem w jednej z wyżej wymienionych placówek. 25 czerwca 2013 r. sąd uwzględnił wniosek skarżącego i zarządził trzymiesięczne przerwanie odbywania kary. Biorąc pod uwagę powagę choroby skarżącego, orzekł, że hospitalizacja pod nadzorem znacznie zmniejszyłaby jego szanse na przeżycie i powrót do zdrowia ze względu na stres i cierpienia psychiczne spowodowane kontynuowaniem odbywania kary. Ponadto sąd podkreślił, że skarżący nie stanowi zagrożenia dla porządku publicznego, że kara, z której jedna trzecia została już odbyta, była stosunkowo krótka, a postępowanie skarżącego było dobre przez cały czas trwania postępowania karnego. Prokuratura złożyła apelację. Skarżący został zwolniony tego samego dnia. 4 i 19 lipca 2013 r. przeszedł chemioterapię w szpitalu w Bacău i kontynuował leczenie 1 i 16 sierpnia 2013 r. w Bukareszteńskim Instytucie Onkologii. 29 sierpnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Bacău rozpoznał apelację prokuratury. Wyrokiem końcowym wydanym tego samego dnia uwzględnił apelację i oddalił wniosek skarżącego. Powołując się na artykuły 455 i 453 Kodeksu Postępowania Karnego (dalej „KPK” – patrz paragraf 34 poniżej), Sąd Apelacyjny orzekł, że przerwanie kary skarżącego było nieuzasadnione, ponieważ jego leczenie mogło być kontynuowane, pod strażą, w szpitalu cywilnym. W zdaniu odrębnym jeden z sędziów składu orzekającego uznał, że kara powinna zostać przerwana ze względów humanitarnych; w konsekwencji, biorąc pod uwagę stan skarżącego, uznał, że jego dalsze pozbawienie wolności narusza zasadę proporcjonalności i zmniejsza jego szanse na przeżycie. 31 sierpnia 2013 r. skarżący został uwięziony w Bacău w celu odbycia kary. 24 września 2013 r. został przeniesiony do zakładu karnego w Vaslui. 27 września 2013 r. został przyjęty do szpitala więziennego Rahova. 3 października 2013 r. powrócił do zakładu karnego w Vaslui. 4 października 2013 r. skarżący został przyjęty do szpitala więziennego w Târgu Ocna z diagnozą „nowotwór złośliwy prostaty z przerzutami do kości i mózgu”. Tego samego dnia, zauważając pogorszenie ogólnego stanu skarżącego, multidyscyplinarny zespół szpitala więziennego w Târgu Ocna wyznaczył więźnia do ciągłej gotowości, aby pomagał skarżącemu w codziennych czynnościach. Jak donoszono, ten więzień pomagał skarżącemu aż do dnia jego ostatniego transferu do szpitala w Bacău (patrz paragraf 28 poniżej). 9 października 2013 r. skarżący został ponownie przeniesiony do zakładu karnego w Bacău, skąd tego samego dnia został zabrany do oddziału onkologicznego szpitala w Bacău. Nie był w stanie się poruszać, odczuwał silny ból kości i niemal całkowicie stracił wzrok i słuch. Ponadto wykazywał objawy ciężkiej depresji. Jego stan był tak poważny, że nie mógł już przechodzić chemioterapii, która została zastąpiona opieką paliatywną. Skarżący pozostawał w oddziale onkologicznym szpitala w Bacău do 24 października 2013 r., kiedy to został przeniesiony do zakładu karnego w Jassach (Iaşi). 28 października 2013 r. został przewieziony do Regionalnego Instytutu Onkologii w Jassach na pięć sesji radioterapii paliatywnej mającej na celu złagodzenie bólu kości. Pozostawał w instytucie do 1 listopada 2013 r. Całkowicie stracił wzrok, a depresja trwała nadal. 5 listopada 2013 r. został przeniesiony do zakładu karnego w Vaslui. 6 listopada 2013 r. został przyjęty do szpitala więziennego w Târgu Ocna, gdzie przebywał do 12 listopada 2013 r., kiedy to został przeniesiony do zakładu karnego w Bacău. 22 listopada 2013 r. sędzia delegowany do zakładu karnego w Bacău przyznał skarżącemu najbardziej korzystny możliwy reżim odbywania kary, pozwalając mu na swobodne poruszanie się po więzieniu i branie udziału w zajęciach na świeżym powietrzu bez nadzoru. Tego samego dnia, 22 listopada 2013 r., skarżący został przyjęty do oddziału onkologicznego szpitala w Bacău. Główny lekarz stwierdził, że stan skarżącego może pogorszyć się nagle i dlatego potrzebuje całodobowej opieki medycznej. Od 25 do 27 listopada 2013 r. skarżący otrzymywał opiekę paliatywną w tym samym szpitalu przed przeniesieniem do zakładu karnego w Bacău, a następnie do szpitala więziennego w Târgu Ocna. W odpowiedzi na wniosek skarżącego o warunkowe przedterminowe zwolnienie, dyrektor więzienia poinformował go, że jego wniosek zostanie rozpatrzony w 2015 roku. Skarżący napisał do Prezydenta Rumunii i dyrektora zakładu karnego w Târgu Ocna, prosząc o ich wsparcie w sprawie jego zwolnienia. Wyjaśnił, że umiera i chce, aby jego rodzina była przy nim. Zaznaczył, że jest teraz przykuty do łóżka, niewidomy i głuchy oraz że w więzieniu nie ma nikogo, kto pomógłby mu w codziennych czynnościach. Dodał, że lekarze byli niechętni jego leczeniu, ponieważ był trzymany pod strażą i w kajdankach. Krajowa Administracja Więziennictwa odpowiedziała, że tylko sąd może zarządzić jego zwolnienie. 4 grudnia 2013 r. skarżący został przeniesiony do zakładu karnego w Bacău, a następnie do szpitala w Bacău, gdzie przebywał do 7 grudnia 2013 r. W tej dacie został przeniesiony do szpitala więziennego w Târgu Ocna. 19 grudnia 2013 r. powrócił do zakładu karnego w Bacău i tego samego dnia został przyjęty do oddziału onkologicznego szpitala w Bacău. Zmarł tam 24 grudnia 2013 r. Z dokumentacji medycznej załączonej do akt sprawy wynika, że w okresie od 24 stycznia 2013 r. do 24 grudnia 2013 r., daty jego śmierci, skarżący był przyjmowany do szpitala w Bacău osiemnaście razy, w tym kilka pobytów szpitalnych trwających kilka dni. Podczas tych pobytów przeszedł około piętnastu sesji chemioterapii, zazwyczaj w odstępach dwutygodniowych: przed 24 października 2013 r. w ramach leczenia raka, a po tej dacie w ramach leczenia paliatywnego. Otrzymywał również różne rodzaje leczenia chorób spowodowanych postępem przerzutów raka prostaty. W raporcie sporządzonym na wniosek agenta rządu, główny lekarz oddziału onkologicznego szpitala w Bacău zwrócił uwagę na pewne nieprawidłowości w administrowaniu leczeniem. Powołując się na dokumentację medyczną dotyczącą pobytów skarżącego w tym szpitalu, wskazał, że 14 marca 2013 r. skarżący rozpoczął chemioterapię bez wcześniejszego otrzymania radioterapii zalecanej przez lekarzy z jego oddziału. Dodał, że sesja chemioterapii zaplanowana na okres od 28 do 30 marca 2013 r. nie odbyła się, ponieważ skarżącego nie było w szpitalu – został przeniesiony do Bukareszteńskiego Instytutu Onkologii na badania. Na koniec zauważył, że 18 września 2013 r. skarżący spóźnił się do szpitala na kontynuację chemioterapii. Ponadto, gdy skarżący był hospitalizowany, był strzeżony przez dwóch funkcjonariuszy policji i pozostawał skuty kajdankami do łóżka, nawet po tym, jak stał się niewidomy i głuchy oraz odczuwał skrajny ból kości. W raporcie z 21 września 2015 r. Regionalny Instytut Onkologii w Jassach wskazał, że w okresie od 28 października do 1 listopada 2013 r. skarżący miał pięć sesji radioterapii, dotrzymał zaplanowanych wizyt lekarskich i nie był ani skuty kajdankami, ani unieruchomiony podczas tych sesji. W raporcie z 22 września 2015 r. Bukareszteński Instytut Onkologii wskazał, że skarżący był hospitalizowany kilka razy w instytucie w okresie od 27 listopada 2012 r. do 24 maja 2013 r., głównie w celu chemioterapii. Główny lekarz instytutu oświadczył w raporcie, że skarżący należycie przestrzegał wszystkich wizyt lekarskich i że podczas pobytów w instytucie nie był ograniczany, lecz strzeżony przez funkcjonariuszy więziennych. Według informacji provided przez władze więzienne, skarżący był przetrzymywany w zakładzie karnym w Bacău w celi o powierzchni 33 m2, którą dzielił z sześcioma innymi więźniami. W szpitalu więziennym Rahova dzielił celę o powierzchni 38 m2 z czterema innymi więźniami. W zakładzie karnym w Vaslui, gdzie był przetrzymywany od 24 do 27 września, od 3 do 4 października oraz od 5 do 6 listopada 2013 r., zajmował celę o powierzchni 14,75 m2 z sześcioma innymi więźniami. W szpitalu więziennym w Târgu Ocna był przetrzymywany w celi o powierzchni 48 m2 z ośmioma innymi więźniami. W zakładzie karnym w Jassach przebywał od 24 października do 5 listopada 2013 r. w celi o powierzchni 15,92 m2 z trzema innymi więźniami.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178343", "text": "12 kwietnia 2002 r. lokalna policja przekazała lokalnemu komitetowi śledczemu nagrania audio rozmów telefonicznych między skarżącym a kilkoma osobami oraz nagrania wideo ich spotkań w mieszkaniu w Nowogrodzie. W liście przewodnim, który Rząd przedstawił Trybunałowi, stwierdzono, że nagrania audio i wideo uzyskano w toku tajnych „działań operacyjno-rozpoznawczych” („оперативно-розыскные мероприятия”), autoryzowanych przez Prezesa Sądu Obwodowego w Nowogrodzie w dniach 19 lipca i 31 sierpnia 2000 r. oraz 17 i 27 lutego 2001 r. 16 kwietnia 2002 r. skarżący został aresztowany i oskarżony o kilka przypadków handlu narkotykami popełnionych przez zorganizowaną grupę przestępczą. Cztery kolejne osoby zostały aresztowane pod tym samym zarzutem. 18 kwietnia 2002 r. Prokuratura Obwodowa w Nowogrodzie zarządziła tymczasowe aresztowanie skarżącego. Pozostawał on w areszcie przez cały tok postępowania karnego. Skarżący dowiedział się o nagraniach audio i wideo w nieokreślonym terminie podczas zapoznawania się z aktami sprawy karnej. 26 czerwca 2002 r. śledztwo zostało zakończone, a sprawa została skierowana do Sądu Rejonowego w Nowogrodzie. 18 lipca 2002 r. obrońca jednego z oskarżonych wnosił o odroczenie rozprawy do września 2002 r., ponieważ przebywałby na urlopie rocznym do 6 września. 20 sierpnia 2002 r. Sąd Rejonowy w Nowogrodzie wyznaczył termin pierwszej rozprawy na 16 września 2002 r. Rozprawa z 16 września 2002 r. została odroczona do 23 września 2002 r., ponieważ obrońca skarżącego przebywał w szpitalu, a świadkowie oskarżenia nie stawili się. Rozprawa rozpoczęła się ostatecznie 20 listopada 2002 r. Na rozprawie skarżący nie przyznał się do winy. Wniósł w szczególności, że nagrania audio i wideo są niedopuszczalne jako dowody, ponieważ uzyskano je bez uprzedniej autoryzacji sądowej. Jego współoskarżeni przyznali się do winy. Zeznali, że skarżący był liderem zorganizowanej grupy handlującej narkotykami. Skarżący i inny oskarżony, pan K., wynajęli mieszkanie, w którym członkowie grupy spotykali się, aby otrzymywać instrukcje od skarżącego i dzielić się zyskami. Pakowali tam również narkotyki i przechowywali je w mieszkaniu. Właściciel mieszkania zeznał, że wynajął swoje mieszkanie panowi K. i że w kilku przypadkach czynsz był płacony przez skarżącego. 24 listopada 2004 r. Sąd Rejonowy w Nowogrodzie uznał skarżącego i jego współoskarżonych za winnych handlu narkotykami. Uznał za ustalone, że skarżący był liderem zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się handlem narkotykami. Opierał się na zeznaniach świadków, opiniach biegłych, nagraniach audio rozmów telefonicznych między oskarżonymi oraz nagraniach wideo ich spotkań w wynajętym mieszkaniu. Uznał, że nagrania są dopuszczalne jako dowody, ponieważ „uzyskano je w toku autoryzowanych tajnych działań operacyjno-rozpoznawczych mających na celu ujawnienie czynów przestępczych popełnionych przez Zubkowa i zorganizowaną przez niego grupę przestępczą”. Skarżącemu wymierzono karę dziewięciu lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. W swoich wnioskach odwoławczych skarżący skarżył się w szczególności, że nagrania audio i wideo uzyskano bez uprzedniej autoryzacji sądowej. 8 lutego 2005 r. Sąd Obwodowy w Nowogrodzie utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. Powtórzył słowo w słowo ustalenie Sądu Rejonowego, że nagrania audio i wideo są dopuszczalne jako dowody, ponieważ „uzyskano je w toku autoryzowanych tajnych działań operacyjno-rozpoznawczych mających na celu ujawnienie czynów przestępczych popełnionych przez Zubkowa i zorganizowaną przez niego grupę przestępczą”. Skarżący pracował jako śledczy w Prokuraturze Generalnej. 6 kwietnia 2004 r. został aresztowany i oskarżony o pomocnictwo w łapownictwie. 29 października 2004 r., podczas zapoznawania się z aktami sprawy karnej, skarżący odkrył, że zawierają one nagrania audio jego rozmów telefonicznych w okresie od listopada 2003 r. do marca 2004 r. Akta sprawy karnej zawierały również list z 21 października 2004 r. od Federalnej Służby Bezpieczeństwa do lokalnego prokuratora, stwierdzający, że nagrania audio uzyskano w toku tajnych działań operacyjno-rozpoznawczych autoryzowanych przez Sąd Obwodowy w Twerze w swoich decyzjach nr 55-21, 55-30, 55-76, 55-93 i 55-103. Biorąc pod uwagę, że były to dokumenty zastrzeżone, decyzje te nie mogły zostać okazane prokuratorowi i zostałyby okazane sądowi rozpoznającemu sprawę wyłącznie na jego żądanie. W trakcie rozprawy skarżący nie przyznał się do winy. Argumentował w szczególności, że nagrania audio i wideo są niedopuszczalne jako dowody, ponieważ akta sprawy nie zawierały kopii autoryzacji sądowej. Prokurator w odpowiedzi oświadczył, że podsłuch jego komunikacji telefonicznej został autoryzowany przez Sąd Obwodowy w Twerze. Kopia autoryzacji nie została dołączona do akt sprawy, ponieważ była poufna. 14 maja 2005 r. Sąd Obwodowy uznał skarżącego za winnego pomocnictwa w łapownictwie i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. Sąd oparł się, między innymi, na nagraniach audio jego rozmów telefonicznych. Sąd oddalił argument skarżącego, że nagrania audio są niedopuszczalne jako dowody, uznając, że „badanie materiału w aktach sprawy [pozwoliło] sądowi ustalić, że dowody [zostały] uzyskane zgodnie z Kodeksem postępowania karnego i Ustawą o działalności operacyjno-rozpoznawczej”. Skarżący odwołał się. Wniósł, że Sąd Obwodowy nie podał powodów swojego ustalenia, że nagrania audio są dopuszczalne jako dowody. W szczególności nie zbadał, czy podsłuch jego rozmów telefonicznych został należycie autoryzowany przez sąd i przeprowadzony zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo. 7 grudnia 2005 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. Sąd nie odniósł się konkretnie do argumentu skarżącego, że nagrania audio są niedopuszczalne jako dowody. Uznał, że ustalenie winy opierało się na dowodach, które zostały należycie przeanalizowane i ocenione przez Sąd Obwodowy. Skarżący otrzymał decyzję 7 marca 2006 r. 5 lipca 2006 r. Sąd Rejonowy Frunzeński w Włodzimierzu zarządził aresztowanie skarżącego pod zarzutem oszustwa. Skarżący nieobecny był na rozprawie, ale obecny był jego obrońca. 14 lipca 2006 r. Sąd Obwodowy we Włodzimierzu utrzymał zarządzenie o aresztowaniu w mocy na skutek odwołania. Skarżący był nieobecny również na rozprawie odwoławczej, na której ponownie obecny był jego obrońca. 3 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy Frunzeński przedłużył aresztowanie skarżącego do 5 stycznia 2007 r. 7 listopada 2006 r. skarżący odwołał się. 5 grudnia 2006 r. Sąd Obwodowy we Włodzimierzu uznał, że nie ma powodów do zmiany środka zapobiegawczego i utrzymał w mocy decyzję z 3 listopada 2006 r. Aresztowanie skarżącego zostało przedłużone jeszcze kilka razy. W okresie od 14 września 2006 r. do 12 stycznia 2007 r. skarżący był przetrzymywany w czterech aresztach śledczych. Zdaniem skarżącego we wszystkich czterech aresztach śledczych panowało przepełnienie. Od 14 do 22 września 2006 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-67/1 w Smoleńsku. Cela nr 196 o powierzchni 15 m² była wyposażona w osiem miejsc do spania i pomieściła do szesnastu więźniów. Od 25 do 28 września 2006 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym 76/1 w Jarosławiu. Cela nr 133 o powierzchni 9 m² była wyposażona w siedem miejsc do spania i pomieściła do ośmiu więźniów. Od 29 września do 1 października 2006 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym 43/1 w Kirowie. Jego cela o powierzchni 50 m² była wyposażona w czterdzieści miejsc do spania i pomieściła do dwudziestu więźniów. Cela była wyposażona w drewniane prycze zamiast pojedynczych łóżek. Od 2 października 2006 r. do 12 stycznia 2007 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym 33/1 we Włodzimierzu. Cela nr 63 o powierzchni 14 m² była wyposażona w cztery miejsca do spania i pomieściła do pięciu więźniów. 28 i 29 września 2006 r. skarżący był transportowany koleją między aresztem śledczym IZ-76/1 a aresztem śledczym IZ-43/1 z Jarosławia do Kirowa. Przedział pociągu był wyposażony w siedem miejsc do spania i pomieścił do dziesięciu więźniów. 1 i 2 października 2006 r. skarżący był transportowany koleją między aresztem śledczym IZ-43/1 a aresztem śledczym IZ-33/1 z Kirowa do Włodzimierza. Przedział pociągu był wyposażony w siedem miejsc do spania i pomieścił do dwunastu więźniów. 25 grudnia 2006 r. skarżący rozpoczął zapoznawanie się z aktami sprawy karnej i odkrył, że zawierają one nagrania audio jego rozmów telefonicznych w okresie od 22 do 25 lipca 2004 r. 2 lutego 2007 r. skarżący poprosił śledczego o kopię decyzji sądowej autoryzującej podsłuch. Tego samego dnia śledczy odmówił spełnienia jego prośby. Powołując się na Zarządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nr 336 z 13 maja 1998 r. (patrz paragraf 54 poniżej), odpowiedział, że policja nie jest zobowiązana do przesyłania autoryzacji podsłuchu do śledczego; miała ona być przechowywana w aktach sprawy operacyjnej. Decyzje Sądu Obwodowego we Włodzimierzu z 28 maja i 2 czerwca 2004 r. autoryzujące podsłuch komunikacji telefonicznej skarżącego były przechowywane przez lokalną policję. Były to dokumenty zastrzeżone i ani skarżący, ani jego obrońca, który nie posiadał uprawnień dostępu do informacji niejawnych, nie mogli uzyskać do nich dostępu. 6 lutego 2007 r. skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego Frunzeńskiego we Włodzimierzu, twierdząc, że podsłuch jego komunikacji telefonicznej był bezprawny, w szczególności dlatego, że akta sprawy nie zawierały autoryzacji sądowej. Wniósł, że odmowa wydania mu kopii autoryzacji podsłuchu uniemożliwiła mu wykonywanie praw obrony i pozbawiła go skutecznego środka prawnego przeciwko ingerencji w jego prawa gwarantowane przez artykuły 23 i 24 Konstytucji oraz artykuł 8 Konwencji. W szczególności nie był w stanie ustalić, czy autoryzacja podsłuchu została wydana przez kompetentny sąd zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo, czy opierała się na istotnych i wystarczających powodach, czy też wymagania dotyczące autoryzacji sądowej, takie jak autoryzowany czas trwania podsłuchu, zostały spełnione na etapie realizacji. 19 lutego 2007 r. Sąd Rejonowy Frunzeński rozpoznał skargę na podstawie artykułu 125 Kodeksu postępowania karnego (patrz paragraf 63 poniżej) i ją oddalił. Powołując się na artykuł 12 Ustawy o działalności operacyjno-rozpoznawczej (patrz paragraf 49 poniżej), sąd uznał, że decyzja sądowa autoryzująca działania operacyjno-rozpoznawcze oraz materiały stanowiące podstawę tej decyzji miały być przechowywane na wyłącznym posiadaniu organu państwowego wykonującego takie środki. W związku z tym nie została ona dołączona do akt sprawy karnej, a oskarżony nie był uprawniony do dostępu do niej. Sąd powołał się dalej na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 14 lipca 1998 r., stwierdzające, że osoba, której komunikacja ma być podsłuchiwana, nie jest uprawniona do uczestnictwa w postępowaniu o autoryzację ani do bycia informowaną o podjętej decyzji (patrz paragraf 50 poniżej). Odmowa wydania skarżącemu kopii autoryzacji sądowej była zatem zgodna z prawem. Sąd oddalił również skargę skarżącego na bezprawność podsłuchu, nie podając żadnych powodów. 3 kwietnia 2007 r. Sąd Obwodowy we Włodzimierzu utrzymał w mocy decyzję z 19 lutego 2007 r. na skutek odwołania, uznając ją za zgodną z prawem, uzasadnioną i zasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179412", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Adanie. 11 lipca 2000 r. Sąd Rejonowy w Adanie zarządził zaoczne aresztowanie skarżącego. 20 lipca 2000 r. skarżący został przesłuchany przez żandarmerię bez udziału adwokata. W swoim zeznaniu skarżący szczegółowo opisał swoje zaangażowanie w nielegalną organizację oraz działalność, w której uczestniczył. Następnie został doprowadzony przed prokuratora Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Adanie. Podczas przesłuchania skarżący, ponownie bez udziału adwokata, oświadczył, że jego zeznania złożone przed żandarmerią były prawdziwe. 15 września 2000 r. sędzia śledczy Sądu Rejonowego w Mardin zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego, ponownie w nieobecności adwokata. 24 października 2000 r. prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Adanie, oskarżając skarżącego na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego o podejmowanie działalności mającej na celu oderwanie części terytorium narodowego. 25 października 2005 r. Sąd Okręgowy w Adanie uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. 26 kwietnia 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok. 6 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy w Adanie uznał, opierając się m.in. na zeznaniach skarżącego złożonych żandarmerii i prokuratorowi, że skarżący popełnił przestępstwo z art. 125 dawnego Kodeksu Karnego, i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. 12 listopada 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178907", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Yalovie. Skarżący mieszkał w Turcji w latach 2001–2003, kiedy poznał swoją żonę i się ożenił. Skarżący i jego żona mają czworo dzieci. W 2003 roku skarżący został wydalony do Algierii przez władze tureckie. W latach 2003–2006 był więziony w Algierii, gdzie – jak twierdzi – poddano go różnym formom złego traktowania. Skarżący wraz z kilkoma innymi osobami założył w Algierii Ruch Rachad, organizację polityczną, która sprzeciwia się rządowi tego kraju bez użycia przemocy. Po rozpoczęciu w 2010 roku ruchu protestów znanego jako Arabska Wiosna, został zatrzymany przez policję w Algierii, gdzie – jak twierdzi – poddano go złemu traktowaniu. W nieokreślonej dacie uciekł z Algierii do Syrii, gdzie pracował jako nauczyciel. Następnie, w sierpniu 2013 roku, przybył do Yalovy w Turcji, gdzie mieszkali jego żona i dzieci. 3 listopada 2013 roku został zatrzymany przez policję, ponieważ nie posiadał paszportu. Tego samego dnia skarżący został umieszczony w celi aresztu w Komendzie Policji w Yalovie, gdzie był przetrzymywany w okresie od 3 listopada 2013 roku do 7 stycznia 2014 roku. Skarżący twierdził, że cela, w której był przetrzymywany, znajdowała się w zwykłym areszcie policyjnym, w którym zatrzymani byli przetrzymywani przez krótki okres (zazwyczaj jeden dzień). W trakcie jego zatrzymania w celi przetrzymywano wiele osób, a czasami nawet 10–12 osób. Pomieszczenie miało około 10 m² i nie było w nim ogrzewania ani wentylacji, ani łóżka. Nie miało też żadnego dostępu do światła naturalnego. Był zamknięty w tym pomieszczeniu i wyjątkowo mógł korzystać z innych części aresztu. Mógł korzystać z holu w centrum budynku tylko wtedy, gdy odwiedzali go członkowie rodziny. Skarżącemu wydano materac i koc, a on spał na podłodze. Nigdy nie został wyprowadzony z aresztu i nie miał dostępu do ćwiczeń na świeżym powietrzu. W areszcie nie było prysznica, dlatego musiał myć się w toaletach. Ponieważ cierpiał na astmę, anemię i problemy z kręgosłupem, potrzebował pomocy medycznej. Został jednak zabrany do szpitala tylko raz. Skarżący złożył szereg fotografii na poparcie swoich twierdzeń. Na jednej z tych fotografii widać go siedzącego na ławce w małej celi za kratami. W piśmie z 18 stycznia 2017 r. Rząd podał, że skarżący był przetrzymywany w „celi aresztu” wydziału bezpieczeństwa publicznego Komendy Policji w Yalovie. Wspomniana cela aresztu była wykorzystywana jako centrum zatrzymań dla cudzoziemców, ponieważ w tamtym czasie nie było w Yalovie oddzielnego centrum zatrzymań dla cudzoziemców. Rząd oświadczył, że areszt miał powierzchnię około 92 m² i składał się z dwóch cel o powierzchni 12,8 m² i 17,6 m², dwóch toalet (odpowiednio 3,5 i 5,7 m²), pokoju do składania zeznań o powierzchni 13,5 m², pokoju do rozmów zatrzymanych z adwokatami o powierzchni 6 m² oraz pokoju do rozpoznawania o powierzchni 6 m². W centrum budynku znajdował się również hol o powierzchni 21 m², do którego wychodziły cele. Hol był wyposażony w klimatyzację i dwa okna o wymiarach 70 x 93 cm i 150 x 205 cm, które zapewniały dostęp światła naturalnego do cel. W dodatkowych uwagach z 23 maja 2017 r. Rząd podał, że cudzoziemcy i obywatele Turcji zatrzymani w ramach postępowań karnych byli przetrzymywani oddzielnie w dwóch celach w tym areszcie. Stwierdzili, że w danym czasie obywatele tureccy byli zamknięci w jednej z cel, natomiast skarżący i inni cudzoziemcy mieli w każdym momencie dostęp do holu w centrum budynku – w którym znajdowały się krzesła i stół – oraz do toalet. Gdy nie było zatrzymanych obywateli tureckich, cudzoziemcy mieli również dostęp do obu cel. Na poparcie swoich twierdzeń Rząd złożył szkic aresztu oraz łącznie trzydzieści dziewięć fotografii. Dziewięć z tych fotografii zostało wykonanych na zewnątrz i przedstawia budynek komisariatu. Jedenaście fotografii wykonano w toaletach, które wyglądały na czyste. W każdej z toalet zainstalowano prysznic. Dziewięć innych fotografii przedstawia pokój do składania zeznań, pokój do rozmów zatrzymanych z adwokatami oraz pokój do rozpoznawania. Na koniec, dziewięć dalszych fotografii przedstawia cele i hol. Widoczne jest, że cele są oddzielone od holu kratami. W celach nie ma łóżek, ale wzdłuż trzech ścian znajdują się betonowe ławy pokryte poduszkami. Na ławach leżą koce, które najwyraźniej służą zarówno do okrywania się, jak i jako poduszki. Cele nie mają okien, ale wydają się doświetlane światłem z holu. Fotografie holu pokazują, że znajdują się w nim dwa okna, stół i krzesła, na których w tym miejscu położono ręczniki. Rząd złożył również rejestry aresztowań pokazujące obłożenie aresztu w okresie od 4 listopada 2013 r. do 7 stycznia 2014 r. Zgodnie z tymi dokumentami, skarżący był przetrzymywany sam przez trzydzieści jeden dni, a przez trzydzieści dni był przetrzymywany wspólnie z jedną do sześciu osób cudzoziemskich. 26 listopada 2013 r. w areszcie przetrzymywanych było siedmiu cudzoziemców, w tym skarżący. 27 i 28 listopada 2013 r. skarżący był przetrzymywany wraz z jedenastoma innymi cudzoziemcami. Przez trzydzieści dni w okresie od 4 listopada 2013 r. do 7 stycznia 2014 r. w areszcie nie przetrzymywano żadnych obywateli tureckich. W szczególności 26, 27 i 28 listopada 2013 r. żaden obywatel turecki nie był przetrzymywany w areszcie. Przez pozostałe trzydzieści pięć dni w areszcie przebywało od minimum jednego do maksimum pięciu obywateli tureckich, z wyjątkiem 1 stycznia 2014 r., kiedy w areszcie policyjnym przetrzymywano jedenastu obywateli tureckich. W szczególności 29 listopada 2013 r. w tym areszcie przetrzymywano jednego obywatela tureckiego. 27 grudnia 2013 r. skarżący złożył skargę indywidualną do Trybunału Konstytucyjnego. Skarżący zarzucił, między innymi, że warunki jego zatrzymania w Komendzie Policji w Yalovie opisane powyżej stanowiły złe traktowanie (patrz punkt 10 powyżej). 21 stycznia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny wydał decyzję w sprawie dopuszczalności i merytoryczności skargi skarżącego. W odniesieniu do skargi skarżącego, że warunki jego zatrzymania w Komendzie Policji w Yalovie stanowiły złe traktowanie, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że skarżący skarżył się, że jego zdrowie pogorszyło się w wyniku warunków, w jakich był przetrzymywany. Ponieważ skarżącemu udzielono pomocy medycznej, gdy zachorował w areszcie, Trybunał Konstytucyjny uznał, że władze administracyjne podjęły niezbędne środki w celu ochrony zdrowia fizycznego i psychicznego skarżącego. W rezultacie sąd uznał, że traktowanie skarżącego nie osiągnęło minimalnego poziomu nasilenia wymaganego, aby można je było określić jako nieludzkie lub poniżające traktowanie. 24 czerwca 2015 r. decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi skarżącego. Standardy Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu („CPT”) dotyczące warunków zatrzymania cudzoziemców (zobacz standardy CPT, dokument nr CPT/Inf(97)10-part) stanowią, w zakresie istotnym, następujące postanowienia:\n„27. W niektórych krajach delegacje CPT stwierdziły, że zatrzymani w sprawach imigracyjnych są przetrzymywani w komisariatach przez przedłużony czas (przez tygodnie, a w niektórych przypadkach miesiące), poddani niedostatecznym materialnym warunkom zatrzymania, pozbawieni jakiejkolwiek formy aktywności i okazjonalnie zmuszani do dzielenia cel z podejrzanymi o przestępstwa. Taka sytuacja jest nie do przyjęcia.\n28. CPT uznaje, że z samej swojej natury zatrzymani w sprawach imigracyjnych mogą musieć spędzić pewien czas w zwykłym areszcie policyjnym. Jednak warunki w komisariatach będą często – jeśli nie zawsze – niewystarczające dla przedłużonego czasu zatrzymania. W konsekwencji czas spędzany przez zatrzymanych w sprawach imigracyjnych w takich placówkach powinien być ograniczony do absolutnego minimum.\n29. W opinii CPT, w przypadkach, gdy uznaje się za konieczne pozbawienie wolności osób na rozszerzony okres na mocy przepisów o cudzoziemcach, powinny one być zakwaterowane w centrach specjalnie zaprojektowanych w tym celu, oferujących warunki materialne i reżim odpowiednie do ich sytuacji prawnej oraz zatrudniających odpowiednio wykwalifikowany personel.\n30. Oczywiście takie centra powinny zapewniać zakwaterowanie, które jest odpowiednio umeblowane, czyste i w dobrym stanie technicznym oraz które oferuje wystarczającą przestrzeń życiową dla zainteresowanych osób. Ponadto należy zwrócić uwagę na projekt i układ pomieszczeń, aby uniknąć w miarę możliwości wrażenia środowiska więziennego. Jeśli chodzi o zajęcia, powinny one obejmować ćwiczenia na świeżym powietrzu, dostęp do pokoju dziennego oraz radia/telewizora i gazet/czasopism, a także inne odpowiednie środki rekreacji (np. gry planszowe, tenis stołowy). Im dłuższy jest okres zatrzymania osób, tym bardziej rozwinięte powinny być oferowane im zajęcia.\n...\n79. Warunki zatrzymania dla migrantów nieregularnych powinny odzwierciedlać naturę ich pozbawienia wolności, z ograniczonymi ograniczeniami i zróżnicowanym programem zajęć. Na przykład zatrzymani migranci nieregularni ... powinni być ograniczeni w swobodzie poruszania się wewnątrz aresztu w jak najmniejszym stopniu.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179227", "text": "W 1957 roku kilka działek (wówczas gruntów rolnych) zostało wywłaszczonych od prawnych poprzedników wnioskodawców. Niniejsze sprawy dotyczą postępowań restytucyjnych, w których wnioskodawcy domagali się, aby działki gruntu, które obecnie stanowią część kempingu nad jeziorem Ochrydzkim, zostały przywrócone do ich posiadania. 14 sierpnia 2001 r. wnioskodawcy wszczęli postępowanie restytucyjne. 15 września 2003 r. Komisja Restytucyjna Ministerstwa Finansów („Komisja Restytucyjna”) uwzględniła roszczenia wnioskodawców i przyznała im odszkodowanie, którego forma miała zostać określona w odrębnej decyzji. Ustaliła, że zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego z 20 marca 2002 r. grunt został przeznaczony na publiczną strefę zieleni w obszarze turystycznym. Powołując się na oględziny w terenie (увид) z 1 września 2002 r., stwierdziła dalej, że grunt jest zagospodarowany (уреден простор) i posiada drogi dojazdowe oraz infrastrukturę towarzyszącą. 4 grudnia 2003 r. wnioskodawcy odwołali się, argumentując, że między innymi grunt nie jest zagospodarowany i może zostać przywrócony do ich posiadania. Gdyby plan zagospodarowania został wdrożony w przyszłości, grunt mógłby zostać ponownie wywłaszczony. 31 maja 2005 r. Komisja do Spraw Postępowania Administracyjnego w II Instancji w Zakresie Denacjonalizacji (Комисија за решавање во управна постапка во втор степен од областа на денационализацијата – „komisja drugoinstancyjna”) oddaliła odwołanie wnioskodawców, uznając, że nie ma podstaw do odstąpienia od ustalonych faktów i powodów podanych przez Komisję Restytucyjną. Powołując się na art. 10 ustawy o restytucji (patrz poniższy paragraf 15), komisja drugoinstancyjna stwierdziła, że przedmiotowy grunt stanowi interes publiczny (јавен интерес) i nie może zostać przywrócony do posiadania wnioskodawców, lecz zamiast tego należy przyznać odszkodowanie. 21 września 2005 r. wnioskodawcy wnieśli skargę do Sądu Najwyższego, powtarzając, że grunt w obrębie kempingu nie jest zagospodarowany i dlatego może zostać przywrócony do ich posiadania. W pismach złożonych później powoływali się dalej na decyzję nr 44-530/1 z 7 marca 2006 r., w której komisja drugoinstancyjna uwzględniła podobne roszczenie i zarządziła, że sąsiednia działka gruntu znajdująca się w tym samym kempingu została przywrócona do posiadania powodów. W tej sprawie komisja drugoinstancyjna stwierdziła, w przeciwieństwie do sprawy wnioskodawców, że drogi dojazdowe i infrastruktura towarzysząca nie były wystarczające, by uznać grunt wchodzący w skład sprawy za zagospodarowany. 7 lutego 2008 r. Sąd Administracyjny, który w międzyczasie stał się kompetentny do rozstrzygania sporów administracyjnych, oddalił roszczenie wnioskodawców i podtrzymał ustalenia organów administracyjnych. 28 listopada 2003 r. Komisja Restytucyjna uwzględniła roszczenie restytucyjne wnioskodawców i przyznała im odszkodowanie w obligacjach państwowych. Powołując się na oględziny w terenie z 13 maja 2002 r. i zaświadczenie z 15 września 2002 r. wydane przez właściwe Ministerstwo, ustaliła, że działka wchodząca w skład sprawy znajduje się w granicach kempingu; że została przeznaczona na publiczną strefę zieleni i że zaplanowano budowę ścieżek pieszych oraz innych podobnych elementów infrastruktury. Wniosła stąd, że działka nie może zostać przywrócona do posiadania wnioskodawców. Odwołanie wnioskodawców z 7 kwietnia 2004 r. zostało oddalone przez komisję drugoinstancyjną 15 listopada 2005 r. Ta ostatnia stwierdziła, że między innymi ustalenia Komisji Restytucyjnej opierały się na art. 10 ustawy o restytucji. Wnioskodawcy wnieśli skargę do sądu administracyjnego, w której, podobnie jak wnioskodawcy w sprawie o sygn. akt 38024/08, powołali się na decyzję komisji drugoinstancyjnej nr 44-530/1 i poprosili Sąd Administracyjny o zapewnienie spójnego stosowania prawa. 21 kwietnia 2008 r. Sąd Administracyjny oddalił roszczenie wnioskodawców, uznając, że nie ma podstaw do odstąpienia od ustalonych faktów i uzasadnienia podanego przez organy administracyjne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179229", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Rydze. 23 kwietnia 2003 r. wszczęto postępowanie karne. 29 kwietnia 2003 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem usiłowania wręczenia łapówki. 2 maja 2003 r. skarżący został tymczasowo aresztowany. 25 lipca 2003 r. został zwolniony, a w zamian zastosowano wobec niego nadzór policji, w ramach którego był zobowiązany nie opuszczać swojego rejonu zamieszkania bez zezwolenia organów prowadzących śledztwo oraz stawiać się dwa razy w tygodniu w lokalnym komisariacie policji. 27 listopada 2003 r. doręczono skarżącemu i jego dwóm współoskarżonym (D.E. oraz V.M.) akt oskarżenia. 2 grudnia 2003 r. sędzia Sądu Okręgowego w Rydze (Rīgas apgabaltiesa) przyjął sprawę karną do rozpoznania. Pierwsza rozprawa została zaplanowana na dni od 1 do 4 sierpnia 2005 r. 1 sierpnia 2005 r. rozprawę odroczono na czas nieokreślony z powodu złego stanu zdrowia D.E. oraz faktu, że obrońca skarżącego przebywał na urlopie. 1 października 2005 r. wszedł w życie nowy Kodeks Postępowania Karnego, który wprowadził nowe przepisy dotyczące, między innymi, konfliktów interesów sędziów. W świetle nowych przepisów, 22 lutego 2006 r. rozprawę odroczono, ponieważ jedna z sędziów Sądu Okręgowego w Rydze musiała wyłączyć się z rozpoznawania sprawy. 31 lipca 2006 r. rozprawę odroczono, ponieważ prokurator i obrońca skarżącego mieli wyjechać na urlop. 13 listopada 2006 r. rozprawę odroczono ponownie z powodu złego stanu zdrowia D.E. 15 listopada 2006 r. sędzia Sądu Okręgowego w Rydze zwrócił się do szpitala, w którym leczono D.E., z prośbą o informacje o jej stanie zdrowia. 20 listopada 2006 r. sąd został poinformowany, że D.E. została wypisana ze szpitala i objęta opieką lekarza rodzinnego. 27 lutego 2007 r. rozprawę odroczono z nieokreślonych przyczyn. 26 czerwca 2007 r. rozprawę odroczono ponownie z powodu złego stanu zdrowia D.E. Tego samego dnia Sąd Okręgowy w Rydze zarządził przeprowadzenie badania lekarskiego D.E. w celu ustalenia jej zdolności do udziału w postępowaniu. Wyniki tego badania dostarczono mniej niż miesiąc później i wskazywały one, że D.E. jest zdolna do udziału w postępowaniu. 27 września 2007 r. Sąd Okręgowy w Rydze wyznaczył termin następnej rozprawy na 27 grudnia 2007 r. 18 października 2007 r. adwokat D.E. zwrócił się z wnioskiem o przełożenie tej rozprawy w celu umożliwienia mu wyjazdu na zaplanowany urlop. Sąd oddalił ten wniosek, zaznaczając, że sześć rozpraw zostało już odroczonych i dalsze opóźnienia w postępowaniu nie mogły być dozwolone. 27 grudnia 2007 r. rozprawę odroczono, ponieważ prokuratura musiała zmienić zarzut przeciwko skarżącemu na łagodniejszy. 11 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w Rydze rozpoczął wysłuchiwanie argumentów stron dotyczących meritum sprawy. 15 stycznia 2008 r. uznał skarżącego za winnego usiłowania wręczenia łapówki i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. 4 lutego 2008 r. skarżący wniósł apelację. 1 grudnia 2008 r. sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. 30 grudnia 2008 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną, argumentując, między innymi, że naruszono jego prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. W tym zakresie powoływał się na kilka przepisów prawa krajowego i międzynarodowego, w tym na artykuł 6 § 1 Konwencji. Ostateczną decyzją z 26 stycznia 2009 r. Senat Sądu Najwyższego (Augstākās tiesas Senāts) odmówił skarżącemu przyjęcia skargi kasacyjnej, zaznaczając, między innymi, że „powołanie się skarżącego na naruszenia pewnych ustaw i przepisów prawa międzynarodowego miało charakter formalistyczny”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179211", "text": "Skarżący skarżyli się na naruszenie ich praw majątkowych w wyniku działań rosyjskich sił zbrojnych w Czeczenii w 2000 roku oraz na brak skutecznych środków prawnych ze strony właściwych organów krajowych w odniesieniu do tych naruszeń. Okoliczności spraw, przedstawione przez strony, można podsumować następująco. Skargę wniesiono 14 marca 2008 r. przez pana Isę Magometchożijewa, urodzonego w 1950 r., który obecnie mieszka w Urus-Martan w Czeczenii. W postępowaniu przed Trybunałem reprezentuje go pan D. Itsłajew, prawnik prowadzący praktykę w Groznym.\n\n(a) Zajęcie pojazdu skarżącego\nSkarżący mieszkał przy ul. Sowieckiej 109 w Urus-Martan. Około godziny 10:00 10 marca 2000 r. pod dom przybyła grupa żołnierzy. Żołnierze przyjechali dwoma transporterami opancerzonymi (BTR) oraz ciężarówką marki Ural z numerem rejestracyjnym M 105 61. Dowódca grupy przedstawił się skarżącemu jako major Iw. Zajęli ciężarówkę benzynową marki GAZ-330700 należącą do skarżącego, która znajdowała się na podwórzu. Nie okazali żadnych dokumentów ani nie udzielili żadnych wyjaśnień w sprawie zajęcia pojazdu, poza informacją, że otrzymali takie polecenie od swoich przełożonych. Skarżący podążył za żołnierzami, którzy odjechali jego ciężarówką. Wjechali na teren jednostki wojskowej znanej jako DON-100, w południowo-zachodniej części Urus-Martan. 11 marca 2000 r. żołnierz pozwolił skarżącemu wejść na teren jednostki, gdzie ten zobaczył swój pojazd. Skarżący oświadczył, że widział tam wiele innych pojazdów; niektórym brakowało części. Dwa tygodnie później żołnierz poinformował skarżącego, że jego pojazd został przewieziony do jednostki wojskowej w Mozdoku w Północnej Osetii. Skarżący stated, że niezwłocznie zawiadomił władze o zajęciu pojazdu, jednak nie przedłożył w tej sprawie żadnych dokumentów.\n\n(b) Śledztwo karne\n15 marca 2001 r. skarżący poinformował wojskowego prokuratora Czeczenii o bezprawnym zajęciu jego ciężarówki i poprosił o interwencję. 19 czerwca 2001 r. śledczy z prokuratury rejonowej w Urus-Martan (dalej „prokuratura rejonowa”) zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości z prośbą o poinformowanie go o obecnym miejscu pobytu majora Iw., który nie był już stacjonowany w Czeczenii. W lipcu i sierpniu 2001 r. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało śledczemu, że żaden żołnierz Ministerstwa o nazwisku Iw. nie służył w Urus-Martan w danym czasie. 20 stycznia 2002 r. prokuratura rejonowa wszczęła śledztwo karne nr 61001 w sprawie domniemanego rabunku. Decyzja o wszczęciu śledztwa karnego stwierdzała, że w marcu 2000 r. grupa nieustalonych uzbrojonych osób, grożąc skarżącemu bronią palną, zabrała jego ciężarówkę z domu. Po późniejszej wymianie korespondencji między prokuraturą rejonową a Ministerstwem Sprawiedliwości oraz Ministerstwem Obrony okazało się niemożliwe zidentyfikowanie właściwej jednostki wojskowej. W związku z tym w kwietniu 2003 r. wojskowa prokuratura odmówiła przejęcia sprawy. Przedstawiciele Północnokaukaskiego Okręgu Wojskowego zaprzeczyli, aby ciężarówka GAZ o numerze rejestracyjnym i identyfikacyjnym wskazanym przez skarżącego była zarejestrowana w którejkolwiek z ich jednostek. Potwierdził to Agencja Mienia Państwowego w Czeczenii. Pewne dokumenty wskazywały, że żołnierze zidentyfikowani przez skarżącego jako należący do „DON-100” służyli w jednostce wojskowej nr 3660 wojsk wewnętrznych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, która stacjonowała na stałe w obwodzie rostowskim. W pewnym momencie skarżącemu nadano status pokrzywdzonego, a informacje o pojeździe wpisano do krajowego rejestru pojazdów zaginionych i skradzionych. Skarżący wielokrotnie skarżył się do różnych organów, w tym do prokuratur cywilnych i wojskowych oraz władz wojskowych i cywilnych zarówno w Czeczenii, jak i na szczeblu federalnym. Śledztwo było zawieszane i wznawiane kilka razy, ale nie udało się zidentyfikować sprawców, znaleźć ani przesłuchać nikogo z właściwej jednostki wojskowej ani odnaleźć pojazdu.\n\n(c) Postępowanie cywilne\nSkarżący wniósł pozew o odszkodowanie przeciwko Skarbowi Państwa. 8 sierpnia 2005 r. Sąd Miejski w Urus-Martan odmówił rozpoznania powództwa co do meritum. Skarżący odwołał się, a 30 sierpnia 2005 r. Sąd Najwyższy Czeczenii uchylił to orzeczenie i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. W międzyczasie skarżący zwrócił się do Sądu Miejskiego w Urus-Martan z wnioskiem o potwierdzenie jego prawa własności do pojazdu. Skarżący złożył wyjaśnienie, że pojazd oraz odpowiednie dokumenty zostały mu zabrane przez nieustalonych żołnierzy Ministerstwa Sprawiedliwości. Czeczeńska policja drogowa nie była w stanie wydać żadnych dokumentów, ponieważ ich archiwum spłonęło w 2000 r., jednak inspektor policji z Urus-Martan potwierdził, że skarżący posiadał pojazd. Dwaj świadkowie potwierdzili, że skarżący był właścicielem pojazdu. W oparciu o powyższe, 27 lutego 2006 r. Sąd Miejski potwierdził prawo własności skarżącego do pojazdu. Decyzją z dnia 21 września 2006 r. Sąd Miejski w Urus-Martan przekazał powództwo skarżącego o odszkodowanie do Sądu Rejonowego Basmanny w Moskwie, mieście, w którym znajdował się Federalny Skarb Państwa. Skarżący odwołał się, a 4 lipca 2006 r. Sąd Najwyższy Czeczenii uchylił decyzję z 21 września 2006 r. i ponownie przekazał sprawę do Sądu Miejskiego w Urus-Martan do ponownego rozpoznania. 21 grudnia 2006 r. Sąd Miejski w Urus-Martan rozpoznał istotę sprawy i uznał, że dowody przedłożone przez skarżącego i zebrane w toku toczącego się śledztwa karnego nie definitywnie wykazały zaangażowania funkcjonariuszy państwowych w przestępstwo. Skarżący odwołał się, a 30 stycznia 2007 r. Sąd Najwyższy Czeczenii uchylił wyrok z 21 grudnia 2006 r. i ponownie przekazał sprawę do Sądu Miejskiego w Urus-Martan do ponownego rozpoznania. Skarżący wniósł pozew o odszkodowanie za koszt ciężarówki (który oszacował na 170 000 rubli rosyjskich (RUB)) oraz utracone dochody, a także o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. 1 sierpnia 2007 r. Sąd Miejski w Urus-Martan oddalił powództwo skarżącego, powołując się na brak jednoznacznych dowodów na to, że pojazd został zajęty przez żołnierzy państwowych. 18 września 2007 r. Sąd Najwyższy Czeczenii utrzymał to orzeczenie w mocy, powołując się na fakt, że śledztwo karne nadal się toczy. Skargę wniesiono 6 października 2008 r. przez pana Ismaila Amalajewa, urodzonego w 1960 r., który obecnie mieszka w Kilonii w Niemczech.\n\n(a) Zniszczenie ciężarówki skarżącego\nWieczorem 14 października 2000 r. skarżący, jego żona i ciotka podróżowali ciężarówką marki KAMAZ 53-20 należącą do skarżącego ze wsi Staryje Atagi do rejonu Cziri-Jurt w Groznym w Czeczenii. Około godziny 17:00 ciężarówka skarżącego utknęła na drodze, nieopodal posterunku kontrolnego. Skarżący próbował szukać pomocy u przejeżdżających kierowców, ale ci nie byli w stanie uciągnąć ciężarówki lub nie chcieli zatrzymać się ze względu na zbliżającą się godzinę policyjną. Obok przejeżdżał transporter opancerzony (BTR) o numerze burtowym 233, należący do jednostki wojskowej nr 205, a skarżący dał mu sygnał mrugając światłami. BTR zatrzymał się w odległości 200–300 metrów od ciężarówki skarżącego. Kilku żołnierzy wysiadło, ale nie podeszło do ciężarówki. Niedługo potem w stronę ciężarówki skarżącego otwarto ogień z kierunku BTR; skarżący, jego żona i ciotka uciekli bez szwanku i pobiegli do Starych Atagów. Rano 15 października 2000 r. skarżący udał się do ciężarówki i znalazł ją wypaloną i wyglądającą tak, jakby została zniszczona w wyniku wybuchu. Skarżący niezwłocznie zawiadomił lokalną policję, szefa lokalnej administracji Starych Atagów oraz lokalne biuro dowódcy wojskowego.\n\n(b) Śledztwo karne\n19 października 2000 r. skarżący sporządził opis zniszczonej ciężarówki, który został podpisany przez dwóch funkcjonariuszy ruchu drogowego ze Starych Atagów. Opis stwierdzał, że ciężarówka została „wysadzona i spalona podczas godziny policyjnej nieopodal posterunku obsadzonego przez [żołnierzy] 205 pułku zmotoryzowanego”. Skarżący przedłożył Trybunałowi kopię tego dokumentu z pewnymi ręcznymi poprawkami. Tego samego dnia starszy inspektor państwowej inspekcji ruchu drogowego wydziału spraw wewnętrznych rejonu groznieńskiego (ОВД Грозненского района Чеченской Республики) stwierdził, że ciężarówka KAMAZ skarżącego została zniszczona przez ogień w wyniku ostrzału i nie nadaje się do naprawy. W decyzji z dnia 24 października 2000 r. prokuratura rejonowa w Groznym oświadczyła, że nie wszczyna śledztwa karnego w związku z zarzutami skarżącego. Uznała, że skarżący zostawił ciężarówkę na drodze i że pojazd został zniszczony przez ogień w wyniku zwarcia instalacji elektrycznej. W latach 2001–2002 skarżący wniósł szereg skarg na tę decyzję. 25 marca 2001 r. Prokuratura Rejonowa w Groznym wszczęła śledztwo karne w sprawie zarzutów skarżącego, że jego ciężarówka KAMAZ została ostrzelana i zniszczona przez ogień przez nieustalonych żołnierzy jadących BTR-em nr 233. Śledztwo było zawieszane kilka razy. W marcu 2006 r. skarżący, jego żona i ciotka otrzymali status pokrzywdzonych. Wartość ciężarówki została przez skarżącego oszacowana na 280 000 RUB. Nie wydaje się, aby śledztwo posunęło się dalej poza fakty przekazane przez skarżącego. 8 maja 2008 r. Sąd Rejonowy w Groznym odmówił rozpoznania skargi skarżącego dotyczącej bezskuteczności śledztwa, ponieważ 1 maja 2008 r. ostatnia decyzja o zawieszeniu śledztwa została uchylona. 11 czerwca 2008 r. Sąd Najwyższy Czeczenii potwierdził tę decyzję. 1 czerwca 2008 r. skarżący został ponownie poinformowany, że śledztwo zostało zawieszone.\n\n(c) Postępowanie cywilne\nSkarżący wniósł pozew o bezpośrednie odzyskanie kosztu ciężarówki od jednostki wojskowej. 15 listopada 2006 r. Sąd Rejonowy w Groznym oddalił powództwo skarżącego. Skarżący odwołał się, a 19 grudnia 2006 r. Sąd Najwyższy Czeczenii uchylił decyzję Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego. Sąd Najwyższy wskazał, że materiały akt sprawy dotyczącej toczącego się postępowania karnego, wyjaśnienia skarżącego i zebrane dowody wskazywały na Ministerstwo Obrony jako potencjalnego sprawcę szkody. Uznał, że Sąd Rejonowy nie wyjaśnił okoliczności zdarzenia i nie powiadomił Ministerstwa Obrony o rozprawie w dniu 15 listopada 2006 r. Sprawa została następnie przeniesiona do Moskwy, gdzie znajduje się siedziba Ministerstwa Obrony. 2 marca 2007 r. Sąd Rejonowski Presnenski oddalił powództwo. Wskazał, że okoliczności zdarzenia są przedmiotem toczącego się postępowania karnego i że „jednostka wojskowa nr 205” nie istnieje, zgodnie z informacjami Sztabu Generalnego Ministerstwa Obrony. Nie jest jasne, czy skarżący odwołał się. Wydaje się, że w marcu 2013 r. skarżący opuścił Czeczenię i przez Polskę wyjechał do Niemiec.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178901", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Moskwie. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozproszenia zgromadzenia publicznego na placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (skarga nr 74568/12, §§ 7-65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (skargi nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7-33, 4 października 2016 r.). Poniżej przedstawiono stanowiska stron dotyczące okoliczności mających bezpośredni związek z niniejszą sprawą. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyło się zgromadzenie publiczne pod nazwą „Marsz Milionów”, zorganizowane w proteście przeciwko domniemanym sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na placu Bołotnym, które miało zakończyć się o godzinie 19:30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, jednak gdy uczestnicy dotarli na plac Bołotny, okazało się, że bariery ustawione przez policję zwęziły wejście na miejsce zebrania, co domniemanie ograniczyło przestrzeń wyznaczoną na zgromadzenie. Aby kontrolować tłum, kordony policyjne zmusiły protestujących do pozostania wewnątrz barier. Doszło do licznych starć między policją a protestującymi. O godzinie 17:30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Usunięcie protestujących z placu zajęło im około dwóch godzin. Tego samego dnia moskiewski miejski wydział Śledczego Komitetu Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne w celu zbadania domniemanych czynów masowych zamieszek i przemocy wobec policji (art. 212 § 2 i 318 § 1 Kodeksu Karnego). 18 maja 2012 r. akta zostały przekazane do centrali Śledczego Komitetu w celu dalszego śledztwa. 28 maja 2012 r. wszczęto również śledztwo w sprawie przestępstwa organizowania masowych zamieszek (art. 212 § 1 Kodeksu Karnego). Dwie sprawy karne zostały połączone tego samego dnia. Skarżący jest działaczem na rzecz praw człowieka i prawnikiem w organizacji pozarządowej Komitet Praw Obywatelskich (Комитет за гражданские права). 6 maja 2012 r. przybył na plac Bołotny, aby wziąć udział w demonstracji, i podczas jej rozpraszania kopnął nieustalonego policjanta w ramię. Po tych wydarzeniach skarżący nadal mieszkał pod swoim zwykłym adresem i prowadził normalną działalność, w tym biorąc udział w autoryzowanych zgromadzeniach publicznych. 25 lipca 2012 r. przeszukano mieszkanie skarżącego; policja zabezpieczyła ubrania skarżącego, paszport wewnętrzny i zagraniczny, inne dokumenty oraz jego komputer. Tego samego dnia skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia udziału w masowych zamieszkach 6 maja 2012 r. 26 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy w Basmanym zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego do 25 września 2012 r. na następujących podstawach:\n„Organy ścigania podejrzewają [skarżącego] o popełnienie poważnego przestępstwa zagrożonego karą pozbawienia wolności powyżej dwóch lat. ... sąd stwierdza, że istnieją podstawy do uznania, że [skarżący], pozostając na wolności, prawdopodobnie ucieknie przed śledztwem i procesem, będzie działać osobiście lub przez pełnomocnika w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej, będzie kontynuować [swoją] działalność przestępczą, niszczyć dowody i w inny sposób utrudniać śledztwo, które znajduje się w fazie początkowej. Prowadzone są obecnie czynności operacyjno-poszukiwawcze mające na celu ustalenie ewentualnych powiązań [skarżącego] z innymi aktywnymi uczestnikami masowych zamieszek, które miały miejsce na placu Bołotnym w Moskwie i jej okolicach, w związku z czym, pozostając na wolności, [mógłby] koordynować swoje stanowisko z nieustalonymi wspólnikami. ... Do sądu nie złożono informacji faktycznych wykluczających aresztowanie [skarżącego] ze względów zdrowotnych. Sąd bierze pod uwagę, że [skarżący] może zwrócić się o pomoc medyczną w miejscu detencji, jeśli zajdzie taka potrzeba ...”\nSąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącego o zastosowanie alternatywnego środka zapobiegawczego, takiego jak areszt domowy, stwierdzając, że jego stan zdrowia nie stoi na przeszkodzie dla jego uwięzienia. 5 września 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał zarządzenie o aresztowaniu w mocy. 2 sierpnia 2012 r. skarżącemu postawiono zarzut popełnienia przestępstwa określonego w art. 212 § 2 Kodeksu Karnego (udział w masowych zamieszkach połączonych z przemocą) i w szczególności oskarżono go o kopnięcie policjanta. 24 września 2012 r. Sąd Rejonowy w Basmanym przedłużył aresztowanie skarżącego do 6 listopada 2012 r., uznając, że okoliczności uzasadniające zarządzenie aresztowania nie uległy zmianie. Sąd Rejonowy oddalił zarzuty skarżącego dotyczące braku pomocy medycznej w areszcie śledczym jako bezzasadne. Stwierdzono, że stan zdrowia skarżącego był zadowalający i nie uzasadniał jego zwolnienia. 15 października 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał zarządzenie o przedłużeniu w mocy. 31 października 2012 r. Sąd Rejonowy w Basmanym przedłużył aresztowanie skarżącego do 6 marca 2013 r., w zasadzie na tych samych podstawach co wcześniej. 26 listopada 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał zarządzenie o przedłużeniu w mocy. 4 marca 2013 r. Sąd Rejonowy w Basmanym rozpoznał nowy wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego. Skarżący skarżył się na zaostrzenie się chorób przewlekłych w trakcie aresztowania. Wniósł o zwolnienie za kaucją i przedstawił poręczenia osobiste od dwóch wybitnych postaci życia publicznego, w tym działacza na rzecz praw człowieka, którzy poręczyli za niego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 6 lipca 2013 r. Uznał, że łagodniejszy środek zapobiegawczy, w tym zwolnienie za kaucją, nie powstrzyma skarżącego przed utrudnianiem prawidłowego toku sprawiedliwości. Zarzuty skarżącego dotyczące pogorszenia stanu jego zdrowia zostały oddalone; sąd powołał się na zaświadczenie lekarskie z aresztu śledczego, z którego wynikało, że jego stan zdrowia jest zadowalający. 17 kwietnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał zarządzenie o przedłużeniu w mocy. 24 maja 2013 r. sprawa karna skarżącego została przekazana do Sądu Rejonowego w Zamoskworeczje w Moskwie w celu rozpoznania zarzutów karnych. 6 czerwca 2013 r. ten sąd wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztowania skarżącego, do 24 listopada 2013 r. Decyzja dotyczyła jedenastu oskarżonych. Obok powagi zarzutów, sąd oparł swoją decyzję na ustaleniach, że „przyczyny, które pierwotnie uzasadniały aresztowanie, nie uległy zmianie” oraz że „żadne inne środki zapobiegawcze nie zapewnią realizacji celów i zadań postępowania sądowego”. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał to zarządzenie o przedłużeniu w mocy 2 lipca 2013 r. 2 sierpnia 2013 r. Prezydium Sądu Miejskiego w Moskwie rozpoznało nadzwyczajne zażalenie wniesione przez Rzecznika Praw Obywatelskich Federacji Rosyjskiej. Zmieniło zarządzenia o przedłużeniu z 24 września i 31 października 2012 r. oraz 4 marca i 6 czerwca 2013 r., a także decyzję Sądu Miejskiego w Moskwie z 15 października 2012 r. Prezydium uznało, że aresztowanie skarżącego było nieuzasadnione, a zarządzenia o aresztowaniu nie były poparte odpowiednimi faktami; wzięło również pod uwagę pogarszający się stan jego zdrowia. Prezydium uchyliło zarządzenie o aresztowaniu i zastosowało wobec skarżącego areszt domowy do 2 października 2013 r. przy zachowaniu następujących warunków: zakaz opuszczania domu lub zmiany miejsca zamieszkania; zakaz komunikowania się ze współoskarżonymi i świadkami; zakaz wysyłania i otrzymywania korespondencji; zakaz używania jakichkolwiek środków komunikacji. Tego samego dnia skarżący został zwolniony z tymczasowego aresztu. 26 września 2013 r. Sąd Rejonowy w Zamoskworeczje przedłużył areszt domowy skarżącego do 2 stycznia 2014 r. Powołał się na powagę zarzutów i uznał, że jako działacz na rzecz praw człowieka skarżący może komunikować się z różnymi władzami i osobami, a tym samym utrudniać tok postępowania karnego. 28 października 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał tę decyzję w mocy na skutek odwołania. 18 grudnia 2013 r. Dumy Państwowa uchwaliła Ustawę o amnestii, która zwalniała osoby podejrzane i oskarżone o przestępstwa określone w art. 212 §§ 2 i 3 Kodeksu Karnego z odpowiedzialności karnej. 19 grudnia 2013 r. skarżący złożył wniosek o umorzenie postępowania karnego przeciwko niemu na mocy Ustawy o amnestii. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Zamoskworeczje uwzględnił jego wniosek i uchylił areszt domowy. Przed aresztowaniem u skarżącego zdiagnozowano zmiany organiczne ośrodkowego układu nerwowego, zespół nadciśnieniowy, zapalenie migdałków, przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka, atopowe zapalenie skóry, chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa i dorsopatię (ból pleców). Zdaniem skarżącego, te choroby wymagały regularnego nadzoru medycznego, diety i zmiany stylu życia. Od 27 lipca 2012 r. do 2 sierpnia 2013 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-77/2 w Moskwie. Przy przyjęciu do więzienia przeszedł badanie lekarskie, które nie wykazało żadnych problemów zdrowotnych, z wyjątkiem atopowego zapalenia skóry i skoliozy. Skarżący dostarczył miejscu detencji swoją dokumentację medyczną, która zawierała informacje o jego przewlekłych dolegliwościach. 31 sierpnia 2012 r. skarżący został poddany badaniu lekarskiemu przez lekarza ogólnego („GP”). Zdiagnozowano u niego dystonię naczyniowo-wegetatywną, dorsopatię, chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa, kifoskoliozę oraz otyłość pierwszego lub drugiego stopnia. Otrzymał zalecenie specjalnej diety ograniczającej spożycie tłuszczów i szybko wchłanianych węglowodanów. Następnie skarżący był badany przez lekarza ogólnego 25 września, 19 października i 26 listopada 2012 r. oraz 24 stycznia, 15 i 25 lutego oraz 15 marca 2013 r. Badania nie wykazały negatywnej dynamiki w stanie zdrowia skarżącego; zalecenia specjalnej diety były odnawiane za każdym razem. Pismem z 2 listopada 2012 r. naczelnik IZ-77/2 poinformował ojca skarżącego, że przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka nie znajduje się na liście chorób uprawniających pacjentów do otrzymania dodatkowego żywienia. 30 listopada 2012 r. prawnik skarżącego złożył skargę do naczelnika więzienia na pogorszenie stanu zdrowia jego klienta, w szczególności na regularne bóle głowy, bóle pleców i przyrost masy ciała. Zarzucił, że skarżący przybrał na wadze 20 kg przez pięć miesięcy aresztowania i wnioskował o szpitalne badanie lekarskie. 31 stycznia 2013 r. skarżący został zbadany przez neurologa i otrzymał zalecenie leczenia w związku z dystonią naczyniowo-wegetatywną. Podczas regularnej kontroli u lekarza ogólnego 15 lutego 2013 r. skarżący oświadczył, że jego stan poprawił się; zalecono mu kontynuowanie przepisanego leczenia. 14 lutego 2013 r. prawnik skarżącego ponowił wniosek o badanie lekarskie i poprosił o umożliwienie skarżącemu dostępu do siłowni. 4 kwietnia 2013 r. komisja lekarska złożona z lekarza ogólnego, specjalisty chorób zakaźnych, chirurga i dwóch administratorów zbadała skarżącego i jego dokumentację medyczną. Oprócz poprzednich diagnoz ustalono przewlekłą dysfunkcję wątroby i zalecono kontynuowanie specjalnej diety. 14 kwietnia 2013 r. skarżący został tymczasowo przeniesiony do oddziału szpitalnego IZ-77/1. Przy przyjęciu stwierdzono, że cierpi na otyłość drugiego lub trzeciego stopnia (w tym stadium ważył 109 kg przy wzroście 178 cm) i przepisano mu tę samą dietę co wcześniej. W IZ-77/1 skarżący przeszedł serię badań lekarskich i testów, w tym USG jamy brzusznej, echografię tarczycy, elektrokardiogram, rentgenofluorografię, prześwietlenia czaszki i kręgosłupa oraz badania krwi. Był regularnie badany przez lekarza ogólnego, który dostosowywał leczenie w zależności od wyników testów. Skarżący miał również konsultację z dermatologiem. Społeczna komisja monitorująca miejsca detencji odwiedziła skarżącego 17 i 24 kwietnia oraz 2 maja 2013 r. Zgodnie z dziennikiem ich wizyt, skarżący nie skarżył się na niewystarczającą pomoc medyczną w IZ-77/1. Wypis ze szpitala (выписной эпикриз) z oddziału szpitalnego IZ-77/1, wystawiony 17 maja 2013 r., zawierał wyniki badań lekarskich skarżącego. Zdiagnozowano u niego chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa, dorsopatię, stłuszczenie wątroby, hipercholesterolemię, dystonię naczyniowo-wegetatywną, trądzik i otyłość pierwszego stopnia. Skarżący otrzymał zalecenie fizjoterapii i specjalnej diety; zalecono mu również wykonanie rezonansu magnetycznego w związku z podejrzeniem choroby mózgu, który musiał zostać przeprowadzony w innym szpitalu wyposażonym w odpowiednie urządzenie do skanowania. Tego samego dnia skarżący został przeniesiony z powrotem do IZ‑77/2. 6 lipca 2013 r. skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego w Twerskim w Moskwie na niewykonanie przez władze jego badania lekarskiego. 4 września 2013 r. Sąd Rejonowy w Twerskim odmówił rozpoznania tej skargi. Badanie rezonansem magnetycznym nie zostało przeprowadzone przed zwolnieniem skarżącego z miejsca detencji 2 sierpnia 2013 r. Po zwolnieniu skarżący przeszedł badanie lekarskie w szpitalu miejskim i konsultację z wybitnym gastroenterologiem. Lekarz potwierdził wcześniejsze diagnozy skarżącego dotyczące układu pokarmowego i przepisał mu leczenie farmakologiczne, specjalną dietę i ćwiczenia fizyczne. Opis warunków detencji podczas transportu skarżącego z aresztu śledczego do sądu i z powrotem był identyczny jak w sprawie Jarosława Biełousowa (powołanej wyżej, §§ 69-73). 6 czerwca 2013 r. postępowanie sądowe rozpoczęło się w sali rozpraw nr 338, a pod koniec lipca przeniosło się do sali rozpraw nr 635 Sądu Miejskiego w Moskwie. Oskarżeni, w tym skarżący, byli przetrzymywani w szklanych kabinach w obu salach rozpraw, jak opisano w sprawie Jarosława Biełousowa (powołanej wyżej, §§ 74‑76). Od 2 sierpnia 2013 r. skarżący nie był już umieszczany w szklanej kabinie ze względu na zmianę środka zapobiegawczego zastosowanego wobec niego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179405", "text": "Skarżący urodził się w 1939 roku i mieszka w Ankarze. Skarżący jest właścicielem mieszkania w Ankarze. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł sprawę do Sądu Administracyjnego w Ankarze przeciwko Gminie Çankaya i Gminie Metropolitalnej Ankara o uchylenie pozwolenia na budowę dotyczącego budynku sąsiedniego, wznoszonego naprzeciwko jego mieszkania. 14 grudnia 1999 r. Sąd Administracyjny w Ankarze uwzględnił wniosek skarżącego i uchylił pozwolenie na budowę z powodu naruszenia ograniczeń wysokości. Zgodnie z tym wyrokiem budynek, o którym mowa, został wzniesiony o 1,48 metra wyżej niż norma określona w obowiązującym planie zagospodarowania przestrzennego. 17 lutego 2000 r. komitet wykonawczy gminy Çankaya (belediye encümeni) nakazał rozbiórkę nielegalnie wzniesionej części budynku w celu wykonania wyroku sądu administracyjnego. Jednakże nie wykonał tej decyzji. 19 listopada 2001 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok sądu administracyjnego. W międzyczasie, 3 sierpnia 2001 r., rada gminy Çankaya (belediye meclisi) zmieniła plan zagospodarowania przestrzennego i przesłała swoją decyzję do Gminy Metropolitalnej Ankara w celu zatwierdzenia. 26 października 2001 r. Gmina Metropolitalna Ankara odmówiła zatwierdzenia, uznając, że plan zagospodarowania został zmieniony w celu legalizacji wcześniej uchylonego pozwolenia na budowę, a tym samym uniknięcia rozbiórki nielegalnej konstrukcji. 5 grudnia 2001 r. rada gminy Çankaya utrzymała swoją poprzednią decyzję, a tym samym zmieniony plan zagospodarowania wszedł w życie. Następnie, 31 grudnia 2001 r., skarżący wniósł sprawę do Sądu Administracyjnego w Ankarze o uchylenie decyzji rady gminy Çankaya z 5 grudnia 2001 r. 31 marca 2003 r. Sąd Administracyjny w Ankarze uchylił wspomnianą decyzję, m.in. z powodu zachęcania do nielegalnych praktyk budowlanych. 21 lutego 2005 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję sądu administracyjnego, a 18 października 2005 r. odrzucił wniosek gminy Çankaya o sprostowanie. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 13 grudnia 2005 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179403", "text": "Skarżący urodził się w 1934 roku i mieszkał w Moskwie. W czerwcu 1998 roku zdeponował 5 187,40 dolarów amerykańskich na trzymiesięcznej lokacie w banku Russian Credit, banku prywatnym. W sierpniu 1998 roku kraj dotknął kryzys finansowy, rubel stracił na wartości, a bank stał się niewypłacalny. W grudniu 1998 roku skarżący przyjął ofertę banku rozliczenia i zamknięcia jego konta w zamian za saldo w zdewaluowanych rublach. Gdy pieniądze dotarły do skarżącego w marcu 1999 roku, rubel uległ dalszej dewaluacji. W październiku 1999 roku bank objęto zewnętrznym zarządem, a spłaty jego długów zostały wstrzymane do czasu restrukturyzacji. W maju 2000 roku bank i jego wierzyciele wynegocjowali grupową ugodę dotyczącą zadłużenia sprzed października 1999 roku i uzyskali jej zatwierdzenie przez sądy. Ugoda zwolniła bank z obowiązku zapłaty kar, grzywien, odsetek za zwłokę oraz odszkodowań wynikających z przepisów prawa, umów z klientami i orzeczeń sądowych. W grudniu 2001 roku skarżący wniósł pozew przeciwko bankowi o szkodę spowodowaną wahaniami kursu walut między dniem przyjęcia oferty banku a dniem otrzymania pieniędzy. Bank wniósł sprzeciw wobec tego roszczenia, twierdząc, że wygasił swoje zobowiązania poprzez spłatę depozytu skarżącemu. 17 kwietnia 2002 roku Sąd Rejonowy Goliwiński w Moskwie przyznał skarżącemu 77 603,50 rubli rosyjskich (RUB)[1]. W maju 2003 roku skarżący złożył wniosek egzekucyjny u komornika. 17 czerwca 2003 roku, na wniosek banku, Sąd Rejonowy umorzył postępowanie egzekucyjne w związku z ugodą grupową. Sąd Rejonowy stwierdził:\nBiorąc pod uwagę naturę stosunku prawnego będącego przedmiotem sprawy, sąd uwzględnia fakt, że postępowanie egzekucyjne zostało wszczęte w celu ściągnięcia z [Russian Credit] zobowiązań, które powstały przed 18 października 1999 roku włącznie i które, na mocy ... warunków ugody, są związane z zrestrukturyzowanymi zobowiązaniami [banku] podlegającymi nowacji na warunkach ugody zatwierdzonej przez [decyzję sądową], która określiła tryb i warunki wygaśnięcia zobowiązań.\nZgodnie z art. 23 § 2 Ustawy Federalnej o Postępowaniu Egzekucyjnym, zawarcie ugody między wierzycielem a dłużnikiem stanowi podstawę do umorzenia postępowania egzekucyjnego, a zatem wniosek [banku] podlega uwzględnieniu, a [postępowanie egzekucyjne] zostanie umorzone. W lipcu 2003 roku, w odpowiedzi na zapytanie skarżącego, zewnętrzny administrator banku poinformował skarżącego, że jego depozyt nie widniał w księgach i że na mocy warunków ugody grupowej jego wierzytelność sądowa nie może zostać spłacona. 14 sierpnia 2003 roku Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Rejonowego, uznając, że indywidualne roszczenie skarżącego ma zostać rozliczone w ramach roszczenia grupowego. Sąd Miejski stwierdził:\nUmorzawszy [postępowanie egzekucyjne], [Sąd Rejonowy] powołał się na przepisy art. 439 Kodeksu Postępowania Cywilnego i doszedł do wniosku, że warunki wspomnianej ugody dotyczącej restrukturyzacji zobowiązań kredytowych [Russian Credit] mają zastosowanie również do [skarżącego].\n[Sąd Miejski] zgadza się z powyższym wnioskiem [Sądu Rejonowego] jako opartym na przepisach prawa i potwierdzonym przez okoliczności niniejszej sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179423", "text": "Skarżący urodził się w 1946 roku i mieszka w Čačaku. 7 września 2005 r. Skarżący wszczął postępowanie cywilne przed Sądem Pierwszej Instancji (Osnovni sud) w Kotorze, dochodząc roszczeń dotyczących różnych kwestii umownych. 4 grudnia 2008 r. Sąd Pierwszej Instancji w Kotorze orzekł na korzyść Skarżącego. 17 listopada 2009 r. Sąd Wyższy (Viši sud) w Podgoricy utrzymał ten wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. 20 maja 2010 r. Sąd Najwyższy uchylił poprzednie orzeczenia i zarządził ponowne rozpatrzenie sprawy. 12 sierpnia 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji w Kotorze orzekł przeciwko Skarżącemu. Ten wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Wyższy w Podgoricy oraz Sąd Najwyższy, odpowiednio 6 kwietnia 2012 r. i 12 września 2012 r. Wyrok Sądu Najwyższego został doręczony Skarżącemu 20 października 2012 r. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną 28 listopada 2012 r. 30 czerwca 2015 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę Skarżącego. Orzeczenie to zostało doręczone Skarżącemu 25 września 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179228", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Sofii. Skarżący został zatrudniony jako policjant w 1977 roku. Po udziale w kilku misjach międzynarodowych, w 2001 roku ubiegał się o stanowisko obserwatora policyjnego w nowej misji. Wymagało to oceny jego przydatności psychologicznej, której poddał się w Instytucie Psychologii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (dalej „Instytut”) 1 września 2001 roku. Wynik oceny był negatywny i skarżący nie został włączony do kontyngentu, który miał zostać wysłany na misję międzynarodową. Skarżący złożył skargę na negatywny wynik swojej oceny psychologicznej do dyrektora Instytutu, ale został poinformowany w liście z 1 lutego 2002 roku, że kontrola wykazała, iż ocena była obiektywna i poprawna. W notatce wyjaśniającej przesłanej do dyrektora Instytutu w związku z tą kontrolą psycholog przeprowadzający ocenę wyjaśnił, że podczas rozmowy ze skarżącym poinformował go o wynikach oceny w „łagodny sposób” oraz że skarżący mógł zadawać pytania i wypowiadać się. Po negatywnym wyniku oceny, 1 marca 2002 roku skarżący przeszedł na emeryturę. Strony nie sprecyzowały, czy byłby w stanie kontynuować pracę w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych na innym stanowisku. Mimo formalnego przejścia na emeryturę, po upływie ustawowego terminu jednego roku skarżący został dopuszczony do ponownej oceny psychologicznej w Instytucie, w związku z przygotowaniami do nowej misji policyjnej. Nowa ocena psychologiczna została przeprowadzona 11 października 2002 roku, a psycholodzy z Instytutu ponownie stwierdzili, że skarżący jest nieprzydatny psychicznie do tej pracy. W ten sposób wniosek skarżącego o dołączenie do nowej misji został odrzucony. Skarżący skarżył się na ten wynik do Ministra Spraw Wewnętrznych i innych organów, takich jak parlamentarna komisja ds. bezpieczeństwa wewnętrznego i porządku publicznego oraz Prezydent Republiki. Dział kadr Ministerstwa Spraw Wewnętrznych poinformował go w liście z 29 stycznia 2003 roku, że odmowy włączenia go do kontyngentów międzynarodowych były zgodne z prawem. 12 lutego 2003 roku skarżący złożył wniosek na podstawie Ustawy o ochronie danych osobowych (patrz poniższy paragraf 22) o udzielenie dostępu do dokumentów zawartych w jego aktach osobowych w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Argumentował, że akta zawierają dane, które można uznać za osobowe w rozumieniu tej ustawy, w tym „oceny, wyniki różnych testów, dane z ocen psychologicznych”. W kolejnych postępowaniach administracyjnych i sądowych, opisanych poniżej, właściwe organy krajowe nie odnosiły się do żadnych konkretnych dokumentów ani kategorii dokumentów, ale ogólnie określały informacje, których żądał skarżący, jako „dane osobowe” zawarte w jego aktach osobowych. Pierwotna odmowa udzielenia mu dostępu do akt, podpisana przez szefa działu kadr Ministerstwa i datowana na 2 kwietnia 2003 roku, została uchylona 17 listopada 2003 roku przez Sąd Miejski w Sofii, ponieważ nie została wydana przez właściwy organ, a mianowicie Ministra Spraw Wewnętrznych. To ustalenie zostało utrzymane w mocy 30 lipca 2004 roku przez Najwyższy Sąd Administracyjny. 31 stycznia 2005 roku Minister Spraw Wewnętrznych wydał decyzję odmawiającą skarżącemu dostępu do jego akt osobowych. Powołał się ogólnie na przepisy art. 34 ust. 3 Ustawy o ochronie danych osobowych oraz art. 182 ust. 7 Ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, obowiązujące w tamtym czasie (patrz poniższe paragrafy 22 i 25). Ta odmowa została uchylona przez trójosobowy skład Najwyższego Sądu Administracyjnego 29 lipca 2005 roku z powodu braku uzasadnienia, ponieważ powoływała się jedynie na przepisy ograniczające dostęp do danych osobowych, nie wyjaśniając, jak miały one zastosowanie do okoliczności sprawy, i nie uwzględniając prawa skarżącego do dostępu do danych go dotyczących. 15 sierpnia 2006 roku pięcioosobowy skład Najwyższego Sądu Administracyjnego utrzymał te ustalenia w mocy. W nowej decyzji z 17 października 2006 roku Minister Spraw Wewnętrznych odmówił skarżącemu dostępu do jego akt osobowych w Ministerstwie. Minister ponownie powołał się na art. 34 ust. 3 Ustawy o ochronie danych osobowych, a także na art. 161 Ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych z 2006 roku (patrz poniższe paragrafy 22 i 26). Wyjaśnił, że akta osobowe funkcjonariuszy zawierają informacje o „postępowaniach wyjaśniających w stosunku do osoby ubiegającej się o zatrudnienie” w Ministerstwie oraz informacje ujawniające „struktury, stanowiska i funkcje” Ministerstwa. Zauważył, że pierwsza kategoria informacji jest klasyfikowana jako tajemnica służbowa, ale jednocześnie wspomniał, że zgodnie z wewnętrzną instrukcją Ministerstwa akta osobowe funkcjonariuszy należy traktować jako zawierające informacje stanowiące tajemnicę państwową. Wyjaśniono dalej, że mimo iż akta osobowe obejmują również dokumenty nie zawierające informacji wrażliwych, ze względu na obecność niektórych dokumentów klasyfikowanych, akta te muszą być klasyfikowane w całości. Skarżący wniósł skargę do sądu. Wyjaśnił okoliczności, w jakich odszedł z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, oraz że ma „szczególnie silne zainteresowanie” zapoznaniem się ze swoimi ocenami psychologicznymi. Oświadczył ponadto, że jego wniosek o dostęp do akt osobowych dotyczy jego „tożsamości zawodowej”. Argumentował, że Minister Spraw Wewnętrznych nie należycie wziął pod uwagę jego prawa do dostępu do informacji, że nie było podstaw prawnych do uznania informacji wymienionych w decyzji za klasyfikowane, oraz że w każdym razie, biorąc pod uwagę, że skarżący odszedł z Ministerstwa w 2002 roku, a odpowiednie terminy przechowywania dokumentów klasyfikowanych stanowiących tajemnicę służbową upłynęły, wszelkie takie dokumenty w jego aktach musiały w międzyczasie zostać odtajnione. Wyrokiem z 25 marca 2008 roku trójosobowy skład Najwyższego Sądu Administracyjnego oddalił skargę. Uznał, że decyzja Ministra była dobrze uzasadniona i że Minister słusznie uznał, że informacje te są klasyfikowane. Wskazał, że mimo iż akta osobowe policjantów obejmują również dokumenty nie zawierające informacji wrażliwych, muszą być one klasyfikowane w całości ze względu na obecność niektórych dokumentów klasyfikowanych. Na skutek apelacji skarżącego, wyrokiem końcowym z 8 lipca 2008 roku powyższy wyrok został utrzymany w mocy przez pięcioosobowy skład Najwyższego Sądu Administracyjnego. Poparł on uzasadnienie składu trójosobowego, dodając, że odtajnienie dokumentów może nastąpić dopiero po wyraźnej decyzji właściwego funkcjonariusza, mimo upływu odpowiednich terminów. W postępowaniu przed Trybunałem Rząd przedłożył kopie ocen psychologicznych skarżącego z września 2001 roku i października 2002 roku. Nie posiadają one żadnych znaków klauzuli tajności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178943", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w Wałujkach, w obwodzie biełgorodzkim. 14 czerwca 2006 r. zniknęła pani I., studentka uniwersytetu. 15 czerwca 2006 r. jej matka zgłosiła jej zaginięcie do komisariatu policji „Siewiernyj” rejonu kominternowskiego w Woroneżu, który wszczął poszukiwania. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, rano 17 czerwca 2006 r. policja przeszukała jego mieszkanie bez sporządzenia protokołu. Następnie przeszukano jego samochód. Zgodnie z zapisami policyjnymi, samochód skarżącego został przeszukany tego dnia w godzinach od 10.10 do 11.20 w związku z zaginięciem I. przez śledczego z komisariatu „Siewiernyj”. Po przeszukaniu skarżącego zabrano na komisariat „Siewiernyj”, gdzie przesłuchiwano go w sprawie miejsca pobytu I. Oświadczył, że zna I. i widział ją po raz ostatni 14 czerwca 2006 r., ale nie wie, gdzie się ona znajduje. Protokół jego „wyjaśnienia” został sporządzony przez funkcjonariusza operacyjnego M. Zdaniem skarżącego, policjanci pobili go, aby wydobyć od niego informacje o miejscu pobytu I. Zgodnie z informacjami Rządu, po przesłuchaniu skarżącego zwolniono, a następnie ponownie zabrano na komisariat. Z protokołu sporządzonego przez funkcjonariusza operacyjnego M. wynika, że 17 czerwca 2006 r. o godzinie 21:00 skarżącego zatrzymano za popełnienie drobnego chuliganstwa w pobliżu komisariatu poprzez przeklinanie na przechodniów. W protokole stwierdzono, że nie miał żadnych obrażeń. Zgodnie z decyzją wydaną przez p.o. szefa komisariatu „Siewiernyj” w postępowaniu administracyjnym przeprowadzonym tego samego dnia, skarżącego uznano za winnego drobnego chuliganstwa i ukarano grzywną. Tego wieczoru o godzinie 23:50 zarządzono jego aresztowanie administracyjne przez policję. Skarżący był przetrzymywany na komisariacie „Siewiernyj” do 10:40 19 czerwca 2006 r. Następnie przewieziono go do komisariatu „Sowiecki”, gdzie przeprowadzono dalsze czynności operacyjne w związku z zaginięciem I. Zdaniem skarżącego, był bit i poddawany porażeniom prądem przez policjantów z komisariatu „Sowiecki”, aby zmusić go do podania informacji o miejscu pobytu I. Jak twierdzi, założono mu czapkę na głowę, aby nic nie widział, i wywieziono samochodem poza miasto, gdzie go bito i porażano prądem za pomocą drutów przymocowanych do jego małych palców. Jego usta zaklejono taśmą, aby nie mógł krzyczeć. Gdy był gotowy złożyć zeznania, aby powstrzymać tortury, zabrano go na brzeg rzeki i pokazano mu zwłoki. Rzucono go na ziemię i kopano. Po przewiezieniu z powrotem na komisariat „Sowiecki” złożył oświadczenie o przyznaniu się do winy przed śledczym w obecności tych samych policjantów, którzy go znęcali się nad nim. Zgodnie z „wyjaśnieniem” złożonym przez skarżącego śledczemu S. z rejonowej prokuratury „Sowiecki” w Woroneżu 19 czerwca 2006 r., przyznał się do zamordowania I. przez uduszenie. Oświadczył również, że został pobity i odniósł wszystkie obrażenia na komisariacie „Siewiernyj”, ale nie był poddawany żadnemu złemu traktowaniu na komisariacie „Sowiecki” i nie ma zastrzeżeń do jego funkcjonariuszy. Następnie skarżącego zabrano w miejsce, gdzie podobno ukrył ciało I. Zgodnie z protokołem sporządzonym przez śledczego S., oględziny miejsca przeprowadzono między godziną 23:00 a północą, a odnaleziono ciało kobiety. 20 czerwca 2006 r. o godzinie 0:50 śledczy S. aresztował skarżącego jako podejrzanego i przesłuchał go w godzinach od 1:00 do 1:50, a następnie od 11:00 do 11:15, w obecności P., adwokata z urzędu zaproszonego przez śledczego S. Skarżący powtórzył swoje wcześniejsze zeznania obciążające go samym, a także oświadczenia dotyczące jego złego traktowania na komisariacie „Siewiernyj”. Oświadczył również, że po uduszeniu I. spalił jej ciało. W godzinach od 11:30 do 13:32 jego zeznania zostały sprawdzone na miejscu przestępstwa przez śledczego S. w obecności adwokata P. i funkcjonariuszy operacyjnych komisariatu „Sowiecki”. Skarżący pokazał również, gdzie ukrył telefon komórkowy ofiary. 20 czerwca 2006 r. śledczy S. zarządził sądowo-lekarską ekspertyzę medyczną skarżącego. Tego dnia funkcjonariusz operacyjny komisariatu „Sowiecki” zabrał go do Woroneskiego Obwodowego Biura Medycyny Sądowej. Biegły odnotował liczne siniaki i otarcia na jego twarzy, głowie, tułowiu oraz kończynach górnych i dolnych. Skarżący oświadczył, że obrażenia zostały zadane po jego aresztowaniu 17 czerwca 2006 r. przez policjantów, którzy uderzali go w głowę i różne części ciała oraz bili pałką gumową w plecy i nogi. Biegły stwierdził, że obrażenia mogły zostać zadane tępym obiektem od jednego do trzech dni przed badaniem. 21 czerwca 2006 r. skarżący został przesłuchany w charakterze oskarżonego przez śledczego S. w obecności adwokata P. Potwierdził swoje wcześniejsze zeznania obciążające go samym oraz oświadczenia dotyczące rzekomego złego traktowania na komisariacie „Siewiernyj”. Tego samego dnia Sowiecki Rejonowy Sąd w Woroneżu („Sąd Rejonowy”) zarządził aresztowanie skarżącego na rozprawie w obecności adwokata P. Umieszczono go w areszcie śledczym SIZO‑36/1. W toku następujących po tym postępowań karnych skarżącego reprezentował adwokat wynajęty przez jego rodzinę. 28 czerwca 2006 r. śledczy S. przekazał zarzuty skarżącego dotyczące bezprawnych działań funkcjonariuszy policji z komisariatu „Siewiernyj” do rejonowej prokuratury kominternowskiej w Woroneżu. Śledczy z tej prokuratury przeprowadził wstępne dochodzenie i odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie skargi skarżącego. Jego dwie decyzje z 1 lipca i 2 sierpnia 2006 r. zostały uchylone przez przełożonych z powodu tego, że opierały się na niepełnym dochodzeniu. W ostatniej odmowie z 29 września 2006 r. wszczęcia postępowania karnego z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy komisariatu „Siewiernyj”, śledczy ustalił fakty w następujący sposób, opierając się na zeznaniach policjantów. 17 czerwca 2006 r. niektórzy funkcjonariusze operacyjni wydziału kryminalnego komisariatu „Siewiernyj” przeprowadzili czynności operacyjno‑poszukiwawcze w związku z zaginięciem I. Aby sprawdzić zaangażowanie skarżącego w zaginięcie I., zabrali go za jego zgodą na komisariat „Siewiernyj” i go przesłuchali. Po otrzymaniu jego „wyjaśnienia” M. go zwolnił. Tego wieczoru M. zabrał go ponownie na komisariat za przeklinanie na ulicy w pobliżu komisariatu. Od 21:50 17 czerwca do 10:40 19 czerwca 2006 r. skarżący był przetrzymywany w celi dla sprawców wykroczeń administracyjnych. Następnie przewieziono go na komisariat „Sowiecki”. Nie stosowano wobec niego siły fizycznej i on nie składał żadnych skarg. Śledczy zauważył, że w obu przypadkach, gdy skarżącego zabrano na komisariat „Siewiernyj” – po pierwsze, w celu złożenia zeznań w związku z zaginięciem I., a po drugie, za popełnienie wykroczenia administracyjnego – nie miał żadnych obrażeń. W tej samej decyzji śledczy zasugerował, że obrażenia skarżącego mogły zostać zadane przez osobę trzecią poza komisariatem „Siewiernyj”, między 17 a 19 czerwca 2006 r., od jednego do trzech dni przed jego badaniem lekarskim przez biegłego 20 czerwca 2006 r. W nieokreślonym dniu skarżący złożył również skargę na bezprawne działania funkcjonariuszy komisariatu „Sowiecki”, wyjaśniając, że obwinił funkcjonariuszy komisariatu „Siewiernyj” za wszystkie swoje obrażenia z obawy przed represjami ze strony funkcjonariuszy wydziału „Sowiecki”, w których rękach się wówczas znajdował. Śledczy z rejonowej prokuratury „Sowiecki” w Woroneżu przeprowadził wstępne dochodzenie i odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie skargi skarżącego. Jego decyzja z 10 sierpnia 2006 r. została uchylona przez przełożonego jako bezprawna i bezzasadna. W ostatniej odmowie z 21 września 2006 r. wszczęcia postępowania karnego z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa, śledczy stwierdził, opierając się na zeznaniach funkcjonariuszy operacyjnych komisariatu „Sowiecki”, że skarżącego zabrano na komisariat za jego zgodą i przyznał się do zamordowania I. Pokazał również dobrowolnie, bez żadnego przymusu, gdzie ukrył jej ciało. Odwołanie skarżącego z 17 maja 2007 r. od decyzji śledczych nie zostało zbadane przez Sąd Rejonowy, ponieważ do tego czasu został skazany prawomocnym wyrokiem, jak stwierdził sąd w piśmie z 4 czerwca 2007 r. Na rozprawie skarżący nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienie, że zeznania obciążające go samym złożył na etapie śledztwa w wyniku fizycznego przymusu ze strony funkcjonariuszy komisariatów „Siewiernyj” i „Sowiecki”. Jego obrońca wnosił o uznanie protokołów czynności śledczych przeprowadzonych 19, 20 i 21 czerwca 2006 r. za niedopuszczalne, argumentując, między innymi, że zostały one uzyskane w obecności adwokata P., który został zaproszony przez śledczego S. z naruszeniem odpowiedniej procedury i bez zgody skarżącego. Sąd Rejonowy oddalił wniosek, zauważając, że wszystkie czynności śledcze od czasu aresztowania skarżącego jako podejrzanego 20 czerwca 2006 r. zostały przeprowadzone w obecności adwokata P. Ponadto nie było dowodów na to, że skarżący odrzucił jej usługi. Po jego przyznaniu się do winy, odnotowanym w „wyjaśnieniu” złożonym śledczemu 19 czerwca 2006 r., skarżący pokazał, gdzie ukrył ciało I., co nie wymagało obecności adwokata. Sąd oparł swoje ustalenia na zeznaniach obciążających skarżącego złożonych w śledztwie, zauważając, że jego zarzuty złego traktowania w areszcie policyjnym zostały zbadane i oddalone przez rejonowe prokuratury „Sowiecki” i kominternowską w decyzjach z 21 i 29 września 2006 r. 25 października 2006 r. Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności. 30 listopada 2006 r. Rada Okręgowej Izby Adwokackiej w Woroneżu rozpatrzyła sprawę dyscyplinarną przeciwko adwokat P., która wynikła ze skargi skarżącego. Stwierdziła, że P. broniła skarżącego na bezpośrednie zaproszenie śledczego S., z pominięciem Rady Okręgowej Izby Adwokackiej w Woroneżu z naruszeniem odpowiedniej procedury. P. została pociągnięta do odpowiedzialności dyscyplinarnej w formie ostrzeżenia. 5 grudnia 2006 r. Rada poinformowała skarżącego o swojej decyzji, wyjaśniając, że nie ma nic, co sugerowałoby, że P. nie broniła należycie skarżącego. Ustaliła jednak naruszenie procedury udzielania pomocy prawnej na zaproszenie organów śledczych. 6 lutego 2007 r. Sąd Obwodowy w Woroneżu utrzymał wyrok w mocy po rozpatrzeniu apelacji skarżącego, w pełni popierając ustalenia sądu pierwszej instancji. Wnioski skarżącego o nadzwyczajne rozpatrzenie sprawy zostały oddalone przez Sąd Obwodowy.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179231", "text": "Pięciu skarżących jest obywatelami Iraku. Obecnie mieszkają w Szwajcarii, gdzie w lipcu 2017 r. otrzymali azyl (patrz poniższy paragraf 31). Pierwszy i drugi skarżący, pan S.F. i pani W.O., urodzeni odpowiednio w 1975 i 1978 r., są małżonkami. Pozostali trzej skarżący, pan Y.F., pan S.F. i pan A.F., urodzeni odpowiednio w 1999, 2004 i 2014 r., są ich synami. 14 sierpnia 2015 r. skarżący, którzy uciekli z Iraku, nielegalnie przekroczyli granicę turecko-bułgarską. Podróżowali z czterema innymi rodzinami. Stamtąd pojechali taksówkami, które zawiozły ich na przedmieścia Sofii, gdzie spali pod gołym niebem przez dwie noce. 17 sierpnia 2015 r. wynajęli inne taksówki, aby zawiozły ich na granicę bułgarsko-serbską, gdzieś w okolicy miasta Bregowo. Krótko przed granicą skarżący przesiadli się do samochodu, wchodząc do Toyoty typu SUV, która miała zabrać ich przez zalesiony teren wprost na granicę. Zamierzali również nielegalnie przekroczyć tę granicę, a stamtąd kontynuować podróż w kierunku Europy Zachodniej. W tamtym czasie druga skarżąca była w trzecim miesiącu ciąży. Zgodnie z doniesieniami mediów, w ciągu ostatnich kilku lat powyższa trasa była popularna wśród migrantów próbujących nielegalnie przekroczyć Bułgarię w drodze do Europy Zachodniej. Zgodnie z raportem przedłożonym przez Rząd, w sierpniu 2015 r. bułgarska Straż Graniczna zatrzymała w pobliżu Bregowa 350 dorosłych migrantów i 132 nieletnich migrantów i umieściła ich w areszcie. Pod wieczór 17 sierpnia 2015 r. skarżący byli przewożeni Toyotą w stronę granicy bułgarsko-serbskiej w pobliżu wsi Rabrovo, która znajduje się około piętnaście kilometrów na południe od Bregowa, dwadzieścia pięć kilometrów na zachód od miasta Widin i około dwa kilometry od granicy. Transportowano w nim również cztery inne rodziny; łącznie ze skarżącymi przewoził łącznie osiemnaście pasażerów, z których ośmiu było nieletnimi. Około godziny 17:00, gdy Toyota była zaledwie kilka metrów od granicy, dwóch funkcjonariuszy bułgarskiej Straży Granicznej ją zatrzymało. Kierowca uciekł. Jeden z funkcjonariuszy ruszył w pościg, podczas gdy drugi kazał wszystkim pasażerom wysiąść z pojazdu. Pierwszy funkcjonariusz nie dogonił kierowcy i wrócił. Zdaniem skarżących, był najwyraźniej zirytowany tym, że nie zdołał zatrzymać kierowcy, i uderzył jednego z pasażerów. Skarżący złożyli oświadczenie, że bali się, iż może ich również uderzyć. Pół godziny później na miejsce przybyło dwóch kolejnych funkcjonariuszy; następnie przyjechał również autobus z kierowcą i fotografem. Zdaniem skarżących funkcjonariusze znieważali zatrzymane osoby, nazywając ich „myszami” (skarżący nie sprecyzowali, w jakim języku) i robili obraźliwe gesty. Kazali skarżącym i pozostałym pasażerom wsiąść do autobusu i zawieźli ich do aresztu Komisariatu Straży Granicznej w Bregowie, zlokalizowanego w Widinie. Zdaniem skarżących podróż trwała około godziny. Zdaniem Rządu podróż nie mogła trwać mniej niż trzy godziny. Przygotowanie dokumentów dotyczących zatrzymania skarżących zajęło kolejną godzinę, a pisemne oświadczenia o zapoznaniu się z ich prawami zostały stemplowane z datą podpisania o godz. 21:00. Skarżący nie mogli więc zostać umieszczeni w celi wcześniej niż o godz. 22:00. Po przybyciu do aresztu straży granicznej w Widinie skarżący zostali poddani rewizji. Zgodnie z ich relacją, odebrano im wszystkie rzeczy – w tym torby podróżne, telefony komórkowe, pieniądze, żywność, a nawet pieluchy, butelkę dla niemowląt i mleko piątego skarżącego – z wyjątkiem telefonu komórkowego należącego do trzeciego lub czwartego skarżącego, któremu udało się go ukryć. Zgodnie z protokołem rewizji przedłożonym przez Rząd, podczas przeszukania drugiej skarżącej władze zabrały jej cztery telefony komórkowe, karty SIM, pamięć USB, dwa dyski DVD i gotówkę. Rząd zwrócił również uwagę, że na nagraniu wideo przedłożonym przez skarżących (patrz poniższy paragraf 15), wewnątrz ich celi widoczne były torby podróżne i rzeczy osobiste. Po rewizji zatrzymane osoby zostały podzielone na dwie grupy. Skarżących i inną rodzinę umieszczono w jednej celi, a pozostałych w sąsiedniej. W formularzu wniosku skarżący stwierdzili, że obie cele znajdowały się na drugim piętrze aresztu. Zdaniem skarżących cela była gorąca, a jej okno nie dało się otworzyć. Skarżący przedłożyli również nagranie wideo, które według nich zostało zrobione telefonem komórkowym, który udało im się ukryć podczas rewizji (patrz powyższy paragraf 12). Pokazuje ono, że cela znajdowała się na poziomie gruntu, miała około 4 na 4 metry, duże podwójne okno (zabezpieczone od wewnątrz siatką), otwarte drzwi i metalową kratę na drzwiach zamkniętą na kłódkę. Na nagraniu cela wygląda na zaniedbaną, ze zniszczonymi ścianami, farbą odpadającą płatami z sufitu i brudną podłogą częściowo pokrytą brudnymi (a w miejscach wilgotnymi) kartonami. Meble składają się z dwóch starych i zniszczonych łóżek piętrowych i jednego łóżka pojedynczego, z czterema lub pięcioma gołymi, zabrudzonymi materacami. Dwa z materacy leżą na podłodze, jeden na łóżku pojedynczym, a jeden na dolnym piętrze jednego z łóżek piętrowych. Pojedyncza pognieciona prześcieradło leży na jednym z materacy na podłodze. Rzeczy osobiste, takie jak mała torebka na ramię, buty sportowe i trochę śmieci, są porozrzucane. Inne przypadkowe przedmioty – resztki jedzenia, puste plastikowe butelki, śmieci i podarta kołdra – są nagromadzone w rogu. Trzeci i czwarty skarżący są widoczni siedząc na jednym z łóżek piętrowych, podczas gdy piąty skarżący (małe dziecko) jest najpierw widoczny siedząc na podłodze obok drzwi, a następnie being podniesiony i noszony przez pierwszego skarżącego. Oprócz pięciu skarżących w celi widać trzy inne osoby: kobietę w średnim wieku leżącą na łóżku pojedynczym, chłopca (może dwu- lub trzyletniego) i mężczyznę nagrywającego wideo. Wideo zostało przedłożone przez skarżących na dysku DVD zawierającym dwa pliki wideo. Jeden jest w formacie .mpg i ma znacznik czasu, zgodnie z którym był ostatnio modyfikowany 17 września 2015 r. o godz. 17:36; a drugi jest w formacie .mp4 i ma znacznik czasu, zgodnie z którym był ostatnio modyfikowany 15 grudnia 2015 r. o godz. 15:27. Materiał w obu plikach jest identyczny, z wyjątkiem tego, że: (a) twarze skarżących w pierwszym zostały pikselowane (podczas gdy w drugim nie); (b) czas trwania pierwszego wideo wynosi jedną minutę i dwadzieścia jeden sekund (podczas gdy drugiego wynosi jedną minutę i trzydzieści dwie sekundy, ponieważ trwa ono kolejne dziesięć sekund); oraz (c) w pierwszym pliku materiał jest poziomy, podczas gdy w drugim jest obrócony w prawo o dziewięćdziesiąt stopni. Materiał w pierwszym pliku ma rozdzielczość 1280 na 720 pikseli i jest nagrany z prędkością dwudziestu czterech klatek na sekundę, podczas gdy ten w drugim pliku ma rozdzielczość 1920 na 1080 pikseli i jest nagrany z prędkością dwudziestu dziewięciu klatek na sekundę. Skarżący wyjaśnili, że powyższe daty i czasy odpowiadają momentowi, w którym skopiowali pliki wideo w Szwajcarii, a w rzeczywistości nagrali oryginalne wideo 18 sierpnia 2015 r., około południa. Ponieważ w trakcie podróży wielokrotnie wyjmowali karty SIM z telefonu komórkowego, a następnie wkładali je z powrotem, telefon nie wskazywał poprawnej daty i godziny, co uniemożliwiało ustalenie dokładnej daty i godziny nagrania wideo. W liście do Pełnomocnika Rządu urzędnik Dyrekcji Migracji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Sofii, po porównaniu materiału wideo ze zdjęciami w aktach migracyjnych skarżących, stwierdził, że może potwierdzić, iż skarżący są rzeczywiście osobami występującymi na nagraniu. Zdaniem Rządu areszt straży granicznej w Widinie był wyposażony zgodnie z odpowiednimi przepisami. Rząd nie podał w tym zakresie dalszych szczegółów. Zdaniem skarżących po umieszczeniu w celi nie otrzymali nic do jedzenia ani picia ani nie pozwalano im iść do toalety. Ponieważ w celi nie było toalety ani wiadra, musieli oddawać mocz na podłogę. Rząd nie odniósł się do tego punktu. Około cztery godziny później, około godziny 22:00, przyszli funkcjonariusze i zabrali pierwszego skarżącego do innego budynku, aby zrobić mu zdjęcie i pobrać odciski palców cyfrowo. Następnie funkcjonariusze wyprowadzili drugiego skarżącego w celu pobrania odcisków palców. Po procedurze pobierania odcisków palców funkcjonariusze zostawili skarżących w celi na noc. Między godz. 10:30 a 11:00 oraz między godz. 11:00 a 11:30 następnego dnia, 18 sierpnia 2015 r., śledczy straży granicznej przesłuchiwał odpowiednio pierwszego i drugiego skarżącego. Przesłuchania przeprowadzano w języku angielskim i tłumaczono na język bułgarski przy pomocy tłumacza. Zdaniem skarżących po przesłuchaniu druga skarżąca poprosiła strażników, aby oddali jej torbę, aby mogła przygotować butelkę dla swojego małego dziecka (piątego skarżącego), i strażnicy tak zrobili. Rząd nie odniósł się do tego punktu. Następnie strażnicy wyprowadzali skarżących pojedynczo z celi do toalety. Zdaniem skarżących później tego dnia dziesięciomiesięczne dziecko w sąsiedniej celi dotknęło przewodu elektrycznego i doznało porażenia prądem. Wywołało to panikę wśród zatrzymanych, a strażnicy pozwolili im wszystkim wyjść z cel. Wezwano karetkę pogotowia. Gdy usłyszała, że skarżący nie jedli ani nie pili nic od czasu aresztowania, pielęgniarka, która przyjechała z karetką, pokłóciła się ze strażnikami i zabrała drugą skarżącą i jej najmłodsze dziecko, piątego skarżącego, do szpitala w Widinie, gdzie druga skarżąca została zbadana przez ginekologa między godz. 20:05 a 20:35, a piąty skarżący został zbadany przez pediatrę między godz. 20:20 a 20:40. Dwie lub trzy godziny później zostali zabrani z powrotem do aresztu. Zdaniem skarżących w tym momencie strażnicy powiedzieli im, że dadzą im jedzenie, jeśli za nie zapłacą; strażnicy wzięli wtedy pieniądze z ich toreb i dali im dwa bochenki chleba, jogurt, cztery butelki Coca-Coli, kilogram pomidorów, kilogram ogórków, kilogram bananów i mały kawałek pasztetu. Zdaniem Rządu skarżący byli zaopatrywani w żywność i wodę zgodnie z odpowiednimi przepisami. Na poparcie swego twierdzenia Rząd przedłożył tabelę określającą przepisowe dzienne racje żywnościowe dla dorosłych i nieletnich zatrzymanych migrantów oraz raport sporządzony przez szefa Komisariatu Straży Granicznej w Bregowie 1 września 2015 r., który wymieniał nazwiska wszystkich migrantów – w tym skarżących – którzy byli zatrzymani w areszcie Komisariatu w Widinie w miesiącu sierpniu 2015 r. i tam zaopatrywani w żywność. Następnie, około godziny 22:00 lub 23:00, skarżący zostali ponownie umieszczeni w celi. Zgodnie z ich relacją, przedtem pozwolono im iść do toalety, ale nie mogli tego zrobić w nocy. Rząd nie odniósł się do tego punktu. Następnego dnia, 19 sierpnia 2015 r., doręczono skarżącym zarządzenia o wydaleniu pierwszego i drugiego skarżącego z Bułgarii oraz o ich zatrzymaniu w oczekiwaniu na wydalenie, wszystkie wydane poprzedniego dnia. Nie wynika, aby wydano odrębne zarządzenia w odniesieniu do trzeciego, czwartego i piątego skarżącego, którzy zostali wymienieni jako nieletni pozostający pod opieką w zarządzeniach o zatrzymaniu pierwszego i drugiego skarżącego (patrz poniższy paragraf 33). Zdaniem skarżących około południa 19 sierpnia 2015 r. zwrócono im ich rzeczy i odwieziono ich do ośrodka detencyjnego dla cudzoziemców w Sofii. Zdaniem Rządu stało się to znacznie wcześniej tego dnia, około godziny 6:00 lub 7:00 rano, ponieważ odpowiednie zapisy wskazywały, że skarżący zostali umieszczeni w ośrodku detencyjnym w Sofii o godz. 14:45, a normalny czas podróży między dwoma ośrodkami wynosił około sześć lub siedem godzin. 24 sierpnia 2015 r. skarżący ubiegali się o międzynarodową ochronę w Bułgarii. Ich wnioski zostały zarejestrowane przez Państwową Agencję ds. Uchodźców 31 sierpnia 2015 r., a zostali zwolnieni z ośrodka detencyjnego w Sofii i osiedleni w otwartym ośrodku zakwaterowania dla ubiegających się o azyl. 23 września 2015 r. postępowania te zostały jednak umorzone, ponieważ skarżący zniknęli z ośrodka. W międzyczasie skarżący dotarli do Szwajcarii, gdzie również ubiegali się o międzynarodową ochronę 8 września 2015 r. 8 stycznia 2016 r. władze szwajcarskie zdecydowały nie badać ich wniosków, lecz przenieść ich z powrotem do Bułgarii na mocy Rozporządzenia (UE) nr 604/2013 ustanawiającego kryteria i mechanizmy ustalania Państwa Członkowskiego odpowiedzialnego za rozpatrzenie wniosku o międzynarodową ochronę złożonego w jednym z Państw Członkowskich przez obywatela państwa trzeciego lub osobę bezpaństwową („Rozporządzenie Dublin III”), które ma również zastosowanie do Szwajcarii (zob. A.S. przeciwko Szwajcarii, nr 39350/13, §§ 12-13, 30 czerwca 2015 r.). W wyniku wyzwań prawnych ze strony skarżących, 7 lipca 2016 r. władze szwajcarskie zmieniły swoją decyzję i przystąpiły do rozpatrzenia wniosków. Nieco ponad rok później, 27 lipca 2017 r., skarżący otrzymali azyl w Szwajcarii.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179410", "text": "Wnioskodawcy stanowią rodzinę. Urodzili się w 1971, 1968, 1992 i 1995 roku oraz mieszkają w Samarze. 26 kwietnia 2004 r. Sąd Rejonowy w Oktiabrskim w Samarze („Sąd Rejonowy w Oktiabrskim”) nakazał, m.in., zarządowi państwowego przedsiębiorstwa unitarnego „16 Zakład Wojskowy” („spółka”) zapewnienie wnioskodawcom odpowiedniego lokum, pozostawiając ich nazwiska na liście osób oczekujących na mieszkanie. 11 maja 2004 r. wyrok stał się prawomocny. 28 maja 2004 r. Wydział Służby Komorniczej dla Rejonu Oktiabrskiego w Samarze wszczął postępowanie egzekucyjne. 22 grudnia 2004 r. postępowanie egzekucyjne zostało umorzone, ponieważ spółka nie dysponowała wolnymi lokalami mieszkalnymi. 1 października 2007 r., w związku z reorganizacją spółki (patrz punkt 16 poniżej), akta sprawy egzekucyjnej zostały przesłane do Wydziału Służby Komorniczej dla Rejonu Engelskiego Obwodu Saratowskiego. 21 kwietnia 2008 r. komornicy orzekli, że egzekucja wyroku w części dotyczącej mieszkania jest niemożliwa, ponieważ nowy dłużnik, FGUP 9 TSARZ (patrz punkt 16 poniżej), nie dysponował wolnym lokalem. Postępowanie egzekucyjne zostało umorzone. 26 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Engelsku Obwodu Saratowskiego, na wniosek komorników, zastąpił dłużnika w postępowaniu egzekucyjnym z FGUP 9 TSARZ na OAO 9 TSARZ (patrz punkt 17 poniżej). 14 października 2009 r. Sąd Rejonowy w Oktiabrskim doprecyzował wyrok z 26 kwietnia 2004 r., stwierdzając, że wnioskodawcom należy zapewnić mieszkanie w Samarze. Wielokrotnie w latach 2004–2011 strony występowały do Sądu Rejonowego w Oktiabrskim o zmianę sposobu egzekucji wyroku. Za każdym razem sądy oddalały wnioski, uznając, że wypłata kwoty odpowiadającej kosztowi mieszkania byłaby równoznaczna ze zmianą pierwotnego wyroku. Wyrok z 26 kwietnia 2004 r. pozostał niewykonany. Spółka została utworzona jako miejskie przedsiębiorstwo unitarne. Zgodnie ze statutem, celem spółki było wytwarzanie towarów i świadczenie usług na rzecz Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, a także zaspokajanie innych potrzeb publicznych i osiąganie zysku. Na mocy Zarządzenia Federalnej Agencji Zarządzania Mieniem Państwowym z dnia 22 września 2005 r. spółka została przyłączona do FGUP 9 TSARZ (FGUP 9 Centralny Zakład Remontu Samochodów – ФГУП 9 ЦАРЗ lub ФГУП 9 Центральный Автомобильный Ремонтный Завод). Reorganizacja została zakończona 13 lutego 2007 r., a ta druga spółka stała się uniwersalnym sukcesorem spółki. Zgodnie z Ukazem Prezydenta Rosji z 15 września 2008 r. i Postanowieniem Rządu Federacji Rosyjskiej z 22 listopada 2008 r., FGUP 9 TSARZ zostało poddane dalszej reorganizacji w OAO 9 TSARZ, publicznie notowaną prywatną otwartą spółkę akcyjną zarejestrowaną zgodnie z prawem rosyjskim.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179215", "text": "Skarżący urodził się w 1942 roku i mieszka w Mariborze. Socjalistyczna Federalna Republika Jugosławii („SFRJ”) była państwem federalnym złożonym z sześciu republik: Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Serbii, Słowenii, Czarnogóry i Macedonii. Obywatele SFRJ posiadali „podwójne obywatelstwo” na potrzeby wewnętrzne, co oznaczało, że byli obywatelami zarówno SFRJ, jak i jednej z sześciu republik. Mieli swobodę przemieszczania się w ramach państwa federalnego i mogli rejestrować się jako mieszkańcy stałe w każdym miejscu, w którym osiedlili się na jego terytorium. W SFRJ istniały dwa systemy emerytalne – wojskowy i cywilny. Prawa emerytalne personelu wojskowego były regulowane i zabezpieczane przez władze federalne. W szczególności członkowie Jugosłowiańskiej Armii Ludowej (dalej „JAL”), sił zbrojnych SFRJ, opłacali składki i otrzymywali emerytury ze specjalnego wojskowego funduszu emerytalnego z siedzibą w Belgradzie (Zavod za socialno osiguranje vojnih osiguranika, dalej „Fundusz JAL”). Fundusz JAL wypłacał emerytury wojskowym emerytom bez względu na to, gdzie pełnili służbę wojskową ani gdzie mieszkali po przejściu na emeryturę. Był to jedyny fundusz emerytalny istniejący na szczeblu federalnym. Równolegle każda republika posiadała własne przepisy emerytalne i publiczny fundusz emerytalny utworzony do wypłacania emerytur cywilnych. W latach 1991–1992 SFRJ rozpadła się. 25 czerwca 1991 roku Słowenia ogłosiła niepodległość. W 1992 roku rząd Słowenii wydał Rozporządzenie o wypłacie zaliczek na emerytury wojskowe (patrz punkt 28 poniżej, dalej „Rozporządzenie”), które regulowało na czas określony wypłatę emerytur wojskowych dla byłych żołnierzy JAL zamieszkałych w Republice Słowenii, którzy złożyli wniosek o emeryturę lub spełnili warunki przejścia na emeryturę zgodnie z zasadami regulującymi ubezpieczenie emerytalno-inwalidzkie personelu wojskowego (dalej „przepisy wojskowe SFRJ”) do 18 października 1991 roku, daty wycofania JAL ze Słowenii (zob. P.P. przeciwko Słowenii, skarga nr 39923/98, decyzja Komisji z 1 lipca 1998 r., Decisions and Reports (DR) 3, s. 25). W 1998 roku przyjęto nową Ustawę o prawach wynikających z ubezpieczenia emerytalno-inwalidzkiego byłych pracowników wojska (patrz punkt 29 poniżej, dalej „Ustawa z 1998 r.”), która ustanowiła kompleksowe ramy regulacyjne praw emerytalnych byłych żołnierzy JAL, w większości przypadków zezwalając na wypłatę emerytur wyłącznie obywatelom Słowenii. W 1994 roku Federalna Republika Jugosławii (nastąpiona w 2006 roku przez Serbię) przekształciła Fundusz JAL (patrz punkt 7 powyżej) w Fundusz Ubezpieczeń Społecznych Personelu Wojskowego Federalnej Republiki Jugosławii na podstawie ustawy o armii jugosłowiańskiej. (Przekształcony) Fundusz JAL kontynuował wypłatę emerytur JAL obywatelom Federalnej Republiki Jugosławii. Nie jest jednak pewne, czy i w jakim stopniu Fundusz JAL nadal wypłacał emerytury JAL obywatelom Federalnej Republiki Jugosławii zamieszkałym w innych byłych republikach SFRJ (zob. również, mutatis mutandis, Kudumija przeciwko Bośni i Hercegowinie oraz Serbii oraz Remenović i Mašović przeciwko Bośni i Hercegowinie, (dec.), nr 28233/08 i 2 inne, § 11, 4 czerwca 2013 r.). Na szczeblu między państwowym kwestia odpowiedzialności za wypłatę emerytur personelowi wojskowemu, który nabył prawo do emerytury lub złożył wniosek o nią do Funduszu JAL zgodnie z zasadami regulującymi ubezpieczenie emerytalno-inwalidzkie personelu wojskowego (dalej „przepisy wojskowe SFRJ”), pozostawała nierozstrzygnięta aż do wejścia w życie w 2004 roku Umowy o kwestiach sukcesji (patrz punkt 30 poniżej). Skarżący był obywatelem Republiki Serbii w ramach SFRJ. Po jej rozpadzie zachował obywatelstwo ówczesnej Federalnej Republiki Jugosławii. Mieszka w Słowenii od 1964 roku i posiada status stałego rezydenta od 1981 roku. W 1969 roku ożenił się z Słowenką, z którą ma dwoje dzieci. Był podoficerem w aktywnej służbie wojskowej w JAL do 30 września 1991 roku, kiedy przeszedł na emeryturę. 16 lipca 1991 roku złożył wniosek o przejście na emeryturę do dowództwa okręgu wojskowego w Mariborze i następnie pozostawał „do dyspozycji” (na razpolago) do przejścia na emeryturę. 13 listopada 1991 roku Fundusz JAL uznał go za uprawnionego do emerytury starczej zgodnie z przepisami wojskowymi SFRJ od 1 października 1991 roku, z ponad czterdziestoma jednym latami emerytalnymi z uwzględnieniem bonifikaty (benificirana doba) w JAL. Skarżący twierdził, że otrzymał swoją emeryturę z Funduszu JAL tylko dwa razy (w listopadzie 1991 roku i styczniu 1992 roku), kiedy osobiście udał się do Belgradu po jej odbiór. 23 października 1991 roku skarżący złożył wniosek o nadanie obywatelstwa słoweńskiego na podstawie art. 40 ustawy o obywatelstwie (patrz punkt 26 poniżej). Decyzją z 11 lipca 1992 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych oddaliło jego wniosek. Uzasadniło swoją decyzję art. 40 ust. 3 i art. 10 ust. 1 pkt 8 ustawy o obywatelstwie, które stanowiły, że Ministerstwo mogło odmówić rozpatrzenia wniosku, gdy istniał powód, by sądzić, że dana osoba stanowi zagrożenie dla porządku publicznego, bezpieczeństwa lub obrony narodowej. Po uchyleniu decyzji przez Trybunał Konstytucyjny i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, to drugie 2 września 1997 roku ponownie oddaliło jego wniosek na tych samych podstawach. Skarżący wszczął postępowanie sądowe, które okazało się bezskuteczne. 13 października 2005 roku Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę konstytucyjną złożoną przez niego z powodu, że przestała ona być aktualna, ponieważ w 2003 roku nabył obywatelstwo słoweńskie (patrz punkt 19 poniżej). 27 lutego 1992 roku skarżący złożył wniosek o zaliczkę na emeryturę wojskową na podstawie Rozporządzenia (patrz punkt 28 poniżej). 29 kwietnia 1993 roku zwrócił się do Funduszu JAL o zaprzestanie wypłaty jego emerytury. Decyzją z 17 maja 1993 roku wypłaty zostały zatrzymane z mocą od 31 stycznia 1992 roku. Skarżący złożył ten wniosek po uświadomieniu sobie, że Instytut Ubezpieczeń Emerytalno-Inwalidzkich Słowenii (dalej „Instytut”) udzielał zaliczek na podstawie Rozporządzenia pod warunkiem, że Fundusz JAL zaprzestanie wypłacania emerytury. Decyzją z 5 maja 1993 roku Instytut uznał, że skarżący był uprawniony do takiej zaliczki od 1 listopada 1991 roku. Uznał, że był stałym rezydentem Słowenii od 1 kwietnia 1981 roku i spełnił warunki uprawniające do emerytury zgodnie z przepisami wojskowymi SFRJ do 18 października 1991 roku. 13 października 1998 roku Instytut, na podstawie art. 25 ustawy z 1998 roku (patrz punkt 29 poniżej), wydał z urzędu decyzję o nieprzekształceniu zaliczki na emeryturę wojskową skarżącego w emeryturę starczą na podstawie ustawy z 1998 roku. Jego zaliczka została zawieszona od 31 października 1998 roku. Instytut uznał, że ponieważ skarżący pełnił czynną służbę wojskową w JAL od 25 czerwca do 18 lipca 1991 roku, a od 18 lipca 1991 roku przebywał na urlopie, nie spełnił ustawowych warunków do przekształcenia zaliczki na wojskową emeryturę starczą w emeryturę starczą na podstawie art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z 1998 roku. Skarżący odwołał się, skarżąc, że w odpowiednim czasie nie przebywał na urlopie, lecz pozostawał do dyspozycji do przejścia na emeryturę. 30 września 2002 roku Instytut oddalił jego odwołanie, uznając, że nie może być uważany za beneficjenta w rozumieniu art. 2 ust. 1 ustawy z 1998 roku, ponieważ nie posiadał obywatelstwa słoweńskiego i nie spełniał wymogów stosowanych do cudzoziemców beneficjentów. Dodał, że może ponownie ubiegać się o emeryturę starczą na podstawie ustawy z 1998 roku po nabyciu obywatelstwa słoweńskiego. Następnie skarżący złożył wniosek o sądową kontrolę decyzji Instytutu przed Sądem Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublanie, twierdząc, że jako mieszkaniec Słowenii powinien być traktowany tak samo jak obywatele Słowenii. 1 kwietnia 2003 roku skarżący nabył obywatelstwo przez naturalizację na podstawie art. 19 znowelizowanej ustawy o obywatelstwie w związku z art. 10 ust. 1 ustawy o obywatelstwie (patrz punkt 27 poniżej). 4 czerwca 2003 roku, po złożeniu nowego wniosku do Instytutu, skarżącemu przyznano emeryturę starczą od 1 kwietnia 2003 roku. 13 stycznia 2006 roku Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublanie oddalił wniosek o sądową kontrolę (patrz punkt 18 powyżej). Wskazał, że sytuacja skarżącego musiała zostać oceniona w odniesieniu do różnych kategorii beneficjentów wymienionych w art. 2 ust. 1 ustawy z 1998 roku. Sąd doszedł do wniosku, że skarżący nie spełnił warunków emerytury starczej określonych w art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z 1998 roku. Podobnie, jako cudzoziemiec nie spełnił warunków określonych w art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy z 1998 roku. Był zatem uprawniony do emerytury starczej na podstawie art. 2 ustawy z 1998 roku dopiero od 1 kwietnia 2003 roku, daty nabycia obywatelstwa słoweńskiego. Skarżący złożył odwołanie do Wyższego Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. 21 marca 2007 roku odwołanie zostało oddalone, zasadniczo z powodu, że w prawnie istotnym okresie skarżący był cudzoziemcem, który nie posiadał praw do emerytury lub innych świadczeń na podstawie przepisów wojskowych SFRJ do 25 czerwca 1991 roku, jak wymagano w art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z 1998 roku. Sąd uznał, że inne przepisy art. 2 ustawy z 1998 roku miały zastosowanie wyłącznie do obywateli Słowenii i tym samym skarżący, który nie spełnił warunku posiadania obywatelstwa, nie powinien powoływać się na nie. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, twierdząc, że powinien być traktowany tak samo jak obywatele Słowenii. 23 marca 2009 roku skarga została oddalona przez Sąd Najwyższy, który podążył za uzasadnieniem sądów niższych instancji. Sąd uznał, że w okresie objętym sprawą skarżący nie spełnił wymogów żadnej z kategorii beneficjentów zgodnie z art. 2 ustawy z 1998 roku, ponieważ złożył wniosek o emeryturę na podstawie przepisów wojskowych SFRJ 16 lipca 1991 roku, a obywatelstwo słoweńskie nabył dopiero 1 kwietnia 2003 roku. 24 marca 2010 roku Trybunał Konstytucyjny zdecydował o nieprzyjęciu do rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego, uznając, że nie dotyczy ona ważnego problemu konstytucyjnego ani nie narusza praw człowieka, które pociągałyby za sobą poważne konsekwencje dla niego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179404", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Babuszkinie, w Republice Buriacji, w Rosji. 6 stycznia 2005 r. M.D. został aresztowany i przewieziony na komisariat policji. Jak twierdzi, policjanci grozili mu zabójstwem i złym traktowaniem, jeśli odmówi złożenia zeznań. W obecności obrońcy złożył pisemne oświadczenie, w którym przyznał się do zabójstwa. 7 stycznia 2005 r. śledczy sporządził protokół aresztowania. 30 września 2005 r. inny śledczy wydał formalne postanowienie potwierdzające, że prawdziwe imię i nazwisko M.D. to M.M., skarżący w niniejszej sprawie przed Trybunałem. 12 marca 2007 r. Sąd Rejonowy Wierch-Isetskij w Jekaterynburgu („Sąd Rejonowy”) uznał skarżącego za winnego zabójstwa i skazał go na dziesięć lat pozbawienia wolności. 6 czerwca 2007 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku („Sąd Obwodowy”) utrzymał wyrok w mocy. Tymczasem, 4 kwietnia 2005 r. u skarżącego wykryto obecność wirusa HIV. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 30 sierpnia 2006 r. (patrz niżej) dowiedział się, że w październiku lub listopadzie 2005 r. Z., zastępca prokuratora rejonowego, dał G., siostrze ofiary zabójstwa, dostęp do akt dotyczących zarzutów karnych przeciwko skarżącemu. Na rozprawie w dniu 30 sierpnia 2006 r. sąd rozpoznający sprawę nadał G. status pokrzywdzonego w sprawie karnej (patrz paragraf 36 poniżej). Jednocześnie sąd dopuścił dołączenie do akt decyzji o nadaniu G. statusu pokrzywdzonego (decyzja podjęta najprawdopodobniej pod koniec 2005 r. przez nieokreślony organ podczas śledztwa – patrz jednak paragrafy 14–15 poniżej). G. została poddana przesłuchaniu na tej rozprawie. Oświadczyła, że miała dostęp do akt i poinformowała następnie D., krewnego skarżącego, o jego statusie HIV, aby udowodnić, że skarżący nie jest dobrą osobą. Zdaniem skarżącego G. ujawniła również jego status HIV innym sąsiadom. Między wrześniem 2006 r. a 2010 r. skarżący bezskutecznie domagał się wszczęcia postępowania karnego przeciwko G. za ujawnienie informacji prywatnych, co stanowiło przestępstwo zgodnie z art. 137 § 1 Kodeksu karnego (patrz paragraf 38 poniżej). Wydaje się, że skarżący domagał się również wszczęcia postępowania karnego przeciwko Z. w związku z ujawnieniem informacji prywatnych z wykorzystaniem stanowiska służbowego i nadużyciem władzy (art. 137 § 2 i art. 286 Kodeksu karnego; patrz także paragraf 15 poniżej). Przeprowadzono sprawdzanie wstępne w sprawie przestępstwa, jakiego miał się dopuścić G. W grudniu 2006 r. Z., zastępca prokuratora rejonowego, napisał do skarżącego, wskazując, że G. nie nadano statusu pokrzywdzonego oraz że prowadzący sprawę śledczy nie udostępnił jej akt podczas śledztwa wstępnego. W grudniu 2006 r. prokuratura obwodowa poinformowała skarżącego, że G. nadano status pokrzywdzonego i zapoznała się z aktami sprawy w sierpniu 2006 r., wcześniej nie ubiegała się o status pokrzywdzonego oraz nie było podstaw do przeprowadzenia jakiegokolwiek sprawdzania wstępnego w odniesieniu do Z. Nie jest jasne, czy skarżący podjął dalsze kroki w sprawie swojej skargi karnej przeciwko Z. W wyniku sprawdzania w odniesieniu do G. wydano odmowę wszczęcia postępowania karnego. Następnie ją uchylono. Kolejne odmowy wszczęcia postępowania zostały wydane 1 października i 26 listopada 2007 r. oraz 9 lutego 2008 r. 25 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy odmówił przeprowadzenia kontroli sądowej odmowy z dnia 9 lutego 2008 r. Sąd Obwodowy uznał następnie, że skarżącemu przysługuje prawo do kontroli sądowej i nakazał Sądowi Rejonowemu ponowne rozpatrzenie sprawy. W wznowionym postępowaniu, 13 lutego 2009 r., Sąd Rejonowy stwierdził, że skarżący nie chce już kontynuować skargi sądowej i umorzył ją. Tymczasem, 23 stycznia 2009 r. śledczy wydał nową odmowę wszczęcia postępowania, powołując się na upływ dwuletniego terminu przedawnienia ścigania za przestępstwo określone w art. 137 Kodeksu karnego. Śledczy przesłuchał D., który potwierdził, że G. wspomniała krótko o statusie HIV skarżącego. Z decyzji śledczego wynika, że uznał ujawnienie danych medycznych skarżącego za fakt ustalony. 28 września 2009 r. Sąd Rejonowy potwierdził odmowę wszczęcia postępowania z dnia 23 stycznia 2009 r. Sędzia zauważył (najprawdopodobniej odnosząc się do 2007 r.), że przez pewien czas odmawiano wszczęcia postępowania karnego, ponieważ „w tamtym czasie nie można było uzyskać od [skarżącego] pisemnego oświadczenia w związku ze jego skargą”. Skłoniło to nadzorującego prokuratora do uchylenia, między innymi, odmów wszczęcia postępowania z 1 października i 26 listopada 2007 r. oraz 9 lutego 2008 r. Prokurator działał niezwłocznie, podejmując decyzje 5 października i 29 grudnia 2007 r. oraz 30 grudnia 2008 r. Po każdej decyzji funkcjonariusze organów ścigania podejmowali środki w celu przesłuchania skarżącego (najwyraźniej prosząc personel aresztu śledczego o jego przesłuchanie), ale „nie otrzymano od niego żadnego oświadczenia”. 17 marca 2010 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy wyrok z 28 września 2009 r. Sąd odwoławczy stwierdził, że choć fakt rozpowszechnienia danych medycznych skarżącego przez G. został ustalony, nie można jej oskarżyć z powodu upływu terminu przedawnienia. Jednak te podstawy umorzenia sprawy były w pewnym sensie korzystne dla skarżącego i nadal przysługiwało mu prawo do wniesienia przeciwko niej powództwa cywilnego. W maju 2010 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko G., domagając się zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową z powodu ujawnienia innym osobom jego statusu HIV. 13 września 2010 r. Sąd Rejonowy umorzył sprawę, ponieważ pozwana była obywatelką obcego państwa nie zamieszkującą w Rosji. Najwyraźniej skarżący nie odwołał się. Skarżący złożył również roszczenie na mocy Ustawy o odszkodowaniach z 2010 r. Sędzia odrzucił go, zauważając, że ustawa nie nadaje legitymacji procesowej skarżącemu w sprawie karnej bez statusu „pokrzywdzonego” poszukującemu odszkodowania z powodu długości trwania sprawdzania wstępnego. Najwyraźniej skarżący nie odwołał się. Skarżący przedstawił następujący opis warunków swojego zatrzymania. Między 17 stycznia 2005 r. a lipcem 2007 r. skarżący był przetrzymywany w Areszcie Śledczym nr 66/1 w Jekaterynburgu. Po przybyciu umieszczono go w celi nr 301, która miała 20 metrów kwadratowych i pomieściła pięć osób. Ta cela nie miała okna, a temperatura w celi wynosiła około 2˚C. Nie było łóżka ani pościeli. Toaleta nie działała i nie była oddzielona od głównej części celi. 18 stycznia 2005 r. skarżącego przeniesiono do celi nr 625, która miała 20 metrów kwadratowych i sześć łóżek, ale w rzeczywistości przebywało w niej siedemnaście osób. Toaleta nie była oddzielona od głównej części celi. Od 19 stycznia do 4 kwietnia 2005 r. skarżący przebywał w celi nr 125, która miała 4 lub 7 metrów kwadratowych i pomieściła czterech aresztowanych (lub do sześciu osób, zgodnie ze zmienionym opisem skarżącego). Od 4 kwietnia do 18 maja 2005 r. skarżący był przetrzymywany w celi nr 204, która miała 20 metrów kwadratowych i sześć łóżek, ale pomieściła od dwudziestu trzech do dwudziestu ośmiu osób. Od 18 maja do 2 czerwca 2005 r. skarżący przebywał w szpitalu. Wydaje się, że materialne warunki jego pobytu tam były akceptowalne. Jednak między 24 maja a 1 czerwca 2005 r. był rzekomo źle traktowany przez sanitariuszy (również osoby skazane), którzy na polecenie policjantów próbowali wymusić na nim przyznanie się do winy. Po powrocie do aresztu śledczego skarżącego umieszczono w celi nr 205, która miała 20 metrów kwadratowych i pomieściła do dwudziestu pięciu osób, mimo że miała tylko szesnaście łóżek. Od 11 lipca 2005 r. skarżący przebywał w celi nr 117, która miała 4 metry kwadratowe i pomieściła czterech aresztowanych. Ponadto skarżący przedstawił szczegółowy opis warunków zatrzymania między lipcem 2005 r. a lipcem 2007 r., warunków, które były również ciasne lub nieakceptowalne i w których czasami nie mógł mieć indywidualnego łóżka. Między 2005 a 2009 r. skarżący złożył liczne skargi dotyczące warunków zatrzymania. Na przykład 15 lutego 2006 r. Departament Więziennictwa Obwodu Swierdłowskiego oddalił jedną z jego skarg, wskazując jednocześnie, że rzeczywista liczba aresztowanych w areszcie śledczym przekraczała pojemność projektową tego zakładu detencyjnego. Pismem z 13 marca 2006 r. administracja aresztu śledczego poinformowała skarżącego, że rzeczywista pojemność cel jest taka, aby zapewnić każdemu aresztowanemu 2,5 metra kwadratowego przestrzeni, co jest środkiem tymczasowym związanym z problemem przeludnienia. Pismem z 2 października 2008 r. nadzorująca więziennictwo prokuratura obwodu swierdłowskiego potwierdziła, że skarżącemu zapewniono od 0,9 do 3,8 metra kwadratowego przestrzeni w celi. Pismem z 2 grudnia 2008 r. prokuratura obwodu swierdłowskiego poinformowała skarżącego, że po kontroli nie można było potwierdzić, że toalety w celach nie są oddzielone od głównej części.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179563", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Niżnym Nowogrodzie. 25 października 2002 r. Wojskowy Sąd Garnizonu we Władykaukazie („Wojskowy Sąd”) orzekł, między innymi, aby szef pozwanego instytutu wojskowego przeliczył ponownie okres służby skarżącego, stosując korzystne zasady takiego przeliczenia dla określonego okresu służby. Skarżącemu przyznano również pewne dodatkowe dodatki i płatności za określone okresy. Wyrok uprawomocnił się 5 listopada 2002 r. 3 marca 2003 r. Wojskowy Sąd wydał nakaz egzekucyjny. 4 sierpnia 2003 r. służba komornicza wszczęła postępowanie egzekucyjne. 19 września 2003 r. postępowanie egzekucyjne zostało umorzone, a nakaz egzekucyjny zwrócono skarżącemu, ponieważ długu nie udało się wyegzekwować. 13 listopada 2003 r. szef pozwanego instytutu wojskowego wydał Zarządzenie Nr 463, nakazujące dokonać płatności zgodnie z wyrokiem z 25 października 2002 r. Jednakże wówczas nie dokonano żadnych obliczeń ani płatności. 4 lutego 2005 r. skarżący złożył nakaz egzekucyjny w Federalnej Skarbówce. 18 maja 2005 r. nakaz został zwrócony skarżącemu z powodu, że wyrok zobowiązywał urzędnika organizacji do podjęcia pewnych działań, a nie nakazywał egzekucji płatności od organizacji budżetowej. W związku z tym nakaz egzekucyjny należało złożyć do służby komorniczej. W nieokreślonym dniu 2005 r. skarżący złożył nakaz egzekucyjny w służbie komorniczej. 14 kwietnia 2006 r. nakaz egzekucyjny został zwrócony skarżącemu przez służbę komorniczą bez egzekucji. Komornicy wyjaśnili, że aby skarżący mógł otrzymać płatności przewidziane w wyroku, powinien uzyskać nakaz egzekucyjny określający kwotę długu podlegającą egzekucji. Po tym nakaz mógł zostać złożony w Federalnej Skarbówce w celu egzekucji. W 2005 r., zgodnie z Zarządzeniem Nr 463, pozwany instytut wojskowy wyliczył kwoty należne skarżącemu następująco: odszkodowanie za dodatkowe racje żywnościowe za okres od października 1998 r. do marca 2000 r. – 11 341,85 rosyjskich rubli (RUB); dodatek za specjalny reżim służby w latach 1998–2002 – 2720,1 RUB oraz dodatek specjalny – 327 000 RUB. Razem: 341 061,95 RUB.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179232", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku, mieszka w Austrii od 2001 roku i obecnie przebywa w areszcie ekstradycyjnym w więzieniu Vienna-Josefstadt. Skarga dotyczy postępowania o ekstradycję z Austrii do Kosowa, które ma następujące tło: S.Lu. jest byłym mężem siostry skarżącego, T.L. W trakcie kłótni 9 października 2001 r. S.Lu. dźgnął skarżącego nożem w klatkę piersiową. 27 maja 2002 r. S.Lu. został w Austrii skazany za usiłowanie zabójstwa (versuchter Totschlag) popełnione w zrozumiałym stanie silnego wzburzenia (in einer allgemein begreiflichen heftigen Gemütsbewegung) na podstawie art. 15 i 76 Kodeksu Karnego (Strafgesetzbuch) na karę pięciu lat pozbawienia wolności. Skarżący zeznawał jako świadek podczas tego procesu. Po zwolnieniu S.Lu. z więzienia w 2005 r., siostra skarżącego złożyła na niego zawiadomienie na policję za wielokrotne gwałty na niej w trakcie małżeństwa oraz za grożenie jej i jej rodzinie śmiercią. Z obawy przed mężem zmieniła imiona i nazwiska swoje oraz swoich dzieci. Nakaz ustalenia miejsca pobytu S.Lu. (Ausschreibung zur Aufenthaltsbestimmung) został wydany przez prokuraturę w Wiedniu w 2008 roku i obowiązuje do 2 lutego 2018 roku. Na podstawie międzynarodowego nakazu aresztowania wydanego przez Sąd Rejonowy w Mitrovicy (Kosowo) w dniach 26 listopada 2010 r. i 6 maja 2011 r., skarżący został zatrzymany i osadzony w areszcie ekstradycyjnym na mocy decyzji Wiedeńskiego Krajowego Sądu Karnego (Straflandesgericht Wien – dalej „Sąd Karny”) z 15 stycznia 2016 r. 20 stycznia 2016 r. Ministerstwo Sprawiedliwości Kosowa zwróciło się o ekstradycję skarżącego. Zgodnie z nakazem aresztowania, skarżący był podejrzany o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem na podstawie art. 147 § 7 w związku z art. 24 Kodeksu Karnego Kosowa. Jakoby zlecił on w lipcu 2010 r. L.Q. zamordowanie S.Lu. (jego byłego szwagra) za zapłatę 30 000 euro (EUR). 3 sierpnia 2010 r. L.Q. wystrzelił do samochodu w pobliżu zamierzonej ofiary, S.Lu., ale zamiast tego zabił N.Lu., kuzyna S.Lu. W toku postępowania ekstradycyjnego skarżący twierdził, że nie miał nic wspólnego z morderstwem w Kosowie. Twierdził, że oskarżenia zostały wymyślone przez S.Lu. jako zemsta za to, że skarżący zeznawał przeciwko niemu podczas postępowania karnego w Austrii. Ponadto „klan Lu.” (rodzina S.Lu.) był bardzo wpływowy w Kosowie i miał powiązania z najwyższymi urzędnikami rządowymi i władzami sprawiedliwości w tym kraju, dlatego skarżący nie mógł oczekiwać sprawiedliwego procesu w tej jurysdykcji. Ponadto warunki osadzenia w więzieniach w Kosowie były opłakane i równały się torturom oraz nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu. Z powodu zagrożenia płynącego ze strony S.Lu. i jego rodziny, skarżący musiałby bać się o swoje życie tam. Mogliby łatwo do niego dotrzeć w więzieniu, wykorzystując swoje powiązania. 24 lutego 2016 r., po przeprowadzeniu rozprawy, Sąd Karny orzekł, że ekstradycja skarżącego do Kosowa jest dopuszczalna. Uznał, że w toku postępowania ekstradycyjnego sąd nie był wezwany do badania, czy skarżący jest winny czy niewinny, lecz jedynie do oceny, czy istnieją wystarczające dowody, by wzbudzić przeciwko niemu podejrzenia, co – zgodnie z dokumentami przedłożonymi przez władze Kosowa – miało miejsce. Żaden z dowodów przedstawionych przez skarżącego nie był w stanie natychmiast i bez wątpienia rozwiać tych podejrzeń, jak wymagałby tego § 33 ust. 2 Ustawy o ekstradycji i pomocy prawnej (Auslieferungs- und Rechtshilfegesetz – dalej „Ustawa o ekstradycji”). Fakt, że S.Lu. został skazany za usiłowanie zabójstwa w 2002 r., oraz twierdzenie, że chciał zemścić się na skarżącym, również nie rozwiały podejrzeń. Ponadto sąd zauważył, że kuzyn S.Lu. rzeczywiście został zabity, co podważyło teorię skarżącego o tym, że jest to wymyślona historia. Z równą siłą można było argumentować, że to skarżący chciał zemścić się na S.Lu. za dźgnięcie go nożem. W odniesieniu do obawy skarżącego o życie w Kosowie, sąd stwierdził, że sama możliwość nieludzkiego lub poniżającego traktowania nie wystarcza. Skarżącemu nie udało się przedstawić konkretnych dowodów na rzeczywiste, indywidualne zagrożenie traktowaniem sprzecznym z art. 3 Konwencji. Ponadto, w przypadku ekstradycji do państwa-strony Konwencji, odpowiedzialność państwa wydającego była ograniczona, ponieważ osoba zainteresowana mogła szukać ochrony przed naruszeniem Konwencji w państwie przyjmującym. 24 marca 2016 r. skarżący odwołał się. Złożył wyjaśnienie, że jeśli zostanie wydany do Kosowa, ryzykuje traktowaniem sprzecznym z art. 3, ponieważ klan Lu. pragnie się na nim zemścić. W rzeczywistości Sm. Lu., bardzo wpływowy członek tego klanu, był przetrzymywany w więzieniu w Mitrovicy i po ekstradycji do Kosowa on również zostałby osadzony w tym więzieniu. Bezpieczeństwo w więzieniach w Kosowie stanowiło problem, ponieważ więźniowie często stawali się ofiarami agresji, a on ryzykowałby więc również, że stanie się ofiarą napaści. 31 maja 2016 r. Sąd Wyższy w Wiedniu (Oberlandesgericht Wien – dalej „Sąd Apelacyjny”) oddalił odwołanie skarżącego. Potwierdził ustalenie Sądu Karnego, że skarżącemu nie udało się udowodnić rzeczywistego i indywidualnego ryzyka poddania torturom, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu, ani że władze Kosowa nie byłyby w stanie go chronić przed osobami trzecimi, podmiotami prywatnymi. Ponadto członkowie rzekomo wpływowego klanu Lu. sami byli więzieni w Kosowie. W szczególności, 21 stycznia 2008 r. S.Lu. został skazany w Kosowie za wydanie niebezpiecznej groźby wobec skarżącego, co wykazało, że władze Kosowa były rzeczywiście zdolne do podjęcia odpowiednich środków w celu ochrony skarżącego. Co więcej, klan Lu. nie mógłby być tak wpływowy, jeśli nie byłby w stanie utrzymać własnych członków poza więzieniem. W odniesieniu do warunków osadzenia, sąd stwierdził, że raport o Kosowie Komitetu ds. Zapobiegania Torturom (dalej „CPT”) z 2011 r. (patrz poniżej paragraf 30) nie stwierdzał, że złe traktowanie było regułą w więzieniach w Kosowie, ale że występowały jedynie sporadyczne incydenty przemocy. Sama możliwość złego traktowania przez strażników więziennych nie wystarczyła do powstrzymania ekstradycji skarżącego. W odniesieniu do materialnych warunków osadzenia w Centrum Detencyjnym w Mitrovicy, gdzie – jak twierdził skarżący – najprawdopodobniej zostałby osadzony w przypadku ekstradycji, Sąd Apelacyjny ponownie przytoczył wspomniany powyżej raport CPT z 2011 r., w którym stwierdzono, że więźniowie mogli swobodnie poruszać się wewnątrz tego obiektu w ciągu dnia i mogli ćwiczyć na zewnątrz codziennie przez trzy i pół godziny, a że sale fitness i komputerowe zostały ostatnio zainstalowane. 13 czerwca 2016 r. Federalny Minister Sprawiedliwości Austrii (Justizminister) zatwierdził ekstradycję skarżącego do Kosowa. 20 czerwca 2016 r. skarżący zwrócił się do Trybunału z wnioskiem o wskazanie rządowi austriackiemu wstrzymania jego ekstradycji do Kosowa na podstawie Zasady 39 Regulaminu Trybunału. Skarżył się na podstawie art. 2 i 3 Konwencji, że będzie ryzykować torturami, nieludzkim lub poniżającym traktowaniem, a nawet śmiercią, ponieważ klan Lu. chce się na nim zemścić, a władze Kosowa nie są chętne lub zdolne zapewnić mu ochronę. 22 czerwca 2016 r. Trybunał uwzględnił wniosek skarżącego. 17 czerwca 2016 r. skarżący złożył wnioski o wznowienie (Wiederaufnahme) postępowania ekstradycyjnego i o wstrzymanie ekstradycji do Sądu Karnego. Przedłożył poświadczoną deklarację L.Q., który wycofał swoje poprzednie zeznania na policji, że skarżący zlecił morderstwo S.Lu. Twierdził, że był torturowany przez policję kosowską podczas przesłuchania i został zmuszony do obwinienia skarżącego o zlecenie morderstwa. L.Q. twierdził, że tracił przytomność kilka razy z powodu „tortur psychicznych i fizycznych”. L.Q. oświadczył, że osobiście w ogóle nie zna skarżącego. Skarżący dodatkowo złożył jako dowód kilka oświadczeń pod przysięgą od członków rodziny i przyjaciół, którzy poświadczyli, że jego życie jest w niebezpieczeństwie w Kosowie z powodu gróźb ze strony S.Lu. i jego klanu. 23 czerwca 2016 r. Sąd Karny oddalił wnioski skarżącego. Uznał, że zgodnie z § 33 ust. 2 Ustawy o ekstradycji, skarżący nie przedłożył dowodów, które byłyby w stanie natychmiast rozwiać podejrzenia wobec niego podniesione w wniosku o ekstradycję. Deklaracja L.Q. nie stanowiła dowodu obiektywnego i nie wskazywała również na żadne naruszenia w Kosowie praw skarżącego wynikających z Konwencji. Skarżący odwołał się. 18 lipca 2016 r. skarżący złożył wniosek o ponowienie (Erneuerung) postępowania ekstradycyjnego do Sądu Najwyższego na podstawie art. 363a Kodeksu Postępowania Karnego (Strafprozessordnung – dalej „KPK”), jednocześnie wnosząc o nadanie mu skutku wstrzymującego. 6 września 2016 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek skarżącego. Uznał, że nowe dowody przedłożone przez skarżącego w postępowaniu przed nim były sprawą dla toczącego się postępowania o wznowienie, a nie do wniosku o ponowienie postępowania ekstradycyjnego. W odniesieniu do rzekomych naruszeń art. 2 i 3 Konwencji w przypadku jego ekstradycji, Sąd Najwyższy uznał, że same twierdzenia powołujące się na ogólne raporty dotyczące sytuacji praw człowieka nie były w stanie udowodnić rzeczywistego i niebezpiecznego ryzyka dla skarżącego w świetle tych przepisów. Ponadto Sąd Najwyższy stwierdził, że skarżący nie miał prawa na mocy prawa do żądania skutku wstrzymującego, dlatego wniosek ten musiał zostać odrzucony. 24 stycznia 2017 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego od decyzji Sądu Karnego z 23 czerwca 2016 r. (patrz powyżej paragraf 20). Sąd uznał, że skarżącemu nie udało się przedstawić dowodów obiektywnych, które wskazywałyby na rzeczywiste i niebezpieczne ryzyko traktowania sprzecznego z art. 3 Konwencji w przypadku ekstradycji do Kosowa, a tym samym uzasadniałyby wznowienie postępowania ekstradycyjnego. Chociaż zeznanie pod przysięgą L.Q. w zasadzie wzbudziło wątpliwości co do podejrzeń wobec skarżącego, nie stanowiło jedynego dowodu przeciwko niemu. Istotniejszy był fakt, że podczas postępowania karnego przeciwko L.Q. w Kosowie, S.Lu. złożył jako dowód mikrokasę, która rzekomo zawierała rozmowę potwierdzającą jego twierdzenia, że skarżący był winien morderstwu. Ponadto początkowe obciążające zeznania L.Q. przeciwko skarżącemu zostały złożone w obecności jego adwokata. Co więcej, L.Q. nie sprecyzował, co dokładnie policja rzekomo mu zrobiła, co uniemożliwiło ocenę, czy rzekome traktowanie rzeczywiście równało się torturom, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu. Sąd Apelacyjny powtórzył, że w każdym razie to do sądów kosowskich należy ocena dowodów przeciwko skarżącemu. Podsumowując, potwierdził, że zeznanie L.Q. nie było w stanie natychmiast rozwiać podejrzeń wobec skarżącego, na których opierał się wniosek o ekstradycję. Na koniec Sąd Apelacyjny uznał, że mimo nieprzystąpienia do Konwencji lub Rady Europy, art. 22 Konstytucji Kosowa nadaje Konwencji bezpośrednie zastosowanie i pierwszeństwo wobec prawa krajowego, dlatego prawo krajowe równie dobrze oferuje ochronę przed naruszeniami Konwencji. Decyzja Sądu Apelacyjnego o oddaleniu odwołania skarżącego została doręczona jego pełnomocnikowi 30 stycznia 2017 r.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179420", "text": "Skarżąca urodziła się w 1953 roku i mieszka w Enfield (Zjednoczone Królestwo). Zarzuty podniesione w tym wniosku wynikają z tureckiej interwencji wojskowej na północy Cypru w lipcu i sierpniu 1974 roku. Ogólny kontekst kwestii własnościowych wynikających w tym związku został przedstawiony w sprawach Cyprus v. Turkey ([Wielka Izba], nr 25781/94, §§ 13-16 i 28-33, ECHR 2001‑IV) oraz Demopoulos i inni przeciwko Turcji (dec.) ([Wielka Izba], nr 46113/99 i 7 innych, §§ 4-16, ECHR 2010). W 1997 roku skarżąca otrzymała w darowiźnie od ciotki, która zmarła w 1998 roku, pięć działek gruntowych lub udziałów w nich. W 2008 roku matka podarowała jej również dodatkowy udział w jednej z działek. Zgodnie z certyfikatami własności dostarczonymi przez Departament Ziemi i Pomiarów Republiki Cypru, skarżąca jest jedyną właścicielką czterech działek gruntowych i posiada udział 9/16 w piątej działce. Grunt położony jest we wsi Koma Tou Yialou (Kumyali) w „TRNC”. Całkowita powierzchnia gruntu wynosi około 18 dönüm. W 2007 roku skarżąca zleciła kancelarii prawnej w Nikozji przygotowanie sprawy, która należycie uzyskała raport wyceny gruntu od tureckocyprijskiego rzeczoznawcy. Raport wyceny z 3 grudnia 2007 roku wycenił każdą z pięciu działek gruntowych i podał ich wyceny, które wahały się od 500 funtów szterlingów (GBP) za dönüm do 10 000 GBP za dönüm. W październiku 2011 roku skarżąca uzyskała kolejny raport wyceny sporządzony przez rzeczoznawcę z Republiki Cypru. Ten raport wycenił pięć działek gruntowych, w tym stratę ekonomiczną i odsetki (wszystko obliczone dla okresu między 1974 a 2011 rokiem), na łączną kwotę 2 690 962 euro (EUR). W lutym 2017 roku skarżąca uzyskała nowy raport wyceny z Biura Rejestracji Gruntów Republiki Cypru, który oszacował wartość nieruchomości będącej przedmiotem sprawy, w tym stratę ekonomiczną i odsetki naliczone od 1997 roku (kiedy skarżąca stała się właścicielem nieruchomości) do grudnia 2016 roku, na łączną kwotę 2 088 366 EUR. W maju 2008 roku skarżąca, za pośrednictwem swoich przedstawicieli tureckocyprijskich, złożyła roszczenie do IPC na podstawie ustawy nr 67/2005 (patrz akapity 41-43 poniżej) – poparte oświadczeniem pod przysięgą – domagając się restytucji swojej nieruchomości i/lub odszkodowania w wysokości obecnej wartości rynkowej nieruchomości oraz zadośćuczynienia za utratę możliwości korzystania z gruntu będącego przedmiotem sprawy. Łączne odszkodowanie żądane wynosiło 100 000 GBP za dönüm (1 800 000 GBP lub około 2 285 000 EUR). W swoim oświadczeniu pod przysięgą skarżąca zaświadczyła, że nieruchomość będąca przedmiotem sprawy została jej przeniesiona po 1974 roku przez ciotkę, która była jej właścicielem od czasów sprzed 1974 roku. Oświadczenie pod przysięgą zaświadczyło również, że na nieruchomości tej nie ciążą żadne hipoteki, długi ani ograniczenia, że skarżąca mieszka w południowym Cyprze w domu należącym do Turecko-Cypryjczyka oraz że płaci czynsz Republice Cypru. W aktach znajdowały się również dokumenty tożsamości skarżącej (brytyjski paszport i cypryjski dowód osobisty), certyfikaty z Wydziału Ksiąg Wieczystych i Pomiarów Republiki Cypru dotyczące własności i statusu prawnego działek skarżącej (wskazujące na brak hipotek, długów lub innych ograniczeń) oraz dokument wydany przez odpowiedni organ cypryjski pokazujący, że skarżąca mieszka w domu należącym do Turecko-Cypryjczyka i otrzymała rachunek na kwotę 270 funtów cypryjskich (CYP) jako czynsz za okres od 1 kwietnia 2003 r. do 30 czerwca 2004 r. Roszczenie skarżącej zostało przekazane Prokuratorowi Generalnemu „TRNC” zgodnie z przepisami ustawy nr 67/2005 i odpowiednich przepisów IPC (patrz akapit 43 poniżej). 5 maja 2010 roku Biuro Prokuratora Generalnego złożyło opinię do IPC w odpowiedzi na roszczenie skarżącej. Opierano się na oświadczeniu pod przysięgą Dyrektora Wydziału Ksiąg Wieczystych i Pomiarów „TRNC”, który wyjaśnił, że z ich dokumentów wynika, że jednym z zarejestrowanych właścicieli nieruchomości była Chrystollou Nicola Stavrinou (ciotka skarżącej), że Maria Nicola Stavrinou (matka skarżącej) była właścicielką części jednej z działek oraz że skarżącej nie udało się wykazać, że jest prawną spadkobierczynią tych dwóch zarejestrowanych właścicieli. Uznał również, że roszczenie odszkodowawcze skarżącej jest wygórowane i bezzasadne. Rozprawa organizacyjna przed IPC odbyła się 25 maja 2010 roku. Przedstawiciel skarżącej oświadczył, że otrzymał opinię Prokuratora Generalnego dopiero w dniu rozprawy i w związku z tym poprosił o odroczenie w celu przygotowania sprawy. Przedstawiciel Prokuratora Generalnego nie wnosił sprzeciwu, a rozprawa została odroczona do 1 czerwca 2010 roku. Na rozprawie organizacyjnej w dniu 1 czerwca 2010 roku przedstawiciel skarżącej zobowiązał się do uzyskania raportu wyceny oraz dokumentu stwierdzającego, że działki zostały przeniesione na skarżącą poprzez darowiznę. Przedstawiciel Prokuratora Generalnego zażądał dostarczenia dokumentów wykazujących, że skarżąca jest prawną spadkobierczynią Chriystolleuo Nicola Stavrou [sic.], a także dowodu wysokości czynszu, który płaciła za dom tureckocyprijski, w którym mieszkała na Południu, lub alternatywnie umowy najmu, na mocy której dom został jej przydzielony. Przedstawiciel Prokuratora Generalnego zobowiązał się również do złożenia dokumentu wyszukiwania z Wydziału Ksiąg Wieczystych i Pomiarów „TRNC” oraz wskazał, że zastrzega sobie prawo do składania i żądania dalszych dokumentów. Rozprawa została odroczona, aby strony mogły uzyskać odpowiednie dokumenty. 3 czerwca 2010 roku Prokurator Generalny złożył dokument wyszukiwania z Wydziału Ksiąg Wieczystych i Pomiarów „TRNC” dotyczący działek objętych roszczeniem skarżącej. 6 czerwca 2012 roku, za pośrednictwem swojego przedstawiciela, skarżąca poprosiła o zgodę na zmianę pierwotnego roszczenia. Złożyła wyjaśnienie, że w międzyczasie stała się jedyną właścicielką działki, w której wcześniej posiadała udział 5/6, oraz że w październiku 2011 roku uzyskała raport wyceny wskazujący, że wartość jej nieruchomości wynosi 2 690 962 EUR (patrz akapit 8 powyżej). Na rozprawie wstępnej w dniu 18 czerwca 2012 roku, po oświadczeniu przedstawiciela Prokuratora Generalnego, że nie ma zastrzeżeń co do zmiany roszczenia skarżącej, Przewodniczący IPC zaakceptował zmianę i polecił skarżącej złożenie zmienionego roszczenia, a Biuru Prokuratora Generalnego złożenia opinii w tej sprawie. 6 lipca 2012 roku skarżąca zastosowała się do zarządzenia i zmieniła swoje roszczenie, domagając się odszkodowania zgodnie z nowymi ustaleniami i wydarzeniami dotyczącymi tytułu własności jej nieruchomości. 20 listopada 2012 roku skarżąca złożyła dokumenty zażądane przez przedstawiciela Prokuratora Generalnego w dniu 1 czerwca 2010 roku (patrz akapit 18 powyżej). W szczególności skarżąca złożyła certyfikaty wydane przez szefa społeczności lokalnej (mukhtara), wyjaśniające, że występowały niezgodności w pisowni imienia i nazwiska ciotki skarżącej w różnych dokumentach. Mukhtar wyjaśnił, że ta ostatnia posiadała cypryjski dokument tożsamości nr 327090 i była różnie znana jako: Christallou Nikola Stavrinou, Chriystallou Nicola Stavrinon, Christallou Nicola Stavrinou, Christalla Nikola i Chrystallou Nicola, ale była to jedna i ta sama osoba. Mukhtar dodatkowo poświadczył, że nigdy nie była mężatką i że przed śmiercią podarowała swoją nieruchomość córce swojej siostry, skarżącej (Andriani Ioannou, posiadaczce cypryjskiego dowodu osobistego). Na poparcie certyfikatów muktara skarżąca złożyła dokumenty tożsamości swojej ciotki (w tym cypryjski dokument tożsamości). Skarżąca złożyła również dokumenty wykazujące przeniesienie tytułu własności od jej ciotki na nią w odniesieniu do działek będących przedmiotem sprawy. Złożyła również dokumenty wykazujące, że otrzymała przydział domu tureckocyprijskiego na Południu i zapłaciła 342 CYP jako czynsz za okres od 1 czerwca 2000 r. do 31 grudnia 2001 r. oraz 270 CYP za okres od 1 kwietnia 2003 r. do 30 czerwca 2004 r. Rozprawa wstępna przed IPC zaplanowana na 10 stycznia 2013 roku została odroczona z powodu nieobecności przedstawiciela Prokuratora Generalnego, który nie mógł wziąć udziału w rozprawie z powodów rodzinnych. Na rozprawie wstępnej w dniu 25 stycznia 2013 roku władze „TRNC” były reprezentowane przez przedstawiciela Prokuratora Generalnego i podsekretarza Departamentu Spraw Mieszkaniowych. Poprosili skarżącą o złożenie aktów urodzenia jej ciotki i matki oraz aktu własności nieruchomości, którą obecnie posiada w całości. Rozprawa została odroczona, aby umożliwić skarżącej uzyskanie dokumentów w question. 19 lutego 2013 roku skarżąca złożyła żądane dokumenty, które obejmowały również dokumenty potwierdzające, że jej ciotka nigdy nie była mężatką. Na rozprawie wstępnej w dniu 25 kwietnia 2013 roku przedstawiciele „TRNC” poprosili skarżącą o złożenie certyfikatów od muktara pokazujących, że imiona i nazwiska Andriani Joannou, Andriani Ioannou i Andriani Georgiou Antoniou odnoszą się wszystkie do skarżącej, oraz dalszych certyfikatów pokazujących, że jej ciotka była różnie znana jako Chrystollou Nicola Stavrinou, Chrystolleuo Nicola Stavriou, Chrystolleui Nicolou Stavriou, Nikola Hristallu (Nicola Hrystallou), Hristalla Nicola i Hrystallou Nicola (Nikola), a jej matka była różnie znana jako Maria Nicola Stavrinou, Maria Stavrinou, Maria Georgiou i Maria Georgios, oraz że ich przodek Nikolas Stavrinou (Nicolas Stavrinou) był również znany jako Nicola Stavrinou i Nicola Stavrinu. Rozprawa została odroczona, aby pozwolić skarżącej na uzyskanie żądanych dokumentów. 9 maja 2013 roku skarżąca złożyła certyfikaty od muktara pokazujące, że wyżej wymienione różne nazwiska odnoszą się do tych samych osób, a mianowicie odpowiednio do skarżącej, jej matki, jej ciotki i ich przodka. Certyfikaty muktara identyfikowały również te osoby na podstawie ich numerów dowodów osobistych. Certyfikat z dnia 8 maja 2013 roku wskazywał, że matka skarżącej była różnie znana jako Maria Nicola (Nicolas, Nikola, Nikolas) Stavrinou, a jej ciotka jako Chrystolleui Nicolou Stavriou. Na rozprawie wstępnej w dniu 24 października 2013 roku, na której obecna była również skarżąca, przedstawiciele „TRNC” argumentowali, że certyfikaty muktara są niepełne i że nazwiska Maria Nicola (Nicolas, Nikola, Nikolas) Stavrinou dla matki skarżącej oraz Chrystolleui Nicolou Stavriou dla ciotki skarżącej powinny zostać dodane. Przedstawiciel argumentował dalej, że należy złożyć oficjalny dokument stwierdzający, że ciotka skarżącej nie wyszła za mąż i nie miała innych spadkobierców. Poprosił również o dokument stwierdzający, że na nieruchomości będącej przedmiotem sprawy nie ciążą żadne długi. Po przedłożeniu tych dokumentów przedstawiciel Prokuratora Generalnego byłby gotowy do ugody w sprawie poprzez zapłacenie skarżącej 60 000 GBP. W odpowiedzi przedstawiciel skarżącej oświadczył, że uzyskają żądane dokumenty. Jednak wskazał, że już przedłożyli dokumenty wykazujące, że ciotka skarżącej nigdy nie była mężatką, a i tak wynikało to z faktu, że nigdy nie zmieniła swojego nazwiska. Przedstawiciel skarżącej wskazał również, że ciotka skarżącej przeniosła nieruchomość będącą przedmiotem sprawy na skarżącą, gdy była jeszcze żywa. Poprosił o odroczenie w celu rozważenia propozycji ugody Prokuratora Generalnego. 16 stycznia 2014 roku przedstawiciel skarżącej poprosił o przeprowadzenie rozprawy przed IPC. Dalsze badanie sprawy przed IPC odbyło się 1 marca 2016 roku. Przewodniczący i członkowie IPC przesłuchiwali przedstawiciela skarżącej w zakresie instrukcji, jakie otrzymał od skarżącej dotyczących sprawy. Ponieważ skarżąca nie była obecna i nie można było się z nią skontaktować w tamtym czasie w celu wydania jasnych instrukcji dotyczących sprawy, rozprawa została odroczona. 9 marca 2016 roku tureccy przedstawiciele skarżącej poinformowali jej przedstawiciela w Republice Cypru, że fakt złożenia wniosku do Trybunału spowodował u nich przykrość. Oświadczyli również, że nie będą reprezentować skarżącej w dalszych postępowaniach. Rozprawa przed IPC odbyła się 28 czerwca 2016 roku. Tureckocyprijska przedstawicielka skarżącej wyjaśniła, że poinformowała skarżącą o swoim życzeniu wycofania się ze sprawy. Nie była jednak w stanie dostarczyć oficjalnego dokumentu w tej sprawie, dlatego rozprawa została odroczona, aby przedstawicielka mogła dopełnić formalności wycofania. 19 sierpnia 2016 roku skarżąca przejęła akta od swoich tureckocyprijskich przedstawicieli. Na rozprawie w dniu 28 września 2016 roku IPC zaakceptowało wycofanie się tureckocyprijskich przedstawicieli skarżącej ze sprawy i zdecydowało, że skarżąca powinna być kontaktowana bezpośrednio w trakcie dalszego przebiegu postępowania. Kolejna rozprawa została zaplanowana na 12 października 2016 roku. 15 października 2016 roku skarżąca poinformowała IPC, że nie otrzymała wezwania na rozprawę z 12 października 2016 roku do 13 października 2016 roku. Dalsze spotkanie w celu zbadania sprawy, na którym skarżąca była obecna osobiście, odbyło się 2 marca 2017 roku. Przedstawiciele „TRNC” argumentowali, że skarżąca powinna dostarczyć dalsze dokumenty pokazujące dokładne daty urodzenia jej matki i ciotki oraz odpowiednie akty zgonu. Co więcej, argumentowali, że skarżącej nie można uznać za prawną spadkobierczynię jej ciotki w rozumieniu ustawy nr 67/2005, ponieważ uzyskała nieruchomość będącą przedmiotem sprawy od swojej ciotki, gdy ta była jeszcze żywa. Skarżąca twierdziła, że te argumenty są podnoszone po raz pierwszy i dlatego poprosiła o otwarcie formalnej rozprawy w jej sprawie. Przewodniczący IPC poinstruował skarżącą, że opinie wyrażone przez przedstawicieli „TRNC” nie reprezentują oficjalnego stanowiska IPC i że sprawa zostanie rozstrzygnięta po zbadaniu wszystkich okoliczności sprawy. Postępowanie przed IPC jest wciąż w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179427", "text": "Skarżąca urodziła się w 1978 roku i mieszka w Kałuszu. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. W 1996 roku V.D., przyszły mąż skarżącej, oraz jego rodzice mieszkający w mieszkaniu służbowym („mieszkanie A”) należącym do „K.T.”, przedsiębiorstwa państwowego (dalej „przedsiębiorstwo K.T.”), otrzymali od niego propozycję wymiany tego lokalu na większe mieszkanie służbowe („mieszkanie B”), które również należało do tej samej spółki. Po zaakceptowaniu tej oferty troje to podpisało pisemne zobowiązanie do opróżnienia mieszkania A po przeprowadzce do mieszkania B. W lipcu 1997 roku skarżąca poślubiła V.D. i dołączyła do niego, jego rodziców oraz brata, zamieszkując w mieszkaniu A. W 1998 roku urodził się syn skarżącej i V.D. Wraz ze skarżącą został on zarejestrowany przez władze lokalne jako współlokator mieszkania A na podstawie faktu, że oboje stali się członkami rodziny pierwotnych najemców. W 1999 roku przedsiębiorstwo K.T. przeniosło własność mieszkania A na gminę. W różnych późniejszych terminach mąż skarżącej oraz jej teściowie wyprowadzili się do mieszkania B i zarejestrowali swoje miejsce zamieszkania pod nowym adresem. Według Rządu skarżąca i jej syn również przeprowadzili się wówczas do mieszkania B. Według skarżącej ona i jej syn pozostali mieszkańcami mieszkania A, ponieważ jej małżeństwo z V.D. rozpadało się, a wspólne życie stało się nie do zniesienia. W sierpniu 2004 roku V.D. i skarżąca rozwiedli się. 20 lipca 2005 roku przedsiębiorstwo K.T. zdecydowało o przydzieleniu mieszkania A rodzinie R., swojego pracownika, który mieszkał w akademiku (гуртожиток). W październiku 2005 roku przedsiębiorstwo K.T. wniosło pozew do Sądu Miejskiego w Kałuszu, domagając się w szczególności eksmisji skarżącej i jej syna z mieszkania A. Powołało się na fakt, że nie ma podstawy prawnej dla ich pozostania w nieruchomości, która została przydzielona nowemu najemcy (R.). 25 lipca 2006 roku sąd oddalił powództwo o eksmisję skarżącej i jej syna. Uznał w szczególności, że skarżąca zgodnie z prawem wprowadziła się do mieszkania A jako członek rodziny pierwotnych najemców i tym samym nabyła wszystkie prawa najemcy socjalnego, w rozumieniu art. 64 Kodeksu Mieszkaniowego (1983). Ona i jej syn nigdy nie zobowiązali się do przeprowadzki i pozostali mieszkańcami mieszkania A w danym czasie. Nie zostali uwzględnieni w przydziale mieszkania („ордер”) na mieszkanie B i nie zapewniono im innego lokalu mieszkalnego. Nie mogli więc zostać eksmitowani bez zapewnienia alternatywnego zakwaterowania. Ponadto w 1999 roku przedsiębiorstwo K.T. przeniosło mieszkanie A na własność gminy. Nie miało więc w 2005 roku legitymacji czynnej, aby ponownie przydzielić to samo mieszkanie rodzinie R. lub wnieść obecne postępowanie. Przedsiębiorstwo K.T. złożyło apelację, powołując się na art. 55 Kodeksu Mieszkaniowego. 14 września 2006 roku Iwano-Frankiwski Sąd Okręgowy uchylił wyrok z 25 lipca 2006 roku i nakazał eksmisję skarżącej i jej syna „bez zapewnienia innego zakwaterowania”. Uznał, że Sąd w Kałuszu, choć prawidłowo ustalił istotne fakty, błędnie zinterpretował prawo. W szczególności, zgodnie z art. 55 i 99 Kodeksu Mieszkaniowego, skarżąca (wraz z synem) – zamieszkawszy w mieszkaniu A jako członek rodziny pierwotnych najemców – była związana obowiązkiem pierwotnych najemców do opróżnienia mieszkania. Nie było więc podstawy prawnej dla dalszego zamieszkiwania skarżącej i jej syna w mieszkaniu A, a ten fakt stanowił wystarczającą podstawę do ich eksmisji bez zapewnienia innego mieszkania. Ponadto Sąd w Kałuszu pomylił się w kwestii legitymacji czynnej przedsiębiorstwa K.T. Zgodnie z art. 55 Kodeksu Mieszkaniowego, mimo przeniesienia własności nieruchomości na gminę, przedsiębiorstwo K.T. zachowało prawo do przydzielenia mieszkania jednemu ze swoich pracowników. Miało więc legitymację do dochodzenia opróżnienia mieszkania przez jego poprzednich najemców. Skarżąca złożyła wniosek o zgodę na wniesienie skargi kasacyjnej. Zauważyła, że ona i jej małoletni syn byli legalnymi i zarejestrowanymi mieszkańcami spornego mieszkania przez osiem lat. W tym okresie sumiennie opłacała wszystkie wydatki związane z jej zamieszkiwaniem w mieszkaniu. W przeciwieństwie do byłego męża i teściów, ona i jej syn nie złożyli żadnych obietnic co do opróżnienia mieszkania A i nie nabyli żadnych praw do zamieszkania w mieszkaniu B wraz z nimi. W konsekwencji eksmisja jej i jej syna skutkowałaby w praktyce ich bezdomnością. 16 listopada 2006 roku Sąd Najwyższy Ukrainy odrzucił wniosek skarżącej o zgodę na wniesienie skargi kasacyjnej, orzekając, że jej zarzuty nie zawierały żadnego argumentu stwarzającego pozór, że mogłoby istnieć zagadnienie prawne w ramach obowiązującego prawa. 15 grudnia 2006 roku skarżąca zwróciła się do Sądu w Kałuszu z wnioskiem o odroczenie eksmisji, w szczególności dlatego, że nie miała innego zakwaterowania, a jej wynagrodzenie było zbyt niskie, aby wynająć mieszkanie na wolnym rynku. 21 grudnia 2006 roku, podczas gdy wniosek skarżącej oczekiwał na rozpatrzenie, komornicy państwowi przybyli do mieszkania A i doprowadzili do opróżnienia go przez skarżącą oraz odebrania kluczy. 25 grudnia 2006 roku lokalny urząd rejestracji unieważnił rejestrację skarżącej i jej syna jako mieszkańców mieszkania A. 29 grudnia 2006 roku Sąd w Kałuszu uwzględnił wniosek skarżącej o odroczenie eksmisji jej i jej syna; odroczył ich eksmisję o trzy miesiące, powołując się na jej ubóstwo i dobro małoletniego dziecka. Według skarżącej, po eksmisji musiała szukać dachu nad głową w domu koleżanki, a następnie wynajmowała doraźne kwatery w różnych miejscach. Złożyła zeznania różnych znajomych oraz kopie niektórych umów najmu czasowego. Rząd kwestionował tę relację, twierdząc, że umowy najmu są fikcyjne, a skarżąca de facto mieszkała na stałe w mieszkaniu B od 2004 roku bez odpowiedniej rejestracji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179572", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Čurug. 2 sierpnia 2002 r. Skarżący i jeden z jego kolegów (zwani dalej „powodami”) wnieśli powództwo cywilne przeciwko pracodawcy, domagając się zapłaty zaległego wynagrodzenia oraz innych świadczeń związanych z zatrudnieniem. 8 lutego 2013 r., po dwukrotnym przekazaniu sprawy, Sąd Pierwszej Instancji w Nowym Sadzie, a konkretnie jego Wydział Zamiejscowy w Bečej, orzekł częściowo na korzyść powodów, zobowiązując ich pracodawcę do zapłaty każdemu z nich określonych kwot tytułem zaległego wynagrodzenia. Pozostałe roszczenia zostały oddalone. 15 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Nowym Sadzie uchylił część powyższego wyroku, a w pozostałej części utrzymał go w mocy. Wyrok ten został doręczony powodom 6 czerwca 2013 r. 29 stycznia 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną powodów, ponieważ wartość ich roszczeń nie przekraczała ustawowego progu pozwalającego na wniesienie tego środka zaskarżenia. 9 kwietnia 2013 r. powodowie wnieśli skargę konstytucyjną, zarzucając naruszenie prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie w kwestionowanym postępowaniu. Decyzją z 9 grudnia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie ich prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie i przyznał każdemu z nich po 800 euro zadośćuczynienia za doznaną krzywdę niemajątkową.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177914", "text": "Wnioskodawcy odbywają kary dożywotniego pozbawienia wolności lub kary dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości przedterminowego zwolnienia w różnych więzieniach w Bułgarii. Wnioskodawca obecnie odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości przedterminowego zwolnienia w więzieniu w Belene. Wyrok został wydany przez Sąd Rejonowy w Dobriczu w 2003 roku. Został on potwierdzony w postępowaniu odwoławczym w lutym 2004 roku, a następnie przez Sąd Najwyższy Kasacyjny w prawomocnym wyroku z 19 października 2004 roku. Jak wynika z dokumentów w aktach sprawy, wnioskodawca bezskutecznie ubiegał się o ułaskawienie prezydenckie kilka razy od 2007 roku. Początkowo został umieszczony w skrzydle wysokobezpiecznym więzienia w Warnie, gdzie zaczął odbywać karę; od 2004 roku przebywa pod „reżimem specjalnym”. Opisał warunki, w jakich był tam przetrzymywany, w następujący sposób, na co Rząd nie odniósł się. Jego cela miała wymiary 5,5 na 3 metry i posiadała małe okno z kratą, które nie wpuszczało zbyt dużo światła w ciągu dnia. Oświetlenie w nocy było również niewystarczające. Cela była wilgotna, słabo ogrzewana zimą i pozbawiona wentylacji latem. Biorąc pod uwagę, że w celi nie było bieżącej wody ani toalet, wnioskodawca musiał używać wiadra, aby załatwiać potrzeby fizjologiczne. Mógł opuszczać celę trzy razy dziennie, w porach posiłków, na około czterdzieści pięć minut każdy raz, aby opróżnić wiadro, zjeść, umyć się i napełnić swoją butelkę z wodą z kranu. Więzienie było zarażone karaluchami i szczurami, a on mógł brać prysznic tylko raz na dwa tygodnie. Jedzenie było niewystarczające pod względem ilościowym i złej jakości. Podczas wizyt był oddzielony od rodziny i prawników kratą, a spotkania zawsze odbywały się w obecności personelu więziennego. Jego korespondencja była rutynowo czytana przez personel więzienny, ponieważ był zobowiązany do wysyłania listów do świata zewnętrznego w otwartych kopertach. Koperty zawierające korespondencję z jego prawnikiem miały pieczątkę pokazującą, że zostały sprawdzone. Obie strony złożyły oświadczenie, że wnioskodawca został przeniesiony do więzienia w Belene 17 lutego 2009 roku, gdzie kontynuował odbywanie kary w „reżimie specjalnym”. Był przetrzymywany w skrzydle wysokobezpiecznym tego więzienia, sam w celi. Zgodnie z informacjami Rządu, od początku pobytu w tym więzieniu wnioskodawca przeprowadził kilka strajków głodowych. Zgodnie z dokumentami w aktach, na początku pobytu w więzieniu w Belene wykazywał zamiary samobójcze i został zidentyfikowany jako agresywny i wrogi, a także skłonny do prób ucieczki. Na podstawie zarządzenia dyrektora więzienia z 19 lutego 2009 roku, nie brał udziału w zajęciach zbiorowych z innymi więźniami, nawet tymi z tej samej kategorii. Ponadto Rząd złożył wyjaśnienie, że ze względu na brak przestrzeni fizycznej w więzieniu niemożliwe było organizowanie zbiorowych zajęć sportowych lub gromadzenie więźniów w celu czytania, słuchania muzyki, grania w gry planszowe lub korzystania z komputera. Podkreślili również, że niemożność ta była podyktowana cechami osobowościowymi więźniów, które czyniły ich niekompatybilnymi ze sobą i stanowiły przeszkodę dla organizowania przez władze wspólnych zajęć dla nich. Strony złożyły oświadczenie, że cela wnioskodawcy w więzieniu w Belene była zabezpieczona drzwiami i zewnętrzną kratą, z których obu były zamknięte. Żarówka pozostawała włączona przez całą noc, ze względów bezpieczeństwa, co – jak twierdził wnioskodawca – zakłócało jego sen. Jego codzienne spacery na świeżym powietrzu odbywały się w ogrodzonym kratą pomieszczeniu o powierzchni – według wnioskodawcy i niekwestionowanej przez Rząd – około 15 m kw., do którego zabierano tylko osoby odbywające karę dożywotniego pozbawienia wolności. Zdaniem wnioskodawcy, jego podłoga była częściowo wykonana z gołego betonu i nie było tam żadnego sprzętu sportowego. Zdaniem Rządu znajdowała się tam ścianka wspinaczkowa, ławka i drążek o stałej wysokości. Obie strony złożyły oświadczenie, że za każdym razem, gdy wnioskodawca opuszczał skrzydle wysokobezpieczne więzienia, był kajdankowany, a kajdanki były przymocowane do paska. Twierdził, że jego korespondencja była rutynowo sprawdzana. Zdaniem Rządu korespondencja więźniów była sprawdzana ze względów bezpieczeństwa. Jednakże władze sprawdzały tylko zawartość kopert, które otrzymywał wnioskodawca, a nie treść listów w nich. Prawomocnym wyrokiem z 15 maja 2005 roku Sąd Najwyższy Kasacyjny skazał wnioskodawcę na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Dokumenty w aktach sprawy wskazują, że był początkowo więziony w więzieniu w Łoweczu i został przeniesiony do więzienia w Belene 6 października 2009 roku, gdzie umieszczono go w skrzydle wysokobezpiecznym. Rząd złożył wyjaśnienie, że odbywał karę w „reżimie specjalnym” od 5 maja 2005 roku. Wnioskodawca złożył wyjaśnienie, że był przetrzymywany w izolacji w więzieniu w Belene w „reżimie specjalnym” i że warunki życia w jego celi więziennej były niewystarczające. W szczególności twierdził, że spędzał około dwudziestu trzech godzin dziennie zamknięty w bardzo małej, słabo oświetlonej celi z nieosłoniętą toaletą blisko swojego łóżka. Rząd nie kwestionował jego twierdzeń. Określili, że wielkość jego celi wynosiła 6 m kw., że była to cela „normalna”, a nie „kara”, że miał w celi łóżko, szufladę, umywalkę i toaletę oraz że było w niej wystarczająco dużo miejsca, aby się w niej poruszać. Wnioskodawca został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności prawomocnym wyrokiem z 10 grudnia 2001 roku Sądu Najwyższego Kasacyjnego. Wnioskodawca skarżył się, że zgodnie z „reżimem specjalnym”, w którym odbywał karę, był stale zamknięty w celi, z której mógł wychodzić nie dłużej niż półtora godziny dziennie. Zarzucił również bardzo złe warunki życia, obecność szczurów, niewystarczające oświetlenie, zanieczyszczoną wodę, ograniczoną przestrzeń i czas na zajęcia na świeżym powietrzu oraz ciągłe nadmierne stosowanie kajdanek. Rząd złożył wyjaśnienie, że wnioskodawca odbywał karę w „reżimie specjalnym” w więzieniu w Bobow Doł między 5 lutego 2002 roku a 19 kwietnia 2007 roku, kiedy jego reżim został zmieniony na „zaostrzony”. Spędził następne dwa lata w „reżimie zaostrzonym”, a 1 czerwca 2009 roku jego reżim został zmieniony na „rygorystyczny”. Podczas pobytu w więzieniu w Bobow Doł w latach 2002–2012 wnioskodawca przebywał w skrzydle wysokobezpiecznym, sam w celi o powierzchni nieco poniżej 13 m kw. Cela zawierała umywalkę i toaletę oddzieloną od reszty pomieszczenia. Higiena w celi była zadowalająca; pościel była prana co tydzień, a więźniom dostarczano artykuły higieniczne raz w miesiącu. Celle były dezynfekowane i odkażane z myszy z taką samą częstotliwością. Rząd złożył wyjaśnienie, że wnioskodawca był przetrzymywany w stale zamkniętej celi w więzieniu w Bobow Doł, w ścisłym zgodzie z odpowiednimi przepisami prawnymi, a w szczególności z art. 71 ust. 2 ustawy o wykonywaniu kar i aresztowaniu tymczasowym. Na luty 2016 roku określili, że wnioskodawca formalnie spełniał warunki do odbywania kary wspólnie z innymi więźniami, ale że wnioskodawca uważał się za niegotowego na to. 24 lipca 2012 roku wnioskodawca został przeniesiony do więzienia w Pazardżiku na jego wniosek i umieszczony w skrzydle wysokobezpiecznym, w celi o powierzchni 7 m kw. Wyraził zainteresowanie pracą, ale władze nie były w stanie zapewnić mu pracy. Do momentu złożenia wniosku nie popełnił naruszeń dyscyplinarnych. Co do warunków przetrzymywania w więzieniu w Pazardżiku, Rząd złożył wyjaśnienie, że nie zgłaszał związanych z tym skarg do władz. Wnioskodawca został skazany za szereg przestępstw i otrzymał łączną karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości przedterminowego zwolnienia w 2000 roku. Skarżył się, że jego kara stanowiła, od momentu jej orzeczenia, nieludzkie i poniżające traktowanie, naruszające art. 3 Konwencji, i że nie miał w tym zakresie skutecznego środka odwoławczego. Prawomocnym wyrokiem z 15 marca 2010 roku wnioskodawca został skazany przez sąd austriacki na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Został przeniesiony z Austrii do Bułgarii 15 lipca 2010 roku w celu odbycia kary. 8 listopada 2010 roku Sąd Rejonowy we Wracy potwierdził wyrok i przyjął go do wykonania. Zostało to podtrzymane w postępowaniu odwoławczym przez Sąd Apelacyjny w Sofii w prawomocnej decyzji z 9 lutego 2011 roku. Wnioskodawca odbywa karę w „reżimie specjalnym” od 18 lutego 2011 roku. Jest przetrzymywany w stale zamkniętej celi w więzieniu we Wracy, w skrzydle wysokobezpiecznym, zgodnie z obowiązującymi zasadami dla więźniów skazanych na dożywocie zgodnie z ustawą o wykonywaniu kar i aresztowaniu tymczasowym. Wnioskodawca został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości przedterminowego zwolnienia 28 lutego 2011 roku prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższego Kasacyjnego. Wnioskodawca skarżył się, że jego kara stanowiła, od momentu jej orzeczenia, nieludzkie i poniżające traktowanie, naruszające art. 3 Konwencji, i że nie miał w tym zakresie skutecznego środka odwoławczego. Wnioskodawca został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższego Kasacyjnego z 13 listopada 2008 roku. Odbywa karę w „reżimie specjalnym” w więzieniu w Warnie. Zarzucił, że spędza czas niemal stale zamknięty w izolacji od innych więźniów, podczas gdy Rząd twierdził, że pozostawał w „niemal stałym kontakcie z innymi więźniami”, nie podając szczegółów. Wnioskodawca złożył wyjaśnienie, że musiał załatwiać potrzeby fizjologiczne do wiadra w swojej celi, w której nie było bieżącej wody. Rząd wyjaśnił, że uległo to zmianie w 2012 roku, kiedy w jego celi zbudowano toaletę. Jedzenie, według wnioskodawcy i kwestionowane przez władze, było niewystarczające i złej jakości. Wnioskodawca został skazany za różne przestępstwa i otrzymał łączną karę dożywotniego pozbawienia wolności w prawomocnym wyroku z 17 listopada 2011 roku wydanym przez Sąd Najwyższy Kasacyjny. Wnioskodawca odbywa karę w więzieniu w Starej Zagorze w „reżimie specjalnym” w stale zamkniętej celi znajdującej się w skrzydle wysokobezpiecznym więzienia. Rząd złożył wyjaśnienie, że mógł opuszczać celę dwa razy dziennie na godzinę, kiedy mógł widzieć i komunikować się z innymi więźniami przetrzymywanymi w tym samym skrzydle więziennym. Mógł również korzystać z urządzeń sanitarnych poza swoją celą pięć razy dziennie oraz brać prysznic dwa razy w tygodniu. W celi wnioskodawcy nie było toalety i nie zainstalowano systemu wentylacyjnego. Wnioskodawca odbywał karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości przedterminowego zwolnienia w więzieniu w Plewen od 1999 roku w „reżimie specjalnym”. W 2003 roku został objęty lżejszym „reżimem zaostrzonym”, a rok później jeszcze lżejszym „reżimem rygorystycznym”, kiedy został również umieszczony w celi wspólnie z innymi więźniami. Skarżył się, że jego kara stanowiła, od momentu jej orzeczenia, nieludzkie i poniżające traktowanie, naruszające art. 3 Konwencji, i że nie miał w tym zakresie skutecznego środka odwoławczego. Wnioskodawca został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności i odbywa ją w „reżimie specjalnym” od 2009 roku. Do 2009 roku był przetrzymywany w więzieniu w Warnie, a od 18 lutego 2009 roku jest przetrzymywany w więzieniu w Płowdiwie. Skarżył się na przetrzymywanie po lutym 2009 roku, przy czym warunki przetrzymywania przed 18 lutego 2009 roku zostały zbadane przez Trybunał we wcześniejszej sprawie o numerze skargi 16391/05, która została rozstrzygnięta wyrokiem z 10 stycznia 2012 roku. Zarówno wnioskodawca, jak i Rząd złożyli oświadczenie, że był przetrzymywany w stale zamkniętej celi i izolowany od innych więźniów. Rząd wskazał, że wnioskodawca opuszczał celę na godzinę rano i na godzinę po południu każdego dnia na ćwiczenia i spędzenie czasu na świeżym powietrzu. Wnioskodawca twierdził również, że materialne warunki, w jakich odbywał karę, były niewystarczające i że nie zaproponowano mu żadnych zajęć zbiorowych ani innych form zajęcia. Rząd stwierdził, że był zapisany na następujące cotygodniowe zajęcia: kurs katechizmu trwający półtorej godziny tygodniowo oraz kurs podstawowych umiejętności komputerowych z sesjami trwającymi godzinę; miał również dodatkową godzinę na świeżym powietrzu oraz pół godziny na kąpiel w środowe wieczory. Ponadto, gdy w więzieniu odbywały się różne zawody, koncerty lub recytale, więźniom odbywającym karę dożywotniego pozbawienia wolności oferowano szansę uczestnictwa w nich jako widzom. Rząd wyjaśnił dalej, że reżim wnioskodawcy został zmieniony na „rygorystyczny” w 2015 roku, ale nadal przebywał w skrzydle wysokobezpiecznym; według Rządu wielokrotnie oświadczał, że nie życzył sobie być umieszczony razem z innymi więźniami.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179416", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1980 roku i jest aresztowany w Beżecku w obwodzie twerskim. Zgodnie z aktem oskarżenia, 15 października 2010 r. pani K., która wcześniej nie była znana wnioskodawcy, zaprosiła go i pana A. do mieszkania pana X. W mieszkaniu znaleźli pana X. leżącego na podłodze w stanie ciężkiego upojenia alkoholowego. Z przyczyn, których śledztwu nie udało się ustalić, wnioskodawca zażądał paszportu X., ale ten nie zareagował na żądanie w żaden sposób. Wściekły biernością X., wnioskodawca i pan A. zaczęli gwałtownie kopać go w ramię, klatkę piersiową, brzuch i nogi, dopóki nie przestał oddychać. Wnioskodawca powiedział pani K., która była świadkiem ataku, aby „zapomniała o wszystkim” i dał jej 100 rubli rosyjskich (RUB) (2,5 euro (EUR)). 18 października 2010 r. pani K., która miała wówczas dwadzieścia cztery lata, została dobrowolnie hospitalizowana w celu leczenia psychozy wywołanej alkoholem i napadów drgawkowych po tym, jak na ulicy dostała napadu padaczkowego. 21 października 2010 r., podczas leczenia, pani K. została zabrana do śledczego na przesłuchanie. Przed rozmową śledczy uzyskał zgodę na przesłuchanie pani K. od ordynatora placówki medycznej i upewniła się co do zdolności świadka do zeznawania, polegając na opinii lekarza ją leczącego. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim, pani K. była „przytomna, dostępna do kontaktu, odpowiadała na pytania zgodnie z ich treścią” i nie miała „ostrych zaburzeń psychiatrycznych”. Zgodnie z protokołem przesłuchania, pani K. zeznała, że 11 października 2010 r. jej spotkanie z panem X. skutkowało pijaństwem, które trwało kilka dni do 14 lub 15 października 2010 r., kiedy pan X. odmówił dalszego picia alkoholu, ponieważ nie był już w stanie wstać. W dniu ataku była świadkiem, jak wnioskodawca wchodził do mieszkania z panem A. i natychmiast zaczął gwałtownie kopać pana X., który leżał na podłodze. Po bezskutecznym poszukiwaniu paszportu X. wznowili atak i kopali ofiarę około czterdzieści razy, dopóki nie zmarła. 22 października 2010 r. wnioskodawca i pan A. zostali aresztowani i zatrzymani na podstawie podejrzenia nieumyślnego spowodowania śmierci. Tego samego dnia pan A. przyznał się do nieumyślnego spowodowania śmierci popełnionego wspólnie z wnioskodawcą. 29 października 2010 r. podczas przesłuchania oświadczył, że upór wnioskodawcy w kwestii uzyskania paszportu X. został spowodowany chęcią zmuszenia go do sprzedaży mieszkania i podzielenia się zyskiem. W trakcie przesłuchania 13 i 17 grudnia 2010 r. wnioskodawca przyznał się do obecności w mieszkaniu X. podczas ataku, ale zaprzeczył jakimkolwiek udziałowi w nim. W jego opinii pan A. złożył fałszywe zeznania z nieznanych powodów. Sprawa karna przeciwko wnioskodawcy i panu A. była rozpatrywana przez Rejonowy Sąd Centralny w Twerze (Центральный районный суд г. Твери) (dalej „Sąd Rejonowy”). 17 stycznia 2011 r. podczas rozprawy wstępnej Sąd Rejonowy uwzględnił wnioski złożone przez obrońcę wnioskodawcy o przedłożenie do sądu podczas rozprawy dokumentacji medycznej pani K. 24 stycznia 2011 r. Sąd Rejonowy otrzymał wyciągi z historii choroby pani K. dostarczone przez regionalny szpital psychiatryczny. Zgodnie z dokumentacją medyczną cierpiała na długotrwałe nadużywanie alkoholu i miała skłonność do epizodów kompulsywnego ciężkiego picia. W październiku 2010 r., podczas szóstej hospitalizacji od 2008 r., miała halucynacje, była lękliwa, agresywna, nieuprzejma i nieświadoma aktualnej daty. Przy wypisie ze szpitala w listopadzie 2010 r. objawy zespołu abstynencyjnego ustąpiły i nie było oznak ostrych zaburzeń psychiatrycznych. 27 stycznia 2011 r. Sąd Rejonowy otrzymał zaświadczenie z regionalnej kliniki psychoneurologicznej. Zgodnie z zaświadczeniem, w 2008 r. u pani K. zdiagnozowano organiczne zaburzenie psychiczne o złożonym pochodzeniu (okołoporodowe i wywołane alkoholem), zespół halucynacyjno-paranoidalny z łagodnymi zmianami osobowości oraz objawy zespołu abstynencyjnego. 2 i 8 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy przesłuchał kilku świadków oskarżenia, głównie krewnych, sąsiadów i znajomych osób zaangażowanych. Świadkowie albo poświadczali reputację lub charakter ofiary i oskarżonych, albo dostarczali dowody z drugiej ręki i okolicznościowe dotyczące wydarzeń poprzedzających i następujących po domniemanym przestępstwie. Pani K. została prawidłowo wezwana na obie rozprawy, ale nie stawiła się i nie podała powodów swojej nieobecności. 10 lutego 2011 r. na wniosek obrony Sąd Rejonowy wydał wezwanie nakazujące komornikom zapewnienie obecności pani K. na następnej rozprawie. 17 lutego 2011 r. komornicy złożyli w sądzie raport, że świadka nie można znaleźć w jej miejscu zamieszkania i według jej matki „może być poddawana leczeniu” w klinice psychoneurologicznej. Tego samego dnia Sąd Rejonowy przesłuchał świadka oskarżenia, panią D., śledczą podczas etapów przedsądowych postępowania. Złożyła zeznania dotyczące okoliczności przesłuchania pani K. 21 października 2010 r. oraz jej identyfikacji wnioskodawcy, a także jej stanu psychicznego i zdolności do udzielania odpowiedzi w tamtym czasie. Pani D. oświadczyła, że świadek był „racjonalny”, złożył spójne zeznania, poprawnie odtworzył wydarzenia i, według lekarza leczącego ją w tamtym czasie, był zdolny do odpowiadania na pytania. W trakcie rozprawy sąd został powiadomiony telefonicznie, że wnioskodawca od 22 stycznia 2011 r. poddawany jest leczeniu stacjonarnemu z powodu uzależnienia od alkoholu. Wniosek prokuratora o odczytanie w sądzie zeznań przedsądowych pani K. został odrzucony, a rozprawa odroczona do czasu uzyskania od lekarzy dalszych informacji o stanie zdrowia świadka. 18 lutego 2011 r. klinika psychoneurologiczna wysłała list do Sądu Rejonowego potwierdzający wcześniej przesłane informacje i stwierdzający, że wypis pani K. planowany jest na początek marca 2011 r. Tego samego dnia podczas rozprawy prokurator, powołując się na powyższy list, wielokrotnie wnosił o odczytanie w sądzie zeznań przedsądowych pani K. ze względu na jej leczenie stacjonarne, fakt, że jej obecność na rozprawie nie mogła być zapewniona, oraz ponieważ data jej wypisu z kliniki była niejasna. Obrońcy wnioskodawcy sprzeciwili się, powołując się na art. 281 Kodeksu Postępowania Karnego, który zabraniał odczytywania zeznań świadków, z wyjątkiem przypadków „ciężkiej choroby”. Sąd Rejonowy, bez podawania dalszych powodów, zezwolił na odczytanie zeznań, powołując się na art. 281 Kodeksu. Między 24 lutego a 6 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy przeprowadził co najmniej sześć kolejnych rozpraw. Podczas tych rozpraw wnioskodawca i jego współoskarżony byli przesłuchiwani i zasadniczo potwierdzili swoje sprzeczne zeznania przedsądowe. Sąd Rejonowy przesłuchał również dwóch świadków charakteru wezwanych przez obronę, którzy poświadczyli złą reputację pana A. i spekulowali na temat jego zaangażowania w nielegalne działalności. Sąd rozpatrujący sprawę rozważył również następujące dowody dokumentalne przedstawione przez oskarżenie: (a) protokoły oględzin miejsca przestępstwa; (b) przyznanie się pana A. i protokoły weryfikacji; (c) protokoły procedur identyfikacji; oraz (d) raporty lekarza sądowego i biegłych z zakresu medycyny sądowej dotyczące obrażeń ofiary i przyczyny śmierci. 8 kwietnia 2011 r. podczas mowy końcowej obrońca wnioskodawcy, pan V., argumentował, że zeznania pani K., które były „jedynym dowodem”, nie mogły być uznane za zeznania naocznego świadka ze względu na jej stan zdrowia psychicznego. Podniósł, że w braku sądowo-psychiatrycznej ekspertyzy niemożliwe jest powoływanie się na zeznania osoby cierpiącej na organiczne zaburzenie psychiczne i uzależnienie od alkoholu. Jej hospitalizacja w placówce psychiatrycznej w stanie urojeniowym i jej przesłuchanie mniej niż tydzień po domniemanym przestępstwie uczyniły wszelkie zeznania niewiarygodnymi. Dalej stwierdził, że w każdym razie odczytanie jej zeznań było bezprawne zgodnie z art. 281 Kodeksu Postępowania Karnego interpretowanym przez Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej i naruszało prawo wnioskodawcy do przesłuchania świadków zgodnie z art. 6 § 3 (d) Konwencji. W związku z tym jej zeznania nie mogły być użyte jako dowód w sprawie przeciwko wnioskodawcy. 12 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy uznał wnioskodawcę i pana A. za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci i skazał ich odpowiednio na dziesięć i osiem lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym o zaostrzonym reżimie. Sąd Rejonowy, stojąc wobec sprzecznych stanowisk dwóch współoskarżonych, powoływał się kilka razy na zeznania pani K. jako istotny, jeśli nie decydujący czynnik. W odniesieniu do wiarygodności zeznań i ich odczytania stwierdził:\n„... Zeznania pani K. złożone podczas śledztwa zostały odczytane na podstawie art. 281 Kodeksu Postępowania Karnego ...\nSąd nie podziela argumentu pana Zadumowa, że [zgodnie z dokumentacją medyczną] stan psychiczny pani K. budzi wątpliwości co do jej zdolności do poprawnego postrzegania i relacjonowania wydarzeń oraz że [jej przesłuchanie podczas leczenia w placówce psychoneurologicznej] budzi również wątpliwości co do prawdziwości i wiarygodności jej zeznań ...\nDokumentacja medyczna, na którą powołuje się obrona, nie sugeruje, aby pani K. miała jakieś zaburzenia psychiatryczne. [Co więcej, dostępne zaświadczenia stwierdzają, że była dostępna do kontaktu, odpowiadała na pytania zgodnie z ich treścią i nie miała ostrych zaburzeń psychiatrycznych. Fakt ten jest dodatkowo potwierdzony zeznaniami pani D., śledczej, złożonymi na rozprawie.]\nSąd uważa również, że zeznania pani K. są zgodne z przyznaniem się pana A.” Obrońcy wnioskodawcy złożyli apelację, powtarzając między innymi swoje argumenty dotyczące odczytania zeznań przedsądowych pani K. 3 czerwca 2011 r. Sąd Obwodowy w Twerze (Тверской областной суд) utrzymał wyrok w mocy na skutek apelacji. W odniesieniu do zeznań pani K. Sąd Obwodowy stwierdził:\n„... Udział pana Zadumowa [wnioskodawcy] w popełnionym przestępstwie jest stanowczo potwierdzony zeznaniami pani K.\n[Sąd odwoławczy], podobnie jak sąd pierwszej instancji, nie znajduje podstaw do wątpienia w zeznania tego świadka, ponieważ są one spójne, szczegółowe, logiczne i autentyczne.\n[Z] informacji dostarczonych przez panią K. o stanie ofiary przed i po zadaniu obrażeń cielesnych przez pana A. i pana Zadumowa wynika, że sekwencja wydarzeń jest zgodna z [dowodami biegłych i zeznaniami innych świadków oraz współoskarżonych].\nW związku z tym nie ma powodów, by uważać, że świadek nie mógł poprawnie postrzegać lub relacjonować wydarzeń.\nPonadto [jej] stan psychiczny został wzięty pod uwagę podczas rozprawy. [Zgodnie z zeznaniami śledczej była racjonalna, składała spójne zeznania, poprawnie relacjonowała wydarzenia i, według jej lekarza, była zdolna do odpowiadania na pytania.] ... [W związku z tym] sąd pierwszej instancji doszedł do prawidłowego wniosku, że ten dowód był dopuszczalny.\n[Sąd odwoławczy] nie może uznać za uzasadnione argumenty obrony, że przepisy prawa karnego procesowego zostały naruszone przez odczytanie zeznań przedsądowych pani K., [ponieważ jej obecność na rozprawach była niemożliwa, ponieważ poddawana była leczeniu w klinice].”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179408", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w latach 1977, 1978, 1977, 1981, 1981, 1980, 1982 i 1980. W momencie składania skarg do Trybunału mieszkali w: Hakkari (pierwszy skarżący), Bingöl (drugi skarżący), Stambule (trzeci, czwarty, piąty i ósmy skarżący), Diyarbakırze (szósty skarżący) i Muş (siódmy skarżący). Skarżący, pochodzenia kurdyjskiego, w chwili zdarzeń byli studentami różnych wydziałów Uniwersytetu Stambulskiego („Uniwersytet”). W listopadzie 2001 r. zwrócili się do biura rektora Uniwersytetu z wnioskiem o wprowadzenie zajęć z języka kurdyjskiego jako przedmiotu nieobowiązkowego. Około tego samego czasu podobne petycje zostały złożone przez studentów studiujących na różnych uniwersytetach w Turcji. Po otrzymaniu tych petycji Uniwersytet wszczął przeciwko skarżącym postępowanie dyscyplinarne. 14 lutego 2002 r., powołując się na przepis 9(d) lub przepis 10(e) Regulaminu Dyscyplinarnego Instytucji Szkolnictwa Wyższego, Zarząd Administracyjny Uniwersytetu Stambulskiego, po wysłuchaniu wyjaśnień niektórych skarżących, albo zawiesił ich w prawach studenta na okres dwóch semestrów (pan Çölgeçen i pan Salim), albo usunął ich z Uniwersytetu (pan Bek, pan Çalışkan, pani Işık, pan Ay, pan Uçak i pan Turğay). Skarżący twierdzą, że na skutek tej sankcji dyscyplinarnej odmówiono im dostępu do obiektów Uniwersytetu, władze Uniwersytetu określały ich mianem terrorystów, ich imiona i nazwiska zostały wywieszone na tablicach ogłoszeń, a oni sami zostali odrzuceni przez przyjaciół i innych studentów. Niektórzy ze skarżących twierdzili również, że byli poddani postępowaniom karnym. Skarżący, po powiadomieniu o ww. sankcjach dyscyplinarnych, wnieśli odrębne powództwa do Sądu Administracyjnego w Stambule, wnosząc o wstrzymanie wykonania decyzji dyscyplinarnych, celem ich późniejszego uchylenia. 9 maja 2002 r. oraz 27 czerwca 2002 r. (w odniesieniu do piątego skarżącego) Sąd Administracyjny w Stambule wstrzymał wykonanie sankcji dyscyplinarnych nałożonych na skarżących, uznając, między innymi, że ww. sankcje są niezgodne z prawem i że ich wykonanie wyrządziłoby skarżącym nieodwracalne szkody. Wydaje się, że zastrzeżenia Uniwersytetu do niektórych z tych decyzji zostały oddalone przez sąd również 4 lipca 2002 r. 25 czerwca 2002 r., po powiadomieniu Uniwersytetu o powyższych decyzjach, wszyscy skarżący, z wyjątkiem pana Çalışkana, zostali ponownie wpisani na swoje wydziały. W rezultacie pozwolono im wziąć udział w egzaminach poprawkowych przeprowadzonych w dniach 1–12 lipca 2002 r. Pan Çalışkan został ponownie wpisany 23 lipca 2002 r. i pozwolono mu, na jego wniosek, zdawać egzaminy w sesji wiosennej 2002/2003. 12 i 19 grudnia 2002 r. Sąd Administracyjny w Stambule rozpoznał merytorycznie sprawy i uchylił sankcje dyscyplinarne wobec skarżących, uznając je za niezgodne z prawem. W swoich decyzjach sąd zauważył, między innymi, że treść petycji ani sposób ich złożenia nie uzasadniały nałożenia sankcji dyscyplinarnych. Uniwersytet bezskutecznie zaskarżył te decyzje przed Najwyższym Sądem Administracyjnym.\n\nW 2004 r. każdy ze skarżących wniósł powództwo o odszkodowanie do Sądu Administracyjnego w Stambule na podstawie art. 13 Ustawy o Postępowaniu Administracyjnym (ustawa nr 2577). W swoich petycjach podtrzymywali, że ponieśli szkody psychiczne w wyniku kary dyscyplinarnej nałożonej na nich za skorzystanie z demokratycznego prawa do petycji, i domagali się zadośćuczynienia pieniężnego. Między wrześniem 2004 r. a styczniem 2005 r. Sąd Administracyjny w Stambule przyznał skarżącym odszkodowanie, uznając, że odmówiono im prawa do edukacji oraz że ich cześć i godność zostały negatywnie dotknięte przez oskarżenia przeciwko nim. Między marcem 2007 r. a marcem 2008 r. Okręgowy Sąd Administracyjny w Stambule uchylił wyroki sądu pierwszej instancji i oddalił powództwa. W swoich decyzjach sąd stwierdził, między innymi, że po wstrzymaniu wykonania sankcji dyscyplinarnych administracja Uniwersytetu pozwoliła studentom zdawać egzaminy poprawkowe w lipcu, co zrekompensowało egzaminy, których nie mogli zdać w semestrze wiosennym, a zatem warunki przyznania zadośćuczynienia pieniężnego nie zostały spełnione.\n\nPismem z dnia 25 marca 2011 r. biuro dziekana Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Stambulskiego przekazało Rządowi, na potrzeby niniejszego postępowania, następujące informacje:\n– pan Mehmet Halit Çölgeçen, studiujący na kierunku bibliotekoznawstwo, ukończył studia 14 lipca 2006 r.;\n– pan Übeyt Salim, studiujący filologię rosyjską, ukończył studia 11 października 2004 r.;\n– pan Mürsel Bek, studiujący na kierunku nauczanie języka tureckiego, ukończył studia 13 czerwca 2003 r.;\n– pan Yavuz Uçak, studiujący na kierunku nauczanie wczesnoszkolne, ukończył studia 4 czerwca 2003 r.;\n– pan Mustafa Çalışkan, studiujący na kierunku nauczanie matematyki w szkole podstawowej, ukończył studia 11 lipca 2006 r.;\n– pan Münür Ay, studiujący geografię, nie ukończył studiów w wymaganym terminie i został skreślony z listy studentów Uniwersytetu 18 lutego 2008 r.;\n– pani Ruken Buket Işık, studiująca filologię angielską, ukończyła studia 9 lutego 2007 r.;\n– pan Ali Turğay, studiujący filologię turecką, ukończył studia 27 lipca 2006 r.\nZgodnie z informacją dziekana Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Stambulskiego, pan Bek i pan Uçak ukończyli studia na Uniwersytecie w minimalnym dopuszczalnym czasie (4 lata).\n\nArtykuł 42 Konstytucji Turcji stanowi, że nikt nie może być pozbawiony prawa do nauki ani nauczania. Jego ostatni akapit brzmi: „Żaden język inny niż turecki nie może być nauczany jako język ojczysty obywatelom tureckim w żadnych instytucjach szkoleniowych lub edukacyjnych. Języki obce nauczane w instytucjach szkoleniowych i edukacyjnych oraz zasady, jakich mają przestrzegać szkoły prowadzące kształcenie i edukację w języku obcym, zostaną określone w ustawie. Zastrzega się postanowienia umów międzynarodowych”. Artykuł 74 Konstytucji Turcji brzmi, w zakresie istotnym, następująco: „Obywatele i cudzoziemcy zamieszkali w Turcji, pod warunkiem przestrzegania zasad wzajemności, mają prawo składać pisemne wnioski do właściwych organów i Wielkiego Zgromadzenia Narodowego Turcji w sprawie próśb i skarg dotyczących ich samych lub spraw publicznych ...”\n\nW czasie istotnym dla sprawy przepis 9(d) Regulaminu Dyscyplinarnego Instytucji Szkolnictwa Wyższego przewidywał, że osoba angażująca się w działalność powodującą polaryzację na podstawie języka, rasy, religii lub wyznania miała być zawieszona w prawach studenta danej instytucji na pół semestru lub cały semestr. W czasie istotnym dla sprawy przepis 10(e) przewidywał, że osoba będąca członkiem nielegalnej organizacji, podejmująca działania w jej imieniu lub pomagająca takiej organizacji, zostanie usunięta z uczelni wyższej.\n\nOsoby, które poniosły szkodę w wyniku aktu administracyjnego, mogą również złożyć wniosek do przełożonego organu właściwego organu administracyjnego i żądać uchylenia, wycofania lub zmiany zaskarżonego aktu (art. 11 Ustawy o Postępowaniu Administracyjnym). Nierozpatrzenie wniosku przez organy administracyjne w ciągu sześćdziesięciu dni uważa się za milczącą odmowę (art. 10 Ustawy o Postępowaniu Administracyjnym). Zainteresowane osoby mogą następnie wnieść powództwo do sądów administracyjnych, żądając uchylenia aktu administracyjnego i odszkodowania za poniesioną szkodę (art. 12 Ustawy o Postępowaniu Administracyjnym). Zgodnie z art. 13 Ustawy o Postępowaniu Administracyjnym (ustawa nr 2577 z 6 stycznia 1982 r.), osoby, które poniosły szkodę na skutek bezprawnego działania administracji, mogą wnieść przeciwko niej powództwo odszkodowawcze w terminie roku od dnia, w którym dowiedziały się o zaskarżonym akcie, a w każdym razie w ciągu pięciu lat od jego popełnienia. Postępowanie przed sądami administracyjnymi jest pisemne. Artykuł 27 § 2 Ustawy o Postępowaniu Administracyjnym stanowi, że Najwyższy Sąd Administracyjny lub niższy sąd administracyjny może postanowić o wstrzymaniu wykonania aktu administracyjnego, jeżeli jego realizacja spowodowałaby szkodę, której trudno lub niemożliwie byłoby zrekompensować, oraz jeżeli ten akt jest wyraźnie niezgodny z prawem.\n\nW czasie zdarzeń będących przedmiotem sprawy prawo krajowe nie przewidywało nauczania języka kurdyjskiego na żadnym poziomie edukacji w instytucjach publicznych ani prywatnych. 2 sierpnia 2002 r. Ustawa o Edukacji i Nauczaniu Języków Obcych (ustawa nr 2923 z 14 października 1983 r.) została zmieniona ustawą nr 4771 w celu uregulowania zasad kształcenia i szkolenia obywateli Turcji w różnych językach i dialektach tradycyjnie używanych w życiu codziennym. Tytuł tej ustawy został zmieniony na „Ustawa o Edukacji i Nauczaniu Języków Obcych oraz Nauce Różnych Języków i Dialektów Obywateli Turcji”. 30 lipca 2003 r. wprowadzono poprawkę do drugiego zdania art. 2 (a) ustawy nr 2923 w celu umożliwienia otwierania prywatnych kursów nauczania różnych języków i dialektów używanych przez obywateli Turcji. Ten przepis został dalej zmieniony 2 marca 2014 r. ustawą nr 6529 w celu ułatwienia otwierania prywatnych szkół zapewniających edukację i szkolenie w języku lub dialekcie tradycyjnie używanym w życiu codziennym przez obywateli Turcji. Decyzjami z dnia 25 czerwca 2012 r., 7 września 2012 r. i 23 stycznia 2014 r. Rada Edukacji i Szkolenia Ministerstwa Edukacji dodała „żywe języki i dialekty (język kurdyjski)” do tygodniowego planu lekcji szkół podstawowych i średnich jako przedmiot nieobowiązkowy. 5 lipca 2014 r. Rozporządzenie w sprawie Edukacji i Szkolenia w Języku Obcym wydane przez Ministerstwo Edukacji zostało zmienione w celu zapewnienia możliwości edukacji i szkolenia w języku lub dialekcie tradycyjnie używanym przez obywateli Turcji w ich życiu codziennym w szkołach prywatnych. Zgodnie z informacją dostarczoną przez Rząd, kształcenie na poziomie licencjackim i magisterskim w zakresie języka i literatury kurdyjskiej jest dostępne na poziomie wyższym na sześciu uniwersytetach, a mianowicie: Uniwersytecie w Batman, Uniwersytecie w Bingöl, Uniwersytecie Mardin Artuklu, Uniwersytecie Muş Alpaslan, Uniwersytecie w Siirt i Uniwersytecie 100. Yıl.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 1, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179562", "text": "Wnioskodawca, pan Grigoriy Nikolayevich Pleshchinskiy, jest obywatelem rosyjskim urodzonym w 1954 roku, mieszkającym w Słonecznogorsku w obwodzie moskiewskim. Fakty sprawy, przedstawione przez wnioskodawcę, można podsumować w następujący sposób. Wnioskodawca był przetrzymywany w izbie zatrzymań policji w Słonecznogorsku w przepełnionych celach od 2 do 10 października 2003 r.; od 20 do 24 października 2003 r.; od 17 do 21 listopada 2003 r.; od 21 do 28 listopada 2003 r.; od 22 do 29 grudnia 2003 r.; od 26 do 30 stycznia 2004 r.; 2 i 3 lutego 2004 r.; od 31 marca do 2 kwietnia 2004 r., a następnie kilkakrotnie między kwietniem a 22 lipca 2004 r. Musiał załatwiać potrzeby fizjologiczne do wiadra w obecności innych zatrzymanych, a w celach bardzo trudno było oddychać. Nie było kranu ani innego dostępu do wody, odpowiedniego oświetlenia, stołu, przy którym można by jeść, ani miejsca do spacerów. Zimą ściany i sufit były pokryte lodem lub wilgocią. Nie miał dostępu do prysznica. Wnioskodawca odbył liczne podróże w latach 2003-2004 między aresztem śledczym w Wołokołamsku a izbą zatrzymań w Słonecznogorsku, które trwały od trzech do czterech godzin w przepełnionym pojeździe, który był zimny zimą i duszny latem. 11 lipca 2005 r. wnioskodawca pozwał Państwo o odszkodowanie za szkodę niemajątkową spowodowaną rzekomymi rażącymi warunkami jego zatrzymania w izbie zatrzymań. 14 listopada 2005 r. Sąd Miejski w Słonecznogorsku oddalił roszczenia wnioskodawcy. Ustalił, że materialne warunki jego zatrzymania można wyjaśnić niewystarczającym finansowaniem. 22 listopada i 6 grudnia 2005 r. wnioskodawca złożył odwołania od decyzji z 14 listopada 2005 r. 19 grudnia 2005 r. wnioskodawca został poinformowany, że treść wyroku była dostępna od 5 grudnia 2005 r. W nieokreślonym dniu sąd wysłał wezwanie na rozprawę odwoławczą, która została wyznaczona na 30 stycznia 2006 r. Jednakże wnioskodawca nie otrzymał wezwania, ponieważ zawierało ono błąd w adresie, który został zapisany jako „ul. Wiszniewskaja 2” zamiast „ul. Wiszniewaja 2”. 30 stycznia 2006 r. Sąd Obwodowy w Moskwie utrzymał w mocy decyzję z 14 listopada 2005 r. w nieobecności wnioskodawcy. W odpowiedzi na zapytanie wnioskodawcy o termin rozprawy odwoławczej, został poinformowany 1 lutego 2006 r., że odbyła się ona 30 stycznia 2006 r. W grudniu 1992 r. gmina zezwoliła wnioskodawcy i jego synowi, który był wówczas małoletni, na nabycie własności mieszkania w Słonecznogorsku, w którym mieszkali, w drodze prywatyzacji. Wnioskodawca uzyskał akt własności, który jednak wymieniał go jako jedynego właściciela. Po osiągnięciu pełnoletności syn pozwał ojca, dochodząc swoich praw do mieszkania i żądając unieważnienia powyższego aktu. Na poparcie swojego powództwa powód złożył kopię rejestru mieszkaniowego oraz zaświadczenia ze szkoły i przedszkola. Wszystkie dokumenty wskazywały, że powód stale zamieszkiwał w Słonecznogorsku. Wnioskodawca starał się udowodnić, że w danym czasie powód mieszkał w mieszkaniu w innym mieście, Taganrogu, i próbował uzyskać zaświadczenia o jego zameldowaniu i wymeldowaniu z prywatyzowanego mieszkania. Jednakże właściwy organ odmawiał ich wydania, chyba że zostałyby zażądane przez sędziego. Sędzia uznał jednak, że dowody przedstawione przez powoda były wystarczające. 4 maja 2005 r. Sąd Miejski w Słonecznogorsku w obwodzie moskiewskim uwzględnił powództwo. Uznał, że prawo mieszkaniowe przewiduje, że małoletni mieszkający z najemcą w mieszkaniu wynajętym na podstawie umowy najmu społecznego cieszą się tymi samymi prawami co najemca od daty prywatyzacji. W związku z tym, w przypadku gdy mieszkania były prywatyzowane bezpłatnie, mogli oni stać się właścicielami mieszkania wraz z dorosłymi. Ponadto, zgodnie z obowiązującym wówczas prawem o prywatyzacji, umowa prywatyzacji musiała zawierać wzmiankę o małoletnich, którym przysługiwało prawo do korzystania z przedmiotowego lokalu. 14 czerwca 2005 r. Sąd Obwodowy w Moskwie utrzymał w mocy decyzję z 4 maja 2005 r. po rozpoznaniu odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179570", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i w momencie składania wniosku do Trybunału odbywał karę ośmiu lat pozbawienia wolności w Zakładzie Karnym Corradino na Malcie. Był zatrzymany od 19 lutego 2010 roku. Wyrok został wydany przez Sąd Karny 14 marca 2012 roku za przestępstwa związane z narkotykami. Sąd Karny nakazał mu również zapłatę grzywny w wysokości 23 500 euro (EUR) oraz 1 462,94 EUR opłat należnych biegłym, które miały zostać zamienione na dodatkowy okres pozbawienia wolności w przypadku nieuiszczenia. 13 kwietnia 2012 roku wyżej wymienione kwoty zostały zamienione na 490 dni pozbawienia wolności. Na skutek amnestii i uiszczenia opłaty na rzecz biegłych skarżący został zwolniony 14 kwietnia 2016 roku i przetransportowany samolotem do Kostaryki po podaniu wymaganych szczepionek. 12 lipca 2013 roku, między godziną 14:00 a 15:00, skarżący został zaatakowany przez innego więźnia, w wyniku czego – jak twierdzi – stracił przytomność i doznał złamań kości twarzy i nogi. Rząd przyznał, że skarżący odniósł obrażenia nogi i twarzy, ale argumentował, że brak jest dowodów na to, by kiedykolwiek stracił przytomność. Zdaniem skarżącego, środki dyscyplinarne zostały podjęte przez głównego oficera bezpieczeństwa więzienia, który nakazał umieszczenie go w izolacji. W ten sposób, mimo swojego stanu, skarżący musiał spakować swoje rzeczy i przejść do jednostki izolacji. W nieokreślonym czasie funkcjonariusz więziennictwa przyniósł skarżącemu parę kul, aby pomóc mu w chodzeniu. Zdaniem Rządu środki dyscyplinarne zostały podjęte wobec innego więźnia zaangażowanego w incydent, ale nie wobec skarżącego, który został przeniesiony (z wydziału 2) do wydziału 6, bardziej bezpiecznego wydziału, natychmiast po incydencie. Wyjaśnili również, że skarżący nie został umieszczony w izolacji. Skarżący twierdził, że nie otrzymał żadnego leczenia medycznego przez godzinę lub dwie po zajściu. Następnie był przetrzymywany w izolacji bez pomocy ze strony personelu medycznego więzienia. Skarżący wyjaśnił, że następnie został zbadany przez lekarza, który skierował go do szpitala, gdzie przeszedł operację. Oświadczył, że na jego nodze założono gips i został poinformowany, że może być konieczna operacja, jeśli jego wzrok zostanie uszkodzony w wyniku urazu kości twarzy. W odniesieniu do okresu izolacji skarżący twierdził, że był przetrzymywany na drugim piętrze budynku i nie wolno mu było widzieć nikogo ani korzystać z pomieszczeń wspólnych. Zdaniem skarżącego cela nie miała odpowiedniej wentylacji, upał był nie do zniesienia, a nie było zimnej wody do picia, ponieważ nie miał dostępu do parteru. W konsekwencji musiał pić ciepłą wodę i sporadyczną butelkę zimnej wody (gdy jego przyjacielowi udało się ją zdobyć). Skarżący twierdził, że szczególnie potrzebował pić wodę, ponieważ brał antybiotyki. Upał i brak wentylacji sprawiały, że skarżący, który choruje na astmę, miał problemy z oddychaniem. Skarżył się również, że musiał sam udać się do przychodni na leczenie swoich obrażeń, ponieważ pielęgniarki odmawiały wizyty w jego celi z powodu nie do zniesienia upału. Musiał więc korzystać ze schodów, wciąż chodząc o kulach. Skarżący oświadczył, że był przetrzymywany w jednostce izolacji przez dwadzieścia dwa dni i po pięciu dniach zaczął mieć myśli samobójcze. Następnie został przeniesiony do jednostki z mniejszymi restrykcjami. Skarżący skarżył się, że został umieszczony w tej samej jednostce co jego napastnik, co narażało jego nietykalność fizyczną na niebezpieczeństwo, ponieważ mógł zostać ponownie zaatakowany. Skarżący podał, że po zwolnieniu z izolacji spędzał większość czasu w swojej celi. W nieokreślonym terminie prosił o pilne spotkanie z psychologiem, ale nie mógł porozmawiać z nim przez dwadzieścia siedem dni. Psycholog skierował skarżącego do psychiatry, który ostatecznie przepisał leki. Skarżący odmówił jednak przyjmowania leków i twierdził, że psychiatra odmówił mu pomocy. Później odmówił konsultacji z psychiatrą więziennym, ponieważ nie ufał już personelowi więziennemu i nie chciał być wysłany do szpitala psychiatrycznego, ponieważ warunki tam były – jak twierdził – gorsze niż w więzieniu. Zdaniem Rządu skarżący został przyjęty do izby chorych więzienia 12 lipca 2013 roku o godzinie 16:15, a skierowanie do oddziału ratunkowego szpitala państwowego wystawiono o godzinie 17:00. Skierowanie wystawione przez lekarza wskazywało, że skarżący miał obrzęk twarzy, siniak na jednym z bioder oraz silny obrzęk z ograniczeniem ruchomości w prawej kostce. W nieokreślonym czasie tego samego dnia izba chorych więzienia dostarczyła mu parę kul. Tego samego dnia został również przyjęty do szpitala i wrócił do celi nr 8 w wydziale 6 14 lipca 2013 roku. Podsumowanie przypadku sporządzone 14 lipca – przed jego wypisem – i przedłożone Trybunałowi wykazało, że wszystkie badania medyczne zostały zakończone, a wyniki otrzymano przed jego wypisem ze szpitala. Zgodnie z podsumowaniem przypadku zdjęcie rentgenowskie kostki ujawniło złamanie i występowało podwichnięcie prawej stopy; doszło do urazu głowy, konkretnie złamania oczodołu i zatoki szczękowej; nie było oznak urazu ani płynu w narządach wewnętrznych; przeprowadzono konsultację okulistyczną, a pacjent został wypisany z tego oddziału oraz z oddziału ortopedycznego, gdzie przeszedł testy i leczenie obrażeń kości. Podsumowanie wykazało również, że skarżący musiał używać kul i unikać obciążania nogi przez dwa tygodnie poprzedzające jego wizytę ambulatoryjną, po czym nadal nie mógłby w pełni obciążać nogi. Zalecono zmianę opatrunku w ciągu trzech dni i przepisano odpowiednie leki. Zapisy wykazały również, że pielęgniarka odwiedziła wydział 6, aby zaopiekować się skarżącym 15 lipca – notatka w rejestrze brzmi następująco: „Pielęgniarka C. i S. przyszły do wydziału 6 około 11:35, aby odwiedzić Fernando Soto w jego celi”. Inne notatki wskazują, że pielęgniarka chodziła do wydziału 6 w kolejnych dniach, aby podać więźniom leki, bez podawania ich nazwisk. Kolejna notatka wykazała również, że pewna pani M. (jej rola jest nieustalona) odwiedziła skarżącego 16 lipca. Rząd podał, że skarżący był przetrzymywany w wydziale 6 dla jego własnego bezpieczeństwa. Główny oficer bezpieczeństwa nakazał, aby skarżący nie spotykał się z innym więźniem zaangażowanym w sprzeczkę oraz aby cela skarżącego była otwarta przez siedem godzin dziennie do dalszych instrukcji. Skarżący został początkowo umieszczony w celi nr 8 (na górnym piętrze wydziału 6), która znajdowała się około sześć metrów od pokoju strażników, co umożliwiało obserwację celi skarżącego, która miała pozostać otwarta. Rząd podał, że na polecenie kierownika 21 lipca 2013 roku skarżącemu pozwolono na swobodne przebywanie ze wszystkimi innymi więźniami bez ograniczeń. Skarżący został następnie przeniesiony do celi nr 13 na niższej piętrze, tak szybko jak to uznano za bezpieczne, konkretnie 26 lipca 2013 roku. 7 sierpnia 2013 roku został przeniesiony do wydziału 5, który był również wydziałem bezpiecznym, choć miał mniejsze restrykcje. Skarżący został ostatecznie przeniesiony do wydziału 3 22 października 2013 roku. Zdaniem Rządu skarżący nigdy nie był przetrzymywany w izolacji, ani więzień zaangażowany w sprzeczkę ze skarżącym nie był zakwaterowany w żadnym z wyżej wymienionych wydziałów w czasie pobytu tam skarżącego, z wyjątkiem krótkiego pobytu w wydziale 6. Zdaniem Rządu pierwsza prośba skarżącego o usługi psychologiczne wpłynęła w kwietniu 2014 roku. Zgodnie z przedłożonymi dokumentami, od tego czasu był widziany przez psychologa raz w miesiącu do kwietnia 2015 roku, a później trzy lub cztery razy w miesiącu do jego zwolnienia w 2016 roku (od listopada 2015 roku był widziany przez stażystę doradcy). Ponadto w kwietniu 2015 roku skarżący został skierowany przez psychologa na konsultację psychiatryczną. Rząd podał, że chociaż skarżący miał w przeszłości skłonności samobójcze, nie ma zapisu, by próbował popełnić samobójstwo w okresie przebywania w wydziale 6. Raport przygotowany przez głównego psychologa więziennego (datowany na 27 kwietnia 2015 roku) stwierdzał, że skarżący regularnie uczęszczał na sesje i robił postępy. Stwierdzono w nim, że czuł się winny, że nie pojednał się z matką przed jej śmiercią (kilka miesięcy wcześniej) i że celowo wywołał bójkę. Raport opisywał skarżącego jako „zniecierpliwionego i nadwrażliwego, ale nie psychotycznego”, jego sen nie sprawiał problemów, apetyt był normalny, a on współpracował. U niego zdiagnozowano zespół stresu pourazowego, ale nie stwierdzono żadnych innych zaburzeń afektywnych. Został objęty leczeniem farmakologicznym depresji i dalszą obserwacją przez psychologa. Ponownie został zobaczony na wizycie kontrolnej u psychiatry 4 maja 2015 roku, ale 1 czerwca 2015 roku odmówił przeglądu psychiatrycznego. W liście datowanym na 10 lipca 2014 roku skarżący twierdził, że nie otrzymał leczenia rehabilitacyjnego swoich złamań, ponieważ funkcjonariusze więzienni jednostronnie zdecydowali o odwołaniu leczenia. Zdaniem Rządu, 14 lipca 2013 roku, przed wypisem ze szpitala, skarżący został zbadany przez fizjoterapeutę i uznany za gotowego do wypisu. Skarżącemu wyznaczono również trzy terminy wizyt (między lipcem a sierpniem 2013 roku) w oddziale laryngologicznym szpitala w związku z obrażeniami twarzy. 20 lipca 2013 roku skarżący został skierowany przez więziennego lekarza medycyny do oddziału ratunkowego szpitala z powodu nawracającego obrzęku prawej kostki. W tamtym czasie skarżący brał już antybiotyki, a jego szwy były nienaruszone. 21 lipca, 31 lipca, 28 sierpnia i 30 października 2013 roku wykonano zdjęcia rentgenowskie prawej kostki skarżącego przez oddział ortopedyczny szpitala. Skarżący został również skierowany do oddziału okulistycznego 5 sierpnia 2013 roku. Dalsze skierowania do szpitala zostały wystawione przez więziennego lekarza, ale Rząd twierdził, że nie były one związane z obrażeniami odniesionymi w wyniku incydentu z 12 lipca 2013 roku. Jedno z takich skierowań zostało wystawione 13 czerwca 2014 roku. Rejestr wizyt ambulatoryjnych wręczony skarżącemu wymieniał wizyty zaplanowane na 18 listopada 2014 roku i 6 lutego 2014 roku w przychodni ambulatoryjnej, na które skarżący również uczęszczał. Odnotowano, że skarżący odmówił stawienia się na wizycie zaplanowanej na 12 czerwca 2015 roku. W kolejnym liście datowanym na 11 maja 2015 roku (w czasie, gdy przebywał w wydziale 3) skarżący wyjaśnił, że okno w jego celi było umieszczone na wysokości dwóch metrów i dlatego było bardzo trudne do otwarcia. Było również małe i miało trzy różne pasy metalowych żaluzji, które utrudniały wpadanie światła naturalnego. Twierdził, że jego cela nie miała dobrej wentylacji – chociaż były dwa nawiewy, jeden z nich był zablokowany. Zarzucił, że części sufitu się sypią, a biały i żółty pył powodował u niego problemy z oddychaniem, ponieważ choruje na astmę. Skarżący twierdził również, że woda nie była zdatna do picia i dlatego musiał kupować wodę za małe pieniądze, które zarabiał. Twierdził, że więźniowie cudzoziemcy są traktowani inaczej niż więźniowie maltańscy, ponieważ ci pierwsi muszą czekać dłużej na rozpatrzenie swoich petycji. Rząd podał, że w momencie pisania tego listu skarżący był zakwaterowany w celi nr 154 w wydziale 3. Rząd podał, że więźniowie byli odpowiedzialni za utrzymanie swoich cel. W tym celu materiały niezbędne do przeprowadzenia podstawowych prac naprawczych w celach były dostarczane bezpłatnie. Jeśli więzień wymagał pomocy przy bardziej specjalistycznych pracach, personel Działu Handlowego wykonywał pracę niezbędną do utrzymania celi w dobrym stanie. Rząd przedłożył zdjęcia z 2016 roku pokazujące, że sufit w celi 154 był w dobrym stanie i że obecny mieszkaniec przeprowadzał pewne prace i usuwał farbę z sufitu, odsłaniając kamień pod spodem. Rząd podał, że wszystkie cele były wyposażone w bieżącą wodę zdatną do spożycia przez ludzi. Zgodnie z certyfikacją z 2015 roku przedłożoną Trybunałowi, woda w więzieniu (w raportach nie wskazano konkretnego lokalizacji) została certyfikowana przez Publiczne Laboratorium Zdrowia jako zdatna do spożycia, chociaż zanotowano, że woda z wodociągu i w innych wydziałach (w tym nr 3) miała zawartość chlorków przekraczającą zalecaną wartość parametru wskazaną w odpowiedniej ustawie. Rząd podał, że woda była testowana i certyfikowana mniej więcej co sześć miesięcy. Oprócz dostępności bieżącej wody kranowej zdatnej do picia, więźniom pozwolono na kupowanie wody butelkowanej w sklepie więziennym. W 2013 roku skarżący otrzymywał 27,95 EUR co cztery tygodnie w tzw. pieniądzach „gratyfikacyjnych” i 46,90 EUR co cztery tygodnie za pracę polegającą na montażu lalek. Między styczniem 2013 roku a kwietniem 2016 roku skarżący otrzymał łącznie 3 526,95 EUR. Sześciopak wody w sklepie kosztował 2,24 EUR, a pojedyncza butelka 0,38 EUR. Rząd podał, że wszyscy więźniowie byli traktowani jednakowo, niezależnie od państwa pochodzenia. W liście datowanym na 5 sierpnia 2015 roku skarżący twierdził, że władze więzienne odmówiły przesłania jego listów do Trybunału, aby zniechęcić go do dochodzenia sprawy przed nim. W związku z tym korespondował z Trybunałem za pośrednictwem innego adresu. Z zapisów korespondencji wysłanej przez skarżącego, przechowywanej u władz więziennych i przedłożonej przez Rząd, wynika, że skarżący wysłał listy polecone do Trybunału 12 lutego, 1 kwietnia i 3 czerwca 2014 roku oraz list niepolecony 6 maja 2015 roku. Skarżący nie składał dalszych próśb o wysłanie jakiejkolwiek korespondencji do Trybunału, chociaż listy były wysyłane przez skarżącego na inne adresy 3 września, 22 września i 7 października 2015 roku oraz 4 lutego i 6 marca 2016 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179406", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1982 i 1981 roku. 22 kwietnia 2006 r., po otrzymaniu informacji wywiadowczych, że młodzieżówka PKK będzie organizować zebranie w pomieszczeniach spółdzielni, funkcjonariusze policji, na polecenie sądu rejonowego, przeprowadzili przeszukanie pomieszczeń spółdzielni, której członkami byli skarżący. Policja zabezpieczyła kilka dokumentów i płyt CD zawierających materiały propagandowe związane z młodzieżówką PKK. Tego samego dnia skarżący zostali zatrzymani w związku z podejrzeniem członkostwa w organizacji terrorystycznej. 24 kwietnia 2006 r. Sąd Rejonowy w Urfa zarządził tymczasowe aresztowanie skarżących. 27 kwietnia 2006 r. i 28 kwietnia 2006 r., odpowiednio, skarżący wnieśli zażalenia na swoje tymczasowe aresztowanie. Sądy oddaliły ich wniosek na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy. Na etapie postępowania przygotowawczego sąd rejonowy nadal oceniał, na mocy art. 108 ustawy nr 5271, konieczność dalszego tymczasowego aresztowania skarżących co trzydzieści dni na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy. Skarżący wnieśli również zażalenia na przedłużenie ich tymczasowego aresztowania, a mianowicie w dniach 15 czerwca, 12 lipca, 17 lipca, 1 sierpnia i 17 października 2006 r. Wszystkie te zażalenia zostały rozpatrzone na podstawie akt sprawy i oddalone przez sądy krajowe. 10 października 2006 r. Prokurator w Diyarbakır wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Diyarbakır, oskarżając skarżących wraz z dwudziestoma trzema innymi osobami o pomocnictwo wobec organizacji terrorystycznej na podstawie art. 314 Kodeksu Karnego (ustawa nr 5237). 30 listopada 2006 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır przeprowadził pierwszą rozprawę, na której skarżący stawili się przed sądem. Tego samego dnia skarżący zostali zwolnieni z tymczasowego aresztowania. 4 listopada 2008 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır uniewinnił skarżących od postawionych im zarzutów. W braku odwołania wyrok ten stał się prawomocny w dniu 12 listopada 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179571", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Zemunie. 12 marca 2003 roku premier Serbii, pan Zoran Đinđić, został zamordowany przez członków grupy przestępczej znanej jako Klan Zemun (Zemunski klan). Wskutek zamachu na premiera rząd Serbii ogłosił stan wyjątkowy i wprowadził środki zgodnie z Ustawą o środkach na wypadek stanu wyjątkowego z 1991 roku (Zakon o merama za slučaj vanrednog stanja, Dziennik Urzędowy Republiki Serbii, nr 19/1991). W tym czasie przeprowadzono szeroko zakrojoną operację policyjną znaną jako Operacja Szabla (Sablja). Podczas operacji aresztowano około 10 000 osób i umieszczono je w areszcie śledczym. Stan wyjątkowy trwał do 23 kwietnia 2003 roku. Skarżący był członkiem grupy przestępczej powiązanej z Klanem Zemun. W trakcie Operacji Szabla aresztowano i przesłuchano w sprawie zamachu na premiera wszystkich członków Klanu Zemun oraz grup z nim powiązanych. Aresztowani byli również przesłuchiwani w sprawie innych przestępstw, takich jak morderstwa, porwania i handel narkotykami.\n\nAresztowanie skarżącego miało miejsce około godziny 16:00 1 kwietnia 2003 roku, gdy pięciu członków Specjalnej Jednostki Antyterrorystycznej wtargnęło do mieszkania, w którym ukrywał się wraz z pięcioma przyjaciółmi. Skarżący twierdzi, że po przybyciu Specjalnej Jednostki Antyterrorystycznej został poddany fizycznemu i werbalnemu znęcaniu się. Jej członkowie natychmiast zaczęli go kopać i bić bez wyboru po całym ciele i twarzy. Założyli mu na głowę poszewkę od poduszki, znieważali go słownie i grozili jego rodzinie. Znęcanie trwało godzinę. Na nagraniu z jego aresztowania, które zostało wyemitowane w telewizji krajowej na początku kwietnia 2003 roku, widać było widoczne siniaki na jego twarzy. Około godziny 18:00 skarżącego i jego przyjaciół zabrano na komisariat i pozostawiono na korytarzu. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, mijający go policjanci sporadycznie bili i kopali go oraz jego przyjaciół. Nie mógł ich zidentyfikować, ponieważ jego twarz była nadal przykryta poszewką. W pewnym momencie przyszło dwóch policjantów i zabrało skarżącego na przesłuchanie. Został zabrany do biura, w którym przebywało siedem do dziewięciu osób. Dwie lub trzy z nich były kobietami. Zdaniem skarżącego, znęcanie się nad nim trwało tam dalej. Był bity pałkami baseballowymi i pałkami policyjnymi. Był bity po podeszwach stóp i dłoniach. Pałka została kilka razy wprowadzona do jego odbytu. W pewnym momencie na poszewkę założono worek z nylonu, przez co stracił przytomność. Przez cały ten czas skarżący słyszał krzyki swoich przyjaciół.\n\nOkoło godziny 3:30 nad ranem 2 kwietnia 2003 roku dwóch policjantów zabrało go do celi odosobnienia. Nie mógł chodzić, więc funkcjonariusze go ponieśli. W celi zdjęto mu kajdanki i przedstawiono mu do podpisu nakaz aresztowania. Jak twierdzi skarżący, około pół godziny później do celi weszło dwóch policjantów. Zakuli go w kajdanki, założyli mu worek na głowę i zabrali na przesłuchanie. W tym czasie był znowu bity, kopany i maltretowany. Przez cały ten czas nie pozwolono mu pić wody. W wersji wydarzeń przedstawionej przez skarżącego, po około dwóch godzinach maltretowania został zwrócony do celi odosobnienia. Przebywał tam przez jedenaście dni. Przez pierwsze pięć dni nie otrzymywał żadnego jedzenia. Później otrzymywał jeden kanapkę dziennie. Przez cały ten okres policjanci rutynowo go przesłuchiwali i źle traktowali w ten sam sposób jak wcześniej.\n\nOkoło godziny 22:00 12 kwietnia 2003 roku skarżący został przeniesiony do Okręgowego Więzienia w Belgradzie (Okružni zatvor), gdzie przebywał przez rok i dwa miesiące w oczekiwaniu na wynik postępowania karnego wszczętego przeciwko niemu. 15 kwietnia 2003 roku lekarz więzienny zbadał go i wystawił zaświadczenie lekarskie, które zawierało obszerną listę jego obrażeń. Obejmowały one duże krwiaki na podeszwach stóp, dłoniach, twarzy, barkach i pośladkach, a także przekrwienie spojówek (zaczerwienienie) na zewnętrznych częściach oczu. Zaświadczenie zawierało również oświadczenie, że skarżący został „zbity na komisariacie”. Podczas pierwszych sześćdziesięciu dni jego aresztowania w Okręgowym Więzieniu w Belgradzie był umieszczony w celi odosobnienia i miał kontakt tylko z lekarzami, którzy go badali. Po dwóch miesiącach w pełni wyleczył się z obrażeń odniesionych w wyniku złego traktowania.\n\n13 października 2003 roku skarżącemu postawiono zarzuty nielegalnej produkcji i handlu narkotykami (neovlašćena proizvodnja i stavljanje u promet opojnih droga), uprowadzenia (otmica) i bezprawnego pozbawienia wolności (protivpravno lišenje slobode). 22 czerwca 2004 roku został skazany na cztery lata i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. Został zwolniony z aresztu śledczego 25 czerwca 2004 roku w oczekiwaniu na wynik postępowania odwoławczego.\n\n18 maja 2004 roku matka skarżącego złożyła skargę do Głównego Inspektoratu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Generalni inspektorat Ministarstva unutrašnjih poslova), twierdząc, że jej syn był torturowany przez członków Specjalnej Jednostki Antyterrorystycznej oraz policjantów pracujących w Wydziale do Walki z Narkomanią Dyrekcji Policji Kryminalnej (Odeljenje za suzbijanje narkomanije Uprave kriminalističke policije, znanym również jako Wydział IV) w Belgradzie. 11 maja 2005, 26 maja 2005, 8 czerwca 2005 i 12 stycznia 2006 roku matka skarżącego złożyła dodatkowe informacje, skarżąc się na to, że jej syn był źle traktowany oraz że z jego domu skonfiskowano ruchomości. 24 lutego 2006 roku skarżącego zaproszono do Głównego Inspektoratu w celu złożenia wyjaśnień dotyczących zarzutów jego matki. Potwierdził, że był źle traktowany.\n\n16 marca 2006 roku Główny Inspektorat przesłuchał D.S., zastępcę okręgowego prokuratora publicznego (zamenik Okružnog javnog tužioca) w Belgradzie, który oświadczył, że w kwietniu 2003 roku przebywał na komisariacie podczas przesłuchania skarżącego. D.S. podał nazwiska kilku zaangażowanych policjantów i oświadczył, że nie widział żadnych obrażeń u skarżącego. Wręcz przeciwnie, skarżący wydawał się zadowolony, ponieważ został poinformowany, że zostanie oskarżony o mniejsze przestępstwa niż oczekiwano. D.S. twierdził również, że skarżący nie miał żadnych zastrzeżeń co do sposobu traktowania. 13 czerwca 2006 roku złożono zeznania dwóch policjantów, R.P. i A.K. Obaj twierdzili, że nie brali udziału w bezpośrednim aresztowaniu, ale weszli do mieszkania po tym, jak członkowie Specjalnej Jednostki Antyterrorystycznej już aresztowali skarżącego i jego przyjaciół. W mieszkaniu widzieli kilka osób ubranych tylko w bieliznę, skutych kajdankami i leżących twarzą do dołu. Zaprzeczyli, aby widzieli jakiekolwiek siniaki lub obrażenia u aresztowanych. 10 lipca 2006 roku Główny Inspektorat przesłuchał żonę skarżącego, która nie składała żadnych skarg na sposób traktowania skarżącego podczas aresztowania ani w czasie aresztowania. Skarżyła się jedynie na konfiskatę pewnych ruchomości z ich domu.\n\n28 września 2006 roku szef Wydziału IV Dyrekcji Policji Kryminalnej w Belgradzie (Načelnik četvrtog odeljenja UKP SUP), Z.K., złożył oświadczenie w Sektorze Kontroli Wewnętrznej Policji. Powiedział, że nie miał wiedzy o tym, aby skarżący lub jego przyjaciele byli poddawani jakimkolwiek formom złego traktowania. 21 marca 2007 roku skarga matki skarżącego dotycząca złego traktowania jej syna została odrzucona przez Główny Inspektorat z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa.\n\n1 lipca 2007 roku skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w Pierwszym Miejskim Prokuraturze Publicznej (Prvo opštinsko javno tužilaštvo – „prokuratura”) przeciwko grupie nieznanym sprawcom, a także przeciwko trzem policjantom zidentyfikowanym tylko z nazwiska. 20 lipca 2007 roku prokuratura wszczęła oficjalne śledztwo z wnioskiem do policji o dostarczenie dowodów i nazwisk osób zaangażowanych w aresztowanie i przesłuchanie skarżącego oraz do sędziego śledczego o przesłuchanie skarżącego. Został przesłuchany 9 października 2007 roku. 30 listopada 2007 roku Sektor Kontroli Wewnętrznej Policji zidentyfikował trzech policjantów, V.M., S.P. i Z.K., w związku z aresztowaniem i przesłuchaniem skarżącego. Funkcjonariusze oświadczyli, że nigdy nie stosowano przemocy wobec skarżącego. 27 grudnia 2007 roku prokuratura umorzyła postępowanie przeciwko nim z powodu braku dowodów. Jednocześnie sprawa przeciwko nieznanych policjantom pozostała otwarta, ponieważ, jak stwierdziła prokuratura, „z zebranych dowodów wynika, że Krsmanović Đorđe odniósł obrażenia w okresie, w którym był aresztowany” (iz prikupljenih dokaza utvrđeno je da je Krsmanović Đorđe zadobio povrede u periodu dok mu je bio određen pritvor). Wydaje się, że sprawa wciąż jest otwarta.\n\nPo zapoznaniu się z tą decyzją, 23 stycznia 2008 roku skarżący przejął postępowanie karne jako oskarżyciel posiłkowy (oštećeni kao tužilac), składając wniosek o wszczęcie śledztwa przeciwko V.M., S.P. i Z.K. 21 kwietnia i 18 listopada 2008 roku sędzia śledczy, któremu przydzielono sprawę, przesłuchał trzech lekarzy pracujących w szpitalu więziennym. 15 stycznia 2009 roku przesłuchał również policjantów oskarżonych o złe traktowanie. 24 marca 2009 roku odmówił wszczęcia śledztwa, ponieważ nie było wystarczających dowodów, by udowodnić, że oskarżeni popełnili przestępstwo, o które byli podejrzewani. 23 września 2009 roku izba przygotowawcza Pierwszego Miejskiego Sądu w Belgradzie utrzymała w mocy decyzję sędziego śledczego. Skarżący odwołał się. 13 kwietnia 2010 roku Sąd Apelacyjny w Belgradzie utrzymał to orzeczenie w mocy. 10 lipca 2010 roku skarżący wniósł apelację w oparciu o przepisy prawa do prokuratury, która została odrzucona 11 października 2010 roku. 11 lipca 2010 roku skarżący wniósł również skargę konstytucyjną. Skarżył się przede wszystkim na brak skutecznego śledztwa w sprawie zdarzeń w oparciu o artykuły 21, 25, 27, 29, 32, 33 i 36 Konstytucji oraz artykuły 3, 6, 13 i 14 Konwencji. 23 lipca 2013 roku jego skarga konstytucyjna została odrzucona przez Trybunał Konstytucyjny, a decyzja ta została doręczona skarżącemu 11 września 2013 roku. Sąd rozpatrzył przede wszystkim zarzuty skarżącego dotyczące artykułu 6 Konwencji i uznał je za oczywiście bezzasadne. Co do zarzutu skarżącego dotyczącego artykułu 3 Konwencji, Trybunał Konstytucyjny uznał, że wykracza on poza jego czasową jurysdykcję ze względu na datę wejścia w życie samej Konstytucji. W odniesieniu do pozostałych zarzutów Trybunał Konstytucyjny stwierdził, między innymi, że:\n„nie wystarczy w skardze konstytucyjnej powoływać się na naruszenie swoich praw lub wymieniać prawa konstytucyjne uznane za naruszone oraz powody ich naruszenia oparte na subiektywnej ocenie lub ocenie skarżącego, ale należy każdy wymieniony powód powiązać bezpośrednio z rzekomo naruszonym prawem konstytucyjnym, a naruszenie lub odmowa uznania określonego prawa konstytucyjnego musi być spowodowane czynem lub działaniem, które miało miejsce przed wejściem w życie Konstytucji. Oznacza to również, że w skardze konstytucyjnej należy określić konkretne i szczegółowe powody rzekomego naruszenia prawa konstytucyjnego, ponieważ tylko związek przyczynowy przedstawiony w ten sposób może skłonić Sąd do stwierdzenia naruszenia lub odmowy uznania określonego prawa.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179419", "text": "Skarżący są obywatelami Syrii. Ich inicjały, daty urodzenia, numery spraw oraz inne szczegóły ich spraw zostały przedstawione w załączniku. W momencie składania wniosków skarżący byli przetrzymywani w ośrodkach detencyjnych dla cudzoziemców prowadzonych przez Federalną Służbę Migracyjną (dalej „FSM”) w różnych miastach Rosji. Okoliczności spraw, zgodnie z przedstawieniem przez skarżących, można podsumować w następujący sposób. W różnych datach w latach 2012–2016 skarżący przybyli do Rosji na różnych wizach i nie wyjechali, gdy upłynął okres ich pobytu. Zostali zatrzymani przez policję i/lub funkcjonariuszy FSM w różnych regionach Rosji za naruszenie obowiązujących przepisów imigracyjnych i umieszczeni w ośrodkach detencyjnych dla cudzoziemców (patrz załącznik w sprawie dat zatrzymania skarżących i szczegółów odpowiednich postępowań). Sądy krajowe w odpowiednich regionach rozpatrzyły ich sprawy i uznały skarżących za winnych naruszenia różnych przepisów imigracyjnych. Niektórzy skarżący wnieśli odwołania, ale zostały one oddalone przez sądy krajowe, podczas gdy inni skarżący ostatecznie mieli swoje decyzje o wydaleniu uchylone przez sądy odwoławcze. Jeden ze skarżących nie odwołał się od decyzji o swoim wydaleniu (patrz załącznik w sprawie szczegółów poszczególnych spraw). Wszyscy skarżący starali się o uzyskanie statusu uchodźcy i/lub tymczasowego azylu w Rosji. Część skarżących dobrowolnie wycofała swoje wnioski, a wnioski innych zostały odrzucone, najpierw przez FSM, a następnie przez sądy krajowe, które rozpatrywały odwołania od odmów FSM. Tylko wniosek Y.A. o przyznanie tymczasowego azylu został uwzględniony (patrz załącznik w sprawie szczegółów). Zgodnie z informacją dostarczoną przez ich pełnomocników, w toku postępowania przed Trybunałem sześciu skarżących (M.S.A., R.K., H.R., B.Z., S.W. i A.A.) opuściło Rosję z własnej woli w różnych datach, aby udać się do krajów trzecich, gdzie osiedlili się (patrz załącznik w sprawie szczegółów). W okresie od 24 stycznia 2014 r. do 10 czerwca 2014 r. M.S.A. i R.K. byli przetrzymywani w ośrodku detencyjnym dla cudzoziemców prowadzonym przez FSM w Krasnoje Sieło, w obwodzie leningradzkim. Zgodnie z ich zeznaniami, ośrodek znajdował się w ośmiokondygnacyjnym budynku z oknami osłoniętymi kratami; pięć kondygnacji było przeznaczonych do zakwaterowania łącznie 176 osób. Każda kondygnacja składała się z około dziesięciu do jedenastu cel. Ośrodek był poważnie przepełniony przez cały okres zatrzymania skarżących. W szczególności, zgodnie z raportem Rzecznika Praw Obywatelskich w Sankt Petersburgu, 26 lutego 2014 r. w ośrodku przebywało 400 cudzoziemców. Obaj skarżący byli przetrzymywani w celi nr 511, znajdującej się na piątym piętrze, która miała powierzchnię około 9 metrów kwadratowych i była przeznaczona dla sześciu osób. Wszystkie miejsca w celi były zajęte przez cały okres ich zatrzymania. Tym samym każdy zatrzymany miał do dyspozycji nie więcej niż 1,5 metra kwadratowego przestrzeni osobistej, mimo wymogu ustawowego, aby każdy zatrzymany w ośrodku detencyjnym dla cudzoziemców miał co najmniej 4,5 metra kwadratowego przestrzeni osobistej. W celi znajdowały się trzy piętrowe łóżka i dwa stoliki nocne. W celi nie było stołu. Jedzenie było niskiej jakości, bez owoców ani warzyw, i zawierało wieprzowinę, której skarżący nie mogli jeść z powodów religijnych. Nie oferowano żadnego zamiennika za wieprzowinę, więc byli pozbawieni jakiegokolwiek posiłku, gdy podawano wieprzowinę. W ośrodku nie było kuchni ani jadalni. Jedzenie było dostarczane do ośrodka w pojemnikach i podawane na zimno w celach. Zatrzymani byli zmuszani do jedzenia na łóżkach, ponieważ w celach nie było stołów. Ten niedobór żywności był pogarszany przez arbitralne ograniczenia dotyczące zawartości paczek żywnościowych dostarczanych z zewnątrz. Zatrzymanym nie wolno było otrzymywać produktów mlecznych, domowej żywności, owoców ani warzyw. Zatrzymani nie mieli swobodnego dostępu do wody pitnej ani urządzeń do gotowania wody z kranu. Cela, w której przetrzymywano M.S.A. i R.K., była oświetlona tylko jedną żarówką, a zatrzymanym nie wolno było włączać światła po godzinie 22:00. Skarżący i inni więźniowie mogli poruszać się po tej kondygnacji, aby dotrzeć do sanitariatów, ale nie wolno im było opuszczać kondygnacji ani wchodzić do cel innych zatrzymanych. Na obu końcach wspólnego korytarza znajdowały się łazienki, każda wyposażona w trzy toalety, dwie umywalki i dwa prysznice. Kondygnacją zarządzało tuzin „wybranych” więźniów, którzy z milczącą zgodą administracji ośrodka narzucali innym swoje zasady i tworzyli atmosferę strachu, przemocy i wymuszeń. Jedna z łazienek była do ich wyłącznego użytku. Pozostałych siedemdziesięciu do osiemdziesięciu więźniów musiało korzystać z drugiej łazienki. Spacer na świeżym powietrzu był sporadyczny i trwał około 15–20 minut. Zimą skarżący nie wychodzili na zewnątrz, ponieważ nie posiadali odzieży zimowej. W okresie od kwietnia do maja 2014 r. mogli korzystać ze spaceru na świeżym powietrzu tylko cztery razy. Spacer na świeżym powietrzu odbywał się w zamkniętym podwórku o wymiarach około 50 metrów długości i 10 metrów szerokości. Na ziemi znajdował się żwir, a nie było ławek, roślin ani sprzętu sportowego. Ośrodek nie oferował żadnych zajęć, a biblioteka nie była dostępna. Podczas rozprawy administracyjnej dotyczącej jego wydalenia z Rosji 26 lutego 2016 r. H.R. nie był reprezentowany przez pełnomocnika. Zgodnie z informacją pełnomocnika reprezentującego B.Z., H.D. i S.W., 25 marca 2015 r. nie pozwolono mu spotkać się z nimi w ośrodku detencyjnym.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179561", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w Edirne. 8 lutego 2001 r. pewien İ.Y. oraz jego syn M.Y. złożyli zawiadomienie do Prokuratury w Bursie, twierdząc, że zostali zastraszeni przez członków organizacji przestępczej, w tym przez skarżącego, który działał pod rozkazami swojego szefa, O.K., oraz że w wyniku tego zmuszeni byli do przekazania im znacznej kwoty pieniędzy i mienia. 20 marca 2001 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule zwrócił się do Dyrekcji Bezpieczeństwa w Bursie o zbadanie sprawy w kontekście śledztwa dotyczącego większej organizacji przestępczej. 21 marca 2001 r. funkcjonariusze policji z Dyrekcji Bezpieczeństwa w Bursie przeprowadzili przeszukanie w domu skarżącego, w trakcie którego znaleźli nielegalną broń półautomatyczną. Skarżący został natychmiast aresztowany po przeszukaniu. Następnie został przewieziony do Dyrekcji Medycyny Sądowej w Bursie, gdzie został zbadany przez lekarza, który stwierdził brak śladów złego traktowania na jego ciele. Tego samego dnia został osadzony w areszcie policyjnym. 23 marca 2001 r., po przedłużeniu jego aresztu policyjnego o dwa dni, skarżący poddał się kolejnemu badaniu lekarskiemu. Raport sporządzony po tym badaniu zawierał nazwiska kilku osób, które również zostały aresztowane w ramach tego samego śledztwa, i wskazywał, że u żadnej z nich nie stwierdzono obrażeń. 24 marca 2001 r. skarżący złożył wyjaśnienia przed policją. Szczegółowo opisał przebieg wydarzeń i oświadczył, że on oraz pewne osoby, z którymi współpracował, wielokrotnie odwiedzali İ.Y. i M.Y. w ich domach w celu uzyskania pieniędzy poprzez ich zastraszenie. 25 marca 2001 r. przedłużono areszt policyjny skarżącego, a on sam został ponownie poddany badaniu lekarskiemu wraz z dwudziestoma pięcioma innymi osobami. Lekarz przeprowadzający badanie jedynie odnotował, że u żadnej z badanych osób nie stwierdzono śladów złego traktowania. Następnego dnia, 26 marca 2001 r., inny lekarz sporządził raport dotyczący tych samych osób, stwierdzając, że żadna z nich nie skarżyła się na nic oraz że nie znalazł na ich ciałach żadnych śladów obrażeń. 28 marca 2001 r. skarżący przeszedł ostatnie badanie lekarskie przed osadzeniem go w areszcie śledczym. Tym razem sporządzono raport dotyczący wyłącznie niego, w którym stwierdzono, że podczas badania nie zgłosił on żadnych dolegliwości fizycznych ani psychicznych oraz że na jego ciele nie ma żadnych śladów złego traktowania. W formularzu skargi skarżący twierdził, że lekarz wziął pod uwagę jego wyjaśnienia i zbadał jego narządy płciowe, lecz nie był w stanie znaleźć żadnych śladów po porażeniach prądem, jakich doznał. Tego samego dnia skarżący złożył wyjaśnienia przed prokuratorem przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule. Powtórzył swoją relację z wydarzeń, lecz zaprzeczył pewnym fragmentom zeznań złożonych przed policją, w których przyznał się do bycia członkiem organizacji przestępczej i zastraszenia İ.Y. Nie wspomniał o niczym w związku z domniemanym złym traktowaniem. 21 czerwca 2001 r. prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, oskarżając skarżącego o rozbój z użyciem broni, członkostwo w organizacji przestępczej oraz nielegalne noszenie broni. Po szczegółowym wyjaśnieniu struktury i działalności organizacji przestępczej prokurator wskazał, że skarżący był członkiem innej organizacji, która zastraszyła i wyłudziła pieniądze od İ.Y., członka pierwszej z nich. W podsumowaniu wydarzeń prokurator wspomniał o pewnym A.V.O., który – jak twierdził – był zaangażowany w transakcje pieniężne będące przedmiotem sprawy i został zastraszony przez tę drugą organizację przestępczą. Wniósł o wszczęcie postępowania karnego przeciwko łącznie trzydziestu jednej osobie, oskarżając je o członkostwo w dwóch odrębnych organizacjach przestępczych. 13 września 2001 r., podczas pierwszej rozprawy przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, İ.Y. złożył oświadczenie w nieobecności skarżącego (który nie miał obrońcy), że zwrócił się o pomoc do szefa skarżącego, O.K., w celu sprzedaży części swojego mienia w celu spłaty długów oraz że zapłacił mu w zamian określoną kwotę. Twierdził, że po transakcji skarżący go zastraszył w celu uzyskania dodatkowych pieniędzy. Na drugiej rozprawie, która odbyła się 6 grudnia 2001 r., skarżący oświadczył przed sądem, że akt oskarżenia nie został mu doręczony oraz że nie w pełni zrozumiał stawiane mu zarzuty. Po opisaniu wydarzeń twierdził, że on i jego szef pomogli İ.Y. w spłacie długów oraz że poprosił go jedynie o zapłacenie ich udziału, nie składając żadnych gróźb. Ponadto cofnął poprzednie zeznania, które złożył przed policją i prokuratorem. Na koniec podniósł, że został poddany złemu traktowaniu w czasie aresztu policyjnego, nie podając jednak żadnych szczegółów dotyczących tego zarzutu. W trakcie tej samej rozprawy M.Y. złożył oświadczenie, że jego ojciec, İ.Y., został zastraszony przez skarżącego. Skarżącemu nie dano możliwości odniesienia się do tych oświadczeń. 9 kwietnia 2002 r. prokurator złożył pisemną opinię do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule. Oświadczył, że telefony dwóch z oskarżonych zostały podsłuchane oraz że rozmowy między nimi a ze skarżącym ujawniły, iż ten ostatni zastraszył İ.Y. na polecenie O.K. Opisując wydarzenia będące przedmiotem sprawy, prokurator raz jeszcze utrzymywał, że A.V.O. był zaangażowany w transakcje i został zastraszony przez innych członków organizacji przestępczej, do której należał skarżący. Ponadto wskazał, że przebieg wydarzeń został potwierdzony zeznaniami wszystkich oskarżonych, jednakże wszyscy oni zaprzeczyli, jakoby zastraszali İ.Y. i M.Y. Na koniec, powołując się na nagrania rozmów telefonicznych oraz zeznania pozostałych oskarżonych, prokurator wnioskował o uznanie skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów. Następnie skarżący złożył swoje wyjaśnienia przed sądem, wnosząc o przesłuchanie dwóch świadków: A.V.O., wspomnianego w pisemnej opinii prokuratora, oraz pewnego İ.D. Na rozprawie w dniu 3 września 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule oddalił wniosek, uznając, że przesłuchanie świadków powołanych przez skarżącego nie wpłynęłoby na wynik postępowania. Po przedstawieniu streszczenia zeznań wszystkich oskarżonych sąd uznał skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na dwadzieścia lat i dziesięć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę. W uzasadnieniu stwierdzono, że winność skarżącego została ustalona na podstawie całościowej oceny dowodów będących w dyspozycji sądu, bez wskazania, na których konkretnie dowodach się oparł. Skarżący wniósł apelację od wyroku, argumentując, że sąd nie przesłuchał żadnych świadków na jego korzyść oraz że ograniczył jego prawo do obrony w toku postępowania, nie uwzględniając żadnych jego wyjaśnień. 12 kwietnia 2004 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy po rozprawie, na której skarżący nie był obecny. Skarżący nie był reprezentowany przez adwokata na żadnym etapie postępowania, w tym na etapie postępowania odwoławczego przed Sądem Najwyższym. 11 października 2004 r. sporządzono nakaz wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej wobec skarżącego. Został on doręczony skarżącemu przez administrację więzienia w dniu 13 października 2004 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179557", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Dnieprze na Ukrainie. Skarżący bank był bankiem komercyjnym w formie spółki akcyjnej z siedzibą na Ukrainie, z siedzibą zarejestrowaną w Zaporożu. Jego licencja bankowa została cofnięta 11 stycznia 2001 r. (patrz punkt 12 poniżej). Następnie skarżący bank został zlikwidowany (patrz punkt 19 poniżej). Pierwszy skarżący był wiceprezesem, założycielem i większościowym akcjonariuszem skarżącego banku. W lutym i marcu 2000 r. władze krajowe wszczęły dwa postępowania karne dotyczące uchylania się od opodatkowania i nadużyć władzy przez zarząd skarżącego banku. W marcu 2000 r. pierwszy skarżący został aresztowany w ramach postępowania karnego (więcej szczegółów patrz sprawa Feldman przeciwko Ukrainie, skargi nr 76556/01 i 38779/04, wyrok z 8 kwietnia 2010 r.). W kwietniu 2000 r. ukraińska agencja prasowa UNIAN informowała o posiedzeniu Komitetu Koordynacyjnego do Spraw Walki z Korupcją i Zorganizowaną Przestępczością. Odpowiedni fragment brzmi:\n„Doprowadzenie sprawy Banku Słowiańskiego do logicznego zakończenia to kwestia honoru Prokuratury Generalnej i Państwowej Administracji Podatkowej” – powiedział Prezydent Ukrainy podczas swojego wystąpienia na posiedzeniu... Oświadczył, że przewodniczący banku zamienili go w źródło niekontrolowanych dochodów osobistych. „Tacy zarabiacze pieniędzy mają potężnych patronów, a na śledztwo wywierana jest ogromna presja” – stwierdził Prezydent.\n29 czerwca 2000 r. Narodowy Bank Ukrainy („NBU”) zawiesił licencję skarżącego banku na część operacji, uznając, że jego sytuacja finansowa gwałtownie się pogorszyła oraz że przeprowadzał on ryzykowne operacje zagrażające jego wypłacalności. W lipcu 2000 r. śledczy z policji podatkowej Państwowej Administracji Podatkowej, działając w toku postępowania karnego, zarządził zajęcie papierów wartościowych skarżącego banku. 18 września 2000 r. NBU objął skarżący bank tymczasowym zarządem, co wiązało się z zawieszeniem funkcji niektórych menedżerów banku. 11 stycznia 2001 r. NBU wydał uchwałę „O likwidacji Słowiańskiego Banku Komercyjnego Spółki Akcyjnej”, na mocy której, między innymi, (1) licencja operacyjna skarżącego banku została cofnięta w całości; (2) wygasły uprawnienia zarządu, rady i walnych zgromadzeń akcjonariuszy; oraz (3) zarządzono likwidację skarżącego banku. Tą samą uchwałą NBU zatwierdził skład komisji likwidacyjnej banku, składający się z jedenastu urzędników regionalnych departamentów NBU i dwóch pracowników lokalnego urzędu skarbowego. 5 marca 2001 r. pierwszy skarżący, który w tym czasie przebywał w areszcie, wniósł pozew na podstawie przepisów Rozdziału 31-A Kodeksu Postępowania Cywilnego z 1963 r. do Sądu Rejonowego w Peczerśku w Kijowie, zaskarżając decyzję NBU. Twierdził, że zaskarżona uchwała była niezgodna z prawem oraz że NBU zdecydował o likwidacji skarżącego banku z powodu niewywiązania się przez niego z zobowiązań finansowych, podczas gdy to niewywiązanie się zostało spowodowane przez sam NBU oraz władze podatkowe. Pierwszy skarżący podkreślił, że po przyjęciu uchwały skarżący bank nie był w stanie samodzielnie chronić swoich praw i interesów. Dodał, że uchwała była szkodliwa dla interesów akcjonariuszy skarżącego banku, w tym dla niego samego. 26 czerwca 2001 r. sąd stwierdził, że pierwszy skarżący może wnieść pozew, jednakże musiał on zostać oddalony. Sąd uznał, że NBU był kompetentny do wydania zaskarżonej uchwały, że podjęte środki były zgodne z prawem oraz że stały się one konieczne z powodu rażącego naruszania przepisów bankowych przez skarżący bank i jego trudnej sytuacji finansowej. Pierwszy skarżący odwołał się od tej decyzji. 5 lipca 2002 r. Kijowski Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 26 czerwca 2001 r. w części, ale zmienił jej uzasadnienie. Uznał, że uchwała NBU z 11 stycznia 2001 r. nie dotyczyła pierwszego skarżącego oraz nie ustalono podczas rozpoznania powództwa, że jego prawa i wolności zostały naruszone. Z tych powodów sąd apelacyjny oddalił powództwo. Pierwszy skarżący wniósł skargę kasacyjną. 21 kwietnia 2005 r. Sąd Najwyższy Ukrainy uchylił orzeczenia z 26 czerwca 2001 r. i 5 lipca 2002 r. oraz umorzył postępowanie, uznając, że powództwo jest niedopuszczalne. Orzekł następująco:\n„... Sądy pierwszej i drugiej instancji ustaliły, że pan B.M. Feldman wniósł pozew jako akcjonariusz Banku Słowiańskiego, jednak nie żądał ochrony własnych praw i wolności, lecz w rzeczywistości działał w interesie Banku Słowiańskiego, nie będąc do tego należycie upoważniony [tekst pogrubiony w oryginale].\nZgodnie z art. 1 i 12 Kodeksu Postępowania Gospodarczego, spory między podmiotem działalności przedsiębiorczej a przedsiębiorstwami, instytucjami i organizacjami dotyczące ochrony ich praw i wolności, a także ich spory dotyczące stwierdzenia nieważności aktów prawnych, powinny być rozpatrywane przez sądy gospodarcze.\nBiorąc pod uwagę, że akcjonariusz nie jest uprawniony do wystąpienia do sądu o rozpatrzenie takiego sporu oraz że niniejsza sprawa nie ma być rozpatrywana zgodnie z procedurą cywilną, wydane w tej sprawie orzeczenia powinny zostać uchylone, a postępowanie umorzone, zgodnie z art. 136 § 2 (1) i art. 227 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego...”\nProces likwidacji skarżącego banku został zakończony 30 listopada 2012 r. Bank został usunięty z oficjalnego rejestru podmiotów prawnych 4 sierpnia 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178517", "text": "Skarżący urodził się w 1948 roku i mieszka w Erywaniu. Skarżący miał córkę, K.M., która urodziła się 19 listopada 1985 roku. 7 września 2007 roku o godzinie 22:00 K.M., która była wtedy w początkowych tygodniach ciąży, przebywała w domu z rodzicami i mężem, gdy zasłabła i zaczęła mieć drgawki. Wezwano pogotowie ratunkowe, które przyjechało 40–45 minut później. Po przyjeździe lekarz pogotowia, A.G., stwierdził, że K.M. jest prawie nieprzytomna, ma zaburzenia oddychania i niskie ciśnienie krwi. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, lekarz został wówczas poinformowany, że K.M. jest w ciąży. A.G. zdiagnozował zespół drgawkowy, podał K.M. dwa zastrzyki – jeden z relanium i jeden z magnezu – i zabrał ją do szpitala. Wydaje się, że ani lekarz, ani pielęgniarka, ani kierowca karetki nie pomogli jej rodzinie znieść K.M. z ósmego piętra budynku na dół i umieścić ją w karetce. Co więcej, chociaż K.M. nie odzyskała przytomności po zastrzykach, A.G. zdecydował się nie siedzieć obok niej podczas drogi do szpitala, lecz zamiast tego usiadł obok kierowcy w kabinie kierowcy. Tego samego dnia A.G. i pielęgniarka sporządzili raport z wizyty pogotowia, stwierdzając, że przyjechali siedem minut po otrzymaniu wezwania i że podali tylko jeden zastrzyk medyczny, relanium. 14 września 2007 roku K.M. zmarła w szpitalu, nigdy nie odzyskując przytomności. Tego samego dnia Prokuratura Rejonowa Awan i Nor-Nork w Erywaniu wszczęła śledztwo w sprawie jej śmierci i zarządziła sekcję zwłok, która została przeprowadzona tego samego dnia. Zgodnie z raportem (opinia biegłego lekarza sądowego nr 728), K.M. zmarła na skutek ogólnego zatrucia organizmu, spowodowanego zaburzeniem funkcji życiowych mózgu, co z kolei zostało spowodowane rozległą i rozlaną zakrzepicą naczyń nerwowych. W trakcie śledztwa śledczy zebrał zeznania od personelu medycznego, który udzielił pomocy K.M., w tym od A.G., pielęgniarki i kierowcy. W szczególności, w swoim zeznaniu z 14 listopada 2007 roku pielęgniarka zeznała, że lekarz kazał jej podać zastrzyk z siarczanu magnezu, ale drgawki K.M. trwały, po czym lekarz podał jej fiolkę relanium, którą wstrzyknęła. W zeznaniu złożonym tego samego dnia A.G. wyjaśnił, że po przyjeździe zastali K.M. w trakcie napadów drgawkowych i że z rozmowy z jej rodziną dowiedział się, iż K.M. jest w ciąży. Następnie kazał pielęgniarce podać relanium i, wiedząc, że K.M. jest w ciąży, nie podał żadnych innych leków ani nie podjął dalszych działań, ponieważ nie uznał to za konieczne w okolicznościach. 26 listopada 2007 roku pielęgniarka pogotowia i A.G. byli ponownie przesłuchiwani. Pielęgniarka zeznała, w szczególności, że fakt, że w raporcie z wizyty pogotowia wspomniano tylko o zastrzyku relanium, a nie o magnezie, można ewentualnie wytłumaczyć tym, że zapomniała przypomnieć lekarzowi o zastrzyku z magnezu. A.G. zeznał, między innymi, że kazał pielęgniarce podać dwa zastrzyki. W toku śledztwa śledczy zarządził przeprowadzenie sądowo-medycznego badania przez zespół biegłych. Zgodnie z wynikami opinii (opinia biegłego lekarza sądowego nr 89) sporządzonej 14 stycznia 2008 roku, podanie przez załogę karetki 2 mg relanium i 3 g magnezu było w danym momencie poprawne, biorąc pod uwagę stan pacjenta – czyli zespół drgawkowy – a podanie tej ilości tych substancji nie było przeciwwskazane. Opinia stwierdzała również, że leczenie K.M. było poprawne i odpowiadało diagnozie. 27 lutego 2008 roku śledczy postanowił o odmowie wszczęcia postępowania karnego z powodu braku znamion czynu zabronionego. 29 lutego 2008 roku skarżący złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej Awan i Nor-Nork w Erywaniu, domagając się nowego sądowo-medycznego badania, w którym mógłby uczestniczyć. W szczególności twierdził, że jego córka zmarła w wyniku niedbalstwa A.G., który podał jej dwa zastrzyki z substancji chemicznych, których stosowanie było przeciwwskazane ze względu na ciążę K.M., zaburzenia oddychania i niskie ciśnienie krwi. W tym zakresie skarżący powołał się na instrukcje medyczne dotyczące stosowania relanium i magnezu oraz fragmenty książki medycznej, których kopie załączył do wniosku. Skarżący zarzucił również, że pogotowie przyjechało z opóźnieniem, lacked podstawowego sprzętu medycznego, takiego jak butla tlenowa, oraz że załoga karetki w ogóle nie działała z należytą starannością. 3 marca 2008 roku Prokuratura Rejonowa postanowiła uchylić decyzję z 27 lutego 2008 roku i przekazać sprawę śledczemu do dalszego wyjaśnienia. Decyzja stwierdzała, w szczególności, że wniosek skarżącego o dodatkowe sądowo-medyczne badanie z jego udziałem był uzasadniony. 5 marca 2008 roku śledczy zarządził dodatkowe sądowo-medyczne badanie przez zespół biegłych, którego poproszono o ustalenie następujących kwestii:\n„1. Przyczyna śmierci K.M., czy cierpiała na jakieś choroby od urodzenia... czy choroba, na którą cierpiała od urodzenia, mogła spowodować jej śmierć lub mieć w jakiś sposób związek przyczynowy ze jej śmiercią.\n2. Czy zastrzyk 2 mg relanium i 3 g magnezu przez załogę karetki był poprawny, czy ilość mieściła się w dopuszczalnych granicach i czy podanie magnezu mogło pociągać za sobą negatywne konsekwencje.\n3. Czy istniał jakiś lek (w teorii medycznej, w nauce) lub podejście medyczne, którego podanie mogłoby poprawić stan K.M. i czy powinien być podany przez załogę karetki czy w szpitalu. Czy leczenie medyczne było odpowiednie i wystarczające lub czy doszło do zaniedbań i jeśli tak, kto za nie odpowiadał.\n4. Transport K.M. do szpitala trwał około 40 minut; czy szybszy transport do szpitala umożliwiłby uratowanie K.M.\n5. Czy pięciotygodniowa ciąża K.M. przyczyniła się do powstania i rozwoju jej choroby, czy ciąża a choroba, którą zdiagnozowano, miały ze sobą bezpośredni związek przyczynowy.\n6. Historia choroby K.M.... zawierała notatki dotyczące pomocy medycznej, zastrzyków i leków oraz lekarzy, którzy je podawali przez siedem dni. Czy udzielone leczenie medyczne było poprawne, czy podane leki zostały poprawnie dobrane pod względem rodzaju i ilości oraz czy były one dozwolone, czy nie. Jeśli nie, który lekarz był odpowiedzialny za błędy i wreszcie czy udzielone leczenie medyczne spowodowało śmierć.\n7. Metody naukowe, na których opierały się opinie biegłych lekarzy sądowych nr 728 i nr 89 zespołu biegłych, czy były one poparte literaturą medyczną i jakie metody zastosowano podczas poprzednich badań...\n23 kwietnia 2008 roku zespół biegłych dostarczył swój raport (opinia biegłego lekarza sądowego nr 6), którego wnioski brzmiały następująco:\n„1 i 8: Nie odkryto informacji wskazujących, że K.M. miała wady wrodzone, zgodnie z dokumentacją medyczną. Śmierć K.M. wynikła z ogólnego zatrucia organizmu, spowodowanego zaburzeniem funkcji życiowych mózgu, co z kolei zostało spowodowane rozległą i rozlaną zakrzepicą naczyń nerwowych. W odniesieniu do wcześniejszych chorób powodujących zaburzenia czynnościowe, które mogły spowodować zespół drgawkowy, nie było możliwe wyciągnięcie jakichkolwiek wniosków w braku odpowiednich dokumentów medycznych.\n2. Podanie 2 mg relanium i 3 g magnezu przez specjalistów medycyny ratunkowej było poprawne w świetle obecności zespołu drgawkowego w danym momencie. Niepodanie magnezu w danym momencie mogłoby pociągać za sobą negatywne konsekwencje.\n3. W rozpatrywanym przypadku pomoc medyczna udzielona przez załogę karetki i w szpitalu była odpowiednia i wystarczająca, bez zaniedbań, co jest uzasadnione danymi zawartymi w dokumentach medycznych i materiałem dowodowym w aktach sprawy.\n5. Pięciotygodniowa ciąża K.M. nie była związana z przyczyną jej śmierci, ponieważ ciąża a choroby nie miały ze sobą bezpośredniego związku przyczynowego.\n7. Opinia nr 728 dotycząca sądowo-medycznego badania zwłok K.M. i opinia nr 89 sporządzona przez zespół badania sądowo-medycznego są dokładne i dobrze uzasadnione; zastosowano metodologie naukowe: przeprowadzono badania histologiczne narządów zwłok, a w badaniu panelowym uczestniczyli czołowi specjaliści Ministerstwa Zdrowia.\n25 kwietnia 2008 roku śledczy postanowił o odmowie wszczęcia postępowania karnego z powodu braku znamion czynu zabronionego. Decyzja stwierdzała w szczególności, że odpowiedni członkowie personelu medycznego, w tym specjaliści medycyny ratunkowej, którzy udzielili pierwszej pomocy K.M., zostali przesłuchani. Ponadto powtórzyła wnioski biegłych zawarte w opiniach biegłych lekarzy sądowych nr 89 i 6 i stwierdziła, że początkowa pomoc medyczna udzielona jako pierwsza pomoc i kolejne leczenie szpitalne K.M. zostały wykonane prawidłowo, odpowiednio i terminowo bez żadnych błędów lub zaniedbań. Tego samego dnia śledczy złożył wniosek do dyrektora Państwowej Zamkniętej Spółki Akcyjnej „Służba Ratownictwa Medycznego” Gminy Erywań („Służba Ratownictwa Medycznego”) o nałożenie odpowiedniej kary na załogę karetki. W szczególności śledczy stwierdził, że nastąpiło 40-minutowe opóźnienie przed przyjazdem karetki i że tylko jeden z dwóch zastrzyków podanych K.M. został wspomniany przez lekarza pogotowia w raporcie z wizyty. Co więcej, proces zabierania pacjenta do szpitala był powolny i zorganizowany chaotycznie. Kierowca karetki nie niósł pacjenta na dół i nie pomagał umieścić jej w karetce. Zamiast siedzieć obok K.M., której stan był skrajnie krytyczny, lekarz wybrał miejsce w kabinie kierowcy obok kierowcy. Wniosek śledczego był więc taki, że załoga karetki przyjechała po poważnym opóźnieniu i nie udzieliła odpowiedniej pomocy medycznej. 30 kwietnia 2008 roku skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego Awan i Nor-Nork w Erywaniu dotyczącą decyzji śledczego z 25 kwietnia 2008 roku, domagając się wszczęcia postępowania karnego przeciwko A.G. i pielęgniarce. Skarżący złożył, w szczególności, że zespół biegłych przeprowadzający dodatkowe badanie sądowo-medyczne nie wziął pod uwagę w odpowiednim stopniu jego argumentów, które opierały się na odpowiedniej literaturze medycznej i dekretach rządowych. Powtórzył swoje argumenty dotyczące przeciwwskazań relanium i magnezu w przypadkach ciąży i niskiego ciśnienia krwi oraz inne argumenty wcześniej przedstawione w jego skardze złożonej do Prokuratury Rejonowej. 16 maja 2008 roku rada medyczna Służby Ratownictwa Medycznego odbyła spotkanie, na którym omówiono okoliczności opisane w decyzji śledczego z 25 kwietnia 2008 roku. Wydaje się, że członkowie załogi karetki złożyli pisemne „wyjaśnienia” dotyczące wydarzeń z 7 września 2007 roku. W rezultacie A.G. otrzymał upomnienie za poważne naruszenie przepisów pracy i etyki medycznej. Ponadto kierownik odpowiedniego oddziału ratunkowego został zobowiązany do poprawy nadzoru nad pracownikami w zakresie przestrzegania przepisów pracy, aby zapobiec podobnym zdarzeniom w przyszłości, oraz do badania każdego takiego przypadku. 26 maja 2008 roku Sąd Rejonowy Awan i Nor-Nork w Erywaniu oddalił skargę skarżącego, uznając, że śledztwo w sprawie śmierci K.M. było dokładne i wystarczające. W tym celu Sąd Rejonowy powołał się na wyniki nowej opinii biegłego lekarza sądowego. W odniesieniu do spóźnionego przyjazdu karetki, nieprawidłowego wypełnienia raportu z wizyty i nieobecności lekarza obok pacjenta podczas drogi do szpitala, Sąd Rejonowy powołał się na fakt, że A.G. został upomniany za słabe wykonywanie swoich obowiązków. 16 lipca 2008 roku skarżący złożył odwołanie od tej decyzji do Sądu Apelacyjnego Karnego. Argumentował, w szczególności, że Sąd Rejonowy nie przesłuchał A.G. i pielęgniarki. Ponadto Sąd Rejonowy nie odpowiednio rozpatrzył ich argumentów dotyczących wstrzyknięcia K.M. substancji, które były przeciwwskazane, biorąc pod uwagę jej stan, lub przedawkowania, które – jak twierdził – spowodowało jej śmierć. 4 września 2008 roku Sąd Apelacyjny Karny oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego. W tym celu stwierdził, że nie ma konieczności wzywania A.G. i pielęgniarki do zeznań w sądzie, ponieważ złożyli już zeznania podczas śledztwa. W odniesieniu do argumentów skarżącego dotyczących przeciwwskazań substancji medycznych podanych K.M. zastrzykowo, Sąd Apelacyjny powołał się na opinie biegłych lekarzy sądowych, zgodnie z którymi ich podanie było poprawne, biorąc pod uwagę zespół drgawkowy w tamtym momencie. 30 września 2008 roku skarżący złożył apelację do Sądu Kasacyjnego od decyzji Sądu Apelacyjnego. 30 października 2008 roku Sąd Kasacyjny postanowił odmówić rozpoznania apelacji w punktach prawa, ponieważ nie została ona złożona przez adwokata licencjonowanego do występowania przed Sądem Kasacyjnym, jak wymagają tego przepisy art. 404 § 1 (1) Kodeksu Postępowania Karnego. Skarżący twierdzi, że nie było go stać na kosztowne usługi takiego adwokata.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179875", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i w momencie składania skargi odbywał karę pozbawienia wolności w więzieniu typu F w Bolu. 25 stycznia 2008 r. Skarżący napisał list do Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym wychwalał uwięzionego lidera PKK, Abdullaha Öcalana, używając formy grzecznościowej „sayın”, oznaczającej szanowny. Na podstawie Regulaminu w sprawie administrowania zakładami karnymi i wykonywania kar Skarżący został uznany przez Komisję Dyscyplinarną Więzienia typu F w Bolu (zwaną dalej „komisją”) winnym naruszenia porządku więziennego. 1 lutego 2008 r. na mocy orzeczenia Komisji Skarżący został skazany na 11 dni izolacji z powodu jego wypowiedzi w ww. liście. 26 lutego 2008 r. Sędzia do spraw wykonywania kar w Bolu oddalił sprzeciw Skarżącego. 11 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Bolu utrzymał w mocy wyrok z 26 lutego 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179559", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i w danym czasie odbywał karę pozbawienia wolności. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Skarżący został aresztowany 20 lipca 2003 r. i wyrokiem sądu pierwszej instancji z 19 maja 2004 r. został skazany na dwanaście lat pozbawienia wolności za morderstwo. Wyrok ten został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Najwyższy Autonomicznej Republiki Adżarii w dniu 19 lipca 2004 r. Zgodnie z dostępną dokumentacją medyczną (obejmującą okresy od 30 lipca do 10 września 2005 r., od 25 stycznia do 27 marca 2008 r. oraz od 5 czerwca do 8 września 2008 r.), po raz pierwszy po aresztowaniu skarżący został przeniesiony do szpitala więziennego 30 lipca 2005 r. Wówczas zdiagnozowano u niego wirusowe zapalenie wątroby typu C, przewlekłe zapalenie pęcherzyka żółciowego oraz rwę kulszową. Skarżący skarżył się na zaburzenia snu i lęk oraz został umieszczony na oddziale psychiatrycznym szpitala więziennego. 16 sierpnia 2005 r. został przeniesiony na oddział zakaźny, gdzie był leczony z powodu wirusowego zapalenia wątroby typu C. Skarżący został wypisany ze szpitala więziennego 10 września 2005 r. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, w październiku 2007 r. przeszedł operację wrastającego paznokcia na prawej stopie. Po operacji rana uległa zakażeniu, a skarżący został wysłany do szpitala więziennego 25 stycznia 2008 r. z powodu pogarszającego się stanu zdrowia. Wówczas diagnoza skarżącego brzmiała następująco: przewlekła niewydolność tętnic kończyn dolnych, zamknięcie tętnic i zarostowe zapalenie tętnic oraz zanokcica. 29 stycznia 2008 r. skarżącemu usunięto paznokieć. Okres pooperacyjny spędził pod stałym nadzorem medycznym w szpitalu więziennym. Mimo że otrzymywał leki przeciwbólowe i był leczony antybiotykami, skarżący – jak wynika z akt sprawy – codziennie skarżył się na silny ból prawej stopy. 25 lutego 2008 r. został zbadany przez chirurga naczyniowego, który zalecił wykonanie dopplerografii nóg oraz pomiar przezskórnego ciśnienia parcjalnego tlenu („Tc PO2”). Chirurg miał zdecydować o konieczności amputacji palucha prawej stopy skarżącego na podstawie tych badań. Zgodnie z notatką sporządzoną przez lekarza szpitala więziennego w dokumentacji medycznej skarżącego w dniu 25 marca 2008 r., dopplerografii i badania Tc PO2 nie udało się zorganizować w szpitalu więziennym z przyczyn technicznych. Lekarz odnotował poprawę ogólnego stanu skarżącego i stwierdził, że w każdym razie, i mimo zalecenia specjalisty, nie ma potrzeby przeprowadzania tych badań, ponieważ nie istniały „bezwzględne wskazania” do przeprowadzenia operacji. 27 marca 2008 r. skarżący został wypisany ze szpitala więziennego i odesłany z powrotem do więzienia nr 1 w Tbilisi z zaleceniem kontynuowania leczenia paliatywnego w trybie ambulatoryjnym. Na wniosek skarżącego, 5 maja 2008 r. zespół biegłych sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości – po zbadaniu go – sporządził raport medyczny („raport medyczny z 5 maja 2008 r.”), w którym zdiagnozowano u skarżącego następujące schorzenia: zapalenie tętnic, zamknięcie tętnic prawej podudzia, zwężenie tętnic lewego podudzia, niedokrwistość tętniczą prawej kończyny dolnej (w IV stadium choroby), martwicę tkanki palucha prawej stopy, chorobę niedokrwienną serca, dławicę piersiową II stopnia, nadciśnienie tętnicze II stopnia, niewydolność serca II stopnia oraz przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C o małej aktywności. Biegli stwierdzili, że z kardiologicznego punktu widzenia stan skarżącego był potencjalnie poważny. Jeśli chodzi o stan naczyń krwionośnych, główne naczynia krwionośne w obu nogach były uszkodzone, a jego stan był poważny. Zalecili umieszczenie go w specjalistycznej klinice kardiologicznej i amputację palca. 20 maja 2008 r. prawnicy skarżącego złożyli skargę do Dyrektora Departamentu Więziennictwa Ministerstwa Sprawiedliwości („Departament Więziennictwa”), że ich klient, który przebywał w szpitalu więziennym od 25 stycznia 2008 r., został odesłany do więzienia nr 1 w Tbilisi, mimo powagi jego stanu zdrowia, oraz że leczenie w tym szpitalu nie przyniosło żadnych rezultatów. Skarżyli się, że stan skarżącego tam się pogorszył. Prawnicy wnioskowali o przyjęcie skarżącego do szpitala z powodu zagrożenia życia. Tego samego dnia wysłali ten sam wniosek do dyrektora i lekarza naczelnego jednostki medycznej więzienia nr 1 w Tbilisi. 27 maja 2008 r. naczelnik wydziału opieki społecznej Departamentu Więziennictwa przekazał wniosek prawników dyrektorowi więzienia i grupie wykwalifikowanych biegłych lekarzy „w celu wydania opinii”. Zauważył, że zgodnie z rozporządzeniem ministra nr 717 pacjenci są hospitalizowani na polecenie dyrektora więzienia, po złożeniu raportu przez lekarza naczelnego jednostki medycznej więzienia. W odpowiedzi na ten list, 3 czerwca 2008 r., jeden z prawników skarżącego skontaktował się z dyrektorem więzienia, przypominając mu postanowienia rozporządzenia ministra nr 717 i pytając, jaka była odpowiedź lekarza naczelnego oraz kiedy skarżący zostanie hospitalizowany. 9 czerwca 2008 r. Departament Więziennictwa poinformował prawników, że skarżący został umieszczony w szpitalu więziennym 5 czerwca 2008 r. Zgodnie z dziennymi wpisami w jego dokumentacji medycznej, skarżący nadal cierpiał na ból prawej stopy. Z treści dokumentacji medycznej wynika, że jego prawa stopa była leczona środkami antyseptycznymi i codziennie bandażowana. W tym okresie skarżący był badany przez specjalistę chorób naczyniowych dwukrotnie: 11 czerwca i 31 lipca 2008 r. 11 czerwca 2008 r. specjalista chorób naczyniowych zalecił regularną zmianę opatrunku i leczenie palca środkami antyseptycznymi. Przepisał również wlewy z Alprostapintu. 31 lipca 2008 r. specjalista chorób naczyniowych zalecił wykonanie badania Tc PO2 w celu oceny możliwości amputacji palca oraz przepisał kontynuację leczenia paliatywnego. Z akt sprawy wynika, że odpowiednie leki były podawane skarżącemu przez żonę i innych członków rodziny. 7 sierpnia 2008 r. skarżący przeszedł badanie Tc PO2 w szpitalu specjalistycznym. Na podstawie wyników badania lekarz badający stwierdził, że mikrokrążenie w kończynach dolnych skarżącego (szczególnie w prawej stopie) było bardzo niskie. W jego opinii interwencja chirurgiczna nie była wskazana, ponieważ szczególnie niski poziom tlenu w prawej stopie utrudniłby gojenie się rany pooperacyjnej. 8 września 2008 r. skarżący został wypisany ze szpitala więziennego z powodu decyzji sądu odwoławczego o zawieszeniu wykonania kary pozbawienia wolności (patrz poniższy paragraf 28). Na podstawie raportu medycznego z 5 maja 2008 r. (patrz powyższy paragraf 11) oraz w związku z faktem, że jego leczenie w szpitalu więziennym nie przynosiło rezultatów, 14 maja 2008 r. skarżący zwrócił się do Sądu Miejskiego w Tbilisi z wnioskiem o zawieszenie wykonania kary z powodów zdrowotnych (na podstawie art. 607 § 1 (a) Kodeksu postępowania karnego – „Kpk”). Przedstawiciel Departamentu Więziennictwa sprzeciwił się wnioskowi, twierdząc, że szpital więzienny posiada „służbę medyczną zdolną do leczenia skarżącego” oraz że „w razie konieczności [zostanie] przeniesiony do kliniki specjalistycznej”. Jeden z biegłych, którzy sporządzili powyższy raport, potwierdził przed sędzią sądu, że skarżący jest poważnie chory. Jednak, ponieważ nie miał wiedzy o zapleczu medycznym szpitala więziennego, powiedział, że nie może ocenić, czy właściwe jest utrzymywanie skarżącego tam. Potwierdził również, że paluch prawej stopy skarżącego musi zostać amputowany. 11 czerwca 2008 r. Sąd Miejski w Tbilisi oddalił wniosek skarżącego, uznając, że szpital więzienny posiada służbę medyczną zdolną do świadczenia niezbędnego leczenia oraz że skarżący, który jest pod opieką lekarzy specjalistów, zostanie przeniesiony do kliniki specjalistycznej w razie konieczności. 18 czerwca 2008 r. prawnik skarżącego złożył w sądzie swoje uwagi do protokołu rozprawy z 11 czerwca 2008 r. Protokół rozprawy, zgodnie z tymi uwagami, nie odnosił się do opinii biegłego w zakresie ryzyka dla życia skarżącego. Biegły powiedział, że gangrena skarżącego, która znajdowała się obecnie w czwartym (i ostatnim) stadium, może spowodować posocznicę i śmierć, jeśli nie będzie odpowiednio leczona. Jeśli chodzi o stan serca skarżącego, biegły powiedział, że skarżący potrzebuje leczenia w klinice specjalistycznej w celu zapobieżenia nagłej śmierci. 19 czerwca 2008 r. sąd uwzględnił ten wniosek i zarządził uzupełnienie protokołu rozprawy o uwagi biegłego. Skarżący odwołał się od decyzji z 11 czerwca 2008 r., wskazując, że zgodnie z opinią biegłych lekarzy, którzy go badali, leczenie w szpitalu więziennym nie przyniosło rezultatów oraz że w przypadku braku odpowiedniego leczenia może pojawić się kwestia amputacji różnych części prawej kończyny dolnej. Prawnicy skarżącego wskazali, że więźniowie często umierali w wyniku braku leczenia w szpitalu więziennym. Skarżyli się również na to, że Departament Więziennictwa przyłączył się do procesu jako strona postępowania, co naruszało art. 617 § 4 Kpk. W ich opinii przedstawiciel Departamentu Więziennictwa nie był w stanie ocenić zagrożenia, jakie więzienie może stwarzać dla życia skarżącego. Następnie prawnicy wnioskowali o przesłuchanie lekarza skarżącego oraz lekarza ze szpitala specjalistycznego, który leczył skarżącego 7 sierpnia 2008 r., w charakterze świadków (patrz powyższy paragraf 17). Podczas badania w wymienionym szpitalu specjalistycznym, obok ustaleń powyższego raportu biegłych, zdiagnozowano również chorobę Buergera kończyn dolnych. Na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym w dniu 4 września 2008 r. prawnicy skarżącego wnioskowali o wykluczenie przedstawiciela Departamentu Więziennictwa z udziału w postępowaniu jako strony, zgodnie z art. 617 § 4 Kpk. Sąd Apelacyjny uwzględnił ten wniosek, ale zezwolił wymienionemu przedstawicielowi na udział w rozprawie w celu udzielenia odpowiedzi na pytania. Zdecydował również o wezwaniu chirurga szpitala więziennego, specjalisty chorób naczyniowych (patrz powyższy paragraf 17) i biegłego sądowego (patrz powyższy paragraf 11) w charakterze świadków. Na następnej rozprawie w dniu 8 września 2008 r. biegły sądowy powtórzył, że stan zdrowia skarżącego jest poważny i że art. 7 § 2 rozporządzenia nr 72/N (wydanego przez Ministra Zdrowia) dotyczącego przedterminowego zwolnienia z odbywania kary pozbawienia wolności z powodów zdrowotnych ma bezsporne zastosowanie. Dodał, że martwica tkanki kończyny dolnej się rozpoczęła i postępująco wpływa na kończynę od dołu do góry. Jeśliby to trwało dalej, skarżący mógłby rozwinąć posocznicę i umrzeć. W jego opinii całkowite wyleczenie skarżącego było niemożliwe. Lekarz skarżącego – chirurg będący stałym pracownikiem szpitala więziennego – również złożył zeznania przed Sądem Apelacyjnym, wyjaśniając diagnozę i potwierdzając, że jego pacjent jest poważnie chory, a choroba tętnic osiągnęła czwarty, ostatni etap. Powiedział, że widział skarżącego w grudniu 2007 r. oraz w maju 2008 r. i że w tamtym czasie nie zaobserwowano poważnej martwicy. Wyjaśnił dalej, że na tym etapie choroby zazwyczaj przepisywane leczenie było albo paliatywne, albo chirurgiczne. Skarżący otrzymywał leczenie paliatywne lekami (przeciwutleniaczami, lekami ochronnymi, lekami uspokajającymi). Operacja nie była zalecana, ponieważ mogłaby pogorszyć jego stan. Prawdopodobieństwo gojenia się rany było zerowe. Lekarz stopniowo usuwał martwą tkankę w prawej stopie. Lekarz potwierdził również, że choroba skarżącego jest przewlekła, postępująca i że wymaga stałego leczenia medycznego. Dodał, że nie można go wyleczyć w szpitalu więziennym, ale istnieje klinika poza więzieniem, która może leczyć tego typu pacjentów. W odpowiedzi na pytanie sędziego lekarz powiedział, że skarżący był hospitalizowany dwukrotnie po operacji i że w danym czasie martwica nie osiągnęła tak zaawansowanego stadium. W tamtym czasie lekarze szpitala więziennego zrobili wszystko, co mogli, aby powstrzymać rozwój martwicy, ale bez większego sukcesu. Jeśli sytuacja by się utrzymała, skarżący mógłby musieć amputować całą prawą nogę. Specjalista chorób naczyniowych – lekarz w szpitalu więziennym – powiedział, że zbadał skarżącego w grudniu 2007 r. i stwierdził, że gangrena już dotknęła palucha prawej stopy. Następnie szybko się rozprzestrzeniła, mimo zastosowanego leczenia. Krótko przed rozprawą skarżącemu uniemożliwiono położenie się i zmuszono go do pozostania w pozycji siedzącej. Jego stan zdrowia pogarszał się z dnia na dzień. Wyniki badania Tc PO2 wykazały, że napięcie tlenu w prawej stopie wynosiło 2 w pozycji leżącej i 21 w pozycji siedzącej (poziom normalny wynosi 60-70; wskaźnik 30 był konieczny, jeśli można było oczekiwać prawidłowego gojenia się rany). W związku z tym amputacja była niemożliwa. Specjalista chorób naczyniowych powiedział, że szpital więzienny wykonuje jego zalecenia, ale nie ma tam specjalistycznego oddziału. W jego opinii lewa kończyna dolna skarżącego była również uszkodzona, ale jeszcze nie dotknięta gangreną. W tamtym czasie chodziło o uratowanie życia skarżącego, a następnie rozważenie amputacji prawej nogi. W swoim mowie końcowej prawnik skarżącego zwrócił uwagę Sądu Apelacyjnego na fakt, że mimo obecności gangreny już w grudniu 2007 r., skarżący został wysłany do więzienia nr 1 i pozostawiony tam bez leczenia. Biorąc pod uwagę, że – zgodnie z opinią lekarzy – skarżącego nie dało się wyleczyć, prawnik wnioskuje o zwolnienie jej klienta z obowiązku odbywania reszty kary pozbawienia wolności (na podstawie art. 608 § 1 Kpk). Wyrokiem z 8 września 2008 r. Sąd Apelacyjny zarządził zawieszenie wykonania kary pozbawienia wolności skarżącego do czasu znacznej poprawy jego stanu zdrowia, pod warunkiem, że będzie poddawał się badaniom medycznym co sześć miesięcy i przedstawiać sądowi ich wyniki. Skarżący został natychmiast zwolniony. Zgodnie z raportem medycznym z 6 marca 2009 r., skarżący cierpiał na chorobę niedokrwienną serca, dławicę piersiową II stopnia, nadciśnienie tętnicze III stopnia i niewydolność serca II stopnia. Z punktu widzenia kardiologicznego jego stan serca pozostawał poważny. Jeśli chodzi o tętnice, skarżący cierpiał na chorobę Buergera, zamknięcie tętnic prawej piszczeli, zwężenie tętnic lewej piszczeli, przewlekłą niewydolność tętnic prawej kończyny dolnej w czwartym stadium choroby oraz gangrenę tkanki palucha prawej stopy. Gangrena była nadal opisywana jako postępująca. Biegli stwierdzili, że skarżący wymaga leczenia kardiologicznego i angiologicznego w specjalistycznej placówce. W maju i czerwcu 2011 r. skarżący przeszedł kolejne badanie sądowo-lekarskie. Z raportu z 21 czerwca 2011 r. wynikało, że 6 lutego 2011 r. skarżącemu amputowano dolną część prawej nogi. Jednocześnie zdiagnozowano u niego gangrenę palucha lewej stopy. Potwierdzając diagnozę z punktu widzenia kardiologicznego jako potencjalnie poważną, czterech biegłych biorących udział w badaniu stwierdziło również, że stan angiologiczny skarżącego pogorszył się w wyniku niedokrwienia. Tym samym, z punktu widzenia angiologicznego został zakwalifikowany jako pacjent poważnie chory.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179824", "text": "Skarżący urodził się w 1989 roku. 27 grudnia 2010 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem przestępstw narkotykowych i osadzony w areszcie. 14 grudnia 2012 r. sprawa została skierowana do rozpoznania przez Sąd Obwodowy w Woroneżu. 11 lipca 2013 r. sąd zwrócił sprawę zastępcy Prokuratora Generalnego w celu usunięcia pewnych braków formalnych. 20 września 2013 r. Departament Śledczy Federalnej Służby Kontroli Narkotykowej otrzymał akta sprawy i przesłał je do swojego oddziału regionalnego w Sankt Petersburgu. 1 listopada 2013 r. śledczy zwrócił się do Sądu Miejskiego w Sankt Petersburgu o przedłużenie aresztowania skarżącego o kolejne cztery miesiące, do 31 marca 2014 r. 8 listopada 2013 r. Sąd Miejski uwzględnił wniosek. Skarżący wniósł zażalenie. Podniósł, że maksymalny ustawowy okres przebywania w areszcie tymczasowym minął dawno temu oraz że wszelkie dalsze przedłużenia były niezgodne z prawem. 27 listopada 2013 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu oddalił jego zażalenie w trybie uproszczonym, nie badając szczegółowo jego argumentów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179886", "text": "Skarżąca urodziła się w 1975 roku i mieszka w Voluntari. W marcu 2014 r. wszczęto szeroko zakrojone śledztwo karne przeciwko kilku osobom w sprawie prania pieniędzy i oszustw podatkowych. 3 grudnia 2014 r. śledztwo rozszerzono na trzydzieści dwie inne osoby, w tym na skarżącą. W ramach śledztwa karnego, 4 grudnia 2014 r., kilku funkcjonariuszy policji przeprowadziło przeszukanie w domu skarżącej. Zgodnie z protokołem przeszukania, podpisanym przez skarżącą i jej wyznaczonego pełnomocnika bez zastrzeżeń, przeszukanie rozpoczęło się o 6:15 i trwało do 14:00. Bezpośrednio po przeszukaniu i zgodnie z przepisami art. 265–266 rumuńskiego Kodeksu postępowania karnego (dalej: KPK, patrz poniżej paragraf 33), a mianowicie na podstawie wezwania do stawienia się przed organem śledczym, skarżąca została zabrana przez funkcjonariuszy policji do Komendy Głównej Policji w Bukareszcie. Zgodnie z protokołem sporządzonym w tamtym czasie, wykonanie wezwania do stawienia się odbyło się między 14:10 a 14:40, kiedy skarżąca przybyła na komisariat. Wezwanie do stawienia się zostało wydane przez prokuratora 3 grudnia 2014 r. Wskazano w nim, że: „W interesie toczącego się w powyższej sprawie karnej [numer] dotyczącej prania pieniędzy i oszustw podatkowych konieczne jest przesłuchanie [imię i nazwisko oraz dane identyfikacyjne skarżącej] w charakterze podejrzanej. Organy śledztwa karnego (...) doprowadzą podejrzaną do komendy policji w dniu 4 grudnia 2014 r. w celu złożenia wyjaśnień [przed organami śledczymi]”. Z dokumentów w aktach wynika, że między 8:40 dnia 4 grudnia 2014 r. a 3:00 następnego dnia organy śledcze, a mianowicie pięciu prokuratorów i sześciu funkcjonariuszy policji sądowej, przeprowadziło przesłuchania czternastu świadków oraz dwudziestu pięciu podejrzanych i/lub oskarżonych w związku ze śledztwem karnym dotyczącym skarżącej. Zgodnie z rejestrem prowadzonym przez policję w celu rejestrowania osób trzecich wchodzących na komisariat codziennie, wyznaczony pełnomocnik skarżącej, pan R.-M.S., wszedł na teren komendy policji o 16:10. Skarżąca twierdziła, że do tego czasu jej pełnomocnikowi nie pozwalano do niej dołączyć, ponieważ nie złożył pisemnego pełnomocnictwa potwierdzającego, że ją legalnie reprezentuje (zobacz również poniżej koniec paragrafu 22). Z akt wynika, że w trakcie pobytu skarżącej na komisariacie jej rozmowy telefoniczne były podsłuchiwane. W nieokreślonym czasie przed 19:32 prokurator poinformował skarżącą, że jest podejrzana w toczącym się śledztwie karnym i ma zostać oskarżona o pomocnictwo w oszustwie podatkowym; skarżąca została również poinformowana o prawach i obowiązkach wynikających z tego statusu. Gdy zaproszono ją do złożenia wyjaśnień, odmówiła, twierdząc, że źle się czuje i potrzebuje pomocy medycznej. Protokół z tego przesłuchania nie wspomina o dokładnym czasie jego sporządzenia; jest podpisany przez skarżącą, która potwierdziła otrzymanie kopii. Wydaje się, że jej pełnomocnik nie był obecny. Rząd twierdził, że prośba skarżącej o pomoc medyczną była częścią jej strategii obrony, co – w ich ocenie – dowodzą transkrypcje rozmowy telefonicznej, którą przeprowadziła z osobą trzecią o 19:14, w której otrzymała w tej sprawie poradę (zobacz również powyżej paragraf 13). Tego samego argumentu – według rządu – dowodzą wnioski z badań medycznych, które poświadczają fakt, że w jej przypadku nie stwierdzono pilnej potrzeby pomocy medycznej (zobacz poniżej paragraf 16). O 19:32 wezwano karetkę pogotowia na komisariat. Przybyła ona o 19:50 i udzielała pomocy medycznej (głównie dożylnych wlewów z minerałami) skarżącej do 20:31, kiedy została zabrana do Uniwersyteckiego Szpitala Ratunkowego. W asyście funkcjonariuszy policji przybyła do szpitala o 20:40 i zdiagnozowano u niej lipotymię. Pozostała w szpitalu do 0:10 następnego dnia i w tym czasie przeprowadzono kilka badań medycznych, po których podano witaminy, wapń i leki przeciwbólowe. Rozpoznanie przy wypisie skarżącej ze szpitala, w asyście funkcjonariuszy policji, brzmiało dystonia neurowegetatywna i łagodna hipokaliemia. Skarżąca twierdziła, że przez cały czas pobytu w szpitalu była strzeżona przez funkcjonariuszy policji, którzy następnie odprowadzili ją z powrotem do komendy policji. Około 0:22 rozpoczęto przesłuchanie skarżącej. W obecności wybranego przez nią pełnomocnika skarżąca odmówiła złożenia wyjaśnień z powodu dużego zmęczenia, spędzając ostatnie cztery godziny w szpitalu. Powołała się również na fakt, że ani ona, ani jej pełnomocnik nie mieli możliwości zapoznania się z treścią akt sprawy karnej, w której była podejrzana. Następnie, o 1:10, skarżąca została poinformowana w obecności swojego pełnomocnika, że prokurator zdecydował o jej zatrzymaniu (reţinere) na dwadzieścia cztery godziny. Jej pełnomocnik złożył zażalenie do prokuratora na decyzję o zatrzymaniu, a także inne zażalenie dotyczące jej bezprawnego pozbawienia wolności od 12:00 dnia 4 grudnia 2014 r. W pierwszym zażaleniu twierdzono, że wezwanie do stawienia się stało się skuteczne 4 grudnia 2014 r. o 6:20 i że skarżąca została de facto zatrzymana od 14:20. Podnoszono, że pozbawienie wolności skarżącej w tym okresie było bezprawne i nieuzasadnione, a miało na celu jedynie uzyskanie od niej zeznań pod przymusem. W drugim zażaleniu twierdzono, że 4 grudnia 2014 r., od 12:00, kiedy zakończyło się przeszukanie jej domu, swoboda poruszania się skarżącej była ograniczona, co dowodzi fakt, że była eskortowana przez funkcjonariuszy policji nie tylko na komisariat, ale także do szpitala, gdzie została zabrana pod eskortą w celu uzyskania pomocy medycznej. Skarżąca wspomniała, że jej pełnomocnikowi nie pozwolono jej towarzyszyć ani jej pomagać, ponieważ nie miał pisemnego pełnomocnictwa, mimo że brak takiego dokumentu był obiektywnie uzasadniony okolicznościami, w jakich została zabrana na komisariat. Prokurator oddalił oba zażalenia tego samego dnia, uznając, że środek polegający na zatrzymaniu skarżącej był legalny, konieczny i proporcjonalny do ciężaru zarzutu. Stwierdził, że wezwanie do stawienia się stało się skuteczne po przeprowadzeniu przeszukania domu, przy czym obecność skarżącej podczas przeszukania była konieczna w związku z jego przebiegiem i tym samym wykraczała poza granice takiego wezwania. Prokurator uznał dalej, że okres, w którym skarżąca znajdowała się pod nadzorem medycznym, nie mógł być wliczony do ośmiogodzinnego terminu określonego w art. 265 § 12, ponieważ był to incydent wyłączający odpowiedzialność organów śledczych. Ograniczenie dostępu jej pełnomocnika do akt sprawy karnej było uzasadnione koniecznością dochodzenia prawdy i uzyskania od skarżącej szczerych wyjaśnień, nie wpływanych przez te już złożone przez innych podejrzanych lub świadków. 5 grudnia 2014 r., powołując się na dowody z zeznań, dokumentów i podsłuchów audio, prokurator zwrócił się do Sądu Okręgowego w Bukareszcie o zastosowanie wobec skarżącej tymczasowego aresztowania (arest preventiv) na trzydzieści dni, ponieważ jej uwolnienie stanowiłoby zagrożenie dla porządku publicznego. Postanowieniem z 6 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Bukareszcie uwzględnił wniosek prokuratora i zarządził aresztowanie skarżącej do 3 stycznia 2015 r. Apelacja od tego orzeczenia została oddalona przez Sąd Apelacyjny w Bukareszcie 15 grudnia 2014 r. Jej tymczasowe aresztowanie zostało przedłużone o kolejne trzydzieści dni decyzją Sądu Okręgowego w Bukareszcie wydanej 29 stycznia 2015 r., utrzymaną w mocy w postępowaniu odwoławczym. Skarżąca została zwolniona 11 lutego 2015 r. po dwóch miesiącach tymczasowego aresztowania. Wydaje się, że postępowanie co do istoty sprawy wciąż się toczy. Skarżąca twierdziła, że przez dwa miesiące była umieszczona w celi o powierzchni 9 metrów kwadratowych, którą dzieliła z trzema innymi aresztowanymi. Skarżyła się również na złe warunki sanitarne, brak wentylacji i światła dziennego. Zdaniem skarżącej toaleta nie była oddzielona od części mieszkalnej żadną przegrodą, co nie zapewniało prywatności. Rząd dostarczył informacji o warunkach zatrzymania skarżącej. Podali, że skarżąca była przetrzymywana w celi o powierzchni 9,32 m², którą zajmowała wraz z dwoma lub trzema innymi aresztowanymi od 5 do 8 grudnia 2014 r. Od 9 grudnia do daty jej zwolnienia skarżąca była umieszczona w pokoju o powierzchni 9,42 m² wraz z dwiema lub trzema innymi osobami. Oświadczyli, że każda cela posiadała udogodnienia sanitarne, takie jak toaleta i prysznic, które były oddzielone od reszty celi kurtyną. Obie cele miały dostęp do światła naturalnego i sztucznego, a także wentylację zapewnioną przez okno z podwójnymi szybami o wymiarach 115 cm x 77 cm.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179819", "text": "Skarżąca urodziła się w 1930 roku i mieszka w Wilnie. 29 grudnia 2001 r. mąż skarżącej zwrócił się do władz krajowych o przywrócenie jego praw własności do domu i działki gruntu w Wilnie, które przed nacjonalizacją należały do jego dziadka. 28 lutego 2002 r. mąż skarżącej doprecyzował swoje początkowe żądanie i poprosił o przywrócenie mu działki gruntu w naturze, jeśli to możliwe, lub o zapewnienie mu innej działki w Wilnie. Prawa własności męża skarżącej do niektórych pomieszczeń (magazynu) w Wilnie zostały przywrócone w 2003 r., a postanowiono wypłacić mu odszkodowanie pieniężne za pozostałe pomieszczenia, które nie zostały mu zwrócone w naturze. 10 kwietnia 2003 r. Administracja Powiatu Wileńskiego poinformowała Samorząd Miasta Wilna, że prawa własności męża skarżącej zostaną przywrócone do 0,1638 hektara gruntu pod zabudowę mieszkaniową. 11 czerwca 2003 r. Samorząd Miasta Wilna poinformował Administrację Powiatu Wileńskiego, że w pobliżu budynków należących do męża skarżącej wytyczono działkę gruntu o powierzchni 0,1007 hektara. W listopadzie 2003 r. I Sąd Rejonowy Miasta Wilna ustalił jako fakt prawny, że babcia męża skarżącej była właścicielką działki gruntu w Wilnie o powierzchni 362 „sążni” kwadratowych (sieksnis – 1 sążeń równa się 1,82 m). 12 marca 2004 r. Administracja Powiatu Wileńskiego poinformowała Samorząd Miasta Wilna, że prawa własności męża skarżącej zostaną przywrócone i że jest on kandydatem do otrzymania działki gruntu o powierzchni 0,1638 hektara w naturze. W lipcu 2004 r. Administracja Powiatu Wileńskiego wydała dokument stwierdzający, że mąż skarżącej ma prawo do działki gruntu o powierzchni 0,1638 hektara. W sierpniu 2006 r. władze odpowiedziały na list męża skarżącej, w którym pytał, dlaczego w pobliżu domu wytyczono tylko działkę o powierzchni 0,1007 hektara zamiast 0,1638 hektara, i stwierdziły, że działka o powierzchni 0,1007 hektara, na której znajdowały się pomieszczenia, zostanie podzielona między kilku współwłaścicieli pomieszczeń, a reszta gruntu zostanie zwrócona mężowi skarżącej w sposób przez niego wybrany. 16 maja 2007 r. mąż skarżącej zmarł, a skarżąca stała się jego spadkobierczynią. 27 marca 2009 r. syn skarżącej, jako jej przedstawiciel, zwrócił się do władz o przywrócenie praw własności jego ojca do działki gruntu o powierzchni 0,1171 hektara poprzez wypłatę odszkodowania w papierach wartościowych. 9 kwietnia 2009 r. prawa własności męża skarżącej zostały przywrócone w naturze do 0,0467 hektara gruntu oraz postanowiono, że odszkodowanie w wysokości około 1642 euro (EUR) zostanie wypłacone w papierach wartościowych za pozostałe 0,1181 hektara gruntu. 24 lipca 2009 r. ta decyzja została zmieniona i postanowiono przywrócić prawa własności męża skarżącej do działki gruntu o powierzchni 0,0362 hektara w naturze oraz wypłacić odszkodowanie w papierach wartościowych za działkę gruntu o powierzchni 0,1286 hektara, w wysokości około 1788 EUR. W październiku 2009 r. skarżąca wniosła skargę do Wileńskiego Sądu Administracyjnego Okręgowego, twierdząc, że odszkodowanie w papierach wartościowych ustalone przez władze krajowe jest niesprawiedliwe i prosząc o przeliczenie wartości działki gruntu o powierzchni 0,1286 hektara. W lutym 2010 r. skarżąca zawnioskowała o zawieszenie postępowania administracyjnego i o skierowanie sprawy obliczenia odszkodowania do Trybunału Konstytucyjnego. 10 lutego 2010 r. Wileński Sąd Administracyjny Okręgowy stwierdził, że Administracja Powiatu Wileńskiego obliczyła odszkodowanie zgodnie z metodologią zatwierdzoną przez Rząd (patrz punkt 33 poniżej). Obliczenia samorządu wskazywały jednak, że wartość rynkowa działki wynosiła około 786 029 EUR, a wartość rynkowa działki obliczona przez Centrum Rejestrów wynosiła około 750 313 EUR. Sąd stwierdził, że w porównaniu z tymi liczbami wartość działki gruntu podana przez Administrację Powiatu Wileńskiego (patrz punkt 14 powyżej) była niższa 327,5 raza i nie mogła być zgodna z zasadą równoważności wartości. Ponadto, zgodnie z metodologią zatwierdzoną przez Rząd, obliczenia były takie same dla działek gruntu w centrum miasta i poza miastem. Sąd zatem postanowił zawiesić postępowanie administracyjne i skierować sprawę do Trybunału Konstytucyjnego. W kwietniu 2013 r. Krajowa Służba Gruntów poinformowała skarżącą, że odpowiednie ustawy zostały zmienione i że może zmienić formę przywrócenia praw własności do 0,1286 hektara gruntu. Zamiast papierów wartościowych mogła wybrać jedną z następujących opcji: przyznanie nowej działki gruntu o wartości równoważnej tej posiadanej wcześniej; prawną anulację zobowiązań wobec Państwa; przyznanie nowej działki gruntu pod budowę indywidualną; otrzymanie odszkodowania pieniężnego. Wydaje się, że skarżąca nie odpowiedziała na ten list. 30 września 2013 r. skarżąca została wpisana na listę osób mających otrzymać działkę gruntu pod budowę domu jednorodzinnego. Po rozstrzygnięciu sprawy przez Trybunał Konstytucyjny (patrz punkt 35 poniżej), Wileński Sąd Administracyjny Okręgowy oddalił powództwo skarżącej w dniu 4 listopada 2013 r. Sąd przeanalizował przepisy krajowe dotyczące obliczania wartości gruntu i stwierdził, że sprawa ta została skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, który orzekł, że metodologia zatwierdzona przez Rząd, ustalająca zasady obliczania wartości gruntu, jest zgodna z prawem. Wileński Sąd Administracyjny Okręgowy stwierdził również, że ustawa o przywracaniu obywatelom praw własności do istniejącej nieruchomości została zmieniona i osoby te mogły, przed 1 lipca 2013 r., wybrać inne sposoby przywrócenia praw własności niż poprzez zapłatę w papierach wartościowych. Jeśli nie wybrano innego sposobu, prawa własności musiały zostać przywrócone poprzez wypłatę odszkodowania pieniężnego. Sąd zauważył dalej, że władze zaproponowały skarżącej wybór innych sposobów przywrócenia praw własności (patrz punkt 17 powyżej) oraz że we wrześniu 2013 r. postanowiono wpisać skarżącą na listę osób mających otrzymać działkę gruntu pod budowę indywidualną. Decyzja, na którą skarżyła się skarżąca, a mianowicie obliczenie odszkodowania do zapłaty w papierach wartościowych, nie miała znaczenia prawnego dla skarżącej, ponieważ ustawa o przywracaniu obywatelom praw własności do istniejącej nieruchomości została zmieniona i stało się niemożliwe przywrócenie praw własności w papierach wartościowych. Decyzja o przywróceniu praw własności skarżącej poprzez wypłatę odszkodowania w papierach wartościowych musiała zostać zmieniona na odszkodowanie pieniężne. Ponieważ skarżąca została wpisana na listę osób mających otrzymać nową działkę gruntu pod budowę indywidualną, mogła skorzystać z innego sposobu przywrócenia praw własności. Skarżąca odwołała się. 29 maja 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji. Sąd podkreślił również argument Trybunału Konstytucyjnego, że przy obliczaniu odszkodowania uzasadnione jest branie pod uwagę nie tylko wartości rynkowej nieruchomości, ale także jej wartości w momencie nacjonalizacji oraz zmian w jakości i wartości nieruchomości. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził również, że skarżąca skarżyła się na długość postępowania sądowego. Sąd stwierdził, że skarżąca wniosła skargę w dniu 4 listopada 2009 r.; została ona przyjęta przez Wileński Sąd Administracyjny Okręgowy w dniu 17 listopada 2009 r. 10 lutego 2010 r. Wileński Sąd Administracyjny Okręgowy postanowił zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego, który wydał decyzję w dniu 11 września 2013 r. Postępowanie w sprawie administracyjnej zostało wznowione w dniu 16 września 2013 r., a decyzja została podjęta w dniu 4 listopada 2013 r. Biorąc pod uwagę złożoność sprawy i skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego, długość postępowania nie naruszyła wymogu rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. 11 listopada 2014 r. Krajowa Służba Gruntów poinformowała syna skarżącej, jako przedstawiciela skarżącej, że od 1 listopada 2014 r. stało się możliwe przywrócenie praw własności poprzez otrzymanie działki leśnej o równoważnej wartości. Skarżąca została poproszona o wyrażenie swojej woli przed 1 marca 2015 r. Wydaje się, że nigdy nie odpowiedziała na ten list.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179881", "text": "W chwili zdarzeń wszyscy skarżący pracowali jako kasjerzy w M.S.A., hiszpańskiej sieci supermarketów należącej do rodziny. Na początku lutego 2009 r. pracodawca skarżących zauważył pewne nieprawidłowości między stanami towarowymi supermarketu a tym, co faktycznie sprzedawano na co dzień. W szczególności kierownik sklepu zidentyfikował straty przekraczające 7780 EUR w lutym, 17 971 EUR w marcu, 13 936 EUR w kwietniu, 18 009 EUR w maju oraz 24 614 EUR w czerwcu 2009 r. Aby zbadać i położyć kres stratom ekonomicznym, 15 czerwca 2009 r. pracodawca zainstalował kamery monitoringu składające się z kamer widocznych i ukrytych. Celem kamer widocznych było rejestrowanie możliwych kradzieży dokonywanych przez klientów i były one skierowane na wejścia i wyjścia supermarketu. Celem kamer ukrytych było rejestrowanie i kontrolowanie możliwych kradzieży dokonywanych przez pracowników, a były one ustawione na zbliżenie na stanowiska kasowe, co obejmowało obszar za ladą kasową. Spółka poinformowała pracowników z wyprzedzeniem o instalacji kamer widocznych. Ani oni, ani komisja pracownicza spółki nie zostali poinformowani o ukrytych kamerach. 25 i 29 czerwca 2009 r. wszyscy pracownicy podejrzewani o kradzież zostali wezwani na indywidualne spotkania. Podczas tych spotkań skarżący przyznali się do udziału w kradzieżach w obecności przedstawiciela związkowego i przedstawiciela prawnego spółki. Poniżej, dla jasności, skarżących będzie się określać jako pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego i piątego skarżącego (patrz załącznik). 25 i 29 czerwca 2009 r. skarżący zostali zwolnieni z przyczyn dyscyplinarnych: zostali nagrani na wideo, jak pomagali współpracownikom i klientom kraść przedmioty oraz sami je kradli. Zgodnie z ich listami zwolnieniowymi, kamery bezpieczeństwa zarejestrowały ich skanowanie przedmiotów z koszyków zakupowych klientów i współpracowników, a następnie anulowanie zakupów. Kamery bezpieczeństwa zarejestrowały również, jak pozwalali klientom i współpracownikom opuszczać sklep z towarem, który nie został opłacony. 22 lipca 2009 r. pierwszy skarżący wniósł powództwo o nieuzasadnione zwolnienie przed Sąd Pracy nr 1 w Granollers (zwany dalej „Sądem Pracy”). Tego samego dnia drugi skarżący wniósł podobne powództwo przed Sąd Pracy we wspólnym pozwie z trzecim, czwartym i piątym skarżącym (patrz poniższy paragraf 20). W ramach postępowania obaj skarżący wnieśli sprzeciw wobec wykorzystania ukrytego nadzoru wideo, argumentując, że naruszyło to ich prawo do ochrony prywatności. 20 stycznia 2010 r. Sąd Pracy wydał dwa wyroki oddalające powództwo skarżących, uznając oba zwolnienia za uzasadnione. Głównym dowodem potwierdzającym zasadność ich zwolnień były nagrania z ukrytego nadzoru, a także zeznania świadków – współpracowników zwolnionych za udział w kradzieżach, kierownika sklepu, przedstawiciela związkowego i przedstawiciela prawnego spółki. Sąd Pracy stwierdził w obu wyrokach – w szczególności w odniesieniu do tych dwóch skarżących – że wykorzystanie ukrytego nadzoru wideo w miejscu pracy bez uprzedniego powiadomienia było zgodne z art. 20 Ustawy o prawach pracowniczych (Estatuto de los Trabajadores), która zezwala pracodawcy na stosowanie środków monitoringu i nadzoru, które uzna za odpowiednie w celu weryfikacji, czy pracownik wywiązuje się ze swoich obowiązków pracowniczych, pod warunkiem że pracodawca szanuje „godność ludzką”. Co zostało potwierdzone przez Trybunał Konstytucyjny w kilku wyrokach (zobacz, między innymi, wyrok nr 186/2000 z 10 lipca 2000 r.). Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego, prawo pracodawcy do podejmowania uzgodnień organizacyjnych i działania jako władza dyscyplinarna musiało być zważone z podstawowym prawem pracownika do prywatności uznanym w art. 18 Konstytucji. W przypadkach, gdy istniały uzasadnione podejrzenia kradzieży, szczególne okoliczności uzasadniały ingerencję w prawo pracownika do prywatności, która była uznana za odpowiednią do legalnego celu, konieczną i proporcjonalną. Idąc tym torem orzecznictwa, Sąd Pracy, biorąc pod uwagę dowody przed nim, stwierdził, że pracodawca miał wystarczające podstawy, by stwierdzić, że postępowanie skarżących stanowiło „naruszenie dobrej wiary kontraktowej i nadużycie zaufania” i tym samym uznał oba zwolnienia za uzasadnione zgodnie z art. 54.2.d Ustawy o prawach pracowniczych. Skarżący odwołali się do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości Katalonii odpowiednio 16 i 22 marca 2010 r. 28 stycznia i 24 lutego 2011 r. sąd utrzymał w mocy oba wyroki pierwszej instancji, powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego i potwierdzając ustalenie Sądu Pracy, że strona pozwana była upoważniona do przeprowadzenia ukrytego nadzoru wideo stanowisk kasowych. Choć uznając, że możliwe jest, że pracodawca mógłby zostać ukarany sankcją administracyjną za niepoinformowanie swoich pracowników i komisji pracowniczej z wyprzedzeniem o instalacji kamer, sam ten fakt nie miał znaczenia z punktu widzenia konstytucyjnego, ponieważ z tej perspektywy ukryty nadzór wideo był uzasadniony (ponieważ istniały uzasadnione podejrzenia kradzieży), odpowiedni do legalnego celu, konieczny i proporcjonalny. W konsekwencji ich zwolnienia zostały uzasadnione na tych samych podstawach, co już stwierdził Sąd Pracy. Skarżący wnieśli skargi kasacyjne, które zostały uznane za niedopuszczalne odpowiednio 5 października 2011 r. i 7 lutego 2012 r. Ostatecznie skarżący wnieśli skargi o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego, które zostały uznane za niedopuszczalne odpowiednio 27 czerwca i 18 lipca 2012 r. z powodu „nieistnienia naruszenia prawa podstawowego”. 25 i 29 czerwca 2009 r. skarżący zostali zwolnieni z przyczyn dyscyplinarnych: zostali nagrani na wideo, jak pomagali współpracownikom i klientom kraść przedmioty oraz sami je kradli. Zgodnie z twierdzeniami pracodawcy, kamery bezpieczeństwa zarejestrowały trzeciego skarżącego skanującego przedmioty z koszyków zakupowych klientów i współpracowników, a następnie unieważniającego paragony. Kamery bezpieczeństwa zarejestrowały również, jak pozwalała klientom lub współpracownikom opuszczać sklep z towarem, który nie został opłacony. W odniesieniu do czwartego i piątego skarżącego, kamery bezpieczeństwa zarejestrowały ich kradnących towary z pomocą współpracowników, takich jak drugi skarżący. W dniach, w których zostali zwolnieni, wszyscy trzej skarżący podpisali dokument zwany „ugodą” (acuerdo transaccional), w którym zobowiązali się nie wytaczać procesów przeciwko swojemu pracodawcy o nieuzasadnione zwolnienie, podczas gdy pracodawca zobowiązał się nie wnosić oskarżeń karnych przeciwko nim za kradzież. Na spotkaniach obecny był co najmniej jeden przedstawiciel związkowy i przedstawiciel prawny spółki. Mimo ugód, 22 lipca 2009 r. skarżący, wraz z drugim skarżącym (patrz powyższy paragraf 12), wnieśli powództwo o nieuzasadnione zwolnienie przed Sąd Pracy. Zdaniem skarżących ugody musiały zostać uznane za nieważne. Twierdzili, że wyrażona przez nich zgoda nie była ważna, ponieważ byli pod przymusem w momencie podpisywania ugód (przedstawiciel spółki podobno groził wniesieniem postępowań karnych przeciwko nim, jeśli nie podpiszą umów). Argumentowali również, że dowody pochodzące z ukrytego nadzoru wideo zostały uzyskane nielegalnie. 20 stycznia 2010 r. Sąd Pracy orzekł przeciwko skarżącym i uznał zwolnienia za uzasadnione. Dokładnie przeanalizował ugody podpisane przez skarżących. W szczególności odniósł się do ich zarzutu nieważnej zgody, stwierdzając, że nie ma dowodów potwierdzających istnienie jakiegokolwiek rodzaju przymusu lub zamiaru popełnienia przestępstwa (dolo) w momencie, gdy skarżący podpisali ugody. Sąd stwierdził, że skarżący podpisali ugody dobrowolnie i z wyraźnym celem uniknięcia postępowań karnych za rzekome kradzieże, o które byli oskarżeni (i do których się już przyznali). Dalszym dowodem na brak jakiegokolwiek zagrożenia lub przymusu był fakt, że inni pracownicy w tej samej sytuacji co skarżący (tacy jak pierwszy i drugi skarżący) odmówili podpisania ugód. W związku z tym ugody zostały uznane za ważne na mocy art. 1.809 Kodeksu Cywilnego i w konsekwencji Sąd Pracy orzekł przeciwko trzeciemu, czwartemu i piątemu skarżącemu. Ponieważ podpisanie ugód czyniło ich zwolnienia uzasadnionymi, wykorzystanie i analiza kwestionowanych nagrań wideo jako dowodów w postępowaniu zostały uznane za niepotrzebne. Skarżący odwołali się do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości Katalonii 16 marca 2010 r. 24 lutego 2011 r. utrzymał on wyrok pierwszej instancji w mocy i potwierdził ustalenie Sądu Pracy, że ugoda podpisana przez skarżących była ważna. Sąd przeanalizował również, dla jasności, legalność ukrytego nadzoru wideo. Powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, potwierdził, że strona pozwana była upoważniona do przeprowadzenia ukrytego nadzoru wideo w stosunku do skarżących. Skarżący wnieśli wspólną skargę kasacyjną, która została uznana za niedopuszczalną 7 lutego 2012 r. Ostatecznie wnieśli wspólną skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego, powołując się na naruszenie art. 18 i 24 Konstytucji. Została ona uznana za niedopuszczalną 18 lipca 2012 r. z powodu „nieistnienia naruszenia prawa podstawowego”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180018", "text": "Wnioskodawca przebywa obecnie w Szwecji. W 2005 roku otrzymał czasowe zezwolenie na pobyt w Szwecji, które w 2007 roku stało się stałym. Oba zezwolenia zostały wydane na podstawie więzów rodzinnych wnioskodawcy, ale nie otrzymał on obywatelstwa szwedzkiego. W 2009 roku ożenił się z osobą niebędącą obywatelem Szwecji, która posiadała stałe zezwolenie na pobyt w tym kraju. W marcu 2016 roku Szwedzka Służba Bezpieczeństwa (Säkerhetspolisen) złożyła wniosek do Urzędu ds. Migracji (Migrationsverket) o wydalenie wnioskodawcy. W trakcie rozpatrywania wniosku przez Urząd ds. Migracji wnioskodawca ubiegał się o azyl, twierdząc, że potrzebuje ochrony międzynarodowej. Ponadto kwestionował wniosek Służby Bezpieczeństwa, twierdząc, że ponieważ Służba Bezpieczeństwa oznaczyła go jako terrorystę, grozi mu tortury oraz co najmniej dziesięć lat więzienia w Maroku. Podnosił, że zostałby zmuszony do przyznania się do czynu o charakterze terrorystycznym, którego nie popełnił. Wnioskodawca zeznał, że jego rodzice mieszkają w Maroku i odwiedził ich kilka lat wcześniej. Podczas wizyty funkcjonariusze policji zwrócili się do niego i poinformowali, że go monitorują, oraz doradzili mu, aby „słuchał naszych przyjaciół w Szwecji lub trzymał się z dala od Maroku na zawsze”. Przyznał, że wyjechał z Maroku legalnie na własny paszport, że nie był poszukiwany w Maroku, że nie toczyły się przeciwko niemu żadne postępowania sądowe i że nigdy nie publikował niczego, na przykład na temat religii czy polityki. Ponadto, o ile mu wiadomo, jego rodzice nigdy nie byli zwracani się przez władze z jego powodu, a marokańskie władze nigdy nie kontaktowały się z nim w Szwecji. Jednak twierdził, że Szwedzka Służba Bezpieczeństwa poinformuje marokańskie władze o powodach jego aresztowania i wydalenia, a inni Marokańczycy w Szwecji również mogą przekazać takie informacje. Nie wiedział, czy jego sytuacja została odnotowana w Maroku. Wnioskodawca powołał się na informacje o sytuacji w Maroku, z których wynikało, że dochodziło do fizycznego maltretowania i arbitralnych zatrzymań, w szczególności wobec podejrzanych o terroryzm. Takie osoby były torturowane w celu zmuszenia do przyznania się i skazywane na długie kary pozbawienia wolności. Powołał się również na orzecznictwo Trybunału. 22 kwietnia 2016 roku Urząd ds. Migracji uwzględnił wniosek Służby Bezpieczeństwa o wydalenie wnioskodawcy i jednocześnie odrzucił żądanie wnioskodawcy o przyznanie azylu i ochrony międzynarodowej. Stwierdzono, że sytuacja praw człowieka w Maroku znacznie się poprawiła. Przemoc na komisariatach policji i w więzieniach zmalała. Więzienie było powszechne w sprawach związanych z terroryzmem, a osoby powiązane z ruchami islamskimi były narażone na wyższe ryzyko bycia poddanym przemocy. Starsze raporty zawierały relacje o torturach i złym traktowaniu w sprawach dotyczących bezpieczeństwa narodowego i terroryzmu. Jednak marokańskie władze publicznie oświadczyły, że walka z terroryzmem nie powinna być używana jako pretekst do pozbawiania ludzi ich praw. Tortury były nielegalne, a wysiłki zmierzające do ograniczenia stosowania tortur odniosły sukces. W sprawach związanych z terroryzmem zatrzymani podejrzani byli badani przez lekarzy przed i po przesłuchaniu, aby zapobiec stosowaniu przemocy przez przesłuchujących. W odniesieniu do sytuacji wnioskodawcy Urząd ds. Migracji nie znalazł powodów, by kwestionować ocenę wnioskodawcy przez Służbę Bezpieczeństwa. W tym zakresie stwierdzono, że wnioskodawca nie jest wiarygodny, ponieważ jego zeznania dotyczące jego pochodzenia i wcześniejszej działalności stoi w sprzeczności z informacjami przedłożonymi przez Służbę Bezpieczeństwa. Ponadto Urząd uznał, że nie wykazał, że marokańskie władze wcześniej okazywały nim zainteresowanie. Wzięto pod uwagę, że mieszkał poza Marokiem przez około dziesięć lat i że, jak sam powiedział, prowadził niepozorne życie w Szwecji bez działalności politycznej lub religijnej. Co więcej, po swojej ostatniej wizycie w Maroku wyjechał z kraju legalnie, używając paszportu. Jego rodzice w Maroku nie zgłosili żadnych wizyt władz z zapytaniem o niego, a marokańskie władze nigdy nie kontaktowały się z nim w Szwecji. Nigdy też nie domagały się jego ekstradycji ani nie poinformowały go, że jest podejrzany o terroryzm lub jakąkolwiek inną przestępczość. Nigdy nie został skazany za żadne przestępstwa związane z terroryzmem w Szwecji. Urząd zauważył, że wnioskodawca złożył oświadczenie, że nie jest poszukiwany w Maroku, że nie był zaangażowany w żadne postępowania sądowe tam i że marokańskie władze nigdy nie poddawały go żadnym aktom prześladowania w przeszłości. Jeszcze pod koniec 2015 roku wnioskodawca podróżował międzynarodowo, używając swojego paszportu, bez zatrzymywania. Mimo że starsze raporty „krajowe” zawierały relacje o złym traktowaniu, najnowsze raporty mówiły raczej o środkach podjętych przez marokańskie władze mających na celu wzmocnienie rządów prawa. W odniesieniu do ryzyka po powrocie, ponieważ to Służba Bezpieczeństwa złożyła wniosek o wydalenie, Urząd ds. Migracji uznał, że wnioskodawca nie wykazał, że z tego powodu grozi mu prześladowanie po powrocie. Wzięto pod uwagę, że żadne obiektywne dowody nie sugerowały, aby marokańskie władze wiedziały o jego sprawie, a prawodawstwo uwzględniało możliwe ryzyka bycia oznaczonym jako terrorysta i zostało zaprojektowane w celu uniknięcia takich ryzyk. Urząd ds. Migracji doszedł do wniosku, że nawet biorąc pod uwagę wyjaśnienia wnioskodawcy, podziela ocenę Służby Bezpieczeństwa i uznał, że istnieją podstawy do wydalenia wnioskodawcy z powołaniem się na art. 1 ust. 2 ustawy o szczególnej kontroli cudzoziemców (lagen [1991:572] om särskild utlänningskontroll). W ten sposób odrzucił jego wniosek o azyl i ochronę międzynarodową, uchylił jego stałe zezwolenie na pobyt i nakazał jego wydalenie do Maroka lub innego określonego kraju. Zdecydowano również o dożywotnim zakazie powrotu do Szwecji. Wnioskodawca odwołał się do Rządu, podnosząc, że ocena Służby Bezpieczeństwa została zaakceptowana przez Urząd ds. Migracji bez dokładnego zbadania, co czyni postępowanie niesprawiedliwym i stronniczym. Utrzymał swoje roszczenia i podkreślił, że stosowanie tortur jest częste w Maroku, w szczególności w odniesieniu do podejrzanych o terroryzm. Urząd ds. Migracji przekazał odwołanie do Sądu Apelacyjnego ds. Migracji (Migrationsöverdomstolen) zgodnie z art. 3 ustawy o szczególnej kontroli cudzoziemców. Urząd utrzymał swoje stanowisko i oświadczył, między innymi, że wnioskodawca nie udowodnił, że jest przedmiotem zainteresowania marokańskich władz, i nie ma konkretnych informacji wskazujących, że powinny one wiedzieć, co stało się z nim w Szwecji. Służba Bezpieczeństwa oświadczyła, że jest tak przejrzysta, jak to możliwe, ale ze względu na poufność nie może ujawnić swoich metod pracy i źródeł. Dodała, że nieustannie ocenia, czy możliwe jest wykonanie wydalenia. Gdyby pojawiły się informacje, które podniosłyby kwestię przeszkód w wydaleniu, Rząd zostałby poinformowany. 22 czerwca 2016 roku, po przeprowadzeniu rozprawy, sąd apelacyjny podzielił uzasadnienie Urzędu ds. Migracji i zdecydował zarekomendować Rządowi utrzymanie decyzji Urzędu. Uznał, między innymi, że nic nie wskazuje na to, aby wnioskodawca w tym czasie był znany marokańskim władzom i budził ich zainteresowanie. 8 września 2016 roku Rząd w pełni utrzymał decyzję Urzędu ds. Migracji. Rząd wziął pod uwagę uwagi Służby Bezpieczeństwa dotyczące pochodzenia i powiązań wnioskodawcy oraz uznał, że nie ma podstaw do kwestionowania tych uwag. W świetle tego, co było wiadomo o dawnej działalności wnioskodawcy i innych okolicznościach, Rząd doszedł do wniosku, że istnieje uzasadniona obawa, że wnioskodawca popełni lub weźmie udział w popełnieniu przestępstwa o charakterze terrorystycznym, co uzasadnia jego wydalenie zgodnie z ustawą o szczególnej kontroli cudzoziemców. 22 września 2016 roku, na skutek środka tymczasowego wskazanego przez Trybunał, Rząd zdecydował o zawieszeniu wykonania nakazu wydalenia do odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179823", "text": "Wnioskodawcy są właścicielami budynków mieszkalnych lub mieszkań, które podlegały systemowi kontroli czynszów. Na mocy odpowiednich przepisów byli zobowiązani wynajmować swoje mieszkania najemcom, pobierając czynsz nie wyższy niż maksymalna kwota czynszu ustalona przez państwo. Przepisy te wykluczały możliwość jednostronnego wypowiedzenia umów najmu lub sprzedaży wspomnianych mieszkań komukolwiek innemu niż odpowiedni najemcy. Szczegóły dotyczące mieszkań objętych kontrolą czynszów zostały przedstawione w załącznikach 10–17 (kolumny A–F). Sytuacja wnioskodawców jest strukturalnie i kontekstowo taka sama jak sytuacja wnioskodawców w sprawie Bittó i inni przeciwko Słowacji (nr 30255/09, 28 stycznia 2014 r. (meritum) i 7 lipca 2015 r. (zadośćuczynienie)) oraz w późniejszych orzeczeniach dotyczących systemu kontroli czynszów na Słowacji (zob. Krahulec przeciwko Słowacji, nr 19294/07; Bukovčanová i inni przeciwko Słowacji, nr 23785/07; Rudolfer przeciwko Słowacji, nr 38082/07, 5 lipca 2016 r.; Riedel i inni przeciwko Słowacji, nr 44218/07, 54831/07, 33176/08, 47150/08; oraz Mečiar i inni przeciwko Słowacji, nr 62864/09, 10 stycznia 2017 r.; Matuschka i inni przeciwko Słowacji [Komitet], nr 33076/10, 14383/11, Balan i inni przeciwko Słowacji [Komitet], nr 51414/11, 46098/12 oraz Bajzík i inni przeciwko Słowacji [Komitet], nr 46609/13, 9892/14, 27 czerwca 2017 r.). Dwa budynki mieszkalne przy ul. Panenskiej 27 i ul. Konventnej 14 w Bratysławie zostały w 2002 r. nabyte przez organizację religijną posiadającą osobowość prawną, Cirkevný zbor Evanjelickej cirkvi Augsburského vyznania na Slovensku Bratislava (dalej „Bratysławska Ewangelicka Gmina”). Ta jednostka utworzyła trzy inne podmioty posiadające osobowość prawną, w tym organizację wnioskodawczą, Staromiejską Ewangelicką Gminę. Nieruchomość ta została przeniesiona przez Bratysławską Ewangelicką Gminę na Staromiejską Ewangelicką Gminę w formie darowizny w dniu 6 lutego 2013 r. W dniu 15 lutego 2013 r. poprzedni właściciel przestał prawnie istnieć, a jego sukcesorem prawnym stała się Staromiejska Ewangelicka Gmina oraz dwa pozostałe podmioty. W dniu 22 lutego 2012 r. Staromiejska Ewangelicka Gmina złożyła formalne wypowiedzenia umowy najmu dwóm najemcom zamieszkującym w mieszkaniu nr 11 położonym w budynku mieszkalnym przy ul. Panenskiej 27 w Bratysławie. Z mocy prawa ci najemcy mieli w pewnych okolicznościach prawo żądać, aby gmina zapewniła im mieszkanie zastępcze w przypadku wypowiedzenia ich umowy najmu. Nie skorzystali z tego prawa. W dniu 6 sierpnia 2013 r. Staromiejska Ewangelicka Gmina złożyła do Sądu Okręgowego Bratysława I wniosek o nakaz eksmisji wobec użytkowników tego mieszkania, którzy nie opuścili go przed upływem dwunastomiesięcznego okresu wypowiedzenia. Ponieważ użytkownicy ostatecznie opuścili mieszkanie w dniu 25 lutego 2015 r., Staromiejska Ewangelicka Gmina wycofała pozew, a postępowanie w tej sprawie zostało umorzone w dniu 9 marca 2015 r. Do momentu opuszczenia mieszkania użytkownicy płacili Staromiejskiej Ewangelickiej Gminie odszkodowanie w wysokości równej czynszowi regulowanemu. Najemcy zamieszkujący w mieszkaniach nr 1 i 9 przy ul. Moyzesovej 22 w Żylinie przenieśli się w 2002 r. do mieszkań nr 5 i 12 w tym samym budynku z powodu przebudowy pierwotnych mieszkań. Najemcy nadal płacili regulowany czynsz. W 2003 r. mieszkanie nr 5 zostało przebudowane, a jego powierzchnia została zmieniona z 110,27 m² na 59,18 m². Podobna sytuacja miała miejsce w budynku mieszkalnym przy ul. Pražskiej 33 w Bratysławie, gdzie w 2014 r. najemca zamieszkujący w mieszkaniu nr 16 przeniósł się do mieszkania nr 9, oraz w budynku mieszkalnym położonym przy ul. Vrbovská cesta 15 w Pieszczanach, gdzie najemca mieszkający w mieszkaniu nr 14 przeniósł się do mieszkania nr 25.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179877", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Toksowie. Fakty sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 2 października 2009 r. skarżący został zatrzymany na podstawie podejrzenia zgwałcenia K., która była zatrudniona w Sądzie Rejonowym Wasileostrowskim w Petersburgu jako asystentka sędziego N. oraz która była również córką byłego prezesa tego sądu, sędziego K., który w tamtym czasie nadal pracował jako sędzia. 4 października 2009 r. sędzia R. z Sądu Rejonowego Wasileostrowskiego zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Oddalił on wniosek o wyłączenie z powodu stronniczości, który pełnomocnik skarżącego wniósł w odniesieniu do całego składu Sądu Rejonowego z powodu powiązań między domniemaną ofiarą a sędziami tego sądu. 26 października 2009 r. Sąd Miejski w Petersburgu utrzymał w mocy postanowienie o aresztowaniu w postępowaniu odwoławczym, oddalając wniosek skarżącego jako bezzasadny. 30 listopada 2009 r. wiceprezes Sądu Miejskiego skierował wniosek śledczego o przedłużenie aresztu do rozpoznania przez Sąd Rejonowy Oktiabrski. Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek następnego dnia. 11 grudnia 2009 r. Sąd Miejski utrzymał to postanowienie w mocy w postępowaniu odwoławczym. Jednakże 31 marca 2010 r. Sąd Najwyższy Rosji stwierdził, że decyzja o skierowaniu wniosku do innego sądu rejonowego była nieważna, ponieważ wiceprezes Sądu Miejskiego zdecydował o zmianie właściwości miejscowej z własnej inicjatywy, nie wysłuchując opinii oskarżonego w tej sprawie. 30 grudnia 2009 r. dalsze przedłużenie aresztu zostało udzielone przez prezesa Sądu Rejonowego Wasileostrowskiego, sędziego Sz., który ponownie oddalił wniosek skarżącego o wyłączenie z powodu stronniczości. 26 stycznia 2010 r. Sąd Miejski utrzymał postanowienie o przedłużeniu aresztu w mocy w postępowaniu odwoławczym. Odrębnym postanowieniem z tej samej daty utrzymał w mocy oddalenie wniosku o wyłączenie w odniesieniu do sędziego Sz.:\n„Z dostępnych materiałów wynika, że sąd rozpoznał wniosek o wyłączenie z powodu stronniczości zgodnie z ustaloną procedurą i po przeanalizowaniu argumentów stron nie znalazł podstaw do uwzględnienia wniosku; podane podstawy wykraczają poza zakres art. 61 Kodeksu postępowania karnego, ponieważ nie wskazują na zainteresowanie sędziego przewodniczącego żadnym z góry ustalonym wynikiem sprawy...\nPonadto, rozpoznając wniosek o wyłączenie w odniesieniu do sędziego przewodniczącego, sąd wziął pod uwagę opinię prokuratora, który na rozprawie 30 grudnia 2009 r. oświadczył, że nie ma podstaw prawnych do uwzględnienia wniosku... w szczególności dlatego, że rozprawa nie dotyczyła winy oskarżonego; nie było to rozpoznanie co do meritum sprawy, lecz rozprawa [w sprawie aresztu].” 27 stycznia i 27 lutego 2010 r. postanowienia o przedłużeniu aresztu zostały wydane przez sędziów Sądu Rejonowego Kalinińskiego, który miał właściwość miejscową nad obszarem, na którym skarżący był przetrzymywany. Te postanowienia zostały utrzymane w mocy w postępowaniu odwoławczym odpowiednio 25 marca i 8 kwietnia 2010 r. 11 marca 2010 r. sprawa przeciwko skarżącemu została skierowana do Sądu Rejonowego Wasileostrowskiego do rozpoznania i przydzielona jego prezesowi, sędziemu Sz. 23 marca 2010 r. sędzia Sz. uwzględnił wniosek skarżącego o wyłączenie z powodu stronniczości w odniesieniu do całego składu tego sądu, stwierdzając następująco:\n„Ustalono, że pokrzywdzony w postępowaniu karnym [K.] pracuje jako asystentka sędziego [N.] Sądu Rejonowego Wasileostrowskiego oraz że jej ojciec [sędzia K.] jest sędzią Sądu Rejonowego Wasileostrowskiego. Z tego wynika, że istnieją okoliczności skłaniające oskarżonego i jego obrońcę do przekonania, że [sędzia Sz.] oraz wszyscy sędziowie Sądu Rejonowego Wasileostrowskiego są, bezpośrednio lub pośrednio, zainteresowani wynikiem sprawy karnej.\nW celu zapewnienia bezstronnego rozpoznania sprawy karnej wniosek... musi zostać uwzględniony, a sprawa skierowana do prezesa Sądu Miejskiego w Petersburgu w celu ustalenia właściwości miejscowej.” W dalszej części tego samego postanowienia sędzia Sz. przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 12 maja 2010 r. W ostatnim dniu przedłużonego okresu Prezydium Sądu Miejskiego, w drodze nadzoru sądowego, uchyliło w części postanowienie z 23 marca w zakresie dotyczącym aresztowania, z powodu, że przedłużenia nie mógł udzielić sędzia, który wyłączył się z rozpoznania sprawy. Prezydium przedłużyło tymczasowe aresztowanie skarżącego do 12 sierpnia 2010 r. 15 kwietnia 2010 r. wiceprezes Sądu Miejskiego określił, że rozprawa odbędzie się w Sądzie Rejonowym Pietrogradzkim. 31 marca 2011 r. Sąd Rejonowy Pietrogradzki uznał skarżącego za winnego zgwałcenia i skazał go na pięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179882", "text": "Skarżący jest organizacją pozarządową, która promuje tolerancję i potępia wszelkiego rodzaju dyskryminację o podłożu rasowym. Została utworzona na mocy prawa szwajcarskiego i zarejestrowana w Zurychu. 5 listopada 2009 r. młodzieżówka Szwajcarskiej Partii Ludowej (Junge Schweizerische Volkspartei) zorganizowała demonstrację na placu przy dworcu kolejowym w mieście Frauenfeld w sprawie inicjatywy ludowej popierającej zakaz budowy minaretów w Szwajcarii. Po wydarzeniu partia opublikowała raport na swojej stronie internetowej, zawierający następujące fragmenty:\n„W swoim przemówieniu przed budynkiem rządu kantonu Turgowia [Thurgauer Regierungsgebäude] B.K., prezes lokalnego oddziału Młodej Szwajcarskiej Partii Ludowej [„JSVP”], podkreślił, że nadszedł czas, aby powstrzymać ekspansję islamu. Tą demonstracją Młoda Szwajcarska Partia Ludowa chciała podjąć nadzwyczajne środki w nadzwyczajnych czasach. Szwajcarska kultura przewodnia („schweizerische Leitkultur”), oparta na chrześcijaństwie, nie może pozwolić się zastąpić innym kulturom – dodał B.K. Symboliczny znak, taki jak zakaz minaretów, byłby więc wyrazem zachowania własnej tożsamości”.\nW odpowiedzi skarżący zamieścił wpis na swojej stronie internetowej w sekcji zatytułowanej „Chronologia – Rasizm werbalny”, pod tytułem „Frauenfeld TG, 5 listopada 2009 r.”, zawierający następujący fragment:\n„Zgodnie z raportem z wydarzenia, B.K., prezes lokalnego oddziału Młodej Szwajcarskiej Partii Ludowej, podkreślił, że nadszedł czas, aby powstrzymać ekspansję islamu. Dodał dalej: „Szwajcarska kultura przewodnia, oparta na chrześcijaństwie, nie może pozwolić się zastąpić innym kulturom. Symboliczny znak, taki jak zakaz minaretów, byłby więc wyrazem zachowania własnej tożsamości”. Przedstawiciel kantonu Szwajcarskiej Partii Ludowej H.L. również przemawiał do nielicznych uczestników; mimo to Młoda Szwajcarska Partia Ludowa mówi o wielkim sukcesie. (Rasizm werbalny)”.\n29 listopada 2009 r. ludowa inicjatywa przeciwko budowie minaretów została przyjęta w referendum, a wprowadzono poprawkę do konstytucji zakazującą budowy nowych minaretów. 21 sierpnia 2010 r. B.K. wniósł powództwo o ochronę swoich dóbr osobistych do Sądu Rejonowego w Kreuzlingen (Bezirksgericht Kreuzlingen). Wniósł o to, aby organizacja skarżąca usunęła sporny wpis ze swojej strony głównej, a po drugie, aby został on zastąpiony wyrokiem sądu. Organizacja skarżąca odpowiedziała, że tytuł wpisu w Internecie należy uznać za ocenę wartościującą, która może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych tylko wtedy, gdy wiąże się z niepotrzebnie bolesnym i obraźliwym atakiem na zainteresowaną osobę. 15 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Kreuzlingen oddalił powództwo B.K. Uznał, że opublikowanie kwestionowanego artykułu na stronie internetowej skarżącego było uzasadnione, ponieważ dotyczyło dyskusji politycznej na temat sprawy interesu publicznego. W wyniku odwołania, 17 listopada 2011 r. Sąd Wyższy Kantonu Turgowia (Obergericht des Kantons Thurgau) uchylił wyrok pierwszej instancji. Uznał, że zakwalifikowanie wypowiedzi B.K. jako „werbalnie rasistowskiej” było mieszaną oceną wartościującą, która może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych, jeśli opiera się na nieprawdach. Sąd Wyższy uznał, że sama wypowiedź B.K. nie była rasistowska. W związku z tym nakazał usunięcie kwestionowanego artykułu ze strony internetowej skarżącego i zastąpienie go wyrokiem sądu. 25 stycznia 2012 r. organizacja skarżąca wniosła skargę do Federalnego Trybunału Najwyższego (Bundesgericht), powtarzając swój argument, że jakakolwiek ingerencja w dobra osobiste B.K. była uzasadniona. Jednym z głównych celów skarżącego była walka z rasizmem i informowanie opinii publicznej o ukrytym i jawnym zachowaniu rasistowskim. Jego strona internetowa stwierdzała, że wypowiedzi publiczne będą dokumentowane, nawet jeśli nie będą mieścić się w zakresie zakazu dyskryminacji rasowej wyrażonego w art. 261bis szwajcarskiego kodeksu karnego. Aby wypełnić swoją rolę strażnika w tym sensie, publikował artykuły i wywiady dotyczące bieżących wydarzeń związanych z rasizmem i antysemityzmem. 29 sierpnia 2012 r. Federalny Trybunał Najwyższy oddalił odwołanie organizacji skarżącej, uznając następujące kwestie (nieoficjalne tłumaczenie):\n„3. Zakwalifikowanie wypowiedzi osoby jako „rasizmu werbalnego” oraz ich komentowanie naruszają cześć tej osoby. Nie tylko w kontekście przestępstwa dyskryminacji rasowej (art. 261bis Kodeksu Karnego), ale szerzej rzecz biorąc, dany termin w oczach przeciętnego czytelnika jest zdolny do celowego poniżenia osoby, której wypowiedzi zakwalifikowano jako „rasizm werbalny”, oskarżając ją o zachowanie, które jest potępiane przez społeczeństwo w formie czynu, który jest co najmniej wątpliwy z punktu widzenia konstytucyjnego (por. BGE 127 III 481 E. 2b / aa s. 487, 129 III 49 E. 2.2 s. 51 i 715 E. 4.1 s. 722). Skarżący odwoławczy odniósł się na swojej stronie internetowej ... swobodnie dostępnej w Internecie, do przemówienia pozwanego na publicznej demonstracji z 5 listopada 2009 r., komentując termin „rasizm werbalny”. W ten sposób naruszył cześć pozwanego jako część jego osobowości w rozumieniu art. 28 § 1 Kodeksu Cywilnego. Naruszenie jest bezprawne, jeśli nie jest uzasadnione zgodą osoby poszkodowanej, nadrzędnym interesem prywatnym lub publicznym lub ustawą (art. 28 § 2 ZGB).\n4. Głównym punktem sporu jest to, czy skarżący może powołać się na nadrzędny interes przy kwalifikowaniu wypowiedzi pozwanego jako „rasizmu werbalnego”.\n4.1. Orzecznictwo dotyczące wypowiedzi prasowych, na które powołuje się skarżący, rozróżnia z jednej strony twierdzenia o faktach, a z drugiej oceny wartościujące, i można je podsumować w następujący sposób: ...\n4.2. Skarżący przypisał wypowiedzi pozwanego do sekcji zatytułowanej „rasizm werbalny” ... Była to mieszana ocena wartościująca. Zawiera ona istotny rdzeń i jednocześnie ocenę wartościującą. Aby uzasadnić istotny rdzeń, konieczne jest zbadanie, czy wypowiedzi pozwanego były rzeczywiście rasistowskie.\n4.3. Termin „rasizm” jest rozumiany jako „doktryna”, która stwierdza, że „pewne rasy lub narody są wyższe od innych pod względem ich zdolności kulturowych”, a z drugiej strony jako „pewien stosunek, sposób myślenia i działania wobec ludzi (pewnych) innych ras lub narodów” (por. Duden, Wielki Słownik Języka Niemieckiego w sześciu tomach, tom 5, 1980, s. 2099). Przymiotnik „werbalny” opisuje rasizm jako „[występujący] słownie, za pomocą języka” (por. Duden, Wielki Słownik Języka Niemieckiego w sześciu tomach, tom 6, 1981, s. 2730). Rasizm werbalny nie jest więc już tylko pewnym nastawieniem, ale nastawieniem w danej sprawie, które zostało wyrażone publicznie za pomocą języka (w przeciwieństwie np. do czynów). „Rasizm werbalny” może więc oznaczać dyskryminację rasową w sensie karnym, jak twierdzi pozwany. Decydujące jest jednak, jak słusznie stwierdził sąd drugiej instancji, że samo wykazanie różnicy między dwiema osobami lub grupami nie stanowi rasizmu. Rasizm zaczyna się tam, gdzie różnica równocześnie oznacza poniżenie ofiar, a gdzie podkreślanie różnic jest ostatecznie tylko środkiem do negatywnego przedstawienia ofiar i okazania braku szacunku dla ich godności.\n4.4. Wypowiedzi, które doprowadziły skarżącego do wniosku, że miał miejsce „rasizm werbalny”, to główne frazy „nadszedł czas, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się islamu ... Szwajcarska kultura przewodnia („schweizerische Leitkultur”), oparta na chrześcijaństwie, nie może pozwolić się stłumić przez inne kultury ... Symboliczny znak, taki jak zakaz minaretów, jest więc wyrazem zachowania własnej tożsamości”.\n4.4.1. W swoim publicznym przemówieniu pozwany wyraził opinię na temat zakazu minaretów, który – w opinii Sądu Wyższego – nie byłby zgodny z wolnością religii i niedyskryminacją. W tym kontekście porównał własne przekonania („chrześcijaństwo”) z obcymi przekonaniami („islam”), wyodrębnił je („zatrzymać”, „zachowanie własnej tożsamości”) i opisał własne jako godne ochrony i obrony („szwajcarska kultura przewodnia”, „nie do stłumienia”). Dla przeciętnego słuchacza nie skutkuje to ogólnym poniżeniem wyznawców islamu ani nie wykazuje fundamentalnej pogardy dla muzułmanów.\n4.4.2. Ogólnie rzecz biorąc, nie można powiedzieć, aby wypowiedzi pozwanego, rozumiane przez przeciętnego słuchacza, można było opisać jako „werbalnie rasistowskie”. Zatem istotny rdzeń nie ma zastosowania, a ocena jest nie do przyjęcia. Przedstawia ona pozwanego w złym świetle. W związku z tym mieszana ocena wartościująca, która naruszyła dobra osobiste, nie może być uzasadniona żadnym nadrzędnym interesem w rozumieniu art. 28 § 2 Kodeksu Cywilnego.\n4.4.3. Tej oceny nie może zmienić fakt, że w ogólnym interesie informowania opinii publicznej istnieje zwiększony stopień jawności i zmniejszony poziom ochrony dóbr osobistych dla osób angażujących się w debatę polityczną, takiej jak pozwany w kampanii dotyczącej inicjatywy minaretowej (zob. BGE 105 II 161 E. 3b s. 165, 107 II 1 E. 3b s. 5). To szczególne ramy pozwalają na ocenę naruszeń honoru w nieco innej skali, ale nie mogą ani uzasadnić rozpowszechniania nieprawd, ani publikacji ocen wartościujących, które nie wydają się uzasadnione w odniesieniu do leżących u podstaw faktów.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179430", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Korostyszowie. Skarżący, który w danym czasie był sędzią Sądu Rejonowego w Radomyślu („Sąd Rejonowy”), został skazany za nadużycie władzy polegające na wykorzystaniu pewnego pana I. jako robotnika przy remoncie domu swojego ojca w następujących okolicznościach. W kwietniu 2007 r. Skarżący, skazawszy I. na piętnaście dni pozbawienia wolności za nieporządek publiczny, kazał kierownikowi budowy remontującego dom, panowi Sh., wypisać I. z aresztu policyjnego („areszt”), gdzie ten odsiadywał wyrok, i zabrać go na plac budowy, gdzie miał pracować pod kierunkiem Sh. Następnie, w listopadzie 2007 r., policjant G. spiskował ze Skarżącym przy sporządzaniu raportu fałszywie oskarżającego I. o kolejny przypadek nieporządku publicznego. G. sfałszował pisemne zeznania fałszywych świadków, P.S. i I.A., obciążające I., i złożył akta u Skarżącego. Wiedząc, że I. jest niewinny, a raport jest fałszywy, Skarżący skazał I. i wymierzył mu kolejne piętnaście dni aresztu. Ten sam schemat został wykorzystany do wykorzystania I. na placu budowy. 21 listopada 2007 r. funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa odkryli I. na placu budowy w towarzystwie Sh. Zgodnie z transkryptem jego zeznania z dnia 23 stycznia 2008 r., które zostało również zarejestrowane na wideo, Sh. zeznał, że Skarżący zatrudnił go do pracy w domu swojego ojca, że w kwietniu 2007 r. I. pracował na placu budowy na warunkach, które uzgodnił ze Skarżącym, oraz że w listopadzie I. pracował, odsiadując swój piętnastodniowy wyrok. Skarżący polecił Sh. odebrać I. z aresztu, co ten też zrobił. Zeznanie zostało podpisane przez Sh. na pierwszej i drugiej stronie, gdzie wyjaśniono mu jego prawa jako świadka. Zeznanie składa się z trzech kolejnych stron maszynopisu zawierających transkrypt wywiadu, ale nie jest podpisane przez Sh. na końcu. Zawiera notatkę śledczego, że Sh. nie podpisał, ponieważ nie stawił się na wezwanie śledczego. W aktach znajduje się raport z tej samej daty, podpisany przez Sh., stwierdzający, że obejrzał nagranie wideo ze swojego przesłuchania i nie ma uwag. 23 stycznia 2008 r. I. został przesłuchany przez śledczego. Zeznał, że około maja (sic) 2007 r. został skazany na piętnaście dni pozbawienia wolności za nieposłuszeństwo wobec rozkazów policjanta. Podczas odsiadki pracował przy budowie domu należącego do Skarżącego, pod kierunkiem Sh. Po zwolnieniu zgodził się pracować dla Skarżącego za wynagrodzeniem i wykonał dla niego prace budowlane w czerwcu i październiku 2007 r. Następnie przestał pracować dla Skarżącego. 8 listopada 2007 r. został zabrany z domu przez policjantów, którzy powiedzieli mu, że Skarżący oskarżył go o kradzież kabli z placu budowy. Został zabrany do biura Skarżącego, który powiedział mu, że skoro odmawia pracy za pieniądze, będzie musiał pracować za darmo. Ponieważ odmówił pracy za darmo, Skarżący odpowiedział, że wtedy zgnije w celi, i wymierzył mu piętnastodniowy wyrok aresztu. Podczas odsiadki Sh. wyprowadzał go z aresztu kilka razy, a on pracował na placu budowy Skarżącego: odmówił budowy płotu i wykonał inne prace na placu. Nie otrzymał wynagrodzenia. Skarżący odwiedził plac budowy raz i widział go przy pracy, ale nie rozmawiali. 12 września 2008 r. I. złożył oświadczenie notarialne, że jego zeznanie obciążające Skarżącego zostało złożone „pod wpływem przemocy psychicznej i podstępu” (з застосуванням щодо мене психологічного насильства та обману) i że w rzeczywistości pracował dobrowolnie i za wynagrodzeniem. 30 września 2008 r. I. został ponownie przesłuchany przez śledczego. Przesłuchanie zostało zarejestrowane na wideo. W dużej mierze potwierdził treść swojego zeznania z 23 stycznia 2008 r. i zaprzeczył, by świadomie podpisał oświadczenie notarialne je wypierające. Oprócz powtórzenia różnych elementów swojego zeznania z 23 stycznia 2008 r., powiedział, że chociaż dom, w którym pracował, formalnie należał do ojca Skarżącego, to sam Skarżący zorganizował pracę. Podkreślił, że nie otrzymał wynagrodzenia za swoją pracę w kwietniu i listopadzie 2007 r. oraz nie pracował dobrowolnie. We wrześniu 2008 r. Skarżący kazał mu odwiedzić biuro notarialne w celu sformalizowania niektórych dokumentów, których natury nie był pewien. Skarżący i jego współoskarżony, były policjant G., stanęli przed Sądem Apelacyjnym w Winnicy, który działał jako sąd pierwszej instancji. Skarżący zeznał, że nie miał żadnego związku z domem swojego ojca ani pracami przy nim. Nie prosił o wysłanie tam I. Skazując I., nie był świadomy, że zarzuty przeciwko niemu były fałszywe. I. pracował dobrowolnie i za wynagrodzeniem. Skarżący nie zaprzeczył, że Sh. był kierownikiem budowy przy remoncie domu swojego ojca, ale argumentował, że to jego ojciec zajmował się tymi pracami, a sam Skarżący miał minimalny kontakt z Sh. Numer telefonu, o którym oskarżenie twierdziło, że używał go do kontaktu z Sh., w rzeczywistości należał nie do niego, ale do jego ojca. G. przyznał, że sfałszował raport o areszcie administracyjnym w sprawie I., ale stwierdził, że zrobił to na prośbę funkcjonariuszy B. i S. (patrz akapity 15 i 16 poniżej). Powiedział, że Skarżący nie był zaangażowany i nie wiedział o fałszerstwie podczas skazywania I. B., szef aresztu, zeznał, że pod koniec października lub na początku listopada 2007 r. Skarżący powiedział mu, że I. ukradł kilka rzeczy z jego placu budowy i poprosił B., by przyprowadził I. do niego. 8 listopada 2007 r. zabrał I. z domu do komisariatu. Zaprzeczył, by kazał G. sfałszować dokumenty w sprawie I. 12 listopada 2007 r. B. został poinformowany przez innego funkcjonariusza, że nieznajomy podający się za pracownika sądu pojawił się na komisariacie i prosił o więźniów do wykonania prac w sądzie. Odmówiono. Czas później Skarżący zadzwonił na komisariat, aby omówić zwolnienie więźniów, i rozmawiał z dowodzącym komisariatu, który wyraził zgodę na zwolnienie więźniów. S., dyżurny oficer na komisariacie, zeznał, że I. był kilkakrotnie przekazywany osobie przedstawionej jako pracownik Sądu Rejonowego, rzekomo do pracy w sądzie. 21 listopada 2007 r. Skarżący dzwonił osobiście i prosił o przekazanie I. do takiej pracy. Skarżący kwestionował sposób zapisania zeznania S. w wyroku sądu krajowego i twierdził, że S. nie podał jego nazwiska. Wydaje się, że S. również zaprzeczył, by wydawał jakiekolwiek bezprawne polecenia G. w sprawie I. Inni policjanci zeznali, że Sh. wypisywał I. z aresztu kilka razy. P., pracownik Sądu Rejonowego, oświadczył, że był odpowiedzialny za przewożenie więźniów z aresztu policyjnego do Sądu Rejonowego w celu wykonywania pracy i że dobrze znał I. Jednak w listopadzie 2007 r. ten drugi nie pracował w sądzie. Ojciec Skarżącego potwierdził, że kupił dom i zlecił Sh. wykonanie prac remontowych. Zaprzeczył, by znał I. 3 lipca 2009 r. sąd pierwszej instancji, zauważając, że I. nie stawił się, mimo że wezwania zostały mu prawidłowo doręczone, nakazał policji doprowadzić I. na następną rozprawę 10 lipca 2009 r. 8 lipca 2009 r. policja zgłosiła, że nie można znaleźć I. pod jego ostatnim znanym adresem w Radomyślu i że jego miejsce pobytu jest nieznane. Jego matka, siostrzenica i inny sąsiad poinformowali policję, że I. nie mieszkał pod swoim zwykłym adresem w Radomyślu od pewnego czasu, wyjeżdżając do pracy w Kijowie. Chociaż odwiedzał go krótko od czasu do czasu, nie mieli sposobności skontaktowania się z nim. 24 lipca 2009 r. sąd pierwszej instancji poprosił prokuratora regionalnego w Żytomierzu o ustalenie miejsca pobytu I. i Sh. oraz doprowadzenie ich na rozprawę zaplanowaną na 17 września 2009 r. Prokurator z kolei poprosił Służbę Bezpieczeństwa o pomoc w ustaleniu miejsca pobytu tych dwóch osób. 4 września 2009 r. Służba Bezpieczeństwa zgłosiła zasadniczo te same informacje, które zebrała policja 8 lipca 2009 r. Stwierdzili również, że Sh. nie mieszka pod swoim adresem i jego miejsce pobytu jest nieznane. 17 września 2009 r. sąd pierwszej instancji ponownie nakazał policji doprowadzić I. na następną rozprawę 29 września 2009 r. Policja nie mogła zlokalizować I. pod jego ostatnim znanym adresem. Jego matka podała to samo wyjaśnienie jego nieobecności. 29 września 2009 r. sąd pierwszej instancji zdecydował, że skoro obecność I. i Sh. nie może być zapewniona, ich zeznania powinny być odczytane, a nagrania wideo ich przesłuchań wyświetlone. Zgodnie z twierdzeniem Skarżącego, spotykał się z I. kilka razy i próbował go przekonać do zeznań, ale I. odmówił, stwierdzając, że funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa grozili mu więzieniem, jeśli tego nie zrobi. 5 listopada 2009 r. sąd pierwszej instancji uznał Skarżącego i G. za winnych nadużycia władzy w okolicznościach opisanych w akapicie 6 powyżej i skazał każdego z nich na pięć lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Przy skazywaniu Skarżącego sąd oparł się na: (a) zeznaniach I., w tym tym zarejestrowanym na wideo, oraz zeznaniu Sh.; (b) dowodach przedstawionych przez współoskarżonego G. i świadków B., S. i P. (patrz akapity 14–18 powyżej); (c) dowodach, że Skarżący miał regularne kontakty telefoniczne z Sh. w danym czasie; (d) opinii biegłych, że to Sh. podpisał się za I. w rejestrze więźniów wyprowadzonych z aresztu w kwietniu i listopadzie 2007 r. oraz dowodach policjantów, że Sh. zabierał I. z aresztu; (e) zeznaniach świadków P.S. i I.A., którzy zostali zidentyfikowani w sfałszowanym raporcie policyjnym jako świadkowie rzekomego nieporządku publicznego I. (patrz akapit 6 powyżej), stwierdzających, że ich zeznania zostały sfałszowane. Stwierdzili, że nie znają I., nie widzieli, jak popełnia przestępstwo, i nie składały żadnych zeznań w tej sprawie policji. P.S. zeznał na rozprawie. I.A. złożył dowód zarejestrowany na wideo w toku śledztwa przygotowawczego, ale nie zeznał na rozprawie; (f) opinii biegłych wykazującej, że podpisy przypisane P.S. i I.A. na zeznaniach obciążających I. zostały w rzeczywistości złożone przez pewnych policjantów; oraz (g) zeznaniach innych świadków, głównie policjantów, dotyczących okoliczności aresztowania I. Skarżący wniósł apelację kasacyjną do Sądu Najwyższego. Argumentował, że zeznanie Sh. nie powinno być brane pod uwagę, ponieważ Sh. go nie podpisał i nie był przesłuchany na rozprawie. Skarżący stwierdził również, że sąd pierwszej instancji błędnie zrelacjonował dowody I., w szczególności przypisując I. oświadczenia, których nie było w jego wywiadzie wideo wyświetlonym w trakcie rozprawy. W tym wywiadzie I. złożył również inne oświadczenia wskazujące, że pracował dobrowolnie. Skarżący kwestionował decyzję sądu pierwszej instancji o uznaniu zeznań złożonych przez I., alkoholika, który miał wcześniejsze skazanie za morderstwo i który nie pamiętał treści oświadczenia notarialnego, które podpisał zaledwie kilka tygodni wcześniej, co pokazało, że jest podatny na podpisywanie wszystkiego, co mu przedstawi śledczy. 22 kwietnia 2010 r. Sąd Najwyższy przeprowadził rozprawę w celu zbadania odwołania. Obecny nie był żaden przedstawiciel obrony. Obecny był prokurator i złożył ustne stanowisko sprzeciwiające się odwołaniu. Na zakończenie rozprawy sąd nakazał usunięcie odniesień do zeznania Sh. z wyroku, ponieważ nie podpisał on swojego zeznania przedprocesowego, a tym samym jego zeznanie było niedopuszczalne. Sąd wymienił pozostałe dowody popierające skazanie Skarżącego i uznał, że poza zeznaniem Sh. dowody były dopuszczalne i wystarczająco popierały wyrok. Sąd utrzymał w mocy pozostałą część wyroku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179558", "text": "Skarżąca urodziła się w 1971 roku i mieszka w Melitopolu. W latach 2004–2006 skarżąca była kierowniczką Centrum Obsługi Samotnych, Niezdolnych do Pracy i Słabo Utrzymanych Obywateli Zarządu Pracy, Ochrony Socjalnej i Dofinansowania Mieszkań Melitopolskiej Rady Miejskiej („Centrum”). 21 kwietnia 2006 r. została zwolniona w ramach reorganizacji Centrum. Następnie inna osoba została powołana na stanowisko podobne do tego, które wcześniej zajmowała skarżąca. W maju 2006 r. skarżąca wszczęła postępowanie cywilne przed Sądem Rejonowym w Melitopolu („Sądem w Melitopolu”), domagając się przywrócenia do pracy, zaległego wynagrodzenia i odszkodowania za szkodę niemajątkową. 24 października 2006 r. sąd oddalił powództwo skarżącej. Uznał, że Centrum zaoferowało skarżącej inne stanowisko, ale ona odrzuciła tę propozycję, oraz że na stanowisko kierownika Centrum powołano bardziej doświadczonego pracownika. Na skutek odwołania skarżącej, 7 grudnia 2006 r. Zaporoski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję z 24 października 2006 r. Skarżąca wniosła dalsze odwołanie, a 22 sierpnia 2007 r. Sąd Najwyższy Ukrainy uchylił te decyzje i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. Uznał, że sprawa ma być rozpatrywana w trybie postępowania administracyjnego, ponieważ dotyczy sporu związanego ze służbą publiczną. W konsekwencji skarżąca wszczęła postępowanie administracyjne przed Sądem w Melitopolu, który 21 lutego 2008 r. ponownie oddalił jej powództwo z przyczyn podobnych do wymienionych w decyzji z 24 października 2006 r. Skarżąca odwołała się, a 16 lipca 2008 r. Dniepropietrowski Sąd Administracyjny Apelacyjny uchylił tę decyzję i umorzył postępowanie, uznając że sprawa podlega rozpoznaniu w trybie postępowania cywilnego, ponieważ skarżąca nie była urzędnikiem państwowym. 2 marca 2011 r. Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy utrzymał to orzeczenie w mocy. 14 kwietnia 2011 r. ten sam sąd oddalił wniosek skarżącej o zgodę na odwołanie się do Sądu Najwyższego Ukrainy od decyzji z 2 marca 2011 r. 28 marca 2011 r. skarżąca ponownie wniosła powództwo cywilne, domagając się przywrócenia do pracy, zaległego wynagrodzenia i odszkodowania za szkodę niemajątkową. 4 sierpnia 2011 r. Sąd w Melitopolu odmówił zbadania meritum powództwa cywilnego skarżącej, ponieważ skarżąca wielokrotnie bez uzasadnionego powodu wnosiła o odroczenie poprzednich rozpraw w jej sprawie. 5 października 2011 r. Zaporoski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179876", "text": "Skarżący, pan Makhlyagin i pan Belyayev, urodzili się odpowiednio w 1983 i 1979 roku i byli przetrzymywani w różnych zakładach karnych. Funkcjonariusze tych zakładów otwierali i/lub kontrolowali listy wymieniane przez skarżących z Sądem. Od września 2008 r. do października 2009 r. skarżący, przetrzymywany w kolonii karnej, złożył kilka pism do Sądu. Wszystkie one były zaopatrzone w listy towarzyszące od starszego oficera kolonii, podsumowujące treść pism skarżącego. Niektóre listy zawierały również pieczątki rejestracyjne kolonii. Skarżący wniósł pozew, twierdząc, że personel kolonii utrudniał jego korespondencję z Sądem. 22 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy Tagilstroyewski w Niżnym Tagile oddalił jego pozew. Skarżący wniósł apelację do Sądu Obwodowego w Swierdłowsku. 4 marca 2009 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku odrzucił jego apelację, stwierdzając, że powinna zostać wniesiona za pośrednictwem sądu pierwszej instancji. Sąd obwodowy wskazał również, że skarżący może zwrócić się o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji. 30 marca 2009 r. skarżący wniósł apelację do sądu pierwszej instancji. Zamiast zwracać się o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji, skarżący poprosił sąd o przywrócenie sprawy na listę spraw oczekujących. 9 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy odmówił rozpoznania apelacji ze względu na jej wniesienie po terminie. Skarżący odwołał się od tej decyzji. Jednakże ponownie wniósł odwołanie do Sądu Obwodowego zamiast do sądu pierwszej instancji. Jego pismo odwoławcze nie zawierało wniosku o przywrócenie przegapionego terminu. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku oddalił odwołanie skarżącego. 2 listopada 2010 r. skarżący otrzymał list od Sądu; list został otwarty przez pracownika aresztu śledczego. Skarżący wniósł pozew o odszkodowanie. Prawomocnym orzeczeniem z 7 czerwca 2011 r. Sąd Obwodowy w Twerze oddalił jego pozew. Sąd stwierdził, że prawo rosyjskie nie zabrania otwierania korespondencji przychodzącej od Sądu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179848", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Erywaniu. Jest byłym ministrem spraw zagranicznych, a w danym czasie stał na czele ruchu politycznego o nazwie „Cywilne Nieposłuszeństwo”. 5 maja 2007 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu na podstawie art. 190 § 3 (1) Kodeksu Karnego (pranie pieniędzy). 7 maja 2007 roku skarżący został aresztowany, a 10 maja 2007 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres dwóch miesięcy, na wniosek śledczego, biorąc pod uwagę naturę i niebezpieczeństwo zarzucanego czynu oraz fakt, że skarżący, pozostając na wolności, mógłby uciec i utrudnić śledztwo, wywierając nielegalny wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu. Skarżący sprzeciwił się temu wnioskowi, argumentując, że śledczy nie przedstawił żadnych uzasadnionych argumentów popierających twierdzenie, że ucieknie lub utrudni postępowanie, podczas gdy on nie był wcześniej karany, cieszył się dobrą reputacją, miał stałe miejsce zamieszkania i stabilne życie społeczne oraz był znaną postacią publiczną. W decyzji Sądu Rejonowego stwierdzono, że można ją zaskarżyć do Sądu Apelacyjnego ds. Karnych w ciągu piętnastu dni. 11 maja 2007 roku skarżący wniósł apelację, podnosząc argumenty podobne do wcześniejszych. 24 maja 2007 roku Sąd Apelacyjny ds. Karnych postanowił utrzymać w mocy decyzję Sądu Rejonowego, uznając, że natura i niebezpieczeństwo zarzucanego czynu, szczególne okoliczności sprawy oraz możliwe do przeprowadzenia czynności śledcze dawały wystarczające powody, by sądzić, że skarżący może utrudnić śledztwo. 2 lipca 2007 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o dwa miesiące, na wniosek śledczego, uznając, że skarżący, pozostając na wolności, może utrudnić śledztwo, uciec, wywrzeć nielegalny wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu oraz popełnić inne przestępstwo. W decyzji Sądu Rejonowego stwierdzono, że można ją zaskarżyć do Sądu Apelacyjnego ds. Karnych. 3 lipca i 3 września 2007 roku skarżący wniósł apelację, podnosząc argumenty podobne do wcześniej podnoszonych. 24 lipca 2007 roku Sąd Apelacyjny ds. Karnych postanowił utrzymać w mocy decyzję Sądu Rejonowego, uznając, że natura i niebezpieczeństwo zarzucanego czynu, szczególne okoliczności i złożoność sprawy, czynności śledcze do przeprowadzenia oraz zachowanie skarżącego, a mianowicie jego odmowa złożenia jakichkolwiek zeznań, co było czynnikiem spowalniającym śledztwo, dawały wystarczające powody, by sądzić, że skarżący może utrudnić śledztwo, wywierając nielegalny wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu, a także uciec. 31 sierpnia 2007 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o dwa miesiące, na wniosek śledczego, z tych samych powodów co wcześniej. W decyzji Sądu Rejonowego stwierdzono, że można ją zaskarżyć do Sądu Apelacyjnego ds. Karnych. 3 września 2007 roku skarżący wniósł apelację, podnosząc argumenty podobne do wcześniej podnoszonych. 6 września 2007 roku śledczy postanowił zastąpić tymczasowe aresztowanie skarżącego pisemnym zobowiązaniem do nieopuszczania miejsca zamieszkania i zwolnić go w związku z faktem, że czynności śledcze potrwają jeszcze jakiś czas i nie było już konieczne trzymanie skarżącego w areszcie. 17 września 2007 roku Sąd Apelacyjny ds. Karnych postanowił pozostawić apelację skarżącego z 3 września 2007 roku bez rozpoznania w związku z faktem, że został on zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179826", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Bukareszcie. 11 grudnia 2011 r. jeden z sąsiadów skarżącego wezwał policję, składając skargę na fakt, że skarżący przechowywał rzeczy osobiste w części wspólnej ich budynku mieszkalnego. O godzinie 18:00, 11 grudnia 2011 r., dwóch funkcjonariuszy policji pojawiło się u drzwi skarżącego i poprosiło o okazanie dokumentów tożsamości, nie podając swoich nazwisk ani nie informując go o celu wizyty. Skarżący zapytał ich, jaki jest cel ich żądania, ale oni nie odpowiedzieli. Z tego powodu skarżący odmówił okazania dokumentów, mówiąc funkcjonariuszom policji, aby przyszli „kiedy indziej” (altădată). Funkcjonariusze policji unieruchomili skarżącego, rzucili go na ziemię, a następnie skuli go w kajdanki. Zauważając eskalację wydarzeń, partner skarżącego, G.C., odszukał jego dokumenty tożsamości i przekazał je wszystkie funkcjonariuszom policji: dowód osobisty, zaświadczenie o świadczeniach emerytalnych oraz certyfikat potwierdzający, że był on uczestnikiem walk w Rewolucji z 1989 roku. Funkcjonariusze policji zabrali dokumenty, nie oglądając ich, i zabrali skarżącego na komisariat policji nr 19 w celu ustalenia jego tożsamości. Na komisariacie skarżący został pobity pięściami, nogami i pałkami. Ból był tak silny, że skarżący nie utrzymał potrzeb fizjologicznych. W trakcie pobicia telefon komórkowy i aparat fotograficzny skarżącego zostały zniszczone, a jego ubranie podarte. Gdy pobicie się zakończyło, funkcjonariusze policji sprawdzili dokumenty skarżącego, a następnie zostawili go samego na piętnaście minut w pokoju. Gdy wrócili, poinformowali go, że wyjeżdżają na misję. Po ponownym pozostawieniu samego, skarżący zdołał odnaleźć oficera dyżurnego w komendzie głównej policji (ofiţerul de serviciu), aby poprosić o zgodę na skorzystanie z toalety. Funkcjonariusz policji odesłał go do domu, aby się umył. Skarżący poszedł do domu, a następnie wrócił na komisariat, aby odzyskać swoje dokumenty tożsamości. 16 grudnia 2011 r. skarżący został zbadany przez lekarza medycyny sądowej w Narodowym Instytucie Medycyny Sądowej im. Miny Minovici („Instytut Medycyny Sądowej”). Lekarz sporządził raport medyczny datowany na 16 grudnia 2011 r.; kopię raportu otrzymał skarżący 4 stycznia 2012 r. Stwierdzono w nim, że skarżący miał ślady przemocy na nadgarstkach, ramionach i nogach w wyniku uderzenia twardym przedmiotem; że skarżył się na ból w klatce piersiowej; oraz że obrażenia mogły pochodzić z 12 grudnia 2011 r. i wymagały czterech do pięciu dni opieki medycznej. Dwa tygodnie po incydencie skarżący otrzymał pocztą protokół o wykroczeniu (proces verbal de contravenţie) sporządzony przez funkcjonariuszy policji 23 grudnia 2011 r. w jego nieobecności, na mocy którego został ukarany grzywną w wysokości 100 rumuńskich lejów (RON) za „odmowę podania danych niezbędnych do ustalenia tożsamości”.\n\n11 grudnia 2011 r. dwóch funkcjonariuszy policji zostało skierowanych przez oficera dyżurnego na komisariacie nr 19 do rozstrzygnięcia sporu między skarżącym a sąsiadem. Po przybyciu funkcjonariusze policji poprosili skarżącego o okazanie dokumentów tożsamości, ale on stał się agresywny i odmówił podporządkowania się. Gdy skarżący próbował wrócić do swojego mieszkania, funkcjonariusze policji skuli go w kajdanki i przewieźli na komisariat. Po ustaleniu jego tożsamości skarżący opuścił komisariat. Skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko dwóm funkcjonariuszom policji, oskarżając ich o bezprawne pozbawienie wolności, bezprawne śledztwo i tortury oraz domagając się odszkodowania. Zawiadomienie zostało zarejestrowane na komisariacie policji nr 19 13 stycznia 2012 r. 7 sierpnia 2012 r. akt został przekazany do zbadania do wydziału spraw wewnętrznych Komendy Głównej Policji w Bukareszcie, a funkcjonariusze policji z tego wydziału zostali oddelegowani do przeprowadzenia wszystkich istotnych dochodzeń. Ci śledczy przesłuchali dowody od dwóch funkcjonariuszy policji, od oficera dyżurnego w dniu zdarzeń oraz od męża sąsiada (patrz niżej). 11 września 2012 r. funkcjonariusze policji prowadzący śledztwo przesłuchali męża sąsiada, który zeznał, że gdy skarżący, „znany jako osoba chora psychicznie”, odmówił, używając nieodpowiedniego i nierespektującego języka, okazania dokumentów tożsamości i próbował wrócić do swojego mieszkania, funkcjonariusze policji unieruchomili go na ziemi i skuli w kajdanki, nie znęcając się nad nim w trakcie tego procesu. Oficer dyżurny zeznał 3 października 2012 r., że w ogóle nie rozmawiał ze skarżącym w tej nocy i widział go tylko wtedy, gdy funkcjonariusze policji przyprowadzili go w celu ustalenia tożsamości; ci sami funkcjonariusze poradzili mu następnie, by opuścił komisariat – oficer dyżurny oświadczył, że widział skarżącego ponownie, gdy ten wychodził z budynku. Dodał, że ponieważ był bardzo zajęty w swoim biurze, widział skarżącego tylko przez kilka sekund i w związku z tym nie był w stanie stwierdzić, czy skarżący został ranny. Wreszcie, dwaj funkcjonariusze policji złożyli zeznania odpowiednio 4 i 5 października 2012 r.\n\nJeden z funkcjonariuszy zeznał, że w czasie zdarzeń skarżący był pod wpływem alkoholu, ponieważ pachniał alkoholem i wykazywał buntowniczy stosunek wobec funkcjonariuszy policji. Obaj funkcjonariusze w bardzo podobnych słowach wspomnieli, że gdy poproszono go o okazanie dokumentów tożsamości, skarżący próbował uniknąć tej czynności („se sustrage măsurii legitimării”) i próbował ponownie wejść do swojego mieszkania, używając siły fizycznej; z tego powodu przystąpili do skucia go w kajdanki i zabrania na komisariat. Obaj funkcjonariusze zaprzeczyli, jakoby wyrządzili jakąkolwiek krzywdę skarżącemu, twierdząc, że działali proporcjonalnie w świetle sprzeciwu skarżącego wobec ich żądania. G.C., partner skarżącego, nigdy nie został przesłuchany przez śledczych. 12 listopada 2011 r. prokuratura przy Sądzie Okręgowym w Bukareszcie zdecydowała o niepodejmowaniu ścigania. Na podstawie dowodów w aktach, poświadczających, między innymi, fakt, że skarżący był znany jako osoba angażująca się w zachowania przemocowe i często będąca pod wpływem alkoholu, prokurator uznał, że obrażenia odniesione przez skarżącego były powierzchowne, a użycie siły było proporcjonalne i konieczne w celu unieruchomienia go i zabrania na komisariat, zgodnie z art. 26 § 1 (2) oraz art. 31 § 1 a) i b) Ustawy nr 218/2002 o organizacji i funkcjonowaniu rumuńskiej policji (patrz paragraf 26 poniżej). Skarżący wniósł zastrzeżenia. Decyzja prokuratora została utrzymana w mocy 22 marca 2013 r. przez szefa wspomnianej prokuratury, który uznał, że interwencja policji była konieczna z powodu agresywnego zachowania skarżącego i nie była nadmierna, co wykazuje fakt, że odniesione obrażenia były nieznaczne. Skarżący złożył skargę do Sądu Okręgowego w Bukareszcie przeciwko tym dwóm decyzjom. Głównie argumentował, że śledztwo było powierzchowne, a wnioski śledztwa opierały się wyłącznie na zeznaniach dwóch funkcjonariuszy policji, którzy zachowywali się wobec niego agresywnie, podczas gdy jego partner, na przykład, nigdy nie został przesłuchany. Kwestionował opinię prokuratora, że odniesione obrażenia były powierzchowne. Powoływał się na odpowiednie orzecznictwo Sądu, które wymagało wiarygodnego wyjaśnienia wszelkich śladów przemocy odniesionych, gdy osoba znajdowała się pod nadzorem policji. Kwestionował również proporcjonalność reakcji policji, wskazując, że jedynie odmówił ustnie okazania dokumentów i że funkcjonariusze policji nie mogli twierdzić ani udowodnić, że odnieśli jakiekolwiek ślady przemocy podczas tej interwencji. 11 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy oddalił skargę, a w konsekwencji utrzymał w mocy decyzje prokuratorów. Sąd uznał, że interwencja policji była legalna. Sąd stwierdził dalej, że drobne obrażenia skarżącego zostały spowodowane, gdy upadł w momencie unieruchomienia przez policję, co było konieczne ze względu na werbalny i fizyczny opór skarżącego. Sąd uznał, że skarżący nie był przetrzymywany bezprawnie na komisariacie, ale został zwolniony natychmiast po ustaleniu jego tożsamości, oraz że skutki interwencji policji nie były na tyle poważne, by stanowić przestępstwo tortur, jak twierdził skarżący. Decyzja była ostateczna, bez możliwości dalszego odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180021", "text": "Pierwsza skarżąca, Habibe İncin, jest żoną Kerima İncina; kolejni skarżący, od drugiego do siódmego, to jego dzieci; ósma skarżąca to jego matka, a pozostałych siedem skarżących to rodzeństwo Kerima İncina. 22 marca 2005 r. skarżący Halima İncin i Hazım İncin, przy pomocy swojego prawnika, złożyli wniosek do prokuratora w Hakkari. W swoim wniosku dwaj skarżący twierdzili, że po ciężkich starciach wojskowych, które miały miejsce w pobliżu ich wioski, w 1994 r. oni i członkowie ich rodzin opuścili Turcję i przenieśli się, aby zamieszkać z krewnymi w Iraku. W czerwcu 1995 r. Kerim İncin wrócił do swojej wioski w Turcji, aby odebrać sumę pieniędzy, którą mu winniano. Podczas gdy jadł obiad w domu starszego wioski, przybyli strażnicy wioski i zabrali go do pobliskiego posterunku wojskowego w Geçimli. Będąc na posterunku wojskowym, Kerim İncin był przesłuchiwany i poddany złemu traktowaniu. Po zatrzymaniu go na posterunku przez tydzień, żołnierze zabrali go z powrotem do wioski, gdzie go zastrzelili i pochowali. W piśmie prawnik reprezentujący skarżących oświadczył, że skarżący Hazım İncin niedawno wrócił do Turcji z Iraku i chciał złożyć oficjalną skargę dotyczącą zabójstwa swojego ojca. W swoim wniosku dwaj skarżący podali również prokuratorowi nazwiska kilku osób, które – jak twierdzili – były świadkami wspomnianego zdarzenia. Poprosili prokuratora o przeprowadzenie śledztwa, zidentyfikowanie i przesłuchanie wszystkich świadków, ekshumację zwłok Kerima İncina oraz znalezienie i ukaranie osób odpowiedzialnych za zabójstwo. Prokurator natychmiast wszczął śledztwo w sprawie zarzutów skarżących. W toku śledztwa, w latach 2005–2006 prokurator przesłuchiwał skarżących i innych członków ich rodzin. W tym samym okresie prokurator zidentyfikował, wezwał i przesłuchał dużą liczbę świadków i członków wojska, którzy mieszkali lub pracowali w regionie w czasie wydarzeń, ale którzy w latach, które upłynęły od zabójstwa, przenieśli się do różnych części kraju. Kilku świadków powiedziało prokuratorowi, że widzieli, jak żołnierze zabierają Kerima İncina z wioski i dodali, że krótko potem w obszarze przeprowadzono dużą operację wojskową i słyszeli, że Kerim İncin został zabity w trakcie tej operacji. Niektórzy członkowie sił zbrojnych powiedzieli prokuratorowi podczas przesłuchania, że nie pamiętają wydarzeń, podczas gdy inni stwierdzili, że takie zdarzenie nie miało miejsca. W wyniku przesłuchań prokurator ustalił, że Kerim İncin rzeczywiście został zabity i że jego ciało zostało pochowane na cmentarzu wioski Taşbaşı. 26 maja 2006 r. prokurator zapytał Dowództwo Żandarmerii w Hakkari, czy byłyby jakieś obawy dotyczące bezpieczeństwa, gdyby odwiedził ten cmentarz w celu ekshumacji ciała. Prokurator został poinformowany w odpowiedzi, że nie jest to dobry pomysł, ponieważ siły bezpieczeństwa przeprowadzają spontaniczne operacje w tym obszarze w miesiącach letnich. Prokurator kontynuował prośby o aktualizacje bezpieczeństwa do wojska do 2009 r. i wysłał około dwudziestu listów z prośbą, aby wojsko poinformowało go, jak tylko będzie możliwe odwiedzenie wioski. W odniesieniu do wniosków złożonych w miesiącach zimowych wojsko poinformowało prokuratora, że nie byłoby bezpiecznie udać się do obszaru z powodu niekorzystnych warunków pogodowych. W swoich odpowiedziach w miesiącach wiosennych, letnich i jesiennych żołnierze informowali prokuratora, że nie jest dobrym pomysłem udanie się do danego obszaru, ponieważ operacja wojskowa mogła być tam przeprowadzona w dowolnym momencie. Wreszcie, 11 czerwca 2009 r. prokurator poinformował wojsko o swoim zamiarze udania się na cmentarz 18 czerwca 2009 r. i polecił wojsku podjęcie niezbędnych środków bezpieczeństwa dla jego zaplanowanej wizyty. 18 czerwca 2009 r. prokurator udał się na dany cmentarz i ekshumowano ciało z grobu w jego obecności. Następnie ustalono na podstawie analizy DNA, że było to ciało Kerima İncina. Badania medycyny sądowej wykazały, że w ubraniu, w którym został pochowany Kerim İncin, znajdowało się dziesięć otworów, a przyczyną śmierci były liczne obrażenia od broni palnej zadane jego ciału i czaszce. 25 marca 2010 r. prokurator podjął decyzję o niepociąganiu do odpowiedzialności dziesięciu z podejrzanych, którzy w czasie wydarzeń pracowali jako członkowie wojska, z powodu braku dowodów. Następnego dnia prokurator przygotował akt oskarżenia i oskarżył Y.K. – który był dowódcą posterunku wojskowego w Geçimli, do którego Kerim İncin został podobno zabrany w czasie wydarzeń – o popełnienie zabójstwa. Proces przed Sądem Okręgowym w Hakkari rozpoczął się 12 kwietnia 2010 r. Dwaj skarżący, którzy złożyli skargę do prokuratora 22 marca 2005 r. (patrz paragraf 6 powyżej), a mianowicie Halima İncin i Hazım İncin, dołączyli do postępowania karnego jako interwenienci. W toku procesu odbyło się łącznie dwadzieścia rozpraw. 27 listopada 2014 r. Sąd Okręgowy w Hakkari uniewinnił Y.K. z powodu braku dowodów. Tego samego dnia skarżący odwołali się od wyroku uniewinniającego Y.K., a postępowanie przed Sądem Najwyższym jest w toku. Na wniosek Trybunału Rząd oświadczył, że zgodnie z obowiązującymi przepisami o przedawnieniu, postępowanie karne przeciwko Y.K. nie ulegnie przedawnieniu do 2025 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179874", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Voluntari. W 2002 roku był sekretarzem prawnym Urzędu Miasta Voluntari, odpowiedzialnym za rejestrację wniosków o zwrot ziemi na podstawie ustawy nr 18/1991. W nieokreślonym dniu 2003 roku prokurator przy Sądzie Rejonowym w Buftea wszczął śledztwo karne przeciwko skarżącemu oraz dwóm innym osobom, M.C.I. i N.G. Pokrzywdzony, M.M. – który złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – twierdził, że w grudniu 2002 roku N.G. – zatrudniona w Urzędzie Miasta Voluntari – na prośbę skarżącego przestawiła datę rejestracji sześciu wniosków o tytuł własności złożonych przez M.C.I. Prokurator przesłuchał N.G. odpowiednio 19 lutego i 23 lipca 2004 roku. W obu przypadkach zeznała, że przestawiła datę rejestracji wniosków złożonych przez M.C.I. na wyraźne żądanie skarżącego. Skarżący złożył wyjaśnienia 27 lutego i 11 sierpnia 2004 roku. Przyznał, że zna M.C.I. („jako znajomego, ale nie jako przyjaciela”), ale zaprzeczył, jakoby prosił N.G. o sfałszowanie daty rejestracji wniosków. Ekspertyza zamówiona przez prokuratora potwierdziła fakt, że N.G. przestawiła datę rejestracji sześciu wniosków. Prokurator oskarżył N.G. o popełnienie fałszerstwa intelektualnego i oskarżył skarżącego o bycie wspólnikiem N.G. Zdecydował nie wszczynać śledztwa karnego przeciwko M.C.I. Pokrzywdzony zeznał przed sądem pierwszej instancji, że jedynym faktem, który znała, było to, że M.C.I. poprosił niektórych urzędników Urzędu Miasta Voluntari o przestawienie daty rejestracji wniosków. Na rozprawie w dniu 11 marca 2005 roku Sąd Rejonowy w Buftea przesłuchał skarżącego i N.G. w związku z postawionymi im zarzutami. N.G. zmieniła zeznania, które złożyła pierwotnie przed prokuratorem, i oświadczyła, że skarżący tylko zadzwonił do niej i poprosił ją o pomoc M.C.I. w zarejestrowaniu wniosków o tytuł własności. Oświadczyła również, że przestawiła datę rejestracji na prośbę M.C.I. Skarżący nie zmienił swoich zeznań i nadal zaprzeczał jakimkolwiek zaangażowaniu w popełnienie fałszerstwa intelektualnego. Oświadczył, że tylko zadzwonił do N.G. i poprosił ją o pomoc M.C.I. w rejestracji wniosków, ponieważ ten przybył po godzinach pracy.\n\nDwaj inni świadkowie złożyli zeznania na tej samej rozprawie. Ich zeznania nie przyniosły jednak żadnego dalszego wyjaśnienia w sprawie roli skarżącego w popełnieniu jakiegokolwiek przestępstwa. Sąd rejonowy zmienił prawną kwalifikację czynu, za który oskarżono skarżącego, na podżeganie do fałszerstwa intelektualnego. Wyrokiem z 9 maja 2005 roku Sąd Rejonowy w Buftea uznał N.G. za winną fałszerstwa intelektualnego, wymierzył karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu i objął ją dozorem. Sąd zauważył, że N.G. złożyła sprzeczne zeznania przed prokuratorem i przed sądem w odniesieniu do roli skarżącego w popełnieniu przestępstwa. Uznał, że zeznanie złożone prokuratorowi, ale nie podtrzymane przed sądem – zgodnie z którym skarżący poprosił ją o przestawienie daty rejestracji wniosków – nie zostało potwierdzone przez inne dowody przedłożone sądowi. Skarżący został zatem uniewinniony z powodu niepopełnienia czynu, za który został oskarżony. Od tego wyroku odwołanie złożyła prokuratura, ale zostało ono oddalone jako bezzasadne przez Sąd Okręgowy w Bukareszcie w dniu 16 grudnia 2005 roku. Skarżący, współoskarżona N.G. oraz świadkowie nie zostali bezpośrednio przesłuchani przez Sąd Okręgowy. Utrzymał on w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, podkreślając, że brak jest dowodów na to, aby skarżący prosił N.G. o przestawienie daty rejestracji wniosków. Prokurator złożył skargę kasacyjną, wskazując na fundamentalne błędy w ustaleniach faktycznych decyzji dwóch sądów niższych instancji dotyczących uniewinnienia skarżącego i twierdząc, że sąd dokonał powierzchownej oceny dowodów w aktach sprawy. Przed Sądem Apelacyjnym w Bukareszcie nie przedłożono żadnych nowych dowodów. 24 lutego 2006 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie wysłuchał wystąpień prokuratora i obrońcy oraz pozwolił skarżącemu zabrać głos na końcu rozprawy (ostatnie słowo oskarżonego). Ostateczną decyzją z 3 marca 2006 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uwzględnił skargę kasacyjną złożoną przez prokuraturę, uchylając dwa poprzednie orzeczenia. Uznał skarżącego za winnego podżegania do fałszerstwa intelektualnego i wymierzył mu karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu, obejmując go dozorem. Sąd odwoławczy oparł swoje uzasadnienie na dowodach znajdujących się w aktach. Uznał, że oba sądy niższej instancji błędnie oceniły dowody. Nie przesłuchał jednak skarżącego, współoskarżonej N.G. ani świadków, ograniczając się jedynie do przytoczenia niektórych zeznań, które złożyli przed prokuratorem i sądem pierwszej instancji. Powołał się w szczególności na zeznania złożone przez N.G. prokuratorowi 19 lutego i 23 lipca 2004 roku oraz przed sądem rejonowym 11 marca 2005 roku, a także na zeznania złożone przez skarżącego 27 lutego i 11 sierpnia 2004 roku. Po ponownej ocenie faktów bez ponownego przesłuchania dowodów doszedł do wniosku, że skarżący podżegał N.G. do popełnienia fałszerstwa intelektualnego. Pisemne uzasadnienie ostatecznego orzeczenia zostało udostępnione 20 marca 2006 roku. Skarżący twierdził, że otrzymał odpis orzeczenia później, ale nie był w stanie podać żadnej daty.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179216", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku. Obecnie mieszka w Belgii, ale w czasie rozpatrywanym w sprawie mieszkał w Podgoricy, w Czarnogórze. Skarżący jest Romem i muzułmaninem. W nieokreślonym dniu w 2006 roku skarżący wraz z rodziną wprowadził się do mieszkania w budynku zbudowanym dla rodzin społecznie upośledzonych. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, z powodu ciągłych ataków, w których uszkadzano jego samochód i mieszkanie, a których sprawców nigdy nie odnaleziono, zainstalował on kamerę na zewnątrz swojego mieszkania. 26 maja 2009 roku sąsiad skarżącego, Y, oglądał w telewizji walkę kick-bokserską między zawodnikiem z Czarnogóry a zawodnikiem z Bośni. Skarżący podsłuchał rozmowę sąsiadów, ponieważ drzwi do tarasów jego i Y (przyległych do siebie) były otwarte. Gdy pojawił się bośniacki kick-bokser wraz ze swoimi trenerami, z których wszyscy byli muzułmanami, Y miał podobno powiedzieć, że jednego z nich zarżnie, a X, inny sąsiad, wyraził się pogardliwie o tureckim pochodzeniu bośniackiego kick-boksera. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, X w pewnym momencie opuścił mieszkanie Y i poszedł do swojego samochodu, z którego wyciągnął broń. Y powiedział „skręć w lewo”, co było kierunkiem tarasu skarżącego. Następnie padło dziewięć do dziesięciu strzałów, a Y wykrzykiwał obelgi pod adresem „tureckiej matki” skarżącego. X, Y i rodzina Y zebrali później z ziemi łuski po nabojach. 9 września 2009 roku trzej sąsiedzi, V (żona Y), S i B, rozmawiali na sąsiednim tarasie. Skarżący, przebywając na swoim tarasie, podsłuchał rozmowę. V powiedziała, że walczy z „karaluchami, żabami, wszami i gnidami oraz wszelkiego rodzaju innymi rzeczami”, które przynieśli „ci brudni Cyganie” („od ovija gabeljčina”). V kontynuowała, mówiąc, że B i S „[mogą] użyć młota i noża do przycinania (kosijer), a [ona] użyje siekiery”. S odpowiedziała, że „jej [ludzie] noszą miecze”. V powiedziała, że siekiera również może posłużyć. S odpowiedziała: „nie, nie, on jest muzułmaninem, mam miecz”. B powiedział: „wszystko jedno, cokolwiek jest bardziej dostępne” („valja što god prije stigne”). V głośno powiedziała: „Siekierę, siekierę, młot kowalski, taki jakiego używa się przy świńach”. 15 września 2009 roku Y kłócił się z M, innym sąsiadem, gdy dołączył X i powiedział, między innymi, że jeśli „wpadnie w szał”, to „zabije tu was obu, ciebie i twojego brata, jak psa” („e ću te ubit ka psa i tebe i brata ođe”), wskazując najwyraźniej na mieszkanie skarżącego i dodając „brudny Cygan” („cigane glibavi”) oraz „śmieci” („ovo smeće”). Świadkiem tego był brat M, D. Z akt sprawy nie wynika jasno, czy skarżący był obecny podczas kłótni, czy dowiedział się o niej w inny sposób. 22 września 2009 roku, w dniu Ramadan Bajram, święta religijnego obchodzonego przez skarżącego i jego rodzinę, na drzwiach mieszkania skarżącego namalowano duży krzyż, a na ścianie obok napisano dużą wiadomość: „wyprowadź się, inaczej będziesz tego gorzko żałować” („seli se, usko će ti bit”). Skarżący wezwał policję, która przybyła i zrobiła zdjęcia krzyża oraz napisu. Tego samego dnia skarżący złożył na policji zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko rodzinom X, Y, S i B oraz jednej rodzinie mieszkającej w budynku. Między 19 a 22 października 2009 roku policja przesłuchała X, Y, V, B, M, D oraz trzech innych sąsiadów. X, Y, V i B zaprzeczyli zarzutom skarżącego. X i Y zaprzeczyli również, że oglądali mecz razem, a Y złożył wyjaśnienie, że wszystko, co powiedział, było skierowane do bośniackiego kick-boksera. Zarówno X, jak i Y potwierdzili, że słyszeli strzały, ale powiedzieli, że nie wiedzą, kto je wystrzelił. Y i jego dzieci rzeczywiście zebrali łuski z ziemi, nie po to, by cokolwiek ukryć, ale dlatego, że dzieciom wydawały się one interesującą zabawką. Ani X, ani Y nie wiedzieli, kto jest odpowiedzialny za incydent z 22 września 2009 roku, ale podejrzewali samego skarżącego. V złożyła wyjaśnienie, że rozmowa z 9 września 2009 roku dotyczyła innej osoby poszukiwanej wówczas przez policję w związku z różnymi atakami, a oni dyskutowali o tym, jak bronić się w przypadku ataku. B zaprzeczyła, aby była wówczas w mieszkaniu V. M potwierdził, że podczas kłótni z Y podszedł X i powiedział, że jeśli „wpadnie w szał”, to „zabije ich, a także tego Cygana” („napraviću dženaze i vama, a i ovom ciganinu”), wskazując w kierunku mieszkania skarżącego. M założył, że miał na myśli skarżącego. D potwierdził zeznania M. Dwaj inni sąsiedzi nie wiedzieli o żadnych konfliktach między sąsiad ani o tym, by ktoś źle traktował lub obrażał skarżącego ze względu na jego pochodzenie narodowe. Nie mieli pojęcia, kto mógł być odpowiedzialny za incydent z 22 września 2009 roku. Trzeci sąsiad, N.L., potwierdził twierdzenia skarżącego dotyczące innego incydentu (patrz punkt 30 (b) poniżej). 26 października 2009 roku akta sprawy zostały przekazane do prokuratury państwowej (Osnovno državno tužilaštvo) w celu oceny, czy istnieją jakiekolwiek elementy przestępstwa narażenia na niebezpieczeństwo czyjegoś bezpieczeństwa (ugrožavanje sigurnosti). 18 listopada 2009 roku skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Wyższej Prokuratury Państwowej (Više državno tužilaštvo) w Podgoricy w związku z powyższymi wydarzeniami. Złożył zawiadomienie przeciwko X, Y, V, S i B o podżeganie do nienawiści etnicznej, rasowej i religijnej, niezgody i nietolerancji (izazivanje nacionalne, rasne i vjerske mržnje, razdora i netrpeljivosti, dalej „przestępstwo z nienawiści”) w związku z dyskryminacją, rasową i inną (patrz punkty 38-39 poniżej). Dołączył również odpowiednie nagrania wideo. 24 listopada 2009 roku Wyższa Prokuratura Państwowa odrzuciła zawiadomienie z powodu braku elementów jakiegokolwiek przestępstwa z nienawiści lub innego przestępstwa należącego do jej kompetencji. Skarżącego poinformowano, że może przejąć ściganie jako oskarżyciel posiłkowy i że akta sprawy zostały już przekazane do służby ścigania państwowego 26 października 2009 roku (patrz punkt 17 powyżej). 25 listopada 2009 roku służba ścigania państwowego wydała oficjalną notatkę (službena zabilješka), w której stwierdzono, że kwestionowane słowa z 26 maja, a także te z 9 września 2009 roku, odnoszące się do użycia mieczy i siekier, nie były skierowane ani do skarżącego, ani do nikogo bliskiego mu, a incydent z 15 września 2009 roku nie mógł być uznany za groźbę. Wnioskiem było, że żadne z tych trzech wydarzeń nie zawierało elementu narażenia na niebezpieczeństwo czyjegoś bezpieczeństwa ani żadnego innego przestępstwa podlegającego ściganiu z urzędu. Incydent z 22 września 2009 roku mógł jednak zostać uznany za narażenie na niebezpieczeństwo bezpieczeństwa. 27 listopada 2009 roku służba ścigania państwowego zwróciła się do policji z prośbą o podjęcie działań w celu znalezienia sprawcy. Jednocześnie poinformowano policję, że zawiadomienie skarżącego w tej sprawie będzie przechowywane do czasu znalezienia sprawcy lub do 22 września 2012 roku, kiedy to ściganie tego przestępstwa ulegnie przedawnieniu. 31 grudnia 2009 roku prokurator państwowy poinformował o tym skarżącego, a także o fakcie, że może on złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko konkretnej osobie wraz z odpowiednimi dowodami (uz valjane dokaze). 14 grudnia 2009 roku skarżący złożył wniosek o wszczęcie śledztwa (zahtjev za sprovođenje istrage) do Sądu Wyższego (Viši sud) w Podgoricy. Dołączył odpowiednie nagrania wideo i zaproponował, aby sąd przesłuchał kilku sąsiadów, w tym tych, których podejrzewał. 17 marca 2010 roku Sąd Wyższy oddalił ten wniosek z powodu braku dowodów. W szczególności złożone materiały wideo uznano za niedopuszczalne, ponieważ zostały uzyskane bez wcześniejszego nakazu sądowego, a sąd zauważył, że podejrzewani sąsiedzi zaprzeczyli, jakoby to, co powiedzieli, odnosiło się do skarżącego. Uznano dalej, że skarżący nie złożył żadnych dowodów w związku z incydentem z 22 września 2009 roku, ani nie wezwał policji w tamtym czasie, aby przybyła na miejsce i „zabrała niezbędny materiał do dalszej analizy” w celu weryfikacji jego podejrzeń. 26 marca 2010 roku skarżący odwołał się od tej decyzji. Złożył w szczególności wyjaśnienie, że 22 września 2009 roku faktycznie wezwał policję, która zrobiła tylko zdjęcia miejsca zdarzenia. Fakt, że nie zrobiły tego, co powinny, w żaden sposób nie był jego winą, ponieważ nie należało do niego dyktowanie policji, co ma robić, ale jedynie złożenie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, co uczynił. 31 maja 2010 roku Sąd Apelacyjny oddalił jego odwołanie z powodu braku dowodów, w istocie popierając uzasadnienie Sądu Wyższego. W tym celu sąd stwierdził, że zastrzeżenia skarżącego co do gromadzenia dowodów przez policję „nie mogą być przedmiotem oceny [tego] sądu”. 19 lipca 2010 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną. Twierdził, między innymi, że z powodu niepowodzenia władz krajowych w ochronie niego i jego rodziny, musieli wyprowadzić się z mieszkania (patrz punkt 35 poniżej). Powoływał się na prawo do życia prywatnego, prawo do skutecznego środka odwoławczego w kraju oraz zakaz dyskryminacji. 25 marca 2014 roku Sąd Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego. Uznał, że należy ją zbadać w świetle art. 6 i 14 Konwencji oraz odpowiednich artykułów Konstytucji Czarnogóry i stwierdził, że nie doszło do naruszenia żadnego z nich. 7 kwietnia 2016 roku, w odniesieniu do incydentu z 22 września 2009 roku, policja poinformowała prokuraturę państwową, że „[działała] na podstawie [zawiadomienia skarżącego] o popełnieniu przestępstwa i podjęła środki zgodnie ze swoimi uprawnieniami, poświęcając temu [zawiadomieniu] znaczną ilość czasu. Podczas wykonywania tych czynności służbowych [nie znaleziono] materialnych dowodów, które bezsprzecznie wskazywałyby na sprawcę tego przestępstwa”. Rząd przedłożył informacje z karty karnej skarżącego odzwierciedlające wyroki za wykroczenia w latach 1981, 1990 i 2002. Za każde z tych wykroczeń otrzymał karę w zawieszeniu. 20 grudnia 2007 roku skarżący obchodził Bajram. X i Y twierdzili przed organami krajowymi, że skarżący nieodpowiednio świętował, grając głośną muzykę od bardzo wczesnych godzin porannych, strzelając w powietrze i wzywając Turków i Wahabitów (vehabije) do dżihadu. Najwyraźniej próbował też uderzyć X drzewcem flagi (koplje od zastave). Skarżący złożył wyjaśnienie, że X i W (mąż siostrzenicy X) obrażali go i jego rodzinę, podczas gdy X również splunął na niego, krzyczał wulgaryzmy i rzucał w niego kamieniami, powodując mu lekkie obrażenia fizyczne. 30 września 2008 roku skarżący został uznany za winnego w postępowaniu o wykroczenie zakłócania porządku i spokoju publicznego (narušavanje javnog reda i mira) poprzez oddanie kilku strzałów w powietrze ze swojego pistoletu startowego 20 grudnia 2007 roku. Został skazany na dziesięciodniową karę pozbawienia wolności, a pistolet został skonfiskowany. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez organ drugiej instancji 23 grudnia 2008 roku. W związku z tym samym incydentem, 29 lipca 2008 roku X i W zostali oskarżeni o zachowanie agresywne wobec skarżącego. W toku postępowania biegły medyczny złożył opinię, że skarżący miał stłuczenie (nagnječenje) na lewej części tyłu głowy, które w momencie zadania zostałoby zaklasyfikowane jako lekki uszczerbek na zdrowiu. Biegły medyczny złożył opinię, że obrażenie zostało spowodowane tępym przedmiotem, prawdopodobnie „większym kamieniem”, i że nie mogło zostać spowodowane przez piasek lub „kamienie wielkości fasoli”. 24 maja 2011 roku, po zwrocie sprawy, Sąd Pierwszej Instancji uniewinnił X i W, uznając, że nie udowodniono, by popełnili to przestępstwo. Skarżący zgłosił policji następujące wydarzenia, ale bezskutecznie: (a) 6 października 2008 roku nieznana osoba rzuciła cegłą i złamała jedno z okien jego mieszkania; (b) 11 września 2009 roku S i jej mąż, Z, próbowali uderzyć zaparkowany samochód skarżącego swoim samochodem; potwierdził to inny sąsiad, N.L., który był świadkiem tego zdarzenia i został przesłuchany przez policję w październiku 2009 roku (patrz punkt 16 powyżej); (c) 16 października 2009 roku S zapytała głośno Y, czy zamierza „zarżnąć” kogoś, a on odpowiedział, że tak, przy czym oboje patrzyli na skarżącego; S powiedział, że „zabrudzi [swoim] samochodem od tego człowieka”; (d) 19 grudnia 2009 roku nieznana osoba wystrzeliła kilka strzałów przed mieszkaniem skarżącego, pod sypialnią dzieci; skarżący przekazał policji osiem łusek, które znalazł na ziemi; (e) 1 stycznia 2010 roku, krótko po północy, X rzucił petardami w samochód skarżącego i złamał jego przednią szybę; rzucił też szklaną butelką w skarżącego i metalowym prętem w jego syna, przeklinając i grożąc, że ich wszystkich zarżnie; po tym nastąpiły strzały. 21, 23 i 30 października 2009 roku X, V i M.Ć. złożyli zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu za obrazę i prowokowanie ich oraz za granie głośnej muzyki i wzywanie Turków i Wahabitów do dżihadu. 25 grudnia 2009 roku te zawiadomienia zostały odrzucone przez prokuratora państwowego. 24 kwietnia 2010 roku Sąd Pierwszej Instancji (Osnovni sud) w Podgoricy uznał skarżącego za winnego nagrania Y bez zezwolenia i podsłuchiwania (prisluškivanje) go oraz skazał go na 40 dni pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres jednego roku. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Wyższy 15 października 2010 roku. 26 grudnia 2012 roku Sąd Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego w tej sprawie. 7 maja 2010 roku skarżący został ukarany grzywną w wysokości 800 euro (EUR) w postępowaniu o wykroczenie (prekršajni postupak) za zastraszanie (izazivanje osjećaja ugroženosti) V, a decyzja ta została utrzymana w mocy 7 lipca 2010 roku. 26 maja 2010 roku skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko X do służby ścigania państwowego, twierdząc, że w sierpniu i wrześniu 2009 roku groził, że „odetnie [skarżącemu] cygańską głowę i nabije ją na pal” (nabiti na kolac). 27 lipca 2010 roku zastępca prokuratora państwowego odrzucił zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. 12 sierpnia 2010 roku skarżący wniósł prywatny akt oskarżenia (optužni predlog) przeciwko X, który został uniewinniony przez Sąd Pierwszej Instancji 7 czerwca 2011 roku. Sąd stwierdził, że X rzeczywiście powiedział kwestionowane słowa w obecności świadka i że słowa te mogły sprawić, że skarżący poczuł się przestraszony i niepewny, ale sąd nie mógł przyjąć, „że [skarżący] wziął te słowa na poważnie, zwłaszcza że świadek, który był jedyną osobą, która słyszała te słowa, nie wziął ich na poważnie, dlatego poinformował o nich skarżącego dopiero dwa miesiące później”. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Wyższy 7 marca 2012 roku. 6 lipca 2010 roku X zagroził córce skarżącego, mówiąc, że ich wszystkich zabije i zarżnie, z wyciągniętymi rękami w kierunku jej szyi. Dziewczyna najwyraźniej zemdlała i została przyjęta do szpitala nieprzytomna. Tego samego dnia skarżący i jego rodzina wyprowadzili się z mieszkania. Przez następne dwadzieścia cztery dni rzekomo prowadzili strajk głodowy, szukając pomocy w różnych instytucjach państwowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179861", "text": "Skarżąca urodziła się w 1950 roku i mieszka w Erywaniu. Skarżąca była zatrudniona w Służbie Dochodów Państwowych („Służba”), w wydziale nr 2. 23 lutego 2009 r. szef Służby podjął decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy ze skarżącą. 2 kwietnia 2009 r. skarżąca wszczęła postępowanie przed Sądem Administracyjnym przeciwko Służbie, domagając się: 1) uchylenia decyzji z 23 lutego 2009 r.; 2) przywrócenia do poprzedniego stanowiska oraz 3) wypłaty średniego wynagrodzenia począwszy od momentu zwolnienia aż do przywrócenia do poprzedniego stanowiska. 17 września 2009 r. Sąd Administracyjny uwzględnił trzy powództwa skarżącej. W szczególności uchylił decyzję z 23 lutego 2009 r., nakazując Służbie przywrócenie jej do poprzedniego stanowiska oraz wypłatę średniego miesięcznego wynagrodzenia począwszy od 23 lutego 2009 r. do momentu przywrócenia. Uzasadniając swoje orzeczenie, Sąd stwierdził między innymi, że chociaż Służba była zobowiązana zaoferować skarżącej inne stanowisko w ramach Służby przed podjęciem decyzji o jej zwolnieniu, nie uczyniła tego, mimo że takie stanowisko istniało w Służbie w danym czasie. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Kasacyjny w ostatniej instancji i stał się prawomocny w dniu 4 listopada 2009 r. 29 listopada 2009 r. Służba wypłaciła skarżącej 1 197 748 dramów ormiańskich (AMD) (około 2131 euro (EUR) w tamtym czasie) jako odszkodowanie za czas pozostawania bez zatrudnienia w okresie od 23 lutego do 29 listopada 2009 r. 11 grudnia 2009 r. Sąd Administracyjny wydał nakaz egzekucyjny. 25 lutego 2010 r. Departament ds. Wykonywania Orzeczeń Sądowych („DEJA”) wszczął postępowanie egzekucyjne. Tego samego dnia DEJA wydał decyzję zobowiązującą Służbę do wykonania nakazu egzekucyjnego z 11 grudnia 2009 r. w terminie dwóch tygodni. Wydaje się, że w okresie od 25 lutego 2010 r. do 18 lipca 2011 r. DEJA ani Służba nie podjęły dalszych działań w związku z wykonaniem wyroku z 17 września 2009 r. 18 lipca 2011 r. komornik zdecydował o umorzeniu postępowania egzekucyjnego na podstawie art. 41 ust. 1 pkt 8 ustawy o wykonywaniu orzeczeń sądowych. Komornik uzasadnił, że Służba już wypłaciła skarżącej 1 197 748 AMD, natomiast przywrócenie skarżącej na poprzednie stanowisko w Służbie było niemożliwe, ponieważ to stanowisko nie było już wolne. 29 maja 2012 r. skarżąca zwróciła się do DEJA z wnioskiem o wznowienie postępowania egzekucyjnego. 1 czerwca 2012 r. komornik uwzględnił wniosek skarżącej i zdecydował o wznowieniu postępowania egzekucyjnego. Tego samego dnia komornik wydał decyzję zobowiązującą Służbę do podjęcia pewnych działań. W szczególności komornik zobowiązał Służbę do: 1) uchylenia decyzji szefa Służby z 23 lutego 2009 r.; 2) przywrócenia skarżącej na poprzednie stanowisko oraz 3) wypłacenia jej średniego miesięcznego wynagrodzenia za okres od zwolnienia do przywrócenia na poprzednie stanowisko. 2 lipca 2012 r. komornik ponownie zdecydował o umorzeniu postępowania egzekucyjnego na podstawie art. 41 ust. 1 pkt 8 ustawy o wykonywaniu orzeczeń sądowych. W szczególności komornik uzasadnił, że Służba wypłaciła już skarżącej 1 197 748 AMD zgodnie z wyrokiem z 17 września 2009 r., natomiast przywrócenie skarżącej na poprzednie stanowisko w Służbie było niemożliwe, ponieważ Wydział nr 2, w którym skarżąca wcześniej pracowała, już nie istniał.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179866", "text": "Skarżąca jest profesorem prawa na prywatnym uniwersytecie w Skopje. Posiada stopień doktora w dziedzinie prawa karnego. 14 stycznia 2010 r. skarżąca złożyła wniosek do Ministerstwa Sprawiedliwości („Ministerstwo”) o uznanie jej za posiadającą taki sam status jak osoba, która zdała egzamin prawniczy (изедначување со правата на лицата кои положиле правосуден испит). Ponieważ nie uzyskała decyzji, złożyła dwa kolejne wnioski, w dniach 24 listopada 2011 r. i 6 lutego 2012 r. 11 kwietnia 2012 r. Ministerstwo odrzuciło jej wniosek, uznając, że nie spełnia odpowiednich kryteriów, aby uzyskać takie uznanie. W szczególności Ministerstwo stwierdziło, że chociaż była profesorem prawa na uniwersytecie, nie posiadała tytułu licencjata prawa (дипломиран правник на правен факултет). Ministerstwo dodatkowo stwierdziło, że posiadany przez nią tytuł licencjata został nadany przez Wydział Bezpieczeństwa i Obrony Społecznej (Факултет за безбедност и општествена самозаштита), a nie przez wydział prawa, jak wymagano. 10 maja 2012 r. skarżąca wniosła skargę do Sądu Administracyjnego (Управен суд), zaskarżając odmowę. Twierdziła, że jako profesor uniwersytetu na wydziale prawa spełnia odpowiednie kryteria. 30 maja 2013 r. Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącej. Uznał, że niezależnie od jej obecnego statusu, nie spełnia kryteriów uzyskania pożądanego uznania na mocy prawa krajowego. W szczególności ustalił, że skarżąca nie posiada tytułu licencjata prawa, co było warunkiem uzyskania wnioskowanego uznania. 23 września 2013 r. skarżąca wniosła apelację do Wyższego Sądu Administracyjnego (Виш управен суд). Argumentowała, że spełnia odpowiednie kryteria oraz że sąd niższej instancji błędnie zinterpretował prawo procesowe i materialne w sprawie. W nieokreślonym dniu Ministerstwo złożyło uwagi do Wyższego Sądu Administracyjnego dotyczące sprawy skarżącej. W uwagach tych Ministerstwo stwierdziło, że prawo do uzyskania uznania za posiadającą taki sam status jak osoba, która zdała egzamin prawniczy, jest uzależnione od posiadania tytułu licencjata wydanego przez wydział prawa. Skarżąca nie posiada takiego dyplomu i tym samym nie spełniła kryteriów zgodnie z prawem krajowym. Powyższe uwagi nie zostały przekazane skarżącej. 30 stycznia 2014 r. Wyższy Sąd Administracyjny oddalił apelację skarżącej, w pełni powtarzając uzasadnienie podane przez Sąd Administracyjny. Ponownie stwierdził, że uznanie, o które ubiegała się skarżąca, jest uzależnione od posiadania przez nią tytułu licencjata wydanego przez wydział prawa, warunku którego nie spełniła. Decyzja została doręczona skarżącej 19 maja 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179878", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Larnace. Po zwolnieniu z Cyprus Airways Ltd z funkcji pilota w trakcie szkolenia, Skarżący wniósł w dniu 26 czerwca 1998 r. powództwo cywilne do Sądu Rejonowego w Nikozji o bezprawne zwolnienie i zniesławienie (sprawa cywilna nr 7562/98). Spółkę pozwaną reprezentowała kancelaria prawna. W dniu 29 grudnia 2006 r. sąd oddalił powództwo. W dniu 9 lutego 2007 r. Skarżący wniósł apelację do Sądu Najwyższego (apelacja nr 43/07). Apelacja była rozpoznawana przez skład trzech sędziów. Rozprawa apelacyjna odbyła się w dniu 11 marca 2007 r. W tym dniu w imieniu spółki pozwanej wystąpił wspólnik zarządzający ww. kancelarii, pan P.G.P., i zwrócił się do Sądu Najwyższego. Do tej daty w imieniu spółki pozwanej przed składem orzekającym w sprawie apelacyjnej występowali inni prawnicy z tej kancelarii. W dniu 21 kwietnia 2010 r. Sąd Najwyższy jednogłośnie oddalił apelację. Skarżący podniósł, że po wydaniu wyroku przez Sąd Najwyższy odkrył, że syn jednego z sędziów zasiadających w składzie, sędziego A.K., oraz córka pana P.G.P. byli małżeństwem i że oboje pracowali w kancelarii tego ostatniego. Pełnomocnik reprezentujący go w postępowaniu krajowym nie wnosił o wyłączenie ww. sędziego, ponieważ w tamtym czasie nie posiadał wystarczającej wiedzy o istotnych faktach. Skarżący nie zlecił również swojemu pełnomocnikowi złożenia takiego wniosku, gdyż dowiedział się o tym fakcie dopiero po zakończeniu postępowania apelacyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-177695", "text": "Spółka wnioskodawcy została zobowiązana do zapłaty 10 000 EUR zadośćuczynienia osobie określonej jako domniemany członek mafii na jednej ze stron książki przez nią wydanej. Sąd krajowy uznał, że spółka wnioskodawcy, która oparła kwestionowany fragment książki m.in. na wewnętrznym raporcie Federalnego Urzędu Kryminalnego (Bundeskriminalamt), nie wywiązała się z obowiązku przeprowadzenia dokładnych badań i poważnie naruszyła prawa dobra osobistego osoby, o której mowa. Spółka wnioskodawcy jest znanym niemieckim wydawnictwem książkowym z siedzibą w Monachium. W 2015 roku zajmowała miejsce wśród dziesięciu firm wydawniczych generujących najwyższy obrót w niemieckim sektorze wydawniczym. We wrześniu 2008 roku spółka wnioskodawcy wydała książkę pt. „Mafia” autorstwa Petry Reski, autorki znanej na całym świecie z jej publikacji antymafijnych. Książka była wznawiana w kilku wydaniach i opublikowana również we Włoszech. W 352 stronach traktuje o powiązaniach mafii z Niemcami, jej wewnętrznych strukturach i jej różnych gałęziach. Książka opowiada również o wydarzeniu, które miało miejsce w 2007 roku w Duisburgu, gdzie sześć osób włoskiej narodowości zostało zabitych pięćdziesięcioma sześcioma pociskami przed włoską restauracją „Da Bruno”. Morderstwa miały być kulminacją zemsty między dwiema rodzinami ‘Ndrangheta, która rozpoczęła się w 1991 roku we Włoszech. O incydencie donosiły media krajowe i międzynarodowe. Na stronach 157 i 158 książka wymienia, z imienia i nazwiska, osobę zwaną S.P., obywatela Włoch zamieszkałego w Niemczech. Odpowiednia część brzmi następująco (w tłumaczeniu, nazwiska skrócone, a podkreślenia dodane przez Sąd):\n\n„... Prokuratura w Stuttgarcie badała Kalabryjczyka [L.] pod kątem handlu narkotykami i prania brudnych pieniędzy – miał on przyczynić się do finansowania kampanii wyborczej [O.] ze swoich funduszy. Nie miało to pozostać jedynym powiązaniem istniejącym między domniemanym członkiem ‘Ndranghety a niemieckim politykiem: w mieście Erfurt Kalabryjczyk [S.P.], o którym wspomniano już w 2000 roku w raporcie przygotowanym przez Federalny Urząd Kryminalny, zyskał rozgłos. [S.P.] prowadzi restaurację „[Pa.]” w Erfurcie: restaurację z 400 miejscami siedzącymi, niezły awans dla kogoś takiego jak [S.P.], który, według oświadczeń śledczych, zaczynał jako piekarz pizzy w pizzerii „Da Bruno”. W końcu posiadanie kontaktów może być bardzo pomocne, nawet jeśli, po masakrze w Duisburgu, pizzeria „Da Bruno” nie służy już jako tak świetna referencja. W każdym razie [S.P.] nadal utrzymywał swoją sieć relacji w Erfurcie, hojnie sponsorując lokalny klub golfowy. Kiedy policja przeprowadziła przeszukanie restauracji „[Pa.]” z powodu domniemanego udziału [S.P.] w morderstwie, natrafiła na ówczesnego premiera Turyngii, [B.V.], i jego ministra spraw wewnętrznych, [R.D.] – obaj jedli tam czysto przypadkowo, jak twierdził [S.P.]. On, nawiasem mówiąc, miał doskonałe relacje z policją: gdy przeprowadzono dalsze przeszukanie, policja znalazła w jego lokalach dowód osobisty, który został mu wydany w rzekomej roli tłumacza dla delegacji uzbeckiej na konferencji Interpolu w Rzymie. Dowód osobisty, jak stwierdzono, został wydany przez ministra spraw wewnętrznych Saary. ...”\n\nW zakresie domniemanego członkostwa S.P. w ‘Ndranghecie spółka wnioskodawcy powołała się m.in. na raporty niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego z lat 2000 i 2008. Żaden z raportów nie został opublikowany. Odpowiedni fragment w raporcie z 2000 roku brzmi:\n„Jeśli weźmie się pod uwagę ogromną reputację, jaką cieszy się [S.P.], i szacunek, jakim go darzy społeczność włoska, formuje się opinię, że [S.P.] jest de facto pełnoprawnym członkiem klanu ‘Ndranghety.”\nOdpowiednie części raportu z 2008 roku brzmią:\n„Według włoskich kolegów z Kalabrii i Bianco, to połączenie mogło przyczynić się do tego, że [S.P.] stał się członkiem klanu Romeo alias „Staccu”. Ze względu na prestiżową reputację, jaką [S.P.] cieszy się w „środowisku włoskim”, musi on być pełnym członkiem ‘Ndranghety.\n...\nBezpośredni krewni klanu mieszkają w Niemczech i prowadzą pizzerie. Ich główne bazy znajdują się w miastach Duisburg, Erfurt i Lipsk. Bazami tymi kierują [A.M.], [D.G.] i [S.P.], przy czym [D.G.] pełni rolę tzw. „capo locale”.\n...\n[D.G.] i [S.P.] mogą być odpowiedzialni za inwestowanie dochodów z handlu narkotykami. Teorię tę potwierdza duża liczba dobrych restauracji i oświadczenia z różnych źródeł, że [S.P.] miał zainwestować w kilka restauracji i nabyć nieruchomości w Dreźnie i okolicach.”\n\nW 1997 roku S.P. został już wymieniony z nazwiska w kontekście przestępczości zorganizowanej. Udzielił wywiadu w reportażu telewizyjnym dotyczącym ‘Ndranghety w Turyngii i zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom lub członkostwu w ‘Ndranghecie. Po opublikowaniu książki S.P. zwrócił się do sądu o zakaz rozpowszechniania fragmentów podkreślonych w powyższym fragmencie książki (patrz punkt 8 powyżej). 13 listopada 2008 roku Sąd Rejonowy w Monachium wydał zakaz i potwierdził go 15 grudnia 2008 roku po wysłuchaniu obu stron. Uznał, że mimo że istniał interes publiczny w informowaniu o przestępczości zorganizowanej, autorka działała z naruszeniem swoich obowiązków dziennikarskich. Wewnętrzne raporty Federalnego Urzędu Kryminalnego stanowiły niewystarczające źródło dla twierdzeń zawartych w książce, ponieważ raporty nie były przeznaczone do publikacji. Same organy śledcze nie doszły do wniosku, że istnieją wystarczające dowody popełnienia przestępstwa przez powoda. Co więcej, jak stwierdził Sąd Rejonowy, raport o podejrzeniu musiał również obejmować okoliczności oczyszczające z zarzutów stronę dotkniętą. W związku z tym książka powinna była stwierdzić, że organy śledcze nie uzyskały żadnych wskazówek, które posłużyłyby jako podstawa do wniesienia aktu oskarżenia, a tym bardziej do wydania wyroku, i że w rzeczywistości śledztwa prowadzone przeciwko powodowi nie zakończyły się takim wniesieniem oskarżenia ani żadnym skazaniem. Ponadto, jak stwierdził sąd, publikacja nie uczyniła jasnym, że pizzeria „Da Bruno”, w której popełniono morderstwa, nie była tożsama z pizzerią o tej samej nazwie, w której powód pracował jako piekarz pizzy wiele lat przed tymi czynami. Wreszcie, kontynuował sąd, książka została opublikowana bezprawnie, ponieważ powodowi nie dano żadnej możliwości złożenia oświadczenia w odniesieniu do podejrzenia przed publikacją.\n\n7 kwietnia 2009 roku Sąd Apelacyjny w Monachium oddalił apelację spółki wnioskodawcy od wyroku Sądu Rejonowego z 15 grudnia 2008 roku. Uznał, że książka wyraża poważne zarzuty, że powód jest członkiem organizacji przestępczej i w związku z tym poważnie narusza jego prawa dobra osobistego. Sekcja książki dotycząca powoda nie pozwalała przeciętnemu czytelnikowi wywnioskować, że członkostwo powoda w organizacji przestępczej ‘Ndrangheta można było jedynie mgliście domniemywać. Raczej, kontynuował sąd, wzajemne oddziaływanie wielu pojedynczych oświadczeń w książce stworzyło wrażenie, że istniało bardzo silne podejrzenie, że powód jest członkiem ‘Ndranghety. Fakty dowodowe zbadane przez autorkę i opublikowane przez spółkę wnioskodawcy nie stanowiły wystarczającego dowodu na wyjątkowo poważne podejrzenie podniesione w książce. Sąd ustalił, że nawet wewnętrzny raport Federalnego Urzędu Kryminalnego wspominał jedynie o szeregu niejasnych okoliczności podejrzanych, w większości bez podawania jakichkolwiek szczegółów lub nazywania konkretnych źródeł. Na przykład stwierdzono, że z powodu wysokiego szacunku, jakim darzono powoda w „środowisku włoskim”, musi on być pełnoprawnym członkiem ‘Ndranghety. Wewnętrzne raporty pokazywały jedynie, że ze względu na pewne informacje w nich zebrane, z których część nie została potwierdzona dowodami, zrobiono założenia co do istnienia pewnych powiązań. Nie wydawało się to wystarczającą podstawą do publicznego oznaczania powoda jako domniemanego ‘Ndranghetisty. Co więcej, kontynuował sąd, pewne stwierdzenia w książce były nieprawidłowe, takie jak region, w którym urodził się powód. Inne stwierdzenia były fragmentaryczne, ponieważ śledztwo, w trakcie którego przeszukano restaurację powoda przez policję, zostało umorzone. W tym zakresie sąd uznał, że książka nie poinformowała o okolicznościach oczyszczających z zarzutów. Mimo że autorzy nie musieli czekać na wynik śledztwa przed zgłoszeniem odpowiedniego podejrzenia, jeśli zgłoszenie podejrzenia opierało się na śledztwach przeprowadzonych sześć lub siedem lat wcześniej, autor nie mógł zignorować faktu, że postępowanie śledcze dobiegło końca bez wniesienia jakichkolwiek zarzutów.\n\nW postępowaniu głównym, oprócz wniosku o utrzymanie zakazu, S.P. wystąpił o odszkodowanie w wysokości 20 000 EUR. 22 czerwca 2011 roku Sąd Rejonowy w Monachium utrzymał zakaz w mocy, ale oddalił wniosek powoda o odszkodowanie. Sąd Rejonowy powtórzył uzasadnienie, które podał w wyroku z 15 grudnia 2008 roku, oraz to podane przez Sąd Apelacyjny w wyroku z 7 kwietnia 2009 roku (patrz punkty 13-14 powyżej). Sąd dalej powtórzył, że autorka nie wystarczająco zbadała podstawy zarzutu, że S.P. jest członkiem ‘Ndranghety, ponieważ wszystkie źródła wskazywały jedynie na niejasne okoliczności podejrzane wskazujące na S.P. Po drugie, autorka nie wywiązała się z „bezwzględnego wymogu” przedstawienia okoliczności oczyszczających z zarzutów. Wreszcie sąd uznał, że publikacja była bezprawna, ponieważ autorka nie dała powodowi możliwości skomentowania zarzutu przed publikacją. Sąd Rejonowy oddalił wniosek powoda o odszkodowanie jako bezzasadny. Uznał, że mimo że spółka wnioskodawcy naruszyła dopuszczalne granice zgłaszania podejrzeń, a także swoją staranność dziennikarską, nie zrobiła tego w poważny sposób. W związku z tym wystarczyło powstrzymać rozpowszechnianie kwestionowanych oświadczeń, ale nie wymagało to zapłaty odszkodowania. W trakcie postępowania przed Sądem Rejonowym spółka wnioskodawcy zaoferowała dostarczenie pewnych dowodów popierających podejrzenie opublikowane w książce. W szczególności zaoferowała podanie nazwisk świadków, którzy mogliby potwierdzić oświadczenia zawarte w wewnętrznym raporcie Federalnego Urzędu Kryminalnego oraz podejrzenie opublikowane w książce. Sąd Rejonowy odmówił przesłuchania świadków, uznając, że nie będą oni w stanie złożyć dowodów w zakresie domniemanego członkostwa i że spółka wnioskodawcy nie zidentyfikowała konkretnych kwestii, na których świadkowie mogliby zeznawać. Spółka wnioskodawcy nie odwołała się od wyroku Sądu Rejonowego. Powód jednak odwołał się od oddalenia jego roszczenia o odszkodowanie. W konsekwencji, w zakresie, w jakim wyrok nakazywał zakaz, stał się on prawomocny.\n\n29 listopada 2011 roku Sąd Apelacyjny w Monachium, oprócz zakazu, skazał spółkę wnioskodawcy na zapłatę odszkodowania w wysokości 10 000 EUR i oddalił dalsze roszczenie powoda o odszkodowanie. Sąd stwierdził, że warunkiem wstępnym jakiegokolwiek prawa do zadośćuczynienia pieniężnego było poważne naruszenie praw dobra osobistego, które nie mogło być zrekompensowane w żaden inny sposób. Uznał, że ten warunek został spełniony w przypadku powoda. W zakresie naruszenia prawa dobra osobistego powoda Sąd Apelacyjny poparł uzasadnienie Sądu Rejonowego. Wyraźnie przyznał spółce wnioskodawcy, że istniał duży interes publiczny w uzyskiwaniu informacji o organizacjach przestępczych i „że motywacja autorki i pozwanego [w niniejszej sprawie: spółki wnioskodawcy] do informowania opinii publicznej o działalności prowadzonej przez ‘Ndranghetę w Niemczech była chwalebna i uczciwa”. Jednak, kontynuował Sąd Apelacyjny, spółka wnioskodawcy działała zawinionie w znacznym stopniu. Było rażąco niedbałe ze strony spółki wnioskodawcy rozpowszechnianie zarzutu opartego na podejrzeniu, które poważnie naruszało prawo dobra osobistego powoda, mimo że powodowi oczywiste nie dano możliwości bycia wysłuchanym i że zarzut został rozpowszechniony bez uwzględnienia niezbędnej informacji, że śledztwo w sprawie morderstwa, o którym mowa w książce, zostało następnie umorzone. Zarzut rażącego niedbalstwa nie mógł być odrzucony dlatego, że autorka podjęła się tematu silnego interesu publicznego. Spółka wnioskodawcy powinna była zorientować się, że informacje zebrane o powodzie nie zostały potwierdzone dowodami i że istniało niewystarczające fakty dowodowe, aby poprzeć zarzut zgłoszony w książce. Spółka wnioskodawcy nie mogła twierdzić, że nie działała zawinionie, ponieważ oparła swoją publikację na informacjach uzyskanych od władzy rządowej. Ta zasada, jak stwierdził sąd, została opracowana przez sądy w orzekaniu w sprawie oficjalnych komunikatów prasowych wydawanych przez niemieckie władze. Jednak autorka polegała wyłącznie na wewnętrznych analizach przygotowanych przez Federalny Urząd Kryminalny, a także na raportach ewaluacyjnych i dokumentach wygenerowanych w trakcie komunikacji wewnątrzurzędowej między włoskimi władzami rządowymi. Sąd Apelacyjny dalej uzasadniał, że zakaz nie był wystarczającym zadośćuczynieniem dla powoda, ponieważ nie był odpowiednim środkiem dotarcia do czytelników książki, która została już opublikowana. W konsekwencji uznał, że wymagana była zapłata odszkodowania. Sąd uznał, że zadośćuczynienie w wysokości 10 000 EUR, zamiast 20 000 EUR dochodzonych przez powoda, było zarówno wystarczające, jak i odpowiednie. 28 marca 2012 roku Sąd Apelacyjny w Monachium oddalił jako bezzasadny skargę wniesioną przez spółkę wnioskodawcy, że odmówiono jej prawa do bycia wysłuchaną. 19 listopada 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej (1 BvR 82/12) wniesionej przez spółkę wnioskodawcy, bez podania przyczyn.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180160", "text": "Pierwszy i drugi skarżący są przewodniczącym i wiceprzewodniczącym Ilindenu. Pozostałych siedmiu skarżących to członkowie zarządu Ilindenu. Tło odmowy rejestracji Ilindenu będącej przedmiotem niniejszej sprawy zostało szczegółowo opisane w wyrokach w następujących sprawach: Stankov i Zjednoczona Macedońska Organizacja Ilinden przeciwko Bułgarii, nr 29221/95 i 29225/95, ETPC 2001-IX; Zjednoczona Macedońska Organizacja Ilinden i Iwanow przeciwko Bułgarii, nr 44079/98, 20 października 2005 r.; Zjednoczona Macedońska Organizacja Ilinden-PIRIN i inni przeciwko Bułgarii, nr 59489/00, 20 października 2005 r.; Iwanow i inni przeciwko Bułgarii, nr 46336/99, 24 listopada 2005 r.; Zjednoczona Macedońska Organizacja Ilinden i inni przeciwko Bułgarii, nr 59491/00, 19 stycznia 2006 r.; Zjednoczona Macedońska Organizacja Ilinden i Iwanow przeciwko Bułgarii (nr 2), nr 37586/04, 18 października 2011 r.; Zjednoczona Macedońska Organizacja Ilinden i inni przeciwko Bułgarii (nr 2), nr 34960/04, 18 października 2011 r.; Singartijski i inni przeciwko Bułgarii, nr 48284/07, 18 października 2011 r.; oraz Zjednoczona Macedońska Organizacja Ilinden-PIRIN i inni przeciwko Bułgarii (nr 2), nr 41561/07 i 20972/08, 18 października 2011 r. 19 września 2010 r. dziewięćdziesięciu ośmiu członków Ilindenu wzięło udział w zebraniu założycielskim, na którym postanowili utworzyć organizację i złożyć wniosek o jej rejestrację, przyjęli statut oraz wybrali osoby do władz organizacji. 27 września 2010 r. rada zarządzająca Ilindenu złożyła do Sądu Okręgowego w Błagoevgradzie wniosek o rejestrację jako stowarzyszenie. W toku postępowania sąd wielokrotnie wzywał skarżących do usunięcia braków w dokumentach rejestracyjnych. Decyzją z 3 lutego 2012 r. (реш. № 15 от 03.02.2012 г., по ф. д. № 85/2010 г., БОС) Sąd Okręgowy w Błagoevgradzie odmówił rejestracji Ilindenu. Sąd zauważył, że wielokrotnie instruował skarżących, aby usunęli braki w dokumentach rejestracyjnych, a ostatnie takie polecenie zostało wydane 29 listopada 2011 r. Następne złożenie dokumentów przez skarżących w dniu 5 stycznia 2012 r. nie usunęło jednak w sposób zadowalający wątpliwości sądu. Skarżący nie wyraźnie określili kompetencji władz stowarzyszenia i nie sprecyzowali, która z kilku kopii statutu złożonych do sądu, w których występowały różnice, została przyjęta na zebraniu założycielskim. Ponadto cele Ilindenu, zdefiniowane w jego statucie, naruszały art. 44 Konstytucji (patrz poniżej paragraf 22). Prawdą było, że Ilinden zamierzał użyć pokojowych środków do osiągnięcia tych celów. Jednak same cele były sprzeczne z bezpieczeństwem państwa i dążyły do podsycania nienawiści narodowej. Ilinden żądał, aby Bułgaria „zaprzestała prowadzenia polityki asymilacji Macedończyków”, „zaprzestała wspierania propagandy nacjonalistycznej, która [wysiała] dyskryminację, wrogość i groźby wobec Macedończyków”, „zaprzestała uniemożliwiania Macedończykom organizowania pokojowych wieców” oraz „nie [dyskryminowała] Macedończyków”. Cele te były skierowane przeciwko bezpieczeństwu reszty obywateli i doprowadziłyby do wrogich stosunków między rzekomo „dyskryminowanymi Macedończykami” a innymi obywatelami bułgarskimi. Były zatem bezprawne i wykluczały rejestrację Ilindenu. Skarżący odwołali się. Zarzucili, że sąd błędnie zinterpretował statut Ilindenu i że organizacja nie dążyła do podsycania nienawiści lub wrogości. Prawdziwym powodem odmowy rejestracji było to, że organizacja głosiła opinie sprzeczne z oficjalnym stanowiskiem. Dokumenty rejestracyjne spełniały wszystkie wymagane formalności. Decyzją z 23 kwietnia 2012 r. (реш. № 634 от 23.04.2012 г. по ф. д. № 1002/2012 г., САС, ГК) Sąd Apelacyjny w Sofii utrzymał w mocy odmowę rejestracji Ilindenu. Uznał, że jego cele, określone w statucie, miały charakter polityczny, co było niedopuszczalne dla stowarzyszenia ubiegającego się o rejestrację na mocy Ustawy o osobach prawnych non-profit z 2000 r. (patrz poniżej paragrafy 19–21 i 23). Na przykład w paragrafie 2 swojego statutu Ilinden ogłosił się następcą „narodowej walki wyzwoleńczej narodu macedońskiego”, a w paragrafie 3 stwierdził, że będzie „wyrażał i chronił obywatelskie, polityczne, narodowe, społeczne i ekonomiczne prawa Macedończyków żyjących w Bułgarii”. Paragraf 4 mówił o ochronie Macedończyków poddanych rasowej i etnicznej asymilacji przez politykę nacjonalistyczną państwa bułgarskiego i domagał się nadania Macedonii Pirin autonomii kulturowej, zaprzestania asymilacji Macedończyków oraz ochrony macedońskiej tożsamości, religii, języka, tradycji i dziedzictwa, które – jak twierdzono – poddawane są etnocydowi przez władze bułgarskie. Paragraf 5 stwierdzał, że Ilinden będzie dążyć do uwolnienia Macedończyków od poczucia strachu wywołanego polityką dyskryminacji i asymilacji państwa bułgarskiego oraz do zakazania bułgarskiego rasizmu wobec Macedończyków. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w Sofii sąd niższej instancji słusznie uznał te cele za sprzeczne z jednością narodu. Otwarcie stawiały one jedną grupę obywateli przeciwko drugiej i wywoływały nienawiść narodową i etniczną, co stoi w sprzeczności z art. 44 ust. 2 Konstytucji (patrz poniżej paragraf 22). Na końcu swojej decyzji Sąd Apelacyjny w Sofii stwierdził, że przysługuje od niej skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego Kasacyjnego. 4 czerwca 2012 r. skarżący wnieśli taką skargę, powtarzając wcześniejsze argumenty i twierdząc, że odmowa rejestracji Ilindenu naruszyła ich prawo do wolności sumienia i stowarzyszania się oraz że ukarała ich za głoszenie poglądów sprzecznych z poglądami większości populacji. Decyzją z 30 kwietnia 2013 r. (опр № 133 от 30.04.2013 г. по т. д. № 510/2012 г., ВКС, I т. о.) trzyosobowy skład Sądu Najwyższego Kasacyjnego odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej. Uznał, że na podstawie odpowiednich przepisów Kodeksu postępowania cywilnego z 1952 r., interpretowanych w wiążącej decyzji interpretacyjnej z 2001 r. (patrz poniżej paragraf 24), decyzje sądu odwoławczego utrzymujące w mocy odmowę rejestracji organizacji pozarządowej podlegały skardze kasacyjnej. Nie dotyczyło to jednak nowego Kodeksu postępowania cywilnego z 2007 r., który wszedł w życie 1 marca 2008 r. Sąd szczegółowo przeanalizował odpowiednie przepisy nowego Kodeksu i stwierdził, że przy właściwej wykładni w świetle jego ogólnego schematu oraz przepisów regulujących podobne postępowania rejestracyjne, zasady dotyczące sposobu odwoływania się od odmowy rejestracji organizacji pozarządowej należy interpretować jako pozwalające na odwołanie się do sądu apelacyjnego od decyzji sądu pierwszej instancji odmawiającej rejestracji, ale wykluczające skargę kasacyjną od decyzji sądu apelacyjnego. 14 maja 2013 r. skarżący wnieśli zażalenie na tę decyzję na podstawie art. 274 ust. 1 (1) i 2 Kodeksu z 2007 r. Kwestionowali sposób, w jaki trzyosobowy skład zinterpretował odpowiednie przepisy nowego Kodeksu. Ostateczną decyzją z 15 lipca 2013 r. (опр. № 508 от 15.07.2013 г. по ч. т. д. № 2571/2013 г., ВКС, II т. о.) inny trzyosobowy skład Sądu Najwyższego Kasacyjnego utrzymał w mocy decyzję pierwszego składu. Zauważył, że zażalenie zostało wniesione w obowiązującym tygodniowym terminie zgodnie z art. 275 ust. 1 Kodeksu z 2007 r., który biegnie od daty doręczenia decyzji. Jednakże stwierdził dalej, że zażalenie było bezzasadne i że nie przysługuje skarga kasacyjna od decyzji Sądu Apelacyjnego w Sofii. Analizując w szczegółowo odpowiednie przepisy nowego Kodeksu, potwierdził sposób, w jaki pierwszy trzyosobowy skład je zinterpretował.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180291", "text": "Skarżący, których imiona i nazwiska wymieniono w załączniku, są obywatelami tureckimi. 17 i 18 lipca 2008 r. każdy ze skarżących wysłał list do prokuratury w Halfeti (Şanlıurfa), który zawierał następujący fragment:\n„Jeśli używanie słowa „sayın” (szanowny) jest przestępstwem, to ja też mówię „Sayın Abdullah Öcalan”, popełniam to przestępstwo i donoszę na siebie”.\n19 września 2008 r. prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Halfeti przeciwko skarżącym. Zostali oskarżeni o pochwalanie przestępstwa i sprawcy, przewidziane w art. 215 Kodeksu Karnego (ustawa nr 5237), na podstawie ich oświadczeń zawartych w wyżej wymienionych listach. 9 marca 2009 r. Sąd Rejonowy w Halfeti uznał skarżących za winnych pochwalania uwięzionego lidera PKK, nielegalnej organizacji zbrojnej, z powodu ich oświadczeń w wyżej wymienionych listach i w związku z tym skazał każdego z nich na dwa miesiące i piętnaście dni pozbawienia wolności. Zgodnie z art. 50 Kodeksu Karnego kara pozbawienia wolności została zamieniona na grzywnę w wysokości 1500 tureckich lir (TRY). Skarżący odwołali się od tego wyroku. 20 czerwca 2012 r. Sąd Najwyższy, uznając, że kwota grzywny nałożonej na skarżących nie osiągnęła wymaganego minimum, oddalił wniosek o odwołanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179854", "text": "Skarżąca urodziła się w 1949 roku i mieszka w Erywaniu. 1 sierpnia 2002 r. Rząd przyjął Dekret nr 1151-N, zatwierdzający wywłaszczenie działek nieruchomości położonych w granicach administracyjnych dzielnicy Kentron w Erywaniu, przeznaczonych na potrzeby państwa, o łącznej powierzchni 345 000 m². Z ustaleń wynika, że skarżąca prowadziła mały kiosk na działce położonej na obszarze przeznaczonym do wywłaszczenia. Wynika również z tego, że władze zburzyły ten kiosk w celu zagospodarowania tego obszaru w ramach Dekretu nr 1151-N. 10 października 2002 r., jako odszkodowanie za kiosk skarżącej, Burmistrz Erywania podjął decyzję nr 1785-A, przyznającą jej prawo do dzierżawy działki gruntu publicznego o powierzchni 5 m² pod określonym adresem w dzielnicy Kentron w Erywaniu na okres siedmiu lat oraz do budowy i prowadzenia na tym gruncie swojego kiosku. Tą samą decyzją Burmistrz upoważnił władze lokalne dzielnicy Kentron do zawarcia umowy dzierżawy ze skarżącą. 17 grudnia 2002 r. skarżąca otrzymała pozwolenie na budowę dla działki określonej w decyzji nr 1785-A. 26 grudnia 2006 r. i 24 sierpnia 2007 r., w odpowiedzi na zapytania skarżącej dotyczące realizacji decyzji nr 1785-A, władze dzielnicy Kentron zasugerowały skarżącej, aby zwróciła się z zapytaniami do Burmistrza Erywania, podczas gdy 1 maja i 6 września 2007 r. ten ostatni zasugerował skarżącej, aby zwróciła się z zapytaniami do władz dzielnicy Kentron. 26 lutego 2008 r. skarżąca wszczęła postępowanie przed Sądem Administracyjnym przeciwko Burmistrzowi i dzielnicy Kentron, domagając się realizacji decyzji nr 1785-A. 30 lipca 2008 r. Sąd Administracyjny uwzględnił powództwo skarżącej i zobowiązał Burmistrza Erywania do zawarcia ze skarżącą umowy określonej w decyzji nr 1785-A. Nie wniesiono odwołania i wyrok ten stał się prawomocny 30 sierpnia 2008 r. 9 września 2008 r. Sąd Administracyjny wydał nakaz egzekucyjny dla wyroku z 30 lipca 2008 r. 24 września 2008 r. Departament Egzekucji Orzeczeń Sądowych („DEJA”) wszczął postępowanie egzekucyjne przeciwko miastu Erywań, zobowiązując je do zawarcia ze skarżącą umowy dzierżawy gruntu w ciągu dziesięciu dni. 17 czerwca 2009 r. urząd Burmistrza zaoferował skarżącej możliwość rozpoczęcia negocjacji. Jednakże w piśmie z 30 czerwca 2009 r. skarżąca odmówiła negocjacji z urzędem Burmistrza. 2 marca, 23 kwietnia, 3 i 31 lipca, 23 listopada, 23 grudnia 2009 r., 17 i 18 marca oraz 7 kwietnia 2010 r., w odpowiedzi na zapytania skarżącej dotyczące egzekucji wyroku z 30 lipca 2008 r., komornicy informowali skarżącą, że egzekucja wyroku z 30 lipca 2008 r. jest w toku i że zostanie poinformowana o wynikach. 16 czerwca 2010 r. skarżąca wszczęła postępowanie przed Sądem Administracyjnym przeciwko DEJA, wnosząc o zobowiązanie go do egzekucji wyroku z 30 lipca 2008 r. 22 czerwca 2010 r. Sąd Administracyjny oddalił pozew skarżącej jako niedopuszczalny z powodu braku legitymacji procesowej. Sąd Administracyjny uzasadnił, że skarżącej nie udało się wykazać, aby jej prawa zostały naruszone w wyniku działania administracyjnego DEJA. Sąd Administracyjny zauważył, że DEJA podjął pewne działania w celu egzekucji wyroku z 30 lipca 2008 r. i że postępowanie egzekucyjne nadal trwało. Decyzja Sądu Administracyjnego z 22 czerwca 2010 r. została utrzymana w mocy przez Sąd Kasacyjny w ostatniej instancji 25 sierpnia 2010 r. 21 października i 4 listopada 2010 r., w odpowiedzi na zapytanie skarżącej, komornik odpowiedział, że egzekucja jest w toku i że skarżąca zostanie poinformowana o wynikach. 24 stycznia 2011 r., na skutek zapytań skarżącej dotyczących realizacji decyzji nr 1785-A, Burmistrz Erywania poinformował ją o zmianach w przepisach dotyczących gruntów i przypomniał skarżącej, że musi zawrzeć umowę dzierżawy gruntu z dzielnicą Kentron. 3 maja 2011 r. urząd Burmistrza zaoferował skarżącej trzy różne działki gruntu akceptowalne pod względem urbanistycznym. Jednakże w liście wysłanym do urzędu Burmistrza odmówiła przyjęcia którejkolwiek z działek. 4 sierpnia 2011 r., powołując się na art. 41 ust. 1 pkt 8 ustawy o egzekucji orzeczeń sądowych, DEJA postanowił o umorzeniu postępowania z powodu niemożliwości egzekucji wyroku z 30 lipca 2008 r. Uzasadnił to tym, że w liście z 17 czerwca 2009 r. skierowanym do skarżącej Burmistrz Erywania zasugerował, aby skarżąca zwróciła się do departamentu zarządzania nieruchomościami urzędu Burmistrza Erywania w celu realizacji wyroku z 30 lipca 2008 r., jednak skarżąca tego nie uczyniła. 27 lutego 2012 r. skarżąca wniosła sprawę do Sądu Administracyjnego przeciwko DEJA, domagając się uznania decyzji z 4 sierpnia 2011 r. za nieważną, a także zobowiązania DEJA do egzekucji wyroku z 30 lipca 2008 r. 15 lutego 2013 r. Sąd Administracyjny oddalił pierwszy wniosek skarżącej, uzasadniając, że nie było wystarczających podstaw do uznania decyzji DEJA z 4 sierpnia 2011 r. za nieważną. Odmówił zbadania drugiego wniosku skarżącej. 14 maja 2012 r. skarżąca wszczęła postępowanie przed Sądem Administracyjnym przeciwko DEJA, domagając się zobowiązania go do egzekucji wyroku z 30 lipca 2008 r. 12 czerwca 2013 r. Sąd Administracyjny umorzył postępowanie z powodu braku jurysdykcji. Ta decyzja została utrzymana w mocy przez Sąd Kasacyjny w ostatniej instancji 18 grudnia 2013 r. 18 lipca 2013 r. skarżąca wszczęła postępowanie przed Sądem Administracyjnym, domagając się, między innymi, wznowienia przez DEJA postępowania umorzonego 4 sierpnia 2011 r. 4 grudnia 2013 r. Sąd Administracyjny oddalił powództwo skarżącej, uzasadniając, że w przypadku postępowania umorzonego z powodu niemożliwości nie istnieją podstawy prawne do jego wznowienia. 3 marca 2014 r. skarżąca wszczęła postępowanie przed Sądem Administracyjnym przeciwko DEJA, domagając się uznania za nieważną decyzji DEJA z 10 lutego 2014 r. odmawiającej wszczęcia nowego postępowania oraz zobowiązania DEJA do wszczęcia nowego postępowania. 28 września 2016 r. Sąd Administracyjny uwzględnił pierwszy wniosek skarżącej, uznając decyzję DEJA z 10 lutego 2014 r. za nieważną. W odniesieniu do drugiego wniosku skarżącej Sąd Administracyjny umorzył postępowanie w tym zakresie na podstawie braku jurysdykcji. Postępowanie dotyczące wyroku z 28 września 2016 r. toczy się przed Sądem Administracyjnym Odwoławczym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179846", "text": "Skarżący urodził się w 1942 roku i mieszka w Błagoevgradzie. Tło dotyczące zakazu dwóch manifestacji będących przedmiotem niniejszej sprawy zostało szczegółowo opisane w wyrokach w następujących sprawach: Stankov and the United Macedonian Organisation Ilinden v. Bulgaria, nr 29221/95 i 29225/95, ECHR 2001-IX; United Macedonian Organisation Ilinden and Ivanov v. Bulgaria, nr 44079/98, 20 października 2005 r.; United Macedonian Organisation Ilinden-PIRIN and Others v. Bulgaria, nr 59489/00, 20 października 2005 r.; Ivanov and Others v. Bulgaria, nr 46336/99, 24 listopada 2005 r.; United Macedonian Organisation Ilinden and Others v. Bulgaria, nr 59491/00, 19 stycznia 2006 r.; United Macedonian Organisation Ilinden and Ivanov v. Bulgaria (nr 2), nr 37586/04, 18 października 2011 r.; United Macedonian Organisation Ilinden and Others v. Bulgaria (nr 2), nr 34960/04, 18 października 2011 r.; Singartiyski and Others v. Bulgaria, nr 48284/07, 18 października 2011 r.; oraz United Macedonian Organisation Ilinden-PIRIN and Others v. Bulgaria (nr 2), nr 41561/07 i 20972/08, 18 października 2011 r. Skarżący był jednym ze skarżących w sprawie Ivanov i inni (powołanej wyżej). Jest bratem pana Jordana Kostadinowa Iwanowa, który był jednym ze skarżących w sprawach United Macedonian Organisation Ilinden and Ivanov, United Macedonian Organisation Ilinden and Others, United Macedonian Organisation Ilinden and Ivanov (nr 2) oraz United Macedonian Organisation Ilinden and Others (nr 2) (wszystkie powołane wyżej). 15 września 2006 r. skarżący, działając w imieniu niezarejestrowanej organizacji – Macedońskiego Komitetu Inicjatywy, zawiadomił burmistrza Błagoevgradu, że Komitet zamierza zorganizować manifestację o godz. 16:00 dnia 30 września 2006 r. na placu Macedonii w celu upamiętnienia osiemdziesiątej drugiej rocznicy „dniu ludobójstwa Macedończyków w Bułgarii – 12 września 1924 r.”. Manifestacja miała polegać na złożeniu wieńców i kwiatów oraz odczytaniu krótkiego przemówienia. Tego samego dnia burmistrz odpowiedział skarżącemu, że manifestacja nie może się odbyć, ponieważ gmina zaplanowała wydarzenie na placu Macedonii na ten sam dzień – koncert z okazji Dnia Muzyki. To równoległe wydarzenie uniemożliwiało przeprowadzenie manifestacji. 18 września 2006 r., ponownie działając w imieniu Macedońskiego Komitetu Inicjatywy, skarżący wystąpił o sądową kontrolę decyzji burmistrza. Argumentował, że na mocy obowiązujących umów prawa międzynarodowego ta organizacja miała prawo organizować pokojowe manifestacje bez konieczności rejestracji. W ostatecznej decyzji z 19 września 2006 r. Sąd Rejonowy w Błagoevgradzie uznał, że wniosek jest dopuszczalny, a decyzja burmistrza podlega kontroli sądowej. Jednakże stwierdził następnie, że decyzja burmistrza była legalna, ponieważ istniało ryzyko naruszenia praw i wolności innych osób. Nie było właściwe organizowanie manifestacji, która – ze względu na jej zamierzony temat – miała charakter polityczny, równolegle z wydarzeniem gminy. Wykonywanie utworów muzycznych nie dało się w ogóle pogodzić z wystąpieniami politycznymi. Nie było właściwe zmuszanie miłośników muzyki do słuchania przemówień i deklaracji politycznych, zwłaszcza takich, które nie są jednoznacznie akceptowane przez społeczeństwo bułgarskie, które jest szczególnie wrażliwe na twierdzenia, że w Bułgarii istnieje mniejszość macedońska i że jej prawa są naruszane. W rezultacie Macedoński Komitet Inicjatywy odwołał manifestację. Skarżący złożył oświadczenie, że nie wie, czy wydarzenie gminy faktycznie się odbyło. Zwrócił się w tej sprawie o informacje na podstawie przepisów o dostępie do informacji, ale nie otrzymał odpowiedzi. Kalendarz kulturalny gminy na 2006 r. wykazywał, że koncert z okazji Dnia Muzyki został zaplanowany na 1 października, a nie na 30 września 2006 r. Wcześniejsza próba Zjednoczonej Macedońskiej Organizacji „Ilinden” („Ilinden”), stowarzyszenia niezarejestrowanego z siedzibą w południowo-zachodniej Bułgarii, w obszarze znanym jako region Pirin lub geograficzny region Macedonii Pirin, zorganizowania podobnej manifestacji w dniu 11 lub 12 września 2006 r. również okazała się bezskuteczna. Burmistrz Błagoevgradu zakazał tej manifestacji, a wniosek o zbadanie legalności jego decyzji został oddalony przez Sąd Rejonowy w Błagoevgradzie w dniu 8 września 2006 r. (patrz United Macedonian Organisation Ilinden and Ivanov (nr 2), powołana wyżej, §§ 58-63). Okoliczności dotyczące manifestacji zorganizowanej przez Ilinden w dniu 12 września 2007 r. zostały opisane w sprawie United Macedonian Organisation Ilinden and Ivanov (nr 2) (powołana wyżej, §§ 90-95) w następujący sposób:\n„90. 28 sierpnia 2007 r. Ilinden zawiadomił burmistrza Błagoevgradu o zamiarze zorganizowania manifestacji na placu Macedonii, przed pomnikiem Gotse Delczewa, o godz. 16:30 w dniu 12 września 2007 r. Wydarzenie, które miało upamiętnić rocznicę „ludobójstwa na Macedończykach”, miało polegać na złożeniu wieńca i kwiatów na pomniku oraz krótkim przemówieniu. Miało trwać jedną godzinę.\n91. 29 sierpnia 2007 r. burmistrz odpowiedział, że zawiadomienie nie może zostać rozpatrzone, ponieważ Ilinden nie przedłożył dokumentów potwierdzających jego oficjalną rejestrację. W związku z tym niemożliwe było zidentyfikowanie „organów zarządzających [wydarzeniem]”. Ponadto gmina zaplanowała wydarzenie na placu Macedonii na ten sam dzień, święto dzieci pod nazwą „Cześć, szkoło”, aby upamiętnić początek roku szkolnego, co uniemożliwiało przeprowadzenie manifestacji.\n92. 30 sierpnia 2007 r. Ilinden wystąpił o sądową kontrolę do nowo utworzonego Sądu Administracyjnego w Błagoevgradzie..., powtarzając argumenty podniesione we wcześniejszych wnioskach. W decyzji z 30 sierpnia 2007 r. Sąd Administracyjny w Błagoevgradzie uznał, że na mocy Ustawy o Zgromadzeniach i Marszach z 1990 r., która była lex specialis w stosunku do ogólnych zasad postępowania administracyjnego, sądem właściwym do rozpoznania wniosku o sądową kontrolę decyzji burmistrza o zakazie manifestacji był sąd rejonowy. W związku z tym przesłał akta do Sądu Rejonowego w Błagoevgradzie.\n93. W ostatecznej decyzji z 5 września 2007 r. Sąd Rejonowy w Błagoevgradzie oddalił wniosek. Uznał, że chociaż brak rejestracji nie stanowił wystarczającej podstawy do zakazania manifestacji, fakt, że inne wydarzenie, prawdopodobnie przyciągające wiele osób, w tym wiele dzieci, miało się odbyć w tym samym dniu na placu Macedonii, był wystarczającym uzasadnieniem zakazu. Zdaniem sądu nie było celowe dopuszczanie do organizowania dwóch zupełnie różnych wydarzeń w tym samym czasie i miejscu.\n94. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, o godz. 16:00 w dniu 12 września 2007 r. na placu Macedonii nie odbyło się żadne wydarzenie szkolne. Gdy kilku członków i zwolenników Ilinden zebrało się przed Amerykańskim Uniwersytetem w Błagoevgradzie około godz. 17:00, zostali zatrzymani przez policję, a kilku z nich aresztowano. Zostali przewiezieni na komisariat, przetrzymywani przez około trzy godziny i oskarżeni o popełnienie wykroczeń administracyjnych za próbę wzięcia udziału w zakazanej manifestacji.\n95. 22 października 2007 r. zastępca burmistrza Błagoevgradu nałożył kary administracyjne (grzywny w wysokości 200 bułgarskich lewów (102,26 euro) każda) na [pana Jordana Kostadinowa Iwanowa] oraz na kilku członków Ilinden za udział w zakazanej manifestacji, wbrew przepisom o porządku publicznym wydanym przez Radę Miejską w Błagoevgradzie. Wszyscy wystąpili o sądową kontrolę. W serii wyroków wydanych w dniach 18 i 19 lutego, 11 marca oraz 22 i 29 maja 2008 r. Sąd Rejonowy w Błagoevgradzie uchylił grzywny. W niektórych wyrokach uznał, że były one nieważne, ponieważ na mocy obowiązujących przepisów zastępca burmistrza nie miał uprawnień do nakładania kar administracyjnych. W innych wyrokach sąd stwierdził, że decyzje zastępcy burmistrza były wadliwe, ponieważ nie określały, jakie wykroczenia administracyjne zostały popełnione. W jeszcze innych orzekł, że chociaż zakaz burmistrza manifestacji planowanej na 12 września 2007 r. był prawnie wiążący, działania członków Ilinden w tym dniu nie stanowiły organizowania manifestacji, ponieważ było ich zbyt mało i nie próbowali oni machać transparentami ani wygłaszać przemówień, lecz jedynie złożyć kwiaty na pomniku Gotse Delczewa. Sąd dodał, że każda osoba, niezależnie od swoich przekonań politycznych, ma prawo oddawać cześć pamięci bohaterów narodowych w spokoju.” To skarżący działał w imieniu Ilinden w kontaktach z burmistrzem Błagoevgradu i sądami w związku z tą manifestacją.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179880", "text": "Skarżący urodził się w 1981 roku i mieszka w Soczi. 27 listopada 2010 r. Skarżący, kapitan policji, został aresztowany za żądanie łapówki. Został tymczasowo aresztowany, a jego areszt był przedłużany wielokrotnie. 4 lipca 2011 r. sprawa została skierowana do rozprawy przed Sądem Rejonowym w Soczi. 8 lipca 2011 r. Sąd Rejonowy uznał, że sprawa nie jest gotowa do rozprawy i zwrócił akta prokuratorowi. Tym samym postanowieniem przedłużył areszt tymczasowy Skarżącego do 10 sierpnia 2011 r. 9 sierpnia 2011 r. dyrektor aresztu śledczego IZ-23/2, w którym przebywał Skarżący, zawiadomił prokuratora w Soczi oraz prezesa Sądu Rejonowego w Soczi, że w braku postanowienia o przedłużeniu aresztu Skarżącego po 10 sierpnia, musi on zostać zwolniony w tym dniu. Tego samego dnia prokurator w Soczi odpowiedział mu, że nie ma podstaw do zwolnienia Skarżącego, ponieważ termin rozprawy odwoławczej prokuratora od postanowienia Sądu Rejonowego z 8 lipca został wyznaczony na 17 sierpnia. Skarżący nie został zwolniony 10 sierpnia. Złożył skargę na swoje bezprawne zatrzymanie do szefa Komitetu Śledczego oraz regionalnego szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, ale nie otrzymał żadnej odpowiedzi. 17 sierpnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Krasnodarze uchylił postanowienie Sądu Rejonowego na skutek odwołania. W zakresie środka zapobiegawczego uznał, że przedłużenie nie było konieczne, ponieważ na mocy art. 255 § 2 Kodeksu postępowania karnego Skarżący mógł być przetrzymywany w areszcie przez początkowy sześciomiesięczny okres, licząc od dnia, w którym sprawa została skierowana do rozprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180290", "text": "Skarżąca urodziła się w 1957 roku i mieszka w Kocaeli. W wyniku sporu z osobą trzecią Skarżąca wszczęła postępowanie o odszkodowanie. 12 marca 2009 r. Sąd Powszechny w Tuzli przyznał Skarżącej odszkodowanie w wysokości 386 464,75 tureckich lir (TRY) (około 174 000 euro (EUR)). W sentencji wyroku sąd wskazał, że strona pozwana musi uiścić 16 000 TRY (około 7 400 EUR) tytułem kosztów sądowych na mocy Ustawy o Opłatach. Sekretariat sądu wysłał w związku z tym wezwanie do zapłaty do strony pozwanej. Nie dokonano jednak zapłaty. 18 maja 2009 r. Skarżąca złożyła wniosek do sekretariatu sądu pierwszej instancji, prosząc o doręczenie jej wyroku w celu wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Tego samego dnia sąd oddalił wniosek, uzasadniając to tym, że na podstawie art. 28 ust. 1 lit. a Ustawy o Opłatach (ustawa nr 492) doręczenie odpisu wyroku jest niemożliwe, dopóki koszty sądowe, które miała ponieść strona pozwana, nie zostaną pokryte. W momencie wniesienia skargi Skarżąca była zatem pozbawiona możliwości wszczęcia postępowania egzekucyjnego w celu wykonania powyższego wyroku, chyba że sama byłaby skłonna zapłacić koszty sądowe, których nie uiściła strona pozwana. Po wniesieniu niniejszej skargi do Trybunału ustawodawstwo krajowe zostało zmienione (patrz akapity 11–13 poniżej), a następnie wyrok w question został doręczony Skarżącej. W razie niewniesienia odwołania wyrok stał się prawomocny w dniu 17 października 2012 r. 5 marca 2013 r. Skarżąca wszczęła postępowanie egzekucyjne przeciwko dłużnikowi. 10 kwietnia 2013 r. Skarżąca zwróciła się ponadto do komornika o zajęcie majątku dłużnika. Zgodnie z dokumentami w aktach sprawy, na dzień 14 kwietnia 2017 r. dług, który nadal nie został wyegzekwowany, wynosi 812 648,94 TRY (około 193 500 EUR), w tym początkowa kwota odszkodowania przyznana przez sąd krajowy oraz odsetki naliczane według stawki ustawowej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180289", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Erzincanie. Skarżący był urzędnikiem w Erzincanskim Dyrektoracie Okręgowym ds. Środowiska i Leśnictwa, a w momencie zdarzeń był członkiem lokalnego oddziału związku zawodowego afiliowanego przy KESK (Kamu Emekçileri Sendikaları Konfederasyonu – Konfederacja Związków Zawodowych Pracowników Służby Publicznej). 27 listopada 2004 r. oraz 12 grudnia 2004 r. skarżący wziął udział w oświadczeniu prasowym oraz demonstracji zorganizowanych przez jego związek zawodowy. W następstwie wszczęto przeciwko skarżącemu postępowanie dyscyplinarne za udział w wyżej wymienionych działaniach związkowych. 31 sierpnia 2005 r. na skarżącego nałożono karę dyscyplinarną w postaci obniżenia wynagrodzenia za udział w działalności związkowej. 27 października 2005 r. skarżący złożył skargę do Sądu Administracyjnego w Sivas, wnosząc o uchylenie nałożonej na niego kary dyscyplinarnej. 18 maja 2006 r. Sąd Administracyjny w Sivas oddalił wniosek skarżącego, uznając, że decyzja administracyjna była zgodna z prawem i nie istniały podstawy do jej uchylenia. 20 października 2008 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Administracyjnego w Sivas.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180285", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i w momencie składania wniosku odbywał karę pozbawienia wolności w więzieniu typu F w Bolu. 3 grudnia 2007 r. Skarżący napisał list do Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym wychwalał uwięzionego lidera PKK, Abdullaha Öcalana, używając formy grzecznościowej „sayın”, oznaczającej szanowny. Na mocy przepisów o zarządzaniu zakładami karnymi i wykonywaniu kar Skarżący został uznany przez Komisję Dyscyplinarną Więzienia Typu F w Bolu (zwaną dalej „Komisją”) winnym naruszenia porządku więziennego. 12 grudnia 2007 r. Skarżący został skazany na 11 dni izolacji na polecenie Komisji z powodu jego wypowiedzi w wyżej wymienionym liście. 25 grudnia 2007 r. Sędzia ds. Wykonywania Kar w Bolu oddalił sprzeciw Skarżącego. 15 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w Bolu utrzymał w mocy orzeczenie z 25 grudnia 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179825", "text": "Skarżące to siostry, urodzone odpowiednio w 1949 i 1950 roku, mieszkające w Wilnie i Warénie. 23 maja 1996 r. władze krajowe wydały decyzję o przywróceniu praw własności ojca skarżących do działki gruntu o powierzchni 9,87 hektara. Jego prawa własności zostały zarejestrowane 6 czerwca 1996 r. Po śmierci ich ojca 23 grudnia 1995 r. skarżącym wydano 27 czerwca 1996 r. akt dziedziczenia, a one odziedziczyły jego majątek w równych częściach. Dwie działki gruntu o powierzchni odpowiednio 8,93 hektara i 0,94 hektara zostały im zwrócone w naturze. Działki te zostały wytyczone w październiku 1995 r., jednak inżynier nie zaznaczył w planie, że na działce o powierzchni 8,93 hektara znajduje się dom, który nie należał do skarżących. 5 lipca 2001 r. J.P. kupił dom i budynek gospodarczy. Pomiary katastralne domu zostały wykonane we wrześniu 1992 r., a budynek został sklasyfikowany jako budynek mieszkalny. Działka gruntu pod domem i na cele mieszkalne miała powierzchnię 0,5204 hektara i choć J.P. nie kupił gruntu, na którym stał dom, z niego korzystał. 4 sierpnia 2005 r. A.P., matka J.P., odzyskała prawa własności i przeniosła swoją działkę o powierzchni 0,51 hektara w miejsce, w którym znajdował się dom J.P. J.P., jako spadkobierca A.P., zwrócił się o wpisanie działki o powierzchni 0,51 hektara do rejestru gruntów na swoje nazwisko. Jego wniosek został jednak odrzucony przez władze krajowe, ponieważ ta działka zachodziła na grunt skarżących. W czerwcu 2007 r. Administracja Powiatu Olickiego („ACA”) stwierdziła, że prawa ojca skarżących zostały przywrócone w odniesieniu do gruntu pod budynkami, które do niego nie należały. ACA wyjaśniła również, że jeśli nie będzie sporu, decyzja z 23 maja 1996 r. (patrz punkt 6 powyżej) może zostać zmieniona, a granice jednej z działek skarżących mogą zostać również zmienione (patrz punkt 39 poniżej). W przypadku sporu ACA wszczęłaby postępowanie sądowe w celu unieważnienia części decyzji z 23 maja 1996 r. Skarżącym wyznaczono termin do 1 sierpnia 2007 r. na pisemną odpowiedź na propozycję ACA. Skarżące nie zgodziły się z propozycją ACA. W grudniu 2007 r. Krajowa Służba Gruntów stwierdziła, że prawo krajowe nie pozwala na przywrócenie praw własności do gruntu pod budynkami należącymi do osób trzecich. W konsekwencji dokumenty przywracające prawa własności ojca skarżących musiały zostać zmienione. Ponieważ doszło do sporu, ACA zwróciła się do prokuratora o wszczęcie postępowania sądowego. W kwietniu 2008 r. prokurator złożył pozew w Sądzie Rejonowym w Warénie i wnosił o unieważnienie części decyzji z 23 maja 1996 r. (patrz punkt 6 powyżej) przywracającej prawa własności ojca skarżących do 0,4863 hektara gruntu oraz odpowiedniej części dokumentu dziedziczenia wydanego na rzecz skarżących. 21 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Warénie uwzględnił wniosek prokuratora, wskazał, że część decyzji z 23 maja 1996 r. dotycząca 0,4863 hektara musi zostać unieważniona, orzekł, że działka o powierzchni 0,51 hektara musi zostać wytyczona dla J.P. Prawa własności skarżących miały być chronione poprzez przyznanie im działki o równoważnej wartości w innej okolicy. Wydaje się, że sąd wielokrotnie sugerował stronom zawarcie ugody, ale skarżące odmówiły. Skarżące odwołały się. Wśród innych zarzutów twierdziły, że prokurator nie zachował trzydziestodniowego terminu na wniesienie pozwu. 4 listopada 2009 r. Sąd Okręgowy w Wilnie utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Sąd stwierdził, że prokurator dowiedział się o sytuacji w sprawie dopiero 31 marca 2008 r., a skargę złożył 30 kwietnia 2008 r., w związku z czym termin na wniesienie pozwu nie został przekroczony. Sąd stwierdził dalej, że działka, z której korzystał J.P., została utworzona już w 2001 r., kiedy budynki należały do V.G., a skarżące podpisały dokumenty i zgodziły się na granice działki pod budynkami. Sąd uznał również, że restytucja mienia jest kwestią interesu publicznego, ponieważ dotyczy nie tylko konkretnych osób, ale ogólnie opinii publicznej (formuoja visos visuomenės nuomonę). Prawa własności właścicieli gruntów nie są bezwzględne, a w rozpatrywanej sprawie należało chronić prawnie uzasadnione interesy osoby trzeciej. Skarżące wniosły skargę kasacyjną, a 19 kwietnia 2010 r. Sąd Najwyższy odesłał sprawę do Sądu Okręgowego do ponownego rozpoznania, stwierdzając, że sądy niższej instancji nie zbadały okoliczności faktycznych dotyczących tego, jak duża musi być działka, aby budynki mogły być użytkowane. Sąd Najwyższy stwierdził również, że Sąd Okręgowy w Wilnie powinien ocenić fakt, że w momencie przywracania praw własności ojca skarżących nie wytyczono działki pod budynkami. 2 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w Wilnie odesłał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania, stwierdzając, że istota sprawy nie została dokładnie zbadana. Sąd stwierdził, że jeden z budynków należących do J.P. był wcześniej budynkiem szkoły, ale od 1992 r. był wpisany do rejestru nieruchomości jako budynek mieszkalny. Sąd zauważył, że w procesie przywracania praw własności zarówno matki J.P., jak i ojca skarżących popełniono pewne błędy. Sąd stwierdził dalej, że wniosek Sądu Rejonowego w Warénie, że J.P. przysługuje działka o powierzchni 0,51 hektara, jest bezzasadny. Chociaż na gruncie zwróconym ojcu skarżących znajdowały się pewne budynki, nie ustalono dokładnej wielkości działki niezbędnej do użytkowania budynków. Ponadto, mimo że skarżące i J.P. przedstawili pewne dowody, były one niewystarczające, aby udowodnić, że wielkość działki pod budynkami musiała wynosić 0,51 hektara. Wreszcie Sąd Okręgowy w Wilnie zobowiązał strony postępowania do dostarczenia dokumentów potwierdzających, jak duża musi być działka, aby budynki J.P. mogły być użytkowane. 20 lutego 2012 r. Sąd Rejonowy w Warénie ustalił, że budynki J.P. znajdują się na działce o powierzchni 0,51 hektara. Sąd stwierdził również, że J.P. korzystał z dokładnie tej działki, która została wytyczona dla V.G., a plan gruntu został podpisany przez skarżące (patrz punkt 14 powyżej). Sąd uznał, że osoba, która mierzyła grunt dla skarżących, nie zaznaczyła domu w tym obszarze i nie podjęła żadnych działań w celu ustalenia, kto jest właścicielem domu; dlatego to on był osobą, która popełniła błąd. Sąd zauważył, że w rzeczywistości 0,5019 hektara zachodziło na grunt skarżących, ale ponieważ J.P. nie o to wnosił, skarżącym odebrano tylko 0,4863 hektara gruntu. Wreszcie, mimo że 0,4863 hektara gruntu musiało zostać odebrane skarżącym, ich prawa własności miały być chronione poprzez przyznanie im nowej działki o równoważnej wartości w innym miejscu. Skarżące odwołały się, a 24 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Wilnie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w Warénie z 20 lutego 2012 r. Sąd stwierdził, że chociaż skarżące twierdziły, że dom J.P. nie jest budynkiem mieszkalnym i w związku z tym nie może istnieć grunt na cele mieszkalne, dane z rejestru nieruchomości i umowy kupna wykazały, że budynek jest budynkiem mieszkalnym. Sąd uznał również, że prawa własności ojca skarżących do gruntu pod budynkami będącymi przedmiotem sprawy nie mogły zostać przywrócone, ponieważ nie były to jego budynki. W rzeczywistości od 1992 r. odpowiednie dokumenty wskazywały na istnienie działki o powierzchni 0,5204 hektara w pobliżu budynków. Skarżące wniosły liczne skargi kasacyjne, ale zostały one oddalone przez Sąd Najwyższy w dniach 5 września 2013 r., 7 i 25 października 2013 r. oraz 10 grudnia 2013 r. jako niepodnoszące istotnych kwestii prawnych lub będące powtarzalne. 27 stycznia 2014 r. Krajowa Służba Gruntów wysłała list do skarżących, wyjaśniając, że rejestracja prawna w odniesieniu do ich działki o powierzchni 0,4863 hektara została unieważniona na mocy decyzji sądów krajowych, i poprosiła ich o wybór sposobu, w jaki chcą przywrócić swoje prawa własności do działki o powierzchni 0,4863 hektara. Krajowa Służba Gruntów zauważyła, że przywrócenie praw własności w naturze nie jest możliwe. W lutym 2014 r. jedna ze skarżących napisała do Krajowej Służby Gruntów, prosząc o zwrot działki o powierzchni 0,4863 hektara w naturze. Twierdziła również, że J.P. bezprawnie używa działki na cele mieszkalne i że poniosła szkodę. W marcu 2014 r. Krajowa Służba Gruntów poinformowała skarżącą, że może rozpocząć postępowanie sądowe w celu uzyskania odszkodowania. Krajowa Służba Gruntów wyjaśniła również, że umowa kupna budynków J.P. jest ważna i że, zgodnie z decyzjami sądów krajowych, J.P. przysługuje prawo do użytkowania działki pod budynkami. We wrześniu 2014 r. Krajowa Służba Gruntów odpowiedziała na wniosek jednej ze skarżących z lipca 2014 r. o wyjaśnienie działań Oddziału Waréńskiego Krajowej Służby Gruntów i odszkodowanie za szkodę majątkową. Krajowa Służba Gruntów stwierdziła, że skarżące były świadome postępowań sądowych dotyczących decyzji z 23 maja 1996 r. o przywróceniu praw własności ich ojca. Uznała również, że J.P. przysługuje prawo do zakupu od Państwa działki na cele mieszkalne znajdującej się pod budynkami. W czerwcu 2014 r. J.P. został wpisany na listę kandydatów do zakupu działki o powierzchni 0,51 hektara, a 18 listopada 2015 r., po przeprowadzeniu pewnych pomiarów, działka o powierzchni 0,5082 hektara została sprzedana J.P. W marcu 2015 r. Krajowa Służba Gruntów odpowiedziała na skargę jednej ze skarżących dotyczącą przywrócenia praw własności jej ojca. Wśród wielu innych rzeczy skarżąca wniosła o: zakończenie procesu zmiany granic ich działki; zakazanie J.P. wznoszenia budynków i uprawy roślin; utrzymanie jego mienia na działce będącej przedmiotem sprawy; możliwość zakupu działki, która im odebrano; oraz ustanowienie służebności pod budynkami J.P. Krajowa Służba Gruntów wskazała, że taki wniosek został już oddalony przez sądy krajowe (patrz punkt 29 poniżej). Nie było możliwe zezwolenie skarżącym na zakup tej samej działki, która im odebrano, ponieważ ta działka o powierzchni 0,4863 hektara w pierwszej kolejności nie należała do ich ojca. Ponadto J.P. nie oświadczał, że chce ustanowienia służebności, dlatego wniosek skarżącej w tym zakresie był bezzasadny. Skarżące złożyły skargę do posła na Sejm, który przesłał ich skargę do Oddziału Waréńskiego Krajowej Służby Gruntów. Poseł zwrócił się o wyjaśnienia dotyczące procedury przywracania praw własności skarżących i dlaczego ich prawa własności do 0,4863 hektara gruntu nie zostały przywrócone. W maju 2015 r. Oddział Waréński Krajowej Służby Gruntów wyjaśnił, że prawa własności skarżących do działki o powierzchni 0,4863 hektara zostały unieważnione zgodnie z decyzjami sądów krajowych (patrz punkty 17-19 powyżej). W styczniu 2014 r. skarżące zostały poproszone o wybór sposobu, w jaki chciałyby przywrócić swoje prawa własności do 0,4863 hektara gruntu (patrz punkt 20 powyżej), ale one nadal nalegały na zwrot gruntu w naturze (patrz punkt 21 powyżej), co nie było możliwe. Oddział Waréński Krajowej Służby Gruntów udzielił również szczegółowych informacji o odszkodowaniu pieniężnym jako sposobie przywrócenia praw własności skarżących. Procedura odszkodowania pieniężnego mogła zostać rozpoczęta po złożeniu przez skarżące wniosku o przywrócenie ich praw własności poprzez odszkodowanie pieniężne. Wstępnie wartość działki będącej przedmiotem sprawy oszacowano na 217 euro (EUR). W czerwcu 2015 r. Oddział Waréński Krajowej Służby Gruntów ponownie poinformował skarżące, że zwrot 0,4863 hektara gruntu w naturze nie jest możliwy i że mogą otrzymać odszkodowanie pieniężne. Skarżące zostały również poinformowane, że procedura może zostać rozpoczęta po otrzymaniu przez władze wniosku o przywrócenie praw własności poprzez odszkodowanie pieniężne (patrz punkt 42 poniżej). Wstępna szacunkowa wartość działki została również określona na 217 EUR. Wydaje się, że skarżące nie odpowiedziały na ten list ani nie złożyły wniosku o odszkodowanie pieniężne, ale Krajowa Służba Gruntów obliczyła odszkodowanie na 433 EUR po skorygowaniu go zgodnie z indeksem inflacji i 12 lipca 2017 r. zaprosiła skarżące na spotkanie w celu omówienia przywrócenia ich praw własności. Spotkanie zostało przełożone raz na 25 lipca 2017 r., ponieważ adwokat skarżących miał zaplanowane wakacje. 24 lipca 2017 r. adwokat skarżących poprosił o ponowne przełożenie spotkania, ponieważ jedna ze skarżących była chora, ale nie dostarczyła żadnych dokumentów potwierdzających ten fakt. Krajowa Służba Gruntów zdecydowała się przeprowadzić spotkanie zgodnie z planem 25 lipca 2017 r. i wydała decyzję o przywróceniu praw własności skarżących do 0,4863 hektara gruntu poprzez wypłatę im odszkodowania pieniężnego w wysokości 433,60 EUR. Jedna ze skarżących odebrała decyzję 8 września 2017 r. Decyzja nie została zaskarżona. W 2010 r. jedna ze skarżących poprosiła prokuratora o wszczęcie śledztwa w sprawie działań J.P. Według niej J.P. używał gruntu, do którego nie miał praw. W listopadzie 2010 r. prokurator zdecydował o umorzeniu śledztwa, ponieważ nie było dowodów na popełnienie czynu zabronionego. Ta decyzja została utrzymana w mocy przez przełożonego prokuratora w grudniu 2010 r. oraz przez Sąd Rejonowy w Warénie i Sąd Okręgowy w Wilnie w styczniu 2011 r. W 2011 r. skarżące wniosły o zastosowanie środków tymczasowych i o zakazanie J.P. wznoszenia budynków, budowli tymczasowych i dróg oraz uprawy roślin i prowadzenia gospodarstwa na działce będącej przedmiotem sprawy. Ich wniosek został oddalony przez Sąd Rejonowy w Warénie i Sąd Okręgowy w Wilnie odpowiednio w maju 2011 r. i listopadzie 2011 r. W nieokreślonym terminie jedna ze skarżących wszczęła postępowanie sądowe dotyczące pomiarów katastralnych gruntu. Skarżąca twierdziła również, że J.P. nabył swój budynek bezprawnie i że korzystał z jej gruntu bez żadnych podstaw prawnych. 6 maja 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kownie stwierdził, że zarzuty skarżącej zostały już odrzucone decyzją Sądu Rejonowego w Warénie z 20 lutego 2012 r. (patrz punkt 17 powyżej). Sąd stwierdził również, że plan katastralny zaproponowany przez skarżącą nie został zatwierdzony, ponieważ uwzględniła na nim grunt J.P. i oznaczyła go jako swój. W rezultacie skarga skarżącej została oddalona. W 2015 r. skarżące wszczęły postępowanie cywilne dotyczące zmiany przeznaczenia jednego z budynków należących do J.P. Twierdziły, że dom J.P. był wcześniej szkołą, a zatem jego przeznaczenie było użyteczności publicznej, a nie mieszkalne. W listopadzie 2015 r. Sąd Rejonowy w Warénie oddalił ich powództwo. W kwietniu 2016 r. Sąd Okręgowy w Kownie utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji, a w lipcu i sierpniu 2016 r. Sąd Najwyższy oddalił skargi kasacyjne skarżących.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180287", "text": "Skarżąca urodziła się w 1984 roku i mieszka w Kiszyniowie. W momencie zdarzeń skarżąca była studentką i odbywała niepłatny staż w kancelarii prawnej. 23 października 2008 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko T., adwokatowi, u którego pracowała skarżąca, pod zarzutem handlu wpływami. W szczególności T. oskarżono o otrzymanie od D. kwoty 10 500 euro (EUR) w celu przekazania ich sędziom rozpatrującym sprawę karną przeciwko krewnemu D., aby uzyskać jego uniewinnienie lub łagodniejszy wyrok. Skarżąca nie miała statusu procesowego w tym postępowaniu. 30 października 2008 r. policja złożyła do sędziego śledczego wniosek o wydanie nakazu przeszukania mieszkania skarżącej. Wniosek został uwzględniony; decyzja o wydaniu nakazu brzmiała następująco:\n„Śledztwo karne przeciwko T. zostało wszczęte 23 października 2008 r. ... W toku śledztwa ustalono, że od marca do września 2008 r. T. wymusił i otrzymał od D. w kilku ratach kwotę 10 500 EUR, [do przekazania] sędziom rozpatrującym sprawę krewnego D., w celu uzyskania jego uniewinnienia lub łagodniejszego wyroku.\n24 października 2008 r. T. został schwytany na gorącym uczynku podczas otrzymywania od D. kwoty 3 800 dolarów amerykańskich (USD), rzekomo za wpłynięcie na prokuratora, aby ten nie odwołał się od [późniejszego] wyroku [uniewinniającego oskarżonego].\nDowody w aktach i materiały uzyskane w ramach dochodzenia operacyjnego pozwalają na uzasadnione przypuszczenie, że w domu [skarżącej], położonym pod [adresem], znajdują się 10 500 EUR otrzymanych od D. oraz istotne dokumenty,\nPostanawia\nZarządzić przeszukanie miejsca zamieszkania [skarżącej], położonego pod [adresem], w celu znalezienia i zajęcia 10 500 EUR otrzymanych od D. oraz dokumentów dotyczących sprawy karnej.” Tego samego dnia prokurator złożył wniosek do Sądu Rejonowego Buiucani o wydanie nakazu przeszukania mieszkania skarżącej. Jego wniosek miał formę dosłownego odpisu decyzji policji. Również tego samego dnia sędzia śledczy rejonu Buiucani wydał decyzję zezwalającą na przeszukanie. Decyzja brzmiała następująco:\n„Niniejsze postępowanie karne zostało wszczęte 23 października 2008 r. ... przeciwko T.\nPo wysłuchaniu prokuratora i zbadaniu materiałów, a także uwzględniając fakt, że materiały te zostały uzyskane [w sposób] zgodny z prawem, sąd uznaje, że wniosek o zezwolenie na przeszukanie jest uzasadniony i powinien zostać uwzględniony.\nNa podstawie art. 41, 125, 301, 305 i 306 Kodeksu Postępowania Karnego, sąd:\n... 10 grudnia 2008 r. policja przeszukała mieszkanie skarżącej w obecności jej starszej matki [ale nie skarżącej]. Nie znaleziono niczego. 21 sierpnia 2009 r. skarżąca złożyła wniosek o dostęp do dowodów, które zostały przedstawione sędziemu w celu uzasadnienia przeszukania. 3 września 2009 r. sędzia śledczy rejonu Buiucani odpowiedział, że akta sprawy znajdują się w [siedzibie] organu śledczego i że dostęp może zostać udzielony wyłącznie na podstawie prawa. Z materiałów w aktach sprawy wynika, że postępowanie karne przeciwko T. zakończyło się uniewinnieniem tego ostatniego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180025", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i jest obecnie przetrzymywany w więzieniu Bostadel, w Menzingen. Wyrokiem z 27 maja 2005 r. Sąd Karny Kantonu Bazylea-Miasto („Sąd Karny”) uznał skarżącego za winnego, w związku z czynami popełnionymi w latach 2000–2004, rozboju, narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, napaści z użyciem niebezpiecznego przedmiotu powodującej liczne obrażenia cielesne, licznych czynów przymuszenia, licznych przestępstw paserstwa oraz przestępstw przewidzianych w federalnych ustawach o narkotykach, ruchu drogowym i broni. Sąd Karny skazał go na osiem lat pozbawienia wolności, po odliczeniu okresów spędzonych w areszcie śledczym od 22 maja do 25 czerwca 2003 r. oraz od 3 maja 2004 r. do wydania wyroku. Ponadto Sąd Karny orzekł wykonalność kary pozbawienia wolności w wymiarze dwunastu miesięcy, która została zawieszona w dniu jej wydania 2 maja 2001 r. za kradzież i usiłowanie przymuszenia. 19 lipca 2005 r. skarżący został przeniesiony do więzienia Bostadel. Wyrokiem z 12 stycznia 2007 r. Sąd Apelacyjny Kantonu Bazylea-Miasto („Sąd Apelacyjny”) oddalił apelację skarżącego, w zasadzie podtrzymując wyrok pierwszej instancji. Wyrokiem z 12 maja 2007 r. Trybunał Federalny oddalił kolejną apelację skarżącego. W piśmie z 4 lipca 2007 r., skierowanym do międzykantonalnej komisji do oceny niebezpieczeństwa sprawców w kantonach Solura, Bazylea-Miasto i Bazylea-Okręg („międzykantonalna komisja”), skarżący zwrócił się o złagodzenie warunków odbywania kary. Międzykantonalna komisja złożyła raport 29 października 2007 r. Stwierdziła, że przedwczesne jest przyznanie jakichkolwiek innych udogodnień poza możliwością pracy w środowisku zewnętrznym, z powodu, że skarżący, który nie chorował psychicznie ani nie miał zaburzeń osobowości, nie wykazał chęci „uporządkowania swojej przestępczej przeszłości”. Międzykantonalna komisja wniosła zatem, że skarżącego należy uznać za zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego. Zaleciła przeprowadzenie psychiatrycznej opinii biegłego oraz środków doradztwa zawodowego oraz uznała, że skarżący może pracować w środowisku zewnętrznym, ale nie mogą być mu przyznane żadne inne zmiany warunków odbywania kary, takie jak możliwość spędzenia świąt z ojcem. Na polecenie Departamentu Sprawiedliwości Kantonu Bazylea-Miasto dr R.A., psychiatra i psychoterapeuta, sporządził 24 września 2008 r. opinię psychiatryczną po osobistym zbadaniu skarżącego i zdiagnozował u niego umiarkowane zaburzenia osobowości paranoicznej i narcystycznej (Międzynarodowa Statystyczna Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych WHO – ICD-10), przy pełnej odpowiedzialności karnej. Dr R.A. stwierdził, że zaburzenia te istniały już w momencie popełnienia przestępstw. Zauważył również, że skarżący nie jest przygotowany do autorefleksji i zmiany postawy, co oznacza, że ogólnie istnieje wysokie ryzyko popełnienia ponownych przestępstw, i wniosł, że rokowanie jest wysoce niekorzystne. 15 października 2008 r. dyrektor więzienia Bostadel sporządził raport o przebiegu odbywania kary przez skarżącego, w którym zauważył, że istnieje wysokie ryzyko, że skarżący może uciec, i w związku z tym zaproponował, aby był zatrudniony na terenie więzienia. W raporcie z 10 listopada 2008 r. międzykantonalna komisja stwierdziła, że skarżący stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, i zaleciła, aby nie nakazywać żadnych zmian w warunkach odbywania kary oraz aby zwrócić się do odpowiedniego sądu z wnioskiem o sprawdzenie, czy spełnione są warunki dla (ambulatoryjnego) środka terapeutycznego w połączeniu z karą (vollzugsbegleitende therapeutische Massnahme) (art. 63 Kodeksu Karnego). Międzykantonalna komisja zaleciła również, aby w przypadku, gdy środek ten okaże się nieskuteczny, rozważyć zamianę kary na pozbawienie wolności na czas nieokreślony. 30 grudnia 2008 r. Departament Sprawiedliwości Kantonu Bazylea-Miasto zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o ustalenie, czy w następstwie jego wyroku z 12 stycznia 2007 r. spełnione są warunki zarządzenia środka terapeutycznego. 9 czerwca 2009 r. dyrektor więzienia Bostadel wydał raport o przebiegu odbywania kary przez skarżącego, w którym zauważył w szczególności, że skarżący odmówił jakiejkolwiek psychoterapii. Wyrokiem z 4 grudnia 2009 r. Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie ma podstawy prawnej uzasadniającej późniejsze zarządzenie ambulatoryjnego środka terapeutycznego, ale zastanawiał się, czy wskazane byłoby zarządzenie środków instytucjonalnych. W celu wyjaśnienia tej możliwości zaproponował sporządzenie dodatkowej opinii biegłego. W raporcie z 5 stycznia 2010 r. dyrektor więzienia Bostadel zauważył w szczególności, że skarżący zachowywał się dobrze podczas pracy w środowisku zewnętrznym i że dlatego można rozważyć warunkowe przedterminowe zwolnienie, nawet jeśli tylko na ograniczony okres. 30 czerwca 2010 r., w dodatkowym raporcie do opinii biegłego z 24 września 2008 r., po osobistym zbadaniu skarżącego, profesor A.E., psychiatra i psychoterapeuta, wniosła, że mało prawdopodobne jest, aby instytucjonalny środek terapeutyczny służył jakiemukolwiek użytecznemu celowi, biorąc pod uwagę, że skarżący nie wykazuje żadnej motywacji do zmiany postawy wobec popełnionych przestępstw i jest niezdolny do rozwijania empatii. Dodała, że skarżący nie jest szczególnie przytłoczony, w sferze emocjonalnej, odbywaną karą. Nie wykluczyła jednak wszelkiej możliwości leczenia, wskazując na niektóre bardziej obiecujące podejścia terapeutyczne. 7 lipca 2010 r., powołując się na wspomniany dodatkowy raport psychiatryczny, organ nadzoru nad wykonywaniem orzeczeń karnych Kantonu Bazylea-Miasto („organ nadzoru”) zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o sprawdzenie, czy w następstwie jego wyroku z 12 stycznia 2007 r. spełnione są warunki zarządzenia późniejszego pozbawienia wolności na czas nieokreślony lub ewentualnie instytucjonalnego środka terapeutycznego (odpowiednio art. 64 i 59 Kodeksu Karnego w związku z art. 65; patrz poniżej paragraf 24). W pismach z 20 września 2010 r. skarżący zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o stwierdzenie, że tak nie jest. 17 grudnia 2010 r. dyrektor i kurator odbywania kary w więzieniu Bostadel sporządzili raport o postępach w odbywaniu kary przez skarżącego, w którym stwierdzili, że nie ma przeszkód dla stopniowego łagodzenia warunków jego kary aż do warunkowego przedterminowego zwolnienia. W liście z 21 kwietnia 2011 r. do Sądu Apelacyjnego potwierdzili swoje ustalenia z 17 grudnia 2010 r. Wyrokiem z 6 maja 2011 r., po przesłuchaniu tego dnia dowodów od profesor A.E. i przedstawiciela skarżącego, Sąd Apelacyjny zarządził późniejsze pozbawienie skarżącego wolności na czas nieokreślony na podstawie art. 65 § 2 Kodeksu Karnego, w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2007 r. Na rozprawie tego dnia skarżący i jego adwokat mieli możliwość zadawania pytań A.E. Wyrokiem z 30 stycznia 2012 r. Trybunał Federalny częściowo uwzględnił apelację skarżącego od wyroku Sądu Apelacyjnego z 6 maja 2011 r., stwierdzając, że warunki zarządzenia późniejszego pozbawienia wolności na czas nieokreślony nie zostały spełnione. Zauważył, że pozbawienie wolności na czas nieokreślony jest środkiem wyjątkowym i można go zarządzić jedynie z ostrożnością. Wskazał, że ze względu na znaczne ograniczenia, jakie środek ten pociąga za sobą dla zainteresowanej osoby, pozbawienie wolności na czas nieokreślony powinno być traktowane jako ostateczność, co tym bardziej ma zastosowanie, gdy jest zarządzane później. Dodał, że pozbawienie wolności na czas nieokreślony młodej osoby, która nie otrzymała wcześniejszego leczenia, może być uzasadnione tylko wtedy, gdy jest mało prawdopodobne, że w okresie około pięciu lat terapia doprowadzi do znaczącej redukcji ryzyka popełnienia ponownych przestępstw. Ponadto Trybunał Federalny zauważył, że właściwe jest rozważenie, czy zarządzić instytucjonalny środek terapeutyczny. Stwierdził, że nie można wykluczyć, że skarżący może pozytywnie zareagować na poradnictwo psychologiczne. W związku z tym uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania. Wyrokiem z 22 sierpnia 2012 r. Sąd Apelacyjny zarządził instytucjonalny środek terapeutyczny, zgodnie z art. 65 § 1 Kodeksu Karnego, jednocześnie zawieszając wykonanie pozostałej części kary do odbycia („Der Restvollzug ... wird aufgeschoben ...”). Przed wydaniem wyroku Sąd Apelacyjny zwrócił się o informacje do profesor A.E. W swojej odpowiedzi z 25 czerwca 2012 r. potwierdziła, powołując się na art. 59 § 3 Kodeksu Karnego, że ze względu na rodzaj, nasilenie i złożoność zaburzeń psychicznych skarżącego, tylko środek instytucjonalny jest w stanie zaspokoić jego potrzeby terapeutyczne w odpowiednim stopniu. Zauważyła również, że więzienia w Thorbergu (Kanton Berno) i Pöschwies (Kanton Zurych) posiadają oddziały terapeutyczne („Therapieabteilungen”) w celach art. 59 § 3 Kodeksu Karnego i że należy o tym pamiętać. Zdaniem skarżącego, powinien był zakończyć odbywanie kary 19 marca 2013 r., biorąc pod uwagę jego areszt śledczy od 22 maja do 25 czerwca 2003 r. oraz od 3 maja 2004 r. (patrz powyżej paragraf 6). Wyrokiem z 28 maja 2013 r. Trybunał Federalny oddalił apelację skarżącego od wyroku z 22 sierpnia 2012 r., stwierdzając, że późniejsze zarządzenie instytucjonalnego środka terapeutycznego jest zgodne z Konwencją, z punktu widzenia art. 5 i 7 oraz art. 4 Protokołu nr 7, a także z prawem federalnym. Konkretnie Trybunał Federalny uznał, że prawo regulujące środki wobec sprawców inne niż kary (art. 56–65 Kodeksu Karnego) ma zastosowanie retrospektywne do czynów przestępczych popełnionych przed wejściem w życie odpowiedniej ustawy 1 stycznia 2007 r. (paragraf 2, podpunkt 1 przepisów przejściowych nowelizacji Kodeksu Karnego z 13 grudnia 2002 r.). Trybunał Federalny pozostawił otwarte pytanie o stosowanie zasady działania prawa wstecznego do instytucjonalnych środków terapeutycznych zarządzonych później, wskazując, że chociaż takie środki należy uznać za karę w rozumieniu art. 7 Konwencji, fakt, że środek taki został zarządzony później w przypadku skarżącego, nie skutkował nałożeniem na niego surowszej kary niż ta przewidziana w prawie obowiązującym w momencie popełnienia czynów przestępczych, biorąc pod uwagę, że środki przewidziane w dawnym prawie (art. 43 Kodeksu Karnego, obowiązującym do 31 grudnia 2006 r.) były co najmniej tak surowe jak środki stosowane na mocy nowego prawa; w związku z tym w niniejszej sprawie nie doszło do naruszenia zasady działania prawa wstecznego. W odniesieniu do art. 5 § 1 (a) Konwencji Trybunał Federalny zauważył, że chociaż późniejsze zarządzenie instytucjonalnego środka terapeutycznego jest wewnętrznie sprzeczne z wiążącym charakterem wyroku głównego, musi istnieć wystarczający związek przyczynowy między wyrokiem a środkiem, aby późniejsze zatrzymanie zarządzone w kontekście postępowania kontrolnego było zgodne z tym przepisem Konwencji. Taki związek istniał w jego przypadku. W odniesieniu do zasady ne bis in idem, po zauważeniu, że art. 4 § 2 Protokołu nr 7 do Konwencji przewiduje szereg wyjątków od tej zasady, Trybunał Federalny stwierdził, że kontrola przeprowadzona w niniejszej sprawie w celu zarządzenia późniejszego instytucjonalnego środka terapeutycznego na podstawie poważnej choroby psychicznej skarżącego, która już istniała, ale nie została wykryta w momencie wydania pierwotnego wyroku, nie stanowiła dla niego drugiej kary. W odpowiedzi na argument skarżącego, że opinie biegłych lekarzy nie odzwierciedlają już jego obecnego stanu psychicznego, Trybunał Federalny wskazał, że niezwykle szczegółowa opinia biegłego z 24 września 2008 r. została uzupełniona raportem z 30 czerwca 2010 r. i potwierdzona ustnymi zeznaniami biegłego na rozprawie 6 maja 2011 r. dotyczącymi diagnozy i ryzyka popełnienia ponownych przestępstw. Trybunał Federalny wniosł zatem, że opinie biegłych odzwierciedlają aktualny stan zdrowia skarżącego. Po wezwaniu przez Trybunał do przedłożenia informacji o obecnej sytuacji skarżącego, strony złożyły uwagi w tej sprawie. W liście z 26 maja 2016 r. skarżący poinformował Trybunał, że nadal przebywa w więzieniu Bostadel, gdzie przebywa od 19 lipca 2005 r. (patrz powyżej paragraf 6). Podtrzymał, że nie otrzymuje żadnego leczenia ani terapii. W liście z 31 maja 2016 r. Rząd potwierdził, że skarżący nadal przebywa w więzieniu Bostadel. Dodali, że więzienie oferuje programy w formie usług terapeutycznych świadczonych przez Instytut Medycyny Sądowej Szwajcarii Centralnej (Forensisches Institut Zentralschweiz (forio)), mające na celu leczenie zaburzeń takich jak te, na które cierpi skarżący. Rząd oświadczył, że on kategorycznie odmówił poddania się jakimkolwiek (psychiatrycznym) zabiegom leczniczym i uzasadnił swoją odmowę, powołując się na postępowanie w toku przed Trybunałem. Obie strony załączyły raporty więzienia Bostadel dotyczące zachowania skarżącego. Raporty wskazywały, że jego zachowanie było przyzwoite i dyskretne, w tym w kontekście powierzonych mu zadań pracowniczych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180284", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1967, 1965 i 1972 roku i w momencie składania skarg odbywali kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym typu E w Muş. 6 i 7 marca 2006 r. każdy ze skarżących wysłał list do Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym zwracając się do uwięzionego lidera PKK, Abdullaha Öcalana, użył zwrotu grzecznościowego „sayın”, oznaczającego szanowny. Zgodnie z Regulaminem administrowania zakładami karnymi i wykonywania kar, skarżących uznano za winnych naruszenia porządku więziennego przez Komisję Dyscyplinarną Zakładu Karnego typu H w Erzurum (zwaną dalej „Komisją”). 5 kwietnia 2006 r., na mocy zarządzenia Komisji, każdego ze skarżących skazano na 12 dni izolacji z powodu treści zawartych w wyżej wymienionych listach. 17 kwietnia 2006 r. Sędzia do spraw wykonywania kary w Erzurum oddalił sprzeciwy skarżących. 30 czerwca 2006 r. Sąd Okręgowy w Erzurum utrzymał w mocy orzeczenie z 17 kwietnia 2006 r. Ponadto, 4 lipca 2005 r. na pierwszego skarżącego nałożono karę dyscyplinarną, ponieważ unikał wizyt i rozmów telefonicznych, protestując w ten sposób przeciwko warunkom uwięzienia Öcalana. W konsekwencji zakazano mu przyjmowania wizyt na okres 2 miesięcy. 21 października 2005 r. i 14 listopada 2005 r., odpowiednio, Sąd do spraw wykonywania kary w Erzurum oraz Sąd Okręgowy w Erzurum oddaliły wnioski odwoławcze pierwszego skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180278", "text": "Skarżąca urodziła się w 1959 roku i mieszka w Smolanie. W dwóch prawomocnych wyrokach z 28 lutego 2005 r. i 8 maja 2006 r. Sąd Kasacyjny przyznał skarżącej odszkodowanie pieniężne z tytułu naruszenia umowy o roboty budowlane, które wykonała. Przyznane odszkodowanie obejmowało 52 784 BGN kwoty głównej, plus 17 685 BGN odsetek za opóźnienie oraz 5 433 BGN kosztów i wydatków, a łącznie 75 902,93 BGN, równowartość 38 000 euro (EUR). Odszkodowanie zostało przyznane skarżącej od Narodowego Centrum Rekreacji, Rehabilitacji i Sportu – Ministerstwa Edukacji i Nauki („Centrum”, organu państwowego dotowanego przez Ministerstwo Edukacji i Nauki i wykonującego określone funkcje delegowane przez Ministerstwo). Zarządzeniem z 25 maja 2005 r. Minister Edukacji zlikwidował Centrum i zarządził, aby jego pozostały majątek był zarządzany przez Ministerstwo Edukacji. Następnie Ministerstwo utworzyło państwową spółkę akcyjną z części majątku Centrum, w tym nieruchomości, w której skarżąca wykonała roboty budowlane. 13 maja 2005 r. i 15 marca 2007 r. skarżącej wydano dwa tytuły egzekucyjne na kwoty przyznane w prawomocnych wyrokach z 2005 i 2006 r. (patrz paragraf 5 powyżej), a 6 lutego 2008 r. przedłożyła je Ministerstwu Edukacji, prosząc o zapłatę. Ministerstwo odpowiedziało na piśmie, że nie jest następcą prawnym Centrum i nie jest dłużnikiem skarżącej. W październiku 2009 r. skarżąca ponowiła swoje żądanie, ale otrzymała od Ministerstwa podobną odpowiedź. Ministerstwo wskazało również, że zapłaty nie można dochodzić od państwowej spółki akcyjnej, ponieważ posiada ona odrębną osobowość prawną od Ministerstwa. Pismem z 23 września 2010 r. Minister udzielił skarżącej podobnego wyjaśnienia. Skarżąca wszczęła postępowanie sądowe, zaskarżając odmowę Ministra. Prawomocnym orzeczeniem z 8 kwietnia 2011 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił odwołanie jako niedopuszczalne. Na dzień 19 marca 2015 r., datę ostatniej komunikacji skarżącej z Sądem, nie zgłoszono zmian w powyższych okolicznościach.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180277", "text": "Skarżący urodził się w 1938 roku i mieszka w Sofii. W grudniu 2005 roku Rada Miejska w Sofii zatwierdziła wymianę mieszkania komunalnego na mniejsze mieszkanie będące własnością i zajmowane przez skarżącego. Jednak burmistrz Sofii nie wydał niezbędnego zarządzenia i nie podpisał umowy wymiany, jak to przewidują obowiązujące przepisy. Skarżący wniósł skargę do sądu administracyjnego, zaskarżając milczącą odmowę działania burmistrza. Sąd Administracyjny w Sofii wyrokiem z 1 kwietnia 2010 r. uchylił milczącą odmowę burmistrza i zobowiązał go do wydania zarządzenia w sprawie wymiany mieszkań. Ta część wyroku stała się prawomocna i wykonalna w dniu 19 maja 2010 r. Decyzją z 25 marca 2010 r. Rada Miejska w Sofii uchyliła swoją decyzję z grudnia 2005 r. zatwierdzającą wymianę tych dwóch nieruchomości. Skarżący zaskarżył tę decyzję z 25 marca 2010 r. W prawomocnym wyroku z 7 marca 2011 r. Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził nieważność decyzji Rady z 25 marca 2010 r. 18 kwietnia 2011 r. burmistrz wydał decyzję wyraźnie odmawiającą wydania zarządzenia w sprawie wymiany dwóch mieszkań. Na skutek skargi skarżącego, Najwyższy Sąd Administracyjny w dniu 30 marca 2012 r. stwierdził nieważność tej decyzji, uznając, że została wydana z naruszeniem wyroku Sądu Administracyjnego w Sofii z 1 kwietnia 2010 r. Sąd zobowiązał również burmistrza do wydania zarządzenia w sprawie zawarcia umowy wymiany. Burmistrz zarządził wymianę mieszkań 6 marca 2013 r., a skarżący podpisał umowę wymiany 25 czerwca 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178179", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Wilnie. W 1989 roku Skarżący i R.Ž. założyli spółkę, która importowała i sprzedawała różne towary. D.A., który był pasierbem siostry Skarżącego, pracował czasami jako stróż na terenie spółki i jako ochroniarz Skarżącego. W lipcu 1993 roku R.Ž. i inna osoba, A.Č., zostali znalezieni zamordowani w mieszkaniu R.Ž. w Wilnie. W sierpniu 1993 roku, gdy Skarżący był w samochodzie z D.A., ten ostatni zagroził mu bronią palną. Gdy Skarżący próbował uciec, D.A. uderzył go lufą broni, wystrzelił kilka razy w ziemię, zabrał zegarek Rolex Skarżącego i strzelał do kilku przechodniów, raniąc ich. W nieokreślonym dniu władze wszczęły postępowanie przygotowawcze w sprawie morderstwa R.Ž. i A.Č. (patrz paragraf 7 powyżej) oraz incydentu między Skarżącym a D.A. w samochodzie (patrz paragraf 8 powyżej). We wrześniu 1993 roku litewskie władze wydały nakaz przeszukania w sprawie D.A. Wydaje się, że wyjechał on z Litwy i mieszkał w kilku różnych krajach. W lipcu 2009 roku D.A. został zatrzymany na Ukrainie i następnie ekstradowany do władz litewskich. W grudniu 2007 roku Skarżący został oficjalnie zawiadomiony, że jest podejrzany o zorganizowanie morderstwa R.Ž. i A.Č. dla zysku, gdy ci znajdowali się w stanie bezbronnym, zgodnie z art. 129 § 2 (2), (5), (6) i (9) Kodeksu Karnego (patrz paragraf 34 poniżej). Podejrzewano, że Skarżący działał wspólnie z D.A. Dalsze szczegóły zostały następnie dodane do tego zawiadomienia we wrześniu 2012 roku i marcu 2013 roku. W październiku 2009 roku D.A. został oficjalnie zawiadomiony, że jest podejrzany o zamordowanie R.Ž. i A.Č. dla zysku, gdy ci znajdowali się w stanie bezbronnym. D.A. został również zawiadomiony, że jest podejrzany o usiłowanie zamordowania Skarżącego i kilku innych osób, zgodnie z art. 129 § 2 (5), (7), (8), (9), (10) i (11) Kodeksu Karnego (patrz paragrafy 8 powyżej i 34 poniżej). W maju 2010 roku prokurator zdecydował o wyodrębnieniu postępowania przygotowawczego przeciwko Skarżącemu i D.A. (patrz paragraf 37 poniżej). Zauważył, że postępowanie dotyczyło dwóch przestępstw – morderstwa R.Ž. i A.Č. (patrz paragraf 7 powyżej) oraz usiłowania morderstwa Skarżącego i innych osób (patrz paragraf 8 powyżej). Prokurator zauważył, że Skarżący był podejrzany o to pierwsze przestępstwo, a przyznano mu status pokrzywdzonego w odniesieniu do drugiego przestępstwa, oraz uznał, że jedna osoba nie może mieć podwójnego statusu w tym samym postępowaniu. Zauważył również, że postępowanie w sprawie D.A. było prawie zakończone i sprawa wkrótce będzie gotowa do rozprawy, podczas gdy postępowanie w sprawie Skarżącego nadal trwało. Z tych powodów prokurator uznał, że konieczne jest wyodrębnienie postępowania przeciwko Skarżącemu od postępowania przeciwko D.A. D.A. został oskarżony o morderstwo R.Ž. i A.Č. dla zysku, gdy ci znajdowali się w stanie bezbronnym (dalej „pierwszy zarzut”) oraz o usiłowanie morderstwa Skarżącego i kilku innych osób (dalej „drugi zarzut”). Sprawa karna została przekazana do Sądu Okręgowego w Wilnie do rozpoznania merytorycznego. W odniesieniu do pierwszego zarzutu Skarżący miał status świadka, a w odniesieniu do drugiego zarzutu miał status pokrzywdzonego. Sąd Okręgowy w Wilnie wydał wyrok w dniu 20 czerwca 2011 roku. Uznał D.A. za winnego pierwszego zarzutu zgodnie z art. 129 § 2 (2), (5) i (9) Kodeksu Karnego (patrz paragraf 34 poniżej). Sąd oparł swoje ustalenia na licznych zeznaniach świadków, oględzinach różnych przedmiotów oraz wnioskach przedstawionych przez biegłych. Jednym z dokumentów zbadanych przez sąd był odręczny list, który D.A. skierował do Skarżącego w pewnym momencie w 1993 roku. Skarżący otrzymał ten list od ojca D.A. i przedstawił go policji. Badanie ekspertyzy ujawniło, że list został rzeczywiście napisany przez D.A. W liście D.A. stwierdził, że zabił R.Ž. na polecenie Skarżącego, aby Skarżący otrzymał cały zysk z ich działalności. D.A. twierdził również, że Skarżący kupił mu broń do wykonania nieokreślonych działań przestępczych na korzyść Skarżącego oraz łapował sędziów i prokuratorów, aby pomóc D.A. uniknąć odpowiedzialności karnej za pewne nieokreślone przestępstwa. D.A. twierdził dalej, że Skarżący obiecał mu zapłacić za morderstwo, ale jeszcze tego nie zrobił, i że to było powodem ich konfliktu w samochodzie (patrz paragraf 8 powyżej). Groził, że prześle list do różnych gazet, jeśli Skarżący nie zapłaci mu. Podczas przesłuchania przez sąd D.A. złożył wyjaśnienia, że treść listu była fałszywa. Twierdził, że Skarżący był mu dłużny pieniądze za inny dług, więc wymyślił historię w liście, aby przestraszyć Skarżącego do spłaty długu. Skarżący, który był przesłuchiwany jako świadek w odniesieniu do tego zarzutu, również zaprzeczył wszystkim zarzutom zawartym w liście i oświadczył, że nie ma żadnego związku z morderstwem. Sąd uznał jednak, że list stanowił przyznanie się D.A. do morderstwa. Sąd uznał to za mało prawdopodobne, że D.A., który w momencie pisania listu był już podejrzany o morderstwo, fałszywie obciążyłby siebie w liście do Skarżącego, zwłaszcza że ich relacje w tym czasie nie były przyjazne. Następnie stwierdził, że kilka z twierdzeń w liście zostało udowodnionych – na przykład Skarżący przyznał się do kupienia broni dla D.A., i rzeczywiście było kilka postępowań karnych przeciwko D.A., które zostały ostatecznie umorzone. Sąd stwierdził: „Ponieważ fakty przedstawione w liście są spójne i obiektywne, nie ma podstaw wątpić w prawdziwość treści listu; oświadczenie w liście, że [D.A.] – na polecenie osoby, wobec której wszczęto odrębne postępowanie przygotowawcze – zabił [R.Ž.], aby cały zysk trafił tylko do tej osoby, i że wszystkie pieniądze, które wspólnie posiadali, miały należeć do osoby, wobec której wszczęto odrębne postępowanie przygotowawcze, musi zostać uznane za prawdziwe”. Uzasadnienie wyroku stwierdzało również, że D.A. zabił R.Ž. i A.Č. działając z nieustalonymi wspólnikami. Sąd nie wziął jednak tego pod uwagę jako okoliczności obciążającej. Co do drugiego zarzutu przeciwko D.A., sąd zmienił jego kwalifikację prawną. Sąd uznał, że nie udowodniono, że D.A. zamierzał zabić Skarżącego lub któregokolwiek z przechodniów (patrz paragraf 8 powyżej). Uznał jednak D.A. za winnego kradzieży mienia Skarżącego o wysokiej wartości (zegarka Rolex) z groźbą użycia broni palnej oraz nieumyślnego spowodowania obrażeń u kilku innych osób podczas próby ucieczki. D.A. został skazany na łączną karę szesnastu lat pozbawienia wolności. Sąd uwzględnił również w całości powództwo cywilne Skarżącego złożone w odniesieniu do drugiego zarzutu i nakazał D.A. zapłacić mu 40 000 litów litewskich (LTL – około 11 600 euro (EUR)) tytułem odszkodowania majątkowego za skradziony zegarek. Prokurator, D.A., Skarżący i inna pokrzywdzona wnieśli apelacje od wyroku Sądu Okręgowego w Wilnie z dnia 20 czerwca 2011 roku. W swojej apelacji Skarżący argumentował, że sąd de facto uznał go za winnego podżegania do morderstwa R.Ž. i A.Č., mimo że nie był oskarżonym w tej sprawie i nie mógł się bronić. Skarżący poprosił Sąd Apelacyjny o usunięcie z uzasadnienia wyroku wszystkich fragmentów, które sugerowały jego udział w morderstwie, w szczególności tych, które omawiały list D.A. (patrz paragrafy 16-18 powyżej). Wyrokiem z dnia 12 czerwca 2012 roku Sąd Apelacyjny zmienił w części wyrok pierwszej instancji. Uznał, że Sąd Okręgowy w Wilnie pomylił się, zmieniając kwalifikację prawną drugiego zarzutu, uznał D.A. za winnego drugiego zarzutu w pierwotnym brzmieniu (patrz paragraf 14 powyżej) i zwiększył karę do dziewiętnastu lat pozbawienia wolności. Ponadto sąd usunął z uzasadnienia wyroku sformułowanie, że D.A. zabił R.Ž. i A.Č. działając z nieustalonymi wspólnikami (patrz paragraf 19 powyżej) – uznał, że bez zidentyfikowania tych osób, między innymi, nie można było określić, czy istniała intencja wspólnego działania. Sąd oddalił apelację D.A. kwestionującą jego winę w odniesieniu do obu zarzutów. W odniesieniu do pierwszego zarzutu D.A. argumentował, między innymi, że jego list do Skarżącego (patrz paragrafy 16-18 powyżej) nie powinien być uznany za dowód jego winy. W odpowiedzi na argumenty D.A. sąd stwierdził: „Wina D.A. w odniesieniu do postawionego mu zarzutu – morderstwa R.Ž. i A.Č. dla zysku, gdy ci znajdowali się w stanie bezbronnym – została udowodniona szeregiem dowodów pośrednich zebranych w sprawie i odpowiednio ocenionych w wyroku [pierwszej instancji], a także jednym z głównych dowodów bezpośrednich – listem D.A. do [Skarżącego], pozwalającym [sądowi] na wyciągnięcie uzasadnionych wniosków co do natury działań skazanego i formy jego winy. ... Podkreśla się, że główne twierdzenia listu, ocenione łącznie z innymi dowodami zebranymi w sprawie, odpowiadają wydarzeniom, które miały miejsce w tamtym czasie ... Izba stwierdza, że fakty wskazane w liście D.A. nie są zmyślone, odnosi się do rzeczywistych wydarzeń, które miały miejsce w jego życiu, i nie ma wskazówek, że zamierzał grozić [Skarżącemu] tym listem, aby zmusić go do zapłacenia mu pieniędzy.” Co do apelacji Skarżącego, sąd stwierdził: „Wbrew temu, co twierdzi się w [apelacji Skarżącego], sąd pierwszej instancji, badając dowody dotyczące winy [D.A.] w odniesieniu do morderstwa R.Ž. i A.Č., nie oceniał działań [Skarżącego] dotyczących organizacji morderstwa tych osób. Jak wynika z akt sprawy, w dniu 22 grudnia 2007 r. [Skarżący] został zawiadomiony, że jest podejrzany o zorganizowanie morderstwa R.Ž. i A.Č. ... [Skarżący] ma prawo do wykonywania praw obrony i bronienia się przed zarzutem w tym postępowaniu karnym. Tylko to postępowanie może określić [winę Skarżącego] w odniesieniu do przestępstwa, o które jest podejrzany ... [Skarżący] w istocie kwestionuje swoją winę w odniesieniu do części wyroku, w której nie ma statusu ani skazanego, ani pokrzywdzonego ... a jego żądanie wykracza poza jego prawa procesowe jako świadka ... [Apelacja Skarżącego] zostaje zatem oddalona.” D.A. i Skarżący wnieśli skargi kasacyjne od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 12 czerwca 2012 roku. Skarżący podniósł zasadniczo te same argumenty, co w poprzedniej apelacji (patrz paragraf 21 powyżej). W dniu 28 lutego 2013 roku Sąd Najwyższy oddalił skargi. W odpowiedzi na wnioski Skarżącego Sąd Najwyższy stwierdził, że przedmiotowe postępowanie karne dotyczyło winy D.A., a nie Skarżącego w odniesieniu do morderstwa R.Ž. i A.Č., a Skarżący nie miał statusu pokrzywdzonego w odniesieniu do tego zarzutu, więc nie był uprawniony do wniesienia skargi kasacyjnej (patrz paragraf 40 poniżej). W dniu 11 kwietnia 2013 r. Skarżącemu doręczono akt oskarżenia i oskarżono go o podżeganie D.A. i innej nieustalonej osoby do zamordowania R.Ž. i A.Č. dla zysku, gdy ci znajdowali się w stanie bezbronnym, zgodnie z art. 24 § 5 i art. 129 § 2 (2), (5), (6) i (9) Kodeksu Karnego (patrz paragrafy 34-35 poniżej). Sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Wilnie do rozpoznania merytorycznego. Podczas przesłuchania przez sąd Skarżący zaprzeczył swojej winie w odniesieniu do morderstwa. Złożył wyjaśnienie, że wszystkie zarzuty przeciwko niemu zawarte w liście D.A. były fałszywe i że D.A. napisał list w celu szantażowania Skarżącego, dlatego Skarżący zdecydował się przekazać go policji. D.A. został przesłuchany jako świadek i złożył zasadniczo te same zeznania, co w poprzednim postępowaniu karnym, w tym dotyczące jego listu (patrz paragraf 17 powyżej). W dniu 9 października 2014 roku Sąd Okręgowy w Wilnie uniewinnił Skarżącego. Uznał, że ani dowody bezpośrednie, ani pośrednie nie dostatecznie udowodniły, że jest winny podżegania do morderstwa R.Ž. i A.Č. Sąd podkreślił, że nie udowodniono, aby śmierć R.Ž., który był partnerem biznesowym Skarżącego, była korzystna dla Skarżącego; przeciwnie, po jego śmierci ich spółka poniosła duże straty i ostatecznie zaprzestała działalności. Ponadto sąd uznał, że oskarżenie nie ustaliło żadnego motywu, dla którego Skarżący miałby zabić A.Č. W odniesieniu do listu D.A. sąd stwierdził, że chociaż list zawierał fakty, które były prawdziwe, niektóre z jego innych treści wydawały się „charakterystyczne dla szantażu”, w szczególności te, które twierdziły, że Skarżący kupił D.A. broń specjalnie do popełniania przestępstw lub że łapował niektórych urzędników, aby pomóc D.A. uniknąć odpowiedzialności karnej (patrz paragraf 16 powyżej). Sąd uznał również, że groźba D.A. przesłania listu do mediów dodatkowo wskazywała, że został napisany w celu szantażowania Skarżącego. Wreszcie sąd podkreślił, że Skarżący nie zapłacił D.A. pieniędzy, których ten żądał, ani nie zniszczył listu, ale przekazał go policji, co potwierdziło, że Skarżący nie był powiązany z morderstwem R.Ž. i A.Č. Prokurator odwołał się od tego wyroku. Złożył wyjaśnienie, między innymi, że treść listu D.A. została zbadana w poprzednim postępowaniu karnym, które zostało zakończone prawomocnym wyrokiem sądowym (patrz paragrafy 18, 23 i 26 powyżej), a sądy w postępowaniu przeciwko Skarżącemu powinny były zastosować tę ocenę. W dniu 5 marca 2015 roku Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy uniewinnienie Skarżącego. W odpowiedzi na argumenty prokuratora dotyczące listu D.A. stwierdził, że sądy w postępowaniu karnym przeciwko D.A. nie badały działań Skarżącego w związku z morderstwem R.Ž. i A.Č., więc argumenty prokuratora musiały zostać oddalone.\nZ informacji przedstawionych przez strony Trybunałowi wynika, że od tego wyroku nie wniesiono skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180275", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Kiustendile. Wyrokiem z 15 sierpnia 2004 r. Sąd Rejonowy w Sofii przyznał skarżącemu 2120,28 BGN (około 1100 euro (EUR)) odszkodowania, a także ustawowe odsetki za okres od 11 lutego 2003 r. do pełnej zapłaty oraz 200 BGN kosztów i wydatków, obciążając nimi Narodowe Centrum Rekreacji, Rehabilitacji i Sportu („Centrum”). Centrum było jednostką państwową dotowaną przez Ministerstwo Edukacji. Sprawowało ono określone funkcje powierzone przez Ministerstwo. Odszkodowanie zostało przyznane za utratę wynagrodzenia w wyniku bezprawnego zwolnienia skarżącego z pracy. Wyrok stał się prawomocny 11 lutego 2008 r. W międzyczasie, 25 maja 2005 r. Minister Edukacji zarządził likwidację Centrum, a zarządzanie jego pozostałym mieniem powierzył Ministerstwu Edukacji. Następnie Ministerstwo utworzyło państwową spółkę akcyjną z części majątku Centrum. 26 listopada 2008 r. skarżącemu wydano nakaz egzekucyjny na kwotę przyznaną od Centrum w prawomocnym wyroku z 11 lutego 2008 r. (patrz punkt 5 powyżej). 18 marca 2009 r. złożył wniosek do Ministra Edukacji o zapłatę tej kwoty. W maju 2009 r. Ministerstwo Edukacji odpowiedziało, że ani Ministerstwo, ani państwowa spółka akcyjna nie są następcami prawnymi Centrum oraz że kwota roszczenia nie jest przez nich należna. Na dzień 23 marca 2015 r., będący datą ostatniej korespondencji skarżącego z Trybunałem, nie odnotowano zmian w powyższych okolicznościach.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179573", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Szwajcarii. Dorastał w Iranie i przybył do Szwajcarii w 2009 roku. Skarżący złożył wniosek o azyl pod nazwiskiem L.B. 13 sierpnia 2009 roku, oświadczając, że nielegalnie wjechał do Szwajcarii tego samego dnia. Był przesłuchiwany dwukrotnie, 18 i 24 sierpnia 2009 roku, przez szwajcarskie władze odpowiedzialne za sprawy azylu i migracji (do 31 grudnia 2014 roku urząd ten nosił nazwę Bundesamt für Migration, ale został przemianowany z dniem 1 stycznia 2015 roku na Staatssekretariat für Migration, SEM – dalej „władze azylowe”). W obu przesłuchaniach obecny był tłumacz, a protokół został przetłumaczony dla skarżącego przed jego podpisaniem. Członek organizacji pozarządowej był obecny na drugim przesłuchaniu jako neutralny świadek w celu zagwarantowania rzetelności przesłuchania. Miał możliwość dodania uwag na końcu protokołu z przesłuchania dotyczących jakichkolwiek nieprawidłowości, ale nie złożył takich spostrzeżeń. Podczas przesłuchań skarżący zeznał, że uczestniczył w licznych demonstracjach związanych z wyborami prezydenckimi w 2009 roku. Został aresztowany podczas jednej z takich demonstracji 15 czerwca 2009 roku w I. Następnie został umieszczony w więzieniu, gdzie był codziennie poddawany ciężkim torturom. Po dwudziestu dwóch dniach więzienia miał stawić się w sądzie 6 lipca 2009 roku. Został umieszczony w autobusie z około trzydziestoma pięcioma innymi osobami, ale udało mu się uciec podczas zamieszania wywołanego przez jednego z innych zatrzymanych podczas wysiadania z autobusu. Następnie udało mu się ukryć u krewnych. Po jego ucieczce władze wysłały wezwanie sądowe do jego domu i, gdy nie stawił się, sąd skazał go zaocznie na trzydzieści sześć miesięcy więzienia. Udało mu się opuścić kraj w dniach 25–26 lipca 2009 roku za pomocą przemytnika. Na potwierdzenie swoich relacji skarżący złożył kopie dowodu osobistego, wezwanie sądowe z 9 lipca 2009 roku oraz wyrok z 21 lipca 2009 roku. Wyjaśnił, że wyrok został wysłany do jego domu i sąsiad przekazał mu go przed jego wyjazdem. 4 lutego 2013 roku władze azylowe odrzuciły jego wniosek o azyl i nakazały mu opuszczenie Szwajcarii, uznając, że jego relacja nie jest wiarygodna, ponieważ jest sprzeczna i, w odniesieniu do kluczowych aspektów, wystarczająco nieudokumentowana. Mimo powtarzanych pytań skarżący nie był w stanie opisać w sposób szczegółowy i zróżnicowany tego, czego doświadczył podczas uwięzienia. Wypowiadał się również sprzecznie w kwestii transportu z więzienia do sądu oraz swojej ucieczki. Ani jego rzekome aresztowanie w związku z uczestnictwem w demonstracji, ani jego późniejsze zatrzymanie i ucieczka z niego nie były wiarygodne. Dokumenty złożone przez skarżącego nie mogły prowadzić do innego wyniku, ponieważ można je było łatwo kupić w Iranie i podrobić. Ponadto rzekome postępowanie irańskich władz polegające na wysłaniu wezwania sądowego do domu skarżącego po jego ucieczce, zamiast aresztowania go na miejscu, nie było wiarygodne, podobnie jak jego twierdzenie, że wyrok z 21 lipca 2009 roku został wysłany do jego domu i przekazany sąsiadowi przed jego wyjazdem. Ponieważ skarżący nie odwołał się, decyzja stała się ostateczna. 13 listopada 2013 roku skarżący, za pośrednictwem prawnika, złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie jego wniosku o azyl. W tym czasie posługiwał się tożsamością A. i oświadczył, że legalnie wjechał do Szwajcarii pod tym nazwiskiem w maju 2009 roku na podstawie wizy w celu odwiedzenia siostry, która tam mieszkała. W istocie oświadczył, że jego relacje z ojcem całkowicie się załamały i w wyniku tego ryzykował aresztowaniem po powrocie, ponieważ jego ojciec miał powiązania ze służbami specjalnymi. Ponadto został ochrzczony jako chrześcijanin 25 sierpnia 2013 roku. Podkreślając, że Iran stosuje karę śmierci za apostazję, twierdził, że jest zagrożony złym traktowaniem z powodu swojej konwersji. Złożył kopię świadectwa chrztu, wydanego przez kościół zielonoświątkowy, protestancki kościół domowy, w celu potwierdzenia swoich relacji. 17 stycznia 2014 roku władze azylowe, które traktowały wniosek skarżącego jako drugi wniosek o azyl, przesłuchały skarżącego osobiście. Obecny był tłumacz, a protokół został przetłumaczony dla skarżącego przed jego podpisaniem. Członek organizacji pozarządowej był obecny jako neutralny świadek w celu zagwarantowania rzetelności przesłuchania. Miał możliwość dodania uwag na końcu protokołu z przesłuchania, jeśli zauważyłby jakiekolwiek nieprawidłowości, ale nie złożył takich spostrzeżeń. Podczas przesłuchania skarżący zeznał, że po raz pierwszy skontaktował się z kościołem katolickim w Szwajcarii w 2011 roku, a następnie z kościołem zielonoświątkowym na początku 2013 roku. Członkowie tego drugiego stopniowo stali się jego rodziną. Jedna z nich zapraszała go do domu raz lub dwa razy w tygodniu, aby zapoznać go z Biblią. Regularnie uczęszczał na nabożeństwa kościelne i po około sześciu lub siedmiu miesiącach został w tym kościele ochrzczony. Dla niego bycie chrześcijaninem oznaczało wiarę w Jezusa Chrystusa i głoszenie Jego przesłania. Oświadczył, że nadal studiuje Biblię i recytuje jej fragmenty. Zasada uczciwości wyrażona w chrześcijaństwie była dla niego szczególnie ważna. Nawet jeśli nie byłby w stanie zamanifestować swojej wiary w przyszłości, zawsze zachowałby prawdziwość swojej wiary, której nikt mu nie mógłby zabrać. Złożył oświadczenia, że uczęszczał do różnych kościołów w celu potwierdzenia swoich relacji. Skarżący nie złożył żadnych wyjaśnień w zakresie rzekomego ryzyka spowodowanego zerwaniem relacji z ojcem i powiązaniami tego ostatniego ze służbami specjalnymi. 26 lutego 2014 roku władze azylowe odrzuciły wniosek skarżącego. Uznały, że jego konwersja na chrześcijaństwo nie zagraża sama w sobie realnemu ryzyku złego traktowania. Takie ryzyko mogłoby istnieć, gdyby prowadził działalność misyjną lub w inny sposób zwracał na siebie uwagę publiczną. Na podstawie jego zeznań uznały, że nie zamierza praktykować swojej wiary w taki sposób. Nie było żadnych wskazań, że irańskie władze w ogóle wiedziały o jego konwersji. Wątpiły również, czy konwersja skarżącego była autentyczna i trwała, zauważając w szczególności, że nastąpiła po odrzuceniu pierwszego wniosku o azyl skarżącego, że chrzest odbył się w kościele domowym, a nie w kościele uznawanym przez państwo, oraz że skarżący nie oparł swojej konwersji na kluczowych aspektach chrześcijaństwa, ale na relacjach osobistych, które nawiązał z członkami swojej wspólnoty kościelnej. 31 marca 2014 roku skarżący, reprezentowany przez prawnika, odwołał się od tej decyzji. Zauważył, że od 2010 roku nastąpiła zwiększona liczba aresztowań członków chrześcijańskich kościołów domowych i argumentował, że jego konwersja na chrześcijaństwo zagraża mu sama w sobie realnemu ryzyku złego traktowania. Konwertyta chrześcijański stoi w obliczu znacznie większego ryzyka złego traktowania niż ci urodzeni w religii chrześcijańskiej. Jego konwersja na chrześcijaństwo była autentyczna i trwała. Po raz pierwszy skontaktował się z kościołem katolickim w Szwajcarii w 2011 roku i poważnie podchodził do praktykowania swojej wiary, co potwierdzają złożone przez niego dokumenty. 14 maja 2014 roku Sąd Administracyjny Federalny oddalił odwołanie skarżącego jako oczywiście bezzasadne. Wyraził wątpliwości, czy jego konwersja była autentyczna czy trwała, ale stwierdził, że nie trzeba tego było ustalać. Uznał, że osoba może stawić czoło realnemu ryzyku złego traktowania po powrocie do Iranu tylko wtedy, jeśli wiara chrześcijańska tej osoby została zamanifestowana w Szwajcarii w sposób widoczny na zewnątrz i jeśli można założyć, że jego lub jej rodzina i znajomi w Iranie dowiedzą się o tym aktywnym przejawianiu wiary, nawet jeśli nie dochodzi do działalności misyjnej. Jeśli bliscy członkowie rodziny byli „fanatycznymi” muzułmanami, mogli donieść o konwersji służbom specjalnym. Ponadto konwersja na chrześcijaństwo może być postrzegana jako zdrada. W przypadku konwersji za granicą konieczna była zarówno ocena, czy była autentyczna, jak i stopień, w jakim stała się publicznie znana. Nawet zakładając, że konwersja skarżącego była autentyczna i trwała, sąd uznał, że nie zamanifestował swojej wiary chrześcijańskiej w opisany sposób. Nie było żadnych wskazań, że irańskie władze w ogóle dowiedziały się o jego konwersji. 2 maja 2016 roku skarżący, za pośrednictwem prawnika, złożył wniosek o tymczasowe przyjęcie na podstawie art. 83 ustawy o cudzoziemcach. Powołał się na ryzyka stwarzane przez irańskie władze i podmioty niepaństwowe z powodu jego konwersji i aktywnego członkostwa we wspólnocie chrześcijańskiej w Szwajcarii, a także jego udział w demonstracji w Bernie w sierpniu 2015 roku przeciwko naruszeniom praw człowieka i prześladowaniom chrześcijan przez irańskie władze. W związku z tym podpisał list protestacyjny adresowany przez organizatorów do rządu irańskiego, który w ten sposób był świadomy jego konwersji. W celu potwierdzenia swoich relacji złożył fotografie, listy poparcia od różnych osób i kilka raportów. 14 czerwca 2016 roku władze azylowe odrzuciły jego wniosek, który traktowały jako kolejny wniosek o azyl. Zauważyły, że skarżący przeszedł wcześniej dwa postępowania azylowe i że rzekome ryzyko złego traktowania z powodu jego konwersji na chrześcijaństwo zostało już zbadane. Nie było konieczne ponowne badanie sprawy, ponieważ skarżący nie przedstawił żadnych argumentów, które mogłyby skutkować oceną różną od oceny Sądu Administracyjnego Federalnego w wyroku z 14 maja 2014 roku. Prawdą było, że irańskie władze interesują się działalnością swoich obywateli za granicą, ale takie monitorowanie koncentruje się na ludziach wyróżniających się spośród dużej liczby Irańczyków krytycznych wobec rządu i którzy są postrzegani przez władze jako poważne zagrożenie ze względu na swoją działalność polityczną lub religijną. Czy dana osoba „się wyróżnia”, nie jest tak bardzo kwestią widoczności i możliwości zidentyfikowania danej osoby, ale raczej kwestią ekspozycji publicznej. Osobowość zainteresowanych, forma ich wystąpień publicznych i treść ich publicznych wypowiedzi były istotnymi parametrami w tym zakresie. Władze azylowe uznały, że sam udział w demonstracji przeciwko rządowi irańskiemu, bez szczególnego zachowania skarżącego lub sprawowania specjalnej funkcji, nie był wystarczający, aby był postrzegany przez irańskie władze jako konkretne zagrożenie. Zauważyły również, że nie było żadnych wskazań, aby władze podjęły jakiekolwiek środki przeciwko niemu. Irańskie władze były świadome, że obywatele irańscy czasami próbują powoływać się na konwersję na chrześcijaństwo za granicą w celu uzyskania statusu uchodźcy w krajach zachodnich. Takie okoliczności byłyby brane pod uwagę przez irańskie władze, ale nie prowadziłyby po powrocie kogoś do złego traktowania w rozumieniu definicji uchodźcy. Ponadto w Iranie można było praktykować religie inne niż islam w dyskretny i prywatny sposób. Powołując się na kryteria zawarte w wyroku Sądu Administracyjnego Federalnego z 14 maja 2014 roku, Sekretariat Stanu do Spraw Migracji nie kwestionował jako takiego faktu, że skarżący był częścią kręgu chrześcijańskiego w Szwajcarii. Nie było jednak żadnych wskazań, że pełnił funkcję kierowniczą lub był w inny sposób szczególnie narażony w związku ze swoją wiarą chrześcijańską. Jego udział w demonstracji i podpisanie listu protestacyjnego do rządu irańskiego nie prowadziły do innego wniosku. Był tylko zwykłym członkiem organizacji chrześcijańskiej i dlatego nie istniało konkretne ryzyko, że irańskie władze dowiedziały się o jego konwersji. Władze azylowe wniosły, że skarżący nie spełnia wymogów definicji uchodźcy ani wymogów dla tymczasowego przyjęcia. 13 lipca 2016 roku skarżący złożył odwołanie od tej decyzji, w istocie powtarzając swoje wcześniejsze wnioski. 30 sierpnia 2016 roku Sąd Administracyjny Federalny oddalił odwołanie jako oczywiście bezzasadne, w pełni popierając uzasadnienie władz azylowych. 4 października 2016 roku Sekretariat Stanu do Spraw Migracji wyznaczył termin dobrowolnego wyjazdu skarżącego, który upłynął 31 października 2016 roku.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178902", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i jest osadzony w Dob pri Mirni. 18 marca 2006 roku osoba o imieniu A.Č. zadzwoniła na policję i poinformowała ich, że trzy osoby zostały dźgnięte nożem w mieście Izola. W miejscu zdarzenia znaleziono jedynie osoby poszkodowane, a mianowicie Š.A., S.M. oraz F.M. Kilka godzin później skarżący oraz jego dwaj synowie, A.R. i E.R., zostali aresztowani na podstawie podejrzenia o usiłowanie zabójstwa. 20 marca 2006 roku skarżący, A.R. i E.R. zostali doprowadzeni przed sędziego śledczego. Skarżący, któremu pomagał obrońca, złożył następujące oświadczenie w swojej obronie. Zarzucił, że zamierzał spotkać się z Š.A., aby zażądać, by zapłacił czynsz za robotników, którzy wcześniej byli zakwaterowani w jego mieszkaniu, oraz aby anulować ich zameldowanie pod tym adresem. Zanim wyruszył do baru, w którym robotnicy Š.A. spotykali się po pracy (dalej „bar”), zadzwonił do swoich synów i poprosił ich, aby przybyli i pomogli mu w razie, gdyby spotkał się z agresją ze strony Š.A. Po tym, jak Š.A. odmówił rozwiązania sprawy, skarżący opuścił bar i był śledzony przez dziesięciu do dwunastu robotników Š.A. Š.A. oraz F.M., jeden z robotników, zaczęli bić skarżącego po całym ciele. Jego synowie, stojący w pobliżu, ruszyli mu na pomoc. Po tym, jak Š.A. uderzył A.R., skarżący, z zawodu elektromonter, wyciągnął nóż, którego używał do pracy, który miał ostrze o długości siedmiu do ośmiu centymetrów, i zaczął nim machać. Wśród innych osób, kilka razy dźgnął Š.A. w plecy. Następnie Š.A. się wycofał, a skarżący i jego synowie uciekli z miejsca zdarzenia. Po powrocie do domu skarżący przekazał nóż żonie, która go wyrzuciła. Skarżący oświadczył również, że jedynymi obrażeniami, jakich doznał, były pewne siniaki na głowie. Synowie skarżącego zeznali, że ich ojciec spotkał się z Š.A. i inną osobą oraz że wybuchła bójka. Gdy poszli mu pomóc, podszedło wielu innych mężczyzn i zaczęli ich bić. Synowie skarżącego zeznali również, że sami nie mieli przy sobie żadnych noży. Według nich E.R. bronił się drewnianym wieszakiem na ubrania. Osoby poszkodowane, S.M., F.M. i Š.A., zostały również przesłuchane w śledztwie i zeznały, między innymi, następujące rzeczy. F.M. zeznał, że po wyjściu z baru został zaatakowany przez skarżącego, który uderzył go w nos trzonkiem noża. S.M. i Š.A. przybyli po tym, a skarżący ponownie zaatakował F.M. E.R. zaatakował S.M., podczas gdy A.R. zaatakował Š.A. W trakcie bójki skarżący dźgnął F.M. oraz zaatakował również S.M. i Š.A., po czym uciekł z miejsca zdarzenia. Skarżący i jego synowie mieli noże. Nóż skarżącego miał ostrze o długości dziesięciu centymetrów. S.M. zeznał, że słyszał, jak ludzie mówią, że na zewnątrz baru jest tłum, wyszedł i zobaczył F.M. being hit in the face and running. Następnie widział, jak skarżący atakuje F.M. Próbował ich rozdzielić, ale E.R. dźgnął go. Następnie E.R. uciekł, a skarżący dźgnął go kilka razy, co spowodowało jego omdlenie. Š.A. zeznał, że po tym, jak został poinformowany, że na zewnątrz baru dzieje się coś złego, wyszedł i zobaczył, że S.M. i F.M. są atakowani. Próbował pomóc S.M., który został dźgnięty w szyję przez skarżącego, oraz F.M. Sam został kilka razy dźgnięty w plecy przez skarżącego. Oprócz oskarżonych i osób poszkodowanych sędzia śledczy przesłuchał pięciu świadków – A.Č., M.H., Đ.Š., Še.A. oraz I.B. A.Č. zeznał, że zauważył skarżącego i jego synów wraz z F.M. i inną osobą, stojących kilka metrów od baru. Š.A. podszedł do nich i kilka sekund później zaczęli walczyć. Według A.Č. w bójce brało udział tylko tych sześć osób. Nie widział żadnej broni, ale widział krew na koszuli Š.A. Ponadto trzecia ofiara (S.M.) trzymała się za szyję. A.Č. zeznał również, że zawołał do swojego znajomego M.H., aby zadzwonił na policję. M.H. złożył dość szczegółowe zeznanie. Wyjaśnił, że widział skarżącego w barze kłócącego się z Š.A., a następnie wychodzącego około trzydziestu minut przed bójką. Dwadzieścia minut później F.M. i S.M. również wyszli z baru. Š.A. otrzymał telefon i wyszedł. Po otrzymaniu sygnału od A.Č. i zobaczeniu bójki przez okno, wyszedł z baru i widział skarżącego i jego synów, a także S.M., F.M. i Š.A., walczących. Zeznał, że skarżący i jego synowie byli słabszą stroną w bójce, dopóki skarżący nie wyciągnął noża, mówiąc: „Teraz zobaczymy”, i użył go do ataku na Š.A., F.M. i S.M. Dodał, że nie widział, aby synowie skarżącego posługiwali się jakimikolwiek nożami, a opisał nóż skarżącego jako mający ostrze o długości około ośmiu do dziesięciu centymetrów. Đ.Š., trzeci świadek, zeznał, że między godziną 18:00 a 19:00 w dniu zdarzenia najpierw widział skarżącego, a później jego synów parkujących swoje samochody przed barem, w którym doszło do omawianych wydarzeń. Đ.Š. i jego przyjaciel podszedł wtedy do baru i widzieli S.M. leżącego nieprzytomnego na ziemi. 10 kwietnia 2006 roku sędzia śledczy przesłuchał I.B. i Še.A. w obecności prokuratora okręgowego i obrońcy A.R., którzy również mieli prawo zadawać pytania. I.B. powiedział sędziemu śledczemu, że wracał do domu z Še.A., gdy widział skarżącego, jego synów i F.M. wychodzących z baru. Skarżący miał rękę w kieszeni i wydawało się, że trzyma coś. Widział, jak wskazuje na F.M. i słyszał, jak mówi swoim synom: „To jest [F.M.]”. Później widział swojego szwagra (S.M.) leżącego na ziemi z krwią na głowie. Przybyła policja i karetka. Še.A. zeznał, że on i I.B. byli w drodze do domu, gdy F.M. wyszedł z baru i kazał im czekać. Še.A. zauważył wtedy skarżącego i jego synów. Widział, jak skarżący wskazuje na F.M. i coś mówi, po czym skarżący podszedł do F.M. i uderzył go w twarz trzonkiem swojego noża. Gdy F.M. odsunął się w stronę baru, podszedł jeden z synów skarżącego. W tym momencie z baru wyszli zarówno S.M., jak i Š.A., a wybuchła bójka między E.R., S.M. i skarżącym a F.M., A.R. i Š.A. Še.A. podszedł do walczących mężczyzn i próbował rozdzielić E.R. i S.M. E.R. uderzył wtedy S.M. nożem, ale gdy Še.A. podszedł, odwrócił się w jego stronę. Še.A. przestraszył się i uciekł. Še.A. opisał nóż jako stary, z ostrzem o długości od dziesięciu do piętnastu centymetrów, ale nie mógł pamiętać dalszych szczegółów. Še.A. zeznał podczas przesłuchania, że jego wiza pracownicza była ważna do stycznia 2007 roku. W maju 2008 roku sąd wezwał świadków, w tym I.B. i Še.A., na rozprawę zaplanowaną na 11 września 2008 roku. Wezwanie dla I.B. zostało doręczone jego sąsiadowi, podczas gdy wezwanie dla Še.A. zostało doręczone jego żonie. Sąd następnie odwołał rozprawę i zarządził, aby świadkowie, w tym I.B. i Še.A., zostali wezwani na rozprawę 25 września 2008 roku. Jednakże, ponieważ I.B. i Še.A. nie mieli już miejsca zamieszkania zarejestrowanego w Słowenii, sąd 21 listopada 2008 roku zwrócił się do Wydziału Policji do Współpracy Międzynarodowej o zbadanie, gdzie mieszkają dwaj świadkowie. Na skutek kolejnego wniosku sądu Izolska Jednostka Administracyjna poinformowała go, że Še.A. anulował swój status zameldowania w Izoli 17 stycznia 2008 roku, a I.B. anulował swoje 20 grudnia 2006 roku. Wynika z tego, że policja zarejestrowała swoje zapytania o miejsce pobytu I.B. i Še.A. w systemie Schengen. Po otrzymaniu informacji od władz Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii, słoweńska policja poinformowała sąd 23 stycznia 2009 roku o adresie I.B., na który sąd następnie wysłał wezwanie. 20 marca 2009 roku Sąd otrzymał oświadczenie od I.B., złożone przed notariuszem, w którym usprawiedliwił swoją nieobecność na rozprawie, mówiąc, że potrzebuje wizy, aby wjechać do Słowenii. Aby jednak dostosować się do wezwania, dołączył swoje zeznanie, które złożył przed notariuszem. Oświadczył, że nie pamięta dokładnie, kiedy doszło do omawianego incydentu, ale sądził, że było to około dwa lata wcześniej, gdy miał tymczasową pracę robotnika budowlanego w Słowenii. W tamtym czasie był w trakcie przeprowadzki się z mieszkania skarżącego do mieszkania Š.A. Co do incydentu, powiedział, że pamięta widok S.M. leżącego na ziemi oraz przyjazd policji i karetki na miejsce. W kwietniu 2009 roku, na skutek wskazówek od władz Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii i obrońcy osób poszkodowanych, że Še.A. przebywa we Włoszech, władze włoskie sprawdziły swoje dane, ale oświadczyły, że Še.A. nigdy nie miał żadnego zarejestrowanego adresu w tym kraju. 18 maja 2009 roku Biuro Głównego Dyrektoriatu Policji poinformowało sąd, że policja graniczna rozmawiała z Še.A., gdy przekraczał granicę słoweńską. Podał adres w Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii i we Włoszech oraz numer swojego telefonu komórkowego. Po tym, jak jego żona otrzymała wezwanie pod jego adresem w Byłej Jugosłowiańskiej Republice Macedonii, Še.A. napisał do sądu, że jego ojciec jest bardzo chory i że dlatego nie może podróżować przez następne dwa do trzech tygodni. Ponadto powiedział, że pracuje we Włoszech od września 2008 roku i nie może podróżować do Słowenii, ponieważ ryzykowałby utratę pracy. Dodał, że złożył już oświadczenie w sprawie zarzutów przeciwko skarżącemu i innym oskarżonym i nie ma nic do dodania. Sąd otrzymał list 25 maja 2009 roku. 16 maja 2006 roku prokurator okręgowy wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu, E.R. i A.R. o usiłowanie zabójstwa Š.A., S.M. i F.M. Odbyło się siedem rozpraw, które miały miejsce 25 września 2008 roku, 27 listopada 2008 roku, 29 stycznia 2009 roku, 19 lutego 2009 roku, 10 kwietnia 2009 roku, 29 maja 2009 roku i 17 czerwca 2009 roku. Na rozprawie 29 maja 2009 roku, na której obecni byli skarżący i jego obrońca, sąd zauważył, że Še.A. wysłał list w odpowiedzi na wezwanie (patrz punkt 23 powyżej). Po odczytaniu listu skład sędziowski podjął decyzję, aby jego i I.B. zeznania złożone przed sędzią śledczym zostały odczytane na rozprawie, uznając, że zostały spełnione warunki określone w punkcie 1 paragrafu 1 artykułu 340 Ustawy o postępowaniu karnym (patrz punkt 39 poniżej). Protokół z rozprawy wykazuje, że nikt z obecnych nie skomentował odczytania zeznań. Oskarżeni, osoby poszkodowane oraz świadkowie A.Č., M.H. i Đ.Š. byli przesłuchiwani na rozprawach.\n- Skarżący trzymał się zeznań, które złożył przed sędzią śledczym, i powtórzył, że działał w obronie koniecznej. Teraz zarzucił, że ostrze noża miało tylko trzy centymetry długości.\n- A.R. utrzymywał, że poszedł pomóc ojcu, ale robotnicy również zaczęli go bić. Š.A. siedział na nim i bił go, dopóki mu się nie udało uciec. A.R. zeznał również, że nie planował spotkać się ze swoim bratem w Izoli tego dnia.\n- E.R. zeznał, że chciał tylko wypić kawę z przyjacielem, ale skończyło się to bójką i musiał bronić się, aż stracił przytomność. Zaprzeczył, aby miał tego dnia nóż, i powiedział, że nie widział, aby jego brat lub ojciec również go mieli.\n- S.M. powtórzył to, co powiedział podczas śledztwa (patrz punkt 12 powyżej), dodając pewne szczegóły dotyczące tego, który z trzech oskarżonych go dźgnął i gdzie, przypisując większość obrażeń skarżącemu. Wyjaśnił, że przypuszczał, że F.M. został trafiony w twarz, ponieważ widział go trzymającego tam rękę, i dodał, że ostrze noża skarżącego miało od dziesięciu do piętnastu centymetrów długości.\n- F.M. dodał dalsze szczegóły do swojego zeznania ze śledztwa (patrz punkt 11 powyżej), zeznając, jak został dźgnięty przez skarżącego i że widział, jak skarżący dźgnął S.M. i Š.A. przed ucieczką z miejsca zdarzenia.\n- Š.A. opisał, jak został dźgnięty przez skarżącego i jego synów. Zeznał również, że przed przybyciem na miejsce otrzymał krótką rozmowę telefoniczną od Še.A., który poinformował go, że mężczyźni zostali zaatakowani na zewnątrz. Gdy wyszedł, zobaczył S.M. na kolanach i skarżącego go dźgającego. Š.A. zaprzeczył, aby skarżący lub jego synowie dzwonili do niego tego dnia. Został poproszony o wyjaśnienie różnicy między jego zeznaniem podczas śledztwa, gdy powiedział, że walczył z jednym z synów skarżącego, a na rozprawie, gdy powiedział, że nie walczył. Oświadczył, że lepiej pamiętał wydarzenia podczas śledztwa.\n- A.Č. powtórzył to, co powiedział podczas śledztwa (patrz punkt 15 powyżej).\n- Podczas pierwszego przesłuchania M.H. powtórzył to, co powiedział podczas śledztwa (patrz punkt 16 powyżej). Sześć miesięcy później zmienił swoje zeznanie i zarzucił, między innymi, że bójka wybuchła po tym, jak Š.A. jako pierwszy uderzył A.R.\n- Đ.Š. zeznał, że widział, jak E.R. parkuje swój samochód i wchodzi bezpośrednio do baru. Przybył na miejsce ze znajomymi i znalazł S.M. leżącego nieprzytomnie na podłodze. Skład przesłuchał również dr G.R., chirurga, który leczył wszystkich trzech poszkodowanych w szpitalu lokalnym i który wyjaśnił powagę poszczególnych obrażeń odniesionych przez poszkodowanych. Sąd uzyskał również zeznania dwóch biegłych lekarzy. Dr A.Š. dokonał oceny indywidualnych obrażeń poszkodowanych, najbardziej prawdopodobnego sposobu, w jaki zostały odniesione, kątów ran kłutych i tak dalej. Lekarz stwierdził, że Š.A. odniósł cztery rany na plecach i szereg ran na klatce piersiowej. S.M. został siedem razy dźgnięty od tyłu, pięć razy w szyję i z tyłu głowy, raz w lewe ramię i raz w lewą stronę klatki piersiowej. F.M. został dźgnięty w brzuch. Dr D.M.S. przeprowadził badanie kliniczne Š.A., aby dokładniej ocenić jego rany. Skład przeanalizował również kilka dokumentów, które zostały wezwane jako dowody. Raporty medyczne dotyczące skarżącego i jego synów wykazały, że odnieśli oni drobne obrażenia, przy czym skarżący odniósł jedynie kilka stłuczeń (na prawym przedramieniu, nad lewą łopatką i na lewym oku, które pozostało nienaruszone). Inne dowody wykazały, że skarżący był w sporze o robotników zatrudnionych przez Š.A., którzy wyprowadzili się z mieszkania skarżącego. Š.A. nie złożył oświadczenia o zmianie miejsca zamieszkania do właściwego organu administracyjnego, chociaż jako pracodawca i nowy landlord powinien był to zrobić. Ponadto, zapisy telefoniczne wykazały, że skarżący i Š.A. przeprowadzili trzy rozmowy w dniu incydentu. Co więcej, A.R., syn skarżącego, dzwonił do swojego ojca wiele razy tego dnia tuż przed wybuchem bójki. 19 czerwca 2009 roku skład Sądu Okręgowego w Koperze uznał skarżącego za winnego usiłowania zabójstwa S.M., F.M. i Š.A. poprzez dźgnięcie pierwszego w szyję, z tyłu głowy i po lewej stronie klatki piersiowej, drugiego w lewą stronę brzucha i trzeciego w plecy. Dwa z przestępstw zostały wspomagane i podżegane przez synów skarżącego, którzy zostali każdy skazany za jedno usiłowanie zabójstwa. Sąd skazał skarżącego na pięć lat i dziesięć miesięcy więzienia, podczas gdy jego synowie zostali obaj skazani na jeden rok i dwa miesiące więzienia. W wyroku składającym się z pięćdziesięciu czterech stron sąd ustalił na podstawie zeznań, danych telefonicznych i GPS, że skarżący dzwonił do Š.A. w dniu ataku, aby omówić zmianę miejsca zamieszkania robotników, ale nie byli w stanie rozwiązać sprawy. W konsekwencji skarżący poszedł do baru z zamiarem zmuszenia robotników do podpisania pisemnych oświadczeń dotyczących ich zmiany miejsca zamieszkania. Poprosił F.M., który był w barze z S.M., o podpisanie oświadczenia, ale odmówił. Po tym skarżący ponownie zadzwonił do Š.A., ale bezskutecznie. Będąc poinformowanym o sytuacji przez skarżącego, A.R. i E.R. dołączyli do niego i razem poszli w poszukiwaniu F.M. i Š.A. Zatrzymali F.M. w pobliżu baru, a skarżący uderzył go w twarz trzonkiem noża. F.M. wycofał się w kierunku baru, dołączyli do niego S.M. i Š.A., którzy zostali poinformowani o ataku telefonicznie przez Še.A. Wtedy wybuchła bójka z udziałem sześciu mężczyzn, przy czym oskarżeni byli do niej przygotowani, ponieważ byli wyposażeni w noże. Zakończyła się, gdy skarżący i jego synowie opuścili miejsce zdarzenia, a Š.A. zadzwonił na policję. Sąd stwierdził, że między zatrzymaniem F.M. przez skarżącego i jego synów a telefonem na policję minęło tylko pięć minut, podczas gdy bójka i dźganie nie mogły trwać dłużej niż dwie minuty. W szczególności sąd ustalił, że Š.A. otrzymał telefon od Še.A. o ósmej minucie i czterdziestu ośmiu sekundach wieczorem i że mniej niż trzy minuty później Š.A. zadzwonił na numer 113. W międzyczasie został kilka razy dźgnięty. Co do innych okoliczności bójki, takich jak kto kogo uderzył, sąd oparł się na zeznaniach S.M., F.M. oraz świadków A.Č. i M.H. Sąd, biorąc pod uwagę fakt, że osoby poszkodowane nie mogły być oczekiwane, aby zwracały szczególną uwagę na to, co dzieje się z innymi, gdy same były zaangażowane w bójkę, uznał ich zeznania za głównie spójne, z wyjątkiem kwestii, kiedy Š.A. dołączył do bójki. Sąd stanął na stanowisku w tej kwestii, że bójka wybuchła dopiero po przybyciu Š.A., wbrew temu, co sam zarzucił. Sąd uznał dalej, że początkowe zeznanie M.H. (patrz punkt 16 powyżej) jest bardziej przekonujące z obu i że jest zgodne z ustaleniami biegłych lekarzy. Ustalił, że początkowo E.R. walczył z S.M., skarżący z F.M., a A.R. z Š.A. – fakt, który sąd uznał za potwierdzony zeznaniami „S.M., F.M., a także świadków A.Č. i M.H. oraz Še.A.” Powołując się na początkowe zeznanie M.H. i zeznanie skarżącego podczas śledztwa, które uznał za potwierdzone również zeznaniem Še.A., sąd odrzucił zeznanie skarżącego na rozprawie, że jego nóż miał ostrze o długości zaledwie trzech centymetrów. W odniesieniu do argumentu skarżącego, że działał w obronie koniecznej, sąd stwierdził, że „zeznania złożone przez oskarżonych były sprzeczne i obalały obronę konieczną... [a] dowody przedstawione na rozprawie całkowicie wykluczyły tę możliwość [obrony koniecznej]”. Sąd uznał, że tylko oskarżeni i trzy osoby poszkodowane brały udział w bójce i że jeśli Š.A. chciałby zaatakować skarżącego, mógłby łatwo przewyższyć liczebnie oskarżonych. Skarżący i jego synowie byli motywowani gniewem wobec Š.A. i F.M., podczas gdy S.M. został wciągnięty, ponieważ próbował chronić F.M. Ponieważ skarżący nie przekonał F.M. do anulowania statusu zameldowania, uciekł się do przemocy. Jeśli skarżący czuł, że jest w niebezpieczeństwie, mógł po prostu odejść. Zamiast tego sprowokował bójkę wraz ze swoimi synami. Sąd stwierdził również, że chociaż skarżący przyznał się do dźgnięcia Š.A. kilka razy w plecy, on i dwaj inni oskarżeni nie odnieśli się do faktu, że osoby poszkodowane odniosły również inne rany kłute. Ponadto sąd zauważył, że żaden ze świadków nie zeznał, że skarżący leżał na podłodze i był kopany przez innych mężczyzn. Sąd uznał, że ponieważ oskarżeni byli przygotowani do bójki z góry, osobom poszkodowanym należy wierzyć, gdy twierdzą, że w rzeczywistości zostały zaatakowane i że odpowiedziały walką. Uznał opis sposobu, w jaki osoby poszkodowane odniosły rany, za przekonujący. Biorąc pod uwagę fakt, że bójka była krótkotrwała, sąd uznał, że oskarżeni szybko wyciągnęli swoje noże i szybko „skończyli” z osobami poszkodowanymi. Sąd uznał dalej, że ponieważ ofiary odniosły łącznie czternaście ran kłutych, jest prawdopodobne, że skarżący nie był jedynym napastnikiem, ale że wszyscy trzej oskarżonych ich zadaliby. Wreszcie sąd oddalił argument skarżącego, że wyciągnął nóż po ataku przez dziesięć osób jako „nierealistyczny”. W wyroku sąd wyjaśnił również przyczyny odczytania zeznań I.B. i Še.A. Zauważył, że dwaj świadkowie nie stawili się na rozprawie, mimo że zostali prawidłowo wezwani, i że obrońcom oskarżonych zaoferowano możliwość uczestnictwa w ich przesłuchaniu podczas śledztwa. Skarżący odwołał się do Sądu Wyższego w Koperze, skarżąc, między innymi, że sąd pierwszej instancji naruszył jego prawa do obrony, polegając na protokole zeznań, które I.B. i Še.A. złożyli podczas śledztwa. 7 lipca 2011 roku sąd wyższy oddalił odwołanie skarżącego. W odniesieniu do rzekomej niezdolności skarżącego do cross-examination (przesłuchania w trybie kontradyktoryjnym) I.B. i Še.A. podczas procesu, sąd wyższy uznał, że skarżący miał okazję do zadawania pytań świadkom podczas śledztwa. Zauważył, że obrońca skarżącego został poinformowany o rozprawie z sędzią śledczym, co potwierdzało potwierdzenie odbioru, ale nie stawił się na niej. Według sądu wyższego obrona była świadoma zawiadomienia o możliwości uczestnictwa w przesłuchaniu świadków podczas śledztwa, ale świadomie go zignorowała. W związku z tym zaakceptowała ryzyko, że świadkowie nie będą dostępni do przesłuchania podczas procesu. Ponadto sąd wyższy uznał, że skarżący nie spełnił wymogów paragrafu 2 artykułu 371 Ustawy o postępowaniu karnym (patrz punkt 39 poniżej), ponieważ nie uzasadnił, w jaki sposób jego niezdolność do przesłuchania dwóch świadków podczas procesu podważyła legalność wyroku. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, która została oddalona przez Sąd Najwyższy 24 sierpnia 2012 roku. Sąd potwierdził, że sąd pierwszej instancji prawidłowo zastosował artykuł 340 Ustawy o postępowaniu karnym, odczytując zeznania złożone przez I.B. i Še.A. podczas śledztwa, ponieważ świadkowie, którzy byli cudzoziemcami, zostali należycie wezwani do stawienia się przed sądem, ale odmówili udziału. Sąd Najwyższy uznał dalej, że artykuł 178 ust. 4 Ustawy o postępowaniu karnym przewiduje, że sędzia śledczy powinien wysłać wniosek o stawienie się do przesłuchania bezpośrednio do oskarżonych, a także do obrońców. Jednak, według Sądu Najwyższego, skarżący nie wyjaśnił, jak ten błąd ze strony sędziego śledczego wpłynął na legalność zaskarżonego wyroku. W opinii Sądu Najwyższego błąd mógł wpłynąć na legalność wyroku tylko wtedy, gdyby sąd pierwszej instancji oparł się na zeznaniach I.B. i Še.A. w decydującym stopniu, co jednak nie zostało zarzucone w sprawie. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę 24 grudnia 2012 roku, na mocy artykułu 55b Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (patrz punkt 40 poniżej). Odpowiednie przepisy Ustawy o postępowaniu karnym (Dziennik Ustaw nr 63/94 z odpowiednimi zmianami) brzmią następująco:\nArtykuł 75\n„(1) Obrońca jest uprawniony do robienia wszystkiego w interesie oskarżonego, co sam oskarżony może zrobić.\n...”\nArtykuł 178\n„...\n(4) Prokurator, oskarżony i obrońca mogą być obecni podczas przesłuchania świadka. ...\n(5) Sędzia śledczy powinien poinformować prokuratora i obrońcę w odpowiedni sposób, kiedy i gdzie oskarżony będzie przesłuchiwany. Podobnie musi w odpowiedni sposób poinformować prokuratora, oskarżonego, obrońcę i osobę poszkodowaną, kiedy i gdzie inne środki dowodowe, w których mogą oni być obecni, będą przeprowadzane, chyba że czekanie byłoby niebezpieczne. Jeśli oskarżony ma obrońcę, sędzia śledczy w zasadzie informuje tylko go. Jeśli oskarżony został aresztowany a środki dowodowe mają być przeprowadzone poza obszarem jurysdykcji sądu, sędzia śledczy musi zdecydować, czy obecność oskarżonego jest konieczna.\n...”\nArtykuł 244a\n„(1) Na mocy przepisów niniejszego artykułu przesłuchanie oskarżonego lub świadka może być przeprowadzone za pomocą nowoczesnego sprzętu technicznego do transmisji głosu i obrazu (wideokonferencja).\n(2) Przesłuchanie oskarżonego lub świadka może być przeprowadzone za pomocą wideokonferencji, jeśli:\n...\n(iii) właściwy organ złożył właściwy wniosek do innego kraju zgodnie z prawem lub traktatami międzynarodowymi lub\n(iv) z jakiegokolwiek innego uzasadnionego powodu, który sprawia, że stawienie się osoby przed organem przeprowadzającym rozprawę jest niepożądane lub niemożliwe.\n...”\nArtykuł 340\n„(1) Oprócz przypadków określonych w niniejszej Ustawie, protokół zeznań świadków... może być odczytany, na podstawie decyzji składu i tylko w następujących okolicznościach:\n(i) jeśli osoby przesłuchane zmarły, lub zostały dotknięte chorobą psychiczną, lub nie można ich znaleźć, lub nie są w stanie stawić się w sądzie z powodu starzenia się, choroby lub innego ważnego powodu, lub ich stawienie się wiązałoby się z dużymi trudnościami, lub jeśli mieszkają za granicą i nie stawiają się na głównej rozprawie mimo należytego wezwania;\n(ii) jeśli świadkowie lub biegli odmawiają zeznań na głównej rozprawie bez uzasadnienia prawnego.\n...\n(4) Przyczyny odczytania protokołu zostaną wskazane w transkrypcji głównej rozprawy ...”\nArtykuł 342\n„Po przesłuchaniu każdego świadka lub biegłego i po odczytaniu każdego protokołu lub innego dokumentu pisemnego, przewodniczący poprze strony i osobę poszkodowaną o złożenie komentarzy, jeśli tego życzą.”\nArtykuł 371\n„(1) Istotne naruszenie przepisów postępowania karnego uważa się za istniejące:\n...\n(viii) jeśli wyrok opiera się na dowodach, które zostały uzyskane w wyniku naruszenia praw człowieka i podstawowych wolności gwarantowanych przez Konstytucję, lub dowodach, na których nie powinien był się opierać, zgodnie z przepisami niniejszej Ustawy, lub dowodach, które zostały uzyskane na podstawie takich niedopuszczalnych dowodów;\n...\n(2) Istotne naruszenie przepisów postępowania karnego uważa się również za istniejące, jeśli w przygotowaniu do rozprawy lub w trakcie rozprawy lub w wydawaniu wyroku sąd pominął zastosowanie przepisu niniejszej Ustawy lub zastosował go nieprawidłowo, lub jeśli w trakcie rozprawy sąd naruszył prawa do obrony, co wpłynęło lub mogło wpłynąć na legalność i prawidłowość wyroku.” Artykuł 55b, paragraf 2, Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (Dziennik Ustaw nr 15/94 z odpowiednimi zmianami) przewiduje następujące:\n„(2) Skarga konstytucyjna może zostać przyjęta do rozpoznania:\n- jeśli nastąpiło naruszenie praw człowieka lub podstawowych wolności, które miało poważne konsekwencje dla skarżącego;\nlub\n- jeśli dotyczy ważnego pytania konstytucyjnego, które przekracza znaczenie danej konkretnej sprawy.” 26 czerwca 1997 roku Parlament Słowenii ratyfikował „Traktat między Słowenią a Republiką Macedonii w sprawie pomocy prawnej w sprawach cywilnych i karnych”, który wszedł w życie 5 września 1997 roku. Artykuł 3 Traktatu stanowi, że pomoc prawna obejmuje, między innymi, doręczanie dokumentów prawnych i przesłuchiwanie świadków. Artykuł 32 przewiduje, że uczestnicy postępowania karnego i obrońcy mogą być obecni, gdy akt pomocy prawnej jest wykonywany w państwie, do którego skierowano wniosek. Konwencja Rady Europy o pomocy prawnej w sprawach karnych z 1959 roku weszła w życie w odniesieniu do Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii 26 października 1999 roku i w odniesieniu do Słowenii 17 października 2001 roku. Przewiduje ona w Artykułach 8 i 10 odpowiednio następujące:\nArtykuł 8\n„Świadek lub biegły, który nie odpowiedział na wezwanie do stawienia się, którego doręczenie zostało zwrócone, nie będzie, nawet jeśli wezwanie zawiera zawiadomienie o karze, podlegał żadnej karze lub środkowi przymusu, chyba że następnie dobrowolnie wejdzie na terytorium strony wnioskującej i tam zostanie ponownie należycie wezwany.”\nArtykuł 10\n„1 Jeśli strona wnioskująca uważa osobiste stawienie się świadka lub biegłego przed swoimi organami sądowymi za szczególnie konieczne, powinna wspomnieć o tym w swoim wniosku o doręczenie wezwania, a strona, do której skierowano wniosek, powinna zaprosić świadka lub biegłego do stawienia się.\nStrona, do której skierowano wniosek, informuje stronę wnioskującą o odpowiedzi świadka lub biegłego.\n...” Drugi Protokół Dodatkowy do Europejskiej Konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych został przyjęty 8 listopada 2001 roku. Wszedł on w życie w odniesieniu do Byłej Jugosłowiańskiej Republiki Macedonii 1 kwietnia 2009 roku. Jednakże w odniesieniu do Słowenii wszedł w życie dopiero 1 lipca 2013 roku, co jest po zakończeniu postępowania w sprawie skarżącego. Artykuł 9 reguluje przesłuchania za pośrednictwem wideokonferencji. 29 maja 2000 roku Rada Unii Europejskiej przyjęła Konwencję o pomocy prawnej w sprawach karnych między państwami członkowskimi Unii Europejskiej (2000/C 197/01), której celem jest ułatwienie wzajemnej pomocy sądowej między organami państw członkowskich. Uzupełnia ona Konwencję Rady Europy o pomocy prawnej w sprawach karnych z 1959 roku. Artykuł 10 reguluje przesłuchania za pośrednictwem wideokonferencji. Stanowi, że takie przesłuchanie może zostać zwrócone, jeśli osoba przebywa na terytorium jednego państwa członkowskiego i ma zostać przesłuchana jako świadek lub biegły przez organy sądowe innego państwa członkowskiego i nie jest pożądane lub możliwe, aby osoba, która ma zostać przesłuchana, stawiła się osobiście na jego terytorium.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180288", "text": "Skarżąca urodziła się w 1969 roku i mieszka w Timișoarze. W 2004 roku skarżąca wytoczyła powództwo cywilne przeciwko swojemu pracodawcy, prywatnej spółce C.G.H.T. („spółka”), domagając się uchylenia decyzji z 17 października 2003 roku o jej zwolnieniu oraz dochodzenia various roszczeń płacowych. 29 kwietnia 2004 roku Sąd Okręgowy w Timiș oddalił jej powództwo jako bezzasadne. Skarżąca wniosła apelację. Wyrokiem końcowym z 29 września 2004 roku („wyrok”) Sąd Apelacyjny w Timișoarze uwzględnił apelację skarżącej. Nakazał spółce uchylenie decyzji o zwolnieniu oraz zapłacenie skarżącej odszkodowania pieniężnego w postaci wszystkich należności płacowych od 17 października 2003 roku do ogłoszenia wyroku końcowego, z uwzględnieniem waloryzacji i indeksacji. Sąd krajowy przyznał również skarżącej koszty i wydatki poniesione w postępowaniu. 15 listopada 2004 roku Sąd Okręgowy w Timiș nadał wyrokowi klauzulę wykonalności, na podstawie art. 374 rumuńskiego Kodeksu Postępowania Cywilnego (dalej „KPC”), obowiązującego wówczas (patrz punkt 37 poniżej). Skarżąca wszczęła postępowanie egzekucyjne 21 stycznia 2005 roku, zwracając się do kancelarii komorniczej M.S.R. & S.A.I. („komornik”) o egzekucję wyroku. 26 stycznia 2005 roku komornik wydał wezwanie do zapłaty i doręczył je spółce. Zgodnie z raportem z 11 lutego 2005 roku wydanym przez komornika, komornik i pełnomocnik skarżącej odwiedzili siedzibę spółki. Ponieważ przedstawiciel ustawowy spółki był nieobecny, komornik dał spółce dodatkowe pięć dni na dobrowolne wykonanie wyroku końcowego. Spółka odmówiła jednak wypełnienia swoich obowiązków. Ponadto złożyła skargę o uchylenie postępowania egzekucyjnego, na podstawie art. 399 KPC, obowiązującego wówczas (patrz punkt 39 poniżej). W toku tego postępowania i na wniosek spółki, 24 lutego 2005 roku Sąd Rejonowy w Timișoarze zarządził zawieszenie postępowania egzekucyjnego do wydania wyroku końcowego; zawieszenie uzależniono od wpłacenia kaucji w wysokości 4 000 000 rumuńskich lei (ROL), czyli około 90 euro (EUR). W odpowiedzi 16 maja 2005 roku skarżąca wszczęła postępowanie nagłe, domagając się uchylenia kwestionowanego zawieszenia. Powoływała się na to, że sprawa jest pilna, ponieważ potrzebuje uzyskać należności płacowe, które pozwolą jej na utrzymanie siebie i swojego niemowlęcia. Wyrokiem z 18 maja 2005 roku Sąd Rejonowy w Timișoarze oddalił wniosek skarżącej, uznając, że nie udowodniła ona istnienia jakiegokolwiek nieuchronnego uszczerbku, uzasadniającego pilność wniosku. 2 czerwca 2005 roku Sąd Rejonowy w Timișoarze uwzględnił skargę spółki na postępowanie egzekucyjne. Sąd stwierdził, że wymogi proceduralne nie zostały dokładnie spełnione, o ile komornik nie doręczył spółce odpisu wyroku z klauzulą wykonalności. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną od wyroku sądu. 6 października 2005 roku Sąd Okręgowy w Timiș oddalił skargę kasacyjną skarżącej jako bezzasadną. Wyrok pierwszej instancji stał się tym samym prawomocny. Spółka złożyła kolejny wniosek o uchylenie zarządzenia o zajęciu wydanego przez komornika w odniesieniu do jej kont bankowych. 21 kwietnia 2005 roku Sąd Rejonowy w Timișoarze uwzględnił wniosek w zakresie, w jakim zarządzenie o zajęciu zostało wydane po zawieszeniu postępowania egzekucyjnego zarządzonym przez sąd (patrz punkt 13 powyżej). Tymczasem, 29 czerwca 2005 roku, komornik wydał kolejne wezwanie do zapłaty. 4 lipca 2005 roku zostało ono, wraz z wyrokiem z klauzulą wykonalności, wywieszone w głównym wejściu do siedziby spółki. 2 listopada 2005 roku komornik otrzymał list od skarżącej, w którym zapytała, czy spółka wywiązała się z zaległego wyroku. Komornik odpowiedział przecząco 4 listopada 2005 roku. W związku z tym, że była to ostatnia wymiana informacji między skarżącą a komornikiem dotycząca kwestionowanego postępowania egzekucyjnego, oraz w świetle obowiązków nałożonych przez prawo na wierzyciela, który był zobowiązany do odgrywania ciągle aktywnej roli w całym postępowaniu egzekucyjnym, 28 maja 2007 roku komornik sporządził oficjalny raport, stwierdzając, że na mocy art. 389 KPC obowiązującego wówczas, postępowanie uległo przedawnieniu („perimarea executării”; patrz punkt 38 poniżej). Nie jest jasne, czy raport ten został przekazany skarżącej, czy nie. 5 maja 2005 roku skarżąca złożyła skargę do Sądu Rejonowego w Timișoarze, domagając się uzyskania nakazu natychmiastowej egzekucji wyroku, na podstawie art. 5803 KPC obowiązującego wówczas (patrz punkt 40 poniżej). Decyzją z 18 sierpnia 2005 roku Sąd Rejonowy w Timișoarze uwzględnił skargę skarżącej i nakazał spółce zapłatę kary pieniężnej w wysokości 500 000 ROL dziennie do momentu wypełnienia jej obowiązków. Apelacja spółki od tej decyzji została uwzględniona 16 grudnia 2005 roku przez Sąd Okręgowy w Timiș. Sąd stwierdził, że kara pieniężna ma charakter kary cywilnej mającej na celu zabezpieczenie egzekucji obowiązku o charakterze osobistym, którego nie można było wykonać w inny sposób, jak to przewiduje art. 5803. Spłata długu spółki mogła być jednak egzekwowana przy pomocy komornika; w związku z tym skarga skarżącej była bezzasadna. 12 lipca 2005 roku skarżąca złożyła skargę do Ministra Sprawiedliwości na wynik wyroku z 2 czerwca 2005 roku (patrz punkt 16 powyżej). Skarga została złożona na podstawie przepisów Ustawy nr 303/2004, określającej ramy odpowiedzialności dyscyplinarnej i karnej sędziów oraz konkretne organy uprawnione do wszczynania takich postępowań. 24 sierpnia 2005 roku skarga skarżącej została przekazana do Sądu Apelacyjnego w Timișoarze. 5 września 2005 roku Sąd Apelacyjny w Timișoarze stwierdził, że kwestionowane postępowanie zostało zakończone wyrokiem prawomocnym, a tym samym niepodlegającym odwołaniu. W 2005 roku skarżąca skarżyła się do różnych organów państwowych, że przedstawiciele spółki nie wywiązali się z wykonania wyroku. Powoływała się na art. 277, 278 i 280 Kodeksu Pracy oraz art. 83 Ustawy nr 168/1999 dotyczącej rozstrzygania sporów pracowniczych (patrz punkty 43-44 poniżej). 5 grudnia 2006 roku wszczęto śledztwo karne przeciwko M.D., administratorowi spółki, za odmowę wykonania wyroku. 4 lutego 2008 roku prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Timișoarze zadecydowała o umorzeniu postępowania przeciwko M.D. i ukarała go grzywną w wysokości 1000 RON, czyli około 250 EUR. Prokurator prowadzący sprawę stwierdził, że czynności M.D. nie można zakwalifikować jako przestępstwa. Skarga wniesiona przez skarżącą na tę decyzję została oddalona 8 kwietnia 2008 roku przez naczelnego prokuratora przy Sądzie Rejonowym w Timișoarze. 2 czerwca 2008 roku zarówno skarżąca, jak i M.D. odwołali się od decyzji prokuratorów przed Sądem Rejonowym w Timișoarze. Sąd oddalił oba odwołania 17 października 2008 roku. Sąd stwierdził, że odwołanie skarżącej zostało wniesione po upływie terminu. W odniesieniu do odwołania M.D., sąd powtórzył, że mimo iż nie wykonał on wyroku, jego czynności nie można zakwalifikować jako przestępstwa i w związku z tym grzywna administracyjna była sprawiedliwa. Wyrokiem końcowym z 28 stycznia 2009 roku Sąd Okręgowy w Timiș oddalił skargi kasacyjne wniesione przez skarżącą i M.D. 5 sierpnia 2014 roku dwaj akcjonariusze spółki zadecydowali o jej likwidacji, zgodnie z przepisami Ustawy nr 31/1990 o spółkach handlowych. Na ich wniosek, Rejestr Spółek zadecydował 7 sierpnia 2014 roku o opublikowaniu decyzji akcjonariuszy w Rumuńskim Dzienniku Urzędowym. Decyzja została opublikowana 26 sierpnia 2014 roku, zgodnie z przepisami Rządowego Rozporządzenia Nadzwyczajnego nr 116/2009 regulującego rejestrację określonych czynności w rejestrze spółek (patrz punkt 48 poniżej). W raporcie księgowym sporządzonym 30 sierpnia 2014 roku odnotowano, że jedynymi wierzycielami spółki byli dwaj akcjonariusze. 10 października 2014 roku jeden z akcjonariuszy zwrócił się do Rejestru Spółek o wykreślenie spółki z rejestru. Wniosek został rozpatrzony pozytywnie tego samego dnia, a Rejestr Spółek zadecydował o opublikowaniu decyzji w Rumuńskim Dzienniku Urzędowym. Nie wniesiono odwołania od decyzji podjętych przez Rejestr Spółek w sprawie spółki.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180274", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Saatli. W momencie zdarzeń opisanych poniżej skarżący był dziennikarzem i pracował dla gazety „Bizim Yol”. Po opublikowaniu serii artykułów krytykujących działalność Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej („Ministerstwo”), napisanych przez skarżącego, szef administracji Ministerstwa, R.A., skontaktował się ze skarżącym i poprosił o spotkanie. Spotkali się 11 czerwca 2007 r., a następnie 19 i 20 lipca 2007 r. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, podczas tych spotkań R.A. najpierw zażądał, aby przestał pisać artykuły o Ministerstwie. R.A. groził mu również, mówiąc, że nie powinien zapominać o sprawie B.H., dziennikarza, który został ciężko pobity w maju 2006 r. Jednak gdy R.A. zrozumiał, że skarżący będzie nadal pisał artykuły o działalności Ministerstwa, zaproponował mu pieniądze w zamian za zaprzestanie pisania artykułów. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, na początku odrzucił tę propozycję, ale później ją przyjął ze względu na trudną sytuację finansową. 24 lipca 2007 r. spotkali się ponownie w restauracji w Baku. Podczas spotkania, gdy skarżący otrzymał od R.A. 3500 dolarów amerykańskich, interweniowali funkcjonariusze Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego („MBN”) i aresztowali go. Tego samego dnia wszczęto przeciwko skarżącemu postępowanie karne na podstawie art. 311.1 Kodeksu Karnego (przyjęcie łapówki). 26 lipca 2007 r. skarżącemu postawiono zarzut na podstawie art. 311.1. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Nasimi zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres trzech miesięcy. Sędzia uzasadnił konieczność zastosowania tego środka w następujący sposób:\n„Biorąc pod uwagę możliwość ucieczki oskarżonego przed śledztwem oraz charakter i ciężkość zarzucanego mu przestępstwa, uważam za konieczne zastosowanie wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania”.\n27 lipca 2007 r. skarżący odwołał się od zarządzenia o aresztowaniu, twierdząc, że nie ma ryzyka jego ucieczki ani utrudniania śledztwa oraz że sąd nie wziął pod uwagę jego sytuacji osobistej. 3 sierpnia 2007 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie. Sąd apelacyjny nie wspomniał o konkretnych zarzutach skarżącego. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„Sąd pierwszej instancji, orzekając o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec Mushviga Huseynova, prawidłowo wziął pod uwagę charakter i stopień społecznej szkodliwości popełnionego przestępstwa, możliwość ucieczki przed śledztwem oraz fakt, że kara przewidziana za popełnienie tego czynu przekracza dwa lata pozbawienia wolności.\nW związku z tym nie ma podstaw do uwzględnienia odwołania i uchylenia zaskarżonej decyzji”.\n17 października 2007 r. prokurator prowadzący sprawę karną złożył do sądu wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego o okres trzech miesięcy. W związku z tym złożył wyjaśnienie, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa. 19 października 2007 r. Sąd Rejonowy w Nasimi uwzględnił wniosek prokuratora, przedłużając tymczasowe aresztowanie skarżącego o trzy miesiące, do 24 stycznia 2008 r. Sąd uzasadnił potrzebę przedłużenia koniecznością dodatkowego czasu na przeprowadzenie dalszych czynności śledczych, a także powagą zarzutu i prawdopodobieństwem, że w przypadku zwolnienia mógłby uciec. Z decyzji sądu i zapisu przebiegu rozprawy z 19 października 2007 r. wynika, że rozprawa odbyła się w nieobecności skarżącego i jego adwokata. 22 października 2007 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że sąd pierwszej instancji nie uzasadnił kontynuowania jego aresztowania i nie wziął pod uwagę jego sytuacji osobistej. Skarżący nie wspomniał w swoim odwołaniu o nieobecności jego i jego adwokata na rozprawie 19 października 2007 r. 31 października 2007 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, uznając, że decyzja Sądu Rejonowego w Nasimi z 19 października 2007 r. była uzasadniona. Z decyzji sądu apelacyjnego i zapisu przebiegu rozprawy z 31 października 2007 r. wynika, że rozprawa odbyła się w nieobecności skarżącego, ale w obecności jego adwokata. 21 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. 4 kwietnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego, ale zmniejszył wymiar kary do pięciu lat pozbawienia wolności. 29 lipca 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego w Baku z 4 kwietnia 2008 r. 25 grudnia 2009 r. skarżący został zwolniony z odbywania reszty kary po ułaskawieniu dekretem prezydenckim. 1 sierpnia 2007 r. na prywatnym kanale telewizyjnym został wyemitowany program dotyczący aresztowania skarżącego w dniu 24 lipca 2007 r. Z transkrypcji audycji wynika, że program rozpoczął się od sekcji z komentarzem lektora, której transkrypcja w istotnej części brzmi następująco:\n„Chociaż w Republice Azerbejdżanu, która wybrała drogę rozwoju demokratycznego, ustanowiono wszystkie gwarancje ustawodawcze i kompleksowe warunki dla wolności słowa i prasy, nadal można spotkać przedstawicieli mediów, którzy naruszają wymagania ustanowione przez Ustawę o Środkach Masowego Przekazu, zabraniające nadużywania wolności prasy i popełniania czynów niezgodnych z prawem, niekompatybilnych z etyką dziennikarską. Jednym z tych niepożądanych przedstawicieli mediów jest redaktor gazety „Bizim Yol”, Huseynov Mushfiq Tofig oglu – który został oskarżony o popełnienie poważnych i szczególnie poważnych przestępstw oraz został skazany za zniesławienie i pomówienie na podstawie art. 147.2 i 148 Kodeksu Karnego Republiki Azerbejdżanu wyrokiem Sądu Rejonowego w Nasimi z 25 kwietnia 2006 r. – [on] nie wyciągnął z tego wniosków i popełnił jeszcze poważniejsze przestępstwo, przyjęcie łapówki...”\nNastępnie program wyemitował nagrania wideo, wykonane przez organy ścigania, ze spotkania i dialogu między skarżącym a R.A. oraz aresztowania skarżącego przez funkcjonariuszy MBN w momencie, gdy odbierał pieniądze od R.A. Na końcu programu lektor stwierdził, że śledztwo karne trwa i że społeczeństwo zostanie poinformowane o dalszym przebiegu sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180302", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Kırıkkale. 25 września 1998 r. skarżący został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji i osadzony w areszcie w związku z podejrzeniem przynależności do nielegalnej organizacji. 30 września 1998 r. funkcjonariusze policji w Stołecznej Komendzie Policji w Stambule odebrali zeznania skarżącemu w nieobecności adwokata, na skutek ograniczenia wynikającego z ustawy nr 3842. Przyznał, że jest członkiem tej organizacji i podał informacje o pewnych czynnościach, w których uczestniczył. 2 października 1998 r. prokurator w Stambule odebrał zeznania od skarżącego. Potwierdził on zeznania, których złożył policji. Tego samego dnia skarżący został przesłuchany przez sędziego śledczego w nieobecności adwokata. Potwierdził zeznania złożone prokuratorowi, ale wycofał te, których złożył policji. Skarżący twierdził, że zeznania złożył pod przymusem. Sędzia śledczy zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. 7 października 1998 r. prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, oskarżając skarżącego na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego Turcji o udział w działalności separatystycznej przeciwko Republice Turcji. Postępowanie karne rozpoczęło się przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, w którego składzie wchodził sędzia wojskowy. 12 października 1998 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule przeprowadził rozprawę wstępną i postanowił, że pierwsza rozprawa odbędzie się 16 grudnia 1998 r. 16 grudnia 1998 r. pozostali współoskarżeni, a mianowicie G.T., Z.A. oraz D.P.N.J., złożyli zeznania osobiście. Nie złożyli żadnych oświadczeń dotyczących skarżącego. 8 marca 1999 r. sąd rozpoznający sprawę, stwierdzając nieobecność oskarżonego, postanowił odroczyć rozprawę. Na rozprawie w dniu 2 czerwca 1999 r. skarżący złożył zeznania osobiście i oświadczył, że został zmuszony do podpisania swoich poprzednich zeznań. Skarżący wycofał te zeznania, podtrzymując, że nie brał udziału w żadnym z przypisywanych mu czynów. Na tej samej rozprawie pozostali współoskarżeni, a mianowicie A.B. i B.G., również złożyli zeznania osobiście. Nie złożyli żadnych oświadczeń dotyczących skarżącego. W toku postępowania karnego przeciwko skarżącemu, 18 czerwca 1999 r. Konstytucja została zmieniona, a sędzia wojskowy zasiadający w składzie Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule został zastąpiony przez sędziego cywilnego. W okresie od 18 czerwca 1999 r. do 2 września 2002 r. sąd rozpoznający sprawę, składający się z trzech sędziów cywilnych, przeprowadził czternaście rozpraw co do meritum. 4 sierpnia 1999 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa, w składzie trzech sędziów cywilnych, wysłuchał zeznań świadków A.S., Ş.K., H.K., S.K., N.Ç., T.G., Ö.Ö., oskarżonego M.N. oraz powoda K.Ö. Dwaj z nich złożyli zeznania obciążające skarżącego. Gdy poproszono go o komentarz do tych zeznań, skarżący je odrzucił, podtrzymując, że nie miał żadnego związku z zarzutami. 25 kwietnia 2001 r. prokurator odczytał swoje stanowisko co do meritum (esas hakkında mütalaa) i wnosił o skazanie skarżącego i wymierzenie mu kary na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego. Na tej samej rozprawie adwokat skarżącego zwrócił się o czas na złożenie pism obronnych skarżącego. 29 sierpnia 2001 r. adwokat skarżącego złożył pismo obronne dotyczące meritum sprawy. 27 marca 2002 r. adwokat skarżącego powtórzył swoje poprzednie pisma obronne. 19 czerwca 2002 r. adwokat skarżącego ponownie powtórzył swoje poprzednie pisma obronne. Na tej samej rozprawie skarżący oświadczył, że zgadza się z pismami złożonymi przez swojego adwokata. 2 września 2002 r. skarżący i jego adwokat przedstawili mowy końcowe. Tego samego dnia Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule uznał skarżącego za winnego i skazał go na trzydzieści lat pozbawienia wolności na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego. Sąd pierwszej instancji oparł wyrok na kilku dowodach, takich jak zeznania skarżącego złożone policji, prokuratorowi i sędziemu śledczemu, dokumenty dotyczące organizacji znalezione i zajęte w trakcie działań policji oraz zeznania niektórych współoskarżonych. 7 kwietnia 2003 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy. 29 maja 2003 r. orzeczenie to zostało złożone w sekretariacie Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180293", "text": "Pierwsza skarżąca, pani Daniela Nedescu, jest żoną drugiego skarżącego, pana Călina Nedescu. Urodzili się w 1976 roku i mieszkają w Bukareszcie. W 2008 roku skarżący, którzy nie mieli dzieci, ale chcieli je mieć, postanowili spróbować wspomaganego rozrodu w prywatnej klinice, Klinice S.\nWydaje się, że Klinika S. złożyła wcześniej wniosek do Agencji Transplantacji („Agencja Transplantacji”) o zezwolenie na funkcjonowanie jako bank komórek i tkanek oraz użytkownik zgodnie z wymogami prawnymi, wniosek ten był wciąż w toku w 2008 roku. Po stymulacji jajników i zapłodnieniu in vitro uzyskano siedem embrionów, z których trzy natychmiast przeniesiono do pani Nedescu, która zaszła w ciążę i urodziła dziecko. Cztery pozostałe embriony zostały zamrożone i umieszczone w przechowalni w Klinice S. w listopadzie 2008 roku z zamiarem ich przyszłego wykorzystania przez panią Nedescu. 15 lipca 2009 roku zakończono procedurę uzyskania wymaganego zezwolenia od Agencji Transplantacji, a Klinice S. zezwolono na działanie jako centrum medyczne mogące funkcjonować jako bank przechowalniczy materiału genetycznego. 24 lipca 2009 roku, na skutek śledztwa karnego w sprawie wydania powyższego zezwolenia, Dyrektoriat Śledczy ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Terroryzmu przy Prokuraturze Generalnej Rumunii (DIICOT) zamknął Klinikę S., zajął cały znaleziony tam materiał genetyczny, w tym embriony skarżących, i przeniósł go do Instytutu Medycyny Sądowej im. Mina Minovici („IMSW”).\nEmbriony skarżących oraz embriony innych par były przechowywane w pojemnikach. Każdy pojemnik zawierał różne fiolki dla każdego zestawu embrionów. Z raportu DIICOT z dnia 9 listopada 2009 roku wynika, że w Klinice S. zajęto embriony ponad 240 rodzin.\nPodobnie jak inni pacjenci Kliniki, skarżący nie zostali poinformowani o zajęciu, o czym dowiedzieli się z mediów, ani nie byli konsultowani w sprawie przeniesienia zajętych embrionów z Kliniki S. do IMSW. 13 marca 2010 roku skarżący zwrócili się do DIICOT z prośbą o pozwolenie im na odzyskanie ich embrionów, ponieważ chcieli poddać się nowej procedurze wspomaganego rozrodu w innej klinice. Zaznaczyli, że najwyższą wagę ma to, aby pozwolono im szybko odzyskać embriony, ponieważ okres przechowywania miał wygasnąć w sierpniu 2010 roku, a istniała ścisła procedura transferu. 30 marca 2010 roku DIICOT zezwolił skarżącym na odzyskanie embrionów bezpośrednio z IMSW. Musieli być obecni w towarzystwie embriologa i zapewnić specjalny pojemnik z ciekłym azotem. 21 lipca 2010 roku skarżący udali się do IMSW w towarzystwie embriologa, jednak nie pozwolono im odebrać embrionów. Poproszono ich natomiast o wykazanie, że Agencja Transplantacji zatwierdziła transfer. Pierwsza skarżąca, pod nadzorem lekarza specjalisty, podjęła więc próbę nowej stymulacji jajników w nadziei na stworzenie nowych embrionów. Jednak 18 sierpnia 2010 roku, podczas leczenia przedwczesnego menopauzy, przeszła badanie lekarskie, które wykazało, że jej stan zdrowia nie pozwala na poddanie się kolejnej stymulacji jajników. Skarżący przystąpili do postępowania karnego wszczętego przeciwko zarządowi Kliniki S. oraz lekarzom praktykującym w niej lub we współpracy z nią i dochodzili odszkodowania na podstawie krajowych przepisów o czynach niedozwolonych za niemożność wykorzystania embrionów. W postanowieniu wstępnym z 29 listopada 2010 roku powództwo skarżących zostało oddalone ze względu na brak statusu pokrzywdzonego, z uzasadnieniem, że odmowa IMSW pozwolenia im na odzyskanie embrionów nie miała związku z przestępstwami, o które oskarżono pozwanych. Skierowano skarżących do wniesienia powództwa o odszkodowanie przed sąd cywilny. Skarżący wznowili więc starania o odzyskanie embrionów złożonych w IMSW, ale bezskutecznie. W listopadzie 2010 roku wnieśli pozew przed Sąd Apelacyjny w Bukareszcie przeciwko Agencji Transplantacji i Ministerstwu Zdrowia, dążąc do uzyskania zezwolenia agencji na transfer ich embrionów do autoryzowanej kliniki, w Rumunii lub za granicą, gdzie pani Nedescu mogłaby ponownie spróbować zajść w ciążę. 12 grudnia 2010 roku pani Nedescu przeszła kolejne badanie, które doprowadziło do tych samych wniosków co 18 sierpnia 2010 roku. 13 grudnia 2010 roku Agencja Transplantacji poinformowała skarżących, że odmawia zatwierdzenia transferu embrionów. Stwierdziła, że DIICOT przeniósł embriony do IMSW bezprawnie, ponieważ instytut nigdy nie uzyskał wymaganego zezwolenia na działanie jako bank tkanek i komórek. Przepisy Kodeksu postępowania karnego, na które powoływał się DIICOT, nie zapewniały również żadnych gwarancji bezpieczeństwa embrionów złożonych w IMSW. Na rozprawie 22 marca 2011 roku skarżący poprosili Sąd Apelacyjny o nakazanie transferu embrionów z IMSW do prywatnej kliniki ich wyboru zlokalizowanej w Sybinie, Kliniki P., która była upoważniona do przeprowadzania wspomaganego rozrodu i działania jako bank przechowalniczy materiału genetycznego. Sąd oddalił wniosek skarżących tego samego dnia. Powołał się na przepisy art. 148 ust. 4 i 5 ustawy o reformie opieki zdrowotnej. Uznał, że odmowa Agencji Transplantacji wyrażenia zgody na transfer embrionów była legalna, ponieważ ani Klinika S., ani IMSW nie zostały akredytowane ani upoważnione do funkcjonowania jako banki materiału genetycznego, a transfer materiału genetycznego mógł być przeprowadzany wyłącznie między instytucjami upoważnionymi do funkcjonowania jako takie banki przechowalnicze. Skarżący odwołali się od wyroku do Wysokiego Sądu Kasacyjnego i Sprawiedliwości. 12 października 2011 roku DIICOT wyznaczył szpital publiczny, Szpital P.S., jako nowego prawnego opiekuna wszystkich embrionów, w tym należących do skarżących.\nTransfer embrionów do nowego opiekuna odbył się 19 października 2011 roku. Zgodnie z raportem sporządzonym przez władze sądownicze na tej okazji, pani A.M., lekarka ze Szpitala P.S., która przejęła embriony, sporządziła zastrzeżenie, że materiał genetyczny wymieniony w inwentarzu towarzyszącym embrionom został odebrany bez wcześniejszego sprawdzenia fiolek, że nie było możliwe dla niej sprawdzenie każdej pozycji z powodu nieobecności embriologa uczestniczącego w początkowym mrożeniu oraz że procedury stosowane w tamtym czasie różniły się od procedur używanych przez pierwszego opiekuna. 20 grudnia 2011 roku Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości uwzględnił odwołanie od wyroku z 22 marca 2011 roku i nakazał Agencji Transplantacji wdrożenie decyzji prokuratora o zwrocie embrionów poprzez pozwolenie na ich transfer z IMSW do autoryzowanej kliniki lub szpitala wyboru skarżących w Rumunii lub za granicą.\nUznał po pierwsze, że Agencja Transplantacji, zorganizowana jako struktura w ramach Ministerstwa Zdrowia, została należycie poinformowana o decyzji władz śledczych o złożeniu materiału zajętego w Klinice S. w IMSW, a po drugie, że Ministerstwo Zdrowia podpisało protokół sporządzony na końcu procedury przenoszenia embrionów do IMSW, wraz z władzami śledczymi.\nStwierdził, że w zakresie, w jakim zadaniem Agencji Transplantacji było koordynowanie działań pozyskiwania, przetwarzania, konserwowania, przechowywania, zatwierdzania i dystrybucji ludzkich tkanek i komórek w Rumunii, nie było podstaw prawnych do ingerowania w wdrożenie decyzji prokuratora o zwrocie embrionów skarżącym.\nWysoki Sąd powołał się dodatkowo na uwagi rządu przedłożone Trybunałowi w sprawie Knecht przeciwko Rumunii (nr 10048/10, 2 października 2012 r.), z których wynikało, że władze śledcze autoryzowały panią Knecht do odzyskania jej embrionów z IMSW oraz że zrozumieniem rządu było, że pani Knecht miała prawo do zorganizowania ich transferu do autoryzowanej kliniki. Wysoki Sąd podkreślił, że embriony małżeństwa Nedescu były przechowywane w tym samym pojemniku co embriony należące do pani Knecht. Nie było więc nic, co by im przeszkadzało w zorganizowaniu transferu ich embrionów do autoryzowanej kliniki lub szpitala ich wyboru, w Rumunii lub za granicą.\nNa koniec sąd przyznał skarżącym koszty i opłaty w wysokości 4000 rumuńskich lejów (RON). 26 marca 2012 roku DIICOT poinformował skarżących, że prokurator wyznaczył Szpital P.S. jako nowego prawnego opiekuna ich embrionów. Musieli więc uzgodnić datę transferu z tą instytucją, aby odzyskać embriony. Skarżący skontaktowali się ze Szpitalem P.S., który poinformował ich 27 września 2012 roku, że mogą odebrać embriony tylko w towarzystwie przedstawiciela Agencji Transplantacji, embriologa z Kliniki S., gdzie embriony były przechowywane pierwotnie, oraz przedstawiciela DIICOT. 1 listopada 2012 roku Szpital P.S. poinformował skarżących, że w celu odebrania ich embrionów muszą uzgodnić datę, uzyskać dokument autoryzacji od Agencji Transplantacji, upewnić się, że jest obecny certyfikowany embriolog specjalista i zapewnić specjalny pojemnik z ciekłym azotem od akredytowanej firmy transportowej. 12 listopada 2012 roku, w odpowiedzi na wniosek skarżących, Szpital P.S. poinformował ich, że nie może przenieść pozostałych embrionów do pani Nedescu, ponieważ zostali jedynie wyznaczeni jako opiekunowie przez DIICOT. Niemniej jednak skarżący mogli spróbować uzyskać nowe embriony w szpitalu, które mogłyby zostać jej przeniesione.\nW liście z 7 stycznia 2013 roku do Agenta Rządu przedstawiciel Szpitala P.S. powtórzył, że embriony mogą zostać odebrane tylko po uprzedniej akceptacji Agencji Transplantacji oraz że musi być obecny embriolog z Kliniki S. i przedstawiciel DIICOT.\nStwierdził również, że zrzekają się jakiejkolwiek odpowiedzialności za identyfikację, jakość i żywotność zamrożonych embrionów złożonych w IMSW, ponieważ DIICOT nie zorganizował żadnej indywidualnej identyfikacji, gdy embriony były przenoszone. Szpital mógł więc jedynie założyć, że embriony należące do rodziny Nedescu znajdowały się wśród tych, które do niego przeniesiono. Szpital powtórzył, że IMSW nie miał zezwolenia na funkcjonowanie jako bank materiału genetycznego (dla tkanek i komórek).\nPonadto szpital miał nie tylko zadanie wdrożenia decyzji DIICOT o pozwoleniu skarżącym na usunięcie embrionów i zapewnienie przestrzegania warunków, aby usunięcie odbyło się w obecności embriologa i obejmowało dostarczenie pojemnika z ciekłym azotem. Musiał również przestrzegać odpowiednich przepisów dotyczących usuwania i transferu materiału genetycznego oraz warunków ustalonych przez Agencję Transplantacji w decyzji z 3 czerwca 2011 roku, Decyzji nr 5.\nPrzedstawiciel stwierdził również, że istniejące embriony mogą zostać przeniesione do matki w szpitalu, ale że lekarze szpitala nie przeprowadzą tej procedury, ponieważ nie mogą przejąć żadnej odpowiedzialności ze względu na jakość embrionów. Jednak szpital wolał, aby taki transfer został przeprowadzony gdzie indziej. 16 stycznia 2013 roku skarżący złożyli wniosek do DIICOT o wyznaczenie ich opiekunami własnych embrionów. Wskazali, że są w stanie ponieść koszty zostania opiekunami.\nProkurator DIICOT poinformował telefonicznie prawnika skarżących, że wniosek został odrzucony.\nW liście z 18 kwietnia 2013 roku do Agenta Rządu główny prokurator DIICOT stwierdził, że koszt wyznaczenia skarżących jako opiekunów był bardzo wysoki i że zaangażowane organy sądownicze nie miały kompetencji do podjęcia takiej decyzji. W każdym razie „jak dotąd nie zidentyfikowano formuły pozwalającej na konsensus między wszystkimi zaangażowanymi stronami”. Na skutek śledztwa karnego Kliniki S. (patrz paragraf 10 powyżej), Wysoki Sąd Kasacyjny 21 października 2014 roku uznał jej menedżerów, właściciela i ówczesnego dyrektora Agencji Transplantacji za winnych stowarzyszenia w celu utworzenia grupy przestępczej. Orzekł różne kary pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180282", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1966 i 1976 roku. W momencie zdarzenia pierwszy skarżący, pan Fevzi Saygılı, był właścicielem dziennika „Yeni Evrensel”. Drugi skarżący, pan Ali Karataş, był redaktorem naczelnym tego dziennika. 8 stycznia 2000 r. w 472. numerze „Yeni Evrensel” na drugiej stronie opublikowano artykuł autorstwa Fatiha Polata zatytułowany „Przyjaciele, muszę to koniecznie obejrzeć” („Ben mutlaka izlemeliyim arkadaşlar”). Artykuł dotyczył sprawy, która wywołała oburzenie publiczne w Turcji, a mianowicie sprawy Metina Göktepego, dziennikarza pobitego na śmierć przez policję podczas aresztowania w 1996 r.[1]. Po zabójstwie Wielkie Zgromadzenie Narodowe Turcji powołało Parlamentarną Komisję Śledczą w celu wyjaśnienia morderstwa Metina Göktepego. 19 lipca 1996 r. Komisja opublikowała raport, który zawierał, między innymi, imiona i nazwiska, funkcje oraz zeznania licznych policjantów, w tym O.T. i K.B.\n\nTreść wspomnianego artykułu była następująca:\n„To były słowa Metina [muszę to koniecznie obejrzeć], skierowane do kolegów, którzy kończyli przygotowania do obserwacji pogrzebów Rızy Boybaşa i Orhana Özena – dwóch rewolucyjnych więźniów zabitych w więzieniu Ümraniye cztery dni wcześniej – gdy on przybył do redakcji gazety 8 stycznia 1996 r. Był to wyraz jego zaangażowania i uczestnictwa w życiu z wielkim entuzjazmem, co wykraczało poza zwykłą miłość do jego pracy. Różnica między wykonywaniem tej pracy [dziennikarstwa] niechętnie a wykonywaniem jej z całego serca i bezbłędnie była widoczna w jego wysiłku, aby w pełni relacjonować wydarzenia, mimo przeszkód stwarzanych przez policję w Alibeyköy, gdzie udał się w dniu wydarzeń. W przeciwieństwie do swoich kolegów, postrzegał pchanie się policyjną barykadę jako środek dotarcia do informacji za tą barykadą. Czegoż innego służyło dziennikarstwo? Barykada stojąca przed rzeczywistością, której potrzebują ludzie Turcji, stoi czasem oficjalnie, czasem nieoficjalnie, a czasem w formie gangu przed dziennikarzem. Jednak gdy ta barykada zostanie przełamana, ciemna, bezdenne studnia wypełniona niebezpieczeństwem „eliminacji” – używając sformułowania z oficjalnego Raportu Susurluk – czeka przed tobą, by cię połknąć. W ciągu ostatnich dziesięciu lat samych pięćdziesięciu jeden dziennikarzy zostało połkniętych przez tę studnię. Ważną wiadomością stojącą za tym jest to, że potrzebujemy determinacji, by wyjść poza ciemność i dotrzeć do światła. Lub, inaczej mówiąc, nie jest możliwe dotarcie z ciemności do światła bez eliminowania eliminatorów (Ya da, başka bir deyişle, „bertaraf ediciler”, „bertaraf” edilmeden karanlıktan sürekli aydınlığa çıkmak da mümkün değil). Po śmierci Metina uczciwi dziennikarze Turcji, a zwłaszcza młodzi, uważali, że oczekiwanie na konfrontację z tą rzeczywistością było beznadziejną perspektywą. Istotnie, uważali, że było już za późno. Podobnie było w przypadku klasy robotniczej kraju, która nieustannie spotykała się z policją w swojej walce o rozwiązania prawne. Co więcej, Metin był jednym z nich. Ta świadomość stała się siłą napędową przekształcenia każdej rozprawy w jego procesie – który został „wygnany”, najpierw do Aydın, a następnie do prowincji Afyon, w celu ukrycia go przed oczami opinii publicznej – w demonstrację. Dowiedzieliśmy się, że mordercy będą sądzeni i jesteśmy zobowiązani do zapewnienia skutecznego kontynuowania takich postępowań. Był to jedyny proces z udziałem dziennikarza, w którym mordercy zostali ukarani, mimo niechęci władz – co nauczyło nas wszystkich, że demokracja jest zdobywana nie przez czekanie, aż pojawi się znikąd, ale przez bronienie jej. I przede wszystkim założenie, że ochronny pierścień wokół byłego Dyrektora Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule, O.T., który wydał zbiorczy rozkaz aresztowania zakończony śmiercią Metina, oraz wokół zastępcy K.B., który wykonał ten rozkaz, pozostanie na zawsze, oznaczałoby jedynie brak wiary we wszystkie te zmagania (Metin’in ölümüyle sonuçlanan toplu gözaltı emrini veren dönemin İstanbul Emniyet Müdürü O.T. ile bu emri uygulayan yardımcısı K.B.’ın üzerindeki koruma halesinin sonsuza kadar öyle kalacağını düşünmek ise, herşeyden önce verilen onca mücadeleye karşı bir inançsızlık olur). Wszyscy śledzący sprawę Metina Göktepego nie przestaną gonić T. i B., którzy byli już winni w umysłach ludzi (Metin Göktepe davasının takipçisi olanlar, halkın vicdanında çoktan mahkum olan T. ve B.’ın peşini elbette bırakmayacaklar). Fakt, że eliminatorzy wciągnęli jeszcze jedno imię do swojej ciemnej studni po śmierci Metina, a mianowicie Ahmeta Tanera Kışlalıego, pokazał inną rzeczywistość. Absolutna ochrona od tego losu wymaga ciągłego i wytrwałego monitorowania. Czy jednym z powodów, dla których wchodzimy w trzecie tysiąclecie z niewyjaśnionymi morderstwami dziennikarzy, nie jest fakt, że ci, którzy zajmują miejsce i piszą kolumnę Çetina Emeça w „Hürriyet”, i ci, którzy zajmują miejsce i piszą kolumnę Abdiego İpekçiego w „Milliyet”, a także gazeta dziennikarza İzzeta Kezera, nie uczynili swoim zadaniem ujawnienie morderców i wszystkich odpowiedzialnych w pierwszej kolejności? Czy istnieje jakieś inne rozwiązanie niż ściganie „eliminatorów”, podczas „koniecznego obserwowania”, i usuwanie ich oraz ich współpracowników w całości z naszego gruntu, aby uratować się przed staniem się krajem, w którym gangi mogą zachowywać się jak chcą?”\n\n18 stycznia 2000 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule złożył w tym sądzie akt oskarżenia i oskarżył skarżących o czyny określone w art. 6 § 1 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713), a mianowicie o ujawnienie tożsamości urzędników państwowych zaangażowanych w walkę z terroryzmem, co czyniło takie osoby celami organizacji terrorystycznych. Ponadto wnosił o zastosowanie dodatkowego paragrafu 2 ustawy prasowej (ustawa nr 5680) oraz artykułu 36 dawnego kodeksu karnego. W piśmie z dnia 17 maja 2000 r. adwokat skarżących argumentował w swoich wnioskach obronnych, że przestępstwo ujawnienia tożsamości urzędników państwowych zaangażowanych w walkę z terroryzmem nie jest popełniane jedynie przez użycie nazwisk urzędników w związku ze sprawą, w której byli sądzeni jako oskarżeni. Adwokat skarżących twierdził, że te osoby były już znane opinii publicznej ze względu na swoje stanowiska i że ich nazwiska były już w domenie publicznej. Dalej twierdził, że proces skarżących przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa był sprzeczny z artykułami 6 i 10 Konwencji. 21 czerwca 2000 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule uznał skarżących za winnych zarzucanych czynów i skazał ich na wysokie grzywny, odpowiednio w wysokości 474 481 000 tureckich lir (TRL) (około 804 euro (EUR) w tamtym czasie) i 237 240 000 TRL (około 402 EUR). Zgodnie z dodatkowym paragrafem 2 § 1 ustawy nr 5680, sąd pierwszej instancji zarządził również czasowe zamknięcie gazety na okres siedmiu dni. Zgodnie z krótkim uzasadnieniem Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, następujące zdania z artykułu były wystarczające, by stwierdzić, że O.T. i K.B. stali się celami organizacji terrorystycznych:\n„... nie jest możliwe dotarcie z ciemności do światła bez eliminowania eliminatorów... I przede wszystkim założenie, że ochronny pierścień wokół byłego Dyrektora Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule, O.T., który wydał zbiorczy rozkaz aresztowania zakończony śmiercią Metina, oraz wokół zastępcy K.B., który wykonał ten rozkaz, pozostanie na zawsze, oznaczałoby jedynie brak wiary we wszystkie te zmagania. Wszyscy śledzący sprawę Metina Göktepego nie przestaną gonić T. i B., którzy byli już winni w umysłach ludzi.”\n\nTego samego dnia skarżący wnieśli apelację. Oświadczyli przede wszystkim, że artykuł w question został napisany w czwartą rocznicę zabójstwa dziennikarza Metina Göktepego, który został pobity na śmierć przez policję w 1996 r. podczas aresztowania. Skarżący argumentowali, że celem artykułu było zwrócenie uwagi na fakt, że niektórzy wysocy urzędnicy nie zostali osądzeni i że ci oskarżeni w procesie Metina Göktepego wciąż nie zostali skazani, cztery lata po śmierci Metina Göktepego. Skarżący twierdzili w tym zakresie, że dwaj wspomniani urzędnicy, a mianowicie O.T. i K.B., byli tymi, którzy wydali i wykonali rozkaz aresztowania, który doprowadził do śmierci Metina Göktepego. Skarżący wskazali również, że ci dwaj urzędnicy byli jedynymi, w odniesieniu do których wnioski o zezwolenie na ściganie na podstawie ustawy nr 4483 (ustawa o ściganiu urzędników służby cywilnej i funkcjonariuszy publicznych) zostały odrzucone przez Ministra Spraw Wewnętrznych w tamtym czasie. Nazwiska tych dwóch urzędników zostały więc wspomniane w artykule z powodu ich zaangażowania w wyżej wymienione wydarzenia, a nie z powodu ich roli w walce z terroryzmem. Skarżący dodatkowo złożyli wyjaśnienie, że nazwiska urzędników pojawiły się już w domenie publicznej i że urzędnicy, będąc Dyrektorem i Zastępcą Dyrektora Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule, byli już znani opinii publicznej i tym samym nie byli w stanie skarżyć się na ujawnienie ich tożsamości. Jeśli chodzi o treść artykułu, skarżący zauważyli, że autor artykułu bronił rządów prawa i pojęcia sprawiedliwości oraz nie podburzał ludzi do przemocy ani nie popierał terroryzmu. Zdaniem skarżących artykuł stanowił krytyczną ocenę procesu Metina Göktepego i bezkarności niektórych wysokich urzędników, a także wyzwań, z jakimi borykali się dziennikarze. Skarżący podkreślili, że zdanie „I przede wszystkim założenie, że ochronny pierścień wokół byłego Dyrektora Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule, O.T., który wydał zbiorczy rozkaz aresztowania zakończony śmiercią Metina, oraz wokół zastępcy K.B., który wykonał ten rozkaz, pozostanie na zawsze, oznaczałoby jedynie brak wiary we wszystkie te zmagania” było odniesieniem do faktu, że nie udzielono zezwolenia na podstawie ustawy nr 4483 na autoryzację ścigania dwóch wspomnianych urzędników za ich domniemane zachowanie karne w związku ze zdarzeniami dotyczącymi śmierci Metina Göktepego. Zauważyli, że zdaniem „...nie jest możliwe dotarcie z ciemności do światła bez eliminowania eliminatorów” autor artykułu podkreślił wyzwania, z jakimi borykają się dziennikarze w walce o sprawiedliwość. Biorąc to pod uwagę, argumentowali, że nie do utrzymania jest wniosek, że autor w jakikolwiek sposób sugerował fizyczną eliminację dwóch urzędników. Na koniec oświadczyli, że wyrażeniem „ściganie” (coming after) autor oczywiście odnosił się do następstw procesu Metina Göktepego, który przyczynił się znacząco do ukarania oskarżonych policjantów. Zdaniem skarżących autor życzył sobie, aby sprawy przeciwko dwóm urzędnikom były śledzone przez ludność Turcji w celu pociągnięcia tych urzędników do odpowiedzialności. W swoim wniosku apelacyjnym skarżący zwrócili się o przeprowadzenie rozprawy przez Sąd Najwyższy. Skarżyli się również na zastosowanie dodatkowego paragrafu 2 § 1 ustawy nr 5680. 1 lutego 2001 r. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o rozprawę i utrzymał wyrok w mocy. Nakaz zamknięcia gazety został wykonany w okresie od 20 do 27 marca 2001 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180309", "text": "Skarżąca urodziła się w 1975 roku i mieszka w Budapeszcie. Jest wdową po znanym węgierskim poecie Györgyu Faludym. Pobrali się w 2002 roku, a ich związek, częściowo ze względu na znaczną różnicę wieku, a także ich życie i praca, był nieustannie przedmiotem szerokiego zainteresowania mediów. Często pojawiali się w tabloidach. Mąż skarżącej zmarł w 2006 roku. W nieokreślonym dniu 2008 roku w dzienniku „Blikk” opublikowano artykuł oparty na wywiadzie ze skarżącą, ujawniający, że chciała mieć dziecko, które byłoby spokrewnione krwią zarówno z nią, jak i jej zmarłym mężem oraz posiadałoby ten sam intelekt i nastawienie co on. Skarżąca wyjaśniła, że widziała rodzicami tego dziecka swoją własną siostrę i wnuka swego zmarłego męża. Po kilku rozmowach ze skarżącą, 26 marca 2008 roku tygodnik „Helyi Téma”, który w tamtym czasie był największym tygodnikiem, ponownie opublikował tę samą historię, dodając, że wnuk zmarłego poety odrzucił pomysł posiadania dziecka z siostrą skarżącej. Na pierwszej stronie gazety zamieszczono zdjęcie skarżącej z jej zmarłym mężem oraz nagłówek „Sprofanowanie pamięci Faludy'ego. Wdowa robi wszystko dla rozgłosu”. Mimo wcześniejszego wniosku skarżącej, artykuł nie zawierał żadnej wzmianki o książce, która miała zostać opublikowana o zmarłym mężu skarżącej. Następnie, w reakcji na skargę skarżącej, gazeta opublikowała dodatkowy artykuł o przygotowywanej książce; nie ukazał się jednak na pierwszej stronie, co – jak można przypuszczać – skarżąca życzyła sobie. Skarżąca poprosiła o opublikowanie kolejnego artykułu, ale gazeta odmówiła. Niezadowolona, skarżąca wytoczyła powództwo cywilne przeciwko wydawcy tygodnika na podstawie art. 78 (starego) Kodeksu Cywilnego, zarzucając naruszenie jej dóbr osobistych, w szczególności prawa do dobrego imienia. Twierdziła, że nagłówek opublikowany 26 marca 2008 roku negatywnie wpłynął na jej wizerunek publiczny. Wniosła o zakaz dalszego naruszania jej prawa do dobrego imienia, przeprosiny ze strony wydawcy oraz odszkodowanie za szkodę niemajątkową w wysokości 4 000 000 forintów węgierskich (HUF – około 13 000 euro (EUR)). Zgodnie z zeznaniami świadków złożonymi przed sądem pierwszej instancji, skarżąca była prawdziwie zasmucona sposobem, w jaki artykuł przedstawił jej plany rodzinne, zwłaszcza tym, że jej wypowiedzi były krzywdzące dla pamięci jej zmarłego męża. Otrzymała również wiele krytyki od swoich znajomych. Wyrokiem z 5 kwietnia 2009 roku Sąd Okręgowy w Budapeszcie udzielił zabezpieczenia przed dalszym naruszeniem, nakazał publiczne przeprosiny i zobowiązał wydawcę do zapłaty na rzecz skarżącej kwoty 600 000 HUF (2000 EUR) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Pozostała część powództwa skarżącej o odszkodowanie została oddalona. Sąd ustalił następujące fakty:\n\n„...życie prywatne powódki i jej zmarłego małżonka było wcześniej w centrum zainteresowania mediów... György Faludy i powódka już szokowali opinię publiczną deklaracją swojej miłości. Okazało się, że uwiodła poetę od mężczyzny... Poeta-książę (költőfejedelem) z radością przedstawił światu swoją wówczas jeszcze nieznaną kochankę, która stała się jego muzą i była o 65 lat młodsza od niego. Laureat Nagrody Kossutha i uznany na świecie poeta miał tendencję do przekraczania granic, otwarcie przyznawał się do swoich homoseksualnych przygód i romansów oraz uważał, że tabu należy obalać. Dlatego też, gdy kraj dopiero zaczął trawić i akceptować jego związek z Fanny, poeta przyjął ofertę od magazynu Penthouse, który od tego czasu zamknął działalność, zgadzając się na prezentację w magazynie na wysokiej jakości erotycznych fotografiach ze swoją kochanką... [Powódka] była nawet przedmiotem licznych krzywdzących uwag i ataków poniżających za życia Györgya Faludy'ego. Media powtarzały tę opinię, wątpiąc w jej prawdziwe uczucia wobec męża, a niektóre publikacje podkreślały, że ich małżeństwo było z rozsądku... Planowali adoptować dziecko za życia poety, ale ponieważ ten plan nie powiódł się, György Faludy wpadł na pomysł posiadania dziecka przez swojego syna, ale ponieważ jego syn był nieuleczalnie chory, ten plan również nie mógł zostać zrealizowany.\n...\n...pomysł powódki można nazwać dziwacznym i ekscentrycznym, niemniej jednak to, jak mówiła o posiadaniu dzieci, nie oznacza, po zastosowaniu zasad logiki formalnej, że sprofanowała pamięć swojego męża.\nNa podstawie zeznań świadków i roli, jaką zmarły mąż powódki odegrał w życiu publicznym, sąd stwierdził, że pomysł skarżącej dotyczący posiadania dzieci nie był sprzeczny z myśleniem Györgya Faludy'ego...”\n\nSąd Okręgowy dodał, że zarówno skarżąca, jak i jej zmarły mąż mieli niezwykłe, prowokacyjne osobowości i sposoby myślenia, a stwierdzenie, według którego naruszyła pamięć swojego zmarłego męża, nie odpowiadało rzeczywistości i było bezpodstawnie krzywdzące. Zdaniem sądu stwierdzenia zawarte w nagłówku na pierwszej stronie stanowiły opinię dziennikarską i były chronione prawem do wolności wypowiedzi, o ile nie były pozbawione jakiegokolwiek podstawy faktycznej i nie stanowiły rażąco poniżającej lub obraźliwej oceny wartościującej. Sąd stwierdził, że stwierdzenie, że skarżąca robi wszystko dla rozgłosu, nie naruszyło jej dóbr osobistych, podczas gdy stwierdzenie, że sprofanowała pamięć męża, naruszyło jej prawo do dobrego imienia i godności (33.P.22.472/2009/16.). 8 grudnia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Budapeszcie uchylił poprzedni wyrok stwierdzający naruszenie dobrego imienia skarżącej i oddalił jej powództwo w całości. Sąd powtórzył orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego dotyczące różnych dóbr konstytucyjnych będących w grze, wskazując, że nawet szokujące, niepokojące lub niedokładne opinie są chronione prawem do wolności wypowiedzi i nie podlegają dowodzeniu. Podkreślił również, że wypowiedzi należy oceniać w kontekście i z uwzględnieniem ich tła. Sąd szczegółowo wyjaśnił, że skarżąca i jej mąż wywoływali kontrowersyjne reakcje i „zwykli ludzie ze średnim sposobem myślenia” mieliby opinię na temat ich związku i małżeństwa. Uznał, że nagłówek nie był stwierdzeniem faktu, lecz oceną wartościującą wyrażoną w związku z „dziwnymi” wypowiedziami samej skarżącej. Zdaniem sądu główną kwestią sporną było to, czy w świetle zachowania skarżącej „odbiegającego od powszechnie akceptowanych norm społecznych i etycznych”, stwierdzenie to można uznać za nieuzasadnione krzywdzące i poniżające. Sąd stwierdził również, że nagłówek nie mógł naruszyć reputacji skarżącej, ponieważ jej własne wypowiedzi były irracjonalne i niegodne, stawiając wnuka Györgya Faludy'ego w krępującej sytuacji. Skarżąca złożyła skargę kasacyjną do Kúrii. Wyrokiem z 12 września 2012 roku Kúria podtrzymała ustalenie sądu drugiej instancji, że nagłówek nie stanowił stwierdzenia faktu, lecz ocenę wartościującą dotyczącą niezwykłego sposobu, w jaki skarżąca zamierzała założyć rodzinę. Ponieważ nie był pozbawiony podstawy faktycznej, nie mógł zostać uznany za poniżający, krzywdzący lub obraźliwy i jako taki nie naruszył godności skarżącej. Sąd zaznaczył jednak, że bez znaczenia jest to, czy wcześniejsze niekonwencjonalne zachowanie skarżącej uzasadniało tę ocenę wartościującą (Pfv.IV.20.710/2012/5.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180317", "text": "Dane osobowe skarżących znajdują się w załączniku do niniejszego wyroku. W latach 1991 i 1992 serbskie siły paramilitarne przejęły kontrolę nad około jedną trzecią terytorium Chorwacji i proklamowały „Serbski Autonomiczny Region Krajina” (Srpska autonomna oblast Krajina, dalej „Krajina”). Na początku sierpnia 1995 r. władze chorwackie ogłosiły zamiar podjęcia działań wojskowych w celu odzyskania kontroli nad Krajną. Operacja otrzymała kryptonim „Burza” (Oluja) i odbyła się w dniach od 4 do 7 sierpnia 1995 r. Przed podjęciem działań wojskowych zdecydowana większość ludności Krajiny uciekła z Chorwacji. Większość z nich udała się do Bośni i Hercegowiny, ale niektórzy pojechali również do Serbii. Część z nich powróciła do Chorwacji po wojnie. Liczbę osób, które uciekły, szacuje się na od 100 000 do 150 000. 5 listopada 1997 r. Chorwacja ratyfikowała Konwencję. Skarżący oraz P.M. (ur. w 1942 r.), który był mężem jednej ze skarżących i ojcem pozostałych, mieszkali w Razbojište, w pobliżu większej wsi Krupa, na terytorium Krajiny. W nocy z 4 na 5 sierpnia 1995 r. cała rodzina, z wyjątkiem P.M., uciekła z Chorwacji. P.M. zginął podczas operacji „Burza” 5 sierpnia 1995 r.\nZdaniem skarżących, P.M. został zabity na podwórku swojego domu w Razbojište, mimo że był nieuzbrojonym cywilem.\nZdaniem Rządu był uzbrojony i zginął podczas wymiany ognia z armią chorwacką w szerszym obszarze Krupy. Wsie Razbojište, Krupa i Žegar oraz osada Milići znajdują się w pobliżu siebie. 11 października 1995 r. policja znalazła szczątki nieznanej osoby w Razbojište i zostały one pochowane na cmentarzu w Gračacu pod numerem 434. W czerwcu 2002 r. przeprowadzono ekshumacje na cmentarzu w Gračacu. Proces przeprowadzono pod auspicjami Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii (Međunarodni kazneni sud za bivšu Jugoslaviju) oraz Okręgowej Prokuratury w Zadarze. Wykopano również ciało nr 434 i znaleziono dowód osobisty na nazwisko P.M. Szczątki zbadano w Instytucie Medycyny Sądowej w Zagrzebiu (Zavod za sudsku medicinu i kriminalistiku), a 15 października 2002 r. wydano raport z sekcji zwłok, w którym stwierdzono, że przyczyną śmierci były trzy rany odniesione w wyniku ostrzału. 24 listopada 2003 r. trzecia skarżąca zidentyfikowała szczątki jako należące do jej ojca, P.M. Policja wszczęła śledztwo w okolicznościach śmierci P.M. po tym, jak skarżący wnieśli 5 września 2005 r. powództwo o odszkodowanie do Prokuratury w związku z jego zabójstwem (patrz poniższy paragraf 20). 21 października 2005 r. policja przesłuchała Ž.M., który powiedział, że P.M. w czasie wojny wstąpił do jednostki straży wiejskiej. Ž.M. nie wiedział, kto mógł zabić P.M. 11 sierpnia 2015 r. policja w Zadarze otrzymała anonimowy list, w którym stwierdzono, że 10 sierpnia 1995 r. dwóch mężczyzn, V.G. i M.B., zabiło dwunastu starszych ludzi we wsi Žegar w jaskini „Milića”, w pobliżu Krupy. 25 sierpnia 2015 r. policja przesłuchała O.M. i S.M., mieszkańców Žegaru. O.M. powiedział, że nigdy nie słyszał o zabiciu kogoś w jaskini „Milića”, mimo że całe życie mieszkał w tym rejonie. Powiedział również, że podczas operacji „Burza” zginęło pięć osób z osady o nazwie Milići, będącej częścią wsi Žegar, w tym P.M. Wszyscy byli członkami sił paramilitarnych i byli uzbrojeni. Słyszał, że wszyscy zginęli na skalistych terenach wsi, ale nie znał przyczyny i sposobu ich śmierci. 26 sierpnia 2015 r. policja w Zadarze poinformowała Okręgową Prokuraturę w Zadarze, że podczas operacji „Burza” w osadzie Milići zginęło pięć osób, jedną z nich był P.M., który zmarł 5 sierpnia 1995 r. 14 września 2015 r. policja przesłuchała V.G., kapitana armii chorwackiej podczas operacji „Burza”, który dowodził trzecią kompanią Żandarmerii Wojskowej w Zadarze z 72. batalionu, który powiedział, że nigdy nie był w Žegarze i nigdy nie słyszał o zabiciu tam kogokolwiek. Przez cały czas trwania operacji „Burza” przebywał w Benkovacu (mieście położonym około czterdziestu kilometrów od Žegaru). Oświadczył również, że może z całą pewnością stwierdzić, że żaden z członków jego jednostki nie popełnił żadnych przestępstw, w przeciwnym razie wiedziałby o tym. 16 września 2015 r. policja przesłuchała M.B., chorwackiego żołnierza i członka 72. batalionu podczas operacji „Burza”. On również powiedział, że nigdy nie był w Žegarze i nigdy nie słyszał o zabiciu tam kogokolwiek. Podczas operacji wojskowej przebywał w pobliżu Obrovaca (miasta położonego około dwudziestu kilometrów od Žegaru). 1 października 2015 r. Okręgowa Prokuratura w Zadarze umorzyła śledztwo. 22 stycznia 2016 r. Okręgowa Prokuratura w Zadarze poinformowała odpowiednik w okręgu Split, że nie udało się potwierdzić zarzutów zawartych w anonimowym liście z 11 sierpnia 2015 r., ponieważ nie było żadnych wskazań, że dwunastu starszych ludzi zostało zabitych w jaskini „Milića”. Jednakże pięciu członków serbskich sił paramilitarnych zginęło podczas operacji „Burza”, w tym P.M. Dlatego też zakończono dochodzenie, ponieważ informacje podane w anonimowym liście okazały się niewiarygodne. 5 września 2005 r. skarżący złożyli wniosek o odszkodowanie w Prokuraturze w związku z zabójstwem P.M. Wniosek został odrzucony.\n12 kwietnia 2006 r. skarżący wnieśli powództwo cywilne przeciwko Państwu do Sądu Rejonowego w Zagrzebiu, domagając się odszkodowania w związku ze śmiercią P.M.\nPowództwo zostało oddalone 30 marca 2010 r. z powodu, że nie ustalono, w jaki sposób zginął P.M., oraz że skarżący nie udowodnili, iż jego zabójstwo stanowiło akt terrorystyczny, za który Państwo ponosi odpowiedzialność. Nie ustalono również, że został zabity przez członków armii chorwackiej lub policji na obszarach, gdzie nie prowadzono operacji związanych z wojną. Ponadto roszczenie uległo przedawnieniu. W toku postępowania uzyskano informacje z archiwum Ministerstwa Obrony, z których wynikało, że armia chorwacka weszła na ten teren 6 sierpnia 1995 r., podczas gdy P.M. został zabity 5 sierpnia 1995 r. Sąd pierwszej instancji uznał również zeznania świadka O.M., który powiedział, że wieś Žegar była ostrzeliwana 5 sierpnia 1995 r.\nWyrok pierwszej instancji został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Zagrzebiu 21 września 2010 r.\n10 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyroki sądów niższych instancji w zakresie orzeczenia, że roszczenie skarżących uległo przedawnieniu. Skarga konstytucyjna wniesiona przez skarżącego została odrzucona 25 lutego 2015 r.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180484", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i jest przetrzymywany w Tekirdağ. 9 września 1995 r. Skarżący został aresztowany i umieszczony w policyjnym areszcie na podejrzenie członkostwa w nielegalnej organizacji. Tego samego dnia prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule przedłużył zatrzymanie Skarżącego w policyjnym areszcie na okres do 15 dni. 13 września 1995 r. policja przyjęła zeznania Skarżącego w nieobecności adwokata. Skarżący przyznał się do członkostwa w nielegalnej organizacji oraz udziału w morderstwie. 14 września 1995 r. Skarżący wziął udział w odtworzeniu przebiegu wydarzeń (yer gösterme) z innym podejrzanym K.A., zorganizowanym przez policję w nieobecności adwokata. Zgodnie z raportem sporządzonym przez funkcjonariuszy policji i podpisanym przez Skarżącego oraz K.A., obaj oskarżeni podali szczegóły popełnionego przez siebie morderstwa. 22 września 1995 r. Skarżący został zbadany przez lekarza z Instytutu Medycyny Sądowej w Stambule. Sporządzono zbiorczy raport medyczny dotyczący Skarżącego i pięciu innych podejrzanych. Zgodnie z raportem, na ciele Skarżącego nie było śladów złego traktowania. 22 września 1995 r. Skarżący został przesłuchany, odpowiednio, przez prokuratora i sędziego śledczego. W zeznaniach złożonych prokuratorowi i sędziemu śledczemu Skarżący zaprzeczył swoim zeznaniom złożonym na policji, twierdząc, że zostały one złożone pod przymusem. Po przesłuchaniu sędzia śledczy zarządził tymczasowe aresztowanie Skarżącego. 9 października 1995 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule złożył akt oskarżenia do tego sądu, oskarżając Skarżącego o próbę podważenia konstytucyjnego porządku, czyn zabroniony w art. 146 § 1 dawnego Kodeksu Karnego. 7 grudnia 1995 r. Skarżący został przesłuchany przez sąd rozpoznający sprawę podczas pierwszej rozprawy w obecności jego adwokata. Skarżący zaprzeczył wszystkim stawianym mu zarzutom i oświadczył, że jego zeznania na policji zostały złożone pod przymusem. W międzyczasie Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane na mocy ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 r. W związku z tym sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Stambule. 13 września 2007 r., powołując się między innymi na zeznania Skarżącego i jego współoskarżonego K.A. złożone na policji, Sąd Okręgowy w Stambule uznał, że Skarżący popełnił czyn zabroniony z art. 146 § 1 Kodeksu Karnego i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. W nieznanej dacie adwokat Skarżącego odwołał się od wyroku z 13 września 2007 r. 1 grudnia 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał powyższy wyrok w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180306", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Giresun. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony i wynikające z dokumentów przez nich złożonych, można podsumować w następujący sposób. 8 lutego 2006 r. skarżący, pracownik obsługi zatrudniony w Centrum Kształcenia Publicznego (Halk Eğitim Merkezi) w Giresun, został zatrzymany przez policję na suspicion of child molestation (podejrzenie molestowania dzieci), po tym jak został przyłapany w rzekomo niestosownej pozycji z X., 9-letnią uczennicą szkoły podstawowej znajdującej się w tym samym budynku co Centrum Kształcenia Publicznego. 8 marca 2006 r. Prokurator w Espiye złożył akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Espiye, oskarżając skarżącego o nadużycie seksualne, napaść na tle seksualnym i nielegalne pozbawienie wolności małoletniego, na podstawie art. 103 § 1 (a), 109 § 3 (f) (5) oraz 102 §§ 1 i 3 (a) Tureckiego Kodeksu Karnego. W trakcie toczącego się postępowania karnego Sąd Rejonowy w Espiye wysłuchał zeznań skarżącego, rodziców X., psychiatry, który przesłuchał dziewczynkę po zdarzeniu, oraz nauczycieli i personelu Centrum Kształcenia Publicznego i sąsiedniej szkoły podstawowej, w tym nauczycielkę E.U., która była jedynym świadkiem zdarzenia. Zaprzeczając stawianym mu zarzutom, skarżący zeznał, że w danym ranku wszedł do jednej z sal lekcyjnych w budynku w celu sprzątania, gdzie rzekoma ofiara przebywała już z innym uczniem. Podczas gdy był zajęty sprzątaniem, X. poprosiła o simit (rodzaj bułki z sezamem) i próbowała go przytulić, w wyniku czego gestu stracił równowagę i upadł na biurko razem z X. W tym momencie do klasy weszła nauczycielka E.U. E.U. z kolei zeznała przed sądem, że gdy otworzyła drzwi do wspomnianej klasy, zobaczyła skarżącego siedzącego na biurku w ciemności z rozstawionymi nogami, obejmującego X., która siedziała na jego kolanach, twarzą zwróconą do tablicy. W ciągu kilku sekund, po zobaczeniu jej, skarżący w panice odepchnął X. E.U. stwierdziła, że chociaż nigdy wcześniej nie była świadkiem podobnego zachowania ze strony skarżącego, scenę, którą widziała w danym dniu, uznała za podejrzaną. Potwierdziła również, że w klasie w tym czasie znajdował się inny uczeń. S.P., który pracował w tej samej szkole podstawowej i był również wujkiem matki X., oświadczył przed sądem, że chociaż nigdy nie był świadkiem żadnego podejrzanego zachowania ze strony skarżącego, słyszał od kolegi, İ.K., że skarżący dopuścił się niestosownego zachowania wobec niektórych uczniów w szkole, w której pracował wcześniej. Jednakże İ.K., który był wicedyrektorem w poprzedniej szkole skarżącego, zaprzeczył, aby przekazał S.P. jakiekolwiek takie informacje dotyczące skarżącego lub słyszał jakiekolwiek niekorzystne plotki czy skargi na jego temat. Ojciec X. twierdził, że zgodnie z informacjami, które otrzymał od M.Ö. i M.K. – odpowiednio pracownika i kierownika Centrum Kształcenia Publicznego – skarżący został zwolniony z poprzedniej pracy za podobne zachowanie. M.Ö. zaprzeczył temu twierdzeniu, ale M.K. potwierdził, że wspomniany S.P. przekazał mu tę informację, chociaż sam nigdy nie był świadkiem żadnego niestosownego zachowania ze strony skarżącego. Inny świadek, B.A., potwierdził, że skarżący przeprosił go po zdarzeniu. W aktach sprawy brak informacji o dokładnej treści tych przeprosin. Psychiatra, który przesłuchał X. po zdarzeniu, zgłosił, że dziewczynka nie posiada zdolności umysłowych do zrozumienia i relacjonowania tego, co mogło mieć miejsce w danym dniu i z tego powodu byłoby bezcelowe, a potencjalnie szkodliwe dla jej dobra, aby sąd ją przesłuchiwał. Na podstawie wszystkich dowodów przedstawionych przed sądem, 18 grudnia 2008 r. Sąd Rejonowy w Espiye zarządził uniewinnienie skarżącego, stwierdzając, że nie było możliwe ustalenie ponad wszelką wątpliwością, że dopuścił się czynów seksualnych stanowiących podstawę zarzutu. Sąd zauważył, że zeznania jedynego świadka były w części sprzeczne i zawierały jego osobistą interpretację tego, co rzeczywiście miało miejsce w danym ranku. Dodał, że mimo twierdzenia E.U., że skarżący odepchnął X. na bok po jej wejściu do pokoju, na ciele dziewczynki nie wykryto żadnych ran ani siniaków. 13 stycznia 2009 r. wyrok uniewinniający stał się prawomocny w braku odwołania. Równolegle do postępowania karnego toczącego się przed Sądem Rejonowym w Espiye, przeciwko skarżącemu przeprowadzono postępowanie dyscyplinarne w związku z zarzutami molestowania. Postępowanie dyscyplinarne przeprowadziło dwóch inspektorów, którzy złożyli zeznania od ojca X., od M.K., kierownika Centrum Kształcenia Publicznego, od B.A., nauczyciela w szkole podstawowej, od A.T., dyrektora szkoły podstawowej, oraz od skarżącego, który był wówczas zatrzymany w związku z postępowaniem karnym. Inspektorzy złożyli również dwa osobne zeznania od jedynego świadka, nauczycielki E.U., pod przysięgą i wzięli pod uwagę raport doradców szkolnych ze szkoły podstawowej dotyczący rozwoju psychicznego i fizycznego małoletniej X. Raport ten, datowany na 7 stycznia 2003 r., opisywał cechy rozwojowe fizyczne i społeczne dziewczynki jako odpowiednio słabe i bardzo nieśmiałe. Rozpoznanie medyczne brzmiało autyzm. Raport z dochodzenia, który został wydany na końcu postępowania dyscyplinarnego 3 kwietnia 2006 r., uznał zarzuty molestowania przeciwko skarżącemu za uzasadnione i zalecił zwolnienie skarżącego ze służby cywilnej na podstawie tego, że jego zachowanie stanowiło „haniebne i niegodne postępowanie niezgodne ze służbą cywilną”, zgodnie z art. 125 § E (g) ustawy nr 657. Wyciągając ten wniosek, inspektorzy zauważyli następujące kwestie:\n„...Świadek, E.U., zgłosiła, że widziała skarżącego w pozycji, która sprawiła, że podejrzewała, że dopuszczał się molestowania ucznia, [X.] Wyjaśniła, że następujące fakty – w szczególności to, że pokój był ciemny z powodu wyłączonego światła, skarżący siedział przy biurku tuż obok drzwi z otwartymi nogami, a małoletni siedział na jego kolanach, a biurko z przodu zostało odsunięte dalej, w połączeniu z faktem, że głaskał ciało małoletniego i trzymał ją mocno w pasie – doprowadziły ją do wniosku, że [skarżący] próbował ją molestować. [Stwierdziła, że] to, co widziała, nie wyglądało jak zwykłe okazywanie uczuć i gdy weszła do pokoju, on w panice zrzucił dziecko z siebie. W swoim oświadczeniu [skarżący] stwierdził, że małoletni próbował go przytulić, gdy on mył podłogę i że w wyniku tego gestu stracił równowagę i małoletni usiadł na jego kolanach. Dodał, że gdy E.U. weszła do pokoju, próbował zdjąć małoletniego z siebie. [Skarżącego] oświadczenie, że upadł na biurko z małoletnim w wyniku próby przytulenia się przez niego, potwierdza wersję wydarzeń przedstawioną przez E.U. Jednak część o utracie równowagi w wyniku próby przytulenia się przez małoletniego byłaby dość niezwykła biorąc pod uwagę cechy fizyczne wspomnianego małoletniego. Ponadto spójne zeznania E.U., złożone pod przysięgą, która jako matka i pedagog wydaje się odczuwać duży dystres emocjonalny z powodu tych wydarzeń, dają wrażenie, że zarzuty przeciwko skarżącemu są uzasadnione.\n[...]\nZdarzenie to wstrząsnęło i zasmuciło społeczność miasta oraz szkoły... Ciężar tego zdarzenia jest dodatkowo spotęgowany przez fakt, że wspomniana uczennica jest dzieckiem z upośledzeniem umysłowym, ... niezdolnym do wyrażania się lub obrony siebie... Jest to haniebne rzecz dla urzędnika służby cywilnej. [Zdarzenie] doprowadziło również do wszczęcia śledztwa karnego przez biuro prokuratora w Espiye, gdzie [skarżący] jest oskarżony o seksualne nadużycie wobec małoletniego, który urodził się [...] lutego 1993 r. i który nie był w stanie się bronić z powodu niepełnosprawności umysłowej, oraz do aresztowania [skarżącego].\n...jesteśmy zdania, że [skarżący] molestował [X.] i że to zachowanie, które zostało udowodnione, podlega sytuacjom przewidzianym w art. 125 § E (g) ustawy nr 657, to znaczy „haniebnemu i niegodnemu postępowaniu, które jest niezgodne ze służbą cywilną”.\n25 maja 2006 r. skarżący złożył pisemne obrony do Naczelnej Rady Dyscyplinarnej Ministerstwa Edukacji („Naczelna Rada Dyscyplinarna”). Wniósł na wstępie o odroczenie dochodzenia do czasu zakończenia postępowania karnego przeciwko niemu z tych samych zarzutów. Ponadto, zaprzeczając wszystkim oskarżeniom, zakwestionował zeznania E.U. jako całkowicie subiektywne i zniekształcające fakty, mając na uwadze w szczególności, że całe zdarzenie miało miejsce w ciągu kilku sekund, co sama przyznała, co realnie nie pozwalało jej na dokonywanie szczegółowych obserwacji, które relacjonowała władzom. Dodał, że nie było logiczne, aby dopuścił się rzekomego czynu w obecności innego ucznia w klasie tuż przed rozpoczęciem lekcji. 5 lipca 2006 r. Naczelna Rada Dyscyplinarna wydała następującą decyzję w odniesieniu do skarżącego, w zakresie istotnym:\n„Po zbadaniu akt... i oświadczenia obrony prawidłowo złożonego [od skarżącego], podjęto następującą decyzję:\nNa podstawie informacji i dokumentów w aktach, prawdziwość czynu [molestowania X.] przypisywanego skarżącemu została ostatecznie ustalona... Z tego powodu jednogłośnie zadecydowano o przyjęciu propozycji zwolnienia skarżącego ze służby cywilnej zgodnie z art. 125 § E (g) ustawy nr 657 [o urzędnikach służby cywilnej], ...”\n30 października 2006 r. skarżący wniósł sprzeciw do decyzji Naczelnej Rady Dyscyplinarnej przed Sądem Administracyjnym w Ordu. Skarżący argumentował, że jego zwolnienie na podstawie ustalenia, że dopuścił się czynu molestowania seksualnego małoletniego, który jest czynem zabronionym, podczas gdy postępowanie karne było wciąż w toku w odniesieniu do tego samego zarzutu, narusza jego prawo do domniemania niewinności. 3 lipca 2007 r. Sąd Administracyjny w Ordu oddalił sprzeciw skarżącego z następujących przyczyn:\n„Sprawa dotyczy zwolnienia [skarżącego], który pracował jako woźny, na podstawie zarzutów, że molestował [X.] na terenie szkoły podstawowej.\nArt. 125 E-g ustawy nr 657 przewiduje, że haniebne i niegodne postępowanie niezgodne ze służbą cywilną wymaga zwolnienia ze służby cywilnej.\nArt. 131 tej samej ustawy przewiduje również, że wszczęcie postępowania karnego przeciwko urzędnikowi służby cywilnej nie wstrzymuje postępowania dyscyplinarnego wynikającego z tych samych faktów i że uniewinnienie lub skazanie w postępowaniu karnym nie uniemożliwia wykonania sankcji dyscyplinarnych.”\n[...]\nChociaż argumentowano, że wersja wydarzeń jedynego świadka nie może stanowić ostatecznej podstawy do uznania, że skarżący dopuścił się czynu mu przypisywanego, na podstawie dowodów w aktach sprawy i uwzględniając pozycję, w jakiej znaleziono skarżącego w klasie, a także fakt, że drzwi klasy były zamknięte a światła wyłączone i pokój był więc ciemny, ponieważ było również bardzo wcześnie rano i padało [...], mając dalej na uwadze oświadczenie dyrektora sąsiedniej szkoły podstawowej, A.T., złożone podczas postępowania karnego, przyznające, że skarżący przeprosił go po zdarzeniu i że słyszał również plotki o podobnym niestosownym zachowaniu skarżącego w innych szkołach, w których pracował wcześniej, argument skarżącego nie został uznany za wiarygodny. To oświadczenie A.T., o którym mowa w wyroku Sądu Administracyjnego w Ordu, nie jest wspomniane w wyroku Sądu Rejonowego w Espiye. 28 lipca 2007 r. skarżący odwołał się od decyzji Sądu Administracyjnego w Ordu, którą uznał za opartą na bezzasadnych oskarżeniach. Argumentował po pierwsze, że w okolicznościach, w których czyn stanowiący podstawę śledztwa karnego i dyscyplinarnego był jeden i ten sam, postępowanie karne byłoby lepiej przygotowane do rzucenia światła na okoliczności i dochodzenia do dokładnego wniosku w sprawie faktów niż postępowanie organów dyscyplinarnych, których ustalenia byłyby co najwyżej hipotetyczne. Zauważył, że sąd administracyjny zignorował obecność innego ucznia w klasie w momencie zdarzenia, a także jego wyjaśnienie, że drzwi zostały zamknięte na skutek przeciągu z otwartego okna. Sąd administracyjny podobnie przeoczył jego akt osobowy i fakt, że nie zawierał on żadnej wzmianki o jakichkolwiek zarzutach niewłaściwego zachowania na jego poprzednim stanowisku, co byłoby nie do pomyślenia, gdyby naprawdę został zwolniony z tego stanowiska za niestosowne zachowanie. Odniósł się w tym kontekście również do zeznań İ.K., wicedyrektora poprzedniej szkoły, zaprzeczającego jakimkolwiek takim zarzutom niestosownego zachowania. 17 listopada 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącego, popierając uzasadnienie sądu pierwszej instancji i nie wspominając o wyroku uniewinniającym, który został wydany przez Sąd Rejonowy w Espiye w międzyczasie. 7 lipca 2010 r. Naczelny Sąd Administracyjny odrzucił wniosek skarżącego o sprostowanie wyroku. 27 maja 2013 r., to jest po złożeniu skargi do Trybunału, skarżący wniósł pozew przeciwko Ministerstwu Edukacji i zwrócił się o wznowienie postępowania dotyczącego jego zwolnienia ze służby cywilnej. Skarżący powołał się na prawomocny wyrok Sądu Rejonowego w Espiye z 18 grudnia 2008 r., który uniewinnił go z zarzutów nadużycia seksualnego, napaści na tle seksualnym i nielegalnego pozbawienia wolności małoletniego, i argumentował przed Sądem Administracyjnym w Ordu, że jego prawo do domniemania niewinności zostało naruszone w toku postępowania o zwolnienie, ponieważ został zwolniony na podstawie zarzutów popełnienia przestępstw, w zakresie których postępowanie karne nie stało się jeszcze prawomocne. 24 października 2013 r. Sąd Administracyjny w Ordu oddalił sprawę, stwierdzając, że argumenty przedstawione przez skarżącego dla wznowienia postępowania nie mieszczą się w wyczerpującej liście dopuszczalnych podstaw dla tego nadzwyczajnego środka prawnego. W swoich uwagach z 14 marca 2014 r. Rząd poinformował Trybunał, że postępowanie odwoławcze jest w toku przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180315", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Sofii. Jest prawnikiem prowadzącym praktykę w Sofii. Skarżący w dniu 15 lipca 2004 r. podpisał umowę z ówczesnym Bułgarskim Ministerstwem Rolnictwa i Leśnictwa (dalej „Ministerstwo”). Zgodnie z postanowieniami umowy skarżący zobowiązał się do pełnienia funkcji pełnomocnika Ministerstwa w sprawie przed Międzynarodowym Sądem Arbitrażowym w Paryżu, za co Ministerstwo miało mu zapłacić 58 100 bułgarskich lewów (BGN, ok. 29 600 EUR). Kwota ta obejmowała wynagrodzenie oraz wszystkie koszty i wydatki poniesione przez niego w związku z reprezentowaniem. Ministerstwo wypłaciło skarżącemu połowę należnej kwoty w dniu podpisania umowy. Zgodnie z umową druga połowa miała zostać mu wypłacona po zakończeniu postępowania. Postępowanie przed Międzynarodowym Sądem Arbitrażowym w Paryżu zakończyło się 28 listopada 2005 r. W dniu 19 grudnia 2005 r. skarżący zwrócił się do Ministerstwa z żądaniem zapłaty pozostałej kwoty, jednak Ministerstwo nie udzieliło odpowiedzi. Skarżący zwrócił się wtedy do Sądu Rejonowego w Sofii o wydanie nakazu egzekucyjnego przeciwko Ministerstwu. W dniu 23 lutego 2006 r. sąd wydał nakaz na podstawie umowy z 15 lipca 2004 r. na kwotę 29 631 BGN, obejmującą 29 050 BGN należnych na podstawie umowy oraz 581 BGN kosztów związanych z postępowaniem egzekucyjnym, plus ustawowe odsetki za okres od 1 lutego 2006 r. do pełnej zapłaty. W dniu 24 lutego 2006 r., zgodnie z art. 399 Kodeksu z 1952 r., notariusz działający w imieniu skarżącego doręczył Ministerstwu oryginał nakazu egzekucyjnego i wezwał instytucję do zapłaty. Ponieważ Ministerstwo nadal nie odpowiadało, skarżący zwrócił się o pomoc do Rzecznika Praw Obywatelskich. Następnie Ministerstwo pismem z 27 marca 2006 r. potwierdziło wobec Rzecznika, że otrzymało wezwanie notarialne do zapłaty oraz nakaz egzekucyjny w sprawie skarżącego. Stwierdzono również, że jeśli środki na spłatę długów Ministerstwa nie zostały uwzględnione w budżecie obecnego roku, zostaną to zrobione w budżecie roku następnego. W lipcu 2006 r. Ministerstwo zwróciło się do Izby Adwokackiej w Sofii o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przeciwko skarżącemu za działanie przeciwko interesom jego klienta, czyli Ministerstwa. Izba Adwokacka w Sofii umorzyła to postępowanie w tym samym roku po ustaleniu, że skarżący nie działał w sprzeczności z interesami Ministerstwa. Ministerstwo nie zapłaciło skarżącemu pozostałej kwoty. Zamiast tego, w dniu 26 lipca 2006 r., Ministerstwo wytoczyło mu powództwo cywilne, dochodząc odszkodowania za niewykonanie obowiązków wynikających z umowy z 15 lipca 2004 r. Kwoty dochodzone tytułem odszkodowania wynosiły 568 897,90 dolarów amerykańskich (USD) oraz 29 500 BGN (ok. 15 000 EUR), przy czym ta ostatnia została wyraźnie określona jako odpowiadająca pierwszej połowie wynagrodzenia należnego skarżącemu, którą Ministerstwo wypłaciło mu przy podpisaniu umowy. Ponadto Ministerstwo dochodziło kwoty 4 648 BGN (ok. 2 300 EUR) tytułem kary umownej, stanowiącej 8% całkowitej kwoty 58 100 BGN (ok. 29 600 EUR) należnej skarżącemu jako wynagrodzenie; kara ta została przewidziana w umowie na wypadek niewykonania przez skarżącego zobowiązań umownych. W swoim pozwie Ministerstwo nie wspomniało o pozostałej części wynagrodzenia, którą było winne skarżącemu po zakończeniu umowy z 2004 r.; kwocie objętej nakazem egzekucyjnym i doręczonej Ministerstwu wcześniej w 2006 r. Wyrokiem z 3 sierpnia 2009 r. Sąd Miejski w Sofii, działający jako sąd pierwszej instancji, oddalił powództwo Ministerstwa we wszystkich punktach. Sąd stwierdził, że chociaż Ministerstwo faktycznie poniosło straty w wysokości 568 897,90 USD w kontekście postępowania arbitrażowego w Paryżu, nie były one wynikiem zachowania skarżącego. Sąd stwierdził dalej, że ponieważ skarżący wywiązał się ze swoich zobowiązań umownych, otrzymana przez niego płatność, odpowiadająca pierwszej połowie uzgodnionego wynagrodzenia, była należna i została przez Ministerstwo prawidłowo wypłacona. Podobnie, biorąc pod uwagę, że skarżący wywiązał się ze swoich zobowiązań umownych, nałożenie kary umownej, na którą umówiono się w przypadku niewykonania świadczenia, nie było uzasadnione. Na skutek odwołania złożonego przez Ministerstwo, wyrokiem z 30 kwietnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Sofii oddalił powództwo Ministerstwa w zakresie dwóch kwot dochodzonych tytułem odszkodowania (patrz punkt 11 powyżej). W odniesieniu do pierwszej połowy wynagrodzenia wypłaconego skarżącemu sąd zauważył w szczególności, że Ministerstwo nie twierdziło, iż zawarta ze skarżącym umowa została rozwiązana, i stwierdził, że pierwsza połowa wypłaconego wynagrodzenia nie może być uznana za odszkodowanie. Sąd uznał jednak, że skarżący jest winien Ministerstwu kwotę 4 648 BGN (ok. 2 300 EUR) tytułem kary umownej, ponieważ w trakcie postępowania arbitrażowego pominął przekazanie Ministerstwu prośby arbitra o przedłożenie oryginału dokumentu. Kara umowna przewidziana w umowie między Ministerstwem a skarżącym była płatna w przypadku niewykonania przez skarżącego jego obowiązków, a Ministerstwo nie musiało udowadniać, że poniosło jakąkolwiek szkodę w wyniku zachowania skarżącego. Sąd zatem uwzględnił powództwo Ministerstwa o kwotę 5 102,88 BGN, co odpowiadało 4 648 BGN tytułem kary umownej oraz 418,88 BGN kosztów sądowych. Ponieważ powództwo Ministerstwa nie wspominało o pozostałej części wynagrodzenia należnego skarżącemu, sąd w żadnym momencie nie badał w tym wyroku, czy po zakończeniu umowy druga połowa płatności wynagrodzenia prawniczego uzgodnionego w umowie przysługiwała mu. W ostatecznej decyzji z 28 czerwca 2011 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny (SCC) nie dopuścił skargi kasacyjnej, stwierdzając, że ustawowe warunki dla tego nie zostały spełnione. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Sofii stał się zatem prawomocny w tym dniu. W dniu 12 lipca 2011 r. skarżący ponownie zwrócił się do Ministerstwa, za pośrednictwem prawidłowo doręczonego wezwania notarialnego, o zapłatę kwoty 57 964,81 BGN, co stanowiło 29 050 BGN (kwota główna, odpowiadająca pozostałej części należnego mu wynagrodzenia), 12 874,58 BGN (kara umowna za opóźnienie uzgodniona w umowie w przypadku niewywiązania się przez Ministerstwo z zobowiązań umownych), 20 143,23 BGN (odsetki ustawowe) oraz 581 BGN (koszty i wydatki), minus 8% kara umowna w wysokości 4 648 BGN, którą Sąd Apelacyjny w Sofii nakazał skarżącemu zapłacić Ministerstwu w swoim wyroku. W dniu 15 lipca 2011 r. Ministerstwo odpowiedziało, że jego długi mają być spłacane z rocznego budżetu i w razie niedostępności środków, pieniądze na zaległe długi mają zostać uwzględnione najpóźniej w budżecie roku następnego. Ministerstwo poprosiło również skarżącego o złożenie oryginału nakazu egzekucyjnego. Skarżący napisał do Ministerstwa w dniu 28 lipca 2011 r., stwierdzając, że już im go doręczył i podając datę oraz numer referencyjny dokumentu notarialnego, za pomocą którego tego dokonano (patrz punkty 8-9 powyżej). W dniu 2 sierpnia 2013 r. skarżący ponownie zwrócił się na piśmie do Ministerstwa z żądaniem zapłaty zaległej kwoty. Udzielili pisemnej odpowiedzi w tym samym miesiącu, stwierdzając, że otrzymali oryginał nakazu egzekucyjnego 24 lutego 2006 r., ale nie byli w stanie ustalić, co stało się z nim później.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180310", "text": "Partia polityczna wnioskodawcy ma swoją siedzibę zarejestrowaną w Budapeszcie. 2 października 2016 r. na Węgrzech odbyło się referendum związane z planem relokacji migrantów Unii Europejskiej. Referendum zostało zainicjowane przez Rząd i zawierało następujące pytanie: „Czy chce Pan/Pani, aby Unia Europejska miała prawo nakazać obowiązkowe osiedlanie się obywateli innych niż węgierscy na Węgrzech bez zgody Parlamentu?”. W trakcie kampanii kilka partii opozycyjnych wezwało wyborców do bojkotu referendum lub do oddania głosów nieważnych, które nie zostałyby wliczone do ostatecznych wyników, ale nadal mogły być interpretowane jako odrzucenie idei referendum. 29 września 2016 r. wnioskodawca – partia polityczna – udostępnił wyborcom aplikację mobilną („aplikacja do oddawania głosów nieważnych”), w której mogli oni przesyłać i udostępniać publicznie zdjęcia swoich kart do głosowania. Umożliwiała ona również wyborcom komentowanie powodów, dla których oddali swój głos w określony sposób. Publikowanie i udostępnianie zdjęć odbywało się anonimowo. Aplikacja została opisana w głównych serwisach internetowych. 29 września 2016 r. osoba prywatna złożyła skargę do Krajowej Komisji Wyborczej (Nemzeti Választási Bizottság) dotyczącą aplikacji. W decyzji z 30 września 2016 r. Krajowa Komisja Wyborcza stwierdziła, że aplikacja naruszyła zasady uczciwości wyborów, tajności głosowania oraz rzetelnego wykonywania praw (rendeltetésszerű joggyakorlás) i nakazała organizacji wnioskodawcej powstrzymanie się od dalszych naruszeń § 2 ust. 1 lit. a) i e) Ustawy nr XXXVI z 2013 r. o postępowaniu wyborczym oraz art. 2 ust. 1 Ustawy Zasadniczej. Powołując się na poprzednie postanowienie wydane w 2014 r., uznała, że wyborcy nie mogą traktować kart do głosowania jako swojej [własności], a tym samym nie mogą ich wynosić z kabiny głosowania ani robić im zdjęć. Uznała, że robienie zdjęć kartom do głosowania może prowadzić do oszustw wyborczych. Ponadto, chociaż zasada tajności nie stwarzała żadnych obowiązków po stronie wyborców, to jednak nie uprawniała ich do nadużywania ich sytuacji, mając na uwadze, że tajność głosowania może być zachowana tylko przy ich współpracy. Komisja wniosła, że aplikacja telefoniczna była zdolna do dyskredytacji pracy organów wyborczych i systemów zliczania głosów w oczach opinii publicznej. Wnioskodawca zwrócił się o sądową kontrolę tej decyzji do Kúrii. Wyrokiem z 10 października 2016 r. Kúria utrzymała w mocy decyzję Komisji w zakresie stwierdzenia naruszenia zasady rzetelnego wykonywania praw. Kúria uznała, że celem kart do głosowania było umożliwienie wyborcom wyrażenia opinii na temat pytania referendalnego, a robienie i publikowanie zdjęć kart nie było zgodne z tym celem. Zakaz fotografowania i publikowania nie naruszył wolności wypowiedzi wyborców, ponieważ byli oni wolni, by wyrazić swoją opinię poprzez oddanie głosu i podzielić się z innymi informacją o tym, jak głosowali. Kúria uchyliła pozostałą część decyzji Komisji dotyczącą naruszenia tajności procesu wyborczego oraz dyskredytacji pracy organów wyborczych. Stwierdziła, że nie istnieje przepis zabraniający wyborcom robienia zdjęć swoich kart do głosowania w kabinach wyborczych i że ich tożsamość nie mogła zostać ujawniona za pośrednictwem aplikacji telefonicznej. Tymczasem, 3 października 2016 r. ta sama osoba prywatna złożyła nową skargę do Krajowej Komisji Wyborczej w świetle faktu, że partia polityczna wnioskodawcy aktywowała „aplikację do oddawania głosów nieważnych” 2 października, w dniu referendum. Skarżący utrzymywał, że poprzez obsługę aplikacji telefonicznej i zachęcanie wyborców do jej korzystania, partia polityczna wnioskodawcy naruszyła zasady regulujące rzetelne (w dobrej wierze) i właściwe wykonywanie praw, a także zasady uczciwości i tajności wyborów. W decyzji z 7 października 2016 r. Krajowa Komisja Wyborcza powtórzyła swoje poprzednie ustalenie, że robienie zdjęć kartom do głosowania naruszyło zasadę tajności głosów wyborców, uczciwości wyborów oraz rzetelnego wykonywania praw, i ukarała partię polityczną grzywną w wysokości 832 500 forintów węgierskich (HUF – około 2 700 euro (EUR)). Komisja uzupełniła swoje poprzednie uzasadnienie, zauważając, że aplikacja telefoniczna wzywająca wyborców do oddania głosu nieważnego mogła wpłynąć na wyborców i tym samym stanowiła nielegalną kampanię wyborczą. Partia polityczna wnioskodawcy zwróciła się również o sądową kontrolę tej decyzji. Decyzją z 18 października 2016 r. Kúria utrzymała w mocy decyzję Komisji w zakresie stwierdzenia naruszenia zasady rzetelnego wykonywania praw. Wyjaśniła, że celem kart do głosowania było umożliwienie wyborcom wyrażenia opinii na temat pytania referendalnego, a jakiekolwiek inne ich wykorzystanie stanowiło naruszenie zasady rzetelnego wykonywania praw. Kúria uchyliła pozostałą część decyzji Komisji dotyczącą naruszenia uczciwości i tajności głosowania oraz zasady rzetelnego wykonywania praw. Powtórzyła swoje poprzednie ustalenie, że tożsamość poszczególnych wyborców nie została ujawniona, i podkreśliła, że postępowanie partii politycznej wnioskodawcy nie miało wpływu na uczciwość referendum. Zmniejszyła grzywnę do 100 000 HUF (około 330 EUR). Organizacja wnioskodawcy złożyła skargę konstytucyjną na decyzje z 10 i 18 października 2016 r. W obu skargach wnioskodawca wnosił do Trybunału Konstytucyjnego o „ustalenie, że decyzja Kúrii naruszyła jego prawo uznane w art. IX ust. 1 Ustawy Zasadniczej”. Argumentował, że „zgodnie z art. 27 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym organizacja, której dotyczy osobiście niekonstytucyjna decyzja sądowa, po wyczerpaniu wszystkich innych środków odwoławczych, może wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego, jeżeli decyzja co do meritum naruszyła jej prawo zagwarantowane w Konstytucji. Decyzja Kúrii uznała postępowanie wnioskodawcy za bezprawne i zobowiązała go do zapłaty grzywny, to wnioskodawca złożył wniosek o kontrolę do Kúrii, a tym samym był w niniejszej sprawie zainteresowany w sposób indywidualny... Udostępniając aplikację mobilną, wnioskodawca zareagował na rozpowszechnianie komunikacji w mediach społecznościowych. Obywatele regularnie udostępniają wydarzenia, myśli i opinie na stronach internetowych za pośrednictwem zdjęć zrobionych telefonami komórkowymi. W kontekście wyborów doprowadziło to do tego, że na całym świecie wyborcy robią zdjęcia swoich kart do głosowania i udostępniają je za pośrednictwem mediów społecznościowych. Opracowując aplikację mobilną, wnioskodawca chciał umożliwić wyborcom udostępnianie zdjęć kart do głosowania (lub w przypadku tych, którzy nie wzięli udziału w referendum, zdjęć podejmowanych zamiast głosowania czynności) oraz innych wiadomości w sposób anonimowy i wykonywanie ich prawa do wolności wypowiedzi w taki sposób, aby treść głosu nie mogła być powiązana z wyborcą. ...Zdaniem wnioskodawcy zaskarżona decyzja, jej interpretacja prawna i konsekwencje zastosowane przez Kúrię naruszają jego prawo wynikające z art. IX ust. 1 Ustawy Zasadniczej. Postępowanie wyborców polegające na robieniu zdjęć kartom do głosowania i udostępnianiu ich innym jest wyrazem opinii w sprawach publicznych i stanowi zachowanie objęte wolnością wypowiedzi, a w szczególności jej najbardziej chronionym aspektem, czyli dyskusją na temat spraw interesu publicznego. Tym samym działalność wnioskodawcy, polegająca na zapewnieniu forum dla wyborców do wyrażania opinii, jest również chroniona przez art. IX ust. 1 Ustawy Zasadniczej... Zdaniem wnioskodawcy decyzja Kúrii, powołując się na prawo wyborców do wolności wypowiedzi, ograniczyła w rzeczywistości własne postępowanie wnioskodawcy w wykonywaniu jego prawa do wolności wypowiedzi bez żadnego konstytucyjnego powodu.” Wnioskodawca dodatkowo podał, że – jak ustaliła Kúria – aplikacja mobilna nie naruszyła tajności i uczciwości procedury głosowania i nie była również do tego zdolna, ponieważ treść kart do głosowania nie mogła być powiązana z wyborcami. W związku z tym argumentował, że te cele nie mogły służyć jako legalna podstawa do ograniczenia prawa do wolności wypowiedzi. W każdym razie, nawet jeśli aplikacja mogłaby naruszyć tajność głosowania, zakaz aplikacji był nieproporcjonalny. Trybunał Konstytucyjny stwierdził niedopuszczalność skarg w dniu 24 października 2016 r., z tożsamym uzasadnieniem, z powodu, że sprawy nie dotyczyły prawa organizacji wnioskodawcy do wolności wypowiedzi. Powtórzył ustalenie Kúrii, że chociaż sprawa dotyczyła wolności wypowiedzi wyborców, to nie została ona naruszona przez decyzję Komisji Wyborczej, która stwierdziła jedynie, że użyta metoda – czyli przesyłanie zdjęć do aplikacji mobilnej – nie była zgodna z obowiązkiem wykonywania praw wyborczych zgodnie z ich celem. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego partia polityczna wnioskodawcy jedynie zapewniła forum dla wyborców do udostępniania zdjęć swoich kart do głosowania lub ich zamiaru wstrzymania się od głosu, sama nie wyraziła jednak żadnej opinii. Ponieważ partia polityczna wnioskodawcy skarżyła się jedynie na ograniczenie prawa wyborców do wolności wypowiedzi, nie była ona osobiście zainteresowana decyzją Kúrii.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180316", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Lipsku. 30 października 2009 r. Prokuratura w Monachium II oskarżyła skarżącego o zmuszanie do czynności seksualnych w co najmniej 300 przypadkach oraz o seksualny przymus w kolejnych osiemnastu przypadkach. 20 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Monachium II, po przeprowadzeniu dowodów w ciągu siedemnastu dni rozprawy, wydał postanowienie ograniczające oskarżenie do zarzutów dotyczących czterech incydentów, które miały miejsce między 19 a 25 sierpnia 2007 r. Sąd warunkowo umorzył postępowanie w zakresie wszystkich innych czynów, za które skarżący został oskarżony (patrz wyżej punkt 7), zgodnie z art. 154 § 2 Kodeksu postępowania karnego (patrz niżej punkt 17), ze względu na karę, jaką skarżący mógł oczekiwać za cztery pozostałe incydenty. Skarżący został dodatkowo poinformowany, że jeśli zostanie skazany, sąd może wziąć pod uwagę ustalenia dotyczące innych incydentów przy wymierzaniu kary. Wyrokiem wydanym tego samego dnia Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego popełnienia czterech czynów zmuszania do czynności seksualnych, popełnionych między 19 a 25 sierpnia 2007 r., i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. W ustaleniach faktycznych Sąd Okręgowy stwierdził, że między styczniem 2001 r. a październikiem 2007 r. skarżący zmusił P., która w danym czasie miała od 29 do 35 lat i cierpiała na umiarkowane zaburzenia psychiczne oraz zaburzenia autystyczne i mowy, do zaspokajania go ręcznie lub oralnie w co najmniej pięćdziesięciu kolejnych przypadkach (spośród co najmniej 300 czynów, za które skarżący został początkowo oskarżony, patrz wyżej punkt 7). Sąd wziął pod uwagę obszerny opis różnych incydentów przez P., które miały miejsce albo w domu, w którym mieszkali skarżący i P., albo w samochodzie skarżącego. P. wyjaśniła w szczególności, jak skarżący regularnie, gdy jego żona i syn byli nieobecni, sprowadzał ją do swojego mieszkania lub do kotłowni w piwnicy, rozbierał się i instruował ją, jak go zaspokoić, częściowo podczas odtwarzania filmów pornograficznych. Skarżący systematycznie groził P., że będzie musiała wrócić do ośrodka dla osób niepełnosprawnych, jeśli nie będzie spełniać jego próśb. Od 19 do 25 sierpnia 2007 r., gdy żona i syn skarżącego byli na wakacjach, skarżący zmusił P. do zaspokojenia go oralnie co najmniej dwa razy i do zaspokojenia go ręcznie w dwóch kolejnych przypadkach w ich domu lub w kotłowni w piwnicy. Prawdziwość spójnych zeznań P. została potwierdzona przez dalszych świadków oraz trzy opinie biegłych psychologów dotyczące wiarygodności P. i zdolności do zeznawania. Sąd Okręgowy wyjaśnił, że ograniczył skazanie do czterech zdarzeń, które miały miejsce między 19 a 25 sierpnia 2007 r. Umorzył postępowanie w zakresie co najmniej 300 dalszych zarzutów na podstawie art. 154 § 2 Kodeksu postępowania karnego, ale był przekonany, że w co najmniej pięćdziesięciu przypadkach miały miejsce incydenty porównywalne z czterema, za które skarżący został formalnie skazany. Ustalenie ich dokładnego czasu i miejsca było po prostu niemożliwe ze względu na zaburzenia mowy ofiary. W kwestionowanych fragmentach wyroku Sąd Okręgowy stwierdził następująco:\n„Wydział jest przekonany na podstawie wiarygodnych zeznań pokrzywdzonej, że oprócz czterech przypadków w okresie od stycznia 2001 r. do października 2007 r., w których zapadł wyrok, doszło do co najmniej 50 innych, porównywalnych przypadków. Sama pokrzywdzona zeznała, że skarżący zmuszał ją do czynności seksualnych już od 2001 roku. Od 2003 r. częstotliwość tych incydentów wzrosła i skarżący domagał się od niej zaspokojenia seksualnego około co 1½ tygodnia. Nawet jeśli pominie się na korzyść skarżącego lata 2001 i 2002 oraz sierpień i październik 2007 r. oraz założy, że od 2003 r. takie incydenty odbywały się tylko raz w miesiącu, to daje to 56 przypadków. Po odliczeniu dalszego marginesu bezpieczeństwa wydział przyjmuje, że w całym okresie od stycznia 2001 r. do października 2007 r. doszło do co najmniej 50 dalszych, porównywalnych przypadków.\n...\nZ drugiej strony, wydział uznaje za okoliczność obciążającą fakt, że jest przekonany, że oprócz czterech incydentów w sierpniu 2007 r., za które oskarżony został skazany, doszło do co najmniej 50 porównywalnych incydentów od stycznia 2001 r. Skazanie za te zdarzenia było uniemożliwione jedynie przez niezdolność ofiary do ich konkretyzacji w zakresie czasu i miejsca, w sposób pozwalający na zdefiniowanie ich jako czynów procesowych (czynów w sensie procesowym). Ponieważ nie można już z pewnością ustalić, w których przypadkach oskarżony, grożąc, zmusił ofiarę do zaspokojenia go oralnie czy ręcznie, wydział będzie wychodził z założenia, że miało miejsce 50 dalszych przypadków zaspokojenia ręcznego.”\nW skardze kasacyjnej do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości skarżący skarżył się, że Sąd Okręgowy naruszył domniemanie niewinności zagwarantowane w art. 6 § 2 Konwencji, biorąc pod uwagę jako okoliczność obciążającą uzasadniającą surowszą karę pięćdziesiąt nieudowodnionych incydentów, mimo że postępowanie w ich zakresie zostało umorzone na podstawie art. 154 Kodeksu postępowania karnego. Generalny Prokurator Federalny argumentował, że Sąd Okręgowy był uprawniony do uwzględnienia popełnionych wcześniej przez skarżącego przestępstw seksualnych jako okoliczności obciążającej stanowiącej część jego przeszłości (Vorleben) a tym samym jako jednego z elementów wymierzania kary na podstawie art. 46 § 2 Kodeksu karnego (patrz niżej punkt 18). Zgodnie z orzecznictwem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, Sąd Okręgowy dokonał wystarczających ustaleń faktycznych ustalających minimalny poziom winy w odniesieniu do tych czynów. 6 lutego 2013 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną, bez podania szczegółowego uzasadnienia. W postanowieniu z 16 maja 2013 r., doręczonym pełnomocnikowi skarżącego 28 maja 2013 r., Federalny Trybunał Konstytucyjny, bez podania przyczyn, odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego, w której ponownie skarżył się na naruszenie domniemania niewinności (sygn. akt 2 BvR 575/13).", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180497", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Stambule. 20 stycznia 2009 r. skarżący został zatrzymany i osadzony w areszcie. 22 stycznia 2009 r. Sąd Pokoju w Edirne zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie w związku z podejrzeniem utworzenia zorganizowanej grupy przestępczej w celu popełniania przestępstw oraz nielegalnego posiadania broni palnej, wbrew przepisom art. 13 § 1 ustawy nr 6136. 3 lipca 2009 r. prokurator w Edirne złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Edirne, oskarżając skarżącego o członkostwo w zorganizowanej grupie przestępczej, a także o oszustwo i rozbój. 8 lipca 2009 r. Sąd Okręgowy w Edirne uznał, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy, i przekazał akta do Sądu Okręgowego w Stambule. Sąd zarządził również przedłużenie aresztowania skarżącego. 12 sierpnia 2009 r. 9. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule przeprowadził rozprawę wstępną i zarządził przedłużenie aresztowania skarżącego. 29 grudnia 2009 r. przed 9. Wydziałem Sądu Okręgowego w Stambule odbyła się pierwsza rozprawa. 4 maja 2010 r. Sąd Okręgowy w Stambule przeprowadził kolejną rozprawę i postanowił przedłużyć tymczasowe aresztowanie skarżącego. Skarżący był obecny na tej rozprawie. Skarżący wniósł zażalenie na to postanowienie. 25 maja 2010 r. jego zażalenie zostało oddalone przez 10. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule bez przeprowadzenia rozprawy. Decyzjami z 30 czerwca 2010 r. i 8 lipca 2010 r. 9. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule odrzucił wnioski skarżącego o zwolnienie bez przeprowadzenia rozprawy. 30 września 2010 r. 9. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule przeprowadził trzecią rozprawę w postępowaniu i ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego. Skarżący był obecny na tej rozprawie. 11 października 2011 r. 9. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule przeprowadził siódmą rozprawę w postępowaniu i zwolnił skarżącego z tymczasowego aresztowania. W chwili wniesienia niniejszej skargi do Trybunału postępowanie przeciwko skarżącemu było wciąż w toku przed sądem pierwszej instancji. Strony nie złożyły żadnych dalszych informacji dotyczących wyniku postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180493", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i w chwili złożenia skargi odbywał karę pozbawienia wolności w więzieniu typu F w Bolu. 3 grudnia 2007 r. Skarżący napisał list do Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym chwalił uwięzionego lidera PKK, Abdullaha Öcalana, używając formy grzecznościowej „sayın”, oznaczającej szanowny. Zgodnie z Rozporządzeniem w sprawie administrowania zakładami karnymi i wykonywania kar, Skarżący został uznany przez Komisję Dyscyplinarną Więzienia typu F w Bolu (zwaną dalej „Komisją”) winnym naruszenia porządku więziennego. 12 grudnia 2007 r. na polecenie Komisji Skarżący został skazany na 11 dni izolacji z powodu jego wypowiedzi w powyżej wymienionym liście. 25 grudnia 2007 r. Sędzia ds. wykonywania kary w Bolu oddalił sprzeciw Skarżącego. 15 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w Bolu utrzymał w mocy wyrok z 25 grudnia 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180305", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Ankarze. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony i wynikające z dokumentów przez nich złożonych, można podsumować w następujący sposób. W momencie zdarzeń będących podstawą wniosku skarżący pełnił służbę jako oficer policji w Ankarze. 12 kwietnia 2002 r. kobieta o imieniu S.K. złożyła zawiadomienie o przestępstwie funkcjonariuszom na komisariacie policji Demirfırka, twierdząc, że została zabrana do radiowozu przez dwóch funkcjonariuszy pod pretekstem bycia podejrzaną. Następnie objeżdżali z nią miasto samochodem, a ostatecznie zawieźli ją na pustą działkę, gdzie w samochodzie została zgwałcona przez jednego z policjantów. Miał on na sobie okulary i trzymał w ręku policyjny radioodbiornik. Zidentyfikowała numer rejestracyjny pojazdu. Skarżący i drugi policjant zostali natychmiast wezwani na komisariat w celu przesłuchania, ponieważ byli przydzieleni do pojazdu o numerze rejestracyjnym zidentyfikowanym przez S.K. W złożonym w obecności adwokata oświadczeniu dla policji skarżący stated, że zabrał S.K. około godziny 2:00 w nocy, podczas gdy patrolował z kolegą S.A. bulwarem Talatpaşa. Złożył wyjaśnienie, że S.K., która wyglądała na pod wpływem alkoholu, zaczepiła ich, zatrzymała ich samochód i powiedziała im, że pracuje jako „konsomatris”, tancerka towarzysząca, która bawi męskich gości swoim towarzystwem. Poprosiła ich o pomoc w dotarciu w bezpieczne miejsce, a skarżący zaoferował, że zawiezie ją do domu, na co się nie zgodziła. Według skarżącego zaoferowali jej również zawiezienie na komisariat policji, co również odrzuciła. W końcu zawieźli ją do domu S.A. z zamiarem wytrzeźwienia jej. Skarżący stated, że gdy S.A. był w kuchni przygotowując coś do jedzenia, S.K. zaczęła się dziwnie zachowywać, zdejmując ubrania i zachęcając do zbliżenia. Skarżący powiedział, że w wyniku podniecenia po prostu wytrysnął na własną dłoń, ale jej nie dotknął. Następnie zawołał S.A. i powiedział mu, że muszą natychmiast wyjść. Skarżący oświadczył, że zostawili S.K. przed hotelem o godzinie 3:00 w nocy i kontynuowali patrol, dopóki nie zostali wezwani na komisariat na przesłuchanie. S.A. potwierdził wersję wydarzeń przedstawioną przez skarżącego w swoim zeznaniu złożonym policji tego samego dnia. W dodatkowym zeznaniu złożonym policji, również tego samego dnia, S.K. powiedziała policji, że nie pamięta, czy policjanci zawieźli ją do mieszkania, czy w inne miejsce, ponieważ była bardzo pijana. Tego samego dnia przeprowadzono sądowo-lekarskie badanie S.K., które wykazało, że nie ma na jej ciele siniaków. Raport biegłego z 15 kwietnia 2002 r. stwierdził, że na bieliźnie, którą skarżący miał na sobie w noc wypadku, znajdowało się DNA S.K. i jego własne. Ponadto chusteczki znalezione w koszu na śmieci na balkonie mieszkania S.A. zawierały ślady nasienia skarżącego. 6 czerwca 2002 r. gubernator Ankaray zdecydował o autoryzacji ścigania skarżącego i S.A. za domniemane gwałt i nadużycie władzy. Skarżący wniósł sprzeciw do Sądu Administracyjnego w Ankarze, domagając się uchylenia decyzji gubernatora, ale sprzeciw ten został oddalony. 15 listopada 2002 r. prokurator w Ankarze złożył akt oskarżenia do Sądu Karnego Pierwszej Instancji w Ankarze, oskarżając skarżącego i S.A. o nadużycie władzy publicznej i nielegalne użycie pojazdu publicznego na podstawie art. 240 dawnego tureckiego kodeksu karnego i art. 16 ustawy o pojazdach (ustawa nr 237). W swoim zeznaniu w postępowaniu w pierwszej instancji S.K. powiedziała, że tego dnia zatrzymała policyjny samochód, aby poprosić o pomoc. Ponieważ była pod wpływem alkoholu, nie mogła dokładnie pamiętać, co stało się później, ani który oficer ją zgwałcił. Prokurator złożył opinię co do meritum i stwierdził, że zachowanie skarżącego powinno zostać przekwalifikowane na gwałt i nielegalne pozbawienie wolności, a zachowanie S.A. jako pomocnictwo w tych czynach. W związku z tym argumentował, że sprawa powinna zostać przekazana do Sądu Okręgowego w Ankarze, który ma właściwość do rozpoznania takich zarzutów. 13 lipca 2004 r. Sąd Karny Pierwszej Instancji w Ankarze orzekł, że nie ma właściwości do rozpoznania sprawy. Uznał, że przestępstwa popełnione przez skarżącego podczas pełnienia służby to gwałt i nielegalne pozbawienie wolności osoby dorosłej, które były regulowane, między innymi, przez art. 251, 416 § 1 i 429 § 1 dawnego Kodeksu Karnego oraz nielegalne użycie pojazdu publicznego, które podlegało art. 16 ustawy nr 237. Stwierdził, że te przestępstwa muszą być sądzone przez sądy okręgowe i w związku z tym przekazał sprawę do Sądu Okręgowego w Ankarze. Na rozprawie w dniu 24 marca 2005 r. Sąd Okręgowy w Ankarze wysłuchał S.K., która w sprzeczności ze swoimi poprzednimi zeznaniami złożyła oświadczenie, że funkcjonariusze jej nie zgwałcili i nie zabierali jej nigdzie bez jej zgody. Następnie złożyła wniosek o wycofanie zawiadomienia. 13 września 2005 r. Sąd Okręgowy w Ankarze uniewinnił skarżącego i S.A. od wszystkich zarzutów, uznając, że brak dowodów użycia siły na ciele S.K., który jest jednym z elementów składowych przestępstw gwałtu i nielegalnego pozbawienia wolności. Sąd further stwierdził, że pomimo zeznania S.K. z 24 marca 2005 r., raport biegłego z 15 kwietnia 2002 r. ustalił, że skarżący miał z nią stosunek płciowy. Wobec braku dowodów potwierdzających fakt, że skarżący zmusił S.K. do czynności, nie można było ustalić poza wątpliwością, że sam akt seksualny nie odbył się za jej zgodą. Sąd stwierdził w tym kontekście, że nawet jeśli S.K. była tego wieczoru pijana, jej zarzuty gwałtu i przetrzymywania wbrew jej woli musiałyby być poparte jakimś śladem oporu. W świetle wniosku, że nie było wskazań na popełnienie przestępstwa przez funkcjonariuszy policji, sąd następnie uznał, że skarżący i S.A. nie mogą zostać uznani za sprawców odrębnego przestępstwa nielegalnego użycia pojazdu publicznego. W związku z tym uniewinnił ich od wszystkich zarzutów. 21 września 2005 r. wyrok uniewinniający stał się prawomocny, gdyż nie wniesiono odwołania. W następstwie wydarzeń z 12 kwietnia 2002 r. wszczęto wstępne postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu i S.A. w dniu 24 kwietnia 2002 r. 2 i 29 maja 2002 r. skarżący był przesłuchiwany w związku z zarzutami gwałtu przeciwko niemu. Złożył wyjaśnienie, że nie miał stosunku płciowego z S.K. Powtórzył swoje wcześniejsze zeznania, że S.K. go uwiodła do tego stopnia, że musiał wytrysnąć na własną dłoń. Skarżący został również poproszony o złożenie pisemnego wyjaśnienia. Napisał, że zabrał S.K. do radiowozu z zamiarem pomocy jej i nie zmuszał jej do niczego, jak to twierdziła S.K. Zauważył, że dowody biegłych ustaliły, że nie było śladów przemocy,无论是 na ciele S.K., czy w jakiejkolwiek innej formie, takiej jak uszkodzenie mienia lub plamy krwi w mieszkaniu S.A. lub wewnątrz radiowozu. Raport z dochodzenia z dnia 6 czerwca 2002 r., sporządzony przez śledczego policji, stwierdził, że skarżący popełnił przestępstwo gwałtu, podczas gdy S.A. był winny czynu niegodnego i niezgodnego ze służbą cywilną i w związku z tym zalecił, aby skarżący został ukarany odroczeniem awansu na wyższy stopień na okres dwudziestu czterech miesięcy. Raport further stwierdził, że rekomendacja odrębnego śledztwa karnego przeciwko skarżącemu i S.A. została już złożona do biura gubernatora w celu autoryzacji. 28 listopada 2002 r. Najwyższa Rada Dyscyplinarna uznała skarżącego za winnego nadużycia władzy jako funkcjonariusza policji i napaści seksualnej na S.K. Uwzględniając, że oceny skarżącego były tylko przeciętne w latach 1999 i 2000, oraz biorąc pod uwagę haniebną naturę czynu, który popełnił, uznała, że skarżący nie może otrzymać kary łagodniejszej niż ustalona. Istotne fragmenty decyzji brzmią następująco:\n„... ofiara złożyła skargę na policję i potwierdziła zdarzenie, podając numer rejestracyjny pojazdu i dokładnie opisując funkcjonariusza jako noszącego okulary i trzymającego w ręku policyjny radioodbiornik. Skarżący z kolei ukrywał fakty, zaprzeczając, że miał stosunek płciowy z S.K. [M]imo że badanie pochwowe ofiary nie ujawniło obecności żadnej aktywnej ani biernej spermy, zeznanie ofiary, że miesiączkowała w noc zdarzenia, oraz dowody biegłych wykazujące ślady DNA zarówno skarżącego, jak i S.K. na bieliźnie skarżącego oraz dwie chusteczki znalezione w mieszkaniu S.A. zawierające DNA skarżącego, wskazują na wniosek, że skarżący musiał wytrysnąć przedwcześnie przed stosunkiem płciowym. Popełnił więc przestępstwo „napaści seksualnej” i ponadto wykorzystał swoje stanowisko jako funkcjonariusza policji, nazywając ofiarę „podejrzaną”, aby zwabić ją do radiowozu... Przeciwko skarżącemu toczy się postępowanie karne pod zarzutem nadużycia władzy na podstawie art. 240 tureckiego kodeksu karnego.\n... Jednogłośnie zadecydowano o zwolnieniu oskarżonego ze służby w policji, zgodnie z art. 8(6) i (7) Regulaminu Dyscyplinarnego Sił Bezpieczeństwa z powodu udowodnienia, że popełnił przestępstwo napaści seksualnej i wykorzystania swojego stanowiska policjanta dla osobistych... korzyści.” W nieokreślonym dniu skarżący wniósł sprzeciw do decyzji Najwyższej Rady Dyscyplinarnej przed Sądem Administracyjnym w Ankarze. Skarżący argumentował, że jego zwolnienie na podstawie stwierdzenia, że popełnił napaść seksualną, mimo że nie został uznany za winnego tego przestępstwa przez sąd karny, naruszyło jego prawo do domniemania niewinności. 4 lipca 2003 r. Sąd Administracyjny w Ankarze oddalił sprawę skarżącego, uznając, że decyzja o zwolnieniu skarżącego ze służby w policji była zgodna z prawem. Istotne fragmenty wyroku brzmią następująco:\n„Czyny, postawa i zachowanie rodzaju wymienionego w art. 8(6), „... gwałt, napaść seksualna, ... lub usiłowanie popełnienia któregokolwiek z tych przestępstw” oraz w art. 8(7), „wykorzystywanie swojego stanowiska policjanta dla własnej lub innej osoby korzyści”, są sankcjonowane zwolnieniem ze służby w policji.\nPo zbadaniu akt sprawy wynika, że sprawa dotyczy zwolnienia skarżącego ze służby w policji na podstawie dochodzenia dyscyplinarnego, które ustaliło, że odbył stosunek płciowy z kobietą bez jej zgody pod pretekstem nazywania ją podejrzaną..., prosząc ją, aby wsiadła do radiowozu, aby mógł zweryfikować jej tożsamość na komisariacie, chociaż ostatecznie zabrał ją na pustą działkę i odbył z nią stosunek płciowy bez jej zgody.\nNa podstawie akt sprawy, zeznań, raportu biegłych i innych informacji, prawdziwość oskarżenia jest wzmocniona, a zatem decyzja o zwolnieniu skarżącego jest zgodna z prawem.” 13 marca 2006 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącego większością głosów, popierając powody podane przez Sąd Administracyjny w Ankarze. Jeden z pięciu sędziów złożył zdanie odrębne, uzasadniając, że skarżący został uniewinniony od zarzutów w równoległym postępowaniu karnym, w tym z gwałtu, i w związku z tym decyzja dyscyplinarna o zwolnieniu go ze służby w policji na tych podstawach nie mogła być utrzymana. Sędzia odrębny further argumentował, że sądy powinny przekwalifikować zachowanie skarżącego jako zachowanie niezgodne z reputacją i zaufaniem inherentnymi w funkcjach urzędnika i ukarać go odpowiednią karą odroczenia awansu na wyższy stopień na okres szesnastu miesięcy. 23 czerwca 2006 r. skarżący złożył wniosek o sprostowanie decyzji z 13 marca 2006 r., argumentując głównie, że fakt, że został uniewinniony w postępowaniu karnym i uznany za niewinnego zarzutów gwałtu, nie został wzięty pod uwagę w decyzji Najwyższego Sądu Administracyjnego. Further argumentował, że sprzeczne wnioski sądów karnych i administracyjnych w odniesieniu do tego, co stało się w noc zdarzenia, wzbudziły wątpliwości co do jego niewinności. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił wniosek skarżącego w dniu 17 czerwca 2008 r., uznając, że żaden z powodów sprostowania, które przedstawił, nie mieści się w wyczerpującej liście dopuszczalnych podstaw dla takiej decyzji w art. 54 (1) ustawy o postępowaniu administracyjnym (ustawa nr 2577). W swoich obserwacjach Rząd złożył, że 26 listopada 2008 r. skarżący wniósł pozew przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i zwrócił się o wznowienie postępowania w sprawie jego zwolnienia ze służby w policji. Skarżący powołał się na prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Ankarze z 13 września 2005 r., uniewinniający go od zarzutów, między innymi, usiłowania gwałtu i nadużycia władzy. Argumentował przed Sądem Administracyjnym w Ankarze, że ustalenie jego niewinności powinno być uznane za nową podstawę do wznowienia postępowania o zwolnienie. 27 maja 2009 r. wniosek skarżącego został oddalony. Sąd nie otrzymał kopii tej decyzji; jednak Rząd provided streszczenie jej części, które nie zostało zakwestionowane przez skarżącego. Według Rządu, sąd administracyjny uznał, że „decyzja Sądu Okręgowego była dostępna w datach, w których Najwyższy Sąd Administracyjny rozpatrywał odwołanie skarżącego i wniosek o sprostowanie decyzji, i odpowiednio sąd w question dokonał oceny decyzji wydanej przez Sąd Okręgowy”. Według informacji złożonych przez Rząd, skarżący nie odwołał się od tej decyzji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180500", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1931, 1972, 1948, 1965, 1970 i 1964 roku oraz mieszkają w Golubovci. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. Skarżący wstąpili do postępowania karnego przeciwko X jako pokrzywdzeni, w toku którego domagali się kwoty 2 705,70 euro (EUR) tytułem zwrotu kosztów prawnych. 14 października 2008 r. Sąd Wyższy (Viši sud) w Podgoricy uznał X za winnego i, między innymi, nakazał mu zapłacić skarżącym 505,70 euro (EUR) tytułem kosztów zastępstwa procesowego, nie określając dokładnie, co ta kwota obejmuje. W nieokreślonym dniu X i Prokurator Wyższy wnieśli apelację. 30 marca 2009 r. skarżący wnieśli apelację w zakresie kosztów i wydatków. 6 maja 2009 r. Sąd Wyższy przekazał apelację skarżących do Sądu Apelacyjnego (Apelacioni sud) w Podgoricy. 22 września 2009 r. Sąd Apelacyjny orzekł w sprawie apelacji wniesionych przez Prokuratora Wyższego i X. Skarżący dowiedzieli się o tym wyroku 27 maja 2010 r., przeglądając akta sprawy w Sądzie Wyższym. Wyrok został im doręczony 3 października 2013 r. 28 maja 2010 r. skarżący złożyli skargę do Prezesa Sądu Najwyższego, twierdząc, że Sąd Apelacyjny nie orzekł w sprawie ich apelacji. 7 czerwca 2010 r. Prezes Sądu Najwyższego zawiadomiła ich, że została poinformowana przez Prezesa Sądu Wyższego, iż akta sprawy znajdowały się „w Sądzie Apelacyjnym w celu rozpoznania [ich] apelacji w zakresie kosztów postępowania karnego, ponieważ nie została ona rozpoznana [wyrokiem] z 22 września 2009 r.”. 24 października 2011 r. skarżący zwrócili się do Prezesa Sądu Wyższego z wnioskiem o przesłanie akt sprawy do Sądu Apelacyjnego, ponieważ dowiedzieli się, że akta zostały zarchiwizowane w Sądzie Wyższym, co stoi w sprzeczności z tym, co ten sąd oświadczył Prezesowi Sądu Najwyższego. 11 stycznia 2012 r. skarżący ponownie złożyli skargę do Prezesa Sądu Najwyższego. Wydaje się, że Sąd Apelacyjny nie orzekł w sprawie apelacji skarżących. 14 marca 2011 r., w braku orzeczenia ze strony Sądu Apelacyjnego, skarżący wnieśli powództwo o odszkodowanie przeciwko Państwu. 17 czerwca 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji (Osnovni sud) w Podgoricy oddalił powództwo (odbacuje se), uznając, że Sąd Wyższy przyznał im koszty, a wyrok ten w międzyczasie uprawomocnił się, w związku z czym sprawa objęta jest powagą rzeczy osądzonej. 7 lipca 2011 r. Sąd Wyższy utrzymał ten wyrok w mocy. 12 lipca 2012 r. Trybunał Konstytucyjny (Ustavni sud) oddalił skargę konstytucyjną skarżących, uznając, że nie doszło do naruszenia artykułu 6, ponieważ powaga rzeczy osądzonej stanowiła przeszkodę procesową uniemożliwiającą dalsze postępowanie. Orzekł ponadto, że niezadowolenie skarżących z kosztów przyznanych w postępowaniu karnym nie oznacza, że mogą oni dochodzić ich w drodze powództwa cywilnego (putem redovne građanske tužbe). W każdym razie postępowanie cywilne nie może służyć do korygowania ostatecznych decyzji wydanych w postępowaniu karnym. 8 grudnia 2011 r. Sąd Wyższy wydał decyzję nakazującą swojemu działowi finansowemu (računovodstvo) wypłacenie pełnomocnikowi skarżących kwoty przyznanej przez Sąd Wyższy 14 października 2008 r. Decyzja ta stała się ostateczna 5 stycznia 2012 r., ponieważ nie wniesiono od niej apelacji. 10 stycznia 2017 r. Sąd Wyższy poinformował biuro Agenta, że Sąd Apelacyjny nie orzekł w sprawie apelacji skarżących w zakresie kosztów postępowania karnego, ale że Sąd Wyższy, po uprawomocnieniu się jego wyroku z 14 października 2008 r., wydał decyzję z 8 grudnia 2011 r. nakazującą wypłacenie pełnomocnikowi skarżących przyznanej w ten sposób kwoty.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180494", "text": "Skarżąca urodziła się w 1961 roku i mieszka w Adanie. 16 lutego 2006 r. w Adanie odbyło się zgromadzenie w rocznicę aresztowania Abdullaha Öcalana, lidera PKK (Partii Pracujących Kurdystanu), nielegalnej organizacji zbrojnej. Protestujący zebrali się przed budynkiem adanańskiego oddziału Demokratycznej Partii Społeczeństwa (Demokratik Toplum Partisi) (DTP), gdzie odczytano oświadczenie prasowe. Będąc członkinią DTP, skarżąca wzięła udział w zgromadzeniu. Następnie doszło do starć między funkcjonariuszami policji a częścią demonstrantów, którzy usiłowali zablokować ruch. Według relacji policji dwóch funkcjonariuszy zostało rannych w wyniku rzucania przedmiotami z budynku DTP. Następnie policja weszła do budynku DTP i aresztowała 223 osoby, w tym skarżącą. Następnego dnia skarżąca została tymczasowo aresztowana. 10 marca 2006 r. prokurator w Adanie oskarżył skarżącą i szesnaście innych osób o członkostwo w PKK na podstawie art. 220 § 6 i 314 Kodeksu Karnego. Prokurator zarzucił, że oskarżeni wzięli udział w omawianym zgromadzeniu publicznym w odpowiedzi na wezwania PKK i stawiali opór funkcjonariuszom policji, a tym samym działali w imieniu PKK. 5 maja 2006 r. skarżąca została zwolniona do czasu rozprawy. 10 września 2008 r. Sąd Okręgowy w Adanie uznał skarżącą za winną na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713). Sąd nie uznał za udowodnione, aby skarżąca była obecna przy odczytywaniu oświadczenia prasowego w odpowiedzi na wezwania PKK lub aby zraniła jakiegokolwiek funkcjonariusza policji. W związku z tym stwierdził, że skarżącej nie można skazać za członkostwo w PKK ani za stawianie oporu policji. Sąd uznał jednak, że 16 lutego 2006 r. skarżąca udała się do budynku DTP w celu rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK i że w związku z tym należy ją skazać na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. Skarżąca została skazana na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. Biorąc pod uwagę dobre zachowanie skarżącej podczas procesu oraz brak wcześniejszych wyroków skazujących, sąd zawiesił ogłoszenie wyroku pod warunkiem, że nie popełni ona innego przestępstwa umyślnego w okresie pięciu lat, na podstawie art. 231 Kodeksu Postępowania Karnego (hükmün açıklanmasının geri bırakılması). 20 listopada 2008 r. sąd oddalił zastrzeżenie wniesione przez skarżącą przeciwko powyższej decyzji. Ostateczna decyzja została doręczona skarżącej 9 stycznia 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180483", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku. W czasie zdarzeń skarżący służył w armii tureckiej w stopniu podpułkownika. 8 maja, 10 maja i 11 maja 2000 r. skarżący został przesłuchany przez prokuratora wojskowego w ramach śledztwa karnego wszczętego przeciwko niemu w sprawie o przywłaszczenie. 16 czerwca 2000 r. wydano nakaz aresztowania skarżącego w związku z podejrzeniem przywłaszczenia. 19 czerwca 2000 r. skarżący zwrócił się do Prokuratury Wojskowej. Tego samego dnia został tymczasowo aresztowany przez Sąd Wojskowy Sztabu Generalnego. Tego samego dnia skarżący udzielił pełnomocnictwa adwokatowi. 22 czerwca 2000 r. brat skarżącego, Şükrü Aymelek, który był adwokatem, również został tymczasowo aresztowany. 10 kwietnia 2012 r. brat skarżącego został zwolniony. 26 czerwca 2000 r. Wojskowy Prokurator Sztabu Generalnego złożył akt oskarżenia do Sądu Wojskowego Sztabu Generalnego, oskarżając skarżącego o przywłaszczenie na podstawie art. 131 Kodeksu Karnego Wojskowego, prowadzenie działalności handlowej przez żołnierza na podstawie Dodatkowego Artykułu 1 Kodeksu Karnego Wojskowego oraz naruszenie art. 13 ustawy nr 3628 (Ustawa o ujawnianiu majątku i zwalczaniu łapownictwa i korupcji). Rodzeństwo skarżącego, Şükrü Aymelek i Ulviye Toprakkıran, zostało również oskarżone w tym samym akcie oskarżenia o przywłaszczenie i naruszenie art. 13 ustawy nr 3628. 29 maja 2001 r. Wojskowy Prokurator Sztabu Generalnego złożył dodatkowy akt oskarżenia i oskarżył oskarżonego o dodatkowe czyny związane z przestępstwami już wymienionymi w pierwszym akcie oskarżenia. 19 września 2001 r. skarżący złożył petycję do władz więziennych, skarżąc się, że nie mógł zobaczyć się ze swoim bratem Şükrü Aymelekiem, który również był tymczasowo aresztowany. Skarżący stwierdził, że żałuje, że jego brat również trafił do więzienia przez niego, i poprosił o możliwość spotkania z nim. 19 września 2002 r. Sąd Wojskowy Sztabu Generalnego, w składzie którego wchodził oficer wojskowy bez wykształcenia prawniczego i dwóch sędziów wojskowych, uznał skarżącego za winnego i skazał go na więzienie za przywłaszczenie oraz prowadzenie działalności handlowej jako żołnierz. 6 stycznia 2003 r. skarżący odwołał się od decyzji Sądu Wojskowego Sztabu Generalnego. 2 kwietnia 2003 r. Naczelny Sąd Wojskowy uchylił wyrok z 19 września 2002 r. z przyczyn proceduralnych oraz co do meritum. 17 grudnia 2003 r. Sąd Wojskowy Sztabu Generalnego uznał skarżącego za winnego przywłaszczenia i prowadzenia działalności handlowej jako żołnierz, ale zmniejszył wymiar kary pozbawienia wolności. Skarżący wniósł odwołanie. 2 czerwca 2004 r. Naczelny Sąd Wojskowy utrzymał w mocy decyzję z 17 grudnia 2003 r. 13 stycznia 2014 r. skarżący zwrócił się do Naczelnego Sądu Wojskowego o wznowienie postępowania karnego, twierdząc, że świadek, który nie został przesłuchany, jest gotowy złożyć zeznania przed sądem. Skarżący złożył również pisemne zeznania tego świadka do Naczelnego Sądu Wojskowego. 19 lutego 2014 r. Naczelny Sąd Wojskowy odrzucił wniosek skarżącego o wznowienie postępowania karnego, uznając, że zeznania świadka nie mają żadnej wartości dowodowej, która mogłaby uzasadnić łagodniejszy wyrok lub uniewinnienie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180498", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Kijowie. Przed opisanymi wydarzeniami był aktywnie zaangażowany w politykę ukraińską. Od 25 maja 2006 r. do 15 czerwca 2007 r. oraz od 23 listopada 2007 r. do 23 maja 2008 r. był posłem, a od 26 grudnia 2007 r. do 24 marca 2010 r. pełnił funkcję pierwszego wiceministra sprawiedliwości. Jego teść był w latach 2006–2011 prezesem Sądu Najwyższego Ukrainy. Pomiędzy listopadem 2005 r. a czerwcem 2006 r., a następnie między czerwcem a marcem 2008 r. skarżący był jednym ze wspólników kancelarii prawnej Magisters & Partners Ltd (później przemianowanej na Magisters Ltd). W grudniu 2008 r. państwowa spółka akcyjna Naftogaz Ukrayiny (dalej zwana „Naftogaz”), która była zaangażowana w kilka poważnych sporów przed Instytutem Arbitrażowym Izby Handlowej w Sztokholmie, zdecydowała o przedłużeniu umowy na świadczenie usług prawnych, którą zawarła z Magisters Ltd w 2002 r. i która wkrótce miała wygasnąć. 23 lutego 2009 r. skarżący, działając w charakterze pierwszego wiceministra sprawiedliwości, na wniosek Naftogazu wysłał do niego pismo, informując o istnieniu wyjątkowych warunków, przewidzianych przez prawo krajowe, zakupu usług prawnych od Magisters Ltd bez przeprowadzania przetargu wśród innych kancelarii. Zauważono, że Magisters Ltd świadczyła usługi prawne na rzecz Naftogazu od dawna, w tym w postępowaniach przed Izba Handlową w Sztokholmie. W związku z tym zmiana dostawcy usług prawnych byłaby kosztowna i nieuzasadniona. Pismo skarżącego, które następnie zostało przedłożone Ministerstwu Gospodarki, stanowiło podstawę dla Naftogazu do zawarcia dalszej umowy na usługi prawne z Magisters Ltd bez przeprowadzania procedury przetargowej. 24 czerwca 2009 r. Prokuratura Generalna („PG”) wszczęła postępowanie karne na podstawie art. 366 § 2 Kodeksu Karnego („KK”; patrz punkt 40 poniżej) w związku z domniemanym sfałszowaniem pisma z 23 lutego 2009 r. przez nieokreślonych urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości. 14 września 2009 r. Kijowski Sąd Rejonowy w rejonie peczerskim („Sąd Peczerski”) uchylił powyższe postanowienie na skutek skargi skarżącego. 21 października 2009 r. i 15 lipca 2010 r. Kijowski Sąd Apelacyjny („Sąd Apelacyjny”) oraz Sąd Najwyższy odpowiednio utrzymały w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 1 lipca 2009 r. PG wszczęła kolejne postępowanie karne w odniesieniu do tych samych faktów, tym razem na podstawie art. 364 § 2 KK (patrz punkt 38 poniżej) w związku z podejrzeniem nadużycia władzy z poważnymi skutkami przez nieokreślonych urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości. 28 grudnia 2009 r. Sąd Peczerski uchylił to postanowienie. Jego decyzja została utrzymana w mocy przez sąd apelacyjny 10 lutego 2010 r. Wydaje się, że nie była ona kwestionowana w zakresie prawnym. 5 sierpnia 2010 r. PG przesłała skarżącemu faksem „zaproszenie” do stawienia się w jej siedzibie następnego dnia o godzinie 10:00 na przesłuchanie w sprawie „możliwego nadużycia władzy i fałszerstwa przez urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości”. 6 sierpnia 2010 r. PG ponownie przesłała skarżącemu „zaproszenie”. Tym razem jego przesłuchanie planowano na 9 sierpnia 2010 r. na godzinę 9:30. Nie stawił się jednak przed prokuratorem. 20 grudnia 2010 r. PG poleciła kijowskiej policji ustalenie miejsca pobytu skarżącego i doręczenie mu wezwania na przesłuchanie na 22 grudnia 2010 r. na godzinę 10:00. W piśmie zauważono, że skarżącego nie było pod adresem ustalonym przez śledztwo. Również 20 grudnia 2010 r. PG zwróciła się do Państwowej Służby Granicznej z zapytaniem o wyjazdy skarżącego za granicę w latach 2009 i 2010. Zgodnie z informacją otrzymaną 21 grudnia 2010 r., skarżący opuścił Ukrainę ponad trzydzieści razy w okresie objętym zapytaniem. 21 grudnia 2010 r. urzędnik kijowskiej policji poinformował PG, że informacje o adresie skarżącego są nieaktualne (sprzedał mieszkanie w 2003 r. i od tamtej pory tam nie mieszkał). 22 grudnia 2010 r. PG zwróciła się do kijowskiego i regionalnego biura adresowego o zarejestrowany adres skarżącego i otrzymała odpowiedź 23 grudnia 2010 r., że mieszka on w Jagotyniu w obwodzie kijowskim. 22 grudnia 2010 r. PG wszczęła postępowanie karne przeciwko skarżącemu na podstawie art. 365 § 3 KK (przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego prowadzące do poważnych skutków – patrz punkt 39 poniżej). Opisując czyn skarżącego, prokurator uznał, że ominął on rejestr Ministerstwa Sprawiedliwości przy przyjmowaniu wniosku od Naftogazu i wystawianiu pisma z odpowiedzią; że jego wniosek o istnieniu wyjątkowych warunków dla Naftogazu, by nie przeprowadzać przetargu, był sprzeczny z obowiązującymi przepisami prawa; oraz że nie miał prawa umieszczać tego wniosku na oficjalnym papierze Ministerstwa Sprawiedliwości. Kolejne przedłużenie przez Naftogaz umowy z Magisters Ltd spowodowało znaczne straty w budżecie państwa. Tego samego dnia później śledczy zadzwonił do skarżącego, wzywając go na przesłuchanie. W tym czasie przebywał w szpitalu z żoną, która rodziła ich trzecie dziecko. Popołudniu 22 grudnia 2010 r. skarżący stawił się przed śledczym i po przesłuchaniu został aresztowany o godzinie 16:50 na podstawie art. 106 i 115 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”; patrz punkt 41 poniżej). Zgodnie z oficjalnym raportem, skarżący został aresztowany na podstawie tego, że „świadkowie, w tym pokrzywdzeni, bezpośrednio zidentyfikowali [go] jako sprawcę przestępstwa”. Jego aresztowanie uzasadniono koniecznością zapobieżenia uchylenia się od wymiaru sprawiedliwości lub utrudniania ustalenia prawdy oraz zapewnienia wykonania ewentualnego wyroku sądu. Protokół aresztowania zawierał następujący opis faktów będących podstawą oskarżenia: „... w okresie od 5 do 27 lutego 2009 r. [skarżący], przekraczając swoje uprawnienia służbowe, wydał opinię biegłego zawierającą świadomie fałszywe informacje, w wyniku czego wyrządzono [Naftogazowi] znaczną szkodę w wysokości 1 697 600 [ukraińskich] hrywien [równowartość około 152 000 euro w tamtym czasie]. Innymi słowy, jest podejrzany o popełnienie przestępstwa kryminalnego na podstawie art. 365 § 3 [KK].” Wymieniono również prawa procesowe aresztowanych. Skarżący podpisał go z zastrzeżeniem, że uważa swoje aresztowanie za bezprawne, ponieważ stawił się na wezwanie śledczego zgodnie z KPK i nie istniało ryzyko, że będzie utrudniał ustalenie prawdy, ponieważ nie był już urzędnikiem państwowym. 23 grudnia 2010 r. skarżącemu oficjalnie postawiono zarzuty na podstawie art. 365 § 3 KK. 24 grudnia 2010 r. skarżący zaskarżył swoje aresztowanie przed sądem. Twierdził, że śledczy nie powołał się na żadne okoliczności faktyczne uzasadniające jego aresztowanie na podstawie art. 106 i 115 KPK. Skarżący argumentował, że stawił się przed śledczym na pierwsze wezwanie, mimo że tego dnia jego żona była w szpitalu podczas porodu. Świadczyło to, w jego opinii, że nie miał zamiaru ucieczki lub utrudniania śledztwa. Również 24 grudnia 2010 r. śledczy zwrócił się do sądu o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania. Konieczność zastosowania tego środka zapobiegawczego wyjaśniono następująco: „Biorąc pod uwagę rolę [skarżącego] w popełnieniu przestępstwa i wyrządzenie poważnej szkody interesom państwa, jego wiek, stan zdrowia, sytuację rodzinną i finansową oraz inne okoliczności go charakteryzujące, śledztwo ma podstawy, by sądzić, że [skarżący] będzie próbował wpływać na świadków w tej sprawie, biorąc pod uwagę jego rozległe powiązania w organach ścigania iśród władz sądowych. Ponadto akta sprawy zawierają wystarczające dowody wykazujące, że [skarżący] unikał stawiania się przed organami śledczymi, że regularnie podróżuje za granicę i że nie przebywa pod swoim zarejestrowanym adresem. W związku z tym, jeśli pozostanie na wolności, ucieknie lub utrudni śledztwo i realizację decyzji procesowych. Dlatego zastosowanie jakiegokolwiek innego środka zapobiegawczego wobec oskarżonego ... nie będzie w stanie zapewnić jego właściwego zachowania procesowego i wykonania decyzji procesowych...” Tego samego dnia Sąd Peczerski uznał, że akta sprawy nie zawierają wystarczających informacji o skarżącym, aby podjąć decyzję w sprawie wniosku śledczego. W szczególności akta nie zawierały wystarczających informacji o stanie zdrowia, sytuacji rodzinnej i finansowej skarżącego ani o jego zatrudnieniu. Sąd zatem przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o dziesięć dni jako tymczasowy środek zapobiegawczy. Decyzja ta nie podlegała odwołaniu. 30 grudnia 2010 r. Sąd Peczerski uwzględnił wniosek śledczego (patrz punkt 25 powyżej) jako uzasadniony i zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. Sąd stwierdził dalej, że to ustalenie czyni niepotrzebnym badanie alternatywnych środków zapobiegawczych. Odrzucił skargę skarżącego na jego aresztowanie jako bezzasadną. 2 stycznia 2011 r. skarżący odwołał się. Powtórzył swoje wcześniejsze argumenty dotyczące domniemanego bezprawia jego aresztowania przez śledczego (patrz punkt 24 powyżej). Ponadto skarżył się, że Sąd Peczerski nie uzasadnił zastosowania najbardziej ingerencyjnego środka zapobiegawczego dostępnego w jego przypadku. Argumentował, że sąd nie wziął pod uwagę faktu, że jest jedynym żywicielem swoich trzech dzieci i żony oraz że ich noworodek wciąż przebywał w szpitalu. Pozytywne opinie o charakterze i jego prośby o nieizolacyjny środek zapobiegawczy również zostały pominięte. 4 stycznia 2011 r. Prezes Ukraińskiej Adwokatury zwrócił się do Sądu Apelacyjnego, oferując swoje osobiste poręczenie za uwolnienie skarżącego. Alternatywnie wskazał, że jest gotowy wpłacić kaucję za skarżącego. 13 stycznia 2011 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy ustalenia i uzasadnienie decyzji Sądu Peczerskiego z 30 grudnia 2010 r. W orzeczeniu nie było wzmianki o wniosku Prezesa Adwokatury. 31 stycznia 2011 r. skarżącemu dodatkowo postawiono zarzut sfałszowania dokumentu urzędowego na podstawie art. 366 § 2 KK (patrz punkt 40 poniżej). Tego samego dnia ogłoszono zakończenie śledztwa i skarżącemu udostępniono akta sprawy. 10 lutego 2011 r. Sąd Peczerski przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o trzy miesiące, uznając, że nie ma podstaw do zmiany środka zapobiegawczego na łagodniejszy. 15 lutego 2011 r. śledczy zwolnił skarżącego pod zobowiązaniem do nieuchylania się. Zmianę środka zapobiegawczego wyjaśniono faktem, że skarżący nie mógł już wpływać na świadków lub utrudniać śledztwa. Śledczy powołał się również ogólnie na wiek skarżącego, stan zdrowia, sytuację rodzinną i finansową, a także na fakt, że ma dzieci na utrzymaniu, stałe zatrudnienie i pozytywne opinie o charakterze. Jak wynika z materiałów dostępnych publicznie, niektóre media wiązały uwolnienie skarżącego z prywatnym spotkaniem jego teścia jako prezesa Sądu Najwyższego z prezydentem Ukrainy dzień wcześniej, 14 lutego 2011 r. Skarżący publicznie zaprzeczył tym pogłoskom. Strony nie poinformowały Sądu o dalszym przebiegu postępowania karnego przeciwko skarżącemu. Materiały dostępne publicznie wskazują, że został objęty amnestią w grudniu 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179869", "text": "Tło odmowy rejestracji Ilinden będącej przedmiotem niniejszej sprawy zostało szczegółowo opisane w wyrokach w następujących sprawach: Stankov and the United Macedonian Organisation Ilinden przeciwko Bułgarii, nr 29221/95 i 29225/95, ECHR 2001-IX; United Macedonian Organisation Ilinden and Ivanov przeciwko Bułgarii, nr 44079/98, 20 października 2005 r.; United Macedonian Organisation Ilinden-PIRIN and Others przeciwko Bułgarii, nr 59489/00, 20 października 2005 r.; Ivanov and Others przeciwko Bułgarii, nr 46336/99, 24 listopada 2005 r.; United Macedonian Organisation Ilinden and Others przeciwko Bułgarii, nr 59491/00, 19 stycznia 2006 r.; United Macedonian Organisation Ilinden and Ivanov przeciwko Bułgarii (nr 2), nr 37586/04, 18 października 2011 r.; United Macedonian Organisation Ilinden and Others przeciwko Bułgarii (nr 2), nr 34960/04, 18 października 2011 r.; Singartiyski and Others przeciwko Bułgarii, nr 48284/07, 18 października 2011 r.; oraz United Macedonian Organisation Ilinden-PIRIN and Others przeciwko Bułgarii (nr 2), nr 41561/07 i 20972/08, 18 października 2011 r. 27 września 2010 r. zarząd Ilinden złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Błagoevgradzie o jego rejestrację jako stowarzyszenia. 3 lutego 2012 r. Sąd Rejonowy w Błagoevgradzie oddalił wniosek, a 23 kwietnia 2012 r. jego decyzja została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny w Sofii. Szczegółowy opis tych postępowań można znaleźć w sprawie Yordan Ivanov and Others przeciwko Bułgarii (nr 70502/13, §§ 8-18, 11 stycznia 2018 r.). 23 marca 2014 r. drugi i trzeci skarżący oraz siedem innych osób zorganizowało spotkanie, na którym podjęto decyzję o utworzeniu Ilinden jako stowarzyszenia. Zdefiniowali cele Ilinden oraz środki, jakich zamierzał użyć do ich osiągnięcia, uchwalili jego statut oraz wybrali zarząd, w skład którego weszli wszyscy dziewięciu. Niedługo potem zarząd Ilinden złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Błagoevgradzie o rejestrację jako stowarzyszenia. W decyzji z 30 czerwca 2014 r. (реш. № 2768 от 30.06.2014 г. по ф. д. № 36/2014 г., БОС) Sąd Rejonowy w Błagoevgradzie odmówił uwzględnienia wniosku. Sąd stwierdził najpierw, że mimo iż Ilinden zadeklarował, że zamierza być stowarzyszeniem służącym wyłącznie interesom swoich członków, jego cele, określone w statucie, wykazywały, że w rzeczywistości zamierzał służyć szerszym interesom publicznym (patrz poniżej paragraf 23). Sąd zauważył następnie, że statut Ilinden stanowił, iż stowarzyszenie będzie dążyć do, między innymi, wprowadzenia języka macedońskiego do szkół, ochrony prawa Macedończyków do obalenia propagandy dotyczącej ich historii i kultury oraz ochrony dziedzictwa kulturowego Macedonii, które było „poddawane etnocydowi przez bułgarskie instytucje kulturalne”. Statut stanowił również, że Ilinden będzie organizować seminaria i konferencje prasowe w celu ujawnienia przyczyn leżących u podstaw „polityki przymusowej asymilacji i dyskryminacji oraz ksenofobii wobec Macedończyków w Bułgarii”. Zgodnie ze statutem, Ilinden był „macedońską organizacją opartą na macedońskim fundamencie etnicznym i pochodzeniu w granicach Bułgarii” oraz „będzie przypominał [ludziom] o terrorze popełnionym przez Bułgarię, o tysiącach zabitych Macedończyków, o przemocy, więzieniach i pozbawieniu Macedończyków podstawowych praw człowieka i wolności po 1913 roku, co stanowiło zbrodnie zgodnie z prawem międzynarodowym”. Zdaniem sądu wszystkie te oświadczenia sprawiały wrażenie, że Ilinden zamierza podburzać nienawiść narodową i etniczną, co stoi w sprzeczności z art. 44 ust. 2 Konstytucji (patrz poniżej paragraf 21). Ponadto, oświadczenia te, w połączeniu z istnieniem – choć krótkotrwałym – partii politycznej o nazwie Zjednoczona Macedońska Organizacja Ilinden-PIRIN, której ponowna rejestracja została niedawno odmówiona, oraz z istnieniem organizacji noszących tę samą lub podobną nazwę, prowadziły do wniosku, że zamiarem było wprowadzenie społeczeństwa w błąd i uzyskanie rejestracji organizacji realizującej cele polityczne (patrz poniżej paragrafy 18–20) lub organizacji skierowanej przeciwko jedności narodu. Było to również sprzeczne z art. 7 ust. 2 Ustawy o osobach prawnych non-profit z 2000 r. (patrz poniżej paragraf 24), która zabraniała stowarzyszeniom posiadania nazw wprowadzających w błąd. Wreszcie, zamierzona nazwa stowarzyszenia nie była unikalna, jak wymaga tego prawo. Założyciele Ilinden odwołali się. Podnieśli, że sąd błędnie zinterpretował statut Ilinden i pomylił się, stwierdzając, że jego działalność będzie miała charakter polityczny lub będzie skierowana przeciwko jedności narodu. Prawdziwym powodem odmowy rejestracji Ilinden było to, że propagował on poglądy sprzeczne z oficjalnymi. W decyzji z 18 listopada 2015 r. (реш. № 2272 от 18.11.2015 г. по ф. д. № 2968/2014 г., САС, ТО) trójosobowy skład Sądu Apelacyjnego w Sofii utrzymał w mocy odmowę rejestracji Ilinden stosunkiem głosów dwa do jednego. Sąd rozpoczął od stwierdzenia, że przy ocenie celów stowarzyszenia ubiegającego się o rejestrację musi opierać się głównie na statucie. Ponieważ jednak z mocy prawa w postępowaniu rejestracyjnym sąd musiał badać rzeczywisty stan rzeczy, a nie przeprowadzać jedynie formalnej kontroli, musiał wziąć pod uwagę nie tylko cele określone w statucie, ale całość statutu i na tej podstawie ustalić rzeczywiste cele i zamiary założycieli. Sąd musiał również mieć na uwadze tradycje, które stowarzyszenie twierdziło, że reprezentuje, oraz postacie historyczne, z którymi się utożsamiało, a także przeszłą działalność – o ile była znana – jego założycieli, liderów i zwolenników, a także zajmowane przez nich stanowiska. Wszystkie te elementy musiały zostać zestawione z celami określonymi w statucie, w celu sprawdzenia, czy cele te nie są w rzeczywistości przykrywką dla innych celów. Robiąc to i tym samym wyważając prawa założycieli stowarzyszenia w stosunku do praw innych osób i interesu publicznego, sąd mógł polegać nie tylko na materiałach zawartych w aktach sprawy, ale także na faktach powszechnie znanych, z których mógł więc uczynić ustalenie urzędowe. W przypadku Ilinden było powszechnie wiadomo, a wystarczająco szeroko nagłośniono w mediach bułgarskich i zagranicznych, że od 1990 r. niektórzy z jego założycieli, liderów i zwolenników w uporczywy sposób otwarcie wyzywali zarówno osoby sprzeciwiające się ich poglądom, jak i władze państwowe, co doprowadziło do szeregu naruszeń porządku publicznego – starć między zwolennikami Ilinden a ich przeciwnikami z powodu poglądów wyrażanych przez pierwszych na temat historii Macedonii – o czym informowały media. Na tym tle oświadczenie zawarte w statucie Ilinden, że członkami mogą zostać osoby dowolnej narodowości, nie odzwierciedlało rzeczywistości sytuacji, w której organizacja została utworzona jako oparta wyłącznie na narodowości macedońskiej. To samo dotyczyło oświadczenia w statucie, że Ilinden będzie sięgał wyłącznie po środki pokojowe w celu osiągnięcia swoich celów. Przeczyło temu doświadczenie organizacji w prowokowaniu jej przeciwników i władz państwowych poprzez formułowanie mocnych oświadczeń o przemocy wobec Macedończyków – takie oświadczenia pojawiały się również w jej statucie – co prowadziło do rzeczywistych starć publicznych. Sąd musiał również wziąć pod uwagę złożoną sytuację etniczną i religijną w niektórych sąsiednich krajach, a także poważny kryzys migracyjny dotykający całą Europę, a w szczególności Bułgarię, jako państwo frontalne Unii Europejskiej. Ten kryzys, w połączeniu z „ostatnimi, równie powszechnie znanymi, tragicznymi wydarzeniami w krajach Europy Środkowej”, wykazywał kategoryczną potrzebę zmobilizowania wszystkich dostępnych zasobów państwowych i społecznych. W tych okolicznościach wniosek o rejestrację Ilinden musiał zostać odrzucony z dwóch powodów. Po pierwsze, realizacja jego rzeczywistych celów, na tle zwiększonej wrażliwości ludności w Macedonii Pirińskiej, gdzie miał swoją siedzibę, mogła doprowadzić do poważnych napięć i naruszeń porządku publicznego spowodowanych przez lub z udziałem zwolenników organizacji, jak to miało miejsce w przeszłości. W napiętej sytuacji, z jaką borykała się Bułgaria i sąsiednie państwa, należało to uznać za realną możliwość. Po drugie, realizacja prawa Ilinden do wolności zrzeszania się naruszyłaby prawa wszystkich Bułgarów, którzy nie popierali jego celów ani środków, jakich zamierzał użyć do ich osiągnięcia. Wszyscy mieli prawo wierzyć, że nie są obywatelami państwa, które popełniło zbrodnie międzynarodowe, że nie angażują się, jako obywatele bułgarscy, w propagandę i manipulację historią i kulturą sąsiedniego kraju oraz że nie są obywatelami państwa, którego instytucje poddały dziedzictwo kulturowe części swojej ludności etnocydowi. Sąd Apelacyjny w Sofii uznał, że konieczne jest odmówienie uwzględnienia wniosku o rejestrację, mimo że uznał, że możliwe jest również rozwiązanie już zarejestrowanego stowarzyszenia, jeśli angażuje się ono w działalność antykonstytucyjną lub nielegalną. Odmowa była uzasadnionym środkiem zapobiegawczym. Sędzia odrębny zauważył, że założyciele Ilinden spełnili wszystkie formalne wymogi prawa. Następnie stwierdziła, że reżim rejestracji nie ma służyć utrudnianiu wykonywania podstawowego prawa do zrzeszania się z innymi oraz że sprawa ta wymaga bezpośredniego stosowania art. 11 Konwencji, który stanowi część prawa bułgarskiego. Następnie zauważyła, jak ten artykuł był interpretowany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w kilku sprawach, w tym United Macedonian Organisation Ilinden-PIRIN and Others oraz United Macedonian Organisation Ilinden and Others (obie cytowane powyżej), i stwierdziła, że w jej opinii fakt, że stowarzyszenie propaguje formę świadomości mniejszościowej, nie może uzasadniać ograniczenia jego praw na mocy tego artykułu. Orzeczenie Trybunału w tej kwestii w sprawie Stankov and the United Macedonian Organisation Ilinden (cytowanej powyżej) musiało zostać wzięte pod uwagę przy badaniu wniosku rejestracyjnego będącego przedmiotem sprawy. Ponadto nie było dowodów na działania założycieli Ilinden, które byłyby sprzeczne z zakazem wynikającym z art. 44 ust. 2 Konstytucji (patrz poniżej paragraf 21). Odmowa jego rejestracji była więc nieproporcjonalna i nieuzasadniona. Założyciele Ilinden zwrócili się o odwołanie w kwestiach prawnych. 22 lutego 2016 r. sędzia sprawozdawca Sądu Apelacyjnego w Sofii, który zgodnie z odpowiednimi przepisami postępowania musiał sprawdzić dopuszczalność odwołania przed przekazaniem go do Sądu Najwyższego Kasacyjnego, odesłał go do odwołujących się. Zauważył, że zgodnie z obowiązującymi przepisami postępowania, jak konsekwentnie interpretował je Sąd Najwyższy Kasacyjny, nie przysługuje odwołanie od decyzji apelacyjnych potwierdzających odmowę rejestracji stowarzyszenia. W ostatecznej decyzji z 15 lipca 2016 r. (опр. № 317 от 15.07.2016 г. по ч. т. д. № 1062/2016 г., ВКС, I т. о.) Sąd Najwyższy Kasacyjny oddalił odwołanie założycieli od zarządzenia sędziego sprawozdawcy. Sąd ten również stwierdził, że zgodnie z obowiązującymi przepisami postępowania, które już interpretował w kilku sprawach, decyzja Sądu Apelacyjnego w Sofii nie podlegała zaskarżeniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180481", "text": "Skarżący urodził się w 1976 r. i odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności. W grudniu 2005 r. dokonano napadów rabunkowych w dwóch punktach skupu złomu w Odessie. Jednego pracownika zastrzelono. W toku śledztwa policja zorganizowała zasadzkę, co doprowadziło do zatrzymania Skarżącego i jego znajomego, pana D. Jak ustaliły sądy krajowe, przed zatrzymaniem Skarżący celował z broni w funkcjonariusza policji, który wytrącił mu ją z ręki, wykorzystując technikę sztuk walki. Broń była załadowana i odbezpieczona. W nieokreślonym terminie Skarżącemu wyznaczono obrońcę z urzędu na etapie postępowania przygotowawczego oraz przed sądem pierwszej instancji. 4 września 2006 r. Odeski Sąd Apelacyjny, rozpoznający sprawę jako sąd pierwszej instancji, uznał Skarżącego za winnego nielegalnego posiadania broni, rozboju z użyciem przemocy, zabójstwa dla korzyści majątkowej oraz usiłowania pozbawienia życia funkcjonariusza policji. Sąd powołał się m.in. na zeznania kilku świadków, którzy rozpoznali Skarżącego. Biorąc pod uwagę fakt, że Skarżący był wcześniej skazany za celowe spowodowanie obrażeń śmiertelnych oraz że popełnił zarzucane mu czyny w trakcie warunkowego zwolnienia po uwolnieniu w październiku 2005 r., sąd wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wolności. Skarżący, który pozostawał już bez obrony, wniósł skargę kasacyjną. Zarzucał w szczególności brak bezpłatnej pomocy prawnej na tym etapie postępowania. Skarżący twierdził, że sąd pierwszej instancji błędnie ocenił fakty sprawy oraz ich kwalifikację prawną. 30 stycznia 2007 r., po rozprawie z udziałem pana D. (drugiego oskarżonego) i jego obrońcy oraz prokuratora, ale bez Skarżącego lub jakiegokolwiek przedstawiciela jego strony, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 4 września 2006 r. 11 czerwca 2007 r. Skarżący, który nie był świadomy powyższego orzeczenia, zwrócił się do Sądu Najwyższego o zapewnienie jego obecności na rozprawie. 17 sierpnia 2007 r. do Skarżącego wysłano odpis orzeczenia Sądu Najwyższego z 30 stycznia 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-178182", "text": "Skarżąca urodziła się w 1947 roku i mieszka w hrabstwie Roscommon. W listopadzie 1999 r. skarżąca kupiła nowo wybudowany dom, który od tego czasu stanowi jej miejsce zamieszkania. Transakcja sprzedaży przybrała formę dwóch umów. Pierwsza była umową kupna gruntu od właścicieli, małżeństwa F., za kwotę 5000 funtów irlandzkich (IEP) (około 6350 euro). Druga była umową o roboty budowlane, na mocy której zapłaciła 80 000 IEP (około 101 600 euro) firmie budowlanej zwanej T and C Developments Ltd. Firma należała do małżeństwa F., którzy byli jej jedynymi udziałowcami. Dom był objęty gwarancją udzieloną przez firmę znaną jako Homebond. Od momentu wprowadzenia się do domu w marcu 2000 r. skarżąca zauważyła poważne wady konstrukcyjne w nieruchomości. Zgłosiła to firmie Homebond we wrześniu 2001 r. Firma przeprowadziła inspekcję domu i we wrześniu 2002 r. zaoferowała przeprowadzenie pewnych napraw zgodnie z warunkami gwarancji. Zdaniem skarżącej, Homebond odmówił wydania certyfikatu/gwarancji inżynierskiej po ukończeniu prac, co byłoby wymagane, gdyby skarżąca chciała później sprzedać dom. W lutym 2003 r. skarżąca wszczęła postępowanie przed High Court przeciwko wymienionym wyżej stronom, tj. małżeństwu F. (pierwszy i drugi pozwany), T and C Developments (trzeci pozwany) oraz Homebond (czwarty pozwany). Do pozwu włączono piątego pozwanego, pana Q., który jako inżynier poświadczył, że dom jest zgodny z odpowiednimi przepisami budowlanymi. W marcu 2003 r. firma pana Q. została wskazana jako szósty pozwany. Skarżąca złożyła pozew w maju 2003 r. W ciągu następnych miesięcy kilkakrotnie pisała do pełnomocników pierwszych trzech pozwanych, wzywając ich do złożenia odpowiedzi na pozew, za każdym razem oferując dodatkowy czas na ten cel. Do grudnia 2003 r. ci pozwani nie złożyli jeszcze swojej odpowiedzi, wówczas skarżąca zwróciła się do High Court z wnioskiem o wydanie wyroku zaocznego przeciwko nim. Pozew nie został doręczony czwartemu pozwanemu aż do grudnia 2003 r., co skarżąca uznała za zaniedbanie ze strony swoich pełnomocników. Czwarty pozwany wniósł odpowiedź na roszczenia powódki w maju 2004 r. W styczniu 2004 r. High Court nakazał pierwszym trzem pozwanym złożenie odpowiedzi na pozew w ciągu trzech tygodni. W marcu 2004 r. skarżąca wyraziła zgodę na udzielenie im dodatkowych 21 dni na złożenie odpowiedzi. W lipcu 2004 r. skarżąca ponownie zwróciła się do High Court o wydanie wyroku zaocznego przeciwko pierwszym trzem pozwanym w związku z ich niepowołaniem się na odpowiedź w sprawie. Odpowiedź została złożona we wrześniu 2004 r. Mimo że przedstawiono ją jako odpowiedź pierwszego i drugiego pozwanego, w późniejszym etapie postępowania (w połowie 2009 r.) wyjaśniono, że dotyczyła ona również trzeciego pozwanego. 20 grudnia 2004 r., na wniosek skarżącej, High Court wydał wyrok zaoczny przeciwko piątemu i szóstemu pozwanemu (panu Q. i jego firmie), uznając ich odpowiedzialnymi za zapłatę odszkodowania i kosztów na rzecz skarżącej. Zgodnie z wyrokiem, te kwoty miały zostać oszacowane w przyszłości. Wyrok nigdy nie został wykonany. Skarżąca wyjaśniła, że otrzymała poradę prawną, zgodnie z którą praktyką jest wstrzymywanie takich wyroków do czasu rozprawy i oszacowania odszkodowania. Dodała, że na późniejszym etapie postępowania (2009/2010) otrzymała poradę prawną, że wyrok zaoczny wygasł wówczas. Zdaniem skarżącej, w latach 2005–2008 jej pełnomocnicy uważali, że skuteczniejsze jest prowadzenie głównie działań przeciwko czwartemu pozwanemu, firmie Homebond, w świetle gwarancji na dom. W czerwcu 2006 r. Homebond złożył skarżącej propozycję przeprowadzenia prac naprawczych w domu. Jej pełnomocnik zwrócił się o wyjaśnienie propozycji, pisząc kilkakrotnie w okresie od grudnia 2006 r. do lutego 2008 r., kiedy to Homebond odpowiedział. Skarżąca wyraziła gotowość przyjęcia propozycji. Gdy jednak później poproszono ją o przeniesienie praw na Homebond, zwróciła się do firmy o wyjaśnienie tej sprawy, pisząc w kwietniu 2008 r. i ponownie w kwietniu 2009 r. 20 kwietnia 2009 r. High Court uwzględnił wniosek pełnomocnika skarżącej o zaprzestanie jej reprezentowania. Od tego momentu działała jako strona reprezentująca się sama. 22 kwietnia 2009 r. skarżąca zawiadomiła wszystkich pozwanych o zamiarze kontynuowania sprawy, co jest krokiem niezbędnym zgodnie z prawem krajowym, gdy postępowanie pozostawało w zawieszeniu przez ponad rok (Pozycja 122 reguła 11 Regulaminu Sądów Wyższych). 20 lipca 2009 r. High Court oddalił wniosek skarżącej o wydanie wyroku zaocznego. Skarżąca zamierzała odwołać się od tego orzeczenia do Sądu Najwyższego, prosząc o dodatkowy czas na ten cel we wrześniu 2009 r., na co Sąd Najwyższy nie wyraził zgody 16 października 2009 r. 13 października 2010 r. skarżąca ponownie zawiadomiła o zamiarze kontynuowania sprawy. W następnym miesiącu została poinformowana przez pełnomocników Homebond, że oferta złożona w 2002 r. nadal obowiązuje. 12 września 2011 r. skarżąca ponownie zawiadomiła o zamiarze kontynuowania sprawy. W listopadzie 2011 r. wystąpiła o wyznaczenie terminu rozprawy i została poinformowana, że rozprawa odbędzie się w marcu 2012 r., później przeniesiona na kwiecień 2012 r. W tym momencie sędzia High Court zasugerował stronom, że mogą spróbować rozwiązać spór poprzez mediację. Skarżąca rozważyła tę opcję, ale jej nie kontynuowała, gdy w czerwcu 2012 r. stało się jasne, że niektórzy z pozwanych nie są zainteresowani. Na tym etapie została poinformowana, że szósty pozwany wszedł w stan likwidacji dobrowolnej. W lipcu 2012 r. skarżąca została poinformowana, że sprawa będzie rozpatrywana na początku 2013 r. Sprawa nie była rozpatrywana jako jedna akcja. Tylko czwarty i piąty pozwany stawili się (ten drugi tylko krótko) na rozprawie, która rozpoczęła się 29 stycznia 2013 r. Pierwsi trzej pozwani, mimo otrzymania zawiadomienia o rozprawie, nie byli na niej reprezentowani. Orzeczenie High Court z 20 marca 2013 r. rozpatrywało zatem tylko roszczenia przeciwko Homebond i panu Q. Sędzia orzekł, że Homebond jest odpowiedzialny wobec skarżącej na warunkach gwarancji. Mimo że gwarancja ustalała górny limit 30 000 IEP (około 38 100 euro), sędzia uznał, że w okolicznościach sprawy uzasadnione jest przyznanie pełnej kwoty szacunku napraw, około 51 000 euro. Sędzia oddalił sprawę przeciwko panu Q., zauważając, że prawdziwa wina leżała po stronie budowniczego. 10 kwietnia 2013 r. High Court wydał nakaz przeciwko czwartemu pozwanemu na kwotę przyznaną skarżącej. 15 maja 2013 r. ten sam sędzia zajął się sprawą przeciwko pierwszym trzem pozwanych. Uznała ich za solidarnie odpowiedzialnych wobec skarżącej za zapłatę odszkodowania w wysokości 94 082 euro. Homebond zamierzał odwołać się od wyroku i nakazu przeciwko niemu. Wymagało to doręczenia zawiadomienia o odwołaniu osobiście skarżącej w ciągu dwudziestu jeden dni. Zgodnie z elementami akt sprawy, pełnomocnicy firmy próbowali bezskutecznie zorganizować doręczenie skarżącej. Następnie zwrócili się do Sądu Najwyższego o dodatkowy czas na odwołanie się, co zostało przyznane 14 czerwca 2013 r. Skarżąca wniosła apelację wzajemną, twierdząc, że High Court błędnie nie przyznał jej kosztów sądowych. W październiku 2014 r. skarżąca wystąpiła o oddalenie apelacji z powodu braku dochodzenia jej przez Homebond. Wniosek ten nie został uwzględniony. Zamiast tego, orzekając 10 października 2014 r., Sąd Najwyższy przyznał jej dwa tygodnie na przedstawienie jej stanowiska w sprawie kosztów. Skarżąca złożyła swoje stanowisko w następnym tygodniu. 28 października 2014 r. wiele oczekujących apelacji zostało przeniesionych z Sądu Najwyższego do nowego Sądu Apelacyjnego, w tym apelacja Homebond. W listopadzie 2014 r. Sąd Apelacyjny nakazał stronom złożenie odpowiednich stanowisk w ciągu dwóch tygodni, udzielając krótkiego przedłużenia tego terminu w następnym miesiącu. 19 grudnia 2014 r. wyznaczył termin rozprawy na 23 lutego 2015 r. W tej dacie Sąd uwzględnił apelację Homebond i oddalił apelację wzajemną skarżącej. 10 czerwca 2013 r. pierwsi i drudzy pozwani złożyli zawiadomienie o apelacji od wyroku High Court. 8 lipca 2013 r. High Court wydał nakaz zajęcia długu dotyczący pieniędzy należnych przez bank komercyjny pierwszym i drugim pozwanych w wysokości odszkodowania przyznanego skarżącej. 26 lipca 2013 r. Sąd Najwyższy przyznał pozwanych wstrzymanie wykonania orzeczenia o zapłacie odszkodowania, pod warunkiem, że wpłacą do sądu kwotę 45 000 euro w okresie trzech miesięcy, w przeciwnym razie wstrzymanie wygaśnie. Płatność nie została dokonana. Wniosek pozwanych o zaoferowanie aktów własności nieruchomości zamiast pieniędzy został odrzucony przez Sąd Najwyższy 22 listopada 2013 r. Skarżąca uzyskała hipotekę sądową przeciwko pozwanych 29 października 2013 r. 24 stycznia 2014 r. Sąd Najwyższy ponownie odmówił wniosku pozwanych o wstrzymanie wykonania wyroku High Court. Odmówił również uchylenia nakazu zajęcia długu i unieważnienia hipoteki sądowej uzyskanej przez skarżącą. 11 lipca 2014 r. Sąd Najwyższy odmówił wniosku skarżącej o oddalenie apelacji z powodu braku dochodzenia jej. Nakazał pozwanych złożyć ich akta apelacyjne w ciągu dziesięciu tygodni, w przeciwnym razie apelacja zostanie oddalona. Apelacja została przeniesiona do Sądu Apelacyjnego, który 19 listopada 2014 r. wskazał, że najpierw rozważy kwestię odpowiedzialności pierwszego i drugiego pozwanego, i wyznaczył krótki termin na przedstawienie stanowisk stron w tej sprawie. Rozprawa odbyła się 9 marca 2015 r. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok High Court, stwierdzając, że z mocy prawa małżeństwo F. nie jest odpowiedzialne wobec skarżącej za wady w domu, ponieważ po prostu sprzedali jej grunt i nie byli sami stroną umowy budowlanej. Środek prawny mógł być skierowany tylko przeciwko trzeciemu pozwanemu, T and C Developments Ltd., z którym skarżąca zawarła umowę w 1999 r. Skarżąca wystąpiła o zezwolenie na odwołanie się do Sądu Najwyższego od tego wyroku. 29 lipca 2015 r. Sąd Najwyższy odmówił udzielenia zezwolenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180496", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Kijowie. Koniec 2008 i początek 2009 roku upłynął pod znakiem sporu między Ukrainą a Rosją dotyczącego warunków dostaw gazu, w tym ceny płaconej przez Ukrainę i ceny tranzytowej pobieranej przez Ukrainę od Rosji. Kulminacją było odcięcie dostaw przez Rosję na początku stycznia 2009 roku, co dotknęło nie tylko Ukrainę, ale także państwa europejskie uzależnione od rosyjskiego gazu. 18 stycznia 2009 r. premierzy Ukrainy i Rosji, pani Julia Tymoszenko i pan Władimir Putin, osiągnęli porozumienie mające na celu rozwiązanie sporu. 19 stycznia 2009 r. przewodniczący rad nadzorczych odpowiednich spółek gazowych, Naftohazu Ukrainy i rosyjskiego Gazpromu, sformalizowali warunki porozumienia, podpisując kontrakt na dostawy gazu w latach 2009–2019. W szczególności przewidywał on nowe podejście do kształtowania cen gazu oraz przejście na bezpośrednie relacje kontraktowe (wcześniej Gazprom dostarczał gaz na Ukrainę przez pośrednika, spółkę joint venture RosUkrEnergo AG zarejestrowaną w Szwajcarii, w której 50% udziałów należało do samego Gazpromu, a 50% do dwóch ukraińskich biznesmenów poprzez prywatną spółkę, również zarejestrowaną w Szwajcarii). 20 stycznia 2009 r. pierwszy zastępca przewodniczącego rady nadzorczej Naftohazu Ukrainy, D., oraz zastępca przewodniczącego rady nadzorczej Gazpromu podpisali dalszy kontrakt dotyczący warunków tranzytu gazu ziemnego przez terytorium Ukrainy. Na mocy aneksu nr 1 roszczenie do 11 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego sprowadzonego na Ukrainę w tranzycie przez RosUkrEnergo AG zostało cesjonowane na rzecz Naftohazu Ukrainy. 28 stycznia 2009 r. prezydent Ukrainy pan Wiktor Juszczenko mianował skarżącego szefem Państwowej Służby Celnej Ukrainy na wniosek premiera. 26 lutego 2009 r. D. wysłał list do skarżącego, prosząc o odprawę celną 11 miliardów metrów sześciennych gazu ziemnego, o którym mowa w kontrakcie z 20 stycznia 2009 r., oraz o unieważnienie dziewiętnastu deklaracji celnych stwierdzających, że gaz został sprowadzony w celu tranzytu. Również 26 lutego 2009 r. pan Ołeksandr Turczynow, pierwszy wicepremier Ukrainy, wydał skarżącemu pisemne polecenie zapewnienia niezwłocznej odprawy celnej wspomnianego gazu. 27 lutego 2009 r. skarżący kontrasygnował list D. dopiskiem „Do [K.] do wykonania z uwzględnieniem wymogów art. 88 Kodeksu Celnego Ukrainy” (K. był szefem Regionalnego Urzędu Celnego ds. Energetyki, a wspomniany przepis prawny określał obowiązki i odpowiedzialność osób ubiegających się o odprawę celną). Tego samego dnia skarżący kontrasygnował również list pana Turczynowa dopiskiem „Do [K.] do wykonania”. 7 lutego 2010 r. pan Wiktor Janukowycz został wybrany prezydentem Ukrainy po pokonaniu pani Tymoszenko w drugiej turze wyborów. 22 marca 2010 r. skarżący zrezygnował ze stanowiska. W nieokreślonym dniu RosUkrEnergo AG wszczęła postępowanie przed Instytutem Arbitrażowym Izby Handlowej w Sztokholmie, twierdząc, że 11 miliardów metrów sześciennych gazu stanowi jej własność i zostało bezprawnie wywłaszczone przez Naftohaz Ukrainy. 8 czerwca 2010 r. Instytut przyznał rację RosUkrEnergo AG. 10 czerwca 2010 r. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (dalej „Służba Bezpieczeństwa”) wszczęła postępowanie karne przeciwko D. w związku z podejrzeniem popełnienia defraudacji na wielką skalę z powodu jego zaangażowania w transakcje gazowe ze stycznia 2009 r. 22 czerwca 2010 r. policja przesłuchała pana Sh., który w styczniu 2009 r. był zastępcą szefa Wydziału Odpraw Celnych Regionalnego Urzędu Celnego ds. Energetyki, w charakterze świadka w postępowaniu. Twierdząco odpowiedział na pytanie, czy zna list D. do skarżącego z 26 lutego 2009 r. (patrz powyżej punkty 11 i 13). 23 czerwca 2010 r. skarżący stawił się na przesłuchanie w charakterze świadka w postępowaniu przeciwko D. Towarzyszył mu adwokat. Przesłuchanie dotyczyło dwóch listów wysłanych do skarżącego 26 lutego 2009 r. oraz podjętych przez niego w związku z tym działań. Po zakończeniu przesłuchania skarżącego o godzinie 15.43 śledczy poinformował go o nieuchronnym wszczęciu przeciwko niemu postępowania karnego. Skarżący pozostał w siedzibie Służby Bezpieczeństwa, choć nie podejmowano wobec niego żadnych natychmiastowych kroków proceduralnych. Według niego nie pozwolono mu odejść. Rząd stwierdził, że to decyzja samego skarżącego była o czekaniu aż do przygotowania decyzji o postępowaniu karnym. Postępowanie zostało wszczęte później tego dnia w związku z podejrzeniem niedbalstwa w pełnieniu obowiązków służbowych, pociągającego za sobą poważne konsekwencje, na podstawie art. 367 § 2 Kodeksu Karnego („KK”, patrz poniżej punkt 52). Zarzut dotyczył kontrasygnowania listów w sprawie odprawy celnej gazu sprowadzonego w tranzycie bez weryfikacji legalności tych żądań, a w konsekwencji wyrządzenia znacznej szkody prestiżowi Państwa oraz interesom RosUkrEnergo AG. Sprawa karna została połączona ze sprawą przeciwko D. (patrz powyżej punkt 18). O godzinie 18.42, 23 czerwca 2010 r., skarżący podpisał decyzję o wszczęciu postępowania karnego przeciwko niemu z oświadczeniem, że de facto znajdował się w areszcie od godziny 15.43 tego dnia. Według Rządu skarżący i jego adwokat zapoznawali się z decyzją w godzinach od 16.15 do 18.45. O godzinie 19.02 śledczy sporządził protokół zatrzymania skarżącego z ogólnym odniesieniem do art. 106 § 2 i 115 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”, patrz poniżej punkt 50). Jak zauważono w protokole, śledztwo ustaliło, że skarżący nie miał podstaw prawnych do poparcia prośby pierwszego wicepremiera z 26 lutego 2009 r. (patrz powyżej punkt 12). Śledczy stwierdził dalej, że prawa skarżącego jako podejrzanego zostały mu wyjaśnione o godzinie 18.30. Skarżący dopisał do protokołu, że okres zatrzymania faktycznie rozpoczął się o godzinie 15.43. O godzinie 20.05, 23 czerwca 2010 r., skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Podkreślił, że jest chętny do współpracy ze śledztwem i że jego zachowanie w postępowaniu było nienaganne. Oświadczył również, że nie ma podstaw do jego zatrzymania i że jest gotowy wpłacić kaucję jako środek zapobiegawczy zgodnie z KPK. 24 czerwca 2010 r. Kijowski Sąd Rejonowy Peczerski („Sąd Peczerski”) zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie na dwa miesiące. Uzasadniając, sąd zauważył, że skarżący jest podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa potencjalnie zagrożonego karą pozbawienia wolności; że może ingerować w czynności śledcze, uciekając lub fałszując dowody; oraz że jest zdolny do wywierania wpływu na świadków, biorąc pod uwagę w szczególności jego powiązania z byłymi współpracownikami, wysoki status społeczny i zamożność. Ponadto skarżący nie miał zatrudnienia ani małych dzieci na utrzymaniu. Sąd oddalił w związku z tym wniosek pięćdziesięciu deputowanych do Rady Najwyższej o uwolnienie go za ich poręczenie osobiste. Skarżący odwołał się, twierdząc w szczególności, że jego zatrzymanie było arbitralne i nie oparte na uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ponadto ustalenia sądu co do prawdopodobieństwa ingerowania przez niego w czynności śledcze były arbitralne. Był urzędnikiem państwowym o nienagannej reputacji, bez karalności, posiadającym silne więzi rodzinne i stałe miejsce zamieszkania w Kijowie. Ponadto jego postępowanie w związku z postępowaniem karnym dotyczącym transakcji gazowych było bez zarzutu. Między datą wszczęcia powiązanych postępowań przeciwko D. 10 czerwca a zatrzymaniem skarżącego 23 czerwca 2010 r., przebywał dwukrotnie za granicą i dobrowolnie wrócił na Ukrainę; stawił się na przesłuchanie w charakterze świadka niezwłocznie po wezwaniu; oraz był chętny do kontynuowania współpracy z władzami w dobrej wierze. Na koniec powołał się na poręczenie zaoferowane przez deputowanych w celu zapewnienia jego właściwego postępowania w toku procesu. 2 lipca 2010 r. Kijowski Sąd Apelacyjny (dalej „Sąd Apelacyjny”) oddalił odwołanie skarżącego od środka izolacyjnego. Sąd zauważył w szczególności: „... szczególnie duża kwota szkody wyrządzonej RosUkrEnergo AG oraz istnienie poważnych konsekwencji, przejawiających się w podważeniu prestiżu Państwa, wskazują na wysoki stopień zagrożenia społecznego przez przestępstwo, co stanowi główną podstawę zastosowania wobec A. W. Makarenki środka zapobiegawczego polegającego na tymczasowym aresztowaniu”. Sąd apelacyjny również zgodził się z ustaleniami sądu pierwszej instancji, że skarżący mógłby wykorzystać swoje powiązania społeczne i zamożność, aby wpłynąć na śledztwo, gdyby pozostał na wolności. 28 lipca 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek skarżącego o dopuszczenie skargi kasacyjnej od decyzji jako nieprzewidziany przez prawo. 30 lipca 2010 r. skarżący zakwestionował legalność jego zatrzymania z 23 czerwca 2010 r. przed Kijowskim Sądem Rejonowym Szewczenkowskim („Sądem Szewczenkowskim”). Zarzucił po pierwsze, że jego zatrzymanie nie mieściło się w zakresie art. 106 § 2 KPK i dlatego było arbitralne i nieprzewidywalne. Ponadto, przed oficjalnym zatrzymaniem o godzinie 19.02, był już przetrzymywany w Służbie Bezpieczeństwa przez ponad trzy godziny bez żadnych podstaw prawnych. 27 września i 12 października 2010 r. Sąd Szewczenkowski i Sąd Apelacyjny, odpowiednio, oddaliły skargę skarżącego, uznając, że śledczy działał zgodnie z prawem. 20 sierpnia 2010 r. Sąd Peczerski przedłużył termin tymczasowego aresztowania skarżącego do 10 października 2010 r. Sąd zauważył, że nadal konieczne jest przeprowadzenie szeregu czynności śledczych i nie ma powodów uzasadniających uchylenie środka izolacyjnego. 27 sierpnia 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie od tej decyzji. 25 października 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek o dopuszczenie skargi kasacyjnej jako nieprzewidziany przez prawo. 30 września 2010 r. Służba Bezpieczeństwa przekwalifikowała działania skarżącego z niedbalstwa w pełnieniu obowiązków służbowych na podstawie art. 367 § 2 KK na umyślne nadużycie władzy na podstawie art. 364 § 3 KK (patrz poniżej punkty 51-52). 6 października 2010 r. Sąd Peczerski przedłużył aresztowanie skarżącego do 23 października 2010 r., powołując się na zasadniczo te same argumenty co wcześniej. 12 października 2010 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 13 października 2010 r. skarżący został zawiadomiony o zakończeniu śledztwa i otrzymał dostęp do akt sprawy. 22 października i 9 grudnia 2010 r. oraz 5 stycznia, 7 lutego i 9 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny przedłużał aresztowanie skarżącego o jeden miesiąc (ostatnie przedłużenie miało miejsce do 10 kwietnia 2011 r.), biorąc pod uwagę, że skarżący i jego adwokatom potrzebny był dodatkowy czas na zapoznanie się z aktami sprawy, które liczyły czterdzieści osiem tomów. We wszystkich tych orzeczeniach sąd apelacyjny zaznaczył, że wziął pod uwagę „okoliczności sprawy, informacje w całości o charakterze oskarżonego, ciężar przestępstwa ... oraz brak jakichkolwiek podstaw do zmiany środka zapobiegawczego [w jego przypadku] na łagodniejszy”. 1 kwietnia 2011 r. skarżący złożył wniosek o uwolnienie pod zobowiązaniem do nieucieczki. Zauważył, że jego stan zdrowia poważnie pogorszył się w areszcie i że wymaga specjalistycznego badania lekarskiego i pomocy z powodu kilku chorób serca, ale w areszcie nie ma kardiologa. 13 kwietnia 2011 r. adwokat skarżącego złożył skargę do Prokuratury Generalnej, że termin aresztowania jego klienta zarządzonego przez sąd upłynął 10 kwietnia 2011 r. Wniósł w związku z tym o natychmiastowe uwolnienie skarżącego. Nie było żadnej reakcji na tę skargę. 14 kwietnia 2011 r. Sąd Peczerski przeprowadził rozprawę preparatoryjną w sprawie skarżącego. Postanowił pozostawić go w areszcie śledczym, uznając, że nie ma podstaw do zmiany środka. Skarżący ponownie złożył wniosek o uwolnienie sformułowany 1 kwietnia 2011 r. (patrz powyżej punkt 42), jednak uzasadnienie orzeczenia sądu nie zawierało żadnego odniesienia do niego. 26 kwietnia 2011 r. Sąd Peczerski przekazał sprawę do Prokuratury Generalnej w celu dalszego śledztwa, biorąc pod uwagę, że w międzyczasie, 11 kwietnia 2011 r., ta ostatnia wszczęła postępowanie karne przeciwko byłej premier Tymoszenko w związku z podejrzeniem nadużycia władzy przy podpisywaniu kontraktów gazowych w styczniu 2009 r. (patrz powyżej punkt 7). Sąd uznał, że faktyczne okoliczności w tych postępowaniach były takie same jak w sprawie skarżącego. 5 lipca 2011 r. Sąd Apelacyjny uwolnił skarżącego pod zobowiązaniem do nieucieczki. 20 lipca 2012 r. Sąd Peczerski uznał go za winnego zarzucanych mu czynów i wymierzył mu karę czterech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Strony nie poinformowały Sądu o żadnym dalszym przebiegu postępowania karnego przeciwko skarżącemu. Materiały dostępne publicznie wskazują, że 3 marca 2014 r. Sąd Peczerski zwolnił go od odpowiedzialności karnej i stwierdził, że nie był karany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180505", "text": "Skarżąca urodziła się w 1975 roku i mieszka w Csobánka na Węgrzech. W 2000 roku skarżąca i H.B., również obywatel węgierski, wzięli ślub w Stanach Zjednoczonych Ameryki, gdzie mieszkali od 1996 roku. 9 lutego 2003 roku w USA urodził się ich syn, który nabył podwójne obywatelstwo. Para, która stopniowo się oddalała, wróciła na Węgry w 2004 roku. 26 grudnia 2004 roku, po kłótni, H.B. zabrał ich syna i wyjechał w nieznanym kierunku. Przez następne dwa tygodnie kilkakrotnie informował skarżącą telefonicznie o stanie ich syna. Po styczniu 2005 roku telefony ustały. Od tego czasu skarżąca nie miała kontaktu ze swoim synem. Następnie skarżąca złożyła pozew o rozwód. Ponieważ miejsce pobytu H.B. było nieznane, nie uczestniczył on osobiście w postępowaniu, a jego interesy reprezentował kurator. 16 listopada 2005 roku Sąd Rejonowy w Szentendre, w ramach środka tymczasowego natychmiast wykonalnego niezależnie od jakiegokolwiek odwołania, powierzył dziecko skarżącej, do czasu zakończenia postępowania rozwodowego. Postanowienie tymczasowe stało się prawomocne 14 stycznia 2006 roku. 28 lutego 2007 roku Sąd Rejonowy orzekł rozwód skarżącej i H.B. W odniesieniu do dziecka sąd stwierdził, że H.B. zabrał go bezprawnie i pozbawił skarżącą jakiejkolwiek możliwości widzenia syna przez ponad dwa lata. Sąd przyznał skarżącej wyłączną opiekę nad dzieckiem, odebrał H.B. władzę rodzicielską i nakazał mu płacenie alimentów. Sąd nie przyznał H.B. żadnych praw do kontaktów z dzieckiem. Wyrok stał się prawomocny 24 kwietnia 2007 roku. Wydaje się, że to orzeczenie zostało doręczone kuratorowi, ale nie H.B. Tymczasem 29 listopada 2005 roku skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w Komendzie Policji w Szentendre, oskarżając o uprowadzenie dziecka. 7 grudnia 2005 roku władze przeprowadziły kontrolę tożsamości H.B., który zadeklarował swój adres w Sopron na Węgrzech. 3 lutego 2006 roku skarżąca złożyła kolejne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, ponownie prosząc władze o wydanie nakazu aresztowania przeciwko H.B. 20 marca 2006 roku policja ponownie przeprowadziła kontrolę tożsamości H.B. w Sopron. Zadeklarował ten sam adres, co 7 grudnia 2005 roku. 3 kwietnia 2006 roku skarżąca złożyła skargę do władz, wskazując, że miały już dwie okazje do przesłuchania H.B. i uzyskania informacji o miejscu pobytu dziecka, ale nie zrobiły tego. 18 maja 2006 roku Komenda Policji w Szentendre wydała nakaz aresztowania H.B. 25 maja 2006 roku śledztwo zostało zawieszone, ponieważ – według informacji, jakimi wówczas dysponowała Komenda Policji w Szentendre – miejsce zamieszkania H.B. stało się nieznane, a postępowanie nie mogło być kontynuowane zaocznie. 29 maja 2006 roku skarga skarżącej została oddalona (patrz punkt 16 powyżej). 23 maja 2007 roku Komenda Policji w Sopron przeprowadziła trzecią kontrolę tożsamości H.B. na komisariacie. Poinformował władze o adresie, choć niepełnym, w Londynie (Zjednoczone Królestwo), gdzie dziecko miało podobno mieszkać z babcią. Po przesłuchaniu został zwolniony. Ponieważ adres H.B. stał się znany, 29 maja 2007 roku Komenda Policji w Szentendre zdecydowała o kontynuacji śledztwa. Następnego dnia, 30 maja 2007 roku, czyli po wydaniu wyroku w sprawie rozwodu stron, Sąd Rejonowy został poinformowany o miejscu pobytu H.B. 9 sierpnia 2007 roku wznowione śledztwo zostało umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego. Zgodnie z uzasadnieniem decyzji, przestępstwo bezprawnego zmiany miejsca pobytu małoletniego może być popełnione tylko z zamiarem, podczas gdy śledztwo wykazało, że H.B. nie był świadomy wyroku Sądu Rejonowego zobowiązującego go do wydania dziecka skarżącej. 2 kwietnia 2008 roku skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w Komendzie Policji w Sopron, oskarżając H.B. o niepłacenie alimentów. 16 czerwca 2008 roku władze umorzyły śledztwo, stwierdzając, że przestępstwo niepłacenia alimentów może być popełnione tylko z zamiarem, podczas gdy śledztwo wykazało, że H.B. nie był świadomy wyroku Sądu Rejonowego zawierającego obowiązek płacenia alimentów. Skarga złożona przez skarżącą 27 czerwca 2008 roku została odrzucona przez Komendę Policji w Sopron 16 lipca 2008 roku. 4 kwietnia 2008 roku skarżąca złożyła kolejne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w Komendzie Policji w Szentendre. Skarżąca i jej ojciec byli przesłuchiwani w toku śledztwa. Jednak 11 listopada 2009 roku śledztwo zostało umorzone z powodu braku dowodów. Skarga złożona przez skarżącą na tę decyzję została oddalona 17 grudnia 2009 roku. W czerwcu 2013 roku rodzice skarżącej otrzymali oficjalne pismo powiadamiające ich o kwocie do zapłaty za podręczniki szkolne dziecka. W konsekwencji dowiedzieli się, że dziecko jest zarejestrowane jako uczeń szkoły w Sopron. Na podstawie tej informacji 28 czerwca 2013 roku ojciec skarżącej złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w Komendzie Policji w Szentendre, oskarżając o bezprawne zmianę miejsca pobytu małoletniego. Tego samego dnia zawiadomienie zostało przekazane do Komendy Policji w Sopron, w której kompetencjach terytorialnych się znajdowało. Jednak 22 października 2013 roku śledztwo zostało zawieszone, ponieważ po tym, jak władze podjęły próbę ustalenia miejsca pobytu podejrzanego, jego adres ponownie stał się nieznany. Nakaz aresztowania został wydany przeciwko H.B. Wcześniej, 6 lutego 2006 roku, skarżąca wniosła o egzekucję środka tymczasowego Sądu Rejonowego z 16 listopada 2005 roku, powierzającego dziecko skarżącej (patrz punkt 10 powyżej). 17 marca 2006 roku komornik zwrócił się do Komendy Policji w Sopron o wydanie nakazu aresztowania H.B. 30 marca 2006 roku komornik odwiedził zarejestrowany adres H.B. i ustalił, że ani on, ani dziecko tam nie mieszkają. Dowiedział się, że H.B. i dziecko mogą mieszkać w Stanach Zjednoczonych. Wydaje się, że w tym postępowaniu nie podjęto dalszych kroków. W odpowiedzi na powiązaną skargę, 4 maja 2012 roku skarżąca została poinformowana, że w opinii Krajowej Izby Komorników Sądowych właściwy funkcjonariusz nie był odpowiedzialny za uchybienia w postępowaniu egzekucyjnym, ponieważ H.B. i dziecko zamieszkiwali za granicą, a do egzekucji nakazu sądu wymagane były zatem kroki dyplomatyczne. Tymczasem 13 kwietnia 2007 roku skarżąca skontaktowała się z Ministerstwem Sprawiedliwości, zgłaszając, że jej dziecko może być w USA. Później poinformowała Ministerstwo, że H.B. w międzyczasie przywiózł go z powrotem na Węgry. 12 czerwca 2009 roku, w toku postępowania karnego prowadzonego w sprawie oszustwa i innych przestępstw, wydano międzynarodowe i europejskie nakazy aresztowania przeciwko H.B. 27 lipca 2009 roku Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do Węgierskiego Centrum Współpracy Międzynarodowej w Sprawach Karnych o wydanie nakazu aresztowania H.B. 15 grudnia 2009 roku Centrum przekazało Ministerstwu Sprawiedliwości informacje otrzymane od swoich partnerów w USA i Kanadzie, zgodnie z którymi H.B. został umieszczony w areszcie imigracyjnym w Kanadzie. 15 grudnia 2009 roku H.B. został wydalony z Kanady i nakazano mu opuszczenie kraju przed 7 stycznia 2010 roku. Jednak zbiegł z aresztu, a kanadyjskie władze powiadomiły swoje węgierskie odpowiedniki, że zarezerwował bilet lotniczy do Wiednia pod fałszywym nazwiskiem. Węgierskie władze zwróciły się o współpracę do Austrii, ale 12 stycznia 2010 roku zostały poinformowane, że H.B. nie było na locie wskazanym przez kanadyjską policję. 6 czerwca 2012 roku matka skarżącej poinformowała Ministerstwo Sprawiedliwości, że jej zdaniem dziecko zostało zabrane do Kalifornii. Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało prośbę do USA o ułatwienie kontaktu z dzieckiem na mocy Konwencji haskiej o cywilnych aspektach uprowadzenia dziecka za granicę. Jednak środki podjęte przez władze USA w celu znalezienia dziecka okazały się bezskuteczne. 22 października 2012 roku wskazały, że dziecko i H.B. są prawdopodobnie w Kanadzie i przekazały wniosek do władz kanadyjskich. Postępowanie tych ostatnich również okazało się bezowocne. 24 kwietnia 2013 roku skarżąca poinformowała węgierskie Ministerstwo Sprawiedliwości, że H.B. znajduje się na liście osób poszukiwanych w Kanadzie i że wcześniej zbiegł z aresztu. Na podstawie tej informacji 26 kwietnia 2013 roku Ministerstwo Sprawiedliwości poprosiło władze kanadyjskie o ustalenie miejsca pobytu dziecka. Nie były jednak w stanie tego zrobić. 8 maja 2014 roku H.B. został zatrzymany w Budapeszcie, a dziecko w końcu udało się zlokalizować. Ponieważ skarżąca mieszkała wówczas za granicą, miejsce pobytu dziecka zostało tymczasowo ustalone u jej ojca w Csobánka na Węgrzech. Odpowiednie przepisy Konwencji haskiej z 25 października 1980 r. o cywilnych aspektach uprowadzenia dziecka za granicę, która weszła w życie w dniu 1 lipca 1986 r. w odniesieniu do Węgier, brzmią następująco:\n\n„Państwa-strony niniejszej Konwencji,\nGłęboko przekonane, że dobro dziecka ma nadrzędne znaczenie w sprawach dotyczących jego władzy rodzicielskiej,\nPragnąc chronić dzieci na arenie międzynarodowej przed szkodliwymi skutkami ich bezprawnego zabrania lub zatrzymania oraz ustanowić procedury zapewniające ich niezwłoczny powrót do państwa ich zwykłego pobytu, a także zabezpieczyć ochronę prawa do kontaktu,\nPostanowiły zawrzeć Konwencję w tym celu i uzgodniły następujące postanowienia –\n...\nArtykuł 1\nCelem niniejszej Konwencji jest –\na) zapewnienie niezwłocznego powrotu dzieci bezprawnie zabranych do lub zatrzymanych w jakimkolwiek Państwie Umawiającym się; oraz\nb) zapewnienie, aby prawa władzy rodzicielskiej i prawa do kontaktu, wynikające z prawa jednego Państwa Umawiającego się, były skutecznie respektowane w innych Państwach Umawiających się.\n...\nArtykuł 3\nZabranie lub zatrzymanie dziecka uznaje się za bezprawne, jeżeli –\na) jest naruszeniem praw władzy rodzicielskiej przyznanych osobie, instytucji lub innemu organowi, wspólnie lub samodzielnie, zgodnie z prawem państwa, w którym dziecko miało zwykłe miejsce pobytu bezpośrednio przed zabraniem lub zatrzymaniem; oraz\nb) w momencie zabrania lub zatrzymania te prawa były faktycznie wykonywane, wspólnie lub samodzielnie, lub byłyby wykonywane, gdyby nie zabranie lub zatrzymanie.\nPrawa władzy rodzicielskiej, o których mowa w podpunkcie a) powyżej, mogą wynikać w szczególności z mocy prawa, na skutek orzeczenia sądowego lub administracyjnego lub na skutek umowy mającej skutki prawne zgodnie z prawem tego państwa.\nArtykuł 4\nKonwencja ma zastosowanie do każdego dziecka, które miało zwykłe miejsce pobytu w Państwie Umawiającym się bezpośrednio przed naruszeniem praw władzy rodzicielskiej lub prawa do kontaktu. Konwencja przestaje mieć zastosowanie, gdy dziecko osiągnie wiek 16 lat.\nArtykuł 5\nNa potrzeby niniejszej Konwencji –\na) „prawa władzy rodzicielskiej” obejmują prawa dotyczące opieki nad osobą dziecka, a w szczególności prawo do decydowania o miejscu pobytu dziecka;\nb) „prawo do kontaktu” obejmuje prawo do zabrania dziecka na ograniczony okres czasu do miejsca innego niż jego zwykłe miejsce pobytu.\n...\nArtykuł 11\nWładze sądowe lub administracyjne Państw Umawiających się powinny działać niezwłocznie w postępowaniach o powrót dziecka.\nJeżeli właściwa władza sądowa lub administracyjna nie wyda decyzji w ciągu sześciu tygodni od dnia wszczęcia postępowania, wnioskodawca lub Centralny Organ Państwa, do którego skierowano wniosek, z własnej inicjatywy lub na prośbę Centralnego Organu Państwa wnioskującego, ma prawo zażądać wyjaśnienia przyczyn opóźnienia. ...\nArtykuł 12\nJeżeli dziecko zostało bezprawnie zabrane lub zatrzymane w rozumieniu artykułu 3 i w dniu wszczęcia postępowania przed władzą sądową lub administracyjną Państwa Umawiającego się, w którym dziecko się znajduje, nie upłynął jeszcze rok od daty bezprawnego zabrania lub zatrzymania, właściwa władza zarządzi niezwłoczny powrót dziecka.\nWładza sądowa lub administracyjna, nawet jeżeli postępowanie zostało wszczęte po upływie rocznego terminu, o którym mowa w poprzednim akapicie, również zarządzi powrót dziecka, chyba że zostanie wykazane, że dziecko zadomowiło się już w nowym środowisku.\nJeżeli władza sądowa lub administracyjna w Państwie, do którego skierowano wniosek, ma powody sądzić, że dziecko zostało zabrane do innego Państwa, może zawiesić postępowanie lub oddalić wniosek o powrót dziecka.\nArtykuł 13\nNiezależnie od przepisów poprzedniego artykułu, władza sądowa lub administracyjna Państwa, do którego skierowano wniosek, nie jest zobowiązana zarządzić powrotu dziecka, jeżeli osoba, instytucja lub inny organ, który sprzeciwia się jego powrotowi, wykaże, że –\na) osoba, instytucja lub inny organ sprawujący opiekę nad dzieckiem nie wykonywał faktycznie praw władzy rodzicielskiej w momencie zabrania lub zatrzymania dziecka, albo wyraził zgodę na zabranie lub zatrzymanie lub później na to przystał; lub\nb) istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na fizyczne lub psychiczne szkody lub w inny sposób postawiłby dziecko w sytuacji nie do zniesienia.\nWładza sądowa lub administracyjna może również odmówić zarządzenia powrotu dziecka, jeżeli stwierdzi, że dziecko sprzeciwia się powrotowi i osiągnęło wiek i stopień dojrzałości, w których należy uwzględnić jego zdanie.\nRozpatrując okoliczności, o których mowa w niniejszym artykule, władze sądowe i administracyjne uwzględniają informacje dotyczące tła społecznego dziecka, dostarczone przez Centralny Organ lub inny właściwy organ państwa zwykłego pobytu dziecka.\nArtykuł 14\nPrzy ustalaniu, czy doszło do bezprawnego zabrania lub zatrzymania w rozumieniu artykułu 3, władze sądowe lub administracyjne Państwa, do którego skierowano wniosek, mogą brać bezpośrednio pod uwagę prawo oraz orzeczenia sądowe lub administracyjne, formalnie uznane lub nie w Państwie zwykłego pobytu dziecka, bez uciekania się do szczegółowych procedur dowodzenia tego prawa lub uznawania orzeczeń zagranicznych, które w przeciwnym razie miałyby zastosowanie.\n...\nArtykuł 16\nPo otrzymaniu zawiadomienia o bezprawnym zabraniu lub zatrzymaniu dziecka w rozumieniu artykułu 3, władze sądowe lub administracyjne Państwa Umawiającego się, do którego dziecko zostało zabrane lub w którym zostało zatrzymane, nie mogą rozstrzygać o istocie praw władzy rodzicielskiej, dopóki nie zostanie ustalone, że dziecko nie będzie zwrócone na mocy niniejszej Konwencji, chyba że wniosek w ramach niniejszej Konwencji nie zostanie złożony w rozsądnym terminie po otrzymaniu zawiadomienia.\nArtykuł 17\nSam fakt wydania decyzji dotyczącej władzy rodzicielskiej w Państwie, do którego skierowano wniosek, lub uprawnienia jej do uznania w tym Państwie, nie może być podstawą odmowy powrotu dziecka na mocy niniejszej Konwencji, jednak władze sądowe lub administracyjne Państwa, do którego skierowano wniosek, mogą uwzględnić przyczyny tej decyzji przy stosowaniu niniejszej Konwencji.\n...\nArtykuł 19\nDecyzja wydana na mocy niniejszej Konwencji w sprawie powrotu dziecka nie może być uznana za rozstrzygnięcie co do istoty jakiejkolwiek kwestii władzy rodzicielskiej.\nArtykuł 20\nPowrót dziecka na podstawie przepisów artykułu 12 może zostać odmówiony, jeżeli byłby niedozwolony przez podstawowe zasady Państwa, do którego skierowano wniosek, dotyczące ochrony praw człowieka i podstawowych wolności....”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180547", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Bełbieju, w Republice Baszkortostanu. W październiku 2007 r. skarżący wraz z rodziną przeprowadził się z Uzbekistanu do Rosji, najprawdopodobniej w celu uzyskania obywatelstwa rosyjskiego, a także podjęcia leczenia uzależnienia skarżącego od narkotyków. W grudniu 2007 r. władze uzbeckie postawiły skarżącemu zarzut handlu narkotykami w dużych rozmiarach, popełnionego w październiku 2007 r., oraz wydały nakaz aresztowania i międzynarodowy list gończy. 12 lipca 2008 r. skarżący został aresztowany w Moskwie, a 14 lipca 2008 r. Dragomiłowski Sąd Rejonowy w Moskwie zarządził aresztowanie skarżącego w oczekiwaniu na ekstradycję, nie określając żadnego terminu. 9 grudnia 2008 r. Prokuratura Generalna Rosji zarządziła ekstradycję skarżącego. 28 stycznia 2009 r. Sąd Miejski w Moskwie potwierdził legalność aresztowania i zatrzymania skarżącego oraz utrzymał w mocy ekstradycję. Tymczasem, 4 marca 2009 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał w mocy wyrok z 28 stycznia 2009 r. 10 sierpnia 2009 r. skarżący udzielił pełnomocnictwa prawnikom do złożenia wniosku do Trybunału w jego imieniu. 21 sierpnia 2009 r. nakaz ekstradycji został wykonany i skarżący został przewieziony do Uzbekistanu. 28 sierpnia 2009 r. prawnicy skarżącego – którzy najprawdopodobniej nie wiedzieli o ekstradycji – zwrócili się o zastosowanie środka tymczasowego na podstawie reguły 39 Regulaminu Trybunału w celu wstrzymania wydalenia. 1 września 2009 r. Trybunał wskazał odpowiedni środek rządowi rosyjskiemu. Jednakże po tym, jak rząd rosyjski poinformował Trybunał o ekstradycji 21 sierpnia 2009 r., środek tymczasowy został uchylony 7 października 2009 r. Strony nie przedstawiły żadnych informacji dotyczących powiązanych wydarzeń w Uzbekistanie. W nieokreślonym terminie skarżący dołączył do swojej rodziny w Rosji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180837", "text": "Lista wnioskodawców jest przedstawiona w załączonych tabelach. W dniach wskazanych w załączonych tabelach wnioskodawcy uzyskali orzeczenia sądowe zasądzające środki pieniężne przeciwko Miejskiemu Przedsiębiorstwu Unitarnemu „Firma Transportu Pasażerskiego” w Kotłasie (MUP Kotlas Passazhirskoye avtotransportnoye predpriyatiye – муниципальное предприятие муниципального образования Котлас «Пассажирское автотранспортное предприятие»). Część orzeczeń wydanych na korzyść wnioskodawców została wykonana w toku postępowania upadłościowego wobec spółki (patrz punkty 7-10 poniżej), natomiast inne pozostały niewykonane do chwili obecnej. Spółka została utworzona jako miejskie przedsiębiorstwo unitarne. Została założona przez gminę Kotłas. Spółka świadczyła usługi transportowe w mieście. Posiadała „prawo zarządu gospodarczego” (право хозяйственного ведения) nad przydzielonym jej majątkiem. Jak twierdzą wnioskodawcy, ceny usług transportowych w mieście Kotłas były regulowane przez Administrację Obwodu Archangielskiego. 28 września 2007 r. wszczęto postępowanie upadłościowe wobec spółki. 18 września 2012 r. spółka została ogłoszona upadłą, a następnie zlikwidowana.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180503", "text": "Skarżący urodził się w 1990 roku i mieszkał w Moskwie do czasu aresztowania. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozpędzenia demonstracji na placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (nr 74568/12, §§ 7-65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7-33, 4 października 2016 r.). Stanowiska stron dotyczące okoliczności mających bezpośredni związek z niniejszą sprawą przedstawiono poniżej. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyła się demonstracja publiczna pod nazwą „Marsz Milionów”, będąca protestem przeciwko domniemanie sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na placu Bołotnym, które miało zakończyć się o godzinie 19:30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, jednak gdy uczestnicy dotarli na plac Bołotny, okazało się, że ustawione przez policję bariery zwęziły wejście na miejsce zebrania, co rzekomo ograniczyło przestrzeń wyznaczoną na ten cel. Aby kontrolować tłum, kordon policyjny zmusił protestujących do pozostania wewnątrz barier; doszło do licznych starć między obiema stronami. O godzinie 17:30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Opróżnienie placu zajęło im około dwóch godzin. Tego samego dnia moskiewski oddział Śledczego Komitetu Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne w celu zbadania podejrzeń o popełnienie masowych zamieszek i przemocy wobec policji (art. 212 § 2 i 318 § 1 Kodeksu Karnego). 18 maja 2012 r. akta zostały przekazane do centrali Śledczego Komitetu w celu dalszego śledztwa. 28 maja 2012 r. wszczęto również śledztwo w sprawie przestępstwa polegającego na organizowaniu masowych zamieszek (art. 212 § 1 Kodeksu Karnego). Obie sprawy karne zostały połączone tego samego dnia. W momencie aresztowania skarżący był studentem drugiego roku Moskiewskiego Uniwersytetu Studiów Społecznych i pracował dorywczo jako kurier dla firmy ubezpieczeniowej. Według jego relacji, 6 maja 2012 r. przybył na plac Kałużski, aby wziąć udział w marszu, i poszedł z innymi uczestnikami na plac Bołotny. Po przybyciu odkrył, że kordon policyjny zablokował dostęp do placu. Gdy otwarto przejście na estradę wiecu odbywającego się wzdłuż bulwaru, skarżący ruszył w tamtą stronę. Policja zaczęła rozpraszać protestujących, używając nadmiernej siły i bijąc ich pałkami. W odpowiedzi protestujący przeciągnęli metalowe bariery, aby chronić się przed policją. W pewnym momencie skarżący zauważył protestującego w zielonej koszulce, którego trzymało i biło pałkami pięciu lub sześciu policjantów. Chwycił protestującego i pociągnął go do tyłu, próbując go ochronić przed ciosami. Skarżący został później aresztowany przez policję i przewieziony na komisariat, po czym został wkrótce zwolniony. Po opisanych wydarzeniach nadal mieszkał pod swoim zwykłym adresem i kontynuował naukę. 26 lipca 2012 r. skarżący został aresztowany na suspicion of having participated in acts of mass disorder on 6 May 2012. 27 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny zarządził umieszczenie skarżącego w areszcie tymczasowym do 26 września 2012 r. Powołał się na ciężar zarzutów oraz informacje o charakterze skarżącego, w tym na raport szefa wydziału moskiewskiej policji w Centrum Przeciwdziałania Ekstremizmowi. Zgodnie z tym raportem, skarżący był aktywnym członkiem organizacji o charakterze destrukcyjnym. Gdyby pozostać na wolności, planował zastraszać świadków, uciec i utrudniać śledztwo. Sąd uznał, że te okoliczności dają wystarczające podstawy do przypuszczenia, że skarżący jest prawdopodobnie ucieknie, aby uniknąć śledztwa i procesu, zniszczy dowody lub w inny sposób utrudni śledztwo w sprawie karnej, która nadal znajdowała się na etapie wstępnym. 1 sierpnia 2012 r. postawiono skarżącemu zarzuty na podstawie art. 212 § 2 (udział w masowych zamieszkach towarzyszących przemocy). Zarzucono mu w szczególności opieranie się funkcjonariuszom policji poprzez odepchnięcie ich, gdy aresztowali innych protestujących, oraz próbę uwolnienia tych ostatnich. 27 sierpnia 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o areszcie z 27 lipca 2012 r. 24 września 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny rozpatrzył wniosek śledczego o przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego. Skarżący wnosił o zmianę środka zapobiegawczego na areszt domowy, pisemne zobowiązanie do opuszczania wyznaczonego miejsca, poręczenie majątkowe lub poręczenie osobiste. Tego samego dnia Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek śledczego i przedłużył areszt skarżącego do 6 listopada 2012 r. Uznał, że okoliczności uzasadniające aresztowanie nie uległy zmianie. 1 października 2012 r. Funkcjonariusz policji T. rozpoznał skarżącego podczas rozpoznawania jako uczestnika masowych zamieszek, który użył przemocy wobec niego. W szczególności, gdy T. i inni funkcjonariusze aresztowali protestującego, skarżący chwycił go za rękę i pociągnął ją od protestującego, co spowodowało ból u funkcjonariusza policji. Inny funkcjonariusz policji, L., również rozpoznał skarżącego jako uczestnika masowych zamieszek, który próbował zapobiec aresztowaniu przez policję innego protestującego. 22 października 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie oddalił odwołanie skarżącego od postanowienia o przedłużeniu aresztu z 24 września 2012 r. 29 października 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny wyraził zgodę na przedłużenie aresztu skarżącego do 6 marca 2013 r., zasadniczo z tych samych powodów co wcześniej, zauważając, że okoliczności uzasadniające aresztowanie nie uległy zmianie. W szczególności oddalił sprzeciw skarżącego wobec wykorzystania raportów operacyjno-poszukiwawczych dotyczących jego charakteru i odrzucił jego kwestionowanie domniemanego członkostwa w jakichkolwiek organizacjach o charakterze destrukcyjnym. 15 listopada i 21 grudnia 2012 r. sformułowano na nowo zarzuty przeciwko skarżącemu. Stwierdzono, że skarżący, który miał na sobie maseczkę chirurgiczną w celu ukrycia twarzy, użył przemocy wobec policji, próbując uwolnić aresztowanych protestujących i że odepchnął funkcjonariuszy policji. W szczególności chwycił za rękę funkcjonariusza T. i pociągnął ją od protestującego, uniemożliwiając tym samym jego aresztowanie. Zbudował również linię metalowych barier, aby zablokować policję i próbował odeprzeć policję za ich pomocą. Działania skarżącego zostały dodatkowo zakwalifikowane na podstawie art. 318 § 1 Kodeksu Karnego (użycie przemocy wobec funkcjonariusza publicznego). 5 marca 2013 r. Sąd Rejonowy Basmanny wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztu skarżącego, do 6 lipca 2013 r., zasadniczo z tych samych powodów co wcześniej. 17 kwietnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o przedłużeniu aresztu. 24 maja 2013 r. sprawa karna skarżącego została przekazana do Zamoskworeckiego Sądu Rejonowego w Moskwie w celu rozpoznania zarzutów karnych. 6 czerwca 2013 r. ten sąd wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztu skarżącego, do 24 listopada 2013 r. Decyzja dotyczyła jedenastu oskarżonych. Oprócz ciężaru zarzutów, sąd oparł swoją decyzję na ustaleniach, że „przyczyny, które początkowo uzasadniały aresztowanie, nie uległy zmianie” oraz że „żaden inny środek zapobiegawczy nie zapewni celów i zadań postępowania sądowego”. Wniosek skarżącego o zastosowanie alternatywnego środka zapobiegawczego został oddalony z powodu, że żaden inny środek nie zapewniłby prawidłowego przebiegu sprawiedliwości w tej sprawie. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o przedłużeniu aresztu 2 lipca 2013 r. 19 listopada 2013 r. Zamoskworecki Sąd Rejonowy wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztu w stosunku do dziewięciu oskarżonych, w tym skarżącego. Zarządził ich aresztowanie do 24 lutego 2014 r. z powodu ciężaru zarzutów i natury przypisywanych im czynów. 17 grudnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał to postanowienie w mocy. Skarżący był przetrzymywany w IZ-77/2 przez cały okres swojego aresztu tymczasowego od 4 września 2012 r. Według niego warunki jego aresztowania były złe. Skarżący powołał się na sprawy przeciwko Rosji, w których Trybunał wcześniej stwierdził naruszenie Artykułu 3 z powodu przeludnienia w IZ-77/2 w latach 2004–2005 (zob. Lind przeciwko Rosji, nr 25664/05, §§ 42 i 58-63, 6 grudnia 2007 r.; Zencow i inni przeciwko Rosji, nr 35297/05, §§ 25-29 i 40-44, 23 października 2012 r.; oraz Wiatkina przeciwko Rosji, nr 18813/06, §§ 26‑27 i 38-43, 11 kwietnia 2013 r.). Skarżący twierdził, że warunki jego aresztowania były podobne. Opis warunków aresztowania skarżącego podczas transportu z aresztu śledczego do sądu i z powrotem oraz stanowisko rządu w tej sprawie były identyczne jak w sprawie Jarosława Biełousowa (powyżej cytowane, §§ 69-73). Jeśli chodzi o warunki aresztowania w pomieszczeniu konwoju Sądu Miejskiego w Moskwie, skarżący złożył wyjaśnienia, że było słabo oświetlone, a dostęp do toalety był ograniczony do raz na godzinę. Ponadto został zmuszony do rozebrania się do naga i wykonania przysiadów podczas przeszukania osobistego przeprowadzonego w pomieszczeniu konwoju. 6 czerwca 2013 r. postępowanie sądowe rozpoczęło się w sali rozpraw nr 338 w Sądzie Miejskim w Moskwie, przenosząc się pod koniec lipca 2013 r. do sali rozpraw nr 635. Oskarżeni, w tym skarżący, byli przetrzymywani w szklanych kabinach w obu salach rozpraw. Od połowy września 2013 r. do końca 2013 r. rozprawy odbywały się w Nikulinskim Sądzie Rejonowym w Moskwie w sali rozpraw nr 303, natomiast w styczniu i lutym 2014 r. miały miejsce w Zamoskworeckim Sądzie Rejonowym w sali rozpraw nr 410. Te sale rozpraw były wyposażone w metalowe klatki, w których podczas rozpraw siedziało dziewięciu oskarżonych (siedmiu od 19 grudnia 2013 r.), w tym skarżący. Szczegółowy opis warunków w tych salach rozpatrzenia patrz: Jarosław Biełousow (powyżej cytowane, §§ 74-77). 6 czerwca 2013 r. Zamoskworecki Sąd Rejonowy w Moskwie rozpoczął rozprawę wstępną w sprawie karnej przeciwko dziesięciu uczestnikom demonstracji na placu Bołotnym, oskarżonym o udział w masowych zamieszkach i popełnienie czynów przemocy wobec funkcjonariuszy policji. 18 czerwca 2013 r. ten sam sąd rozpoczął rozprawę merytoryczną. 5 września 2013 r. Funkcjonariusz policji T., domniemana ofiara napaści skarżącego, został przesłuchany jako świadek. Złożył zeznania, że skarżący przeszkodził mu i dwóm innym funkcjonariuszom policji w aresztowaniu protestującego, chwytając T. za rękę i odepchając funkcjonariuszy. Skarżący spowodował u niego ból, ale nie zadał żadnych obrażeń. Podczas rozprawy skarżący i jego prawnicy złożyli wniosek o pozbawienie T. statusu pokrzywdzonego, ponieważ nie wyrządzono mu żadnej szkody, jednak sąd oddalił ten wniosek jako nieuzasadniony. 21 lutego 2014 r. Zamoskworecki Sąd Rejonowy w Moskwie uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. Uznał w szczególności, co następuje:\n„Między godziną 16:00 a 20:00 6 maja 2012 r. ... na placu Bołotnym ... nieustalone osoby ... wzywały obecnych [na miejscu] do wyjścia poza uzgodnione miejsce zebrania, do nieprzestrzegania prawnych rozkazów policji ..., do użycia przemocy ... co doprowadziło do masowych zamieszek towarzyszących użyciu przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych w związku z pełnieniem przez nich obowiązków [oraz] zniszczenia mienia.\nTego samego dnia najpóźniej o godzinie 17:00 [oskarżeni] nabrali zamiaru popełnienia przestępstwa polegającego na udziale w masowych zamieszkach i użyciu przemocy wobec ... funkcjonariuszy policji ...\nPonadto ... uczestnicy masowych zamieszek rzucali w policję kawałkami nawierzchni, kamieniami, kijami i innymi przedmiotami ... które trafiały w różne części ich ciała, a [oskarżeni] ... [którzy] brali udział w masowych zamieszkach ... zrealizowali swój zbrodniczy zamiar użycia przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych ... zastosowali siłę fizyczną, która nie stanowiła zagrożenia dla życia lub zdrowia tych [funkcjonariuszy] ...\n[Skarżący] ... który miał na sobie maseczkę chirurgiczną, aby ukryć twarz, wraz z nieustalonymi osobami ... próbował uwolnić tych, którzy zostali aresztowani przez policję za naruszenie porządku publicznego i odepchnął funkcjonariuszy policji ...\n... [skarżący] użył przemocy wobec funkcjonariusza policji [T.], która nie zagrażała jego życiu lub zdrowiu ...\n[Skarżący] ... od godziny 17:00 do 21:40 ... gdy nieustaleni uczestnicy masowych zamieszek próbowali przerwać kordon policyjny, działając celowo i używając siły, chwycił [rękę T.], a następnie pociągnął ją od osoby, którą [T.] aresztował, tym samym utrudniając jego zatrzymanie, co spowodowało ból [u T.].\nPonadto [skarżący] wraz z nieustalonymi osobami ... zbudował linię metalowych barier blokujących ruch policji oraz ... próbował odeprzeć kordon funkcjonariuszy policji ... za pomocą tych barier.\n[Skarżący] nie przyznał się do winy i zeznał, że ... zdecydował się wziąć udział w zgromadzeniu publicznym 6 maja 2012 r. ... w celach bezpieczeństwa osobistego miał na sobie maseczkę chirurgiczną ... [Skarżący] był na moście, gdy doszło do zatoru. Nie widział, co się dzieje, ale w pewnym momencie ... był w stanie ruszyć z tłumem w stronę estrady. Tam [skarżący] widział masowe bicie ludzi przez funkcjonariuszy policji i uczestników wiecu zaczynających przynosić metalowe bariery ... i ustawiać je blisko funkcjonariuszy policji, próbując chronić się przed nimi. [Skarżący] stał blisko barier, zabierając ręce, gdy funkcjonariusze policji uderzali pałkami nad barierami. Wtedy ... [skarżący] zobaczył grupę pięciu lub sześciu funkcjonariuszy policji, którzy próbowali zatrzymać młodego mężczyznę w zielonej koszulce. Bili mężczyznę pałkami, a [skarżący], uznając, że mężczyzna jest w niebezpieczeństwie, ponieważ działania policji były niezgodne z prawem, próbował wyrwać go z rąk funkcjonariuszy. Chwycił pasek spodni młodego mężczyzny, pociągnął go i odwrócił się plecami, aby go ochronić przed ciosami pałek. [Skarżący] uważa za możliwe, że w tym zamieszaniu mógł nieumyślnie popchnąć kogoś i prosi o zwrócenie uwagi na zeznania [T.], że ten ostatni nie czuł żadnego bólu. Wtedy [skarżący] został aresztowany i przewieziony do pojazdu policyjnego.\n... sąd uważa argumenty [oskarżonych], że bronili kogoś przed funkcjonariuszami policji lub stali się ofiarami użycia siły przez policję, za naciągane i mające na celu złagodzenie ich odpowiedzialności ...”\n\nSkarżącemu wymierzono karę trzech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności, obliczoną na podstawie trzyletniego wyroku więzienia na podstawie art. 212 § 2 Kodeksu Karnego, wykonywanego częściowo łącznie z karą jednego roku i trzech miesięcy na podstawie art. 318 § 1. Areszt tymczasowy skarżącego został zaliczony na poczet kary pozbawienia wolności. Skarżący odwołał się. Skarżył się, że te same czyny przypisane mu zostały zakwalifikowane zarówno na podstawie art. 212, jak i art. 318 Kodeksu Karnego. Twierdził, że nie użył przemocy wobec T., ponieważ ten ostatni nie odczuł żadnego bólu ani nie odniósł żadnych obrażeń. 20 czerwca 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180558", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszkał w Sarajewie. Decyzją z 3 sierpnia 2004 r., na zalecenie Kliniki Psychiatrycznej w Sarajewie („Kliniki Psychiatrycznej”), Sąd Miejski w Sarajewie wszczął postępowanie w sprawie umieszczenia skarżącego w placówce psychiatrycznej. 18 sierpnia 2004 r. Sąd Miejski w Sarajewie postanowił pozostawić skarżącego w Klinice Psychiatrycznej na maksymalnie 45 dni (licząc od daty jego umieszczenia, czyli 1 sierpnia 2004 r.). 22 września 2004 r. Centrum Opieki Społecznej Kantonu Sarajewskiego („Centrum Opieki Społecznej”) umieściło skarżącego w Domu Opieki Społecznej „Drin” („Dom Drin”). 7 stycznia 2005 r. Sąd Miejski w Sarajewie pozbawił skarżącego zdolności prawnej. 10 marca 2005 r. Centrum Opieki Społecznej objęło skarżącego opieką D.M., jednego ze swoich pracowników. Kolejnych pracowników mianowano następnie na kolejnych opiekunów skarżącego. Decyzjami z 25 lutego 2010 r. i 25 grudnia 2014 r. Centrum Opieki Społecznej zdecydowało, że skarżący powinien pozostać w Domu Drin. 16 września 2015 r. Konstytucyjny Trybunał Bośni i Hercegowiny („Trybunał Konstytucyjny”) stwierdził, że pozbawienie wolności skarżącego nie nastąpiło „zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo” w rozumieniu art. 5 ust. 1 Konwencji, ponieważ był on przetrzymywany w detencji psychiatrycznej bez decyzji właściwego sądu cywilnego. Stwierdził również, że naruszono art. 5 ust. 4 Konwencji z powodu braku sądowej kontroli legalności pozbawienia wolności skarżącego. Trybunał Konstytucyjny nakazał Centrum Opieki Społecznej podjęcie środków w celu zapewnienia poszanowania praw skarżącego wynikających z art. 5 ust. 1 i 4 Konwencji. 7 grudnia 2015 r. Sąd Miejski w Sarajewie przywrócił skarżącemu zdolność prawną. Skarżący został zwolniony z Domu Drin 14 grudnia 2015 r. Na wniosek skarżącego Centrum Opieki Społecznej ponownie przyjęło go do Domu Drin w okresie od 1 stycznia 2016 r. do 31 marca 2016 r. Skarżący zwrócił się z wnioskiem o przedłużenie pobytu w opiece społecznej, co zostało uwzględnione 1 kwietnia 2016 r. Skarżący został w ten sposób umieszczony w Domu Opieki Społecznej i Zdrowotnej dla Osób z Niepełnosprawnościami i Innych Osób („Dom Opieki Społecznej i Zdrowotnej”). Skarżący zmarł 26 września 2016 r., przebywając w Domu Opieki Społecznej i Zdrowotnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180296", "text": "Skarżący urodził się w 1930 roku i mieszka w Walencji. Od 1962 roku mieszka w San José, dzielnicy mieszkaniowej Walencji. Od 1974 roku Rada Miasta Walencja („Rada Miasta”) zezwalała na otwieranie w pobliżu jego domu lokali posiadających koncesję, takich jak bary, puby i dyskoteki. W związku z problemami powodowanymi przez hałas, Rada Miasta podjęła 22 grudnia 1983 r. uchwałę o niedopuszczaniu do otwierania w tym rejonie kolejnych lokali koncesjonowanych. Uchwała ta jednak nigdy nie została wdrożona i przyznawano nowe koncesje. W 1993 roku Politechnika Walencka przeprowadziła na zlecenie Rady Miasta badanie poziomów nocnego hałasu w weekendy. Zgłoszono, że w dzielnicy San José poziomy hałasu były zauważalnie wyższe od norm prawnie dopuszczalnych. W 1994 roku skarżący został prezesem stowarzyszenia mieszkańców swojej dzielnicy. Pełniąc tę funkcję i próbując poprawić sytuację związaną z zanieczyszczeniem hałasem dla siebie i swoich sąsiadów, wniósł różne roszczenia przeciwko Radzie Miasta. Wniósł również o wycofanie koncesji na prowadzenie działalności kilku lokali. Rada Miasta odpowiedziała, że w rzeczywistości w niektórych lokalach nie jest prowadzona żadna działalność gospodarcza, a działalność prowadzona w pozostałych nie może być uznana za generującą wysoki poziom hałasu (np. piekarnie). Wreszcie, w wielu lokalach koncesje w każdym razie wygasły. 28 czerwca 1996 r. Rada Miasta przyjęła miejski regulamin dotyczący hałasu i drgań (Ordenanza Municipal de Ruidos y Vibraciones – dalej „regulamin”). Ponadto, w lipcu 2000 r., na wniosek skarżącego, gmina nakazała pubowi zlokalizowanemu w piwnicy budynku, w którym mieszka skarżący, zainstalowanie ogranicznika hałasu. Na mocy uchwały Rady Miasta, podjętej na sesji plenarnej 27 grudnia 1996 r., opublikowanej w Dzienniku Urzędowym Walencji 27 stycznia 1997 r., rejon, w którym mieszka skarżący, został wyznaczony jako „strefa akustycznie nasycona” (zona acústicamente saturada). W związku z faktem, że poziomy zanieczyszczenia hałasem nie spadły, skarżący zdecydował się wymienić okna na okna z podwójnymi szybami i zainstalować klimatyzację w celu złagodzenia wysokich temperatur spowodowanych trwałym zamykaniem okien latem. 14 czerwca 1999 r. skarżący wniósł przed Radą Miasta wstępne roszczenie o odpowiedzialność państwa, powołując się na art. 15 (prawo do życia i do nietykalności fizycznej) oraz art. 18 § 2 (prawo do prywatności i nietykalności mieszkania) Konstytucji. Skarżący wnosił o odszkodowanie za poniesione wydatki, a także o zadośćuczynienie za szkodę majątkową i niemajątkową. Nie otrzymawszy odpowiedzi od władz (milczenie administracyjne negatywne), skarżący wniósł skargę do Wysokiego Trybunału Sprawiedliwości w Walencji („Wysoki Trybunał”) 5 grudnia 2001 r. 5 stycznia 2001 r. Rada Miasta wydała uchwałę odrzucającą jego wstępne roszczenie o odpowiedzialność państwa. Rada Miasta przystąpiła do postępowania przed Wysokim Trybunałem. Skarżący dostarczył sądowi dwa raporty: pierwszy z 1 kwietnia 1998 r., sporządzony przez miejską służbę ochrony środowiska, stwierdzał, że: „Przed wejściem w życie ogłoszenia o strefie akustycznie nasyconej, poziomy uciążliwości hałasem w nocy przekraczały 65 decybeli, głównie w noce od czwartku do niedzieli od godziny 22:00 do 5:00 rano. ... po ogłoszeniu [obszaru] strefą akustycznie nasyconą i przyjęciu pewnych środków korygujących poziomy uciążliwości nadal przekraczają [te dopuszczalne w nocy]”. Drugi raport został wydany 28 marca 2000 r. przez tę samą służbę miejską, która przyznała, że: „... należy stwierdzić, że ... limity ustalone w art. 30 § 2 [regulaminu] są nadal przekraczane”. Aby podtrzymać swoje argumenty, skarżący przedłożył również opinię biegłego, sporządzoną przez profesora fizyki stosowanej, która została dołączona do jego skargi. Raport zauważał następujące rzeczy: „Zmierzony hałas na ulicy i hałas odbierany przez sąsiadów w ich domach, w rejonie Xuquer w Walencji – gdzie mieszka skarżący – osiągają wysokie poziomy całkowite ... 70 decybeli ... Poziomy te są wyraźnie związane z obecnością koncentracji branży rozrywkowej w tym rejonie (puby i dyskoteki). W wyniku tej sytuacji biegły stwierdził, że można oszacować, że poziomy dźwięku na przykład w sypialni od frontu wynosiły około 50 decybeli (dalej dBA) i czasami mogły nawet osiągać 60 dBA. Biegły podkreślił, że Rada Miasta zalecała maksymalny dopuszczalny poziom w nocy wynoszący 30 dBA. W konsekwencji istniała różnica 20-30 dBA. Jednakże opinia biegłego wskazała, że była to ogólna estymacja i że została dokonana bez pomiaru wnętrza mieszkań, których dotyczy. Wreszcie skarżący przedłożył raport medyczny stwierdzający, że cierpi na lęk z powodu nadmiernego hałasu w swoim mieszkaniu. Raport kończył się stwierdzeniem, że istnieje związek przyczynowo-skutkowy między zanieczyszczeniem hałasem a jego chorobą psychiatryczną. W toku postępowania Wysoki Trybunał zarządził sądowo-medyczną opinię biegłego sporządzoną przez specjalistę medycyny zapobiegawczej. Powołany biegły zgłosił, że: „... nocny hałas koniecznie zmieniał fizjologiczny sen pana Cuenca i jego rodziny, [chociaż nie jest] możliwe ustalenie intensywności uciążliwości z powodu braku odpowiednich badań snu”. „... zaburzenia snu w wyniku tego hałasu wywołały u pana Cuenca „zespół lękowo-depresyjny reagujący na hałas, zmiana w jego stanie psychiatrycznym objawiająca się drażliwością, lękiem, zmniejszeniem zdolności intelektualnych i somatyzacją””. Rada Miasta utrzymywała, że nie udowodniono, iż skarżący jest narażony na poziom hałasu, o którym twierdził w swoim domu, ponieważ hałas środowiskowy jest odbierany inaczej w każdym domu, w zależności od jego wysokości, usytuowania i innych szczegółów. Ponadto Rada Miasta prowadziła szeroko zakrojone działania w celu zapewnienia przestrzegania przepisów o hałasie. Nie można było powiedzieć, że Rada Miasta tolerowała naruszanie tych przepisów. Wyrokiem z 20 czerwca 2003 r. Wysoki Trybunał oddalił skargę. Uznał, że nie istnieje związek przyczynowy między zanieczyszczeniem hałasem a domniemaną szkodą wyrządzoną skarżącemu, ponieważ nie było dowodu potwierdzającego, że w jego konkretnym mieszkaniu poziom zanieczyszczenia hałasem przekraczał ustalone limity. Istotnie, skarżący zdecydował się wymienić okna bez wcześniejszego zwrócenia się o pomiar hałasu wewnątrz mieszkania, jak to przewiduje art. 54 regulaminu. Ponadto należy wziąć pod uwagę, że mieszkanie skarżącego znajdowało się na czwartym piętrze, gdzie hałas byłby z pewnością mniej intensywny niż na niższym piętrze. Skarżący wniósł skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego, twierdząc, że Państwo naruszyło jego prawa fundamentalne chronione przez art. 14 (równość wobec prawa), 15 (prawo do życia i do nietykalności fizycznej i moralnej), 18 (nietykalność mieszkania) i 24 (prawo do rzetelnego procesu) Konstytucji Hiszpanii. Ta skarga została początkowo odrzucona 18 października 2004 r. 16 listopada 2004 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka (dalej „Trybunał”) wydał wyrok w sprawie Moreno Gómez przeciwko Hiszpanii (nr 4143/02, ECHR 2004-X). W świetle tego wyroku prokurator generalny wniósł apelację od decyzji Trybunału Konstytucyjnego, wnosząc o przyjęcie skargi o ochronę praw konstytucyjnych skarżącego. 31 stycznia 2005 r. Trybunał Konstytucyjny uwzględnił apelację prokuratora generalnego i uznał skargę o ochronę praw konstytucyjnych za dopuszczalną. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że wyrok wydany przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w sprawie Moreno Gomez: „... w pełni uzasadnia ponowne rozpatrzenie obecnej skargi o ochronę praw konstytucyjnych, w celu ustalenia, w jakim stopniu może ona dotyczyć sprawy analogicznej, oraz zbadania, czy przedmioty analizy [Trybunału w Strasburgu] były tymi samymi prawami fundamentalnymi co w tej skardze o ochronę praw konstytucyjnych”. W postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym prokurator generalny twierdził, że nastąpiło naruszenie art. 15 i art. 18 § 2 Konstytucji. Argumentował, że Trybunał już zajął się tą kwestią w sprawie Moreno Gómez, która dotyczyła dokładnie tej samej sytuacji, z jaką borykał się sąsiad skarżącego, i orzekł, że Hiszpania naruszyła art. 8 Konwencji. Prokurator uznał, że sprawa Moreno Gómez i sprawa skarżącego były podobne pod względem faktów, a także pod względem przedmiotu i meritum, co w zasadzie wystarczało do wydania wyroku merytorycznego w zakresie domniemanych naruszeń prawa do życia prywatnego i rodzinnego oraz do nietykalności mieszkania. Wyrokiem z 29 września 2011 r., doręczonym skarżącemu 19 października 2011 r., pełny skład Trybunału Konstytucyjnego oddalił skargę o ochronę praw konstytucyjnych, argumentując, że (1) obie sprawy nie były identyczne, (2) skarżący nie udowodnił, że w jego konkretnym przypadku hałas w mieszkaniu przekraczał dopuszczalny poziom, (3) Rada Miasta rzeczywiście przyjęła konkretne środki w celu redukcji zanieczyszczenia hałasem w dzielnicy skarżącego oraz (4) że nie udowodnił, iż jego problemy zdrowotne zostały bezpośrednio spowodowane przez zanieczyszczenie hałasem. Wyrok nie został podjęty jednogłośnie. Trzech sędziów z dwunastu wydało opinię odrębną, uznając, że nastąpiło naruszenie art. 10 § 2 oraz art. 18 § 1 i § 2 Konstytucji. W szczególności sędziowie odrębni argumentowali, że standard stosowany przez Trybunał Konstytucyjny do decydowania, kiedy nastąpiło naruszenie prawa do prywatności i życia rodzinnego, powinien być oparty na orzecznictwie Trybunału i że długotrwałe narażenie na wysokie poziomy dźwięku, które można zakwalifikować jako uniknalne i nie do zniesienia, zasługuje na ochronę sądów, ponieważ uniemożliwiało mu prowadzenie normalnego życia. Podkreślili, że zgodnie z wyrokiem wydanym w sprawie Moreno Gómez (cytowanym powyżej), ocena naruszenia nie zależy już od dowodów dostarczonych przez skarżącego dotyczących powagi zanieczyszczenia hałasem wewnątrz jego domu. Zamiast tego, elementem decydującym miało być odtąd położenie domu w nadmiernie hałaśliwym obszarze i wystarczyłoby, aby skarżący udowodnił nadmierny poziom hałasu na ulicy. Ponadto wpływ hałasu na zdrowie skarżącego został potwierdzony opinią biegłą wydaną w postępowaniu przed Wysokim Trybunałem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180559", "text": "Skarżąca urodziła się w 1970 roku i mieszka w Sankt Petersburgu. Zdaniem skarżącej, w 1994 roku wprowadziła się do swojego partnera, N., który mieszkał w mieszkaniu w Sankt Petersburgu, będąc jego jedynym właścicielem. Skarżąca twierdziła, że 7 kwietnia 1998 roku jej partner pożyczył od niej 18 000 dolarów amerykańskich na okres dwóch lat. Zobowiązał się przekazać jej swoje mieszkanie, jeśli nie spłaci długu. W 1998 roku skarżąca została zarejestrowana jako zamieszkała w tym mieszkaniu i mieszkała tam z N. przez kolejne piętnaście lat. Nigdy się nie pobrali. 9 maja 2013 roku N. zmarł nie pozostawiając testamentu. W październiku 2013 roku skarżąca wszczęła postępowanie sądowe, wnosząc o uznanie jej prawa własności do mieszkania partnera na podstawie zasiedzenia. 17 czerwca 2014 roku Sąd Rejonowy w rejonie primorskim w Sankt Petersburgu („Sąd Rejonowy”) oddalił powództwo skarżącej, uznając, że choć mieszkała w mieszkaniu od 1994 roku, nie ma podstaw do uznania jej prawa własności do tego mieszkania na podstawie zasiedzenia. 30 września 2014 roku Sąd Miejski w Sankt Petersburgu („Sąd Miejski”) utrzymał wyrok w mocy. 4 marca 2015 roku sędzia Sądu Miejskiego odmówił przekazania skargi kasacyjnej wniesionej przez skarżącą do sądu kasacyjnego. W 2015 roku administracja rejonu primorskiego w Sankt Petersburgu („administracja rejonu”) wytoczyła skarżącej proces o eksmisję z mieszkania. Administracja twierdziła, że mieszkanie stanowi spadek po spadkobiercach i dlatego prawa własności do niego muszą zostać przeniesione na administrację. Administracja rejonu, jako nowy właściciel mieszkania, miała prawo dochodzić eksmisji skarżącej zgodnie z art. 304 Kodeksu Cywilnego Federacji Rosyjskiej. Skarżąca kwestionowała te roszczenia, powołując się na następujące okoliczności:\n- ona i N. mieszkali w mieszkaniu od 1994 roku jako mąż i żona;\n- prowadziła z N. wspólne gospodarstwo domowe;\n- N. pozwolił jej mieszkać w mieszkaniu jako członkowi rodziny;\n- opłacała koszty związane z mieszkaniem;\n- nie posiadała innego mieszkania.\n23 listopada 2015 roku Sąd Rejonowy odmówił eksmisji skarżącej z mieszkania. Sąd uznał, powołując się na art. 31 Kodeksu Mieszkaniowego, że N. pozwolił skarżącej zamieszkać w mieszkaniu jako członkowi rodziny i aż do swojej śmierci prowadził z nią wspólne gospodarstwo domowe. W związku z tym, po śmierci N. skarżąca nie utraciła prawa do zamieszkiwania w mieszkaniu. W swojej apelacji od tego wyroku administracja rejonu wniosła, że stała się właścicielem mieszkania 10 maja 2013 roku po śmierci partnera skarżącej. W związku z tym prawo skarżącej do korzystania z tego mieszkania wygasło w tym samym dniu. Administracja rejonu wniosła o uchylenie wyroku z 23 listopada 2015 roku i wydanie nowej decyzji uwzględniającej jej powództwo o eksmisję skarżącej. 25 kwietnia 2016 roku Sąd Miejski uchylił wyrok z 23 listopada 2015 roku i nakazał eksmisję skarżącej z mieszkania. Sąd Miejski uznał, co następuje:\n„...\nWłaściciel przedmiotowego mieszkania, pan Nikolajew A.A., który pozwolił pozwanej zamieszkać [w mieszkaniu], zmarł 9 maja 2013 roku.\n...\nBiorąc pod uwagę, że żaden ze spadkobierców pana Nikolajewa A.A. nie przystąpił do spadku, ..., prawo własności do mieszkania nr 20 przy ul. Marszałka Nowikowa 11 w Sankt Petersburgu, które stanowiło spadek po spadkobiercach, zostało przeniesione na miasto Sankt Petersburg z chwilą otwarcia spadku i zgodnie z prawem należy do mieszkań socjalnych zarządzanych przez administrację rejonu primorskiego w Sankt Petersburgu.\n...\nPani Waldgardt J.W. [skarżąca] została dopuszczona do zamieszkania w mieszkaniu przez byłego właściciela. Jednakże, na skutek śmierci właściciela i przeniesienia prawa własności mieszkania na miasto Sankt Petersburg na mocy art. 292 Kodeksu Cywilnego Federacji Rosyjskiej, prawo pani Waldgardt do korzystania ze spornego mieszkania wygasło.\nBiorąc pod uwagę, że nie ma podstaw prawnych pozwalających pani Waldgardt na dalsze zamieszkiwanie w mieszkaniu, a także dlatego, że pozwana dobrowolnie nie opuściła mieszkania, roszczenia administracji rejonu primorskiego o eksmisję pozwanej z lokalu mieszkalnego powinny zostać uwzględnione ...”\nSkarżąca złożyła skargę kasacyjną do prezydium Sądu Miejskiego. Wniosła w szczególności, że Sąd Miejski nie wziął pod uwagę faktu, że jest osobą potrzebującą mieszkania i została wpisana na listę oczekujących na mieszkanie komunalne. 15 lipca 2016 roku sędzia Sądu Miejskiego odmówił przekazania skargi skarżącej do sądu kasacyjnego. Sędzia zauważył w szczególności, że fakt, iż skarżąca znajduje się na liście mieszkaniowej, nie ma znaczenia prawnego dla sprawy. Skarżąca złożyła skargę kasacyjną do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej. Wniosła w szczególności, że Sąd Miejski nie zbadał proporcjonalności jej eksmisji, naruszając art. 8 Konwencji. 22 sierpnia 2016 roku sędzia Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej odmówił przekazania skargi kasacyjnej skarżącej do rozpoznania przez sąd kasacyjny. 5 kwietnia 2017 roku Sąd Rejonowy wydał nakaz egzekucyjny. 15 maja 2017 roku komornicy wszczęli postępowanie egzekucyjne. W nieokreślonym dniu służba komornicza poinformowała skarżącą, że jeśli nakaz egzekucyjny nie zostanie wykonany do godziny 8:30 dnia 26 lipca 2017 roku, eksmisja przymusowa zostanie przeprowadzona o godzinie 9:00 dnia 26 lipca 2017 roku przy pomocy policji i komorników.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180660", "text": "Skarżąca urodziła się w 1954 roku i mieszka w Slavonskim Brodzie. Skarżąca jest lokalną postacią polityczną w Slavonskim Brodzie. Była kierowniczką administracji wszystkich przedszkoli w Slavonskim Brodzie oraz podczas kilku lokalnych wyborów kandydowała na burmistrza tego miasta. W czasie gdy skarżąca sprawowała funkcję kierowniczki administracji wszystkich przedszkoli w Slavonskim Brodzie, Z.B. ubiegała się i uzyskała zatrudnienie w jednym z przedszkoli w Slavonskim Brodzie jako nauczycielka. Jednym z warunków uzyskania takiego zatrudnienia było posiadanie obywatelstwa chorwackiego, a Z.B. przedstawiła certyfikat potwierdzający to obywatelstwo. W pewnym momencie Z.B., jako pracownica przedszkola w Slavonskim Brodzie, była podwładną skarżącej. W lutym 2008 roku Z.B. została mianowana kierowniczką administracji wszystkich przedszkoli w Slavonskim Brodzie. 23 października 2008 roku skarżąca zorganizowała konferencję prasową zatytułowaną „Wszyscy ofiary polityki personalnej burmistrza Slavonskiego Brodu, M.D.”, podczas której oskarżyła burmistrza Slavonskiego Brodu o zaangażowanie w różne nieprawidłowości przy zatrudnianiu urzędników w lokalnych instytucjach publicznych. Skarżąca twierdziła również, że burmistrz mianował Z.B. dyrektorką przedszkola prowadzonego przez gminę, mimo że użyła nieważnych dokumentów i posiadała jedynie obywatelstwo byłej Jugosławii, oraz że burmistrz wraz z Z.B. odmówili zatrudnienia córce chorwackiego weterana wojny (patrz poniższy paragraf 11). 24 listopada 2008 roku Z.B. wniosła oskarżenie prywatne przeciwko skarżącej do Sądu Miejskiego w Slavonskim Brodzie (Općinski sud u Slavonskom Bordu) pod zarzutem zniesławienia związanego z powyższym oświadczeniem. W toku postępowania skarżąca twierdziła, że chciała ujawnić wszystkie nieprawidłowości dotyczące zatrudniania przez burmistrza lokalnych urzędników oraz że dowiedziała się, iż Z.B. złożyła wniosek o obywatelstwo chorwackie dopiero po tym, jak została zatrudniona jako dyrektorka przedszkola. Skarżąca złożyła również oświadczenie, że radna w zgromadzeniu lokalnym dostarczyła jej pewnych dokumentów dotyczących Z.B., w tym unieważniony certyfikat obywatelstwa. 21 maja 2010 roku Sąd Miejski w Slavonskim Brodzie uniewinnił skarżącą z uwagi na fakt, że materiał zgromadzony w toku postępowania wykazał, iż Z.B. została zarejestrowana w 1985 roku w rejestrze urodzeń Bośni i Hercegowiny, która w tamtym czasie była jedną z byłych republik jugosłowiańskich. Została zarejestrowana jako obywatelka Chorwacji 13 października 2008 roku, podczas gdy wniosek o zatrudnienie w przedszkolu złożyła 12 lutego 2008 roku. W tych okolicznościach Sąd Miejski w Slavonskim Brodzie uznał, że skarżąca wykazała prawdziwość swoich twierdzeń. 23 maja 2011 roku, na skutek apelacji Z.B., Sąd Okręgowy w Slavonskim Brodzie (Županijski sud u Slavonskom Brodu) uchylił wyrok pierwszej instancji i nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, z powodu tego, że nie wszystkie istotne fakty zostały należycie ustalone. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, 26 stycznia 2012 roku Sąd Miejski w Slavonskim Brodzie uznał skarżącą winną zniesławienia za to, że powiedziała: „[burmistrz] mianował osoby używające nieważnych dokumentów na kluczowe stanowiska, na przykład Z.B., która niestety nadal posiada obywatelstwo byłej Jugosławii” oraz „[burmistrz] wraz ze swoją menedżerką [Z.B.] zwolnił dziewczynę pod pretekstem, że jako dziecko [chorwackiego] weterana wojny nie miała prawa do preferencyjnego traktowania w zakresie zatrudnienia”. Skarżącej wymierzono karę sześćdziesięciu dni więzienia w zawieszeniu z rocznym okresem próby. Sąd Miejski w Slavonskim Brodzie uznał, że jest powszechnie znanym faktem, iż Jugosławia już nie istnieje, a zatem Z.B. nie mogła posiadać jugosłowiańskiego obywatelstwa. Co więcej, Z.B. uzyskała obywatelstwo chorwackie w 1992 roku, ale jej certyfikat obywatelstwa został później unieważniony w 2008 roku z powodu pewnych nieprawidłowości administracyjnych, a później wydano jej nowy certyfikat. W związku z tym Sąd Miejski w Slavonskim Brodzie uznał, że skarżąca podała nieprawdziwe informacje dotyczące Z.B. publicznie, co stanowi zniesławienie. Skarżącej nakazano również pokrycie kosztów postępowania w wysokości 8250 chorwackich kun (HRK). Skarżąca odwołała się, a 30 maja 2012 roku Sąd Okręgowy w Slavonskim Brodzie oddalił jej odwołanie, utrzymując wyrok pierwszej instancji w mocy. Następnie skarżąca złożyła skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), zwracając uwagę, między innymi, na to, że jej wolność wypowiedzi została naruszona przez wyroki sądów niższych instancji. 26 września 2012 roku Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącej za oczywiście bezzasadną. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi skarżącej 11 października 2012 roku. 4 października 2007 roku Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy przyjęło Rezolucję 1577 (2007) „W stronę dekryminalizacji zniesławienia”, w której wezwała te państwa członkowskie, które nadal zezwalają na kary więzienia za zniesławienie, nawet jeśli te wyroki nie są faktycznie wykonywane, do ich niezwłocznego zniesienia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180502", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1945 i 1951 roku i mieszkają w Sliema. Na mocy umowy z 11 kwietnia 1962 r. dom (czternastopokojowy, w tym cztery sypialnie małżeńskie) w Sliema (zwany dalej „nieruchomością”), należący do osoby trzeciej, został wydzierżawiony w ramach umowy czasowej podemfiteuzy J.G. na okres dwudziestu pięciu lat od 15 czerwca 1962 r. za czynsz w wysokości 100 lir maltańskich (MTL – około 233 euro (EUR)) rocznie. Zgodnie z umową najemca był odpowiedzialny za wszelkie prace konserwacyjne, zarówno zwykłe, jak i nadzwyczajne, wewnątrz i na zewnątrz. 15 czerwca 1987 r., z mocy prawa (Ustawa XXII z 1979 r.), umowa ta została przekształcona w umowę najmu, a właściciel nadal otrzymywał czynsz. 11 stycznia 1988 r. skarżący nabyli nieruchomość od wspomnianej osoby trzeciej za cenę 11 000 MTL (około 25 600 EUR) w pełnej świadomości, że nieruchomość jest zajmowana na podstawie tytułu najmu i że J.G. miał troje dzieci, z których jedno było stanu wolnego. Ponieważ jednak wszyscy potomkowie ułożyli sobie życie na własny rachunek, skarżący spodziewali się, że nieruchomość zostanie im zwrócona po śmierci najemcy i jego żony. W tamtym czasie skarżący mieszkali w Wielkiej Brytanii. Początkowo zapytali J.G., czy jest skłonny opróżnić nieruchomość, ale nie wyraził na to zgody. Ostatecznie skarżący zgodzili się, że J.G. i jego żona, którzy mieli wówczas odpowiednio 76 i 77 lat, będą nadal zamieszkiwać w nieruchomości za czynsz dostosowany zgodnie z prawem. Uznali ich tym samym za najemców i regularnie otrzymywali wspomniany czynsz (466 EUR rocznie), który został podwyższony raz i nie mógł być dalej podwyższany, ponieważ osiągnął maksymalną kwotę dozwoloną przez prawo, a mianowicie podwojenie pierwotnego czynszu. W 1993 r. skarżący powrócili na Maltę. W rozmowach pozasądowych poprosili J.G. i jego żonę o opróżnienie lokalu. Ostatecznie, biorąc pod uwagę ich podeszły wiek (odpowiednio 80 i 81 lat) oraz fakt, że ich dzieci posiadały własne nieruchomości – co czyniło mało prawdopodobnym ich powrót do zamieszkania w lokalu – skarżący zdecydowali się nie podejmować formalnych kroków w celu ich eksmisji. Skarżący nie byli jednak w stanie znaleźć mieszkania do wynajęcia na Malcie, ponieważ w tamtym czasie właściciele byli niechętni wynajmowaniu nieruchomości mieszkańcom Malty z powodu obowiązujących przepisów o czynszach. W konsekwencji skarżący musieli zamieszkiwać w swoim mniejszym mieszkaniu na wyspie Gozo, a pierwszy skarżący był zmuszony dojeżdżać codziennie łodzią do pracy. W 1995 r. przepisy maltańskie o czynszach zostały zmienione i wolny rynek został przywrócony dla nowych najmów. W następstwie tej zmiany skarżący znaleźli mieszkanie na Malcie, które wynajęli za 2 795 EUR rocznie. Jak twierdzą, skarżący wydali 12 000 EUR na konserwację i wyposażenie. W 2003 r. P.G., córka J.G. i jego żony, która mieszkała w Wielkiej Brytanii przez trzydzieści lat w domu, którym posiadała, powróciła, aby zamieszkać z rodzicami w nieruchomości na Malcie. Jej rodzice zmarli odpowiednio w 2004 i 2008 r. 6 czerwca 2008 r. skarżący poprosili P.G. o opróżnienie nieruchomości. Odmówiła i zażądała uznania jej za najemczynię zgodnie z art. 2 Rozdziału 158 ustaw Malty, ponieważ zamieszkiwała w nieruchomości w dniu śmierci jej ojca. Skarżący odmówili uznania P.G. za najemczynię i odmówili przyjęcia od niej czynszu. Domagali się również, aby przeprowadziła prace remontowe w nieruchomości zgodnie z pierwotną umową. P.G., siedemdziesięcioletnia emerytka, miała stały i znaczny dochód (miesięczną emeryturę w wysokości 900 funtów szterlingów (GBP) oraz podczas swojego pobytu na Malcie wynajmowała swoją nieruchomość w Wielkiej Brytanii za 1 000 GBP miesięcznie); ostatecznie sprzedała swoją nieruchomość w Wielkiej Brytanii za 305 000 GBP. Następnie odziedziczyła różne aktywa i sprzedała je za znaczną sumę. W postępowaniu o naprawienie szkody z tytułu naruszenia praw konstytucyjnych (wspomnianym poniżej) złożyła oświadczenie, że potrzebuje przestronnej nieruchomości, aby przechowywać meble swoich rodziców. W 2009 r. uchwalenie Ustawy X z 2009 r. miało na celu poprawę sytuacji właścicieli gruntów, których nieruchomości podlegały kontrolowanym czynszom. Nowelizacje polegały na podniesieniu stawek czynszu do 185 EUR rocznie w przypadkach, gdy były one niższe od tej kwoty; jednakże podwyżka ta nie miała zastosowania do nieruchomości skarżących, których czynsz był już wyższy niż 185 EUR. Zgodnie z obowiązującym prawem czynsz w przypadku skarżących jest podwyższany co trzy lata zgodnie ze wzrostem wskaźnika inflacji (z maksymalnym pułapem 100%). 17 lutego 2010 r. skarżący wszczęli postępowanie o naprawienie szkody z tytułu naruszenia praw konstytucyjnych. Twierdzili, że doznali naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji w wyniku obowiązujących przepisów, które pozwalały najemcy cieszyć się tytułem najmu do ich nieruchomości i uniemożliwiały im odzyskanie jej posiadania mimo ich własnych potrzeb mieszkaniowych. Zauważyli, że wynajmują nieruchomość za 2 795 EUR rocznie, podczas gdy z własnego domu zarabiali tylko około 39 EUR miesięcznie (466 EUR rocznie), którego rynkowa wartość najmu wynosiła 3 500 EUR miesięcznie. Skarżący powoływali się ponadto na art. 14 Konwencji. Skarżący wnioskowali do sądu o nakazanie eksmisji najemcy i obarczenie go kosztami napraw zwykłych i nadzwyczajnych oraz o przyznanie odszkodowania za szkodę poniesioną w wyniku niskiej kwoty otrzymywanego czynszu oraz w związku z wydatkami, które musieli ponieść na własne mieszkanie. Wyrokiem z 31 października 2011 r. Sąd Cywilny (I Izba) działający w ramach swojej jurysdykcji konstytucyjnej stwierdził naruszenie art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji w wyniku stosowania art. 2 i 12 Rozdziału 158 ustaw Malty i nakazał eksmisję najemcy w terminie czterech miesięcy od daty wydania wyroku. Uznał, że płatny czynsz, a mianowicie 466 EUR rocznie zgodnie z prawem, był znikomy, biorąc pod uwagę, że taka nieruchomość miała rynkową wartość najmu wynoszącą 3 000 EUR miesięcznie – sąd zauważył, że choć wycena architekta byłaby preferowana, to ta ostatnia kwota wydawała się być odpowiednim czynszem. Ponadto obciążenie skarżących było większe, ponieważ ten układ trwał poza śmiercią pierwotnego najemcy i obecnie korzystała z niego jego córka. Sąd oddalił pozostałe roszczenia. Rząd i najemca odwołali się, a skarżący wnieśli apelację wzajemną. Wyrokiem z 22 lutego 2013 r. Sąd Konstytucyjny uchylił wyrok pierwszej instancji i stwierdził brak naruszenia wspomnianego przepisu oraz oddalił pozostałą część apelacji skarżących. Uznał, że Ustawa XXII z 1979 r., przewidująca przekształcenie czasowej emfiteuzy w najem, stanowiła ingerencję w prawo własności skarżących, ponieważ stworzyła wymuszony stosunek wynajmujący-najemca na czas nieokreślony, podczas którego nie mogli oni korzystać ze swojej własnej nieruchomości i podczas których ponosili straty finansowe w wyniku niskiej kwoty otrzymywanego czynszu, ustalonej ustawą. Interwencja ta dążyła do uzasadnionego celu polityki społecznej, w szczególności ochrony społecznej najemców. Jednakże skarżący, w pełni świadomi sytuacji faktycznej i prawnej, z własnej woli zdecydowali się na zakup nieruchomości i wejście w istniejącą umowę z J.G., którego emfiteuza została właśnie przekształcona w najem 15 czerwca 1987 r., i od którego nadal otrzymywali czynsz. Sąd uznał, że skarżący nie doznali żadnego narzucenia, o ile dobrowolnie przystąpili do tej umowy w momencie, gdy prawo było całkowicie jasne co do skutków, które nastąpią. Skarżący są obecnie w wieku emerytalnym. Około 2013 r. skarżący otrzymali wypowiedzenie nieruchomości, którą wynajmowali jako swoje zwykłe miejsce zamieszkania od 1996 r. (patrz punkt 11 powyżej), ponieważ planowano wyburzenie nieruchomości w 2014 r. W czasie, gdy wynajmowali tę nieruchomość, matka drugiego skarżącego była jednym z pięciu współwłaścicieli lokalu, a wydaje się, że drugi skarżący od tego czasu stał się współwłaścicielem. Rząd wniosł, że skarżący nie udowodnili, że płacili czynsz, a jeśli tak, to jaki czynsz płacili za te pomieszczenia. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, przenieśli się od tego czasu do innej nieruchomości.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180548", "text": "Wnioskodawca, spółka S.C. Textinc S.A., jest spółką rumuńską, której siedziba znajduje się w Timișoarze. 12 grudnia 2008 r. Timișoarski Inspektorat Finansowy (dalej: „T.F.I.”) wszczął postępowanie egzekucyjne przeciwko spółce wnioskodawcy z powodu istnienia zaległości podatkowej za rok 2008 w wysokości 237 128 rumuńskich lejów (RON). Spółka wnioskodawcy, reprezentowana przez swojego pełnomocnika, pana P. Sălăjana, zaskarżyła przed Sądem Rejonowym w Timișoarze decyzję T.F.I. o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. Podniosła ona, że nie posiada zaległości podatkowych i przedłożyła dowody dokumentowe w tym zakresie. Na pierwszej rozprawie T.F.I. uznał, że spółka wnioskodawcy nie posiada zaległości podatkowych i że postępowanie egzekucyjne zostało wszczęte błędnie. Powołując się na art. 275 rumuńskiego Kodeksu postępowania cywilnego (dalej: „KPC” – patrz poniższy paragraf 15), twierdził również, że skoro uznał swój błąd na pierwszej rozprawie, nie powinien zostać zobowiązany do pokrycia kosztów i wydatków poniesionych przez spółkę wnioskodawcy. Wyrokiem z 16 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy w Timișoarze uwzględnił skargę spółki wnioskodawcy dotyczącą decyzji T.F.I. o wszczęciu postępowania egzekucyjnego i zasądził od T.F.I. na rzecz wnioskodawcy kwotę 9 893 RON; suma ta stanowiła odpowiednio wynagrodzenie adwokata spółki wnioskodawcy (9 700 RON), opłatę skarbową i podatek sądowy (193 RON). Sąd uznał, że chociaż T.F.I. uznał swój błąd na pierwszej rozprawie, nie może być zwolniony z zapłaty kosztów i wydatków poniesionych przez spółkę wnioskodawcy, ponieważ postępowanie było wynikiem jego błędu. Sąd zauważył dalej, że T.F.I. wszczął postępowanie egzekucyjne przeciwko spółce wnioskodawcy z powodu nieistniejącego długu i że w związku z tym spółka ta musiała zatrudnić adwokata i uiścić opłaty sądowe w celu obrony swoich interesów. Sąd zauważył również, że spółka wnioskodawcy przedłożyła dowody na poparcie swojego żądania zwrotu poniesionych wydatków. T.F.I. wniósł apelację od wyroku z 16 lutego 2009 r. Podnosił, że sąd pierwszej instancji nie przestrzegał zasady kontradyktoryjności i równości broni, ponieważ nie miał możliwości zakwestionowania kwoty zapłaconej przez spółkę wnioskodawcy tytułem wynagrodzenia adwokata, która w jego opinii była zbyt wysoka. Wyrokiem końcowym z 12 sierpnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Timiș oddalił apelację jako bezzasadną. Uznając, że wynagrodzenie adwokata odpowiadało jego wkładowi w sprawę, sąd powtórzył, że sędzia jest uprawniony do podwyższenia lub obniżenia wynagrodzenia adwokata, zgodnie ze szczegółowymi kryteriami określonymi w art. 274 KPC (patrz poniższy paragraf 15). Sąd w ten sposób doszedł do wniosku, że wyrok wydany przez Sąd Rejonowy w Timișoarze był legalny i uzasadniony; ponadto przyznał spółce wnioskodawcy kwotę 7 596 RON tytułem kosztów sądowych w związku z postępowaniem apelacyjnym. T.F.I. złożył do Sądu Okręgowego w Timiș wniosek o uchylenie wyroku z 12 sierpnia 2009 r. (contestaţie în anulare – patrz poniższy paragraf 14) z powodu, że Sąd Okręgowy nie zbadał wszystkich argumentów, które podniósł w swojej apelacji; T.F.I. wskazał w szczególności na fakt, że przed Sądem Rejonowym w Timișoarze nie dano im możliwości przedstawienia ich argumentów dotyczących kwoty żądanej przez spółkę wnioskodawcy, a następnie przyznanej jako koszty i wydatki sądowe przez sąd pierwszej instancji. Wyrokiem końcowym z 19 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy w Timiș, orzekający w innym składzie niż 12 sierpnia 2009 r., uwzględnił wniosek: uchylił wyrok z 12 sierpnia 2009 r. (patrz powyższy paragraf 10) i uwzględnił apelację wniesioną przez T.F.I. od wyroku z 16 lutego 2009 r. (patrz powyższy paragraf 8), który zmienił częściowo. Sąd Okręgowy uznał, że sąd odwoławczy nie zbadał argumentów podniesionych przez pozwanego w jego apelacji w odniesieniu do sposobu, w jaki sąd pierwszej instancji zastosował art. 274 § 3 KPC (patrz poniższy paragraf 15); w szczególności, sąd pierwszej instancji nie pozwolił stronom na przedstawienie ich argumentów dotyczących kwoty kosztów sądowych żądanych przez spółkę wnioskodawcy. Takie zaniedbanie było, w ocenie Sądu Okręgowego, wystarczające do uzasadnienia uchylenia poprzednich wyroków. Następnie Sąd Okręgowy ponownie zbadał kwotę zapłaconą przez spółkę wnioskodawcy tytułem wynagrodzenia adwokata i uznał, że w stosunku do wkładu adwokata w sprawę, uzasadnione było obniżenie tej kwoty z 9700 RON do 700 RON. Uznał również, że opłata skarbowa i podatek sądowy w wysokości 193 RON nie powinny być przyznane spółce wnioskodawcy, w zakresie w jakim ta kwota mogła być żądana oddzielnie od organów podatkowych, na podstawie ustawy nr 146/1997 o opłacie skarbowej, w konsekwencji faktu, że skarga na egzekucję została uwzględniona.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180549", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w San Jose w Stanach Zjednoczonych Ameryki. 6 września 2005 r. skarżący wniósł pozew przeciwko prywatnej spółce X i osobie trzeciej, domagając się odzyskania praw własności do gruntu, zarówno w swoim imieniu, jak i w imieniu sześciu innych powodów, którzy rzekomo byli współwłaścicielami nieruchomości. Między 11 października 2005 r. a 24 marca 2008 r. Sąd Rejonowy w Ploeszti (zwany dalej „Sądem Rejonowym”) przeprowadził w sprawie ponad piętnaście rozpraw w celu umożliwienia stronom dołączenia dowodów do akt sprawy. 21 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy zobowiązał skarżącego do poinformowania go do 31 stycznia 2006 r. o adresach zamieszkania pozostałych sześciu powodów, w których imieniu wniósł on pozew. Skarżący wykonał zarządzenie sądu. 29 listopada 2006 r. skarżący poinformował Sąd Rejonowy w imieniu własnym oraz pozostałych sześciu powodów o wypowiedzeniu umowy na zastępstwo procesowe, którą podpisali ze swoim pierwotnym pełnomocnikiem. 24 marca i 21 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy odroczył postępowanie z przyczyn proceduralnych oraz w celu umożliwienia skarżącemu dołączenia do akt odpowiednich dokumentów potwierdzających, że on oraz pozostali sześciu powodów są uprawnieni do dochodzenia roszczeń o sporny grunt oraz że skarżący został upoważniony przez pozostałych powodów do ich reprezentowania. Sąd zauważył również, że postępowanie zostanie zawieszone zgodnie z odpowiednimi przepisami postępowania cywilnego, jeżeli skarżący nie wywiąże się z wniosku sądu o dołączenie wymaganych dokumentów. 16 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie na podstawie art. 242 § 1 ust. 2 dawnego Kodeksu Postępowania Cywilnego (zwanego dalej „KPC” – patrz punkt 25 poniżej) z powodu nieprzystąpienia żadnej ze stron do rozprawy wyznaczonej na ten dzień. 26 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy z urzędu zmienił wyrok z 16 czerwca 2008 r. Uznał, że niektóre strony w rzeczywistości stawiły się na rozprawie 16 czerwca 2008 r. Jednak postępowanie musiało zostać zawieszone z powodu, że – zgodnie z dostępnymi dowodami – czterech z pozostałych sześciu powodów zmarło przed 2005 rokiem, a skarżący nie podjął żadnych kroków w celu zidentyfikowania spadkobierców zmarłych stron, aby umożliwić sądowe wezwanie ich do udziału w postępowaniu. Skarżący wniósł apelację w zakresie faktów i prawa od obu wyroków: z 16 czerwca 2008 r. oraz z 26 stycznia 2009 r. (patrz punkty 11 i 12 powyżej). 8 października i 3 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Prahova (zwany dalej „Sądem Okręgowym”) odroczył powyższe postępowanie apelacyjne wniesione przez skarżącego w celu umożliwienia prywatnej spółce X przygotowania obrony oraz skarżącemu złożenia dowodów na podjęte kroki w celu ustalenia adresów zamieszkania pozostałych sześciu powodów, a także doręczenia wezwania sześciu powodom poprzez opublikowanie go w gazecie ogólnokrajowej. 11 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy uwzględnił powyższą apelację skarżącego od wyroków Sądu Rejonowego i zarządził wznowienie postępowania. Uznał, że w aktach nie ma dowodów na to, że czterech z pozostałych powodów zmarło, ani że sąd pierwszej instancji odroczył postępowanie w celu umożliwienia skarżącemu złożenia dowodów tych zgonów. Ponadto wyrok z 26 stycznia 2009 r. zmieniający wyrok z 16 czerwca 2008 r. (patrz punkt 12 powyżej) był niezgodny z prawem. 2 lipca 2010 r. skarżący zwrócił się do Prezesa Sądu Rejonowego z wnioskiem o nakazanie temu sądowi rozpoczęcia ponownego rozpoznania sprawy. Skarżył się, że mimo iż Sąd Okręgowy zarządził wznowienie postępowania w sprawie w lutym 2010 r., Sąd Rejonowy nie wznowił jeszcze jego rozpoznawania. 14 października i 9 grudnia 2010 r. oraz 3 marca 2011 r. Sąd Rejonowy odroczył postępowanie z przyczyn proceduralnych, aby umożliwić pełnomocnikowi powodów dołączenie dokumentów do akt i przygotowanie obrony, a sądowi obrady. Ponadto zobowiązał skarżącego do wyjaśnienia, czy pozostali sześciu powodów nadal żyje, a jeśli nie, do ustalenia, kto jest ich spadkobiercami. Sąd zauważył dalej, że postępowanie zostanie zawieszone zgodnie z zasadami postępowania cywilnego, jeśli skarżący nie wywiąże się z wniosku sądu. 8 marca 2011 r. Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie z powodu, że skarżący nie wyjaśnił, czy pozostali sześciu powodów nadal żyje, a jeśli nie, kto jest ich spadkobiercami. Sąd zauważył, że skarżący podjął pewne próby uzyskania wymaganych informacji od odpowiednich władz krajowych, ale nie zdołał dostarczyć istotnych informacji o powodach, które pozwoliłyby władzom na ich zidentyfikowanie. Ponadto wezwania wysłane przez sąd do znanych zagranicznych adresów pozostałych sześciu powodów, podanych przez skarżącego, nie zostały odebrane przez adresatów lub zostały zwrócone, ponieważ zamierzonych adresatów nie było pod tymi adresami. Skarżący wniósł apelację w zakresie faktów i prawa od tego wyroku. 18 stycznia oraz 14 i 21 marca 2012 r. Sąd Okręgowy odroczył postępowanie apelacyjne w celu umożliwienia publicznego wezwania pozostałych sześciu powodów oraz złożenia przez strony pism procesowych. 28 marca 2012 r. Sąd Okręgowy oddalił apelację skarżącego w zakresie faktów i prawa od wyroku Sądu Rejonowego z 8 marca 2011 r. (patrz punkt 18 powyżej). Uznał, między innymi, że skarżący działał jako przedstawiciel pozostałych sześciu powodów bez możliwości udowodnienia, że nadal żyją, lub zidentyfikowania ich spadkobierców, jeśli tacy istnieją. Ponieważ to on wniósł pozew, miał obowiązek przedłożenia dowodów dotyczących osób, które reprezentował, i ponosił wyłączną odpowiedzialność za sposób, w jaki zdecydował się sformułować swoje powództwo przed sądem. Sąd był związany ramami proceduralnymi wyznaczonymi przez skarżącego. Skoro zdecydował się podpisać pozew zarówno w swoim imieniu, jak i w imieniu innych osób, powinien był być świadomy, że będzie odpowiedzialny za udowodnienie swojego statusu i prawa do działania jako przedstawiciel. 29 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy oddalił nadzwyczajny środek odwoławczy w postaci skargi o wznowienie postępowania wniesiony przez skarżącego przeciwko wyrokowi końcowemu z 28 marca 2012 r. z powodu wniesienia go po terminie. 11 marca 2013 r. Sąd Okręgowy oddalił nadzwyczajny środek odwoławczy w postaci skargi o stwierdzenie nieważności postępowania wniesiony przez skarżącego przeciwko wyrokowi końcowemu z 28 marca 2012 r. jako bezzasadny. 23 maja 2013 r. Sąd Rejonowy z urzędu stwierdził, że postępowanie wniesione przez skarżącego 6 września 2005 r. (patrz punkt 6 powyżej) uległo przedawnieniu z powodu jego bierności. Uznał, że przez ponad rok skarżący nie złożył żadnego wniosku o wznowienie postępowania. Skarżący wniósł apelację w zakresie faktów i prawa od tego wyroku. Wyrokiem końcowym z 27 marca 2014 r. Sąd Okręgowy oddalił apelację skarżącego w zakresie faktów i prawa od wyroku Sądu Rejonowego z 23 maja 2013 r. (patrz punkt 23 powyżej). Sąd powtórzył uzasadnienia podane przez sąd pierwszej instancji. Uznał również, że nadzwyczajne środki odwoławcze wniesione przez skarżącego przeciwko wyrokowi z 28 marca 2012 r. (patrz punkt 20 powyżej) nie przerwały biegu przedawnienia, ponieważ nie można ich uznać za czynności procesowe mające na celu wznowienie postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-179885", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1968 i 1972 roku i mieszkają w Wilnie. 28 maja 2003 r. L.G. sprzedał skarżącym działkę gruntu leśnego o powierzchni 0,4807 hektara. W umowie kupna-sprzedaży grunt został zakwalifikowany jako las. W lutym 2005 r. wydano certyfikat rejestracyjny dla działki. Zakwalifikował on grunt jako las oraz określił szczególne warunki korzystania z działki, a mianowicie, że ograniczenia dotyczą korzystania z całej działki oraz że na jej terenie znajdują się strefy ochronne wód powierzchniowych. W nieokreślonym dniu pierwszy skarżący zwrócił się do Sądu Rejonowego w Mołtach z wnioskiem o ustalenie faktu prawnego, że na działce o powierzchni 0,4807 hektara niegdyś znajdowały się budynki. 22 września 2005 r. Sąd Rejonowy w Mołtach ustalił jako fakt prawny, że niegdyś znajdowały się tam budynki (obora i stodoła (galvidė ir klojimas)). Sąd zauważył, że pierwszy skarżący był właścicielem działki gruntu leśnego, na której wznoszenie nowych budynków było zabronione, chyba że była to przebudowa byłej nieruchomości mieszkalnej. Sąd stwierdził, że była nieruchomość mieszkalna znajdowała się poza granicami działki pierwszego skarżącego, ale uznał, że jeśli żądany fakt prawny zostanie ustalony, on będzie mógł odbudować budynki wcześniej tam zlokalizowane (nustačius prašomą faktą, pareiškėjas įgis teisę atstatyti jo valdomame žemės sklype buvusius statinius). Przedstawiciel Rejonowego Wydziału Ochrony Środowiska w Utenie Ministerstwa Środowiska (dalej „Rejonowy Wydział Ochrony Środowiska w Utenie”) nie miał zastrzeżeń co do ustalenia faktu prawnego. W listopadzie 2005 r. pierwszy skarżący zwrócił się do władz o wydanie mu odpowiednich dokumentów niezbędnych do budowy. Rejonowy Wydział Ochrony Środowiska w Utenie stwierdził, że budowa budynku musi być zgodna z Prawem budowlanym; istniejąca flora musi być zachowana, a sposób gromadzenia odpadów musi zostać ustalony. Stała komisja budowlana Gminy Mołty zweryfikowała dokumenty złożone przez pierwszego skarżącego i zarekomendowała wydanie mu pozwolenia na budowę. 22 listopada 2005 r. Gmina Mołty wydała pierwszemu skarżącemu dokumenty niezbędne do budowy, zgodnie z przepisami krajowymi, w szczególności z Uchwałą Rady Ministrów nr 1608 (patrz punkt 49 poniżej). Wskazano, że każdy zamierzający wykonywać prace budowlane jest zobowiązany do zachowania istniejącej flory oraz nie może blokować brzegu jeziora ani ingerować w istniejący krajobraz. 5 grudnia 2005 r. Gmina Mołty wydała pierwszemu skarżącemu pozwolenie na budowę domu letniskowego (budynku niemieszkalnego). Pozwolenie było ważne przez dziesięć lat. W 2007 r. sprecyzowano plan budynku (zmodyfikowano elewacje), a zmiany zostały zweryfikowane przez Rejonowy Wydział Ochrony Środowiska w Utenie. W marcu 2007 r. Administracja Powiatu Utena wydała zaświadczenie o domu letniskowym jako ukończonym w 97% i w konsekwencji, 2 kwietnia 2007 r., dom został zarejestrowany w Centrum Rejestrów (Registrų centras) jako ukończony w 97%. 2 maja 2011 r. Ministerstwo Środowiska otrzymało zgłoszenie przez infolinię dotyczące rzekomo nielegalnych prac budowlanych. 10 maja 2011 r. władze oszacowały odległość między domem a jeziorem na 27 metrów, a między tarasem domu a jeziorem na 24,5 metra. 5 sierpnia 2011 r. prokuratura wszczęła postępowanie sądowe i zwróciła się do sądów krajowych o uchylenie rekomendacji wydania pierwszemu skarżącemu pozwolenia na budowę; o unieważnienie pozwolenia na budowę i zobowiązanie skarżących do rozbiórki budynku na koszt ustalonych winnych stron, czyli skarżących, Gminy Mołty oraz Rejonowego Wydziału Ochrony Środowiska w Utenie. Prokurator twierdził, że pozwolenie na budowę nie mogło zostać wydane zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa krajowego (patrz punkty 39, 42, 43 i 49 poniżej). 4 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w Mołtach oddalił skargę prokuratora, uznając, że fakty prawne zostały ustalone we wrześniu 2005 r. (patrz punkt 8 powyżej). Dopiero w 2006 r. Sąd Najwyższy orzekł, że sam fakt, że spichlerze znajdowały się na określonej działce, bez żadnego dowodu, że budynek mieszkalny tam się znajdował, nie oznaczał, że wcześniej istniała tam nieruchomość mieszkalna (patrz punkt 56 poniżej). Sąd Rejonowy uznał dalej, że zgodnie z odpowiednimi przepisami obowiązującymi w tamtym czasie, było możliwe wznoszenie nowych budynków mieszkalnych w miejscu byłych budynków, a także przebudowa istniejących budynków mieszkalnych i wznoszenie niezbędnych spichlerzy (patrz punkt 49 poniżej). Ponadto ustalono, że jakiekolwiek prace budowlane w lesie mogły być rozpoczęte dopiero po uzyskaniu pozwolenia na budowę i zgodnie z odpowiednimi planami. Przepisy te zostały uchylone po tym, jak Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że przepisy krajowe są sprzeczne z ustawami i, w konsekwencji, z Konstytucją (patrz punkt 53 poniżej). Sąd uznał zatem, że orzecznictwo dotyczące budowy w lesie zostało ustanowione po wydaniu pierwszemu skarżącemu pozwolenia na budowę. Sąd uznał dalej, że skarżący wybudowali budynek legalnie, nie było dowodów na jakiekolwiek negatywne skutki budowy dla środowiska lub interesu publicznego. Sąd zauważył również, że w przypadku skarżących byłoby nierozsądne i niesprawiedliwe zastosowanie środka przewidzianego w Kodeksie Cywilnym – zobowiązanie skarżących do rozbiórki budynków (patrz punkt 29 poniżej). Ponadto sąd nie był przekonany, że środowisko zostanie przywrócone do poprzedniego stanu, jeśli budynki zostaną rozebrane, ponieważ rozbiórka również spowoduje pewne szkody w środowisku. Prokurator złożył apelację. 4 grudnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Poniewieżu uwzględnił apelację prokuratora. Sąd uznał, że Sąd Rejonowy w Mołtach ustalił jako fakt prawny, że na działce skarżących niegdyś znajdowały się obora i stodoła (patrz punkt 8 powyżej). Dom letniskowy nie mógł zostać wybudowany, ponieważ nie należał do kategorii budynków, które mogły być wznoszone w lesie. Nawet Sąd Rejonowy w Mołtach podkreślał, że wznoszenie nowych budynków na tej działce było zabronione. Pozwolenie na budowę zostało oczywiście wydane pierwszemu skarżącemu niezgodnie z prawem i, w ocenie sądu odwoławczego, ten ostatni poprosił sąd o ustalenie faktu prawnego w jedynym celu budowy domu. Sąd uznał również, że ani Ustawa o lasach, ani Ustawa o gruntach nie przewidują żadnych wyjątków, więc prawo do wznoszenia budynków na działce gruntu leśnego nigdy nie istniało. Sąd nakazał więc pierwszemu skarżącemu rozbiórkę budynków na koszt skarżących, Gminy Mołty oraz Rejonowego Wydziału Ochrony Środowiska w Utenie. Sąd nie wyjaśnił, jak koszty rozbiórki miały zostać podzielone między trzy strony. Skarżący, Gmina Mołty oraz Rejonowy Wydział Ochrony Środowiska w Utenie wnieśli skargę kasacyjną. Skarżący twierdzili, że sąd odwoławczy naruszył zasadę lex retro non agit, oceniając dokumenty wydane w 2005 r. w świetle orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2006 r. Twierdzili również, że sąd odwoławczy naruszył ich uzasadnione oczekiwania co do realizacji ich interesów majątkowych zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami krajowymi. 27 września 2013 r. Sąd Najwyższy uznał, że odpowiednie ustawy przewidują, że jedynymi budynkami, które można wznosić w lesie, są spichlerze na drewno i inne budynki na sprzęt leśny. Nie było przepisów pozwalających na wznoszenie budynków mieszkalnych lub komercyjnych w lesie. W pewnych przypadkach możliwa była zmiana przeznaczenia gruntu, ale ponieważ grunt w kwestii znajdował się w strefie ochrony wód powierzchniowych, taka zmiana była zabroniona. Sąd uznał, że chociaż skarżący powoływali się na Rozporządzenie w sprawie budowy na gruntach prywatnych (patrz punkt 49 poniżej, dalej „Rozporządzenie”), żaden z przepisów tego Rozporządzenia nie mógł być interpretowany jako pozwalający na budowę budynków w question. Nie było argumentu, że budynki w question zostały wybudowane tam, gdzie wcześniej znajdowały się budynki gospodarcze, zatem przepis Rozporządzenia pozwalający na budowę tam, gdzie wcześniej znajdowały się budynki mieszkalne, nie pozwalał skarżącym na budowę domu letniskowego. Sąd uznał zatem, że budowa była nielegalna. W zakresie usunięcia skutków nielegalnej budowy sąd uznał, że kluczowe jest ocenienie skutków nielegalnej budowy dla środowiska i interesu publicznego, skutków rozbiórki budynków, możliwości przywrócenia środowiska do stanu sprzed nielegalnej budowy oraz tego, czy osoby, które nabyły prawa własności, działały w dobrej wierze. W przypadkach, gdy budowa naruszała dokumenty planowania przestrzennego i/lub bezwzględne wymogi ochrony środowiska, ochrony dziedzictwa i ochrony obszarów chronionych, nie można było podjąć decyzji o legalizacji nielegalnej budowy. Sąd musiał więc ocenić, czy budowa w question powinna zostać przeprowadzona w odpowiednim czasie. Uznał, że legalizacja budynków w question jest niemożliwa i że musi nastąpić rozbiórka (patrz punkty 46 i 47 poniżej). Co do argumentu skarżących, że sąd odwoławczy naruszył zasadę uzasadnionych oczekiwań, sąd uznał, że budowa w question była zabroniona przez odpowiednie ustawodawstwo krajowe obowiązujące w tamtym czasie. Nawet jeśli skarżący błędnie zinterpretowali przepisy Rozporządzenia, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że Rozporządzenie jest niezgodne z ustawą, a w konsekwencji z Konstytucją 14 marca 2006 r., zaledwie trzy miesiące po wydaniu pierwszemu skarżącemu pozwolenia na budowę. Skarżący powinni więc być w stanie zrozumieć konsekwencje nielegalnej budowy i ich uniknąć. Chociaż władze były częściowo odpowiedzialne za nielegalną budowę, ten fakt sam w sobie nie oznaczał, że cała nielegalna budowa musi zostać zalegalizowana w celu ochrony uzasadnionych oczekiwań i interesów majątkowych właścicieli. Przepisy prawne ustalały odpowiedzialność władz za nielegalne wydanie pozwolenia na budowę. W rezultacie sąd utrzymał w mocy decyzję Sądu Okręgowego w Poniewieżu (patrz punkt 17 powyżej). W nieokreślonym dniu komornik zwrócił się do Sądu Rejonowego w Mołtach o wyjaśnienie zarządzenia wykonania decyzji Sądu Okręgowego w Poniewieżu. 12 lutego 2014 r. Sąd Rejonowy w Mołtach oddalił wniosek komornika, ponieważ nie podała ona szczegółowych informacji o tym, co wymaga wyjaśnienia. Wydaje się, że skarżący poprosili komornika o zawieszenie wykonania wyroku i ich wniosek został odrzucony. W nieokreślonym dniu skarżący złożyli wniosek do Sądu Rejonowego w Utenie o uchylenie odmowy komornika zawieszenia wykonania wyroku i o jego zawieszenie do czasu rozpatrzenia sprawy przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. 23 grudnia 2015 r. Sąd Rejonowy w Utenie uznał, że prawo krajowe nie zobowiązuje komornika do zawieszania wykonania wyroków, jeśli skarżący złożyli wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jednakże Kodeks Postępowania Cywilnego przewiduje, że istnieją podstawy do wznowienia postępowania, jeśli Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdzi, że decyzja sądu krajowego naruszyła prawa skarżącego wynikające z Konwencji lub jednego z jej Protokołów (patrz punkt 32 poniżej). Sąd uznał, że jeśli zarządzenie sądu krajowego o rozbiórce budynku zostanie wykonane, możliwość wznowienia postępowania po pozytywnym dla skarżących wyniku w Europejskim Trybunale Praw Człowieka stałaby się utrudniona. Z drugiej strony, jeśli Europejski Trybunał Praw Człowieka podejmie inną decyzję, rozbiórka budynków nadal będzie możliwa. Sąd zauważył, że budynek skarżących nie narusza praw osób trzecich, ponieważ znajduje się na działce gruntu leśnego należącej do skarżących. W rezultacie Sąd Rejonowy w Utenie zawiesił wykonanie wyroku do czasu podjęcia decyzji przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. Państwowy Inspektorat Planowania Przestrzennego i Budownictwa złożył odrębną skargę, ale 15 marca 2016 r. Sąd Okręgowy w Poniewieżu utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180841", "text": "28 lutego 1996 r. skarżący i dłużnik (JSP „Tara” Cetinje) zawarli przed Sądem Miejskim w Cetinje ugodę zatwierdzoną przez sąd, na mocy której dłużnik zobowiązał się zapłacić skarżącym określone kwoty z tytułu szkody majątkowej i niemajątkowej. Ugoda stała się prawomocna tego samego dnia. Dłużnik ostatecznie zapłacił część kwot ustalonych w ugodzie. 26 maja 1997 r. Sąd Handlowy w Podgoricy wszczął postępowanie upadłościowe przeciwko dłużnikowi. 19 sierpnia 1997 r. skarżący zgłosili swoje roszczenia wynikające z ugody. W toku postępowania upadłościowego Sąd Handlowy w Podgoricy uznał roszczenia skarżących. 23 grudnia 2009 r. Sąd Handlowy w Podgoricy zakończył postępowanie upadłościowe przeciwko dłużnikowi, kontynuując postępowanie przeciwko masie upadłościowej dłużnika. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny w dniu 9 kwietnia 2010 r. Postępowanie nadal się toczy. 14 października 2010 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargi konstytucyjne skarżących z przyczyn formalnych. Przedmiotowa ugoda sądowa pozostaje do dnia dzisiejszego częściowo niewykonana. Z akt sprawy wynika, że w momencie zawarcia i uprawomocnienia się ugody sądowej (patrz powyższe punkty 4 i 5) dłużnik był spółką z przewagą kapitału kontrolowanego przez państwo. Rząd nie kwestionował tego ani nie przedłożył dowodów przeciwnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180485", "text": "Wnioskodawcy urodzili się w 1979 i 1984 roku. Obecnie odbywają kary dożywotniego pozbawienia wolności orzeczone w kwestionowanych postępowaniach opisanych poniżej. 18 maja 2006 roku o godzinie 23.45 kilka osób przyjechało samochodem przed kawiarnię internetową w Skopje i otworzyło ogień z karabinów maszynowych. Zgodnie z opinią biegłego dopuszczoną w następnych postępowaniach, w kierunku kawiarni wystrzelono około 70 pocisków. W wyniku tego zdarzenia zginęło troje dzieci, a sześć osób zostało poważnie rannych („pokrzywdzeni”). W następstwie zawiadomienia o zabójstwie złożonym przeciwko nieznanym sprawcom, 3 sierpnia 2006 roku prokurator zwrócił się do sędziego śledczego o przesłuchanie pokrzywdzonych oraz pewnego B.H., który rzekomo przebywał na miejscu w czasie strzelaniny. W dniach od 6 do 19 grudnia 2006 roku sędzia śledczy wysłuchał zeznań ustnych pokrzywdzonych i innych świadków. Żaden z nich nie zidentyfikował wnioskodawców jako sprawców. Część pokrzywdzonych, a także inni świadkowie, którzy przybyli na miejsce natychmiast po strzelaninie, zeznali, że nie było oświetlenia ulicznego, a widoczność była znacznie ograniczona. Sędzia śledczy wysłuchał również zeznań ustnych M.M., który sprzedał samochód użyty w zdarzeniu dwóm osobom, których nie znał i „nie rozpoznałby, gdyby zobaczył ich teraz”. Oświadczył, że pewien F. przedstawił mu kupujących. W trakcie śledztwa sędzia śledczy kilkakrotnie bezskutecznie próbował wezwać B.H. Zwrócono się również o pomoc do policji. Po otrzymaniu wezwania i dowiedzeniu się o zapytaniu policji, B.H. stawił się w sądzie, aby złożyć zeznania przed sędzią śledczym. 27 lutego i 23 marca 2007 roku potwierdził, że przebywał na miejscu w czasie zdarzenia i że został postrzelony w uda. Zemdlał i spędził czas na rekonwalescencji w prywatnym szpitalu poza terytorium państwa respondenta. Oświadczył, że w samochodzie znajdowały się cztery osoby i że wszyscy strzelali do kawiarni. Zidentyfikował pewnego Dz. jako kierowcę samochodu. Twierdził również, że on sam był najprawdopodobniejszym celem ataku ze względu na swój rzekomy udział w zabójstwie brata wnioskodawców, do którego doszło na początku 2006 roku. W tym kontekście otrzymał groźby śmierci. 4 maja 2007 roku dwie osoby będące świadkami zdarzenia złożyły zeznania ustne w obecności sędziego śledczego i prokuratora. Zeznali jako świadkowie z ukrytą tożsamością pod pseudonimami „Korab” i „Vodno”. Ten drugi poprosił o nieujawnianie swojej tożsamości z następujących powodów: „ludzie, którzy popełnili przestępstwo, są agresywni i mają karę, dlatego boję się ich gróźb; są uzbrojeni, skazani, boję się o swoje życie i życie mojej rodziny, boję się zemsty”. Na zdjęciach przedstawionych jako dowód obaj świadkowie zidentyfikowali jednego z wnioskodawców jako osobę strzelającą do kawiarni oraz Dz. jako kierowcę samochodu. „Vodno” zidentyfikował również drugiego wnioskodawcę jako osobę strzelającą do kawiarni. Oświadczył, że trzy osoby (w tym wnioskodawcy) użyły broni w zdarzeniu z 18 maja 2006 roku. 11 maja 2007 roku inna osoba została przesłuchana przed sędziem śledczym i prokuratorem pod pseudonimem „Vardar” z tych samych powodów co świadek „Vodno”. Potwierdził, że pan Ramiz Asani (wnioskodawca) kupił samochód użyty w wypadku od M.M. Oświadczył również, że po zdarzeniu pan Ramiz Asani powiedział mu następujące rzeczy: „to, co widziałeś i słyszałeś w telewizji o zdarzeniu z samochodem M.M. – zrobiłem to w zemście za zabójstwo mojego brata...”. Tego samego dnia sędzia śledczy wszczął śledztwo przeciwko wnioskodawcom i Dz. z uzasadnionego podejrzenia zabójstwa. Wnioskodawcy, którzy w międzyczasie zostali aresztowani, zostali tymczasowo aresztowani. W późniejszym terminie sędzia śledczy zawiesił śledztwo w zakresie dotyczącym Dz., ponieważ okazało się, że nie można go namierzyć. W akcie oskarżenia z 13 sierpnia 2007 roku prokurator oskarżył wnioskodawców – którzy nie byli wcześniej karani, ale toczyły się przeciwko nim postępowania karne w związku z innymi zarzutami – o strzelanie z karabinów maszynowych do kawiarni internetowej z zamiarem zabicia B.H. Prokurator wnosił o to, aby sędzia rozprawy przesłuchał pokrzywdzonych i kilku świadków – w tym B.H. i M.M. oraz świadków z ukrytą tożsamością – oraz dopuścił inne dowody materialne, w tym raporty sekcji zwłok i inne opinie biegłych. Na rozprawie wnioskodawcy, reprezentowani przez dwóch adwokatów, bezskutecznie wnosił o odrzucenie dowodów złożonych przez świadków z ukrytą tożsamością oraz o wyłączenie pisemnych transkrypcji ich zeznań z akt sprawy. Sędzia rozprawy uwzględnił jednak ich wniosek o przesłuchanie świadków „Korab” i „Vodno” na rozprawie. Przesłuchanie przeprowadzono na rozprawie w dniu 21 stycznia 2008 roku w obecności tylko sędziego rozprawy i prokuratora, zgodnie z przepisami Kodeksu Postępowania Karnego obowiązującego w tamtym czasie (patrz poniższy paragraf 24). Obaj świadkowie powtórzyli oświadczenia, które złożyli przed sędzią śledczym, i podkreślili swój lęk przed negatywnymi konsekwencjami. Ich oświadczenia zostały odczytane na rozprawie w obecności wnioskodawców. Pisemna transkrypcja ich zeznań została przekazana wnioskodawcom, którzy na ich wniosek otrzymali dziesięciodniowy termin na przygotowanie pisemnych pytań, które sąd miał zadać tym świadkom. Wnioskodawcy sformułowali siedem pytań do zadania każdemu ze świadków. Obaj świadkowie odpowiedzieli, ponownie w obecności tylko sędziego rozprawy i prokuratora. „Korab” oświadczył, że strzelała tylko jedna osoba, podczas gdy według „Vodno” do kawiarni strzelały trzy osoby. Obaj świadkowie stwierdzili, że mimo ograniczonej widoczności było wystarczająco dużo światła, aby zobaczyć wnioskodawców. Transkrypcja ich odpowiedzi została przekazana wnioskodawcom. Sędzia rozprawy przesłuchał również M.M., który nie rozpoznał pana Ramiza Asaniego jako kupującego samochód użyty w zdarzeniu. Wysłuchał również zeznań ustnych trzech z 25 świadków zaproponowanych przez wnioskodawców dotyczących ich miejsca pobytu w czasie popełnienia przestępstwa. Wszyscy trzej świadkowie potwierdzili wersję wydarzeń przedstawioną przez wnioskodawców, mianowicie że w tamtym czasie przebywali w innej lokalnej kawiarni. Ponieważ tożsamość świadka „Vardar” została ujawniona w postępowaniu (F.S.), sędzia rozprawy uwzględnił wniosek wnioskodawców o jego ponowne przesłuchanie. Na rozprawie w dniu 1 kwietnia 2008 roku w obecności wnioskodawców F.S. zaprzeczył, że zeznawał jako świadek z ukrytą tożsamością. Zaprzeczył, aby wnioskodawcy kupili samochód od M.M. Twierdził, że został pobity przez policję, aby powiedzieć sędziemu śledczemu, że wnioskodawcy kupili samochód (patrz powyższy paragraf 12). Na tej samej rozprawie sędzia rozprawy odczytał przedprocesowe oświadczenie B.H. (patrz powyższy paragraf 9). Sędzia uczynił to po kilkakrotnych próbach zapewnienia jego stawienia się na rozprawie i zapytaniu policji o jego miejsce pobytu. Zanotowano, że zgodnie z oficjalnymi notatkami w aktach sprawy B.H. jest nie do namierzenia. Protokół z rozprawy nie stwierdzał, że wnioskodawcy sprzeciwiali się odczytaniu oświadczenia. W toku postępowania sędzia rozprawy uwzględnił wniosek wnioskodawców o bezpośrednią konfrontację z biegłymi, którzy przeprowadzili ekspertyzę balistyczną. Nie zezwolił jednak na dodatkową ekspertyzę balistyczną i odmówił dopuszczenia dalszych dowodów dotyczących natężenia oświetlenia ulicznego na miejscu w odpowiednim czasie (wnioskodawcy twierdzili, że światło uliczne było zbyt słabe, aby umożliwić świadkom z ukrytą tożsamością zobaczenie napastników). W swych mowach końcowych wnioskodawcy twierdzili, że B.H. przebywa w państwie respondencie i był zaangażowany w incydenty związane z wyborami parlamentarnymi z 1 czerwca 2008 roku. 23 czerwca 2008 roku sąd pierwszej instancji wydał wyrok, w którym uznał wnioskodawców za winnych zabójstwa i skazał ich na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Obecność wnioskodawców na miejscu w czasie zdarzenia, a także rozwój i dynamika wydarzeń zostały ustalone na podstawie zeznań świadków z ukrytą tożsamością „Korab” i „Vodno”, które sąd uznał za wiarygodne i spójne, mimo „małych różnic wynikających z natężenia strzelaniny i strachu o ich życie”. Sąd nadał również znaczenie oświadczeniu złożonemu przez F.S. w postępowaniu przedprocesowym pod pseudonimem „Vardar”. Pominął jego oświadczenie z 1 kwietnia 2008 roku (patrz powyższy paragraf 17), uznając, że zostało złożone pod przymusem i groźbą zabicia jego lub jego rodziny. W tym kontekście powołał się na raport policji z 24 stycznia 2008 roku, z którego wynikało, że F.S. był kilkakrotnie odwiedzany przez nieznane osoby, które groziły jemu i jego rodzinie w związku z zeznaniami złożonymi w postępowaniu przedprocesowym. Motyw przestępstwa został ustalony na podstawie oświadczenia złożonego przez B.H. w postępowaniu przedprocesowym. Świadek ten nie został przesłuchany na rozprawie, ponieważ był nie do namierzenia. W tym kontekście sąd pierwszej instancji powołał się na oficjalną notatkę policji z 9 stycznia 2008 roku informującą sąd, że B.H. uciekł z państwa respondenta i że wydano przeciwko niemu nakaz aresztowania. Sąd nie odniósł się do twierdzeń wnioskodawców, że B.H. w rzeczywistości przebywał w państwie respondencie i mógł zostać zlokalizowany (patrz powyższy paragraf 19). W opinii sądu dowody złożone przez świadków obrony były niewiarygodne i miały na celu umożliwienie oskarżonym uniknięcia odpowiedzialności karnej. Z tego powodu uznał za bezprzedmiotowe przesłuchanie pozostałych świadków zaproponowanych przez obronę. Linia obrony wnioskodawców, że w odpowiednim czasie przebywali w innym miejscu, została uznana za służącą własnym celom. Na publicznych rozprawach odbytych odpowiednio 10 października 2008 roku i 25 września 2009 roku (ostatni wyrok doręczono wnioskodawcy 5 stycznia 2010 roku) Sąd Apelacyjny w Skopje i Sąd Najwyższy utrzymały w mocy wyrok skazujący wnioskodawców i orzeczoną wobec nich karę. Oddaliły odwołania wniesione przez wnioskodawców, w których ci skarżyli się między innymi, że sąd pierwszej instancji nie dopuścił dowodów zaproponowanych przez obronę, że ich skazanie nie może opierać się wyłącznie na zeznaniach świadków z ukrytą tożsamością, które zostały uzyskane w sposób niezgodny z prawem, oraz że sąd pierwszej instancji nie przesłuchał B.H., mimo ich twierdzeń, że byłby dostępny do przesłuchania. W tym kontekście argumentowali, że było kwestią publicznie znaną, że w incydentach wyborczych z 1 czerwca 2008 roku B.H. został ranny i hospitalizowany, a później zatrzymany przez policję. Sądy uznały, że dowody złożone przez świadków z ukrytą tożsamością zostały uzyskane w sposób zgodny z prawem i że możliwość zadania przez wnioskodawców pytań pisemnych zapewniła ich prawa do obrony. Fakt, że świadkowie złożyli zeznania dopiero rok po zdarzeniu, wynikał z ich strachu. Ponadto stwierdziły, że skazanie wnioskodawców nie opierało się wyłącznie na dowodach złożonych przez tych świadków. W tym kontekście stwierdziły, że sąd pierwszej instancji dopuścił inne dowody, zarówno dokumentalne, jak i ustne. W odniesieniu do dowodów złożonych przez B.H., sądy uznały, że sąd pierwszej instancji próbował zapewnić jego stawienie się na rozprawie, ale był niedostępny do przesłuchania, jak opisano w notatce policji. Sądy wyższe również poparły ustalenie sądu pierwszej instancji dotyczące motywu popełnienia przestępstwa przez wnioskodawców, ustalone na podstawie dowodów złożonych przez B.H. Co zostało potwierdzone przez przedprocesowe oświadczenie świadka F.S. złożone pod pseudonimem „Vardar” (patrz powyższy paragraf 12). 2 grudnia 2010 roku Dz. został znaleziony i zatrzymany. W kolejnym postępowaniu karnym został uznany za winnego zabójstwa i skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180554", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Moskwie. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozproszenia wydarzenia publicznego na Placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (nr 74568/12, §§ 7-65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7-33, 4 października 2016 r.). Poniżej przedstawiono stanowiska stron dotyczące okoliczności mających bezpośredni związek z niniejszą sprawą. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyła się demonstracja publiczna pod hasłem „Marsz Milionów”, będąca protestem przeciwko domniemanym sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na Placu Bołotnym, które miało zakończyć się o godzinie 19:30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, ale gdy marszowicze przybyli na Plac Bołotny, okazało się, że barierki ustawione przez policję zwęziły wejście na miejsce zebrania, co – jak twierdzono – ograniczyło przestrzeń wyznaczoną na zgromadzenie. Aby kontrolować tłum, kordon policyjny zmusił protestujących do pozostania wewnątrz barier. Doszło do licznych starć między policją a protestującymi. O godzinie 17:30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Rozproszenie protestujących z placu zajęło funkcjonariuszom około dwóch godzin. Tego samego dnia moskiewski oddział Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne w celu zbadania podejrzeń popełnienia masowych zamieszek i stosowania przemocy wobec policji (art. 212 § 2 i 318 § 1 Kodeksu Karnego). 18 maja 2012 r. akta zostały przekazane do centrali Komitetu Śledczego w celu dalszego śledztwa. 28 maja 2012 r. wszczęto również śledztwo w sprawie przestępstwa kryminalnego polegającego na organizowaniu masowych zamieszek (art. 212 § 1 Kodeksu Karnego). Dwie sprawy karne zostały połączone tego samego dnia. Skarżący wziął udział w demonstracji 6 maja 2012 r. na Placu Bołotnym. Został aresztowany w dniu wskazanym poniżej i oskarżony o udział w masowych zamieszkach. Skarżący został zatrzymany i sądzony z tych zarzutów, ale następnie zwolniony z odpowiedzialności na mocy Ustawy o Amnestii. Skarżący jest aktywistą politycznym i członkiem opozycyjnego ruchu o nazwie Lewy Front. 6 maja 2012 r. przybył na Plac Bołotny, aby wziąć udział w demonstracji i, jak twierdzi, nie brał udziału w żadnych zamieszkach ani starciach z policją. Po opisanych wydarzeniach skarżący nadal mieszkał pod swoim zwykłym adresem i prowadził swoją zwykłą działalność, w tym biorąc udział w autoryzowanych wydarzeniach publicznych. 10 czerwca 2012 r. skarżący został zatrzymany na podstawie podejrzenia udziału w masowych zamieszkach i stosowania przemocy wobec policji 6 maja 2012 r. 11 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny w Moskwie przeprowadził rozprawę w sprawie wniosku organów śledczych o aresztowanie skarżącego do czasu zakończenia postępowania karnego. W związku z koniecznością dostarczenia dodatkowych dowodów popierających wniosek, sąd odroczył rozprawę i autoryzował aresztowanie skarżącego na siedemdziesiąt dwie godziny. 14 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny zarządził areszt tymczasowy skarżącego do 10 sierpnia 2012 r. Powołał się na ciężkość zarzutów i stwierdził, że stan zdrowia skarżącego nie stoi na przeszkodzie jego aresztowaniu. Sąd Rejonowy uznał, że skarżący, wobec ryzyka kary pozbawienia wolności, może utrudniać właściwe sprawowanie wymiaru sprawiedliwości lub uciec. 19 czerwca 2012 r. postawiono skarżącemu zarzuty na podstawie art. 212 § 2 (udział w masowych zamieszkach połączonych z przemocą) Kodeksu Karnego. Zarzucono mu w szczególności rzucenie nieustalonego twardego przedmiotu w kierunku policji. 11 lipca 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o aresztowaniu z 14 czerwca 2012 r. 8 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny rozpoznał wniosek o przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego. Skarżący wystąpił o uwolnienie, argumentując, że wszystkie niezbędne czynności śledcze zostały już przeprowadzone. Złożył poręczenia osobiste od dwóch deputowanych do Dumy Państwowej w celu poparcia jego zobowiązania do stawiania się przed organami śledczymi i sądami w celu rozpoznania jego sprawy. Skarżący wnosił również o uwolnienie ze względów zdrowotnych i złożył dokument medyczny z 2004 r., z którego wynikało, że cierpi na szereg dolegliwości ocznych. Tego samego dnia Sąd Rejonowy przedłużył areszt tymczasowy skarżącego do 6 listopada 2012 r. Powołał się na przyczyny i naturę popełnionego przestępstwa, co dawało wystarczające podstawy do przypuszczenia, że skarżący może ponownie popełnić przestępstwo, wywierać wpływ i zagrażać świadkom oraz innym uczestnikom postępowania karnego, niszczyć dowody lub w inny sposób utrudniać właściwe sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. Ponadto skarżący miał negatywne opinie związane z jego miejscem zamieszkania. W szczególności nie miał stałego zatrudnienia ani rodziny i był wielokrotnie pociągany do odpowiedzialności administracyjnej. Jego stan zdrowia był zadowalający i nie uzasadniał uwolnienia. Wreszcie sąd stwierdził, że w powyższych okolicznościach środek izolacyjny nie może zostać zastąpiony łagodniejszym środkiem zapobiegawczym. 12 września 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o przedłużeniu z 8 sierpnia 2012 r. 29 października 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny rozpoznał nowy wniosek o przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego. Skarżący argumentował, że jego aresztowanie jest szkodliwe dla jego zdrowia, w szczególności dla wzroku. Powołał się ponownie na poręczenia osobiste dwóch deputowanych do Dumy Państwowej, popierając swój wniosek o łagodniejszy środek zapobiegawczy. Tego samego dnia sąd przedłużył aresztowanie skarżącego do 6 marca 2013 r. Sąd powołał się na ciężkość zarzutów i naturę przestępstwa przypisywanego skarżącemu, a także na informacje o jego osobie, a mianowicie, że nie posiada stałego zatrudnienia ani regularnego źródła dochodu i miał negatywne opinie z miejsca zamieszkania. 7 listopada 2012 r. zaktualizowano zarzuty przeciwko skarżącemu. Kwalifikacja prawna czynu pozostała niezmieniona. Zgodnie z nowym aktem oskarżenia, między godziną 16:00 a 20:00 6 maja 2012 r. na Placu Bołotnym nieustalone osoby wzywały obecnych do opuszczenia uzgodnionego obszaru zebrania i nieposłuszeństwa wobec legalnych poleceń policji, co doprowadziło do masowych zamieszek połączonych z przemocą wobec funkcjonariuszy publicznych. Między godziną 17:00 a 22:00 tego dnia skarżący brał udział w masowych zamieszkach, w szczególności wielokrotnie wykrzykiwał hasła antyrządowe. W tym okresie uczestnicy masowych zamieszek rzucali w policję kawałkami asfaltu, kamieniami, kijami i innymi przedmiotami, które trafiały w nie w różne części ciała. Skarżący, najpóźniej o godzinie 20:00, znalazł maszt flagowy i rzucił nim w nieustalonego funkcjonariusza policji, trafiając go w klatkę piersiową. 26 listopada 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o przedłużeniu z 29 października 2012 r. 1 marca 2013 r. Sąd Rejonowy Basmanny wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztu skarżącego, do 10 czerwca 2013 r. Podkreślił złożoność sprawy, powtórzył argumenty podane w poprzednich postanowieniach i zauważył, że okoliczności uzasadniające aresztowanie nie uległy zmianie. Skarżący wnosił o uwolnienie za kaucją i złożył poręczenia osobiste od znanego pisarza i dwóch dyrektorów prominentnych organizacji pozarządowych, jednak sąd uznał, że nie można zastosować łagodniejszego środka zapobiegawczego. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał postanowienie o przedłużeniu w mocy 3 kwietnia 2013 r. 23 kwietnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie rozpoznał nowy wniosek o przedłużenie aresztu skarżącego i wyznaczył nowy termin na 6 lipca 2013 r., opierając się na tych samych podstawach co wcześniej. 16 maja 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie rozpoznał odwołanie skarżącego od swojej decyzji z 23 kwietnia 2013 r. i uchylił je, uznając, że prokuratura będzie miała wystarczająco dużo czasu na wniesienie aktu oskarżenia do 10 czerwca 2013 r., dodając, że po tej dacie sąd rozprawy może rozważyć nowe przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego. 24 maja 2013 r. sprawa karna skarżącego została przekazana do Sądu Rejonowego Zamoskworeckiego w Moskwie w celu rozpoznania zarzutów karnych. 6 czerwca 2013 r. ten sąd wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztu skarżącego, do 24 listopada 2013 r. Decyzja dotyczyła jedenastu oskarżonych. Oprócz ciężkości zarzutów, sąd oparł swoją decyzję na ustaleniach, że „przyczyny, które początkowo uzasadniały aresztowanie, nie uległy zmianie” oraz że „żadne inne środki przymusu nie zapewnią celów i zadań postępowania sądowego”. Sąd wskazał również, że stan zdrowia skarżącego nie jest niezgodny z jego przetrzymywaniem w areszcie. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał postanowienie o przedłużeniu w mocy 2 lipca 2013 r. 18 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki rozpoczął proces w sprawie karnej przeciwko dziesięciu uczestnikom demonstracji na Placu Bołotnym, oskarżonym o udział w masowych zamieszkach i popełnienie czynów przemocy wobec funkcjonariuszy policji. Skarżący złożył wniosek o uwolnienie podczas rozprawy 6 sierpnia 2013 r., ale został on odrzucony przez Sąd Rejonowy Zamoskworecki tego samego dnia. 11 września 2013 r. Rzecznik Praw Człowieka Federacji Rosyjskiej złożył skargę do Prezydium Sądu Miejskiego w Moskwie dotyczącą przedłużenia aresztu tymczasowego skarżącego i wnioskował o zastosowanie wobec niego alternatywnego środka zapobiegawczego. 1 listopada 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie odmówił uwzględnienia wniosku Rzecznika. 19 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztu w stosunku do dziesięciu oskarżonych, w tym skarżącego. Zarządził ich aresztowanie do 24 lutego 2014 r. z powodu ciężkości zarzutów i natury przestępstw im przypisywanych. 17 grudnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał to postanowienie o przedłużeniu w mocy. 18 grudnia 2013 r. Duma Państwowa uchwaliła Ustawę o Amnestii, która miała zastosowanie, między innymi, do pending postępowań karnych przeciwko osobom podejrzanym i oskarżonym o przestępstwa kryminalne na podstawie art. 212 §§ 2 i 3 Kodeksu Karnego. 19 grudnia 2013 r. skarżący zwrócił się o umorzenie postępowania karnego przeciwko niemu na mocy Ustawy o Amnestii. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Zamoskworecki uwzględnił wniosek i zwolnił go z aresztu. Skarżący cierpi na średnią krótkowzroczność, złożony krótkowzroczny astygmatyzm oraz wrodzoną kolobomę naczyniówki. Od 23 czerwca 2012 r. do 17 września 2012 r. oraz od 4 listopada 2012 r. do 29 czerwca 2013 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-77/5 w Moskwie. Po przybyciu tam został poddany badaniu lekarskiemu, które nie wykazało żadnych problemów zdrowotnych. W IZ-77/5 skarżący był przetrzymywany w celach nr 320 (do 29 czerwca 2012 r.), 406 (do 17 września 2012 r., a następnie od 4 do 30 listopada 2012 r.), 509 (do 10 grudnia 2012 r.), 506 (do 19 czerwca 2013 r.) oraz 507 (do 29 czerwca 2013 r.). Cele miały następujące cechy: Strony zgodziły się, że w większości dni liczba osadzonych w celi nie przekraczała pojemności projektowej. Zgodziły się również, że rozmiar cel i liczba aresztowanych pozwalały skarżącemu na cztery metry kwadratowe przestrzeni osobistej i że skarżący miał indywidualne miejsce do spania w każdej celi. Strony przedstawiły następujące relacje o warunkach w celach. Zdaniem skarżącego, cele były niewłaściwie oświetlone i wentylowane, były nadmiernie gorące latem i zimne zimą, wszystkie miały miskę ustępową, która była oddzielona od przestrzeni mieszkalnej plastikową przegrodą do poziomu brody, co nie zapewniało wystarczającej prywatności. Skarżący twierdził, że był stale narażony na dym tytoniowy i że chociaż okno w celi mogło być otwierane, wychodziło na dziedziniec używany do spalania odpadów i wpuszczało dymy. W związku z tym w celi panował ciągły brak świeżego powietrza, którego system wentylacyjny nie był w stanie zrekompensować. Ćwiczenia na świeżym powietrzu były ograniczone do jednej godziny dziennie. Skarżący stwierdził również, że okno było zbyt wysoko, aby zapewnić wystarczającą ilość światła do czytania lub pracy nad dokumentami. Wreszcie twierdził, że zakup czajnika elektrycznego był warunkiem dostępu do wody pitnej. Zdaniem Rządu cele były wyposażone w wentylację; stan sanitariatów był zadowalający; cele były sprzątane i pościel zmieniana raz w tygodniu; skarżący miał prawo do jednej godziny ćwiczeń na świeżym powietrzu dziennie; a cele były dezynfekowane i poddawane kontroli szkodników raz w miesiącu. Przedstawili tabele pomiarów dla aresztu śledczego, które zostały sporządzone w sierpniu 2013 r. Pokazały one, że poziom natężenia światła w celach, w których przetrzymywano skarżącego, wahał się między 152 a 264 luksów, przy normie 150 luksów. Temperatura w celach wynosiła od 26°C do 28°C, a wilgotność od 41% do 47%, podczas gdy dopuszczalny poziom wynosił odpowiednio do 28°C i 65%. Rząd zauważył również, że aresztowani mają dostęp do siłowni na pisemne żądanie. 11 lipca 2012 r. adwokat skarżącego zwrócił się do naczelnika aresztu śledczego z wnioskiem o zarządzenie badania lekarskiego dla skarżącego. Twierdził, że nastąpiło gwałtowne pogorszenie jego wzroku. 16 lipca 2012 r. społeczna komisja monitorująca miejsca zatrzymania odwiedziła IZ-77/5, a skarżący złożył skargę na nadmierny upał w swojej celi i pogorszenie wzroku. 30 lipca 2012 r. skarżący zwrócił się do naczelnika aresztu śledczego o organizację badania lekarskiego z powodu pogarszającego się wzroku. 27 sierpnia 2012 r. skarżącego zabrano na ambulatoryjną konsultację okulistyczną. Zdiagnozowano u niego wysoką krótkowzroczność, amblyopię, ezotropię oraz wrodzoną kolobomę tęczówki. Lekarz zauważył, że skarżący był ostatnio badany w październiku 2004 r. i zalecił przeprowadzenie specjalistycznego badania w celu ustalenia statusu niepełnosprawności (mediko-socjalnaja ekspertiza). 8 listopada 2012 r. naczelnik IZ-77/5 zwrócił się o kolejną konsultację okulistyczną, powtarzając skargi skarżącego na pogorszenie wzroku. 23 listopada 2012 r. skarżącego zabrano na kolejną ambulatoryjną konsultację okulistyczną, która stwierdziła brak negatywnych zmian w jego stanie zdrowia. Lekarz zalecił również wykonywanie badań oczu raz w roku. 13 grudnia 2012 r. skarżący przeszedł specjalistyczne badanie w celu uznania statusu osoby niepełnosprawnej, którego odmówiono mu. 29 marca i 19 kwietnia 2013 r. społeczna komisja monitorująca miejsca zatrzymania odwiedziła IZ-77/5, a skarżący złożył skargę na złą jakość materaca i pogorszenie wzroku. 17 września 2012 r. skarżący został przeniesiony do aresztu śledczego IZ-77/1 w Moskwie (Matrosskaja Tiszyna), który posiadał skrzydło medyczne. Skarżący przebywał tam do 4 listopada 2012 r. i przeszedł szereg badań lekarskich, w tym badania krwi, echografię, fotofluorografię klatki piersiowej i elektrokardiogram. Zdaniem skarżącego, cela więzienna miała wymiary 4 na 3,5 metra kwadratowe i mieszkało w niej czterech więźniów, w tym on sam. Okno miało wymiary 1,75 na 0,5 metra i było zbyt wysoko, aby zapewnić wystarczającą ilość światła do czytania lub pracy nad dokumentami. Sztuczne światło było blade i migotało i było włączone nawet w nocy. Nie było mechanicznej wentylacji, a cela była wilgotna, z uszkodzonymi szybami wpuszczającymi zimno. Prysznic był dozwolony raz w tygodniu, a toaleta była oddzielona od reszty celi tylko niską ścianką. Ćwiczenia na świeżym powietrzu były ograniczone do jednej godziny dziennie, a zakup czajnika elektrycznego był warunkiem uzyskania dostępu do wody pitnej. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez gubernatora więzienia 13 listopada 2013 r., skarżący był przetrzymywany w celi nr 707 w IZ-77/1. Cela ta miała 16 metrów kwadratowych i mieszkało w niej czterech więźniów, w tym skarżący. Cela miała jedno okno o wymiarach 115 na 170 cm, a stan szyb był sprawdzany codziennie i naprawiany w razie potrzeby. Temperatura w celi była utrzymywana na poziomie 18°C. Sztuczne światło było zapewniane przez lampę fluorescencyjną z dwiema rurami o mocy 40 watów od 6:00 do 22:00 oraz lampę o mocy 40 watów w nocy, zgodnie z wymogami. Okna nie miały żaluzji, tylko metalową kratę z prętami metalowymi o grubości 20 mm; rozmiar oczka siatki wynosił 100 na 200 mm. Więźniowie musieli sprzątać celę każdego dnia za pomocą wybielacza chlorowego i detergentu dostarczanego przez zakład. Skarżący mógł brać prysznic raz w tygodniu przez piętnaście minut. Cela była dezynfekowana i poddawana środkom zwalczającym szkodniki regularnie. 16 października 2012 r. skarżącego zbadano komisja czterech lekarzy, w tym okulista. Wydali raport, który w zakresie istotnym brzmiał następująco:\n„... Zgodnie z [dokumentacją medyczną skarżącego] z lat 1997–2004 [zdiagnozowano u niego] średnią krótkowzroczność, złożony krótkowzroczny astygmatyzm, wrodzoną kolobomę naczyniówki oraz naczyniową wrodzoną kolobomę tęczówki. Częściowy zanik nerwu wzrokowego.\nZgodnie z wynikami badania lekarskiego w [IZ-77/1] przeprowadzonego 5 października 2012 r. [ma on] wysoką krótkowzroczność prawego oka. Zez niedowidzący (amblyopia) wysokiego stopnia lewego oka, ezotropia. Wrodzona koloboma tęczówki [i] naczyniówki.\n...\nNie odnotowano negatywnych zmian w porównaniu z poprzednimi raportami oceniającymi (badaniami lekarskimi).” 31 października 2012 r. społeczna komisja monitorująca miejsca zatrzymania odwiedziła IZ-77/1 w celu sprawdzenia warunków zatrzymania skarżącego. Jej raport brzmiał następująco:\n„[Skarżący] jest przetrzymywany w celi w skrzydle medycznym aresztu śledczego. W celi znajdują się dwaj inni aresztowani. Cela jest jedną z najgorszych w skrzydle medycznym [IZ-77/1]. Jest zimno, kaloryfer jest letni, a szyba w oknie rozwieranym jest zepsuta. Cela nie była remontowana od dawna. Brudne, zarysowane ściany. Nie ma lodówki ani telewizora, gniazdo radia jest zepsute. [Skarżący] skarży się, że nie otrzymał żadnego leczenia w szpitalu przez trzy tygodnie. Skrzydło medyczne aresztu śledczego nie ma okulisty i został zabrany na konsultację do [szpitala miejskiego]... Zgodnie z informacją głównego lekarza skrzydła medycznego... [skarżący] ma 10% wzroku w jednym oku i 20% w drugim. Ale lekarze więzienni nie mogli zalecić jego zwolnienia... ponieważ tylko całkowicie niewidomi aresztowani są uprawnieni.\n...\n[Zatrzymanie skarżącego] jest szkodliwe dla jego zdrowia, jego wzrok pogarsza się z każdym dniem: w celi światło jest zawsze włączone, dniem i nocą. Światło jest blade; to jest złe dla jego wzroku.\n...\nCzłonkowie [komisji] uważają, że [zatrzymanie skarżącego]... jest sposobem na wywieranie presji w celu złożenia zeznań, jakich oczekuje śledztwo. [On] ryzykuje utratą pozostałego wzroku. Jest oczywiste, że został umieszczony w najgorszej celi, zimnej i wilgotnej, zamiast być leczonym w szpitalu. Został pozbawiony możliwości otrzymywania wizyt od rodziny i znalazł się w próżni informacyjnej, bez żadnej telewizji, radia czy prasy. Brak odpowiedniego leczenia lub opieki medycznej.” 2 listopada 2012 r. skarżącego zabrano na ambulatoryjną konsultację okulistyczną, która potwierdziła poprzednie diagnozy i nie stwierdziła zmian w stanie skarżącego. Karta wypisu (wypisnoj epikriz) wydana 4 listopada 2012 r. zawierała wyniki badań lekarskich skarżącego przeprowadzonych w IZ-77/1. Naczelnik medycznego skrzydła więzienia stwierdził, że nie ujawniły one obecności żadnego z poważnych stanów wymienionych jako niezgodne z aresztowaniem, a tym samym nie było przeszkód do aresztowania skarżącego. 30 czerwca 2013 r. skarżący został umieszczony w areszcie śledczym IZ-77/2 w Moskwie (Butyrka), gdzie przebywał do momentu zwolnienia 19 grudnia 2013 r. W IZ-77/2 skarżący był przetrzymywany w celach nr 52 (do 7 lipca 2013 r.), 01-a (do 12 lipca 2013 r.), 703 (do 2 września 2013 r.), 332 (do 19 września 2013 r.) i 327 (prawdopodobnie do momentu zwolnienia). Cele miały następujące cechy: Zdaniem skarżącego warunki w IZ-77/2 były słabe, szczególnie ze względu na brak regularnych ćwiczeń na świeżym powietrzu i niewłaściwe warunki sanitarne. W szczególności miska ustępowa była oddzielona od przestrzeni mieszkalnej tylko przegrodą sięgającą do klatki piersiowej, co nie zapewniało wystarczającej prywatności. Ponadto skarżący nie wziął prysznica po przeniesieniu do IZ-77/2 aż co najmniej do 30 lipca 2013 r., jak wskazał w swoim liście. Zdaniem Rządu warunki w celach w IZ-77/2 były następujące: toaleta była oddzielona pełną przegrodą od reszty celi, co zapewniało wymaganą prywatność; stan sanitariatów był zadowalający; cele były dezynfekowane i poddawane procedurze zwalczania szkodników raz na trzy miesiące lub w razie potrzeby; skarżący miał prawo do jednej godziny ćwiczeń na świeżym powietrzu dziennie; cela była sprzątana i pościel zmieniana co tydzień; cele były wyposażone w wymuszoną wentylację i mogły być wietrzone przez okno rozwierane. Sztuczne światło było zapewniane przez żarówkę 100-watową w ciągu dnia i 75-watową w nocy. Szyby okienne wpuszczały wystarczającą ilość światła dziennego. 12 lipca 2013 r. skarżący został umieszczony w skrzydle medycznym IZ‑77/2 w celu dodatkowego badania i korekty leczenia. Został wypisany 18 lipca 2013 r. po odmowie dalszego leczenia. Zgodnie z oświadczeniem z 7 listopada 2013 r. wydanym przez IZ-77/2, stan zdrowia skarżącego był zadowalający, a lekarze zalecili mu regularne konsultacje okulistyczne. Opis warunków zatrzymania skarżącego podczas transportu z aresztu śledczego do sądu i z powrotem był identyczny jak w sprawie Jarosława Biełousowa (cytowanej powyżej, §§ 69-73). 6 czerwca 2013 r. postępowanie sądowe rozpoczęło się w sali rozpraw nr 338 i pod koniec lipca przeniosło się do sali rozpraw nr 635 w Sądzie Miejskim w Moskwie. Oskarżeni, w tym skarżący, byli przetrzymywani w szklanych kabinach w obu salach rozpraw. Od połowy września 2013 r. do końca 2013 r. rozprawy odbywały się w Sądzie Rejonowym Nikulinskim w Moskwie w sali rozpraw nr 303, która była wyposażona w metalowe klatki. Szczegółowy opis warunków w tych salach rozpatrzenia znajduje się w sprawie Jarosława Biełousowa (tamże, §§ 74-77).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180845", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1954, 1952, 1964, 1926, 1952, 1960 i 1956 roku i mieszkają w Doniecku. Od początku kwietnia 2014 roku uzbrojone grupy zaczęły zajmować budynki urzędów w obwodach donieckim i ługańskim oraz ogłosiły utworzenie samozwańczych podmiotów znanych jako „Doniecka Republika Ludowa” i „Ługańska Republika Ludowa” („DRL” i „ŁRL”). W odpowiedzi 14 kwietnia 2014 roku Rząd, który uważa uzbrojone grupy za organizacje terrorystyczne, autoryzował użycie siły przeciwko nim w prawnej formie „operacji antyterrorystycznej”. W czerwcu 2014 roku uzbrojone grupy zaczęły zajmować biura Narodowego Banku Ukrainy i inne regionalne instytucje finansowe w obwodach donieckim i ługańskim. 24 lipca 2014 roku ukraińska służba pocztowa Ukrposhta zawiesiła swoją działalność na terytoriach obwodów donieckiego i ługańskiego, które znajdowały się poza kontrolą Rządu, z powodu częstych ataków na swoje pojazdy i pracowników przez uzbrojone grupy. 6 sierpnia 2014 roku Narodowy Bank Ukrainy zawiesił wszystkie transakcje finansowe na terytoriach poza kontrolą Rządu (patrz poniższy paragraf 20). Siły rządowe odzyskały część terytoriów w obwodach donieckim i ługańskim, ale pewne części tych obwodów pozostały poza kontrolą Rządu od tego czasu. Jedną z części obwodu donieckiego niebędącą pod kontrolą Rządu jest miasto Donieck. 2 września 2014 roku, na skutek zmian w prawie, jurysdykcja sądów na obszarach niekontrolowanych została przeniesiona do odpowiednich sądów w sąsiednich obwodach na terytorium kontrolowanym przez Rząd (patrz poniższe paragrafy 34–36). 11 listopada 2014 roku wszystkie wypłaty świadczeń społecznych w miejscowościach obwodów donieckiego i ługańskiego, które znajdowały się poza kontrolą Rządu, zostały zawieszone (patrz poniższy paragraf 26). W grudniu 2014 roku Doniecki Sąd Administracyjny i Doniecki Sąd Administracyjny Apelacyjny zostały przeniesione do miast Słowiańsk i Kramatorsk, na terytorium kontrolowane przez Rząd (patrz poniższe paragrafy 37 i 38). Skarżący byli zarejestrowani jako odbiorcy świadczeń społecznych w różnych oddziałach Funduszu Emerytalnego Ukrainy w Doniecku. Niektórzy skarżący otrzymywali swoje świadczenia społeczne do 30 czerwca 2014 roku, inni do 31 sierpnia 2014 roku. 16 czerwca 2015 roku pierwsza i druga skarżąca zarejestrowały się w Wydziale Pracy i Polityki Społecznej rejonu Krasnoarmijskiego obwodu donieckiego (obecnie miasto Pokrowsk), kontrolowanym przez Rząd. Tego samego dnia ich świadczenia społeczne zostały przywrócone, w tym świadczenia należne im za okres od 1 lipca 2014 roku do 16 czerwca 2015 roku. Szósta skarżąca zarejestrowała się w Wydziale Pracy i Polityki Społecznej rejonu obłońskiego w Kijowie 9 września 2015 roku. Nie złożyła jednak wniosku o przywrócenie jej świadczeń społecznych. Pozostali skarżący nie zwrócili się do odpowiednich organów ds. świadczeń społecznych na terytorium kontrolowanym przez Rząd o przywrócenie ich świadczeń społecznych. Według Rządu szósta i siódma skarżąca podróżowały z Doniecka na terytorium kontrolowane przez Rząd po zawieszeniu ich świadczeń społecznych. Rząd przedłożył certyfikat ze Służby Celnej stwierdzający, że szósta i siódma skarżąca wjechały na terytorium kontrolowane przez Rząd 31 października 2015 roku, przez autoryzowany punkt kontrolny w pobliżu linii frontu między siłami ukraińskimi a uzbrojonymi grupami „DRL” w mieście Zajcewe.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180846", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku. Skarżący przybył do Rosji w 1988 roku. Następnie był wielokrotnie skazywany za przestępstwa. Został zwolniony 3 grudnia 2014 r. po odbyciu ostatniej kary pozbawienia wolności. 2 grudnia 2014 r. rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości wydało nakaz wykluczenia, uznając pobyt skarżącego w Rosji za niepożądany i zabraniając mu powrotu do Rosji do 2020 roku. W następstwie nakazu wykluczenia, 4 marca 2015 r. władze migracyjne wydały nakaz deportacji wobec skarżącego, a on został później aresztowany. 6 marca 2015 r. sędzia autoryzował jego dalsze zatrzymanie do 10 marca 2015 r. w celu egzekucji nakazu deportacji. Jego zatrzymanie zostało następnie przedłużone do 30 sierpnia 2015 r. 7 maja 2015 r. władze gruzińskie poinformowały rosyjską władzę migracyjną, że skarżący nie jest obywatelem Gruzji i że nie pomogą w jego powrocie do Gruzji. Skarżący został zwolniony 30 sierpnia 2015 r. po upływie ostatniego nakazu zatrzymania. 14 grudnia 2015 r. skarżącemu postawiono zarzut popełnienia wykroczenia na podstawie art. 18.8 § 3 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (KW) z powodu jego pobytu w Rosji bez wymaganych dokumentów. 15 grudnia 2015 r. Sąd Rejonowy Kirowski w Sankt Petersburgu uznał skarżącego za winnego i zarządził jego administracyjne wydalenie z Rosji (bez określenia kraju docelowego). Sędzia zauważył, że skarżący jest osobą bezpaństwową, ale uznał, że musi on wypełnić ustawowy obowiązek opuszczenia Rosji, nie mając ważnej podstawy prawnej do przebywania w niej. Na koniec sędzia zarządził umieszczenie skarżącego w centrum detencyjnym dla cudzoziemców w celu egzekucji jego administracyjnego wydalenia. Od wyroku przysługiwał odwołanie w terminie dziesięciu dni od doręczenia go pozwanemu. 25 grudnia 2015 r. skarżący odwołał się, argumentując między innymi, że kara administracyjnego wydalenia nie może zostać wykonana w braku obywatelstwa gruzińskiego lub jakiegokolwiek innego i że dlatego umieszczenie go w areszcie i przetrzymywanie go tam jest nieuzasadnione. 26 stycznia 2016 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu utrzymał w mocy wyrok z 15 grudnia 2015 r. Sąd odwoławczy uznał, że skarżący nadal może zostać wydany do kraju, z którego przybył do Rosji, jeśli z tym krajem istnieje porozumienie o readmisji; że może być przetrzymywany w areszcie maksymalnie przez dwa lata, co jest ustawowym okresem wykonalności kary; oraz że KW nie wymagał od sędziego rozprawy ustalenia żadnego limitu czasowego przy zarządzaniu umieszczenia w centrum detencyjnym dla cudzoziemców. 24 marca 2016 r. władze gruzińskie ponownie poinformowały rosyjską władzę migracyjną, że nie pomogą w uzyskaniu dokumentów dla powrotu skarżącego do Gruzji, ponieważ nie jest on obywatelem Gruzji i nie ma innych podstaw prawnych dla takiej pomocy. Skarżący wystąpił o ponowne przejrzenie decyzji z 15 grudnia 2015 r. i 26 stycznia 2016 r. 24 czerwca 2016 r. wiceprezes Sądu Miejskiego utrzymał je w mocy po ponownym przejrzeniu na podstawie art. 30.12 KW. 22 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącego o umorzenie postępowania w celu egzekucji wyroku z 15 grudnia 2015 r. Sąd uznał, że nie ma podstawy ustawowej w KW ani w innych przepisach dla uwzględnienia takiego wniosku. 8 listopada 2016 r. Sąd Miejski utrzymał to orzeczenie w mocy. Tymczasem, 1 sierpnia 2016 r., powołując się na art. 5 § 4 Konwencji, skarżący złożył wniosek o zwolnienie i ponownie wystąpił o umorzenie postępowania egzekucyjnego. Pismem z 2 sierpnia 2016 r. sędzia Sądu Rejonowego zwrócił jego wniosek bez rozpoznania. Skarżący złożył skargę indywidualną do rosyjskiego Trybunału Konstytucyjnego (patrz punkt 29 poniżej). 5 czerwca 2017 r. prawnik skarżącego złożył wniosek do Sądu Rejonowego Kirowskiego w Sankt Petersburgu w celu uzyskania zwolnienia skarżącego, powołując się na powyższe orzeczenie konstytucyjne. 22 czerwca 2017 r. Sąd Rejonowy zarządził jego zwolnienie. Od 15 grudnia 2015 r. do 5 sierpnia 2016 r. (kiedy wniosek został złożony do Trybunału) a następnie aż do 22 czerwca 2017 r. skarżący był przetrzymywany w Centrum Tymczasowego Zatrzymania Cudzoziemców (Центр временного содержания иностранных граждан) w Krasnoje Sieło. Od daty początkowej do połowy lutego 2016 r. był przetrzymywany w celi nr 404, a od połowy lutego do 3 sierpnia 2016 r. przebywał w celi nr 403. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, każda cela miała osiemnaście metrów kwadratowych i pomieściła cztery osoby. Cele były wyposażone w półki przyłóżkowe i łóżka, ale nie było w nich krzeseł, stołów ani innego mebla. 3 sierpnia 2016 r. skarżący został przeniesiony do celi nr 304, mającej osiem metrów kwadratowych, gdzie był przetrzymywany sam. Od końca września 2016 r. do 17 stycznia 2017 r. dzielił celę nr 706, mającą dziesięć metrów kwadratowych, z innym zatrzymanym. Od 17 do 22 stycznia przebywał w celi nr 405, a od 22 stycznia do 22 czerwca 2017 r. był przetrzymywany w celi nr 406 z trzema innymi zatrzymanymi. W okresie jego uwięzienia do 3 sierpnia 2016 r. skarżący był zamknięty w celi przez większość czasu, zabierany na dziedziniec (mający około piętnaście metrów kwadratowych) co drugi dzień na dziesięć do piętnastu minut. Był tam zabierany co trzeci dzień od początku 2017 r. Dziedziniec nie miał wyposażenia do sportu ani zajęć rekreacyjnych, nie miał ławek ani schronienia przed deszczem lub śniegiem. Toalety w celach były oddzielone od głównej przestrzeni stałą przegrodą. Nie było właściwej, ceramicznej miski toaletowej, tylko „dziura” ze spłuczką ustawioną na małej podstawie, więc toalety trzeba było używać w pozycji kucanej. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, przegroda nie była wystarczająco wysoka i obszar toalety pozostawał widoczny. Były również nieprzyjemne zapachy. Prysznice były dostępne przez dziesięć minut co czwarty dzień w 2016 r. i raz na siedem do dziesięciu dni od początku 2017 r. Nie było możliwości prania lub suszenia ubrań i nie dostarczano papieru toaletowego, pasty do zębów, mydła ani podobnych rzeczy. Pościel była zmieniana raz w miesiącu. Następnie skarżący również stwierdził, że cele zostały opanowane przez pluskwy, karaluchy i myszy, chociaż nie było jasne, do jakiego okresu czasu się odnosił. Złożył fotografię pokazującą dwie schwytane myszy w pojemnikach. Jedzenie było przywożone do cel, ale było zimne, szczególnie zimą, i przeciętnej jakości. W braku stołów zatrzymani musieli jeść na swoich łóżkach. Nie było dostawy wody pitnej i nie było możliwości zagotowania wody ani ugotowania jedzenia. Nie było możliwości zakupienia jedzenia. Pozwolono mu opuszczać cele 304 i 706 i poruszać się w obrębie korytarza i obszaru prysznicowego, ale zabroniono mu wchodzenia do innych cel. W centrum detencyjnym nie zapewniono radia, telewizji, gazet ani podobnych rzeczy. Skarżący i jego współwięźniom najwyraźniej pozwolono posiadać telewizor podczas jego ostatniego okresu zatrzymania. Skarżący złożył kilka fotografii cel, oświadczenie napisane przez jego współwięźnia po marcu 2017 r., oświadczenie od zatrzymanego napisane w 2015 r. i ostatni raport prasowy o centrum detencyjnym. W listopadzie 2016 r. placówka detencyjna została odwiedzona przez członków komisji nadzoru publicznego. Zauważyli, że toalety (składające się z „dziury”) w celach na czwartym piętrze były oddzielone od głównej przestrzeni niską przegrodą lub zasłoną i że nie było możliwe włączanie i wyłączanie świateł z wnętrza cel. Zauważyli również, że centrum detencyjne nie miało dziedzińca dla zatrzymanych. Zgodnie z informacją Rządu, na luty 2017 r. skarżący był przetrzymywany w celi nr 403, która miała 27,4 metra kwadratowego (a nie osiemnaście, jak złożył skarżący). Cela była wyposażona w toaletę, umywalkę z ciepłą i zimną wodą, łóżka i stół. Główne światła były wyłączane w nocy. Centrum detencyjne miało bibliotekę i zatrzymani mogli pożyczać książki. Jedzenie było przygotowywane i dostarczane przez zewnętrzną firmę cateringową. Ciepłe jedzenie było przywożone w specjalnych pojemnikach.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180544", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Chorłach. W chwili zdarzenia skarżący był przewodniczącym Rady Wsi Chorły. 8 maja 2007 r. podpisał zezwolenie pozwalające przedsiębiorcy, Ya., na ustawienie namiotu z automatami do gier we wsi. To zezwolenie nie miało na sobie oficjalnej pieczątki. Zdaniem skarżącego nie zostało ono opieczętowane, ponieważ księgowa rady przebywała na służbowej delegacji i miała pieczątkę przy sobie. Jednakże, według ustaleń sądu w sprawie karnej przeciwko skarżącemu (patrz poniżej), skarżący powiedział Ya., że zezwolenie zostanie opieczętowane po otrzymaniu 20 000 hrywien ukraińskich (UAH – około 3800 euro (EUR)). 14 maja 2007 r. Ya. złożył zawiadomienie na policję. Tego samego dnia otrzymał sprzęt do nagrywania dźwięku i obrazu oraz oznaczone banknoty. Gdy wszedł do biura skarżącego, skarżący pokazał mu kartkę z czymś napisanym, wskazał na przystanek autobusowy za oknem i powiedział: „Tam jest człowiek”. Ya. poszedł na przystanek i przekazał pieniądze V., który tam stał. Później policjanci zabezpieczyli oznaczone banknoty u V. w obecności I. i L. Tego samego dnia wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu o żądanie łapówki. O godz. 19:00 dnia 14 maja 2007 r. skarżący został aresztowany. 16 maja 2007 r. postawiono mu zarzut przyjęcia łapówki. 17 maja 2007 r. Sąd Rejonowy w Komsomolsku („Sąd Rejonowy”) zastosował tymczasowe aresztowanie skarżącego do 24 maja 2007 r. Sąd stwierdził, że brak jest informacji o wcześniejszych wyrokach skazujących skarżącego, o ile takie istnieją, lub o jego sytuacji rodzinnej, stanie zdrowia itp.; w związku z tym sąd „nie mógł zastosować środka zapobiegawczego, takiego jak tymczasowe aresztowanie”. Od tego orzeczenia nie przysługiwał odwołanie. 22 maja 2007 r. Sąd Rejonowy zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie, ponieważ został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa i mógł uciec, utrudniać śledztwo lub kontynuować działalność przestępczą. Skarżący odwołał się. Jego adwokat wskazał, że wnioskując o aresztowanie skarżącego, prokuratura nie zastosowała się do decyzji sądu z 17 maja 2007 r. (patrz punkt 12 powyżej) i złożyła jedynie dokumenty odnoszące się do braku wcześniejszych wyroków skazujących oraz zadowalającego stanu zdrowia skarżącego. Adwokat argumentował dalej, że skarżący nie popełnił żadnego przestępstwa, nie było wskazań, że ucieknie lub utrudni śledztwo, jego stan zdrowia nie był zadowalający, a członkowie rady i mieszkańcy wsi podpisali petycję o jego uwolnienie. 1 czerwca 2007 r. Chersoński Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję z 22 maja 2007 r. (patrz punkt 13 powyżej). Sąd zauważył, że w aktach sprawy znajduje się materiał potwierdzający chęć skarżącego „wyjazdu do Rosji do brata”. Zauważył również, że mógłby utrudniać śledztwo, wykorzystując swoje stanowisko służbowe. 27 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy zwolnił skarżącego za kaucją. 16 stycznia 2008 r. Sąd Rejonowy ponownie zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie na wniosek prokuratora. Odpowiednia decyzja brzmi następująco:\n„Dnia 16 stycznia 2008 r. Sąd Rejonowy w Komsomolsku obwodu Chersońskiego... ustalił:\nSprawa karna dotycząca oskarżenia [skarżącego] na podstawie art. 368 ust. 2 Kodeksu Karnego Ukrainy toczy się przed Sądem Rejonowym w Komsomolsku w Chersoniu.\nProkurator wnosił o zmianę środka zapobiegawczego wobec [skarżącego] w związku z faktem, że [skarżący], wykorzystując publikacje w ... gazecie, wywiera presję na świadków w sprawie (K. i A.), którzy nie zostali jeszcze przesłuchani przez sąd rozpoznający sprawę. [Może to] wpłynąć na prawdomówność ich zeznań oraz na ich stawienie się przed sądem. Na rozprawie prokurator przedstawił dodatkowe dowody potwierdzające fakt wywierania presji przez [skarżącego] na I., świadka, oraz na pokrzywdzonego, Ya.\nPo wysłuchaniu wyjaśnień prokuratora, a także [skarżącego] i jego adwokatów, sąd uznał, że wniosek należy uwzględnić z następujących przyczyn.\n[Skarżący] jest oskarżony o popełnienie przestępstwa na podstawie art. 386 ust. 2 Kodeksu Karnego Ukrainy. Kara przewidziana za to przestępstwo to pozbawienie wolności na okres od pięciu do dziewięciu lat. 27 lipca 2007 r. ... kaucja została wybrana jako środek zapobiegawczy wobec [skarżącego].\nZgodnie z art. 148 Kodeksu Postępowania Karnego, środki zapobiegawcze stosuje się wobec oskarżonego w celu zapobieżenia próbom... utrudniania ustalenia prawdy w sprawie karnej. ... Środki zapobiegawcze stosuje się, jeśli istnieją wystarczające podstawy, by uznać, że oskarżony będzie próbował uciec od procesu lub utrudnić ustalenie prawdy w sprawie.\n[Skarżący] nie był karany, popełnił poważne przestępstwo związane z jego działalnością zawodową jako przewodniczącego Rady Wsi Chorły, został obecnie odsunięty od stanowiska i odpowiednio nie może kontynuować działalności przestępczej, [oraz] cieszy się dobrą opinią w miejscu pracy i zamieszkania. Sąd jest jednak przekonany, że [skarżący], działając przez nieustalone osoby, podjął kroki mające na celu utrudnienie ustalenia prawdy w sprawie w toku rozpoznawania jego sprawy przez sąd.\nTym samym, zgodnie ze złożonymi 28 grudnia 2007 r. oświadczeniami pokrzywdzonego, Ya., oraz świadka I., nieznane osoby działające w imieniu [skarżącego] wywierały na nich presję psychologiczną, próbując zapobiec ich stawieniu się na rozprawie 29 grudnia 2007 r.\nPowyższy fakt stanowi dowód naruszenia przez [skarżącego] jego zobowiązań.\nMając na uwadze, że postępowanie sądowe w sprawie karnej nadal trwa, że świadkowie K. i A. nie zostali jeszcze przesłuchani oraz że może zaistnieć potrzeba dodatkowego przesłuchania świadka I. i pokrzywdzonego Ya., sąd uznał, że wniosek prokuratora jest uzasadniony i powinien zostać uwzględniony w celu zapobieżenia dalszemu możliwemu wywieraniu presji na świadków i pokrzywdzonego, a tym samym wyeliminowania przeszkód w ustaleniu prawdy w sprawie ...\nBiorąc pod uwagę powyższe,... sąd orzeka o zmianie środka zapobiegawczego wobec [skarżącego] ...”\nW tym samym dniu Przewodniczący Sądu Rejonowego odrzucił wniosek adwokata skarżącego o wyłączenie sędziego rozpoznającego sprawę z powodu stronniczości. Stwierdził, że wyrażenie „popełnił poważne przestępstwo” użyte przez sąd dotyczyło „kwalifikacji prawnej czynu, o który oskarżono skarżącego” i nie oznaczało, że sąd był stronniczy. 23 stycznia 2008 r. Chersoński Sąd Apelacyjny odmówił skarżącemu zgody na odwołanie się od decyzji z 16 stycznia 2008 r. o zastosowaniu tymczasowego aresztowania (patrz punkt 17 powyżej), ponieważ od tej decyzji nie przysługiwało odwołanie. 15 i 22 lutego 2008 r. skarżący bezskutecznie zwracał się do sądu o zmianę środka zapobiegawczego na nieizolacyjny. 29 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy zwolnił skarżącego za kaucją. Sąd ustalił, że Ya. i I. złożyli 28 grudnia 2007 r. zawiadomienie na policję, że zostali zagrożeni przez osoby im nieznane. Jednakże do 29 lutego 2008 r. policja nie przeprowadziła dalszego śledztwa w tej sprawie, dlatego postanowiono o zwolnieniu skarżącego. 16 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy skazał skarżącego na pięć lat pozbawienia wolności za przyjęcie łapówki. Skarżący odwołał się, argumentując między innymi, że w jego przypadku naruszono zasadę domniemania niewinności. 24 czerwca 2008 r. Chersoński Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. 26 lutego 2009 r. Sąd Najwyższy Ukrainy odrzucił kasację skarżącego. Skarżący odbywał karę w Kolonii Karnej nr 10 w Darijiwce („więzienie”) od 16 lipca 2008 r. do 14 marca 2011 r. Zdaniem skarżącego w pomieszczeniach mieszkalnych przebywało do dziewięćdziesięciu więźniów. Nie było wentylacji. Urządzenia sanitarne znajdowały się w piwnicy, która była stale zalewana przez wody gruntowe. Na 300 przetrzymywanych przypadało pięć umywalek i trzy kranów. W nocy nie było prądu ani światła. Jedzenie było bardzo niskiej jakości, a woda była niezdatna do picia. Zdaniem Rządu skarżący był przetrzymywany w bloku o powierzchni 271,7 metrów kwadratowych, zaprojektowanym dla maksymalnie dziewięćdziesięciu więźniów, w wyniku czego każdy więzień miał nie mniej niż 3 metry kwadratowe przestrzeni dla siebie. Nie przedstawili żadnych faktów ani komentarzy odnoszących się do pozostałej części skargi skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180838", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i mieszka w Twerze. Fakty sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 7 maja 2009 r. skarżący i jego kolega z klasy A. zostali aresztowani pod zarzutem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu chłopca ze swojej szkoły. Przyznali się do popełnienia czynu. Skarżący został początkowo zwolniony pod nadzorem rodziców, podczas gdy A. został tymczasowo aresztowany. Następnego dnia wycofali swoje zeznania. 16 listopada 2009 r., po tym jak śledczy przekwalifikował ich czyn na bardziej poważne przestępstwo, Sąd Rejonowy w Zawołżsku w Twerze zarządził umieszczenie skarżącego w areszcie, powołując się na ciężar zarzutów oraz fakt, że wycofał się z zeznań. Sąd Rejonowy uznał ten ostatni element za równoznaczny z ryzykiem utrudniania postępowania. 11 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Twerze utrzymał w mocy postanowienie o areszcie na skutek odwołania, stwierdzając następująco:\n„[Fakt, że oskarżony] ma stałe miejsce zamieszkania, mieszka z rodziną, uczy się w szkole średniej i nie był karany, nie stanowi podstawy do bezwarunkowego odrzucenia wniosku śledczego [o zastosowanie aresztu] w świetle skrajnej powagi zarzutów.” 12 stycznia 2010 r. Sąd Rejonowy przedłużył okres dopuszczalnego aresztowania, wskazując, że skarżący „zmienił swoje podejście do popełnionego czynu od wyraźnego przyznania się do całkowitego zaprzeczenia”. W opinii sądu oznaczało to, że skarżący mógłby ingerować w przebieg sprawy, gdyby został zwolniony. Sąd Rejonowy dodał również, że środek zapobiegawczy w postaci aresztu był niezbędny „w celu zapewnienia wykonania wyroku”. 3 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy utrzymał w mocy ocenę Sądu Rejonowego na skutek odwołania, w szczególności jego ustalenie, że nieizolacyjny środek zapobiegawczy nie byłby wystarczający, aby zapewnić wykonanie wyroku. 20 stycznia 2010 r. prowadzący sprawę skarżącego śledczy odmówił rodzicom zgody na wizytę u syna, uzasadniając to w następujący sposób:\n„Śledztwo wyznaczyło pana W. Smirnowa, ojca pana A. Smirnowa, na pełnomocnika nieletniego oskarżonego. Jednakże śledztwo uważa, że pan W. Smirnow wykorzystuje wszelkie środki, aby ingerować w postępowanie karne ze względu na swoje osobiste interesy; nie stawiał się na wezwania śledczego ani sądu i powoduje wszelkiego rodzaju opóźnienia w postępowaniu. Śledztwo uważa, że takie zachowanie ze strony pana W. Smirnowa może wywrzeć negatywny wpływ na oskarżonego pana A. Smirnowa, a także utrudniać ustalenie prawdy w sprawie karnej.” 25 stycznia 2010 r. nadzorujący prokurator odrzucił skargę ojca skarżącego na decyzję śledczego, przypominając, że udzielenie zgody na wizytę u aresztowanego leży w uznaniu śledczego, a nie jest obowiązkiem prawnym, a argumenty za odmową zgody były „przekonujące i dobrze uzasadnione”. 3 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy wydał kolejne postanowienie o przedłużeniu aresztu, stwierdzając, że skarżący został oskarżony o szczególnie poważne przestępstwo i że okoliczności uzasadniające zastosowanie środka izolacyjnego nadal zachodzą. 19 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy utrzymał to postanowienie w mocy na skutek odwołania. Ostatnie postanowienie o przedłużeniu z 11 marca 2010 r. odnosiło się do ciężaru zarzutów przeciwko obu współoskarżonym, bez rozróżniania ich indywidualnych sytuacji. Wyrokiem z 25 marca 2010 r. Sąd Okręgowy uznał skarżącego i jego współoskarżonego za winnych usiłowania zabójstwa i skazał każdego z nich na pięć lat pozbawienia wolności. 9 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał wyrok w mocy. W okresie od listopada 2009 r. do lipca 2010 r. rodzice skarżącego odwiedzili go w więzieniu łącznie szesnaście razy. Wszystkie wizyty odbywały się pod nadzorem strażnika, podczas gdy skarżący był oddzielony od rodziców szklaną przegrodą.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180835", "text": "Skarżący urodzili się w 1987 i 1986 roku i mieszkają odpowiednio w Gümüşhane i Erzincan. 18 maja 2007 r. skarżący wzięli udział w odczytaniu oświadczenia prasowego upamiętniającego İbrahima Kaypakkayę, lidera TKP/ML (Tureckiej Partii Komunistycznej – marksistowsko-leninowskiej), który zmarł w 1973 roku, rzekomo na skutek tortur w policyjnym areszcie. 7 stycznia 2008 r. prokurator w Erzurum wszczął postępowanie karne przeciwko piętnastu osobom, w tym skarżącym, oskarżając ich o rozpowszechnianie propagandy na rzecz TKP/ML na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713). Zgodnie z aktem oskarżenia, podczas zgromadzenia drugi skarżący odczytał deklarację prasową zawierającą wypowiedzi wychwalające TKP/ML oraz İbrahima Kaypakkayę, a demonstranci skandowali następujące hasła: „İbrahim jest naszym liderem”, „Nasza walka trwa i będzie trwać”, „İbrahim Kaypakkaya jest nieśmiertelny”, „Precz z USA” oraz „Utopimy faszyzm we krwi, którą przelał”. Grupa niosła również transparent z napisem „İbrahim Kaypakkaya jest nieśmiertelny – Partizan”. 31 marca 2009 r. Sąd Okręgowy w Erzurum uznał skarżących za winnych zarzucanych im czynów i skazał każdego z nich na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. W wyroku sąd stwierdził, że skarżący rozpowszechniali propagandę na rzecz TKP/ML, biorąc pod uwagę, że drugi skarżący odczytał oświadczenie prasowe, a pierwszy skarżący skandował hasła. Sąd oparł wyrok na opinii biegłego dotyczącej nagrania wideo ze wspomnianego zgromadzenia publicznego wykonanego przez policję. Biorąc pod uwagę dobre zachowanie skarżących podczas procesu oraz fakt, że nie byli oni wcześniej karani, sąd zawiesił ogłoszenie wyroku skazującego pod warunkiem, że nie popełnią oni innego umyślnego przestępstwa w okresie pięciu lat, na podstawie art. 231 Kodeksu postępowania karnego (hükmün açıklanmasının geri bırakılması). Skarżący wnieśli zażalenie na decyzję z 31 marca 2009 r. W swoim piśmie stwierdzili, że sąd pierwszej instancji błędnie zinterpretował fakty i prawo oraz wnioskowali o uniewinnienie od postawionych im zarzutów. Ponadto stwierdzili, że ich ściganie stanowiło naruszenie art. 10 Konwencji. 20 lipca 2009 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır stwierdził, że zastosowanie art. 231 Kodeksu postępowania karnego w niniejszej sprawie było zgodne z prawem krajowym i oddalił zażalenie skarżących bez badania merytu sprawy. Decyzja ta została doręczona skarżącym 5 sierpnia 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180852", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Cetyni. Drugi skarżący został założony w Cetyni w 1990 roku. Pierwszy skarżący jest założycielem, jedynym właścicielem i dyrektorem wykonawczym drugiego skarżącego. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 1 lipca 2013 r. wierzyciel upadłościowy X (stečajni povjerilac) wniósł do Sądu Gospodarczego (Privredni sud) w Podgoricy o otwarcie postępowania upadłościowego (stečajni postupak) wobec drugiego skarżącego. W postępowaniu przed Sądem Gospodarczym drugiego skarżącego reprezentowali pierwszy skarżący oraz prawnik należycie upoważniony przez tego ostatniego. 27 grudnia 2013 r. Sąd Gospodarczy otworzył postępowanie upadłościowe wobec drugiego skarżącego i, między innymi, ustanowił syndyka (stečajni upravnik). 23 stycznia 2014 r. drugi skarżący, za pośrednictwem prawnika, wniósł odwołanie od decyzji Sądu Gospodarczego. 18 marca 2014 r. Sąd Apelacyjny (Apelacioni sud) w Podgoricy odrzucił odwołanie (žalba se odbacuje) jako wniesione przez osobę nieuprawnioną, ponieważ prawnik nie został ustanowiony przez syndyka. Sąd powołał się na artykuły 75 i 76 Ustawy o Upadłości (patrz akapity 17-18 poniżej). Orzeczenie to zostało doręczone skarżącym 17 kwietnia 2014 r. 12 maja 2014 r. skarżący wnieśli skargę konstytucyjną. 13 maja 2014 r. przedstawiciel skarżących złożył inicjatywę do Sądu Konstytucyjnego (Ustavni sud) wnosząc o ocenę konstytucyjności artykułu 76 Ustawy o Upadłości obowiązującej wówczas. W aktach sprawy brak informacji o wyniku tej inicjatywy. 23 lipca 2014 r. Sąd Konstytucyjny odrzucił skargę konstytucyjną skarżących z powodu „niezłożenia jej przez stronę postępowania krajowego lub przez osobę uprawnioną do wniesienia odwołania w imieniu osoby, której prawa i wolności zostały naruszone”. Orzeczenie to zostało doręczone skarżącym 15 października 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181279", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszka w Bijeli, w Czarnogórze. 1 marca 2012 r. Sąd Pierwszej Instancji w Herceg Novi wydał wyrok korzystny dla skarżącego i nakazał pracodawcy skarżącego, spółce „Vektra Boka” AD Herceg Novi (zwanej dalej „dłużnikiem”), przeprowadzenie zmiany podziału działek na cele budowy mieszkań. Wyrok ten stał się prawomocny 21 grudnia 2012 r. 15 stycznia 2013 r. skarżący zwrócił się o egzekucję powyższego wyroku, a Sąd Pierwszej Instancji w Herceg Novi wydał nakaz egzekucyjny 31 stycznia 2013 r. 12 czerwca 2015 r. Sąd Gospodarczy otworzył postępowanie upadłościowe wobec dłużnika. 28 stycznia 2016 r. Sąd Pierwszej Instancji w Herceg Novi przekazał sprawę do Sądu Gospodarczego w celu dalszego rozpoznania. 22 marca 2016 r. Sąd Gospodarczy zawiesił (obustavio) egzekucję na skutek otwarcia postępowania upadłościowego, a decyzja ta stała się prawomocna 11 maja 2016 r. Wyrok ten pozostaje niewykonany do dnia dzisiejszego. 8 lutego 2013 r. skarżący wszczął postępowanie administracyjne, zmierzające do wykreślenia z księgi wieczystej sprzecznych tytułów własności na podstawie powyższego wyroku. 29 lipca 2015 r. Dyrekcja Nieruchomości umorzyła (prekinuo) postępowanie administracyjne, ponieważ Sąd Gospodarczy wszczął postępowanie upadłościowe wobec dłużnika. 7 września 2015 r. skarżący złożył sprzeciw od powyższej decyzji. Sprzeciw ten został odrzucony przez Dyrekcję Nieruchomości 5 października 2015 r. jako wniesiony po terminie. Postępowanie administracyjne wciąż trwa. W nieokreślonym dniu 2003 r. skarżący wszczął odrębne postępowanie cywilne przeciwko dłużnikowi, jako jego byłemu pracodawcy, domagając się przywrócenia do pracy i odszkodowania. Po trzech zwrotach sprawy, 3 marca 2014 r. Sąd Pierwszej Instancji w Herceg Novi wydał wyrok korzystny dla skarżącego. 22 września 2015 r. Sąd Wyższy utrzymał wyrok w mocy co do meritum, ale uchylił go w zakresie kosztów. 31 października 2016 r. Sąd Pierwszej Instancji w Herceg Novi przekazał sprawę do Sądu Gospodarczego w celu dalszego rozpoznania na skutek wszczęcia postępowania upadłościowego wobec dłużnika. 22 lutego 2017 r. Sąd Gospodarczy orzekł częściowo na korzyść skarżącego w zakresie kosztów. Strony nie poinformowały Sądu, kiedy decyzja Sądu Gospodarczego stała się prawomocna i kiedy została doręczona skarżącemu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180847", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Moskwie. Okoliczności spraw, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. 24 listopada 2006 r. skarżący, właściciel i dyrektor generalny dużego producenta nabiału, został oskarżony o oszustwo na dużą skalę i pranie pieniędzy oraz wezwany na przesłuchanie. Nie stawił się na kilka pierwszych przesłuchań, a śledczy umieścił jego nazwisko na liście osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości. 26 stycznia 2007 r. śledczy, działając na podstawie informacji, że skarżący uciekł za granicę, zwrócił się do Sądu Rejonowego Ostankinskiego w Moskwie o nakaz aresztowania. Rozprawa w sprawie aresztowania została wyznaczona na 1 lutego 2007 r. Adwokaci skarżącego zostali powiadomieni o dacie i godzinie rozprawy w dniu poprzednim, ale nie stawili się i poprosili śledczego o odroczenie rozpatrzenia jego wniosku, ponieważ byli zajęci w innych postępowaniach. Sąd Rejonowy wyznaczył obrońcę z urzędu do reprezentowania nieobecnego skarżącego, przeprowadził rozprawę i wydał nakaz aresztowania, powołując się na fakt ucieczki skarżącego na Ukrainę, a stamtąd na Węgry, ciężar zarzutów przeciwko niemu oraz ryzyko ingerencji w śledztwo. 9 lutego 2007 r. adwokaci skarżącego odwołali się. 15 lutego 2007 r. skarżący został aresztowany w Moskwie. 19 marca 2007 r. Sąd Miejski w Moskwie rozpoznał odwołanie od nakazu aresztowania. Skarżący i jego adwokaci byli obecni na rozprawie. Uznając, że ryzyka ucieczki i utrudniania śledztwa zostały wystarczająco ustalone, Sąd Miejski utrzymał nakaz aresztowania w mocy. Aresztowanie skarżącego zostało później przedłużone dziewięciokrotnie. Skarżący odwoływał się od każdego z nakazów aresztowania, składając pisma odwoławcze w ciągu od dwóch do dziesięciu dni od daty rozprawy. Sądom odwoławczym zajmowało od dwudziestu sześciu do sześćdziesięciu dni rozpatrzenie skarg. Ostatni nakaz aresztowania z 25 lipca 2008 r. został uchylony w drodze odwołania przez Sąd Najwyższy 2 października 2008 r. Sąd Najwyższy uznał, że nie ma dowodów potwierdzających ryzyko ucieczki lub ingerencji w wymiar sprawiedliwości. Śledztwo trwało ponad dwa lata, z czego skarżący spędził ponad półtora roku w areszcie. Sąd Najwyższy stwierdził, że postępowanie trwało nieuzasadnienie długo i zarządził zwolnienie skarżącego za kaucją. Będąc w areszcie, skarżący poprosił śledczego o pozwolenie na wizyty matki, żony i dzieci, a także wizyty duszpasterskie dwóch prawosławnych kapłanów, A. i S. Za zgodą śledczego matka i córki skarżącego odwiedziły go dwukrotnie w kwietniu i maju 2007 r. W sierpniu i wrześniu 2007 r. śledczy przesłuchał jego żonę i matkę jako potencjalnych świadków, ale odmówiły zeznań, powołując się na konstytucyjne prawo do odmowy zeznań przeciwko sobie. Śledczy odrzucił kolejne wnioski skarżącego o spotkanie z rodziną, stwierdzając, że takie wizyty mogą „mieć negatywny wpływ na przebieg śledztwa”. Jeśli chodzi o prawosławnych kapłanów, 29 marca 2007 r. śledczy powołał się na tę samą podstawę, aby odmówić wizyty S. 30 sierpnia 2007 r. śledczy ponownie odmówił wizyty duszpasterskiej, stwierdzając, że skarżący powinien zamiast tego spotkać się z kapelanem więziennym. Pełnomocnik skarżącego złożył wniosek o sądową kontrolę ograniczeń wizyt. 24 października 2007 r. i 6 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy Twerski uznał odmowę wizyt duszpasterskich za legalną i uzasadnioną, stwierdzając, że śledczy ma pełną swobodę w decydowaniu, czy takie wizyty są sprzeczne z interesami śledztwa. 18 czerwca 2008 r. Sąd Miejski utrzymał to ostatnie orzeczenie w mocy na skutek odwołania, stwierdzając, że ograniczenie praw religijnych jest nieodłącznym skutkiem aresztowania tymczasowego. Jeśli chodzi o wizyty rodzinne, 30 października 2007 r. Sąd Rejonowy Twerski uwzględnił skargę skarżącego częściowo, uznając, że:\n(a) ograniczenia wizyt żony i matki skarżącego w okresie po przesłuchaniu ich przez śledczego jako świadków w postępowaniu karnym były legalne i pozostawały w uznaniu śledczego;\n(b) ograniczenia wizyt żony i matki w okresie poprzedzającym nie były uzasadnione, ale nie można było przyznać skarżącemu środków naprawczych, ponieważ zostały im już nadane status świadków, a śledczy może chcieć ponownie ich przesłuchać w pewnym momencie;\n(c) ograniczenia wizyt dzieci skarżącego nie były uzasadnione, a śledczy miał obowiązek naprawić naruszenie praw skarżącego. 10 grudnia 2007 r. przedstawicielka skarżącego przed Trybunałem, pani Kostromina, zwróciła się do dyrektora aresztu śledczego z prośbą o pozwolenie na spotkanie ze skarżącym i przedstawiła dokumenty potwierdzające jej status. Jej wniosek został przekazany śledczemu. 24 stycznia 2008 r. pani Kostromina złożyła skargę do Sądu Rejonowego Preobrażenskiego, twierdząc, że dyrektor więzienia powinien był zezwolić na jej wizytę bez żadnych ograniczeń, na podstawie art. 34 Konwencji gwarantującego nieograniczony dostęp skarżącego do jego przedstawiciela. 15 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę, uznając, że pani Kostromina nie jest pełnomocnikiem skarżącego w krajowym postępowaniu karnym i dlatego nie może go odwiedzać. 6 maja 2008 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181200", "text": "Skarżąca urodziła się w 1977 roku. 25 kwietnia 1999 r. skarżąca została aresztowana i umieszczona w areszcie policyjnym na podstawie podejrzenia o członkostwo w nielegalnej organizacji oraz zamordowanie trzynastu osób. Tego samego dnia poddana została badaniu lekarskiemu. Lekarz badający skarżącą nie stwierdził na jej ciele żadnych śladów obrażeń. 26 kwietnia 1999 r. funkcjonariusze policji w Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule odebrali od skarżącej zeznania w nieobecności adwokata. Skarżąca przyznała się do członkostwa w nielegalnej organizacji oraz przyznała, że zaplanowała atak na centrum handlowe i pełniła funkcję obserwatora, podczas gdy inni oskarżeni podpalili centrum handlowe, rzucając koktajle Mołotowa, co spowodowało śmierć trzynastu osób w marcu 1999 r. 27 kwietnia 1999 r. skarżąca została poddana konfrontacji z dwoma innymi oskarżonymi przed policją, w nieobecności adwokata. Zgodnie z protokołem konfrontacji przyznała, że przeprowadziła atak na centrum handlowe wraz z tymi dwiema osobami i innym oskarżonym. Tego samego dnia w Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule, w nieobecności adwokata, odbyła się sesja identyfikacji, podczas której jeden ze świadków zdarzenia zidentyfikował skarżącą w obecności funkcjonariuszy policji i prokuratora Sądu Bezpieczeństwa Państwa. Tego samego dnia skarżąca została również zobowiązana do udziału w odtworzeniu przebiegu zdarzeń (yer gösterme). Zgodnie z protokołem sporządzonym przez funkcjonariuszy policji i podpisanym przez skarżącą, skarżąca szczegółowo opisała kroki, jakie podjęła przed atakiem na centrum handlowe, oraz wskazała, jak pełniła funkcję obserwatora, podczas gdy inni oskarżeni rzucali koktajle Mołotowa do środka centrum handlowego. 30 kwietnia 1999 r. skarżąca została zbadana przez lekarza w Instytucie Medycyny Sądowej, który w swoim raporcie odnotował, że skarżąca nie nosi śladów złego traktowania. Tego samego dnia skarżąca została przesłuchana przez prokuratora w Stambule oraz przez sędziego śledczego, nadal w nieobecności adwokata. W zeznaniach złożonych zarówno przed prokuratorem, jak i przed sędzią śledczym, skarżąca zaprzeczyła zarzutom i utrzymywała, że jej zeznania złożone przed policją zostały złożone pod przymusem. Następnie sędzia śledczy zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącej. 6 maja 1999 r. prokurator Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule złożył akt oskarżenia do tego sądu i oskarżył skarżącą o prowadzenie działalności mającej na celu oderwanie części terytorium narodowego, na mocy art. 125 dawnego Kodeksu Karnego. Sądy bezpieczeństwa państwa zostały później zniesione ustawą nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., a sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Stambule. 7 maja 2007 r., opierając się między innymi na zeznaniach skarżącej złożonych przed policją, Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącą za winną zarzucanych czynów i skazał ją na dożywotnie pozbawienie wolności za członkostwo w nielegalnej organizacji i zamordowanie trzynastu osób. Wydając wyrok, Sąd Okręgowy wziął pod uwagę również kilka dowodów, takich jak zeznania skarżącej złożone przed policją, prokuratorem i sędziem śledczym, nagrania wideo i pisemne protokoły z wizji lokalnych, raporty sekcji zwłok, identyfikacje przez świadków oraz zeznania złożone przez niektórych oskarżonych. 7 maja 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181276", "text": "Wnioskodawca, obywatel Syrii, urodził się w 1993 roku i obecnie przebywa w Chartumie w Sudanie. 24 kwietnia 2015 r. wnioskodawca przybył do Rosji, posiadając wizę studencką. Zapisał się na Iżewski Państwowy Uniwersytet Techniczny i był zameldowany w mieście Iżewsk. Jego wiza wygasła 26 kwietnia 2016 r. 4 maja 2016 r. wnioskodawca złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, powołując się na ryzyko dla swojego życia i bezpieczeństwa w związku z trwającym konfliktem w Syrii. Wniosek oraz kolejne odwołania zostały oddalone przez rosyjskie władze migracyjne oraz sądy. 8 czerwca 2016 r. wnioskodawca został aresztowany przez władze migracyjne i umieszczony w areszcie. Wyrokiem z 9 czerwca 2016 r. Sąd Rejonowy Oktiabrskij w Iżewsku uznał, że wnioskodawca naruszył przepisy migracyjne, co stanowi wykroczenie z art. 18.8 § 1.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, i nakazał jego wydalenie. W celu ułatwienia wykonania orzeczenia sąd zarządził umieszczenie wnioskodawcy w areszcie. 10 czerwca 2016 r. Sąd Najwyższy Republiki Udmurckiej utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. 22 czerwca 2016 r. Trybunał, stosując regułę 39 Regulaminu, wskazał rządowi pozwanemu, że wnioskodawca nie powinien być wydany, wydalony ani w inny sposób przymusowo usunięty z Rosji do Syrii na czas trwania postępowania przed Trybunałem. Od tej daty wykonanie wydalenia wnioskodawcy było odraczane co miesiąc przez sądy krajowe. 13 stycznia 2017 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej, rozpoznając odwołanie, zmienił wyroki sądów niższych instancji i wyłączył administracyjne usunięcie z kary, ponieważ naraziłoby to życie wnioskodawcy na ryzyko w Syrii. 20 stycznia 2017 r. wnioskodawca wyjechał z Rosji do Libanu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180812", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i jest obecnie przetrzymywany w Zakładzie Karnym Kremikovtsi w pobliżu Sofii. Prawomocnym wyrokiem z 23 lutego 2009 r. skarżący został skazany za morderstwo na karę dwunastu lat pozbawienia wolności. 6 kwietnia 2009 r. trafił do więzienia w Sofii, aby odbyć karę. Nie odnosił się do warunków odbywania kary w tym miejscu. 21 sierpnia 2009 r. został przeniesiony do Zakładu Karnego Kremikovtsi, zakładu karnego typu zamkniętego. 26 sierpnia 2009 r. odbywanie kary pozbawienia wolności zostało przerwane, aby mógł zaopiekować się swoją starszą matką, która w lipcu 2009 r. przeszła operację wymiany stawu biodrowego. Przerwa zakończyła się 26 października 2009 r., a skarżący został ponownie umieszczony w Zakładzie Karnym Kremikovtsi. Od 26 października 2009 r. do 28 października 2010 r. skarżący przebywał w grupie nr 72. Według niego grupa była zakwaterowana w kilku kabinach z betonowymi podłogami. Cele były ogrzewane piecami drewnianymi i węglowymi. Były wilgotne i miały wiele stłuczonych okien oraz zniszczonych drzwi. Każda cela miała od trzydziestu do trzydziestu pięciu metrów kwadratowych powierzchni i mieściła od szesnastu do dwudziestu dwóch więźniów – co dawało mniej niż dwa metry kwadratowe na więźnia – oraz posiadała jeden zlew i jedną toaletę z prysznicem. Według Rządu cela miała od trzydziestu pięciu do czterdziestu metrów kwadratowych i mieściła około dwunastu więźniów. Skarżący dodał również, że zimna woda była dostępna tylko między 6:00 a 8:00 rano oraz 18:00 a 20:00, a gorąca woda była dostępna tylko między 8:00 a 9:00 rano oraz 19:00 a 20:00. Materiały higieniczne i sanitarne nie były regularnie dostarczane. Nie było kantyny ani wyznaczonej przestrzeni do jedzenia, ani sztućców. W wyniku tych warunków – głównie zimna i wilgoci – rozwinęło się u niego zapalenie stawów obu kolan. 28 października 2010 r. skarżący został przeniesiony do grupy nr 6. Został umieszczony w celi, którą dzielił z trzema lub czterema innymi więźniami. Zaczął również pracować w kantynie zakładu i jadł tam posiłki. Według Rządu skarżący musiał dzielić celę z dwoma lub trzema więźniami. Cela była ogrzewana prądem i nie było ograniczeń w dostawie wody. Drzwi i okna były w dobrym stanie. Po zmianie reżimu więziennego skarżącego na łagodniejszy, 19 listopada 2014 r. został umieszczony w celi poza strzeżonym obszarem zakładu. Rząd twierdził, że jego cela posiadała własne sanitariaty i nie istniały ograniczenia w dostawie wody. Według skarżącego warunki materialne w celach, w których przebywał po 28 października 2010 r., były znacznie lepsze pod względem ogrzewania, oświetlenia i higieny oraz były zadowalające. Jedzenie było również dobrej jakości. Wzięcie prysznica było jednak możliwe dopiero po 22:00 ze względu na niskie ciśnienie wody. Na koniec skarżący twierdził, że opieka zdrowotna w więzieniu była niewystarczająca, z brakiem wykwalifikowanych lekarzy, a jedynie dentysty pracującego na miejscu, oraz bez zapewnienia leków w obniżonych cenach, jak to ma miejsce w przypadku osób poza więzieniem. Więzienie Kremikovtsi jest zakładem karnym typu zamkniętego przynależnym do więzienia w Sofii. Zgodnie z raportem z 2010 r. Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu („CPT”) dotyczącym wizyty w Bułgarii w dniach 15–19 grudnia 2008 r., w 2008 r. liczba więźniów przetrzymywanych w tym obiekcie wynosiła 622. W swoim raporcie z 2008 r. „Więzienia w Bułgarii” Bułgarski Komitet Helsiński zanotował złe warunki materialne, przeludnienie i problemy z opieką zdrowotną w zakładach karnych typu zamkniętego. Zgodnie z tym samym raportem w 2007 r. personel medyczny w Zakładzie Karnym Kremikovtsi składał się tylko z dentysty i felczera. Według informacji dostarczonych przez Rząd Komitetowi Ministrów Rady Europy, w grudniu 2013 r. oficjalna pojemność zakładu karnego wynosiła 426, podczas gdy rzeczywista liczba więźniów tam przebywających wynosiła 493 (patrz sprawa Neshkov i inni przeciwko Bułgarii, nr 36925/10 i 5 innych, § 143, 27 stycznia 2015 r.). W raporcie z 2012 r. i raporcie z 2016 r. przyjętych w ramach krajowego mechanizmu prewencji, Rzecznik Praw Obywatelskich Bułgarii zalecił zamknięcie Zakładu Karnego Kremikovtsi z powodu poważnego przeludnienia, złej higieny i niehigienicznych warunków bytowania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181209", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Muş. 19 kwietnia 2003 r. skarżący został zatrzymany i osadzony w areszcie z powodu podejrzenia członkostwa w nielegalnej organizacji. 20 kwietnia 2003 r. policja pobrała od skarżącego wyjaśnienia w nieobecności adwokata. Podczas przesłuchania skarżący szczegółowo opisał swoje działania w nielegalnej organizacji PKK (Partia Pracujących Kurdystanu). 22 kwietnia 2003 r. skarżący został przesłuchany przez prokuratora i sędziego śledczego Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, ponownie bez udziału adwokata. W zeznaniach złożonych przed prokuratorem i sędzią śledczym skarżący zaprzeczył zarzutom, twierdząc, że jego zeznania złożone przed policją były wynikiem przymusu. Tego samego dnia, na postanowienie sędziego śledczego, skarżący został tymczasowo aresztowany. 6 maja 2003 r. prokurator Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule wniósł akt oskarżenia, oskarżając skarżącego o członkostwo w nielegalnej organizacji terrorystycznej na podstawie art. 168 dawnego Kodeksu Karnego, ustawy nr 765. Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały później zlikwidowane na mocy ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., a sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Stambule. 19 września 2006 r., powołując się m.in. na zeznania skarżącego złożone przed policją, Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 314 § 2 nowego tureckiego Kodeksu Karnego i skazał go na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. 19 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z przyczyn proceduralnych. 30 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Stambule ponownie uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 314 § 2 nowego tureckiego Kodeksu Karnego i skazał go na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. 20 marca 2012 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Stambule.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180849", "text": "Skarżąca urodziła się w 1990 roku i mieszka w Gałaszkach, w Republice Inguszetii. 11 grudnia 2009 r. skarżąca została uprowadzona przez S. w celu poślubienia jej. Matka skarżącej sprzeciwiła się małżeństwu i tego samego dnia krewni S. przywieźli skarżącą z powrotem do domu matki. 12 grudnia 2009 r. krewni zmarłego ojca skarżącej zmusili ją do powrotu do S. z powodu domniemanego skonsumowania małżeństwa. Grozili również zabiciem S., w przypadku gdyby skarżąca zdecydowała się go opuścić. Skarżąca musiała mieszkać z rodziną S. jako jego żona. Małżeństwo nie zostało oficjalnie zarejestrowane. Była przetrzymywana w zamkniętym pokoju bez możliwości komunikowania się z osobami spoza rodziny S. S. przeprowadził się do innego miasta. Sporadycznie siostra S. pozwalała skarżącej skorzystać ze swojego telefonu komórkowego, aby mogła zadzwonić do matki. Skarżyła się, że rodzina S., a zwłaszcza jej teściowa, źle ją traktowała. Źle się czuła i skarżyła się na zawroty głowy, drętwienie dolnej szczęki oraz trudności w oddychaniu. Według matki skarżącej, skarżąca powiedziała jej raz, że teściowa nie pozwala jej widzieć się z S. i twierdziła, że skarżąca nie przeżyje z nimi dłużej niż dwa miesiące. Kilka razy skarżąca traciła przytomność i pieniła się ustami. 28 grudnia 2009 r. skarżąca została przewieziona do szpitala miejskiego. Lekarz zdiagnozował u niej kolkę nerkową. 29 grudnia 2009 r., podczas kolejnej wizyty w szpitalu, u skarżącej zdiagnozowano zatrucie nieznaną substancją. 1 lutego 2010 r. skarżąca znowu pieniła się ustami i została przewieziona do szpitala. Tego samego dnia została wypisana. 2 lutego 2010 r. skarżąca straciła przytomność i została przewieziona do szpitala. Zbadali ją lekarz ogólny i neuropatolog. Zdiagnozowano u niej stres i przedawkowanie leków uspokajających oraz umieszczono na oddziale intensywnej terapii. Następnie zdiagnozowano u niej encefalopatię pohipoksyczną i stan wegetatywny. Od tego czasu nie odzyskała przytomności. W kwietniu 2010 r. skarżąca została wypisana do opieki matki. 23 września 2010 r. matka skarżącej złożyła skargę do lokalnego komisariatu policji i prokuratury, twierdząc, że skarżąca była siłą zatrzymywana przez rodzinę S. w nieludzkich warunkach, co doprowadziło do pogorszenia jej stanu zdrowia i śpiączki. 10 października 2010 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko rodzinie S. pod zarzutem podżegania do samobójstwa i spowodowania uszczerbku na zdrowiu. 24 października 2011 r. matka skarżącej złożyła kolejną skargę do lokalnego komisariatu policji, twierdząc, że skarżąca została otruta podczas pobytu w domu S. Oświadczyła również, że skarżąca była wielokrotnie bita i pozbawiana wolności. Zgodnie z opinią biegłych lekarzy sądowych sporządzoną 8 listopada 2011 r., stan wegetatywny podobny do stanu skarżącej mógł być spowodowany przede wszystkim zatruciem. Biegły nie był jednak w stanie określić przyczyny stanu skarżącej. 24 listopada 2011 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko rodzinie S. Skarżąca odwołała się. 29 lipca 2012 r. prokurator nadzorujący uchylił decyzję z 24 listopada 2011 r. i nakazał dalsze wyjaśnienie sprawy. 3 sierpnia 2012 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego pod zarzutem usiłowania zabójstwa. 1 października 2012 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego pod zarzutem spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Skarżąca odwołała się. 26 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy w rejonie sunżeńskim w Republice Inguszetii uchylił decyzję z 1 października 2012 r. Sąd zauważył, że dochodzenie było niepełne. Śledczy nie zdołał (1) przesłuchać licznych ważnych świadków oraz (2) ustalić przyczyny stanu skarżącej. 26 września 2013 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego, powtarzając słowo w słowo swoje uzasadnienie zawarte w decyzji z 1 października 2013 r. 15 stycznia, 14 marca i 21 maja 2014 r. zastępca szefa wydziału policji rejonowej zarządził nowe dochodzenie, zauważając, że poprzednie dochodzenie było niepełne. 18 stycznia i 18 marca 2014 r. śledczy odmówił wszczęcia śledztwa karnego, powielając słowo w słowo wcześniejsze decyzje z 1 października 2012 r. i 26 września 2013 r. 21 maja 2014 r. śledczy ponownie odmówił wszczęcia śledztwa karnego. Oprócz swoich wcześniejszych ustaleń przeanalizował dokumentację medyczną skarżącej i stwierdził, że nie zawiera ona informacji wyjaśniających przyczynę jej stanu zdrowia. 28 lutego 2015 r. zastępca prokuratora rejonowego uchylił decyzję z 21 maja 2014 r. i nakazał dalsze dochodzenie. Materiały akt sprawy złożone przez Rząd zawierają dwie decyzje z dnia 6 marca 2015 r. Pierwsza decyzja została podjęta przez śledczego, który odmówił wszczęcia śledztwa karnego w sprawie skarżącej. Druga decyzja została podjęta przez zastępcę prokuratora rejonowego, który zarządził nowe dochodzenie. Rząd nie poinformował o wyniku postępowania.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180832", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Kijowie na Ukrainie. W swoim wniosku do Trybunału skarżący oświadczył, że w danym czasie był zatrudniony jako dziennikarz w ukraińskim kanale telewizyjnym. W lipcu 2006 r. zgłosił się na ochotnika, aby relacjonować szczyt G8, odbywający się w rejonie Petersburga, dla Libertarian Information and News Collective (LINC), rozpowszechniając komunikaty prasowe i informacje w Internecie o protestach, łącząc dziennikarzy i protestujących oraz zapewniając relację o problemach podnoszonych przez aktywistów. W swoich uwagach do zgłoszeń stron trzecich przed Trybunałem skarżący dodał, że w tamtym czasie był „zaangażowany” w działalność Independent Media Centre (Indymedia); przed szczytem G8 wziął urlop od zadań telewizyjnych i „skupił się na pracy medialnej” w ramach LINC. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 16 lipca 2006 r. o godzinie 8:30 przypadkowo „był w pobliżu”, gdy na Newskim Prospekcie w Petersburgu odbywał się tak zwany marsz „antyglobalistyczny” (zobacz także poniżej paragrafy 19 i 20). Nie miał na sobie żadnego wyróżniającego się ubioru ani insygniów oznaczających go jako dziennikarza. Nie brał udziału w proteście; raczej jego działania ograniczały się do obserwowania ludzi i robienia zdjęć, również w momencie, gdy policja zaczęła rozpraszać zgromadzenie i aresztować niektórych uczestników. Jeden z funkcjonariuszy policji zauważył go robiącego zdjęcia i kazał mu wyłączyć kamerę. Zdaniem skarżącego, zastosował się do polecenia i nie wydano mu żadnych dalszych rozkazów; nie stawiał żadnego oporu policji. W swoich uwagach przed Trybunałem skarżący stwierdził, że okazał legitymację prasową wydaną przez Międzynarodową Federację Dziennikarzy i wyjaśnił swoją obecność na miejscu. Z tożsamych raportów dwóch funkcjonariuszy policji wynika, że podeszli oni do skarżącego i kazali mu przerwać jego „nielegalne działania”; mimo kilku ostrzeżeń skarżący odmówił; następnie kazano mu podążać za nimi do pojazdu policyjnego w celu przewiezienia na komisariat. Mimo kilku ostrzeżeń odmówił, chwycił ich za mundury, zachowywał się buntowniczo i krzyczał. Następnie siłą doprowadzono go do pojazdu policyjnego. Sporządzono protokół o doprowadzeniu administracyjnym na podstawie art. 27.2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Federacji Rosyjskiej (dalej „KWA”). Protokół nie zawierał uzasadnienia. Skarżący został następnie poddany procedurze aresztu administracyjnego na podstawie art. 27.3 KWA. W protokole podkreślono następujący przedrukowany tekst: „aresztowany w celu przerwania wykroczenia, sporządzenia protokołu o wykroczeniu administracyjnym, rozpatrzenia sprawy itp., zgodnie z wymogami KWA”. Zgodnie z protokołem skarżący nie został poddany procedurze obejmującej osobistą rewizję ani przeszukanie jego rzeczy. Zgodnie z informacjami Rządu, w momencie aresztowania i przebywania na komisariacie skarżący posiadał kartę migracyjną wskazującą na „wizytę prywatną” u pana T. zamieszkałego w Moskwie jako cel jego pobytu w Rosji, a także kopie jego ukraińskiego paszportu i wizy Schengen. Skarżący został następnie przesłuchany i oświadczył, że jest dziennikarzem i pracuje jako redaktor dla kanału telewizyjnego Studio1+1. Rząd zwrócił w tym kontekście uwagę, że w aktach sprawy administracyjnej nie znajdowały się żadne kopie dokumentów potwierdzających status skarżącego jako profesjonalnego dziennikarza. Najwyraźniej skarżącemu udało się skontaktować z prawnikiem. Zdaniem skarżącego prawnik przybył na komisariat o godzinie 9:15, ale nie pozwolono mu zobaczyć się z nim do godziny 14:00. Około tego czasu skarżącemu pozwolono zapoznać się z protokołem o wykroczeniu administracyjnym. Protokół sporządzony przez funkcjonariusza F. wskazywał, że skarżący został aresztowany z powodu jego „udziału w nieautoryzowanej demonstracji na Newskim Prospekcie, stwarzając tym samym ryzyko wypadku zagrażającego jego własnemu życiu i zdrowiu oraz życiu i zdrowiu innych osób”. W protokole stwierdzono również: „Funkcjonariusz policji podeszedł [do skarżącego], przedstawił się i poprosił [skarżącego] o przerwanie nielegalnych działań. Mimo powtarzanych i legalnych nakazów przerwania nielegalnych działań, [skarżący] odmówił. Mimo powtarzanych i legalnych nakazów wejścia do pojazdu policyjnego, również odmówił, chwytając za ubrania funkcjonariuszy policji i krzycząc. Przeciw niemu musiała zostać użyta siła fizyczna, aby zmusić go do wejścia do pojazdu”. Protokół zawierał również następujący przedrukowany wiersz z dopisanym tekstem odręcznym: „Świadkowie, świadkowie zaświadczający, pokrzywdzeni: Go., [adres]; So., [adres] ...” Kilka godzin później nowy protokół o wykroczeniu administracyjnym został sporządzony przez funkcjonariusza D. Skarżący przeczytał go i podpisał około godziny 19:00. Zgodnie z protokołem skarżący został aresztowany, ponieważ „niezastosował się do legalnego rozkazu funkcjonariusza policji”. Protokół zawierał również następujący przedrukowany wiersz z dopisanym tekstem odręcznym: „Świadkowie, świadkowie zaświadczający, pokrzywdzeni: Bo., [adres]; Ka., [adres] ...” Około godziny 20:30 skarżący został doprowadzony przed sędziego pokoju. Zarzucono mu nieposłuszeństwo wobec dwóch rozkazów policji: (i) przerwania udziału w nieautoryzowanej demonstracji oraz (ii) wejścia „dobrowolnie” do pojazdu policyjnego, jak stwierdzono w wyroku sędziego pokoju. Skarżący oświadczył przed sądem, że podczas spaceru ze swoją przyjaciółką, panią K., widział ludzi biegnących Newskim Prospektem z transparentami i plakatami; podążył za nimi, aby zrobić kilka zdjęć. Prawnik skarżącego zwrócił uwagę, że drugi protokół sporządzony przez policję różnił się w istotny sposób od pierwotnego. Jego starania o dopuszczenie go do akt okazały się jednak bezskuteczne. Sędzia wysłuchał panią K., która zeznała, że spacerowała razem ze skarżącym 16 lipca 2006 r. o godzinie 8:30, gdy zobaczyli ludzi biegnących Newskim Prospektem; skarżący zaczął podążać za nimi; straciła go z oczu i w końcu dogoniła go, gdy został umieszczony w pojeździe policyjnym; w tym momencie nie stawiał on żadnego oporu policji. Zdaniem skarżącego sąd odmówił przesłuchania funkcjonariuszy, którzy go aresztowali („funkcjonariuszy aresztujących”), funkcjonariuszy, którzy sporządzili pierwotny i zmieniony protokół o wykroczeniu administracyjnym, lub jakiejkolwiek osoby wymienionej w protokole (zobacz powyżej paragrafy 16-17). Zdaniem Rządu skarżący nie złożył wniosku o przesłuchanie funkcjonariuszy aresztujących podczas rozprawy. Tego samego wieczoru sędzia pokoju uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 19.3 KWA i skazał go na trzy dni aresztu, liczone od godziny 10:00 tego samego dnia. Sąd oparł się na (i) (drugim) protokole o wykroczeniu administracyjnym, sporządzonym przez organ wszczynający postępowanie przeciwko skarżącemu, oraz (ii) pisemnych oświadczeniach złożonych przez funkcjonariuszy aresztujących przed rozprawą. Skarżący był przetrzymywany w celi policyjnej przez noc, a następnie przeniesiony do specjalnego aresztu w celu odbycia kary. Mimo że od wyroku sądu pierwszej instancji przysługiwał odwołanie w terminie dziesięciu dni, skarżący zdecydował się złożyć odwołanie bez zwłoki. Złożył również pisemne oświadczenie, które brzmiało: „Działając jako dziennikarz, 16 lipca 2006 r. robiłem zdjęcia podczas wydarzenia publicznego. Nie sądziłem, że naruszam jakiekolwiek prawo. Jeśli zrobiłem to nieświadomie, jest mi z tego powodu przykro. Tego samego dnia zostałem skazany na trzy dni aresztu. Proszę sąd odwoławczy, aby przy rozpoznawaniu mojego odwołania uwzględnił go w zakresie mojego uwolnienia. Proszę o rozpoznanie odwołania w mojej nieobecności, ale z udziałem mojego pełnomocnika i przedstawiciela Konsulatu Ukrainy”. 18 lipca 2006 r. skarżącego odwiedził urzędnik Konsulatu Ukrainy i podpisał dokument upoważniający Konsula do reprezentowania go w postępowaniu odwoławczym. Konsul zwrócił się do sądu odwoławczego o rozpoznanie odwołania bez zwłoki. 18 lipca 2006 r. Sąd Rejonowy Kujbyszewski w Petersburgu wysłuchał przedstawiciela, utrzymał wyrok skazujący w mocy, ale zmniejszył karę do dwóch dni aresztu. Sąd odwoławczy orzekł następująco: „[Skarżący] argumentował w swoim odwołaniu, że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę faktu, że jako dziennikarz nie brał udziału w tak zwanym proteście „antyglobalistycznym”; sąd pierwszej instancji nie przesłuchał świadków oskarżenia, podczas gdy wyrok opierał się wyłącznie na pisemnych raportach sporządzonych przez funkcjonariuszy policji, którzy go aresztowali... Sędzia pierwszej instancji dokonał właściwej oceny raportów i zeznań funkcjonariuszy, w tym zeznań K., która została przesłuchana na wniosek oskarżonego. Z zeznań K. wynikało, że nie obserwowała ona momentu aresztowania oskarżonego. Ten sąd nie ma powodów, by wątpić w raporty funkcjonariuszy, ponieważ nie byli oni wcześniej zaznajomieni z oskarżonym i nie mieli powodu do składania fałszywych zeznań”. Sąd odwoławczy wskazał, że jego decyzja podlega „natychmiastowemu wykonaniu”. Zdaniem skarżącego został zwolniony tego samego dnia o godzinie 16:00. Powołując się na księgę zatrzymanych (kopia odpowiedniego wyciągu z której nie została złożona do tego Trybunału), Rząd złożył wyjaśnienie, że skarżący został zwolniony 18 lipca 2006 r. o godzinie 10:00. Skarżący wystąpił o nadzorcze zbadanie wyroków przed Sądem Miejskim. Argumentował, między innymi, że odmówiono mu możliwości przesłuchania funkcjonariuszy aresztujących, których przedprocesowe raporty stanowiły główny dowód przeciwko niemu. 13 listopada 2006 r. wiceprezes Sądu Miejskiego utrzymał wyrok skazujący w mocy w trybie uproszczonym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180499", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i mieszka w Diyarbakır. W 2005 roku, będąc studentem pierwszego roku mechaniki na wydziale technicznym Uniwersytetu Fırat („wydział”), skarżący uległ poważnemu wypadkowi, w wyniku którego doszło do porażenia kończyn dolnych. Musiał przerwać studia do czasu, aż wyzdrowieje na tyle, by móc powrócić na uniwersytet.\n\n1. 17 marca 2007 r. skarżący zwrócił się do wydziału z wnioskiem o dostosowanie pomieszczeń uniwersyteckich w celu umożliwienia mu wznowienia studiów w roku akademickim 2007/2008.\n\n2. Wydział udzielił odpowiedzi na ten wniosek pismem z 25 maja 2007 r. Zaznaczono, że budynek wydziału został zaprojektowany i zbudowany z wieloma kondygnacjami, aby pomieścić 3000 studentów, i że jego architektury nie można dostosować. Oświadczył, że zwrócono się do administracji o zezwolenie na przeprowadzenie prac przebudowowych przy drzwiach do budynku, ale że te prace nie mogą zostać wykonane w krótkim terminie. Dodano, że kierunek mechaniki wymaga od skarżącego udziału w warsztatach praktycznych, biorąc pod uwagę, że w obecnym stanie taki udział stwarzałby problemy. Wydział stwierdził, że jeśli skarżący będzie chciał kontynuować studia, pomoże mu w miarę możliwości.\n\n3. 16 sierpnia 2007 r. skarżący za pośrednictwem notariusza wysłał wezwanie przedsądowe do administracji Uniwersytetu Fırat i dziekana wydziału, wzywając ich do wykonania wymaganych prac przebudowowych. Powołując się na art. 42 Konstytucji, art. 15 ustawy nr 5378 o osobach niepełnosprawnych oraz art. 2 Protokołu nr 1 do Konwencji, oświadczył, że jest obowiązkiem Państwa zagwarantować obywatelom prawo do edukacji, zgodnie z zasadą równych szans. Ponadto twierdził, że odpowiedź wydziału na jego wniosek (patrz punkt 8 powyżej) miała na celu jedynie skłonienie go do rezygnacji ze studiów.\n\n4. Administracja udzieliła odpowiedzi na to wezwanie przedsądowe pismem z 10 września 2007 r. W piśmie tym stwierdzono, że wspomniane prace przebudowowe powinny być rozpatrywane w świetle przestrzegania przepisów o mieniu publicznym, co może zająć trochę czasu. Ponadto wszelkie problemy napotykane przez skarżącego w uczęszczaniu na zajęcia teoretyczne prowadzone w trzypiętrowym budynku mogłyby zostać rozwiązane przy pomocy opiekuna. Administracja zwróciła uwagę, że warsztaty praktyczne odbywają się na parterze budynku i nie stwarzają problemów z dostępem, a w konsekwencji skarżący nie będzie miał trudności z uczęszczaniem na zajęcia prowadzone w ramach tych warsztatów. Wyjaśniono, że jedynym powodem, dla którego wcześniej udział skarżącego w warsztatach praktycznych został opisany jako problematyczny (patrz punkt 8 powyżej), było to, że takie warsztaty wymagają znacznego wysiłku fizycznego, a jego szczególna sytuacja wymagała zastanowienia się nad rodzajem pomocy, jaką mu można zapewnić. Ponadto wszystkie strony zaangażowane były chętne, by pomóc studentom znajdującym się w trudnej sytuacji, i nie mowy o zniechęcaniu skarżącego do kontynuowania studiów. Wreszcie Administracja zwróciła uwagę, że ponieważ, w jej ocenie, budżet przyznany przez Państwo jest ograniczony, prace przebudowowe wymagane przez sytuację skarżącego podlegają nieuniknionym ograniczeniom budżetowym i czasowym.\n\n5. 15 listopada 2007 r. skarżący wniósł do Sądu Administracyjnego w Elazığ pozew o uchylenie odpowiedzi uniwersytetu z 25 maja i 10 września 2007 r. oraz o przyznanie odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową, której – jak twierdził – doznał. Skarżył się, że władze nie usunęły barier fizycznych uniemożliwiających mu wykonywanie prawa do edukacji. Domagał się 25 000 tureckich lir (TRY) z tytułu szkody niemajątkowej oraz 30 000 TRY z tytułu szkody majątkowej.\n\n6. Administracja Uniwersytetu Fırat odpowiedziała w piśmie procesowym z 24 marca 2008 r. Dokument ten stwierdzał, że uniwersytet nie był odpowiedzialny za wypadek skarżącego. Skrytykowała skarżącego za wybór drogi sądowej i zarzuciła mu działanie w złej wierze, dodając w tym kontekście, że został poinformowany, że otrzyma wsparcie, jeśli zdecyduje się powrócić na uniwersytet. Ponadto skontaktowano się z odpowiednimi agencjami w celu przebudowy budynku wydziału i złożono propozycję włączenia prac do programu inwestycyjnego zgodnego z odpowiednimi przepisami regulującymi mienie publiczne. Administracja argumentowała dalej, że zaoferowała skarżącemu usługi asystenta, ale on nie złożył żadnego wniosku o taką pomoc. Biuro dodało, że dostęp do warsztatów nie stwarza problemów dla osób niepełnosprawnych, ale że zajęcia prowadzone w warsztatach wymagają od uczestników wysiłku fizycznego. Wreszcie zwrócono uwagę, że skarżący nigdy nie został wykluczony z żadnych zajęć. Skarżący odpowiedział, obalając argumenty przedstawione przez Administrację. Podniósł, że jego prawo do edukacji jest zagwarantowane przez prawo krajowe oraz art. 2 Protokołu nr 1 do Konwencji i że na władzach krajowych ciąży obowiązek podjęcia kroków umożliwiających mu wykonywanie tego prawa, z poszanowaniem zasady równych szans. Ponadto argumentował, że wymagane prace przebudowowe są takiego rodzaju, że powinny zostać przeprowadzone w każdym razie, zgodnie z wymogami art. 1bis ustawy nr 3194 o planowaniu przestrzennym (patrz punkt 23 powyżej). Co więcej, uznał, że oferta władz dotycząca asystenta ilustruje ich nieznajomość jego sytuacji osobistej i konsekwencji tej sytuacji. Dodał, że dla niego poniżające byłoby znalezienie się w sytuacji zależności od osoby trzeciej z powodu jego niepełnosprawności, przytaczając przykład tego, jak ciągła obecność i pomoc osoby trzeciej naruszałaby jego prywatność. Zwrócił również uwagę, że fakt niesienia go po schodach przez inną osobę wiązał się ze znacznym ryzykiem upadku.\n\n13 października 2008 r. wydział rozwiązał umowy z grupą studentów, w tym ze skarżącym, z powodu nieponownego zapisania się na początku dwóch kolejnych lat akademickich.\n\n2 listopada 2009 r. wydano dekret ustawodawczy nr 2009/15546, opublikowany w Dzienniku Urzędowym („DU”) 13 listopada 2009 r., likwidujący pewne kategorie uczelni wyższych, w tym wydziały techniczne, jednym z których był wydział techniczny Uniwersytetu Fırat, który został zastąpiony nowym wydziałem technologii. Na mocy dekretu ustawodawczego studenci, którzy byli już zapisani, mogli kontynuować studia na nowych wydziałach.\n\n9 kwietnia 2010 r. Sąd Administracyjny w Elazığ oddalił odwołanie skarżącego. W uzasadnieniu wyroku stwierdził w szczególności, że budynki będące przedmiotem sprawy zostały wzniesione zgodnie z przepisami obowiązującymi w 1988 r. Sąd zajął stanowisko, że chociaż na władzach ciążył obowiązek stosowania wytycznych technicznych określonych w ustawodawstwie uchwalonym później dla osób niepełnosprawnych, nie można twierdzić, że organ odpowiedzialny nie zastosował się do tych wytycznych podczas budowy budynku wzniesionego w 1988 r., przed wejściem w życie wytycznych. Wreszcie wyrok wspominał, że władze poinformowały skarżącego, że środki architektoniczne zostaną podjęte, w zależności od dostępnego budżetu, i że zostanie wyznaczona osoba do pomocy mu w uczęszczaniu na zajęcia.\n\nSkarżący wniósł skargę kasacyjną do Najwyższego Sądu Administracyjnego od tego wyroku. 18 stycznia 2011 r. Najwyższy Sąd Administracyjny wydał wyrok oddalający tę skargę kasacyjną i utrzymujący wyrok pierwszej instancji jako zgodny z procedurą i prawem. Skarżący złożył wniosek o sprostowanie tego wyroku do Najwyższego Sądu Administracyjnego, skarżąc się na naruszenie jego prawa do edukacji i zasady równości. 28 września 2011 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił wniosek skarżącego, uznając, że nie ma podstaw do sprostowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 1, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180827", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Gebze. 17 sierpnia 2002 r. w złomowisku znaleziono martwą pewną H.A. Policja wszczęła w tej sprawie śledztwo w celu znalezienia sprawców. 20 sierpnia 2002 r. skarżący, który wówczas był nieletni, został doprowadzony do komendy policji, gdzie został poddany rewizji osobistej. Po rewizji przeszedł badanie lekarskie. Protokół sporządzony po tym badaniu stwierdzał, że nie skarżył się na nic i że na jego ciele nie ma śladów obrażeń. 21 sierpnia 2002 r. o godzinie 13.30 wydano kolejny raport dotyczący skarżącego, wskazujący, że nie ma na nim śladów złego traktowania. Następnie został zwolniony. Tego samego dnia przeszukano dom skarżącego, a policja zabezpieczyła pewne przedmioty. Protokoły przeszukania sporządzone przez policję stwierdzały, że skarżący był podejrzany o popełnienie przestępstwa. Około godziny 23:00 skarżego ponownie doprowadzono na komendę policji, wraz z innymi osobami. 22 sierpnia 2002 r. złożył wyjaśnienia przed policją w nieobecności adwokata i wskazał, że 16 sierpnia 2002 r., w dniu zabójstwa H.A., spędził dzień z przyjaciółmi. Raport lekarski sporządzony po badaniu powtórzył ustalenia poprzednich raportów, stwierdzając brak śladów obrażeń na jego ciele. Tego samego dnia przesłuchiwano również kilku członków rodziny skarżącego. Skarżący i inni zostali zwolnieni po przesłuchaniu. 26 sierpnia 2002 r. skarżący ukończył osiemnaście lat. 20 września 2002 r. skarżego ponownie przesłuchiwano przez policję. W nieobecności adwokata zeznał, że znał H.A. jako babkę jednego ze swoich przyjaciół i że gdy usłyszał o morderstwie, spekulował z przyjaciółmi, że mogła zostać zabita dla biżuterii, którą nosiła. Raport policji sporządzony 11 października 2002 r. ustalił, że zgodnie z wynikami testu DNA plamy krwi na maszynie do cięcia płytek znalezionej w domu skarżącego pasują do próbek tkanek pobranych od zmarłej. W następstwie tego aresztowano skarżącego, innych członków jego rodziny i jego przyjaciela A.S. Protokoły przeszukania i aresztowania znajdujące się w posiadaniu policji stwierdzały, że wszyscy aresztowani zostali umieszczeni w areszcie policyjnym po ich badaniach lekarskich. Raport lekarski dotyczący skarżącego nie stwierdzał żadnych śladów obrażeń. 12 października 2002 r. policja przeprowadziła rekonstrukcję zdarzeń w domu skarżącego, podczas której przyznał się do zabójstwa H.A. Utrzymywał, że uderzył ją w głowę drewnianą pałką w piwnicy ich domu, z zamiarem kradzieży jej biżuterii, a następnie włożył ją do worka nylonowego, ponieważ spanikował. Następnie szczegółowo opisał, jak pozbył się ciała, i pokazał policji wózek ręczny, którego do tego użył. Zgodnie z dokumentacją policyjną zawierającą podpis skarżącego, skarżący nie korzystał z pomocy adwokata podczas rekonstrukcji zdarzeń i nie został poinformowany o swoich prawach do żądania pomocy prawnej i do milczenia. Następnie skarżego zabrano z powrotem na komisariat, gdzie w nieobecności adwokata powtórzył swoje zeznania. Dodał również pewne szczegóły, takie jak lokalizacje sklepów z biżuterią w Stambule i Izmirze, gdzie wymienił biżuterię zmarłej, oraz jak wydał pieniądze w Izmirze ze swoim przyjacielem A.S., który nie wiedział, jak je zdobył. Jego zeznania zostały spisane na formularzu, na pierwszej stronie którego znajdował się nadrukowany komunikat stwierdzający, między innymi, że osoba przesłuchiwana została poinformowana o prawie do milczenia i wyboru adwokata oraz że zrzekła się pomocy prawnej. 13 października 2002 r., na zakończenie pobytu skarżącego w areszcie policyjnym, sporządzono kolejny raport lekarski, ponownie wskazujący na brak śladów złego traktowania na jego ciele. 13 października 2002 r. skarżego przesłuchiwał prokurator publiczny w Gebze. Na jego wniosek, podczas przesłuchania asystował mu adwokat wyznaczony przez Izbę Adwokacką. Powtórzył swoje poprzednie zeznania i utrzymywał, że potwierdza te, których złożył przed policją. Twierdził jednak, że podczas pobytu w areszcie policyjnym poddawano go porażeniom prądem na penisie i małym palcu u stopy. Badanie lekarskie przeprowadzone na wniosek prokuratora nie ujawniło żadnych śladów obrażeń na penisie, małym palcu u stopy ani żadnej innej części ciała skarżącego. Tego samego dnia skarżący powtórzył swoje poprzednie zeznania przed sędzią śledczym i raz jeszcze twierdził, że podczas pobytu w areszcie policyjnym był poddawany porażeniom prądem. Następnie został tymczasowo aresztowany. 22 października 2002 r. prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Gebze, oskarżając skarżącego o morderstwo i rozbój. Na pierwszej rozprawie, która odbyła się 19 listopada 2002 r., skarżący zaprzeczył swoim poprzednim zeznaniom i argumentował, że musiał przyznać się do popełnienia morderstwa w wyniku złego traktowania, jakiego doznał. Wniósł o przesłuchanie jako świadka wyznaczonego adwokata, który był obecny podczas jego przesłuchania przez prokuratora i sędziego śledczego. Sąd odrzucił ten wniosek. W piśmie z 11 września 2003 r. skarżący argumentował, że został zmuszony do złożenia obciążających go zeznań, ponieważ był poddawany złemu traktowaniu i naciskom psychicznym ze strony policji, która groziła mu postawieniem zarzutów członkom jego rodziny, jeśli nie przyzna się do zamordowania H.A. Podniósł, że jego zrzeczenie się prawa do pomocy prawnej nie było jednoznaczne, co zostało udowodnione faktem, że poprosił o adwokata przed prokuratorem, zaraz po zakończeniu pobytu w areszcie policyjnym. Ponadto kwestionował znaczenie badania DNA w odniesieniu do maszyny do cięcia płytek, argumentując, że sąd powinien przeprowadzić badanie drewnianej pałki wskazanej w jego zeznaniach policyjnych, aby udowodnić, że jego zeznania nie były prawdziwe. 16 października 2003 r. Sąd Okręgowy w Gebze uznał, że nie ma właściwości, i przekazał sprawę do Sądu dla Nieletnich w Kocaeli, ponieważ skarżący był nieletni w czasie popełnienia morderstwa. W trakcie trzynastu rozpraw przed nim Sąd Okręgowy uzyskał raport z Instytutu Medycyny Sądowej w Stambule i przesłuchał wszystkich funkcjonariuszy policji zaangażowanych w przesłuchanie skarżącego. Przesłuchał również dwóch świadków, a mianowicie właścicieli sklepów z biżuterią opisanych przez skarżącego, którzy stwierdzili, że go wcześniej nie widzieli. W trakcie rozpraw przed Sądem dla Nieletnich skarżący zwrócił się do sądu o uzyskanie nowego raportu medycyny sądowej, twierdząc, że istnieją rozbieżności między raportem policyjnym a raportem przygotowanym przez Instytut Medycyny Sądowej w Stambule, ponieważ ten ostatni stwierdzał, że nie znaleziono próbek krwi ani na maszynie do cięcia płytek, ani na drewnianej pałce. Sąd odrzucił ten wniosek. Niemniej jednak ponownie rozpatrzył i uwzględnił wniosek skarżącego o przesłuchanie wyznaczonego adwokata. W swoich zeznaniach przed sądem ten adwokat złożył oświadczenie, że po raz pierwszy zobaczył skarżącego podczas rozmowy w biurze prokuratora i podejrzewał, że mógł być źle traktowany, ponieważ był nerwowy. Sąd przesłuchał również szereg innych świadków, w tym jego przyjaciela A.S., który wskazał, że skarżący wydał znaczną sumę pieniędzy w Izmirze. W swoich pismach do Sądu dla Nieletnich skarżący utrzymywał, że nie przydzielono mu adwokata podczas pobytu w areszcie policyjnym i twierdził, że został zmuszony do złożenia fałszywych zeznań, choć nie popełnił morderstwa. Dodał, że wypłacił pieniądze, które wydał po zdarzeniach, kartą debetową ojca. W następstwie tego ostatniego pisma sąd uzyskał wyciągi z konta bankowego ojca skarżącego, które nie wykazały takiej transakcji. 31 maja 2004 r. Sąd dla Nieletnich uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na dwadzieścia sześć lat i osiem miesięcy pozbawienia wolności. Sąd zauważył, że nie brał pod uwagę zeznań złożonych przez skarżącego podczas przesłuchania przez policję, ponieważ w każdym razie uznał go za winnego na podstawie jego późniejszych zeznań przyznających się do czynów, protokołów rekonstrukcji zdarzeń, raportów medycyny sądowej, zeznań A.S. oraz wyciągów bankowych, które obalały jego linię obrony w zakresie pieniędzy wydanych po morderstwie. Skarżący odwołał się od wyroku, argumentując, że mógł złożyć sprzeczne uwagi, ponieważ był zdezorientowany pytaniami sędziów. Powtarzając swoje argumenty dotyczące rzekomego złego traktowania, utrzymywał, że nie przydzielono mu adwokata podczas pobytu w areszcie policyjnym, mimo że o niego prosił. 16 czerwca 2005 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że kara skarżącego wymaga ponownej oceny w świetle nowego Kodeksu Karnego, który wszedł w życie po wydaniu wyroku. 27 lipca 2005 r. Sąd dla Nieletnich skazał skarżącego na łącznie dwadzieścia jeden lat pozbawienia wolności. 12 października 2006 r. Sąd Najwyższy ponownie uchylił wyrok, tym razem w wyniku nieprzeprowadzenia rozprawy przez Sąd dla Nieletnich podczas ponownej oceny kary. 15 lutego 2007 r., po przeprowadzeniu rozprawy i ocenie końcowych wniosków skarżącego, Sąd dla Nieletnich skazał go na dwadzieścia jeden lat pozbawienia wolności za morderstwo i rozbój. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy 19 lipca 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180843", "text": "Od 2002 roku, po śmierci swoich przodków, wnioskodawcy są posiadaczami własności użytkowej (w drodze poddzierżawy wieczystej, która wygasa w 2047 roku) działki gruntu w Żabbar na Malcie. Właścicielem zwierzchnim jest Państwo. Przodkowie wnioskodawców nabyli własność użytkową tej nieruchomości również poprzez dziedziczenie od pewnego X., który posiadał nieruchomość na podstawie tytułu czasowej poddzierżawy wieczystej na 150 lat. Na wspomnianej nieruchomości znajdował się sklep, który był wynajmowany stronom trzecim jako bar przekąskowy. Na mocy dekretu gubernatora z 7 maja 1965 r. opublikowanego w Dzienniku Rządowym 14 maja 1965 r. (nr 290), część nieruchomości wnioskodawców o powierzchni 80 m² (w tym sklep o powierzchni około 50 m²), a także inne grunty nie należące do wnioskodawców, zostały uznane za potrzebne do celów publicznych na mocy Rozporządzenia o Wywłaszczeniu (Dla Celów Publicznych), Rozdział 88 Ustaw Malty (dalej zwane „Rozporządzeniem”). Rząd objął w posiadanie całość nieruchomości wymienionej w dekrecie i wyburzył sklep w celu budowy lokalnego centrum obywatelskiego i dróg obsługujących (w związku z projektem rozwoju dla miejscowości). Jednakże w 1972 roku wprowadzono zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego. W szczególności postanowiono zmienić lokalizację drogi, która miała zostać wybudowana na części gruntu, na którym stał sklep. W ten sposób postanowiono, że na tej działce, która graniczy z inną, większą działką (nie należącą do wnioskodawców), nowy sklep zostanie wybudowany na koszt Rządu, aby obsługiwać plac i centrum obywatelskie, a także urzędy państwowe i służyć jako pętla autobusowa. W tamtym czasie w centrum obywatelskim mieściła się Rada Lokalna Żabbar, urząd ubezpieczeń społecznych, komisariat policji, urząd pocztowy, bar przekąskowy, sklep mięsny, sklep z tkaninami, salon piękności oraz sklep spożywczy. Nowy sklep (o większych wymiarach niż poprzedni) został zbudowany głównie na gruncie należącym do wnioskodawców i wydzierżawiony tej samej stronie trzeciej wspomnianej powyżej w celu prowadzenia baru przekąskowego. Pozostała niewielka powierzchnia gruntu, należąca do przodków wnioskodawców, która została zajęta, ale nie wykorzystana, została im zwrócona w 1988 roku. Pozasądowe wnioski o uzyskanie zwrotu nieruchomości wykorzystywanej na potrzeby baru przekąskowego okazały się bezskuteczne. W toku postępowania o odszkodowanie konstytucyjne (opisanego poniżej), 13 kwietnia 2010 r. Komisarz ds. Gruntów (dalej zwany „Komisarzem”) przedłużył dzierżawę na rzecz strony trzeciej do 31 stycznia 2020 r., z czynszem wynoszącym około 2100 euro (EUR) rocznie. W świetle art. 9 Rozporządzenia i Ustawy I z 2006 r., 6 października 2010 r., na mocy dekretu prezydenta z 3 września 2010 r., suma zaoferowana za zajęcie z 7 maja 1965 r. wyniosła 13 000 EUR zgodnie z wyceną architektoniczną z 1 stycznia 2005 r. W 2010 roku pętla autobusowa została przeniesiona w wyniku zmian w systemie transportowym. Obecnie, w promieniu 300 m od centrum obywatelskiego znajduje się jedenaście lokali oferujących usługi żywności na wynos (bary, bary przekąskowe, cukiernie, pizzerie, pastizzerie itp.). 2 marca 2010 r. wnioskodawcy wszczęli postępowanie o odszkodowanie konstytucyjne. Skarżyli się, że doszło do naruszenia art. 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji, w zakresie w jakim ich ziemia nie została zajęta w interesie publicznym, oraz art. 6 Konwencji, a także odpowiednich przepisów Konstytucji Malty. Wnieśli o unieważnienie przez sąd dekretu gubernatora w odniesieniu do ich nieruchomości, nakazanie jej zwrotu w ich posiadanie oraz przyznanie odpowiedniego odszkodowania. Wyrokiem z 26 czerwca 2012 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza), działając w ramach swojej jurysdykcji konstytucyjnej, uznał roszczenia wnioskodawców za zasadne. Sąd zauważył, że na mocy obowiązującego wówczas Rozporządzenia to Komisarz był zobowiązany złożyć ofertę, a w przypadku odmowy przyjęcia oferty, ten sam Komisarz musiał wszcząć postępowanie przed Rozjemczym Sądem ds. Gruntów (dalej zwanym „LAB”). Zgodnie z nowelizacją Rozporządzenia, nadal to Komisarz był zobowiązany do złożenia oferty. Odbiorcy oferty mieli jednak prawo, w przypadku niezgody, wnieść pozew o zakwestionowanie oferty przed LAB. Mimo to, w niniejszej sprawie minęło czterdzieści pięć lat, zanim Komisarz złożył ofertę, przez co wnioskodawcy nie mieli możliwości wszczęcia postępowania, a tym samym nie mieli zwykłych środków odwoławczych do wyczerpania w związku z ich wnioskiem o odszkodowanie. To samo dotyczyło ich skargi na brak interesu publicznego, mimo nowelizacji prawa w 2009 r. (Ustawa XXV z 2009 r.), która wprowadziła możliwość zakwestionowania interesu publicznego wywłaszczenia przed LAB w ciągu 21 dni od dekretu – zdaniem sądu mało prawdopodobne było, aby jednostka mogła zakwestionować interes publiczny, który nie został wspomniany w dekrecie. Co do skargi dotyczącej praw własności wnioskodawców, sąd, powołując się obszernie na orzecznictwo krajowe, jak i strasburskie, uznał, że zajęcie nie nastąpiło w interesie publicznym, w zakresie w jakim nieruchomość została wydzierżawiona stronom trzecim jako bar przekąskowy, a tym samym do celów komercyjnych. Służyło ono wyłącznie i z istoty rzeczy prywatnym interesom, a konkretnie interesom stron trzecich, które dzierżawiły nieruchomość wyłącznie do celów komercyjnych, niezależnie od faktu, że bar przekąskowy był regularnie wykorzystywany przez kierowców autobusów. Ponadto wnioskodawcy nie otrzymali żadnego odszkodowania przez czterdzieści pięć lat, a oferta złożona im w 2010 r. (wyłącznie po wszczęciu postępowania o odszkodowanie konstytucyjne) opierała się na wycenie z 2005 r. Zdaniem sądu, w oparciu o czynsz zgłoszony przez Komisarza, „skapitalizowany” według stawki 3,5% obowiązującej w takich przypadkach, wartość nieruchomości wynosiła około 60 000 EUR, to jest pięć razy więcej niż suma zaoferowana przez Komisarza. Sytuację pogarszał brak gwarancji proceduralnych (wspomnianych powyżej), dzięki którym mogliby zakwestionować swoją sytuację, co oznaczało również, że nie mieli dostępu do sądu w celu dochodzenia odszkodowania, co wymagane jest przez art. 6 Konwencji. Sąd unieważnił dekret gubernatora z 7 maja 1965 r. oraz dekret prezydenta z 6 października 2010 r., a także wszelkie inne działania dotyczące nieruchomości podjęte przez pozwanego w toku postępowania. Nakazał zwrot nieruchomości (w stanie wolnym od osób i rzeczy) na rzecz wnioskodawców oraz przyznał 40 000 EUR odszkodowania, w tym za szkodę niemajątkową (krzywdę moralną, jak jest znana w systemie krajowym) i szkodę majątkową (szkodę materialną) obejmującą zajmowanie lokalu do daty zwrotu, w związku z poniesionym naruszeniem. Pozwany wniósł apelację, argumentując istnienie interesu publicznego i kwestionując przyznanie odszkodowania oraz nakaz zwrotu. Wyrokiem z 26 kwietnia 2013 r. Sąd Konstytucyjny uwzględnił apelację w części i uchylił wyrok pierwszej instancji w części. Uznał, że w momencie wydania dekretu zajęcie (gruntu, na którym stał sklep) z pewnością nastąpiło w interesie publicznym, konkretnie w celu budowy dróg dających dostęp dla publiczności. Prawdą było, że sposób wykorzystania tej działki zmienił się w 1972 r., ponieważ postanowiono zbudować bar przekąskowy (a później go wydzierżawić), aby zaspokoić potrzeby użytkowników placu, a także centrum obywatelskiego, urzędów państwowych i pętli autobusowej. Tym samym, w ocenie Sądu Konstytucyjnego, fakt, że został on wydzierżawiony stronom trzecim, nie umniejszał interesu publicznego w zajęciu. Mimo to nastąpiło naruszenie praw własności wnioskodawców w zakresie, w jakim zostali pozbawieni swojej nieruchomości przez szereg lat bez jakiegokolwiek odszkodowania. W szczególności nie otrzymali żadnego odszkodowania za część nieruchomości zajętej i niewykorzystanej, która została im zwrócona dopiero po dwudziestu trzech latach, a w odniesieniu do pozostałej części, która była wykorzystywana, wnioskodawcy wciąż oczekiwali na odszkodowanie. Sąd Konstytucyjny nie zgodził się jednak z zadośćuczynieniem przyznanym przez sąd pierwszej instancji, w zakresie w jakim ten sąd przyznał również szkodę majątkową. Uznał, że sąd ten powinien był przyznać odszkodowanie z zastrzeżeniem szkody majątkowej należnej zgodnie z odpowiednim prawem (art. 12 § 3 Rozporządzenia, w szczególności odsetki w wysokości 5% od wartości nieruchomości). Tym samym, z zastrzeżeniem jakiegokolwiek takiego roszczenia o odszkodowanie majątkowe za zajęta nieruchomość i odsetki, Sąd Konstytucyjny przyznał 10 000 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową za poniesione naruszenie, mając na uwadze, że wartość nieruchomości wynosiła 13 000 EUR, oraz uchylił nakaz zwrotu nieruchomości. Ponieważ wnioskodawcy odmówili odebrania przyznanej przez Sąd Konstytucyjny kwoty, w styczniu 2014 r. Komisarz złożył tę kwotę do depozytu sądowego za pomocą dokumentu złożenia. 3 września 2015 r. Rząd wysłał do wnioskodawców list przypominający o przesłaniu dowodów dotyczących ich tytułu prawnego w związku z dekretem prezydenta z 6 października 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181208", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i jest osadzony w Biełowie, w obwodzie kemerowskim. Po aresztowaniu skarżącego w związku z podejrzeniem o handel narkotykami, 14 listopada 2008 r. został umieszczony w areszcie śledczym nr 70/1 w Tomsku. Przebywał w tej placówce do 20 kwietnia 2010 r. Był osadzony w celach nr 91, 1, 7, 55, 4, 56, 51. Każda cela miała powierzchnię około dwudziestu metrów i przez większą część jego pobytu mieszkało w niej od 10 do 14 osadzonych. W większości cel toaleta była jedynie otworem w podłodze. W trzech celach, w rogu, zainstalowano muszlę klozetową oddzieloną od części mieszkalnej 1,5-metrową przegrodą. Skarżący miał zapewniony godzinny spacer dziennie na podwórku spacerowym. Zgodnie z informacją Rządu, skarżącemu zapewniono indywidualne miejsce do spania, z wyjątkiem okresu aresztowania między 18 listopadem a 2 grudnia 2008 r. W celach znajdowało się oświetlenie sztuczne oraz wentylacja naturalna i sztuczna; cale były ogrzewane. 30 grudnia 2009 r. Leniński Sąd Rejonowy w Tomsku uznał skarżącego za winnego usiłowania handlu narkotykami i skazał go na dziewięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Adwokat skarżącego wniósł apelację i zawnioskował o zapewnienie obecności skarżącego na rozprawie apelacyjnej. 17 maja 2010 r. Sąd Obwodowy w Tomsku, po wysłuchaniu prokuratora i adwokata skarżącego, utrzymał wyrok w mocy. Skarżącego nie przewieziono na rozprawę. 13 lutego 2013 r. Prezydium Sądu Obwodowego w Tomsku uchyliło decyzję z 17 maja 2010 r. i skierowało sprawę do ponownego rozpoznania. 25 marca 2013 r. Sąd Obwodowy w Tomsku utrzymał wyrok skazujący skarżącego w mocy na rozprawie apelacyjnej. Skarżący i jego adwokat byli obecni na rozprawie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181206", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Muş. 30 października 2001 r. Skarżący został zatrzymany i osadzony w areszcie z powodu podejrzenia członkostwa w nielegalnej organizacji, a mianowicie w PKK (Partii Pracujących Kurdystanu). 1 listopada 2001 r. Skarżący został przesłuchany przez policję bez udziału adwokata. Podczas przesłuchania przyznał się do członkostwa w PKK i szczegółowo opisał swoje czynności w ramach tej nielegalnej organizacji. 3 listopada 2001 r. Skarżący został wysłuchany przez prokuratora i sędziego śledczego Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, ponownie bez udziału adwokata. W zeznaniach złożonych zarówno przed prokuratorem, jak i sędzią śledczym Skarżący zaprzeczył zarzutom. Tego samego dnia, na postanowienie sędziego śledczego, Skarżący został tymczasowo aresztowany. 6 listopada 2001 r. Prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule złożył do tego sądu akt oskarżenia, oskarżając Skarżącego na podstawie art. 168 dawnego Kodeksu karnego o członkostwo w nielegalnej organizacji zbrojnej. Sądy bezpieczeństwa państwa zostały później zniesione ustawą nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., a sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Stambule. 6 października 2006 r. Sąd Okręgowy w Stambule, opierając się m.in. na zeznaniach Skarżącego złożonych policji, uznał go za winnego członkostwa w nielegalnej organizacji na podstawie art. 314 § 2 nowego Kodeksu karnego i skazał go na siedem i pół roku pozbawienia wolności. 15 grudnia 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181273", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Louvencourt. Został zatrudniony w 1976 roku przez francuską krajową spółkę kolejową (Société nationale des chemins de fer – „SNCF”), gdzie ostatnio pracował jako zastępca szefa Regionalnego Oddziału Nadzoru w Amiens. Oświadczył, że w 2007 roku złożył skargę do wyższego kierownictwa na zachowanie jednego ze swoich podwładnych, który – jak twierdził – używał wulgarnego języka wobec kolegi. Wspomniany pracownik złożył następnie skargę na niego, w wyniku czego postawiono skarżącemu zarzut stawiania fałszywych oskarżeń. Następnie skarżący został zawieszony w pełnieniu obowiązków przez SNCF z powodu tego zarzutu. Postępowanie zostało umorzone kilka miesięcy później, po czym skarżący powiadomił pracodawców o swoim życzeniu powrotu na poprzednie stanowisko. Otrzymał odpowiedź zapraszającą go do rozważenia powołania na inne stanowisko, ale obstawał przy swoim pierwotnym żądaniu. W dniu przywrócenia do pracy, 17 marca 2008 r., skarżący stwierdził, że jego komputer służbowy został zajęty. Po wezwaniu przez przełożonych został poinformowany 5 kwietnia 2008 r., że analizie poddano dysk twardy komputera i znaleziono „zaświadczenia o zmianie adresu sporządzone dla osób trzecich i zawierające logo Służby Bezpieczeństwa w Lille”, a także dużą liczbę plików zawierających pornograficzne obrazy i filmy. Z wyroku Sądu Apelacyjnego w Amiens z 15 grudnia 2010 r. (patrz akapity 14–15 poniżej) wynika, że osoba, która zastąpiła skarżącego podczas jego zawieszenia w pełnieniu funkcji, znalazła na komputerze „dokumenty, które zwróciły jej uwagę”, i poinformowała o tym przełożonych w marcu 2007 r. i styczniu 2008 r. 7 maja 2008 r. wysłano do skarżącego prośbę o pisemne wyjaśnienia. Odpowiedział, że w 2006 roku, na skutek problemów z komputerem osobistym, przeniósł zawartość jednej z pamięci USB na komputer służbowy. Dodał, że pliki zawierające materiały pornograficzne zostały mu przesłane przez osoby nieznane, za pośrednictwem intranetu SNCF. Skarżący został wezwany na posiedzenie dyscyplinarne, które odbyło się 21 maja 2008 r. 9 czerwca 2008 r. został poinformowany przez „dyrektora zarządzania zasobami” siedziby w Amiens, że złożono propozycję zwolnienia go ze służby i że zostanie wezwany przed komisję dyscyplinarną. Komisja zebrała się 15 lipca 2008 r. 17 lipca 2008 r. regionalny dyrektor SNCF podjął decyzję o zwolnieniu skarżącego ze służby. Jego decyzja brzmiała następująco:\n„... analiza plików zapisanych na dysku twardym [komputera służbowego skarżącego], wykorzystywanego do pełnienia przez niego obowiązków zawodowych, wykazała obecność następujących treści:\ni) zaświadczenia o zmianie adresu, podpisanego jego nazwiskiem, poświadczającego przeniesienie w dniu 01/11/2003 pani Catherine [T.] do Służby Bezpieczeństwa w Lille; oryginał zaświadczenia, przesłany do ICF North-East, umożliwił skrócenie okresu wypowiedzenia opróżnienia mieszkania;\nii) zaświadczenia o zmianie adresu, zawierającego logo Ministerstwa Sprawiedliwości, na nazwisko pana [S.-J.], dyrektora więzienia Fresnes, poświadczającego przeniesienie pana [P.] Frédérica do więzienia w Strasburgu od 1 listopada 2006 r.;\niii) projektów dokumentów sporządzonych na nazwisko Michela [V.], dyrektora SOCRIF, poświadczających jego sytuację finansową wobec tej spółki;\niv) bardzo dużej liczby plików zawierających pornograficzne obrazy i filmy (zoofilia i skatologia).\nCzyny te stanowią naruszenie szczególnego obowiązku zachowania wzorcowego postępowania, wynikającego z funkcji dawniej pełnionych przez niego w Służbie Bezpieczeństwa, oraz następujących przepisów:\ni) Artykułu 5.2 RH 0006 dotyczącego zasad rządzących postępowaniem urzędników SNCF;\nii) bazy danych bezpieczeństwa ogólnego RG 0029 (polityka bezpieczeństwa systemów informatycznych – karta użytkownika);\niii) RA 0024 „kodeks postępowania zawodowego” – postępowanie, jakiego należy przestrzegać w odniesieniu do systemu informatycznego spółki;\niv) Artykułu 441-1 Kodeksu Karnego.”\n28 października 2008 r. skarżący wniósł pozew do Sądu Pracy w Amiens (conseil des prud’hommes), domagając się orzeczenia, że został zwolniony bez rzeczywistej lub poważnej przyczyny. 10 maja 2010 r. Sąd Pracy uznał, że decyzja o zwolnieniu skarżącego ze służby była uzasadniona i w konsekwencji oddalił jego roszczenia. 15 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Amiens utrzymał w mocy istotę tego wyroku. Orzekł w szczególności następująco:\n„... [Skarżący] zarzucił, że SNCF naruszył jego życie prywatne poprzez otwieranie, w jego nieobecności, plików oznaczonych jako osobiste w jego komputerze.\nZgodnie z zasadą, dokumenty przechowywane przez pracowników w biurze firmy, z wyjątkiem tych oznaczonych przez nich jako osobiste, są domniemane do użytku zawodowego, co oznacza, że pracodawca może mieć do nich dostęp w nieobecności pracownika.\nZ raportu sporządzonego przez SEF wynika, że pornograficzne zdjęcia i filmy zostały znalezione w pliku o nazwie „fun” zapisanym na dysku twardym oznaczonym jako „D:/dane osobiste”.\nSNCF wyjaśnił, nie spotykając się ze sprzeciwem, że dysk „D” był domyślnie nazywany „D:/dane” i był tradycyjnie wykorzystywany przez personel do przechowywania dokumentów roboczych.\nPracownik nie może wykorzystywać całego dysku twardego, który ma służyć do zapisu danych zawodowych, do celów prywatnych. SNCF miała zatem prawo uznać, że oznaczenie „dane osobiste” widniejące na dysku twardym nie mogło skutecznie zabronić jej dostępu do niego. W każdym razie ogólny termin „dane osobiste” mógł odnosić się do plików roboczych przetwarzanych osobiście przez pracownika i nie oznaczał więc wyraźnie elementów dotyczących jego życia prywatnego. Tak było w tym przypadku, ponieważ analiza dysku twardego ujawniła liczne dokumenty robocze (plik „zdjęcia LGV”, „zdjęcia magazynu”...).\nTermin „fun” ponadto nie wyraźnie wskazuje, że dany plik jest koniecznie prywatny. Termin ten może oznaczać wymianę między kolegami w pracy lub dokumenty robocze przechowywane przez pracownika jako „wpadki”. Pracodawca słusznie również zwrócił uwagę, że karta użytkownika przewidywała, że „informacje prywatne [muszą być] wyraźnie oznaczone jako takie (opcja „prywatne” w kryteriach Outlook)” i to samo dotyczyło nośników otrzymujących te informacje (folder „prywatne”). Sąd niższej instancji zatem słusznie uznał, że plik nie został oznaczony jako osobisty.\nTo samo dotyczy plików zawierających kwestionowane zaświadczenia zarejestrowane pod nazwiskami „Fred [P.]”, „SOCRIF” i „Catherine”.”\nSąd Apelacyjny orzekł również, że zwolnienie skarżącego ze służby nie było nieproporcjonalne. Zauważył, że zarówno Kodeks Postępowania Zawodowego SNCF, jak i przepisy wewnętrzne przewidywały, że pracownicy są zobowiązani do wykorzystywania dostarczonych im komputerów wyłącznie do celów zawodowych, przy czym okazjonalne użytkowanie prywatne jest jedynie tolerowane. Stwierdził, że skarżący dopuścił się „masowego naruszenia tych zasad, idącego aż do wykorzystania narzędzi pracy do wytworzenia podrobionego dokumentu”. W opinii sądu czyny te były szczególnie poważne, ponieważ jako urzędnik odpowiedzialny za nadzór ogólny oczekiwano od niego wzorowego postępowania. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Wniósł w szczególności, że doszło do naruszenia Artykułu 8 Konwencji. Izba Społeczna Sądu Kasacyjnego oddaliła apelację wyrokiem z 4 lipca 2012 r. Orzekła następująco:\n„... chociaż pliki utworzone przez pracownika przy użyciu urządzeń komputerowych dostarczonych mu przez pracodawcę do celów pracy są domniemane jako mające charakter zawodowy, co oznacza, że pracodawca jest uprawniony do otwarcia ich w nieobecności pracownika, chyba że są oznaczone jako osobiste, to samo oznaczenie dysku twardego nie może nadawać charakteru prywatnego wszystkim zawartym w nim danym. Sąd Apelacyjny, który uznał, że oznaczenie dysku twardego w komputerze pracownika jako „D:/dane osobiste” nie mogło pozwolić mu na wykorzystywanie go wyłącznie do celów prywatnych i zabronienie dostępu pracodawcy, wyciągnął uzasadniony wniosek, że pliki w kwestii, które nie zostały oznaczone jako „prywatne” zgodnie z zaleceniami karty IT, mogły zostać legalnie otwarte przez pracodawcę.\nSąd Apelacyjny, który ustalił, że pracownik przechowywał 1562 pliki pornograficzne reprezentujące objętość 787 megabajtów w okresie czterech lat oraz że wykorzystywał również swój komputer służbowy do produkcji podrobionych zaświadczeń, słusznie uznał, że takie niewłaściwe wykorzystanie sprzętu biurowego wbrew obowiązującym w SNCF przepisom stanowiło naruszenie jego zobowiązań umownych. ...”.\n...", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181295", "text": "Wnioskodawca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością i właścicielem greckiego kanału telewizyjnego ALPHA. 24 stycznia 2002 r. ALPHA wyemitował program telewizyjny o nazwie „Jungle” (Ζούγκλα), w którym wyemitowano trzy nagrania wideo zrobione ukrytą kamerą. Na pierwszym nagraniu A.C., ówczesny poseł do Parlamentu Helleńskiego i przewodniczący międzypartyjnej komisji ds. hazardu elektronicznego, został pokazany wchodzącym do salonu gier hazardowych i grającym na dwóch automatach. Drugie nagranie przedstawiało spotkanie A.C. ze współpracownikami prowadzącego program „Jungle”, M.T., podczas którego A.C. pokazano pierwsze nagranie. Trzecie nagranie przedstawiało spotkanie A.C. z M.T. w biurze tego ostatniego. 27 stycznia 2002 r. nagrania zostały ponownie wyemitowane podczas programu telewizyjnego o nazwie „Yellow Press” (Κίτρινος Τύπος), prowadzonego przez tego samego prezentera. 23 maja 2002 r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (Εθνικό Συμβούλιο Ραδιοτηλεόρασης), po wezwaniu spółki wnioskodawcy, przeprowadziła rozprawę, podczas której spółka wnioskodawcy była reprezentowana przez swoich pełnomocników. Jak wynika z protokołu ze spotkania, pełnomocnicy spółki wnioskodawcy uznali użycie ukrytej kamery w powyższych incydentach. Twierdzili, że takie użycie było uzasadnione ze względu na to, że A.C. jest postacią publiczną, i że służyło interesowi publicznemu, co zostało udowodnione faktem, że reportaż doprowadził do usunięcia A.C. z klubu parlamentarnego partii, z której ramienia został wybrany na posła. W ich opinii był to wynik nie tylko działalności hazardowej A.C., ale także faktu, że próbował on negocjować z reporterami spółki wnioskodawcy w celu innego przedstawienia incydentu. Pełnomocnicy spółki wnioskodawcy argumentowali dalej, że użycie ukrytej kamery miało charakter wyjątkowy i zostało zastosowane po otrzymaniu informacji, których nie można by było zweryfikować w inny sposób, ponieważ nikt nie uwierzyłby w zarzuty dziennikarzy, gdyby zgłosili tę sprawę bez emisji obrazu. Z protokołu wynika również, że członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wyrazili swoją dezaprobatę co do użycia ukrytej kamery, argumentując, że gdyby każdy mógł używać ukrytej kamery, powołując się na nadrzędny interes publiczny, to wszyscy obywatele – a w szczególności osoby publiczne – byliby narażeni na presję i szantaż. Podkreślili ponadto, że nikt nie zabrania dziennikarzom relacjonowania określonej sprawy; jednakże użyte środki budzą zastrzeżenia, ponieważ użycie ukrytej kamery może być zaakceptowane jedynie w przypadku kwestii bezpieczeństwa narodowego lub w celu zapobieżenia poważnemu przestępstwu lub w innych podobnych sytuacjach. Zauważyli również, że w niniejszej sprawie występują dwa odrębne problemy: z jednej strony użycie ukrytej kamery, a z drugiej prowokacja A.C. Decyzją nr 214/162/23.05.2002 Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nakazała spółce wnioskodawcy zapłatę stu tysięcy (100 000) euro (EUR) za każdy z dwóch programów telewizyjnych, podczas których wyemitowano powyższe nagrania, a także emisję treści tej decyzji przez trzy dni z rzędu w jej głównym serwisie informacyjnym. Decyzja zawierała krótki opis trzech nagrań, powołanie się na odpowiednie przepisy prawne oraz wniosek, że użycie ukrytej kamery w tym przypadku nie było zgodne z odpowiednim prawem. Stwierdzono dalej, że kary zostały nałożone po ocenie powagi naruszenia, liczby widzów dwóch programów telewizyjnych, wielkości inwestycji dokonanej przez spółkę wnioskodawcy oraz faktu, że kanał telewizyjny był wielokrotnie karany w przeszłości za to samo naruszenie. 10 czerwca 2002 r. decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji została przekazana Ministrowi Prasy i Mediów, który po zbadaniu jej legalności wydał decyzję nr 3156/E/11.02.2003 potwierdzającą jej treść. 4 kwietnia 2003 r. spółka wnioskodawcy wniosła skargę o uchylenie (αίτηση ακύρωσης) na decyzje Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Ministra Prasy i Mediów do Najwyższego Sądu Administracyjnego (Συμβούλιο της Επικρατείας), twierdząc, że powyższa decyzja naruszyła artykuły 9, 15 § 1 i 25 Konstytucji Grecji, a także artykuł 10 Konwencji. A.C. wniósł o przystąpienie do sprawy, prosząc Najwyższy Sąd Administracyjny o oddalenie skargi o uchylenie. 23 stycznia 2006 r. Prezes Najwyższego Sądu Administracyjnego skierował sprawę do pełnego składu Najwyższego Sądu Administracyjnego ze względu na jej duże znaczenie. Rozprawa przed pełnym składem Najwyższego Sądu Administracyjnego odbyła się 2 czerwca 2006 r. Wyrokiem nr 1213/2010, opublikowanym 16 kwietnia 2010 r. i ostatecznie rozstrzygniętym 21 maja 2010 r. (δημοσίευση και καθαρογραφή), Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił skargę o uchylenie. W swojej ocenie prawnej większość Najwyższego Sądu Administracyjnego odwołała się najpierw do przepisów konstytucyjnych zapewniających prawo do rozpowszechniania i otrzymywania informacji, a następnie podkreśliła, że prawo to podlega ograniczeniom, których uzasadnionym celem jest ochrona praw innych osób i przestrzeganie zasady praworządności, pod warunkiem że te ograniczenia są proporcjonalne. Dodatkowo powołał się na orzecznictwo Trybunału w zakresie artykułu 10 i artykułu 8, ze szczególnym odniesieniem do orzecznictwa dotyczącego ochrony wizerunku osoby (zob. wyrok w sprawie Von Hannover przeciwko Niemcom, nr 59320/00, ETPC 2004‑VI; Schüssel przeciwko Austrii (dec.), nr 42409/98, 21 lutego 2002 r.; oraz Sciacca przeciwko Włochom, nr 50774/99, ETPC 2005‑I). Następnie zauważył, że na mocy artykułu 15 Konstytucji Państwo ma prawny obowiązek sprawowania kontroli nad radiofonią i telewizją w celu zapewnienia poszanowania wartości ludzkich i że kary nakładane przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji służą temu celowi. Najwyższy Sąd Administracyjny określił warunki, pod którymi emisja obrazu zarejestrowanego metodą ukrytej kamery jest legalna, dokonując rozróżnienia między relacjonowaniem konkretnych wiadomości, których wyłącznym lub głównym źródłem jest obraz konkretnej osoby zarejestrowany w tajemnicy, a emisją odpowiedniego, potajemnie zarejestrowanego obrazu. Zgodnie z tym uzasadnieniem, nagrywanie w tajemnicy obrazu, którego głównym lub jedynym przedmiotem jest konkretna osoba, stanowi w zasadzie naruszenie prawa tej osoby do jej wizerunku, co jest chronione przez artykuły 9 § 1 Konstytucji i 8 § 1 Konwencji, jako konkretny aspekt prawa do poszanowania życia prywatnego. W konsekwencji emisja w telewizji wiadomości, których wyłącznym lub głównym źródłem jest obraz konkretnej osoby zarejestrowany w tajemnicy, nie może w zasadzie być uznana za legalne wykonywanie prawa do rozpowszechniania informacji, biorąc pod uwagę, że rozpowszechniane wiadomości zostały otrzymane w okolicznościach stanowiących naruszenie prawa jednostki do jej wizerunku. Niemniej jednak, w pewnych przypadkach emisja takich wiadomości może być uznana za uzasadnioną ze względu na jej wkład w debatę o ogólnym zainteresowaniu i z uwzględnieniem pozycji lub statusu osoby potajemnie nagrywanej. Jednakże nawet wtedy, gdy emisja wiadomości jest uznawana za legalne wykonywanie prawa do rozpowszechniania informacji, nie czyni to automatycznie legalną emisji odpowiednich, potajemnie zarejestrowanych obrazów, ponieważ stanowi to znacznie bardziej intensywne [έντονος] ograniczenie konstytucyjnie chronionego prawa tej osoby do jej wizerunku niż samo przekazywanie wiadomości. W ocenie sądu krajowego emisja potajemnie zarejestrowanego obrazu może być uzasadniona tylko wtedy, gdy legalna (z powyższych powodów) emisja takich wiadomości jest całkowicie niemożliwa lub szczególnie trudna bez emisji obrazu zarejestrowanego ukrytą kamerą i stanowiącego źródło wiadomości. Stosując powyższe zasady do okoliczności sprawy, Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił argument spółki wnioskodawcy, że legalnie przekazała ona wiadomości dotyczące A.C. w związku z pełnioną przez niego funkcją osoby publicznej. Sąd krajowy podkreślił, że z treści decyzji i z protokołu posiedzenia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji wynika, że kara została nałożona na spółkę wnioskodawcy wyłącznie i jedynie z powodu emisji obrazów zarejestrowanych ukrytą kamerą, a nie z powodu przekazania wiadomości, których źródłem były potajemnie zarejestrowane obrazy. Jeśli chodzi o emisję obrazów, spółka wnioskodawcy nie kwestionowała faktu, że obrazy zostały zarejestrowane w tajemnicy i nie twierdziła, że emisja wiadomości była absolutnie niemożliwa lub niezwykle trudna bez emisji odpowiednich obrazów. W związku z tym zarzut spółki wnioskodawcy, że wyemitowała ona kwestionowane obrazy z powodów interesu dziennikarskiego i interesu publicznego, został oddalony. Na podstawie powyższego uzasadnienia Najwyższy Sąd Administracyjny orzekł, że decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji była w pełni uzasadniona i oddalił skargę spółki wnioskodawcy o uchylenie. Do opinii większości dołączono zgodną, bardziej szczegółową (ειδικότερη) opinię; siedmiu sędziów uznało, że nagranie osoby bez jej wiedzy i wykorzystanie go do emisji wiadomości stanowi bezpośrednie naruszenie prawa tej osoby do godności, ponieważ sprowadza ją do roli instrumentu dla innych w osiąganiu celów dla niej nieistotnych. Biorąc pod uwagę, że na mocy artykułów 2 § 1, 15 § 2 i 25 § 1 Konstytucji ochrona godności ludzkiej jest absolutna, emisja takich wiadomości jest zawsze zabroniona, niezależnie od tego, czy emisja ta obejmuje dany obraz. Z tych powodów sędziowie popierający tę opinię uznali, że skarga o uchylenie powinna zostać oddalona. Ponadto złożono dwie opinie odrębne. Zgodnie z pierwszą z nich, w związku z faktem, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uznała, że emisja wiadomości zarejestrowanych w tajemnicy stanowiła legalne wykonywanie prawa do rozpowszechniania informacji, te same rozważania powinny zostać rozszerzone na emisję odpowiedniego obrazu. Powodem tego był szczególny charakter telewizji w porównaniu z innymi mediami, w związku z czym emisja obrazu szła w parze z emisją samych wiadomości. W związku z tym skarga o uchylenie powinna zostać uwzględniona, biorąc pod uwagę, że decyzja Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji opierała się wyłącznie na fakcie, że wizerunek A.C. został zarejestrowany ukrytą kamerą, bez rozważenia, czy emisja wiadomości, których źródłem były powyższe obrazy, stanowiła legalne wykonywanie prawa do rozpowszechniania informacji. Wreszcie, zgodnie z drugą opinią odrębną, żaden przepis konstytucyjny nie uzasadniał absolutnej ochrony wizerunku (jak uważała większość). Prawo osoby do jej wizerunku podlegało ograniczeniom różnym w zależności od pozycji tej osoby i przestrzeni, w której odbyło się nagranie. W przypadku osób fizycznych ochrona przed nagrywaniem ich wizerunku bez zgody była absolutna, niezależnie od tego, czy odbywało się to w przestrzeni publicznej, czy prywatnej, chyba że nagranie nie było skierowane na nie lub nagranie obrazu odbywało się w celu zapobiegania przestępstwom w przestrzeni publicznej. W przypadku osób publicznych ochrona była jednak mniej absolutna. W szczególności osoby publiczne, takie jak politycy, były narażone na rozgłos i czasami go nawet poszukiwały. W rezultacie istniało legitymne oczekiwanie ze strony mediów i publiczności co do rozpowszechniania i otrzymywania informacji dotyczących ich działalności publicznej. Dla tych osób istniała absolutna ochrona ich wizerunku w przestrzeni prywatnej oraz w przestrzeniach publicznych, w których dzielili się prywatnymi lub rodzinnymi chwilami. Gdy jednak osoby publiczne przebywały w przestrzeni publicznej, ale nie w warunkach opisanych powyżej, lub zachowywały się w sposób interesujący dla publiczności (takie jak przypadki, w których angażowały się w zachowanie sprzeczne z tym, co wynikało z ich roli publicznej, lub sprzeczne z wizerunkiem, jaki kreowały wobec publiczności), wówczas prawo do otrzymywania i rozpowszechniania informacji mogło uzasadniać nagranie tej osoby bez jej zgody i emisję odpowiednich obrazów przez media. W tym zakresie sędziowie składający opinię odrębną argumentowali, że nie do pomyślenia jest zrównanie radia z telewizją, ponieważ nie działają one w ten sam sposób; w związku z tym nie byłoby możliwe dla programu telewizyjnego po prostu ogłoszenie wiadomości bez emisji odpowiednich obrazów, jak miałoby to miejsce w radiu. W przypadku legalnie zarejestrowanych obrazów, gdy istnieje równowaga między przejrzystością i prawem do otrzymywania informacji z jednej strony a ochroną wizerunku osoby z drugiej strony, domniemanie powinno brzmieć, że zarejestrowany obraz może być emitowany bez zgody. Biorąc powyższe pod uwagę, czterech sędziów uznało, że skarga o uchylenie powinna zostać uwzględniona, biorąc pod uwagę w szczególności fakt, że A.C. był osobą publiczną, że nagranie jego wizerunku odbyło się w przestrzeni publicznej (czyli w salonie gier hazardowych) i że emisja odpowiednich obrazów służyła celowi poinformowania opinii publicznej o zachowaniu posła, które nie spełniało wymogów jego stanowiska. W związku z tym decyzja kanału telewizyjnego o emisji wizerunku jako części programów telewizyjnych, które w przeciwnym razie mogłyby zostać uznane za bezzasadne lub nawet zniesławiające, nie naruszyła zasady proporcjonalności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181198", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i jest osadzony w Tekirdağ. 13 lutego 1999 r. skarżący został zatrzymany podczas operacji przeprowadzonej przeciwko nielegalnej organizacji, a mianowicie PKK (Partii Pracowników Kurdystanu), kiedy to okazało się, że posiada fałszywy dowód tożsamości. 15 lutego 1999 r. skarżący został przesłuchany przez funkcjonariuszy policji w Stambulskim Urzędzie Bezpieczeństwa w nieobecności adwokata na mocy ustawy nr 3842, która w momencie zatrzymania skarżącego przewidywała systemowe ograniczenie w zakresie przestępstw podlegających jurysdykcji Sądów Bezpieczeństwa Państwa. Skarżący przyznał w swoim zeznaniu, że był członkiem tej organizacji i podał informacje o szeregu działań, w których uczestniczył, w tym o działaniach zbrojnych. 18 lutego 1999 r. od skarżącego pobrano zeznania u prokuratora w Stambule w nieobecności adwokata. Skarżący oświadczył, że jest członkiem wspomnianej nielegalnej organizacji, że dołączył do niej na terenach wiejskich, a następnie próbował zbierać pieniądze na rzecz organizacji w Stambule. Wycofał jednak zeznania, których złożył na policji, twierdząc, że nie uczestniczył w żadnych innych działaniach na rzecz nielegalnej organizacji. Zarzucił, że złożył te zeznania na policji pod przymusem. Tego samego dnia skarżący został przesłuchany przez sędziego śledczego, ponownie bez udziału adwokata. Potwierdził zeznanie, którego złożył prokuratorowi, ale wycofał to, które złożył na policji. Sędzia śledczy zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. 19 marca 1999 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır złożył akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, oskarżając skarżącego na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego Turcji o członkostwo w nielegalnej organizacji i udział w działalności separatystycznej przeciwko Republice Turcji. 5 czerwca 1999 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır orzekł, że nie ma właściwości do rozpoznania sprawy i przekazał akta do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule. Na rozprawie w dniu 18 lutego 2000 r. skarżący oświadczył, że nie mógł spotkać się ze swoim adwokatem w celu przygotowania obrony i poprosił o czas na przygotowanie obrony. Skarżącemu udzielono czasu na przygotowanie obrony. Na rozprawie w dniu 1 września 2000 r. skarżący złożył zeznania osobiście i zaprzeczył wszystkim zarzutom. Oświadczył, że złożył swoje poprzednie zeznania pod przymusem. Na rozprawie w dniu 14 listopada 2001 r. skarżący oświadczył, że jest członkiem nielegalnej organizacji, ale wykonywał dla niej jedynie działalność polityczną, a nie działalność zbrojną. 1 lipca 2003 r. inne postępowanie karne wszczęte przeciwko skarżącemu, które toczyło się od 1994 r. i dotyczyło zarzutów związanych z członkostwem w PKK i braniem udziału w działalności tej nielegalnej organizacji, zostało połączone z tym, które zostało wszczęte w 1999 r. Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały później zniesione ustawą nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., a sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Stambule. 16 września 2004 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał, że skarżący popełnił przestępstwo na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd oparł swą decyzję, między innymi, na zeznaniach skarżącego złożonych na policji, u prokuratora i przed sędzią śledczym oraz innych zeznaniach świadków złożonych przed policją i prokuratorem. 3 maja 2005 r. Sąd Najwyższy uchylił decyzję z 16 września 2004 r., podając jako przyczynę, że szczegóły szeregu działań PKK, za które skarżący był odpowiedzialny, nie zostały omówione w decyzji w sposób wyczerpujący oraz że w aktach sprawy brakowało niezbędnych raportów urzędowych. Skarżący został ponownie sądzony przed Sądem Okręgowym w Stambule. W trakcie procesu odbyło się szereg rozpraw. Skarżący twierdził podczas procesu, że jego zeznania złożone w trakcie śledzenia zostały złożone pod przymusem oraz poprosił o pozwolenie na konfrontację i przesłuchanie pewnego świadka, a mianowicie S.K., którego zeznania zostały wykorzystane przez prokuratora w akcie oskarżenia. Jego wniosek o przesłuchanie tego świadka został odrzucony. 1 lutego 2007 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącego za winnego popełnienia przestępstwa na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego i ponownie skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. 9 października 2007 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 1 lutego 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180851", "text": "Skarżący urodził się w 1995 roku i mieszka w Moskwie. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. W nieokreślonym dniu u skarżącego zdiagnozowano zaburzenie osobowości schizotypowej i poddawał się on dobrowolnemu leczeniu z tego powodu. 24 kwietnia 2014 r. został zatrzymany przez policję na ulicy w rejonie Bibirewo w Moskwie. Raport policyjny stwierdzał, że skarżący „napastował nieletniego nastolatka”, nie podając szczegółowego opisu wydarzeń. Z materiałów dostępnych dla Sądu nie wynika jasno, czy interwencja policji została wywołana skargą ze strony tego nastolatka lub jakiejkolwiek innej osoby. Następnie został przewieziony do lokalnego komisariatu, a później przez psychiatryczną służbę ratunkową przeniesiony do Centralnego Klinicznego Szpitala Psychiatrycznego Obwodu Moskiewskiego (ГКУЗ МО «Центральная клиническая психиатрическая больница») („Szpital”). Raport służby ratunkowej stwierdzał następujące rzeczy:\n„[P]rzewieziony do [komisariatu] za [wielokrotne] seksualne napastowanie... [i] prześladowanie nieletniego nastolatka i niepozwalanie mu odejść [od takich spotkań]...\nPrzytomny umysłowo. Orientowany w otoczeniu. Niechętny do nawiązywania kontaktu. Zamknięty w sobie, tajemniczy, napięty, ale podczas rozmowy承认 istnienie nastolatka i wielokrotne przypadki napastowania seksualnego...” Psychiatra przyjmujący skarżącego do Szpitala sporządził następującą notatkę:\n„Napięty, wykazuje [przesadzone i afiszowane] grymasy. Brak kontaktu wzrokowego. Wybiórczy w odpowiadaniu na pytania, odpowiada [tylko] po pewnej przerwie. Prosi o trochę czasu, aby „spędzić go z chłopcami”. Rozproszony. Nierefleksyjny [co do swojego stanu psychicznego]. Rozpoznanie: zaburzenie schizotypowe.” 25 kwietnia 2014 r. skarżącego zbadano wspólnie z lekarzem prowadzącym i ordynatorem jednego z oddziałów Szpitala. Sporządzili następującą notatkę:\n„Wywiad z pacjentem: Według pacjenta, około trzy lata temu [w 2011 r.] zaczął odczuwać chęć kontaktu z chłopcami, by wyglądać jak dziewczyna. Farbował włosy, aby przyciągnąć uwagę. Zaczął oglądać programy telewizyjne, aby obserwować, jak porusza się kobieta; używa makijażu, przebiera się. Od początku zeszłego roku stał się utkwiony w tych myślach i zaczął rozważać możliwość zmiany płci. W tym okresie miał wahania nastroju, był lękliwy, drażliwy, [miał] trudności ze skupieniem uwagi. W tych okolicznościach został hospitalizowany [w placówce psychiatrycznej]. Po wypisie jego stan poprawił się. Kontynuował naukę. W ostatnim roku zaczął bardziej dbać o swój wygląd, używa szminki, nosi biżuterię damską, [czasami] przymierzał w domu damskie ubrania. Poznał chłopca, ucznia dziewiątej klasy, podczas jednego ze swoich spacerów po mieście. Zaczął się z nim spotykać, rozmawiać z nim, próbował „mieć kontakt fizyczny”, dotykał jego ręki, głaskał ją. Miał pragnienie bycia „głaskanym”.\nZgodnie z dokumentami potwierdzającymi – [raportem do szefa komisariatu, zleceniem dla psychiatrycznego pogotowia ratunkowego] – został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji na ulicy, gdzie seksualnie napastował nieletniego nastolatka, prześladował go przez cztery miesiące, wielokrotnie nie pozwalając mu odejść od takich spotkań. Przewieziony do [komisariatu], gdzie został zbadany przez dyżurnego psychiatrę, a następnie nie dobrowolnie przyjęty [do szpitala psychiatrycznego]... Podczas badania w izbie przyjęć podpisał [dokument wyrażający zgodę] na leczenie...\nStan psychiatryczny: Świadomy siebie. Stłumiony nastrój. Nieco rozproszony. Wygląda niechlujnie, nieuczesane włosy, farbowane na rudo. Miękki, wysoki głos. Niechętny do rozmowy, odpowiada [tylko] po pewnej przerwie, nie odpowiada na pewne pytania, prosi o powtórzenie niektórych pytań. Podczas odpowiadania przełyka ślinę z wyrazem bólu. Nadmierna mimika twarzy podczas rozmowy. Twierdzi, że czuje niekontrolowane pociąg do chłopców, by być przez nich lubianym, by mieć z nimi kontakt. Prosi o „przestrzeń do spotkania z chłopcem”. Rumieni się mówiąc to. Uważa się za „osobę żeńską”. Uważa leczenie szpitalne za konieczne dla siebie, aby poprawić nastrój, zmniejszyć drażliwość i „zagubienie myśli”. Zaprzecza omamom. Zaprzecza myślom samobójczym.\nRozpoznanie: Zaburzenie schizotypowe.” Tego samego dnia skarżący, po konsultacji z ojcem, zażądał wypisu ze Szpitala; jednak jego prośba została odrzucona. Tego samego dnia zespół konsultacyjny medyczny złożony z rezydentów psychiatrów Szpitala zbadał skarżącego i zdiagnozował u niego urojeniowe zaburzenie organiczne. Zespół stwierdził również, że skarżący stanowi zagrożenie dla siebie i innych oraz że istnieje ryzyko znacznego uszkodzenia jego zdrowia z powodu pogorszenia lub zaostrzenia jego stanu psychicznego w przypadku braku pomocy psychiatrycznej. Pełny tekst raportu i wniosku zespołu brzmiał następująco:\n„25.04.2014 12.00 Badanie zespołowe z powodu odmowy leczenia.\nLetargiczny, powolny. Stłumiony nastrój. Przypisuje [przyczynę] stłumionego nastroju [swojej] niemożności spotkania się z chłopcem, do którego czuje pociąg. Niepewny, czy ten chłopiec również czuje do niego pociąg. Przejeżdża przez miasto, aby zobaczyć tego „chłopca”. Chce być „traktowany delikatnie, by głaskany, pieściszony”. Przyznał, że chodzi do sklepów z odzieżą damską [ponieważ podoba mu się odzież], która jest „miękka i jaskrawa”. Od dawna odwiedza okolicę, w której spotkał chłopca; wcześniej chodził do innych okolic, aby obserwować chłopców.\nRozpoznanie: Urojeniowe zaburzenie organiczne.\nWniosek: wymaga nie dobrowolnego umieszczenia i leczenia, zgodnie z art. 29 ust. a) i c) Ustawy o pomocy psychiatrycznej z 1992 r.” Tego samego dnia Szpital złożył wniosek o sądową autoryzację nie dobrowolnego hospitalizowania skarżącego na podstawie art. 29 ust. a) i c) Ustawy o pomocy psychiatrycznej z 1992 r., ponieważ skarżący stanowił zagrożenie dla siebie lub innych oraz istniało ryzyko znacznego uszkodzenia jego zdrowia z powodu pogorszenia lub zaostrzenia jego stanu psychicznego w przypadku braku pomocy psychiatrycznej. Wniosek powtórzył ustalenia wcześniejszego wspólnego badania (patrz punkt 11 powyżej) i przedstawił następujące wnioski:\n„25 kwietnia 2014 r. został zbadany przez zespół rezydentów psychiatrów [Szpitala] i zdiagnozowany z urojeniowym zaburzeniem organicznym.\nPacjent musi być nie dobrowolnie hospitalizowany i leczony zgodnie z art. 29 ust. a) i c) Ustawy o pomocy psychiatrycznej z 1992 r.\nBadanie i leczenie pacjenta mogą odbywać się tylko w trybie szpitalnym...\n[Wnosi się o] 2. Aby wniosek o autoryzację został rozpatrzony na terenie Szpitala, ponieważ ze względu na swój stan psychiczny [skarżący] nie może stawić się w sądzie...” 5 maja 2014 r. Sawiołowski Sąd Rejonowy Moskwy (Савёловский районный суд г. Москвы) przeprowadził rozprawę na terenie placówki psychiatrycznej. W rozprawie uczestniczyli skarżący, jego ojciec i matka, lekarz prowadzący pan P., ordynator jednego z oddziałów Szpitala (pan L.), przedstawiciel Szpitala (pani K.) oraz lokalny prokurator. Podczas rozprawy pan P., pan L. i pani K. generalnie przedstawiali te same argumenty, co te przedstawione we wniosku o autoryzację sądową (patrz punkt 14 powyżej), utrzymując, że skarżący wymaga hospitalizacji i leczenia, że stanowi zagrożenie dla siebie i innych oraz że istnieje ryzyko znacznego uszkodzenia jego zdrowia w przypadku pogorszenia lub zaostrzenia jego stanu psychicznego w przypadku braku pomocy psychiatrycznej. Pan P. zgłosił również, że skarżący uważa się za zdrowego i odmawia leczenia, jednocześnie „będąc zdezorientowanym, odpowiadając na pytania innymi pytaniami i będąc wyjątkowo nieuczciwym”. Podkreślali również fakt, że skarżący został zatrzymany przez policję za seksualne napastowanie osoby nieletniej. Rodzice skarżącego mieli sprzeczne opinie co do potrzeby hospitalizacji. Matka stwierdziła, że skarżący „nie czuje się dobrze” i był „ostatnio drażliwy”, że jej komunikacja z nim była ograniczona przez ojca i że nie widziała go od 10 lutego 2014 r. W jej opinii leczenie szpitalne było konieczne. Ojciec skarżącego, działający jako jego przedstawiciel, sprzeciwił się nie dobrowolnej hospitalizacji i nie zgodził się, by jego syn stanowił jakiekolwiek zagrożenie dla siebie lub innych. Stwierdził, że pan X dobrowolnie stosuje się do leczenia przepisanego przez neurologa i psychiatrę, że jego stan wykazuje oznaki poprawy i że hospitalizacja zakłóciłaby jego studia i przyszłą karierę. W jego opinii jego syn tylko próbował zaprzyjaźnić się z „chłopcem”, a nie go seksualnie napastować. Stwierdził ponadto, że raport policyjny, na który powołuje się Szpital, nie zawierał informacji o domniemanym napastowaniu seksualnym lub innych nielegalnych czynach. Skarżący złożył następujące oświadczenie podczas rozprawy:\n„Odmawiam leczenia i czuję się dobrze... Nie ma we mnie nic szczególnego. Farbowałem włosy na rudo, ponieważ ten kolor mi pasuje, nie lubię czarnego. Chciałem tylko zaprzyjaźnić się z tym chłopcem, nic szczególnego; nie przymierzałem ubrań; to wszystko bzdury. [Chcę skończyć studia]; zostały mi tylko dwa miesiące i nie chcę być w szpitalu. Nie składałem żadnych oświadczeń dotyczących przymierzania damskiej odzieży lub zmiany płci.” Sąd Rejonowy, po rozważeniu powyższych oświadczeń, dowodów medycznych, raportu policyjnego i dokumentów edukacyjnych skarżącego, tego samego dnia autoryzował nie dobrowolną hospitalizację skarżącego. Autoryzacja wydana przez sąd w zwięzły sposób stwierdzała, że chociaż skarżący i jego ojciec sprzeciwiali się hospitalizacji, dowody przedstawione przez zespół medyczny Szpitala wykazały, że skarżący stanowi zagrożenie dla siebie i innych oraz że jego stan psychiczny może się pogorszyć w przypadku braku leczenia. Ojciec skarżącego odwołał się. Pismo odwoławcze wskazywało, że Sąd Rejonowy oparł się wyłącznie na ocenie rezydentów psychiatrów, nie odniósł się do niespójności w dowodach, nie uzasadnił twierdzenia, że stan skarżącego jest poważny i że stanowi on zagrożenie dla siebie lub innych, a wreszcie nie wykazał braku jakichkolwiek alternatywnych opcji leczenia. 20 maja 2014 r. skarżący został wypisany ze Szpitala po poprawie jego stanu psychicznego. Zaświadczenia wydane przez lokalny komisariat w maju 2014 r. stwierdzały, że skarżący nie popełnił żadnego wykroczenia ani przestępstwa oraz że został skierowany do psychiatrów z powodu zaburzeń psychicznych. 18 lipca 2014 r. odwołanie zostało oddalone przez Sąd Miejski w Moskwie (Московский городской суд). Istotne części decyzji brzmiały następująco:\n„... Akta sprawy wykazują, że 24 kwietnia 2014 r. [policjant zatrzymał skarżącego]. Raport policyjny wskazuje, że [on] napastował osoby nieletnie...\nPonieważ zachowanie [skarżącego] wykazywało objawy zaburzeń psychicznych, [został przewieziony do Szpitala], gdzie początkowo wyraził zgodę na hospitalizację, stwierdzając, że od 2013 r. [podlegał] zmianom nastroju oraz że [cierpiał na] lęk, drażliwość i trudności ze skupieniem uwagi. Wcześniej był hospitalizowany [w placówce psychiatrycznej]; po jego wypisie [z tej placówki] jego stan psychiczny poprawił się, [kontynuował] naukę. Jednak w ostatnim roku stan powrócił.\n[Zgodnie z dowodami medycznymi] 25 kwietnia 2014 r. [skarżący] był letargiczny, powolny i miał stłumiony nastrój, który przypisywał swojej niemożności spotkania się z chłopcem, do którego czuje pociąg.\nPodczas rozprawy przedstawiciel [Szpitala] stwierdził, że [skarżący] został przyjęty w stanie urojeniowym i mówił o „chłopcu”, który [w rzeczywistości] nie istniał. W tym stanie podróżował na duże odległości, stanowiąc zagrożenie dla siebie i innych...\nDowody [przedłożone sądowi pierwszej instancji] uzasadniające potrzebę nie dobrowolnej hospitalizacji – w tym informacje o poprzednim leczeniu z powodu jego zaburzenia urojeniowego i stanu somatycznego (niepełnosprawność drugiego stopnia) – stanowiły podstawy prawne dla nie dobrowolnej hospitalizacji.\nPonieważ wyciąganie wniosków dotyczących zdrowia psychicznego osoby należy do wyłącznej kompetencji psychiatrów, [sąd rejonowy] rozsądnie wziął pod uwagę raport o potrzebie udzielenia [skarżącemu] leczenia szpitalnego...\nOdwołanie nie powołuje się na żadne informacje faktyczne wykazujące, że krewni [skarżącego] lub inne osoby są w stanie zapewnić jego i innych osób bezpieczeństwo bez reżimu leczenia szpitalnego...” Kolejne próby skarżącego o wszczęcie przeglądu powyższych decyzji sądowych okazały się bezskuteczne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181197", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w regionie Ałtaju. W momencie zdarzeń skarżący odbywał karę za rozboj w kolonii karnej nr LIU-8 w regionie Ałtaju. 22 czerwca, 12 lipca i 20 grudnia 2004 r. próbował popełnić samobójstwo, podcinając sobie żyły. 12 lipca 2004 r. więzienny psychiatra zdiagnozował u skarżącego lekkie upośledzenie umysłowe, psychopatię oraz klaustrofobię z elementami autoagresji. W jego dokumentacji medycznej odnotowano, że izolacja jest przeciwwskazana ze względów psychiatrycznych. Władze kolonii karnej zostały o tym odpowiednio poinformowane. Skarżącemu zalecono leczenie. Od tego czasu był badany przez więziennego psychiatrę w regularnych odstępach czasu. Diagnoza i zalecenia więziennego psychiatry zostały potwierdzone przez oddział psychiatryczny więziennego szpitala nr 12, w którym skarżący był leczony od 2 do 26 kwietnia 2005 r. 3 maja 2005 r. naczelnik kolonii karnej zarządził umieszczenie skarżącego w celi karnej na trzynaście dni jako karę za nieporządek w jego łóżku i przy stoliku nocnym. 5 maja 2005 r. skarżącego zbadał dyżurny lekarz więzienny, który stwierdził, że jego stan zdrowia pozwala na umieszczenie go w celi karnej, pod warunkiem że nie będzie przebywał w izolacji. Skarżący został następnie umieszczony w celi karnej nr 32 przeznaczonej dla dwóch więźniów. Pozostawiono go samotnie w celi, ale drzwi były otwarte. Tego samego dnia skarżący rozpoczął strajk głodowy w proteście przeciwko umieszczeniu go w izolacji. O godzinie 20:00 8 maja 2005 r. skarżącego odwiedził dyżurny lekarz więzienny, który go zbadał i stwierdził, że jego stan zdrowia jest zadowalający. Powtórzył zalecenie, że ze względu na stan psychiczny skarżącego izolacja jest przeciwwskazana. Po wyjściu lekarza drzwi do celi skarżącego zostały zamknięte. Około godzinę później skarżący dostał napadu paniki i próbował podciąć sobie żyły zębami. Wezwano z powrotem lekarza. Stwierdził on liczne rany cięte na przedramionach skarżącego i założył opatrunki. W listach z 15 czerwca, 8 sierpnia i 1 listopada 2005 r. skarżący zwrócił się do prokuratury regionu Ałtaju o wszczęcie postępowania karnego przeciwko dyżurnym strażnikom. 15 grudnia 2005 r. zastępca prokuratora w Barnauł odmówił wszczęcia postępowania karnego. Powołał się na zeznania strażnika, pana Sh., że skarżący sam poprosił go o zamknięcie drzwi. Ponadto zdrowie skarżącego nie ucierpiało poważnie w wyniku tego incydentu. Z listu prokuratora Barnaułu z 16 grudnia 2005 r. wynika, że prokuratura uznała, że skarżący został zgodnie z prawem umieszczony w celi karnej. Jednocześnie strażnicy naruszyli zalecenie lekarza, pozostawiając skarżącego samego w zamkniętej celi. Naczelnik kolonii karnej nr LIU-8 został ostrzeżony przed „dopuszczaniem do wystąpienia podobnych incydentów w przyszłości”. Na skutek dalszych skarg skarżącego, w których twierdził w szczególności, że nigdy nie prosił strażników o zamknięcie drzwi, prokurator Barnaułu przeprowadził dodatkowe dochodzenie. Przesłuchał skarżącego i pana Sh. Przesłuchał również strażników, pana K. i pana S., którzy zeznali, że drzwi do celi skarżącego zostały tymczasowo zamknięte, aby uniemożliwić mu kontakt z innymi więźniami, którzy w tym czasie odbierali czystą pościel w pomieszczeniu gospodarczym naprzeciwko celi skarżącego. 27 stycznia 2006 r. prokurator Barnaułu odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko strażnikom. Uznał, że strażnicy działali zgodnie z przepisami wewnętrznymi i nie mieli zamiaru prowokować skarżącego do samookaleczenia. Skarżący zaskarżył decyzje prokuratora z 15 grudnia 2005 r. i 27 stycznia 2006 r. do Sądu Rejonowego Centralnego w Barnauł. 27 września 2006 r. Sąd Rejonowy utrzymał w mocy decyzje prokuratora, uznając, że dochodzenie było wyczerpujące, a odmowy wszczęcia postępowania karnego były legalne i uzasadnione. Skarżący odwołał się. Podniósł w szczególności, że strażnicy wiedzieli, że cierpi na klaustrofobię i zamknęli drzwi, aby się na nim zemścić za strajk głodowy. 2 listopada 2006 r. Sąd Regionalny w Kraju Ałtajskim utrzymał w mocy decyzję z 27 września 2006 r. na skutek odwołania.\n\nII.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180840", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Krasnodarze. Skarżący posiadał legitymację prasową wydaną mu jako fotografowi, stwierdzającą, że jest „korespondentem w Agency.Photographer.ru”. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, sporządzał on również okazjonalnie różne teksty do publikacji w mediach drukowanych i internetowych. W sierpniu 2009 r. skarżący i pani D. wyjechali do Abchazji, aby przygotować reportaż ze zdjęciami na temat, jak to określił, „życia tej nieuznanej republiki”. 27 sierpnia 2009 r. wrócili do Rosji, docierając pieszo do punktu celnego w Adlerze. Skarżący okazał swój rosyjski paszport, legitymację prasową i deklarację celną, oświadczając, że posiada w swoim bagażu urządzenia elektroniczne (laptop i karty pamięci flash). Laptop był jego własnością, jednak używał go również do celów zawodowych. Skarżący i D. zostali zbadani przez funkcjonariusza K. W swoim raporcie do przełożonego, sporządzonym 27 sierpnia 2009 r. o godzinie 10.40, stwierdził, że w świetle odpowiedzi skarżącego na pytania oraz ze względu na jego zachowanie – z których żadne nie zostało szczegółowo opisane Trybunałowi – istniała potrzeba zweryfikowania informacji zawartych w deklaracji celnej skarżącego poprzez „procedurę kontroli” (patrz punkt 31 poniżej) w przedmiocie rzeczy w jego torbie i plecaku oraz „zastosowanie środka minimalizacji ryzyka zgodnie z profilem nr 55/1000000/11062008/00228 ...”. Rząd przedłożył Trybunałowi pisemne oświadczenie K., które brzmi następująco:\n„W następstwie środka kontroli celnej, jakim był wywiad, i biorąc pod uwagę zachowanie [D. i skarżącego] oraz charakter ich działalności zawodowej, powstało przypuszczenie (предположение), że mogą mieć w swoich torbach zabronione materiały drukowane i/lub audiowizualne o treści ekstremistycznej... Ponieważ [skarżący] zaznaczył w swojej deklaracji, że posiada nośniki danych elektronicznych, złożyłem pisemny raport do pełniącego obowiązki naczelnika punktu celnego dotyczący potrzeby przeprowadzenia kontroli bagażu [skarżącego] w ramach systemu zarządzania ryzykiem oraz zaangażowania funkcjonariusza B., specjalisty IT. Kontrola została zatwierdzona przez naczelnika poprzez jego odręczną zgodę na moim raporcie... Naczelnik wydał zarządzenie o kontroli i upoważnił B. i mnie do zastosowania procedury pobierania próbek... Powyższe przypuszczenie opierało się na obecności folderu oznaczonego jako „Extremist” w laptopie... Dane z niego zostały skopiowane tego samego dnia [na miejscu]... na dyski DVD RW, które zostały następnie zapieczętowane w worku foliowym... [Skarżący], B. i dwóch świadków byli obecni... Protokół pobierania próbek zawierał szczegółowy opis skopiowanych danych, w tym nazwy skopiowanych folderów, ich liczbę oraz liczbę plików w każdym folderze... Kopiowanie przeprowadził funkcjonariusz B. Nie otwierałem ani nie kopiowałem żadnych folderów ani plików elektronicznych... Nie czytałem żadnej „korespondencji” (korespondencji osobistej lub innych materiałów tekstowych)... Zarządzenie przeprowadzenia ekspertyzy sądowej zostało wydane 8 września 2009 r.... ponieważ 27 sierpnia 2009 r. nie mieliśmy informacji o odpowiednich organizacjach eksperckich dla tego typu ekspertyzy...” Rząd przedłożył również pisemne oświadczenie funkcjonariusza B., które brzmi następująco:\n„Zgodnie z zarządzeniem o kontroli [nr ...], które wymagało pobrania próbek i które wskazywało również „inne”, skopiowałem dane z laptopa [skarżącego] na sześć dysków DVD RW... ponieważ nie mieliśmy żadnego innego typu dysków lub urządzeń do przechowywania danych elektronicznych... Ponieważ dysk twardy laptopa miał około 160 GB i w tamtym czasie nie mieliśmy środków do szybkiego kopiowania, zdecydowałem się skopiować tylko foldery o dziwnych nazwach. Nie czytałem żadnej „korespondencji” (korespondencji osobistej lub innych materiałów tekstowych) z laptopa.” Zdaniem Rządu, po znalezieniu w katalogu laptopa folderu elektronicznego zatytułowanego „Extremism (for RR[1])”, który zawierał szereg fotografii, funkcjonariusz celny zdecydował się skopiować go oraz kilka innych folderów z laptopa w celu dalszego zbadania przez eksperta, który mógł określić, czy zawierają one jakiekolwiek informacje o charakterze ekstremistycznym. Folder zawierał siedem podfolderów i 180 plików. Skarżący zanotował w protokole, że materiał został skopiowany na nadpisywalne dyski DVD (co technicznie pozwalało na modyfikację danych, w tym poprzez dodawanie danych). Zdaniem skarżącego, folder zawierał kilka fotografii i kopię PDF artykułu zatytułowanego „Jak podburzać nienawiść?” dotyczącego ustawodawstwa antyekstremistycznego. Artykuł, napisany przez panią V., został opublikowany w magazynie „Russian Reporter” w czerwcu 2009 r. i był ilustrowany fotografiami wykonanymi przez skarżącego. Autorka artykułu omówiła kontrowersje i trudności związane z interpretacją i stosowaniem rosyjskiego ustawodawstwa antyekstremistycznego, z odniesieniem do czterech spraw karnych na podstawie art. 282 Kodeksu karnego. Zdaniem skarżącego, skopiowany materiał obejmował dokumenty i teksty dotyczące dwóch grup etnicznych (Jezydów i Turków meszetyjskich), które rzekomo znajdowały się pod presją administracji obwodu krasnodarskiego. Na przykład folder o nazwie „Isolation” zawierał teksty opisujące problemy społeczne, z jakimi borykało się trzydzieści siedem rodzin jezydyjskich (z odniesieniem do ich danych osobowych), które były dyskryminowane przez administrację regionalną. Z protokołu pobierania próbek wynika, że skopiowano trzydzieści cztery foldery (zawierające około 480 podfolderów z ponad 16 300 plikami elektronicznymi). Foldery miały następujące nazwy (głównie w języku rosyjskim): In motion, Miscellaneous, Desktop, Foto_projects, On the road, Isolation, Drawings, 1 May, 9 May, 14 February, Law, Extremism (for RR). Wydaje się, że dane z laptopa zostały najpierw skopiowane na dysk twardy mobilny lub zewnętrzny, a następnie ponownie skopiowane na sześć płyt DVD. Zdaniem Rządu informacje zostały następnie usunięte z dysku zewnętrznego. Oryginalne dane w laptopie nie zostały usunięte i pozostały nienaruszone. Zdaniem skarżącego, jego laptop pozostawał u funkcjonariusza B. przez kilka godzin. Ponoć funkcjonariusz przeczytał korespondencję skarżącego w programie komunikatora ICQ i skopiował około 26 gigabajtów danych, w tym osobistą korespondencję skarżącego, zdjęcia osobiste i hasła typu FTP[2]. Skarżący przedłożył Trybunałowi następujące pisemne oświadczenie pani D.:\n„O godzinie 10.00 stawiliśmy się na kontroli granicznej i okazaliśmy nasze paszporty... Następnie zostaliśmy zabrani do strefy kontroli celnej... Tam funkcjonariusze celni poprosili [skarżącego] o oddanie legitymacji prasowej; więc wiedzieli, że ją posiada... Funkcjonariusz K. przeprowadził z nami wywiad w celu wizyty w Abchazji oraz o naszej działalności zawodowej i obywatelskiej... Słyszałam, jak funkcjonariusz graniczny FSB powiedział funkcjonariuszom celnym o potrzebie „specjalnej kontroli” naszych nośników danych elektronicznych... Widząc laptopa w torbie [skarżącego], funkcjonariusze celni wyrazili zamiar skopiowania wszystkich dostępnych informacji... Byłam przesłuchiwana (ponownie) na temat mojej działalności obywatelskiej, moich poglądów politycznych oraz o działalności zawodowej [skarżącego]... rodzaju wykonywanej pracy i publikacjach...” 9 września 2009 r. skarżący został poinformowany, że zlecono sporządzenie opinii biegłego z kryminalistyki w celu ustalenia, czy dane skopiowane z jego laptopa zawierają jakiekolwiek zabronione treści „ekstremistyczne”. W listopadzie 2009 r. organizacja ekspercka zwróciła płyty DVD do urzędu celnego, stwierdzając, że nie jest możliwe przeprowadzenie badania, choć nie podała powodów. W grudniu 2009 r. zwrócono się do innej organizacji eksperckiej o sporządzenie opinii. Wydaje się, że stwierdziła ona, iż dane nie zawierają materiałów ekstremistycznych. Zdaniem skarżącego, płyty DVD z jego danymi zostały mu wydane w listopadzie 2011 r. W międzyczasie skarżący wniósł pozew o kontrolę sądową na podstawie rozdziału 25 Kodeksu postępowania cywilnego („KPC”), kwestionując sprzeczne z prawem czyny i działania funkcjonariuszy celnych. Wyrokiem z 25 stycznia 2010 r. Sąd Rejonowy Prikubanski w Krasnodarze oddalił jego powództwo. Sąd uznał następująco:\n„Laptopy, urządzenia pamięci masowej, aparaty fotograficzne i kamery wideo powinny być uważane za „towary” w rozumieniu art. 11 Kodeksu Celnego. Wszystkie towary powinny być przedstawione do sprawdzenia przez cło, zgodnie z wymogami art. 14 Kodeksu... Władze celne są upoważnione do pobierania próbek towarów do zbadania... oraz do używania urządzeń technicznych w celu przyspieszenia kontroli... Dane z laptopa skarżącego zostały skopiowane w celu zbadania w zgodzie z Dekretem Prezydenckim nr 310 o zwalczaniu faszyzmu i ekstremizmu politycznego... W okolicznościach sprawy fakt, że pobrane do zbadania próbki stanowiły wszystkie istotne dane, był uzasadniony...” Skarżący odwołał się, argumentując między innymi, że ocena sądu pierwszej instancji nie uwzględniła wymogów dotyczących art. 8 i 10 Konwencji Europejskiej, w szczególności wymogu, aby każda ingerencja władzy publicznej musiała być wykazana jako „konieczna w społeczeństwie demokratycznym” i proporcjonalna do legitymizowanych celów. Wspomniał o orzecznictwie Trybunału dotyczącym zajęcia materiałów drukowanych i urządzeń elektronicznych, czynności, która niekorzystnie wpływa na zachowanie tajemnicy zawodowej. Skarżący argumentował również następująco:\n(a) Wykonanie Dekretu nr 310 nie było możliwe bez faktycznego przeczytania czyjejś korespondencji i innych informacji osobistych, co narusza konstytucyjne prawo do ochrony tajemnicy korespondencji i innych komunikacji. Artykuł 55 Konstytucji zezwalał na ograniczenie praw ludzi tylko na podstawie ustawy federalnej; dekret w kwestii był aktem podustawowym (подзаконный акт) i nie mógł prawnie wprowadzać dodatkowych ograniczeń praw konstytucyjnych;\n(b) Sąd rozpoznający sprawę wspomniał, że laptopy, karty pamięci flash i tym podobne są „towarami” w celach ustawodawstwa celnego. Pobieranie próbek odbyło się jednak w odniesieniu do zawartych w nich informacji, a nie do nośników lub pojemników informacji („towarów”). Dostęp do tych informacji był jednak dozwolony wyłącznie na podstawie nakazu sądowego, jak stwierdza art. 23 Konstytucji;\n(c) W swoich „pisemnych wyjaśnieniach” dla sądu odwoławczego skarżący podtrzymał, że w postępowaniu z rozdziału 25 to na władzy publicznej spoczywa ciężar dowodu, że jej czyny są legalne i uzasadnione. Sąd pierwszej instancji nie wymagał jednak od władz celnych powołania się na konkretny przepis prawny upoważniający jej funkcjonariuszy do badania danych elektronicznych. Zdaniem skarżącego, przedstawiciel władz celnych odmówił na rozprawie wyjaśnienia konkretnej treści profilu ryzyka dotyczącego skarżącego, powołując się na fakt, że informacje w kwestii są klasyfikowane i służą wyłącznie do użytku wewnętrznego. Instrukcja Federalnej Służby Celnej z 2004 r. upoważniała jednak do kontroli celnej tylko wtedy, gdy dany profil ryzyka przewidywał tego rodzaju środek (patrz również punkt 37 poniżej). 22 kwietnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Krasnodarze utrzymał wyrok w mocy, zasadniczo powtarzając uzasadnienie sądu niższej instancji w następujący sposób:\n„Na podstawie art. 403 i 408 Kodeksu Celnego organy celne wykonują zadania i funkcje powierzone im przez ustawodawstwo federalne i inne... oraz mają uprawnienia do stosowania środków przewidzianych w Kodeksie Celnym w celu zapewnienia przestrzegania ustawodawstwa celnego... Artykuł 11 Kodeksu Celnego definiuje towary (dla celów ustawodawstwa celnego) jako własność ruchomą, która jest przenoszona przez granicę celną. Obejmuje to laptopy, karty pamięci flash, aparaty fotograficzne, kamery wideo, materiały drukowane i tym podobne. Artykuł 14 Kodeksu stanowi, że wszystkie takie towary powinny podlegać odprawie celnej i kontroli celnej. Artykuł 123 Kodeksu stanowi, że towary powinny być zgłaszane przy przenoszeniu przez granicę celną. Artykuł 124 Kodeksu stanowi, że zgłoszenie dokonuje się poprzez przedstawienie zgłoszenia pisemnego lub w inny sposób... Przenoszenie towarów przez osoby do użytku osobistego jest regulowane rozdziałem 23 Kodeksu Celnego oraz dekretami rządowymi nr 715 z 27 listopada 2003 r. i nr 718 z 29 listopada 2003 r. Artykuł 13 Kodeksu stanowi, że towary, których zabrania się przywozić do Rosji, muszą zostać z Rosji wywiezione. Pismem z 16 lipca 2008 r. Federalna Służba Celna wymieniła towary, których zabrania się przywozić na terytorium Rosji... Pismem z 3 maja 2006 r. Służba wymieniła towary, które muszą być zgłaszane celnikom. Procedura i rodzaje kontroli celnej są opisane w rozdziałach 34-37 Kodeksu. Artykuł 358 Kodeksu stanowi, że kontrole celne opierają się na zasadzie selektywności i, co do zasady, powinny być ograniczone do takich form kontroli, które są wystarczające dla zapewnienia przestrzegania ustawodawstwa celnego... Przy wyborze formy kontroli stosuje się podejście zarządzania ryzykiem, które opiera się na skutecznym wykorzystaniu zasobów w celu zapobiegania naruszeniom ustawodawstwa... Ryzyko jest definiowane jako prawdopodobieństwo nieprzestrzegania ustawodawstwa celnego. Podczas przeprowadzania kontroli celnej organ celny jest upoważniony do pobierania próbek towarów potrzebnych do dalszej oceny. Odpowiednia procedura jest zdefiniowana w art. 383 Kodeksu i zarządzeniu Służby Celnej nr 1519 z 23 grudnia 2003 r. Podczas przeprowadzania kontroli celnej organ jest upoważniony do używania środków technicznych w celu ograniczenia czasu takich kontroli; lista i procedury ich użycia są zdefiniowane w art. 388 Kodeksu i w zarządzeniu Służby Celnej nr 1220 z 29 października 2003 r... Zarządzenie nr 677 z 10 listopada 1995 r. Służby Celnej („O zapobieganiu przenoszeniu zabronionych materiałów drukowanych, audio- i wideo przez granicę celną”) nie stoi w sprzeczności z obecnym ustawodawstwem celnym i nie zostało uchylone, ponieważ obecny Kodeks Celny zawiera art. 13 dotyczący zakazów i ograniczeń w przenoszeniu towarów przez granicę celną... W powyższym świetle sąd zgadza się z sądem pierwszej instancji, że kontrola celna była upoważniona i przeprowadzona w ramach procedur kontroli celnej oraz że dane zostały skopiowane zgodnie z Dekretem Prezydenta Federacji Rosyjskiej nr 310 z 23 marca 1995 r.... Artykuł 2 dekretu wyraźnie nakłada na organy celne obowiązek „zatrzymania i pociągnięcia do odpowiedzialności osób rozpowszechniających materiały drukowane, filmowe, audio-, foto- lub wideo, które stanowią propagandę na rzecz faszyzmu, podburzanie nienawiści społecznej, rasowej, etnicznej lub religijnej; oraz podjęcia środków w celu zajęcia materiałów drukowanych tego rodzaju”... Artykuł 383 Kodeksu dotyczący minimalnej ilości próbek został przestrzegony, ponieważ informacje pobrane do próbki nie były jednorodne. W związku z tym, gdy pobierano próbki, konieczne było pobranie pełnej ilości informacji z urządzenia... Ponadto zauważa się, że na mocy art. 10 Kodeksu Celnego informacje uzyskane przez funkcjonariuszy celnych mogą być wykorzystywane wyłącznie do celów ustawodawstwa celnego... Funkcjonariusze celni nie są upoważnieni do ujawniania tych informacji lub przekazywania ich osobom trzecim, z wyjątkiem przypadków określonych w Kodeksie lub innym ustawodawstwie...” Wydaje się, że skarżący nie został następnie oskarżony w postępowaniu karnym, administracyjnym lub innym w związku z danymi uzyskanymi z jego laptopa przez władze celne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180501", "text": "Skarżący urodził się w 1990 roku i mieszka w Moskwie. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozpędzenia demonstracji na placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (nr 74568/12, §§ 7-65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7-33, 4 października 2016 r.). Poniżej przedstawiono stanowiska stron dotyczące okoliczności mających bezpośredni związek z niniejszą sprawą. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyła się publiczna demonstracja pod hasłem „Marsz Milionów”, zorganizowana w proteście przeciwko domniemanym sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na placu Bołotnym, które miało zakończyć się o godzinie 19:30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, jednak gdy uczestnicy dotarli na plac Bołotny, okazało się, że bariery zainstalowane przez policję zwęziły wejście na miejsce zebrania, co rzekomo ograniczyło przestrzeń wyznaczoną na spotkanie. Aby kontrolować tłum, kordon policyjny zmusił protestujących do pozostania wewnątrz barier; doszło do licznych starć między obiema stronami. O godzinie 17:30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Opróżnienie placu zajęło im około dwóch godzin. Tego samego dnia moskiewski miejski wydział Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne w celu zbadania podejrzenia popełnienia masowych zamieszek i stosowania przemocy wobec policji (art. 212 § 2 i 318 § 1 Kodeksu karnego). 18 maja 2012 r. akta zostały przekazane do centrali Komitetu Śledczego w celu dalszego śledztwa. 28 maja 2012 r. wszczęto również śledztwo w sprawie przestępstwa organizowania masowych zamieszek (art. 212 § 1 Kodeksu karnego). Obie sprawy karne zostały połączone tego samego dnia. W chwili aresztowania skarżący pracował jako artysta. Jak twierdzi, 6 maja 2012 r. przybył na plac Kałużski, aby wziąć udział w marszu, i przeszedł ulicą Jakimanką na plac Bołotny. Przeszedł przez bramki wykrywacze metali i dołączył do innych protestujących przed sceną, na której występował zespół rockowy. Po godzinie 18:00 ruszył w stronę Małego Mostu Kamiennego, ale odkrył, że ruch w tym kierunku został zablokowany przez kordon policyjny. Skarżący zawrócił, pozostając w okolicy; około godziny 19:30 grupy policjantów zaczęły wciskać się w tłum, rozpychając go pałkami. Protestujący zostali otoczeni i ściśnięci razem. W pewnym momencie skarżący zorientował się, że stoi naprzeciwko linii policji i że policja stosuje nadmierną siłę podczas aresztowania protestujących. Skarżący był zarówno zły, jak i przerażony działaniami policji i stawiał czynny opór. Ostatecznie został schwytany przez czterech policjantów i odprowadzony do radiowozu, który zawiózł go na komisariat. 14 maja 2012 r. Sędzia Pokoju 100. Okręgu Sądowego Rejonu Jakimanka w Moskwie uznał skarżącego za winnego niepodporządkowania się legalnemu rozkazowi policjanta, co stanowi wykroczenie z art. 19.3 Kodeksu wykroczeń administracyjnych. Sędzia Pokoju ustalił, że po zebraniu na placu Bołotnym skarżący wykrzykiwał hasła antyrządowe, ignorując legalne żądania policji, aby przerwał te czynności. Rzucał w policjantów przedmiotami, w tym kamieniami, drzewcami flag, pustymi plastikowymi butelkami i kawałkami asfaltu oraz odmówił pójścia do więźniarki. Skarżący został skazany na dwadzieścia cztery godziny aresztu. Wydaje się, że po zwolnieniu skarżący nadal mieszkał pod swoim zwykłym adresem i prowadził swoją zwykłą działalność. 28 maja 2012 r. przeszukano mieszkanie skarżącego. Tego samego dnia został zatrzymany na suspicion udziału w masowych zamieszkach i popełnienia czynów przemocy wobec policji 6 maja 2012 r. 30 maja 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny w Moskwie zarządził zastosowanie wobec skarżącego aresztu tymczasowego do 6 lipca 2012 r. Sąd powołał się na ciężar zarzutów i stwierdził, że jeśli skarżący pozostanie na wolności, może uzgodnić swoje stanowisko ze wspólnikami, których tożsamość jest jeszcze ustalana przez śledztwo. Sąd zwrócił również uwagę, że skarżący siłowo stawiał opór policjantom podczas aresztowania, co doprowadziło do użycia przez nich siły i kajdanek. Ponadto sąd oparł się na informacjach uzyskanych ze źródeł niejawnych, że skarżący ma powiązania z kibicami piłkarskimi i grupami anarchistów. Skarżący zaprzeczył tym zarzutom i zakwestionował wykorzystanie informacji ze źródeł nieujawnionych. Sąd uznał jednak, że istnieją wystarczające powody, by sądzić, że prawdopodobnie ucieknie, będzie kontynuował działalność przestępczą, będzie zagrażał świadkom, niszczył dowody lub w inny sposób utrudniał tok postępowania karnego. Odrzucił wniosek skarżącego o zastosowanie innej środka zapobiegawczego i uznał, że jego zwolnienie nie jest wymagane z przyczyn zdrowotnych. 4 czerwca 2012 r. skarżący złożył odwołanie od postanowienia o areszcie, które zostało oddalone przez Sąd Miejski w Moskwie 27 czerwca 2012 r. 5 czerwca 2012 r. postawiono skarżącemu zarzuty na podstawie dwóch artykułów Kodeksu karnego: art. 212 § 2 (udział w masowych zamieszkach połączonych z przemocą) oraz art. 318 § 1 (użycie przemocy wobec funkcjonariusza publicznego). Zarzucono mu w szczególności czynny opór wobec policjantów oraz udział w grupowym napaści na policjanta, podczas którego skarżący miał ściągnąć hełm ochronny z głowy funkcjonariusza oraz uderzyć go i kopnąć w głowę i ciało. 4 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny rozpatrzył wniosek śledczego o przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego. Skarżący argumentował, że nie był karany, pracuje i ma stałe miejsce zamieszkania w Moskwie, gdzie mieszka z rodziną. Zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z kibicami lub anarchistami i poprosił o zmianę środka zapobiegawczego na areszt domowy. Tego samego dnia Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek śledczego i przedłużył areszt skarżącego do 6 listopada 2012 r. Sąd powołał się na ciężar zarzutów i informacje o charakterze skarżącego, co dało mu wystarczające podstawy do przypuszczenia, że może on ponownie popełnić przestępstwo, zagrażać świadkom i innym uczestnikom postępowania karnego, niszczyć dowody lub w inny sposób utrudniać sprawiedliwe wymierzanie sprawiedliwości. 12 lipca 2012 r. skarżący złożył odwołanie od postanowienia o przedłużeniu, które zostało oddalone przez Sąd Miejski w Moskwie 6 sierpnia 2012 r. 31 października 2012 r. Sąd Rejonowy Basmanny rozpatrzył nowy wniosek o przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego. Powołując się na ciężar zarzutów i złożoność śledztwa karnego, sąd przedłużył jego areszt do 6 marca 2013 r. 13 listopada 2012 r. skarżący złożył odwołanie od postanowienia o przedłużeniu, które zostało oddalone 3 grudnia 2012 r. przez Sąd Miejski w Moskwie. 16 listopada 2012 r. zaktualizowano zarzuty przeciwko skarżącemu. Kwalifikacja prawna czynów pozostała niezmieniona, ale sprecyzowano, że skarżący uderzył policjanta raz w głowę i raz kopnął w ciało, gdy ten leżał na ziemi. 1 marca 2013 r. Sąd Rejonowy Basmanny autoryzował dalsze przedłużenie aresztu skarżącego do 28 maja 2013 r. Sąd powołał się na ciężar zarzutów i konieczność zapewnienia oskarżonym wystarczającego czasu na zapoznanie się z aktami sprawy. Decyzja ta została podtrzymana przez Sąd Miejski w Moskwie 10 kwietnia 2013 r. 23 kwietnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie wyraził zgodę na przedłużenie aresztu skarżącego do 6 lipca 2013 r. Sąd zauważył, że mimo iż skarżący i jego adwokat już zakończyli lekturę akt sprawy, inni oskarżeni jeszcze nie. Sąd powtórzył przesłanki podane w poprzednich postanowieniach o przedłużeniu i stwierdził, że okoliczności uzasadniające aresztowanie nie uległy zmianie. Sąd Miejski w Moskwie podtrzymał tę decyzję 30 maja 2013 r. 24 maja 2013 r. sprawa karna skarżącego została przekazana do Sądu Rejonowego Zamoskworeckiego w Moskwie w celu rozpoznania zarzutów karnych. 6 czerwca 2013 r. ten sąd wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztu skarżącego, do 24 listopada 2013 r. Decyzja dotyczyła jedenastu oskarżonych. Oprócz ciężaru zarzutów, sąd oparł swoją decyzję na ustaleniach, że „przyczyny, które początkowo uzasadniały aresztowanie, nie uległy zmianie” oraz że „żadne inne środki zapobiegawcze nie zapewnią realizacji celów i zadań postępowania sądowego”. Sąd Miejski w Moskwie podtrzymał to postanowienie o przedłużeniu 2 lipca 2013 r. 19 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztu w przypadku dziewięciu oskarżonych, w tym skarżącego. Zarządził ich aresztowanie do 24 lutego 2014 r. z powodu ciężaru zarzutów i natury przypisywanych im czynów. 17 grudnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie podtrzymał to postanowienie o przedłużeniu. 6 czerwca 2013 r. postępowanie sądowe rozpoczęło się w sali rozpraw nr 338 w Sądzie Miejskim w Moskwie, przenosząc się pod koniec lipca 2013 r. do sali rozpraw nr 635. Oskarżeni, w tym skarżący, byli przetrzymywani w szklanych kabinach w obu salach rozpraw. Od połowy września 2013 r. do końca 2013 r. rozprawy odbywały się w Sądzie Rejonowym Nikulinskim w Moskwie w sali nr 303, natomiast w styczniu i lutym 2014 r. miały miejsce w Sądzie Rejonowym Zamoskworeckim w sali nr 410. Te sale rozpraw były wyposażone w metalowe klatki, w których podczas rozpraw siedziało dziewięciu oskarżonych (siedmiu od 19 grudnia 2013 r.), w tym skarżący. Szczegółowy opis warunków w tych salach rozpatrzenia znajduje się w sprawie Jarosław Biełousow (powyżej cytowanej, §§ 74-77). 6 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki w Moskwie rozpoczął rozprawę wstępną w sprawie karnej przeciwko dziesięciu uczestnikom demonstracji na placu Bołotnym, oskarżonym o udział w masowych zamieszkach i popełnienie czynów przemocy wobec policjantów. 18 czerwca 2013 r. sąd rozpoczął rozprawę merytoryczną. W nieustalonej dacie policjant K., domniemana ofiara napaści skarżącego, został przesłuchany jako świadek. Zeznał, że wykonywał rozkaz rozdzielenia tłumu, gdy ktoś pociągnął za jego kamizelkę kuloodporną. Upadł na ziemię; ktoś uderzył go kilka razy i ściągnął mu hełm antyburzowy. Inni policjanci podnieśli go, aby wynieść z tłumu. W wyniku upadku i ciosów odniósł obrażenia. Inny policjant, V.K., zeznał, że skarżący kopnął nieustalonego policjanta. Trzej inni funkcjonariusze, również przesłuchani jako świadkowie, stwierdzili, że skarżący stawiał opór podczas aresztowania, opierając się mocno nogami o ziemię i próbując uciec. Wypowiadał również wulgaryzmy pod adresem policjantów i krzyczał na nich. 21 lutego 2014 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. Uznał w szczególności, co następuje:\n„Między godziną 16:00 a 20:00 6 maja 2012 r. ... na placu Bołotnym ... nieustalone osoby ... wzywały obecnych [na miejscu] do wyjścia poza uzgodnione miejsce zebrania, do nieprzestrzegania legalnych rozkazów policji ..., do użycia przemocy ..., co doprowadziło do masowych zamieszek połączonych z użyciem przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych w związku z pełnieniem przez nich obowiązków [oraz] niszczenia mienia.\nTego samego dnia najpóźniej o godzinie 17:00 [oskarżeni] nabrali zamiaru popełnienia przestępstwa polegającego na udziale w masowych zamieszkach i użyciu przemocy wobec ... policjantów ...\nPonadto ... uczestnicy masowych zamieszek rzucali w policję kawałkami nawierzchni, kamieniami, kijami i innymi przedmiotami ..., które trafiły ich w różne części ciała, a [oskarżeni] ... [którzy] brali udział w masowych zamieszkach ... zrealizowali swój zamiar użycia przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych ..., zastosowali siłę fizyczną, która nie zagrażała życiu ani zdrowiu tych [funkcjonariuszy] ...\nTym samym, [skarżący] użył przemocy wobec policjanta [K.], która nie zagrażała jego życiu ani zdrowiu ...\n... między godziną 17:10 a 20:20 ... nieustaleni uczestnicy masowych zamieszek ... celowo chwycili [K.] za mundur i powalili go na ziemię, podczas gdy [skarżący] wraz z innymi nieustalonymi uczestnikami masowych zamieszek, działając celowo ... ściągnęli [K.] hełm antyburzowy ... i kilka razy uderzyli i kopnęli go w głowę i ciało, przy czym [skarżący] uderzył [K.] w głowę co najmniej raz i co najmniej raz kopnął [K.] w ciało, gdy ten leżał na ziemi. ...\n[Skarżący] ... nie przyznał się do winy i zeznał, że ... chciał zobaczyć, dlaczego zebranie się nie zaczyna, i poszedł na Mały Most Kamienny, gdzie zobaczył kordon ... Około godziny 19:30 [skarżący] widział, jak policjanci ... zaczęli bić ludzi pałkami. ... Wtedy nastąpił zator ... W pewnym momencie [skarżący] znalazł się w pierwszej linii i widział, jak policjanci surowie aresztują i biją ludzi, którzy próbowali uniknąć ciosów. Został kilka razy uderzony w ramię i głowę, co spowodowało zawroty głowy. Bał się, czuł, że jego życie jest w niebezpieczeństwie, i w stanie furii ruszył w stronę policjanta, którym okazał się być [K.], a następnie wyciągnął nogę w stronę policjanta, który wstawał. [Skarżący] nie widział, kto powalił tego ostatniego... [Nie] wiedział, czy jego ręka trafiła cel, ale przypuszczał, że był w stanie dotknąć kamizelki kuloodpornej. Z pewnością nie dotknął [K.] nogą i nie wyrządził mu żadnej krzywdy. Kilka minut później został wyciągnięty z tłumu i pobity, jego koszulka została podarta, a następnie ... czterech policjantów chwyciło go i ciągnęło po asfalcie do pojazdu policyjnego. [Skarżący] obstaje przy tym, że nie wyrządził obrażeń policjantowi i że jego działania, wywołane paniką, były reakcją na wydarzenia wokół niego. ...\n... sąd uważa argumenty [oskarżonych], że bronili kogoś przed policjantami lub stali się ofiarami użycia siły przez policję, za naciągane i mające na celu złagodzenie ich odpowiedzialności ...\n... do sądu nie przedłożono żadnego dokumentu medycznego, który mógłby potwierdzić obecność obrażeń na ciele [skarżącego] ...”.\nSkarżący został skazany na trzy lata i siedem miesięcy pozbawienia wolności, obliczone na podstawie trzyletniej kary pozbawienia wolności z art. 212 § 2 Kodeksu karnego, częściowo wykonywanej łącznie z karą jednego roku i ośmiu miesięcy z art. 318 § 1 Kodeksu karnego. Areszt tymczasowy skarżącego został zaliczony na poczet kary więzienia. Skarżący odwołał się od wyroku. Zakwestionował kwalifikację prawną czynów na podstawie zarówno art. 212, jak i art. 318 Kodeksu karnego. Podtrzymał, że był ofiarą bezprawnego działania policji i że jego udział w użyciu przemocy wobec policjanta nie został udowodniony. 20 czerwca 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181176", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Zagrzebiu. Był wcześniej prawnikiem prowadzącym praktykę w Zagrzebiu. W kontekście stosowania środków tajnego nadzoru wobec wiceprezesa Chorwackiego Funduszu Prywatyzacyjnego (Hrvatski fond za privatizaciju, dalej: „Fundusz”), podmiotu prawnego utworzonego przez państwo i powierzonego przeprowadzaniu prywatyzacji mienia publicznego, organy przechwyciły i nagrały szereg rozmów telefonicznych oraz wiadomości skarżącego. Tajny nadzór był prowadzony na podstawie nakazów wydanych przez sędziego śledczego Sądu Okręgowego w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu). Uzasadnienie odpowiednich nakazów przedstawiono w sprawie Matanović przeciwko Chorwacji (nr 2742/12, §§ 11‑13, 4 kwietnia 2017 r.). 16 czerwca 2007 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem korupcji z udziałem szeregu urzędników Funduszu i innych osób. Po jego aresztowaniu wszczęto śledztwo w Sądzie Okręgowym w Zagrzebiu (zob. szczegółowo: Matanović, cyt. wyżej, §§ 15-28). 12 lutego 2008 r., po zakończeniu śledztwa, Prokuratura do Walki z Korupcją i Przestępczością Zorganizowaną (Ured za suzbijanje korupcije i organiziranog kriminaliteta – dalej: „Prokuratura”) oskarżyła skarżącego i dziewięć innych osób przed Sądem Okręgowym w Zagrzebiu o przyjmowanie łapówek, oferowanie łapówek oraz nadużycie władzy i uprawnień. Skarżący został oskarżony – jako pełnomocnik Wiceprezesa Funduszu – o ułatwienie swojemu klientowi przyjęcia łapówki w wysokości 150 000 euro (EUR) oraz pomocnictwo w nadużyciu władzy i uprawnień przez niego. W toku postępowania skarżący kwestionował legalność nakazów tajnego nadzoru, argumentując, że brakowało im wymaganego uzasadnienia i zostały wydane z naruszeniem przepisów odpowiedniego prawa krajowego (zob. w celu uzyskania dalszych szczegółów dotyczących podjętych czynności procesowych: Matanović, cyt. wyżej, §§ 29-63). 15 maja 2009 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności. Sąd szczegółowo przeanalizował i oddalił argumenty skarżącego dotyczące nielegalności nakazów tajnego nadzoru, uznając, że zostały one wydane przez odpowiedniego sędziego śledczego zgodnie z prawem. Sąd pierwszej instancji przedstawił również szczegółowe uzasadnienie, dlaczego uznał, że dostępne dowody stanowiły wiarygodną podstawę do skazania skarżącego. Skazując skarżącego, sąd pierwszej instancji oparł się na nagraniach z tajnego nadzoru, zeznaniach informatora, który został przesłuchany podczas rozprawy, zeznaniach innych świadków oraz materiale dowodowym dostępnym w aktach sprawy. 24 i 28 września 2009 r. skarżący osobiście oraz za pośrednictwem prawnika wniósł odwołania od wyroku pierwszej instancji do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske). W odwołaniach skarżący argumentował, że był poddany nielegalnemu nadzorowi i że jego skazanie oparto na dowodach uzyskanych nielegalnie poprzez stosowanie tajnego nadzoru. Szeroko kwestionował również ustalenia faktyczne i wnioski sądu pierwszej instancji. 17 lutego 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżącego jako bezzasadne, popierając uzasadnienie wyroku pierwszej instancji. 22 kwietnia 2010 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), twierdząc w szczególności, że został poddany nielegalnemu tajnemu nadzorowi oraz że dowody uzyskane w ten sposób zostały wykorzystane w postępowaniu karnym przeciwko niemu. Szczegółowo rozwinął również kwestię domniemanych braków w ustaleniach faktycznych sądów niższych instancji. 21 lutego 2012 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargi skarżącego jako bezzasadne, popierając uzasadnienie sądów niższych instancji. Podkreślił również, że skarżący aktywnie uczestniczył w postępowaniu i że nie było dowolności w ustaleniach i decyzjach odpowiednich sądów. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi skarżącego 23 lutego 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181372", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Bukareszcie. 1. W momencie zdarzeń skarżący był Przewodniczącym Wykonawczym partii ekologicznej Partidul Verde, ruchu politycznego afiliowanego przy Europejskiej Partii Zielonych. 2. Partidul Verde wystawiło kandydatów w wyborach powszechnych w 2008 roku, ale nie uzyskało żadnych mandatów. W 2009 roku skarżący był kandydatem tej partii w wyborach prezydenckich. Uzyskał około 60 000 głosów, co stanowiło około 0,6% łącznej liczby ważnie oddanych głosów. 3. Wybory powszechne w 2008 roku odbywały się na podstawie ustawy nr 35/2008 o wyborach do Izby Deputowanych i Senatu, zmieniającej ustawę nr 67/2004 o wyborach do władz lokalnych, ustawę nr 215/2001 o lokalnych władzach publicznych oraz ustawę nr 393/2004 o statusie lokalnych przedstawicieli wybieralnych („ustawa nr 35/2008”; patrz punkt 17 poniżej). W 2009 roku Parlament zmienił ustawę nr 35/2008 na mocy ustawy nr 323/2009 zatwierdzającej Rozporządzenie nadzwyczajne nr 97/2008 („ustawa nr 323/2009”; patrz punkt 18 poniżej). Ta zmiana uniemożliwiła partiom niereprezentowanym w Parlamencie, a także kandydatom niezależnym, wystawianie kandydatów lub startowanie w wyborach uzupełniających do parlamentu. 4. Wybory uzupełniające do parlamentu zostały zaplanowane na 17 stycznia 2010 roku w celu obsadzenia zwolnionego mandatu w okręgu bukaresztańskim. Zgodnie z informacjami dostępnymi dla Sądu, mandat ten zwolnił się w październiku 2009 roku. 29 grudnia 2009 roku Komisja Wyborcza odrzuciła kandydaturę z powodu, że Partidul Verde nie było reprezentowane w Parlamencie. Partidul Verde, reprezentowane przez skarżącego, zaskarżyło to odrzucenie przed Sądem Okręgowym w Bukareszcie („Sąd Okręgowy”) i wniosło o przyjęcie kandydatury skarżącego. Wniosło zarzut niekonstytucyjności na podstawie art. 48 ust. 17 ustawy nr 35/2008 (patrz punkt 18 poniżej). Strona twierdziła w szczególności, że zakaz kandydowania dla partii niereprezentowanych w Parlamencie oraz kandydatów niezależnych narusza prawo do wolnych wyborów i stanowi nieuzasadnioną dyskryminację w porównaniu z partiami reprezentowanymi w Parlamencie. Partia dodała, że wbrew zaleceniom Europejskiej Komisji na rzecz Demokracji przez Prawo („Wenecka Komisja”; patrz punkty 20 i 21 poniżej), ustawa nr 35/2008 została zmieniona mniej niż rok przed wyborami uzupełniającymi. Postanowieniem z 30 grudnia 2009 roku Sąd Okręgowy odroczył rozstrzygnięcie, aby Trybunał Konstytucyjny mógł rozpatrzyć zarzut niekonstytucyjności. Decyzją nr 61/2010 z 14 stycznia 2010 roku Trybunał Konstytucyjny oddalił zarzut niekonstytucyjności. Ponawiając stwierdzenie, że struktura polityczna Parlamentu jest określona przez wybory powszechne, Trybunał Konstytucyjny odrzucił argumentację Partidul Verde w następujący sposób:\n„[Konstytucyjny] Trybunał zauważa, że przyczyną przeprowadzenia wyborów uzupełniających do parlamentu był fakt, że mandat parlamentarny zwolnił się. Wybory uzupełniające odbywają się w celu obsadzenia mandatów w Parlamencie, przy jednoczesnym poszanowaniu struktury Parlamentu, która wyłoniła się z najnowszych wyborów powszechnych. Aby respektować suwerenność i wolę elektoratu wyrażoną w ramach wyborów powszechnych, konieczne jest, aby etap wyborów uzupełniających, który jest etapem pomocniczym i uzupełniającym w stosunku do wyborów powszechnych, przestrzegał kryterium progu wyborczego, który pozwala partiom politycznym na reprezentację w Parlamencie. Pozwolenie kandydatom na start w wyborach uzupełniających z ramienia partii politycznych niereprezentowanych w Parlamencie zmieniłoby polityczną strukturę tegoż [Parlamentu], [co jest] niezgodne z głosami oddanymi przez elektorat podczas wyborów powszechnych, które doprowadziły do utworzenia najwyższego organu przedstawicielskiego narodu rumuńskiego, o określonym składzie politycznym, który może zostać zmodyfikowany jedynie w przypadkach i warunkach określonych w ustawie.\n...\nPonadto, pozwolenie osobie niebędącej członkiem partii reprezentowanej w Parlamencie na uzyskanie mandatu parlamentarnego w wyniku wyborów uzupełniających byłoby równoznaczne z pozwoleniem na uzyskanie czegoś, co nie zostało uzyskane w ramach wyborów powszechnych, poprzez „krętactwo” wyborów uzupełniających.” Co do zarzutu opartego na zaleceniach Weneckiej Komisji, Trybunał Konstytucyjny ocenił go „z zastrzeżeniami”. Trybunał zauważył, że wspomniane rekomendacje odradzały zmianę prawa wyborczego mniej niż rok przed jakimikolwiek wyborami, ale że zawierały one również założenie, że takie zmiany „powinny być przyjmowane na poziomie Konstytucji lub na poziomie wyższym niż zwykłe prawo” (patrz punkt 20 poniżej). W niniejszej sprawie Trybunał Konstytucyjny orzekł, że zalecenie to zostało spełnione, ponieważ zmiana ustawy nr 35/2008 została dokonana w drodze ustawy organicznej, co spełnia kryterium „poziomu wyższego niż zwykłe prawo” (patrz punkt 16 poniżej). Wyrokiem z 30 marca 2010 roku Sąd Okręgowy oddalił skargę partii, powołując się na uzasadnienie Trybunału Konstytucyjnego w jego wspomnianej wyżej decyzji z 14 stycznia 2010 roku, w efekcie czego, skoro Partidul Verde nie przekroczyło progu wyborczego w wyborach powszechnych, nie mogło wystawiać kandydatów w wyborach uzupełniających. Sąd Okręgowy zauważył dalej, że wybory odbyły się już i skarga stała się w związku z tym bezprzedmiotowa. Kolejne wybory uzupełniające do parlamentu zostały zaplanowane na 25 kwietnia 2010 roku w Bukareszcie w celu obsadzenia innego zwolnionego mandatu. Skarżący startował jako kandydat niezależny. Jego kandydatura została odrzucona przez Komisję Wyborczą na podstawie art. 48 ust. 17 ustawy nr 35/2008. Skarżący odwołał się do Sądu Okręgowego od odrzucenia swojej kandydatury i wniósł nowy zarzut niekonstytucyjności. Decyzją nr 503/2010 z 20 kwietnia 2010 roku Trybunał Konstytucyjny uwzględnił zarzut niekonstytucyjności wniesiony przez skarżącego i uznał część kwestionowanego artykułu zabraniającą kandydowania niezależnym za niekonstytucyjną z powodu naruszenia prawa do kandydowania. Istotne fragmenty tej decyzji brzmią następująco:\n„Chociaż, w odniesieniu do partii politycznych niereprezentowanych w Parlamencie, Decyzja nr 61 Trybunału Konstytucyjnego z 14 stycznia 2010 roku przedstawiła powody uzasadniające, w świetle standardów konstytucyjnych, wyeliminowanie takich partii z wyborów uzupełniających, w odniesieniu do kandydatów niezależnych nie podano żadnego powodu poddania ich temu samemu traktowaniu prawnemu. Tym samym próg wyborczy oznacza, że partie polityczne muszą być, w pewnym stopniu, reprezentatywne dla elektoratu, jak wymaga tego zasada suwerenności. W przypadku kandydatów niezależnych jednak takie kryterium byłoby absurdalne; ... od nich wymaga się przedłożenia list poparcia zawierających podpisy minimum 4% wszystkich wyborców zarejestrowanych na stałych listach wyborczych komisji, do których składają swoje kandydatury, [a łączna liczba nie może być niższa niż] 2000 wyborców w przypadku Izby Deputowanych i 4000 wyborców w przypadku Senatu. W konsekwencji, w przypadku wyborów powszechnych, ustawodawca ustanowił ten warunek wstępny, który jest niezbędny do startu jako kandydat niezależny, a jednocześnie do wykonywania prawa biernego wyborczego. Niemniej jednak, w odniesieniu do wyborów uzupełniających, ustawodawca nie ustanowił wymaganych warunków dla tej kategorii osób startujących w wyborach, przewidując, że kategoria kandydatów w wyborach uzupełniających obejmuje wyłącznie partie polityczne i organizacje obywateli należących do mniejszości narodowych, które przekroczyły ustawowy próg wyborczy w wyborach powszechnych, indywidualnie lub w ramach sojuszu politycznego lub wyborczego. W takiej sytuacji nie mamy do czynienia z ograniczaniem ani wyznaczaniem granic sposobu wykonywania prawa biernego wyborczego, lecz z jego unieważnieniem poprzez niewyrażenie uznania dla niego, [poprzez] bezprawny brak regulacji.\n...\nW podsumowaniu, prawo wyborcze może określać warunki, w jakich osoba może startować w wyborach jako kandydat niezależny (kaucja finansowa, określona liczba poparcia itp.), ale w żaden sposób nie może wykluczyć z procesu wyborczego, w przypadku wyborów uzupełniających, kandydatury osoby [startującej jako] kandydat niezależny bez jednoczesnego naruszenia fundamentalnego prawa zagwarantowanego w art. 37 Konstytucji – prawa biernego wyborczego.” Skarżący startował w wyborach powszechnych w 2012 roku i uzyskał mandat w Izbie Deputowanych na czteroletnią kadencję.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181278", "text": "Skarżąca urodziła się w 1932 roku i mieszka w Siġġiewi. Skarżąca jest właścicielką nieruchomości przy Kirkop Square 14 w Kirkop, dwupiętrowego budynku o powierzchni około 175 m² (dalej „nieruchomość”). W latach 1975, 1979 i 1987, po śmierci odpowiednio ojca, matki i wujka, skarżąca oraz jej trzej bracia odziedziczyli spadek, który obejmował tę nieruchomość. Na mocy aktu podziału z 11 listopada 1998 r. nieruchomość została przyznana skarżącej, która stała się jej jedyną właścicielką. Nieruchomość została zarekwirowana w 1955 roku na mocy nakazu rekwizycji. Lokale zostały następnie przydzielone Stowarzyszeniu Muzycznemu San Leonard w Kirkop (dalej „stowarzyszenie”). Właściciele nieruchomości nigdy nie uznali najemcy ani nie przyjęli żadnego czynszu od stowarzyszenia. Zgodnie z wyrokiem Sądu Cywilnego (Izba Pierwsza) z 1 lutego 1958 r., wydanym w jego zwyczajnym zakresie jurysdykcji, właściciele mieli do tego prawo, ponieważ budynek nie został wynajęty jako mieszkanie, a tym samym wiązało się z tym większe ryzyko. W kolejnych latach czynsz był płacony właścicielom przez właściwy organ (ówczesnego Dyrektora Mieszkalnictwa Społecznego, dzisiejszy Urząd Mieszkalnictwa). Roczny czynsz wynosił 30 lir maltańskich (MTL – około 70 euro (EUR)), czyli mniej niż 6 euro miesięcznie. Zgodnie z wyceną architektoniczną z 2007 r., przedłożoną przez skarżącą, wartość najmu budynku w tamtym czasie wynosiła 750 MTL (około 1747 EUR) miesięcznie. Rząd zakwestionował to oszacowanie, ponieważ wycena nie zawierała wyjaśnienia podstawy obliczeń ani tego, czy nieruchomość uznano za mieszkalną czy komercyjną, czy wolną czy zajętą. Powołali się na wycenę w raporcie architektonicznym dotyczącym nieruchomości (Kirkop Square 3) zarekwirowanej w 1955 r. na potrzeby stowarzyszenia – która stwierdzała, że wartość najmu w 2015 r. wynosiła 12 250 EUR rocznie, co oznaczało 1021 EUR miesięcznie. Rząd nie wspomniał o innym adresie, argumentując tak, jakby wycena dotyczyła nieruchomości będącej przedmiotem niniejszej sprawy. Przez lata stowarzyszenie przeprowadzało rozległe prace budowlane zmieniające strukturę budynku, bez uzyskania zgody właścicieli ani odpowiednich zezwoleń od właściwych organów. Zgodnie z raportem architektonicznym nastąpiła całkowita zmiana, a przeprowadzone prace zatarły to, co niegdyś stanowiło tradycyjny układ ważnych budynków w starych miastach maltańskich. Zdaniem skarżącej pozbawiło ją to cennych walorów oraz historycznego i architektonicznego znaczenia nieruchomości, tym samym obniżając jej wartość. Rząd argumentował, że skarżąca nie skorzystała w tym zakresie z żadnego zwyczajnego środka prawnego, a tym samym nie udowodniła utraty wartości. Ponadto, w ich opinii, nieruchomość była w dobrym stanie technicznym, a zmiany zwiększyły jej wartość. Zdaniem skarżącej stowarzyszenie również wielokrotnie naruszyło podpisaną umowę najmu, wytwarzając fajerwerki w lokalach i prowadząc działalność komercyjną (taką jak prowadzenie baru i wynajem lokali na wesela mimo braku wymaganych uprawnień). Rząd stwierdził, że były to nieudowodnione zarzuty, które nie zostały wykazane przed sądami krajowymi. Od 2008 r., w świetle postępowań konstytucyjnych (patrz niżej), stowarzyszenie zaczęło deponować roczny czynsz w sądzie. Skarżąca i jej bracia posiadali również nieruchomość (St. John’s Alley 18, Kirkop) sąsiadującą z powyższym budynkiem, która została zarekwirowana w 1986 r. i również przydzielona stowarzyszeniu. W 1987 r. właściciele budynku wszczęli postępowanie cywilne przed Sądem Cywilnym (Izba Pierwsza) w jego zwyczajnym zakresie jurysdykcji przeciwko Sekretarzowi Mieszkalnictwa i stowarzyszeniu. Wnieśli o stwierdzenie nieważności nakazu rekwizycji z 30 grudnia 1986 r. jako sprzecznego z ustawą o mieszkalnictwie z 1949 r. oraz o odzyskanie posiadania budynku. Wnieśli również o odszkodowanie za rzekomo poniesione szkody. Wyrokiem z 9 października 1991 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) w swoim zwyczajnym zakresie jurysdykcji oddalił powództwo powodów. Właściciele odwołali się od tej decyzji. Wyrokiem z 30 grudnia 1993 r. Sąd Apelacyjny stwierdził nieważność nakazu rekwizycji i nakazał wydanie apelującym posiadania lokali w ciągu sześciu miesięcy. Uznał, że rekwizycja w celu przydzielenia nieruchomości stowarzyszeniu nie może być uznana za leżącą w interesie publicznym. Sprawę przekazał z powrotem do Sądu Cywilnego (Izba Pierwsza) w jego zwyczajnym zakresie jurysdykcji w celu przyznania apelującym odszkodowania. Wyrokiem z 31 maja 2005 r. Sąd Apelacyjny oddalił wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy złożony przez stowarzyszenie. Wyrokiem z 16 października 2006 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) w swoim zwyczajnym zakresie jurysdykcji uznał Sekretarza Mieszkalnictwa i stowarzyszenie za odpowiedzialnych za szkody poniesione przez właścicieli w związku ze zmianami strukturalnymi w nieruchomości. Wyrok ten został podtrzymany przez Sąd Apelacyjny w dniu 27 lutego 2009 r. Wyrokiem z 6 maja 2009 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) w swoim zwyczajnym zakresie jurysdykcji przyznał właścicielom 72 000 EUR zadośćuczynienia, w tym 16 000 EUR za zaginione przedmioty, 40 000 EUR na naprawienie zmian strukturalnych oraz 16 000 EUR za utratę możliwości korzystania z nieruchomości przez dwadzieścia lat. Wyrok ten został podtrzymany przez Sąd Apelacyjny w dniu 2 października 2012 r. W 2007 r. skarżąca wszczęła postępowanie o konstytucyjne środki zadośćuczynienia w związku z nieruchomością zarekwirowaną w 1955 r., wnosząc o stwierdzenie przez sąd, że w wyniku nakazu rekwizycji i ciągłego zajmowania lokali doszło do naruszenia jej praw na mocy art. 14 Konwencji i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji. Wniosła o przyznanie jej odszkodowania za przejęcie posiadania nieruchomości i za poniesione naruszenia oraz o zarządzenie wszelkich innych środków mogących zapobiec kontynuacji naruszenia, w tym uwolnienie nieruchomości. Pozwani, Dyrektor Zakwaterowania Społecznego, Prokurator Generalny i stowarzyszenie, argumentowali, że nie doszło do takich naruszeń. Wyrokiem z 11 października 2011 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) w swoim zakresie jurysdykcji konstytucyjnej uwzględnił roszczenia skarżącej. Uznał, że nakaz rekwizycji został wydany w celu korzystania z nieruchomości przez podmiot prywatny, a zatem środek ten nie leżał w interesie publicznym. W tym kontekście odniósł się do wyroku Sądu Apelacyjnego z 30 grudnia 1993 r. dotyczącego nieruchomości, którą uznał za tę samą (patrz wyżej). Ponadto środek ten nie był proporcjonalny. Czynsz był znikomy, co powodowało, że skarżąca ponosiła nieproporcjonalne i nadmierne obciążenie. W związku z tym doszło do naruszenia art. 1 Protokołu nr 1. Zdaniem sądu skarżąca doznała również naruszenia art. 14, ponieważ tylko jej nieruchomość została zarekwirowana na użytek stowarzyszenia. Ustalając wysokość odszkodowania, sąd nie wziął pod uwagę faktu, że skarżąca lub jej przodkowie otrzymywali czynsz, biorąc pod uwagę, że kwota ta była znikoma. Biorąc pod uwagę wartości ustalone przez biegłego skarżącej w zakresie wartości najmu i sprzedaży nieruchomości, która wynosiła 180 000 MTL (około 420 000 EUR) (str. 12 wyroku), a także długość trwania rekwizycji, sąd przyznał skarżącej 60 000 EUR odszkodowania (kumpens) za rekwizycję lokali i stwierdzone naruszenia, zauważając, że w tym kontekście nie przyznaje zadośćuczynienia cywilnego (danni ċivili). Trzy czwarte kwoty miało zostać zapłacone przez Dyrektora Mieszkalnictwa Społecznego, a jedna czwarta przez stowarzyszenie. Ponadto nakazał stowarzyszeniu opróżnienie lokali w ciągu trzech miesięcy od daty wydania wyroku i zwrot lokali skarżącej. Stowarzyszenie odwołało się, argumentując, że nie może być pociągnięte do odpowiedzialności za naruszenia praw człowieka i że w każdym razie środek ten leżał w interesie publicznym. Ponadto zakwestionowało nakaz opróżnienia nieruchomości. Prokurator Generalny i Dyrektor Zakwaterowania Społecznego również odwołali się, w szczególności w odniesieniu do ustaleń dotyczących braku interesu publicznego, naruszenia art. 14 i przyznanego zadośćuczynienia. Skarżąca wniosła apelację wzajemną, argumentując, że przyznane odszkodowanie było zbyt niskie i nie odzwierciedlało strat poniesionych przez lata. Wyrokiem z 25 maja 2012 r. Sąd Konstytucyjny w części podtrzymał wyrok pierwszej instancji. Potwierdził ustalenie o naruszeniu praw skarżącej na mocy art. 1 Protokołu nr 1 tylko w zakresie, w jakim rekwizycja była nieproporcjonalna. Uznał jednak, że leżała ona w interesie publicznym – sąd uznał, że orzecznictwo zmieniło się od czasu wyroku Sądu Apelacyjnego z 30 grudnia 1993 r., na którym oparł się swoją oceną sąd pierwszej instancji. W niniejszej sprawie rekwizycja służyła celom społecznym i kulturalnym dla ogółu obywateli i nie można było powiedzieć, że służyła wyłącznie interesom prywatnym. Uznał dalej, że nie doszło do naruszenia art. 14. W zakresie zadośćuczynienia Sąd Konstytucyjny uchylił nakaz opróżnienia lokali przez stowarzyszenie. Biorąc pod uwagę, że naruszenie art. 1 Protokołu nr 1 było konsekwencją braku sprawiedliwej równowagi między interesami wynajmującego a najemcy, a biorąc pod uwagę, że ważność najmu nie była kwestionowana w niniejszej sprawie, wydalenie najemcy nie wydawało się odpowiednie; wystarczyło, aby niesprawiedliwa równowaga została zrekompensowana. Sąd Konstytucyjny potwierdził kwotę odszkodowania przyznaną przez sąd pierwszej instancji, w tym sposób, w jaki miała zostać podzielona. Uznał, że stowarzyszenie skorzystało z sytuacji i nigdy nie próbowało jej naprawić, mimo że nie zostało uznane za najemcę. W odniesieniu do wysokości odszkodowania uznał, że nieproporcjonalność środka nie trwała od początku rekwizycji w 1955 r., ale zaczęła być taka dopiero po latach 80. Ponadto skarżąca otrzymała czynsz zapłacony przez departament i wszczęła postępowanie konstytucyjne dopiero w 2007 r. (nigdy nie kwestionując ważności rekwizycji), zatem zmniejszenie jej odszkodowania było uzasadnione i zgodne z lokalnym orzecznictwem. Uznał również, że nieruchomość została przejęta w interesie publicznym, a zatem odszkodowanie nie musiało odzwierciedlać wartości rynkowych. Z tego wynikało, że odszkodowanie musiało zostać zmniejszone, jednak biorąc pod uwagę, że nieruchomość nie miała zostać opróżniona, odpowiednie było zachowanie kwoty przyznanej przez sąd pierwszej instancji. Na koniec sąd stwierdził, że roszczenie o odszkodowanie za utratę wartości nieruchomości w wyniku prac budowlanych nie mieściło się w zakresie skargi konstytucyjnej, a zatem nie było jego miejscem przyznawanie takiego odszkodowania. Sąd Konstytucyjny nakazał skarżącej uiścić koszty apelacji wzajemnej oraz połowę kosztów sądowych postępowania przed dwoma szczeblami jurysdykcji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181175", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Symferopolu. Jest samotną matką i ma syna, który w czasie wypadku, o którym mowa, miał osiem lat. 24 lipca 1995 r. skarżąca została potrącona przez trolejbus. Odniosła otwarte obrażenia czaszkowo-mózgowe oraz stłuczenie mózgu. W rezultacie skarżąca otrzymała status osoby niepełnosprawnej z najniższym stopniem niepełnosprawności (trzecia grupa inwalidzka). W styczniu 1996 r. skarżąca wszczęła postępowanie przed Sądem Rejonowym w Symferopolu przeciwko Przedsiębiorstwu Komunikacji Trolejbusowej w Symferopolu, domagając się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową wyrządzoną jej zdrowiu w wyniku wypadku. W szczególności, w ramach szkody majątkowej skarżąca domagała się odszkodowania za leki, dodatkowe żywienie, leczenie w sanatorium, wydatki na transport oraz odszkodowania za utracone zarobki. 25 lutego 2003 r. skarżąca złożyła skargę do Trybunału (Litvinyuk przeciwko Ukrainie, nr 9724/03), skarżąc, między innymi, na podstawie art. 6 ust. 1 Konwencji, na przedłużające się rozpoznawanie jej sprawy przez sądy krajowe. 1 lutego 2007 r., podczas gdy postępowanie wciąż było w toku przed sądami krajowymi, Trybunał wydał wyrok w sprawie pierwszej skargi skarżącej (nr 9724/03), stwierdzając, że długość postępowania w jej sprawie była nadmierna. Trybunał wziął pod uwagę okres po 11 września 1997 r., kiedy to Konwencja weszła w życie w odniesieniu do Ukrainy. Długość postępowania w kompetencji Trybunału wynosiła dziewięć lat i dwadzieścia dwa dni. Trybunał w szczególności zauważył następujące rzeczy:\n„47. W odniesieniu do kwestii będących przedmiotem sporu dla skarżącej, Trybunał zauważa, że w następstwie wypadku drogowego skarżąca odniosła poważne obrażenia i otrzymała stopień niepełnosprawności. Biorąc pod uwagę, że skarżąca była samotną matką i miała dziecko na wychowaniu, odszkodowanie za utracone zarobki oraz wydatki poniesione w wyniku złego stanu jej zdrowia miały niezaprzeczalne znaczenie dla skarżącej. Trybunał uważa zatem, że dobro skarżącej wymagało szybkiego rozstrzygnięcia jej roszczeń.”\n27 marca 2007 r. Sąd Rejonowy w Symferopolu oddalił powództwo skarżącej. 24 grudnia 2007 r. Sąd Apelacyjny Autonomicznej Republiki Krymu uchylił to orzeczenie i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. 23 kwietnia 2008 r. Sąd Najwyższy Ukrainy utrzymał w mocy orzeczenie sądu apelacyjnego. 13 maja 2009 r. Sąd Rejonowy w Symferopolu częściowo uwzględnił powództwo skarżącej. 29 lipca 2009 r. Sąd Apelacyjny Autonomicznej Republiki Krymu uchylił to orzeczenie i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. 15 października 2009 r. Sąd Najwyższy Ukrainy utrzymał w mocy orzeczenie sądu apelacyjnego. 10 listopada 2009 r. Sąd Rejonowy w Symferopolu pozostawił sprawę skarżącej bez rozpoznania, ponieważ nie stawiła się ona w sądzie bez podania wiarygodnych powodów w dniach 28 października 2009 r. i 10 listopada 2009 r. Skarżąca wniosła apelację od tego orzeczenia, twierdząc, że nie była świadoma powyższych rozpraw. 27 stycznia 2010 r. Sąd Apelacyjny Autonomicznej Republiki Krymu oddalił apelację skarżącej. Sąd zauważył, że skarżąca została należycie zawiadomiona o terminie rozpraw. 5 października 2011 r. Sąd Najwyższy Ukrainy utrzymał w mocy orzeczenia sądów niższych instancji. Dalsza próba skarżącej ponownego zbadania powyższych orzeczeń w świetle nowo odkrytych okoliczności okazała się bezskuteczna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181277", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i jest osadzony w Tiszalök. 19 lipca 2012 roku około godziny 9:00 skarżący, który został umieszczony w areszcie tymczasowym w więzieniu w Budapeszcie, został przewieziony do siedziby Głównego Komisariatu Policji w Budapeszcie na przesłuchanie. Był eskortowany przez dwóch strażników i został przekazany na przesłuchanie około godziny 9:20, kiedy nie wykazywał żadnych oznak obrażeń. Przesłuchanie rozpoczęło się około godziny 9:55 i trwało do około godziny 11:30. Przeprowadzili je policjanci A i B. Skarżący zdecydował się nie składać wyjaśnień. Po zwolnieniu po przesłuchaniu skarżący został przekazany strażnikom więzienia w Budapeszcie, którzy w obecności policjanta zapytali go, czy był maltretowany. Skarżący oświadczył, że nie był. Po przewiezieniu z powrotem do więzienia w Budapeszcie skarżący przeszedł badanie lekarskie przed ponownym przyjęciem, podczas którego twierdził, że został maltretowany przez policjanta A. U skarżącego stwierdzono pewne obrażenia. Sporządzono raport w sprawie incydentu i wykonano zdjęcia obrażeń. Zaraz po badaniu lekarskim skarżący został ponownie przewieziony do Głównego Komisariatu Policji w Budapeszcie na przesłuchanie, skąd został zabrany do szpitala wojskowego przez policjanta przeprowadzającego jego przesłuchanie i rzekomo go atakującego. W szpitalu został zbadany w obecności policjanta. Raport medyczny stwierdzał krwawienie z dolnej wargi, wrażliwość szczęki na ucisk oraz siniaki na żebrach, wszystko to prawdopodobnie gojące się w ciągu ośmiu dni. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, po powrocie do więzienia w Budapeszcie został ponownie poddany badaniu lekarskiemu. Raport policyjny złożony przez A w dniu 19 lipca 2012 r. stwierdzał, że skarżący nie był maltretowany podczas przesłuchania. Żaden z policjantów nie widział, jak skarżący wyrządza sobie krzywdę, ale A zauważył, że obgryza paznokcie i wargi. Ponadto, zgodnie z raportem, skarżący został pozostawiony sam na kilka minut na komisariacie bez stałego nadzoru. 20 lipca 2012 r. skarżący skarżył się na ból głowy i zawroty głowy i został ponownie zbadany przez personel medyczny w więzieniu w Budapeszcie. Twierdził, że został maltretowany podczas przesłuchania. Raport medyczny odnotował następujące obrażenia: opuchliznę na prawym policzku, wrażliwość głowy na ucisk, siniaki na dolnej wardze oraz otarcia na dolnych prawych żebrach i na lewym łopatce. Więzienie w Budapeszcie wszczęło postępowanie karne pod zarzutem wymuszenia zeznań. Ponadto oświadczenia skarżącego złożone podczas badania lekarskiego (patrz powyższy paragraf 8) zostały zakwalifikowane przez organy śledcze jako zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. W wynikłym postępowaniu karnym prowadzonym przez Centralne Biuro Śledcze skarżący złożył zeznania 14 listopada 2012 r., stwierdzając, że podczas przesłuchania odmówił złożenia wyjaśnień i w konsekwencji został kilka razy uderzony przez jednego z policjantów w głowę, kark i plecy. Upadł na krzesło, a gdy próbował wstać, został cztery lub pięć razy spoliczkowany w twarz. Pokazano mu wyniki testu DNA, a gdy odmówił skomentowania ich, został ponownie pobity przez policjanta. Ten sam policjant uderzył go również w usta, gdy nie rozpoznał osoby pokazanej mu na fotografii. Został odepchnięty do drzwi, a gdy ponownie upadł, policjant kopnął go w lewą stronę. 24 lipca 2013 r. przesłuchano jednego z funkcjonariuszy eskorty więźniów, C, który wspominał, że skarżący skarżył się na złe traktowanie po powrocie do zakładu karnego, co go zaskoczyło, ponieważ wcześniej zapytał skarżącego, czy ma jakieś zastrzeżenia, i nie widział żadnych obrażeń na ciele skarżącego. Stwierdził również, że zauważył obrażenia na twarzy skarżącego po badaniu lekarskim w więzieniu w Budapeszcie. Zapytał skarżącego, dlaczego wcześniej nie skarżył się na złe traktowanie, na co skarżący odpowiedział, że bał się policjantów. Zgodnie z zeznaniami C, w praktyce aresztowani byli przewożeni specjalnym pojazdem do transportu więźniów, gdzie nie byli stale monitorowani i mieliby okazję wyrządzić sobie krzywdę. 25 lipca 2013 r. D, drugi funkcjonariusz eskorty więźniów, który eskortował skarżącego na przesłuchanie, został również przesłuchany jako świadek. Nie pamiętał ani skarżącego, ani okoliczności jego transportu. Miał mgliste wspomnienie, że ponieważ po powrocie do zakładu karnego pojawiły się pewne skargi ze strony skarżącego, musieli go przewieźć z powrotem na komisariat. Utrzymywał, że gdyby po przesłuchaniu zobaczyli jakiekolwiek obrażenia na twarzy skarżącego, na pewno zapytaliby go, czy był maltretowany przez policjantów. Dlatego w jego ocenie skarżący nie mógł wykazywać żadnych widocznych oznak obrażeń, gdy był odbierany z przesłuchania. 6 października 2013 r. przesłuchano jako świadka E, funkcjonariusza bezpieczeństwa więzienia, który wykonał zdjęcia obrażeń skarżącego podczas jego ponownego przyjęcia. Nie mógł podać żadnych szczegółów incydentu. Nie pamiętał, czy eskortował skarżącego na badanie lekarskie, ale sugerował, że obrażenia skarżącego musiały powstać przed zbadaniem go przez personel medyczny, dlatego został wezwany do zrobienia zdjęć. 18 listopada 2013 r. przesłuchano F, pielęgniarkę dyżurną w więzieniu w Budapeszcie, ale nie pamiętała incydentu. Mogła jedynie potwierdzić, że gdyby zobaczyła obrażenia skarżącego przed jego transportem, na pewno zapytałaby o ich pochodzenie. Przeglądając zdjęcia skarżącego, stwierdziła, że siniaki na twarzy skarżącego powstałyby natychmiast po uderzeniu i że skarżący mógł je sobie sprawić sam. 5 grudnia 2013 r. przesłuchano jako świadka G, strażnika dyżurnego w więzieniu w Budapeszcie; nie pamiętał ani skarżącego, ani niczego innego dotyczącego jego skargi. Mimo to utrzymywał, że gdyby zobaczył obrażenia u skarżącego takie, jak przedstawiono mu na zdjęciu, na pewno zapytałby o ich pochodzenie. 2 stycznia 2014 r. Centralne Biuro Śledcze zebrało również dowody od H i I, dwóch funkcjonariuszy eskorty więźniów z więzienia w Budapeszcie, którzy pełnili służbę w dniu incydentu i byli odpowiedzialni za transport aresztowanych do placówek medycznych. Nie pamiętali skarżącego i nie mogli przypomnieć sobie okoliczności jego badania lekarskiego ani przyjęcia do więzienia, ponieważ, jak wyjaśnił jeden z nich, byli odpowiedzialni za eskortowanie trzydziestu do czterdziestu więźniów dziennie. H stwierdził, że w praktyce aresztowani byli pod stałym nadzorem podczas oczekiwania na badania lekarskie, podczas gdy I twierdził, że zdarzały się przypadki, gdy aresztowani byli pozostawieni sami, gdy umieszczano ich w tak zwanych „pokojach oczekiwania na pomoc medyczną”. Żaden ze świadków nie wiedział na pewno, czy tak było w przypadku skarżącego. Tego samego dnia przesłuchano również trzech członków personelu medycznego więzienia w Budapeszcie. Dwóch z nich nie mogło sobie przypomnieć niczego o incydencie i nie pamiętało skarżącego, głównie dlatego, że byli odpowiedzialni za dużą liczbę spraw. Inny członek personelu medycznego stwierdził, że ma wspomnienie incydentu, ale nie był pewien, czy dotyczył on skarżącego, czy innej osoby. Ogólnie świadkowie wyjaśnili, że nie przyjęliby aresztowanego do więzienia, gdyby wykazywał oznaki obrażeń. Przeglądając zdjęcia skarżącego, dwaj członkowie personelu medycznego stwierdzili, że ze względu na złą jakość zdjęć nie byli nawet pewni, czy pokazują one rzeczywiste obrażenia, czy po prostu kształt twarzy skarżącego, podczas gdy trzeci twierdził, że obrażenie musiało być świeże w momencie wykonania zdjęcia. Lekarz więzienny został również przesłuchany tego samego dnia. Nie mogła zidentyfikować skarżącego, nie pamiętała, czy go spotkała, nie miała wspomnień o incydencie i mogła tylko przytoczyć to, co wcześniej stwierdziła w raporcie medycznym. Stwierdziła jednak, że jeśli skarżący zostałby pozostawiony sam, mógłby wyrządzić sobie te obrażenia. Centralne Biuro Śledcze zleciło sporządzenie opinii biegłego sądowego. Zgodnie z oceną biegłego, relacja skarżącego o pochodzeniu jego obrażeń była niewiarygodna, ponieważ gdyby był maltretowany w sposób przez niego opisany, jego obrażenia miałyby bardziej poważny charakter. Ponadto lokalizacja obrażeń nie odpowiadała również opisowi incydentu przedstawionemu przez skarżącego. W raporcie stwierdzono, że niemożliwe jest ustalenie, kiedy powstały obrażenia skarżącego. Powołując się na zeznania świadków i lokalizację obrażeń, sugerowano, że skarżący mógł sobie je wyrządzić sam. Śledztwo zostało umorzone 8 maja 2014 r. z powodu, że zarzuty skarżącego nie mogły zostać potwierdzone poza wszelką wątpliwość w braku jakichkolwiek zeznań świadków i biorąc pod uwagę wnioski z opinii biegłego sądowego. Zgodnie z uzasadnieniem, dostępne dowody ani nie obalały, ani nie dowodziły zarzutów skarżącego. Skarżący złożył skargę, domagając się kontynuacji śledztwa. Decyzję pierwszej instancji utrzymała w mocy Główna Prokuratura 15 lipca 2014 r. Decyzja zwróciła uwagę skarżącego na możliwość zainicjowania postępowania subsydiarnego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180655", "text": "Skarżący urodzili się w 1947 i 1971 roku i mieszkają w Skopju. Pierwszy skarżący jest ojcem drugiego skarżącego. Pierwszy skarżący został aresztowany 23 grudnia 2010 roku. Drugi skarżący został aresztowany następnego dnia. 24 grudnia 2010 roku skarżący zostali doprowadzeni przed sędziego śledczego Sądu Rejonowego w Skopju (Основен суд Скопје, „sąd pierwszej instancji”). Tego samego dnia sędzia śledczy wszczął śledztwo w sprawie dwudziestu osób, w tym skarżących, w związku z podejrzeniem o przestępczy spisek (злосторничко здружување) i uchylanie się od opodatkowania (даночно затајување). Zarzucono, że pierwszy skarżący spiskował w celu utworzenia zorganizowanej grupy do popełniania różnych przestępstw poprzez sieć spółek założonych i należących do podejrzanych. Jednocześnie sędzia śledczy zarządził, aby dziewiętnastu z podejrzanych, w tym skarżących, zostało tymczasowo aresztowanych na trzydzieści dni. Zarządzenie dotyczyło również pięciu podejrzanych, którzy wciąż byli na wolności, w tym H.R., syna pierwszego skarżącego i brata drugiego skarżącego. Zarządzenie opierało się na wszystkich trzech podstawach określonych w art. 199 ust. 1 ustawy o postępowaniu karnym (Закон за кривичната постапка, Dziennik Urzędowy nr 15/2005 – „ustawa”), a mianowicie ryzyku ucieczki podejrzanych, popełnienia ponownego przestępstwa oraz ingerowania w śledztwo. Co do ryzyka ucieczki, sędzia wziął pod uwagę zeznania podejrzanych, w tym fakt, że niektórzy z nich postanowili milczeć, powagę zarzutów i surowość przewidywanej kary oraz doszedł do wniosku, że istnieje ryzyko ucieczki podejrzanych, jeśli zostaną zwolnieni. Tymczasowe aresztowanie podejrzanych z powodu ryzyka popełnienia przez nich ponownego przestępstwa zostało uzasadnione faktem, że większość z nich zajmowała stanowiska kierownicze w spółkach zaangażowanych w postępowanie karne i miała uprawnienia do podpisywania ksiąg rachunkowych i innych dokumentów finansowych. Sędzia stwierdził dalej, że szczególne okoliczności (особени околности) sugerowały, że w przypadku zwolnienia podejrzani mogą ingerować w śledztwo, wywierając wpływ na świadków oskarżenia, którzy mieli być przesłuchani przez sędziego śledczego. Zlecono również sporządzenie opinii biegłego finansowego. 21 stycznia 2011 roku trzech sędziów sądu pierwszej instancji powołany na podstawie art. 22 ust. 6 ustawy (patrz punkt 33 poniżej) zarządził trzydziestodniowe przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżących i dwunastu innych podejrzanych na wszystkich trzech podstawach określonych w ustawie. Co do ryzyka ich ucieczki, skład orzekający uzasadnił następująco:\n„Dowody materialne i ustne dotychczas zebrane potwierdzają uzasadnione podejrzenie, że oskarżeni popełnili przestępstwa, o które są podejrzani. Biorąc pod uwagę naturę, charakter i rodzaj wykroczeń, które są badane, a także powagę zarzutów, poziom odpowiedzialności karnej, przewidywaną karę... skład orzekający uważa, że istnieje realne ryzyko ucieczki, jeśli oskarżeni zostaną zwolnieni... Ryzyko ucieczki jest dodatkowo wzmocnione przez okoliczności finansowe oskarżonych, biorąc pod uwagę fakt, że większość z nich nie posiada nieruchomości na swoim nazwisku... Skład orzekający wziął pod uwagę fakt, że większość oskarżonych ma rodziny i że są rodzicami, a także to, że [niektórzy z oskarżonych, w tym pani E. Ramkovska] posiadają nieruchomości na swoje nazwisko, ale te okoliczności nie eliminują ryzyka ucieczki oskarżonych i są niewystarczające, aby zapewnić ich stawienie się na postępowaniu sądowym.”\nSkład orzekający uznał również, że w przypadku zwolnienia podejrzani mogą ingerować w śledztwo. W związku z tym zwrócił uwagę na fakt, że przesłuchanie świadków oskarżenia zostało zaplanowane na 21, 25 i 31 stycznia 2011 roku. Fakt, że niektórzy z podejrzanych (ale nie skarżący) postanowili milczeć, został przez skład orzekający uznany za czynnik zwiększający ryzyko ingerencji w śledztwo. W odniesieniu do ryzyka popełnienia ponownego przestępstwa, skład orzekający wziął pod uwagę, że skarżący byli podejrzani o bycie częścią zorganizowanej grupy działającej przez długi okres, z wyznaczonymi rolami w strukturach biznesowych już istniejących spółek lub spółek, które podejrzani zamierzali utworzyć w celu nielegalnego zysku. Fakt, że podejrzani nadal zajmowali te same stanowiska w spółkach zaangażowanych w postępowanie karne, implikował ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa, jeśli zostaliby zwolnieni. 26 stycznia 2011 roku skarżący wnieśli odwołania, skarżąc się, że trzech sędziów nie podało konkretnych powodów uzasadniających ich tymczasowe aresztowanie. Argumentowali, że skład orzekający nie podał wystarczających powodów uzasadniających ich uwięzienie z powodu ryzyka popełnienia ponownego przestępstwa oraz że ryzyko ingerencji w śledztwo nie zostało udowodnione, ponieważ niemal wszystkie dowody zostały już zebrane. Fakt, że niektórzy inni podejrzani postanowili milczeć, nie mógł służyć jako podstawa do przedłużenia ich tymczasowego aresztowania. Skarżący wskazali również, że nie mieli wcześniejszych wyroków; nie stawiali oporu podczas aresztowania i zachowywali się w sposób wzorowy podczas aresztowania. Oboje mieli rodziny i majątek w państwie respondencie. Druga skarżąca była matką trójki małoletnich dzieci. Wnieśli o zwolnienie i zastąpienie zarządzenia o aresztowaniu łagodniejszym środkiem, takim jak areszt domowy. 4 lutego 2011 roku Sąd Apelacyjny w Skopju (Апелационен суд Скопје, „Sąd Apelacyjny”) oddalił odwołania skarżących i innych podejrzanych oraz utrzymał zarządzenie sądu w mocy. W odniesieniu do ryzyka ingerencji w śledztwo Sąd Apelacyjny stwierdził, że śledztwo nie zostało jeszcze zakończone, a przesłuchanie świadków trwało. Sąd powołał się na powagę zarzutów i surowość kary, aby uzasadnić uwięzienie ich z powodu ryzyka ucieczki. Co do ryzyka popełnienia ponownego przestępstwa, Sąd Apelacyjny powtórzył ustalenie składu orzekającego, że podejrzani są badani za działanie jako zorganizowana grupa przez długi okres, poprzez sieć spółek założonych w kraju i za granicą, w celu nielegalnego zysku. 21 lutego 2011 roku trzech sędziów sądu pierwszej instancji zarządziło kolejne trzydziestodniowe przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżących i dziewięciu innych podejrzanych. Skład orzekający użył identycznego sformułowania, aby uzasadnić ich uwięzienie z powodu ryzyka ucieczki podejrzanych, popełnienia ponownego przestępstwa i ingerowania w śledztwo. Ponadto skład orzekający wziął pod uwagę fakt, że śledztwo zostało rozszerzone o dodatkowe przestępstwa. W ten sposób dodatkowe dowody, w tym przesłuchanie dwóch świadków – M.N. i R.D. jako przedstawicieli określonych spółek – miały zostać jeszcze zabezpieczone. 4 marca 2011 roku Sąd Apelacyjny oddalił odwołania wniesione przez skarżących i innych podejrzanych. Utrzymał w mocy decyzję składu orzekającego i jego uzasadnienie uzasadniające dalsze przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżących. 22 marca 2011 roku skarżący i inni podejrzani zostali oskarżeni przed sądem pierwszej instancji. Obaj skarżący zostali oskarżeni o pranie brudnych pieniędzy, przestępczy spisek i uchylanie się od opodatkowania. Pierwszy skarżący został dodatkowo oskarżony o nadużycie władzy. Tego samego dnia trzech sędziów sądu pierwszej instancji zarządziło kolejne trzydziestodniowe przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżących i innych oskarżonych. Przedłużenie zarządzono z powodu ryzyka ucieczki oskarżonych i popełnienia ponownego przestępstwa. Skład orzekający przedstawił następujące uzasadnienie:\n„Dowody materialne i ustne dotychczas zebrane potwierdzają wysoki stopień uzasadnionego podejrzenia, że oskarżeni popełnili przestępstwa, o które są oskarżeni. Biorąc pod uwagę naturę, charakter i rodzaj czynów, o które oskarżeni są oskarżeni w akcie oskarżenia; biorąc pod uwagę, że oskarżeni popełnili przestępstwa jako dobrze zorganizowana i zwarta grupa składająca się z organizatorów i członków z wyznaczonymi rolami w podejmowaniu obciążających działań, o które są podejrzani; biorąc pod uwagę stopień niebezpieczeństwa dla społeczeństwa i odpowiedzialności karnej; biorąc pod uwagę rodzaj i surowość przewidywanej kary za rodzaj przestępstw, o które oskarżeni są podejrzani, w tym możliwość rzeczywistego wyroku pozbawienia wolności, skład orzekający uważa, że istnieje realne ryzyko ucieczki, jeśli oskarżeni zostaną zwolnieni... Ryzyko ucieczki wzrasta, jeśli wziąć pod uwagę zachowanie H.R., N.R., R.I. i R.C [innych oskarżonych], biorąc pod uwagę, że pozostają oni niedostępni dla organów ścigania... W ocenie ryzyka popełnienia ponownego przestępstwa jako podstawy uzasadniającej dalsze przedłużenie tymczasowego aresztowania, skład orzekający wziął pod uwagę naturę i rodzaj przestępstw, o które oskarżeni byli oskarżeni... oraz fakt, że oskarżeni są oskarżeni o działanie jako dobrze zorganizowana grupa, składająca się z organizatorów i członków, z wyznaczonymi rolami w strukturach biznesowych kilku spółek, działająca przez długi okres. Ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa jest wzmocnione ze względu na okoliczność, że niektóre przestępstwa zostały popełnione jako przestępstwa ciągłe, co podkreśla naturę i charakter [oskarżonych], a także ich podatność na popełnianie czynów przestępczych tego typu przez długi okres. Fakt, że większość oskarżonych nadal zajmuje te same stanowiska w spółkach zaangażowanych w postępowanie karne, z których podjęli obciążające działania, o które są oskarżeni w niniejszym postępowaniu karnym, stwarza ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa, jeśli oskarżeni zostaną zwolnieni...”\n28 marca 2011 roku skarżący wnieśli odwołania, skarżąc się, że zarządzenie sądu narusza ich prawa na mocy art. 5 Konwencji, ponieważ nie podawało konkretnych powodów ich uwięzienia. Argumentowali, że skład orzekający w istocie wydał zbiorowe zarządzenie o aresztowaniu, używając identycznych sformułowań i ustandaryzowanych zwrotów bez określania żadnego konkretnego powodu dotyczącego osobistych cech skarżących, który uzasadniałby ich tymczasowe aresztowanie. Argumentowali również, że sformułowania użyte przez skład orzekający naruszały zasadę domniemania niewinności gwarantowaną w art. 6 § 2 Konwencji. 11 kwietnia 2011 roku Sąd Apelacyjny oddalił odwołania skarżących i innych oskarżonych. Powołał się na powagę zarzutów i surowość przewidywanej kary jako okoliczności uzasadniające dalsze przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżących i innych oskarżonych. W odniesieniu do ryzyka popełnienia ponownego przestępstwa Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę na fakt, że oskarżeni są oskarżeni o działanie jako zorganizowana grupa przez długi okres, z wyznaczonymi z góry rolami, wykorzystując ustaloną strukturę biznesową spółek w państwie respondencie i za granicą. 21 kwietnia 2011 roku trzech sędziów sądu pierwszej instancji zarządziło kolejne trzydziestodniowe przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżących i innych oskarżonych z powodu możliwości ucieczki i popełnienia ponownego przestępstwa. Podano te same powody co wcześniej. 29 kwietnia 2011 roku skarżący odwołali się od decyzji składu orzekającego do Sądu Apelacyjnego. 10 maja 2011 roku Sąd Apelacyjny oddalił odwołania skarżących i innych oskarżonych, podając to samo uzasadnienie co wcześniej. 13 maja 2011 roku decyzja ta została doręczona pierwszemu skarżącemu w więzieniu. Tego samego dnia prawnik skarżących przeglądał akta sprawy w sądzie pierwszej instancji. W międzyczasie skarżący bezskutecznie ubiegali się o zwolnienie kilka razy. 10 maja 2011 roku trzech sędziów sądu pierwszej instancji oddaliło wniosek o zwolnienie złożony przez drugą skarżącą. Usunęło również ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa z listy podstaw uzasadniających tymczasowe aresztowanie drugiej skarżącej. W toku postępowania tymczasowe aresztowanie skarżących było stale przedłużane aż do ich skazania przez sąd pierwszej instancji. Aresztowanie pierwszego skarżącego było przedłużane z powodu możliwości ucieczki i popełnienia ponownego przestępstwa. Po 10 maja 2011 roku aresztowanie drugiej skarżącej było przedłużane wyłącznie z powodu możliwości ucieczki. 14 marca 2012 roku sąd pierwszej instancji uznał skarżących za winnych zarzucanych czynów. Sąd zdecydował dalej, że pozostaną w areszcie do czasu uprawomocnienia się wyroku. 25 lutego 2013 roku Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżących. Skarżący rozpoczęli odbywanie kary pozbawienia wolności. W swoich uwagach Rząd poinformował Sąd o artykule opublikowanym 19 listopada 2014 roku w portalu internetowym o nazwie Prizma-Balkan Investigative Reporting Network (BIRN) zatytułowanym „Rząd zaoferował ugodę – Ramkovski odmówił, będzie czekał na Strasburg” („Владата понудила спогодба – Рамковски ја одбил, ќе го чека Стразбур”). W artykule dziennikarz pisał o faktycznym tle sprawy, skargach przekazanych Rządowi i pytaniach zadanych przez Sąd. Zawierał link do stanu faktycznego i pytań Sądu wysłanych do stron. Podtytuł pod tytułem artykułu brzmiał następująco:\n„Państwo zaoferowało ugodę Velii Ramkovskiemu – odszkodowanie za długie tymczasowe aresztowanie i naruszenie domniemania niewinności w sprawie „pajęczyny”, w związku z którą skarżył się przed Europejskim Trybunałem [Praw Człowieka] – ale on odmówił. Stojąc przed faktem, że Państwo przegra sprawę, Rząd zmieni przepisy prawne dotyczące tymczasowego aresztowania.”\nOstatnia część artykułu była zatytułowana „Ramkovski odmawia ugody, Rząd zmienia prawo” („Рамковски одбива спогодба, Владата го менува законот”). Artykuł kontynuował:\n„Po tym, jak Sąd zadał pytania, Państwo zaoferowało ugodę, potwierdził zespół obrony Velii Ramkovskiego dla BIRN. Ugoda między stronami w sprawie zapłaty odszkodowania jest dozwolona przez statut Sądu. Nie była jednak akceptowalna dla Ramkovskiego.\n– Spotkałem się z Veliją Ramkovskim w więzieniu, przekazałem mu wiadomość od Państwa o ugodzie, ale odmówił. Zdecydował się czekać na Sąd w Strasburgu, aby stwierdził naruszenia w jego sprawie wyrokiem – potwierdził dla BIRN członek zespołu prawników Ramkovskiego, który reprezentuje go przed sądami krajowymi.\nPaństwo potwierdziło, że zostało skontaktowane przez Sąd w Strasburgu i potwierdziło również wiarygodność dokumentów w posiadaniu BIRN.\n– Pełnomocnik Rządu i Biuro Reprezentacji Państwa przed Sądem w Strasburgu przygotowują uwagi, które mają zostać wysłane do Sądu do końca listopada – powiedział pełnomocnik Rządu, Kostadin Bogdanov.\nMówi, że w międzyczasie skontaktowali się ze stronami telefonicznie i zaoferowali im ugodę. Jednak nie otrzymali jeszcze odpowiedzi i są zobowiązani do złożenia swoich uwag do Sądu w ciągu kilku dni.\n...”\nPo opublikowaniu w portalu internetowym Prizma-BIRN informacje o ofercie ugody pojawiły się w kilku innych portalach internetowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181592", "text": "Wnioskodawca jest spółką prywatną zarejestrowaną w Danilovgradzie, w Czarnogórze. W lipcu 2004 r. ogłoszono przetarg na hotel „Otrant” w Czarnogórze. Termin składania ofert upływał w październiku 2004 r. Wnioskodawca wziął udział w przetargu wraz z trzema innymi spółkami. 30 listopada 2004 r. został jednak poinformowany, że przetarg został przyznany innemu oferentowi. W nieokreślonym dniu grudnia 2004 r. Wnioskodawca wniósł sprzeciw od tej decyzji. 29 grudnia 2004 r. Sąd Gospodarczy w Podgoricy (Privredni sud u Podgorici) oddalił sprzeciw Wnioskodawcy. 28 stycznia 2006 r. Sąd Apelacyjny uchylił to orzeczenie i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji. 15 czerwca 2006 r. Sąd Gospodarczy orzekł przeciwko Wnioskodawcy. Orzeczenie to zostało doręczone Wnioskodawcy 8 września 2009 r. 26 marca 2010 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Gospodarczego. Orzeczenie Sądu Apelacyjnego zostało doręczone pełnomocnikowi Wnioskodawcy 27 kwietnia 2010 r. 15 lipca 2010 r. Wnioskodawca złożył inicjatywę wzywającą Najwyższą Prokuraturę Państwową (Vrhovno državno tužilaštvo) do wniesienia wniosku o ochronę legalności (zahtjev za zaštitu zakonitosti), jednak ten wniosek został odrzucony 21 lipca 2010 r. 30 lipca 2010 r. Wnioskodawca wniósł skargę konstytucyjną. 14 października 2010 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił tę skargę jako wniesioną po terminie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181782", "text": "Zgodnie z raportem medycznym wydanym 29 czerwca 2004 r. przez szpital uniwersytecki w Gaziantep, stan zdrowia skarżącego wymagał od niego stosowania jednej diety z powodu cukrzycy i innej z powodu choroby wieńcowej oraz przebywania w dobrze wentylowanym środowisku wolnym od dymu tytoniowego. 30 kwietnia 2008 r. skarżący został umieszczony w więzieniu typu H w Erzurum, gdzie przebywał do 6 marca 2009 r., odbywając karę za przestępstwa o charakterze terrorystycznym. 17 lipca 2008 r. skarżącego przewieziono do oddziału kardiologii szpitala uniwersyteckiego Atatürka w Erzurum („szpital w Erzurum”) w celu wykonania badań krwi i echokardiogramu. Raport sporządzony 24 lipca 2008 r. przez komisję lekarską szpitala w Erzurum wskazywał, że z powodu problemów kardiologicznych skarżący musi stosować specjalną dietę antycholesterolową o wysokiej zawartości drobiu i warzyw oraz niskim poziomie wołowiny i tłuszczów nasyconych. W raporcie wspomniano, że jeśli więzienie, w którym umieszczono skarżącego, oferowałoby szeroki wybór codziennych menu, nie byłoby konieczne przeniesienie skarżącego do innego więzienia zapewniającego takie udogodnienia. Dodano, że z drugiej strony, jeśli więzienie oferowałoby tylko jedno standardowe menu, komisja lekarska szpitala w Erzurum odbyłaby kolejne posiedzenie w celu zdecydowania, czy skarżący powinien zostać przeniesiony do innego więzienia, po zasięgnięciu opinii dietetyka na temat zawartości cholesterolu w standardowym menu. W nieokreślonym dniu skarżący, argumentując, że posiłek serwowany w więzieniu jest niezgodny z przepisaną mu dietą, zwrócił się do władz więziennych o przesłanie próbek do Ministerstwa Sprawiedliwości i Komisji Praw Człowieka Wielkiego Zgromadzenia Narodowego Turcji. 24 października 2008 r. więzienna komisja dyscyplinarna odrzuciła jego wniosek z powodu, że artykuły spożywcze bardzo szybko zepsułyby się, zanim dotarłyby do celu. Komisja ta wskazała, że skarżący może złożyć skargę drogą pocztową do wyżej wymienionych instytucji, aby poinformować je o jego zastrzeżeniach dotyczących posiłków serwowanych w więzieniu. Skarżący odwołał się od tej decyzji. 7 listopada 2008 r. sędzia w Erzurum odpowiedzialny za wykonywanie wyroków („sędzia odpowiedzialny za wykonywanie wyroków”) oddalił odwołanie. 5 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Erzurum („Sąd Okręgowy”) utrzymał w mocy decyzję o oddaleniu wydaną przez sędziego odpowiedzialnego za wykonywanie wyroków.\n10. Tymczasem, 24 listopada 2008 r., skarżącego przewieziono na oddział ratunkowy szpitala w Erzurum z powodu bólów w klatce piersiowej. 5 grudnia 2008 r. przeszedł próbę wysiłkową EKG. W nieokreślonym dniu skarżący złożył skargę do sędziego odpowiedzialnego za wykonywanie wyroków dotyczącą odmowy ze strony władz więziennych, mimo jego wielu próśb, zapewnienia mu posiłków zgodnych z przepisaną mu dietą, co – jak twierdził – stanowiło integralną część jego leczenia. Skarżył się również na trudności w uzyskaniu leków. Skarżący oświadczył między innymi: „... mój stan zdrowia [jest zły]; władze więzienne poinformowały mnie, że będę otrzymywał posiłki zgodne z moją dietą, ale tak się nie stało; można to zauważyć z nagrań z kamer monitoringu; nie otrzymałem listy menu, gdy chciałem złożyć ją do Ministerstwa w celu zbadania”. 2 stycznia 2009 r. sędzia odpowiedzialny za wykonywanie wyroków uwzględnił wniosek skarżącego. Sędzia ten powołał się w swojej decyzji na dokument, który władze więzienne sporządziły dla prokuratury w Erzurum, stwierdzający następujące: „... diety przepisane medycznie nie mogą być przygotowane w [naszej] kuchni więziennej; możemy gotować tylko wersje bez soli i przypraw posiłków przygotowanych dla innych [więźniów]. Czasami podawane są dodatkowe ziemniaki, jajka na twardo i pomidory”. Sędzia odpowiedzialny za wykonywanie wyroków wskazał, że więzienie nie zaznaczyło w tym dokumencie, czy posiłki zawierają tłuszcze, co uniemożliwiało ocenę ich zawartości cholesterolu. W związku z niemożnością ustalenia, czy posiłki przygotowane w ten sposób są zgodne z odpowiednimi zaleceniami medycznymi, zarządził zbadanie standardowego menu przez dietetyka i, jeśli menu okaże się niezgodne z dietą skarżącego, aby skarżącemu zapewniono odpowiednie menu. 5 stycznia 2009 r. prokurator w Erzurum („prokurator”) odwołał się od decyzji z 2 stycznia 2009 r. 8 stycznia 2009 r. sędzia odpowiedzialny za wykonywanie wyroków oddalił to odwołanie. Tego samego dnia prokurator złożył nowe odwołanie od decyzji z 8 stycznia 2009 r., tym razem do Sądu Okręgowego. Argumentował w następujący sposób: posiłki były przygotowywane w kuchni więziennej; dzienna stawka na więźnia, wynosząca łącznie trzy liry tureckie (TRY – około 1,40 euro w tamtym czasie), wystarczała tylko na przygotowanie jednego rodzaju posiłku dziennie, co oznaczało, że więźniom nie można było zaoferować kilku rodzajów menu; menu nie mogły być przygotowane dla diet przepisanych medycznie dla łącznie trzydziestu ośmiu osób zatrzymanych w tym samym więzieniu, a oferowana była tylko wersja standardowego menu bez soli, tłuszczu i przypraw. Zdaniem prokuratora więzienie byłoby w stanie poprawić swoje usługi w tym zakresie tylko wtedy, gdyby zwiększono kwotę dziennej stawki. 9 stycznia 2009 r. Sąd Okręgowy podążył za rozumowaniem prokuratora i uchylił decyzje wydane przez sędziego odpowiedzialnego za wykonywanie wyroków w dniach 2 i 8 stycznia 2009 r. Ponadto, zgodnie z tygodniowymi listami standardowych menu dla tygodni od 24 lutego 2009 r. i 3 marca 2009 r., posiłki serwowane więźniom w więzieniu w Erzurum składały się głównie z wołowiny, smażonych potraw i skrobi: drób był serwowany tylko raz w tygodniu, a menu obejmowało minimalną ilość świeżych warzyw.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181203", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Sestaci. Skarżący jest dziennikarzem, który w czasie zdarzeń był zatrudniony na stanowisku dyrektora Departamentu Prasowego Prokuratury Generalnej. W styczniu 2003 roku wysłał do gazety dwa listy zawierające informacje o naciskach wywieranych na Prokuraturę Generalną przez wysokiego rangą polityka. W jednym z listów Wiceprzewodniczący Parlamentu wyraził niezadowolenie z faktu, że kilku funkcjonariuszy policji jest ściganych karnie za rzekome znęcanie się i bezprawne zatrzymywanie podejrzanych. W innym liście stwierdzono, że jeden z tych funkcjonariuszy policji został wcześniej skazany za podobne przestępstwa, ale został zwolniony z odbywania kary i wkrótce potem został ponownie zatrudniony w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Następnie gazeta opublikowała artykuł na podstawie tych listów. Skarżący został następnie zwolniony przez Prokuratora Generalnego za naruszenie przepisów wewnętrznych Departamentu Prasowego. W postępowaniu o przywrócenie do pracy wytoczonym przeciwko Prokuraturze Generalnej argumentował przed sądami krajowymi, że ujawnienie listów nastąpiło w dobrej wierze i miało na celu „walkę z korupcją i handlem wpływami”. Twierdził, że w każdym razie listy nie mogły być zakwalifikowane jako tajne zgodnie z prawem krajowym. Sądy krajowe orzekły na rzecz pracodawcy skarżącego, uznając, że skarżący naruszył obowiązek zachowania poufności, ujawniając listy, oraz że nie skonsultował się z innymi szefami departamentów przed ujawnieniem listów gazecie. 30 marca 2004 r. skarżący złożył skargę do Trybunału. Wyrokiem z 12 lutego 2008 r. Wielka Izba Trybunału uznała, że zwolnienie skarżącego z pracy naruszyło jego prawo do wolności wypowiedzi zagwarantowane w art. 10 Konwencji (zob. Guja przeciwko Mołdawii [WI], skarga nr 14277/04, ECHR 2008). Trybunał stwierdził, że w rozumieniu art. 10 § 2 środek podjęty przeciwko skarżącemu stanowił ingerencję w jego prawo do wolności wypowiedzi, był „przewidziany przez prawo” i dążył do realizacji uzasadnionego celu. Co do tego, czy środek ten był „konieczny w społeczeństwie demokratycznym” w rozumieniu tego przepisu, Trybunał zauważył po pierwsze, że skarżący nie miał alternatywnych kanałów ujawnienia listów oraz że w okolicznościach sprawy zewnętrzne zgłoszenie, nawet do gazety, mogło być uzasadnione. W tym kontekście stwierdził również, że informacje ujawnione przez skarżącego były istotne z punktu widzenia interesu publicznego, ponieważ dotyczyły takich kwestii jak podział władzy, niewłaściwe postępowanie wysokiego rangą polityka oraz stosunek rządu do brutalności policji. Ważąc różne zaangażowane kwestie, Trybunał wziął również pod uwagę szkodę wyrządzoną Prokuraturze Generalnej w wyniku ujawnienia. W ten sposób Trybunał doszedł do wniosku, że interes publiczny polegający na ujawnieniu informacji o nieuzasadnionych naciskach i nieprawidłowościach wewnątrz Prokuratury Generalnej był tak istotny w społeczeństwie demokratycznym, że przeważył nad interesem utrzymania zaufania publicznego do Prokuratury Generalnej. Na koniec Trybunał zauważył, że skarżący działał w dobrej wierze oraz że nałożono na niego najcięższą możliwą sankcję. Biorąc pod uwagę wszystkie rozważania, Trybunał doszedł do wniosku, że ingerencja w prawo skarżącego do wolności wypowiedzi, w szczególności prawo do przekazywania informacji, nie była „konieczna w społeczeństwie demokratycznym” i że nastąpiło naruszenie art. 10 Konwencji. W zakresie stosowania art. 41 Trybunał nakazał Mołdawii zapłatę kwoty 10 000 euro (EUR) z tytułu szkody majątkowej i niemajątkowej oraz 8 413 EUR kosztów i wydatków. Po wydaniu powyższego wyroku przez Trybunał skarżący zwrócił się do sądów krajowych o uchylenie wyroków krajowych potwierdzających jego zwolnienie. Odniósł sukces i 28 maja 2008 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości nakazał jego przywrócenie do pracy. Tego samego dnia skarżący złożył wniosek o przywrócenie do pracy w Prokuraturze Generalnej. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 29 maja 2008 r. odbył spotkanie z Prokuratorem Generalnym, który poprosił go o złożenie rezygnacji ze stanowiska. Gdy skarżący odmówił, Prokurator Generalny powiedział mu, że „ma wystarczająco dużo sprytu, by go do tego zmusić”. Poinstruowano go, aby udał się do domu i czekał na zarządzenie o zatrudnieniu. Rząd kwestionował powyższe twierdzenia. 5 czerwca 2008 r. Prokurator Generalny wydał zarządzenie o przywróceniu skarżącego na stanowisko dyrektora Departamentu Prasowego i nakazujące wypłatę zaległego wynagrodzenia. W tej samej dacie Prokurator Generalny napisał do przewodniczącego związków zawodowych Prokuratury Generalnej, zwracając się o zgodę związków zawodowych na zwolnienie skarżącego z pracy na podstawie art. 14 ust. 8 ustawy o służbie publicznej (zob. paragraf 23 poniżej). Zgodnie z obowiązującym prawem pracy zgoda związków zawodowych była niezbędnym krokiem w zwolnieniu skarżącego i została uzyskana następnego dnia. 6 czerwca 2008 r. skarżący został zaproszony do Prokuratury Generalnej i przedstawiono mu zarządzenie o zatrudnieniu. Zdaniem skarżącego nie przydzielono mu jednak biura ani nie wydano identyfikatora umożliwiającego wstęp do budynku. Każdego ranka musiał czekać na zewnątrz budynku, aż jeden z jego przełożonych pozwoli mu wejść. Ponieważ nie miał biura, przebywał w bibliotece lub w biurze prasowym. Gdy jednak inni pracownicy biura prasowego musieli wyjść, był zamykany na zewnątrz z wyjaśnieniem, że jego przełożeni nie zezwolili mu na dostęp do informacji wrażliwych. Skarżącemu nie powierzono żadnych zadań. Rząd również kwestionował powyższe twierdzenia. 16 czerwca 2008 r. skarżącemu przedstawiono zarządzenie o zwolnieniu, obowiązujące od 10 czerwca 2008 r. Zwolnienie nastąpiło na podstawie art. 14 ust. 8 ustawy o służbie publicznej. Powodem zwolnienia skarżącego było powołanie nowego Prokuratora Generalnego w 2007 roku. Zgodnie z zarządzeniem związki zawodowe wyraziły zgodę na jego zwolnienie 6 czerwca 2008 r. 10 lipca 2008 r. skarżący zaskarżył zarządzenie z 16 czerwca 2008 r. przed Sądem Apelacyjnym w Kiszyniowie („Sądem Apelacyjnym”) i domagał się przywrócenia do pracy. Przedstawił szczegóły dotyczące swojego spotkania z Prokuratorem Generalnym z 29 maja 2008 r. oraz rozmowy z nim (zob. paragraf 13 powyżej). Stwierdził również, że od czasu ponownego zatrudnienia 6 czerwca 2008 r. nie otrzymał identyfikatora wstępu do budynku, nie otrzymał biura ani nie powierzono mu żadnych zadań. Co więcej, w dniu jego przywrócenia do pracy Prokurator Generalny uzyskał zgodę związków zawodowych na jego zwolnienie. Argumentował, między innymi, że od 2003 roku Prokurator Generalny zmieniał się dwukrotnie i że był pierwszą osobą zwolnioną na podstawie art. 14 ust. 8 ustawy o służbie publicznej. Skarżący argumentował również, że ten przepis nie ma zastosowania w okolicznościach sprawy, ponieważ stanowisko dyrektora Departamentu Prasowego Prokuratury Generalnej nie wchodziło w skład gabinetu Prokuratora Generalnego. Wyraził pogląd, że jego zwolnienie stanowiło niewykonanie przez Państwo wyroku Trybunału z 12 lutego 2008 r. Prokuratura Generalna nie kwestionowała zarzutów skarżącego dotyczących rozmowy z Prokuratorem Generalnym oraz traktowania, jakiego doświadczył podczas zatrudnienia. Wniosła jedynie, że przepisy prawa pracy zostały zachowane w momencie zwolnienia skarżącego. 17 grudnia 2008 r. Sąd Apelacyjny oddalił powództwo skarżącego i orzekł, że jego zwolnienie nastąpiło zgodnie z prawem. W szczególności sąd uznał, że ponieważ nowy Prokurator Generalny został powołany w 2007 roku, miał prawo rozwiązać stosunek pracy ze skarżącym na podstawie art. 14 ust. 8 ustawy o służbie publicznej. Sąd Apelacyjny uznał, że wyrok Trybunału z 12 lutego 2008 r. został wykonany, gdy sądy krajowe uchyliły wyroki potwierdzające jego zwolnienie w 2003 roku. Sąd Apelacyjny nie wziął pod uwagę argumentów skarżącego dotyczących jego rozmowy z Prokuratorem Generalnym i/lub doświadczeń w czasie zatrudnienia. Skarżący wniósł apelację do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości, w której argumentował, między innymi, że Prokuratura Generalna nie udowodniła nieprawdziwości jego twierdzeń o braku wydania mu identyfikatora lub biura oraz braku powierzenia mu zadań. Po powołaniu się na wyrok Trybunału z 12 lutego 2008 r., skarżący twierdził, że jego przywrócenie do pracy było symulowane, określając je mianem „tak zwanego przywrócenia do pracy”. Twierdził również, że jego zwolnienie nie było wynikiem zwykłego sporu pracowniczego i że w rzeczywistości Prokuratura Generalna działała w złej wierze, mając na celu pozbycie się niewygodnego pracownika (salariat incomod). Apelacja została jednak oddalona 29 kwietnia 2009 r. Podobnie jak Sąd Apelacyjny, Sąd Najwyższy nie dokonał żadnej oceny twierdzeń skarżącego dotyczących rozmowy z Prokuratorem Generalnym oraz traktowania, jakiego doświadczył podczas dziesięciu dni zatrudnienia. Sąd Najwyższy oddalił argument skarżącego dotyczący niewykonania przez Państwo wyroku Trybunału z 12 lutego 2008 r., uznając, że wyrok ten został wykonany, gdy uchylono wyroki krajowe i skarżący został przywrócony na poprzednie stanowisko. Skarżący poinformował Wydział Wykonania Orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o powyższych wydarzeniach i twierdził, że jego ponowne zwolnienie oraz wynik nowego postępowania o przywrócenie do pracy stanowią niewykonanie przez Państwo wyroku Trybunału z 12 lutego 2008 r. W raporcie z działań z 2 grudnia 2016 r. (zob. DH-DD(2016)1446) Rząd poinformował Komitet Ministrów o środkach ogólnych i indywidualnych podjętych w trakcie wykonywania wyroku Trybunału z 12 lutego 2008 r. oraz wyraził pogląd, że wyrok ten został wykonany, gdy Sąd Najwyższy uchylił własny wyrok z 26 listopada 2003 r. Poprosili Komitet Ministrów o zakończenie procedury wykonawczej w tej sprawie. W momencie wydawania niniejszego wyroku procedura nadzoru nad wykonaniem wyroku z 12 lutego 2008 r. jest nadal w toku przed Komitetem Ministrów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181602", "text": "Wnioskodawca mieszka w Kutinie. Od 1 stycznia 2001 r. wnioskodawca zawarł z firmą C.N.S. Ltd. kilka kolejnych umów o pracę na czas określony dotyczących tego samego stanowiska. Umowy obejmowały nieprzerwany okres, który łącznie wyniósł ponad siedem lat i siedem miesięcy. 5 czerwca 2009 r. pracodawca wnioskodawcy zwrócił mu jego książeczkę pracy bez żadnego powiadomienia pisemnego ani ustnego, co wskazywało na to, że jego stosunek pracy został rozwiązany. 20 lipca 2009 r. wnioskodawca wniósł powództwo cywilne do Sądu Gminnego w Ivanić Gradzie (Općinski sud u Ivanić Gradu). Wniósł o ustalenie, że zawarł umowę o pracę na czas nieokreślony, biorąc pod uwagę, że był nieprzerwanie zatrudniony u pracodawcy przez ponad trzy lata, co stanowiło limit czasu dla umów o pracę na czas określony zgodnie z Ustawą o pracy. Wniósł również do Sądu Gminnego o ustalenie, że jego stosunek pracy nie został rozwiązany oraz o nakazanie jego przywrócenia do pracy. 22 stycznia 2010 r. Sąd Gminny w Ivanić Gradzie oddalił powództwo wnioskodawcy jako przedawnione. W wyniku odwołania wnioskodawcy, 16 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w Velikiej Goricy (Županijski sud u Velikoj Gorici) uchylił decyzję pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Uznał, że sąd pierwszej instancji powinien był uznać roszczenia wnioskodawcy za niedopuszczalne z powodu upływu terminu, bez badania ich co do istoty. W postępowaniu ponownym Sąd Gminny w Ivanić Gradzie w dniu 6 maja 2011 r. uznał powództwo wnioskodawcy za niedopuszczalne z powodu wniesienia go poza ustawowym terminem. Sąd pierwszej instancji, powołując się na art. 133 Ustawy o pracy, uznał, że wnioskodawca i jego pracodawca zawarli umowę na czas określony trwającą do 31 maja 2009 r. oraz że wnioskodawca musiał wiedzieć, że jego umowa wygaśnie w tym dniu. Nie zawarł nowej umowy o pracę ze swoim pracodawcą i był zatem zobowiązany do złożenia wniosku o ochronę swoich praw u pracodawcy w terminie piętnastodniowym, liczonym od 1 czerwca 2009 r. Nie uczynił jednak tego, a w konsekwencji jego powództwo zostało wniesione po terminie. Odrzucając argument wnioskodawcy, sąd pierwszej instancji uznał również, że pozwana firma nie była zobowiązana do podjęcia formalnej decyzji o rozwiązaniu jego stosunku pracy ani do wysłania mu jakiegokolwiek innego powiadomienia, biorąc pod uwagę, że musiał wiedzieć, że jego umowa wygaśnie 31 maja 2009 r. 12 maja 2011 r. wnioskodawca złożył odwołanie do Sądu Okręgowego w Velikiej Goricy. 26 lipca 2011 r. Sąd Okręgowy w Velikiej Goricy utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 14 listopada 2011 r. wnioskodawca wniósł rewizję do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske), która została oddalona jako bezzasadna 25 września 2012 r. Sąd Najwyższy uznał również, że wnioskodawca nie zwrócił się o ochronę swoich praw wobec pracodawcy w terminach przewidzianych w art. 133 Ustawy o pracy. W związku z tym jego powództwo zostało wniesione po terminie. 14 marca 2013 r. wnioskodawca złożył skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske). Zarzucił, że sądy błędnie uznały jego powództwo za niedopuszczalne, ponieważ miało ono charakter deklaratywny i jako takie nie podlegało terminom. Powołał się na wyrok Sądu Okręgowego w Velikiej Goricy z 16 stycznia 2013 r. w sprawie kolegi, który z tych samych powodów co wnioskodawca również wystąpił o uznanie przez sąd, że zawarł umowę o pracę na czas nieokreślony. W tym wyroku Sąd Okręgowy w Velikiej Goricy, działając zgodnie z wytycznymi zawartymi w wyroku Sądu Najwyższego nr Revr-1697/11 z 6 czerwca 2012 r., oddalił zarzut pozwanego (pracodawcy), że powództwo jest przedawnione. Mianowicie Sąd Najwyższy uznał, że powództwo miało charakter deklaratywny i jako takie nie podlegało terminom. 6 maja 2013 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną wnioskodawcy jako oczywiście bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181609", "text": "Instytut wnioskodawcy jest instytutem prywatnym prowadzącym badania w dziedzinie nauk społecznych. Jego siedziba znajduje się w Lublanie. W czerwcu 2003 r. Ministerstwo Edukacji, Nauki i Sportu (zwane dalej „Ministerstwem”) ogłosiło dwa nabory wniosków w celu przyznania dotacji na projekty badawcze; jeden nabór skierowany był do podmiotów prywatnych, a drugi do publicznych organizacji badawczych. Ministerstwo ogłosiło, że w 2004 r. sfinansuje 100 000 godzin badawczych, co szacowano na kwotę 750 000 000 tolarów słoweńskich (SIT – około 3 130 000 euro (EUR)). Projekty badawcze miały być oceniane na podstawie Zasad oceny jakości i finansowania programu publicznych organizacji badawczych. Instytut wnioskodawcy złożył wniosek o dofinansowanie badań w dziedzinie nauk społecznych. Następnie Ministerstwo wydaje się połączyło postępowania dotyczące obu naborów, jednak nie wydaje się, aby podjęto w tej sprawie formalną decyzję. 17 lutego 2004 r. Ministerstwo zdecydowało, że instytut wnioskodawcy nie otrzyma żadnego dofinansowania. Instytut wnioskodawcy zwrócił się do Sądu Administracyjnego Republiki Słowenii („Sąd Administracyjny”), domagając się uchylenia decyzji Ministerstwa. Powództwo uwzględniono decyzją z 4 kwietnia 2007 r., a sprawa została przekazana z powrotem do Ministerstwa do ponownego rozpatrzenia. 19 października 2009 r. instytut wnioskodawcy wniósł kolejne powództwo przed Sądem Administracyjnym z powodu niepodjęcia decyzji przez Ministerstwo w ustawowym terminie. 30 marca 2010 r. Ministerstwo ponownie zdecydowało, że instytut wnioskodawcy nie otrzyma żadnego dofinansowania. Wyjaśniło, że program badawczy instytutu został sklasyfikowany na piątym miejscu wśród programów badawczych w dziedzinie nauk politycznych i że tylko cztery programy w tej grupie otrzymają dofinansowanie. Ministerstwo wskazało, że domniemywa się brak istnienia konfliktu interesów, nawet gdy recenzenci pracowali w tej samej instytucji, której wnioski oceniali, i że jest to powszechna praktyka europejska. Należy dalej zauważyć, że recenzenci podpisali oświadczenie o zachowaniu poufności oraz zobowiązanie do wycofania się w przypadku wykrycia konfliktu interesów. Aby uwzględnić fakt, że Ministerstwo podjęło decyzję z 30 marca 2010 r., instytut wnioskodawcy uzupełnił swoje powództwo z 19 października 2009 r., które pierwotnie wniósł z powodu niepodjęcia decyzji przez Ministerstwo (patrz punkt 9 powyżej), o żądanie uchylenia decyzji Ministerstwa. Ponadto wniósł o orzeczenie przez Sąd Administracyjny, że zostanie mu przyznane dofinansowanie. Skarżył się, że Ministerstwo połączyło postępowania, które pierwotnie miały służyć rozpatrzeniu wniosków od prywatnych organizacji badawczych, z postępowaniami dotyczącymi rozpatrzenia wniosków od publicznych organizacji badawczych, bez wydania w tym zakresie formalnej decyzji. Skarżył się również na błędy w ocenie konkurencyjnych programów, ponieważ nie wzięto pod uwagę wszystkich kryteriów określonych w Zasadach oceny jakości i finansowania programu publicznych organizacji badawczych. Argumentował, między innymi, że procedura oceny była niesprawiedliwa, ponieważ niektórzy recenzenci byli stronniczy, oceniając programy badawcze, które konkurowały z programami, w których sami brali udział. Spowodowało to zafałszowanie wyników procedury, co wykazuje fakt, że dofinansowanie uzyskały tylko te programy badawcze, w których recenzenci byli liderami lub członkami zespołów badawczych. Instytut wnioskodawcy wyraźnie żądał przeprowadzenia rozprawy, na której można byłoby przesłuchać świadków w odniesieniu do domniemanych błędów proceduralnych w ocenie programów. Ponadto złożył list z 2 grudnia 2003 r., który jeden ze świadków, K., przesłał do Ministra Edukacji, Nauki i Sportu oraz kilku innych adresatów. W liście K. zawiadomił ich o problemach, które wykrył w postępowaniu o udzielenie zamówienia, w którym brał udział jako recenzent. Po wymianie licznych pism przez strony, Sąd Administracyjny, bez przeprowadzenia rozprawy, oddalił powództwo. W swojej decyzji z 2 lutego 2011 r. sąd przedstawił obszerne sprawozdanie z postępowania przed Ministerstwem oraz wniosków obu stron. Uzasadnienie decyzji zamieszczono na jednej stronie. Powołując się na art. 71 ust. 2 ustawy o postępowaniu sądowoadministracyjnym (Zakon o upravnem sporu – zwanej dalej „ustawą”, patrz punkt 23 poniżej), Sąd Administracyjny odniósł się głównie do wniosków Ministerstwa. Uznał, między innymi, że Ministerstwo nie działało bezprawnie, łącząc postępowania. Przyjął argumentację Ministerstwa, że jego decyzja była podyktowana charakterem programów badawczych i infrastrukturalnych, z uwzględnieniem wytycznych Krajowego Programu Badań i Rozwoju. Sąd wskazał również, że przepisy proceduralne dotyczące oceny programów badawczych przyjęte przez Narodową Radę Nauki i Badań jasno określały etapy procedury oceny, jej uczestników oraz ich zadania. W odniesieniu do domniemanego konfliktu interesów sąd stwierdził, że zgadza się z Ministerstwem co do tego, dlaczego taki konflikt nie istniał, i powołał się na art. 71 ust. 2 ustawy (patrz punkt 23 poniżej). Co do domniemanych błędów w ocenie konkurencyjnych programów, sąd jedynie nie zgodził się z instytutem wnioskodawcy, że nie wzięto pod uwagę wszystkich kryteriów, i ponownie powołał się na art. 71 ust. 2 ustawy. Nie podano powodów nieprzeprowadzenia rozprawy. Żaden z dowodów, na które powoływał się instytut wnioskodawcy w swoim odwołaniu (patrz punkt 11 powyżej), nie został uznany ani wspomniany w uzasadnieniu sądu. 31 marca 2011 r. instytut wnioskodawcy wniósł skargę kasacyjną. Skarżył się, że Sąd Administracyjny nie przeprowadził rozprawy, mimo że okoliczności faktyczne sprawy były sporne, a instytut wnioskodawcy wyraźnie żądał przeprowadzenia rozprawy, na której można byłoby przesłuchać świadków. Argumentował również, że Sąd Administracyjny nie odniósł się do jego zarzutów, że w procedurze oceny doszło do błędów, oraz skarżył się na niewystarczające uzasadnienie decyzji. 1 września 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną jako niedopuszczalną. W swojej decyzji nie podano powodów merytorycznych dotyczących skarg instytutu wnioskodawcy. Następnie instytut wnioskodawcy wniósł skargę konstytucyjną, argumentując, między innymi, że decyzje Ministerstwa i sądów krajowych były arbitralne oraz że sądy nie odniosły się do jego zarzutów, że w procedurze oceny doszło do błędów. Podtrzymał, że proponowani przez niego świadkowie nie zostali przesłuchani oraz że nie przeprowadzono rozprawy. 19 listopada 2012 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę instytutu wnioskodawcy, uznając, że nie dotyczy ona ważnego zagadnienia konstytucyjnego ani nie narusza praw człowieka powodujących poważne skutki dla instytutu wnioskodawcy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181211", "text": "Skarżąca urodziła się w 1956 roku i mieszka w Wilnie. Ojciec skarżącej, V.P., był znanym pisarzem na Litwie. We wrześniu 2003 roku opublikował książkę pt. „Statek idiotów” (Durnių laivas – dalej „książka”), w której przedstawił swoje wspomnienia dotyczące różnych wydarzeń w historii Litwy, często posługując się satyrycznym i drwiącym tonem. Kilka fragmentów w książce dotyczyło osobowości i działalności V.L.-Ž. (zmarłego w momencie publikacji). V.L.-Ž. był ministrem w Tymczasowym Rządzie Litwy, który funkcjonował od czerwca do sierpnia 1941 roku, a jego syn V.L. był wybitnym litewskim politykiem od lat 80-tych. Książka zawierała następujące stwierdzenia (dalej „sporne stwierdzenia”), w których V.L.-Ž. był określany jako „[L.] starszy” lub „patriarcha”:\n„[V.L.] musiał jakoś zasłonić swojego ojca, który przez wiele lat współpracował z KGB... Po pracy jako szpieg został odesłany do domu przez Moskwę...” ([L.] reikėjo kaip nors pridengti tėvą, ilgus metus bendradarbiavusį su KGB ... Jį kaip atidirbusį žvalgą namo sugrąžino Maskva ...)\n„Niektórzy już [próbowali zapoznać się] z nowym „patriarchą”, przyjacielem Hitlera..., szpiegiem..., kopiującym mapy strategiczne, starszym [L.]...” (Kai kas jau vedžiojo už parankių naujai iškeptą „patriarchą“, Hitlerio ... draugą, ... žvalgą, ... strateginių žemėlapių kopijuotoją senąjį [L.] ...)\n„Starszy [L.]... opowiadał, jak w 1918 roku... [oni] podnieśli flagę na wieży zamku... Jak potem musieli uciekać do Kowna, aby uciec przed bolszewikami, jak w drodze zostali aresztowani [i] przesłuchiwani... (i o ile mi wiadomo, zwerbowani).” (Senasis [L.] ... pasakojo, kaip 1918 metais ... pilies bokšte kėlė vėliavą, ... kaip jiems po to teko nuo bolševikų bėgti į Kauną, kaip pakeliui juos areštavo, tardė... (o kiek man žinoma, ir užverbavo).)\n„Aptekę wyrzucono na ulicę. Co więcej, farmaceuci zostali pozwani do sądu, ponieważ „patriarcha” nie znalazł na werandzie sześciometrowej ławy dębowej, którą zostawił tam przed wojną.” (Vaistinę išmetė į gatvę. Dar daugiau, vaistininkai buvo paduoti į teismą todėl, kad patriarchas verandoje nerado šešių metrų ąžuolinio suolo, kurį buvo palikęs prieš karą.) Na czwartej stronie książki stwierdzono, że autor bierze na siebie pełną odpowiedzialność za prawdziwość faktów przedstawionych w książce (autorius prisiima visą atsakomybę už knygoje išdėstytų faktų tikrumą). Po publikacji książki V.L. złożył skargę do Prokuratury Generalnej (dalej „prokurator”), domagając się wszczęcia śledztwa przeciwko V.P. w sprawie zniesławienia jego zmarłego ojca. 21 października 2003 r. prokurator wszczął śledztwo. W trakcie śledztwa prokurator zwrócił się do różnych organów z zapytaniem o działalność V.L.-Ž. opisaną w spornych stwierdzeniach. Otrzymał odpowiedzi z Głównego Archiwum Państwowego, Litewskiego Centrum Badań Genocydu i Ruchu Oporu, Litewskiej Biblioteki Narodowej, Archiwum Literatury i Sztuki oraz Departamentu Bezpieczeństwa Państwowego. Wszystkie te organy oświadczyły, że nie posiadają żadnych informacji wskazujących na to, że V.L.-Ž. współpracował z reżimami nazistowskim lub sowieckim, ani żadnych informacji potwierdzających jakiekolwiek inne fragmenty spornych stwierdzeń. Prokurator przesłuchał również kilka osób, które zostały cytowane jako źródła w książce V.P., ale wszystkie one oświadczyły, że nie są w stanie potwierdzić prawdziwości wydarzeń opisanych w spornych stwierdzeniach. 10 października 2005 r. Sąd Rejonowy Miasta Wilna I uniewinnił V.P. od zarzutu zniesławienia z uwagi na to, że przestępstwo to mogło być popełnione tylko przeciwko żyjącej osobie, podczas gdy V.L.-Ž. był już martwy w momencie publikacji książki V.P. Sąd zauważył, że działania V.P. mogłyby stanowić przestępstwo zniewagi pamięci osoby zmarłej, ale ten zarzut nie został uwzględniony w akcie oskarżenia. V.L., V.P. i prokurator wszyscy wnieśli odwołania od tej decyzji, a 17 stycznia 2006 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uchylił ją. Sąd stwierdził, że akt oskarżenia nie spełniał odpowiednich wymogów proceduralnych i zwrócił sprawę prokuratorowi. 9 sierpnia 2006 r. prokurator umorzył śledztwo. Uznał, że istnieją wystarczające dowody, aby oskarżyć V.P. o zniewagę pamięci osoby zmarłej, ale ściganie karne za to przestępstwo uległo przedawnieniu. W czerwcu 2007 r. V.L. wniósł powództwo cywilne przeciwko V.P. Wniósł o nakazanie przez sąd V.P. publicznego sprostowania spornych stwierdzeń oraz o przyznanie mu 100 100 litów litewskich (LTL – około 29 000 euro (EUR)) z tytułu szkody niemajątkowej. V.L. twierdził, że sporne stwierdzenia były błędne i obraźliwe dla honoru i godności jego zmarłego ojca, a także dla jego własnego honoru i godności. V.P. kwestionował powództwo, twierdząc, że nie zamierzał nikogo zniesławić ani obrazić oraz że sporne stwierdzenia zostały wyjęte z kontekstu. Twierdził, że książka była wytworem twórczości literackiej stworzonym na podstawie jego subiektywnych wspomnień i że została napisana językiem obrazowym i przesadzonym, który można interpretować na wiele różnych sposobów. V.P. argumentował w ten sposób, że sporne stwierdzenia należy traktować jako oceny, a nie jako stwierdzenia faktów. Ponadto twierdził, że w każdym razie przy pisaniu książki opierał się na różnych źródłach historycznych i zeznaniach świadków, a także na własnym doświadczeniu – przedstawił listę książek i innych publikacji, które konsultował, oraz opisał okoliczności, w których dowiedział się o wydarzeniach omawianych w spornych stwierdzeniach. Dlatego argumentował, że sporne stwierdzenia były wystarczająco dokładne. Wreszcie V.P. twierdził, że zarówno V.L.-Ž., jak i V.L. byli wybitnymi politykami i postaciami publicznymi i dlatego musieli tolerować wyższy poziom krytyki. 10 grudnia 2008 r. V.P. zmarł. Sąd odroczył rozprawę do czasu ustalenia następców prawnych V.P. 7 maja 2009 r. skarżąca i jej dwaj bracia, którzy przyjęli spadek po ojcu, otrzymali zaświadczenia o nabyciu spadku, stwierdzające, że odziedziczyli majątek ojca w równych częściach. 23 lipca 2009 r. sąd zdecydował o kontynuacji rozpoznawania sprawy, zastępując pozwanego V.P. skarżącą i jej braćmi. Następnie V.L. zmodyfikował swoje powództwo i poprosił sąd o stwierdzenie, że sporne stwierdzenia były błędne i obraźliwe dla honoru i godności jego samego oraz jego zmarłego ojca (patrz paragraf 36 poniżej) oraz o przyznanie mu symbolicznej kwoty 1 LTL (około 0,29 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. Na rozprawie w dniu 9 grudnia 2009 r. V.L. argumentował, że sporne stwierdzenia stanowią twierdzenia o faktach, a nie oceny. Twierdził, że zgodnie z orzecznictwem sądów krajowych, ciężar dowodu spoczywał na autorze w celu wykazania, że te stwierdzenia są faktycznie dokładne, ale dowody zebrane zarówno w postępowaniu cywilnym, jak i karnym wykazały, że nie mają one żadnych podstawy faktycznej. Skarżąca i jej bracia byli reprezentowani przez tego samego adwokata, który reprezentował V.P. w postępowaniu cywilnym aż do jego śmierci. Wnieśli zasadniczo te same argumenty, które V.P. przedstawił wcześniej (patrz paragraf 13 powyżej). Argumentowali również, że obowiązek zapłaty odszkodowania za szkodę rzekomo wyrządzoną przez utwór literacki jest obowiązkiem osobistym autora i nie może zostać przeniesiony na jego spadkobierców. Ponadto twierdzili, że sporne stwierdzenia opierały się na wspomnieniach i opiniach subiektywnych ich zmarłego ojca, w związku z czym nie powinni być zobowiązani do udowodnienia prawdziwości tych stwierdzeń. 23 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przyznał rację V.L. Stwierdził, że zgodnie z prawem krajowym, w celu uwzględnienia powództwa musiały zostać ustalone cztery okoliczności: po pierwsze, że pewne stwierdzenia zostały rozpowszechnione; po drugie, że stwierdzenia te dotyczyły powoda (V.L.) i jego zmarłego ojca (V.L.-Ž.); po trzecie, że stwierdzenia były obraźliwe dla honoru i godności V.L.-Ž. i V.L.; oraz po czwarte, że stwierdzenia były błędne. Powód (V.L.) musiał udowodnić istnienie pierwszych trzech okoliczności, podczas gdy pozwani (skarżąca i jej bracia) musieli udowodnić, że czwarta okoliczność nie miała miejsca (patrz paragraf 34 poniżej). Sąd Okręgowy w Wilnie zauważył, że nie było sporu co do tego, że stwierdzenia zostały rozpowszechnione i że odnosiły się do V.L.-Ž. i V.L. (patrz paragraf 5 powyżej). Strony nie zgodziły się jednak co do tego, czy stanowiły one twierdzenia o faktach, czy oceny. Sąd stwierdził, że sporne stwierdzenia zostały przedstawione jako twierdzenia faktyczne dotyczące V.L.-Ž.: implikowały one, że pewne wydarzenia rzeczywiście miały miejsce, na przykład że V.L.-Ž. został zwerbowany przez siły sowieckie i z nimi współpracował lub że wyraził poparcie dla ideologii Hitlera (patrz paragraf 5 powyżej). W związku z tym sąd uznał, że te stwierdzenia powinny mieć wystarczającą podstawę faktyczną. Dążąc do ustalenia, czy sporne stwierdzenia były faktycznie dokładne, Sąd Okręgowy w Wilnie przeanalizował dowody zebrane w postępowaniu karnym (patrz paragraf 8 powyżej), a także źródła wskazane przez samego V.P. w jego pisemnych wnioskach do sądu w toku postępowania cywilnego (patrz paragraf 13 powyżej). Sąd stwierdził, że żadne z tych źródeł nie było w stanie potwierdzić żadnych fragmentów spornych stwierdzeń w stopniu wymaganym w sprawach cywilnych. Następnie Sąd Okręgowy w Wilnie zbadał, czy sporne stwierdzenia były obraźliwe dla honoru i godności V.L.-Ž. i V.L. W odniesieniu do pierwszych trzech stwierdzeń (patrz paragraf 5 powyżej) uznał, że w historycznym kontekście Litwy zarzuty o współpracę z sowieckimi służbami bezpieczeństwa lub poparcie dla ideologii nazistowskiej były oczywiście obraźliwe nie tylko dla V.L.-Ž., ale także dla jego rodziny, w tym V.L., który sam był wybitnym politykiem. W odniesieniu do czwartego stwierdzenia (patrz paragraf 5 powyżej) uznał, że zarzuty wyrzucenia właścicieli apteki na ulicę i pozwania ich o drewnianą ławę – przedmiot ruchomości o niskiej wartości – stworzyły wizerunek V.L.-Ž. jako kogoś o niskich standardach moralnych i braku szacunku dla innych, i że to stwierdzenie było zatem również obraźliwe, nie tylko dla samego V.L.-Ž., ale także dla jego rodziny. Sąd oddalił zarzut pozwanych, że sprawa dotyczy osobistych obowiązków ich ojca. Uznał, że prawo krajowe przewiduje kilka różnych środków prawnych dla ofiar zniesławienia w publikacjach (patrz paragraf 36 poniżej). Z jednej strony ofiara mogła poprosić sąd o nakazanie autorowi dzieła sprostowania spornych stwierdzeń, co byłoby osobistym obowiązkiem autora, którego nie można przenieść na jego spadkobierców. Z drugiej strony ofiara mogła poprosić sąd o stwierdzenie, że sporne stwierdzenia były błędne i zniesławiające (obraźliwe dla honoru i godności ofiary), innymi słowy o żądanie obiektywnej oceny tych stwierdzeń. Taka ocena mogła zostać dokonana bez udziału autora i tym samym nie stanowiłaby osobistego obowiązku autora. W związku z tym sąd uznał, że skoro V.L. złożył to drugie żądanie (patrz paragraf 15 powyżej), prawo krajowe zezwala na przeniesienie odpowiedzialności cywilnej na spadkobierców autora. W rezultacie Sąd Okręgowy w Wilnie uwzględnił część powództwa V.L. i stwierdził, że sporne stwierdzenia były błędne i obraźliwe dla honoru i godności jego oraz jego zmarłego ojca. Oddalił powództwo V.L. o odszkodowanie z tytułu szkody niemajątkowej jako przedawnione. Skarżąca i jej bracia wnieśli apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Wilnie, przedstawiając zasadniczo te same argumenty co wcześniej (patrz paragrafy 13 i 17 powyżej). 13 sierpnia 2010 r. Sąd Apelacyjny utrzymał to orzeczenie w całości. Przede wszystkim stwierdził, że kluczowa różnica między twierdzeniami o faktach a ocenami polega na tym, że prawdziwość tych pierwszych może być zweryfikowana i udowodniona, podczas gdy te drugie wyrażają subiektywny pogląd, do którego kryteria prawdziwości lub dokładności nie mają zastosowania. Sąd uznał, że mimo faktu, że książka była oparta na wspomnieniach autora, sporne stwierdzenia nie ograniczały się do wyrażania subiektywnego poglądu na jakiekolwiek osoby lub wydarzenia, ale twierdziły, że podjęto pewne działania i miały miejsce pewne wydarzenia. Zdaniem sądu przeciętny czytelnik, nawet czytając sporne stwierdzenia jako część całej książki, a nie „wyjęte z kontekstu” (patrz paragraf 13 powyżej), postrzegałby je jako twierdzenia o faktach, a nie jako oceny. Sąd Apelacyjny zgodził się z pozwanych, że V.L.-Ž. i V.L. byli postaciami publicznymi i dlatego musieli tolerować wyższy poziom krytyki. Zauważył, że zgodnie z orzecznictwem sądów krajowych, rozpowszechnianie faktycznie niedokładnych stwierdzeń o postaci publicznej nie pociąga za sobą odpowiedzialności cywilnej, gdy stwierdzenia te dotyczą działalności publicznej tej osoby, a ich autor działał w dobrej wierze, dążąc do poinformowania społeczeństwa o takich działaniach (patrz paragraf 35 poniżej). Mimo to Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie może to usprawiedliwiać rozpowszechniania kłamstw, które są obraźliwe dla honoru i godności osoby, nawet gdy dotyczą one postaci publicznej. Uznał, że w rozpatrywanej sprawie sąd pierwszej instancji dokładnie przeanalizował dowody zebrane podczas postępowania karnego i źródła wskazane przez samego autora (patrz paragraf 20 powyżej) i doszedł do wniosku, że na podstawie bilansu prawdopodobieństwa wydarzenia opisane w spornych stwierdzeniach „były bardziej prawdopodobne, że nie miały miejsca, niż że miały miejsce”. Sąd Apelacyjny przeanalizował również dodatkowe źródła wymienione w apelacji pozwanych, ale stwierdził, że nie zawierają one żadnych informacji, które pozwoliłyby mu na osiągnięcie innego wniosku niż ten, do którego doszedł sąd pierwszej instancji. W związku z tym uznał, że faktyczna dokładność spornych stwierdzeń nie została udowodniona. Sąd Apelacyjny potwierdził również wniosek sądu pierwszej instancji, że stwierdzenia te były obraźliwe dla honoru i godności V.L.-Ž. i V.L. (patrz paragraf 21 powyżej). Wreszcie Sąd Apelacyjny oddalił argument pozwanych, że byli zobowiązani udowodnić prawdziwość wspomnień i opinii subiektywnych ich ojca. Zauważył, że ustalono, iż sporne stwierdzenia stanowią twierdzenia o faktach, a nie oceny, i dlatego konieczne było udowodnienie ich faktycznej dokładności, a nie powodów, dla których autor mógł mieć pewne opinie. Sąd stwierdził, że faktyczną dokładność spornych stwierdzeń mógł udowodnić każdy, a nie tylko ich autor, i że skarżąca i jej bracia mogli powołać się na materiał zebrany podczas postępowania karnego oraz na pisma ich ojca w postępowaniu cywilnym, a także sami złożyć nowe dowody. Sąd Apelacyjny zauważył również, że skarżąca i jej bracia przyjęli spadek po ojcu (patrz paragraf 14 powyżej), który obejmował prawa do wznowienia druku książki i otrzymywania z niej honorariów. Sąd uznał, że gdyby spadkobiercy autora zostali zwolnieni z odpowiedzialności wynikającej z książki, to powód V.L. zostałby pozbawiony jakiejkolwiek możliwości obrony swoich praw przeciwko błędnym i obraźliwym stwierdzeniom w niej opublikowanym. W konsekwencji Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji stwierdzającą, że sporne stwierdzenia były błędne i obraźliwe dla honoru i godności V.L.-Ž. i V.L. Skarżąca i jej bracia wnieśli skargę kasacyjną, przedstawiając zasadniczo te same argumenty co wcześniej (patrz paragrafy 13 i 17 powyżej). 14 marca 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił tę skargę. Podkreślił znaczenie wyważenia sprawiedliwej równowagi między prawem do wolności wypowiedzi a prawem do poszanowania honoru i godności, ale stwierdził, że prawo do wolności wypowiedzi nie rozciąga się na celowe rozpowszechnianie kłamstw w celu poniżenia, obrażenia lub w inny sposób wyrządzenia szkody innym, nawet jeśli są one skierowane do postaci publicznych. Sąd Najwyższy zauważył, że sądy niższej instancji ustaliły, że sporne stwierdzenia były błędne i obraźliwe dla honoru i godności V.L.-Ž. i V.L. (patrz paragrafy 21 i 26 powyżej); w związku z tym orzekł, że rozpowszechnianie tych stwierdzeń nie może być usprawiedliwione wykonywaniem prawa do wolności wypowiedzi. Sąd Najwyższy powtórzył również, że roszczenie wniesione przez V.L. nie stanowiło osobistego obowiązku autora książki i dlatego mogło zostać przeniesione na jego spadkobierców. Stwierdził, że skarżąca i jej bracia przyjęli spadek po ojcu, który obejmował pewne prawa do książki (patrz paragraf 14 powyżej). W związku z tym, gdy tylko sąd stwierdził, że sporne stwierdzenia w książce były błędne i obraźliwe dla honoru i godności innych, następcy prawni autora mieli obowiązek zapewnić, że te stwierdzenia nie będą już rozpowszechniane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181604", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i jest aresztowany w Diyarbakır. 23 grudnia 2001 r. skarżący został zatrzymany i doprowadzony do aresztu policyjnego na podstawie podejrzenia przynależności do Hizbullah, nielegalnej organizacji. W trakcie pobytu w areszcie policyjnym skarżący został rzekomo poddany nieludzkiemu traktowaniu przez funkcjonariuszy policji. W szczególności stosowano porażenia prądem w jego jądrach. 25 grudnia 2001 r. skarżący został przesłuchany przez policję bez udziału adwokata. W trakcie przesłuchania przyznał się w szczegółach do udziału w działalności nielegalnej organizacji oraz podał szczegółowe informacje o organizacji i jej członkach. 26 grudnia 2001 r. skarżący złożył wyjaśnienia przed prokuratorem w nieobecności adwokata, w których zaprzeczył złożonym wcześniej policji wyjaśnieniom. Tego samego dnia skarżący został doprowadzony przed sędziego śledczego Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, który przesłuchał go w nieobecności adwokata. Skarżący ponownie zaprzeczył swoim wyjaśnieniom złożonym policji. W trakcie przesłuchania skarżący poinformował sędziego śledczego, że został poddany nieludzkiemu traktowaniu podczas pobytu w areszcie policyjnym oraz że jego wyjaśnienia zostały złożone pod przymusem. Jednakże raport medyczny wystawiony przez Przychodnię Zdrowia Bağlar z tego samego dnia stwierdził, że nie ma śladów użycia przemocy wobec niego. Na zakończenie rozprawy sąd zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. 9 stycznia 2002 r. prokurator w Diyarbakır wniósł akt oskarżenia, oskarżając skarżącego na podstawie art. 146 dawnego tureckiego kodeksu karnego o próbę obalenia konstytucyjnego porządku Państwa. 19 marca 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır przeprowadził pierwszą rozprawę co do istoty sprawy. W trakcie rozprawy skarżący powtórzył swoje zarzuty dotyczące nieludzkiego traktowania w areszcie policyjnym oraz zaprzeczył swoim wyjaśnieniom złożonym policji. 27 stycznia 2004 r. skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury w Diyarbakır przeciwko funkcjonariuszom policji, którzy rzekomo go źle traktowali. Stwierdził, że podawano mu porażenia prądem w ciało poprzez jądra oraz że jego jądra były ściskane, co spowodowało poważne obrażenia. Dołączył raport medyczny z 20 września 2002 r. z Uniwersytetu Fırat dotyczący stanu jego jąder. Raport stwierdzał, że u skarżącego wystąpiło poszerzenie żył w lewym jądrze do 2,6 mm, co doprowadziło do żylaków powrózka nasiennego. Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zniesione na mocy ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., opublikowanej w Dzienniku Urzędowym 30 czerwca 2004 r. Sprawa przeciwko skarżącemu została przekazana do Sądu Okręgowego w Diyarbakır. 25 czerwca 2004 r. prokurator w Diyarbakır wydał decyzję o umorzeniu postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z powodu braku dowodów. W toku postępowania karnego przeciwko skarżącemu sądy pierwszej instancji rozpatrywały kwestię dalszego tymczasowego aresztowania skarżącego na zakończenie rozpraw, zarówno z urzędu, jak i na wniosek skarżącego. Sądy zarządzały utrzymanie aresztu ze względu na charakter czynu, stan dowodów oraz zawartość akt sprawy. 12 czerwca 2008 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Kara została jednak zmniejszona do dwudziestu lat pozbawienia wolności, ponieważ skarżący był nieletni w chwili popełnienia czynu. 18 stycznia 2010 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z przyczyn proceduralnych. 2 kwietnia 2010 r. skarżący zwrócił się do Sądu Okręgowego w Diyarbakır o zwolnienie z tymczasowego aresztowania. 9 kwietnia 2010 r. sąd oddalił jego wniosek o zwolnienie ze względu na charakter czynu. 30 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır wydał decyzję o braku właściwości (görevsizlik kararı) na podstawie art. 8 ustawy nr 6008, która przewidywała, że nieletni nie mogą być sądzeni przed sądami okręgowymi, posiadającymi szczególną właściwość do rozpoznawania szeregu zaostrzonych przestępstw wymienionych w art. 250 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego obowiązującego w tamtym czasie. W ten sposób sprawa została skierowana do Sądu dla Nieletnich w Diyarbakır. 2 listopada 2010 r. skarżący został zwolniony z tymczasowego aresztowania. 5 czerwca 2012 r. Sąd dla Nieletnich w Diyarbakır uznał, że skarżący popełnił czyn z art. 146 dawnego tureckiego kodeksu karnego, opierając się m.in. na wyjaśnieniach skarżącego złożonych policji, i skazał go na szesnaście lat i osiem miesięcy pozbawienia wolności. 17 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu dla Nieletnich w Diyarbakır.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181589", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Charkowie na Ukrainie. W 1999 roku uzyskał rosyjski paszport. 29 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy w Dniepropietrowsku na Ukrainie nakazał aresztować i doprowadzić skarżącego przed sąd w celu zastosowania środka zapobiegawczego w toku śledztwa w sprawie jego domniemanego rozboju. Skarżący został wpisany na międzynarodową listę osób poszukiwanych. 26 września 2007 r. skarżący został aresztowany w Moskwie. Ponieważ skarżący był obywatelem rosyjskim, został zwolniony. 14 października 2007 r. władze ukraińskie wystąpiły o ekstradycję skarżącego z Rosji w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem karnym. 21 grudnia 2007 r. Federalna Służba Migracyjna Rosji stwierdziła, że skarżący uzyskał swój rosyjski paszport w sposób oszukańczy, fałszując szereg dokumentów. Nakazała zajęcie jego paszportu i wpisanie go na federalną listę osób poszukiwanych. Późniejsze próby skarżącego zaskarżenia decyzji Federalnej Służby Migracyjnej w sprawie jego rosyjskiego paszportu okazały się bezskuteczne. 13 maja 2008 r. skarżący został aresztowany. 15 maja 2008 r. prokurator zatwierdził jego aresztowanie, uznając, że decyzja z 29 grudnia 2006 r. Sądu Rejonowego w Dniepropietrowsku upoważniała do „umieszczenia skarżącego w areszcie”, o czym mowa w art. 61 § 1 Konwencji Mińskiej. 24 czerwca 2008 r. prokurator rejonowy zadecydował o „umieszczeniu skarżącego w areszcie”, uznając, że decyzja Sądu Rejonowego w Dniepropietrowsku z 29 grudnia 2006 r. upoważniała do „umieszczenia w areszcie”, zgodnie z wymogami art. 466 § 2 Rosyjskiego Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”). Skarżący wielokrotnie bezskutecznie skarżył się na swoje aresztowanie do organów ścigania. 4 września 2008 r. Perowski Sąd Rejonowy w Moskwie oddalił skargę skarżącego, uznając, że jego aresztowanie i zatrzymanie w związku z wnioskiem o ekstradycję z Ukrainy były i pozostają legalne. 24 listopada 2008 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy tę decyzję z 4 września 2008 r., stwierdzając, że „kwestie dotyczące legalności i przyczyn zatrzymania powinny być rozpatrywane w innej procedurze przewidzianej przez prawo”. 3 października 2008 r. Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej wyraziła zgodę na ekstradycję. 18 listopada 2008 r. Sąd Miejski w Moskwie potwierdził decyzję z 3 października 2008 r. 29 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał w mocy wyrok z 18 listopada 2008 r. po rozpoznaniu odwołania. 20 maja 2009 r. skarżący został przekazany władzom ukraińskim w mieście Charkowie. 26 maja 2009 r. został przewieziony do miasta Dniepropietrowska. 6 czerwca 2009 r. sąd ukraiński odmówił zastosowania tymczasowego aresztowania wobec skarżącego na czas śledztwa. Skarżący został zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181382", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Stryżawce. 12 września 2006 r. skarżący złożył pisemne zawiadomienie do burmistrza Winnicy informując go, że zarejestrowane w Winnicy stowarzyszenie młodzieży obywatelskiej „Czumackij Szlach” („Stowarzyszenie”), którego był przewodniczącym, zamierza przeprowadzić pikietę przed budorem Obwodowej Administracji Winnickiej („administracja obwodowa”). Zawiadomienie brzmiało następująco:\n„Zawiadamiamy, że począwszy od 14 września 2006 r. nasza organizacja przeprowadzi pikietę [przed] [administracją obwodową] na czas nieokreślony w związku z naszym zdaniem niekorzystną sytuacją społeczno-gospodarczą w regionie.\nRozpoczęcie pikietowania: 14 września 2006 r. o godz. 14:00.\nMiejsce: plac przed budynkiem [administracji obwodowej];\nOsoba odpowiedzialna zgodnie z decyzją zarządu Stowarzyszenia: Czumak S.W. [skarżący].\nPrzewodniczący [Stowarzyszenia] Czumak, Serhij Wiktorowycz.” Zdaniem Rządu oficjalnie zarejestrowanym przewodniczącym Stowarzyszenia w danym czasie był pewien Igor Wiktorowycz Czumak. Skarżący nie był ani przewodniczącym, ani nawet nie mógł być członkiem Stowarzyszenia, ponieważ zgodnie ze statutem Stowarzyszenia członkostwo było otwarte dla osób poniżej dwudziestego ósmego roku życia. W czasie relevantnych wydarzeń skarżący był starszy. 13 września 2006 r. urząd burmistrza przekazał zawiadomienie skarżącego policji, prosząc o utrzymanie porządku publicznego podczas demonstracji. 14 września 2006 r. Stowarzyszenie rozpoczęło pikietę zgodnie z planem. Zdaniem skarżącego do akcji dołączyło kilka innych grup lokalnych, a przy murach budynku administracji obwodowej, na ulicy o szerokości 15 metrów, ustawiono dwa małe namioty kempingowe (o wymiarach 2 na 2 metry) do przechowywania materiałów rozdawanych i prezentowania haseł protestujących. 15 września 2006 r. Komitet Wykonawczy Rady Miejskiej w Winnicy wszczął postępowanie administracyjne, wnosząc o „zakazanie [Stowarzyszeniu] organizowania i przeprowadzania pikiet na ulicach i placach Winnicy oraz zobowiązanie go do usunięcia nielegalnie postawionych „małych form architektonicznych”. Powód twierdził, że protestujący naruszali spokój i porządek publiczny, obrażając przechodniów, zachowując się wobec nich arogancko, utrudniając ruch i pieszym oraz narażając życie i zdrowie mieszkańców. Powołując się na art. 182 Kodeksu Postępowania Sądowego Administracyjnego („KPSA”, patrz paragraf 20 poniżej), który przewidywał wniesienie powództwa przed rozpoczęciem pikietowania, powód poprosił sąd o dopuszczenie swojego powództwa do rozpoznania po upływie terminu, z uzasadnieniem, że dopiero po rozpoczęciu pikietowania stało się jasne, że protestujący zamierzają angażować się w nieodpowiednie zachowanie. Pozew został uzupełniony wnioskami V.Ch. i Y.S., dwóch przechodniów, skierowanymi do policji, w których skarżyli się, że protestujący „zachowywali się arogancko”, obrażali ich uczucia i ustawili namioty utrudniające pieszym przejście i psujące estetykę ulicy. W tym samym dniu Sąd Rejonowy w Winnicy („Sąd Rejonowy”) przeprowadził rozprawę, na której skarżący, reprezentujący Stowarzyszenie, zaprzeczył zarzutom, że pikietujący dopuścili się jakiegokolwiek nieodpowiedniego zachowania. Zdaniem niego, podczas rozprawy bezskutecznie zwracał się kilkakrotnie o przedłożenie dowodów. W szczególności wnosił o wezwanie na przesłuchanie V.Ch., Y.S. oraz funkcjonariuszy policji obecnych na miejscu pikietowania; o zapytanie władz policji, czy jakiekolwiek incydenty nielegalnego zachowania pikietujących zostały udokumentowane; oraz o przeprowadzenie oględzin miejsca w celu ustalenia, czy w rzeczywistości namioty kempingowe ustawione przez pikietujących utrudniały ruch lub przejście pieszych. Później tego samego dnia Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo, uznając, że akta sprawy zawierają wystarczające dowody, że protestujący zachowywali się nieodpowiednio. Istotna część wyroku brzmiała następująco:\n„... [komitet] wykonawczy ... nie wiedział i nie mógł wiedzieć o możliwym naruszeniu porządku publicznego przez uczestników wydarzenia, co spowodowało przegapienie terminu wniesienia powództwa do sądu wymaganego przez paragraf 1 art. 182 Kodeksu Postępowania Sądowego Administracyjnego Ukrainy; sąd zatem przywraca termin procesowy ...\nSąd, rozstrzygając sprawę, bierze pod uwagę, że uczestnicy wydarzenia zainstalowali małe obiekty architektoniczne na chodniku. Ponadto, w trakcie wydarzenia zachowywali się arogancko, tym samym obrażając innych obywateli, utrudniali przejście pieszym ulicą Soborną i narażali użytkowników drogi, co potwierdzają skargi Y.S. i V.Ch.\nPonadto sąd uwzględnia fakt, że w zawiadomieniu o wydarzeniu stwierdzono, że odbędzie się ono na czas nieokreślony. Liczba protestujących również nie jest zdefiniowana ... i może stopniowo wzrastać. W związku z tym, w dowolnym momencie podczas pikietowania o nieokreślonej długości, nie można wykluczyć, że biorący w nim udział mogą wielokrotnie naruszać porządek publiczny.” Sąd zauważył również, że pikietowanie „może potencjalnie naruszać prawa i wolności innych mieszkańców” i orzekł następująco:\n„[sąd orzeka] zakazać [Stowarzyszeniu] i innym osobom biorącym udział w akcji organizowania i przeprowadzania pokojowych zgromadzeń na ulicach i placach Winnicy, [oraz] instalowania małych obiektów architektonicznych w Winnicy; ... zobowiązać ich do rozebrania małych obiektów architektonicznych zainstalowanych na placu przed budynkiem [Administracji] ...\nZezwolić na natychmiastowe wykonanie orzeczenia sądu ...” O godz. 21:00 15 września 2006 r. protestujący zostali rozproszeni przez policję. 29 września 2006 r. lokalny urząd ewidencji poinformował skarżącego, że V.Ch. i Y.S. nie są zarejestrowani jako mieszkańcy pod adresami wskazanymi przez nich w skargach złożonych do policji. 8 października 2006 r. skarżący złożył apelację od wyroku sądu z 15 września 2006 r., podpisując ją jako przewodniczący Stowarzyszenia. Wniósł, że na mocy art. 182 KPSA powództwo powoda nie może być rozpoznane, jeśli zostało wniesione po terminie. Ponadto wniósł, że faktyczne wnioski sądu pozbawione były podstaw dowodowych. W szczególności nie było żadnych dowodów na to, że protestujący naruszyli prawo, poza skargami V.Ch. i Y.S., którzy podali fałszywe adresy domowe i w związku z tym nie mogli zostać zidentyfikowani. Skarżący skarżył się dalej, że sąd odrzucił jego wniosek o zlokalizowanie i wezwanie tych osób, a także o wezwanie na przesłuchanie funkcjonariuszy policji obecnych na miejscu pikietowania w związku z domniemanymi naruszeniami prawa przez protestujących. Żałował również, że sąd odmówił uwzględnienia jego wniosków o przedłożenie odpowiednich raportów policyjnych dokumentujących domniemane naruszenia prawa (jeśli w ogóle miały miejsce) oraz przeprowadzenie oględzin miejsca pikietowania w celu ustalenia, czy namioty ustawione przez aktywistów można uznać za „struktury architektoniczne” oraz czy doszło do jakiegokolwiek utrudnienia ruchu lub pieszym. Na koniec skarżący skarżył się, że sankcja nałożona przez Sąd Rejonowy (całkowity i stały zakaz organizowania przez Stowarzyszenie pokojowych zgromadzeń w Winnicy) była arbitralna i nieproporcjonalna. 22 listopada 2006 r. Winnicki Sąd Apelacyjny rozpoznał apelację skarżącego i uznał, że w okolicznościach sprawy (a mianowicie krótkiego terminu zawiadomienia o zamiarze przeprowadzenia pikietowania i nieokreślonego okresu, podczas którego uczestnicy planowali kontynuować swoją demonstrację) powództwo administracyjne wniesione przez komitet wykonawczy mogło zostać przyjęte do rozpoznania. Sąd zgodził się z ustaleniami faktycznymi Sądu Rejonowego i zauważył w szczególności, że poprzez ustawienie namiotów protestujący naruszyli art. 16 Ustawy o Rozwoju Miejscowości Zaludnionych oraz art. 18 Ustawy o Drogach Samochodowych. Jednocześnie Sąd Apelacyjny uznał, że sankcja nałożona na protestujących była nieproporcjonalna. W szczególności Konstytucja Ukrainy generalnie zezwalała na pokojowe zgromadzenia, które zatem nie mogły być zabronione w sposób ogólny. Mimo to nie przewidywała formy zgromadzenia takiej jak „pikietowanie” budynków administracyjnych „z instalacją na ulicach małych form architektonicznych”. W związku z tym sąd uznał, że termin „pokojowe zgromadzenia” w sentencji wyroku Sądu Rejonowego musi zostać zastąpiony terminem „pikietowania”. Następnie sąd oddalił pozostałe argumenty skarżącego jako nieuzasadnione. 1 kwietnia 2009 r. Wyższy Sąd Administracyjny Ukrainy oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181394", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszka we Frankfurcie nad Menem. 30 października 2013 r. Sąd Rejonowy we Frankfurcie nad Menem wydał nakaz aresztowania skarżącego, ponieważ istniało silne podejrzenie, że pomagał on w popełnieniu przestępstw o wartości kilku milionów euro, w tym szczególnie ciężkiego przywłaszczenia, korupcji, korupcji w obrocie gospodarczym oraz szczególnie ciężkiego uchylania się od opodatkowania, poprzez skomplikowany system łapówek i fikcyjnych faktur w związku z międzynarodowymi przedsięwzięciami biznesowymi spółki. Nakaz aresztowania opierał się na ryzyku ucieczki skarżącego ze względu na możliwą surową karę za zarzucane czyny. Był również mężem współoskarżonej, która tak jak on była obywatelką Federacji Rosyjskiej, i nie posiadał legalnego miejsca pobytu ani innych istotnych powiązań z Niemcami. Istniało również ryzyko porozumiewania się. Tego samego dnia został aresztowany, a Sąd Rejonowy zarządził jego tymczasowe aresztowanie. 11 września 2014 r. Sąd Rejonowy dodał dodatkowe zarzuty do nakazu aresztowania. 19 grudnia 2014 r. prokuratura we Frankfurcie nad Menem wszczęła postępowanie karne przeciwko skarżącemu, oskarżając go o osiem czynów pomocnictwa do szczególnie ciężkiego przywłaszczenia, jeden czyn pomocnictwa do szczególnie ciężkiej korupcji oraz czternaście czynów pomocnictwa do szczególnie ciężkiego uchylania się od opodatkowania. 26 stycznia 2015 r. Sąd Okręgowy w Darmstadt przesłał skarżącemu tłumaczenie 280-stronicowego aktu oskarżenia. 6 marca 2015 r. odniósł się do aktu oskarżenia i poprosił sąd o nieotwieranie postępowania głównego. 18 marca 2015 r. organy ścigania zwróciły się do Sądu Okręgowego o zmianę postępowania przeciwko skarżącemu, w oparciu o wyniki śledztwa uzyskane po wszczęciu postępowania karnego. 6 maja 2015 r. Sąd Okręgowy zadecydował o otwarciu postępowania głównego, które rozpoczęło się 8 czerwca 2015 r. 14 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego popełnienia pięciu czynów pomocnictwa do przywłaszczenia i pięciu czynów pomocnictwa do uchylania się od opodatkowania oraz skazał go na cztery lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny, a odwołania złożone zarówno przez skarżącego, jak i organy ścigania były wciąż w toku w momencie, gdy Sąd rozpatrywał wniosek. 26 października 2016 r. Sąd Rejonowy we Frankfurcie nad Menem postanowił uchylić nakaz aresztowania z 30 października 2013 r., który od początku stanowił podstawę ciągłego tymczasowego aresztowania skarżącego. Od 15 stycznia 2014 r. skarżący kwestionował legalność swojego tymczasowego aresztowania przed Sądem Rejonowym we Frankfurcie nad Menem i Sądem Okręgowym we Frankfurcie nad Menem bezskutecznie. Na wniosek organów ścigania Sąd Apelacyjny we Frankfurcie nad Menem w dniu 28 lipca 2014 r. zarządził przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego. Zarządził również, aby akta sprawy zostały mu ponownie przesłane najpóźniej do 28 października 2014 r. w celu kolejnego okresowego przeglądu. Do tego czasu przekazał kompetencje do dalszych przeglądów sądowi właściwemu zgodnie z przepisami ogólnymi (patrz punkty 21 i 22 poniżej). Uznał, że istnieje ryzyko, że skarżący może uciec, i że kontynuowanie tymczasowego aresztowania nie jest nieproporcjonalne w świetle kary, jakiej ryzykowałby w przypadku skazania. 5 września 2014 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego przeciwko tej decyzji. Sąd odmówił przyjęcia jej do rozpoznania bez podania przyczyn (nr 2 BvR 2050/14), a decyzja ta została doręczona skarżącemu 6 października 2014 r. Następnie skarżący wszczął kolejne postępowanie kontrolne przed Sądem Rejonowym i wniósł skargę na stronniczość przeciwko właściwemu sędziemu. Skarga ta została ostatecznie odrzucona zgodnie z przepisami postępowania, podobnie jak środki zaskarżenia podejmowane przez skarżącego. 8 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy we Frankfurcie nad Menem oddalił wniosek skarżącego o uchylenie nakazu aresztowania, ponieważ stał się on bezprzedmiotowy (prozessual überholt), gdyż Sąd Apelacyjny we Frankfurcie nad Menem został zajęty przeglądem aresztowania skarżącego na podstawie art. 121 i nast. Kodeksu Postępowania Karnego. 24 października 2014 r. organy ścigania złożyły oświadczenie i akta sprawy do Sądu Apelacyjnego we Frankfurcie nad Menem, wnosząc o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego zgodnie z art. 121 i nast. Kodeksu Postępowania Karnego. 7 listopada 2014 r. skarżący zwrócił się o uchylenie nakazu aresztowania. Wniósł również o to, aby Sąd Apelacyjny zdecydował o jego zastrzeżeniach i odwołaniu do rozpoznania, złożonym 25 sierpnia 2014 r. przeciwko decyzji Sądu Apelacyjnego z 28 lipca 2014 r., przed upływem terminu wyznaczonego mu na odpowiedź na wniosek organów ścigania. 10 listopada 2014 r. Sąd Apelacyjny oddalił zastrzeżenia i odwołanie do rozpoznania. 19 listopada 2014 r. skarżącemu ujawniono nazwiska sędziów powołanych do rozstrzygnięcia o kontynuacji aresztowania skarżącego, na skutek jego złożonego tego samego dnia wniosku. 25 listopada 2014 r. skarżący wniósł skargę na stronniczość przeciwko dwóm z trzech zainteresowanych sędziów, argumentując, że wielokrotnie kontaktowali się oni z niewłaściwymi organami – Sądem Rejonowym lub Sądem Okręgowym we Frankfurcie nad Menem, a nie z organami ścigania – w celu żądania akt sprawy i poświęcili dwa i pół miesiąca na rozstrzygnięcie jego zastrzeżeń i odwołania do rozpoznania. To równało się arbitralnemu traktowaniu jego sprawy, a zaangażowani sędziowie nie mogli rozstrzygnąć o kontynuacji jego aresztowania z wymaganą bezstronnością. Sędziowie złożyli swoje oświadczenia w dniach 27 listopada 2014 r. i 1 grudnia 2014 r. Następnie skarżący zwrócił się o dodatkowe oświadczenia od nich, co Sąd Apelacyjny uznał za niepotrzebne w dniu 11 grudnia 2014 r. Cztery dni później skarżący wniósł kolejną skargę o stronniczość, argumentując, że ich oświadczenia w odpowiedzi na jego pierwszą skargę nie mogą przywrócić jego zaufania do ich bezstronności. Zainteresowani sędziowie ponownie złożyli oświadczenia, a pełnomocnik skarżącego otrzymał możliwość odniesienia się do nich. 30 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny oddalił pierwszą skargę skarżącego o stronniczość jako bezzasadną, stwierdzając, że nie było żadnych wskazań, by zainteresowani sędziowie byli stronniczy, nawet zakładając, że popełnili błąd proceduralny w związku z żądaniem akt sprawy, co doprowadziło do opóźnienia w rozstrzygnięciu jego zastrzeżeń i odwołania do rozpoznania. 8 stycznia 2015 r. skarżący wniósł zastrzeżenia do tej decyzji. 22 stycznia 2015 r. Sąd Apelacyjny oddalił drugą skargę skarżącego o stronniczość jako bezzasadną, odnosząc się w swojej decyzji również do jego zastrzeżeń. 26 stycznia 2015 r. Sąd Apelacyjny zapytał Sąd Okręgowy we Frankfurcie nad Menem o aktualny stan postępowania karnego i o to, jakie nastąpiły w nim zmiany. Sąd Apelacyjny został poinformowany przez organy ścigania, że postępowanie karne zostało wniesione przed Sąd Okręgowy w Darmstadt, a nie przed Sąd Okręgowy we Frankfurcie nad Menem, w związku z czym Sąd Apelacyjny zwrócił się z podobnym zapytaniem do tego sądu w dniu 3 lutego 2015 r. 10 marca 2015 r. prawnik skarżącego przesłał do Sądu Apelacyjnego dwa obszerne pisma, które złożył w postępowaniu głównym przed Sądem Okręgowym, i poprosił sąd apelacyjny o wzięcie ich pod uwagę przy decydowaniu o kontynuacji tymczasowego aresztowania skarżącego. 27 marca 2015 r. i 10 kwietnia 2015 r. skarżący złożył dwa wnioski do Sądu Apelacyjnego, prosząc o podjęcie decyzji w toku postępowania kontrolnego bez zwłoki. 21 kwietnia 2015 r. skarżący wniósł kolejną skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, twierdząc, że brak decyzji Sądu Apelacyjnego w toku postępowania kontrolnego aresztowania naruszył jego prawo do wolności i bezpieczeństwa. 27 kwietnia 2015 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi do rozpoznania bez podania przyczyn (nr 2 BvR 726/15). 15 maja 2015 r. skarżącemu doręczono decyzję Sądu Apelacyjnego we Frankfurcie nad Menem, podjętą 15 kwietnia 2015 r. i wydaną 13 maja 2015 r., zarządzającą kontynuację jego tymczasowego aresztowania. Uznał, że ryzyko jego ucieczki nadal istnieje. Uznał dalej, że w świetle, między innymi, ilości dowodów do zbadania, wniosków o pomoc prawną wysłanych do kilku krajów oraz zakresu i złożoności sprawy, nie było żadnych wskazań nieuzasadnionego opóźnienia w prowadzeniu postępowania karnego, przy czym proces był zaplanowany na czerwiec 2015 r. Dalsze tymczasowe aresztowanie skarżącego było zatem proporcjonalne. Sąd nie odniósł się do czasu trwania postępowania kontrolnego ani nie podał żadnych powodów tego faktu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181603", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1974, 1973 i 1972 roku. 4 maja 1995 roku grupa około piętnastu osób niosących transparenty Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), nielegalnej zbrojnej organizacji, i skandujących hasła na rzecz organizacji, maszerowała ulicą w dzielnicy Küçükçekmece w Stambule. Członkowie grupy rzucali koktajle Mołotowa w różne sklepy. Kilka sklepów stanęło w ogniu, a trzy nastoletnie dziewczyny zginęły w jednym z tych lokali, a mianowicie w sklepie o nazwie Nazlım. Tego samego dnia pan Canşad („pierwszy skarżący”) został aresztowany i osadzony w areszcie w Wydziale Antyterrorystycznym Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule. Policja zebrała dowody od kilku świadków. Jeden z tych świadków, pewien A.A., który pracował na ulicy, gdzie miały miejsce wydarzenia, wskazał, że widział grupę około dwudziestu osób maszerujących ulicami, skandujących hasła i rzucających koktajle Mołotowa w sklepy oraz że grupa rozproszyła się po tym, jak kilka sklepów stanęło w ogniu. Dalej zeznał, że widział dwie osoby: kobietę o kręconych włosach ubraną w kurtkę i białe dżinsy oraz mężczyznę z krótkimi włosami, o wzroście około 1,80 metra, ubranego w zieloną kurtkę i dżinsy. Dodał, że widząc mężczyznę z daleka, nie mógł opisać jego twarzy. Jednakże wskazał, że prawdopodobnie rozpoznałby zainteresowane osoby, i że w każdym razie mężczyzna został już zatrzymany przez umundurowanych funkcjonariuszy policji. Drugi świadek, pewien Ö.L.A., zeznał, że widział osobę ubraną w dżinsy i zieloną kurtkę oraz że prawdopodobnie nie rozpoznałby jej twarzy, ale mężczyzna został aresztowany przez policjantów. Trzeci świadek, pewien Y.K., pracownik sklepu Nazlım, zidentyfikował pierwszego skarżącego jako mężczyznę, który rzucił koktajle Mołotowa w sklep, w którym pracowała, a w którym zginęły trzy osoby. Ponadto przeprowadzono konfrontację, w wyniku której Ö.L.A. i A.A. zidentyfikowali pierwszego skarżącego jako jedną z osób, które rzuciły koktajle Mołotowa w ten sklep. 11 maja 1995 roku pierwszy skarżący został przesłuchany przez policję w nieobecności adwokata, na mocy art. 31 ustawy nr 3842, ponieważ był oskarżony o popełnienie przestępstwa podlegającego jurysdykcji Sądów Bezpieczeństwa Państwa. Przyznał, że czuł sympatię wobec nielegalnej organizacji i brał udział w marszu. Jednakże oświadczył, że pełnił jedynie funkcję obserwatora przy wejściu na ulicę i zaprzeczył, by rzucał koktajle Mołotowa. 15 maja 1995 roku pierwszy skarżący wziął udział w odtworzeniu przebiegu wydarzeń (yer gösterme) w nieobecności adwokata. Zgodnie z protokołem sporządzonym przez funkcjonariuszy policji i podpisanym przez skarżącego, przyznał swój udział w marszu, ale zaprzeczył rzucaniu koktajli Mołotowa. 16 maja 1995 roku pierwszy skarżący wziął udział w procedurze identyfikacji zdjęciowej, ponownie w nieobecności adwokata. Zgodnie z raportem sporządzonym przez policję i podpisanym przez skarżącego, zidentyfikował pana Bingöla („drugiego skarżącego”) jako jednego ze wspólników. Aresztowanie pierwszego skarżącego zostało przedłużone do 17 maja 1995 roku za zgodą prokuratury. Tego samego dnia złożył zeznania przed prokuratorem w nieobecności adwokata. Zaprzeczył treści zeznań, których udzielił policji, twierdząc, że jego przyznanie się zostało wymuszone pod presją i torturami. Dalej zeznał, że został aresztowany w pobliżu miejsca zdarzenia w drodze do domu przyjaciela, że widział grupę około trzydziestu lub czterdziestu osób oraz że nie miał nic wspólnego z wydarzeniami, w związku z którymi został aresztowany. Tego samego dnia pierwszy skarżący został doprowadzony przed sędziego Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, przed którym powtórzył, że nie brał udziału w wiecu i nie ma nic do powiedzenia na ten temat. Sędzia zarządził aresztowanie pierwszego skarżącego oraz, w nieobecności drugiego skarżącego, wydał nakaz jego aresztowania. Drugi skarżący został aresztowany podczas kontroli tożsamości 27 kwietnia 1996 roku w mieście Genç w południowo-wschodniej części kraju i został osadzony w areszcie. Następnie został przekazany Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule. 9 maja 1996 roku drugi skarżący wziął udział w procedurze identyfikacji zdjęciowej w nieobecności adwokata. Zgodnie z raportem sporządzonym przez policję i podpisanym przez skarżącego, zidentyfikował pierwszego skarżącego. Tego samego dnia wziął udział w odtworzeniu przebiegu wydarzeń w nieobecności adwokata i przyznał, że 4 maja 1995 roku rzucił koktajl Mołotowa w sklep. 10 maja 1996 roku drugi skarżący został przesłuchany przez policję w nieobecności adwokata, na mocy art. 31 ustawy nr 3842, ponieważ był oskarżony o popełnienie przestępstwa podlegającego jurysdykcji Sądów Bezpieczeństwa Państwa. Szczegółowo opisał swoją działalność w nielegalnej organizacji, w tym udział w wydarzeniach z 4 maja 1995 roku, oraz podał nazwiska różnych osób, które również brały udział w tym incydencie, w tym pierwszego skarżącego. 10 maja 1996 roku został doprowadzony przed prokuratora, gdzie potwierdził zeznania, których udzielił policji, i przyznał się do udziału w różnych działalnościach organizacji, w tym tych z 4 maja 1995 roku. Oświadczył, że opuścił organizację i że chciałby skorzystać z ustawy nr 4959, która przewidywała amnestię i złagodzenie kary dla członków organizacji terrorystycznych w zamian za informacje. To oświadczenie zostało również złożone w nieobecności adwokata. Następnie został doprowadzony przed sędziego, gdzie potwierdził wcześniejsze zeznania. Sędzia zarządził jego aresztowanie. Pierwsza rozprawa odbyła się 27 lipca 1995 roku. Skarżący zaprzeczyli stawianym im zarzutom podczas postępowania karnego przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa w Stambule. 29 sierpnia 1995 roku sąd rozpoznający sprawę przeprowadził rozprawę, na której, w nieobecności skarżących i ich adwokatów, przesłuchał kilku świadków, którzy byli wcześniej przesłuchiwani przez policję. Ö.L.A. wskazał, że wbrew temu, co zawarto w zeznaniu, którego udzielił policji, nie widział nikogo wystarczająco wyraźnie, aby móc go zidentyfikować. Y.K., pracownica sklepu Nazlım, również złożyła zeznania osobiście, stwierdzając, że widziała mężczyznę i kobietę podpalających sklep i że przekazała policji szczegółowy opis kobiety. Jeśli chodzi o mężczyznę, wskazała, że nie widziała jego twarzy, ale rozpoznała go na komisariacie dzięki jego ubraniu. Na zakończenie rozprawy sąd rozpoznający sprawę wystąpił z wnioskiem o uzyskanie dowodów od A.A. poprzez złożenie przez niego zeznań w sądzie w pobliżu jego miejsca zamieszkania. Na rozprawie 7 października 1997 roku sąd odczytał zeznanie A.A. złożone przed Sądem Okręgowym w Bursie. Treść tego zeznania nie jest zawarta w aktach sprawy. Na tej rozprawie pełnomocnik pierwszego skarżącego zawnioskował, aby A.A. został przesłuchany przez sąd w obecności skarżącego. W związku z tym oświadczył, że jego zeznania zawierają istotne sprzeczności. Zgodnie z transcriptem tej rozprawy, pierwszy skarżący nie chciał brać udziału w rozprawie. Na zakończenie każdej rozprawy sąd decydował o przedłużeniu aresztowania skarżących. 22 października 1998 roku skarżący zostali skazani na śmierć. 13 maja 1999 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok z przyczyn proceduralnych, nie badając meritum sprawy. Na skutek wyroku Sądu Najwyższego postępowanie przed sądem pierwszej instancji zostało wznowione 19 września 1999 roku, a skład sądu był kilkakrotnie zmieniany. Ponadto pierwszy skarżący wielokrotnie wnosił, aby sąd wezwał A.A. w celu bezpośredniego przesłuchania go. Sąd oddalał jego wnioski. W nieokreślonym dniu A.A. wysłał list do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, w którym wycofał swoje poprzednie zeznania i oświadczył, że nikogo nie zidentyfikował. List ten został odczytany na rozprawie 7 lutego 2002 roku. 27 lutego 2002 roku sąd skazał skarżących na śmierć, ale zamienił karę na dożywotnie pozbawienie wolności (müebbet ağır hapis). 9 października 2002 roku Sąd Najwyższy ponownie uchylił wyrok z przyczyn proceduralnych, nie badając meritum sprawy. 9 marca 2004 roku Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule uznał skarżących za winnych popełnienia przestępstwa przewidzianego w art. 125 Kodeksu Karnego i skazał ich na dożywotnie pozbawienie wolności. Skarżący odwołali się od tego wyroku i zarzucili, między innymi, że A.A. nie został przesłuchany przez sąd w ich obecności. 6 grudnia 2004 roku Sąd Najwyższy oddalił apelację skarżących i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181387", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i jest obecnie przetrzymywany w więzieniu w Warnie. Przed wydarzeniami będącymi przedmiotem sprawy miał kilka wcześniejszych wyroków skazujących za kradzież. Siedemdziesięciopięcioletnia kobieta, sąsiadka rodziców skarżącego, została zamordowana w swoim domu w Warnie rano 18 czerwca 2006 roku, a z domu skradziono wiele jej rzeczy osobistych. Skarżący był podejrzewany o popełnienie tego czynu i wydano nakaz przeszukania w jego sprawie. Rano 21 czerwca 2006 roku skarżący został aresztowany. Ukrywał się w opuszczonym domu w sąsiedniej wiosce. Raport policji dotyczący jego aresztowania stwierdzał, że stawiał „lekki” opór podczas aresztowania i że użyto siły, aby wyciągnąć go z jego kryjówki (pod łóżkiem) i założyć mu kajdanki. Skarżącego przewieziono na komisariat policji w pobliskim mieście Valchi Dol, gdzie o godzinie 11:30 wydano nakaz jego aresztowania na podstawie art. 63 ust. 1 ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych z 2006 roku (patrz poniższy paragraf 26). Skarżący podpisał oświadczenie, w którym stwierdził, że chce być reprezentowany przez prawnika i że odczuwa bóle wątroby i żołądka z powodu „poprzednich dolegliwości” oraz życzył sobie zostać zbadanym przez lekarza. Później tego dnia do Valchi Dol przyjechali dwaj policjanci z Warny, Z.K. i V.V. Prowadzili rozmowę ze skarżącym, podczas której – jak twierdzi – pod wpływem przymusu fizycznego, przyznał się do popełnienia morderstwa i opisał swoje działania w dniach poprzedzających aresztowanie. Ponadto przyznał się do kradzieży broni i innych rzeczy osobistych z innego domu na wcześniejszej okazji. Przyznanie zostało spisane i podpisane przez skarżącego i funkcjonariusza V.V. Później tego samego dnia skarżącego przewieziono na komisariat policji w Warnie, gdzie poprosił o zbadanie przez lekarza. Badanie rozpoczęło się około godziny 20:00. Lekarz stwierdził siniaki i krwiaki na prawym łokciu, prawym boku, pośladkach i nadgarstkach skarżącego, które zostały spowodowane przez twarde, tępe obiekty mniej niż dwadzieścia cztery godziny wcześniej. 22 czerwca 2006 roku śledczy postawił skarżącemu zarzuty w związku z innym czynem, niezwiązaną kradzieżą, a prokurator zarządził jego zatrzymanie na okres do siedemdziesięciu dwóch godzin. 23 czerwca 2006 roku Sąd Rejonowy w Warnie zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego w związku z tym zarzutem. Postępowanie karne dotyczące tego zarzutu toczyło się równolegle z postępowaniem, które jest przedmiotem tego wniosku, i zostało zakończone w marcu 2007 roku. Śledztwo w sprawie morderstwa, do którego dołączono śledztwo w sprawie domniemanej kradzieży broni i innych rzeczy osobistych wymienionych w zeznaniu skarżącego złożonym funkcjonariuszom Z.K. i V.V., trwało przez kolejne miesiące. Policja zebrała dalsze dowody i zeznania świadków, z których część zidentyfikowano na podstawie tego przyznania się. Nigdy nie odnaleziono przedmiotów skradzionych z domu ofiary. 18 grudnia 2006 roku śledczy postawił skarżącemu zarzuty w związku z dwoma wyżej wymienionymi czynami. Podczas tej okazji skarżący miał prawnika, zatrudnionego tego samego dnia. Skarżący złożył krótkie oświadczenie, że nie jest winny. W nieokreślonym dniu w 2007 roku skarżący został oskarżony i stanął przed sądem. Sąd Okręgowy w Warnie (dalej „Sąd Okręgowy”), który rozpoznawał sprawę w pierwszej instancji, przeprowadził pierwszą rozprawę 25 czerwca 2007 roku. Sąd przesłuchał lekarza, który zbadał skarżącego wieczorem 21 czerwca 2006 roku (patrz powyższy paragraf 12). Oświadczyła, że utrzymuje opinie wyrażone w jej poprzednim raporcie, a prokuratura i obrona nie zadawały dalszych pytań. Funkcjonariusze Z.K. i V.V. zostali przesłuchani jako świadkowie i relacjonowali swoją rozmowę ze skarżącym 21 czerwca 2006 roku oraz przyznanie się, którego im dokonał. Odpowiadali na pytania zadawane przez prokuraturę i obronę. Przesłuchano również ojca skarżącego, który zeznał, że odwiedził syna około dziesięć dni po jego aresztowaniu. Skarżący powiedział mu, że został pobity, aby przyznać się do winy, a ślady tego pobicia były nadal widoczne na nim. Sąd Okręgowy przesłuchał innych biegłych i świadków. Podczas następnej rozprawy, która odbyła się 3 października 2007 roku, skarżący złożył oświadczenie w sprawie zarzutów. Powiedział, że nie popełnił tych czynów, ponieważ w czasie morderstwa przebywał w domu swojej babci w innej wiosce, i że przyznał się do czynów pod przymusem. 11 lutego 2008 roku Sąd Okręgowy przesłuchał kolejnych świadków, a następnie strony złożyły ustne wnioski. Pełnomocnik skarżącego kwestionował zeznania Z.K. i V.V., argumentując w szczególności, że ich przesłuchanie było sprzeczne z art. 118 Kodeksu postępowania karnego (patrz poniższy paragraf 31). Ponadto wskazał, że chociaż skarżący przyznał się do winy przed tymi dwoma funkcjonariuszami, nie powtórzył tego przyznania, gdy został doprowadzony przed śledczego. Jednocześnie przyznanie się było jednym z „filarów” aktu oskarżenia, ponieważ nie było innych dowodów pokazujących przebieg wydarzeń w domu ofiary. Wyrokiem z dnia 11 lutego 2008 roku Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego i skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Na podstawie zebranych dowodów stwierdził, że skarżący ukradł broń i inne rzeczy osobiste kilka dni przed morderstwem oraz że w dniu morderstwa wszedł do domu ofiary, aby ukraść jedzenie. Kiedy ona zaskoczyła go w domu, zaatakował ją, uderzając ją skradzioną wcześniej bronią – w taki sposób, że część kurka broni odłamała się i spadła na podłogę – oraz siekierą, którą znalazł w domu. Po morderstwie skarżący uciekł. Nieznajomy podrzucił go do innej wioski, ale skarżący zapomniał torby zawierającej jego ubrania i broń w samochodzie nieznajomego. Przy ustalaniu faktów Sąd Okręgowy oparł się na następujących najważniejszych dowodach: fragmencie metalowym znalezionym pod ciałem ofiary, który biegli potwierdzili jako brakującą część kurka broni; śladach krwi ofiary znalezionych na rękojeści broni znalezionej w torbie skarżącego; zeznaniach osoby, która podwiozła skarżącego swoim samochodem i znalazła tę torbę; fakcie, że ta osoba rozpoznała również zdjęcie skarżącego, gdy zostało mu pokazane przez policję; oraz zeznaniach funkcjonariuszy Z.K. i V.V., którzy relacjonowali, co skarżący im przyznał w odniesieniu do przebiegu wydarzeń w domu ofiary. Co do zeznań funkcjonariuszy, Sąd Okręgowy wskazał, że uznał je za wiarygodne, ponieważ przyznanie się, o którym relacjonowali, umożliwiło policji kontynuowanie śledztwa i zidentyfikowanie dalszych dowodów. Skarżący wniósł apelację. W pisemnych i ustnych wnioskach do Sądu Apelacyjnego w Warnie (dalej „Sąd Apelacyjny”) pełnomocnik skarżącego ponownie kwestionował zeznania złożone przez Z.K. i V.V. Argumentował, że Sąd Okręgowy nie odniósł się do dowodów wskazujących, że skarżący został pobity w celu złożenia przyznania, o którym relacjonowali funkcjonariusze, wskazał, że przyznanie się nie zostało powtórzone, gdy skarżącego doprowadzono przed śledczego, i powołał się ponownie na art. 118 Kodeksu postępowania karnego. Wyrokiem z 30 maja 2008 roku Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego i orzekł, że jego winę udowodniono poza wszelką wątpliwością. Oprócz opisanych powyżej dowodów, oparł się na zeznaniach sąsiada ofiary, który widział osobę uznawaną za skarżącego na dachu domu ofiary krótko przed morderstwem. W odniesieniu do Z.K. i V.V. Sąd Apelacyjny wskazał, że nie byli oni organami śledczymi w rozumieniu Kodeksu postępowania karnego i że ich zeznania zostały ocenione w świetle wszystkich innych dowodów. Ponadto odniósł się do dowodów uniewinniających, w szczególności opinii biegłych stwierdzających brak odcisków palców skarżącego i brak śladów jego zapachu w domu ofiary, stwierdzając, że nie jest to wystarczające do obalenia zarzutów. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Jego pełnomocnik ponownie kwestionował zeznania funkcjonariuszy Z.K. i V.V., wskazując, że sądy niższej instancji nie odniosły się do dowodów wskazujących, że skarżący został pobity, aby przyznać się do winy. Ponadto zeznania funkcjonariuszy zostały złożone z naruszeniem art. 118 Kodeksu postępowania karnego. Wyrokiem końcowym z 13 listopada 2008 roku Sąd Najwyższy Kasacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego. W odniesieniu do argumentów obrony dotyczących zeznań Z.K. i V.V. Sąd stwierdził, że przyznanie się, o którym relacjonowali funkcjonariusze, zawierało szczegóły, które mogły być znane tylko sprawcy czynów będących przedmiotem sprawy, a tym samym nie mogło być „zainspirowane”. Ponadto dopuszczenie do zeznań Z.K. i V.V. nie naruszało art. 118 Kodeksu postępowania karnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181601", "text": "Skarżący urodził się w 1934 roku i mieszka w Stari Mikanovci. Skarżący był pracownikiem państwowej spółki kolejowej Hrvatske željeznice. Uległ wypadkowi przy pracy i stał się niezdolny do pracy. 26 kwietnia 1977 roku Sąd Okręgowy w Osijeku (Okružni sud u Osijeku) przyznał skarżącemu zryczałtowane odszkodowanie i nakazał pozwanemu – Hrvatske željeznice – wypłacać mu miesięczne świadczenia pokrywające różnicę między jego rentą z tytułu niezdolności do pracy a wynagrodzeniem, które zarabiałby, gdyby nie jego niezdolność do pracy. 5 maja 1988 roku Sąd Miejski w Vukovarze (Općinski sud u Vukovaru) podwyższył powyższe świadczenia miesięczne. Jednocześnie ustalił, że niezdolność do pracy skarżącego wynikała w 50% z powyższego wypadku, a w 50% z wcześniejszej choroby. 24 grudnia 1990 roku skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko Hrvatske željeznice, domagając się podwyższenia powyższych świadczeń miesięcznych na skutek zmiany okoliczności. Pozwany nie sprzeciwił się podwyższeniu świadczeń miesięcznych, ale kwestionował żądaną kwotę. Sąd Miejski w Vukovarze zlecił sporządzenie opinii biegłego księgowego, a 13 lutego 1991 roku biegły złożył swoją opinię. Na rozprawie w dniu 20 lutego 1991 roku biegły złożył zeznania ustne. 24 kwietnia 1991 roku sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo skarżącego w części, jednak 16 sierpnia 1991 roku Sąd Żupanii w Vukovarze (Županijski sud u Vukovaru) uchylił w części wyrok pierwszej instancji, uznając, że sąd ten nieprawidłowo ustalił stan faktyczny. Sprawę przekazano do ponownego rozpoznania, a sądowi pierwszej instancji nakazano ustalenie w procentach, w jakim stopniu niezdolność do pracy skarżącego wynikała z jego wcześniejszej choroby. W wznowionym postępowaniu sąd pierwszej instancji zlecił sporządzenie opinii biegłego księgowego i nakazał skarżącemu uiścić zaliczkę na koszty w wysokości 696,55 chorwackich kun (HRK). 5 czerwca 2003 roku biegły złożył opinię, a pozwany wniósł zastrzeżenia do ustaleń biegłego. 15 października 2003 roku biegły złożył uwagi w odpowiedzi na zastrzeżenia pozwanego. Na rozprawie w dniu 28 listopada 2003 roku sąd przesłuchał biegłego. Biegły oświadczył, że nie może precyzyjnie określić poszczególnych kwot, dopóki Chorwacki Fundusz Emerytalny nie zweryfikuje renty skarżącego. 22 grudnia 2003 roku, po zweryfikowaniu renty skarżącego przez Chorwacki Fundusz Emerytalny, biegły złożył dodatkową opinię. Na rozprawie w dniu 23 stycznia 2004 roku biegły ponownie złożył zeznania ustne. Tego samego dnia, na podstawie opinii biegłego, sąd pierwszej instancji wydał wyrok częściowo uwzględniający powództwo skarżącego. 3 maja 2005 roku Sąd Żupanii w Vukovarze uchylił wyrok z 23 stycznia 2004 roku z powodu istotnego naruszenia przepisów postępowania cywilnego i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. Uznano, że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę faktu, że wyrok pierwszej instancji z 24 kwietnia 1991 roku stał się prawomocny w zakresie kwoty 63,80 dawnych dinarów jugosłowiańskich (YUD) miesięcznie płatnej od 1 stycznia 1991 roku; skarżący ukończył 60 lat 15 sierpnia 1994 roku oraz powinien był złożyć wniosek o przeliczenie renty z tytułu niezdolności do pracy na emeryturę starczą. Na rozprawie w dniu 15 września 2005 roku sąd pierwszej instancji zlecił kolejną opinię biegłego księgowego, zgodnie z wytycznymi sądu drugiej instancji. W szczególności nakazał biegłemu uwzględnienie przy obliczaniu kwoty miesięcznej kwoty 63,80 dinarów, która została już przyznana, a także faktu, że pozwany ponosi 50% odpowiedzialności za szkodę będącą przedmiotem sprawy, oraz ustalenie, czy skarżący skorzystał ze swojego prawa do przeliczenia renty z tytułu niezdolności do pracy na emeryturę starczą po ukończeniu 60 lat. Tymczasem pozwany został podzielony na cztery spółki, a sąd pierwszej instancji nakazał skarżącemu sprostowanie pozwu poprzez dokładne wskazanie pozwanego. 2 listopada 2007 roku sąd pierwszej instancji oddalił pozew jako niedopuszczalny, uznając, że skarżący nie dokonał prawidłowego sprostowania pozwu. Na skutek apelacji skarżącego, 9 września 2008 roku Sąd Żupanii w Vukovarze uchylił decyzję pierwszej instancji, uznając, że skarżący już wskazał pozwanego. W wznowionym postępowaniu, na rozprawie w dniu 22 grudnia 2008 roku, sąd pierwszej instancji zlecił sporządzenie opinii biegłego księgowego zgodnie z wytycznymi sądu drugiej instancji zawartymi w wyroku z 3 maja 2005 roku oraz nakazał skarżącemu uiścić zaliczkę na pokrycie związanych z tym kosztów w wysokości 2578 HRK. 15 stycznia 2009 roku i 3 lutego 2009 roku skarżący wystąpił o zwolnienie z kosztów opinii biegłego, twierdząc, że ze względu na swoją sytuację finansową, a także fakt, że jego renta wynosi 2313 HRK miesięcznie, a jego żona jest bezrobotna i nie posiada żadnych dochodów, nie jest w stanie uiścić tych kosztów bez narażenia na niebezpieczeństwo utrzymania siebie i żony. Wniósł o pokrycie tych kosztów z funduszy sądu pierwszej instancji, co jest możliwością przewidzianą w Kodeksie postępowania cywilnego. Złożył zaświadczenie z Chorwackiego Funduszu Emerytalnego dotyczące jego renty oraz zaświadczenia wykazujące dochody jego i jego żony. Na rozprawie w dniu 3 lutego 2009 roku skarżący powtórzył wszystkie argumenty i ponownie oświadczył, że nie był w stanie zapłacić za koszty opinii biegłego. Wniósł o uwzględnienie powództwa w zakresie określonym w jego pismach z 16 lutego 2007 roku. Żadna ze stron nie przedstawiła nowych dowodów. Sąd uchylił swoje postanowienie z 22 grudnia 2008 roku w sprawie kolejnej opinii biegłego księgowego, ponieważ skarżący nie uiścił kosztów, i zakończył rozprawę. 16 lutego 2009 roku, powołując się na przepisy regulujące ciężar dowodu, sąd pierwszej instancji wydał wyrok oddalający powództwo skarżącego. Uznano, że z powodu nieuiszczenia przez skarżącego kosztów opinii biegłego sąd nie był w stanie ustalić dokładnej kwoty świadczeń miesięcznych. W uzasadnieniu sąd pierwszej instancji stwierdził, że Sąd Żupanii w Vukovarze w decyzji z 11 listopada 2008 roku przyznał skarżącemu 20 000 HRK za naruszenie jego prawa do rozprawy w rozsądnym terminie i że mógł on zapłacić za koszty biegłego z tych pieniędzy. Skarżący wniósł apelację, twierdząc, że kwota przyznana mu za naruszenie prawa do rozprawy w rozsądnym terminie została mu wypłacona 13 marca 2009 roku, a więc po wydaniu wyroku pierwszej instancji. 4 lutego 2010 roku sąd drugiej instancji utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Ponadto uznano, że skarżący nie wykazał, kiedy Państwo wpłaciło kwotę 20 000 HRK na konto bankowe jego przedstawiciela. Następnie skarżący wniósł skargę kasacyjną (revizija), którą Sąd Najwyższy uznał za niedopuszczalną 10 stycznia 2011 roku. Następnie skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, a 11 lipca 2012 roku Trybunał Konstytucyjny uznał ją za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181598", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Erywaniu. W 1983 i 1988 roku skarżący został uznany za winnego czynów nieprzyzwoitych wobec małoletnich i skazany na kary pozbawienia wolności. 25 stycznia 2001 roku Sąd Kasacyjny zadecydował o uwzględnieniu nadzwyczajnego środka odwoławczego wniesionego przez Zastępcę Prokuratora Generalnego Armenii, uchylił oba wyroki i umorzył oba postępowania karne przeciwko skarżącemu z powodu braku znamion czynu zabronionego. W szczególności Sąd Kasacyjny stwierdził, że nie ma dowodów sugerujących, iż skarżący popełnił zarzucane mu czyny, a że wyroki sądowe opierały się na przypuszczeniach i błędnej wykładni prawa. Od 2001 roku skarżący wniósł dwa powództwa cywilne przeciwko Państwu, domagając się odszkodowania za szkodę majątkową poniesioną w wyniku jego dwóch skazań. Powództwa te zostały uwzględnione 10 września 2001 roku i 26 sierpnia 2005 roku przez Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu, który zadecydował o przyznaniu skarżącemu – jako osobie uniewinnionej – kwot pieniężnych w zadośćuczynieniu za utracone dochody, koszty leczenia poniesione w celu przywrócenia zdrowia, jego przyszłe leczenie za granicą oraz koszty podróży z tym związane. 13 kwietnia 2005 roku Śledczy N. z Rejonowej Prokuratury Kentron i Nork-Marash wszczął postępowanie karne na podstawie art. 316 § 1 Kodeksu Karnego („KK”) przeciwko skarżącemu, który był podejrzany o napastowanie na dwóch funkcjonariuszy drogowych, V.S. i G.G., którzy zatrzymali samochód skarżącego z powodu naruszenia przepisów ruchu drogowego. Tego samego dnia skarżący został aresztowany, a dwa dni później oskarżony na podstawie tego samego artykułu o napastowanie na dwóch funkcjonariuszy drogowych. 16 kwietnia 2005 roku zadecydowano o nie stosowaniu tymczasowego aresztowania wobec skarżącego i o zwolnieniu go za poręczeniem do nieopuszczania miejsca zamieszkania, z powodu tego, że był osobą niepełnosprawną cierpiącą na szereg chorób, nie był wcześniej karany, miał dwójkę małoletnich dzieci, a także żonę i matkę na utrzymaniu oraz posiadał stałe miejsce zamieszkania. W nieokreślonym dniu obaj funkcjonariusze policji zostali uznani za pokrzywdzonych na potrzeby postępowania karnego. 5 maja 2005 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu, na wniosek śledczego, zmienił środek zapobiegawczy wobec skarżącego z zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania na tymczasowe aresztowanie na okres dwóch miesięcy. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji, które zostało oddalone przez Sąd Karny Apelacyjny 2 czerwca 2005 roku. W toku śledztwa skarżący zeznał, że V.S. i G.G. zażądali od niego łapówki, aby nie odnotować naruszenia przepisów ruchu drogowego, a następnie poddali go pobiciu, gdy odmówił. Przeprowadzono sądowo-medyczną ekspertyzę skarżącego, która stwierdziła, że doznał on obrażeń, w tym wstrząsu mózgu i złamania kości policzkowej. 10 czerwca 2005 roku adwokat skarżącego zwrócił się listem do śledczego, twierdząc, że to skarżący został napadnięty przez V.S. i G.G., a nie odwrotnie. W ten sposób działania skarżącego zostały błędnie zakwalifikowane jako wchodzące w zakres art. 316 § 1 KK, podczas gdy nie wniesiono żadnych zarzutów przeciwko funkcjonariuszom policji. Adwokat zwrócił się do śledczego o wniesienie takich zarzutów. 20 czerwca 2005 roku Rejonowy Prokurator zadecydował o zastąpieniu tymczasowego aresztowania skarżącego zobowiązaniem do nieopuszczania miejsca zamieszkania, z tych samych powodów co wcześniej (patrz punkt 11 powyżej). 21 czerwca 2005 roku Śledczy N., po przeanalizowaniu materiałów sprawy karnej przeciwko skarżącemu, podjął decyzję o umorzeniu części tej sprawy i niepodejmowaniu ścigania karnego w zakresie zadawania obrażeń skarżącemu przez V.S. i G.G. Śledczy stwierdził, że funkcjonariusze drogowi zadali obrażenia skarżącemu, gdy próbowali przełamać jego opór w momencie aresztowania, a zatem ich działania stanowiły legalne użycie siły. 16 lutego 2006 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu uniewinnił skarżącego, uznając, że nie jest winien zarzucanego mu czynu. Sąd Rejonowy orzekł również, że funkcjonariusze policji V.S. i G.G. przekroczyli swoje uprawnienia, działając przemocowo wobec skarżącego, co spowodowało poważne szkody i poważne konsekwencje dla skarżącego i jego rodziny. W szczególności skarżący został przewieziony na komisariat nielegalnie i został aresztowany na podstawie fałszywych informacji dostarczonych przez funkcjonariuszy drogowych V.S. i G.G. Funkcjonariusze policji poddali skarżącego pobiciu, w wyniku czego ten ostatni doznał obrażeń, w tym wstrząsu mózgu i złamania kości policzkowej. Ponadto zmusili skarżącego do wejścia do radiowozu i odwieźli go na komisariat, pozostawiając samochód skarżącego, z jego ośmioletnim synem w środku, na zewnętrznym pasie drogi. W rezultacie syn skarżącego doznał urazu psychicznego i uszczerbku na zdrowiu. Mimo faktu, że skarżący nie naruszył warunków swojego zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania oraz że był osobą niepełnosprawną i miał dwójkę małoletnich na utrzymaniu, śledczy zwrócił się do sądu z bezzasadnym wnioskiem o jego aresztowanie. W rezultacie skarżący był tymczasowo aresztowany od 5 maja do 20 czerwca 2005 roku. Co więcej, podstawy jego zwolnienia 20 czerwca 2005 roku za poręczeniem były takie same jak te, które zostały już wykorzystane 16 kwietnia 2005 roku do uzasadnienia jego zwolnienia za poręczeniem zamiast stosowania tymczasowego aresztowania. Sąd Rejonowy stwierdził wreszcie, że śledczy podjął bezzasadną decyzję o nieściganiu funkcjonariuszy policji, uznając ich działania za legalne, i zwrócił się do Prokuratora Generalnego, powołując się na art. 184 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”), o wszczęcie postępowania karnego przeciwko nim na podstawie art. 309 § 3 KK za przekroczenie uprawnień, skutkujące poważnymi konsekwencjami. W nieokreślonych datach prokuratura i funkcjonariusze V.S. oraz G.G. wnieśli odwołania od tego wyroku. 14 listopada 2006 roku Sąd Karny Apelacyjny oddalił odwołania i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uznając, że skarżący działał w ramach koniecznej obrony. Jednakże zdecydował o uchyleniu wniosku skierowanego do Prokuratora Generalnego z powodu, że art. 21 KPK zabraniał wznowienia postępowania, jeśli zapadła decyzja organu ścigania o umorzeniu postępowania lub niepodejmowaniu ścigania. 21 czerwca 2005 roku śledczy podjął taką decyzję w odniesieniu do V.S. i G.G., która nigdy nie została uchylona, a zatem art. 21 wykluczał możliwość ich ścigania. 15 maja 2007 roku Sąd Kasacyjny uznał za niedopuszczalną ze względu na brak podstaw kasację wniesioną przez funkcjonariuszy policji V.S. i G.G. od tego wyroku. 27 listopada 2007 roku skarżący złożył skargę do sądów, domagając się uchylenia decyzji śledczego z 21 czerwca 2005 roku, ponieważ była ona sprzeczna z ustaleniami sądów w jego procesie dotyczącymi oceny działań funkcjonariuszy policji. Rejonowy prokurator argumentował, że skarga skarżącego musi zostać oddalona, ponieważ nie dotrzymał sześciomiesięcznego terminu określonego w art. 21 § 4 KPK. Skarżący w odpowiedzi argumentował, że na mocy art. 21 § 5 KPK terminy przewidziane w tym artykule nie mają zastosowania w przypadku nowo zaistniałych okoliczności, które w jego przypadku były wyrokami wydanymi w jego sprawie karnej. Ponadto organ ścigania był zobowiązany z mocy prawa do podjęcia środków w celu przywrócenia jego praw z urzędu. 25 marca 2008 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu zadecydował o oddaleniu skargi, uznając argumenty rejonowego prokuratora na podstawie art. 21 KPK za trafne. Stwierdził dalej, że rejonowa prokuratura nie może ponosić odpowiedzialności za niezasadne zaskarżenie decyzji śledczego w terminie przez skarżącego. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji. 19 maja 2008 roku Sąd Karny Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego, uznając, że art. 21 § 5 KPK nie ma zastosowania w jego sprawie i stwierdzając, że skarżący nie zaskarżył decyzji śledczego z 21 czerwca 2005 roku w terminach przewidzianych w art. 21 i 290 KPK, a także w terminie na wniesienie wniosku o wznowienie sprawy przewidzianym w art. 426.3 KPK. Od decyzji Sądu Apelacyjnego przysługiwał środek odwoławczy w terminie jednego miesiąca od daty jej doręczenia. 16 marca 2009 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną od decyzji Sądu Apelacyjnego, wraz z wnioskiem o przywrócenie uchybionego miesięcznego terminu do odwołania. 8 kwietnia 2009 roku Sąd Kasacyjny stwierdził, że skarżący nie wykazał, że miał ważne powody dla uchybienia przepisanemu miesięcznemu terminowi i zadecydował o odmowie rozpoznania skargi kasacyjnej skarżącego. 11 września 2007 roku skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Państwu, domagając się dalszego odszkodowania za szkodę majątkową, w szczególności za utracone dochody, oraz zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową w związku z jego dwoma niesłusznymi skazaniami w wysokości 15 078 664 dolarów amerykańskich oraz w związku z jego nielegalnym aresztowaniem i zatrzymaniem oraz zadaniem obrażeń cielesnych w wysokości 1 000 000 euro (EUR). 26 listopada 2007 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash zadecydował o oddaleniu jego roszczeń. Na wstępie stwierdził, że skarżący jest „osobą uniewinnioną” w rozumieniu art. 66 KPK i jest uprawniony na mocy tego samego artykułu do dochodzenia odszkodowania za szkodę majątkową poniesioną w wyniku jego nielegalnego aresztowania, zatrzymania, oskarżenia i skazania. Jednak rodzaje odszkodowania, których domagał się skarżący, nie były przewidziane w art. 66 § 4 KPK, z wyjątkiem odszkodowania za utracone dochody, którego skarżący nie udowodnił. 28 listopada 2007 roku skarżący wniósł odwołanie. 7 marca 2008 roku Sąd Cywilny Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uznając, że skarżący został już odszkodowany za szkodę majątkową w związku ze swoimi skazaniami, podczas gdy jego nowe roszczenia odszkodowawcze były nieuzasadnione. W zakresie roszczenia o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, musiało ono zostać oddalone z powodu, że prawo ormiańskie nie przewiduje odszkodowania za szkodę niemajątkową. 29 lipca 2008 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną, która została uznana za niedopuszczalną ze względu na brak podstaw przez Sąd Kasacyjny 28 października 2008 roku. 26 lutego 2009 roku skarżący wniósł kolejne powództwo cywilne przeciwko Państwu, domagając się odszkodowania za szkodę majątkową poniesioną w wyniku jego złego traktowania, taką jak różne koszty medyczne. 26 grudnia 2011 roku Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu rozpoznał powództwo skarżącego. Na wstępie stwierdził, powołując się na wyroki wydane w sprawie karnej skarżącego oraz art. 52 Kodeksu Postępowania Cywilnego, że skarżący ma podstawy do roszczeń odszkodowawczych na podstawie art. 1063 Kodeksu Cywilnego, biorąc pod uwagę fakt, że działania funkcjonariuszy policji były nielegalne w rozumieniu tego artykułu. Sąd Rejonowy doszedł jednak do wniosku, że nie istnieje związek przyczynowy między nielegalnymi działaniami funkcjonariuszy policji a konkretnymi kosztami medycznymi dochodzonymi przez skarżącego i zadecydował o oddaleniu powództwa. 25 stycznia 2012 roku skarżący wniósł odwołanie. 4 października 2012 roku Sąd Cywilny Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. 2 listopada 2012 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną, która została uznana za niedopuszczalną ze względu na brak podstaw przez Sąd Kasacyjny 28 listopada 2012 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 1, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181201", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Stambule. 16 czerwca 1999 r. Skarżący został aresztowany i zatrzymany na podejrzenie przynależności do nielegalnej organizacji, a mianowicie Hizbullah. 21 czerwca 1999 r. policja odebrała oświadczenia Skarżącego w nieobecności adwokata. Podczas przesłuchania przyznał się do członkostwa w Hizbullah i szczegółowo opisał swoją działalność w nielegalnej organizacji. 22 czerwca 1999 r. Skarżący został wysłuchany przez prokuratora w Diyarbakır oraz sędziego śledczego przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, ponownie w nieobecności adwokata. W złożonych przed prokuratorem i sędzią śledczym oświadczeniach Skarżący zaprzeczył zarzutom i twierdził, że jego zeznania złożone policji zostały złożone pod przymusem. Tego samego dnia, na postanowienie sędziego śledczego, Skarżący został tymczasowo aresztowany. 30 czerwca 1999 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır wniósł akt oskarżenia do tego sądu, oskarżając Skarżącego na podstawie art. 168 § 2 dawnego Kodeksu Karnego Turcji, a mianowicie o członkostwo w nielegalnej zbrojnej organizacji. 9 listopada 1999 r. Skarżący został zwolniony do czasu procesu. Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały później zniesione ustawą nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., a sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Diyarbakır. 12 czerwca 2008 r., powołując się, między innymi, na zeznania Skarżącego złożone policji, Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał Skarżącego za winnego na podstawie art. 314 § 2 nowego Kodeksu Karnego Turcji i skazał go na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. Przy skazywaniu Skarżącego Sąd Okręgowy wziął również pod uwagę informacje z dysków twardych komputerów i wydruki, które zostały zabezpieczone w domu należącym do nielegalnej organizacji, a także zeznania kilku świadków, którzy zeznawali przeciwko Skarżącemu. 4 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181882", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i jest obecnie przetrzymywany w Zakładzie Karnym w Czarnem w Polsce. Skarżący został umieszczony w areszcie tymczasowym w Centralnym Więzieniu w Nikozji 14 września 2010 roku w oczekiwaniu na postępowanie karne przeciwko niemu przed Sądem Okręgowym w Limassol (sprawa nr 25536/10). 11 stycznia 2011 roku skarżący został skazany za szereg przestępstw (w tym kradzież z włamaniem, kradzież, różne wykroczenia drogowe i nielegalne przebywanie). 24 stycznia 2011 roku sąd wymierzył cztery kary pozbawienia wolności w wymiarze od sześciu miesięcy do dwóch lat, do odbycia łącznie od 5 września 2010 roku. Skarżący został zwolniony 18 maja 2012 roku na skutek zawieszenia wykonania jego kary na mocy dekretu wydanego przez Prezydenta Republiki dotyczącego grupy więźniów. W formularzu skargi skarżący, nie podając dokładnego okresu jego zatrzymania, wskazał, że był przetrzymywany w przepełnionych celach w Centralnym Więzieniu w Nikozji, gdzie dla każdego zatrzymanego przypadało tylko od 0,5 do 1,7 m kw. przestrzeni osobistej. Stwierdził, że celi były zimne i brakowało w nich odpowiedniego oświetlenia. Ponadto w celach nie było toalet. Czasami musiał czekać dwie do trzech godzin, aby skorzystać z toalety, a gdy cele były zamykane, musiał oddawać mocz do butelki, a kał do worka na śmieci. Rząd stwierdził, że skarżący był przetrzymywany od 14 września 2010 roku do jego zwolnienia 18 maja 2012 roku w trzech różnych częściach Centralnego Więzienia w Nikozji. Między 14 września 2010 a 24 stycznia 2011 roku był przetrzymywany w Bloku 5, w którym przebywali osoby tymczasowo aresztowane. Po skazaniu i wymierzeniu kary został przeniesiony do Bloku 2B, gdzie był przetrzymywany między 24 stycznia 2011 a 5 października 2011 roku. W tej ostatniej dacie został umieszczony w Bloku 2A, gdzie był przetrzymywany do jego zwolnienia 18 maja 2012 roku. Zarówno Blok 2B, jak i 2A przeznaczone były dla skazanych. Rząd dostarczył kopie dziennych rejestrów obłożenia Centralnego Więzienia w Nikozji (ημερήσιες χωρητικότητες των κεντρικών φυλακών) wskazujących na liczbę więźniów w każdym bloku na dzień. Jednakże stwierdzili, że nie prowadzono rejestrów dotyczących obłożenia poszczególnych cel w blokach.\n(a) Blok 5: 14 września 2010 – 24 stycznia 2011 Blok 5 mógł pomieścić do sześćdziesięciu ośmiu osób tymczasowo aresztowanych; posiadał trzydzieści cztery cele dwuosobowe o powierzchni 6,21 m kw., osiem toalet i osiem pryszniców. Blok 5 obejmował Blok 5A, który miał dwadzieścia trzy cele dwuosobowe tego samego rozmiaru co Blok 5, pomieszczające czterdzieści trzy osoby tymczasowo aresztowane. Było niemal pewne, że podczas jego zatrzymania w Bloku 5 skarżący dzielił celę z innym więźniem i że w związku z tym miał 3,10 m kw. przestrzeni osobistej.\n(b) Blok 2B: 24 stycznia 2011 – 5 października 2011 W czasie, gdy skarżący był tam przetrzymywany, Blok 2B nie został jeszcze odnowiony. Posiadał dwadzieścia sześć cel dwuosobowych o powierzchni 9,98 m kw.; dwie duże cele mierzące 19,55 m kw., które pomieściły od pięciu do siedmiu zatrzymanych, oraz pokój wspólny, który został przerobiony na sypialnię wieloosobową dla od dwudziestu do pięćdziesięciu więźniów. Sypialnia wieloosobowa mierzyła 90 m kw. i miała dziewiętnaście okien. Więźniowie z krótkimi wyrokami byli przetrzymywani w sypialni wieloosobowej. Blok 2B miał sześć toalet i sześć pryszniców. Na podstawie dziennych rejestrów obłożenia dla odpowiedniego okresu liczba więźniów w bloku wahała się od 80 do 124 dziennie. Rząd stwierdził, że możliwe było, że skarżący spędził czas we wszystkich różnych typach cel w tym bloku podczas jego zatrzymania. W celi dwuosobowej skarżący miałby 4,99 m kw. przestrzeni osobistej; w większej celi miałby od około 2,8 do 3,9 m kw., w zależności od tego, czy dzielił celę z pięcioma, sześcioma czy siedmioma więźniami; i wreszcie, w sypialni wieloosobowej miałby od 1,8 m kw. do 4,5 m kw. przestrzeni osobistej, w zależności od liczby więźniów przetrzymywanych tam z nim. Gdyby skarżący był przetrzymywany w sypialni wieloosobowej wczesną wiosną lub zimą (patrz paragraf 49 poniżej), dysponowałby od 2,04 do 3,2 m kw. przestrzeni osobistej, ponieważ dzienne rejestry obłożenia wskazywały, że blok pomieścił od 94 do 110 więźniów dziennie w tych okresach.\n(c) Blok 2A: 5 października 2011 – 18 maja 2012 5 października 2011 roku skarżący został przeniesiony do Bloku 2A, który został odnowiony. Blok miał czterdzieści jeden cel dwuosobowych, pomieszczających osiemdziesięciu dwóch więźniów. Cele mierzyły 9,80 m kw. i tym samym skarżący miał do dyspozycji 4,9 m kw. przestrzeni osobistej. Było sześć toalet, sześć pryszniców i trzy pisuary.\n(d) Dodatkowe informacje dotyczące ogólnych warunków w blokach Różne części więzienia były wyposażone w centralne ogrzewanie, które obejmowało wszystkie bloki i cele. Centralny system klimatyzacji, który funkcjonował w miesiącach letnich, znajdował się w korytarzach, a w celach były indywidualne wentylatory elektryczne. Wszystkie celi miały odpowiednio izolowane okna, które zapewniały światło dzienne i wentylację. Wymiary okien były różne. Zatrzymani mogli swobodnie poruszać się poza swoimi celami w zamkniętym więzieniu, w tym na dziedzińcu, w warsztatach, kuchni i szkole od 6:00 do 17:00 (czas zimowy) lub do 18:00 (czas letni). Po tym czasie zatrzymani mogli swobodnie poruszać się w ramach swoich bloków do 21:00 w dni powszednie i do 22:00 w weekendy i święta. Na skutek raportu z 2012 roku Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom („CPT”) dotyczącego jego wizyty na Cyprze od 12 do 19 maja 2008 roku, administracja więzienia zaprzestała praktyki wyłączania dzwonków w celach w nocy, w związku z czym zatrzymani mieli dostęp do toalet w tych godzinach (patrz paragrafy 26-27 i 30 poniżej). Administracja więzienia wydała zarządzenie nr 32/2008 dotyczące tego, aby więźniowie mieli dostęp do urządzeń toaletowych zawsze, gdy jest to konieczne. Zarządzenie kierowało również personelem więziennym, aby sprawdzał i zapewniał, że panel przywoławczy w pokoju strażnika był aktywny przez cały czas, szczególnie wieczorem, aby więźniowie mogli otrzymać pomoc, a zapobiegano nagłym wypadkom. Naruszenie zarządzenia stanowiło przewinienie dyscyplinarne. Zgodnie z listem dyrektora więzienia z dnia 27 lutego 2014 roku, nie prowadzono zapisów o tym, kiedy cele były otwierane w celu wizyt w toalecie w nocy, to jest między 21:00 a 6:00. Jednakże zatrzymany mógł opuścić swoją celę do trzech wizyt w toalecie w tym okresie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181857", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1973 roku i mieszka w Warnie. Wnioskodawca i jego żona rozwiedli się 21 sierpnia 2006 r. na mocy zawartej między nimi ugody zatwierdzonej przez sąd. Na mocy tej ugody Wnioskodawca zobowiązał się do płacenia alimentów na dwoje dzieci urodzonych w trakcie małżeństwa oraz wyraził zgodę na to, że jego żona zachowa jego nazwisko po rozwodzie. Następnie Wnioskodawca dowiedział się, że jego była żona zaszła w ciążę z ich drugim dzieckiem, urodzonym w 2003 r., w wyniku związku z innym mężczyzną w trakcie trwania małżeństwa z Wnioskodawcą. Wnioskodawca poddał się badaniu DNA w celu ustalenia, czy jest biologicznym ojcem młodszego dziecka. Badanie DNA – którego wynik Wnioskodawca otrzymał 15 stycznia 2007 r. – wykazało, że nie jest biologicznym ojcem drugiego dziecka. Wyniki tego badania DNA nigdy nie zostały uwzględnione przez sąd. Niedługo potem, w lutym 2007 r., Wnioskodawca wniósł do sądu powództwo cywilne, domagając się zakwestionowania swojego ojcostwa wobec tego dziecka. 1 marca 2007 r. Sąd Okręgowy w Warnie oddalił jego wniosek, uznając, że uległ on przedawnieniu z powodu upływu – w 2004 r. – rocznego terminu przedawnienia liczonego od narodzin dziecka lub od dowiedzenia się o nich (patrz sekcja „Odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka” poniżej). Ustalenie to zostało potwierdzone przez dwie wyższe instancje sądowe, a ostateczna decyzja została ogłoszona przez Sąd Najwyższy Kasacyjny 19 września 2007 r. Wnioskodawca wszczął kolejne postępowanie, w którym domagał się zaprzestania płacenia alimentów na drugie dziecko. 20 maja 2008 r. jego powództwo zostało oddalone przez Sąd Rejonowy w Warnie, który uznał, że nie udowodniono, iż Wnioskodawca nie jest ojcem dziecka, biorąc pod uwagę, że nie obalił on domniemania prawnego z art. 32 ust. 1 Kodeksu Rodzinnego z 1985 r. („Kodeks z 1985 r.”).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181879", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszkał w Nabierieżnyje Czełny w Republice Tatarstanu przed skazaniem go za niezwiązane z tą sprawą przestępstwo kryminalne. 7 kwietnia 2008 r. skarżący zawiadomił komitet wykonawczy Nabierieżnyje Czełny o swoim zamiarze przeprowadzenia wydarzenia publicznego w formie strajku głodowego przed lokalną prokuraturą, począwszy od 21 kwietnia 2008 r. Tego samego dnia skarżący został poinformowany, że jego zawiadomienie nie spełnia wymogów ustawowych. 16 kwietnia 2008 r. skarżący złożył uzupełnienie do swojego zawiadomienia, w którym wskazał miejsce, czas i cel planowanego wydarzenia oraz informacje o jego organizatorze. Poprosił również o zapewnienie ochrony namiotu (który miał zostać ustawiony w pobliżu prokuratury) od godziny 21:00 do 9:00 codziennie oraz całodobowej obecności karetki pogotowia w miejscu wydarzenia. 17 kwietnia 2008 r. naczelnik wydziału stosunków z publicznością lokalnego komitetu wykonawczego poinformował skarżącego, że jego planowane wydarzenie publiczne stanowi „pikietę” w rozumieniu Ustawy o Wydarzeniach Publicznych (dalej „Ustawa”). Zawiadomienie o wydarzeniu nie zawierało – wbrew przepisom Ustawy – informacji o liczbie uczestników ani środkach, które mają zostać podjęte w celu zapobiegania zakłóceniom porządku oraz udzielenia pomocy medycznej podczas wydarzenia. Skarżący został zobowiązany do dostosowania swojego zawiadomienia do wymogów Ustawy, jednak – według Rządu – nie uczynił tego. Zdaniem skarżącego, 22 kwietnia 2008 r. o godzinie 12:00 rozpoczął on indywidualną demonstrację i kontynuował ją do godziny 16:00, kiedy został zatrzymany przez policję. Według Rządu, 22 kwietnia 2008 r. o godzinie 15:15 skarżący ustawił na trawniku przed prokuraturą namiot oraz plakat z napisem „Strajk głodowy. Zbiórka podpisów”. Gromadził przechodniów i przedstawiał im swoje roszczenia. O godzinie 15:40 funkcjonariusz policji sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym, którego miał się dopuścić skarżący. Oskarżono go o naruszenie procedury organizacji wydarzeń publicznych, co stanowi wykroczenie zgodnie z art. 20.2 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej „Kodeks”). Akta sprawy zostały następnie przekazane do sędziego pokoju, który odroczył rozprawę, aby skarżący mógł ustanowić obrońcę. Nie jest jasne, czy skarżący został zatrzymany przez policję lub w inny sposób pozbawiony wolności w jakimkolwiek momencie przed stawieniem się przed sędziem pokoju. O godzinie 20:00 tego samego dnia skarżący powrócił w miejsce przy prokuraturze i wznowił demonstrację. Policja nakazała mu przerwanie tego rzekomo nielegalnego wydarzenia publicznego, ale on odmówił. Sporządzili protokół o wykroczeniu administracyjnym, stwierdzając, że skarżący dopuścił się wykroczenia zgodnie z art. 19.3 § 1 Kodeksu; sporządzili również protokół o zatrzymaniu administracyjnym (протокол административного задержания). Skarżący został następnie przewieziony do centralnego komisariatu policji w Nabierieżnyje Czełny, gdzie był przetrzymywany do popołudnia 24 kwietnia 2008 r. 24 kwietnia 2008 r. sędzia pokoju 8. Okręgu Sądowego w Nabierieżnyje Czełny uznał skarżącego za winnego naruszenia art. 20.2 § 1 Kodeksu i nałożył na niego grzywnę w wysokości 1000 rubli rosyjskich (RUB), co równało się wówczas 27 euro (EUR). Sąd zauważył, że skarżący zamierzał przeprowadzić nieprzerwany strajk głodowy z wykorzystaniem plakatów przez nieokreślony czas; 22 kwietnia 2008 r. przeprowadził on nielegalną pikietę poprzez ustawienie namiotu i plakatu z napisem „Strajk głodowy. Zbiórka podpisów”, a także poprzez gromadzenie przechodniów i „prowadzenie agitacji” wśród nich. Wbrew przepisom Ustawy nie określił środków zapobiegających zakłóceniom porządku ani sposobu udzielenia pomocy medycznej podczas wydarzenia. Ponadto skarżący zamierzał przeprowadzić całodobową pikietę, naruszając zakaz organizacji wydarzeń publicznych między godziną 23:00 a 7:00 przewidziany w Ustawie. Sąd uznał, że skarżący naruszył procedurę organizacji swojego wydarzenia publicznego. Skarżący odwołał się do Sądu Miejskiego w Nabierieżnyje Czełny. Decyzją z 7 maja 2008 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok sędziego pokoju. W odrębnych postępowaniach, 7 maja 2008 r., sędzia pokoju 1. Okręgu Sądowego w Nabierieżnyje Czełny uznał skarżącego za winnego naruszenia art. 19.3 § 1 Kodeksu. Sędzia pokoju uznał za ustalone na podstawie zeznań dwóch świadków i funkcjonariuszy policji, że 22 kwietnia 2008 r. o godzinie 20:00 skarżący, mając świadomość toczącego się przeciwko niemu postępowania o wykroczenie administracyjne z art. 20.2 Kodeksu, mimo to nieposłuchał legalnego nakazu policji przerwania pikiety odbywającej się z naruszeniem Ustawy. Sąd skazał go na siedem dni aresztu administracyjnego. Zatrzymanie skarżącego od godziny 21:00 dnia 22 kwietnia do godziny 15:35 dnia 24 kwietnia 2008 r. zostało zaliczone na poczet kary aresztu administracyjnego. Skarżący odwołał się od wyroku do Sądu Miejskiego w Nabierieżnyje Czełny. 8 maja 2008 r. Sąd Miejski utrzymał wyrok w mocy w trybie uproszczonym. 3 czerwca 2008 r. skarżący wniósł skargę nadzorczą na wyrok z 7 maja 2008 r. 8 lipca 2008 r. Wiceprezes Sądu Najwyższego Republiki Tatarstanu oddalił skargę, w pełni popierając ustalenia sądów niższych instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181880", "text": "Wnioskodawca, pan Siergiej Marksovicz Dudin, jest obywatelem rosyjskim, urodzonym w 1962 roku, mieszkającym w Parfino, w obwodzie nowogrodzkim. Jest on reprezentowany przed Sądem przez pana K. V. Pakina, adwokata prowadzącego praktykę w Wielkim Nowogrodzie. Fakty sprawy, przedstawione przez wnioskodawcę, można streścić w następujący sposób. 23 lipca 2007 r. wnioskodawca został zatrzymany przez policję na terminalu towarowym „Szuszary” w Petersburgu w związku z podejrzeniem rozboju. Tego samego dnia został przewieziony do Kriestów, w obwodzie nowogrodzkim. 25 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy w Kriestach, obwód nowogrodzki (Sąd Rejonowy), zarządził areszt tymczasowy wnioskodawcy. Następnie okres aresztowania wnioskodawcy został przedłużony w dniach 20 września i 2 listopada 2007 r. W postanowieniu z 2 listopada 2007 r. Sąd Rejonowy autoryzował przedłużenie aresztowania wnioskodawcy „do dnia 24 grudnia 2007 r. włącznie”. 11 grudnia 2007 r. Sąd Rejonowy wyznaczył rozprawę wstępną w sprawie procesu wnioskodawcy w celu rozstrzygnięcia o jego dalszym aresztowaniu. Odpowiednia część dyspozytywna decyzji brzmiała następująco:\n„[Sąd] ZARZĄDZIŁ\nWyznaczyć rozprawę wstępną w sprawie karnej pana Dudina ... na 25 grudnia 2007 r. o godz. 10.00 ...\nPrzewieźć [z aresztu] oskarżonego pana Dudina na rozprawę w wyznaczonym terminie i godzinie.\nPozostawić środek zapobiegawczy wobec pana Dudina – areszt tymczasowy – bez zmian.”\n25 grudnia 2007 r. między godz. 10.00 a 11.00 Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę wstępną, zarządzając skierowanie sprawy karnej do rozprawy oraz dalsze aresztowanie wnioskodawcy. W trakcie rozprawy wnioskodawca i jego przedstawiciel podnieśli zarzut dotyczący nielegalności aresztowania wnioskodawcy w okresie od 24 grudnia 2007 r. do czasu rozprawy, jednak Sąd Rejonowy oddalił go bez podania konkretnych powodów w tej sprawie. Wnioskodawca wniósł apelację. 21 lutego 2008 r. Sąd Obwodowy w Nowogrodzie utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji. W odpowiedniej części decyzja Sądu Obwodowego brzmiała następująco:\n„Argumenty pana Dudina i jego przedstawiciela dotyczące nielegalności aresztowania ... w momencie podjęcia decyzji [są bezzasadne] ... [O]becna sprawa karna została przekazana do sądu 11 grudnia 2007 r., to jest w okresie [aresztowania oskarżonego zarządzonego podczas śledztwa] i zgodnie z ustępem 2 artykułu 255 Kodeksu Postępowania Karnego okres aresztowania oskarżonego liczony jest od daty przekazania sprawy do sądu aż do wydania wyroku i nie może przekraczać sześciu miesięcy.”\n27 maja 2008 r. Sąd Rejonowy uznał wnioskodawcę za winnego kwalifikowanego rozboju i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. 10 lipca 2008 r. wyrok został utrzymany w mocy na skutek apelacji przez Sąd Obwodowy w Nowogrodzie, a okres aresztu tymczasowego wnioskodawcy między 23 czerwca 2007 r. a dniem skazania został w pełni zaliczony na poczet odbywania kary. 2 marca 2011 r. wnioskodawca został zwolniony przed odbyciem pełnej kary w trybie warunkowym. Wnioskodawca wniósł powództwo cywilne przeciwko Ministerstwu Finansów Federacji Rosyjskiej o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową z powodu jego rzekomo bezprawnego aresztowania bez nakazu sądowego w dniach od 24 do 25 grudnia 2007 r. 24 kwietnia 2008 r. Sąd Miejski w Nowogrodzie, obwód nowogrodzki, uznał, że między północą 24 grudnia 2007 r. a godz. 11:00 25 grudnia 2007 r. aresztowanie wnioskodawcy było bezprawne i naruszało jego prawa wynikające z art. 22 Konstytucji Rosji oraz art. 5 ust. 1 Konwencji. Wnioskodawcy przyznano zadośćuczynienie w wysokości 2000 rubli rosyjskich (50 euro). W trakcie rozpraw przedstawiciel Ministerstwa Finansów przyznał, że aresztowanie wnioskodawcy w wyżej wymienionym okresie nie było zabezpieczone nakazem sądowym. Przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (przystępujący do postępowania) przyznał, że upoważnienie do aresztowania wygasło 24 grudnia 2007 r. Przedstawiciel regionalnej Prokuratury (również przystępujący do postępowania) utrzymywał, że aresztowanie wnioskodawcy było legalne, ale stwierdził, że każde aresztowanie bez nakazu sądowego byłoby bezprawne. 11 czerwca 2008 r. Sąd Obwodowy w Nowogrodzie uchylił wyrok sądu niższej instancji na skutek apelacji i wydał nowy wyrok oddalający roszczenia wnioskodawcy. Sąd Obwodowy argumentował, że chociaż postanowienie z 2 listopada 2007 r. ustalało okres aresztowania „do dnia 24 grudnia 2007 r. włącznie”, decyzja z 11 grudnia 2007 r. o wyznaczeniu rozprawy wstępnej na 25 grudnia 2007 r. w istocie zarządzała aresztowanie do tej daty, ponieważ pozostawiała je „bez zmian” (patrz punkt 6 powyżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181859", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Erywaniu. 30 grudnia 2004 r. śledczy postanowił wszcząć postępowanie karne w związku z domniemanym lichwiarstwem skarżącego, zabronionym przez art. 213 § 1 Kodeksu Karnego („KK”). 10 stycznia 2005 r. Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu zarządził przeszukanie mieszkania skarżącego. 20 czerwca 2005 r. skarżący został formalnie oskarżony na podstawie art. 213 § 2 (1) i (2) KK o uprawianie lichwiarstwa jako zajęcia, które spowodowało poważne skutki finansowe dla pokrzywdzonych. Tego samego dnia śledczy zdecydował, w ramach środka zapobiegawczego, o zobowiązaniu skarżącego do złożenia pisemnego przyrzeczenia nieopuszczania miejsca zamieszkania. 23 czerwca 2005 r. śledczy zdecydował o zajęciu w celu zabezpieczenia mienia skarżącego. 10 sierpnia 2005 r. śledczy przesłał akt oskarżenia do prokuratora rejonowego Kentron i Nork-Marash („prokuratora”) w celu zatwierdzenia, jednak 15 sierpnia 2005 r. prokurator odmówił jego zatwierdzenia i zwrócił sprawę śledczemu w celu dalszego dochodzenia. 15 października 2005 r. śledczy wszczął kolejne postępowanie karne na podstawie art. 178 § 2 (2) KK dotyczące nabycia praw własności przez oszustwo przez skarżącego. Tego samego dnia ta sprawa została połączona ze sprawą o lichwiarstwo. 8 i 29 grudnia 2005 r. śledczy zarządził odpowiednio przeprowadzenie ekspertyz pisma ręcznego. Wyniki tych ekspertyz otrzymano odpowiednio 13 i 20 stycznia 2006 r. 7 marca 2006 r. śledczy postanowił zmienić zarzuty skarżącemu i postawić mu nowe zarzuty na podstawie art. 178 § 2 (2) i 3 (1), art. 182 § 3 (2), art. 213 § 2 (1) i (2) oraz art. 349 § 1 KK za oszustwo na dużą i szczególnie dużą skalę, wymuszenie na szczególnie dużą skalę, uprawianie lichwiarstwa jako zajęcia, które spowodowało poważne skutki finansowe dla pokrzywdzonych, oraz fałszowanie dowodów. W tej samej dacie śledczy złożył wniosek do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marash w Erywaniu o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy, co zostało odrzucone przez Sąd Rejonowy. Jednakże, na skutek odwołania prokuratora, 28 marca 2006 r. Sąd Apelacyjny uchylił decyzję Sądu Rejonowego i zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres dwóch miesięcy. 29 i 30 marca oraz 13 kwietnia 2006 r. śledczy złożył wnioski do Sądu Rejonowego o nakaz przeszukania oraz o zajęcie informacji objętych tajemnicą bankową. Wnioski te zostały uwzględnione odpowiednio 29 i 31 marca oraz 13 kwietnia 2006 r. 14 lipca 2006 r. nadzorujący prokurator zatwierdził akt oskarżenia, a sprawa została przesłana do Sądu Rejonowego, który przejął ją 24 lipca 2006 r. Na mocy decyzji Sądu Rejonowego z 18 sierpnia 2006 r. wyznaczono termin rozprawy. Między 25 sierpnia 2006 r. a 11 października 2007 r. sąd przeprowadził dwanaście rozpraw, które zostały odroczone z powodu nieobecności pokrzywdzonych i/lub świadków. Ponadto, dziesięciokrotnie rozprawy były odraczane na skutek wniosków prokuratora lub z inicjatywy sądu, a dziewięciokrotnie z powodu uwzględnienia wniosków skarżącego. Trzykrotnie sąd zdecydował o sprowadzeniu siłą nieobecnych świadków i/lub pokrzywdzonych na rozprawę. 9 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek pełnomocnika skarżącego o jego zwolnienie za kaucją. 15 października 2007 r. zawieszono pełnienie obowiązków przez sędziego prowadzącego sprawę skarżącego. 1 listopada 2007 r. inny sędzia przejął sprawę, a jej rozpoznanie rozpoczęto na nowo. Między 21 listopada 2007 r. a 23 grudnia 2010 r. sąd przeprowadził czterdzieści rozpraw, które zostały odroczone z powodu nieobecności skarżącego lub jego adwokata lub na skutek złożonych przez nich wniosków. Ponadto, trzydziestopięciokrotnie rozprawy były odraczane z powodu nieobecności pokrzywdzonych lub świadków lub na skutek złożonych przez nich wniosków, a trzydziestodwukrotnie, ponieważ uwzględniono wnioski prokuratora lub ponieważ sąd zdecydował o odroczeniu sprawy z urzędu. Pięciokrotnie sąd zdecydował o sprowadzeniu siłą nieobecnych świadków i pokrzywdzonych na rozprawę. 28 sierpnia 2009 r. i 12 października 2010 r. prokurator postanowił odpowiednio zmienić zarzuty i/lub postawić skarżącemu nowe zarzuty. W marcu i czerwcu 2010 r. Sąd Rejonowy częściowo uwzględnił lub oddalił wnioski złożone przez skarżącego i jednego z pokrzywdzonych, wnoszące o zarządzenie ekspertyzy sądowej. 31 stycznia 2011 r. Sąd Rejonowy wydał wyrok, uznając skarżącego za winnego popełnienia pięciu czynów zabronionych określonych w art. 178 § 3 (1) (oszustwo), art. 182 § 3 (2) (wymuszenie), art. 213 § 2 (1) i (2) (lichwiarstwo) oraz art. 349 § 1 (fałszowanie dowodów) KK i skazując go na dziewięć lat pozbawienia wolności, orzekając przepadek połowy jego mienia oraz nakładając grzywnę w wysokości 400 000 dramów ormiańskich (AMD). Wydaje się, że w toku postępowania Sąd Rejonowy przesłuchał czterdziestu siedmiu świadków, około trzydziestu dowodów z dokumentów oraz pięć opinii biegłych, z których jedną zarządził Sąd Rejonowy. Skarżący i prokurator odwołali się od tego wyroku. 3 października 2011 r. Sąd Karny Apelacyjny odrzucił odwołania i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. Pełnomocnik skarżącego wniósł skargę kasacyjną. 21 listopada 2011 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181587", "text": "Skarżący urodził się w 1929 roku i mieszka w Petersburgu. 17 lutego 2000 r. skarżący wniósł pozew do Sądu Miejskiego w Jakucku Republiki Sacha (Jakucja) („Sąd Miejski”) przeciwko Rządowi Republiki Sacha (Jakucja) o przyznanie mu dopłaty mieszkaniowej oraz zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 2 lutego 2001 r. Sąd Miejski oddalił powództwo. 23 kwietnia 2001 r. to orzeczenie zostało utrzymane w mocy na skutek odwołania przez Sąd Najwyższy Republiki Sacha (Jakucja) („Sąd Najwyższy”). 7 kwietnia 2005 r., na skutek skargi nadzorczej skarżącego, Prezydium Sądu Najwyższego uchyliło orzeczenie z 23 kwietnia 2001 r. Sąd Najwyższy przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd instancji kasacyjnej, ponieważ skarżący nie został prawidłowo wezwany na rozprawę w dniu 23 kwietnia 2001 r. 11 maja 2005 r. Sąd Najwyższy oddalił apelację kasacyjną skarżącego i utrzymał w mocy wyrok z 2 lutego 2001 r. 26 stycznia 2006 r., na skutek skargi nadzorczej skarżącego, Prezydium Sądu Najwyższego uchyliło wyrok z 2 lutego 2001 r. oraz orzeczenie z 11 maja 2005 r., stwierdzając, że sądy niższej instancji błędnie oceniły fakty w sprawie i błędnie zastosowały prawo krajowe. 17 maja 2006 r. Sąd Miejski ponownie oddalił powództwo skarżącego. 21 sierpnia 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił na skutek odwołania wyrok z 17 maja 2006 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, ponieważ sąd niższej instancji błędnie zastosował prawo krajowe. 18 grudnia 2006 r. Sąd Miejski nakazał Rządowi Republiki Sacha (Jakucja) zapłatę na rzecz skarżącego kwoty 683 619 rubli rosyjskich (RUB) ze środków budżetu federalnych przeznaczonych na dopłaty mieszkaniowe dla osób opuszczających regiony dalekiej północy. 12 lutego 2007 r. Sąd Najwyższy uznał orzeczenie z 18 grudnia 2006 r. o przyznaniu skarżącemu pieniędzy za bezprawne i nieuzasadnione, uchylił je i ponownie przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Dwukrotnie, 26 kwietnia 2007 r. i 7 września 2007 r., Sąd Miejski oddalał powództwo skarżącego. Za każdym razem, odpowiednio 18 lipca 2007 r. i 19 maja 2008 r., wyrok Sądu Miejskiego był uchylany na skutek odwołania, a sprawa przekazywana była do ponownego rozpoznania. W pierwszym postępowaniu sąd odwoławczy uznał wyrok za bezprawny i zarządził dopuszczenie do postępowania gminy „rejon niżniekołymski”. W drugim postępowaniu sąd odwoławczy stwierdził, że skarżący nie został prawidłowo wezwany na rozprawę oraz że gmina powinna zostać dopuszczona do postępowania jako strona pozwana, a nie jako strona trzecia. 23 września 2008 r. Sąd Miejski uwzględnił powództwo skarżącego w części. Nakazał Rządowi Republiki Sacha (Jakucja) zapłatę na rzecz skarżącego kwoty 1 812 838,10 RUB ze środków budżetu federalnych przeznaczonych na dopłaty mieszkaniowe dla osób opuszczających regiony dalekiej północy. 17 listopada 2008 r. wyrok z 23 września 2008 r. został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Najwyższy. 25 listopada 2010 r. skarżący zwrócił się o wydanie nakazu egzekucyjnego w odniesieniu do wyroku Sądu Miejskiego z 23 września 2008 r. 10 lutego 2010 r. wydano nakaz egzekucyjny. W nieokreślonych datach skarżący złożył nakaz egzekucyjny, najpierw w Departamencie Skarbu Federalnego, a następnie w Ministerstwie Finansów Republiki Sacha (Jakucja). Odpowiednio 13 kwietnia i 8 czerwca 2011 r. nakaz egzekucyjny został zwrócony skarżącemu, ponieważ dłużnik nie posiadał rachunków w tych jednostkach. 29 lipca 2011 r. Departament Federalnej Służby Komorniczej dla Republiki Sacha (Jakucja) („Służba Komornicza”) otrzymał nakaz egzekucyjny i wszczął postępowanie egzekucyjne. 24 sierpnia 2011 r. szef Służby Komorniczej zarządził uchylenie powyższej decyzji o wszczęciu postępowania egzekucyjnego. 30 sierpnia 2011 r. decyzja z 29 lipca 2011 r. została uchylona, a Służba Komornicza odmówiła wszczęcia postępowania egzekucyjnego, uzasadniając, że skoro dokument egzekucyjny dotyczył egzekucji środków z budżetu publicznego, nie mógł być egzekwowany przez Służbę Komorniczą. 8 lutego 2012 r. Sąd Rejonowy wyjaśnił treść wyroku z 23 września 2008 r. Wyjaśnił, że dług musi zostać ściągnięty od Rządu Republiki Sacha (Jakucja) reprezentowanego przez Skarb Federalny Republiki Sacha (Jakucja) ze źródeł budżetu federalnego przeznaczonych na dopłaty mieszkaniowe dla osób opuszczających regiony dalekiej północy. W nieokreślonym terminie skarżący ponownie przesłał nakaz egzekucyjny do Departamentu Skarbu Federalnego. 26 kwietnia 2012 r. nakaz został mu zwrócony, ponieważ dłużnik nie posiadał rachunku w Skarbie. 10 lipca 2012 r. Służba Komornicza otrzymała nakaz egzekucyjny i wszczął postępowanie egzekucyjne. 10 września 2012 r. postępowanie egzekucyjne zostało umorzone, ponieważ dłużnik nie posiadał majątku, z którego można by ściągnąć dług. Tego samego dnia komornik odpowiedzialny za wykonanie wyroku wydał akt stwierdzający istnienie podstaw do zwrotu nakazu egzekucyjnego wierzycielowi. Zgodnie z tym dokumentem dłużnik, Rząd Republiki Sacha (Jakucja), był kolegialnym organem wykonawczym, nieposiadającym statusu osoby prawnej ani żadnego majątku w swoim bilansie. Wyrok z 23 września 2008 r. pozostał niewykonany. 29 listopada 2010 r. skarżący wniósł powództwo na podstawie Ustawy o odszkodowaniach (patrz część Prawo krajowe poniżej). Skarżył się, że postępowanie cywilne w jego sprawie przeciwko Rządowi Republiki Sacha (Jakucja) trwało nieuzasadnionie długo, i wniósł o odszkodowanie z tego tytułu. 20 grudnia 2010 r. sędzia Sądu Najwyższego Rosji zarządził zwrot wniosku skarżącemu z uzasadnieniem, że kwestionowane postępowanie zakończyło się 17 listopada 2008 r., tj. przed wejściem w życie Ustawy o odszkodowaniach. 15 marca 2011 r. Sąd Najwyższy Rosji oddalił skargę skarżącego na powyższe orzeczenie. Sąd zgodził się z sędzią, który wydał orzeczenie z 20 grudnia 2010 r., że datą zakończenia postępowania była data orzeczenia z 17 listopada 2008 r. o utrzymaniu w mocy na skutek odwołania wyroku z 23 września 2008 r., podczas gdy późniejszy okres, w którym skarżący ubiegał się o nadzorcze zbadanie tych orzeczeń, nie powinien być wliczany do łącznego czasu trwania postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181860", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i obecnie mieszka w Aleksandrii (Egipt). 15 lutego 2010 r., podczas przekraczania granicy między Serbią a Chorwacją wraz z żoną, skarżący został zatrzymany przez chorwackie władze celne z kwotą 563 300 euro (EUR), której nie zadeklarował, wbrew przepisom prawa. Władze celne natychmiast zajęły 560 000 EUR. Tego samego dnia władze celne wszczęły postępowanie w sprawie o wykroczenie (prekršajni postupak) przeciwko skarżącemu przed Inspekcją Finansową Ministerstwa Finansów (Ministarstvo financija, Financijski inspektorat – „Ministerstwo”) za niedeklarowanie kwoty 560 000 EUR – sumy przekraczającej 10 000 EUR – co stanowi wykroczenie administracyjne zdefiniowane w art. 40 ust. 1 ustawy o walutach obcych oraz w art. 74 ustawy o zapobieganiu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu. W swojej obronie skarżący wyjaśnił, że wraz z żoną odwiedzał córkę żony w Serbii, która niedawno przeszła poważny napad padaczki, i złożył dowody dokumentowe sugerujące, że córka żony rzeczywiście cierpi na padaczkę. Pieniądze, które posiadał przy sobie, pochodziły z: (a) spółki o nazwie SCI (société civile immobilière) M. zarejestrowanej we Francji, której był dyrektorem i jedynym członkiem, i z której konta wypłacił 326 008,03 EUR w celu rozpoczęcia innej działalności gospodarczej; oraz (b) ze sprzedaży ich domu we Francji (pozostała kwota). Skarżący złożył odpowiednie dokumenty jako dowód tych transakcji. Wyjaśnił również, że nie chciał wpłacać pieniędzy na konto bankowe, ponieważ w następstwie globalnego kryzysu finansowego z lat 2007–2008 obawiał się, że jego bank zbankrutuje, a on straci większość tych pieniędzy, biorąc pod uwagę, że państwo francuskie gwarantowało jedynie do 50 000 EUR depozytów bankowych. W toku postępowania Ministerstwo zwróciło się o informacje do odpowiednich władz w Serbii, Francji i Włoszech. Włoskie władze w ogóle nie odpowiedziały, władze serbskie poinformowały Ministerstwo, że ani skarżący, ani jego żona nie zostali odnotowani w ich rejestrze podejrzanych transakcji, a władze francuskie potwierdziły jedynie autentyczność transakcji, na których skarżący powoływał się w celu udowodnienia pochodzenia posiadanych przez niego pieniędzy. Decyzją z 9 lipca 2010 r. Ministerstwo uznało skarżącego za winnego popełnienia danego wykroczenia administracyjnego i ukarało go grzywną w wysokości 5 000 chorwackich kun (HRK). Jednocześnie Ministerstwo zastosowało środek zabezpieczający (zaštitna mjera) polegający na przepadku 318 500 EUR na podstawie art. 69 ust. 2 ustawy o walutach obcych. Na podstawie dowodów dokumentowych Ministerstwo ustaliło, że: (a) spółka SCI M. została założona w 2002 r. i wpisana do rejestru handlowego w Strasburgu, a zgodnie z prawem francuskim jej członkowie odpowiadali za jej długi proporcjonalnie do ich udziału w spółce, to jest skarżący w wysokości 99,75%, a jego żona w wysokości 0,25%; (b) 6 lipca 2009 r. skarżący faktycznie sprzedał swój dom we Francji, a kwota 243 091,82 EUR ze środków ze sprzedaży została wpłacona na jego konto bankowe 29 lipca 2009 r., z którego tego samego dnia najpierw przelał 30 000 EUR na konto swojej spółki, a następnie wypłacił 211 500 EUR; oraz (c) 21 grudnia 2009 r. skarżący działając jako dyrektor spółki sprzedał jej nieruchomość, a kwota 326 008,03 EUR ze środków ze sprzedaży została wpłacona na konto bankowe spółki 19 stycznia 2010 r., a suma ta została wypłacona przez skarżącego następnego dnia. Ministerstwo uznało, że pochodzenie pieniędzy, których skarżący nie zadeklarował, było bez znaczenia dla popełnienia wykroczenia, za który został skazany, lub nałożenia grzywny. Rozważanie to miało jednak znaczenie w odniesieniu do nałożenia środka zabezpieczającego w postaci przepadku. W szczególności Ministerstwo zdecydowało nie orzekać o przepadku 241 500 EUR z pieniędzy, których skarżący nie zadeklarował, ponieważ uznało, że ta suma faktycznie pochodziła ze sprzedaży jego domu we Francji. W odniesieniu do pozostałych 318 500 EUR (z 560 000 EUR, które zostały zajęte), Ministerstwo uznało, że ta suma stanowiła część środków, które skarżący wypłacił z konta bankowego swojej spółki (326 008,03 EUR) 20 stycznia 2010 r. (patrz powyższy paragraf 11). Ministerstwo stwierdziło dalej, że: (a) skoro nie było dowodu, że skarżący pożyczył te pieniądze od swojej spółki, to przewożąc je przez granicę rozporządzał nimi tak, jakby mu należały, co stanowiło przywłaszczenie funduszy spółki, czyn karalny w każdym kraju; oraz (b) nie zapłacił odpowiednich podatków we Francji od tej kwoty. W związku z tym zdecydowało o przepadku tej sumy. Skarżący odwołał się, argumentując, że: (a) zebrane dowody wskazywały, że władze francuskie były świadome transakcji, z której pochodziła objęta przepadkiem kwota, ale nic z tym nie zrobiły, co sugerowało, że uważały, że pochodzi ona z legalnego źródła, (b) Ministerstwo słusznie założyło, że nie pożyczył objętej przepadkiem kwoty od swojej spółki, ponieważ w rzeczywistości pożyczył swojej spółce 358 600,81 EUR w latach 2008 i 2009, na co złożył dowody dokumentowe; (c) zgodnie z prawem francuskim ponosił pełną odpowiedzialność za długi swojej spółki, za których spłatę, w tym podatków, nie mógłby więc uniknąć poprzez przywłaszczenie funduszy spółki, jak sugerowało Ministerstwo; (d) Ministerstwo próbowało interpretować obce (francuskie) prawo, a w tak złożonej dziedzinie jak prawo podatkowe i handlowe, o którym wiedziało bardzo niewiele; oraz (e) dziwne było, że Ministerstwo orzekło o przepadku na rzecz budżetu państwa chorwackiego kwoty, od której – w jego własnym mniemaniu – nie zapłacił odpowiednich podatków we Francji. Decyzją z 17 września 2010 r. Wyższy Sąd ds. Wykroczeń (Visoki prekršajni sud Republike Hrvatske) oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Ministerstwa, popierając podane w niej uzasadnienie. Następnie skarżący w dniu 17 grudnia 2010 r. wniósł skargę konstytucyjną, powołując się, między innymi, na naruszenie jego konstytucyjnie chronionego prawa własności. Decyzją z 17 listopada 2011 r. Sąd Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną i doręczył swoje orzeczenie jego przedstawicielowi 2 grudnia 2012 r. Uznał, że mimo iż skarżący powoływał się na odpowiednie artykuły Konstytucji w swojej skardze konstytucyjnej, nie uzasadnił jej żadnymi argumentami z zakresu prawa konstytucyjnego, lecz jedynie powtórzył argumenty podniesione w postępowaniu przed Ministerstwem i Wyższym Sądem ds. Wykroczeń. W związku z tym Sąd Konstytucyjny nie był w stanie zbadać merytoryki jego skargi konstytucyjnej. Odpowiednie prawo i praktyka krajowa oraz międzynarodowa są podsumowane w sprawie Boljević przeciwko Chorwacji, nr 43492/11, §§ 16–21, 31 stycznia 2017 r. Zgodnie z prawem francuskim société civile immobilière (SCI) jest spółką cywilną (niehandlową) utworzoną w celu posiadania i zarządzania nieruchomościami (artykuły 1845–1870-1 Kodeksu Cywilnego). Jest ona osobą prawną, co oznacza, że posiada osobowość prawną odrębną od jej członków. Członkowie są jednak odpowiedzialni za długi spółki bez ograniczeń, co oznacza, że mogą ponosić odpowiedzialność w stosunku do swojego majątku osobistego (art. 1857 Kodeksu Cywilnego).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182211", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1965 i 1966 roku i mieszkają w Moskwie. Skarżący, który był jednym z pośrednich beneficjentów rzeczywistych spółki, doprowadził do jej sprzedaży innej spółce. 1 października 2013 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem oszustwa poprzez zawarcie fikcyjnej umowy sprzedaży. Zarzucano w szczególności, że spółka kupująca spółkę skarżącego również należała do skarżącego, a cena, którą zapłaciła, była nierealistycznie niska. 3 października 2013 r. Sąd Rejonowy w Taganskim w Moskwie („Sąd Rejonowy w Taganskim”) przeprowadził rozprawę w celu zastosowania środka zapobiegawczego wobec skarżącego. Skarżący argumentował, że nie powinien być tymczasowo aresztowany, powołując się na art. 108 § 1.1 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”), który zabrania stosowania tymczasowego aresztowania wobec osób podejrzanych lub oskarżonych o przestępstwa popełnione w ramach prowadzenia działalności gospodarczej. Sąd Rejonowy w Taganskim oddalił ten argument w następujący sposób:\n„... [skarżący] jest podejrzany o popełnienie poważnego przestępstwa mającego na celu osiągnięcie zysku, które nie było związane z żadną działalnością gospodarczą i zostało zorganizowane przez grupę osób; [przestępstwo to] zagrożone jest karą do dziesięciu lat pozbawienia wolności, a niektórzy ze wspólników nie zostali jeszcze zidentyfikowani i aresztowani.” 21 października 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o areszcie. 28 listopada 2013 r. i 27 stycznia 2014 r. Sąd Rejonowy w Taganskim przedłużył areszt tymczasowy skarżącego, powtarzając swoje wcześniejsze ustalenia. 27 grudnia 2013 r. i 18 kwietnia 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie odpowiednio utrzymał w mocy powyższe przedłużenia aresztu na skutek odwołania. 28 marca 2014 r. Sąd Rejonowy w Ostankino w Moskwie („Sąd Rejonowy w Ostankino”) ponownie przedłużył areszt skarżącego. W odniesieniu do art. 108 § 1.1 KPK Sąd Rejonowy stwierdził następująco:\n„Sąd oddala argumenty obrony i samego [skarżącego], że przestępstwo, o które jest oskarżony, zostało popełnione w ramach jego działalności gospodarczej, ponieważ, zgodnie z obecnym aktem oskarżenia, jest oskarżony o popełnienie przestępstwa motywowanego zyskiem, mającego na celu przywłaszczenie cudzego mienia poprzez oszustwo lub nadużycie zaufania, z użyciem zorganizowanej grupy i w szczególnie dużym rozmiarze. Sąd zatem wnioskuje, że przestępstwo zarzucane [skarżącemu] nie było związane z prowadzeniem działalności gospodarczej, która jest samodzielną działalnością podejmowaną na własne ryzyko w celu uzyskania regularnych przychodów z korzystania z mienia, sprzedaży towarów lub wykonania robót lub usług przez osoby zarejestrowane w takim charakterze zgodnie z prawem.” 14 maja 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał na skutek odwołania postanowienie o przedłużeniu aresztu z 28 marca 2014 r. Stwierdził, że sąd pierwszej instancji zbadał i oddalił z odpowiednim uzasadnieniem argument skarżącego, że jego rzekome przestępstwo zostało popełnione w ramach jego działalności gospodarczej. 10 kwietnia 2015 r. Sąd Miejski w Moskwie zwolnił skarżącego za kaucją. Po wpłaceniu kwoty kaucji 17 kwietnia 2015 r. skarżący został zwolniony. 15 września 2014 r. wszczęto śledztwo karne w sprawie przywłaszczenia środków niewypłacalnego banku. 23 września 2014 r. skarżący, który był właścicielem banku, został aresztowany na podejrzeniu wyprowadzenia pieniędzy z konta bankowego poprzez nabycie niezabezpieczonych weksli. 25 września 2014 r. Sąd Rejonowy w Twerskim w Moskwie („Sąd Rejonowy w Twerskim”) zastosował areszt wobec skarżącego. Skarżący argumentował, że nie powinien być aresztowany, między innymi dlatego, że był podejrzany o przestępstwo popełnione w ramach jego działalności gospodarczej. Sąd Rejonowy w Twerskim odrzucił ten argument w następujący sposób:\n„... sąd stoi na stanowisku, że, jak wynika z dowodów w sprawie, metoda i okoliczności opisane w decyzji o wszczęciu śledztwa karnego oraz działania [skarżącego] w przywłaszczeniu środków w tej sprawie nie są związane z działalnością [gospodarczą] zdefiniowaną w art. 2 § 1 Kodeksu Cywilnego Federacji Rosyjskiej”. 10 listopada 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o areszcie na skutek odwołania. Sąd Miejski w Moskwie oddalił argument skarżącego, że jego rzekome przestępstwa zostały popełnione w ramach jego działalności gospodarczej. W szczególności Sąd Miejski w Moskwie stwierdził następująco:\n„... czyn popełnienia przestępstwa poprzez wykorzystanie cudzych środków i zaciągnięcie zobowiązań wobec klientów Banku bez jakiejkolwiek intencji ich wywiązania się z nich, nie może być uznany za działalność gospodarczą.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182218", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1985, 1988 i 1984 roku. Pierwszy i drugi skarżący mieszkają w Moskwie. Trzeci skarżący mieszkał w obwodzie moskiewskim i zmarł tam 10 grudnia 2007 roku. 11 marca 2007 roku odbyły się wybory do Dumy Miejskiej Moskwy. Skarżący przybyli do lokalu wyborczego około godziny 10:30. Zaczęli głośno krytykować wybory i zostali natychmiast (około godziny 10:35) aresztowani oraz przewiezieni do komisariatu policji w Odincowie. Tego samego dnia o godzinie 15:30 lokalna prokuratura wszczęła postępowanie karne przeciwko skarżącym. Z decyzji tej wynika, że 11 marca 2007 roku o godzinie 10:30 w lokalu wyborczym nr 1763 skarżący rozwiesili transparenty, uruchomili race dymne i rozdawali ulotki w próbie zakłócenia pracy lokalu wyborczego. Ich bezprawne działania zostały przerwane przez policję. Tego samego dnia o godzinie 18:30 policja zaczęła sporządzać protokoły aresztowania skarżących. Zgodnie z tymi protokołami skarżący zostali aresztowani w komisariacie policji w Odincowie. Pierwszy skarżący został aresztowany o godzinie 18:30, trzeci o godzinie 19:00, a drugi o godzinie 19:30. 13 marca 2007 roku śledczy zwrócił się do Sądu Miejskiego w Odincowie o zastosowanie wobec skarżących tymczasowego aresztowania. Podczas rozpraw tego samego dnia – które trwały od godziny 11:30 do 13:00 w przypadku pierwszego skarżącego, od 9:40 do 10:25 w przypadku drugiego skarżącego i od 10:30 do 11:25 w przypadku trzeciego skarżącego – sędzia wysłuchała prokuratora, skarżących oraz ich pełnomocników. Przeczytała również wnioski prokuratora o aresztowanie. Żadne inne dokumenty nie były badane podczas rozpraw. Tego samego dnia, 13 marca 2007 roku, Sąd Miejski w Odincowie zarządził tymczasowe aresztowanie skarżących. Sąd uznał, że wnioski prokuratora zostały poparte dowodami wykazującymi konieczność osadzenia skarżących w areszcie ze względu na ryzyko ucieczki, popełnienia ponownego przestępstwa lub ingerencji w śledztwo. Tego samego dnia skarżący przygotowali wstępne środki odwoławcze od zarządzeń o aresztowaniu i poprosili administrację aresztu o ich nadanie. Z dokumentu wydanego przez administrację aresztu wynika, że pismo pierwszego skarżącego zostało nadane 14 marca 2007 roku. Pisma drugiego i trzeciego skarżącego zostały jednak nadane dopiero 23 marca 2007 roku. 20 marca 2007 roku pełnomocnicy skarżących złożyli dodatkowe środki odwoławcze. Skarżyli się, że nadal nie otrzymali kopii zarządzeń o aresztowaniu z 13 marca 2007 roku. Argumentowali dalej, że Sąd Miejski pominął fakt, że zarzucane skarżącym przestępstwo nie było poważne, że mieli stałe miejsca zamieszkania, pozytywne opinie i studiowali na uniwersytecie. Tego samego dnia pełnomocnicy poprosili o zgodę na zapoznanie się z aktami sprawy. Ich prośba została jednak odrzucona, ponieważ akta sprawy zostały zabrane przez sędziego, który przebywał obecnie na urlopie. 27 marca 2007 roku pełnomocnicy skarżących złożyli skargę do Sądu Miejskiego w Odincowie, twierdząc, że śledczy odmówili im dostępu do akt sprawy i odmówili wydania im kopii, w szczególności wniosków prokuratora o aresztowanie oraz zarządzeń o aresztowaniu. 29 marca 2007 roku drugi skarżący otrzymał kopię swojego zarządzenia o aresztowaniu. Pierwszy i trzeci skarżący otrzymali kopie swoich zarządzeń o aresztowaniu 30 marca 2007 roku. Opóźnienie w doręczeniu zarządzeń o aresztowaniu skarżącym wynikało z faktu, że sędzia wysłał dokumenty do aresztu w Możajsku, mimo że skarżący byli przetrzymywani w areszcie w Odincowie. 3 kwietnia 2007 roku Sąd Miejski w Odincowie uznał, że śledczy bezprawnie ograniczyli pełnomocnikom dostęp do akt sprawy i w ten sposób naruszyli prawa obrony skarżących. Pełnomocnikom udzielono jednak ostatecznego dostępu do akt sprawy dopiero 6 kwietnia 2007 roku. 9 kwietnia 2007 roku pełnomocnicy złożyli dodatkowe środki odwoławcze, w których skarżyli się na opóźniony dostęp do akt sprawy. Skarżyli się dalej, że zarządzenie o aresztowaniu zostało oparte na niewystarczających przesłankach i nie ustalono terminu trwania aresztu. Dowody wykazujące istnienie ryzyka ucieczki, popełnienia ponownego przestępstwa lub ingerencji w śledztwo, na które powoływał się Sąd Miejski w swoich zarządzeniach o aresztowaniu, nie zostały zbadane podczas rozprawy, a skarżący nie otrzymali możliwości ich zakwestionowania. Skarżyli się również, że śledczy, który złożył wniosek o aresztowanie, działał poza swoją kompetencją, a zarządzenia o aresztowaniu zostały wydane ponad czterdzieści osiem godzin po aresztowaniu. Ponadto aresztowanie skarżących było bezprawne, ponieważ protokoły aresztowania zostały sporządzone z opóźnieniem kilku godzin. Wreszcie skarżący poprosili o doprowadzenie ich na salę rozpraw na rozprawę odwoławczą. 11 kwietnia 2007 roku Sąd Obwodowy w Moskwie przeprowadził rozprawę odwoławczą. Skarżący nie zostali doprowadzeni na salę rozpraw. Tego samego dnia Sąd Obwodowy uchylił zarządzenia o aresztowaniu z 13 marca 2007 roku. Uznał, że zarządzenia o aresztowaniu zostały oparte na niewystarczających przesłankach. Sąd Miejski pominął fakty, że zarzuty nie były poważne, że skarżący nie byli karani, mieli stałe miejsce zamieszkania i studiowali na uniwersytecie. Nie było dowodów na to, że grozili świadkom lub próbowali zniszczyć dowody. Ustalenie Sądu Miejskiego, że skarżący mogą uciec, ingerować w śledztwo lub popełnić ponownie przestępstwo, nie było więc poparte odpowiednimi faktami. Sąd Obwodowy zarządził natychmiastowe zwolnienie skarżących. Pełnomocnicy skarżących poprosili sąd o wydanie im kopii decyzji odwoławczej, aby mogli zanieść ją do aresztu i doprowadzić do natychmiastowego zwolnienia skarżących. Ich prośba została odrzucona. 12 kwietnia 2007 roku pełnomocnicy po raz drugi poprosili o kopie decyzji odwoławczej. Pismem z dnia 18 kwietnia 2007 roku przewodniczący Sądu Obwodowego w Moskwie poinformował ich, że zgodnie z prawem wewnętrznym kopie miały zostać wysłane pocztą do aresztu, co uczyniono 12 kwietnia 2007 roku. Kopii zarządzeń o aresztowaniu nie można było wydać pełnomocnikom. Tego samego dnia, 12 kwietnia 2007 roku, pełnomocnicy poprosili dyrektora aresztu o zwolnienie skarżących, powołując się na zarządzenie Sądu Obwodowego o ich zwolnieniu. Dyrektor odmówił jednak zwolnienia skarżących, ponieważ decyzja odwoławcza nie została jeszcze otrzymana przez areszt. Decyzja odwoławcza została otrzymana przez areszt 13 kwietnia 2007 roku. Tego samego dnia skarżący zostali zwolnieni.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182243", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku i mieszka w Viana do Castelo (Portugalia). Skarżący z wykształcenia jest prawnikiem, a z zawodu audytorem. Od 1993 roku nie był już uprawniony do wykonywania zawodu prawnika. Decyzją Rady Adwokackiej z 24 września 1993 r. skarżący został zawieszony na liście adwokatów, ponieważ wykonywanie zawodu prawnika uznano za niekompatybilne z pracą jako audytor. Decyzja ta została opublikowana w Dzienniku Urzędowym w czerwcu 2000 r. Gdy skarżący zaprzestał działalności jako audytor w kwietniu 2016 r., nadal pozostawał zawieszony na liście Rady Adwokackiej przynajmniej do końca 2016 r. na skutek kary dyscyplinarnej nałożonej na niego za wykonywanie zawodu prawnika bez uprawnień. 28 lutego 2008 r., w toku szeregu postępowań cywilnych, w których mimo to działał jako prawnik, skarżący skrytykował orzeczenia wydane przez sędziego rozpatrującego sprawę, stwierdzając, że nie przystoją one sędziemu oraz że sędzia nie może kłamać ani pomijać prawdy w trakcie pełnienia swoich funkcji. Wspomniany sędzia złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa obrazy do prokuratury. Z materiałów przedłożonych Sądowi nie wynika, na jakiej podstawie skarżący działał jako prawnik w toku tych postępowań, biorąc pod uwagę opisaną wyżej suspensję z listy adwokatów. 10 lutego 2010 r. prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Baixo‑Vouga wniosła akt oskarżenia przeciwko skarżącemu o zarzut obrazy sędziego. Ponieważ skarżący nie ustanowił obrońcy, prokuratura ustanowiła obrońcę z urzędu na podstawie art. 64 Kodeksu postępowania karnego (KPK) w celu prowadzenia obrony skarżącego. 12 marca 2010 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Śledczego w Baixo‑Vouga o otwarcie postępowania dochodzeniowego (abertura de instrução; patrz punkt 39 poniżej). Wniósł również o zgodę na zastąpienie ustanowionego z urzędu obrońcy i obronę we własnym zakresie. Postanowieniem z 7 września 2010 r. sąd wyraził zgodę na otwarcie dochodzenia, jednak oddalił wniosek o zastąpienie obrońcy z urzędu oraz o prowadzenie przez skarżącego własnej obrony. Uznał, że skarżący nie jest uprawniony do działania w postępowaniu bez pomocy obrońcy. Sąd stwierdził, że na mocy przepisów prawa portugalskiego, w szczególności art. 32 Konstytucji oraz art. 64 § 3 i 287 § 4 KPK (patrz punkty 28, 33 i 40 poniżej), oskarżony ma prawo do reprezentowania przez niezależnego obrońcę, prawo to nie zostałoby jednak zrealizowane, gdyby dopuszczono samobronę. Powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie, sąd uznał, że oskarżony będący prawnikiem nie może zatem działać w postępowaniu jako własny obrońca. Skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Coimbrze na postanowienie z 7 września 2010 r., kwestionując decyzję o niedopuszczeniu go do samodzielnej obrony w postępowaniu karnym. 21 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Coimbrze oddalił apelację skarżącego. Uznał apelację za dopuszczalną mimo tego, że została wniesiona osobiście przez skarżącego, ponieważ dotyczyła kwestii, czy skarżący jako oskarżony jest uprawniony do prowadzenia własnej obrony. Sąd Apelacyjny podkreślił, że portugalskie prawo o postępowaniu karnym nie pozwala na łączenie statusu procesowego oskarżonego ze statusem obrońcy w tym samym postępowaniu. Wymagało, aby oskarżony był reprezentowany przez obrońcę na rozprawie przed sędzią śledczym oraz podczas rozprawy głównej we wszystkich przypadkach, gdy w toku postępowania może zostać orzekana kara pozbawienia wolności lub środek zapobiegawczy w postaci aresztu. Odzwierciedlało to założenie, że oskarżony będzie lepiej broniony, gdy obronę poprowadzi profesjonalista prawnik przeszkolony w zakresie adwokatury. Ten ostatni, nieobciążony emocjonalnym ciężarem ważącym na oskarżonym, może zapewnić jasną, bezstronną i skuteczną obronę. Prawo o postępowaniu karnym miało zatem na celu nie ograniczanie działań obrony, lecz wspieranie należytej obrony oskarżonego. 11 maja 2012 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że nie jest konieczne rozstrzygnięcie skargi konstytucyjnej wniesionej osobiście przez skarżącego, w której skarżył on na odmowę sądów powszechnych co do zgody na samodzielną obronę. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że skarga nie została podpisana ani poparta przez obrońcę z urzędu. Ten ostatni nie odpowiedział na zapytanie Trybunału Konstytucyjnego z 11 kwietnia 2012 r., czy popiera skargę konstytucyjną podpisaną przez samego skarżącego. 20 września 2012 r. sędzia śledczy w Baixo-Vouga przeprowadził rozprawę (debate instrutório), o której skarżący został zawiadomiony osobiście. Sędzia odmówił wcześniej odroczenia rozprawy na wniosek skarżącego, uznając, że Sąd Apelacyjny wydał już ostateczne orzeczenie w sprawie wniosku skarżącego o samodzielną obronę. Skarżący nie stawił się na rozprawie, na której obecny był jego obrońca z urzędu. Sędzia śledczy potwierdził zarzut przeciwko skarżącemu i skierował sprawę do rozprawy (despacho de pronúncia) przed Sąd Karny w Baixo-Vouga. 12 grudnia 2013 r. Sąd Karny w Baixo-Vouga, po rozprawie na której skarżący ponownie się nie pojawił, ale na której obecny był jego obrońca z urzędu, uznał skarżącego za winnego kwalifikowanej obrazy (patrz punkt 50 poniżej) i nakazał mu zapłatę 140 grzywn w wysokości dziewięciu euro (EUR) każda oraz kosztów postępowania. Skarżący, który w żadnym momencie nie ubiegał się o pomoc prawną na pokrycie kosztów procesu, obrońcy z urzędu ani wybranego przez siebie obrońcy, został w szczególności zobowiązany do zapłaty kosztów w wysokości 150 EUR za reprezentację przez obrońcę z urzędu. Nie zapłacił tych kosztów, a egzekucja tego nakazu została później umorzona z powodu braku majątku, który można by zająć. Postanowieniem z 1 maja 2014 r. Sąd Karny w Baixo-Vouga odrzucił apelację skarżącego od wyroku jako niedopuszczalną, z powodu że apelacja nie została podpisana przez obrońcę z urzędu ani przez prawnika ustanowionego przez skarżącego. Potwierdził, że jak wcześniej orzekł w decyzji ostatecznej, skarżący jako oskarżony nie miał prawa do samodzielnego reprezentowania się w postępowaniu. Postanowieniem z 18 listopada 2014 r. Sąd Apelacyjny w Porto, działając przez swojego Prezesa, oddalił skargę wniesioną osobiście przez skarżącego na postanowienie Sądu Karnego w Baixo-Vouga. Sąd Apelacyjny powtórzył, że zgodnie z prawem portugalskim i utrwalonym orzecznictwem, oskarżeni w postępowaniu karnym, nawet jeśli sami są prawnikami, nie mogą reprezentować sami siebie, lecz muszą być wspomagani przez obrońcę. Podkreślił, że jak również argumentowała Rada Główna Adwokatury w Opinii nr E-21/97 (patrz punkty 59-60 poniżej), świadczenie obrony karnej stanowi interes porządku publicznego. W związku z tym prawa do obrony nie można zrzec się, nawet jeśli oznaczało to narzucenie oskarżonemu obrońcy. Ponadto, w postępowaniu przeciwskarżeniowym uprawnienia przyznane przez prawo obronie były w wielu sytuacjach niekompatybilne ze statusem oskarżonego. Było to również jasne w przypadku rozprawy, biorąc pod uwagę na przykład miejsca zajmowane w sali rozpraw, noszenie togi i przesłuchiwanie świadków. Sąd Apelacyjny zauważył, że Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie potwierdzał, w szczególności w wyrokach nr 578/2001 i 196/2007 (patrz punkty 52-55 poniżej), że ta interpretacja i odpowiednie ustawodawstwo – w tym art. 64 § 1 (d) KPK, który stanowi, że tylko obrońca może wnosić apelacje (patrz punkt 33 poniżej) – jest zgodne z Konstytucją. Podobnie, podejście to nie naruszało Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (ICCPR) ani Konwencji. W Portugalii oskarżony miał szereg praw procesowych, które wykraczały poza minimalne standardy gwarantowane przez te instrumenty międzynarodowe. Sąd Apelacyjny wyjaśnił, że portugalskie prawo o postępowaniu karnym daje oskarżonym szeroką możliwość obrony w osobistym zakresie. Oskarżony miał bardzo obszerne prawo do osobistej ingerencji w dowolnym momencie postępowania w celu składania wniosków, oferowania wyjaśnień, odpowiadania, wyjaśniania lub składania oświadczeń (zobacz w szczególności art. 61 § 1 (b), 98 § 1, 272 § 1, 292 § 2, 332, 341(a) oraz 343 §§ 1 i 2 KPK; punkty 30, 42 i 44 poniżej). Miał również prawo do bycia ostatnią osobą zwracającą się do sądu, bezpośrednio po mowach końcowych i przed wydaniem wyroku (zobacz art. 361 § 1 KPK, punkt 45 poniżej). Istniało rozróżnienie oraz podwójna gwarancja wynikająca z obowiązku ustanowienia prawnika w celu zapewnienia „technicznej” obrony oskarżonego oraz możliwości obecności i ingerencji oskarżonego w postępowaniu. Na koniec Sąd Apelacyjny zauważył, że nie mając ważnych powodów, by odejść od interpretacji zakorzenionej w orzecznictwie i literaturze prawniczej, Portugalia nie zmieniła swojego prawa w tym zakresie ani przed, ani po przyjęciu w 2006 r. Uwag przez Komitet Praw Człowieka ONZ (patrz punkty 63 i nast. poniżej). Ponieważ skarżący nie ustanowił obrońcy po złożeniu wniosku o uchylenie postanowienia z 18 listopada 2014 r., wyrok Sądu Karnego w Baixo-Vouga z 12 grudnia 2013 r. stał się prawomocny 6 stycznia 2015 r. Zgodnie z materiałami przed Sądem, skarżący nie kwestionował kwalifikacji ani jakości prawnika z urzędu na żadnym etapie postępowania przed sądami krajowymi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181178", "text": "Skarżący twierdzili przed sądami krajowymi oraz przed Trybunałem, że 26 sierpnia 2002 r. policja zatrzymała pana S. Selamiego i przewiozła go z Gostivaru do Skopje, gdzie został dotkliwie pobity. Pan S. Selami odniósł poważne obrażenia głowy, w tym krwotok mózgu i zapadł w śpiączkę. Policja przewiozła go do szpitala w Skopje, gdzie przeszedł operację mózgu. Przebywał w śpiączce przez dwa tygodnie i był podłączony do respiratora wspomagającego oddychanie. Pismem z 28 sierpnia 2002 r. skarżący zwrócili się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z prośbą o informacje o miejscu pobytu pana S. Selamiego. Pismem z 29 sierpnia 2002 r. Ministerstwo poinformowało ich, że pan S. Selami został przyjęty do szpitala w Skopje. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim z Centrum Medycznego w Tetowie wydanym 29 stycznia 2003 r. na podstawie dostępnej dokumentacji medycznej, pan S. Selami znajdował się w stanie pooperacyjnym (po medycznej trepanacji czaszki i ewakuacji wewnątrzmózgowego krwotoku); części jego czaszki i opony twardej zostały poważnie uszkodzone; odnotowano u niego zmniejszoną ruchomość wszystkich kończyn, hipotonię mięśniową oraz złamania szyi i żeber. Zgodnie z raportem, obrażenia te zostały zakwalifikowane jako poważne i miały trwały wpływ na życie i ciało pana S. Selamiego. Co do późniejszego ustalenia faktów przez krajowe sądy cywilne, patrz poniższe punkty 15–18. 31 sierpnia 2002 r., pięć dni po pierwszym zatrzymaniu i pobiciu przez policję (patrz poniższe punkty 15–22), sędzia śledczy Sądu Rejonowego w Skopje („sąd rozpoznający sprawę”) wszczął śledztwo przeciwko panu S. Selamiemu i trzem innym osobom w związku z ich domniemanym udziałem w działalności wrogiej wobec Państwa i zarządził ich tymczasowe aresztowanie. Sędzia śledczy zaznaczył, że pan S. Selami został hospitalizowany i że zarządzenie aresztowania zostanie wykonane natychmiast po jego wypisie ze szpitala. Aresztowanie pana S. Selamiego zostało przedłużone trzykrotnie. Zarządzenia o przedłużeniu stwierdzały, że został pozbawiony wolności 18 września 2002 r. i że był przetrzymywany na mocy zarządzenia o aresztowaniu w szpitalu w Skopje do 18 października 2002 r. 14 listopada 2002 r. panu S. Selamiemu postawiono zarzuty członkostwa w grupie terrorystycznej, której celem było organizowanie ataków terrorystycznych na policję w celu zagrożenia bezpieczeństwu i porządkowi konstytucyjnemu Państwa. 10 grudnia 2002 r. pan S. Selami został zwolniony za kaucją ze względu na, między innymi, „poważne pogorszenie [jego] stanu zdrowia”. Wyrokiem z 9 września 2003 r. sąd rozpoznający sprawę umorzył postępowanie karne przeciwko panu S. Selamiemu, ponieważ prokuratura wycofała zarzuty. Pozostali oskarżeni zostali uniewinnieni. 18 listopada 2003 r. pan S. Selami skontaktował się z Ministerstwem Sprawiedliwości w celu uzyskania ugody pozasądowej i zapłaty 16 170 000 macedońskich denarów (MKD – równowartość 263 000 euro (EUR)) tytułem szkody majątkowej i niemajątkowej spowodowanej, jak twierdzono, przez bezprawne pozbawienie go wolności oraz poważne obrażenia, jakich doznał z rąk policji 26 sierpnia 2002 r. W celu poparcia swojego roszczenia złożył zaświadczenie lekarskie z Centrum Medycznego w Tetowie (patrz punkt 7 powyżej). W braku odpowiedzi ze strony Ministerstwa, 30 stycznia 2004 r. pan S. Selami i skarżący złożyli dwa oddzielne pozwy, jeden dotyczący jego bezprawnego zatrzymania, a drugi dotyczący fizycznego złego traktowania przez policję, dochodząc w obu odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową. Podtrzymali, że 26 sierpnia 2002 r. pan S. Selami został bezprawnie pozbawiony wolności; że został zabrany na komisariaty policji, gdzie był bity i fizycznie źle traktowany; oraz że policja zabrała go do szpitala w Skopje, gdzie przeszedł operację głowy. 19 września 2002 r. został przewieziony ze szpitala do aresztu śledczego w Skopje w związku z jego tymczasowym aresztowaniem. Roszczenie skarżących opierało się na art. 190 ust. 3 Ustawy o zobowiązaniach, który uprawia małżonka i dzieci do uzyskania zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową w przypadku poważnego inwalidztwa ofiary (patrz punkt 27 poniżej). Oba powództwa zostały połączone i rozstrzygnięte w jednym postępowaniu. W toku postępowania sądy krajowe zleciły dwie opinie biegłych i dopuściły jako dowód obszerny materiał medyczny wydany przez odpowiednie instytucje medyczne w Szwajcarii dotyczący wcześniejszego urazu pana S. Selamiego odniesionego podczas pracy w tym państwie. Wyrokiem z 22 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Gostivarze uwzględnił częściowo powództwo pana S. Selamiego i, powołując się na art. 189 Ustawy o zobowiązaniach (patrz punkt 26 poniżej), przyznał mu równowartość 18 000 euro zadośćuczynienia za bezprawne zatrzymanie w okresie od 19 września do 10 grudnia 2002 r. Oddalił pozostałą część powództwa pana S. Selamiego. Co do roszczeń skarżących, sąd stwierdził, że skutki poniesione przez pana S. Selamiego w wyniku „bezprawnego zatrzymania” nie mogą być uznane za „skrajnie poważne inwalidztwo”, wymagane przez art. 190 ust. 3 Ustawy o zobowiązaniach. Na podstawie dostępnych dowodów medycznych sąd ustalił, że w 1985 r., podczas pracy w Szwajcarii, pan S. Selami spadł i obrał kręgosłup oraz prawą nogę, która stała się dysfunkcyjna. W wyniku tego urazu został uznany za niepełnosprawnego na potrzeby pracy w Szwajcarii i musiał używać kul i samochodu przystosowanego dla niepełnosprawnych. Powołując się na opinię biegłych dopuszczoną na rozprawie, sąd ustalił jako fakt, że podczas „incydentu z 26 sierpnia 2002 r. ... pan S. Selami odniósł poważny uszczerbek na zdrowiu. W wyniku urazu głowy doszło do krwotoku ... w prawej (części mózgu) ... Po operacji pan S. Selami pozostawał w śpiączce i ... był podłączony do respiratora wspomagającego oddychanie. Wyzdrowiał po trzech tygodniach ...”. Sąd odniósł się dalej do opinii biegłych, zgodnie z którą pan S. Selami odczuwał silny i intensywny ból fizyczny, a także silny ból emocjonalny i upokorzenie podczas bicia. Odniósł poważne obrażenia głowy, które wpłynęły, choć nie trwale, na lewą stronę jego ciała i wywołały inne negatywne skutki psychologiczne. Powołując się na zeznania pana S. Selamiego oraz pierwszej i czwartej skarżącej, sąd ustalił, że w sierpniu 2002 r. policja przeszukała ich dom. Poprosili pana S. Selamiego, aby poszedł z nimi na komisariat policji w Gostivarze. Tam został przesłuchany w związku z incydentem, w którym zginęło dwóch policjantów. Zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z tym incydentem. Został zabrany radiowozem do Skopja, gdzie umieszczono go „w piwnicy lub garażu” i pobito. Skarżący nie wiedzieli, gdzie przebywa pan S. Selami przez kilka dni, po czym odkryli, że został hospitalizowany w szpitalu w Skopje. Mimo tych ustaleń faktycznych Sąd Rejonowy nie wyraził żadnego wniosku co do legalności jakiegokolwiek zatrzymania przed 19 września 2002 r. ani traktowania, jakiego doświadczył pan S. Selami podczas tego zatrzymania. Zarówno pan S. Selami, jak i skarżący odwołali się do Sądu Apelacyjnego w Skopje. Argumentowali, że sąd pierwszej instancji nie rozstrzygnął ich roszczenia w związku z poważnymi obrażeniami zadanymi mu przez policję, w wyniku których miał złamaną czaszkę; doznał krwotoku mózgu; wymagał operacji głowy; był unieruchomiony i stracił pełną sprawność rąk. Prokurator Generalny również zaskarżył wyrok. 6 kwietnia 2011 r. pan S. Selami zmarł. 24 sierpnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Skopje oddalił odwołania pana S. Selamiego i skarżących oraz uwzględnił odwołanie Prokuratora Generalnego. Uchylił wyrok sądu niższej instancji i przyznał panu S. Selamiemu równowartość 9 800 euro zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową z powodu jego „bezprawnego zatrzymania w okresie od 19 września do 10 grudnia 2002 r.”. Sąd, między innymi, stwierdził:\n„W zaskarżonym wyroku sąd pierwszej instancji ustalił ... na podstawie opinii biegłych, [że pan S. Selami] odczuwał silny ból głowy i ciała, gdy został fizycznie zaatakowany ... każdy cios powodował ból fizyczny o różnym nasileniu, w towarzystwie obrzęków i siniaków na jego ciele ... Co do intensywności i czasu trwania strachu, biegli są zdania, że podczas aresztowania i fizycznego ataku i uderzania, szczególnie w głowę, [pan S. Selami] miał intensywne, nieprzyjemne przeżycia emocjonalne pierwotnego strachu ... które utrzymywały się, aż zapadł w śpiączkę ... Co do cierpienia emocjonalnego z powodu bezprawnego pozbawienia wolności i zatrzymania, biegli są zdania, że podstawą do przyznania zadośćuczynienia ... jest czas liczony od 26 sierpnia 2002 r. ... kiedy [pan S. Selami] został aresztowany przez policję ..., przewieziony do innych komisariatów, gdzie poddano go poważnemu fizycznemu złemu traktowaniu i pobito, co spowodowało poważny uszczerbek na zdrowiu ...\nTen sąd uważa, że [powyższe] fakty zostały poprawnie ustalone.\n...\n... Ten sąd ustalił na podstawie dowodów medycznych, że w 1989 r. [pan S. Selami] został uznany za niepełnosprawnego w Szwajcarii i że od tamtej pory otrzymywał świadczenia niepełnosprawne. Poważny uraz zadany mu (podczas zatrzymania w 2002 r.) spowodował, że jego lewe kończyny stały się dysfunkcyjne w niewielkim stopniu, co nie może być uznane za skrajnie poważne inwalidztwo.”\nSąd oddalił argumenty skarżących, że sąd pierwszej instancji nie rozstrzygnął roszczenia o odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku fizycznego złego traktowania pana S. Selamiego. W związku z tym stwierdził, że:\n„sentencja i uzasadnienie [zaskarżonego] wyroku jednoznacznie i bezsprzecznie potwierdzają, że sąd rozstrzygnął o całości roszczenia ... Ten sąd uważa, że cierpienie emocjonalne z powodu bezprawnego zatrzymania jest pojedynczym rodzajem szkody, który obejmuje wszystkie szkodliwe skutki dla ofiary, w tym jej fizyczne złe traktowanie ... Przy ocenie wysokości przyznanego świadczenia ten sąd wziął pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, w tym czas trwania bezprawnego pozbawienia wolności, szacunek, jakim cieszył się powód w swojej rodzinie i społeczności, to, że podczas bezprawnego pozbawienia wolności był fizycznie źle traktowany i odniósł poważny uszczerbek na zdrowiu, w wyniku czego jego lewe kończyny stały się dysfunkcyjne w niewielkim stopniu, że był hospitalizowany i operowany oraz że wcześniej był niepełnosprawny ...”\nOstateczną decyzją z 31 października 2012 r., wydaną przez notariusza, czwarta skarżąca została ogłoszona jedynym spadkobiercą spadku po panu S. Selamim, w tym przyznanego mu odszkodowania. Pozostali skarżący odmówili przyjęcia bycia ogłoszonymi spadkobiercami zmarłego pana S. Selamiego. 1 listopada 2012 r. skarżący wnieśli skargę kasacyjną na wyrok Sądu Apelacyjnego w Skopje, powtarzając swoje wcześniejsze argumenty. Czwarta skarżąca, jako ustawowa następczyni zmarłego pana S. Selamiego, wniosła skargę w jego imieniu i w imieniu pana S. Selamiego. 11 lipca 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżących, uznając, że nie ma podstaw do odejścia od ustalonych faktów i uzasadnienia podanego przez sądy niższej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181858", "text": "Wnioskodawca jest osobą prawną, lokalną wspólnotą Kościoła Chrześcijan Baptystów w Rzeczypospolitej Polskiej działającą na podstawie ustawy z dnia 30 czerwca 1995 r. o stosunku Państwa Polskiego do Kościoła Chrześcijan Baptystów w RP (zwanej dalej „ustawą z 1995 r.”) z siedzibą we Wrocławiu. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Sprawa dotyczy nieruchomości z budynkiem czterokondygnacyjnym oraz innym budynkiem przeznaczonym do celów sakralnych we Wrocławiu. Przed II wojną światową nieruchomość była użytkowana przez Gminę Baptystyczną należącą do Bund Evangelisch-Freikirchlicher Gemeinden in Deutschland działającą na terytorium Rzeszy Niemieckiej. Numer nieruchomości brzmiał 1077/42. Jej powierzchnia wynosiła 0,785 ha. 4 września 1946 r. Wojewoda Wrocławski zadecydował, że przedmiotowa nieruchomość ma zostać poddana zarządowi kościoła wnioskodawcy (przejęcie w zarząd) na podstawie art. 2 ust. 4 dekretu z 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich (zwanego dalej „dekretem z 1946 r.”). W 1956 r. kościół wnioskodawca złożył wniosek o wpisanie do księgi wieczystej jako właściciel nieruchomości, a wniosek ten został uwzględniony. Nieruchomość została zarejestrowana pod numerem 945. 23 kwietnia 1959 r. Minister Gospodarki ogłosił nową wykładnię art. 2 ust. 4 dekretu z 1946 r. 23 czerwca 1959 r. Dzielnicowy Zarząd Budynków Mieszkalnych we Wrocławiu-Krzykach zadecydował, że wszelkiego rodzaju nieruchomości podlegające zarządowi kościoła mają przejść na własność Państwa i nakazał kościołowi wnioskodawcy przeniesienie przedmiotowej nieruchomości na Państwo. Nakaz ten nie dotyczył części nieruchomości przeznaczonej wyłącznie do celów sakralnych. 19 sierpnia 1966 r. dla nieruchomości nr 1077/42 otwarto nowy wpis do księgi wieczystej nr 35905. Wpis do księgi wieczystej nr 945 nie został jednak zamknięty. W 1968 r. nieruchomość zarejestrowana pod numerem księgi wieczystej 35905 otrzymała nowy numer działki 9, a jej powierzchnia została przeliczona. Nowe pomiary wyniosły 0,371 ha. Wydaje się, że działka nr 9 stanowiła jedynie część poprzedniej nieruchomości nr 1077/42 i obejmowała tylko budynek przeznaczony do celów sakralnych. Pozostała część pierwotnej nieruchomości nr 1077/42, obejmująca budynek czterokondygnacyjny, otrzymała nowe numery działek 39 i 33/5. Jej powierzchnia wynosiła 0,325 ha i otwarto dla niej nową księgę wieczystą nr 63650. W 1977 r. Państwo zostało zarejestrowane jako właściciel tej nieruchomości, a po reformie samorządowej z 1990 r. nieruchomość została przeniesiona na miasto Wrocław. Niniejszy wniosek dotyczy prawa do nieruchomości, o której mowa powyżej w paragrafie 14. 9 maja 1996 r. kościół wnioskodawca zwrócił się do Wojewody Wrocławskiego o wydanie decyzji potwierdzającej własność kościoła wnioskodawcy przedmiotowej nieruchomości. Powołał się na nowo uchwaloną ustawę z 1995 r. (patrz poniżej paragrafy 47-50). 12 września 1996 r. Wojewoda Wrocławski odmówił wydania decyzji, która potwierdzałaby, że przedmiotowa nieruchomość należy do kościoła wnioskodawcy. Wojewoda uznał, że kościół wnioskodawca nie spełnił wymogu określonego w art. 39 ustawy z 1995 r., a mianowicie że nie posiadał przedmiotowej nieruchomości w dniu wejścia w życie powołanej ustawy. Wojewoda stwierdził ponadto, że: „... w okolicznościach sprawy art. 40 ustawy nie może być również zastosowany, ponieważ przedmiotowa nieruchomość znajduje się na terytorium, które przed 1 września 1939 r. nie było częścią Polski. Fakt, że nieruchomość była własnością jednostki organizacyjnej Kościoła Baptystów działającego w Rzeszy Niemieckiej, nie stanowi podstawy do dochodzenia zwrotu własności, ponieważ jej własność została przeniesiona na Państwo na mocy [dekrety z 1946 r.].” 23 września 1996 r. kościół wnioskodawca odwołał się od tej decyzji do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. 18 lutego 1998 r. kościół wnioskodawca przesłał list do Ministra, wskazując, że terminy określone w Kodeksie postępowania administracyjnego zostały przekroczone, i zwrócił się o wydanie decyzji przez Ministra. 1 lipca 1998 r. Minister odpowiedział, że długość postępowania wynika ze zmian w ustawie z 1995 r. i poinformował kościół wnioskodawcę, że odpowiednia decyzja zostanie wydana do 15 sierpnia 1998 r. Termin ten nie został dotrzymany, dlatego też 12 stycznia 1999 r. kościół wnioskodawca złożył skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego na domniemaną bezczynność organu administracji. 5 marca 1999 r., przed rozpoznaniem skargi kościoła wnioskodawcy, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wydał decyzję, uchylającą zaskarżoną decyzję i nakazującą zwrot sprawy Wojewodzie. Minister zarządził, aby przy ponownym rozpoznaniu sprawy Wojewoda wziął pod uwagę zmieniony art. 4 ustawy z 1995 r. W związku z faktem, że Minister wydał decyzję, 28 kwietnia 1999 r. kościół wnioskodawca wycofał skargę z 12 stycznia 1999 r. dotyczącą bezczynności organu administracji. Po zwrocie sprawy, 24 marca 1999 r., Wojewoda Dolnośląski zapytał Gminę Wrocław, czy istnieje jakaś nieruchomość, która mogłaby zostać przyznana kościołowi wnioskodawcy w zamian za przedmiotową nieruchomość. Wydaje się, że list Wojewody pozostał bez odpowiedzi. 29 maja 1999 r. Wojewoda zwrócił się do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o oficjalną wykładnię zmienionego art. 4 ustawy z 1995 r. „w związku z licznymi wątpliwościami co do właściwej wykładni tego przepisu”. 20 czerwca 2000 r. Minister odpowiedział, że skoro organy administracji są związane przepisami prawa obowiązującymi w dniu wydania decyzji, to bez znaczenia jest fakt, że pierwotny wniosek kościoła wnioskodawcy został złożony, gdy brzmienie art. 4 ustawy z 1995 r. było inne. 21 lipca 2000 r. kościół wnioskodawca zwrócił się do Wojewody o wydanie decyzji w jego sprawie, wskazując, że terminy określone w Kodeksie postępowania administracyjnego zostały przekroczone. 20 października 2000 r. kościół wnioskodawca złożył zażalenie do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, twierdząc, że Wojewoda przekroczył ustawowe terminy i nie wydał decyzji merytorycznej ani nie uzasadnił opóźnienia w postępowaniu. 7 grudnia 2000 r. kościół wnioskodawca złożył skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego na domniemaną bezczynność Wojewody. 1 marca 2001 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji uznał skargę kościoła wnioskodawcy z 20 października 2000 r. za uzasadnioną i nakazał Wojewodzie wydanie decyzji merytorycznej przed 30 kwietnia 2001 r. 30 kwietnia 2001 r. Wojewoda zawiesił postępowanie. 7 lipca 2001 r. kościół wnioskodawca odwołał się od decyzji o zawieszeniu postępowania. 17 grudnia 2001 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji uwzględnił odwołanie, uznając, że postępowanie nie powinno zostać zawieszone, uchylił zaskarżoną decyzję i zwrócił sprawę Wojewodzie. 12 marca 2002 r. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kościoła wnioskodawcy na bezczynność organu administracji i nakazał Wojewodzie Dolnośląskiemu wydanie decyzji merytorycznej w terminie trzydziestu dni. 21 czerwca 2002 r. urząd Wojewody wydał decyzję i odmówił zwrotu przedmiotowej nieruchomości kościołowi wnioskodawcy. Uznał, że kościół wnioskodawca, choć zarejestrowany jako właściciel pod numerem księgi wieczystej 945 i traktowany w przeszłości przez organy administracji jako właściciel, nigdy w rzeczywistości nie był właścicielem nieruchomości, która została jedynie oddana w zarząd kościołowi wnioskodawcy. 12 lipca 2002 r. kościół wnioskodawca odwołał się. 23 września 2002 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji uchylił zaskarżoną decyzję i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania Wojewodzie. Minister uznał, między innymi, że Wojewoda nie miał prawa kwestionować ważności wpisu w księdze wieczystej. 23 lutego 2003 r. kościół wnioskodawca złożył skargę do Wojewody na opóźnienie w postępowaniu. 8 lutego 2007 r. urząd Wojewody wydał decyzję procesową, w której stwierdził, że ze względu na szczególnie skomplikowany charakter sprawy, decyzja merytoryczna nie może zostać wydana w ustawowych terminach i wyznaczył nowy termin wydania decyzji na 30 czerwca 2007 r. 18 czerwca 2007 r. Wojewoda Dolnośląski wydał decyzję merytoryczną i odmówił zwrotu kościołowi wnioskodawcy przedmiotowej nieruchomości. Wojewoda powołał się na zmienioną ustawę z 1995 r. i uznał, że kościół wnioskodawca nie spełnił wymogów określonych w art. 4 ustawy, mianowicie że nie może być prawnym następcą Kościoła, który nie działał na terytorium Polski przed 1 września 1939 r. 11 lipca 2007 r. kościół wnioskodawca odwołał się. 6 lutego 2008 r. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. 11 marca 2008 r. kościół wnioskodawca złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. 12 września 2008 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę kościoła wnioskodawcy. 10 listopada 2008 r. kościół wnioskodawca złożył skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. 13 października 2009 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kościoła wnioskodawcy. Wyrok został doręczony pełnomocnikowi kościoła wnioskodawcy 6 stycznia 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181821", "text": "Skarżąca urodziła się w 1959 roku i mieszka w Bijeli (Czarnogóra). 29 września 1992 r. teść skarżącej, Vu.Z., reprezentowany przez swoją żonę K.Z., zawarł umowę z F.O. i H.A. na zamianę jego domu w Dubrowniku na dom w Trebinje (Bośnia i Hercegowina). Vu.Z. zmarł w nieznanej dacie pomiędzy 2001 a 2002 rokiem. 14 sierpnia 2002 r. mąż skarżącej, M.Z., który był synem Vu.Z., reprezentowany przez pewnego M.Č. z Herceg Noviego (Czarnogóra), wniósł powództwo cywilne do Sądu Miejskiego w Dubrowniku (Općinski sud u Dubrovniku) przeciwko spadkobiercom F.O. oraz H.A., domagając się stwierdzenia nieważności umowy zamiany domów oraz uzyskania posiadania domu w Dubrowniku. M.Č. był praktykującym adwokatem w Czarnogórze. M.Z. twierdził, że umowa zawierała nieprawdziwe informacje dotyczące stanu prawnego domu w Trebinje oraz że K.Z. nie posiadała wymaganego upoważnienia do podpisania takiej umowy. Ponadto twierdził, że umowa została podpisana pod przymusem z powodu okoliczności wynikających z wojny w Chorwacji. Wskazywał również, że różnica w wartościach zamienionych nieruchomości była nieproporcjonalna, ponieważ dom w Dubrowniku był wart około 250 000–300 000 euro (EUR), a dom w Trebinje około 80 000–90 000 EUR. Na koniec podkreślił, że niemożliwe było dla niego uregulowanie prawa własności do domu w Trebinje z powodu nieprawidłowości w umowie. W pozwie M.Z. wskazał wartość przedmiotu sporu (vrijednost predmeta spora) na 10 000 chorwackich kun (HRK) (około 1300 EUR w tamtym czasie). 16 sierpnia 2002 r. Sąd Miejski w Dubrowniku (dalej: „Sąd Miejski”) wezwał M.Z. do wyjaśnienia okoliczności dotyczących jego reprezentacji prawnej, w szczególności poprzez przedłożenie ważnego pełnomocnictwa, oraz do dostarczenia dalszych dokumentów dotyczących jego roszczenia. Pierwsza rozprawa w sprawie odbyła się 3 marca 2003 r. Na tej rozprawie Sąd Miejski w Dubrowniku polecił M.Z. dostarczenie dokumentów potwierdzających jego status jako spadkobiercy Vu.Z. W następstwie tej rozprawy strony wymieniły pisma i dowody dokumentalne żądane przez Sąd Miejski. Na rozprawie w dniu 13 grudnia 2004 r. pozwani naciskali, aby kwestia reprezentacji M.Z. przez M.Č. została wyjaśniona. Ten ostatni oświadczył, że nie będzie już reprezentował M.Z., który zleci reprezentację adwokatowi w Chorwacji. Kolejna rozprawa odbyła się 1 lutego 2005 r. M.Z. był reprezentowany przez I.B., adwokata prowadzącego praktykę w Dubrowniku (który również reprezentuje skarżącą w obecnych postępowaniach przed Trybunałem). Na rozprawie adwokat I.B. skorygował niektóre braki formalne w pozwie i powtórzył argumenty za stwierdzeniem nieważności umowy, przedstawione w pozwie, a mianowicie że umowa została podpisana pod przymusem, że stan prawny i własność domu w Trebinje nie zostały prawidłowo określone oraz że istniała nieproporcjonalna różnica w wartości nieruchomości. W odpowiedzi na pytanie sędziego rozprawy dotyczące ważności pełnomocnictwa wydanego przez Vu.Z. swojej żonie K.Z. (patrz akapity 10 i 13 powyżej), I.B. podkreślił, że nie uważa to pełnomocnictwo za nieważne, ponieważ oryginał został złożony w odpowiednim rejestrze. Pozwani zakwestionowali argumenty przedstawione w imieniu M.Z., twierdząc, że nie ma podstaw do stwierdzenia nieważności umowy. Na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2005 r. adwokat I.B. wyjaśnił, że po zakończeniu rozprawy nie będzie już reprezentował M.Z., który w przyszłości będzie reprezentowany przez skarżącą (jego żonę). Na tej samej rozprawie I.B. złożył dwa dokumenty. W pierwszym wniosku zwrócił się o zbadanie ważności pełnomocnictwa wydanego przez Vu.Z. swojej żonie K.Z. (patrz akapity 10, 13 i 19 powyżej) z powodu wątpliwości co do jego autentyczności. W tym samym dokumencie poprosił o wydanie środka tymczasowego (zabezpieczenia) uniemożliwiającego jakiekolwiek rozporządzanie przedmiotem sporu. W drugim dokumencie wyjaśnił, że wartość przedmiotu sporu została ustalona zbyt nisko i wskazał nową wartość przedmiotu sporu na 105 000 HRK (około 14 160 EUR w tamtym czasie). Na tej samej rozprawie pozwani sprzeciwili się sugestii, że istnieje jakikolwiek problem z ważnością pełnomocnictwa, wskazując, że na rozprawie w dniu 1 lutego 2005 r. I.B. nie kwestionował tej ważności. Pozwani sprzeciwili się również wnioskowi o środek tymczasowy. Wreszcie, wniesili sprzeciw co do zmiany wartości przedmiotu sporu, argumentując, że została ona zwiększona wyłącznie w celu umożliwienia powodowi wniesienia skargi kasacyjnej. Po wysłuchaniu wniosków stron Sąd Miejski przesłuchał pozwanych jako świadków. Po ich przesłuchaniu, na wniosek M.Z., Sąd Miejski w Dubrowniku odroczył rozprawę w celu uzyskania oryginału kwestionowanego pełnomocnictwa i zastrzegł sobie rozstrzygnięcie w sprawie wniosku o środek tymczasowy. Nie wydano żadnej decyzji w sprawie zmiany wartości przedmiotu sporu. 25 kwietnia 2005 r. Sąd Miejski nakazał M.Z. zapłacenie opłat sądowych w wysokości 1400 HRK (około 190 EUR w tamtym czasie) za wniesienie powództwa cywilnego. Opłaty te obliczył w oparciu o wartość sporu ustaloną na 105 000 HRK. Na rozprawie w dniu 13 września 2005 r. Sąd Miejski przeanalizował materiały dostępne w aktach, po czym zakończył rozprawę. Wyrokiem z 27 września 2005 r. Sąd Miejski oddalił powództwo M.Z. oraz wniosek o środek tymczasowy. Uznał, że mimo wielokrotnych prób wezwania M.Z. na rozprawę, ten stawił się bez podania ważnych powodów. Ponadto, w świetle argumentów stron, w tym w kwestiach dotyczących pełnomocnictwa, na podstawie którego zawarto umowę, nie znalazł podstaw do wątpienia w ważność umowy. Sąd Miejski orzekł, że M.Z. poniesie wszystkie koszty postępowania, w tym wydatki stron przeciwnych, w wysokości 25 931,10 HRK (około 3480 EUR w tamtym czasie). Koszty postępowania obliczył w oparciu o wartość przedmiotu sporu wskazaną na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2005 r., a mianowicie 105 000 HRK. Istotna część wyroku brzmi następująco: „... [K]oszty postępowania zostały przyznane pozwanych [i obliczone] według ... wartości sporu wskazanej przez powoda (105 000 HRK – (strona 58 [akt sprawy]), którą ten sąd przyjął).” 12 grudnia 2005 r. sąd pierwszej instancji nakazał M.Z. zapłacenie opłat sądowych w wysokości 1400 HRK za wyrok. Opłaty te również obliczył w oparciu o wartość sporu wynoszącą 105 000 HRK. Wyrokiem z 1 października 2009 r. Sąd Okręgowy w Dubrowniku (Županijski sud u Dubrovniku; dalej: „Sąd Okręgowy”) oddalił apelację M.Z. i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Istotna część tego wyroku brzmi następująco: „W związku z faktem, że [wyrok pierwszej instancji] jest zaskarżony w całości, a tym samym obejmuje również decyzję w sprawie kosztów postępowania, i chociaż apelacja nie jest w tym zakresie szczegółowa, [należy zauważyć, że] decyzja w sprawie kosztów postępowania jest oparta na odpowiednich przepisach prawa i podano wystarczające uzasadnienie.” 24 maja 2010 r. M.Z. wniósł skargę kasacyjną (revizija) do Sądu Najwyższego, kwestionując ustalenia sądów niższych instancji. 7 października 2010 r. M.Z. zmarł. Postępowanie przejęła jego żona Vesna Zubac, skarżąca, jako jego spadkobierczyni. Decyzją z 30 marca 2011 r. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną za niedopuszczalną ratione valoris, stwierdzając, że wartość przedmiotu sporu była poniżej ustawowego progu 100 000 HRK (około 13 500 EUR w tamtym czasie). Uznał, że właściwą wartością przedmiotu sporu jest ta określona w pozwie powoda. Istotna część tej decyzji brzmi następująco: „Zgodnie z art. 40 ust. 3 ustawy o postępowaniu cywilnym, jeżeli w sytuacji, o której mowa w ust. 2, jest oczywiste, że wartość przedmiotu sporu wskazana przez powoda jest zbyt wysoka lub zbyt niska, tak że powstaje problem dotyczący właściwości rzeczowej, składu sądu, rodzaju postępowania, prawa do wniesienia skargi kasacyjnej, upoważnienia do reprezentacji lub kosztów postępowania, sąd z urzędu lub na wniosek pozwanego, najpóźniej na rozprawie przygotowawczej lub, jeżeli nie przeprowadzono rozprawy przygotowawczej, na pierwszej posiedzeniu głównej rozprawy przed rozpoczęciem przez pozwanego sporu co do meritum sprawy, szybko i w odpowiedni sposób sprawdzi dokładność określonej wartości i, decyzją, od której nie przysługuje odrębny środek odwoławczy, ustali wartość przedmiotu sporu. Z tego wynika, że gdy powództwo nie dotyczy sumy pieniężnej, powód jest obowiązany wskazać odpowiednią wartość przedmiotu sporu w pozwie, po czym powodowi nie wolno zmieniać [wskazanej] wartości sporu. Tylko sąd może ustalić wartość przedmiotu sporu, z urzędu lub na wniosek pozwanego, jeżeli stwierdzi, że wartość wskazana w pozwie jest zbyt wysoka lub zbyt niska, najpóźniej na rozprawie przygotowawczej lub, jeżeli nie przeprowadzono rozprawy przygotowawczej, na głównej rozprawie przed zbadaniem meritum. W niniejszej sprawie wartość przedmiotu sporu wskazana w pozwie wynosi 10 000 chorwackich kun. Później, na rozprawie w dniu 6 kwietnia 2005 r., przedstawiciel powoda wskazał wartość przedmiotu sporu na 105 000 chorwackich kun, uznając, że w pozwie została wskazana wartość zbyt niska. Powód nie zmodyfikował jednak pozwu w tym samym czasie. Sąd pierwszej instancji nie podjął decyzji w sprawie nowej wartości sporu, ponieważ nie zostały spełnione wymogi proceduralne zgodnie z art. 40 ust. 3 ustawy o postępowaniu cywilnym [CPA]. Z tego wynika, że właściwą wartością przedmiotu sporu jest wartość wskazana przez powoda w pozwie, a mianowicie 10 000 chorwackich kun, ponieważ powodowi nie wolno było zmienić wskazanej wartości, jeśli nie zmienił jednocześnie pozwu.” Decyzją z 10 listopada 2011 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił w trybie uproszczonym skargę konstytucyjną skarżącej, która skarżyła się, między innymi, na brak dostępu do Sądu Najwyższego, jako niedopuszczalną z powodu, że sprawa nie podnosi kwestii konstytucyjnych. 30 listopada 2011 r. doręczył swoją decyzję przedstawicielowi skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182247", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Starej Zagorze. 18 sierpnia 2002 r. policja przeszukała dom skarżącego w Starej Zagorze i odkryła pewną ilość marihuany. Skarżący został aresztowany i osadzony w areszcie śledczym 30 sierpnia 2002 r. Wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne. Wyrokiem z 22 maja 2003 r. Sąd Rejonowy w Starej Zagorze uznał skarżącego za winnego nielegalnego posiadania 14,44 gramów marihuany i skazał go na trzy i pół roku pozbawienia wolności. Sąd postanowił zaliczyć czas spędzony w areszcie śledczym na poczet kary. Skarżący wniósł apelację. Wyrokiem z 13 października 2003 r. Sąd Apelacyjny w Płowdiwie uchylił powyższy wyrok i zmniejszył karę do jednego roku pozbawienia wolności. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Postanowieniem z 6 kwietnia 2004 r., na wniosek pełnomocnika skarżącego, Sąd Najwyższy Kasacyjny zastąpił areszt śledczy środkiem nadzoru sądowego w postaci poręczenia (podpis) i zarządził zwolnienie skarżącego. Skarżący został zwolniony 7 kwietnia 2004 r., spędzając w areszcie śledczym jeden rok, siedem miesięcy i osiem dni. Wyrokiem z 25 maja 2004 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego. 23 września 2004 r. skarżący wniósł do Sądu Miejskiego w Sofii powództwo o odszkodowanie na podstawie art. 2 ust. 6 ustawy o odpowiedzialności państwa za szkody przeciwko Sądowi Rejonowemu w Starej Zagorze, Sądowi Apelacyjnemu w Płowdiwie, Sądowi Najwyższemu Kasacyjnemu oraz prokuraturze. W pozwie wskazał, że okres czasu, który spędził w areszcie śledczym w toku postępowania karnego przeciwko niemu, przekroczył długość kary wymierzonej mu przez sądy. Dochodził kwoty 11 500 bułgarskich lewów (BGL) tytułem poniesionej szkody majątkowej i niemajątkowej. Pierwsza rozprawa odbyła się 30 listopada 2004 r. przed Sądem Miejskim w Sofii. Na rozprawie w dniu 11 października 2005 r. przedstawiciel Sądu Apelacyjnego w Płowdiwie, sędzia N.D., przedstawił kopię wyroku wydanego 3 października 2005 r. przez Sąd Rejonowy w Starej Zagorze (patrz punkt 27 poniżej) i zwrócił się do Sądu Miejskiego w Sofii o odroczenie sprawy cywilnej do zakończenia drugiego postępowania karnego przeciwko skarżącemu. Podkreślił, że powództwo o odszkodowanie skarżącego powinno zostać oddalone z powodu tego nowego wyroku skazującego. Na podstawie art. 182 ust. 1 lit. g) Kodeksu Postępowania Cywilnego z 1952 r. (KPC) sąd uwzględnił ten wniosek z uwagi na to, że wynik drugiego postępowania karnego może okazać się decydujący dla wyniku postępowania odszkodowawczego. W wyniku apelacji wniesionej przez skarżącego, postępowanie odszkodowawcze zostało wznowione w styczniu 2006 r. Wyrokiem z 24 października 2006 r. Sąd Miejski w Sofii oddalił roszczenia skarżącego. Skarżący odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Sofii. 10 lipca 2007 r. ten sąd oddalił apelację skarżącego. Stwierdził, że na zakończenie drugiego postępowania karnego przeciwko niemu (patrz punkty 20-32 poniżej) skarżący został skazany na trzy lata pozbawienia wolności i że kara ta została połączona z karą pozbawienia wolności wymierzoną mu na zakończenie pierwszego postępowania karnego. Dalej zauważył, że sądy karne również odliczyły od połączonej kary okres jednego roku i siedmiu miesięcy, który skarżący spędził w areszcie śledczym podczas pierwszego postępowania karnego, i uznał, że w związku z tym długość aresztowania skarżącego nie przekroczyła wymierzonej mu kary. Od tego wyroku przysługiwała skarga kasacyjna, ale skarżący nie skorzystał z tej możliwości. 14 października 2004 r. prokuratura rejonowa w Starej Zagorze sporządziła akt oskarżenia przeciwko skarżącemu i skierowała go do rozprawy przed Sądem Rejonowym w Starej Zagorze za handel narkotykami w okresie od 21 marca 2000 r. do 14 marca 2002 r. Na rozprawie w dniu 18 października 2004 r. pełnomocnik skarżącego wnosił o przekazanie sprawy do innego sądu rejonowego. Zarzuciła, że sędziowie Sądu Rejonowego w Starej Zagorze nie są bezstronni, z powodu, że ich sąd był pozwanym w ramach powództwa o odszkodowanie wniesionego przez skarżącego (patrz punkt 14 powyżej). Wniosek ten został oddalony przez sąd rozpoznający sprawę jako bezzasadny z następujących przyczyn: „w odniesieniu do przedstawionego aktu oskarżenia, istnieją informacje, że akt ten został otrzymany w Sądzie Miejskim w Sofii 29 września 2004 r., i nie ma informacji sugerujących, że postępowanie cywilne zostało formalnie wszczęte przez sąd pierwszej instancji”. Sąd rozpoznający sprawę stwierdził dalej, że nie było dowodów na stronniczość ze strony żadnego z dwóch sędziów zawodowych i trzech ławników zasiadających w sądzie rozpoznającym sprawę, którzy nie byli zaangażowani w pierwsze postępowanie karne przeciwko skarżącemu. Niemniej jednak, Prezes Sądu rozpoznającego sprawę, który pełnił również funkcję sędziego sprawozdawcy, zdecydował się wyłączyć ze sprawy z powodu, że zasiadał w składzie orzekającym, który wcześniej skazał skarżącego (patrz punkty 6-13 powyżej). Rozprawa została odroczona, aby umożliwić obronie zapoznanie się z aktami sprawy i aktem oskarżenia. W pisemnych uwagach z 21 października i 8 listopada 2004 r. w odpowiedzi na akt oskarżenia skarżący powtórzył swój argument dotyczący domniemanej stronniczości wszystkich sędziów sądu rejonowego i wniósł o ich wspólne wyłączenie i powierzenie sprawy innemu sądowi. Podniósł, że leżało w interesie sędziów wymierzenie mu kary pozbawienia wolności, aby zapobiec wyrokowi przeciwko ich sądowi w ramach postępowania odszkodowawczego przed Sądem Miejskim w Sofii. Na rozprawie w dniu 10 stycznia 2005 r. pełnomocnik skarżącego ponownie wniósł o wyłączenie wszystkich sędziów sądu rejonowego i przekazanie sprawy innemu sądowi tego samego szczebla jurysdykcji. Wniosek ten został oddalony z następujących powodów: w niniejszej sprawie nie ustalono żadnej z ustawowych przyczyn wyłączenia sędziów wymienionych w art. 25 Kodeksu Postępowania Karnego; nie było dowodów na stronniczość sędziów sądu rozpoznającego sprawę, sprawa była badana przez inny sąd, którego bezstronność nie była kwestionowana, a sąd rejonowy nie miał możliwości wpływania na wynik odpowiednich postępowań; a w każdym razie, od przyszłej decyzji sądu rejonowego w tej sprawie karnej przysługiwała apelacja. Sąd rejonowy rozpoznawał sprawę karną o handel narkotykami w okresie od 10 stycznia do 3 października 2005 r. Zebrał dowody materialne i przesłuchał wielu biegłych oraz świadków oskarżenia i obrony. Sąd odmówił wezwania dwóch świadków obrony i zadania konkretnych pytań świadkom oskarżenia jako nieistotnych dla ustalenia faktów. Wyrokiem z 3 października 2005 r. sąd rejonowy uznał skarżącego za winnego nielegalnego zakupu, posiadania i sprzedaży pewnej ilości marihuany w okresie od marca 2000 r. do marca 2002 r. i skazał go na szesnaście lat pozbawienia wolności. Sąd postanowił połączyć tę karę z karą wymierzoną na zakończenie pierwszego postępowania karnego i odliczyć okres spędzony w areszcie śledczym w latach 2002–2004. 17 października 2005 r. skarżący odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Płowdiwie od wyroku sądu rejonowego. W kilku kolejnych przypadkach jego adwokat składał dodatkowe uwagi, skarżąc się na różne uchybienia proceduralne ze strony sądu rejonowego i organów śledczych oraz kwestionując ustalenia faktyczne i prawne tego sądu. W uwagach z 18 stycznia 2006 r. pełnomocnik skarżącego skarżyła się na stronniczość sędziów sądu pierwszej instancji, między innymi z powodu odmowy tego sądu przesłania akt sprawy do innego sądu w celu oceny. Sąd Apelacyjny w Płowdiwie rozpoznał sprawę karną na rozprawie publicznej w dniu 23 stycznia 2005 r. Pełnomocnik skarżącego nie wniósł o wyłączenie sędziów sądu apelacyjnego. Sąd ten przesłuchał świadka i przyjął nowe dowody pisemne przedstawione przez obronę. W swych wystąpieniach pełnomocnik skarżyła się w szczególności na niewystarczalność dowodów do skazania skarżącego, wzywała do uniewinnienia jej klienta i ewentualnie domagała się przekazania sprawy do sądu niższej instancji z powodu uchybień proceduralnych. Wyrokiem z 25 stycznia 2006 r. sąd apelacyjny uchylił wyrok sądu rejonowego. Wykluczył niektóre dowody jako naruszające prawa obrony oraz dwa zeznania złożone w trakcie śledztwa wstępnego, które sąd pierwszej instancji wziął pod uwagę. Uznał jednak, że inne zebrane dowody potwierdziły, że skarżący był zaangażowany w handel marihuaną, i nie stwierdził innych naruszeń praw procesowych skarżącego. Sąd skazał go na dziesięć lat pozbawienia wolności i utrzymał w mocy część decyzji sądu rejonowego dotyczącą połączenia kar i odliczenia czasu spędzonego w areszcie śledczym. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Jego adwokat argumentował, między innymi, że sąd apelacyjny nie odniósł się do zarzutu stronniczości ze strony sądu pierwszej instancji. Wyrokiem z 16 listopada 2006 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Płowdiwie z 25 stycznia 2006 r., zmniejszył karę skarżącego do trzech lat pozbawienia wolności, połączył ją z karą wymierzoną w trakcie pierwszego postępowania karnego i odliczył okres spędzony w areszcie śledczym podczas pierwszego postępowania karnego. W związku z tym skarżący musiał w rzeczywistości odbyć karę pozbawienia wolności w wymiarze siedemnastu miesięcy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182215", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Sowietskiej Gawani, w Kraju Chabarowskim. 22 października 2009 r. skarżący został zatrzymany i doprowadzony do Centrum Administracyjnego Zatrzymania w Chabarowsku, gdzie przebywał do 27 listopada 2009 r. Od 22 października 2009 r. był przetrzymywany z ponad 12 współwięźniami w celi nr 9, przeznaczonej dla 12 osób, i musiał spać na zmiany. Miesiąc później został przeniesiony do innej celi o powierzchni 6 metrów kwadratowych, którą dzielił z innym współwięźniem. Centrum zatrzymania nie posiadało pryszniców ani miejsca do spacerów. Cela skarżącego była zimna i wilgotna, a żelazne prycze nie były przykryte materacami. Toalety nie były oddzielone od części mieszkalnej, a osoby z nich korzystające były w pełni widoczne dla innych. Wyżywienie było niewystarczające, skarżącemu podawano posiłki tylko raz dziennie i nie miał on dostępu do wody pitnej w celi. Rząd wskazał, że Centrum Administracyjnego Zatrzymania w Chabarowsku składało się z dwóch cel: nr 5 o powierzchni 14,6 m kw. dla 3 osadzonych oraz nr 6 o powierzchni 18 m kw. dla 4 osadzonych. Nie było przepełnienia, a toaleta była oddzielona barierką sięgającą do ramion. Zatrzymani mogą korzystać z prysznica raz w tygodniu. Temperatura wynosiła 23°C, a w celach znajdowały się czajniki z przegotowaną wodą. 26 października 2009 r. żona skarżącego, pani Liu, chciała odwiedzić skarżącego, ale odmówiono jej. 6 i 10 listopada 2009 r. żona skarżącego złożyła skargi do Prokuratury w Chabarowsku, podając, że nie pozwolono jej zobaczyć się ze skarżącym. W sierpniu 2010 r. skarżący wniósł powództwo cywilne o odszkodowanie za szkodę niemajątkową, twierdząc, że warunki jego zatrzymania były nieludzkie i poniżające, a zakaz wizyt rodzinnych był bezprawny. 9 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy w rejonie Industrialnym w Chabarowsku oddalił jego powództwo. Powołując się na oświadczenia przedstawiciela centrum zatrzymania, sąd uznał, że Regulamin Wewnętrzny Centrów Administracyjnego Zatrzymania, zatwierdzony Dekretem Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej z 6 czerwca 2000 r. nr 605 dsp („Regulamin”), nie przewiduje wizyt rodzinnych, oraz że prawo skarżącego do życia rodzinnego nie zostało naruszone, ponieważ spotykał się z żoną podczas rozpraw sądowych. 18 maja 2011 r. Sąd Krajowy w Chabarowsku utrzymał w mocy powyższe orzeczenie w postępowaniu odwoławczym.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181381", "text": "Skarżąca urodziła się w 1957 roku i mieszka w Nowej Kachowce. Przed wydarzeniami z 1 czerwca 2007 roku, będącymi przedmiotem niniejszej sprawy, skarżąca, która nie jest prawnikiem, występowała przed Sądem w Nowej Kachowce (dalej „sąd”) w licznych sprawach, bądź jako strona, bądź jako przedstawiciel. W szczególności była zaangażowana w spory sądowe z lokalną spółką komunalną. W grudniu 2006 roku B. – jeden z sędziów sądu – nakazał skarżącej zapłatę odszkodowania na rzecz wewnętrznego prawnika spółki komunalnej, pani S., za zniesławienie. W 2007 roku spółka komunalna wszczęła postępowanie przeciwko skarżącej, dochodząc zapłaty zaległych opłat za media. 1 czerwca 2007 roku odbyła się rozprawa wstępna w tej sprawie przed sędzią M., rozpoznającym sprawę w składzie jednoosobowym; rozprawa została nagrana na życzenie skarżącej. Skarżąca stawiła się przed sądem i na początku rozprawy zgłosiła wniosek o wyłączenie z rozpoznawania sprawy przewodniczącego składu, sędziego M., w następujących słowach:\n„Skarżąca: Wysoki Sądzie, chciałabym zgłosić wniosek o wyłączenie składu sądu.\nSędzia: Proszę kontynuować.\nSkarżąca: Wysoki Sądzie, podstawą mojego wniosku o wyłączenie Pani jest to, że [orzekając] w Sądzie w Nowej Kachowce, nie wydała Pani ani jednego legalnego orzeczenia w żadnej sprawie, w której byłam przedstawicielem lub stroną. Nawet razu nie ochroniła Pani moich praw ani praw osób, które reprezentowałam i pomagałam... Wcześniej nie zgłaszałam wniosku o Pani wyłączenie, ale ostatnio zaczęłam to robić. Nie dopuszcza Pani moich wniosków, argumentując, że moje zarzuty przeciwko Pani są podobno wymyślone i subiektywne. Jednak niedawno przeczytałam artykuł [pod tytułem] „Ojciec za syna, brat za brata” w gazecie „Delovye Novosti”, który wyraźnie i konkretnie stwierdza, że Pani, na podstawie solidarności korporacyjnej wśród sędziów, wydała podobnie bezprawny wyrok, w wyniku czego osoba ta została niesłusznie skazana na osiem lat pozbawienia wolności. Artykuł w gazecie mówi, że ta sprawa zwróciła uwagę administracji prezydenckiej i Prokuratury Generalnej. Wiem, że sprawa ta była badana przez Radę Sędziów i komisję parlamentarną, przed którymi Pani stawiła się, przed powołaniem. To było źródłem problemów, jakie Pani miała z uzyskaniem nominacji na sędziego dożywotnio... Ten artykuł mówi mi jednoznacznie, że rozstrzygnie Pani [tę] sprawę tylko zgodnie z instrukcjami, które Pani... otrzymuje, a prawo – w tym moje prawa jako konsumenta – nie będzie dla Pani oznaczać absolutnie niczego. Tym bardziej, że wiem od pracownika sekretariatu, że [poinstruowano] Sąd w Nowej Kachowce, aby rozstrzygał sprawy [z moim udziałem] na moją niekorzyść.\nNa potwierdzenie moich słów mogę przytoczyć sprawę, w której Pani rozpoznawała mój pozew przeciwko [prokuratorowi] i gdzie wydała Pani całkowicie nielegalny wyrok, mimo że istniały orzeczenia Sądu w Nowej Kachowce i Sądu Apelacyjnego dotyczące tej samej sytuacji, w których działania prokuratora zostały uznane za bezprawne, ponieważ prokurator powinien był wydać nie tylko pisma w odpowiedzi na moje skargi, ale formalne decyzje, abym mogła je zaskarżyć. Pani, swoją decyzją, pozbawiła mnie tego prawa.\nDla mnie to kolejny sygnał: jeśli los tego młodego człowieka nie znaczył dla Pani nic, to mój znaczyłby jeszcze mniej. Więc to nie tylko tak, że poważnie wątpię w Pani bezstronność; nie znam żadnej sprawy, w której wydała Pani legalne orzeczenie. Kiedy Pani przyszła do Sądu w Nowej Kachowce, powiedziałam Pani, że wiele w Pani nadzieję – że Pani jest kompetentnym i dobrym sędzią. Myliłam się. Zwłaszcza od czasu, kiedy ja i [inna osoba], czekając na korytarzu, podsłuchałyśmy Pani [rozmawiającą o mnie i śmiejącą się].\nSędzia [podnosząc głos]: Oleno Ołeksandriwno, zmuszona jestem przerwać Pani, ponieważ Pani formułuje oczywście fałszywe oświadczenia; to jest podstawa do sporządzenia protokołu o obrazie sądu! Więc proszę zachować umiar; Pani właśnie wypowiedziała tak wiele fałszywych oświadczeń, które są obrazą dla sądu.\nSkarżąca: To, co powiedziałam... [niesłyszalne]\nSędzia [podnosząc głos]: Proszę to udowodnić, poprzeć dowodami – udowodnić to!\nSkarżąca: Jest moja skarga... [niesłyszalne]\nSędzia [podnosząc głos]: Ta skarga to tylko Pani subiektywna opinia! Proszę zachować umiar!\nSkarżąca [podnosząc głos]: Jestem spokojna. Nie, to jest Pani subiektywna opinia. Niech Pani udowodni, że nie zrobiła Pani tego wszystkiego! Tam stałyśmy i słyszałyśmy...\nSędzia: Wyroki zostały utrzymane w mocy przez Sąd Apelacyjny: Pani sprawa dotycząca K. – Pani sprawa dotycząca wyborów. Więc proszę zachować umiar [niesłyszalne] w [przedstawianiu] podstaw Pani wniosku o wyłączenie.\nSkarżąca: Pani odesłania do orzeczeń Sądu Apelacyjnego... [skarżąca wymienia nazwiska, najwyraźniej innych sędziów]\nSędzia: Rozprawa jest odroczona!” Zdaniem skarżącej rozprawa została odroczona o godzinie 9.30. Po odroczeniu sędzia M. poinstruowała swoją sekretarkę, panią P., aby sporządziła protokół o wykroczeniu administracyjnym wobec skarżącej za obrazę sądu. Protokół oskarżył skarżącą o obrazę sądu. W protokole stwierdzono, że skarżąca „1 czerwca 2017 roku w trakcie rozprawy sądowej..., zgłaszając wniosek o wyłączenie przewodniczącego, oskarżyła [ją] o wydawanie bezprawnych orzeczeń [i podejmowanie] bezprawnych działań, wypowiedziała świadomie (завідомо) fałszywe oświadczenia szkodzące honorowi i godności sędziego, nie zareagowała na upomnienie sądu o zachowanie umiaru, [i] kontynuowała wypowiedzi wykazujące jej wyraźną pogardę dla sądu”, tym samym popełniając wykroczenie zgodnie z art. 185-3 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej „kodeks”) – patrz punkt 22 poniżej). W protokole stwierdzono, że skarżącej wyjaśniono jej prawa jako osoby oskarżonej o wykroczenie administracyjne, określone w art. 268 kodeksu (patrz punkt 25 poniżej), oraz że jej sprawa zostanie rozpoznana tego samego dnia. Zdaniem skarżącej protokół został sporządzony o godzinie 10.04. Po przeczytaniu go odmówiła podpisania. Do protokołu dołączono pisemne oświadczenia pani S. (patrz punkt 7 powyżej) i pani Me. (zdaniem skarżącej pani Me. była aplikantką sędzi M.), które były obecne na rozprawie i które potwierdziły informacje zawarte w protokole. Zdaniem skarżącej zeznania świadków nie znajdowały się w aktach, gdy zostały one przekazane sędziemu B., który rozpoznawał jej sprawę o obrazę sądu; zostały one natomiast uzyskane później na polecenie sędziego B. Skarżąca twierdziła, że akta sprawy zostały przekazane od sekretarki sędziego M. bezpośrednio do sędziego B., bez rejestracji w sekretariacie sądowym i bez przydzielenia przez prezesa sądu zgodnie z zwykłą procedurą. Twierdziła również, że nie udzielono jej dostępu do akt sprawy przed rozprawą w sprawie o obrazę sądu. Tego samego dnia sędzia B. przeprowadził rozprawę w obecności skarżącej. Zdaniem skarżącej rozprawa rozpoczęła się o godzinie 10.27. W trakcie rozprawy skarżąca nie przyznała się do popełnienia wykroczenia administracyjnego polegającego na obrazie sądu i złożyła ustne wyjaśnienia w odniesieniu do postawionego jej zarzutu. Wydaje się, że w trakcie rozprawy skarżąca potajemnie nagrała przebieg posiedzenia, uzyskując nagranie dość słabej jakości, które przekazała Trybunałowi na płycie CD (patrz punkt 48 poniżej). O godzinie 11.46 sędzia B. wydał wyrok, w którym uznał skarżącą za winną obrazy sądu i skazał ją na areszt administracyjny na pięć dni. Sędzia B. stwierdził, że skarżąca „w trakcie rozprawy sądowej, zgłaszając wniosek o wyłączenie, oskarżyła sędzię M. o podejmowanie bezprawnych decyzji [i dokonywanie] bezprawnych czynów, złożyła fałszywe oświadczenia szkodzące honorowi i godności sędziego, nie zareagowała na upomnienie sądu o zachowanie umiaru i kontynuowała wypowiedzi obraźliwe, które wykazywały wyraźną pogardę dla sądu”. Skazując skarżącą, sąd oparł się na protokole (patrz punkt 12 powyżej), zeznaniach świadków Me. i S. (patrz punkt 13 powyżej) oraz nagraniu audio z rozprawy (patrz punkt 10 powyżej). Następnie skarżąca spędziła pięć dni w areszcie. 2 lipca 2007 roku Pierwszy Wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Chersonie, działając z urzędu w rozumieniu art. 294 kodeksu (patrz punkt 28 powyżej), przejrzał sprawę. Przeanalizował materiały z akt sprawy bez przeprowadzania rozprawy i utrzymał w mocy wyrok sędziego B. (patrz punkt 17 powyżej). W uzasadnieniu Pierwszy Wiceprezes zauważył w szczególności, że skarżąca nie złożyła żadnego wniosku w swojej sprawie, czy to o pozwolenie na zapoznanie się z aktami sprawy, o zebranie dowodów, czy o dopuszczenie pomocy adwokata. Artykuł pod tytułem „Ojciec za syna, brat za brata”, do którego skarżąca odwołała się we wniosku o wyłączenie sędziego M. (patrz punkt 10 powyżej), został opublikowany w gazecie „Delovye Novosti” w nieokreślonym terminie. Opisywał on sprawę karną dotyczącą bójki w barze, w której zginęła osoba, a pewien G. został oskarżony o morderstwo. Artykuł był najwyraźniej oparty głównie na oświadczeniach ojca G. Przedstawiał on punkt widzenia, zgodnie z którym G. był niewinny, ponieważ nie prowokował bójki, a jedynie bronił przyjaciela, którego ofiara podobno poniżyła. Artykuł opisywał, w zjadliwych słowach, orzeczenia sądów w tej sprawie. Opisywał również starania ojca i brata G. o jego obronę. Zgodnie z artykułem, G. został skazany przez sędziego V. z Sądu w Nowej Kachowce na osiem lat pozbawienia wolności. Po uchyleniu wyroku w postępowaniu odwoławczym, ponowny proces został przeprowadzony przez sędziego M., który, zgodnie z artykułem, został zmuszony do skazania G. przez „duch korporacyjny [sędziów] i solidarność zawodową”. Artykuł informował, że skazanie G. przez sędziego M. zostało ponownie uchylone w apelacji, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania przed inny sąd rejonowy oraz że krewni G. najwyraźniej dopilnowali, aby sprawa była nadzorowana przez administrację prezydencką i inne wysokie organy państwowe.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 1, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182226", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1984 i 1979 roku i mieszkają w Moskwie. 14 grudnia 2012 r. Państwowa Duma przyjęła w pierwszym czytaniu projekt ustawy, który między innymi zabraniał obywatelom USA adopcji dzieci rosyjskiej narodowości. 17 grudnia 2012 r. oficjalna gazeta codzienna „Rossijskaja Gazieta” ogłosiła, że drugie czytanie zaplanowano na 19 grudnia 2012 r. Zdaniem skarżących, przeczytali w różnych internetowych sieciach społecznościowych, że wiele osób zamierzało zorganizować 19 grudnia 2012 r. przed Państwową Dumą pojedyncze „pikietowania”, aby wyrazić swój sprzeciw wobec projektu ustawy. Formę pojedynczych „pikiet” wybrano, ponieważ nie było już czasu na zachowanie ustawowego, trzydniowego okresu powiadamiania dla innych typów (grupowych) wydarzeń. Skarżący postanowili przeprowadzić własne pojedyncze „pikietowania” i około godziny 9:00 zajęli miejsca, trzymając transparenty, w pobliżu Państwowej Dumy w pewnej odległości od innych protestujących (zobacz także sprawa Lashmankin i inni przeciwko Rosji, nr 57818/09 i 14 innych, §§ 206-15, 7 lutego 2017 r.). Zdaniem skarżących, kilka minut później zostali aresztowani przez policję i przewiezieni na komisariat. O godzinie 10:30 policja sporządziła protokół administracyjnego doprowadzenia w odniesieniu do każdego ze skarżących. Sporządzony w tym samym czasie protokół administracyjnego zatrzymania stwierdzał, że skarżący przybyli na komisariat o godzinie 10:30. Pierwszy skarżący, pan Cukanow, sporządził odręczną notatkę na swoim protokole zatrzymania, że w rzeczywistości został zatrzymany o godzinie 9:20. Drugi skarżący, pan Torczinski, sporządził odręczną notatkę na swoim protokole doprowadzenia, że w rzeczywistości został zatrzymany o godzinie 9:30. Na komisariacie obaj skarżący zostali oskarżeni o organizowanie i przeprowadzenie grupowego wydarzenia publicznego bez uprzedniego powiadomienia, wbrew art. 20.2 § 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej „KWA”). Protokoły o wykroczeniu administracyjnym wskazują, że wykroczenia zostały popełnione o godzinie 10:00. Pierwszy skarżący sporządził odręczną notatkę, że przybył na miejsce wydarzenia o godzinie 9:00 i został aresztowany o godzinie 9:20. Pierwszy skarżący został zwolniony o godzinie 13:20. Drugi skarżący został zwolniony o godzinie 13:10. 15 stycznia 2013 r. sędzia pokoju 369. Okręgu Sądowego rejonu Twerskiego w Moskwie uznał drugiego skarżącego za winnego naruszenia art. 20.2 § 2 KWA i skazał go na grzywnę w wysokości 20 000 rubli rosyjskich (RUB) (około 495 euro (EUR) w tamtym czasie). Sędzia pokoju uznał za ustalone na podstawie protokołów i zeznań funkcjonariuszy policji, że skarżący wziął udział w „pikiecie” z udziałem pięćdziesięciu osób. To „pikietowanie” było nielegalne, ponieważ organizatorzy nie złożyli powiadomienia, jak tego wymaga Ustawa o Wydarzeniach Publicznych (dalej „UWP”). Skarżący machał transparentem, przyciągając tym samym uwagę przechodniów i dziennikarzy zgromadzonych na tę okazję. Nie zastosował się do polecenia policji, aby przerwać pikietowanie. 6 lutego 2013 r. sędzia pokoju 369. Okręgu Sądowego rejonu Twerskiego w Moskwie uznał pierwszego skarżącego za winnego naruszenia art. 20.2 § 2 KWA i skazał go na grzywnę w wysokości 20 000 RUB (około 495 EUR w tamtym czasie), z uzasadnieniem identycznym jak w wyroku z 15 stycznia 2013 r. Sędzia pokoju powołał się również na raporty policji i zeznania funkcjonariusza policji, który zatrzymał pierwszego skarżącego na miejscu wydarzenia publicznego. Obaj skarżący odwołali się, twierdząc, że każdy z nich przeprowadził demonstrację w pojedynkę, która nie wymagała uprzedniego powiadomienia władz. Pierwszy skarżący wskazał również, że został aresztowany wcześniej, niż wynikało to z protokołu zatrzymania. 13 lutego i 11 marca 2013 r. Sąd Rejonowy w rejonie Twerskim w Moskwie utrzymał w mocy wyroki dotyczące odpowiednio drugiego i pierwszego skarżącego. Drugi skarżący złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie decyzji sądowych na podstawie art. 30.12 KWA. 28 czerwca 2013 r. wiceprezes Sądu Miejskiego w Moskwie częściowo uwzględnił jego skargę i zmienił kwalifikację prawną zarzutu administracyjnego przeciwko niemu. Drugiego skarżącego uznano za winnego naruszenia ustalonego trybu przeprowadzania wydarzeń publicznych popełnionego przez uczestnika, czynu zagrożonego karą zgodnie z art. 20.2 § 5 KWA. Jego grzywna została zmniejszona do 10 000 RUB (około 233 EUR w tamtym czasie).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182216", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Niżniewartowsku, w Chanty-Mansyjskim Okręgu Autonomicznym. W momencie istotnym dla sprawy skarżący wynajmował mieszkanie w bloku mieszkalnym w Noyabrsku (mieście w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym). 16 lutego 2006 r. około godziny 6:00 sąsiedzi skarżącego wezwali policję. Powiadomili policję o głośnych krzykach, które słyszeli z mieszkania skarżącego. Dwaj policjanci przybyli o godzinie 6:00 i zabrali skarżącego do komisariatu policji w Noyabrsku („komisariatu”). Zgodnie z księgą osób doprowadzanych na komisariat, skarżący przybył na komisariat o 7:05 i został przekazany śledczemu „dla dalszego postępowania” o 7:55 dnia 16 lutego 2006 r. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, śledczy, Ch., wielokrotnie przesłuchiwał go jako „świadka zdarzenia”. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, został zwolniony 16 lutego 2006 r. około godziny 23:00 i wezwany do stawienia się przed śledczym następnego dnia o godzinie 14:00. Skarżący twierdzi, że pomiędzy godziną 6:00 a 23:00 w dniu 16 lutego 2006 r. pozostawał pod stałym nadzorem policjantów i nie wolno mu było opuścić komisariatu. W 2011 r. skarżący pozwał komisariat, domagając się odszkodowania za nieudokumentowane zatrzymanie. 5 sierpnia 2011 r. Sąd Miejski w Noyabrsku w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym oddalił jego powództwo. 5 września 2011 r. skarżący złożył apelację od tego orzeczenia. Jednakże został zobowiązany do sprostowania pewnych błędów w pozwie. 28 września 2011 r. Sąd Miejski w Noyabrsku zwrócił pozew skarżącemu, stwierdzając, że nie usunął on błędów w pozwie. Skarżący nie złożył apelacji od tego orzeczenia. 17 lutego 2006 r. śledczy wszczął śledztwo karne w sprawie o przestępstwo gwałtu. Skarżący stał się formalnie podejrzanym. Tego samego dnia śledczy aresztował go i sporządził formalne protokoły aresztowania. W okresie od 18 lutego 2006 r. do 22 czerwca 2006 r. skarżący był przetrzymywany w tymczasowym areszcie śledczym przy komisariacie policji w Noyabrsku („IVS”). Skarżący przedstawił następujący opis warunków w IVS. Był przetrzymywany w celi nr 9 o powierzchni 15 m². W celi przebywało od dziewięciu do dwunastu więźniów, którzy spali na zmiany. Przeludnienie powodowało wiele konfliktów i napięć między więźniami. Okno celi miało wymiary 0,6 m na 0,3 m i było zasłonięte metalowymi żaluzjami blokującymi dostęp światła dziennego i świeżego powietrza. W celi nie było wentylacji. Brak powietrza był pogarszany przez palenie aresztantów. Nie było zlewu z kranem ani toalety. Więźniowie musieli korzystać z wiadra, które bardzo źle pachniało i było opróżniane tylko raz dziennie rano. Wiadro nie było oddzielone od głównej części celi. Stół jadalny znajdował się tylko 1,5 m od wiadra. Aresztanci otrzymywali posiłki raz dziennie. Jakość jedzenia była całkowicie niezadowalająca. Nie było wystarczającej ilości wody pitnej dla wszystkich. Aresztantom pozwolono wziąć prysznic raz na dziesięć dni na piętnaście minut, a dla dziewięciu do dziesięciu osób dostępne były trzy słuchawki prysznicowe. Odpływy w łazience nie działały, a temperatura wody nie była regulowana. Nie było szatni, aresztanci musieli rozbierać się przed prysznicem i ubierać po nim w korytarzu. Tylko dwa razy podczas pobytu skarżącego w IVS pozwolono mu na spacery. Sufit celi był pokryty pleśnią. Cele były zarażone pluskwami, wszami, karaluchami i szczurami, a administracja nic nie robiła w celu dezynfekcji obiektu. Zimą było zimno (maksymalna temperatura wynosiła 6˚C), a latem gorąco (maksymalna temperatura wynosiła 45˚C). Aresztantom nie zapewniono ani pościeli, ani przyborów toaletowych. Nie mogli ich również kupić w IVS. Materace miały plamy smaru, a nie było możliwości prania ubrań. Więźniom nie zapewniono gazet, materiałów do czytania ani żadnych informacji dotyczących ich praw. Skarżący był przetrzymywany w celi z recydywistami i osobami chorymi. 15 czerwca 2006 r. Sąd Miejski w Noyabrsku uznał skarżącego za winnego gwałtu i skazał go na sześć i pół roku pozbawienia wolności w „kolonii karnej o zaostrzonym reżimie”. 28 sierpnia 2006 r. Sąd Okręgowy w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym utrzymał w mocy wyrok z 15 czerwca 2006 r. po rozpoznaniu apelacji. W okresie od 29 września 2006 r. do 16 czerwca 2011 r. skarżący odbywał karę w kolonii karnej IK-8 zlokalizowanej w Labytnangi, w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym.\n(a) Relacja skarżącego Skarżący przedstawił następujący opis warunków swojego pobytu w kolonii karnej oraz złożył szczegółowy plan zakwaterowania wraz z opisem. Budynek mieszkalny, w którym mieszkał, składał się z dwóch sekcji o powierzchni odpowiednio 132 i 144 m² i pomieszczał od 230 do 250 osób. Obiekty sanitarne były niezwykle obciążone: wszyscy aresztanci musieli korzystać z pięciu kranów i czterech toalet. Nie było wystarczającej ilości wody. Woda była dostępna tylko od 5:00 do 7:00 oraz od 20:00 do 23:00. Gdy nie było bieżącej wody, aresztanci mieli do dyspozycji dwa zbiorniki z wodą – jeden zawierający wodę pitną i drugi zawierający wodę nieprzeznaczoną do picia. Dziennie mogli zużyć 50 litrów wody pitnej i 300 litrów wody nieprzeznaczonej do picia. Było to wyraźnie niewystarczające, ponieważ woda w zbiornikach kończyła się około godziny 10:00. Toalety śmierdziały niezwykle nieprzyjemnie, ponieważ po 10:00 nie było wody do spłukiwania. Podłoga w budynku mieszkalnym była oparta na ramie wykonanej z używanych podkładów kolejowych impregnowanych kreozotem. Pachniało tak mocno, że aresztanci musieli stale trzymać otwarte okna, nawet zimą, aby pozbyć się zapachu. Zapach powodował bóle głowy, a otwarte okna powodowały przeziębienia. Dach budynku mieszkalnego miał co najmniej osiemnaście widocznych przecieków, a jeśli padało deszcz, na podłodze tworzyły się kałuże. Jadalnia w budynku mieszkalnym miała 32 m² i była wyposażona w jedną kuchenkę elektryczną z czterema palnikami, jedną lodówkę i cztery gniazdka elektryczne. Budynek mieszkalny był zarażony szczurami. Aresztantom pozwolono wziąć prysznic raz w tygodniu na piętnaście minut, a dla do czterdziestu osób dostępnych było dziesięć słuchawek prysznicowych. Tuż przed zwolnieniem skarżącego zainstalowano cztery dodatkowe słuchawki prysznicowe, ale czas na mycie został skrócony do dziesięciu minut. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, w 2008 r. aresztanci otrzymali odzież zimową dopiero pod koniec listopada, gdy temperatura spadła poniżej minus 28˚C.\n(b) Relacja Rządu W odniesieniu do warunków pobytu skarżącego w IK-8 w Labytnangi, Rząd przedłożył informacje, które można podsumować w następujący sposób:\n\nOkres pobytu | Nr oddziału | Powierzchnia budynku mieszkalnego w m² | Liczba miejsc do spania | Liczba więźniów przydzielonych do budynku mieszkalnego | Liczba umywalek i toalet\n--- | --- | --- | --- | --- | ---\n29 września 2006 – 15 marca 2007 | 9 | 330 | Brak informacji | Brak informacji | 8 i 12\n15 marca 2007 – 19 września 2008 | 1 | 143 | Brak informacji | Brak informacji | 5 i 6\n19 września 2008 – 30 października 2009 | 7 | 321 | Brak informacji | Brak informacji | 6 i 4\n30 października 2009 – 14 maja 2010 | 10 (zakwaterowani w budynku wcześniej zajmowanym przez oddziały 7 i 8) | 321 | 122 | 119 | 6 i 4\n18 maja 2010 – 20 kwietnia 2011 | 10 | 321 | 96 | 95 | 6 i 4\n25 kwietnia 2011 – 16 lipca 2011 | 10 | 321 | 84 | 81 | 6 i 4\n\nWskazali również, że toalety zostały oddzielone od jadalni i budynku mieszkalnego, a oddziały były wentylowane w sposób naturalny i regularnie dezynfekowane. Nie stwierdzono awarii w systemie zaopatrzenia w wodę ani energię elektryczną. Aresztanci brali prysznice raz w tygodniu i byli zaopatrywani w żywność i odzież „zgodnie z ustalonym harmonogramem”. W nieokreślonym dniu w 2010 r., odbywając karę w kolonii karnej, skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko komisariatowi policji w Noyabrsku i rosyjskiemu Ministerstwu Finansów, domagając się odszkodowania za szkodę niemajątkową wynikłą ze złych warunków jego zatrzymania w IVS w 2006 r. Skarżący nie był reprezentowany w tych postępowaniach. 23 lipca 2010 r. Sąd Miejski w Noyabrsku oddalił powództwo skarżącego za jego nieobecnością. 30 sierpnia 2010 r. skarżący złożył apelację od orzeczenia z 23 lipca 2010 r. Skarżył w szczególności, że nie pozwolono mu osobiście zwrócić się do sądu, mimo że złożył w tym zakresie wniosek, i poprosił sąd apelacyjny o zorganizowanie jego udziału w rozprawie apelacyjnej. 25 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym utrzymał w mocy orzeczenie z 23 lipca 2010 r. po rozpoznaniu apelacji. Stwierdził, że prawo nie przewiduje transportowania aresztantów na rozprawy sądu cywilnego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182227", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Sankt Petersburgu. 4 czerwca 2010 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia popełnienia rozboju przez zorganizowaną grupę. 5 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy Wyborgski w Sankt Petersburgu („Sąd Rejonowy”) zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Sąd Rejonowy powołał się na szczególnie poważny charakter przestępstwa, o które oskarżono skarżącego, oraz na jego stanowisko w sprawie merytorycznych podstaw aresztowania i postawionych mu zarzutów. Sąd powołał się również na ryzyko, że skarżący może uciec przed organami śledczymi i sądem, wywierać presję na pokrzywdzonych, świadków i innych uczestników postępowania karnego lub w inny sposób utrudniać wymierzanie sprawiedliwości w tej sprawie. 4 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 24 sierpnia 2010 r.[1]. 20 i 23 sierpnia 2010 r., na wniosek adwokata skarżącego, Sąd Rejonowy odroczył rozpatrzenie sprawy aresztowania skarżącego odpowiednio do 23 i 24 sierpnia 2010 r. 24 sierpnia 2010 r. skarżący zatrudnił innego adwokata do swojej obrony. Nowo ustanowiony adwokat dołączył do postępowania tego samego dnia o godzinie 16:00. 24 sierpnia 2010 r. adwokat skarżącego zwrócił się do Sądu Rejonowego o odroczenie rozprawy do 25 sierpnia 2010 r., aby umożliwić jej zapoznanie się z materiałami prokuratorskimi i omówienie stanowiska ze skarżącym. Sędzia odmówił odroczenia rozprawy do 25 sierpnia 2010 r., ale wyraził zgodę na dwugodzinną przerwę do godziny 18:00. 24 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 24 listopada 2010 r., uznając, że nie ma podstaw do zmiany lub uchylenia środka izolacyjnego i biorąc pod uwagę szczególną złożoność sprawy. Argument skarżącego, że nie są podejmowane żadne czynności śledcze z jego udziałem, został odrzucony z powołaniem się na swobodę prowadzenia śledztwa przez śledczego. Skarżący odwołał się od powyższej decyzji, twierdząc między innymi, że dwugodzinna przerwa w rozprawie 24 sierpnia 2010 r. nie pozwoliła mu na konsultację z adwokatem na osobności, ani nie dała adwokatowi wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z materiałami prokuratorskimi. 11 października 2010 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu („Sąd Miejski”) uznał, że nie ma powodów do zmiany środka zapobiegawczego i utrzymał w mocy decyzję z 24 sierpnia 2010 r. na skutek odwołania. Sąd Miejski stwierdził, że dwugodzinna przerwa udzielona przez Sąd Rejonowy była wystarczająca do zapoznania się z aktami sprawy liczącymi 153 strony. Większość akt stanowiły dokumenty proceduralne dotyczące kwestii związanych z wszczęciem postępowania karnego, przedłużeniem terminu śledztwa, połączeniem spraw karnych oraz dokumenty, które zostały wcześniej przekazane skarżącemu. Ponadto wszystkie te dokumenty zostały zbadane podczas rozprawy w dniu 24 sierpnia 2010 r. W odniesieniu do skargi skarżącego dotyczącej niemożności przeprowadzenia poufnej rozmowy z adwokatem przed rozprawą 24 sierpnia 2010 r., Sąd Miejski stwierdził, że skarżący i jego adwokat mieli możliwość porozumiewania się w sali rozpraw. Jednak odmówili oni komunikowania się w takich warunkach. Nie naruszało to prawa skarżącego do obrony, ponieważ adwokat skarżącego mógł spotkać się z nim w areszcie śledczym bez żadnych ograniczeń i mogli oni wcześniej ustalić stanowisko obronne. W każdym razie rozprawa nie mogła zostać odroczona do 25 sierpnia 2010 r., ponieważ termin aresztowania skarżącego upływał 24 sierpnia 2010 r., a zatem decyzja w sprawie środka zapobiegawczego musiała zostać podjęta przed tą datą. Zarówno skarżący, jak i jego adwokat wzięli udział w rozprawie odwoławczej. W tym samym dniu, 11 października 2010 r., postawiono skarżącemu zarzuty dwóch przypadków rozboju w szczególnym rozmiarze popełnionego przez zorganizowaną grupę na podstawie art. 161 § 3 (a) i (b) rosyjskiego Kodeksu Karnego. 15 października 2010 r. skarżący i jego adwokat zostali poinformowani o zakończeniu śledztwa, a 16 listopada 2010 r. uzyskali dostęp do akt sprawy. W nieokreślonym dniu listopada 2010 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 24 lutego 2011 r.[2]. 21 lutego 2011 r. adwokat skarżącego został poinformowany, że rozpatrzenie środka zapobiegawczego odbędzie się następnego dnia. 22 lutego 2011 r. adwokat skarżącego nie stawił się na rozprawie. Skarżący poprosił sąd o odroczenie rozprawy z powodu choroby adwokata. Jednak odroczenie zostało odrzucone. Dla skarżącego wyznaczono adwokata z urzędu. 22 lutego 2011 r., powtarzając powody, które skłoniły do zastosowania środka izolacyjnego w przypadku skarżącego, Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie skarżącego do 24 maja 2011 r. do czasu zapoznania się z aktami sprawy. Skarżący odwołał się, skarżąc między innymi na odmowę odroczenia rozprawy w celu umożliwienia jego adwokatowi obrony. 6 kwietnia 2011 r. Sąd Miejski uznał, że nie ma powodów do zmiany środka zapobiegawczego i utrzymał w mocy decyzję z 22 lutego 2011 r. na skutek odwołania. W odniesieniu do skargi skarżącego dotyczącej rzekomego naruszenia jego prawa do obrony poprzez odmowę odroczenia rozprawy w dniu 22 lutego 2011 r., Sąd Miejski stwierdził, że adwokat skarżącego nie udowodnił swojej choroby poprzez przedłożenie zaświadczenia lekarskiego. Uczyniło to zbadanie kwestii aresztowania skarżącego w jej nieobecności legalnym zgodnie z prawem krajowym, ponieważ dla skarżącego wyznaczono adwokata z urzędu. Zarówno skarżący, jak i jego adwokat wzięli udział w rozprawie odwoławczej, przy czym skarżący wziął udział za pośrednictwem łącza wideo z aresztu śledczego. 30 maja 2011 r. Sąd Rejonowy ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego do 24 sierpnia 2011 r. do czasu zapoznania się z aktami sprawy. Sąd zauważył, że podstawy, które skłoniły do zastosowania środka izolacyjnego w przypadku skarżącego, nie uległy zmianie, i powołał się na znaczny rozmiar akt sprawy, z którymi ani skarżący, ani współoskarżeni, ani ich adwokaci nie byli w stanie w pełni zapoznać. 28 czerwca 2011 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania. 11 stycznia 2013 r. Sąd Miejski uniewinnił skarżącego od wszystkich zarzutów w procesie z udziałem ławy przysięgłych. Wyrok stał się prawomocny 23 lipca 2013 r. W okresie od 5 czerwca 2010 r. do 29 lipca 2011 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-47/4 w Sankt Petersburgu. Więzienie było przepełnione. W ten sposób cela nr 76, o powierzchni 18 m², była wyposażona w osiem miejsc do spania i pomieściła do dziesięciu więźniów, a cela nr 145, o powierzchni 18 m², była przeznaczona dla ośmiu osób i mieszkało w niej do dziesięciu osób. Cela nr 164, o powierzchni 15 m², oferowała sześć miejsc, które zajmowało do sześciu zatrzymanych. Jak wspomniano powyżej, odpowiednio 6 kwietnia i 28 czerwca 2011 r. Sąd Miejski rozpatrywał odwołania skarżącego od decyzji Sądu Rejonowego z 22 lutego i 30 maja 2011 r. przedłużających jego aresztowanie. Brał on udział w rozprawach odwoławczych za pośrednictwem łącza wideo z aresztu śledczego, w którym był umieszczony w metalowej klatce.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182210", "text": "Wnioskodawcami są pani Zita Bistieva, urodzona w 1976 r., oraz jej troje małoletnich dzieci, urodzonych odpowiednio w 2006, 2008 i 2013 r. Wnioskodawcy mieszkają w Herne w Niemczech. W 2012 r. mąż pani Bistieva, M.A., oraz ich dwoje starszych dzieci przybyli do Polski. M.A. złożył wniosek o azyl dla siebie i swojej rodziny. 6 marca 2013 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców zadecydował o nieprzyznaniu M.A. i jego rodzinie statusu uchodźcy oraz o ich wydaleniu z Polski (decyzja nr PU‑420‑37001/SU/2012). Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Radę do Spraw Uchodźców w dniu 10 maja 2013 r. (nr RdU-133-1/S/13). Nie wniesiono skargi do sądu administracyjnego. Niedługo potem rodzina uciekła do Niemiec, gdzie w lipcu 2013 r. urodziło się trzecie dziecko pani Bistieva. 28 maja 2013 r. polskie władze przejęły jurysdykcję nad sprawą rodziny na mocy Rozporządzenia Rady (WE) nr 343/2003 („Rozporządzenie Dublin II”). 9 stycznia 2014 r. pani Bistieva i jej troje dzieci zostali odesłani do Polski. 9 stycznia 2014 r. Sąd Rejonowy w Słubicach zarządził umieszczenie wnioskodawców w areszcie do 8 kwietnia 2014 r. w skrzydle rodzinnym strzeżonego ośrodka dla cudzoziemców w Kętrzynie. Uznano, że wnioskodawcy powinni być zatrzymani w oczekiwaniu na ich wydalenie, które zostało zarządzone przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców 6 marca 2013 r., oraz ze względu na ryzyko, że mogą ponownie uciec z kraju. Informacje o strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców w Kętrzynie przedstawione w poniższych punktach 12-16 pochodzą z raportów Fundacji Helsińskiej Praw Człowieka, które powstały w wyniku wizyt monitorujących w 2012 r. oraz w styczniu i lutym 2014 r. Ośrodek w Kętrzynie został otwarty w 2008 r. W danym czasie przebywały w nim wyłącznie rodziny i nieletni bez opieki. W styczniu i lutym 2014 r. przebywało tam 70 migrantów. Liczba ta obejmowała 13 mężczyzn, 19 kobiet i 38 małoletnich. Większość migrantów w ośrodku stanowili obywatele Rosji. Ośrodek był otoczony wysokim murem lub ogrodzeniem z pojedynczym drutem kolczastym na szczycie. Kętrzyn był jednym z dwóch strzeżonych ośrodków w Polsce, które zrezygnowały z dodatkowego drutu kolczastego na ogrodzeniu. W przeciwieństwie do wielu innych strzeżonych ośrodków, ten w Kętrzynie miał zewnętrzne, ale nie wewnętrzne kraty na oknach, a okna w świetlicach były bez żadnych krat. W przeciwieństwie do wszystkich innych strzeżonych ośrodków, kraty pozwalały na wystarczająco szerokie otwieranie okien. Ogólne warunki życia w ośrodku oceniono jako dobre. Każda rodzina zajmowała jeden pokój wyposażony w podstawowe meble. Miały one w zasadzie nieograniczony dostęp do części wspólnych w budynku, które obejmowały jadalnię, kilka aneksów kuchennych, pralnie i świetlice (wyposażone w telewizor, gry planszowe, gry wideo i zabawki, małą siłownię oraz bibliotekę (zawierającą dużą liczbę publikacji w języku rosyjskim i innych językach). Migranci w Kętrzynie mieli również dostęp do zewnętrznych terenów rekreacyjnych dla dorosłych i dzieci. Czas spędzany na zewnątrz był ograniczony do jednej godziny dziennie, chyba że migrant uczestniczył w sporcie lub innego rodzaju zajęciach. W ośrodku w Kętrzynie zapewniano odpowiednią opiekę medyczną, w tym stomatologiczną i psychologiczną. Personel tej placówki otrzymał szczególnie pozytywną ocenę od jej mieszkańców. Wielu pracowników mówiło po rosyjsku, byli oni ściśle nadzorowani przez dyrektora, który regularnie rozmawiał z migrantami. Środki bezpieczeństwa były znacznie bardziej luźne niż w innych ośrodkach dla cudzoziemców. Pomieszczenia były czyste i przystosowane dla dzieci. Kształcenie dzieci migrantów i dorosłych było prowadzone na terenie ośrodka przez władze lokalne i studentów pedagogiki z pobliskiej uczelni. Lekcje języka polskiego, matematyki i geografii były prowadzone przez wykwalifikowanych nauczycieli, a uczniowie otrzymywali albo świadectwa szkolne, albo zaświadczenia o uczęszczaniu. Lekcje były organizowane codziennie i na początku 2014 r. trwały od godziny do godziny i pół. Zasadniczo dzieci w wieku szkolnym i o różnym poziomie językowym były uczone razem. Okazjonalnie oferowano indywidualne programy tym dzieciom, które wcześniej uczyły się w polskiej szkole. Dostępny był szeroki wachlarz zajęć i wydarzeń na świeżym powietrzu oraz w pomieszczeniach. Były one prowadzone przez pracowników ubranych w cywilne ubrania lub gości z lokalnej szkoły muzycznej. Pani Bistieva odwołała się, argumentując, że administracyjne zatrzymanie jej samej i jej dzieci było nieuzasadnione i ignorowało fakt, że jej mąż pozostał w Niemczech, ponieważ został hospitalizowany, gdy jego rodzina została odesłana do Polski. 27 stycznia 2014 r. Warmińsko-Mazurski Wojewoda odmówił zarządzenia wydalenia najmłodszego dziecka pani Bistieva, o co wnosił Komendant Placówki Straży Granicznej w Świecku. Uznano, że decyzja o wydaleniu z 2013 r. nie obejmuje dziecka, które urodziło się później w Niemczech i którego obecność w Polsce wynikała z decyzji niemieckich władz. Z tego wynikało, że obecność dziecka w Polsce, w przeciwieństwie do reszty jego rodziny, nie była nielegalna. 28 stycznia 2014 r. pani Bistieva złożyła wniosek o nadanie statusu uchodźcy dla siebie i swoich trzech dzieci. Wniosła również o wstrzymanie wykonania decyzji o wydaleniu z 2013 r. 4 lutego 2014 r. Sąd Rejonowy w Kętrzynie zdecydował o przedłużeniu zatrzymania wszystkich wnioskodawców w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców do 27 kwietnia 2014 r. Sąd krajowy powołał się na fakt, że decyzja o wydaleniu z 2013 r. była wykonalna mimo ponownego wniosku o azyl pani Bistieva oraz że tożsamość członków rodziny była ustalana przez polskie władze. Wnioskodawczyni nie odwołała się od tej decyzji. 5 lutego 2014 r. Sąd Okręgowy w Gorzowie Wielkopolskim utrzymał w mocy decyzję z 9 stycznia 2014 r. Uznano, że decyzja o umieszczeniu pani Bistieva w administracyjnym areszcie była uzasadniona, ponieważ była ona cudzoziemcem przebywającym nielegalnie w Polsce i nielegalnie przekroczyła granicę niemiecką. Fakt, że miała małoletnie dzieci, nie mógł być uznany za wystarczający powód do uchylenia zaskarżonej decyzji. Strzeżony ośrodek dla cudzoziemców w Kętrzynie zapewniał rodzinie odpowiednie warunki życia i opiekę medyczną. Wszelkie niedogodności cierpiane przez rodzinę pani Bistieva były wynikiem nie ich umieszczenia w strzeżonym ośrodku, lecz nielegalnej imigracji pani Bistieva do Polski. 19 lutego 2014 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców zdecydował o nieudzieleniu zezwolenia na wstrzymanie wykonania decyzji o wydaleniu z 2013 r. Zauważono, że decyzja obejmuje wszystkich wnioskodawców. Organ uznał, że nowy wniosek pani Bistieva o azyl prawdopodobnie zostanie odrzucony, ponieważ opiera się na podobnych podstawach jak ten odrzucony w 2013 r. Wnioskodawczyni nie odwołała się. 11 marca 2014 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców wydał sprostowanie tej decyzji i wyłączył najmłodsze dziecko pani Bistieva z jej zakresu. Wydaje się, że 20 lutego 2014 r. mąż pani Bistieva został przeniesiony do Polski i umieszczony w tym samym strzeżonym ośrodku co wnioskodawcy. W związku z decyzją z 2013 r., która była wykonalna, 18 kwietnia 2014 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców umorzył postępowanie azylowe wnioskodawców (decyzja nr DPU-420-214/SU/2014). Decyzja ta została doręczona pani Bistieva 23 kwietnia 2014 r. Nie odwołała się. 25 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Kętrzynie zdecydował o przedłużeniu administracyjnego zatrzymania wnioskodawców do 29 czerwca 2014 r., w związku z umorzeniem ostatniego postępowania azylowego. Pani Bistieva odwołała się, argumentując, że jej najmłodsze dziecko nie jest cudzoziemcem przebywającym nielegalnie i jako takie nie może być poddane administracyjnemu zatrzymaniu. Argumentowała również, że umieszczenie jej samej i jej pozostałych dzieci w strzeżonym ośrodku było nieuzasadnione. 22 maja 2014 r. pani Bistieva złożyła nowy wniosek o azyl, prosząc również o wstrzymanie wykonania decyzji o wydaleniu z 2013 r. Argumentowała, że jej wniosek jest uzasadniony, ponieważ 27 stycznia 2014 r. Warmińsko-Mazurski Wojewoda odmówił wydalenia jej najmłodszego dziecka oraz ponieważ w odrębnym postępowaniu 25 kwietnia 2014 r. Rada do Spraw Uchodźców przyznała status uchodźcy jej ojcu, matce i rodzeństwu. 5 czerwca 2014 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców zdecydował o czasowym wstrzymaniu wykonania decyzji o wydaleniu z 2013 r., do wydania nowej decyzji, z powodu zaistnienia nowych okoliczności w sprawie. 6 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Olsztynie utrzymał w mocy decyzję z 25 kwietnia 2014 r. o przedłużeniu administracyjnego zatrzymania pani Bistieva. Zauważono, że decyzja o przedłużeniu środka administracyjnego zatrzymania była uzasadniona koniecznością zabezpieczenia toku postępowania dotyczącego odmowy nadania statusu uchodźcy i wydalenia. Zauważono również, że ostatnia istotna decyzja została wydana przez Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców 18 kwietnia 2014 r. i doręczona pani Bistieva w ustawowym terminie. Z tego wynikało, że jej zatrzymanie było zgodne z prawem. Sąd krajowy uznał, że art. 107 ustawy o cudzoziemcach z 2003 r. nie został naruszony przez fakt, że najmłodsze dziecko było zatrzymane wraz z panią Bistieva i resztą rodziny, mimo że jego własne wydalenie nie zostało autoryzowane przez Wojewodę. Wystarczało, że sama matka była objęta decyzją o wydaleniu z 2013 r. i że dziecko było pod jej opieką. Rozdzielenie pani Bistieva z którymkolwiek z jej dzieci byłoby sprzeczne z ich najlepszym interesem. Na koniec sąd uznał, bez podawania szczegółowych powodów, że możliwy środek alternatywny, mianowicie umieszczenie wnioskodawców w ośrodku dla cudzoziemców w Podkowie Leśnej i zapewnienie im opieki społecznej, nie był wskazany w okolicznościach sprawy. 12 czerwca 2014 r. pani Bistieva złożyła wniosek o zwolnienie z administracyjnego zatrzymania. 29 czerwca 2014 r. wnioskodawcy zostali zwolnieni. Zaczęli mieszkać w Warszawie. Później, w nieokreślonym dniu sierpnia 2014 r., wnioskodawcy wyjechali do Niemiec. Jak złożył ich prawnik, obecnie mieszkają w Herne. 28 października 2014 r. Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców umorzył postępowanie azylowe wnioskodawców z powodu nieprzystąpienia ich do przesłuchania (decyzja nr DPU-420-1114/SU/2014). Wnioskodawcy nie wnieśli powództwa o odszkodowanie za nieuzasadnione zatrzymanie w strzeżonym ośrodku na podstawie art. 407 ustawy o cudzoziemcach z 12 grudnia 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180486", "text": "Skarżąca urodziła się w 1988 roku i mieszka w Warnie. Jak wynika z dokumentów w aktach sprawy, skarżąca przeprowadziła się z Turkmenistanu do Bułgarii pod koniec 2001 roku wraz z rodzicami. Latem 2002 roku uzyskała status tymczasowego rezydenta. Przed przeprowadzką ojciec skarżącej był wiceprzewodniczącym Banku Centralnego Turkmenistanu, a później członkiem ruchu politycznego krytykującego krajowy reżim polityczny. Wydaje się, że z powodu działalności politycznej jej ojca członkowie jej rodziny byli poddawani prześladowaniom w Turkmenistanie i że w 2006 roku ciotka skarżącej została torturowana i zamordowana w więzieniu. Skarżąca rozpoczęła naukę w szkole średniej z intensywnym nauczaniem języków obcych jesienią 2002 roku. Jej ojciec otworzył w Bułgarii własną firmę budowlaną. 22 października 2002 roku władze Turkmenistanu postawiły zarzuty obojgu rodzicom skarżącej dotyczące kwalifikowanego przywłaszczenia mienia publicznego w wysokości 40 000 000 dolarów amerykańskich, popełnionego rzekomo w okresie od 25 lipca 2002 roku do 3 września 2002 roku. Prokurator Turkmenistanu wydał nakaz ich aresztowania w związku z tymi zarzutami i złożył wniosek o ich ekstradycję do władz bułgarskich. Następujące okoliczności są niesporne między stronami. 4 grudnia 2002 roku skarżąca, która miała wówczas czternaście lat, była sama w domu. Około godziny 11:00 do mieszkania rodziny przybyło około dziesięciu funkcjonariuszy policji. Wchodząc do mieszkania, funkcjonariusze poinformowali skarżącą, że przybyli aresztować jej rodziców. Zadzwoniła do rodziców telefonicznie. Z dokumentów przed sądami krajowymi wynika, że w tym czasie rodzice byli na zakupach w towarzystwie ich pełnomocnika procesowego, który wrócił z nimi do domu. Zajęło to trochę czasu z powodu dużego ruchu. W międzyczasie funkcjonariusze zabronili skarżącej poruszania się po mieszkaniu i przesłuchiwali ją w nieobecności pracownika socjalnego i psychologa, mimo że widzieli jej dokument tożsamości, z którego wynikał jej wiek. Rodzice skarżącej zostali aresztowani natychmiast po przybyciu do domu. Protokół rozprawy sądowej w postępowaniu krajowym o odszkodowanie (patrz akapity 27–41 poniżej) wskazuje, że podczas aresztowania obecny był pełnomocnik prawny rodziców. Adwokat stwierdził, że funkcjonariusze policji nie pozwolili rodzicom zabrać rzeczy osobistych z mieszkania, ale, o ile pamiętał, pozwolili skarżącej przekazać im niektóre rzeczy osobiste z mieszkania. Nie wiedział, dokąd funkcjonariusze policji zabrali rodziców skarżącej, ale powiedział, że jego zdaniem zostali zabrani do Regionalnego Urzędu Śledczego. W każdym razie odwiedził ich następnego dnia, ale nie mógł dokładnie pamiętać gdzie. Pełnomocnik prawny stwierdził również, że w ciągu kilku następnych dni jego zadaniem było krążenie między dwoma różnymi więzieniami, gdzie przetrzymywano rodziców skarżącej, w celu zorganizowania ich obrony. Stwierdził, że nie potrafi opisać stanu skarżącej w momencie aresztowania, ponieważ jego zadaniem była obrona jej rodziców. Nie wiedział, co stało się ze skarżącą i nie widział jej po aresztowaniu jej rodziców. Nakaz aresztowania rodziców skarżącej na dwadzieścia cztery godziny został wydany przez policję 4 grudnia 2002 roku i zostali umieszczeni w areszcie policyjnym na ten okres. Na skutek ich wniosku o sądową kontrolę tego nakazu aresztowania, Sąd Okręgowy w Warnie uchylił go następnego dnia, uznając go za wadliwy, ponieważ nie wskazywał on żadnych podstaw prawnych dla aresztowania. Natychmiast po zwolnieniu z aresztu policyjnego rodzicom skarżącej doręczono nakaz prokuratorski ich aresztowania na siedemdziesiąt dwie godziny w związku z wnioskiem o ekstradycję (patrz akapit 10 powyżej). Zostali aresztowani na miejscu. 6 grudnia 2002 roku, podczas dwóch odrębnych rozpraw, Sąd Okręgowy w Warnie przedłużył ich aresztowanie na okres trzydziestu dni. Ojciec skarżącej został zabrany do więzienia w Warnie, a matka do więzienia w Sliven. Podczas i po rozprawach sądowych 6 grudnia 2002 roku rodziców skarżącej reprezentował ten sam adwokat, który był obecny podczas ich aresztowania i był przyjacielem oraz sąsiadem rodziny. Strony spierają się co do tego, co wydarzyło się na rozprawie, gdy sędzia pytał o środki opieki w stosunku do skarżącej. Zdaniem skarżącej, gdy matka została zapytana przez sędziego za pośrednictwem tłumacza, czy jest ktoś, kto może zaopiekować się jej dzieckiem, matka odpowiedziała, potrząsając głową. W Bułgarii kiwanie głową oznacza „nie”, a potrząsanie nią oznacza „tak”. Zdaniem skarżącej sędzia, interpretując odpowiedź matki jako „tak”, zapisał w protokole rozprawy: „Dziecko ma kogoś, kto się nim zaopiekuje”. Rząd z kolei wskazał na protokół rozprawy, który wskazywał, że matka skarżącej odpowiedziała, że jest ktoś, kto może zaopiekować się jej dzieckiem. W ich opinii było to dowodem odpowiedzi matki. Ponadto przytoczyli fragment protokołu sądu, w którym matka skarżącej zwróciła się do sądu w następujących słowach: „Jestem bardzo zaskoczona, ponieważ pracowałam jako docent, z doktoratem nauk, przez dziesięć lat, i z jakiegoś powodu chcą oskarżyć mnie o coś, co wydarzyło się tam, a mieszkam tu od całego roku. Przyjechaliśmyśmy tutaj, aby moje dzieci mogły studiować w Warnie, w kraju demokratycznym, ponieważ Turkmenistan jest dyktaturą; zaczął się reżim faszystowski. Jest ktoś, kto zaopiekuje się moim dzieckiem.” Zgodnie z protokołem rozprawy, oświadczeniu matki poprzedziła ingerencja prokuratora, który wskazał, że konieczne jest przestrzeganie wymogów artykułu 152 § 6 Kodeksu postępowania karnego, tak aby jeśli rodzina nie miała krewnych ani przyjaciół do opieki nad dzieckiem, gmina miała zostać poinformowana w celu umieszczenia jej w ośrodku opieki nad dziećmi, przedszkolu lub placówce internatowej (интернат). Na skutek odwołania rodziców skarżącej, Sąd Apelacyjny w Warnie uchylił nakazy aresztowania w dwóch odrębnych decyzjach z 17 grudnia 2002 roku. Rodzice skarżącej zostali zwolnieni za kaucją i wrócili tego samego dnia do skarżącej. Wniosek o ich ekstradycję do Turkmenistanu został ostatecznie odrzucony 22 maja 2003 roku przez Sąd Okręgowy w Warnie. Podczas tych postępowań reprezentował ich ten sam adwokat. Odrzucenie stało się prawomocne 30 maja 2003 roku, ponieważ nie zostało zaskarżone. Sąd uznał, że postępowanie karne przeciwko rodzicom skarżącej było związane z działalnością polityczną ojca i że wniosek o ekstradycję został złożony w celu prześladowania i karania go za jego przekonania polityczne. Zarzuca się, że rodzice skarżącej zostali aresztowani tak szybko, że nie zdążyli zostawić jej żadnych pieniędzy ani dać jej żadnych instrukcji, do kogo się zwrócić ani jak zająć się sobą. Funkcjonariusze nie powiedzieli skarżącej, na jak długo zabierają jej rodziców, dokąd ich zabiorą ani z jakiego powodu. Zdaniem skarżącej wskazali, że albo zamkną jej rodziców w więzieniu, albo wy deportują do Turkmenistanu. Obie perspektywy spowodowały u skarżącej cierpienie, ponieważ słyszała, że więzienia są straszne zarówno w Turkmenistanie, jak i w Bułgarii. Bała się również, że jej rodzice mogą zostać poddani w Bułgarii temu samemu traktowaniu, którego członkowie jej rodziny doświadczyli w Turkmenistanie. Zdaniem skarżącej nikt nie zajmował się nią po aresztowaniu rodziców. Znalazła w mieszkaniu tylko 15 lewów (około 7 euro (EUR)), które przeznaczyła na bilety autobusowe do szkoły i jedzenie. Pieniądze szybko się skończyły i w ostatnich dniach nieobecności jej rodziców nie miała nic do jedzenia. Cierpiała na bezsenność i, gdy mogła spać, miała koszmary. Przed aresztowaniem rodziców to matka budziła ją rano. Trwale bała się, że sama zostanie odesłana do Turkmenistanu, gdzie jej krewni są w więzieniu, a dziadkowie stali się bezdomni za sprzeciwianie się reżimowi. Twierdziła, że chodziła kilka razy do biura policji dla cudzoziemców, szukając rodziców. Próbowała również dzwonić do ludzi w Turkmenistanie, prosząc o pomoc. Oba kroki okazały się nieskuteczne. Skarżąca musiała pytać ludzi na ulicy, jak dotrzeć do swojej szkoły, ponieważ przed aresztowaniem ojciec zawsze ją tam odwoził. Na pewnym etapie podczas aresztowania jej rodziców bezpański pies ugryzł skarżącą w nogę. Nie wiedziała, co robić ani jak szukać pomocy. Matka zabrała ją do szpitala 18 grudnia 2002 roku, dnia po jej zwolnieniu z aresztu, obawiając się, że rana mogła ulec zakażeniu. Rząd twierdził, że nie udowodniono, aby skarżąca została sama, bez opieki dorosłego, w okresie objętym sprawą. Rząd podkreślił, że rodzice skarżącej byli reprezentowani przez cały czas przez tego samego pełnomocnika prawnego, który był ponadto sąsiadem i przyjacielem. Gdy w ramach postępowania krajowego w sprawie skarżącej pytano go o wymianę zdań w sądzie 6 grudnia 2002 roku, adwokat wskazał, że nie ma jej w pamięci (patrz akapit 35 poniżej). 7 marca 2006 roku skarżąca, za zgodą rodziców, wytoczyła powództwo o odszkodowanie na podstawie artykułu 45 Ustawy o umowach i zobowiązaniach przed Sądem Okręgowym w Warnie. Skierowała swoje roszczenie przeciwko warniemu regionalnemu biuru Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Prokuraturze, Ministerstwu Sprawiedliwości i Najwyższej Radzie Sądowniczej oraz dążyła do ustalenia odpowiedzialności władz, które pozostawiły ją bez opieki podczas aresztowania jej rodziców w grudniu 2002 roku, wbrew Ustawie o ochronie dziecka. W decyzji z 27 marca 2006 roku sąd wezwał ją do sprecyzowania podstaw powództwa i wskazania konkretnych działań, konkretnego pozwanego i rodzaju wyrządzonej jej szkody. Sprecyzowała, że ubiega się o odszkodowanie za szkodę niemajątkową wynikającą z niedopełnienia przez władze obowiązku zorganizowania wsparcia i opieki dla niej podczas aresztowania jej rodziców. 10 kwietnia 2006 roku sąd przekwalifikował jej powództwo na podstawie artykułu 49 Ustawy o umowach i zobowiązaniach. Ponadto wezwał ją do podania nazwisk urzędników, przeciwko którym skierowała powództwo, oraz wykazania, że uiściła opłaty sądowe w wysokości około 10 000 EUR, odpowiadające 4% całkowitej kwoty odszkodowania. Skarżąca obniżyła wartość powództwa 9 maja 2006 roku, uiściła odpowiednie opłaty sądowe w wysokości około 6 135 EUR i złożyła dodatkowe dowody przed sądem. 15 maja 2006 roku Sąd Okręgowy w Warnie umorzył postępowanie, uznając, że skarżąca nie usunęła nieprawidłowości w swoim pozwie zgodnie z poleceniem sądu z 10 kwietnia 2006 roku. Skarżąca odwołała się 12 maja 2006 roku do Sądu Apelacyjnego w Warnie, twierdząc, że pozwanymi są podmioty prawne określone w jej pozwie z 7 marca 2006 roku w zmienionym brzmieniu, biorąc pod uwagę, że były one reprezentowane przez różne osoby w różnych momentach. Sąd apelacyjny utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji 4 października 2006 roku. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, twierdząc, że jej powództwo jest skierowane przeciwko różnym instytucjom jako osobom prawnym, ponieważ nie mogła znać nazwisk poszczególnych urzędników, którzy nie zapewnili jej opieki. Opisała również swój stan po aresztowaniu rodziców. 14 lutego 2007 roku Sąd Najwyższy Kasacyjny uchylił decyzję sądu niższej instancji, uznając, że błędnie pouczył skarżącą o wskazaniu indywidualnych pozwanych. Sprawę przekazano do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji, Sąd Okręgowy w Warnie. 25 października 2007 roku skarżąca dalej sprecyzowała swoje powództwo przed Sądem Okręgowym w Warnie, w szczególności opisując swoje okoliczności w bezpośrednim następstwie aresztowania jej rodziców i ciągłą traumę psychiczną, której doznała w wyniku tego. Złożyła wniosek, że podczas rozprawy 6 grudnia 2002 roku w sprawie przedłużenia aresztowania jej rodziców sędzia błędnie zinterpretował odpowiedź jej matki na zadane pytanie dotyczące jej opieki. Opinia psychiatryczna i psychologiczna została sporządzona w kontekście postępowania sądowego w 2008 roku. Opinia stwierdziła, że skarżąca była przygnębiona i czasem agresywna. Przypisano to wstrząsowi, jaki przeżyła w związku z aresztowaniem jej rodziców i wynikającą z tego niepewnością. Okazywała oznaki nagromadzonego napięcia, strachu, zmartwień, rozczarowania i gniewu wobec urzędników, którzy pozostawili ją samej sobie po aresztowaniu jej rodziców. Nie miała zainteresowania swoim codziennym życiem ani przyszłością i stała się wycokana w wyniku utraty zaufania do systemu sprawiedliwości. Dwie dodatkowe opinie biegłych lekarzy zostały sporządzone w 2008 roku. Stwierdziły, że skarżąca cierpi na zespół stresu pourazowego, który był prawdopodobnie wynikiem tego, co przeszła po aresztowaniu jej rodziców. Lekarze oświadczyli w sądzie, że w jej przypadku nie jest prawdopodobna poprawa i że spodziewa się, że jej stan stanie się przewlekły. Kolejny raport medyczny zlecony przez sąd w 2009 roku potwierdził, że skarżąca cierpi na zespół stresu pourazowego i że, choć była zdrowym i pełnym energii dzieckiem przed aresztowaniem jej rodziców, później doświadczała częstych napadów depresji i uległa przytłaczającym uczuciom litości nad sobą, niepewności i bezcelowości wysiłku i zaangażowania. Adwokat rodziców skarżącej, który uczestniczył w rozprawach dotyczących ich aresztowania w 2002 roku, zeznał 22 lutego 2008 roku, że nie wiedział, co stało się ze skarżącą podczas aresztowania jej rodziców; ani nie mógł niczego pamiętać o okolicznościach dotyczących pytania i odpowiedzi w sądzie 6 grudnia 2002 roku dotyczących jej opieki. 24 października 2008 roku, podczas tego samego postępowania, nauczycielka skarżącej zeznała, że nie pamięta, aby skarżąca była nieobecna w szkole lub głodowała w szkole. Dziewczyna nie skarżyła się jej na nic w tamtym czasie. Sąd Okręgowy w Warnie oddalił powództwo skarżącej 27 lipca 2009 roku, uznając, że nie udowodniono, aby została sama, podczas gdy jej rodzice byli aresztowani w grudniu 2002 roku. Sąd uznał również, że w ciągu trzech dni po rozprawie 6 grudnia 2002 roku matka skarżącej nie starała się o sprostowanie protokołu rozprawy, mimo że było to prawnie możliwe. Ponadto sąd uznał, że 6 grudnia 2002 roku Sąd Okręgowy w Warnie przyjął, że matka odpowiedzi twierdząco na pytanie sędziego, czy był ktoś, kto mógł zaopiekować się skarżącą. Pytanie to zostało przekazane matce skarżącej przy pomocy tłumacza. W konsekwencji sąd uznał, że nie spoczywało na systemie sprawiedliwości karnej obowiązek działania w inny sposób w celu ochrony skarżącej. Sąd w pełni zaakceptował również wnioski opinii psychologicznych dotyczących stanu przewlekłego zespołu stresu pourazowego skarżącej po wydarzeniach z grudnia 2002 roku. Jednak uznał, że jedynym dowodem popierającym twierdzenie skarżącej, że została sama w grudniu 2002 roku, było zeznanie jej rodziców i że nie było innych dowodów popierających to twierdzenie. Biorąc pod uwagę, że matka oświadczyła podczas rozprawy w sprawie jej aresztowania, że ktoś zajmował się dzieckiem, warunki określone w artykule 152 Kodeksu postępowania karnego nie zostały spełnione i w związku z tym instytucje zaangażowane w postępowanie karne nie były zobowiązane do podjęcia kroków w celu objęcia skarżącej opieką. Skarżąca odwołała się do Sądu Apelacyjnego w Warnie. Ponownie zakwestionowała ustalenia sądu niższej instancji dotyczące odpowiedzi jej matki podczas rozprawy sądowej 6 grudnia 2002 roku. Złożyła również wniosek, że jej matka nie miała możliwości zobaczenia protokołu rozprawy, biorąc pod uwagę, że została natychmiast zabrana z powrotem do aresztu śledczego. Dalej twierdziła, że władze były pod obowiązkiem zweryfikowania w momencie aresztowania 4 grudnia 2002 roku i bezpośrednio po nim, czy opieka była dla niej dostępna, i że w każdym razie nie powinny czekać dwóch dni, aby po raz pierwszy zapytać o jej sytuację podczas rozprawy sądowej. Złożyła wniosek, że jej obecny stan zdrowia jest bezpośrednim wynikiem wstrząsu i stresu, których doświadczyła w związku z aresztowaniem i brakiem zapewnienia opieki. Zapłaciła około 3000 EUR opłat sądowych. Sąd apelacyjny potwierdził decyzję sądu niższej instancji 10 grudnia 2010 roku. Uznał, że nawet jeśli skarżąca została sama po aresztowaniu, odpowiedzialności za to nie można przypisać policji, organom ścigania ani sądowi, biorąc pod uwagę, że jej matka oświadczyła, że była ktoś, kto może zaopiekować się nią. Ponadto zespół stresu pourazowego, na który cierpi, a który został stwierdzony, mógł być wynikiem dodatkowych czynników nie bezpośrednio związanych z aresztowaniem jej rodziców. Sąd Najwyższy Kasacyjny odrzucił skargę kasacyjną skarżącej w ostatecznej decyzji z 18 stycznia 2012 roku, uznając, że nie ma podstaw do kontynuowania postępowania odwoławczego. Skarżącej przyznano status humanitarny 10 marca 2004 roku i status uchodźcy 15 września 2007 roku.\n\nII. ISTOTNE AKTY PRAWNE MIĘDZYNARODOWE\nKonwencja o prawach dziecka Narodów Zjednoczonych z 1989 roku\nNiniejszy traktat (zwany dalej „Konwencją ONZ”), przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych 20 listopada 1989 roku, ma moc wiążącą w prawie międzynarodowym dla Umawiających się Stron, w tym wszystkich państw członkowskich Rady Europy. Artykuł 3(i) Konwencji ONZ stanowi:\n„We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub organy ustawodawcze, najlepszy interes dziecka jest czynnikiem nadrzędnym.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181866", "text": "Skarżący urodził się w 1944 roku. Obecnie jest pozbawiony wolności w Stambule. Skarżący jest dziennikarzem, który od 2002 roku pracował dla dziennika „Zaman”, uważanego za główne medium publikacyjne sieci „Gülenistowskiej” i zamkniętego po przyjęciu Dekretu Ustawodawczego nr 668 wydanego 27 lipca 2016 r. w związku ze stanem wyjątkowym (patrz punkty 14–18 poniżej). Od 2001 roku prowadził również wykłady z politologii porównawczej i historii politycznej Turcji na prywatnym uniwersytecie w Stambule. W latach poprzedzających próbę zamachu stanu z 15 lipca 2016 r. skarżący był znany ze swoich krytycznych poglądów na politykę rządu. W nocy z 15 na 16 lipca 2016 r. grupa członków tureckich sił zbrojnych nazywająca się „Radą Pokoju w Ojczyźnie” próbowała przeprowadzić zamach stanu mający na celu obalenie demokratycznie wybranego parlamentu, rządu i prezydenta Turcji. Podczas próby zamachu żołnierze pozostający pod kontrolą inicjatorów bombardowali kilka strategicznych budynków państwowych, w tym budynek parlamentu i kompleks prezydencki, zaatakowali hotel, w którym przebywał prezydent, wzięli Szefa Sztabu Generalnego jako zakładnika, zaatakowali stacje telewizyjne i strzelali do demonstrantów. W trakcie nocy przemocy zginęło ponad 300 osób, a ponad 2500 zostało rannych. Następnego dnia po próbie zamachu stanu władze państwowe obwiniły sieć powiązaną z Fetullahem Gülenem, obywatelem tureckim mieszkającym w Pensylwanii (Stany Zjednoczone Ameryki) i uważanym za lidera organizacji terrorystycznej znanej jako FETÖ/PDY („Gülenistowska Organizacja Terrorystyczna/Struktura Państwa Równoległego”). W następstwie odpowiednie organy ścigania wszczęły kilka postępowań karnych w związku z podejrzanymi członkami tej organizacji. 20 lipca 2016 r. rząd ogłosił stan wyjątkowy na okres trzech miesięcy od 21 lipca 2016 r.; stan wyjątkowy został następnie przedłużony na kolejne okresy trzymiesięczne przez Radę Ministrów przewodniczoną przez prezydenta, ostatnio z mocą od 19 stycznia 2018 r. 21 lipca 2016 r. władze tureckie zawiadomiły Sekretarza Generalnego Rady Europy o odstąpieniu od Konwencji na mocy art. 15. 27 lipca 2016 r., w toku jednego z postępowań karnych wszczętych wobec podejrzanych członków FETÖ/PDY, skarżący został aresztowany w swoim domu w Stambule i doprowadzony do aresztu policyjnego. 30 lipca 2016 r. skarżący, przy pomocy swojego prawnika, został przesłuchany w Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule. Podczas przesłuchania skarżący zaprzeczył, że należy do nielegalnej organizacji. Tego samego dnia prokurator w Stambule wystąpił o sądowy nakaz tymczasowego aresztowania skarżącego z powodu podejrzenia należenia do nielegalnej organizacji. Tego samego dnia kilku redaktorów i publicystów dziennika „Zaman”, w tym skarżący, zostało doprowadzonych przed 4. Sąd Rejonowy w Stambule. Sędzia przesłuchał skarżącego w sprawie jego domniemanych czynów i stawianych mu zarzutów. Skarżący oświadczył, że dołączył do „Zaman”, aby móc wyrażać swoje opinie; że opowiadał się za systemem demokratycznym odpowiadającym standardom europejskim; że jest osobą świecką; że nie był świadomy zagrożenia ze strony ruchu Fetullaha Gülena aż po próbę zamachu stanu z 15 lipca 2016 r.; oraz że jest przeciwny jakimkolwiek atakom na demokrację. Na zakończenie rozprawy sędzia, biorąc pod uwagę treść artykułów napisanych przez skarżącego – i stwierdzając, że promowały one tę organizację terrorystyczną, nawet po 17 grudnia 2013 r. – zarządził jego tymczasowe aresztowanie. W związku z tym zauważył, że chociaż przeciwko E.D. (redaktorowi naczelnemu „Zaman”) wszczęto postępowanie karne przed próbą zamachu stanu, skarżący kontynuował pracę dla gazety i w ramach struktury medialnej organizacji. Uzasadniając zarządzenie tymczasowego aresztowania skarżącego, sędzia wziął pod uwagę następujące czynniki: silne podejrzenia wobec niego; charakter domniemanego przestępstwa oraz fakt, że należało ono do przestępstw wymienionych w art. 100 § 3 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”) – tzw. „przestępstwa katalogowe”, dla których tymczasowe aresztowanie podejrzanego uznawano za uzasadnione w przypadku istnienia silnych podejrzeń; ryzyko ucieczki; stan dowodów i ryzyko ich zatarcia; oraz ryzyko, że środki alternatywne wobec aresztowania mogą być niewystarczające, aby zapewnić udział skarżącego w postępowaniu karnym. 5 sierpnia 2016 r. skarżący wniósł zażalenie na zarządzenie o jego tymczasowym aresztowaniu. Argumentował, że nie ma uzasadnienia dla jego aresztowania. Twierdził również, że jego stan zdrowia jest niezgodny z warunkami w więzieniu, w którym był przetrzymywany. W decyzji z 8 sierpnia 2016 r. 5. Sąd Rejonowy w Stambule oddalił zażalenie skarżącego. 17 października 2016 r. skarżący złożył nowy wniosek o jego zwolnienie. W decyzji z 19 października 2016 r. 10. Sąd Rejonowy w Stambule odrzucił wniosek. W swojej decyzji sędzia stwierdził w szczególności, że było ustalonym faktem, że w celu przygotowania gruntu pod zamach stanu inicjatorzy musieli stworzyć percepcję, że przywódcy danego kraju są dyktatorami. Jego zdaniem artykuły skarżącego oskarżające prezydenta Turcji o bycie dyktatorem i wzywające go do ustąpienia ze stanowiska przyczyniły się do propagandy tego rodzaju. 10 kwietnia 2017 r. prokurator w Stambule złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Stambule przeciwko kilku osobom, w tym skarżącemu, podejrzanym o bycie częścią medialnej sieci FETÖ/PDY, oskarżając ich w szczególności, na podstawie art. 309, 311 i 312 w związku z art. 220 § 6 Kodeksu Karnego („KK”), o próbę obalenia siłą i przemocą porządku konstytucyjnego, Wielkiego Zgromadzenia Narodowego Turcji i rządu oraz o popełnianie przestępstw w imieniu organizacji terrorystycznej bez bycia jej członkami. Prokurator wnosił o orzeczenie wobec podejrzanych, w tym skarżącego, trzech kar dożywotniego pozbawienia wolności w zaostrzonym rygorze oraz kary pozbawienia wolności do piętnastu lat. Jako dowód przedstawił sześć artykułów napisanych przez skarżącego w 2013 i 2014 roku. Prokurator złożył, że artykuły autorów i innych osób oskarżanych w tym samym postępowaniu karnym przeciwko czołowym członkom skrzydła medialnego FETÖ/PDY nie mogą być uznane za wyraz sprzeciwu autorów wobec rządu lub jego krytyki. W przypadku skarżącego prokurator twierdził, że użyte przez niego wyrażenia wykraczały poza granice wolności prasy, ponieważ podważały prawa organów państwowych i zagrażały pokojowi społecznemu oraz porządkowi publicznemu. Prokurator stwierdził, że skarżący nie wahał się wzywać w swoich artykułach do możliwego zamachu stanu i, krótko mówiąc, pełnił funkcje służące interesom tej organizacji terrorystycznej. W toku postępowania karnego skarżący zaprzeczył popełnieniu jakiegokolwiek przestępstwa. Postępowanie karne jest obecnie w toku przed 13. Sądem Okręgowym w Stambule. 8 września 2016 r. skarżący złożył skargę indywidualną do Trybunału Konstytucyjnego. Skarżył się, że został tymczasowo aresztowany z powodu swoich artykułów i twierdził, że narusza to jego prawo do wolności i bezpieczeństwa oraz jego prawo do wolności wyrażania opinii i prasy. Twierdził również, że jego stan zdrowia jest niezgodny z warunkami dalszego aresztowania, ponieważ cierpi na łagodny rozrost gruczołu krokowego, hiperlipidemię, hiperurykemię, wieloguzkowe wole i bezdech senny. Z tego powodu zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego o wskazanie tymczasowego środka alternatywnego wobec aresztowania, co pozwoliłoby mu na zwolnienie oczekując na proces. W decyzji z 26 października 2016 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił zastosowania takiego środka tymczasowego. Podjęwszy tę decyzję, zauważył po pierwsze, że zdrowie skarżącego było regularnie monitorowane od początku jego tymczasowego aresztowania i że w więzieniu, w którym był przetrzymywany, znajdował się szpital państwowy. W związku z tym zauważył, że 4 października 2016 r., na wniosek złożony w tym celu dzień wcześniej, skarżący został zbadany w więzieniu przez lekarza ogólnego, a następnie przeniesiony do oddziału urologii szpitala państwowego, gdzie przeszedł badanie lekarskie 20 października 2016 r., a jego kolejna wizyta została zaplanowana na 22 marca 2017 r. W tych okolicznościach Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że utrzymywanie skarżącego w tymczasowym areszcie nie stanowi obecnie zagrożenia dla jego życia lub zdrowia. Dodał, że w przypadku zmiany jego stanu zdrowia lub warunków aresztowania będzie uprawniony do złożenia kolejnego wniosku o środek tymczasowy w celu zabezpieczenia jego zwolnienia. 11 stycznia 2018 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok (nr 2016/16092), w którym orzekł, jedenastoma głosami przeciw sześciu, że doszło do naruszenia prawa do wolności i bezpieczeństwa oraz prawa do wolności wyrażania opinii i prasy. W odniesieniu do skargi skarżącego dotyczącej legalności jego tymczasowego aresztowania Trybunał Konstytucyjny zauważył po pierwsze, że dowody stanowiące podstawę jego aresztowania obejmowały: (i) artykuł zatytułowany „Jakby to była wojna religijna” („Din Savaşıymış”), opublikowany 21 grudnia 2013 r.; (ii) artykuł zatytułowany „Prezydent nie może pozostać widzem” („Cumhurbaşkanı Seyirci Kalamaz”), opublikowany 24 grudnia 2013 r.; (iii) artykuł zatytułowany „Między Erdoganem a Zachodem” („Erdoğan ile Batı Arasında”), opublikowany 28 grudnia 2013 r.; (iv) artykuł zatytułowany „Tak, zarówno przestępstwo, jak i kara są indywidualne” („Evet Suç da Ceza da Şahsidir”), opublikowany 8 lutego 2014 r.; (v) artykuł zatytułowany „Ten naród nie ma pustych głów” („Bu Millet Bidon Kafalı Değildir”), opublikowany 1 marca 2014 r.; oraz (vi) artykuł zatytułowany „Rozwiązaniem jest rząd bez Erdogana” („Çıkar Yol Erdoğan’sız Hükûmet”), opublikowany 29 marca 2014 r. Po zbadaniu treści tych artykułów Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że dotyczyły one głównie spraw związanych z dochodzeniami karnymi „17–25 grudnia [2013]”. W nich skarżący przedstawił swoją opinię, że członkowie rządu uwikłani w dane postępowanie karne powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności i że było to odpowiedzialnością prezydenta i liderów partii rządzącej do podjęcia działań w tym celu. Twierdził, że reakcja rządu na dochodzenie była niesprawiedliwa. Trybunał Konstytucyjny zauważył również, że skarżący pisał, że jeśli dochodzenie to zostało przeprowadzone na polecenie podejrzanych członków FETÖ/PDY, oni również powinni być przedmiotem postępowania karnego. Utrzymywał jednak, że niesprawiedliwe jest oskarżanie wszystkich członków ruchu Gülenistowskiego. Trybunał Konstytucyjny zauważył dalej, że w kwestionowanych artykułach skarżący nie argumentował, że rząd powinien zostać obalony siłą. Wręcz przeciwnie, twierdził, że partia rządząca przegra w następnych wyborach. Trybunał Konstytucyjny stwierdził również, że artykuł opublikowany dzień przed próbą zamachu stanu sugerował, że skarżący był przeciwny zamachom stanu. Orzekł, że wyrażał opinie na temat aktualnego problemu, podobne do opinii liderów opozycji. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego organy śledcze nie były w stanie wykazać żadnych faktów, które mogłyby wskazywać, że skarżący działał w zgodzie z celami FETÖ/PDY. Dodał, że sam fakt, że wyrażał swoje opinie w „Zaman”, nie może być uznany za wystarczający do wywnioskowania, że skarżący był świadomy celów tej organizacji. W konsekwencji concluded, że „silne dowody popełnienia przestępstwa” nie zostały wystarczająco ustalone w przypadku skarżącego. Następnie Trybunał Konstytucyjny zbadał, czy doszło do naruszenia prawa do wolności i bezpieczeństwa w świetle art. 15 Konstytucji (przewidującym zawieszenie wykonywania praw i wolności podstawowych w przypadku wojny, powszechnej mobilizacji, stanu oblężenia lub stanu wyjątkowego). W tym punkcie zauważył po pierwsze, że w stanie wyjątkowym Konstytucja przewiduje możliwość podjęcia środków odstępujących od gwarancji zawartych w art. 19, w zakresie wymaganym przez sytuację. Zauważył jednak, że gdyby zaakceptować, że ludzie mogą być tymczasowo aresztowani bez żadnych silnych dowodów popełnienia przestępstwa, gwarancje prawa do wolności i bezpieczeństwa byłyby bez znaczenia. W związku z tym orzekł, że tymczasowe aresztowanie skarżącego było nieproporcjonalne do rygorystycznych wymogów sytuacji i że jego prawo do wolności i bezpieczeństwa, chronione przez art. 19 § 3 Konstytucji, zostało naruszone. Następnie, w odniesieniu do skargi dotyczącej wolności wyrażania opinii i prasy, Trybunał Konstytucyjny zauważył, że początkowe i ciągłe tymczasowe aresztowanie skarżącego z powodu jego artykułów stanowiło ingerencję w wykonywanie tego prawa. Biorąc pod uwagę jego argumenty dotyczące legalności jego tymczasowego aresztowania, Trybunał Konstytucyjny orzekł, że taki środek, który miał poważne skutki, ponieważ skutkował pozbawieniem wolności, nie może być uznany za niezbędną i proporcjonalną ingerencję w społeczeństwie demokratycznym. Zauważył dalej, że nie można było wyraźnie ustalić z powodów zarządzenia i przedłużenia tymczasowego aresztowania skarżącego, czy środek ten spełniał nagłą potrzebę społeczną lub dlaczego był konieczny. Na koniec stwierdził, że było jasne, że tymczasowe aresztowanie skarżącego mogło mieć efekt mrożący na wolność wyrażania opinii i prasy, o ile nie było oparte na żadnych konkretnych dowodach innych niż jego artykuły (patrz punkt 140 wyroku Trybunału Konstytucyjnego). W zakresie stosowania art. 15 Konstytucji odniósł się do swoich ustaleń dotyczących legalności jego tymczasowego aresztowania (jak przedstawiono w punktach 108–110 wyroku Trybunału Konstytucyjnego – patrz punkt 32 powyżej) i orzekł, że doszło również do naruszenia wolności wyrażania opinii i wolności prasy zagwarantowanych w art. 26 i 28 Konstytucji. W odniesieniu do skargi skarżącego, że warunki jego aresztowania są niezgodne z poszanowaniem godności ludzkiej, Trybunał Konstytucyjny zauważył, że ma on dostęp do leczenia wymaganego dla jego stanu w więzieniu, w którym był przetrzymywany, i uznał tę skargę za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadną. Skarżący nie złożył roszczenia o odszkodowanie za szkodę niemajątkową. W związku z tym Trybunał Konstytucyjny nie przyznał żadnej kwoty z tego tytułu. Skarżący rościł nieokreśloną kwotę za szkodę majątkową, którą rzekomo poniósł. Trybunał Konstytucyjny nie znalazł związku przyczynowego między stwierdzonym naruszeniem a szkodą twierdzoną z tego tytułu i oddalił roszczenie. Orzekł jednak, że skarżącemu należy się 2219,50 lir tureckich (TRY – około 500 euro (EUR)) tytułem kosztów i wydatków. Ponieważ skarżący był nadal tymczasowo aresztowany w dniu wydania wyroku, Trybunał Konstytucyjny zdecydował o przekazaniu wyroku do 13. Sądu Okręgowego w Stambule, aby mógł on podjąć „niezbędne działania”. 11 stycznia 2018 r. prawnik skarżącego złożył wniosek do 13. Sądu Okręgowego w Stambule o zwolnienie jego klienta. Tego samego dnia 13. Sąd Okręgowy w Stambule odrzucił wniosek z powodu, że nie otrzymał jeszcze oficjalnego zawiadomienia o wyroku Trybunału Konstytucyjnego. 12 stycznia 2018 r. 13. Sąd Okręgowy w Stambule, zauważywszy, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego został opublikowany na jego stronie internetowej, z urzędu zbadał kwestię tymczasowego aresztowania skarżącego. Stwierdzając po pierwsze, że zbadanie merytoryczne indywidualnej skargi do Trybunału Konstytucyjnego na decyzję sądową wiąże się z ustaleniem, czy doszło do naruszenia praw podstawowych i jakie środki byłyby odpowiednie, aby położyć kres naruszeniu, a po drugie, że środki odwoławcze w zakresie kwestii prawnych nie mogą być badane przez Trybunał Konstytucyjny w kontekście skargi indywidualnej, stwierdził, że Trybunał Konstytucyjny nie miał jurysdykcji do oceny dowodów w aktach sprawy. Z tego powodu wyrok Trybunału Konstytucyjnego nr 2016/16092 był niezgodny z prawem i stanowił uzurpację władzy (görev gasbı). Co do skutków wyroków Trybunału Konstytucyjnego, Sąd Okręgowy dodał, że tylko wyroki zgodne z Konstytucją i prawem powinny być uznawane za ostateczne i wiążące. Zauważył ponadto, że można przedstawić szersze uzasadnienie uzasadniające utrzymanie skarżącego w tymczasowym areszcie i że w aktach znajdują się wystarczające dowody przeciwko niemu w tym zakresie. Jednakże stworzyłoby to ryzyko wyprzedzenia merytorycznego rozstrzygnięcia (ihsas-ı rey), ponieważ szczegółowe wyjaśnienie powodów uzasadniających dalsze aresztowanie mogłoby być postrzegane jako wyrażenie opinii sędziów przed ustaleniem merytoryki sprawy. W związku z tym Sąd Okręgowy stwierdził, że niemożliwe jest przyjęcie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Na koniec, powtarzając, że wspomniany wyrok stanowił uzurpację władzy, orzekł, dwoma głosami przeciw jednemu, że nie ma potrzeby wydawania decyzji w sprawie tymczasowego aresztowania skarżącego. Sędzia odrębny zdania zauważył w swoim zdaniu odrębnym, że zgadza się z konkluzją większości, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego był niezgodny z prawem. Jednak zauważając, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i wiążące dla Sądu Okręgowego, wyraził pogląd, że należy zarządzić zwolnienie skarżącego. 12 stycznia 2018 r. skarżący wniósł zażalenie w celu zabezpieczenia jego zwolnienia. W decyzji z 15 stycznia 2018 r. 14. Sąd Okręgowy w Stambule jednogłośnie oddalił zażalenie skarżącego, zasadniczo z tych samych powodów co 13. Sąd Okręgowy. 1 lutego 2018 r. skarżący złożył kolejną skargę indywidualną do Trybunału Konstytucyjnego. Powołując się na art. 5, 6 i 18 Konwencji, skarżył się głównie, że był przetrzymywany w tymczasowym areszcie pomimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 stycznia 2018 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 1, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181878", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Moskwie. Jest byłym oficerem FSB (rosyjskiej służby bezpieczeństwa). 19 maja 2004 r. Wojskowy Sąd Okręgu Moskiewskiego uznał skarżącego za winnego ujawnienia tajemnic państwowych i nielegalnego posiadania amunicji oraz skazał go na cztery lata pozbawienia wolności. 13 września 2004 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego po rozpoznaniu odwołania. Zgodnie z informacją Rządu, 26 maja 2005 r. Federalna Służba Więziennictwa Federacji Rosyjskiej („FSIN”) zdecydowała, że skarżący powinien odbyć karę w zakładzie karnym typu kolonia osiedleniowa nr IK-13 w Niżnym Tagile, obwodzie swierdłowskim, położonym około 1800 km od domu rodzinnego skarżącego w Moskwie. Rząd nie złożył kopii tej decyzji. 19 sierpnia 2005 r. Rejonowy Sąd w Tagilstroju w Niżnym Tagile zarządził przedterminowe zwolnienie skarżącego. Sąd wysłuchał przedstawiciela administracji więzienia i prokuratora, którzy uznali przedterminowe zwolnienie skarżącego za możliwe. Prokurator nie odwołał się i 29 sierpnia 2005 r. odpowiednia decyzja stała się prawomocna. 31 sierpnia 2005 r. prokurator zwrócił się do Sądu Rejonowego o przywrócenie ustawowego terminu, aby umożliwić mu wniesienie odwołania od decyzji z 19 sierpnia 2005 r., zauważając, że otrzymał jej kopię dopiero pięć dni po jej doręczeniu. 1 września 2005 r. Sąd Rejonowy przywrócił termin do wniesienia odwołania przez prokuratora. Sąd powołał się na odpowiedni przepis kodeksu postępowania karnego, który przewidywał takie przywrócenie, jeśli nastąpiło opóźnienie co najmniej pięciu dni przed otrzymaniem kopii zaskarżonej decyzji przez stronę postępowania. 16 września 2005 r. Sąd Obwodowy w Swierdłowsku oddalił odwołanie skarżącego od decyzji z 1 września 2005 r. i uchylił decyzję z 19 sierpnia 2005 r., przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. 18 września 2005 r. grupa funkcjonariuszy policji zatrzymała skarżącego w jego mieszkaniu w Moskwie. 21 września 2005 r. skarżący został przewieziony z powrotem do zakładu karnego typu kolonia osiedleniowa nr IK-13 i umieszczony w celi karnej. 24 listopada 2005 r. Sąd Rejonowy ponownie rozpoznał wniosek skarżącego o przedterminowe zwolnienie i oddalił go. 15 marca 2006 r. Sąd Obwodowy utrzymał w mocy decyzję z 24 listopada 2005 r. po rozpoznaniu odwołania. Po przybyciu do zakładu 28 lipca 2005 r. skarżący został umieszczony w celi nr 8 w bloku karnym. 9 sierpnia 2005 r. został przeniesiony do jednego z dormitorium. Został zwolniony z zakładu 30 sierpnia 2005 r. Po aresztowaniu 18 września 2005 r. skarżący został przewieziony z powrotem do zakładu 22 września 2005 r. Po przybyciu został ponownie umieszczony w celi nr 8 w bloku karnym. 30 września 2005 r. został przeniesiony do jednego z dormitorium. Zgodnie z informacją Rządu, cela nr 8 miała powierzchnię 8 m² i była wyposażona w cztery miejsca do spania. Od 28 lipca do 8 sierpnia 2005 r. skarżący był przetrzymywany w celi sam, a od 8 do 9 sierpnia 2005 r. wraz z nim przebywało dwóch innych więźniów. Cela była wyposażona w wentylację naturalną i sztuczną. W każdym momencie skarżącemu zapewniono indywidualne miejsce do spania i pościel. Pozwalano mu na dwie godziny spaceru dziennie na specjalnie wyznaczonym terenie. Cela miała okna z otwieranymi uchyłami. Metalowe kraty w oknach nie przeszkadzały w wpadaniu światła dziennego do celi. Światło elektryczne w celi było włączone stale, a w nocy używano żarówek o niskim napięciu w celu utrzymania oświetlenia. W celi było centralne ogrzewanie i system zimnej wody. Był tam zbiornik z przegotowaną wodą pitną. 110-centymetrowa murowana ściana i drzwi z sklejki oddzielały toaletę od części mieszkalnej celi. Odległość między toaletą a stołem jadalnym/najbliższym miejscem do spania wynosiła co najmniej 1,5 m. Higiena i wyżywienie spełniały standardy ustawowe. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego i zeznaniami innych więźniów złożonymi przez skarżącego, cela nr 8 miała wymiary 2,5 m na 3,5 m i pomieściła od 3 do 7 więźniów. Dużą część celi zajmowała szafa, w której w ciągu dnia przechowywano materace i poduszki. Nie zapewniano pościeli. Nie było papieru toaletowego, mydła ani detergentu do czyszczenia toalety. Nie było miejsca na przechowywanie rzeczy osobistych. W celi było pełno myszy i rybików. Światło elektryczne było włączone na stałe. Latem cela była bardzo gorąca i wilgotna, a wentylacja nie działała. Oświetlenie elektryczne było niewystarczające. Nie było dostępnej wody pitnej. Jedynym źródłem wody był kran nad toaletą, która była otworem w podłodze. Woda z kranu była używana do „spłukiwania” odchodów, mycia i picia. Miała bardzo niską jakość. Toaleta nie była oddzielona od części mieszkalnej celi. Raz w tygodniu więźniowie otrzymywali miskę gorącej wody do prania ubrań. Od 6:00 rano do 10:00 wieczorem łóżka piętrowe były składane i przytwierdzane do ściany. Więźniowie mogli tylko stać lub kuczeć albo siedzieć na wąskim występie, który biegł wzdłuż krawędzi celi, aby odpocząć nogami. Więźniowie nie otrzymywali gazet. Nie było też w celi radia. Jedzenie było bardzo niskiej jakości i skąpe. Codzienny spacer na zewnątrz trwał od piętnastu do czterdziestu minut. W nieokreślonym dniu skarżący złożył skargę do prokuratora, twierdząc, że przetrzymywanie go w takiej celi karnej jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa. 22 listopada 2005 r. prokurator oddalił skargę. Poinformował skarżącego, że w danym czasie zakład nie posiadał strefy kwarantanny, w której nowo przybyłych skazanych można by umieścić w celu przeprowadzenia badań lekarskich. Dalej poinformował skarżącego, że na skutek raportu prokuratora administracja dokonała niezbędnych uzgodnień w celu utworzenia odpowiedniej strefy kwarantanny w zakładzie. Na koniec prokurator wyjaśnił, że skarżący ma prawo do kwestionowania ustaleń prokuratora w sądzie lub przed przełożonym prokuratorem.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181583", "text": "Wnioskodawcy w sprawie o sygn. akt 68125/14 (Wetjen) to matka, ojciec i ich syn, urodzony w 2011 r. Wnioskodawcy w sprawie o sygn. akt 72204/15 (Schott) to matka, ojciec i ich trzy córki, urodzone odpowiednio w 1999, 2002 i 2004 r. Wszyscy wnioskodawcy są członkami Kościoła Dwunastu Plemion (Zwölf Stämme), którzy mieszkali we wspólnocie liczącej około 100 członków kościoła w Klosterzimmern. Druga wspólnota licząca około 20 członków znajdowała się w pobliskiej wsi Wörnitz. W 2012 r. prasa donosiła o Kościele Dwunastu Plemion i jego stanowisku w sprawie prawa rodziców do stosowania kar cielesnych, w szczególności chłosty. Ponadto opublikowano oświadczenia byłego członka wspólnoty, potwierdzające, że dzieci były karane kijami. W latach 2012 i 2013 lokalny urząd ds. młodzieży (Jugendamt) odwiedził wspólnotę, a jego rzecznicy zostali zaproszeni na spotkanie w Bawarskim Ministerstwie Edukacji. Podczas spotkania omówiono kary cielesne i kwestię obowiązku szkolnego. 16 sierpnia 2013 r. lokalny urząd ds. młodzieży oraz Sąd Rodzinny w Nördlingen otrzymały materiał wideo od reportera telewizyjnego, pokazujący dziesięć różnych przypadków stosowania kar cielesnych we wspólnocie. Materiał, nagrany ukrytą kamerą, pokazywał chłostę różnych dzieci w wieku od trzech do dwunastu lat. Żaden z wnioskodawców nie został pokazany na materiale wideo. Według reportera telewizyjnego osoba wykonująca karę w większości przypadków nie była rodzicem karanego dziecka. Po otrzymaniu materiału wideo Sąd Rodzinny wszczął wstępne dochodzenie i 21 sierpnia 2013 r. przesłuchał sześciu świadków, wszystkich byłych członków wspólnoty Dwunastu Plemion. Świadkowie potwierdzili, że w wychowaniu dzieci we wspólnocie stosowano różne formy kar cielesnych. Należały do nich owijanie (pucken) dziecka od urodzenia do wieku około trzech lat, polegające na ciasnym owinięciu dziecka w celu stłumienia jakiejkolwiek chęci ruchu. Począwszy od wieku około trzech lat, dzieci były dyscyplinowane chłostą, co trwało do około dwunastego roku życia. Świadkowie dodatkowo stwierdzili, że dzieci były karane przez każdego dorosłego, który w danym momencie nad nimi czuwał, a rodzice byli zmuszani przez wspólnotę do przestrzegania zasad wychowania. 1 września 2013 r. Sąd Rodzinny w Nördlingen, na wniosek właściwego urzędu ds. młodzieży, wydał postanowienie tymczasowe dotyczące wszystkich dzieci we wspólnocie Dwunastu Plemion, w tym dzieci będących przedmiotem wniosku. Sąd odebrał rodzicom-wnioskodawcom prawo decydowania o miejscu zamieszkania ich dzieci (Aufenthaltsbestimmungsrecht) oraz prawo do podejmowania decyzji dotyczących zdrowia dzieci (Gesundheitsfürsorge), edukacji i szkolenia zawodowego, a przekazał te prawa do urzędu ds. młodzieży. Sąd oparł swoją decyzję na ustaleniu, że istniało uzasadnione prawdopodobieństwo, że dzieci będą poddane karom cielesnym. Sąd zarządził również, że urząd ds. młodzieży, zabierając dzieci pod opiekę, może skorzystać z przymusu, poprosić o wsparcie policji i uzyskać zezwolenie na wejście na teren wspólnoty Dwunastu Plemion w Klosterzimmern. 5 września 2013 r. urząd ds. młodzieży zabrał dzieci ze wspólnoty pod opiekę. Wspierali ich około 100 funkcjonariuszy policji, którzy jednocześnie przeszukali teren wspólnoty na polecenie prokuratury w Augsburgu i zajęli siedem drewnianych kijów. Następnie zbadano dzieci będące przedmiotem wniosku, ale nie ujawniono żadnych fizycznych oznak nadużyć lub bicia. Wnioskodawcy B., C. i I. Schott zostali przeniesieni do domu dziecka. Ponieważ wnioskodawca J. Wetjen miał wówczas tylko dwa lata i pięć miesięcy i był nadal karmiony piersią, on i jego matka zostali tymczasowo zakwaterowani razem w domu pod nadzorem. 9 grudnia 2013 r. J. Wetjen został zabrany od matki i umieszczony w rodzinie zastępczej. Matce nakazano odstawienie syna od piersi dwa miesiące wcześniej. Ponieważ jednak odmówiła, syn został odebrany jej siłą. Sąd Rodzinny przesłuchał rodziców-wnioskodawców 10 października 2013 r. Rodzice stwierdzili, że powstrzymywali syna poprzez owijanie, ale zaprzeczyli, aby w jakikolwiek sposób równało się to znęcaniu się nad dzieckiem. Odmówili odpowiedzi na jakiekolwiek pytania dotyczące chłosty, ale cytowali fragmenty z Biblii, które uzasadniały taką praktykę. 29 listopada 2013 r. Sąd Rodzinny utrzymał w mocy swoje postanowienie tymczasowe z 1 września 2013 r. Na podstawie art. 1631, 1666 i 1666a Niemieckiego Kodeksu Cywilnego (patrz poniżej paragrafy 30–32), sąd stwierdził w uzasadnieniu, że istniało duże prawdopodobieństwo, że pozostawienie syna we wspólnocie lub powrót tam doprowadzi do tego, że będzie poddany karom cielesnym, a tym samym do naruszenia jego godności osobistej i integralności, wartości chronionych przez Niemiecką Ustawę Zasadniczą (patrz poniżej paragrafy 26 i 27). Sąd stwierdził dalej, że stosowanie kar cielesnych w tak młodym wieku uniemożliwiłoby swobodny rozwój jego osobowości, a zamiast tego uczyłoby bezwarunkowego posłuszeństwa. Sąd oparł swoją ocenę na wyjaśnieniach rodziców, w których potwierdzili, że dyscyplinowali syna. Sąd uznał, że zeznania innych dzieci w toczących się równolegle postępowaniach, materiał wideo oraz zeznania innych świadków potwierdziły, że dyscyplinowanie dzieci we wspólnocie obejmuje kary cielesne. Dlatego konieczne było zabranie syna ze wspólnoty jako opcja, która najmniej naruszała prawa rodziny, ale zapewniała, że nie będzie chłostany ani w żaden inny sposób krzywdzony. Sąd uznał, że nawet jeśli rodzice mogliby oprzeć się presji wspólnoty, nie byliby w stanie zapewnić, że inni członkowie wspólnoty nie będą chłostać dziecka, gdy będą nad nim czuwać. Sąd wszczął również główne postępowanie opiekuńcze i zlecił sporządzenie opinii biegłego psychologa na temat rodziny. 28 stycznia 2014 r. rodziców-wnioskodawców przesłuchał Sąd Apelacyjny w Monachium. Ojciec stwierdził, że w jego opinii łagodna chłosta nie stanowi ani przemocy, ani znęcania się nad dzieckiem. Oboje rodzice nadal odmawiali odpowiedzi na jakiekolwiek pytania, czy ich syn był wcześniej chłostany. Sąd zdecydował przeciwko przesłuchaniu dziecka będącego przedmiotem wniosku ze względu na jego wiek i stres psychiczny, jaki wywołałoby przesłuchanie, i zamiast tego przesłuchał kuratora procesowego (Verfahrensbeistand). 5 marca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Monachium utrzymał w mocy istotę decyzji Sądu Rodzinnego. Uchylił decyzję w sprawie odebrania rodzicom prawa do podejmowania decyzji dotyczących edukacji i szkolenia zawodowego syna, ponieważ ze względu na jego wiek nie było potrzeby odebrania takiego prawa w decyzji tymczasowej. Sąd Apelacyjny uznał za ustalone, że rodzice uważają chłostę za część wychowania syna i że syn byłby chłostany, gdyby wrócił do rodziców i wspólnoty. Sąd oparł swoje ustalenie na zeznaniach rodziców i świadków oraz wytycznych zawartych w broszurze zatytułowanej „Nauka o wychowaniu dzieci”. Sąd zauważył dalej, że wychowywanie dzieci w ten sposób nie jest usprawiedliwione wolnością religijną rodziców. Sąd stwierdził również, że nie było innej opcji pociągającej za sobą mniejsze naruszenie praw rodziny, ponieważ do tego momentu rodzice nie wykazali żadnej chęci powstrzymania się od dyscyplinowania syna, a większa pomoc ze strony urzędu ds. młodzieży nie zapewniłaby bezpieczeństwa syna przez cały czas. Sąd zauważył również, że tylko opinia biegłego, spodziewana w głównym postępowaniu, będzie w stanie określić potencjalne konsekwencje poniżających metod wychowawczych mających na celu bezwarunkowe posłuszeństwo. 5 maja 2014 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej wnioskodawcy do rozpoznania, nie podając przyczyn (1 BvR 770/14). Sąd Rodzinny przesłuchał dzieci będące przedmiotem wniosku 9 października 2013 r. Wszystkie trzy córki oświadczyły, że chciałyby wrócić do rodziców i wspólnoty. Dwie młodsze córki odmówiły odpowiedzi na jakiekolwiek pytania dotyczące dyscyplinowania lub chłosty, a także o system edukacji i opieki zdrowotnej we wspólnocie. Najstarsza córka potwierdziła, że jej dwie siostry były chłostane i że ona sama była chłostana, gdy była młodsza. Stwierdziła jednak, że praktyka ta ustała po jej Bat Mitzwa. Rodziców-wnioskodawców przesłuchano 15 listopada 2013 r. 30 listopada 2013 r. Sąd Rodzinny uchylił swoje postanowienie tymczasowe z 1 września 2013 r. dotyczące prawa rodziców do decydowania o miejscu zamieszkania i zdrowiu najstarszej córki, ale utrzymał w mocy resztę decyzji. Sąd uznał, że jest bardzo prawdopodobne, że dwie pozostałe dziewczynki, jeśli pozostaną we wspólnocie lub do niej wrócą, będą poddane karom cielesnym. Sąd oparł swoją ocenę na pisemnych wyjaśnieniach rodziców, w których potwierdzili, że dyscyplinowali swoje dzieci, ale zaprzeczyli, aby je bili lub nadużywali. Sąd zauważył, że zeznania córek i innych dzieci w toczących się równolegle postępowaniach, materiał wideo oraz zeznania innych świadków potwierdziły, że dyscyplinowanie dzieci we wspólnocie może obejmować kary cielesne. Podobnie jak w swojej decyzji w sprawie o sygn. akt 68125/14 (patrz powyżej paragraf 16), sąd uznał, że konieczne było zabranie dzieci ze wspólnoty i że nie było innej, mniej naruszającej miarę. W odniesieniu do najstarszej córki sąd uznał, że ze względu na jej wiek nie istniało już ryzyko, że zostanie chłostana. Sąd wszczął również główne postępowanie opiekuńcze i zlecił sporządzenie opinii biegłego psychologa na temat sytuacji rodziny. Na początku grudnia 2013 r. najstarsza córka została zwrócona rodzicom. Od tego czasu mieszka z nimi we wspólnocie Kościoła Dwunastu Plemion w Klosterzimmern. 5 marca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Monachium utrzymał w mocy istotę decyzji Sądu Rodzinnego. Uchylił decyzję w sprawie odebrania rodzicom prawa do podejmowania decyzji dotyczących szkolenia zawodowego dwóch młodszych córek, ponieważ nie było potrzeby odebrania takiego prawa w decyzji tymczasowej. Sąd Apelacyjny uznał za ustalone, że wszystkie troje dzieci było chłostanych i że istniało duże prawdopodobieństwo, że dwoje młodszych dzieci zostanie ponownie chłostanych, jeśli wrócą do rodziców i wspólnoty. Sąd oparł swoje ustalenie na zeznaniach najstarszej córki, które zostały potwierdzone przez zeznania byłych członków wspólnoty oraz wytyczne w broszurze „Nauka o wychowaniu dzieci”. Podobnie jak w swojej decyzji w sprawie o sygn. akt 68125/14 (patrz powyżej paragraf 18), sąd zauważył również, że chłosta nie jest usprawiedliwiona wolnością religijną rodziców i że nie było innej opcji pociągającej za sobą mniejsze naruszenie praw rodziny. Sąd zauważył dalej, że życzenia dwóch dziewczynek (dziewięcioletniej i dwunastoletniej) nie przeszkodziły w podjęciu takiej decyzji, ponieważ tylko opinia biegłego spodziewana w głównym postępowaniu opiekuńczym wyjaśniłaby, jak istotne są życzenia dziewczynek i w jakim stopniu ukształtowały one te życzenia same. 5 maja 2014 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej wnioskodawców do rozpoznania, nie podając przyczyn (1 BvR 959/14). Wnioskodawcy odwołali się również od formy wykonania zarządzonej w postanowieniu tymczasowym (patrz powyżej paragraf 11). Sąd Apelacyjny oddzielił tę część odwołania od części dotyczącej władzy rodzicielskiej (patrz powyżej paragrafy 18 i 23), ponieważ obie części musiały być zaskarżone odrębnymi środkami prawnymi i miały zastosowanie różne przepisy proceduralne. Odwołanie wnioskodawców w sprawie o sygn. akt 68125/14 zostało uznane za niedopuszczalne przez Sąd Apelacyjny w dniu 4 czerwca 2014 r. z powodu spóźnienia. Odwołanie wnioskodawców w sprawie o sygn. akt 72204/14 zostało uznane przez Sąd Apelacyjny w dniu 13 sierpnia 2014 r. za częściowo niedopuszczalne, a częściowo bezzasadne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182234", "text": "Skarżący byli członkami Partii Narodowo-Bolszewickiej. 14 grudnia 2004 r. grupa około czterdziestu członków Partii, w tym skarżących, weszła do poczekalni budynku Administracji Prezydenta w Moskwie i zamknęła się w biurze na parterze. Żądali spotkania z Prezydentem, zastępcą szefa Administracji Prezydenta panem Surkowem oraz doradcą ekonomicznym Prezydenta panem Illarionowem. Machali przez okno transparentami z napisem „Putin, odejdź!” („Путин, уйди!”) oraz rozdawali ulotki z drukowanym apelem do Prezydenta, w którym wymieniono dziesięć aspektów, w których nie respektował on Konstytucji Rosji, oraz wezwaniem do jego rezygnacji. Intruzi pozostawali w biurze przez półtorej godziny, aż policja wyważyła drzwi i aresztowała ich. 16 grudnia 2004 r. Sąd Rejonowy Chamowniczeski w Moskwie zarządził aresztowanie skarżących. 15 i 16 lutego 2005 r. skarżycie zostali oskarżeni o udział w masowych zamieszkach, co stanowi przestępstwo zgodnie z art. 212 § 2 Kodeksu Karnego. Zgodnie z aktem oskarżenia, 14 grudnia 2004 r. o godzinie 12.30 czterdziestu członków Partii dokonało nieautoryzowanego wejścia do strefy recepcyjnej Administracji Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Odepchnęli strażników przy wejściu, przewrócili dwa wykrywacze metali i zajęli pokój nr 14 na parterze. Zamknęli się w środku i zablokowali drzwi ciężkim sejfem. Do przybycia policji członkowie Partii, w tym skarżący, machali przez okno biura transparentami antyprezydenckimi, wyrzucali ulotki i wykrzykiwali hasła wzywające do rezygnacji Prezydenta. Przebywali w biurze przez około godzinę, niszcząc meble i sprzęt biurowy oraz uszkadzając ściany i sufit. 20 czerwca 2005 r. trzydzieści dziewięć osób, w tym skarżących, zostało skierowanych do rozprawy przed Sąd Rejonowy Twerski w Moskwie. 30 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy Twerski przeprowadził rozprawę wstępną. Sąd zarządził w szczególności, aby wszyscy oskarżeni pozostawali w areszcie tymczasowym do czasu rozprawy. Rozprawa rozpoczęła się 8 lipca 2005 r. Rozprawy odbywały się w dniach 11, 14, 27 i 29 lipca, 1, 3, 10, 12, 15, 19, 22, 23, 29 i 31 sierpnia, 1, 2, 5, 6, 7, 9, 12, 14, 16, 19, 20, 21, 23, 27 i 30 września, 3, 4, 6, 7, 10, 12, 17 i 24 października oraz 15, 16, 17, 18, 21 i 22 listopada 2005 r. Rozprawy często trwały do późnych godzin wieczornych. Zdaniem skarżących, szybkie tempo rozprawy w połączeniu z przepisami aresztu śledczego, zabraniającymi wizyt w weekendy i pozwalającymi pełnomocnikom na widzenie z nie więcej niż jednym klientem dziennie, uniemożliwiało im przeprowadzenie wystarczającej liczby konsultacji z pełnomocnikami. 1, 2 i 5 września 2005 r. skarżący zwrócili się do sądu z wnioskiem o rzadsze odbywanie rozpraw. Skarżyli się, że są zmęczeni, ponieważ w dniach rozpraw musieli wstawać wcześnie. Nie mogli skonsultować się z lekarzem, ponieważ wyjeżdżali do sądu przed godzinami otwarcia lekarza zakładowego. Często też opuszczali miejsce detencji przed śniadaniem i wracali po kolacji. Nie otrzymywali więc regularnych posiłków. Nie mogli też spacerować po podwórku spacerowym. Wreszcie nie mieli wystarczająco dużo czasu na spotkania z pełnomocnikami lub krewnymi. Sąd odrzucił ich wnioski i nadal wyznaczał rozprawy niemal codziennie. 19 września 2005 r. pełnomocnicy bezskutecznie skarżyli się, powołując się na art. 6 § 3 (b) Konwencji, że z powodu częstych rozpraw nie mieli wystarczająco dużo czasu na spotkania z oskarżonymi i przygotowanie obrony. Podczas przebywania w sali rozpraw oskarżeni byli przetrzymywani w czterech metalowych klatkach. Stoły dla pełnomocników były ustawione w odległości około 1,5 do 2 m od klatek. Pomiędzy klatkami a stołami dla pełnomocników stacjonowali strażnicy policji. Skarżący złożyli plan sali rozpraw i fotografie potwierdzające to ustawienie. Zdaniem skarżących, w sali rozpraw mogli konsultować się ze swoimi pełnomocnikami tylko podczas krótkich (od dwóch do pięciu minut) przerw w rozprawach. Strażnicy pozwolili jednocześnie na zbliżenie się do klatek tylko dwóm pełnomocnikom. Biorąc pod uwagę, że było trzydziestu dziewięciu oskarżonych i dwudziestu czterech pełnomocników, oskarżeni nie mogli skutecznie omawiać sprawy ze swoimi pełnomocnikami. Strażnicy przebywali w pobliżu klatek przez cały czas i mogli słyszeć konsultacje skarżących z pełnomocnikami. Oskarżeni poprosili sędziego o zapewnienie w sali rozpraw warunków do poufnych konsultacji z pełnomocnikami. Prokurator wniósł sprzeciw, twierdząc, że oskarżeni mogą spotykać się z pełnomocnikami na prywatnych spotkaniach w miejscu detencji. Sędzia odrzucił wniosek oskarżonych, uznając, że sala rozpraw nie jest przeznaczona do poufnych konsultacji z pełnomocnikami. Spotkania oskarżonych z pełnomocnikami mogą odbywać się w „innych miejscach”. W trakcie rozprawy skarżący i ich współoskarżeni oświadczyli, że wzięli udział w pokojowym proteście przeciwko polityce prezydenta Putina. Przyszli do Administracji Prezydenta, aby spotkać się z urzędnikami i przekazać petycję, w której wymieniono dziesięć nieprzestrzeganych przez Prezydenta punktów Konstytucji oraz zawarto wezwanie do jego rezygnacji. Weszli do poczekalni i, gdy strażnicy próbowali ich zatrzymać i grozili im użyciem przemocy, zamknęli się w biurze na parterze. Wykrzykiwali hasła i rozdawali ulotki, wyrażając w ten sposób swoją opinię na ważne tematy polityczne. Zaprzeczyli niszczeniu jakichkolwiek mebli lub stawianiu oporu policji. Twierdzili, że meble zostały zniszczone przez strażników i policjantów, którzy ich aresztowali. Strażnicy i policjanci zeznali, że oskarżeni siłą wtargnęli do budynku, przewracając dwa wykrywacze metali, i zamknęli się w jednym z biur. Stawiali opór próbom wyważenia drzwi. Po wyważeniu drzwi świadkowie widzieli, że meble w biurze zostały uszkodzone. Ponieważ oskarżeni odmówili opuszczenia biura, zostali siłą wyciągnięci na zewnątrz. Pełnomocnicy oskarżonych zadawali strażnikom pytania dotyczące imion i stanowisk osób wydających rozkazy podczas operacji aresztowania, liczby osób biorących udział w operacji aresztowania, dokładnych pozycji i obowiązków świadków oraz treści rozkazów otrzymanych od przełożonych. Świadkowie odmówili odpowiedzi, powołując się na poufny charakter tych informacji. Pełnomocnicy poprosili sędziego o podjęcie środków przewidzianych prawem, takich jak grzywna, aby zmusić świadków do odpowiedzi na pytania. Poprosili również o kontynuowanie przesłuchania przy drzwiach zamkniętych, biorąc pod uwagę, że miały być omawiane informacje poufne. Argumentowali, że pytania były istotne i ważne dla obrony, ponieważ konieczne było zrozumienie, czy policja i strażnicy działali w ramach swoich uprawnień. Sędzia odrzucił ich wnioski, uznając, że nie było powodów, by sądzić, iż podczas przesłuchania świadków ujawnione zostaną tajemnice państwowe. W każdym razie pytania zadane przez obronę były nieistotne. 8 grudnia 2005 r. Sąd Rejonowy Twerski uznał skarżących i ich współoskarżonych za winnych udziału w masowych zamieszkach. Sąd uznał następująco:\n„[Oskarżeni], działając w zmowie, dopuścili się poważnych naruszeń bezpieczeństwa i porządku publicznego, ignorując ustalone normy zachowania i okazując wyraźny brak szacunku dla społeczeństwa... Dokonali nieautoryzowanego wejścia do strefy recepcyjnej budynku Administracji Prezydenta Federacji Rosyjskiej i przejęli biuro nr 14 na parterze... Następnie zablokowali drzwi ciężkim metalowym sejfem i przeprowadzili nieautoryzowane spotkanie, podczas którego machali flagą Partii Narodowo-Bolszewickiej i transparentami, wyrzucali [przez okna] ulotki antyputinowskie i wydali bezprawne ultimatum, wzywając do rezygnacji Prezydenta, tym samym destabilizując normalne funkcjonowanie Administracji Prezydenta i uniemożliwiając personelowi recepcyjnemu wykonywanie obowiązków służbowych, a mianowicie... przyjmowanie członków społeczeństwa i rozpatrywanie wniosków obywateli Federacji Rosyjskiej... Wykonując powyższe czyny zakłócające porządek [oskarżeni]... zniszczyli i uszkodzili mienie w biurach strefy recepcyjnej budynku Administracji Prezydenta...”\nBiorąc pod uwagę, że oskarżeni dobrowolnie zrekompensowali szkodę majątkową spowodowaną ich działaniami oraz biorąc pod uwagę ich pozytywne opinie, sąd skazał większość z nich na różne kary pozbawienia wolności (od roku i sześciu miesięcy do trzech lat) warunkowo zawieszone na dwa lub trzy lata. Zostali natychmiast zwolnieni. Ośmiu oskarżonych, w tym pięciu skarżących (pan Osnach, pan Rezniczenko, pani Riabcewa, pan Tonkich i pani Czernowa), zostało skazanych na kary pozbawienia wolności od dwóch lat do trzech lat i sześciu miesięcy bez zawieszenia. Sąd uznał, że ci oskarżeni nie mogą zostać zwolnieni warunkowo, biorąc pod uwagę ich aktywną rolę w popełnieniu przestępstwa, negatywne opinie oraz fakt, że niektórzy z nich byli wcześniej oskarżeni o wykroczenia administracyjne lub przestępstwa, które jednak nie skutkowały wyrokami skazującymi. Skarżący odwołali się. Skarżyli się w szczególności, że ich prawa do obrony zostały znacząco ograniczone. Wnieśli również, że przy ustalaniu wyroków sąd rozprawy bezprawnie wziął pod uwagę odpowiednie role oskarżonych w popełnieniu zarzucanego im przestępstwa, biorąc pod uwagę, że postawione im zarzuty były sformułowane identycznie, a rola i działania każdego z oskarżonych nie zostały szczegółowo opisane. 29 marca 2006 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał wyrok w mocy po rozpatrzeniu apelacji, uznając, że zarzuty zostały wniesione zgodnie z procedurą przewidzianą prawem, a prawa do obrony zostały respektowane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182178", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Baku. Skarżący jest znanym działaczem społeczeństwa obywatelskiego i obrońcą praw człowieka. Jest Przewodniczącym i jednym ze współzałożycieli Centrum Monitoringu Wyborów i Badań nad Demokracją (Seçkilərin Monitorinqi və Demokratiyanın Tədrisi Mərkəzi – „Centrum”), organizacji pozarządowej specjalizującej się w monitoringu wyborów. Skarżący aktywnie uczestniczył w obserwacji wyborów w Azerbejdżanie. Był również Przewodniczącym i jednym ze współzałożycieli Centrum Monitoringu Wyborów (Seçkilərin Monitorinqi Mərkəzi), organizacji pozarządowej specjalizującej się w monitoringu wyborów, która została założona 19 lutego 2006 roku. Po licznych próbach uzyskania statusu osoby prawnej zgodnie z prawem krajowym, Centrum Monitoringu Wyborów zostało ostatecznie zarejestrowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości 1 lutego 2008 roku. Jednak kilka miesięcy później, w maju 2008 roku, sądy krajowe zarządziły jego rozwiązanie na wniosek tego samego ministerstwa. Postępowanie krajowe dotyczące rejestracji i rozwiązania Centrum Monitoringu Wyborów jest przedmiotem skargi oczekującej na rozpatrzenie przez Trybunał (zob. skargę nr 64733/09). Po rozwiązaniu Centrum Monitoringu Wyborów, 1 grudnia 2008 roku Skarżący i niektórzy z jego współpracowników założyli Centrum (zob. paragraf 7 powyżej), które wielokrotnie bezskutecznie próbowało uzyskać rejestrację państwową poprzez wnioski do Ministerstwa Sprawiedliwości. Odmowa władz krajowych zarejestrowania Centrum jest przedmiotem innej skargi oczekującej na rozpatrzenie przez Trybunał (zob. skargę nr 70981/11). Skarżący brał udział w przygotowaniu różnych raportów dotyczących organizacji wyborów i ogólnej sytuacji praw człowieka w Azerbejdżanie. W szczególności był prelegentem podczas wydarzeń Rady Europy i współpracował z instytucjami ONZ. Centrum przeprowadziło krótko- i długoterminowe obserwacje ostatnich wyborów prezydenckich, które odbyły się 9 października 2013 roku, we współpracy ze swoją organizacją partnerską, Związkiem Publicznym Współpracy Międzynarodowej Wolontariuszy (Könüllülərin Beynəlxalq Əməkdaşlığı İctimai Birliyi – „Związek”), który został zarejestrowany jako osoba prawna przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Wstępny raport Centrum dotyczący wyników wyborów, opublikowany 21 października 2013 roku, stwierdził, że wybory prezydenckie nie spełniły standardów demokratycznych. 29 października 2013 roku Prokuratura Generalna wszczęła postępowanie karne w związku z domniemanymi nieprawidłowościami w działalności finansowej Centrum i Związku. 31 października 2013 roku przeprowadzono przeszukanie w biurze Centrum, w trakcie którego wszystkie dokumenty organizacji i nośniki danych elektronicznych zostały zabezpieczone przez organy ścigania. 16 grudnia 2013 roku Skarżący został aresztowany i oskarżony na podstawie art. 192.2.2 (nielegalna działalność gospodarcza), 213.1 (uchylanie się od opodatkowania w dużym zakresie) i 308.2 (nadużycie władzy) Kodeksu Karnego. Opis zarzutów składał się z jednego zdania, które miało jedną stronę. W szczególności Skarżącemu zarzucono, że od maja 2013 roku, jako współzałożycielowi i Przewodniczącemu Centrum – „organizacji nieposiadającej rejestracji państwowej” – przy współudziale S.B. i E.M., za pośrednictwem Związku, który był zarejestrowaną organizacją pozarządową, przekazano szereg grantów w kwocie 215 287 manatów azerskich (AZN) od Narodowego Instytutu Demokratycznego Stanów Zjednoczonych Ameryki w wyniku określonych umów grantowych. Zarzucono mu generowanie zysku „poprzez wypłacanie pieniędzy sobie i innym osobom zaangażowanym w projekty pod postacią wynagrodzeń i opłat za usługi”, mimo że Centrum nie miało statusu osoby prawnej. Stwierdzono również, że „jako osoba pełniąca funkcję publiczną, nie zarejestrował tych grantów we właściwym organie wykonawczym, mimo że miał w tym zakresie obowiązek zawodowy”. Ponadto zarzucono mu unikanie płacenia podatków zgodnie z art. 219 Kodeksu Podatkowego w kwocie 19 535 AZN, wyrządzając tym samym „znaczną szkodę interesom państwowym chronionym przez prawo, pociągającą za sobą poważne konsekwencje”. Tego samego dnia prokurator złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi o zastosowanie wobec Skarżącego tymczasowego aresztowania. Prokurator uzasadnił swój wniosek, powołując się na ciężkość zarzutów przeciwko Skarżącemu, fakt, że nie mieszkał pod adresem, pod którym był oficjalnie zameldowany, oraz istnienie ryzyka ucieczki przed śledztwem i utrudniania działania śledztwa poprzez wywieranie wpływu na innych uczestników postępowania karnego. W szczególności fakt, że Skarżący studiował za granicą, często podróżował do krajów obcych i utrzymywał stały kontakt z osobami mieszkającymi za granicą, stanowił podstawę do uznania, że istnieje ryzyko jego ucieczki przed śledztwem. 16 grudnia 2013 roku Sąd Rejonowy Nasimi, powołując się na oficjalne zarzuty postawione Skarżącemu oraz wniosek prokuratora, zarządził tymczasowe aresztowanie Skarżącego na okres trzech miesięcy. Sąd powołał się na ciężkość zarzutów i ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa i uzasadnił swoje orzeczenie następująco:\n„Po zbadaniu wniosku wraz z materiałami akt sprawy i po wysłuchaniu przedstawień śledczego i prokuratora popierających wniosek oraz przedstawień oskarżonego i jego przedstawiciela sprzeciwiających się wnioskowi, sąd uważa, że wniosek powinien zostać uwzględniony. Oskarżonemu postawiono zarzut na podstawie art. 308.2 Kodeksu Karnego Republiki Azerbejdżanu, co stanowi poważne przestępstwo. Oskarżony Anar Mammadli został również oskarżony o przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności powyżej trzech lat, a istnieje duże prawdopodobieństwo, że popełni przestępstwo ponownie.”\n18 grudnia 2013 roku Skarżący odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że jego aresztowanie było bezprawne. Wniósł, w szczególności, że nie istniało „uzasadnione podejrzenie”, że popełnił przestępstwo i nie przedstawiono w tym zakresie dowodów, że nie był zaangażowany w żadną działalność gospodarczą oraz że otrzymywanie grantów nie jest zabronione przez prawo. Zaznaczył również, że zarejestrował wszystkie otrzymane granty we właściwych organach zgodnie z wymogami prawa krajowego. Skarżący skarżył się również, że nie było uzasadnienia dla zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Współpracował on ze śledztwem przez cały czas, a sąd nie uzasadnił jego tymczasowego aresztowania. Co więcej, nie był w stanie utrudniać działania śledztwa, ponieważ wszystkie dokumenty dotyczące jego działalności znajdowały się w posiadaniu śledztwa od przeszukania biura Centrum 31 października 2013 roku. 23 grudnia 2013 roku Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, uznając, że decyzja sądu pierwszej instancji była legalna. Sąd odwoławczy milczał co do powyższych konkretnych zarzutów Skarżącego i ograniczył się do stwierdzenia, że sytuacja osobista Skarżącego – to, że miał stałe miejsce zamieszkania, że był żonaty, że jego rodzina była od niego zależna finansowo i że miał dobrą reputację – nie stanowi podstawy do uchylenia tymczasowego aresztowania. 20 grudnia 2013 roku Skarżący złożył wniosek o zwolnienie za kaucją lub zastosowanie aresztu domowego zamiast tymczasowego aresztowania, argumentując, że nie istniało „uzasadnione podejrzenie” popełnienia przez niego przestępstwa. Twierdził również, że nie ma podstaw uzasadniających kontynuowanie jego aresztowania. W szczególności współpracował ze śledztwem przez cały czas i, choć często podróżował za granicę, nigdy nie zamierzał uchylać się od śledztwa. Skarżący wskazał również, że sądy krajowe nie wzięły pod uwagę jego sytuacji osobistej, a mianowicie tego, że nie był karany, miał stałe miejsce zamieszkania oraz że jego rodzina była od niego zależna finansowo. 25 grudnia 2013 roku Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek, stwierdzając, że podstawy uzasadniające jego aresztowanie, określone w decyzji z 16 grudnia 2013 roku, „nie przestały istnieć”. 26 grudnia 2013 roku Skarżący odwołał się od tej decyzji, powtarzając swoje poprzednie zarzuty. 30 grudnia 2013 roku Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie i utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Nasimi z 25 grudnia 2013 roku, powołując się zasadniczo na to samo uzasadnienie. Na wniosek Prokuratury Generalnej z 4 marca 2014 roku o przedłużenie okresu tymczasowego aresztowania Skarżącego, 6 marca 2014 roku Sąd Rejonowy Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego o trzy miesiące, do 16 czerwca 2014 roku. Sąd uzasadnił swoją decyzję, powołując się na złożoność sprawy oraz fakt, że szereg czynności śledczych musiało jeszcze zostać przeprowadzonych, co oznaczało, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa. 7 marca 2014 roku Skarżący odwołał się od tej decyzji. Twierdził, w szczególności, że nie istniało „uzasadnione podejrzenie” popełnienia przez niego przestępstwa oraz że sąd pierwszej instancji nie uzasadnił przedłużenia jego tymczasowego aresztowania. 14 marca 2014 roku Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, utrzymując w mocy decyzję Sądu Rejonowego Nasimi z 6 marca 2014 roku. Sąd odwoławczy przedstawił to samo uzasadnienie co sąd pierwszej instancji. 19 marca 2014 roku Prokuratura Generalna oskarżyła Skarżącego na podstawie art. 179.3.2 (przywłaszczenie znacznych rozmiarów) i 313 (fałszerstwo urzędowe) Kodeksu Karnego, w dodatku do pierwotnych zarzutów postawionych na podstawie art. 192.2.2, 213.1 i 308.2 Kodeksu Karnego. Opis zarzutów przeciwko niemu został nieco rozszerzony, ale zasadniczo pozostał taki sam jak podany 16 grudnia 2013 roku (zob. paragraf 14 powyżej), z dodatkowymi informacjami, że Skarżący sfałszował różne dokumenty i drobne umowy o świadczenie usług przez kilka osób (prawdopodobnie w związku z różnymi projektami grantowymi) i nie wypłacił im w pełni kwot określonych w umowach. 31 marca 2014 roku Skarżący ponownie złożył wniosek do sądu, prosząc o zastąpienie tymczasowego aresztowania aresztem domowym lub zwolnieniem za kaucją. Na poparcie swojego wniosku powtórzył swoje poprzednie argumenty. 1 kwietnia 2014 roku Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek. Sąd uzasadnił swoją decyzję, powołując się na ciężkość zarzutów karnych przeciwko Skarżącemu oraz ryzyko ucieczki przed śledztwem i utrudniania jego działania. 7 kwietnia 2014 roku Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Nasimi z 1 kwietnia 2014 roku, przedstawiając to samo uzasadnienie co sąd pierwszej instancji. W międzyczasie, 5 kwietnia 2014 roku sprawa Skarżącego została skierowana do Sądu ds. Ciężkich Przestępstw w Baku w celu rozprawy. 26 maja 2014 roku Sąd ds. Ciężkich Przestępstw w Baku uznał Skarżącego za winnego wszystkich zarzutów i skazał go na pięć i pół roku pozbawienia wolności. 10 grudnia 2014 roku Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał wyrok w mocy. Został on następnie utrzymany w mocy 26 sierpnia 2015 roku przez Sąd Najwyższy. Na mocy ułaskawienia wydanego przez prezydenta 17 marca 2016 roku, Skarżący został zwolniony z odbywania reszty wyroku. Aresztowanie Skarżącego i wszczęcie przeciwko niemu postępowania karnego przyciągnęły znaczne zainteresowanie opinii publicznej i mediów zarówno w kraju, jak i za granicą. Natychmiast po jego aresztowaniu liczne krajowe organizacje pozarządowe, a także międzynarodowe organizacje pozarządowe, takie jak Amnesty International i Human Rights Watch, potępiły działania władz, wzywając je do wycofania „wszystkich motywowanych politycznie zarzutów przeciwko niemu”. 17 grudnia 2013 roku Janez Lenarčič, dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, wyraził zaniepokojenie aresztowaniem Skarżącego. Zauważył, że „zgłoszone aresztowanie Anara Mammadliego jest niepokojące, ponieważ zagraża obywatelskiemu monitorowaniu wyborów, którego rola w zapewnianiu integralności procesów wyborczych została uznana przez wszystkie państwa uczestniczące OBWE, w tym Republikę Azerbejdżanu”. 20 grudnia 2013 roku sprawozdawcy ds. Azerbejdżanu Komisji Monitorującej Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy (ZPRE) wyrazili zaniepokojenie aresztowaniem i tymczasowym aresztowaniem Skarżącego. Oświadczyli, że spotykali się z nim wielokrotnie podczas swoich wizyt studyjnych w Baku i na Zgromadzeniu Parlamentarnym w Strasburgu, wskazując, że „ta decyzja o tymczasowym aresztowaniu może budzić podejrzenia o motywowaną politycznie sprawiedliwość, którą potępialiśmy w naszym ostatnim raporcie dotyczącym wypełniania zobowiązań i zadań przez Azerbejdżan”. 9 maja 2014 roku Maina Kiai, Specjalny Sprawozdawca ONZ ds. prawa do wolności pokojowego zgromadzania i stowarzyszania się, oraz Margaret Sekaggya, Specjalna Sprawozdawczyni ONZ ds. sytuacji obrońców praw człowieka, potępili aresztowanie i ściganie karne Skarżącego. W szczególności Specjalni Sprawozdawcy ONZ oświadczyli, że są poważnie zaniepokojeni tym, że trzech obrońców praw człowieka, w tym Skarżący, jest ściganych w odwecie za ich legalną pracę polegającą na dokumentowaniu domniemanych powszechnych nieprawidłowości i naruszeń praw człowieka wokół wyborów prezydenckich z 9 października 2013 roku. „Wszystkie postawione im zarzuty powinny zostać wycofane, a pan Mammadli powinien zostać natychmiast zwolniony”. Po aresztowaniu Skarżącego i innych obrońców praw człowieka, liczni politycy z partii rządzącej składali komentarze na temat niedawno aresztowanych aktywistów organizacji pozarządowych i obrońców praw człowieka w Azerbejdżanie, opisując ich jako szpiegów lub „piątą kolumnę” dla interesów zagranicznych i zdrajców, nie wymieniając konkretnie Skarżącego z nazwy. Przykłady takich komentarzy można znaleźć w wyroku Trybunału w sprawie Rasul Jafarov przeciwko Azerbejdżanowi (nr 69981/14, §§ 38-42, 17 marca 2016 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182607", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Glyka Nera. Jest dyrektorem wykonawczym organizacji pozarządowej „Greek Helsinki Monitor”. 26 stycznia 2007 r., 11 lutego 2007 r. i 7 marca 2007 r. Greek Helsinki Monitor opublikował na swojej stronie internetowej kilka komunikatów prasowych, w których, między innymi, przyjął z zadowoleniem końcowe uwagi Komitetu ONZ ds. Eliminacji Dyskryminacji Kobiet (CEDAW) dotyczące Grecji oraz skrytykował odpowiedzi władz krajowych na nie. 4 marca 2007 r. E.T., w swojej funkcji Sekretarza Generalnego ds. Równości Płci w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, Administracji Publicznej i Decentralizacji, udzieliła wywiadu, który został opublikowany w magazynie dołączonym do niedzielnego dziennika. W tym wywiadzie przedstawiono jej następujące stwierdzenie:\n„Greek Helsinki Monitor oskarża cię o zatajanie informacji i kłamstwo przed ONZ w sprawie sytuacji kobiet romskich, kobiet należących do mniejszości oraz tego, czy w Grecji praktykuje się poligamię”.\nE.T. udzieliła następującej odpowiedzi:\n„To, co twierdzą, jest niezwykle niesprawiedliwe. Narażają kraj na krytykę (εκθέτουν τη χώρα) – ponieważ to, co twierdzą, jest fałszywe. Żadna inna organizacja pozarządowa nie podziela stanowiska Monitora. My, w naszym raporcie, mogliśmy nie w pełni udokumentować wszystkiego, ale nikt nie może twierdzić, że Grecja jest w całości krajem patriarchalnym i że przez wszystkie te lata nic nie zrobiono”.\n1 kwietnia 2007 r. ta sama gazeta opublikowała odpowiedź przesłaną przez skarżącego, jako dyrektora wykonawczego Greek Helsinki Monitor, na komentarze E.T., w której poprosił E.T. o udokumentowanie jej wypowiedzi. 1 czerwca 2007 r. skarżący złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratora przy Sądzie Pierwszej Instancji w Atenach. Wniósł, że E.T. w wyżej wymienionym wywiadzie złożyła fałszywe oświadczenia dotyczące Greek Helsinki Monitor, które stanowiły zniesławienie popełnione za pośrednictwem prasy. Skarżący wyraził chęć przystąpienia do postępowania jako strona cywilna, początkowo na kwotę 100 000 euro (EUR), którą później zmniejszył do 44 EUR. W wyniku pilnego dochodzenia wstępnego, w trakcie którego wezwano E.T. do złożenia wyjaśnień w charakterze podejrzanej w sprawie, 10 stycznia 2008 r. prokurator przy Sądzie Pierwszej Instancji w Atenach oddalił zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa skarżącego i umorzył (αρχειοθέτησε) je zgodnie z art. 47 Kodeksu Postępowania Karnego. W szczególności prokurator uznał, że powyższe wypowiedzi złożone w kontekście wywiadu nie stanowiły faktów, lecz sądy wartościujące i w każdym razie nie przekroczyły koniecznego progu podobnych wymian zdań między różnymi podmiotami. Prokurator dodał również, że Greek Helsinki Monitor użył tego samego wyrażenia, to znaczy opisał wypowiedzi zawarte w raportach przygotowanych przez rząd grecki jako „fałszywe”, w różnych komunikatach prasowych, w znacznie bardziej ostrym tonie. 6 lutego 2008 r., na skutek odwołania skarżącego od postanowienia o umorzeniu jego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, prokurator przy Sądzie Apelacyjnym w Atenach zarządził pociągnięcie E.T. do odpowiedzialności karnej za zniesławienie popełnione za pośrednictwem prasy, uznając, że powyższe wypowiedzi mogły narazić na szwank cześć i reputację skarżącego, nie tylko jako osoby prywatnej, ale także jako przedstawiciela Greek Helsinki Monitor. Na tej podstawie E.T. została oskarżona i wyznaczono termin rozprawy na 25 czerwca 2008 r. przed trzyludzkim Sądem Rejonowym w Atenach. 26 maja 2008 r. E.T. odwołała się od aktu oskarżenia. 17 czerwca 2008 r. jej odwołanie zostało oddalone przez Radę Sędziów Sądu Rejonowego w Atenach. Nowy termin rozprawy przed trzyludzkim Sądem Rejonowym w Atenach wyznaczono na 18 września 2008 r. W tym dniu, na początku rozprawy, E.T. po raz pierwszy podniosła zarzut dotyczący braku właściwości sądu rozpoznającego, argumentując, że jej status prawnika oznacza, że jej sprawa nie może być rozpatrywana przez trzyludzkowy sąd rejonowy. Wyrokiem nr 53833/08 opublikowanym tego samego dnia, wspomniany sąd orzekł, że nie jest właściwy i przekazał sprawę do trzyludzkiego Sądu Apelacyjnego w Atenach do spraw wykroczeń (dalej „Sąd Apelacyjny”). 28 listopada 2008 r. sentencja wyroku została skorygowana, a 6 kwietnia 2009 r. akt sprawy został przekazany do prokuratury przy Sądzie Apelacyjnym w Atenach, oznaczony jako nadzwyczaj pilny. Nowy termin rozprawy wyznaczono na 13 maja 2009 r. W tym dniu pełnomocnik skarżącego wysłał list do sądu, prosząc o odroczenie rozprawy, ponieważ nie mógł w niej uczestniczyć z powodu innych obowiązków zawodowych. Ponadto K.D., dziennikarka, która przeprowadziła wywiad z E.T., nie była obecna, a skarżący złożył oświadczenie, że uważa jej zeznanie za niezbędne. W rezultacie Sąd Apelacyjny wyrokiem nr 4044/09 odroczył rozprawę do 5 października 2009 r., podając jako przyczynę nieobecność istotnego świadka. 5 października 2009 r. sprawa nie została rozpoznana, ponieważ sądy nie obradowały z powodu wyborów parlamentarnych, które odbyły się dnia poprzedniego. Sprawę ponownie wyznaczono do rozpoznania na 17 lutego 2010 r. W tym dniu pełnomocnik E.T. złożył zaświadczenie nr 2063/2010 greckiego parlamentu, z którego wynikało, że E.T. została wybrana na posłankę w wyborach parlamentarnych z 4 października 2009 r. Na tej podstawie zwrócił się do sądu o zawieszenie postępowania zgodnie z art. 62 Konstytucji w celu uzyskania zgody parlamentu. Skarżący wniósł sprzeciw wobec zawieszenia i złożył pismo procesowe, w którym argumentował, między innymi, że nie jest konieczne uzyskanie zgody parlamentu na kontynuację postępowania karnego przeciwko E.T., ponieważ czyny, za które została oskarżona, nie miały miejsca w trakcie jej działalności parlamentarnej. Powołał się w tym związku na sprawy Trybunału: Tsalkitzis przeciwko Grecji (nr 11801/04, 16 listopada 2006 r.) i Syngelidis przeciwko Grecji (nr 24895/07, 11 lutego 2010 r.). Podkreślił dalej, że kwestionowane czyny ulegną przedawnieniu 4 września 2010 r. i zwrócił się do sądu o przystąpienie do zbadania sprawy co do meritum. Sąd Apelacyjny, po przeprowadzeniu narady w zamkniętym składzie, ogłosił wyrok nr 1656/2010, którym zawiesił postępowanie karne przeciwko E.T. do momentu udzielenia zgody przez grecki parlament oraz, jeśli taka zgoda nie zostanie udzielona lub jeśli nie zostaną podjęte działania w okresie trzech miesięcy od złożenia wniosku prokuratora do greckiego parlamentu, do momentu utraty przez nią statusu parlamentarnego. W odniesieniu do art. 62 Konstytucji i sprzeciwu skarżącego, sąd krajowy orzekł następująco:\n„... Ponadto, ponieważ parlament nie wyraził zgody, ściganie uznaje się za niedopuszczalne, jeśli dotyczy przestępstwa popełnionego, gdy oskarżony był posłem. Jeśli jednak postępowanie karne zostało wszczęte przed tym, gdy oskarżony nie był posłem, wówczas są one zawieszane do momentu udzielenia wspomnianej zgody lub do momentu utraty statusu parlamentarnego przez oskarżonego... Należy zauważyć, że w niniejszej sprawie nie powstaje kwestia dotycząca wykładni art. 61, 62 i 20 § 1 Konstytucji... oraz art. 6 § 1 Konwencji, tak aby sąd mógł orzec, że zgoda parlamentu nie jest wymagana do przeprowadzenia tego procesu, ponieważ powyższy czyn nie miał miejsca, według twierdzeń powoda cywilnego, w kontekście jej obowiązków parlamentarnych. To wynika z tego, że ścigalne przestępstwo (zniesławienie za wywiad, którego oskarżona udzieliła gazecie w jej funkcji Sekretarza Generalnego ds. Równości Płci w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, Administracji Publicznej i Decentralizacji) wyraźnie nie dotyczy sporu prywatnego; należy zbadać, czy ma ono związek i jest powiązane z działalnością polityczną oskarżonej-posłanki i ogólnie z wykonywaniem jej obowiązków parlamentarnych. Jednakże zbadanie tej sprawy i, w końcu, jakiekolwiek wnioski z tego wynikające mogą zostać przeprowadzone wyłącznie przez właściwy organ, grecki parlament...”\nDecyzja została ogłoszona w dniu rozprawy, to jest 17 lutego 2010 r., i stała się ostateczna (tj. wpisana do specjalnej księgi w biurze podawczym sądu karnego) 10 sierpnia 2010 r. 13 sierpnia 2010 r. skarżący złożył wniosek do prokuratora Sądu Najwyższego o zbadanie kwestii prawnych wspomnianego wyroku. Jego wniosek został odrzucony z powodu, że Sąd Apelacyjny słusznie zawiesił postępowanie, aby parlament mógł wyrazić zgodę, zgodnie z art. 62 Konstytucji. 19 sierpnia 2010 r. akt sprawy został przekazany do prokuratora Sądu Najwyższego, który następnego dnia przesłał go do Ministra Sprawiedliwości. 23 sierpnia 2010 r. Minister Sprawiedliwości przekazał akt sprawy do greckiego parlamentu. 24 października 2010 r. Specjalna Stała Komisja Etyki Parlamentarnej greckiego parlamentu, po przesłuchaniu E.T., jednogłośnie orzekła, że zostały spełnione wymagania art. 83 § 3 i w związku z tym immunitet E.T. nie powinien być uchylony. 12 stycznia 2011 r. Zgromadzenie Ogólne greckiego parlamentu odrzuciło wniosek o zgodę na kontynuację postępowania karnego. 1 marca 2011 r. prokurator Sądu Najwyższego zawiadomił prokuratora Sądu Apelacyjnego o wyniku głosowania parlamentu w sprawie udzielenia zgody. 16 lipca 2012 r. dyrektor Generalnego Dyrektoriatu Zasobów Ludzkich greckiego parlamentu zawiadomił Ministerstwo Sprawiedliwości, że E.T. przestała być posłem od 11 kwietnia 2012 r. 26 października 2012 r. Sąd Apelacyjny ogłosił wyrok nr 8658/2012, w którym uznał, że przestępstwo, o które oskarżono E.T., uległo przedawnieniu, ponieważ minęło ponad czterdzieści dwa miesiące od jego domniemanego popełnienia. W konsekwencji zakończył postępowanie karne. Wyrok stał się ostateczny 21 marca 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182452", "text": "Wnioskodawcy są obywatelami rosyjskimi, urodzonymi odpowiednio w 1952 i 1954 roku, mieszkającymi w mieście Biełomorsk w Republice Karelii. 1 grudnia 2005 r. syn wnioskodawców, pan M. Łozowoj, został zabity w Sankt Petersburgu. Wszczęto postępowanie karne przeciwko panu O. pod zarzutem zabójstwa. 18 stycznia 2006 r. pani L., śledczy z rejonowej prokuratury Primorski w Sankt Petersburgu, zwróciła się do szefa rejonowej policji Primorski z prośbą o zidentyfikowanie krewnych zmarłego, ustalenie ich miejsca zamieszkania i wezwanie ich do prokuratury w celu nadania im statusu pokrzywdzonego w sprawie karnej. Tydzień później syn wnioskodawców został pochowany pod pełnym imieniem i nazwiskiem w Sankt Petersburgu. Wpis w księdze rejestrowej cmentarza wskazywał, że ciało nie zostało odebrane przez rodzinę. 30 stycznia 2006 r. śledczy, uznając, że niemożliwe jest zidentyfikowanie krewnych zmarłego, nadała status pokrzywdzonego w sprawie karnej przedstawicielowi władz samorządowych. Następnego dnia funkcjonariusze policji poinformowali śledczą, że podjęte przez nich czynności operacyjne w celu zidentyfikowania krewnych pana M. Łozwoja nie przyniosły rezultatów. 2 lutego 2006 r. wnioskodawcy skontaktowali się z panią L. i poinformowali ją o swoim zamiarze przyjazdu do Sankt Petersburga w celu wzięcia udziału w postępowaniu karnym. Mimo powiadomienia przez wnioskodawców, pięć dni później pani L. przesłała akta sprawy karnej do Sądu Rejonowego w Primorski celem wszczęcia procesu. Pewien czas później wnioskodawcy zostali zaproszeni do wzięcia udziału w postępowaniu karnym w charakterze pokrzywdzonych. 14 lutego 2006 r. wnioskodawcom pozwolono na ekshumację zwłok ich syna. Dwa dni później pochowali go w Biełomorsku. 6 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy w Primorski uznał pana O. za winnego zabójstwa syna wnioskodawców i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności. Tego samego dnia, odpowiadając na skargi wnioskodawców dotyczące niepowiadomienia ich przez władze o śmierci syna, Sąd Rejonowy wydał postanowienie (частное постановление) w odniesieniu do śledczej, pani L. Decyzja, wysłana do rejonowego prokuratora Primorski, w zakresie istotnym brzmi następująco:\n„Co więcej, [stwierdzenie], że śledcza, pani L., nie podjęła wystarczających kroków w celu odnalezienia krewnych zmarłego, a podjęte [przez nią] środki miały charakter formalistyczny, jest potwierdzone nie tylko faktem, że decyzja o nadaniu statusu pokrzywdzonego [przedstawicielowi władz samorządowych] została podjęta przed otrzymaniem informacji od funkcjonariuszy policji, ale także faktem, że materiały akt sprawy karnej zawierały wystarczające informacje o [synu wnioskodawców], na podstawie których możliwe było ustalenie miejsca zamieszkania jego krewnych ([istniało] wyjaśnienie pana O. złożone 1 grudnia 2005 r., w którym podał on informacje o miejscu zamieszkania [syna wnioskodawców]; oświadczenie złożone przez pana O. 8 grudnia 2005 r., w którym powiedział, że przeciwko [synowi wnioskodawców] toczy się postępowanie karne przed sądem; zeznania świadka, pani A., która twierdziła, że matka [zmarłego] okazjonalnie dzwoniła do mieszkania [zmarłego]; zaświadczenie o [karalności zmarłego], z którego wynika, że rejonowa prokuratura Primorski w Sankt Petersburgu zastosowała środek zapobiegawczy w formie pisemnego zobowiązania wobec [syna wnioskodawców] w sprawie karnej nr 137755; materiały w wyżej wymienionym akcie sprawy karnej zawierają kopię paszportu [syna wnioskodawców]; i tak dalej).\nZ tego wynika, że prawa pokrzywdzonych przewidziane przez obowiązujące prawo zostały w znaczny sposób naruszone w toku śledztwa wstępnego.\nPowołując się na art. 29 § 4 rosyjskiego Kodeksu Postępowania Karnego, [sąd] orzeka:\n– że naruszenia prawa procesowego karnego popełnione podczas śledztwa wstępnego w sprawie karnej powinny być zwrócone uwadze rejonowego prokuratora Primorski w Sankt Petersburgu;\n– że Sąd Rejonowy w Primorski w Sankt Petersburgu powinien zostać poinformowany o podjętych środkach nie później niż w ciągu miesiąca po otrzymaniu niniejszej decyzji.”\nW 2007 r. wnioskodawcy wnieśli powództwo przeciwko Prokuraturze Generalnej i Ministerstwu Finansów, domagając się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową. Powołując się na postanowienie Sądu Rejonowego w Primorski z 6 czerwca 2006 r., wnioskodawcy argumentowali, że w wyniku niepowiadomienia ich przez śledczą o śmierci syna, ponieśli szkodę majątkową, zmuszeni do opłacenia ekshumacji i transportu zwłok syna z Sankt Petersburga do Biełomorska. Ponadto ponieśli szkodę niemajątkową, ponieważ przez długi czas nie wiedzieli, gdzie przebywa ich syn i byli zmuszeni rozpocząć jego poszukiwania; nie mogli godnie pożegnać syna i zapewnić mu godnego pochówku; zmuszeni byli przejść dwutygodniową procedurę biurokratyczną w celu uzyskania zezwolenia na ekshumację zwłok syna; a następnie, po ekshumacji, zmuszeni byli zidentyfikować jego okaleczone zwłoki. 5 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy w rejonie Twerskim w Moskwie oddalił powództwo, uznając, że śledcza nie popełniła żadnych bezprawnych czynów, a żadny sąd krajowy nie wydał ostatecznej decyzji stwierdzającej inaczej. 20 maja 2008 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał wyrok w mocy, aprobując uzasadnienie Sądu Rejonowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182217", "text": "Wniosek ten został wniesiony dnia 20 października 2008 r. przez Swietłanę Iwanownę Cwietkową, urodzoną w 1972 r., mieszkającą w Irkucku. O godzinie 22:00 dnia 1 stycznia 2008 r. funkcjonariusz S. doprowadził skarżącą na komisariat policji, zgodnie z art. 27.2 Federalnego Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”) (patrz punkt 67 poniżej), w związku z podejrzeniem kradzieży w sklepie. Funkcjonariusz B. sporządził protokół aresztowania na podstawie art. 27.3 KWA (patrz punkt 69 poniżej). Protokół aresztowania administracyjnego brzmi następująco:\n„Ja, funkcjonariusz B., ... sporządziłem niniejszy protokół aresztowania administracyjnego w stosunku do: [imię i nazwisko skarżącej, data urodzenia, adres] ... która została doprowadzona do ... dnia 1 stycznia 2008 r. o godzinie 22:00, w związku z wykroczeniem administracyjnym na podstawie art. [puste] KWA.\nPrzyczyny aresztowania (art. 27.3 KWA): [puste] ...”\nZgodnie z twierdzeniami skarżącej, po jej zabraniu przez policję, jej nieletni syn (który najprawdopodobniej był z nią w sklepie) został pozostawiony bez opieki na zimnie. Następnie skarżąca została poddana upokarzającej procedurze przeszukania ciała i poinstruowana, by rozebrała się do bielizny. Potem przetrzymywano ją z osobami pod wpływem alkoholu w małej celi bez miejsc siedzących i toalety. W swoim wniosku do Trybunału skarżąca określiła, że została zwolniona o godzinie 3:00 dnia 2 stycznia 2008 r. W swoich uwagach przed Trybunałem sprecyzowała, że została zwolniona „po godzinie 4:00”. Zgodnie z informacjami Rządu, skarżąca została zwolniona o godzinie 0:35. Skarżącej nie postawiono później zarzutów popełnienia wykroczenia administracyjnego ani przestępstwa karnego. Uznając, że działania policji wobec niej oraz poniżające traktowanie, którego doznała, były na tyle poważne, by stanowić przestępstwo, 27 maja 2008 r. skarżąca wnioskuje o wszczęcie postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszowi S., powołując się, między innymi, na bezprawne pozbawienie wolności. 16 czerwca 2008 r. śledczy odmówił wszczęcia sprawy karnej, uznając, że funkcjonariusz nie dopuścił się nadużycia władzy, które jest przestępstem zagrożonym karą na podstawie art. 286 Kodeksu Karnego. Śledczy powołał się na oświadczenie B., potwierdzające, że skarżąca została zabrana na komisariat w związku z podejrzeniem kradzieży. 20 czerwca 2008 r. przełożony funkcjonariusza uchylił odmowę wszczęcia sprawy. Nowa odmowa została wydana 30 czerwca 2008 r. przez tego samego śledczego. Została ona również następnie uchylona. Kolejna odmowa została wydana 11 grudnia 2008 r., a skarżąca wniosła o sądową kontrolę. 19 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy w Irkucku (Oktiabrskij) potwierdził odmowę. 26 lutego 2009 r. Sąd Obwodowy w Irkucku uchylił wyrok, uznając, że zarzuty skarżącej dotyczące bezprawności jej aresztowania nie zostały zbadane. Sąd Rejonowy następnie oddalił się od rozpoznania sprawy na rzecz innego sądu, ale zostało to uznane za bezprawne w postępowaniu odwoławczym. 8 maja 2009 r. Sąd Rejonowy umorzył sprawę, ponieważ 7 maja 2009 r. kwestionowana odmowa wszczęcia ścigania została uchylona przez przełożonego. Jednakże nowa odmowa została wydana 12 listopada 2009 r. w odniesieniu do przestępstw określonych w art. 285, 286 i 293 Kodeksu Karnego. Ta odmowa została następnie utrzymana w mocy prawomocnym wyrokiem Sądu Obwodowego z dnia 9 września 2010 r.\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 28 stycznia 2011 r. przez Aleksandra Witaljewicza Bgancewa, urodzonego w 1958 r., mieszkającego w Wołgogradzie. Skarżącego reprezentowała przed Trybunałem pani Y. Lepilina, adwokat prowadząca praktykę w obwodzie wołgogradzkim. 30 sierpnia 2010 r. przełożony skarżącego, pan I., wezwał policję, zgłaszając, że skarżący użył (nieokreślonych) wulgaryzmów w miejscu pracy. Funkcjonariusz O. polecił skarżącemu udać się z nim na komisariat. Skarżący odmówił, stwierdzając, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby funkcjonariusz sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym na miejscu. Funkcjonariusz nalegał, twierdząc, że będzie to dla niego wygodniejsze na komisariacie. Skarżący się podporządkował i został doprowadzony na komisariat około godziny 13:00 (zgodnie z art. 27.2 KWA). O godzinie 15:40 został poddany procedurze aresztowania (art. 27.3 KWA). Protokół aresztowania brzmi następująco:\n„[Skarżący] został doprowadzony na komisariat policji o: 15:40.\nZ powodu: wykroczenia administracyjnego na podstawie: art. 20.1 KWA\nW celu (celach) art. 27.3 KWA: w celu podjęcia decyzji.”\nFunkcjonariusz O. sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym, który brzmi następująco:\n„[Skarżący] użył wulgarnych słów w obecności pana I. i kontynuował swoje niewłaściwe zachowanie, mimo że został poproszony o zaprzestanie. Tym samym [skarżący] popełnił wykroczenie na podstawie art. 20.1 KWA.\nŚwiadkowie wykroczenia: pan K.; pan M.”\nSkarżący spędził noc na komisariacie. 31 sierpnia 2010 r. skarżący został doprowadzony przed sędziego pokoju, który przeprowadził rozprawę, na której przesłuchał skarżącego, a także I., K. i M. Tego samego dnia sędzia pokoju uznał skarżącego za winnego drobnego chuligaństwa (art. 20.1 KWA) i skazał go na pięć dni aresztu. Skarżący rozpoczął odbywanie kary tego samego dnia, na komisariacie. Między 30 sierpnia a 4 września 2010 r. był zamykany w celach o powierzchni sześciu metrów kwadratowych, mieszczących średnio czterech zatrzymanych. Każda cela była wyposażona w dwie ławki o szerokości około 35 cm. Nie było okna ani systemu wentylacyjnego. Pozostali zatrzymani palili papierosy, co powodowało dyskomfort skarżącego, który nie palił. Nie było łóżka ani pościeli. Skarżącemu nie zapewniono jedzenia ani nie pozwolono mu wyjść na zewnątrz. Dostęp do toalety (która najprawdopodobniej znajdowała się poza celą) był możliwy co cztery godziny (a czasami co osiem godzin). Skarżący złożył pisemne oświadczenia trzech współosadzonych na poparcie swoich twierdzeń. Skarżący został zwolniony o godzinie 15:40 dnia 4 września 2010 r. 4 października 2010 r. Sąd Rejonowy w Wołgogradzie (Krasnoarmiejskij) przeprowadził rozprawę odwoławczą i przesłuchał skarżącego, I., K., M. oraz funkcjonariusza O. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok z dnia 31 sierpnia 2010 r. 3 listopada 2010 r. Sąd Obwodowy w Wołgogradzie utrzymał w mocy wyroki po rozpoznaniu skargi.\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 1 lutego 2013 r. przez Pawła Władimirowicza Andriejewa, urodzonego w 1989 r., mieszkającego w Syktywkarze. Skarżącego reprezentowała przed Trybunałem pani I. Burjukowa, adwokat prowadząca praktykę w obwodzie moskiewskim. 9 grudnia 2011 r. skarżący rozdawał ulotki w various komisariatach, wzywając policję do nie używania siły do rozpędzania zgromadzeń publicznych, które miały się odbyć 10 grudnia 2011 r., po spornych wyborach do Dumy Państwowej earlier w tym miesiącu. O godzinie 23:00 policja drogowa zabrała skarżącego na komisariat w związku z podejrzeniem uchylania się od służby wojskowej. O godzinie 23:50 skarżącemu postawiono zarzut popełnienia wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 20.25 KWA z powodu niezapłaconej grzywny w wysokości 300 rubli (RUB) (równowartość 7 euro (EUR)) za wykroczenie drogowe. Zarzut dotyczący uchylania się od służby wojskowej nie był kontynuowany. Protokół aresztowania brzmi następująco:\n„[Skarżący] został doprowadzony na komisariat policji: o godzinie 23:30.\nZ powodu wykroczenia administracyjnego: na podstawie art. 20.25 KWA.\nW celach art. 27.3 KWA: w celu sporządzenia protokołu o wykroczeniu.”\nSkarżący nie został zwolniony po sporządzeniu protokoolu o wykroczeniu administracyjnym, lecz został umieszczony w centrum detencyjnym o godzinie 2:00, z przyczyn, które nie zostały określone. O godzinie 15:00 dnia 11 grudnia 2011 r. skarżący został doprowadzony przed sędziego pokoju, który następnie skazał go na dwa dni aresztu za wykroczenie na podstawie art. 20.25 KWA. Skarżący został następnie zabrany z powrotem do centrum detencyjnego i został zwolniony około godziny 23:30. Skarżący odwołał się. 31 stycznia 2012 r. Sąd Miejski w Syktywkarze utrzymał w mocy wyrok skazujący. Skarżący wniósł pozew, na podstawie Rozdziału 25 Kodeksu Postępowania Cywilnego („KPC”), o zakwestionowanie pozbawienia go wolności od godziny 2:00 dnia 10 grudnia 2011 r. do godziny 15:00 następnego dnia. Decyzją z dnia 12 maja 2012 r. Sąd Miejski umorzył postępowanie. 2 sierpnia 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał w mocy decyzję. 4 marca 2013 r. izba kasacyjna tego samego sądu ją potwierdziła. Sądy uznały, że choć ani KPC, ani KWA nie przewidują odrębnej procedury do zaskarżania środków w postaci doprowadzenia na komisariat policji lub aresztu administracyjnego, to argumenty dotyczące tych środków mogą być podnoszone podczas badania powiązanych zarzutów z KWA przeciwko skarżącemu, a także w odwołaniu od decyzji podjętej w takich sprawach. W odrębnym postępowaniu skarżący wniósł pozew o odszkodowanie, argumentując, że art. 27.4 wymaga, aby protokół aresztowania administracyjnego określał przyczyny aresztowania; protokół jego aresztowania wskazywał na konieczność sporządzenia protokoolu o wykroczeniu administracyjnym; taki protokół został sporządzony późno w nocy 9 grudnia 2011 r.; tym samym uzasadnienie jego aresztowania wyczerpało się i nie mogło już uzasadniać dalszego pozbawienia go wolności w dniach 10 i 11 grudnia 2011 r. Skarżący wywnioskował z powyższego, że bezprawne pozbawienie wolności w tych dniach stanowiło podstawę prawną do uzyskania odszkodowania z tytułu doznanej szkody niemajątkowej. Wyrokiem z dnia 19 września 2012 r. Sąd Miejski oddalił powództwo skarżącego. Sąd uznał, że kwestie związane z jego doprowadzeniem na komisariat i następującym po tym aresztem administracyjnym zostały zbadane w sprawie o wykroczenie administracyjne i nie było zatem powodów do przyznania odszkodowania. 20 grudnia 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał ten wyrok w mocy. 27 maja 2013 r. ten sam sąd oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżącego, stwierdzając następująco:\n„... [Skarżący] został doprowadzony na komisariat policji w celu sporządzenia protokoolu o wykroczeniu administracyjnym ... W celu prawidłowego i sprawnego rozpoznania sprawy został poddany środkowi w postaci aresztu administracyjnego ... Czynności funkcjonariuszy policji dotyczące procedury doprowadzenia i aresztowania zostały ocenione przez sądy rozpoznające zarzut administracyjny i zostały, w istocie, uznane za legalne ... Argument powoda, że sądy w sprawie cywilnej powinny ocenić legalność działań policji, opiera się na błędnej interpretacji prawa ... Niewłaściwe jest kwestionowanie procedury aresztu administracyjnego w trybie postępowania przewidzianego w Rozdziale 25 Kodeksu Postępowania Cywilnego, jeżeli zapadła decyzja o pociągnięciu osoby do odpowiedzialności za wykroczenie administracyjne ...”\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 5 września 2014 r. przez Aleksieja Olegowicza Dragomirowa, urodzonego w 1980 r., mieszkającego w Rosławiu w obwodzie smoleńskim w Rosji. W różnych datach między 2001 a 2008 rokiem, w tym od 9 do 11 czerwca 2008 r. (patrz poniżej), skarżący był przetrzymywany w tymczasowym centrum detencyjnym. Zgodnie z jego zeznaniami, cele nie miały toalety; musiał załatwiać potrzeby fizjologiczne do wiadra; w celach nie było bieżącej wody ani dostępu do pryszniców. Zgodnie z pisemnym raportem funkcjonariusza S., dnia 9 czerwca 2008 r. o godzinie 14:45 aresztował on skarżącego za bycie pijanym i niechlujnym wyglądem w miejscu publicznym i zabrał go na komisariat, gdzie następnie pozostał, aż wytrzeźwiał. Wydaje się jednak, że skarżący został w rzeczywistości aresztowany (najprawdopodobniej przez innego funkcjonariusza) i następnie poddany badaniu na zawartość alkoholu odpowiednio około godziny 18:00 i 22:45 (patrz punkt 38 poniżej). 10 czerwca 2008 r. przed sędzią pokoju skarżący przyznał, że wypił wódkę z przyjacielem rano dnia poprzedniego, ale zaprzeczył, aby o godzinie 14:45 wyglądał niechlujnie lub był pijany, czy też w inny sposób zachowywał się w sposób obrażający moralność publiczną lub godność ludzką. Tego samego dnia, powołując się na raport S., raport medyczny (zawartość którego jest niejasna) oraz protokół aresztowania, sędzia pokoju uznał skarżącego za winnego wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 20.21 KWA z powodu bycia pijanym w miejscu publicznym o godzinie 14:45 dnia 9 czerwca 2008 r., mając przy tym niechlujny wygląd, tym samym obrażając godność ludzką i moralność publiczną. Sędzia pokoju skazał go na pięć dni aresztu administracyjnego. Skarżący rozpoczął odbywanie kary 10 czerwca 2008 r. Skarżący odwołał się. 11 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy (Bolszeukowskij) uchylił wyrok skazujący i umorzył sprawę z powodu braku jakichkolwiek dowodów potwierdzających fakty przypisane skarżącemu. Sąd odwoławczy uznał, że nie było niczego, co sugerowałoby, że skarżący miał niechlujny wygląd, który obrażał godność ludzką lub moralność publiczną; około tego samego czasu skarżący miał umówioną wizytę w prokuraturze i nie wniesiono skargi na jego wygląd ani stan nietrzeźwości. Decyzja odwoławcza brzmi następująco:\n„Pozwany został uznany za winnego bycia pijanym i wyglądania niechlujnie w miejscu publicznym o godzinie 14:45 dnia 9 czerwca 2008 r. ...\n[Skarżący] zeznał, że wypił wódkę z przyjacielem rano 9 czerwca 2008 r.; następnie poszedł do sauny, ubrał czyste ubrania, zjadł obiad i udał się na spotkanie w prokuraturze rejonowej; nie widział żadnego funkcjonariusza policji o godzinie 14:45 ...\nPan Se. zeznał przed sądem odwoławczym, że miał spotkanie ze [skarżącym] o godzinie 15:00. Mimo że widział, że [skarżący] spożywał alkohol, prowadził się, wyglądał i mówił w odpowiedni sposób ...\nFunkcjonariusz S. zeznał, że został poinformowany 9 czerwca 2008 r. o tym, że [skarżący] jest pijany, ale w rzeczywistości nie widział go o godzinie 14:45 i w rzeczywistości nie dokonał jego aresztowania w tym czasie ...\nAkta zawierają raport medyczny sporządzony o godzinie 22:45 oraz protokół aresztowania wskazujący, że pozwany został aresztowany o godzinie 18:05.\nW aktach nie ma innego dowodu. Sąd pierwszej instancji polegał na raporcie S., raporcie medycznym i protokole aresztowania. Jednak obecnie ustalono, że pozwany został zbadany i aresztowany znacznie później niż o godzinie 14:45 dnia 9 czerwca 2008 r. ... Przedstawienie faktów przez S. jest nieprawdziwe i stoi w sprzeczności z jego wcześniejszym raportem. Krótko po tym czasie pozwany przebywał w prokuraturze rejonowej i składał zeznania przed śledczym [Se.]. Jego wygląd i zachowanie nie obrażały godności ludzkiej i moralności publicznej ... Zatem nie ustalono, że pozwany popełnił jakiekolwiek wykroczenie na podstawie art. 20.21 KWA ... Postępowanie powinno zostać umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego ...”\nSkarżący został zwolniony 11 czerwca 2008 r. Skarżący wniósł powództwo cywilne, domagając się odszkodowania w wysokości 100 000 RUB (równowartość 2000 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej z powodu warunków jego zatrzymania i bezprawnej kary aresztu administracyjnego. Wyrokiem z dnia 5 marca 2014 r. Sąd Rejonowy przyznał skarżącemu 5 000 RUB (100 EUR według kursu Banku Rosji w odpowiedniej dacie) na podstawie faktu, że postępowanie karne zostało umorzone. 4 czerwca 2014 r. Sąd Obwodowy w Omsku utrzymał ten wyrok w mocy.\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 24 października 2014 r. przez Wiktora Grigorjewicza Torłopowa, urodzonego w 1963 r., mieszkającego w Syktywkarze, Republice Komi. Skarżącego reprezentowała przed Trybunałem pani I. Burjukowa, adwokat prowadząca praktykę w obwodzie moskiewskim. Sekcja 8 Ustawy o Imprezach Publicznych z 2004 r. zabraniała zgromadzeń publicznych „w bezpośrednim sąsiedztwie budynków sądowych”. Powołując się na ten przepis ustawy, w 2011 r. administracja miasta Syktywkar zdecydowała o zakazie organizowania imprez publicznych w promieniu 150 metrów od jakiegokolwiek sądu, mierzonego od wejścia do każdego budynku sądu w mieście. O godzinie 9:00 dnia 12 października 2011 r., w ramach serii pojedynczych pikietów odbywających się pod koniec 2011 r., skarżący umieścił się w ogrodzonym terenie wokół budynku mieszczącego prokuraturę. Trzymał plakat z napisem „Prokuratura powinna zwrócić plac Stefanowskiego demonstrantom!”. Po dziesięciu minutach policja nakazała skarżącemu przerwanie demonstracji, ponieważ odbywała się ona w pobliżu budynku Sądu Miejskiego. Został skuty kajdankami i, jak twierdzi, użyto wobec niego siły fizycznej. Następnie został zabrany na komisariat i poddany środkowi w postaci aresztu administracyjnego. Odpowiedni protokół brzmi następująco:\n„[Skarżący] przybył na komisariat policji o „11.25” w związku z wykroczeniami na podstawie: „art. 20.2, art. 19.3 KWA”\nW celu (wśród podstaw wymienionych w art. 27 KWA): w celu sporządzenia protokoolu o wykroczeniu administracyjnym ...”\nSkarżący został zwolniony o godzinie 20:30. Później został przyjęty do szpitala. Wyrokiem z dnia 6 grudnia 2011 r. sędzia pokoju uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 20.2 KWA i skazał go na grzywnę w wysokości 500 RUB (równowartość 12 EUR w tamtym czasie). 14 marca 2012 r. Sąd Miejski w Syktywkarze utrzymał wyrok w mocy. Jednakże 23 sierpnia 2013 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi uchylił powyższe wyroki i umorzył sprawę. Sąd uznał, że nie było dowodów na to, że miejsce, w którym stał skarżący, zostało przypisane do terytorium Sądu Miejskiego na mocy obowiązujących przepisów prawa i regulaminów. Skarżący wniósł powództwo cywilne o odszkodowanie z tytułu bezprawnego pozbawienia wolności dnia 12 października 2011 r. Wyrokiem z dnia 12 lutego 2014 r. Sąd Miejski oddalił jego powództwo. 24 kwietnia 2014 r. Sąd Najwyższy Republiki Komi utrzymał ten wyrok w mocy. Sąd zauważył następujące:\n(a) Biorąc pod uwagę art. 5, 10 i 11 Konwencji oraz orzeczenie Plenum Sądu Najwyższego Rosji z dnia 27 czerwca 2013 r. (dotyczące stosowania Konwencji przez sądy powszechnej jurysdykcji), działanie policji w doprowadzeniu skarżącego na komisariat było proporcjonalne i miało na celu legalny cel; trwało krótko i nie wiązało się z użyciem siły fizycznej.\n(b) Środek w postaci doprowadzenia skarżącego na komisariat miał na celu zapewnienie ścigania za wykroczenie administracyjne, w tym sporządzenie protokołu aresztowania.\n\nWniosek ten został wniesiony dnia 30 września 2015 r. przez Kirilla Walentinowicza Swietłowa, urodzonego w 1990 r., mieszkającego w Czerepowcu w obwodzie wołogodzkim. 4 września 2015 r. samochód skarżącego został zatrzymany przez policję. Skarżącemu zarzucono popełnienie wykroczenia administracyjnego na podstawie art. 12.7 KWA, ponieważ nie posiadał ważnego prawa jazdy. Skarżący został zabrany na komisariat, gdzie przeszedł procedurę objęcia aresztem administracyjnym. Jego telefon komórkowy został zajęty. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, nie został poinformowany o swoich prawach procesowych, w tym o prawie do milczenia, gdy został zatrzymany przez policję, ani na komisariacie. 6 września 2015 r. (w niedzielę) skarżący został doprowadzony przed sędziego pokoju. Na rozprawie skarżący poprosił o adwokata. Sędzia odroczył rozprawę o trzydzieści minut, aby umożliwić skarżącemu kontakt z adwokatem. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, podczas przerwy w rozprawie strażnik zabrał go do metalowej klatki, w której przetrzymywano oskarżonych; skarżący nie miał dostępu do telefonu. Zgodnie z informacjami Rządu, skarżący nie był przetrzymywany w metalowej klatce, lecz w pokoju o powierzchni około dwunastu metrów kwadratowych. Zgodnie z informacjami Rządu, po odroczeniu skarżący zrzekł się prawa do pomocy prawnej i zdecydował się bronić samodzielnie. Skarżący złożył oświadczenie, że nie złożył żadnego takiego oświadczenia. Sędzia pokoju uznał skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia i skazał go na pięć dni aresztu administracyjnego, do zaliczenia od 4 września 2015 r. Sędzia pokoju stwierdził, że winę skarżącego potwierdziły, między innymi, protokół o wykroczeniu administracyjnym sporządzony przez policję, a także przyznanie się do winy przez skarżącego. Sędzia pokoju oddalił jako nieuzasadniony jego argument, że jako oficer wojskowy nie może zostać skazany na areszt administracyjny. Skarżący rozpoczął odbywanie kary tego samego dnia. 8 września 2015 r. skarżący odwołał się. W swoim odwołaniu wspomniał, że miał trudności z uzyskaniem pomocy prawnej, ponieważ w niedzielę kancelarie prawne były nieczynne. Został zwolniony 9 września 2015 r. 18 września 2015 r. Sąd Miejski w Czerepowcu przesłuchał skarżącego i utrzymał w mocy wyrok skazujący. Stwierdził, między innymi, że sędzia pokoju nie został dostarczony żaden dowód, że skarżący jest oficerem wojskowym. Nie jest jasne, czy skarżący przedłożył odpowiednie dowody w postępowaniu odwoławczym. Skarżący złożył również skargę konstytucyjną. Decyzją nr 2732-O z dnia 19 listopada 2015 r. Sąd Konstytucyjny uznał, że natychmiastowe wykonanie wyroku aresztu administracyjnego nie naruszyło Konstytucji (patrz „Odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka”, punkt 79 poniżej). 26 listopada 2015 r. Sąd Obwodowy w Wołogdzie oddalił wniosek skarżącego o kontrolę decyzji sądowych z dnia 6 i 18 września 2015 r. 1 kwietnia 2016 r. Sąd Najwyższy Rosji oddalił dalszy wniosek o kontrolę złożony przez skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 1, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182451", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Stambule. Wówczas skarżący był urzędnikiem w Gminie Metropolitalnej w Stambule oraz członkiem lokalnego oddziału związku zawodowego Tümbel-Sen, należącego do KESK (Kamu Emekçileri Sendikaları Konfederasyonu – Konfederacji Związków Zawodowych Pracowników Służby Publicznej). W kwietniu 2008 r. dwa z największych związków zawodowych, a mianowicie DİSK (Devrimci İşçi Sendikaları Konfederasyonu – Konfederacja Rewolucyjnych Związków Zawodowych Pracowników) oraz KESK (Kamu Emekçileri Sendikaları Konfederasyonu – Konfederacja Związków Zawodowych Pracowników Służby Publicznej), ogłosiły, że planują przeprowadzić w Stambule wielką demonstrację 1 maja 2008 r. oraz że ich członkowie zbiorą się, aby uczcić Święto Pracy i upamiętnić kolegów, którzy stracili życie podczas demonstracji 1 maja 1977 r. W maju 2008 r. skarżący został poinformowany, że wszczęto przeciwko niemu postępowanie dyscyplinarne z powodu nieobecności w pracy bez zezwolenia w dniu 1 maja 2008 r., i został wezwany do złożenia wyjaśnień. Skarżący wyjaśnił, że w tym dniu wziął udział w demonstracji zorganizowanej przez jego związek zawodowy w celu uczczenia Międzynarodowego Święta Pracy. Następnie skarżący otrzymał upomnienie jako karę dyscyplinarną za nieobecność w pracy bez zezwolenia w dniu 1 maja 2008 r., na mocy art. 125 ustawy o pracownikach służby cywilnej (ustawa nr 657). 13 maja 2008 r. skarżący odwołał się od decyzji, żądając jej uchylenia. 16 maja 2008 r. Komisja Dyscyplinarna Gminy Stambuł oddaliła sprzeciw skarżącego, uznając, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem i nie ma podstaw do jej uchylenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182443", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Stambule. W momencie zdarzeń będących podstawą niniejszego wniosku był właścicielem i redaktorem naczelnym wydawnictwa Aram Basım ve Yayıncılık. W sierpniu 2003 r. firma skarżącego opublikowała książkę pt. Patika – Gerilla Anıları IV („Ścieżka – Wspomnienia partyzanckie IV”, dalej „książka”). Redaktorem książki był pewien B.K. Książka licząca 326 stron składała się z wspomnień siedemnastu członków PKK[1]. Autorzy wspomnień opisywali swoje życie w obozach PKK, na obszarach wiejskich w Turcji i Iraku, zbrojne starcia z tureckimi siłami bezpieczeństwa oraz swoją ideologię i opinie dotyczące sytuacji w Turcji. We wrześniu 2003 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule wszczął śledztwo w sprawie książki. 30 września 2003 r. zwrócił się do tego sądu z wnioskiem o nakazanie zajęcia egzemplarzy książki, twierdząc, że pewne fragmenty na stronach 7, 19, 23, 81, 106‑114, 139, 147, 152, 157-177, 203, 273, 277, 317, 321 zawierały propagandę na rzecz PKK. Tego samego dnia sędzia w składzie jednoosobowym Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule wydał postanowienie tymczasowe o zajęciu egzemplarzy książki. Sędzia uznał, że fragmenty wskazane przez prokuratora podżegały do stosowania metod przemocy i terroru, a tym samym stanowiły propagandę na rzecz PKK. 10 października 2003 r. wniosek skarżącego o uchylenie postanowienia z 30 września 2003 r. został odrzucony. 14 października 2003 r. prokurator w Stambule złożył akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, oskarżając skarżącego o rozpowszechnianie propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713). Prokurator przytoczył szereg fragmentów ze stron 7, 19, 23, 81, 106-114, 139, 147, 152, 157-177, 203, 273, 277, 317, 321 i twierdził, że w tych fragmentach członkowie PKK byli przedstawieni jako bohaterowie, a ich czyny i działalność były chwalone. 26 marca 2004 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na rok więzienia oraz grzywnę. W wyroku sąd powołał się na szereg fragmentów na stronach 19, 21, 81, 105, 106, 107, 108, 110, 113, 114, 134, 135, 139, 147, 163, 189, 197, 203, 273, 274, 277, 317 i 321 oraz uznał, że te fragmenty stanowią propagandę na rzecz PKK. 7 października 2004 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok pierwszej instancji, uznając, że sąd pierwszej instancji powinien rozważyć przepisy nowej ustawy prasowej (ustawa nr 5187), która weszła w życie 26 czerwca 2004 r. Następnie przekazał akta sprawy do Sądu Okręgowego w Stambule, ponieważ w międzyczasie sądy bezpieczeństwa państwa zostały zlikwidowane. 22 lipca 2005 r. Sąd Okręgowy w Stambule stwierdził, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy i przesłał akta do Sądu Karnego w Beyoğlu. 5 lipca 2006 r. Sąd Karny w Beyoğlu również orzekł, że nie ma właściwości. 19 października 2006 r. Sąd Najwyższy zdecydował, że właściwym do rozpoznania sprawy jest Sąd Okręgowy w Stambule i przesłał akta do tego sądu. 29 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy w Stambule ponownie uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. Sąd skazał go na dziesięć miesięcy więzienia oraz grzywnę w wysokości 416 tureckich lir (TRY). W wyroku sąd stwierdził:\n„Na podstawie zbadania książki w całości zaobserwowano, że książka przedstawia działalność członków PKK-KADEK, organizacji terrorystycznej, oraz ich tzw. wrażenia ze starć między nimi a członkami sił bezpieczeństwa. Książka składa się z różnych rozdziałów napisanych przez różne osoby. Wstęp do książki zawiera następujące treści:\n„Nasz prezydent Apo[2] stwierdza, że wynik wojny jest bardzo cenny ... Podczas gdy historia spisana i życie stworzone przez kule skapują z piór, partyzanci wykraczają poza odległe zakątki naszej ziemi z workami na plecach i bronią w rękach ... Uśmiechamy się do obrazu wojny i, piosenką, dodajemy nowych [ludzi] do tych, którzy nas opuścili ...”\nNa stronie 160 stwierdza się:\n„Musimy zmienić Armię Ludową Anatolii dla Wyzwolenia zgodnie z potrzebami ludu anatolijskiego. Nie znali nas jako członków PKK i nie byliśmy tam zorganizowani. Gdybyśmy tam poszli jako PKK, nie moglibyśmy zdobyć ich serc. Dlatego, gdy po raz pierwszy przybyliśmy do regionu Morza Czarnego, używaliśmy nazwy Armia Ludowa Anatolii dla Wyzwolenia. Niektórzy ludzie mówili nam, że nigdy nie słyszeli o naszej organizacji i myśleli, że jesteśmy bardzo dobrą organizacją. Niektórzy mieli trudności, ponieważ podejrzewali, że jesteśmy PKK. Nie mogliśmy wprost powiedzieć, że jesteśmy członkami PKK. Nasz prezydent [Abdullah Öcalan] stwierdził, że zna ludzi z Morza Czarnego i doradził nam, aby najpierw podnieść świadomość poprzez nasze postawy i działania, a następnie powiedzieć im, że jesteśmy członkami PKK, po tym, jak nam zaufają ...”\nNa stronach 106 i 107 stwierdza się:\n„... Podzieliłem się z nimi radością, mówiąc: „Koledzy, cztery pojazdy należące do wroga zostały zniszczone. Spalono je”. Tego dnia zapomniałem o mojej bezsenności. Nie myślałem o moim zmęczeniu, głodzie czy pragnieniu tak bardzo jak wcześniej. Miałem tylko jedno życzenie: wzięcie udziału w starciu i oddanie dobrego strzału z mojej broni, której nie używałem, choć nosiłem ją przy sobie przez długi czas.”\n„... [Zapytał] „Przyjacielu, czy to twoje pierwsze [zbrojne] starcie?” Odpowiedziałem „tak”. „[Zbrojne] starcia są fajne, prawda?” „Tak, są.”” Sąd Okręgowy w Stambule uznał, że powyższe fragmenty oraz pewne inne fragmenty na stronach 19, 21, 81, 105, 108, 110, 113, 114, 134, 135, 139, 147, 163, 189, 197, 203, 273, 274, 277, 317 i 321 chwalą zbrojne starcia między bojownikami PKK a siłami bezpieczeństwa oraz czyny tych bojowników. W rezultacie sąd stwierdził, że książka nie ma żadnej wartości literackiej. Zdaniem sądu okręgowego wydawca nie dążył do opublikowania książki wspomnień, ale miał zamiar rozpowszechniania propagandy podżegającej organizację terrorystyczną i jej bojowników do przemocy lub innych metod terroryzmu. 2 lutego 2010 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z 29 czerwca 2007 r. z powodu, że wezwanie do przedpłaty nie zostało doręczone skarżącemu zgodnie z art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 i art. 75 Kodeksu karnego. 8 kwietnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Stambule zadecydował o umorzeniu postępowania karnego przeciwko skarżącemu, ponieważ doszło do przedawnienia ścigania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182446", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Stambule. W momencie zdarzeń stanowiących podstawę niniejszej skargi był właścicielem i redaktorem naczelnym wydawnictwa Aram Basım ve Yayıncılık. W czerwcu 2001 r. i marcu 2003 r. firma skarżącego opublikowała dwie książki zatytułowane odpowiednio Dağlarda Yaşamın Dili („Język życia w górach”) oraz Tufanda 33 Gün („33 dni w potopie”). 29 sierpnia 2001 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule złożył akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, oskarżając skarżącego o pomocnictwo wobec PKK, nielegalnej zbrojnej organizacji, na podstawie art. 169 dawnego Kodeksu Karnego, z powodu publikacji książki zatytułowanej „Język życia w górach”. 24 lipca 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule uznał skarżącego za winnego postawionych mu zarzutów. 1 maja 2003 r. Sąd Najwyższy, na skutek odwołania, utrzymał w mocy wyrok z 24 lipca 2002 r. 23 września 2003 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule zwrócił się do sądu o ponowne rozpatrzenie wyroku z 24 lipca 2002 r., ponieważ art. 169 dawnego Kodeksu Karnego został zmieniony 7 sierpnia 2003 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Stambule uwzględnił ten wniosek. Ustawą nr 5190 z 16 czerwca 2004 r. sądy bezpieczeństwa państwa zostały zniesione. Sprawa przeciwko skarżącemu dotycząca książki zatytułowanej „Język życia w górach” została przekazana do Sądu Okręgowego w Stambule. 16 sierpnia 2003 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule złożył akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, oskarżając skarżącego o pomocnictwo wobec PKK na podstawie art. 169 dawnego Kodeksu Karnego z powodu publikacji książki zatytułowanej „33 dni w potopie”. Zgodnie z aktem oskarżenia, na stronach 129, 130 i 135 wychwalano walkę PKK i jej lidera, Abdullaha Öcalana, a skarżący w ten sposób udzielił pomocy PKK za pośrednictwem prasy. 30 kwietnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Stambule postanowił połączyć postępowania dotyczące „Języka życia w górach” oraz „33 dni w potopie”. 7 grudnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713) dwukrotnego rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK, ponieważ opublikował dwie książki, i skazał go na łącznie dwadzieścia miesięcy pozbawienia wolności. W odniesieniu do publikacji „33 dni w potopie” sąd okręgowy uznał, że na stronach 129, 130 i 135 wychwalano PKK i jej lidera, Abdullaha Öcalana, a tym samym popełniono przestępstwo rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej. Sąd okręgowy stwierdził ponadto, że książka pozwalała na przekazywanie opinii PKK opinii publicznej i miała na celu pozyskanie większej liczby zwolenników dla tej organizacji. 25 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z 7 grudnia 2007 r., stwierdzając, że sąd pierwszej instancji nie powinien był łączyć tych dwóch spraw, ponieważ sprawa dotycząca „Języka życia w górach” była przekwalifikowaniem poprzedniego prawomocnego wyroku skazującego skarżącego (uyarlama yargılaması). 7 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule ponownie uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 z powodu publikacji „Języka życia w górach” i skazał go na grzywnę. 3 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu pierwszej instancji. 13 listopada 2013 r. Sąd Okręgowy w Stambule postanowił zawiesić wykonanie kary orzeczonej w wyroku z 7 grudnia 2009 r. W międzyczasie Sąd Okręgowy w Stambule wznowił proces dotyczący publikacji „33 dni w potopie” na skutek decyzji Sądu Najwyższego z 25 czerwca 2009 r. 21 października 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK z powodu publikacji „33 dni w potopie” i skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. W swoim wyroku sąd okręgowy powtórzył, że na stronach 129, 130 i 135 wychwalano PKK i jej lidera, Abdullaha Öcalana, a tym samym popełniono przestępstwo rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej. Sąd stwierdził, że zwroty użyte na tych stronach nie są chronione przez art. 10 Konwencji i stanowią nadużycie prawa do wolności wypowiedzi. Sąd okręgowy stwierdził dalej, że książka pozwalała na przekazywanie opinii PKK opinii publicznej i miała na celu pozyskanie większej liczby zwolenników dla tej organizacji, a tym samym zniszczenie unitarnego charakteru Państwa Republiki Turcji. Skarżący wniósł apelację. 15 lutego 2012 r. Sąd Najwyższy postanowił umorzyć postępowanie dotyczące publikacji „33 dni w potopie”, stwierdzając, że ściganie uległo przedawnieniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182449", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Łomży. 7 sierpnia 2010 r. skarżący uległ wypadkowi motocyklowemu, w którym złamał prawe ramię i prawe udo. W okresie od 13 do 22 grudnia 2010 r. skarżący przeszedł artroskopię prawego kolana. Między 25 stycznia a 15 lutego 2011 r. skarżący poddany był leczeniu rehabilitacyjnemu w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży i podczas tego pobytu nie zdiagnozowano żadnej dysfunkcji jego prawej stopy. Następnie, w okresie od 28 marca do 26 lipca 2011 r., był tymczasowo aresztowany w Areszcie Śledczym w Białymstoku. Podczas pobytu w więzieniu był badany trzykrotnie (1 i 18 kwietnia oraz 13 maja 2011 r.) przez ortopedę, który stwierdził, że skarżący wymaga fizjoterapii w związku z ograniczeniem ruchomości w stawie kolanowym, zanikiem mięśnia uda oraz urazem nerwu strzałkowego. 11 kwietnia 2011 r. skarżący został zbadany przez neurologa, który również stwierdził zanik mięśnia uda oraz upośledzenie zginania prawej stopy, co przypisał urazowi nerwu strzałkowego. Skarżący nie otrzymał żadnej fizjoterapii podczas odbywania kary, zamiast tego zaoferowano mu jedynie niesteroidowe leki przeciwzapalne. W nieokreślonym dniu, ale nie później niż 27 marca 2012 r., skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Skarbowi Państwa/Aresztowi Śledczemu w Białymstoku o naruszenie dóbr osobistych, twierdząc, że więzienna służba zdrowia nie zapewniła mu odpowiedniej opieki medycznej podczas jego aresztowania, a ponadto, że cele nie spełniały minimalnego wymogu przestrzennego 3 metrów kwadratowych na osobę oraz były zagrzybione i zarażone owadami. Wniósł o 200 000 polskich złotych (PLN) zadośćuczynienia, co odpowiadało około 48 300 euro (EUR). 27 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku zwolnił skarżącego z kosztów sądowych. 20 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy w Białymstoku przyznał skarżącemu 23 000 PLN (około 5 550 EUR) i oddalił resztę powództwa. Sąd uznał, w szczególności na podstawie opinii biegłego lekarza, że skarżący uległ wypadkowi motocyklowemu i wymagał fizjoterapii, jak zalecił więzienny ortopeda. Nie otrzymał jej jednak żadnej, ani w więzieniu, ani na zewnątrz, co doprowadziło do pogorszenia się jego stanu zdrowia. Sąd ustalił, że z powodu braku fizjoterapii skarżący doznał zaniku mięśnia uda i opadania stopy dotykającego prawej stopy. Sąd porównał to ustalenie z faktem, że w momencie przybycia skarżący nie cierpiał na opadanie stopy, ból kolana nie był silny, a mięśnie jego prawej nogi pracowały bardziej efektywnie. Sąd podkreślił, że skarżący nie otrzymał odpowiedniego leczenia mimo pogarszania się jego objawów. Te zmiany w jego stanie fizycznym nie byłyby nieodwracalne, ale przerwa w terapii pociągnęła za sobą przedłużony proces rehabilitacji. Sąd stwierdził, że proces rehabilitacji skarżącego będzie długi i wyczerpujący, sytuacja, której można by było uniknąć, gdyby pozwany działał odpowiednio. Sąd uznał, że skarżący odczuwał ból fizyczny o znacznym nasileniu, co z kolei miało negatywne skutki psychologiczne. Sąd uznał zatem roszczenie skarżącego o zadośćuczynienie za brak odpowiedniej opieki medycznej za częściowo uzasadnione. Roszczenie dotyczące rzekomego przepełnienia i niewłaściwych warunków sanitarnych zostało oddalone w całości. Sąd nakazał również skarżącemu zwrot 3 186 PLN (766 EUR) kosztów zastępstwa procesowego pozwanego oraz 10 932 PLN (2 628 EUR) opłat sądowych (łącznie: 14 118 PLN (3 394 EUR)). Skarżący nie wniósł apelacji od wyroku pierwszej instancji. W wyniku apelacji pozwanego od wyroku, 12 września 2014 r. Sąd Apelacyjny w Białymstoku zmienił wyrok, obniżając przyznane skarżącemu zadośćuczynienie do 13 000 PLN (3 095 EUR) i utrzymał w mocy ustalenia faktyczne i prawne sądu pierwszej instancji. Skarżący nie został obciążony kosztami sądowymi dla postępowania przed tym sądem. Ten sąd wskazał, że w opiniach biegłych nie określono, nawet w przybliżeniu, jakie mogą być skutki zaniedbania, o ile dłużej potrwa proces rehabilitacji lub o ile silniejszy stał się ból w porównaniu z bólem odczuwanym wcześniej przez skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182208", "text": "Skarżąca urodziła się w 1974 roku i mieszka w Moskwie. 10 listopada 2009 r. skarżąca urodziła syna, I., którego ojcem był E., jej partner. Po ich separacji w listopadzie 2010 r. skarżąca i E. uzgodnili, że I. będzie mieszkał ze skarżącą, a E. będzie go odwiedzał regularnie. 22 października 2013 r. E. zabrał chłopca do Groznego w Czeczenii. Skarżąca podążyła za nimi do Groznego, gdzie próbowała odwiedzić syna, ale została w tym powstrzymana przez E. 18 lutego 2014 r. skarżąca wniosła do Sądu Rejonowego w Groznym („Sąd Rejonowy”) pozew o uregulowanie miejsca pobytu, na mocy którego I. mieszkałby z nią. Podniosła, że I. mieszkał z nią od urodzenia aż do jego zabrania przez ojca w poprzednim październiku. Byli bardzo do siebie przywiązani. Miała stabilne dochody, przestronne mieszkanie, dobre opinie i była zdolna zapewnić I. wszystko niezbędne w zakresie wydatków na życie, edukacji i rozwoju. Skarżyła się również, że od czasu zabrania syna podjęła wiele prób odwiedzenia go, ale E. uniemożliwiał jej widzenie się z nim. 19 marca 2014 r. organ opieki nad dziećmi rejonu Czertanowo w Moskwie odwiedził mieszkanie skarżącej w Moskwie i stwierdził, że warunki mieszkaniowe są odpowiednie dla małego dziecka. 19 marca 2014 r. Sędzia Pokoju 230 Okręgu Sądowego rejonu Czertanowo w Moskwie uznał E. za winnego napaści i pobicia, stwierdzając, że E. jest winny napaści na skarżącą i spowodowania jej obrażeń w sierpniu 2013 r., oraz skazał go na grzywnę. 9 kwietnia 2014 r. organ opieki nad dziećmi w Groznym odwiedził mieszkanie E. w Groznym i stwierdził, że warunki mieszkaniowe tam są odpowiednie dla małego dziecka. Urzędnicy odnotowali, że E. mieszka w mieszkaniu ze swoją matką A. i synem I. 15 kwietnia 2014 r. organ opieki nad dziećmi w Groznym wydał swoje sprawozdanie w sprawie. W sprawozdaniu powtórzono, że warunki mieszkaniowe E. są odpowiednie, a nadano mu następujące brzmienie:\n„[E.] pracuje jako starszy lekarz w [prywatnej klinice medycznej] i, według niego, ma miesięczny dochód w wysokości 50 000 rubli...\nDziecko mieszka z ojcem [E.] od dawna. Jego matka mieszka w Moskwie i nie uczestniczy w jego wychowaniu. Chłopiec jest bardzo przywiązany do ojca i otrzymuje dużo uwagi, czułości i opieki. Mając na uwadze najlepszy interes [I.], [organ opieki nad dziećmi w Groznym] uważa, że orzeczenie o miejscu pobytu [I.] na rzecz ojca [E.] nie byłoby sprzeczne z interesami dziecka i nie utrudniłoby jego kontaktu z matką.”\nNa rozprawie dotyczącej wniosku skarżącej o uregulowanie miejsca pobytu E. oświadczył, że I. faktycznie mieszkał z matką do niedawna, ale wcale nie był do niej przywiązany. E. wspierał ich finansowo i odwiedzał ich regularnie. Skarżąca „nie prowadziła odpowiedniego trybu życia” i wywierałaby zły wpływ na I. Na rozprawie urzędnik organu opieki nad dziećmi w Groznym powtórzył ustalenia zawarte w sprawozdaniu z 15 kwietnia 2014 r. 17 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżącej o uregulowanie miejsca pobytu na jej korzyść. Uznał, że orzeczenie o miejscu pobytu I. powinno zostać wydane na rzecz jego ojca, mimo że on o to nie wnosił. Sąd uznał następująco:\n„Artykuł 196 § 3 [Kodeksu postępowania cywilnego] stanowi, że sąd rozstrzyga o żądaniach przedstawionych przez powoda. Sąd może jednak wyjść poza te żądania w przypadkach przewidzianych przez prawo federalne.\nArtykuł 65 [Kodeksu rodzinnego] stanowi, że jeśli nie można osiągnąć porozumienia, spór między rodzicami musi zostać rozstrzygnięty przez sąd, z uwzględnieniem najlepszego interesu dziecka.\nZ tego wynika, że sąd może wyjść poza żądania stron i wydać orzeczenie o miejscu pobytu dziecka na rzecz ojca [E.].\nSprawozdanie organu opieki nad dziećmi w Groznym nr ... z 15 kwietnia 2014 r. wskazuje, że wskazane jest wydanie orzeczenia o miejscu pobytu dziecka [I.] na rzecz jego ojca [E.] i nie utrudnianie jego kontaktu z matką.\nDostępne informacje pokazują, że oboje rodzice mają dobre opinie od pracodawców i sąsiadów, stałe zatrudnienie, stabilne dochody oraz nieruchomości.\nZgodnie z raportami z inspekcji, warunki mieszkaniowe obojga rodziców spełniają warunki niezbędne do wychowywania i pomieszkiwania dziecka.\nPunkt 5 Uchwały nr 10 Plenum Sądu Najwyższego z 27 maja 1998 r. wylicza, zgodnie z art. 65 § 3 [Kodeksu rodzinnego], czynniki, które należy wziąć pod uwagę przy rozstrzyganiu sporu dotyczącego miejsca pobytu dziecka. Czynnikami tymi są przywiązanie dziecka do każdego z rodziców i [ewentualnego] rodzeństwa, relacje między dzieckiem a każdym z rodziców, wiek dziecka, moralne i inne cechy osobiste rodziców oraz możliwości, jakie każdy z nich ma do stworzenia [odpowiednich] warunków do wychowania i rozwoju dziecka (w świetle takich okoliczności, jak zawód każdego z rodziców, harmonogram pracy oraz sytuacja finansowa i rodzinna), oraz inne czynniki definiujące sytuację w miejscu zamieszkania każdego z rodziców. Uchwała Plenum podkreśla w szczególności, że lepsze warunki finansowe lub mieszkaniowe jednego z rodziców nie mogą same w sobie stanowić decydującego powodu do uwzględnienia wniosku tego rodzica o orzeczenie o miejscu pobytu na jego [lub jej] korzyść.\nLepsze warunki finansowe i mieszkaniowe jednego z rodziców (powódka ma wyższy dochód i posiada nieruchomość mieszkalną w Moskwie) nie mogą stanowić decydującego powodu do wydania orzeczenia o miejscu pobytu na jej korzyść i odrzucenia roszczeń drugiego rodzica, ponieważ istnieją inne czynniki.\nW przeciwieństwie do tego, [skarżąca] jest samotną matką, która ma jeszcze jedno dziecko z poprzedniego małżeństwa: córkę [R.] urodzoną 25 czerwca 1997 r. Ten wiek jest najtrudniejszy i wymaga szczególnej uwagi ze strony matki.\nPonieważ pracuje, 2 września 2013 r. powódka umieściła I. w [przedszkolu] w Moskwie, mimo że, jak sama przyznała, cierpi on na wrodzoną anomalię ośrodkowego układu nerwowego: dysgenezję ciała modzelowatego.\n[Rozważane powyżej] czynniki wskazują, że [skarżąca] nie jest w stanie stworzyć [odpowiednich] warunków do wychowania i rozwoju dziecka. Z powodu pracy nie ma wystarczająco dużo czasu, aby poświęcić go swoim dzieciom. Te okoliczności mogą mieć katastrofalny wpływ na niedojrzały umysł dziecka.\nUstalono, że pozwany zajmuje stanowisko kierownicze w pracy. Jego dochód pozwala mu stworzyć wygodne warunki finansowe i mieszkaniowe. Mieszka ze swoją matką [A.], która pomaga w wychowaniu [I.]. Sprawozdanie organów opieki nad dziećmi wskazuje, że dziecko jest przywiązane do ojca.\nPozwany nie utrudniał [skarżącej] kontaktu z dzieckiem.\nZgodnie z art. 56 i 57 [Kodeksu postępowania cywilnego], każda ze stron musi udowodnić okoliczności, na których [on lub] ona się opiera w poparciu [swoich] roszczeń lub wniosków.\nW opinii sądu powódka nie złożyła dowodów na poparcie swoich argumentów w postępowaniu.”\nSkarżąca odwołała się. Skarżyła się w szczególności, że orzeczenie o miejscu pobytu zostało wydane na rzecz E. z inicjatywy Sądu Rejonowego, ponieważ E. o to nigdy nie wnosił. Ponadto podała, że jest w pełni zdolna zapewnić I. wszystko, co potrzebne do jego rozwoju. Jej starsza córka była zdrowa i samodzielna i nie wymagała żadnej szczególnej uwagi. Córka więc nie utrudniałaby jej opieki nad I.; wręcz przeciwnie, była wielką pomocą. Skarżąca umieściła I. w przedszkolu, aby zapewnić mu edukację przedszkolną i dalszą adaptację społeczną. Jego stan zdrowia nie był przeszkodą w uczęszczaniu do przedszkola. Ustalenie Sądu Rejonowego, że nie ma wystarczająco dużo czasu, aby zaopiekować się dziećmi, nie było oparte na żadnych dowodach. Ani harmonogram jej pracy, ani harmonogram pracy E. nie zostały zbadane. Sąd nie wyjaśnił również, jak w tak krótkim czasie I. mógł stać się bardziej przywiązany do ojca niż do matki, z którą mieszkał od urodzenia aż do jego niedawnego uprowadzenia. Na koniec skarżąca skarżyła się, że E. uniemożliwia jej widzenie syna. Fakt ten został potwierdzony przez przedstawiciela organów opieki nad dziećmi na rozprawie, który relacjonował oświadczenia E., że nie pozwoli na żaden kontakt między I. a jego matką. 3 lipca 2014 r. Sąd Najwyższy Republiki Czeczeńskiej utrzymał wyrok w mocy po rozpatrzeniu odwołania, uznając, że jest on legalny, dobrze uzasadniony i słuszny. Wyrok był oparty na najlepszym interesie dziecka, biorąc pod uwagę jego wiek, przywiązanie do ojca oraz zdolność ojca do stworzenia odpowiednich warunków do wychowania i rozwoju syna. W odpowiedzi na skargę skarżącej, że od dawna nie pozwolono jej widzieć syna, pismem z 7 sierpnia 2014 r. zastępca burmistrza Groznego poinformował ją, że E. oświadczył organom opieki nad dziećmi, że nie pozwoli na żaden kontakt między I. a jego matką. Pismem z 12 września 2014 r. naczelnik organu opieki nad dziećmi w Groznym poinformował skarżącą, że urzędnik opieki nad dziećmi, który wydał sprawozdanie z 15 kwietnia 2014 r., został ukarany dyscyplinarnie. Wewnętrzne dochodzenie ustaliło, że sprawozdanie było oparte na nieprawidłowych i niepełnych informacjach. W szczególności oświadczenie E., że ma wysokie dochody, nie zostało sprawdzone. Ustalenie, że skarżąca nie uczestniczyła w wychowaniu I., nie było oparte na żadnych dowodach. Czas, przez jaki I. mieszkał z każdym z rodziców, nie został ustalony. Na koniec fakt, że I. ma przyrodnią siostrę mieszkającą z matką, nie został wzięty pod uwagę. Sprawozdanie z 15 kwietnia 2014 r. naruszyło zatem prawa skarżącej i jej prawnie uzasadnione interesy. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, powołując się w szczególności na pismo z 12 września 2014 r. 27 listopada 2014 r. sędzia Sądu Najwyższego Republiki Czeczeńskiej odmówił przekazania skargi kasacyjnej skarżącej do Prezydium tego Sądu do zbadania, nie znajdując znaczących naruszeń prawa materialnego lub procesowego, które wpłynęły na wynik postępowania. Opierając się w szczególności na sprawozdaniu organów opieki nad dziećmi z 15 kwietnia 2014 r., sędzia uznał, że leży w interesie I. mieszkanie z ojcem. 5 grudnia 2014 r. E. zginął w wypadku samochodowym. I. nadal mieszkał ze swoją babcią ze strony ojca A. 14 stycznia 2015 r. skarżąca wniosła pozew do Sądu Miejskiego w Szali w Republice Czeczeńskiej („Sąd Miejski”), prosząc o zwrot I. do niej. 31 lipca 2015 r. Sąd Miejski uwzględnił jej wniosek. Sąd uznał, że I. powinien zostać zabrany od A. i zwrócony skarżącej, z którą powinien mieszkać od tego momentu. 12 listopada 2015 r. Sąd Najwyższy Republiki Czeczeńskiej utrzymał wyrok w mocy po rozpatrzeniu odwołania. 24 listopada 2015 r. Sąd Miejski wydał nakaz egzekucyjny. Tego samego dnia komornicy wszczęli postępowanie egzekucyjne. 28 listopada 2015 r. komornicy odwiedzili A. i nakazali jej zwrócenie I. skarżącej 3 grudnia 2015 r. Gdy komornicy odwiedzili A. 3 grudnia 2015 r., aby zabrać I., A. i I. nie było w domu. Komornicy odwiedzili A. ponownie 5 i 25 grudnia 2015 r. oraz 4 lutego 2016 r., ale nie mogli jej ani I. znaleźć. Organy opieki nad dziećmi również odwiedzały adres A. kilka razy, ale nie znalazły nikogo w domu. Ostatecznie ustalono, że A. wyprowadziła się z I. 24 grudnia 2015 r. komornicy nałożyli na A. zakaz opuszczania kraju. 10 lutego 2016 r. imiona i nazwiska A. i I. zostały wpisane na listę osób poszukiwanych. 28 kwietnia 2016 r. I. został zwrócony skarżącej przez policję. Następnego dnia postępowanie egzekucyjne zostało zamknięte.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182595", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Vigonza (Padwa). Skarżący poznał swoją byłą partnerkę, K.S., obywatelkę Węgier, w 2008 roku. Zaczęli żyć razem w Abano Terme (Włochy) i mieli córkę, która urodziła się 15 września 2011 roku. Zdaniem skarżącego, po narodzinach dziecka K.S. zaczęła przejawiać zachowania obsesyjne, a ich relacja uległa pogorszeniu. W listopadzie 2011 roku K.S. spędziła tydzień na Węgrzech ze swoją córką. W grudniu tego samego roku ponownie pojechała na Węgry z dzieckiem. Uzgodniono, że skarżący odbierze ich 30 grudnia i odwiezie z powrotem do Włoch. W drodze na Węgry skarżący został poinformowany przez K.S., że nie zamierza wracać do Włoch. Skarżący najpierw wrócił do Włoch (nie docierając na Węgry); następnie ponownie wyruszył na Węgry, gdzie (po przyjeździe) K.S. początkowo odmówiła mu dostępu do córki. Po kilku dniach K.S. pozwoliła skarżącemu zobaczyć dziecko i poinformowała go, że może je zobaczyć ponownie, pod warunkiem że zgodzi się na pozostawienie córki na Węgrzech z K.S. i będzie płacić 500 euro (EUR) miesięcznego alimentów. Skarżący odrzucił tę propozycję i 9 stycznia 2012 roku wrócił do Włoch. 21 lutego 2012 roku skarżący złożył wniosek do Sądu dla Nieletnich w Wenecji, wnosząc o pozbawienie K.S. władzy rodzicielskiej nad córką, nakazanie powrotu dziecka do Włoch i przyznanie mu wyłącznej opieki. W nieokreślonym dniu skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Budapeszcie o powrót dziecka, na mocy Konwencji haskiej z 25 października 1980 r. o cywilnych aspektach uprowadzenia dziecka za granicę (dalej: „Konwencja haska”). 13 września 2012 roku Sąd Rejonowy w Budapeszcie uznał, że K.S. zatrzymuje dziecko na Węgrzech nielegalnie i nakazał jej powrót dziecka do miejsca zamieszkania skarżącego we Włoszech do 21 września 2012 roku. Alternatywnie dziecko powinno zostać przekazane skarżącemu lub jego pełnomocnikowi w Budapeszcie nie później niż 24 września 2012 roku. Na skutek odwołania K.S., 8 listopada 2012 roku Sąd Okręgowy w Budapeszcie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w Budapeszcie i nakazał powrót dziecka do Włoch do 30 listopada 2012 roku lub do skarżącego lub jego pełnomocnika w Budapeszcie do 4 grudnia 2012 roku. Po kolejnym odwołaniu K.S., decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Najwyższy 22 stycznia 2013 roku; mimo to dziecko nie zostało zwrócone skarżącemu. Nakaz egzekucyjny przeciwko K.S. na podstawie decyzji drugoinstancyjnej z 8 listopada 2012 roku został wydany 21 stycznia 2013 roku. Komornik Sądu Rejonowego w Mezőtúr polecił matce wykonanie decyzji prawomocnej i powrót dziecka do skarżącego w ciągu piętnastu dni oraz nakazał jej zapłatę grzywny w wysokości 152 400 forintów węgierskich (HUF – około 490 EUR). Postępowanie karne przeciwko K.S. zostało wszczęte w 2013 roku przez prokuratora w Padwie i wydano za nią europejski nakaz aresztowania. 14 stycznia 2013 roku Sąd dla Nieletnich w Wenecji uznał, że jest właściwy do rozpoznania sprawy skarżącego na podstawie art. 8, 10, 11 i 42 rozporządzenia Rady (WE) nr 2201/2003 z dnia 27 listopada 2003 r. (patrz poniższy paragraf 49), uwzględnił wniosek skarżącego (patrz powyższy paragraf 11), pozbawił K.S. władzy rodzicielskiej oraz, podobnie jak jego węgierski odpowiednik, nakazał natychmiastowy powrót dziecka do Włoch. 18 stycznia 2013 roku sędzia do spraw dochodzeń wstępnych wydał nakaz aresztowania K.S. za przestępstwo międzynarodowego uprowadzenia dziecka. 23 stycznia 2013 roku Sąd w Padwie wydał europejski nakaz aresztowania przeciwko K.S. 15 lutego 2013 roku komornik sądowy wysłał kopię nakazu powrotu do urzędu opieki w powiecie Mezőtúr, aby umożliwić temu organowi doręczenie go K.S. i poinformowanie jej o konsekwencjach niewykonania nakazu. 28 lutego 2013 roku dwaj pracownicy urzędu opieki w Mezőtúr próbowali doręczyć nakaz K.S.; nie udało im się to, ponieważ nie byli w stanie wejść do jej domu. Ponieważ skrzynka pocztowa K.S. znajdowała się w zamkniętej części budynku, nie mogli również zostawić żadnego zawiadomienia. Udali się pod adres zameldowania matki K.S., ale tam również nie znaleźli nikogo. Zostawili zawiadomienie w tamtejszej skrzynce pocztowej, informujące K.S. o próbie wejścia do jej domu i o dacie następnej wizyty pracowników urzędu opieki. 4 marca 2013 roku pracownicy urzędu opieki ponownie odwiedzili zarejestrowany stały adres K.S. i zarejestrowany adres zamieszkania jej matki, ale ponownie nie udało im się doręczyć jej nakazu egzekucyjnego. W marcu 2013 roku Departament Prawa Prywatnego Międzynarodowego Ministerstwa Sprawiedliwości Węgier przeprowadził postępowanie mediacyjne za pośrednictwem pełnomocników prawnych K.S. i skarżącego w celu prób zawarcia ugody. 6 marca 2013 roku prokurator w Padwie złożył za pośrednictwem listu rogatory wniosek do Prokuratury w Budapeszcie o pomoc prawną. Wniosek został odrzucony 29 października 2013 roku z powodu, że wyrok Sądu dla Nieletnich w Wenecji (patrz powyższy paragraf 18) nie był jeszcze wykonalny (patrz poniższy paragraf 31) oraz nie został spełniony wymóg dwuczynności karalności. 20 marca 2013 roku Sąd Rejonowy w Mezőtúr uwzględnił wniosek K.S. o zawieszenie nakazu powrotu wydanego przez Sąd Okręgowy w Budapeszcie (patrz powyższy paragraf 14), ale ta decyzja została następnie uchylona przez Sąd Okręgowy w Szolnoku 19 czerwca 2013 roku. 16 października 2013 roku Sąd Rejonowy w Mezőtúr oddalił kolejny podobny wniosek złożony przez K.S. Na skutek odwołania K.S., ta ostatnia decyzja została utrzymana w mocy przez Sąd Okręgowy w Szolnoku 4 grudnia 2013 roku. 5 września 2013 roku zastępca komornika sądowego, w towarzystwie funkcjonariuszy policji i pracowników urzędu opieki, odwiedził zarejestrowany adres K.S. i adres zamieszkania jej matki, ale nikt nie otworzył drzwi. 20 września 2013 roku komornik próbował doręczyć nakaz egzekucyjny pod tymi samymi adresami, ale bezskutecznie, ponieważ K.S. i jej córka zniknęły. Urząd opieki poinformował komornika sądowego, że nie posiadają przydatnych informacji dotyczących miejsca pobytu K.S. i jej córki. W nieokreślonym dniu K.S. złożyła wniosek o umorzenie postępowania egzekucyjnego; wniosek ten został odrzucony przez Sąd Rejonowy w Budapeszcie 4 października 2013 roku. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Budapeszcie 10 grudnia 2013 roku. 21 stycznia 2014 roku policja w Mezőtúr wydała międzynarodowy nakaz poszukiwania. 17 marca 2014 roku Sąd Rejonowy w Szolnoku orzekł wykonalność wyroku Sądu dla Nieletnich w Wenecji (patrz powyższy paragraf 18). 30 czerwca 2014 roku, na skutek odwołania K.S., decyzja ta została uchylona przez Sąd Okręgowy w Szolnoku. Prokuratura rejonowa w Mezőtúr zarządziła śledztwo w sprawie K.S. dotyczące nieuprawnionego zatrzymania małoletniego i narażenia małoletniego na niebezpieczeństwo odpowiednio 17 lutego i 18 marca 2014 roku. 5 maja 2014 roku K.S. została wezwana w charakterze podejrzanej, ale nie stawiła się. 19 maja 2014 roku wydano nakaz aresztowania przeciwko K.S. 5 listopada 2014 roku komornik bezskutecznie próbował doręczyć nakaz egzekucyjny K.S. pod jej zarejestrowanym adresem zamieszkania. Mieszkańcy okolicy nie byli w stanie dostarczyć komornikowi żadnych przydatnych informacji. Na skutek odwołania skarżącego od wyroku Sądu w Szolnoku z 30 czerwca 2014 r. (patrz powyższy paragraf 31), 25 listopada 2014 r. Kúria orzekła wykonalność wyroku Sądu dla Nieletnich w Wenecji (patrz powyższy paragraf 18). 23 grudnia 2014 roku prokurator w Padwie złożył za pośrednictwem listu rogatory kolejny wniosek o pomoc prawną i poprosił o upoważnienie policji w Padwie do pomocy lokalnej policji sądowej w wykonaniu nakazu aresztowania. 18 marca 2015 roku Prokuratura w Budapeszcie odrzuciła ten wniosek, uzasadniając, że zachowanie opisane w zawiadomieniu o przestępstwie można zakwalifikować jako uprowadzenie na mocy włoskiego kodeksu karnego, ale nie na mocy art. 190 węgierskiego kodeksu karnego. 10 i 12 marca 2015 roku pracownicy urzędu opieki w Mezőtúr odwiedzili zarejestrowany adres K.S. i dom jej matki, ale ich próby doręczenia nakazu egzekucyjnego nie powiodły się. Rząd zwrócił uwagę, że kilka przeszukań i innych czynności procesowych nie przyniosło żadnych rezultatów. Aby ustalić miejsce zamieszkania K.S., sprawdzili bazę danych Krajowego Funduszu Ubezpieczeń Zdrowotnych i zwrócili się o dane do wszystkich krajowych instytucji finansowych świadczących usługi płatnicze. Ponadto zwrócili się o dane do firm telefonii komórkowej, Skarbu Państwa Węgier, węgierskich organów podatkowych i celnych oraz regionalnych i lokalnych organów podatkowych i celnych; sprawdzili również bazy danych firm świadczących usługi kartowe dla stałych klientów na terytorium Węgier. 13 października 2016 roku Sąd Rejonowy w Mezőtúr, w trakcie postępowania karnego przeciwko K.S. za uprowadzenie dziecka, przesłuchał M.A., pediatrę dziecka. M.A. zeznała, że odwiedzała dziecko kilka razy w ciągu lat. W szczególności, 1 września 2016 roku wystawiła zaświadczenie lekarskie wymagane do zapisania dziecka do przedszkola. Listem z 13 grudnia 2016 roku Włoski Centralny Urząd poinformował skarżącego, że węgierskie władze nadal nie są w stanie wykonać nakazu powrotu, ponieważ nadal nie zidentyfikowały miejsca zamieszkania K.S. Na rozprawie w dniu 15 grudnia 2016 roku Sąd Rejonowy w Mezőtúr przesłuchał czterech krewnych K.S., którzy wszyscy zeznali, że K.S. żyje w ukryciu. 20 kwietnia 2017 roku K.S. została uniewinniona przez Sąd Rejonowy w Mezőtúr. Tekst tego wyroku nie został przedłożony przed Sąd. Prokurator Rejonowy w Mezőtúr wniósł apelację od tego wyroku do Sądu Okręgowego w Szolnoku. 10 maja 2017 roku prokurator w Padwie złożył za pośrednictwem listu rogatory kolejny wniosek o pomoc prawną. Wniosek ten został odrzucony. Zgodnie z najnowszymi informacjami otrzymanymi przez Sąd, w lutym 2018 roku postępowanie karne przeciwko K.S. było wciąż w toku przed Sądem Okręgowym w Szolnoku, a nakaz powrotu córki skarżącego nie został jeszcze wykonany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182853", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Oslo w Norwegii. 26 kwietnia 2000 r. wniesiono przeciwko skarżącemu i jednej osobie oskarżenie karne w związku z wypadkiem drogowym, w wyniku którego zginęło dziecko. 25 lutego 2003 r. Sąd Pierwszej Instancji w Podgoricy uznał skarżącego za winnego narażenia na niebezpieczeństwo bezpieczeństwa w ruchu drogowym i skazał go oraz jego współoskarżonego na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności. W nieokreślonym dniu 2006 roku Wyższy Sąd w Podgoricy uchylił ten wyrok i przekazał sprawę z powrotem do Sądu Pierwszej Instancji. 18 kwietnia 2007 r. Sąd Pierwszej Instancji wydał nowy wyrok i ponownie uznał za winnych skarżącego oraz jego współoskarżonego. Jednakże sąd zmniejszył karę do roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności. 13 listopada 2009 r. Wyższy Sąd dodatkowo zmniejszył karę współoskarżonego skarżącego, ale utrzymał w mocy wyrok Sądu Pierwszej Instancji w zakresie dotyczącym skarżącego. Następne odwołanie skarżącego od wyroku Wyższego Sądu zostało odrzucone 14 czerwca 2010 r. W następstwie tego odrzucenia, w nieokreślonym dniu 2010 r., skarżący wniósł do Sądu Najwyższego dalsze odwołanie w kwestiach prawnych (zahtjev za ispitivanje zakonitosti pravosnažne presude). 26 października 2010 r. Sąd Najwyższy odrzucił to odwołanie. 11 grudnia 2010 r. skarżący wniósł do Sądu Najwyższego pozew o sprawiedliwe zadośćuczynienie (tužba za pravično zadovoljenje), skarżąc się na całkowitą długość postępowania karnego. Został on odrzucony 31 grudnia 2010 r. 19 kwietnia 2013 r. Sąd Konstytucyjny odrzucił ostateczne odwołanie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182592", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Berehowie. W godzinach porannych 22 sierpnia 2004 r. M. został obrabowany i zabity w Berehowie, gdzie mieszkał również skarżący. Tego samego dnia skarżący oraz dwie inne osoby, K.A. i St., zostali aresztowani na podstawie podejrzenia o rabunek i zabójstwo M. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, został on zatrzymany przez policyjny oddział specjalny około godziny 10:00 22 sierpnia 2004 r. w mieszkaniu swojej dziewczyny i przewieziony na komisariat, gdzie został pobity i zastraszony w celu zmuszenia go do przyznania się do rabunku i zabójstwa M. W aktach sprawy znajdują się dwa nakazy aresztowania – jeden wydany przez policjanta i drugi przez prokuratora prowadzącego śledztwo w sprawie zabójstwa (dalej „śledczy”), z których oba wynika, że skarżący został aresztowany przez wyżej wymienionych funkcjonariuszy 22 sierpnia 2004 r. o godzinie 18:30 w ich biurach. Nakaz aresztowania wydany przez śledczego wskazuje, że skarżący przyznał się do winy, nie miał zastrzeżeń co do swojego aresztowania oraz wyraził wolę korzystania z pomocy prawnej. Dokument ten zawiera podpis skarżącego bez żadnych uwag. W dolnej części ostatniej strony protokołu znajduje się wydrukowane oświadczenie („dowidka”), które zostało dodane później (jest datowane na 2007 r.); to dodatkowe oświadczenie jest podpisane wyłącznie przez śledczego i stwierdza, że krewni skarżącego zostali poinformowani o jego aresztowaniu. Skarżący twierdził, że jego rodzina została poinformowana o aresztowaniu wieczorem następnego dnia (czyli 23 sierpnia 2004 r.). Po aresztowaniu skarżący podpisał protokół, niezawierający godziny, wyjaśniający jego prawa jako podejrzanego, w tym prawo do milczenia i konsultacji z prawnikiem przed pierwszym przesłuchaniem. Właściwy wpis w protokole wskazuje, że skarżący wyraził wolę, aby był reprezentowany przez S., prawnika mieszkającego w Użhorodzie, około 70 kilometrów od Berehowa, oraz podał adres tegoż. Około godziny 16:00 22 sierpnia 2004 r., według skarżącego, oraz od 9:00 do 10:00 tego dnia, według oficjalnego protokołu, skarżący był przesłuchiwany w charakterze podejrzanego przez śledczego w obecności B., prawnika. Protokół przesłuchania stwierdzał, że skarżący został poinformowany o swoich prawach jako podejrzany od 18:30 do 18:45 tego dnia oraz że istnieje w tym zakresie odrębny dokument proceduralny potwierdzający, że wyraził on wolę korzystania z pomocy prawnej. Ręczny wpis w protokole stwierdzał ponadto, że skarżący chciał, aby B. był jego prawnikiem oraz że w pełni przyznał się do winy w zakresie rabunku i zabójstwa. Podczas przesłuchania skarżący podał szczegóły dotyczące rabunku i przyznał, że uderzył M. w głowę pałką podczas napadu, ale zrobił to instynktownie, w obronie własnej. Skarżący nie podał, co stało się z pałką – mianowicie gdzie lub w jakich okolicznościach ukrył pałkę po zabójstwie. Skarżący i B. podpisali protokół, nie wnosząc zastrzeżeń co do jego treści. Następnie B. wyszedł. Później tego dnia, od 20:00 do 20:30, skarżący wziął udział w zarejestrowanej na wideo rekonstrukcji przestępstwa w obecności biegłego, śledczego z lokalnej policji, dwóch świadków i śledczego prowadzącego sprawę. Zgodnie z informacją Rządu, B. był najwyraźniej zajęty i nie mógł wziąć udziału w rekonstrukcji. Nie powierzono żadnemu innemu prawnikowi reprezentowania skarżącego na tym etapie postępowania. Zdaniem skarżącego, powtórzył on prośbę o wezwanie S., ale tego nie zrobiono i został zmuszony groźbami do zeznań. Podczas rekonstrukcji, która rozpoczęła się w pobliżu miejsca, gdzie ukryto pałkę użytą do zabójstwa, skarżący wskazał dokładne miejsce, w którym znajdowała się pałka; pałka została następnie odkopana i zabezpieczona jako dowód. Kopia protokołu rekonstrukcji dostarczona Sądowi przez skarżącego wskazuje, że został poinformowany o swoim konstytucyjnym prawie do odmowy obciążania siebie samego. W protokole znajduje się ręcznie dopisane „nie” obok następującego fragmentu druku: „zgodził się zeznawać”. Odpowiednia część tekstu nie jest widoczna na kopii protokołu dostarczonej przez Rząd. Protokół zawiera ponadto oświadczenie skarżącego, że nie był zmuszany do zeznań za pomocą żadnej przemocy psychicznej ani fizycznej. Skarżący podpisał protokół, nie wskazując żadnych zastrzeżeń co do jego treści obok swojego podpisu. W nieokreślonym czasie tego samego dnia St. i K.A. zostali przesłuchani w charakterze podejrzanych. St., reprezentowany przez B. (tego samego prawnika, który reprezentował skarżącego), przyznał się do winy w zakresie rabunku. Zeznał, między innymi, że widział skarżącego niosącego pałkę, gdy wchodzili do domu ofiary. K.A., zrzekając się prawa do pomocy prawnej, przyznał, że wziął udział w rabunku. Wziął również udział, nadal bez reprezentacji, w zarejestrowanej na wideo rekonstrukcji przestępstwa, podczas której zeznał, między innymi, że widział skarżącego z pałką w ręku, ale nie widział, kto zabił M. 23 sierpnia 2004 r. śledczy ustanowił B. obrońcą skarżącego oraz St. i dopuścił go do udziału w postępowaniu. Tego samego dnia skarżący, w obecności B., wziął udział w kolejnej zarejestrowanej na wideo rekonstrukcji przestępstwa w domu ofiary. Skarżący przyznał się do winy i podał dalsze szczegóły dotyczące rabunku i zabójstwa. Powtórzył, że uderzył M. w głowę pałką i oświadczył, że inny podejrzany w sprawie pomógł mu później ukryć pałkę. 26 sierpnia 2004 r. matka skarżącego podpisała umowę z prawnikiem S. w sprawie reprezentowania jej syna. Tego samego dnia S. skontaktował się z prokuratorem, który zezwolił S. na reprezentowanie skarżącego w miejsce B. Skarżący złożył ponadto pisemne oświadczenie, w którym oświadczył, że rezygnuje z usług B. i chce, aby S. pełnił funkcję jego obrońcy. 8 października 2004 r. biegli lekarze zbadali skarżącego na skutek jego skargi na złe traktowanie przez policję. Na ciele skarżącego nie odkryto żadnych obrażeń. 14 października 2004 r. w obecności S. odtworzono skarżącemu nagranie wideo z rekonstrukcji przestępstwa z 23 sierpnia 2004 r. Skarżący wycofał swoje wcześniejsze zeznania i wyjaśnił, że złożył je tylko dlatego, że został zastraszony i pobity przez policję 22 sierpnia 2004 r. 2 września 2004 r. oraz 20 i 28 stycznia i 17 lutego 2005 r. skarżący był przesłuchiwany w obecności swojego obrońcy, ale odmówił złożenia jakichkolwiek wyjaśnień. 19 stycznia 2005 r. prokuratorzy odmówili wszczęcia śledztwa karnego w sprawie zarzutu skarżącego, że został pobity przez policję, uznając działania funkcjonariuszy za legalne. 18 lutego 2005 r. zakończono śledztwo wstępne i skarżący – wraz ze St. i K.A. – został oskarżony o rabunek i zabójstwo. Ustalono, że inna osoba, I.K., również wzięła udział w rabunku, ale ponieważ zbiegł, będzie sądzony oddzielnie. Podczas procesu skarżący zaprzeczył udziałowi w rabunku i zabójstwie oraz odmówił złożenia jakichkolwiek wyjaśnień. Oświadczył, że jego wcześniejsze przyznania się do przestępstw nie powinny być dopuszczone jako dowód, ponieważ zostały złożone pod przymusem i z naruszeniem praw obrony, w tym prawa do reprezentowania przez prawnika własnego wyboru. Argumentował również, że pałka, która została zabezpieczona jako dowód i zbadana przez biegłych podczas śledztwa, nie była tą samą pałką, na którą wskazał podczas rekonstrukcji. Wsparł swoje twierdzenie, odnosząc się do faktu, że w protokole prokurator opisał pałkę jako niebieską, podczas gdy biegli, którzy ją później badali, opisali ją jako szarą. W kwietniu 2005 r. policja zatrzymała I.K. W toku procesu St., A.K. i I.K. przyznali się do winy w zakresie rabunku, ale zaprzeczyli zabójstwu M. 29 sierpnia 2006 r. Zakarpacki Sąd Apelacyjny, działający jako sąd pierwszej instancji, uznał skarżącego za winnego zabójstwa i rabunku i skazał go na piętnaście lat pozbawienia wolności. St., A.K. i I.K. również zostali uznani za winnych rabunku, ale uniewinnieni od zarzutu zabójstwa. Rozprawa odbyła się w obecności nowego prawnika skarżącego, D., który zastąpił prawnika S. w nieokreślonym terminie. Sąd oparł wyrok skazujący skarżącego, między innymi na dowodach, na przyznaniach, których złożył podczas przesłuchania przez śledczego 22 sierpnia 2004 r., rekonstrukcjach przestępstwa z 22 i 23 sierpnia 2004 r., zeznaniach jego współoskarżonych, że widzieli go z pałką w domu M., oraz dowodach materialnych, w tym opinii biegłego sugerującej, że ślady krwi znalezione na pałce (której lokalizację wskazał skarżący podczas rekonstrukcji przestępstwa 22 sierpnia 2004 r.) mogły należeć do M. Tym samym wyrokiem sąd oddalił jako bezzasadne twierdzenia skarżącego, że złożył obciążające go zeznania pod przymusem, powołując się na wyniki badania lekarskiego z 8 października 2004 r. (patrz powyższy paragraf 17) oraz decyzję prokuratorów z 19 stycznia 2005 r. (patrz powyższy paragraf 20). Sąd nie stwierdził również naruszenia praw obrony skarżącego. Zauważył, między innymi, że 22 sierpnia 2004 r. decyzja prokuratora o ustanowieniu B. prawnikiem skarżącego była legalna, ponieważ w danym czasie skarżący nie miał umowy z S. na reprezentację prawną. Stwierdził również, że 22 sierpnia 2004 r. skarżący nie wniósł żadnych zastrzeżeń do protokołu przesłuchania. Sąd zasugerował również, bez podawania szczegółów, że wystąpiły pewne błędy techniczne w dokumentach proceduralnych, w szczególności w zakresie czasu aresztowania i przesłuchania skarżącego, ale nie miały one wpływu na rzetelność odpowiednich działań dochodzeniowych. Sąd obalił twierdzenie skarżącego, że pałka zabezpieczona jako dowód została podmieniona na inną (patrz powyższy paragraf 22), zauważając, że rozbieżność w opisie pałki przez biegłych i prokuratora mogła wynikać z faktu, że ten ostatni był daltonistą. Skarżący wniósł apelację do Sądu Najwyższego w oparciu o zarzuty prawne, powtarzając swoje skargi. Oświadczył, w szczególności, że nie był reprezentowany przez prawnika własnego wyboru, S., 22 i 23 sierpnia 2004 r., lecz przez B., który został ustanowiony przez śledczego wbrew woli skarżącego. Dalej oświadczył, że nie był asystowany przez żadnego prawnika, gdy został zmuszony do przyznania się podczas rekonstrukcji przestępstwa 22 sierpnia 2004 r. Skarżył się również na fakt, że B. reprezentował go i jego współoskarżonego St. w tym samym czasie (patrz powyższy paragraf 13) – konflikt interesów (ponieważ występowały istotne rozbieżności w ich zeznaniach), który powinien był uniemożliwić mu dopuszczenie do tego. 12 kwietnia 2007 r. Sąd Najwyższy, działający jako sąd drugiej instancji, utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego i orzekzoną karę w jego obecności. Skarżący nie był reprezentowany przez prawnika podczas rozprawy, ale nie podał w tym zakresie żadnych dalszych szczegółów. Sąd Najwyższy uznał, że winna skarżącego została udowodniona, między innymi, zeznaniami, których złożył podczas przesłuchania 22 sierpnia 2004 r. oraz podczas rekonstrukcji przestępstwa. W tym zakresie zauważył, że te zeznania zostały potwierdzone przez inne dowody, w tym zeznania jego współoskarżonych, i wniosł, że sąd niższej instancji prawidłowo dopuścił zeznania obciążające skarżącego jako dowód. Sąd zauważył również, że szczegóły przestępstwa, które skarżący ujawnił w swoich zeznaniach, nie mogły być mu znane, chyba że był bezpośrednim sprawcą. Bez wspominania o argumentach skarżącego dotyczących rzekomego naruszenia praw obrony, Sąd Najwyższy nie stwierdził naruszeń proceduralnych w toku postępowania na tyle poważnych, aby wymagało to uchylenia wyroku. W nieokreślonym terminie skarżący został zwolniony z więzienia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182174", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku. Obecnie odsiaduje wyrok dożywotniego więzienia w Dnieprze. Na mocy ostatecznego orzeczenia krajowego z 16 lipca 2002 r. skarżący został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za morderstwo i inne przestępstwa. Do września 2004 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym w Czerkasach („Czerkaski SIZO”), w którym – jak twierdził – cele były przepełnione i lacked basic amenities (brakowało podstawowych udogodnień). W październiku 2004 r. skarżący został przeniesiony do Zakładu Karnego nr 47 w Sokałce w Żwirce („Kolonia Sokałska”), gdzie przebywał do 15 listopada 2007 r. Skarżący zeznał, że w trakcie pobytu w wymienionej Kolonii jednym z jego współwięźniów był pan V.M. Guk, były skarżący w Trybunale, z którym dzielił celę przez trzy lata. Skarga pana Guka została już zbadana przez Trybunał, który stwierdził w szczególności naruszenie artykułu 3 Konwencji z powodu warunków jego zatrzymania w wymienionej Kolonii (zob. Guk przeciwko Ukrainie [Komitet], nr 16995/05, §§ 83-86, 8 grudnia 2016 r.). Zdaniem skarżącego, w trakcie pobytu w Kolonii był przetrzymywany w celi, w której przestrzeń życiowa była „skrajnie niewystarczająca”. Jako potwierdzenie powyższego powołał się na pisemne oświadczenie podpisane przez pana Guka, które złożył do Trybunału. Zgodnie z tym oświadczeniem, cela miała wymiary 3,7 na 3,4 metra (12,58 metra kwadratowego), w tym urządzenie sanitarne o wymiarach 1,35 na 1,3 metra (1,76 metra kwadratowego). W celi brakowało podstawowych udogodnień: mebli do przechowywania rzeczy osobistych i żywności; bardzo mały stół; brak pojemnika na śmieci oraz brak środków czystości do toalety. Woda z kranu była złej jakości i nie zapewniano filtrów do wody. Ogrzewanie w celi było niewystarczające; powietrze było wilgotne i zimne; ściany były pokryte pleśnią.\n\n(b) Stanowisko Rządu\nZdaniem Rządu, wyposażenie celi skarżącego odpowiadało standardom krajowym. Więźniom zapewniono wszystkie niezbędne udogodnienia. Jakość wody z kranu odpowiadała normom. Temperatura w celi nie była niższa niż 18 stopni Celsjusza, a powietrze w celi nie było ani wilgotne, ani zimne. Zdaniem skarżącego, łaźnia w Kolonii nie posiadała przebieralni, więźniowie musieli więc najpierw rozbierać się w celach. Strażnik obserwował ich podczas mycia i pośpieszał. Więźniowie musieli golić się niskiej jakości maszynkami. Więźniowie z gruźlicą myli się w tej samej łaźni co zdrowi więźniowie; nie podejmowano środków dezynfekcyjnych. Chorzy i zdrowi więźniowie odbywali codzienne spacery w tych samych dziedzińcach, które były również małe, wilgotne i ciemne. Za każdym razem, gdy strażnicy otwierali celę, więźniowie musieli wycofać się do jej dalekiego rogu, przysiąść na kucki i położyć ręce za głową. Kiedy był wyprowadzany z celi, skarżący był skuty kajdankami; wymagano od niego, by szedł na kucki lub w innej nienaturalnej pozycji; jego głowa była przykryta czarnym workiem; kajdanki nie były dezynfekowane. Do kwietnia 2005 r. więźniowie byli zobowiązani rano zwijać materace. W ciągu dnia zabraniano im leżenia na łóżkach. Na poparcie powyższych twierdzeń skarżący powołał się na pisemne oświadczenie pana Guka, które potwierdzało procedurę, jaką więźniowie musieli stosować, gdy strażnicy otwierali celę. Oświadczenie stwierdzało również, że podczas wyprowadzania z celi więźniów skuto kajdankami i konwojowano w pozycji kucanej; często zakładano worek na głowę więźnia. Chorzy i zdrowi więźniowie myli się w tej samej jednostce i chodzili po tym samym dziedzińcu. Materace na łóżkach musiały być zwinięte w ciągu dnia. Skarżący stwierdził również, że administracja przeprowadzała przeszukania rzeczy osobistych, pozostawiając je w nieładzie i często uszkadzając; jego zegarek został skradziony przez nieustalonego strażnika. Więźniom nie zapewniono odpowiedniej pomocy medycznej; byli stale źle traktowani przez administrację. W latach 2004–2005 skarżący był regularnie bity przez strażników. W latach 2004–2006 wizyty rodzinne nie były odpowiednio zorganizowane. Korespondencja skarżącego z krewnymi była poddawana kontroli, a część jego listów zniknęła.\n\n(b) Stanowisko Rządu\nRząd stwierdził, że łaźnia posiadała przebieralnię. Środki dezynfekcyjne w Kolonii w pełni odpowiadały standardom krajowym. Więźniowie z gruźlicą byli przetrzymywani w osobnej celi; myli się po innych, a łaźnia była dezynfekowana po nich. Za każdym razem, gdy cela była otwierana, więźniowie byli zobowiązani wycofać się do jej dalekiego końca, ale nie do przysiadywania. Podczas konwojowania z celi byli skutani kajdankami, ale nie wymagano od nich chodzenia na kucki ani z głową przykrytą workiem; kajdanki były w dobrym stanie i nie wymagały dezynfekcji. Przeszukiwania przeprowadzano zgodnie z odpowiednimi przepisami i nie miały miejsca sytuacje opisane przez skarżącego. Więźniom nie zabraniano korzystania z materacy w ciągu dnia.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182848", "text": "Skarżący, pan Ömer Yaman (pierwszy skarżący), pan Mustafa Ürek (drugi skarżący) oraz pan Kerem Bilen (trzeci skarżący) urodzili się odpowiednio w 1956, 1967 i 1977 roku. 20 czerwca 1999 r. skarżący zostali zatrzymani w trakcie operacji wojskowej w Şırnaku. Następnie zostali przesłuchani przez żandarmerię w nieobecności adwokata. W swych zeznaniach skarżący przyznali się do stawianych im zarzutów i szczegółowo opisali swoje zaangażowanie w PKK (Partię Pracujących Kurdystanu, organizację nielegalną). 23 czerwca 1999 r. skarżący zostali doprowadzeni przed prokuratora w Diyarbakır, a następnie przed sędziego śledczego. Pierwszemu i drugiemu skarżącemu zapewniono tłumacza podczas przesłuchania. Przed prokuratorem i sędzią skarżący zaprzeczyli stawianym im zarzutom. Ponadto oświadczyli, że podpisali swoje zeznania złożone przed żandarmerią bez ich przeczytania. Po przesłuchaniu sędzia śledczy zastosował wobec skarżących areszt tymczasowy. 2 lipca 1999 r. Prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır wniósł akt oskarżenia do tego sądu i oskarżył skarżących o podejmowanie działalności mającej na celu odłączenie części terytorium państwowego, na podstawie art. 125 Kodeksu Karnego. Postępowanie toczyło się przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, a pierwszemu i drugiemu skarżącemu zezwolono na korzystanie z pomocy tłumacza. W pismach obronnych przed sądem pierwszej instancji skarżący wyparli się zeznań, których mieli domniemanie złożyć na etapie postępowania przygotowawczego. Twierdzili, że żandarmi zmusili ich do podpisania zeznań bez ich przeczytania. 7 maja 2002 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır uznał skarżących za winnych stawianych zarzutów i skazał ich na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego za podejmowanie działalności mającej na celu odłączenie części terytorium państwowego. Ponadto sąd skazał skarżących na dożywotnie pozbawienie wolności. Wydając wyrok skazujący, sąd wziął pod uwagę zeznania skarżących złożone przed żandarmerią. 25 marca 2003 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu pierwszej instancji z powodu, że podczas rozprawy nie odczytano skarżącym do wiadomości pewnych zeznań świadków, które zostały pobrane na zlecenie przed innymi sądami. Sprawa została w związku z tym skierowana z powrotem do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır. W międzyczasie Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane na mocy ustawy nr 5190 z dnia 16 czerwca 2004 r., w związku z czym sprawa przeciwko skarżącym została przeniesiona do Sądu Okręgowego w Diyarbakır. 7 marca 2005 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır zastosował się do decyzji Sądu Najwyższego, a zeznania świadków pobrane na zlecenie zostały odczytane skarżącym w celu złożenia uwag. Na zakończenie rozprawy Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał skarżących za winnych stawianych zarzutów i skazał ich na dożywotnie pozbawienie wolności. 17 czerwca 2005 r. Pierwszy Prokurator przy Sądzie Najwyższym zdecydował, że akta sprawy powinny zostać zwrócone do Sądu Okręgowego w Diyarbakır w celu zbadania, czy nowy Kodeks Karny, który wszedł w życie 1 czerwca 2005 r. (ustawa nr 5297), przewiduje dla skarżących korzystniejsze przepisy. Sprawa została w ten sposób ponownie zbadana przez Sąd Okręgowy w Diyarbakır w świetle ostatnich zmian legislacyjnych. 25 października 2005 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır ponownie skazał skarżących na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego, uznając, że ten przepis jest dla nich bardziej korzystny niż odpowiedni przepis nowego kodeksu karnego. 30 maja 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z przyczyn proceduralnych, stwierdzając w szczególności, że pewne dokumenty, na których oparł się sąd pierwszej instancji w swoim wyroku, nie miały charakteru oficjalnego. 24 kwietnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır, po uzyskaniu oficjalnych odpisów wszystkich dokumentów z akt sprawy, uznał skarżących za winnych na podstawie art. 125 dawnego Kodeksu Karnego i skazał ich na dożywotnie pozbawienie wolności. 11 grudnia 2007 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182866", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Skarżący urodził się w 1967 r. w Tadżyckiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej Związku Radzieckiego i przybył do Rosji w 1993 r. Jest bezpaństwowcem. 31 lipca 2014 r. skarżący został zatrzymany za włóczęgostwo. 2 sierpnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Kalińinskim w Sankt Petersburgu skazał go na grzywnę oraz administracyjne wydalenie z Rosji. Sąd zarządził również jego zatrzymanie do czasu wydalenia w specjalnym ośrodku detencji dla cudzoziemców w obwodzie leningradzkim (СУВСИГ по СПб и ЛО) w Krasnoje Sieło. W decyzji skarżący został opisany jako „urodzony (уроженец) w Republice Tadżykistanu”. Listami z 11 sierpnia i 18 listopada 2014 r. Federalna Służba Migracyjna zwróciła się do Ambasady Tadżykistanu w Moskwie o wystawienie dokumentu laissez-passer umożliwiającego powrót skarżącego do Tadżykistanu. Nie otrzymano odpowiedzi. W nieokreślonym dniu pobrano od skarżącego odciski palców. Ustalono, że był zarejestrowany w bazie danych policji pod innym nazwiskiem. 11 lutego 2015 r. Federalna Służba Migracyjna użyła tego nazwiska, aby zwrócić się do Ambasady Tadżykistanu o dokument laissez-passer. Nie otrzymano odpowiedzi. 10 września 2015 r. Federalna Służba Migracyjna ponownie próbowała uzyskać dokument podróży dla skarżącego, używając jego pierwotnego nazwiska. Ambasada nie udzieliła odpowiedzi. 28 lipca 2016 r. dyrektor ośrodka detencji zwrócił się do Sądu Rejonowego w Kalińinskim o umorzenie wykonania orzeczenia z powodu upływu dwuletniego okresu przedawnienia w odniesieniu do przewinienia skarżącego. 29 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek. Skarżący został zwolniony 13 sierpnia 2016 r. Podczas detencji skarżący przebywał w standardowych celach sześcioosobowych (cele nr 509, 402, 516 i 615) o powierzchni 27,4 m², które były wyposażone w trzy łóżka piętrowe, sześć szafek nocnych, sześć krzeseł i stół. Między październikiem 2014 r. a lutym 2015 r. przebywał również w mniejszej celi (cela nr 514, 13 m², dwa łóżka) oraz w większej celi (cela nr 315, 40,2 m², cztery łóżka piętrowe). Cela nr 402, w której przebywał od lutego do września 2015 r., była tzw. „celą zamkniętą”. Stalowe drzwi z wizjerem i drzwiczkami do podawania jedzenia pozostawały zamknięte przez cały czas, a nie wolno mu było opuszczać celi, z wyjątkiem krótkich i nieregularnych spacerów. Przez pierwsze dwa miesiące przebywał w tej celi sam. Skarżący skarżył się na słabe oświetlenie, niską jakość żywności, niewystarczające spacery w ciasnych warunkach, brak pomocy medycznej oraz brak zajęć. Rząd kwestionował twierdzenia skarżącego i przedłożył kopie umów z firmami cateringowymi, sprzątającymi i pralniczymi oraz kopię rejestru wizyt w jednostce medycznej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182445", "text": "Skarżąca urodziła się w 1954 roku i mieszka w Rijece. 10 grudnia 1995 r. zatrudnienie skarżącej jako robotnika niewykwalifikowanego zostało rozwiązane w wyniku niewypłacalności jej pracodawcy. W tamtym czasie miała zapisane w swojej „książce pracy” (radna knjižica) dwadzieścia cztery lata i dziesięć miesięcy stażu pracy (radni staž). Z przedłożonej przez skarżącą dokumentacji medycznej wynika, że od 1993 roku cierpi na chorobę psychiatryczną – depresję i nerwicę. Dokumenty medyczne z różnych dat wykazują jej ciągłą niezdolność do pracy. 5 listopada 1996 r. Regionalny Oddział Chorwackiego Urzędu Pracy w Rijece (Hrvatski zavod za zapošljavanje, Područna služba u Rijeci, dalej „Urząd Pracy w Rijece”) przyznał skarżącej zasiłek dla bezrobotnych w wysokości 410,89 chorwackich kun (HRK – około 55 euro (EUR)) na okres 468 dni, począwszy od 11 grudnia 1995 r. Nie wniesiono odwołania, w związku z czym decyzja ta stała się prawomocna. 17 czerwca 1997 r. skarżąca złożyła wniosek do Urzędu Pracy w Rijece o przedłużenie okresu pobierania zasiłku dla bezrobotnych z powodu jej trwającej czasowej niezdolności do pracy. Złożyła zaświadczenie lekarskie, że była chora i w związku z tym czasowo niezdolna do pracy. 27 czerwca 1997 r. Urząd Pracy w Rijece, powołując się na art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy o zatrudnieniu, przedłużył jej prawo do zasiłku dla bezrobotnych do odwołania. Miała otrzymywać 441 HRK (około 59 EUR) miesięcznie. Prawo to miało trwać, chyba że przed upływem okresu uprawnień zaistniałyby ustawowe warunki wstrzymania płatności lub dopóki jej prawo do świadczenia nie wygasło. W grudniu 1997 r. do książki pracy skarżącej wpisano dwa dodatkowe lata stażu emerytalnego (staž osiguranja). Nie oznaczało to jednak, że skarżąca była faktycznie zatrudniona, lecz jedynie, że opłacono składki na jej ubezpieczenie emerytalne i inwalidzkie. Takie składki są regularnie opłacane przez pracodawców. Ponieważ jednak skarżąca nie była zatrudniona, składki te opłacił Chorwacki Urząd Pracy. 26 maja 1999 r. Urząd Pracy w Rijece wydał skarżącej „kartę użytkownika świadczenia pieniężnego” (kartica korisnika novčane naknade). 27 marca 2001 r. Urząd Pracy w Rijece pozbawił skarżącej prawa do zasiłku dla bezrobotnych ze skutkiem od 10 czerwca 1998 r. Uznał, że termin określony w art. 25 ust. 1 pkt 2 ustawy o zatrudnieniu upłynął 9 czerwca 1998 r. 3 kwietnia 2001 r. Urząd Pracy w Rijece stwierdził, że skarżąca ma mu zwrócić kwotę 19 451,69 HRK (około 2600 EUR). Skarżąca wniosła odwołania od obu decyzji do Centrali Chorwackiego Urzędu Pracy (Hrvatski zavod za zapošljavanje, Središnja služba, dalej „Centralny Urząd Pracy”). Argumentowała, że ma prawo do zasiłku dla bezrobotnych do momentu przejścia na emeryturę. Powoływała się również na swoją sytuację rodzinną, podając, że jest mężatką, emerytura jej męża wynosi 1400 HRK (około 188 EUR) oraz że mają dziecko w wieku szkolnym i starszego syna, który jest zatrudniony. Organ ten oddalił jednak oba jej odwołania jako bezzasadne w dniach 11 maja 2001 r. i 15 maja 2001 r. Uznał, że miała prawo do zasiłku dla bezrobotnych tak długo, jak była niezdolna do pracy, ale z ograniczeniem do dwunastu miesięcy. 25 lipca 2001 r. skarżąca wniosła następnie dwie skargi do Sądu Administracyjnego, domagając się uchylenia decyzji Centralnego Urzędu Pracy z 11 i 15 maja 2001 r. Twierdziła, że posiada dwadzieścia siedem lat stażu pracy i jako taka ma prawo do zasiłku dla bezrobotnych do czasu kolejnego zatrudnienia lub przejścia na emeryturę. 22 września 2004 r. Sąd Administracyjny oddalił powództwo dotyczące decyzji z 11 maja 2001 r., utrzymującej w mocy decyzję z 27 marca 2001 r. (patrz punkt 10 powyżej), jako bezzasadne, popierając argumenty i wnioski organów niższych instancji. W odrębnym wyroku z tego samego dnia Sąd Administracyjny uchylił decyzję z 15 maja 2001 r., która utrzymywała w mocy decyzję z 3 kwietnia 2001 r., nakazującą skarżącej zwrot kwoty 19 451,69 HRK (patrz punkt 14 powyżej). Nakazał stronom dochodzić ochrony w postępowaniu cywilnym przed właściwym sądem rejonowym. 25 marca 2005 r. Urząd Pracy w Rijece skontaktował się ze skarżącą listownie, proponując zawarcie ugody pozasądowej w ciągu piętnastu dni w sprawie zwrotu zasiłku dla bezrobotnych, który otrzymała w okresie od 9 czerwca 1998 r. do 27 marca 2001 r., łącznie w kwocie 19 451,69 HRK. Została ostrzeżona, że w przeciwnym razie Urząd Pracy w Rijece będzie zmuszony wnieść przeciwko niej powództwo cywilne o zwrot żądanej kwoty. Skarżąca odpowiedziała, że jest w złym stanie zdrowia, bezrobotna i bez żadnych dochodów, a w tych okolicznościach nie może przyjąć na siebie obowiązku zwrotu żądanych pieniędzy. 14 kwietnia 2009 r. skarżąca złożyła wniosek do Urzędu Pracy w Rijece o uchylenie jego decyzji z 27 marca 2001 r. w sprawie pozbawienia jej prawa do zasiłku dla bezrobotnych. Został on oddalony 29 czerwca 2009 r., a ta decyzja została utrzymana w mocy w wyniku odwołania 10 lipca 2009 r. oraz przez Wyższy Sąd Administracyjny 5 lipca 2012 r. Następna skarga konstytucyjna skarżącej została uznana za niedopuszczalną 19 grudnia 2012 r. 3 sierpnia 2005 r. Urząd Pracy w Rijece wniósł powództwo cywilne przeciwko skarżącej o bezpodstawne wzbogacenie, domagając się zwrotu kwoty 19 451,69 HRK wraz z ustawowymi odsetkami, na podstawie zasiłku dla bezrobotnych, który otrzymała w okresie od 10 czerwca 1998 r. do 27 marca 2001 r. 16 listopada 2005 r. skarżąca odpowiedziała na pozew, twierdząc między innymi, że działania Urzędu Pracy w Rijece naruszyły jej prawa człowieka. Przedłożyła również dokumentację medyczną potwierdzającą jej zły stan zdrowia, liczne problemy zdrowotne spowodowane trudną sytuacją osobistą wynikającą z długotrwałego bezrobocia, ubóstwo, w którym ona i jej rodzina żyli, oraz jej niezdolność do pracy. Wniosła również powództwo wzajemne przeciwko Urzędowi Pracy w Rijece, domagając się wypłaty zasiłku dla bezrobotnych od 31 stycznia 2011 r. do daty jej przyszłej emerytury, w kwocie 55 680,15 HRK. 26 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy w Rijece (Općinski sud u Rijeci) oddalił powództwo Urzędu Pracy w Rijece jako bezzasadne, powołując się na art. 55 ustawy o pośrednictwie pracy i prawach bezrobotnych (patrz punkt 36 poniżej). Uznał, że skarżąca nie może ponosić odpowiedzialności za błędy i zaniedbania urzędu, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie ukrywała żadnych faktów ani go nie wprowadzała w błąd. Ten sam sąd oddalił również powództwo wzajemne skarżącej, biorąc pod uwagę, że w postępowaniu administracyjnym zapadła już ostateczna i wiążąca decyzja w sprawie jej prawa do zasiłku dla bezrobotnych, a taka decyzja nie może być kwestionowana w kontekście postępowania cywilnego. Zarówno skarżąca, jak i Urząd Pracy w Rijece wniosły odwołania od wyroku pierwszej instancji. 25 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Rijece (Županijski sud u Rijeci) oddalił odwołanie skarżącej i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w zakresie jej powództwa wzajemnego. Uznał również odwołanie Urzędu Pracy w Rijece za uzasadnione i, powołując się na art. 210 ustawy o zobowiązaniach cywilnych, uchylił wyrok pierwszej instancji w zakresie powództwa o bezpodstawne wzbogacenie oraz nakazał skarżącej zapłatę kwoty 19 451,69 HRK wraz z ustawowymi odsetkami naliczanymi od 3 sierpnia 2005 r. (daty wniesienia powództwa przeciwko skarżącej) na rzecz Urzędu Pracy w Rijece. Uznał, że skarżąca jest zobowiązana do zwrotu spornej kwoty w związku z faktem, że podstawa prawna do wypłaty zasiłku dla bezrobotnych przestała istnieć 10 czerwca 1998 r. Następnie skarżąca wniosła zarówno skargę kasacyjną, jak i skargę konstytucyjną. 28 kwietnia 2010 r. Sąd Najwyższy uznał jej skargę kasacyjną za niedopuszczalną. Następnie skarżąca wniosła skargę konstytucyjną od tej decyzji. 14 marca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił obie jej skargi konstytucyjne jako bezzasadne. Doręczył swoje decyzje przedstawicielowi skarżącej 27 marca 2013 r. Tymczasem, 5 grudnia 2012 r. skarżąca odpowiedziała na list Urzędu Pracy w Rijece, oferujący jej pozasądowe uregulowanie długu poprzez spłatę w sześćdziesięciu ratach. Oświadczyła, że nie jest w stanie zwrócić należnej kwoty, ponieważ jest bezrobotna, choruje i nie ma dochodów. Poprosiła Urząd Pracy w Rijece o umorzenie długu. 22 kwietnia 2013 r., przed Sądem Rejonowym w Rijece, Urząd Pracy w Rijece złożył wniosek o egzekucję wyroku Sądu Okręgowego w Rijece z 25 lutego 2009 r. przeciwko skarżącej. 20 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy w Rijece wydał nakaz egzekucyjny w odniesieniu do rachunku (rachunków) bankowych skarżącej. 26 czerwca 2013 r. sąd pierwszej instancji nakazał skarżącej uiścić opłaty sądowe w wysokości 540 HRK (około 72 EUR) z tytułu wniosku egzekucyjnego i nakazu egzekucyjnego. Listem z 14 sierpnia 2013 r. Agencja Finansowa (FINA) poinformowała sąd pierwszej instancji, że nie ma zapisów aktywnych rachunków bankowych skarżącej. Postanowieniem (zaključak) z 30 września 2013 r. Sąd Rejonowy w Rijece poinformował Urząd Pracy w Rijece o liście Agencji Finansowej i nakazał mu przekazanie sądowi informacji o rachunku bankowym skarżącej lub złożenie dalszego wniosku. 22 października 2013 r. Urząd Pracy w Rijece złożył wniosek o zmianę przedmiotu egzekucji (prijedlog za promjenu predmeta i sredstava ovrhe) i zwrócił się o egzekucję z ruchomości skarżącej, biorąc pod uwagę, że jest bezrobotna i nie ma dochodów, nieruchomości ani pojazdu mechanicznego. Decyzją z 8 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Rijece uznał wniosek z 22 października 2013 r. za niedopuszczalny z powodu jego przedwczesności, ponieważ zmiana przedmiotu egzekucji nie jest możliwa przed uprawomocnieniem się nakazu egzekucyjnego. Postępowanie egzekucyjne nadal trwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182859", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i mieszka w Bucharze, w Uzbekistanie. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. Skarżący urodził się w Uzbekistanie. W 2003 roku jego ojciec, matka, brat i siostra przeprowadzili się do Władywostoku w Rosji i następnie uzyskali obywatelstwo rosyjskie, podczas gdy on nadal mieszkał ze swoim dziadkiem w Bucharze, odwiedzając ich w miesiącach letnich. Po śmierci dziadka i ukończeniu przez skarżącego szkoły średniej, w czerwcu 2011 roku dołączył do swojej rodziny w Rosji. Skarżący poddał się obowiązkowemu badaniu krwi w celu uzyskania zaświadczenia o stanie zdrowia na potrzeby wniosku o zezwolenie na pobyt czasowy. Stwierdzono u niego obecność wirusa HIV. 23 września 2011 roku Służba ds. Ochrony Praw Konsumenta uznała pobyt skarżącego w Rosji za niepożądany („nakaz wydalenia”) z powodu zakażenia wirusem HIV. Wyrokiem z 19 grudnia 2011 roku Sowiecki Sąd Rejonowy we Władywostoku oddalił odwołanie skarżącego od nakazu wydalenia, uznając, że został on wydany w pełnej zgodzie z prawem rosyjskim. 13 lutego 2012 roku Sąd Krajowy w Kraju Nadmorskim utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. 22 lutego 2012 roku skarżący opuścił Rosję w celu wykonania nakazu wydalenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-180504", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i mieszka w mieście Uzłowaja w obwodzie tulskim. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozpędzenia demonstracji na placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (nr 74568/12, §§ 7–65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7–33, 4 października 2016 r.). Poniżej przedstawiono stanowiska stron dotyczące okoliczności mających bezpośredni związek z niniejszą sprawą. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyła się publiczna demonstracja pod nazwą „Marsz Milionów”, zorganizowana w proteście przeciwko domniemanym sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na placu Bołotnym, które miało zakończyć się o godzinie 19:30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, jednak gdy uczestnicy dotarli na plac Bołotny, okazało się, że bariery ustawione przez policję zwęziły wejście na miejsce zebrania, co rzekomo ograniczyło przestrzeń wyznaczoną na demonstrację. Aby kontrolować tłum, kordon policyjny zmusił protestujących do pozostania wewnątrz barier; doszło do licznych starć między obiema stronami. O godzinie 17:30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Opróżnienie placu zajęło im około dwóch godzin. Tego samego dnia moskiewski wydział Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne w celu zbadania podejrzenia popełnienia masowych zamieszek i użycia przemocy wobec policji (art. 212 § 2 i 318 § 1 Kodeksu Karnego). 18 maja 2012 r. akta zostały przekazane do centrali Komitetu Śledczego w celu dalszego śledztwa. 28 maja 2012 r. wszczęto również śledztwo w sprawie przestępstwa organizowania masowych zamieszek (art. 212 § 1 Kodeksu Karnego). Obie sprawy karne zostały połączone tego samego dnia. W chwili aresztowania skarżący był studentem czwartego roku Rosyjskiego Państwowego Uniwersytetu Nauk Humanistycznych. 6 maja 2012 r. wziął udział w demonstracji na placu Bołotnym. Po wydarzeniach skarżący nadal mieszkał pod swoim zwykłym adresem i kontynuował naukę. 8 czerwca 2012 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia udziału w masowych zamieszkach i użycia przemocy wobec policji podczas demonstracji 6 maja 2012 r. 9 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w Basmanym w Moskwie zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego do 8 sierpnia 2012 r. Sąd powołał się na ciężar zarzutów i stwierdził, że pozostając na wolności, skarżący mógłby uzgodnić swoje stanowisko ze wspólnikami, którzy nie zostali jeszcze wykryci, a których tożsamość była wciąż ustalana w śledztwie. Sąd uznał, że te okoliczności dają wystarczające powody, by sądzić, że skarżący prawdopodobnie ucieknie, aby uniknąć śledztwa i procesu, będzie kontynuował działalność przestępczą, niszczył dowody lub w inny sposób utrudniał śledztwo w sprawie karnej, która znajdowała się jeszcze na wstępnym etapie. 15 czerwca 2012 r. postawiono skarżącemu zarzuty na podstawie art. 212 § 2 (udział w masowych zamieszkach połączonych z użyciem przemocy) oraz art. 318 § 1 (użycie przemocy wobec funkcjonariusza publicznego) Kodeksu Karnego. Zarzucono mu w szczególności próbę przełamanie kordonu policyjnego oraz rzucanie kawałkami asfaltu i kamieniami w policjanta K., co spowodowało u niego złamanie palca. 16 lipca 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o areszcie z 9 czerwca 2012 r. 6 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Basmanym rozpatrzył wniosek śledczego o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego. Skarżący wnosił o zmianę środka zapobiegawczego na areszt domowy, pisemne zobowiązanie do nieopuszczania wyznaczonego miejsca lub poręczenie osobiste. Tego samego dnia Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek śledczego i przedłużył aresztowanie skarżącego do 6 listopada 2012 r. Uznał, że okoliczności uzasadniające aresztowanie nie uległy zmianie. 12 września 2012 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy postanowienie o przedłużeniu aresztu z 6 sierpnia 2012 r. 30 października 2012 r. Sąd Rejonowy w Basmanym wyraził zgodę na przedłużenie aresztowania skarżącego do 6 marca 2013 r., zasadniczo na tych samych podstawach co wcześniej, zauważając, że okoliczności uzasadniające aresztowanie nie uległy zmianie. 20 listopada 2012 r. sformułowano na nowo zarzuty przeciwko skarżącemu. Stwierdzono, że udał się na miejsce wydarzenia publicznego z maską, którą założył później, aby ukryć twarz. Krzyczał hasła antyrządowe i rzucił co najmniej trzy kawałki asfaltu w funkcjonariuszy policji. Jeden kawałek trafił oficera K. w prawą rękę, powodując ból, ale nie trwałych uszkodzeń. Kwalifikacja prawna czynów pozostała niezmieniona. 1 marca 2013 r. i 22 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Basmanym uwzględnił wnioski śledczego o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego, odpowiednio do 8 czerwca i 6 lipca 2013 r. Uznał, że okoliczności uzasadniające aresztowanie nie uległy zmianie. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał te postanowienia o przedłużeniu w mocy odpowiednio 10 kwietnia i 30 maja 2013 r. 24 maja 2013 r. sprawa karna skarżącego została przekazana do Sądu Rejonowego Zamoskworeckiego w Moskwie w celu rozpoznania zarzutów karnych. 6 czerwca 2013 r. ten sąd wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztowania skarżącego, do 24 listopada 2013 r. Decyzja dotyczyła jedenastu oskarżonych. Obok ciężaru zarzutów, sąd oparł swoją decyzję na ustaleniach, że „przyczyny, które początkowo uzasadniały aresztowanie, nie uległy zmianie” oraz że „żadne inne środki zapobiegawcze nie zapewnią realizacji celów i zadań postępowania sądowego”. Wniosek skarżącego o zastosowanie alternatywnego środka zapobiegawczego został oddalony z powodu, że żaden inny środek nie zapewniłby prawidłowego toku sprawiedliwości w tej sprawie. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał to postanowienie o przedłużeniu w mocy 2 lipca 2013 r. 19 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki wyraził zgodę na kolejne przedłużenie aresztowania w przypadku dziewięciu oskarżonych, w tym skarżącego. Zarządził ich aresztowanie do 24 lutego 2014 r. z powodu ciężaru zarzutów i natury przypisywanych im czynów. 17 grudnia 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał to postanowienie o przedłużeniu w mocy. Skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym IZ-77/5 w czterech różnych celach przez cały okres tymczasowego aresztowania od 20 czerwca 2012 r. Nie podał żadnego opisu warunków swojego uwięzienia. Opis warunków uwięzienia podczas transportu skarżącego z aresztu śledczego do sądu i z powrotem oraz stanowisko rządu w tej sprawie były identyczne jak w sprawie Jarosława Biełousowa (powołanej wyżej, §§ 69–73). Jeśli chodzi o warunki w pomieszczeniu konwojowym Sądu Miejskiego w Moskwie, skarżący złożył wyjaśnienia, że było słabo oświetlone, a dostęp do toalety był ograniczony do raz na godzinę. Ponadto był zmuszany do rozebrania się nago i do wykonania przysiadów podczas przeszukania osobistego przeprowadzanego w pomieszczeniu konwojowym. 6 czerwca 2013 r. postępowanie sądowe rozpoczęło się w sali rozpraw nr 338 Sądu Miejskiego w Moskwie, pod koniec lipca 2013 r. przenosząc się do sali rozpraw nr 635. Oskarżeni, w tym skarżący, byli przetrzymywani w szklanych kabinach w obu salach rozpraw. Od połowy września 2013 r. do końca 2013 r. rozprawy odbywały się w Sądzie Rejonowym Nikulinskim w Moskwie w sali nr 303, natomiast w styczniu i lutym 2014 r. miały miejsce w Sądzie Rejonowym Zamoskworeckim w sali nr 410. Te sale rozpraw były wyposażone w metalowe klatki, w których podczas rozpraw siedziało dziewięciu oskarżonych (osiemu od 19 grudnia 2013 r.), w tym skarżący. Szczegółowy opis warunków w tych salach rozpatrzenia znajduje się w sprawie Jarosław Biełousow (powołanej wyżej, §§ 74–77). 6 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki w Moskwie rozpoczął rozprawę wstępną w sprawie karnej przeciwko dziesięciu uczestnikom demonstracji na placu Bołotnym, oskarżonym o udział w masowych zamieszkach i popełnienie czynów przemocy wobec funkcjonariuszy policji. 18 czerwca 2013 r. ten sam sąd rozpoczął rozprawę merytoryczną. W nieustalonej dacie policjant K., rzekoma ofiara napaści skarżącego, został przesłuchany w charakterze świadka. Złożył zeznania, że zauważył skarżącego w tłumie, noszącego czarną maskę z otworami na oczy. Skarżący zachowywał się agresywnie i wraz z innymi uczestnikami rzucał kawałkami asfaltu, butelkami i kamieniami w funkcjonariuszy policji. Jeden kawałek asfaltu trafił go w prawą rękę, co spowodowało złamanie palca. Następnie K. aresztował skarżącego, który próbował uciec i stawiał opór funkcjonariuszom policji. Inny policjant, K.K., również przesłuchany jako świadek, zeznał, że skarżący rzucał kamieniami w funkcjonariuszy policji. 21 lutego 2014 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. Orzekł w szczególności, co następuje:\n„Między godziną 16:00 a 20:00 6 maja 2012 r. ... na placu Bołotnym ... nieznane osoby ... wzywały obecnych [na miejscu] do wyjścia poza uzgodnione miejsce zebrania, do nieprzestrzegania prawnych rozkazów policji ..., do użycia przemocy ... co doprowadziło do masowych zamieszek połączonych z użyciem przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych w związku z pełnieniem przez nich obowiązków [oraz] niszczenia mienia.\nTego samego dnia najpóźniej o godzinie 17:00 [oskarżeni] nabrali zamiaru popełnienia przestępstwa polegającego na udziale w masowych zamieszkach i użyciu przemocy wobec ... funkcjonariuszy policji ...\nW ten sposób, w realizacji tego zamiaru, w nieustalonym czasie i miejscu ... [skarżący] ... założył maskę, aby ukryć twarz, tak aby nie mógł zostać rozpoznany i pociągnięty do odpowiedzialności za popełnienie czynów niezgodnych z prawem ...\n... między godziną 17:00 a 18:30 [skarżący] ... wielokrotnie krzyczał hasła antyrządowe.\nPonadto ... uczestnicy masowych zamieszek rzucali kawałkami asfaltu, kamieniami, kijami i innymi przedmiotami w policję ... które trafiły ich w różne części ciała, a [oskarżeni] ... [którzy] brali udział w masowych zamieszkach ... zrealizowali swój zamiar użycia przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych ... zastosowali siłę fizyczną, która nie zagrażała życiu ani zdrowiu tych [funkcjonariuszy] ...\n[Skarżący] użył przemocy wobec funkcjonariusza policji [K.], która nie zagrażała jego życiu ani zdrowiu...\n[Skarżący] ... od godziny 17:00 do 18:30 ... założył maskę, aby ukryć twarz ... i rzucił co najmniej trzy kawałki asfaltu ... w funkcjonariuszy policji w celowany sposób ... Jeden z kawałków ... o wymiarach 15 cm na 15 cm ... trafił funkcjonariusza policji [K.] w prawą rękę ... co spowodowało u niego ból. ...\n[Skarżący] nie przyznał się do winy i zeznał, że ... zdecydował się wziąć udział w zgromadzeniu publicznym 6 maja 2012 r. ... po kontroli bezpieczeństwa założył maskę z otworami na oczy, ponieważ chciał uniknąć rozpoznania przez członków opozycji ... Gdy wybuchła panika, próbował opuścić miejsce, ale nie mógł wydostać się z tłumu ... W pewnym momencie ... [skarżący] zobaczył trzech funkcjonariuszy policji z pałkami zmierzających w jego stronę. Przestraszył się i próbował ukryć przed nimi w tłumie, ale ich dogonili i skręcili mu ręce za plecy, a jeden z funkcjonariuszy policji zapytał go, dlaczego nosi maskę, a następnie powiedział, że jest to zabronione. ... [skarżący] zdjął maskę, a funkcjonariusze policji odprowadzili go do pojazdu policyjnego. Następnie zwrócili mu maskę. ... [skarżący] nie podnosił żadnych przedmiotów ani nie rzucał nimi w policję, nie dopuścił się żadnych czynów przeciwko funkcjonariuszowi policji K. i nie stawiał oporu podczas aresztowania.\n... sąd uznaje, że [wina skarżącego] została ustalona na podstawie następujących dowodów: ... opinii biegłego medycznego stwierdzającej, że ... K. miał złamany palec, który mógł zostać spowodowany ... 6 maja 2012 r. ... proces gojenia potrwa ponad 21 dni ...\n... sąd uważa argumenty [oskarżonych], że bronili kogoś przed funkcjonariuszami policji lub stali się ofiarami użycia siły przez policję, za naciągane i mające na celu złagodzenie ich odpowiedzialności ...”\nSkarżący został skazany na trzy lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności, obliczone na podstawie trzyletniej kary pozbawienia wolności zgodnie z art. 212 § 2 Kodeksu Karnego, częściowo łącznie z karą jednego roku i czterech miesięcy zgodnie z art. 318 § 1 Kodeksu Karnego. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało zaliczone na poczet kary pozbawienia wolności. Skarżący odwołał się. Kwestionował swój udział w masowych zamieszkach i podtrzymywał, że nie spowodował obrażeń u funkcjonariusza policji K. Skarżący skarżył się również, że sąd odmówił przesłuchania funkcjonariusza Sz., który mógłby potwierdzić jego relację z wydarzeń. 20 czerwca 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182855", "text": "Skarżąca urodziła się w 1979 roku i mieszka w Adanie. 8 marca 2002 r. skarżąca została aresztowana i zatrzymana w związku z podejrzeniem przynależności do nielegalnej organizacji. 9 marca 2002 r. policja zebrała zeznania skarżącej w nieobecności adwokata. Podczas przesłuchania skarżąca szczegółowo opisała swoje działania w nielegalnej organizacji PKK (Partia Pracujących Kurdystanu). 11 marca 2002 r. skarżąca została przesłuchana przez prokuratora i sędziego śledczego w Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, ponownie w nieobecności adwokata. Wobec prokuratora i sędziego śledczego skarżąca częściowo wycofała swoje poprzednie zeznania, twierdząc, że złożyła je policji pod przymusem. Tego samego dnia, na rozkaz sędziego śledczego, skarżąca została tymczasowo aresztowana. 18 marca 2002 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule wniósł akt oskarżenia, oskarżając skarżącą o przynależność do nielegalnej organizacji terrorystycznej na podstawie art. 168 dawnego Kodeksu Karnego. Na rozprawie, która odbyła się 31 maja 2002 r., skarżąca złożyła zeznania osobiście w obecności swojego adwokata. Oświadczyła, że opuściła Turcję własnymi środkami i udała się do Rumunii, Bułgarii, Grecji i Iranu za pomocą ludzi, których nazwisk nie pamiętała już. Ponadto oświadczyła, że przebywała w obozach w Grecji i Iranie. Podczas pobytu w obozie w Iranie nie była zaangażowana w wiele działań ze względu na swój młody wiek. Dalej podtrzymała, że chciała wrócić do Turcji ze względu na swój stan zdrowia i z powodów rodzinnych. Ponadto zeznała, że wróciła do Turcji przez góry przy pomocy ludzi, którzy dobrze znali ten teren. Podczas gdy skarżąca przebywała w domu swojej starszej siostry, została aresztowana przez policję. Skarżąca twierdziła również, że nie zna żadnego z innych oskarżonych w sprawie i że nie przeszła żadnego szkolenia w obozach. Na koniec zeznała, że w obozie w Iranie nazywano ją pseudonimem „Ariel”.\n\nGdy zapytano o jej zeznania złożone policji, skarżąca zaprzeczyła im, twierdząc, że zostały złożone pod przymusem. Gdy zapytano o jej zeznania złożone prokuratorowi, zaprzeczyła im, z wyjątkiem części dotyczących jej podróży. Gdy zapytano o jej zeznania złożone sędziemu śledczemu, zaprzeczyła im, twierdząc ponownie, że policja wywierała na nią presję. 16 kwietnia 2008 r., powołując się między innymi na zeznania skarżącej złożone policji, Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącą za winną na podstawie art. 314 § 2 nowego tureckiego Kodeksu Karnego i skazał ją na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. 23 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Stambule.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182862", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku w Abakanie, w Republice Chakasji. Skarżący był oskarżony o kradzież i morderstwo. 22 listopada 2004 r. Sąd Miejski w Sajanogorsku w Chakasji wyznaczył, na rozprawie odbywającej się bez udziału skarżącego, termin rozpoczęcia procesu oraz zarządził przedłużenie jego tymczasowego aresztowania. 2 grudnia 2004 r. skarżący został uznany za winnego i skazany na karę pozbawienia wolności. 22 marca 2005 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł w innym postępowaniu, że przepisy Kodeksu postępowania karnego należy interpretować jako gwarantujące oskarżonemu prawo do udziału w rozprawie, na której rozstrzygano kwestię aresztowania, do składania wniosków do sądu oraz do przedstawiania dowodów (wyrok nr 4-P, punkt 4 sentencji). 8 sierpnia 2013 r. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Chakasji uchyliło postanowienie Sądu Miejskiego z 22 listopada 2004 r. w części dotyczącej kwestii aresztowania. Powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, stwierdziło, że Sąd Rejonowy bezprawnie przedłużył aresztowanie tymczasowe skarżącego, nie dając mu możliwości wzięcia udziału w rozprawie ani złożenia wniosków do sądu. Skarżący wniósł pozew przeciwko Ministerstwu Finansów, domagając się odszkodowania za bezprawne pozbawienie wolności w okresie od 22 listopada do 2 grudnia 2004 r. Wyrokiem z 16 września 2013 r., utrzymanym w mocy w postępowaniu odwoławczym 27 listopada 2013 r., Sąd Miejski w Abakanie oddalił powództwo, uznając, że skarżącemu nie przysługuje odszkodowanie z tytułu tymczasowego aresztowania, ponieważ został uznany za winnego i skazany na karę pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182847", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Stambule. 2 października 2004 roku Sąd Rejonowy w Büyükçekmece wydał nakaz przeszukania pozwalający żandarmerii na przeprowadzenie przeszukań miejsc publicznych i podejrzanych osób na wyznaczonym obszarze. Późnym wieczorem tego samego dnia żandarmeria przeprowadziła przeszukanie w hotelu Sancak, należącym do skarżącego. Protokoły sporządzone po zdarzeniu odnotowały, że w trakcie przeszukania pewien M.Ş. podszedł do funkcjonariuszy w cywilu przed hotelem i poinformował ich, że ma w środku dziewczynę. Ustalono wówczas, że M.Ş. zajmował się handlem kobietami. On oraz kobieta przebywająca w hotelu zostali przewiezieni do siedziby żandarmerii. Protokoły przeszukania, sporządzone kilka godzin po przeszukaniu i podpisane przez menedżera hotelu, wykazały, że w hotelu przebywało pięć kobiet obywatelstwa zagranicznego z kilkoma mężczyznami i że wszyscy zostali przewiezieni do siedziby żandarmerii. 3 października 2004 roku żandarmeria przesłuchała kilku mężczyzn w charakterze podejrzanych i pięć kobiet w charakterze pokrzywdzonych. Wszyscy potwierdzili, że przebywali w hotelu w celu uprawiania prostytucji. Niektóre z kobiet zostały zapytane, czy wiedziały o jakimkolwiek porozumieniu między handlarzami a zarządem hotelu Sancak, na co odpowiedziały przecząco. Tego samego dnia skarżący został aresztowany i osadzony w areszcie żandarmerii na podstawie podejrzenia ułatwiania prostytucji. 4 października 2004 roku skarżący złożył wyjaśnienia przed żandarmerią. Zaprzeczył, by udostępniał lokale do celów prostytucji. Twierdził, że nie wpuszcza do swojego hotelu sutenerów i nigdy wcześniej nie widział M.Ş. Tego samego dnia żandarmeria przesłuchała również menedżera hotelu, który oświadczył, że zarówno on, jak i skarżący są bardzo rygorystyczni w kwestii niedopuszczania sutenerów do hotelu. 30 maja 2005 roku Prokurator Publiczny w Büyükçekmece wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu i trzem innym osobom. Oskarżył ich o niewykonanie polecenia organu władzy publicznej na podstawie art. 526 § 1 Kodeksu Karnego (ustawa nr 765) obowiązującego w tamtym czasie, twierdząc, że udostępnili lokale do celów prostytucji w swoich hotelach. 1 czerwca 2005 roku weszła w życie Ustawa o wykroczeniach (ustawa nr 5326) oraz nowy Kodeks Postępowania Karnego (ustawa nr 5271). 10 czerwca 2005 roku Sąd Rejonowy w Büyükçekmece rozpoznał sprawę bez przeprowadzenia rozprawy. Ustalając, że oskarżeni udostępnili lokale do celów prostytucji w swoich hotelach, uznał, że skarżący nie wykonał poleceń organu władzy publicznej, jak mu zarzucono, i powinien zostać za to ukarany. Następnie skazał go na grzywnę w wysokości 100 tureckich lir (TRY)[1] na podstawie art. 32 Ustawy o wykroczeniach (ustawa nr 5326). Skarżący wniósł sprzeciw od tej decyzji, argumentując, że jego prawa do obrony zostały ograniczone, ponieważ sąd wymierzył mu grzywnę wyłącznie na podstawie zeznań złożonych wcześniej policji, bez przesłuchania go osobiście. Podtrzymał, że przyjmuje klientów do swojego hotelu zgodnie z odpowiednimi przepisami i że nie można oczekiwać od niego odmowy zakwaterowania obywatelom obcym ani wypytywania ich o motywy pobytu. 3 lutego 2006 roku po zbadaniu sprawy na podstawie akt sprawy Sąd Okręgowy w Bakırköy utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego. Decyzja ta była ostateczna. 24 maja 2006 roku do skarżącego wysłano oficjalne pismo. Na kopercie wskazano, że skarżący został wezwany na rozprawę dotyczącą jego sprawy, która miała się odbyć 10 lipca 2006 roku. Na kopercie nie było żadnego potwierdzenia doręczenia pisma. Pełnomocnik skarżącego oświadczył, że odebrał odpis decyzji ostatecznej w sekretariacie Sądu Rejonowego w Büyükçekmece 11 lipca 2006 roku. Na poparcie swojego twierdzenia złożył odpis decyzji Sądu Okręgowego, na którym adwokat pracujący w jego biurze odnotował, że osobiście odebrał ten odpis w tej dacie. Dokument ten został później stemplowany i poświadczony jako wierna kopia przez sekretariat sądu krajowego. Po przekazaniu niniejszej skargi, 21 grudnia 2009 roku prokurator publiczny sporządził raport oceniający, podsumowujący wydarzenia w sprawie. Wniósł, że decyzja ostateczna została doręczona skarżącemu 26 maja 2006 roku. 2 stycznia 2014 roku zarówno skarżącego, jak i Rząd poproszono na podstawie art. 54 § 2 (c) Regulaminu Sądu o dostarczenie Sądowi dokumentu wskazującego datę doręczenia decyzji ostatecznej najpóźniej do 16 stycznia 2014 roku. Strony nie odpowiedziały na to wezwanie. 3 listopada 2017 roku Rząd został ponownie poproszony o dostarczenie dokumentów dotyczących rozpoczęcia biegu sześciomiesięcznego terminu, w szczególności treści koperty z Sądu Rejonowego w Büyükçekmece z dnia 24 maja 2006 roku oraz dokumentu popierającego twierdzenie prokuratora publicznego, że decyzja ostateczna została doręczona skarżącemu 26 maja 2006 roku. 30 listopada 2017 roku Rząd poinformował Sąd, że nie jest w stanie znaleźć żądanych dokumentów.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182857", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Opaci. 29 lipca 2009 r. skarżący świętował swoje urodziny z grupą przyjaciół nad jeziorem, gdy zostali zaatakowani przez S., który był pod wpływem alkoholu i miał przy sobie broń myśliwską. S. był zły, ponieważ skarżący i jego przyjaciele podobno wcześniej źle traktowali jego wujka. W trakcie konfliktu S. uderzył jednego z przyjaciół skarżącego lufą swojej broni i wystrzelił cztery razy w zaparkowane w pobliżu samochody grupy. Skarżący próbował powstrzymać S. przed dalszym strzelaniem, ale został postrzelony z odległości około pięciu metrów w prawą łydkę. Wielokrotne próby skarżącego rozbrojenia S. skutkowały otrzymaniem przez niego kolejnych dwóch postrzałów z bardzo bliskiej odległości w już ranną nogę. W wyniku ataku skarżący odniósł poważne obrażenia prawej nogi, co doprowadziło do amputacji nogi powyżej kolana. 31 lipca 2009 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko S. pod zarzutem chuligaństwa z użyciem broni palnej, skutkującego spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skarżącego. Między 1 a 10 sierpnia 2009 r. przesłuchano dwudziestu pięciu świadków, a do 12 września 2009 r. zakończono większość czynności dochodzeniowych. 12 sierpnia 2009 r. S. został uznany za podejrzanego w postępowaniu karnym, a 29 grudnia 2009 r. został oskarżony. 12 stycznia 2010 r. S. został przesłuchany w charakterze oskarżonego. Przyznał się do winy, ale odmówił złożenia jakichkolwiek wyjaśnień. 23 lutego 2010 r. akta sprawy karnej zostały przekazane do rozpatrzenia z Komisariatu Policji w Căușeni do Komisariatu Policji w Anenii Noi. Między marcem a grudniem 2010 r. policja w Anenii Noi przeprowadziła nowe śledztwo w sprawie okoliczności sprawy i ponownie wykonała wszystkie czynności dochodzeniowe. 14 grudnia 2010 r. akta sprawy zostały przekazane do prokuratury w Anenii Noi z wnioskiem o skierowanie ich do sądu do rozpoznania. 20 grudnia 2010 r. zarówno skarżący, jak i jego przedstawiciel zostali powiadomieni o zakończeniu śledztwa karnego. 30 grudnia 2010 r. prokuratura postanowiła umorzyć postępowanie karne przeciwko S. Prokuratura stwierdziła, że zgodnie z art. 63 ust. 2 Kodeksu postępowania karnego status osoby podejrzanej nie może być utrzymywany dłużej niż trzy miesiące. Ponieważ S. został oskarżony 29 grudnia 2009 r., a więc cztery miesiące i siedemnaście dni później, akt oskarżenia był niezgodny z prawem. W związku z tym umorzono wszystkie zarzuty przeciwko S. i zaprzestano postępowania. 18 lutego 2011 r., na wniosek przedstawiciela skarżącego, Prokuratura Generalna postanowiła uchylić swoją poprzednią decyzję z 30 grudnia 2010 r. i wznowić śledztwo karne na podstawie wykrycia nowych faktów. 31 marca 2011 r. Sąd Rejonowy w Rascani uwzględnił zażalenie S. na decyzję prokuratora z 18 lutego 2011 r., nakazując jej uchylenie. Skarżący i jego przedstawiciel nie zostali wezwani ani poinformowani o postępowaniu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182850", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Permie. 9 kwietnia 2007 roku około godziny 23:00 skarżący został zatrzymany przez policję i przewieziony do Dzierżyńskiego Rejonowego Wydziału Spraw Wewnętrznych miasta Perm (Дзержинский РОВД г. Перми – „komisariat”) w celu sprawdzenia tożsamości. Po ustaleniu tożsamości skarżącego poinformowano go, że jest poszukiwany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. 10 kwietnia 2007 roku o godzinie 1:00 skarżący został umieszczony w celi dla zatrzymanych w trybie administracyjnym w komisariacie. O godzinie 9:00 został przekazany policjantowi, P. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, P. poddał go złemu traktowaniu, zadając kilka ciosów w klatkę piersiową, brzuch i twarz. Następnie skarżący został przesłuchany przez śledczego, B., w obecności N. (kierownika komisariatu), P. oraz Zh. (innego policjanta), jako świadek w sprawie karnej nr 1470 wszczętej 8 marca 2007 roku na podstawie art. 161 § 2 Kodeksu Karnego (rozboj). Po przesłuchaniu skarżący został zwolniony. Natychmiast po zwolnieniu, 10 kwietnia 2007 roku, skarżący złożył skargę w komisariacie na to, że został pobity przez P. Tego samego dnia skarżący udał się do centrum urazowego, gdzie zdiagnozowano mu siniak na lewej stronie czoła. 11 kwietnia 2007 roku skarżący złożył skargę na pobicie do prokuratury. Został poddany badaniu przez biegłego, które ujawniło następujące obrażenia: siniaki na lewej stronie czoła, w zewnętrznym kącie lewego oka i po lewej stronie szyi oraz otarcie za lewym uchem. Biegły stwierdził, że powyższe obrażenia mogły zostać spowodowane uderzeniem twardym tępym przedmiotem lub przeciągnięciem tego przedmiotu po skórze skarżącego, prawdopodobnie w czasie i w okolicznościach wskazanych przez skarżącego. 9 czerwca 2007 roku śledczy z Dzierżyńskiej Rejonowej Prokuratury w Permie zadecydował o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko P. z powodu braku jakichkolwiek wskazań, że popełniono czyn zabroniony. Po przesłuchaniu skarżącego i innych osób zaangażowanych w incydent oraz po zbadaniu dowodów medycznych, śledczy stwierdził, że nie ma obiektywnych danych potwierdzających, że obrażenia zostały zadane przez policjanta. Śledczy zwrócił w szczególności uwagę na rozbieżności między opisem rzekomego pobicia przez skarżącego a obrażeniami, które faktycznie odniósł. 27 czerwca 2007 roku skarżący zaskarżył powyższą decyzję do sądu. 2 lipca 2007 roku Sąd Rejonowy w dzielnicy Dzierżyński w Permie („Sąd Rejonowy”) odmówił rozpatrzenia skargi skarżącego. Na skutek odwołania skarżącego, 24 lipca 2007 roku Sąd Obwodowy w Permie („Sąd Obwodowy”) uchylił decyzję z 2 lipca 2007 roku. 24 sierpnia 2007 roku Sąd Rejonowy uznał, że decyzja z 9 czerwca 2007 roku o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko P. była bezprawna i nieuzasadniona. Sąd uznał, że zarzuty skarżącego dotyczące złego traktowania zostały potwierdzone dowodami medycznymi. 20 września 2007 roku Sąd Obwodowy uchylił wyrok z 24 sierpnia 2007 roku (ponieważ został wydany w nieobecności P.) i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez inny skład sędziowski. 9 października 2007 roku Sąd Rejonowy uznał, że decyzja z 9 czerwca 2007 roku o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko P. była bezprawna i nieuzasadniona. Sąd wskazał, że zaskarżona decyzja została oparta na wyjaśnieniach policjantów, bez należytej oceny faktu, że skarżący, który nie miał żadnych obrażeń ciała przed zatrzymaniem przez policję (co potwierdzili I., A. i Pan.), został zdiagnozowany jako posiadający takie obrażenia natychmiast po zwolnieniu z komisariatu. 13 listopada 2007 roku Sąd Obwodowy uchylił wyrok z 9 października 2007 roku na skutek odwołania i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez inny skład sędziowski. 29 listopada 2007 roku Sąd Rejonowy ponownie uznał, że decyzja z 9 czerwca 2007 roku o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko P. była bezprawna i nieuzasadniona. Uzasadnienie sądu było podobne do uzasadnienia wyroku z 9 października 2007 roku. Na skutek odwołania prokuratora rejonowego z 20 grudnia 2007 roku Sąd Obwodowy uchylił wyrok z 29 listopada 2007 roku i ponownie przekazał sprawę do rozpatrzenia przez inny skład sędziowski. 30 stycznia 2008 roku Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącego. Sąd stwierdził, że śledczy słusznie doszedł do wniosku, że nie było obiektywnych informacji potwierdzających zarzut skarżącego dotyczący złego traktowania przez policjanta P., a powyższy wniosek został wyciągnięty na podstawie wyczerpujących dowodów. Na skutek odwołania skarżącego, 19 lutego 2008 roku Sąd Obwodowy utrzymał w mocy powyższy wyrok.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182997", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Bălți. 5 lutego 2011 r. o godzinie 13.30 skarżący został aresztowany pod zarzutem handlu ludźmi i osadzony w areszcie na okres siedemdziesięciu dwóch godzin, co jest maksymalnym czasem trwania aresztowania zgodnie z prawem mołdawskim przed doprowadzeniem zatrzymanego przed oblicze sędziego. 8 lutego 2011 r. o godzinie 10.20 prokurator zwrócił się do sędziego o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania, a o godzinie 14.00 skarżący został doprowadzony przed oblicze sędziego, który zarządził jego tymczasowe aresztowanie na trzydzieści dni. Nie jest jasne, o której godzinie podjęto decyzję, ale znajduje się na niej odręczna adnotacja, z której wynika, że została ona doręczona skarżącemu o godzinie 15.50, po której następuje podpis skarżącego. Skarżący odwołał się od powyższej decyzji, argumentując, między innymi, że zatrzymanie, które miało miejsce przed decyzją sądu z 8 lutego 2011 r., trwało dłużej niż siedemdziesiąt dwie godziny, co było maksymalnym czasem przewidzianym przez prawo. Podniósł również, że nie udzielono mu dostępu do materiałów w aktach sprawy, na których powołał się prokurator, wnosząc o jego tymczasowe aresztowanie. 17 lutego 2011 r. Sąd Apelacyjny w Bălți oddalił odwołanie skarżącego. Sąd nie zwrócił uwagi na zarzut skarżącego, że nie miał dostępu do materiałów w aktach sprawy. 5 marca 2011 r. prokurator prowadzący sprawę zwrócił się do sędziego o przedłużenie aresztowania skarżącego o kolejne trzydzieści dni. Sędzia rozpoznał wniosek i uwzględnił go w tym samym dniu. Zarządził aresztowanie skarżącego do 6 marca 2011 r. W nieokreślonym dniu ten sam sędzia wydał nową decyzję korygującą datę ważności postanowienia o tymczasowym aresztowaniu skarżącego z 6 marca na 6 kwietnia 2011 r. Skarżący odwołał się. 16 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny w Bălți uwzględnił odwołanie skarżącego i uchylił decyzję sądu niższej instancji, stwierdzając, że druga decyzja zmieniająca datę z 6 marca na 6 kwietnia 2011 r. nie została podjęta zgodnie z procedurą przewidzianą w Kodeksie postępowania karnego. Sąd uznał zatem, że aresztowanie skarżącego było nielegalne od 6 marca i zarządził jego natychmiastowe zwolnienie. Z materiałów zawartych w aktach sprawy wynika, że skarżący został skazany w pierwszej instancji, a postępowanie nadal jest w toku przed Sądem Apelacyjnym w Bălți. Zgodnie z informacją dostarczoną przez strony, skarżący jest obecnie poszukiwany przez władze.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182221", "text": "Skarżąca urodziła się w 1957 roku i mieszka w Stawropolu. Skarżąca jest założycielką, jedyną właścicielką i dyrektorką spółki z ograniczoną odpowiedzialnością „Akwilon” (OOO „Akwilon”). Przed opisanymi poniżej zdarzeniami spółka zajmowała się handlem detalicznym artykułami spożywczymi. 30 listopada 2001 r. spółka Akwilon zakupiło 5 ton cukru granulowanego w 100 workach na warunkach odroczonej płatności, z zamiarem odsprzedania go panu P. i panowi Pr. Dwaj mężczyźni zawarli ze spółką ustne porozumienie, zgodnie z którym zapłacą 55 000 rubli rosyjskich (RUB – około 2000 euro (EUR)) gotówką natychmiast po odbiorze cukru. Tego samego dnia pan V., mąż skarżącej i zastępca dyrektora Akwilonu, przekazał cukier panu P. i panowi Pr., którzy następnie odeszli pod pretekstem konieczności podjęcia większej ilości gotówki w celu zapłaty. Niedługo potem pan V. złożył zawiadomienie do Niewinnomysskiego Urzędu Spraw Wewnętrznych o przywłaszczeniu przez pana P. i pana Pr. cukru należącego do Akwilonu. 30 listopada 2001 r. wszczęto postępowanie karne w związku z podejrzeniem popełnienia oszustwa kwalifikowanego w tej sprawie. Sprawę przydzielono śledczemu, panu S., który nadał spółce Akwilon status pokrzywdzonego w przestępstwie. Tego samego dnia popołudniu prowadzący śledztwo znalazł pięć ton cukru w garażach należących odpowiednio do pana P. (1,5 tony) i pana Pr. (3,5 tony). Mężczyźni przyznali, że nie posiadają dokumentów potwierdzających legalne nabycie cukru, ale twierdzili, że zapłacili wymaganą kwotę gotówką pewnej pani Ya., która obiecała dostarczyć pieniądze do Akwilonu, a następnie zniknęła. Śledczy uznał pana P. i pana Pr. za świadków w sprawie i, bez formalnego zajęcia cukru, pozostawił go u nich do przechowania. Obaj mężczyźni złożyli pisemne zobowiązania przechowania cukru do czasu wydania przez sąd decyzji w tej sprawie. 20 grudnia 2001 r., na skutek skargi Akwilonu, Prokuratura w Niewinnomyssku nakazała śledczemu, panu S., formalnie zająć cukier, odebrać go od pana P. i pana Pr. oraz złożyć go u osoby trzeciej w celu przechowania. 11 stycznia 2002 r. śledczy zarządził zajęcie i odebranie cukru z garaży należących do pana P. i pana Pr. oraz jego przekazanie osobie trzeciej w celu przechowania. 15 stycznia 2002 r. zarządzenie zostało wykonane, a zajęty cukier został wpisany na listę dowodów rzeczowych w sprawie. Decyzją z 22 lutego 2002 r. śledczy, pan S., uznał pana V., działającego w imieniu spółki Akwilon, za powoda cywilnego w sprawie karnej. 6 sierpnia 2002 r., na polecenie prokuratury Kraju Stawropolskiego, organy śledcze przekazały cukier spółce Akwilon w celu przechowania. Pod koniec 2002 r. sprawa karna została przekazana do innego śledczego. Dwoma decyzjami z 24 marca 2003 r. prowadzący śledztwo uchylił postanowienie o zajęciu cukru i nakazał wykreślenie go z listy dowodów rzeczowych w sprawie. Decyzje stwierdzały, że śledztwo ustaliło, że mimo pisemnych zobowiązań do przechowania cukru, pan P. i pan Pr. sprzedali go osobom trzecim w grudniu 2001 r. Następnie, 8 stycznia 2002 r., zakupili inną partię cukru w ilości odpowiednio 1,5 i 3,5 tony, która została następnie zajęta i wpisana na listę dowodów rzeczowych przez pana S. Decyzje konkludowały, że wspomniany cukier nie był przedmiotem przestępstwa w niniejszej sprawie, a zatem jego zajęcie powinno zostać uchylone. Nie jest jasne, co stało się z cukrem później. 31 marca 2003 r. Niewinnomysski Urząd Spraw Wewnętrznych zdecydował o niewszczęciu postępowania karnego przeciwko panu P. i panowi Pr. w związku z faktem, że sprzedali oni cukier wbrew pisemnym zobowiązaniom złożonym panu S. Decyzja stwierdzała, że zobowiązania nie były prawnie wiążące, ponieważ w momencie ich złożenia cukier nie został formalnie zajęty i wpisany na listę dowodów rzeczowych, a zatem nie było podstaw prawnych, by pan P. i pan Pr. powstrzymali się od jego sprzedaży. Decyzją z 18 kwietnia 2003 r. prowadzący śledztwo zarządził odebranie spółce Akwilon statusu pokrzywdzonego. Decyzja stwierdzała, że w toku śledztwa ustalono, iż 30 listopada 2001 r. spółka Akwilon dostarczyła cukier do garaży należących do pana P. i pana Pr. Następnie dwaj mężczyźni dostarczyli ustaloną kwotę gotówki pewnej pani Ya., która negocjowała transakcję między nimi a Akwilonem i zniknęła po otrzymaniu pieniędzy. Decyzja konkludowała, że w świetle faktu, że w niniejszej sprawie skradzono pieniądze pana P. i pana Pr., a nie cukier Akwilonu, to oni, a nie spółka, byli ofiarami przestępstwa. 6 marca 2007 r. zastępca prokuratora Kraju Stawropolskiego nakazał ponowne przyznanie spółce Akwilon statusu pokrzywdzonego w przestępstwie. 29 marca 2007 r. postępowanie karne wszczęte w związku z przywłaszczeniem mienia Akwilonu zostało zawieszone z powodu nieobecności sprawców. W 2002 r. pan P. i pan Pr. wnieśli powództwo cywilne przeciwko spółce Akwilon, domagając się uznania ich prawa własności do odpowiednio 1,5 i 3,5 tony cukru zajętego przez organy śledcze, uchylenia postanowienia o zajęciu i zwrotu cukru. Decyzją z 17 kwietnia 2003 r. Sąd Miejski w Niewinnomyssku („Sąd Miejski”) umorzył postępowanie w zakresie, w jakim zostało wszczęte przez pana Pr., z powodu, że był on oficjalnie zarejestrowany jako przedsiębiorca, a zatem jego spór z Akwilonem podlegał kompetencji sądu gospodarczego. Nie wynika, aby ta decyzja została zaskarżona lub aby pan Pr. próbował kontynuować postępowanie. W odniesieniu do powództwa pana P., po kilku rundach postępowania, Sąd Miejski uwzględnił je w wyroku z 21 maja 2004 r. Sąd potwierdził prawo własności pana P. do 1,5 tony cukru, powołując się na fakt, że zakupił on 8 stycznia 2002 r. Sąd ustalił dalej, że cukier należący do pana P. został zajęty przez śledczego, pana S., i przekazany osobie trzeciej, a następnie do Akwilonu w celu przechowania oraz że decyzją organów śledczych z 24 marca 2003 r. postanowienie o zajęciu zostało uchylone. Sąd zatem uznał, że Akwilon był zobowiązany do zwrotu 1,5 tony cukru panu P., który był jego prawnym właścicielem. Wyrok nie został zaskarżony i nigdy nie wszczęto postępowania egzekucyjnego. W trakcie całego śledztwa w sprawie incydentu z 30 listopada 2001 r. skarżąca składała liczne skargi do prokuratorów nadzorujących, zarzucając niedbalstwo ze strony śledczego, pana S. W szczególności skarżyła się na jego niedotrzymanie terminu zajęcia cukru należącego do Akwilonu oraz na jego decyzję o przekazaniu go do przechowania panu P. i panowi Pr., osobom, których Akwilon oskarżył o oszustwo, w wyniku czego cukier zaginął, a Akwilon poniósł szkodę majątkową. W listach wysłanych do skarżącej w okresie 2002–2004 r. Prokuratura w Niewinnomyssku i Główny Wydział Śledczy Urzędu Spraw Wewnętrznych Kraju Stawropolskiego stwierdzały, m.in., że śledczy, pan S., rzeczywiście naruszył pewne wymogi ustawodawstwa karnego procesowego. Napisano dalej, że został poddany sankcjom dyscyplinarnym w związku z tym, ale nie było podstaw do wszczęcia postępowania karnego przeciwko niemu. Między kwietniem a lipcem 2004 r. Prokuratura w Niewinnomyssku podjęła szereg podobnych decyzji o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko panu S. Stwierdzały one w istocie, że chociaż formalnie w działaniach pana S. występowały znamiona czynu zabronionego podlegającego karze zgodnie z art. 293 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej (niedbalstwo zawodowe), ten artykuł przewiduje odpowiedzialność karną tylko wtedy, gdy szkoda wyrządzona takim niedbalstwem osiągnęła minimum 100 000 RUB, podczas gdy szkoda majątkowa zgłoszona przez Akwilon była niższa od tej kwoty. W 2003 r. Akwilon wszczął postępowanie przed Sądem Gospodarczym Kraju Stawropolskiego przeciwko Niewinnomysskiemu Urzędowi Spraw Wewnętrznych, Urzędowi Spraw Wewnętrznych Kraju Stawropolskiego oraz rosyjskiemu Ministerstwu Spraw Wewnętrznych. Spółka skarżyła się, że zaniedbania ze strony śledczego, pana S., podczas śledztwa w sprawie incydentu z 30 listopada 2001 r. doprowadziły do utraty pięciu ton cukru należącego do spółki. Jego działania spowodowały szkodę majątkową spółki i były szkodliwe dla jej renomy gospodarczej, biorąc pod uwagę, że zakupiła ona cukier na warunkach odroczonej płatności, której następnie nie mogła uregulować. Spółka wskazała, że poniesiona do tej pory szkoda majątkowa wyniosła 96 312 RUB, biorąc pod uwagę aktualną cenę cukru. Domagała się również odszkodowania za szkodę wyrządzoną jej renomie gospodarczej. Po kilku rundach postępowania, wyrokiem z 22 października 2004 r. Sąd Gospodarczy Kraju Stawropolskiego oddalił w całości roszczenia spółki. Sąd zauważył, że nie udowodniono, aby śledczy, pan S., był niedbały w wykonywaniu swoich obowiązków, biorąc pod uwagę, że zdecydowano o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko niemu w tym zakresie, a zatem nie istniał związek przyczynowy między jego działaniami a szkodą majątkową zgłoszoną przez spółkę powodową. Sąd stwierdził również, że skoro pan S. nie rozpowszechniał żadnych zniesławiających oświadczeń dotyczących Akwilonu, nie było podstaw do uwzględnienia powództwa o odszkodowanie za szkodę wyrządzoną renomie gospodarczej. 30 listopada 2004 r. Wydział Odwoławczy Sądu Gospodarczego Kraju Stawropolskiego uchylił wyrok pierwszej instancji w zakresie, w jakim dotyczył powództwa skarżącej o naprawienie szkody majątkowej, stwierdzając, że ustalenie sądu niższej instancji co do braku związku przyczynowego między szkodą majątkową poniesioną przez Akwilon a działaniami pana S. było błędne. Sąd odwoławczy zauważył, że sąd pierwszej instancji nie wziął pod uwagę, że postępowanie karne przeciwko panu S. w związku z niedbałym wykonywaniem obowiązków nie zostało wszczęte jedynie z formalnego powodu, że szkoda majątkowa wyrządzona spółce powodowej przez jego działania była niższa od ustawowego progu ustalonego w art. 293 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej. Sąd odwoławczy uznał za ustalone, że „to na skutek bezprawnych działań śledczego S., który przekazał pięć ton cukru należącego do spółki Akwilon innym osobom, [spółka] została pozbawiona nie tylko swojego mienia, ale także prawa do dochodzenia odszkodowania w ramach postępowania karnego, ponieważ prowadzący śledztwo odebrał spółce status pokrzywdzonego”. Sąd odwoławczy uznał, że spółka udowodniła okoliczności, w jakich poniosła straty majątkowe w wysokości 96 312 RUB, i przyznał spółce pełną kwotę roszczenia w zakresie szkody majątkowej, a także 8 619,42 RUB na pokrycie kosztów i wydatków do odzyskania od rosyjskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych kosztem Skarbu Federalnego. Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok z 22 października 2004 r. w zakresie, w jakim oddalał roszczenie spółki dotyczące odszkodowania za szkodę wyrządzoną jej renomie gospodarczej. 10 marca 2005 r. Federalny Sąd Gospodarczy Okręgu Północnokaukaskiego, działający jako instancja kasacyjna, utrzymał w mocy decyzję odwoławczą z 30 listopada 2004 r. Sąd zmniejszył jednak przyznaną kwotę do 55 000 RUB, zauważając, że suma ta reprezentuje straty majątkowe poniesione przez Akwilon w 2001 r. (patrz punkt 7 powyżej). 19 maja 2005 r. Najwyższy Sąd Gospodarczy Rosji odmówił zgody na wniesienie skargi nadzwyczajnej w sprawie. 15 grudnia 2004 r., na skutek decyzji Wydziału Odwoławczego Sądu Gospodarczego Kraju Stawropolskiego z 30 listopada 2004 r., wydano Akwilonowi nakaz egzekucyjny i wszczęto postępowanie egzekucyjne. W decyzji z 12 lipca 2005 r. Wydział Odwoławczy Sądu Gospodarczego Kraju Stawropolskiego zauważył, że 10 marca 2005 r. Federalny Sąd Gospodarczy Okręgu Północnokaukaskiego zmniejszył przyznaną kwotę za szkodę majątkową z 96 312 RUB do 55 000 RUB i nakazał umorzenie egzekucji kwoty 41 312 RUB. Decyzję tę wysłano do rosyjskiego Ministerstwa Finansów, które następnie zwróciło nakaz egzekucyjny, a decyzja pozostała niewykonana. 23 października 2006 r., na wniosek Akwilonu, Sąd Gospodarczy Kraju Stawropolskiego wydał spółce kolejny nakaz egzekucyjny na kwotę 55 000 RUB przyznaną tytułem szkody majątkowej oraz 8 916,42 RUB przyznaną tytułem kosztów i wydatków. 25 października 2006 r. nowy nakaz wysłano do Ministerstwa Finansów w celu egzekucji. 4 lipca 2007 r. rosyjskie Ministerstwo Finansów przelało pełną kwotę na konto bankowe Akwilonu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182871", "text": "Skarżąca urodziła się w 1991 roku i mieszka w Skopje. W 1999 roku skarżąca (wówczas ośmioletnia) wraz z rodziną (rodzicami i trojgiem rodzeństwa) uciekła z Kosowa[1] i osiedliła się w państwie respondenckim, gdzie mieszka od tego czasu. W 2005 roku otrzymała azyl oraz zezwolenie na pobyt. Weszła w związek nieformalny z obywatelem Macedonii, z którym ma troje małoletnich dzieci (dzieci posiadają również obywatelstwo macedońskie). Jej zezwolenie na pobyt było przedłużane co roku do 3 lutego 2014 roku, kiedy to Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odebrało jej status azylowy, uznając, że stanowi „zagrożenie dla [bezpieczeństwa narodowego]”. Decyzji tej poprzedziła rozmowa, podczas której skarżąca, która była reprezentowana przez pełnomocnika, potwierdziła swoją sytuację rodzinną oraz zamiar poślubienia swojego partnera. Kwestia tego, czy skarżąca stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa, nie była poruszana podczas rozmowy. W decyzji stwierdzono dalej: „[skarżąca] jest zobowiązana do opuszczenia państwa respondenckiego w ciągu dwudziestu dni od otrzymania decyzji ostatecznej”. Skarżąca, za pośrednictwem swojego prawnika, zakwestionowała decyzję jako arbitralną. Argumentowała, że nie ma dowodów na to, iż jej pobyt w państwie respondenckim stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Ponadto nie dano jej możliwości zakwestionowania jakichkolwiek takich dowodów. 3 lipca 2014 roku Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącej i utrzymał w mocy decyzję Ministerstwa, zauważając, że ostatnie uzyskało tajną notatkę pisemną (службена белешка со назнака за доверлив документ) od Agencji Bezpieczeństwa i Kontrwywiadu („Agencja Wywiadowcza”), wskazującą, że stanowi ona zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Sąd nie podał żadnych dalszych szczegółów dotyczących tego dokumentu. W związku z tym orzekł, że zaskarżone postępowanie było legalne. Pełnomocnik skarżącej odwołał się od tej decyzji do Wyższego Sądu Administracyjnego, powtarzając argumenty podniesione wcześniej. Ponadto twierdziła, że sformułowania użyte przez Sąd Administracyjny sugerowały istnienie pewnych dokumentów, na których oparto zaskarżoną decyzję. Nie dano jej jednak możliwości zapoznania się z tymi dowodami ani odniesienia się do nich. Decyzją z 1 lipca 2015 roku, doręczoną skarżącej 6 października 2015 roku, Wyższy Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącej i utrzymał w mocy decyzję Ministerstwa. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„... [Ministerstwo] zdecydowało na podstawie ... informacji niejawnych uzyskanych od odpowiedniego organu (które) niezbicie dowodzą, że jej pobyt w (państwie respondenckim) stanowi zagrożenie dla jego bezpieczeństwa.\nWyższy Sąd Administracyjny zbadał zarzuty (skarżącej) ..., że informacje dostarczone przez odpowiedni organ w ramach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie zostały przekazane jej ani jej pełnomocnikowi, jednak uznał je za nieistotne ...” W postępowaniu przed Trybunałem Rząd przedłożył zredagowaną wersję utajonej notatki, którą Agencja Wywiadowcza przesłała 19 września 2013 roku do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Istotne fragmenty notatki brzmią następująco:\n„... po sprawdzeniu bezpieczeństwa [skarżącej] ustalono, że uznanie jej statusu azylowego byłoby zagrożeniem dla (bezpieczeństwa narodowego) [państwa respondenckiego].\nUstalono, że jej (ukryty tekst) ... są sprawcami dziesiątek przestępstw (poważnych kradzieży, kradzieży i czynów ukrywania). Skarżąca była świadoma i wspierała wszystkie przestępstwa popełnione przez jej (ukryty tekst) ... Żyła również w związku nieformalnym z M.M. w celu uzyskania zasiłku pieniężnego, do którego była uprawniona w związku z przyznaniem azylu.\nW takich okolicznościach jesteśmy zdania, że nie powinna jej zostać przyznana ochrona azylowa w [państwie respondenckim].” 11 listopada 2015 roku Ministerstwo zezwoliło skarżącej na wyjazd z państwa respondenckiego w celu uzyskania, jak oświadczyła, dokumentów od władz serbskich potrzebnych do zawarcia małżeństwa z jej partnerem w państwie respondenckim. Pozwolono jej na ponowny wjazd do państwa respondenckiego w styczniu 2016 roku, co miało miejsce miesiąc po upływie terminu powrotu do państwa respondenckiego. W lutym 2016 roku skontaktowała się z Ministerstwem w celu złożenia odpowiednich dokumentów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 1, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182852", "text": "Skarżąca urodziła się w 1958 roku i mieszka w Groznym, w Republice Czeczeńskiej. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, 7 lutego 1999 r. władze administracyjne rejonu lenińskiego w Groznym wydały jej decyzję o przydziale mieszkania nr 842 uprawniającą ją do zajmowania jednopokojowego mieszkania komunalnego w Groznym. W 2005 r. skarżąca została zameldowana w tym mieszkaniu. W 2007 r. władze zdecydowały o przeprowadzeniu weryfikacji wszystkich decyzji o przydziale mieszkań komunalnych. Decyzja o przydziale mieszkania skarżącej z dnia 7 lutego 1999 r. wzbudziła podejrzenia władz, które zleciły biegłemu weryfikację jej autentyczności. Biegły stwierdził, że decyzja o przydziale jest podrobionym dokumentem. W szczególności decyzja ta nie odpowiadała dacie jej wydania, a odbitka pieczęci na decyzji została wykonana przy użyciu improwizowanej kliszy, która z kolei została wykonana przy pomocy komputera na podstawie odbicia autentycznej pieczęci. Po otrzymaniu tej informacji administracja Groznego wniosła pozew przeciwko skarżącej, domagając się uznania decyzji o przydziale z 7 lutego 1999 r. za nieważną oraz jej eksmisji z przedmiotowego mieszkania. Skarżąca kwestionowała te roszczenia. Twierdziła, że administracja wydała jej decyzję o przydziale mieszkania, ponieważ znajdowała się ona na liście oczekujących na mieszkanie, a następnie została zameldowana w tym lokalu. Nie była świadoma faktu, że decyzja nie została wydrukowana w drukarni. Wniosła również o oddalenie powództwa z powodu przedawnienia, ponieważ zgodnie z prawem krajowym decyzja o przydziale mieszkania mogła zostać uznana za nieważną w ciągu trzech lat od jej doręczenia. Administracja rejonu lenińskiego w Groznym wniosła o uwzględnienie roszczeń zgłoszonych przez administrację Groznego. Administracja nie mogła stwierdzić, czy decyzja została w rzeczywistości doręczona skarżącej, ponieważ archiwa nie zostały zachowane. Jednakże, według urzędników administracji, komisje ds. przydziału mieszkań spotykały się raz w miesiącu. Decyzja nr 842 została wydana 7 lutego 1999 r. Oznaczałoby to, że od początku 1999 r. do 7 lutego 1999 r. wydano 842 decyzji. Jednak administracja rejonu lenińskiego nie mogła wydać takiej liczby decyzji o przydziale mieszkań w ciągu jednego miesiąca. 24 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy rejonu lenińskiego w Groznym („Sąd Rejonowy”) uznał decyzję o przydziale mieszkania z 7 lutego 1999 r. za nieważną i wydał nakaz eksmisji skarżącej. W szczególności Sąd Rejonowy stwierdził następująco:\n„...Z materiałów sprawy wynika, że decyzja o przydziale mieszkania nr 842 z 7 lutego 1999 r. dotycząca lokalu położonego w Groznym... na imię Darsigowej Rukiet Magomedowny została wydana jako przydział mieszkania.\nZ opinii biegłego nr 11 z 11 kwietnia 2008 r. wynika, że powyższa decyzja została poddana ekspertyzie i biegli stwierdzili, że decyzja nr 842 z 7 lutego 1999 r. ... nie odpowiadała dacie jej wydania. Odbitka pieczęci rejonu lenińskiego w Groznym [na decyzji] została wykonana przy użyciu improwizowanej kliszy, która z kolei została wykonana przy pomocy komputera na podstawie odbicia autentycznej pieczęci.\nZ opinii biegłego z 24 października 2008 r. nr 1397, 1398/1-2 wynika, że formularz decyzji nr 842 z 7 lutego 1999 r. został wykonany przy użyciu obrazowania elektrofotograficznego na kserokopiarce. Użyty kolor - suchy toner.\nW związku z tym sąd ustalił, że dokument tytułowy - decyzja nr 842 z 7 lutego 1999 r. ... nie został wykonany techniką drukarską.\nOkoliczności te wynikają z treści pozwu, pism procesowych stron w sądzie, nie zostały zakwestionowane przez strony i są potwierdzone przez dowody przedłożone [sądowi].\nWniosek Administracji Groznego o przywrócenie trzyletniego terminu do wniesienia powództwa o uznanie decyzji za nieważną powinien zostać uwzględniony.\nSąd ocenił całość dowodów przedłożonych przez strony i uznaje, że możliwe jest uwzględnienie powództwa powoda...”\nW odwołaniu od wyroku z 24 lutego 2009 r. skarżąca podniosła, że podejmując decyzję o jej eksmisji, Sąd Rejonowy nie zbadał, czy potrzebowała mieszkania, czy nie. W szczególności Sąd Rejonowy nie wziął pod uwagę, że otrzymała jednopokojowe mieszkanie na podstawie tego, że udokumentowała bardzo długi staż pracy i nie posiadała innego mieszkania. 9 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy Republiki Czeczenii („Sąd Najwyższy”) utrzymał ten wyrok w mocy. W szczególności Sąd Najwyższy stwierdził następująco:\n„...W rozprawie ustalono, że decyzja nr 842 z 7 lutego 1999 r. wydana przez administrację rejonu lenińskiego w Groznym dla R.M. Darsigowej i dająca jej prawo do wprowadzenia się do mieszkania nr 40 przy ul. Kadyrowa 42 w Groznym została poddana ekspertyzie... Ekspertyza ustaliła, że decyzja nie odpowiadała dacie jej wydania. Odbitka pieczęci rejonu lenińskiego w Groznym [na decyzji] została wykonana przy użyciu improwizowanej kliszy, która z kolei została wykonana przy pomocy komputera na podstawie odbicia autentycznej pieczęci...\n...\nBiorąc pod uwagę powyższe, sąd pierwszej instancji doszedł do wniosku, że roszczenia zgłoszone przez administrację Groznego muszą zostać uwzględnione. W takich okolicznościach izba cywilna nie znajduje podstaw do uchylenia decyzji sądu ...”\nPo eksmisji skarżąca powróciła do mieszkania matki i 26 lipca 2011 r. została zameldowana w tym mieszkaniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182868", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1966, 1971, 1993 i 1996 roku. Drugi skarżący jest byłym małżonkiem pierwszej skarżącej, a trzeci i czwarty skarżący są ich dziećmi. Pierwsza, trzeci i czwarty skarżący mieszkają we Lwowie. Drugi skarżący miał miejsce zameldowania we Lwowie w chwili wniesienia skargi; jego obecne miejsce pobytu nie jest znane. W sierpniu 2001 r. drugi skarżący, który wówczas był oficerem wojskowym, otrzymał dwupokojowe mieszkanie dla siebie i swojej rodziny w internacie należącym do Lwowskiej Akademii Wojskowej. Następnie wszyscy czterej skarżący uzyskali zameldowanie u władz lokalnych jako najemcy tego mieszkania. Od 2001 roku (a także w chwili wymiany pism między stronami) gospodarstwo domowe płaciło odpowiednie opłaty za utrzymanie i inne opłaty związane z najmem, które były obliczane w założeniu, że mieszkanie jest zamieszkiwane przez cztery osoby. 28 listopada 2003 r. drugi skarżący został zwolniony ze służby wojskowej z powodu redukcji etatów. Zarządzenie o zwolnieniu stanowiło, że przysługuje mu pierwszeństwo w przydziale mieszkania socjalnego z listy oczekujących zarządzanej przez Ministerstwo Obrony. W 2005 r. pierwsza i drugi skarżący rozwiedli się, a pierwsza skarżąca i jej dzieci zostały wpisane na listę oczekujących na mieszkania socjalne zarządzaną przez władze miejskie. W sierpniu 2011 r. lwowski prokurator garnizonowy wszczął postępowanie o eksmisję przeciwko skarżącym. Powołał się zasadniczo na fakt, że internat należał do Akademii Wojskowej i był przeznaczony do czasowego zakwaterowania personelu wojskowego. Tymczasem żaden ze skarżących nie miał żadnego związku z wojskiem ani Akademią Wojskową, która była właścicielem budynku. 15 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy we Lwowie (Frankivskyy) oddalił powództwo prokuratora. Uznał, że skarżący legalnie uzyskali prawo do najmu w związku z poprzednią służbą wojskową drugiego skarżącego. Biorąc pod uwagę odpowiednie przepisy prawne dotyczące ochrony socjalnej byłych oficerów wojskowych i ich rodzin, nie mogli zostać eksmitowani z internatu bez wcześniejszego zapewnienia im innego mieszkania. Ponadto czwarta skarżąca była wówczas nieletnia, a dodatkowe przepisy dotyczące ochrony nieletnich uzasadniały ochronę jej praw mieszkaniowych. Na skutek odwołania prokuratora, 17 września 2013 r. Lwowski Sąd Apelacyjny uchylił ten wyrok i nakazał eksmisję skarżących. Uznał, że zamieszkali w spornym lokalu bez podjęcia przez właściciela budynku formalnej decyzji autoryzującej ich zamieszkanie i bez wydania na ich rzecz nakazu zamieszkania („order”). W konsekwencji zamieszkanie skarżących było niezgodne z prawem od samego początku. Ten fakt wyłączał stosowanie przepisów prawnych przywołanych przez sąd pierwszej instancji dotyczących ochrony socjalnej emerytowanych oficerów wojskowych, ich rodzin i nieletnich. Skarżący wnieśli skargę kasacyjną od tego wyroku. Zaznaczyli w szczególności, że sporne mieszkanie było ich jedynym domem przez ponad dziesięć lat i że ich eksmisja sprawiłoby, że staną się bezdomni. Podali również, że poziom ich dochodów nie jest wystarczający, aby zakupić mieszkanie za własne środki, i że nie mają żadnych członków rodziny we Lwowie, którzy mogliby im zaoferować schronienie. Ich miejsce zamieszkania było należycie zarejestrowane i sumiennie płacili wszystkie stosowne opłaty związane z zajmowaniem mieszkania. Fakt, że właściciel budynku nie dopełnił pewnych formalności związanych z uregulowaniem ich zamieszkania, nie był ich winą. Ponadto, eksmisja na tej podstawie powinna ulec przedawnieniu w 2004 r. (trzy lata po wprowadzeniu się do mieszkania). Na koniec skarżący powołali się na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawie Kryvitska i Kryvitskyy przeciwko Ukrainie (nr 30856/03, wyrok z 2 grudnia 2010 r.) i twierdzili, że ich eksmisja naruszyłaby zasady ustalone w tym wyroku, zgodnie z którymi sądy muszą ocenić, czy eksmisja jest konieczna w społeczeństwie demokratycznym. 20 listopada 2013 r. Wyższy Sąd Specjalizowany Ukrainy oddalił skargę kasacyjną skarżących. Następnie wszczęto postępowanie egzekucyjne w celu eksmisji skarżących. Strony nie poinformowały Trybunału, czy nakaz eksmisji został wykonany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183119", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Tiranie. W nieokreślonym dniu wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu i dwóm innym współoskarżonym o zabójstwo z premedytacją. Następnie skarżący został aresztowany przez władze. 21 lipca 1998 r. skarżący zwrócił się z pismem (kërkesë) do Sądu Rejonowego w Kawai („Sąd Rejonowy”) i do prokuratora rejonowego w Kawai („prokurator rejonowy”), oświadczając, że zatrudnił A., adwokata, aby go reprezentował przed prokuratorem rejonowym podczas śledztwa oraz podczas postępowania sądowego. Wydaje się, że skarżący napisał to pismo, przebywając w areszcie. 1 listopada 1999 r. Sąd Rejonowy uniewinnił skarżącego i zarządził jego zwolnienie. Był obecny na rozprawie i był broniony przez A., swojego wybranego adwokata. Dwaj inni współoskarżeni zostali skazani i otrzymali wyroki. W nieokreślonym dniu dwaj inni współoskarżeni i prokurator odwołali się od decyzji Sądu Rejonowego z 1 listopada 1999 r. W nieokreślonym dniu skarżący opuścił Albanię. Wydaje się, że skarżący nie został poinformowany o odwołaniach dwóch innych współoskarżonych i prokuratora, ale najprawdopodobniej A. został o nich poinformowany. 28 lutego 2000 r. Sąd Apelacyjny w Durrës („Sąd Apelacyjny”) uchylił decyzję Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Skarżący był reprezentowany przez A. w jego nieobecności. 21 kwietnia 2000 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżącego wniesione przez A. od decyzji Sądu Apelacyjnego w Durrës z 28 lutego 2000 r. 26 grudnia 2000 r., w trakcie ponownego postępowania, Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego zaocznie zabójstwa z premedytacją i skazał go na dwadzieścia trzy lata pozbawienia wolności. Skarżący był reprezentowany przez adwokata A. (patrz paragraf 9), z decyzji wynikało, że A. został ustanowiony przez sąd. Dwaj inni współoskarżeni wnieśli odwołanie. 10 września 2001 r. i 14 grudnia 2001 r. odpowiednio Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy utrzymały w mocy decyzję z 26 grudnia 2000 r. Skarżący był w tych postępowaniach reprezentowany przez nowego adwokata ustanowionego przez sąd. 14 kwietnia 2004 r. matka skarżącego zatrudniła innego adwokata, K., aby złożyć wniosek o wznowienie postępowania. Z decyzji Sądu Najwyższego z 9 lipca 2010 r. (patrz poniższy paragraf 18) i decyzji Sądu Konstytucyjnego z 25 lutego 2011 r. (patrz poniższy paragraf 21) wynika, że wniosek o wznowienie postępowania został oddalony przez Sąd Najwyższy. W aktach sprawy nie znajduje się kopia wspomnianej decyzji Sądu Najwyższego. 8 lipca 2005 r. skarżący został poinformowany przez członków rodziny o skazaniu go zaocznie. Wniósł wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji z 26 grudnia 2000 r., argumentując, że nigdy nie został poinformowany o skazaniu go zaocznie, ponieważ przebywał za granicą. Skarżącego reprezentował K. jako jego pełnomocnik. 4 listopada 2005 r., 29 września 2006 r. i 9 lipca 2010 r. odpowiednio Sąd Rejonowy i Sąd Apelacyjny oddaliły, a Sąd Najwyższy odrzucił jego wniosek. Sądy krajowe uznały, że skarżący powinien był wiedzieć o postępowaniu, ponieważ był reprezentowany przez wybranego przez siebie adwokata A., który został poinformowany o odwołaniu prokuratora, oraz ponieważ jego matka ustanowiła adwokata w celu złożenia wniosku o wznowienie postępowania. Uznały również, że sprawa została już rozpoznana na wszystkich szczeblach i że ich decyzje nadal obowiązują. Sędzia A.H., który był członkiem składu Sądu Rejonowego, który wydał wyrok z 26 grudnia 2000 r., zasiadał również w składzie Sądu Rejonowego w dniu 4 listopada 2005 r., który oddalił wniosek skarżącego. Sędziowie V.C. i Sh.M., którzy byli członkami składu Sądu Apelacyjnego, który 10 września 2001 r. utrzymał w mocy decyzję z 26 grudnia 2000 r., zasiadali również w składzie Sądu Apelacyjnego, który oddalił jego odwołanie 29 września 2006 r. W nieokreślonym dniu skarżący, reprezentowany przez swojego adwokata, wniósł skargę konstytucyjną dotyczącą rzekomego niesprawiedliwego charakteru postępowania zaocznego oraz braku bezstronności Sądu Rejonowego i Sądu Apelacyjnego. 16 marca 2011 r. adwokat skarżącego został poinformowany o decyzji Sądu Konstytucyjnego z 25 lutego 2011 r. o oddaleniu skargi konstytucyjnej skarżącego. Sąd Konstytucyjny, stwierdzając, że A. i matka skarżącego miały wiedzę o postępowaniu sądowym, oświadczył, że nie wystąpiły okoliczności nadzwyczajne, które uniemożliwiłyby skarżącemu osobiste stawiennictwo na rozprawie. Nie rozpoznał zarzutu skarżącego dotyczącego bezstronności Sądu Rejonowego i Sądu Apelacyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182876", "text": "Skarżąca urodziła się w 1985 roku i mieszka w Moskwie. W maju 2008 r. wyszła za mąż za R.M. Małżonkowie zamieszkali w Moskwie. 23 lipca 2008 r. oraz 31 maja 2012 r. skarżąca urodziła dwoje dzieci, odpowiednio syna i córkę. W styczniu 2014 r. ona i R.M. postanowili się rozstać. 14 stycznia 2014 r. R.M. zabrał dzieci do Republiki Inguszetii bez wiedzy skarżącej. Zostawił ich u swoich rodziców (dziadków ze strony ojca) i wrócił do Moskwy. 4 marca 2014 r. małżeństwo skarżącej i R.M. zostało rozwiązane. 11 marca 2014 r. skarżąca złożyła wniosek do Sądu Rejonowego Izmajłowskiego w Moskwie („Sąd Rejonowy”) o ustalenie miejsca pobytu dzieci. Wniosła również o alimenty na dzieci od R.M. 25 czerwca 2014 r. Sąd Rejonowy orzekł, że dzieci powinny mieszkać z matką, skarżącą. Nakazał również R.M. zwrot dzieci do niej oraz płacenie alimentów. Wyrok uprawomocnił się 14 października 2014 r. Jednakże R.M. odmówił wykonania wyroku. 10 listopada 2014 r. Sąd Rejonowy wydał tytuł wykonawczy. 17 listopada 2014 r. Służba Komornicza Rejonu Sunżeńskiego w Republice Inguszetii odmówiła wszczęcia postępowania egzekucyjnego, ponieważ dłużnik, R.M., zamieszkiwał w Moskwie. 24 listopada 2014 r. Służba Komornicza Rejonu Izmajłowskiego w Moskwie wszczęła postępowanie egzekucyjne. 2 lutego 2015 r. postępowanie egzekucyjne zostało przeniesione do Służby Komorniczej Rejonu Sunżeńskiego w Republice Inguszetii. 12 lutego 2015 r. skarżąca zaskarżyła legalność powyższej decyzji przed Sądem Rejonowym. 8 kwietnia 2015 r. Sąd Rejonowy uznał decyzję z 2 lutego 2015 r. za niezgodną z prawem. Tymczasem, 23 marca, 2 kwietnia, 14 kwietnia i 16 kwietnia 2015 r. komornik z Służby Komorniczej Rejonu Sunżeńskiego próbował bezskutecznie wyegzekwować wyrok z 25 czerwca 2014 r.: 23 marca i 16 kwietnia 2015 r. ze względu na stan emocjonalny dzieci, 2 kwietnia 2015 r., ponieważ dzieci przebywały poza terytorium Republiki Inguszetii, a 14 kwietnia 2015 r., ponieważ skarżąca była nieobecna. 24 kwietnia 2015 r. skarżąca zaskarżyła w sądzie legalność działań komornika podczas próby zwrotu jej dzieci 16 kwietnia 2015 r., w szczególności: udział niewłaściwego rejonowego organu opieki nad dziećmi w egzekucji, odmowę jej wniosku o filmowanie egzekucji, odmowę rozpatrzenia jej zastrzeżenia dotyczącego psychologa uczestniczącego w egzekucji, opóźnienie w zawiadomieniu o egzekucji, ustalenie podczas egzekucji preferencji syna skarżącej co do jego przyszłego miejsca zamieszkania, a także bezczynność komornika skutkującą brakiem wykonania wyroku z 25 czerwca 2014 r. 11 czerwca 2015 r. Sąd Rejonowy w Magasie w Republice Inguszetii uznał działania komornika podczas próby zwrotu dzieci skarżącej 16 kwietnia 2015 r. za niezgodne z prawem. 17 czerwca 2015 r. komornik z Służby Komorniczej Rejonu Sunżeńskiego ograniczył R.M. prawo do wyjazdu z Federacji Rosyjskiej na sześć miesięcy. Tymczasem, według Rządu, 16 czerwca, 5 lipca, w nieokreślonym dniu lipca, 15 lipca i 17 sierpnia 2015 r. komornik z Służby Komorniczej Rejonu Sunżeńskiego zawiadomił skarżącą, że egzekucja została wyznaczona odpowiednio na 22 czerwca, 6 lipca, 13 lipca, 27 lipca i 19 sierpnia 2015 r. Za każdym z tych pięciu razy R.M. zabrał dzieci do siedziby Służby Komorniczej Rejonu Sunżeńskiego. Jednakże, ponieważ ani skarżąca, ani jej przedstawiciel nie byli obecni, egzekucja nie mogła się odbyć. Według skarżącej, nigdy nie została zawiadomiona o terminach egzekucji wyznaczonych na 22 czerwca, 6 lipca, 13 lipca, 27 lipca i 19 sierpnia 2015 r. Z akt sprawy wynika, że zawiadomienie z 16 czerwca 2015 r. zostało wysłane pod adres R.M. Zawiadomienia z 15 lipca i 17 sierpnia 2015 r. zostały wysłane pod adres skarżącej, chociaż brak dowodów na to, że je otrzymała. Akta sprawy nie zawierają również dowodów na to, że została zawiadomiona o pozostałych dwóch wyznaczonych terminach przeprowadzenia czynności egzekucyjnych. 17 września 2015 r. akta egzekucyjne zostały zwrócone do Służby Komorniczej Rejonu Izmajłowskiego w Moskwie na mocy orzeczenia Sądu Rejonowego z 8 kwietnia 2015 r. (patrz punkt 19 powyżej). 6 października i 20 października 2015 r. komornik z Służby Komorniczej Rejonu Izmajłowskiego w Moskwie wezwał R.M. do wykonania wyroku z 25 czerwca 2014 r., odpowiednio do 13 października i 23 października 2015 r. Ponadto odwiedził R.M. w jego miejscu zamieszkania w Moskwie. Ustalono, że dzieci mieszkają z rodzicami R.M. w Republice Inguszetii. 23 października 2015 r. zastępca naczelnika Służby Komorniczej Rejonu Izmajłowskiego nałożył na R.M. grzywnę administracyjną w wysokości 2500 rubli rosyjskich (RUB) za niewykonanie wyroku z 25 czerwca 2014 r. 3 listopada 2015 r. komornik z Służby Komorniczej Rejonu Izmajłowskiego wezwał R.M. do biura komornika na 10 listopada 2015 r. w celu złożenia wyjaśnień dotyczących niewykonania wyroku z 25 czerwca 2014 r. 10 listopada 2015 r. komornik nałożył na R.M. opłatę egzekucyjną w wysokości 5000 RUB za niewykonanie wyroku z 25 czerwca 2014 r. Nakazano mu wykonanie [wyroku] do 13 listopada 2015 r. 20 listopada 2015 r. zastępca naczelnika Służby Komorniczej Rejonu Izmajłowskiego nałożył na R.M. kolejną grzywnę administracyjną w wysokości 2500 RUB za niewykonanie wyroku z 25 czerwca 2014 r. Tego samego dnia naczelnik Służby Komorniczej Rejonu Izmajłowskiego nałożył na R.M. grzywnę administracyjną w wysokości 1000 RUB za niewykonanie prawnych żądań komorników. 14 stycznia 2016 r. Komisja ds. Nieletnich i Ochrony Ich Praw Rejonu Północnego Izmajłowo w Moskwie nałożyła na R.M. grzywnę administracyjną w wysokości 2000 RUB. Tego samego dnia komornik czasowo ograniczył prawo R.M. do wyjazdu z kraju w związku z niewykonaniem wyroku z 25 czerwca 2014 r. oraz nakazał mu zapłatę nałożonych grzywen administracyjnych. R.M. został wezwany do biura komornika na 19 stycznia 2016 r. w celu złożenia wyjaśnień dotyczących jego niechęci do wykonania wyroku z 25 czerwca 2014 r. oraz nakazano mu wykonanie [wyroku] do 20 stycznia 2016 r. Na wniosek skarżącej, 3 lutego 2016 r. komornik wszczął poszukiwania dzieci i ograniczył R.M. prawo do prowadzenia pojazdów. 5 lutego 2016 r. naczelnik Służby Komorniczej Rejonu Izmajłowskiego nałożył na R.M. grzywnę administracyjną w wysokości 1000 RUB za niewykonanie prawnych żądań komorników. 13 kwietnia 2016 r. komornik zadzwonił do R.M. i poprosił go o stawienie się w biurze komornika w celu złożenia wyjaśnień dotyczących niewykonania wyroku z 25 czerwca 2014 r. Odmówił. 14 kwietnia 2016 r. komornik zawiesił postępowanie egzekucyjne. Według Rządu, 5 maja 2016 r. komornik zawiadomił skarżącą, że egzekucja została wyznaczona na 19 maja 2016 r. na godz. 10:00 w miejscu zamieszkania dzieci w Republice Inguszetii. Jednakże, ponieważ nie stawiła się ona, egzekucja nie mogła zostać przeprowadzona. Według skarżącej, nie została zawiadomiona o egzekucji wyznaczonej na 19 maja 2016 r. Z akt sprawy wynika, że zawiadomienie z 5 maja 2016 r. zostało wysłane pod adres R.M. Wyrok z 25 czerwca 2014 r. pozostaje niewykonany do dnia dzisiejszego. Dzieci nadal mieszkają z dziadkami ze strony ojca w Republice Inguszetii.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183123", "text": "Zjednoczony Związek Zawodowy Lotnictwa Cywilnego („pierwszy skarżący”) jest związkiem zawodowym zarejestrowanym w Budapeszcie. Pan A. Csorba („drugi skarżący”) jest obywatelem węgierskim urodzonym w 1970 roku, mieszkającym w Vecsés. Jest Prezesem Zjednoczonego Związku Zawodowego Lotnictwa Cywilnego. 12 października 2012 r. drugi skarżący złożył wniosek do Komendy Policji w Budapeszcie o zezwolenie na przeprowadzenie demonstracji na drodze prowadzącej do Międzynarodowego Portu Lotniczego Budapeszt im. Ferenca Liszta. Stwierdził, że demonstracja odbędzie się na pasie awaryjnym drogi, który nie jest zwykle używany do ruchu. Zadeklarowanymi celami demonstracji było, między innymi, zwrócenie uwagi opinii publicznej na niepewną sytuację finansową, w jakiej znaleźliby się pracownicy lotniska, gdyby planowane przez zarządzającą lotniskiem spółkę cięcia płac zostały wprowadzone w życie. Wydarzenie było zaplanowane na czas między 15:00 a 17:00 dnia 17 października 2012 r. Drugi skarżący sprecyzował również, że spodziewana jest liczba około 50 do 100 uczestników wydarzenia oraz że planowane są wystąpienia i odczytanie listu otwartego. 14 października 2012 r. Komenda Policji w Budapeszcie zarejestrowała wniosek i poinformowała drugiego skarżącego, że w celu wyjaśnienia szczegółów dotyczących programu demonstracji oraz liczby policjantów niezbędnych do zabezpieczenia wydarzenia konieczne jest umówienie spotkania z organizatorami. Drugi skarżący i Wiceprezes Zjednoczonego Związku Zawodowego Lotnictwa Cywilnego spotkali się tego samego dnia z przedstawicielami Komendy Policji w Monor. Przedstawiciel komendy policji zaproponował, aby demonstracja odbyła się w innym miejscu, ponieważ planowana lokalizacja zagrażałaby ruchowi drogowemu. Drugi skarżący zapewnił policję, że demonstranci będą przestrzegać przepisów ruchu drogowego, zajmą tylko część drogi nie używaną do ruchu i będą rozdawać ulotki pasażerom samochodów, a organizatorzy odwołają lub przerwą demonstrację, jeśli nie będzie ona zgodna z odpowiednimi przepisami prawa. 14 października 2012 r. Komenda Policji w Monor zabroniła demonstracji. Uznała, że planowana demonstracja zagrażałaby ruchowi drogowemu i uczyniłaby lotnisko niedostępnym, naruszając prawo pasażerów do opuszczenia kraju. W każdym razie demonstracja naruszyłaby kodeks drogowy, ponieważ części drogi nie używane do ruchu nie były przeznaczone do wchodzenia na nie przez pieszych ani do parkowania. 17 października 2012 r. skarżący wnieśli o kontrolę sądową decyzji, powołując się na swoje prawo do wolności wypowiedzi i wolności zgromadzeń. Argumentowali, że demonstracja może być zabroniona z powodu konieczności zapewnienia bezpieczeństwa ruchu tylko wtedy, gdy nie istnieją alternatywne środki dotarcia na lotnisko. W ich opinii demonstracja nie stanowiłaby żadnego większego utrudnienia w ruchu niż prace drogowe. Decyzją z 19 października 2012 r. Sąd Okręgowy Okolic Budapesztu (Budapest Környéki Törvényszék) oddalił ich skargę, popierając w istocie uzasadnienie komendy policji (patrz powyższy paragraf 9).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182447", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku. Jest nosicielem talasemii. W nieokreślonym terminie doznał nieodwracalnego niedokrwienia, co skutkowało zgorzelą septyczną i późniejszą amputacją prawej nogi w stawie biodrowym. Używa kul, ponieważ nie kwalifikuje się do założenia protezy kończyny, ani nie posiada niezbędnych środków finansowych na taki zabieg. Skarżący twierdzi również, że jest użytkownikiem narkotyków. 1 maja 2013 r. skarżący został aresztowany, a następnie zatrzymany na komisariacie policji w Omonii. 7 maja 2013 r. prokurator zarządził jego tymczasowe aresztowanie w więzieniu Korydallos na podstawie decyzji nr 3386/2010 Trzyosobowego Sądu Apelacyjnego ds. Przestępstw (Τριμελές Εφετείο Κακουργημάτων), ale nie mógł zostać tam przyjęty, ponieważ więzienie było przepełnione. Następnie został przeniesiony z powrotem na komisariat policji w Omonii, gdzie przebywał do 28 maja 2013 r. W tym dniu został przeniesiony do więzienia Korydallos, gdzie przebywał do 30 grudnia 2013 r. Następnie został przeniesiony do więzienia w Larisie, gdzie pozostał do 25 listopada 2014 r. W tym dniu został przeniesiony do więzienia Korydallos, skąd został zwolniony następnego dnia, to jest 26 listopada 2014 r. 13 listopada 2013 r. skarżący został skazany przez Trzyosobowy Sąd Apelacyjny ds. Przestępstw na karę ośmiu lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 20 000 euro za przestępstwo kupna i sprzedaży narkotyków przez osobę nieuzależnioną od narkotyków (decyzja nr 5519/2013). Skarżący twierdził, że warunki jego zatrzymania na komisariacie policji w Omonii, gdzie przebywał przez okres dwudziestu siedmiu dni, były bardzo złe. Był zatrzymany w celi na trzecim piętrze mierzącej około 40 m kw., w której przebywało od siedemnastu do trzydziestu zatrzymanych, a czasami nawet więcej. System wentylacyjny był brudny i niewystarczający. Cela była brudna i pozbawiona mebli, bez łóżek, z jedynie betonową ławą biegnącą wzdłuż trzech ścian, na której pomieściło się od sześciu do ośmiu osób, w tym skarżącego. Pozostali zatrzymani nie mieli dostępu do materacy, ale spali na kocach położonych na podłodze. Przez pewien okres w celi przetrzymywano zarówno mężczyzn, jak i kobiety, dopóki pewna organizacja nie złożyła skargi, a kobiety nie zostały przeniesione w inne miejsce. Była tylko jedna prysznic i dwie toalety na poziomie podłogi, z których jedna nie działała. Strażnik musiał otwierać drzwi celi za każdym razem, gdy skarżący potrzebował skorzystać z toalety, a czasami korzystanie z niej odbywało się przed innymi więźniami, ponieważ nie miała drzwi. Nie otrzymał środków higieny ani czyszczących, ani nie miał dostępu do opieki medycznej pomimo swojej niepełnosprawności i ran na nodze, które pogorszyły się z powodu warunków zatrzymania. Jakość jedzenia była niska, a pił wodę bezpośrednio z umywalek w części toaletowej, bez żadnych szklanek lub kubków. Nie było żadnych ćwiczeń na świeżym powietrzu ani innych zajęć, a z powodu braku miejsca w celi i niepełnosprawności skarżący spędzał cały dzień siedząc na betonowej ławie. Nie miał żadnego dostępu do telefonu ani żadnej formy działalności rekreacyjnej, takiej jak telewizja czy radio. 28 maja 2013 r. skarżący został przeniesiony do więzienia Korydallos, gdzie początkowo został przyjęty do więziennego szpitala na dwa dni. W notatce przyjęcia zapisano „amputowana prawa noga – niezdolny do zaspokajania własnych potrzeb; owrzodzona lewa kość piszczelowa”. 30 maja 2013 r. został wypisany ze szpitala więziennego. Notatka o wypisie odnosiła się do „amputowanej prawej nogi, wyników badań krwi HT 34,6%, HB 10,4 z powodu talasemii minor”. Skarżący twierdził, że został poproszony o podpisanie oświadczenia, że chce przerwać leczenie farmakologiczne, ale w rzeczywistości nigdy nie otrzymał żadnego. Skarżący pozostał w więzieniu Korydallos do 30 grudnia 2013 r. Twierdził, że został umieszczony w celi z ośmioma innymi więźniami zamiast pozostać w szpitalu, gdzie mógłby otrzymać lepsze leczenie. Zamiast otrzymać specjalne łóżko dostosowane do jego potrzeb, musiał spać na dolnym piętrze łóżka piętrowego, na którym ledwo mógł się położyć z powodu swojej niepełnosprawności. Toaleta w celi nie była osłonięta, a jej używanie było więc widoczne dla innych więźniów. Nie była dostosowana do jego potrzeb, a jej kształt sprawiał, że było mu bardzo trudno z niej korzystać, mając tylko jedną kończynę. Podczas pobytu nie był regularnie monitorowany przez lekarza, ani nigdy więcej nie został przyjęty do więziennego szpitala po pierwszej wizycie. Skarżący argumentował, że jego stan zdrowia wymagał zatrzymania w szpitalu; jednak tak nie zorganizowano, z wyjątkiem dwóch dni spędzonych w więziennym szpitalu po przeniesieniu do Korydallos. 30 grudnia 2013 r. skarżący został przeniesiony do więzienia w Larisie, gdzie przebywał do 25 listopada 2014 r. Skarżący twierdził, że warunki zatrzymania były również bardzo złe w tym zakładzie karnym i że nie otrzymał odpowiedniego leczenia. Został umieszczony w celi wraz z wieloma innymi więźniami, ponieważ więzienie było przepełnione, i nie otrzymał specjalnego łóżka ani specjalnych urządzeń toaletowych dostosowanych do jego potrzeb. Cela była brudna i niewystarczająco oświetlona i wentylowana. Toaleta była podobna do tej w więzieniu Korydallos. Dostęp skarżącego do ćwiczeń na świeżym powietrzu był trudny i niebezpieczny z powodu jego niepełnosprawności. Skarżący twierdził, że nie otrzymał odpowiedniego leczenia, że nie był regularnie monitorowany przez lekarza i że w żadnym momencie nie został przyjęty do szpitala z dostępem do personelu pielęgniarskiego, który podjąłby odpowiednie środki w celu zaspokojenia jego potrzeb. Głównym stanowiskiem Rządu dotyczącym zatrzymania skarżącego na komisariacie policji w Omonii było to, że nie osiągnęło ono poziomu nasilenia wymaganego, aby objąć je zakresem art. 3 Konwencji. W szczególności skarżący był zatrzymany na komisariacie policji w Omonii od godziny 20:30 1 maja 2013 r. do godziny 14:00 28 maja 2013 r., to jest przez dwadzieścia siedem dni. Komisariat policji w Omonii posiadał pięć łóżek, a każde z nich miało poduszki, materace i pościel. Cela była regularnie sprzątana i przeznaczona tylko do krótkotrwałego zatrzymania. W odniesieniu do leczenia medycznego skarżącego w Korydallos Rząd podał, że podczas uwięzienia w Korydallos skarżący był regularnie badany przez lekarza. Oprócz początkowych dwóch dni od 28 do 30 maja 2013 r., skarżący był badany przez lekarzy różnych specjalności, zgodnie z jego potrzebami, 9 listopada, 9 grudnia i 19 grudnia 2013 r. Jeśli chodzi o ogólne warunki zatrzymania, Rząd podał, że ze względu na niepełnosprawność skarżącego został umieszczony w celi nr 3, ponieważ znajdowała się ona na parterze. Cela mierzyła 70 m kw. i miała pojemność dwudziestu osadzonych. Dokumenty będące w dyspozycji Rządu nie wskazywały dokładnej liczby współwięźniów skarżącego, ale w momencie składania wniosków przez Rząd w celi przebywało siedemnastu osadzonych. Były dwie toalety i prysznic, a osadzeni mieli dostęp do dziedzińca mierzącego 30 m kw. Cela miała dwa okna zapewniające wystarczającą ilość światła i wentylacji, była ogrzewana i generalnie w lepszym stanie niż pozostałe cele więzienne. Skrzydło miało wspólny pokój mierzący 140 m kw. z plastikowymi stołami i kuchnią do dyspozycji osadzonych. Cele były regularnie dezynfekowane. Skarżący został przeniesiony do więzienia w Larisie 30 grudnia 2013 r., gdzie przebywał przez około jedenaście miesięcy. Był zatrzymany w oddziale nr 2 na parterze, wraz z starszymi osadzonymi i osadzonymi z niepełnosprawnościami. Oddział znajdował się w bezpośrednim sąsiedztwie gabinetu lekarskiego, mierzył 234,60 m kw. i podczas uwięzienia skarżącego przebywało w nim średnio pięćdziesięciu trzech osadzonych. Oddział miał cztery toalety tureckie i toaletę siedzącą, używaną przez osadzonych z niepełnosprawnościami. Miał dwadzieścia osiem dwupoziomowych łóżek piętrowych, każde z własnym telewizorem. Były plastikowe stoły i stołki dla każdego, a także stoliki nocne i dwie lodówki. Był regularnie dezynfekowany i sprzątany codziennie. Światło i wentylację zapewniało pięć dużych okien. Ponadto Rząd przedstawił przykłady tygodniowych menu podczas uwięzienia skarżącego i wskazał, że oddział miał dostęp do dziedzińca. Więźniowie mieli do swojej dyspozycji liczne zajęcia kulturalne i sportowe dla rozrywki. Posiłki były układane przy pomocy lekarza więziennego, a specjalne potrzeby dietetyczne były uwzględniane. Aby wykazać ten punkt, Rząd przedstawił przykłady różnych oferowanych posiłków. W więzieniu było dwóch psychologów, z którymi można było konsultować się z inicjatywy lekarzy lub na żądanie osadzonych. Dokumentacja przedstawiona przez Rząd wykazała, że skarżący spotkał się z psychologiem więziennym dwadzieścia siedem razy i otrzymał pomoc finansową, psychologiczną i materialną za pośrednictwem Działu Pomocy Społecznej więzienia. Skarżący otrzymał produkty higieniczne, ubrania, buty i kartę do wykonywania połączeń telefonicznych. Jeśli chodzi o leczenie, skarżący był monitorowany przez lekarzy więziennych i okazjonalnie był przenoszony do szpitala w Larisie. Łącznie jego dokumentacja medyczna wykazała, że otrzymał pomoc medyczną dwadzieścia siedem razy, albo na miejscu, albo w szpitalu miejskim. Rząd wskazał, że skarżący nie powołał się ani nie przedstawił żadnych dowodów pokazujących, że złożył jakiekolwiek wnioski do władz więziennych dotyczące jego skarg przed Trybunałem. Dodatkowo wnieśli, że w żadnym z dokumentów medycznych nie wynika, aby skarżący był użytkownikiem narkotyków, co fałszywie twierdził w swoim wniosku. Co więcej, został skazany za kupno i sprzedaż narkotyków jako osoba nieuzależniona. Wreszcie, skarżący skorzystał z korzystnego zaliczenia dni odbytych, z powodu swojej niepełnosprawności.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183121", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku w Qesarat, Tepelenë. Obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. W następstwie postępowania zaocznego Sąd Rejonowy w Gjirokastër oraz Sąd Apelacyjny uznały odpowiednio 14 stycznia i 10 listopada 2005 r. skarżącego za winnego usiłowania kradzieży ze skutkiem śmiertelnym w zmowie z innymi osobami i wymierzyły mu karę siedemnastu lat pozbawienia wolności. Wyrok ten stał się prawomocny 9 lutego 2007 r., po tym jak Sąd Najwyższy oddalił odwołanie złożone przez pełnomocnika skarżącego. Wydaje się, że skarżący był reprezentowany przez adwokata wyznaczonego przez jego rodzinę podczas całego postępowania sądowego. Wydaje się, że 30 marca 2007 r. skarżący został ekstradowany z Grecji do Albanii. 3 maja 2007 r. Sąd Rejonowy w Gjirokastër uwzględnił wniosek skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, a skarżący złożył odwołanie od wyroku skazującego wydanego zaocznie. 12 listopada 2007 r. Sąd Apelacyjny w Gjirokastër, zmieniając kwalifikację prawną zarzutów wobec skarżącego na podstawie dowodów uzyskanych w postępowaniu zaocznym, utrzymał w mocy wyrok skazujący, orzekając, że stał się on prawomocny. Ostateczną decyzją z 7 października 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego, taki jak w orzeczeniu Sądu Rejonowego w Gjirokastër z 2005 r., orzekając, że stał się on prawomocny i że okoliczności faktyczne oraz prawne sprawy zostały zbadane wcześniej. Sąd Najwyższy zauważył ponadto, że przywrócenie terminu do wniesienia odwołania nie powinno nastąpić, ponieważ sprawa stała się prawomocna. 21 lutego 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Sądu Konstytucyjnego na decyzję Sądu Najwyższego, powołując się, między innymi, na fakt, że sądy krajowe nie dały mu możliwości ponownego ustalenia faktów i kwestii prawnych dotyczących zarzutu karnego. 9 maja 2011 r. pełnomocnik skarżącego został powiadomiony o decyzji Sądu Konstytucyjnego o oddaleniu jego skargi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183120", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku. Obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. 9 lipca 2002 r., w wyniku postępowania zaocznego, Sąd Rejonowy w Gjirokastër uznał skarżącego za winnego usiłowania uzbrojonego rozboju, nieumyślnego spowodowania śmierci oraz zamachu na morderstwo w związku z innym przestępstwem i skazał go na dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności. Trzech innych współoskarżonych, których wnioski o zastosowanie procedury uproszczonej zostały uwzględnione, również zostało uznanych za winnych. Skarżącego reprezentował obrońca z urzędu. 7 października 2002 r., po odwołaniu wniesionym przez trzech pozostałych oskarżonych, Sąd Apelacyjny w Gjirokastër utrzymał w mocy orzeczenie w nieobecności skarżącego. 10 października 2007 r., po ekstradycji skarżącego do Albanii, Sąd Rejonowy uwzględnił jego wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu Sąd Rejonowy stwierdził, że służba pocztowa odnotowała, iż skarżący mieszka we Włoszech i w konsekwencji nie był świadomy skazania. W nieokreślonym dniu października 2007 r. skarżący wniósł odwołanie. Po pierwsze, zwrócił się o ponowne rozpatrzenie swojej sprawy oddzielnie od sprawy współoskarżonych, argumentując, że nie ubiegał się o zastosowanie procedury uproszczonej. Powołał się na orzeczenie unifikujące nr 2 Sądu Najwyższego z 29 stycznia 2003 r. (patrz poniższy paragraf 16). Po drugie, wnosił o przeprowadzenie na nowo dowodów w jego obecności oraz o przesłuchanie licznych świadków. Po trzecie, podtrzymywał, że władze nie powiadomiły go o postępowaniu sądowym przed sądem pierwszej instancji. 17 grudnia 2007 r. Sąd Apelacyjny w Gjirokastër utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego wydanego zaocznie. Sąd orzekł, że skarżący nie przedstawił nowych dowodów, które zmieniłyby wynik tego postępowania. Jego wniosek był skierowany przeciwko wartości dowodowej dowodów, które zostały już zbadane i rozstrzygnięte. Utrzymując wyrok w mocy, sąd oparł się na dowodach z opinii biegłych sporządzonych w 1997 i 1999 r. oraz na zeznaniach świadków złożonych w 2001 i 2002 r. Sąd stwierdził dalej, że skarżący został należycie poinformowany, ponieważ władze wydały obwieszczenie publiczne. Na koniec zauważył, że procedura uproszczona została zastosowana jednakowo do wszystkich oskarżonych zgodnie z orzeczeniem unifikującym Sądu Najwyższego z 29 stycznia 2003 r. (patrz „Poniższe istotne orzecznictwo krajowe”). Rozdzielenie spraw nie mogło być rozważone, ponieważ sąd rejonowy nie rozstrzygnął tej kwestii. W nieokreślonym terminie skarżący wniósł odwołanie od decyzji Sądu Apelacyjnego. Skarżył się na naruszenie prawa do przesłuchania świadków i ponownego zbadania dowodów. Podkreślał fakt, że w odwołaniu do Sądu Apelacyjnego wnosił o uzyskanie dowodów, w tym o przeprowadzenie parady rozpoznawczej, przesłuchanie czwartej osoby obecnej podczas zdarzeń, konfrontację twarzą w twarz z innymi współoskarżonymi i tak dalej. Nie było możliwe, aby sam uzyskał te dowody; mogły to zrobić tylko sądy lub prokurator. Skarżący podtrzymał również inne zarzuty, które podniósł w sprawie przed Sądem Apelacyjnym. 5 marca 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie, stwierdzając, że brakuje mu podstaw odwoławczych przewidzianych przez prawo. 21 lutego 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Sądu Konstytucyjnego. 9 maja 2011 r. pełnomocnik skarżącego został powiadomiony o decyzji Sądu Konstytucyjnego, że jego skarga jest niedopuszczalna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182869", "text": "Skarżący byli lub są nadal osadzeni w Szpitalu Więziennym w Korydallos („Szpital Więzienny”). Wszyscy cierpią na zakażenie HIV, z wyjątkiem trzeciego skarżącego, który cierpi na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Pierwszy skarżący, Dimitrios Zabelos, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 6 marca 2014 r. do 17 czerwca 2015 r., kiedy skorzystał ze środka prawnego przewidzianego w art. 110A Kodeksu Karnego. Drugi skarżący, Adriatik Berberaj, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 6 kwietnia 2010 r. do 21 stycznia 2011 r. oraz od 7 lutego 2012 r. do 1 lipca 2015 r., to jest daty, w której został zwolniony po skorzystaniu ze środka prawnego przewidzianego w art. 12 ustawy nr 4322/2015, po odbyciu jednej trzeciej kary. Trzeci skarżący, Dimitrios Berberidis, został osadzony w Szpitalu Więziennym 6 grudnia 2012 r. i został zwolniony 11 czerwca 2015 r. po skorzystaniu ze środka prawnego przewidzianego w art. 12 ustawy nr 4322/2015, po odbyciu jednej trzeciej kary. Czwarty skarżący, Pola Honein, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 18 grudnia 2012 r. do 1 lipca 2015 r. Został zwolniony po skorzystaniu ze środka prawnego przewidzianego w art. 110A Kodeksu Karnego. Piąty skarżący, Theodoros Iliopoulos, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 8 stycznia 2013 r. do 2 czerwca 2015 r., to jest daty, w której został zwolniony po skorzystaniu ze środka prawnego przewidzianego w art. 12 ustawy nr 4322/2015, po odbyciu dwóch piątych kary. Szósty skarżący, Marouf Kamoli, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 30 grudnia 2013 r. do 19 maja 2015 r., to jest daty, w której został zwolniony po skorzystaniu ze środka prawnego przewidzianego w art. 11 ustawy nr 4274/14, po odbyciu dwóch piątych kary. Siódmy skarżący, Davit Khutsishvili, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 1 lipca 2014 r. do 27 października 2016 r. Został zwolniony po skorzystaniu ze środka prawnego przewidzianego w art. 12 ustawy nr 4322/2015. Ósmy skarżący, Roustam Konstantinidis, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 23 sierpnia 2013 r. do 14 grudnia 2015 r. Został zwolniony na skutek wniosku złożonego na podstawie art. 3 ustawy nr 4322/2015. Dziewiąty skarżący, Ioannis Machos, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 1 listopada 2012 r. Nadal był osadzony, gdy strony złożyły swoje uwagi. Dziesiąty skarżący, Andreas Martzaklis, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 28 maja 2013 r. do 3 sierpnia 2015 r., kiedy został zwolniony po złożeniu wniosku na podstawie art. 12 ustawy nr 4322/2015. Ponownie został osadzony w Szpitalu Więziennym od 22 stycznia 2016 r. i nadal tam przebywał, gdy strony złożyły swoje uwagi. Jedenasty skarżący, Saeed Hamo Moradyan, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 8 lutego 2013 r. do 27 stycznia 2016 r., to jest daty, w której został zwolniony na podstawie art. 12 ustawy nr 4322/2015, po odbyciu jednej trzeciej kary. Dwunasty skarżący, Antonios Oikonomakos, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 27 listopada 2013 r. do 30 września 2015 r., kiedy został zwolniony, po odbyciu jednej dziesiątej kary, na podstawie art. 12 ustawy nr 4322/2015. Ponownie był osadzony od 6 listopada 2015 r. do 23 grudnia 2015 r., kiedy został zwolniony, po odbyciu dwóch piątych kary, na podstawie tego samego przepisu. Zgodnie z dokumentami znajdującymi się przed Sądem, trzynasty skarżący, Nikolaos Papadopoulos, był osadzony w Szpitalu Więziennym przez znaczące okresy czasu od 4 kwietnia 2014 r. do 16 lipca 2015 r. Czternasty skarżący, Spiridon-Xenofon Pirpiniadis, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 20 grudnia 2013 r. do 13 sierpnia 2015 r., kiedy został zwolniony na podstawie art. 12 ustawy nr 4322/2015, po odbyciu dwóch piątych kary. Piętnasty skarżący, Sabri Sabrioglou, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 22 stycznia 2013 r. do 24 grudnia 2014 r. oraz od 11 lutego do 20 października 2015 r. Szesnasty skarżący, Dimitrios Samlidis, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 8 lipca 2014 r. do 26 lutego 2015 r., kiedy został zwolniony po skorzystaniu ze środka prawnego przewidzianego w art. 110A Kodeksu Karnego. Siedemnasty skarżący, Emmanouil Toufektsis, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 30 października 2013 r. i nadal tam przebywał, gdy strony złożyły swoje uwagi. Osiemnasty skarżący, Chrisovalantis Tsiriklos, był osadzony w Szpitalu Więziennym od 4 lipca 2013 r. do 8 lipca 2015 r., kiedy został zwolniony po skorzystaniu ze środka prawnego przewidzianego w art. 110A Kodeksu Karnego. Ponownie został osadzony 21 sierpnia 2015 r. i nadal tam przebywał, gdy strony złożyły swoje uwagi.\n\nSkarżący podali, że Szpital Więzienny był przepełniony, co oprócz powodowania złych warunków sanitarnych, doprowadziło do pogorszenia ich już i tak kruchego stanu zdrowia. Utrzymywali, że wszyscy byli osadzeni w salach szpitalnych mierzących 44 m², które były zajmowane średnio przez dwunastu osadzonych w okresie między 2013 a 2015 rokiem. Ponadto drugi i trzeci skarżący byli osadzeni w celach mierzących 17 m², w których przebywało czterech więźniów. Dalej argumentowali, że nie mogli swobodnie poruszać się po salach z powodu miejsca zajmowanego przez meble. W szczególności w Szpitalu Więziennym nie używano piętrowych łóżek, a wymagane było dodatkowe wyposażenie, takie jak sprzęt medyczny; w związku z tym połowa powierzchni każdej sali była zajęta przez meble, co skutkowało tym, że posiadali przestrzeń osobistą, w której mogli swobodnie się poruszać, poniżej 2 m². Powyższe warunki doprowadziły do tego, że otrzymywali niewystarczającą opiekę zdrowotną. Istniało wysokie ryzyko zakażenia chorobami zakaźnymi, ponieważ nie było skutecznego oddzielenia osadzonych w zależności od choroby, na którą cierpieli. Ponadto dla osadzonych w łącznej liczbie pięciu sal na pierwszym piętrze dostępnych było tylko cztery toalety. Posiłki były niewystarczające i niskiej jakości, a brak zajęć rekreacyjnych wpłynął na ich zdrowie psychiczne. Centralne ogrzewanie było niewystarczające, a wywóz śmieci, zwłaszcza w kuchniach, nie był wystarczający, co tworzyło problemy z higieną i skutkowało nieprzyjemnymi zapachami oraz obecnością szkodników. Skarżący skarżyli się również na brak personelu medycznego i odpowiednio wyposażonych laboratoriów do ich badań medycznych. W szczególności w okresie 2013-2014 do dyspozycji szpitala był tylko jeden lekarz ogólny. Skarżący uznali, że warunki ich osadzenia poprawiły się w połowie 2016 r. i że liczba personelu medycznego wzrosła, co skutkowało warunkami spełniającymi wymagania art. 3 Konwencji, ale tylko w okresie po czerwcu 2016 r. 18 grudnia 2014 r. skarżący złożyli skargę do Zarządu Więzienia na podstawie art. 6 Kodeksu Karnego (ustawa nr 2776/1999), na którą do dnia dzisiejszego nie otrzymali żadnej odpowiedzi.\n\nZgodnie z informacjami Rządu, oficjalna pojemność Szpitala Więziennego wynosiła sześćdziesiąt pacjentów, a w czasie osadzenia skarżących szpital mieścił od 180 do 220 pacjentów. W szczególności, jeśli chodzi o skarżących, niektórzy z nich byli osadzeni w salach 7 i 8 na pierwszym piętrze szpitala, a inni w salach 1, 2 i 3 na drugim piętrze. Sale mierzyły po 44,40 m² i każda z nich gościła od ośmiu do trzynastu osadzonych. W związku z tym dostępna dla nich przestrzeń osobista wynosiła od 3,4 m² do 5,5 m². Zauważono również, że toalety znajdowały się na korytarzach, a nie wewnątrz sal, które pozostawały otwarte, aby zapewnić nieograniczony dostęp do łazienek. Szpital Więzienny był placówką zapewniającą podstawową opiekę medyczną, działającą jako klinika. Osadzeni wymagający bardziej intensywnej lub specjalistycznej opieki byli kierowani do szpitali publicznych, procedura ta została zastosowana w przypadku trzeciego, czwartego, dziewiątego, piętnastego i siedemnastego skarżącego. Pacjenci byli oddzielani według choroby. Byli regularnie badani przez lekarzy i często poddawani ogólnym oraz specjalistycznym badaniom laboratoryjnym. Sale były wystarczająco wentylowane i ogrzewane oraz miały odpowiednie światło dzienne dzięki sześciu dużym oknom. Ciepła woda była zapewniana przez podgrzewacze wody słonecznej i kotły, które działały przez cztery godziny dziennie. Sale były regularnie sprzątane przez ekipy sprzątające złożone z osadzonych i odkażane przez firmy specjalistyczne. Służba społeczna szpitala zapewniała środki higieny osobistej osadzonym, których nie było na nie stać. Wszystkie sale i korytarze miały kosze na śmieci, które były regularnie opróżniane. Jeśli chodzi o posiłki osadzonych, były one opracowywane pod nadzorem medycznym, aby zapewnić, że pacjenci otrzymają wszystkie niezbędne składniki odżywcze. Rząd przedłożył menu z dwóch losowych tygodni, aby wykazać, że składały się one z różnorodnego jedzenia. Zgodnie z informacjami Rządu, osadzeni nie byli zobowiązani do spędzania całego dnia w salach; przeciwnie, mogli poruszać się po korytarzach i spędzać czas na dziedzińcu. Organizowano różne zajęcia rekreacyjne, a od października 2015 r. osadzeni mieli możliwość zapisania się na programy edukacyjne. Osadzonym przyznawano również dni urlopu, które mogli spędzić poza szpitalem więziennym; trzeci, piąty i jedenasty skarżący skorzystali z takiego urlopu. Na koniec, zgodnie z informacjami Rządu, w latach 2015 i 2016 warunki osadzenia w Szpitalu Więziennym drastycznie się poprawiły. Wynikało to głównie z podjęcia środków mających na celu zmniejszenie przepełnienia w więzieniach na mocy ustawy nr 4322/2015, która przewidywała programy przedterminowego zwolnienia. W listopadzie 2014 r. w szpitalu otwarto salę dla kobiet i przeprowadzono prace w celu poprawy infrastruktury. Ponadto zakupiono nowe i zaktualizowane wyposażenie medyczne, a liczba personelu medycznego została wzmocniona poprzez zatrudnienie trzech nowych lekarzy różnych specjalności. Rząd określił, że wszystkie powyższe ulepszenia sprawiły, że Szpital Więzienny stał się placówką detencyjną znacząco różniącą się od obrazu przedstawionego w raporcie Greckiego Rzecznika Praw Obywatelskich (Συνήγορος του Πολίτη), który został przygotowany na podstawie wizyty w lutym 2012 r., to jest na dacie, która nie miała związku z niniejszą sprawą.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182867", "text": "Wnioskodawca, pan Steingrim Wolland, urodził się w 1961 roku i mieszka w Oslo w Norwegii. Prowadził kancelarię prawniczą pod własnym nazwiskiem w Oslo do czasu zawieszenia jego prawa do wykonywania zawodu w wyniku wszczęcia w kwietniu 2009 r. postępowania upadłościowego przeciwko niemu osobiście. 9 marca 2010 r. organ ścigania (Økokrim – Krajowy Urząd ds. Śledztwa i Ścigania Przestępstw Gospodarczych i Środowiskowych) postawił wnioskodawcy zarzuty (siktelse) dotyczące pomocnictwa w oszustwie związanym ze sprzedażą dzieł sztuki (kunstbedrageri), wniosku o kredyt bankowy (lånebedrageri) oraz fałszerstwa dokumentów związanych z tym ostatnim. 10 marca 2010 r. Sąd Miejski w Oslo (tingrett), stwierdzając, że istniały uzasadnione podstawy do podejrzenia (skjellig grunn til mistanke) w odniesieniu do zarzutów, postanowił na wniosek organu ścigania upoważnić do przeprowadzenia przeszukania w lokalach wnioskodawcy, w tym w jego biurze. Wnioskodawca nie odwołał się od decyzji Sądu Miejskiego. 23 marca 2010 r. policja przebywała w lokalach wnioskodawcy – jego domu i biurze. Zgodnie z art. 205 § 3 Kodeksu postępowania karnego (patrz poniżej paragraf 37) obecna była strona trzecia – znajomy adwokat wnioskodawcy. Ponieważ istniało domniemanie, że część materiałów będzie objęta ustawową tajemnicą adwokacką wnioskodawcy jako prawnika, a tym samym wyłączona od zajęcia na mocy art. 204 § 1 (tamże), dokumenty zostały umieszczone w zapieczętowanych workach zamiast być przeszukanymi przez policję pod kątem dowodów. Policja zabrała również dysk twardy i laptopa. Strona trzecia nie miała zastrzeżeń co do sposobu postępowania policji. Zrobiono kopie lustrzane (speilkopier) dysku twardego i laptopa; dysk twardy i laptop zostały zwrócone wnioskodawcy dwa dni później. 3 maja 2010 r. w biurze organu ścigania wnioskodawca przejrzał zebrane dokumenty papierowe i wyodrębnił te, które jego zdaniem były objęte tajemnicą adwokacką. Materiał ten został przechowany oddzielnie i zapieczętowany. 5 stycznia 2011 r. organ ścigania zwrócił się do Sądu Miejskiego o zbadanie materiałów papierowych zebranych w lokalach wnioskodawcy i o udostępnienie mu do przeszukania tych dokumentów, które mogły zostać legalnie zajęte. Jeśli chodzi o kopie lustrzane, organ ścigania zaproponował, aby Sąd Miejski upoważnił pracownika działu komputerowego Økokrim do zapoznania się z materiałem. Następnie organ ścigania powróciłby do Sądu Miejskiego z wnioskiem o decyzję, czy konkretne dokumenty będą wyłączone od zajęcia z powodu tajemnicy adwokackiej. Sąd Miejski zaakceptował tę procedurę (zobacz jednak poniżej paragraf 31). Następnie organ ścigania, po konsultacjach z wnioskodawcą co do słów kluczowych (søkeord), które miały być użyte przy wyszukiwaniu dokumentów na kopiach lustrzanych, przeprowadził wyszukiwanie słów kluczowych, które dało wyniki w 2309 plikach. Pismem z 16 lutego 2011 r. adwokat wnioskodawcy kwestionował legalność tego, co określił mianem „zajęcia” („beslag”), argumentując, że nie istniały uzasadnione podstawy do podejrzenia wobec wnioskodawcy, i wnosił o uchylenie przez Sąd Miejski decyzji o „zajęciu” i nakazanie zwrotu zebranego materiału. 6 maja 2011 r. organ ścigania przekazał 2309 plików z kopii lustrzanych do Sądu Miejskiego w celu zbadania. W odpowiedzi na pismo adwokata wnioskodawcy z 16 lutego 2011 r. (patrz powyżej paragraf 12) Sąd Miejski napisał pismo z 11 maja 2011 r., wskazując, że procedura mająca zastosowanie do materiału rzekomo objętego tajemnicą adwokacką została określona przez Sąd Najwyższy (Høyesterett) w wyroku z 3 marca 2011 r., opublikowanym w Norsk Retstidende (Rt.) 2011 str. 296 (patrz poniżej paragrafy 38-39). Zgodnie z tą procedurą nie było podstaw, by Sąd Miejski mógł w tamtym czasie przeprowadzić rozprawę sądową poświęconą uchyleniu jakiegokolwiek „zajęcia” i zwrotowi materiału. Nie wydano decyzji o zajęciu – sąd w tamtym czasie wykonywał zadanie przeglądu zebranego materiału, aby zdecydować, co ma zostać udostępnione organowi ścigania do przeszukania. Sąd Miejski zasięgnie opinii stron na rozprawie przed podjęciem formalnej decyzji o udzieleniu zezwolenia na przeszukanie przez organ ścigania. Od tej decyzji przysługiwałoby odwołanie. Ponieważ załatwienie sprawy do tej pory zajęło dużo czasu, badanie przez Sąd Miejski zostanie przyspieszone. Wnioskodawca i jego adwokat nie zgadzali się z opisem procedury, jaką miał zastosować Sąd Miejski. Po dalszej wymianie korespondencji między stronami Sąd Miejski powtórzył w piśmie z 22 lipca 2011 r. – które było formalnie decyzją sądową podlegającą odwołaniu (patrz poniżej paragrafy 16-24) – że decyzja o zajęciu nie została jeszcze podjęta. Istniało domniemanie, że dokumenty i inne materiały w biurze adwokata prywatnego podlegają tajemnicy adwokackiej. W takich przypadkach sąd najpierw przeglądałby materiał, aby zbadać, co może zostać udostępnione organowi ścigania do przeszukania. Sąd Miejski poinformował również strony, że zamierza wkrótce zakończyć to zadanie, po przejrzeniu każdego dokumentu. Powtórzył również swoje niezgadzanie się z poglądem wnioskodawcy, że przed przeprowadzeniem przeglądu materiału powinien ponownie rozważyć, czy istniały uzasadnione podstawy do podejrzenia wobec niego, w przeciwnym razie badanie materiału byłoby bezprawne, i że w braku takich podstaw powinien zwrócić mu cały materiał z nienaruszonymi pieczęciami. 19 sierpnia 2011 r. wnioskodawca odwołał się od decyzji Sądu Miejskiego z 22 lipca 2011 r. o niewzględnieniu jego wniosku o uchylenie tego, co w jego ocenie stanowiło „zajęcie”, oraz o zwrot materiału. 9 listopada 2011 r. Sąd Wyższy w Borgarting (lagmannsrett) oddalił odwołanie. Sąd Wyższy, podobnie jak Sąd Miejski, powtórzył, że odpowiednia procedura dotycząca przeszukania i zajęcia materiału rzekomo podlegającego tajemnicy adwokackiej została dokładnie zbadana przez Sąd Najwyższy w orzeczeniu Rt. 2011 str. 296 (patrz powyżej paragraf 14 oraz poniżej paragrafy 38-39). Sąd Miejski był w tamtym czasie w trakcie segregowania, które dokumenty mogły być legalnie przeszukane przez organ ścigania, i nie podjęto żadnych decyzji o zajęciu. Z powyższego wynikało, w ocenie Sądu Wyższego, że wnioskodawca nie był na tym etapie postępowania uprawniony do tego, by kwestia utrzymania „zajęcia” w mocy (spørsmålet om opprettholdelse av beslaget) na mocy art. 208 była poddana kontroli (patrz poniżej paragraf 37), i nie widział on, jak jego kwestionowanie istnienia uzasadnionych podstaw do podejrzenia w jego przypadku mogłoby prowadzić do innego wyniku. Orzeczenie Sądu Najwyższego nie zawierało stwierdzeń sugerujących, że procedura powinna być inna w takich przypadkach. Sąd Wyższy nie mógł również stwierdzić, że istniały inne podstawy, nawet z uwzględnieniem art. 6, 8, 10 i 13 Konwencji, na które powoływał się wnioskodawca, sugerujące, że oskarżony ma szersze prawo do kontroli sądowej w przypadkach, w których kwestionuje podstawy podejrzenia. Sąd Wyższy zauważył również, że Kodeks postępowania karnego zawierał kilka przepisów przyznających oskarżonemu prawo do kontroli sądowej w zakresie środków przymusu podjętych w formie przeszukania i zajęcia, między innymi od decyzji sądu o przekazaniu dokumentów organom ścigania po przeczytaniu dokumentów zgodnie z art. 204 (patrz poniżej paragraf 37) – co Sąd Miejski robił w tamtym czasie – przysługiwało odwołanie. Sąd Wyższy uznał, że Konwencja nie daje wnioskodawcy żadnych praw do sądowej kontroli legalności przeszukań i zajęć ponad to, co wynikało z Kodeksu postępowania karnego. Przeszukanie zostało upoważnione przez Sąd Miejski 10 marca 2010 r., po stwierdzeniu, że istniały uzasadnione podstawy do podejrzenia wobec wnioskodawcy. Wnioskodawca nie złożył żadnych terminowych odwołań od tej decyzji, a przeszukanie zostało przeprowadzone. Z powyższego rozumowania wynikało również, że alternatywny wniosek wnioskodawcy, że powinien mieć prawo do kontroli sądowej tego, czy istnieje podstawa prawna dla „trwającego przeszukania” (om det er grunnlag for en “pågående ransaking”), nie mógł zostać uwzględniony. Było również jasne, że oskarżony nie ma na ogół prawa do kontroli sądowej powodów postawienia mu zarzutów, czy to istniały uzasadnione podstawy do podejrzenia, czy nie, niezależnie od stosowania jakichkolwiek środków przymusu. Istnienie takich powodów mogło być zbadane ponownie, ale wtedy tylko w związku z na przykład przyszłymi środkami dochodzeniowymi, gdzie były one wymagane. Przepisy Konwencji, na które powoływano się, nie mogły prowadzić do innego wyniku. Na tym tle Sąd Wyższy uznał, że procedura Sądu Miejskiego nie cierpiała na żadne usterki. Jego decyzja z 22 lipca 2011 r. była oparta na prawidłowym podejściu do obchodzenia się z materiałem zebranym w lokalach wnioskodawcy. 20 grudnia 2011 r. Komisja Odwoławcza Sądu Najwyższego (Høyesteretts ankeutvalg), której kompetencja była ograniczona do przeglądu procedury Sądu Wyższego i wykładni prawa, odrzuciła odwołanie wnioskodawcy w obu zakresach. 25 stycznia 2012 r. Sąd Miejski przeprowadził rozprawę (patrz powyżej paragraf 14) w sprawie tego, które materiały mogły zostać wysłane do organu ścigania w celu przeszukania. W aktach sądowych zarejestrowano, że sąd poinformował strony, że pożądane byłoby podjęcie decyzji tak szybko, jak to możliwe, a najlepiej w ciągu miesiąca. W decyzji z 11 maja 2012 r. orzekł, że 1264 dokumenty zebrane z nośników danych mogą zostać przekazane. Wnioskodawca zaakceptował decyzję w odniesieniu do 858 dokumentów, ale odwołał się w odniesieniu do pozostałych 406 i niektórych dokumentów papierowych. Organ ścigania również odwołał się. 4 września 2012 r. Sąd Wyższy oddalił odwołanie organu ścigania i odrzucił odwołanie wnioskodawcy, z wyjątkiem jednej kwestii dotyczącej wyciągu z konta bankowego. 26 października 2012 r. Sąd Najwyższy uchylił decyzję Sądu Wyższego w zakresie, w jakim odrzucił on odwołanie wnioskodawcy (Rt. 2012 str. 1639). Uznał w istocie, że Sąd Wyższy zastosował zbyt wąskie rozumienie tego, co stanowi pracę adwokata (egentlig advokatvirksomhet), która może powodować objęcie tajemnicą adwokacką. Podczas ponownego rozpatrzenia sprawy Sąd Wyższy 8 stycznia 2013 r. stwierdził, że trzydzieści sześć ze spornych 406 dokumentów może zostać przekazanych organowi ścigania do przeszukania. 22 maja 2013 r. Sąd Najwyższy odrzucił odwołanie wnioskodawcy od decyzji Sądu Wyższego. 11 czerwca 2012 r. wnioskodawca złożył wniosek o zwrot części materiału, w tym kopii lustrzanych. Sąd Miejski 18 września 2012 r. odmówił uwzględnienia jego wniosku w zakresie, w jakim dotyczył on kopii lustrzanych, ale uwzględnił pozostałe jego części. Wnioskodawca odwołał się od decyzji do Sądu Wyższego, który 8 stycznia 2013 r. zarządził, że kopie lustrzane mają zostać zwrócone wnioskodawcy, chyba że organ ścigania niezwłocznie (relativt omgående) zwróci się do Sądu Miejskiego o ich zbadanie. Powołał się, między innymi, na ogólny obowiązek zapewnienia postępu w dochodzeniach, co odzwierciedla art. 226 Kodeksu postępowania karnego (patrz poniżej paragraf 37). Na skutek odwołania organu ścigania Sąd Najwyższy 27 czerwca 2013 r. (Rt. 2013 str. 968) zgodził się z Sądem Wyższym, że dalsze posiadanie i przeszukiwanie kopii lustrzanych przez organ ścigania (patrz powyżej paragraf 11) było bezprawne. Kopie lustrzane powinny być, podobnie jak dokumenty papierowe, zapieczętowane i przekazane do Sądu Miejskiego bez dostępu organu ścigania do materiału na nich poprzez wyszukiwanie słów kluczowych. W przeciwieństwie do Sądu Wyższego, Sąd Najwyższy nie uznał jednak z tego powodu, że kopie muszą zostać koniecznie zwrócone wnioskodawcy. Uchylił decyzję Sądu Wyższego, aby ten sąd mógł dalej ocenić argumenty organu ścigania, że kopie powinny być zamiast tego przechowywane przez Sąd Miejski, ponieważ Sąd Wyższy nie wystarczająco rozważył tej możliwości. Organ ścigania przekazał kopie lustrzane do Sądu Miejskiego 2 września 2013 r. Gdy 20 maja 2014 r. Sąd Wyższy skontaktował się z organem ścigania, a jego decyzja dotycząca kopii lustrzanych została uchylona przez Sąd Najwyższy (patrz powyżej paragraf 31), organ ten odpowiedział, informując Sąd Wyższy o rozwoju sytuacji w sprawie karnej przeciwko wnioskodawcy (patrz poniżej paragraf 35). Oświadczył również, że zajęcie zostało uchylone 28 maja 2014 r. i wnosił o umorzenie sprawy. Materiał mógł zostać usunięty przez sąd lub nośnik danych mógł zostać przekazany wnioskodawcy. Wnioskodawca argumentował, że sprawa nie powinna być umorzona i wniósł o to, aby Sąd Wyższy zbadał merytorycznie jego wniosek o zwrot kopii lustrzanych, aby mógł uzyskać kontrolę sądową tego, czy jego prawa wynikające z Konwencji zostały naruszone. W piśmie z 25 czerwca 2014 r. Sąd Wyższy przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie. Stwierdził, między innymi, że sprawa dotyczy wniosku wnioskodawcy o zwrot kopii lustrzanych. Ten wniosek zostałby spełniony, gdyby kopie zostały faktycznie zwrócone, co było tym, co proponował organ ścigania. To utrudniało zrozumienie, dlaczego wnioskodawca powinien mieć legitymację procesową do żądania, aby sądy badały jego wniosek. Ponadto sąd założył, że wnioskodawca może uzyskać przegląd swoich roszczeń z Konwencji w inny sposób. Sprawa w zakresie dotyczącym kopii lustrzanych została ostatecznie umorzona 22 sierpnia 2014 r. Brak informacji o tym, by wnioskodawca odwołał się od tej decyzji. 10 stycznia 2013 r. Sąd Miejski uniewinnił wnioskodawcę od zarzutu uzyskania kredytu poprzez oszustwo (lånebedrageri) (patrz powyżej paragraf 6). 12 czerwca 2013 r. Sąd Wyższy skazał go za wykazanie w tym zakresie rażącego niedbalstwa. Wyrok ten stał się prawomocny, gdy Komisja Odwoławcza Sądu Najwyższego odmówiła zgody na odwołanie 18 października 2013 r. Zarzuty dotyczące fałszerstwa dokumentów (tamże) zostały umorzone 11 lutego 2013 r. Część zarzutów dotyczących pomocnictwa w oszustwie artystycznym (kunstbedrageri) (tamże) została umorzona 16 lutego 2011 r., a pozostałe 21 sierpnia 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182863", "text": "Skarżący są obywatelami rosyjskimi. Byli właścicielami mieszkań w Moskwie. Władze miejskie odzyskały mieszkania, a prawo własności skarżących do przedmiotowych nieruchomości zostało unieważnione. W 1977 roku szereg mieszkań w budynku mieszkalnym przy ul. Czurupy 15-3 w Moskwie zostało przydzielonych przez miasto Moskwa Ministerstwu Łączności. Mieszkania były wykorzystywane jako tymczasowe zakwaterowanie dla zagranicznych specjalistów oddelegowanych do Ministerstwa. W 1991 roku mieszkania zostały przeniesione na Otwartą Spółkę Akcyjną Rostelekom, następcę prawnego Ministerstwa. 18 lutego 2009 r. mieszkania zostały przeniesione z Rostelekomu do miasta Moskwy. Wydaje się, że mieszkania pozostawały puste. W latach 2008–2009 grupa osób, w tym policjant, prawnik, notariusz i kilku pracowników Rostelekomu, sfałszowała dokumenty dotyczące trzech mieszkań przy ul. Czurupy 15-3 w Moskwie, wskazując, że mieszkania te były własnością osób prywatnych i, po ich śmierci, zostały odziedziczone przez ich „spadkobierców”. Odpowiednie akty własności zostały sfałszowane przez notariusza K., a następnie zarejestrowane przez Miejski Wydział Rejestracji. Następnie „spadkobiercy” sprzedali mieszkania osobom prywatnym. W późniejszym czasie mieszkania zostały kupione przez skarżących. Każda transakcja dotycząca mieszkań została przeanalizowana i zatwierdzona przez Miejski Wydział Rejestracji. 8 sierpnia 2012 r. wszczęto śledztwo karne w sprawie utraty przez miasto tytułu prawnego do mieszkań. 7 grudnia 2012 r. Miejski Departament Mieszkalnictwa miasta Moskwy („Departament Mieszkalnictwa”) został uznany za pokrzywdzonego w sprawie. 9 grudnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Pierowie uznał dziewięciu oskarżonych, w tym kilku pracowników Rostelekomu, za winnych oszustwa. Sąd ustalił, między innymi, że oskarżeni sfałszowali dokumenty i bezprawnie zarejestrowali mieszkania jako własność prywatną ze szkodą dla miasta Moskwy. Notariusz K. został przesłuchany w charakterze świadka. 11 marca 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 9 grudnia 2013 r. po rozpoznaniu odwołania. Według rządu notariusz K. również został uznany za winnego oszustwa i skazany na karę pozbawienia wolności. W 2014 roku Departament Mieszkalnictwa wniósł powództwa cywilne o zwrot mieszkań. Sąd Rejonowy w Czeriemuszkach w Moskwie uwzględnił powództwa Departamentu Mieszkalnictwa. Sąd unieważnił transakcje dotyczące mieszkań oraz prawo własności skarżących do mieszkań i nakazał ich eksmisję. Sąd zastosował przepisy prawa krajowego, które pozwalały właścicielowi na odzyskanie nieruchomości od nabywcy w dobrej wierze, jeżeli dana nieruchomość opuściła posiadanie właściciela wbrew jego woli. Sąd uznał, że miasto Moskwa nie miało zamiaru zrzec się mieszkań i miało prawo odzyskać skradzione mieszkania od skarżących. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyroki Sądu Rejonowego po rozpoznaniu odwołania. W przypadku pani Titovej (wniosek nr 4919/16) Sąd Miejski nie dostrzegł w materiale akt sprawy dowodów, które potwierdzałyby jej twierdzenie, że kupiła mieszkanie w dobrej wierze. Sąd Miejski wziął pod uwagę, że kupiła mieszkanie półtora miesiąca po poprzedniej transakcji oraz że cena zakupu mieszkania była oczywista niższa od jego wartości rynkowej. W ocenie Sądu Miejskiego pani Titowa, działając z należytą starannością, powinna była mieć wątpliwości co do legalności tytułu prawnego sprzedającego i sprzedaży mieszkania. Następnie Sąd Miejski odmówił skarżącym zgody na wniesienie skargi kasacyjnej od wyroków w ich sprawach. Według rządu skarżący nie zostali eksmitowani i nadal zamieszkują w mieszkaniach. Szczegóły dotyczące każdej sprawy są podsumowane w załączniku II poniżej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183117", "text": "Skarżący urodził się w Peqin w 1977 roku. Obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. W 1998 roku skarżący został powiązany z popełnieniem przestępstwa polegającego na zakładaniu i członkostwie w uzbrojonej grupie oraz innych przestępstw. 4 lutego 1999 roku prokurator oskarżył go o członkostwo w uzbrojonej grupie, usiłowanie zabójstwa z zamiarem bezpośrednim oraz inne przestępstwa. Odbiór zawiadomienia o zarzutach prokuratora został potwierdzony przez obrońcę z urzędu skarżącego. Wydaje się, że w toku postępowania przygotowawczego skarżący był reprezentowany przez obrońcę z urzędu. 12 lutego 1999 roku Sąd Rejonowy w Elbasan nakazał aresztowanie skarżącego. Nakaz ten nie mógł jednak zostać wykonany, ponieważ nie udało się namierzyć skarżącego. 19 lutego 1999 roku Sąd Rejonowy w Elbasan uznał skarżącego za zbiega po nieudanych próbach jego odnalezienia. W decyzji stwierdzono, że niemożliwe jest jego odnalezienie, gdyż wynikało, że uciekł w nieznanym kierunku (këto kërkime nuk kanë bërë të mundur kapjen e të pandehurit pasi ai rezulton të ketë ikur në drejtim të paditur). W nieokreślonym terminie prokurator zdecydował o skierowaniu skarżącego do sądu. 28 maja 1999 roku Sąd Najwyższy przekazał sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Durrës. 2 czerwca 1999 roku ojciec skarżącego ustanowił pełnomocnika do reprezentowania skarżącego przed sądami krajowymi. Postępowanie sądowe przeciwko skarżącemu zostało przeprowadzone zaocznie, a był on reprezentowany przez pełnomocnika wyznaczonego przez rodzinę zgodnie z art. 48 § 3 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”). 15 lutego 2000 roku Sąd Rejonowy w Durrës skazał skarżącego zaocznie za utworzenie i uczestnictwo w uzbrojonej grupie oraz usiłowanie zabójstwa. Został skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności. Wyrok był oparty na dowodach z dokumentów i zeznaniach świadków. Pełnomocnik wyznaczony przez rodzinę skarżącego oraz inni współoskarżeni wnieśli apelację od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Durrës („Sąd Apelacyjny”). 19 kwietnia 2000 roku Sąd Apelacyjny odmówił rozpoznania apelacji skarżącego, uznając, że rodzina skarżącego nie udzieliła pełnomocnikowi wyraźnego upoważnienia do takiej procedury. Jednakże Sąd Apelacyjny rozpoznał sprawę skarżącego w ramach całościowego rozpoznania, biorąc pod uwagę apelacje pozostałych oskarżonych. Uznał skarżącego za winnego popełnienia tych samych czynów co wcześniej i wymierzył mu karę trzynastu lat pozbawienia wolności. 7 grudnia 2000 roku Sąd Najwyższy oddalił apelacje skarżącego i innych współoskarżonych od wyroku Sądu Apelacyjnego z 19 kwietnia 2000 roku. 16 września 2005 roku skarżący został aresztowany przez władze czeskie na podstawie nakazu aresztowania wydanego przez Albanię. 25 stycznia 2006 roku skarżący został ekstradowany do Albanii. 1 marca 2006 roku skarżący został oficjalnie poinformowany o skazaniu zaocznie. 13 września 2007 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną na wyrok zaoczny. 24 października 2007 roku Sąd Konstytucyjny, rozpatrując sprawę na posiedzeniu niejawnym, uznał skargę za przedawnioną, ponieważ dwuletni termin zaczął biec 7 grudnia 2000 roku. W uzasadnieniu Sąd Konstytucyjny stwierdził, że w toku całego postępowania skarżący był reprezentowany przez obrońcę z urzędu lub obrońcę wyznaczonego przez rodzinę i że w związku z tym miał możliwość zapoznania się z toczącym się przeciwko niemu postępowaniem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183118", "text": "Skarżąca urodziła się w 1977 roku i mieszka w Osijeku. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. 6 listopada 2000 r., w postępowaniu spadkowym po śmierci babci skarżącej, krewny skarżącej, M.J., oraz ojciec skarżącej zostali uznani za beneficjentów w odniesieniu do domu, który nie był wpisany do księgi wieczystej, decyzją Sądu Miejskiego w Zaboku (Općinski sud u Zaboku). 18 października 2007 r. M.J. wniósł powództwo cywilne przeciwko skarżącej do Sądu Miejskiego w Zaboku (Općinski sud u Zaboku), wnosząc o uznanie jego prawa własności do udziału w połowie spadkowej nieruchomości oraz o zobowiązanie skarżącej do zezwolenia mu na wpisanie jego prawa własności do księgi wieczystej. Wycenił wartość przedmiotu sporu (vrijednost predmeta spora) na 110 000 chorwackich kun (HRK). W postępowaniu przed sądem pierwszej instancji, 5 listopada 2007 r., skarżąca zakwestionowała wartość przedmiotu sporu i zaproponowała, aby ustalić ją na 300 000 HRK. Na rozprawie, która odbyła się 23 stycznia 2008 r., skarżąca, między innymi, wycofała swój sprzeciw wobec wartości przedmiotu sporu wskazanej przez powoda i oświadczyła, że się z nią zgadza. Wyrokiem z 25 kwietnia 2008 r. Sąd Miejski w Zaboku uwzględnił powództwo M.J. Skarżąca wniosła apelację do Sądu Okręgowego w Zlatarze (Županijski sud u Zlataru), a 16 września 2009 r. sąd drugiej instancji oddalił jej apelację jako bezzasadną, utrzymując wyrok sądu pierwszej instancji w mocy. 24 listopada 2009 r. skarżąca wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske), zaskarżając wyroki sądów niższych instancji. 27 maja 2010 r. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną skarżącej za niedopuszczalną ratione valoris. Zinterpretował powództwo cywilne M.J. jako składające się z dwóch odrębnych roszczeń wynikających z różnych podstaw faktycznych i prawnych – pierwszego o uznanie własności i drugiego o uzyskanie nakazu zabezpieczającego wpisanie jego własności do księgi wieczystej (dalej „wydanie klauzuli intabulandi”). Sąd Najwyższy zatem podzielił wartość przedmiotu sporu na pół i uznał, że wartość każdego roszczenia nie osiągnęła niezbędnego progu ratione valoris wynoszącego 100 001 HRK (około 13 300 euro (EUR)) dla dopuszczalności skargi kasacyjnej. Istotna część tej decyzji brzmi następująco:\n„Powód w swoim powództwie wskazał wartość przedmiotu sporu na 110 000 HRK.\nZgodnie z art. 37 ust. 2 KPC [(Kodeks postępowania cywilnego)], jeżeli roszczenia w powództwie wynikają z różnych podstaw lub różni powodowie zgłaszają indywidualne roszczenia lub indywidualne roszczenia są podnoszone przeciwko kilku pozwanym, wartość przedmiotu sporu musi zostać ustalona zgodnie z wartością każdego indywidualnego roszczenia.\nW niniejszej sprawie powód zgłosił dwa niepieniężne roszczenia, jedno dotyczące praw rzeczowych – o uznanie własności – oraz roszczenie z prawa zobowiązań – o wydanie klauzuli intabulandi, mianowicie o uzyskanie nakazu zabezpieczającego wpisanie jego własności do księgi wieczystej. W związku z tym wartość przedmiotu sporu musi zostać ustalona w odniesieniu do wartości przedmiotu sporu każdego roszczenia. W konsekwencji wartość przedmiotu sporu każdego roszczenia... musi zostać ustalona poprzez podzielenie wskazanej jednolitej wartości przedmiotu sporu przez [te] dwa [roszczenia].\nBiorąc pod uwagę, że powód wskazał [jednolitą] wartość przedmiotu sporu jako 110 000 HRK i że ta kwota powinna zostać podzielona przez [liczbę roszczeń], wartość przedmiotu sporu każdego roszczenia nie przekracza kwoty 100 000. Wynika z tego, że skarga kasacyjna pozwanego jest niedopuszczalna.” Następnie skarżąca wniosła skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), argumentując, że powództwo M.J. miało dwa aspekty, których nie można było rozdzielić, i że decyzja Sądu Najwyższego stwierdzająca, że sprawa dotyczyła dwóch odrębnych roszczeń, była zatem arbitralna i naruszyła jej prawo do rzetelnego procesu, w szczególności prawo dostępu do Sądu Najwyższego, zgodnie z art. 29 Konstytucji. 17 lutego 2011 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącej. Uznał, że skarżąca w swojej skardze konstytucyjnej „nie wykazała, aby Sąd Najwyższy nie przestrzegał przepisów Konstytucji dotyczących praw człowieka i podstawowych wolności, a mianowicie aby stosował odpowiednie prawo w sposób arbitralny” i że w związku z tym „niniejsza sprawa nie podnosi kwestii konstytucyjnej”. Decyzja ta została doręczona przedstawicielowi skarżącej 3 marca 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183127", "text": "Skarżąca urodziła się w 1959 roku i mieszka w Nova Goricy. Skarżąca pracowała jako sprzątaczka, gdy podobno rozwinęły się u niej poważne powikłania medyczne w lewym nadgarstku, których można było jedynie częściowo usunąć operacyjnie. Skutkowało to tym, że używała głównie prawej ręki, co z kolei doprowadziło do przeciążenia tej ręki, wywołując szereg problemów medycznych. Z powodu tych problemów zdrowotnych w 2006 roku uznano ją za niezdolną do dalszej pracy i oficjalnie uznano za osobę z częściową niezdolnością do pracy. 30 grudnia 2011 r. skarżąca złożyła wniosek do Instytutu Ubezpieczeń Emerytalnych i Inwalidzkich Republiki Słowenii („Instytut”) o zasiłek inwalidzki z tytułu uszczerbku na zdrowiu (nadomestilo za invalidnost – dalej „zasiłek inwalidzki”). 12 marca 2012 r. komisja ds. inwalidztwa pierwszej instancji Instytutu, z siedzibą w Nova Goricy, wydała raport stwierdzający, że skarżąca nie cierpi na żaden uszczerbek na zdrowiu wymieniony w Samorządowym Układzie w sprawie Wykazu Uszczerbków na Zdrowiu (Samoupravni sporazum o seznamu telesnih okvar – dalej „Wykaz”; patrz punkt 22 poniżej). Komisja – złożona ze specjalisty medycyny pracy, specjalisty ortopedii oraz lekarza medycyny fizykalnej i rehabilitacji – oparła swoją opinię na zbadaniu dokumentacji medycznej przedłożonej przez skarżącą oraz badaniu klinicznym skarżącej. 15 marca 2012 r. oddział Instytutu w Nova Goricy, powołując się na opinię komisji ds. inwalidztwa pierwszej instancji, oddalił wniosek skarżącej o zasiłek inwalidzki. Do decyzji dołączono kopię opinii komisji ds. inwalidztwa pierwszej instancji. Skarżąca odwołała się. 15 maja 2012 r. komisja ds. inwalidztwa drugiej instancji Instytutu, z siedzibą w Lublanie, złożona ze specjalisty medycyny pracy i specjalisty ortopedii, przeanalizowała dokumentację medyczną skarżącej i ponownie wydała raport stwierdzający, że nie stwierdzono żadnego uszczerbku na zdrowiu wymienionego w Wykazie. 7 czerwca 2012 r. Centrala Instytutu, powołując się na wnioski komisji ds. inwalidztwa drugiej instancji, oddaliła odwołanie skarżącej. Do decyzji dołączono kopię opinii komisji ds. inwalidztwa drugiej instancji. 12 lipca 2012 r. skarżąca wszczęła postępowanie sądowe przeciwko Instytutowi przed Sądem Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublanie, domagając się uchylenia powyższych decyzji podjętych przez Instytut, argumentując, że fakty zostały ustalone w sposób błędny, a postępowanie nie zostało przeprowadzone prawidłowo. Argumentowała, że z powodu niezdolności jej rąk funkcjonowanie jej organizmu jest ograniczone i do zaspokojenia codziennych potrzeb wymagane są większe wysiłki. Argumentowała również, że strona przeciwna powinnała poważniej przeanalizować wszystkie jej problemy medyczne. W jej ocenie uszczerbek na zdrowiu wynosił co najmniej 50% niezdolności; jednak dokładny stopień mógł zostać określony wyłącznie przez biegłego lekarza. W związku z tym wniosła o powołanie biegłego lekarza. 6 września 2013 r. Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w Lublanie, rozpoznający sprawę w składzie jednoosobowym, oddalił wniosek skarżącej o zasiłek inwalidzki. Sąd stwierdził, że jego rolą jest sprawdzenie, czy zaskarżone decyzje administracyjne zostały wydane w postępowaniu zgodnym z przepisami proceduralnymi oraz czy opierały się na prawidłowym ustaleniu faktów i właściwym zastosowaniu prawa. Sąd zauważył ponadto, że powoływany uszczerbek na zdrowiu jest faktem prawnie istotnym, którego stopień ciężkości w świetle odpowiednich przepisów prawa (patrz punkt 22 poniżej) musi zostać udowodniony, aby ustalić prawo do zasiłku inwalidzkiego. Po przeanalizowaniu dokumentów w aktach i przesłuchaniu skarżącej sąd uznał, że Instytut prawidłowo ustalił fakty. Powołując się na ustalenia komisji ds. inwalidztwa i własną bezpośrednią obserwację skarżącej na rozprawie, sąd orzekł, że uszczerbek na zdrowiu skarżącej nie stanowi uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu prawa. Uznając powyższe ustalenia za wystarczające do wydania orzeczenia, sąd oddalił wniosek skarżącej o powołanie biegłego lekarza jako nieuzasadniony. 17 października 2013 r. skarżąca złożyła apelację od orzeczenia sądu pierwszej instancji. Argumentowała, że uszczerbek na zdrowiu obu jej ramion, jej choroba psychiczna i bóle głowy oznaczały, że normalne funkcjonowanie jej organizmu jest ograniczone i musi ona wkładać większy wysiłek w wykonywanie codziennych zadań; że Wykaz, który jest nieaktualny, nie może zawierać pełnej listy wszystkich chorób i urazów; że sąd pierwszej instancji nie powinien był opierać się na opiniach komisji ds. inwalidztwa i lekarza (opiniach, które skarżąca kwestionowała); że sąd pierwszej instancji powinien był powołać biegłego lekarza, jak wnosiła skarżąca; że skarżąca nie mogła wyjaśnić wszystkich swoich problemów medycznych na rozprawie oraz że sąd nie był w stanie ocenić ruchomości jej ramion. 6 lutego 2014 r. Wyższy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych oddalił apelację skarżącej, uznając, że fakty zostały wystarczająco ustalone, a prawo materialne zastosowane poprawnie. Sąd uznał również, że odmowa uwzględnienia wniosku skarżącej o powołanie biegłego nie podważyła legalności decyzji, ponieważ ta decyzja nie byłaby inna, nawet gdyby biegły został powołany. Wyższy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych stwierdził ponadto następujące co:\n„Sąd w sporze sądowym z zakresu ubezpieczeń społecznych... ocenia poprawność i legalność zaskarżonych decyzji administracyjnych [w danej sprawie] i, biorąc pod uwagę spór o pełnej jurysdykcji [sąd], uchylając [decyzje administracyjne], rozstrzyga co do istoty sprawy. W kontekście sądowej kontroli decyzji administracyjnych [sąd] nie jest oczywiście zobowiązany do przyjęcia dowodów [przedłożonych przez] biegłego lekarza sądowego, jeśli opinie biegłych komisji ds. inwalidztwa pierwszej i drugiej instancji pozwalają na wniosek, że negatywne decyzje administracyjne są poprawne i legalne, ponieważ opierają się na ocenie obu komisji, która jest przekonująca w świetle dostępnej dokumentacji medycznej i raportu [odpowiedniego] badania lekarskiego. Taka sytuacja proceduralna ma miejsce w niniejszej sprawie, ponieważ w opinii sądu odwoławczego organy eksperckie w postępowaniu administracyjnym przed sądem prawidłowo ustaliły, że skarżąca nie ma żadnego uszczerbku na zdrowiu.”\nSąd stwierdził ponadto, że uszczerbki na zdrowiu nie mogą być ustalone w sprzeczności z tym, co przewiduje Wykaz. Ponadto kwestia tego, czy dany stan stanowi uszczerbek na zdrowiu, jest różna od kwestii tego, czy stanowi niezdolność do pracy. W przypadku skarżącej, choć miała ona uznana niezdolność do pracy, sam ten fakt – bez żadnych problemów funkcjonalnych w zakresie sztywności stawów – nie mógł wystarczyć do zakwalifikowania jej stanu jako uszczerbku na zdrowiu. Wyższy Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych zgodził się z sądem pierwszej instancji, że komisje ds. inwalidztwa w postępowaniu administracyjnym przed sądem dokonały prawidłowej oceny, konkludując, że skarżąca nie cierpi na żaden uszczerbek na zdrowiu. Sąd wskazał również, że sąd nie był zobowiązany do powołania niezależnego biegłego, jeśli możliwe było wyciągnięcie wniosku z opinii komisji ds. inwalidztwa, że decyzje Instytutu były dobrze uzasadnione, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Skarżąca złożyła wniosek o zgodę na odwołanie w sprawach prawa. Argumentowała, że jej prawo do rzetelnego procesu nie zostało uszanowane, ponieważ sąd odmówił powołania biegłego lekarza i sam ocenił stan skarżącej, mimo braku niezbędnej wiedzy medycznej. Tym samym została pozbawiona jedynej możliwości zakwestionowania decyzji Instytutu. Skarżąca zwróciła również uwagę na fakt, że w licznych sprawach biegli sądowi uznali ustalenia faktyczne komisji ds. inwalidztwa za błędne. Argumentowała ponadto, że sąd pierwszej instancji nie powinien był opierać swojej decyzji na Wykazie. 10 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek skarżącej, uznając, że nie ma podstaw do przyjęcia odwołania w sprawach prawa. 21 lipca 2014 r. skarżąca złożyła skargę konstytucyjną. Skarżyła się, że decyzja Sądu Najwyższego nie została uzasadniona. Argumentowała dalej, że nie mogła wyjaśnić wszystkich swoich problemów medycznych na rozprawie oraz że sąd nie był w stanie ocenić ruchomości jej ramion. Jedynym skutecznym sposobem zakwestionowania decyzji Instytutu byłoby powołanie niezależnego biegłego lekarza; jak udowodniono w przeszłości, niezależni biegli lekarze często dochodzili do ustaleń sprzecznych z ustaleniami komisji ds. inwalidztwa. Powołała się na art. 22 (równa ochrona praw) i art. 23 (prawo do ochrony sądowej) Konstytucji. Ponowiła również swoją skargę dotyczącą oparcia się na Wykazie. 10 grudnia 2014 r. Sąd Konstytucyjny zdecydował o nieprzyjęciu skargi konstytucyjnej skarżącej do rozpoznania, uznając, że nie dotyczy ona ważnego pytania konstytucyjnego ani nie narusza praw człowieka, które miałoby poważne skutki dla skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183210", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i jest osadzony w Rezina. Skarżący został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności w nieznanej dacie około 10 lat przed istotnymi wydarzeniami i odbywa karę w więzieniu nr 17 w Rezina. 16 marca 2011 r. administracja więzienia znalazła telefon komórkowy w jego celi. Ponieważ jest to przedmiot, którego posiadanie jest zabronione przez przepisy więzienne, 23 marca 2011 r. administracja więzienia ukarała go upomnieniem. 26 lipca 2011 r. zarząd więzienia zdecydował, że skarżący ma być zawsze zakuty w kajdanki podczas przemieszczania się poza celą. Wyciąg z decyzji zarządu więzienia wydanej skarżącemu stwierdzał, że zarząd więzienia „przeanalizował [skarżącego]” i zdecydował o zastosowaniu kajdanek. Nie podano dalszych powodów, a długość okresu, na jaki środek ten miał być stosowany, nie została określona. Z pism skarżącego wynika, że środek został uchylony na nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu więzienia pięć miesięcy po jego nałożeniu. 28 lipca 2011 r. skarżący zapytał administrację więzienia, na jakiej podstawie zarząd więzienia zdecydował, że ma być zakuty w kajdanki. 3 sierpnia 2011 r. został poinformowany, że sankcja została zastosowana na podstawie zarządzenia nr 4 Departamentu Więziennictwa (patrz poniższy paragraf 17). Nie podano dalszych szczegółów. W liście z 26 września 2011 r. Departament Więziennictwa poinformował skarżącego, w odpowiedzi na jego wniosek, że stosowanie kajdanek i innych środków przymusu jest przewidziane w Regulaminie dotyczącym wykonywania kar, przyjętym uchwałą Rady Ministrów nr 583 z 26 maja 2006 r. („Regulamin” – patrz poniższe paragrafy 14 i 16). Również 26 września 2011 r. skarżący zaskarżył decyzję zarządu więzienia do sędziego śledczego, argumentując, że został ukarany dwukrotnie za to samo przewinienie, w sprzeczności z wyraźnymi wymogami prawnymi, oraz że nie został poinformowany o powodach decyzji o zakuciu go w kajdanki. Zauważył, że zakucie w kajdanki jest sankcją i powołał się na odpowiedź Departamentu Więziennictwa (patrz poprzedni paragraf), argumentując, że ta sankcja może być zastosowana wyłącznie na podstawie Regulaminu, a nie jakiegoś tajnego zarządzenia. Żadna z okoliczności, w których Regulamin przewiduje stosowanie kajdanek, nie została przywołana przez zarząd więzienia. W swoich pismach do sądu administracja więzienia argumentowała, że sankcja została zastosowana zgodnie z prawem i że skarżący został należycie poinformowany. Prokurator, który również brał udział w rozprawie, dodał, że sankcja była konieczna, aby zapobiec stwarzaniu przez skarżącego zagrożenia dla innych osadzonych. 25 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy w Rezina oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną. Uznał, że środek ten został zastosowany zgodnie z prawem i w celu zapobieżenia stwarzaniu przez skarżącego zagrożenia dla innych osadzonych. Decyzja ta była ostateczna. Skarżący próbował uchylić decyzję za pomocą nadzwyczajnego środka zaskarżenia, jednak 3 października 2012 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości odmówił uwzględnienia jego wniosku. Zgodnie z art. 593 Regulaminu dotyczącego wykonywania kar, przyjętego uchwałą Rady Ministrów nr 583 z 26 maja 2006 r. („Regulamin”), za przewinienie dyscyplinarne może być zastosowana tylko jedna sankcja. Zgodnie z art. 95 Regulaminu, zmienionym 26 września 2008 r., osoby odbywające karę dożywotniego pozbawienia wolności mają być zakute w kajdanki podczas przemieszczania się poza celą, jeśli zostanie ustalone podczas ostatniej oceny, że brak takiego środka będzie stwarzał bezpośrednie zagrożenie dla innych osadzonych, personelu więziennego lub innych osób. Oceny tego rodzaju mają być przeprowadzane co najmniej raz na sześć miesięcy. Zgodnie z art. 219 Regulaminu osadzony może być zakuty w kajdanki, jeśli (i) stawia fizyczny opór personelowi więziennemu lub „jest wściekły” (aż się uspokoi), (ii) odmawia przemieszczania się pod eskortą, (iii) istnieją podstawy do przypuszczenia, że istnieje ryzyko ucieczki osadzonego, (iv) usiłuje popełnić samobójstwo lub samookaleczenie lub atakuje innych osadzonych (aż do uspokojenia się osadzonego) lub (v) podczas eskortowania osadzonego po jego ucieczce i późniejszym zatrzymaniu. Zgodnie z informacjami Rządu, zarządzenie nr 4 Departamentu Więziennictwa przyjęte 13 stycznia 2009 r. przewiduje w sekcji 39/1, że zarząd więzienia może decydować o tym, czy istnieje potrzeba zakucia w kajdanki osoby skazanej na dożywotnie pozbawienie wolności, czy też zdjęcia kajdanek z takiej osoby, w zależności od stopnia zagrożenia, jakie ona stwarza. Europejskie Reguły Więziennictwa (załącznik do Rekomendacji Rec(2006)2 Komitetu Ministrów dla Państw Członkowskich z 11 stycznia 2006 r.), w zakresie istotnym, brzmią następująco:\n„... 68.2 Kajdanki, kaftany bezpieczeństwa i inne środki przymusu fizycznego nie mogą być używane, z wyjątkiem:\na. jeśli jest to konieczne, jako środek ostrożności przeciwko ucieczce podczas transportu, pod warunkiem, że zostaną zdjęte, gdy więzień stawi się przed władzą sądową lub administracyjną, chyba że ta władza postanowi inaczej; lub\nb. na polecenie dyrektora, jeśli inne metody kontroli zawiodą, w celu ochrony więźnia przed samookaleczeniem [lub] zranieniem innych lub w celu zapobieżenia poważnym zniszczeniom mienia, pod warunkiem, że w takich przypadkach dyrektor niezwłocznie zawiadomi lekarza i zgłosi sprawę wyższej władzy więziennej.\n68.3 Środki przymusu nie mogą być stosowane dłużej niż jest to bezwzględnie konieczne.\n...”\nIstotne części 25. Ogólnego Raportu (kwiecień 2016) Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT/Inf (2016) 10) stanowią, co następuje:\n„Podstawowe cele i zasady traktowania więźniów skazanych na dożywocie\n74. Zdaniem CPT cele i zasady traktowania więźniów skazanych na dożywocie, sformułowane przez Komitet Ministrów w Rekomendacji Rec (2003) 23 dotyczącej zarządzania przez administracje więzienne skazanymi na dożywotnie pozbawienie wolności i innymi więźniami długoterminowymi, pozostają najbardziej trafnym i wyczerpującym dokumentem odniesienia dla tej grupy więźniów. Podsumowując, zasady te to:\n...\n- zasada normalizacji: więźniowie skazani na dożywocie powinni, jak wszyscy więźniowie, podlegać tylko takim ograniczeniom, które są niezbędne dla ich bezpiecznego i uporządkowanego osadzenia;\n...\nWniosek\n81. CPT wzywa państwa członkowskie do przejrzenia ich traktowania więźniów skazanych na dożywocie, aby zapewnić, że jest ono zgodne z indywidualnym ryzykiem, jakie oni stwarzają, zarówno w więzieniu, jak i dla społeczności zewnętrznej, a nie jest po prostu reakcją na wyrok, który na nich nałożono. W szczególności, zainteresowane państwa członkowskie powinny podjąć kroki w celu zniesienia prawnego obowiązku trzymania więźniów skazanych na dożywocie oddzielnie od innych (długoterminowych) więźniów oraz położenia kresu systematycznemu stosowaniu środków bezpieczeństwa, takich jak kajdanki, wewnątrz więzienia.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183125", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Pradze. 17 października 2003 roku ożenił się z B., obywatelką Ukrainy, w Pradze. 23 maja 2004 roku urodził się ich syn, drugi skarżący. W latach 2004–2007 skarżący i B. mieszkali razem jako rodzina w miejscu zamieszkania pierwszego skarżącego w Pradze. W 2007 roku para rozwiodła się. B. nadal mieszkała z dzieckiem pod innym adresem w Pradze. Na mocy decyzji Sądu Rejonowego dla Pragi 10 z 6 listopada 2008 roku, utrzymanej w mocy w postępowaniu odwoławczym 19 maja 2009 roku, pierwszemu skarżącemu i B. przyznano naprzemienną opiekę nad drugim skarżącym (ze zmianą rodzica co tydzień). 27 czerwca 2009 roku B. odebrała drugiego skarżącego w swoim miejscu zamieszkania zgodnie z powyższym schematem naprzemiennej opieki. Bez zgody pierwszego skarżącego przeniosła się na Ukrainę z drugim skarżącym i osiedliła się w Demeshkiwcach, w obwodzie iwanofrankiwskim. Pierwszy skarżący wszczął postępowanie w oparciu o Konwencję haską o cywilnych aspektach uprowadzenia dzieci międzynarodowym z 25 października 1980 roku („Konwencja haska”) w celu powrotu drugiego skarżącego do Republiki Czeskiej. W październiku 2009 roku Iwanofrankiwski Regionalny Departament Sprawiedliwości, działając w interesie pierwszego skarżącego, złożył pozew do Sądu Miejskiego w Iwanofrankiwsku o powrót drugiego skarżącego do Republiki Czeskiej, na mocy Konwencji haskiej. 2 lipca 2010 roku sąd uwzględnił powództwo, stwierdzając, że wywiezienie drugiego skarżącego z Republiki Czeskiej i jego zatrzymanie na Ukrainie było bezprawne w rozumieniu artykułu 3 Konwencji haskiej. Sąd nakazał B. zwrócić dziecko do miejsca zamieszkania pierwszego skarżącego w Republice Czeskiej. Dziecko miało zostać zwrócone przez B. w towarzystwie pierwszego skarżącego. 14 września 2010 roku Iwanofrankiwski Sąd Okręgowy utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania, a tego dnia stał się on wykonalny. W październiku 2010 roku B. wniosła skargę kasacyjną. 25 lutego 2011 roku Sąd Najwyższy Ukrainy zawiesił wykonanie nakazu powrotu do czasu rozpoznania skargi kasacyjnej. 15 marca 2011 roku Sąd Najwyższy Ukrainy oddalił skargę kasacyjną B., nie znajdując dowodów na to, że sądy niższej instancji błędnie zastosowały prawo lub naruszyły jakiekolwiek przepisy proceduralne. W nawiązaniu do swojej wcześniejszej decyzji przyznającej rodzicom naprzemienną opiekę nad drugim skarżącym, Sąd Rejonowy dla Pragi 10 ponownie rozpatrzył sprawę w świetle nowych wydarzeń w sprawie, w szczególności uprowadzenia dziecka przez B., jego zatrzymania na Ukrainie oraz braku dostępu pierwszego skarżącego do dziecka. 10 listopada 2010 roku ten sąd uznał, że leży w najlepiej pojętym interesie dziecka mieszkanie z pierwszym skarżącym, któremu zatem przyznano wyłączną opiekę nad dzieckiem. 28 czerwca 2011 roku ta decyzja została utrzymana w mocy w postępowaniu odwoławczym. 9 grudnia 2013 roku Sąd Rejonowy w Haliczu w obwodzie iwanofrankiwskim rozstrzygnął o powództwie B. dotyczącym ustalenia miejsca zamieszkania drugiego skarżącego. Sąd zauważył, że wyrok z 2 lipca 2010 roku nakazujący powrót dziecka nie został wykonany i stwierdził, że dziecko w międzyczasie zadomowiło się w nowym środowisku na Ukrainie. W tym zakresie sąd powołał się na opinię psychologiczno-pedagogiczną, która wykazała, że dziecko jest przywiązane do matki i że rozmowa o ojcu wywołuje u niego uczucie strachu. Przeanalizował również raporty lokalnych władz opiekuńczych sugerujące, że dziecko powinno mieszkać z matką. Sąd stwierdził, że dziecko otrzymuje odpowiednią opiekę od matki i że leży w jego najlepiej pojętym interesie pozostanie z matką. W związku z tym orzekł, że dziecko powinno mieszkać z B. w jej miejscu zamieszkania na Ukrainie. Pierwszy skarżący odwołał się od tej decyzji, argumentując, że sąd ukraiński nie ma kompetencji do ustalania miejsca zamieszkania dziecka, ponieważ prawa opiekuńcze muszą być ustalone przez władze czeskie. 6 marca 2014 roku Iwanofrankiwski Sąd Okręgowy utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że dziecko zadomowiło się w nowym środowisku od przybycia w 2009 roku i że B. miała prawo wnieść ten pozew w celu zapewnienia najlepiej pojętego interesu dziecka. Pierwszy skarżący nie wniósł skargi kasacyjnej od tej decyzji. 27 września 2010 roku komornicy Rejonowego Departamentu Sprawiedliwości w Haliczu rozpoczęli postępowanie w celu egzekucji wyroku nakazującego powrót dziecka i skontaktowali się w tej sprawie ze stronami. W krótkim okresie wyznaczonym na dobrowolne wykonanie nakazu powrotu B. odmówiła jego wykonania. Z tego powodu 6 października 2010 roku nakazano jej zapłatę grzywny w wysokości 170 ukraińskich hrywien (UAH)[1]. Dwa dni później nakazano jej zapłatę kolejnej grzywny w wysokości 340 UAH[2]. 3 listopada 2010 roku Sąd Rejonowy w Haliczu w obwodzie iwanofrankiwskim oddalił wniosek komorników o umieszczenie dziecka na liście osób poszukiwanych. Sąd stwierdził, że nie ma dowodów na to, aby komornicy podjęli próby zidentyfikowania miejsca pobytu B. i dziecka. Na rozprawie obecna była B., która złożyła oświadczenie, że dziecko mieszka z nią i że nie otrzymała żadnych zawiadomień od komorników dotyczących egzekucji nakazu powrotu. Ponieważ B. nadal unikała wykonania wyroku, w listopadzie 2010 roku komornicy zwrócili się o wszczęcie przeciwko niej postępowania karnego pod zarzutem celowego niewykonania decyzji sądu na podstawie art. 382 § 1 Kodeksu karnego Ukrainy, który przewidywał maksymalną karę trzech lat pozbawienia wolności. 25 stycznia 2011 roku komornicy w towarzystwie policji, wicekonsula Republiki Czeskiej i prawnika pierwszego skarżącego odwiedzili szkołę państwową nr 7 w Kałuszu po otrzymaniu informacji, że drugi skarżący jest tam uczniem. Tam spotkali drugiego skarżącego, B. oraz prawnika B. B. początkowo zgodziła się przeprowadzić do Republiki Czeskiej i osiedlić się tam oraz zabrać drugiego skarżącego, aby mieszkał z nią. Kilka dni później B. poinformowała pozostałe strony, że zmieniła zdanie. Ponieważ B. i dziecka nie było w ich miejscu zamieszkania, a miejsce pobytu dziecka było nieznane, komornicy zwrócili się do sądu o umieszczenie dziecka na liście osób poszukiwanych i umieszczenie go tymczasowo w placówce opiekuńczej. 23 sierpnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Haliczu uwzględnił wnioski. Jednak 29 września 2011 roku Iwanofrankiwski Sąd Okręgowy rozpoznał odwołanie wniesione przez B. i częściowo uchylił tę decyzję w zakresie tymczasowego umieszczenia dziecka w placówce opiekuńczej, uznając – w świetle stanowiska lokalnych władz opiekuńczych – że taki środek byłby nadmierny i szkodliwy dla dziecka. 21 listopada 2011 roku B. poinformowała komorników, że ona i dziecko mieszkają w swoim domu w Demeshkiwcach. Jednak gdy komornicy próbowali wejść do domu 28 listopada 2011 roku, B. odmówiła otwarcia drzwi. Ponieważ B. i dziecka nie było pod ich adresem podczas kolejnych wizyt komorników, komornicy zwrócili się do sądu o umieszczenie ich na liście osób poszukiwanych i umieszczenie dziecka w tymczasowej opiece. 5 marca 2012 roku Sąd Miejski w Iwanofrankiwsku odmówił uwzględnienia wniosków, uznając, że komornicy nie podjęli wystarczających kroków w celu zidentyfikowania miejsca pobytu B. oraz że dziecko mieszka w odpowiednich warunkach, co czyni zbędnym umieszczanie go w tymczasowej opiece. Sąd wysłuchał B., która była obecna na rozprawie i poinformowała sąd, że ona i dziecko mieszkają w Kałuszu w mieszkaniu o odpowiednim standardzie i że dziecko nadal uczęszcza do szkoły nr 7 w tym mieście. Sąd przeanalizował również stanowiska lokalnych władz opiekuńczych w tej sprawie. 26 marca 2012 roku komornicy odkryli, że dziecko – które miało już prawie osiem lat – przestało uczęszczać do szkoły i było kształcone w domu przez nauczyciela ze szkoły w Kałuszu. 5 lipca 2012 roku Sąd Miejski w Iwanofrankiwsku odmówił uwzględnienia wniosków komorników o umieszczenie B. i dziecka na liście osób poszukiwanych oraz umieszczenie dziecka w tymczasowej opiece. Od tej decyzji wniesiono odwołanie i 4 października 2012 roku Iwanofrankiwski Sąd Okręgowy uwzględnił ich wnioski. Jednak B. wniosła skargę kasacyjną i 26 grudnia 2012 roku Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych utrzymał w mocy orzeczenie sądu pierwszej instancji i oddalił wnioski komorników. Sąd uznał, że wyrok z 2 lipca 2010 roku o powrocie dziecka do Republiki Czeskiej nie zawierał wymogu odebrania dziecka B., która była „dłużnikiem” w postępowaniu egzekucyjnym. Sąd stwierdził, że komornicy mieli uprawnienia do nakładania grzywien na B. i żądania innych środków odpowiedzialności prawnej. Jednak jeśli wyrok nie mógł zostać wykonany bez „dłużnika”, komornicy musieliby zakończyć postępowanie egzekucyjne. 7 lutego 2013 roku komornicy umorzyli postępowanie egzekucyjne, zauważając, że B. podlegała grzywnom w tych postępowaniach i że 18 maja 2011 roku została skazana za przestępstwo niewykonania decyzji sądu i ukarana grzywną w wysokości 1000 UAH[3]. 5 września 2013 roku Iwanofrankiwski Sąd Okręgowy uchylił decyzję komorników, uznając, że środki egzekucyjne były niewystarczające. 20 czerwca 2014 roku komornicy ponownie umorzyli postępowanie egzekucyjne. 22 sierpnia 2014 roku Sąd Miejski w Iwanofrankiwsku uchylił decyzję komornika jako bezzasadną. Jednak w odpowiedzi na odwołanie wniesione przez B., 16 grudnia 2014 roku Iwanofrankiwski Sąd Okręgowy uchylił decyzję z 22 sierpnia 2014 roku i zarządził ponowne rozpatrzenie sprawy przez sąd pierwszej instancji. 23 lutego 2015 roku sąd pierwszej instancji utrzymał w mocy decyzję komorników o umorzeniu postępowania egzekucyjnego. 9 kwietnia 2015 roku Sąd Okręgowy uchylił decyzję komorników i zarządził dalsze postępowanie egzekucyjne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183211", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Kostino, w obwodzie kirowskim. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozproszenia wydarzenia publicznego na placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (nr 74568/12, §§ 7-65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7-33, 4 października 2016 r.). Poniżej przedstawiono stanowiska stron dotyczące okoliczności bezpośrednio istotnych dla niniejszej sprawy. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyła się demonstracja publiczna pod nazwą „Marsz Milionów”, zorganizowana w proteście przeciwko rzekomo sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na placu Bołotnym, które miało się zakończyć o godz. 19:30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, jednak gdy uczestnicy dotarli na plac Bołotny, okazało się, że bariery zainstalowane przez policję zwęziły wejście na miejsce zebrania, rzekomo ograniczając przestrzeń wyznaczoną na zgromadzenie. Aby kontrolować tłum, kordon policyjny zmusił protestujących do pozostania wewnątrz barier. Doszło do licznych starć między policją a protestującymi. O godz. 17:30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Usunięcie protestujących z placu zajęło im około dwóch godzin. Tego samego dnia moskiewski oddział Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej wszczął postępowanie karne w celu zbadania podejrzanych aktów masowych zamieszek i przemocy wobec policji (art. 212 § 2 i 318 § 1 Kodeksu Karnego). 18 maja 2012 r. akta zostały przekazane do siedziby głównej Komitetu Śledczego w celu dalszego śledztwa. 28 maja 2012 r. wszczęto również śledztwo w sprawie przestępstwa organizowania masowych zamieszek (art. 212 § 1 Kodeksu Karnego). Dwie sprawy karne zostały połączone tego samego dnia. Skarżący wziął udział w demonstracji 6 maja 2012 r. na placu Bołotnym. Został aresztowany w dniu wskazanym poniżej i oskarżony o udział w masowych zamieszkach. Skarżący został zatrzymany i sądzony z tych zarzutów, ale następnie zwolniony z odpowiedzialności na mocy Ustawy o Amnestii. Skargi skarżącego dotyczące podstaw i długości jego tymczasowego aresztowania, złych warunków detencji oraz braku pomocy medycznej w areszcie śledczym zostały zbadane w sprawie Kowiazin i inni przeciwko Rosji (nr 13008/13 i 2 inne, 17 września 2015 r.). W chwili aresztowania skarżący pracował w niepełnym wymiarze godzin jako operator wideo dla lokalnej gazety „Wiackij Nabludatiel”. 4 maja 2012 r. otrzymał od redaktora naczelnego gazety zadanie udania się na „Marsz Milionów” 6 maja 2012 r. na plac Bołotny i nakręcenia materiału wideo z tego wydarzenia. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, 6 maja 2012 r. przybył na plac Bołotny, filmował wydarzenie i nie brał udziału w żadnych zamieszkach ani starciach z policją. Po omawianych wydarzeniach skarżący nadal mieszkał pod swoim zwykłym adresem i pracował dla gazety. 5 września 2012 r. skarżący został aresztowany i oskarżony na podstawie art. 212 § 2 Kodeksu Karnego (udział w masowych zamieszkach połączonych z przemocą). Oskarżono go o naruszenie porządku publicznego podczas demonstracji 6 maja 2012 r., a w szczególności o przewracanie przenośnych kabin toaletowych i układanie ich na drodze w celu zbudowania bariery blokującej oddziałom policji. 7 września 2012 r. skarżący został umieszczony w areszcie śledczym, w którym przebywał przez rok i trzy miesiące. Zostało ono uznane przez Trybunał za nieuzasadnione w sprawie Kowiazin i inni (powyżej cytowane, §§ 79-93). 24 maja 2013 r. sprawa karna skarżącego została przekazana do Zamoskworeckiego Sądu Rejonowego w Moskwie w celu rozpoznania zarzutów karnych. 6 czerwca 2013 r. postępowanie sądowe rozpoczęło się w sali rozpraw nr 338 w Sądzie Miejskim w Moskwie, przenosząc się pod koniec lipca do sali nr 635. Oskarżeni, w tym skarżący, byli przetrzymywani w szklanych kabinach w obu salach rozpraw. Od połowy września 2013 r. do końca 2013 r. rozprawy odbywały się w Nikulinskim Sądzie Rejonowym w Moskwie w sali nr 303. Była ona wyposażona w metalowe klatki, w których podczas rozpraw siedziało dziewięciu oskarżonych, w tym skarżący. Szczegółowy opis warunków w tych salach rozpraw znajduje się w sprawie Jarosław Biełousow (powyżej cytowane, §§ 74-77). 18 grudnia 2013 r. Państwowa Duma uchwaliła Ustawę o Amnestii, która zwalniała z odpowiedzialności karnej osoby podejrzane i oskarżone o przestępstwa przewidziane w art. 212 §§ 2 i 3 Kodeksu Karnego. 19 grudnia 2013 r. skarżący zwrócił się o umorzenie postępowania karnego przeciwko niemu na mocy Ustawy o Amnestii. Tego samego dnia Zamoskworecki Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek i zwolnił go z aresztu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183217", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Tbilisi. 29 marca 2006 r. skarżący został skazany za zmowę w celu wymuszenia na karę czterech lat pozbawienia wolności. Wyrok został podtrzymany w postępowaniu odwoławczym 30 czerwca 2006 r. Zgodnie z art. 5 § 2 Kodeksu Wyborczego oraz art. 28 § 2 Konstytucji skarżący, jako skazany więzień, został pozbawiony prawa udziału w jakichkolwiek wyborach. 25 lipca 2007 r. skarżący zakwestionował konstytucyjność zakazu z art. 5 § 2 Kodeksu Wyborczego w związku z art. 28 Konstytucji. Powołał się na orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczące praw wyborczych więźniów i podniósł, między innymi, że nie będzie mógł wziąć udziału w wyborach parlamentarnych w 2008 roku. 31 marca 2008 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną ze względu na identyczne ograniczenie zawarte w Konstytucji. Trybunał stwierdził następujące:\n„Byłoby całkowicie bezcelowe, aby Trybunał Konstytucyjny uchylił zaskarżony przepis [art. 5 § 2 Kodeksu Wyborczego], ponieważ nie zwolni to skarżącego z ograniczenia nałożonego na niego przez art. 28 § 2 Konstytucji. Aby to osiągnąć, konieczne byłoby wprowadzenie poprawek do odpowiedniego przepisu Konstytucji, co wykracza poza kompetencje Trybunału Konstytucyjnego. ...\n... Parlament Gruzji bezpośrednio skopiował zakaz zawarty w art. 28 § 2 Konstytucji do art. 5 § 2 Kodeksu Wyborczego. Zaskarżony przepis jest [zatem] analogiczny do przepisu zawartego w art. 28 § 2 Konstytucji, a jego konstytucyjność – co oznacza ocenę konstytucyjności normy konstytucyjnej – nie należy do kompetencji Trybunału Konstytucyjnego”. W rezultacie skarżący nie mógł głosować w wyborach parlamentarnych przeprowadzonych 21 maja 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 1, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183296", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1963 i 1965 roku i mieszkają w Izmirze. Są rodzeństwem. Ich dzieci – odpowiednio Sibel Sartık i Nergiz Özer, w wieku 24 i 15 lat – zostały zabite przez żołnierzy 19 stycznia 2005 roku w południowo-wschodniej Turcji. Podczas tego samego incydentu żołnierze zabili również trzech innych młodych ludzi w wieku 13, 16 i 22 lat (zob. Gülbahar Özer i inni przeciwko Turcji, nr 44125/06, 2 lipca 2013 r.). Ciała tych trzech osób zostały następnie przekazane ich rodzinom, które pochowały je w Diyarbakırze. 23 stycznia 2005 r. prokurator zarządził wydanie ciał dwojga dzieci skarżących. Skarżący odebrali ciała z kostnicy, aby przewieźć je do miasta Siirt, gdzie chcieli je pochować i gdzie ich groby zostały już przygotowane przy pomocy urzędników miejskich. Tego samego dnia gubernator Siirtu wydał decyzję stwierdzającą, że na cmentarzu w Siircie zebrały się tłumy i zaatakowały pracowników miejskich przygotowujących groby. W następstwie wydarzenia na cmentarzu eskalowały i przerodziły się w „nielegalne demonstracje”. Dlatego też, „w celu zapobieżenia wszelkim niepożądanym konsekwencjom”, gubernator zdecydował zarządzić pochowanie dzieci skarżących w dwóch wsiach wymienionych w odpowiednich aktach urodzenia zmarłych. Gdy skarżący wraz z trumnami swoich dwojga dzieci byli w drodze do Siirtu, ich pojazdy zostały zatrzymane przez żandarmów, którzy poinformowali skarżących, że nie wolno im pochować swoich dzieci w Siircie. Żołnierze powiedzieli skarżącym, że zgodnie z decyzją podjętą przez gubernatora Siirtu, ciała zostaną pochowane w dwóch innych wsiach. Skarżący powiedzieli żołnierzom, że nie mają żadnego związku z tymi dwiema wsiami, które i tak zostały ewakuowane przez żołnierzy w latach 90. Oświadczyli, że chcą pochować swoje dzieci obok siebie na rodzinnym cmentarzu w Siircie. Mimo ich sprzeciwów ciała dwojga dzieci zostały skonfiskowane i zabrane przez żołnierzy. Tego samego dnia drugi skarżący złożył oficjalny wniosek do biura gubernatora, prosząc o zgodę na pochowanie dzieci w mieście Batman zamiast tego. Wniosek ten został odrzucony, ale gubernator zmienił swoją decyzję tak, aby dzieci skarżących mogły zostać pochowane na tym samym cmentarzu w mieście Eruh, zamiast w dwóch oddzielnych wsiach, jak wcześniej zarządził. Zgodnie z tą decyzją dzieci skarżących zostały pochowane przez władze na cmentarzu komunalnym w Eruh 24 stycznia 2005 r. o godzinie 1.45 bez żadnej ceremonii religijnej. 11 marca 2005 r. skarżący wnieśli sprawę do Sądu Administracyjnego w Diyarbakırze, domagając się uchylenia decyzji gubernatora Siirtu. Wnieśli również o wydanie przez Sąd Administracyjny środka tymczasowego pozwalającego im na ekshumację ciał przed ich rozkładem i pochowanie ich na cmentarzu według ich wyboru. Skarżący przyznali w szczególności, że utrzymanie porządku publicznego jest ważne i konieczne. Jednakże argumentowali, że decyzja gubernatora całkowicie ignorowała wartości moralne ich społeczeństwa i wywołała gniew. Wiadomość, że ich dzieci nie zostaną pochowane w Siircie i że ich ciała zostały skonfiskowane przez żołnierzy, wywołała wybuch emocji u ludzi czekających na cmentarzu w Siircie, w wyniku czego zaatakowali oni członków sił bezpieczeństwa i sklepy lokalne kijami i kamieniami. Gdy siły bezpieczeństwa odpowiedziały na te ataki z użyciem nadmiernej siły, dziesiątki osób zostało rannych, a ponad sto osób aresztowano. Wszystkie te niepokoje zostały spowodowane bezprawną decyzją gubernatora. Podczas pogrzebu trzech innych osób zabitych w tym samym czasie co ich dzieci, nie doszło do takich incydentów. W swojej skardze skarżący powołali się również na swoje prawa wynikające z art. 8 i 9 Konwencji. 30 marca 2006 r. Sąd Administracyjny w Diyarbakırze oddalił sprawę. Sąd zauważył, że decyzja gubernatora była oparta na art. 11/C ustawy o administracji prowincji, która przewidywała, że gubernator ma obowiązek utrzymywania pokoju i porządku publicznego w prowincji podległej jego odpowiedzialności. Decyzja została podjęta, ponieważ ludzie, którzy zebrali się na cmentarzu w Siircie i czekali na przyjazd ciał, rzucali kamieniami w pracowników miejskich i członków sił bezpieczeństwa. Decyzja o pochowaniu ciał w mieście Eruh została zatem podjęta w celu utrzymania porządku publicznego. Sąd Administracyjny uznał, że chociaż skarżący mieli prawo do pochowania swoich dzieci na cmentarzu według ich wyboru, odmowa pozwolenia im na to była zgodna z ograniczeniami określonymi w drugich paragrafach art. 8 i 9 Konwencji oraz w art. 13 Konstytucji tureckiej. Skarżący odwołali się od decyzji i podtrzymywali, że incydenty na cmentarzu, o których wspomniał Sąd Administracyjny, miały miejsce dopiero po tym, jak tłumy dowiedziały się o odmowie władz pozwolenia im na pochowanie dzieci w Siircie. Powtórzyli swój argument, że trzech innych zabitych przez żołnierzy w tym samym czasie co ich dzieci zostało pochowanych przez swoje rodziny w Diyarbakırze bez incydentów. Skarżący ponowili również wniosek o środek tymczasowy. Wniosek o środek tymczasowy został odrzucony przez Najwyższy Sąd Administracyjny 13 grudnia 2006 r. W decyzji z 24 października 2008 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił również odwołanie wniesione przez skarżących od decyzji Sądu Administracyjnego w Diyarbakırze. Wnioskując z tego, Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że incydenty na cmentarzu w Siircie rozpoczęły się, gdy zgromadzone tam osoby nalegały, aby dwoje dzieci skarżących zostało pochowanych obok grobów członków PKK. Decyzja Najwyższego Sądu Administracyjnego została doręczona skarżącym 19 marca 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183122", "text": "Skarżąca urodziła się w 1954 roku i mieszka w Zagrzebiu. W dawnym socjalistycznym reżimie jugosłowiańskim wszyscy pracownicy wpłacali składki na fundusze mieszkaniowe. Uzyskane w ten sposób środki były wykorzystywane, między innymi, do budowy bloków mieszkalnych. Mieszkania były przyznawane pracownikom, którzy nabywali do nich prawa do chronionego najmu, podobnie jak w przypadku innych już istniejących mieszkań będących własnością społeczną. Każda spółka będąca własnością publiczną sporządzała listę osób, którym miały zostać przyznane szczególnie chronione prawa najmu. Gdy osobie z takiej listy przyznawano szczególnie chronione prawo najmu, jej potrzeby mieszkaniowe uznawano za zaspokojone, a jej nazwisko usuwano z listy. Skarżąca była zatrudniona w spółce będącej własnością społeczną, S. Wszyscy pracownicy spółki S. opłacali składki na fundusz mieszkaniowy w wysokości 3% ich miesięcznych wynagrodzeń. 31 października 1988 roku spółka S. przyznała skarżącej szczególnie chronione prawo najmu mieszkania o powierzchni 65,08 metrów kwadratowych na przedmieściach Zagrzebia, z prawem zamieszkiwania w nim wraz z mężem i dwiema córkami. Ponieważ jednak ta decyzja nie była jeszcze prawomocna, spółka S. zawarła ze skarżącą 7 grudnia 1988 roku umowę dającą jej prawo do wprowadzenia się do mieszkania z rodziną i dbania o to mieszkanie. Skarżąca wprowadziła się do mieszkania i mieszka w nim od tego czasu. Decyzja o przyznaniu skarżącej szczególnie chronionego prawa najmu została zaskarżona przez trzech innych pracowników i uchylona przez Sąd Pracy Powiązanej w Zagrzebiu (Osnovni sud udruženog rada u Zagrebu). 27 marca 1990 roku komisja mieszkaniowa spółki S. sporządziła listę priorytetową podziału mieszkań. Skarżąca była pierwsza na tej liście. 23 kwietnia 1990 roku rada pracownicza spółki zatwierdziła listę priorytetową. Na podstawie tej listy przysługiwało jej wydanie decyzji o przydzieleniu jej mieszkania. 27 kwietnia 1992 roku mieszkania spółki S. zostały przekazane w zarząd Gminie Zagrzeb. 9 i 15 maja 1990 roku dwaj inni pracownicy spółki S. wnieśli powództwo do właściwego sądu, domagając się stwierdzenia nieważności listy priorytetowej. Właściwość w tej sprawie została następnie przeniesiona do Sądu Miejskiego w Zagrzebiu, który 3 lutego 1999 roku oddalił powództwa co do meritum, ponieważ zgodnie z obowiązującym prawem w ogóle nie było możliwości wniesienia takiego powództwa. Powództwo cywilne mogło być wniesione w celu zaskarżenia decyzji o przydziale mieszkania, ale nie w celu zaskarżenia listy priorytetowej. 23 czerwca 2004 roku Sąd Okręgowy w Zagrzebiu zmienił wyrok z 3 lutego 1999 roku, stwierdzając niedopuszczalność powództw z tych samych powodów, a mianowicie że lista priorytetowa nie mogła być zaskarżona przed sądem powszechnym. Tymczasem 3 czerwca 1991 roku Parlament uchwalił ustawę o sprzedaży mieszkań, w których przysługuje prawo najmu (Zakon o prodaji stanova na kojima postoji stanarsko pravo), która zniosła szczególnie chronione prawa najmu i uregulowała sprzedaż mieszkań będących własnością społeczną, wcześniej wynajmowanych na podstawie szczególnie chronionego prawa najmu. 29 listopada 1995 roku skarżąca zwróciła się do Gminy Zagrzeb jako właściciela mieszkania z wnioskiem o zawarcie umowy sprzedaży mieszkania, w której byłaby nabywcą. Gmina Zagrzeb nie podjęła żadnej decyzji w ustawowym terminie sześćdziesięciu dni. W nieokreślonym dniu w 2005 roku skarżąca ponownie złożyła w Gminie Zagrzeb wniosek o zakup zajmowanego przez siebie mieszkania. Wniosek został odrzucony 6 lipca 2005 roku, ponieważ nie przyznano jej szczególnie chronionego prawa najmu do tego mieszkania. 26 września 2005 roku skarżąca wytoczyła powództwo cywilne przeciwko Miastu Zagrzeb, które w międzyczasie stało się właścicielem zajmowanego przez nią mieszkania, domagając się wyroku zastępującego umowę sprzedaży przedmiotowego mieszkania. Powództwo zostało oddalone przez Sąd Miejski w Zagrzebiu 18 czerwca 2007 roku z powodu, że skarżąca nie nabyła chronionego prawa najmu do przedmiotowego mieszkania, ponieważ lista priorytetowa nie stanowiła decyzji o przyznaniu chronionych praw najmu w rozumieniu ustawy o mieszkaniach. Wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Zagrzebiu 8 kwietnia 2008 roku. Sąd uznał, że skarżąca nie posiadała prawomocnej decyzji o przydzieleniu jej mieszkania. W późniejszej skardze konstytucyjnej wniesionej przez skarżącą, zarzuciła ona naruszenie jej prawa do równości przed prawem, prawa do odwołania, a także prawa do sprawiedliwego procesu. Argumentowała, że była pierwsza na liście priorytetowej sporządzonej przez spółkę S. w celu podziału mieszkań. Jedynymi powodami, dla których nie otrzymała formalnie szczególnie chronionego prawa najmu do zajmowanego przez siebie mieszkania, były zaskarżenie listy priorytetowej przez jej współpracowników i opóźnienie w postępowaniu cywilnym przed Sądem Miejskim w Zagrzebiu. Jednak po zakończeniu tych postępowań zostały spełnione wszystkie warunki uznania jej szczególnie chronionego prawa najmu do przedmiotowego mieszkania. Roczna ważność listy priorytetowej miała być liczona od daty jej potwierdzenia, co w przypadku skarżącej nastąpiło, gdy sądy krajowe oddaliły wszystkie zastrzeżenia dotyczące tej listy. Nieuznając jej prawa do szczególnie chronionego najmu, władze krajowe pozbawiły ją możliwości zakupu zajmowanego mieszkania na korzystnych warunkach. Powoływała się również na inne orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, w których przyznał on ochronę osobom znajdującym się w sytuacji porównywalnej do jej własnej. 11 maja 2012 roku Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącej z powodu, że ustalenia sądów niższych instancji, iż nie nabyła ona szczególnie chronionego prawa najmu do przedmiotowego mieszkania, były poprawne. Trybunał stwierdził dalej, że powoływane przez skarżącą orzeczenia dotyczyły osób, które posiadały szczególnie chronione prawa najmu, a następnie je utraciły.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183126", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i jest obecnie przetrzymywany w Zakładzie Karnym Corradino w Paola. 11 grudnia 2010 r. skarżący został zatrzymany przez policję pod zarzutem zamordowania swojej byłej partnerki. 13 grudnia 2010 r. postawiono mu zarzuty przed Sądem Pokoju, działającym jako Sąd Śledczy, w tym między innymi za zabójstwo umyślne. Następnie został tymczasowo aresztowany. Z akt postępowania wynika, że od momentu stawienia się skarżącego przed sądem do sierpnia 2012 r. skarżący złożył dziesięć wniosków o zwolnienie za kaucją, z których wszystkie zostały odrzucone po rozpatrzeniu odpowiednich wniosków, w tym podczas rozpraw ustnych. Oprócz rozpraw dotyczących wniosków o zwolnienie za kaucją i innych konkretnych wniosków, odbyło się czternaście rozpraw, podczas których zeznawało wielu świadków, oraz kolejne sześć rozpraw, podczas których nic się nie wydarzyło, a sprawa została odroczona. Tymczasem 10 kwietnia 2012 r. skarżący wszczął postępowanie o naprawienie szkody konstytucyjnej przed Sądem Cywilnym (Izba Pierwsza) działającym w zakresie jego kompetencji konstytucyjnych. Skarżył się na naruszenie artykułu 5 § 3 Konwencji w zakresie, w jakim był przetrzymywany przez ponad piętnaście miesięcy od momentu aresztowania. Wyrokiem z 27 czerwca 2012 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) oddalił roszczenia skarżącego. Wyrokiem z 23 listopada 2012 r. Sąd Konstytucyjny oddalił apelację skarżącego i potwierdził zaskarżony wyrok. Po tym, jak skarżący był przetrzymywany w areszcie przez maksymalny okres dozwolony przez prawo, nabył prawo do zwolnienia za kaucją zgodnie z art. 575(6)(a)(iii) Kodeksu Karnego (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne). W konsekwencji, na skutek jego wniosku z 17 sierpnia 2012 r., postanowieniem z 22 sierpnia 2012 r., Sąd Pokoju przyznał skarżącemu zwolnienie za kaucją pod następującymi warunkami: aby stawiał się na wszystkich zaplanowanych rozprawach w postępowaniu karnym; aby nie wyjeżdżał za granicę ani nie ukrywał się; aby nie kontaktował się ani nie zbliżał, bezpośrednio ani pośrednio, do świadków oskarżenia; aby nie popełniał przestępstwa umyślnego podczas zwolnienia za kaucją; aby zgłaszał się na komisariacie policji każdego dnia między godziną ósmą rano a ósmą wieczorem; aby przebywał w domu nie później niż o godzinie dziesiątej wieczorem i nie opuszczał domu przed szóstą rano następnego dnia; aby informował policję o każdej zmianie adresu nie później niż w ciągu dwunastu godzin od takiej zmiany; aby wpłacił w formie zabezpieczenia kwotę 15 000 euro (EUR) do depozytu sądowego; oraz aby złożył osobiste poręczenie w wysokości 25 000 EUR. W przypadku naruszenia jakiegokolwiek warunku kaucji, cała kwota 40 000 EUR przepadłaby na rzecz Skarbu Państwa. 3 września 2012 r. Prokurator Generalny odwołał się od decyzji z 22 sierpnia 2012 r., uznając warunki za zbyt łagodne i że nie będą one wystarczającym środkiem odstraszającym przed ucieczką lub ingerowaniem w właściwy wymiar sprawiedliwości. Wniósł o ustalenie przez sąd wyższej kaucji odzwierciedlającej naturę przestępstw, o które oskarżono skarżącego, oraz o zmianę warunków poprzez zakazanie skarżącemu przebywania w miejscowości R., gdzie mieszkała ofiara i jej rodzina. 6 września 2012 r. skarżący wniósł sprzeciw wobec odwołania Prokuratora Generalnego, zauważając, że pozostał w areszcie właśnie dlatego, że nie mógł spełnić nałożonych warunków. Jednocześnie złożył wniosek o zmniejszenie przez sąd kwoty, którą miał wpłacić. Wyjaśnił, że ponieważ był przetrzymywany w areszcie przez ponad dwadzieścia miesięcy, był bezrobotny, a tym samym nie mógł zapłacić odpowiedniej kwoty. Złożył dwa dokumenty wykazujące, że otrzymywał zasiłki dla bezrobotnych w kwotach odpowiednio 1 262,22 EUR i 1 573,34 EUR w latach 2009 i 2010 oraz zaoferował wyjaśnienie swojej sytuacji finansowej (w razie potrzeby z dodatkowymi dowodami dokumentalnymi) podczas rozprawy ustnej. Z akt postępowania wynika, że następnie złożył formularze zeznań podatkowych z poprzednich dwunastu lat. Decyzją z 7 września 2012 r. Sąd Karny, po przebadaniu dokumentów złożonych przez skarżącego, oddalił wniosek Prokuratora Generalnego o podwyższenie kaucji, ale dodał warunek, że skarżący nie może przebywać w pobliżu miejscowości R. Oddalił również wniosek skarżącego, uznając, że Sąd Pokoju prawidłowo skorzystał ze swojego uznania. 9 października 2012 r. skarżący złożył kolejny wniosek o zmniejszenie kwoty kaucji. Skarżył się, że mimo iż przebywał w areszcie przez dwadzieścia dwa miesiące i przysługiwało mu zwolnienie za kaucją, pozostał jednak w areszcie, ponieważ on (i jego rodzina) nie było stać na zapłacenie tak wygórowanej kwoty w formie kaucji. Dalej zauważył, że główni świadkowie zostali już przesłuchani w postępowaniu przygotowawczym. 10 października 2012 r. Prokurator Generalny wniósł sprzeciw wobec nowego wniosku skarżącego, zauważając, że skarżący nie jest wiarygodny, a jego niezdolność do zapłacenia kaucji wykazała, że nie byłby w stanie zapłacić osobistego poręczenia, gdyby naruszył swoje warunki. Ponadto rodzina ofiary, a w szczególności jej córka, żyła w strachu przed skarżącym. Postanowieniem z 18 października 2012 r., po zapoznaniu się z wnioskiem i odpowiedzią złożoną przez Prokuratora Generalnego, sąd oddalił wniosek skarżącego. 4 grudnia 2012 r. skarżący złożył kolejny wniosek o zmniejszenie kwoty, którą musiał wpłacić. Zauważył, że pozostał w areszcie przez trzy i pół miesiąca od postanowienia przyznającego mu zwolnienie za kaucją z powodu niezdolności do zapłacenia. Prokurator Generalny wniósł sprzeciw ze względu na powagę przestępstwa. 7 grudnia 2012 r. sąd ponownie oddalił wniosek skarżącego; zauważył, że jego poprzednie decyzje ustalały kaucję w celu osiągnięcia wymaganej równowagi między z jednej strony powagą przestępstwa i potencjalną karą, a z drugiej strony obowiązkiem oskarżonego do spełnienia nałożonych warunków. 29 stycznia 2013 r. skarżący złożył jeszcze jeden wniosek o zmniejszenie kwoty kaucji. Zauważył, że przebywał w areszcie przez kolejne pięć miesięcy od postanowienia przyznającego mu zwolnienie za kaucją, a nadal nie był w stanie skorzystać z takiego zwolnienia – do którego miał prawo z mocy prawa – ponieważ nie mógł zapłacić nałożonej kaucji. Prokurator Generalny wniósł sprzeciw, uznając, że nałożona kwota jest odpowiednia w świetle surowości przestępstwa i okoliczności sprawy. 5 lutego 2013 r. skarżący złożył notatkę ponawiającą swój wniosek. Postanowieniem z 5 lutego 2013 r. sąd, po rozważeniu wniosków stron oraz swojego postanowienia z 7 grudnia 2012 r., uznał, że nie powinien zmieniać rozważań przedstawionych w ostatniej decyzji. W ten sposób oddalił wniosek skarżącego. 22 lipca 2013 r. skarżący zwrócił się do sądu z prośbą o przyjęcie jego matki, pani J.G. (i innych krewnych), jako poręczyciela w zamian za kaucję. Powołał się na nieruchomość, którą krewni odziedziczyli i którą byli skłonni zaoferować jako zabezpieczenie zamiast kaucji. Prokurator Generalny zwrócił się o przedłożenie przez skarżącego odpowiednich dowodów dotyczących spadku i wartości nieruchomości oraz o przesłuchanie przez sąd odpowiednich świadków w tej sprawie przed złożeniem jego ostatecznych wniosków. Podkreślił również, że do celów odpowiedniego hipoteki wymagany będzie akt notarialny. 30 lipca 2013 r. skarżący złożył wszystkie odpowiednie dokumenty dotyczące przedmiotowej nieruchomości, której wartość oszacowano na 95 000 EUR. 2 sierpnia 2013 r. sąd wyraził zgodę na to, aby matka skarżącego poręczyła poprzez hipotekę na wyżej wymienionej nieruchomości, którą posiadała wraz z innymi krewnymi. Taka nieruchomość miała służyć jako zabezpieczenie przestrzegania przez skarżącego nałożonych warunków; w przypadku naruszenia któregokolwiek z tych warunków, nieruchomość przepadłaby na rzecz Rządu Malty. Następnie 6 sierpnia 2013 r., po podpisaniu przez skarżącego osobistego poręczenia w wysokości 25 000 EUR i ustanowieniu przez jego matkę odpowiedniej hipoteki jako zabezpieczenia, skarżący został zwolniony z aresztu po trzydziestu dwóch miesiącach tymczasowego aresztowania. Tymczasem postępowanie przygotowawcze i przesłuchanie świadków trwały przez cały ten czas; dalsi świadkowie byli przesłuchiwani podczas trzech rozpraw, a kolejne cztery rozprawy zostały odroczone. 31 lipca 2013 r. organ ścigania oświadczył, że nie ma dalszych dowodów do przedstawienia. Tymczasem 6 lutego 2013 r. skarżący wszczął nowy zestaw postępowań o naprawienie szkody konstytucyjnej, skarżąc się na naruszenie artykułu 5 § 3 Konwencji w związku z „wygórowaną kwotą” żądaną (w szczególności odnoszącą się do kwoty ustalonej jako kaucja), która nie pozwalała mu na skuteczne korzystanie ze zwolnienia za kaucją. Wyrokiem z 3 lipca 2013 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) działający w zakresie jego kompetencji konstytucyjnych oddalił roszczenia skarżącego. Uznał, że gdy sąd uznał, że skarżącemu należy przyznać zwolnienie za kaucją, ten sąd musiał ustalić odpowiednie warunki, które skarżący musiał spełnić, aby zostać zwolnionym, a jednocześnie stawiać się na rozprawy sądowe. Jeśli zabezpieczenia obejmowały wpłatę sumy pieniędzy, taki warunek finansowy musiał być rozważany w odniesieniu do osoby oskarżonego i jego środków, a także jego relacji z osobą, która miałaby działać jako jego poręczyciel. Sąd powołał się na wyrok Trybunału w sprawie Iwanczuk przeciwko Polsce (nr 25196/94, § 66, 15 listopada 2011 r.), w którym stwierdzono, że oskarżony, wobec którego władze sądowe wyraziły gotowość do zwolnienia za kaucją, musi wiernie dostarczyć wystarczających informacji, które można sprawdzić w razie potrzeby, o kwocie kaucji do ustalenia. Sąd zauważył, że skarżący nie spełnił tego obowiązku. Jego obowiązkiem było dostarczenie sądom informacji o swoich dochodach, oszczędnościach i wykazie jego majątku. Mimo to skarżący dostarczył tylko kopie formularzy samooceny dla celów podatkowych za lata od 1998 do 2011. Zdaniem sądu, jeśli skarżący argumentował, że kaucja jest zbyt wysoka, musiał wykazać sądowi, na co go stać, dostarczając wykaz swojego majątku i nieruchomości, nawet jeśli oznaczało to, że musiał przeprowadzić badania w Rejestrze Publicznym i dostarczyć odpowiednią dokumentację. W jego ocenie skarżący musiał wykazać nie tylko, że nie posiada niezbędnych środków na wpłatę żądanej kwoty, ale także, że znajduje się w obiektywnej niemożności znalezienia niezbędnych środków. Musiał również wykazać, że nie jest w stanie znaleźć osób, które zaoferowałyby się jako poręczyciele. Dopiero gdy wszystko to zostało wykazane, skarżący spełniłby swój obowiązek dostarczenia wystarczających informacji, co pozwoliłoby sądowi na obiektywną ocenę. Zdaniem sądu, w niniejszej sprawie, biorąc pod uwagę powagę przestępstwa i potencjalną karę, skarżący nie przedstawił wystarczających dowodów przed sądami karnymi w celu potwierdzenia swojego twierdzenia, że te sądy nałożyły nadmierne warunki (w tym odnoszący się do kwoty kaucji). Dalej zauważył, że Sąd Konstytucyjny [w pierwszej rundzie postępowania] nie został przekonany, że nie dojdzie do manipulowania dowodami. Rzeczywiście, mimo że gromadzenie dowodów dobiegło końca, należało zagwarantować, że dowody pozostaną nienaruszone, a tym samym niezbędne były odpowiednie zabezpieczenia. Skarżący odwołał się. Wyrokiem z 31 stycznia 2014 r. Sąd Konstytucyjny oddalił apelację skarżącego i potwierdził wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd Konstytucyjny powołał się na swój wyrok w sprawie Policja przeciwko Austine Eze i Osita Anagboso Obi z 25 października 2013 r., w którym stwierdził, że musi istnieć proporcjonalność między kwotą, jaką skarżący ma wpłacić za swoje zwolnienie za kaucją, a jego sytuacją finansową. Ustalona wysokość kaucji nie powinna być zbyt wysoka i powinna zapewnić obecność oskarżonego na różnych etapach postępowania karnego. Powołał się również na wyrok Trybunału w sprawie Mangouras przeciwko Hiszpanii ([WKS], nr 12050/04, § 79, ECHR 2010), a także na wyrok Sądu Konstytucyjnego Salvatore Gauci przeciwko Prokuratorowi Generalnemu z 31 lipca 1998 r., w których stwierdzono, że przy ustalaniu kwoty do wpłacenia jako zabezpieczenie sąd musi również wziąć pod uwagę inne okoliczności, takie jak powagę przestępstwa i zagrożenie dla społeczeństwa. Sąd Konstytucyjny uznał, że ciężar dowodu, że kwota kaucji jest dla skarżącego zbyt wysoka w świetle jego możliwości finansowych, spoczywa na samym skarżącym. Skarżący musi dostarczyć sądowi informacji o swojej sytuacji finansowej i o rzeczywistej możliwości znalezienia poręczyciela zdolnego do zagwarantowania przestrzegania nałożonych warunków. W niniejszej sprawie Sąd Konstytucyjny uznał, że skarżący nie rozważał tej ostatniej opcji i dopiero po licznych wnioskach o zmniejszenie kwoty ostatecznie zaproponował swoją matkę jako poręczyciela. Zauważył, że chociaż matka skarżącego nie była właścicielem budynku, którego użyła do celów zabezpieczenia, znajdował się on już w jej posiadaniu przez pewien czas przed złożeniem ostatniego wniosku o zmniejszenie kwoty. W ten sposób skarżący nie mógł twierdzić, że nie mógł podjąć tego działania wcześniej. Chociaż skarżący powoływał się na wyrok Trybunału w sprawie Iwanczuk (powyżej cytowany), w którym stwierdzono naruszenie na podstawie faktu, że polskie władze potrzebowały czterech miesięcy na dostosowanie warunków zwolnienia za kaucją, Sąd Konstytucyjny uznał, że (nawet jeśli tak było), skarżący – który był reprezentowany przez prawnika – nie zbadł wszystkich dróg w celu zadowolenia sądów odpowiednim zabezpieczeniem przestrzegania warunków kaucji. Skarżący nie wyjaśnił, dlaczego uzyskał zabezpieczenie w formie poręczyciela dopiero na późniejszym etapie. Zauważając, że skarżący zeznał, że czasami pracował jako kierowca autobusu i trener koni, oprócz innych zajęć, Sąd Konstytucyjny odróżnił sprawę skarżącego od sprawy osoby żyjącej z zasiłków. Fakt, że skarżący czasami pracował i otrzymywał wynagrodzenie lub płacę, sprawił, że potrzeba dostarczenia sądowi informacji o jego środkach była bardziej istotna. W kwestii ustalenia wysokości kaucji Sąd Konstytucyjny powołał się na artykuł 576 Kodeksu Karnego (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne poniżej), który przewidywał czynniki do rozważenia w tym celu. Zgodnie z prawem maltańskim obejmowały one powagę przestępstwa i stosowną karę. Sąd Konstytucyjny uznał, że chociaż prawo odnosiło się również do sytuacji finansowej osoby oskarżonej, ten czynnik nie miał być brany pod uwagę w izolacji – to do sądu ustalającego kwotę kaucji należało rozważenie wszystkich czynników łącznie, a nie oddzielnie. W niniejszej sprawie, mając na uwadze te czynniki, kwota kaucji w wysokości 15 000 EUR była uzasadniona, tym bardziej, że prawo przewidywało możliwość ustanowienia poręczyciela – działania podjętego następnie przez skarżącego. Zdaniem Sądu Konstytucyjnego obawa sądów karnych, że skarżący nie dał niezbędnych gwarancji, że nie dojdzie do manipulowania dowodami, istniała przez całe postępowanie karne. Decyzją z 7 kwietnia 2014 r. uznano skarżącego za winnego naruszenia warunków kaucji, a jego zwolnienie za kaucją zostało odwołane. Kolejne wnioski o zwolnienie za kaucją były składane i odrzucane do 26 stycznia 2015 r., kiedy to wydano akt oskarżenia przeciwko skarżącemu. Od sierpnia 2013 r. do momentu oskarżenia odbyło się około dziesięciu rozpraw, podczas których nic się nie wydarzyło, a sprawa była odraczana. 16 czerwca 2015 r. Sąd Karny został poinformowany, że zawarto ugodę między skarżącym a oskarżeniem. 20 lipca 2015 r., po przyznaniu się przez skarżącego do wszystkich zarzutów, Sąd Karny wydał wyrok skazujący i skazał skarżącego na trzydzieści pięć lat pozbawienia wolności oraz na zapłatę kosztów biegłych sądowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183387", "text": "Lista wnioskodawców i istotne szczegóły wniosków zostały przedstawione w załączonej tabeli. 5 kwietnia 2004 r. Sąd Rejonowy Wyborski w Sankt Petersburgu („Sąd Rejonowy Wyborski”) uznał wnioskodawczynię za osobę niezdolną do czynności prawnych za jej nieobecności. Wnioskodawczyni złożyła wyjaśnienie, że o wyroku dowiedziała się dopiero 19 kwietnia 2004 r. Dwukrotnie wniosła apelację, wraz z prośbami o przywrócenie terminu do ich wniesienia. 11 października 2004 r. Sąd Rejonowy Wyborski oddalił najnowszą prośbę wnioskodawczyni o rozpatrzenie jej apelacji. 22 grudnia 2004 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu utrzymał to orzeczenie w mocy po rozpoznaniu apelacji. 27 lutego 2009 r. Trybunał Konstytucyjny Rosji uznał za niekonstytucyjną praktykę pozbawiania ludzi zdolności do czynności prawnych za ich nieobecności, chyba że nieobecność ta wynikała z określonych okoliczności. 8 czerwca 2009 r. wnioskodawczyni zwróciła się o wznowienie swojej sprawy w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 27 lutego 2009 r. Po początkowej odmowie, 24 września 2009 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu uchylił wyrok z 5 kwietnia 2004 r. i przekazał sprawę wnioskodawczyni do ponownego rozpoznania. 26 listopada 2009 r. Sąd Rejonowy Wyborski umorzył postępowanie o ubezwłasnowolnienie, ponieważ powódka, córka wnioskodawczyni, nie stawiła się na rozprawie. Wnioskodawczyni tym samym odzyskała zdolność do czynności prawnych. 7 marca 2008 r. wezwano lekarza pogotowia do wnioskodawczyni i stwierdził on, że wymaga ona hospitalizacji. Psychiatra zbadał wnioskodawczynię przy przyjęciu do szpitala i potwierdził, że wymaga ona leczenia stacjonarnego. 10 marca 2008 r. brat wnioskodawczyni, który był wówczas jej opiekunem prawnym, wyraził zgodę na jej umieszczenie w szpitalu. Cztery dni później jego status opiekuna prawnego został odwołany i przekazany szpitalowi. 31 marca 2008 r. szpital, w tej roli, wyraził zgodę na przymusowe umieszczenie wnioskodawczyni. Zdaniem wnioskodawczyni szpital odrzucał jej prośby o wypis, a nie pozwolono jej używać telefonu komórkowego, wysyłać korespondencji ani przyjmować odwiedzin. Gdy wnioskodawczyni skontaktowała się ze swoim prawnikiem, rzekomo w celu aktualizacji wniosku do Trybunału i zakwestionowania swojego przymusowego umieszczenia, on próbował spotkać się z nią w szpitalu 13 marca i 1 kwietnia 2008 r., ale odmówiono mu pozwolenia. Prawnicy wnioskodawczyni złożyli następnie skargę na szpital, powołując się na prawo do komunikowania się z klientem. Prawnicy poparli skargę kopią pełnomocnictwa, które wnioskodawczyni udzieliła mu 21 czerwca 2005 r. na potrzeby wniosku do Trybunału. 9 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy Primorski w Sankt Petersburgu („Sąd Rejonowy Primorski”) oddalił skargę, zauważając, że wnioskodawczyni nie posiadała zdolności do czynności prawnych do ustanowienia pełnomocnika. 10 marca 2009 r. komisja biegłych wydała dwustronicowy raport diagnozujący u wnioskodawczyni schizofrenię. Opierał się on na historii medycznej wnioskodawczyni od 2001 r. oraz jej stanie zdrowia prowadzącym do hospitalizacji w 2008 r. Biegli stwierdzili dalej, że podczas pobytu w szpitalu wnioskodawczyni unikała kontaktu; skarżyła się na swoje uwięzienie; pozostawała podejrzliwa i negatywna oraz utrzymywała urojenia dotyczące sąsiadów, lekarzy i innych pacjentów. Wnioskowali, że wnioskodawczyni wymaga dalszego leczenia psychiatrycznego w szpitalu. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Primorski przeprowadził rozprawę dotyczącą przymusowego leczenia wnioskodawczyni w szpitalu psychiatrycznym. Lekarz wnioskodawczyni przedstawił sądowi raport komisji biegłych z 10 marca 2009 r. oraz własną opinię potwierdzającą, że wnioskodawczyni potrzebuje przymusowego leczenia w szpitalu. Wnioskodawczyni nieobecna była w sali rozpraw podczas tego wystąpienia, ale jej prawnik z urzędu, pani L., był obecny. Po wystąpieniu wnioskodawczyni wprowadzono na salę rozpraw i poinformowano o jej prawach. Następnie powiedziała, że chce wrócić do domu i nie chce kontynuować leczenia. Sędzia nie zadał jej żadnych innych pytań. Jedyną interwencją pani L. podczas całej rozprawy było stwierdzenie, że „nie ma zastrzeżeń” do dalszego umieszczania wnioskodawczyni w szpitalu psychiatrycznym. Sąd Rejonowy Primorski uznał, że wnioskodawczyni wymaga przymusowego leczenia w szpitalu. 21 kwietnia 2009 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu uchylił wyrok z 9 lutego 2009 r., wskazując na naruszenie prawa pełnomocnika do spotkania z klientem. 25 maja 2009 r. wnioskodawczyni spotkała się ze swoim prawnikiem. 8 czerwca 2009 r. wnioskodawczyni poprosiła sąd o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji od wyroku z 10 marca 2009 r. 30 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek. 15 września 2009 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu uchylił decyzję z 30 czerwca 2009 r. i przywrócił termin do wniesienia apelacji od wyroku z 10 marca 2009 r. 30 września 2009 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu rozpoznał apelację i uznał przymusowe leczenie wnioskodawczyni za zgodne z prawem. Gdy wnioskodawczyni odzyskała swój status prawny 26 listopada 2009 r. (patrz punkt 10 powyżej), odmówiła kontynuowania leczenia w szpitalu i została wypisana 31 grudnia 2009 r. 11 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy Piotrodworcowy w Sankt Petersburgu („Sąd Rejonowy Piotrodworcowy”) uznał wnioskodawczynię za osobę niezdolną do czynności prawnych. Stwierdził, że w związku z faktem, że prawo rosyjskie nie przewidywało częściowego ubezwłasnowolnienia w celu uwzględnienia stopnia zaburzeń psychicznych danej osoby, nie miał innego wyjścia, jak pozbawić wnioskodawczynię pełnej zdolności do czynności prawnych. 17 marca 2011 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu oddalił apelację wniesioną przez wnioskodawczynię, w pełni popierając uzasadnienie Sądu Rejonowego Piotrodworcowego. 27 czerwca 2012 r. Trybunał Konstytucyjny Rosji rozpoznał skargę wniesioną przez wnioskodawczynię w związku z jej ubezwłasnowolnieniem i wezwał parlament do zmiany legislacji oraz wprowadzenia możliwości częściowego ubezwłasnowolnienia (patrz punkt 39 poniżej). 30 grudnia 2012 r. Kodeks Cywilny Rosji został odpowiednio zmieniony; wejście w życie poprawki zostało opóźnione do 1 marca 2015 r. (patrz punkt 40 poniżej). Na skutek orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, 26 marca 2013 r. Sąd Rejonowy Piotrodworcowy przekazał sprawę wnioskodawczyni do ponownego rozpoznania. Jednakże 6 sierpnia 2013 r. Sąd Rejonowy Piotrodworcowy potwierdził swoją poprzednią decyzję o pozbawieniu wnioskodawczyni pełnej zdolności, stwierdzając, że zmiana prawa jeszcze nie weszła w życie. 28 listopada 2013 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. 29 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy Promyszlenny w Stawropolu, działając za nieobecności wnioskodawcy, pozbawił go zdolności do czynności prawnych. Wyrok z 29 czerwca 2009 r. nie został zaskarżony i tym samym stał się prawomocny. W październiku 2012 r. wnioskodawca wystąpił o przywrócenie zdolności do czynności prawnych. 6 marca 2013 r. Sąd Rejonowy Kuczubiejewski w Kraju Stawropolskim („Sąd Rejonowy Kuczubiejewski”) oddalił wniosek wnioskodawcy. 4 czerwca 2013 r. Sąd Krajowy w Stawropolu utrzymał to orzeczenie w mocy po rozpoznaniu apelacji. 25 lipca 2016 r. Sąd Rejonowy Kuczubiejewski uwzględnił wniosek wnioskodawcy o uznanie go za osobę częściowo zdolną do czynności prawnych. 27 stycznia 2009 r. Sąd Rejonowy Koptiewski w Moskwie („Sąd Rejonowy Koptiewski”) uznał wnioskodawcę za osobę niezdolną do czynności prawnych za jego nieobecności. Wyrok z 27 stycznia 2009 r. nie został zaskarżony i tym samym stał się prawomocny. 20 stycznia 2013 r. wnioskodawca odwołał się od wyroku z 27 stycznia 2009 r., prosząc sąd o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji, ponieważ nie został poinformowany o postępowaniu o ubezwłasnowolnienie, nie uczestniczył w nim i nie otrzymał kopii wyroku. 14 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy Koptiewski przywrócił termin do wniesienia apelacji. 10 września 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie uchylił tę decyzję i oddalił wniosek wnioskodawcy o przywrócenie terminu na złożenie apelacji. 7 sierpnia 2003 r. Sąd Rejonowy Dmitrowski w Obwodzie Moskiewskim („Sąd Rejonowy Dmitrowski”) pozbawił wnioskodawcę pełnej zdolności do czynności prawnych za jego nieobecności. Wyrok z 7 sierpnia 2003 r. nie został zaskarżony i tym samym stał się prawomocny. Wnioskodawca rzekomo dowiedział się, że został pozbawiony zdolności do czynności prawnych dopiero w 2012 r. 24 grudnia 2012 r. poprosił Sąd Rejonowy Dmitrowski o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji od wyroku z 7 sierpnia 2003 r. 22 stycznia 2013 r. Sąd Rejonowy Dmitrowski oddalił wniosek. 29 maja 2013 r. Sąd Obwodowy w Moskwie rozpoznał apelację wniesioną przez wnioskodawcę od decyzji z 22 stycznia 2013 r. Przywrócił termin i podczas tej samej rozprawy rozpoznał meritum apelacji wniesionej przez wnioskodawcę od wyroku z 7 sierpnia 2003 r. Stwierdzając, że w 2003 r. Sąd Rejonowy Dmitrowski rozpoznał sprawę wnioskodawcy za jego nieobecności mimo braku jakichkolwiek informacji o zdolności wnioskodawcy do stawienia się, Sąd Obwodowy w Moskwie uchylił wyrok z 7 sierpnia 2003 r. Następnie przystąpił do ponownego rozpoznania meritum sprawy. Po wysłuchaniu stron i oparciu się na ustaleniach z opinii biegłego z 2003 r., Sąd Obwodowy w Moskwie ponownie uznał wnioskodawcę za osobę niezdolną do czynności prawnych. 4 września 2006 r. Sąd Rejonowy Ziużinski w Moskwie („Sąd Rejonowy Ziużinski”) uznał wnioskodawcę za osobę niezdolną do czynności prawnych. Wnioskodawca, który był wówczas leczony w zakładzie psychiatrycznym, nie wziął udziału w rozprawie. Wnioskodawca rzekomo dowiedział się o tym wyroku dopiero w 2013 r. Poprosiła sąd o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji w związku z brakiem powiadomienia o postępowaniu i jej nieobecnością na rozprawie. 24 października 2013 r. Sąd Rejonowy Ziużinski odmówił przywrócenia terminu, zauważając również, że obowiązujące wówczas prawo rosyjskie nie wymagało obowiązkowej obecności wnioskodawcy na rozprawie sądowej. 28 stycznia 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy decyzję z 24 października 2013 r. po rozpoznaniu apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181876", "text": "Skarżący, pan Gienadij Michajłowicz Berkowicz, urodził się w 1950 roku i mieszka w Moskwie. Był reprezentowany przed Trybunałem przez panią M. Samorodkinę, prawniczkę prowadzącą praktykę w Moskwie. W 1973 roku pan Berkowicz podjął pracę w Naukowo-Badawczym Instytucie Elektromechanicznym, państwowym biurze projektowym zajmującym się rozwojem broni przeciwlotniczej. Pan Berkowicz podpisał zobowiązanie dotyczące nieujawniania tajemnic państwowych, które zawierało ograniczenie prawa do wyjazdu za granicę. Pracodawca wysyłał pana Berkowicza w misjach służbowych do Francji (w 1993 i 1994 roku), Chin (w 1996 i 2003 roku) oraz Grecji (w 2001 i 2004 roku). 9 września 1993 roku otrzymał paszport podróżny (заграничный паспорт), dokument tożsamości uprawniający obywateli rosyjskich do opuszczania kraju i podróżowania za granicę. Został on odnowiony 16 grudnia 1998 roku, a następnie 3 listopada 2003 roku, za każdym razem na okres pięciu lat. 28 września 2004 roku pan Berkowicz rozwiązał stosunek pracy. Jego pracodawca zatrzymał jego paszport podróżny i odmówił jego zwrotu. 25 lipca 2005 roku pan Berkowicz złożył wniosek do Służby Paszportowej i Wizowej rejonu Akademickiego w Moskwie o nowy paszport podróżny. 16 grudnia 2005 roku szef Służby Paszportowej i Wizowej odmówił rozpatrzenia jego wniosku. Odmowa wskazywała, że jego prawo do uzyskania paszportu podróżnego było ograniczone do 26 lutego 2009 roku z powodu wcześniejszego dostępu do tajemnic państwowych. Pan Berkowicz zaskarżył odmowę przed Sądem Miejskim w Moskwie, powołując się na fakt, że był wcześniej uprawniony do podróżowania za granicę w celach służbowych. 8 czerwca 2006 roku Sąd Miejski wydał wyrok. Uznał, że mimo iż prawo przewiduje, że odmowa może być zaskarżona przed Międzyresortową Komisją do spraw Ochrony Tajemnic Państwowych, pan Berkowicz nie mógł skorzystać z tego środka, ponieważ Komisja nie przeprowadziła żadnych posiedzeń od 22 czerwca 2004 roku i została rozwiązana uchwałą Rządu z 21 marca 2005 roku. Sąd Miejski utrzymał w mocy ograniczenie prawa pana Berkowicza do podróżowania za granicę, zauważając, że według jego byłego pracodawcy ostatni raz miał dostęp do informacji poufnych w lutym 2004 roku, a klasyfikacja tych informacji nie miała być poddana przeglądowi do 2009 roku. Co do jego wcześniejszych podróży służbowych za granicę, Sąd Miejski stwierdził:\n„Sąd ustalił, że obowiązki zawodowe pana Berkowicza wymagały od niego wielokrotnego wyjazdu za granicę w celach służbowych; za każdym razem [jego pracodawca] uzyskiwał dla niego za pośrednictwem Departamentu Konsularnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych paszport podróżny, który był przechowywany przez dział kadr [pracodawcy] do momentu wygaśnięcia jego ważności.\nJego podróże za granicę – jako osoby znającej tajemnice państwowe – były organizowane zgodnie z procedurą określoną w [wewnętrznych dokumentach pracodawcy].\nPozwany był dopuszczony do wyjazdu za granicę, ponieważ wymagany był jego osobisty udział w realizacji zadania oraz ponieważ niemożliwe było wysłanie za granicę innych pracowników, którzy znali tajemnice państwowe w mniejszym stopniu.” 1 września 2006 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok Sądu Miejskiego w postępowaniu odwoławczym. Po upływie okresu ograniczenia, 3 kwietnia 2009 roku pan Berkowicz otrzymał paszport podróżny. Użył go do podróży do Egiptu, Chin, Grecji, Chorwacji i Włoch.\n\nSkarżący, pan Igor Borisowicz Boldyriew, urodził się w 1958 roku i mieszka w Moskwie. Od lutego 1987 roku do 6 lutego 2007 roku był żołnierzem zawodowym w armii rosyjskiej. Pan Boldyriew był jedynym synem swoich rodziców, którzy mieszkali w Tallinnie, w Estonii. Jego ojciec urodził się w 1929 roku, a matka w 1930 roku, oboje byli na emeryturze i niepełnosprawni. W trakcie służby wojskowej pan Boldyriew odwiedzał swoich rodziców ponad dziesięć razy; za każdym razem składał raport do swojego przełożonego wojskowego wskazujący cel wizyty oraz daty i środki transportu, których będzie używał. Po zakończeniu służby wojskowej, 27 listopada 2007 roku pan Boldyriew złożył wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej o paszport podróżny. Złożył również zaświadczenia lekarskie potwierdzające zły stan zdrowia jego rodziców i uzasadniające jego potrzebę udania się do nich. Pismem z 22 grudnia 2010 roku Federalna Służba Migracyjna zawiadomiła go, że jego wniosek został odrzucony z powodu wcześniejszego znajomości tajemnic państwowych w okresie służby wojskowej. Jego prawo do opuszczenia Rosji było ograniczone do 22 stycznia 2012 roku. Pan Boldyriew zaskarżył odmowę w sądzie. Wyrokiem z 24 kwietnia 2008 roku Sąd Miejski w Moskwie uznał zakaz podróżowania za legalny. Uznał, że zły stan zdrowia rodziców pana Boldyriewa nie miał znaczenia prawnego. 25 czerwca 2008 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał tę decyzję w mocy w postępowaniu odwoławczym. 9 listopada 2009 roku matka pana Boldyriewa zmarła w Tallinnie. Próbował uzyskać paszport podróżny, aby wziąć udział w jej pogrzebie, ale nie otrzymał odpowiedzi na swój wniosek. Paszport podróżny został mu wydany po raz pierwszy w 2012 roku.\n\nSkarżący, pan Aleksandr Nikołajewicz Ilczenko, urodził się w 1968 roku i mieszka w Moskwie. Od 1985 roku do 30 kwietnia 2009 roku był żołnierzem zawodowym zatrudnionym w Głównym Zarządzie Operacyjnym Sztabu Generalnego armii rosyjskiej. 29 grudnia 2004 roku pan Ilczenko podpisał umowę o pracę, która zawierała ograniczenie jego prawa do opuszczania Rosji na okres nieprzekraczający pięciu lat z powodu znajomości tajemnic państwowych. W październiku 2006 roku Główny Zarząd Współpracy Międzynarodowej Ministerstwa Obrony wydał mu nowy paszport podróżny, którego nigdy nie użył. Po przejściu na emeryturę w kwietniu 2009 roku, 13 września 2010 roku pan Ilczenko złożył wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej w Moskwie o paszport podróżny. Złożył oświadczenie, że musi wyjechać za granicę w celu wypoczynku i wskazał, że już 13 lutego 2009 roku zwrócił wszystkie materiały tajne. Pismem z 22 grudnia 2010 roku Federalna Służba Migracyjna zawiadomiła go, że jego wniosek został odrzucony z następujących przyczyn:\n„W trakcie Pana służby w Głównym Zarządzie Operacyjnym Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosyjskich od listopada 2004 roku do chwili obecnej, Pan był znający tajemnice państwowe; odpowiednio, Pana prawo do wyjazdu za granicę zostało czasowo ograniczone do 13 lutego 2014 roku [na podstawie] decyzji Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego nr 312/3/196 z 8 października 2010 roku.” Pan Ilczenko zaskarżył odmowę w sądzie. 3 marca 2011 roku Sąd Rejonowy Presnenski w Moskwie oddalił jego skargę. Przeanalizował powyższą decyzję z 8 października 2010 roku, zgodnie z którą „prawo powoda do podróżowania za granicę w celach prywatnych [będzie] możliwe po 13 lutego 2014 roku, ale nie [ma] sprzeciwów wobec jego wyjazdu za granicę w misjach służbowych organizowanych przez organizacje lub firmy powiązane z Ministerstwem Obrony.”\nSąd uznał, że decyzja o odmowie rozpatrzenia wniosku została podjęta przez właściwy organ. 10 października 2011 roku Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, w skrócie zatwierdzając jego uzasadnienie. Pan Ilczenko zakwestionował również zgodność art. 15 ust. 1 Ustawy o zasadach wjazdu i wyjazdu oraz art. 24 Ustawy o tajemnicach państwowych z Konstytucją. Wyrokiem nr 14-P z 7 czerwca 2012 roku Trybunał Konstytucyjny oddalił jego skargę, stwierdzając następująco:\n„1. Uznać, że powiązane przepisy art. 15 ust. 1 Ustawy o zasadach wjazdu i wyjazdu oraz art. 24 Ustawy o tajemnicach państwowych nie są sprzeczne z Konstytucją Rosji, o ile te przepisy ... zakładają, że decyzja dotycząca czasowego ograniczenia prawa do opuszczania Federacji Rosyjskiej nie może opierać się wyłącznie na przesłankach formalnych wyraźnie wymienionych w tych przepisach; taka decyzja nie powinna mieć jako jedynej podstawy ustalonego faktu, że dana osoba miała dostęp do informacji szczególnie ważnych lub ściśle tajnych, sklasyfikowanych jako tajemnice państwowe; elementy, które należy zweryfikować w każdym przypadku, powinny obejmować charakter konkretnych informacji, do których dana osoba miała dostęp [poprzez] swoje obowiązki zawodowe, stopień poufności – w tym w momencie składania wniosku do właściwych organów w związku z planowaną podróżą za granicę – a także cel podróży i inne okoliczności istotne dla ustalenia, że wspomniane ograniczenie było konieczne.”\n\nSkarżący, pan Władimir Witaljewicz Litawrin, urodził się w 1965 roku i mieszka w obwodzie moskiewskim. Od czerwca 1986 roku do października 2008 roku był żołnierzem zawodowym w armii rosyjskiej. W lutym 2004 roku, za zgodą dowódcy i Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), otrzymał paszport podróżny, którego użył do wyjazdów za granicę w prywatnych podróżach turystycznych w latach 2004, 2005, 2006 i 2007. Po wygaśnięciu ważności jego paszportu podróżnego w lutym 2009 roku, 24 marca 2009 roku pan Litawrin złożył wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej o jego odnowienie. W październiku 2009 roku został zawiadomiony, że jego wniosek został odrzucony, a jego prawo do opuszczenia Rosji było ograniczone do 15 grudnia 2011 roku. Pan Litawrin zaskarżył odmowę w sądzie. Jego skarga została odrzucona na dwóch poziomach jurysdykcji, przez Sąd Miejski w Odincowie w obwodzie moskiewskim 7 września 2011 roku oraz Sąd Obwodowy w Moskwie 1 grudnia 2011 roku. Oba sądy uznały ograniczenie za legalne.\n\nSkarżący, pan Roman Aleksandrowicz Lityn, urodził się w 1982 roku i mieszka w Moskwie. Od czerwca 2006 roku do maja 2010 roku był żołnierzem zawodowym w armii rosyjskiej. 21 września 2010 roku pan Lityn złożył wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej o paszport podróżny, który pozwoliłby mu wyjechać za granicę. Pismem z 24 lutego 2011 roku został zawiadomiony, że jego wniosek został odrzucony, a jego prawo do opuszczenia Rosji było ograniczone do 29 lipca 2014 roku. Pan Lityn zaskarżył odmowę w sądzie. Jego skarga została odrzucona na dwóch poziomach jurysdykcji, najpierw przez Sąd Miejski w Moskwie 14 października 2011 roku, a następnie przez Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej 11 stycznia 2012 roku. Oba sądy uznały ograniczenie za legalne.\n\nSkarżący, pan Aleksiej Giennadjewicz Chił, urodził się w 1965 roku i mieszka w Kraju Chabarowskim. Od sierpnia 1997 roku do 9 lutego 2009 roku był żołnierzem zawodowym w armii rosyjskiej. We wrześniu 2010 roku pan Chił złożył wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej o paszport podróżny. Pismem z 27 września 2011 roku został zawiadomiony, że jego wniosek został odrzucony, a jego prawo do opuszczenia Rosji było ograniczone do 27 listopada 2012 roku. Pan Chił zaskarżył odmowę w sądzie. Jego skarga została odrzucona na dwóch poziomach jurysdykcji, najpierw przez Sąd Krajowy w Chabarowsku 1 lutego 2012 roku, a następnie przez Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej 18 kwietnia 2012 roku. Oba sądy uznały ograniczenie za legalne.\n\nSkarżący, pan Aleksandr Aleksandrowicz Jenin, urodził się w 1964 roku i mieszka w Soczi. Jest prawnikiem. Od stycznia 1997 roku do czerwca 2011 roku był żołnierzem zawodowym w FSB. 27 grudnia 2007 roku oddział Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Soczi wydał panu Jeninowi paszport podróżny ważny przez pięć lat. Zgodnie z obowiązującymi przepisami paszport był przechowywany w dziale kadr FSB. Po przejściu na emeryturę 25 czerwca 2011 roku pan Jenin wielokrotnie prosił FSB o zwrot jego paszportu podróżnego, ponieważ chciał wyjechać za granicę w celach prywatnych. Jego prośba została odrzucona z powodu, że raportem z 29 czerwca 2011 roku jego prawo do wyjazdu za granicę zostało ograniczone do 28 lipca 2015 roku, to jest na okres pięciu lat od ostatniego kontaktu z dokumentami ściśle tajnymi. Wydaje się, że dokumenty w question zawierały dane o informatorach FSB. Pan Jenin zakwestionował ograniczenie w sądzie, dążąc do jego uchylenia lub skrócenia do okresu dwóch i pół roku. Jego skarga została odrzucona na dwóch poziomach jurysdykcji, przez Wojskowy Sąd Garnizonu Soczi 24 stycznia 2013 roku i Wojskowy Sąd Okręgu Północnokaukaskiego 7 maja 2013 roku.\n\nSkarżący, pan Aleksandr Aleksandrowicz Garkusza, urodził się w 1987 roku i mieszka w Moskwie. Był reprezentowany przed Trybunałem przez pana A. Jenina, prawnika prowadzącego praktykę w Soczi (patrz punkt 39 powyżej). Od lipca 2009 roku do października 2011 roku pan Garkusza był żołnierzem zawodowym w FSB. 6 lutego i 12 grudnia 2012 roku złożył wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej o paszport podróżny, który pozwoliłby mu wyjechać za granicę. Pismem z 26 grudnia 2012 roku został zawiadomiony, że jego wniosek został odrzucony, a jego prawo do opuszczenia Rosji było ograniczone do 31 października 2016 roku. Pan Garkusza zaskarżył odmowę w sądzie. Jego skarga została odrzucona na dwóch poziomach jurysdykcji, przez Wojskowy Sąd Garnizonu Soczi 14 marca 2013 roku i Wojskowy Sąd Okręgu Północnokaukaskiego 26 czerwca 2013 roku.\n\nSkarżący, pan Aleksandr Aleksandrowicz Burnajew, urodził się w 1980 roku i mieszka w Krasnodarze. Od listopada 2002 roku do sierpnia 2012 roku był śledczym w regionalnym wydziale śledczym FSB w Krasnodarze. Posiadał paszport podróżny i w 2008 roku podróżował z małżonką do Zjednoczonych Emiratów Arabskich na wakacje. 22 kwietnia 2013 roku szef regionalnego biura FSB w Krasnodarze zdecydował, że prawo pana Burnajewa do podróżowania za granicę w celach prywatnych powinno zostać ograniczone do 19 maja 2016 roku z powodu wcześniejszego dostępu do śledztwa w sprawie o klauzuli „ściśle tajne” dotyczącego kradzieży mienia popełnionej przez obywatela rosyjskiego na terytorium Rosji. Pan Burnajew złożył wniosek o sądową kontrolę tej decyzji. Jego skarga została odrzucona na dwóch poziomach jurysdykcji, przez Sąd Krajowy w Krasnodarze 12 lipca 2013 roku i Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej 23 października 2013 roku.\n\nSkarżący, pan Siergiej Wiktorowicz Samasadkin, urodził się w 1973 roku i mieszka w Sankt Petersburgu. Od 1997 do 2009 roku był żołnierzem zawodowym w regionalnym biurze FSB w Republice Komi. Jego umowa o pracę przewidywała, że jego dostęp do tajemnic państwowych zostanie przerwany, jeśli on lub członkowie jego rodziny zamieszkają na stałe za granicą lub rozpoczną starania o zamieszkanie za granicą. Przerwanie dostępu do tajemnic państwowych doprowadziłoby do przedterminowego rozwiązania stosunku pracy. Po przejściu na emeryturę w maju 2009 roku jego prawo do podróżowania za granicę w celach prywatnych było ograniczone do 16 listopada 2012 roku. W lipcu 2012 roku, przewidując wygaśnięcie ograniczenia prawa do podróżowania, złożył wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej o paszport podróżny, który pozwoliłby mu wyjechać za granicę. Pismem z 1 sierpnia 2012 roku został zawiadomiony, że jego wniosek został odrzucony. Pan Samasadkin zaskarżył odmowę w sądzie. Jego skarga została odrzucona na dwóch poziomach jurysdykcji, przez Sąd Miejski w Syktywkarze 25 września 2012 roku i Sąd Najwyższy Republiki Komi 30 maja 2013 roku. Powołując się na art. 15 Ustawy o zasadach wjazdu i wyjazdu oraz decyzję o ograniczeniu prawa pana Samasadkina do opuszczania Rosji, sądy uznały, że odmowa wydania mu paszportu podróżnego była legalna. 17 grudnia 2012 roku pan Samasadkin otrzymał paszport podróżny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183384", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1939 i 1944 roku i mieszkają w Dumbrăvița, w powiecie Timiș. Okoliczności sprawy, przedstawione przez skarżących, dotyczą tego samego kontekstu i krajowych postępowań karnych, co te opisane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011 r.) oraz Şandru i inni przeciwko Rumunii (skarga nr 22465/03, §§ 7-47, 8 grudnia 2009 r.). Między 17 a 28 grudnia 1989 r. wiele osób, w tym syn skarżących, wzięło udział w demonstracjach antykomunistycznych w Timișoarze, Bukareszcie i innych miastach Rumunii. Syn skarżących zginął od strzału 23 grudnia 1989 r. w Timișoarze. W 1990 r. wojskowa prokuratura wszczęła kilka śledztw w sprawie zbrojnego stłumienia antykomunistycznych demonstracji w grudniu 1989 r. Główne śledztwo karne dotyczące użycia przemocy wobec ludności cywilnej w Bukareszcie i innych miastach zostało również zarejestrowane w najwyższej prokuraturze – wydziale prokuratorów wojskowych – pod numerem 97/P/1990 (obecny numer 11/P/2014). W sprawach dotyczących wydarzeń w Timișoarze przeprowadzono oddzielne śledztwo pod sygnaturą 11/P/1996, które zakończyło się skierowaniem sprawy do sądu i późniejszym skazaniem wyższych oficerów wojskowych wyrokiem Wysokiego Sądu Kasacyjnego i Sprawiedliwości z 3 kwietnia 2007 r., który stał się prawomocny 15 października 2008 r. Jak wynika z dokumentów złożonych przez strony, śmierć syna skarżących nie była przedmiotem tego śledztwa, jednak w postępowaniu sądowym pierwszy skarżący wniósł powództwo cywilne dotyczące śmierci jego syna podczas wydarzeń z grudnia 1989 r. Sąd oddalił powództwo z powodu nie złożenia przez niego dokumentów potwierdzających to roszczenie. Jak uznał Rząd, obaj skarżący są stronami w aktach głównego śledztwa karnego. 26 czerwca 2013 r. wnieśli roszczenia cywilne do prokuratora, żądając prawa do uczestnictwa jako strony cywilne w tej sprawie. Skarżący po raz pierwszy złożyli oświadczenia i podnieśli roszczenia cywilne w aktach innych śledztw karnych niż pod numerem 97/P/1990 (obecny numer 11/P/2014) 11 stycznia 1990 r. i 1 marca 2000 r. Strony nie poinformowały Trybunału, czy te akta zostały dołączone do głównego śledztwa karnego (patrz paragraf 8 powyżej). Najważniejsze czynności podjęte przez prokuratorów w głównym śledztwie karnym zostały podsumowane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni (powołanej wyżej, §§ 12-41) oraz Anamaria‑Loredana Orășanu i inni przeciwko Rumunii ([Komitet] skargi nr 43629/13 i 74 inne, §§ 10‑11, 7 listopada 2017 r.). Dalsze wydarzenia przedstawiają się następująco. 14 października 2015 r. prokuratura zamknęła główne śledztwo, stwierdzając, że czyny zabójstwa i podżegania do zabójstwa, ofiarą których był syn skarżących, uległy przedawnieniu. Chociaż strony nie przekazały żadnych informacji dotyczących wniesienia odwołania od tej decyzji, wynika ze strony internetowej prokuratury, że została ona następnie uchylona i do tej pory główne śledztwo karne nadal trwa (patrz Anamaria‑Loredana Orășanu i inni, powołana wyżej, § 11).", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181210", "text": "Skarżąca urodziła się w 1991 roku i mieszka w Kijowie. W czasie wydarzeń należała do grupy artystycznej zwanej Bractwem św. Łukasza, która była znana z prowokacyjnych występów publicznych. 16 grudnia 2010 r. skarżąca wraz z trzema innymi członkami wyżej wymienionego stowarzyszenia dokonała tego, co sama określiła mianem „aktu performansu”, który, według relacji obu stron, przebiegał następująco. Udali się do Pomnika Wiecznej Chwały ku czci tych, którzy zginęli w II wojnie światowej, w którym znajdowały się groby trzydziestu dwóch żołnierzy, w tym grobowiec Nieznanego Żołnierza. Skarżąca wzięła przygotowaną wcześniej patelnię, rozbiła na niej jajka i usmażyła je nad Wiecznym Płomieniem przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Dwóch jej przyjaciół dołączyło do niej i piekło kiełbaski na patykach nad płomieniem. Inny członek grupy filmował wydarzenie. Dwóch policjantów podeszło do nich i zwróciło im uwagę, że ich zachowanie jest niestosowne, nie ingerując dalej. Tego samego dnia skarżąca zamieściła nagranie w Internecie w imieniu Bractwa św. Łukasza. Było ono opatrzone następującym oświadczeniem:\n\n„Cenny gaz ziemny jest bezcelowo spalany w Pomniku Chwały w Kijowie od pięćdziesięciu trzech lat. Ta przyjemność kosztuje podatników około 300 000 hrywien [UAH] miesięcznie. A to jest tylko jedna pogańska świątynia „wiecznego płomienia”, podczas gdy na całej Ukrainie są ich setki, a nawet tysiące. 16 grudnia Bractwo św. Łukasza zareagowało na to aktem protestu w Parku Chwały w stolicy. Pokazało, że ludzie powinni wykorzystywać „wieczny płomień”.\n\nSugerujemy oburzonym przedstawicielom Komunistycznej Partii Ukrainy, by naśladowali przykład starożytnych rzymskich westalek i pełnili całodobową służbę przy „wiecznych płomieniach”, podtrzymując ogień ręcznie drewnem. Nie ma wątpliwości, że komuniści nie będą mieli problemów z wypełnieniem tego zadania, ponieważ mają już doświadczenie w opiece nad pomnikiem Lenina w Kijowie, a ich finansowanie jest znacznie lepsze niż to, którym dysponowały westalki.”\n\nChociaż strony nie dostarczyły Sądowi kopii wspomnianego nagrania wideo, można go było obejrzeć na kilku publicznie dostępnych stronach internetowych. Oprócz relacji faktów przedstawionych przez strony, Sąd zauważa, że ścieżka dźwiękowa nagrania była słynną radziecką piosenką z 1974 roku „Bitwa znów trwa” (poświęconą zwycięstwu rewolucji z 1917 roku i optymizmowi co do przyszłości reżimu komunistycznego). Nagranie rozpoczynało się od następujących napisów: „Przedstawia Bractwo św. Łukasza”, „Przepis dnia”, „Wieczne jajecznicę na wiecznym ogniu”. Uczestnicy performansu nie wygłaszali żadnych przemówień, a ich rozmowa nie była słyszalna. Nie mieli plakatów ani innych pomocy wizualnych, poza jedzeniem i naczyniami kuchennymi. Na nagraniu widać było, że gdy skarżąca rozbiła jajka na patelni i miała podejść do ognia, podczas gdy jej przyjaciele trzymali patyki z kiełbaskami, pojawiło się dwóch policjantów, a skarżąca coś im wytłumaczyła i odeszli. Aby dotrzeć do płomienia, skarżąca musiała przestąpić przez rzeźbę wieńca z liści dębu i nadepnąć na słowa „Chwała Nieznanemu Żołnierzowi”. Do policji wpłynęło kilka skarg, że czynność pokazana na nagraniu stanowiła sprofanowanie Grobu Nieznanego Żołnierza i wezwano do pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności karnej.\n\n21 grudnia 2010 r. policja przesłuchała D., jedną z kobiet uczestniczących w performansie. Złożyła ona oświadczenie, że nie znała innych członków grupy i spotkała ich przypadkiem. Jak jej podobno wyjaśnili, byli głodni i zamierzali ugotować jedzenie, aby je zjeść. Tego samego dnia wszczęto postępowanie karne przeciwko D. i trzem niezidentyfikowanym osobom z powodu podejrzenia o chuligaństwo. 23 grudnia 2010 r. D. napisała przyznanie się do winy, że uczestniczyła w proteście przeciwko nieodpowiedniemu wykorzystaniu gazu ziemnego i że tego żałuje. Znała tylko imiona pozostałych uczestników. 24 grudnia 2010 r. wszczęto przeciwko niej i trzem niezidentyfikowanym osobom kolejną sprawę karną w związku z tym samym wydarzeniem, tym razem z powodu podejrzenia o sprofanowanie grobu. Połączono ją z tą wszczętą wcześniej. Następnie zarzut chuligaństwa został wycofany. Policja pobrała z bazy danych biura paszportowego zdjęcia kilku osób, które mogły być zaangażowane w incydent, i pokazała je D. Rozpoznała ona skarżącą.\n\n5 lutego 2011 r. śledczy przesłuchał babcię i matkę skarżącej, które mieszkały pod adresem zameldowania skarżącej. Złożyły one oświadczenie, że nic nie wiedzą o jej udziale w wydarzeniu. Stwierdziły również, że skarżąca w rzeczywistości tam nie mieszka i zaprzeczyły, by znały jej miejsce pobytu lub posiadały jej dane kontaktowe. Wiedziały tylko, że wyjechała na zachodnią Ukrainę, bez szczegółów. Babcia stwierdziła, że skarżąca odwiedziła ją około dwa tygodnie wcześniej. Matka skarżącej widziała ją około tydzień wcześniej i otrzymała od niej telefon dwa dni wcześniej. 18 lutego 2011 r. śledczy wyodrębnił sprawę karną w zakresie dotyczącym skarżącej i dwóch niezidentyfikowanych osób z powodu podejrzenia o sprofanowanie Grobu Nieznanego Żołnierza przez grupę działającą po uprzednim porozumieniu. Tego samego dnia skarżąca została ogłoszona przez policję osobą poszukiwaną.\n\n17 marca 2011 r. śledczy zwrócił się do Rejonowego Sądu w Peczerśku w Kijowie („Sąd Peczerśki”) o zastosowanie wobec skarżącej aresztowania jako środka zapobiegawczego na czas procesu. Jego argumenty były następujące: czyn, o który podejrzewano skarżącą, był zagrożony karą pozbawienia wolności powyżej trzech lat; skarżąca zbiegła, w wyniku czego została ogłoszona przez policję osobą poszukiwaną; oraz mogła popełnić przestępstwo ponownie lub utrudnić ustalenie prawdy, jeśli pozostanie na wolności. 25 marca 2011 r. sędzia Sądu Peczerśkiego uwzględnił ten wniosek w części: zarządził aresztowanie skarżącej w celu doprowadzenia jej przed sąd w celu zbadania sprawy. 29 marca 2011 r. o godz. 21:00 skarżąca została aresztowana w mieszkaniu pewnej Z. w Kijowie. Jak ta ostatnia stwierdziła później podczas przesłuchania, skarżąca mieszkała tam od 25 marca 2011 r. na prośbę znajomego.\n\n31 marca 2011 r. skarżąca została przesłuchana jako osoba oskarżona w obecności jej adwokata. Mimo że obstawała przy tym, że jej jedynym zamiarem było zaprotestowanie przeciwko nieodpowiedniemu wykorzystaniu gazu ziemnego, przyznała się do czynu i wyraziła skruchę. Tego samego dnia śledczy ponownie zwrócił się do Sądu Peczerśkiego o zastosowanie wobec skarżącej aresztowania jako środka zapobiegawczego. Jego uzasadnienie było takie samo jak wcześniej. 31 marca i 1 kwietnia 2011 r. dwóch deputowanych Rady Obwodu Kijowskiego zwróciło się do Sądu Peczerśkiego o zwolnienie skarżącej w zamian za ich osobiste poręczenie za jej odpowiednie zachowanie proceduralne. 1 kwietnia 2011 r. Sąd Peczerśki zastosował wobec skarżącej tymczasowe aresztowanie jako środek zapobiegawczy na czas procesu. Zauważył, że jest ona oskarżona o poważne przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od trzech do pięciu lat. Ponadto sędzia odniósł się do faktu, że skarżąca zbiegła i w związku z tym została wpisana na listę osób poszukiwanych. Uznano również, że może utrudniać ustalenie prawdy, jeśli pozostanie na wolności. W zakresie, w jakim adwokat skarżącej powoływał się na jej pozytywne opinie z różnych źródeł, sąd zauważył, że nie mogą one zagwarantować jej przestrzegania wszystkich wymogów proceduralnych. Mimo że zauważono, że skarżąca powoływała się również na listy z osobistym poręczeniem od deputowanych ludowych, sędzia nie odniósł się do nich dalej. W postanowieniu określono, że okres aresztowania skarżącej ma być liczony od 29 marca 2011 r. Zgodnie z obowiązującymi przepisami czas trwania aresztu tymczasowego był ograniczony do dwóch miesięcy, z możliwością dalszego przedłużania.\n\nAdwokat skarżącej złożył apelację. Złożył oświadczenie, że jego klientka jest chętna do współpracy ze śledztwem i że nie ma powodów do jej aresztowania. W apelacji zaznaczono, że skarżąca została ogłoszona przez policję osobą poszukiwaną w tym samym dniu, w którym wszczęto przeciwko niej sprawę karną. Adwokat zauważył, że przed jej aresztowaniem nie wysłano żadnego wezwania pod adres skarżącej przez organy prowadzące śledztwo. Według niej, dowiedziała się o zarzucie przeciwko niej dopiero w dniu aresztowania, 29 marca 2011 r. Wreszcie adwokat złożył wniosek, że sąd pierwszej instancji nie rozważył żadnych mniej ingerujących środków zapobiegawczych jako alternatywy dla aresztowania i że pozostawił bez rozpatrzenia listy poręczenia deputowanych. 11 kwietnia 2011 r. Kijowski Sąd Apelacyjny odrzucił powyższą apelację. Zauważył, że Sąd Peczerśki już należycie zbadał wszystkie argumenty w niej podniesione.\n\n25 maja 2011 r. skarżąca została oskarżona. Tego samego dnia sprawa została skierowana do Sądu Peczerśkiego do rozprawy. 10 czerwca 2011 r. skarżąca złożyła wniosek do sądu o zwolnienie pod zobowiązaniem do nieucieczki. Złożyła oświadczenie, że cieszy się dobrą opinią, nie ma kary i współpracowała ze śledztwem. Ponadto skarżąca zauważyła, że do tego czasu śledztwo zostało już zakończone i dlatego nie mogło być utrudnione. Podkreśliła, że jej działania były niczym innym jak protestem kierowanym przez dobre motywy. Kilku członków parlamentu i innych wybitnych osobistości dołączyło do niej w tym wniosku i wyraziło chęć bycia jej osobistymi poręcycielami. 17 czerwca 2011 r. Sąd Peczerśki przeprowadził rozprawę przygotowawczą, podczas której odrzucił wniosek skarżącej o zwolnienie, powołując się na powagę zarzutu przeciwko niej, „naturę i okoliczności czynu, o który [była] oskarżona”, a także na fakt, że została ogłoszona przez policję osobą poszukiwaną. Sędzia stwierdził również, w ogólnych słowach, że nie ma podstaw do zwolnienia skarżącej pod osobistym poręczeniem. 30 czerwca 2011 r. skarżąca ponownie złożyła wniosek o zwolnienie. Tego samego dnia Sąd Peczerśki uwzględnił ten wniosek i zwolnił ją pod zobowiązaniem do nieopuszczania miasta.\n\n4 października 2012 r. Sąd Peczerśki uznał skarżącą za winną sprofanowania Grobu Nieznanego Żołnierza, działając jako część grupy osób po uprzednim porozumieniu. Sąd zauważył, że skarżąca przekonała D. i dwie inne osoby, których tożsamości nie ustalono, do przeprowadzenia performansu w pomniku „Wieczna Chwała” mającego na celu protest przeciwko marnotrawstwu gazu ziemnego spowodowanemu spalaniem Wiecznego Płomienia. D., która była przesłuchiwana w sądzie, potwierdziła ten przebieg wydarzeń. Sąd przesłuchał również dozorcę pomnika, który był świadkiem performansu z odległości, oraz dwóch policjantów, którzy rozmawiali ze skarżącą i jej przyjaciółmi (patrz punkt 7 powyżej). Ponadto sąd zbadał nagranie wideo z performansu jako dowód materialny. Wyrok wspominał o oświadczeniu złożonym przez skarżącą podczas rozprawy, że w jej opinii ludzie przynoszący kwiaty do pomnika nie rozumieją, do czego dokładnie on służy. Upierała się, że nie popełniła żadnego przestępstwa, ponieważ jej performans nie miał na celu sprofanowania Grobu Nieznanego Żołnierza. Ponadto twierdziła, że nie może być grobu pod Wiecznym Płomieniem z powodu rury gazowej.\n\nSąd Peczerśki uznał, że argumenty skarżącej nie miały wpływu na prawną klasyfikację jej działań i że zostały one obalone przez dowody w całości. Wyrok stwierdzał dalej w tym zakresie:\n\n„... sąd uważa, że popełniając celowe czynności w grupie, które wykazały brak szacunku dla miejsca pochówku Nieznanego Żołnierza i dla publicznej tradycji czczenia pamięci żołnierzy, którzy zginęli broniąc lub wyzwalając Kijów i ziemie Ukrainy przed faszystowskimi hordami, a następnie przedstawiając te czynności jako protest, [skarżąca] próbowała uniknąć społecznego potępienia jej zachowania i odpowiedzialności karnej za czyn.”\n\nPowołując się na dokumenty władz lokalnych, sąd oddalił wniosek skarżącej, że nie ustalono lokalizacji Grobu Nieznanego Żołnierza. Sąd nie dostrzegł żadnych okoliczności obciążających ani łagodzących w sprawie. Jednocześnie, orzekając o karze, wziął pod uwagę z jednej strony fakt, że skarżąca nie była karana, że pracowała jako analityk polityczny i otrzymała pozytywne opinie od miejsca zamieszkania i pracy. Z drugiej strony, sąd zauważył, że przestępstwo to było średniej wagi i że skarżąca nie wykazała żadnej skruchy za to, co zrobiła. W rezultacie została skazana na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Tego samego dnia Sąd Peczerśki zwolnił D. od odpowiedzialności karnej pod poręczeniem jej pracodawcy.\n\nSkarżąca odwołała się. Powołując się na definicję sprofanowania miejsca pochówku zawartą w ustawie o pogrzebach i działalności funeralnej (patrz punkt 47 poniżej), twierdziła, że w braku jakiegokolwiek zamiaru z jej strony „splamienia rodzinnej lub społecznej pamięci zmarłego lub okazania pogardy dla miejsca pochówku, zasad i tradycji społecznych oraz religijnych”, w jej działaniach nie wystąpiły znamiona czynu zabronionego. Skarżąca powtórzyła swój argument, że jej performans był niczym więcej jak protestem. Wreszcie złożyła wniosek, że postępowanie karne przeciwko niej naruszyło jej prawo do wolności wyrażania opinii zgodnie z art. 10 Konwencji. Prokurator również odwołał się, uważając wyrok za zbyt łagodny. 18 grudnia 2012 r. Kijowski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Stwierdził, że sprofanowanie grobu może mieć różne formy, wskazując na obraźliwy stosunek, drwiny lub brak szacunku wobec grobu lub osoby w nim pochowanej, niezależnie od zadeklarowanych motywów. Co do argumentu skarżącej dotyczącego jej prawa do wolności wyrażania opinii, sąd zauważył, że to prawo nie jest nieograniczone i że ograniczenie w przypadku skarżącej było zgodne z prawem i dążyło do realizacji legalnego celu. Sąd apelacyjny odrzucił również apelację prokuratora. Skarżąca powtórzyła swoje argumenty w kasacji złożonej przez nią, która została jednak odrzucona przez Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych 11 kwietnia 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181177", "text": "Skarżący urodził się w Nigerii w 1975 roku i mieszka w Zölling. W Nigerii skarżący ukończył jedenaście lat szkoły, a następnie podjął różne prace w Lagos. Po opuszczeniu kraju mieszkał w Hiszpanii od 1994 do 1997 roku, utrzymując się początkowo z zasiłków społecznych, a później pracując jako robotnik sezonowy na kilku farmach. W 1997 roku przybył do Niemiec, gdzie ubiegał się o azyl pod inną tożsamością. Jego wniosek został ostatecznie odrzucony w lipcu 1998 roku. Wyjechał z Niemiec do Włoch z obywatelką Niemiec, z którą rozpoczął związek. W styczniu 1999 roku przeniósł się do Hiszpanii, gdzie pracował jako kucharz i kelner w różnych restauracjach. W październiku 2000 roku skarżący ponownie wjechał do Niemiec. 21 października 2000 roku urodziła się jego córka z wyżej wymienionego związku. Córka skarżącego jest obywatelką Niemiec. W latach 2000 i 2001 skarżący i matka dziecka mieszkali razem. Od początku posiadają, i nadal posiadają, wspólną władzę rodzicielską. 11 grudnia 2000 roku władze miasta Monachium wydały skarżącemu zezwolenie na pobyt ze względu na więzi rodzinne, ważne do 1 grudnia 2001 roku. 18 lipca 2001 roku skarżący został aresztowany pod zarzutem popełnienia przestępstwa na mocy Ustawy o środkach odurzających (Betäubungsmittelgesetz). 28 maja 2002 roku Sąd Okręgowy w Monachium skazał go na osiem lat więzienia za handel narkotykami w dużym zakresie. Sąd stwierdził, że skarżący zwerbował i instruował matkę dziecka jako kurierkę narkotykową w dwóch oddzielnych przesyłkach kokainy z Ameryki Południowej do Europy latem 1998 roku oraz pod koniec 1999/wczesnym 2000 roku. Na korzyść skarżącego wzięto pod uwagę, że to był jego pierwszy wyrok karny, że pierwsza dostawa nie powiodła się (narkotyki nie trafiły do obrotu) oraz że skarżący był tymczasowo aresztowany od lipca 2001 roku. Sąd Okręgowy uznał na niekorzyść skarżącego, że użył jako kurierów dwie młode kobiety, które w czasie popełnienia przestępstw były nastolatkami i które ryzykowały długim wyrokiem więzienia w Ameryce Południowej; że wykorzystał naiwność matki swojej córki; że w pierwszym przypadku miała być przemycona duża ilość kokainy, a w drugim przypadku do Europy przemycono cztery kilogramy kokainy; oraz że całe przedsięwzięcie zostało przeprowadzone bardzo profesjonalnie. Ponadto Sąd Okręgowy uznał, że skazanie za trzeci przypadek przemytu narkotyków nie było możliwe z jedynego powodu, że nie można było ustalić dokładnej ilości kokainy przewożonej w walizce z Peru do Hiszpanii. Skarżący złożył wyjaśnienia, że jego córka i jej matka odwiedzały go w więzieniu w latach 2001–2003 oraz że wystąpił o orzeczenie sądowe w sprawie kontaktów z córką, gdy matka dziecka przerwała wizyty. 4 lipca 2006 roku skarżący i matka dziecka zgodzili się przed Sądem Rodzinnym w Monachium, że nadzorowane spotkania między nim a jego córką będą odbywać się natychmiast po jego zwolnieniu z więzienia. Od 31 stycznia 2008 roku córka odwiedzała skarżącego regularnie w więzieniu – co cztery tygodnie po dwie godziny – w towarzystwie kapłana. 3 lipca 2009 roku skarżący został zwolniony po odbyciu całej kary. Został objęty dozorem do 3 lipca 2013 roku. Po zwolnieniu skarżący otrzymał tolerowanie pobytu na mocy § 60a Ustawy o pobycie – według informacji dostępnych dla Trybunału zostało ono przyznane ostatnio w styczniu 2017 roku i miało trwać do lipca 2017 roku. Oznaczało to, że wykonanie nakazu wydalenia zostało czasowo zawieszone, ponieważ było niemożliwe do wykonania, gdyż skarżący nie posiadał ważnego paszportu (zobacz punkty 28, 29 oraz 36–42 poniżej). W kwietniu 2010 roku rozpoczął przekwalifikowanie zawodowe na asystenta ds. zarządzania komunikacją marketingową, które zakończył z sukcesem w czerwcu 2012 roku, ale od czasu zwolnienia nie mógł podjąć pracy zarobkowej. Skarżący nie mieszkał ze swoją córką i jej matką od czasu zwolnienia. Od 2012 roku mieszkają w różnych miastach, a odległość między ich domami waha się od trzydziestu do siedemdziesięciu kilometrów, a czas podróży od czterdziestu minut do jednej godziny. Skarżący widuje się ze swoją córką regularnie i utrzymuje z nią bliski kontakt. Nie jest sporne między stronami, że spędza z nim co drugi weekend. Zgodnie z oświadczeniem pracownika socjalnego, stał się dla niej ważną osobą kontaktową. Zarówno córka skarżącego, jak i jej matka wyraźnie życzą sobie, aby kontakt skarżącego z dzieckiem był kontynuowany. Od czasu zwolnienia skarżący został skazany przez Sąd Rejonowy w Monachium za trzy przestępstwa: za oszustwo w 2011 roku oraz za kradzież w 2015 i 2016 roku. Został skazany odpowiednio na dwadzieścia, trzydzieści i dziewięćdziesiąt stawek dziennych. Przebywając na terytorium Niemiec bez paszportu, popełnił ciągłe przestępstwo na mocy Ustawy o pobycie. Postępowanie karne w tej sprawie zostało umorzone przez prokuratora w listopadzie 2013 roku, ponieważ winę skarżącego uznano za znikomą, a wszczęcie postępowania nie leżało w interesie publicznym. Sprawa została skierowana do organu administracyjnego do rozpatrzenia jako wykroczenie administracyjne. 21 marca 2003 roku władze miasta Monachium odmówiły przedłużenia skarżącemu zezwolenia na pobyt i zarządziły jego wydalenie. Uznały, że wydalenie skarżącego było obowiązkowe na mocy § 47 ust. 1 Ustawy o cudzoziemcach (Ausländergesetz; od 2004 roku: § 53 Ustawy o pobycie), która przewidywała obowiązkowe wydalenie cudzoziemca, jeśli został skazany na co najmniej trzy lata więzienia za przestępstwo lub na jakikolwiek okres pozbawienia wolności (bez zawieszenia) za przestępstwo na mocy Ustawy o środkach odurzających. Organ sprawdził, czy skarżący korzysta ze szczególnej ochrony przed wydaleniem, ponieważ był ojcem niemieckiego dziecka. Stwierdził, że skarżący mieszkał ze swoją córką tylko przez krótki czas przed uwięzieniem, a zatem doświadczyła separacji od skarżącego i że w świetle bardzo poważnych przestępstw karnych skarżącego interes państwa w usunięciu skarżącego przeważa nad jego interesem w prowadzeniu życia rodzinnego z córką. Mógł utrzymywać z nią kontakt drogą listowną lub telefoniczną i mógł ubiegać się o zezwolenie na wjazd do Niemiec na określone okresy (Betretenserlaubnis). Uznał, że wydalenie skarżącego jest zgodne z art. 8 ust. 2 Konwencji. Decyzja ta, która zawierała również nieograniczony zakaz ponownego wjazdu i informację, że zostanie deportowany do Nigerii, jeśli dobrowolnie nie opuści Niemiec w ciągu czterech tygodni po zwolnieniu z więzienia, stała się ostateczna 26 sierpnia 2003 roku. 15 listopada 2006 roku, po tym jak skarżący odbył ponad dwie trzecie kary więzienia, władze planowały jego wydalenie od 1 listopada 2007 roku. 3 grudnia 2007 roku skarżący złożył kolejny wniosek o azyl (zobacz punkt 6 powyżej). 8 lutego 2008 roku Federalny Urząd ds. Migracji i Uchodźców oddalił jego wniosek jako ewidentnie bezzasadny na mocy § 30 ust. 3 Ustawy o postępowaniu w sprawach o nadanie statusu uchodźcy (zobacz punkt 33 poniżej) i, stwierdzając brak przeszkód do jego powrotu do kraju pochodzenia, zarządził jego wydalenie. Decyzja ponownie zawierała informację, że zostanie deportowany do Nigerii, jeśli nie opuści Niemiec dobrowolnie w ciągu tygodnia od uprawomocnienia się decyzji. 6 marca 2008 roku Sąd Administracyjny w Monachium nadał skarżącemu odwołaniu skutek wstrzymujący w postępowaniu azylowym. 8 września 2009 roku oddalił jego odwołanie w postępowaniu głównym, stwierdzając m.in., że więzi skarżącego z córką nie mogą być brane pod uwagę w postępowaniu azylowym. Decyzja ta stała się ostateczna 1 grudnia 2009 roku. 10 września 2009 roku skarżący złożył wniosek o zezwolenie na pobyt ze względu na więzi rodzinne. 9 lutego 2010 roku władze miasta Monachium odrzuciły jego wniosek, uznając, że istnieje ostateczna decyzja o wydaleniu (z 21 marca 2003 roku) przeciwko skarżącemu, co wyklucza przyznanie mu zezwolenia na pobyt. Żadne przeszkody nie wynikały z faktu, że jego córka jest obywatelką Niemiec. Skarżący mógł utrzymywać z nią kontakt poprzez listy, rozmowy telefoniczne i okazjonalne wizyty. Jego córka była przyzwyczajona do relacji na odległość z nim. Był odpowiedzialny za ponowne rozdzielenie, a cel wydalenia nie został jeszcze osiągnięty. Jednocześnie skrócono zakaz ponownego wjazdu do pięciu lat i postanowiono, że skarżący może, począwszy od roku po jego rzeczywistym wydaleniu, ubiegać się o zezwolenie na wjazd do Niemiec dwa razy w roku na łączny okres czterech tygodni. 14 kwietnia 2010 roku Sąd Administracyjny w Monachium uchylił tę decyzję i nakazał organowi administracyjnemu wydanie zezwolenia na pobyt. Stwierdził, że skarżący spełnia warunki uzyskania zezwolenia na pobyt ze względu na więzi rodzinne, ale przyznanie takiego zezwolenia było wykluczone przez ostateczną decyzję o wydaleniu. Jednak skarżący miał prawo do zezwolenia na pobyt z przyczyn humanitarnych zgodnie z § 25 ust. 5 Ustawy o pobycie, przy czym margines uznania inherentny dla tego przepisu został zredukowany do zera. § 11 ust. 1 Ustawy o pobycie nie miał zastosowania do tego przepisu, a wyjazd skarżącego był prawnie niemożliwy ze względu na jego życie rodzinne z córką, które było chronione, m.in., przez art. 8 Konwencji. Sąd Administracyjny stwierdził, że mimo poważnego charakteru przestępstw karnych popełnionych przez skarżącego, nie istniał interes publiczny, który przeważał nad dobrem dziecka i interesem skarżącego w utrzymywaniu kontaktu z córką. Relacja między skarżącym a jego córką miała jakość „rodzinną”, a ich więzi były korzystne dla dziecka. Uznał, że mogą mieszkać razem tylko w Niemczech, ponieważ nie można oczekiwać, że dziecko przeprowadzi się do Nigerii; że skarżący popełnił przestępstwa karne przed narodzinami córki; że poczynił znaczne wysiłki jako ojciec, co było również potwierdzone przez jego wybór pozostania w więzieniu w Niemczech i odbywania nadzorowanych spotkań z córką od stycznia 2008 roku, zamiast zawieszenia wyroku i wydalenia od 1 listopada 2007 roku; że to ostatnie wydarzenie było punktem zwrotnym, który nastąpił po uprawomocnieniu się nakazu wydalenia w 2003 roku i który nie został wzięty pod uwagę przez władze administracyjne; że dziecko zostało już pozbawione relacji z ojcem przez wiele lat podczas jego uwięzienia; że merytoryczna ocena w celu wydalenia skarżącego została przeprowadzona 21 marca 2003 roku, lata przed rozwojem relacji ojciec-córka i momentem egzekucji nakazu wydalenia; oraz że egzekucja nakazu wydalenia w związku z zakazem ponownego wjazdu pozbawiłaby dziecko możliwości normalnej relacji ojciec-córka przez resztę dzieciństwa. 27 czerwca 2011 roku Bawarski Sąd Administracyjny uchylił ten wyrok i odmówił skarżącemu prawa do zezwolenia na pobyt. Uznał, że jego wniosek o azyl został odrzucony jako ewidentnie bezzasadny na mocy § 30 ust. 3 Ustawy o postępowaniu w sprawach o nadanie statusu uchodźcy i że, w związku z tym, zgodnie z § 10 ust. 3 drugie zdanie Ustawy o pobycie, nie mógł otrzymać zezwolenia na pobyt przed opuszczeniem Niemiec (zobacz punkt 33 poniżej). Wyjątek od tej reguły, przewidziany w trzecim zdaniu tego paragrafu, nie miał zastosowania, ponieważ skarżący nie miał roszczenia do zezwolenia na pobyt w rozumieniu tego przepisu (zobacz punkt 34 poniżej). Po pierwsze, roszczenie o zezwolenie na pobyt ze względu na więzi rodzinne na podstawie § 27 i nast. Ustawy o pobycie było wyłączone przez § 11 Ustawy o pobycie ze względu na ostateczną decyzję o wydaleniu z 21 marca 2003 roku (zobacz punkt 35 poniżej). Po drugie, roszczenie o zezwolenie na pobyt z przyczyn humanitarnych na podstawie § 25 ust. 5 Ustawy o pobycie było zabronione, ponieważ skarżący nie posiadał ważnego paszportu, co było ogólnym warunkiem przyznania zezwolenia na pobyt (zobacz punkt 32 poniżej). Ponieważ decyzja o zrzeczeniu się tego wymogu w przypadkach dotyczących zezwoleń na pobyt z przyczyn humanitarnych była decyzją uznaniową, skarżący nie miał roszczenia do zezwolenia na pobyt w rozumieniu § 10 ust. 3 trzecie zdanie Ustawy o pobycie, nawet jeśli margines uznania został zredukowany do zera (zobacz punkt 34 poniżej). Po trzecie, sąd stwierdził, że skarżący nie może również oprzeć roszczenia o zezwolenie na pobyt na przeszkodach w powrocie do kraju pochodzenia, powołując się na wynik postępowań azylowych w 2008 i 2009 roku (zobacz punkt 18 powyżej). Sąd Apelacyjny concluded, że w tych okolicznościach nie było rozstrzygające, czy więzi między skarżącym a jego córką są takie, że spełnione są warunki uzyskania zezwolenia na pobyt z przyczyn humanitarnych na podstawie § 25 ust. 5 Ustawy o pobycie, gdyby wniosek o azyl skarżącego nie został odrzucony, i zaniechał rozwijania tego aspektu. 12 września 2011 roku skarżący wniósł o dopuszczenie skargi kasacyjnej, argumentując, że jego sprawa podnosi kwestię fundamentalnego znaczenia. Twierdził, że powinien otrzymać zezwolenie na pobyt na mocy § 25 ust. 5 Ustawy o pobycie, ponieważ jako ojciec małoletniego dziecka o obywatelstwie niemieckim, za które sprawuje wspólną władzę rodzicielską, ma w zasadzie roszczenie do zezwolenia na pobyt ze względu na więzi rodzinne. Celem § 10 ust. 3 Ustawy o pobycie było sankcjonowanie nadużyć procedury azylowej, ale nadużycie wniosku o azyl nie powinno pociągać za sobą negatywnych konsekwencji tam, gdzie cudzoziemiec ma roszczenie, w rozumieniu tego przepisu, do zezwolenia na pobyt. W tym względzie rozstrzygające powinno być, czy spełnione są materialne warunki odpowiedniego przepisu dla zezwolenia na pobyt, jak w jego przypadku w odniesieniu do zezwolenia ze względu na więzi rodzinne, a że powód, dla którego roszczenie nie zostało zrealizowane, w jego przypadku ostateczna decyzja o wydaleniu przeciwko niemu, nie powinien być istotny. 16 lutego 2012 roku Federalny Sąd Administracyjny oddalił wniosek skarżącego. Stwierdził, że zgodnie z orzecznictwem sądów krajowych, wyjątek przewidziany w § 10 ust. 3 trzecie zdanie Ustawy o pobycie stosuje się tylko do roszczeń wynikających bezpośrednio z przepisów ustawy i w odniesieniu do których wszystkie wymagania, ogólne i szczegółowe, zostały spełnione. Zezwolenie na pobyt ze względu na więzi rodzinne było wyłączone z powodu ostatecznej decyzji o wydaleniu przeciwko skarżącemu. W tych okolicznościach rozważane było przyznanie zezwolenia na pobyt z przyczyn humanitarnych. Jednak ponieważ skarżący nie posiadał ważnego paszportu, co było ogólnym warunkiem przyznania zezwolenia na pobyt, od którego odstępstwa, w przypadkach dotyczących § 25 ust. 5 Ustawy o pobycie, były możliwe tylko poprzez decyzję uznaniową, wyjątek przewidziany w § 10 ust. 3 trzecie zdanie Ustawy o pobycie nie miał zastosowania. Decyzja została doręczona skarżącemu 22 lutego 2012 roku. 22 marca 2012 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, twierdząc, że decyzje Sądu Administracyjnego i Federalnego Sądu Administracyjnego naruszają jego prawo do poszanowania życia rodzinnego z córką. 18 lipca 2012 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej skarżącego bez podania przyczyn (nr 2 BvR 657/12). Po tym, jak władze miasta Monachium zarządziły 12 czerwca 2012 roku, aby skarżący stawił się w Ambasadzie Nigerii w Niemczech w celu wydania paszportu na zbliżające się wydalenie, skarżący odmówił tego i wniósł powództwo przeciwko temu zarządzeniu do Sądu Administracyjnego w Monachium. Podczas rozprawy sądowej 1 sierpnia 2012 roku skarżący i władze imigracyjne uzgodniły następujące kwestie:\n„- Skutek zakazu ponownego wjazdu zostanie ograniczony do dwóch i pół roku po opuszczeniu Niemiec.\n- Władze imigracyjne wyrażą zgodę na wizę wjazdową do Niemiec w celu łączenia rodzin. Jeśli skarżący nadal będzie wówczas sprawował wspólną władzę rodzicielską z matką dziecka, zostanie wydane zezwolenie na pobyt na podstawie więzi rodzinnych. Jeśli skarżący nie będzie już sprawował wspólnej władzy rodzicielskiej nad córką, władza imigracyjna skorzysta ze swojego uznania co do wydania zezwolenia na pobyt na korzyść skarżącego.\n- Wszystko to ma zastosowanie tylko wtedy, gdy skarżący wykaże, że nie popełnił dalszych przestępstw i jeśli nie pojawią się inne powody jego wydalenia.\n- Termin na opuszczenie kraju ustala się na 1 listopada 2012 roku.”\nW świetle tego porozumienia skarżący wycofał swoje powództwo, a postępowanie przed Sądem Administracyjnym w Monachium zostało umorzone. 25 września 2012 roku Ambasada Nigerii w Niemczech oświadczyła, że nie wyda paszportu skarżącemu, dopóki trwa postępowanie przed tym Trybunałem. 6 listopada 2012 roku skarżący poinformował władze imigracyjne, że nie opuści Niemiec, wbrew swoim pierwotnym planom i oświadczeniu przed Sądem Administracyjnym w Monachium. W rezultacie porozumienie zawarte przed tym sądem stało się nieważne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183371", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Kiszyniowie. Skarżący jest prezesem dużej mołdawskiej firmy specjalizującej się w imporcie sprzętu medycznego. 8 kwietnia 2015 r. został aresztowany przez Narodowe Centrum Antykorupcyjne (NAC) w związku z postępowaniem karnym wszczętym w listopadzie 2014 r. Oskarżono go o łapownictwo w kontekście przetargów publicznych. Przeprowadzono przeszukania w domu skarżącego oraz w siedzibie jego firmy, a śledczy zajęli liczne dokumenty, komputery i telefony komórkowe. W tej samej sprawie karnej oskarżono ponad dwadzieścia osób. Wśród nich znajdowali się były minister zdrowia i dyrektorzy szpitali. Wielu z nich zostało zatrzymanych, a następnie zwolnionych przez NAC lub przez sądy. Od lipca 2015 r. skarżący był jedynym oskarżonym, który pozostawał w areszcie. Po aresztowaniu skarżący został umieszczony w areszcie NAC. W okresie od 8 kwietnia do 8 października 2015 r. skarżący był tymczasowo aresztowany. W okresie od 8 października do 4 listopada 2015 r. był objęty aresztem domowym. Konieczność aresztowania skarżącego była uzasadniana przez prokuratorów w następujący sposób: że skarżący może uciec; może wywierać wpływ na świadków; może porozumiewać się z innymi współoskarżonymi; oraz ponieważ czyn zarzucany mu podlegał karze pozbawienia wolności do dziesięciu lat. Wszystkie wnioski prokuratorów o przedłużenie aresztowania skarżącego były identyczne. Skarżący za każdym razem argumentował, że jest gotowy zrzec się paszportu i że nie ma powodów, by sądzić, iż będzie próbował wywierać wpływ na świadków lub utrudniać śledztwo. Powody przywoływane przez prokuratorów na rzecz aresztowania były stereotypowe i nie istniały dowody, że zamierza uciec lub zrobić inne rzeczy mu zarzucane. Argumentował również, że ma rodzinę, dzieci, stałe zatrudnienie i stałe miejsce zamieszkania. 10 kwietnia 2015 r. Sąd Rejonowy w Buiucani wydał nakaz aresztowania na okres trzydziestu dni, argumentując, że skarżący nie złożył gwarancji zobowiązania się do nieutrudniania prawidłowego przebiegu śledztwa w przypadku nie stosowania aresztowania. Decyzja ta została później podtrzymana przez Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie, który dodał, że istnieje również ryzyko popełnienia przez skarżącego kolejnych przestępstw. 7 maja 2015 r. Sąd Rejonowy w Buiucani przedłużył aresztowanie skarżącego o dwadzieścia pięć dni, powołując się na te same podstawy co wcześniej. Odwołanie skarżącego zostało odrzucone przez Sąd Apelacyjny 14 maja 2015 r. Sąd Apelacyjny użył tych samych argumentów co za pierwszym razem i dodał, że jednym z powodów trzymania skarżącego w areszcie była ochrona innych osób uczestniczących w postępowaniu przed jego agresywnymi działaniami. Decyzjami z 1 i 26 czerwca, 21 lipca 2015 r. oraz 15 sierpnia 2015 r. Sąd Rejonowy w Buiucani przedłużał aresztowanie skarżącego za każdym razem o dwadzieścia pięć dni. Sąd powoływał się na podobne powody jak wcześniej. Sąd Apelacyjny oddalał odwołania skarżącego, argumentując, że obrona skarżącego nie udowodniła faktu, że skarżący nie zamierza uciec ani utrudniać śledztwa. W decyzji z 11 czerwca 2015 r. Sąd Apelacyjny po raz pierwszy stwierdził, że istnieje ryzyko ucieczki skarżącego. 15 i 29 września 2015 r. Sąd Rejonowy w Buiucani ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego, odpowiednio o dwadzieścia i osiem dni. Sąd argumentował, że ryzyko ucieczki jest uzasadnione ciężarem czynu i że prokurator przedstawił dowody popierające twierdzenie, że skarżący może utrudniać śledztwo. Sąd nie wskazał, czym były te dowody. 6 października 2015 r. Sąd Rejonowy w Buiucani ponownie przedłużył aresztowanie skarżącego o dziewięćdziesiąt dni. 8 października 2015 r. Sąd Apelacyjny rozpoznał odwołania wniesione przez skarżącego od decyzji z 29 września 2015 r. i 6 października 2015 r. W pierwszym wyroku oddalił odwołanie skarżącego, stwierdzając, że wszystkie ryzyka wyliczone przez sąd pierwszej instancji nadal istnieją. Jednakże, podczas rozpoznawania odwołania od drugiej decyzji, ten sam skład sędziowski uznał, że ryzyko ucieczki skarżącego nie jest już uzasadnione i że nie ma nowych powodów, by uważać dalsze aresztowanie skarżącego za konieczne. W związku z tym Sąd Apelacyjny zarządził areszt domowy skarżącego. 4 listopada 2015 r. skarżący złożył wniosek o sprawdzenie legalności pozbawienia wolności (habeas corpus) i poprosił o uchylenie aresztu domowego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Buiucani uwzględnił wniosek skarżącego i zarządził jego zwolnienie z aresztu domowego. 9 kwietnia 2015 r., w drugim dniu aresztowania, skarżący odczuł ostry ból w okolicy dolnej części pleców. O 22.46 wezwano karetkę pogotowia dla skarżącego. Lekarze zdiagnozowali u skarżącego „zespół korzeniowy lędźwiowy z wyraźnym zespołem bólowym” i zalecili hospitalizację. Administracja więzienia odmówiła jednak zastosowania się do zaleceń lekarzy. Kilka godzin później, 10 kwietnia 2015 r. między 3:00 a 4:00 w nocy, skarżący ponownie zaczął odczuwać ból i poprosił o wezwanie karetki. Karetkę wezwano dopiero o 9:27. Lekarze powtórzyli tę samą diagnozę i ponownie zalecili hospitalizację. Administracja więzienia odmówiła jednak zastosowania się do zaleceń lekarzy. O 10:10 ponownie wezwano karetkę dla skarżącego. Tym razem lekarze zdiagnozowali u skarżącego „tętnicze nadciśnienie trzeciego stopnia”, „dyskopatię z nasilonym zespołem bólowym” oraz „rwę kulszową” (deficyt czuciowy i/lub ruchowy). Ponownie zalecono hospitalizację, ale administracja więzienia odmówiła zastosowania się do zaleceń lekarzy. O 11:44 ponownie wezwano karetkę dla skarżącego. Lekarze ponownie zdiagnozowali „rwę kulszową” oraz dyskopatię z możliwym uszkodzeniem nerwu. Lekarze podkreślili pilną potrzebę hospitalizacji, ale administracja ponownie odmówiła. O 14:00 administracja zaprosiła kilku lekarzy z Instytutu Neurologii i Neurochirurgii, którzy potwierdzili wstępną diagnozę i pilną potrzebę hospitalizacji. Dopiero po tym administracja więzienia zezwoliła na przewiezienie skarżącego do szpitala. 11 kwietnia 2015 r. skarżący został operowany kręgosłupa w Instytucie Neurologii i Neurochirurgii. Pozostał w szpitalu do 21 kwietnia 2015 r., kiedy to został przeniesiony do szpitala więziennego. 22 czerwca 2015 r. skarżącego zbadała komisja złożona z pięciu lekarzy, którzy zdiagnozowali u niego zapalenie pęcherzyka żółciowego i częste ataki kolki żółciowej. Zalecili mu chirurgiczne usunięcie pęcherzyka żółciowego w ciągu maksymalnie siedmiu dni. Po tej dacie skarżący i jego prawnicy złożyli liczne wnioski i skargi do różnych władz, starając się o zatwierdzenie operacji. Dopiero 3 sierpnia 2015 r., po drastycznym pogorszeniu się stanu zdrowia skarżącego, zatwierdzono jego transport do zwykłego szpitala. Miał wysoką gorączkę i wystąpił u niego obrzęk. Po trzech dniach przygotowań został poddany operacji 6 sierpnia 2015 r. i pozostał na oddziale intensywnej terapii przez kolejny tydzień.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183383", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1935, 1945 i 1956 roku i mieszkają w Ploiești. W 1975 roku grupa inżynierów opatentowała wynalazek dotyczący metody oddzielania węglowodorów. Pierwszy skarżący jest jednym z wynalazców. Drugi i trzeci skarżący są spadkobiercami pozostałych członków grupy. 26 stycznia 1995 r. skarżący wnieśli powództwo o odszkodowanie przeciwko firmie R., prywatnej byłej spółce państwowej, która korzystała z wynalazku z 1975 roku w latach 1985–1988 (szczegóły dotyczące tego postępowania patrz: Farcaş i inni przeciwko Rumunii, nr 67020/01, §§ 7-22, 10 listopada 2005 r.). Wyrokiem z 24 czerwca 2002 r. Sąd Okręgowy w Braszowie uwzględnił w części powództwo wniesione przez skarżących przeciwko firmie R. i zobowiązał ją do zapłaty pierwszemu skarżącemu kwoty 2 284 679 617 rumuńskich lejów (ROL), stanowiącej odszkodowanie za korzystanie w latach 1985–1988 z wynalazku opatentowanego w 1975 roku. Drugi i trzeci skarżący odwołali się, a wyrokiem z 8 listopada 2002 r. Sąd Apelacyjny w Braszowie przyznał im również odszkodowanie – 2 230 620 676 ROL drugiemu skarżącemu oraz 1 669 759 157 ROL trzeciemu skarżącemu. 10 marca 2004 r. skarżący i firma R. podpisali porozumienie w sprawie zapłaty odszkodowania przyznanego przez sąd. W okresie od 2 do 21 kwietnia 2004 r. firma zapłaciła około 20% przyznanych kwot. 5 maja 2005 r. Wysoki Trybunał Kasacyjny i Sprawiedliwości przyjął do wiadomości warunki porozumienia z 10 marca 2004 r. i stwierdził, że firma R. wycofała skargę kasacyjną od wyroku z 8 listopada 2002 r. (patrz punkt 7 powyżej), który tym samym stał się prawomocny. Tymczasem 31 marca 2004 r. firma R. wystąpiła o sądową restrukturyzację w trybie przewidzianym w ustawie nr 64/1995 o sądowej restrukturyzacji i upadłości. 28 kwietnia 2004 r. Sąd Okręgowy w Bacău uwzględnił wniosek, wszczął postępowanie restrukturyzacyjne i powołał syndyka. Roszczenia skarżących zostały uznane przez Sąd Okręgowy i wpisane do rejestru wierzytelności sporządzonego przez syndyka zgodnie z przepisami prawa mającego zastosowanie (tabloul creditorilor, zwany dalej „rejestrem wierzytelności”). Skarżący wnieśli sprzeciw do rejestru wierzytelności, domagając się uznania ich za wierzycieli uprzywilejowanych (creditori privilegiaţi). Jedenaście innych wierzycieli również wniosło sprzeciwy przeciwko wpisom w rejestrze wierzytelności. Tymczasem 24 listopada 2004 r. syndyk przedłożył plan restrukturyzacji pod głosowanie wierzycieli. Zaproponowano, aby wierzytelności uprzywilejowane (creanţe privilegiate) zostały spłacone w całości, a pozostałe niezabezpieczone wierzytelności nieuprzywilejowane (creanţe chirografare) zostały spłacone w wysokości 20% ich wartości. Postanowieniem z 8 grudnia 2004 r. Sąd Okręgowy w Bacău zatwierdził plan po zbadaniu sprzeciwów wniesionych przez niezabezpieczonych wierzycieli (creditori chirografari). W 2006 r. firma R. spłaciła swoje długi zgodnie z planem. 11 października 2007 r. Sąd Okręgowy w Braszowie przeprowadził rozprawę w sprawie sprzeciwów wobec rejestru wierzytelności wniesionych przez skarżących. Pierwszy skarżący był obecny na rozprawie, aby reprezentować siebie oraz pozostałych skarżących. Sąd Okręgowy wyznaczył stronom termin do 18 października 2007 r. na złożenie pisemnych uwag. W tym dniu, przy nieobecności skarżących, odroczył ogłoszenie wyroku do 1 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy wydał wyrok 1 listopada 2007 r.; oddalił żądania skarżących. 23 stycznia 2008 r., zgodnie z zasadami powiadamiania dotyczącymi dokumentów sądowych w postępowaniu upadłościowym (patrz punkt 20 poniżej), wyrok z 1 listopada 2007 r. został opublikowany w Biuletynie Postępowań Upadłościowych (Buletinul Procedurilor de Insolvenţă, „Biuletyn”). W nieokreślonym dniu skarżący zapytali o datę wydania wyroku i poprosili Sąd Okręgowy o przesłanie im odpisu wyroku, który został wysłany do nich 31 stycznia 2008 r.; otrzymali go 4 lutego 2008 r. 13 lutego 2008 r. wniesili apelację drogą pocztową. Przed Sądem Apelacyjnym w Braszowie skarżący argumentowali, że ponieważ nie mieli dostępu do Biuletynu, nie byli w stanie dowiedzieć się, w jakiej dacie wyrok został opublikowany. Wyrokiem z 17 kwietnia 2008 r. Sąd Apelacyjny oddalił ten argument i stwierdził, że apelacja została wniesiona po terminie, ponieważ wniesiono ją po upływie dziesięciu dni od 23 stycznia 2008 r., daty opublikowania wyroku Sądu Okręgowego w Braszowie (patrz punkt 15 powyżej). Powołując się na decyzję Trybunału Konstytucyjnego nr 1137 z 4 grudnia 2007 r. (patrz punkt 21 poniżej), Sąd Apelacyjny uznał, że procedura powiadamiania za pośrednictwem Biuletynu zapewniła uczestnikom postępowania wystarczające gwarancje i była uzasadniona naturą postępowania upadłościowego. 21 czerwca 2010 r. Sąd Okręgowy zamknął postępowanie upadłościowe i stwierdził, że firma R. wywiązała się ze wszystkich obowiązków określonych w planie restrukturyzacji (patrz punkt 13 powyżej), a tym samym nie miała już żadnych długów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183337", "text": "Skarżący jest wspólnotą rzymskokatolicką w Bośni i Hercegowinie, mającą siedzibę w Sarajewie. Decyzją z 9 maja 2003 r., która stała się prawomocna 4 września 2003 r., Izba Praw Człowieka dla Bośni i Hercegowiny („Izba”) uznała, że Federacja Bośni i Hercegowiny (jednostka autonomiczna Bośni i Hercegowiny) dyskryminowała skarżącego w korzystaniu z prawa do wolności religii gwarantowanego w Artykule 9 Konwencji. W celu naprawienia sytuacji nakazała ona Federacji Bośni i Hercegowiny zapewnienie przeniesienia szkół publicznych mieszczących się w budynku Liceum Archidiecezjalnego w Travniku oraz przywrócenie skarżącemu posiadanie lokali w terminie jednego roku. Izba oddaliła wniosek skarżącego o przyznanie odszkodowania i zadośćuczynienia. Na mocy porozumienia z 21 maja 2004 r. Federacja Bośni i Hercegowiny zobowiązała się przywrócić skarżącemu posiadanie spornych lokali do 1 lipca 2006 r. Krótko potem Rada Miejska w Travniku podjęła decyzje wykonawcze, a także jedna ze szkół publicznych została przeniesiona z lokali. 23 czerwca 2010 r. Rada Miejska w Travniku wydała nakaz egzekucyjny (rješenje o izvršenju). 5 października 2011 r. Sąd Kantonalny w Travniku uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. 17 października 2011 r. Sąd Miejski w Travniku stwierdził, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy. 16 maja 2012 r. Sąd Kantonalny w Travniku uchylił to orzeczenie i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. 3 lipca 2012 r. Sąd Miejski w Travniku uznał, że decyzje Izby nie podlegają postępowaniu egzekucyjnemu. 12 lipca 2012 r. skarżący wniósł apelację od tej decyzji. Na dzień najnowszych informacji dostępnych dla Trybunału (28 sierpnia 2017 r.) Sąd Kantonalny w Travniku nie wydał jeszcze orzeczenia w tej sprawie. 30 października 2012 r. Trybunał Konstytucyjny Bośni i Hercegowiny stwierdził, że Federacja Bośni i Hercegowiny nie wykonała jeszcze w pełni decyzji z 9 maja 2003 r. 17 lutego 2017 r. skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko szkole publicznej wciąż zajmującej jego lokale, żądając jej przeniesienia, a także odszkodowania za korzystanie z lokali za okres od 1 lutego 2014 r. do 1 czerwca 2017 r. 14 lipca 2017 r. Sąd Miejski w Travniku wydał wyrok korzystny dla skarżącego, uwzględniając w całości jego roszczenia ostatecznie sprecyzowane w postępowaniu, a mianowicie 270 360 marek konwertowalnych (BAM) tytułem odszkodowania i 6 713 BAM tytułem kosztów i wydatków. Sąd Miejski nakazał także pozwanemu opuszczenie lokali skarżącego w terminie 30 dni od doręczenia wyroku. 20 grudnia 2017 r. Sąd Kantonalny w Novim Travniku utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Na dzień najnowszych informacji dostępnych dla Trybunału (20 lutego 2018 r.) Kanton Środkowobośniacki złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Federacji Bośni i Hercegowiny na prawomocny wyrok w niniejszym postępowaniu. Wydaje się również, że szkoła publiczna nadal nie została przeniesiona.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183344", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Senicy. 3 października 2006 r. skarżący i trzy inne osoby zostały oskarżone o wymuszenie pieniędzy od P. P. 6 października 2006 r. Sąd Okręgowy w Senicy (okresný súd) zastosował tymczasowe aresztowanie wobec skarżącego i dwóch jego domniemanych wspólników z mocą od 3 października 2006 r. Sąd uznał, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż skarżący popełnił czyn, o który został oskarżony, że czyn został popełniony w sposób zorganizowany, a w związku z tym istnieje ryzyko, że mógłby wywierać presję na świadków, kontaktować się z innymi sprawcami i ingerować w dowody. Sąd powołał się na zeznania P.P., który rzekomo został ostrzeżony przez jednego ze wspólników skarżącego przed instrukcjami skarżącego, aby nie współpracować z policją. 24 października 2006 r. Sąd Krajowy w Trnawie (krajský súd) oddalił zażalenie (sťažnosť) skarżącego. 6 grudnia 2006 r. policjant prowadzący śledztwo oskarżył skarżącego i piętnaście innych osób o założenie, kierowanie i wspieranie grupy przestępczej. Skarżący został również oskarżony o stosowanie gróźb karalnych, wymuszenie i spowodowanie uszczerbku na zdrowiu. 22 grudnia 2006 r. Sąd Specjalny w Pezinoku (špeciálny súd, dalej „Sąd Specjalny”), do którego sprawa została w międzyczasie przeniesiona ze względu na zorganizowany charakter przestępstw, oddalił wniosek skarżącego o zwolnienie. Powołał się na szczególnie poważny i zorganizowany charakter czynów, o które został oskarżony, oraz uznał, że istnieje realne niebezpieczeństwo, że mógłby wpływać na świadków i kontaktować się z innymi sprawcami w celu ingerowania w dowody. 17 stycznia 2007 r. Sąd Najwyższy (Najvyšší súd) oddalił zażalenie skarżącego. 16 marca 2007 r. Sąd Specjalny przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 3 października 2007 r. Oprócz powyższych powodów powołał się na uzasadnione podejrzenie, że skarżący jest liderem grupy przestępczej działającej od kilku lat oraz że nie wszyscy członkowie tej grupy zostali zidentyfikowani. Sąd wskazał, że postępowanie karne jest szczególnie skomplikowane. 28 marca 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego. 17 kwietnia 2007 r. policjant prowadzący śledztwo postawił skarżącemu kolejny zarzut wymuszenia. 11 czerwca 2007 r. Sąd Specjalny oddalił kolejny wniosek skarżącego o zwolnienie. Powołał się na zeznania kilku świadków, którzy bali się zeznawać przeciwko niemu. Sąd wziął pod uwagę złożoność postępowania karnego, stwierdzając, że nie doszło do nieuzasadnionych opóźnień. 22 czerwca 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego. 14 września 2007 r. skarżącemu postawiono zarzuty dwóch kolejnych czynów wymuszenia. 18 września 2007 r. Sąd Specjalny przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 3 kwietnia 2008 r. i rozszerzył podstawy aresztowania o ryzyko popełnienia przez niego nowych przestępstw. Uznał, że istnieje uzasadnione podejrzenie, że w przypadku zwolnienia skarżący będzie kontynuował działalność przestępczą, biorąc pod uwagę: motywy takiej działalności oraz ich czas trwania i zasięg; metody zastraszania i przemocy stosowane przez grupę przestępczą; hierarchiczny i zorganizowany charakter grupy; oraz fakt, że nie wszyscy członkowie grupy zostali zidentyfikowani. 26 września 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego. 17 marca 2008 r. przedłużono tymczasowe aresztowanie skarżącego do 7 lipca 2008 r. Sąd Specjalny dodał, że aresztowanie pomaga w śledztwie, ponieważ ofiary były skłonne do zeznań, ale nadal nie wszyscy członkowie grupy przestępczej zostali zidentyfikowani. 26 marca 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego. Skarżący został oskarżony przed Sądem Specjalnym 13 czerwca 2008 r. Akt oskarżenia dotyczył szesnastu czynów, osiemnastu oskarżonych i czternastu ofiar. Skarżący został oskarżony o założenie, kierowanie i wspieranie grupy przestępczej, stosowanie gróźb karalnych, spowodowanie uszczerbku na zdrowiu oraz dziesięć czynów wymuszenia. Wszystkie przestępstwa zostały zakwalifikowane jako przestępstwa szczególnie poważne. Wymuszone kwoty wahały się od 10 000 do 33 000 euro (EUR). 25 czerwca 2008 r. Sąd Specjalny zbadał podstawy tymczasowego aresztowania skarżącego i orzekł, że powinien on pozostać w areszcie. Wskazał, że zgodnie z aktem oskarżenia był on rzekomo liderem grupy przestępczej, grupy która od sześciu lat prowadziła działalność przestępczą przeciwko osobom będącym ofiarami i świadkami w procesie, za pomocą gróźb i stosowania przemocy fizycznej i psychicznej. 4 lipca 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego. 6 października 2008 r., podczas wstępnego badania aktu oskarżenia, Sąd Specjalny ponownie przeanalizował podstawy tymczasowego aresztowania skarżącego i orzekł, że powinien on pozostać w areszcie. 15 października 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego. 16 lipca 2009 r. Sąd Specjalny oddalił kolejny wniosek skarżącego o zwolnienie. Uznał, że kilku świadków bało się zeznawać przeciwko niemu w jego obecności i w związku z tym zostali przesłuchani w jego nieobecności. W szczególności jeden świadek został skontaktowany i zagrożony przez nieznane osoby w celu zmiany jego zeznań. Sąd wziął również pod uwagę, że nie wszyscy świadkowie zostali przesłuchani przez sąd rozpoznający sprawę. 19 sierpnia 2009 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego. 27 maja 2010 r. Sąd Specjalny przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 13 grudnia 2010 r. Sąd ograniczył podstawy aresztowania do ryzyka popełnienia przez niego nowych przestępstw, ponieważ sąd rozpoznający sprawę już przesłuchał wszystkich świadków. Stwierdził, że istnieją znaczące dowody sugerujące, że skarżący jest liderem grupy przestępczej, która działała systematycznie przez kilka lat, a zatem uzasadnione jest założenie, że będąc na wolności, mógłby kontynuować działalność przestępczą. Sąd uznał dalej, że niezbędne jest ochrona ofiar i świadków, którzy wyrazili obawę przed skarżącym podczas zeznań w procesie. 10 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego. 23 czerwca 2010 r. skarżący został uznany za winnego przez Sąd Specjalny założenia, kierowania i wspierania grupy przestępczej, czterech czynów wymuszenia, trzech czynów stosowania gróźb karalnych i oszustwa oraz został skazany na dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności. Pozostał w areszcie do czasu rozstrzygnięcia odwołania. 13 września 2010 r. wniosek o zwolnienie złożony przez skarżącego został oddalony przez Sąd Specjalny. Sąd Najwyższy oddalił zażalenie skarżącego w dniu 6 października 2010 r. 22 listopada 2010 r. Sąd Najwyższy przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 3 kwietnia 2011 r. 11 lutego 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołanie skarżącego od wyroku skazującego, który tym samym stał się prawomocny. Skarżący rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności, a czas spędzony w areszcie został wliczony do kary więzienia. 10 sierpnia 2010 r. skarżący złożył skargę konstytucyjną (ústavná sťažnosť) na decyzję Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2010 r. o oddaleniu jego zażalenia (patrz punkt 21 powyżej). Wśród innych zarzutów skarżył się, że jego aresztowanie nie jest już uzasadnione, że trwało nadmiernie długo oraz że Sąd Najwyższy nie odniósł się do wszystkich argumentów podniesionych w jego zażaleniu („pierwsza skarga konstytucyjna”). Skarżył się na podstawie art. 5 ust. 3 i 4 oraz art. 6 ust. 1 Konwencji oraz ich odpowiedników konstytucyjnych. 17 grudnia 2010 r. złożył kolejną skargę konstytucyjną, zarzucając brak szybkości w zakresie sądowej kontroli jego aresztowania przez decyzje Sądu Specjalnego z 13 września 2010 r. i Sądu Najwyższego z 6 października 2010 r. („druga skarga konstytucyjna” – patrz punkt 23 powyżej). 27 października 2010 r. Sąd Konstytucyjny (Ústavný súd) przyjął część pierwszej skargi konstytucyjnej skarżącego do dalszego rozpoznania, w tym skargę dotyczącą długości jego aresztowania. Uznał, że wymogi formalne zgodnie z §§ 20 i 50 ustawy o Sądzie Konstytucyjnym zostały spełnione. Jednocześnie oddalił resztę skargi jako oczywiście bezzasadną. 18 stycznia 2011 r. Sąd Konstytucyjny przyjął drugą skargę konstytucyjną do dalszego rozpoznania i połączył postępowania dotyczące pierwszej i drugiej skargi konstytucyjnej. 8 grudnia 2011 r. Sąd Konstytucyjny stwierdził naruszenie praw skarżącego na podstawie art. 5 ust. 4 Konwencji. Uznał, że Sąd Najwyższy w swojej decyzji z 10 czerwca 2010 r. nie odniósł się do wszystkich argumentów skarżącego. Chociaż Sąd Najwyższy szczegółowo przeanalizował argumenty skarżącego dotyczące podstaw jego aresztowania, nie odniósł się do jego innych argumentów, takich jak ten o bezstronności i niezależności trybunału rozpatrującego jego aresztowanie oraz inny o domniemanych uchybieniach w jego reprezentacji podczas kontroli sądowej, a tym samym sąd naruszył art. 5 ust. 4 Konwencji. Sąd Konstytucyjny uznał dalej, że kontrola sądowa aresztowania skarżącego w okresie od 13 września do 6 października 2010 r. nie została przeprowadzona z wystarczającą szybkością i stwierdził z tego powodu kolejne naruszenie art. 5 ust. 4 Konwencji. Uchylił decyzję Sądu Najwyższego z 10 czerwca 2010 r. i przyznał skarżącemu 4500 EUR jako zadośćuczynienie. Nie nakazał jego zwolnienia, ponieważ skarżący został w międzyczasie skazany i rozpoczął odbywanie kary więzienia. Sąd Konstytucyjny uznał za zbędne badanie reszty skarg skarżącego, w tym tej na podstawie art. 5 ust. 3 Konwencji dotyczącej długości jego aresztowania. Między aresztowaniem skarżącego a zakończeniem śledztwa wstępnego władze przeprowadziły przesłuchania osiemnastu oskarżonych, przesłuchały piętnaście ofiar i dwudziestu trzech świadków, zleciły pięć opinii biegłych, przeanalizowały nagrania telekomunikacyjne, przeprowadziły przeszukania mieszkań i konfrontacje oraz zebrały dużą ilość dowodów dokumentowych. Między wniesieniem aktu oskarżenia do sądu rozpoznającego sprawę a skazaniem skarżącego przez sąd pierwszej instancji, sąd rozpoznający sprawę przeprowadził rozprawy w ciągu pięćdziesięciu jeden dni. Rozprawy były planowane co miesiąc lub prawie co miesiąc. 18 września 2008 r. przewodniczący Sądu Specjalnego ustanowił dla skarżącego zastępczego obrońcę w celu zapobieżenia blokowaniu rozpraw sądowych. 15 grudnia 2008 r. przewodniczący Sądu Specjalnego ukarał grzywną dwóch obrońców skarżącego: jednego za niepojawienie się na trzech rozprawach sądowych, a drugiego za utrudnianie wymiaru sprawiedliwości.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183369", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Kiszyniowie. 23 lipca 2007 roku Sąd Rejonowy w Râșcani zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres trzydziestu dni. Oskarżono go o popełnienie rozboju, brania zakładników i szantażu na Ukrainie w latach 1997 i 1998. W danym czasie skarżący przebywał w Brukseli w Belgii. 18 listopada 2008 roku skarżący został aresztowany w Brukseli na wniosek władz mołdawskich i osadzony w belgijskim więzieniu w oczekiwaniu na ekstradycję do Mołdawii. 5 października 2009 roku skarżący został ekstradowany władzom mołdawskim. Tego samego dnia został doprowadzony przed sędziego (Sąd Rejonowy Centru), który zarządził jego tymczasowe aresztowanie. 25 grudnia 2009 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o dziewięćdziesiąt dni. Od tego czasu aresztowanie skarżącego było przedłużane co trzy miesiące. Za każdym razem powodami aresztowania były: wyjątkowy charakter sprawy, uzasadnione podejrzenie popełnienia poważnych przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności, złożoność sprawy karnej oraz ryzyko, że w przypadku zwolnienia skarżący mógłby utrudnić śledztwo, wywierać wpływ na świadków i pokrzywdzonych, ponownie popełnić przestępstwo lub uciec (gdyż wcześniej został ogłoszony osobą poszukiwaną). 20 maja 2010 roku skarżący złożył wniosek w trybie habeas corpus, prosząc o zastąpienie aresztowania środkiem zapobiegawczym innym niż pozbawienie wolności. Adwokat skarżącego zgłosił również skargę na niemożność konsultacji ze skarżącym podczas rozpraw sądowych, gdy nie siedzieli przy tym samym stoliku obok niego. Skarżył się również na odmowę ze strony sekretariatu sądu udzielenia skarżącemu kopii akt sprawy. 17 czerwca 2010 roku Sąd Apelacyjny oddalił zarzuty adwokata skarżącego, a 21 czerwca 2010 roku przedłużył nakaz aresztowania skarżącego o kolejne dziewięćdziesiąt dni, powołując się na dokładnie te same powody co wcześniej. 22 lutego 2012 roku Sąd Apelacyjny w Bielcach, działając jako sąd pierwszej instancji, uniewinnił skarżącego i zarządził jego zwolnienie z aresztu. Sąd stwierdził, że od jego wyroku można wnieść skargę kasacyjną w ciągu piętnastu dni. 6 kwietnia 2012 roku Prokuratura wniosła skargę kasacyjną na wyrok z 22 lutego 2012 roku. W skardze Prokuratura powołała się na art. 439 Kodeksu Postępowania Karnego. Skarżący wniósł sprzeciw, twierdząc, że skarga została wniesiona po terminie. Mimo to, 21 grudnia 2012 roku Sąd Najwyższy Sprawiedliwości uwzględnił ją i wznowił postępowanie. Sąd Najwyższy nie odniósł się do zarzutu skarżącego, że skarga została wniesiona po terminie. Postępowanie zakończyło się 30 grudnia 2015 roku, kiedy to Sąd Rejonowy Buiucani uznał skarżącego za winnego, ale umorzył postępowanie z powodu przedawnienia. Skarżący był przetrzymywany od 5 października 2009 roku do 23 października 2009 roku w Wydziale do Walki z Przestępczością Zorganizowaną. Umieszczono go w areszcie zlokalizowanym w piwnicy. Całkowita powierzchnia wynosiła 3 metry kwadratowe, bez łóżka, krzesła, toalety ani umywalki. Przez cztery dni spał na betonowej podłodze, używając wiadra do swoich potrzeb fizjologicznych. Ponadto skarżący nie miał codziennych spacerów poza celą. Cztery dni później skarżącego przeniesiono do celi nr 6 tego samego aresztu. Był przetrzymywany z dwoma innymi więźniami w celi o powierzchni 9 metrów kwadratowych przez piętnaście dni. Skarżący był przetrzymywany w podobnych warunkach, jak opisano powyżej. Twierdzi również, że był karmiony tylko raz dziennie zupą i kromką chleba. Przez dwadzieścia dni aresztowania miał dostęp do prysznica tylko raz. 23 października 2009 roku skarżący został przeniesiony z tego aresztu do więzienia nr 13 (Kiszyniów). Umieszczono go na trzy dni w celi nr 38 o całkowitej powierzchni 12 metrów kwadratowych. Skarżący był przetrzymywany z siedmioma do dwunastu innymi więźniami. W szczególności skarżący opisuje swoje warunki aresztowania następująco: cela była wyposażona w dwanaście drewnianych łóżek, nie była ogrzewana, jakość jedzenia była bardzo niska, brakowało wentylacji, co pogarszało palenie papierosów przez więźniów bezpośrednio w celi, a oświetlenie było słabe. 27 października 2009 roku skarżący został przeniesiony do celi nr 78 o powierzchni 30 metrów kwadratowych. Był tam przetrzymywany z dwunastoma innymi aresztantami. Cela była wyposażona w dwanaście drewnianych łóżek. 5 grudnia 2010 roku skarżący został przeniesiony z więzienia nr 13 (Kiszyniów) do więzienia nr 11 (Bielce), gdzie był przetrzymywany do daty jego uniewinnienia przez Sąd Apelacyjny w Bielcach 22 lutego 2012 roku. W dniu przybycia nie otrzymał jedzenia. Umieszczono go w celi nr 6 o całkowitej powierzchni 21 metrów kwadratowych. Skarżący był przetrzymywany z czternastoma do dziewiętnastu innymi więźniami. Cela była wyposażona tylko w czternaście łóżek, a więźniowie musieli spać na zmiany. Skarżący opisał swoje warunki aresztowania następująco: toaleta niewystarczająco oddzielona od celi, brak umywalki, brak wody i wentylacji, brak odpowiedniego oświetlenia, wilgotna i zimna cela. 30 grudnia 2010 roku skarżący złożył skargę do Prokuratury, skarżąc się na złe warunki aresztowania. W odpowiedzi z 10 stycznia 2011 roku Prokuratura poinformowała skarżącego, że jego skarga dotycząca złych warunków aresztowania była uzasadniona i że po przeprowadzeniu kontroli w Więzieniu Nr 11 stwierdzono liczne naruszenia prawa. Zarządowi więzienia nakazano usunięcie stwierdzonych uchybień. Nie wydaje się, aby po interwencji Prokuratury nastąpiła jakakolwiek zmiana w warunkach aresztowania skarżącego. 15 stycznia 2011 roku skarżący został przeniesiony do celi nr 21 o całkowitej powierzchni 16 metrów kwadratowych. Skarżący był przetrzymywany wraz z piętnastu do siedemnastoma innymi więźniami i musieli spać na zmiany, ponieważ cela była wyposażona tylko w dwanaście łóżek. Warunki aresztowania, jak opisał skarżący, były następujące: brak pościeli, odzieży i środków higieny, niewłaściwa jakość jedzenia, brak pomocy medycznej. Skarżący twierdzi również, że został pogryziony przez owady pasożytnicze obecne w celi. Skarżący skarżył się do sądów krajowych i organu prowadzącego śledztwo na nieludzkie i poniżające warunki aresztowania. 20 stycznia 2011 roku Prokuratura w Bielcach uznała istnienie nieludzkich warunków aresztowania w więzieniu nr 11 (Bielce).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183367", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Nowoczeboksarsku. Fakt złego traktowania skarżącego w areszcie policyjnym został ustalony w wyroku Sądu Miejskiego w Nowoczeboksarsku Republiki Czuwaszji („Sąd Miejski”) z 22 sierpnia 2008 r. i utrzymany w mocy 11 listopada 2008 r. przez Sąd Najwyższy Republiki Czuwaszji. Fakty są następujące. 10 kwietnia 2007 r. skarżącego zatrzymali funkcjonariusze policji na ulicy w pobliżu jego domu i zabrali go do komisariatu policji nr 1 w Nowoczeboksarsku w celu sprawdzenia jego tożsamości. Na komisariacie dzielnicowy oficer milicji (участковый уполномоченный милиции), funkcjonariusz M. z miejskiego komisariatu policji w Nowoczeboksarsku, który był w mundurze, zagroził skarżącemu, mówiąc, że zostanie przeciwko niemu wszczęte postępowanie karne, chwycił go za ubranie, gwałtownie odepchnął go kilka razy do tyłu na ścianę i uderzył go w lewe ucho. Zgodnie z opinią biegłego lekarza sądowego, skarżący doznał urazowego pęknięcia błony bębenkowej lewego ucha z krwawieniem, co spowodowało krótkotrwałe – trwające od sześciu do dwudziestu jeden dni – zaburzenie zdrowia. W konsekwencji zostało to zakwalifikowane jako „niewielki” uszczerbek na zdrowiu. Funkcjonariusz M. został skazany na podstawie art. 286 § 3 (a) Kodeksu karnego (nadużycie władzy z użyciem przemocy) na trzy lata pozbawienia wolności oraz dwuletni zakaz sprawowania funkcji urzędowych. W styczniu 2009 r. skarżący wniósł powództwo cywilne o kwotę 312 487 rubli rosyjskich (RUB) przeciwko Ministerstwu Finansów Republiki Czuwaszji z tytułu szkody niemajątkowej. Powoływał się on, między innymi, na to, że jego złe traktowanie przez policję stanowiło nieludzkie i poniżające traktowanie zabronione przez art. 3 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności („Konwencja”), oraz że, zgodnie z Uchwałą Plenum Sądu Najwyższego nr 5 z 10 października 2003 r., sądy krajowe miały stosować Konwencję zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka („Trybunał”). Argumentował również, że przy obliczaniu kwoty zadośćuczynienia należnego z tytułu szkody niemajątkowej za naruszenie Konwencji, sądy krajowe musiały więc uwzględniać kwoty przyznawane przez Trybunał na podstawie art. 41 Konwencji w podobnych sprawach. Stwierdził, że jego roszczenie zostało obliczone na podstawie kwoty przyznanej przez Trybunał w sprawie Ribitsch, w której stwierdzono naruszenie art. 3 Konwencji z powodu nieludzkiego i poniżającego traktowania w areszcie policyjnym (zob. Ribitsch przeciwko Austrii, 4 grudnia 1995 r., Seria A nr 336). 6 kwietnia 2009 r. Sąd Miejski uwzględnił w części powództwo cywilne skarżącego. Sąd ten zauważył, że na mocy art. 61 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego, wyrok w sprawie karnej, który stał się prawomocny, wiąże sąd badający skutki cywilnoprawne czynów osoby, przeciwko której wyrok został wydany, w zakresie, w jakim ustala, czy te czyny miały miejsce i czy zostały popełnione przez tę osobę. Artykuł 53 Konstytucji oraz artykuły 151 i 1069 Kodeksu cywilnego przewidują odpowiedzialność państwa za szkodę wyrządzoną osobom przez funkcjonariuszy państwowych. Powołując się na art. 1099-1101 Kodeksu cywilnego Federacji Rosyjskiej oraz punkt 8 Uchwały Plenum Sądu Najwyższego nr 10 z 20 grudnia 1994 r., Sąd Miejski uznał, że kwota 20 000 rubli będzie sprawiedliwym i rozsądnym zadośćuczynieniem za cierpienia psychiczne skarżącego w wyniku jego złego traktowania przez funkcjonariusza policji, traktowania, które podważyło jego honor i godność oraz spowodowało niewielki uszczerbek na zdrowiu. Skarżący odwołał się od wyroku. 6 maja 2009 r. Sąd Najwyższy Republiki Czuwaszji utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania, w pełni popierając obliczenie kwoty zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową dokonane przez Sąd Miejski. Nie zgodził się ze skarżącym, że przy ustalaniu kwoty zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową sądy krajowe muszą kierować się kwotami takiego zadośćuczynienia przyznawanymi przez Trybunał w podobnych sprawach, stwierdzając następująco:\n„Rzeczywiście, zgodnie z art. 15 § 4 Konstytucji Federacji Rosyjskiej, powszechnie uznane zasady i normy prawa międzynarodowego oraz umowy międzynarodowe Federacji Rosyjskiej stanowią integralną część [systemu prawnego Federacji Rosyjskiej]. Nie oznacza to jednak, że kwota zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową ustalona przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w konkretnej sprawie ma charakter wiążący dla sądów krajowych rozpatrujących inne sprawy, w których można stwierdzić naruszenie podobnych norm i zasad. Ustalenie kwoty zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową w konkretnych sprawach jest prerogatywą sądów krajowych rozpatrujących takie sprawy.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183370", "text": "Skarżąca urodziła się w 1972 r. i jest obecnie pozbawiona wolności w Kiszyniowie. 17 marca 2010 r. skarżąca została zatrzymana przez policję i postawiono jej zarzuty oszustwa oraz fałszowania dokumentów urzędowych. Umieszczono ją w areszcie Głównego Dyrektoriatu do Walki z Przestępczością Zorganizowaną Ministerstwa Spraw Wewnętrznych („GDFOC”). Zdaniem skarżącej, przetrzymywano ją tam w podziemnej celi o nieodpowiednich warunkach. Skarżąca podała dalej, że została przeniesiona do Więzienia nr 13, gdzie była przetrzymywana w celi z szesnastoma innymi osadzonymi i narażona na bierne palenie. Nie zapewniono jej pościeli i nie mogła spać normalnie. Cela była zarażona robactwem, a jedzenie było bardzo słabej jakości. Zdaniem Rządu, skarżąca została przeniesiona z aresztu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych do Więzienia nr 13 29 marca 2010 r. 30 marca 2011 r. została zwolniona z aresztu i objęta aresztem domowym. 26 stycznia 2012 r., po tym jak została uznana za osobę poszukiwaną, skarżąca została ponownie aresztowana i ponownie umieszczona w areszcie w Więzieniu nr 13. 19 września 2012 r. została zwolniona z więzienia i objęta aresztem domowym. 5 czerwca 2013 r. skarżąca została ponownie umieszczona w areszcie w Więzieniu nr 13. 10 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Centru uznał skarżącą za winną stawianych zarzutów i skazał ją na trzynaście lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Sprawa była w toku przed Sądem Apelacyjnym w Kiszyniowie w momencie przedstawienia uwag przez strony. Zdaniem Rządu, podczas pozbawienia wolności w Więzieniu nr 13 po 5 czerwca 2013 r. skarżąca była przetrzymywana w celach nr 108 i 110, każdej przeznaczonej dla ośmiu osób i mierzącej 18 m², oraz w celi nr 109 przeznaczonej dla sześciu osób i mierzącej 18 m². Celi nr 109 oświetlała żarówka 100-W i miała okno, a także kran oraz toaletę oddzieloną od reszty celi przegrodą. Wszystkie cele były regularnie dezynfekowane. 26 lutego 2003 r. u skarżącej zdiagnozowano chłoniaka nieziarniczego („NHL” – rodzaj raka krwi). Ta choroba dotyczyła jej śledziony, szpiku kostnego i węzłów chłonnych. Zdiagnozowano u niej również przewlekłe zapalenie wątroby. Zdaniem skarżącej, podczas przetrzymywania w areszcie GDFOC jej leczenie zostało przerwane, a administracja GDFOC odmówiła przeniesienia jej do szpitala. Po przeniesieniu do Więzienia nr 13 nie otrzymała pomocy medycznej wymaganej w jej stanie. Zdaniem skarżącej, podczas pozbawienia wolności jej stan zdrowia pogorszył się. W obu placówkach aresztu nie było specjalisty onkologa, a chemioterapia była niedostępna. Skarżąca przeszła ostatnią sesję chemioterapii w specjalistycznym szpitalu cywilnym w kwietniu 2013 r., przebywając w areszcie domowym. W odpowiedzi na zapytanie złożone w grudniu 2013 r. przez prawnika skarżącej dotyczące opieki medycznej otrzymywanej przez skarżącą podczas pozbawienia wolności, Administracja Więzienna odpowiedziała 14 lutego 2014 r., że została zarejestrowana jako pacjentka onkologiczna od 5 czerwca 2013 r. i otrzymała leczenie zgodnie ze swoim rozpoznaniem. Zgodnie z dwoma wyciągami z dokumentacji medycznej skarżącej z dnia 26 czerwca 2014 r. i 9 lipca 2015 r., podpisanymi przez szefa i zastępcę szefa jednostki medycznej Więzienia nr 13, skarżąca potrzebowała specjalistycznego leczenia w Instytucie Onkologii, a jej stan zdrowia został zakwalifikowany jako średnio ciężki. Rząd wskazał, że od 24 kwietnia 2010 r. do 9 lipca 2012 r. skarżąca odmawiała wielokrotnie hospitalizacji w szpitalu więziennym (Więzienie nr 16) lub w oddziale medycznym Więzienia nr 13. Dwukrotnie skarżąca odmówiła poddania się leczeniu stacjonarnemu w Instytucie Onkologii, który był specjalistycznym szpitalem cywilnym. Skarżąca była badana wielokrotnie przez internistę i hematologa oraz otrzymywała leczenie. Co roku Administracja Więzienna zawierała umowę o świadczenie usług z budżetem wynoszącym 35 000 lejów mołdawskich (MDL – około 1555 euro (EUR)) z Instytutem Onkologii. W związku z tym konkretne rodzaje leczenia, takie jak chemioterapia i radioterapia, były dostępne. Sąd powołuje się na odpowiedni materiał przywołany w swoim wcześniejszym orzecznictwie dotyczącym Republiki Mołdawii (zobacz na przykład Shishanov przeciwko Republice Mołdawii, nr 11353/06, §§ 50-61, 15 września 2015 r. oraz Valentin Baştovoi przeciwko Republice Mołdawii, nr 40614/14, §§ 13-14, 28 listopada 2017 r.). W swoich raportach za lata 2013, 2014 i 2015 dotyczących warunków pozbawienia wolności Centrum Praw Człowieka w Mołdawii („Centrum Praw Człowieka”, które działa również jako mołdawski Rzecznik Praw Obywatelskich) stwierdziło poważne problemy w Więzieniu nr 13, w szczególności dotyczące przepełnienia, jakości żywności, wentylacji i dostępu do światła dziennego. W świetle swoich ustaleń zaleciło w swoich raportach za 2014 i 2015 r. zamknięcie Więzienia nr 13 lub, jeśli to niemożliwe, pilną poprawę warunków pozbawienia wolności w tym zakładzie. Odpowiednie fragmenty raportu Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu („CPT”) dotyczącego jego wizyty w Republice Mołdawii w dniach od 14 do 25 września 2015 r. brzmią następująco:\n\n„44. Więzienie nr 13 w Kiszyniowie było odwiedzane przez Komitet kilkakrotnie. Będąc jednym z najstarszych więzień w kraju (datowanym na lata 50. XIX wieku), jego zastąpienie przez nowy zakład karny było planowane od dawna. Delegacja została poinformowana podczas wizyty w 2015 r., że otwarcie nowego aresztu śledczego na 1500 miejsc w okolicy Kiszyniowa, sfinansowanego w dużej mierze z pożyczki Banku Rozwoju Rady Europy, jest obecnie planowane na czerwiec 2018 r.\nWięzienie w Kiszyniowie, o oficjalnej pojemności 1000 miejsc, pozostaje największym zakładem karnym w Republice Mołdawii i działa przede wszystkim jako areszt śledczy, z bardzo dużą rotacją więźniów (według zarządu, między 13 000 a 15 000 więźniów było przyjmowanych do więzienia każdego roku). W czasie wizyty zakład pomieścił 1186 osadzonych w trzech oddzielnych pawilonach mieszkalnych, w tym 81 dorosłych kobiet i 22 nieletnich płci męskiej. Populacja więźniów obejmowała również 56 skazanych (którzy głównie pracowali w służbach ogólnych więzienia) i dwie osoby odbywające kary administracyjne. Ponadto ośmiu więźniów skazanych na dożywocie było tymczasowo przetrzymywanych w zakładzie, ponieważ mieli sprawę w toku przed sądem w Kiszyniowie.\n... 45. W czasie wizyty w 2015 r. populacja więźniów w Mołdawii zwiększyła się o około 1300 osadzonych w porównaniu do poprzedniej wizyty CPT w 2011 r. i wynosiła około 7770 (około 20% w areszcie śledczym). Reprezentuje to wskaźnik inkarceracji wynoszący około 220 na 100 000 mieszkańców – jeden z najwyższych wśród państw członkowskich Rady Europy. Władze mołdawskie uznały, że wielkość populacji więźniów i wynikające z tego przepełnienie w więzieniach stanowiło duże wyzwanie. W rzeczywistości delegacja sama zaobserwowała, że krajowy standard wynoszący co najmniej 4 m² przestrzeni życiowej na więźnia był daleki od spełnienia w większości odwiedzonych zakładów karnych; w szczególności w więzieniach w Kiszyniowie i Soroca poziomy przepełnienia osiągnęły niepokojące rozmiary. W tym kontekście delegacja została poinformowana przez władze, że wzrost liczby więźniów był w dużej mierze spowodowany rosnącymi wskaźnikami recydywy oraz nadmiernym stosowaniem tymczasowego aresztowania, a także niechęcią ze strony sędziów do udzielania przedterminowego zwolnienia warunkowego. 46. CPT zaleca, aby władze mołdawskie podjęły energiczne wysiłki – w konsultacji z władzami prokuratorskimi i sądowymi – w celu wyeliminowania przepełnienia więzień, w świetle powyższych uwag. W ten sposób władze powinny kierować się odpowiednimi Zaleceniami Komitetu Ministrów Rady Europy: Zaleceniem R (99) 22 dotyczącym przepełnienia więzień i inflacji populacji więźniów, Zaleceniem Rec(2000)22 w sprawie poprawy wdrażania europejskich zasad dotyczących sankcji i środków społecznych, Zaleceniem Rec(2003)22 dotyczącym warunkowego zwolnienia, Zaleceniem Rec(2006)13 dotyczącym stosowania tymczasowego aresztowania oraz Zaleceniem Rec(2010)1 dotyczącym Europejskich Zasad Probacji.\n... 74. Sekcja kobiet w Więzieniu w Kiszyniowie wykazywała braki podobne do tych zaobserwowanych w obszarach mieszkalnych mężczyzn, w szczególności w zakresie stanu technicznego, dostępu do światła naturalnego i przestrzeni życiowej (na przykład ośmiu więźniów w celi około 20 m²). Jest to również powodem do niepokoju, że podobnie jak ich odpowiednicy płci męskiej, więźniarki generalnie spędzały 22 godziny zamknięte w celach; zazwyczaj nie oferowano im żadnej innej aktywności poza dwiema godzinami spaceru dziennie. W tym kontekście zalecenie i komentarz zawarte w punktach 60 i 62 należy czytać jako mające zastosowanie również do więźniarek w Więzieniu w Kiszyniowie. 75. W obu więzieniach delegacja otrzymała skargi od więźniarek dotyczące trudności w uzyskiwaniu produktów higienicznych. Ponadto więźniarki w Więzieniu w Kiszyniowie, a także osadzeni w reżimie początkowym w Więzieniu Rusca, miały prawo do prysznica tylko raz w tygodniu.\nCPT zaleca podjęcie kroków w więzieniach w Kiszyniowie i Rusca, aby zapewnić więźniarkom dostęp do wystarczających ilości produktów higieny osobistej; specyficzne potrzeby higieniczne kobiet powinny być zaadresowane w odpowiedni sposób. Należy również podjąć kroki w tych więzieniach, aby pozwolić więźniarkom na częstszy dostęp do pryszniców, biorąc pod uwagę regułę 19.4 Europejskich Reguł Więziennych.”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182864", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Moskwie. 2 czerwca 2015 r. skarżący zwrócił się do Federalnej Służby Migracyjnej o wydanie mu paszportu wyjazdowego. Jego wniosek został odrzucony z powołaniem się na fakt, że został dwukrotnie skazany na kary w zawieszeniu, których okres jeszcze nie upłynął (patrz, w celu uzyskania szczegółów, w odniesieniu do pierwszego skazania, Navalnyy i Ofitserov przeciwko Rosji, nr 46632/13 i 28671/14, 23 lutego 2016 r., oraz w odniesieniu do drugiego skazania, Navalnyye przeciwko Rosji, nr 101/15, 17 października 2017 r.). Skarżący zwrócił się do sądu powszechnego o uchylenie odmowy, powołując się w szczególności na ustalenie Trybunału o naruszeniu artykułu 2 Protokołu nr 4 w podobnej sprawie Nalbantski przeciwko Bułgarii (nr 30943/04, 10 lutego 2011 r.). 30 września 2015 r. Zamoskworecki Sąd Rejonowy w Moskwie uznał odmowę za legalną, stwierdzając następujące:\n„Powołanie się skarżącego na wyrok Europejskiego Trybunału z 10 lutego 2011 r. w sprawie Nalbantski przeciwko Bułgarii jest bezzasadne, ponieważ, biorąc pod uwagę osobowość pana Nawalnego, istnieją wyraźne oznaki rzeczywistego interesu publicznego, który przeważa nad prawem [skarżącego] do swobody poruszania się”. 4 grudnia 2015 r. Moskiewski Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w trybie uproszczonym. 14 stycznia 2016 r. Sąd Miejski sprostował błąd pisarski w dacie wyroku. 27 kwietnia 2017 r. skarżący został zaatakowany podczas wychodzenia z biura. Napastnik rzucił w niego zielonym barwnikiem, w wyniku czego doznał poparzenia chemicznego prawego oka. W obliczu ryzyka utraty wzroku, 3 maja 2017 r. skarżący zwrócił się o zezwolenie na wyjazd do Hiszpanii w celu operacji oka. Następnego dnia wydano mu paszport wyjazdowy z przyczyn humanitarnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183535", "text": "Lista wnioskodawców została zawarta w załączonych tabelach. Wnioskodawcy byli pracownikami samorządowej instytucji edukacyjnej. 13 czerwca 2001 r. wnieśli oni sprawę do Sądu Rejonowego w Kołomnie Obwodu Moskiewskiego („Sąd Rejonowy”) przeciwko ich pracodawcy oraz administracji miasta, domagając się zapłaty zaległych wynagrodzeń oraz składek na różne fundusze społeczne. 13 lipca 2004 r. Sąd Rejonowy w Kołomnie wydał wyrok w pierwszej instancji co do istoty sprawy. 22 września 2004 r. Sąd Obwodowy w Moskwie uchylił wyrok w drodze odwoławczej i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. 7 lipca 2005 r. Sąd Rejonowy uwzględnił roszczenia wnioskodawców, przyznając każdemu z nich określoną kwotę od ich pracodawcy (patrz załącznik I). Wyrok został utrzymany w mocy w postępowaniu odwoławczym przez Sąd Obwodowy w Moskwie 28 września 2005 r. W okresie od 26 czerwca 2001 r. do 7 lipca 2005 r. rozprawy były odraczane dwadzieścia pięć razy z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności respondentów lub jednego z nich, osiemnaście razy na wniosek powodów i jedenaście razy na wniosek pozwanych; czterokrotnie sąd pierwszej instancji odroczył rozprawę, ponieważ wezwano organy administracyjne będące respondentami do dostarczenia dodatkowych dokumentów. Ponadto, 11 czerwca 2002 r. postępowanie zostało zawieszone na mocy decyzji sądu krajowego z powodu domniemanej nieobecności powodów; 4 lutego 2003 r. decyzja ta została uchylona przez sąd odwoławczy z powodu niepowiadomienia przez sąd pierwszej instancji wnioskodawców o terminie rozprawy. Tym samym okres zaliczany na konto władz wynosi ponad rok. W nieokreślonym dniu 2005 r. instytucja pracodawcy została zlikwidowana. 18 października 2005 r. dokonano odpowiedniego wpisu do Państwowego Rejestru Podmiotów Prawnych. Zgodnie z pismem Rządu z 19 lipca 2011 r., 30 czerwca 2006 r. wyrok z 7 lipca 2005 r. został częściowo wykonany w stosunku do niektórych wnioskodawców, co określono w załączniku I.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183349", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1979 i 2007 roku i mieszkają w Izmirze. 25 października 2008 r., gdy pierwszy wnioskodawca jechał w Izmirze ze swoją żoną i roczną córką na tylnym siedzeniu, stracił panowanie nad samochodem na ostrym zakręcie. W wyniku tego samochód spadł do pustego betonowego kanału biegnącego wzdłuż prawej strony drogi, około pięć do sześciu metrów poniżej poziomu drogi. Żona pierwszego wnioskodawcy, Yeşim Çakır, poniosła śmierć na miejscu, a jego córka (druga wnioskodawczyni) została lekko ranna. Raport wypadku – sporządzony tego samego dnia przez policję drogową na podstawie ich ustaleń i zeznań pierwszego wnioskodawcy – wskazywał, że po tym, jak pierwszy wnioskodawca stracił panowanie nad pojazdem na zakręcie, ten najpierw uderzył w metalową barierę wzdłuż drogi, a następnie spadł przez barierę do pustego kanału. W raporcie stwierdzono, że bariera ochronna w tym konkretnym miejscu została uszkodzona przed wypadkiem. Wskazywał również, że w momencie wypadku na miejscu znajdował się znak drogowy ostrzegający przed ostrym zakrętem. Po wypadku pierwszego wnioskodawcę zabrano na komisariat policji w celu złożenia wyjaśnień. Powiedział policji, że gdy zbliżał się do ostrego zakrętu, poczuł, że jego samochód zaczyna poślizgiwać się w lewo. Gdy w tym samym czasie zauważył inny samochód zbliżający się do niego z tyłu po jego lewej stronie, najpierw nacisnął hamulce, a następnie skręcił w prawo, w którym to momencie stracił panowanie nad samochodem i uderzył w barierę ochronną po prawej stronie drogi. Ponieważ jednak bariera została uszkodzona przed zdarzeniem, nie zatrzymała samochodu i w rezultacie samochód spadł do pustego kanału. Twierdził, że stracił panowanie nad samochodem w wyniku niebezpiecznego zakrętu na drodze. Tego samego dnia policja zabrała również zeznania od M.S., świadka. M.S. powiedział policji, że gdy jechał przeciwną stroną drogi, widział, jak samochód pierwszego wnioskodawcy gwałtownie skręcił w prawo, po czym uderzył w barierę ochronną po swojej prawej stronie i spadł z drogi. Później tego samego dnia prokurator w Izmirze przesłuchał pierwszego wnioskodawcę w związku z wypadkiem. Pierwszy wnioskodawca przyznał przed prokuratorem, że stracił panowanie nad samochodem podczas pokonywania zakrętu. Powiedział, że z nieznanych mu powodów jego samochód zaczął się ślizgać. Twierdził, że droga nie była mokra, ale znajdowała się na niej jakaś śliska substancja, taka jak piasek. 28 października 2008 r. prokuratura w Izmirze wniosła akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Izmirze przeciwko pierwszemu wnioskodawcy o spowodowanie śmierci i uszkodzenia ciała przez niedbalstwo. Na pierwszej rozprawie przed Sądem Okręgowym w Izmirze, która odbyła się 15 grudnia 2008 r., pierwszy wnioskodawca oświadczył, że jadąc drogą z normalną prędkością, jego samochód z nieznanych powodów zaczął poślizgiwać się w lewo i że skręcił w prawo, aby uniknąć zderzenia z samochodem zbliżającym się z przeciwnego pasa po lewej stronie. Nie wnosił o przeprowadzenie przez sąd dodatkowego dochodzenia w sprawie zdarzenia, ale stwierdził, że wypadek śmiertelny miał miejsce, ponieważ bariera ochronna wzdłuż drogi, która miała zatrzymać samochód, została poważnie uszkodzona. Na tej samej rozprawie Sąd Okręgowy w Izmirze orzekł, że chociaż pierwszy wnioskodawca został oskarżony o spowodowanie śmierci i uszkodzenia ciała przez niedbalstwo i jego niedbalstwo w tym zakresie zostało ustalone, nie ma potrzeby poddawania go karze kryminalnej, ponieważ można uznać, że doznał on krzywdy w wyniku wypadku, który spowodował śmierć jego żony, w wystarczającym stopniu w rozumieniu art. 22 § 6 tureckiego kodeksu karnego. Wyrok ten, od którego pierwszy wnioskodawca nie odwołał się, uprawomocnił się 23 grudnia 2008 r. W międzyczasie, 17 listopada 2008 r., pierwszy wnioskodawca zwrócił się do Sądu Rejonowego w Izmirze z wnioskiem o wydanie orzeczenia stwierdzającego w celu ustalenia (i) czy i w jakim stopniu stan bariery ochronnej wzdłuż drogi przyczynił się do wypadku śmiertelnego oraz czy bariera została naprawiona po wypadku; oraz (ii) czy występowały jakiekolwiek problemy strukturalne z drogą, takie jak nietypowe nachylenie. Opinia biegła przedstawiona Sądowi Rejonowemu w Izmirze 5 grudnia 2008 r. zawierała następujące ustalenia:\n- bariera ochronna na danym zakręcie została uszkodzona przed wypadkiem, a uszkodzone części nie zostały naprawione po wypadku;\n- na drodze tuż przy uszkodzonej barierze znajdowało się lekkie wgłębienie; nie było jednak problemu strukturalnego z nachyleniem powierzchni drogi.\n2 marca 2009 r. pierwszy wnioskodawca złożył wniosek o odszkodowanie do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych („Dyrekcja Generalna”) i Gminy Izmir („Gmina”) w związku z wypadkiem drogowym, w którym zginęła jego żona. Jego zdaniem z raportu wypadku drogowego wynikało jasno, że bariera ochronna na miejscu zdarzenia została uszkodzona przed zdarzeniem, co sugerowało, że w tym samym miejscu miały miejsce inne wypadki drogowe. Argumentował, że wadliwy stan bariery, która została zamontowana w celu zapobiegania spadaniu samochodów z drogi w przypadku uderzenia, znacznie pogorszył wynik wypadku. Gdyby bariera została naprawiona przed wypadkiem, najprawdopodobniej zapobiegłaby spadnięciu samochodu, który jechał z prędkością mieszczącą się w limicie prędkości, do kanału, w którym to przypadku jego żona prawdopodobnie nie zostałaby śmiertelnie ranna. Ponadto twierdził, że fakt, że w przeszłości miały miejsce inne wypadki w tym samym miejscu, sugerował problem strukturalny z drogą. Zarówno Dyrekcja Generalna, jak i Gmina odmówiły odpowiedzialności za utrzymanie bariery ochronnej będącej przedmiotem sprawy. 20 maja 2009 r. wnioskodawcy wnieśli powództwo o odszkodowanie przed Sądem Administracyjnym w Izmirze przeciwko wyłącznie Gminie, argumentując, że ta ostatnia ponosi odpowiedzialność za śmierć Yeşim Çakır z powodu nie naprawienia bariery ochronnej w odpowiednim czasie, a także możliwych problemów strukturalnych z drogą. Wnioskodawcy przedłożyli Sądowi Administracyjnemu jako dowód opinię biegłych zleconą przez Sąd Rejonowy w Izmirze (patrz powyższy paragraf 15). Gmina ponownie odmówiła odpowiedzialności za utrzymanie bariery ochronnej, ale również oświadczyła, że w każdym razie wyłączna odpowiedzialność za wypadek spoczywa na pierwszym wnioskodawcy, który stracił panowanie nad samochodem mimo znaków drogowych ostrzegających przed ostrym zakrętem. W odpowiedzi na stanowisko Gminy wnioskodawcy powtórzyli, że stan bariery przydrożnej wskazywał, że w przeszłości w tym dokładnym miejscu zdarzyły się inne wypadki, co z kolei sugerowało problem strukturalny z drogą, taki jak nietypowe nachylenie na bok. Wnioskowali o przeprowadzenie w tej sprawie ekspertyzy. Postanowieniem tymczasowym z dnia 18 lutego 2010 r. Sąd Administracyjny w Izmirze zwrócił się o kopię akt sprawy karnej, a także o szczegółowe informacje od Gminy i Dyrekcji Generalnej, aby móc ustalić, który z tych organów był odpowiedzialny za naprawę bariery ochronnej. Z informacji przedłożonych przez organy wynika, że prace naprawcze wchodzą w zakres odpowiedzialności Gminy. 16 kwietnia 2010 r. wnioskodawcy ponownie wnioskowali o ekspertyzę drogi w celu ustalenia ewentualnych problemów strukturalnych, które mogły wywołać wypadek. Poprosili również Sąd Administracyjny o ustalenie, ile wypadków miało miejsce na tej drodze w przeszłości. Wydaje się, że Sąd Administracyjny nie uzyskał informacji żądanych przez wnioskodawców. Opierając się głównie na ustaleniach zawartych w raporcie wypadku drogowego i zeznaniach pierwszego wnioskodawcy, 27 maja 2010 r. Sąd Administracyjny w Izmirze uznał, że pierwszy wnioskodawca ponosi wyłączną odpowiedzialność za wypadek, ponieważ stracił panowanie nad samochodem na zakręcie mimo znaku ostrzegającego przed ostrym zakrętem. W związku z tym oddalił roszczenia wnioskodawców przeciwko Gminie. Wnioskodawcy odwołali się od tego wyroku. Argumentowali, że wyrok był oparty wyłącznie na raporcie wypadku drogowego i że wymagana była opinia techniczna biegłego, aby ustalić, czy pierwszy wnioskodawca stracił panowanie nad samochodem w wyniku anomalii na drodze. Argumentowali również, że chociaż bariera przydrożna została uszkodzona do tego stopnia, że całkowicie straciła swoje właściwości ochronne, Sąd Administracyjny nie wziął tego czynnika pod uwagę przy ocenie odpowiedzialności Gminy za wypadek. 25 stycznia 2011 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Administracyjnego w Izmirze.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183361", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i jest osadzony w areszcie w Atyrau w Kazachstanie. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, opuścił on Kazachstan w 2008 roku i mieszkał w Arabii Saudyjskiej oraz Syrii jako student do czerwca 2011 roku. Nie chciał wracać do swojego kraju, ponieważ wiele osób zostało zatrzymanych pod zarzutem religijnego ekstremizmu w Kazachstanie, a niektórzy z jego przyjaciół opuścili kraj po tym, jak znaleźli się pod presją rządu Kazachstanu z powodu swojej politycznej i religijnej tożsamości. W czerwcu 2011 roku skarżący przybył do Turcji. Rząd przedstawił, że po jego przybyciu do Turcji wydano wobec niego dwa zakazy wjazdu z powodu podejrzenia, że udzielał wsparcia logistycznego obywatelom państw trzecich zaangażowanym w międzynarodowy terroryzm. W nieokreślonym dniu skarżący został zatrzymany przez policję, a następnie przeniesiony do Centrum Zatrzymań Cudzoziemców w Kumkapı w celu jego deportacji do Kazachstanu. Ponieważ skarżący ubiegał się o azyl podczas pobytu w areszcie, 28 października 2011 roku został zwolniony do czasu rozpoznania jego wniosku o azyl. Tego samego dnia został poinformowany, że powinien udać się i zamieszkać w prowincji Denizli. 4 listopada 2011 roku skarżący ponownie złożył wniosek o azyl – tym razem do Biura Gubernatora w Denizli. Tego samego dnia funkcjonariusz policji z Komendy Policji w Denizli przeprowadził ze skarżącym wstępny wywiad. Skarżący oświadczył, że dowiedział się, że jest poszukiwany przez władze Kazachstanu pod zarzutem terroryzmu i poprosił o zezwolenie na pobyt w Turcji. Złożył oświadczenie, że jego deportacja do Kazachstanu naraziłaby go na ryzyko śmierci. Zgodnie z raportem z 22 listopada 2011 roku dotyczącym wywiadu ze skarżącym z 4 listopada 2011 roku, tłumacz powołany przez władze policji odnotował, że skarżący mówi po turecku. 28 listopada 2011 roku skarżący został poinformowany, że jego wniosek o azyl został odrzucony. Zgodnie z raportem z 22 listopada 2011 roku, funkcjonariusz policji przeprowadzający wywiad ze skarżącym stwierdził, że ten nie złożył żadnych konkretnych dowodów dotyczących swojego obywatelstwa, tożsamości oraz problemów, jakich doświadczył w Kazachstanie. Funkcjonariusz uznał jednak za ustalone, że skarżący obawia się powrotu do swojego kraju oraz że władze tureckie wiedziały, że zostałby osądzony, gdyby wrócił do Kazachstanu. 29 listopada 2011 roku skarżący wniósł sprzeciw wobec odrzucenia jego wniosku o azyl. Ponownie złożył oświadczenie, że zostałby narażony na realne ryzyko śmierci, gdyby został deportowany do Kazachstanu. Zgodnie z twierdzeniami Rządu, 26 grudnia 2011 roku jego sprzeciw został oddalony. 12 stycznia 2012 roku skarżący złożył wniosek o zezwolenie na opuszczenie Turcji w Komendzie Policji w Denizli i poinformował policję, że otrzymał wizę wjazdu i pobytu w Egipcie. 18 stycznia 2012 roku policja zezwoliła skarżącemu na opuszczenie kraju. Zgodnie z dokumentem z 6 stycznia 2012 roku wysłanym przez Zastępcę Dyrektora Głównej Komendy Policji do kilku organów policji, podczas spotkania które odbyło się 4 stycznia 2012 roku, ambasador Kazachstanu w Ankarze zwrócił się do tureckiego Ministra Spraw Wewnętrznych o ekstradycję obywateli Kazachstanu, którzy brali udział w aktach terroryzmu i w odniesieniu do których Kazachstan wydał listy gończe („Czerwone Biuletyny”) za pośrednictwem Interpolu. Formalny wniosek o ekstradycję tych osób został złożony przez ambasadę Kazachstanu w Ankarze do Ministerstwa Spraw Zagranicznych 31 grudnia 2011 roku. Zgodnie z dokumentem przygotowanym przez ambasadę, skarżący i cztery inne osoby były członkami „Związku Dżihadu Islamskiego”, organizacji terrorystycznej, która przeprowadziła ataki terrorystyczne w zachodnim regionie Kazachstanu. Zostali zatrzymani przez władze tureckie po otrzymaniu przez Kazachstan Czerwonego Biuletynu za pośrednictwem Interpolu. Ambasada zauważyła, że po złożeniu wniosków o azyl cztery z tych osób, w tym skarżący, zostały zwolnione z aresztu w Turcji. Władze Kazachstanu uznały, że te pięć osób było w trakcie przygotowywania nowego ataku terrorystycznego w swoim kraju i że po ich zwolnieniu cztery z nich zorganizowało atak terrorystyczny w prowincji Atyrau w Kazachstanie, we współpracy z inną organizacją terrorystyczną, Jund al-Khilafa („Żołnierze Kalifatu”). W związku z tym ambasada zwróciła się do władz tureckich o nieudzielanie im azylu i o ich ekstradycję do Kazachstanu. 19 stycznia 2012 roku, podczas gdy oczekiwał na lotnisku Istanbul Atatürk na odlot do Egiptu, skarżący został zatrzymany przez policję na podstawie wniosku o ekstradycję złożonego przez ambasadę Kazachstanu do władz tureckich. 23 stycznia 2012 roku wydział Interpol-Europol przy Głównej Komendzie Policji poinformował Ministerstwo Sprawiedliwości oraz kilka wydziałów bezpieczeństwa, że w odniesieniu do skarżącego Kazachstan wydał za pośrednictwem Interpolu Czerwony Biuletyn w związku z przestępstwami związanymi z terroryzmem. 24 stycznia 2012 roku Sąd Rejonowy w Bakırköy zarządził aresztowanie skarżącego w ramach postępowania o ekstradycję na okres czterdziestu dni. Skarżący został następnie osadzony w więzieniu Maltepe w Stambule. 25 stycznia 2012 roku skarżący złożył petycję do Sądu Okręgowego w Bakırköy i zakwestionował swoje aresztowanie. W swojej petycji oświadczył, między innymi, że osoba, która byłaby poddana torturom lub innym formom nieludzkiego traktowania w swoim kraju ojczystym, nie powinna być do tego kraju ekstradowana. 27 stycznia 2012 roku Sąd Okręgowy w Bakırköy oddalił petycję skarżącego dotyczącą zakwestionowania jego aresztowania. 28 lutego 2012 roku Sąd Okręgowy w Bakırköy odrzucił wniosek o ekstradycję złożony przez władze Kazachstanu. Podczas rozprawy, która odbyła się tego samego dnia, sąd okręgowy nie uznał za konieczne powołanie tłumacza dla skarżącego, ponieważ ten mówił po turecku. Zgodnie z uzasadnieniem zawartym w decyzji sądu, w swoich wyjaśnieniach obronnych skarżący twierdził, że został niesłusznie oskarżony o bycie członkiem Al-Kaidy lub Islamskiego Dżihadu i poprosił sąd o nieekstradowanie go do Kazachstanu. Sąd Okręgowy w Bakırköy uznał, że skarżący nie może być ekstradowany do Kazachstanu, ponieważ zarzut postawiony mu w Kazachstanie mieścił się w zakresie jednej z kategorii przestępstw wyłączających ekstradycję, wymienionych w art. 18 § 1 (b) Kodeksu Karnego, obowiązującego w czasie zajścia zdarzeń (patrz poniższy paragraf 30). Sąd zarządził również zwolnienie skarżącego z aresztu. Decyzja z 28 lutego 2012 roku stała się prawomocna, ponieważ nie wniesiono od niej odwołania. 28 lutego 2012 roku skarżący został zwolniony z więzienia, ale został natychmiast przeniesiony do Centrum Zatrzymań Cudzoziemców w Kumkapı w Stambule. Zgodnie z dokumentem z 29 lutego 2012 roku, skarżący został poinformowany, że jest przetrzymywany do czasu zakończenia procedury deportacji prowadzonej w tej sprawie. 7 marca 2012 roku Zastępca Dyrektora Generalnego Bezpieczeństwa zarządził Komendzie Policji w Stambule deportację skarżącego. 12 marca 2012 roku, przebywając w areszcie, skarżący ustanowił swoich pełnomocników w celu podjęcia niezbędnych działań prawnych i proceduralnych w jego imieniu przed organami krajowymi i Trybunałem poprzez sporządzenie pełnomocnictwa u notariusza. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 21 marca 2012 roku, gdy pan Yılmaz, jeden z jego pełnomocników, udał się do Centrum Zatrzymań Cudzoziemców w Kumkapı, aby się z nim spotkać, został ustnie poinformowany przez funkcjonariuszy centrum, że skarżący został deportowany do Kazachstanu 12 marca 2012 roku. Na żądanie prawnika skarżącego, 31 maja 2012 roku Komenda Policji w Stambule wysłała list do prawnika skarżącego, informując go, że skarżący został deportowany do Kazachstanu 12 marca 2012 roku. W liście z 10 maja 2014 roku pan Yılmaz złożył oświadczenie, że skarżący został tymczasowo aresztowany i osadzony w więzieniu w Atyrau po powrocie do Kazachstanu. Prawnik oświadczył, że nie posiada informacji, czy skarżący był poddawany nieludzkiemu traktowaniu w Kazachstanie, biorąc pod uwagę, że członkowie rodziny skarżącego wstrzymywali się od odpowiadania na jego pytania dotyczące tej sprawy podczas rozmów telefonicznych z nim. W okresie od 28 lutego do 12 marca 2012 roku skarżący był przetrzymywany w Centrum Zatrzymań Cudzoziemców w Kumkapı. Skarżący twierdził, że w czasie jego przetrzymywania centrum było przepełnione. Nie pozwolono mu na ćwiczenia na świeżym powietrzu ani na jakikolwiek inny typ aktywności społecznej przez cały okres jego przetrzymywania. Skarżący twierdził dalej, że w centrum występowały problemy z higieną oraz że ilość dostarczanego jedzenia była również niska. Rząd przedstawił, że Centrum Zatrzymań Cudzoziemców w Kumkapı, w którym przetrzymywano skarżącego, miało pojemność 300 osób i że łącznie od 100 do 140 osób było przetrzymywanych w okresie od 28 lutego do 12 marca 2012 roku. Zatrzymani byli zakwaterowani na trzech piętrach: pierwsze dwa piętra były przeznaczone dla zatrzymanych mężczyzn, a trzecie piętro dla kobiet. Na pierwszym piętrze znajdowały się cztery sale sypialne, o powierzchni odpowiednio 50, 58, 76 i 84 m². Na drugim piętrze znajdowało się pięć sal sypialnych o powierzchni 50, 58, 69, 76 i 84 m². W dziesięciu pokojach przeznaczonych dla zatrzymanych mężczyzn znajdowało się łącznie 120 łóżek piętrowych, a wszystkie pokoje otrzymywały światło dzienne. Na każdym piętrze znajdowało się również pięć pryszniców i sześć toalet, a także jadalnia o powierzchni 69 m², w której na każdym piętrze codziennie podawano śniadania, obiady i kolacje. Zatrzymani mieli prawo do ćwiczeń na świeżym powietrzu, jeśli na to pozwalały warunki fizyczne i dostępna liczba personelu. Lekarz był obecny w obiekcie co tydzień, a zatrzymani mieli również dostęp do opieki medycznej w nagłych wypadkach. Jeśli chodzi o higienę w obiekcie, zatrudnionych było sześciu pracowników sprzątających w pełnym wymiarze godzin.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183373", "text": "Skarżący urodził się w 1942 roku i mieszka w Batelovie. W 1965 roku miał stosunek płciowy z kobietą, która urodziła córkę, Z., 2 marca 1966 roku. Ponieważ skarżący zaprzeczał ojcostwu, prawny opiekun Z. wszczął w jej imieniu postępowanie przed Sądem Rejonowym w Igławie (okresní soud) o ustalenie ojcostwa. Po urodzeniu Z., ale przed wszczęciem powyższego postępowania, matka wyszła za mąż za innego mężczyznę. 23 kwietnia 1970 roku Sąd Rejonowy uznał, że skarżący jest ojcem Z. i nakazał mu przyczyniać się do jej utrzymania. Sąd wydał orzeczenie po rozpoznaniu dowodów z zeznań kilku świadków. Wziął również pod uwagę dowody z dokumentów i uwzględnił wyniki badania krwi znanego jako „test dziedziczno-biologiczny” (dědicko-biologická zkouška). Ponadto ustalił, że skarżący odbył stosunek płciowy z matką w okresie od 300 do 180 dni przed narodzinami Z. W takich przypadkach powstawało domniemanie ojcostwa na mocy art. 54 Kodeksu Rodzinnego, chyba że istniały wyraźne podstawy do obalenia tego domniemania. Inny mężczyzna również odbył stosunek płciowy z matką w kluczowym czasie, jednak badanie krwi ustaliło, że nie był on ojcem. Skarżący wniósł apelację do Sądu Okręgowego w Brnie (krajský soud) i zawnioskował o kolejną opinię biegłego. Sąd Okręgowy oddalił wniosek, ponieważ fakty zostały udowodnione w wystarczającym stopniu. Ostatecznie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego z 2 czerwca 1970 roku, który uprawomocnił się 10 czerwca 1970 roku. W 2011 roku skarżący zwrócił się do Prokuratora Generalnego (Nejvyšší státní zástupce) z wnioskiem o podważenie jego ojcostwa w sądzie. Pismem z 21 czerwca 2011 roku został poinformowany, że nie zostały spełnione wymagania art. 62 Kodeksu Rodzinnego niezbędne do wszczęcia takiego postępowania. Z., która wówczas była osobą dorosłą, nie chciała podważać ojcostwa, nie leżało to w jej interesie, a skarżący nie przedstawił żadnych dowodów z opinii biegłych wiarygodnie temu przeczących. 29 lutego 2012 roku skarżący i Z. poddali się badaniu DNA. Raport z 19 kwietnia 2012 roku jednoznacznie potwierdził, że skarżący nie jest ojcem Z. 9 maja 2012 roku skarżący złożył nowy wniosek do Prokuratora Generalnego o podważenie jego ojcostwa w sądzie. 12 września 2012 roku Prokurator Generalny poinformował skarżącego, że ustalenie jego ojcostwa zostało rozstrzygnięte przez Sąd Rejonowy w Igławie na podstawie art. 54 Kodeksu Rodzinnego i w związku z tym prokuratura nie może wszcząć postępowania na podstawie art. 62 i 62a Kodeksu Rodzinnego. Prokurator Generalny posiadał to konkretne uprawnienie jedynie w odniesieniu do ustawowych domniemań ojcostwa zgodnie z art. 51 § 1 i 52 Kodeksu Rodzinnego. Gdy ojcostwo zostało ustalone orzeczeniem sądowym na podstawie art. 54 tego Kodeksu, a wyrok zyskał moc prawną, jak w przypadku skarżącego, prawo nie przewidywało żadnej możliwości jego podważenia. Powołując się na swoje prawa wynikające z art. 6 § 1 Konwencji, skarżący wniósł skargę konstytucyjną (ústavní stížnost) na decyzję Prokuratora Generalnego z 12 września 2012 roku. Twierdził, że udowodnił, iż nie jest biologicznym ojcem Z., i zwrócił się do Sądu Konstytucyjnego (Ústavní soud) z wnioskiem o nakazanie Prokuratorowi Generalnemu wszczęcia postępowania i podważenie jego ojcostwa. Argumentował również, że art. 61 § 1 i 62 § 1 Kodeksu Rodzinnego są niezgodne z konstytucją. 13 grudnia 2012 roku Sąd Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego. Stwierdził, że jego ojcostwo zostało ustalone decyzją sądową, która stała się prawomocna, i orzekł, między innymi, że kompetencja Prokuratora Generalnego może mieć zastosowanie tylko wtedy, gdy spełnione są wszystkie wymogi prawne, co nie miało jednak miejsca w przypadku skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183865", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Siirt. 9 stycznia 2009 r. skarżący został zatrzymany na podstawie podejrzenia członkostwa w organizacji terrorystycznej oraz rozpowszechniania jej propagandy. 13 stycznia 2009 r. skarżący został doprowadzony przed Sąd Rejonowy w Siirt, który zarządził jego tymczasowe aresztowanie, biorąc pod uwagę uzasadnione podejrzenie, że popełnił zarzucane mu czyny. 3 sierpnia 2009 r. pełnomocnik skarżącego wniósł zażalenie na powyższą decyzję o aresztowaniu skarżącego oraz zwrócił się o jego zwolnienie. 6 sierpnia 2009 r. prokurator w Diyarbakır złożył akt oskarżenia, oskarżając skarżącego o rozpowszechnianie propagandy terrorystycznej oraz pomocnictwo wobec organizacji terrorystycznej. 10 sierpnia 2009 r., na zakończenie rozprawy przygotowawczej, Sąd Okręgowy w Diyarbakır zadecydował o przedłużeniu aresztowania skarżącego na podstawie akt sprawy. 8 września 2009 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır z urzędu zbadał kwestię tymczasowego aresztowania skarżącego na podstawie akt sprawy i zadecydował o jego przedłużeniu. 1 października 2009 r., na zakończenie pierwszej rozprawy przed Sądem Okręgowym w Diyarbakır, skarżący został zwolniony do czasu procesu. 31 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır uniewinnił skarżącego od postawionych mu zarzutów. Nie wniesiono odwołania, a wyrok stał się prawomocny 8 stycznia 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183868", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Podgoricy. W okresie od 3 grudnia 2002 r. do 15 września 2003 r. dziennik „Dan” opublikował kilka artykułów dotyczących sprawy handlu ludźmi w Czarnogórze, w których nazwisko skarżącego wymieniano w różnych kontekstach. 22 października 2004 r. skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko wydawcy wspomnianego dziennika, dochodząc zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową z powodu naruszenia jego honoru i dobrego imienia spowodowanego opublikowaniem nieprawdziwych informacji na jego temat. 4 czerwca 2010 r., po zwrocie sprawy, Sąd Pierwszej Instancji w Podgoricy orzekł częściowo na korzyść skarżącego, zobowiązując wydawcę do zapłaty skarżącemu 8 000 euro (EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową oraz do opublikowania wyroku w dzienniku „Dan”. 22 października 2010 r. Sąd Okręgowy w Podgoricy zmienił ten wyrok, przyznając skarżącemu 4 000 EUR zadośćuczynienia za doznaną szkodę niemajątkową, a wyrok ten doręczono skarżącemu 29 listopada 2010 r. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną 14 stycznia 2011 r. 7 kwietnia 2011 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 19 maja 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183870", "text": "Skarżący urodził się w 1991 roku i mieszka w Mersin. 30 grudnia 2011 r. skarżący został zatrzymany na podstawie podejrzenia członkostwa w organizacji terrorystycznej oraz propagowania tej organizacji. Tego samego dnia skarżący został doprowadzony przed sędziego śledczego, który zarządził jego tymczasowe aresztowanie, biorąc pod uwagę charakter czynów, silne podejrzenie, że popełnił zarzucane mu czyny, oraz ryzyko ucieczki. 28 marca 2012 r. adwokat skarżącego wniósł zażalenie na decyzję z dnia 30 grudnia 2011 r. zarządzającą aresztowanie skarżącego, wnosząc o jego zwolnienie. 29 marca 2012 r. Sąd Rejonowy w Mersin oddalił zażalenie na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy. 16 kwietnia 2012 r. adwokat skarżącego wniósł kolejne zażalenie na tę decyzję. 17 kwietnia 2012 r. Sąd Karny o Właściwości Ogólnej w Mersin oddalił zażalenie na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy. 5 września 2012 r. skarżący został zwolniony z tymczasowego aresztowania. 10 września 2012 r. Prokurator w Adanie złożył akt oskarżenia przeciwko skarżącemu, oskarżając go o członkostwo w organizacji terrorystycznej oraz propagowanie na jej rzecz. Zgodnie z najnowszymi informacjami zawartymi w aktach sprawy, postępowanie przeciwko skarżącemu nadal toczy się przed sądem okręgowym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-181595", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Naxxar. Skarżący sprawował mandat posła w latach 1976–1996 oraz pełnił funkcję ministra rządowego w latach 1987–1996. Jeszcze przed wyborem do Parlamentu ugruntował już swoją pozycję jako komentator polityczny w mediach i regularnie publikował opinie dotyczące polityki krajowej, które były drukowane w gazetach ogólnokrajowych. Po odejściu z Parlamentu skarżący zaczął pisać cotygodniowe felietony w gazecie „Maltatoday” oraz w innym tygodniku. 6 maja 2007 r. dr Michael Falzon (w dalszej części zwany M.F., dla ułatwienia – ponieważ ma to samo imię i nazwisko co skarżący), wiceprzewodniczący Maltańskiej Partii Pracy (MLP), wygłosił przemówienie publiczne, które zostało omówione w mediach ogólnokrajowych. Podczas przemówienia poinformował opinię publiczną, że otrzymał anonimowego e-maila oraz listy z gróźb, w związku z którymi złożył skargę bezpośrednio do Komisarza Policji (CoP). Ponadto odniósł się do rozmowy, którą przeprowadził z nim, podczas której poprosił go o zbadanie sprawy. Najbardziej istotne fragmenty przemówienia brzmiały następująco (tłumaczenie wykonane przez Sekretariat):\n„...Ale fakt, że dzisiaj otwiera się gazetę Illum, pierwsza strona, i czyta się leading autorstwa S.B., który wybrał mówienie o toczącym się śledztwie policji, o anonimowym e-mailu, który otrzymałem, i o listach z gróźb, które otrzymałem... to jest poziom, który nie powinien być akceptowalny w naszym kraju. I ktokolwiek stoi za tymi historiami – gdziekolwiek by mógł być – i pozwólcie, że będę jasny – gdziekolwiek by mógł być – powinien się wstydzić...wstydzić!\n...\nTak, otrzymałem anonimowego e-maila...i otrzymałem listy z gróźb w listopadzie ubiegłego roku. Nie ujawniłem tego mojej rodzinie. Dzisiaj dowiedzieli się o tym z Maltatoday...mogę im powiedzieć to sam...Ale gdy dzieje się coś nielegalnego, idę do policji. I to zrobiłem. I poszedłem do CoP, skoro ludzie, którzy podają takie historie, mogą je ujawniać, ja mogę zrobić to teraz, aby wszyscy wiedzieli. Poszedłem więc do CoP. Powiem wam, co mu powiedziałem...i on to potwierdzi. Powiedział mi: „Co zrobimy, Mike, jeśli okaże się, że to X lub Y?”. Powiedziałem mu: „Mówię ci od teraz, panie R. Niechby to był ktokolwiek w tym kraju, upoważniam cię od teraz, z góry, nawet przed rozpoczęciem śledztwa, do działania. Ponieważ to, co jest nielegalne, potępiam, a my jako partia zawsze potępialiśmy nielegalność.\nI przechodzimy do [tematu] anonimowego e-maila [U wasalna fuq email anonima].\nI dzisiaj ... K.S.N. [dziennikarz], ta osoba dzwoniła do mnie wczoraj też, powiedziała mi „Ale wiesz, to jest nieszkodliwy e-mail, nie zawiera niczego”. A ja mówię K.S.N. i [innym rozpowszechniającym] ten typ dziennikarstwa, że gdy widzieli [że], toczy się śledztwo policji, to czy wy, wy decydujecie, co jest nielegalne, a co nie [?]\nPonieważ [był] wielbicielem. I [nadawca] tego e-maila, prawda. Porozmawiam z nim, oczywiście. Ale zauważcie, że wysłał go anonimowo! Zazwyczaj wielbiciele mówią ci: „Cześć, Mike, czy wszystko w porządku?”. Nie piszą anonimowo. I K.S.N powiedział też inne rzeczy, tak samo jak S.B. [redaktor Maltatoday]. Między innymi powiedział – ponieważ wie dużo – zadzwonił też do mnie wczoraj, a ja mu powiedziałem. Powiedziałem mu: „Łamiesz prawo. Teraz to sprawa policji”. Powiedział też, że najwyraźniej – najwyraźniej – ze śledztwa w sprawie e-maila przeprowadzonego przez policję nic nie wyniknęło i że na tym się skończy. A powiem mu teraz publicznie: „Panie K.S.N. i panie S.B., nie odkryliście Ameryki!”. Słowa o tej treści były mówione przez pracownika naszej partii od tygodni...w Centrum...od tygodni. I powiedział mi, że będę się ośmieszał. Nie będę ingerował. Nie będę ingerował w śledztwo policji. To dla nich, aby to ocenić.\nAle wczoraj powiedziałem CoP i inspektorowi C., że takie dyskusje od dawna krążyły w Centrum [klubie partyjnym]. Dałem [im] nazwiska, i teraz to do policji należy decyzja, czy ustalić, skąd pochodzi ta informacja i kto decyduje o sprawach w tym kraju.” Tego samego dnia K.S.N., dziennikarz, opublikował artykuł w gazecie „Illum”, zatytułowany „E-mail wysłany do M.F. doprowadza wielbiciela przed policję”. Artykuł rozpoczął się od stwierdzenia, że nieszkodliwy e-mail wysłany do wiceprzewodniczącego MLP został przekazany policji, która z kolei zidentyfikowała nadawcę i następnie go przesłuchała. Artykuł zakończył się stwierdzeniem, że gdy M.F. został zapytany o zgłoszenie sprawy policji, wiceprzewodniczący MLP (czyli M.F.) odpowiedział, że „nie potwierdzi ani nie zaprzeczy”, że ma wiedzę o sprawie. 13 maja 2007 r. w gazecie „Maltatoday” opublikowano opinię skarżącego zatytułowaną „Pilnowanie swoich wrogów”, wywołaną wspomnianym powyżej przemówieniem, w której skarżący kwestionował sposób, w jaki dwa główne partie polityczne postrzegają siły policyjne. Akapity otwierające artykuł brzmiały następująco:\n„Podczas ostatniej krótkiej wizyty w Londynie miałem okazję obejrzeć film „Życie innych” (oryginalny tytuł: Das Leben Anderen [sic]), nagrodzony Oscarem niemiecki film, osadzony w scenie kulturalnej Berlina Wschodniego z 1984 roku, monitorowanej przez tajnych agentów Stasi: tajnej policji byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej (Niemcy Wschodnie). Film stawia metody Stasi w centrum fabuły i w rezultacie wyraźnie exposes ich odpychające zachowanie.\nUważam, że siły policyjne są po prostu odpowiedzialne za dbanie o to, by ludzie przestrzegali prawa, za ochronę ludzi i mienia oraz za aresztowanie przestępców. Używanie policji w innym kontekście i w celu kontrolowania wolności ludzi to podstawowa koncepcja typowego państwa policyjnego, nawet jeśli w oficjalnej nazwie swojego kraju wstawiasz słowo „demokratyczny”.\nDla mnie największy niepokój wywołała świadomość, że akcja filmu rozgrywa się w okresie zaledwie dwadzieścia dwa lata temu, co na Malcie odpowiada latom rządów Mintoffa [byłego lidera Partii Pracy i premiera], kiedy byłem już aktywny w polityce. Nawet nie przypuszczałem, że wydarzenia, które miały się rozegrać, gdy byłem z powrotem w moim kraju, sprawią, że będę się zastanawiał, czy PN [Partia Nacjonalistyczna] i MLP patrzą na obowiązki policji w nieco inny sposób.” Inne istotne części artykułu brzmiały następująco:\n„Powiadam to z głębokim żalem, ale mogę być jedynie poważnie zaniepokojony łatwością, z jaką wiceprzewodniczący MLP Michael Falzon [M.F.] przekonał Komisarza Policji do zbadania źródła błahego i nieistotnego anonimowego e-maila, który otrzymał. Tym bardziej, że ten e-mail mógł zostać błędnie uznany za „podejrzany”, a nawet to w absolutnie naciągany sposób, w kontekście waśni i sporów wewnętrznych wewnątrz MLP.\nZgodnie z tym, co powiedział dr Michael Falzon [M.F.], Komisarz Policji – który najwyraźniej utrzymuje z dr Falzonem [M.F.] relacje pozwalające na zwracanie się do siebie po imieniu – zapytał, czy będzie postępował w ten sam sposób, jeśli sprawca okaże się X lub Y; co sugeruje, że Komisarz oferował działanie w sposób dyskryminacyjny w zależności od tego, kim była „winna” osoba.\nSprawy są jeszcze bardziej niepokojące, ponieważ gdy policja z powodzeniem ustaliła pierwotnego autora i nadawcę e-maila, skonfiskowała jego komputer i zobowiązała go do codziennego stawiania się w Kwaterze Głównej Policji, mimo że nie został oskarżony o żadne przestępstwo.\nCzy wiceprzewodniczący MLP Michael Falzon [M.F.] nie wykorzystał pomyślnie Sił Policyjnych, aby kontrolować wolność niewinnego, przestrzegającego prawa obywatela, którego podejrzewał, że może być politycznym wrogiem? I czy ktoś w siłach policyjnych nie nadużył swoich władzy, ulegając zrobieniu tego na rzecz frakcji kierowanej przez Michaela Falzona [M.F.] w wewnętrznych sporach MLP? Dlaczego siły policyjne mają wtrącać się w wewnętrzną politykę Partii Pracy, gdzie, jak oczywiste, jest za wielu kucharzy psujących rosół?”\n...\n„A jednak łatwość, z jaką wiceprzewodniczący MLP do niego dzwoni, by składać skargę, i – co gorsza – łatwość, z jaką ten czołowy polityk jest obsłużony usługą, która nie może być w żaden sposób powiązana z dochodzeniem „przestępczości” – jak ją znamy – sprawia, że się zastanawiam.”\n...\n„Wydarzenia te wydają się wskazywać, że wewnątrz Partii Pracy są ludzie, którzy mogą wpływać i ingerować w decyzje podejmowane przez Siły Policyjne. Dzieje się to, gdy są jeszcze w opozycji. Zapytanie więc, co by się stało w tym obszarze, gdy dojdą do władzy, jest więc uzasadnionym pytaniem.”\n...\n„Więc co rząd robi z tym? Czy wiceprzewodniczący MLP, który przypadkowo jest moim imiennikiem, ma większy ciężar gatunkowy i wpływ na Komisarza Policji niż Wicepremier, który jest politycznie odpowiedzialny za Siły Policyjne?”\n...\n„Głęboko wierzę, że Tonio Borg [ówczesny Minister Spraw Wewnętrznych] powinien powołać wysokogatunkową komisję śledczą ze specyficznym zadaniem dotarcia do sedna tej podłej opery mydlanej. Winien jest tym, którzy poświęcili najlepsze lata swojego życia, aby zapewnić osobistą wolność każdego obywatela Malty. Winien jest to wszystkim obecnym i przyszłym obywatelom Malty, którzy nie przeżyli przeszłości – aby żyli w przyszłości, gdzie nikt nie kontroluje ich wolności, a tym samym ich życia.” 17 lipca 2007 r. M.F., wiceprzewodniczący MLP, wniósł pozew o zniesławienie przeciwko skarżącemu (oraz przeciwko redaktorowi gazety) na podstawie Artykułu 28 Rozdziału 248 Ustaw Malty (patrz sekcja „Odpowiednie prawo wewnętrzne” poniżej) i domagał się odszkodowania, twierdząc, że powyższe fragmenty artykułu były zniesławiające. W ramach obrony skarżący twierdził, że (a) opublikowany artykuł zawierał jego opinię i w konsekwencji stanowił uczciwy komentarz i wyrażenie sądu wartościującego, (b) wszelkie fakty były zasadniczo poprawne i oparte na tym, co zostało publicznie oświadczone przez samego M.F. kilka dni przed kwestionowaną publikacją oraz (c) powód jest osobą sprawującą funkcję publiczną i w konsekwencji zobowiązany jest do akceptacji szerszego poziomu krytyki. W toku postępowania Sąd Magistratowski wysłuchał zeznań powoda (M.F.), CoP, skarżącego, redaktora (S.B.) oraz dwóch innych dziennikarzy (A.B.D. i K.S.N.). Zapoznał się z dokumentacją składającą się z wymiany e-maili między wiceprzewodniczącym MLP a osobą trzecią (J.B.), a także z transkrypcją przemówienia wiceprzewodniczącego i kopiami dwóch artykułów, oba zatytułowanych „E-mail wysłany do wiceprzewodniczącego doprowadza wielbiciela przed policję” (jeden opublikowany online, jeden w druku). CoP zeznał następująco (jak podsumował sąd pierwszej instancji):\n- Zaprzeczył, że M.F. przekonał go lub wpłynął na niego w zakresie wykonywania przez niego pracy w związku ze sprawą będącą przedmiotem rozprawy;\n- M.F. zwrócił się o i uzyskał zwykłą wizytę u CoP; gdy się spotkali, M.F. pokazał mu list, który CoP uznał za „obraźliwy i pełen gróźb” pod adresem M.F.; ten ostatni poprosił CoP o zbadanie treści listu;\n- M.F. poinformował również CoP, że otrzymał e-mail, który został później przekazany CoP, na zaproszenie tego samego CoP;\n- CoP zapytał M.F., czy zamierza wszcząć postępowanie przeciwko osobie, która okaże się odpowiedzialna, biorąc pod uwagę, że ściganie takiego przestępstwa wymagałoby złożenia skargi przez poszkodowanego;\n- Dokumenty, które zostały przekazane CoP, zostały z kolei przekazane do Wydziału Kryminalnego (C.I.D.) w celu dalszego śledztwa, a CoP nie miał dalszego kontaktu z M.F. w sprawie, która nie została przez niego traktowana z żadnym szczególnym priorytetem. Skarżący nie złożył pisemnych stanowisk w wyznaczonym terminie, a jego spóźnione stanowiska nie zostały przyjęte przez sąd, który przeszedł do wydania wyroku. Wyrokiem z 4 maja 2010 r. Sąd Magistratowski uznał skarżącego za winnego zniesławienia wiceprzewodniczącego MLP i nakazał mu zapłatę 2500 euro (EUR) odszkodowania. Koszty miały zostać pokryte solidarnie przez skarżącego i redaktora (który został również zobowiązany do zapłaty 1000 EUR odszkodowania). Sąd powołał się na zeznania świadka CoP, aby wyjaśnić sytuację faktyczną. W jego opinii, przy zauważeniu, że osoby publiczne, takie jak politycy, podlegały szerszym granicom akceptowalnej krytyki, były one jednak chronione na mocy Artykułu 10 § 2 – ich ochrona musiała być zważona w relacji do interesów otwartej dyskusji nad kwestiami politycznymi. Sąd uznał artykuł za zniesławiający, ponieważ zszargał i naruszył reputację powoda. Odrzucił linię obrony skarżącego, zauważając, że nie udowodniono, że: i) M.F. zmanipulował CoP ze względu na funkcję polityczną, którą sprawował w partii, w której działa; ii) że swoimi działaniami M.F. obraził Siły Policyjne, ponieważ użył ich do swoich osobistych celów; iii) że M.F. był jakimś deus ex machina, który pociąga za sznurki Sił Policyjnych, zza kulis, aby osiągnąć swoje cele. Skarżący odwołał się. Wyrokiem z 6 października 2010 r. Sąd Odwoławczy (w swoim niższym składzie) oddalił apelację i potwierdził wyrok pierwszej instancji. Uznał za stosowne przeanalizowanie i wymienienie wszystkich istotnych dowodów, do których nie odniósł się sąd pierwszej instancji:\n- M.F., jako powód, a obecnie respondent, złożył oświadczenie, że czytelnik został doprowadzony do przekonania, że przekonał policję do wyrządzenia komuś krzywdy, podczas gdy wszystko, co zrobił, to zgłoszenie prośby o zbadanie anonimowych listów i e-maili, które otrzymał.\n- Sąd odniósł się również do oświadczeń złożonych przez CoP (patrz powyżej).\n- Skarżący (apelant przed Sądem Odwoławczym) wyjaśnił, że w jego ocenie e-mail otrzymany przez M.F. był nieszkodliwy i że M.F. zareagował więc nieproporcjonalnie. Zdaniem skarżącego, z przemówienia wygłoszonego publicznie przez M.F. (w Centrum Pracy w Rabat) wynikała pewna bliskość między nim a CoP; w rzeczywistości, gdyby tak nie było, M.F. zgłosiłby incydent na komisariacie jak zwykły obywatel, a nie u CoP. W jego opinii naturalne było zastanawianie się, czy M.F. nie użył CoP w związku z wewnętrznymi sprawami partii. Nawet podczas przesłuchania powtórzył, że wywierano wpływ na CoP przez M.F.\n- Redaktor zeznał, że w jego opinii przemówienie wygłoszone przez wiceprzewodniczącego MLP wskazywało, że ten ostatni wywierał presję na CoP, aby zbadano sprawę, gdy się z nim spotkał, aby omówić e-maile i anonimowe listy.\n- W odpowiedzi na pytanie, podczas przesłuchania, czy M.F. wywierał presję na CoP, K.S.N. odpowiedział, że wie, że złożono skargę dotyczącą e-maila i że w dniu publikacji M.F. oświadczył, że upoważnia CoP do wszczęcia postępowania przeciwko komukolwiek, kto okaże się sprawcą. Sąd Odwoławczy był zdania, że po zbadaniu wszystkich istotnych dowodów i w rezultacie zrozumieniu okoliczności poprzedzających i otaczających artykuł, założenie skarżącego nie mogło być uznane za stanowiące uczciwy komentarz. W oczach zwykłego czytelnika komentarze i krytyka sformułowane przez skarżącego nie mogły być uznane za obiektywnie rozsądne, złożone w dobrej wierze i zrównoważone, biorąc pod uwagę, że opierały się na pewnym założeniu – że M.F. wywierał wpływ na CoP w celu kontrolowania wolności ludzi; atak na M.F. przekroczył więc granice sprawiedliwej krytyki. M.F. miał pełne prawo złożyć skargę, a fakt, że był politycznie aktywny, nie uzasadniał takiego ataku, który nie został poparty dowodami faktycznymi. Uznał, że nawet jeśli przejaw wolnego wyrażania się był ustalonym zasadą, ta wolność miała być wykonywana w ramach sprawiedliwych granic kanonu obiektywnej prawdy faktów i powściągliwości (entro l-limiti ġusti ta’ dak il-kanoni tal-verita’ oġġettiva tal-fatti u tal-kontinenza), jak to zostało opracowane przez najbardziej postępową doktrynę i jurisprudencję w sprawach bieżących i wykonywaniu krytyki. 9 marca 2011 r. skarżący wszczął postępowanie o naprawienie krzywdy w trybie konstytucyjnym, skarżąc się, że poniósł, między innymi, naruszenie Artykułu 10 Konwencji w wyniku wyroków w postępowaniu o zniesławienie. Twierdził w istocie, że jego felijon składał się z krytyki, która była uzasadnionym sposobem wyrażania opinii o pracy osoby publicznej i była dozwolona w społeczeństwie demokratycznym – zauważając, że rozległa ochrona przyznana takiej osobie publicznej służyła do uciszenia wolnego wyrażania się. Ponadto twierdził, że sądy powszechne odnosiły się do insynuacji i zarzutów, które nie zostały wysunięte ani sugerowane przez skarżącego w jego artykule, takich jak stwierdzenie Sądu Magistratowskiego, że M.F. „zmanipulował” CoP lub że ten ostatni został poddany presji, która „uniemożliwiła wykonywanie jego funkcji”, a także że M.F. „był deus ex machina pociągającym za sznurki Sił Policyjnych”. Skarżący podkreślił, że były to bezpodstawne wymysły zwykłego sądu, które nie zostały wspomniane w artykule. Wyrokiem z 30 marca 2012 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) działający w kompetencji konstytucyjnej oddalił roszczenia skarżącego. Uznał, że skarżący próbuje uzyskać rewizję postępowania zwykłego i zauważył, że nie do końca jest prawdą, że skarżący nigdy nie sugerował, że M.F. „zmanipulował” CoP – w rzeczywistości jego artykuł dokładnie kwestionował „czy wiceprzewodniczący MLP MF nie wykorzystał pomyślnie Sił Policyjnych, aby kontrolować wolność niewinnego, przestrzegającego prawa obywatela, którego podejrzewał, że może być politycznym wrogiem?”. W każdym razie, nawet jeśli skarżący uważał stwierdzenia zawarte w uzasadnieniu Sądu Magistratowskiego za wymyślone, nie stanowiło to naruszenia jego praw z Artykułu 10. Sąd zauważył odwołanie do Stasi, od którego skarżący rozpoczął swój artykuł, oraz jego relację o działaniach M.F., które doprowadziły do zbadania jednostki i następnie zajęcia jej komputera. W tym kontekście zapytał, czy M.F. „użył” policji przeciwko przeciwnikowi politycznemu. Skarżący krytykował CoP za realizację wskazówek danych przez M.F., do tego stopnia, że skarżący wezwał Ministra Spraw Wewnętrznych do zbadania sprawy. W rzeczywistości CoP był również przedmiotem krytyki skarżącego. Zdaniem sądu słowo „używa” nie oznacza „manipuluje”, jak sugerował Sąd Magistratowski, ale w kontekście przedmiotowego artykułu sugerowało jednak element nadużycia. Krytyka pod adresem M.F. polegała na tym, że wykorzystał on swoją pozycję polityczną, aby wywrzeć presję na policję w celu podjęcia przez nią działań w prześladowaniu niewinnego obywatela. Sąd uznał, że jest uzasadnione dla ofiary przestępstwa złożyć skargę na policji, a następnie to do policji należy działanie w sprawie. Ponadto początkowe odniesienie do „Stasi” na początku artykułu było niefortunne; nawet jeśli nie miało to takiego zamiaru, dawało wrażenie dokonania porównania. W jego opinii, nawet przy założeniu, że osoba publiczna podlegała szerszym granicom akceptowalnej krytyki, biorąc pod uwagę przedmiotowy artykuł, sądy powszechne nie zawiodły w wyważeniu sprawiedliwej równowagi między rywalizującymi prawami. Skarżący odwołał się. Wyrokiem z 11 stycznia 2013 r. Sąd Konstytucyjny oddalił jego apelację. Zauważył, że wyroki sądów powszechnych i kara nałożona stanowiły ingerencję w prawa skarżącego na mocy Artykułu 10, która była przewidziana przez prawo (Artykuł 28 Ustawy o Prasie). Podkreślił znaczenie wolnego wyrażania się dla prasy; zauważył jednak, że prasa nie mogła przekroczyć pewnych granic i musiała wykonywać swoją funkcję w sposób zgodny z jej obowiązkami i odpowiedzialnościami, szczególnie w odniesieniu do reputacji i praw innych. Uznając, że politycy podlegają szerszym granicom akceptowalnej krytyki, zauważył jednak, że pozostali oni posiadaczami prawa do ochrony ich reputacji. Poszukiwanie rozsądku i proporcjonalności w takich okolicznościach musiało być postrzegane na tle znaczenia debaty publicznej. Zauważając różnicę między faktami a sądami wartościującymi (te ostatnie nie podlegającym konieczności dowodzenia), uznał, że osoba nie może się chować za opinią lub sądem wartościującym, aby przypisywać nieprawdziwe fakty dotyczące innych osób. Uznał, że Sąd Odwoławczy doszedł do uzasadnionego wniosku, stwierdzając, że felijon skarżącego zawierał oświadczenia, które przyjmowały jako fakt, że wiceprzewodniczący MLP bezprawnie i nadużywczo wpłynął na policję oraz że wykonywanie bezprawnego i nadużywczego nacisku na CoP nie zostało udowodnione jako fakt. Sąd Konstytucyjny zauważył, że chociaż artykuł zawierał serię pytań (w odniesieniu do których skarżący argumentował, że to do czytelnika należy odpowiedź), zawierał również twierdzenia, z których niektóre nie odzwierciedlały rzeczywistych faktów, według Sądu Odwoławczego. Ponadto Sąd Konstytucyjny uznał, że tylko dlatego, że domniemany fakt został podany w formie pytania, nie pociągało to za sobą, że przestał być twierdzeniem faktycznym, lecz stał się sądem wartościującym. Nawet sposób, w jaki postawiono pytanie, mianowicie „Czy nie M.F....” wyraźnie zawierał stwierdzenie faktyczne i wyraźnie zapraszał do pozytywnej odpowiedzi. Podobnie pytanie „Czy wiceprzewodniczący MLP, który przypadkowo jest moim imiennikiem, ma większy ciężar gatunkowy i wpływ na Komisarza Policji niż Wicepremier, który jest politycznie odpowiedzialny za Siły Policyjne?” było niczym innym jak zarzutem faktycznym w formie pytania. Na koniec Sąd Konstytucyjny zauważył, że wysokość grzywny nie była szczególnie surowa, aż tak, że kwota nie była odwoływana. Nie było więc naruszenia Artykułu 10.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183376", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Tbilisi. 23 stycznia 1998 r. został aresztowany na podstawie podejrzenia nieumyślnego spowodowania śmierci. 24 października 2000 r. Sąd Apelacyjny w Tbilisi uznał skarżącego za winnego morderstwa i skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. Następnie skarżący został skazany na mocy wyroku Sądu Rejonowego Krtsanisi-Mtatsminda z 24 grudnia 2004 r. za niepodporządkowanie się rozkazowi funkcjonariusza więziennego w więzieniu, w którym odbywał karę za morderstwo. W konsekwencji pierwotna kara pozbawienia wolności została przedłużona o jeden rok. 6 stycznia 2006 r. skarżący został umieszczony w więzieniu nr 7 w Tbilisi („więzienie nr 7”) w celu odbycia kar wymienionych w punktach 7-8 powyżej. 8 sierpnia 2006 r., około godziny 19:30, funkcjonariusze więzienni weszli do celi skarżącego (nr 2), aby przeprowadzić niespodziewaną kontrolę. Wszyscy więźniowie, w tym skarżący, zostali poinstruowani, aby opuścić celę i czekać na sąsiednim korytarzu do zakończenia przeszukania. Przeszukanie zostało sfilmowane przez kamerzystę ze Służby Więziennej („nagranie wideo”). Po zakończeniu przeszukania funkcjonariusz więzienny sporządził pisemny raport, z którego wynikało, że odkryto scyzoryk „pod materacem na łóżku w celi”; nóż został zajęty jako dowód. Później okazało się, że łóżko to należało do skarżącego. Skarżącemu nigdy nie przedstawiono pisemnego protokołu dotyczącego znalezienia noża, w związku z czym nie podpisał on dokumentu. 11 sierpnia 2006 r. postawiono skarżącemu zarzut posiadania przedmiotu zabronionego przepisami więziennymi (czyn zabroniony przez art. 378 § 2 Kodeksu Karnego), a 4 września 2006 r. prokurator skierował sprawę do Sądu Miejskiego w Tbilisi do rozpoznania. Rozprawa rozpoczęła się 12 lutego 2007 r. Funkcjonariusze więzienni, którzy przeprowadzili przeszukanie 8 sierpnia 2006 r., zostali wezwani przez sąd rozpoznający sprawę jako świadkowie oskarżenia. Tego samego dnia, 12 lutego 2007 r., skarżący zwrócił się do Sądu Miejskiego w Tbilisi z wnioskiem o przesłuchanie siedmiu więźniów, którzy dzielili z nim wówczas celę nr 2. Wyjaśnił, że współwięźniowie mogą opisać dokładne okoliczności, w jakich przeprowadzono przeszukanie celi. Informacje te były niezbędne do oceny, czy przeszukanie zostało przeprowadzone w sposób naruszający jego prawa. Zwrócił uwagę sądu na fakt, że zarzut wobec niego opiera się wyłącznie na zeznaniach funkcjonariuszy więziennych, którzy przeprowadzili to przeszukanie i którzy zostali już wezwani jako świadkowie oskarżenia, oraz że współwięźniowie nigdy nie byli przesłuchiwani na etapie postępowania przygotowawczego. Skarżący powołał się w tym zakresie na zasadę równości broni oraz prawo do zeznań świadków na jego korzyść w tych samych warunkach co świadków przeciwko niemu, w rozumieniu art. 6 § 1 i 3 (d) Konwencji. Powołał się również na art. 18 Kodeksu Postępowania Karnego, zgodnie z którym sąd rozpoznający sprawę był zobowiązany do podjęcia wszystkich niezbędnych środków procesowych mających na celu ustalenie istotnych okoliczności sprawy w sposób wyczerpujący i obiektywny. W odpowiedzi na wniosek skarżącego prokurator argumentował, że przesłuchanie współwięźniów nie byłoby uzasadnione, biorąc pod uwagę, że wszyscy odbywali kary pozbawienia wolności. Prokurator potwierdził jednak znaczenie przesłuchania funkcjonariuszy więziennych, którzy przeprowadzili przeszukanie celi 8 sierpnia 2006 r. Po wysłuchaniu wniosków stron Sąd Miejski w Tbilisi postanowieniem z 12 lutego 2007 r. oddalił wniosek skarżącego o przesłuchanie współwięźniów jako nieuzasadniony. Sąd stwierdził, że oskarżony nie wykazał w wystarczającym stopniu konieczności wezwania tych świadków, którzy – co warto zauważyć – nie są osobami wiarygodnymi, ponieważ zostały skazane za przestępstwa. Jak wynika z transkryptu rozprawy, gdy funkcjonariusze więzienni byli przesłuchiwani w okresie od 12 do 21 lutego 2007 r. przez sąd rozpoznający sprawę jako świadkowie oskarżenia, złożyli zeznania dotyczące dokładnych okoliczności znalezienia noża, które były nieco różne. W szczególności jeden z funkcjonariuszy złożył oświadczenie, że nóż został znaleziony „w łóżku, między materacem a kołdrą, bliżej podeścia”, podczas gdy inny stwierdził, że był ukryty „w [łóżku skarżącego], między materacem a prześcieradłem, bliżej wezgłowia, przy poduszce”; jeszcze inny funkcjonariusz stwierdził, że „nóż spadł na podłogę w chwili, gdy zdjęliśmy materac z łóżka”. Tę niespójność podniósł skarżący przed sądem rozpoznającym sprawę. Funkcjonariusze więzienni złożyli również oświadczenie, że w zakresie, w jakim drzwi do celi były otwarte podczas przeszukania, współwięźniowie mogli obserwować proces z sąsiedniego korytarza (patrz punkt 10 powyżej). Nagranie wideo zostało odtworzone podczas rozprawy 23 lutego 2007 r. Skarżący wniósł sprzeciw, stwierdzając, że nagranie niekoniecznie potwierdza, że nóż spadł z jego materaca (nagranie jest opisane bardziej szczegółowo w punktach 25-26 poniżej). Jak wynika z transkryptu rozprawy, prokurator przyznał, że nagranie wideo z przeszukania nie ustalało z pewnością, gdzie dokładnie znaleziono nóż. Prokurator argumentował jednak ponownie, że zeznania funkcjonariuszy więziennych złożone przed sądem rozpoznającym sprawę potwierdziły, że nóż został znaleziony w posiadaniu skarżącego. Skarżący skarżył się dalej podczas swojego ostatniego wystąpienia przed sądem rozpoznającym sprawę 23 lutego 2007 r. na niemożność przesłuchania świadków na jego korzyść – siedmiu współwięźniów – w tych samych warunkach co świadków oskarżenia. W szczególności argumentował, że nawet przy założeniu, że nóż został rzeczywiście znaleziony w jego łóżku przez funkcjonariuszy więziennych, ten fakt niekoniecznie oznaczał, że był jego właścicielem; przedmiot zabroniony mógł zostać dyskretnie podłożony w jego łóżku przez współwięźnia lub współwięźniów w chwili, gdy funkcjonariusze więzienni weszli do celi z zamiarem przeprowadzenia przeszukania. Dlatego też, aby sąd rozpoznający sprawę mógł uzyskać jak najpełniejszy obraz sytuacji, niezbędne było przesłuchanie wszystkich jego współwięźniów. Podkreślił również, że jego współwięźniowie mogli być źródłem informacji o ewentualnych nadużyciach popełnionych przez funkcjonariuszy więziennych podczas przeszukania. Wyrokiem z 1 marca 2007 r. Sąd Miejski w Tbilisi uznał skarżącego za winnego posiadania przedmiotu zabronionego w więzieniu (czyn zabroniony przez art. 378 § 2 Kodeksu Karnego). Został skazany na trzy lata więzienia. Sąd potwierdził, że zeznania funkcjonariuszy więziennych, nagranie wideo oraz pisemny protokół przeszukania celi i zajęcia noża stanowiły dowody obciążające. 30 marca 2007 r. skarżący wniósł apelację od wyroku z 1 marca 2007 r., powtarzając wszystkie argumenty, które przedstawił podczas rozprawy. W szczególności, w swojej skardze na odmowę sądu niższej instancji przesłuchania jego współwięźniów, zwrócił się do Sądu Apelacyjnego w Tbilisi o ich przesłuchanie. Powtarzając swoje poprzednie argumenty dotyczące tego, dlaczego uważał współwięźniów za ważnych świadków (patrz punkt 19 powyżej), argumentował, że bez ich przesłuchania nie byłoby możliwe dla sądu odwoławczego obiektywne ustalenie rzeczywistych okoliczności dotyczących przeszukania z 8 sierpnia 2006 r. Skarżący zwrócił się również o to, aby sąd odwoławczy obejrzał nagranie wideo, ponieważ niekoniecznie ono ustalało, że nóż został znaleziony w jego łóżku. Prokuratura również odwołała się od kary wymierzonej wyrokiem z 1 marca 2007 r., wnosząc o wymierzenie surowszej kary, biorąc pod uwagę uprzednią karalność skarżącego. Wyrokiem z 3 października 2007 r. Sąd Apelacyjny w Tbilisi oddalił apelację skarżącego i uwzględnił apelację prokuratora. W zakresie wniosku proceduralnego skarżącego o wezwanie jego współwięźniów jako świadków, sąd odwoławczy oddalił go jako nieuzasadniony. Sąd potwierdził również, że akt sprawy karnej zawiera wystarczające dowody obciążające przeciwko niemu. Sąd, biorąc pod uwagę uprzednią karalność skarżącego, zdecydował o zwiększeniu kary z trzech do czterech lat. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, powtarzając wszystkie powyższe zarzuty i argumenty, która została odrzucona jako niedopuszczalna przez Sąd Najwyższy Gruzji 11 lutego 2008 r. Sąd kasacyjny zrezygnował z rozprawy ustnej i wydał ostateczną decyzję wyłącznie na podstawie procedury pisemnej. Nagranie pokazało, jak kilku osób w ubraniu cywilnym, rozpoznawalnych jako funkcjonariusze więzienni ze względu na ich zachowanie, przeprowadziło przeszukanie celi więziennej. W jednej ze scen funkcjonariusze zdjęli materac, którego pokrycie wydawało się nienaruszone, z metalowego stelaża łóżka w celi. Trzymając go około 1 metr nad podłogą, funkcjonariusze zaczęli badać materac rękami i wykrywaczem metalu. Nagle rozległ się dźwięk metalu uderzającego o podłogę, a funkcjonariusz podniósł przedmiot przypominający mały scyzoryk. Z nagrania nie wynikało jasno, czy ten przedmiot spadł z materaca. Zgodnie z dokumentacją medyczną dostępną w aktach sprawy, 7 listopada 2007 r. skarżący po raz pierwszy skarżył się administracji więziennej na wysoką gorączkę i suchy kaszel. 10 listopada został przeniesiony do szpitala więziennego. W okresie od 10 do 13 listopada 2007 r. skarżący został poddany szeregowi badań laboratoryjnych, w tym pełnej analizie biochemicznej próbek krwi, oraz konsultacjom z różnymi specjalistami medycznymi. Wynikająca z tego opinia, datowana na 13 listopada 2007 r., zdiagnozowała u skarżącego gruźlicę płuc (TB), przy czym górna część jego lewego płuca była już poważnie dotknięta chorobą (w zaawansowanym stadium rozpadu). Skarżący okresowo odkrztuszał krew. Opinia zdiagnozowała również u skarżącego wirusowe zapalenie wątroby typu C (HCV), przy czym choroba znajdowała się wówczas we wczesnym stadium. Biorąc pod uwagę opinię medyczną z 13 listopada 2007 r., zespół lekarzy szpitala więziennego opracował plan leczenia gruźlicy i HCV skarżącego. Co istotne, biorąc pod uwagę stadia obu chorób w tamtym czasie i znane skutki uboczne leków przeciwgruźliczych i przeciwko HCV, lekarze zalecili, aby skarżący został w pierwszej kolejności zaopatrzony w leki przeciwgruźlicze w ramach programu DOTS (Directly Observed Treatment, Short-course – strategia leczenia wykrywania i wyleczenia gruźlicy zalecana przez Światową Organizację Zdrowia). Przepisano mu dzienne dawki konwencjonalnych antybiotyków, takich jak izoniazyd (300 mg), etambutol (1100 mg), ryfampicyna, pirazynamid (1600 mg) i streptomycyna (1000 mg). Dopiero po zakończeniu leczenia przeciwgruźliczego skarżący mógł – w opinii lekarzy – rozpocząć przyjmowanie leków przeciwwirusowych na HCV, takich jak interferon alfa-2b i rybawiryna; dokładne dawkowanie przyjmowania tych ostatnich leków miało zostać ustalone w odpowiednim czasie. Zgodnie z jego dokumentacją medyczną, skarżący rozpoczął przyjmowanie leków przeciwgruźliczych w ramach programu DOTS od 13 listopada 2007 r. Podczas intensywnego okresu leczenia, który trwał trzy miesiące, skarżący przebywał w szpitalu więziennym pod ścisłym nadzorem personelu medycznego z odpowiednim przeszkoleniem. Po zakończeniu intensywnej fazy leczenia skarżący został 12 lutego 2008 r. przeniesiony z powrotem do więzienia nr 7, gdzie kontynuował kurację antybiotykami pod nadzorem lekarza tego więzienia przez dodatkowe pięć miesięcy. Przez cały okres leczenia, zarówno w szpitalu więziennym, jak i w więzieniu nr 7, Służba Więzienna zorganizowała regularne badania hodowli plwociny skarżącego i wrażliwości bakteryjnej przeprowadzane przez Narodowe Centrum Gruźlicy i Chorób Płuc. Wyniki tych badań wykazały, że hodowla plwociny była już ujemna i ustaliły również, że bakterie gruźlicy skarżącego były nadal wrażliwe na podawane leki antybiotykowe, co potwierdziło celowość trwającego leczenia. Po zakończeniu programu DOTS 13 stycznia 2008 r. hodowla plwociny skarżącego została poddana kolejnemu zestawowi wyczerpujących badań laboratoryjnych, których wyniki potwierdziły, że prątki gruźlicy nie są już obecne w organizmie skarżącego. Wyniki badania rentgenowskiego klatki piersiowej skarżącego dodatkowo potwierdziły, że w płucach skarżącego nie ma nowych zmian gruźliczych. Następnie, 5 grudnia 2008 r. i 11 lutego 2010 r., skarżący wielokrotnie poddawał się dodatkowym badaniom lekarskim, które obejmowały odpowiednie badania laboratoryjne i badania rentgenowskie, a których wyniki wykluczyły jakiekolwiek oznaki nawrotu gruźlicy. W maju 2010 r., zgodnie z opinią medyczną z 13 listopada 2007 r. (patrz punkt 28 powyżej), Służba Więzienna zleciła pełną analizę biochemiczną krwi skarżącego w celu opracowania konkretnego planu leczenia jego HCV. Wyniki analizy krwi, datowane na 17 maja 2007 r., wykazały, że aktywność wirusa w organizmie skarżącego była niska. Na podstawie powyższego badania krwi chorobotwórca i hepatolog sprowadzeni przez Służbę Więzienną ze szpitali cywilnych przepisali skarżącemu 2 czerwca 2010 r. określone dawkowanie odpowiednich leków przeciwko HCV. Lekarze szczegółowo poinformowali go o możliwych silnych skutkach ubocznych neurologicznych przepisanych leków. Biorąc pod uwagę te skutki uboczne, a także fakt, że aktywność wirusa HCV była wówczas nadal niska, skarżący zdecydował się odłożyć leczenie. Napisał notatkę w tej sprawie, datowaną na 2 czerwca 2010 r. Akta sprawy nie zawierają żadnych innych informacji na temat stanu zdrowia skarżącego na czerwiec 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183382", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Kumanowie. Skarżący przebywał w areszcie tymczasowym od 21 października 2008 r. w związku z postępowaniem (KOK nr 3/09) dotyczącym podejrzenia o przestępczy spisek i nadużycie władzy, gdy 26 grudnia 2009 r. sędzia śledczy Sądu Pierwszej Instancji w Skopju („sąd rozpoznający sprawę”) wszczął nowe śledztwo przeciwko niemu i czternastu innym osobom. Nowe śledztwo dotyczyło zarzutów przestępczego spisku, nadużycia władzy i wymuszenia, związanych z domniemanym praniem brudnych pieniędzy i nielegalnym nabyciem mienia (KOK nr 17/10). Jednocześnie sędzia śledczy zarządził areszt tymczasowy skarżącego na okres trzydziestu dni, począwszy od 25 grudnia 2009 r. Zarządzenie dotyczyło również trzynastu innych podejrzanych i opierało się na wszystkich trzech podstawach określonych w art. 199 ust. 1 ustawy o postępowaniu karnym (Dziennik Urzędowy nr 15/2005 – „ustawa”), a mianowicie ryzyku ucieczki, popełnienia ponownego przestępstwa oraz utrudniania śledztwa. W odniesieniu do ryzyka ucieczki i popełnienia ponownego przestępstwa sędzia powołał się na powagę zarzutów, grożącą karę, okoliczności, w jakich popełniono przypisane czyny, oraz powiązania między podejrzanymi. Stwierdziła dalej, że istnieje ryzyko utrudnienia śledztwa w przypadku zwolnienia podejrzanych, ponieważ śledztwo dopiero się rozpoczęło i oczekiwało na szereg działań dochodzeniowych, w tym przesłuchania świadków. Skarżący wniósł odwołanie, argumentując, że był już przetrzymywany w areszcie w związku z innym postępowaniem karnym, a podane przez sędziego śledczego powody nie były istotne i wystarczające, aby uzasadnić kolejne zarządzenie aresztowania. 30 grudnia 2009 r. trzech sędziów składu sądu rozpoznającego sprawę oddaliło odwołanie skarżącego i zatwierdziło ustalenia sędziego śledczego. Co do ryzyka ucieczki skarżącego skład, oprócz powagi zarzutów i grożącej kary, wziął pod uwagę jego wcześniejszą historię „konfliktu z prawem” oraz fakt, że toczyły się przeciwko niemu równoległe postępowania karne o podobne przestępstwa. Skład uznał, że fakt, że skarżący ma rodzinę i troje małoletnich dzieci, nie może wystarczyć jako gwarancja jego stawiennictwa w toku postępowania. Skład wziął pod uwagę zarządzenie aresztowania w innym postępowaniu, ale stwierdził, że sprawa dotyczy dwóch odrębnych i niezależnych postępowań karnych. W świetle wszystkich okoliczności sąd był zdania, że dalsze przedłużenie aresztu skarżącego było uzasadnione. 21 stycznia 2010 r. trzech sędziów składu zarządziło trzydziestodniowe przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego i niektórych innych podejrzanych. Przedłużenie zarządzono na wszystkich trzech podstawach ustawy. Skład oparł swoją decyzję na tych samych powodach co wcześniej. Powołał się również na mienie skarżącego w państwie respondenta i uznał, że w okolicznościach sprawy nie istniały wystarczające gwarancje zapewnienia jego stawiennictwa w toku postępowania. Odwołania skarżącego zostały oddalone przez Sąd Apelacyjny w Skopju 8 lutego 2010 r. Sąd Apelacyjny powtórzył, że powaga zarzutów, surowość kary oraz fakt, że podejrzani działali jako dobrze zorganizowana grupa, wskazywały na ryzyko ucieczki i popełnienia ponownego przestępstwa w przypadku zwolnienia skarżącego. Stwierdził dalej, że istnieje ryzyko utrudnienia śledztwa w związku z faktem, że niektórzy ze świadków i podejrzanych, którzy wciąż byli na wolności, nie zostali jeszcze przesłuchani. 22 lutego 2010 r. trzech sędziów składu zarządziło kolejne trzydziestodniowe przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego na tych samych podstawach co wcześniej. 23 marca 2010 r. skarżący i inni podejrzani zostali oskarżeni przed Sądem Pierwszej Instancji w Skopju. Skarżącemu postawiono zarzuty prania brudnych pieniędzy, nadużycia władzy i wymuszenia. W toku postępowania prokurator wycofał zarzut nadużycia władzy i zmienił zarzut wymuszenia na zarzut użycia przemocy. 24 marca 2010 r. trzech sędziów składu zarządziło kolejne trzydziestodniowe przedłużenie aresztu tymczasowego skarżącego i innych oskarżonych. Skład wykluczył ryzyko utrudniania śledztwa z listy podstaw aresztowania, ponieważ śledztwo zostało zakończone, a wniesiono akt oskarżenia. Powtórzył argumenty uzasadniające aresztowanie skarżącego z powodu ryzyka ucieczki i popełnienia ponownego przestępstwa. 12 kwietnia 2010 r. Sąd Apelacyjny częściowo uchylił decyzję składu w zakresie powoływania się na możliwość popełnienia ponownego przestępstwa. Stwierdził, że nie ma ryzyka popełnienia ponownego przestępstwa, biorąc pod uwagę, że skarżący i jego współoskarżeni byli aresztowani. Jednakże Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy ustalenie składu dotyczące ryzyka ucieczki i stwierdził, że dalsze przedłużenie zarządzenia aresztowania było uzasadnione na podstawie powagi zarzutów i grożącej kary. Trzech sędziów składu zarządziło dalsze przedłużenia aresztu tymczasowego skarżącego i innych współoskarżonych w dniach 23 kwietnia, 19 maja, 21 czerwca, 22 lipca, 20 sierpnia, 20 września, 20 października, 18 listopada, 17 grudnia 2010 r. oraz 17 stycznia 2011 r. W każdym zarządzeniu skład podał następujące uzasadnienie dotyczące ryzyka ucieczki:\n„Dowody materialne i ustne zebrane do tej pory potwierdzają uzasadnione podejrzenie, że oskarżeni popełnili przestępstwa, o które są oskarżeni. Biorąc pod uwagę naturę, charakter i rodzaj czynów, o które oskarżeni są oskarżeni, a także powagę zarzutów i grożącą karę... skład uważa, że istnieje realne ryzyko ucieczki w przypadku zwolnienia oskarżonych. Ryzyko ucieczki jest dodatkowo wspierane przez sytuację finansową [oskarżonego]... [skarżącego]... był w konflikcie z prawem... skład wziął pod uwagę fakt, że oskarżeni mają rodziny i dzieci oraz że [skarżący] posiada nieruchomości na swoje nazwisko, ale uważa, że rodzina i sytuacja materialna oskarżonych są niewystarczającą gwarancją ich stawiennictwa na rozprawie...”\nSkarżący odwołał się od zarządzeń o przedłużeniu, argumentując między innymi, że składy nie podały wystarczających powodów uzasadniających ryzyko jego ucieczki, biorąc pod uwagę, że powoływały się jedynie na powagę zarzutów i grożącą karę. Składy powoływały się na jego sytuację rodzinną i posiadanie mienia, nie podając wyjaśnienia, dlaczego uznały, że te okoliczności nie są wystarczające, aby zagwarantować jego stawiennictwo na rozprawie. Wreszcie skarżący domagał się zwolnienia i zastąpienia zarządzenia aresztowania łagodniejszym środkiem, takim jak areszt domowy. Sąd Apelacyjny oddalił odwołania, uznając, że trzech sędziów składu podało wystarczające powody dalszego aresztowania skarżącego. W decyzjach z 13 maja i 16 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny stwierdził:\n„Sąd uważa, że okoliczności związane z rodzajem, powagą i szczególnymi okolicznościami przestępstw, o które oskarżony jest oskarżony, sposobem popełnienia przestępstw oraz grożącą karą, wskazują na ryzyko ucieczki w przypadku zwolnienia oskarżonego w celu uniknięcia ewentualnej odpowiedzialności karnej za przestępstwa będące przedmiotem sprawy, jak słusznie orzekł sąd pierwszej instancji, dostarczając wystarczającego uzasadnienia, które ten sąd uznaje za akceptowalne. W związku z tym zarzuty podniesione przez oskarżonego w jego odwołaniu nie są istotne i nie mogą zostać uznane za wystarczający dowód, że oskarżony, jeśli zostanie zwolniony, nie ucieknie.\nW związku z tym sąd wziął pod uwagę wniosek oskarżonego o zastąpienie aresztowania aresztem domowym lub innym, łagodniejszym środkiem... ale sąd oddalił ten wniosek, ponieważ w jego opinii, na tym etapie postępowania, areszt śledczy jest jedynym skutecznym środkiem wykluczającym ryzyko ucieczki oskarżonego...”\nTymczasem skarżący złożył kilka nieudanych wniosków o zwolnienie za kaucją. 14 maja 2010 r. złożył wniosek do Sądu Pierwszej Instancji w Skopju o zastąpienie zarządzenia aresztowania zwolnieniem za kaucją. Jako gwarancję zaoferował nieruchomości należące do osób trzecich, wyceniane na około 860 221 euro (EUR), oraz zaoferował oddanie swojego paszportu do sądu jako dalszą gwarancję. 26 maja 2010 r. trzech sędziów składu odrzuciło wniosek skarżącego o zwolnienie za kaucją. 3 czerwca 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję składu. Stwierdził, że gwarancje zaoferowane przez skarżącego nie były wystarczające, aby zapewnić jego stawiennictwo w toku postępowania, biorąc pod uwagę powagę zarzutów, grożącą karę i złożoność postępowania, które obejmowało wielu oskarżonych i dużą ilość dowodów. Wziął również pod uwagę fakt, że skarżący został skazany w pierwszej instancji w odrębnym postępowaniu karnym za podobne zarzuty. 23 lipca 2010 r. skarżący ponownie złożył wniosek o zwolnienie za kaucją, ponieważ jego żona przeszła operację i nie była w stanie zająć się ich dziećmi. Jako zabezpieczenie zaoferował nieruchomości należące do osób trzecich (poprzedzone oświadczeniami właścicieli poświadczonymi przez notariusza), których wartość oszacowano na 1 230 614 EUR. Ponadto inna osoba zaoferowała wpłatę kaucji sądowej w wysokości 100 000 EUR. 6 sierpnia 2010 r. trzech sędziów składu odmówiło uwzględnienia wniosku skarżącego, uznając, że rodzaj i kwota kaucji zaoferowanej przez skarżącego nie oferowały wystarczających gwarancji jego stawiennictwa w toku postępowania. 30 września 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego, powołując się na powagę zarzutów, surowość kary i złożoność postępowania. Wziął również pod uwagę jego wcześniejszą historię konfliktu z prawem oraz fakt, że został skazany za podobne przestępstwa wyrokiem pierwszej instancji w innym postępowaniu karnym. 25 października 2010 r. skarżący ponownie złożył wniosek o zwolnienie za kaucją. Zaoferował zabezpieczenie w postaci nieruchomości należących do osób trzecich o szacunkowej wartości 1 230 614 EUR oraz kaucję sądową w wysokości 110 000 EUR. 10 listopada 2010 r. trzech sędziów składu ponownie odmówiło uwzględnienia jego wniosku o kaucję, powołując się na powagę zarzutów i grożącą karę. Ponadto stwierdził, że skarżący został już skazany w odrębnym postępowaniu karnym na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia, chociaż od tego wyroku wniesiono apelację. Fakt, że skarżący miał rodzinę i mienie w państwie respondenta, nie mógł zapewnić wystarczających gwarancji jego stawiennictwa w toku postępowania. Wreszcie poinformowano skarżącego, że może wnieść odwołanie od decyzji do Sądu Apelacyjnego. Skarżący odwołał się od decyzji składu. 6 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Skopju uwzględnił jego odwołanie i uchylił decyzję składu. Sąd przyznał kaucję zgodnie z wnioskiem i zarządził uchylenie aresztowania skarżącego po wpłaceniu zabezpieczenia. Zarządził również, aby skarżący został objęty aresztem domowym. Sąd Apelacyjny uznał, że proponowana kaucja stanowi wystarczającą gwarancję stawiennictwa skarżącego w toku postępowania, biorąc pod uwagę jego okoliczności osobiste i powagę zarzutów. 9 grudnia 2010 r. prokurator złożył wniosek o ochronę legalności do Sądu Najwyższego. 10 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy uwzględnił wniosek prokuratora i uchylił decyzję Sądu Apelacyjnego z 6 grudnia 2010 r., uznając odwołanie skarżącego za niedopuszczalne. Sąd Najwyższy stwierdził, że ustawa o postępowaniu karnym wyraźnie wyklucza możliwość odwołania się od decyzji składu o oddaleniu wniosku o zwolnienie. Zgodnie z tym Sąd Apelacyjny nie był uprawniony z mocy prawa do rozstrzygania co do meritum odwołania skarżącego i powinien był je oddalić jako niedopuszczalne. 26 stycznia 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji w Skopju uznał skarżącego za winnego postawionych mu zarzutów i skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności. Sąd zdecydował również, że powinien pozostać w areszcie do czasu uprawomocnienia się wyroku. Wyrok skazujący został utrzymany w mocy po rozpoznaniu odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182223", "text": "Skarżąca urodziła się w 1966 roku w Czerniowcach na Ukrainie. W 1984 roku przeprowadziła się do Magadanu w Rosji (który znajduje się około 12 000 kilometrów od Czerniowiec), gdzie uzyskała wykształcenie nauczycielskie i od ponad dwudziestu lat pracuje jako nauczycielka w szkole. Jej siostra, K.T.O., posiadająca obywatelstwo rosyjskie, również mieszkała przez pewien czas w Magadanie. W lutym 1993 roku K.T.O. urodziła dziewczynkę, K.L.S., która również posiada obywatelstwo rosyjskie. W grudniu 1993 roku K.T.O. wraz z K.L.S. przeprowadziła się do Czerniowiec, gdzie mieszkali jej rodzice (dziadkowie K.L.S.). Następnie dziadkowie wychowywali K.L.S. przez około dziesięć lat. W 2004 roku rodzice skarżącej i K.L.S. przeprowadzili się do Ludinowa w obwodzie kałuskim w Rosji (który znajduje się około 1100 km od Czerniowiec i około 11 000 km od Magadanu). W sierpniu 2007 roku K.L.S. przeprowadziła się do Magadanu i od tego czasu mieszka razem ze skarżącą w jej mieszkaniu. Decyzją z 29 grudnia 2007 roku burmistrz Magadanu ustanowił skarżącą opiekunem K.L.S., z powodu nie sprawowania opieki nad dzieckiem przez jej rodziców. 20 lutego 2009 roku Sąd Miejski w Magadanie uwzględnił powództwo skarżącej i pozbawił rodziców K.L.S. władzy rodzicielskiej nad dzieckiem, z powodu nie sprawowania przez nich opieki nad nią przez ponad piętnaście lat. Nie wniesiono odwołania i 11 marca 2009 roku wyrok stał się prawomocny. Nie przedłożono Sądowi informacji, czy rodzice K.L.S. zostali powiadomieni o tym wyroku. W marcu 2007 roku K.T.O. urodziła chłopca, K.O.S., którego obywatelstwo było sporne między stronami. Zgodnie z materiałem przedłożonym przez skarżącą, K.T.O., która wychowywała dziecko sama, nie sprawowała nad nim opieki. Z tego powodu w listopadzie 2008 roku Sąd Rejonowy Szewczenkowski (dalej „Sąd Szewczenkowski”) w Czerniowcach zarządził umieszczenie go w placówce opiekuńczej (domu dziecka). W marcu 2010 roku ten sam sąd zarządził powrót dziecka do matki. Następnie K.O.S. był zabierany do domu dziecka jeszcze czterokrotnie. Skarżąca twierdzi, że ona i jej rodzice odwiedzali K.O.S. w Czerniowcach kilka razy i utrzymywali z nim „bliskie więzi rodzinne”. W szczególności powołała się na wizyty jej rodziców w kwietniu 2010 roku i maju 2012 roku oraz na swoją wizytę w sierpniu 2010 roku. Zgodnie z kopią niedatowanego listu od K.T.O., skarżąca odwiedziła ją i K.O.S. w Czerniowcach w latach 2010–2012 (bez wskazania konkretnych dat) i przesyłała im paczki z jedzeniem i ubraniami. W marcu 2012 roku K.O.S. został objęty opieką, ponieważ jego matka zostawiła go samego w mieszkaniu na ponad dwadzieścia cztery godziny. 5 lipca 2012 roku Sąd Szewczenkowski pozbawił K.T.O. władzy rodzicielskiej nad K.O.S., stwierdzając, że nie sprawowała nad nim opieki ani nie uczestniczyła w jego wychowaniu. Nie wniesiono odwołania i 15 lipca 2012 roku wyrok stał się prawomocny. Nie przedłożono Sądowi informacji, czy rodzice K.O.S. zostali powiadomieni o tym wyroku. 27 lipca 2012 roku K.O.S. został wpisany na listę dzieci pozbawionych opieki rodzicielskiej, które mogą być adoptowane. 14 sierpnia 2012 roku Komitet Wykonawczy Rady Miejskiej w Czerniowcach nadał K.O.S. formalny status dziecka pozbawionego opieki rodzicielskiej. Tymczasem, w nieokreślonym dniu lipca 2012 roku, K.L.S. odwiedziła Czerniowce, aby spotkać się z K.O.S. Odkryła, że został umieszczony w domu dziecka, i odpowiednio poinformowała o tym skarżącą. Skarżąca zdecydowała się zostać prawnym opiekunem swojego siostrzeńca (opiekunem dzieci poniżej czternastu lat). Poinformowała Służbę Opieki i Kurateli w Magadanie o swoim życiu zostania opiekunem i zaczęła zbierać dokumenty i zaświadczenia w celu złożenia formalnego wniosku. W szczególności, 22 sierpnia 2012 roku jej mieszkanie zostało sprawdzone przez przedstawicieli Służby Zdrowia Publicznego w Magadanie, którzy stwierdzili, że mieszkanie posiada odpowiednie warunki higieniczno-sanitarne, aby rodzina skarżącej mogła pomieścić K.O.S. W sierpniu i wrześniu 2012 roku skarżąca wykonała szereg telefonów do Służby Opieki nad Dzieckiem w Czerniowcach i do domu dziecka, prosząc o wzięcie pod uwagę, że pragnie zostać prawnym opiekunem K.O.S. i że przygotowuje niezbędne dokumenty do złożenia formalnego wniosku. Na wniosek skarżącej Służba Opieki i Kurateli w Magadanie wysłała list do Służby Opieki nad Dzieckiem w Czerniowcach, informując ich, że pragnie zostać prawnym opiekunem K.O.S. i że wypełniła swoje obowiązki jako opiekun K.L.S. Służba Opieki i Kurateli w Magadanie poprosiła również Służbę Opieki nad Dzieckiem w Czerniowcach, aby nie rozpatrywała innych kandydatów na rolę opiekuna K.O.S. Listem z 17 września 2012 roku Służba Opieki nad Dzieckiem w Czerniowcach poinformowała Służbę Opieki i Kurateli w Magadanie, że otrzymały informację o życzeniu skarżącej zostania prawnym opiekunem K.O.S. w dniu 4 września 2012 roku. Służba Opieki nad Dzieckiem w Czerniowcach poinformowała dalej Służbę Opieki i Kurateli w Magadanie: że małżeństwo pragnące adoptować K.O.S. otrzymało zezwolenie na nawiązanie z nim kontaktu przed tą datą i złożyło już wszystkie niezbędne dokumenty dotyczące jego adopcji (patrz punkty 22–23 poniżej); że zostanie wydana opinia korzystna dla tej adopcji; oraz że na podstawie takiej opinii małżeństwo złoży wniosek o adopcję do Sądu Rejonowego Perszotrawnewskiego w Czerniowcach (dalej „Sąd Perszotrawnewski”). Na koniec Służba Opieki nad Dzieckiem w Czerniowcach zauważyła, że skarżąca ma prawo złożyć wniosek o ustanowienie opieki do tego samego sądu i doradziła jej, aby zrobiła to „jak najszybciej”. 10 października 2012 roku Służba Opieki i Kurateli w Magadanie wydała opinię stwierdzającą, że biorąc pod uwagę jej sytuację osobistą i cechy, skarżąca może zostać prawnym opiekunem lub kuratorem. 22 października 2012 roku skarżąca pojechała do Czerniowiec, głównie w celu wszczęcia procedury mającej na celu zostanie opiekunem K.O.S. i spotkania się z nim tam. Ostatecznie nie było to możliwe, ponieważ został adoptowany przez S.S.V. i S.O.V. przed jej przyjazdem na Ukrainę (patrz punkt 26 poniżej), a ukraińskie władze odmówiły pomocy w spotkaniu się z K.O.S. 30 sierpnia 2012 roku małżeństwo, S.S.V. i S.O.V., które znajdowało się na liście osób pragnących adoptować dziecko, otrzymało zezwolenie na spotkanie z K.O.S. w domu dziecka. 6 września 2012 roku poinformowali Służbę Opieki nad Dzieckiem w Czerniowcach, że pragną adoptować K.O.S. i poprosili o wydanie opinii korzystnej dla adopcji. 19 września 2012 roku Komitet Wykonawczy Czerniowiec, działając w ramach wykonywania swoich funkcji związanych z opieką nad dzieckiem, wydał opinię korzystną dla żądanej adopcji. Zdaniem komitetu S.S.V. i S.O.V. byli zdrowi i posiadali wystarczające fundusze oraz warunki, aby pomieścić i zaopiekować się K.O.S. Nawiązali kontakt i dobrą relację z dzieckiem i, według psychologa z domu dziecka, dziecko pragnęło mieszkać w ich rodzinie, choć nie mogło wyrazić pisemnej zgody, ponieważ „nie rozumiało, czym jest adopcja ze względu na swój wiek”. Zauważono również: że dziecko miało siostrę przyrodnią i ciotkę mieszkającą w Magadanie; że w sierpniu i wrześniu 2012 roku skarżąca i władze Magadanu odpowiednio poinformowały Służbę Opieki nad Dzieckiem w Czerniowcach o jej życiu zostania prawnym opiekunem dziecka; że skarżąca została poinformowana w odpowiedzi, że może złożyć wniosek o ustanowienie opieki do sądu rejonowego; oraz że taki wniosek nie został złożony. Na koniec opinia głosiła, że ogólnie adopcja jest „preferowaną formą umieszczenia [dziecka]” i że w niniejszej sprawie adopcja byłaby odpowiednia i leżałaby w interesie dziecka. 24 września 2012 roku S.S.V. i S.O.V. złożyli wniosek o adopcję K.O.S. do Sądu Perszotrawnewskiego. 2 października 2012 roku Sąd Perszotrawnewski, po zbadaniu sprawy na rozprawie niejawnej z udziałem S.S.V. i S.O.V. oraz przedstawicieli Służby Opieki nad Dzieckiem i domu dziecka, wydał wyrok udzielający adopcji. Zarządził również zmianę nazwiska K.O.S. na nazwisko rodziców adopcyjnych oraz wpisanie S.S.V. i S.O.V. odpowiednio jako jego ojca i matkę zamiast rodziców biologicznych. Sąd oparł się zasadniczo na informacjach zawartych w opinii Komitetu Wykonawczego Czerniowiec. Sąd uznał, że żądana adopcja leży w interesie dziecka, ponieważ wychowywane będzie w „stabilnych warunkach życiowych i w [atmosferze] harmonii”. Skarżąca została poinformowana o wyroku z 2 października 2012 roku z opóźnieniem, choć nie określiła, jak długo trwało to opóźnienie. 1 lutego 2013 roku skarżąca wniosła apelację do Sądu Apelacyjnego w Czerniowcach od tego wyroku, stwierdzając, że naruszył on jej prawo do zostania prawnym opiekunem jej bliskiego krewnego oraz jej prawo do przedstawienia argumentów przeciwko adopcji. W szczególności skarżąca argumentowała: (i) że Sąd Perszotrawnewski nie wziął pod uwagę faktu, że K.O.S. miał bliskich krewnych, siostrę przyrodnią i ciotkę, którzy nie zostali poinformowani o postępowaniu i nie brali w nim udziału; (ii) że Sąd Perszotrawnewski nie sprawdził obywatelstwa K.O.S.; (iii) że K.O.S. był obywatelem rosyjskim, ponieważ jego biologiczna matka była obywatelką rosyjską w chwili jego urodzenia w 2007 roku; (iv) że nie zastosowano procedury przewidzianej w odpowiednich umowach międzynarodowych Ukrainy w odniesieniu do adopcji cudzoziemców; oraz (v) że Sąd Perszotrawnewski pominął fakt, że poinformowała ukraińską Służbę Opieki nad Dzieckiem o swoim życiu zostania prawnym opiekunem K.O.S. oraz fakt, że przygotowywała niezbędne dokumenty w tym celu. 18 marca 2013 roku K.L.S. wysłała list do Sądu Apelacyjnego, stwierdzając, że ona i reszta jej rodziny (w szczególności dziadkowie i skarżąca) mieli bliską więź z K.O.S. i że on pragnął mieszkać z nimi. 4 kwietnia 2013 roku Sąd Apelacyjny odmówił rozpoznania apelacji skarżącej z powodu, że wyrok nie dotyczył jej prawa lub interesu w zostaniu prawnym opiekunem dziecka ani żadnych obowiązków w tym zakresie, które w zasadzie mogłyby być przedmiotem odrębnego powództwa. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, argumentując głównie, że Sąd Apelacyjny nie rozpoznał jej argumentów i że została pozbawiona dostępu do sądu, z naruszeniem przepisów proceduralnych. 10 lipca 2013 roku Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych odrzucił skargę kasacyjną skarżącej na podstawie, że nie wykazano, aby zaskarżona decyzja Sądu Apelacyjnego była niezgodna z prawem. Zgodnie z pismami skarżącej z 29 marca 2016 roku, w nieokreślonym dniu K.T.O. wyjechała z Ukrainy do Rosji i obecnie mieszka z rodzicami (dziadkami K.O.S.) w Ludinowie. W grudniu 2015 roku Rząd przedłożył kopję zapisu wywiadu z K.O.S., który został przeprowadzony przez służbę opieki nad dzieckiem w miejscowości, w której mieszkał z S.S.V. i S.O.V., 19 lutego 2013 roku. Zgodnie z tym zapisem dziecko, między innymi, wyraziło życzenie dalszego mieszkania z rodzicami adopcyjnymi, którzy byli obecni podczas wywiadu, i powiedziało, że nie ma ciotki ani wujka. Skarżąca twierdziła, że te informacje nie mogą zostać przyjęte, ponieważ nie zostały sprawdzone z jej udziałem i są sprzeczne z innymi materiałami w aktach sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184130", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1987 i 1985 roku i mieszkają w dystrykcie Hozat w prowincji Tunceli. 5 kwietnia 2007 r. Skarżący wzięli udział w koncercie zespołu „Grup Yorum” w Hozat. Podczas koncertu wykrzykiwali pewne hasła, takie jak „Rewolucyjni więźniowie są nieśmiertelni” („Devrimci tutsaklar ölümsüzdür”), „Rewolucyjni więźniowie są naszym honorem” („Devrimci tutsaklar onurumuzdur”). 17 października 2007 r. prokurator w Malatyi złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Malatyi, oskarżając Skarżących o rozpowszechnianie propagandy na rzecz „DHKP/C” (Rewolucyjna Partia Ludowo-Wyzwoleńcza/Front), nielegalnej organizacji zbrojnej, na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713). Prokurator zauważył, że pierwszy Skarżący wykrzykiwał podczas koncertu hasło „Rewolucyjni więźniowie są naszym honorem” („Devrimci tutsaklar onurumuzdur”). Co do drugiego Skarżącego, prokurator twierdził, że podczas tego samego koncertu wykrzykiwał następujące hasła: „Mahir, Hüseyin, Ulaş; Walczyć do wyzwolenia”[1] („Mahir, Hüseyin, Ulaş; Kurtuluşa kadar savaş”); „Męczennicy rewolucji są nieśmiertelni” („Devrim şehitleri ölümsüzdür”); „Rewolucyjni więźniowie są naszym honorem”, „Zwycięstwo w górach, wyzwolenie na froncie; niech żyje zwycięstwo, niech żyje opór” („Dağlarda zafer, cephede kurtuluş; yaşasın zafer, yaşasın direniş”). W toku postępowania karnego Skarżący oświadczyli, że wzięli udział w koncercie 5 kwietnia 2007 r. i śpiewali razem z muzykami, ale nie wykrzykiwali haseł wymienionych w akcie oskarżenia. 6 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Malatyi uznał Skarżących za winnych zarzucanych im czynów i skazał każdego z nich na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. W wyroku sąd uznał za ustalone na podstawie nagrania wideo z koncertu 5 kwietnia 2007 r. zarejestrowanego przez policję, raportu dotyczącego nagrania, aktu oskarżenia, wyjaśnień obrony Skarżących oraz uwag prokuratora co do meritum sprawy, że Skarżący wykrzykiwali hasła wymienione w akcie oskarżenia. Sąd uznał, że wspomniany koncert stał się działalnością propagandową na rzecz DHKP/C oraz że Skarżący wykrzykiwali hasła używane przez tę organizację. Sąd Okręgowy w Malatyi stwierdził, że Skarżący popełnili przestępstwo rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej. Skarżący odwołali się. 4 lipca 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. 13 i 14 września 2011 r. Skarżący zostali poinformowani, że muszą rozpocząć odbywanie kary pozbawienia wolności w ciągu dziesięciu dni. Zgodnie z twierdzeniami Skarżących, których nie kwestionował Rząd, po otrzymaniu wezwania do odbycia kary pozbawienia wolności, obaj Skarżący odbyli ją.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183555", "text": "Spółka wnioskodawcy została założona w 1998 roku jako spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Jej założycielkami i jedynymi udziałowcami były pani Zhaneta Pavlovska i pan Rasko Pavlovski. Zajmowała się handlem złomem i w tym celu kupowała odpady aluminiowe, miedzi, żelaza i innych metali, przetwarzała je, a następnie oferowała produkt na sprzedaż. Wnioskodawca był zarejestrowany na potrzeby ustawy o podatku od towarów i usług („ustawa o VAT”) i deklarował podatek VAT na wszystkich wystawionych fakturach. Podatek VAT był również deklarowany na wszystkich fakturach przychodowych. Umożliwiło to spółce wnioskodawcy okresowe ubieganie się o odliczenia podatku VAT od państwa, co robiła (zgodnie z zasadami systemu „kredytu podatkowego”). Do czasu opisanych dalej wydarzeń spółka wnioskodawcy składała regularne zeznania podatkowe do organów podatkowych, powiadamiając państwo o swoich obliczeniach, płatnościach i odliczeniach podatku VAT. Państwo przetwarzało zeznania podatkowe bez wskazywania jakichkolwiek nieprawidłowości lub dodatkowych kwot do zapłaty ze strony spółki wnioskodawcy.\n\n22 września 2009 roku Urząd Dochodów Publicznych, dyrekcja regionalna – Skopje (Управа за јавни приходи, Регионална дирекција Скопје – „IRO”) wydał zarządzenie o przeprowadzeniu kontroli spółki wnioskodawcy w zakresie podatku VAT. Kontrola trwała przez kilka dni w miesiącach październiku i listopadzie 2009 roku i obejmowała okres od 1 stycznia 2005 roku do 30 czerwca 2009 roku. 6 listopada 2009 roku IRO sporządziło ocenę podatkową. Ustalono, że dostawcy spółki wnioskodawcy byli zarejestrowani na potrzeby VAT, ale niektórzy z nich nie zadeklarowali ani nie zapłacili VAT państwu, mimo że został on wyraźnie zadeklarowany na fakturach wysłanych do spółki wnioskodawcy. Ustalenie to opierało się na wcześniejszych kontrolach tych spółek, które pozostały bez dalszego doprecyzowania. Kontrola ustaliła dalej, że niektóre faktury nie zawierały adresów dostawców. Na koniec kontrola stwierdziła, że wszystkie faktury od dostawców zostały w pełni opłacone przez spółkę wnioskodawcy oraz że podatek VAT został zadeklarowany na wszystkich fakturach wystawionych przez spółkę wnioskodawcy. Ze względu na powyższe problemy związane z dostawcami spółki wnioskodawcy, kontrola wniosła, że spółka wnioskodawcy nie spełniła warunków niezbędnych do korzystania z otrzymanych odliczeń VAT.\n\nOpierając się na przeprowadzonej wcześniej ocenie podatkowej, 20 listopada 2009 roku IRO wydało dwie decyzje w zakresie błędnego obliczenia VAT, nakazując spółce wnioskodawcy zapłatę dodatkowych 3 827 546,00 macedońskich denarów (MKD, około 62 000 euro (EUR)) w podatku VAT. Zdaniem IRO były to kwoty, które spółka wnioskodawcy bezprawnie odliczyła od swoich zobowiązań podatkowych w okresie 2005–2007. Odwołanie od tych decyzji nie miało skutku wstrzymującego. Spółka wnioskodawcy wniosła odwołanie do Ministra Finansów od decyzji z 9 grudnia 2009 roku. W odwołaniu stwierdziła, że wypełniła wszystkie swoje obowiązki w zakresie VAT wynikające z faktur dostawców i że nie może być ponoszona odpowiedzialność za błędy dostawców. 8 lutego 2010 roku Minister Finansów oddalił odwołanie, powtarzając te same ustalenia i uzasadnienie co w raporcie kontrolnym.\n\n22 marca 2010 roku spółka wnioskodawcy otrzymała pisemne upomnienie od IRO. Upomnienie określało pełną kwotę, w tym odsetki, do zapłaty przez spółkę wnioskodawcy. Wyniosła ona 6 059 124 MKD (około 100 000 EUR). 23 kwietnia 2010 roku spółka wnioskodawcy wniosła skargę do Sądu Administracyjnego (Управен суд). 29 kwietnia 2010 roku IRO zablokowało konto bankowe spółki wnioskodawcy na mocy decyzji płatniczych. Decyzją z 28 marca 2011 roku Sąd Administracyjny przekazał sprawę z powrotem do Ministerstwa Finansów, stwierdzając, że decyzja drugiej instancji została wydana przez nieuprawnioną osobę działającą w imieniu Ministra. 26 maja 2011 roku Ministerstwo Finansów ponownie oddaliło odwołanie spółki wnioskodawcy, powtarzając ustalenia z kontroli. 22 lipca 2011 roku spółka wnioskodawcy wniosła kolejną skargę administracyjną. 1 marca 2013 roku Sąd Administracyjny oddalił skargę. Istotna część wyroku brzmi:\n„... łączne warunki uzyskania odliczenia ... nie zostały spełnione. W szczególności przychód spółki wnioskodawcy został wygenerowany przez spółki, które nie wywiązały się z ich obowiązków prawnych w zakresie płatności VAT ...\nW uzasadnieniu sąd wziął pod uwagę twierdzenia skarżącego, że został bezprawnie pozbawiony prawa do ubiegania się o odliczenia VAT, ponieważ błędy stwierdzone w ocenie podatkowej dotyczyły innych [spółek] ... Te twierdzenia zostały odrzucone przez sąd ... między innymi biorąc pod uwagę, że w interesie każdego podatnika leży wiedza i świadomość, z kim prowadzi działalność gospodarczą.”\n\n17 września 2013 roku spółka wnioskodawcy odwołała się do Wyższego Sądu Administracyjnego (Виш управен суд). W wyroku końcowym z 13 marca 2014 roku Wyższy Sąd Administracyjny podtrzymał ustalenia i wnioski organów podatkowych oraz stwierdził następujące:\n„... [S]karżący nie wypełnił łącznych warunków przewidzianych w sekcjach 33 i 34 ustawy o VAT w celu uzyskania odliczenia VAT, ponieważ przypływ środków pieniężnych skarżącego jako podatnika pochodził od innych podatników, którzy nie wywiązali się z obowiązku zadeklarowania lub zapłacenia podatku.\n...\nSąd zbadał skargę, że wszystkie kwestie sporne w kontroli odzwierciedlały błędy popełnione przez strony trzecie i że skarżący nie powinien być zmuszany do ponoszenia obowiązków stron trzecich ... ale ją oddalił ... mając na uwadze, że każdy podatnik ma interes w nawiązywaniu relacji z innymi podmiotami.”\n\n2 lutego 2017 roku spółka wnioskodawcy została wykreślona z rejestru spółek i przestała istnieć. Zgodnie z dokumentem wydanym przez rejestr spółek, została wykreślona na mocy sekcji 552-B ustawy o spółkach handlowych (Закон за трговски друштва), a konkretnie za nieprzedłożenie organom rocznego sprawozdania finansowego (завршна сметка) za rok 2014. Konto bankowe spółki wnioskodawcy pozostawało zablokowane przez IRO do 10 kwietnia 2017 roku, kiedy zostało zamknięte. Z powodu braku środków na koncie IRO nie zdołało wyegzekwować żadnych pieniędzy od spółki wnioskodawcy.\n\n9 grudnia 2011 roku prokuratura do spraw przestępczości zorganizowanej (Основно јавно обвинителство за гонење на организиран криминал и корупција) wniosła akt oskarżenia przeciwko kilku osobom za przestępczość zorganizowaną, nadużycie władzy i uchylanie się od opodatkowania. Akt oskarżenia obejmował osoby odpowiedzialne za kilka, ale nie wszystkie, spółki dostawców spółki wnioskodawcy. Zarzucono, że osoby te wykorzystywały spółki dostawców do wystawiania fałszywych faktur, które nie były wynikiem rzeczywistej działalności gospodarczej. Spółki dostawców jako osoby prawne nie zostały bezpośrednio oskarżone. Sądy krajowe uznały oskarżonych za winnych popełnienia tych czynów wyrokiem z 29 marca 2013 roku, który stał się prawomocny 9 stycznia 2014 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183866", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Bernie w Szwajcarii. W momencie zdarzeń będących podstawą niniejszej skargi był redaktorem naczelnym dziennika „Ülkede Özgür Gündem” wydawanego w Turcji. 6 lipca 2004 r. w „Ülkede Özgür Gündem” opublikowano artykuł autorstwa pana B.G. zatytułowany „Prawidłowa analiza dynamiki kurdyjskiej”. W swoim artykule pan B.G. wyraził swoje poglądy na temat roli Abdullaha Öcalana, lidera PKK (nielegalnej zbrojnej organizacji), szeregu organizacji powiązanych z PKK w polityce regionalnej i międzynarodowej oraz rozwoju sytuacji politycznej w Turcji. Obok artykułu opublikowano fotografię Abdullaha Öcalana uściskającego dłoń grupy uzbrojonych mężczyzn. 8 lipca 2004 r. prokurator przy Sądzie Okręgowym w Stambule wniósł akt oskarżenia, oskarżając skarżącego o rozpowszechnianie propagandy na rzecz KONGRA-GEL[1] na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713) z powodu artykułu opublikowanego 6 lipca 2004 r. W akcie oskarżenia prokurator przytoczył następujący fragment artykułu:\n„... Abdullah Öcalan, który przyczynił się do istotnej dynamiki ruchu kurdyjskiego oraz HPG[2], PJA[3] i KONGRA-GEL, organizacji, które działały jako wojskowi, polityczni i ideologiczni przywódcy i które reprezentowały jego przywództwo,... [musi być dobrze zrozumiany]”.\nProkurator stwierdził, że w gazecie obok artykułu opublikowano fotografię Abdullaha Öcalana stojącego na terenie wiejskim z bronią w ręku. W rezultacie prokurator uznał, że skarżący rozpowszechnił propagandę na rzecz organizacji terrorystycznej, podżegającą innych do przemocy lub innych metod terroryzmu. Następnie przed Sądem Okręgowym w Stambule wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu. W toku postępowania skarżący podtrzymywał, że artykuł, o którym mowa, był artykułem informacyjnym i nie zawierał propagandy podżegającej do przemocy. 24 maja 2005 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącego za winnego rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK/KONGRA-GEL na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 i skazał go na sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę. W wyroku Sąd Okręgowy w Stambule stwierdził, że treść artykułu oraz opublikowanie fotografii Abdullaha Öcalana stanowiły rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK/KONGRA-GEL. Skarżący wniósł apelację. W piśmie apelacyjnym, powołując się na szereg orzeczeń Trybunału, skarżący twierdził, że nie miał zamiaru rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej oraz że jego skazanie naruszyło artykuły 6 i 10 Konwencji, ponieważ wykonywał swoje prawo do przekazywania informacji. Zauważył również, że sąd pierwszej instancji nie zbadał artykułu w całości. 16 maja 2006 r. Pierwszy Prokurator przy Sądzie Najwyższym zwrócił akta sprawy do sądu pierwszej instancji i zwrócił się z wnioskiem o zmianę wyroku w świetle ostatnich zmian legislacyjnych. 28 września 2006 r. Sąd Okręgowy w Stambule ponownie uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713, stosując to samo uzasadnienie, co w wyroku z 24 maja 2005 r. Sąd skazał skarżącego na grzywnę w wysokości 1802 tureckich lir (TRY). Skarżący wniósł apelację. 18 listopada 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 28 września 2006 r. Zgodnie z dokumentem z dnia 15 stycznia 2010 r., podpisanym przez Prezesa Sądu Okręgowego w Stambule i prokuratora w Stambule, skarżący był zobowiązany do zapłaty grzywny w wysokości 1802 TRY.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183205", "text": "Skarżący urodzili się w 1975 i 1976 roku i mieszkają odpowiednio w Cahul i Cetireni. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Skarżący zostali skazani przez sądy mołdawskie i w momencie zdarzeń odbywali kary w więzieniu nr 8 położonym w mieście Tighina (Bender), w regionie Naddniestrza Republiki Mołdawii. Miasto to znajduje się w strefie bezpieczeństwa pod kontrolą sił pokojowych z Mołdawii, Rosji i samozwańczej „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej” („NRM”)[1]. Więzienie nr 8 pozostaje pod wyłączną kontrolą władz mołdawskich. Do października 2003 roku przetrzymywano tam około 236 osób; niektórzy z nich, tacy jak skarżący, chorowali na gruźlicę. 23 września 2002 roku lokalna administracja w Bender, podporządkowana władzom „NRM”, odcięła więzienie nr 8 od dostaw prądu, wody i ogrzewania. W rezultacie więźniowie pozbawieni byli warunków podstawowej higieny, a otrzymywane przez nich pożywienie nie spełniało minimalnych standardów jakości. Władze więzienia poinformowały mołdawskie Ministerstwo Sprawiedliwości, Kancelarię Prezydenta, Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE), Czerwony Krzyż oraz Radę Europy, a także lokalne organizacje praw człowieka, w celu uzyskania pomocy w rozwiązaniu problemu wynikłego z odłączenia od miejskiej sieci mediów. 12 sierpnia 2003 roku prokuratura w Bender (będąca częścią oficjalnych władz mołdawskich) poinformowała Mołdawski Komitet Helsiński ds. Praw Człowieka („CHDOM”), w którym pracował przedstawiciel skarżących, że w wyniku nacisków OBWE władze w Bender ponownie podłączyły więzienie do systemów dostaw prądu i wody 23 lutego 2003 roku. 10 lipca 2003 roku ostatnie osoby chore na gruźlicę zostały przeniesione do nowo wybudowanego skrzydła szpitalnego w szpitalu więziennym Pruncul, położonym w Mołdawii. Zgodnie z informacją dyrektora więzienia nr 8, po tej dacie w więzieniu pozostało około 236 zdrowych więźniów, w tym skarżący. Jednakże również 10 lipca 2003 roku władze lokalne ponownie, bez żadnego ostrzeżenia, odcięły więzienie nr 8 od systemów dostaw prądu i wody. Władze „NRM” domagały się zamknięcia więzienia. 15 września 2004 roku pan Pocasovschi (pierwszy skarżący) został przeniesiony do innego więzienia. Został zwolniony warunkowo 14 kwietnia 2005 roku. Pan Mihăilă (drugi skarżący) został przeniesiony do innego więzienia 1 marca 2004 roku i został zwolniony warunkowo 28 marca 2005 roku. 21 lipca 2003 roku przedstawiciele skarżących zwrócili się do Prokuratury Generalnej Mołdawii o wszczęcie postępowania karnego przeciwko osobom odpowiedzialnym za odcięcie więzienia nr 8 od systemów mediów. 12 sierpnia 2003 roku prokuratura w Bender odpowiedziała w ogólnych słowach, opisując trudną sytuację dotyczącą więzienia nr 8 oraz nieudane negocjacje z władzami lokalnymi. 29 sierpnia 2003 roku CHDOM zwrócił się do Sądu Rejonowego w Bender (będącego częścią systemu sądownictwa mołdawskiego) z wnioskiem o nakazanie prokuraturze naprawienia naruszeń praw człowieka mających miejsce w więzieniu nr 8. 7 października 2003 roku dyrektor więzienia nr 8 poinformował sąd, że z powodu niewystarczającego dostępu do wody i prądu więźniowie w jego placówce nie mogli otrzymywać odpowiedniej pomocy medycznej ani pożywienia o wystarczającym standardzie, a także utrzymywać właściwej higieny. 31 października 2003 roku Sąd Rejonowy w Bender nakazał prokuraturze wszczęcie postępowania karnego przeciwko osobom odpowiedzialnym za odcięcie więzienia nr 8 od dostaw mediów. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny w Bender 18 grudnia 2003 roku. Zgodnie z informacją rządu mołdawskiego, 18 listopada 2003 roku prokuratura w Bender skontaktowała się z władzami „NRM” w celu pociągnięcia do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za odcięcie więzienia nr 8 od mediów. Poinformowała również Wspólną Komisję Kontrolną (zob. Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], skarga nr 48787/99, § 90, ETPC 2004‑VII) o konieczności uwzględnienia tego tematu w porządku obrad. 20 grudnia 2003 roku prokuratura „NRM” odmówiła wszczęcia śledztwa karnego, twierdząc, że nie popełniono żadnego przestępstwa. 19 stycznia 2004 roku rodziny dwóch z więźniów złożyły kolejną skargę do CHDOM dotyczącą nieludzkich warunków detencji w więzieniu nr 8. List ten został przesłany do mołdawskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, Prezydenta Republiki Mołdawii oraz Prokuratury Generalnej, wraz z prośbą o podjęcie wszystkich niezbędnych kroków w celu natychmiastowej poprawy warunków detencji. 1 marca 2004 roku CHDOM zapytał prokuraturę w Bender, jakie działania zostały podjęte w wykonaniu powyższych orzeczeń sądowych. 12 marca 2004 roku prokuratura w Bender odpowiedziała, że wszystkie materiały znajdują się w Prokuraturze Generalnej, która zajmuje się sprawą. 15 marca 2004 roku Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało CHDOM, że Państwo podejmuje wszelkie niezbędne wysiłki, aby zapewnić akceptowalne warunki detencji w więzieniu nr 8 oraz że w tamtym czasie warunki detencji w tym więzieniu nie różniły się od warunków w innych więzieniach Republiki Mołdawii. 20 kwietnia 2004 roku Prokuratura Generalna poinformowała CHDOM, że złożyła nadzwyczajny środek odwoławczy do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości przeciwko orzeczeniom z 31 października 2003 roku i 18 grudnia 2003 roku. 3 sierpnia 2004 roku Sąd Najwyższy Sprawiedliwości utrzymał te orzeczenia w mocy. 1 czerwca 2009 roku CHDOM zapytał Prokuraturę Generalną, jakie działania zostały podjęte po wyroku Sądu Najwyższego Sprawiedliwości z 3 sierpnia 2004 roku. 14 lipca 2009 roku Prokuratura w Bender odpowiedziała, że działania władz „NRM” nie mogą być badane przez władze mołdawskie, dopóki władze „NRM” sprawują faktyczną kontrolę nad terytorium „NRM”. 15 marca 2004 roku, w imieniu 141 więźniów więzienia nr 8, w tym skarżących, CHDOM wniósł powództwo cywilne przeciwko Ministerstwu Sprawiedliwości, domagając się stwierdzenia naruszenia praw gwarantowanych w art. 3 Konwencji. Więźniowie upoważnili organizację do działania w ich imieniu. CHDOM domagał się również poprawy warunków detencji oraz wypłaty odszkodowania w wysokości 15 000 lejów mołdawskich (MDL – około 1000 euro (EUR) w tamtym czasie) dla każdego więźnia. 16 i 22 kwietnia 2004 roku Przewodniczący Sądu Rejonowego w Bender zwrócił się do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości o rozstrzygnięcie, czy sprawa powinna być rozpatrzona przez inny sąd. 19 maja 2004 roku Sąd Najwyższy Sprawiedliwości odrzucił ten wniosek i pozostawił sprawę Sądowi Rejonowemu w Bender. 18 czerwca 2004 roku Sąd Rejonowy w Bender postanowił przekazać sprawę do Sądu Rejonowego Buiucani w Kiszyniowie, zgodnie z zasadami właściwości terytorialnej. Powodów (więźniów) i ich przedstawicieli nie konsultowano. 22 czerwca 2004 roku CHDOM zaskarżył tę decyzję. 14 lipca 2004 roku Sąd Apelacyjny w Bender uchylił decyzję z 18 czerwca 2004 roku i nakazał pilne rozpatrzenie sprawy przez Sąd Rejonowy w Bender. 28 grudnia 2004 roku Sąd Rejonowy w Bender odmówił rozpatrzenia powództwa, ponieważ nie spełniało ono wymogów prawnych. 1 lutego 2005 roku Sąd Apelacyjny w Bender uchylił tę decyzję. Po lutym 2005 roku wielu z 141 więźniów, którzy byli powodami w powyższym postępowaniu cywilnym, zostało przeniesionych do innych więzień w różnych częściach kraju, co utrudniło CHDOM uzyskanie potwierdzenia pełnomocnictwa każdej osoby, o co prosił Sąd Rejonowy w Bender. W takich okolicznościach CHDOM wybrało dziewięć spraw (w tym sprawy skarżących w niniejszej sprawie), w których kontynuowano postępowanie. Ponieważ zainteresowane osoby były również przetrzymywane w oddzielnych więzieniach, CHDOM złożył wniosek o rozpatrzenie ich spraw oddzielnie, jednak Sąd Rejonowy w Bender odrzucił ten wniosek 11 listopada 2005 roku. 26 kwietnia 2006 roku Sąd Rejonowy w Bender odrzucił wniosek CHDOM o wezwanie jako pozwanych osób z odpowiednich lokalnych władz „NRM” w Bender odpowiedzialnych za naruszanie praw więźniów. W nieznanej dacie czerwca 2006 roku Sąd Apelacyjny w Bender uchylił tę decyzję i nakazał wezwanie jako pozwanych A.P., A.M. i V.M., szefów odpowiednich lokalnych władz „NRM” w Bender. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, żadna z tych osób nie została wezwana przez Sąd Rejonowy w Bender. 15 grudnia 2006 roku sędzia, który rozpatrywał sprawę, wyłączył się z niej. 18 maja 2007 roku sędzia, który przejął sprawę, również się z niej wyłączył. Następnie wszyscy inni sędziowie Sądu Rejonowego w Bender wyłączyli się, rzekomo z obawy przed prześladowaniami ze strony władz „NRM”. W rezultacie Sąd Apelacyjny w Bender został poproszony o rozstrzygnięcie, który inny sąd może rozpatrzyć sprawę. 13 listopada 2007 roku Sąd Apelacyjny w Bender zdecydował, że sprawa powinna być rozpatrzona przez Sąd Rejonowy Anenii-Noi. 26 grudnia 2007 roku Sąd Rejonowy Anenii-Noi odmówił rozpatrzenia powództwa, ponieważ nie spełniało ono pewnych wymogów prawnych. Stwierdził w szczególności brak ważnych pełnomocnictw na rzecz CHDOM. 6 marca 2008 roku CHDOM wniósł sformułowane na nowo powództwo sądowe zgodnie z wymogami prawnymi. Wniósł również o wezwanie rządu rosyjskiego jako pozwanego w sprawie, ponieważ sprawował on faktyczną kontrolę nad terytorium „NRM”. Domagał się odpowiednio 10 000 EUR i 7 000 EUR za naruszenie praw skarżących. W tej samej dacie Sąd Rejonowy Anenii-Noi odmówił rozpatrzenia powództwa, ponieważ pełnomocnictwa wydane przez więźniów na rzecz CHDOM wygasły. 20 maja 2008 roku Sąd Apelacyjny w Bender uchylił decyzję z 6 marca 2008 roku, zauważając, że w sprawach skarżących pełnomocnictwa zostały odnowione. 18 czerwca 2008 roku Sąd Rejonowy Anenii-Noi odroczył rozprawę z powodu nieobecności przedstawiciela Ministerstwa Sprawiedliwości. To samo zdarzyło się 29 października 2008 roku. Sąd poinformował również CHDOM, że w liście z 2 lipca 2007 roku Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało sąd, że przedstawiciel Federacji Rosyjskiej może być wezwany wyłącznie za pośrednictwem Ministerstwa Sprawiedliwości. 30 grudnia 2008 roku Sąd Rejonowy Anenii-Noi wydał wyrok, w którym częściowo uwzględnił roszczenia skarżących. Przyznał każdemu z nich odszkodowanie w wysokości 200 EUR do zapłaty przez mołdawskie Ministerstwo Finansów oraz 500 EUR do zapłaty przez rosyjskie Ministerstwo Finansów. 30 czerwca 2009 roku Sąd Apelacyjny w Bender uchylił ten wyrok w części. Stwierdził, że po odcięciu więzienia od mediów administracja więzienia nie była już w stanie oferować żywności ani leczenia gruźlicy o odpowiedniej jakości; nie było dostępu do pryszniców, sytuacja w zakresie higieny osobistej była bardzo zła, a prąd dostępny był tylko przez dwie godziny dziennie, zapewniał go generator o małej mocy. Żadna ze skarg składanych do władz państwowych nie doprowadziła do poprawy warunków detencji aż do znacznie późniejszego okresu, co ustalono w 2008 roku. Sąd uznał naruszenie prawa skarżących do nietrzymania w nieludzkich warunkach detencji i zwiększył przyznaną im kwotę do 20 000 MDL (1 266 EUR w tamtym czasie). Stwierdził również, że Federacja Rosyjska nie może być pozwaną w sądach mołdawskich, chyba że wyrazi na to wyraźną zgodę, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. 27 kwietnia 2010 roku Sąd Najwyższy Sprawiedliwości częściowo uwzględnił apelację skarżących w zakresie prawa i zmienił wyrok sądu niższej instancji. Szczegółowo przeanalizował długość postępowania cywilnego (między 22 marca 2004 roku a datą wydania własnego wyroku 27 kwietnia 2010 roku), złożoność sprawy, wkład stron i sądów w długość postępowania, a także znaczący interes w sprawie dla skarżących. Sąd stwierdził, że mimo że działania przedstawicieli skarżących przyczyniły się do ogólnej długości postępowania (dwadzieścia sześć z sześćdziesięciu siedmiu miesięcy), doszło do naruszenia prawa do rozprawy w rozsądnym terminie, co wymagało dodatkowego odszkodowania, które ustalono na 6 000 MDL (około 358 EUR w tamtym czasie). Nie zmienił pozostałej części wyroku sądu niższej instancji. Rząd mołdawski przedstawił długą listę działań dotyczących ich starań o potwierdzenie suwerenności nad terytorium „NRM” i zapewnienie przestrzegania praw człowieka w regionie. Przedłożyli również kopie dokumentów dotyczących konkretnie więzienia nr 8 w Tighina/Bender, podnosząc w szczególności kwestię odcięcia więzienia od mediów w ramach procesu negocjacji „5+2” (między OBWE, Rosją, Ukrainą, Unią Europejską i USA, a także Mołdawią i „NRM”) oraz z różnymi organizacjami międzynarodowymi.\n\nII. ISTOTNE RAPORTY ORGANIZACJI MIĘDZYNARODOWYCH I POZARZĄDOWYCH\nIstotne raporty różnych organizacji międzyrządowych i pozarządowych dotyczące sytuacji w „NRM” zostały podsumowane w sprawie Mozer przeciwko Republice Mołdawii i Rosji [Wielka Izba] (nr 11138/10, §§ 61-68, ETPC 2016).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183537", "text": "Pierwsza skarżąca jest obywatelką rosyjską urodzoną w 1951 roku, mieszkającą w Wołżskim, w obwodzie wołgogradzkim. W marcu 1994 r. otrzymała obywatelstwo rosyjskie, a rosyjska ambasada w Biszkeku poświadczyła to umieszczając odpowiednią pieczątkę w jej paszporcie sowieckim. 14 lipca 2001 r. uzyskała nowy rosyjski „paszport wewnętrzny” (dokument tożsamości obywatela do użytku na terytorium Rosji). W 2006 r. pierwsza skarżąca złożyła wniosek do Federalnej Służby Migracyjnej (FMS) o wydanie „paszportu zagranicznego” wymaganego do podróży za granicę. 11 kwietnia 2006 r. urzędnik FMS zajął jej rosyjski paszport, który został później zniszczony. FMS powołała się na raport z 26 stycznia 2006 r. dotyczący sprawdzenia przeprowadzonego przez organy spraw wewnętrznych, z którego wynikało, że pierwsza skarżąca nigdy nie nabyła w sposób prawidłowy obywatelstwa rosyjskiego, a tym samym nie miała prawa do posiadania rosyjskiego paszportu. W raporcie stwierdzono w szczególności, że mimo iż pierwsza skarżąca otrzymała rosyjski paszport 14 lipca 2001 r., nie była zarejestrowana w bazie danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych jako osoba, która nabyła obywatelstwo rosyjskie. Ponadto, zgodnie z listem z 18 października 2015 r. od rosyjskiej ambasady w Kirgistanie, ta również nie posiadała zapisów o nabyciu przez nią obywatelstwa rosyjskiego. W związku z tym wydanie jej rosyjskiego paszportu w 2001 r. nastąpiło błędnie. W odpowiedzi z 27 października 2006 r. prokuratura obwodu wołgogradzkiego stwierdziła, że FMS nie jest uprawniona do zajmowania paszportów, co mogą czynić wyłącznie organy spraw wewnętrznych; że paszport pierwszej skarżącej został zajęty z naruszeniem prawa; oraz że prokuratura zaleciła FMS naprawienie tej sytuacji. 20 marca 2007 r. FMS wydała raport nr 37 stwierdzający, że pierwsza skarżąca nigdy nie nabyła w sposób prawidłowy obywatelstwa rosyjskiego oraz że wydanie jej rosyjskiego paszportu nastąpiło niezgodnie z prawem. 28 maja 2007 r. Sąd Miejski w Wołżskim orzekł na korzyść pierwszej skarżącej i uznał, że kontrola przeprowadzona przez organy spraw wewnętrznych była niezgodna z prawem. Wyrok ten został później uchylony w trybie nadzoru, a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania. Jednakże FMS nie uchyliła decyzji o zajęciu paszportu pierwszej skarżącej, ani nie wydano jej nowego paszportu. Pierwsza skarżąca ponownie wszczęła postępowanie sądowe, tym razem o uznanie zajęcia jej paszportu za niezgodne z prawem. 4 kwietnia 2008 r. Sąd Miejski w Wołżskim oddalił skargę pierwszej skarżącej. Sąd uznał argumenty FMS, że skarżąca nigdy nie nabyła obywatelstwa rosyjskiego, choć stwierdził również, że działania urzędników FMS z 11 kwietnia 2006 r. były błędne pod względem proceduralnym, ponieważ FMS nie posiadała kompetencji do zajmowania paszportów. Następnie pierwsza skarżąca wszczęła kolejne postępowanie sądowe przeciwko FMS dotyczące jej bezczynności w zakresie wydania dokumentu tożsamości. Zaskarżyła również raport FMS nr 37 z 20 marca 2007 r. 30. 14 kwietnia 2009 r. otrzymała obywatelstwo rosyjskie w trybie uproszczonym na podstawie decyzji FMS z 16 marca 2009 r. w tej sprawie. 33. Zgodnie z twierdzeniami drugiego skarżącego, w latach 1987–2010 mieszkał on w obwodzie rostowskim. Początkowo posiadał paszport Związku Radzieckiego wydany 21 grudnia 1981 r. przez Ckhorozkuski Wydział Spraw Wewnętrznych Republiki Gruzji. 34. 23 grudnia 1998 r., zgodnie z obowiązującą wówczas procedurą, drugiemu skarżącemu wydano wkładkę do paszportu (вкладыш) określającą, że jest obywatelem Federacji Rosyjskiej. 35. 19 lutego 2002 r. Paszportowo-Wizowy Zarząd Komisariatu Policji nr 1 w Taganrogu, w obwodzie rostowskim, wydał drugiemu skarżącemu rosyjski paszport. 37. 18 stycznia 2010 r. drugi skarżący złożył wniosek do FMS rejonu Centralnego w Kostromie o rejestrację miejsca zamieszkania. 38. Zgodnie z informacją Rządu, z powodu wątpliwości, czy drugi skarżący otrzymał rosyjski paszport zgodnie z ustaloną procedurą, FMS rejonu Centralnego w Kostromie wysłała zapytanie do FMS obwodu rostowskiego. 39. 30 czerwca 2010 r. FMS obwodu rostowskiego wydała zaświadczenie, które w istotnej części brzmi:\n„19 lutego 2002 r. [drugi skarżący] otrzymał [rosyjski paszport] w wyniku wymiany [jego paszportu] wydanego 21 grudnia 1981 r. przez Ckhorozkuski Wydział Spraw Wewnętrznych Republiki Gruzji.\nW sekcji 8 wniosku o wydanie (wymianę) paszportu [drugiego skarżącego] zaznaczono „obywatel FR zgodnie z sekcją 13(1)”.\nZgodnie z informacją [dostępną dla FMS obwodu rostowskiego], [drugi skarżący] nie jest zarejestrowany pod adresem [w Taganrogu] od 17 lutego 2010 r., ponieważ przeprowadził się do Kostromy.\nW bazie danych [Ministerstwa Spraw Zagranicznych], dostępnej dla FMS obwodu rostowskiego, brak informacji o tym, czy [drugi skarżący] nabył obywatelstwo rosyjskie.\nKopia paszportu [drugiego skarżącego] wydanego 21 grudnia 1981 r. przez Ckhorozkuski Wydział Spraw Wewnętrznych Republiki Gruzji zawiera [wklejoną] wkładkę wydaną przez Wydział Spraw Wewnętrznych rejonu Leninskiego w Rostowie nad Donem 21 grudnia [rok nieczytelny] stwierdzającą, że [drugi skarżący] jest obywatelem Federacji Rosyjskiej zgodnie z sekcją 13(1) ustawy o obywatelstwie rosyjskim z 28 listopada 1991 r.\n29 stycznia 2010 r. ... wysłano zapytanie do [FMS obwodu rostowskiego] w celu potwierdzenia, że [drugi skarżący] posiada obywatelstwo rosyjskie.\nZgodnie [z otrzymaną informacją], wydanie powyższej wkładki [drugiemu skarżącemu] oraz jej legalność lub jej brak [nie] [sekcja nieczytelna] zostały potwierdzone ...\nDecyzja o wydaniu [drugiemu skarżącemu] [rosyjskiego] paszportu została podjęta ... przez [V.], byłą szefową Paszportowo-Wizowego Zarządu Komisariatu Policji nr 1 w Taganrogu, w obwodzie rostowskim, która 26 kwietnia 2004 r. została ... zwolniona ze służby z powodu osiągnięcia wieku emerytalnego.\nWydaje się niemożliwe przesłuchanie [V.] w okolicznościach wydania rosyjskiego paszportu [drugiemu skarżącemu], ponieważ nie przebywa ona w miejscu zamieszkania.\nW związku z tym [V.] ... wydała [drugiemu skarżącemu] rosyjski paszport w braku dokumentów potwierdzających, że jest obywatelem rosyjskim, oraz bez sprawdzenia dokumentów przedłożonych do wydania (wymiany) paszportu, w naruszeniu [przepisów] wtedy obowiązujących.\nPowyższe okoliczności pozwalają przypuszczać, że [V.] mogła mieć interes w wydaniu [drugiemu skarżącemu] rosyjskiego paszportu z naruszeniem ustalonych zasad, co stanowi przestępstwo zagrożone karą zgodnie z art. 286 Kodeksu karnego. Ponadto można przypuszczać, że [drugi skarżący] przedstawił paszport [wydany w 1981 r.] zawierający błędne informacje o tym, że posiada obywatelstwo rosyjskie.\nNa podstawie powyższego [proponuje się] ... uznać, że [paszport drugiego skarżącego] został wydany z naruszeniem ustalonych zasad ...” 40. 22 lipca 2010 r., gdy drugi skarżący ukończył 45 lat, zgodnie z obowiązującą procedurą złożył wniosek do FMS o wymianę paszportu. 41. Drugi skarżący otrzymał ustną odmowę wydania mu nowego paszportu. Zgodnie z informacją urzędnika, który powiadomił go o odmowie, drugi skarżący nie udowodnił, że posiadał stałe miejsce zamieszkania w Rosji 6 lutego 1992 r. (patrz punkt 57 poniżej), a zarejestrowane miejsce zamieszkania w Rosji posiadał dopiero od lutego 2002 r. 42. 28 lipca 2010 r. drugi skarżący złożył w FMS obwodu kostromskiego pisemne wyjaśnienie, że w latach 1989–2002 jego miejsce zamieszkania było zarejestrowane w Rostowie nad Donem, choć w rzeczywistości mieszkał ze swoją partnerką, M., w obwodzie krasnodarskim. 43. 13 sierpnia 2010 r. Wydział Rejestracji Mieszkańców rejonu Leninskiego w Rostowie nad Donem wydał drugiemu skarżącemu zaświadczenie potwierdzające, że nie był on zarejestrowany w rejonie Leninskim i nie ma o nim informacji w archiwach. 44. 23 września 2010 r. FMS obwodu krasnodarskiego poinformowała FMS obwodu kostromskiego, że jej archiwa nie zawierają informacji o drugim skarżącym oraz że wydaje się niemożliwe przesłuchanie M., ponieważ nie przebywa ona w miejscu zamieszkania. 45. 27 września 2010 r. FMS obwodu kostromskiego wydała decyzję stwierdzającą, że drugi skarżący nie jest obywatelem rosyjskim. Powołując się na zaświadczenie z 30 czerwca 2010 r. wydane przez FMS obwodu rostowskiego, decyzja stwierdzała w szczególności, że zgodnie z przeprowadzonymi dochodzeniami rosyjski paszport drugiego skarżącego został wydany z naruszeniem obowiązujących przepisów. Dalsza część stwierdzała, że okazało się niemożliwe uzyskanie dowodów dokumentowych, że drugi skarżący mieszkał w Rosji 6 lutego 1992 r., a pieczątka w jego paszporcie potwierdzała jedynie, że był zarejestrowany jako mieszkaniec w obwodzie rostowskim w okresie od 15 lutego 2002 r. do 17 lutego 2010 r. Decyzja zauważała również, że baza danych Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie zawiera informacji o tym, czy drugi skarżący nabył obywatelstwo rosyjskie. W związku z tym przeprowadzone dochodzenia nie dostarczyły dowodów, że drugi skarżący nabył obywatelstwo rosyjskie lub że mieszkał w Rosji 6 lutego 1992 r. 47. Na rozprawie 20 października 2010 r. przedstawiciel FMS rejonu Centralnego w Kostromie zeznał w szczególności:\n„Na podstawie pisemnych instrukcji od FMS, aby pilnie sprawdzić wszystkie paszporty wydane wcześniej osobom nieurodzonym na terytorium Federacji Rosyjskiej, wysłaliśmy zapytanie o informacje do FMS obwodu rostowskiego. FMS obwodu rostowskiego wysłała zaświadczenie potwierdzające, że [paszport drugiego skarżącego] należy uznać za wydany z naruszeniem obowiązujących przepisów. Wysłałem raport stwierdzający, że konieczne jest uzyskanie potwierdzenia, czy [drugi skarżący] posiada, czy nie posiada obywatelstwa rosyjskiego. Szef FMS ... wydał decyzję stwierdzającą, że [drugi skarżący] nie jest obywatelem rosyjskim. [Drugi skarżący] został zaproszony do zapoznania się z tą decyzją. [Z]asugerowano mu, aby złożył wniosek o zezwolenie na pobyt, a następnie o obywatelstwo rosyjskie, w trybie uproszczonym.\nW 2004 r. FMS wydała instrukcje, aby kontrole przeprowadzano tylko w odniesieniu do osób, które złożyły wniosek o wymianę paszportów. [Drugi skarżący] złożył wniosek [o wymianę paszportu], a ja odkryłem, że nie urodził się na terytorium Federacji Rosyjskiej i wysłałem zapytanie. [Jego] paszport nie został zajęty: FMS nie wydała w tym zakresie instrukcji, aby ludzie nie pozostali bez [dokumentu tożsamości].” 48. 21 października 2010 r. Sąd Rejonowy Swierdłowski w Kostromie utrzymał w mocy decyzję FMS. Sąd zauważył, że w wyniku kontroli przeprowadzonej na podstawie sekcji 51 i 52 Rozporządzenia z 2002 r. w sprawie badania kwestii związanych z obywatelstwem Federacji Rosyjskiej, FMS stwierdziła, że drugiemu skarżącemu wydano rosyjski paszport z naruszeniem obowiązujących przepisów i nie przysługuje mu obywatelstwo rosyjskie. W szczególności nie potwierdzono, że mieszkał on w Rosji 6 lutego 1992 r. Uzasadniało to odmowę wymiany jego paszportu. Sąd zauważył również, że raporty z kontroli przeprowadzonych przez FMS nie zostały zaskarżone ani uchylone zgodnie z ustaloną procedurą oraz że nie były one przedmiotem badania sądu w tych postępowaniach. 49. Sąd oddalił również argument drugiego skarżącego, że fakt, że przez osiem lat korzystał z wcześniej wydanego rosyjskiego paszportu, stanowi ważny powód do wymiany paszportu. Sąd oddalił również jego argument, że w 2002 r., gdy otrzymał rosyjski paszport, nie naruszył żadnych praw ani przepisów. Sąd uznał, że jego paszport jest nieważny niezależnie od tego. 51. 6 grudnia 2010 r. Sąd Obwodowy w Kostromie utrzymał decyzję w mocy. Sąd odwoławczy zauważył w szczególności, że zaświadczenie wydane przez FMS obwodu rostowskiego 30 czerwca 2010 r. wykazało, że drugiemu skarżącemu wydano rosyjski paszport na podstawie zaświadczenia z 23 grudnia 1998 r. wydanego przez Wydział Spraw Wewnętrznych rejonu Leninskiego w Rostowie nad Donem potwierdzającego, że jest obywatelem rosyjskim zgodnie z sekcją 13(1) ustawy o obywatelstwie Federacji Rosyjskiej z 1991 r. Jednakże legalność tego zaświadczenia nie została potwierdzona. Sąd zauważył dalej, że zgodnie z wynikami dochodzeń przeprowadzonych w miejscach wskazanych przez skarżącego jako jego miejsca zamieszkania w Rosji w latach 1989–2002, nie otrzymano potwierdzenia jego rejestracji i zamieszkania na dzień 6 lutego 1992 r. w odniesieniu do żadnego z wskazanych adresów. 52. Sąd odwoławczy zauważył również, że argument drugiego skarżącego, że nie został poinformowany o raporcie wydanym po kontroli przeprowadzonej przez FMS i dlatego nie mógł się od niego odwołać, nie wpłynął na wnioski sądu niższej instancji. 53. 25 marca 2013 r., po wejściu w życie ustawy nr 182‑FZ o zmianie ustawy o obywatelstwie rosyjskim z 12 listopada 2012 r., drugi skarżący złożył wniosek o nadanie obywatelstwa rosyjskiego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183536", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Stambule. 10 maja 1999 r. pewna İ.Ö. złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu, twierdząc, że wystawił niepokryty czek datowany na 26 kwietnia 1999 r. Tego samego dnia prokuratura w Bakırköy oskarżyła skarżącego przed Sądem Rejonowym w Bakırköy na podstawie art. 16 ust. 1 ustawy nr 3167 – obowiązującej w czasie rozpatrywania sprawy – o wystawienie niepokrytego czeku. Na czeku widniało nazwisko skarżącego pod nazwą spółki, której był prezesem zarządu, a adres spółki na czeku był wskazany jako „... Bakırköy / Stambuł”. 2 września 1999 r. sąd przeprowadził rozprawę przygotowawczą (tensip) i zarządził doręczenie wezwania skarżącemu. 6 października 1999 r. sąd przesłał kopię aktu oskarżenia wraz z zawiadomieniem o pierwszej rozprawie na adres wpisany na czeku. Tego samego dnia sąd zwrócił się do prokuratury w Bakırköy z prośbą o potwierdzenie tożsamości skarżącego, zapytanie o jego pełny adres i przekazanie tej informacji. 7 października 1999 r. wezwanie zostało zwrócone z powodu, że skarżący wyprowadził się z tego adresu, podając jako adres alternatywny „P.K. [skrytka pocztowa] 5 Bakırköy”. W ramach ustaleń mających na celu ustalenie nowego adresu skarżącego wynika, że prokuratura w Bakırköy zwróciła się do policji i sołtysa okręgu (muhtarlık) o zebranie informacji. W związku z tym policja udała się pod adres wpisany na czeku i stwierdziła, że skarżący go opuścił. Zgodnie z informacją otrzymaną od sołtysa okręgu, skarżący wyprowadził się z tego adresu bez powiadomienia. 14 lutego 2000 r. sąd przeprowadził pierwszą rozprawę za nieobecność skarżącego. Sąd zdecydował o autoryzacji jego aresztowania zaocznie (tevkif müzekkeresi) w celu uzyskania jego zeznań, na podstawie art. 223 dawnego Kodeksu Postępowania Karnego, obowiązującego w czasie rozpatrywania sprawy. Między 14 lutego 2000 r. a 13 października 2004 r. sąd oczekiwał na wykonanie nakazu aresztowania. 11 października 2001 r., w toku postępowania karnego, inny sąd w Stambule, a mianowicie Sąd Rejonowy w Bağcılar, wysłał wezwanie pod adres domowy skarżącego – „... Avcılar / Stambuł” – wzywając go do złożenia zeznań jako oskarżyciela w innej sprawie karnej. 16 lipca 2001 r., w innej sprawie karnej, prokuratura w Küçükçekmece dostarczyła decyzję o odmowie wszczęcia postępowania, w której również wskazała adres skarżącego jako „... Avcılar / Stambuł”. 26 maja 2003 r. sąd ponownie próbował doręczyć wezwanie pod adresem wpisanym na czeku, ale nie udało mu się to z tych samych powodów. 21 czerwca 2004 r. sąd zdecydował o doręczeniu wezwania pod ten sam adres, zgodnie z art. 35 ust. 4 ustawy o doręczaniu (ustawa nr 7201). 13 października 2004 r. sąd uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na grzywnę (ağır para cezası) w wysokości 500 000 000 tureckich lir (TRL). Wyrok ten został doręczony skarżącemu 30 października 2004 r. Siedmiodniowy termin na wniesienie odwołania od wyroku upłynął i w braku odwołania wyrok stał się prawomocny. W nieokreślonym dniu 2006 r. kilku funkcjonariuszy policji z komisariatu w Firuzköy w Avcılar w Stambule udało się do mieszkania skarżącego z nakazem aresztowania i zaprosiło go do stawienia się na komisariacie. Na komisariacie skarżący został poinformowany, że wydano przeciwko niemu nakaz aresztowania na skutek jego skazania przez sąd karny oraz że trafi do więzienia, chyba że zapłaci grzywnę w wysokości 500 tureckich lir (TRY)[1], nałożoną wcześniej przez sąd. Skarżący, który nie wiedział o żadnym postępowaniu karnym przeciwko niemu, zażądał szczegółów dotyczących wyroku i zwrócił się do sekretariatu Sądu Rejonowego w Bakırköy o dalsze informacje. Po przejrzeniu odpowiedniej teczki sprawy w sekretariacie sądu pierwszej instancji skarżący odkrył, że został oskarżony i skazany zaocznie za wystawienie niepokrytego czeku 27 kwietnia 1999 r. oraz skazany na grzywnę w wysokości 500 TRY[2], co odpowiadało kwocie czeku. Co więcej, wyrok, który został wydany 13 października 2004 r. przez Sąd Rejonowy w Bakırköy, stał się prawomocny w braku odwołania. 5 maja 2006 r. skarżący wniósł odwołanie do Sądu Rejonowego w Bakırköy, kwestionując ten wyrok z powodu jego wydania za jego nieobecności oraz bezzasadności zarzutów przeciwko niemu. Podkreślił, że nie otrzymał żadnego zawiadomienia o postępowaniu karnym ani o wyroku, nawet wtedy, gdy trzy miesiące przed wydaniem kwestionowanego wyroku udał się do prokuratury w Bakırköy, aby uzyskać informacje o swojej karalności w związku z niezwiązaną ze sprawą sprawą. Dodał, że powódka w postępowaniu karnym, İ.Ö., była jego byłą dziewczyną i że dał jej pusty czek jako gwarancję, że spłaci ich wspólny dług wobec banku. W rzeczywistości podpisali oficjalny dokument 12 marca 1998 r. w obecności prawnika, potwierdzający, że İ.Ö. będzie uprawniona do realizacji tego czeku tylko wtedy, gdy skarżący nie spłaci ich wspólnego długu wobec banku. Po spłacie długu u banku skarżący poprosił İ.Ö. o zwrot pustego czeku, ale İ.Ö. nie zrobiła tego, twierdząc, że go zgubiła. W związku z tym zgłosił zaginięcie czeku w banku i poprosił o powiadomienie w przypadku jakichkolwiek prób jego realizacji. 27 kwietnia 1999 r., bardzo krótko po przeprowadzce pod nowy adres, jego była dziewczyna najwyraźniej próbowała zrealizować czek, a gdy czek nie został pokryty, złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko niemu. Mimo jego instrukcji, bank nie skontaktował się z nim, gdy czek ten został zdeponowany przez İ.Ö., ani nie poinformował go, że czek został odrzucony. Tego samego dnia Sąd Cywilny Rejonowy w Bakırköy wydał postanowienie odrzucające odwołanie skarżącego jako wniesione po terminie. Uznał, że wyrok z 13 października 2004 r. został należycie doręczony mu 30 października 2004 r. zgodnie z art. 35 ustawy nr 7201, a odwołanie powinno więc zostać złożone do 8 listopada 2004 r. 22 maja 2006 r. skarżący odwołał się od postanowienia, powtarzając argumenty, które wcześniej przedstawił Sądowi Cywilnemu Rejonowemu w Bakırköy. Podkreślił, że chociaż jego dokładne dane adresowe mogłyby zostać łatwo uzyskane od sołtysa okręgu, wyrok z października 2004 r. został doręczony pod adres, z którego jego spółka wyprowadziła się 15 kwietnia 1999 r. Za jego nieobecności został najwyraźniej przyklejony do drzwi budynku. Wniósł więc o uchylenie lub sprostowanie wyroku wydanego za jego nieobecności. 21 września 2006 r. Główny Prokurator przy Sądzie Najwyższym wydał opinię w sprawie odwołania skarżącego, w której wniosła o uchylenie wyroku sądu pierwszej instancji z 5 maja 2006 r. z powodu bezprawnego doręczenia pierwotnego wyroku wydanego za jego nieobecności. 2 października 2006 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji, uznając, że kwestionowany wyrok został należycie doręczony skarżącemu zgodnie z art. 35 ustawy nr 7201 o doręczaniu. 8 listopada 2006 r., zgodnie z art. 308 Kodeksu Postępowania Karnego, skarżący zwrócił się do Głównego Prokuratora przy Sądzie Najwyższym o wniesienie wniosku o uchylenie decyzji Sądu Najwyższego. Wynika, że skarżący został uwięziony 24 listopada 2006 r. z powodu nieuiszczenia grzywny w wysokości 500 TRY nałożonej przez Sąd Rejonowy w Bakırköy 13 października 2004 r. 26 listopada 2006 r. skarżący został warunkowo zwolniony. 1 grudnia 2008 r. Główny Prokurator przy Sądzie Najwyższym odrzucił wniosek skarżącego na podstawie art. 308 Kodeksu Postępowania Karnego, utrzymując, że argumenty skarżącego zostały już zbadane przez Sąd Najwyższy w jego decyzji z 2 października 2006 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183543", "text": "Skarżąca urodziła się w 1971 roku i mieszka w Pradze. W 2004 roku skarżąca przybyła do Rosji, gdzie w 2005 roku wyszła za mąż za pana I.P., obywatela rosyjskiego, z którym w 2009 roku miała córkę, również posiadającą obywatelstwo rosyjskie. Skarżąca i jej rodzina mieszkali w Petersburgu. Skarżąca mieszkała w Rosji na podstawie regularnie przedłużanych zezwoleń na pobyt. 17 lutego 2010 roku petersburski oddział Federalnej Służby Migracyjnej (dalej „FSM”) wydał skarżącej pięcioletnie zezwolenie na pobyt ważne do 17 lutego 2015 roku. 15 października 2013 roku skarżąca złożyła wniosek o nadanie obywatelstwa rosyjskiego. 18 marca 2014 roku petersburski oddział Federalnej Służby Bezpieczeństwa (dalej „FSB”) wydał raport stwierdzający, że skarżąca stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego i że jej wniosek powinien zostać odrzucony. 28 marca 2014 roku FSM odrzucił wniosek skarżącej o obywatelstwo z powodu zagrożenia, jakie stanowiła dla bezpieczeństwa narodowego. 17 czerwca 2014 roku (w złożonych dokumentach data ta była również podawana jako 23 czerwca 2014 roku) FSB zwrócił się do FSM z rekomendacją unieważnienia zezwolenia na pobyt skarżącej. 21 lipca 2014 roku FSM unieważnił zezwolenie na pobyt skarżącej, powołując się na rekomendację FSB. W decyzji stwierdzono w szczególności, że w świetle informacji otrzymanych od FSB, zezwolenie na pobyt skarżącej musi zostać unieważnione na podstawie art. 9 ust. 1 pkt 1 Federalnej ustawy o prawnym statusie cudzoziemców w Federacji Rosyjskiej (dalej „ustawa o cudzoziemcach”), która przewidywała, że zezwolenie na pobyt wydane cudzoziemcowi powinno zostać unieważnione, jeśli ten propagował radykalną zmianę porządku konstytucyjnego Federacji Rosyjskiej lub w inny sposób stanowił zagrożenie dla bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej lub jej obywateli. 5 sierpnia 2014 roku skarżąca została poinformowana przez FSM o podjęciu decyzji o unieważnieniu. Nie udzielono żadnego wyjaśnienia. Została również poinformowana, że musi opuścić Rosję w ciągu piętnastu dni od decyzji (to jest nie później niż 5 sierpnia 2014 roku) i zostanie poddana deportacji w przypadku niewykonania tego obowiązku. Cudzoziemiec, który został deportowany lub administracyjnie usunięty z Rosji, nie mógł ponownie wjechać do kraju przez okres pięciu lat po takiej deportacji lub usunięciu (art. 27 § 2 ustawy o trybie wjazdu i wyjazdu z Federacji Rosyjskiej, nr 114-FZ z 15 sierpnia 1996 r., zmienionej 1 kwietnia 2014 r., „ustawa o trybie wjazdu”). 23 sierpnia 2014 roku skarżąca i jej córka opuściły Rosję. Skarżąca wszczęła dwa postępowania w celu uzyskania sądowej kontroli decyzji o unieważnieniu jej zezwolenia na pobyt. 6 sierpnia 2014 roku skarżąca złożyła skargę do Sądu Rejonowego Frunzeńskiego w Petersburgu (dalej „Sąd Rejonowy”), twierdząc, że decyzja o unieważnieniu jej zezwolenia na pobyt była bezpodstawna. Naruszyło to jej prawo do poszanowania życia rodzinnego, ponieważ zmusiło ją do opuszczenia Rosji, gdzie mieszkali jej mąż i małoletnie dziecko. Skarżąca wnosiła do Sądu Rejonowego o wstrzymanie wykonania decyzji do czasu rozpatrzenia jej skargi. 8 sierpnia 2014 roku Sąd Rejonowy odmówił wstrzymania wykonania decyzji. Skarżąca odwołała się i 12 listopada 2014 roku Sąd Miejski w Petersburgu (dalej „Sąd Miejski”) utrzymał w mocy odmowę Sądu Rejonowego (patrz punkt 21 poniżej). 14 sierpnia 2014 roku pełnomocnik skarżącej poprosił Sąd Rejonowy o żądanie kopii raportu FSB z 18 marca 2014 roku (patrz punkt 9 powyżej), na podstawie którego podjęto decyzję o unieważnieniu zezwolenia na pobyt. Prośba została odrzucona. 19 sierpnia 2014 roku Sąd Rejonowy rozpatrzył skargę skarżącej dotyczącą unieważnienia jej zezwolenia na pobyt i ją odrzucił. W swojej decyzji sąd nie powołał się na żadne dokumenty, które stanowiły podstawę zaskarżonej decyzji, z wyjątkiem stwierdzenia, że środek został nałożony po rekomendacji FSB z 17 czerwca 2014 roku (patrz punkt 11 powyżej). Sąd zauważył, że FSM był właściwym organem do nałożenia środka i że odpowiednia procedura została zachowana. Podkreślił, że informacje faktyczne, które stanowiły podstawę decyzji, nie podlegały kontroli sądowej i że zakres kontroli sądu był ograniczony do oceny, czy procedura ustawowa została zachowana. Co do tego, czy środek ten stanowił ingerencję w życie rodzinne skarżącej, sąd zauważył, że skarżąca mogła uzyskać wizę, aby przyjechać do Rosji w celu odwiedzenia rodziny. Sąd ani nie zbadał skutków zaskarżonego środka na życie rodzinne skarżącej, ani nie dokonał wyważenia interesów publicznych i prywatnych, ale stwierdził w szczególności:\n„... biorąc pod uwagę, że zezwolenie na pobyt pani Gaspar zostało unieważnione na podstawie jej działań stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej ... co wymaga podjęcia środków przez Federację Rosyjską w celu ochrony jej interesów i interesów jej obywateli, sąd uważa, że podejmując zaskarżoną decyzję, Federalna Służba Migracyjna wyważyła interesy publiczne i prywatne.”\nPełnomocnik skarżącej odwołał się od powyższej decyzji do Sądu Miejskiego, stwierdzając między innymi, że Sąd Rejonowy bezprawnie powstrzymał się od sądowej kontroli okoliczności faktycznych, które stanowiły podstawę środka nałożonego na skarżącą. Dalej stwierdził, że nie przedstawiono żadnych dowodów na to, że skarżąca stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa, i nie dano jej możliwości obalenia tych zarzutów. Na koniec argumentował, że Sąd Rejonowy nie dokonał właściwego zbadania ingerencji w życie rodzinne skarżącej i nie wyważył interesów w grę. 12 listopada 2014 roku Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 19 sierpnia 2014 roku, stwierdzając, że Sąd Rejonowy należycie zbadał niezbędną podstawę prawną środka i że jego decyzja była legalna i uzasadniona. Co do ingerencji w prawo skarżącej do poszanowania życia rodzinnego, sąd stwierdził:\n„... zarzuty przedstawiciela skarżącej, że realizacja zaskarżonej decyzji [o unieważnieniu zezwolenia na pobyt] doprowadzi do zniszczenia rodziny, nie mogą służyć jako podstawa do jej uchylenia. Te argumenty zostały zbadane przez sąd pierwszej instancji i zostały należycie odrzucone.”\n9 października 2014 roku pełnomocnik skarżącej zakwestionował legalność raportu FSB z 18 marca 2014 roku i jego rekomendacji z 17 czerwca 2014 roku, twierdząc, że te dokumenty były podstawą decyzji o unieważnieniu zezwolenia na pobyt. Poprosił sądy o uzyskanie pełnej kopii raportu FSB i innych istotnych dokumentów w celu ich zbadania na rozprawie. 10 listopada 2014 roku skarga została przekazana do Sądu Miejskiego, ponieważ przepisy krajowe stanowiły, że sądy na szczeblu regionalnym mają badać sprawy dotyczące tajemnic państwowych. 18 grudnia 2014 roku Sąd Miejski rozpatrzył skargę na posiedzeniu niejawnym. Uznał, że raport i rekomendacja FSB zostały wydane zgodnie z procedurą ustawową i dlatego były legalne. Na rozprawie pełnomocnik skarżącej poprosił Sąd Miejski o zbadanie faktycznych podstaw decyzji o wykluczeniu skarżącej i o wezwanie FSB do przedłożenia dowodów wykazujących, że skarżąca rzeczywiście stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Sąd Miejski oddalił wniosek, stwierdzając, że ponieważ sprawa należy do wyłącznej kompetencji FSB, wykracza ona poza zakres kontroli sądowej i że „dowody przedstawione sądowi nie ujawniły naruszenia praw skarżącej przez FSB”. W swojej decyzji sąd stwierdził w szczególności:\n„... zarzuty przedstawicieli skarżącej dotyczące nieprzedłożenia przez przedstawicieli Federalnej Służby Bezpieczeństwa dowodów wykazujących konieczność wysłania zaskarżonego pisma [rekomendującego unieważnienie zezwolenia na pobyt] do Federalnej Służby Migracyjnej są bezzasadne, ponieważ notatka informacyjna Federalnej Służby Bezpieczeństwa dotycząca pani Gaspar, przedstawiona sądowi, nie zawiera żadnych takich informacji.”\nPełnomocnik skarżącej odwołał się od powyższej decyzji do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej (dalej „Sąd Najwyższy”). Zarzucił w szczególności, że Sąd Miejski odrzucił skargę bez należytego zbadania jej przedmiotu, ponieważ pełna kopia raportu FSB i innych dokumentów, na których opierało się unieważnienie, nie została dostarczona na rozprawie. Pełnomocnik stwierdził, że ani on, ani skarżąca nie mieli okazji zapoznać się z treścią raportu FSB ani z żadnymi innymi dokumentami zawierającymi szczegóły dotyczące natury działalności skarżącej, która rzekomo stanowiła ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego. Na koniec pełnomocnik stwierdził, że decyzja w sprawie zakłóciła życie rodzinne skarżącej. W osobnym wniosku poprosił Sąd Najwyższy o uzyskanie pełnej kopii raportu i odpowiednich dokumentów. 29 kwietnia 2015 roku Sąd Najwyższy rozpatrzył odwołanie na posiedzeniu niejawnym i utrzymał w mocy decyzję Sądu Miejskiego. Przed rozprawą pełnomocnik skarżącej podpisał zobowiązanie do zachowania poufności, aby nie ujawniać informacji badanych w trakcie rozprawy. FSB dostarczył sądowi kopię swojego raportu z 18 marca 2014 roku. Sąd Najwyższy przejrzał go i uznał za legalny. Dalej stwierdził, że informacje zawarte w raporcie stanowią tajemnicę państwową i nie mogą zostać ujawnione. W konsekwencji pełnomocnik skarżącej nie otrzymał dostępu do dokumentu, mimo zobowiązania do zachowania poufności. W odpowiedzi na zarzuty odwoławcze skarżącej Sąd Najwyższy stwierdził następująco:\n„... argument skarżącej dotyczący naruszenia jej prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego przez decyzję [FSB] nie może być wzięty pod uwagę, ponieważ ta decyzja nie dotyczyła wjazdu skarżącej do Federacji Rosyjskiej w celu zobaczenia członków jej rodziny, którzy są obywatelami rosyjskimi w Rosji ...\n... Państwo ma prawo podejmować decyzje ograniczające pewne prawa obywateli zagranicznych, w tym prawo do ubiegania się o zezwolenia na pobyt i prawo do ubiegania się o obywatelstwo tego państwa, w interesie publicznym, w tym w interesie bezpieczeństwa narodowego. [Sąd niższej instancji] słusznie stwierdził, że gwarancje zapewnione skarżącej przez prawodawstwo rosyjskie i prawa międzynarodowe zostały w pełni respektowane.\nDlatego zaskarżona decyzja jest legalna i uzasadniona, a odwołanie od niej nie daje powodów do jej uchylenia ...”\nW odpowiedzi na wniosek Trybunału o informacje i dokumenty stanowiące podstawę decyzji o unieważnieniu zezwolenia na pobyt skarżącej, w tym rekomendację FSB z 17 czerwca 2014 roku, Rząd dostarczył kopie dwóch dokumentów łącznie obejmujących sześć stron: decyzję FSM o odrzuceniu wniosku skarżącej o obywatelstwo rosyjskie z 28 marca 2014 roku (patrz punkt 10 powyżej) oraz decyzję z 21 lipca 2014 roku o unieważnieniu jej zezwolenia na pobyt (patrz punkt 12 powyżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183539", "text": "W 2005 r. wnioskodawca, specjalista w dziedzinie technologii informatycznych, przeprowadził się z Kazachstanu do Kraju Krasnodarskiego w Rosji, aby zamieszkać z rodzicami i bratem, O.Z., którzy byli obywatelami rosyjskimi. Mieszkał tam na podstawie wiz i zezwoleń na pobyt czasowy. W styczniu 2007 r. wnioskodawca ożenił się z panią M.K., obywatelką rosyjską, z którą miał syna w czerwcu 2009 r. 23 grudnia 2008 r. władze kazachstańskie wydały wnioskodawcy, na jego wniosek, oficjalne oświadczenie potwierdzające, że nie był karany w Kazachstanie. Wnioskodawca poprosił o ten dokument w celu ubiegania się o obywatelstwo rosyjskie w uproszczonej procedurze dla małżonków obywateli rosyjskich. W styczniu 2009 r. wnioskodawca złożył wniosek o nadanie obywatelstwa rosyjskiego w Służbie Migracyjnej Federacji Rosyjskiej w Kraju Krasnodarskim (Управление Федеральной миграционной службы по Краснодарскому краю (ФМС)) (dalej „Krasnodarska FMS”). W maju 2009 r. Krasnodarska FMS odrzuciła wniosek, powołując się na informacje dostarczone przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa (Федеральная Служба Безопасности (ФСБ)) (dalej „FSB”), że wnioskodawca stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Rosji. 13 sierpnia 2009 r. FSB poinformowała wnioskodawcę o podjętej decyzji o niepożądaniu jego pobytu (zamieszkania) w Rosji oraz o zakazie ponownego wjazdu do tego kraju do lipca 2014 r. (dalej „nakaz wykluczenia”). Wnioskodawca miał opuścić Rosję w ciągu piętnastu dni od otrzymania listu. Nie podano mu powodów decyzji, jej daty ani numeru. 13 listopada 2009 r. wnioskodawca odwołał się od nakazu wykluczenia do Sądu Rejonowego w Krasnodarze (rejon Oktiabrski), który przekazał go do zbadania Sądowi Krajowemu w Krasnodarze (dalej „Sąd Krajowy”), który zgodnie z prawem krajowym miał kompetencje do rozpatrywania spraw dotyczących tajemnic państwowych. W swojej skardze wnioskodawca twierdził, między innymi, że nakaz wykluczenia był arbitralny, że został podjęty na podstawie nieujawnionych informacji i że jego usunięcie z Rosji zakłóci jego życie rodzinne. W szczególności wnioskodawca stated, że jest z pochodzenia Rosjaninem, nie ma żadnych związków z Kazachstanem i że jego żona i dziecko, a także brat i rodzice, są obywatelami rosyjskimi zamieszkującymi w Rosji. Był jedynym żywicielem rodziny, a jego wykluczenie spowodowałoby cierpienie i trudności finansowe dla jego żony i syna. 24 marca 2010 r. Sąd Krajowy rozpatrzył odwołanie wnioskodawcy na rozprawie z wyłączeniem jawności. Wnioskodawca złożył zeznania przed sądem i stated, że w 1999 r. jego brat O.Z. został oskarżony przez władze Stanów Zjednoczonych o przestępstwo komputerowe popełnione w tym kraju; po odbyciu kary w Stanach Zjednoczonych, w 2004 r., jego brat powrócił do Rosji, której był obywatelem, i otrzymał propozycję pracy w FSB. W międzyczasie wnioskodawca i jego rodzice byli naciskani przez kazachstańskie służby bezpieczeństwa, aby przekonali jego brata do powrotu do Kazachstanu i współpracy z nimi. Niedługo potem, w 2005 r., władze kazachstańskie wszczęły przeciwko wnioskodawcy postępowanie karne w związku z podejrzeniem oszustwa komputerowego. Później w tym roku, z powodu nacisków władz kazachstańskich i jego rosyjskiego pochodzenia, wnioskodawca zdecydował się na przeprowadzkę do Rosji. W 2006 r. władze kazachstańskie ułaskawiły wnioskodawcę, a jego karalność została wykreślona. Wnioskodawca podkreślił, że przez cały czas pobytu w Rosji był osobą przestrzegającą prawa, w pełni przestrzegał przepisów imigracyjnych i miał żonę oraz dziecko, którzy byli obywatelami rosyjskimi. Zaznaczył, że jest z pochodzenia Rosjaninem, że nie mówi po kazachsku, nie ma w tym kraju rodziny i że nie ma ani miejsca do zamieszkania w Kazachstanie, ani środków finansowych na przeprowadzkę tam z żoną i małym synem. Również na rozprawie 24 marca 2010 r. pełnomocnik wnioskodawcy zwrócił się do sądu z wnioskiem o zbadanie faktycznych podstaw wykluczenia i umożliwienie mu dostępu do dokumentów, które stanowiły jego podstawę. Podkreślił, że FSB nie przedstawiła żadnego dowodu na potwierdzenie swoich zarzutów dotyczących zagrożenia, jakie stanowi wnioskodawca dla bezpieczeństwa narodowego. Powołując się na sprawę Liu przeciwko Rosji (nr 42086/05, 6 grudnia 2007 r.), wskazał, że władze muszą dostarczyć dowody udowadniające, że wnioskodawca stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, biorąc pod uwagę, że sankcja wobec niego, pięcioletnie wykluczenie, doprowadzi do zakłócenia jego życia rodzinnego. Sąd rozpatrzył i oddalił wniosek, stwierdzając, że ponieważ sprawa wchodzi w zakres wyłącznych kompetencji FSB, jest poza zakresem kontroli sądowej. Z dokumentów przedłożonych Trybunałowi nie wynika jasno, czy FSB przedstawiła Sądowi Krajowemu jakiekolwiek dowody dotyczące sprawy wnioskodawcy, poza swoim listem do wnioskodawcy z 13 sierpnia 2009 r. (patrz punkt 10 powyżej) oraz kopiami odpowiednich przepisów prawnych regulujących działalność FSB i obowiązujących przepisów imigracyjnych. W tym samym dniu, 24 marca 2010 r., Sąd Krajowy oddalił odwołanie wnioskodawcy i utrzymał w mocy nakaz wykluczenia. W swoim orzeczeniu stwierdził, między innymi, następujące rzeczy:\n„... w lipcu 2009 r. Federalna Służba Bezpieczeństwa podjęła decyzję o niepożądaniu pobytu (zamieszkania) pana Zezewa w Federacji Rosyjskiej i o zakazie jego ponownego wjazdu do kraju do lipca 2014 r....\nW swojej skardze pan Zezew domaga się uznania decyzji Federalnej Służby Bezpieczeństwa za niezgodną z prawem i jej uchylenia, powołując się na następujące okoliczności:\nMieszka w Federacji Rosyjskiej od pięciu lat. Nigdy nie popełnił żadnego przestępstwa, ani w Rosji, ani w Kazachstanie. Nie ma karalności. Jego charakter został opisany w pozytywnych słowach. Nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Nie ma miejsca do zamieszkania w Kazachstanie. Jest z pochodzenia Rosjaninem i chce pracować i żyć w Rosji. Decyzja FSB jest niezgodna z prawem i nieuzasadniona...\n... [Zdaniem wnioskodawcy] sąd powinien rozpatrzyć [jego] sprawę w świetle prawa do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego oraz poszanowania wyboru przez obywatela miejsca dla życia jego rodziny. Nie ma dowodów na jakiekolwiek domniemane działalności przestępcze...\n... FSB zdecydowała o niepożądaniu pobytu (zamieszkania) pana Zezewa w Rosji i o zakazie jego ponownego wjazdu do kraju do lipca 2014 r.\nZastosowanie takich środków zapobiegawczych mieści się w zakresie uznania Federalnej Służby Bezpieczeństwa.\nDecyzja [w odniesieniu do wnioskodawcy] została podjęta przez funkcjonariuszy FSB w zakresie ich uprawnień i procedury określonej w prawodawstwie federalnym i została zatwierdzona przez kompetentnego urzędnika.\nBiorąc pod uwagę okoliczności, wniosek pana Zezewa o uznanie decyzji FSB o niepożądaniu jego pobytu (zamieszkania) w Rosji i zakazie ponownego wjazdu do lipca 2014 r. za niezgodną z prawem powinien zostać oddalony...”\n5 kwietnia 2010 r. wnioskodawca odwołał się od powyższej decyzji do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej (dalej „Sąd Najwyższy”). Powołał się w szczególności na orzecznictwo Trybunału dotyczące artykułu 8 Konwencji w zakresie prawa do poszanowania życia rodzinnego. Stwierdził, że Sąd Krajowy nie zbadał, czy decyzja FSB została poparta dowodami. Zaznaczył, że FSB nie dostarczyła sądowi żadnych dowodów domniemanych działań z jego strony, które stanowiłyby zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Wnioskodawca dodał również, że mimo że był obywatelem Kazachstanu, był z pochodzenia Rosjaninem, nie mówił po kazachsku i nie miał gdzie mieszkać w Kazachstanie, ponieważ jego rodzice również przeprowadzili się do Rosji w 2005 r. Podkreślił dalej, że ożenił się z obywatelką rosyjską w 2007 r., z którą miał syna w 2009 r., i że wszyscy członkowie jego rodziny byli obywatelami rosyjskimi. Na koniec wnioskodawca zaznaczył, że był jedynym żywicielem swojej żony i małego dziecka. 2 czerwca 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Krajowego, stwierdzając, między innymi, następujące rzeczy:\n„...22 lipca 2009 r. Federalna Służba Bezpieczeństwa wydała decyzję o niepożądaniu pobytu (zamieszkania) obywatela Kazachstanu pana Zezewa w Federacji Rosyjskiej i o zakazie jego ponownego wjazdu...\nW skardze kasacyjnej pan Zezew domaga się uchylenia wyroku Sądu Krajowego w Krasnodarze jako niezgodnego z prawem.\nSąd nie widzi podstaw do uwzględnienia tego wniosku...\nDecydując o odrzuceniu wniosku pana Zezewa, Sąd Krajowy posiadał informacje, które stanowiły podstawę [FSB] rozporządzenia.\nArgumenty pana Zezewa dotyczące niezgodności z prawem rozporządzenia FSB zostały zbadane przez Sąd Krajowy.\nW tych okolicznościach Izba uznaje, że prawo wnioskodawcy do należytej obrony zostało w pełni przestrzegane i że powody decyzji dotyczącej niepożądania jego pobytu (zamieszkania) w Rosji i zakazu ponownego wjazdu, która została podjęta ze względu na realne zagrożenie, jakie stanowił dla bezpieczeństwa narodowego, zostały potwierdzone przez konkretne fakty.\nCo do argumentów wnioskodawcy dotyczących naruszenia jego prywatnych interesów w wyniku decyzji o niepożądaniu jego pobytu (zamieszkania) w Rosji i zakazie ponownego wjazdu, Izba nie zgadza się z nim, ponieważ uznaje, że w okolicznościach sprawy interes publiczny powinien przeważać nad interesami prywatnymi.\nW tych okolicznościach decyzja Sądu Krajowego w Krasnodarze powinna pozostać niezmieniona...”\n17 sierpnia 2010 r. FMS wydała nakaz deportacji wnioskodawcy. Z akt sprawy wynika, że sankcja nie została wykonana, ponieważ, jak twierdzi wnioskodawca, poinformował władze lokalne, że ma wniosek pending przed Trybunałem. Nadal mieszkał w Rosji. W maju 2011 r. wnioskodawca i jego żona mieli kolejne dziecko. 19 listopada 2013 r. policja przybyła do domu wnioskodawcy i ukarała go grzywną za naruszenie przepisów imigracyjnych na podstawie art. 18.8 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”). Następnie policja zatrzymała go na miejscu i zawiozła do sądu. Wnioskodawca został następnie przewieziony do Sądu Rejonowego w Krasnodarze (rejon Sowiecki), który 21 listopada 2013 r. zarządził jego deportację i umieścił go w specjalnym centrum detencji dla cudzoziemców. 26 grudnia 2013 r. wnioskodawca został deportowany z Rosji. W nieokreślonym dniu lutego 2014 r. wnioskodawca próbował ponownie wjechać do Rosji, ale na granicy poinformowano go, że ma zakaz wjazdu do 31 lipca 2014 r. Wnioskodawca złożył oświadczenie, że 30 lipca 2014 r. funkcjonariusze policji przybyli do domu jego żony w Rosji i poinformowali ją, że jest on poszukiwany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Żona wnioskodawcy wyjaśniła, że został deportowany z Rosji w grudniu 2013 r. Nie jest jasne, czy wnioskodawca powrócił do Rosji po wygaśnięciu zakazu wjazdu 31 lipca 2014 r. Zgodnie z informacjami Rządu, wnioskodawca nie ubiegał się ani o zezwolenie na pobyt czasowy, ani o obywatelstwo rosyjskie w latach 2014–2016. W swoim piśmie do Trybunału Rząd stated, że 12 grudnia 2008 r. i 25 listopada 2012 r. wnioskodawca został ukarany grzywną za bycie pod wpływem alkoholu w miejscu publicznym, a następnie 19 listopada 2013 r. za naruszenie przepisów imigracyjnych (patrz punkt 19 powyżej). Rząd dodał również, że 31 lipca 2014 r. policja w Krasnodarze wszczęła przeciwko wnioskodawcy postępowanie karne w związku z podejrzeniem udziału w oszustwie komputerowym. Na październik 2016 r. postępowanie karne przeciwko wnioskodawcy było nadal w toku. W odpowiedzi na wniosek Trybunału o kopię dokumentów stanowiących podstawę decyzji o wykluczeniu wnioskodawcy, Rząd dostarczył jedynie trzynastostronicową kopię transkrypcji rozprawy odwoławczej wnioskodawcy przed Sądem Krajowym w Krasnodarze z 24 marca 2010 r. (patrz punkty 12–14 powyżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183203", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Trinca. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Po rozwodzie z żoną skarżący nadal mieszka w aneksie do tego samego domu, co ona i ich dzieci, z których część jest pełnoletnia. Ma z nimi wrogie relacje, a także ze wszystkimi swoimi byłymi teściami. 30 maja 2005 r. napisał do Prokuratury Generalnej, wymieniając liczne skargi, które wcześniej składał do różnych organów (w tym policji), dotyczące złego traktowania przez byłą żonę i dzieci, niszczenia jego mienia przez nich oraz braku jakiejkolwiek reakcji lokalnej policji. W odpowiedzi, 21 czerwca 2005 r., został poinformowany, że decyzja lokalnego prokuratora o odmowie wszczęcia śledztwa karnego została uchylona; sprawa została następnie przekazana do ponownego zbadania przez lokalną prokuraturę. 31 marca 2006 r. skarżący został zbadany przez biegłego lekarza, który stwierdził otarcie na jego prawej dłoni. Wyjaśnił, że został uderzony przez syna. 15 maja 2006 r. skarżący został zbadany przez biegłego lekarza, który stwierdził, że trzy jego zęby są luźne oraz znalazł stłuczenie jednego z palców prawej ręki. Wyjaśnił, że znowu został uderzony przez syna. 26 czerwca 2006 r. prokuratura w Edineț poinformowała skarżącego, że zdecydowała o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie domniemanego ataku syna (D.V.). Skarżący złożył kolejną skargę do prokuratury w Edineț 31 sierpnia 2006 r., stwierdzając, że znowu został zaatakowany przez dzieci i byłą żonę; podczas tego ataku grozili mu również śmiercią oraz zniszczeniem lub wyrzuceniem jego mienia, jeśli nie wyprowadzi się z domu. Złożył dalszą skargę 19 września 2006 r., ale został następnie poinformowany, że zdecydowano o odmowie wszczęcia śledztwa karnego. W liście z 12 grudnia 2006 r. komendant komisariatu policji w Edineț poinformował brata skarżącego, że w dniu nie wskazanym w liście przeprowadzono „rozmowę ostrzegawczą” z byłą żoną skarżącego i że została ona „oficjalnie ostrzeżona, aby zmieniła swoje postępowanie” wobec skarżącego i jego brata. 27 grudnia 2006 r. była żona i dzieci skarżącego miały go zaatakować w ich domu. Jego lewy łokieć miał zostać złamany. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, wezwał policję natychmiast po incydencie i został poinformowany, że nie zajmują się takimi sprawami. Następnego dnia poszedł do lokalnego lekarza, B., który skierował go do Polikliniki w Edineț na badanie (w tym badanie rentgenowskie, które przeprowadzono 28 grudnia 2006 r.). Z wynikami tego badania udał się do biegłego lekarza 29 grudnia 2006 r. Zgodnie z raportem medycznym z 29 grudnia 2006 r. skarżący doznał złamania górnej trzeciej części kości promieniowej w lewym łokciu, co potwierdziły również zdjęcia rentgenowskie. Uraz został uznany za średnio ciężki i wymagający ponad dwudziestu jeden dni leczenia. Zgodnie z raportem, uraz został spowodowany przez tęp obiekt, prawdopodobnie w okolicznościach takich, jak opisał skarżący. Zgodnie z dokumentacją medyczną przedłożoną przez skarżącego, widział się z lekarzem T. 28 i 29 grudnia 2006 r. oraz 4 i 17 stycznia, 7 i 22 lutego oraz 6 marca 2007 r. i otrzymywał recepty na leki na leczenie lewego łokcia. 5 stycznia 2007 r. skarżący złożył skargę na policji dotyczącą złego traktowania przez byłą żonę i troje jego dzieci, w tym D.V. 12 stycznia 2007 r. został poinformowany, że zdecydowano o odmowie wszczęcia śledztwa karnego. 29 stycznia 2007 r. sędzia śledczy Sądu Rejonowego w Edineț oddalił skargę skarżącego, stwierdzając, że fakty, na które skarżył się, są badane przez policję w Edineț. 2 lutego 2007 r. prokurator wszczął śledztwo karne w sprawie domniemanego złego traktowania skarżącego przez byłą żonę i dzieci (w tym D.V.). 1 marca 2007 r. został oficjalnie uznany za pokrzywdzonego w domniemanym przestępstwie. 6 marca 2007 r. prokurator zlecił sporządzenie nowej opinii biegłego lekarza w celu oceny ciężkości i pochodzenia urazu skarżącego. Zauważył, że skarżący twierdził, że został uderzony przez byłą żonę i dzieci (w tym D.V.). Tego samego dnia sporządzono nowy raport medyczny, który potwierdził ustalenia poprzedniego raportu. 23 marca 2007 r. prokurator przesłuchał świadka, który zeznał, że pracował ze skarżącym 12 stycznia 2007 r., rąbiąc drewno w domu lokalnego księdza. Nie widział żadnych obrażeń ani oznak bólu na jego ręce. Podobne oświadczenie złożył 3 marca 2007 r. inny uczestnik rąbania drewna. Inny świadek zeznał, że widział skarżącego rąbiącego drewno 12 stycznia 2007 r. w domu lokalnego księdza, podczas gdy trzy inne osoby odpoczywały. 10 kwietnia 2007 r. T., lekarz, który widział skarżącego 28 grudnia 2006 r. (patrz punkt 14 powyżej), został przesłuchany jako świadek i zeznał, że widział stłuczenie na jego ciele i inne stłuczenie na lewym łokciu, ale nie zidentyfikował żadnych złamanych kości. Oświadczył, że opis zawarty w raporcie medycznym z 29 grudnia 2006 r. dotyczący zdjęć rentgenowskich wykonanych 28 grudnia 2006 r. (patrz punkt 14 powyżej) był niepełny, ponieważ nie wskazywał dokładnego lokalizacji złamanej kości. Sam T. nie widział na zdjęciu rentgenowskim żadnych oznak takiego urazu. 2 maja 2007 r. prokurator zarządził sporządzenie kolejnego raportu medycznego przez komisję lekarską, ponieważ żona skarżącego nie zgadzała się z wynikami pierwszych dwóch raportów i argumentowała, że był zdrowy po domniemanym ataku. 7 maja 2007 r. kierownik Zakładu Medycyny Sądowej w Centrum Medycyny Sądowej („Centrum”) poprosił prokuratora o przesłanie zdjęć rentgenowskich łokcia skarżącego, aby umożliwić sporządzenie raportu. W braku odpowiedzi lekarz powtórzył swoje żądanie 14 września 2007 r., dodając, że raport nie może zostać sporządzony bez wyników rentgenowskich. 20 września 2007 r. skarżący został przesłuchany przez śledczego, który zaproponował, aby złożył zdjęcia rentgenowskie wykonane 28 grudnia 2006 r. do zbadania przez komisję lekarską. Skarżący odmówił, stwierdzając, że nie ufa policji. 4 grudnia 2007 r. Centrum zwróciło wszystkie istotne dokumenty prokuratorowi, informując go, że w braku wyników rentgenowskich skarżącego przeprowadzenie badania było niemożliwe. 19 marca 2008 r. prokurator umorzył śledztwo, stwierdzając, że skarżący często prowokował kłótnie z byłą żoną i dziećmi oraz że zaprzeczali, jakby mu wyrządzili jakiekolwiek obrażenia (zostali przesłuchani jako świadkowie 19 stycznia i 8 lutego 2007 r. oraz 15 marca 2008 r.). Prokurator powołał się również na zeznanie lekarza T. (patrz punkt 17 powyżej), do którego skarżący zwrócił się o pomoc i który stwierdził siniaki na ciele skarżącego i na jego lewym łokciu, ale żadne złamania kości. Prokurator zauważył ponadto, że skarżący udał się do biegłego lekarza dopiero 29 grudnia 2006 r., a nie natychmiast po incydencie. Wreszcie, skarżący odmówił złożenia wyników rentgenowskich, uniemożliwiając komisji lekarskiej sporządzenie raportu. 10 kwietnia 2008 r. przełożony prokurator uchylił decyzję z 19 marca 2008 r. jako przedwczesną i podjętą bez ustalenia pochodzenia urazu skarżącego. 17 maja 2008 r. prokurator ponownie umorzył śledztwo, zasadniczo z tych samych powodów, z których je wcześniej umorzył. 23 czerwca 2008 r. sędzia śledczy Sądu Rejonowego w Edineț uchylił tę decyzję. Sędzia stwierdził, że śledczy zignorował wniosek prokuratora w decyzji z 10 kwietnia 2008 r. i ograniczył swoje śledztwo do przesłuchania dzieci skarżącego i członków rodziny jego byłej żony, którzy wszyscy mieli z nim wrogie relacje i którzy, co więcej, przedstawili nieco różne wersje incydentu z 27 grudnia 2006 r. Ponadto, jeden z lekarzy (T.) został przesłuchany tylko powierzchownie, inny lekarz, który widział skarżącego po incydencie, w ogóle nie został przesłuchany, a trzeci lekarz, który wykonał zdjęcie rentgenowskie łokcia skarżącego, również nie został przesłuchany. Kolejna opinia biegłego lekarza została zlecona 2 maja 2007 r. bez wcześniejszego przestrzegania praw pokrzywdzonego, takich jak możliwość wniesienia wkładu w pytania zadawane biegłym. Wreszcie, skarżący nie został poinformowany, że może złożyć wyniki rentgenowskie bezpośrednio do Centrum. 21 listopada 2008 r. prokurator ponownie umorzył śledztwo, zasadniczo z tych samych powodów, z których je wcześniej umorzył. 3 grudnia 2008 r. przełożony prokurator uchylił tę decyzję z powodów podobnych do tych, na które powołał się sędzia śledczy (patrz punkt 23 powyżej). Stwierdził również, że czynności śledcze były „skrajnie powierzchowne” i miały „tendencyjny, jednostronny charakter”. 20 marca 2009 r. skarżący wyraził zgodę na przekazanie zdjęć rentgenowskich wykonanych 28 grudnia 2006 r. śledczemu. 7 kwietnia 2009 r. prokurator zarządził sporządzenie nowej opinii biegłego lekarza przez Centrum, na podstawie tych zdjęć rentgenowskich. 21 października 2009 r. Centrum poinformowało prokuratora, że zdjęcia rentgenowskie skarżącego są słabej jakości i że skarżący będzie musiał wykonać nowe zdjęcie rentgenowskie. 2 grudnia 2009 r. poproszono skarżącego o poddanie się nowemu badaniu rentgenowskiemu. Komisja lekarska sporządziła raport 9 grudnia 2009 r. i stwierdziła oznaki złamania w górnej trzeciej części kości promieniowej lewego łokcia skarżącego. Komisja wnioskuje również, że tego rodzaju uraz mógł zostać spowodowany w sposób opisany przez skarżącego, ale mógł również być samookaleczeniem. 30 czerwca 2010 r. prokurator umorzył śledztwo, zasadniczo z tych samych powodów, z których je wcześniej umorzył, dodając, że raporty medyczne nie wykluczają możliwości, że uraz był samookaleczeniem. Ta decyzja została potwierdzona przez przełożonego prokuratora 17 grudnia 2010 r. 25 lipca 2011 r. sędzia śledczy Sądu Rejonowego w Bălți utrzymał w mocy decyzje z 30 czerwca i 17 grudnia 2010 r. Sędzia stwierdził, że śledczy podjął wszystkie możliwe środki w celu zbadania sprawy oraz że świadkowie nie potwierdzili wersji wydarzeń przedstawionej przez skarżącego, a nawet jej zaprzeczyli, stwierdzając, że 12 stycznia 2007 r. byli na zewnątrz rąbiąc drewno ze skarżącym i nie zaobserwowali żadnych obrażeń jego łokcia. W raporcie medycznym z 15 sierpnia 2007 r. lekarz odnotował owalny, jasnofioletowy wybroczynę o wymiarach 6 cm na 4 cm na czole skarżącego oraz otarcie o wymiarach 2 cm na 1 cm pokryte czerwoną strupem, a także ból w odcinku szyjnym kręgosłupa i po prawej stronie odcinka piersiowego. Skarżący wyjaśnił, że został pobity przez byłą żonę i córkę. W innym raporcie medycznym z 21 sierpnia 2007 r. lekarz odnotował otarcie na głowie skarżącego o wymiarach 2 cm na 1,5 cm pokryte czerwoną strupem. Wyjaśnił, że został uderzony w głowę przez byłą żonę dzień wcześniej. Skarżący złożył podobne raporty medyczne, datowane na 13 września i 12 listopada 2007 r., które odnotowywały różne otarcia i siniaki. Za każdym razem wyjaśniał, że został pobity przez byłą żonę i dzieci.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183788", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1965 i 1964 roku i mieszkają w Płowdiwie. 14 marca 1998 roku 26-letnia kobieta, S.D., złożyła zawiadomienie na policji w Płowdiwie, stwierdzając, że została uprowadzona, przetrzymywana w niewoli i zgwałcona przez dwóch skarżących w dniu poprzednim. Tego samego dnia wszczęto postępowanie karne o gwałt przeciwko nieznanej osobie lub osobom. S.D. poddano badaniu lekarskiemu, które ujawniło kilka siniaków na jej głowie, szyi, ramionach i kolanach. Lekarz stwierdził, że nie było innych śladów fizycznych ani dowodów biologicznych, z których można by definitywnie określić, czy S.D. miała stosunek płciowy. Podczas przesłuchania przez śledczego S.D. wyjaśniła, że skarżący zmusili ją do pójścia z nimi do lokalu w centrum Płowdiwu, gdzie ją źle traktowali i zgwałcili. 18 marca 1998 roku S.D. została ponownie przesłuchana. Wycofała swoje pierwotne zeznania, wyjaśniając, że chce zachować spokój, że źle się czuje i że ma problemy osobiste. Tego samego dnia śledczy przesłuchał pana Momina jako świadka. Pan Momin wyjaśnił, że S.D. towarzyszyła jemu i drugiemu skarżącemu do kawiarni w centrum Płowdiwu wczesnym rankiem 13 marca 1998 roku, ale zaprzeczył, aby miał z nią stosunek płciowy. Dodał, że o ile mu wiadomo, pan Dimitrow również nie miał wtedy stosunku płciowego z S.D. Następnie oboje odprowadzili S.D. do domu. 24 marca 1998 roku pan Dimitrow został również przesłuchany jako świadek. Oświadczył, że rankiem 13 marca 1998 roku on i drugi skarżący planowali pójść na kawę do centrum Płowdiwu, że postanowił również zaprosić S.D., z którą wcześniej miał bliski związek, i że ona przyjęła zaproszenie. Po wejściu do lokalu, który był remontowany, odbył za zgodą stosunek płciowy z S.D., podczas gdy pan Momin wyszedł kupić kawę w pobliżu. Krótko potem on, S.D. i pan Momin wzięli taksówkę, która podwiozła pana Momina do pracy, a S.D. do domu. 29 stycznia 1999 roku S.D. została ponownie przesłuchana. Oświadczyła, że w przeszłości miała bliski związek z panem Dimitrowem. 13 marca 1998 roku poszła z dwoma skarżącymi do lokalu w centrum Płowdiwu na kawę, a po przybyciu tam okazało się, że ekspres do kawy nie działa. Pan Momin wyszedł wtedy kupić trzy kawy. S.D. oświadczyła, że podczas jego nieobecności odbyła za zgodą stosunek płciowy z panem Dimitrowem i że później, po wypiciu kawy przyniesionej przez pana Momina, trójka wzięła taksówkę i ona wróciła do domu. Następnego dnia, pod presją krewnych i aby zemścić się na panu Dimitrowie, który przyznał jej się, że jest żonaty, złożyła zawiadomienie na policji przeciwko niemu i panu Mominowi. 1 lutego 1999 roku śledczy przesłał akta do prokuratury rejonowej, dołączając swoją opinię, że postępowanie karne może zostać umorzone z powodu braku czynu zabronionego. 10 marca 1999 roku prowadzący śledztwo prokurator zwrócił akta śledczemu w celu dalszych ustaleń. To polecenie zostało uchylone 26 kwietnia 1999 roku przez prokuraturę rejonową w Płowdiwie, która nakazała prowadzącemu śledztwo prokuratorowi I.P. osobiście przeprowadzić szereg dodatkowych czynności dochodzeniowych. 12 kwietnia 2000 roku S.D. wysłała list do prokuratora I.P., ponawiając życzenie wycofania pierwotnych zeznań i prosząc go o umorzenie postępowania. Poinformowała go również, że jest bardzo chora i przechodzi chemioterapię. 12 maja 2000 roku prokurator I.P. formalnie oskarżył pana Dimitrowa o gwałt na S.D. 18 grudnia 2000 roku prokurator I.P. zwrócił się do Sądu Rejonowego w Płowdiwie o przesłuchanie S.D. na podstawie art. 210a § 1 Kodeksu postępowania karnego, uzasadniając to tym, że jej zeznania mają szczególne znaczenie dla śledztwa. 19 grudnia 2000 roku o godzinie 9.40, w obecności prokuratora I.P., sędzia Sądu Rejonowego w Płowdiwie przesłuchał S.D. Sędzia odnotował, że pan Dimitrow został poinformowany o tej procedurze w liście z komisariatu policji nr 4 w Płowdiwie. Podczas przesłuchania S.D. zmieniła swoje poprzednie zeznania i powtórzyła pierwotną wersję wydarzeń, zgodnie z którą została uprowadzona, wzięta do niewoli i zgwałcona przez dwóch skarżących. W szczególności oświadczyła, że pan Dimitrow odebrał ją z domu rankiem 13 marca 1998 roku i zmusił do wejścia do taksówki, w której siedział pan Momin. Obaj skarżący wydawali się być pod wpływem alkoholu. Taksówka podwiozła ich do kawiarni remontowanej w centrum Płowdiwu; próbowała uciec, ale pan Dimitrow uderzył ją w szyję i wepchnął do środka, gdzie zmusił ją do rozebrania się i kilka razy uderzył w głowę. Wtedy doznała napadu hipoglikemii, z którego wyszła, biorąc kilka saszetek z cukrem znalezionych przez dwóch skarżących. Następnie dwukrotnie odbyła niezgodny z jej wolą stosunek płciowy z panem Dimitrowem i raz z panem Mominem. Później została odwieziona do domu taksówką opłaconą przez skarżących. Złożyła zawiadomienie następnego dnia, po zwierzeniu się rodzinie. S.D. wyjaśniła, że wycofała swoje pierwotne zeznania, ponieważ była grożona przez pana Dimitrowa i inne osoby bliskie dwóm skarżącym. Zaraz po sesji chemioterapii otrzymała wizytę prawnika, pani N., która najwyraźniej została wysłana przez te same osoby. Prawnik namówił ją do podpisania listu wycofującego jej pierwotne zeznania i skargę, a list ten został następnie wysłany do prowadzącego śledztwo prokuratora (patrz punkt 14 powyżej). S.D. dodała, że ma raka, ale czuje się dobrze. 20 kwietnia 2001 roku obaj skarżący zostali oskarżeni o uprowadzenie, bezprawne pozbawienie wolności i gwałt na S.D. 3 maja 2001 roku pełnomocnik obu skarżących, pan S., zwrócił się o konfrontację swoich klientów indywidualnie z S.D. Jego wniosek został odrzucony 2 lipca 2001 roku przez prokuratora I.P. z uzasadnieniem, że jest to nieobowiązkowa czynność dochodzeniowa, która ponadto nie jest konieczna do ustalenia faktów w niniejszej sprawie. 25 czerwca 2001 roku S.D. zmarła z powodu choroby. 11 lutego 2002 roku prokuratura rejonowa sporządziła akt oskarżenia i skierowała sprawę obu skarżących do sądu. Oskarżono ich o uprowadzenie S.D., przetrzymywanie jej w niewoli, grożenie jej śmiercią i zgwałcenie jej. Sąd Rejonowy w Płowdiwie rozpoznawał sprawę karną w okresie od 14 stycznia 2004 roku do 21 lutego 2007 roku. Zdecydował o dopuszczeniu zeznań S.D. z 19 grudnia 2000 roku jako dowodu. Protokół przesłuchania został w związku z tym odczytany na rozprawie. Sąd wysłuchał również zeznań obu skarżących, trzech policjantów, którzy obsłużyli S.D., gdy składała zawiadomienie, krewnych ofiary i trzech innych świadków. Ponadto wysłuchał opinii biegłego lekarza na temat charakteru i pochodzenia obrażeń stwierdzonych na ciele S.D. podczas badania lekarskiego 14 marca 1998 roku. Skarżący, reprezentowani przez wybranych przez siebie prawników, kwestionowali dowody przeciwko nim, przedstawiali dowody na swoją obronę i domagali się uniewinnienia. Wyrokiem z 21 lutego 2007 roku Sąd Rejonowy w Płowdiwie uznał pana Dimitrowa za winnego gwałtu na S.D. i uniewinnił go od pozostałych zarzutów. Otrzymał karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd uniewinnił pana Momina od wszystkich zarzutów. W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy stwierdził, że jedynym faktem, który można było ustalić na podstawie zebranych dowodów, było to, że S.D. miała niezgodny z jej wolą stosunek płciowy z panem Dimitrowem. Wnioski te oparł w szczególności na zeznaniach obu oskarżonych, części zeznań S.D., ustaleniach opinii biegłego lekarza oraz zeznaniach innych przesłuchanych świadków. Odrzucił resztę dowodów z zeznań S.D. W związku z tym sąd zauważył, że ofiara zmieniała swoje relacje podczas śledztwa, że nie miał możliwości jej osobistego przesłuchania, że inni świadkowie przedstawiali S.D. w negatywnym świetle, że jej zeznanie zostało złożone dwa lata po wydarzeniach i że stoi ono w sprzeczności z innymi zeznaniami oraz ustaleniami badania lekarskiego przeprowadzonego u S.D. dnia następnego po wydarzeniach. Pan Dimitrow i prokuratura odwołali się od wyroku. Sąd Okręgowy w Płowdiwie rozpoznawał sprawę w dniach od 27 czerwca do 4 lipca 2007 roku. Zlecił dwie opinie biegłych lekarzy na podstawie dowodów w celu ustalenia przebiegu i przyczyn napadu hipoglikemii oraz sprawdzenia relacji S.D. i pana Dimitrowa dotyczących przyczyn obrażeń stwierdzonych na ciele S.D. podczas jej wstępnego badania lekarskiego. Skarżący, reprezentowani przez wybranych przez siebie prawników, kwestionowali dowody przeciwko nim, w tym dopuszczalność i wiarygodność zeznań ofiary z 19 grudnia 2000 roku, i domagali się uniewinnienia. Wyrokiem z 4 lipca 2007 roku Sąd Okręgowy w Płowdiwie uchylił wyrok pierwszej instancji i uznał obu skarżących za winnych uprowadzenia S.D., przetrzymywania jej w niewoli, grożenia jej śmiercią i zgwałcenia jej. Pan Dimitrow został skazany na sześć lat pozbawienia wolności, a pan Momin na pięć i pół roku pozbawienia wolności. W uzasadnieniu wyroku liczącego czterdzieści cztery strony Sąd Okręgowy ustalił fakty w sprawie w następujący sposób. W czasie zajścia S.D. chorowała na cukrzycę. Była w separacji z mężem i mieszkała z synem w domu babki. Znała pana Dimitrowa, ponieważ wcześniej miała z nim bliski związek. Znała również pana Momina, który pracował w sklepie w pobliżu jej domu. Rankiem 13 marca 1998 roku, po spożyciu alkoholu w nocy poprzedniej, dwaj skarżący wzięli taksówkę do domu S.D. Pan Dimitrow zawołał S.D., a ona wyszła z domu. Następnie chwycił ją za rękę, groził jej i zmusił do wejścia do taksówki, w której czekał na nich drugi skarżący, pan Momin. Taksówka wysadziła ich wszystkich przed barem remontowanym w centrum Płowdiwu. Pan Dimitrow, który miał klucze, otworzył drzwi i wpuszczony najpierw pana Momina, a potem wepchnął S.D. do środka. Dwaj skarżący zmusili wtedy S.D. do rozebrania się. Pan Dimitrow groził jej i kilka razy uderzył. S.D. doznała napadu hipoglikemii, a skarżący zmusili ją do połknięcia zawartości kilku saszetek z cukrem. Kontynuowali groźby, przytrzymywali ją i bili, w ten sposób zmuszając ją do stosunku płciowego z każdym z nich. Następnie wszyscy opuścili lokal taksówką, która podwiozła skarżących do restauracji, a S.D. do domu. Zwierzyła się krewnym, którzy przekonali ją, aby powiadomiła policję. Podczas późniejszego śledztwa S.D. była grożona przez pana Dimitrowa i osoby bliskie dwóm skarżącym w próbie zmuszenia jej do wycofania zeznań. Pod presją S.D. zmieniła wersję wydarzeń w toku śledztwa. Następnie stała się poważnie chora. Presja na S.D. nasiliła się: została przekonana przez prawnika, najwyraźniej wysłanego przez pracodawcę pana Dimitrowa, do podpisania oświadczenia o wycofaniu zeznań i skargi; oświadczenie to zostało następnie wysłane do organów śledczych. S.D. została następnie przesłuchana przez sędziego, wycofała swoje pierwotne zeznania i złożyła dowody na temat wywieranej na nią presji podczas śledztwa. 25 czerwca 2001 roku S.D. zmarła. Sąd Okręgowy oparł swoje ustalenia faktyczne na zeznaniach S.D. z 19 grudnia 2000 roku, zeznaniach trzech policjantów, którzy obsłużyli ją na komisariacie dzień po wydarzeniach i przeprowadzili wstępne czynności dochodzeniowe, zeznaniach męża S.D. i pewnego V.M., części zeznań skarżących i pracodawcy pana Dimitrowa, ustaleniach protokołu oględzin miejsca i zdjęciach wykonanych w trakcie oględzin, różnych dokumentach, ustaleniach wstępnego badania lekarskiego ofiary oraz dwóch dodatkowych badań lekarskich, a także dwóch badaniach psychiatrycznych skarżących. Sąd Okręgowy poświęcił sześć stron uzasadnienia analizie zeznań S.D. z 19 grudnia 2000 roku. Uznał zeznanie w całości, uznając je za spójne, logiczne, precyzyjne, konkretne i zgodne ze szczegółami wynikającymi z innych materiałów dopuszczonych jako dowody. Sąd Okręgowy zauważył po pierwsze, że S.D. nie miała powodu do składania fałszywych oskarżeń przeciwko skarżącym; odrzucił jako bezzasadne i nielogiczne relacje skarżących, że zeznania S.D. były wpływowane przez jej krewnych, a nawet motywowane chęcią zemsty lub uczuciem zazdrości. Po drugie, Sąd Okręgowy stwierdził, że wspomniane zeznanie jest wiarygodne, ponieważ jest zgodne z zeznaniami policjantów, którzy przyjęli zawiadomienie ofiary i obserwowali jej stan psychiczny i fizyczny dzień po wydarzeniach. Dodał, że zeznanie jest również zgodne z ustaleniami badań lekarskich i opinii biegłych oraz ustaleniami odnotowanymi w protokole oględzin miejsca. Sąd Okręgowy zauważył dalej, że choć upłynęły dwa lata między wydarzeniami a przesłuchaniem S.D., jej zeznanie było bardzo szczegółowe. Uznał, że zmiana jej wersji wydarzeń w toku śledztwa wynikała z presji wywieranej na nią przez skarżących i osoby im bliskie. Sąd Okręgowy zauważył wreszcie, że obaj skarżący i dwóch świadków obrony, którzy mieli z nimi bliskie związki, próbowali zdyskredytować S.D., oskarżając ją o niemoralne zachowanie. Odrzucił ich dowody i uznał, że zeznania męża S.D. są w tym zakresie wiarygodne. Opisując S.D. jako troskliwą matkę i osobę, której zachowanie i styl życia w żaden sposób nie budzą zastrzeżeń moralnych, mąż, mimo że był w separacji z nią, złożył zeznania, na podstawie których można było stworzyć pozytywny obraz psychologiczny S.D. Obaj skarżący odwołali się do Sądu Najwyższego Kasacyjnego. Między innymi kwestionowali dopuszczalność i wiarygodność zeznań S.D. z 19 grudnia 2000 roku. Wyrokiem z 7 stycznia 2008 roku Sąd Najwyższy Kasacyjny oddalił apelacje skarżących w zakresie ustalenia faktów i winy oskarżonych oraz utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w tych kwestiach. Jednakże zdecydował o obniżeniu wyroków skarżących do pięciu lat pozbawienia wolności dla pana Dimitrowa i czterech lat dla pana Momina. Sąd Najwyższy Kasacyjny stwierdził, że prawo skarżących do udziału w przesłuchaniu S.D. 19 grudnia 2000 roku nie zostało naruszone. W szczególności zauważył, że chociaż pan Dimitrow nie miał jeszcze w tamtym czasie prawnika, został poinformowany o przesłuchaniu S.D. i miał więc możliwość wzięcia w nim udziału. W odniesieniu do pana Momina, na tym etapie śledztwa nie był jeszcze oskarżony i dlatego nie był uprawniony do udziału w przesłuchaniu S.D. Sąd Najwyższy Kasacyjny odrzucił argumenty skarżących kwestionujące wiarygodność zeznań S.D. Uznał, że Sąd Okręgowy słusznie uznał zeznanie w całości po sprawdzeniu jego wiarygodności poprzez porównanie z innymi zebranymi dowodami. Zauważył, że Sąd Okręgowy przeanalizował i odrzucił wszystkie argumenty wzbudzające wątpliwości co do zeznania. Stwierdził dalej, że Sąd Okręgowy ustalił fakty na podstawie wszystkich dowodów i że na tej podstawie zeznania S.D. były „ważnym elementem, ale nie jedynym elementem” w ustaleniu winy pana Dimitrowa i „głównym dowodem” w ustaleniu winy pana Momina.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184289", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Ankarze. W danym czasie był profesorem tłumaczeń na Wydziale Nauk i Literatury Uniwersytetu w Mersin („wydział”). Specjalizował się w języku niemieckim. W nieokreślonym dniu skarżący został zaproszony do Stambułu, aby wziąć udział w programie telewizyjnym, który miał być nadawany na żywo w kanale publicznym w sobotę 31 marca 2001 r. Program polegał na debacie na temat „Struktura kulturowa Unii Europejskiej i tradycyjna struktura Turcji – Porównywanie tożsamości i wzorców zachowań – Potencjalne problemy i sugerowane rozwiązania”. 27 marca 2001 r. skarżący poinformował dyrektora studiów tłumaczeniowych, że został zaproszony do udziału w wyżej wymienionym programie. Tego samego dnia dyrektor studiów napisał do dziekana wydziału, informując go, że skarżący został zaproszony do udziału w programie telewizyjnym. W swoim liście wyraził również wątpliwości, czy istnieje związek między specjalizacją skarżącego a tematem programu oraz czy zaproszenie skarżącego do udziału w charakterze prywatnym jest zgodne z zasadami uniwersytetu. 30 marca 2001 r. dziekan wydziału poinformował dyrektora studiów tłumaczeniowych, że podjęto decyzję, iż udział skarżącego w wspomnianym programie jest nieodpowiedni. Skarżący został poinformowany o decyzji dziekana tego samego dnia. 31 marca 2001 r. skarżący mimo to wziął udział w programie w Stambule. W listach z 2 i 5 kwietnia 2001 r. do dziekana wydziału skarżący zapytał, dlaczego jego udział w emisji z 31 marca 2001 r. nie został uznany za odpowiedni, mimo jego wcześniejszych prac na temat poruszanym w programie. Dodał, że zaszkodziłoby to jego pozycji zawodowej i reputacji wiarygodności, gdyby wycofał się z programu z krótkim wyprzedzeniem, skoro już zgodził się wziąć w nim udział. Podtrzymał również, że miał prawo wziąć udział w wydarzeniu, powołując się w tym zakresie na swoją wolność akademicką. W liście do skarżącego z 9 kwietnia 2001 r. dziekan wydziału odpowiedział, że skarżący nie był uprawniony do wzięcia udziału w wydarzeniu bez zgody władz. Dodał, że dyrektor studiów tłumaczeniowych wyraził wątpliwości, czy skarżący jest wystarczająco zaznajomiony z tematem programu z 31 marca 2001 r., a opinia dyrektora studiów została wzięta pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o odmowie udzielenia zezwolenia. W sobotę 14 kwietnia 2001 r. skarżący wziął udział w kolejnym programie z tej samej serii, po międzynarodowej konferencji odbywającej się w Stambule w dniach 11–13 kwietnia 2001 r., na którą dziekan wydziału upoważnił go do uczestnictwa. 27 kwietnia 2001 r. wszczęto postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącemu z powodu dwukrotnego wzięcia udziału w programie w Stambule bez zezwolenia uniwersytetu. 26 czerwca 2001 r. komisja dochodzeniowa opublikowała swój raport. Na wstępie stwierdziła, że skarżący został upoważniony do udziału w wydarzeniach poza swoim miastem zamieszkania dwunastokrotnie w roku akademickim 2000/01, ale jego wniosek o zezwolenie dotyczący programu z 31 marca 2001 r. został odrzucony w związku z opinią dyrektora studiów, który uznał, że temat programu nie jest bezpośrednio powiązany ze specjalizacją skarżącego. Co do udziału skarżącego w emisji z 14 kwietnia 2001 r., komisja zauważyła, że dziekan wydziału upoważnił skarżącego do uczestnictwa w spotkaniu naukowym, które miało odbyć się w dniach 11–13 kwietnia 2001 r. w Stambule, i że to zezwolenie nie obejmowało 14 kwietnia 2001 r. Komisja uznała w tym zakresie, że nawet profesorowie badawczy nie powinni brać udziału w programach tego typu bez nadzoru lub zezwolenia, a że uniwersytety muszą przestrzegać etyki akademickiej. Stwierdziła następnie, że udział skarżącego w dwóch programach telewizyjnych w Stambule w dniach 31 marca i 14 kwietnia 2001 r., bez zezwolenia swojego uniwersytetu, stanowiło opuszczenie miasta zamieszkania bez zezwolenia, czyn zagrożony karą zgodnie z przepisem 8(g) regulaminu dyscyplinarnego dla kierowników, wykładowców i urzędników w instytucjach szkolnictwa wyższego („regulamin dyscyplinarny”). Wniosła zatem, w formie kary, o obniżenie wynagrodzenia skarżącego o jedną ósmą, na podstawie przepisu 4(d) powyższych przepisów. 2 lipca 2001 r. dziekan wydziału zdecydował o obniżeniu wynagrodzenia skarżącego o jedną ósmą za opuszczenie miasta zamieszkania bez zezwolenia, czyn zagrożony karą zgodnie z przepisem 8(g) regulaminu dyscyplinarnego. 20 lipca 2001 r. skarżący zwrócił się do prorektora uniwersytetu o ponowne rozpatrzenie tej decyzji i wnioskował o uchylenie sankcji. 8 sierpnia 2001 r. prorektor zdecydował o uchyleniu sankcji obniżenia wynagrodzenia i nałożeniu na skarżącego mniej surowej kary w formie nagany zgodnie z przepisem 16 regulaminu dyscyplinarnego. 25 października 2001 r. skarżący złożył wniosek o sądową kontrolę tej decyzji. Powołał się na swoją wolność akademicką, którą – jak twierdził – gwarantuje Konstytucja, jako uzasadnienie swojego udziału w wspomnianym programie telewizyjnym, wskazując, że program był nadawany na kanale o charakterze publicznym. Argumentował również, że przepis 8(g) regulaminu dyscyplinarnego jest podatny na błędne zastosowanie przez kierowników i że granice miasta nie mają już tego samego znaczenia w świetle nowoczesnych środków transportu i komunikacji. Na koniec argumentował, że program z 14 kwietnia 2001 r. był kontynuacją konferencji z 11–13 kwietnia 2001 r., w której został upoważniony do udziału, i że osoby zaproszone do programu były uczestnikami konferencji. 29 maja 2002 r. Sąd Administracyjny w Adanie („Sąd Administracyjny”) oddalił wniosek skarżącego, stwierdzając, że decyzja o ukaraniu go nie była niezgodna z prawem. Sąd zauważył w tym zakresie, że poza sporem było, że 31 marca 2001 r. skarżący opuścił miasto zamieszkania mimo odmowy jego wniosku o udział w wspomnianym programie telewizyjnym. Sąd uznał, że pozostałe argumenty skarżącego nie dawały powodu do przypuszczenia, że decyzja o nałożeniu sankcji była wadliwa. 8 sierpnia 2002 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną. Wniósł w szczególności, że rozpoznanie jego twierdzeń przez Sąd Administracyjny było niewystarczające. 31 października 2005 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę i utrzymał w mocy wyrok Sądu Administracyjnego. Uznał, że uzasadnienie decyzji było zgodne z procedurą i prawem oraz że nie było podstaw do uchylenia decyzji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183815", "text": "Skarżący odbywają kary dożywotniego pozbawienia wolności lub długoletniego pozbawienia wolności w różnych więzieniach w Bułgarii. Skarżący został skazany na dwadzieścia lat pozbawienia wolności w listopadzie 2011 r. Jak wynika z dokumentów w aktach, na mocy zarządzenia dyrektora więzienia powołującego się na art. 248 ust. 1 pkt 1 ustawy z 2009 r. o wykonywaniu kar i środków zapobiegawczych (patrz paragraf 18 poniżej), w dniu 29 lipca 2011 r. skarżący został umieszczony w izolacji w więzieniu w Burgas, w stale zamkniętej celi bez możliwości uczestnictwa w zajęciach zbiorowych. Skarżący opisał warunki, w jakich był tam przetrzymywany, w następujący sposób, a Rząd nie odniósł się do nich. Był przetrzymywany w izolacji od 29 lipca 2011 r., bez bieżącej wody i toalety w celi. Musiał używać tego samego wiadra do załatwiania potrzeb fizjologicznych oraz jako krzesła w czasie posiłków, które jadł w celi. Ogrzewanie było niewystarczające zimą, a latem temperatura w celi była nadmiernie wysoka. W celi panowała słaba wentylacja i słabe oświetlenie naturalne. Ponadto światło w celi pozostawało włączone przez całą noc, cela była zarażona szczurami i karaluchami, a te ostatnie czasami również trafiały do jego jedzenia. W nieokreślonym dniu przed lipcem 2016 r. skarżący został przeniesiony do więzienia w Warnie i nie skarżył się na warunki tam panujące. Skarżący został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższego Kasacyjnego z dnia 10 listopada 2005 r. Skarżył się na warunki, w jakich odbywa karę od 12 lipca 2007 r., kiedy to został przeniesiony do więzienia w Płowdiwie. Opisał warunki, w jakich był tam przetrzymywany, w następujący sposób, a Rząd nie odniósł się do nich. W jego celi, mierzącej około 6 metrów kwadratowych, nie było bieżącej wody ani toalety. Musiał używać wiadra do załatwiania potrzeb fizjologicznych w celi; spożywał również posiłki w celi. Cela była nadmiernie wilgotna, co nie było łagodzone przez fakt, że musiał suszyć tam swoje ubrania po ich praniu. Wentylacja była słaba, co nasilało odpychający zapach wydobywający się z kanalizacji zlokalizowanej w pobliżu jego celi. Latem temperatury były bardzo wysokie, a zimą ogrzewanie było wyłączane około godziny 18:00, w wyniku czego w celi stawało się bardzo zimno. Ponadto w latach 2007–2011 był przetrzymywany w bardzo ubogim i restrykcyjnym „reżimie specjalnym”, samotnie w celi. Zdaniem skarżącego, choć formalnie jego reżim został zmieniony 6 czerwca 2011 r. ze „specjalnego” na lżejszy „ścisły”, w rzeczywistości ograniczenia i niewłaściwe warunki, w jakich był przetrzymywany, nie uległy zmianie. Był systematycznie skuwany kajdankami przy opuszczaniu celi. Skarżący został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności w dniu 26 lipca 2004 r. prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższego Kasacyjnego. Skarżył się na „reżim specjalny” i niewłaściwe warunki materialne detencji, w jakich odbywa karę od 24 stycznia 2012 r. w więzieniu w Warnie. Okres detencji tego skarżącego przed tą datą był przedmiotem badania we wcześniejszym wyroku Trybunału, w którym stwierdził on naruszenie artykułu 3 z powodu nadmiernie surowego reżimu więziennego i złych warunków detencji (patrz sprawa Iordan Petrov przeciwko Bułgarii, nr 22926/04, § 128, 24 stycznia 2012 r.). Skarżący podał, że odbywa karę w izolacji od świata zewnętrznego, mianowicie w stale zamkniętej celi. Nie był angażowany w żadne zajęcia zbiorowe ani nie zapewniono mu pracy, a także odmawiano mu kontaktu z więźniami odbywającymi kary lżejsze niż dożywotnie pozbawienie wolności. Za każdym razem, gdy był wyprowadzany ze strefy wysokiego bezpieczeństwa, był skuwany kajdankami. Władze nie przeprowadziły rzeczowych ocen potrzeby utrzymywania go w odbywaniu kary w „reżimie specjalnym”. W ten sposób ich oceny nie obejmowały analizy jego stanu psychicznego i fizycznego, ani jego postawy i wykazanej chęci zmiany, i nie były przeprowadzane przez specjalnie przeszkolony personel. Jeśli chodzi o warunki materialne, w jakich był przetrzymywany od 24 stycznia 2012 r., skarżący podał, że chociaż w sierpniu 2012 r. w jego celi zainstalowano toaletę, znajduje się ona w odległości około 45 cm od jego łóżka. Ponieważ toaleta nie została oddzielona od reszty przestrzeni, miał uciążliwe wrażenie życia w toalecie. Biorąc pod uwagę, że administracja więzienia odmawiała dostarczenia produktów higienicznych do czyszczenia toalety, takich jak szczotki i środki piorące, toaleta była niezdatna do użytku. Ogólna higiena w celi i przestrzeniach wspólnych była niezwykle niska, a karaluchy i szczury biegały swobodnie. W dniu 10 czerwca 2011 r. sąd pierwszej instancji skazał skarżącego na karę dożywotniego pozbawienia wolności, co zostało potwierdzone przez sąd odwoławczy w dniu 27 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny utrzymał w mocy wyrok dożywotniego pozbawienia wolności w prawomocnym orzeczeniu z dnia 21 maja 2014 r. Skarżący podał, a Rząd nie odniósł się do tego, że jest przetrzymywany w stale zamkniętej celi w więzieniu w Pazardżiku, w izolacji od reszty populacji więziennej i może komunikować się z innymi skazanymi na dożywocie tylko podczas codziennego godzinnego wysiłku fizycznego poza celą. W jego celi, mierzącej mniej niż 6 metrów kwadratowych, nie ma bieżącej wody ani toalety. Higiena w celi była bardzo niska, występowały karaluchy i pluskwy, a administracja więzienia nic nie zrobiła, aby się ich pozbyć. Ponieważ w celi nie ma stołu, skarżący jadł nad gazetą rozłożoną na swoim łóżku. Mimo że światło naturalne docierające do celi było niezwykle słabe, światło sztuczne pozostawało włączone przez całą noc. Temperatura w celi była nieodpowiednia, wahała się między skrajnościami latem i zimą.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183862", "text": "Skarżąca urodziła się w 1976 roku i mieszka w Kilis. 17 października 1999 r. skarżąca przystąpiła do egzaminu w celu uzyskania stanowiska w służbie cywilnej. Zdała egzamin i w nieokreślonym dniu została poinformowana przez Departament Personelu przy Kancelarii Premiera, że została powołana na stanowisko pracownika ochrony w oddziale TEDAŞ (Türkiye Elektrik Dağıtım A.Ş. – Tureckie Spółka Akcyjna Dystrybucji Energii Elektrycznej), państwowej spółki energetycznej. W nieokreślonym dniu TEDAŞ poinformował skarżącą, że nie zostanie powołana na to stanowisko, ponieważ nie spełnia wymogów „bycia mężczyzną” oraz „odbycia służby wojskowej”. 4 września 2000 r. skarżąca wniosła powództwo przeciwko TEDAŞ do Sądu Administracyjnego w Gaziantep, domagając się uchylenia decyzji oddziału TEDAŞ w Kilis o niepowołaniu jej na to stanowisko oraz wstrzymania wykonania tej decyzji. 9 maja 2001 r. Sąd Administracyjny w Gaziantep zarządził wstrzymanie wykonania decyzji TEDAŞ o niepowołaniu skarżącej na stanowisko pracownika ochrony. Sąd uznał, że „bycie mężczyzną” nie jest wymogiem dla tego stanowiska. 23 lipca 2001 r. skarżącej zaoferowano kontrakt przez oddział TEDAŞ w Kilis, obejmujący sześciomiesięczny okres próbny. W nieokreślonym dniu skarżąca objęła swoje obowiązki. 4 października 2001 r. Sąd Administracyjny w Gaziantep uchylił decyzję oddziału TEDAŞ w Kilis. Sąd stwierdził, że wymóg „odbycia służby wojskowej” należy uznać za dotyczący wyłącznie kandydatów płci męskiej oraz że nie istniały ograniczenia w zatrudnianiu kobiet na stanowiskach ochrony w TEDAŞ. Sąd zauważył w tym kontekście, że skoro nie istniał konkretny wymóg rekrutacji wyłącznie mężczyzn na to stanowisko, odrzucenie skarżącej wyłącznie z powodu jej płci było bezprawne. 28 stycznia 2002 r. TEDAŞ złożył apelację od wyroku z 4 października 2001 r., wnosząc o to, aby Najwyższy Sąd Administracyjny zarządził wstrzymanie wykonania wyroku Sądu Administracyjnego w Gaziantep, a następnie go uchylił. 12 kwietnia 2002 r. Dwunasty Wydział Najwyższego Sądu Administracyjnego uwzględnił wniosek o wstrzymanie wykonania wyroku z 4 października 2001 r. 11 czerwca 2002 r. TEDAŞ poinformował skarżącą, że jej umowa o pracę została rozwiązana 27 maja 2002 r. na mocy decyzji Najwyższego Sądu Administracyjnego z 12 kwietnia 2002 r. 26 grudnia 2002 r. Dwunasty Wydział Najwyższego Sądu Administracyjnego uchylił wyrok z 4 października 2001 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uznał, że biorąc pod uwagę istnienie wymogu „odbycia służby wojskowej”, stanowisko to było zarezerwowane wyłącznie dla kandydatów płci męskiej. Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził zatem, że decyzja o niepowołaniu skarżącej na to stanowisko była zgodna z prawem. 23 października 2003 r. Sąd Administracyjny w Gaziantep oddalił sprawę skarżącej, podążając za uzasadnieniem Najwyższego Sądu Administracyjnego. Skarżąca odwołała się od decyzji z 23 października 2003 r., argumentując, że wykładnia Najwyższego Sądu Administracyjnego, mianowicie że dane stanowisko musiało być zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn ze względu na wymóg odbycia służby wojskowej, stoi w sprzeczności z zasadą równości i pozytywnym obowiązkiem Państwa zapewnienia niedyskryminacji mężczyzn i kobiet. Na poparcie swoich argumentów skarżąca podtrzymała, że ten obowiązek jest określony nie tylko w art. 10 Konstytucji, ale także w art. 2 § d Konwencji Narodów Zjednoczonych o eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet oraz w art. 3 Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych. Ponadto argumentowała, że bez znaczenia jest rozważanie, czy dane stanowisko było zarezerwowane wyłącznie dla mężczyzn, ponieważ taka rezerwacja sama w sobie byłaby sprzeczna z zakazem dyskryminacji ze względu na płeć w dostępie do zatrudnienia, określonym w odpowiednich instrumentach międzynarodowych i przepisach Unii Europejskiej. 16 listopada 2007 r. Dwunasty Wydział Najwyższego Sądu Administracyjnego jednogłośnie utrzymał w mocy decyzję z 23 października 2003 r., nie odnosząc się do argumentów skarżącej. 6 grudnia 2007 r. Zgromadzenie Ogólne Wydziałów Postępowań Sądowych Najwyższego Sądu Administracyjnego (Danıştay İdari Dava Daireleri Genel Kurulu), w którego skład wchodzili niektórzy członkowie Dwunastego Wydziału, wydało wyrok korzystny dla R.B., która podobnie jak skarżąca była kandydatką na stanowisko w TEDAŞ, której wniosek o powołanie na stanowisko pracownika ochrony został odrzucony przez TEDAŞ z powodu niespełnienia wymogów „bycia mężczyzną” i „odbycia służby wojskowej”. Zgromadzenie Ogólne uznało, że wymóg „odbycia służby wojskowej” należy uznać za dotyczący wyłącznie kandydatów płci męskiej. Stwierdziło jednak, że odmowa powołania R.B. na tej podstawie była bezprawna. W nieokreślonym dniu skarżąca złożyła wniosek o sprostowanie wyroku z 16 listopada 2007 r., podtrzymując argumenty, które przedstawiła w trakcie odwołania (patrz wyżej paragraf 17). Powołując się na prawo do sprawiedliwego procesu, argumentowała, że jej wnioski dotyczące zakazu dyskryminacji znajdują również poparcie w ustaleniach Zgromadzenia Ogólnego Wydziałów Postępowań Sądowych Najwyższego Sądu Administracyjnego w wyroku w sprawie R.B.; wniosła zatem do Najwyższego Sądu Administracyjnego o sprostowanie jego wyroku z 16 listopada 2007 r. W postępowaniu o sprostowanie sędzia sprawozdawca Dwunastego Wydziału złożył pisemną opinię co do meritum sprawy i argumentował, między innymi, że wyrok z 16 listopada 2007 r. powinien zostać sprostowany w świetle decyzji Zgromadzenia Ogólnego Wydziałów Postępowań Sądowych Najwyższego Sądu Administracyjnego z 6 grudnia 2007 r. w sprawie R.B. Zauważył również w tym kontekście, że Turcja ratyfikowała Konwencję Narodów Zjednoczonych o eliminacji wszelkich form dyskryminacji kobiet i że na mocy jej art. 11 Państwo jest zobowiązane do podjęcia wszelkich odpowiednich środków w celu zapewnienia, między innymi, prawa do tych samych szans zatrudnienia na zasadzie równości mężczyzn i kobiet, w tym stosowania tych samych kryteriów selekcji w sprawach zatrudnienia. 24 czerwca 2009 r. Dwunasty Wydział Najwyższego Sądu Administracyjnego oddalił wniosek skarżącej o sprostowanie poprzedniego wyroku, stwierdzając, że żaden z powodów podanych przez skarżącą dla sprostowania nie mieści się w katalogu dopuszczalnych podstaw sprostowania wskazanych w art. 54 ust. 1 Ustawy o postępowaniu administracyjnym (Ustawa nr 2577) oraz że jego poprzedni wyrok był zgodny z prawem i procedurą. Tym samym wyrok Sądu Administracyjnego w Gaziantep z 23 października 2003 r. stał się prawomocny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184061", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Orsku. 28 maja 2005 r. skarżący, który wracał do domu po wieczorze spędzonym na piciu alkoholu, został zatrzymany na ulicy przez funkcjonariuszy służby patrolowej i kontroli oraz przewieziony do Komisariatu Rejonowego Sowieckiego w Orsku (Советское РОВД г. Орска). Próbował uciec, ale został zatrzymany i pobity przez funkcjonariuszy, którzy kopnęli go w brzuch. Poczuł się źle i stracił przytomność. Funkcjonariusze umieścili go w celi i nie zareagowali, gdy żądał, by wezwano karetkę pogotowia. Skarżący został zwolniony następnego ranka. Wieczorem 29 maja 2005 r. został przyjęty do szpitala z powodu krwotoku wewnętrznego. Spędził sześć tygodni w szpitalu. Zgodnie z opinią biegłego lekarza sądowego nr 3634 z 25 lipca 2005 r., skarżący doznał tępego urazu jamy brzusznej z pęknięciem jelita, co wywołało rozwój ropno-włóknikowego zapalenia otrzewnej. Uraz ten został spowodowany uderzeniem o twardy, tępy przedmiot, prawdopodobnie od jednego do dwóch dni przed hospitalizacją skarżącego, i spowodował u niego „ciężki uszczerbek na zdrowiu”. Skarżący miał również otarcia na plecach i przedramionach oraz okrągłe otarcia na stawach nadgarstkowych, które powstały w wyniku uderzenia o twarde, tępe przedmioty w tym samym okresie i nie spowodowały u niego żadnego „uszczerbku na zdrowiu”. Opinia biegłego lekarza sądowego nr 5684 z 14 grudnia 2011 r. zawierała podobne informacje dotyczące obrażeń skarżącego. Biegły uznał, że obrażenia zostały zadane od kilku godzin do kilku dni przed hospitalizacją skarżącego. Biegły wykluczył możliwość, że zostały one spowodowane w wyniku jego upadku. 29 maja 2005 r. policja w Orsku otrzymała informację o hospitalizacji skarżącego w Miejskim Szpitalu nr 2 z powodu tępego urazu jamy brzusznej i otarć na ciele. 14 czerwca 2005 r. śledczy z rejonowej prokuratury Sowieckiej w Orsku wszczął postępowanie karne na podstawie art. 111 § 3 Kodeksu Karnego (pobicie powodujące „ciężki uszczerbek na zdrowiu”). 11 lipca 2005 r. skarżącemu nadano status pokrzywdzonego i przesłuchano go. 14 października 2005 r. śledztwo w sprawie karnej zostało zawieszone na podstawie art. 208 § 1 (1) Kodeksu Postępowania Karnego z powodu niemożności zidentyfikowania osób, które mają zostać oskarżone. 31 stycznia i 25 kwietnia 2012 r. śledztwo w sprawie karnej zostało wznowione w związku z koniecznością podjęcia dodatkowych czynności śledczych. 1 marca i 18 lipca 2012 r. śledztwo w sprawie karnej zostało ponownie zawieszone z tych samych powodów co wcześniej. W 2012 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko różnym organom państwowym, w tym Ministerstwu Finansów Rosji, żądając 6 000 000 rubli rosyjskich (RUB) odszkodowania za złe traktowanie na komisariacie oraz brak skutecznego zbadania jego skargi. 24 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy Leninski w Orsku uwzględnił powództwo skarżącego w części i przyznał mu 150 000 RUB (ekwiwalent około 3800 euro) odszkodowania. Sąd ustalił, że skarżący został zatrzymany przez policję w dobrym stanie zdrowia, a jego obrażenia zostały odniesione na komisariacie, ponieważ organy państwowe nie zdołały dostarczyć wiarygodnego wyjaśnienia obrażeń ani żadnych dowodów wskazujących na to, że mógł odnieść je gdzie indziej. 9 października 2012 r. Sąd Obwodowy w Orenburgu utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183813", "text": "Wnioskodawcy urodzili się w 1942 i 1969 roku odpowiednio. Pierwszy wnioskodawca mieszka w Gabrowie, a drugi wnioskodawca mieszka w Warnie. Pan Ts. Mihalew, ojciec pierwszego wnioskodawcy i dziadek drugiego wnioskodawcy, był właścicielem fabryki maszyn w Gabrowie, która została upaństwowiona w 1947 roku. Po nacjonalizacji nieruchomość została przekazana do użytkowania przedsiębiorstwu państwowemu, które w 1991 roku zostało przekształcone w spółkę państwową o nazwie T. Zgodnie z prawem krajowym takie przekształcenie pociągało za sobą, co do zasady, przejęcie przez nowo utworzoną spółkę własności aktywów, które zostały jej dotychczas przekazane do użytku i zarządu; niektóre aktywa przekazane przedsiębiorstwom lub spółkom państwowym mogły jednak mimo to być przedmiotem restytucji (patrz punkt 15 poniżej). Po wejściu w życie w 1992 roku Ustawy o restytucji własności zpaństwowionych nieruchomości (zwanej dalej „Ustawą o restytucji”, patrz punkty 15–16 poniżej), pierwszy wnioskodawca i jego brat zwrócili się do burmistrza Gabrowa o wykreślenie budynku fabryki z rejestru mienia państwowego. Ich wniosek został uwzględniony w decyzji burmistrza z 28 sierpnia 1992 roku, która wprost powoływała się na Ustawę o restytucji. Na tej podstawie w 1993 roku pierwszy wnioskodawca i jego brat uzyskali akt notarialny, który również stwierdzał, że nieruchomość została poddana restytucji na mocy Ustawy o restytucji. W 1994 roku pierwszy wnioskodawca i jego brat zawarli ze spółką T. umowę najmu, w której spółka zobowiązała się do płacenia czynszu w zamian za użytkowanie budynku. Okres trwania umowy był przedłużany kilkakrotnie, ostatni raz w 2002 roku. W 1997 roku brat pierwszego wnioskodawcy przeniósł swój udział w budynku na swoją córkę, drugą wnioskodawczynię. Po wejściu w życie Ustawy o odszkodowaniu dla właścicieli zpaństwowionych nieruchomości (zwanej dalej „Ustawą o odszkodowaniu”, patrz punkt 17 poniżej), w styczniu 1998 roku pierwszy wnioskodawca i jego brat złożyli wniosek o odszkodowanie za ruchomości, takie jak sprzęt przemysłowy i materiały, które zostały zpaństwowione wraz z fabryką. W decyzji z 21 grudnia 1999 roku Minister Gospodarki przyznał im odszkodowanie za te mienie, stwierdzając ponadto, że budynek fabryki był przedmiotem restytucji i nie przysługuje za niego odszkodowanie. Decyzja ta została podtrzymana prawomocnym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 17 września 2002 roku, po tym jak pierwszy wnioskodawca i jego brat wnioskowali o jej zbadanie przez sąd, kwestionując sposób odszkodowania. Ostatecznie, w 2005 roku otrzymali papiery wartościowe odszkodowawcze o wartości nominalnej 19 494 bułgarskich lewów (BGN, równowartość 9 970 euro (EUR)). Spółka T. została sprywatyzowana w 2003 roku, a nowe kierownictwo przestało płacić wnioskodawcom czynsz za budynek fabryki, argumentując, że w rzeczywistości nigdy nie był on przedmiotem restytucji. W styczniu 2009 roku spółka T. wytoczyła postępowanie przeciwko wnioskodawcom, twierdząc, że jest właścicielem budynku fabryki. Spółka argumentowała, że restytucja nieruchomości nie miała miejsca, ponieważ nie zostały spełnione przesłanki określone w Ustawie o restytucji, oraz że stała się właścicielem budynku w wyniku przekształcenia w spółkę (patrz punkt 5 powyżej). Wyrokiem z 27 października 2009 roku Sąd Rejonowy w Gabrowie oddalił powództwo. Jednakże 17 maja 2010 roku Sąd Okręgowy w Wielkim Tyrnowie uchylił wyrok sądu niższej instancji i uwzględnił powództwo przeciwko wnioskodawcom, uznając, że przesłanki restytucji faktycznie nie zostały spełnione. Na podstawie opinii biegłych i zeznań świadków sąd ten doszedł do wniosku, że po nacjonalizacji budynek został przebudowany w sposób i w stopniu, które oznaczały, że w 1992 roku nie istniał on w stanie sprzed 1947 roku. W związku z tym wnioskodawcy nie mogli powołać się na restytucję, a spółka T. stała się właścicielem budynku na mocy przekształcenia z przedsiębiorstwa państwowego w spółkę w 1991 roku (patrz punkt 5 powyżej). Decyzją ostateczną z 30 marca 2011 roku Sąd Najwyższy Kasacyjny odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej wnioskodawców. W czerwcu 2011 roku wnioskodawcy zwrócili się do gubernatora regionu Gabrowo z wnioskiem o odszkodowanie za budynek fabryki na mocy Ustawy o odszkodowaniu. Decyzją z 19 lipca 2011 roku gubernator oddalił ich wniosek, ponieważ nie został on złożony w terminie przewidzianym w tej ustawie (patrz punkt 17 poniżej). Po wniesieniu przez wnioskodawców skargi na tę decyzję, decyzja gubernatora została podtrzymana prawomocnym wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 14 czerwca 2012 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183386", "text": "Fakty, przedstawione przez strony, są podobne do tych w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 33810/07 i 18817/08, § 12-41, 24 maja 2011 r.). Skarżący lub ich bliscy krewni brali udział w demonstracjach i zostali ranni lub zabici w wyniku ostrzału podczas wydarzeń z grudnia 1989 r. w Bukareszcie, Braszowie i Vișinie, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego. W 1990 r. wojskowe prokuratury z kilku miast wszczęły śledztwa karne w sprawie użycia przemocy wobec demonstrantów, w tym w sprawie zranienia skarżących lub śmierci ich bliskich krewnych podczas tych wydarzeń. Główne śledztwo karne zostało zarejestrowane pod numerem sprawy 97/P/1990 (obecny numer 11/P/2014). W wielu przypadkach prokurator w latach 1991–1996 decydował o nie wszczynaniu śledztwa lub o umorzeniu postępowania. Te sprawy były dalej badane w ramach głównego śledztwa karnego niezależnie od formalnej decyzji nakazującej wznowienie, przy czym skarżący byli przesłuchiwani przez prokuratora i zgłaszali roszczenia cywilne, w zależności od okoliczności każdej sprawy. Najważniejsze czynności procesowe zostały opisane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni (powołanej wyżej, §§ 12-41), a także w sprawie Ecaterina Mirea i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 43626/13 i 69 innych, §§ 6-15, 12 kwietnia 2016 r.). Kolejne istotne orzeczenia krajowe przedstawiono poniżej. 14 października 2015 r. wojskowa prokuratura zamknęła główne śledztwo, stwierdzając, że skargi były częściowo przedawnione, częściowo objęte amnestią, a częściowo bezzasadne. Stwierdzono również, że niektóre zdarzenia nie mogły zostać zakwalifikowane jako przestępstwa, a niektóre były przedmiotem rozstrzygnięcia prawomocnego (zob. sprawa Anamaria-Loredana Orășanu i inni przeciwko Rumunii [Komitet], skarga nr 43629/13, § 11, 7 listopada 2017 r.). Decyzja z 14 października 2015 r. została uchylona decyzją Prokuratora Generalnego z 5 kwietnia 2016 r., co zostało potwierdzone przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości w dniu 13 czerwca 2016 r. Zauważono, że śledztwo w sprawie o numerze 11/P/2014 było niepełne i że faktów nie można było ustalić na podstawie dowodów zebranych do tej daty. 1 listopada 2016 r. wojskowy prokurator zarządził wszczęcie śledztwa w sprawie w związku z przestępstwem zbrodni przeciwko ludzkości dotyczącym tych samych okoliczności faktycznych. Do lutego 2017 r. podjęto dalsze kroki w celu gromadzenia informacji od władz krajowych, przy czym prokuratura kontaktowała się z 211 stronami cywilnymi, przesłuchiwała członków partii politycznej, która przejęła prezydenturę w czasie wydarzeń, planowała przesłuchanie oficerów wojskowych i innych uczestników wydarzeń oraz weryfikowała działalność odpowiednich jednostek wojskowych oraz nagrania audio/wideo nadawane przez radio i telewizję. Na dzień najnowszych informacji dostępnych dla Sądu (przedłożonych przez strony 13 kwietnia 2017 r. i 19 maja 2017 r.) śledztwo karne nadal trwało.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182845", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszkał w Niżnym Nowogrodzie. Obecnie odsiaduje wyrok więzienia w obwodzie niżnonowogrodzkim. 24 kwietnia 2004 roku doszło do napadu rabunkowego w biurze firmy w Niżnym Nowogrodzie. Tego samego dnia rejonowy komisariat policji Niżnego Nowogrodu (Nizhegorodskiy) wszczął śledztwo w sprawie napadu. Wydział Operacyjno-Poszukiwawczy Głównego Zarządu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej w Okręgu Federalnym Nadwołżańskim (Оперативно-розыскное бюро ГУ МВД РФ по Приволжскому федеральному округу – „jednostka policji ORB”, „policja” lub „policjanci”) przeprowadził w sprawie działania operacyjno-poszukiwawcze, w tym podsłuch telefoniczny. Wyniki zostały odtajnione i przekazane 2 czerwca 2004 roku do S., śledczego z wydziału dochodzeniowego regionalnego urzędu policji w Niżnym Nowogrodzie (Следственная часть Главного следственного управления при ГУВД Нижегородской области), prowadzącego sprawę napadu. Zgodnie z raportem policji, napadu dokonali skarżący i pięć innych osób. 4 czerwca 2004 roku S. zwrócił się do sądu o nakaz przeszukania mieszkania skarżącego, powołując się na fakt, że jest on podejrzany o dokonanie napadu. 7 czerwca 2004 roku sędzia D. Sądu Rejonowego Niżnonowogrodzkiego (Nizhegorodskoy) uwzględnił wniosek śledczego i nakazał przeszukanie mieszkania skarżącego, określając go w postanowieniu jako podejrzanego. Od 6.18 do 7.56 8 czerwca 2004 roku policjanci przeszukali mieszkanie skarżącego w jego obecności. Następnie zabrali go do siedziby jednostki policji ORB w Niżnym Nowogrodzie („komisariat”). Relacja skarżącego dotycząca dalszych wydarzeń jest następująca. Jego prośba o dostęp do adwokata została zignorowana. Policja żądała, aby przyznał się do napadu. On odmówił. Trzech funkcjonariuszy, którzy go aresztowali, dołączyło do nich innych policjantów, w tym K., Pr. i S. Poddali go różnym formom przemocy, takim jak bicie pięściami i kopanie, uciskanie dróg oddechowych poprzez zakrycie ust i nosa szmatą oraz wiązanie w bolesnej pozycji. Zmusili go do siedzenia na podłodze ze skrzyżowanymi nogami, z rękami zaciśniętymi w kajdanki za plecami i workiem na głowie, tak że nic nie widział. Jego nogi były związane liną, która była połączona z jego szyją i kajdankami. Policjanci ciągnęli za linę, wykręcając skarżącego w bolesną pozycję, potem siadali na jego plecach i skakali po nim. Gdy skarżący tracił przytomność, polewali go wodą. Słyszał, jak funkcjonariusze mówili do siebie, aby nie zostawiać śladów na jego ciele. Śledczy wchodził do pokoju kilka razy i żądał, aby skarżący napisał przyznanie się do winy. Zgodnie z relacją skarżącego, jego złe traktowanie trwało przez kilka godzin, dopóki nie napisał oświadczenia o przyznaniu się do winy, jak tego żądano. Zgodnie z zapisami policji, skarżący przyznał się do dokonania napadu wraz z trzema innymi osobami 8 czerwca 2004 roku o 9.30. Jego przyznanie zostało odnotowane w formie dobrowolnego „zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i przyznaniu się do winy” (явка с повинной) przez funkcjonariusza operacyjnego P. w pokoju nr 329. Zapis stwierdzał, że 8 czerwca 2004 roku o 9.30 skarżący dobrowolnie zgłosił się na policję i poinformował, że popełnił przestępstwo. Zgodnie z protokołem aresztowania skarżącego jako podejrzanego w sprawie napadu, sporządzonym przez S., skarżący został aresztowany 8 czerwca 2004 roku o 9.40, a protokół został sporządzony w tym samym czasie. Między 17.05 a 17.30 został przesłuchany jako podejrzany w obecności adwokata wyznaczonego przez S. Skarżący odmówił składania wyjaśnień, powołując się na swoje konstytucyjne prawo do nieoskarżania się samego. Następnie został umieszczony w tymczasowym areszcie śledczym regionalnego urzędu policji w Niżnym Nowogrodzie. 9 czerwca 2004 roku skarżący został doprowadzony przed sędziego D. Sądu Rejonowego Niżnonowogrodzkiego, który wyraził zgodę na wniosek śledczego o tymczasowe aresztowanie skarżącego. Zgodnie z relacją skarżącego, na rozprawie w obecności adwokata wyznaczonego przez rodzinę złożył on skargę sędziemu na złe traktowanie przez policjantów i to, że podpisał przyznanie się do winy w wyniku tego traktowania, ale sędzia nie podjął żadnych działań. Zgodnie z relacją skarżącego, po rozprawie nie został umieszczony w areszcie śledczym, jak to było w praktyce. Zamiast tego był przetrzymywany w tymczasowym areszcie śledczym departamentu policji Okręgu Federalnego Nadwołżańskiego przez pięć dni, zanim trafił do aresztu śledczego SIZO-1. Zgodnie z informacjami Rządu, skarżący był przetrzymywany w SIZO-1 od 9 czerwca 2004 roku. 15 czerwca 2004 roku postawiono skarżącemu zarzut napadu i przesłuchano go jako oskarżonego w obecności jego adwokata przez S. Skarżący pleaded niewinności i ponownie odmówił składania wyjaśnień. 22 czerwca 2004 roku skarżący został zabrany z SIZO-1 na komisariat. Zgodnie z jego relacją, policjanci, w szczególności Ch., K., P. i Pr., ponownie poddali go złemu traktowaniu, aby zmusić go do złożenia zeznań o przyznaniu się do winy. 24 czerwca 2004 roku skarżący za pośrednictwem adwokata złożył skargi do dyrektora aresztu śledczego, prokuratora regionalnego Niżnego Nowogrodu, Prokuratury Generalnej i Komisji Praw Człowieka przy Prezydencie. Opisał cierpienie przemocy ze strony policjantów w dniach 8 i 22 czerwca 2004 roku (patrz punkty 9 i 16 powyżej). Wniósł o podjęcie działań i objęcie go ochroną, dodając, że potrafi zidentyfikować zainteresowanych policjantów. Oświadczył, że w wyniku przemocy przyznał się do przestępstwa, którego nie popełnił, w „zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa i przyznaniu się do winy”, które zostało mu dyktowane przez policjantów i S. Relacja skarżącego dotycząca wydarzeń z 28 czerwca 2004 roku jest następująca. 28 czerwca 2004 roku skarżący został zabrany z SIZO-1 na komisariat, gdzie został ponownie poddany złemu traktowaniu i poproszony o złożenie zeznań o przyznaniu się do winy. Policjanci, w szczególności Ch., K., P. i Pr., bili i kopali go oraz wiązali w bolesnych pozycjach. Obie nogi były związane liną i rozciągane. Podobnie jak w poprzednim przypadku, 22 czerwca 2004 roku, nie przeprowadzano z skarżącym żadnych czynności dochodzeniowych. 29 czerwca 2004 roku skarżący poprosił lekarza w areszcie o udokumentowanie obrażeń, które rzekomo odniósł poprzedniego dnia, w szczególności stłuczeń klatki piersiowej utrudniających oddychanie oraz otarć. O 11.20 lekarz, Ch., odnotował okrągłe otarcia na dolnej jednej trzeciej obu goleni o brązowej „mokre” powierzchni szerokości od 1,5 do 2 centymetrów. Lekarz stwierdził, że obrażenia zostały zadane poprzedniego dnia. O obrażeniach poinformowano dyrektora SIZO-1. Tego samego dnia skarżący, który nie otrzymał odpowiedzi na swoją poprzednią skargę, złożył kolejną skargę do dyrektora aresztu, stwierdzając, że został pobity na komisariacie 28 czerwca 2004 roku, w wyniku czego doznał stłuczeń klatki piersiowej i otarć. Poprosił o zbadanie incydentu i o pełne badanie lekarskie. Oświadczył, że mimo silnego bólu w klatce piersiowej personel medyczny aresztu odmówił przeprowadzenia właściwego badania. Poprosił dyrektora aresztu o zaprzestanie zabierania go na komisariat i przeprowadzanie wszelkich czynności dochodzeniowych w areszcie w obecności jego adwokata. 30 czerwca 2004 roku skarżący wysłał drugą skargę do prokuratora regionalnego Niżnego Nowogrodu, skarżąc się, że 28 czerwca 2004 roku w pokoju na komisariacie z napisem „nr 326-331” na drzwiach policjanci bili go przez kilka godzin, aby zmusić go do przyznania się do przestępstw, których nie popełnił. Po powrocie do aresztu poprosił personel medyczny o udokumentowanie obrażeń. Skarżący poprosił o pociągnięcie policjantów do odpowiedzialności karnej i oświadczył, że potrafi ich zidentyfikować. 13 lipca 2004 roku policjant M. złożył raport do szefa wydziału nr 3 jednostki policji ORB, który zapewniał „wsparcie operacyjne” w sprawie karnej skarżącego, że trzech z pięciu zatrzymanych w sprawie przyznało się do napadu i współpracowało ze śledztwem, ujawniając dalsze dowody działalności przestępczej grupy. Zgodnie z danymi operacyjnymi, skarżący próbował zastraszyć współoskarżonych przetrzymywanych w tym samym areszcie, którzy zaczęli współpracować z organami śledczymi, przez co wywoływał u nich strach o życie i zdrowie oraz utrudniał śledztwo. Raport zalecał przeniesienie skarżącego do kolonii karnej IK-14. 14 lipca 2004 roku S. zarządził przeniesienie skarżącego do jednostki pełniącej funkcję aresztu śledczego w IK-14 z tych samych powodów, które podano w raporcie policji (patrz punkt 22 powyżej). Wydaje się, że skarżący został tam przeniesiony 21 lipca 2004 roku. Relacja skarżącego dotycząca dalszych wydarzeń jest następująca. Umieszczono go w karcerze na osiemnaście dni. W tym czasie był bity do nieprzytomności, aby zmusić go do przyznania się do serii napadów z bronią, przez kilku skazanych więźniów działających na polecenie policji i przy bierności administracji IK-14. Bili i kopali go, uderzali gumową pałką i wieszali głową w dół. Następnie przez pewien czas był przetrzymywany razem ze skazanymi więźniami. Był wielokrotnie odwiedzany przez policję, w szczególności przez funkcjonariuszy Ch. i P., którzy żądali, aby przyznał się do serii napadów i bili go, gdy odmawiał. Poprosili też niektórych skazanych, w szczególności S.P. i A.V., aby go bili. Po pobiciach ledwo mógł się sam poruszać. Jeden ze skazanych, Z., groził mu przemocą seksualną, jeśli nie podpisze zeznań o przyznaniu się do winy. Personel jednostki medycznej w IK-14 rzekomo odmówił mu pomocy medycznej. Zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącego z IK-14, od 21 do 29 września 2004 roku otrzymywał leczenie szpitalne z powodu zaburzeń neurologicznych. W nieokreślonym dniu podczas pobytu w IK-14 skarżący przyznał się do sześciu przestępstw, a jego przyznania zostały odnotowane jako „zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa i przyznaniu się do winy”. 3 listopada 2004 roku w IK-14 skarżący powtórzył swoje zeznania o przyznaniu się do winy w obecności S. i jego adwokata. Wyjaśnienia zostały udokumentowane w protokole przesłuchania w charakterze oskarżonego. Zgodnie z relacją skarżącego, przyznania były wynikiem tortur ze strony policji i skazanych, których nie mógł już znieść. 1 grudnia 2004 roku S. zarządził powrót skarżącego do aresztu śledczego z powodu, że ryzyko zastraszania przez niego współoskarżonych już nie istniało, ponieważ przeprowadzono wszystkie niezbędne czynności dochodzeniowe. 2 grudnia 2004 roku skarżący został przeniesiony do SIZO-1. Zgodnie z informacjami Rządu, podczas pobytu w IK-14 skarżący był przetrzymywany w jednostce pełniącej funkcję aresztu śledczego. Pozwolono mu na krótkie wizyty żony 13 sierpnia i 24 września 2004 roku. Zgodnie z listem z 29 lipca 2010 roku podpisanym przez prokuratora Suchobezwodnieńskiego, skarżący był przetrzymywany w jednostce w IK-14 pełniącej funkcję aresztu śledczego od 6 sierpnia do 2 grudnia 2004 roku. Skarżący złożył kilka kopert ze znaczkami pocztowymi, w których wysyłał listy do swojej rodziny w listopadzie 2004 roku. Jego odręczny adres wskazywał na jednostkę nr 14 w IK-14. Skarżący złożył przed Trybunałem następujące zeznania świadków spisane przez przedstawiciela pozarządowej organizacji Komitet Przeciwko Torturom w Niżnym Nowogrodzie w lutym 2006 roku:\n(i) Zgodnie ze zeznaniem I.K., odsiadywał on wyrok więzienia w jednostce nr 14 w IK-14, gdzie nieoficjalnie powierzono mu zadanie monitorowania dyscypliny. We wrześniu 2004 roku skarżący, który nie był tak jak inni skazanym więźniem, został przeniesiony do jednostki. I.K. dowiedział się od B., który był wysoko w nieoficjalnej hierarchii skazanych więźniów w jednostce, że skarżący został tam przeniesiony, aby można było go zmusić do złożenia zeznań o przyznaniu się do winy na żądanie funkcjonariuszy organów ścigania za pomocą wszelkich środków. Skarżący miał siniaki pod oczami i krwiaki na głowie. Ledwo mógł się sam poruszać i był przygnębiony. Był odwiedzany kilka razy przez funkcjonariuszy z jednostki policji ORB. Po wizytach musiał prosić innych o pomoc w dotarciu do celi i wyglądał bardzo stłamszony. Pewnego razu, po wizycie, skarżący napisał oświadczenie, w którym opisał tortury i bicie podczas przesłuchań. I.K. przekazał oświadczenie B. Tego samego dnia dwaj skazani, A.V. i S.P., poszli zobaczyć skarżącego i zabrali go do pomieszczenia gospodarczego. Przez cienkie ściany z sklejek I.K. mógł wyraźnie słyszeć, jak A.V. i S.P. krzyczą na skarżącego i grożą mu przemocą fizyczną i seksualną, jeśli będzie nadal skarżył się i odmawiał napisania zeznań, o które prosiła go policja. W kilku innych przypadkach I.K. słyszał, jak jeden ze skazanych, Z., grozi skarżącemu przemocą seksualną, jeśli odmówi złożenia zeznań. Po tym, jak skarżącego zmuszono do złożenia kilku zeznań z rzędu, przestano go groźbami i bić i wkrótce opuścił kolonię. I.K. oświadczył, że jest gotowy potwierdzić swoje zeznania przed organami śledczymi i sądami, dodając, że obawia się presji ze strony policji i prokuratury.\n(ii) Zgodnie ze zeznaniem G., odsiadywał on wyrok więzienia w IK-14. We wrześniu 2004 roku skarżący, który nie był tak jak inni skazanym więźniem, został przeniesiony do jego jednostki. Miał siniaki pod oczami i skarżył się na ból po obu stronach ciała i w kręgosłupie. W wielokrotnych przypadkach był wzywany na przesłuchania przez funkcjonariuszy z jednostki policji ORB. Przesłuchania zaczynały się rano i trwały do wieczora. Po przesłuchaniach skarżący nie mógł sam się poruszać i miał świeże obrażenia, w szczególności otarcia i siniaki na twarzy. Wyjaśnił, że został pobity przez policjantów. W pewnym przypadku trzech skazanych, V., B. i Z., zabrało go do pomieszczenia gospodarczego. G. słyszał, jak krzyczą na skarżącego i grożą mu, żądając, aby przyznał się do niektórych przestępstw i napisał zeznania o przyznaniu się do winy, jak żądali tego policjanci. Po tym incydencie skarżący miał kilka świeżych siniaków na twarzy.\n(iii) Zgodnie ze zdaniami żony skarżącego, na rozprawie sądowej 9 czerwca 2004 roku skarżący wyglądał bardzo przygnębiony. Miał siniaki na głowie i otarcia na nadgarstkach. Kiedy odwiedziła go w IK-14, miał siniaki na twarzy, szurał nogą i miał trudności z siadaniem. Powiedział, że jest przetrzymywany ze skazanymi więźniami w jednostce nr 14 i regularnie odwiedzany przez policjantów żądających, aby złożył zeznania o przyznaniu się do winy w związku z poważnymi przestępstwami. Podczas kolejnych wizyt, co najmniej trzy razy, skarżący wyglądał, jakby był pobity, z otarciami i siniakami na twarzy i głowie oraz siniakami na nadgarstkach. Miał trudności z mówieniem, robił długie przerwy i ledwo mógł się poruszać. Pewnego razu powiedział, że podpisał kilka zeznań z rzędu w wyniku tortur. Na jednej z rozpraw w sprawie przedłużenia aresztu skarżył się na silny ból pleców.\n(iv) Zgodnie ze zdaniami syna skarżącego, D.M., na tej samej rozprawie 9 czerwca 2004 roku skarżący wyglądał bardzo przygnębiony i wstrząśnięty. Jego twarz była opuchnięta, wargi potłuczone, a chodził z trudem. Nie rozpoznał swojej rodziny. Odwiedzając ojca w IK-14, D.M. dowiedział się o przemocy, której doznał ze strony policjantów i skazanych. Rząd przedłożył wyciągi z dokumentacji medycznej skarżącego dotyczące okresu jego aresztowania, w szczególności:\n(i) Formularz zatytułowany „badanie przez lekarza dyżurnego” z następującymi drukowanymi sekcjami: „wzrost”, „waga”, „skargi”, „gardło i powłoki skórne”, „serce i płuca”, „ciśnienie tętnicze”, „gruźlica”, „choroby weneryczne”, „choroby psychiczne”, „wirusowe zapalenie wątroby”. W sekcji „skargi” napisane jest słowo „ból głowy”, natomiast w sekcji „gardło i powłoki skórne” pojawia się słowo „czyste”. Formularz nie podaje szczegółów, które części ciała skarżącego były badane i gdzie badanie się odbyło. Jest podpisany i datowany na 9 czerwca 2004 roku.\n(ii) Formularz zatytułowany „obrażenia ciała przy przyjęciu” stwierdza, że „brak obrażeń ciała” 9 kwietnia 2007 roku w IK-20. Formularz jest podpisany i datowany na 9 czerwca 2004 roku i zawiera podpis podobny do formularza opisanego powyżej. Organy śledcze przeprowadziły dochodzenie wstępne w sprawie zarzutów skarżącego dotyczących przemocy ze strony policji i skazanych działających na ich polecenie przy bierności administracji IK-14. Nie wszczęto postępowania karnego w sprawie jego zarzutów. Szczegóły podjętych przez organy śledcze decyzji są następujące. 16 lipca 2004 roku śledczy z rejonowej prokuratury Niżnonowogrodzkiej w Niżnym Nowogrodzie odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie rzekomego złego traktowania skarżącego w dniach 8 i 22 czerwca 2004 roku, na mocy art. 24 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa. Powołując się na zeznania S. i policjantów, którzy wszyscy zaprzeczyli zarzutom skarżącego, śledczy uznał, że zarzuty skarżącego nie są poparte dowodami. 23 sierpnia 2004 roku rejonowy prokurator Niżnonowogrodzki uznał tę decyzję za legalną, uzasadnioną i opartą na wyczerpującym i bezstronnym dochodzeniu. 6 marca 2006 roku zastępca prokuratora rejonu Niżnonowogrodzkiego uchylił decyzję z 16 lipca 2004 roku jako niezgodną z prawem i bezzasadną z powodu nieustalenia wszystkich zainteresowanych policjantów. 2 sierpnia 2004 roku śledczy z rejonowej prokuratury Niżnonowogrodzkiej odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie rzekomego złego traktowania skarżącego 28 czerwca 2004 roku, na mocy art. 24 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego z powodu braku znamion przestępstwa przewidzianego w art. 286 Kodeksu karnego (nadużycie władzy) w działaniach Ya., jednego z policjantów, którzy zabrali skarżącego 28 czerwca 2004 roku z SIZO-1 na komisariat i z powrotem. Śledczy powołał się na zeznania Ya. i S., zaprzeczające jakimkolwiek złym traktowaniu skarżącego. Śledczy uznał, że nie ma dowodów na to, aby otarcia na goleniach skarżącego, opisane w dokumentacji medycznej z 29 czerwca 2004 roku, zostały spowodowane na komisariacie. 6 marca 2006 roku zastępca prokuratora rejonu Niżnonowogrodzkiego uchylił tę decyzję jako bezzasadną z powodu nieustalenia wszystkich zainteresowanych policjantów. 13 marca 2006 roku śledczy z prokuratury rejonowej wydał nową decyzję odmawiającą wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszowi Ya., identyczną z poprzednią decyzją. 31 marca 2006 roku zastępca prokuratora rejonu Niżnonowogrodzkiego uchylił tę decyzję jako bezzasadną. W toku nowego dochodzenia wstępnego skarżący złożył „wyjaśnienia”, opisując szczegółowo swoje rzekome złe traktowanie przez policjantów Ch., K., P. i Pr., oraz stwierdzając, że potrafi zidentyfikować kilku innych. Pr. oświadczył, że po aresztowaniu skarżącego i przed przybyciem śledczego prowadzącego sprawę karną policjanci przesłuchiwali skarżącego. Powołując się na zeznania policjantów zaprzeczających jakimkolwiek złym traktowaniu skarżącego, wydano jeszcze dwie decyzje odmawiające wszczęcia sprawy karnej przeciwko policjantom: 10 kwietnia 2006 roku (uchylona tego samego dnia) i 19 kwietnia 2006 roku. 8 kwietnia 2005 roku zastępca prokuratora z prokuratury Suchobezwodnieńskiej, która nadzorowała przestrzeganie prawa w zakładach karnych, odmówił wszczęcia postępowania karnego w sprawie zarzutów skarżącego dotyczących złego traktowania w IK-14, na mocy art. 24 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa. Decyzja stwierdzała, że zgodnie z twierdzeniami skarżącego, podczas pobytu w IK-14 był przetrzymywany w karcerze w jednostce pełniącej funkcję aresztu śledczego oraz w jednostce nr 14 razem ze skazanymi więźniami, którzy poddawali go przemocy psychicznej i fizycznej, aby zmusić go do złożenia „zawiadomień o popełnieniu przestępstwa i przyznaniu się do winy”. Jego zarzuty obejmowały regularne bicie przez skazanych A.A., B., M.K., S.P. i A.V., członka administracji IK-14, kapitana V., oraz policjantów, w szczególności P. i jego podwładnych. Powołując się na zeznania policjantów M., P. i Ya., śledczego S., skazanych A.A., M.K. i A.V. oraz T., szefa jednostki pełniącej funkcję aresztu śledczego, którzy wszyscy zaprzeczyli zarzutom skarżącego dotyczącym złego traktowania, zastępca prokuratora uznał, że zarzuty skarżącego nie są poparte dowodami. Tego samego dnia szef wydziału regionalnego urzędu prokuratorskiego w Niżnym Nowogrodzie odpowiedzialnego za nadzór nad śledztwami i dochodzeniami przeanalizował decyzję prokuratury Suchobezwodnieńskiej z 8 kwietnia 2005 roku i uznał ją za legalną i uzasadnioną, stwierdzając, że podczas pobytu w IK-14 skarżący przyznał się do sześciu przestępstw, a „jego zeznania zostały udokumentowane w protokołach zawiadomień o popełnieniu przestępstwa (явки с повинной), które zostały przesłane do [Wydziału Operacyjno-Poszukiwawczego Głównego Zarządu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej] w Okręgu Federalnym Nadwołżańskim (ОРБ ГУ МВД России по Приволжскому федеральному округu)”. Skarżący odwołał się od decyzji z 8 kwietnia 2005 roku, które zostały oddalone przez różne szczeble prokuratury, jak stated w liście od zastępcy Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej z 20 lutego 2006 roku oraz listach od regionalnego urzędu prokuratorskiego w Niżnym Nowogrodzie z 9 marca i 10 kwietnia 2006 roku. Skarżący był sądzony przez ławę przysięgłych przed Sądem Regionalnym w Niżnym Nowogrodzie. Na rozprawie wstępnej 19 października 2005 roku zwrócił się o wyłączenie z dowodów protokołów jego przesłuchania w charakterze oskarżonego i niektórych innych protokołów czynności dochodzeniowych przeprowadzonych w jego sprawie, ponieważ zapisane w nich zeznania obciążające go samego zostały uzyskane pod przymusem od policjantów i skazanych z IK-14. Na wniosek skarżącego sąd rozprawy wysłuchał dwóch świadków. Syn skarżącego S.I. oświadczył, że na rozprawie w sprawie aresztowania skarżący był w „stanie majaczenia”, miał opuchniętą twarz, ciężko utykał i był przez innych pomagany w poruszaniu się. Kiedy S.I. odwiedził ojca w IK-14 pod koniec sierpnia 2004 roku, miał siniak w pobliżu jednego z oczu, potłuczone wargi, sine ręce oraz siniaki i otarcia na nadgarstkach. Skarżący pisał do rodziny we wrześniu lub październiku 2004 roku, prosząc o złożenie oficjalnej skargi dotyczącej pobić. Później jednak zmienił zdanie i poprosił, aby tego nie robili. I.K. oświadczył, że odsiadywał wyrok więzienia w IK-14. Dnia po jego przybyciu skarżący został przyjęty do jednostki medycznej ze skargami na ból pleców i nogi. Miał siniaki na twarzy, które, jak twierdził, zostały mu zadane przez innych skazanych. Skarżący był zabierany z jednostki na wizyty regularnie, około trzy razy w miesiącu. I.K. dowiedział się od skarżącego, że odwiedzający byli policjantami. Po wizytach skarżący nie mógł wejść po schodach i skarżył się na ból głowy i pleców. Sąd rozprawy uznał, że zeznania świadków nie potwierdzają twierdzeń skarżącego. Zauważył, że sporne protokoły zostały podpisane przez adwokata i zawierały informacje o prawach procesowych skarżącego. W opinii sądu historia choroby skarżącego, w szczególności pourazowa encefalopatia, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa szyjnego i pewna forma dystonii, które zdiagnozowano u niego w 1991 roku, wyjaśniały jego skargi na bóle głowy oraz bóle pleców i nóg. Sąd powołał się również na zeznania S., który zaprzeczył zarzutom skarżącego, oraz na decyzję prokuratora Suchobezwodnieńskiego odmawiającą wszczęcia postępowania karnego w sprawie rzekomego złego traktowania skarżącego. Uznał, że zarzuty skarżącego, że jego zeznania o przyznaniu się do winy zostały złożone pod przymusem, nie są oparte na faktach i oddalił jego wnioski o uznanie kwestionowanych dowodów za niedopuszczalne. 8 czerwca 2006 roku skarżący i jego współoskarżeni zostali uznani za winnych kradzieży i serii napadów z bronią popełnionych w 1998, 1999, 2002 roku oraz 24 kwietnia 2004 roku przez grupę przestępczą kierowaną przez dwóch współoskarżonych skarżącego. Skarżący został skazany na dziewiętnaście lat więzienia. Wymierzając karę skarżącemu sąd zastosował art. 61 § 1 pkt i Kodeksu karnego, który przewidywał, że „zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i przyznanie się do winy”, aktywna współpraca w wyjaśnianiu przestępstwa i ujawnianie innych uczestników przestępstwa były okolicznościami łagodzącymi uzasadniającymi łagodniejszą karę. Skarżący odwołał się. Oświadczył, że po aresztowaniu został pobity przez policjantów i złożył „zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i przyznaniu się do winy” pod przymusem, którego się wyparł podczas rozprawy. Jego obrażenia zostały potwierdzone dowodami medycznymi. 21 lipca 2004 roku został niezgodnie z prawem przeniesiony do zakładu karnego IK-14 pod pretekstem, że zastraszał współoskarżonych, czego nigdy nie robił. Był przetrzymywany w karcerze, a następnie w jednostce razem ze skazanymi więźniami, którzy poddawali go pobiciom, w wyniku czego złożył zeznania obciążające go samego. Zostało to potwierdzone przez świadka I.K. 22 lutego 2007 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej zmniejszył wyrok skarżącego do szesnastu lat więzienia, sprostując błędy w obliczeniach sądu pierwszej instancji, i utrzymał w mocy pozostałą część wyroku. Powołując się na decyzję prokuratora Suchobezwodnieńskiego odmawiającą wszczęcia postępowania karnego, utrzymał w mocy ustalenia sądu pierwszej instancji w odniesieniu do zarzutów skarżącego dotyczących przemocy policji oraz jego wniosku o wyłączenie dowodów rzekomo uzyskanych pod przymusem. 25 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy w Warnawinie obwodu niżnonowogrodzkiego zmniejszył wyrok skarżącego do piętnastu i pół roku więzienia na skutek zmian w Kodeksie karnym.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183817", "text": "Wnioskodawca jest bankiem z siedzibą w Wiedniu. Zgodnie z informacjami dostępnymi dla Sądu, wnioskodawca znajduje się w likwidacji od listopada 2016 r., a postępowanie nie zostało jeszcze zakończone. Wnioskodawca nabywał i przechowywał akcje w depozycie, głównie akcje spółki IF (dalej – „IF”), na rzecz osób trzecich. Wnioskodawca i IF były ze sobą powiązane; zarząd częściowo składał się z tych samych osób, a pracownicy zatrudnieni przez wnioskodawcę byli oddelegowani do IF. Spółka A., doradca inwestycyjny, pełniła funkcję ważnego partnera dystrybucyjnego wnioskodawcy. Wskutek znaczącej, następującej po sobie utraty wartości akcji nabytych w IF, począwszy od drugiej połowy 2007 r., przeciwko wnioskodawcy wszczęto liczne postępowania sądowe. Po konsultacjach ze spółką A., F.M. i H.H. zlecili wnioskodawcy, w latach 2006–2008, nabycie i przechowanie akcji IF w depozycie. W 2009 r. F.M. i H.H. wnieśli powództwo cywilne przeciwko wnioskodawcy i żądali unieważnienia ich nabycia akcji. IF przystąpiło do postępowania jako strona interwenientowa (Nebenintervenientin) po stronie wnioskodawcy. 6 kwietnia 2012 r. Sąd Handlowy w Wiedniu (Handelsgericht Wien) uwzględnił powództwo i nakazał wnioskodawcy zwrot F.M. i H.H. zainwestowanej kwoty w zamian za nabyte przez nich akcje. Sąd Handlowy uznał, że F.M. i H.H. nie zostali należycie poinformowani przez spółkę A. o ryzyku związanym z takim nabyciem akcji oraz że wnioskodawca ponosi odpowiedzialność za niedostateczne informacje, biorąc pod uwagę ścisłe powiązania zawodowe między tymi dwiema spółkami. 20 września 2012 r. Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu (Oberlandesgericht Wien) uwzględnił apelację wnioskodawcy, uznając w istocie, że wszelkie niewłaściwe porady udzielone F.M. i H.H. przez pracowników spółki A. nie mogą być przypisane wnioskodawcy. Wskutek tego F.M. i H.H. wnieśli skargę kasacyjną (ordentliche Revision). 17 czerwca 2013 r. Sąd Najwyższy (Druga Izba), rozpoznający sprawę w składzie pięciu sędziów, uwzględnił skargę kasacyjną i przywrócił w mocy wyrok Sądu Handlowego z 6 kwietnia 2012 r. Uznał, że ze względu na ścisłe powiązania zawodowe wnioskodawca miał istotny interes w sprzedaży akcji IF. Z tego powodu pracownicy spółki A. zostali wyposażeni w niewłaściwy materiał informacyjny. Sąd Najwyższy uznał zatem, że wnioskodawca ponosił odpowiedzialność za niewłaściwe porady udzielone F.M. i H.H. 12 sierpnia 2013 r. wnioskodawca wniósł pozew o stwierdzenie nieważności (Nichtigkeitsklage) na podstawie § 529 Kodeksu postępowania cywilnego (patrz poniższy paragraf 25). Twierdził, że sędzia N., który był jednym z pięciu sędziów orzekających w składzie Sądu Najwyższego, był nieobiektywny, ponieważ sam nabył akcje w IF, których wartość spadła, w następstwie porad udzielonych przez spółkę A. Ponadto sędzia N. wcześniej oświadczył, że jest nieobiektywny w porównywalnych sprawach dotyczących nabycia akcji w IF. Sąd Najwyższy wyraził zgodę na wyłączenie sędziego N. ze wszystkich tych spraw. Zgodnie z odpowiednimi orzeczeniami, sędzia N. rozważał nawet wniesienie powództwa z powodu poniesionych strat w związku z nabyciem akcji, przy czym wnioskodawca był jedną ze stron, przeciwko której takie powództwo mogłoby zostać potencjalnie wniesione. Był zatem podmiotowo i przedmiotowo nieobiektywny, co stanowiło powód do wyłączenia zgodnie z § 19 ust. 2 Ustawy o wykonywaniu jurysdykcji (Jurisdiktionsnorm) (patrz poniższy paragraf 21). Ponieważ sędzia N. nie wyłączył się z rozpatrywanej sprawy, doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 Konwencji. Wnioskodawca wyjaśnił dalej, że dowiedział się o składzie składu sędziowskiego – a tym samym o udziale sędziego N. w niniejszym postępowaniu – dopiero w momencie doręczenia wyroku Sądu Najwyższego wnioskodawcy. Wnioskodawca nie mógł zatem zaskarżyć sędziego N. z powodu nieobiektywności przed doręczeniem wyroku Sądu Najwyższego. 4 września 2013 r. Sąd Najwyższy (Siódma Izba) wyłączył sędziego N. z udziału w postępowaniu dotyczącym powództwa wnioskodawcy o stwierdzenie nieważności. 27 listopada 2013 r. Sąd Najwyższy (Druga Izba) rozstrzygnął o powództwie wnioskodawcy o stwierdzenie nieważności. Potwierdził, że sędzia N. nabył akcje w IF przed ich spadkiem wartości. W 2009 r. sędzia N. zaoferował swoje akcje podmiotowi finansującemu postępowania sądowe (Prozessfinanzierer) w celu ewentualnego wniesienia powództw przeciwko IF lub innym zaangażowanym osobom i podmiotom. Z tego powodu sędzia N., mimo że nie uważał się za osobiście nieobiektywnego, wyłączył się z co najmniej dwóch spraw dotyczących akcji IF (zobacz orzeczenia Sądu Najwyższego z 14 maja 2010 r., 9 Nc 13/10a oraz z 26 listopada 2012 r., 9 Nc 38/12f). Jednak po tym, jak podmiot finansujący postępowania sądowe rozwiązał umowę z sędzią N., ten ostatni zdecydował nie dochodzić żadnych roszczeń przeciwko IF i ponadto nie uważał już za konieczne wyłączania się ze spraw dotyczących tych akcji. W następstwie tych wyjaśnień Sąd Najwyższy oddalił powództwo wnioskodawcy o stwierdzenie nieważności, stwierdzając, że orzeczenie, które stało się prawomocne, może być podważone na podstawie § 529 Kodeksu postępowania cywilnego jedynie z powodu, że sędzia, który brał udział w wydaniu orzeczenia, był wyłączony z mocy prawa z pełnienia swojego urzędu (patrz poniższy paragraf 25). Natomiast nieobiektywność sędziego (powołując się na swoje orzeczenie z 13 listopada 2013 r., 7 Nc 19/13y, patrz poniższy paragraf 20) nie stanowiła podstawy nieważności. Sąd Najwyższy zaznaczył, że niedawno orzekł w sprawie dotyczącej prawa arbitrażowego, że wyjątek można uczynić jedynie w szczególnie poważnych przypadkach, gdy powód wyłączenia zbliża się do powodu wyłączenia zgodnie z § 20 Ustawy o wykonywaniu jurysdykcji (patrz poniższy paragraf 27). W niniejszej sprawie jednak nie wykazano takiego szczególnie poważnego powodu, ponieważ udział sędziego, który w przeszłości rozważał wniesienie powództwa przeciwko jednej ze stron postępowania, nie jest porównywalny z podstawą wymienioną w § 20 Ustawy o wykonywaniu jurysdykcji (patrz poniższy paragraf 21). Na koniec Sąd Najwyższy stwierdził, że nie powstają żadne kwestie w rozumieniu art. 6 Konwencji. W innym postępowaniu dotyczącym powództwa wniesionego przeciwko wnioskodawcy (przez inną osobę) w związku z nabyciem akcji w IF, wnioskodawca wniósł skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego na wyrok Sądu Apelacyjnego z 29 listopada 2012 r. i następnie zaskarżył sędziego N. z powodu nieobiektywności w tych postępowaniach. 13 listopada 2013 r. Sąd Najwyższy (Siódma Izba, 7 Nc 19/13y) uwzględnił zarzut wnioskodawcy i uznał sędziego N. za nieobiektywnego, ponieważ jego bezstronność mogła budzić wątpliwości. Okoliczność, że sędzia N. w przeszłości wyłączył się z dwóch porównywalnych spraw z powodu nabycia akcji w tej samej spółce, budziła wątpliwości co do jego bezstronności, mimo że nie zamierzał już w tym zakresie wnieść żadnego powództwa cywilnego. Fakt, że wyłączył się z własnej inicjatywy z poprzednich spraw, zwiększył obawy co do bezstronności sędziego N. i uczynił takie wątpliwości obiektywnie uzasadnionymi, nawet jeśli on sam nie uważał się za osobiście nieobiektywnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183867", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1974, 1978 i 1980 roku. Wszyscy mieszkają na Sri Lance. Pierwszy wnioskodawca mieszka w Kolombo, drugi w Kochchikade, a trzeci w Pannipitiya. Wszyscy wnioskodawcy wyjechali na Cypr w celach zarobkowych. Pierwszy wnioskodawca przybył na Cypr 20 kwietnia 2001 r. w celu podjęcia pracy jako pracownik domowy. Otrzymał zezwolenie na pobyt czasowy, początkowo do 20 kwietnia 2005 r. Pozwolenie to zostało przedłużone do 10 maja 2011 r. Zezwolenie na pobyt stwierdzało, że może zostać odwołane w dowolnym momencie z czternastodniowym wypowiedzeniem dla posiadacza. W wymienionym okresie wnioskodawca dwukrotnie opuścił Cypr, aby wrócić na Sri Lankę: 12 listopada 2001 r. oraz w styczniu 2004 r. Pierwszy raz przebywał w swoim kraju ojczystym przez około jedenaście miesięcy, a drugi raz – nieco ponad miesiąc. 21 lutego 2004 r., podczas drugiej wizyty w domu, ożenił się z obywatelką Sri Lanki. Jego żona dołączyła do niego na Cyprze 16 września 2004 r., aby pracować jako pokojówka. Otrzymała zezwolenie na pobyt czasowy do 16 września 2008 r. 13 grudnia 2007 r. urodziła się ich córka. 17 września 2008 r. żona pierwszego wnioskodawcy porzuciła pracę i miejsce zamieszkania. Władze nie znały wówczas jej miejsca pobytu. Nie ubiegała się o przedłużenie ani prolongatę swojego zezwolenia na pobyt czasowy, które wygasło dzień wcześniej. 10 grudnia 2008 r. wszystkie właściwe organy otrzymały od Wydziału ds. Cudzoziemców i Imigracji Policji polecenie odnalezienia żony pierwszego wnioskodawcy. 30 listopada 2010 r. prawnik działający w imieniu żony pierwszego wnioskodawcy napisał do Ministra Spraw Wewnętrznych z wnioskiem o udzielenie jej zezwolenia na pobyt dla odwiedzających z przyczyn humanitarnych, o tym samym okresie ważności, co zezwolenie jej męża. Prawnik zauważył, że para ma małą córkę, że zarówno żona, jak i córka są utrzymywane przez pierwszego wnioskodawcę oraz że nie może ona wrócić na Sri Lankę bez niego, ponieważ nie ma tam rodziny, u której mogłaby zamieszkać z córką. Potrzebowała również czasu na uzyskanie dokumentów podróży dla ich córki. Prawnik poinformował władze, że zamiarem pary jest powrót całej rodziny na Sri Lankę po wygaśnięciu zezwolenia na pobyt czasowy pierwszego wnioskodawcy. Drugi wnioskodawca przybył na Cypr 5 lutego 2010 r. i otrzymał zezwolenie na pobyt czasowy do 4 maja 2010 r. Pozwolenie to zostało przedłużone do 19 października 2011 r. Zezwolenie na pobyt stwierdzało, że może zostać odwołane w dowolnym momencie z czternastodniowym wypowiedzeniem dla posiadacza. Trzeci wnioskodawca przybył na Cypr 4 marca 2002 r. Otrzymał zezwolenie na pobyt czasowy do 3 maja 2002 r. Pozwolenie to zostało przedłużone do 12 lutego 2009 r. Po wygaśnięciu jego zezwolenia pozostał na Cyprze w sposób nieregularny. Trzeci wnioskodawca twierdził, że złożył wniosek o przedłużenie swojego zezwolenia. Zezwolenie na pobyt stwierdzało, że może zostać odwołane w dowolnym momencie z czternastodniowym wypowiedzeniem dla posiadacza. Stwierdzało również, że jest ostateczne i nieprzedłużalne. Zgodnie z zeznaniami pierwszego i drugiego wnioskodawcy, 6 stycznia 2011 r., jadąc samochodem pierwszego wnioskodawcy, przejechali przez dzielnicę Ayios Dometios w Nikozji i zobaczyli grupę Sri Lankczyków. Wysiedli z samochodu i zobaczyli ludzi trzymających miecze i pręty żelazne. Obawiając się o swoje życie, porzucili samochód i uciekli w różnych kierunkach. Drugi wnioskodawca został ranny podczas starć: jego palec wskazujący został odcięty, a palec środkowy ranny. Po starciach pierwszy wnioskodawca zabrał drugiego do Ogólnego Szpitala w Nikozji, gdzie ten drugi przeszedł operację. Zgodnie z zeznaniem drugiego wnioskodawcy, policja przybyła do szpitala i aresztowała go. Pozostał w szpitalu po operacji, a 9 stycznia 2011 r. został przewieziony do komisariatu policji w Lakatamia, gdzie został zatrzymany. Zgodnie z zeznaniem pierwszego wnioskodawcy, rano 7 stycznia 2011 r. sześć osób biorących udział w starciu zaatakowało jego miejsce zamieszkania i groziło, że go zabiją, jeśli pójdzie na policję. Jednak pół godziny później, gdy poszedł na komisariat policji, aby zgłosić incydent, został aresztowany i zatrzymany na podejrzenie udziału w starciach. Zgodnie z zeznaniem trzeciego wnioskodawcy, on również przejeżdżał w pobliżu tego obszaru samochodem i zatrzymał się, aby zobaczyć, co się dzieje, ale obawiając się o swoje życie, uciekł, zostawiając samochód. Poinformował swojego pracodawcę, a ten poinformował policję o starciu. Policja poprosiła trzeciego wnioskodawcę o stawienie się na komisariacie w celu złożenia zeznań i odebrania samochodu. 7 stycznia 2011 r. trzeci wnioskodawca udał się na komisariat policji w Lakatamia, gdzie został aresztowany i zatrzymany na podejrzenie udziału w starciach. Wieczorem 6 stycznia 2011 r. policja otrzymała informację, że około dwudziestu cudzoziemców uzbrojonych w broń ofensywną (miecze, pałki i koktaile Mołotowa) znajduje się w dzielnicy Ayios Dometios w Nikozji. Policja natychmiast udała się na miejsce i odkryła, że grupa cudzoziemców próbowała podpalić tam dom, rzucając w niego koktajlami Mołotowa. Policja przeprowadziła śledztwo w sprawie wydarzeń. Zbadano i zebrano dowody znalezione w okolicy (w tym samochody pierwszego i trzeciego wnioskodawcy). Doszli do wniosku, że wnioskodawcy wraz z sześcioma innymi osobami z Sri Lanki prawdopodobnie brali udział w starciu. Liczba podejrzanych, w tym drugi wnioskodawca, odniosła obrażenia, które zostały leczone w Ogólnym Szpitalu w Nikozji. 7 stycznia 2011 r. policja aresztowała wszystkich dziewięciu Sri Lankczyków, w tym wnioskodawców, na podstawie nakazów aresztowania wydanych tego samego dnia przez Sąd Rejonowy w Nikozji na mocy art. 18 ustawy o postępowaniu karnym (rozdz. 155) oraz art. 11 ust. 3 Konstytucji, z uzasadnionym podejrzeniem, że brali udział w bójce w miejscu publicznym, wbrew art. 89 kodeksu karnego (rozdz. 154). 8 stycznia 2011 r. Sąd Rejonowy w Nikozji zebrał się w Ogólnym Szpitalu w Nikozji. Wnioskodawcy zostali tymczasowo aresztowani na sześć dni na mocy art. 24 ustawy o postępowaniu karnym oraz art. 11 ust. 5 i 6 Konstytucji, aby umożliwić zakończenie śledztwa w sprawie popełnienia różnych przestępstw kryminalnych. Przestępstwa obejmowały: zamiar spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nielegalne zranienie, nielegalną próbę podpalenia budynku oraz udział w bójce w miejscu publicznym (art. 228, 315 i 89 kodeksu karnego). Pierwszy wnioskodawca był zatrzymany na komisariacie policji Paphos Gate w Nikozji, a drugi i trzeci wnioskodawca na komisariacie w Lakatamia. 13 stycznia 2011 r. akt śledztwa policji, zawierający pisemne zeznania wnioskodawców dotyczące incydentu, został przekazany Prokuratorowi Generalnemu. Wydział Kryminalny Policji w Nikozji poinformował Prokuratora Generalnego, że istnieją wystarczające dowody przeciwko wszystkim dziewięciu aresztowanym osobom, w tym wnioskodawcom, w zakresie przestępstwa udziału w bójce w miejscu publicznym, wbrew art. 89 kodeksu karnego, ale nie w odniesieniu do pozostałych, bardziej poważnych przestępstw. Trzeci wnioskodawca popełnił również przestępstwo nielegalnego pobytu na Cyprze, ponieważ jego zezwolenie na pobyt czasowy wygasło 12 lutego 2009 r. Na sugestię policji Prokurator Generalny zdecydował nie wnosić oskarżenia przeciwko wnioskodawcom, lecz ich deportować. 14 stycznia 2011 r. zezwolenia na pobyt pierwszego i drugiego wnioskodawcy zostały odwołane przez Dyrektora Departamentu Rejestru Stanu Cywilnego i Migracji na mocy art. 6 ustawy o cudzoziemcach i imigracji (rozdz. 105), z powodu ich zachowania stwarzającego zagrożenie dla porządku publicznego Republiki. Tego samego dnia wydano nakazy deportacji i zatrzymania wobec wnioskodawców: na mocy art. 6 ust. 1 lit. g) powyższej ustawy w odniesieniu do pierwszego i drugiego wnioskodawcy, z powodu porządku publicznego, oraz na mocy art. 6 ust. 1 lit. k) w odniesieniu do trzeciego wnioskodawcy, z powodu nielegalnego pobytu. Tego samego dnia Minister Spraw Wewnętrznych przygotował trzy listy informujące wnioskodawców o decyzji o ich zatrzymaniu i deportacji. W listach stwierdzono, że wnioskodawcy są nielegalnymi imigrantami: pierwszy i drugi wnioskodawca na mocy art. 6 ust. 1 lit. g) ustawy o cudzoziemcach i imigracji, ponieważ ich „zachowanie zostało uznane za niebezpieczne ze względu na porządek publiczny”, a trzeci wnioskodawca na mocy art. 6 ust. 1 lit. k), z powodu „nielegalnego pobytu”. W konsekwencji ich zezwolenia na pobyt czasowy zostały odwołane, a wydano wobec nich nakazy deportacji i zatrzymania. W konsekwencji, 14 stycznia 2011 r., po wygaśnięciu nakazu tymczasowego aresztowania, wnioskodawcy zostali zwolnieni, ale natychmiast aresztowani ponownie na podstawie wydanych wobec nich nakazów deportacji i zatrzymania. Rząd przedstawił, że zgodnie ze standardową praktyką policyjną, wnioskodawcy zostaliby ustnie poinformowani o decyzji o nieoskarżaniu ich oraz o decyzji o ich deportacji. Chociaż Rząd nie posiadał dowodów co do dokładnej daty, w której wnioskodawcy zostali powiadomieni o listach z 14 stycznia 2011 r., ani dokładnego sposobu powiadomienia, stało się to w pewnym momencie między 14 a 18 stycznia 2011 r. 18 stycznia 2011 r. cypryjski prawnik działający w imieniu wnioskodawców wysłał dwa listy faksowe do Ministra Spraw Wewnętrznych, odnosząc się do listów z 14 stycznia 2011 r. wysłanych do wnioskodawców. Wniósł sprzeciw wobec deportacji pierwszego i drugiego wnioskodawcy; poprosił również o ponowne rozpatrzenie decyzji podjętej w odniesieniu do trzeciego wnioskodawcy. Prawnik poprosił o spotkanie w celu omówienia sprawy z wymienionym Ministrem. Rząd złożył wyjaśnienie, że sprawa wnioskodawców została wówczas ponownie rozpatrzona przez Ministra Spraw Wewnętrznych, który zapoznał się ze sprzeciwem ich prawnika, przeczytał aktę administracyjną i utrzymał decyzję o deportacji wnioskodawców. Mimo że pierwszy wnioskodawca dzwonił do swojej żony kilka razy podczas swojego zatrzymania, nie przyszła ona odwiedzić go na komisariacie. Pierwszy i trzeci wnioskodawca zostali deportowani 19 stycznia 2011 r., a drugi wnioskodawca został deportowany 21 stycznia 2011 r. Na kopiach listów z 14 stycznia 2011 r. znajdowały się podpisane notatki policjanta stwierdzające, że listy zostały również doręczone wnioskodawcom w dniu ich deportacji. Wnioskodawcy zostali wpisani na „listę zatrzymania” władz (rejestr osób, których wjazd do i wyjazd z Cypru jest zabroniony lub podlega monitoringowi). Dokumenty przedłożone przez Rząd wskazują, że żona pierwszego wnioskodawcy kontynuowała nielegalny pobyt na Cyprze po deportacji jej męża. 3 grudnia 2012 r. złożyła wniosek o azyl, który został odrzucony 31 stycznia 2013 r. Wyjechała z Cypru na Sri Lankę 5 lipca 2013 r. i została wpisana na „listę zatrzymania” władz (patrz powyższy paragraf 34). Powróciła na Cypr w tym samym miesiącu z nowym paszportem zawierającym inne dane osobowe i otrzymała zezwolenie na pobyt i pracę do 15 listopada 2016 r. Władze jednak zorientowały się, że to ta sama osoba i aresztowały ją 10 września 2014 r. z zamiarem jej deportacji. Rząd nie podał w tym zakresie dalszych szczegółów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 1, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184278", "text": "Sprawy dotyczą obligacji państwowej wewnętrznej pożyczki wygranej z 1982 roku (облигации государственного внутреннего выигрышного займа 1982 года – „obligacje z 1982 roku”), które znajdują się w posiadaniu skarżących. Skarżący złożyli listy numerów seryjnych lub fotokopie swoich obligacji. 30 grudnia 1980 r. Rada Ministrów ZSRR podjęła decyzję o emisji obligacji wewnętrznej pożyczki wygranej w celu sfinansowania określonych programów państwowych. Obligacje miały wartości nominalne 25, 50 i 100 rubli radzieckich (SUR). Okres ich obiegu ustalono na dwadzieścia lat, od 1 stycznia 1982 r. do 1 stycznia 2002 r., i można je było umorzyć w dowolnym momencie trwania pożyczki z oprocentowaniem 3% w skali roku. Obywatele ZSRR mogli nabyć obligacje z 1982 roku za własne pieniądze lub uzyskać je w zamian za obligacje wcześniejszej państwowej wewnętrznej pożyczki wygranej z 1966 roku. Średnie miesięczne wynagrodzenie w 1982 r. wynosiło 177,30 SUR we wszystkich gałęziach gospodarki plus 68,70 SUR w różnych świadczeniach społecznych (Gospodarka Narodowa ZSRR 1982, rocznik statystyczny Centralnego Urzędu Statystycznego ZSRR, Moskwa, 1983). Pod koniec lat 80. XX wieku gospodarka radziecka borykała się z nierównowagą strukturalną spowodowaną gwałtownie rosnącą podażą pieniądza i malejącą dostępnością dóbr konsumpcyjnych sprzedawanych po cenach kontrolowanych przez państwo. W styczniu 1991 r. Rząd ZSRR uwolnił 40% cen i przeprowadził reformę walutową, wycofując z obiegu największe banknoty i ograniczając wypłatę gotówki z kont bankowych do 500 SUR miesięcznie. Doprowadziło to do wzrostu cen dwu- lub trzykrotnie. 22 marca 1991 r. prezydent ZSRR wydał dekret nr UP-1708, zarządzając jednorazowe podwyższenie o 40% wartości instrumentów oszczędnościowych, w tym obligacji z 1982 roku, w celu zrekompensowania wzrostu cen. 26 grudnia 1991 r. ZSRR został rozwiązany na mocy Deklaracji nr 142-N Rady Najwyższej ZSRR. W deklaracji wezwano przywódców nowo powstałych państw do rozważenia kwestii sukcesji. 19 lutego 1992 r. Rząd Federacji Rosyjskiej wydał Uchwałę nr 97, uznającą sukcesję w zakresie zobowiązań byłego ZSRR wynikających z pożyczki z 1982 roku:\n„1. Potwierdzić sukcesję [rosyjskiego] Rządu w zakresie zobowiązań byłego ZSRR wobec obywateli Federacji Rosyjskiej wynikających z obligacji państwowej wewnętrznej pożyczki wygranej z 1982 roku.\n... 6. Przyznać obywatelom Federacji Rosyjskiej będącym posiadaczami obligacji państwowej wewnętrznej pożyczki wygranej z 1982 roku prawo do dobrowolnej wymiany ich obligacji na papiery wartościowe państwowe, w tym obligacje rosyjskiej wewnętrznej pożyczki wygranej z 1992 roku, akcje Banku Oszczędnościowego ... a także do wpłacenia środków ze sprzedaży obligacji na konta depozytowe otwarte w Banku Oszczędnościowym ... od 1 października 1992 r. ...”\nW latach 1995–2000 uchwalono szereg rosyjskich ustaw i przepisów, które przewidywały konwersję radzieckich papierów wartościowych, w tym obligacji z 1982 roku, na specjalne rosyjskie weksle denominowane w „rublach wekslowych” (DOR) (szczegóły: sprawa Jurij Łobanow przeciwko Rosji, nr 15578/03, §§ 16–21, 2 grudnia 2010). Od 2003 r. do dnia dzisiejszego stosowanie i realizacja tych ustaw i przepisów są stale zawieszane, ostatnio na okres od 1 stycznia 2017 r. do 1 stycznia 2020 r., na mocy Ustawy nr 429‑FZ z 19 grudnia 2016 r. i Uchwały nr 1437 z 22 grudnia 2016 r. Skarżący zwrócili się do rosyjskich organów finansowych i do sądów, domagając się umorzenia swoich obligacji. Ich roszczenia zostały oddalone z przyczyn formalnych i merytorycznych. Powództwo pana Ruzanowa zostało uwzględnione w pierwszej instancji, jednak wyrok ten został później uchylony w postępowaniu odwoławczym. 5 maja 2014 r. pan Israfiłow uzyskał wyrok Sądu Rejonowego Lenińskiego w Machaczkale, zobowiązujący Rząd Federacji Rosyjskiej do konwersji jego obligacji na specjalne weksle. Sprawa pana Losyakowa i pani Losyakowej została przez Sąd Najwyższy skierowana do Sądu Konstytucyjnego. Decyzją nr 632-O z 3 kwietnia 2012 r. Sąd Konstytucyjny odmówił jej rozpoznania, uznając, że nie jest kompetentny do rozstrzygania kwestii domniemanego niedopełnienia obowiązku przez ustawodawców federalnych w zakresie uchwalenia ustaw gwarantujących ochronę oszczędności uznanych za dług wewnętrzny Rosji. W jego ocenie ustawodawcy federalni posiadali wystarczający zakres swobody w stanowieniu prawa w tych kwestiach w interesie ogólnym, z uwzględnieniem konkretnych warunków społeczno-ekonomicznych panujących w Rosji oraz równowagi między prawami i prawnie chronionymi interesami różnych kategorii obywateli, w tym tych, którzy występowali jako wierzyciele państwa, oraz innych, wobec których państwo miało zobowiązania wynikające z polityki społecznej. Ustawodawca był uprawniony do ograniczenia praw, w tym prawa własności, niektórych osób w celu ochrony praw i prawnie chronionych interesów innych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-182213", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Moskwie. 21 sierpnia 2007 r. żona skarżącego, Ch., urodziła syna, A. Rodzina mieszkała w mieszkaniu skarżącego, gdzie A. miał zameldowanie. Chłopiec był pod stałą opieką pediatryczną w pobliskiej przychodni dziecięcej i uczęszczał do pobliskiego przedszkola. W listopadzie 2009 r. Ch. postanowiła odejść od skarżącego. Przeprowadziła się do domu rodziców i zabrała ze sobą A. Od tego czasu A. mieszka z nią. 9 marca 2010 r. skarżący złożył wniosek do Sędziego Pokoju 339. Okręgu Sądowego rejonu Wostocznoje Diergunino w Moskwie o orzeczenie, na mocy którego A. zamieszkałby z nim. Został wezwany do uzupełnienia pozwu, co uczynił 8 kwietnia 2010 r. Tego samego dnia sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego Timiriaziewskiego w Moskwie. Sąd zarejestrował sprawę 26 kwietnia 2010 r. i wyznaczył pierwszą rozprawę na 13 maja 2010 r. 26 kwietnia 2010 r. Ch. wniosła pozew wzajemny, wnosząc o orzeczenie, na mocy którego A. zamieszkałby z nią, oraz o zastosowanie środka tymczasowego na czas trwania postępowania. Twierdziła w szczególności, że istnieje ryzyko, iż skarżący może uprowadzić A. i zabrać go na Białoruś, gdzie jego ojczym ma dom. Oświadczyła, że już próbował odebrać jej A. i w szczególności próbował odebrać chłopca z przedszkola. Tego samego dnia, 26 kwietnia 2010 r., Sąd Rejonowy Timiriaziewski uwzględnił wniosek Ch. o środek tymczasowy i zabronił skarżącemu kontaktowania się z A. lub odbierania go z przedszkola bez uprzedniej zgody Ch. Sąd uznał następująco:\n„Przedmiotem sprawy jest miejsce pobytu dziecka [A.] urodzonego w 2007 roku. Rodzice nie byli w stanie dojść do porozumienia w tej kwestii. Dziecko obecnie mieszka z matką [Ch.]. Sąd uważa zatem, że wnioskowany środek tymczasowy jest proporcjonalny do roszczenia. W przeciwnym razie niewykonanie środków tymczasowych może utrudnić lub uniemożliwić wykonanie przyszłego wyroku.” Skarżący dowiedział się o środku tymczasowym 30 kwietnia 2010 r. Tego dnia przyszedł odwiedzić A. w przedszkolu, ale nauczyciele odmówili mu pozwolenia na zobaczenie się z chłopcem, powołując się na postanowienie tymczasowe. W kwietniu i maju 2010 r. organy opieki nad dziećmi w Lublinie i Diergunino zbadały mieszkania skarżącego i Ch. i uznały warunki mieszkaniowe za zadowalające i odpowiednie dla małego dziecka. Pierwsza rozprawa została wyznaczona na 20 maja 2010 r., ale została odroczona do 24 maja 2010 r. na wniosek skarżącego. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 9 czerwca 2010 r., ale została również odroczona do 23 czerwca 2010 r. w celu „uzyskania dowodów”. 22 czerwca 2010 r. organ opieki nad dziećmi w Lublinie wydał opinię w sprawie. Uznał, że ze względu na bardzo młody wiek A. powinien zamieszkiwać z matką. Organ opieki uznał, że dla dziecka szczególnie ważne jest wychowywanie przez matkę do wieku pięciu lub sześciu lat. Brak opieki matczynej w tym okresie, a w szczególności podczas kryzysów behawioralnych, przez które przechodzi typowy trzylatek, może skutkować u dziecka rozwojem negatywnych cech charakteru, takich jak upór, nieuprzejmość, reakcje histerii i nieodpowiednia adaptacja społeczna. Ustalenia dotyczące miejsca pobytu mogą zostać ponownie rozważone, gdy A. osiągnie wiek pięciu lub sześciu lat. 29 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy Timiriaziewski zarządził biegłą opinię psychologiczną i odroczył postępowanie. Biegłych zapytano o opinię, jakie ustalenia dotyczące miejsca pobytu leżą w najlepszym interesie A. 6 lipca 2010 r. skarżący złożył odwołanie do Sądu Miejskiego w Moskwie od decyzji z 29 czerwca 2010 r. zarządzającej przeprowadzenie opinii biegłych. Rozprawa odwoławcza została wyznaczona na 29 lipca 2010 r., ale została odroczona do 17 sierpnia 2010 r., ponieważ strony nie stawiły się. 17 sierpnia 2010 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy na rozprawie odwoławczej decyzję z 29 czerwca 2010 r. Akta sprawy zostały wysłane do biegłych 8 września 2010 r. Tymczasem, ponieważ Ch. uniemożliwiała mu widzenie się z A., skarżący zwrócił się do organu opieki z wnioskiem o uregulowanie kontaktów. 15 lipca 2010 r. organ opieki odrzucił wniosek, powołując się na środek tymczasowy zastosowany przez Sąd Rejonowy Timiriaziewski. 9 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy otrzymał pocztą odwołanie skarżącego, datowane na 6 maja 2010 r., od decyzji z 26 kwietnia 2010 r. o zastosowaniu środka tymczasowego. Skarżący twierdził, że nie było uzasadnienia dla środka tymczasowego, który był motywowany wyłącznie powszechnym przekonaniem, że dziecko powinno być wychowywane przez matkę, a nie przez ojca. Dalej twierdził, że środek tymczasowy jest sprzeczny z najlepszym interesem A. Brak kontaktu z ojcem i rodziną ze strony ojca – dziadkami, wujkiem, ciotką i kuzynami – z którymi chłopiec był bardzo związany, może spowodować u A. uraz psychiczny. Może to ponadto doprowadzić do alienacji A. od ojca lub – biorąc pod uwagę jego bardzo młody wiek – nawet do całkowitego zapomnienia ojca. Stwarzało to również ryzyko, że Ch. może nastawić A. przeciwko ojcu. To z kolei mogło oznaczać, że wyniki wszelkich przyszłych opinii biegłych – a w konsekwencji wszelkie przyszłe decyzje sądowe dotyczące miejsca pobytu dziecka – będą obciążone na niekorzyść skarżącego. Na koniec skarżący twierdził, że środek tymczasowy narusza jego prawo do utrzymywania kontaktu z synem. 17 września 2010 r. Sędzia Pokoju 133. Okręgu Sądowego rejonu Mytiszczinskiego w obwodzie moskiewskim uznał Ch. za winną pobicia, przestępstwa przewidzianego w art. 116 Kodeksu Karnego. W szczególności sąd ustalił, że 20 czerwca 2010 r. skarżący podszedł do Ch. i A., gdy bawili się na lokalnej publicznej plaży, i przytulił syna. Ch. natychmiast wyrwała chłopca i uderzyła skarżącego co najmniej dwa razy, powodując mu obrażenia cielesne, zanim odniosła chłopca. Nałożono na nią grzywnę. 11 listopada 2010 r. biegli wydali opinię. Uznali, że utrzymywanie kontaktu z obojgiem rodziców byłoby korzystne dla A. Był on równie przywiązany do każdego z nich. Oboje rodzice byli równie zdolni do wychowywania dziecka. Poważny konflikt trwający obecnie między rodzicami może negatywnie wpłynąć na rozwój psychiczny A. 12 listopada 2010 r. wznowiono postępowanie. Rozprawy zostały wyznaczone na 24 listopada i 7 grudnia 2010 r., ale nie mogły się odbyć, ponieważ niektórzy uczestnicy nie stawili się. 23 grudnia 2010 r. organ opieki nad dziećmi w Diergunino wydał opinię w sprawie. Uznał, że A. powinien zamieszkiwać z matką, powołując się na młody wiek A. oraz fakt, że mieszkał już z matką od pewnego czasu i uczęszczał do pobliskiego przedszkola. Podczas rozprawy 24 grudnia 2010 r. skarżący wniósł sprzeciw wobec sędziego Sądu Rejonowego Timiriaziewskiego, twierdząc, że ona (tj. sędzia) oświadczyła kilkakrotnie, że wyda orzeczenie przeciwko skarżącemu, ponieważ zgodnie z utrwaloną praktyką Sądu Rejonowego Timiriaziewskiego orzeczenie o miejscu pobytu zawsze było wydawane na korzyść matki. Sędzia oddaliła sprzeciw skarżącego. 18 stycznia 2011 r. Sąd Rejonowy Timiriaziewski uwzględnił wniosek skarżącego o zawieszenie postępowania; w konsekwencji zawiesił postępowanie w sprawie o ustalenie miejsca pobytu do czasu zakończenia postępowania karnego przeciwko Ch. 26 stycznia 2011 r. Sąd Miejski w Mytiszczach utrzymał w mocy wyrok skazujący Ch. na rozprawie odwoławczej. Wyrok zyskał moc prawną. 8 lutego 2011 r. Sąd Miejski w Moskwie uchylił na drodze odwoławczej decyzję z 26 kwietnia 2010 r. o zastosowaniu środka tymczasowego. Uznał, że środek tymczasowy nie był związany z przedmiotem sprawy i dlatego był nieproporcjonalny. Nie było dowodów na to, że wykonanie przyszłego wyroku może być utrudnione lub niemożliwe. Stosując środek tymczasowy, sędzia wypowiedział się co do istoty sprawy przed wydaniem wyroku. Sąd Miejski przekazał wniosek Ch. o środek tymczasowy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy Timiriaziewski, który odrzucił go 1 kwietnia 2011 r. jako bezzasadny. Tymczasem, 16 marca 2011 r. organ opieki poinstruował Ch., że powinna przestać uniemożliwiać A. widywanie się z rodziną ze strony ojca. 30 marca 2011 r. Sąd Rejonowy Timiriaziewski orzekł rozwód skarżącego i Ch. 7 kwietnia 2011 r. Sąd Miejski w Moskwie, działając w trybie nadzoru sądowego, uchylił wyrok z 26 stycznia 2011 r. utrzymujący w mocy skazanie Ch. i przekazał sprawę karną do ponownego rozpoznania przez sąd odwoławczy. 12 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy Timiriaziewski wznowił postępowanie w sprawie o miejsce pobytu i przeprowadził rozprawę. Podczas rozpraw skarżący oświadczył, że posiada wygodne mieszkanie w bezpiecznej i ekologicznie czystej okolicy, z parkami i szkołami w pobliżu. Przed separacją skarżącego z byłą żoną A. uczęszczał do przedszkola w tej okolicy. Skarżący posiadał również dom na wsi. Jako właściciel własnej firmy miał elastyczne godziny pracy i mógł więc poświęcić dużo czasu synowi. Zawsze płacił alimenty, a jego dochód pozwalał mu na zapewnienie dziecku dobrego wykształcenia. Istniała silna więź emocjonalna między skarżącym a jego synem; A. był również bardzo przywiązany do rodziny ze strony ojca – zwłaszcza do kuzyna, który był w tym samym wieku. Skarżący miał pozytywne opinie o charakterze: był spokojny, uprzejmy i czuły wobec syna. W przeciwieństwie do tego, Ch. była agresywna i nieodpowiedzialna. Fizycznie zaatakowała go w obecności A. i została skazana karnie w związku z tym incydentem. Została również skazana za wykroczenie administracyjne polegające na ucieczce z miejsca wypadku drogowego i miała zawieszone prawo jazdy na rok. Jak wynikało z dokumentów złożonych przez skarżącego do sądu, mieszkała w silnie zanieczyszczonej i kryminogennej okolicy w pobliżu rafinerii ropy naftowej i więzienia. Ponadto Ch. dzieliła mieszkanie z matką, która paliła i nadużywała alkoholu, co więc mogło mieć zły wpływ na A. Do niedawna Ch. uniemożliwiała skarżącemu i jego krewnym widywanie się z A., a obecnie pozwalała tylko na sporadyczne kontakty. Matka i siostra skarżącego złożyły oświadczenia, że Ch. uniemożliwia im widywanie się z A. Ch. była często agresywna i okazjonalnie nadużywała alkoholu. Cała jej rodzina paliła, nawet w obecności dziecka. A. był bardzo przywiązany do ojca i oczywiste było, że cierpi z powodu ich przymusowego rozłączenia. Ch. oświadczyła, że skarżący nie będzie miał czasu na opiekę nad dzieckiem, ponieważ prowadzi firmę, kształci się w trybie zaocznym na uniwersytecie i wcześniej zadeklarował zamiar budowy domu na wsi. Ch. miała wykształcenie wyższe i pracowała. Domniemane wady jej charakteru i zachowania, na które powoływał się skarżący, zostały potwierdzone wyłącznie przez jego krewnych. Nauczycielka z obecnego przedszkola A. złożyła zeznanie, że widziała skarżącego raz i że zrobił na niej złe wrażenie. 30 kwietnia 2010 r. przyszedł do przedszkola i powiedział jej, że chce zabrać A. do domu. Gdy odmówiła mu wpuszczenia, powołując się na zakaz sądowy kontaktowania się z nim, zdenerwował się i mówił o zabraniu A. ze sobą, gdy dzieci wyjdą na spacer. Dyrektor przedszkola podał podobny opis incydentu. Powiedziała, że skarżący złościł się, gdy dowiedział się o decyzji sądu nakazującej środek tymczasowy, poprosił o kopię tego środka i zadzwonił do swojego prawnika. Następujące dokumenty zostały złożone przez strony do zbadania przez sąd: (i) paski wynagrodzeń skarżącego i Ch., (ii) dokumenty pokazujące, że rejon, w którym mieszka Ch., należy do najbardziej zanieczyszczonych rejonów Moskwy, (iii) dokumenty z akt sprawy karnej przeciwko Ch. oraz (iv) dokumenty dotyczące historii medycznej A. i edukacji przedszkolnej A. zarówno w miejscu zamieszkania skarżącego przed separacją rodziców, jak i w miejscu zamieszkania matki po separacji. 12 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy Timiriaziewski uwzględnił wniosek Ch. o orzeczenie miejsca pobytu na jej korzyść i oddalił podobny wniosek skarżącego. Sąd uznał następująco:\n„Po zbadaniu całości dowodów sąd stwierdza, że istnieje bardzo poważny konflikt między stronami co do ustaleń dotyczących miejsca pobytu dziecka, ... który ma negatywny wpływ na dziecko, tworząc wokół niego psychologicznie niezdrową i napiętą atmosferę. Jednocześnie każdy z rodziców, brany pod uwagę indywidualnie, posiada cechy moralne, osobowe i inne, które czynią każdego z nich zdolnym do wychowania małego dziecka. Zgodnie z opinią biegłych, dziecko jest równie przywiązane do każdego z nich. Z opinii biegłych wynika również, że niewłaściwe zachowanie rodziców wobec siebie może mieć negatywne konsekwencje psychologiczne dla dziecka.\nSąd zauważa, że [skazanie Ch.] za pobicie [skarżącego] nie zyskało jeszcze mocy prawnej. Bierze jednak pod uwagę postawione jej zarzuty karne. Jest jasne, że incydent został spowodowany osobistą wrogością [między skarżącym a Ch.], wywołaną nieporozumieniem co do kwestii miejsca pobytu i edukacji ich syna. W opinii sądu te zarzuty nie mogą stanowić decydującego powodu do wydania orzeczenia o miejscu pobytu na korzyść ojca. Istnieje nagromadzenie powodów, na podstawie których sąd uważa, że dziecko powinno mieszkać z matką.\nW niniejszej sprawie sąd kieruje się najlepszym interesem dziecka [A.], który w momencie wydania wyroku nie osiągnął jeszcze wieku czterech lat i który ma ustalony sposób życia. Od dawna dziecko mieszka z matką w jej miejscu zamieszkania i uczęszcza tam do przedszkola. Biorąc pod uwagę jego wiek, zmiana miejsca zamieszkania i separacja od matki będą miały negatywny wpływ na ogólny stan psychiczny dziecka.\nSąd uważa, że argumenty [skarżącego], że rejon, w którym mieszka [Ch.], jest zanieczyszczony i że bliscy członkowie jej rodziny palą, nie mogą stanowić podstawy do wydania orzeczenia o miejscu pobytu na korzyść ojca, ponieważ, jak wspomniano powyżej, zmiana miejsca zamieszkania będzie miała negatywny wpływ na dziecko. Argumenty [skarżącego], że ma lepsze warunki mieszkaniowe i lepszą sytuację finansową niż [Ch.], nie są również decydujące dla przyznania ojcu miejsca pobytu.\nOrgany opieki nad dziećmi są jednomyślne, że leży w [interesie A.] mieszkanie z matką. Sąd zgadza się z tym ustaleniem.\nSąd stwierdza również, że wniosek [skarżącego] o orzeczenie miejsca pobytu jest w tej chwili przedwczesny. [Skarżący] jest uprawniony do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy po tym, jak A. osiągnie bardziej świadomy wiek.” Skarżący odwołał się, powtarzając argumenty, które podniósł przed Sądem Rejonowym. Powoływał się w szczególności na prawo do równości małżonków. 30 czerwca 2011 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 12 kwietnia 2011 r. na rozprawie odwoławczej, uznając, że był legalny, dobrze uzasadniony i słuszny. 6 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy Lublinski w Moskwie ustalił, że Ch. uniemożliwia skarżącemu i jego rodzinie – a mianowicie matce, bratu i siostrze – widywanie się z A. Uznał, że A. ma prawo do utrzymywania kontaktu z ojcem i rodziną ze strony ojca oraz określił harmonogram kontaktów w następujący sposób. Skarżący powinien mieć możliwość kontaktowania się z A. (i) w pierwszy i trzeci weekend każdego miesiąca od godziny 10:00 w sobotę do godziny 20:00 w niedzielę w miejscu zamieszkania skarżącego, w nieobecności matki i z prawem uczestniczenia w zajęciach na świeżym powietrzu dla dzieci, oraz (ii) przez dwa tygodnie latem i dwa tygodnie zimą w terminach uzgodnionych z matką, pod warunkiem, że dziecko cieszy się dobrym zdrowiem, z prawem do wyjazdu z Moskwy i za granicę. Matka, brat i siostra skarżącego powinni mieć możliwość spotkań z A. w godzinach od 11:00 do 13:00 w pierwsze i trzecie soboty każdego miesiąca w miejscu zamieszkania skarżącego. W nieokreślonej dacie Sąd Miejski w Moskwie utrzymał ten wyrok w mocy na rozprawie odwoławczej. 2 lutego 2012 r. Sąd Miejski w Mytiszczach utrzymał w mocy skazanie Ch. za pobicie na rozprawie odwoławczej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 1, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183816", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Atenach. 21 września 2013 r. skarżący został aresztowany w Atenach za posiadanie podrobionego francuskiego paszportu. Został doprowadzony do prokuratora, który wszczął przeciwko niemu postępowanie karne. 24 września 2013 r. skarżący został skazany na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności za używanie fałszywego dokumentu, złożenie fałszywych zeznań nieprzysiężnych i nielegalne przekroczenie granicy kraju (wyrok nr 46181/2013 trójsędziowskiego Sądu Rejonowego w Atenach). Wykonanie wyroku zostało zawieszone na skutek odwołania skarżącego po ogłoszeniu wyroku. 25 września 2013 r. skarżący został ponownie aresztowany i umieszczony w areszcie administracyjnym w celu wydalenia z kraju (decyzja nr 538848/1-α/25.9.2013 Dyrektora Podwydziału Cudzoziemców Attyki (Υποδιεύθυνση Αλλοδαπών Αττικής). 28 września 2013 r. Dyrektor Podwydziału Cudzoziemców Attyki zarządził wydalenie skarżącego z powodu nielegalnego wjazdu do kraju, braku ważnego zezwolenia na pobyt, uznania go za zagrożenie dla porządku publicznego oraz skazania przez sąd karny za posiadanie fałszywych dokumentów. Ponadto organ ten zdecydował nie udzielać skarżącemu terminu na dobrowolne opuszczenie kraju, lecz zatrzymać go w areszcie do czasu wykonania decyzji o wydaleniu, na okres nieprzekraczający sześciu miesięcy, ponieważ skarżący stanowił zagrożenie dla porządku publicznego, z powodów wymienionych powyżej. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, został poinformowany o tych decyzjach 30 września 2013 r. Twierdził również, że złożył zastrzeżenia do swojego zatrzymania za pośrednictwem faksu wysłanego przez jego adwokata 27 września 2013 r., zastrzeżenia, które nie zostały zarejestrowane. W tych zastrzeżeniach zawarł wniosek o ochronę międzynarodową. 4 października 2013 r. skarżący odwołał się od decyzji o wydaleniu do Dyrektora Wydziału Cudzoziemców Attyki, składając jednocześnie wniosek o ochronę międzynarodową. 7 października 2013 r. wniosek skarżącego o ochronę międzynarodową został przekazany do Departamentu Azylu. Jego odwołanie od decyzji nakazującej wydalenie zostało oddalone następnego dnia. 8 października 2013 r. skarżący wniósł zastrzeżenia do swojego zatrzymania przed Sądem Administracyjnym I Instancji w Atenach (Διοικητικό Πρωτοδικείο Αθηνών) (pierwszy zestaw zastrzeżeń). Powoływał się między innymi na to, że już wcześniej złożył zastrzeżenia przed wydaniem decyzji o wydaleniu, ale nie zostały one wzięte pod uwagę. Powołując się na wyrok Trybunału w sprawie Tabesh przeciwko Grecji (nr 8256/07, 26 listopada 2009 r.), argumentował, że jego zatrzymanie było niezgodne z prawem, ponieważ jego wydalenie do Syrii nie było możliwe ze względu na trwające tam intensywne działania wojenne. Twierdził również, że jest ubiegającym się o azyl i że warunki jego zatrzymania na komisariacie policji w Zografou były bardzo złe. 10 października 2013 r. zastrzeżenia skarżącego zostały odrzucone przez Prezesa Sądu Administracyjnego I Instancji w Atenach. W uzasadnieniu zauważyła, że nie było jasne, czy skarżący faktycznie złożył pierwsze zastrzeżenia, że do tej daty nie złożył żadnego dowodu, że jest Syryjczykiem, oraz że mógł ubiegać się o azyl u szefa komisariatu policji w Zografou. Zauważyła również, że legalność zatrzymania skarżącego nie była wpływana przez warunki zatrzymania, które w każdym razie były znośne, biorąc pod uwagę trudną sytuację finansową kraju oraz fakt, że od aresztowania skarżącego minęło niewiele czasu (wyrok nr 5563/2013). 18 października 2013 r. skarżący został przeniesiony do Regionalnego Urzędu Azylowego w Attyce, przed którym powtórzył swoje żądanie udzielenia azylu. W tej samej dacie Dyrektor Dyrekcji Cudzoziemców Attyki wydał decyzję zmieniającą podstawę prawną zatrzymania skarżącego, opierając ją zamiast tego na tym, że stanowi on zagrożenie dla porządku publicznego i/lub bezpieczeństwa narodowego oraz że jego zatrzymanie jest niezbędne do szybkiego rozpatrzenia jego wniosku o azyl. Ponadto decyzja zawiesiła zarządzenie o wydaleniu skarżącego (decyzja nr 538848/1-Z). Skarżący kwestionował datę powyższej decyzji przed organami krajowymi, twierdząc, że została wydana kilka dni później i antydatowano ją. 21 października 2013 r. skarżący przekazał swoją syryjską kartę identyfikacyjną na komisariat policji w Zografou. Twierdził również, że za pośrednictwem swojego adwokata złożył wniosek o poinformowanie go o decyzji, na podstawie której został zatrzymany, lub o uwolnienie go, jeśli taka decyzja nie istnieje. 23 października 2013 r. skarżący wniósł zastrzeżenia do swojego zatrzymania, prosząc o uchylenie wyroku nr 5563/2013 (drugi zestaw zastrzeżeń). W swoim wniosku powoływał się między innymi na fakt, że udowodnił swoje syryjskie obywatelstwo, przekazując swoją kartę identyfikacyjną policji, oraz że powinien zostać uwolniony, ponieważ jego wydalenie nie może zostać zrealizowane. Powoływał się również na złożenie wniosku o azyl w Urzędzie Azylowym 18 października. Ponadto utrzymywał, że posiada stały adres, składając umowę najmu zawartą przez jego brata oraz oświadczenie podpisane przez jego brata potwierdzające, że zapewni mu zakwaterowanie. 25 października 2013 r. wniosek skarżącego został oddalony przez Prezesa Sądu Administracyjnego I Instancji w Atenach. W uzasadnieniu zauważyła, że skarżący nie został jeszcze zarejestrowany jako osoba ubiegająca się o azyl, ale procedura trwała, biorąc pod uwagę dokument z dnia 24 października 2013 r. z Wydziału Cudzoziemców Attyki, który stwierdzał, że skarżący wyraził wolę ubiegania się o azyl 7 października 2013 r., ale nie zostało to jeszcze zarejestrowane przez nowy Urząd Azylowy. Zauważyła również, że umowa najmu nie dowodzi, że skarżący posiada stały adres, ponieważ mógł łatwo zmienić swoje miejsce zamieszkania w związku z faktem, że został już aresztowany za przestępstwo (wyrok nr 5772/2013). 1 listopada 2013 r. przed Regionalnym Urzędem Azylowym w Attyce odbyła się rozmowa dotycząca wniosku skarżącego o azyl. 8 listopada 2013 r. skarżący wniósł zastrzeżenia do swojego zatrzymania do Sądu Administracyjnego I Instancji w Atenach, prosząc o uchylenie wyroków nr 5563/2013 i 5772/2013 (trzeci zestaw zastrzeżeń). Powoływał się na pogorszenie stanu zdrowia i poprosił o uwolnienie, dodatkowo argumentując, że zgodnie z zarządzeniem okólnym wydanym przez grecką policję, nawet Syryjczycy, którzy nie ubiegali się o azyl, nie powinni być umieszczani w areszcie. Złożył również uzupełniające uwagi, kwestionując datę decyzji zmieniającej podstawę prawną jego zatrzymania. 13 listopada 2013 r. jego wniosek został oddalony (wyrok nr 5935/2013). W uzasadnieniu prezes sądu zauważyła, że skarżący został przyjęty do szpitala 9 listopada 2013 r. i został wypisany z lekami, nie wykazując „objawów poważnej aktywnej psychopatologii”. Orzekła dalej, że zastrzeżenie skarżącego dotyczące daty dokumentu zmieniającego podstawę prawną jego zatrzymania było bezzasadne. 12 listopada 2013 r. skarżący otrzymał status uchodźcy (decyzja nr 10664/2013) i został zwolniony następnego dnia, po uchyleniu decyzji o powrocie nr 538848/1-β, która została wydana 28 września 2013 r. 27 listopada 2013 r. skarżący złożył wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji z dnia 28 września 2013 r. Dyrektora Podwydziału Cudzoziemców Attyki, na mocy której zdecydowano, że zostanie odesłany do kraju pochodzenia i że będzie zatrzymany w celu wydalenia. Wniosek o stwierdzenie nieważności został oddalony z powodu niepodpisania go przez adwokata i nieuiszczenia odpowiedniej opłaty. Skarżący złożył oświadczenie, że warunki jego zatrzymania na komisariacie policji w Zografou były bardzo złe. Był zatrzymany w piwnicy, która była wilgotna i niewłaściwie wentylowana. Cela była brudna i przepełniona. Wydawane jedzenie było bardzo niskiej jakości. Nie miał dostępu do ćwiczeń na świeżym powietrzu ani innych zajęć rekreacyjnych. Powyższe warunki stwarzały ryzyko chorób zakaźnych. Ponadto nie zapewniono opieki medycznej. W związku z powyższym zdrowie fizyczne i psychiczne skarżącego pogorszyło się. Rząd przedstawił, że pomieszczenia detencyjne na komisariacie policji w Zografou znajdowały się w piwnicy komisariatu i składały się z trzech sal sypialnych, każda o powierzchni 12 m kw. i pojemności trzech zatrzymanych. Istniała również dodatkowa przestrzeń o powierzchni 7,67 m kw., poza salami sypialnymi. Posiadała toaletę i prysznic z ciepłą wodą, do których zatrzymani mieli dostęp przez całą dobę. Łóżka nie były dozwolone w strefie detencyjnej; jednak każdy zatrzymany miał do dyspozycji materac w dobrym stanie oraz dwa lub trzy koce, które były często prane i wymieniane. Obszar był odpowiednio oświetlony, wentylowany i ogrzewany; dodatkowo posiadał wentylatory na zewnątrz sal sypialnych do użytku w miesiącach letnich. Liczba zatrzymanych w czasie, gdy skarżący był tam przetrzymywany, była zmienna; jednak nigdy nie przekroczyła pojemności dziewięciu osób. Pomieszczenia były sprzątane każdego dnia przez firmę sprzątającą i dezynfekowane raz w miesiącu. Jedzenie było dostarczane trzy razy dziennie przez zewnętrzną restaurację. Organizacje międzynarodowe i organizacje pozarządowe miały swobodny dostęp do pomieszczeń. Zatrzymani mogli być odwiedzani dwa razy dziennie przez przyjaciół i krewnych oraz mieli nieograniczony dostęp do telewizji i telefonów na karty. Potrzeby skarżącego były zaspokajane; w szczególności został przeniesiony do oddziału psychiatrycznego Szpitala Sotiria w Atenach, gdzie został zbadany przez psychiatrę. Psychiatra stwierdził, że u skarżącego nie występują żadne poważne aktywne psychopatologie i przepisał mu leki na lęk.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184519", "text": "Skarżący, którzy są małżeństwem, urodzili się w 1970 roku i mieszkają w Kiszyniowie. 29 stycznia 2008 r. Skarżący wzięli udział w proteście ulicznym, w wyniku którego zostali zatrzymani i aresztowani na sześć godzin i czterdzieści pięć minut. 18 grudnia 2008 r. pierwszy Skarżący ponownie wziął udział w proteście ulicznym, w wyniku którego został zatrzymany i aresztowany na około cztery i pół godziny. Następnie obaj Skarżący zostali uniewinnieni, a działania policji uznano za bezprawne. Fakty dotyczące tych protestów zostały szczegółowo opisane w sprawie Mătăsaru i Saviţchi przeciwko Mołdawii, nr 38281/08, §§ 6-58, z 2 listopada 2010 r. 29 stycznia 2009 r. pierwszy Skarżący ponownie zorganizował protest uliczny i został ponownie zatrzymany i aresztowany na około sześć godzin. Następnie Skarżący został uniewinniony, a działania policji uznano za bezprawne. 2 listopada 2010 r. Trybunał wydał wyrok w sprawie Mătăsaru i Saviţchi (powołanej wyżej), w którym uznał za niedopuszczalne skargi Skarżących dotyczące domniemanego naruszenia ich praw gwarantowanych przez Artykuły 5 i 11 Konwencji z powodu niewyczerpania przez nich środków wewnętrznych (zob. Mătăsaru i Saviţchi, powołane wyżej, § 75). Następnie Skarżący wnieśli powództwo cywilne na podstawie Ustawy 1545 (o odszkodowaniu za szkody wyrządzone bezprawnymi czynnościami organów śledczych, organów oskarżenia lub sądów), domagając się odszkodowania z tytułu naruszenia ich praw gwarantowanych przez Artykuły 5 i 11 Konwencji w odniesieniu do wszystkich trzech protestów ulicznych z lat 2008 i 2009. Wyrokiem ostatecznym z 6 lutego 2013 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości stwierdził naruszenie praw Skarżących gwarantowanych przez Artykuły 5 i 11 Konwencji oraz przyznał im odpowiednio równowartość 900 i 270 euro (EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184276", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w Orle. Obecnie odbywa karę w IK-7 we wsi Arejskoje, w Kraju Krasnojarskim. Skarżący, jego partnerka i matka mieszkali w Orle, gdy wobec skarżącego postawiono zarzuty popełnienia przestępstw związanych z narkotykami. 2 grudnia 2009 r. Federalna Służba Wykonania Kar Rosji („Федеральная служба исполнения наказаний”, „FSIN”) wysłała telegram do departamentu FSIN obwodu orłowskiego („orłowski FSIN”), instruując go, by miesięcznie przesyłał do Kraju Krasnojarskiego do czterdziestu osób zatrzymanych w aresztach śledczych i skazanych na pozbawienie wolności w zakładzie karnym o zaostrzonym reżimie. Polecenie to było ważne od 1 grudnia 2009 r. do odwołania. 7 grudnia 2009 r. Sowiecki Sąd Rejonowy w Orle uznał skarżącego za winnego popełnienia przestępstw związanych z narkotykami i skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym o zaostrzonym reżimie. 2 lutego 2010 r. Sąd Obwodowy w Orle utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu apelacji. Działając na podstawie polecenia FSIN Rosji z 2 grudnia 2009 r., orłowski FSIN w nieokreślonym terminie zdecydował, ze względu na przepełnienie zakładów karnych w obwodzie orłowskim, że kwestia, do którego konkretnie zakładu skarżący zostanie przeniesiony, powinna zostać rozstrzygnięta przez departament FSIN Kraju Krasnojarskiego („krasnojarski FSIN”). Ten ostatni przydzielił skarżącego do IK-7, zakładu karnego o zaostrzonym reżimie we wsi Arejskoje w Kraju Krasnojarskim (około 4200 km od Orła), w celu odbycia kary. Skarżący przebywa tam od 20 kwietnia 2010 r. Skarżący wielokrotnie zwracał się do władz penitencjarnych różnych szczebli z prośbą o przeniesienie go do zakładu karnego położonego bliżej Orła, aby mógł skutecznie utrzymywać więzi rodzinne w trakcie odbywania kary. 12 listopada 2010 r. FSIN Rosji odrzucił wniosek skarżącego, informując go, że na mocy art. 81 Kodeksu wykonania kar („CES”), w braku okoliczności nadzwyczajnych skazani powinni odbywać całą karę więzienia w tym samym zakładzie karnym, a w przypadku skarżącego nie występują takie okoliczności nadzwyczajne. Stwierdzili następująco: „[w] zakresie utrzymywania więzi społecznych przez skazanego, prawo do otrzymywania wizyt i przesyłek, a także prawo do korespondencji i rozmów telefonicznych powinno być realizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami o wykonywaniu kar i nie zależy od miejsca, w którym odbywa on karę”. Skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko orłowskiemu FSIN, domagając się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową spowodowaną ich decyzją o przeniesieniu go do zakładu karnego w Kraju Krasnojarskim z naruszeniem jego prawa, na podstawie art. 73 § 1 CES, do odbywania kary więzienia w swoim regionie, co negatywnie wpłynęło na jego możliwość utrzymywania więzi rodzinnych i społecznych. 3 sierpnia 2012 r. Zawodski Sąd Rejonowy w Orle oddalił powództwo o odszkodowanie, powołując się na art. 73 § 2 CES oraz postanowienie nr 1700-O-O Trybunału Konstytucyjnego Rosji. Sąd uznał, że decyzja orłowskiego FSIN była legalna, ponieważ między grudniem 2009 r. a lutym 2010 r. zakłady karne w obwodzie orłowskim były przepełnione. Zauważył również, że pozwany działał zgodnie z poleceniami FSIN Rosji. Sąd nie odniósł się do argumentu skarżącego dotyczącego trudności w utrzymywaniu więzi rodzinnych z powodu odległości między jego domem rodzinnym a zakładem karnym. Wydaje się, że skarżący nie odwołał się od wyroku. Między lipcem 2011 r. a październikiem 2013 r. partnerka skarżącego odbyła sześć długoterminowych wizyt rodzinnych w IK-7. W 2014 r. urodziła córkę pary. Podczas pobytu w IK-7 skarżący otrzymał szereg przesyłek i telefonów od matki i partnerki.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184496", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i był osadzony w więzieniu typu F w Kırıkkale w momencie wniesienia skargi. 1 października 2004 r. skarżący został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem członkostwa w organizacji terrorystycznej. 5 października 2004 r. skarżący został doprowadzony przed sędziego Sądu Okręgowego w Ankarze, który zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie, biorąc pod uwagę charakter czynu, stan dowodów oraz surowość grożącej kary. 15 marca 2005 r. prokurator w Ankarze wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Ankarze, oskarżając skarżącego o członkostwo w organizacji terrorystycznej. 31 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w Ankarze uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. Sąd zarządził przedłużenie jego aresztu. 6 maja 2009 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok. Sprawa została w związku z tym przekazana do Sądu Okręgowego w Ankarze w celu dalszego rozpoznania. 10 listopada 2009 r. 11. Wydział Sądu Okręgowego w Ankarze przeprowadził kolejną rozprawę, na której obecni byli zarówno skarżący, jak i jego pełnomocnik. Na zakończenie tej rozprawy sąd zarządził przedłużenie aresztowania skarżącego. 10 grudnia 2009 r. pełnomocnik skarżącego wniósł zażalenie na decyzję z 10 listopada 2009 r. 21 grudnia 2009 r. 12. Wydział Sądu Okręgowego w Ankarze oddalił to zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy. Wydając decyzję, sąd wziął pod uwagę pisemną opinię prokuratora, która nie została doręczona skarżącemu ani jego pełnomocnikowi. 28 sierpnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Ankarze ponownie uznał skarżącego za winnego i skazał go na piętnaście lat pozbawienia wolności. 8 lipca 2013 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184279", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1965 i 1954 roku i mieszkają w Bukareszcie. Obaj skarżący doznali złego traktowania i odnieśli obrażenia 21 grudnia 1989 roku podczas wydarzeń, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego w Bukareszcie. Pierwszy skarżący odniósł obrażenia wymagające ośmiu dni opieki medycznej, a drugi skarżący został pobity przez siły milicji podczas tych samych wydarzeń. W 1990 roku wojskowa prokuratura wszczęła z urzędu śledztwa w sprawie nielegalnego zatrzymania, złego traktowania i obrażeń doznanych przez skarżących oraz innych uczestników wydarzeń z grudnia 1989 roku w zakresie kilku przestępstw wymienionych poniżej. Główne śledztwo karne zostało zarejestrowane pod numerem sprawy 97/P/1990 (obecny numer 11/P/2014). W międzyczasie śledztwo z urzędu dotyczące przestępstw nielegalnego pozbawienia wolności, nielegalnego aresztowania i niewłaściwego prowadzenia śledztwa wobec dużej liczby osób, w tym skarżących, zakończyło się skierowaniem sprawy do sądu i późniejszym skazaniem wysokich rangą wojskowych i urzędników państwowych wyrokiem Sądu Najwyższego Sprawiedliwości z 10 maja 1991 roku, który stał się prawomocny 14 listopada 1991 roku. Pokrzywdzeni, w tym skarżący, nie brali udziału w tym postępowaniu, jak uznał Rząd. W zakresie przestępstwa niedopuszczalnego postępowania wojskowa prokuratura zadecydowała 9 marca 1994 roku (w odniesieniu do pierwszego skarżącego) i 28 października 1994 roku (w odniesieniu do drugiego skarżącego) o nie wszczynaniu odrębnego śledztwa z urzędu z powodu, że przestępstwo niedopuszczalnego postępowania podlegało ustawie o amnestii uchwalonej później; ta decyzja została zakomunikowana tylko drugiemu skarżącemu 4 października 2001 roku. Nie podjęto żadnej decyzji w zakresie obrażeń skarżących. Ponadto, bez formalnej decyzji o uchyleniu decyzji wydanych przez wojskową prokuraturę (patrz punkt 8 powyżej) i ponownym otwarciu spraw skarżących, w głównym śledztwie karnym prokurator wysłuchał skarżących, którzy powtórzyli swoje skargi dotyczące przestępstw nielegalnego pozbawienia wolności i usiłowania zabójstwa podniesionych na skutek ich złego traktowania i obrażeń podczas wydarzeń z grudnia 1989 roku. W ten sposób pierwszy skarżący zwrócił się 5 stycznia 2005 roku i 4 sierpnia 2008 roku o udział w tych postępowaniach jako strona cywilna i o kontynuowanie śledztwa w jego sprawie przez wojskową prokuraturę. W głównym śledztwie karnym drugi skarżący złożył zeznanie 4 października 2001 roku i wniósł powództwo cywilne 17 maja 2005 roku, domagając się ukarania osób odpowiedzialnych. Istotne kroki proceduralne podjęte w głównym śledztwie karnym zostały opisane w sprawie Stowarzyszenie „21 Grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011) oraz Anamaria‑Loredana Orășanu i inni przeciwko Rumunii ([Komitet] (nr 43629/13 i 74 innych, §§ 10‑11, 7 listopada 2017). 14 października 2015 roku, w odniesieniu do drugiej skarżącej, wojskowa prokuratura wydała decyzję jedynie w zakresie przestępstwa podżegania do nielegalnego pozbawienia wolności, zamykając główne śledztwo karne z powodu powagi rzeczy osądzonej w związku z decyzją Sądu Najwyższego Sprawiedliwości z 10 maja 1991 roku, nie rozstrzygając kwestii przestępstwa usiłowania zabójstwa ani jej obrażeń, o których skarżyła się (patrz punkt 7 powyżej). Nie podjęto żadnej decyzji w odniesieniu do pierwszego skarżącego. Chociaż strony nie przekazały żadnych informacji dotyczących wniesienia odwołania od tej decyzji, ze strony internetowej wojskowej prokuratury wynika, że została ona następnie uchylona. W ten sposób, 1 listopada 2016 roku wojskowa prokuratura zarządziła wszczęcie śledztwa karnego w sprawie dotyczącego przestępstwa zbrodni przeciwko ludzkości w odniesieniu do tych samych okoliczności faktycznych. Do dnia dzisiejszego główne śledztwo karne nadal trwa.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184271", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Gdyni. 2 stycznia 2007 r. skarżący został zatrzymany pod zarzutem popełnienia zabójstwa wspólnie z innymi osobami. 5 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy w Gdyni zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. Sąd podkreślił potrzebę zapewnienia prawidłowego przebiegu postępowania, biorąc pod uwagę, że w sprawie należało jeszcze zebrać obszerny materiał dowodowy. Powołał się również na fakt, że przedmiotowe postępowanie dotyczyło kilku domniemanych wspólników. Sąd powołał się ponadto na prawdopodobieństwo orzeczenia wobec skarżącego surowej kary. 12 lutego 2007 r. skarżący złożył wniosek o uchylenie lub zmianę środka zapobiegawczego. 15 lutego Prokurator Rejonowy odmówił uwzględnienia wniosku, uznając, że podstawy zastosowania tego środka nadal istnieją. Dalsze przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego nastąpiło na mocy decyzji Sądu Okręgowego w Gdańsku z 20 marca, 19 czerwca i 21 sierpnia 2007 r. Skarżący zaskarżył wszystkie te decyzje. Jego zażalenia zostały oddalone przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku odpowiednio 4 maja, 1 sierpnia i 19 września 2007 r. Sądy w swoich decyzjach wielokrotnie powoływały się na silne podejrzenie popełnienia przez skarżącego zarzucanego mu czynu, prawdopodobieństwo orzeczenia wobec niego surowej kary pozbawienia wolności oraz potrzebę zabezpieczenia prawidłowego przebiegu postępowania, w szczególności konieczność uzyskania dalszych dowodów w postaci opinii biegłych. 17 września 2007 r. skarżący ponownie złożył wniosek o zwolnienie. Jego wniosek został odrzucony 21 września 2007 r. przez Prokuratora Rejonowego w Gdyni. 27 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku dodatkowo przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 31 marca 2008 r. Skarżący wniósł zażalenie, bezskutecznie. W nieokreślonym dniu pod koniec 2007 r. do Sądu Okręgowego w Gdańsku wniesiono akt oskarżenia. Skarżącemu postawiono zarzut popełnienia zabójstwa wspólnie z dwoma innymi oskarżonymi. Tymczasowe aresztowanie skarżącego było stale przedłużane w toku procesu. 4 sierpnia 2008 r. skarżący zwrócił się do sądu z wnioskiem o zwolnienie go ze względu na stan zdrowia. 19 sierpnia 2008 r. sąd rozpoznający sprawę odrzucił jego wniosek. Powołał się na zaświadczenie lekarskie wystawione przez lekarza więziennego, stwierdzające, że skarżący może być odpowiednio leczony w areszcie. 25 września 2008 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok (sygn. akt IV 457/07). Skarżący został uznany za winnego zarzucanego mu czynu i skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności. Wniósł apelację. 13 maja 2009 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania (sygn. akt II AKa 45/09). Tymczasowe aresztowanie skarżącego było stale przedłużane przez sądy krajowe w oczekiwaniu na rozpoznanie jego apelacji oraz w toku ponownego rozpoznania sprawy. W szczególności, 24 sierpnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku przedłużył jego aresztowanie do 31 grudnia 2009 r. Skarżący wniósł zażalenie na tę decyzję. 23 września 2009 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję, uznając, że uzasadnione podejrzenie popełnienia przez skarżącego zarzucanego mu czynu nadal istnieje, mimo że wyrok skazujący został uchylony. Sąd Apelacyjny uznał ponadto, że Sąd Okręgowy słusznie powołał się na surowość przewidywanej kary jako główną podstawę dalszego tymczasowego aresztowania skarżącego oraz na ryzyko utrudnienia postępowania. 16 marca 2010 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku wydał wyrok (sygn. akt XIV K 48/09). Skarżący ponownie został uznany za winnego zarzucanego mu czynu i skazany na dwanaście lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację. 10 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania (sygn. akt II AKa 277/10). 23 marca 2012 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku dodatkowo przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego, powtarzając argumentację podaną w swoich pierwotnych decyzjach. Skarżący wniósł zażalenie, bezskutecznie. W toku postępowania o ponowne rozpoznanie sprawy Sąd Okręgowy w Gdańsku przeprowadził łącznie piętnaście rozpraw. 12 lipca 2012 r. sąd wydał wyrok (sygn. akt XIV K 210/10). Skarżący ponownie został uznany za winnego i skazany na dwanaście lat pozbawienia wolności. Wniósł apelację od tego wyroku. 26 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 30 grudnia 2012 r. 13 listopada 2012 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Uznał, że udział skarżącego w czynach, o które został oskarżony, został potwierdzony nieprawomocnym wyrokiem z 12 lipca 2012 r., w którym został skazany i otrzymał surową karę. Sąd stwierdził również, że dalsze tymczasowe aresztowanie jest jedynym środkiem zapobiegawczym zdolnym do zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania do momentu wydania wyroku prawomocnego. 6 czerwca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku częściowo uwzględnił apelację skarżącego (sygn. akt II AKa 84/13). Sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok skazujący, ale przekwalifikował czyn na nieumyślne spowodowanie śmierci. Karę skarżącego zmniejszono do czterech lat pozbawienia wolności. Skarżący został zwolniony tego samego dnia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184269", "text": "Pierwsza skarżąca urodziła się w 1954 roku i mieszka w Sofii. Druga skarżąca została zarejestrowana w 1992 roku i ma swoją siedzibę w Sofii. W czasie wydarzeń będących przedmiotem sprawy pierwsza skarżąca była zarejestrowana jako osoba prowadząca działalność gospodarczą. W tamtym czasie główną działalnością gospodarczą obu skarżących był handel lekami. W lutym i marcu 2006 r. pierwsza skarżąca sprzedała leki firmie zwanej K., za co otrzymała łącznie 22 043,23 bułgarskich lewów (BGN), co równa się 11 275 euro (EUR). Pomiędzy grudniem 2005 r. a kwietniem 2006 r. druga skarżąca również sprzedawała leki firmie K., otrzymując łącznie 33 344,05 BGN (równowartość 17 055 EUR) w formie zapłaty. We wrześniu 2006 r. inne firmy będące wierzycielami K., w tym E., złożyły wniosek o wszczęcie postępowania upadłościowego przeciwko K. Ich wniosek został uwzględniony wyrokiem z 17 listopada 2006 r. Sądu Rejonowego w Płowdiwie (dalej „Sąd Rejonowy”), który ogłosił upadłość firmy K., otworzył postępowanie upadłościowe i powołał syndyka. Sąd ten stwierdził, że K. zaprzestała płatności na rzecz E. i innych wierzycieli w październiku 2005 r. i uznał, że wstępną datą upadłości firmy był zatem 30 października 2005 r. W styczniu 2007 r. syndyk sporządził pierwszą listę wierzycieli K., na której znalazła się firma E. W maju 2007 r. firma E. wytoczyła postępowanie przeciwko pierwszej skarżącej na podstawie art. 646 ust. 2 ustawy o handlu, obowiązującego w tamtym czasie (patrz poniższy paragraf 25), domagając się uznania za nieważne płatności dokonanych przez K. na jej rzecz podczas tzw. „okresu podejrzanego” – okresu między wstępną datą upadłości ogłoszoną przez Sąd Rejonowy w Płowdiwie a rozpoczęciem postępowania upadłościowego (płatności opisane w powyższym paragrafie 7) – oraz zwrotu otrzymanej przez nią sumy do masy upadłości. Powództwo zostało uwzględnione wyrokiem Sądu Rejonowego z 31 października 2007 r. Stwierdzając, że było bezsporne, iż K. zapłaciła pierwszej skarżącej 22 043,23 BGN w trakcie „okresu podejrzanego” i bez głębszej analizy sprawy, sąd nakazał jej zwrócenie tej sumy do masy upadłości wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Wyrok ten został utrzymany w mocy 12 marca 2008 r. przez Sąd Apelacyjny w Płowdiwie (dalej „Sąd Apelacyjny”). Wyrok Sądu Apelacyjnego był wykonalny i na wniosek syndyka K. komornik wszczął postępowanie egzekucyjne przeciwko pierwszej skarżącej w celu ściągnięcia kwot należnych masie upadłości. W grudniu 2008 r. skarżąca uregulowała to zadłużenie, które obejmowało również odsetki oraz koszty i wydatki związane z postępowaniem egzekucyjnym. W postępowaniu sądowym przeciwko pierwszej skarżącej Sąd Najwyższy Kasacyjny odmówił w ostatecznej decyzji z 21 stycznia 2009 r. przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej wniesionej przez nią. W kwietniu 2007 r. firma E. wytoczyła postępowanie przeciwko drugiej skarżącej na podstawie art. 646 ust. 2 ustawy o handlu, obowiązującego w tamtym czasie (patrz poniższy paragraf 25), domagając się uznania za nieważne płatności dokonanych przez K. na jej rzecz podczas „okresu podejrzanego” między 30 października 2005 r. a 17 listopada 2006 r. (płatności opisane w powyższym paragrafie 8) oraz zwrotu otrzymanej przez skarżącą sumy do masy upadłości. Powództwo zostało uwzględnione wyrokiem Sądu Rejonowego z 23 stycznia 2008 r. Mimo że Sąd Rejonowy uznał, że transakcje między drugą skarżącą a K. nie naruszyły interesów tej ostatniej, ponieważ K. otrzymała w zamian za płatności na rzecz skarżącej równoważne towary, dodał, że ustawa o handlu „nie uwzględnia” takich okoliczności. Tym samym nakazał drugiej skarżącej zwrot do masy upadłości kwoty 33 344,05 BGN wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie. Na skutek apelacji drugiej skarżącej wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny 10 czerwca 2008 r., który ponownie stwierdził, że art. 646 ust. 2 ustawy o handlu nie wymagał dowodu, że kwestionowana płatność naruszyła interesy pozostałych wierzycieli K.; takie naruszenie, a także wiedza o nim, miały być uznane za „domniemane”. Ponieważ wyrok Sądu Apelacyjnego był wykonalny, komornik wszczął postępowanie egzekucyjne przeciwko drugiej skarżącej w celu ściągnięcia kwot należnych masie upadłości. Druga skarżąca uregulowała to zadłużenie, obejmujące odsetki oraz koszty i wydatki związane z postępowaniem egzekucyjnym, w październiku 2008 r. W głównym postępowaniu sądowym przeciwko drugiej skarżącej Sąd Najwyższy Kasacyjny odmówił w ostatecznej decyzji z 29 lipca 2009 r. przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej wniesionej przez nią. W postępowaniu upadłościowym przeciwko K. większość jej majątku została rozdzielona między wierzycieli w okresie od listopada 2007 r. do października 2008 r. W dwóch decyzjach wydanych w listopadzie i grudniu 2008 r. syndyk dopisał Państwo do listy wierzycieli, z roszczeniami przekraczającymi 5 000 000 BGN. Ponieważ Państwo było wierzycielem uprzywilejowanym, niemal wszystkie płatności z masy upadłości po tej dacie zostały dokonane na jego rzecz, ale znaczna część długów zaciągniętych wobec niego przez K. pozostała jednak niezapłacona. Skarżące nie skorzystały z możliwości, jaką dawał im art. 648 ustawy o handlu (patrz poniższy paragraf 29), dołączenia do postępowania upadłościowego jako wierzyciele K. Dwie inne firmy w podobnej sytuacji – które również zostały zobowiązane do zwrotu sum do masy upadłości na podstawie art. 646 ust. 2 ustawy o handlu – dołączyły do postępowania upadłościowego, ale nie otrzymały żadnej części kwot im należnych. Postępowanie upadłościowe trwało do 2014 r., kiedy to firma K. została zlikwidowana.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184066", "text": "Pierwszy skarżący został założony w 1990 roku i ma swoją siedzibę w Podgoricy. Drugi skarżący urodził się w 1952 roku i mieszka w Podgoricy. Drugi skarżący jest założycielem, dyrektorem wykonawczym pierwszego skarżącego oraz właścicielem 99,2698% jego udziałów. Pozostałe 0,7302% należy do żony i syna drugiego skarżącego. 3 sierpnia i 11 listopada 1998 roku pierwszy skarżący zawarł odpowiednio dwa kontrakty ze Społecznym Funduszem Ziemi Budowlanej (Društveni fond za građevinsko zemljište, poslovni prostor i puteve Podgorica). Na mocy pierwszego kontraktu pierwszy skarżący uzyskał prawo użytkowania (pravo korišćenja) czterech działek budowlanych (građevinsko zemljište) o łącznej powierzchni 11 443 m2, na których planował zbudować centrum handlowe i budynek biurowy. Drugi kontrakt dotyczył opłat komunalnych za niezbędną infrastrukturę na terenie, o którym mowa (naknada za uređenje građevinskog zemljišta). W nieokreślonym później terminie cztery działki zostały połączone w jedną, oznaczoną numerem 2090/1036. Zgodnie z przepisami 419 i 420 Ustawy o własności z 2009 roku (patrz paragraf 61 poniżej) pierwszy skarżący stał się właścicielem terenu, o którym mowa, 9 grudnia 2011 roku. 15 kwietnia 2005 roku Administracja Nieruchomości (Uprava za nekretnine) wydała decyzję, na mocy której podzieliła działkę ewidencyjną nr 2090/1036 na dwie, z których jedna zachowała numer 2090/1036 i miała powierzchnię 11 365 m2, a druga została zarejestrowana jako nr 2090/1220 i miała powierzchnię 77 m2. 3 marca 2016 roku działka ewidencyjna nr 2090/1036 została dalej podzielona na dwie, przy czym mniejsza część o powierzchni 44 m2 stała się działką ewidencyjną nr 2090/1581. Większa część zachowała numer 2090/1036 i miała powierzchnię 11 321 m2. W nieokreślonym dniu w 2004 roku plan pierwszego skarżącego dotyczący centrum handlowego i budynku biurowego został wpisany do Szczegółowego Planu Urbanistycznego (Detaljni urbanistički plan, „DUP”). W grudniu 2004 roku DUP dla odpowiedniego obszaru został zmieniony, a jedną ze zmian było połączenie działki ewidencyjnej nr 2090/1036 i przyległej działki o powierzchni 1557 m2, należącej do Gminy, w jedną działkę urbanistyczną (urbanistička parcela). 6 czerwca 2005 roku Przewodniczący Gminy zdecydował o dalszej zmianie odpowiedniego DUP, co weszło w życie 7 lipca 2005 roku. Budowa na obszarze została w związku z tym zakazana na następne 90 dni, z wyjątkiem inwestorów, którzy uzyskali pozwolenie na budowę przed tą decyzją. 6 października 2005 roku wydano kolejną decyzję, przewidującą, że DUP zostanie zmieniony w ciągu 90 dni, a budowa była dalej zakazana do przyjęcia nowego DUP, ale nie dłużej niż jeden rok. Zakaz nie dotyczył inwestorów, którzy już uzyskali pozwolenie na budowę. Decyzja ta weszła w życie 14 października 2005 roku. 20 stycznia 2006 roku wydano nową decyzję o zmianie DUP, uchylającą poprzednie dwie decyzje. Pod względem treści odpowiadała ona decyzji z 6 października 2005 roku. Weszła w życie 23 stycznia 2006 roku. 21 lipca 2006 roku wydano nowy DUP; wszedł on w życie 29 lipca 2006 roku. W związku z tym przyległa działka, która wcześniej została dodana do działki nr 2090/1036, została najwyraźniej podzielona na trzy: dwie części stały się częściami dwóch nowo utworzonych działek urbanistycznych, a trzecia część pozostała przyłączona do ziemi skarżącego i wydaje się być częścią trasy komunikacyjnej (saobraćajnica). Wydaje się również, że w tej działce urbanistycznej DUP przewidywał budowę dwóch budynków zamiast centrum handlowego planowanego przez pierwszego skarżącego. 28 lipca 2010 roku wydano nową decyzję o zmianie DUP. 16 maja 2013 roku DUP został ponownie zmieniony, przewidując najwyraźniej budowę budynków podobnych do tych, które skarżący planowali tam pierwotnie zbudować. W następstwie zmian DUP w grudniu 2004 roku (patrz paragraf 10 powyżej), 25 stycznia 2005 roku pierwszy skarżący skontaktował się z Sekretariatem ds. Nieruchomości (Direkcija za imovinu; „Sekretariat”) w Gminie Podgorica. Zwrócił się o „uzupełnienie” działki urbanistycznej, czyli o zakup przyległej działki ewidencyjnej, która została dodana do jego ziemi, tworząc jedną działkę urbanistyczną; nie otrzymawszy odpowiedzi, ponowił swój wniosek 23 maja 2005 roku i 2 sierpnia 2005 roku. 27 stycznia 2005 roku Sekretariat Planowania Przestrzennego Gminy Podgorica wydał Warunki Techniczne Urbanistyczne, które stwierdzały, że działka ewidencyjna nr 2090/1036 jest mniejsza niż odpowiednia działka urbanistyczna i że musi zostać „uzupełniona” (potrebno je izvršiti njeno dokompletiranje). 23 lutego 2005 roku Ministerstwo Ochrony Środowiska i Planowania Przestrzennego („Ministerstwo”) przyznało pierwszemu skarżącemu lokalizację pod budowę pomieszczeń biurowych na działce nr 2090/1036, zgodnie z DUP z 2004 roku. Decyzja określała, że Warunki Techniczne Urbanistyczne z 27 stycznia 2005 roku stanowią integralną część tej decyzji. 15 sierpnia 2005 roku pierwszy skarżący odwołał się, nie otrzymawszy odpowiedzi od Sekretariatu. Tego samego dnia Sekretariat poinformował pierwszego skarżącego, że uzupełnienie działek nie jest możliwe, ponieważ w tym czasie trwała rewizja DUP, co oznaczało „urbanistyczne ponowne rozpatrzenie” obszaru, o którym mowa. Do 6 kwietnia 2017 roku sprawa była co najmniej siedmiokrotnie zwracana, albo przez Głównego Administratora Gminy (jako właściwy organ drugiej instancji), albo przez Sąd Administracyjny. W toku tych postępowań, 2 września 2016 roku Sekretariat zapytał Administrację Nieruchomości, czy ta sama działka urbanistyczna, jak istniała w momencie gdy pierwszy skarżący złożył pierwszy wniosek o uzupełnienie, mogłaby zostać ponownie utworzona. 23 września 2016 roku Administracja Nieruchomości odpowiedziała, że rozmiar wspomnianej działki w międzyczasie uległ zmianie i nie ma podstaw do ponownego utworzenia działki urbanistycznej takiej, jaką ona kiedyś była. 6 kwietnia 2017 roku Sekretariat ponownie oddalił wniosek pierwszego skarżącego. 19 maja 2017 roku Główny Administrator utrzymał tę decyzję w mocy, uznając, że ze względu na zmiany w dokumentach planistycznych uzupełnienie wspomnianej działki nie mogło zostać wykonane i dlatego wniosek pierwszego skarżącego został prawidłowo oddalony. 23 czerwca 2017 roku pierwszy skarżący wszczął spór administracyjny przed Sądem Administracyjnym, który wydaje się być wciąż w toku. 11 lipca 2005 roku pierwszy skarżący zwrócił się do Agencji Budownictwa i Rozwoju Podgoricy (Agencija za izgradnju i razvoj Podgorice; „Agencja”), prawnego następcy Społecznego Funduszu Ziemi Budowlanej, o wyliczenie końcowych opłat komunalnych dla działki urbanistycznej nr 2090/1036. 20 lipca 2005 roku Agencja odpowiedziała, że obliczenie nie może zostać wykonane z powodu zakazu budowy. 26 lipca i 6 września 2005 roku pierwszy skarżący nalegał na Agencję, aby dokonała niezbędnego obliczenia, podając, że zakaz dotyczy tylko budowy, a nie obliczania opłat. 13 września 2005 roku pierwszy skarżący dokonał własnej oceny opłat komunalnych w wysokości 131 324,65 euro (EUR) i dokonał płatności. Płatność została zwrócona następnego dnia, ponieważ została dokonana „bez podstawy” (uplaćen bez osnova). W toku postępowania skarżący wielokrotnie powtarzał swój wniosek do Agencji, w tym między 5 a 14 października 2005 roku, podając, że zakaz budowy jako podstawa odmowy był niezgodny z prawem i/lub zakaz nie obowiązywał w odpowiednim czasie. Do 1 grudnia 2005 roku wniosek skarżącego został odrzucony przez Agencję co najmniej czterokrotnie z powodu, że budowa była zakazana na mocy decyzji o zmianie DUP z 6 czerwca 2005 roku lub decyzji z 6 października 2005 roku. Agencja stwierdziła również, że obliczenie nie może zostać wykonane, ponieważ pierwszy skarżący nie posiada pozwolenia na budowę. 1 grudnia 2005 roku organ drugiej instancji odrzucił odwołanie pierwszego skarżącego z powodu, że nie była to sprawa postępowania administracyjnego. Pierwszy skarżący wszczął spór administracyjny przed Sądem Administracyjnym w tej sprawie, ale w opinii organu drugiej instancji wycofał ten pozew, a zamiast tego kontynuował postępowanie przed Sądem Gospodarczym.\n\n2 Postępowanie sądowe\n16 września 2005 roku pierwszy skarżący wszczął postępowanie przed Sądem Gospodarczym (Privredni sud) w Podgoricy przeciwko Agencji za odmowę wyliczenia opłat komunalnych. 7 kwietnia 2006 roku Sąd Gospodarczy orzekł na korzyść pierwszego skarżącego i nakazał Agencji wyliczenie opłat. Sąd uznał w szczególności, że pierwsza decyzja o zmianie DUP, która zakazywała budowy, weszła w życie 7 lipca i wygasła 5 października 2005 roku, podczas gdy kolejna decyzja weszła w życie 14 października 2005 roku. W związku z tym nie było zakazu budowy przed 7 lipca 2005 roku ani między 5 a 14 października 2005 roku, kiedy pierwszy skarżący zwrócił się o wyliczenie opłat komunalnych i kiedy Agencja była zobowiązana do ich wyliczenia. Sąd zauważył również, że uzasadnienie Agencji dla odmowy wniosku pierwszego skarżącego, a mianowicie to, że „obliczenie nie może zostać wykonane, ponieważ pierwszy skarżący nie posiada pozwolenia na budowę”, było nielogiczne, ponieważ obliczenie opłat było warunkiem wstępnym uzyskania pozwolenia na budowę. Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy utrzymali poprzednią decyzję w mocy odpowiednio 18 kwietnia i 29 grudnia 2008 roku. Sąd Najwyższy stwierdził, między innymi, że pierwszy skarżący otrzymał lokalizację pod budowę od właściwego Ministerstwa przed podjęciem decyzji o zmianie DUP i że decyzja o zmianie DUP nie może wpływać na inwestorów, którzy już otrzymali lokalizację. 6 sierpnia 2008 roku Agencja wyliczyła opłaty. Przewidywała zawarcie nowego kontraktu z pierwszym skarżącym, który określał, że na mocy kontraktu z 1998 roku skarżący zapłacił już określoną kwotę i że pozostała kwota do zapłaty wynosi 269 309,83 EUR. 13 października 2008 roku, na wniosek pierwszego skarżącego, Sąd Gospodarczy wydał nakaz egzekucyjny, który przewidywał, że Agencja wyliczy opłaty w ciągu 30 dni lub będzie musiała zapłacić grzywnę w wysokości 550 EUR i będzie musiała wyliczyć opłaty w ciągu następnych 15 dni. 20 października 2008 roku pierwszy skarżący otrzymał powyższe wyliczenie od Agencji. 22 października 2008 roku zwrócił się o określenie w umowie, zgodnie z którym DUP budowa będzie prowadzona. 27 października 2008 roku Agencja odpowiedziała, że wniosek pierwszego skarżącego wykracza poza kompetencje Agencji i że pierwszy skarżący powinien zwrócić się do organów odpowiedzialnych za planowanie urbanistyczne w tej sprawie. 28 października 2008 roku Agencja poinformowała Sąd Gospodarczy, że wywiązała się z wyroku i nakazu egzekucyjnego. 10 listopada 2008 roku pierwszy skarżący poinformował Sąd Gospodarczy, że nie uważa odpowiedniego wyroku za wykonany, ponieważ miał „poważne zastrzeżenia” do dokumentów złożonych przez Agencję, z powodu których ich nie podpisał. 16 lutego 2009 roku Agencja poinformowała Sąd Gospodarczy, że pierwszy skarżący nie miał zastrzeżeń co do samego obliczenia i zauważyła, że żadne przepisy nie przewidują obowiązku ani możliwości podpisania obliczenia przez pierwszego skarżącego. 8 lipca 2005 roku pierwszy skarżący zwrócił się o pozwolenie na budowę centrum handlowego do Ministerstwa. 26 lipca 2005 roku pierwszy skarżący poinformował Ministerstwo, że Agencja odmawia wyliczenia opłat i poprosił Ministerstwo o nakazanie Agencji zrobienia tego. 12 sierpnia 2005 roku Ministerstwo odpowiedziało, że nie ma kompetencji w sprawach dotyczących obliczania opłat. 14 września 2005 roku pierwszy skarżący poinformował Ministerstwo, że sam dokonał obliczenia i dokonał płatności (patrz paragraf 27 powyżej). 23 września 2005 roku Ministerstwo oddaliło wniosek pierwszego skarżącego z powodu, że nie zapłacił opłat komunalnych ani nie uzupełnił działki urbanistycznej zgodnie z Warunkami Technicznymi Urbanistycznymi. 18 listopada 2005 roku pierwszy skarżący wszczął spór administracyjny przed Sądem Administracyjnym. Złożył, między innymi, że wymóg zakupu przyległej działki został wprowadzony dodatkowo i był niepotrzebny, biorąc pod uwagę, że centrum handlowe było planowane w całości na działce ewidencyjnej nr 2090/1036. Utrzymywał również, że odmowa wyliczenia opłat była bezpodstawna, ponieważ zakaz dotyczył tylko budowy, a nie obliczania opłat, i że była to celowa obstrukcja. 29 grudnia 2005 roku Sąd Administracyjny oddalił powództwo pierwszego skarżącego z powodu, że nie było kontraktu między pierwszym skarżącym a Agencją dotyczącego opłat komunalnych, że pierwszy skarżący nie złożył wszystkich dowodów wymaganych przez odpowiedni przepis ustawy w celu uzyskania pozwolenia na budowę oraz nie uzyskał przyległej działki, jak wymagano w Warunkach Technicznych Urbanistycznych. Sąd nie odniósł się do wyraźnego twierdzenia pierwszego skarżącego, że wspomniane wymagania były niezgodne z prawem i/lub niepotrzebne. W nieokreślonym później terminie pierwszy skarżący złożył wniosek o nadzór sądowy przed Sądem Najwyższym, utrzymując, że istniał kontrakt między nim a Agencją zawarty w 1998 roku. Złożył również, że sądy obwiniały pierwszego skarżącego za niepłacenie opłat i nieuzupełnianie działki, mimo że zrobił wszystko, co mógł, aby spełnić te prośby, i faktycznie skarżył się na bezprawność odmowy współpracy odpowiednich organów państwowych w tych sprawach. 2 marca 2006 roku Sąd Najwyższy utrzymał poprzednią decyzję w mocy, uznając, że pierwszy skarżący faktycznie nie złożył dowodu, że zapłacił opłaty komunalne i uzupełnił działkę urbanistyczną, jak wymagano. 29 sierpnia 2014 roku, po zmianie DUP w 2013 roku, pierwszy skarżący zwrócił się o pozwolenie na budowę „budynku działalności centralnych” (za izgradnju objekta centralnih djelatnosti). 27 lipca 2017 roku, po pięciu zwrotach sprawy, postępowanie było wciąż w toku. Między 15 sierpnia 2005 a 20 września 2006 roku pierwszy skarżący złożył trzy wnioski do Trybunału Konstytucyjnego o ocenę konstytucyjności i legalności decyzji o zmianie DUP wydanych odpowiednio 6 czerwca 2005, 20 stycznia i 21 lipca 2006 roku. 30 stycznia 2006 roku Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie (obustavlja se postupak) w związku z pierwszym wnioskiem, ponieważ zaskarżona decyzja z 6 czerwca 2005 roku nie była już w mocy. 6 grudnia 2006 i 27 czerwca 2007 roku Trybunał Konstytucyjny odrzucił pozostałe dwa wnioski. DUP na obszarze, o którym mowa, podlegał zmianom w 1990, 1996, 1997, 1999 (zmiany w 1999 roku zostały dokonane na wniosek pierwszego skarżącego), 2002 (weszły w życie w 2003 roku), 2004 (weszły w życie w 2005 roku), 2006, 2010 i 2013 roku. Przeznaczenie terenu również zmieniało się na przestrzeni czasu, od „sportu i rekreacji” do „działalności centralnych”. Między 8 lutego a 8 lipca 2005 roku pierwszy skarżący uzyskał szereg pozwoleń związanych z planowaną budową centrum handlowego (energetyczne, zaopatrzenie w wodę, kanalizacja, geomechaniczne, urbanistyczne, a także związane z bezpieczeństwem pożarowym, ochroną środowiska, bezpieczeństwem w miejscu pracy, ruchem drogowym itp.). Między styczniem a sierpniem 2005 roku było co najmniej cztery inne wnioski dotyczące terenu, w odniesieniu do którego DUP został zmieniony (trzy z nich również dotyczyły uzupełnienia odpowiednich działek). We wszystkich czterech przypadkach powodowie byli informowani, że ich wnioski nie mogą zostać spełnione w związku ze zmianami, jakim podlegał DUP. 14 sierpnia 2006 roku Ministerstwo wysłało list do burmistrzów wszystkich Gmin. List stwierdzał w istocie, że „niektóre jednostki samorządu terytorialnego” interpretowały art. 33 Ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Zakon o planiranju i uređenju prostora) (patrz paragraf 69 poniżej), który przewidywał możliwość zakazu budowy w stosownych przypadkach, w sposób niezgodny z jego treścią, istotą i znaczeniem. Ministerstwo wyjaśniło dalej, że decyzja o „zakazie budowy” dotyczy wyłącznie zakazu wydawania decyzji przyznającej lokalizację, jako dokumentu, na podstawie którego wydawane jest pozwolenie na budowę, i że w przypadku, gdy decyzja o lokalizacji została wydana przed zakazem budowy, właściwy organ ma obowiązek wydać inwestorowi pozwolenie na budowę, pod warunkiem spełnienia warunków przewidzianych w art. 34 Ustawy o budowie obiektów (Zakon o izgradnji objekata), niezależnie od tego, czy zakaz budowy na odpowiednim obszarze obowiązywał. Między 1 sierpnia a 8 grudnia 2006 roku pierwszy skarżący otrzymał lokalizację i otrzymał warunki planowania urbanistycznego dla budowy magazynu w innej części Podgoricy. Uzyskał również inne odpowiednie zgody (dotyczące zaopatrzenia w wodę, elektryczności, ochrony przeciwpożarowej, ruchu drogowego, ekologii, kanalizacji itp.) oraz zgodę urbanistyczną Ministerstwa na dokumentację techniczną. 28 grudnia 2006 roku zawarł kontrakt z Agencją dotyczący opłat, a 10 stycznia 2007 roku uzyskał pozwolenie na budowę dla tej lokalizacji. Do 17 grudnia 2007 roku zbudował magazyn i uzyskał pozwolenie na jego użytkowanie (upotrebna dozvola). 27 sierpnia 2015 roku, na wniosek pierwszego skarżącego, odbyło się spotkanie między przedstawicielami pierwszego skarżącego a Agencją. Agencja zobowiązała się do przeanalizowania twierdzeń pierwszego skarżącego w odniesieniu do działki urbanistycznej nr 2090/1036, w tym tego, że nie pozwolono mu wywiązać się ze wszystkich zobowiązań. Wydaje się jednak, że pierwszy skarżący nigdy nie otrzymał żadnej odpowiedzi od Agencji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184500", "text": "Skarżący urodzili się w 1983, 1973, 1983, 1986, 1984 i 1984 roku. Pan Yaşar Çalışkan mieszka w Ankarze. Pozostali skarżący mieszkają w Samsun. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, które nie zostały zakwestionowane przez Rząd, w momencie wniesienia skargi odbywali kary pozbawienia wolności wynikające z wyroków skazujących, które dały początek niniejszej skardze. 17 i 18 czerwca 2005 roku siedemnastu członków Maoistycznej Partii Komunistycznej (dalej „MKP”), organizacji nielegalnej, zostało zabitych na terenie wiejskim w granicach administracyjnych miasta Ovacık, w pobliżu miasta Tunceli, przez członków sił bezpieczeństwa. 21 czerwca 2005 roku w Samsun odbyło się zgromadzenie w proteście przeciwko domniemanym nielegalnym zabójstwom z 17 i 18 czerwca 2005 roku. Studenci Uniwersytetu Ondokuz Mayıs w Samsun, w tym skarżący, zebrali się przed budynkiem Stowarzyszenia Praw Podstawowych i Wolności Morza Czarnego (Karadeniz Temel Haklar ve Özgürlükler Derneği), gdzie odczytano oświadczenie prasowe. 8 lipca 2005 roku jeden ze skarżących, pan Ahmet Doğan, wziął udział w innym odczytaniu oświadczenia prasowego w Samsun. Oświadczenie prasowe dotyczyło zabójstw z 17 i 18 czerwca 2005 roku, aresztowania kilku osób po odczytaniu oświadczenia prasowego 21 czerwca 2005 roku oraz domniemanego nielegalnego zabójstwa zatrzymanego przez policję. 21 lutego 2007 roku prokurator w Ankarze wszczął postępowanie karne przeciwko dwudziestu trzem osobom, w tym skarżącym, oskarżając ich o rozpowszechnianie propagandy na rzecz MKP na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713). Zgodnie z aktem oskarżenia, podczas zgromadzenia z 21 czerwca 2005 roku skandowano hasła takie jak: „Niech żyje solidarność rewolucyjna” („Yaşasın devrimci dayanışma”), „Zapłaciliśmy cenę. Zmusimy ich do zapłacenia ceny.” („Bedel ödedik, bedel ödeteceğiz.”), „Państwo-morderca” („Katil devlet”), „Rewolucyjni męczennicy są nieśmiertelni” („Devrim şehitleri ölümsüzdür.”), „Męczennicy są nieśmiertelni” („Şehit namırın”), a skarżący brali udział w zgromadzeniu. Prokurator zauważył dalej, że pan Ahmet Doğan wziął udział w zgromadzeniu z 8 czerwca 2005 roku, podczas którego skandowano następujące hasła: „Nie ma wyzwolenia w pojedynkę, albo wszyscy razem, albo nikt” („Kurtuluş yok tek başına, ya hep beraber ya hiçbirimiz”), „Aresztowania, prowokacje i przymus nie mogą nas zniechęcić” („Tutuklamalar, provakasyonlar, baskılar bizi yıldıramaz”), „Będziemy opierać się i zwyciężymy” („Direne direne kazanacağız”), „Zapłaciliśmy cenę; zmusimy ich do zapłacenia ceny” („Bedel ödedik, bedel ödeteceğiz”). 31 marca 2009 roku Sąd Okręgowy w Ankarze uznał skarżących za winnych zarzucanych czynów i skazał każdego z nich na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713, z wyjątkiem pana Ahmeta Doğana, który został skazany na dwadzieścia miesięcy pozbawienia wolności. W odniesieniu do zgromadzenia z 21 czerwca 2005 roku sąd okręgowy ustalił, że hasło „Męczennicy są nieśmiertelni” zostało skandowane przez pana Kürşada Arslana, panią Dilek Kömpe, pana Olcaya Bayraktara i pana Ahmeta Doğana oraz że hasła „Państwo-morderca zapłaci cenę”, „Rewolucyjni męczennicy są nieśmiertelni” i „Niech żyje solidarność rewolucyjna” zostały skandowane przez pana Yaşara Çalışkana, pana Kürşada Arslana i panią Dilek Kömpe. Sąd ustalił również, że wszyscy skarżący z wyjątkiem pana Olcaya Bayraktara skandowali hasło „Zapłaciliśmy cenę; zmusimy ich do zapłacenia ceny” oraz że pan Ahmet Doğan niósł transparent z hasłem „Męczennicy z Ovacık są nieśmiertelni”. W odniesieniu do zgromadzenia z 8 lipca 2005 roku sąd zauważył, że pan Ahmet Doğan skandował hasła „Aresztowania, prowokacje i przymus nie mogą nas zniechęcić”, „Będziemy opierać się i zwyciężymy” oraz „Zapłaciliśmy cenę; zmusimy ich do zapłacenia ceny” podczas tego zgromadzenia publicznego. W wyroku Sąd Okręgowy w Ankarze powołał się na artykuł 10 Konwencji, a także na wyrok Trybunału w sprawie Sürek przeciwko Turcji (nr 1) ([Wielka Izba], skarga nr 26682/95, ETPC 1999-IV) oraz raport Europejskiej Komisji Praw Człowieka w sprawie Karataş przeciwko Turcji (nr 23168/94, raport Komisji z 11 grudnia 1997 r.). Sąd uznał, że poprzez skandowanie powyższych haseł skarżący nie wykonywali swoich praw demokratycznych, lecz gloryfikowali terroryzm, przyjmując styl dyskursu organizacji terrorystycznych i nie odcięli się od przemocy. Zdaniem sądu, skandując te hasła, skarżący nie zamierzali znaleźć rozwiązania problemu, lecz chwalili i gloryfikowali źródło problemu, to jest odpowiednie organizacje terrorystyczne. W konsekwencji skarżący podżegali do terroryzmu. Sąd Okręgowy w Ankarze stwierdził, że skandowanie kwestionowanych haseł nie może być uznane za mieszczące się w zakresie prawa do wolności wypowiedzi. 8 lipca 2010 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 31 marca 2009 roku w zakresie, w jakim dotyczył on skazania skarżących. W nieokreślonych datach skarżący odbyli swoje kary pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184498", "text": "Skarżący urodzili się w 1964, 1957 i 1947 roku odpowiednio. Pierwszy i trzeci skarżący mieszkają w Ankarze. Drugi skarżący opuścił Turcję po skazaniu go w postępowaniu karnym, które jest przedmiotem niniejszej skargi. 21 sierpnia 2006 r. skarżący wzięli udział w ceremonii religijnej (mevlüt) w siedzibie oddziału dzielnicy Altındağ Partii Społeczeństwa Demokratycznego (Demokratik Toplum Partisi – „DTP”) w Ankarze, podczas której oddali hołd trzem członkom PKK, nielegalnej organizacji zbrojnej, którzy zostali zabici przez siły bezpieczeństwa. Jednym z zmarłych był siostrzeniec pierwszego skarżącego. Drugi skarżący był wówczas szefem oddziału DTP w Ankarze. Trzeci skarżący był członkiem DTP i przyjacielem pierwszego skarżącego. 23 listopada 2007 r. prokurator w Ankarze wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Ankarze, oskarżając skarżących i szereg innych osób o rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK na podstawie art. 7 ust. 2 Ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713), w związku z ich udziałem w ceremonii z 21 sierpnia 2006 r. Zgodnie z aktem oskarżenia, podczas ceremonii w miejscu jej przeprowadzenia wyeksponowano fotografie zmarłych oraz flagę PKK, a także wyświetlono film o życiu zmarłych. Ponadto drugi skarżący, szef oddziału DTP w Ankarze, złożył następujące oświadczenie: „Nasze lęki i obawy trwają nadal. Ludzie nadal są zabijani. W takim kontekście chcielibyśmy, aby to mevlüt było chwilą pokoju i braterstwa”. 24 września 2008 r. Sąd Okręgowy w Ankarze uznał skarżących za winnych rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK i skazał każdego z nich na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. W wyroku Sąd Okręgowy stwierdził po pierwsze, że osoby, na których cześć odbyła się ceremonia, były członkami organizacji terrorystycznej i że zostały zabite przez siły bezpieczeństwa podczas operacji przeciwko tej organizacji. Uznał również, że wybór miejsca ceremonii – siedziby partii politycznej – oraz fakt, że flaga PKK była rozłożona na stołach, a fotografie członków organizacji były wyeksponowane, przyczyniły się do wzbudzenia poważnych wątpliwości co do twierdzeń skarżących, że wzięli oni udział w ceremonii w celu wypełnienia obowiązków religijnych. Sąd uznał, że skarżący popełnili przestępstwo rozpowszechniania propagandy, ponieważ podzielili uczucia żalu i smutku po zmarłych, którzy byli zaangażowani w terroryzm. Uznał dalej, że miejsce, w którym odbyła się ceremonia, przekształciło się w miejsce propagandy na rzecz PKK. W wyniku odwołania wniesionego przez skarżących, ich wyrok skazujący został utrzymany w mocy prawomocnym orzeczeniem Sądu Najwyższego z 8 marca 2010 r. Pierwszy i trzeci skarżący odbyli kary pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184493", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Kayseri. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. Skarżący, który był sierżantem w wojsku, miał w 2007 roku wypadek drogowy i został uznany za „niezdolnego” („Adi malül”). W nieokreślonym terminie Skarżący zwrócił się do Dyrekcji Generalnej Funduszu Emerytalnego (Fundusz) („Emekli-Sandığı”) o zmianę jego statusu emerytalnego na „niezdolnego do służby” („vazife malülü”), jednak Fundusz odrzucił ten wniosek. 9 sierpnia 2007 r. Skarżący wniósł skargę do Najwyższego Sądu Administracyjnego Wojskowego, domagając się uchylenia decyzji Funduszu. 22 maja 2008 r. Najwyższy Sąd Administracyjny Wojskowy oddalił wniosek Skarżącego. 11 września 2008 r. odrzucono wniosek Skarżącego o sprostowanie wyroku. W toku postępowania, a mianowicie 12 maja 2008 r. i 29 lipca 2008 r., Prokurator przy Najwyższym Sądzie Administracyjnym Wojskowym złożył obszerne pisemne stanowiska w sprawie. Jednakże te stanowiska nie zostały doręczone Skarżącemu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184505", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1990, 1988 i 1957 roku oraz mieszkają w Kiszyniowie. Pierwszy i drugi skarżący zostali zatrzymani odpowiednio 8 i 9 kwietnia 2009 r. w wyniku masowych protestów, które miały miejsce w Kiszyniowie po wyborach z 5 kwietnia 2009 r. Zostali umieszczeni w areszcie na dziesięć i siedem dni odpowiednio. Następnie zarzuty przeciwko nim zostały umorzone. Trzeci skarżący został oskarżony o oszustwo i tymczasowo aresztowany w okresach od 15 do 18 kwietnia 2004 r. oraz od 28 lipca do 3 sierpnia 2005 r., czyli łącznie na dziewięć dni. Następnie zarzuty przeciwko niemu zostały umorzone. Rząd kwestionował fakt, że trzeci skarżący był przetrzymywany w areszcie w okresie od 28 lipca do 3 sierpnia 2005 r. W różnych terminach skarżący wnieśli powództwa cywilne na podstawie Ustawy nr 1545 (o odszkodowaniu za szkody wyrządzone bezprawnymi czynnościami organów śledczych, organów oskarżenia lub sądów), domagając się odpowiednio 115 000 mołdawskich lejów (MDL) (równowartość 6765 euro (EUR)), 600 000 MDL (równowartość 36 700 EUR) oraz 80 000 MDL (równowartość 4800 EUR) jako zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 11 grudnia 2013 r., 3 lipca 2013 r. i 28 maja 2014 r. Sąd Najwyższy stwierdził odpowiednio, że zatrzymania skarżących były bezprawne i naruszały Artykuł 5 Konwencji, oraz przyznał im odpowiednio 15 000 MDL (równowartość 835 EUR), 7 000 MDL (równowartość 428 EUR) i 6 000 MDL (równowartość 317 EUR) jako odszkodowanie za wyrządzoną szkodę. Sądy krajowe ustaliły między innymi, że trzeci skarżący był przetrzymywany w areszcie w okresach od 15 do 18 kwietnia 2004 r. oraz od 28 lipca do 3 sierpnia 2005 r. Ponadto pierwszy i drugi skarżący należeli do grupy osób uznanych za ofiary wydarzeń z kwietnia 2009 r. i otrzymali na mocy dwóch decyzji rządu odpowiednio 10 000 MDL (równowartość 625 EUR) oraz 7 000 MDL (równowartość 444 EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184494", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Izmirze. W marcu 2002 r. skarżący, który pracował jako urzędnik, został zwolniony z powodu rażącego naruszenia obowiązków. Wniósł skargę do sądów administracyjnych o uchylenie tej decyzji. W toku postępowania, 4 lipca 2006 r. weszła w życie ustawa nr 5525, przyznająca amnestię urzędnikom, wobec których toczono postępowanie dyscyplinarne. W związku z tym, w świetle tej nowej ustawy amnestyjnej, Najwyższy Sąd Administracyjny postanowił 10 kwietnia 2009 r., że nie ma potrzeby badania istoty sprawy. W międzyczasie, 30 września 2005 r., wszczęte przeciwko skarżącemu postępowanie karne zakończyło się wyrokiem sądu karnego, skazującym go za nadużycie władzy. Po wejściu w życie ustawy amnestyjnej skarżący zwrócił się do administracji z wnioskiem o przywrócenie do służby. Jego wniosek został odrzucony 19 grudnia 2006 r. Skarżący wszczął postępowanie o uchylenie tej decyzji. Wyrokiem z dnia 8 stycznia 2008 r. Sąd Administracyjny w Ankarze uznał twierdzenia skarżącego za zasadne i orzekł o uchyleniu decyzji organów odmawiających przywrócenia skarżącego do służby. W wyniku odwołania sprawa została skierowana do Najwyższego Sądu Administracyjnego. W toku postępowania Główny Prokurator przy Najwyższym Sądzie Administracyjnym złożył pisemną opinię. Opinia ta zawierała istotne argumenty dotyczące meritum sprawy wraz z wnioskiem o uchylenie orzeczenia sądu pierwszej instancji. 25 maja 2009 r., powołując się również na opinię Głównego Prokuratora, Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił decyzję z 8 stycznia 2008 r. W szczególności sąd odwoławczy powołał się na swój wcześniejszy wyrok precedensowy wydany 17 października 2008 r. w podobnej sprawie i stwierdził, że ustawa amnestyjna nie nakłada na administrację obowiązku przywrócenia skarżącego do służby. W związku z tym sprawa została przekazana z powrotem do Sądu Administracyjnego w Ankarze. 9 października 2009 r. sąd pierwszej instancji zastosował się do wyroku sądu odwoławczego i oddalił sprawę skarżącego. Decyzja ta została doręczona skarżącemu 13 listopada 2009 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184273", "text": "Skarżący urodził się w 1993 roku i mieszka w Skopje. Około godziny 1:00 w nocy 11 lutego 2012 roku doszło do fizycznej sprzeczki w klubie nocnym w Skopje z udziałem skarżącego, pewnego R. oraz kilku innych młodych mężczyzn. W wyniku tego R. doznał obrażeń nosa i twarzy i został przewieziony do szpitala przez przyjaciół. Tego samego wieczoru został wypisany. Policja została wezwana na miejsce i sporządziła oficjalną „notatkę” (службена белешка), w której zdarzenie zostało opisane jako bójka z udziałem skarżącego, R. oraz pewnego P. 11 czerwca 2012 roku sędzia śledczy (истражен судија) wszczął śledztwo przeciwko skarżącemu, podczas którego złożono ustne zeznania przez skarżącego, R. oraz świadków J. i K., przy czym ci dwaj ostatni byli przyjaciółmi R. W swoich zeznaniach wszyscy utrzymywali, że w danym wieczorze R. został zaatakowany przez skarżącego. W toku śledztwa, 6 września 2012 roku, skarżący złożył ustne oświadczenie i zaproponował, aby naoczny świadek P. (patrz punkt 7 powyżej) został przesłuchany jako świadek w jego sprawie. W swoim oświadczeniu twierdził, że podczas początkowych prowokacji ze strony R. i jego przyjaciół P. był w toalecie, ale pod koniec sprzeczki P. był obecny, był świadkiem zdarzenia, a nawet chwycił („да придржи”) jednego ze świadków. Skarżący utrzymywał, że to on został zaatakowany przez R., J. i K. oraz że działał w obronie koniecznej. Sędzia śledczy zlecił sporządzenie opinii biegłego dotyczącej rodzaju i stopnia obrażeń odniesionych przez R., która została sporządzona 26 września 2012 roku przez G.A., chirurga urazowego (специјалист хирург ‑ трауматолог). Zgodnie z opinią biegłego obrażenia odniesione przez R. zakwalifikowano do kategorii prawa krajowego „ciężki uszczerbek na zdrowiu” (тешка телесна повреда). 4 października 2012 roku skarżący został oskarżony przed Sądem Rejonowym w Skopje („Основен суд Скопје I” – „sąd pierwszej instancji”) o spowodowanie „ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. Prokuratura zaproponowała przesłuchanie R. oraz dwóch świadków, J. i K. Opinia biegłego (patrz punkt 10 powyżej) została również przedłożona jako dowód. Skarżący wniósł zażalenie na akt oskarżenia 22 listopada 2012 roku. W zażaleniu powtórzył swój wniosek o przesłuchanie naocznego świadka P., a także dwóch kolejnych świadków, M.K. i B. Zaproponowano, aby M.K. zeznał jako naoczny świadek zdarzenia, a B. zeznał, że skarżący został zaatakowany przez tę samą grupę podczas poprzedniej okazji, co B. zapobiegł. Zażalenie zostało oddalone przez skład Sądu Rejonowego w Skopje 29 listopada 2012 roku. Na rozprawie publicznej przed sądem pierwszej instancji, która odbyła się 12 lutego 2013 roku, zeznania złożyli skarżący oraz R., J. i K. W swoim zeznaniu świadek J. powiedział, że podczas sprzeczki P. (świadek zaproponowany przez skarżącego) rzucił się („му се фрли”) na K., drugiego świadka. Na tej samej rozprawie obrona powtórzyła swój wniosek o przesłuchanie P. i M.K. jako świadków zdarzenia. Sąd pierwszej instancji odrzucił wniosek z powodu, że ani P., ani M.K. nie byli świadkami zdarzenia. Sąd wskazał również, że M.K. nie był wcześniej wspominany w zeznaniach innych świadków ani w żadnym momencie postępowania. Na tej samej rozprawie sąd pierwszej instancji uwzględnił wniosek obrony o zbadanie oficjalnej notatki policji dotyczącej zdarzenia (patrz punkt 7 powyżej). Na kolejnej rozprawie publicznej, która odbyła się 19 marca 2013 roku, biegły G.A. złożył ustne zeznania. Został on poddany przesłuchaniu przez pełnomocnika obrony w zakresie jego kompetencji do klasyfikacji obrażeń. Na tej rozprawie obrona ponownie przedstawiła te same wnioski dowodowe dotyczące P. i M.K. Zaproponowano również przesłuchanie kolejnego świadka, M.R., oraz zlecenie przez sąd pierwszej instancji nowej ekspertyzy, ponieważ obecna była niejednoznaczna i została sporządzona przez biegłego z zakresu traumatologii. W tym zakresie zgłoszono, że ze względu na rodzaj obrażeń należy zlecić opinię biegłego specjalisty laryngologa (uszy, nos, gardło). Wnioskowano również o przygotowanie przez specjalistę neuro-psychiatrę opinii biegłej w stanie psychicznym skarżącego wieczorem sprzeczki w celu ustalenia jego zdolności umysłowej w momencie zdarzenia. Na tej samej rozprawie sąd pierwszej instancji odrzucił wszystkie wnioski obrony, stwierdzając: „Wniosek obrony o przesłuchanie świadków M.R., P. i M.K. zostaje oddalony z tych samych powodów, które podano w protokole z 12 lutego 2013 roku. Ponieważ w sprawie już zlecono sporządzenie opinii biegłego, dalsze wnioski o zlecanie dodatkowych opinii biegłych są oddalane, a sąd jest już w posiadaniu wystarczających dowodów do ustalenia faktów w sprawie.” Na tej rozprawie wygłoszono również mowy końcowe, w których skarżący skarżył się, że wszystkie zeznania dowodowe zaproponowane w jego imieniu zostały odrzucone przez sąd pierwszej instancji, w związku z czym został pozbawiony możliwości udowodnienia swojej sprawy. Tego samego dnia sąd pierwszej instancji wydał wyrok, uznając skarżącego za winnego i skazując go na rok więzienia w zawieszeniu. Sąd pierwszej instancji oparł swoje ustalenia na opinii biegłego, zeznaniu złożonym przez R. oraz zeznaniach dwóch świadków J. i K. Mimo że w uzasadnieniu sąd pierwszej instancji uznał, że w sprzeczce brał udział trzeci człowiek, przyjaciel skarżącego, uznał, że argumenty obrony stoją w wystarczającej sprzeczności z innymi dowodami przedłożonymi przed sąd, co wykazuje, że skarżący jest winny przestępstwa, o które został oskarżony. Skarżący złożył dwa odwołania, jedno przez pełnomocnika 17 kwietnia 2013 roku i drugie osobiście 22 kwietnia 2013 roku. W odwołaniach stwierdzono, że żaden ze świadków zaproponowanych przez obronę nie został przesłuchany przez sąd pierwszej instancji i żaden z wniosków o opinię biegłego nie został uwzględniony, co skutecznie sprawiło, że przeprowadzanie dowodów w sprawie było całkowicie jednostronne. Wskazano dalej w odwołaniach, że zlecona opinia biegłego była niejednoznaczna w odniesieniu do rodzaju obrażeń odniesionych przez R., co oznaczało, że sąd pierwszej instancji nie mógł zatem ustalić, czy ten rodzaj obrażeń zawiera elementy „ciężkiego uszczerbku na zdrowiu”. 11 lipca 2013 roku Sąd Apelacyjny w Skopje („sąd odwoławczy”) przeprowadził rozprawę publiczną. Na rozprawie przedstawiciel Wyższej Prokuratury (Вишо јавно обивнителство) zaproponował, aby odwołania zostały uwzględnione, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania z powodu zaniedbań popełnionych przez sąd pierwszej instancji w odniesieniu do opinii biegłego. Tego samego dnia sąd odwoławczy oddalił odwołania i w całości utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w mocy. Istotne fragmenty wyroku brzmią następująco: „W odwołaniach stwierdza się, że wniosek obrony o przesłuchanie P. jako świadka został błędnie odrzucony i że mógłby on znacząco przyczynić się do innych wniosków w odniesieniu do faktów... [T]en sąd uznaje, że wniosek ten został słusznie odrzucony przez sąd niższej instancji, ponieważ świadek P. nie był świadkiem zdarzenia, co znajduje potwierdzenie w zeznaniu oskarżonego złożonym na etapie śledztwa... ... z zeznania [R.]... które znajduje poparcie w zeznaniach złożonych przez J. i K., można wywnioskować, że w danym wieczorze oskarżony znieważył R., a następnie uderzył R. w głowę szklanką. ... R. upadł, tracąc przytomność, a K. pobiegł mu na ratunek, ale został powstrzymany przez przyjaciela oskarżonego...” Wyrok ten został doręczony pełnomocnikowi skarżącego 3 września 2013 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183353", "text": "Skarżący urodził się w 1989 roku i jest przetrzymywany w Atyrau w Kazachstanie. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, mieszkał on w Atyrau w Kazachstanie do 2010 roku. W okresie od stycznia do listopada 2010 roku skarżący był nieustannie nękany przez policję, zatrzymywany i źle traktowany. W styczniu 2010 roku wezwano go na komisariat policji, ponieważ jego znajomy poinformował policję, że skarżący był świadkiem bójki między nim a innym znajomym skarżącego. Tego dnia policja zebrała od niego zeznania. Następnego dnia ponownie wezwano go na komisariat policji, gdzie tym razem został pobity przez policję. Następnie oskarżono go również o zmuszanie dziewczyny do modlenia się w sposób muzułmański oraz o zgwałcenie jej. Ostatecznie został zwolniony z policyjnego aresztu. Skarżący uważał, że został poddany nieludzkiemu traktowaniu, ponieważ był praktykującym muzułmaninem, który się modlił i nosił brodę. 27 listopada 2010 roku skarżący opuścił Kazachstan i przybył do Turcji. Następnie dwukrotnie udał się do Syrii, a także do Gruzji. 21 maja 2011 roku skarżący ponownie wjechał do Turcji na wizie turystycznej. 9 czerwca 2011 roku w celu ubiegania się o zezwolenie na pobyt w Turcji skarżący udał się do stołecznego komisariatu policji w Stambule, gdzie został aresztowany. Rząd przedstawił, że (i) po jego przyjeździe do Turcji 21 maja 2011 roku wydano zakaz wjazdu w stosunku do skarżącego, ponieważ uznano go za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego, oraz (ii) został zatrzymany w celu jego deportacji. Tego samego dnia skarżący został przeniesiony do Centrum Zatrzymań dla Cudzoziemców w Kumkapı. W nieokreślonych datach skarżący złożył wniosek do władz krajowych oraz Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR), prosząc o uznanie za uchodźcę. 15 czerwca 2011 roku funkcjonariusz policji przeprowadził rozmowę ze skarżącym w kontekście jego wniosku o przyznanie azylu. 28 czerwca 2011 roku policja poinformowała skarżącego, że jego wniosek o azyl został odrzucony. 29 czerwca 2011 roku UNHCR wydał skarżącemu certyfikat osoby ubiegającej się o azyl. 5 lipca 2011 roku jeden z przedstawicieli skarżącego, pan A. Yılmaz, złożył zażalenie na decyzję o odrzuceniu wniosku o azyl skarżącego do wydziału policji ds. cudzoziemców, granic i azylu podlegającego stołecznemu komisariatowi policji w Stambule. Prawnik poprosił władze o ponowne rozpatrzenie ich decyzji i przeprowadzenie drugiej rozmowy ze skarżącym. 11 lipca 2011 roku pan A. Yılmaz złożył wniosek do Sądu Pokoju w Stambule o zwolnienie jego klienta. Prawnik skarżącego podkreślił również, że skarżący był przetrzymywany w złych warunkach więziennych. Nie otrzymał odpowiedzi na swój wniosek. 16 sierpnia 2011 roku policja przeprowadziła drugą rozmowę ze skarżącym, podczas której twierdził on, że będzie narażony na realne ryzyko śmierci i przymusu ze strony policji, jeśli zostanie deportowany do Kazachstanu. W swoim oświadczeniu skarżący twierdził, że był już źle traktowany przez policję w Kazachstanie i że władze więziły osoby religijne takie jak on na podstawie fałszywych oskarżeń. 22 i 25 sierpnia 2011 roku pan A. Yılmaz złożył kolejne dwa wnioski do policji o zwolnienie jego klienta. Złożył wyjaśnienie, że skarżącego poszukują władze Kazachstanu z powodów politycznych i że będzie prześladowany na podstawie swoich przekonań religijnych oraz poddany torturom i nieludzkiemu traktowaniu, jeśli zostanie deportowany do swojego kraju. W celu poparcia swojej petycji z dnia 22 sierpnia 2011 roku prawnik skarżącego złożył dokument wykazujący, że skarżącego poszukują władze publiczne w Atyrau w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa „chuliganizmu”, zabronionego przez art. 257 § 3 Kodeksu Karnego Kazachstanu, obowiązującego w czasie rozpatrywania sprawy. Złożył również kopię strony gazety opublikowanej w Kazachstanie w kwietniu 2011 roku, z której wynikało, że wydano nakaz aresztowania w stosunku do skarżącego. 13 września 2011 roku skarżący został zwolniony z Centrum Zatrzymań dla Cudzoziemców w Kumkapı. Skarżącemu nakazano zamieszkanie w prowincji Sakarya do czasu rozstrzygnięcia jego wniosku o azyl. 29 września 2011 roku skarżący udał się do Sakarya, gdzie mieszkał do 15 marca 2012 roku. 24 października 2011 roku skarżący otrzymał zezwolenie na pobyt, ważne do 20 maja 2012 roku. 3 listopada 2011 roku Wydział Interpolu-Europolu podległy Głównemu Komisariatowi Policji zwrócił się do Wydziału Cudzoziemców, Granic i Azylu (również podległego Głównemu Komisariatowi Policji) o udzielenie informacji dotyczących skarżącego, zauważając, że jest on poszukiwany przez organy ścigania i biuro Interpolu Kazachstanu, ponieważ podejrzewa się go o popełnienie przestępstwa w tym kraju. 1 grudnia 2011 roku zastępca kierownika Wydziału Cudzoziemców, Granic i Azylu poinformował Wydział Interpolu-Europolu, że skarżący złożył wniosek o azyl i przebywa w Sakarya oraz że 24 października 2011 roku wydano kolejny zakaz wjazdu w stosunku do niego po tym, jak skarżący został oskarżony o „chuliganizm”. Wydział Cudzoziemców, Granic i Azylu zwrócił się do Wydziału Interpolu-Europolu o nieudzielanie żadnych informacji władzom Kazachstanu w interesie bezpieczeństwa skarżącego i członków jego rodziny w Kazachstanie. 15 marca 2012 roku doręczono skarżącemu dokument informujący go, że jego wniosek o azyl został odrzucony 2 marca 2012 roku i że nie może również korzystać z ochrony uzupełniającej. Dokument informował go, że ma zakaz wjazdu na terytorium Turcji i że jeśli będzie próbował wjechać na terytorium Turcji, zostanie deportowany. Tego samego dnia skarżący został zatrzymany. 16 i 19 marca 2012 roku pan A. Yılmaz złożył dwa wnioski do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z prośbą o zwolnienie jego klienta. Prawnik zauważył, że otrzymał telefon od skarżącego, który oświadczył, że zostanie deportowany do Kazachstanu, gdzie będzie poddany torturom. 19 marca 2012 roku skarżący został deportowany do Kazachstanu. W liście z dnia 27 maja 2013 roku pan Yılmaz złożył wyjaśnienie, że skarżący został przekazany do aresztu sił bezpieczeństwa Kazachstanu po swoim powrocie do Kazachstanu, a następnie został tymczasowo aresztowany w więzieniu w Atyrau. Prawnik oświadczył, że nie posiada informacji potwierdzonych żadnym dokumentem, czy skarżący był poddany nieludzkiemu traktowaniu w Kazachstanie. 22 marca 2012 roku pan A. Yılmaz złożył wniosek do Sądu Administracyjnego w Ankarze o uchylenie decyzji Ministerstwa o odrzuceniu wniosku o azyl skarżącego i deportacji skarżącego z Turcji. Wniósł o wstrzymanie wykonania decyzji o deportacji skarżącego do czasu rozstrzygnięcia postępowania przed Sądem Administracyjnym w Ankarze. W celu poparcia swojej petycji prawnik skarżącego złożył szereg dokumentów do Sądu Administracyjnego w Ankarze, w tym dokument pobrany ze strony internetowej komisariatu policji w Atyrau, z którego wynikało, że wydano nakaz aresztowania w stosunku do skarżącego. Dokument, który został również złożony do Sądu, zawierał imię i nazwisko skarżącego, jego fotografię oraz postawiony mu zarzut („chuliganizm” zgodnie z art. 257 § 3 Kodeksu Karnego Kazachstanu). Złożył również stronę gazety (patrz punkt 17 powyżej), którą złożył już policji 22 sierpnia 2011 roku i z której wynikało, że wydano nakaz aresztowania w stosunku do skarżącego. 11 maja 2012 roku Sąd Administracyjny w Ankarze odrzucił wniosek o wstrzymanie wykonania w zakresie deportacji skarżącego. 13 lutego 2013 roku Sąd Administracyjny w Ankarze oddalił wniosek złożony przez skarżącego 22 marca 2012 roku. W swoim wyroku sąd administracyjny zauważył, że zgodnie z informacjami uzyskanymi od Organizacji Wywiadu Narodowego (Milli İstihbarat Teşkilatı), skarżący był zaangażowany w międzynarodowy terroryzm i przeprowadzał działalność terrorystyczną, gdy przebywał w Turcji. Sąd Administracyjny w Ankarze zauważył dalej, że wniosek o azyl skarżącego został odrzucony, ponieważ władze administracyjne uznały, że nie było żadnych podstaw dla obawy skarżącego przed prześladowaniami i że nie spełnił on warunków, aby być uznany za uchodźcę. Na podstawie dokumentów w aktach sprawy Sąd Administracyjny uznał, że decyzja administracyjna o odrzuceniu wniosku o azyl skarżącego i deportacji skarżącego z Turcji była legalna. W wyniku odwołania skarżącego, 27 kwietnia 2016 roku Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok z 13 lutego 2013 roku. W okresie od 9 czerwca do 13 września 2011 roku skarżący był przetrzymywany w Centrum Zatrzymań dla Cudzoziemców w Kumkapı. Skarżący twierdził, że w czasie jego zatrzymania centrum było przepełnione. Nie pozwolono mu na ćwiczenia na świeżym powietrzu ani na jakąkolwiek inną aktywność społeczną przez cały okres jego zatrzymania. Skarżący twierdził dalej, że w centrum występowały problemy z higieną oraz że ilość dostarczanego jedzenia była również niska. Rząd przedstawił, że Centrum Zatrzymań dla Cudzoziemców w Kumkapı, w którym przetrzymywano skarżącego, miało pojemność 300 osób i że łącznie od 100 do 150 osób było przetrzymywanych w okresie od 9 czerwca do 13 września 2011 roku. Zatrzymani byli zakwaterowani na trzech piętrach: pierwsze dwa piętra były zarezerwowane dla zatrzymanych mężczyzn, a trzecie piętro dla kobiet. Na pierwszym piętrze znajdowały się cztery sale sypialne o powierzchni 50, 58, 76 i 84 m². Na drugim piętrze znajdowało się pięć sal sypialnych o powierzchni 50, 58, 69, 76 i 84 m². W dziesięciu pokojach zarezerwowanych dla zatrzymanych mężczyzn znajdowało się łącznie 120 łóżek piętrowych, a wszystkie pokoje otrzymywały światło dzienne. Na każdym piętrze znajdowało się również pięć pryszniców i sześć toalet, a także jadalnia o powierzchni 69 m², w której na każdym piętrze codziennie podawano śniadanie, obiad i kolację. Zatrzymani mieli prawo do ćwiczeń na świeżym powietrzu, jeśli na to pozwalały warunki fizyczne i liczba dostępnych pracowników. Lekarz był obecny na terenie obiektu co tydzień, a zatrzymani mieli również dostęp do opieki medycznej w nagłych wypadkach. Jeśli chodzi o higienę w obiekcie, zatrudnionych było sześciu pracowników sprzątających w pełnym wymiarze godzin, a środki czystości, takie jak mydło, były regularnie dostarczane.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184504", "text": "Lista wnioskodawców oraz istotne szczegóły wniosków zostały przedstawione w załączonej tabeli. Wnioskodawcy skarżyli się, że zostali niesprawiedliwie skazani za przestępstwa narkotykowe w wyniku prowokacji ze strony funkcjonariuszy państwowych. W sprawie o sygn. akt 48523/15 wnioskodawca podniósł również inne skargi na podstawie postanowień Konwencji. W odniesieniu do wniosku o sygn. akt 3436/15, 31 października 2013 r. Sąd Rejonowy w Lewokumskim Kraju Stawropolskiego uznał wnioskodawcę za winnego popełnienia trzech czynów usiłowania sprzedaży narkotyków „popełnionych z tym samym zamiarem” w dniach 10 i 17 maja oraz 19 czerwca 2013 r., a także uznał go za winnego nielegalnego nabycia i przechowywania bez zamiaru sprzedaży dużej ilości narkotyków, zajętych mu w dniu 19 czerwca 2013 r. Wnioskodawca został skazany na dziesięć lat i jeden miesiąc pozbawienia wolności. Wyrok skazujący i orzekzona kara zostały utrzymane w mocy na skutek odwołania przez Sąd Krajowy w Stawropolu w dniu 23 stycznia 2014 r. W maju 2015 r. Zastępca Prokuratora Kraju Stawropolskiego zwrócił się do Prezydium Sądu Krajowego o zmianę wyroku poprzez wyłączenie epizodów z 17 maja i 19 czerwca 2013 r. „w związku z brakiem zachowania o charakterze kryminalnym [w działaniach wnioskodawcy]” oraz o utrzymanie wyroku w mocy w odniesieniu do epizodu z 10 maja 2013 r. Zastępca Prokuratora argumentował w szczególności, że „eksperyment operacyjny”, w trakcie którego wnioskodawca sprzedał narkotyki 10 maja 2013 r., został należycie autoryzowany przez p.o. szefa wydziału policji rejonowej oraz został zarejestrowany, a tym samym nie było potrzeby przeprowadzania kolejnych „eksperymentów operacyjnych” w formie zakupu kontrolowanego w dniach 17 maja i 19 czerwca 2013 r. 30 czerwca 2015 r. Prezydium Sądu Krajowego w Stawropolu uwzględniło wniosek Zastępcy Prokuratora o wznowienie prawomocnego wyroku na mocy art. 401 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej, uchyliło wyrok w odniesieniu do dwóch epizodów sprzedaży narkotyków w dniach 17 maja i 19 czerwca 2013 r., uznało wnioskodawcę za winnego usiłowania sprzedaży narkotyków w dniu 10 maja 2013 r. i skazało go na osiem lat i jeden miesiąc pozbawienia wolności. Prezydium zauważyło, że po przeprowadzeniu „eksperymentu operacyjnego” 10 maja 2013 r. policja już ustaliła i zarejestrowała działalność przestępczą wnioskodawcy. Funkcjonariusze policji nie zapobiegli jednak dalszej działalności przestępczej wnioskodawcy i „ponownie, w dniach 17 maja i 19 czerwca 2013 r., przeprowadzili podobne czynności operacyjne”. Prezydium wniosło, że skazanie wnioskodawcy za epizody z 17 maja i 19 czerwca 2013 r. opierało się zatem na dowodach uzyskanych w sposób nielegalny i w związku z tym powinno zostać unieważnione. W odniesieniu do epizodu z 10 maja 2013 r. Prezydium obejrzało nagranie wideo „zakupu kontrolowanego” i zauważyło, że wnioskodawca rozmawiał o przyszłej sprzedaży narkotyków. Następnie odczytano zeznania świadka M., który zeznał, że „kupujący nie podburzał nikogo do sprzedaży narkotyków”, gdy przebywali „w towarzystwie spożywającym alkohol”. Prezydium wniosło, że nie było żadnych oznak prowokacji policji w dniu 10 maja 2013 r.\n\nPRAWO WEWNĘTRZNE I PRAKTYKA\nDział 3, Rozdział XIII Kodeksu postępowania karnego (dalej – Kpk) z 2002 r. („Postępowanie w sądzie drugiej instancji”) stanowi w art. 390 § 2, że orzeczenia wydane przez sądy drugiej instancji na skutek odwołania nabierają mocy wiążącej z chwilą wydania. 29 grudnia 2010 r. Ustawa Federalna nr 433-FZ, która weszła w życie 1 stycznia 2013 r., zmieniła Kodeks poprzez wprowadzenie nowego Rozdziału 47.1 („Postępowanie w sądzie kasacyjnym”). Artykuł 401.2 („Prawo do wniesienia skargi kasacyjnej”) Kodeksu określał listę osób uprawnionych do wniesienia skargi kasacyjnej od każdego aktu sądowego. Paragraf 3 tego samego artykułu wprowadził roczny termin do wniesienia skargi kasacyjnej od aktu sądowego, który stał się prawomocny, oraz przewidywał możliwość przywrócenia tego terminu z określonych przyczyn. Nowy artykuł 401.6 zawierał gwarancje przeciwko wznowieniu kasacyjnemu prawomocnych wyroków i orzeczeń, w przypadku gdyby wznowienie mogło pogorszyć sytuację skazanego, uniewinnionego lub osoby, wobec której postępowanie karne zostało umorzone. Po pierwsze, taka wznowienie była możliwa tylko w ciągu roku od momentu, gdy te wyroki lub orzeczenia stały się prawomocne. Po drugie, skargi kasacyjne były dodatkowo ograniczone kryterium merytorycznym, pozwalającym na wznowienie tylko wtedy, gdy wyrok naruszył prawo „w stopniu zniekształcającym istotę i znaczenie orzeczenia sądowego jako aktu sprawowania wymiaru sprawiedliwości”. 19 grudnia 2014 r. Państwowa Duma przyjęła Ustawę Federalną nr 518-FZ, zatwierdzoną przez Radę Federacji 25 grudnia 2014 r. i podpisaną przez Prezydenta 31 grudnia 2014 r. Ustawa zmieniła art. 401.2 Kodeksu poprzez usunięcie jakichkolwiek terminów do wniesienia skarg kasacyjnych. Przepisy art. 401.6 pozostały w mocy. Kpk przewiduje możliwość wznowienia postępowania w sprawie karnej, gdy stwierdzono naruszenie prawa wynikającego z Konwencji przez ten Trybunał. Istotne przepisy brzmią następująco:\n\nArtykuł 413. Podstawy wznowienia postępowania w sprawie karnej z powodu nowych lub nowo odkrytych okoliczności\n„1. Prawomocne wyroki... mogą zostać uchylone, a postępowanie w sprawie karnej wznowione z powodu nowych lub nowo odkrytych okoliczności...\n... 4. Nowymi okolicznościami są...\n...\n2) Stwierdzenie przez Europejski Trybunał Praw Człowieka naruszenia [postanowień Konwencji] podczas rozpoznawania sprawy karnej przez rosyjski sąd...”\n\nArtykuł 415. Wszczęcie [postępowania o wznowienie]\n„5. Prezydium Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej wznawia... [wyroki] w okolicznościach wymienionych w podpunktach 1 i 2 art. 413 Kodeksu na wniosek Prezesa Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej w terminie jednego miesiąca. Po rozpoznaniu [powyższego] wniosku Prezydium... uchyla lub zmienia orzeczenia sądowe w sprawie karnej zgodnie z... wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka...”\n\nArtykuł 419. Postępowanie w sprawie karnej po uchyleniu orzeczeń sądowych\n„Postępowanie sądowe w sprawie karnej po uchyleniu orzeczeń sądowych z powodu nowych lub nowo odkrytych okoliczności oraz wniesieniu odwołań od nowych orzeczeń sądowych toczy się zgodnie z ogólnymi zasadami [ustalonymi przez Kodeks].”\n\nW 2016 r. Sąd Najwyższy Rosji opublikował obszerne sprawozdanie podsumowujące stanowiska prawne Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach, w których stwierdzono naruszenie art. 6 § 1 Konwencji w związku ze skazaniem wnioskodawców w wyniku prowokacji policji. Od tego czasu wydał szereg podobnych interpretacyjnych podsumowań orzecznictwa Trybunału w tej materii. Ponadto, powołując się na art. 415 § 5 rosyjskiego Kodeksu postępowania karnego, Prezydium Sądu Najwyższego Rosji regularnie zezwalało na wznowienie postępowań karnych w związku z faktem, że Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził naruszenie art. 6 § 1 Konwencji po tym, jak sądy rosyjskie nie skutecznie przeprowadziły kontroli argumentów oskarżonych, że przestępstwo zostało popełnione w wyniku prowokacji policji (zobacz na przykład decyzję Prezydium nr 28-P17 wydaną 12 kwietnia 2017 r. w odpowiedzi na decyzję Trybunału w sprawie Uljanow i inni przeciwko Rosji [Komitet], nr 22486/05 i 10 innych, 9 lutego 2016 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184521", "text": "Pan Wasilewski urodził się w 1973 roku i mieszka w Błagowieszczeńsku. Pan Wasilewski przebywał w areszcie dłużej niż powinien, ponieważ sądy wydające wyrok nie zaliczyły czasu spędzonego w areszcie tymczasowym na poczet ogólnego czasu trwania kary, co stanowiło naruszenie obowiązujących przepisów prawa krajowego. W odpowiedzi na powtarzające się skargi Pana Wasilewskiego, 7 maja 2007 r. Sąd Rejonowy w Biełogorsku w obwodzie amurskim sprostował błąd i uznał, że kara wygasła 26 lutego 2006 r. Pan Wasilewski został zwolniony 13 czerwca 2007 r. Wniósł o odszkodowanie za 472 dni, podczas których był niesłusznie pozbawiony wolności. 13 grudnia 2013 r. Sąd Miejski w Błagowieszczeńsku w obwodzie amurskim przyznał mu 150 000 rubli rosyjskich (RUB – 3320 euro (EUR) według ówczesnego kursu wymiany) z tytułu szkody niemajątkowej. Pan Wasilewski wniósł apelację, podnosząc w szczególności, że kwota ta była znacznie niższa od tej, którą Sąd przyznałby w podobnej sprawie. 28 lutego 2014 r. Sąd Obwodowy w obwodzie amurskim oddalił jego apelację. W odniesieniu do wysokości odszkodowania uznał, że Sąd Miejski „wziął pod uwagę orzecznictwo Europejskiego Trybunału, ale poprawnie określił kwotę odszkodowania z tytułu szkody niemajątkowej w świetle wymogów prawa rosyjskiego”.\n\nPan Bogdanow urodził się w 1981 roku i mieszka w obwodzie nowogrodzkim. 30 marca 2007 r. Pan Bogdanow został uznany za winnego dostarczania narkotyków w czterech oddzielnych przypadkach w 2006 roku i skazany na dwanaście lat pozbawienia wolności. 20 marca 2013 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej uznał, powołując się na orzecznictwo Trybunału w zakresie art. 6 Konwencji, że policja skłoniła Pana Bogdanowa do popełnienia ostatnich trzech z czterech przestępstw. Stwierdził niedopuszczalność części dowodów, uchylił wyrok w tym zakresie, zmniejszył karę do sześciu lat pozbawienia wolności i zarządził jego natychmiastowe zwolnienie. Do tego czasu Pan Bogdanow spędził w areszcie 119 dni ponad skorygowaną sześcioletnią karę. Wniósł o odszkodowanie z tytułu niesłusznego uwięzienia. 13 marca 2014 r. Sąd Rejonowy w Wałdaju w obwodzie nowogrodzkim przyznał mu 80 000 rubli (RUB) (1576 euro (EUR)). Jednak 9 lipca 2014 r. Sąd Obwodowy w obwodzie nowogrodzkim zmniejszył przyznane odszkodowanie do 15 000 rubli (RUB) (324 euro (EUR)), powołując się na „okoliczności wszczęcia postępowania karnego” oraz „kategorię przestępstwa, z którego oskarżono Pana Bogdanowa”. 30 września 2014 r. Sąd Obwodowy oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez Pana Bogdanowa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184501", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1969, 1977 i 1980 roku i obecnie ukrywają się przed mołdawskimi władzami. W chwili zdarzeń skarżący byli policjantami. Zgodnie z materiałami orzeczeń sądów krajowych, skarżący dowiedzieli się, że osoba z nadniestrzańskiego regionu Mołdawii, P., zamierzała przyjechać do Kiszyniowa 8 grudnia 2010 roku, niosąc dużą ilość gotówki, w celu sfinalizowania transakcji dotyczącej nieruchomości. 8 grudnia 2010 roku skarżący próbowali zatrzymać P. na klatce schodowej budynku mieszkalnego. P. zdołał uciec, jednak został pościgły i zatrzymany przez skarżących, rzucony na ziemię i dotkliwie pobity aż do utraty przytomności. Następnie został przeniesiony przez skarżących i wsadzony do samochodu. Kilka osób było świadkami zatrzymania i pobicia P. P. nigdy więcej nie został widziany żywy, a kilka lat później jego ciało znaleziono w studni. Skarżący twierdzili, że uważali P. za przestępcę i zamierzali zabrać go na komisariat policji w celu przesłuchania. Po pościgu zatrzymali go i pojechali z nim na komisariat policji. P. zdołał jednak uciec z ich samochodu na ruchliwym skrzyżowaniu i uciekł po przebyciu małej rzeki. Podali, że nie pościgali go ponownie, ponieważ światło drogowe zmieniło się na zielone i nie chcieli ubrudzić ubrań, goniąc P. przez rzekę. 7 lutego 2011 roku skarżący zostali aresztowani i oskarżeni o porwanie, morderstwo oraz nadużycie władzy jako policjanci. Tego samego dnia prokurator zwrócił się do Sądu Rejonowego Centru o nakaz tymczasowego aresztowania skarżących. Powodami, na które powołał się prokurator, były możliwość ucieczki skarżących przed procesem, ingerencja w śledztwo karne oraz popełnienie ponownie przestępstwa. Pełnomocnik skarżących ubiegał się o dostęp do materiałów złożonych przez prokuratora w celu poparcia jego wniosku, jednak bezskutecznie. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Centru wydał nakaz aresztowania na trzydzieści dni. W sądzie skarżący argumentowali, że zarzuty przedstawione przez prokuratora nie były poparte żadnymi faktami ani materiałami oraz że oskarżenie nie przedstawiło żadnych materiałów. Sąd stwierdził, że ze względu na powagę zarzutów przeciwko skarżącym, fakt, że śledztwo było na etapie wstępnym, oraz stanowisko skarżących w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, istniało poważne ryzyko ucieczki oraz ingerencji w śledztwo poprzez wywieranie wpływu na świadków, wprowadzanie w błąd śledztwa i zwiększanie objętości pracy. 9 lutego 2011 roku skarżący odwołali się, argumentując między innymi, że nakazy aresztowania były pozbawione uzasadnienia oraz że sąd oparł się wyłącznie na domysłach. Skarżący nadmienili również, że sąd odmówił dostarczenia ich pełnomocnikowi jakichkolwiek materiałów z akt, z wyjątkiem wniosków prokuratora. 17 lutego 2011 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił odwołania skarżących. Sąd stwierdził, że materiały w aktach dostarczyły wystarczających podstaw do uzasadnionego podejrzenia, że skarżący popełnili przestępstwa, o które byli oskarżeni. Ryzyko ingerencji w śledztwo wynikało z faktu, że śledztwo dopiero się rozpoczęło, a ryzyko ucieczki wynikało z faktu, że skarżący byli policjantami i w związku z tym wiedzieli, jak działają organy śledcze. Sąd Apelacyjny nie odniósł się do skargi skarżących na rzekomy brak dostępu do materiałów w aktach sprawy, na które powołał się sąd pierwszej instancji, nakazując ich aresztowanie. 5 marca 2011 roku Sąd Rejonowy Centru przedłużył aresztowanie skarżących o trzydzieści dni z tych samych powodów, co wcześniej. Sąd zauważył, że tym razem pełnomocnik skarżących otrzymał dostęp do materiałów w aktach. Skarżący odwołali się, argumentując między innymi, że śledztwo nie postępuje tak, jak twierdził prokurator, oraz że ryzyko ingerencji mogłoby zostać złagodzone również poprzez areszt domowy skarżących. 14 marca 2011 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Centru z 5 marca 2011 roku z tych samych powodów, co wcześniej. 16 marca 2011 roku zarzuty morderstwa zostały wycofane wobec wszystkich skarżących, ponieważ nie znaleziono jeszcze ciała ofiary. 29 marca 2011 roku sprawa została skierowana do rozprawy. 29 marca 2011 roku prokurator złożył wniosek o przedłużenie aresztowania skarżących o dziewięćdziesiąt dni. Prokurator powołał się na te same powody co wcześniej: ryzyko ucieczki, ingerencji w śledztwo oraz popełnienia ponownie przestępstwa. 7 kwietnia 2011 roku skarżący złożyli wniosek o sprawdzenie legalności aresztowania, argumentując, że ryzyko ingerencji w śledztwo nie jest już aktualne, ponieważ postępowanie karne zostało zakończone, oraz że nie było żadnych dowodów wskazujących na to, że skarżący mogą uciec. Tego samego dnia sędzia V. z Sądu Rejonowego Rîșcani przedłużył aresztowanie skarżących o dziewięćdziesiąt dni, uznając, że trzy ryzyka powołane przez prokuratora wynikają z charakteru zarzutów przeciwko skarżącym. Skarżący odwołali się, argumentując między innymi, że sąd nie powołał się na żadne dowody popierające rzekome ryzyka uzasadniające ich aresztowanie. 20 kwietnia 2011 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Rîșcani z 7 kwietnia 2011 roku. Sąd oparł się na fakcie, że skarżący byli policjantami i uznał, że mogą wywierać wpływ na świadków lub niszczyć dowody. Sąd powołał się również na ryzyko ucieczki. 10 maja 2011 roku skarżący złożyli wniosek o sprawdzenie legalności aresztowania, argumentując, że nie było podstaw do założenia, że skarżący uciekną, popełnią ponownie przestępstwo lub będą ingerować w proces. 25 maja 2011 roku sędzia V. wycofał się ze sprawy, ponieważ wcześniej pracował razem z trzecim skarżącym. Z materiałów akt sprawy nie wynika, w jaki sposób ten fakt wpłynął na bezstronność sędziego V. i kiedy to zrozumiał. 6 czerwca 2011 roku skarżący złożyli kolejny wniosek o sprawdzenie legalności aresztowania, zauważając, że ich poprzedni wniosek nie został jeszcze rozpatrzony. Argumentowali, że 25 maja 2011 roku sędzia V. wycofał się ze sprawy, podczas gdy jego niezdolność do orzekania istniała już 7 kwietnia 2011 roku, kiedy zarządził przedłużenie ich aresztowania, tym samym wpływając na legalność tego nakazu. 5 lipca 2011 roku sędzia M. z Sądu Rejonowego Rîșcani przedłużył aresztowanie skarżących o dziewięćdziesiąt dni z tych samych powodów, co wcześniej. Sąd oddalił wniosek skarżących o sprawdzenie legalności aresztowania z 6 czerwca 2011 roku, stwierdzając, że żaden z poprzednich powodów aresztowania nie utracił ważności, ponieważ proces jeszcze się nie rozpoczął. Sąd nie odniósł się w żaden sposób do wniosku o sprawdzenie legalności aresztowania z 10 maja 2011 roku. 6 lipca 2011 roku skarżący odwołali się, argumentując między innymi, że sąd nie rozpatrzył ich wniosków o sprawdzenie legalności aresztowania „niezwłocznie”, jak wymagano w art. 5 ust. 4 Konwencji, oraz nie odpowiedział na ich twierdzenie, że nakaz aresztowania z 7 kwietnia 2011 roku był niezgodny z prawem, ponieważ został wydany przez sędziego V., który nie był bezstronny. 15 lipca 2011 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Rîșcani z 5 lipca 2011 roku z tych samych powodów, co wcześniej. 30 września 2011 roku Sąd Rejonowy Rîșcani uniewinnił skarżących od wszystkich zarzutów i zwolnił ich w sali sądowej. 11 marca 2013 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uchylił ten wyrok, uznał skarżących za winnych uprowadzenia i nadużycia władzy oraz skazał ich na siedem lat pozbawienia wolności. 12 listopada 2013 roku Sąd Najwyższy Sprawiedliwości utrzymał ten wyrok w mocy zaocznie. Wydaje się, że w nieokreślonym dniu po znalezieniu ciała ofiary wszczęto przeciwko skarżącym nowe postępowanie karne oparte na zarzutach morderstwa. Strony nie poinformowały Sądu o wyniku tych postępowań.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184520", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i jest osadzony w Zakładzie Karnym w Pravieniškės. 11 maja 2009 r. Biuro Policji Kryminalnej wszczęło śledztwo w sprawie zarzutów, że uzbrojona organizacja przestępcza działała w regionie Wilna. Podejrzewano, że wspomniana organizacja była uzbrojona w broń palną oraz posiadała i rozprowadzała duże ilości środków odurzających i psychotropowych (dla ogólnego tła faktycznego zob. Lisovskij przeciwko Litwie, nr 36249/14, § 6, 2 maja 2017 r.). W kontekście tego śledztwa, 15 grudnia 2009 r. aresztowano niektórych członków organizacji i w trakcie stosowania wobec nich środków przymusu ustalono, że skarżący również prawdopodobnie należał do organizacji. 23 lutego 2010 r. skarżący został aresztowany i oficjalnie powiadomiony, że jest podejrzany o udział w uzbrojonej w broń palną organizacji przestępczej. 24 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy w Wilnie upoważnił do tymczasowego aresztowania skarżącego na dwa miesiące. Sąd uznał, że dostępne dowody były wystarczające, by stwierdzić, że skarżący mógł popełnić przestępstwa, o które był podejrzany. Sąd stwierdził, że skarżący może popełnić nowe przestępstwa, ponieważ: był podejrzany o popełnienie bardzo poważnego przestępstwa, które mogło prowadzić do długiego okresu pozbawienia wolności; nie miał silnych więzi społecznych; był bezrobotny i nie był zapisany do placówki edukacyjnej; nie był żonaty; był dwukrotnie skazywany wcześniej za przestępstwa dotyczące nielegalnego posiadania środków odurzających i psychotropowych (co stanowiło negatywną cechę charakteru); oraz przyznał, że zażywał środki odurzające i psychotropowe. Ponadto istniało ryzyko, że skarżący może próbować uciec, biorąc pod uwagę, że miał powiązania za granicą. Sąd stwierdził również, że skarżący może ingerować w śledztwo karne, ponieważ mieszkał z innym podejrzanym w sprawie, kupował środki odurzające i psychotropowe od innych osób, jego rola w organizacji przestępczej była dość aktywna i istniało ryzyko, że może próbować wpływać na innych świadków lub podejrzanych lub że te osoby mogą próbować na niego wpływać. Sąd stwierdził również, że sprawa była niezwykle skomplikowana i należało wykonać szereg czynności procesowych. Wydaje się, że skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 22 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Wilnie przedłużył aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 10 powyżej). Ponadto sąd zauważył, że sprawa przeciwko skarżącemu była skomplikowana i na dużą skalę oraz że należało przeprowadzić szereg czynności śledczych, w tym ustalenie roli skarżącego w organizacji przestępczej i jego relacji z innymi podejrzanymi. Sąd zauważył również, że chociaż w trakcie aresztowania skarżącego nie przeprowadzano czynności śledczych wobec niego, z akt śledztwa wynikało, że wykonano różne czynności śledcze w celu ustalenia podstaw podejrzenia wobec skarżącego (sprawdzono pojazdy, przeprowadzono analizę chemiczną substancji znalezionych podczas przeszukania mieszkania skarżącego, otrzymano opinie biegłych oraz przesłuchano innych podejrzanych – którzy złożyli zeznania dotyczące skarżącego). Wydaje się, że skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 20 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy w Wilnie przedłużył aresztowanie skarżącego o kolejny miesiąc. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkty 10 i 11 powyżej). Ponadto sąd zauważył, że podjęto intensywne czynności śledcze, nie ograniczając śledztwa wyłącznie do działań przeciwko skarżącemu. Wydaje się, że skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 20 sierpnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na zasadniczo te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 10 powyżej). Sąd jednak stwierdził, że nie ma wskazań, jakoby skarżący mógł próbować ingerować w śledztwo karne, dlatego postanowił usunąć to z listy uzasadnień aresztowania skarżącego. Niemniej jednak, uzasadnienia aresztowania wymienione w prawie krajowym były alternatywne – to znaczy istnienie tylko jednego z nich wystarczało do zastosowania tymczasowego aresztowania. Sąd zauważył również, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy przeprowadzono liczne czynności procesowe: przesłuchano licznych podejrzanych, zidentyfikowano świadków zdarzenia, przeprowadzono dodatkowe przesłuchania podejrzanych, dokonano weryfikacji zeznań na miejscu zdarzenia, zbadano przedmioty istotne dla śledztwa, zaplanowano dodatkowe zadania (w tym badanie pewnych obiektów), zebrano opisy podejrzanych. Sąd był przekonany, że istniały wystarczające podstawy do przedłużenia tymczasowego aresztowania skarżącego. Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o zastosowanie innego środka ograniczającego. Twierdził, że przed aresztowaniem miał stałe miejsce zamieszkania z ojcem i stały dochód, ponieważ pracował jako kierowca dalekobieżny, że miał silne więzi społeczne i nie znał żadnego z innych podejrzanych. Twierdził również, że śledztwo jest nieaktywne i nie ma podstaw do dalszego zatrzymywania go. Jednak 16 września 2010 r. odwołanie skarżącego zostało oddalone przez Sąd Apelacyjny. Sąd stwierdził, że zarządzając tymczasowe aresztowanie, sąd nie ustala winy skarżącego, a zatem standard dowodowy wymagany do jego zatrzymania jest niższy. Sąd uznał, że istniało wystarczająco dużo informacji, by wierzyć, że skarżący popełnił przestępstwa, o które był oskarżony. Sąd zgodził się również, że skarżący może uciec lub popełnić nowe przestępstwa. Ponadto sąd stwierdził, że nie może nałożyć łagodniejszego środka ograniczającego, ponieważ może jedynie utrzymać w mocy lub uchylić decyzję sądu pierwszej instancji. Sąd zauważył również, że zgodnie z prawem krajowym tymczasowe aresztowanie może trwać dłużej niż sześć miesięcy tylko wtedy, gdy sprawa jest wyjątkowo skomplikowana lub na dużą skalę. Uznał, że w przypadku skarżącego te warunki zostały spełnione: śledztwo dotyczyło przestępstwa popełnionego przez organizację przestępczą, było ponad pięćdziesięciu podejrzanych i konieczne było przeprowadzenie licznych czynności śledczych. 23 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swoich poprzednich decyzjach i zauważył, że podjęte czynności procesowe były takie same, jak wymienione w jego poprzedniej decyzji (zob. punkt 13 powyżej). Skarżący odwołał się od tej decyzji i poprosił o nałożenie innego środka ograniczającego. Twierdził, że jest niewinny i że w dziewięciu miesiącach jego aresztowania funkcjonariusze nie przedstawili żadnego dowodu jego winy. Zaprzeczył również ryzyku ucieczki, ponieważ leżało to w jego interesie, aby sąd rozpatrzył jego sprawę co do istoty i go uniewinnił. Skarżący zaprzeczył, że popełni nowe przestępstwa tylko dlatego, że jest bezrobotny. Zdaniem skarżącego, gdyby tak było, każdy bezrobotny mógłby być aresztowany. Twierdził również, że jego poprzednie skazanie nie powinno być brane pod uwagę przy przedłużaniu tymczasowego aresztowania, ponieważ płacił grzywnę nałożoną na niego w tej sprawie i nikt nie może być karany dwa razy za to samo przestępstwo. Miał również ojca i brata, co świadczyło o jego silnych więziach społecznych. Wreszcie, został przesłuchany tylko dwa razy w ciągu dziewięciu miesięcy aresztowania. 17 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego. Powtórzył poprzednie ustalenia (zob. punkty 10 i 11 powyżej), ale zauważył również, że działalność przestępcza skarżącego trwała przez długi czas i że na niej zarabiał. Sąd zauważył również, że skarżący został dodatkowo przesłuchany 15 i 17 listopada 2010 r., że inny podejrzany był również przesłuchiwany dwukrotnie oraz że zaplanowano badania DNA i daktyloskopijne. 23 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swoich poprzednich decyzjach (zob. punkty 10 i 13 powyżej). Ponadto sąd stwierdził, że w sprawie było ponad czterdziestu podejrzanych; przeprowadzono liczne czynności śledcze: aresztowano i przesłuchano podejrzanych; przesłuchano świadków; zidentyfikowano świadków zdarzenia; zbadano przedmioty istotne dla śledztwa; zebrano cechy charakterystyczne podejrzanych; oraz materiał zebrany w śledztwie został podzielony na dwie części (a materiał zebrany w pierwszej części został już przekazany do sądu w celu rozpatrzenia co do istoty). Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o zastosowanie innego środka ograniczającego. 31 marca 2011 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Okręgowego w Wilnie z 23 lutego 2011 r. Powołał się na zasadniczo te same uzasadnienia, co wcześniej (zob. punkt 17 powyżej). Sąd stwierdził również, że argument skarżącego, że został przesłuchany tylko dwukrotnie podczas śledztwa, nie może być oceniany w świetle opóźnienia w postępowaniu spowodowanego skrajnym skomplikowaniem sprawy i intensywnością śledztwa. Ponadto przestępstwa popełnione przez skarżącego nie były incydentalne; raczej były popełniane przez długi okres czasu. Argument skarżącego, że ma ojca i brata, z którymi ma silne więzi społeczne, nie może zostać uznany za przeważający nad interesem publicznym w pozostawaniu go w areszcie. 19 maja 2011 r. skarżący został oficjalnie powiadomiony, że jest podejrzany o udział w uzbrojonej w broń palną organizacji przestępczej oraz posiadanie bardzo dużej ilości środków odurzających i psychotropowych z zamiarem ich rozprowadzania. 20 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 18 powyżej). Ponadto sąd stwierdził, że było pięćdziesięciu ośmiu podejrzanych, z których dwudziestu otrzymało status podejrzanego, i że przeprowadzono liczne czynności procesowe. Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o jej uchylenie. 16 czerwca 2011 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Okręgowego w Wilnie z 20 maja 2011 r. 1 sierpnia 2011 r. prokurator skierował akt oskarżenia i sprawę do Sądu Okręgowego w Wilnie w celu rozpatrzenia co do istoty. 18 sierpnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 21 powyżej). Dodał, że skarżący pracował jako kierowca dalekobieżny przez osiem lat i stale podróżował do Rosji; istniało więc niebezpieczeństwo, że może uciec. Ponadto sąd stwierdził, że skarżący może próbować ingerować w postępowanie i że trzydzieści trzy osoby zostały oskarżone. Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o jej uchylenie. 14 września 2011 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Okręgowego w Wilnie z 18 sierpnia 2011 r. Sąd uznał jednak, że sąd pierwszej instancji błędnie uznał, że skarżący może ingerować w postępowanie i usunął to uzasadnienie z listy powodów przedłużenia aresztowania skarżącego. Sąd stwierdził również, że nie ma podstaw do wierzenia, że sprawa jest opóźniana i zauważył, że sprawa karna została już skierowana do sądu w celu rozpatrzenia co do istoty. 21 listopada 2011 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 24 powyżej). Dodał, że w sprawie karnej przeciwko skarżącemu było trzydziestu trzech współoskarżonych i że sprawa była skomplikowana. Wydaje się, że skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 23 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 26 powyżej). Ponadto stwierdził, że akta sprawy obejmowały dziewięćdziesiąt sześć tomów materiałów; stanowiska współoskarżonych nie były jasne, ponieważ wszyscy współoskarżeni oświadczyli, że złożą zeznania na końcu postępowania; oraz rozprawy były planowane z wyprzedzeniem, a ich harmonogram był niezwykle intensywny. Wydaje się, że skarżący nie odwołał się od tej decyzji. 17 maja 2012 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 27 powyżej). Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o jej uchylenie. Twierdził, że był zatrzymany przez dwadzieścia siedem miesięcy i nie został przesłuchany ani razu. Skarżący złożył również oświadczenie, że przeszukania jego domu nie ujawniły żadnego śladu środków odurzających lub psychotropowych, tożsamość osób, którym rzekomo sprzedał te substancje, nie została ustalona, inni współoskarżeni nie rozpoznali go jako osoby, którą znali, a całe oskarżenie przeciwko niemu opierało się na zeznaniach narkomana. Skarżący stwierdził również, że ma ojca i może z nim mieszkać. 14 czerwca 2012 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Okręgowego w Wilnie z 17 maja 2012 r. Sąd stwierdził, że nie może stwierdzić, że postępowanie było przedłużane, ponieważ sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Wilnie w celu rozpatrzenia co do istoty i z tego powodu, w toku postępowania karnego czas trwania tymczasowego aresztowania skarżącego nie był ograniczony. 22 sierpnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 28 powyżej). Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o jej uchylenie. 11 września 2012 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie skarżącego. Sąd stwierdził, że sprawa jest rozpatrywana przed sądem pierwszej instancji co do istoty i że dowody zostały zbadane; twierdzenia skarżącego, że nie przeprowadzono żadnych czynności śledczych wobec niego, były zatem bezzasadne. 22 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 31 powyżej). Ponadto sąd zauważył, że akta sprawy obejmowały 104 tomy, było trzydziestu trzech współoskarżonych, a rozprawy odbywały się zgodnie z harmonogramem. Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o jej uchylenie. 21 grudnia 2012 r. Sąd Apelacyjny odrzucił odwołanie skarżącego i utrzymał ustalenia sądu niższej instancji, że skarżący może uciec, że sprawa karna była skomplikowana (miała 106 tomów i trzydziestu trzech współoskarżonych) oraz że nie było możliwe osiągnięcie celu art. 119 Kodeksu Postępowania Karnego. 15 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 33 powyżej). Ponadto sąd zauważył, że sprawa karna miała 107 tomów i trzydziestu dwóch współoskarżonych, a rozprawy odbywały się zgodnie z bardzo intensywnym harmonogramem. Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o jej uchylenie. 5 marca 2013 r. Sąd Apelacyjny odrzucił odwołanie skarżącego i utrzymał ustalenia sądu niższej instancji. 14 maja 2013 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 35 powyżej). Ponadto sąd zauważył, że akta sprawy zawierały 114 tomów i trzydziestu dwóch współoskarżonych oraz że rozprawy odbywały się zgodnie z harmonogramem. Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o jej uchyleniu. 28 maja 2013 r. Sąd Apelacyjny odrzucił odwołanie skarżącego i utrzymał ustalenia sądu niższej instancji. 21 sierpnia 2013 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 37 powyżej). Ponadto sąd stwierdził, że akta sprawy obejmowały 116 tomów, a sprawa dotyczyła trzydziestu dwóch współoskarżonych i była niezwykle skomplikowana. Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o nałożenie mniej restrykcyjnego środka. 5 września 2013 r. Sąd Apelacyjny odrzucił odwołanie skarżącego i utrzymał ustalenia sądu niższej instancji. 15 listopada 2013 r. Sąd Okręgowy w Wilnie przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o kolejne trzy miesiące. Powołał się na te same uzasadnienia, co w swojej poprzedniej decyzji (zob. punkt 39 powyżej). Ponadto sąd stwierdził, że akta sprawy obejmowały 118 tomów i że sprawa była niezwykle skomplikowana. Ponadto sprawa karna była na etapie końcowym rozpatrywania przed sądem pierwszej instancji i rozpoczęły się mowy końcowe. Skarżący odwołał się od tej decyzji i zawnioskował o nałożenie łagodniejszego środka. 6 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny odrzucił odwołanie skarżącego i utrzymał ustalenia sądu niższej instancji. 17 lutego 2014 r. Sąd Okręgowy w Wilnie zdecydował nie przedłużać tymczasowego aresztowania skarżącego, a zamiast tego nałożył areszt domowy. Sąd uznał, że jego poprzednie skazania dotyczyły przestępstw bez użycia przemocy i że chociaż nie był żonaty, miał rodzinę i krewnych, którzy opiekowali się nim nawet podczas aresztowania (poprzez telefony i wizyty), co świadczyło o silnych więziach społecznych. Chociaż skarżący urodził się w Rosji i pracował jako kierowca dalekobieżny, jego ojciec mieszkał w Wilnie, więc ryzyko ucieczki było niskie. Sąd stwierdził również, że w ciągu czterech lat śledztwa zebrano odpowiednie dane i w sprawie karnej odbywały się już mowy końcowe. Sąd zatem zdecydował o nałożeniu aresztu domowego na sześć miesięcy i zobowiązał skarżącego do przebywania w swoim miejscu zamieszkania między godziną 23:00 a 9:00 i do niekontaktowania się z określonymi osobami. Między aresztowaniem skarżącego 23 lutego 2010 r. a zakończeniem śledztwa 1 sierpnia 2011 r. (zob. punkty 9 i 23 powyżej) władze przeprowadziły sześć przesłuchań skarżącego, zajęły i zbadali jego samochód oraz inne rzeczy oraz zarządziły badania sądowe różnych przedmiotów zajętych od skarżącego. Ponadto władze otrzymały pięćdziesiąt opinii biegłych; przeprowadzono pięćdziesiąt badań obiektów znalezionych w trakcie śledztwa; wykonano dwadzieścia przeszukań, nałożono trzydzieści środków przymusu, podejrzani byli przesłuchiwani 194 razy, aresztowano osiem osób, przesłuchano czterdziestu czterech świadków, władze przeprowadziły 196 identyfikacji świadków zdarzenia, various świadkowie i podejrzani odwiedzali miejsce zdarzenia dwadzieścia cztery razy w celu złożenia zeznań, wydano nakaz przeszukania w stosunku do jednego podejrzanego i skierowano wniosek o ekstradycję do Izraela w stosunku do innego podejrzanego. Między przekazaniem sprawy do Sądu Okręgowego w Wilnie w celu rozpatrzenia co do istoty 1 sierpnia 2011 r. a decyzją z 17 lutego 2014 r. o nałożeniu aresztu domowego na skarżącego, zaplanowano i ustalono harmonogram łącznie sześćdziesięciu pięciu rozpraw, a dziewiętnaść z nich zostało anulowanych lub odroczonych:\na) Od 1 sierpnia 2011 r. do 26 czerwca 2012 r. zaplanowano dwadzieścia dwa rozprawy (jedną każdego miesiąca od października 2011 r. do stycznia 2012 r., trzy w lutym 2012 r., trzy w marcu 2012 r., cztery w kwietniu 2012 r., trzy w maju 2012 r. i pięć w czerwcu 2012 r.); cztery z nich zostały odroczone (jedna w lutym 2012 r., dwie w kwietniu 2012 r. i jedna w czerwcu 2012 r.), a jedna została anulowana (w maju 2012 r.);\nb) Od 12 września 2012 r. do 7 czerwca 2013 r. zaplanowano trzydzieści trzy rozprawy (trzy każdego miesiąca od września 2012 r. do marca 2013 r., sześć w kwietniu 2013 r., trzy w maju 2013 r. i trzy w czerwcu 2013 r.); siedem z nich zostało odroczonych (jedna w grudniu 2012 r., jedna w lutym 2013 r., trzy w marcu 2013 r. i dwie w kwietniu 2013 r.), a trzy zostały anulowane (jedna w lutym 2013 r. i dwie w kwietniu 2013 r.);\nc) Od 13 września 2013 r. do 17 lutego 2014 r. zaplanowano dziesięć rozpraw (dwie każdego miesiąca od września 2013 r. do listopada 2013 r., jedną w styczniu 2014 r. i dwie w lutym 2014 r.); trzy z nich zostały odroczone (jedna we wrześniu 2013 r., jedna w październiku 2013 r. i jedna w lutym 2014 r.), a jedna została anulowana (w październiku 2013 r.).\nGłównymi przyczynami odroczenia lub odwołania rozpraw były choroby członków sądu, adwokatów lub współoskarżonych lub niepojawienie się niektórych współoskarżonych; raz jeden z współoskarżonych nie miał adwokata, raz jeden z członków sądu musiał wziąć udział w pogrzebie, a kilka razy adwokaci współoskarżonych nie mogli wziąć udziału (z różnych powodów). Podczas czterdziestu sześciu rozpraw, które się odbyły, sąd wysłuchał zeznań współoskarżonych, świadków i pokrzywdzonych, odtwarzał nagrania audio i wideo oraz czytał materiał z akt sprawy. 22 maja 2014 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uznał skarżącego za winnego udziału w uzbrojonej w broń palną organizacji przestępczej oraz posiadania środków odurzających i psychotropowych z zamiarem ich rozprowadzania (odpowiednio art. 249 § 2 i 260 § 1 Kodeksu Karnego). Skarżącemu wymierzono karę ośmiu lat pozbawienia wolności i nakazano zapłacić grzywnę w wysokości 4443 euro (EUR). Zdecydowano o kontynuowaniu jego aresztu domowego do rozpoczęcia wykonania wyroku. Skarżący odwołał się od wyroku, podobnie jak prokuratorzy. Prokuratorzy wnioskowali o przekwalifikowanie czynu skarżącego i uznanie, że uczestniczył on w uzbrojonej w broń palną organizacji przestępczej oraz że posiadał bardzo dużą ilość środków odurzających i psychotropowych z zamiarem ich rozprowadzania, oraz o zwiększenie długości wymierzonej kary pozbawienia wolności do trzynastu lat. Skarżący skarżył się, że wyrok sądu pierwszej instancji był bezprawny i bezzasadny oraz że opierał się na kontrowersyjnych, niedokładnych, nielogicznych zeznaniach jednej osoby. Skarżył się również, że sąd pierwszej instancji nie zidentyfikował wskazań, że należał do organizacji przestępczej, relacji między członkami tej organizacji przestępczej i konkretnych działań, które wykonali. Wreszcie, sam fakt, że w jego pokoju podczas przeszukania znaleziono pewne środki odurzające i psychotropowe, nie oznaczał, że miał zamiar ich rozprowadzać. 24 kwietnia 2017 r. Sąd Apelacyjny stwierdził, że chociaż ilości środków odurzających i psychotropowych znalezione podczas przeszukania pokoju skarżącego nie były duże, wiedział, że pewien D.J. przechowywał duże ilości środków odurzających i psychotropowych w tym samym mieszkaniu. Ponadto zeznania świadków potwierdziły, że skarżący rozprowadzał środki odurzające i psychotropowe. Sąd zatem zdecydował o przekwalifikowaniu czynu skarżącego zgodnie z art. 260 § 3 Kodeksu Karnego i wymierzył mu karę dwunastu lat pozbawienia wolności oraz nakazał mu zapłacić grzywnę w wysokości 4443 EUR. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Twierdził, że nie ma dowodów na popełnienie przez niego zarzucanych czynów, że sądy niższych instancji nie zbadały wszystkich istotnych okoliczności sprawy, że ich wyroki opierały się na błędnych założeniach i że nie wiedział o żadnej broni używanej przez organizację przestępczą ani o środkach odurzających i psychotropowych przechowywanych w mieszkaniu, w którym mieszkał. Skarżył się również na długość postępowania karnego, biorąc pod uwagę, że przestępstwa, za które został skazany, zostały popełnione przed 2010 r., a postępowanie karne nadal trwało. 9 stycznia 2018 r. Sąd Najwyższy rozpoznał skargę kasacyjną skarżącego i uwzględnił ją częściowo. Sąd stwierdził, że sądy niższych instancji wyciągnęły słuszne wnioski dotyczące działalności przestępczej skarżącego. Jednak Sąd Najwyższy ocenił wymierzoną karę w świetle skargi skarżącego na długość postępowania karnego przeciwko niemu. Sąd stwierdził, że postępowanie w sprawie skarżącego trwało od 23 lutego 2010 r., kiedy został aresztowany, do wydania niniejszego wyroku – to jest siedem lat, jedenaście miesięcy i czternaście dni, co było niezwykle długim okresem czasu i mogło być uzasadnione jedynie wyjątkowymi okolicznościami. Sąd zauważył, że sprawa była niezwykle skomplikowana, ponieważ było trzydziestu dwóch współoskarżonych, akta sprawy obejmowały 138 tomów, wyrok sądu pierwszej instancji liczył 480 stron, a wyrok sądu apelacyjny liczył 197 stron. W takiej sprawie długość postępowania mogła być uzasadniona, ale tylko wtedy, gdy odpowiednie władze reagowały na skomplikowanie sprawy w odpowiedni sposób i podejmowały wszystkie odpowiednie środki bez nieuzasadnionych opóźnień. Sąd stwierdził, że w niniejszej sprawie proces prowadzony przez Sąd Apelacyjny nie był skuteczny. Wyrok sądu pierwszej instancji został wydany 22 maja 2014 r., a sprawa została otrzymana w Sądzie Apelacyjnym 10 listopada 2014 r. Jednak podczas pierwszej rozprawy 19 lutego 2015 r. Sąd Apelacyjny zdecydował o odroczeniu sprawy do 7 października 2015 r. Podczas rozprawy 6 listopada 2015 r. Sąd Apelacyjny zdecydował o zwróceniu się do odpowiednich władz niemieckich o pozwolenie na przesłuchanie jednego świadka w Niemczech, a następna rozprawa została zaplanowana na kwiecień 2016 r. Odpowiedź z Niemiec została otrzymana przez Sąd Apelacyjny 10 lutego 2016 r.; jednak podczas rozprawy 7 kwietnia 2016 r. kolejnych sześć zaplanowanych rozpraw zostało odwołanych z powodu tego, że adwokaci jedenastu współoskarżonych byli zaangażowani w inne sprawy. Sąd Apelacyjny wydał wyrok 24 kwietnia 2017 r. Długość postępowania karnego w niniejszej sprawie była niezwykle ważna, ponieważ skarżący był tymczasowo aresztowany przez prawie cztery lata. Sąd Najwyższy stwierdził, że zgodnie z orzecznictwem Trybunału, fakt, że skarżący był przetrzymywany w areszcie tymczasowym przez tak długi okres, wymagał szczególnej staranności ze strony władz zajmujących się sprawą w celu szybkiego wymierzenia sprawiedliwości. Sąd Najwyższy powołał się na orzecznictwo Trybunału (Matoń przeciwko Polsce [Komitet], nr 30279/07, § 29, 9 czerwca 2009 r.; Paskal przeciwko Ukrainie, nr 24652/04, § 58, 15 września 2011 r.; Pawlak przeciwko Polsce [Komitet], nr 28237/10, § 46, 13 stycznia 2015 r.; oraz Tomczyk przeciwko Polsce, nr 7708/12, § 41, 13 stycznia 2015 r.). Sąd Najwyższy zatem stwierdził, że nieuzasadniona długość postępowania karnego stanowiła podstawę do wymierzenia skarżącemu łagodniejszej kary i ordered skarżącego do pozbawienia wolności na jedenaście lat i sześć miesięcy oraz nakazał mu zapłacić grzywnę w wysokości 4443 EUR. Skarżący wniósł powództwo do sądów krajowych o 100 000 litów litewskich (LTL – około 28 962 EUR) odszkodowania za szkodę niemajątkową za zatrzymanie w rzekomo niewłaściwych warunkach w Areszcie Śledczym w Łukiszkach. Zarzucił przepełnienie. 23 września 2013 r. Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny stwierdził, że przez 1159 dni skarżący był przetrzymywany w przepełnionych celach i przyznał mu 5795 LTL (około 1678 EUR) odszkodowania. Skarżący odwołał się i 18 sierpnia 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny zwiększył kwotę odszkodowania do 11 700 LTL (około 3389 EUR). Skarżący wniósł powództwo przed sądami krajowymi i poprosił o przyznanie mu 50 000 LTL (około 14 481 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową za zatrzymanie w niewłaściwych warunkach od 24 lutego 2010 r. do 17 lutego 2014 r. w Areszcie Śledczym w Łukiszkach. Zarzucił, że celi były przepełnione, zimne i wilgotne zimą oraz gorące latem; zarzucił również, że w celach występowały zawilgocenie i pleśń. 9 stycznia 2015 r. Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny stwierdził, że skarżący otrzymał już odszkodowanie za okres od 24 lutego 2010 r. do 13 maja 2013 r. i zdecydował o umorzeniu sprawy w zakresie tego okresu. Co do pozostałego okresu czasu, sąd uznał, że przez 248 dni skarżący był przetrzymywany w przepełnionych celach i przyznał mu około 1437 EUR odszkodowania. Sądy krajowe oddaliły skargę skarżącego dotyczącą innych warunków sanitarnych jako bezzasadną. Skarżący odwołał się i 6 października 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję Wileńskiego Sądu Okręgowego Administracyjnego z 9 stycznia 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184492", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Diyarbakır. W momencie zdarzeń był adwokatem wykonującym zawód w tym mieście. 18 kwietnia 2000 r. skarżący został przesłuchany przez prokuratora przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır w związku z podejrzeniem przynależności do nielegalnej organizacji, a mianowicie Hizbullah. Podczas przesłuchania odczytano mu zawartość dysku komputerowego zawierającego szczegółowe informacje o przeszłości skarżącego, który został zdobyty przez siły bezpieczeństwa w domu należącym do Hizbullah, oraz zeznania policyjne czterech osób, z których wszystkie były oskarżone o bycie członkami tej samej nielegalnej organizacji. Skarżący zaprzeczył, jakoby miał jakiekolwiek powiązania z nielegalną organizacją, i zakwestionował wiarygodność przedstawionych mu dowodów. Podtrzymał, że udzielał pomocy niektórym członkom Hizbullah jako prawnik i że zawsze działał w granicach swojego zawodu, nie kierując, jak twierdzono, zeznaniami tych osób. Podtrzymał również, że pewne informacje w raporcie o tle nielegalnej organizacji, takie jak wiek jego rodzeństwa, były błędne i że to samo w sobie dowodziło, że nie dostarczył tych informacji. Nie korzystał z pomocy prawnika podczas przesłuchania. Tego samego dnia skarżący złożył zeznania przed sędzią śledczym Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, tym razem wraz ze swoim partnerem biznesowym, który był oskarżony o bycie członkiem tej samej nielegalnej organizacji. Powtórzył swoje wyjaśnienia złożone prokuratorowi i dodał, że fakt, iż udzielił pomocy prawnej niektórym członkom nielegalnej organizacji, mógł zostać odebrany przez pewne osoby jako wyraz poparcia. Sędzia śledczy odrzucił wniosek prokuratora o aresztowanie skarżącego i zdecydował, że powinien zostać zwolniony do czasu procesu. Następnego dnia, 19 kwietnia 2000 r., prokurator wniósł zażalenie na zwolnienie skarżącego. Skarżący został następnie aresztowany na podstawie nakazu wydanego przez Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır. 20 kwietnia 2000 r. skarżący został doprowadzony przed sędziego śledczego, który zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Tego samego dnia prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, oskarżając skarżącego o członkostwo w nielegalnej organizacji. Powołał się na zeznania policyjne czterech świadków oraz na informacje o tle uzyskane z dysku komputerowego. W nieokreślonym dniu prawnicy skarżącego złożyli pismo do sądu rozpoznającego sprawę. Argumentowali, że nie ma dowodów przeciwko skarżącemu, ponieważ wszyscy świadkowie, na których powołał się oskarżyciel, później wyparli się swoich zeznań. Stwierdzili dalej, że informacje o tle uzyskane z dysku komputerowego nie są wiarygodne. Na rozprawie 30 maja 2000 r. prawnicy skarżącego ponownie zakwestionowali wykorzystanie informacji o tle uzyskanych z dysku komputerowego, argumentując, że są one niewiarygodne, ponieważ dysk został odszyfrowany, a informacje wydobyto w ich nieobecności. Podczas tej samej rozprawy sąd zauważył, że czterech świadków, którzy wspomnieli o skarżącym w swoich zeznaniach policyjnych, wyparło się tych zeznań na późniejszych etapach postępowania przeciwko nim. Sąd uznał, że skarżący powinien zostać zwolniony do czasu procesu. 3 września 2001 r., na skutek zeznań pewnego M.S.B., prokurator sporządził kolejny akt oskarżenia przeciwko skarżącemu, ponownie oskarżając go o członkostwo w nielegalnej organizacji. Zarzuty zawarte w tym ostatnim akcie oskarżenia zostały połączone ze sprawą, która była już w toku przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa. Na rozprawie 4 grudnia 2001 r., na której skarżący nie był obecny, odczytano zeznania policyjne M.S.B. 30 kwietnia 2002 r. sąd zauważył, że M.S.B. wyparł się tych zeznań w późniejszym czasie. W nieokreślonym dniu prokurator złożył swoje pisemne stanowisko do sądu. Argumentował, że winna skarżącego została udowodniona różnymi dowodami, mianowicie raportem o tle sporządzonym na jego temat, który zawierał szczegółowe informacje osobowe, oraz raportami o tle i zeznaniami policyjnymi kilku innych członków Hizbullah. W związku z tym powołał się na zeznania pewnego N.S., który utrzymywał przed zarówno policją, jak i prokuratorem, że skarżący był rekruterem dla nielegalnej organizacji, prowadził szkolenia dla nowych członków i kierował pewnymi komórkami. Prokurator zauważył również, że nazwisko skarżącego zostało wymienione w raportach o tle kilku członków, w tym pewnego Ş.A. 18 listopada 2003 r. prawnik skarżącego zawnioskował o rozszerzenie śledztwa i przesłuchanie świadków, którzy potwierdzili członkostwo skarżącego w Hizbullah. Wymienił w szczególności nazwiska N.S. i Ş.A., którzy złożyli zeznania przeciwko skarżącemu. Prawnik skarżącego zakwestionował również wiarygodność zeznań tych dwóch świadków. W związku z tym argumentował, że N.S. nie powtórzył swoich zeznań policyjnych przeciwko skarżącemu w późniejszym czasie, jak twierdził prokurator w swoim pisemnym stanowisku. Prawnik zauważył dalej, że Ş.A. twierdził, że uczęszczał na szkolenia prowadzone przez skarżącego, dopóki ten nie rozpoczął służby wojskowej, i poprosił sąd rozpoznający sprawę o uzyskanie informacji dotyczących dat, w których skarżący odbywał służbę wojskową, aby udowodnić, że te zarzuty nie są wiarygodne. 27 stycznia 2004 r. sąd odrzucił wniosek o rozszerzenie śledztwa, nie odnosząc się w żaden sposób do przesłuchania świadków. 23 marca 2004 r. skarżący złożył wniosek o skorzystanie z ustawy o reintegracji przestępców do społeczeństwa (ustawa nr 4959). W toku postępowania Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane, a sprawa została przekazana do Sądu Okręgowego w Diyarbakır. Na rozprawie 21 lutego 2006 r. Sąd Okręgowy odczytał zeznania policyjne Ş.A., w których ten twierdził, że skarżący pełnił funkcję mentora w nielegalnej organizacji i prowadził szkolenia dla innych członków, w tym dla niego, które zakończyły się, gdy skarżący rozpoczął służbę wojskową. Sąd rozpoznający sprawę stwierdził, że chociaż Ş.A. powtórzył swoje zeznania w zakresie, w jakim dotyczyły one go samego, przed prokuratorem i sędzią śledczym, nie wspomniał o skarżącym po swoim przesłuchaniu przez policję. Sąd dodał jednak zeznania N.S. i Ş.A. do akt sprawy. Prawnicy skarżącego podtrzymywali, że nie uznają zeznań przeciwko skarżącemu. 18 kwietnia 2006 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. Sąd oparł się na pewnych informacjach uzyskanych z dysku komputerowego, mianowicie raporcie o tle skarżącego i raportach dotyczących innych członków, a także na zeznaniach N.S. i Ş.A. Odrzucił również wniosek skarżącego o skorzystanie z ustawy nr 4959, uznając, że nie ujawnił żadnych informacji o strukturze nielegalnej organizacji. Skarżący odwołał się od wyroku. Argumentował, że sąd rozpoznający sprawę nie zezwolił na przesłuchanie dowodów od N.S. i Ş.A. mimo jego wniosków w tym zakresie oraz że został pozbawiony możliwości zadawania im pytań. 19 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Diyarbakır.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184480", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Bielsku Podlaskim. Okoliczności sprawy nie były sporne i można je streścić w następujący sposób. Skarżący był tymczasowo aresztowany w Zakładzie Karnym w Siedlcach od 26 stycznia do 19 kwietnia 2007 r. oraz od 15 lipca do 15 października 2009 r. Skarżący podnosił, że w trakcie aresztowania w Zakładzie Karnym w Siedlcach przebywał w celach, w których ilość miejsca na osobę była niższa niż polskie ustawowe minimum 3 m². Podnosił również, że przebywał w celach z osobami palącymi. Ponadto wskazywał na problemy z wilgocią, brakiem higieny i ciepłej wody oraz ograniczony dostęp do wykonywania połączeń telefonicznych. Sądy krajowe ustaliły, że skarżący był osadzony w celi przepełnionej w trakcie pobytu w Zakładzie Karnym w Siedlcach od 15 lipca do 15 października 2009 r. (91 dni), kiedy to został przydzielony do celi nr 616 (15,94 m²) z 5 innymi więźniami (2,65 m² na osobę). Sądy dodatkowo ustaliły, że toalety były oddzielone od reszty przestrzeni mieszkalnej w celach zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa. W aneksie sanitarnym była tylko bieżąca woda zimna. Stwierdzono dalej, że cele były odpowiednio wyposażone. Skarżący był osadzony w celach zgodnie z jego oświadczeniem na temat palenia tytoniu. 13 lipca 2013 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Skarbowi Państwa o naruszenie jego dóbr osobistych oraz zadośćuczynienie z tytułu osadzenia w przepełnionej celi w Zakładzie Karnym w Siedlcach. Żądał 43 000 złotych polskich (PLN) (10 750 euro (EUR)) zadośćuczynienia. 30 maja 2014 r. Sąd Rejonowy w Siedlcach oddalił powództwo skarżącego. Potwierdził jednak, że skarżący był tymczasowo osadzony w przepełnionej celi od 15 lipca do 15 października 2009 r. 17 lutego 2015 r. Sąd Okręgowy w Siedlcach oddalił apelację skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184495", "text": "6 marca 2006 r. wnioskodawcy zostali zatrzymani przez policję na podstawie podejrzenia pomocnictwa w działalności MLKP (Marksistowsko-Leninowska Partia Komunistyczna), nielegalnej zbrojnej organizacji. 7 marca 2006 r. wnioskodawcy zostali doprowadzeni przed sędziego Sądu Okręgowego w Ankarze. Głównie przesłuchiwano ich w sprawie udziału w licznych demonstracjach oraz w sprawie różnych płyt CD, dokumentów, książek i czasopism, które rzekomo zostały znalezione przez policję w ich domach. Wnioskodawcy zaprzeczyli prawdziwości zarzutów, że działali na rzecz nielegalnej organizacji. W szczególności, choć wszyscy przyznali, że brali udział w legalnie zorganizowanych demonstracjach, zaprzeczyli, by wykrzykiwali nielegalne hasła lub hasła na rzecz nielegalnej organizacji. Twierdzili również, że materiały znalezione w ich domach nie były nielegalne. W szczególności Necla Çomak twierdziła, że dokumenty znalezione w jej domu dotyczyły stowarzyszenia prawnego, a mianowicie Stowarzyszenia Pracujących Kobiet (Emekçi Kadınlar Derneği). Tego samego dnia Sąd Okręgowy w Ankarze zarządził aresztowanie Leventa Çakıra, Deniza Bakıra, Alihana Alhana, Necli Çomak, Metina Kürekçi, Latife Canan Kaplan i Uğura Güdüka. Pozostali wnioskodawcy zostali zwolnieni. 22 marca 2006 r. prokurator w Ankarze złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Ankarze przeciwko wnioskodawcom. W akcie oskarżenia prokurator zauważył, że wnioskodawcy brali udział w dwóch demonstracjach zorganizowanych przez związki zawodowe i organizacje pozarządowe, które odbyły się 17 grudnia 2005 r. i 19 lutego 2006 r. za zgodą urzędu gubernatora. Dalej zauważył, na podstawie nagrań wideo dostarczonych przez policję, że wnioskodawcy nieśli transparenty w imieniu ESP (Socjalistyczna Platforma Uciśnionych) i SGD (Socjalistyczne Stowarzyszenie Młodzieży), które, według informacji w Internecie, były powiązane z MLKP. Wnioskodawcom postawiono zarzut członkostwa w nielegalnej organizacji na podstawie art. 220 § 7 i art. 314 Kodeksu Karnego. 18 maja 2006 r. Sąd Okręgowy w Ankarze przeprowadził pierwszą rozprawę w sprawie. Wnioskodawcy przyznali przed sądem, że brali udział w demonstracjach z 17 grudnia 2005 r. i 19 lutego 2006 r., ale podkreślili, że demonstracje te były legalne. Co do dokumentów, czasopism, książek i płyt CD znalezionych w ich domach, wnioskodawcy utrzymywali, że żaden z posiadanych przez nich materiałów nie był nielegalny i nie akceptowali treści protokołów przeszukania i zajęcia przygotowanych po przeszukaniach przeprowadzonych w ich domach, ponieważ protokoły te nie zostały sporządzone w ich obecności. Podczas rozprawy odbywającej się 22 czerwca 2006 r. Latife Canan Kaplan, Uğur Güdük i Levent Çakır zostali zwolnieni do czasu procesu. Między 18 maja 2006 r. a 17 stycznia 2007 r. Sąd Okręgowy w Ankarze przeprowadził dziewięć rozpraw. 17 stycznia 2007 r. Sąd Okręgowy uznał za winnych członkostwa w organizacji terrorystycznej Deniza Bakıra, Metina Kürekçi, Neclę Çomak i Alihana Alhana na podstawie art. 314 § 2 Kodeksu Karnego, w oparciu o art. 220 § 7 i art. 314 § 3 tego samego Kodeksu. Metin Kürekçi, Necla Çomak i Alihan Alhan zostali skazani na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. Deniz Bakır został skazany na siedem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Pozostali wnioskodawcy zostali uznani za winnych rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713) i skazani na rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności każdy. 27 września 2007 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, stwierdzając, że wnioskodawcy nie mieli możliwości złożenia swoich wyjaśnień obronnych w odniesieniu do kwalifikacji prawnej ich czynów dokonanej przez Sąd Okręgowy na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. Między 6 lutego a 22 października 2008 r. Sąd Okręgowy w Ankarze przeprowadził kolejne siedem rozpraw. 22 października 2008 r. sąd wydał wyrok zawierający te same wnioski i kary, co w jego wyroku z 17 stycznia 2007 r. Zarządził również zwolnienie Metina Kürekçi, Necli Çomak i Alihana Alhana, biorąc pod uwagę okres czasu, jaki spędzili w areszcie, oraz długość wymierzonych im wyroków.\n\nW swoim wyroku Sąd Okręgowy zauważył, że chociaż ESP i SGD były podmiotami prawnymi, ich działalność była zgodna z działalnością MLKP. Sąd zauważył, że członkowie ESP i SGD uważali członków MLKP zabitych przez siły bezpieczeństwa lub podczas strajków głodowych za „męczenników” i organizowali dla nich ceremonie upamiętniające. Sąd zauważył dalej, że oświadczenia wydawane przez MLKP w Internecie były zgodne z celami ESP i SGD. Sąd uznał zatem, że ESP i SGD występowały w sferze prawnej w imieniu MLKP i miały z nią organiczny związek. Sąd uznał za ustalone, na podstawie zachowania członków ESP i SGD oraz w odniesieniu do dokumentów znalezionych w domach oskarżonych, że członkowie ESP i SGD prowadzili działalność zgodną ze strategiami MLKP i organizowali legalnie autoryzowane demonstracje na rzecz tej organizacji pod pretekstem korzystania z ich praw demokratycznych. Skazując wnioskodawców, Sąd Okręgowy w Ankarze zauważył, że wszyscy wnioskodawcy z wyjątkiem Selçuka Marta brali udział w demonstracji 17 grudnia 2005 r. Co do Selçuka Marta, sąd zauważył, że wziął on udział w demonstracji 19 lutego 2006 r. Sąd uznał za ustalone, że wnioskodawcy wykrzykiwali następujące hasła podczas demonstracji z 17 grudnia 2005 r.: „M-L-K-P”, „Yaşasın partimiz MLKP” („Niech żyje nasza Partia, MLKP”), „Devrimin zaferi, biji MLKP” („Zwycięstwo rewolucji, niech żyje MLKP”), „İşçiler partiye, MLKP’ye” („Robotnicy do partii, do MLKP”). Sąd uznał dalej za ustalone, że Necla Çomak i Uğur Güdük wykrzykiwali hasło „Yaşasın 1. Kürdistan konferansı” („Niech żyje pierwsza Konferencja Kurdystanu”). Wreszcie sąd zauważył, że Selçuk Mart wykrzykiwał hasło „Dısa dısa serhildan MLKP Kürdistan” („Powstajcie raz po raz, MLKP Kurdystan”) podczas demonstracji 19 lutego 2006 r. Sąd Okręgowy zauważył dalej, że Metin Kürekçi i Mehmet Ali Tosun mieli na sobie ubrania i nieśli chorągiewki z napisem „ESP” podczas demonstracji 17 grudnia 2005 r., a Uğur Güdük i Selçuk Mart mieli na sobie ubrania i czapki z napisem „SGD”. Sąd pierwszej instancji zauważył również, że Serdar Kır i Necla Çomak mieli przyczepione czerwone wstążki do ramion i że ta druga podburzała tłum do wykrzykiwania haseł. Sąd uznał dalej za ustalone, że Levent Çakır wykonał salut zaciśniętą pięścią podczas demonstracji. Sąd Okręgowy zauważył również, że Metin Kürekçi, Alihan Alhan i Deniz Bakır byli w przeszłości zatrzymywani przez policję z powodu udziału w różnych zgromadzeniach publicznych. Istniało również kilka notatek policyjnych dotyczących Necli Çomak. Alihan Alhan i Deniz Bakır byli również wcześniej tymczasowo aresztowani. Sąd zauważył dalej, że w domach Metina Kürekçi, Necli Çomak, Filiz Uluçelebi i Mehmeta Ali Tosuna znaleziono książki, które wcześniej były przedmiotem nakazów zajęcia. Metin Kürekçi posiadał również materiały pisane dotyczące ESP i SGD. Necla Çomak posiadała notatki dotyczące nielegalnej organizacji oraz ulotki należące do ESP. Sąd Okręgowy wniosł, że Metin Kürekçi, Necla Çomak, Alihan Alhan i Deniz Bakır powinni zostać skazani jako członkowie MLKP, ponieważ pomagali tej nielegalnej organizacji. Sąd uznał za ustalone, że ci wnioskodawcy kierowali tłumami, podburzali ludzi do wykrzykiwania haseł na rzecz MLKP, nieśli transparenty, przygotowywali dokumenty organizacyjne i byli wcześniej zaangażowani w działalność na rzecz MLKP. Sąd uznał, że czyny tych wnioskodawców wykazywały ciągłość i różnorodność oraz że mieli organiczny związek z MLKP. Sąd stwierdził, że wnioskodawcy pomagali MLKP, działając i kierując działaniem innych osób „w sposób zaplanowany przez” tę organizację. Skazał ich na podstawie art. 220 § 7 oraz art. 314 §§ 2 i 3 Kodeksu Karnego. Co do Leventa Çakıra, Uğura Güdüka, Latife Canan Kaplan, Serdara Kıra, Selçuka Marta, Mehmeta Ali Tosuna, Filiz Uluçelebi i Mesuta Açıkalına, Sąd Okręgowy zauważył, że wykrzykiwali hasła i nieśli transparenty i flagi na rzecz MLKP podczas demonstracji z 17 grudnia 2005 r. lub 19 lutego 2006 r. oraz posiadali zabronione książki i dokumenty na rzecz tej organizacji. Sąd uznał, że czyny tych wnioskodawców stanowiły propagandę na rzecz MLKP, a tym samym propagandę podburzającą ludzi do popełniania przemocy lub stosowania innych metod terroryzmu. Zostali więc skazani na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. W różnych datach między 10 marca 2009 r. a 12 lipca 2012 r. wszyscy wnioskodawcy z wyjątkiem Necli Çomak odbyli kary pozbawienia wolności wymierzone im. 2 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Ankarze zrewidował swój wyrok z 22 października 2008 r. na podstawie ustawy nr 6352, która weszła w życie 5 lipca 2012 r., w odniesieniu do Metina Kürekçi, Alihana Alhana, Deniza Bakıra, Necli Çomak, Leventa Çakıra, Serdara Kıra, Selçuka Marta i Filiz Uluçelebi. Sąd zdecydował o zmniejszeniu wyroków wymierzonych Metinowi Kürekçi, Alihanowi Alhanowi, Denizowi Bakırowi i Necli Çomak na podstawie art. 314 § 2 Kodeksu Karnego, w oparciu o art. 220 § 7 i art. 314 § 3 tego samego Kodeksu, do dwóch lat i jednego miesiąca pozbawienia wolności. Co do Leventa Çakıra, Serdara Kıra, Selçuka Marta i Filiz Uluçelebi, Sąd Okręgowy zdecydował o zawieszeniu wykonania wyroków wymierzonych im na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713, zgodnie z art. 1 tymczasowym ustawy nr 6352. Zawieszenie orzeczono na okres trzech lat, pod warunkiem, że nie popełnią przestępstwa podczas wyrażania idei i opinii za pośrednictwem prasy lub innych mediów, ani w żaden inny sposób.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184485", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i w momencie wniesienia skargi do Trybunału był osadzony w więzieniu Diavata. Skarżący odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności za handel narkotykami. Początkowo został osadzony w więzieniu Diavata od 1 października 2014 r. do 24 listopada 2015 r. W tym dniu został przeniesiony do więzienia Malandrino, a stamtąd powrócił do więzienia Diavata 9 maja 2016 r. Ostatecznie, 20 grudnia 2016 r., został ponownie przeniesiony do więzienia Malandrino. Skarżący twierdził, że początkowo był osadzony w celi nr B 14, która mierzyła 9 m² i w której przebywało łącznie czterech osadzonych. 7 sierpnia 2016 r. został umieszczony w celi nr GR 2 na parterze, która mierzyła 24 m² i w której przebywało dziesięciu osadzonych. W obu przypadkach przysługująca mu powierzchnia mieszkalna wynosiła zatem mniej niż 3 m². Przeludnienie narażało go na choroby zakaźne, a on cierpiał z powodu biernego palenia. Ponadto osadzeni mieli zaledwie odrobinę miejsca do poruszania się po celi, a ich piętrowe łóżka były niskie i nie pozwalały na wygodne siedzenie. Oprócz przeludnienia skarżący podnosił, że warunki jego uwięzienia były bardzo złe. Dostęp do światła dziennego i wentylacji był niewystarczający. Sanitariaty i środki higieniczne były stare, zepsute i niewystarczające, aby zapewnić dobrostan i higienę osobistą osadzonych. Ogrzewanie było zapewniane tylko przez godzinę dziennie od 21:00 do 22:00, natomiast ciepła woda zimą była dostarczana przez dwie godziny dziennie i nie wystarczała dla wszystkich osadzonych. Zmuszani byli do mycia się przy użyciu wiader z wodą, ponieważ ciśnienie wody w prysznicach było niewystarczające. W każdej celi dziesięcioosobowej znajdowało się pięć łóżek piętrowych, pięć stołków, mały stół i pięć szafek nocnych, ale brakowało zamykanego miejsca na rzeczy osobiste. W celi czteroosobowej znajdowały się dwa łóżka piętrowe i dwa stołki. Materace były stare, zagrzybione i śmierdziały, a pościeli i ręczników nie zapewniano. Ogólnie osadzeni nie mieli dostępu do zajęć kulturalnych, rekreacyjnych i sportowych. Musieli polegać na wizytach przyjaciół i rodziny, aby uzyskać jakiekolwiek gazety lub czasopisma, co pogłębiało ich poczucie izolacji. Godziny, które mogli spędzać na korytarzach, były niewystarczające, biorąc pod uwagę, że pokrywały się one z porami posiłków, a także z czasem, w którym mogli odbierać wizyty lub wykonywać połączenia telefoniczne. Na dziedzińcu znajdowało się boisko do piłki nożnej, ale nie zapewniano osadzonym piłek, a dziedziniec nie oferował żadnych możliwości kreatywnego spędzania czasu. Skarżący skarżył się ponadto na ilość i jakość jedzenia, twierdząc, że było ono monotonne i pozbawione wartości odżywczych. Na koniec skarżący podał, że warunki jego uwięzienia doprowadziły u niego do kilku zatrzymań akcji serca. Rząd, powołując się na dokument dostarczony przez władze więzienne, podał, że więzienie Diavata ma pojemność 358 osadzonych, przy założeniu 4 m² na osadzonego, zgodnie z minimalnymi standardami ustalonymi przez CPT. W czasie, gdy skarżący był tam osadzony, zakład więzienny przekroczył swoją pojemność, mieszcząc od 460 do 500 osadzonych. Skarżący był osadzony w celi nr 11 na pierwszym piętrze, która mierzyła 24 m², wliczając toaletę o powierzchni 2 m². Cela miała pojemność dziesięciu osadzonych; jednak na mocy nowej ustawy z kwietnia 2015 r., mającej na celu złagodzenie przeludnienia w więzieniach, wielu osadzonych zostało zwolnionych, co skutkowało tym, że skarżący dzielił celę z czterema do sześciu osadzonych. W związku z tym przysługująca skarżącemu powierzchnia mieszkalna wynosiła od 3,14 do 4,4 m². W zakresie pozostałych skarg skarżącego Rząd argumentował, że więzienie posiadało system centralnego ogrzewania, a także elektryczne urządzenia grzewcze zapewnione w każdej celi. Cela, w której osadzony był skarżący, miała duże okna. Osadzeni mieli dostęp do ciepłej wody i byli regularnie zaopatrywani w środki higieny osobistej. Celle były regularnie odkażane. Co do posiłków więźniów, Rząd przedłożył jadłospisy z różnych losowych tygodni, aby wykazać, że składały się one z różnorodnych potraw. Rząd przedłożył dokumentację medyczną skarżącego w celu udowodnienia, że skarżący już cierpiał na schorzenia kardiologiczne w momencie rozpoczęcia jego uwięzienia. Potrzeby medyczne skarżącego były w pełni zaspokajane w czasie jego pobytu w więzieniu Diavata, zarówno poprzez wizyty u lekarza więziennego, jak i poprzez transport do pobliskich szpitali. Na koniec skarżącemu udzielono piętnastodniowego urlopu w celu przystąpienia do egzaminów maturalnych.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184502", "text": "Skarżący, pan İrfan Dündar i pan Fırat Aydınkaya, urodzili się odpowiednio w 1972 i 1979 roku i mieszkają w Stambule. W czasie istotnym dla sprawy skarżący byli pełnomocnikami prawnymi Abdullaha Öcalana, lidera PKK, nielegalnej organizacji zbrojnej. 29 i 30 kwietnia 2004 r. gazeta „Ülkede Özgür Gündem” opublikowała dwa wywiady ze skarżącymi. Wywiady zawierały wypowiedzi skarżących złożone po spotkaniach z ich klientem, Abdullahem Öcalanem, w więzieniu. Pierwszy wywiad został zamieszczony w dwóch artykułach w wydaniu z 29 kwietnia 2004 r. pod tytułem „Prawnicy przekazują opinie Abdullaha Öcalana dotyczące wydarzeń w KONGRA-GEL[1]” oraz „Ból zmian”. Drugi wywiad opublikowany 30 kwietnia 2004 r. był zatytułowany „Abdullah Öcalan to szansa dla Turcji” oraz „Opinie Abdullaha Öcalana są ważne dla trwałego pokoju”. W wywiadach opublikowanych 29 kwietnia 2004 r. w dwóch powyżej cytowanych artykułach skarżący odnieśli się do następujących kwestii: trudności napotkanych podczas dotarcia na wyspę İmralı, gdzie przetrzymywano Abdullaha Öcalana, potrzeby spotkania z ich klientem przed rozprawą przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka zaplanowaną na 9 czerwca 2004 r., stanu zdrowia ich klienta, rzekomych fałszywych informacji opublikowanych w niektórych gazetach dotyczących spotkań skarżących z ich klientem, opinii ich klienta na temat obecnego stanu polityki w Turcji, w szczególności jego poglądu, że demokraci w Turcji powinni utworzyć koalicję w celu ustanowienia pokoju społecznego i umożliwienia Turcji wstąpienia do Unii Europejskiej, poglądów Abdullaha Öcalana na temat konfliktów zachodzących wewnątrz KONGRA-GEL, a w szczególności jego poglądów, że demokratyzacja „organizacji kurdyjskich” pozwoliłaby Państwu Tureckiemu stać się bardziej demokratycznym, jego opinii o prokurdyjskich legalnych partiach politycznych oraz jego poglądu, że jednostki powinny wyzwolić się same, zanim spróbują wyzwolić innych. W wywiadzie opublikowanym następnego dnia, 30 kwietnia 2004 r., skarżący wypowiedzieli się na temat następujących kwestii: krytyki Abdullaha Öcalana dotyczącej niepowodzenia grup prokurdyjskich w wyborach samorządowych przeprowadzonych 28 marca 2004 r., poglądu Abdullaha Öcalana i jego prawników, że „ruch kurdyjski” nie wziął pod uwagę opinii i projektów Abdullaha Öcalana, dochodzeń karnych i dyscyplinarnych oraz postępowań karnych wszczętych przeciwko skarżącym za rozpowszechnianie poglądów ich klienta, krytyki Abdullaha Öcalana wobec „organizacji kurdyjskich”, problemów między Abdullahem Öcalanem a przywódcami „ruchu kurdyjskiego”, roli skarżących zarówno jako pełnomocników prawnych, jak i politycznych przedstawicieli Abdullaha Öcalana oraz ich spotkań z osobami bliskimi Państwu Tureckiemu, a także przedstawicielami państw obcych w imieniu ich klienta, a także poglądu skarżących, że opinie Abdullaha Öcalana stwarzają szansę na rozwiązanie kwestii kurdyjskiej w sposób demokratyczny/polityczny i że jego opinie zmieniły Państwo Tureckie. 30 kwietnia 2004 r. prokurator przy już nieistniejącym Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule złożył akt oskarżenia na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713), oskarżając skarżących o rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK/KONGRA-GEL z powodu wywiadu opublikowanego 29 kwietnia 2004 r. W akcie oskarżenia zarzucono skarżącym, że działali na polecenie Öcalana i przekazywali jego wiadomości dotyczące strategii PKK. Następnie przed Sądem Okręgowym w Stambule wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącym. 7 maja 2004 r. stambulski prokurator złożył drugi akt oskarżenia przeciwko skarżącym, ponownie oskarżając ich o rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 z powodu wywiadu opublikowanego w wydaniu gazety z 30 kwietnia 2004 r. 24 sierpnia 2004 r. Sąd Okręgowy w Stambule postanowił połączyć dwa postępowania karne przeciwko skarżącym ze względu na faktyczne i prawne podobieństwa między nimi. W toku postępowania skarżący podtrzymywali, że złożyli oświadczenia w celu przekazania informacji prasie, ponieważ sprawa przeciwko Abdullahowi Öcalanowi wzbudziła zainteresowanie mediów, ale zostali w pewnym stopniu błędnie zacytowani w gazecie. Podkreślali, że nie działali z zamiarem rozpowszechniania propagandy na rzecz jakiejkolwiek nielegalnej organizacji. 18 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżących za winnych rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK/KONGRA-GEL na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. Skazał ich na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności każdy, ale postanowił zawiesić ogłoszenie wyroku pod warunkiem, że nie popełnią innego przestępstwa umyślnego w okresie pięciu lat, zgodnie z art. 231 Kodeksu postępowania karnego. W wyroku sąd w Stambule uznał, że skarżący przekroczyli granice relacji prawnik-klient i składali oświadczenia w sposób, który skłaniał i promował przyjęcie, rozpowszechnianie i zakorzenienie opinii Abdullaha Öcalana w społeczeństwie. Sąd pierwszej instancji uznał, że w świetle roli skarżących, grupy czytelników, do której kierowali się, celu publikacji oraz sposobu, w jaki wywiady skarżących były odbierane przez czytelników, wywiady nie mogą być uznane za chronione prawem do wolności wypowiedzi lub przywilejem relacji prawnik-klient. Sąd uznał dalej, że prawo do wolności wypowiedzi wiąże się z obowiązkami i odpowiedzialnością oraz może być ograniczone w celu ochrony bezpieczeństwa narodowego i integralności terytorialnej w społeczeństwie demokratycznym. Sąd Okręgowy w Stambule stwierdził, że opublikowane wywiady miały na celu rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK/KONGRA-GEL i uznał skarżących za winnych. 20 września 2010 r. sprzeciw skarżących na wyrok sądu okręgowego został oddalony przez ten sam sąd.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184655", "text": "Skarżący, którzy są funkcjonariuszami policji, urodzili się odpowiednio w latach 1967, 1978, 1976, 1979 i 1964. Pierwszy i drugi skarżący mieszkają w Kiszyniowie i Căușeni, a pozostali skarżący mieszkają w Benderze. 14 czerwca 2006 r. funkcjonariusze Mangîr, Wasiliew i Condrea, którzy prowadzili śledztwo karne w Tyraspolu, zostali aresztowani przez służby specjalne samozwańczej „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej” („NRM”)[1]. W trakcie aresztowania udało im się zadzwonić na komisariat policji w Benderze. Dwaj pozostali skarżący (funkcjonariusze Daţco i Pohila) pojechali do Tyraspolu, aby wyjaśnić przyczyny aresztowania ich kolegów, ale zostali również aresztowani po przybyciu. Skarżący zostali osadzeni w areszcie śledczym w Tyraspolu (IVS Tyraspol). 17 czerwca 2006 r. funkcjonariusze Pohila, Daţco i Wasiliew zostali zwolnieni bez postawienia zarzutów i bez jakiegokolwiek wyjaśnienia przyczyny ich aresztowania. 18 czerwca 2006 r. funkcjonariusz Mangîr został, jak twierdzi, pobity i wstrzyknięto mu nieznaną substancję, w wyniku której stracił przytomność na cztery dni. Po zwolnieniu został hospitalizowany w szpitalu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Republiki Mołdawii, gdzie zdiagnozowano u niego, między innymi, wstrząs mózgu. 20 czerwca 2006 r. Sąd Miejski w Tyraspolu wydał nakaz aresztowania funkcjonariusza Mangîra na okres trzydziestu dni. 23 czerwca 2006 r. władze „NRM” zwolniły funkcjonariuszy Mangîra i Condrea. Szef służb specjalnych „NRM” oświadczył w wywiadzie, że funkcjonariusze zostali zwolnieni po tym, jak władze rosyjskie „udzieliły zapewnień”, że władze mołdawskie nie będą „porywać ludzi” w „NRM”. W mediach „NRM” skarżących oskarżano o bycie członkami „czarnych szwadronów” utworzonych w celu porywania polityków oraz innych osób przeszkadzających władzom mołdawskim. Według skarżących, podczas zatrzymania byli przesłuchiwani przez służby specjalne „NRM” i zmuszani do zeznania, że w Tyraspolu próbowali uprowadzić polityków „NRM”. Funkcjonariusze Pohila, Daţco i Wasiliew zostali, jak twierdzi, pobici w podeszwy stóp i grożono im zabiciem członków ich rodzin, a także przeniesieniem do cel zajmowanych przez pospolitych przestępców, gdzie byliby poddawani złemu traktowaniu lub nawet zabici. Funkcjonariusz Condrea został, jak twierdzi, poddany tzw. „palestyńskiemu wieszaniu” przez okres do siedmiu godzin, a następnie, nieprzytomny, został odprowadzony do swojej celi. Skarżący opisali w następujący sposób warunki swojego zatrzymania w areszcie śledczym w Tyraspolu. Celle, w których byli przetrzymywani, znajdowały się w piwnicy i nie miały dostępu do światła dziennego. Ze względu na brak wentylacji i przepełnienie cel trudno było oddychać. Funkcjonariusz Condrea twierdzi, że był przetrzymywany w tej samej celi, w której przetrzymywano pana Ilie Ilaşcu (więcej szczegółów patrz sprawa Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji [Wielka Izba], nr 48787/99, ECHR 2004‑VII). Podczas zatrzymania skarżący nie mieli żadnych codziennych spacerów ani dostępu do prysznica; nie mogli otrzymywać paczek z jedzeniem od rodzin, nie mieli pościeli i nie pozwalano im na wizyty lekarskie. Po zwolnieniu skarżących władze mołdawskie wszczęły dwa postępowania karne dotyczące ich bezprawnego zatrzymania oraz domniemanego złego traktowania podczas pozbawienia wolności. Jednakże kilka lat później śledztwo zostało umorzone. Skarżący zostali również poddani badaniom lekarskim, które nie wykazały śladów przemocy na ich ciałach. Tylko u jednego skarżącego, Stefana Mangîra, stwierdzono skutki wstrząsu mózgu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183124", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1982 roku i mieszka w Koperze. Po zaginięciu 4 listopada 2007 r., X został znaleziony martwy rano 5 listopada 2007 r. w pobliżu lokalnej drogi Komen-Branik, niedaleko miasta Komen. Został wielokrotnie dźgnięty i przecięty nożem, a następnie przejechany przez samochód. Na miejsce wezwano policję, a także prokuratora okręgowego i dyżurnego sędziego śledczego. Podczas badania miejsca zbrodni w samochodzie X znaleziono jego telefon komórkowy. Policjanci na miejscu sprawdzili połączenia przychodzące i wychodzące oraz wiadomości tekstowe wysyłane do i z numeru telefonu X. Z zapisów telefonicznych wynikało, że 4 listopada 2007 r. X komunikował się wyłącznie z osobą korzystającą z określonego numeru telefonu, z którego do X wysłano również wiadomość o wyraźnie seksualnym charakterze. Po sprawdzeniu książki telefonicznej ustalono, najprawdopodobniej przez policję, że dany telefon należał do kobiety, która okazała się babcią wnioskodawcy, z którym – jak ustalono na podstawie oficjalnych zapisów – wnioskodawca mieszkał. Ponadto, po poinformowaniu, że znaleziono telefon komórkowy X, prokurator okręgowy zwrócił się do dyżurnego sędziego śledczego z wnioskiem o nakazanie spółce S – danemu operatorowi sieci komórkowej – przedłożenia zapisów połączeń telefonicznych i wiadomości tekstowych wysłanych z tego telefonu. Tego samego dnia (5 listopada 2007 r.) sędzia śledczy Sądu Rejonowego w Koperze wydał nakaz przeszukania domu X i nakazał spółce S dostarczenie danych dotyczących komunikacji za pośrednictwem telefonu komórkowego X. Spółka S tego samego dnia złożyła w Sądzie Rejonowym w Koperze dysk zawierający zapisy telefoniczne X. Rano 6 listopada 2007 r. policja zatrzymała samochód wnioskodawcy i poddała go tzw. „kontroli bezpieczeństwa” (varnostni pregled), znajdując nóż (podobno noszący ślady, które mogły być krwią) i telefon komórkowy w kieszeni wnioskodawcy. Po zbadaniu jego telefonu ustalili, że korzystał z wyżej wspomnianego numeru telefonu, z którego wykonano wyżej wspomniane połączenia i wysłano wyżej wspomnianą wiadomość do X. Zajęli te przedmioty i aresztowali wnioskodawcę. Tego samego dnia (6 listopada 2007 r.), opierając się głównie na informacjach znalezionych w telefonach X i wnioskodawcy wskazujących na związek między X a wnioskodawcą, sędzia śledczy wydał nakaz przeszukania domu wnioskodawcy i samochodów, których używał. Prokurator państwowy zwrócił się ponadto o wydanie sądowego nakazu uzyskania pełnych zapisów telefonicznych wnioskodawcy. 7 listopada 2007 r. sędzia śledczy wydał nakaz, aby spółka M – operator sieci komórkowej – dostarczyła danych dotyczących zapisów telefonu komórkowego wnioskodawcy. Spółka M dostarczyła dysk z żądanymi danymi tego samego dnia. W toku wstępnego dochodzenia sędzia śledczy zarządził sekcję zwłok X, analizę DNA i porównanie śladów biologicznych znalezionych na ubraniu wnioskodawcy i innych przedmiotach zajętych podczas przeszukania domu ze śladami znalezionymi na ciele X. Zarządziła również badanie lekarskie wnioskodawcy w celu ustalenia ewentualnych obrażeń. Wnioskodawca, reprezentowany przez obrońcę, został przesłuchany 8 listopada 2007 r. i następnie tymczasowo aresztowany. 16 listopada 2007 r. sędzia śledczy wszczęła sądowe śledztwo karne przeciwko wnioskodawcy w sprawie przestępstwa zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Ona, między innymi: zarządziła przeprowadzenie rekonstrukcji na miejscu zbrodni; powołała psychiatrę i psychologa do zbadania wnioskodawcy i sporządzenia opinii; zleciła biegłym z dziedziny nauki o pojazdach i badania wypadków drogowych sporządzenie raportów na temat konkretnych aspektów sprawy; oraz ponownie nakazała spółkom M i S dostarczenie danych dotyczących ruchu telefonicznego związanego z telefonami X i wnioskodawcy. Przesłuchała również licznych świadków. 29 listopada 2007 r. wnioskodawca został, na jego wniosek, przesłuchany przez sędziego śledczego, któremu przyznał się do przejechania X, twierdząc jednak, że był to jedynie wypadek. 24 grudnia 2007 r. prokurator państwowy wniósł akt oskarżenia o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem przeciwko wnioskodawcy, twierdząc, że zabił X, dźgając go trzynaście razy i przecinając co najmniej dziewięć razy w głowę, szyję, klatkę piersiową i inne części ciała oraz przejeżdżając go samochodem. Po bezskutecznym sprzeciwie wobec aktu oskarżenia, wnioskodawca stanął przed sądem pod zarzutem zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Odbyło się wiele rozpraw, na których przesłuchiwano świadków, biegłych i materiały dowodowe oraz zamawiano i następnie odczytywano różne opinie biegłych. 10 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy w Koperze uznał wnioskodawcę za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na trzynaście lat więzienia. 12 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Koperze, po odwołaniu wnioskodawcy, uchylił wyrok pierwszej instancji, stwierdzając, że sąd niższej instancji nie wyjaśnił faktów dotyczących możliwego odcisku buta na plecach ofiary, co mogłoby wskazywać na obecność trzeciej osoby na miejscu zbrodni. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w Koperze do ponownego rozpoznania. W postępowaniu odwoławczym odbyło się kilka rozpraw, a wnioskodawca złożył wniosek o wyłączenie wszystkich dowodów od (i) protokołów z badania miejsca zbrodni do (ii) protokołów z ostatniej rozprawy w pierwszym postępowaniu, z powodu, że dowody te zostały podobno skażone bezprawnym badaniem jego telefonu i telefonu X. Twierdził, że badania jego telefonu i telefonu X naruszyły jego prawa i prawa X zgodnie z art. 37 Konstytucji (patrz paragraf 32 powyżej) i że odpowiednie nakazy sądowe zostały wydane z tygodniowym opóźnieniem. Wniósł również o przesłuchanie w tym związku policjantów, którzy poddali go kontroli bezpieczeństwa (patrz paragraf 9 powyżej) i aresztowali go. Oba wnioski zostały odrzucone przez sąd. 4 września 2009 r. Sąd Rejonowy w Koperze uznał wnioskodawcę za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem X i skazał go na dwanaście lat więzienia. W świetle (i) opinii biegłych dotyczących śladów butów na plecach X, które doprowadziły do wniosku, że nie można wykluczyć obecności innej osoby na miejscu zbrodni przed śmiercią X, oraz (ii) faktu, że nie znaleziono noża, którym X został dźgnięty i przecięty, Sąd Rejonowy w Koperze uznał, że brak jest wystarczających dowodów, aby stwierdzić, że wnioskodawca dźgnął i przeciął X. Sąd stwierdził jednak na podstawie dowodów medycznych sądowych, że X był jeszcze żywy przed przejechaniem go samochodem i że obrażenia klatki piersiowej, kręgosłupa i aorty X, które były bezpośrednią przyczyną jego śmierci, zostały spowodowane przez umyślne przejechanie go samochodem przez wnioskodawcę. Sąd uznał za udowodnione na podstawie dowodów z miejsca zdarzenia – takich jak (i) kawałek gumowej rury należący do samochodu wnioskodawcy, (ii) ślady biologiczne wnioskodawcy znalezione na ciele X, (iii) ślady biologiczne X znalezione na, między innymi, ubraniu wnioskodawcy (które było poplamione krwią) i na zewnątrz samochodu wnioskodawcy – że wnioskodawca bez wątpienia przebywał na miejscu zbrodni i miał kontakt z X. Powołując się w szczególności na ustalenia biegłych z dziedziny nauki o pojazdach, którzy przeprowadzili rekonstrukcje na miejscu zdarzenia, testując wersje wydarzeń przedstawione przez wnioskodawcę, sąd wykluczył możliwość, aby wnioskodawca przejechał X przypadkowo. Sąd stwierdził ponadto, że wnioskodawca i X znali się, co zostało potwierdzone zeznaniami wnioskodawcy, a także zapisami telefonicznymi i zeznaniami świadków. Na koniec sąd odniósł się do zapisów telefonicznych wraz z innymi dowodami, takimi jak dowody medyczne i rachunek za paliwo X, omawiając czas śmierci, stwierdzając, że miała ona miejsce bez wątpienia 4 listopada 2007 r. – prawdopodobnie sometime po 18:24, kiedy ostatnie (nieodebrane) połączenie z telefonu X zostało zarejestrowane na telefonie wnioskodawcy. W odniesieniu do decyzji proceduralnych podjętych w toku postępowania sąd złożył następujące wyjaśnienie:\n- Odrzucił wniosek złożony przez wnioskodawcę o udostępnienie notatek policji dotyczących badania jego telefonu, ponieważ byłoby niezgodne z prawem włączenie do akt dowodów uzyskanych bez nakazu sądowego.\n- W świetle powyższego wniosku, że badanie telefonu wnioskodawcy nie mogło zostać dopuszczone do akt, sąd odmówił jako nieuzasadniony wniosku wnioskodawcy o przesłuchanie funkcjonariuszy, którzy zajęli telefon wnioskodawcy (patrz paragraf 20 powyżej).\n- W odniesieniu do wyłączenia dowodów (patrz paragraf 20 powyżej) sąd wyjaśnił, że wnioskodawca stał się przedmiotem dochodzenia po zbadaniu danych w telefonie X, co nie naruszyło praw wnioskodawcy zgodnie z art. 37 Konstytucji (patrz paragraf 32 poniżej). Sąd zauważył dalej, że badanie telefonu wnioskodawcy stanowiło naruszenie wspomnianego przepisu, ale nie miało znaczenia dowodowego, ponieważ w tym momencie policja uzyskała już niezbędne informacje z telefonu X. Ponadto sąd zauważył, że wyniki tego badania nie zostały włączone do akt i nie były opierane przez sąd.\n9 listopada 2009 r. wnioskodawca odwołał się, skarżąc się, między innymi, że wyrok naruszył jego prawa do obrony. W szczególności twierdził, że sąd rejonowy powinien był wyłączyć wszystkie dowody z akt, ponieważ opierały się one na badaniach przez policję telefonu komórkowego X i jego własnego telefonu bez wymaganego nakazu sądowego. Oświadczył dalej następująco:\n„Bez znaczenia jest to, że policja, poprzez [swoje] bezprawne ingerowanie w telefon komórkowy [X], nie naruszyła bezpośrednio prawa odwołującego się wynikającego z art. 37 Konstytucji [„Prywatność korespondencji i innych środków komunikacji”], ponieważ faktem pozostaje, że policja uzyskała ten dowód (dane z telefonu komórkowego [X]) bez nakazu sądowego – czyli bezprawnie.”\nWnioskodawca argumentował ponadto, że samo badanie telefonu X nie dostarczyło wystarczających dowodów do aresztowania wnioskodawcy i że było to możliwe dopiero po zbadaniu telefonu wnioskodawcy. Zatem w jego ocenie zaskarżony wyrok nie powinien był stwierdzić, że badanie jego telefonu miało nieistotną wartość dowodową. 27 stycznia 2010 r. Sąd Okręgowy w Koperze uwzględnił odwołanie wnioskodawcy w części i zmniejszył jego wyrok do dziewięciu lat więzienia. Sąd zgodził się z wnioskodawcą, że czyn, za który został skazany – czyli przejechanie X swoim samochodem – nie stanowił w sobie zabójstwa z okolicznościami obciążającymi (czyli zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem), ponieważ sąd pierwszej instancji nie udowodnił, że X doznał silnego bólu fizycznego lub cierpienia psychicznego. Wszystkie inne skargi wnioskodawcy, w tym ta dotycząca bezprawnych badań jego telefonu komórkowego i telefonu X, zostały oddalone. W odniesieniu do badania telefonu X sąd wyższej instancji stwierdził, że niezależnie od tego, czy funkcjonariusze policji zbadali telefon X przed wydaniem nakazu sądowego, kluczowe było to, że otrzymali nakaz sądowy na przedłożenie zapisów telefonicznych przed zidentyfikowaniem i zlokalizowaniem wnioskodawcy. W związku z tym badanie telefonu komórkowego X, które stanowiło pilny krok w dochodzeniu policji, nie zostało przeprowadzone z naruszeniem jego konstytucyjnie gwarantowanego prawa do ochrony prywatności komunikacji. W odniesieniu do badania telefonu komórkowego wnioskodawcy sąd wyższej instancji zgodził się z sądem niższej instancji, że „badanie telefonu wnioskodawcy [było] ... niekonstytucyjne, ale to naruszenie nie miało znaczenia w sensie dowodowym”. Sąd wyższej instancji utrzymał również w mocy decyzję sądu niższej instancji o nieuzyskaniu od policji ich notatek dotyczących badania telefonu wnioskodawcy. 8 kwietnia 2010 r. wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną, skarżąc się na, między innymi, rzekomo bezprawne badania telefonów X i wnioskodawcy i powtarzając argumenty, które przedstawił w swoim odwołaniu (patrz paragrafy 23 i 24 powyżej). W szczególności argumentował, że policja uzyskała kluczowy dowód – to jest wiadomość o wyraźnie seksualnej treści – badając telefon X bez posiadania nakazu sądowego, i że jego aresztowanie opierało się na następczym bezprawnym badaniu jego telefonu. 22 grudnia 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wnioskodawcy. Po pierwsze, w odniesieniu do badania przez policję telefonu komórkowego X, Sąd Najwyższy wskazał, że wnioskodawca nie twierdził nawet, że badanie telefonu X bezpośrednio naruszyło jego prawo do prywatności. Mimo nie wykluczania możliwości, że badanie telefonu osoby zmarłej może naruszyć najbardziej intymne sfery jej godności, sąd uznał, że w niniejszej sprawie nie ingerowano w prawo X do prywatności, ponieważ prawa osobistości wygasają ze śmiercią. Ani też, w ocenie Sądu Najwyższego, nie naruszono konstytucyjnie gwarantowanych praw do prywatności samego wnioskodawcy, ponieważ badanie nie ujawniło jego tożsamości. Ponadto prokurator okręgowy i dyżurny sędzia śledczy byli obecni na miejscu zbrodni, gdy policja odkryła telefon w samochodzie X, a wnioskodawca został aresztowany dopiero po wydaniu nakazu sądowego na badanie telefonu X. Sąd Najwyższy stwierdził, że badanie przez policję telefonu komórkowego X nie naruszyło prawa wnioskodawcy do prywatności i że zaskarżone badanie nie miało związku przyczynowego z obciążającymi dowodami. Po drugie, w odniesieniu do badania przez policję telefonu komórkowego wnioskodawcy, Sąd Najwyższy zauważył, że zostało ono przeprowadzone bez nakazu sądowego i odniósł się do ustalenia Sądu Okręgowego w Koperze, że badanie było niekonstytucyjne. Jednakże, w ocenie Sądu Najwyższego, informacja o tym, czy wiadomość tekstowa o treści seksualnej została wysłana z telefonu wnioskodawcy, zostałaby nieuchronnie odkryta, albo (i) za pomocą prostego połączenia na numer, z którego wiadomość została wysłana, (ii) poprzez sprawdzenie karty SIM telefonu wnioskodawcy (co, w ocenie Sądu Najwyższego, nie wymagałoby nakazu sądowego), lub (iii) na podstawie nakazu sądowego, który w rzeczywistości został później wydany. W świetle tego wniosku Sąd Najwyższy uznał, że niezależnie od faktu, że policja zbadała telefon wnioskodawcy bez nakazu sądowego, identyfikacja numeru telefonu komórkowego wnioskodawcy jako tego, z którego wysłano daną wiadomość tekstową, nie stanowi niedopuszczalnego dowodu, który powinien został wyłączony z akt sprawy. Wnioskodawca złożył skargę konstytucyjną, powtarzając zarzuty zawarte w poprzednich odwołaniach. Powołując się na art. 37 (patrz paragraf 32 poniżej), wnioskodawca argumentował, że badania jego telefonu i telefonu X były bezprawne i że badanie jego telefonu naruszyło wspomniany przepis, a także art. 8 Konwencji. Powołując się na art. 15 Konstytucji (ponownie patrz paragraf 32 poniżej), wnioskodawca argumentował, że sądy niższe powinny były wyłączyć dowody uzyskane bezprawnie. W szczególności, w odniesieniu do badania telefonu X, wnioskodawca argumentował, że „nie szukał zadośćuczynienia za naruszenie prawa X do prywatności (całości psychicznej) i wolności komunikacji, ponieważ nie był do tego uprawniony [... ale raczej] wyłącznie wskazał, że naruszenie miało miejsce i że [sąd] procesowy oparł swoją decyzję [o skazaniu wnioskodawcy] na konsekwencjach tego naruszenia ...” W związku z tym, powołując się na „prawo do pobożności” (pravica do pietete) X, zakwestionował pogląd Sądu Najwyższego, że prawo X do prywatności wygasło wraz ze jego śmiercią i wskazał, że nakaz sądowy został jednak później wydany. W odniesieniu do ustalenia Sądu Najwyższego, że dowód w question zostałby nieuchronnie odkryty, wnioskodawca argumentował, że prawo krajowe zawiera ścisłą zasadę wymagającą wyłączenia wszystkich dowodów uzyskanych środkami naruszającymi prawa człowieka („krajowa reguła wykluczenia”). Argumentował ponadto, że nastąpiło naruszenie art. 29 (patrz paragraf 32 poniżej) Konstytucji, ponieważ sąd pierwszej instancji odmówił uzyskania od policji ich notatek dotyczących badania jego telefonu. 28 stycznia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny zadecydował o nieprzyjęciu skargi konstytucyjnej wnioskodawcy do rozpoznania, na podstawie art. 55b ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (patrz paragraf 37 poniżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184476", "text": "Skarżąca urodziła się w 1935 roku i mieszka w Splicie. 16 stycznia 1961 roku Miejski Instytut Ubezpieczeń Społecznych w Splicie (który później stał się Chorwackim Funduszem Emerytalnym i jest w dalszej części tekstu określany jako taki) przyznał skarżącej, jako swojej pracownicy, szczególnie chronione prawo najmu (stanarsko pravo) do mieszkania własności społecznej przy ulicy Gajeva w Splicie, o powierzchni 37 metrów kwadratowych. 19 kwietnia 1969 roku skarżąca wyszła za mąż za pewnego M.M. i zamieszkała w mieszkaniu, do którego przysługiwało jej szczególnie chronione prawo najmu. 2 października 1972 roku Jugosłowiańska Armia Ludowa przyznała mężowi skarżącej, jako żołnierzowi, mieszkanie własności społecznej przy ulicy Šimićeva w Splicie, o powierzchni 62 metrów kwadratowych, w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych jego i jego rodziny (skarżącej oraz ich dwóch synów, którzy w tamtym czasie mieli mniej niż dwa lata). Skarżąca, jej mąż i ich dwaj synowie wprowadzili się do tego mieszkania w 1973 roku. Zgodnie z odpowiednimi przepisami (patrz punkt 45 poniżej) skarżąca w ten sposób, jako żona męża, automatycznie stała się współuprawnioną do szczególnie chronionego prawa najmu tego mieszkania. Gdy skarżąca wyprowadziła się z mieszkania przy ulicy Gajeva, wprowadził się tam jej brat. Mieszkał tam ze swoją rodziną do 1982 roku, kiedy się wyprowadził. Skarżąca złożyła oświadczenie, że w maju 1982 roku wyprowadziła się z mieszkania przy ulicy Šimićeva i powróciła do mieszkania przy ulicy Gajeva, aby zamieszkać tam ze swoją starszą matką i się nią opiekować. Oświadczyła, że mieszkała tam do momentu swojej eksmisji 16 maja 2012 roku (patrz punkt 38 poniżej). 22 czerwca 1982 roku skarżąca zwróciła się do Chorwackiego Funduszu Emerytalnego, jako dostawcy mieszkania przy ulicy Gajeva, o zgodę na zamianę mieszkań przy ulicach Gajeva i Šimićeva na jedno, większe mieszkanie, co było możliwością przewidzianą w art. 49 ust. 3 Ustawy o Mieszkaniach z 1974 roku (patrz punkt 48 poniżej). 30 czerwca 1982 roku Chorwacki Fundusz Emerytalny odmówił wyrażenia zgody na zamianę mieszkań i nakazał jej opróżnienie mieszkania przy ulicy Gajeva. Uznał, że skarżąca od wielu lat korzystała z dwóch mieszkań własności społecznej, co było sprzeczne z prawem (patrz punkt 45 poniżej). Następnie skarżąca wszczęła postępowanie administracyjne przed właściwym organem administracji pierwszej instancji zajmującym się sprawami mieszkaniowymi (dalej „organ mieszkaniowy pierwszej instancji”), składając wniosek o zgodę na zamianę dwóch mieszkań na jedno, większe (patrz punkt 48 poniżej). Chorwacki Fundusz Emerytalny, z kolei, 13 lipca 1982 roku wszczął postępowanie administracyjne przed tym samym organem, domagając się jej eksmisji z mieszkania przy ulicy Gajeva. Dwa postępowania administracyjne zostały następnie połączone. Na rozprawie w dniu 16 września 1982 roku skarżąca oświadczyła, że po wyprowadzce jej brata z mieszkania przy ulicy Gajeva wprowadziła się tam wraz z matką, która ze względu na wiek potrzebowała opieki i nie była już w stanie mieszkać sama (patrz punkty 9-10 powyżej). Decyzją z 17 grudnia 1982 roku organ mieszkaniowy pierwszej instancji oddalił wniosek skarżącej o zamianę mieszkań i nakazał jej opróżnienie mieszkania przy ulicy Gajeva. Organ ten uznał:\n- że ona na stałe opuściła mieszkanie przy ulicy Gajeva w 1969 roku, tracąc w ten sposób szczególnie chronione prawo najmu do tego mieszkania,\n- że po wyprowadzce jej brata skarżąca faktycznie powróciła do mieszkania w maju 1982 roku (patrz punkty 9-10 i 14 powyżej), ale nie odzyskała w ten sposób szczególnie chronionego prawa najmu do tego mieszkania,\n- że zatem nie było możliwe udzielenie jej zgody na zamianę mieszkań, ponieważ nie przysługiwało jej już szczególnie chronione prawo najmu do jednego z dwóch mieszkań biorących udział w zamianie.\n\nW wyniku odwołania skarżącej, decyzją z 20 maja 1983 roku właściwy organ administracji drugiej instancji uchylił decyzję pierwszej instancji i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania. Uznał, że skarżąca zachowała status posiadacza szczególnie chronionego prawa najmu do mieszkania w question. Zamiast domagać się jej eksmisji, organ mieszkaniowy pierwszej instancji powinien był zastosować procedurę przewidzianą dla sytuacji, w których najemca przysługuje szczególnie chronione prawo najmu do dwóch mieszkań (patrz punkt 48 poniżej). Ta procedura przewidywała możliwość zamiany dwóch mieszkań na jedno, jeśli żadne z mieszkań nie zaspokajało potrzeb mieszkaniowych gospodarstwa domowego najemcy (ale zaspokajałyby łącznie). Poleciał organowi mieszkaniowemu pierwszej instancji zbadanie, czy mieszkania przy ulicach Gajeva i/lub Šimićeva zaspokajają potrzeby mieszkaniowe skarżącej i jej rodziny. W wznowionym postępowaniu organ mieszkaniowy pierwszej instancji ustalił, że mieszkanie przy ulicy Šimićeva w pełni zaspokajało potrzeby mieszkaniowe skarżącej i jej rodziny. W związku z tym, decyzją z 10 października 1984 roku, ponownie oddalił wniosek skarżącej o zamianę mieszkań i nakazał jej opróżnienie mieszkania przy ulicy Gajeva. Decyzją z 1 lutego 1985 roku organ administracji drugiej instancji oddalił odwołanie skarżącej i utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji z 10 października 1984 roku. Następnie skarżąca wniosła skargę do sądu administracyjnego, który wyrokiem z 6 czerwca 1985 roku uchylił decyzję drugiej instancji z 1 lutego 1985 roku z powodu niepełnego ustalenia faktów i zwrócił sprawę do ponownego zbadania. W wznowionym postępowaniu organ mieszkaniowy pierwszej instancji, po zebraniu odpowiednich dowodów i w ten sposób uzupełnieniu wcześniejszych ustaleń faktycznych, ponownie uznał, że mieszkanie przy ulicy Šimićeva w pełni zaspokajało potrzeby mieszkaniowe skarżącej i jej rodziny. W związku z tym, decyzją z 6 listopada 1987 roku, ponownie oddalił wniosek skarżącej o zamianę mieszkań i nakazał jej opróżnienie mieszkania przy ulicy Gajeva. Decyzją z 31 maja 1988 roku organ administracji drugiej instancji oddalił odwołanie skarżącej i utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji z 6 listopada 1987 roku. Skarżąca ponownie wniosła skargę do sądu administracyjnego, który wyrokiem z 22 grudnia 1988 roku uchylił decyzję drugiej instancji z 31 maja 1988 roku. Sąd uznał, że kwestia tego, czy mieszkanie przy ulicy Šimićeva w pełni zaspokajało potrzeby mieszkaniowe skarżącej i jej rodziny, musiała zostać rozstrzygnięta z zastosowaniem odpowiednich wojskowych norm mieszkaniowych, a nie ogólnych norm mieszkaniowych, biorąc pod uwagę, że mieszkanie to zostało przyznane jej mężowi jako żołnierzowi (patrz punkt 7 powyżej). W wznowionym postępowaniu administracyjnym, 25 maja 1992 roku skarżąca wycofała wniosek o zamianę mieszkań, podając jako powód upływ czasu i zmienione okoliczności rodzinne. W szczególności oświadczyła, że w międzyczasie rozwiodła się (patrz punkt 39 poniżej). Decyzją z 1 czerwca 1992 roku organ mieszkaniowy pierwszej instancji umorzył postępowanie w zakresie, w jakim dotyczyło wniosku skarżącej o zamianę mieszkań. Nakazał również skarżącej opróżnienie mieszkania przy ulicy Gajeva, uznając, że mieszkanie przy ulicy Šimićeva zaspokajało potrzeby mieszkaniowe skarżącej i jej rodziny nawet zgodnie z odpowiednimi wojskowymi normami mieszkaniowymi. Skarżąca odwołała się, argumentując między innymi, że jej szczególnie chronione prawo najmu do mieszkania przy ulicy Gajeva nigdy nie zostało rozwiązane i że organ mieszkaniowy pierwszej instancji nie wziął pod uwagę jej zmienionych okoliczności – czyli rozwodu i faktu, że nie korzystała z dwóch mieszkań. Decyzją z 14 stycznia 1993 roku odpowiednie ministerstwo, jako organ administracji drugiej instancji, oddaliło odwołanie skarżącej od decyzji pierwszej instancji z 1 czerwca 1992 roku. Następnie skarżąca, po raz trzeci, wniosła skargę do sądu administracyjnego, która została oddalona wyrokiem z 26 maja 1993 roku. Na skutek wniosku Głównego Prokuratora Państwowego o ochronę legalności (zahtjev za zaštitu zakonitosti), 12 lipca 1996 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Administracyjnego i zwrócił sprawę. Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Administracyjny i organy administracyjne błędnie zastosowały odpowiednie wojskowe normy mieszkaniowe do faktów w sprawie. Sąd Najwyższy uznał również, że kwestia tego, czy mieszkanie przy ulicy Šimićeva zaspokajało potrzeby mieszkaniowe skarżącej i jej rodziny, musiała zostać rozstrzygnięta z uwzględnieniem okoliczności istniejących w chwili, gdy wprowadziła się do tego mieszkania w 1973 roku, a że późniejsza zmiana okoliczności nie miała znaczenia. W wznowionym postępowaniu, decyzją z 6 grudnia 1999 roku organ mieszkaniowy pierwszej instancji ponownie nakazał skarżącej opróżnienie mieszkania przy ulicy Gajeva, uznając, że w chwili wprowadzenia się do mieszkania przy ulicy Šimićeva to mieszkanie zaspokajało potrzeby mieszkaniowe jej i jej rodziny, biorąc pod uwagę odpowiednie wojskowe normy mieszkaniowe. Organ ten ponowił również, że późniejsze zmiany w jej sytuacji rodzinnej były nieistotne. 29 marca 2000 roku organ administracji drugiej instancji oddalił odwołanie skarżącej od decyzji pierwszej instancji, która tym samym stała się prawomocna i wykonalna. Skarżąca następnie, po raz czwarty, wniosła skargę do sądu administracyjnego, która została oddalona wyrokiem z 12 czerwca 2003 roku. Główny Prokurator Państwowy ponownie złożył wniosek o ochronę legalności. Wyrokiem z 16 września 2004 roku Sąd Najwyższy uwzględnił ten wniosek, uchylił wyrok Sądu Administracyjnego i zwrócił sprawę. Sąd Najwyższy uznał, że ponieważ postępowanie dotyczyło eksmisji skarżącej z mieszkania przy ulicy Gajeva, kwestia tego, czy mieszkanie przy ulicy Šimićeva zaspokajało potrzeby mieszkaniowe jej i jej rodziny, musiała zostać rozstrzygnięta zgodnie z ogólnymi, a nie wojskowymi normami mieszkaniowymi. W wznowionym postępowaniu wyrokiem z 12 maja 2005 roku Sąd Administracyjny ponownie oddalił skargę skarżącej. Następnie skarżąca, 3 kwietnia 2006 roku, złożyła skargę konstytucyjną, powołując się na naruszenie jej konstytucyjnego prawa do rzetelnego procesu. Argumentowała między innymi, że organy administracyjne i sądowe nie wzięły pod uwagę faktu, że rozwiodła się z mężem i w związku z tym nie potrzebowała już zamiany mieszkań, ani faktu, że nie korzystała z dwóch mieszkań. Wspomniała również, że mieszkała w mieszkaniu przy ulicy Gajeva razem ze swoim synem D.M. i jego rodziną (żoną i córką), jako członkowie jej gospodarstwa domowego. 13 grudnia 2006 roku Trybunał Konstytucyjny wydał środek tymczasowy, w którym tymczasowo odroczył wykonanie decyzji pierwszej instancji z 6 grudnia 1999 roku (patrz punkt 28 powyżej) do czasu podjęcia decyzji w sprawie skargi konstytucyjnej skarżącej. Decyzją z 13 lipca 2011 roku Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącej. Tymczasem, 14 marca 2003 roku organ mieszkaniowy pierwszej instancji wydał nakaz egzekucyjny w celu wykonania swojej decyzji z 6 grudnia 1999 roku i eksmisji skarżącej siłą (patrz punkt 28 powyżej). Egzekucja była odraczana na skutek kilku decyzji sądowych. Pierwsza próba eksmisji miała miejsce 28 listopada 2006 roku, ale zgodzono się ją odłożyć, ponieważ skarżąca znajdowała się w złym stanie zdrowia. 16 maja 2012 roku skarżąca została eksmitowana. Protokoły sporządzone przez komornika pokazują, że skarżąca była obecna zarówno podczas próby eksmisji, jak i podczas faktycznej eksmisji. Wyrokiem z 30 marca 1992 roku Sąd Miejski w Splicie rozwiązał małżeństwo między skarżącą a jej mężem. 8 maja 1992 roku skarżąca uzyskała orzeczenie stwierdzające od tego samego sądu, na mocy którego została uznana za jedyną posiadaczkę szczególnie chronionego prawa najmu do mieszkania przy ulicy Gajeva. Wyrok został wydany w kontekście postępowania cywilnego, które wszczęła przeciwko mężowi, i opierał się wyłącznie na przyznaniu roszczenia przez męża, to jest bez przeprowadzania dowodów. 9 stycznia 1996 roku były mąż skarżącej M.M. kupił mieszkanie przy ulicy Šimićeva od państwa i tym samym stał się jego jedynym właścicielem – co było możliwością otwartą dla wszystkich posiadaczy szczególnie chronionego prawa najmu do mieszkań własności społecznej na mocy Ustawy o sprzedaży lokali objętych szczególną ochroną najmu (do użytkownika) z 1991 roku. Wcześniej, 27 listopada 1995 roku skarżąca i jej mąż zawarli umowę, w której oboje zgodzili się, że on jest jedynym posiadaczem szczególnie chronionego prawa najmu do tego mieszkania. Wydaje się, że przed sprzedażą mieszkania przy ulicy Šimićeva mężowi skarżącej, 13 listopada 1995 roku Ministerstwo Obrony, jako organ państwowy odpowiedzialny wówczas za zarządzanie mieszkaniem, przeprowadziło wizję lokalną mieszkania. Do protokołu z wizji lokalnej dołączono oświadczenie rady najemców, że wraz z M.M. i jego dwoma synami w mieszkaniu mieszka również żona (czyli skarżąca) jako niezarejestrowany członek gospodarstwa domowego. Rząd przedstawił, że skarżąca obecnie mieszka w mieszkaniu przy ulicy Šimićeva należącym do jej byłego męża M.M. Na poparcie swojego twierdzenia dostarczyli zaświadczenie o miejscu zameldowania, które wskazuje, że od 19 września 2012 roku skarżąca ma zameldowanie pod adresem mieszkania przy ulicy Šimićeva. Zaświadczenie wskazuje również, że przed tą datą miała zarejestrowane miejsce zameldowania pod adresem mieszkania przy ulicy Gajeva od 9 sierpnia 1962 roku. Rząd dostarczył dowodów, że skarżąca jest współwłaścicielką kilku nieruchomości w okolicy Splitu, w tym dwóch domów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184668", "text": "Skarżący urodził się w 1991 roku i mieszka w Orenburgu. Fakty dotyczące złego traktowania skarżącego zostały ustalone w wyroku Sądu Rejonowego dzielnicy Promyshlennij w Orenburgu z 15 grudnia 2011 r., utrzymanym w mocy 14 lutego 2012 r. przez Sąd Obwodowy w Orenburgu, i przedstawiają się następująco. Około godziny 19:00 30 sierpnia 2009 r. skarżący został zatrzymany na przystanku autobusowym przez funkcjonariuszy policji wydziału kryminalnego i przewieziony do komisariatu policji w Orenburgu (УВД по г. Оренбургу). W godzinach od 20:00 do północy 30 sierpnia 2009 r. oraz od 12:00 do 18:00 31 sierpnia 2009 r. funkcjonariusze policji K. i M. poddali skarżącego fizycznej i psychicznej przemocy, aby zmusić go do przyznania się do popełnienia przestępstwa narkotykowego, o które go podejrzewali. Fakty dotyczące złego traktowania 30 sierpnia 2009 r. zostały ustalone w następujący sposób. Funkcjonariusze K. i M. przewrócili skarżącego na podłogę i wielokrotnie uderzali go pięściami oraz kopali w głowę, twarz, klatkę piersiową, ręce i nogi. K. założył mu na głowę worek plastikowy, odcinając dopływ powietrza, podczas gdy M. go przytrzymywał. Jeśli chodzi o złe traktowanie 31 sierpnia 2009 r., funkcjonariusze K. i M. wielokrotnie uderzyli skarżącego w głowę i grozili mu zatrzymaniem. O godzinie 20:00 31 sierpnia 2009 r. skarżący został formalnie aresztowany na podstawie podejrzenia posiadania narkotyków i umieszczony w areszcie tymczasowym. 2 września 2009 r. skarżący został zwolniony po złożeniu zobowiązania do nieopuszczania miejsca zamieszkania. Tego samego dnia zwrócił się o pomoc medyczną do centrum urazowego (TP nr 2). Zgodnie z dokumentacją medyczną miał otarcia na przedramionach, siniak pod prawym okiem, siniak w lewej okolicy lędźwiowej oraz otarcia na nogach. 3 września 2009 r. skarżący złożył skargę do obwodowego komitetu śledczego w Orenburgu dotyczącą swojego złego traktowania. 4 września 2009 r. przeszedł sądowo-lekarską ekspertyzę zleconą przez organ śledczy. Zgodnie z raportem nr 6368 miał następujące obrażenia: (i) krwiak (opuchlizna) tkanek miękkich w okolicy ciemieniowej głowy, o wymiarach 4 na 3 cm; (ii) cztery siniaki nieregularnego kształtu na prawej okolicy podoczodołowej twarzy, na szyi, po lewej stronie klatki piersiowej i wokół prawej kości biodrowej, o wymiarach do 4 na 3 cm każdy; oraz (iii) siedemnaście otarć, niektóre liniowe, a niektóre nieregularne, na obu przedramionach, prawym biodrze i lewej podudzi, o wymiarach od 0,8 na 0,5 cm do 2,5 na 1 cm każdy. Biegły orzekł, że obrażenia skarżącego były wynikiem wielokrotnego uderzenia twardym, tępym przedmiotem o ograniczonej powierzchni w dniu rzekomego zdarzenia i nie spowodowały żadnego „uszczerbku na zdrowiu”. Kolejne opinie biegłych sądowo-lekarskich z 4 grudnia 2009 r. i 21 października 2010 r. wysnuły podobne wnioski. W pierwszej z tych opinii stwierdzono, że obrażenia skarżącego zostały spowodowane co najmniej dwudziestoma uderzeniami urazowymi w jego ciało. Funkcjonariusze K. i M. zostali skazani na podstawie art. 286 § 3 (a) Kodeksu Karnego i otrzymali zakaz pełnienia funkcji służbowych przez trzy lata. Otrzymali również trzyletni wyrok w zawieszeniu z trzyletnim okresem próby, co wymagało od nich stawiania się co miesiąc przed Służbą Wykonania Kary i zgłaszania wszelkich zmian miejsca pracy lub zamieszkania. Przy wymierzaniu kary funkcjonariuszom policji wzięto pod uwagę następujące okoliczności. Fakt, że funkcjonariusz K. miał dziecko poniżej 14 lat, został uznany za okoliczność łagodzącą, podczas gdy fakt, że on i M. popełnili przestępstwo w grupie z innymi funkcjonariuszami, został uznany za okoliczność obciążającą. Wzięto również pod uwagę, że K. i M. mieli pozytywne opinie z miejsc pracy i zamieszkania, nie byli wcześniej karani i prowadzili życie zgodne z prawem, nie popełniając żadnych wykroczeń administracyjnych przez ponad dwa lata od momentu popełnienia przestępstwa. 30 listopada 2009 r. postępowanie karne przeciwko skarżącemu na podstawie art. 228 § 2 Kodeksu Karnego (posiadanie dużych ilości narkotyków) zostało umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego, na mocy art. 24 § 1(2) Kodeksu Postępowania Karnego. W 2012 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko rosyjskiemu Ministerstwu Finansów, domagając się 2 655 936 rubli rosyjskich (RUB) odszkodowania za jego niezgodne z prawem zatrzymanie i złe traktowanie w areszcie policyjnym przez K. i M. 28 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy dzielnicy Leninski w Orenburgu uwzględnił powództwo skarżącego częściowo i przyznał mu 20 000 RUB. Ustalając wysokość odszkodowania, sąd stwierdził, że skarżący doznał obrażeń w wyniku działań funkcjonariuszy policji i doświadczył cierpienia fizycznego i psychicznego, ale nie spowodowało to u niego żadnego „uszczerbku na zdrowiu”. Skarżący odwołał się od tego wyroku do Sądu Obwodowego w Orenburgu, który 19 września 2012 r. zwiększył kwotę odszkodowania do 80 000 RUB.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184674", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1976 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w obwodzie swierdłowskim. Drugi skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka we Władywostoku. W lipcu 2012 roku pracodawca pierwszego skarżącego, prokuratura Kraju Przymorskiego, przydzieliła mu mieszkanie i zawarła z nim umowę najmu. Drugi skarżący został objęty umową jako członek rodziny pierwszego skarżącego. W sierpniu 2012 roku drugiemu skarżącemu przyznano pierwszą grupę inwalidztwa. 7 października 2014 roku pierwszy skarżący przeszedł na emeryturę z prokuratury. Tego samego dnia zwrócił się do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej z wnioskiem o przeniesienie na niego prawa własności do przedmiotowego mieszkania. 8 października 2014 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko pierwszemu skarżącemu w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Tego samego dnia został aresztowany, a 10 października 2014 roku tymczasowo aresztowany w toku śledztwa. W nieokreślonym dniu 2016 roku pierwszy skarżący został zwolniony i objęty aresztem domowym. 21 listopada 2014 roku wniosek pierwszego skarżącego o przeniesienie na niego prawa własności do przedmiotowego mieszkania został odrzucony. 25 listopada 2014 roku pierwszy skarżący otrzymał wezwanie do opróżnienia mieszkania do 5 grudnia 2014 roku. 26 listopada 2014 roku brat pierwszego skarżącego otrzymał wezwanie do opróżnienia mieszkania (wezwanie zostało skierowane przez prokuraturę do drugiego skarżącego). W grudniu 2014 roku prokuratura wniosła powództwo o eksmisję przeciwko skarżącym, twierdząc, że pierwszy skarżący nie pracuje już w prokuraturze i w związku z tym on i jego rodzina muszą opróżnić mieszkanie. Pierwszy skarżący kwestionował te roszczenia. Podniósł, że eksmisja niego i jego matki byłaby bezprawna, ponieważ jako emerytowany prokurator miał prawo do nabycia własności przedmiotowego mieszkania. On i jego matka nie mieli innego mieszkania. Ponadto jego matka była osobą emerytowaną i posiadała pierwszą grupę inwalidztwa. 27 lutego 2015 roku Sąd Rejonowy we Frunzenskim („Sąd Rejonowy”) oddalił powództwo o eksmisję. Prokuratura odwołała się od tego wyroku do Sądu Obwodowego w Kraju Przymorskim („Sąd Obwodowy”). 8 czerwca 2015 roku Sąd Obwodowy uchylił wyrok z 27 lutego 2015 roku i wydał nowe orzeczenie nakazujące eksmisję skarżących bez zapewnienia alternatywnego zakwaterowania. Pierwszego skarżącego reprezentował adwokat K. Drugi skarżący nie był obecny i nie był reprezentowany w tych postępowaniach. W szczególności Sąd Obwodowy uznał, że pierwszy skarżący i jego matka otrzymali mieszkanie na okres służby pierwszego skarżącego w prokuraturze. Zgodnie z prawem wewnętrznym i warunkami umowy, najemcy byli zobowiązani do opróżnienia lokalu po rozwiązaniu umowy, a w przypadku odmowy mieli zostać eksmitowani bez zapewnienia alternatywnego zakwaterowania. Na dzień rozpoznania powództwa o eksmisję pierwszy skarżący nie zwrócił się do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej o przeniesienie na niego prawa własności do przedmiotowego mieszkania; w związku z tym wniosek Sądu Rejonowego o braku przeszkód do przeniesienia własności przedmiotowego mieszkania na pierwszego skarżącego stał w sprzeczności z ustalonymi w sprawie okolicznościami. Na dzień rozpoznania odwołania prokuratury kwestia przeniesienia własności przedmiotowego mieszkania na pierwszego skarżącego nie została rozstrzygnięta. Pierwszy skarżący wniósł skargę kasacyjną od tego orzeczenia do prezydium Sądu Obwodowego. Zarzucił, że rozprawa z 8 czerwca 2015 roku odbyła się w jego nieobecności i w wyniku tego został eksmitowany z jedynego mieszkania, jakie posiadał. 22 lipca 2015 roku sędzia Sądu Obwodowego odmówił przekazania odwołania pierwszego skarżącego do Izby Cywilnej Sądu Obwodowego do rozpoznania co do istoty sprawy. Pierwszy skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej. 22 września 2015 roku drugi skarżący został eksmitowany z mieszkania. 30 września 2015 roku sędzia Sądu Najwyższego odmówił przekazania skargi kasacyjnej pierwszego skarżącego do Izby Cywilnej Sądu Najwyższego do rozpoznania. W czerwcu 2015 roku brat pierwszego skarżącego (pan D. Pylayev) wszczął postępowanie sądowe o pozbawienie drugiego skarżącego zdolności prawnej i o powołanie go na jej opiekuna. 11 maja 2016 roku Sąd Rejonowy orzekł, że drugi skarżący nie posiada zdolności prawnej z powodu choroby. W szczególności Sąd Rejonowy oparł swój wyrok na opinii biegłej z 25 stycznia 2016 roku, która ustaliła, że od 2010 roku cierpi ona na upośledzenie umysłowe i w wyniku tego nie była w stanie rozumieć ani kontrolować swoich czynów. Wyrok ten uprawomocnił się 14 czerwca 2016 roku. 29 czerwca 2016 roku lokalny departament zdrowia publicznego mianował brata pierwszego skarżącego jej opiekunem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183814", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Salonikach. Z zawodu jest taksówkarzem. W grudniu 2007 r. skarżący opublikował artykuł w lokalnej gazecie „Chortiatis 570”. Tytuł artykułu brzmiał „Absurdalność władzy” i stwierdzał, między innymi, następujące rzeczy:\n\n„Więcej lub mniej wszystkim z nas wiadomo, jak niektórzy ludzie, współobywatele lub sąsiedzi, a zwłaszcza ci drudzy, zachowują się, gdy uważają, że zagrożone są ich interesy wszelkiego rodzaju, które posiadają „od zarania dziejów”... gdy ci sami ludzie angażują się w politykę i obejmują małe stanowisko, z powodu braku innych zainteresowanych osób, które są często bardziej kompetentne. Ponieważ ci ludzie będą służyć nikczemnym interesom politycznym – ale przede wszystkim własnym – znacznie chętniej, aby narzucić się łatwiej niż innym, innym, których głosy wyłudzili, składając wiele obietnic... To są ci całkowicie (nie)godni, nieskazitelnie czysti ludzie w odpowiednich ubraniach każdą niedzielę... Ci, którzy gdy zostaną umieszczeni na płatnych stanowiskach kierujących lokalnymi organami wykonawczymi, a zwłaszcza w lokalnej gminie Filyro, są tymi samymi ludźmi, którzy uważają, że ich ziemia nagle stała się większa i roszczą sobie prawo do odrobiny przestrzeni publicznej między ich ziemią a ulicą. Na tej przestrzeni, którą uważają za należącą do ich podwórka, sadzą drzewa, jakby nagle popadli w manię ratowania środowiska... budują swoje budynki (w naszym przypadku altanę z dachówką) nieco dalej od granic swojej ziemi, mówiąc z bezczelnością, że nie oni są za to odpowiedzialni, ale „zły Albańczyk”, któremu zlecono [prace budowlane]. A więc, aby przeszkodzić wszelkim „nieodpowiedzialnym” sąsiadom lub innym gościom, którzy [mają] czelność zaparkować swoje samochody w obszarze między granicami ich ziemi a ulicą, to jest w pozostałej przestrzeni publicznej, stawiają DRZEWA-PRZESZKODY. Ponieważ dbają o wszelkie wypadki, które mogą się zdarzyć – nie oczywiście z powodu czyjegoś wyboru chodzenia lub parkowania tam samochodu, ale z powodu faktu, że wysokość tej konstrukcji, która przypadkowo (jak twierdzą) wystaje z ich ziemi, jest taka, że każda nieświadoma osoba ryzykuje urazy głowy, gdy wysiada z samochodu... Ponieważ są komornikami, jak szpiedzy, ustalają również nazwiska osób przybywających do obszaru PAVLIDIS w PHILYRO w celu pracy, na podstawie numerów rejestracyjnych samochodów. [Te osoby] stają w obliczu skarg karnych, ponieważ ośmielają się parkować tam, gdzie parkują wszyscy inni...”\n\nPrzewodniczący rady lokalnej, E.P., złożył skargę karną przeciwko skarżącemu o zniesławienie przez prasę. 24 września 2008 r. trójosobowy sąd pierwszej instancji w Salonikach (Τριμελές Πλημμελειοδικείο) przeprowadził rozprawę w tej sprawie. Skarżący argumentował, że na mocy art. 367 Kodeksu Karnego jego czyn nie był bezprawny, ponieważ to, co napisał w opublikowanym tekście, było prawdą. Ponadto, powołując się na art. 367 § 1 Kodeksu Karnego, argumentował, że napisał to z uzasadnionym interesem w sprawie, co wynikało z jego przekonania, że E.P. wykorzystała swoją pozycję jako wybrana członkini rady lokalnej, aby posadzić drzewa i zbudować chodnik przed swoim domem bez zezwolenia. Sąd uznał, że powódka może zostać zidentyfikowana na podstawie treści artykułu i uznał skarżącego za winnego zniesławienia przez prasę. Skazał go na sześciomiesięczną karę pozbawienia wolności w zawieszeniu (wyrok nr 6484/2008). Skarżący odwołał się od tej decyzji. 28 maja 2009 r. trójosobowy Sąd Apelacyjny w Salonikach (Τριμελές Εφετείο – dalej „Sąd Apelacyjny”) zmienił zarzuty ze zniesławienia na obrazę (εξύβριση) i uznał skarżącego za winnego obrazy przez prasę. Skazał go na czteromiesięczną karę pozbawienia wolności w zawieszeniu (decyzja nr 2830/2009). Skarżący wniósł skargę kasacyjną, powołując się między innymi na brak wystarczającego uzasadnienia odrzucenia jego argumentu opartego na art. 367 Kodeksu Karnego, który powtórzył przed Sądem Apelacyjnym. 5 maja 2010 r. Sąd Najwyższy (Άρειος Πάγος) uchylił zaskarżony wyrok z powodu braku uzasadnienia i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu (decyzja nr 905/2010). 13 lipca 2010 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził nową rozprawę w sprawie. Skarżący ponownie argumentował, że jego czyn nie był bezprawny, ponieważ to, co napisał w opublikowanym artykule, było prawdą, a napisał to z uzasadnionym interesem w tej sprawie. Sąd Apelacyjny odrzucił argumentację skarżącego i stwierdził następujące:\n\n„... Biorąc pod uwagę powyższą treść artykułu oraz toczący się wówczas spór między stronami, a w szczególności ich osobiste starcie w Radzie Miasta, na wstępie jest jasne i bez wątpienia, że odniesienia (fakty i scharakteryzowania) dotyczą wyłącznie i wyłącznie powódki. Ponadto z kwestionowanego artykułu wynika, że zawiera on następujące fakty: że powódka 1) zbudowała altanę z dachówką na swojej ziemi i że część dachu wystawała na ulicę; 2) zbudowała chodnik i posadziła drzewa w przestrzeni publicznej; 3) groziła pozwaniem osób (których udowodniono, że są kierowcami pozwanego), które ośmieliły się parkować w miejscu, gdzie inni mieszkańcy również parkowali swoje samochody. Jest również oczywiste, że tym faktom towarzyszą niekorzystne oceny jej osoby i że te fakty są powiązane z nią w jej roli przewodniczącej rady lokalnej, to znaczy, że jej powyższe działania miały miejsce arbitralnie i w nadużyciu jej pozycji w gminie Chortiatis. Udowodniono, że powyższe fakty, które pozwany rozpowszechnił wśród innych za pośrednictwem prasy lokalnej, były prawdziwe, ponieważ powódka przyznała to... Udowodniono również, że a) powyższe fakty, które pozwany rozpowszechnił w powyższy sposób, mogły obiektywnie postrzegane zaszkodzić honorowi i reputacji powódki, również w świetle jej wspomnianej funkcji w związku z faktem, że rozpowszechnianie odbyło się za pośrednictwem prasy lokalnej i stało się znane nieokreślonej liczbie osób; b) pozwany wiedział, że rozpowszechniane fakty mogą zaszkodzić honorowi lub reputacji powódki oraz c) pozwany chciał dokonać takiego rozpowszechnienia, szkodząc jej honorowi i reputacji. Z tego wynika, że w niniejszej sprawie powyższe elementy obiektywnie i subiektywnie stanowią czyn przestępczy prostego zniesławienia (art. 362 Kodeksu Karnego), który pozostaje jednak bezkarny na mocy art. 366 § 1 (a) Kodeksu Karnego. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę sposób wyrażenia powyższego zniesławienia oraz okoliczności szczegółowo opisane wcześniej, sąd dochodzi do wniosku, że istniała zamiar obrazy, i z tego powodu pozwany musi zostać ukarany za ten czyn. W szczególności sąd opiera swój wniosek na fakcie, że skarżący przedstawił powyższe prawdziwe fakty wraz z nieakceptowalnymi osądami wartościującymi i odniesieniami do publicznego stanowiska powódki, takimi jak: „Ponieważ ci ludzie będą służyć nikczemnym interesom politycznym – ale przede wszystkim własnym – znacznie chętniej, aby narzucić się łatwiej niż innym, innym, których głosy wyłudzili, składając wiele obietnic”, oraz nieznanymi scharakteryzowaniami, takimi jak: „To są ci całkowicie (nie)godni, nieskazitelnie czysti ludzie w odpowiednich ubraniach każdą niedzielę”, lub: „Ponieważ są komornikami, jak szpiedzy, ustalają również nazwiska osób na podstawie numerów rejestracyjnych samochodów”. Wreszcie, odrębny argument pozwanego, że popełnił ten czyn z uzasadnionym interesem, musi zostać oddalony jako bezzasadny, ponieważ powyższe wyrażenia zawarte w artykule „Absurdalność władzy”, który pozwany opublikował w gazecie Chortiatis 570, wskazują, że zamierzał obrazić powódkę. Te zwroty nie były konieczne w niniejszej sprawie do wyrażenia chęci pozwanego do ochrony uzasadnionego interesu, na który się powoływał, i mógłby użyć innych zwrotów, takich jak: „starają się służyć swoim [własnym] interesom osobistym” zamiast „Ponieważ ci ludzie będą służyć nikczemnym interesom politycznym – ale przede wszystkim własnym – znacznie chętniej, aby narzucić się łatwiej niż innym, innym, których głosy wyłudzili, składając wiele obietnic”; lub zwrotu „wybrani urzędnicy publiczni” zamiast „To są ci całkowicie (nie)godni, nieskazitelnie czysti ludzie w odpowiednich ubraniach każdą niedzielę”; a także wyrażenia „jako komornicy, wiedzą, jak znaleźć dane innych osób” zamiast „Ponieważ są komornikami, jak szpiedzy, ustalają również nazwiska osób na podstawie numerów rejestracyjnych samochodów”...”\n\nNa podstawie powyższego Sąd Apelacyjny uznał skarżącego za winnego obrazy przez prasę i skazał go na dwumiesięczną karę pozbawienia wolności w zawieszeniu (wyrok nr 2712/2010). Skarżący wniósł skargę kasacyjną. 23 lutego 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego (decyzja nr 351/2011). Sąd uznał, że wyrok Sądu Apelacyjnego zawierał wystarczające uzasadnienie. Ponadto słusznie odrzucono argument skarżącego, że działał z uzasadnionym interesem, ponieważ sąd stwierdził, że skarżący zamierzał obrazić E.P. i że użył wyrażeń, które nie były konieczne do obrony jego rzekomego uzasadnionego interesu, dodając jednocześnie, jakie wyrażenia można by było użyć zamiast nich. Decyzja została sfinalizowana (καθαρογραφή) 24 marca 2011 r. Ponadto w 2008 r. E.P. wniosła powództwo cywilne o odszkodowanie przeciwko skarżącemu. Wieloosobowy Sąd Pierwszej Instancji w Salonikach wyrokiem nr 697/2011 zobowiązał skarżącego do zapłaty 5 000 euro (EUR) na rzecz E.P. W wyniku odwołania skarżącego Sąd Apelacyjny w Salonikach zobowiązał skarżącego do zapłaty 2 500 EUR (wyrok nr 119/2014). Wyrok stał się prawomocny, a skarżący zapłacił E.P. 2 500 EUR oraz 1 913,77 EUR odsetek.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184475", "text": "Skarżąca urodziła się w 1942 roku i mieszka w Montanie. 20 sierpnia 1997 r. córka skarżącej zginęła w wypadku drogowym. Kilka innych osób również zginęło lub zostało rannych. Wypadek spowodował H.H., kierowca ciężarówki. Wszczęto postępowanie karne przeciwko H.H., a w 1998 r. został on oskarżony i postawiony przed sądem. Na pierwszej rozprawie krewni pozostałych ofiar wnieśli roszczenia cywilne przeciwko H.H. i jego pracodawcy. Skarżąca nie wniosła takiego roszczenia. Wyrokiem z 30 czerwca 1999 r. Sąd Okręgowy w Widyniu (dalej „Sąd Okręgowy”) uznał H.H. za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci kilku osób, w tym córki skarżącej, oraz obrażeń ciała u innych, a także skazał go na karę pozbawienia wolności. Uwzględnił powództwa cywilne, uznając H.H. i jego pracodawcę za solidarnie odpowiedzialnych za zapłatę odszkodowania stronom cywilnym. Na skutek apelacji wyrok Sądu Okręgowego został uchylony 19 kwietnia 2000 r. przez Sąd Apelacyjny w Sofii (dalej „Sąd Apelacyjny”). Stwierdzając poważne naruszenia przepisów proceduralnych, przekazał sprawę organom ścigania w celu jej ponownego rozpatrzenia od etapu śledztwa wstępnego. W nieokreślonym dniu w 2000 lub 2001 r. prokuratura przygotowała nowy akt oskarżenia przeciwko H.H., a on ponownie stanął przed sądem. Pierwsza rozprawa odbyła się 30 marca 2001 r. Sąd Okręgowy przyjął do rozpoznania powództwo cywilne przeciwko H.H. i jego pracodawcy wniesione przez skarżącą oraz uznał ją za stronę cywilną w postępowaniu. Wyrokiem z 18 września 2002 r. Sąd Okręgowy uznał H.H. za winnego spowodowania śmierci kilku osób i obrażeń ciała u innych oraz skazał go na karę pozbawienia wolności. Ponadto przyznał odszkodowanie pozostałym powodom cywilnym – odszkodowanie należne solidarnie od H.H. i jego pracodawcy – lecz nie wydał żadnego orzeczenia w zakresie roszczenia skarżącej. 12 marca 2003 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący H.H., zmniejszając wymierzoną mu karę. Ta część wyroku stała się prawomocna 8 października 2003 r., gdy została utrzymana w mocy przez Sąd Najwyższy Kasacyjny. Jednakże w odniesieniu do powództw cywilnych Sąd Apelacyjny uchylił wyrok sądu niższej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Uzasadniając, stwierdził, że Sąd Okręgowy dopuścił się poważnych naruszeń proceduralnych, w tym poprzez niepodjęcie decyzji w sprawie roszczenia skarżącej. Sąd Okręgowy rozpoznał sprawę po raz trzeci, jedynie w zakresie dotyczącym powództw cywilnych, i wydał wyrok 6 kwietnia 2004 r. Nakazał H.H. i jego pracodawcy zapłatę odszkodowania stronom cywilnym, w tym kwoty 10 000 bułgarskich lewów (BGN – równowartość 5100 euro (EUR)) oraz odsetek ustawowych za opóźnienie na rzecz skarżącej. Na skutek apelacji H.H. i jego pracodawcy, 8 marca 2006 r. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok sądu niższej instancji w zakresie dotyczącym przyznania świadczenia skarżącej i umorzył postępowanie w zakresie jej roszczenia. Uznał, że roszczenie to jest niedopuszczalne, z tego powodu, że zostało wniesione po upływie terminu określonego w art. 61 § 4 Kodeksu postępowania karnego z 1974 r. (patrz punkt 22 poniżej). Zaznaczył, że wymóg wynikający z tego przepisu, aby powództwo zostało wniesione przed rozpoczęciem rozpoznania sprawy przez sąd, należy interpretować jako odnoszący się do pierwotnego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. Skarżąca wniosła swoje powództwo podczas późniejszego rozpoznania sprawy, po jej przekazaniu do ponownego rozpoznania. Na skutek apelacji skarżącej to ustalenie zostało utrzymane w mocy przez Sąd Najwyższy Kasacyjny 4 marca 2007 r. 22 sierpnia 2007 r. skarżąca wniosła przed sądami powszechnymi powództwo o naprawienie szkody przeciwko H.H. i jego pracodawcy. Domagała się kwoty 10 000 BGN z tytułu szkody niemajątkowej oraz odsetek ustawowych za opóźnienie od 20 sierpnia 1997 r. Wyrokiem z 17 lipca 2008 r. Sąd Rejonowy w Sofii oddalił powództwo. Uznał, że niedopuszczalne powództwo cywilne skarżącej wniesione w toku postępowania karnego nie mogło przerwać biegu odpowiedniego terminu przedawnienia, który wynosił pięć lat. Tylko powództwo wniesione zgodnie z odpowiednimi wymogami proceduralnymi i następnie uznane za uzasadnione mogłoby mieć taki skutek. Ponadto, nawet gdyby przyjąć, że bieg terminu przedawnienia został przerwany przez wniesienie przez skarżącą powództwa w toku postępowania karnego, to przerwanie to zostało z mocą wsteczną unieważnione przez decyzję Sądu Apelacyjnego z 8 marca 2006 r. uznającą powództwo za niedopuszczalne i umarzającą postępowanie. W konsekwencji bieg terminu przedawnienia – który rozpoczął się w 1997 r., ponieważ tożsamość sprawcy była znana natychmiast po wypadku, w którym zginęła córka skarżącej – nigdy nie został skutecznie przerwany. Powództwo skarżącej o odszkodowanie, wniesione dziesięć lat później, uległo przedawnieniu. Skarżąca wniosła powództwo przed sąd, a mianowicie przed sąd karny, któremu nie wolno było go rozpoznać; oznaczało to, że ten sąd musiał przekazać powództwo do właściwych sądów cywilnych, ale tego nie zrobiono. Skarżąca złożyła apelację, która została oddalona wyrokiem Sądu Miejskiego w Sofii z 13 marca 2009 r. Mimo że uznał powództwo skarżącej za zasadne co do zasady, ponieważ czyn powodujący odpowiedzialność H.H. i jego pracodawcy został udowodniony, ten sąd zgodził się, że powództwo uległo przedawnieniu. Zaznaczył, że wniesienie przez skarżącą powództwa w toku postępowania karnego mogłoby przerwać bieg odpowiedniego terminu tylko wtedy, gdyby powództwo zostało uwzględnione. Jednak po umorzeniu postępowania, w braku uznania prawa skarżącej do otrzymania odszkodowania, należało uznać, że termin nigdy nie został przerwany. Skarżąca musiała ponieść niekorzystne konsekwencje wniesienia swojego powództwa w toku postępowania karnego z naruszeniem przepisów, i tak było mimo faktu, że powództwo to zostało, błędnie, początkowo przyjęte do rozpoznania przez Sąd Okręgowy. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną. Ostateczną decyzją z 9 lipca 2009 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny odmówił przyjęcia skargi do rozpoznania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184650", "text": "Skarżąca urodziła się w 1947 roku i mieszka w Rydze. 17 października 2000 r. Komisja Lekarska ds. Oceny Zdrowia i Zdolności do Pracy (Veselības un darbspēju ekspertīzes ārstu komisija) przyznała skarżącej status osoby niepełnosprawnej w kategorii 3 (najłagodniejszy poziom niepełnosprawności) z powodu wady wzroku. 16 października 2001 r., po badaniu, Komisja Lekarska ds. Oceny Zdrowia i Zdolności do Pracy odmówiła przedłużenia skarżącej statusu osoby niepełnosprawnej. 9 listopada 2001 r. decyzję tę utrzymał w mocy Państwowa Komisja Lekarska ds. Oceny Zdrowia i Zdolności do Pracy (Veselības un darbspēju ekspertīzes ārstu valsts komisija, zwana dalej Komisją), a 5 grudnia 2001 r. – w składzie rozszerzonym tej Komisji. Skarżąca zaskarżyła decyzję Komisji do sądu. 22 kwietnia 2002 r. Sąd Rejonowy Ryga-Zemgale oddalił powództwo. Skarżąca wniosła apelację. 30 lipca 2004 r. Sąd Administracyjny Regionalny uchylił decyzję z 5 grudnia 2001 r. z powodu braku uzasadnienia i nakazał Komisji przeprowadzenie nowego badania. 30 listopada 2004 r. wyrok ten został podtrzymany przez Wydział Spraw Administracyjnych Sądu Najwyższego. 11 stycznia 2005 r., po nowym badaniu przez skład rozszerzony, Komisja ponownie odmówiła przyznania skarżącej statusu osoby niepełnosprawnej. 9 stycznia 2006 r. skarżąca wniosła pozew do Sądu Administracyjnego Rejonowego, zaskarżając decyzję Komisji i domagając się przyznania statusu osoby niepełnosprawnej od 16 października 2001 r. 29 września 2006 r. Sąd Administracyjny Rejonowy oddalił powództwo skarżącej. Wyrok ten został podtrzymany przez Sąd Administracyjny Regionalny. Wydział Spraw Administracyjnych Sądu Najwyższego dwukrotnie uchylał wyroki Sądu Administracyjnego Regionalnego z powodu niezastosowania się do wykładni prawa krajowej przedstawionej przez Sąd Najwyższy. 24 listopada 2010 r. Sąd Administracyjny Regionalny oddalił powództwo skarżącej, a 14 marca 2011 r. Wydział Spraw Administracyjnych Sądu Najwyższego odmówił wszczęcia postępowania kasacyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184673", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i jest osadzony w Zakładzie Karnym Corradino w Paola na Malcie. Skarżący obecnie odbywa karę pozbawienia wolności za przestępstwa związane z narkotykami. 3 grudnia 2009 r. Sąd Karny skazał go na szesnaście lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 40 000 euro (EUR). Kara ta została utrzymana w mocy przez Sąd Odwoławczy w dniu 19 września 2013 r. Skarżący zaczął odbywać karę więzienia i 10 grudnia 2009 r. został umieszczony w Sekcji 2 (cela nr 88) Zakładu Karnego Corradino. Do chwili obecnej przebywał w różnych celach w Sekcji 2, z wyjątkiem dwóch krótkich okresów w 2011 roku, kiedy to został umieszczony w Sekcji 6 (jednostce o zaostrzonym rygorze) odpowiednio na dziewięć i jedenaście dni, przy czym ten drugi okres zakończył się 4 grudnia 2011 r. W szczególności po 4 grudnia 2011 r. skarżący przebywał w celi nr 45 do 26 grudnia 2014 r., a następnie został przeniesiony do celi nr 70, przy czym obie cele znajdowały się w Sekcji 2. Skarżący twierdził, że obszar ten wymagał ogromnych nakładów remontowych ze względu na swój wiek (około 200 lat) oraz że brakowało w nim zarówno światła, jak i powietrza. Okna znajdowały się za dwiema żelaznymi kratami i trzecią warstwą zewnętrznych żelaznych prętów (dalej zwanych „oknami z potrójnymi kratami”). Sekcja 2 posiadała również trzy świetliki, które były zamknięte nawet w miesiącach letnich, co powodowało ogromny upał. „Środowisko” to było zaniedbane i charakteryzowało się nieprzyjemnym zapachem. W okresie, w którym przebywał w celi nr 45, skarżący musiał znosić dym i nadmierne ciepło z piekarni znajdującej się w pobliżu jego celi, które przedostawały się do jego słabo wentylowanej celi. Skarżący opisał również celę jako niemal podziemną oraz zagrażającą bezpieczeństwu konstrukcji. Ze względu na okna z potrójnymi kratami mógł ledwo widzieć na zewnątrz. Zimą cela była bardzo wilgotna i zimna. Gdy 26 grudnia 2014 r. przeniósł się do celi nr 70 (patrz punkt 7 powyżej), która była bardzo mała i miała bardzo słabą wentylację, skarżący odczuwał klaustrofobię. Ponadto twierdził, że prawie nigdy nie miał dostępu do bieżącej wody. Zdaniem skarżącego, w Sekcji 2 jedzenie było bardzo niskiej jakości, nieodżywcze, a porcje były zbyt małe. Dodatkowo, jakość jedzenia była tak zła, że w okresie od 1 do 4 września 2015 r. więźniowie musieli być przewiezieni do szpitala w wyniku zatrucia pokarmowego. Skarżący twierdził, że kuchnia była tak brudna, że znajdowano w niej martwe myszy. Skarżący skarżył się, że nie zainstalowano zautomatyzowanego systemu spłukiwania toalet. W związku z tym więźniowie musieli spłukiwać swoją toaletę za pomocą wiadra z wodą, które im dostarczano. Ponadto w celi czasami nie było dostępu do bieżącej wody. Dostęp do wody był ogólnie ograniczony, a dostępna woda nie była zdatna do picia. Chociaż więźniom wolno było kupować wodę butelkowaną, byli zmuszani do ograniczenia jej dziennego spożycia, gdy brakowało im gotówki. Jeśli chodzi o prysznice, ciepła woda często nie była dostępna, a woda była brudna. Skarżący wskazał, że nie było wystarczającej liczby pryszniców, przy czym jeden z nich miał pękniętą i popękaną podstawę, która mogła spowodować obrażenia w przypadku braku ostrożności. Twierdził, że dla wszystkich więźniów w Sekcji 2 przez większość czasu dostępny był tylko jeden prysznic, a dwa prysznice były dostępne w miesiącach letnich. Skarżący twierdził, że koszt rozmów telefonicznych był bardzo wysoki i został podniesiony 3 grudnia 2014 r. Składał skargi władzom więziennym, jednak bezskutecznie. Skarżył się, że kieszonkowe przyznawane więźniom było zbyt niskie. Powodowało to, że wszystko dostępne w sklepiku więziennym było nadmiernie drogie. Nieuniknienie wpływało to również na możliwość więźniów kupowania wody butelkowanej i wykonywania połączeń telefonicznych. Skarżący twierdził, że cierpiał na problemy zdrowotne i przez pewien czas był nawet zmuszony do pozostania w łóżku z powodu choroby. Przycisk alarmowy w celi nigdy nie działał i gdy był zmuszony do leżenia w łóżku z powodu choroby i próbował go użyć, nikt nie przyszedł, ponieważ przycisk nie działał. Zanim pojawił się ktoś z personelu, minęło trzydzieści minut, a następnie pracownik ten go upomnił. W sprawie tych warunków zostały złożone petycje. Ponadto niektórzy z jego współwięźniów wnieśli sprawy do sądu konstytucyjnego w tej sprawie. Żadna z nich jednak nie przyniosła zmian.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184672", "text": "Skarżony urodził się w 1980 roku i mieszka w Kópavogur. W danej czasie był znaną osobistością na Islandii, która od lat publikowała artykuły, blogi i książki oraz występowała w filmach, w telewizji i w innych mediach, pod pseudonimami. Niektóre z opublikowanych poglądów skarżonego przyciągały uwagę, a także budziły kontrowersje. Należały do nich, między innymi, jego poglądy na temat kobiet i ich wolności seksualnej. W niektórych przypadkach jego krytyka była kierowana do konkretnych osób, często kobiet, a w niektórych sytuacjach jego słowa można było interpretować jako sugerujące, że w rzeczywistości zalecał, aby poddano je przemocy seksualnej. Skarżony często usprawiedliwiał takie zachowanie, twierdząc, że materiał był żartem, a ci, którzy go krytykowali, brakowało poczucia humoru (zob. Egill Einarsson przeciwko Islandii, nr 24703/15, § 16, 7 listopada 2017 r.). W listopadzie 2011 r. 18-letnia kobieta zgłosiła na policję, że skarżony i jego dziewczyna ją zgwałcili. W styczniu 2012 r. inna kobieta zgłosiła na policję, że skarżony dopuścił się przestępstwa seksualnego na niej kilka lat wcześniej. Po zakończeniu śledztwa policji Prokurator, w dniach 15 czerwca i 15 listopada 2012 r., umorzył sprawy zgodnie z art. 145 Ustawy o postępowaniu karnym, ponieważ zebrane dowody nie były wystarczające ani nie dawały podstaw do skazania. Skarżony złożył na policji skargę na fałszywe oskarżenia wysunięte przeciwko niemu przez te dwie kobiety. Ta sprawa została również umorzona. 22 listopada 2012 r. „Monitor”, magazyn towarzyszący „Morgunblaðið” (wiodącej gazecie na Islandii), opublikował wywiad ze skarżonym. Zdjęcie skarżonego zostało opublikowane na pierwszej stronie, a w wywiadzie skarżony omówił oskarżenie o gwałt przeciwko niemu. Skarżony oświadczył kilka razy, że oskarżenia były fałszywe. Oświadczył, między innymi, że ujawnienie nazwiska dziewczyny nie jest dla niego priorytetem i że nie szuka zemsty na niej. Zaakceptował, że stawiając się w centrum zainteresowania mediów, musiał tolerować rozgłos, który nie zawsze był „słoneczko i cukierki”, ale skrytykował sposób, w jaki media relacjonowały jego sprawę. Gdy zapytano o wiek dziewczyny, odpowiedział, że dziewczyna była w klubie, gdzie minimalny wiek wynosił 20 lat i że był szokiem, gdy później dowiedział się, że miała tylko 18 lat. Gdy zapytano o jego skargi na dziewczynę z powodu rzekomo niesłusznych oskarżeń, oświadczył ponownie, że nie szuka zemsty na tych, którzy zgłosili go na policję, ale że jasne było, iż mieli oni ukryte motywy. Miał nadzieję, że policja dostrzeże, że ważne jest, aby sprawa miała formalne zakończenie i że dokumenty w sprawie „krzyczały” spiskiem. Tego samego dnia utworzono stronę na Facebooku w celu protestowania przeciwko wywiadowi i zachęcania redaktora „Monitora” do usunięcia zdjęcia skarżonego z pierwszej strony. Tego dnia na stronie prowadzono szeroką dyskusję. Później tego dnia X zamieściła komentarz na powyższej stronie na Facebooku, który stwierdzał, między innymi: „To nie jest atak na mężczyznę za powiedzenie czegoś złego, ale za zgwałcenie nastolatki... Wolno krytykować fakt, że gwałciciele pojawiają się na okładce publikacji rozprowadzanych w całym mieście...”. 28 listopada 2012 r. prawnik skarżonego wysłał list do X, w którym żądała, aby wycofała swoje oświadczenia, uznała je za bezzasadne, przeprosiła w mediach i zapłaciła skarżonemu zadośćuczynienie, które zostałoby przekazane na cele charytatywne. Listem następnego dnia prawnik X sprzeciwił się roszczeniom skarżonego i zgłosił, że kwestionowane oświadczenia nie były zniesławiające. Ponadto prawnik poinformował prawnika skarżonego, że X usunęła przedmiotowe oświadczenie z Facebooka. 17 grudnia 2012 r. skarżony wniósł pozew o zniesławienie przeciwko X do Sądu Rejonowego w Reykjaviku i wnosił o jej ukaranie, zgodnie z odpowiednimi przepisami Kodeksu karnego, za opublikowanie przedmiotowych oświadczeń. Skarżony wniosł ponadto o uznanie oświadczeń „To nie jest atak na mężczyznę za powiedzenie czegoś złego, ale za zgwałcenie nastolatki...” oraz „Wolno krytykować fakt, że gwałciciele pojawiają się na okładkach publikacji rozprowadzanych w całym mieście...” za bezprawne. Ponadto skarżony wnosił o zasądzenie od X na jego rzecz 1 000 000 islandzkich koron (ISK; około 8 800 euro (EUR)) zadośćuczynienia pieniężnego na podstawie Ustawy o odpowiedzialności odszkodowawczej, wraz z odsetkami, 150 000 ISK (około 1 300 EUR) na koszt publikacji treści głównej i uzasadnienia wyroku końcowego w sprawie w mediach na podstawie art. 241 Kodeksu karnego oraz kosztów zastępstwa procesowego skarżonego. Wyrokiem z 1 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy uznał, że komentarz X na Facebooku był zniesławiający i uznał oświadczenia za bezprawne. Sąd oddalił jednak roszczenie skarżonego o nałożenie na X kary kryminalnej na podstawie Kodeksu karnego, a także odrzucił roszczenie, aby X poniosła koszt publikacji treści głównej i uzasadnienia wyroku w gazecie. Ponadto Sąd Rejonowy nie przyznał skarżonemu zadośćuczynienia pieniężnego i ostatecznie orzekł, że każda ze stron ponosi własne koszty procesu. Uzasadnienie wyroku brzmiało następująco:\n„... [Skarżony] rości odszkodowanie w wysokości 1 000 000 ISK i opiera swoje żądanie na ogólnych zasadach prawa deliktowego oraz na art. 26 ustawy nr 50/1993 [Ustawa o odpowiedzialności odszkodowawczej]. Zgodnie z powyższym, jasne jest, że [X] wysunęła wobec [skarżonego] pomówienia zniesławiające. Jednak przy ocenie szkody poniesionej przez [skarżonego] należy wziąć pod uwagę, jak [skarżony] zbudował pewną reputację swoim zachowaniem w życiu publicznym. Mimo rozległych sporów o jego komentarz złożony pod nazwą Gillz, nie widać, by zajął on jasne stanowisko przeciwko przemocy seksualnej, dopóki nie pojawiły się skargi przeciwko niemu. Niemniej jednak [skarżony] miał pełne prawo do wyjaśnienia swojej sytuacji w tym zakresie, biorąc pod uwagę, że materiały pochodzące od niego są często bardzo dwuznaczne i prowokacyjne i mogły być łatwo interpretowane jako podżeganie do tego rodzaju przemocy. Przy ocenie możliwej szkody dla [skarżonego] należy wziąć pod uwagę zasięg komentarzy, który – jak stwierdzono wcześniej – był ograniczony do zasięgu wynikającego z publikacji na wspomnianej stronie na Facebooku, wraz z setkami lub tysiącami innych komentarzy. Dodatkowo komentarze zostały usunięte ze strony internetowej, gdy [skarżony] tego zażądał. Wreszcie należy rozważyć, że poprzez uznanie komentarzy za bezprawne, co niniejszy wyrok stwierdza, [skarżony] otrzymał pełną satysfakcję prawną. W świetle wszystkich powyższych rozważań nie ma powodu, by nakazać [X] zapłatę zadośćuczynienia pieniężnego. Ponadto roszczenie [skarżonego], aby [X] poniosła koszt publikacji treści głównej i uzasadnienia wyroku w gazecie, nie zostanie uwzględnione. Kwestionowany komentarz został opublikowany na stronie na Facebooku i dlatego nie jest konieczne ponoszenie kosztów publikacji wyroku w inny sposób. W świetle wniosku wyroku i biorąc pod uwagę wszystkie fakty, właściwe jest, aby każda ze stron ponosiła własne koszty procesu [er rétt að málskostnaður falli niður].”\nWyrokiem z 18 grudnia 2014 r. większość Sądu Najwyższego (dwóch z trzech sędziów) utrzymała w mocy decyzję Sądu Rejonowego o uznaniu oświadczeń za bezprawne. Ponadto Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego o nieprzyznaniu odszkodowania skarżonemu oraz o tym, że każda ze stron ponosi swoje koszty procesowe. W swojej ocenie w tej kwestii Sąd Najwyższy powołał się na art. 73 ust. 3 Konstytucji, zasadę proporcjonalności i uzasadnienie Sądu Rejonowego. Sędzia odrębny zgodził się z większością co do uznania kwestionowanych oświadczeń za bezprawne. Sędzia uznał jednak, że kryteria określone w Ustawie o odpowiedzialności odszkodowawczej dla przyznania zadośćuczynienia pieniężnego zostały spełnione w sprawie i że skarżonemu należy się przyznanie 200 000 ISK zadośćuczynienia pieniężnego oraz pokrycie kosztów procesu przed Sądem Rejonowym i Sądem Najwyższym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184653", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1937, 1934 i 1941 roku. Pierwszy i trzeci skarżący mieszkają w Sofii. Ojcowie skarżących posiadali drukarnie w Sofii, które zostały upaństwowione przez władze komunistyczne w latach 1949 i 1950. Następnie ich aktywa zostały przejęte przez państwową drukarnię. W 1991 roku ta ostatnia została zarejestrowana jako spółka państwowa, obecnie nosząca nazwę ‘Obrazovanie i nauka’ EAD. Spółką zarządza Minister Edukacji. Do zadań spółki należy drukowanie podręczników szkolnych. W 1997 roku Parlament przyjął ustawę o rekompensacie dla właścicieli upaństwowionych nieruchomości (dalej „ustawa o rekompensatach” – patrz punkt 23 poniżej). W marcu 1998 roku pierwszy i drugi skarżący oraz ich matka złożyli wniosek na mocy ustawy o rekompensatach o otrzymanie odszkodowania za upaństwowioną drukarnię. Co do sposobu rekompensaty, wyrazili preferencję otrzymania akcji w ‘Obrazovanie i nauka’ EAD. Decyzją z 14 czerwca 1999 roku Minister Edukacji uwzględnił ich wniosek, stwierdzając, że dokładna liczba akcji do przyznania zostanie ustalona po wycenie aktywów byłej drukarni. Mimo to, w innej decyzji z dnia 3 lipca 2000 roku Minister odrzucił wniosek o odszkodowanie. Decyzja ta została uchylona przez Najwyższy Sąd Administracyjny w prawomocnym wyroku z 24 czerwca 2002 roku, z powodu, że niedopuszczalnie zmodyfikowała poprzednią, która stała się prawomocna. Następnie biegły przygotował wycenę upaństwowionego mienia, która została potwierdzona przez Ministra Edukacji 5 czerwca 2003 roku. Stwierdzono w niej, że pierwszy i drugi skarżący oraz ich matka mieli prawo do odszkodowania w wysokości 57 932 bułgarskich lewów (BGN, równowartość 29 630 euro (EUR)), co równało się 579 akcjom w ‘Obrazovanie i nauka’ EAD, każda o wartości nominalnej BGN 100 (EUR 51). Jednakże 26 sierpnia 2003 roku Minister podjął inną decyzję, stwierdzając, że skarżący i ich matka mają otrzymać obligacje rekompensacyjne zamiast akcji. Powołał się w szczególności na fakt, że ‘Obrazovanie i nauka’ EAD została uwzględniona na liście w sekcji 11 przepisów końcowych Ustawy o prywatyzacji i kontroli postprywatyzacyjnej z 2002 roku (dalej „ustawa o prywatyzacji” – patrz punkt 24 poniżej). Ponownie, decyzja ta została uchylona przez Najwyższy Sąd Administracyjny w prawomocnym wyroku z 18 października 2004 roku, ponieważ niedopuszczalnie zmodyfikowała poprzednie decyzje przyznające pierwszemu i drugiemu skarżącemu oraz ich matce odszkodowanie w formie akcji, które stały się prawomocne. Sąd krajowy orzekł w szczególności, że sekcja 11 powyższych przepisów końcowych nie może uzasadnić takiej modyfikacji. W 2006 roku pierwszy i drugi skarżący oraz ich matka złożyli do Ministra Edukacji i innych organów państwowych kilka skarg, żądając zakończenia procedury odszkodowawczej. W liście z 7 kwietnia 2006 roku Rada Ministrów (Rząd) poinformowała ich, że Ministerstwo Edukacji poszukuje „legalnego rozwiązania”, które „nie naruszy interesu publicznego i nie będzie sprzeczne z [ustawą o prywatyzacji]”. W innym liście z 30 sierpnia 2006 roku parlamentarna Komisja Petycji poinformowała skarżących i ich matkę, że wezwała Ministra Edukacji do znalezienia rozwiązania, wskazując, że wraz z uchwaleniem ustawy o rekompensatach Parlament dążył do „przywrócenia sprawiedliwości historycznej”. Matka pierwszego i drugiego skarżącego zmarła w 2007 roku, a w jej prawach wstąpili oni. W sierpniu 1998 roku trzeci skarżący, jej matka i siostra złożyły wniosek na mocy ustawy o rekompensatach o otrzymanie odszkodowania za upaństwowioną drukarnię. Oświadczyły, że wolą otrzymać akcje w ‘Obrazovanie i nauka’ EAD. Ich wniosek został uwzględniony przez Ministra Edukacji w decyzji z 22 grudnia 1998 roku. W 1999, 2001 i 2003 roku biegły sporządził trzy wyceny wywłaszczonego mienia. Ostatnia z nich, stwierdzająca, że trzeci skarżący, jej matka i siostra mają prawo do odszkodowania w wysokości 26 309 BGN (równowartość 13 460 EUR), co równa się 263 akcjom w ‘Obrazovanie i nauka’ EAD, każda o wartości nominalnej BGN 100, została potwierdzona przez Ministra Edukacji 6 czerwca 2003 roku. Mimo powyższych wydarzeń, w innej decyzji z 26 sierpnia 2003 roku Minister stwierdził, że trzeci skarżący, jej matka i siostra mają otrzymać obligacje rekompensacyjne zamiast akcji. Jak w opisanej powyżej procedurze dotyczącej pierwszego i drugiego skarżącego, powołał się na fakt, że spółka została uwzględniona na liście w sekcji 11 przepisów końcowych ustawy o prywatyzacji (patrz punkt 24 poniżej). Decyzja ta została uchylona przez Najwyższy Sąd Administracyjny w prawomocnym wyroku z 31 marca 2004 roku, z powodu niedopuszczalnej modyfikacji poprzednich decyzji dotyczących przyznania odszkodowania, które stały się prawomocne. Sąd krajowy ponownie orzekł, że sekcja 11 powyższych przepisów końcowych nie może uzasadnić takiej modyfikacji, ponieważ nie ma zastosowania do toczących się postępowań odszkodowawczych. Matka i siostra trzeciego skarżącego zmarły odpowiednio w 2006 i 2004 roku, pozostawiając trzeciego skarżącego jedynym żyjącym spadkobiercą po jej ojcu. W 2007 roku Ministerstwo Edukacji zwróciło się do Agencji Prywatyzacji o autoryzację transferu akcji w ‘Obrazovanie i nauka’ EAD na rzecz podmiotów prywatnych. Autoryzacja, dotycząca roszczeń wszystkich skarżących, została udzielona 23 kwietnia 2008 roku. Ministerstwo nie podjęło dalszych kroków w celu zakończenia procedur odszkodowawczych. W 2011 roku trzeci skarżący napisał list do dyrektora wykonawczego ‘Obrazovanie i nauka’ EAD, wzywając go do wpisu jej udziałów do rejestru spółki oraz przedstawienia jej kopii wszystkich decyzji podjętych przez walne zgromadzenie spółki po 2003 roku. Nie otrzymała odpowiedzi. W decyzji z 5 marca 2013 roku Rada Ministrów autoryzowała sprzedaż przez ‘Obrazovanie i nauka’ EAD nieruchomości należących do spółki (taka autoryzacja była wymagana przez prawo). Skarżący złożyli wniosek o sądową kontrolę tej decyzji, argumentując, że wpływa ona na ich prawa jako akcjonariuszy. Wyrokiem z 27 stycznia 2015 roku Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił ich wniosek, zauważając, że nie są oni akcjonariuszami w spółce, ponieważ procedury odszkodowawcze nie zostały zakończone faktycznym transferem akcji na ich rzecz zgodnie z prawem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184651", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. 1646 wnioskodawców – osób fizycznych – mieszka we wsiach Doroțcaia, Pîrîta, Molovata Nouă, Pohrebea i Cocieri, położonych na lewym brzegu Dniestru w rejonie Dubăsari. Wsie te znajdują się pod kontrolą Mołdawii. Część gruntów należących do wnioskodawców znajduje się na terenach w pobliżu tych wsi, po drugiej stronie drogi łączącej północne i południowe części samozwańczej „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej” („MRT” – zob. szczegółowo Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], skarga nr 48787/99, §§ 28-185, ECHR 2004‑VII) oraz Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], skargi nr 43370/04 i 2 inne, §§ 8‑42, ECHR 2012 (wyciągi))). Droga ta, która przecina dwie strefy kontrolowane przez rząd mołdawski, jest kontrolowana przez władze „MRT”. Wnioskodawcy uzyskali tytuły własności tych działek od Mołdawii w ramach programu prywatyzacji „Pamântul” (Ziemia). W liście z 2 grudnia 1999 r. lokalna administracja „MRT” poinformowała mołdawski Departament Prywatyzacji, że „nie ma żadnych zastrzeżeń co do utworzenia, na podstawie podmiotów rolniczych we wsiach Doroțcaia, Pîrîta, Molovata Nouă, Coșnița i Cocieri, których grunty znajdują się na terytorium [„MRT”], gospodarstw chłopskich w ramach reformy „Pamântul””. Tytuł własności do części gruntów został następnie przeniesiony na inne osoby poprzez darowiznę lub dziedziczenie. Szczegóły dotyczące każdego wnioskodawcy – osoby fizycznej – zawarte są w załącznikach nr 1-9. Wnioskodawcy spółki Posedo-Agro S.R.L., Agro-Tiras S.R.L. i Agro‑ S.A.V.V.A. S.R.L. to firmy, które dzierżawiły grunty od właścicieli w odpowiednim okresie. 15 sierpnia 2007 r. spółka wnioskodawca Posedo-Agro S.R.L. przeniosła wszystkie swoje prawa i obowiązki na Gospodarstwo Rolne Serghei Popa (FP). Obie te firmy są wyłączną własnością pana Sergheia Popa. 30 października 2007 r. spółka Posedo-Agro S.R.L. została zlikwidowana. 10 października 2013 r. Gospodarstwo Rolne Serghei Popa FP zwróciło się do Trybunału z wnioskiem o zastąpienie pierwotnej spółki wnioskodawcy w sprawie skargi nr 41569/04 i oświadczyło, że utrzymuje tę skargę przed Trybunałem. Głównym źródłem dochodu wnioskodawców jest uprawa gruntów będących ich własnością lub dzierżawionych. Aby dotrzeć do swoich gruntów, muszą przekroczyć drogę kontrolowaną przez władze „MRT”. W latach 1992–1998 wnioskodawcy użytkowali wspomniane grunty lub je dzierżawili bez przeszkód. W 1998 r. władze „MRT” utworzyły punkty kontrolne w celu monitorowania przepływu produktów rolnych przez „granicę” pokrywającą się z wyżej wymienioną drogą. Od tego czasu wnioskodawcy musieli płacić różne podatki i opłaty władzom „MRT”. W sierpniu 2004 r. władze „MRT” oświadczyły, że grunty będące własnością lub dzierżawione przez wnioskodawców są własnością „MRT”. Wnioskodawcy mogli nadal je uprawiać pod warunkiem płacenia czynszu lokalnym władzom „MRT”. Wnioskodawcy odmówili podpisania umów dzierżawy, ponieważ byli już prawnymi właścicielami (lub dzierżawcami) tej ziemi. W konsekwencji cały dostęp do ich gruntów został zablokowany, a zbiory zostały stracone. Skonfiskowano również część maszyn rolnych należących do osób, które próbowały uprawiać swoją ziemię. Przez kolejne dwa lata nie prowadzono na gruntach żadnych prac, co utrudniło przywrócenie im dawnej wydajności. Wnioskodawcy składali liczne skargi do władz „MRT”, prosząc o prawo przejazdu. Takie przejście zostało odmówione, ponieważ władze uznały, że wspomniane grunty są własnością „MRT”. Wnioskodawcy skarżyli się również do władz mołdawskich, które odpowiedziały, że nie mają środków, aby zmusić władze „MRT” do umożliwienia im swobodnego przejazdu. Zwrócili się do Prokuratury Generalnej Mołdawii o wszczęcie śledztwa karnego przeciwko osobom odpowiedzialnym za blokowanie dostępu wnioskodawców do ich gruntów. Wnioskodawcy składali skargi do ambasady rosyjskiej w Mołdawii oraz do Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie („OBWE”), bezskutecznie. 26 kwietnia 2005 r. grupa właścicieli gruntów, w tym niektórzy z wnioskodawców, protestowała przed ambasadą rosyjską w Mołdawii, prosząc władze tego państwa o interwencję jako gwaranta pokoju i stabilności w regionie. Podobny protest odbył się 11 maja 2005 r. Spółka wnioskodawca Agro-S.A.V.V.A. S.R.L. złożyła dokument wydany przez mołdawski urząd skarbowy, z którego wynikało, że zapłaciła podatek od działek dzierżawionych od 281 właścicieli. Zgodnie z zaświadczeniem burmistrza wsi Pîrîta, spółka wnioskodawca dzierżawiła działki (104 hektary) od mieszkańców wsi w latach 1998–2006. Spółka wnioskodawca złożyła również kopie swoich raportów podatkowych i statystycznych za 2004 r., a także raport audytowy firmy Total Consulting z 15 listopada 2013 r., z którego wynikało, że w latach 2004–2005 spółka uprawiała 359 hektarów gruntów, z czego 104 hektary znajdowały się w obszarze objętym niniejszą sprawą. 3 maja 2005 r. spółka wnioskodawca złożyła skargę do Rady Rejonowej Dubăsari (mołdawski organ lokalny) w sprawie sytuacji, a 17 maja 2005 r. potwierdziła, że nie jest w stanie uprawiać 105 hektarów gruntów dzierżawionych od 320 właścicieli. Podobne skargi i wnioski o pozwolenie na uprawę ziemi były kierowane do lokalnych władz „MRT”, na przykład 19 lipca 2005 r. Spółka wnioskodawca Agro-Tiras S.R.L. złożyła zaświadczenie burmistrza wsi Molovata Nouă z 11 października 2004 r., potwierdzające, że dzierżawiła 450 hektarów gruntów od mieszkańców tej wsi, z których wszystkie znajdowały się po drugiej stronie drogi, między Dubăsari a Rîbnița (obszar objęty sprawą). Zgodnie z decyzją Urzędu Celnego „MRT” z 15 października 2004 r., od spółki wnioskodawcy skonfiskowano ciągnik z osprzętem rolnym i 5,8 tony pszenicy z powodu niewłaściwego zadeklarowania przywozu tych przedmiotów do „MRT”. Zgodnie z decyzją, ciągnik jechał z wsi Molovata Nouă w kierunku „działek gruntowych „MRT” pod jurysdykcją mołdawską”. Zgodnie z zaświadczeniem z 13 listopada 2013 r. burmistrza wsi Cocieri, spółka wnioskodawca Posedo-Agro S.R.L. dzierżawiła grunty od 782 mieszkańców wsi w okresie 2004–2006. Spółka wnioskodawca złożyła kopię decyzji Urzędu Celnego „MRT” z 4 sierpnia 2004 r., stwierdzającej, że skonfiskowano od niej 16 ton jęczmienia z powodu niewłaściwego zadeklarowania przywozu tych towarów do „MRT”. Nałożono grzywnę (około 1450 dolarów amerykańskich („USD”)) równą cenie rynkowej jęczmienia i nakazano pokrycie dodatkowych kosztów, w przeciwnym razie ciężarówka przewożąca jęczmień, która została również tymczasowo zajęta 30 lipca 2004 r., zostałaby skonfiskowana. Podobną decyzję podjęto 16 sierpnia 2004 r., na mocy której spółka wnioskodawca straciła 6,1 tony jabłek. Musiała również zapłacić grzywnę (około 250 USD) równą cenie rynkowej jabłek lub ryzykować konfiskatę trzech ciągników tymczasowo zajętych 11 sierpnia 2004 r. Zgodnie z zaświadczeniem z 12 października 2004 r., spółka wnioskodawca dzierżawiła 1377 hektarów gruntów od 820 osób w Cocieri, z czego 1256 hektarów znajdowało się w obszarze objętym niniejszą skargą. 4 sierpnia 2004 r. spółka wnioskodawca złożyła skargę do rządu Mołdawii, OBWE i prokuratury w Dubăsari (należącej do „MRT”) w sprawie grzywny i konfiskaty, stwierdzając, że dzierżawi 1256 hektarów gruntów mieszkańców położonych w odpowiednim obszarze i że mimo posiadania tymczasowej rejestracji w „Urzędzie Celnym MRT” nie pozwolono jej zabrać zbiorów do magazynu. Zgodnie z informacją rządu Mołdawii, parlament Mołdawii uchwalił szereg ustaw mających na celu rekompensatę dla mieszkańców wsi pod mołdawską kontrolą na lewym brzegu Dniestru (w obszarze objętym niniejszymi sprawami) za straty spowodowane różnymi działaniami „MRT”. Rekompensaty obejmowały różnice w cenach gazu ziemnego i energii elektrycznej, podwyższenie emerytur, przyznanie ulg podatkowych i preferencyjnych kredytów firmom rolniczym w regionie oraz przydział paliwa diesla na potrzeby rolnictwa. Ponadto, w latach 2004–2007 wdrożono szereg ustaw i decyzji przewidujących wypłatę odszkodowań dla mieszkańców wsi, którzy ponosili straty z powodu niemożności uprawy swojej ziemi w odpowiednim obszarze, a łączna kwota pomocy wyniosła prawie 39 milionów lejów mołdawskich (MDL) (około 2,3 miliona euro (EUR)). W 2006 r. władze mołdawskie wynegocjowały z władzami „MRT” tymczasowy mechanizm rejestracji „MRT” dla właścicieli gruntów w odpowiednim obszarze, co pozwoliło im na uprawę ziemi i zwolnienie z obowiązku dokonywania płatności na rzecz „MRT”. System tymczasowej rejestracji jest odnawiany co roku w negocjacjach między Mołdawią a władzami „MRT”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184811", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Nabierieżnych Czełnach. Skarżący był policjantem. 1 listopada 2004 r. został aresztowany pod zarzutem przyjęcia łapówki. 10 listopada 2005 r. Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu uznał skarżącego za winnego i skazał go na karę pozbawienia wolności. Do czasu uprawomocnienia się wyroku podlegał obowiązkowi nieopuszczania miejsca zamieszkania w Nabierieżnych Czełnach. Mógł opuszczać miejsce zamieszkania jedynie na wezwanie śledczego lub sądu. Kilka stron postępowania karnego, w tym skarżący, odwołało się od wyroku. Sprawa została przekazana do Sądu Najwyższego Rosji w Moskwie, oddalonego o 1000 km od Nabierieżnych Czełn. Skarżący nigdy nie otrzymał wezwania na rozprawę apelacyjną z powodu błędu Sądu Najwyższego w kodzie pocztowym. Ani nie otrzymał kopii pism odwoławczych złożonych przez prokuratora, współoskarżonego G. oraz adwokata tego ostatniego. 28 lutego 2006 r. wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy Rosji. Prokurator i adwokat G. wzięli udział w rozprawie apelacyjnej. Ani skarżący, ani jego adwokat nie byli obecni. W 2011 r. skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie za szkodę niemajątkową spowodowaną złymi warunkami aresztowania. W treści pozwu skarżący wyraźnie zwrócił się do sądu o rozpoznanie sprawy w jego nieobecności. 14 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Bugulmie Republiki Tatarstanu oddalił jego powództwo. Skarżący otrzymał zawiadomienie o terminie i dacie rozprawy po tym, jak rozprawa się odbyła. 4 lipca 2011 r. wyrok pierwszej instancji został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu. Skarżący został zawiadomiony o tej rozprawie 29 czerwca 2011 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184670", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1956, 1952, 1975 i 1980 roku. Pierwszy wnioskodawca mieszka w Tivat, a drugi, trzeci i czwarty wnioskodawcy mieszkają w Kotor. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. 1 września 2009 r. pierwszy i drugi wnioskodawca oraz ojciec trzeciego i czwartego wnioskodawcy wszczęli postępowanie cywilne przeciwko Państwu, domagając się uznania ich za właścicieli dwóch działek gruntu w strefie przybrzeżnej (u zoni morskog dobra). Wnosili w szczególności, że sporne grunto było prawnie własnością ich ojca, ale że bez żadnej podstawy prawnej w Rejestrze Nieruchomości jako właściciel widniało Państwo, oraz że oni powinni zostać uznani za właścicieli jako prawni następcy ich ojca (kao pravni sledbenici). 2 marca 2010 r. Administracja Nieruchomości w Tivat (Uprava za nekretnine, područna jedinica Tivat), działając na wniosek pierwszego wnioskodawcy, wydała decyzję zezwalającą na podział na dwie części sąsiedniej działki gruntu, lasu w strefie przybrzeżnej, którego zarejestrowanym właścicielem w tamtym czasie była Gmina. Gmina pozostała zarejestrowana jako właściciel jednej jego części, podczas gdy druga część została zarejestrowana na nazwisko poprzednika wnioskodawców (ojca pierwszego i drugiego wnioskodawcy oraz dziadka trzeciego i czwartego wnioskodawcy). 21 listopada 2011 r., po zwrocie sprawy, Sąd Rejonowy (Osnovni sud) w Kotor orzekł przeciwko pierwszemu i drugiemu wnioskodawcy oraz ojcu trzeciego i czwartego wnioskodawcy. Sąd stwierdził, że sporne grunto faktycznie należało do ich poprzedników, a mianowicie do ich ojca, dziadka i pradziadka, ale że nie udowodnili, że odziedziczyli je po śmierci ich ostatniego poprzednika w 1997 r. Sąd uznał w szczególności, że sporne grunto znajduje się w strefie przybrzeżnej i stanowi zatem własność państwową na mocy art. 4 ustawy o strefie przybrzeżnej z 1992 r. oraz „art. 13 i innych artykułów” ustawy o mieniu państwowym (patrz poniżej paragrafy 21 i 24), oraz że powodowie nie mogą rościć sobie prawa własności do takiego gruntu. Sąd nie odniósł się do art. 30 ustawy o strefie przybrzeżnej (patrz poniżej paragraf 22). W odniesieniu do twierdzenia Państwa, że grunt został upaństwowiony, sąd zauważył, że treść decyzji, na które powoływało się Państwo, nie mogła zostać wyjaśniona. W szczególności Archiwum Państwowe (Državni arhiv) poinformowało sąd w dniach 4 października 2010 r. i 26 sierpnia 2011 r., że akta sprawy i decyzje Dn 428/90 oraz Dn 615/92, na które powoływało się Państwo, nie zostały odnalezione w tej instytucji. Wreszcie sąd uznał, że decyzja Administracji Nieruchomości z 2 marca 2010 r. (patrz powyżej paragraf 8) była „bez szczególnego wpływu” (bez posebnog uticaja), ponieważ dotyczyła innej działki gruntu, która nie była przedmiotem niniejszego postępowania. W apelacji pierwszy i drugi wnioskodawca oraz ojciec trzeciego i czwartego wnioskodawcy potwierdzili, że wspomniany grunt nie znajdował się w spadku po ich poprzedniku w chwili jego śmierci, co było dokładnym powodem, dla którego wszczęli to postępowanie. Wnosili również, że: (a) art. 30 ustawy o strefie przybrzeżnej nigdy nie został przestrzegany, mimo że nie było kwestionowane, że ich poprzednik prawnie posiadał grunt; oraz (b) odpowiednie przepisy nie zabraniają prywatnej własności gruntu w strefie przybrzeżnej, powołując się na art. 4 ustawy o strefie przybrzeżnej i art. 20 ustawy o własności z 2009 r. (patrz poniżej paragrafy 21 i 19). Podtrzymali, że sąsiednia działka gruntu, również las w strefie przybrzeżnej, była własnością prywatną, ich własnością, i przedłożyli decyzję Administracji Nieruchomości z 2 marca 2010 r. Utrzymywali, że uzasadnienie sądu pierwszej instancji, że wspomniana decyzja nie miała wpływu, wskazywało na niepewność prawną, biorąc pod uwagę, że to samo zagadnienie prawne było traktowane inaczej bez jakiegokolwiek wyjaśnienia w tym zakresie. 6 kwietnia 2012 r. Sąd Wyższy (Viši sud) utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd ten stwierdził, że sporne grunto było bezspornie lasem w strefie przybrzeżnej, że stanowiło własność państwową na mocy art. 13 ustawy o mieniu państwowym i że powodowie nie mogą zatem rościć sobie prawa własności. Sąd stwierdził dalej, że nawet przy założeniu, że powodowie mieli własność tych działek gruntu, stracili ją „zgodnie z ustawą o mieniu państwowym i ustawą o strefie przybrzeżnej. Na poparcie tego twierdzenia wskazano również na art. 30 ustawy o strefie przybrzeżnej, na który powoływali się powodowie, który przewidywał, że właściciele gruntów w strefie przybrzeżnej, którzy nabyli je w sposób legalny przed wejściem w życie tej ustawy i które zostały należycie zarejestrowane w rejestrze nieruchomości jako własność prywatna, są uprawnieni do odszkodowania w przypadku wywłaszczenia”. Sąd Wyższy nie odniósł się do decyzji z 2 marca 2010 r. ani do statusu sąsiedniej działki gruntu, ani do tego, czy powodowie mogli odziedziczyć grunt. 11 października 2012 r. Sąd Najwyższy (Vrhovni sud) utrzymał w mocy poprzednie wyroki. Sąd nie odniósł się wprost do sąsiedniej działki gruntu i decyzji z 2 marca 2010 r. Sąd orzekł następująco:\n„Ponieważ nieruchomość będąca przedmiotem sprawy podlega reżimowi strefy przybrzeżnej – dobro ogólnego interesu (dobro od opšteg interesa), sądy niższej instancji prawidłowo zastosowały prawo materialne, orzekając w ten sposób. W szczególności, na mocy art. 4 ustawy o strefie przybrzeżnej, która obowiązywała do czasu wejścia w życie ustawy o mieniu państwowym (Dziennik Urzędowy Czarnogóry nr 21.09), wybrzeże jest własnością państwa i nie może być przedmiotem własności prywatnej.\nPowodowie mylili się, uważając, że kwestia ta ma zostać rozstrzygnięta za pomocą art. 30 ustawy o strefie przybrzeżnej. Ten przepis regulował prawa właścicieli gruntów w strefie przybrzeżnej, którzy nabyli własność przed wejściem w życie tej ustawy, przewidując, że przysługuje im odszkodowanie w przypadku wywłaszczenia [...]. Oznacza to, że grunt nie pozostał w reżimie własności prywatnej, ale stał się własnością państwową z mocy samego prawa.\nPodobnie art. 20 ust. 2 ustawy o własności z 2009 r. nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, ponieważ nie może być stosowany retrospektywnie do stosunków, które powstały przed jej wejściem w życie. Wyjątkowo prawo własności strefy przybrzeżnej można nabyć dopiero po jej wejściu w życie.”\n25 grudnia 2012 r. pierwszy i drugi wnioskodawca oraz ojciec trzeciego i czwartego wnioskodawcy wniesli skargę konstytucyjną. Wnosili w szczególności, że nie jest prawdą, że grunt w strefie przybrzeżnej nie może być własnością prywatną, ponieważ liczne działki w tej strefie stanowiły własność prywatną, w tym działka przyległa do działki będącej przedmiotem sprawy, która była ich własnością. Powołali się na prawo do rzetelnego procesu i prawo własności oraz podkreślili znaczenie pewności prawa. 23 lipca 2014 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną. Sąd ten stwierdził, że ocena sądów niższych instancji „była oparta na prawidłowym zastosowaniu prawa materialnego i konstytucyjnie akceptowalnej wykładni tego prawa, zgodnie z art. 6 Konwencji”. W odniesieniu do art. 1 Protokołu nr 1 sąd stwierdził, że roszczenie, które zostało oddalone, ponieważ powodowie nie spełnili warunków ustawowych, nie jest uważane za posiadanie, które mogłoby stanowić prawa majątkowe, a tym samym nie mogło dojść do naruszenia takiego prawa. Decyzja ta została doręczona najwcześniej 13 października 2014 r. 16 grudnia 2014 r. zmarł ojciec trzeciego i czwartego wnioskodawcy, pozostawiając trzeciego i czwartego wnioskodawcę jako swoich spadkobierców. 27 maja 2015 r. Sąd Najwyższy wydał ogólną opinię prawną (načelni pravni stav) dotyczącą użytkowania gruntów w strefie przybrzeżnej. Formułując tę opinię, Sąd Najwyższy przeanalizował odpowiednie prawo krajowe, w tym Konstytucję, ustawę o strefie przybrzeżnej z 1992 r., ustawę o własności i ustawę o mieniu państwowym. Sąd ten stwierdził w szczególności, że art. 20 ust. 2 ustawy o własności przewiduje, że wyjątkowo strefa przybrzeżna może być własnością prywatną, podczas gdy jednocześnie art. 22 ust. 3 tej samej ustawy przewiduje, że wybrzeże nie może być własnością prywatną. Stwierdził również, że warunki, pod którymi strefa przybrzeżna może być własnością prywatną, nie są uregulowane w ustawie (nisu zakonom određeni), „co pozostawia otwarte liczne pytania dotyczące praktycznego wdrożenia”. Sąd stwierdził, że „poprzez analizę [odpowiednich przepisów] można stwierdzić, że nabywanie praw własności prywatnej do strefy przybrzeżnej nie jest możliwe, z wyjątkiem przypadków wyjątkowych, które nie są zdefiniowane w przepisach. Można również stwierdzić, że kwestia prawnie nabytych praw do strefy przybrzeżnej nie jest uregulowana w precyzyjny i jasny sposób...”, ale faktem jest, że istnieją prawnie nabyte prawa własności do strefy przybrzeżnej, na co wskazuje art. 30 ustawy o strefie przybrzeżnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184671", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1964 i 1973 roku i są osadzeni w Zakładzie Karnym Corradino w Paola na Malcie. Pierwszy wnioskodawca jest obywatelem Wenezueli, który od września 2009 roku jest osadzony w Zakładzie Karnym Corradino w Paola. Odbywa karę dziesięciu lat pozbawienia wolności na mocy wyroku z 21 marca 2012 r. Od 10 stycznia 2013 r. jest osadzony w pawilonie 3, celi nr 148. Pierwszy wnioskodawca nigdy nie ubiegał się o przeniesienie, ponieważ mimo że istniała szansa, że zostanie przeniesiony do pawilonu z systemem automatycznego spłukiwania, oznaczałoby to również utratę celi jednoosobowej i umieszczenie w dormitorium, co byłoby niekorzystne dla jego prywatności. Pierwszy wnioskodawca twierdził, że jego cela posiada jedno okno i jeden kanał wentylacyjny. Ten drugi jest zatkany brudem i zanieczyszczeniami, a okno w jego celi jest umieszczone zbyt wysoko, co oznacza, że musi wspiąć się na umywalkę, aby je otworzyć lub zamknąć. Stwierdził, że cela nie ma odpowiedniej wentylacji i jest narażona na wysokie temperatury latem oraz niskie zimą. Twierdził, że nie otrzymał ogrzewacza na zimę, a jego prośby w tej sprawie były odrzucane. Władze więzienia dostarczyły mu tylko jednego koca, a inne koce i ubrania otrzymał od organizacji pozarządowych. Latem, gdy temperatura waha się między 35 a 40 stopni Celsjusza, dwa wentylatory zakupione przez pierwszego wnioskodawcę nie wystarczają, ponieważ jedynie krążą gorące powietrze, co jest pogarszane przez brak odpowiedniej wentylacji. Twierdził również, że musi używać wiadra do spłukiwania toalety. Ze względu na niskie ciśnienie wody napełnienie wiadra zajmuje czas, a czasami konieczne jest użycie więcej niż jednego wiadra do spłukania toalety, co czyni sytuację opłakaną, zwłaszcza latem. Ponieważ budynek, w którym znajduje się pawilon, ma ponad 150 lat, sufit uwalnia kurz, co jest rzekomo szkodliwe dla płuc pierwszego wnioskodawcy. Pierwszy wnioskodawca złożył oświadczenie, że nie ma dostępu do wody pitnej, ponieważ woda z kranu jest zardzewiała i brudna, w związku z czym musi kupować wodę do picia. Jego praca w więzieniu płaci jednak tylko 0,60 euro dziennie, a latem wypija trzy sześciopaki wody tygodniowo, co wiąże się ze znacznym kosztem. Rząd wskazał, że pierwszy wnioskodawca otrzymywał 34,77 EUR co cztery tygodnie w ramach tak zwanego wynagrodzenia „gratuity” oraz z programu „Work and Pay”, w którym uczestniczył od 2015 roku. Stwierdzili, że w sklepiku więziennym sześciopak wody kosztuje 2,24 EUR, a pojedyncza butelka 0,38 EUR. Drugi wnioskodawca, obywatel Dominikany, jest osadzony w Zakładzie Karnym Corradino od 24 listopada 2009 roku. Odbywa karę dziewięciu lat pozbawienia wolności na mocy wyroku z 15 października 2012 r. Od 27 stycznia 2012 r. jest osadzony w pawilonie 3, celi nr 155 (z wyjątkiem jednego dnia – 3 października 2015 r. – spędzonego w pawilonie 6). Według rządu, po przekazaniu skargi, drugiego wnioskodawcę zapytano, czy chce zostać przeniesiony do innego pawilonu, on odpowiedział przecząco. Drugi wnioskodawca złożył oświadczenie, że okno w jego celi znajduje się na wysokości ponad dwóch metrów i bardzo trudno je otworzyć bez narażenia życia. Jego metalowe kraty ochronne utrudniają wpuszczanie do celi jakiegokolwiek światła naturalnego. Mimo że istnieją dwa otwory wentylacyjne, jeden z nich jest zablokowany, a zatem nie ma wystarczającej wentylacji. Drugi wnioskodawca twierdził, że woda nie jest zdatna do picia; musi ją więc kupować. Rząd wskazał, że drugi wnioskodawca otrzymywał 41,58 EUR co cztery tygodnie w ramach tak zwanego wynagrodzenia „gratuity” oraz z programu „Work and Pay”, do którego włączył się przed 2015 rokiem. Kurz opadający z sufitu celi rzekomo wpływa na drugiego wnioskodawcę, który cierpi na astmę. Rząd wskazał, że ilość kurzu opadającego z sufitu jego celi nie była nienormalna, lecz taka, która naturalnie wydziela się z maltańskiego kamienia. Zauważyli, że drugi wnioskodawca nigdy nie prosił o materiały do malowania swojej celi. Drugi wnioskodawca złożył również oświadczenie, że z powodu wilgoci w celi i faktu, że nie posiada ogrzewacza, często zapada na grypę w miesiącach zimowych. Rząd wskazał, że cela była wilgotna, ponieważ drugi wnioskodawca zablokował kanał wentylacyjny ręcznikiem i nie dbał o swoją celę. Drugi wnioskodawca zauważył, że światło zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz celi jest bardzo słabe, co utrudnia mu czytanie. Rząd zauważył, że drugi wnioskodawca miał oświetlenie sufitowe i kolejne oświetlenie ścienne, a także lampę przenośną, którą nabył. Światło naturalne wpadało przez trzy świetliki, a światło sztuczne było zapewniane przez lampy o mocy 400 W każda. Drugi wnioskodawca twierdził również, że schody spiralne są nieodpowiednie w przypadku nagłego wypadku, ponieważ nie można po nich znieść noszy i nie byłoby możliwe ewakuowanie osób po dwóch naraz. W związku z tym Rząd wskazał, że w razie nagłego wypadku dostępne są inne opcje, takie jak użycie przejścia między pawilonami.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184658", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i przed skazaniem mieszkał w Iżewsku. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, 18 lutego 2005 r. policja przeszukała mieszkanie skarżącego w związku z morderstwem funkcjonariusza służb porządkowych, do którego doszło w nocy z 7 na 8 lutego 2005 r. 3 marca i 10 marca 2005 r. policja przesłuchała skarżącego w obecności jego adwokata w sprawie okoliczności badanej sprawy o morderstwo. Nie wysunięto żadnych podejrzeń wobec skarżącego. O godzinie 18:00 22 marca 2005 r. skarżący został zatrzymany na ulicy w Iżewsku i przewieziony do rejonowego komisariatu policji Ustinowskiego w Iżewsku (Устиновский РОВД г. Ижевска – „komisariat policji w Iżewsku”). Został podobno pobity i zmuszony do przyznania się do popełnienia morderstwa oraz podpisania protokołu dobrowolnego stawienia się i zeznania (явка с повинной). Zgodnie z tym protokołem, o godzinie 21:50 22 marca 2005 r. w biurze nr 312 w komisariacie policji w Iżewsku funkcjonariusz policji M. przyjął od skarżącego przyznanie się do popełnienia przestępstwa, zgodnie z art. 142 Kodeksu postępowania karnego Federacji Rosyjskiej. W szczególności w protokole stwierdzono, że na początku lutego 2005 r. skarżący spożywał napoje alkoholowe w towarzystwie pewnego S. po pracy. O nieokreślonej godzinie po północy opuścił mieszkanie S. W drodze do domu wszedł do pobliskiego domu, aby oddać mocz. Tam zobaczył mężczyznę, który zrobił nieuprzejmą uwagę na temat zachowania skarżącego. Mężczyzna ten był również pijany. Zaczęli się bić, w trakcie czego skarżący uderzył mężczyznę kilka razy w głowę rękojeścią noża, a także go uderzył i kopnął. Ten drugi spadł po schodach. Gdy skarżący wychodził, mężczyzna nadal leżał na parterze. W protokole dalej stwierdzono, że zeznanie zostało odręcznie napisane przez samego skarżącego bez żadnego przymusu ze strony funkcjonariuszy policji oraz że skarżącego poinformowano o art. 51 Konstytucji (prawo do odmowy składania obciążających siebie zeznań), co zrozumiał. Skarżący napisał ponadto podobnie sformułowane zeznanie skierowane do prokuratora Republiki Udmurckiej. O godzinie 0:05 23 marca 2005 r. sporządzono protokół zatrzymania skarżącego. Formalnie nadano mu status podejrzanego i poinformowano o wszystkich jego prawach, w tym prawie do milczenia, prawie do adwokata i prawie do nieoskarżania siebie. W protokole znajdowała się odręczna notatka skarżącego stwierdzająca, że akceptuje swoje zatrzymanie, ponieważ popełnił morderstwo 8 lutego 2005 r. Protokół zawiera również prośbę skarżącego o kontakt z adwokatem. Później tego samego dnia, 23 marca 2005 r., przydzielono skarżącemu adwokata z urzędu i przesłuchano go jako podejrzanego. Podczas przesłuchania skarżący wycofał swoje zeznanie, twierdząc, że zostało złożone w wyniku przymusu i w nieobecności adwokata. Konsekwentnie wypierał się swojego zeznania w trakcie dalszego postępowania. 23 marca 2005 r. skarżący został poddany sądowo-medycznemu badaniu, które nie wykazało żadnych obrażeń na jego ciele poza blizną na granicy włosów, pochodzącą sprzed dwóch do trzech miesięcy (raport z badania sądowo-lekarskiego nr 2672). 27 marca 2005 r. skarżący został tymczasowo aresztowany i przewieziony do aresztu śledczego SIZO-1 w Iżewsku. 29 marca 2005 r. postawiono skarżącemu zarzut morderstwa. 22 kwietnia 2005 r. skarżący złożył skargę do rejonowej prokuratury Ustinowskiego w Iżewsku, twierdząc, że był źle traktowany. 27 maja 2005 r. śledczy z rejonowej prokuratury Ustinowskiego wydał postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji, którzy podobno źle traktowali skarżącego. 25 lipca 2005 r. sprawa karna przeciwko skarżącemu została skierowana do Sądu Najwyższego Republiki Udmurckiej w celu rozprawy. 22 sierpnia 2005 r. rozpoczął się proces przeciwko skarżącemu. Przed sądem skarżący zaprzeczył popełnieniu morderstwa i potwierdził, że jego zeznanie zostało złożone pod presją funkcjonariuszy policji i w nieobecności jego adwokata. 19 grudnia 2005 r. Sąd Najwyższy Republiki Udmurckiej uznał skarżącego za winnego morderstwa i skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności. Sąd oparł wyrok na następujących dowodach:\n- zeznania funkcjonariusza policji M., który był zaangażowany w śledztwo i który złożył wyjaśnienia, że (i) w toku śledztwa ustalono, że morderstwo popełnił skarżący; oraz (ii) ten ostatni został zatrzymany i doprowadzony do komisariatu policji w Iżewsku, gdzie dobrowolnie przyznał się do popełnienia morderstwa G. i napisał oświadczenie o dobrowolnym stawieniu się i zeznaniu (явка с повинной), opisując szczegóły popełnionej zbrodni; nie stosowano przemocy wobec skarżącego;\n- zeznania funkcjonariusza policji N., zaangażowanego w śledztwo w sprawie morderstwa, który złożył wyjaśnienia, że (i) w toku śledztwa ustalono, że przestępstwo popełnił skarżący; (ii) w marcu 2005 r. ten ostatni został doprowadzony na komisariat, gdzie przyznał się do morderstwa; oraz (iii) sporządzono protokół dobrowolnego stawienia się i zeznania, w którym skarżący szczegółowo opisał okoliczności, w jakich popełnił morderstwo;\n- zeznania funkcjonariusza policji O., który złożył wyjaśnienia, że (i) 8 lutego 2005 r. uczestniczył w oględzinach miejsca morderstwa G.; (ii) ustalono, że skarżący był zaangażowany w popełnienie przestępstwa; (iii) w marcu 2005 r. skarżący został doprowadzony do komisariatu policji w Iżewsku, gdzie przyznał się do morderstwa (jego zeznanie zostało odnotowane w oświadczeniu o dobrowolnym stawieniu się i zeznaniu); oraz (iv) nie stosowano przemocy wobec skarżącego.\n- zeznania funkcjonariusza policji S., który uczestniczył w oględzinach miejsca przestępstwa 8 lutego 2005 r. – złożył on wyjaśnienia, że (i) podczas sprawdzenia ustalono, że mężczyzna o pseudonimie „Gunia” [skarżący] mógł popełnić przestępstwo; (ii) skarżący został zatrzymany przez policję; (iii) skarżący został przesłuchany około godziny 21:00 22 marca 2005 r. przez M., O., P. i niego samego; (iv) w trakcie przesłuchania skarżący przyznał się do popełnienia morderstwa; oraz (v) nie stosowano wobec niego przemocy;\n- zeznania funkcjonariusza policji Nam., który złożył wyjaśnienia, że dowiedział się od funkcjonariusza policji M., iż skarżący przyznał się do popełnienia morderstwa G.;\nPowyższe zeznania uznano za potwierdzone przez oświadczenie skarżącego o dobrowolnym stawieniu się i zeznaniu z 22 marca 2005 r. oraz przez zeznania niezależnych świadków w sprawie, a mianowicie:\n- zeznania anonimowego świadka „Akulowa”, któremu skarżący miał podobno zwierzyć się z morderstwa 8 lutego 2005 r.; podczas procesu „Akulow” przebywał w osobnym pokoju, a pytania stron były zadawane przez sądowego strażnika; strony słyszały odpowiedzi świadka za pomocą urządzenia łączności radiowej z ekranowaniem akustycznym;\n- zeznania świadka M., który był zatrzymany razem ze skarżącym na komisariacie policji w Iżewsku w nocy z 22 na 23 marca 2005 r. i któremu skarżący miał podobno powiedzieć o popełnieniu morderstwa na funkcjonariuszu policji;\n- zeznania świadka S., który złożył wyjaśnienia, że (i) pracował ze skarżącym jako malarz i dekorator od 2003 r.; (ii) 7 lutego 2005 r. pili napoje alkoholowe po pracy do godziny 22:00, po czym każdy poszedł do domu; (iii) następnego rana o godzinie 8:00 odebrał skarżącego i pojechał z nim do pracy; (iv) dowiedział się o morderstwie G. wieczorem 8 lutego 2005 r. od pewnego M., a później od policji; (v) skarżący miał prawą rękę w gipsie od stycznia 2005 r., co nie przeszkadzało mu w pracy; (vi) skarżący posiadał nóż składany, który zgubił w styczniu 2005 r.; oraz (vii) skarżący miał pseudonim „Gunia”;\n- zeznania świadka C., kolegi i sąsiada skarżącego, który złożył wyjaśnienia, że (i) spożywał napoje alkoholowe ze skarżącym i S. do godziny 22:00 7 lutego 2005 r., po czym wyszedł, podczas gdy skarżący i S. zostali; (ii) dowiedział się o morderstwie 8 lutego 2005 r. od policji; (iii) wiedział, że skarżący jest podejrzany o to morderstwo;\n- zeznania innych świadków nie mających interesu w wyniku sprawy;\n- odręczne oświadczenie skarżącego z 22 marca 2005 r. skierowane do rejonowej prokuratury Ustinowskiego opisujące okoliczności morderstwa;\n- protokół zatrzymania skarżącego, w którym skarżący zaznaczył, że akceptuje zatrzymanie, ponieważ popełnił morderstwo;\n- protokoły sądowo-biologicznych badań, które nie wykluczyły możliwości, aby ślady krwi na płaszczu skarżącego mogły pochodzić od ofiary; wnioski z tych badań sądowo-biologicznych zostały potwierdzone przez protokół oględzin miejsca przestępstwa oraz protokół sądowo-lekarskiej sekcji zwłok ofiary;\n- protokoły sądowo-chemicznych badań włókien odkrytych na miejscu przestępstwa, których pochodzenia nie wykluczono jako pochodzących z ubrania noszonego przez skarżącego w momencie morderstwa;\n- protokół badania sądowo-lekarskiego, który stwierdził, że fakt, że skarżący miał prawą rękę w gipsie, nie wykluczał możliwości wykonywania przez nią aktywnych, celowych działań;\n- protokół sądowo-psychiatrycznego badania skarżącego.\nSąd oddalił zarzut skarżącego, że jego zeznanie zostało uzyskane w wyniku złego traktowania, powołując się na zeznania funkcjonariuszy policji oraz opinię biegłych nr 2672, która nie odnotowała żadnych obrażeń na ciele skarżącego. Skarżący odwołał się od wyroku. W swoim apelu złożył w szczególności wyjaśnienie, że jego zeznanie jest niedopuszczalnym dowodem, ponieważ zostało uzyskane pod przymusem i w nieobecności adwokata. 14 czerwca 2006 r. Sąd Najwyższy Rosji oddalił apelację. W pełni potwierdził decyzję sądu pierwszej instancji dotyczącą dopuszczalności oświadczenia skarżącego o dobrowolnym stawieniu się i zeznaniu. Sąd Najwyższy stwierdził w szczególności, że prawo nie wymaga obecności adwokata w momencie składania zeznania. 4 lipca 2006 r. skarżący został przeniesiony do kolonii karnej IK-8 w Republice Udmurckiej w celu odbycia kary. 19 sierpnia 2006 r. skarżący został przeniesiony do aresztu śledczego IZ-16/2 w Kazaniu z obrzękiem stawu skokowego, nadżerkami skóry i gorączką. 30 sierpnia 2006 r. skarżący został przeniesiony do oddziału chirurgicznego tej placówki w celu leczenia medycznego. 25 października 2006 r. skarżący został przeniesiony do zakładu karnego LIU-19 w Republice Mordowii (placówka penitencjarna medyczna przeznaczona do leczenia i przetrzymywania narkomanów, alkoholików oraz więźniów zakażonych HIV i gruźlicą), gdzie poddano go przymusowemu leczeniu z uzależnienia od narkotyków do 21 listopada 2008 r. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, w placówce znajdował się wysoki odsetek zatrzymanych z pozytywnym wynikiem testu na HIV, z którymi niektórzy pracowali ze skarżącym w warsztacie szewskim placówki. Skarżący wierzył więc, że stawał w obliczu poważnego ryzyka zakażenia poprzez narzędzia pracy (na przykład nożyczki i igły do szycia).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184824", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Mikołajowie. Skarżący ożenił się z O. w 2006 roku. Małżonkowie mieszkali w Mikołajowie. 21 marca 2007 roku urodziła się ich córka S. W sierpniu 2007 roku para się rozstała. O. nadal mieszkała z dzieckiem pod innym adresem w Mikołajowie, a miejsce zamieszkania dziecka nie było wówczas przedmiotem sporu między rodzicami. 15 kwietnia 2009 roku Sąd Rejonowy Leninski w Mikołajowie, na wniosek O., orzekł rozwód małżonków. 4 czerwca 2009 roku, w odpowiedzi na pozew wniesiony przez skarżącego przeciwko O. dotyczący utrudniania kontaktu z dzieckiem, Sąd Rejonowy Leninski w Mikołajowie przyznał skarżącemu prawo do kontaktu z córką. Nakazał, aby skarżącemu umożliwiono widywanie córki nie rzadziej niż trzy razy w tygodniu, w tym nocowanie u skarżącego, przy czym daty i godziny miały być ustalane z góry za porozumieniem stron. 13 lipca 2009 roku lokalna policja zbadala skargę skarżącego dotyczącą gróźb, które O. regularnie kierowała, gdy skarżący przychodził zobaczyć dziecko, a także odmowy O. pozostawienia dziecka na noc u niego oraz ograniczenia czasu, jaki skarżący mógł spędzać z dzieckiem. Policja odmówiła wszczęcia postępowania karnego z powodu braku znamion czynu zabronionego. Jesienią 2009 roku O. i S. przeprowadziły się do Siedłowe w obwodzie donieckim. Odległość między Mikołajowem a Siedłowem wynosi około 600 kilometrów drogą lądową. W związku z tym skarżący wszczął postępowanie cywilne, wnosząc o ustalenie, że dziecko powinno mieszkać z nim w Mikołajowie. Powództwo to zostało oddalone jako bezzasadne przez sądy, a ostateczną decyzję podjął Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych („HSCU”) 1 sierpnia 2011 roku. 20 października 2009 roku, na wniosek skarżącego, Służba Komornicza w Mikołajowie wszczęła postępowanie w celu egzekucji wyroku z 4 czerwca 2009 roku. Jednak 22 października 2009 roku decyzja komorników została uchylona, ponieważ procedura egzekucji wyroku sądowego tego rodzaju nie była określona w ustawie. 19 listopada 2009 roku skarżący przyjechał do Siedłowe, gdzie O. pozwoliła mu zobaczyć dziecko przez około godzinę. 27 stycznia 2010 roku, gdy O. i S. przyjechały na krótki pobyt do Mikołajowa, skarżący próbował zobaczyć córkę, ale O. odmówiła pozostawienia dziecka z nim na noc. 20 października 2011 roku, gdy skarżący przyjechał do Siedłowe i próbował odebrać dziecko z przedszkola, O. przyjechała i odebrała dziecko. Skargi skarżącego do policji w związku z tymi incydentami zostały oddalone z powodu braku znamion czynu zabronionego. 28 marca 2012 roku skarżący złożył do Służby Komorniczej w Siedłowem nakaz wykonania wyroku z 4 czerwca 2009 roku. 29 marca 2012 roku komornik państwowy wszczął postępowanie egzekucyjne. 9 kwietnia 2012 roku w obecności skarżącego, O. i dwóch świadków komornik państwowy odczytał sentencję wyroku z 4 czerwca 2009 roku i wydał postanowienie o umorzeniu postępowania egzekucyjnego, uznając, że wyrok został w ten sposób w pełni wykonany. Skarżący wniósł do sądu sprzeciw wobec umorzenia postępowania egzekucyjnego. Sądy utrzymały w mocy decyzję komorników, uznając, że została podjęta zgodnie z prawem. Ostateczną decyzję podjął HSCU, który 3 sierpnia 2012 roku oddalił skargę kasacyjną skarżącego. 20 listopada 2012 roku w postępowaniu dotyczącym alimentów skarżący przyznał, że zabierał dziecko do Mikołajowa, aby mieszkało z nim przez około jeden lub dwa miesiące w roku. W styczniu 2013 roku skarżący wniósł powództwo o odszkodowanie przeciwko O. za utrudnianie wykonania wyroku z 4 czerwca 2009 roku przyznającego mu prawa do kontaktu z dzieckiem. Sądy oddaliły powództwo z powodu braku dowodów. Ostateczna decyzja w tym postępowaniu, odrzucająca skargę kasacyjną skarżącego, została wydana przez HSCU 14 czerwca 2013 roku. 21 czerwca 2013 roku Wydział Policji Rejonu Leninskiego w Mikołajowie wszczął postępowanie karne na skutek skargi skarżącego, że O. odmówiła wykonania wyroku z 4 czerwca 2009 roku. 10 grudnia 2014 roku policja umorzyła postępowanie karne z powodu braku znamion czynu zabronionego. Skarżący zaskarżył tę decyzję do sądu. 1 kwietnia 2015 roku Sąd Rejonowy Leninski w Mikołajowie uchylił decyzję z 10 grudnia 2014 roku, stwierdzając, że śledczy nie uzasadnił swojego wniosku. Śledztwo karne zostało wznowione. W 2014 roku skarżący wszczął postępowanie cywilne w Sądzie Miejskim w Siedłowem, wnosząc o ponowne ustalenie jego praw do kontaktu z dzieckiem w związku z przeszkodami stwarzanymi przez O. 12 stycznia 2014 roku jego powództwo zostało oddalone jako bezzasadne. Jednak 8 grudnia 2015 roku Sąd Apelacyjny w Doniecku częściowo uwzględnił powództwo skarżącego. Uznał, że O. uniemożliwiała skarżącemu właściwe wykonywanie praw do kontaktu z dzieckiem i orzekł, że skarżącemu należy dać możliwość spędzania jednego miesiąca z córką latem i jednego tygodnia podczas zimowych ferii szkolnych każdego roku, aż do osiągnięcia przez nią pełnoletności. 26 maja 2016 roku oddział Służby Komorniczej w Siedłowem wszczął postępowanie egzekucyjne w związku z wyrokiem z 8 grudnia 2015 roku. 10 czerwca 2016 roku komornicy zawiadomili O. o wyroku z 8 grudnia 2015 roku. Wiosną 2014 roku nielegalne grupy zbrojne powiązane z dwoma samozwańczymi podmiotami znanymi jako „Doniecka Republika Ludowa” i „Ługańska Republika Ludowa” rozpoczęły działalność w obwodach donieckim i ługańskim, przejmując siłą kontrolę nad częścią tych regionów. Siły rządu ukraińskiego rozpoczęły przeciwko nim wojskową operację antyterrorystyczną. Później ustalono linię zawieszenia broni. Siedłowe znajduje się na terytorium kontrolowanym przez rząd ukraiński, około dwadzieścia pięć kilometrów od linii zawieszenia broni, i zostało uwzględnione na liście miejsc, w których prowadzona była wojskowa operacja antyterrorystyczna. Zgodnie z informacjami dostarczonymi przez rząd, w kwietniu 2014 roku w Siedłowem odnotowano pewne przemieszczenia nielegalnych grup zbrojnych, ale w tym obszarze nigdy nie prowadzono aktywnych działań wojennych. W sierpniu 2014 roku skarżący złożył pozew do sądu w Siedłowem, wnosząc o stwierdzenie, że O. bezprawnie odmawia współpracy przy wykonywaniu wyroku z 4 czerwca 2009 roku przyznającego skarżącemu prawa do kontaktu z dzieckiem. Wniósł również o ustalenie przez sąd, że miejscem zamieszkania dziecka powinien być jego dom w Mikołajowie. Twierdził, że O. jest bezrobotna i nie ma niezależnego źródła dochodu, a dziecko jest całkowicie zależne od alimentów, które skarżący regularnie płaci. Twierdził również, że dalsze zamieszkanie dziecka w pobliżu teatru działań wojennych jest niebezpieczne. Co więcej, istniało ryzyko, że konflikt może rozszerzyć się na Siedłowe. Na poparcie tego ostatniego twierdzenia skarżący powołał się na doniesienia medialne, z których wynikało, że przedstawiciele tzw. „Donieckiej Republiki Ludowej” grozili zajęciem całego terytorium obwodu donieckiego. 5 maja 2015 roku Sąd w Siedłowem oddalił powództwo skarżącego. Sąd ustalił, że skarżący jest zatrudniony, ma dobre opinie od pracodawcy i nie ma odnotowanych problemów ze zdrowiem psychicznym lub uzależnieniami. Sąd powołał się na raport sporządzony przez organ ochrony praw dziecka w Mikołajowie, z którego wynikało, że skarżący może zapewnić bezpieczne, dobrze wyposażone mieszkanie odpowiednie dla dziecka oraz posiada stabilne zatrudnienie i dochód. Skarżący nie udowodnił jednak, że O. nie ma niezależnego dochodu, ani że zaniedbała swoje obowiązki rodzicielskie, lub że angażuje się w nielegalne lub niemoralne zachowania. Sąd stwierdził również, że skarżący nie udowodnił twierdzenia, że życie dziecka jest zagrożone, a sam fakt prowadzenia w regionie wojskowej operacji antyterrorystycznej nie dowodzi tego ryzyka. 4 sierpnia 2015 roku Sąd Apelacyjny w Doniecku utrzymał w mocy wyrok Sądu w Siedłowem, uznając, że skarżącemu nie udało się udowodnić twierdzeń, że miejsce zamieszkania dziecka powinno zostać zmienione. 23 grudnia 2015 roku HSCU utrzymał w mocy decyzje sądów niższych instancji. Stwierdził, że Sąd Miejski w Siedłowem prawidłowo ustalił istotne fakty i właściwie zastosował prawo. HSCU zgodził się z wnioskiem sądów niższych instancji, że oddzielenie dziecka od matki nie było uzasadnione.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185312", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i jest osadzony w Zakładzie Karnym Corradino w Paola. 25 czerwca 2004 r. policja przeszukała mieszkanie skarżącego i znalazła na dachu pewną ilość roślin konopi, namiot, folię oraz dwie lampy elektryczne. Policja poinformowała skarżącego, że został oskarżony przez Prokuratora Generalnego przed Sądem Karnym o (i) uprawę oraz (ii) posiadanie w warunkach zwiększających szkodliwość (nie na wyłączny użytek) konopi. Biegły sądowy ustalił, że masa znalezionych suszonych liści konopi wyniosła 3416,20 gramów, z których można by wytworzyć 6832 „jointów” z konopi lub 11 382 „patyczków” z konopi. W trakcie procesu przed ławą przysięgłych skarżący, który cierpiał na przewlekłą depresję i silny ból pleców, przyznał się do pierwszego zarzutu. Wyrokiem z 5 marca 2008 r. Sąd Karny uznał skarżącego za winnego popełnienia obu zarzutów (werdykt był jednogłośny w odniesieniu do pierwszego zarzutu i stosunkiem głosów siedmiu do dwóch w odniesieniu do drugiego zarzutu) oraz skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności i grzywnę w wysokości 25 000 euro (EUR). W przypadku nieuiszczenia grzywna miała zostać zamieniona na dodatkowe osiemnaście miesięcy pozbawienia wolności. Orzekając o karze, Sąd Karny zauważył, że zgodnie z prawem, jeśli po rozważeniu wieku oskarżonego, jego dotychczasowego zachowania, ilości i jakości środka odurzającego, a także wszystkich innych okoliczności, lub jeśli werdykt ławy przysięgłych nie był jednogłośny, sąd uznałby, że kara dożywotniego pozbawienia wolności nie byłaby właściwa, mógł wymierzyć oskarżonemu karę pozbawienia wolności od czterech do trzydziestu lat oraz grzywnę od około 3330 EUR do 116 500 EUR. W niniejszej sprawie wziął pod uwagę zachowanie skarżącego, fakt istnienia porozumienia, że drugi zarzut zostanie dla celów orzekania kary objęty przez pierwszy zarzut, oraz kary wymierzane w podobnych sprawach. Wyrokiem z 12 marca 2009 r. Sąd Odwoławczy w Sprawach Karnych utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. 9 listopada 2010 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się m.in. na art. 6 § 1 i skarżąc się na uznaniowe uprawnienia Prokuratora Generalnego jako prokuratora do decydowania, przed którym sądem ma być sądzony oskarżony. 10 października 2012 r. sprawa została odroczona do ogłoszenia wyroku. 11 lutego 2013 r. (na skutek wyroku Trybunału w sprawie Camilleri przeciwko Malcie, nr 42931/10, 22 stycznia 2013 r.) skarżący zwrócił się o dodanie zarzutu naruszenia art. 7 w związku z uznaniowymi uprawnieniami Prokuratora Generalnego. Postanowieniem z 12 lutego 2013 r. Sąd Cywilny (I Izba), działając w ramach swoich kompetencji konstytucyjnych, odrzucił wniosek o zawieszenie rozpoznania sprawy i o dopuszczenie skarżącego do dodania zarzutu na podstawie art. 7 Konwencji, biorąc pod uwagę, że etap gromadzenia dowodów i sporządzania pism (dibattiment) dobiegł końca. Wyrokiem z 21 marca 2013 r. Sąd Cywilny (I Izba), działając w ramach swoich kompetencji konstytucyjnych, oddalił roszczenia skarżącego. Po oddaleniu wszystkich innych skarg skarżącego, uznał, że nie jest konieczne rozstrzygnięcie skargi dotyczącej uznaniowych uprawnień Prokuratora Generalnego (na podstawie art. 6). Wyrokiem z 9 grudnia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Co do skargi na uznaniowe uprawnienia Prokuratora Generalnego, Trybunał Konstytucyjny uznał, że Trybunał stwierdził w tym zakresie naruszenie art. 7 (nie przyznając jednak środka naprawczego), ale nie rozstrzygnął sprawy w oparciu o art. 6. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego takie ustalenie, które dotyczyło braku przewidywalności prawa, nie mogło podważać w ogóle rzetelności postępowania, co sparaliżowałoby cały system wymiaru sprawiedliwości. Ponadto lokalne orzecznictwo uprzednio ustaliło, że takie uznaniowe uprawnienia nie naruszają prawa skarżącego do rzetelnego procesu. Trybunał Konstytucyjny zauważył również, że nie ma powodu do zmiany uznania sądu pierwszej instancji w zakresie niedopuszczenia dodania skargi na podstawie art. 7 w momencie, gdy etap gromadzenia dowodów został już zamknięty.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184479", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i jest osadzony w Zakładzie Karnym w Strzelcach Opolskich. Okoliczności sprawy można przedstawić następująco. Skarżący był osadzony w Areszcie Śledczym w Mysłowicach od 20 kwietnia 2010 r. do 12 stycznia 2011 r. oraz w Zakładzie Karnym w Wojkowicach od 12 stycznia 2011 r. do 9 marca 2012 r. (1 rok, 10 miesięcy i 20 dni). Stanowiska stron dotyczące warunków osadzenia skarżącego w okresie od 20 kwietnia 2010 r. do 9 marca 2012 r. są w dużym stopniu sprzeczne. Skarżący twierdził, że przez cały okres osadzenia w Areszcie Śledczym w Mysłowicach oraz w Zakładzie Karnym w Wojkowicach przebywał w przepełnionych celach, w których powierzchnia na osobę była niższa niż polskie ustawowe minimum wynoszące 3 m². W swoich uwagach Rząd wskazał, że skarżący był osadzony w przepełnionych celach jedynie 20 kwietnia oraz 18 i 19 maja 2009 r. W toku postępowania cywilnego wszczętego przez skarżącego (patrz akapity 14-16 poniżej) sądy krajowe ustaliły, nie podając dalszych szczegółów, że skarżący był osadzony w przepełnionych celach od 20 kwietnia 2010 r. do 9 marca 2012 r. (1 rok, 10 miesięcy i 20 dni). W zakresie warunków osadzenia w Areszcie Śledczym w Mysłowicach sąd krajowy ustalił, że ogólne warunki w celach były odpowiednie. Skarżący miał do dyspozycji jeden prysznic z gorącą wodą tygodniowo oraz jedną godzinę spaceru dziennie. W zakresie warunków osadzenia w Zakładzie Karnym w Wojkowicach, jak ustaliły sądy krajowe, toalety były oddzielone od części mieszkalnej celi, każdy więzień miał własne łóżko, stołek oraz dostęp do bieżącej wody zimnej. Więźniowie mieli do dyspozycji podstawowe środki higieniczne. Sufit był zawilgocony. Skarżący miał do dyspozycji jeden prysznic z gorącą wodą tygodniowo oraz jedną godzinę spaceru dziennie. 24 lutego 2012 r. skarżący wniósł powództwo cywilne o naruszenie dóbr osobistych z powodu niewłaściwych warunków bytowych w Zakładzie Karnym w Wojkowicach w okresie od listopada 2005 r. do lipca 2006 r. oraz od stycznia do marca 2007 r., w Areszcie Śledczym w Mysłowicach od 20 kwietnia 2010 r. do 12 stycznia 2011 r. oraz następnie ponownie w Zakładzie Karnym w Wojkowicach od 12 stycznia 2011 r. do 9 marca 2012 r. Skarżący podnosił, że był osadzony w przepełnionych celach, w których powierzchnia na osobę była niższa niż ustawowe minimum 3 m². Żądał 80 000 polskich złotych (PLN) (około 20 000 euro (EUR)) zadośćuczynienia. 18 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Katowicach oddalił powództwo skarżącego, uznając, że w okresie od 20 kwietnia 2010 r. do 9 marca 2012 r. skarżący był osadzony w celach spełniających normy powyżej ustawowego minimum. Co do pozostałego okresu, roszczenie było przedawnione, ponieważ zostało wniesione po upływie trzyletniego terminu przedawnienia. 27 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Katowicach uchylił wyrok sądu niższej instancji i uwzględnił powództwo skarżącego, uznając, że w okresie od 20 kwietnia 2010 r. do 9 marca 2012 r. był on osadzony w przepełnionych celach. Sąd w tym zakresie oparł się na twierdzeniach skarżącego, uznając, że Skarb Państwa w rzeczywistości uznał je za prawdziwe poprzez wielokrotne odmowy dostarczenia sądom pierwszej i drugiej instancji oficjalnego rejestru cel, w których osadzony był skarżący. Sąd przyznał również skarżącemu 1 000 PLN (250 EUR) zadośćuczynienia, uznając, że naruszenie ustawowego minimum nie było znaczne.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184649", "text": "Skarżąca urodziła się w 1950 roku i mieszka w Batumi. 16 lutego 2004 r. syn skarżącej, G.B., spadł z dźwigu podczas naprawy kabli elektrycznych. Został przyjęty na oddział intensywnej terapii Szpitala Nr 1 w Batumi („szpital”). Wśród jego obrażeń znalazły się złamanie czaszki i uszkodzenie mózgu. 28 lutego 2004 r. lekarze zauważyli, że u G.B. wystąpiło krwawienie z przewodu pokarmowego i podano mu odpowiednie leczenie. 5 marca 2004 r. został przeniesiony na oddział ogólny, ponieważ nastąpiła poprawa jego stanu. 6 marca 2004 r. stan zdrowia G.B. pogorszył się i został ponownie przeniesiony na oddział intensywnej terapii z powodu krwawiącego wrzodu dwunastnicy. 10 marca 2004 r. przeprowadzono operację ratunkową w celu zatrzymania krwawienia, ale zmarł 14 marca 2004 r. Z akt sprawy karnej wynika, że skarżąca odmówiła zgody na sekcję zwłok G.B. 17 lutego 2004 r. szpital poinformował policję w Batumi, że G.B. został przyjęty z obrażeniami pourazowymi. Śledczy odwiedził szpital, ale nie był w stanie go przesłuchać ze względu na jego stan zdrowia. 24 marca 2004 r. śledczy powrócił do szpitala, aby zapytać o incydent z 16 lutego 2004 r. (patrz wyżej paragraf 6) i został poinformowany, że syn skarżącej zmarł. Wszczęto śledztwo w sprawie śmierci G.B., a następnego dnia przesłuchano skarżącą. 2 kwietnia 2004 r. śledczy zarządził badanie przez zespół ekspertów Biura Medycyny Sądowej podległego Ministerstwu Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej („biuro medycyny sądowej”) Autonomicznej Republiki Adżarii („ARA”) w celu ustalenia dokładnej przyczyny śmierci G.B. Badanie przeprowadzono w okresie od 6 kwietnia do 18 czerwca 2004 r. Sporządzony następnie raport („raport nr 9-k” lub „pierwszy raport”) stwierdzał następujące rzeczy:\n„1. Ponieważ... po śmierci [G.B.] nie przeprowadzono sekcji zwłok, dokładna przyczyna jego śmierci jest nieznana dla... zespołu [mimo że] [związana z tym] dokumentacja medyczna wskazuje na krwawienie wewnątrzbrzuszne... 4. Uważamy, że w leczeniu G.B. doszło do błędu medycznego w zakresie czasu operacji, który został spowodowany nieprawidłową oceną danych klinicznych, endoskopowych i laboratoryjnych.”\n23 czerwca 2004 r. wszczęto sprawę karną o nieumyślne spowodowanie śmierci w wyniku błędu medycznego przeciwko odpowiednim lekarzom szpitala, w której skarżącej przyznano status pokrzywdzonego. Eksperci biura medycyny sądowej, którzy brali udział w badaniu zespołowym (patrz wyżej paragraf 12), zostali przesłuchani w ramach śledztwa. Większość potwierdziła wcześniejsze ustalenia, stwierdzając, że leczenie terapeutyczne było odpowiednie, ale ocena opóźnienia operacji należała do wyłącznej kompetencji chirurga w zespole. Ten ostatni powtórzył ustalenia raportu, że operacja została opóźniona ze względu na kilka wcześniej zarejestrowanych nawrotów krwawienia. Dodał jednak, że mogło to nie mieć żadnego wpływu na śmiertelny wynik. Przewodniczący zespołu ekspertów dodał również, że nie można dotrzeć do ostatecznego wniosku co do dokładnej przyczyny śmierci bez sądowo-medycznego badania zwłok. 7 lipca 2004 r., powołując się na ustalenia zespołu ekspertów, prokurator zwrócił się do sądu pierwszej instancji o zezwolenie na ekshumację zwłok G.B. w celu ustalenia dokładnej przyczyny jego śmierci. Wniosek został uwzględniony 8 lipca 2004 r. 14 lipca 2004 r. skarżąca odmówiła zgody na ekshumację, mimo że została ostrzeżona o jej znaczeniu dla sprawy. 2 sierpnia 2004 r. sprawa została umorzona, ponieważ organy ścigania nie były w stanie ustalić związku przyczynowego między domniemanym zaniedbaniem medycznym a śmiercią G.B. bez ekshumacji jego zwłok. 4 sierpnia 2004 r., powołując się na ustalenia zespołu ekspertów w raporcie nr 9-k (patrz wyżej paragraf 12), prokurator miasta Batumi napisał do Ministra Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej ARA. Zauważył, że mimo umorzenia śledztwa, oporu rodziny wobec wyrażenia zgody na ekshumację zwłok w celu ustalenia dokładnej przyczyny śmierci oraz niemożności ustalenia odpowiedzialności karnej ze strony lekarzy w tej sprawie, wniosek zespołu ekspertów, że w trakcie leczenia G.B. doszło do błędu medycznego, wymagał „wdrożenia odpowiednich środków w celu zapobiegania podobnym naruszeniom”. 27 września 2004 r., powołując się na ustalenia prokuratora i zespołu ekspertów w raporcie nr 9-k dotyczące błędu medycznego popełnionego w trakcie leczenia G.B., dyrektor szpitala zwolnił neurochirurga, który był odpowiedzialny za leczenie G.B. (მკურნალი ექიმი) oraz udzielił nagany dwóm specjalistom intensywnej terapii i chirurgowi. W różnych terminach skarżąca wniosła o ponowne otwarcie śledztwa. 1 sierpnia 2006 r. prokuratura uwzględniła wniosek skarżącej i wznowiła śledztwo na podstawie art. 130 § 2 Kodeksu Karnego (przestępstwo porzucenia pacjenta w niebezpieczeństwie, patrz poniżej paragraf 51). Przesłuchano kilku świadków, w tym ówczesnego dyrektora i zastępcę dyrektora szpitala, którzy uznali opór rodziny za podstawę do nieprzeprowadzenia sekcji zwłok po śmierci G.B. 21 września 2006 r. śledczy uzyskał od sądu drugie zarządzenie ekshumacji w celu ustalenia dokładnej przyczyny śmierci G.B. Skarżąca ponownie odmówiła zgody na wykonanie. 4 stycznia 2008 r. prokurator umorzył sprawę, ponieważ nie było dowodów łączących przyczynowo błąd medyczny ze śmiercią G.B. Nie wynika, aby skarżąca odwołała się od tej decyzji, mimo że można było od niej odwołać się w ciągu piętnastu dni od doręczenia stronom. W nieokreślonym terminie skarżąca wniosła powództwo do Sądu Miejskiego w Batumi przeciwko szpitalowi, jego personelowi medycznemu oraz Ministerstwu Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej ARA. Twierdziła, że śmierć jej syna została spowodowana zaniedbaniem medycznym, a mianowicie nieprawidłowym i opóźnionym leczeniem jego krwawienia z żołądka i dwunastnicy. W dniach od 18 do 28 października 2004 r., na wniosek Sądu Miejskiego w Batumi, Inspekcja Kontroli Jakości Ministerstwa Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej („inspekcja”) przeprowadziła kontrolę szpitala w związku ze śmiercią G.B., którą przeprowadził zespół ekspertów. Wniosli oni następujące wnioski („drugi raport”):\n„Placówka prowadzi praktykę medyczną bez licencji w następujących dziedzinach: kardiologia, chirurgia plastyczna i rekonstrukcyjna, proktologia, urologia, pediatria, epidemiologia, transfuzjologia kliniczna i orzecznictwo o czasowej niezdolności do pracy.\nW odniesieniu do pacjenta G.B. działalność bez licencji była prowadzona w następujących dziedzinach: kardiologia i transfuzjologia kliniczna.\nSpośród 29 lekarzy uczestniczących w leczeniu pacjenta G.B., zaproszeni specjaliści... w dziedzinie endoskopii i okulistyki nie posiadają licencji na wykonywanie zawodu lekarza. Neurochirurg (obecnie zwolniony ze stanowiska) i specjalista intensywnej terapii praktykują medycynę samodzielnie, mimo że są... lekarzami w trakcie specjalizacji. Lekarz... pracujący jako specjalista transfuzjologii jest certyfikowanym pediatrą...\n... [J]est oczywiste, że operacja, której jedynym celem było ostateczne ustalenie przyczyny krwawienia i jego zatrzymanie, została przeprowadzona zbyt późno. Trudno jest określić, czy zakres operacji był odpowiedni, ponieważ niemożliwe jest ustalenie dokładnej lokalizacji wrzodu (brak raportu z badania sądowo-patologicznego dotyczącego zwłok, a dwaj specjaliści endoskopowi doszli do różnych wniosków co do lokalizacji wrzodu).\nWarto również wspomnieć, że nie przeprowadzono analizy patomorfologicznej materiału uzyskanego podczas operacji...”\nNiedatowana analiza odpowiedniej dokumentacji medycznej, zamówiona przez inspekcję u profesora chirurgii na Tbiliskim Uniwersytecie Medycznym („trzeci raport”), zauważyła trudność w formułowaniu kategorycznych twierdzeń w braku sekcji zwłok. Mimo to wskazała na brak odpowiedniego nadzoru ze strony chirurga, mimo nawrotów krwawienia wewnątrzbrzusznego, nieodpowiedniości w doborze leczenia oraz braku odpowiednich środków diagnostycznych dla terminowego wykrycia, a być może nawet uniknięcia w innej sytuacji ryzykownej operacji. Podkreślając, że to konwencjonalne metody leczenia zostały niewystarczająco zbadane, raport kontynuował, stwierdzając, że byłoby niepoprawne formułowanie kategorycznego twierdzenia, takiego jak w pierwszym raporcie, w odniesieniu do błędu medycznego związanego z opóźnieniem w innej sytuacji ryzykownej operacji. W nieokreślonym terminie dwaj eksperci biura medycyny sądowej złożyli oświadczenia przed sądem i potwierdzili ustalenia pierwszego raportu, że doszło do błędu medycznego w zakresie opóźnienia operacji. Ponadto wskazali, że przyczyną śmierci G.B., według dokumentacji medycznej, było krwawienie z żołądka i dwunastnicy, które mogło zostać uniknięte dzięki terminowemu i odpowiedniemu leczeniu. 20 stycznia 2006 r., powołując się na opinie biegłych i dokumentację medyczną dostępną w aktach sprawy, Sąd Miejski w Batumi orzekł na korzyść skarżącej. Uznał, że lekarze szpitala byli odpowiedzialni za błąd medyczny skutkujący śmiercią pacjenta. Dalej zauważył, że udział w leczeniu pacjenta lekarzy nieposiadających odpowiednich licencji medycznych potwierdzał wniosek, że nie zapewniono mu odpowiedniej opieki medycznej. Sąd uznał decyzję dyrektora szpitala z 27 września 2004 r. o zwolnieniu neurochirurga odpowiedzialnego za leczenie G.B. oraz udzieleniu nagany dwóm specjalistom intensywnej terapii i chirurgowi (patrz wyżej paragraf 20) za uznanie, że w trakcie leczenia G.B. doszło do zaniedbania medycznego. Przyznano skarżącej 2 756 gruzińskich lari (GEL, około 1 070 euro (EUR)) z tytułu szkody majątkowej. Powołując się na przepis 10 ustawy o prawach pacjenta (patrz poniżej paragraf 46), sąd przyznał również zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową w wysokości 6 000 GEL (około 2 331 EUR). Ponieważ umowa dotycząca leczenia G.B. została zawarta wyłącznie ze szpitalem, ten ostatni został uznany za jedynego właściwego pozwanego i został odpowiednio zobowiązany do zapłaty odpowiedniej kwoty. Zarówno skarżąca, jak i szpital odwołały się, nie zgadzając się z oceną faktów przez sąd oraz zakresem przyznanej kwoty. 9 lutego 2007 r. Sąd Apelacyjny w Kutaisi podtrzymał uzasadnienie sądu niższej instancji. Zauważył następujące rzeczy:\n„Na podstawie analizy dowodów przedłożonych mu, sąd apelacyjny stwierdza, że w trakcie leczenia pana G.B. w [szpitalu] zaniedbanie medyczne personelu medycznego (niewystarczająca uwaga poświęcona pacjentowi, błędna diagnoza) spowodowało szkodę dla zdrowia osoby i ostatecznie spowodowało... śmierć pacjenta.”\nSąd apelacyjny kontynuował, stwierdzając, że:\n„Oprócz ustalenia, że szkoda została wyrządzona zdrowiu osoby w wyniku zaniedbania medycznego personelu [szpitala], z akt sprawy wynika również, że [szpital] prowadził nielegalną działalność w wielu dziedzinach medycznych, a jednocześnie część personelu medycznego nie miała zezwolenia na samodzielną praktykę medyczną, z naruszeniem wymogów [odpowiednich przepisów prawa]...”\nSąd Apelacyjny w Kutaisi uznał również, że szpital jest jedynym właściwym pozwanym do zapłaty odszkodowania za zaniedbanie medyczne lekarzy. W odniesieniu do tego, kto powinien ponosić odpowiedzialność za szpital i jego lekarzy działających bez wymaganych licencji, zauważono, że:\n„Ministerstwo Zdrowia ARA nie może ponosić odpowiedzialności w niniejszej sprawie... za [szpital] działający w określonych dziedzinach medycznych bez wymaganych licencji, biorąc pod uwagę, że zgodnie z sekcją 54 ustawy o opiece zdrowotnej, wydawanie takich licencji należy [do wyłącznej kompetencji] Ministerstwa Zdrowia Gruzji.\nW związku z tym powództwo o... szkody majątkowe i niemajątkowe przeciwko Ministerstwu Zdrowia ARA jest bezzasadne.”\nSąd apelacyjny utrzymał w mocy przyznanie przez sąd niższej instancji zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową i zwiększył kwotę odszkodowania za szkodę majątkową do 6 953 GEL (około 2 701 EUR). Obie strony odwołały się, nie zgadzając się z oceną faktów przez sąd oraz zakresem przyznanej kwoty. 14 maja 2008 r. Sąd Najwyższy podjął decyzję bez przeprowadzenia rozprawy. Powołując się na dowody dostępne w aktach sprawy, sąd stwierdził, że mimo faktu, że dokładna przyczyna śmierci nie mogła zostać ustalona bez ekshumacji zwłok, akta sprawy potwierdzały, że przyczyną śmierci było krwawienie z żołądka i dwunastnicy oraz że doszło do błędu medycznego w zakresie operacji i nieprawidłowej oceny różnych danych. Sąd Najwyższy dodatkowo potwierdził ustalenia sądów niższych instancji, że szpital prowadził nielegalną działalność medyczną i zauważył następujące rzeczy:\n„Potwierdzono..., że [szpital] prowadził nielegalną działalność medyczną w następujących dziedzinach: kardiologia, chirurgia plastyczna i rekonstrukcyjna, proktologia, urologia, pediatria, epidemiologia, transfuzjologia kliniczna i orzecznictwo o czasowej niezdolności do pracy. Nielegalna działalność medyczna przeprowadzona w odniesieniu do pana G.B. dotyczyła następujących dziedzin: kardiologii i transfuzjologii klinicznej. Spośród personelu medycznego zaproszonego do leczenia... pana G.B.... specjalista endoskopii i... okulista nie posiadali certyfikatu [uprawniającego ich] do wykonywania zawodu lekarza. [Ci] mianowani lekarzami w trakcie specjalizacji... neurochirurg (obecnie zwolniony) i... specjalista intensywnej terapii praktykowali medycynę samodzielnie. Lekarz... certyfikowany jako pediatra pracował jako specjalista transfuzjologii. Sąd Kasacyjny podtrzymuje pogląd sądu apelacyjnego, że dało to naruszenie... ustawy o opiece zdrowotnej i... ustawy o praktyce medycznej.”\nSąd Najwyższy zauważył, że Ministerstwo Zdrowia Gruzji jest podmiotem odpowiedzialnym za wydawanie licencji placówkom medycznym i że obowiązujące przepisy nie zezwalają obecnie placówkom medycznym i indywidualnym lekarzom na praktykowanie medycyny bez wymaganych licencji (patrz poniżej paragrafy 44-45). Nie odniósł się do kwestii, czy odpowiedzialność można przypisać pozwanemu Ministerstwu Zdrowia ARA. Przyznanie odszkodowania za szkodę majątkową w wysokości 6 953 GEL (około 2 701 EUR) zostało utrzymane w mocy. W odniesieniu do kwestii zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową Sąd Najwyższy stwierdził, że prawo krajowe nie uprawnia skarżącej do otrzymania odszkodowania za szkodę niemajątkową za śmierć jej syna. W szczególności zauważył następujące rzeczy:\n„Zgodnie z art. 1007 Kodeksu Cywilnego, szkoda wyrządzona zdrowiu osoby podczas jej leczenia w placówce medycznej (wynik operacji lub błędnej diagnozy itp.) podlega odszkodowaniu na ogólnych zasadach. Zgodnie z art. 413 Kodeksu Cywilnego, odszkodowanie pieniężne za szkodę niemajątkową może być żądane tylko w przypadkach wyraźnie przewidzianych przez ustawę, w formie rozsądnego i sprawiedliwego odszkodowania. Kodeks Cywilny nie definiuje szkody moralnej (niemajątkowej)... Zgodnie z art. 413 Kodeksu Cywilnego, nie wszystkie rodzaje krzywdy moralnej (cierpienia psychiczne) podlegają odszkodowaniu, nawet jeśli nie ma wątpliwości co do jej istnienia, tylko te, dla których odszkodowanie jest wyraźnie przewidziane w ustawie... W związku z tym, zgodnie z praktyką Sądu Najwyższego Gruzji, szkoda niemajątkowa wynikająca z naruszenia prawa do życia męża, dziecka lub innego krewnego osoby nie podlega odszkodowaniu, ponieważ nie jest wyraźnie przewidziana w ustawie...”\nSąd Najwyższy nie zgodził się z interpretacją sądu niższej instancji, że prawo do dochodzenia zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową na podstawie sekcji 10(a) ustawy o prawach pacjenta ma również zastosowanie do śmierci krewnego i zauważył, że to prawo jest ściśle osobiste. Sąd Najwyższy zatem oddalił roszczenie skarżącej o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, zauważając, że:\n„Niespornym jest, że rodzic jest poddany cierpieniu moralnemu w wyniku śmierci małego dziecka, ale nie będzie ono zrekompensowane, biorąc pod uwagę, że nie jest wyraźnie przewidziane przez obowiązujące prawo.”", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184815", "text": "Skarżący urodził się w 1938 roku i mieszka w Tbilisi. 10 września 2003 r. skarżący został zwolniony z drukarni. Wniósł pozew przeciwko swojemu pracodawcy. Na rozprawie wstępnej w dniu 26 grudnia 2003 r. Sąd Rejonowy w Didube‑Chugureti w Tbilisi („Sąd Rejonowy”) wyznaczył termin rozprawy głównej na 28 stycznia 2004 r. na godzinę 15.30. Rozprawa wstępna odbyła się z udziałem zarówno skarżącego, jak i jego pełnomocnika. 22 stycznia 2004 r. pełnomocnik skarżącego napisał do sądu, informując, że ma stawić się na rozprawie w sprawie skargi kasacyjnej przed Sądem Najwyższym Gruzji 28 stycznia 2004 r. o godzinie 15.00 i dlatego nie będzie mógł być obecny. Wniósł o odroczenie rozprawy. Nie otrzymano odpowiedzi. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę 28 stycznia 2004 r. zgodnie z planem. Skarżący stawił się i złożył oświadczenie, że jako niebędący prawnikiem nie będzie w stanie prowadzić sprawy w nieobecności swojego pełnomocnika. Wniósł o odroczenie rozprawy, aby mógł być reprezentowany przez swojego pełnomocnika. Pełnomocnik strony przeciwnej sprzeciwił się temu wnioskowi i zwrócił się do sądu pierwszej instancji o wydanie wyroku zaocznie przeciwko skarżącemu. Z protokołu rozprawy wynika, że sędzia ostrzegł skarżącego, że jeśli odmówi dalszego udziału, „sąd wyda wyrok zaocznie”. Skarżący jednak powtórzył, że nie będzie w stanie przedstawić swojej sprawy bez swojego pełnomocnika. Zgodnie z protokołem rozprawy, Sąd Rejonowy nie rozpatrzył wniosku skarżącego o odroczenie. Orzekł, że jego odmowa udziału w rozprawie jest równoznaczna z nieobecnością w sądzie w rozumieniu art. 232 Kodeksu Postępowania Cywilnego („KPC”, patrz punkt 20 poniżej). W powyższym świetle i stwierdzając, że skarżący został prawidłowo wezwany na rozprawę zgodnie z art. 70–73 KPC, sędzia wydał, na podstawie art. 229 § 1 KPC (patrz punkt 20 poniżej), wyrok zaoczny oddalający powództwo skarżącego bez jego zbadania i bez podania przyczyn. W sentencji orzeczenia stwierdzono, że wniosek o uchylenie wyroku można złożyć do tego samego sądu w terminie dziesięciu dni. Pełnomocnik skarżącego złożył wniosek o uchylenie wyroku, dołączając list z Sądu Najwyższego z dnia 5 lutego 2004 r. potwierdzający, że uczestniczył w rozprawie w sprawie skargi kasacyjnej 28 stycznia 2004 r. o godzinie 15.00. Argumentował, że jego udział w rozpoznawaniu innej sprawy był „uzasadnionym powodem” jego nieobecności (patrz art. 233 i 241 KPC przytoczone w punkcie 20 poniżej). 19 marca 2004 r. ten sam sędzia Sądu Rejonowego potwierdził własne orzeczenie z 28 stycznia 2004 r. Stwierdził, że skarżący został wezwany na rozprawę zgodnie z zasadami określonymi w art. 70–78 KPC oraz zaznaczył, że nie ma wymogu prawnego wzywania również pełnomocnika strony. Gdy stawił się przed sądem, skarżący oświadczył, że sprzeciwia się rozpoznaniu sprawy bez obecności swojego pełnomocnika i odmówił udziału w rozprawie. Ponieważ zachowanie tego rodzaju jest równoznaczne z nieobecnością w rozumieniu art. 232 KPC i nie ustalono żadnych okoliczności przewidzianych w art. 233 KPC, sędzia zadecydował, że art. 241 KPC nie powinien być zastosowany w celu uchylenia wyroku zaocznego. Skarżący odwołał się od orzeczenia z 19 marca 2004 r. 16 lipca 2004 r. Sąd Okręgowy w Tbilisi („Sąd Okręgowy”) stwierdził, że z naruszeniem art. 72(z) KPC skarżący i jego pełnomocnik nie zostali należycie ostrzeżeni o konsekwencjach niestawiennictwa przed sądem. Ponadto, na rozprawie w dniu 28 stycznia 2004 r. Sąd Rejonowy nie wyjaśnił skarżącemu w należyty sposób, co oznacza dla niego wyrok zaoczny. Sąd Okręgowy uznał, że jako że skarżący nie jest prawnikiem, nie mógł wiedzieć, że wyrok zaoczny będzie koniecznie dla niego niekorzystny. W związku z tym, ponieważ ostrzeżenie przewidziane w art. 70–78 nie zostało wydane w niniejszej sprawie, Sąd Okręgowy uznał, że istnieją podstawy, na mocy art. 233 i 241 KPC, do uchylenia orzeczenia z 19 marca 2004 r. Odwołanie skarżącego zostało w ten sposób przekazane do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. Były pracodawca skarżącego wniósł skargę kasacyjną od wyroku odwoławczego. 2 marca 2005 r. Sąd Najwyższy Gruzji stwierdził, że wbrew twierdzeniu Sądu Okręgowego skarżący został poinformowany w wezwaniu na rozprawę o konsekwencjach niestawiennictwa. Nie doszło więc do naruszenia art. 72(z) KPC. Sąd Najwyższy stwierdził również, że zgodnie z protokołem rozprawy z 28 stycznia 2004 r. sędzia ostrzegł skarżącego, że „w przypadku odmowy udziału w rozprawie zostanie wydany wyrok zaoczny”. Skarżący został więc wystarczająco poinformowany o konsekwencjach swojego zachowania. Na koniec Sąd Najwyższy zaznaczył, że sąd może wydać wyrok zaoczny, jeśli pełnomocnik lub strona nie stawi się na rozprawie, pod warunkiem że strona została wezwana zgodnie z zasadami określonymi w art. 70–78 KPC. W konsekwencji Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Okręgowego z 16 lipca 2004 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 10 maja 2005 r. Sąd Okręgowy przeszedł do uzasadnienia Sądu Najwyższego i dodał, że udział pełnomocnika skarżącego w innej rozprawie nie był „uzasadnionym powodem” uchylenia wyroku zaocznego, biorąc pod uwagę, że art. 232 KPC nie określa, na jakich podstawach strona może odmówić udziału w rozprawie. Zdaniem Sądu Okręgowego oznaczało to, że każda odmowa udziału w rozprawie jest nieuzasadniona. W związku z tym utrzymał w mocy orzeczenie z 19 marca 2004 r. Skarga kasacyjna skarżącego została oddalona 16 września 2005 r. Sąd Najwyższy orzekł, że art. 241 zawiera wyczerpującą listę podstaw, na których można uchylić wyrok zaoczny. Ponadto stwierdził, w przeciwieństwie do ustalenia Sądu Okręgowego z 16 lipca 2004 r., że skarżący został należycie poinformowany o konsekwencjach niestawiennictwa na rozprawie. Tym samym ten argument nie mógł służyć jako ważna podstawa do ponownego rozpoznania sprawy zgodnie z art. 241 KPC. Ani odmowa udziału skarżącego w rozprawie z jakiegokolwiek powodu, według Sądu Najwyższego, nie uzasadniała ponownego rozpoznania sprawy. Podkreślił w tym kontekście, że odmowa udziału jest równoznaczna z nieobecnością pod względem skutków prawnych. Od powyższego orzeczenia Sądu Najwyższego nie przysługiwało odwołanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185308", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Rotterdamie. Skarżący został oskarżony o to, że wspólnie ze wspólnikiem o imieniu V. napadł na trzy supermarkety oraz że wspólnie z dwoma wspólnikami dokonał napadu na osobę na ulicy przed dyskoteką. V. złożył oświadczenia na policji, przyznając swój udział w napadach na supermarkety i wskazując na udział skarżącego we wszystkich czterech przestępstwach. Skarżący był sądzony przed Sądem Rejonowym w Rotterdamie (rechtbank). V. został wezwany jako świadek przez obronę. Ponieważ nie podejrzewano go o udział w napadzie na ulicy, V. nie mógł odmówić zeznań w tej sprawie; złożył oświadczenie, że nie był osobiście świadkiem napadu, ale słyszał od postronnych, że został on popełniony przez grupę, do której nie należał skarżący. Oświadczenie V. oczyszczające skarżącego z zarzutów nie zostało uznane za wiarygodne przez prokuratora (officier van justitie) i sąd. Następnie V. został oskarżony o krzywoprzysięstwo (meineed). 30 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy wydał wyrok, uznając skarżącego za winnego popełnienia wszystkich czterech przestępstw. Skazał go na cztery lata pozbawienia wolności oraz zarządził wykonanie warunkowo zawieszonej dwutygodniowej kary zatrzymania w zakładzie poprawczym (jeugddetentie), orzeczonej wcześniej, gdy skarżący był jeszcze nieletni. Skarżący wniósł apelację (hoger beroep) do Sądu Apelacyjnego (gerechtshof) w Hadze. V. został ponownie wezwany jako świadek przez obronę. W zakresie istotnym dla sprawy przed Trybunałem zachował milczenie w odniesieniu do wszystkich czterech zarzutów, w tym napadu na ulicy, w związku z którym był w tym czasie ścigany za krzywoprzysięstwo. Sąd Apelacyjny wydał wyrok 4 marca 2008 r., uznając skarżącego za winnego popełnienia wszystkich czterech zarzutów. Skazał skarżącego na sześć lat pozbawienia wolności i, tak jak Sąd Rejonowy, zarządził wykonanie dwutygodniowej warunkowo zawieszonej kary zatrzymania w zakładzie poprawczym. Dowody, na których oparto skazanie za czwarty zarzut, można podsumować w następujący sposób:\na) Zawiadomienie menedżera supermarketu złożone na policji, że jego supermarket został napadnięty;\nb) Oświadczenie złożone na policji przez kasjerkę, która została zmuszona groźbą użycia broni do otwarcia kasy, z której jeden z napastników chwycił pieniądze i inne towary;\nc) Przyznanie się V. na policji, w którym skarżący został wskazany jako współsprawca. Skarżący wniósł skargę kasacyjną (cassatie) do Sądu Najwyższego (Hoge Raad). W zakresie istotnym dla sprawy przed Trybunałem skarżył się na podstawie art. 6 § 3 (d) Konwencji na wykorzystanie przez Sąd Apelacyjny zeznań V. złożonych na policji jako podstawy skazania, mimo że V. odmówił odpowiedzi na pytania obrony podczas przesłuchania. Rzecznik Generalny (advocaat-generaal) złożył opinię (conclusie), w której przeanalizował orzecznictwo Trybunału, w szczególności wyrok Izby w sprawie Al-Khawaja i Tahery przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr 26766/05 i 22228/06, 20 stycznia 2009 r., i wyraził pogląd, że dowody z zeznań V. były „jedynymi i rozstrzygającymi” w odniesieniu do czwartego zarzutu, ale nie w odniesieniu do pierwszych trzech zarzutów, dla których dostępne były wystarczające inne dowody. 5 stycznia 2010 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok oddalający skargę kasacyjną skarżącego. Powołując się na własne orzecznictwo (wyrok z 6 czerwca 2006 r., ECLI:NL:HR:2006:AV1633, Nederlandse Jurisprudentie, „NJ” 2006, nr 332, wyrok w sprawie Vidgen; por. Vidgen przeciwko Holandii, nr 29353/06, § 23, 10 lipca 2012), uznał, że skarżący miał wystarczającą okazję do przesłuchania V. w trybie konfrontacji lub doprowadzenia do jego przesłuchania. Sam fakt, że V. odmówił złożenia zeznań podczas przesłuchania w trybie konfrontacji, nie oznaczał, że wykorzystanie w dowodzie jego zeznań złożonych na policji jest wykluczone przez art. 6 § 3 (d) Konwencji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184816", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Kadyksie. 2 marca 2009 r. Sąd Rejonowy w Hamburgu, po doręczeniu skarżącemu wezwania do stawienia się pod adresem, który miał wówczas w Hamburgu, uznał go za winnego napaści i skazał go na czterdzieści stawek dziennych grzywny po 25 euro (EUR) każda, zezwalając mu na płacenie grzywny w ratach ze względu na jego sytuację ekonomiczną. Sąd Rejonowy, na wniosek skarżącego, upoważnił pana Arifa – wówczas jeszcze studenta prawa – do występowania jako obrońca na podstawie art. 138 § 2 Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 19 poniżej). Skarżący i prokurator wnieśli apelacje. Apelacja prokuratora dotyczyła jedynie wymiaru kary. Następnie skarżący przeprowadził się do Hiszpanii, aby pracować jako kucharz w hotelu, i przekazał sądowi swój nowy adres. 24 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Hamburgu wycofał upoważnienie pana Arifa do występowania jako obrońca, jednocześnie odrzucając wniosek złożony przez pana Arifa o zwolnienie skarżącego z obowiązku osobistego stawienia się na rozprawie apelacyjnej. Decyzja ta została doręczona skarżącemu w Hiszpanii. Również 24 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy wyznaczył termin rozprawy ustnej z apelacji skarżącego na 13 maja 2009 r. na godzinę 9.10. Postanowił doręczyć skarżącemu wezwanie poprzez publiczne obwieszczenie, ponieważ skarżący wyjechał za granicę. Wezwanie było wywieszone na tablicy ogłoszeń sądowych od 27 kwietnia do 12 maja 2009 r. 12 maja 2009 r. pan Arif dowiedział się telefonicznie o decyzji Sądu Apelacyjnego z tego samego dnia uchylającej decyzję Sądu Okręgowego w sprawie jego upoważnienia do pełnienia funkcji obrońcy skarżącego oraz o wyznaczeniu rozprawy apelacyjnej na następnego ranka. Wniósł faksem o odroczenie rozprawy, powołując się na fakt, że następnego dnia będzie poza miastem. Ponadto poprosił o przesłanie mu dokumentów z akt sprawy – w szczególności apelacji prokuratora. Przewodniczący składu zarządził przesłanie kopii tej apelacji oraz decyzji o doręczeniu wezwania skarżącemu poprzez publiczne obwieszczenie do adwokata skarżącego. Okazało się to niemożliwe, ponieważ faks adwokata nie miał funkcji odbierania. Adwokatowi zaoferowano dostęp do akt w budynku sądu następnego dnia o godzinie 8.00 (to jest bezpośrednio przed rozprawą), z czego zrezygnował, oświadczając, że będzie poza miastem. 13 maja 2009 r. Sąd Okręgowy odmówił w odrębnej decyzji uwzględnienia wniosku złożonego przez adwokata skarżącego o odroczenie rozprawy apelacyjnej. Stwierdził, że adwokat zrzekł się prawa do bycia wezwanym w odpowiednim terminie, ponieważ wiedział o terminie rozprawy apelacyjnej (co wynika z jego faksu z dnia poprzedniego), a prawidłowo wezwany skarżący nie stawił się bez podania przyczyny. Jednocześnie Sąd Okręgowy oddalił apelację skarżącego bez merytorycznego rozpoznania, na podstawie art. 329 Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 19 poniżej), ponieważ nie stawił się on na rozprawie apelacyjnej (bez wystarczającego usprawiedliwienia i mimo doręczenia wezwania), ani nie był reprezentowany przez adwokata w dopuszczalny sposób. 10 marca 2010 r. Sąd Okręgowy oddalił wniosek skarżącego o przywrócenie stanu poprzedniego. Uznał, że zostały spełnione warunki doręczenia wezwania poprzez publiczne obwieszczenie, określone w art. 40 §§ 2 i 3 Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 19 poniżej). Adwokat skarżącego zrzekł się prawa do bycia wezwanym, a jego wniosek o odroczenie nie opierał się na niedotrzymaniu terminu doręczenia wezwania, lecz powoływał się na problemy z harmonogramem, których nie opisał bardziej szczegółowo. 15 kwietnia 2010 r. Sąd Apelacyjny utrzymał tę decyzję w mocy. Uznał, że skarżący został prawidłowo wezwany na rozprawę apelacyjną, ponieważ spełniono wymagania dotyczące doręczenia poprzez publiczne obwieszczenie, określone w art. 40 § 2 Kodeksu postępowania karnego. Wezwanie do stawienia się przed Sądem Rejonowym zostało doręczone pod poprzedni adres skarżącego w Niemczech i wniósł on oną apelację. Jeśli chodzi o jego interes w zakresie zbadania wyroku Sądu Rejonowego, to spoczywał na nim obowiązek zapewnienia możliwości doręczenia wezwania do stawienia się na rozprawie apelacyjnej w Niemczech. Wskutek jego przeprowadzki do Hiszpanii nie było możliwe doręczenie wezwania pod jego poprzedni adres w Hamburgu. Zatem dopuszczalne było doręczenie wezwania poprzez publiczne obwieszczenie. Nie istniał ani obowiązek podjęcia próby doręczenia wezwania pod nowy adres skarżącego za granicą przed doręczeniem go poprzez publiczne obwieszczenie, ani obowiązek powiadomienia go pod tym adresem, że wezwanie zostało doręczone poprzez publiczne obwieszczenie. Skarżący nie upoważnił również konkretnie (na podstawie pierwszego zdania art. 145a § 2 Kodeksu postępowania karnego) swojego adwokata do odbierania wezwań (patrz punkt 19 poniżej). Ponadto skarżący nie wykazał w przekonujący sposób, że został przeszkodzony bez własnej winy w stawieniu się na rozprawie apelacyjnej, co jest wymagane w art. 44 § 1 Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 19 poniżej), ponieważ adwokat skarżącego nie złożył oświadczenia pod przysięgą potwierdzającego jego twierdzenie, że poinformował on skarżącego w dniu 12 maja 2009 r., że ten nie musi stawiać się na rozprawie, ponieważ nie został wezwany. Ponieważ zarządzono jego osobiste stawiennictwo (patrz punkt 8 powyżej), nie było możliwe przeprowadzenie rozprawy apelacyjnej w jego nieobecności. 16 lipca 2010 r. Sąd Apelacyjny odrzucił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżącego na wyrok Sądu Okręgowego z dnia 13 maja 2009 r. jako bezzasadną, stwierdzając, że kontrola wyroku Sądu Okręgowego nie ujawniła żadnych błędów prawnych, które byłyby niekorzystne dla skarżącego. 16 listopada 2010 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej wniesionej przez skarżącego, nie podając przyczyn (nr 2 BvR 2147/10). Decyzja ta została doręczona adwokatowi skarżącego 10 grudnia 2010 r. Po przekazaniu sprawy i nieudanych negocjacjach w sprawie przyjaznego załatwienia, 8 lipca 2016 r. Rząd poinformował Trybunał o swoim zamiarze rozwiązania kwestii podniesionej w skardze. Złożyli jednostronne oświadczenie, w którym uznali naruszenie art. 6 § 1 i/lub 3 (c) oraz art. 6 § 3 (b) i (c) Konwencji i zaoferowali wypłatę skarżącemu kwoty pokrywającej wszelkie szkody majątkowe i niemajątkowe wraz z kosztami i wydatkami. Rząd zwrócił się do Trybunału o umorzenie skargi na podstawie art. 37 § 1 Konwencji. W liście do Trybunału z 30 sierpnia 2016 r. skarżący wskazał, że nie jest zadowolony z warunków jednostronnego oświadczenia. Celem, jakiemu przyświecała niniejsza skarga, było wznowienie postępowania karnego przeciwko niemu i następne uniewinnienie. Argumentował, że zgodnie z prawem wewnętrznym takie wznowienie nie może nastąpić, jeśli Trybunał umorzy sprawę, lecz wymaga wyroku stwierdzającego naruszenie. Ponadto zaoferowane odszkodowanie było niewystarczające. W piśmie z 14 października 2016 r. Rząd potwierdził, że nie ma – a w rzeczywistości nadal nie ma – orzecznictwa sądów krajowych w kwestii tego, czy art. 359 nr 6 Kodeksu postępowania karnego, który przewiduje wznowienie postępowania karnego po wyroku Trybunału stwierdzającym naruszenie (patrz punkt 19 poniżej), ma również zastosowanie do naruszeń uznanych przez Rząd poprzez jednostronne oświadczenie. To pytanie pozostawało do oceny przez sądy krajowe. Uznali, że w praktyce przepis ten był interpretowany wąsko.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183372", "text": "Rok urodzenia i adresy zamieszkania skarżących wymieniono w załączniku. Skarżący są działaczami społeczeństwa obywatelskiego. Są członkami zarządu ruchu obywatelskiego NIDA, organizacji pozarządowej założonej przez grupę młodych ludzi w lutym 2011 r. Zgodnie z swoim manifestem, NIDA dąży do wolności, sprawiedliwości, prawdy i zmian w Azerbejdżanie oraz odrzuca przemoc, stosując jedynie nieviolentne metody walki. NIDA jest zarządzana przez siedmioosobowy zarząd. Pierwszy, drugi i czwarty skarżący są również współzałożycielami. W styczniu i marcu 2013 r. w Baku odbyło się kilka pokojowych demonstracji przeciwko śmierci żołnierzy w armii azerskiej w sytuacjach niezwiązanych z walką. Demonstracje były organizowane za pośrednictwem mediów społecznościowych, a skarżący i inni członkowie NIDA aktywnie uczestniczyli w ich organizacji i przeprowadzaniu. Jedna z demonstracji była zaplanowana na 10 marca 2013 r. w centrum miasta. 7 marca 2013 r. trzech członków NIDA (S.N., B.G. i M.A.) zostało aresztowanych przez agentów Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego („MBN”). Postępowania krajowe dotyczące aresztowania i tymczasowego aresztowania S.N. i M.A. są przedmiotem innych wniosków oczekujących na rozpatrzenie przez Trybunał (zobacz wnioski nr 70106/13 i 65583/13). 8 marca 2013 r. Prokuratura Generalna i MBN wydały wspólne oświadczenie dla prasy, stwierdzające, że „ostatnio pewne radykalne siły destrukcyjne podjęły nielegalne próby podważenia ustanowionej w kraju stabilności społeczno-politycznej” (son dövrlər radikal yönümlü bəzi destruktiv qüvvələr tərəfindən ölkədə bərqərar olmuş ictimai-siyasi sabitliyin pozulmasına yönəlmiş qanunazidd cəhdlər göstərilir). Oświadczenie było również publicznym potwierdzeniem, że S.N., B.G. i M.A. zostali aresztowani za planowanie podżegania do przemocy i niepokojów społecznych podczas nielegalnej demonstracji zaplanowanej na 10 marca 2013 r. Poinformowano również, że wszczęto postępowanie karne przeciwko S.N., B.G. i M.A., ponieważ w ich mieszkaniach znaleziono środki odurzające. Podano dalej, że w mieszkaniu B.G. znaleziono dziewiętnaście koktajli Mołotowa, w mieszkaniu S.N. trzy koktajle Mołotowa, a w mieszkaniu M.A. dwadzieścia osiem ulotek z tekstem „Wymagana jest pilnie demokracja (təcili demokratiya tələb olunur), tel: + 994, adres: Azerbejdżan”. W związku z tym w oświadczeniu stwierdzono, że „w toku wstępnego dochodzenia ustalono, że wszystkie trzy osoby, będąc uzależnionymi od środków odurzających i stając się członkami NIDA poprzez Internet, aktywnie uczestniczyły w szeregu nielegalnych działań organizacji i przygotowały łatwopalną ciecz znaną jako koktajle Mołotowa, znalezione w ich mieszkaniach” (İlkin istintaqla müəyyən edilmişdir ki, hər üç şəxs 2012-ci ilin ortalarından etibarən internet vasitəsilə “Nida” vətəndaş hərəkatının üzvləri və narkotika aludəçisi olmaqla, təşkilatın bir sıra qanunsuz tədbirlərində fəal iştirak etmiş və yaşadıqları mənzillərdən aşkar edilmiş “Molotov kokteyli” adlanan tez alışan maye onlar tərəfindən hazırlanmışdır). Tego samego dnia NIDA wydało oświadczenie publiczne, stwierdzające, że aresztowanie S.N., B.G. i M.A. miało podłoże polityczne i miało na celu uciszenie protestujących poprzez wywołanie w nich poczucia strachu przed demonstracją 10 marca 2013 r. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że na podstawie postanowienia śledczego z 8 marca 2013 r. dwadzieścia dwa koktajle Mołotowa znalezione w mieszkaniach S.N. i B.G. zostały poddane ekspertyzie, która rozpoczęła się 12 marca 2013 r. Opinia biegłych nr 4503/04, datowana na 10 kwietnia 2013 r. i podpisana przez dwóch biegłych, wniosła, że dwadzieścia z koktajli Mołotowa „były jedynie narzędziami łatwopalnymi (zapalającymi), które nie mogły być uznane za urządzenia wybuchowe”. Opinia stwierdzała dalej, że dwa pozostałe koktajle Mołotowa mogły być uznane za urządzenia wybuchowe, ponieważ do butelek była przymocowana strzykawka z prochem. 14 marca 2013 r. aresztowano pierwszego skarżącego, 30 marca 2013 r. trzeciego i czwartego skarżącego, a 1 kwietnia 2013 r. drugiego skarżącego i przewieziono ich do Wydziału Zbrodni Ciężkich Prokuratury Generalnej. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że w odpowiednich datach ich aresztowania skarżący zostali poinformowani, że postawiono im zarzuty popełnienia przestępstwa na podstawie art. 228.3 (nielegalne nabycie, przekazanie, sprzedaż, przechowywanie, transport i noszenie broni, jej akcesoriów, amunicji, substancji i urządzeń wybuchowych przez zorganizowaną grupę) Kodeksu Karnego. Decyzje o postawieniu zarzutów skarżącym zostały podjęte w różnych datach, ale przez tego samego śledczego. Były identyczne w brzmieniu, z wyjątkiem nazwiska oskarżonego. Opis zarzutów składał się z jednego zdania o długości pół strony. Istotna część decyzji dotyczącej pierwszego skarżącego stwierdzała:\n„... Raszad Zeynalabdin oglu Hasanow został oskarżony na podstawie wystarczających dowodów zarzucania, ponieważ na początku marca 2013 r. w Baku, w zorganizowanej grupie z B.G., S.N. i innymi, z którymi łączyły go bliskie relacje, [on] nielegalnie nabył dwadzieścia dwa szklane butle urządzeń wybuchowych znanych jako koktajle Mołotowa, które są przygotowane z łatwopalnej cieczy benzyny jako substancji wybuchowej poprzez włożenie kawałka tkaniny bawełnianej zapobiegającej rozpraszaniu i parowaniu cieczy, a także służącej jako lont, [oraz zorganizował przechowywanie] do 7 marca 2013 r., dając dziewiętnaście z nich B.G., który mieszka w ... i trzy z nich S.N., który mieszka w ...\nPoprzez te czyny Raszad Zeynalabdin oglu Hasanow popełnił przestępstwo na podstawie art. 228.3 Kodeksu Karnego Republiki Azerbejdżanu.\n...” W odpowiednich datach ich aresztowania Pierwszy Zastępca Prokuratora Generalnego Republiki Azerbejdżanu zwrócił się do sądów o zastosowanie wobec każdego skarżącego tymczasowego aresztowania (həbs qətimkan tədbiri). W każdym przypadku prokurator użył dokładnie tego samego brzmienia co w decyzjach o postawieniu zarzutów skarżącym. W tych samych datach skarżący stawili się przed sędzią Sądu Rejonowego Nasimi. Powołując się na oficjalne zarzuty postawione im oraz wnioski prokuratora o zastosowanie tymczasowego aresztowania, sędziowie zarządzili ich zatrzymanie na okres trzech miesięcy. Z protokołów rozpraw przed Sądem Rejonowym Nasimi dostępnych w aktach sprawy wynika, że skarżący nie przyznali się do zarzutów, stwierdzając, że ich aresztowanie było związane z ich zaangażowaniem społecznym i politycznym. Mimo że decyzje Sądu Rejonowego Nasimi były wydawane w różnych datach i przez różnych sędziów, ich brzmienie było niemal identyczne. Za każdym razem sędziowie uzasadniali tymczasowe aresztowanie skarżących ciężkością zarzutów i prawdopodobieństwem, że w przypadku zwolnienia mogą uciec lub utrudnić śledztwo. Ponadto, w odniesieniu do pierwszego skarżącego, sędzia zauważył również, że pierwszy skarżący unikał śledztwa do momentu jego aresztowania 14 marca 2013 r., ponieważ był poszukiwany przez policję od 10 marca 2013 r. na podstawie postanowienia śledczego o postawieniu mu zarzutów popełnienia przestępstwa na podstawie art. 228.3 Kodeksu Karnego. W różnych datach marca i kwietnia 2013 r. skarżący odwołali się od decyzji nakazujących ich tymczasowe aresztowanie. Skarżyli się, że brak było dowodów na popełnienie przez nich przestępstwa oraz nie było uzasadnienia dla ich tymczasowego aresztowania. Pierwszy skarżący złożył również wyjaśnienie, że nigdy nie został poinformowany o żadnej decyzji śledczego o postawieniu mu zarzutów popełnienia przestępstwa do momentu jego aresztowania 14 marca 2013 r. W związku z tym wskazał, że w okresie od 10 do 14 marca 2013 r. nie ukrywał się i aktywnie uczestniczył w życiu politycznym kraju, udzielając wywiadu gazecie i uczestnicząc w zebraniu ruchu politycznego. W różnych datach marca i kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołania skarżących, uznając, że decyzje o aresztowaniu były uzasadnione. W związku z tym sąd apelacyjny stwierdził, że Sąd Rejonowy Nasimi prawidłowo wziął pod uwagę powagę przestępstwa przypisanego skarżącym oraz prawdopodobieństwo, że w przypadku zwolnienia mogą uciec lub utrudnić normalne funkcjonowanie śledztwa. 26 kwietnia 2013 r. pierwszy skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi z prośbą o zastosowanie wobec niego aresztu domowego w zamian za tymczasowe aresztowanie. Twierdził w szczególności, że jego aresztowanie nie jest uzasadnione i nie ma powodu, aby trwało dalej. W celu poparcia swojego wniosku wskazał, że posiada stałe miejsce zamieszkania, nigdy nie był skazany i nie ma ryzyka, że ucieknie lub utrudni śledztwo. 27 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek, uznając go za bezzasadny. 3 maja 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 29 maja 2013 r. prokurator prowadzący sprawę karną złożył wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania pierwszego skarżącego o trzy miesiące, składając wyjaśnienie, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa. 30 maja 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie pierwszego skarżącego do 7 września 2013 r. Sąd uzasadnił potrzebę przedłużenia złożonością sprawy, ciężkością zarzutów oraz prawdopodobieństwem, że w przypadku zwolnienia pierwszy skarżący może uciec lub utrudnić śledztwo, wywierając wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu karnym. 3 czerwca 2013 r. pierwszy skarżący odwołał się od tej decyzji. Wniósł w szczególności, że brak jest dowodów na popełnienie przez niego przestępstwa oraz że sąd pierwszej instancji nie uzasadnił przedłużenia jego tymczasowego aresztowania. 6 czerwca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie i utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Nasimi z 30 maja 2013 r. Dalsze decyzje o przedłużeniu nie zostały uwzględnione w aktach sprawy. 26 kwietnia 2013 r. drugi skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi z prośbą o zastosowanie wobec niego aresztu domowego w zamian za tymczasowe aresztowanie. Twierdził w szczególności, że nie ma ryzyka jego ucieczki lub utrudniania śledztwa oraz że sądy nie wzięły pod uwagę jego sytuacji osobistej. 30 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek, uznając go za bezzasadny. 6 maja 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 20 czerwca 2013 r. prokurator prowadzący sprawę karną złożył wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania drugiego skarżącego o okres trzech miesięcy. W związku z tym złożył wyjaśnienie, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa. 24 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie drugiego skarżącego o trzy miesiące, do 1 października 2013 r. Sąd uzasadnił potrzebę przedłużenia złożonością sprawy, ciężkością zarzutów oraz potrzebą dodatkowego czasu na przeprowadzenie dalszych czynności śledczych. 27 czerwca 2013 r. drugi skarżący odwołał się od tej decyzji, powtarzając, że brak jest dowodów na popełnienie przez niego przestępstwa i że Sąd Rejonowy Nasimi nie uzasadnił kontynuowania jego aresztowania. 1 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, uznając, że przedłużenie tymczasowego aresztowania drugiego skarżącego było uzasadnione. 15 lipca 2013 r. drugi skarżący ponownie złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi z prośbą o zastosowanie wobec niego aresztu domowego w zamian za tymczasowe aresztowanie, powtarzając swoje poprzednie argumenty. 17 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek, stwierdzając, że podstawy jego tymczasowego aresztowania nie uległy zmianie. 25 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 17 września 2013 r. prokurator złożył wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania drugiego skarżącego o okres dwóch miesięcy. Jako powód potrzeby przedłużenia aresztowania prokurator podał złożoność sprawy oraz potrzebę więcej czasu dla oskarżonego i jego adwokata na zapoznanie się z materiałami w aktach sprawy. 18 września 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie drugiego skarżącego o dwa miesiące, do 1 grudnia 2013 r. Sąd uzasadnił potrzebę przedłużenia złożonością sprawy, ciężkością zarzutów, potrzebą dodatkowego czasu na przeprowadzenie dalszych czynności śledczych oraz prawdopodobieństwem, że w przypadku zwolnienia drugi skarżący może uciec lub utrudnić śledztwo, wywierając wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu karnym. 27 września 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Dalsze decyzje o przedłużeniu nie zostały uwzględnione w aktach sprawy. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że w nieokreślonym dniu maja 2013 r. trzeci skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi z prośbą o zastosowanie wobec niego aresztu domowego w zamian za tymczasowe aresztowanie. W tym względzie Trybunał zauważa, że wyraźnie zwrócił się do Rządu o przedłożenie kopii wszystkich dokumentów dotyczących tymczasowego aresztowania skarżących; nie uczynili tego. 17 maja 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek, uznając, że nie ma potrzeby stosowania alternatywnego środka zapobiegawczego wobec aresztu. 23 maja 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 20 czerwca 2013 r. prokurator prowadzący sprawę karną złożył wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania trzeciego skarżącego o okres trzech miesięcy, składając wyjaśnienie, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa. 22 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie trzeciego skarżącego o trzy miesiące, do 30 września 2013 r. Sąd uzasadnił potrzebę przedłużenia ciężkością zarzutów, ryzykiem popełnienia przez niego ponownie przestępstwa oraz prawdopodobieństwem, że w przypadku zwolnienia może uciec lub utrudnić śledztwo. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że w nieokreślonym dniu czerwca 2013 r. trzeci skarżący odwołał się od tej decyzji. Rząd nie udostępnił Trybunałowi kopii odwołania. 27 czerwca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, uznając, że przedłużenie jego tymczasowego aresztowania było uzasadnione. 30 lipca 2013 r. trzeci skarżący ponownie złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi z prośbą o zastosowanie wobec niego aresztu domowego w zamian za tymczasowe aresztowanie. Twierdził, że kontynuowanie jego aresztowania nie jest uzasadnione i że od początku jego tymczasowego aresztowania nie przeprowadzano żadnych czynności śledczych. 31 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek. 7 sierpnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Dalsze decyzje o przedłużeniu nie zostały uwzględnione w aktach sprawy. 15 kwietnia 2013 r. czwarty skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi z prośbą o zastosowanie wobec niego aresztu domowego w zamian za tymczasowe aresztowanie. Twierdził w szczególności, że nie ma ryzyka jego ucieczki lub utrudniania śledztwa oraz że sądy nie wzięły pod uwagę jego sytuacji osobistej. 17 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek. 22 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 20 czerwca 2013 r. prokurator prowadzący sprawę karną złożył wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania czwartego skarżącego o okres trzech miesięcy, składając wyjaśnienie, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa. 24 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie czwartego skarżącego o trzy miesiące, do 30 września 2013 r. Sąd uzasadnił potrzebę przedłużenia złożonością sprawy, potrzebą dodatkowego czasu na przeprowadzenie dalszych czynności śledczych oraz możliwością ucieczki czwartego skarżącego lub wywierania wpływu na osoby uczestniczące w postępowaniu karnym. 25 czerwca 2013 r. czwarty skarżący odwołał się od tej decyzji, powtarzając, że brak jest dowodów na popełnienie przez niego przestępstwa i że sąd pierwszej instancji nie uzasadnił kontynuowania jego aresztowania. 4 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, uznając, że przedłużenie jego tymczasowego aresztowania było uzasadnione. 7 sierpnia 2013 r. czwarty skarżący ponownie złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi z prośbą o zastosowanie wobec niego aresztu domowego w zamian za tymczasowe aresztowanie lub o zwolnienie za kaucją. W celu poparcia swojego wniosku złożył wyjaśnienie, że nie ma powodu uzasadniającego kontynuowanie jego aresztowania oraz że sądy nie wzięły pod uwagę jego sytuacji osobistej. 13 sierpnia 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek, uznając, że nie ma potrzeby stosowania alternatywnego środka zapobiegawczego wobec aresztu. 22 sierpnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że w nieokreślonym dniu września 2013 r. prokurator prowadzący sprawę karną złożył wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania czwartego skarżącego o okres dwóch miesięcy. Rząd nie udostępnił Trybunałowi kopii wniosku. 18 września 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi zdecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztowania czwartego skarżącego o okres dwóch miesięcy, do 30 listopada 2013 r. 19 września 2013 r. czwarty skarżący odwołał się od tej decyzji, skarżąc się, że nie ma uzasadnienia dla kontynuowania jego aresztowania. Powtórzył, że nie ma uzasadnionego podejrzenia, że popełnił przestępstwo, oraz że sąd pierwszej instancji nie uzasadnił swojej decyzji. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że 4 października 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Nasimi z 18 września 2013 r. Rząd nie udostępnił Trybunałowi kopii decyzji sądu apelacyjnego. Dalsze decyzje o przedłużeniu nie zostały uwzględnione w aktach sprawy. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że we wrześniu 2013 r. skarżący zostali dodatkowo oskarżeni o nowe przestępstwa na podstawie art. 28 (przygotowanie przestępstwa) i art. 220.1 (masowe zamieszki) Kodeksu Karnego. Rząd nie udostępnił Trybunałowi decyzji śledczego w tym zakresie. 6 maja 2014 r. Sąd ds. Ciężkich Przestępstw w Baku uznał skarżących za winnych wszystkich zarzutów i skazał pierwszego skarżącego na siedem i pół roku pozbawienia wolności, drugiego skarżącego na osiem lat pozbawienia wolności, trzeciego skarżącego na siedem lat pozbawienia wolności, a czwartego skarżącego na osiem lat pozbawienia wolności. 16 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy ten wyrok. 2 czerwca 2015 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu apelacyjnego w odniesieniu do pierwszego i trzeciego skarżącego. 15 października 2015 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu apelacyjnego w odniesieniu do drugiego i czwartego skarżącego. W międzyczasie, 29 grudnia 2014 r. drugi i trzeci skarżący zostali zwolnieni z odbywania reszty kary po ułaskawieniu dekretem prezydenckim. 17 marca 2016 r. pierwszy i czwarty skarżący zostali również zwolnieni z odbywania reszty kary po ułaskawieniu dekretem prezydenckim.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186024", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i w momencie wniesienia skargi przebywał w więzieniu typu F w Tekirdağ. 9 kwietnia 2003 r. skarżący został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem o członkostwo w organizacji terrorystycznej. 13 kwietnia 2003 r. skarżący został doprowadzony przed sędziego Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, który zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie, biorąc pod uwagę charakter czynu oraz stan dowodów. 23 lipca 2003 r. prokurator w Stambule wniósł akt oskarżenia do Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Stambule, oskarżając skarżącego o członkostwo w organizacji terrorystycznej oraz próbę obalenia siłą konstytucyjnego porządku Republiki Turcji. Wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu. 10 listopada 2008 r. sąd przeprowadził kolejną rozprawę, na której obecni byli zarówno skarżący, jak i jego pełnomocnik. Na zakończenie rozprawy sąd zarządził przedłużenie aresztowania skarżącego. 10 listopada 2008 r. pełnomocnik skarżącego wniósł zażalenie na tę decyzję. 27 listopada 2008 r. 13. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule oddalił zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy. Wydając decyzję, sąd wziął pod uwagę pisemną opinię prokuratora, która nie została doręczona skarżącemu ani jego pełnomocnikowi. 4 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącego za winnego i wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wolności. 25 września 2012 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186007", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Bílovice nad Svitavou (Republika Czeska). 30 grudnia 1992 r. prawny poprzednik skarżącego i dwie inne osoby złożyły wniosek do Bratysławskiego Urzędu Ksiąg Wieczystych o restytucję kilku działek gruntu na mocy Ustawy o własności ziemi z 1991 roku. Data, od której skarżący stał się stroną w postępowaniu, nie jest określona. 23 czerwca 1997 r. Urząd wydał decyzję zatwierdzającą ugodę, na mocy której postępowanie zostało zakończone w odniesieniu do części nieruchomości, ale kontynuowane w odniesieniu do reszty. Na mocy decyzji Urzędu z 17 maja 1999 r. postępowanie w odniesieniu do innej części nieruchomości zostało zakończone. Jednakże 23 maja 2003 r. odpowiednia część postępowania została wznowiona. 12 lipca 2013 r. Urząd zawiesił postępowanie restytucyjne z powodu nieudzielenia przez strony zgody na przetwarzanie ich danych osobowych w toku postępowania. 11 września 2015 r. Urząd oddalił część pozostałych roszczeń skarżącego. 19 października 2015 r. Urząd zawiesił rozpatrywanie pozostałej części roszczenia, wzywając szereg instytucji do złożenia odpowiedniej dokumentacji, co uczyniły do końca 2015 r. Pozostała część roszczenia skarżącego wciąż jest w toku. W wyniku powtarzających się wniosków o przyspieszenie postępowania i skarg, 18 czerwca 2011 r. Okręgowy Urząd Ksiąg Wieczystych w Bratysławie uznał, że doszło do nieuzasadnionych opóźnień w postępowaniu przed Rejonowym Urzędem Ksiąg Wieczystych. 20 grudnia 2011 r. skarżący wniósł powództwo do Sądu Okręgowego w Bratysławie o przyspieszenie postępowania na podstawie art. 250t § 1 Kodeksu postępowania cywilnego („kpc”). 19 kwietnia 2012 r. Sąd Okręgowy oddalił powództwo, uznając, że Urząd cierpi na niedobór personelu i jest obarczony skomplikowanymi i czasochłonnymi roszczeniami restytucyjnymi. Sąd zauważył również, że Urząd utrzymywał aktywną korespondencję ze skarżącym i tym samym nie spowodował żadnych nieuzasadnionych opóźnień. Decyzja z 19 kwietnia 2012 r. została uchylona przez Sąd Konstytucyjny na skutek skargi konstytucyjnej skarżącego (patrz poniższy paragraf 22). Doprowadziło to do ponownego rozpatrzenia sprawy przez Sąd Okręgowy, który 11 kwietnia 2013 r. orzekł o uwzględnieniu powództwa i nakazał Urzędowi rozstrzygnięcie roszczenia skarżącego w ciągu sześćdziesięciu dni. 12 listopada 2013 r., w odpowiedzi na skargę złożoną przez skarżącego, Rejonowa Prokuratura w Bratysławie II („Prokuratura”) poinformowała go, że Prokuratura upomniela Urząd z powodu nieuzasadnionych opóźnień w postępowaniu restytucyjnym. 21 sierpnia 2014 r. skarżący wniósł nowe powództwo do Sądu Okręgowego na podstawie art. 250t § 1 kpc, argumentując, że Urząd nie wywiązał się z nakazu z 11 kwietnia 2013 r. 27 maja 2015 r. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo, wydając nowy nakaz dla Urzędu, aby rozstrzygnął sprawę w ciągu trzech miesięcy. Jednocześnie nałożył na niego grzywnę w wysokości 1000 euro (EUR) do wpłacenia na konto Sądu Okręgowego. 4 lipca 2012 r. skarżący wniósł dwie skargi konstytucyjne. Pierwsza skarga była skierowana przeciwko Urzędowi, w szczególności przeciwko długości trwania postępowania w sprawie jego roszczenia restytucyjnego przed nim. 23 sierpnia 2012 r. Sąd Konstytucyjny odrzucił tę skargę z powodu braku kompetencji do jej zbadania. Sąd Konstytucyjny zauważył, że zgodnie z art. 250t § 1 kpc badanie opóźnień w postępowaniu przed organami administracji podlega kompetencji sądów administracyjnych, co wyłącza kompetencję Sądu Konstytucyjnego. W związku z tym, ponieważ postępowanie administracyjne wciąż było w toku, skarżący powinien był złożyć nową skargę na domniemaną bezczynność Urzędu do Sądu Okręgowego. Mimo że skarżący nie odniósł sukcesu w korzystaniu z takiego środka prawnego, Sąd Okręgowy zachował kompetencję do rozpoznawania powództw tego typu. Druga skarga była skierowana przeciwko Sądowi Okręgowemu. Skarżący kwestionował, między innymi, rzetelność postępowania prowadzącego do decyzji z 19 kwietnia 2012 r. (patrz powyższy paragraf 15). Wyrokiem konstytucyjnym z 16 stycznia 2013 r. Sąd Konstytucyjny uwzględnił odpowiednią część skargi skarżącego i stwierdził naruszenie jego prawa do rzetelnego procesu. Uznał w szczególności, że Sąd Okręgowy nie wziął pod uwagę istotnych aspektów sprawy i nie podał wystarczającego uzasadnienia w ich zakresie. W związku z tym uchylił decyzję Sądu Okręgowego z 19 kwietnia 2012 r. i przekazał powództwo skarżącego z 20 grudnia 2011 r. do Sądu Okręgowego do ponownego rozpatrzenia. Ponadto przyznał skarżącemu kwotę 2000 EUR tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186022", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i w momencie wniesienia skargi odbywał karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym typu F w Bolu. 10 grudnia 2007 r. Skarżący napisał list do posła, w którym wychwalał uwięzionego lidera PKK, Abdullaha Öcalana, używając sformułowania „Kürt Halk Önderi”, co oznacza przywódcę ludu kurdyjskiego. Na podstawie Regulaminu w sprawie zarządzania zakładami karnymi i wykonywania kar Skarżący został uznany przez Komisję Dyscyplinarną Zakładu Karnego typu F w Kocaeli (zwaną dalej „Komisją”) za winnego naruszenia porządku więziennego i 24 grudnia 2007 r. został skazany na 13 dni izolacji z powodu jego wypowiedzi w powyższym liście. 17 stycznia 2008 r. Sędzia ds. Wykonywania Orzeczeń w Kocaeli oddalił sprzeciw Skarżącego. 14 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy w Kocaeli utrzymał w mocy orzeczenie z 17 stycznia 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185231", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Ploiești. W danym czasie był żonaty z I.M.U. i mieli razem syna, urodzonego w 2006 roku. W następstwie serii konfliktów między rodzicami dotyczących edukacji ich syna, 13 września 2012 r. I.M.U. złożyła pozew o rozwód i powierzenie opieki nad dzieckiem. 19 października 2012 r. wyprowadziła się z domu rodzinnego, zabierając dziecko ze sobą. Zamieszkała z jej rodzicami i babcią. 2 listopada 2012 r. skarżący złożył wniosek o zabezpieczenie powództwa (ordonanţă preşedenţială), zwracając się o przyznanie mu wyłącznej lub wspólnej opieki nad dzieckiem w toku postępowania rozwodowego, a ewentualnie o prawo do kontaktów z dzieckiem w trakcie tego postępowania zgodnie ze szczegółowym harmonogramem, który przedłożył sądowi. Sąd Rejonowy w Ploiești wydał orzeczenie 8 stycznia 2013 r. Orzekł, że tymczasowa zmiana miejsca zamieszkania dziecka w toku postępowania rozwodowego nie leżałaby w jego interesie. Stwierdził również, że skarżący nie był pozbawiony możliwości odwiedzania dziecka w nowym domu matki, co sam potwierdził w swoich zeznaniach przed sądem. Sąd zauważył, że w każdym razie prawo nie przewiduje możliwości ustanowienia prawa do kontaktów w toku postępowania rozwodowego. Powołał się na art. 6132 Kodeksu postępowania cywilnego (patrz paragraf 18 poniżej). Na skutek odwołania skarżącego orzeczenie to zostało utrzymane w mocy przez Sąd Okręgowy w Prahova, który odrzucił wszystkie argumenty podniesione przez skarżącego dotyczące jego prawa do kontaktów z dzieckiem. Sąd powtórzył, że prawo nie zezwala na przyznanie tego prawa w toku postępowania o rozwód i opiekę nad dzieckiem. Sąd nakazał również skarżącemu zapłatę 1000 rumuńskich lejów (RON – około 230 euro (EUR)) na rzecz I.M.U., tytułem kosztów poniesionych przez I.M.U. Sąd wydał ostateczną decyzję w sprawie 27 maja 2013 r. W czerwcu 2013 r. skarżącego, który był w zwyczaju odwiedzać syna w szkole rano, usunięto z terenu szkoły przez stróża, który poinformował go, że od tej pory będzie potrzebował zgody dyrektora szkoły, jeśli będzie chciał zobaczyć syna w szkole. Zdaniem skarżącego, po ostatecznej decyzji z 27 maja 2013 r. (patrz paragraf 9 powyżej), I.M.U. i jej rodzina odmawiali mu dalszego kontaktu z synem. Z pism stron wynika, że skarżący mógł zobaczyć syna 27 grudnia 2012 r., między 31 grudnia 2012 r. a 2 stycznia 2013 r., 20 stycznia, między 2 a 3 marca, 14 i 17 marca, 28 kwietnia, 2, 6 i 12 maja 2013 r. oraz po raz ostatni 9 czerwca 2013 r., po tym jak sąd wydał orzeczenie w przedmiocie zabezpieczenia powództwa. 30 października 2013 r. skarżący dołączył kopię orzeczenia Sądu Rejonowego z 8 stycznia 2013 r. (patrz paragraf 8 powyżej) do akt sprawy. Po kilku odroczeniach, które wynikały głównie z wniosków stron o dopuszczenie dodatkowych dowodów, 22 stycznia 2014 r. Sąd Rejonowy w Ploiești wydał wyrok w postępowaniu rozwodowym, orzekając, że wyłączne miejsce zamieszkania dziecka będzie przy matce. Skarżącemu przyznano prawo do pobytu dziecka w jego domu co drugi weekend oraz przez dwa tygodnie podczas wakacji letnich. 21 lutego 2014 r. skarżący poprosił Sąd Rejonowy o szybsze sporządzenie uzasadnienia wyroku na piśmie i powtórzył, że nie był w stanie zobaczyć swojego dziecka przez ostatnich dziesięć miesięcy. 4 marca 2014 r. wyrok został doręczony skarżącemu pod jego adresem; 28 marca 2014 r. złożył odwołanie. 2 kwietnia 2014 r. I.M.U. również złożyła odwołanie od wyroku Sądu Rejonowego. Mimo wniosków skarżącego o przyspieszenie postępowania w celu umożliwienia mu ponownego nawiązania kontaktu z synem, akta sprawy nie mogły zostać wysłane do Sądu Okręgowego w Prahova przed 7 maja 2014 r. z powodu problemów administracyjnych w Sądzie Rejonowym. Rozpoczęcie postępowania przed Sądem Okręgowym w Prahova było odraczane kilka razy, aby umożliwić stronom zapoznanie się z pismami w aktach, przeprowadzenie dowodów oraz uzyskanie opinii biegłych na temat relacji między rodzicami oraz między każdym z rodziców a dzieckiem. Sąd Okręgowy wydał orzeczenie 22 października 2015 r. Utrzymał w mocy poprzednią decyzję podjętą przez Sąd Rejonowy. Obie strony złożyły odwołania od decyzji Sądu Okręgowego. Na wniosek skarżącego sprawa została skierowana do Sądu Apelacyjnego w Bukareszcie. Po kilku odroczeniach postępowania, 2 listopada 2016 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie wydał ostateczną decyzję w sprawie. Utrzymał w mocy orzeczenie Sądu Rejonowego, ale wprowadził pewne zmiany w harmonogramie kontaktów skarżącego z dzieckiem. 19 lutego 2018 r. dziecko zamieszkało ze skarżącym, na wyraźne życzenie chłopca i zgodnie z umową podpisaną przed notariuszem przez oboje rodziców, po decyzji matki o stałym przeprowadzce do innego miasta.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186006", "text": "W dniu 23 grudnia 2004 r. wnioskodawcy wraz z 126 innymi osobami złożyli wniosek do Urzędu Katastralnego w Komárnie, organu będącego obecnie częścią Okręgowego Urzędu w Komárne („Urząd Katastralny”), o restytucję ziemi na mocy Ustawy o przywróceniu własności ziemi (ustawa nr 503/2003 Z. z., w brzmieniu zmienionym). W dniu 27 maja 2010 r. Urząd Katastralny oddalił wniosek z powodu braku legitymacji procesowej wszystkich wnioskodawców do jego wniesienia. W dniu 21 listopada 2011 r. Sąd Okręgowy w Nitrze utrzymał to orzeczenie w mocy po rozpatrzeniu odwołania wnioskodawców w postępowaniu sądowoadministracyjnym, złożonego w ich imieniu przez cztery osoby. Jednakże, na skutek odwołania wniesionego przez wnioskodawców do Sądu Najwyższego, w dniu 29 stycznia 2014 r. ten sąd uchylił wyrok Sądu Okręgowego i zwrócił mu sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że ten ostatni nie ustalił uprawnień przedstawicieli do działania w imieniu wszystkich wnioskodawców. Postępowanie przed Sądem Okręgowym prowadzone było jedynie przy udziale wyznaczonych przedstawicieli, a sąd nie wezwał wnioskodawców osobiście ani nie doręczył im wyroku. Tym samym naruszył on prawo wnioskodawców do dostępu do sądu. W konsekwencji na Sądzie Okręgowym ciążył obowiązek ponownego rozpoznania odwołania wnioskodawców w postępowaniu sądowoadministracyjnym od decyzji Urzędu Katastralnego z dnia 27 maja 2010 r. W toku tego postępowania sąd wezwał wnioskodawców do wyjaśnienia kwestii dotyczących ich reprezentacji prawnej w celu zapewnienia, aby byli reprezentowani przez wspólnego przedstawiciela. Decyzją z dnia 4 grudnia 2014 r. Sąd Okręgowy wydał kilka orzeczeń. W zakresie istotnym dla niniejszej skargi orzekł, że wszyscy wnioskodawcy będą wspólnie reprezentowani przez adwokata, który do tej pory reprezentował jedynie niektórych z nich. W dniu 25 maja 2016 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z dnia 4 grudnia 2014 r. po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez wnioskodawców. Postępowanie wciąż toczy się przed Sądem Okręgowym. Tymczasem, w dniu 21 stycznia 2015 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę wniesioną przez wnioskodawców dotyczącą długości postępowania w ich sprawie, w zakresie, w jakim dotyczyła ona przebiegu przed Urzędem Katastralnym i Sądem Okręgowym. Trybunał Konstytucyjny uznał, że długość postępowania administracyjnego przed Urzędem Katastralnym oraz postępowania sądowej kontroli legalności przeprowadzonego przed Sądem Okręgowym nie mogą być rozpatrywane łącznie. Po podzieleniu skargi na te dwie części, Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę dotyczącą postępowania administracyjnego z powodu niewyczerpania zwykłych środków odwoławczych. W szczególności zauważył, że wnioskodawcy nie zaskarżyli domniemanej bezczynności Urzędu Katastralnego na podstawie art. 250t § 1 Kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c.) (patrz punkty 19 i nast. w sekcji „Odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka” poniżej). W zakresie postępowania sądowej kontroli legalności Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę jako oczywiście bezzasadną. Stwierdził, że te postępowanie w całości trwało około czterech i pół roku. Sprawa była jednak rozpatrywana przez Sąd Najwyższy na etapie odwołania przez około dwa lata w tym okresie. Chociaż długość postępowania odwoławczego była niezadowalająca, jako taka nie była ona przedmiotem skargi wnioskodawców, którzy ograniczyli swoją skargę do postępowania przed Sądem Okręgowym. Ponadto Trybunał Konstytucyjny zauważył, że postępowanie było złożone pod względem proceduralnym ze względu na liczbę wnioskodawców. Podsumowując, mimo że jego wyrok został uchylony jako wadliwy, długość postępowania przed Sądem Okręgowym nie była nadmierna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186017", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i jest aresztowany w Kiszyniowie. 24 sierpnia 2011 r. skarżący został zatrzymany przez policję pod zarzutem zabójstwa i nielegalnego posiadania broni palnej. Sąd Rejonowy Centru zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie w dniu 28 sierpnia 2011 r., a jego aresztowanie było następnie przedłużane co trzydzieści dni do 21 stycznia 2012 r. z uzasadnieniem, że ze względu na powagę zarzutów może on uciec, ponownie popełnić przestępstwo oraz utrudnić śledztwo. Skarżący nie odwoływał się od tych decyzji. 17 stycznia 2012 r. sprawa skarżącego została skierowana do rozprawy, a jego aresztowanie było przedłużane przez sąd co trzy miesiące, przy czym uznano, że okoliczności uzasadniające jego pierwotne aresztowanie zachowały swoją moc. W odwołaniach od decyzji z 12 kwietnia, 10 czerwca i 10 lipca 2013 r. skarżący skarżył się, między innymi, na długość swojego aresztowania, które w jego ocenie nie było już uzasadnione. Podnosił, że jego tymczasowe aresztowanie przekroczyło już dwunastomiesięczny termin określony w art. 186 ust. 8 Kodeksu postępowania karnego oraz że sądy nie wskazały żadnych nadzwyczajnych okoliczności uzasadniających tak długi okres aresztowania, podczas gdy powaga zarzutów nie mogła sama w sobie stanowić wystarczającej podstawy do przedłużenia pozbawienia go wolności. Decyzjami z 23 kwietnia, 20 czerwca i 25 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił odwołania. Ostatecznym wyrokiem Sądu Najwyższego z 17 września 2014 r. skarżący został uznany winnym wszystkich zarzutów i skazany na dwadzieścia trzy lata pozbawienia wolności. 28 września 2011 r. skarżący został przeniesiony do więzienia nr 13 w Kiszyniowie, gdzie był przetrzymywany do 4 grudnia 2014 r. Według skarżącego, był przetrzymywany w celach ze słabym oświetleniem i wilgotnymi ścianami, mieszczących sześciu więźniów na powierzchni 6 metrów kwadratowych. Z powodu przepełnienia skarżący musiał dzielić łóżko z innym więźniem, z którym spał na zmianę. Podczas aresztowania skarżący nie otrzymał żadnej pościeli ani odzieży. U niektórych więźniów zdiagnozowano gruźlicę lub HIV, a oni mieli krwawiące rany. Mógł spacerować poza celą tylko przez godzinę dziennie. Bez działającego systemu wentylacji latem powietrze wewnątrz było gorące, wilgotne i cuchnące, co utrudniało oddychanie. W chłodne dni ogrzewanie nie było włączane, a temperatura w celach była ekstremalnie niska. Toaleta nie była oddzielona od reszty celi. Więzienna pralnia nie działała i skarżący nie mógł prać swoich ubrań. 18 kwietnia 2014 r. adwokat skarżącego złożył skargę do Prokuratury Generalnej dotyczącą warunków aresztowania skarżącego w więzieniu nr 13. Pismem z 15 maja 2014 r. Departament Instytucji Penitencjarnych odrzucił skargi dotyczące przepełnienia, więźniów zakażonych gruźlicą, niewystarczającego wyżywienia oraz pomocy medycznej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184705", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i mieszka w Warszawie. 29 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego w związku z podejrzeniem handlu narkotykami, a także ułatwiania i czerpania korzyści z prostytucji, popełnionych w zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd krajowy oparł się na dużej prawdopodobieństwie, że skarżący popełnił zarzucane mu czyny, na fakcie, że grozi mu surowa kara oraz na tym, że był podejrzany o działanie ze wspólnikami. Prawdopodobieństwo popełnienia przez skarżącego zarzucanych mu czynów ustalono w szczególności na podstawie zeznań kluczowego świadka oskarżenia (tzw. „świadka koronnego”). 8 stycznia 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił zażalenie skarżącego na to postanowienie. Sąd podkreślił, że sam fakt, że skarżącemu grozi surowa kara oraz że był podejrzany o popełnienie przestępstw w zorganizowanej grupie przestępczej, uzasadniał podejrzenie, że w przypadku zwolnienia skarżący spróbuje utrudnić postępowanie poprzez wywieranie wpływu na świadków lub jego wspólników. Tymczasowe aresztowanie skarżącego zostało przedłużone przez Sąd Okręgowy w Warszawie w dniach 21 lutego, 27 maja i 8 sierpnia 2013 r. W tych postanowieniach sąd powtórzył pierwotnie podane przyczyny. W postanowieniu z 21 lutego 2013 r. Sąd Okręgowy w Warszawie zauważył ponadto, że sprawa przeciwko skarżącemu była skomplikowana i wskazał na szereg kroków, które należało jeszcze podjąć w celu zakończenia śledztwa. Sąd zauważył, że nie wszystkie te kroki wymagały tymczasowego aresztowania skarżącego i wezwał prokuratora do przyspieszenia postępowania. Skarżący wniósł zażalenie na wszystkie te postanowienia bezskutecznie. 21 listopada 2013 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zarządził dalsze przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego. Opierał się na tych samych podstawach, co wcześniej podano dla jego aresztowania. Skarżący wniósł zażalenie. Postanowienie zostało utrzymane w mocy 12 grudnia 2013 r. Akt oskarżenia przeciwko skarżącemu został złożony do Sądu Okręgowego w Warszawie 30 grudnia 2013 r. Skarżącemu postawiono zarzuty popełnienia dziesięciu przestępstw w zorganizowanej grupie przestępczej oraz – w przypadku niektórych przestępstw – w warunkach recydywy. Zarzuty obejmowały ułatwianie prostytucji poprzez wynajmowanie mieszkania prostytutkom i pobieranie od nich pieniędzy, a także szereg przypadków posiadania i handlu narkotykami. Akt oskarżenia dotyczył łącznie siedemnastu oskarżonych, którym postawiono zarzuty popełnienia 150 przestępstw. Później liczba oskarżonych w postępowaniu spadła do czternastu. Prokurator zawnioskował o przesłuchanie przez sąd ponad 90 świadków, w tym pięciu „świadków koronnych”. Następnie tymczasowe aresztowanie skarżącego w toku postępowania sądowego zostało przedłużone postanowieniami Sądu Okręgowego w Warszawie z 10 stycznia i 7 maja 2014 r. oraz postanowieniami Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 30 grudnia 2014 r., 28 kwietnia, 27 sierpnia i 26 listopada 2015 r. oraz z 25 lutego i 25 maja 2016 r. Sądy krajowe nadal opierały się na tych samych podstawach aresztowania, co w swoich poprzednich postanowieniach. Podkreślały również złożoność sprawy oraz powiązania między współoskarżonymi w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, co – według sądów krajowych – uzasadniało podejrzenie, że w przypadku zwolnienia będą oni usiłować utrudnić prawidłowy przebieg postępowania. Zażalenia skarżącego na postanowienia przedłużające jego aresztowanie oraz wszystkie jego wnioski o zwolnienie okazały się bezskuteczne. 9 maja 2016 r. sąd rozpoznający sprawę zarządził zwolnienie skarżącego za kaucją w wysokości 80 000 złotych polskich (PLN) (około 20 000 euro (EUR)). Skarżący wniósł zażalenie na to postanowienie, kwestionując wysokość kaucji jako nadmierną. 25 maja 2016 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał postanowienie w mocy. Sąd podkreślił, że wysokość kaucji musi uwzględniać nie tylko sytuację finansową skarżącego, ale także ciężar zarzutów przeciwko niemu. Sąd stwierdził również, że wziął pod uwagę fakt, iż skarżący nadużył swoich praw procesowych w celu utrudnienia i opóźnienia postępowania. Sąd wskazał, że kwota ta musiała być tak ustalona, aby perspektywa jej utraty stanowiła skuteczny środek odstraszający przed wszelkimi nielegalnymi działaniami, które do tej pory były zapobiegane poprzez aresztowanie skarżącego. 30 maja 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie ponownie zarządził zwolnienie skarżącego za kaucją w wysokości 80 000 PLN. Nałożył również zakaz opuszczania kraju. Skarżący wpłacił wymagane przez sąd zabezpieczenie i został zwolniony 31 maja 2016 r. Sprawa przeciwko skarżącemu i jego współoskarżonym pozostaje w toku przed Sądem Okręgowym w Warszawie (sygn. akt XII K 1/14). Materiał sprawy obejmuje 188 tomów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186021", "text": "Skarżący, spółki Tiramavia S.R.L., Valan International Cargo Charter S.R.L. i Grixona S.R.L., to firmy specjalizujące się w transporcie lotniczym. Każda z firm posiadała ważny certyfikat operatora lotniczego („AOC”)[1] wydany przez Mołdawski Państwowy Urząd Lotnictwa Cywilnego („CASA”). 1 czerwca 2007 r. CASA wydała zarządzenie zakazujące wszystkich lotów samolotów zarejestrowanych w Mołdawii do Iraku i Afganistanu, z mocą od 15 lipca 2007 r. W dniach od 4 do 8 czerwca 2007 r. wszystkie mołdawskie firmy lotnicze zostały poddane kontroli przez Komitet Bezpieczeństwa Unii Europejskiej. W rezultacie wykryto pewne nieprawidłowości dotyczące przestrzegania norm europejskich w dziedzinie bezpieczeństwa lotniczego. Komitet Bezpieczeństwa Unii Europejskiej stwierdził również, że niektóre firmy lotnicze nie przestrzegają zasady, zgodnie z którą firmy muszą mieć swoją główną siedzibę w państwie rejestracji. Jednym z wniosków zawartych w raporcie z wizyty sporządzonym przez Komitet Bezpieczeństwa Unii Europejskiej było stwierdzenie, że CASA nie wykazała zdolności do odpowiedniego egzekwowania i wdrażania odpowiednich standardów bezpieczeństwa. Zgodnie z raportem, CASA zobowiązała się do usunięcia nieprawidłowości w ciągu trzech miesięcy. W liście skierowanym do CASA przez Komisję Europejską w dniu 8 czerwca 2007 r., CASA została poproszona o zobowiązanie wszystkich zainteresowanych firm do przedstawienia ich odpowiedzi na ustalenia zawarte w raporcie do dnia 22 czerwca 2007 r. najpóźniej. CASA została również poinformowana, że zainteresowane firmy będą miały możliwość przedstawienia swoich stanowisk ustnie podczas posiedzenia Komitetu Bezpieczeństwa Lotniczego w dniu 25 czerwca 2007 r. w Brukseli, na którym miała zostać podjęta decyzja o tym, czy zakazać tym firmom wjazdu do przestrzeni powietrznej Unii Europejskiej. 14 czerwca 2007 r. CASA przesłała skarżącym firmom raport Komitetu Bezpieczeństwa UE i poinformowała je, że mają czas do 22 czerwca 2007 r. na przedstawienie swoich uwag. 18 czerwca 2007 r. CASA przesłała skarżącym firmom instrukcję lotniczą nr 2584 i poprosiła je o przedstawienie do 21 czerwca 2007 r. planu usunięcia nieprawidłowości stwierdzonych przez Komitet Bezpieczeństwa UE. Odpowiedni plan został przesłany przez skarżące firmy do CASA w dniu 21 czerwca 2007 r. Również 18 czerwca 2007 r. CASA przesłała skarżącym firmom instrukcję lotniczą nr 2585, wzywając je do podjęcia środków mających na celu usunięcie niektórych nieprawidłowości przed 20 lipca 2007 r., a innych nieprawidłowości przed 20 września 2007 r. 21 czerwca 2007 r. CASA wydała zarządzenie nr 102/GEN cofające certyfikaty AOC skarżących firm, a tym samym kończące ich działalność. W odniesieniu do pierwszej skarżącej firmy i trzech innych firm, które nie są stronami w niniejszej sprawie, powodem powołanym przez CASA był fakt, że władze lotnisk kilku krajów europejskich odkryły nieprawidłowości w ich samolotach, z których niektóre miały charakter powtarzający się, i że te nieprawidłowości miały negatywny wpływ na bezpieczeństwo lotów. CASA nie określiła, o jakie nieprawidłowości chodzi. Jeśli chodzi o drugą i trzecią firmę, CASA powołała się na fakt, że latały one do takich miejsc jak Irak, Afganistan, Kongo, Sudan, Sierra Leone, Kosowo, Nowa Zelandia i Zjednoczone Emiraty Arabskie. CASA argumentowała, że te miejsca wiążą się z ryzykiem dla bezpieczeństwa i że nie ma zasobów, aby zapewnić bezpieczeństwo lotów na tych terytoriach. 22 czerwca 2007 r. skarżące firmy napisały do CASA, prosząc o uchylenie jej decyzji z powodu, że nie wyjaśniła dokładnie, jakie nieprawidłowości stanowiły podstawę do cofnięcia certyfikatów AOC oraz że CASA nie udzieliła im wystarczającego czasu na usunięcie domniemanych nieprawidłowości. CASA odmówiła uchylenia swojej decyzji, a 28 czerwca 2007 r. skarżące firmy zaskarżyły ją do Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie. Skarżący podali, między innymi, że zgodnie z art. 23 ustawy o lotnictwie cywilnym, CASA była uprawniona do zawieszenia lub cofnięcia certyfikatów AOC tylko wtedy, gdy firmy nie usuną nieprawidłowości stwierdzonych przez CASA w wyznaczonym terminie. Powołali się również na sekcję RAC‑AOC 0170 z Przepisów w dziedzinie lotnictwa cywilnego, zgodnie z którą certyfikat AOC mógł zostać cofnięty dopiero po uprzednim zawieszeniu. Ponieważ CASA nie przestrzegała tych przepisów prawnych, jej działania były bezprawne. 3 grudnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił powództwo skarżących firm, uznając, że CASA była uprawniona do cofnięcia certyfikatów AOC skarżących firm, ponieważ stwierdzono poważne nieprawidłowości zagrażające bezpieczeństwu lotów w odniesieniu do pierwszej skarżącej firmy i trzech innych firm, które nie są stronami w niniejszej sprawie, oraz ponieważ te firmy nie usunęły tych nieprawidłowości. Sąd Apelacyjny nie wskazał, o jakie nieprawidłowości chodziło. Sąd stwierdził również, że pozostałe firmy nie zastosowały się do zarządzenia CASA z 1 czerwca 2007 r., zakazującego lotów do Iraku i Afganistanu od 15 lipca 2007 r. Sąd nie udzielił odpowiedzi na argument skarżących dotyczący nieprzestrzegania przez CASA przepisów art. 23 ustawy o lotnictwie cywilnym oraz przepisów dotyczących lotnictwa cywilnego. Stwierdził jedynie, że podstawą prawną decyzji CASA był art. 5 ustawy o lotnictwie cywilnym oraz paragraf (c) RAC-AOC 0170 z Przepisów w dziedzinie lotnictwa cywilnego. Skarżące firmy zaskarżyły decyzję przed Sądem Najwyższym Sprawiedliwości, powtarzając, między innymi, swoje stanowisko dotyczące bezprawności zaskarżonej decyzji. 29 kwietnia 2009 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości oddalił apelację skarżących firm i utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego po stwierdzeniu, że CASA była uprawniona do cofnięcia certyfikatów AOC, ponieważ druga i trzecia skarżąca firma nie zastosowały się do jej instrukcji dotyczących zakazu wszystkich lotów samolotów zarejestrowanych w Mołdawii do Iraku i Afganistanu, z mocą od 15 lipca 2007 r. W odniesieniu do pierwszej skarżącej firmy, Sąd Najwyższy potwierdził ustalenie sądu niższej instancji, że stwierdzono poważne nieprawidłowości zagrażające bezpieczeństwu lotów w odniesieniu do niej i innych firm, które nie są stronami w niniejszej sprawie, oraz że nie usunęły one tych nieprawidłowości. Sąd Najwyższy nie określił, o jakie nieprawidłowości chodziło, i nie odniósł się do kwestii bezprawności decyzji CASA.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186040", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Zagrzebiu. 28 kwietnia 2008 roku dziennik B. opublikował artykuł pod nagłówkiem „Prawnik mafii dołącza do Rady Nadzorczej”, opisując skarżącego jako szantażystę. 27 maja 2008 roku przedstawiciel skarżącego zwrócił się do wydawcy z prośbą o opublikowanie sprostowania tej informacji. Wydawca ani nie odpowiedział, ani nie opublikował sprostowania spornej informacji. 9 lipca 2008 roku, po upływie terminu przewidzianego w odpowiednich przepisach Ustawy o mediach (Zakon o medijima) na opublikowanie sprostowania, skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko wydawcy do Sądu Rejonowego Cywilnego w Zagrzebiu (Općinski građanski sud u Zagrebu), dochodząc zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 10 lipca 2009 roku wydawca odpowiedział, stwierdzając w szczególności, że skarżący nie dołączył pełnomocnictwa do swojego wniosku. Na rozprawie, która odbyła się 31 stycznia 2012 roku, Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu przesłuchał skarżącego, który zeznał, że upoważnił swojego przedstawiciela do działania w jego imieniu wobec wydawcy. 31 stycznia 2012 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu, powołując się na art. 22 ust. 2 i 40 ust. 3 Ustawy o mediach, uznał powództwo skarżącego za niedopuszczalne. Sąd pierwszej instancji uznał, że wniosek o opublikowanie sprostowania spornej informacji nie został podpisany przez osobę należycie upoważnioną, ponieważ skarżący nie udowodnił, że jego przedstawiciel faktycznie dołączył pełnomocnictwo do wniosku.\n\nIstotna część decyzji brzmi:\n\n„W swoim zeznaniu [skarżący] oświadczył, że udzielił pełnomocnictwa swojemu pełnomocnikowi, [Lj.P.], upoważniając ją do wszczęcia zarówno postępowań karnych, jak i cywilnych w sprawie zniesławienia...\n...\nTen sąd nie uznaje dowodów [skarżącego], ponieważ [skarżący] nie ma bezpośredniej wiedzy o tym, co ostatecznie zostało wysłane do pozwanej...\nZ drugiej strony, oświadczenie [skarżącego] dotyczące udzielenia pełnomocnictwa nie ma znaczenia dla rozwiązania konkretnego problemu prawnego...\n...\nBiorąc pod uwagę, że wniosek o opublikowanie sprostowania spornej informacji nie został podpisany przez [skarżącego], lecz przez jego pełnomocnika, [Lj.P.], i że nie był on zaopatrzony w pełnomocnictwo, [skarżący] nie udowodnił, że należycie zażądał opublikowania sprostowania spornej informacji... czynności, która jest, zgodnie z art. 22 ust. 2 Ustawy o mediach, wymogiem proceduralnym wniesienia powództwa cywilnego o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową przeciwko wydawcy...”\n\n19 listopada 2012 roku Sąd Okręgowy w Šibeniku (Županijski sud u Šibeniku) oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji. 14 marca 2013 roku Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną wniesioną przez skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku „kwestii konstytucyjnej” do zbadania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186010", "text": "Skarżący urodził się w 1942 roku i mieszka w Glodeni. W chwili zdarzeń będących podstawą niniejszej skargi był emerytem otrzymującym kwotę równoważną około pięćdziesięciu ośmiu eurom (EUR) miesięcznie. 5 maja 2014 r. Minister Ochrony Socjalnej zorganizował spotkanie z mieszkańcami miasta, w którym mieszka skarżący. Skarżący również był obecny i po spotkaniu zadał Ministrowi pytanie dotyczące sposobu obliczania jego emerytury. Twierdził, że współczynnik zastosowany do obliczeń był błędny oraz że jego emerytura jest zbyt niska. Minister odpowiedział, że jego emerytura jest wystarczająco wysoka i w sposób ironiczny zapytał, czy skarżący w ogóle rozumie znaczenie słów użytych w jego pytaniu. Ta odpowiedź wyprowadziła skarżącego z równowagi, wypowiedział on przekleństwa i uderzył Ministra w twarz. Tego samego dnia, na skutek zawiadomienia Ministra, wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu pod zarzutem chuligaństwa. 12 maja 2014 r. prowadzący sprawę prokurator zarządził badanie psychiatryczne skarżącego w celu ustalenia, czy jest on zdolny do udziału w postępowaniu karnym. 29 maja 2014 r. komisja psychiatrów wysunęła przypuszczenie, że skarżący może cierpieć na demencję lub amnezję. Jednakże nie wyciągnęli ostatecznych wniosków i zalecili przeprowadzenie stacjonarnego badania psychiatrycznego. 2 lipca 2014 r., na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy w Glodeni zarządził stacjonarne sądowo-psychiatryczne badanie skarżącego. Skarżący zaskarżył powyższą decyzję, jednak bezskutecznie. Jego odwołanie i skarga kasacyjna zostały oddalone odpowiednio przez Sąd Apelacyjny w Bălți i Sąd Najwyższy w dniach 28 sierpnia i 15 października 2014 r. 18 września 2014 r. skarżący został zatrzymany przez grupę pięciu funkcjonariuszy policji i przewieziony do Szpitala Psychiatrycznego w Kiszyniowie. Po przybyciu poproszono skarżącego o podpisanie kilku gotowych dokumentów, których treścią było wyrażenie formalnej zgody na hospitalizację i leczenie. Podpisał je, ale na jednym z nich dopisał, że nie wyraża zgody na poddanie go badaniu psychiatrycznemu (nu sunt de acord cu expertiza). 20 września 2014 r. skarżącego w szpitalu odwiedził jego syn. Po wizycie syn zatrudnił prawnika, który podjął kroki w celu uwolnienia skarżącego. 24 września 2014 r., na radę prawnika, skarżący napisał list do administracji szpitala, stwierdzając, że został hospitalizowany wbrew swojej woli 18 września 2014 r. oraz że jeśli cokolwiek podpisał, to chce wycofać swój podpis. 25 września 2014 r. skarżący został zwolniony ze szpitala. Z nagrania wideo przedłożonego przez pełnomocnika skarżącego wynika, że drzwi oddziału szpitalnego, na którym przetrzymywano skarżącego, były zamknięte i że można było wejść lub wyjść jedynie za zgodą personelu medycznego. 30 września 2014 r. prowadzący sprawę prokurator zwrócił się do Sądu Rejonowego w Glodeni o zastosowanie wobec skarżącego aresztu tymczasowego na okres trzydziestu dni. 4 listopada 2014 r. Sąd Rejonowy w Glodeni oddalił wniosek prokuratora i uznał, że skarżący został poddany nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu w wyniku przymusowej hospitalizacji. Wyrokiem końcowym Sądu Najwyższego z 26 grudnia 2017 r. skarżący został uznany za winnego zarzucanych mu czynów i skazany na grzywnę w wysokości 4000 lei mołdawskich (MDL), co równa się około 180 EUR.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186039", "text": "Skarżący, pani Bozhana Boyanova Uzunova i pan Ferad Ismail Seid, urodzili się odpowiednio w 1978 i 1955 roku i mieszkają w Kardzhali. Skarżący byli współwłaścicielami działki gruntu o powierzchni 15 276 metrów kwadratowych w pobliżu miasta Kapitan Andreevo. 30 listopada 2007 r. Rada Ministrów zdecydowała o wywłaszczeniu 6 218 metrów kwadratowych działki skarżących w celu budowy autostrady. Decyzja zezwalała na wstępne wykonanie wywłaszczenia i stwierdzała, że właściciele mają otrzymać odszkodowanie w wysokości 13 023 BGN (równowartość około 6 657 EUR). W decyzji jako właściciel wywłaszczonej działki wpisano osobę, od której skarżący kupili nieruchomość. Skarżący wnieśli o kontrolę sądową decyzji o wywłaszczeniu przed Najwyższym Sądem Administracyjnym. Wyrokiem końcowym z 3 kwietnia 2009 r. sąd ten uznał decyzję za nieważną, ponieważ nie wskazała ona rzeczywistych właścicieli działki, którym należało się odszkodowanie, i przekazał sprawę z powrotem do organów administracyjnych. Agencja Infrastruktury Drogowej wniosła o ponowne otwarcie postępowania sądowego, powołując się na to, że nie mogła w nim wziąć udziału jako strona zainteresowana, mimo że jej udział był obowiązkowy na mocy Ustawy o mieniu państwowym z 1996 r. jako inwestora budowy autostrady. Wyrokiem z 12 października 2009 r. pięcioosobowy skład Najwyższego Sądu Administracyjnego uwzględnił wniosek, uchylił wyrok z 3 kwietnia 2009 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez trzyosobowy skład Najwyższego Sądu Administracyjnego. Wyrokiem końcowym z 28 grudnia 2010 r. Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że odszkodowanie należy się skarżącym jako właścicielom działki będącej przedmiotem sprawy i że musi zostać podwyższone do 59 817 BGN (równowartość 30 577 EUR), zgodnie z wnioskami opinii biegłej sporządzonej w toku postępowania. Sąd przyznał również skarżącym 600 BGN tytułem kosztów, które miały zostać pokryte przez Radę Ministrów. 13 stycznia 2011 r. skarżący wezwali Agencję Infrastruktury Drogowej do zapłaty należnego im odszkodowania. W odpowiedzi z 21 lutego 2011 r. Agencja poinformowała skarżących, że ze względu na pewne zmiany w przebiegu autostrady przygotowywana jest nowa decyzja o wywłaszczeniu dotkniętej nieruchomości. 5 lipca 2011 r. Rada Ministrów wydała nową decyzję o wywłaszczeniu, na mocy której 5 215 metrów kwadratowych działki skarżących miało zostać wywłaszczonych za odszkodowanie w wysokości 1 794 BGN (równowartość 917 EUR). Skarżący wnieśli o kontrolę sądową tej decyzji. Wyrokiem z 26 czerwca 2012 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uznał decyzję z 5 lipca 2011 r. za nieważną, ponieważ nie wzięła ona pod uwagę wiążącego charakteru wyroku z 28 grudnia 2010 r., który rozstrzygnął spór między stronami z mocy ostatecznej. W marcu 2012 r. Ministerstwo Finansów bezskutecznie wystąpiło o ponowne otwarcie postępowania kończącego się wyrokiem z 28 grudnia 2010 r. przed Najwyższym Sądem Administracyjnym. 4 lipca 2012 r. skarżący ponownie wezwali Agencję Infrastruktury Drogowej do zapłaty należnego im odszkodowania. Następnie pisali ponownie do agencji 15 października 2012 r., do Rady Ministrów 14 października 2013 r., składając również wniosek o egzekucję w zakresie należnej kwoty, oraz do gubernatora regionalnego 21 lutego 2014 r. 26 lutego 2015 r., w momencie składania uwag co do dopuszczalności i merytorycznej strony sprawy, Rząd poinformował Sąd, że 15 maja 2014 r. Agencja Infrastruktury Drogowej wypłaciła każdemu ze skarżących 29 908,50 BGN, a łącznie 59 817 BGN, na mocy wyroku końcowego wydanego na ich korzyść 28 grudnia 2010 r. 10 grudnia 2014 r., 20 stycznia 2015 r. i 23 marca 2015 r. skarżący pisali do różnych organów, bezskutecznie ubiegając się o wypłatę odsetek od powyższej kwoty za okres ponad trzech lat, w którym nie była ona egzekwowana. Tymczasem, 22 listopada 2013 r. skarżący wszczęli postępowanie przed Sądem Administracyjnym w Sofii w związku z brakiem wykonania ostatecznego orzeczenia sądowego z 28 grudnia 2010 r. W szczególności podali, że ponieśli szkodę majątkową w wyniku braku egzekucji; domagali się również odsetek od kwoty ustalonej w wyżej wymienionym wyroku za okres jego niewykonania. 18 grudnia 2013 r. sąd oddalił ich powództwo jako niedopuszczalne. Uznał z jednej strony, że skarżący nie wskazali indywidualnego aktu administracyjnego jako przedmiotu swojego postępowania sądowego. Jeśli z drugiej strony roszczenie skarżących dotyczyło braku wykonania ostatecznego orzeczenia sądowego, sąd uznał, że właściwym organem w tej sprawie jest komornik, a odpowiednim postępowaniem jest postępowanie rozdziału XVII Kodeksu postępowania administracyjnego z 2006 r. („kodeks z 2006 r.”). Skarżący odwołali się do Najwyższego Sądu Administracyjnego, zarzucając naruszenie art. 203 kodeksu z 2006 r. oraz naruszenie art. 1 ust. 1 ustawy o odpowiedzialności państwa i gmin za szkody („SMRDA”) i kwestionując decyzję sądu niższej instancji jako nieuzasadnioną. Decyzją końcową z 13 lutego 2014 r. Najwyższy Sąd Administracyjny potwierdził decyzję sądu niższej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186037", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Erywaniu. 11 marca 2010 roku dwie osoby, S.T. i H.O., zostały aresztowane przez gruzińskie organy ścigania w Tbilisi, gdy próbowały sprzedać 15 g wzbogaconego uranu, który przywiozły pociągiem z Armenii tego samego dnia. W kwietniu 2010 roku Służba Bezpieczeństwa Narodowego Armenii otrzymała od władz gruzińskich informację, że S.T. i H.O. otrzymali substancję promieniotwórczą od skarżącego. 22 kwietnia 2010 roku Służba Bezpieczeństwa Narodowego wszczęła postępowanie karne w tej sprawie. Tego samego dnia skarżący został aresztowany pod zarzutem pomocnictwa S.T. i H.O. w popełnieniu przestępstwa. Uważano, że nabył wzbogacony uran, który następnie sprzedał H.O. w Erywaniu. Następnie S.T. i H.O. przemycili substancję promieniotwórczą do Tbilisi, gdzie zostali aresztowani. 23 kwietnia 2010 roku skarżącemu postawiono zarzut pomocnictwa S.T. i H.O. w popełnieniu przestępstwa. Skarżący nie przyznał się do zarzutów. Jego wersja zdarzeń była następująca: H.O., którego znał od około dziesięciu lat, był mu długu od dawna. W lutym 2010 roku został obrabowany na Ukrainie, a następnie jakoś dotarł do Moskwy, aby znaleźć pracę, ale potem zmuszony był wrócić do Erywania. Ponieważ jednak jego pieniądze zostały skradzione, postanowił poprosić H.O. (jako osobę, która była mu długu) o przesłanie mu pieniędzy na podróż. Po powrocie spotykał się z H.O. w Erywaniu kilka razy, aby omówić kwestie finansowe dotyczące spłaty reszty długu. 28 kwietnia 2010 roku H.O. został przesłuchany jako świadek w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Gruzji. Oświadczył, że między innymi skarżący dał mu 1 g substancji promieniotwórczej w 2002 lub 2003 roku. Na początku marca 2010 roku on i S.T. zapytali skarżącego, który przebywał wówczas w Rosji, czy byłby w stanie zdobyć substancje promieniotwórcze. Podczas rozmowy skarżący dopytywał o cenę za gram, która była oferowana za taką substancję. Następnego dnia zadzwonił do H.O. i zaoferował przywiezienie żądanej substancji promieniotwórczej do Armenii. Ponieważ skarżący nie miał środków na podróż, przelali mu pieniądze. Skarżący przybył do Armenii kilka dni później i przekazał substancję promieniotwórczą H.O. Uzgodnili, że H.O. zapłaci skarżącemu po transakcji. Na pytanie, czy jest długu skarżącemu pieniądze, H.O. zaprzeczył, jakby kiedykolwiek pożyczał od niego. 29 kwietnia 2010 roku S.T. został również przesłuchany jako świadek w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Gruzji. Oświadczył, między innymi, że gdy przebywał w Gruzji, niektórzy ludzie zaoferowali mu kupno uranu. Wtedy pojechał do Armenii i poprosił H.O., aby znalazł skarżącego, aby mógł zaopatrzyć ich w uran. S.T. stwierdził dalej, że H.O. był w kontakcie ze skarżącym, który zgodził się przyjechać do Armenii i dać mu uran. Następnie wysłali skarżącemu pieniądze na podróż przelewem bankowym. Następnie spotkał się z H.O. na dworcu kolejowym. H.O. przywiózł substancję promieniotwórczą z powrotem do Gruzji i oświadczył, że wziął ją od skarżącego. 8 grudnia 2010 roku akt oskarżenia został sfinalizowany, a sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego Tawusz do rozprawy. W akcie oskarżenia powołano się na następujące dowody: zeznania świadków złożone przez S.T. i H.O. w Gruzji; inne zeznania świadków, w szczególności K.O. i V.G., złożone w Armenii; konkluzję ekspertyzy sądowej przeprowadzonej w Gruzji, zgodnie z którą substancja zajęta od S.T. zawierała wzbogacony uran; regularną korespondencję telefoniczną między skarżącym a H.O. w okresie od 1 września 2009 roku do 30 marca 2010 roku, a w szczególności dwa połączenia telefoniczne wykonane 10 marca 2010 roku; oraz odpowiednie pieczęcie wyjazdu i wjazdu w paszporcie skarżącego dowodzące, że przybył do Erywania z Moskwy 10 marca 2010 roku. Podczas jednego z posiedzeń przed Sądem Rejonowym, powołując się, między innymi, na Europejską konwencję o pomocy prawnej w sprawach karnych z 1959 roku, skarżący wnioskował o czasowe przeniesienie S.T. i H.O. z więzienia w Gruzji, aby mogli zostać przesłuchani podczas rozprawy. Jego wniosek został uwzględniony. Tym samym, 27 stycznia 2011 roku sędzia przewodniczący zarządził czasowe przeniesienie S.T. i H.O. do Armenii. Pismem z 29 kwietnia 2011 roku Ministerstwo Sprawiedliwości Gruzji odmówiło spełnienia wniosku, powołując się na art. 11 ust. 1 lit. b Konwencji strasburskiej, który stanowi, że wniosek o pomoc prawną może zostać odrzucony, jeśli „jego lub jej obecność jest niezbędna w toku postępowania karnego na terytorium państwa, do którego skierowano wniosek”. Ministerstwo Sprawiedliwości dodało, że S.T. i H.O. zostali skazani wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Tbilisi z 30 marca 2011 roku, ale wyrok ten nadal podlegał skardze kasacyjnej. 6 maja 2011 roku pełnomocnik skarżącego wyraził zgodę na kontynuowanie przez Sąd Rejonowy badania sprawy, nawet jeśli S.T. i H.O. nie mogliby zostać przeniesieni do Armenii, ponieważ skarżący był chory. Poprosił jednak sąd, aby nie powoływał się w wyroku na zeznania złożone w Gruzji przez tych nieobecnych świadków. Na rozprawie w dniu 24 maja 2011 roku sędzia przewodniczący poinformował strony o odpowiedzi otrzymanej od Ministerstwa Sprawiedliwości Gruzji. Na tej samej rozprawie skarżący poprosił o wezwanie S.G. – konduktora pociągu, który był przesłuchiwany podczas śledztwa – jako świadka, z powodu tego, że niektóre jego zeznania były sprzeczne z zeznaniami S.T. i H.O. Sąd pierwszej instancji odrzucił ten wniosek, uznając go za bezzasadny. 25 maja 2011 roku Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego i skazał go na siedem lat pozbawienia wolności oraz zarządził konfiskatę jego mienia. W ten sposób Sąd Rejonowy oparł się na zeznaniach S.T. i H.O. złożonych podczas przesłuchania w Gruzji; zeznaniach świadków V.D. i K.O. – odpowiednio przyjaciela skarżącego i córki H.O.; wynikach ekspertyz sądowych przeprowadzonych w Gruzji i Armenii potwierdzających, że odkryta substancja zawierała wzbogacony uran; dowodach korespondencji telefonicznej między skarżącym a H.O.; oraz istnieniu pieczęci wyjazdu i wjazdu w paszporcie skarżącego dowodzących, że przybył do Erywania z Moskwy 10 marca 2010 roku. Skarżący wniósł apelację, skarżąc się, między innymi, na brak możliwości przesłuchania S.T. i H.O. podczas rozprawy oraz na odmowę Sądu pierwszej instancji wezwania S.G. 13 lipca 2011 roku Sąd Karny Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. Wyrok nie odniósł się do argumentów skarżącego dotyczących faktu, że S.T. i H.O. nie mogli zostać przesłuchani oraz odmowy przesłuchania świadka S.G. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych w poprzedniej apelacji. Decyzją z 17 września 2011 roku Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186038", "text": "Pierwszy i trzeci skarżący urodzili się w 1941 roku, drugi skarżący urodził się w 1974 roku, a czwarty skarżący urodził się w 1967 roku. Pierwszy, drugi i trzeci skarżący mieszkają w Kazanlaku, a czwarty skarżący mieszka w Sofii. Pani Maria Kopankowa i jej wnuk, czwarty skarżący (syn pierwszego skarżącego), byli współwłaścicielami domu z ogrodem w Kazanlaku. W tamtym czasie pani Maria Kopankowa mieszkała w domu ze swoimi dwoma synami, pierwszym skarżącym i panem Kanczo Kopankowem, oraz ich rodzinami, do których należeli pozostali skarżący (drugi i trzeci skarżący są żoną i synem pana Kanczo Kopankowa). Decyzją burmistrza miasta z 18 lipca 1988 r. nieruchomość została wywłaszczona na mocy Ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym i urbanistycznym w celu budowy budynku mieszkalnego. Decyzja stanowiła, że każdy z dwóch właścicieli (pani Maria Kopankowa i czwarty skarżący) ma zostać zrekompensowany mieszkaniem w budynku, który gmina planowała wybudować. Po wywłaszczeniu władze gminne otworzyły zablokowany mieszkaniowy rachunek oszczędnościowy w Państwowym Banku Oszczędnościowym na imię pani Marii Kopankowej i czwartego skarżącego oraz wpłaciły na niego 13 420 starych bułgarskich lewów (BGL) – równowartość wartości wywłaszczonej nieruchomości oszacowanej w tamtym czasie. W 1989 roku pani Maria Kopankowa i skarżący zostali wysiedleni z wywłaszczonej nieruchomości, a dom został rozebrany. Rozpoczęto prace budowlane na działce i wylano fundamenty pod przyszły budynek. Plac budowy został jednak wkrótce potem opuszczony. Przez kolejne lata pani Maria Kopankowa i skarżący wielokrotnie zwracali się do władz gminnych z prośbą o przyznanie im należnego odszkodowania, jednak bezskutecznie. Burmistrz nigdy nie podjął decyzji określającej dokładne mieszkania, które miały zostać zaoferowane jako odszkodowanie (patrz poniższy paragraf 20). W 1998 roku pani Maria Kopankowa zmarła, a jej spadkobiercami stali się jej synowie, pierwszy skarżący i pan Kanczo Kopankow. Ten ostatni zmarł w 2011 roku, a jego spadkobiercami stali się drugi i trzeci skarżący. 16 lutego 2009 r. skarżący i pan Kanczo Kopankow zwrócili się do burmistrza z wnioskiem na podstawie art. 9 ust. 2 przepisów przejściowych Ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym z 2001 r. (dalej „art. 9 ust. 2”) o uchylenie decyzji o wywłaszczeniu z 18 lipca 1988 r. Ponieważ nie otrzymali odpowiedzi, wniesiono skargę sądową na milczącą odmowę burmistrza. Sąd Administracyjny w Starej Zagorze (dalej „Sąd Administracyjny”) wydał wyrok 27 maja 2010 r. Uznał on po pierwsze, że czwarty skarżący i pani Maria Kopankowa, a następnie jej spadkobiercy, nie otrzymali należnego im odszkodowania, mianowicie dwóch mieszkań. W związku z tym zaznaczył, że przelew pieniędzy na zablokowany mieszkaniowy rachunek oszczędnościowy na ich nazwisko (patrz powyższy paragraf 8) nie był równoznaczny z wypłatą odszkodowania. Sąd Administracyjny stwierdził dalej, że władze nie „objęły w posiadanie” nieruchomości skarżących w rozumieniu art. 9 ust. 2, ponieważ nie wydano formalnej decyzji o objęciu w posiadanie (co było wymagane w tamtym czasie), a ponadto rozpoczęte na działce prace budowlane zostały ostatecznie porzucone. Tym samym zostały spełnione przesłanki do uchylenia wywłaszczenia z 1988 r. na podstawie art. 9 ust. 2. Na tej podstawie Sąd Administracyjny uchylił milczącą odmowę burmistrza i uchylił decyzję o wywłaszczeniu. Powyższy wyrok nie został zaskarżony i stał się prawomocny. W 2011 r. skarżący wnieśli powództwo o odszkodowanie przeciwko gminie Kazanlak na podstawie art. 1 Ustawy o odpowiedzialności państwa i gmin za szkody (patrz poniższy paragraf 23). Domagali się wartości domu oraz innych obiektów (takich jak drzewa, chodnik i budynki gospodarcze), które znajdowały się na działce i zostały zniszczone, a za które nigdy nie otrzymali żadnego odszkodowania. Skarżący zgłosili również roszczenia dotyczące szkody niemajątkowej. W toku następujących po sobie postępowań Sąd Administracyjny, rozpoznając sprawę, powołał biegłych, którzy oszacowali wartość domu i pozostałych obiektów na 37 868 nowych bułgarskich lewów (BGN – równowartość około 19 370 euro (EUR)). Decyzją z 26 stycznia 2012 r. Sąd Administracyjny uznał roszczenia skarżących za niedopuszczalne i odmówił ich zbadania co do meritum. Uzasadnił to tym, że sytuacja skarżących została uregulowana w art. 9 ust. 1 i art. 9 ust. 2 przepisów przejściowych Ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym z 2001 r. (patrz poniższy paragraf 22, dalej „art. 9 ust. 1” i „art. 9 ust. 2”), a istnienie takiej szczególnej drogi prawnej oznaczało, że ogólne przepisy o czynach niedozwolonych Ustawy o odpowiedzialności państwa i gmin za szkody nie mają zastosowania. Te wnioski zostały podtrzymane w prawomocnej decyzji Najwyższego Sądu Administracyjnego z 20 kwietnia 2012 r., który dodał, że skoro wywłaszczenie nieruchomości skarżących zostało uchylone, a postępowanie wywłaszczeniowe zakończone, gmina nie może ponosić odpowiedzialności za żadne szkody wynikające z tego postępowania. Sąd ten wskazał ponadto, że roszczenia skarżących nie podlegają badaniu przez sądy powszechne na podstawie ogólnych przepisów o czynach niedozwolonych i że sądy administracyjne pozostają właściwe do ich rozpoznania, mimo że roszczenia te są niedopuszczalne. W ten sposób odmówił zastosowania art. 135 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego (patrz poniższy paragraf 25) i przekazania sprawy do sądów powszechnych, o co wnosiły skarżący.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186030", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Aydın. W momencie zdarzenia skarżący był menedżerem hotelu w Kuşadası. 10 lipca 2002 roku o godzinie 4.50 skarżący został aresztowany przez funkcjonariuszy policji z wydziału do walki z terroryzmem Dyrekcji Bezpieczeństwa w Izmirze w związku z operacją przeprowadzoną przeciwko nielegalnej organizacji, a mianowicie Bolşevik Parti – Kuzey Kürdistan / Turkiye (Bolszewicka Partia – Północny Kurdystan/Turcja). Zgodnie z protokołem aresztowania, który został podpisany przez skarżącego, policja znalazła w jego pokoju osiemdziesiąt osiem lewicowych książek i czasopism. Książki te zostały zajęte przez policję w celu ustalenia, czy są nielegalne. 11 lipca 2002 roku około godziny 2.15 skarżący wziął udział w rozpoznaniu w nieobecności adwokata. Skarżący zidentyfikował innego współoskarżonego, pewnego M.B., i oświadczył, że pozwolił mu na bezpłatny pobyt w swoim hotelu bez wpisywania go do księgi gości hotelowych. Tego samego dnia o godzinie 13.10 skarżący został przesłuchany przez policję w nieobecności adwokata. Skarżącego pytano, między innymi, jaka jest jego ideologia, jak długo czytał czasopismo „Çağrı”, które zostało znalezione i zajęte w jego miejscu pracy, oraz w jakich innych spotkaniach lub demonstracjach – odbywających się w ramach platformy demokratycznej – brał udział. Skarżący wyjaśnił, że regularnie kupuje czasopismo „Çağrı” w kiosku z gazetami i lubi je czytać. To czasopismo, które było sprzedawane legalnie, popierało idee lewicowe. Oświadczył również, że jest przyjacielem Mehmeta Desdo (który był skarżącym w sprawie Desde v. Turkey, nr 23909/03, 1 lutego 2011) oraz E.Y., których poznał, gdy przebywał w Niemczech. Skarżący pozwolił im na pobyt w swoim hotelu i korzystanie z jego samochodu, gdy potrzebowali pojazdu. Skarżący przyznał, że wyraził chęć zaangażowania się w działalność Bolszewickiej Partii, ale Mehmet Desde, który miał powiązania w organizacji, nigdy mu nie odpowiedział. 13 lipca 2002 roku skarżący został ponownie przesłuchany przez prokuratora w nieobecności adwokata. Przyznał się do pożyczenia samochodu Mehmetowi Desdo i udzielenia mu noclegu w swoim hotelu. Zaprzeczył jednak jakimkolwiek powiązaniom z nielegalną organizacją. Po przesłuchaniu skarżący został zwolniony. Chociaż Mehmet Desde skorzystał z prawa do milczenia przed policją, złożył oświadczenia przed prokuratorem w nieobecności adwokata, w których stwierdził, że przebywał w hotelu skarżącego przez dwa dni i pożyczył samochód skarżącego. 6 września 2002 roku prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Izmirze wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu wraz z dziewięcioma innymi współoskarżonymi. Prokurator oskarżył skarżącego o pomocnictwo wobec nielegalnej organizacji, Bolşevik Parti – Kuzey Kürdistan/Türkiye, na podstawie art. 169 Kodeksu Karnego oraz art. 5 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi obowiązującej w momencie zdarzenia. 24 października 2002 roku, na pierwszej rozprawie w sprawie, skarżący, który był reprezentowany przez adwokata, zaprzeczył stawianym mu zarzutom. Podtrzymał, że nie był zaangażowany w żadną nielegalną działalność. Dalej oświadczył, że Mehmet Desde, E.Y. i M.B. przybyli do jego hotelu jako goście i nie spotykali się z ukrytymi motywami. Skarżący oświadczył również, że pożyczył swój samochód Mehmetowi Desdo i M.B., gdy powiedzieli mu, że chcą pojechać do innego nadmorskiego miasteczka. Gdy zapytano go o jego zeznania złożone przed policją, skarżący ich zaprzeczył, twierdząc, że zostały uzyskane w wyniku przymusu i tortur ze strony policji, w wyniku czego został zmuszony do podpisania swojego zeznania. Na końcu tej rozprawy sąd pierwszej instancji poprosił skarżącego o złożenie dodatkowych wyjaśnień obrony, biorąc pod uwagę, że jego czyny mogą zostać przekwalifikowane na pomoc członkom organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 1 i 2 ustawy nr 3713. Powtórzył swoje poprzednie wyjaśnienia obrony. Na rozprawie w dniu 24 lipca 2003 roku skarżący złożył wyjaśnienia w zakresie meritum sprawy i zaprzeczył stawianym mu zarzutom. Dalej oświadczył, że jego jedynym błędem było niezarejestrowanie Mehmeta Desdo i M.B. w księdze gości hotelowych. Na tej samej rozprawie Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Izmirze uznał skarżącego za winnego pomagania i wspierania organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 obowiązującej wówczas i skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę. Biorąc pod uwagę, między innymi, zeznania skarżącego oraz innych współoskarżonych, „dowody pisemne” oraz całą treść akt sprawy, sąd pierwszej instancji uznał, że skarżący popełnił przestępstwo pomagania i wspierania organizacji terrorystycznej, pozwalając innym współoskarżonym, a mianowicie Mehmetowi Desdo, E.Y. i M.B., na pobyt w swoim hotelu bez rejestrowania ich w księdze gości hotelowych oraz pożyczając im swój samochód. Ponadto sąd pierwszej instancji wymienił czasopisma znalezione w posiadaniu skarżącego jako dowody w części „dowody pisemne” swojego wyroku. 8 kwietnia 2004 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok, stwierdzając, że wydając wyrok, sąd pierwszej instancji powinien był wziąć pod uwagę ostatnie zmiany w art. 7 ustawy nr 3713. W międzyczasie, na mocy ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 roku, opublikowanej w Dzienniku Urzędowym 30 czerwca 2004 roku, Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane. Sprawa przeciwko skarżącemu została więc przeniesiona do Sądu Okręgowego w Izmirze. 12 października 2004 roku Sąd Okręgowy w Izmirze ponownie uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 obowiązującej wówczas i skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę. Biorąc pod uwagę, między innymi, zeznania skarżącego oraz innych współoskarżonych, „dowody pisemne” oraz całą treść akt sprawy, uznał, że skarżący popełnił przestępstwo pomagania i wspierania organizacji terrorystycznej, pozwalając innym współoskarżonym, a mianowicie Mehmetowi Desdo, E.Y. i M.B., na pobyt w swoim hotelu bez rejestrowania ich w księdze gości hotelowych oraz pożyczając im swój samochód. Wymienił czasopisma znalezione w posiadaniu skarżącego jako dowody w części „dowody pisemne” swojego wyroku. 13 grudnia 2004 roku skarżący odwołał się. Podczas gdy postępowanie odwoławcze było w toku przed Sądem Najwyższym, w 2005 roku weszła w życie nowy Kodeks Postępowania Karnego. Decyzją z dnia 10 listopada 2005 roku Pierwszy Prokurator przy Sądzie Najwyższym odesłał akta sprawy do sądu pierwszej instancji i zwrócił się o ponowne rozpatrzenie sprawy w świetle zmian wprowadzonych w Kodeksie Postępowania Karnego. Sprawa została w związku z tym przeniesiona z powrotem do Sądu Okręgowego w Izmirze. Prokurator przy Sądzie Okręgowym w Izmirze złożył opinię w zakresie meritum sprawy i wnioskował o uniewinnienie skarżącego i jego współoskarżonych z powodu, że organizacja, którą rzekomo założyli, nie odpowiada definicji organizacji terrorystycznej w rozumieniu art. 7 ust. 1 ustawy nr 3713. W konsekwencji uznał, że czyny skarżącego nie mogą zostać zakwalifikowane jako pomocnictwo wobec nielegalnej organizacji na podstawie art. 7 ust. 2 tej samej ustawy. 16 marca 2006 roku Sąd Okręgowy w Izmirze uznał skarżącego za winnego i skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 obowiązującej wówczas. Po rozważeniu struktury, metod, celu i działalności wspomnianej organizacji, sąd uznał, że może być ona zakwalifikowana jako organizacja terrorystyczna, wbrew twierdzeniom oskarżonych i prowadzącego śledztwo prokuratora. Zauważył, że chociaż członkowie organizacji nie uciekli się do fizycznej przemocy, używali „przymusu psychicznego” (manevi cebir), takiego jak wydawanie gróźb, w celu osiągnięcia swoich celów. Sąd rozpoznający sprawę uznał, że celem organizacji było wywołanie powstania w celu zastąpienia reżimu demokratycznego totalitarnym reżimem marksistowsko-leninowskim. W ten sposób fakt, że dana organizacja nie uciekała się do przemocy, nie został uznany za problematyczny w zakresie kategoryzowania jej jako organizacji terrorystycznej. Następnie stwierdził, że czasopisma „Çağrı” i „Güney” były legalnymi mediami organizacji. Sąd rozpoznający sprawę uznał dalej, że skarżący przyznał się do zarzutów w swoich zeznaniach złożonych przed policją. Ponadto, biorąc pod uwagę, między innymi, zeznania skarżącego oraz innych osób współoskarżonych, „dowody pisemne” oraz całą treść akt sprawy, uznał, że skarżący popełnił przestępstwo pomagania i wspierania organizacji terrorystycznej, pozwalając innym współoskarżonym, a mianowicie Mehmetowi Desdo, E.Y. i M.B., na pobyt w swoim hotelu bez rejestrowania ich w księdze gości hotelowych. Ponownie wymienił czasopisma znalezione w posiadaniu skarżącego jako dowody w części „dowody pisemne” swojego wyroku. 23 marca 2006 roku skarżący odwołał się od wyroku. 5 października 2006 roku Pierwszy Prokurator przy Sądzie Najwyższym złożył pisemną opinię do IX Wydziału Sądu Najwyższego, w której złożył, między innymi, wniosek o odrzucenie zastrzeżeń adwokatów dotyczących wykorzystania zeznań policji do skazania współoskarżonych jako nieistotnych i nieuzasadnionych. Jednakże Pierwszy Prokurator złożył również wniosek, aby Wydział uchylił wyrok Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Izmirze z powodu zmian legislacyjnych w ustawie nr 3713. 25 grudnia 2006 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 16 marca 2006 roku, stwierdzając, że zastrzeżenia adwokatów dotyczące skarżącego i dwóch innych współoskarżonych były nieistotne i nieuzasadnione. Skarżący utrzymuje, że dowiedział się o wyroku dopiero w kwietniu 2007 roku. W aktach sprawy nie ma nic, co wskazywałoby na to, że skarżący dowiedział się o wyroku w dniu jego doręczenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184499", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Batmanie. W chwili zdarzeń będących podstawą niniejszego skargi był przewodniczącym oddziału w Batmanie Ludowej Partii Demokratycznej (DEHAP), a następnie Partii Społeczeństwa Demokratycznego (DTP). W nieokreślonych datach w 2005 i 2006 roku prokuratura w Batmanie wszczęła co najmniej cztery postępowania karne przeciwko skarżącemu. W dniach 18 października 2005 r., 6 grudnia 2005 r., 1 lutego 2006 r. i 23 marca 2006 r. skarżący złożył wyjaśnienia przed prokuratorem w Batmanie w związku z jego udziałem w licznych zgromadzeniach publicznych. W szczególności, podczas przesłuchania w dniu 18 października 2005 r. skarżącego zapytano o udział w wydarzeniu upamiętniającym kilku zmarłych członków PKK (Partia Pracujących Kurdystanu, nielegalna organizacja zbrojna), które odbyło się 22 sierpnia 2005 r. Skarżący odpowiedział, że dowiedział się o tym wydarzeniu, gdy demonstranci zaczęli maszerować na cmentarz, gdzie pochowano zmarłych. Jako że był przewodniczącym oddziału DEHAP w Batmanie, wziął udział w marszu, aby utrzymać demonstrantów pod kontrolą i zapobiec ewentualnym zakłóceniom porządku w mieście. Podczas przesłuchania w dniu 6 grudnia 2005 r. skarżący oświadczył, że 17 sierpnia 2005 r. był przewodniczącym oddziału DEHAP w Batmanie i że nie wychwalał lidera PKK w swoim przemówieniu. Skarżący dodał, że chociaż Abdullah Öcalan, lider PKK, przebywał w więzieniu, był postrzegany przez ludność lokalną jako aktor polityczny. Intencją skarżącego było wyrażenie tego faktu społecznego i był przeciwny wszelkiego rodzaju przemocy. Gdy prokurator przypomniał mu o gwałtownych czynach PKK, skarżący ponownie oświadczył, że jest przeciwny przemocy bez względu na to, od kogo ona pochodzi. 1 lutego 2006 r. prokurator w Batmanie zapytał skarżącego, dlaczego w jednym ze swoich przemówień zwracał się do lidera PKK jako „Szanowny Pan (Sayın) Öcalan”. Skarżący odpowiedział, że użył słowa „Sayın” jako formy uprzejmości. Oświadczył, że nie zamierzał rozpowszechniać propagandy na rzecz PKK ani wychwalać przestępcy. Wreszcie, 23 marca 2006 r. skarżący został przesłuchany przez prokuratora w Batmanie w kontekście postępowania karnego wszczętego przeciwko niemu z powodu podejrzenia o członkostwo w PKK. Oświadczył, że wziął udział w kilku demonstracjach i odczytach oświadczeń prasowych w swojej funkcji przewodniczącego oddziału DEHAP i DTP w Batmanie oraz że nie popełnił żadnego przestępstwa podczas tych wydarzeń. Zaprzeczył prawdziwości zarzutu, że te zgromadzenia publiczne zostały zorganizowane zgodnie z instrukcjami PKK. Gdy został zapytany o zdanie potępiające śmierć zarówno tureckich żołnierzy, jak i członków PKK, które wypowiedział podczas przemówienia, skarżący oświadczył, że wypowiedziałby to zdanie ponownie bez wahania. Oświadczył również, że kampania podpisowa pod tytułem „Uznaję Abdullaha Öcalana za aktora politycznego” nie została rozpoczęta na polecenie PKK. Przyznał, że domagał się zakończenia izolacji Abdullaha Öcalana i zwracał się do niego jako „Szanowny Pan (Sayın) Öcalan”. Jednak zaprzeczył zarzutowi, że miał zamiar rozpowszechniać propagandę na rzecz PKK. Skarżący twierdził, że wziął udział w omawianych demonstracjach i spotkaniach, aby kontrolować tłumy i zapobiec ewentualnym zakłóceniom. Wreszcie twierdził, że jego celem było przyczynienie się do pokoju i demokracji. 23 marca 2006 r. skarżący został doprowadzony przed Sąd Rejonowy w Batmanie i przesłuchany w sprawie jego udziału w demonstracji, która odbyła się 16 lutego 2006 r. w Batmanie. Złożył wyjaśnienie, że wziął udział w demonstracji w celu zapobieżenia przemocy, ponieważ w danym czasie był przewodniczącym DTP. Sąd zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. 24 marca 2006 r. prokurator w Batmanie zdecydował o przekazaniu śledztwa do prokuratury w Diyarbakır, uznając, że przestępstwo, którego dopuścił się skarżący, a mianowicie członkostwo w organizacji terrorystycznej i wykonywanie czynności członkowskich, nie należy do kompetencji jego urzędu. 26 kwietnia 2006 r. prokurator w Diyarbakır złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Diyarbakır, oskarżając skarżącego i pewnego M.G. na podstawie art. 220 § 8 Kodeksu Karnego o rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK dziesięciokrotnie. W akcie oskarżenia prokurator wymienił łącznie dziesięć marszów i demonstracji, w których uczestniczył skarżący. Zauważył, że podczas tych marszów i demonstracji demonstranci skandowali hasła i nieśli transparenty wychwalające PKK i jej lidera, Abdullaha Öcalana, oraz że skarżący wygłaszał przemówienia w języku kurdyjskim na dziewięciu z tych dziesięciu zgromadzeń. 30 maja 2006 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır przeprowadził pierwszą rozprawę w sprawie merytorycznej. Podczas rozprawy skarżący twierdził, że był przewodniczącym oddziału DTP w Batmanie. Chociaż uczestniczył w zgromadzeniach publicznych wskazanych w akcie oskarżenia, nie skandował żadnych haseł ani nie niósł transparentów zawierających nielegalne wyrażenia. Ponadto złożył wyjaśnienie, że nie nakazywał demonstrantom popełniania żadnych nielegalnych czynów. Skarżący podkreślił, że w ogólności uczestniczył w takich zgromadzeniach publicznych na życzenie sił bezpieczeństwa, ponieważ te ostatnie prosiły go o obecność w celu zapobieżenia ewentualnym starciom między nimi a demonstrantami. Podczas drugiej rozprawy, która odbyła się 18 lipca 2006 r., prokurator złożył swoje uwagi co do meritum sprawy. Prokurator twierdził, że skarżący uczestniczył w różnych nielegalnych zgromadzeniach publicznych między 19 lutego 2005 r. a 16 lutego 2006 r. oraz że wygłaszał przemówienia, w których wychwalał PKK i jej lidera. Prokurator zarzucił, że te wydarzenia zostały zorganizowane zgodnie z polityką PKK lub na jej polecenie w celu wsparcia tej organizacji. Biorąc pod uwagę intensywność, różnorodność i ciągłość działań skarżącego, prokurator uznał, że czyny skarżącego stanowiły świadome i dobrowolne wspieranie PKK. Następnie poprosił Sąd Okręgowy o skazanie skarżącego na podstawie art. 220 § 7 i art. 314 § 2 Kodeksu Karnego za członkostwo w PKK. 26 września 2006 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır przeprowadził czwartą i ostatnią rozprawę w sprawie i uznał skarżącego i jego współoskarżonego za winnych członkostwa w nielegalnej organizacji na podstawie art. 314 § 2 Kodeksu Karnego, w oparciu o art. 220 § 7 i art. 314 § 3 tego samego Kodeksu, uznając za udowodnione, że skarżący świadomie i dobrowolnie wspierał PKK. Skarżącego skazano na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. Wyrok Sądu Okręgowego, w zakresie istotnym, brzmi następująco:\n„W akcie oskarżenia z dnia 26 kwietnia 2006 r. zarzucono, że Abdulcelil İmret popełnił następujące czyny: 1. Udział w odczytaniu oświadczenia prasowego i nielegalnym marszu, który odbył się 19 lutego 2005 r. w parku Mem-u Zin w Batmanie, podczas którego demonstranci skandowali hasła na rzecz PKK i Abdullaha Öcalana; 2. Udział w wydarzeniu upamiętniającym zmarłego członka PKK, które odbyło się na cmentarzu w Batmanie 31 marca 2005 r., wygłoszenie przemówienia w języku kurdyjskim i nakłanianie uczestników do odmawiania modlitw w języku kurdyjskim; 3. Udział w odczytaniu oświadczenia prasowego w oddziale DEHAP w Batmanie 16 sierpnia 2005 r. dotyczącego kampanii podpisowej pod tytułem „Uznaję Abdullaha Öcalana za aktora politycznego”; 4. Udział w nielegalnej demonstracji, która odbyła się 22 sierpnia 2005 r. w celu upamiętnienia siedmiu członków PKK zabitych przez siły bezpieczeństwa podczas zbrojnej starcia, które miało miejsce w Batmanie; 5. Udział w demonstracji zorganizowanej przez DEHAP, która odbyła się 9 listopada 2005 r., podczas której demonstranci skandowali nielegalne hasła, i wygłoszenie przemówienia w języku kurdyjskim skierowanego do prasy i demonstrantów; 6. Udział w demonstracji, która odbyła się 16 listopada 2005 r., podczas której demonstranci skandowali hasła na rzecz PKK i Abdullaha Öcalana oraz nieśli transparenty, i wygłoszenie przemówienia w języku kurdyjskim skierowanego do prasy i demonstrantów; 7. Udział w demonstracji, która odbyła się 30 listopada 2005 r., protestującej przeciwko próbom zamknięcia ROJ TV, domniemanej izolacji Abdullaha Öcalana oraz oświadczeniu Deniza Baykala, lidera CHP (Partii Ludowo-Republikańskiej), dotyczącemu wydarzeń, które miały miejsce w Yüksekova, podczas której demonstranci skandowali hasła na rzecz Abdullaha Öcalana, i wygłoszenie przemówienia w języku kurdyjskim skierowanego do prasy i demonstrantów; 8. Udział w odczytaniu oświadczenia prasowego i w marszu, który odbył się 21 grudnia 2005 r., protestującym przeciwko izolacji Abdullaha Öcalana, podczas którego demonstranci skandowali nielegalne hasła i nieśli transparenty, oraz wygłoszenie przemówienia w języku kurdyjskim skierowanego do prasy i demonstrantów; 9. Udział w marszu i odczytaniu oświadczenia prasowego, które odbyło się 8 lutego 2006 r. w Batmanie, podczas którego skandowano nielegalne hasła, i wygłoszenie przemówienia w języku kurdyjskim; 10. Udział w nielegalnej demonstracji i odczytaniu oświadczenia prasowego, które odbyło się 16 lutego 2006 r. w pobliżu oddziału DTP w Batmanie, podczas którego skandowano nielegalne hasła i niesiono transparenty, oraz wygłoszenie przemówienia w języku kurdyjskim;\n...\nW swoich wyjaśnieniach obronnych Abdulcelil İmret oświadczył, że uczestniczył w demonstracjach i odczytach oświadczeń prasowych wymienionych w akcie oskarżenia, ale ani nie skandował haseł, ani nie niósł transparentów. Oświadczył, że nie nakazywał demonstrantom skandowania haseł ani niesienia transparentów.\nAbdulcelil İmret złożył wyjaśnienie, że wziął udział w tych spotkaniach na życzenie sił bezpieczeństwa i że te ostatnie poprosiły go, aby ostrzegł tłumy, by nie stawiały im oporu, oraz aby współpracował z nimi w celu zapobieżenia ewentualnym zakłóceniom.\n...\nAkta zawierają raporty policji, fotografie i nagrania wideo z wydarzeń, w których uczestniczył oskarżony, oraz z wygłoszonych przez niego przemówień.\nNa podstawie dowodów zawartych w aktach ustalono, że podczas wszystkich demonstracji i marszów odbywających się w Batmanie, w których uczestniczył Abdulcelil İmret, skandowano hasła na rzecz Abdullaha Öcalana, a demonstranci nieśli transparenty. Ustalono również, że wygłoszone przez oskarżonego przemówienia wychwalały Abdullaha Öcalana.\nUstalono, że oskarżony uczestniczył w omawianych zgromadzeniach publicznych i je organizował.\nChociaż oskarżony złożył wyjaśnienie, że jego celem było zapobieganie starciom między demonstrantami a siłami bezpieczeństwa i że nie miał zamiaru rozpowszechniać propagandy na rzecz PKK, gdy uczestniczył w omawianych demonstracjach i marszach, biorąc pod uwagę treść akt sprawy i jego czyny podczas tych spotkań, jego wyjaśnienia obronne uznano za bezzasadne.\nW wyniku procesu i w świetle dowodów,\nUstalono, że Abdulcelil İmret pracował jako przewodniczący oddziału DEHAP w Batmanie i że po zamknięciu DEHAP był przewodniczącym oddziału DTP w Batmanie.\nUczestniczył w dziesięciu marszach i demonstracjach odbywających się między 19 lutego 2005 r. a 16 lutego 2006 r., zorganizowanych przez wyżej wymienione partie polityczne. Podczas tych spotkań skandowano nielegalne hasła i niesiono nielegalne transparenty. W niektórych z tych spotkań Abdulcelil İmret odczytywał oświadczenia prasowe zawierające wyrażenia wychwalające Abdullaha Öcalana. Wszystkie omawiane marsze i demonstracje były nielegalne w rozumieniu art. 23/b ustawy o Marszach i Demonstracjach (ustawa nr 2911).\n...\nUstalono, że wszystkie te marsze i demonstracje zostały zorganizowane zgodnie ze strategią „Demokratycznej Walki Politycznej” przyjętą niedawno przez PKK; że transmisje medialne zgodne ze strategiami PKK ogłosiły te marsze i demonstracje przed ich rozpoczęciem oraz że te same organy medialne wykorzystywały te demonstracje jako materiały propagandowe po ich przeprowadzeniu.\nAbdulcelil İmret i M.G. zorganizowali kilka nielegalnych demonstracji zgodnie z instrukcjami PKK i podczas tych demonstracji zwracali się do demonstrantów, którzy skandowali hasła i nieśli transparenty zawierające wyrażenia na rzecz PKK i Abdullaha Öcalana. W swoich przemówieniach oskarżeni wychwalali lidera PKK. Biorąc pod uwagę ciągłość i charakter ich czynów, uważa się, że czyny te wykraczały poza przestępstwo rozpowszechniania propagandy na rzecz [terrorystycznej] organizacji i stanowiły przestępstwo przewidziane w art. 220 § 7 Kodeksu Karnego, a mianowicie „świadome i dobrowolne wspieranie nielegalnej organizacji bez bycia w strukturze hierarchicznej”. W związku z tym zadecydowano o skazaniu oskarżonych na podstawie art. 314 § 2 Kodeksu Karnego.\n...” 13 kwietnia 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Ustawą nr 6352, która weszła w życie 5 lipca 2012 r., zmieniono paragraf 7 artykułu 220 Kodeksu Karnego. Skarżący zwrócił się do Sądu Okręgowego w Diyarbakır z wnioskiem o zbadanie, czy zmieniona wersja tego przepisu może być uznana za korzystną dla niego i, jeśli tak, czy wykonanie jego wyroku może zostać zawieszone. Dodał, że obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. 16 sierpnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır zadecydował o zmniejszeniu kary skarżącego do pięciu lat, dwóch miesięcy i piętnastu dni pozbawienia wolności. Sąd oddalił wniosek skarżącego o zawieszenie wykonania kary.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184659", "text": "Skarżąca urodziła się w 1958 roku i mieszka w Erywaniu. Jest urzędnikiem służby cywilnej pracującym w Ministerstwie Ochrony Środowiska (dalej „Ministerstwo”) na stanowisku inspektora państwowego. Cierpi na problemy kardiologiczne, w tym na zaburzenia rytmu serca. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, 10 stycznia 2012 r. H.A., jej naczelnik wydziału, oraz A.K., jego zastępca, użyli wobec niej przemocy w biurze H.A. W szczególności zaatakowali ją, chwycili ją za ręce, znieważyli ją i siłą zabrali dokument dotyczący jej osoby, który przyniosła, aby wpisać swoje zastrzeżenia. W wyniku przemocy straciła przytomność, odniosła obrażenia cielesne, doznała licznych siniaków na rękach i została poważnie poniżona.\n\n12 stycznia 2012 r. skarżąca złożyła pisemne zawiadomienie u szefa personelu Ministerstwa, szczegółowo opisując to, co się stało. Oświadczyła, między innymi, że zwróciła H.A. swój raport oceniający za drugie półrocze 2011 roku, ponieważ nie zgadzała się z otrzymaną oceną. 10 stycznia 2012 r. została poinformowana przez jednego ze swoich kolegów, że H.A. chce ją widzieć w swoim biurze. Podczas spotkania H.A. wręczył jej raport oceniający i zapytał, dlaczego go nie podpisała. Odpowiedziała, że chce go omówić. H.A. odmówił udzielenia jakichkolwiek wyjaśnień, stwierdzając, że to on podejmuje decyzje i prześle raport do odpowiedniego wydziału bez jej podpisu. Następnie H.A. kazał jej zwrócić raport oceniający, na co ona odmówiła, stwierdzając, że wpisze swoje zastrzeżenia, podpisze dokument, a następnie go zwróci. Gdy miała wyjść, H.A. natychmiast zamknął i zaryglował drzwi do swojego biura oraz zaczął do niej podchodzić, krzycząc, że jest złodziejką i ukradła dokument z jego biura. Używając przemocy fizycznej i obelg, próbował odebrać jej papiery. Po tym, jak wezwała o pomoc, do biura wszedł A.K. i zamiast uspokoić sytuację, również ją znieważył i kazał jej oddać dokumenty. Obaj chwycili ją za ręce, powodując u niej silny ból, i siłą zabrali papiery. W wyniku stresu i bólu na krótko straciła przytomność, po czym poinformowano ją, że może wyjść, ponieważ nie ma nic więcej do omówienia. Podsumowując, oświadczyła, że w wyniku agresywnego zachowania H.A. i A.K. odniosła obrażenia, doznała problemów zdrowotnych i poważnego cierpienia. Wniosła o podjęcie odpowiednich działań zgodnie z prawem.\n\nPo incydencie skarżąca źle się poczuła i przeszła badanie lekarskie. Zdiagnozowano u niej ostre zapalenie oskrzeli oraz zespół Wolffa-Parkinsona-White’a (zaburzenie rytmu serca) i udzielono jej zwolnienia lekarskiego w okresie od 13 do 27 stycznia 2012 r. 14 stycznia 2012 r. skarżąca zgłosiła incydent na policji, stwierdzając, że 10 stycznia 2012 r. ona i H.A., jej naczelnik wydziału, mieli sprzeczkę, w trakcie której on był agresywny i wyrządził jej krzywdę fizyczną. Złożyła oświadczenie zawierające relację o wydarzeniach podobną do tej w jej zawiadomieniu do szefa personelu Ministerstwa. Śledczy tego samego dnia zarządził sądowo-lekarską ekspertyzę w celu ustalenia, czy skarżąca odniosła obrażenia cielesne, a jeśli tak, to ich charakter, pochodzenie, ciężkość oraz czas i sposób ich zadania.\n\n15 stycznia 2012 r. H.A. złożył zeznania na policji. W szczególności oświadczył, że skarżąca odmówiła mu zwrotu raportu oceniającego, po czym on wyszedł ze swojego biura, zamknął drzwi i wezwał A.K., prosząc go, aby przyszedł do niego wraz z innymi pracownikami. W tym czasie skarżąca ciągle krzyczała i przeklinała. Zadzwoniła do ich przełożonego, aby powiedzieć, że ją zamknął. Zaprzeczył, aby prześladował skarżącą fizycznie lub werbalnie i powiedział, że ona używała wulgarnego języka. Tego samego dnia A.K. złożył zeznania i podobnie zaprzeczył użyciu przemocy wobec skarżącej. W dniach od 16 do 25 stycznia 2012 r. przesłuchano licznych kolegów skarżącej, którzy pracowali w dniu incydentu, i zaprzeczyli oni, aby H.A. i A.K. byli agresywni wobec skarżącej.\n\n18 stycznia 2012 r. zakończono badanie sądowo-lekarskie. Istotne fragmenty opinii biegłego brzmiały następująco:\n„Skargi: Obecnie [skarżąca] skarży się na załamanie nerwowe.\nWyniki badania osobistego: Na środkowej trzeciej części wewnętrznej strony prawego ramienia obecny jest nieregularnego kształtu, niejednorodny, zielono-żółty wybroczyn (siniak) o wymiarach 6 x 2 cm. Dwa podobne, okrągłe wybroczyny obecne są na powierzchni wewnętrznej tego samego obszaru o średnicy 1 cm: na środkowej trzeciej części wewnętrznej strony lewego ramienia o średnicy 1 cm; na dolnej trzeciej części wewnętrznej strony lewego ramienia o wymiarach 2 x 1 cm i 1,5 x 1,2 cm oraz na środkowej trzeciej części zewnętrznej strony lewego przedramienia o wymiarach 2,5 x 1,5 cm.\nWniosek: Obrażenia cielesne [skarżącej] w postaci wybroczyn wokół prawego i lewego ramienia oraz lewego przedramienia zostały zadane tępymi, twardymi przedmiotami, prawdopodobnie w wymienionym okresie; obrażenia brane oddzielnie, jak i wszystkie razem, nie zawierają elementów [krótkotrwałego] uszczerbku na zdrowiu.”\n\n24 stycznia 2012 r. śledczy zebrał dodatkowe zeznania od skarżącej. Oświadczyła, że nie ma zastrzeżeń do opinii biegłego sądowo-lekarskiego i zamierza kontynuować swoje zawiadomienie. 25 stycznia 2012 r. śledczy zebrał kolejne dodatkowe zeznania od skarżącej. Istotne fragmenty brzmiały następująco:\n„Pytanie: W trakcie gromadzenia dowodów H.A. i A.K. powiedzieli, że cię nie uderzyli i w ogóle nie chwycili cię za ręce. Co możesz na to powiedzieć?\nOdpowiedź: ... Nie wiem, dlaczego H.A. i A.K. to powiedzieli, ale logiczne jest, że zaprzeczą popełnieniu takich czynów. Powtórzę jeszcze raz, że H.A. i A.K. ciągnęli i popychali mnie oraz chwycili mnie za ręce, powodując mi obrażenia.”\n\n27 stycznia 2012 r. śledczy zebrał dalsze dodatkowe zeznania od skarżącej. Oświadczyła:\n„Informuję, że od czasu, gdy [poszłam] na policję ... [H.A.] i [A.K.] nawet mi nie przeprosili; co więcej, stworzyli taką atmosferę, że nie można pracować, ponieważ inni pracownicy ignorują mnie i unikają ze mną kontaktu z obawy przed utratą pracy. Ponieważ H.A. i A.K. kontynuują takie zachowanie, nadużywając swojego stanowiska służbowego, w okolicznościach tych nie mogę się z nimi pogodzić. Wnoszę skargę i żądam, aby H.A. i A.K. zostali pociągnięci do odpowiedzialności karnej. Chcę również dodać, że z powodu ich czynów miałam problemy zdrowotne i w rezultacie byłam na zwolnieniu lekarskim od 13 do 27 stycznia...”\n\n28 stycznia 2012 r. H.A. został ponownie przesłuchany i oświadczył, między innymi, że skarżąca złożyła fałszywe zeznania. Nigdy jej nie prześladował ani nie chwycił jej za ręce i siedział na swoim krześle, dopóki nie wyszła. Co do obrażeń odkrytych na ciele skarżącej, H.A. oświadczył, że nigdy jej nie dotknął i nie wie, w jaki sposób zostały zadane. Wydaje się, że śledczy nie podjął żadnej decyzji przez około miesiąc.\n\n24 lutego 2012 r. skarżąca wysłała pisemne zawiadomienie do szefa Wydziału Marash Centralnego Biura Policji z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego przeciwko H.A. i A.K. W swoim zawiadomieniu oświadczyła, między innymi, że została poinformowana o przepisach art. 183 Kodeksu Postępowania Karnego, zgodnie z którym postępowanie karne może zostać wszczęte wyłącznie na podstawie jej skargi. Dalej oświadczyła, że nie pogodziła się z H.A. i A.K. i domaga się ich pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Tego samego dnia śledczy zebrał dodatkowe zeznania od skarżącej. Kolejne dodatkowe zeznania zebrał od niej 27 lutego 2012 r.\n\n1 marca 2012 r. prokurator polecił śledczemu odmówić wszczęcia postępowania karnego przeciwko H.A. i A.K. z powodu niepopełnienia przestępstwa. Stwierdzono, że skarżąca odebrała wydarzenia subiektywnie i że jej przełożeni nigdy nie użyli wobec niej przemocy. 5 marca 2012 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko H.A. i A.K. z powodu braku znamion czynu zabronionego w ich działaniach. Decyzja stwierdzała, w szczególności, że skarżąca złożyła niejasne i sprzeczne zeznania dotyczące incydentu. Dalej stwierdzano, że zebrane dowody ujawniły, że 10 stycznia 2012 r. najpierw H.A., a następnie A.K., który przyszedł do biura tego pierwszego, próbowali uspokoić skarżącą, ponieważ ona znieważała H.A. Podczas incydentu A.K. chwycił ją za rękę i zabrał dokument, który wzięła od H.A. Umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu było karalne na mocy art. 118 Kodeksu Karnego, ale nieumyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu nie było karalne. W przedmiotowej sprawie obrażenia skarżącej zostały spowodowane przez niedbalstwo H.A. i A.K.; nie ustalono, że celowo spowodowali jej obrażenia.\n\n13 marca 2012 r. skarżąca złożyła skargę do prokuratora na decyzję śledczego. Argumentowała, między innymi, że wbrew temu, co stwierdzono w decyzji, szczegółowo opisała, jak została potraktowana. W szczególności złożyła wyjaśnienie, że najpierw H.A. siłą chwycił ją za ręce, prześladował ją i zamknął w swoim biurze, aby nie mogła wyjść. Następnie wszedł A.K. i również ją zaatakował. Skarżąca skarżyła się, że wniosek w decyzji śledczego, zgodnie z którym H.A. i A.K. spowodowali jej obrażenia z niedbalstwa, nie może zostać uzasadniony i służy celowi uwolnienia urzędników państwowych od odpowiedzialności. Dalej skarżyła się, że w wyniku celowej przemocy ze strony H.A. i A.K. doznała poważnego cierpienia emocjonalnego jako kobieta, ponieważ jej przełożony ją poniżył i wyrządził jej poważną krzywdę fizyczną bez powodu, bezpośrednio w miejscu pracy. Ponadto skarżąca oświadczyła, że incydent miał miejsce w miejscu pracy i naturalnie wszyscy świadkowie przesłuchani przez śledczego byli podwładnymi H.A. i A.K. Gdyby zostało wszczęte postępowanie karne, byliby przesłuchiwani jako świadki i ostrzeżeni o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. H.A. również złożył skargę na decyzję śledczego, twierdząc, że nie ustalono, aby on lub A.K. kiedykolwiek uderzyli skarżącą.\n\n15 marca 2012 r. prokurator oddalił skargę skarżącej i uwzględnił skargę H.A. W szczególności prokurator utrzymał w mocy odmowę śledczego wszczęcia postępowania karnego, ale zmienił jej uzasadnienie, stwierdzając, że nie popełniono żadnego przestępstwa z udziałem H.A. i A.K. Decyzja stwierdzała, że nie uzyskano dowodów, które ustaliłyby, że H.A. i A.K. zadali obrażenia skarżącej, z wyjątkiem jej własnych niesprecyzowanych i sprzecznych zeznań. W odniesieniu do skarżącej decyzja stwierdzała, między innymi, że z powodu stresu, jakiego doznała w wyniku incydentu w biurze H.A., odebrała i opisała to, co się stało, w sposób subiektywny. W tych okolicznościach jej sprzeczne zeznania nie odpowiadały zebranym dowodom, ale nie tworzyło to podstaw do oskarżenia jej o fałszywe oskarżenia.\n\n4 kwietnia 2012 r. skarżąca złożyła skargę do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marash (dalej „Sąd Rejonowy”), wnosząc o wszczęcie postępowania karnego. Powtórzyła swoje poprzednie argumenty i skarżyła się, w szczególności, że kwestia jej obrażeń w ogóle nie została poruszona w decyzji prokuratora, która zignorowała wyniki badania sądowo-lekarskiego. W końcu nigdy nie ustalono, kto zadał jej obrażenia. Skarżąca dalej skarżyła się, że oskarżenie oparło się na zeznaniach podwładnych tych, którzy popełnili przedmiotowe przestępstwo. Ich zeznania nie mogły być uznane za obiektywne i wiarygodne w świetle poważnej obawy zainteresowanych przed utratą pracy. Gdyby zostało wszczęte postępowanie karne, mieliby status procesowy świadków i byliby ostrzeżeni o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań.\n\n18 maja 2012 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącej. W ten sposób uznał, że zaskarżona decyzja była legalna, podczas gdy argumenty skarżącej wynikały z indywidualnej i subiektywnej interpretacji przedmiotowych wydarzeń i podjętych w związku z nimi środków procesowych. Skarżąca wniosła apelację od decyzji Sądu Rejonowego. Argumentowała, między innymi, że sąd nie zbadał jej argumentów. W szczególności kwestia istnienia licznych obrażeń na jej ciele, ustalonych przez badanie sądowo-lekarskie, w ogóle nie została poruszona. 12 lipca 2012 r. Sąd Karny Odwoławczy oddalił apelację skarżącej i w pełni utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego. W ten sposób stwierdził, że skarżąca złożyła niejasne i sprzeczne zeznania dotyczące okoliczności incydentu, które nie zostały potwierdzone przez inne dowody, mianowicie zeznania H.A., A.K. i innych przesłuchanych w związku z incydentem.\n\n2 sierpnia 2012 r. skarżąca wniosła skargę kasacyjną. Argumentowała, że decyzje Sądu Rejonowego i Sądu Karnego Odwoławczego nie wyjaśniły istnienia obrażeń na jej ciele ani faktu, że H.A. zamknął ją w swoim biurze. Powtórzyła również swoje argumenty dotyczące odmowy wszczęcia postępowania karnego i niewiarygodności zeznań złożonych przez jej kolegów. 6 września 2012 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącej za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183947", "text": "Pierwszy i drugi skarżący urodzili się odpowiednio w 1953 i 1954 roku. Pierwszy skarżący mieszka w Monachium, a drugi w Erding. Skarżący są przyrodnimi braćmi. 21 maja 1993 r., po procesie karnym opartym na dowodach pośrednich, zostali skazani na dożywotnie więzienie za zabójstwo z 1991 r. W.S., bardzo popularnego aktora. Wnieśli skargę kasacyjną, która została odrzucona w 1994 r. 1 marca 2000 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny zadecydował o nieprzyjęciu ich skarg konstytucyjnych (nr 2 BvR 2017/94 i 2039/94) przeciwko orzeczeniom sądów karnych. Wniosek skarżących do Trybunału dotyczący tych postępowań (nr 61180/00) został odrzucony 7 listopada 2000 r. przez komisję trzech sędziów z powodu nie wniesienia przez skarżących skarg konstytucyjnych zgodnie z zasadami postępowania określonymi w ustawie o Federalnym Trybunale Konstytucyjnym (orzeczenie niepublikowane). Skarżący złożyli kilka wniosków o wznowienie postępowania (Wiederaufnahme), z których ostatni został złożony w 2004 r. i odrzucony w 2005 r. W kontekście tych postępowań skarżący kontaktowali się z prasą, dostarczając jej dokumenty związane z postępowaniem o wznowienie oraz inne nieokreślone dokumenty. Pierwszy i drugi skarżący zostali zwolnieni warunkowo odpowiednio w sierpniu 2007 r. i styczniu 2008 r. 14 lipca 2000 r. rozgłośnia radiowa Deutschlandradio – jednostka prawa publicznego – opublikowała raport zatytułowany „W.S. zamordowany 10 lat temu”. Raport stwierdzał następujące rzeczy, podając pełne imiona i nazwiska skarżących:\n„Po sześciomiesięcznym procesie opartym na dowodach pośrednich partner S., W., oraz brat tegoż, L., zostali skazani na dożywotnie więzienie. Oboje do dziś protestują przeciwko swojej winie, a w tym roku ich wniosek o ponowny proces został odrzucony przez Federalny Trybunał Konstytucyjny”. Transkrypcja tego raportu pozostawała dostępna na stronach archiwum witryny internetowej rozgłośni, w sekcji zatytułowanej „Starsze wiadomości”, w dziale Kalendarium, co najmniej do 2007 r.\n\n(b) Orzeczenia Sądu Okręgowego i Sądu Apelacyjnego\nW nieokreślonym dniu 2007 r. skarżący wnieśli pozew przeciwko rozgłośni radiowej do Sądu Okręgowego w Hamburgu, żądając zanonimizowania danych osobowych w plikach dotyczących ich, które pojawiły się na stronie internetowej rozgłośni. W dwóch wyrokach z 29 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy uwzględnił wnioski skarżących na podstawie art. 823 § 1 i 1004 (w drodze analogii) Kodeksu Cywilnego (patrz „Prawo wewnętrzne”, paragrafy 48-49 poniżej). Sąd Okręgowy uznał w szczególności, że interes skarżących w tym, by nie być już konfrontowanym ze swoimi czynami tak długo po skazaniu, przeważa nad interesem publicznym w informowaniu o zaangażowaniu skarżących w te czyny. Dwa wyroki z 29 lipca 2008 r. Sąd Apelacyjny w Hamburgu utrzymał w mocy wyroki, stwierdzając, że udostępnienie tych starych materiałów prasowych naruszyło prawa do osobowości skarżących. W tym zakresie zauważył w szczególności, że w 2007 r. skarżący, którzy mieli zostać wkrótce zwolnieni, mieli prawo do szczególnej ochrony pozwalającej im na dalsze niebycie konfrontowanym ze swoimi czynami kryminalnymi w view ich celu, jakim jest reintegracja ze społeczeństwem. Sąd stwierdził, że nie byli już zobowiązani do akceptowania faktu, że te raporty są udostępniane publiczności, biorąc pod uwagę, że zostali oskarżeni i skazani za przestępstwo i w ten sposób ukarani przez społeczeństwo, a społeczeństwo zostało wystarczająco poinformowane o sprawie. Ponadto ingerencja w wykonywanie przez rozgłośnię radiową prawa do wolności wypowiedzi była minimalna, ponieważ rozpowszechnianie materiału nie zostało zakazane, lecz poddane jedynie warunkowi, że skarżący nie będą wymieniani z imienia i nazwiska. Sąd Apelacyjny zauważył, że fakt, że materiały w Internecie są często udostępniane użytkownikom na stałe, a informacje są widocznie stare, nie zmienia tego wniosku. Zauważył, że dla osoby żądającej anonimowości nie ma różnicy, czy raport ujawniający jej tożsamość jest świeży, czy stary. Z drugiej strony, dla reintegracji danej osoby ze społeczeństwem decydujące znaczenie ma to, czy informacje wymieniające jej imię i nazwisko są nadal dostępne, mimo że materiały publikowane w Internecie są zazwyczaj mniej szeroko rozpowszechniane niż te nadawane w telewizji, radiu lub prasie. Sąd Apelacyjny zauważył również ryzyko, że inne osoby, takie jak sąsiad, pracodawca lub współpracownicy, mogą zidentyfikować nazwiska skarżących i przyczynić się do dalszego rozpowszechniania starych materiałów dotyczących zaangażowania skarżących w przestępstwo, zagrażając w ten sposób ich resocjalizacji. Sąd Apelacyjny stwierdził dalej, że fakt, że skarżący zwrócili się do opinii publicznej podczas ostatniego postępowania o wznowienie w 2005 r. – co spowodowało powstanie raportów o nich i o tych postępowaniach – nie zmienia jego wniosków, ponieważ skarżący działali w określonym kontekście, który zakończył się wraz z zakończeniem postępowania o wznowienie. Sąd Apelacyjny dodał, że rozgłośnia radiowa była zatem odpowiedzialna za naruszenie praw skarżących i nie mogła twierdzić, że informacje w question zawarte są jedynie w cyfrowych archiwach. W opinii sądu informacje archiwalne były dostępne w taki sam sposób jak każda inna informacja dostępna na stronie internetowej rozgłośni. Sąd Apelacyjny zauważył również, że obowiązek zanonimizowania materiału nie skutkowałoby fałszowaniem prawdy historycznej, ponieważ chodziło jedynie o pominięcie szczegółu w raporcie. Sąd Apelacyjny zezwolił rozgłośni radiowej na wniesienie skargi kasacyjnej.\n\n(c) Wyroki Federalnego Trybunału Sprawiedliwości\nW dwóch wyrokach z 15 grudnia 2009 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości uwzględnił skargi kasacyjne wniesione przez rozgłośnię radiową (nr VI ZR 227/08 i 228/08) i uchylił orzeczenia Sądu Apelacyjnego i Sądu Okręgowego. Federalny Trybunał Sprawiedliwości rozpoczął od zauważenia, że udostępnienie kwestionowanego materiału stanowiło ingerencję w wykonywanie przez skarżących prawa do ochrony ich osobowości (allgemeines Persönlichkeitsrecht) i prawa do prywatności zgodnie z art. 1 ust. 1 i 2 ust. 1 Ustawy Zasadniczej oraz art. 8 Konwencji. Prawa te musiały zostać zrównoważone prawem do wolności wypowiedzi i wolności prasy gwarantowanymi przez art. 5 ust. 1 Ustawy Zasadniczej oraz art. 10 Konwencji (patrz „Prawo wewnętrzne”, paragraf 46 poniżej). Z powodu swojego szczególnego charakteru zakres prawa do ochrony osobowości nie został zdefiniowany z góry, lecz musiał zostać oceniony poprzez zważenie go na sprzeczne interesy w grze; w tym celu sądy musiały wziąć pod uwagę, w szczególności, konkretne okoliczności sprawy oraz prawa i wolności chronione przez Konwencję. Zdaniem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, Sąd Apelacyjny nie wziął pod uwagę w wystarczającym stopniu prawa rozgłośni radiowej do wolności wypowiedzi oraz interesu publicznego w byciu informowanym, które wchodziło w skład misji rozgłośni. Odnosząc się do kryteriów ustalonych w tym zakresie przez Federalny Trybunał Konstytucyjny i własne orzecznictwo, Federalny Trybunał Sprawiedliwości zauważył w szczególności, że prawdziwe raporty mogą naruszać prawa do osobistości tam, gdzie wyrządzane przez nie szkody przeważają nad interesem publicznym w poznaniu prawdy, na przykład gdy rozpowszechnianie ma znaczący wpływ lub gdy raport stygmatyzuje osobę zainteresowaną i w ten sposób skutkuje jej izolacją społeczną. Jednakże raporty dotyczące przestępstw stanowią część historii współczesnej, o której media mają obowiązek informować. W tym zakresie Federalny Trybunał Sprawiedliwości zauważył, że im bardziej sprawa wykracza poza zakres zwykłego zachowania kryminalnego, tym większy jest interes publiczny w byciu o niej informowanym. W przypadku raportów o wydarzeniach bieżących interes publiczny w byciu informowanym一般nie ma pierwszeństwo przed prawem osoby zainteresowanej do ochrony jej osobowości. Zdaniem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, każdy kto łamie prawo i krzywdzi innych, musi się liczyć nie tylko z karami karnymi, ale także z tym, że będzie przedmiotem raportów w mediach. Federalny Trybunał Sprawiedliwości stwierdził dalej, że z upływem czasu interes osoby zainteresowanej w tym, by nie być już konfrontowanym ze swoim złem, nabiera większej wagi. W rzeczywistości, gdy sprawca przestępstwa został skazany, a opinia publiczna została wystarczająco poinformowana, powtarzająca się ingerencja w prawo do ochrony osobistości nie mogła już być łatwo uzasadniona, w view interesu osoby zainteresowanej w reintegracji ze społeczeństwem. Odnosząc się do orzecznictwa Federalnego Trybunału Konstytucyjnego i wyroku tego Trybunału w sprawie Österreichischer Rundfunk przeciwko Austrii (nr 35841/02, § 68, 7 grudnia 2006 r.), Federalny Trybunał Sprawiedliwości wskazał jednak, że nawet jeśli sprawcy odsiedzieli swą karę, nie mogą rościć sobie absolutnego prawa do tego, by nie być konfrontowanym ze swoim złem. Sądy były wezwane do rozważenia powagi naruszenia prawa do osobowości i interesu sprawcy w resocjalizacji; w tym zakresie należało wziąć pod uwagę sposób, w jaki osoba zainteresowana została przedstawiona w raporcie i, w szczególności, zakres jego rozpowszechnienia. Stosując te zasady do sprawy przed sobą, Federalny Trybunał Sprawiedliwości uznał, że prawo skarżących do ochrony ich osobowości powinno ustąpić prawu rozgłośni radiowej do wolności wypowiedzi i interesowi publicznemu w byciu informowanym. Uznał, że interes skarżących w tym, by nie być już przedmiotem raportów dotyczących ich przestępstwa, był znaczny, ponieważ przestępstwo zostało popełnione dawno temu i zostali zwolnieni z więzienia, pierwszy skarżący w sierpniu 2007 r., a drugi w styczniu 2008 r. Jednakże, w opinii Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, w okolicznościach sprawy kwestionowany fragment raportu z 14 lipca 2000 r. nie wpłynął w znaczący sposób (erheblich) na prawa do osobistości skarżących, ponieważ nie był zdolny do spowodowania, że zostaną „wystawieni na pośmiewisko na zawsze” lub wciągnięci w centrum uwagi publicznej (ins Licht der Öffentlichkeit zerren) w sposób, który ponownie stygmatyzowałby ich jako przestępców. Federalny Trybunał Sprawiedliwości zauważył po pierwsze, że kwestionowany fragment dawał prawdziwy opis morderstwa – bardzo popularnego aktora – które było w centrum uwagi publicznej. Zauważył, że fragment relacjonował z wstrzemięźliwością i obiektywizmem okoliczności przestępstwa, skazanie skarżących i proces. W opinii Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, fragment w question nie stygmatyzował skarżących jako sprawców przestępstwa ani jako morderców, lecz stwierdzał, że dwaj bracia zostali skazani za morderstwo po sześciomiesięcznym procesie karnym opartym w całości na dowodach pośrednich i że nadal protestowali przeciwko swojej winie; pozostawiało to czytelnikowi możliwość wnioskowania, że zostali błędnie skazani. Federalny Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że zatem nie było wątpliwości, że w dniu, w którym transkrypcja raportu została opublikowana na stronie internetowej radia, identyfikacja skarżących w programie radiowym była uzasadniona w view powagi przestępstwa, faktu, że ofiara była znana, znacznego zainteresowania publicznego, jakie przestępstwo wywołało, oraz faktu, że skarżący próbowali po 2000 r. uchylić swoje wyroki, używając wszystkich wyobrażalnych środków prawnych (alle denkbaren Rechtsbehelfe). Federalny Trybunał Sprawiedliwości dodał, że sposób, w jaki transkrypcja raportu została opublikowana w portalu Deutschlandradio, spowodował ograniczone rozpowszechnianie. W jego opinii, w przeciwieństwie do raportu telewizyjnego w godzinach największej oglądalności, który był przedmiotem wyroku precedensowego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 5 czerwca 1973 r. (nr 1 BvR 536/72 – wyrok w sprawie Lebach), kwestionowana transkrypcja mogła zostać znaleziona w portalu internetowym jedynie przez użytkowników Internetu aktywnie poszukujących informacji na dany temat. Nie zostałaby znaleziona na stronach internetowych rozgłośni radiowej poświęconych wiadomościom, które mogłyby być natychmiast oczywiste dla użytkowników Internetu; ci ostatni musieliby szukać pod nagłówkiem „Starsze wiadomości” (Altmeldungen), a transkrypcja byłaby oznaczona jako taka w jasny i widoczny sposób. Federalny Trybunał Sprawiedliwości wskazał również, że opinia publiczna ma legitymowany interes nie tylko w byciu informowanym o wydarzeniach bieżących, ale także w możliwości badania wydarzeń przeszłych. Zatem, wykonując swoją wolność wypowiedzi, media wypełniają swoje zadanie informowania opinii publicznej i pomagania w kształtowaniu demokratycznej opinii, również gdy udostępniają starsze materiały użytkownikom Internetu. Było to szczególnie prawdziwe w przypadku rozgłośni radiowej w question – jednostki prawa publicznego – której misja obejmowała tworzenie archiwów. Federalny Trybunał Sprawiedliwości uznał, że ogólny zakaz dostępu lub obowiązek usunięcia jakichkolwiek raportów dotyczących sprawców wymienionych z nazwy w archiwum internetowym doprowadziłby do wymazania historii i błędnego przyznania sprawcy pełnego immunitetu w tym zakresie. W opinii Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, sprawcy nie mogą rościć sobie takiego prawa. Na koniec Federalny Trybunał Sprawiedliwości zauważył, że zakaz taki jak wnioskowany przez skarżących miałby efekt mrożący na wolność wypowiedzi i wolność prasy: jeśli zostałyby im zabronione udostępnianie użytkownikom Internetu transkrypcji starych programów radiowych, których legalność nie była kwestionowana, media takie jak Deutschlandradio nie byłyby już w stanie wypełnić swojego zadania informowania opinii publicznej, zadania powierzonego im przez prawo konstytucyjne. Wynikający z tego obowiązek regularnego sprawdzania wszystkich archiwów przez rozgłośnię radiową nadmiernie ograniczyłby jej wolność wypowiedzi i wolność prasy. W view czasu i personelu, jakie takie kontrole by pociągały za sobą, Federalny Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że istniało realne ryzyko, że Deutschlandradio zaprzestanie archiwizowania swoich raportów lub pominie informacje – takie jak imiona i nazwiska osób zainteresowanych – które mogłyby subsequently uczynić takie raporty nielegalnymi, mimo że opinia publiczna miała interes godny ochrony w dostępie do nich. Federalny Trybunał Sprawiedliwości dodał, że zasady ustalone przez przepisy o ochronie danych prowadziły go do tego samego wniosku. W tym połączeniu zauważył, że udostępnienie kwestionowanej informacji wchodziło w zakres przywileju mediów ustanowionego w drugim zdaniu art. 5 ust. 1 Ustawy Zasadniczej. W konsekwencji, udostępnienie informacji na stronie internetowej rozgłośni radiowej nie było podległe zgody osoby zainteresowanej ani wyraźnemu upoważnieniu ustawowemu. Jeśli zostałyby pozbawione możliwości zbierania, przetwarzania i wykorzystywania danych osobowych bez zgody osoby zainteresowanej, ani prasa, ani rozgłośnie radiowe nie byłyby w stanie prowadzić swojej pracy jako dziennikarze i w ten sposób nie byłyby w stanie wykonać zadań uznanych i gwarantowanych przez art. 5 ust. 1 Ustawy Zasadniczej, art. 10 ust. 1 Konwencji i art. 11 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Zadania te obejmowały nie tylko publikowanie raportów w Internecie, ale także zapewnienie ich ciągłej dostępności, mimo upływu czasu od momentu pierwszego opublikowania transkrypcji (dziewięć lat w obecnej sprawie). Federalny Trybunał Sprawiedliwości dodał, że rozgłośnia radiowa opublikowała transkrypcję raportu w Internecie wyłącznie w celach dziennikarskich i w ten sposób działała w ramach powierzonego jej przez prawo konstytucyjne zakresu, a mianowicie informowania opinii publicznej i pomagania w kształtowaniu demokratycznej opinii w wykonywaniu swojej wolności wypowiedzi.\n\n(d) Orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego\n6 lipca 2010 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny zadecydował o nieprzyjęciu skarg konstytucyjnych wniesionych przez skarżących, o nieprzyznaniu im pomocy prawnej i o niepowołaniu adwokatów do ich reprezentowania. Oświadczył, że nie podaje powodów swoich decyzji (nr 1 BvR 535/10 i 547/10). Portal internetowy tygodnika Der Spiegel zawierał plik zatytułowany „W.S. – zatłuczony na śmierć”. Plik obejmował pięć artykułów, które ukazały się między 1991 a 1993 r. w wydaniach drukowanych i internetowych magazynu. Dostęp do pliku był płatny. Artykuły w pliku podawały szczegółowy opis morderstwa W.S., jego życia, śledztwa karnego i dowodów zebranych przez organy ścigania, procesu karnego i, w przypadku numeru 49/1992 z 30 listopada 1992 r., pewnych szczegółów z życia skarżących, w tym ich pełnych imion i nazwisk. Artykuł stwierdzał, że drugi skarżący pochodził z rozbitej (zerrüttet) rodziny sześciorga dzieci z określonej bawarskiej wioski, że został umieszczony w domu dziecka w wieku pięciu lat, gdzie nauczył się, co to znaczy być homoseksualistą i, w szczególności, jak najlepiej sprzedawać siebie. Donoszono również, że pracował jako fryzjer i taksówkarz przed zatrudnieniem na stacji benzynowej należącej do pani W., bogatej bezdzietnej wdowy, która była przyjaciółką matki W.S. i która adoptowała go, gdy miał dwadzieścia cztery lata. Co do pierwszego skarżącego, według artykułu pracował on za skromną pensję w browarze zarządzanym przez swojego przyrodniego brata. Artykuł podawał również pewne szczegóły dostarczone przez świadków podczas ich zeznań, w szczególności dotyczące tego, jak pierwszy skarżący był postrzegany przez swojego przyrodniego brata. Dwa z artykułów w pliku (opublikowane w numerach 39/1992 z 21 września i 49/1992 z 30 listopada 1992 r.) były zaopatrzone w fotografie, jedna pokazująca obu skarżących na sali rozpraw sądu karnego, druga pokazująca pierwszego skarżącego z funkcjonariuszem więziennictwa, a trzecia pokazująca drugiego skarżącego z W.S.\n\n(b) Orzeczenia Sądów Okręgowych i Sądu Apelacyjnego\nW 2007 r., w nieokreślonym dniu, skarżący złożyli wniosek o pomoc prawną do Sądu Okręgowego we Frankfurcie nad Menem w celu wniesienia postępowania przeciwko magazynowi Der Spiegel. 4 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy we Frankfurcie nad Menem odrzucił wniosek z powodu braku wystarczających perspektyw powodzenia. Następnie skarżący wniesili podobny wniosek do Sądu Okręgowego w Hamburgu, który przyznał im pomoc prawną. W dwóch wyrokach z 18 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy w Hamburgu uwzględnił wniosek skarżących i nakazał magazynowi położyć kres publicznemu dostępowi do kwestionowanego pliku w zakresie, w jakim obejmował on zdjęcia skarżących i wymieniał ich z imienia i nazwiska. 29 lipca 2008 r. Sąd Apelacyjny w Hamburgu utrzymał w mocy wyroki Sądu Okręgowego z tych samych powodów, co te określone w jego innych wyrokach z tego samego dnia (patrz paragrafy 14-16 powyżej). Określił, że skarżący mieli prawo wnieść pozew przeciwko magazynowi przed Sądem Okręgowym, w którym ich wniosek miał największe szanse powodzenia.\n\n(c) Wyroki Federalnego Trybunału Sprawiedliwości\n9 lutego 2010 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości uwzględnił skargi kasacyjne wniesione przez Der Spiegel (nr VI ZR 244/08 i 243/08) i oddalił roszczenia skarżących.\n\n(i) Uzasadnienie dotyczące artykułów\nW odniesieniu do artykułów prasowych zawartych w pliku w question, Federalny Trybunał Sprawiedliwości przyjął zasadniczo to samo uzasadnienie, co w swoich wyrokach z 15 grudnia 2009 r. (patrz paragrafy 18-26 powyżej). Co do treści artykułów w question zauważył, że wbrew twierdzeniom skarżących, artykuły nie charakteryzowały ich jako morderców w sposób prowokacyjny, lecz stwierdzały, że skarżący zostali oskarżeni o morderstwo i że zostali skazani zgodnie z aktem oskarżenia. Federalny Trybunał Sprawiedliwości dodał, że artykuły w question relacjonowały postawę skarżących wobec czynów, o które byli oskarżeni, i przypominały pewne okoliczności, które nie zostały wyjaśnione; pozostawiało to czytelnikom możliwość wnioskowania, że skarżący zostali błędnie skazani. Co do zakresu rozpowszechniania raportów, Federalny Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że konsultacja pliku była płatna, co dodatkowo ograniczało jego dostępność. Powtórzył, że sprawcy nie są uprawnieni do uzyskania ogólnego zakazu przeglądania raportu dotyczącego sprawców wymienionych z nazwy ani obowiązku usunięcia takich raportów. Było to szczególnie prawdziwe w przypadku poważnego przestępstwa karnego ze skutkiem śmiertelnym, które przyciągnęło szczególną uwagę publiczną.\n\n(ii) Uzasadnienie dotyczące zdjęć\nW sprawie kwestionowanych zdjęć Federalny Trybunał Sprawiedliwości wskazał, że opracował koncepcję stopniowanej ochrony (abgestuftes Schutzkonzept) opartą na § 22 i 23 Ustawy o prawie autorskim (patrz „Prawo wewnętrzne”, paragraf 50 poniżej), którą wyjaśnił po wyroku Trybunału w sprawie Von Hannover przeciwko Niemcom (nr 59320/00, ECHR 2004-VI), w odpowiedzi na zastrzeżenia zasadnicze, które Trybunał wyraził w tym wyroku. Zauważył, że zgodnie z tą koncepcją ochrony, publikacja wizerunków osób, które – ze względu na ich znaczenie w historii współczesnej – były teoretycznie zobowiązane, na mocy § 23 ust. 1 nr 1 Ustawy o prawie autorskim, do tolerowania publikacji swoich zdjęć, była jednak niedozwolona, jeżeli naruszono legitymowane interesy osoby zainteresowanej (§ 23 ust. 2). Nie mogło być żadnego wyjątku od obowiązku uzyskania zgody danej osoby, chyba że raport dotyczył ważnego wydarzenia z historii współczesnej (sąd powołał się na sprawę Von Hannover przeciwko Niemcom (nr 2) [Wielka Izba], nr 40660/08 i 60641/08, §§ 29-35, ECHR 2012). Stosując te kryteria do sprawy przed sobą, Federalny Trybunał Sprawiedliwości zauważył, że zdjęcia pokazywały, po pierwsze, skarżących na ławie oskarżonych na sali rozpraw Sądu Okręgowego; po drugie, pierwszego skarżącego w towarzystwie funkcjonariusza więziennictwa; i wreszcie, drugiego skarżącego z W.S. Uznał, że zdjęcia ilustrowały artykuły i podkreślały autentyczność raportów oraz że, ponieważ zostały zrobione w kontekście wydarzenia, o którym mowa (proces karny), co generalnie czyniło ich publikację dozwoloną, nie wpływały one na skarżących bardziej niż zdjęcie pokazujące ich profil zrobione w neutralnym kontekście. Federalny Trybunał Sprawiedliwości zauważył, że zdjęcia w question nie przedstawiały skarżących w niekorzystnym świetle ani nie wkraczały w ich sferę intymną, a ich rozpowszechnianie nie „wystawiało [skarżących] na pośmiewisko na zawsze” ani nie prezentowało ich opinii publicznej w sposób, który ponownie stygmatyzowałby ich jako przestępców. Zdjęcia – które pochodziły z 1992 r. i pokazywały jedynie wygląd skarżących taki, jaki był w tamtym czasie – towarzyszyły artykułom, które były wyraźnie oznaczone jako stare raporty o ograniczonym zasięgu. Federalny Trybunał Sprawiedliwości concluded, że w view wszystkich okoliczności sprawy skarżący nie mieli legitymowanego interesu, w rozumieniu § 23 ust. 2 Ustawy o prawie autorskim, w zakazaniu publikacji zdjęć.\n\n(d) Orzeczenie Federalnego Trybunału Konstytucyjnego\n6 lipca 2010 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny zadecydował o nieprzyjęciu skarg konstytucyjnych wniesionych przez skarżących, o nieprzyznaniu im pomocy prawnej i o niepowołaniu adwokatów do ich reprezentowania. Oświadczył, że nie podaje powodów swoich decyzji (nr 1 BvR 924/10 i 923/10). W 2007 r., w nieokreślonym dniu, skarżący wnieśli pozew przeciwko dziennikowi Mannheimer Morgen do Sądu Okręgowego w Hamburgu. Na portalu internetowym gazety (www.morgenweb.de), pod nagłówkiem „Starsze wiadomości”, znajdowała się wiadomość z 22 maja 2001 r., która była dostępna do 2007 r. Tylko osoby ze specjalnymi prawami dostępu, takimi jak subskrybenci i nabywcy niektórych innych mediów drukowanych, miały dostęp do tej sekcji. Jednak wszyscy użytkownicy Internetu mieli dostęp do „zajawki” wskazującej temat przedmiotów dostępnych w tej sekcji. Zajawka odnosząca się do wiadomości z 22 maja 2001 r. podawała pełne imiona i nazwiska skarżących i brzmiała następująco:\n„Postępowanie przeciwko dwóm skazanym mordercom bardzo popularnego aktora W.S. nie zostanie na razie wznowione. Sąd Okręgowy w Augsburgu podobno odrzucił wniosek o wznowienie złożony przez braci W.W. i M.L. Przewiduje się, że odwołają się oni od tej decyzji do Sądu Apelacyjnego w Monachium”. W dwóch wyrokach z 16 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy uwzględnił wniosek skarżących. 19 sierpnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Hamburgu utrzymał te wyroki z tych samych powodów, co te określone w jego wyrokach z 29 lipca 2008 r. (patrz paragrafy 14-16 powyżej). 20 kwietnia 2010 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości uwzględnił skargi kasacyjne wniesione przez gazetę (nr VI ZR 245/08 i 246/08) i oddalił roszczenia skarżących z tych samych powodów, co te określone w jego wyrokach z 9 lutego 2010 r. (patrz paragrafy 35-36 powyżej). 23 czerwca 2010 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny zadecydował o nieprzyjęciu skarg konstytucyjnych wniesionych przez skarżących, o nieprzyznaniu im pomocy prawnej i o niepowołaniu adwokatów do ich reprezentowania. Oświadczył, że nie podaje powodów swoich decyzji (nr 1 BvR 1316/10 i 1315/10). Federalny Trybunał Sprawiedliwości potwierdził następnie swoje orzecznictwo w innych postępowaniach wszczętych przez skarżących (nr VI ZR 345/09 i 347/09 z 1 lutego 2011 r., nr VI ZR 114/09 i 115/09 z 22 lutego 2011 r. oraz nr VI ZR 217/08 z 8 maja 2012 r. dotyczący drugiego skarżącego). W wyroku z 22 lutego 2011 r. dotyczącym drugiego skarżącego i odnoszącym się do artykułu opublikowanego w dzienniku Frankfurter Allgemeine Zeitung 14 stycznia 2005 r., Federalny Trybunał Sprawiedliwości zauważył, że zgodnie z ustaleniami Sądu Okręgowego, skarżący skontaktował się z dziennikiem Süddeutsche Zeitung w sierpniu i listopadzie 2004 r. i poprosił go o kontynuowanie raportowania o nim. Gazeta odpowiedziała na wniosek, publikując artykuł (zawierający tekst i zdjęcia) o drugim skarżącym. Federalny Trybunał Sprawiedliwości concluded, że w tych okolicznościach interes publiczny w pełnym (umfassend) poinformowaniu o czynie kryminalnym w question nie osłabł lub, przynajmniej, wznowił się latem 2004 r. Było to dodatkowo wykazane przez liczne raporty dotyczące drugiego skarżącego, które można było znaleźć do czerwca 2006 r. na stronie internetowej jego adwokata karnego. Zatem skarżący był w tamtym czasie w centrum zainteresowania publicznego i nie został bezprawnie wciągnięty w centrum uwagi publicznej przez publikację artykułu (nr VI ZR 346/09).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185490", "text": "Skarżący urodził się w 1939 roku i mieszka w Sofii. Skarżący jest właścicielem połowy działki we wsi Golyamo Buchino, niedaleko miasta Pernik. Był również właścicielem połowy domu stojącego na tej działce, w którym mieszkał do 1997 roku, oraz połowy dwóch mniejszych budynków: stodoły i zagrody. Te budynki już nie istnieją. W nieokreślonym dniu pod koniec lat 80. lub na początku lat 90. Państwo podjęło decyzję o utworzeniu odkrywkowej kopalni węgla niedaleko wsi. Decyzją z 8 maja 1990 r. lokalny burmistrz wywłaszczył około dziewięćdziesiąt nieruchomości w tym obszarze w tym celu, w tym ziemię i budynki skarżącego. Decyzja o wywłaszczeniu stanowiła, że skarżący powinien otrzymać w zamian inną działkę w tej wsi. Skarżący otrzymał dodatkowo pewną sumę pieniędzy (strony nie przedstawiły decyzji burmistrza w sprawie dodatkowego odszkodowania). Większość pozostałych właścicieli otrzymała albo odszkodowanie pieniężne, albo mieszkania w mieście Pernik. Ponieważ inna działka nie została przekazana skarżącemu w ustawowym terminie jednego roku, 21 sierpnia 1992 r. zwrócił się o uchylenie wywłaszczenia, do czego był uprawniony na mocy art. 102 Ustawy o własności (patrz poniższy paragraf 24). Inna osoba, która miała otrzymać działkę jako odszkodowanie, również wniosła o uchylenie wywłaszczenia swojej nieruchomości. Decyzją z 2 października 1992 r. gubernator regionu Pernik uchylił oba wywłaszczenia, stwierdzając, że działki należne jako odszkodowanie nie zostały przekazane „z powodu niemożności zapewnienia takich działek przez gminę”. Decyzja stanowiła ponadto, że właściciele muszą zwrócić odszkodowanie pieniężne, które otrzymali dodatkowo. 22 grudnia 1993 r. skarżący zwrócił to odszkodowanie. Skarżący pozostał w swoim domu. W latach, które nastąpiły, kopalnia zbliżyła się do domu z powodu jej stopniowego rozszerzania. Węgiel był z niej wydobywany za pomocą detonacji, które – według skarżącego – wstrząsały domem na co dzień. W nieokreślonych datach na ścianach domu pojawiły się pęknięcia, a stodoła i zagroda zawaliły się. Na początku 1997 r. rodzina skarżącego wyprowadziła się z domu, uznając go za zbyt niebezpieczny do zamieszkania. Następnie skarżący skontaktował się z kopalnią, starając się uzyskać odszkodowanie, ale negocjacje zakończyły się niepowodzeniem. W tamtym czasie kopalnia była zarządzana przez spółkę, która była w całości własnością państwową. W 2005 r. została sprywatyzowana. W 2001 r. skarżący wniósł powództwo z tytułu czynu niedozwolonego przeciwko spółce prowadzącej kopalnię, domagając się odszkodowania za szkody wyrządzone jego mieniu. Sąd Rejonowy w Perniku („Sąd Rejonowy”), który rozpoznawał sprawę w pierwszej instancji, wysłuchał świadka, sąsiada skarżącego, który zeznał podczas rozprawy 13 grudnia 2001 r., że ściany domu skarżącego są pęknięte, że jego stan nadal się pogarszał, a stodoła zawaliła się trzy lub cztery lata wcześniej. Uważał, że dom został dobrze zbudowany, i wyjaśnił, że po początkowych uszkodzeniach skarżący próbował go naprawić. 7 marca 2002 r. Sąd Rejonowy wysłuchał innego świadka, który stwierdził, że większość szkód w domu skarżącego została wyrządzona trzy lub cztery lata wcześniej. Sąd Rejonowy powołał biegłego, który ustalił, że dom został zbudowany między 1948 a 1950 rokiem, kiedy to nie istniały wymogi dotyczące odporności na wstrząsy sejsmiczne. W momencie sporządzania opinii biegłego dom był niezdatny do zamieszkania, ponieważ jego ściany były wygięte i pęknięte, a pęknięcia miały czasami szerokość dochodzącą do 20–35 cm. Odległość między domem a obrzeżem kopalni wynosiła około 160–180 metrów. Oznaczało to, że dom znajdował się głęboko wewnątrz tzw. „strefy sanitarnej”, składającej się z gruntów w odległości 500 metrów od krawędzi kopalni, wewnątrz której prawo zabraniało jakiegokolwiek zamieszkania. „Strefa bezpieczeństwa” kopalni, wewnątrz której żadna nieuprawniona osoba nie mogła przebywać podczas prac strzałowych, miała promień 600 metrów. Biegły potwierdził swoje wnioski na posiedzeniu sądu 24 stycznia 2002 r. Wyrokiem z 27 czerwca 2003 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżącego. Uznał za ustalone, że mienie skarżącego zostało poważnie uszkodzone i że szkody zbiegły się w czasie z rozpoczęciem prac strzałowych w kopalni. Niemniej jednak stwierdził, że skarżący nie udowodnił istnienia związku przyczynowego między szkodą a detonacjami. Powołał się w tym zakresie na zeznania świadków złożone przez dwóch sąsiadów, ale według Sądu Rejonowego nie było możliwe ustalenie, co spowodowało uszkodzenie mienia, za pośrednictwem zeznań świadków. Ciężar dowodu wykazania takiej okoliczności spoczywał na skarżącym, a druga strona argumentowała, że szkoda była wynikiem sposobu budowy jego domu. Skarżący wniósł apelację. Przed Sądem Apelacyjnym w Sofii („Sądem Apelacyjnym”) wezwał dodatkowego świadka, który zeznał podczas rozprawy 2 lutego 2004 r., że wiele domów w okolicy już się zawaliło, a wszystkie inne domy w sąsiedztwie skarżącego miały pęknięcia. 25 czerwca 2004 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, potwierdzając jego uzasadnienie. Stwierdził, że chociaż zeznania świadków mogą ustalać zakres i czas powstania szkody w mieniu skarżącego, nie mogą one udowodnić związku przyczynowego między tą szkodą a pracami strzałowymi w kopalni. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Wyrokiem z 5 kwietnia 2006 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zdaniem Sądu sądy niższe nie uwzględniły należycie faktu, że kopalnia działała w strefie zabronionej blisko domu skarżącego, przy czym dom znajdował się zarówno w „strefie sanitarnej”, jak i w „strefie bezpieczeństwa” wokół kopalni. Sądy niższe musiały zbadać ten fakt w świetle zeznań świadków, które „ustaliły okoliczność”, że uszkodzenie mienia skarżącego było wynikiem prac strzałowych. Konieczne było również ocenienie, czy spółka prowadząca kopalnię przestrzegała innych wymogów ustawowych, takich jak dotyczące ochrony środowiska. Po przekazaniu sprawy Sąd Apelacyjny zlecił nową opinię biegłego. Biegły zauważył, że z powodu upływu czasu i zniszczenia niektórych dokumentów niemożliwe było ustalenie dokładnej odległości między domem skarżącego a obszarem, na którym przeprowadzano detonacje w 1997 r. Niemniej jednak jasne było, że dom znajdował się głęboko wewnątrz „strefy sanitarnej” wokół kopalni. Biegły dodał również, że detonacje były przeprowadzane przez wykwalifikowanych pracowników, zgodnie z wewnętrznymi przepisami kopalni. Sąd Apelacyjny wysłuchał dodatkowego świadka powoda, który zeznał podczas rozprawy 23 listopada 2006 r., że wiele domów we wsi się zawaliło i że jego zdaniem było to spowodowane detonacjami w kopalni. Dodał, że detonacje odbywały się codziennie, że powodowały one „trzęsienia ziemi” i że w wyniku tego domy rozsypywały się. Pierwsze pęknięcia na domu skarżącego pojawiły się jeszcze przed czasem, kiedy kopalnia działała najbliżej niego. Świadek nie wiedział o żadnych osuwiskach w okolicy. Wyrokiem z 2 kwietnia 2007 r. Sąd Apelacyjny ponownie utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego z 27 czerwca 2003 r., oddalając powództwo skarżącego. Uznał za „niekwestionowane”, że pracownicy kopalni działali z naruszeniem prawa, przeprowadzając detonacje w strefie zabronionej blisko budynków mieszkalnych, w tym w czasie, kiedy – według skarżącego – rozpoczęły się uszkodzenia jego mienia. Niemniej jednak, na podstawie przedłożonego materiału, skarżący nie udowodnił związku przyczynowego między pracą kopalni a szkodą w jego mieniu. Sąd Apelacyjny uzasadnił to w następujący sposób: „Związek przyczynowy ... nie może być domniemany – musi zostać w pełni udowodniony przez powoda. W sprawie nie wykazano, że budynek powoda, zbudowany w latach 50., został uszkodzony właśnie z powodu prac strzałowych w kopalni. Powód nie wykazał, że budynek mieszkalny i budynki gospodarcze, biorąc pod uwagę [ich] sposób budowy, użyte [materiały] i czas [ich] budowy, nie zostałyby uszkodzone lub nie zostałyby uszkodzone w takim stopniu, gdyby nie prace strzałowe w kopalni. Nie wykazano, czy i w jakim stopniu stan budynków opisany przez biegłego [wysłuchanego przez Sąd Rejonowy] wynikał z normalnego zużycia, biorąc pod uwagę rok [ich budowy] i sposób [ich] konstrukcji, oraz brak konserwacji przez właściciela po wywłaszczeniu w 1990 r.” Na skutek dalszego odwołania skarżącego, wyrokiem końcowym z 3 lipca 2008 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego, potwierdzając jego wnioski. Wskazał w szczególności, że opinia biegłego przedstawiona Sądowi Apelacyjnemu (patrz powyższy paragraf 18) ustaliła jedynie, że mienie skarżącego znajdowało się w „strefie sanitarnej” wokół kopalni, ale „była niewystarczająca do udowodnienia istnienia związku przyczynowego między szkodą ... a bezprawnym zachowaniem pracowników spółki pozwanej”. W międzyczasie dom skarżącego się zawalił i już nie istnieje. Nieruchomość została opuszczona.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186046", "text": "Pierwszą spółką powodową, B. Tagliaferro & Sons Limited, jest spółka zarejestrowana na Malcie w 1966 roku, mająca siedzibę w Valletcie. Drugą spółką powodową, Coleiro Brothers Limited, jest również spółka zarejestrowana na Malcie w 1966 roku, mająca siedzibę w Marsa. W 1993 roku każda ze spółek powodowych była właścicielem jednej trzeciej niepodzielonej części trzech nieruchomości narożnych, a mianowicie nr 124 i 125 przy ulicy Strait Street oraz nr 109 przy ulicy Archbishop Street w Valletcie (dalej „nieruchomości”). Zgodnie z opinią biegłego sądowego, wycena nieruchomości nr 124 i 125 wynosiła w 1993 roku równowartość 35 000 euro (EUR) każda, a w 2012 roku odpowiednio 58 000 EUR i 60 000 EUR, natomiast wycena nieruchomości nr 109 wynosiła w 1993 roku równowartość 93 000 EUR, a w 2012 roku 140 000 EUR. Ten sam architekt oszacował, że wartość najmu w latach 1993–1998 wynosiłaby odpowiednio równowartość 233 EUR, 250 EUR i 600 EUR, z podwyżką o 10% co pięć lat w okresie późniejszym. Na mocy deklaracji Prezydenta z 23 lutego 1993 r. Rząd ogłosił zamiar nabycia na własność trzech nieruchomości na cele publiczne. W tamtym czasie Komisarz Ziemi („CoL”) nie wydał zawiadomienia o transakcji (zaoferowania kwoty odszkodowania) (patrz niżej). Cel publiczny okazał się później polegać na wykorzystaniu nieruchomości, wraz z innymi wywłaszczonymi nieruchomościami (wspólnie określanymi dalej jako „lokal”), jako biur rządowych – w szczególności jako siedziba Prokuratora Generalnego. 2 czerwca 1993 r. i 12 października 1993 r. Rząd złożył wnioski o pozwolenie na budowę, które zostały później wycofane. Kolejny wniosek o zagospodarowanie został złożony w 1996 roku i zatwierdzony w tym samym roku. Ponieważ jednak części wywłaszczonego lokalu (w tym inne sąsiednie nieruchomości niebędące własnością spółek powodowych) były zajmowane przez samowolnych lokatorów oraz inne osoby posiadające tytuł prawny (dzierżawy lub podobny – inkwilini – dalej określane jako „najemcy”), Rząd nie był w stanie przejąć lokalu. Spółki powodowe podtrzymywały, że w momencie deklaracji należące do nich nieruchomości były puste. W latach 1996–2007 Prokurator Generalny wielokrotnie zwracał się do Departamentu Ziemi z prośbą o podjęcie kroków w celu opróżnienia lokalu. Z kolei ten ostatni departament pisał do Urzędu Mieszkalnictwa, prosząc o zapewnienie alternatywnego zakwaterowania najemcom i samowolnym lokatorom. Biorąc pod uwagę, że nie wszyscy zajmujący złożyli wnioski o alternatywne zakwaterowanie, co spodziewały się władze, proces przenoszenia się opóźnił się. W rezultacie pozwolenie na budowę dla planowanego projektu wydane w 1996 roku wygasło. 18 września 2000 r. złożono kolejny wniosek do Maltańskiego Urzędu ds. Środowiska i Planowania w celu zatwierdzenia. Do końca 2015 roku nie wydano jeszcze zgody z powodu różnych przeszkód ze strony różnych komisji Urzędu Planowania. W międzyczasie, w kwietniu 2000 r., sprawa została zwrócona uwadze Ministra Sprawiedliwości, a w styczniu 2001 r. wydano nakazy eksmisji osób zajmujących lokal. W 2003 roku spółki powodowe napisały do CoL, prosząc go o wypłatę odszkodowania za przejęcie. Ten ostatni nie odpowiedział. W 2007 roku lokal został opróżniony, a Rząd przejął go w posiadanie. W drodze protestu sądowego z 20 lipca 2008 r. spółki powodowe zażądały zwrotu należących do nich nieruchomości oraz odszkodowania za przejęcie do czasu ich skutecznego zwolnienia. CoL nie odpowiedział na protest. 24 czerwca 2009 r. Rząd wydał nowe oświadczenie o wywłaszczeniu nieruchomości. Zaoferowali następującą kwotę odszkodowania, która została zdeponowana przez sąd na koncie oprocentowanym: 8 968 EUR za nieruchomość nr 124 (działka o powierzchni 23,10 m²); 8 316 EUR za nieruchomość nr 125 (brak podanych wymiarów) oraz 21 733 EUR za nieruchomość nr 109 (działka o powierzchni 87,08 m²), zgodnie z szacunkami architekta FHV. Rząd tym samym stał się właścicielem nieruchomości zgodnie z rozporządzeniem o nabyciu ziemi (cele publiczne), rozdział 88 praw Malty, dalej „rozporządzenie”, w brzmieniu zmienionym. Spółkom powodowym nie doręczono tego oświadczenia, jak wymagało prawo (patrz poniższy paragraf 37). W nieokreślonych datach dwie spółki powodowe wszczęły odrębne postępowania o naprawienie szkody konstytucyjnej, skarżąc, że przejęcie nie odbyło się w interesie publicznym, że nastąpiło opóźnienie w wypłacie odszkodowania oraz że w międzyczasie nie miały dostępu do bezstronnego i niezależnego trybunału. Dwa wnioski zostały rozpoznane i rozstrzygnięte jednocześnie przez sądy krajowe. Dwoma odrębnymi wyrokami z 12 października 2012 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza), działając w swojej jurysdykcji konstytucyjnej, uwzględnił w części roszczenia spółek powodowych. Odrzucił ich roszczenie dotyczące braku interesu publicznego wywłaszczenia, uznając, że cel przejęcia leżał w ogólnym interesie obywateli, biorąc pod uwagę rolę Prokuratora Generalnego, który pełnił obowiązki konstytucyjne w interesie Państwa. Biuro Prokuratora Generalnego miało zostać przeniesione do bardziej odpowiedniej lokalizacji, co pozwoliłoby na jego rozbudowę. Czy Rząd posiadał inne alternatywne nieruchomości na ten projekt, nie było kwestią do zbadania przez sąd, ponieważ takie wybory należały do uznania Rządu, które w niniejszej sprawie nie zostało zastosowane nierozsądnie, a decyzja była w granicach uprawnień. Chociaż prawdą było, że w realizacji pierwotnego planu nastąpiło pewne opóźnienie, sąd uznał, że interes publiczny nadal istnieje, ponieważ plan był nadal w mocy i ostatnio zaczął postępować szybciej. Ponadto nieruchomość była nadal przeznaczona na ten sam cel, którego władze nigdy nie porzuciły. Sąd stwierdził jednak naruszenie artykułu 6 Konwencji i artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji w związku z opóźnieniem wynikającym z postępowania o wywłaszczenie, podkreślając powolność władz w podejmowaniu kroków w celu opróżnienia lokalu i zaoferowania spółkom powodowym odszkodowania. Stwierdził również naruszenie artykułu 6 w zakresie, w jakim spółki powodowe nie miały dostępu do sądu w latach 1993–2009, biorąc pod uwagę, że dostęp do Zarządu Arbitrażowego ds. Ziemi (LAB) był ograniczony wyłącznie do CoL. Ponadto, do 2009 roku LAB nie spełniał wymogów niezależnego i bezstronnego trybunału, biorąc pod uwagę jego skład zgodnie z prawem obowiązującym przed zmianami z 2009 roku. Sądy konstytucyjne już orzekły (w wcześniejszym orzecznictwie krajowym), że LAB nie spełnia wymogu niezależności i bezstronności ze względu na sposób powoływania jego członków technicznych przed zmianami z 2009 roku. Mimo to, późniejsze zmiany przewidywały, że członkowie techniczni, którzy pomagają przewodniczącemu w podejmowaniu decyzji, będą teraz powoływani przez przewodniczącego. Ponadto decyzja tego ostatniego podlegała odwołaniu do Sądu Apelacyjnego. Z tego wynikało, że te same problemy nie wystąpiły po 2009 roku, a zatem spółki powodowe poniosły naruszenie prawa do rozstrzygnięcia ich roszczeń przez niezależny i bezstronny trybunał wyłącznie do 2009 roku. Ponadto, w ocenie sądu, spółki powodowe nadal ponosiły naruszenie prawa do rozprawy w rozsądnym terminie w związku z postępowaniem, które w tamtym czasie znajdowało się w fazie wstępnej, w zakresie, w jakim CoL nie zawiadomił jeszcze oficjalnie właścicieli (lub kuratorów w ich imieniu), pozwalając im na zakwestionowanie odszkodowania. Sąd zauważył dalej, że chociaż zgodnie z prawem obowiązek działania spoczywał na CoL i od właścicieli nie powinno się wymagać podjęcia kroków sądowych w celu narzucenia mu terminu działania, fakt, że spółki powodowe nie podjęły takich kroków sądowych, może wpłynąć na przyznane odszkodowanie. Sąd oddalił roszczenia spółek powodowych o szkodę majątkową bez uszczerbku dla postępowań, które mogą wnieść przed LAB, który można teraz uznać za niezależny i bezstronny – jest on przewodniczony przez sędziego lub sędziego pokoju spełniającego odpowiednie gwarancje – a którego decyzje również podlegają odwołaniu. Przyznał każdej spółce powodowej 10 000 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową (znaną w systemie krajowym jako krzywda), biorąc pod uwagę, że każda z nich była właścicielem jednej trzeciej niepodzielonej części nieruchomości. Sąd nakazał również spółkom powodowym zapłacenie połowy kosztów postępowania, a mianowicie 3 546,97 EUR. Obie strony odwołały się. Dwoma odrębnymi wyrokami z 31 maja 2013 r. Sąd Konstytucyjny oddalił apelację pozwanych i uwzględnił w części apelację spółek powodowych. Potwierdził wyrok pierwszej instancji, rozszerzając zakres niektórych naruszeń i zwiększając kwotę przyznanego odszkodowania. Sąd Konstytucyjny potwierdził naruszenia artykułu 6 (dostęp do sądu i długość postępowania) oraz artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji w zakresie, w jakim w braku zawiadomienia o transakcji wydanego przez CoL spółki powodowe nie miały dostępu do sądu w latach 1993–2009. Naruszenia te jednak trwały nadal, w zakresie, w jakim nawet po deklaracji z 2009 roku i depozycie CoL w sądzie oferty złożonej spółkom powodowym, nie zawiadomił on właścicieli, jak wymagało prawo [art. 9 ust. 2 rozporządzenia], w konsekwencji czego postępowanie uległo stagnacji, a dostęp spółek powodowych do sądu nie był możliwy w wyniku jego bierności. W rzeczywistości władze zwlekały przez cały proces. Podobnie Sąd Konstytucyjny potwierdził, że niepodjęcie przez spółki powodowe postępowań sądowych w celu zobowiązania CoL do działania może mieć wpływ tylko na przyznanie odszkodowania, ale nie na istotę roszczenia. Potwierdził również interes publiczny przejęcia, który trwa do dnia dzisiejszego, ponieważ mimo opóźnienia Rząd nadal dążył do celu, jaki pierwotnie zamierzał osiągnąć dzięki nieruchomości. Sąd Konstytucyjny potwierdził również brak niezależności i bezstronności LAB, jednak nie tylko do 2009 roku. Sąd Konstytucyjny uznał, że nawet po tych zmianach prawo pozostało wadliwe ze względu na brak stabilności zatrudnienia członków technicznych zarządu, od których porady technicznej przewodniczący musiał oprzeć swoją decyzję. Chociaż potwierdził ustalenia sądu pierwszej instancji dotyczące roli przewodniczącego, zauważył, że członkowie techniczni nadal podlegali ponownemu powołaniu (przez Prezydenta Malty, na wniosek władzy wykonawczej, która była zawsze stroną postępowania przed takim zarządem). Chociaż rola członków technicznych była podrzędna wobec roli przewodniczącego (który po zmianach nie był zobowiązany do stosowania się do jednogłośnego raportu ekspertów), w praktyce była rozstrzygająca, o ile przewodniczący (prawnik bez niezbędnej wiedzy technicznej) był niewątpliwie wpływany przez decyzję członków technicznych przy rozważaniu spraw technicznych. Jak stwierdzono w wcześniejszym orzecznictwie krajowym, przynajmniej w umyśle obiektywnego obserwatora, możliwość ponownego powołania ekspertów technicznych może być zachętą dla takich członków do ustalania niskich wartości wywłaszczonych nieruchomości, aby pozostać w łaskach władzy wykonawczej, która miała moc utrzymania ich na stanowisku. Taki organ zatem nie spełniał gwarancji niezależności i bezstronności. W konkretnych okolicznościach tych uchybień nie można było naprawić w Sądzie Apelacyjnym, który nie był w stanie ingerować w wnioski członków technicznych zarządu. Sąd Konstytucyjny uznał jednak, że szkoda majątkowa musi zostać przyznana przez LAB w odrębnym postępowaniu; przyznał więc tylko szkodę niemajątkową w wysokości 15 000 EUR każdej spółce powodowej. Nakazał spółkom powodowym zapłacenie jednej trzeciej kosztów postępowania apelacyjnego (czyli 1 109,41 EUR) i potwierdził koszty zasądzone w pierwszej instancji dla tych postępowań. Nadto nakazał doręczenie wyroku Marszałkowi Izby Reprezentantów. W 2018 roku spółki powodowe złożyły oświadczenie, że ich nieruchomość nie została jeszcze wykorzystana, a jej wartość rosła zgodnie z ogólną wartością nieruchomości na Malcie. Zauważyły również, że Rząd przeprowadził prace renowacyjne w okolicy, w szczególności części Palazzo Verdelin, który był zabytkowym budynkiem opisywanym w gazetach jako wczesny przykład architektury barokowej na Malcie, ale nie w części należącej do spółek powodowych, która została pozostawiona degradacji w braku prac konserwacyjnych. W tym samym czasie Rząd poinformował Sąd, że ze względu na pilność opróżnienia i przeniesienia Biura Prokuratora Generalnego, wyznaczono inny budynek w Valletcie, który wcześniej był muzeum, do użytku jako Biuro Prokuratora Generalnego. Był on obecnie remontowany i przystosowywany do tego celu. Nieruchomość spółek powodowych pozostawała jednak przeznaczona do użytku publicznego. Zauważono, że nieruchomość spółek powodowych nie mogła zostać wyremontowana, ponieważ wymagała rozległych prac konstrukcyjnych, w przeciwieństwie do Palazzo Verdelin, które wymagało tylko renowacji fasady.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185304", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Nova Pazova. Od 1991 do 2001 roku skarżący mieszkał z M.K. Para miała dwoje dzieci, córkę J.G., urodzoną 20 stycznia 1992 roku, oraz syna M.G., urodzonego 28 lipca 1994 roku. M.G. posiada umiarkowaną niepełnosprawność intelektualną. Na mocy decyzji Centrum Opieki Społecznej w Stara Pazova („Centrum Opieki Społecznej”) z 9 stycznia 2001 roku, władza rodzicielska nad dziećmi została powierzona M.K. Tą samą decyzją przyznano skarżącemu prawo do kontaktu z dziećmi co drugi weekend od godziny 18:00 w piątek do godziny 18:00 w niedzielę oraz podczas pierwszej połowy letnich i zimowych ferii szkolnych. Decyzja przewidywała, że skarżący musi odbierać i odwozić dzieci poza domem rodzinnym M.K. 30 czerwca 2005 roku Centrum Opieki Społecznej zawiesiło wykonanie decyzji z 9 stycznia 2001 roku na wniosek skarżącego, ponieważ zamierzał on dochodzić swoich praw rodzicielskich w postępowaniu sądowym. 11 sierpnia 2005 roku skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Stara Pazova o wyłączną władzę rodzicielską nad dziećmi. 27 grudnia 2005 roku Sąd Rejonowy w Stara Pazova wydał postanowienie o tymczasowym kontakcie, przyznające skarżącemu prawo do kontaktu z dziećmi co drugi weekend od godziny 18:00 w piątek do godziny 18:00 w niedzielę oraz podczas pierwszej połowy letnich i zimowych ferii szkolnych. Postanowienie miało obowiązywać do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia w sprawie o władzę rodzicielską. 2 lutego 2006 roku postanowienie o tymczasowym kontakcie zostało utrzymane w mocy przez Sąd Okręgowy w Sremska Mitrovica („Sąd Okręgowy”). 11 września 2008 roku Sąd Rejonowy w Stara Pazova orzekł, że powództwo cywilne skarżącego musi zostać uznane za wycofane, ponieważ ani on, ani M.K. nie podali ważnych powodów nieobecności na rozprawie tego dnia. 11 grudnia 2008 roku Sąd Okręgowy utrzymał to rozstrzygnięcie w mocy. 17 października 2011 roku Sąd Podstawowy w Sremska Mitrovica, Wydział w Stara Pazova (Sąd Rejonowy w Stara Pazova przestał istnieć po reformie sądownictwa w 2010 roku – dalej „Sąd Podstawowy w Sremska Mitrovica”) uchylił postanowienie o tymczasowym kontakcie z 27 grudnia 2005 roku, biorąc pod uwagę, że postępowanie o władzę rodzicielską zostało zakończone 11 grudnia 2008 roku. Nakazano skarżącemu zapłacenie M.K. kwoty 30 625 dinarów (około 257 euro (EUR)) tytułem kosztów sądowych wraz z ustawowymi odsetkami. Decyzja ta stała się ostateczna 10 listopada 2011 roku. 18 stycznia 2006 roku, na wniosek skarżącego, Sąd Rejonowy w Stara Pazova zarządził egzekucję postanowienia o tymczasowym kontakcie (patrz punkt 11 powyżej) przez komornika sądowego. Nakaz egzekucji został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy 17 marca 2006 roku. 20 stycznia 2006 roku podjęto pierwszą próbę egzekucji postanowienia o kontakcie. Komornik udał się do domu M.K., ale J.G. odmówiła spotkania się ze skarżącym. M.G. chciał go zobaczyć, ale M.K. odmówiła puszczenia go bez siostry. J.G. i M.G. przebywali ze skarżącym w weekend od 7 do 9 kwietnia 2006 roku. W innej próbie egzekucji postanowienia o kontakcie 21 kwietnia 2006 roku komornik i skarżący udali się do domu M.K. Babcia dzieci ze strony matki, Z.K.V., poinformowała ich, że M.K. i dzieci są nieobecni. W późniejszym postępowaniu karnym przeciwko M.K. (patrz punkt 45 poniżej) ustalono, że skarżący nie miał prawa do kontaktu w ten weekend, ponieważ był to trzeci weekend w miesiącu. 5 maja 2006 roku podjęto kolejną próbę egzekucji postanowienia tymczasowego, ale M.K. powiedziała komornikowi, że dzieci nie chcą widzieć się ze skarżącym. 19 maja 2006 roku, podczas kolejnej próby egzekucji postanowienia o kontakcie, M.K. poinformowała komornika, że dzieci są na wycieczce szkolnej. Skarżący, który również był obecny, zwrócił się o pomoc policji przy następnej próbie egzekucji. 2, 16 i 23 czerwca, 14 lipca oraz 22 września 2006 roku podjęto inne próby egzekucji postanowienia o kontakcie. Za każdym razem J.G. odmawiała spotkania się ze skarżącym, a M.K. nie chciała puścić M.G. samego. 5 lipca 2006 roku Sąd Rejonowy w Stara Pazova ukarał M.K. grzywną w wysokości 5 000 dinarów za nieprzestrzeganie nakazu egzekucji z 18 stycznia 2006 roku (patrz punkt 15 powyżej). 27 października 2006 roku J.G. ponownie odmówiła spotkania się ze skarżącym, mimo nalegań M.K., aby poszła. Jak poprzednio, M.K. odmówiła puszczenia M.G. bez siostry. 10 listopada 2006 roku podjęto próbę egzekucji w obecności policjanta, komornika i skarżącego. J.G. odmówiła spotkania się ze skarżącym, a M.K. odmówiła puszczenia M.G. samego. 24 listopada, 8 i 22 grudnia 2006 roku J.G. ponownie odmawiała spotkania się ze skarżącym, a M.K. odmawiała puszczenia M.G. samego. Ponadto, w tej ostatniej dacie M.K. zagroziła złożeniem zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przeciwko komornikowi i skarżącemu. 4 kwietnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Stara Pazova przesłuchał J.G. i M.G. w obecności psychologa dziecięcego z Centrum Opieki Społecznej. Dzieci oświadczyły, że nie chcą utrzymywać kontaktu z ojcem, ponieważ się go boją. J.G. powiedziała, że skarżący wcześniej na nią krzyczał i że raz, gdy byli razem w kawiarni, wyrwał jej telefon komórkowy z ręki. Innym razem, gdy bawili się w basenie w ogrodzie matki, skarżący chwycił M.G. i zabrał go do kawiarni, grożąc, że go nie odda. 11 września 2008 roku postępowanie o władzę rodzicielską zostało umorzone, ponieważ skarżący i M.K. stawili się na rozprawie bez ważnych powodów (patrz punkt 13 powyżej). 3 lutego 2009 roku Sąd Rejonowy w Stara Pazova zdecydował o zasięgnięciu opinii i rekomendacji od Centrum Opieki Społecznej dotyczących kontynuacji postępowania egzekucyjnego i możliwej szkody, jaką może ono wyrządzić rozwojowi dzieci. W swojej opinii z 30 marca 2009 roku Centrum Opieki Społecznej zgłosiło, że trudności w relacji między skarżącym a M.K. utrzymywały się po ich separacji i przerodziły się w spory o prawa rodzicielskie. Co więcej, J.G. wykształciła silny opór wobec ojca. Wstydziła się go i bała się z powodu jego zachowania w czasie, gdy rodzina mieszkała razem. Ponadto M.G. nie chciał widzieć się ze skarżącym bez siostry. Centrum Opieki Społecznej podało dalej, że M.K. nie jest w stanie udzielić swoim dzieciom wsparcia w przezwyciężeniu trudności w utrzymywaniu kontaktu z ojcem. Twierdziła, że nie zabraniała dzieciom kontaktu z nim, ale nie jest w stanie wpłynąć na opinię córki. Jednakże M.K. nigdy nie wyraziła chęci uczestnictwa w poradnictwie ani innej terapii specjalistycznej, mimo że była ona sugerowana kilka razy. W ciągu ostatnich trzech lat skarżący nie widział J.G. ani razu, ale złożył oświadczenie, że okazjonalnie spotykał się z M.G. w jego szkole podczas przerw. W takich okolicznościach nie był w stanie wykonywać swoich praw rodzicielskich i nie miał innego sposobu na utrzymanie kontaktu z dziećmi. Brak kontaktu uniemożliwił mu nawiązanie dobrej interakcji z dziećmi. Opinia konkludowała, że kontynuacja postępowania egzekucyjnego wywrze dodatkową presję na dzieciach i wywoła jeszcze większy opór, szczególnie u J.G. Zasugerowała wykorzystanie innych metod przewidzianych prawem w celu stworzenia warunków umożliwiających ojcu wykonywanie jego praw rodzicielskich. 14 sierpnia 2009 roku Sąd Rejonowy w Stara Pazova wyznaczył spotkanie między skarżącym a dziećmi na 4 września 2009 roku w domu M.K. w obecności komornika i pracowników socjalnych. 4 września 2009 roku, w obecności psychologa i pracownika socjalnego, komornika i skarżącego, J.G. i M.G., oboje wyraźnie zdenerwowani, oświadczyli, że nie chcą widzieć skarżącego. 25 lutego 2011 roku Sąd Podstawowy w Sremska Mitrovica (patrz punkt 14 powyżej) przeprowadził rozprawę, na której przesłuchano oddzielnie M.K., J.G., M.G. i skarżącego. Obecni byli również psycholog i pracownik socjalny z Centrum Opieki Społecznej. Sąd zanotował, że krótko przed rozprawą musiano wezwać karetkę pogotowia dla M.G., który wykazywał oznaki ataku paniki. Na rozprawie J.G. i M.G. oświadczyli, że nie chcą mieć kontaktu z ojcem i że on stosuje wobec nich przemoc. J.G. powiedziała w szczególności, że relacja z ojcem i jego próby utrzymania kontaktu wpłynęły na nią psychologicznie (bała się wychodzić z domu sama w nocy). Powiedziała dalej, że skarżący wywiera presję psychologiczną na M.G. Po spotkaniu z ojcem zachowanie M.G. zawsze się zmieniało i mówił obraźliwe rzeczy do matki i babci. M.K. oświadczyła, że nie utrudniała egzekucji postanowienia o kontakcie – dzieci nie chciały widzieć skarżącego. Pracownik socjalny oświadczył, że na wniosek sądu Centrum Opieki Społecznej przedłoży propozycję dotyczącą możliwości utrzymania kontaktu między skarżącym a M.G., który był nadal nieletni. Skarżący nalegał na kontynuację egzekucji. 1 marca 2011 roku Sąd Podstawowy w Sremska Mitrovica nakazał Centrum Opieki Społecznej przesłuchanie oddzielnie skarżącego, M.K. i M.G. w sprawie możliwości utrzymania kontaktu między skarżącym a M.G. oraz przygotowanie opinii na temat fizycznego i psychicznego zdrowia oraz rozwoju M.G. Sąd odniósł się w szczególności do zeznań M.G. złożonych na rozprawie 25 lutego 2011 roku (patrz punkt 33 powyżej) oraz faktu, że przed tą rozprawą przeszedł atak paniki. Chociaż skarżący, jako rodzic, miał prawo do utrzymywania kontaktu z dzieckiem, należało wziąć pod uwagę życzenia, potrzeby i najlepszy interes M.G. W sytuacji, w której M.G. odmawiał spotkania z ojcem, sąd uznał, że leży w interesie wszystkich zrealizowanie kontaktu stopniowo przy pomocy Centrum Opieki Społecznej, dopóki nie zostaną stworzone warunki do nieprzerwanego wykonywania postanowienia o kontakcie. 26 maja 2011 roku Centrum Opieki Społecznej przedłożyło swoją opinię Sądowi Podstawowemu w Sremska Mitrovica. Stwierdzono w niej, że M.G. posiada umiarkowaną niepełnosprawność intelektualną i potrzebuje pomocy przy ubieraniu się, higienie osobistej i karmieniu się. Był bardzo bliski ze swoją matką i siostrą i czuł się przez nich kochany i akceptowany. M.K. oświadczyła, że nie przeszkadza M.G. w widzeniu się z ojcem, ale obawia się o jego zdrowie. Wierzyła, że M.G. boi się ojca z powodu dwóch poprzednich incydentów. Według M.K., raz skarżący porwał M.G. z ich ogrodu; innym razem podobno siłą otworzył usta M.G., aby sprawdzić jego zęby. Opinia podkreślała jednak, że zgodnie z informacjami przesłanymi przez szkołę M.G., okazjonalnie spotykał się z ojcem w szkole. Spotkania były zawsze ciepłe i pełne uczucia, a M.G. nigdy nie wykazywał żadnych oznak strachu ani lęku. Zgodnie z opinią, skarżący był bardzo zainteresowany utrzymaniem kontaktu ze swoimi dziećmi i współpracą z Centrum Opieki Społecznej. Zasugerowano zorganizowanie spotkania między M.G. a skarżącym w Centrum Opieki Społecznej w obecności pracowników socjalnych. W nieokreślonym później terminie skarżący, M.K. i pracownicy socjalni uzgodnili, że spotkania między skarżącym a M.G. będą odbywać się co poniedziałek o godzinie 11:00. M.K. miała zawozić M.G. do Centrum Opieki Społecznej. Pierwsze spotkanie zaplanowano na 2 czerwca 2011 roku. 31 maja 2011 roku babcia dzieci ze strony matki, Z.K.V., poinformowała Centrum Opieki Społecznej, że M.G. jest w Grecji z matką. Kolejne spotkanie zaplanowano na 13 czerwca 2011 roku. 13 czerwca 2011 roku skarżący spotkał się z M.G. w Centrum Opieki Społecznej w obecności pracowników socjalnych. Spotkanie trwało godzinę i minęło w przyjemnej atmosferze. M.G. rozmawiał i śmiał się z ojcem. Tego samego dnia później M.K. poinformowała Centrum Opieki Społecznej, że M.G. był zdenerwowany po spotkaniu, więc musiała wezwać karetkę pogotowia. Potwierdził to lekarz dyżurny w tamtym czasie. Następne spotkanie, zaplanowane na 20 czerwca 2011 roku, zostało odwołane, ponieważ M.K. poinformowała Centrum Opieki Społecznej, że jest chora i nie ma nikogo, kto mógłby zabrać M.G. na spotkanie. Kilka minut później Z.K.V. zadzwoniła do Centrum Opieki Społecznej i była werbalnie agresywna wobec osoby zajmującej się sprawą. Po poinformowaniu, że spotkanie zostało odwołane, Z.K.V. i J.G. zawiozły M.G. do centrum i były werbalnie agresywne wobec obecnych pracowników socjalnych. M.G. był przerażony i zdezorientowany. Następne spotkanie zaplanowano na 27 czerwca 2011 roku. W aktach sprawy brak informacji, czy się odbyło. 28 czerwca 2011 roku Centrum Opieki Społecznej ustaliło harmonogram spotkań na lipiec i sierpień 2011 roku. Skarżący miał widzieć się z M.G. co każdy poniedziałek między godziną 11:00 a 12:00 w Centrum Opieki Społecznej. Wydaje się, że te spotkania odbyły się bez żadnych problemów. 15 listopada 2011 roku Sąd Podstawowy w Sremska Mitrovica umorzył postępowanie egzekucyjne wszczęte 18 stycznia 2006 roku (patrz punkt 15 powyżej). Nakazano skarżącemu zapłacenie M.K. kwoty 28 125 dinarów (około 236 EUR) tytułem kosztów sądowych. 24 grudnia 2015 roku Sąd Podstawowy w Stara Pazova (który został ponownie utworzony i przemianowany w ramach reformy sądownictwa w 2014 roku; patrz punkt 14 powyżej), na wniosek M.K., zarządził egzekucję decyzji z 15 listopada 2011 roku. Oprócz kosztów sądowych orzeczonych w tej decyzji, nakazano skarżącemu zapłacenie kosztów egzekucji w wysokości 10 225 dinarów (około 85 EUR), które miały być potrącane z jego renty z tytułu niezdolności do pracy. 5 kwietnia 2016 roku izba odwoławcza Sądu Podstawowego w Stara Pazova utrzymała w mocy decyzję z 24 grudnia 2015 roku. 12 października 2007 roku Sąd Rejonowy w Stara Pazova uznał M.K. za winną nieprzestrzegania postanowienia o tymczasowym kontakcie i nakazał jej zapłacenie sześćdziesięciu stawek dziennych grzywny po 500 dinarów (około 6,40 EUR) każda. Sąd uznał, że M.K. utrudniała egzekucję postanowienia o tymczasowym kontakcie z 27 grudnia 2005 roku, uniemożliwiając M.G. widzenie się z ojcem bez J.G. W ten sposób uniemożliwiła skarżącemu kontakt z synem, z wyjątkiem jednego przypadku, gdy nie miał prawa go odwiedzać (patrz punkt 18 powyżej). Sąd uznał, że M.K. nie przeszkadzała J.G. w widzeniu się ze skarżącym i że opór J.G. wynikał z jej osobistego konfliktu z nim. Skarżącemu zalecono złożenie powództwa o odszkodowanie w postępowaniu cywilnym. 29 lipca 2008 roku Sąd Okręgowy w Sremska Mitrovica utrzymał w mocy wyrok z 12 października 2007 roku, który stał się ostateczny. 28 marca 2013 roku Sąd Podstawowy w Sremska Mitrovica uniewinnił M.K. i Z.K.V. od zarzutu nieprzestrzegania postanowienia o tymczasowym kontakcie dotyczącego incydentu z 20 czerwca 2011 roku (patrz punkt 40 powyżej).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186118", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Weinheim. Jest działaczem antyaborcyjnym i prowadzi stronę internetową przeciwną aborcji. 25 listopada 2004 r. i 7 grudnia 2004 r. skarżący rozdawał ulotki w bezpośrednim sąsiedztwie praktyki lekarskiej dra S. Ulotki zawierały, między innymi, następujący tekst na stronie tytułowej:\n„Czy wiedzieli Państwo, że dr S. [pełne imię i nazwisko oraz adres] przeprowadza aborcje, które są niezgodne z prawem według orzecznictwa Federalnego Trybunału Konstytucyjnego?”\nPoniżej, mniejszą czcionką, zamieszczono następujący tekst:\n„Zgodnie z międzynarodowym prawem karnym: mord z ciężkim winnym zawinieniem jest celowym „sprowadzeniem do śmierci” niewinnej istoty ludzkiej”.\nNa odwrocie złożonej ulotki znajdował się następujący tekst:\n„Mord na ludziach w Auschwitz był niezgodny z prawem, ale moralnie zdegenerowane państwo NS zezwalało na mord na niewinnych ludziach i nie poddawało go odpowiedzialności karnej”.\nSkarżący przytoczył ponadto fragmenty wyroku Federalnego Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja 1993 r. (BVerfGE 88, 203) (patrz poniżej paragraf 17) dotyczącego aborcji oraz oświadczenie Christopha-Wilhelma Hufelanda, osobistego lekarza Goethego i Schillera. Powołał się również na art. 12 ust. 1 ustawy o konfliktach w ciąży (patrz poniżej paragraf 17) i zwrócił się do czytelników z prośbą o wykorzystanie ich wpływu na osoby przeprowadzające i pomagające w aborcjach. Pismem z 23 grudnia 2004 r. dr S. zażądał od skarżącego podpisania oświadczenia o zaprzestaniu naruszeń. Skarżący odmówił i opublikował następujące oświadczenie na swojej stronie internetowej:\n„Jeśli dr S. [pełne imię i nazwisko] poprzez przeprowadzanie aborcji publicznie okazuje, że popiera aborcje, to powinien stać przy swoim zdaniu. Zamiast tego dr S. uważa akcję rozdawania ulotek za zniesławienie, grozi zabezpieczeniem roszczenia i już upoważnił swojego prawnika do złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa zniesławienia/ocalenia. Zastanawiamy się: Czy dr S. jest bez zasad i bez charakteru?”\nNastępnie dr S. zwrócił się do Sądu Rejonowego w Karlsruhe z wnioskiem o wydanie nakazu zaprzestania naruszeń, nakazującego skarżącemu nie twierdzić w Internecie, że powód przeprowadza niezgodne z prawem aborcje, oraz nie rozpowszechniać ulotek zawierających jego nazwisko i twierdzenie, że w jego praktyce lekarskiej przeprowadzane są niezgodne z prawem aborcje. Wniósł również o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową w wysokości 20 000 euro (EUR) oraz o zwrot kosztów zastępstwa procesowego przed wszczęciem postępowania. 30 września 2005 r., w dniu rozprawy przed Sądem Rejonowym w Karlsruhe, skarżący rozdawał drugą ulotkę bezpośrednio przed praktyką lekarską dra S. Między innymi skarżący wrzucał tę drugą ulotkę, w której nie wymieniono z nazwiska dra S., do skrzynek pocztowych w bezpośrednim sąsiedztwie jego praktyki. Na stronie przedniej ulotki znajdowało się następujące zdanie:\n„W Twoim sąsiedztwie: niezgodne z prawem ABORCJE ... i TY milczysz o MORDZIE z ciężkim winnym zawinieniem na naszych DZIECIACH?” [Podkreślenia w oryginale]\nNa odwrocie złożonej ulotki znajdował się następujący tekst:\n„Te prenatalne dzieciobójstwa przybrały w międzyczasie rozmiary przypominające nowy HOLOKAUST!” [Podkreślenia w oryginale]\nNiżej w ulotce czytamy:\n„Po prostu nie potrafię zrozumieć, że personel medyczny i lekarze, którzy mają pomagać i ratować życie, schodzą do poziomu udziału w mordzie z ciężkim winnym zawinieniem”.\n4 listopada 2005 r. Sąd Rejonowy w Karlsruhe uwzględnił wniosek o nakaz zaprzestania naruszeń i nakazał skarżącemu powstrzymać się od publicznego twierdzenia, zarówno na piśmie, jak i ustnie, w Internecie, a także na ulotkach, że powód przeprowadza w swojej praktyce lekarskiej niezgodne z prawem aborcje. Ponadto Sąd Rejonowy przyznał odszkodowanie za szkodę majątkową w wysokości żądanej przez powoda (811,88 EUR) i oddalił powództwo w zakresie zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Sąd uznał, że wypowiedzi skarżącego są chronione wolnością słowa i przyczyniają się do debaty publicznej. Ponadto musiały zostać zaklasyfikowane jako twierdzenia o faktach i, jako takie, informacja o tym, że aborcje są niezgodne z prawem, była zgodna z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego i nie była nieprawdziwa. Jednak, odczytane w związku z całą ulotką, wypowiedzi te miały „efekt szubienicy” i stanowiły poważne naruszenie praw osobistych dra S., co nie było uzasadnione wolnością słowa skarżącego. Sąd doszedł do tego wniosku w oparciu o fakty, że skarżący wyizolował dra S., wymieniając go z nazwiska i rozdając ulotki w pobliżu jego praktyki, że przytoczył wyrok Federalnego Trybunału Konstytucyjnego tylko fragmentarycznie i pominął fragmenty stwierdzające, że lekarze nie podlegają odpowiedzialności karnej, że poprzez zdefiniowanie mordu z ciężkim winnym zawinieniem zasugerował, iż dr S. popełnił to przestępstwo oraz że powiązał dra S. z Holokaustem. Niemniej jednak, w zakresie szkody niemajątkowej sąd stwierdził, że mimo iż ataki na reputację dra S. były na tyle poważne, aby uzasadnić wydanie nakazu zaprzestania naruszeń, nie były wystarczająco poważne, aby uzasadnić przyznanie zadośćuczynienia. Skarżący i dr S. odwołali się od decyzji Sądu Rejonowego. Ponadto dr S. rozszerzył powództwo o drugą ulotkę (patrz powyżej paragraf 9), która następnie stała się przedmiotem orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Karlsruhe. 28 lutego 2007 r. Sąd Apelacyjny w Karlsruhe potwierdził uzasadnienie Sądu Rejonowego i w istocie oddalił oba odwołania. Jednakże częściowo zmodyfikował wyrok Sądu Rejonowego w odniesieniu do precywnego brzmienia żądanego nakazu zaprzestania naruszeń. Nakazał skarżącemu powstrzymać się od publicznego twierdzenia, że dr S. przeprowadza w swojej praktyce lekarskiej niezgodne z prawem aborcje oraz od twierdzenia w bezpośrednim związku z tym, że „mord z ciężkim winnym zawinieniem jest celowym „sprowadzeniem do śmierci” niewinnej istoty ludzkiej”. Sąd Apelacyjny nakazał również skarżącemu powstrzymać się od twierdzenia, że dr S. przeprowadza niezgodne z prawem aborcje powodujące „dzieciobójstwo”. Na wstępie podkreślił, że pogląd skarżącego, że aborcje powinny podlegać odpowiedzialności karnej i są niezgodne z prawem wyższej rangi, mieści się w zakresie wolności słowa skarżącego. Sąd zauważył jednak, że samo brzmienie wypowiedzi skarżącego wskazywało, że oznaczał on aborcje przeprowadzane przez powoda jako mord z ciężkim winnym zawinieniem, czego nie można było tolerować, niezależnie od tego, czy wypowiedzi te uznawano za twierdzenia o faktach, czy za oceny wartościujące. Zdaniem sądu skarżący stworzył nieakceptowalny „efekt szubienicy”, wyizolowując powoda, który nie dał skarżącemu żadnego powodu do takiego działania. W tym zakresie sąd zauważył, że dr S. w żaden sposób nie był zaangażowany w publiczną debatę na temat aborcji. W odniesieniu do drugiej ulotki Sąd Apelacyjny stwierdził, że mimo iż dr S. nie został wymieniony z nazwiska, ulotka odnosiła się do niego, ponieważ została rozdana przed jego praktyką lekarską i wrzucona do skrzynek pocztowych w pobliżu. Podobnie jak w przypadku pierwszej ulotki, nieznaczna część czytelników zrozumiałaby z ulotki, że działalność zawodowa dra S. stanowiła mord z ciężkim winnym zawinieniem. Nawet jeśli zrozumiano to w sensie nieprawniczym, ulotka sugerowała, że powód przeprowadzał nielegalne i podlegające karze aborcje. Ponieważ skarżący nie wyjaśnił, że krytykował jedynie aborcje, które zgodnie z orzecznictwem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (patrz poniżej paragraf 17) są niezgodne z prawem, ale nie podlegają odpowiedzialności karnej, przekroczył granice dopuszczalnej krytyki. W zakresie powództwa o odszkodowanie Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Nie udzielił również zezwolenia na odwołanie w sprawach prawnych. 29 maja 2007 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości oddalił wniosek skarżącego o pomoc prawną dla jego skargi na odmowę zezwolenia na odwołanie w sprawach prawnych, uzasadniając to tym, że zamierzone odwołanie skarżącego w sprawach prawnych nie miało wystarczających szans powodzenia. 2 lipca 2009 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi skarżącego o rozstrzygnięcie z powodu jej niedopuszczalności, nie podając przyczyn (nr 1 BvR 1659/07).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186116", "text": "Skarżąca urodziła się w 1965 roku i mieszka w Tbilisi. Skarżąca jest psychiatrą oraz założycielką i dyrektorką Centrum Rehabilitacji Ofiar Tortur „Empathy”, organizacji pozarządowej („OPG”). 4 października 2003 r. organizacja pozarządowa skarżącej zawarła porozumienie z Ministerstwem Sprawiedliwości („Ministerstwo”) i zobowiązała się, między innymi, do utworzenia biura rehabilitacji psychospołecznej w więzieniu nr 1 w Tbilisi. Porozumienie przewidywało, że w zależności od dostępności zasobów organizacja pozarządowa miała zaangażować specjalistów, stosować kliniczne metody laboratoryjne i diagnostyczne oraz zapewniać więźniom leki, jeśli zostało przepisane leczenie. Organizacja miała przedstawiać Ministerstwu kwartalne sprawozdania z postępów oraz składać propozycje rozwiązywania problemów społecznych zidentyfikowanych w toku swojej działalności. Ministerstwo zobowiązało się do wspierania prawidłowego funkcjonowania biura rehabilitacji i wyznaczenia koordynatora z Wydziału Medycznego Ministerstwa w celu zapewnienia realizacji umowy. 3 sierpnia 2004 r. skarżąca została członkinią Publicznej Komisji Monitorującej, nadzorującej przestrzeganie praw więźniów i uprawnionej do wydawania zaleceń w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości. Wydane w tym celu zarządzenie prezydenckie nr 309 stanowiło, że członkowie Komisji mogą wchodzić do wszystkich więzień w godzinach pracy bez uprzedniego zezwolenia. Zainteresowane osoby miały prawo do spotkań z więźniami na osobności i dostępu do wszelkiej dokumentacji, z wyjątkiem tej sklasyfikowanej jako poufna. 29 listopada 2004 r. ówczesny Minister Sprawiedliwości powołał Komisję ds. Badań i Monitorowania Zdrowia Psychicznego Więźniów. W jej skład weszło siedmiu ekspertów w dziedzinie zdrowia psychicznego, zarówno z sektora państwowego, jak i pozarządowego, w tym skarżąca. Dokument nie precyzował konkretnych funkcji Komisji ani jej członków. 10 września 2005 r. pan L.Ts. – więzień umieszczony w szpitalu więziennym ze względu na problemy ze zdrowiem psychicznym – fizycznie zaatakował dyrektora i ordynatora szpitala więziennego („incydent z 10 września 2005 r.”). Został przeniesiony do szpitala więziennego przez dyrektora Wydziału Medycznego Ministerstwa („Wydział Medyczny”) na podstawie opinii medycznej skarżącej w tej sprawie. W niezwiązanym z tym incydencie, który miał miejsce w około tym samym czasie, więzień zmarł na skutek powikłań zdrowotnych, a zgłoszono, że wielu innych czekało bezskutecznie na przyjęcie do szpitala. Oba incydenty zwróciły na siebie szeroką uwagę mediów w związku z zarzutami korupcji i złego zarządzania w opiece medycznej systemu penitencjarnego. Część przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego twierdziła, że przeniesienia do szpitala więziennego nie były realizowane w sposób odpowiedni i obiektywny, lecz opierały się na podejrzanych ustaleniach wewnątrz Ministerstwa. 11 września 2005 r. wszczęto śledztwo w sprawie incydentu z 10 września 2005 r. w związku z domniemanym nadużyciem władzy. W nieokreślonym dniu skarżąca została przesłuchana w charakterze świadka. 13 września 2005 r. ówczesny Minister Sprawiedliwości, pan K.K. („Minister”), zlecił wewnętrzne dochodzenie dotyczące działalności Wydziału Medycznego Ministerstwa w okresie od 1 stycznia 2005 r. do 13 września 2005 r. Główny Inspektorat Ministerstwa miał przedstawić swoje ustalenia 13 października 2005 r. 16 września 2005 r., wypowiadając się na żywo w prywatnej stacji telewizyjnej Rustavi 2 na temat zarzutów korupcji i złego zarządzania wewnątrz Ministerstwa i jego Wydziału Medycznego, Minister, pan K.K., oświadczył: „Jestem zmuszony podać nazwiska i konkretne fakty... Mariam Jishkariani, prezes organizacji pozarządowej [Empathy] i członek [publicznej] rady monitorującej [instytucje penitencjarne] ... rażąco przekraczała swoje uprawnienia i sporządzała orzeczenia medyczne dotyczące konkretnych osób, omijając komisję [powołaną w tym celu]. Mam te orzeczenia na swoim biurku. Śledztwo już je posiada i w praktyce przeprowadzona zostanie pełna ocena, która wykaże, czy zrobiono to dla ładnych oczu, czy też był to dokładnie ten rodzaj interesu, który ta bezczelna osoba – nie mogę nazwać jej inaczej – dla siebie znalazła. Ponieważ to właśnie dzięki bazgrołom Jishkariani na kartce papieru [dwaj rzekomo zdrowi więźniowie, którzy później zaatakowali lekarzy] znaleźli się w szpitalu więziennym bez żadnych ku temu podstaw prawnych...” Minister dodał również, że dyrektor Wydziału Medycznego był „tym, który... [polegał na] nielegalnych notatkach Jishkariani... niepodpisanych przez członków [medycznej] komisji... w celu przeniesienia więźniów [do szpitala więziennego]”. Stwierdził, że „dlatego on [jest] podejrzanym w tych nielegalnych układach i [stanie się] obiektem śledztwa wraz z Jishkariani”. Minister kontynuował, zauważając, że „nie ma tylko tych dwóch faktów i śledztwo jest w toku, ponieważ to Mariam Jishkariani była najważniejszą postacią i [jej opinie kierowały działaniami dyrektora]...” Minister skrytykował również Rzecznika Praw Obywatelskich i oskarżył jego przedstawicieli o posiadanie osobistego interesu w przenoszeniu pewnych więźniów do szpitala więziennego. Stacja telewizyjna Rustavi 2 przekazała również krótkie komentarze przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, w tym Rzecznika Praw Obywatelskich, zaangażowanych w publiczny monitoring więzień (patrz punkt 8 powyżej). Zauważyli oni, że oskarżenia wysunięte przez Ministra były bezzasadne w świetle faktu, że przenoszenie więźniów do i ze szpitala więziennego należało do wyłącznej kompetencji Ministerstwa. W programie zamieszczono również krótki komentarz skarżącej, zarejestrowany przez dziennikarza, że Minister chce mieć „radę monitorującą, która [nie] będzie zaglądać do środka więzienia” oraz że „więzienia [są] w takim samym stanie... jak te za rządów Saddama Husajna”. 20 września 2005 r. dziennik „Rezonansi” opublikował wywiad z Ministrem. Omawiał on zarzuty korupcji w zarządzaniu placówkami medycznymi w systemie penitencjarnym. Istotne fragmenty wywiadu brzmią następująco: „Dziennikarz: Podajesz dwa nazwiska – Jishkariani i [dyrektora Wydziału Medycznego], które były zaangażowane w korupcję. Jakie konkretne fakty masz, składając takie oświadczenia? Minister: [Dyrektor Wydziału Medycznego] był całkowicie pod wpływem Mariam Jishkariani. Jishkariani jest psychiatrą z organizacji pozarządowej [Empathy]. Ta dziedzina jest bardzo skażona w odniesieniu do więzień. Nawet w czasach radzieckich na orzeczeniach psychiatrycznych zarabiano dużo pieniędzy. Zaświadczenia o niepoczytalności wydawano tym, którzy do nich nie mieli prawa. Właśnie w swoim własnym interesie ta pani [odnosząc się do skarżącej] zagnieździła się w tej radzie monitorującej... Konfrontacja rozpoczęła się natychmiast po ujawnieniu przez nas materiałów, w których Mariam Jishkariani podpisywała dokumenty o przeniesieniu więźniów do szpitala więziennego. Ujawniono, że wśród tych więźniów byli zdrowi ludzie... Dziennikarz: Czy mówisz, że pieniądze zabierane więźniom krążyły wśród tych ludzi? Minister: Tylko wśród nich. Lekarze z wydziału medycznego odpowiadają za orzeczenia medyczne. Ich szefem był [dyrektor Wydziału Medycznego]. Jishkariani i inni byli wspólnikami. Pieniądze, które wzięli, powinny zostać mi dostarczone lub zostały przez nich zabrane. Nic do mnie nie trafiło. [Więźniowie], którzy zaatakowali personel, zostali przeniesieni do szpitala więziennego na podstawie orzeczenia medycznego Jishkariani, mimo że są zdrowi. Nie miała uprawnień do robienia tego. Czy to nie jest przestępstwo? Oczywiście Jishkariani nie mogła tego popełnić sama. Napisała tylko orzeczenie, a raczej bazgrała coś na kartce papieru, która nie była podpisana przez żadnego z członków komisji. Mimo to [dyrektor Wydziału Medycznego] wydał polecenie przeniesienia [dwóch więźniów] do Szpitala Republikańskiego.” 13 października 2005 r. Główny Inspektorat przedstawił swoje sprawozdanie. Dotyczyło on głównie działań i zaniechań dyrektora Wydziału Medycznego w zarządzaniu przenoszeniem więźniów do szpitala więziennego. W sprawozdaniu wspomniano skarżącą, krótko i tylko w odniesieniu do jednego przeniesienia. W szczególności zauważono, że więzień L.Ts. (patrz punkt 10 powyżej) został zbadany przez komisję medyczną Ministerstwa 12 stycznia 2005 r. U niego zdiagnozowano organiczne zaburzenie osobowości z okresowymi epizodami pogorszenia stanu. Komisja zauważyła, że więzień leczył się na chorobę psychiczną od 2002 r. i posiadał status niepełnosprawności drugiego stopnia. Ponadto doznał urazu głowy 8 stycznia 2005 r. Jednakże komisja nie zarekomendowała jego przeniesienia do szpitala więziennego. Zgodnie ze sprawozdaniem, ten sam więzień został ponownie zbadany 21 stycznia 2005 r. przez skarżącą, która, uwzględniając jego wywiad medyczny opisany powyżej, zapisała w dzienniku komisji, że więzień wymaga nadzoru na oddziale psychiatrycznym oraz przepisała mu określone leki. Następnie, mimo że członkowie komisji medycznej nie zgodzili się z oceną skarżącej, „dyrektor Wydziału Medycznego ominął komisję i zdecydował – jednostronnie – o przeniesieniu L.Ts. do szpitala więziennego na podstawie [orzeczenia medycznego skarżącej] [w dzienniku]... i w ten sposób naruszył... wszystkie odpowiednie zasady dotyczące przenoszenia więźniów do placówki medycznej”. 27 grudnia 2007 r. śledztwo w sprawie incydentu z 10 września 2005 r. zostało umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego, na mocy art. 28 § 1 (b) Kodeksu Postępowania Karnego (patrz punkt 32 poniżej). 26 września 2005 r. skarżąca wszczęła postępowanie cywilne o zniesławienie przeciwko Ministrowi. Domagała się zadośćuczynienia pieniężnego za szkodę niemajątkową oraz żądała sprostowania fałszywych oskarżeń tą samą drogą, jaką zostały one rozpowszechnione. Zdaniem skarżącej sporządzanie rekomendacji dotyczących zdrowia psychicznego więźniów było częścią porozumienia z 4 października 2003 r. (patrz punkt 7 powyżej) i że wszystkie jej wnioski opierały się na weryfikowalnych dokumentach medycznych łatwo dostępnych w dokumentacji medycznej więźniów. Jawne i publiczne oskarżenia o korupcję i oszukańcze zachowanie wobec niej rozpowszechniane przez Ministra za pośrednictwem mediów były fałszywe i pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych, tym bardziej że nigdy nie podjęto wobec niej działań śledczych. Fałszywe oskarżenia Ministra miały tym większy negatywny wpływ na reputację skarżącej jako specjalisty w dziedzinie zdrowia psychicznego ze względu na stanowisko Ministra jako wysokiego urzędnika państwowego i zaufanie publiczne, jakie ono buduje. 13 kwietnia 2006 r. Sąd Miejski w Tbilisi oddalił wniosek pana K.K. o umorzenie rozpoznawania sprawy na podstawie art. 5 ustawy o wolności wyrażania opinii i słowa („ustawa”) (patrz punkt 30 poniżej). Uzasadnił, że chociaż istniała debata publiczna w tej sprawie, nie miała ona charakteru politycznego w rozumieniu tego przepisu, ponieważ skarżąca nie jest politykiem. Jednak, według sądu, mogła być uważana za postać publiczną ze względu na zainteresowanie publiczne, jakie wzbudziła jej działalność. 22 czerwca 2006 r. Sąd Miejski w Tbilisi oddalił powództwo skarżącej. Mimo powoływania się przez skarżącą na art. 18 Kodeksu Cywilnego (patrz punkt 31 poniżej), sąd zastosował standardy ustalone w ustawie o wolności wyrażania opinii i słowa („ustawa”) jako lex specialis. Sąd uznał, że skarżąca jest postacią publiczną w rozumieniu ustawy (patrz punkt 30 poniżej) ze względu na jej działalność w więzieniach (patrz punkt 7 powyżej) oraz że ciężar udowodnienia istnienia trzech skumulowanych warunków określonych w art. 14 ustawy (patrz punkt 30 poniżej) w celu zakwalifikowania wypowiedzi Ministra jako zniesławienia spoczywał na niej. Sąd zgodził się, że skarżąca przedstawiła dowody, że nie była i nie jest podejrzaną ani w inny sposób oficjalnie oskarżoną o naruszenie prawa, i stwierdził, że oskarżenia Ministra „mogły zawierać błędne fakty”. Jednakże kontynuował, zauważając, że w każdym razie dwa pozostałe wymagania art. 14 ustawy nie zostały spełnione. Mianowicie, według sądu, skarżącej nie udało się wykazać, jakiej szkody doznała w wyniku rozpowszechniania fałszywych informacji przez Ministra w mediach, co wymagane jest w drugim warunku określonym w art. 14. W odniesieniu do trzeciego kryterium, czy Minister wiedział, że kwestionowane wypowiedzi były fałszywe, czy działał z widoczną rażącą niedbalstwem, sąd zauważył następujące rzeczy: „Sąd zgadza się z argumentem pozwanego, że pan K.K. podjął środki w celu weryfikacji informacji przed jej przekazaniem. Pozwany przedstawił zarządzenie nr 1640 Ministra Sprawiedliwości Gruzji z 13 września 2005 r., zlecające Głównemu Inspektoratowi Ministerstwa przeprowadzenie inspekcji Wydziału Medycznego. Tym samym [Minister] wydał zarządzenie mające na celu weryfikację na trzy dni przed złożeniem publicznego oświadczenia. W związku z tym możliwe jest, że był w posiadaniu wstępnych informacji o istnieniu nieprawidłowości. Posiadanie [takich informacji] nie jest jednak potwierdzone w aktach sprawy. Zgodnie z aktami sprawy istnienie naruszeń w wydziale medycznym zostało potwierdzone w konkluzji Głównego Inspektoratu z 13 października 2005 r. Dlatego nie zostało potwierdzone, że Minister wiedział, że informacja była fałszywa do 16 września 2005 r. Nie udowodniono również, że działał z rażącym niedbalstwem podczas składania oświadczenia. [Minister] zaplanował inspekcję wydziału w zakresie swoich kompetencji i w ten sposób podjął środki w celu weryfikacji informacji.” Sąd Miejski w Tbilisi uznał, że kwestionowane wypowiedzi zostały złożone w ramach ważnej debaty publicznej dotyczącej zarządzania placówkami medycznymi w systemie penitencjarnym. Sąd zauważył, że Minister cieszył się wolnością słowa, aby wyrazić swoją opinię o stanie spraw w swoim Ministerstwie i że jego wypowiedzi mieściły się w granicach dopuszczalnej krytyki, które – jak stwierdził sąd – są szersze w odniesieniu do skarżącej ze względu na jej status postaci publicznej. 2 lipca 2007 r. Sąd Apelacyjny w Tbilisi w pełni utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. W odniesieniu do trzeciego kryterium, czy Minister wiedział, że kwestionowane wypowiedzi były fałszywe, czy działał z widocznym rażącym niedbalstwem, sąd zauważył następujące: „Izba Apelacyjna podziela uzasadnienie wyroku [sądu niższej instancji], że skarżącej nie udało się wykazać, iż [Minister] był świadomy fałszywości rozpowszechnianych faktów, lub że [on] działał z widocznym i rażącym niedbalstwem, które doprowadziło do rozpowszechnienia oświadczenia zawierającego istotnie fałszywy fakt. Postępowanie cywilne opiera się na zasadzie kontradyktoryjności, która oprócz nadawania stronom pewnych praw nakłada również na nie obowiązki procesowe w ich własnym interesie. Niespełnienie przez stronę [tych obowiązków] doprowadzi do niekorzystnego wyniku. Ta zasada wynika z art. 4 Kodeksu Postępowania Cywilnego, zgodnie z którym strony mają równą możliwość definiowania faktów popierających ich [stanowisko] i same decydują, które dowody potwierdzą te fakty. Art. 102 tego samego Kodeksu stanowi, że każda strona musi udowodnić okoliczności, na których opiera swoje [żądania].” Sąd apelacyjny uznał, że „K.K. miał prawo wyrazić swoją opinię o stanie spraw w swoim Ministerstwie, a skarżąca, ze względu na swój status postaci publicznej, była zobowiązana to tolerować jako dopuszczalną krytykę”. 16 maja 2008 r. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną skarżącej za niedopuszczalną jako ewidentnie bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185313", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Liski, w obwodzie woroneskim. W 2009 roku skarżący rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej jako „przedsiębiorca indywidualny” (индивидуальный предприниматель). W lutym 2013 roku złożył zawiadomienie w oddziale w Liski południowo-wschodniego oddziału Agencji Ochrony Praw Konsumentów („Oddział w Liski”) o zamiarze rozszerzenia swojej działalności o sprzedaż żywności. W tym zawiadomieniu podał, między innymi, trzy różne adresy, a mianowicie: adres, pod którym faktycznie zamieszkiwał (który nazwał „адрес места жительства”), jego „adres zameldowania” (адрес места регистрации), który odpowiadał jego zarejestrowanemu adresowi zamieszkania, oraz adres miejsca prowadzenia tej nowej działalności (адрес фактического осуществления заявленного вида деятельности) dla straganów z żywnością. Działalność gospodarcza skarżącego została poddana kontroli w lipcu 2014 roku. Wydaje się, że skarżący wiedział o przeprowadzeniu tej kontroli. Kontrola została odnotowana w dokumencie kontrolnym z dnia 23 lipca 2014 roku. 28 lipca 2014 roku urzędnik Oddziału w Liski skontaktował się ze skarżącym na jego numer telefonu komórkowego i, jak się wydaje, poinformował skarżącego o zamiarze wszczęcia przeciwko niemu postępowania w sprawie o wykroczenie administracyjne oraz o tym, że rozprawa w tej sprawie odbędzie się 6 sierpnia 2014 roku (zobacz jednak punkt 10 poniżej). Na podstawie dokumentu z kontroli Oddział w Liski sporządził 6 sierpnia 2014 roku protokół o domniemanym wykroczeniu administracyjnym, oskarżając skarżącego o nieprzestrzeganie przepisów technicznych (art. 14.43 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Federacji Rosyjskiej – „KWA”). W szczególności skarżącemu postawiono zarzuty dotyczące kilku czynów, w tym: (i) braku wyposażenia i/lub odpowiednich warunków przechowywania respektujących wymagania temperaturowe dla produktów spożywczych, w szczególności dla żywności łatwo psującej się; (ii) faktu, że pewne towary przechowywane nie były zaopatrzone w dokumenty potwierdzające ich pochodzenie, jakość i bezpieczeństwo. Protokół o wykroczeniu zawierał numer telefonu komórkowego skarżącego; jego zarejestrowany adres zamieszkania oraz adres prowadzenia działalności (lokalizacja straganów); jego faktyczny adres zamieszkania nie został określony w protokole o wykroczeniu. Z protokołu o wykroczeniu wynika, że skarżący przybył do Oddziału w Liski 6 sierpnia 2014 roku, ale następnie opuścił budynek przed sporządzeniem protokołu o wykroczeniu, oświadczając, że nie został należycie poinformowany o rzeczywistym celu spotkania. W ten sposób skarżący nie był obecny podczas sporządzania protokołu. Nie jest jasne, czy skarżący otrzymał wówczas jego odpis. Oddział w Liski wszczął postępowanie przed Sądem Gospodarczym Obwodu Woroneskiego (zobacz punkt 36 poniżej). 12 sierpnia 2014 roku sąd podjął decyzję o wszczęciu sprawy i rozpoznaniu jej w trybie uproszczonym. Zgodnie z informacją Rządu, 13 sierpnia 2014 roku decyzja ta została wysłana listem poleconym „na dwa adresy skarżącego”; oba listy zostały następnie zwrócone po upływie terminu przechowywania. W przeciwieństwie do dalszych postępowań (zobacz punkty 15 i 21 poniżej), Sądowi nie przedłożono żadnych istotnych dowodów, takich jak potwierdzenia nadania przesyłek lub karty nadania. Wydaje się jednak, że jeden list został wysłany na zarejestrowany adres zamieszkania skarżącego, a następnie zwrócony do sądu z powodu nieobecności/nieznalezienia adresata pod tym adresem (zobacz punkt 31 poniżej). 10 października 2014 roku sąd zdecydował o rozpoznaniu sprawy w trybie zwykłym, ponieważ konieczne było przesłuchanie pozwanego (czyli skarżącego). Rozprawa wstępna została wyznaczona na 11 listopada 2014 roku i wymagana była obecność skarżącego lub jego przedstawiciela. W odpowiednim zarządzeniu sądowym wskazano, że informacje o toku sprawy (w tym o czasie i miejscu rozpraw) są dostępne na stronie internetowej sądu oraz na tablicy informacyjnej przy wejściu do sądu. Zgodnie z informacją Rządu, zawiadomienie zostało wysłane 13 października 2014 roku, ale następnie zostało zwrócone do sądu po upływie terminu przechowywania. Rząd przedłożył Sądowi kartę nadania wskazującą, że zawiadomienie zostało nadane 14 października 2014 roku na zarejestrowany adres zamieszkania skarżącego, a następnie zwrócone do sądu 24 października 2014 roku z adnotacją wymieniającą przyczyny zwrotu, z zaznaczonym „upływem terminu przechowywania”. 11 listopada 2014 roku sąd odroczył rozprawę do 9 grudnia 2014 roku i wezwał strony do stawienia się. 12 listopada 2014 roku listy zostały wysłane listem poleconym na zarejestrowany adres zamieszkania skarżącego oraz do miejsca prowadzenia działalności (stragany). Listy te zostały następnie zwrócone do sądu jako niedoręczone. Na karcie nadania wymieniono przyczyny ponownego nadania, z zaznaczonym „upływem terminu przechowywania”. Rząd złożył również kartę nadania wskazującą, że zawiadomienie zostało doręczone do Oddziału w Liski 19 listopada 2014 roku. 10 grudnia 2014 roku sąd rozpoznał sprawę i uniewinnił skarżącego. Ani skarżący, ani jego przedstawiciel nie byli obecni i nie wniesiono żadnych pism. W wyroku wskazano, że skarżący został „należycie zawiadomiony” o rozprawie. Rząd nie złożył żadnych konkretnych informacji ani dokumentów dotyczących nadania wyroku. Oddział w Liski wniósł apelację do 19. Sądu Apelacyjnego ds. Gospodarczych. Zgodnie z informacją Rządu, 19 grudnia 2014 roku odpis ich pisma apelacyjnego został wysłany do skarżącego. Sądowi nie przedłożono żadnej odpowiedniej karty nadania ani potwierdzenia nadania. Decyzją z 26 grudnia 2014 roku sąd apelacyjny wyznaczył rozprawę na 28 stycznia 2015 roku. Zgodnie z informacją Rządu, decyzja ta została wysłana do skarżącego, ale następnie została zwrócona do sądu jako nieodebrana w terminie przechowywania. Rząd złożył również kartę nadania wskazującą, że zawiadomienie zostało nadane do Oddziału w Liski 30 grudnia 2014 roku i zostało mu doręczone 12 stycznia 2015 roku, co potwierdzono podpisem (jego urzędnika). 4 lutego 2015 roku sąd apelacyjny odroczył rozprawę do 4 marca 2015 roku. Zgodnie z informacją Rządu, korespondencja zawierająca tę decyzję została wysłana do skarżącego listem poleconym, ale następnie została zwrócona do sądu jako nieodebrana w terminie przechowywania. Sądowi nie przedłożono żadnych odpowiednich kart nadania ani potwierdzeń nadania. 12 marca 2015 roku 19. Sąd Apelacyjny ds. Gospodarczych przeprowadził rozprawę apelacyjną i wysłuchał przedstawiciela Oddziału w Liski. Sąd apelacyjny dopuścił jako dowód nowe dokumenty złożone przez Oddział, z których jeden miał wykazać, że skarżący rzeczywiście wiedział o rozprawie administracyjnej 6 sierpnia 2014 roku (zobacz punkt 9 powyżej). Decyzją z tej samej daty sąd apelacyjny następnie uchylił ten wyrok, uznał skarżącego za winnego i nałożył grzywnę w wysokości 20 000 rubli rosyjskich (RUB – co równało się 298 euro (EUR) w tamtym czasie). Decyzja ta stała się prawomocna i wykonalna w dniu jej wydania. Uzasadnienie decyzji apelacyjnej brzmi następująco:\n„[Skarżący] jest nieobecny na rozprawie apelacyjnej; został należycie zawiadomiony o czasie i miejscu rozprawy. Zgodnie z art. 123, 156 i 266 Kodeksu Postępowania Gospodarczego [KPG] sprawa jest rozpoznawana w jego nieobecności...\nOd tej decyzji... przysługuje skarga kasacyjna do Sądu Gospodarczego Okręgu Centralnego w terminie dwóch miesięcy...” Zgodnie z informacją Rządu, korespondencja zawierająca decyzję apelacyjną została wysłana do skarżącego, ale następnie została zwrócona do sądu jako niedoręczona. Sądowi nie przedłożono żadnej odpowiedniej karty nadania ani potwierdzenia nadania. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, po raz pierwszy dowiedział się o wyroku i decyzji apelacyjnej 3 czerwca 2015 roku podczas rozmowy z urzędnikiem transportowej prokuratury w Liski. Następnie skarżący skorzystał ze strony internetowej Sądu Gospodarczego Obwodu Woroneskiego. Na jego wniosek, 29 czerwca 2015 roku udzielono mu dostępu do akt sprawy w sekretariacie tego sądu i otrzymał decyzje sądowe z 10 grudnia 2014 roku i 12 marca 2015 roku. Następnie skarżący złożył wniosek o rozpoznanie skargi kasacyjnej od decyzji apelacyjnej z 12 marca 2015 roku i wystąpił o przywrócenie terminu z ważnych powodów. W swoim piśmie skarżący argumentował, w kwestii zawiadomienia w postępowaniu apelacyjnym, że nie został mu doręczony wniosek apelacyjny Oddziału w Liski i nie został poinformowany o rozpoczęciu postępowania apelacyjnego. Z akt sprawy dla sądu apelacyjnego powinno być jasne, że zawiadomienia na zarejestrowany adres zamieszkania były zwracane. Jednakże sąd apelacyjny uporczywie wysyłał zawiadomienia na ten adres, nie wykorzystując alternatywnych środków, takich jak kontakt telefoniczny na jego numer telefonu komórkowego wymieniony w aktach sprawy. Ponadto sąd apelacyjny mógł zapytać przedstawicielkę Oddziału w Liski, czy posiada faktyczny adres zamieszkania skarżącego lub jego dane kontaktowe. Sąd apelacyjny mógłby zobowiązać przedstawicielkę do osobistego doręczenia zawiadomienia skarżącemu. Sąd apelacyjny był świadomy istnienia zawiadomienia o działalności gospodarczej i w szczególności mógł żądać przedłożenia dokumentu zawiadomienia z 2013 roku (zobacz punkt 7 powyżej) wskazującego faktyczny adres zamieszkania skarżącego, podczas gdy przedstawicielka Oddziału w Liski pominęła jego ujawnienie. Skarżący podtrzymywał, że nie otrzymał żadnych zawiadomień; żadna korespondencja, w tym listy polecone, nie została mu przekazana przez żadnego urzędnika służby pocztowej; nigdy nie odmówił przyjęcia takiej korespondencji. W szczególności, mimo wymogów ustawowych, przy zwrocie korespondencji służba pocztowa nie określiła, że adresat nie był obecny/zamieszkiwał pod adresem i nie wskazała źródła swoich informacji na ten temat. 22 lipca 2015 roku Sąd Gospodarczy Okręgu Centralnego rozpoznał wniosek skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. Sąd stwierdził następująco:\n„Zgodnie z art. 276 KPG wniosek o rozpoznanie skargi kasacyjnej może zostać wniesiony w terminie dwóch miesięcy od dnia, w którym zaskarżona decyzja sądowa nabędzie mocy prawnej, chyba że KPG stanowi inaczej.\nNależy jednak zauważyć, że skarga kasacyjna od decyzji apelacyjnej z 12 marca 2015 roku została wysłana do sądu pierwszej instancji 8 lipca 2015 roku – czyli po upływie odpowiedniego terminu...\nZ akt sprawy nie wynika niezbicie, że zaskarżona decyzja sądowa została w terminie wysłana do i odebrana przez [skarżącego]. Należy również zauważyć, że faktycznie został doręczony z decyzjami sądowymi w niniejszej sprawie 29 czerwca 2015 roku w Sądzie Gospodarczym Obwodu Woroneskiego. W związku z tym sąd uznał za dopuszczalne uwzględnienie wniosku o przywrócenie terminu...” 6 października 2015 roku Sąd Gospodarczy Okręgu Centralnego przeprowadził rozprawę publiczną, odnotowując nieobecność stron i to, że zostały one należycie zawiadomione o rozprawie kasacyjnej, ale wybrały nieprzybycie na nią. Następnie sąd kasacyjny przystąpił do rozpoznania sprawy na podstawie akt sprawy oraz argumentów stron dotyczących zarzutów i kwestii proceduralnych. Sąd kasacyjny następnie utrzymał w mocy decyzję apelacyjną. W szczególności w odniesieniu do kwestii zawiadomienia uznał, że decyzja o wszczęciu postępowania została wysłana do skarżącego, ale on unikał doręczenia zawiadomień sądowych; jednakże był w stanie nadal informować się, za pośrednictwem strony internetowej sądu, o postępowaniu apelacyjnym po wyroku pierwszej instancji przeciwko niemu (zobacz sekcję „Odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka” poniżej). Decyzja z 6 października 2015 roku brzmi, w odpowiednich częściach, następująco:\n„W swojej skardze kasacyjnej [skarżący] wzywa ten sąd do uchylenia decyzji apelacyjnej z 12 marca 2015 roku, powołując się na błędną aplikację prawa materialnego i proceduralnego. W swoich uwagach na odpowiedź organ administracyjny wnosi sprzeciw...\nStrony zostały należycie zawiadomione o czasie i miejscu rozprawy [kasacyjnej], ale ich przedstawiciele nie stawili się przed tym sądem. W ten sposób skarga kasacyjna została rozpoznana w ich nieobecności...\nPo zbadaniu akt sprawy i po zbadaniu argumentów podniesionych w skardze kasacyjnej i uwagach na odpowiedź, sąd kasacyjny nie znajduje podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej...\nTen sąd oddalił skargę kasacyjną w części dotyczącej domniemanego braku zawiadomienia o rozprawie apelacyjnej.\nZgodnie z art. 121 § 1 KPG, sąd gospodarczy zawiadamia strony sprawy o wszczęciu tej sprawy, czasie i miejscu rozprawy lub czynności procesowej, poprzez nadanie decyzji sądowej. Przy stosowaniu powyższego przepisu istotne jest, że wynika to z art. 121 § 6 i art. 123 § 1, że przed rozprawą lub przed podjęciem czynności procesowej sąd musi mieć informację, że uczestnicy otrzymali odpis pierwszego aktu sądowego w danej sprawie lub musi mieć informację dotyczącą art. 123 § 4.\nPierwszy akt sądowy oznacza decyzję o wszczęciu sprawy. ...\nGdy akta sprawy zawierają dokument dotyczący doręczenia (о вручении) pierwszego aktu sądowego osobie lub informację dotyczącą art. 123 § 4, uważa się, że ta osoba została należycie zawiadomiona o postępowaniu apelacyjnym, kasacyjnym lub nadzorczym... , pod warunkiem, że odpowiedni sąd wypełnia swoje obowiązki związane z zamieszczaniem informacji o datach i miejscach rozpraw na oficjalnej stronie internetowej...\nZgodnie z art. 9 § 1 i art. 41 §§ 2 i 3 KPG, uczestnicy postępowania przed sądem gospodarczym ponoszą ryzyko niekorzystnych konsekwencji, które mogą wyniknąć z podjęcia przez nich określonej czynności procesowej lub zaniechania jej podjęcia; wykonują swoje prawa procesowe w dobrej wierze i wypełniają swoje obowiązki procesowe... niewykonanie takich obowiązków pociąga za sobą konsekwencje przewidziane w KPG...\nDecyzje o wszczęciu sprawy i rozpoczęciu rozpoznania sprawy zostały wysłane do [skarżącego], zgodnie z wymogami ustawy, ale on unikał (уклонился) odbioru zawiadomień sądowych.\nBiorąc pod uwagę powyższe przepisy prawne i domniemanie działania w dobrej wierze przez uczestników sprawy gospodarczej, ten sąd wnioskuje, że [skarżący] powinien być świadomy czasu i miejsca rozprawy apelacyjnej i mógł uzyskać dostęp do odpowiednich informacji o toku sprawy za pośrednictwem dostępnych oficjalnych źródeł...\nOd tej decyzji przysługuje skarga do Sądu Najwyższego Rosji w terminie dwóch miesięcy od dnia jej podjęcia, zgodnie z art. 291.1 KPG.” W swojej skardze kasacyjnej przed Sądem Najwyższym Rosji skarżący wspomniał, między innymi, następujące informacje:\n„Jak wynika z zaświadczenia o nadaniach przesyłek listowych poleconych (otrzymałem to zaświadczenie 25 lipca 2015 roku; zobacz oryginał załączony hermetycznie) decyzja z 12 sierpnia 2014 roku... została nadana 13 sierpnia na następujący adres [zarejestrowany adres zamieszkania skarżącego]. Następnie została odesłana do sądu 21 sierpnia 2014 roku, co oznaczono „ponieważ nie było adresata”, i została przekazana do sądu 1 września 2014 roku. Potwierdza to, że nie unikałem odbioru tego zawiadomienia ani żadnego kolejnego zawiadomienia...” Powołując się na art. 30.12 KWA, 30 grudnia 2015 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję apelacyjną i pierwszą decyzję kasacyjną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186117", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Weinheim. Jest działaczem antyaborcyjnym i prowadzi stronę internetową przeciwko aborcji (babycaust.de). W czasie postępowania opisanego poniżej strona zawierała, między innymi, następującą treść. Na stronie startowej pokazano zdjęcie grobów, a tekst pod nim brzmiał „wtedy: Holocaust”. Po kliknięciu na zdjęcie użytkownik był przekierowywany do strony zatytułowanej: „Aborcja – nowy Holocaust?”, na której Holocaust porównywano do aborcji. Na lewym marginesie strony startowej znajdowało się kilka linków, z których jeden nazywał się „Życie czy śmierć?”. Po kliknięciu w niego użytkownik był przekierowywany do strony z nagłówkiem „Prośby o modlitwę za Niemcy”. Z tej strony czytelnik był kierowany do alfabetycznej listy według lokalizacji zawierającej nazwiska i adresy praktyk lekarzy wykonujących aborcje w Niemczech oraz do prośby o modlitwę za tych lekarzy.\nNa samym dole tej samej strony, pod wyróżnionym tekstem „Niemiecka historia współczesna w skrócie”, znajdował się zdanie:\n„Zepsuci lekarze mordują nienarodzone dzieci na zlecenie matek” (Pervertierte Ärzte ermorden im Auftrag der Mütter die ungeborenen Kinder)\nNa tej samej stronie kliknięcie przycisku „zamknij stronę” przekierowywało użytkownika do strony, na której stwierdzono:\n„Módlcie się, jeśli to możliwe regularnie, za lekarzy ..., którzy osobiście popełniają MORDERSTWO ZE SZCZEGÓLNYM OKRUCIEŃSTWEM zabijania aborcyjnego” (Beten Sie – wenn möglich regelmäßig – für die Mediziner ..., welche den MORD der Abtreibungstötung selbst vornehmen ...) (Podkreślenie w oryginale).\nNieżej na tej samej stronie stwierdzono, że ośrodki doradztwa wydające certyfikaty:\n„... umożliwiają i ułatwiają bezkarne morderstwo ze szczególnym okrucieństwem dzieci w łonie matki.” (... ermöglichen und begünstigen einen straffreien Kindermord im Mutterschoβ.) Jeden z lekarzy wymienionych na stronie internetowej skarżącego, dr Q., wystąpił o nakaz sądowy nakazujący skarżącemu usunięcie jego nazwiska i adresu ze strony internetowej. 23 maja 2006 roku Sąd Rejonowy w Mannheim oddalił wniosek dr Q., uznając, że faktem jest, iż dr Q. wykonuje aborcje, a pozostała treść strony internetowej podlega ochronie wynikającej z wolności wypowiedzi skarżącego. Sąd zauważył w szczególności, że niniejsza sprawa nie jest porównywalna do podobnych spraw, które dotyczyły ingerencji w prawa dobra osobistego poprzez rozpowszechnianie spersonalizowanych ulotek. Opublikowanie nazwiska lekarza na liście lekarzy wykonujących aborcje nie miało porównywalnego „efektu szubienicy”. Następnie dr Q. odwołał się i – w trakcie postępowania odwoławczego – zmodyfikował swój wniosek, domagając się nakazu sądowego nakazującego skarżącemu powstrzymanie się od oznaczania aborcji, takich jak te wykonywane przez dr Q., mianem „morderstwa ze szczególnym okrucieństwem”. 28 lutego 2007 roku Sąd Apelacyjny w Karlsruhe uwzględnił wniosek o nakaz. Sąd uznał, że strona internetowa skarżącego prowadziła do zrozumienia, że aborcje wykonywane przez dr Q. stanowią „morderstwo ze szczególnym okrucieństwem”. Chociaż termin „morderstwo ze szczególnym okrucieństwem” nie musiał być rozumiany wyłącznie w sensie prawnym, lecz mógł być również rozumiany jako osąd moralny, ogólna prezentacja strony internetowej co najmniej nie wykluczała interpretacji, że dr Q. popełnił przestępstwo morderstwa ze szczególnym okrucieństwem. Mimo że skarżący wskazał, że aborcje są zwolnione z kary, nie powołał się na paragraf 218a Kodeksu Karnego (patrz poniższy akapit 14), który zwalniał z odpowiedzialności karnej za aborcje wykonywane przez dr Q. Ponadto skarżący podkreślił termin „morderstwo ze szczególnym okrucieństwem” w odpowiednich częściach strony internetowej i porównał aborcje do Holokaustu. Podsumowując, wypowiedzi na stronie internetowej mogły być zrozumiane jako spersonalizowany oskarżenie wobec dr Q. o popełnienie morderstwa ze szczególnym okrucieństwem. 29 maja 2007 roku Federalny Trybunał Sprawiedliwości odmówił udzielenia pomocy prawnej skarżącemu na podstawie tego, że zamierzona przez skarżącego skarga kasacyjna nie miała wystarczających perspektyw powodzenia. 2 lipca 2009 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi skarżącego o rozstrzygnięcie z powodu jej niedopuszczalności, nie podając przyczyn (nr 1 BvR 1663/07).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186115", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Erywaniu. Skarżący jest etnicznym Ormianinem, który urodził się i wychował w Iranie, a następnie wyjechał do Armenii. 19 lutego 2008 r. w Armenii odbyły się wybory prezydenckie. Następne wiece protestowe zostały ostatecznie zakończone 1 marca 2008 r. po interwencji policji, co doprowadziło do starć między protestującymi a funkcjonariuszami służb porządkowych oraz licznych aresztowań. 1 marca 2008 r. skarżący, który znajdował się najprawdopodobniej w pobliżu głównego miejsca wiecu w momencie interwencji policji, został doprowadzony na komisariat w związku z podejrzeniem napaści na funkcjonariusza policji. Wydaje się, że gdy na komisariacie poproszono go o podanie tożsamości, skarżący przedstawił się jako Vardges Gasparyan. W protokole aresztowania skarżącego sporządzonym 2 marca 2008 r. jego nazwisko zostało wskazane zarówno jako Vartgez Gaspari, jak i Vardges Gasparyan. W notatce z 3 marca 2008 r. śledczy stwierdził, że żona skarżącego okazała jego paszport oraz że informacje podane przez skarżącego dotyczące jego tożsamości nie odpowiadają informacjom zawartym w paszporcie. 5 marca 2008 r. skarżący został formalnie oskarżony i doprowadzony przed Sąd Rejonowy Arabkir i Kanaker-Zeytun w Erywaniu. Sąd rozpoznał wniosek złożony przez śledczego o tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres dwóch miesięcy z powodu, że w przypadku pozostania na wolności mógłby uciec, utrudniać tok postępowania, popełnić inne przestępstwo i uniknąć odpowiedzialności karnej. Skarżący złożył przed Sądem Rejonowym wyjaśnienie, że wniosek jest bezzasadny. Posiadał wykształcenie wyższe, był żonaty, był szefem firmy, miał małoletnie dziecko na utrzymaniu i nie był wcześniej karany. Zarzucane czyny zakwalifikowano do kategorii przestępstw o średniej wadze i nie wykazano, że w przypadku pozostania na wolności uniknie odpowiedzialności karnej. Sąd Rejonowy postanowił uwzględnić wniosek śledczego, biorąc pod uwagę niebezpieczeństwo zarzucanego czynu oraz fakt, że jeśli skarżący pozostanie na wolności, może uciec, utrudniać postępowanie, popełnić inne przestępstwo i wywierać wpływ na świadków. 11 marca 2008 r. skarżący złożył odwołanie, argumentując, że brak jest dowodów sugerujących, że w przypadku pozostania na wolności ucieknie, utrudni tok postępowania, bezprawnie wywrze wpływ na świadków, popełni inne przestępstwo lub uniknie odpowiedzialności karnej. Był szanowaną i godną zaufania osobą w społeczeństwie, był znany z dobrego charakteru, miał stałe miejsce zamieszkania i małoletnie dziecko na utrzymaniu oraz zawsze przestrzegał prawa. 20 marca 2008 r. Sąd Karny Odwoławczy oddalił odwołanie skarżącego. Sąd Odwoławczy stwierdził, że z akt sprawy wynika, że po doprowadzeniu na komisariat skarżący przedstawił się jako Vardges Gasparyan zamiast Vartgez Gaspari, tym samym podając fałszywe informacje o swojej tożsamości. Jego prawdziwe imię i nazwisko odkryto dopiero po okazaniu paszportu. Dawało to wystarczające podstawy, by sądzić, że jeśli skarżący pozostanie na wolności, może uciec, sfałszować lub ukryć dowody oraz utrudnić śledztwo, nie stawiając się na wezwanie organu prowadzącego postępowanie karne. 23 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu postanowił wyznaczyć sprawę do rozprawy i utrzymać skarżącego w areszcie. 14 maja, 17 czerwca, 17 lipca i 5 sierpnia 2008 r. skarżący wnosił do Sądu Rejonowego o jego zwolnienie. Sąd Rejonowy oddalił wnioski z 14 maja i 17 czerwca, uznając, że podstawy aresztowania skarżącego nadal istnieją. Odroczył rozpoznanie wniosków z 17 lipca i 5 sierpnia do czasu wyjaśnienia okoliczności niezbędnych do podjęcia decyzji. Na rozprawie 23 września 2008 r. skarżący raz jeszcze nalegał, aby sąd go zwolnił, i poprosił o uzasadnienie decyzji. Przewodniczący składu odmówił podjęcia decyzji, stwierdzając, że już 17 lipca postanowiono odroczyć to pytanie. Wydaje się, że wybuchła kłótnia między, z jednej strony, skarżącym i jego adwokatem, którzy nalegali, aby sędzia podjął decyzję w sprawie wniosku skarżącego lub w przeciwnym razie wyłączył się ze sprawy, a z drugiej strony, sędzią i prokuratorem, którzy sprzeciwili się żądaniu wyłączenia sędziego. Następnie skarżący chciał opuścić salę rozpraw w proteście przeciwko rzekomo bezprawnym działaniom sędziego. Sędzia postanowił ukarać skarżącego, usuwając go z sali rozpraw z powodu utrudniania normalnego przebiegu rozprawy, nadużywania praw procesowych i odmawiania z brakiem szacunku stosowania się do zarządzeń sędziego. Rozprawa została odroczona do 29 września 2008 r. Na rozprawie 29 września 2008 r. przewodniczący odmówił udzielenia adwokatowi skarżącego zezwolenia na złożenie wniosku o zwolnienie. Następnie skarżący oświadczył, że chce zgłosić wniosek o wyłączenie sędziego. W odpowiedzi sędzia postanowił raz jeszcze ukarać skarżącego z tych samych powodów co wcześniej, usuwając go z sali rozpraw i odraczając rozprawę do 3 października 2008 r. 22 października 2008 r. skarżący złożył kolejny wniosek, domagając się zwolnienia za kaucją. Wydaje się, że nie podjęto decyzji w tej sprawie. 10 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na rok pozbawienia wolności. Początek odbywania kary miał być liczony od 2 marca 2008 r. Okresy od 23 do 29 września oraz od 29 września do 3 października 2008 r., podczas których rozprawy sądowe były odraczane z powodu usunięcia skarżącego z sali rozpraw, nie miały być wliczane do odbywanej kary, na mocy art. 314.1 § 6 Kodeksu Postępowania Karnego (KPK). 27 lutego 2009 r. Sąd Karny Odwoławczy, biorąc pod uwagę, że art. 314.1 § 6 KPK został w międzyczasie zmieniony (patrz poniższy paragraf 35) i w konsekwencji okresy, podczas których rozprawy sądu pierwszej instancji były odraczane, miały być wliczane do kary skarżącego, postanowił go zwolnić z powodu, że już odbył roczny wyrok. W okresie od 6 marca do 23 grudnia 2008 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym Nubarashen. Od 6 do 7 marca 2008 r. skarżący był przetrzymywany w celi nr 9, która miała wymiary około 20 na 25 m² i pomieściła siedmiu do ośmiu więźniów. Cela znajdowała się w półpiwnicy i była bardzo wilgotna i niehigieniczna. Powietrze było zastałe, ponieważ jedynym źródłem wentylacji było okno o powierzchni jednego metra kwadratowego, wychodzące na doł wypełniony kilkoma centymetrami śmieci i często odwiedzany przez szczury. Wieczorem toaleta znajdująca się w rogu celi uległa zatkaniu, a ścieki z wyższych pięter zalały całą podłogę celi. Apelacje więźniów do strażników więziennych nie przyniosły rezultatów i pozwolono im jedynie skierować powódź w stronę korytarza. Skarżący zwrócił się listem do dyrektora aresztu śledczego, skarżąc się na niehigieniczne warunki w celi, a w szczególności na zalanie, i prosząc o podjęcie środków. 7 marca w południe skarżący został przeniesiony do celi nr 29, która miała wymiary około 20 na 25 m² i pomieściła około dziesięciu więźniów. Będąc w tej celi, skarżący ogłosił strajk głodowy w proteście przeciwko rzekomym naruszeniom praw człowieka w Armenii. Około godziny 14:00 tego samego dnia skarżący został przeniesiony do celi nr 4, gdzie był przetrzymywany do 14 marca 2008 r. Dzielił celę z innym głodującym. Cela miała około 20 m² i ponownie znajdowała się w półpiwnicy zakładu detencyjnego. Warunki były rzekomo niehigieniczne, powietrze było wilgotne i śmierdziało ściekami. Jedynym oknem do piwnicznej celi, o powierzchni 1 m², był doł przed nim, który uniemożliwiał przedostawanie się światła naturalnego do celi. Nie zezwalano na żadne zajęcia poza celą. Od 14 do 20 marca 2008 r. skarżący był przetrzymywany w celi nr 79, która miała 20 m². Cela była stosunkowo cicha i wentylowana. Od 20 marca do 15 kwietnia 2008 r. skarżący był przetrzymywany w celi nr 20, która miała około 20 m² i pomieściła dziesięciu do dwunastu więźniów. Prawie wszyscy współwięźniowie palili. Jako niepalący czuł się duszony, a jego oczy stale łzawiły. Telewizor był włączony dwadzieścia cztery godziny na dobę, co zakłócało jego sen. 15 kwietnia 2008 r. toaleta uległa zatkaniu, a podłoga celi została zalana ściekami z wyższych pięter. Skarżący złożył skargę i został przeniesiony do celi nr 42 na następnej kondygnacji. Od 15 kwietnia do 4 września 2008 r. skarżący był przetrzymywany w celi nr 42, która miała około 25 m² i pomieściła do czternastu więźniów. W celi było tylko osiem łóżek, więc więźniowie musieli spać na zmiany. Panował poważny brak świeżego powietrza, ponieważ prawie wszyscy współwięźniowie palili. Warunki sanitarne były względnie zadowalające. Od 4 września do 23 grudnia 2008 r. skarżący był przetrzymywany w celi nr 10, która miała około 12 m² i pomieściła trzech do czterech więźniów.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186422", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Tunceli. 5 kwietnia 2007 r. skarżący uczestniczył w koncercie zespołu „Grup Yorum” w powiecie Hozat w prowincji Tunceli. 17 października 2007 r. prokurator w Malatya wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Malatya, oskarżając skarżącego o rozpowszechnianie propagandy na rzecz DHKP/C (Rewolucyjna Partia Ludowo-Wyzwoleńcza/Front), nielegalnej organizacji zbrojnej, na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713). Prokurator wskazał, że skarżący wykrzykiwał podczas koncertu następujące hasła: „Mahir, Hüseyin, Ulaş; Walczcie aż do wyzwolenia” („Mahir, Hüseyin, Ulaş; Kurtuluşa kadar savaş”); „Męczennicy rewolucji są nieśmiertelni” („Devrim şehitleri ölümsüzdür”); „Więźniowie rewolucyjni to nasz honor” („Devrimci tutsaklar onurumuzdur”); oraz „Zwycięstwo w górach, wyzwolenie na froncie; niech żyje zwycięstwo, niech żyje opór” („Dağlarda zafer, cephede kurtuluş; yaşasın zafer, yaşasın direniş”). W toku śledztwa i postępowania sądowego skarżący zeznał, że uczestniczył w danym koncercie i wykrzykiwał hasła: „Pieśni nie ucichną, tańce będą trwały” („Türküler susmaz, halaylar sürer”) oraz „Nie ulegniemy uciskowi” („Baskılar bizi yıldıramaz”). Zaznaczył również, że zasiadał w komitecie organizacyjnym koncertu. 6 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Malatya uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. W wyroku, opierając się na raporcie policji dotyczącym nagrania wideo z koncertu z 5 kwietnia 2007 r., akcie oskarżenia, wnioskach obrony skarżącego oraz uwagach prokuratora co do meritum sprawy, sąd uznał za udowodnione, że skarżący wykrzykiwał hasła wymienione w akcie oskarżenia. Sąd uznał, że koncert, na który uzyskano stosowne zezwolenia prawne i administracyjne, stał się działalnością propagandową na rzecz DHKP/C, a skarżący wykrzykiwał hasła używane przez tę organizację. Sąd Okręgowy w Malatya stwierdził, że skarżący popełnił przestępstwo rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej. Skarżący wniósł apelację. 4 lipca 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. W okresie od 6 października 2011 r. do 1 sierpnia 2012 r. skarżący odbył karę pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186382", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w kolonii karnej w obwodzie jamalsko-nienieckim w Rosji. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 27 marca 2003 r. Skarżący został aresztowany pod zarzutem nielegalnego posiadania broni palnej, dwóch uzbrojonych napadów na lokalne urzędy pocztowe, zabójstwa trzech inkasentów Rosyjskiej Służby Pocztowej oraz usiłowania zabójstwa czwartego z nich. 14 października 2003 r. sprawa została skierowana do Sądu Najwyższego Republiki Buriacji („Sąd Regionalny”) w celu rozpoznania. Dwukrotnie, 20 kwietnia 2004 r. i 22 maja 2007 r., Skarżący został uznany za winnego zarzucanych mu czynów. Oba wyroki zostały uchylone przez Sąd Najwyższy Rosji. 12 września 2008 r., w trakcie trzeciej rozprawy przed ławą przysięgłych, Sąd Regionalny, na wniosek przedstawiciela Poczty Rosyjskiej, zdecydował o wyłączeniu jawności rozprawy. Oddalił sprzeciwy Skarżącego, powołującego się na art. 6 ust. 1 Konwencji. Sędzia przewodniczący powołał się przy tym na dokumenty z akt sprawy zawierające informacje o środkach i sprzęcie bezpieczeństwa w urzędach pocztowych, broni, harmonogramach i trasach inkasentów itp. Zgodnie z odpowiednimi przepisami Poczty Rosyjskiej informacje te zostały zaklasyfikowane jako „tylko do użytku wewnętrznego”. Sąd Regionalny uznał, że informacje te stanowią tajemnicę handlową chronioną ustawą o tajemnicach handlowych (ustawa federalna nr 98-FZ z 29 lipca 2004 r.) oraz że ich ujawnienie mogłoby zaszkodzić interesowi publicznemu. Każda rozprawa po 12 września 2008 r. odbywała się z wyłączeniem jawności. 14 grudnia 2008 r. ława przysięgłych uznała Skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów. W ostatnich dniach grudnia sędzia rozprawy wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wolności. 4 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w zakresie jednego zarzutu, a w pozostałym zakresie utrzymał wyrok i orzeczenie w mocy. Rozprawa była jawna. Sąd odwoławczy uznał w szczególności, że decyzja o wyłączeniu jawności rozprawy była legalna, i odrzucił w sposób lakoniczny odpowiednie argumenty Skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186383", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1973 i 1976 roku i mieszkają w Szwajcarii. W momencie istotnym dla sprawy byli członkami spółdzielni badawczej zwanej Wschodnią Spółdzielnią Badań Naukowych (Doğu Bilimsel Araştırmalar Kooperatifi – „Spółdzielnia”). Między 30 maja a 1 czerwca 2005 r. Spółdzielnia zorganizowała w Diyarbakır wystawę w ramach piątego Festiwalu Kultury i Sztuki w Diyarbakır, pod tytułem „Świadkowie wojny mówią”. W ramach wystawy publicznie prezentowano fotografie zmarłych członków PKK (nielegalnej organizacji zbrojnej), zmarłych członków sił bezpieczeństwa, którzy zginęli w operacjach bezpieczeństwa, osób, które straciły życie w więzieniu, ofiar wymuszonych zaginięć oraz ofiar zamachów popełnionych przez niezidentyfikowanych sprawców w południowo-wschodniej Turcji. Wystawa obejmowała również oświadczenia członków rodzin osób zmarłych i zaginionych, przedstawiających ich krewnych oraz zawierających ich osobiste poglądy na temat niepokojów mających miejsce w południowo-wschodniej Turcji, a także ich życzenie trwałego pokoju. W nieokreślonym terminie wszczęto śledztwo karne przeciwko skarżącym i pięciu innym osobom w związku z zarzutem rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK. 31 maja 2005 r. skarżący złożyli wyjaśnienia sędziemu śledczemu. Obaj skarżący twierdzili, że kwestionowana wystawa została zorganizowana z czysto socjologicznych powodów, a przeprowadzone przez nich wywiady z rodzinami zmarłych zostały również uwzględnione na wystawie. Zapewniali, że nie było zamiaru rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK. Sędzia śledczy odrzucił wniosek prokuratora o tymczasowe aresztowanie oskarżonych. 6 października 2005 r. prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Diyarbakır, oskarżając skarżących i pięciu innych podejrzanych o rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. W toku postępowania przed Sądem Okręgowym w Diyarbakır skarżący powtórzyli swoje poprzednie zeznania, twierdząc, że na wystawie obok fotografii członków PKK wyeksponowano również fotografie zmarłych członków sił bezpieczeństwa. 18 maja 2006 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał obu skarżących za winnych rozpowszechniania propagandy na rzecz nielegalnej organizacji na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. Skarżący zostali skazani na odpowiednio dwa lata oraz rok i osiem miesięcy pozbawienia wolności. W wyroku sąd zauważył, że zaproszenia na wystawę określały zbrojny konflikt między siłami bezpieczeństwa a PKK mianem „wojny”, a członków PKK jako „partyzantów”, tym samym gloryfikując zmarłych terrorystów i podżegając młodych ludzi do wstępowania w szeregi PKK. Sąd zauważył również, że „wojna” to zbrojny konflikt między dwoma państwami, a „partyzant” to uzbrojona osoba walcząca przeciwko niesprawiedliwej okupacji. Sąd stwierdził dalej, że kilka fotografii zmarłych żołnierzy zostało również wyeksponowanych w celu ukrycia intencji oskarżonych, polegającej na podżeganiu młodych ludzi do wstępowania do PKK. 9 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok w odniesieniu do drugiego skarżącego, uznając, że sprawa powinna zostać ponownie rozpatrzona w świetle art. 231 Kodeksu postępowania karnego (ustawa nr 5271), który reguluje zawieszenie ogłoszenia wyroku. Jednakże wyrok sądu pierwszej instancji z 18 maja 2006 r. uprawomocnił się w odniesieniu do pierwszego skarżącego. 3 sierpnia 2009 r. decyzja Sądu Najwyższego została złożona do akt sądu pierwszej instancji. 22 października 2009 r., zgodnie z art. 231 Kodeksu postępowania karnego, Sąd Okręgowy w Diyarbakır zadecydował o zawieszeniu ogłoszenia wyroku w odniesieniu do drugiego skarżącego, pod warunkiem, że nie popełni on innego umyślnego przestępstwa w okresie pięciu lat. Pierwszy skarżący odbył karę wynikającą z wyroku z 18 maja 2006 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186216", "text": "Skarżący urodził się 6 lipca 1948 r. i mieszka w Kijowie. Kariera sądowa skarżącego rozpoczęła się w 1976 r., kiedy został po raz pierwszy wybrany na stanowisko sędziego sądu rejonowego. W trakcie swojej kariery sądowej skarżący pełnił funkcję prezesa w kilku sądach. 22 grudnia 2005 r. skarżący został wybrany przez parlament Ukrainy na stanowisko sędziego Kijowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego. 10 listopada 2006 r. skarżący został mianowany przez prezydenta Ukrainy p.o. prezesa Kijowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego. 6 lutego 2009 r. został mianowany prezesem tego sądu przez Radę Sędziów Ukrainy (organ samorządu sędziowskiego). Został mianowany na pięcioletnią kadencję, z zastrzeżeniem, że osiągnie wiek emerytalny w lipcu 2013 r., przed upływem tej kadencji. W lutym 2011 r. Rada Sędziów Sądów Administracyjnych (inny organ samorządu sędziowskiego) zdecydowała, między innymi, o przeanalizowaniu funkcjonowania Kijowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego. Analiza została przeprowadzona w lutym i marcu 2011 r. i dotyczyła lat 2009 i 2010 oraz okresu od stycznia do lutego 2011 r. 24 maja 2011 r. Rada Sędziów Sądów Administracyjnych, pod przewodnictwem sędziego K., złożyła wniosek do Wysokiej Rady Sprawiedliwości („WRS”), proponując odwołanie skarżącego ze stanowiska prezesa Kijowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego z powodu niewywiązywania się z obowiązków administracyjnych. Wniosek ten opierał się na wynikach wspomnianej analizy. WRS wyznaczyła rozprawy na 30 i 31 maja 2011 r., a skarżącego zaproszono do wzięcia w nich udziału. Jednakże, w związku z informacją otrzymaną od Kijowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego 27 maja 2011 r., że skarżący przebywa na urlopie rocznym do 8 lipca 2011 r., WRS odroczyła rozpoznanie sprawy. Wysłano skarżącemu wezwanie na następną rozprawę, wyznaczoną na 14 czerwca 2011 r. W odpowiedzi Kijowski Sąd Administracyjny Apelacyjny ponownie poinformował WRS, że skarżący przebywa na urlopie do 8 lipca 2011 r. 14 czerwca 2011 r. WRS rozpoznała sprawę w nieobecności skarżącego i postanowiła odwołać go ze stanowiska prezesa sądu, powołując się na art. 20 ustawy o sądownictwie i statusie sędziów oraz art. 32-1 ustawy o Wysokiej Radzie Sprawiedliwości. WRS stwierdziła, że „w organizacji pracy Kijowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego stwierdzono istotne braki, zaniedbania i błędy oraz poważne naruszenia zasad organizacji i administrowania sprawiedliwości określonych w ustawie”. Oświadczyła, że „niewłaściwa organizacja pracy sądu była wynikiem niewywiązania się przez prezesa sądu, pana A. Denisowa, z przestrzegania przepisów obowiązujących ustaw dotyczących wypełniania obowiązków administracyjnych”. Stwierdziła również, że „dokumenty administracyjne wydane przez pana A. Denisowa dotyczące podziału obowiązków między wiceprezesów sądu, tworzenia izb i składów orzekających oraz rozdziału spraw między sędziów, a także dokumenty kadrowe i inne w niektórych przypadkach naruszały przepisy [prawa wewnętrznego]”. Na koniec stwierdziła, że zaniedbania skarżącego jako prezesa sądu polegały na „braku odpowiedniego planowania, kontroli i efektywnego wykorzystania zasobów ludzkich”. Decyzja została poddana pod głosowanie przez WRS, a wśród członków obecnych na tym posiedzeniu znajdowali się sędzia K., Prokurator Generalny oraz inni członkowie sędziowscy i niesędziowscy. Spośród osiemnastu obecnych członków ośmiu było sędziami. Czternaście głosów zostało oddanych za odwołaniem skarżącego. Zdaniem skarżącego skład WRS w jego sprawie obejmował dwóch członków, którzy wcześniej wszczynali postępowania w sprawie jego odwołania ze stanowiska sędziego z powodu domniemanego „naruszenia przysięgi”. Ponadto skarżący twierdził, że prezes WRS i inny członek WRS wcześniej komunikowali się z nim, próbując – choć bezskutecznie – wywrzeć na niego wpływ w trakcie jego działalności zawodowej. 17 czerwca 2011 r. prezes WRS zwrócił się do Kijowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego o zapewnienie wykonania decyzji WRS w sprawie odwołania skarżącego i niezwłoczne poinformowanie WRS o jej wykonaniu. 23 czerwca 2011 r. skarżący został odwołany ze stanowiska administracyjnego, pozostając na stanowisku sędziego tego samego sądu. Skarżący zaskarżył decyzję WRS do Wyższego Sądu Administracyjnego („WSA”), argumentując, że decyzja o jego odwołaniu była niezgodna z prawem i bezzasadna. W pozwie skarżący podniósł, że WRS nie spełniła wymogów niezależnego i bezstronnego trybunału. Podkreślił, że te wymogi stanowiły część gwarancji proceduralnych przewidzianych w art. 6 Konwencji, który miał zastosowanie do jego sprawy w aspekcie cywilnym, ponieważ zaskarżona decyzja istotnie wpłynęła na jego prawo do pracy i godność zawodową. Skarżący argumentował dalej, że jego prawo do udziału w rozprawach nie zostało zabezpieczone. Twierdził, że decyzja WRS została sformułowana w ogólnych słowach i nie odnosiła się do żadnych konkretnych faktów ani nie wskazywała konkretnego czasu, w którym te fakty miały miejsce. Następnie skarżący poprosił WSA o uwzględnienie faktu, że jego kariera sądowa przekroczyła trzydzieści pięć lat, że pełnił funkcję prezesa w kilku sądach przez dwadzieścia pięć lat, że otrzymał nagrody za swoją służbę sądową oraz że w początkowym okresie swojej prezesury w Kijowskim Sądzie Administracyjnym Apelacyjnym ten sąd przeniósł się ze zburzonych koszar wojskowych do pomieszczeń w centrum miasta z odpowiednim wyposażeniem i wystarczającą liczbą sal rozpraw. Skarżący domagał się również odszkodowania za szkodę majątkową spowodowaną wynikającym z tego zmniejszeniem wynagrodzenia, które w dniu wniesienia pozwu wyniosło 4 034,33 hrywny ukraińskie (UAH) [1] w odniesieniu do okresu, który upłynął w lipcu i sierpniu 2011 r. 25 sierpnia 2011 r. WSA przeprowadził rozprawę w obecności skarżącego i postanowił oddalić jego powództwo w zakresie szkody majątkowej bez jego rozpoznania. WSA podjął w tej sprawie decyzję, stwierdzając, że nie ma kompetencji do rozstrzygnięcia tej kwestii. 11 października 2011 r. WSA oddalił powództwo skarżącego dotyczące jego odwołania ze stanowiska administracyjnego jako bezzasadne. W swojej decyzji WSA określił, w szczególności, że ma kompetencje do zbadania, czy zaskarżona decyzja została podjęta legalnie, rozsądnie, proporcjonalnie i, między innymi, bezstronnie. WSA stwierdził, że skarżący nie kwestionował faktów stanowiących podstawę jego odwołania, a zatem te fakty zostały uznane za ustalone. Następnie WSA powtórzył zarzuty stawiane skarżącemu i uznał, że decyzja WRS była legalna oraz że prawo skarżącego do osobistego udziału w postępowaniu nie zostało naruszone, ponieważ WRS podjęła wszystkie niezbędne środki, aby poinformować go o rozprawach, a skarżący nie miał żadnego ważnego powodu nieobecności na rozprawach. WSA uznał, że WRS działała zgodnie z Konstytucją, ustawą o sądownictwie i statusie sędziów oraz ustawą o Wysokiej Radzie Sprawiedliwości. WRS zastosowała się również do Regulaminu WRS, który przewidywał, że jedną z podstaw odwołania sędziego ze stanowiska administracyjnego jest „naruszenie obowiązków służbowych”. W podsumowaniu WSA stwierdził, że WRS nie naruszyła Konstytucji ani praw Ukrainy. Po odwołaniu ze stanowiska prezesa Kijowskiego Sądu Administracyjnego Apelacyjnego skarżący kontynuował pracę jako zwykły sędzia w tym samym sądzie do 20 czerwca 2013 r., kiedy to parlament odwołał go ze stanowiska sędziego po złożeniu przez niego oświadczenia o rezygnacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186440", "text": "Skarżąca urodziła się w 1960 roku i mieszka w Diyarbakır. 30 września 2007 r. w Diyarbakır odbyło się odczytanie oświadczenia prasowego oraz marsz w celu zaprotestowania przeciwko warunkom zatrzymania i domniemanemu otruciu Abdullaha Öcalana, lidera PKK (Partii Pracujących Kurdystanu), nielegalnej organizacji zbrojnej. Protestujący zebrali się przed budynkiem oddziału Demokratycznej Partii Społecznej (Demokratik Toplum Partisi – DTP) w Diyarbakır, gdzie odczytano oświadczenie prasowe. Następnie przeszli w marszu. Skarżąca, jako członkini DTP, wzięła udział w zgromadzeniu i następującym po nim marszu. Zgodnie z raportem policji z 9 października 2007 r., na nagraniu wideo zrobionym przez policję widziano skarżącą niosącą transparent z napisem „İnsanlık zehirleniyor” („Ludzkość jest truta”) i klaszczącą razem z innymi demonstrantami. 9 października 2007 r. skarżąca została zatrzymana przez policję. Tego samego dnia została aresztowana tymczasowo. 17 października 2007 r. prokurator w Diyarbakır oskarżył skarżącą o rozpowszechnianie propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713) ze względu na treść transparentu, który niosła podczas demonstracji z 30 września 2007 r. 4 grudnia 2007 r. skarżąca została zwolniona do czasu procesu. 18 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał skarżącą za winną stawianych jej zarzutów. Sąd uznał za udowodnione, na podstawie opinii biegłego dotyczącej nagrania wideo zrobionego przez policję, że skarżąca przebywała z innymi osobami, które skandowały hasło „Be Serok Jiyan Nabe” („Nie ma życia bez lidera”), oraz że niosła transparent z napisem „Ludzkość jest truta”. Skarżąca została skazana na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. 9 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 18 marca 2008 r. W nieokreślonym dniu skarżąca rozpoczęła odbywanie kary pozbawienia wolności. 17 lipca 2012 r., na wniosek skarżącej, Sąd Okręgowy w Diyarbakır zarządził jej zwolnienie z więzienia, zgodnie z ustawą nr 6352, która weszła w życie 5 lipca 2012 r. i która zmieniła niektóre przepisy ustawy nr 3713.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186125", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i jest przetrzymywany w Horodyszcze w obwodzie rówieńskim. W późnych godzinach 11 lipca 2010 r. skarżący wybił okno w domu małżeństwa Ma. („pokrzywdzeni”) i rzucił słoik z benzyną z zapalonym lontem do pokoju, w którym spała pani Ma. W wyniku tego doznała ona poważnych poparzeń. 19 lipca 2010 r. skarżący został aresztowany. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, po aresztowaniu, w dniach od 19 do 22 lipca 2010 r. funkcjonariusze policji znęcali się nad nim, aby zmusić go do przyznania się do usiłowania zabójstwa pokrzywdzonych. W szczególności twierdził, że policjanci go bili, zakładali mu na głowę worek plastikowy, odcinając dopływ powietrza, oraz poddawali go porażeniom prądem. Zarzucił również, że w tym okresie był przetrzymywany bez jedzenia i wody, ciasno skuty kajdankami oraz nie pozwalano mu korzystać z toalety. 21 lipca 2010 r. skarżący złożył oświadczenie przed policją, w którym przyznał się do rzucenia koktajlu Mołotowa do okna domu pokrzywdzonych, ponieważ wierzył, że mieszka tam osoba, z którą miał konflikt, pan Ma. 22 lipca 2010 r. sporządzono protokół aresztowania dokumentujący zatrzymanie skarżącego w związku z podejrzeniem usiłowania zabójstwa. Dla skarżącego wyznaczono adwokata z urzędu O. Skarżący podpisał dokument wyjaśniający jego prawa jako podejrzanego, w tym prawo do milczenia i konsultacji z adwokatem przed pierwszym przesłuchaniem. Tego samego dnia później skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego w obecności adwokata O. Powtórzył swoje zeznania w zasadniczo tym samym brzmieniu. Śledczy zapytał go, w jaki sposób wybrał okno, do którego rzucił koktajl Mołotowa. Odpowiedział, że wybrał okno, które było oświetlone światłem z komputera, co wskazywało, że mieszkają tam ludzie. Na zakończenie przesłuchania adwokat zapytał skarżącego, czy składa zeznania z własnej woli, a skarżący odpowiedział twierdząco. 24 lipca 2010 r. skarżący odmówił usług adwokata O. i poprosił o dopuszczenie S. jako jego obrońcy. Śledczy dopuścił S. jako obrońcę skarżącego tego samego dnia. 26 lipca 2010 r. adwokat skarżącego zwrócił się o skierowanie skarżącego na badanie przez biegłego lekarza medycyny sądowej w celu ustalenia, czy odniósł jakiekolwiek obrażenia i jeśli tak, to w jaki sposób zostały one zadane. Protokół sporządzony przez biegłego lekarza medycyny sądowej, datowany na 29 lipca 2010 r., stwierdzał, że poza siniakami na nadgarstkach, które można było wyjaśnić zakuciem w kajdanki, skarżący miał krwiaka na plecach oraz czerwone plamy na tylnych stronach ud. Skarżący wyjaśnił obrażenia, stwierdzając, że został poddany złemu traktowaniu na komisariacie po aresztowaniu 19 lipca 2010 r.: funkcjonariusze bili go w tułów i plecy, wykręcali mu ręce, zakładali worek plastikowy na głowę, odcinając dopływ powietrza, oraz przy użyciu paralizatora poddawali go porażeniom prądem na plecach i nogach. Biegły uznał, że plamy są wynikiem gojenia się siniaków, które mogły zostać zadane zarówno tępymi przedmiotami, jak i porażeniem prądem, oraz że wszystkie udokumentowane obrażenia mogły zostać zadane w czasie wskazanym przez skarżącego. 29 lipca 2010 r. skarżącemu postawiono zarzut usiłowania zabójstwa, a śledczy próbował go przesłuchać. Odmówił składania wyjaśnień. 3 września 2010 r. skarżący oświadczył podczas przesłuchania, że zamierzał podpalić to, co jego zdaniem była pustą letnią chatą, nie narażając nikogo na niebezpieczeństwo. 19 października 2010 r. śledczy próbował przesłuchać skarżącego w obecności jego adwokata w sprawie pochodzenia obrażeń ujawnionych przez badanie medycyny sądowej. Odmówił składania wyjaśnień i oświadczył, że zezna w tej sprawie w trakcie procesu. Również 19 października 2010 r. śledczy, po zapoznaniu się z wynikami badania medycyny sądowej, stwierdził, że jeśli oświadczenia skarżącego złożone biegłemu zostaną potwierdzone, będzie to wskazywać na popełnienie nadużyć przez funkcjonariuszy. W związku z tym przesłał wyniki badania do prokuratora w Słowiańsku, prosząc o przeprowadzenie śledztwa. Prokurator przesłuchał kilku funkcjonariuszy policji, którzy zaprzeczyli jakimkolwiek nadużyciom. Dwaj funkcjonariusze stwierdzili, że skarżący został aresztowany 19 lipca 2010 r., ale odmówił podążania za aresztującymi na komisariat, więc został skuty kajdankami. Następnie został zwolniony i wrócił na komisariat dobrowolnie po wezwaniu 22 lipca 2010 r. 3 listopada 2010 r. śledczy prokuratury odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji w związku z zarzutami skarżącego dotyczącymi złego traktowania z powodu braku znamion czynu w ich działaniach. Powołał się na zeznania funkcjonariuszy i odmowę skarżącego składania wyjaśnień w tej sprawie oraz stwierdził, że skarżący został zgodnie z prawem skuty kajdankami i nie ma dowodu na to, że jego obrażenia zostały zadane przez policję. W toku śledztwa wstępnego przeciwko skarżącemu przesłuchano świadka Mi. Zeznał, że w nocy przestępstwa zawiózł skarżącego w pobliże domu pokrzywdzonych swoim samochodem. Skarżący miał w torbie słoik z benzyną, który wyposażył w lont w obecności Mi. Następnie udał się w stronę domu pokrzywdzonych i szybko wrócił. 21 października 2010 r., po zakończeniu śledztwa, skarżący i jego adwokat zapoznali się z aktami i oświadczyli, że nie mają żadnych oświadczeń ani wniosków. Akt oskarżenia złożony do sądu stwierdzał, w szczególności, że chociaż skarżący nie przyznał się do zarzutów, jego winę potwierdzają dowody, w tym jego własne oświadczenie złożone na wczesnym etapie śledztwa. Podczas procesu skarżący zeznał, że zamierzał podpalić to, co jego zdaniem była pustą letnią chatą, nie narażając życia pokrzywdzonych. Świadek Mi. zeznał, że w nocy przestępstwa zawiózł skarżącego do domu pokrzywdzonych samochodem i że skarżący miał przy sobie torbę. Jednak, w sprzeczności z jego oświadczeniem złożonym podczas śledztwa wstępnego, Mi. zeznał podczas procesu, że nie widział zawartości torby. Oświadczył, że skarżący udał się w stronę domu pokrzywdzonych i szybko wrócił. Gdy zapytano o sprzeczność w jego zeznaniach złożonych podczas śledztwa wstępnego i podczas procesu, Mi. powiedział, że podczas śledztwa wstępnego był poddany „wpływowi psychologicznemu i fizycznemu” ze strony policji. 23 lutego 2012 r. Sąd w Słowiańsku uznał skarżącego za winnego usiłowania zabójstwa, celowego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i podpalenia, które miało ciężkie skutki. Skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. Skazując skarżącego, sąd oparł się w szczególności na zeznaniach skarżącego złożonych podczas śledztwa wstępnego, które sąd rozumiał w ten sposób, że skarżący zdawał sobie sprawę, że podpalony dom był domem pokrzywdzonych i że mogli oni być w środku w tamtym czasie, w szczególności oświadczenie skarżącego, że widział światło w domu. Sąd pierwszej instancji oparł się również na zeznaniach Mi. złożonych podczas śledztwa wstępnego, uznając je za bardziej wiarygodne niż jego zeznania podczas procesu, w szczególności dlatego, że zostały one powtórzone w trakcie konfrontacji ze skarżącym. Jego zarzuty dotyczące nacisków zostały sprawdzone przez prokuraturę, ale nie znaleziono dowodów potwierdzających je. Skarżący odwołał się, argumentując przede wszystkim, że nie zamierzał zabić pokrzywdzonych i podpalił ich dom dopiero po próbie sprawdzenia, czy w środku nikogo nie ma. Upierał się, że był źle traktowany w celu wymuszenia przyznania się. 29 maja 2012 r. Doniecki Sąd Okręgowy („Sąd Apelacyjny”) zwrócił się do prokuratora w Słowiańsku o zbadanie zarzutów skarżącego dotyczących złego traktowania. 5 czerwca 2012 r. prokurator w Słowiańsku uchylił decyzję śledczego z 3 listopada 2010 r. i przeprowadził nową rundę dochodzenia wstępnego. W toku dochodzenia prokuratura zebrała oświadczenia od skarżącego, funkcjonariuszy policji, adwokata O. i biegłego lekarza, który sporządził raport z 29 lipca 2010 r., oraz sprawdziła pomieszczenia komisariatu, gdzie miało miejsce domniemane złe traktowanie, oraz jego rejestry wejść. Funkcjonariusze policji stwierdzili, że skarżący został aresztowany i skuty kajdankami 19 lipca 2010 r., ale następnie został zwolniony i poproszony o powrót na nowe przesłuchanie w dniu 21 lub 22 lipca 2010 r. Funkcjonariusz F. stwierdził, że nie może wyjaśnić rozbieżności między datą początkowego przyznania się skarżącego, 21 lipca 2010 r., a datą jego oficjalnego aresztowania, 22 lipca 2010 r., twierdząc, że skarżący został przekazany śledczemu, który aresztował go natychmiast po złożeniu zeznań. Protokół z przesłuchania biegłego lekarza ma jedną stronę. Zadano biegłemu dwa pytania. Po pierwsze, zapytano go, na jakiej podstawie doszedł do wniosku, że obrażenia skarżącego mogły zostać spowodowane porażeniem prądem. Biegły odpowiedział, że jego wniosek opierał się na oświadczeniach skarżącego i wynikach badania. Po drugie, zapytano go, czy obrażenia odnotowane w raporcie mogły zostać zadane różnymi tępymi przedmiotami i w różnych okolicznościach. Biegły odpowiedział, że tak. Adwokat O. oświadczył, że skarżący nie skarżył mu się na żadne złe traktowanie. 15 lipca 2012 r. prokurator odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z powodu braku znamion czynu w ich działaniach. Uzasadniając swoje stanowisko, prokurator stwierdził, w szczególności, że zapisy komisariatu, na którym skarżący miał być rzekomo źle traktowany, nie wykazują, aby wchodził na teren komisariatu w odpowiednim okresie. Prokurator powołał się na zeznania funkcjonariuszy, adwokata O. i biegłego. Prokurator uznał, że relacja skarżącego o złym traktowaniu jest niezgodna z jego obrażeniami. 12 lipca 2012 r. Doniecki Sąd Okręgowy utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. Sąd zauważył również, że zgodnie z ustaleniami prokuratury skarżący został skuty kajdankami 19 lipca 2010 r. i nie ma dowodów na to, że został później zwolniony. W świetle tych ustaleń Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że zarzuty skarżącego, że był przetrzymywany w areszcie od 19 do 22 lipca 2010 r., są wiarygodne i że ten okres aresztowania ma zostać odliczony od jego kary. Sąd Apelacyjny nie ustalił jednak żadnego związku przyczynowego między tym nieregularnym aresztowaniem a jego przyznaniem się. Sąd Apelacyjny uznał również, że sąd pierwszej instancji nie popełnił błędu, dopuszczając zeznania skarżącego złożone podczas śledztwa wstępnego, ponieważ przed przesłuchaniem wyjaśniono skarżącemu jego prawa, obecny był adwokat, a skarżący nie poinformował go o żadnym złym traktowaniu. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, podnosząc te same argumenty, co przed Sądem Apelacyjnym, a także argumentując, że rozbieżności między jego zeznaniami złożonymi podczas śledztwa wstępnego a zeznaniami złożonymi podczas procesu wynikały ze złego traktowania, którego doznał. 19 marca 2013 r. Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Cywilnych i Karnych utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji i postanowienie Sądu Apelacyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186427", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1972 roku i jest osadzony w Wilnie. Drugi skarżący urodził się w 1982 roku i jest osadzony w Pravieniškės. Pierwszy skarżący jest osadzony w Areszcie Śledczym w Łukiszkach od 17 marca 2008 roku. 27 lipca 2012 roku wniósł powództwo cywilne przeciwko Państwu, twierdząc, że jest osadzony w przepełnionych i niesanitarnych celach. Domagał się 74 690 litów litewskich (LTL – około 21 630 euro (EUR)) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 8 listopada 2012 roku Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny częściowo uwzględnił powództwo skarżącego. Uznał przede wszystkim, że termin przedawnienia roszczeń o odszkodowanie wynosi trzy lata od powstania szkody i w konsekwencji oddalił część powództwa skarżącego dotyczącą okresu sprzed 27 lipca 2009 roku jako przedawnioną. Następnie sąd przeanalizował różne dokumenty dostarczone przez władze więzienne i stwierdził, że w pozostałym okresie, przez około rok i siedem miesięcy, przestrzeń osobista zapewniona skarżącemu nie spełniała wymogów krajowych (do 11 maja 2010 roku minimalna przestrzeń osobista w celach więziennych przewidziana prawem krajowym wynosiła 5 m kw., a od 11 maja 2010 roku wynosiła 3,6 m kw.). Sąd stwierdził również, na podstawie raportów przedłożonych przez krajowe władze służby zdrowia, że temperatura i ilość światła dziennego w niektórych celach, w których osadzony był skarżący, nie spełniały krajowych norm sanitarnych. Jednak oddalił jako nieudowodnione zarzuty skarżącego, że cele były zniszczone oraz że występowały w nich pasożyty i gryzonie. Ponadto sąd uznał, że skarżący nie udowodnił, iż jego stan zdrowia pogorszył się w wyniku warunków osadzenia. Przyznano skarżącemu 1 500 LTL (około 434 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Skarżący wniósł odwołanie od tego orzeczenia, jednak 20 maja 2013 roku Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jego odwołanie i utrzymał w mocy w całości orzeczenie sądu niższej instancji. Drugi skarżący był osadzony w Zakładzie Karnym w Wilnie od 8 czerwca 2012 roku do 5 lutego 2016 roku. 4 października 2013 roku wniósł powództwo cywilne przeciwko Państwu, twierdząc, że jest osadzony w przepełnionych pokojach wieloosobowych. Domagał się 11 000 LTL (około 3 200 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 12 marca 2014 roku Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny częściowo uwzględnił powództwo skarżącego. Sąd stwierdził, że przez siedemdziesiąt dziewięć dni skarżący miał do dyspozycji 2,9 m kw. przestrzeni osobistej, co stanowiło naruszenie krajowego wymogu 3,1 m kw. obowiązującego w pokojach wieloosobowych. Stwierdził również, że przez osiemnaście dni, gdy skarżący przebywał w reżimie surowszego rygoru, miał do dyspozycji 3,34 m kw. przestrzeni osobistej, co stanowiło naruszenie krajowego wymogu 3,6 m kw. obowiązującego w takich celach. Sąd zauważył jednak, że skarżący mógł swobodnie poruszać się po zakładzie karnym w ciągu dnia, z wyjątkiem okresów odsiadywania kar dyscyplinarnych, a materialne warunki jego osadzenia były odpowiednie. Uznał również, że skarżący nie udowodnił, iż jego stan zdrowia pogorszył się w wyniku warunków osadzenia. W związku z tym sąd oddalił powództwo skarżącego o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Skarżący wniósł odwołanie od tego orzeczenia i 15 maja 2015 roku Naczelny Sąd Administracyjny częściowo uwzględnił jego odwołanie. Stwierdził, że zgodnie z twierdzeniami skarżącego, których administracja zakładu karnego nie podważyła, przez 274 dni miał do dyspozycji od 2,33 do 3,04 m kw. przestrzeni osobistej, co naruszało odpowiednie wymogi krajowe. Sąd uznał, że mimo faktu, iż skarżący mógł swobodnie poruszać się w ciągu dnia, a materialne warunki osadzenia były odpowiednie, istniały podstawy do przyznania mu zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Przyznano skarżącemu 130 EUR.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186380", "text": "Skarżąca urodziła się w 1974 roku i mieszka w Adıyaman. 17 października 1999 r. skarżąca przystąpiła do egzaminu w celu zostania urzędnikiem państwowym. Zdała egzamin i 27 czerwca 2000 r. została poinformowana przez Departament Spraw Personelu przy Kancelarii Premiera, że została powołana na stanowisko oficera ochrony w oddziale TEDAŞ w Kilis, państwowym przedsiębiorstwie energetycznym. 4 września 2000 r. oddział TEDAŞ w Kilis poinformował skarżącą, że nie zostanie powołana na stanowisko w tym biurze, ponieważ nie spełnia wymogów „bycia mężczyzną” oraz „odbycia służby wojskowej”. W nieokreślonym dniu skarżąca wniosła pozew przeciwko TEDAŞ do Sądu Administracyjnego w Ankarze, żądając uchylenia decyzji oddziału TEDAŞ w Kilis. W swoim zeznaniu skarżąca wskazała, że bycie mężczyzną nie było wymogiem powołania na stanowisko, o które mowa, oraz że spełnia wszystkie wymagania dotyczące tego stanowiska. W nieokreślonym dniu Dyrekcja Generalna TEDAŞ złożyła w sądzie administracyjnym wyjaśnienie, że jednym z wymogów dotyczących danego stanowiska, określonych przez Departament Spraw Personelu, jest „odbycie służby wojskowej” i że w związku z tym na to stanowisko mogą być powoływani wyłącznie mężczyźni. Skarżąca, jako kobieta, nie mogła więc zostać zatrudniona na stanowisku oficera ochrony. 28 listopada 2001 r. Sąd Administracyjny w Ankarze uchylił decyzję oddziału TEDAŞ w Kilis. Sąd uznał, że wymóg „odbycia służby wojskowej” należy traktować jako dotyczący wyłącznie kandydatów płci męskiej oraz że nie istniały ograniczenia w zatrudnianiu kobiet na stanowiskach ochrony w TEDAŞ. 30 stycznia 2002 r. TEDAŞ wniosła odwołanie od wyroku z 28 listopada 2001 r. 1 kwietnia 2003 r. skarżąca została zatrudniona przez TEDAŞ. 21 października 2003 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uchylił wyrok Sądu Administracyjnego w Ankarze, uznając, że wymóg dotyczący służby wojskowej wskazuje, że dane stanowisko jest zarezerwowane dla kandydatów płci męskiej. Sąd ten uznał zatem, że decyzja administracji była zgodna z prawem. 19 marca 2004 r. skarżąca została zwolniona ze stanowiska. 30 grudnia 2004 r. Sąd Administracyjny w Ankarze oddalił sprawę skarżącej, biorąc pod uwagę decyzję Najwyższego Sądu Administracyjnego. 7 maja 2007 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącej i utrzymał w mocy wyrok z 30 grudnia 2004 r. 12 lipca 2007 r. wyrok Najwyższego Sądu Administracyjnego został doręczony skarżącej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186381", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku. Obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. 17 kwietnia 1999 r. Sąd Rejonowy w Fier („Sąd Rejonowy”), w postępowaniu, w którym skarżący nie brał udziału, uznał skarżącego i jego dwóch współoskarżonych za winnych popełnienia szeregu poważnych przestępstw. Orzekł wobec skarżącego karę śmierci zaocznie. 1 czerwca 1999 r. Sąd Apelacyjny w Wlorze („Sąd Apelacyjny”), po rozpatrzeniu odwołań wniesionych przez dwóch pozostałych współoskarżonych, utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego z 17 kwietnia 1999 r. 8 maja 2001 r., po odwołaniach wniesionych przez współoskarżonych skarżącego, Sąd Najwyższy utrzymał w mocy orzeczenia sądów niższych instancji. Jednakże orzekł wobec skarżącego karę dożywotniego pozbawienia wolności. 1 grudnia 2006 r. skarżący został ekstradowany do Albanii z Włoch. Tego samego dnia został oficjalnie poinformowany o swoim wyroku zaocznym. 8 grudnia 2006 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. 25 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek, stwierdzając, że wyrok Sądu Najwyższego z 8 maja 2001 r. stał się prawomocny i że w konsekwencji skarżący nie może być ponownie sądzony za to samo przestępstwo. 8 czerwca 2007 r. i 2 lipca 2010 r., po odwołaniach skarżącego, Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy, odpowiednio, utrzymały to orzeczenie w mocy. 8 czerwca 2011 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną na wyrok Sądu Najwyższego z 2 lipca 2010 r. Skarżył się również na niesprawiedliwość postępowania zaocznego. 21 września 2011 r. Sąd Konstytucyjny, obradujący w pełnym składzie, oddalił skargę większością głosów. Uznał, że skarga skarżącego na wyrok Sądu Najwyższego z 2 lipca 2010 r. była oczywiście bezzasadna. W zakresie jego skargi na niesprawiedliwość postępowania zaocznego oraz oddalenie przez sądy krajowe wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, Sąd Konstytucyjny zauważył, że skarżący nie skarżył się na orzeczenia sądów krajowych wydanych zaocznie (patrz powyższe paragrafy 6-8). Stwierdził dalej, że ta skarga była w każdym razie przedawniona. Uzasadniał również, że w niniejszej sprawie ma zastosowanie ujednolicająca decyzja Sądu Najwyższego nr 1 z 20 stycznia 2011 r. (por. wyrok w sprawie Izet Haxhia przeciwko Albanii, nr 34783/06, §§ 28-31, 5 listopada 2013 r.). Ponadto zauważył, że chociaż odwołania przed Sądem Najwyższym od orzeczeń sądów niższych instancji zostały wniesione przez współoskarżonych, a nie przez skarżącego, Sąd Najwyższy zbadał i zmienił orzeczenia sądów niższych z 17 kwietnia i 1 czerwca 1999 r. również w odniesieniu do skarżącego. W nieokreślonym dniu w 2007 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną na wyrok Sądu Rejonowego z 17 kwietnia 1999 r., wyrok Sądu Apelacyjnego z 1 czerwca 1999 r. oraz wyrok Sądu Najwyższego z 8 maja 2001 r., skarżąc się na swoje skazanie zaoczne. 21 września 2007 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę jako wniesioną po terminie, uznając, że dwuletni termin rozpoczął bieg od 8 maja 2001 r. Decyzja została doręczona adwokatowi skarżącego 25 września 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184665", "text": "Skarżąca urodziła się w 1990 roku i mieszka w Z. Ze względu na problemy w rodzinie, w latach 2000–2004 mieszkała z rodziną zastępczą. Następnie przeniosła się do publicznego domu dla dzieci i młodzieży, gdzie przebywała do ukończenia szkolenia zawodowego w zawodzie kelnerki. 27 września 2012 r. Skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w policji w Z. przeciwko pewnemu T.M., byłemu policjantowi, twierdząc, że w okresie od lata 2011 r. do września tego samego roku zmusił ją fizycznie i psychicznie do prostytucji. Dał jej telefon komórkowy, aby klienci mogli się z nią kontaktować, i woził ją na spotkania z klientami w różne miejsca. Zmuszał ją również do świadczenia usług seksualnych w mieszkaniu, w którym mieszkali razem. Przez cały ten okres była pod kontrolą T.M. Gdy odmawiała świadczenia usług seksualnych innym mężczyznom, fizycznie ją karcił. Po tym, jak go opuściła, groził jej i jej rodzinie oraz próbował skontaktować się z nią za pośrednictwem serwisu społecznościowego. Karta karna T.M. wykazała, że w 2005 roku został skazany za przestępstwa cynowania i gwałtu oraz skazany na sześć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Został zwolniony z więzienia na warunkowym przedterminowym zwolnieniu w maju 2009 r., a warunkowe zwolnienie wygasło w czerwcu 2010 r. Prokuratura Okręgowa w Z. wszczęła śledztwo w sprawie T.M. 10 października 2012 r., na polecenie Sądu Okręgowego w Z., policja przeprowadziła przeszukanie i zajęcie mienia T.M., gdzie znalazła, między innymi, kilka sztuk karabinów automatycznych, wiele telefonów komórkowych i prezerwatywy. 16 października 2012 r. Skarżąca złożyła zeznania przed organami ścigania. Powiedziała, że T.M. skontaktował się z nią po raz pierwszy na początku 2011 r. za pośrednictwem serwisu społecznościowego i że już znał jej matkę i przedstawił się jako przyjaciel jej rodziców. Spotykała się z T.M. kilka razy w kawiarniach i prosiła go o pomoc w znalezieniu pracy. T.M. powiedział jej, że może znaleźć dla niej pracę jako kelnerki lub sprzedawczyni.\n\nPewnego dnia na początku lipca 2011 r. powiedział jej, że zabierze ją do jednego ze swoich przyjaciół, który może pomóc jej w znalezieniu pracy. Gdy przybyli do domu tego mężczyzny, T.M. kazał Skarżącej pójść z nim do pokoju. Mężczyzna powiedział wtedy Skarżącej, że spodziewał się od niej usług seksualnych. Skarżąca powiedziała, że nie chce tego robić. Ten mężczyzna powiedział jej również, że odpowiedział na ogłoszenie w Internecie pod nazwą Smokvica („mały fig”) i że T.M. powiedział mu, że T.M. i Skarżąca byli mężem i żoną, którzy „[robili] takie rzeczy razem”. T.M., który podsłuchiwał pod drzwiami pokoju, wpadł do pokoju i zaczął na nią krzyczeć i ją uderzać, a następnie powiedział jej, że była tam z konkretnym celem i że nie powinna się tak zachowywać. Mężczyzna potajemnie dał jej 400 chorwackich kun (HRK); gdy powiedziała o tym T.M., on zabrał jej te pieniądze.\n\nW tamtym czasie wciąż mieszkała ze swoją przyjaciółką K.Č., która nie wiedziała o wydarzeniach będących przedmiotem sprawy. T.M. ponownie skontaktował się z nią i powiedział, że muszą porozmawiać o tym, co się stało. Zgodziła się go spotkać, ale nie rozmawiali o tym, co się stało. Kilka dni później T.M. dał jej telefon komórkowy, aby klienci szukający usług seksualnych mogli się z nią kontaktować. T.M. powiedział również Skarżącej, że musi podać swój opis fizyczny mężczyznom, którzy się z nią skontaktują, i pobierać opłatę w wysokości 400 HRK za pół godziny usług seksualnych lub 600 HRK za godzinę, oraz że musi połowę tej pieniędzy oddawać T.M.\n\nSkarżąca powiedziała również, że wyraziła zgodę na wszystko to, ponieważ bała się T.M., a on groził, że powie wszystko jej rodzicom.\n\nOkoło dziesięć dni później T.M. wynajął mieszkanie, w którym następnie mieszkali razem Skarżąca i T.M. Świadczyła tam usługi seksualne, a pięć lub sześć razy T.M. odwiózł ją do klientów. W okresie tym miała około trzydziestu klientów. Ponieważ T.M. mieszkał w tym samym mieszkaniu z nią, kontrolował wszystko, co robiła.\n\nGdy odmawiała stosunku płciowego z nim lub gdy był niezadowolony ze sposobu, w jaki świadczyła usługi seksualne klientom, T.M. ją bił. Bił ją co kilka dni.\n\nNa pytanie, dlaczego wcześniej nie skontaktowała się z policją, Skarżąca odpowiedziała, że bała się T.M. Pewnego razu, gdy wyszedł z mieszkania i zostawił klucz, Skarżąca zadzwoniła do swojej przyjaciółki M.I., która wiedziała, że Skarżąca świadczy usługi seksualne mężczyznom za pieniądze. Skarżąca poprosiła M.I. o pomoc w ucieczce.\n\nNastępnie chłopak M.I., T., przyjechał taksówką, pomógł Skarżącej zebrać rzeczy i zabrał ją do domu M.I. Została u M.I. około dziesięciu dni.\n\nSkarżąca powiedziała również, że T.M. powiedział jej, że wcześniej miał dziewczynę, A., którą „traktował w ten sam sposób”, a później powiedział jej, że po niej, Skarżącej, miał inną dziewczynę, której w tym „pomagał”. T.M. powiedział Skarżącej, że filmował te dziewczyny i karał je, gdy były „niegrzeczne”. 6 listopada 2012 r. M.I. złożyła zeznania przed organami ścigania. Powiedziała, że nigdy nie spotkała T.M., ale że Skarżąca jest jej przyjaciółką i zna ją od około dwóch lat. Ostatni kontakt M.I. ze Skarżącą, przed przybyciem Skarżącej do jej mieszkania, miał miejsce około osiem lub dziewięć miesięcy wcześniej. M.I. wiedziała już pod koniec 2010 r., na początku 2011 r., że Skarżąca świadczy usługi seksualne za pieniądze, ponieważ Skarżąca jej o tym powiedziała.\n\nPod koniec lata 2011 r. Skarżąca nagle przyszedła do jej domu z torbą zawierającą jej rzeczy. M.I. dowiedziała się wtedy, że Skarżąca uzgodniła z matką M.I. przyjazd do nich, ale nie znała szczegółów, ponieważ ona (M.I.) nie miała dobrych relacji z matką.\n\nSkarżąca opowiedziała jej o T.M., przed którym uciekła, ponieważ nie chciała już być zaangażowana w prostytucję „dla niego”. Przed przybyciem Skarżącej do jej mieszkania M.I. nie wiedziała, gdzie lub dla kogo Skarżąca „to robiła”. Dopiero wtedy M.I. dowiedziała się, że Skarżąca „robiła to dla T.M.”. Skarżąca była bardzo zdenerwowana i przestraszona. Powiedziała M.I., że T.M. wielokrotnie ją bił; obserwował ją przez wizjer, gdy świadczyła usługi seksualne klientom, a potem również ją bił za „nieprzebywanie w pozycji, którą zatwierdził”. M.I. powiedziała również, że w jej rozumieniu Skarżąca dobrowolnie świadczyła usługi seksualne, ponieważ potrzebowała pieniędzy. Skarżąca powiedziała jej, że miała umowę z T.M. na pracę dla niego i dzielenie się pieniędzmi, że miała telefon komórkowy, do którego dzwonili klienci, i że było małe ogłoszenie, przez które klienci umawiali się na spotkania. Skarżąca powiedziała, że T.M. dał jej ten telefon i zamieścił ogłoszenie. M.I. powiedziała również, że nie pamięta, czy Skarżąca powiedziała jej, że sprzeciwiała się T.M. Prawdą było, że Skarżąca powiedziała, że nie chciała „tego robić”, ale w rozumieniu M.I. oznaczało to raczej, że Skarżąca „to robiła”, ponieważ nie miała innych środków na zarobienie pieniędzy. Skarżąca powiedziała jej również, że T.M. spoliczkował ją z bardzo błahych powodów, których ona (Skarżąca) się nie spodziewała. Gdy odmawiała stosunków płciowych z nim, T.M. ją bił, a Skarżąca nie wiedziała, co sprawi, że on znowu „wybuchnie”. T.M. powiedział również Skarżącej, że miał inną dziewczynę, która dla niego pracowała i którą również bił. Skarżąca powiedziała M.I., że wykorzystała okazję, aby uciec od T.M., gdy wyszedł z mieszkania, w którym mieszkali. Chłopak M.I., T.R., powiedział jej, że rozmawiał ze Skarżącą, ale nie podał żadnych szczegółów. M.I. zerwała z nim tydzień później, ale wciąż miała jego adres. M.I. powiedziała również, że Skarżąca mieszkała z nią i jej matką przez kilka miesięcy i że T.M. nadal kontaktował się ze Skarżącą za pośrednictwem serwisu społecznościowego i groził jej oraz jej matce. Wysyłał również wiadomości, mówiąc, że ją kocha i prosząc, aby do niego wróciła. 6 listopada 2012 r. Prokuratura Okręgowa w Z. oskarżyła T.M. w Sądzie Karnym w Z. o zmuszanie innej osoby do prostytucji jako kwalifikowaną formę przestępstwa organizowania prostytucji zgodnie z art. 195 Kodeksu Karnego. 21 grudnia 2012 r. Skarżąca otrzymała oficjalnie status ofiary handlu ludźmi od Biura ds. Praw Człowieka i Praw Mniejszości Narodowych Rządu Chorwacji (Vlada Republike Hrvatske, Ured za ljudska prava i prava nacionalnih manjina). Tego samego dnia policja skontaktowała się z Chorwackim Czerwonym Krzyżem, a jego pracownicy poinformowali Skarżącą o jej prawach (zakwaterowanie, badania lekarskie, wsparcie psychospołeczne, pomoc prawną i wsparcie materialne). Skarżąca powiedziała im, że nie jest zainteresowana prawem do bezpiecznego zakwaterowania, ponieważ mieszka z matką i siostrą. Według Rządu Skarżąca kontaktowała się z Chorwackim Czerwonym Krzyżem dwanaście razy w okresie od 17 stycznia 2013 r. do 24 kwietnia 2015 r. Otrzymała wsparcie psychospołeczne poprzez indywidualne doradztwo i wsparcie materialne. Chorwacki Czerwony Krzyż zorganizował również indywidualne doradztwo dla Skarżącej z psychologiem w Centrum Terapii Poznawczo-Behawioralnej. Ponadto Skarżącej udzielono pomocy prawnej przez organizację pozarządową, Centrum R., w ramach systemu pomocy prawnej wspieranego przez państwo. Wezwanie doręczone Skarżącej zawierało szczegółowe informacje o jej prawach jako ofiary, takich jak wsparcie psychologiczne i praktyczne oraz o możliwości kontaktu z Wydziałem Organizowania i Świadczenia Pomocy Świadkom i Ofiarom przy Sądzie Karnym Gminnym w Z. Podano również dane kontaktowe tego Wydziału.\n\nNa rozprawach odbytych 13 stycznia i 15 lutego 2013 r. T.M. złożył zeznania. Zaprzeczył, że zmusił Skarżącą do prostytucji. Potwierdził, że skontaktował się ze Skarżącą za pośrednictwem serwisu społecznościowego, ponieważ rozpoznał jej nazwisko, ponieważ znał jej rodziców. Wiedział również, że matka Skarżącej była prostytutką. T.M. i Skarżąca zaczęli się spotykać, a Skarżąca powiedziała mu, że nie ma pieniędzy, potrzebuje pracy i że ma jakieś długi. Skarżąca powiedziała mu również, że wcześniej świadczyła usługi seksualne za pieniądze i zachowała numery telefonów swoich klientów oraz poprosiła go, czy mógłby ją czasami odwozić do tych klientów, co on robił.\n\nPotwierdził, że w tamtym czasie był w związku ze Skarżącą. Jednak nie mieszkał z nią w mieszkaniu, które wynajęła, ale tylko czasem spędzał tam noc. Miał klucze do tego mieszkania, a Skarżąca również je miała i mogła swobodnie wchodzić i wychodzić, kiedy chciała. Był również w mieszkaniu w niektórych momentach, gdy Skarżąca świadczyła tam usługi seksualne. Wiedział, że Skarżąca pobierała 400 HRK za pół godziny i 600 HRK za pełną godzinę, ale te ceny zostały ustalone przez nią, a nie przez niego. Początkowo pożyczył jej trochę pieniędzy, a z tej sumy kupiła telefon komórkowy, na którym klienci mogli się z nią kontaktować. Później zwróciła pieniądze, które pożyczyła od niego. Dawała mu również trochę pieniędzy, mimo że był niechętny ich przyjęciu, ale ona nalegała, mówiąc mu, że to na benzynę. Jednak najczęściej to on dawał pieniądze Skarżącej, ponieważ ona ciągle narzekała, że nie ma pieniędzy.\n\nPrzyznał, że raz spoliczkował Skarżącą, gdy kłócili się o jej odmowę pracy w piekarni.\n\nPowiedział również, że znalazł jej pracę w restauracji, ale po tym, jak jej o tym powiedział, zniknęła.\n\nZarówno Skarżąca, jak i M.I. złożyły zeznania na rozprawie w dniu 29 stycznia 2013 r. Adwokat został przydzielony Skarżącej przez Centrum R. Przed złożeniem zeznań Skarżąca powiedziała sądowi, że boi się oskarżonego. Oskarżony został wtedy usunięty z sali rozpraw, a Skarżąca złożyła zeznania w jego nieobecności. Protokół z tej rozprawy wskazuje, że Skarżąca powtórzyła swoje zeznanie złożone 16 października 2012 r. (patrz powyższy paragraf 9) i powiedziała również, że T.M. powiedział jej, że był byłym policjantem i razem z jej ojcem walczył na wojnie. Jej ojciec to potwierdził i powiedział, że T.M. to „w porządku człowiek”. Matka z drugiej strony powiedziała jej, że nie jest on wiarygodną osobą.\n\nPo raz pierwszy, gdy T.M. odwiózł ją, aby świadczyć usługi seksualne innemu mężczyźnie, siedziała na tylnym siedzeniu jego samochodu. T.M. był bardzo zły i zrzędził na nią, a w pewnym momencie zatrzymał samochód i spoliczkował ją. Wysiadła z samochodu, próbując uciec, ale on dogonił ją i zabrał z powrotem do samochodu.\n\nZgodziła się spotkać z nim następnego dnia, ponieważ powiedział jej, że będą rozmawiać o tym, co się stało, ale nie rozmawiali.\n\nBała się go i z tego powodu zgodziła się świadczyć usługi seksualne innym mężczyznom, a także dlatego, że groził jej, że „wszystko powie” jej rodzicom i że „wsadzi jej matkę do więzienia”. T.M. znalazł mieszkanie do wynajęcia, ale Skarżąca podpisała umowę i zapłaciła czynsz za mieszkanie. Nie miała kluczy do tego mieszkania.\n\nMimo że trzy lub cztery razy pozwolił jej wyjść z mieszkania samej do pobliskiego sklepu, nie odważyła się uciec, ponieważ T.M. obserwował z balkonu, gdzie szła, i bała się go. Ustalił dla niej kilka zasad: nie wolno jej było rozmawiać z klientami; klienci nie mogli jej dotykać; oraz mogła świadczyć usługi seksualne tylko w sposób określony przez T.M. Gdy odmawiała stosunku płciowego z nim lub gdy był niezadowolony ze sposobu, w jaki świadczyła usługi seksualne klientom, T.M. ją bił.\n\nZapytana ponownie, dlaczego wcześniej nie skontaktowała się z policją, Skarżąca powiedziała, że T.M. powiedział jej, że ma „znajomości” na policji i że bardzo szybko dowie się, jeśli ona zgłosi „cokolwiek”.\n\nZapytana, dlaczego nie próbowała uciec, gdy T.M. odwiózł ją do klientów, Skarżąca powiedziała, że była pewna, że T.M. by ją znalazł i że mogła zostać z klientami dokładnie dwadzieścia dziewięć minut.\n\nGdy Skarżąca zadzwoniła do swojej przyjaciółki M.I., która wiedziała, że Skarżąca świadczy usługi seksualne mężczyznom za pieniądze, Skarżąca poprosiła M.I. o pomoc w ucieczce. Rozmawiała również z matką M.I. T.M. nadal kontaktował się z nią za pośrednictwem serwisu społecznościowego, wysyłając najpierw miłosne wiadomości, a następnie grożąc, że powie wszystko jej rodzicom. Następnie T.M. wysłał list do władz, oskarżając matkę Skarżącej o zaniedbanie młodszej siostry Skarżącej. Jej matka została wezwana na komisariat policji w tej sprawie. Skarżąca wtedy zdecydowała się skontaktować z policją.\n\nSkarżąca wyjaśniła również, że bardzo bała się T.M., że bała się o swoje życie, ponieważ groził, że „pobije ją na śmierć”. T.M. groził jej również opublikowaniem jej nagich zdjęć. Zgodziła się na fotografowanie, ponieważ bała się go. T.M. powiedział jej również, że jako były policjant zna wielu policjantów i jeśli go zgłosi, wymyśli o niej historie.\n\nPóźniej dowiedziała się od matki, że T.M. i jej matka mieszkali razem przez pewien czas i że była dziewczyna T.M. zgłosiła go na policję za zmuszanie jej do świadczenia usług seksualnych innym mężczyznom. M.I. powtórzyła swoje zeznanie złożone przed organami ścigania (patrz powyższy paragraf 10). 15 lutego 2013 r. Sąd Karny w Z. uniewinnił T.M. z powodu, że chociaż ustalono, że zorganizował siatkę prostytucji, w której zrekrutował Skarżącą, nie ustalono, że zmusił ją do prostytucji. Jednak został oskarżony tylko o kwalifikowaną formę tego przestępstwa, a tym samym nie mógł zostać skazany za podstawową formę organizowania prostytucji. Uznając to, sąd pierwszej instancji zauważył w szczególności, że nie może nadać wystarczającej wagi zeznaniom Skarżącej, ponieważ jej wypowiedź była niespójna, była niepewna i robiła pauzy i wahała się podczas mówienia. Jednocześnie, biorąc pod uwagę, że nie było innych dowodów rozstrzygających, zastosował zasadę *in dubio pro reo* i uniewinnił T.M. Istotna część wyroku pierwszej instancji brzmi:\n\n„Na podstawie dowodów złożonych przez oskarżonego i ofiarę w tych postępowaniach karnych ustalone zostały następujące fakty: że oskarżony i ofiara spotkali się za pośrednictwem serwisu społecznościowego Facebook, gdy oskarżony skontaktował się z ofiarą; ... że oskarżony dał ofierze telefon komórkowy, aby mogła być kontaktowana przez klientów, z którymi omawiała świadczenie usług seksualnych; że ofiara rzeczywiście świadczyła usługi seksualne w mieszkaniu, w którym mieszkała z oskarżonym; że w pięciu lub sześciu przypadkach oskarżony odwiózł ofiarę pod adresy klientów, gdzie świadczyła usługi seksualne; że ofiara pobierała za świadczenie usług seksualnych kwotę 400 HRK za pół godziny i kwotę 600 HRK za godzinę ...”\n\nProkuratura odwołała się od tej decyzji, argumentując, że sąd pierwszej instancji pomylił się w ustaleniach faktycznych dotyczących zarzutów przeciwko T.M., gdy nie uznał zeznań Skarżącej. 21 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy w Z. oddalił odwołanie Prokuratury i utrzymał wyrok pierwszej instancji, zatwierdzając jego uzasadnienie oraz fakty ustalone przez sąd pierwszej instancji. Decyzja ta została doręczona Skarżącej 28 lutego 2014 r. 31 marca 2014 r. Skarżąca złożyła skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), skarżąc się na sposób, w jaki zastosowano mechanizmy prawa karnego w jej sprawie. Powołała się na art. 14, 23, 29 i 35 Konstytucji (patrz poniżej paragraf 23) oraz art. 3, 6, 8 i 14 Konwencji. W szczególności twierdziła, że krajowe organy nie rzetelnie zbadły i zajęły się elementem przymusu. Ponadto, z powodu zaniechania organów w zakresie przekwalifikowania przestępstwa, T.M. nie został skazany za żadne przestępstwo, na szkodę Skarżącej. Podkreśliła również, że nie otrzymała żadnej pomocy psychologicznej ani wsparcia podczas rozprawy, aby pomóc jej poradzić sobie ze strachem i presją, którą czuła ze strony T.M. podczas składania zeznań, co wszystko spowodowało, że jej zeznania zostały uznane przez sąd pierwszej instancji za niespójne. Skarżąca twierdziła również o zaniechaniu organów w zapewnieniu skutecznego poszanowania jej życia prywatnego, w szczególności poprzez niewystarczającą ocenę przez sąd krajowy wszystkich istotnych okoliczności, w jakich została zrekrutowana do siatki prostytucji T.M. 10 czerwca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną Skarżącej za niedopuszczalną z powodu, że Skarżąca nie miała prawa wniesienia skargi konstytucyjnej dotyczącej postępowania karnego przeciwko T.M., ponieważ te postępowania dotyczyły zarzutu karnego przeciwko niemu. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi Skarżącej 1 lipca 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 1, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186429", "text": "Skarżąca urodziła się w 1951 roku i mieszka w Nowym Sadzie. Postępowanie rozpoczęło się 19 listopada 1999 r., gdy strona trzecia wniosła pozew dotyczący jego prawa najmu mieszkania należącego do pozwanego. Skarżąca występowała w tych postępowaniach jako interwenient po stronie pozwanego, ponieważ wcześniej podpisała z nim umowę najmu. 8 kwietnia 2003 r. sąd pierwszej instancji zawiesił postępowanie (mirovanje postupka). 20 sierpnia 2003 r., 20 października 2005 r. i 13 maja 2009 r. sąd pierwszej instancji umorzył postępowanie, uznając pozew za wycofany z powodu niepojawienia się stron na wyznaczonych rozprawach. Wszystkie te trzy orzeczenia zostały następnie uchylone na skutek odwołania. 29 marca 2012 r. sąd pierwszej instancji wydał wyrok korzystny dla pozwanego i skarżącej. 22 sierpnia 2012 r. wyrok ten został utrzymany w mocy na skutek odwołania. 28 września 2012 r. skarżąca wniosła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, zarzucając naruszenie prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. 10 lutego 2015 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa skarżącej do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie, ale oddalił jej roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne, stwierdzając, że samo stwierdzenie naruszenia stanowi wystarczającą rekompensatę za wspomniane naruszenie. W tym względzie zauważył, między innymi, że skarżąca w znacznym stopniu przyczyniła się do długości trwania przedmiotowego postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186386", "text": "Skarżąca urodziła się w 1974 roku i mieszka w Izmirze. 21 marca 2007 r. skarżąca wzięła udział w obchodach święta Newroz w Buca, dzielnicy miasta Izmir, jako jedna z prowadzących. Podczas prowadzenia imprezy skarżąca zwróciła się do tłumu w języku kurdyjskim i zaprosiła go do zachowania minuty ciszy pamięci „męczenników Newroz” oraz męczenników za wolność i demokrację. 10 kwietnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Izmirze wydał nakaz aresztowania skarżącej oraz przeszukania jej miejsca zamieszkania. 11 kwietnia 2007 r. została aresztowana w swoim domu. 12 kwietnia 2007 r. skarżąca została doprowadzona przed prokuratora i sędziego śledczego. W złożonych wyjaśnieniach prokuratorowi i sędziemu podtrzymała, że wzięła udział w obchodach Newroz jako prowadząca i nie krzyczała żadnych nielegalnych haseł. Oświadczyła, że wezwała do minuty ciszy pamięci męczenników rewolucji. Sędzia śledczy po przesłuchaniu zastosował wobec skarżącej tymczasowe aresztowanie. 24 kwietnia 2007 r. prokurator wszczął postępowanie karne przed Sądem Okręgowym w Izmirze przeciwko skarżącej i siedmiu innym osobom, oskarżając ich na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713) o rozpowszechnianie propagandy na rzecz nielegalnej organizacji oraz, na podstawie art. 215 kodeksu karnego, o chwalenie przestępstwa lub przestępcy. Następnie przed Sądem Okręgowym w Izmirze rozpoczęło się postępowanie karne. 13 sierpnia 2007 r., na zakończenie pierwszej rozprawy, sąd pierwszej instancji zarządził zwolnienie skarżącej. 10 września 2008 r. Sąd Okręgowy w Izmirze uznał skarżącą za winną rozpowszechniania propagandy na rzecz nielegalnej organizacji na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 i skazał ją na rok pozbawienia wolności. Sąd stwierdził, że skarżąca wygłosiła przemówienie w języku kurdyjskim, że mężczyzna przetłumaczył jej słowa na język turecki na końcu przemówienia oraz że, zgodnie z tłumaczeniem, wypowiedziała następujące zdania: „Witajcie. Życzę wam szczęśliwego Newroz. Dziękujemy tym, którzy pozwolili nam być tam, gdzie jesteśmy dzisiaj. Zapraszam was do wstania i uczczenia minutą ciszy pamięci męczenników Newroz, męczenników za wolność i demokrację oraz tych, którzy pozwolili nam być tam, gdzie jesteśmy dzisiaj.” Sąd Okręgowy zauważył dalej, że po przemówieniu skarżącej tłum wykonał gest „V”, a podczas przemówień innych mówców tłum skandował hasła na rzecz PKK i jej lidera. Zdaniem sądu obchody Newroz przerodziły się w wydarzenie propagandowe na rzecz PKK, a mówcy skandowali hasła i podburzali tłum do skandowania haseł. Sąd zauważył również, że podczas obchodów tłum niósł symbole i transparenty PKK. Sąd uznał, że mówcy prowokowali tłum i w rezultacie dopuścili się przestępstwa rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej. Sąd uznał, że w związku z skazaniem skarżącej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 zbędne jest wydanie decyzji w zakresie zarzutów dotyczących art. 215 kodeksu karnego. 21 września 2010 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Izmirze. W okresie od 13 stycznia do 22 czerwca 2012 r. skarżąca odbywała karę pozbawienia wolności. 22 czerwca 2012 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır zarządził jej warunkowe zwolnienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186384", "text": "Skarżacy urodził się w 1985 roku i mieszka w dystrykcie Kızıltepe prowincji Mardin. 30 marca 2006 r. skarżacy wziął udział w marszu i odczytaniu oświadczenia prasowego zorganizowanych przez Partię Społeczeństwa Demokratycznego (Demokratik Toplum Partisi – „DTP”) w Kızıltepe. Protestujący zebrali się przed budynkiem oddziału DTP w Kızıltepe i przeszli do budynku powiatowego oddziału Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (Adalet ve Kalkınma Partisi), gdzie odczytano oświadczenie prasowe. Oświadczenie prasowe dotyczyło starć, które wybuchły między demonstrantami a policją w Diyarbakırze w dniach 29 i 30 marca 2006 r. Następnie protestujący powrócili do budynku DTP. Podczas marszu protestujący skandowali hasła. Skarżacy wziął udział w marszu i odczytaniu oświadczenia prasowego jako członek DTP. 8 marca 2007 r. prokurator w Diyarbakırze wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu i jedenastu innym osobom, oskarżając ich o rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK na podstawie art. 7 ust. 2 Ustawy o Zapobieganiu Terroryzmowi (Ustawa nr 3713). Prokurator twierdził, że skarżacy wziął udział w demonstracji z 30 marca 2006 r. i skandował hasło „Ząb za ząb, krew za krew, jesteśmy z tobą Öcalan” („Dişe diş, kana kan, seninleyiz Öcalan”). W ramach postępowania karnego wszczętego na skutek aktu oskarżenia z dnia 8 marca 2007 r. biegły, który przeanalizował nagrania wideo policji z zebrania publicznego z 30 marca 2006 r., stwierdził, że skarżacy działał razem z tłumem, ale nie można ustalić, czy skandował powyższe hasło, ponieważ zasłaniał usta i nos. 22 kwietnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakırze uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 7 ust. 2 Ustawy nr 3713. W wyroku sąd zauważył, że skarżacy przyznał, że wziął udział w marszu i odczytaniu oświadczenia prasowego, ale zaprzeczył prawdziwości zarzutu, jakoby skandował jakiekolwiek hasła. Sąd Okręgowy uznał za ustalone, że marsz i zebranie, podczas którego 30 marca 2006 r. odczytano oświadczenie prasowe, przerodziły się w wydarzenie propagandowe na rzecz PKK i nielegalną demonstrację, a oskarżeni, w tym skarżacy, aktywnie uczestniczyli w tym wydarzeniu. Sąd Okręgowy zauważył dalej, że chociaż, zgodnie z opinią biegłego, nie można ustalić, czy skarżacy skandował hasło, to na podstawie fotografii zawartych w aktach sprawy ustalono, że działał on razem z demonstrantami. Biorąc pod uwagę, że byli inni demonstranci, którzy zasłaniali usta, oraz że dokumenty policji wykazały, iż skarżacy aktywnie wziął udział w demonstracji i instruował innych do skandowania haseł, Sąd Okręgowy orzekł, że skarżacy popełnił przestępstwo rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej. Skarżącego skazano na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. 2 lipca 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 22 kwietnia 2008 r. 4 lutego 2011 r. skarżacy rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności. 21 czerwca 2011 r. został warunkowo zwolniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-184064", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Fokszanach. W danym czasie skarżący był lokalnym korespondentem krajowego dziennika „România liberă”. Artykuły skarżącego dotyczyły różnych dziedzin, w tym śledztw w sprawie działalności sił zbrojnych i policji. Latem 2004 roku, przypadkowo lub celowo, doszło do wycieku dokumentów tajnych z rumuńskiego oddziału międzynarodowej bazy wojskowej w Afganistanie. Wyciek obejmował głównie kopie dokumentów wytworzonych przez rumuński oddział i sklasyfikowanych jako tajne. Dokumenty dotyczyły operacji wojskowych wojsk rumuńskich w ww. bazie w latach 2002 i 2003, takich jak rozkazy operacyjne czy mapy wojskowe. Wyciekły również kopie dokumentów tajnych wytworzonych na użytek rumuńskiego oddziału przez oddział wojskowy należący do innego kraju. W marcu 2005 roku trzech rumuńskich dziennikarzy, w tym O.O., pracujący dla „România liberă”, zostało uprowadzonych przez grupę terrorystyczną w Iraku. Ich uwolnienie w maju 2005 roku zostało wynegocjowane przez państwo rumuńskie, a rumuńskie władze natychmiast wszczęły śledztwo. W roku następnym media szeroko relacjonowały tę sprawę oraz rolę odegraną przez władze. 31 stycznia 2006 roku O.O. wraz z innymi dziennikarzami wziął udział w programie telewizyjnym w kanale ogólnokrajowym. Skrytykowali oni zaniedbania władz w dopuszczeniu do wycieku tajnych, wrażliwych informacji wojskowych i wspomnieli o istnieniu płyty kompaktowej („CD”) z dokumentami tajnymi należącymi do rumuńskiego oddziału wojskowego w Afganistanie. Gdy prowadzący program zakwestionował autentyczność informacji na CD, O.O. pokazał swój komputer kamerze. Część dokumentów, w tym kilka map wojskowych z pozycjami wojsk rumuńskich, stała się w ten sposób widoczna dla publiczności. Dziennikarze spekulowali, czy takie informacje mogły trafić również do terrorystów, i domagali się śledztwa w celu ustalenia, czy wycieki były celowe. O.O. powiedział również, że chociaż na tym etapie informacje nie stanowiły już zagrożenia dla życia rumuńskich żołnierzy, mogły mieć poważniejsze skutki w związku z konfliktem w Afganistanie i Iraku. W trakcie programu wspomniano, że gazety „România liberă” i „Ziua” otrzymały rzeczone informacje tajne, ale zdecydowały się ich nie publikować, obawiając się możliwego uszczerbku dla bezpieczeństwa narodowego. 7 lutego 2006 roku krajowe dzienniki „România liberă” i „Ziua” opublikowały artykuły zwracające uwagę na fakt, że informacje poufne, które mogły zagrażać bezpieczeństwu narodowemu, wyciekły z jednostki wojskowej podległej Ministerstwu Obrony. 8 lutego 2006 roku O.O. wziął udział w audycji radiowej wraz z przewodniczącym i wiceprzewodniczącym Komisji Obrony Senatu Rumunii, dyrektorem „Ziua” i dziennikarzem śledczym z gazety krajowej. Audycja nastąpiła po dniu dyskusji i wyjaśnień dotyczących wycieku dokumentów tajnych, złożonych przez Ministra Obrony, Szefa Sił Zbrojnych i szefa Departamentu Informacji Armii przed Komisją Obrony Senatu. Na pytanie, w jaki sposób uzyskali rzeczone dokumenty, O.O. odmówił ujawnienia źródła, podczas gdy dyrektor „Ziua” oświadczył, że otrzymał je anonimowo. Przewodniczący Komisji Obrony wspomniał, że bezpieczeństwo informacji niejawnych było jednym z głównych rozdziałów w negocjacjach Rumunii dotyczących przystąpienia do NATO. Podkreślił znaczenie przeprowadzenia przez Ministerstwo Obrony dokładnego śledztwa w związku z wyciekiem, który postawił na szali wiarygodność Rumunii jako członka NATO. 3 marca 2006 roku Minister Obrony zorganizował konferencję prasową, podczas której ogłosił, że wewnętrzne dochodzenie w sprawie wycieku informacji niejawnych zostało zakończone i że siedemdziesięciu dziewięciu członków armii zostało ukaranych sankcjami dyscyplinarnymi. Dalsze dochodzenia były prowadzone przez prokuratorów w odniesieniu do dwóch innych członków armii. Minister potwierdził również fakt, że został poinformowany o wycieku przez Rumuńską Służbę Informacji (Serviciul Român de Informaţii) w październiku 2005 roku i że wyspecjalizowane komórki armii natychmiast rozpoczęły wstępne weryfikacje. 7 lutego 2006 roku prokuratura przy Sądzie Najwyższym Kasacyjnym i Sprawiedliwości z urzędu wszczęła śledztwo na podstawie artykułów opublikowanych tego samego dnia w „România liberă” i „Ziua” (patrz punkt 13 powyżej). W tym samym czasie Ministerstwo Obrony poinformowało tę samą prokuraturę o wycieku informacji wewnątrz swoich struktur. Niedługo potem prokurator zdecydował o wszczęciu postępowania karnego przeciwko skarżącemu i czterem innym osobom (P.I. – byłemu członkowi sił zbrojnych, O.S. – dziennikarzowi, E.G. i I.M.) za ujawnianie informacji niejawnych dotyczących bezpieczeństwa narodowego na podstawie art. 169 Kodeksu karnego oraz za gromadzenie i udostępnianie informacji tajnych lub poufnych na podstawie art. 19 ust. 1 ustawy nr 51/1991 o bezpieczeństwie narodowym. Wydano zezwolenia na podsłuch rozmów telefonicznych dokonywanych z numerów telefonów należących do E.G., I.M. i P.I., a także na nadzór nad E.G. i I.M. oraz nagrywanie ich rozmów w otoczeniu. W rezultacie transkrypcje rozmów między skarżącym a E.G. i I.M. zostały dołączone do akt sprawy. O godzinie 16.30 16 lutego 2006 roku, po przeszukaniu jego domu przez policję i zajęciu dysku twardego z jego komputera, skarżący został zatrzymany przez policję. 17 lutego 2006 roku areszt tymczasowy skarżącego został autoryzowany przez sędziego na okres dziesięciu dni. Odwołanie skarżącego od tego środka zostało uwzględnione i został on zwolniony 18 lutego 2006 roku. Prokurator ustalił, że na początku lipca 2005 roku O.S., dziennikarz specjalizujący się w sprawach wojskowych, pracujący dla lokalnych gazet w Fokszanach, otrzymał na CD kopię tajnych dokumentów wojskowych wyciekłych w 2004 roku. W tamtym czasie trzech ludzi, w tym P.I., posiadało wyżej wymienione dokumenty. 2 lipca 2005 roku O.S. spotkał się ze skarżącym i dał mu kopię CD. Lista połączeń telefonicznych skarżącego wykazała, że 4 lipca 2005 roku dzwonił do szefa departamentu relacji publicznych Rumuńskich Sił Zbrojnych. W kolejnych miesiącach zarówno skarżący, jak i O.S. omawiali zawartość CD z innymi dziennikarzami, a kilkakrotnie z pracownikami Rumuńskich Sił Zbrojnych i Rumuńskiej Służby Informacji. Dochodzenie further ustaliło, że pod koniec 2005 roku skarżący pokazał zawartość CD kilku osobom i dał kopię CD E.G. i I.M., których skarżący uważał za byłych funkcjonariuszy policji. Ponadto, w styczniu 2006 roku O.O. (patrz punkt 10 powyżej) pojechał do Fokszan i spotkał się ze skarżącym i O.S., którzy pokazali mu dokumenty. W złożonym przed prokuratorem oświadczeniu z 16 lutego 2006 roku skarżący powiedział, że nie pamięta, aby omawiał dokumenty tajne z O.O. Powiedział również, że jak tylko dowiedział się o rzeczonej informacji, zainteresował się nią jako dziennikarz. Ponieważ były wątpliwości co do autentyczności dokumentów, musiał skontaktować się z wieloma osobami, aby zweryfikować informacje. W tym kontekście omawiał i pokazywał rzeczone dokumenty E.G. i I.M., którzy dali mu do zrozumienia, że mają kontakty z wysoko postawionymi politykami. Przyznał, że mógł powiedzieć niektórym przyjaciołom, że widział dokumenty tajne, aby zyskać większy autorytet jako dziennikarz śledczy. 2 lipca 2007 roku szef Rumuńskich Sił Zbrojnych poinformował prokuratora naczelnego prokuratury przy Sądzie Najwyższym Kasacyjnym i Sprawiedliwości, że dokumenty będące przedmiotem śledztwa i które zostały wydane przez armię rumuńską oraz zostały ujawnione poprzez ich publikację w mediach, zostały odtajnione. 15 sierpnia 2007 roku prokuratura przy Sądzie Najwyższym Kasacyjnym i Sprawiedliwości zdecydowała, że „przez otrzymanie (uzyskanie) od O.S. CD, który [obejrzał] trzykrotnie; przez zapisanie na dysku twardym swojego komputera informacji sklasyfikowanych jako tajemnica państwowa i tajemnica służbowa oraz przez przekazanie CD I.M. i E.G., poza ramami prawnymi określonymi w przepisach ustawy nr 182/2002 i decyzji rządowej nr 585/2002”, skarżący popełnił, w formie ciągłej, przestępstwo przewidziane w art. 19 ust. 1 ustawy nr 51/1991. Prokurator zdecydował jednak nie wnosić aktu oskarżenia przeciwko skarżącemu, ale ukarać go grzywną administracyjną w wysokości 800 rumuńskich lei (ROL) (około 240 euro (EUR)). Nakazano również skarżącemu zapłatę części kosztów sądowych poniesionych w śledztwie w wysokości ROL 1 912 (EUR 572). Prokurator zarządził również konfiskatę dysku twardego zajętego skarżącemu 16 lutego 2006 roku. Decyzja prokuratora była oparta na rumuńskich przepisach prawnych dotyczących informacji niejawnych, które uznano za obejmujące ustawę nr 182/2002 o ochronie informacji niejawnych, decyzję rządową nr 585/2002 zatwierdzającą krajowe standardy ochrony informacji niejawnych, decyzję rządową nr 781/2002 o ochronie tajemnic zawodowych oraz ustawę nr 51/1991 o bezpieczeństwie narodowym. Decyzja wspominała dalej, że skarżący otrzymał tajne informacje wojskowe i przystąpił do weryfikacji ich charakteru i znaczenia. Udostępnił dalej informacje innym osobom. Z elementów w aktach prokurator wnioskuje, że celem działań skarżącego było jedynie zwiększenie swojej widoczności jako dziennikarza śledczego, a nie służenie interesowi publicznemu. Stwierdzając, że ochrona informacji niejawnych jest obowiązkiem spoczywającym wyłącznie na personelu upoważnionym, prokurator uznał jednak, że informacje dotyczące obrony narodowej są niejawne i nie mogą być przedmiotem interesu publicznego, jak to przewiduje art. 12 ust. 1 lit. a ustawy nr 544/2001 o dostępie do informacji publicznej. W rezultacie, choć każda osoba nieuprawniona w dziedzinie obrony narodowej – taka jak dziennikarz – nie była związana obowiązkiem ochrony tego typu informacji, nie miała prawa ujawniać ich publicznie. W powyższym świetle prokurator uznał, że skarżący działał z zamiarem ujawnienia informacji niejawnych poza wyżej wymienionym ramami prawnymi. Prokurator uznał jednak, że przestępstwa popełnione przez skarżącego i czterech innych podejrzanych nie były na tyle poważne, aby wymagały kontynuowania śledztwa karnego. W związku z tym prokurator zauważył po pierwsze, że sporna informacja nie zagrażała prawdopodobnie bezpieczeństwu narodowemu, ale jedynie mogła wyrządzić szkodę interesom państwa rumuńskiego i jego sił zbrojnych. Ponadto informacje były nieaktualne i dlatego nie zagrażały już prawdopodobnie rumuńskim strukturom wojskowym w Afganistanie. Rzeczona informacja została już „ujawniona” (ujawniona przez członka sił zbrojnych osobie cywilnej) już latem 2004 roku, a instytucja zainteresowana nie podjęła żadnych środków. Prokurator wspomniał również, że działania podjęte przez O.S. i skarżącego w celu zebrania informacji dotyczących treści, charakteru i znaczenia rzeczonych dokumentów tajnych, poprzez kontaktowanie się z czynnymi lub rezerwowymi członkami sił zbrojnych lub innymi dziennikarzami, były częścią metod pracy dziennikarzy śledczych i niekoniecznie stwarzały zagrożenie dla społeczeństwa. Skarżący złożył skargę na tę decyzję do prokuratora nadrzędnego, który odrzucił skargę jako bezzasadną w dniu 6 listopada 2007 roku. 3 grudnia 2007 roku skarżący złożył skargę na decyzje prokuratorów przed Sądem Apelacyjnym w Bukareszcie. Wniósł, że został niesłusznie uznany winnym popełnienia przestępstwa przewidzianego w art. 19 ust. 1 ustawy nr 51/1991. W jego opinii ten artykuł, a także cała ustawa, nakładały obowiązki tylko na osoby upoważnione do pracy z informacjami tajnymi. Twierdził, że nie podjął żadnych kroków w celu zgromadzenia tajemnic wojskowych, ale jedynie biernie otrzymał informacje, które znajdowały się już w domenie publicznej. Powołując się na art. 10 Konwencji, skarżący złożył wniosek, że Sąd już orzekł, że gdy informacje dotyczące bezpieczeństwa narodowego trafią do domeny publicznej, trudno jest uzasadnić nałożenie sankcji za ich publikację. Dlatego też apelował do sądu o uznanie, że jego działania nie mogą być uznane za przestępstwo. 5 lutego 2008 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie odrzucił skargę skarżącego jako bezzasadną. Sąd uznał, że fakty ustalone podczas śledztwa doprowadziły do wniosku, że skarżący potajemnie przekazał CD zawierające informacje tajne innym znanym mu osobom, unikając przekazania go kompetentnym organom Ministerstwa Obrony lub Rumuńskiej Służby Informacji. Sąd uznał dalej: „Fakt, że oskarżony jest dziennikarzem, nie może go zwolnić od popełnienia tego przestępstwa, ponieważ każdy, kto dowiaduje się o tajnych informacjach wojskowych, nie ma prawa ich publikować, ponieważ może to zagrażać życiu żołnierzy, oficerów w środowisku konfliktu. Ale skarżący, za pomocą opisanych powyżej środków, potajemnie udostępnił informacje tajne, które mogły trafić do osób zainteresowanych narażeniem struktur wojskowych na niebezpieczeństwo. Oskarżony nie chciał nawet użyć swojego zawodu, aby doprowadzić do wiedzy publicznej o wycieku informacji, ponieważ nie zwrócił się do gazety, dla której pracował, o upublicznienie naruszenia tajemnic państwowych w wojsku (oczywiście tajne informacje wojskowe nie mogłyby zostać opublikowane). Wolność prasy, na którą powołuje się oskarżony, nie może dać dziennikarzowi prawa do ujawniania osobom nieoficjalnym tajnych informacji wojskowych, ponieważ może to zagrażać prawu do bezpieczeństwa pewnych struktur wojskowych.” Nakazano skarżącemu zapłatę kosztów sądowych w wysokości ROL 50 (EUR 13). Skarżący odwołał się od tego wyroku. Zarzucił, że sporna informacja znajdowała się już w domenie publicznej w momencie, gdy zwrócono na nią jego uwagę. Wniósł, że decyzja prokuratora naruszyła jego wolność wypowiedzi w próbie zamknięcia ust sytuacji kompromitującej dla władz, które dopuściły do wycieku informacji do opinii publicznej. 23 marca 2009 roku Sąd Najwyższy Kasacyjny i Sprawiedliwości odrzucił skargę skarżącego z mocą ostateczną. Sąd uznał, że art. 19 ustawy 51/1991 ma zastosowanie do każdego, kto gromadzi i udostępnia informacje tajne poza ramami prawnymi. Uznał dalej, że skarżący nie kwestionował faktu, że wszedł w posiadanie informacji tajnych, które następnie udostępnił innym osobom poza ramami prawnymi. Co więcej, zrobił to z bezpośrednim zamiarem. Uznając, że rzeczona informacja nie znajdowała się w domenie publicznej, sąd stwierdził, że dziennikarze wchodzący w posiadanie takich informacji muszą przekazać je kompetentnym organom i są uprawnieni na mocy prawa do dzielenia się z publicznością jedynie niepowodzeniem instytucji zainteresowanej w ochronie jej poufności. Nie działając w ten sposób, skarżący popełnił przestępstwo przewidziane w art. 19 ust. 1 ustawy nr 51/1991. Sąd concluded, że prokurator poprawnie uznał, że przestępstwo to nie osiągnęło jednak stopnia powagi wymagającego sankcji karnych. Nakazano skarżącemu zapłatę kosztów sądowych w wysokości ROL 200 (EUR 47).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186426", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Sanski Most. Na mocy wyroku Sądu Pierwszej Instancji w Banja Luce z 23 maja 2005 r., który uprawomocnił się 11 września 2007 r., Republika Serbska (jednostka autonomiczna Bośni i Hercegowiny) została zobowiązana do zapłaty na rzecz skarżącego kwoty 42 767 marek konwertowalnych (BAM)[1] z tytułu szkody majątkowej wraz z odsetkami ustawowymi naliczanymi od 23 maja 2005 r. do dnia ostatecznej zapłaty. 1 lutego 2010 r. skarżący złożył wniosek o wydanie nakazu egzekucyjnego w swojej sprawie, który to wniosek uzupełnił 30 sierpnia 2010 r. 18 października 2010 r. skarżący złożył wniosek o przyspieszenie postępowania przed Sądem Pierwszej Instancji w Banja Luce. 15 listopada 2010 r. Sąd Pierwszej Instancji w Banja Luce wydał nakaz egzekucyjny (rješenje o izvršenju). 18 marca 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji w Banja Luce oddalił zastrzeżenia do swojej decyzji z 15 listopada 2010 r., a także wniosek skarżącego o zapłatę kosztów postępowania egzekucyjnego. 31 maja 2011 r. Sąd Pierwszej Instancji w Banja Luce dokonał sprostowania swojego orzeczenia z 18 marca 2011 r. 15 grudnia 2011 r. Sąd Drugiej Instancji w Banja Luce uchylił decyzję Sądu Pierwszej Instancji w Banja Luce z 18 marca 2011 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 26 marca 2012 r. skarżący złożył wniosek o przyspieszenie postępowania przed Sądem Pierwszej Instancji w Banja Luce. 12 kwietnia 2012 r. Sąd Pierwszej Instancji w Banja Luce częściowo uwzględnił sprzeciw Republiki Serbskiej wobec nakazu egzekucyjnego. 23 kwietnia 2012 r. skarżący odwołał się od decyzji Sądu Pierwszej Instancji w Banja Luce z 12 kwietnia 2012 r. 11 czerwca, 13 lipca i 21 listopada 2012 r. oraz 15 stycznia 2013 r. skarżący składał dalsze wnioski o przyspieszenie postępowania przed Sądem Drugiej Instancji w Banja Luce. 21 stycznia 2013 r. Sąd Drugiej Instancji w Banja Luce oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję z 12 kwietnia 2012 r. 7 października 2014 r. Trybunał Konstytucyjny Bośni i Hercegowiny orzekł na korzyść skarżącego, że postępowanie egzekucyjne przed Sądem Pierwszej Instancji w Banja Luce nie zostało zakończone w rozsądnym terminie. Ponadto nakazał Sądowi Pierwszej Instancji w Banja Luce pilnie przyspieszyć postępowanie egzekucyjne w sprawie skarżącego. Trybunał Konstytucyjny uznał to za wystarczające sprawiedliwe zadośćuczynienie i oddalił roszczenie skarżącego o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. 8 listopada 2016 r. przedmiotowa decyzja ostateczna została wyegzekwowana w gotówce, obejmując kwotę główną oraz ustawowe odsetki za opóźnienie. 5 lipca 2017 r. skarżącemu w pełni wypłacono również koszty postępowania egzekucyjnego oraz związane z nimi ustawowe odsetki za opóźnienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186423", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w Adıyaman. 21 marca 2007 r. skarżący wziął udział w obchodach Nowruz (kurdyjskiego Nowego Roku) w Malatya. W nieokreślonym dniu prokurator w Malatya wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu i dwudziestu innym osobom, zarzucając im rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713). Prokurator twierdził, że skarżący machał flagą w kolorach zielonym, żółtym i czerwonym, symbolizującą PKK. 6 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Malatya uznał wszystkich oskarżonych, w tym skarżącego, za winnych zarzucanych im czynów. Na podstawie dowodów zawartych w aktach sprawy sąd ustalił, że jedna z oskarżonych, pani N.K., złożyła oświadczenie dla prasy, a pozostali oskarżeni, w tym skarżący, wykrzykiwali hasła popierające PKK i jej lidera. Sąd zauważył również, że oskarżeni machali tzw. flagą PKK. Skarżącemu wymierzono karę dziesięciu miesięcy pozbawienia wolności. 31 maja 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 6 marca 2008 r. 21 grudnia 2011 r. skarżący rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności. 12 lipca 2012 r. Sąd Okręgowy w Malatya zarządził zwolnienie skarżącego z więzienia na podstawie ustawy nr 6352, która weszła w życie 5 lipca 2012 r. i zmieniła niektóre przepisy ustawy nr 3713. 12 grudnia 2012 r. Sąd Okręgowy w Malatya postanowił zawiesić wykonanie kary pozbawienia wolności skarżącego zgodnie z przepisem przejściowym 1 ustawy nr 6352. Zawieszenie nastąpiło na okres trzech lat, pod warunkiem że skarżący nie popełni w tym czasie przestępstwa związanego z terroryzmem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186424", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Assemini (Włochy). Decyzją z 4 grudnia 2006 r. Prokuratora Kantonu Hercegowińsko-Neretwiańskiego (Hercegovačko-neretvanski kanton; jeden z dziesięciu kantonów Federacji Bośni i Hercegowiny) przyznano skarżącej zwrot kosztów, które poniosła jako świadek, w wysokości 519 marek konwertowalnych (BAM)[1]. 29 lutego 2008 r. Sąd Miejski w Mostarze („Sąd Miejski”) oddalił wniosek skarżącej o egzekucję tej decyzji, uznając ją za niepodlegającą egzekucji. 18 września 2008 r. Sąd Kantonu w Mostarze („Sąd Kantonu”) uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 19 listopada 2008 r. Sąd Miejski wydał nakaz egzekucyjny (rješenje o izvršenju). 19 czerwca 2009 r. Sąd Miejski uwzględnił zarzuty wniesione przeciwko tej decyzji. 1 kwietnia 2010 r. Sąd Kantonu uchylił tę decyzję i ponownie przekazał sprawę do Sądu Miejskiego. 18 lutego 2011 r. Sąd Miejski częściowo uwzględnił zarzuty przeciwko nakazowi egzekucyjnemu, w szczególności w zakresie odsetek od głównej kwoty długu liczonych od 4 stycznia 2007 r. oraz odsetek od łącznych kosztów postępowania egzekucyjnego. 2 grudnia 2011 r. Sąd Kantonu utrzymał w mocy tę decyzję. 19 września 2013 r. Sąd Najwyższy Federacji Bośni i Hercegowiny oddalił wniosek skarżącej o wznowienie postępowania jako niedopuszczalny. 23 grudnia 2013 r. Trybunał Konstytucyjny Bośni i Hercegowiny częściowo uwzględnił skargę skarżącej i tym samym stwierdził naruszenie jej prawa do rozprawy w rozsądnym terminie z powodu niewykonania decyzji Sądu Miejskiego z 18 lutego 2011 r. (patrz punkt 12 powyżej). Nakazał również Kantonowi Hercegowińsko-Neretwiańskiemu podjęcie środków w celu wykonania decyzji w rozsądnym terminie. Trybunał Konstytucyjny nie przyznał jednak żądanej przez skarżącą zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 21 października 2014 r. Trybunał Konstytucyjny Bośni i Hercegowiny potwierdził, że wspomniana decyzja ostateczna nie została jeszcze wykonana. 18 grudnia 2014 r. wspomniana decyzja ostateczna została wykonana, a skarżącej wypłacono gotówkę. Wyrokiem Sądu Miejskiego z 3 kwietnia 2009 r., który stał się prawomocny 16 grudnia 2009 r., nakazano pewnemu P.M. zapłacenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania cywilnego w wysokości 1959 BAM. 31 października 2010 r. skarżąca złożyła do Sądu Miejskiego wniosek o egzekucję tego wyroku. 14 września 2011 r., 4 listopada 2011 r. i 5 października 2012 r. skarżąca składała wnioski o przyspieszenie postępowania egzekucyjnego. 5 grudnia 2012 r. Sąd Miejski wydał nakaz egzekucyjny. 13 czerwca 2013 r. Sąd Miejski oddalił zarzuty wniesione przeciwko swojej decyzji z 5 grudnia 2012 r., a P.M. następnie odwołał się od tej decyzji do Sądu Kantonu. 17 września 2013 r. Trybunał Konstytucyjny Bośni i Hercegowiny stwierdził naruszenie prawa skarżącej do rozprawy w rozsądnym terminie z powodu czasu trwania postępowania egzekucyjnego przed Sądem Miejskim. Nakazał również Sądowi Kantonu niezwłoczne rozstrzygnięcie odwołania wniesionego przez P.M. Trybunał Konstytucyjny nie przyznał jednak żądanej przez skarżącą zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 16 października 2013 r. Sąd Kantonu oddalił odwołanie wniesione przez P.M. 11 czerwca 2015 r. Sąd Miejski wydał nakaz egzekucyjny. 4 sierpnia 2016 r. wspomniany wyrok prawomocny został wykonany, a skarżącej wypłacono środki na jej konto bankowe w Bośni i Hercegowinie. Wydaje się, że w tamtym czasie skarżąca nadal mieszkała we Włoszech.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186425", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Tuzli. Wyrokiem Sądu Miejskiego w Mostarze z 18 czerwca 2009 r., który uprawomocnił się 16 grudnia 2010 r., nakazano firmie R. przywrócenie skarżącego do poprzedniego zatrudnienia, a także zapłatę mu łącznej kwoty 16 314 marek konwertowalnych (BAM)[1], wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 20 marca 2007 r. do dnia ostatecznej zapłaty. Ponadto nakazano spółce pozwanej zapłacić skarżącemu kwotę 2 641 BAM tytułem kosztów postępowania, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 18 czerwca 2009 r. do dnia ostatecznej zapłaty. Na koniec nakazano spółce pozwanej pokrycie wszystkich składek emerytalnych dotyczących skarżącego w okresie od 1 stycznia 2003 r. do 17 stycznia 2007 r. 17 października 2011 r. Sąd Miejski wydał w tej sprawie nakaz egzekucyjny (rješenje o izvršenju). 23 lutego 2012 r., na wniosek skarżącego, Sąd Miejski zmienił swoje postanowienie z 17 października 2011 r., zmieniając przedmiot egzekucji. 16 stycznia 2012 r. Sąd Miejski wezwał pozwanego do wskazania, dlaczego nie przywrócił skarżącego do pracy. 23 stycznia 2012 r. ukarał go w tej sprawie grzywną. 1 lutego 2013 r. Sąd Miejski połączył postępowanie egzekucyjne w sprawie skarżącego z wcześniejszym postępowaniem egzekucyjnym przeciwko pozwanemu. 25 czerwca 2014 r. Konstytucyjny Trybunał Bośni i Hercegowiny stwierdził naruszenie prawa skarżącego do egzekucji w rozsądnym terminie i nakazał Sądowi Miejskiemu niezwłocznie zakończyć postępowanie egzekucyjne. Trybunał Konstytucyjny uznał to za wystarczającą sprawiedliwą zadośćuczynienie i oddalił roszczenie skarżącego o zadośćuczynienie pieniężne za szkodę niemajątkową. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona skarżącemu 15 sierpnia 2014 r. 18 marca 2015 r. Sąd Miejski zarządził sprzedaż mienia pozwanego. 27 kwietnia 2015 r. przeniósł nieruchomości pozwanego na firmę H., najwyżej uprzywilejowanego wierzyciela. Skarżący nie wniósł odwołania od tej decyzji. 29 marca 2016 r. Sąd Kantonu Mostar uchylił decyzję Sądu Miejskiego z 27 kwietnia 2015 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Zgodnie z najnowszymi informacjami dostarczonymi przez strony 28 lipca 2017 r., w tym dniu postępowanie egzekucyjne w sprawie skarżącego było wciąż w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-183946", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka we wsi Czeretele, region Marneuli, Gruzja. 1 grudnia 2005 r. pewna osoba, pani K., zwróciła się do gubernatora regionu Marneuli o zezwolenie niezbędne do budowy stacji benzynowej na działce położonej w tym regionie. Gubernator powierzył rozpatrzenie wniosku skarżącemu, swojemu zastępcy, który odpowiadał za rozwój infrastruktury regionu i zarządzanie gruntami państwowymi. Spotkanie skarżącego z panią K. odbyło się tego samego dnia, 1 grudnia 2005 r., w biurze tego pierwszego. Zgodnie z oficjalną wersją wydarzeń, podczas spotkania, gdy pani K. dopytywała o niezbędne dokumenty i obowiązującą procedurę wydania pozwolenia na budowę, skarżący odpowiedział, że oprócz koniecznych formalności będzie musiała uiścić łapówkę w wysokości 30 000 dolarów amerykańskich (USD); z tej kwoty 20 000 USD miało przypaść samemu gubernatorowi, podczas gdy reszta miała zostać podzielona między skarżącego a przedstawicieli różnych zaangażowanych agencji. 6 grudnia 2005 r. pani K. poinformowała Departament Bezpieczeństwa Konstytucyjnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych („DBK”), że skarżący zażądał od niej łapówki w zamian za obietnicę pomocy w uzyskaniu wymaganego pozwolenia na budowę. Wyraziła gotowość do współpracy z DBK. Organ natychmiast wszczął postępowanie karne w sprawie zarzutów pani K. („sprawa o łapownictwo”). Jeszcze 6 grudnia 2005 r. Prokuratura Generalna („Prokuratura”) wydała DBK ogólne upoważnienie do pozostania odpowiedzialnym za sprawę o łapownictwo i przeprowadzania wszystkich niezbędnych czynności dochodzeniowych. Postanowieniami z 7 grudnia 2005 r. Sąd Miejski w Tbilisi upoważnił do tajnego nadzoru wizyjnego spotkań skarżącego z panią K., a także do podsłuchu ich rozmów telefonicznych. 8 grudnia 2005 r. pani K. kupiła działkę od innej osoby prywatnej, pani N. (dalej „umowa kupna-sprzedaży”), w celu budowy na niej stacji benzynowej. Tego samego dnia skarżący skontaktował się z notariuszem i kierownikiem Rejestru Gruntów regionu Marneuli, prosząc ich odpowiednio o poświadczenie umowy kupna-sprzedaży oraz o zarejestrowanie działki na nazwisko pani K. w trybie przyspieszonym. 12 grudnia 2005 r. pani K. dostarczyła do biura skarżącego umowę kupna-sprzedaży oraz wypis z Rejestru Gruntów regionu Marneuli potwierdzający jej prawo własności do nowo nabytej działki. Podczas tego drugiego spotkania, które zostało potajemnie nagrane przez panią K., skarżący powtórzył swoje żądanie łapówki. Poprosił ją, aby przyniosła 10 000 USD jako zaliczkę, podkreślając, że ta suma nie miała pokrywać żadnych oficjalnych opłat lub kosztów przewidzianych prawem za wydanie pozwolenia na budowę. Pani K. obiecała przynieść sumę następnego dnia. 13 grudnia 2005 r. pani K. dostarczyła skarżącemu 10 000 USD w gotówce. Banknoty zostały uprzednio oznaczone specjalną substancją przez DBK. Spotkanie odbyło się w biurze skarżącego i zostało potajemnie nagrane przez panią K. oraz ściśle nadzorowane przez DBK. Gdy tylko pani K. przekazała pieniądze skarżącemu, funkcjonariusze DBK weszli do pokoju i aresztowali skarżącego. Osobista kontrola skarżącego została przeprowadzona na miejscu, co doprowadziło do znalezienia banknotów w prawej wewnętrznej kieszeni jego garnituru. Funkcjonariusze organów ścigania natychmiast zbadali banknoty przy użyciu specjalnej lampy i zaobserwowali ślady substancji naniesionej wcześniej przez DBK. Ta sama substancja została wykryta również na obu palcach rąk skarżącego oraz na odzieży jego garnituru. Dokładność tych ustaleń została później potwierdzona sądowym badaniem chemicznym. 14 grudnia 2005 r. skarżącemu postawiono zarzut, na podstawie art. 338 § 2 (b) Kodeksu Karnego Gruzji, popełnienia przestępstwa żądania łapówki w dużej wysokości. Wyniki badania tajnych nagrań z różnych spotkań skarżącego z panią K. potwierdziły autentyczność tych nagrań. 8 lutego 2006 r. prowadzący śledztwo zapoznał skarżącego i jego adwokata z wynikami powyższych badań sądowych. Strona oskarżona nie kwestionowała tych dowodów. Podczas przesłuchania przed Sądem Rejonowym w Bolnisi skarżący, reprezentowany przez dwóch wybranych przez siebie adwokatów, skarżył się, że został sprowokowany przez DBK. Oświadczył, że nigdy nie miał zamiaru przyjęcia łapówki, lecz pomagał pani K. z dobrej woli, ponieważ uważał ją za daleką krewną. Potwierdził, że pomagał pani K. w różnych formalnościach administracyjnych związanych z zakupem odpowiedniej działki. Skarżący przyznał się ponadto do otrzymania pieniędzy w wysokości 10 000 USD od pani K., dodając, że suma ta miała zostać przekazana firmie budowlanej jako zaliczka na nadchodzącą budowę stacji benzynowej. Oświadczył, że nie potrafi wyjaśnić, dlaczego pani K. chciałaby go skłonić do przyjęcia łapówki. Podczas pierwszego przesłuchania przez sąd rozpoznający sprawę 20 kwietnia 2006 r. pani K. zeznała, że spotkała się ze skarżącym w jego biurze i poinformowała go o swoim zamiarze budowy stacji benzynowej. Fałszywie podała się za jego daleką krewną, aby łatwiej zyskać przychylność skarżącego. Pani K. potwierdziła, że skarżący pomagał jej wtedy w odpowiednich formalnościach administracyjnych u notariusza i w Rejestrze Gruntów regionu Marneuli. Co do sumy 10 000 USD, pani K. oświadczyła – powtarzając wersję wydarzeń skarżącego – że pieniądze te miały zostać wpłacone przez biuro skarżącego do prywatnej firmy budowlanej w związku z trwającym projektem budowy stacji benzynowej. Pani K. podkreśliła, że nigdy nie była pewna, czy skarżący zamierzał zachować jakąkolwiek część powyższej sumy na swoją korzyść. Niemniej jednak, nadal podejrzewając, że w chęci skarżącego zaangażowania się w transfer pieniędzy mogło tkwić nielegalne zamiary, pani K. zdecydowała się poinformować DBK o swojej rozmowie ze skarżącym. 2 maja 2006 r. prokurator prowadzący sprawę karną skarżącego wszczął postępowanie karne przeciwko pani K. za składanie sprzecznych zeznań świadka, z powodu rzekomej niespójności między zeznaniami, które pani K. złożyła pierwotnie DBK na etapie śledztwa, a tymi złożonymi przed sądem rozpoznającym sprawę 20 kwietnia 2006 r. 3 maja 2006 r. pani K. zwróciła się do Sądu Rejonowego w Bolnisi z wnioskiem o ponowne przesłuchanie jej w sprawie skarżącego, stwierdzając, że zapomniała zeznać w odniesieniu do szeregu istotnych szczegółów faktycznych, gdy sąd przesłuchiwał ją wcześniej 20 kwietnia 2006 r. 17 maja 2006 r. pani K. złożyła skargę do Prokuratury w związku z wszczęciem postępowania karnego przeciwko niej (patrz punkt 19 powyżej). Złożyła oświadczenie, że zeznania, które złożyła przed sądem rozpoznającym sprawę 20 kwietnia 2006 r., były prawdziwe i w pełni odzwierciedlały treść jej kilku spotkań ze skarżącym, co mogło zostać zweryfikowane poprzez zbadanie odpowiednich tajnych nagrań wideo i audio. Podczas przesłuchania przez sąd rozpoznający sprawę 23 czerwca 2006 r. zarówno notariusz, który poświadczył umowę kupna-sprzedaży, jak i kierownik Rejestru Gruntów regionu Marneuli potwierdzili, że skarżący nalegał na nich, aby przyspieszyć rejestrację prawa własności pani K. do działki, na której zaplanowano budowę stacji benzynowej. Dwaj świadkowie oświadczyli ponadto, że działka nadal stanowiła własność pani N., ponieważ umowa kupna-sprzedaży została unieważniona krótko po jej zawarciu. Uwzględniając wniosek złożony przez skarżącego 23 czerwca 2006 r., sąd rozpoznający sprawę dopuścił do akt sprawy karnej jako dowód nagranie programu telewizyjnego i artykuł gazetowy, w których pani K. publicznie przyznała się do bycia tajnym agentem DBK w czterech innych niezwiązanych sprawach karnych. 7 lipca 2006 r. pani K., która w tym czasie została już umieszczona w areszcie tymczasowym w związku z postępowaniem karnym wszczętym przeciwko niej za składanie sprzecznych zeznań, została przesłuchana przez Sąd Rejonowy w Bolnisi po raz drugi. Potwierdziła zeznania, które złożyła na etapie śledztwa. Mianowicie zeznała, że skarżący wyraźnie poprosił ją o zapłacenie „nieoficjalnie” sumy 30 000 USD w zamian za obiecaną pomoc przy projekcie budowlanym, z której sumy 20 000 USD miało, według skarżącego, trafić do gubernatora. Oświadczyła jednak, że nie wiedziała, czy skarżący miał zamiar zachować jakąkolwiek część pozostałych 10 000 USD na swoją korzyść. Pani K. potwierdziła również, że skarżący faktycznie prowadził negocjacje z kilkoma firmami budowlanymi w jej imieniu w tamtym czasie. Pani K. nie zaprzeczyła, że przed zaangażowaniem się w sprawę przeciwko skarżącemu działała jako tajny agent DBK w czterech innych niezwiązanych sprawach. Oświadczyła dalej przed sądem rozpoznającym sprawę, że już działała jako tajny agent DBK, gdy po raz pierwszy zwróciła się do skarżącego 1 grudnia 2005 r. Oświadczyła, że pierwotnym celem tej tajnej operacji antyprzestępczej, prowadzonej przez DBK, było ujawnienie działalności przestępczej gubernatora regionu Marneuli. Co istotne, DBK posiadał informacje, że gubernator miał skłonność do żądania łapówek w zamian za świadczenie różnych usług publicznych. Dopiero po niepowodzeniu tego pierwotnego planu uwaga organu ścigania przesunęła się na zastępcę gubernatora, skarżącego. Pani K. oświadczyła również, że umowa kupna-sprzedaży działki została unieważniona krótko po aresztowaniu skarżącego, ponieważ w rzeczywistości była to fikcyjna transakcja zawarta pod ścisłym nadzorem DBK. Według zeznań pani K., pani N. również współpracowała wówczas z DBK, a pierwsze spotkanie pani K. z panią N. odbyło się w siedzibie DBK. 7 lipca 2006 r. skarżący zwrócił się do sądu rozpoznającego sprawę o wezwanie pani N. jako dodatkowego świadka, aby mógł ją przesłuchać w związku z jej rzekomą współpracą z DBK i rolą w ciągu wydarzeń, które doprowadziły do wszczęcia postępowania karnego przeciwko niemu (patrz poprzedni akapit). W odpowiedzi Prokuratura twierdziła, że już próbowała wezwać panią N. jako świadka, ale miejsce pobytu tej ostatniej było nieznane. Opierając się na tym stanowisku, Sąd Rejonowy w Bolnisi orzekł, że obiektywnie niemożliwe jest wezwanie pani N. jako świadka. Wyrokiem z 17 lipca 2006 r. Sąd Rejonowy w Bolnisi uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na siedem lat pozbawienia wolności. Sąd stwierdził, że zgromadzenie dowodów w aktach sprawy – zeznania złożone podczas procesu przez panią K., notariusza i kierownika Rejestru Gruntów; sądownie autoryzowane tajne nagrania wideo i audio; oraz wyniki osobistej kontroli skarżącego z 13 grudnia 2005 r. oraz sądowych badań chemicznych i fonoskopowych – potwierdziły winę skarżącego poza wszelką wątpliwością. W odniesieniu do oświadczenia skarżącego, że pieniądze znalezione przy nim (10 000 USD) nie były łapówką, ale ważną zaliczką na prace przygotowawcze związane z projektem budowlanym pani K., Sąd Rejonowy odpowiedział, że nie jest to poparte całością zebranych dowodów; nie podał w tym zakresie żadnego dodatkowego wyjaśnienia. Co do argumentu skarżącego, że został skłoniony do popełnienia wspomnianego przestępstwa przez panią K., która była agentem prowokatorem DBK, sąd w ogóle nie odniósł się do tego argumentu. 15 sierpnia 2006 r. skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Tbilisi od wyroku skazującego, powtarzając swoją skargę dotyczącą sprowokowania i potwierdzając swoją wersję wydarzeń. 18 października 2006 r. rozpoczęło się rozpoznawanie apelacji skarżącego przez Sąd Apelacyjny w Tbilisi. Podczas rozprawy odbywającej się 8 listopada 2006 r. skarżący – powołując się na zeznania członków swojej rodziny, że widzieli ostatnio panią N. w jej domu – zwrócił się do sądu apelacyjnego o wezwanie tej ostatniej, aby mógł ją w końcu przesłuchać. Sąd apelacyjny uwzględnił wniosek skarżącego. Pani N. miała stawić się przed sądem apelacyjnym 1 grudnia 2006 r., ale nie zrobiła tego. Skarżący zauważył, że członkowie jego rodziny, którzy mieszkali w tej samej wsi (Ordżonikidze) co pani N., zwrócili się do niej i poprosili ją o zeznawanie przed sądem, ale ta ostatnia odmówiła spełnienia prośby w stanowczy sposób. Prokuratura zauważyła, że nie była w stanie zapewnić stawienia się pani N., ale obiecała zrobić to na następnym posiedzeniu, które zaplanowano na 6 grudnia 2006 r. 2 grudnia 2006 r. pani N. złożyła pisemne oświadczenie do Sądu Apelacyjnego w Tbilisi. Stwierdzając, że niedawno dowiedziała się o toczącym się rozpoznawaniu sprawy karnej skarżącego, oświadczyła, że nie jest w stanie stawić się jako świadek przed sądem apelacyjnym z powodu trudnej sytuacji rodzinnej. Pani N. oświadczyła w szczególności, że jej starsza matka była poważnie chora i pozostawała pod jej ciągłą opieką. 6 grudnia 2006 r. Prokuratura przedstawiła odręczny list od sąsiadów pani N. datowany na 4 grudnia 2006 r., z którego wynikało, że świadek od dawna opuściła swój dom we wsi, a jej obecne miejsce pobytu jest nieznane. Sąd Apelacyjny w Tbilisi orzekł, że obiektywnie niemożliwe jest wezwanie pani N., ponieważ nie można ustalić jej miejsca pobytu. Decyzją z 6 grudnia 2006 r. Sąd Apelacyjny w Tbilisi oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy jego wyrok skazujący z 17 lipca 2006 r. w całości. Podobnie jak sąd pierwszej instancji, sąd apelacyjny nie odniósł się do argumentu skarżącego o jego rzekomym sprowokowaniu przez pokrzywdzoną, agenta prowokatora DBK. Sąd apelacyjny oddalił jako bezzasadny argument skarżącego, że 10 000 USD miało być wykorzystane jako zaliczka na roboty budowlane. Sąd zauważył w tym związku, że w momencie gdy skarżący otrzymał sumę od pani K., pozwolenie na budowę nie zostało wydane, a także nie sporządzono planu architektonicznego ani kosztorysu. 16 kwietnia 2007 r. Sąd Najwyższy Gruzji, odrzucając apelację skarżącego w zakresie podstaw prawnych jako niedopuszczalną, ostatecznie zakończył postępowanie. 24 listopada 2008 r. skarżący został przedwcześnie zwolniony z więzienia na mocy ułaskawienia prezydenckiego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185311", "text": "Skarżący urodził się w 1939 roku i mieszka w Vác. Rentę z tytułu niezdolności do pracy otrzymał 6 maja 1995 roku. Ponieważ przepracował okresy ubezpieczenia zarówno na Węgrzech, jak i w Austrii, jego renta została ustalona odpowiednio, zarówno na mocy ustawy nr LXXXI z 1997 r. o świadczeniach emerytalnych z ubezpieczenia społecznego („ustawa o rentach z 1997 r.”), jak i Umowy o zabezpieczeniu społecznym między Węgrami a Austrią. 1 maja 2004 r. (w dniu przystąpienia Węgier do UE) jego miesięczna renta wynosiła 74 361 forintów węgierskich (HUF) (około 250 euro (EUR)). 18 kwietnia 2006 r. zwrócił się o ponowne rozpatrzenie praw do renty zgodnie z art. 94 ust. 5 rozporządzenia Rady Wspólnot Europejskich nr 1408/71/EWG w sprawie stosowania systemów zabezpieczenia społecznego do pracowników najemnych i ich rodzin przemieszczających się we Wspólnocie (dalej „rozporządzenie”). Przepis ten stanowił, że prawa osoby, której przyznano rentę przed wejściem w życie rozporządzenia, mogą być na wniosek zainteresowanej osoby ponownie rozpatrzone z uwzględnieniem przepisów rozporządzenia. W przypadku skarżącego datą „wejścia w życie” było przystąpienie Węgier do UE. 1 września 2006 r. miesięczna renta skarżącego została ponownie rozpatrzona przez Stołeczną i Komitacką Dyrekcję Ubezpieczeń Emerytalnych (Fővárosi és Pest Megyei Nyugdíjbiztosítási Igazgatóság), działającą jako organ emerytalny pierwszej instancji. Renta skarżącego została podwyższona do 134 566 HUF (około 449 EUR) miesięcznie z mocą od 1 maja 2004 r. 7 września 2006 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, ponieważ organ emerytalny obliczył okres nakładania się (w którym pracował w Austrii, ale musiał również płacić składki na ubezpieczenie społeczne na Węgrzech) jako wyłącznie węgierski okres ubezpieczenia z bardzo niską średnią pensją. Mimo odwołania, decyzja została zrealizowana z natychmiastowym skutkiem, a skarżący otrzymał 1 996 104 HUF (około 6650 EUR) zaległości. 16 stycznia 2007 r. Regionalna Dyrekcja Ubezpieczeń Emerytalnych dla Środkowych Węgier (Közép-Magyarországi Regionális Nyugdíjbiztosítási Igazgatóság), działająca jako organ emerytalny drugiej instancji, podwyższyła miesięczną rentę skarżącego do 135 450 HUF (około 452 EUR) z mocą od 1 maja 2004 r. Za okres od 1 maja 2004 r. do 28 lutego 2007 r. otrzymał łącznie 42 065 HUF (około 140 EUR) zaległości i odsetek. Skarżący zaskarżył ostateczną decyzję administracyjną do sądu i wnosił o przedstawienie Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej („TSUE”) pytania prejudycjalnego dotyczącego prawidłowej interpretacji rozporządzenia. 12 października 2007 r. Sąd Pracy w Budapeszcie oddalił powództwo skarżącego i utrzymał w mocy decyzję organu emerytalnego. Skarżący złożył skargę do Sądu Najwyższego o wznowienie postępowania i sprawdzenie wyroku Sądu Pracy w Budapeszcie. 6 marca 2009 r., w postępowaniu wznowieniowym, złożył pisma procesowe do Sądu Najwyższego.\n\nPism tych nie złożono do Trybunału w niniejszym postępowaniu, a zgłoszenia stron różniły się co do treści dokumentu je zawierającego. Zdaniem Rządu skarżący wycofał w tym dniu wniosek o orzeczenie prejudycjalne, podczas gdy skarżący twierdził, że złożył jedynie oświadczenie, że skierowanie sprawy do TSUE nie jest nieuniknione, pod warunkiem, że jego interpretacja orzecznictwa UE zostanie uwzględniona. Jego zdaniem nie oznaczało to jednak wycofania wniosku o orzeczenie prejudycjalne. 3 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Pracy w Budapeszcie i zarządził nowe postępowanie, insistingując na uwzględnieniu zasady prawa UE dotyczącej zapobiegania nakładaniu się świadczeń.\n\nW odpowiedzi na wniosek skarżącego o orzeczenie prejudycjalne Sąd Najwyższy uznał, że postępowanie wydaje się niepotrzebne „ponieważ nie zostały spełnione warunki”. W sprawie przekazanej do ponownego rozpoznania Sąd Pracy uchylił decyzję organu emerytalnego i polecił mu ponowne obliczenie renty skarżącego zgodnie z zasadami UE (bez zaliczania okresu nakładania się jako wyłącznie węgierskiego okresu ubezpieczenia). Wyrok stał się prawomocny 19 marca 2010 r. 7 lipca 2010 r. Regionalna Dyrekcja Ubezpieczeń Emerytalnych dla Środkowych Węgier podjęła nową decyzję zgodnie z instrukcjami Sądu Pracy w Budapeszcie i podwyższyła miesięczną rentę skarżącego do 139 545 HUF (około 465 EUR) z mocą od 1 maja 2004 r. Decyzja zarządziła wypłatę zaległości różnicy między należną rentą a już wypłaconą kwotą.\n\nUstawa o rentach z 1997 r. przewiduje, że jeśli organ emerytalny popełnił błąd na szkodę wnioskodawcy, różnica jest płatna tylko za ostatnie pięć lat poprzedzających datę wykrycia błędu (okres przedawnienia). Wypłata różnicy została więc zarządzona jedynie za okres po 19 marca 2005 r. (a mianowicie od daty dokładnie pięć lat przed datą uprawomocnienia się wyroku Sądu Pracy, patrz wyżej paragraf 16). Kwota wypłacona skarżącemu z tytułu zaległości i odsetek wyniosła 581 515 HUF (około 1940 EUR). 23 lipca 2010 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, domagając się wypłaty zaległości za cały okres po przystąpieniu Węgier do UE. 11 listopada 2010 r. Dyrekcja Odwoławcza Ubezpieczeń Emerytalnych (Nyugdíjbiztosítási Jogorvoslati Igazgatóság) zmieniła decyzję z 7 lipca 2010 r. (patrz wyżej paragraf 17), obniżyła miesięczną rentę skarżącego do 138 170 HUF (około 460 EUR) z mocą od 1 maja 2004 r., ale ograniczyła wypłatę do okresu po 19 marca 2005 r. Wydział Odwoławczy Krajowej Dyrekcji Ubezpieczeń Emerytalnych (Országos Nyugdíjbiztosítási Főigazgatóság Jogorvoslati Főosztály) przeprowadził ponowne rozpatrzenie w II instancji i w decyzji z 5 listopada 2011 r. zmienił decyzję z 11 listopada 2010 r. (patrz wyżej paragraf 19). Podwyższył miesięczną rentę skarżącego do 139 605 HUF (około 465 EUR) z mocą od 1 maja 2004 r., zachowując jednak ograniczenie wypłaty w odniesieniu do okresu przed 19 marca 2005 r. Skarżący wystąpił o sądową kontrolę decyzji organu emerytalnego z 7 lipca 2010 r., zmienionej decyzjami z 11 listopada 2010 r. i 5 listopada 2011 r. Powołał się na art. 94 ust. 6 rozporządzenia. 29 lutego 2012 r. Sąd Pracy w Budapeszcie utrzymał w mocy decyzje organu emerytalnego (patrz wyżej paragrafy 17, 19 i 20). 22 marca 2012 r. skarżący złożył skargę kasacyjną na wyrok Sądu Pracy w Budapeszcie. Twierdził, że prawo krajowe powinno być interpretowane i stosowane w zgodzie z prawem UE, którego odpowiedni przepis, art. 94 ust. 6 rozporządzenia, ma zastosowanie bezpośrednie i bezpośredni skutek w tej sprawie. W istocie twierdził, że ma prawo, uznane w decyzjach organu emerytalnego, do skorygowanej renty za cały okres po 1 maja 2004 r. Przepis krajowy ograniczający samą wypłatę tej renty do krótszego okresu czasu stanowił „ograniczenie praw” zabronione przez rozporządzenie. Jego zdaniem wyrok Sądu Pracy w Budapeszcie, dając pierwszeństwo przepisowi prawa krajowego nad odpowiednim przepisem rozporządzenia, naruszył zasady nadrzędności i skuteczności prawa UE.\n\nW skardze kasacyjnej skarżący nie wnosił o skierowanie sprawy do TSUE w celu wydania orzeczenia prejudycjalnego; zamiast tego wniósł o to, co uznał za prawidłowe zastosowanie art. 94 ust. 6 rozporządzenia. Mimo to argumentował, że wyrok Sądu Pracy w Budapeszcie naruszył art. 234 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską („Traktat WE”, obecnie art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej („TFUE”)), nie podając jednak szczegółowego wyjaśnienia w tej kwestii. 26 czerwca 2013 r. Kúria utrzymała w mocy wyrok Sądu Pracy w Budapeszcie.\n\nZarówno Sąd Pracy w Budapeszcie, jak i Kúria uznały, że rozporządzenie dotyczyło tylko nabycia praw, a nie faktycznej wypłaty świadczeń. W ocenie sądów skarżący faktycznie nabył prawo do zmienionej renty od 1 maja 2004 r. i jego prawa w tym zakresie nie podlegały żadnemu przedawnieniu lub ograniczeniu; ograniczeniu podlegała tylko faktyczna wypłata podwyższonej kwoty. Zdaniem sądów odpowiednie przepisy ustawy o rentach z 1997 r. i rozporządzenia nie były więc sprzeczne.\n\nCo do argumentu skarżącego dotyczącego domniemanego naruszenia art. 234 Traktatu WE, wyrok Kúrii nie zawierał żadnego uzasadnienia. Równolegle do opisanego powyżej postępowania sądowego, 2 lutego 2008 r. skarżący złożył skargę do Trybunału Konstytucyjnego, argumentując, że przepisy ustawy o rentach z 1997 r. są sprzeczne z prawem UE. 4 października 2010 r. trybunał odrzucił skargę, stwierdzając, że nie ma kompetencji do badania domniemanej sprzeczności między prawem węgierskim a prawem UE (patrz decyzja nr 126/E/2008 Trybunału Konstytucyjnego). Odpowiednia część art. XXVIII Ustawy Zasadniczej Węgier przewiduje:\n„(1) Każdy ma prawo do tego, aby wszelkie zarzuty pod jego adresem lub jego prawa i obowiązki w jakimkolwiek postępowaniu sądowym były rozpatrzone w rozsądnym terminie w sprawiedliczym i publicznym procesie przed niezależnym i bezstronnym sądem ustanowionym ustawą.\n...”\nSekcja 80 ust. 1 ustawy o rentach z 1997 r. stanowi następująco:\n„Jeśli po zbadaniu wniosku emerytalnego okaże się, że organ emerytalny naruszył obowiązujące prawo i ... ustalona lub wypłacona renta była w związku z tym nienależnie niska, to zaległości i ... odsetki zostaną wypłacone za pięcioletni okres poprzedzający stwierdzenie naruszenia.”\nOdpowiednie przepisy Kodeksu postępowania cywilnego (ustawa nr III z 1952 r.), obowiązujące w czasie istotnym dla sprawy, przewidywały następująco:\nArtykuł 155/A\n„(1) Sąd może zwrócić się do [TSUE] o orzeczenie prejudycjalne zgodnie z zasadami określonymi w Traktacie ustanawiającym Wspólnotę Europejską.\n(2) Sąd dokonuje skierowania pytania prejudycjalnego w formie postanowienia (végzés) i [jednocześnie] zawiesza postępowanie. W postanowieniu sąd określa pytanie, o które ubiega się orzeczenie prejudycjalne, i opisuje okoliczności sprawy oraz odpowiednie prawo krajowe w zakresie niezbędnym do udzielenia odpowiedzi na pytanie skierowane do [TSUE]. Postanowienie zostaje zawiadomione [TSUE] i, dla informacji, do Ministra sprawiedliwości w tym samym czasie.\n(3) Od decyzji sądu o skierowaniu pytania prejudycjalnego lub o oddaleniu wniosku o skierowanie pytania prejudycjalnego nie przysługuje odwołanie.”\nArtykuł 272\n„(2) Skarga kasacyjna powinna określać decyzję, której dotyczy, oraz istotę żądanej decyzji; ponadto powinna wskazywać domniemane naruszenie, określać przepis prawny, który został naruszony, i wyjaśniać przyczyny, dla których zaskarżona decyzja wymaga zmiany.”\nArtykuł 275\n„(2) Kúria może sprawdzić prawomocną decyzję wyłącznie w ramach skargi kasacyjnej ... chyba że zdecyduje o oddaleniu powództwa z urzędu, lub jeśli sąd wydający decyzję nie został prawidłowo powołany, lub jeśli sędzia, który powinien być wyłączony z mocy prawa, wziął udział w wydaniu decyzji.”\nW sprawie wiodącej nr BH 2015.7.203 Kúria orzekła następująco:\n„Skarga kasacyjna nie spełnia wymogów [Kodeksu postępowania cywilnego], jeśli w celu określenia naruszenia zawiera tylko ogólne odwołanie do [poszczególnych] rozdziałów ... Kodeksu postępowania cywilnego. Skarga kasacyjna nie może być zbadana co do meritum, jeśli strona określa naruszony przepis prawny, ale nie podaje żadnego uzasadnienia w tym związku.”\nW sprawie wiodącej nr BH 2016.12.342 Kúria orzekła, w zakresie istotnym:\n„Skarga kasacyjna może być zbadana co do meritum tylko jeśli[, oprócz czystego odwołania się do domniemanie naruszonego przepisu prawnego,] strona wnosząca skargę opisuje również istotę naruszenia, wyjaśnia swoje stanowisko prawne w tej sprawie i przedstawia powody popierające jej argumentację.”\nW sprawie wiodącej nr BH 1995.2.99 Kúria orzekła, w zakresie istotnym:\n„Skarga kasacyjna musi konkretnie określać domniemane naruszenie; nie wystarczy powołać się na poprzednie pisma.\n...\n[Strona wnosząca skargę] nie podała powodów, na których opierała się, kwestionując wyrok prawomocny; powołała się jedynie na treść swojego odwołania [od wyroku pierwszej instancji]. Skarga kasacyjna jest jednak samodzielnym, nadzwyczajnym środkiem odwoławczym[. Biorąc pod uwagę] jej szczególny charakter, odwołania do poprzednich pism nie są akceptowane.”\nSekcja 46 ust. 1 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (ustawa nr CLI z 2011 r.) stanowi następująco:\n„Jeśli Trybunał Konstytucyjny w postępowaniu prowadzonym przez niego w ramach wykonywania jego kompetencji stwierdzi zaniedbanie ze strony ustawodawcy skutkujące naruszeniem Ustawy Zasadniczej, wezwie organ odpowiedzialny za zaniedbanie do podjęcia działań i wyznaczy termin na ich wykonanie.”\nOdpowiednie części decyzji Trybunału Konstytucyjnego nr 7/2013 (III.1) AB z 1 marca 2013 r. brzmią następująco:\n„[26] Ustawa Zasadnicza Węgier, która weszła w życie w styczniu 2012 r., nakłada na Trybunał Konstytucyjny ... zadanie badania zgodności decyzji sądowych z Ustawą Zasadniczą. Zgodnie z art. 24 ust. 2 lit. d Ustawy Zasadniczej i sekcją 27 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, Trybunał Konstytucyjny ponosi ostateczną odpowiedzialność za zapewnienie zgodności decyzji sądowych z Ustawą Zasadniczą. Przy ustalaniu, czy decyzja sądowa jest lub nie jest zgodna z Ustawą Zasadniczą, Trybunał Konstytucyjny w rzeczywistości działa w celu naprawienia naruszenia prawa gwarantowanego w Ustawie Zasadniczej, a tym samym działa w ochronie Ustawy Zasadniczej ...\n...\n[30] W swojej decyzji nr 61/2011 (VII.13) AB Trybunał Konstytucyjny zajął stanowisko zasadnicze, że „w przypadku niektórych praw podstawowych Konstytucja określa treść prawa podstawowego w taki sam sposób, jak robią to instrumenty międzynarodowe (np. Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych lub Europejska Konwencja Praw Człowieka). W takich przypadkach poziom ochrony, jakiej Trybunał Konstytucyjny ma udzielić prawu podstawowemu, nie może być w żaden sposób niższy niż poziom ochrony międzynarodowej przyznanej danemu prawu (zazwyczaj przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu)” ... Na podstawie tego rozważania Trybunał Konstytucyjny przeanalizował orzecznictwo [Europejskiego] Trybunału [Praw Człowieka] w zakresie prawa do uzasadnionej decyzji sądowej, które uznaje za stosowne również przy interpretacji prawa gwarantowanego w art. XXVIII ust. 1 Ustawy Zasadniczej.\n...\n[33] 3. Prawo do uzasadnionej decyzji sądowej ... pojawia się w kontekście konstytucyjnego wymogu sprawiedliwego procesu, określonego w art. XXVIII ust. 1 Ustawy Zasadniczej. ... Trybunał Konstytucyjny ma zbadać, czy przepisy proceduralne przewidujące obowiązek uzasadniania zostały zastosowane zgodnie z wymogami określonymi w art. XXVIII ust. 1 Ustawy Zasadniczej ...\n[34] ... Konstytucyjny wymóg uzasadniania, badany przez Trybunał Konstytucyjny, jest inherentny dla art. XXVIII ust. 1 Ustawy Zasadniczej i wyznacza granice uznania sędziowskiego, w szczególności wymagając od sądów uzasadniania ich decyzji zgodnie z prawem procesowym. Konstytucyjne naruszenie obowiązku uzasadniania oznacza, że zastosowanie tej reguły proceduralnej nie jest zgodne z Ustawą Zasadniczą ... Konstytucyjny wymóg sprawiedliwego procesu wymaga, co najmniej, aby sądy z należytą starannością badały uwagi stron dotyczące istotnych części sprawy i uwzględniały ocenę tych uwag w swoich decyzjach ...\n...\n[40] W świetle powyższych rozważań Trybunał Konstytucyjny stwierdza, co do meritum, że sąd wysoki ... zbadał pytania ... dotyczące istotnych okoliczności sprawy i podał odpowiednie powody co do swoich wniosków.\n[41] Trybunał Konstytucyjny oddala zatem tę część skargi konstytucyjnej.”\nW skardze rozpatrzonej przez Trybunał Konstytucyjny 19 maja 2014 r. (decyzja nr 3165/2014 (V. 23) AB), skarżący argumentował, że Kúria nie wywiązała się z obowiązku skierowania pytania o interpretację prawa UE do TSUE w celu wydania orzeczenia prejudycjalnego i nie podała wystarczających powodów swojej decyzji o niedokonaniu tego (patrz paragraf 5 decyzji).\n\nTrybunał Konstytucyjny stwierdził, że kompetencja do decydowania, czy w okolicznościach konieczne jest skierowanie pytania prejudycjalnego, przysługuje wyłącznie sędziemu rozpatrującemu daną sprawę, a Trybunał Konstytucyjny nie ma jurysdykcji do uchylania takich decyzji. Odrzucił skargę jako niedopuszczalną i nie odniósł się do kwestii wystarczającego uzasadnienia. 14 lipca 2015 r. (decyzja nr 26/2015 (VII. 21) AB) Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył skargę dotyczącą prawomocnego wyroku Sądu Wyższego w Budapeszcie w związku z jego brakiem skierowania pytania do TSUE w celu wydania orzeczenia prejudycjalnego i niewyjaśnieniem powodów swojej decyzji w tej sprawie.\n\nPo analizie odpowiedniego orzecznictwa TSUE Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że w rozpatrywanej sprawie pytanie zaproponowane przez powoda dotyczyło kwalifikacji i interpretacji prawa krajowego (które, w opinii powoda, sprzeciwiało się prawu UE), a nie interpretacji samego przepisu prawa UE. W tych okolicznościach Trybunał Konstytucyjny podzielił opinię Sądu Wyższego w Budapeszcie, że nie było potrzeby skierowania pytania prejudycjalnego.\n\nZauważył, że zgodnie z obowiązującym wówczas Kodeksem postępowania cywilnego sądy nie były zobowiązane do uzasadniania niewydania orzeczenia prejudycjalnego do TSUE. Stwierdził, że taka sytuacja – to znaczy, jeśli sądy nie podejmują formalnej decyzji wraz z uzasadnieniem, gdy odmawiają skierowania pytania do TSUE w celu wydania orzeczenia prejudycjalnego – narusza prawa stron do sprawiedliwego procesu. W związku z tym ogłosił, że doszło do zaniedbania ze strony ustawodawcy skutkującego naruszeniem Ustawy Zasadniczej (patrz wyżej paragraf 32) i wezwał Parlament do zmiany odpowiednich przepisów do 31 grudnia 2015 r.\n\nDecyzja Trybunału Konstytucyjnego nie uznała jednak konkretnego wyroku Sądu Wyższego w Budapeszcie za niekonstytucyjny z powodu braku uzasadnienia przez sąd niewydania orzeczenia – w rzeczywistości nie zawierała żadnych argumentów związanych z brakiem uzasadnienia w tym konkretnym wyroku. Zgodnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego nr 26/2015, art. 155/A ust. 2 Kodeksu postępowania cywilnego (patrz wyżej paragraf 28) został zmieniony od 4 grudnia 2015 r. o następujące dodatkowe brzmienie:\n„Jeśli sąd oddala wniosek o skierowanie pytania prejudycjalnego, formułuje swoją decyzję w formie postanowienia (végzés). Sąd jest zobowiązany do uzasadnienia tej decyzji, najpóźniej w swoim orzeczeniu co do meritum kończącym postępowanie.”\nW decyzji nr 3082/2016 (IV. 18) AB podjętej 12 kwietnia 2016 r. Trybunał Konstytucyjny zauważył obiter dictum, w związku z konkretną sprawą, że sąd rozpatrujący sprawę wywiązał się z obowiązku uzasadnienia niewydania orzeczenia prejudycjalnego do TSUE. Odpowiednia część art. 267 TFUE[1] stanowi:\n„[TSUE] ma kompetencje do wydawania orzeczeń prejudycjalnych dotyczących:\na) interpretacji Traktatów;\nb) ważności i interpretacji aktów instytucji, organów, jednostek organizacyjnych lub agencji Unii;\nGdy pytanie takie zostanie przedstawione przed jakimkolwiek sądem lub trybunałem państwa członkowskiego, ten sąd lub trybunał może, jeśli uzna, że rozstrzygnięcie tej kwestii jest niezbędne do wydania wyroku, zwrócić się do Trybunału o rozstrzygnięcie.\nGdy pytanie takie zostanie przedstawione w sprawie w toku przed sądem lub trybunałem państwa członkowskiego, przeciwko którego decyzjom nie przysługuje środek odwoławczy w prawie krajowym, ten sąd lub trybunał przedkłada sprawę Trybunałowi. ...”\nStosując ten przepis, TSUE orzekł, że sąd lub trybunał, przeciwko którego decyzjom nie przysługuje środek odwoławczy w prawie krajowym, jest zobowiązany, gdy zostanie przed nim podniesione pytanie dotyczące interpretacji prawa UE (a nie pytanie dotyczące ważności aktu wspólnotowego, patrz wyrok w sprawie Gaston Schul Douane-expediteur BV v. Minister van Landbouw, Natuur en Voedselkwaliteit, C-461/03, wyrok z 6 grudnia 2005 r., ECR I-10513, § 19), do wywiązania się z obowiązku przedłożenia sprawy TSUE, chyba że ustalił, że przedstawione pytanie jest nieistotne lub że przepis prawa UE w kwestii został już zinterpretowany przez TSUE (acte éclairé) lub że prawidłowe zastosowanie prawa UE jest tak oczywiste, że nie pozostawia miejsca na żadne rozsądne wątpliwości (acte clair). TSUE orzekł również, że istnienie takiej możliwości musi być oceniane w świetle szczególnych cech prawa UE, szczególnych trudności, jakie sprawia jego interpretacja, oraz ryzyka rozbieżności w orzecznictwie sądowym w ramach UE (patrz Srl Cilfit i Lanificio di Gavardo SpA v. Ministry of Health, 283/81, wyrok z 6 października 1982 r., ECR 3415, § 21, oraz X v. Inspecteur van Rijksbelastingdienst i T.A. van Dijk v. Staatssecretaris van Financiën, sprawy połączone C-72/14 i C‑197/14, wyrok z 9 września 2015 r., § 55). Z tym zastrzeżeniem TSUE orzekł również, że to do sądów krajowych, przeciwko którym decyzjom nie przysługuje środek odwoławczy w prawie krajowym, należy samodzielnie podjąć odpowiedzialność za ustalenie, czy sprawa przed nimi dotyczy acte clair (patrz X i van Dijk, cyt. wyżej, § 59). Co do szczególnych cech prawa UE, TSUE podkreślił, między innymi, że prawo UE używa terminologii specyficznej dla siebie i że pojęcia prawne niekoniecznie mają to samo znaczenie w prawie UE co w prawie poszczególnych państw członkowskich. Podkreślił również, że każdy przepis prawa UE musi być umieszczony w kontekście i interpretowany w świetle przepisów prawa UE jako całości, z uwzględnieniem jego celów i stanu jego rozwoju na dzień, w którym przepis ten ma być zastosowany (patrz Cilfit, cyt. wyżej, §§ 19 i 20). TSUE zdefiniował również znaczenie wyrażenia „gdy zostanie przedstawione takie pytanie” zawartego w trzecim akapicie art. 267 TFUE (patrz Cilfit, cyt. wyżej, §§ 8-9). Później podsumował swoje utrwalone orzecznictwo w tym punkcie w następujący sposób (patrz Belgische Petroleum Unie VZW i inni v. Belgische Staat, C-26/11, wyrok z 31 stycznia 2013 r., §§ 23‑24):\n„23. ... [N]ależy pamiętać, że okoliczność, że strony postępowania głównego nie podniosły kwestii prawa Unii Europejskiej przed sądem odsyłającym, nie wyklucza możliwości przedłożenia sprawy przez ten sąd do [TSUE]. Przewidując, że wniosek o orzeczenie prejudycjalne może zostać złożony do [TSUE], gdy „pytanie zostanie przedstawione przed jakimkolwiek sądem lub trybunałem państwa członkowskiego”, drugi i trzeci akapit art. 267 TFUE nie mają na celu ograniczenia tej procedury wyłącznie do przypadków, w których jedna lub druga strona postępowania głównego podjęła inicjatywę podniesienia kwestii dotyczącej interpretacji lub ważności prawa Unii Europejskiej, ale rozciągają się również na przypadki, w których pytanie tego rodzaju jest podnoszone przez sam sąd lub trybunał, który uważa, że rozstrzygnięcie w tej sprawie przez [TSUE] jest „niezbędne do wydania wyroku” ...\n24. Ponadto, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, w postępowaniu w ramach art. 267 TFUE, wyłącznie do sądu krajowego, przed którym toczy się spór i który musi ponosić odpowiedzialność za następczą decyzję sądową, należy ustalenie w świetle szczególnych okoliczności sprawy zarówno potrzeby orzeczenia prejudycjalnego w celu umożliwienia mu wydania wyroku, jak i istotności pytań, które przedkłada Trybunałowi.”\n\nTSUE orzekł dalej w sprawie Lucio Cesare Aquino v. Belgische Staat (C-3/16, wyrok z 15 marca 2017 r., § 43), że:\n„[z] relacji między drugim a trzecim akapitem art. 267 TFUE wynika, że sądy wymienione w trzecim akapicie mają taki sam dyskrecjonalny zakres działania jak wszystkie inne sądy krajowe co do tego, czy rozstrzygnięcie kwestii prawa UE jest niezbędne do wydania przez nie wyroku.”\nArtykuł 94 ust. 6 rozporządzenia Rady Wspólnot Europejskich nr 1408/71/EWG w sprawie stosowania systemów zabezpieczenia społecznego do pracowników najemnych i ich rodzin przemieszczających się we Wspólnocie, obowiązujący do 1 maja 2010 r., przewidywał następująco:\n„Jeśli wniosek, o którym mowa w ust. 4 lub 5 [w szczególności wniosek o ponowne rozpatrzenie renty przyznanej przed wejściem w życie niniejszego rozporządzenia], zostanie złożony w ciągu dwóch lat od daty wejścia w życie niniejszego rozporządzenia, prawa nabyte na mocy niniejszego rozporządzenia mają skutek od tej daty, a przepisy ustawodawstwa każdego państwa członkowskiego dotyczące przedawnienia lub utraty praw nie mogą być powoływane przeciwko osobom zainteresowanym.”\n\nWydaje się, że interpretacja tego przepisu nie była dotychczas przedmiotem orzeczenia prejudycjalnego TSUE.[2]", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186699", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i mieszka w Stambule. 12 maja 2009 r. sędzia Sądu Okręgowego w Stambule postanowił ograniczyć dostęp do akt śledztwa dotyczącego postępowania przeciwko skarżącemu i innym osobom na podstawie art. 10 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713), która obowiązywała w czasie istotnym dla sprawy. 31 października 2009 r. skarżący został zatrzymany i osadzony w areszcie z powodu podejrzenia o członkostwo w organizacji terrorystycznej. 1 listopada 2009 r. w obecności adwokata skarżącego złożono jego wyjaśnienia w Wydziale do Walki z Terroryzmem Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule. Był on szczegółowo przesłuchiwany w sprawie jego podsłuchiwanych rozmów telefonicznych. Policja odczytała transkrypcje wspomnianych rozmów telefonicznych i zwróciła się do skarżącego z prośbą o odniesienie się do nich. Ponadto był on przesłuchiwany w związku z zarzutami pomocnictwa wobec organizacji terrorystycznej, a także jego udziałem w kilku nielegalnych demonstracjach na rzecz tej organizacji terrorystycznej oraz kilkoma incydentami napaści i pobicia. Zadawano mu również pytania dotyczące obciążających zeznań współoskarżonego. 2 listopada 2009 r. prokurator przesłuchał skarżącego w obecności jego adwokata. Prokurator odczytał skarżącemu transkrypcje podsłuchiwanych rozmów. Skarżący nie zaprzeczył, że prowadził te rozmowy, lecz twierdził, że nie miały one na celu planowanie akcji terrorystycznej. Tego samego dnia sędzia Sądu Okręgowego w Stambule zarządził jego tymczasowe aresztowanie. 2 listopada 2009 r. adwokat skarżącego zwrócił się do sądu o uchylenie ograniczenia dostępu do akt śledztwa. 10 listopada 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule oddalił ten wniosek. 4 listopada 2009 r. adwokat skarżącego wniósł zażalenie na decyzję o aresztowaniu skarżącego oraz wystąpił o jego zwolnienie. 12 listopada 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule, powołując się na pisemną opinię prokuratora, która nie została przekazana skarżącemu ani jego przedstawicielowi, oddalił zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy. 25 listopada 2009 r. stambulski prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Stambule, oskarżając skarżącego o pomocnictwo wobec organizacji terrorystycznej oraz rabunek. 4 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Stambule przyjął akt oskarżenia. Tego samego dnia uchylono ograniczenie dostępu do akt. 26 lutego 2010 r. skarżący został zwolniony. Zgodnie z najnowszymi informacjami zawartymi w aktach sprawy, postępowanie karne przeciwko skarżącemu wciąż jest w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185307", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w Styrii w Austrii. W okresie objętym sprawą skarżący mieszkał w Syktywkarze w Republice Komi w Rosji i prowadził bloga hostowanego przez livejournal.com, popularną platformę blogową. W lutym 2007 roku w Republice Komi trwała kampania wyborcza przed wyborami do regionalnego parlamentu. 14 lutego 2007 roku policja przybyła z „niezaplanowaną kontrolą” (внеплановая проверка) do biura lokalnej gazety w Syktywkarze. Policja przeszukała biuro, oświadczyła, że oprogramowanie zainstalowane na komputerach jest nielegalne, i zajęła dyski twarde. Tego samego dnia regionalna organizacja pozarządowa – Komisja Praw Człowieka „Memoriał” w Komi („Memoriał”) – wydała komunikat prasowy, który wiązał przeszukanie z kampanią wyborczą. Komunikat prasowy wspominał w szczególności, że dana gazeta opublikowała dużą ilość materiałów w kontekście kampanii wyborczej i że była w opozycji do obecnych władz Republiki Komi, ponieważ aktywnie wspierała znanego lokalnego polityka, który miał długotrwały konflikt z tymi władzami. Komunikat prasowy stwierdzał również, że policjanci, którzy przeprowadzili przeszukanie, nie wyjaśnili jasno, jaka była podstawa prawna ich działań, i że jeden z nich zachował się niegrzecznie i wyrzucił niektóre rzeczy dziennikarza, aby uzyskać dostęp do jego komputera podczas tego przeszukania. Tego samego dnia prezes Memoriału, pan I.S., opublikował tekst tego komunikatu prasowego na swoim blogu na livejournal.com. Pod tą publikacją tego dnia pojawiły się trzy komentarze. Jeden z komentarzy zostawił pewien pan T. i brzmiał następująco:\n„Policja, po raz kolejny, potwierdza swoją reputację jako „wierni psy reżimu”. Niestety, policjanci nadal mają mentalność represyjnej pałki w rękach tych, którzy mają władzę. Wydaje się, że są oni narzędziem kary dla nieposłusznych, a nie służbą dla społeczeństwa. Co można zrobić, aby przeprowadzić rotację znaczeń (ротация смыслов) w organach ścigania?” Tego samego dnia pan B.S., dziennikarz, bloger i znajomy skarżącego, zamieścił krótki wpis na swoim blogu na livejournal.com na temat przeszukania, stwierdzając, że policja „[została] oddelegowana do walki z opozycją polityczną”. Wpis zawierał hiperłącze do komunikatu prasowego opublikowanego na blogu pana I.S. 15 lutego 2007 roku skarżący, który był subskrybentem bloga pana B.S., przeczytał jego powyższy wpis, a następnie uzyskał dostęp do bloga pana I.S., używając hiperłącza. Skarżący przeczytał tekst komunikatu prasowego i komentarze, w tym ten pozostawiony przez pana T. Jak twierdził skarżący, ten ostatni komentarz zrobił na nim szczególnie silne wrażenie. Następnie wrócił na bloga pana B.S. i zamieścił komentarz, który był zatytułowany „Nienawidzę glin, kurwa” („Ненавижу ментов, сцуконах”) i brzmiał następująco:\n„Nie zgadzam się z twierdzeniem, że „policjanci nadal mają mentalność represyjnej pałki w rękach tych, którzy mają władzę”. Po pierwsze, nie są to policjanci, ale gliny; po drugie, ich mentalność jest nieuleczalna. Świnia zawsze pozostaje świnią. Kto zostaje gliną? Tylko prostaki i chuligani – najgłupsi i najmniej wykształceni przedstawiciele świata zwierząt. Byłoby wspaniale, gdyby w centrum każdego rosyjskiego miasta, na głównym placu... znajdował się piec, jak w Auschwitz, w którym uroczyście każdego dnia, a jeszcze lepiej dwa razy dziennie (powiedzmy, w południe i o północy) palono niewiernych glin. Paliliby ich ludzie. Byłby to pierwszy krok do oczyszczenia społeczeństwa z tego gliniarsko-chuligańskiego brudu.” 14 marca 2007 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu na podstawie art. 282 § 1 rosyjskiego Kodeksu Karnego w związku z jego komentarzem w Internecie. 16 marca 2007 roku policja przeszukała dom skarżącego w kontekście tych postępowań. Tego samego dnia skarżący, który dowiedział się o przyczynach sprawy karnej przeciwko niemu, usunął swój komentarz. Raport z 30 kwietnia 2007 roku, odzwierciedlający wyniki badania przeprowadzonego podczas śledztwa wstępnego, zawierał szczegółową analizę języka komentarza skarżącego. Stwierdzano w nim, w szczególności, że w tekście autor wyraził wyraźnie negatywną opinię o wszystkich policjantach, ich cechach osobistych i zawodowych, w wulgarny, nieprzyzwoity, agresywny i obraźliwy sposób, szeroko używając slangu i, pośrednio, wulgaryzmów typowych dla młodych użytkowników Internetu. W postępowaniu przed Sądem Miejskim w Syktywkarze w Republice Komi („Sąd Miejski”) skarżący nie przyznał się do winy. Przyznał, że był autorem kwestionowanego oświadczenia, i argumentował, że stanowiło ono jego emocjonalną i spontaniczną reakcję na komunikat prasowy Memoriału dotyczący przeszukania policji w biurze gazety opozycyjnej oraz na odpowiedni wpis pana B.S. i komentarz pana T. Jak twierdził skarżący, dla niego istniała różnica między „policjantem”, to znaczy uczciwym i szanowanym funkcjonariuszem organów ścigania, a „gliną”, to znaczy kimś, kto działał nielegalnie i nadużywał władzy podczas pełnienia obowiązków zawodowych. W swoim komentarzu skarżący wyraził swoją niezgodę z panem T., który, w opinii skarżącego, pomylił te dwa pojęcia. Skarżący również podkreślał, że jego komentarze były skierowane wyłącznie do pana B.S., z którym podzielił się swoimi przemyśleniami dotyczącymi operacji policji z 14 lutego 2007 roku, i że nie miał zamiaru upubliczniać ich, a tym bardziej wzywać do jakichkolwiek działań przeciwko policji. Skarżący przyznał dalej, że jego komentarz był dość prowokacyjny, ale podtrzymywał, że użył przesady, w szczególności odnosząc się do „pieca, jak w Auschwitz”, tylko po to, aby wyrazić ideę, że „niewierni” policjanci powinni być surowo ukarani. Na koniec przeprosił byłych więźniów nazistowskich obozów koncentracyjnych i „uczciwych” policjantów, którzy mogli poczuć się urażeni jego komentarzem. Sąd Miejski wezwał i przesłuchał dużą liczbę świadków. W szczególności trzej policjanci, którzy przeprowadzili dochodzenie wstępne w związku z komentarzem skarżącego w Internecie, stwierdzili, że nie widzieli go jako skierowanego tylko przeciwko „niewiernym” policjantom; w ich opinii dotyczył on wszystkich policjantów, przypisywał im negatywne cechy i proponował publiczne spalenie ich. Pan B.S. stwierdził, że w jego opinii komentarz skarżącego odróżniał uczciwych policjantów od „niewiernych glin” i dotyczył tylko tej ostatniej kategorii. Część świadków stwierdziła, że widziała komentarz skarżącego na blogu pana B.S., podczas gdy inni stwierdzili, że dowiedzieli się o komentarzu lub przeczytali go dopiero po wszczęciu postępowania karnego przeciwko skarżącemu, gdy jego sprawa zwróciła uwagę mediów. Część świadków stwierdziła, że uważa komentarz skarżącego i użyte w nim wyrażenia za zbyt ostre, a słowo „prostaki” za niemoralne lub nieetyczne. Pan I.S. zwrócił uwagę, że „społeczność blogerów”, w tym jego własni znajomi, była oburzona komentarzem skarżącego, który uznali za zbyt sformułowany w mocnych słowach; jednak, w opinii tego świadka, skarżący jedynie wyraził swoją opinię i rozpoczął publiczną dyskusję na ważny temat. Inny świadek stwierdził, że nie traktował komentarza skarżącego poważnie, a tym bardziej nie widział w nim wezwania do jakichkolwiek działań o charakterze violentnym. Na wniosek stron sąd pierwszej instancji zarządził przeprowadzenie przez komisję biegłych kompleksowej socjo-humanistycznej ekspertyzy sądowej kwestionowanego tekstu. Opinia biegłych z 19 czerwca 2008 roku, odzwierciedlająca wyniki tego badania, stwierdzała, w szczególności, że skarżący obrał za cel policjantów jako „grupę społeczną” i że jego komentarz „miał na celu podżeganie do nienawiści i wrogości” wobec tej grupy oraz „wzywał do ich fizycznej eksterminacji”.\n\n(b) Wyrok z 7 lipca 2008 r. 7 lipca 2008 r. Sąd Miejski uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 282 § 1 rosyjskiego Kodeksu Karnego za „publiczne popełnienie czynów mających na celu podżeganie do nienawiści i wrogości oraz poniżenie godności grupy osób z powodu ich przynależności do grupy społecznej”. Sąd oparł swoje ustalenia na, między innymi, opiniach biegłych z 30 kwietnia 2007 roku i 19 czerwca 2008 roku, stwierdzając, że nie miał powodów, by wątpić w wnioski biegłych, ponieważ były one zgodne z okolicznościami sprawy ustalonymi przez sąd. Sąd stwierdził, w szczególności, że skarżący, działając z powodu osobistej awersji do policjantów, „[postanowił] wpłynąć na opinię publiczną w celu podżegania jej do popełnienia czynów o charakterze violentnym przeciwko policjantom, wzbudzenia w opinii publicznej determinacji i dążenia do popełnienia czynów niezgodnych z prawem wobec [policjantów]”. Zdaniem sądu „policjanci Rosji [są] dużą grupą społeczną – ludźmi zjednoczonymi przez ich wspólną działalność w ochronie życia, zdrowia, praw i wolności ludzi, mienia, interesów publicznych i państwowych przed przestępstwami i wykroczeniami”. Sąd zauważył również, że skarżący „[był świadomy] bezprawnego charakteru swoich działań, gdy [opublikował] swój tekst mający na celu podżeganie do wrogości i nienawiści, przesiąknięty wrogością, nienawiścią i poniżeniem godności policjantów Rosji... na bardziej popularnym blogu internetowym niż jego własny ... i tym samym [uczynił go] dostępnym dla większej liczby czytelników” oraz że „... dostęp do tekstu [był] nieograniczony i pozostał [dostępny] ... przez około miesiąc ...” Sąd Miejski zauważył dalej, że kwestionowany tekst był uogólniony i bezosobowy i nie czynił rozróżnień na żadnych podstawach; słowo „gliny” zostało użyte z negatywnym i obraźliwym znaczeniem. Zdaniem Sądu Miejskiego skarżący „argumentował, że policjanci [są] niżsi ze względu na ich grupę zawodową”, poniżył ich godność, porównując ich do „świń” i przypisując im poniżające cechy „prostaków i chuliganów – najgłupszych i najmniej wykształconych przedstawicieli świata zwierząt ...” oraz „gliniarsko-chuligańskiego brudu”. W opinii sądu skarżący „negatywnie [wpływa] na opinię publiczną w celu podżegania do społecznej nienawiści i wrogości, eskalacji konfliktu społecznego i kontrowersji w społeczeństwie oraz budzenia podstawowych instynktów u ludzi” i „[stawia] społeczność przeciwko policjantom, wzywając do [ich] fizycznej eksterminacji przez zwykłych ludzi”. Zdaniem sądu rozpoznającego sprawę „tekst [nie pozwala] na żadną dwuznaczną interpretację [swojej] treści i znaczenia, ponieważ [jest] zrozumiały dla każdego przeciętnego rodzimego użytkownika języka rosyjskiego, który [posiada] podstawowe umiejętności językowe w mowie i piśmie”. Sąd Miejski stwierdził również, że kwestionowany tekst nie może być postrzegany jako krytyka, ponieważ nie był zamierzony jako dyskusja o jakichkolwiek brakach lub jako analiza lub ocena czegoś konkretnego. Na koniec sąd uznał, że „przestępstwo popełnione przez [skarżącego było] szczególnie rażące i niebezpieczne dla bezpieczeństwa narodowego [ponieważ] [było sprzeczne] z podstawami ustroju konstytucyjnego i bezpieczeństwa państwa”, w wyniku czego na skarżącego powinien zostać nałożony wyrok pozbawienia wolności. Biorąc pod uwagę pozytywne opinie o skarżącym w miejscu zamieszkania i pracy oraz brak karalności, sąd uznał za stosowne wymierzenie skarżącemu kary roku pozbawienia wolności w zawieszeniu.\n\n(c) Postępowanie odwoławcze Skarżący odwołał się od wyroku skazującego. Wniósł, w szczególności, że sąd rozpoznający sprawę celowo rozszerzył zakres terminu „grupa społeczna”, aby objąć nim policjantów, i że nie wykazano, że jego oświadczenie rzeczywiście stanowiło zagrożenie dla społeczeństwa. 19 sierpnia 2008 roku Sąd Najwyższy Republiki Komi oddalił apelację skarżącego i poparł wnioski Sądu Miejskiego. Stwierdził również, że biegli działali w zakresie swojej kompetencji, a zarzut skarżącego dotyczący swobodnej interpretacji terminu „grupa społeczna” nie wpłynął na obiektywność ustaleń sądu pierwszej instancji. Sąd odwoławczy dodał, że oświadczenie skarżącego nie dotyczyło żadnej krytyki organów ścigania, ale publicznie wzywało do przemocy przeciwko policjantom.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186137", "text": "Skarżony urodził się w 1972 roku i mieszka w Albanii. Był posłem od 2013 roku do 20 października 2015 roku. 20 marca 2015 roku Prokuratura Generalna („PG”) wszczęła postępowanie karne przeciwko skarżonemu za fałszywe zawiadomienie o przestępstwie, złożenie fałszywych oświadczeń przed prokuratorem oraz za zastraszanie ludzi w celu uzyskania fałszywych zeznań, wbrew przepisom art. 305, 305/a i 312/a Kodeksu Karnego („KK”). Biorąc pod uwagę jego immunitet parlamentarny, 26 marca 2015 roku Parlament wyraził zgodę na aresztowanie skarżonego. W rezultacie tego samego dnia PG zarządziła jego aresztowanie, które zostało wykonane z natychmiastową skutecznością. 27 marca 2015 roku PG zwróciła się do Sądu Najwyższego o stwierdzenie legalności aresztowania skarżonego. 28 marca 2015 roku Sąd Najwyższy stwierdził, że PG działała zgodnie z prawem wewnętrznym, zarządzając aresztowanie skarżonego, ponieważ uzyskała uprzednią zgodę Parlamentu zgodnie z art. 73 § 2 Konstytucji. Skarżonemu postawiono zarzuty popełnienia szeregu przestępstw. Biorąc pod uwagę sprawowany przez niego urząd publiczny, jego sytuację finansową, możliwość niszczenia dowodów oraz informacje uzyskane od belgijskich władz dotyczących jego domniemanego udziału w popełnieniu przestępstwa w Belgii, istniało uzasadnione podejrzenie, że może uciec. Sąd Najwyższy uznał zatem, że pozbawienie wolności skarżonego było legalne. W odniesieniu do środka zapobiegawczego, jaki miał zostać zastosowany wobec skarżonego, Sąd Najwyższy zarządził umieszczenie go w areszcie domowym. 27 marca 2015 roku biuro Interpolu w Tiranie („Interpol Tirana”) poinformowało PG o istnieniu międzynarodowego nakazu aresztowania przeciwko skarżonemu. Nakaz o numerze B1/07 OPC został wydany 3 grudnia 2014 roku przez belgijską prokuraturę przy Sądzie Apelacyjnym w Brukseli w związku z przestępstwem zabójstwa z premedytacją popełnionym w porozumieniu z innymi osobami. Z akt sprawy wynika, że zgodnie z Czerwoną Notą Interpolu wydaną w sprawie skarżonego, był on poszukiwany w celu ścigania. 28 marca 2015 roku, powołując się na art. 6 KK, art. 287 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”) oraz art. 38 § 7 ustawy o stosunkach jurysdykcyjnych, PG wszczęła nowe postępowanie karne przeciwko skarżonemu za popełnienie zabójstwa z premedytacją w porozumieniu z innymi osobami na podstawie art. 78/1 i 25 KK. Tego samego dnia prokuratura zwróciła się do Parlamentu o zgodę na zarządzenie aresztowania skarżonego. 2 kwietnia 2015 roku Parlament wyraził zgodę na aresztowanie skarżonego, zgodnie z wnioskiem PG z 28 marca 2015 roku. 1 kwietnia 2015 roku, w oparciu o zawiadomienie o przestępstwie złożone przez Wysoki Inspektorat Deklarowania i Kontroli Majątku oraz Zapobiegania Konfliktom Interesów, prokuratura wszczęła postępowanie karne przeciwko skarżonemu za pranie pieniędzy pochodzących z przestępstwa lub działalności przestępczej oraz za odmowę podania lub fałszywe podanie informacji o swoim majątku, wbrew przepisom art. 287 i 257/a KK. Tego samego dnia prokuratura zdecydowała o połączeniu tego postępowania z drugim postępowaniem. 2 kwietnia 2015 roku, na mocy zgody Parlamentu udzielonej tego samego dnia (patrz wyżej), skarżony został zatrzymany w związku z drugim i trzecim postępowaniem karnym. Nakaz aresztowania odnosił się do listu z Dyrekcji Policji w Tiranie stwierdzającego, że „wykonanie środka zapobiegawczego w postaci aresztu domowego nie może być w pełni zagwarantowane ze względu na położenie geograficzne domu skarżonego, dużą powierzchnię domu, istnienie więcej niż dwóch bram wjazdowych i wyjściowych oraz istnienie licznych budynków wybudowanych obok i wokół domu”. 2 kwietnia 2015 roku prokurator zwrócił się do Sądu Najwyższego o stwierdzenie legalności zatrzymania skarżonego. 3 kwietnia 2015 roku Sąd Najwyższy orzekł, że zatrzymanie skarżonego było legalne. Ponieważ postawiono mu zarzuty popełnienia przestępstw zagrożonych karą pozbawienia wolności nie niższą niż dwa lata, jego zatrzymanie było zgodne z art. 253 KPK. Istniały uzasadnione podstawy, by sądzić, że istnieje ryzyko ucieczki ze względu na zarzuty stawiane skarżonemu. Skarżony był posłem, dysponował środkami finansowymi, a istniało ryzyko, że może ingerować w gromadzenie dowodów lub uchylać się od wymiaru sprawiedliwości. Sąd Najwyższy stwierdził dalej, że środek zapobiegawczy w postaci aresztowania (tymczasowego aresztowania) powinien być zastosowany zgodnie z art. 228-230 KPK, co wiąże się z wypełnieniem trzech warunków: po pierwsze, istnienia uzasadnionego podejrzenia, opartego na dowodach, że oskarżony popełnił przestępstwo; po drugie, że okoliczności przypisywane oskarżonemu stanowią przestępstwo, które nie uległo przedawnieniu, zgodnie z przepisami prawa karnego; i po trzecie, że oskarżony ponosi odpowiedzialność karną za domniemane przestępstwo. W ocenie Sądu Najwyższego wszystkie trzy warunki zostały łącznie spełnione w przypadku skarżonego. Ponadto zatrzymanie skarżonego było zgodne z kryteriami określonymi w art. 229 KPK i byłoby uzasadnione koniecznością zapobieżenia jakiejkolwiek ingerencji skarżonego w sprawowanie wymiaru sprawiedliwości ze względu na sprawowany przez niego urząd publiczny oraz koniecznością zapobieżenia dalszym skutkom wynikającym z przestępstwa. W swojej opinii odrębnej sędzia A.B. stwierdził, że ryzyko ucieczki nie może opierać się na założeniach, hipotezach, domysłach lub przypuszczeniach. Fakt, że policja nie była w stanie zapewnić wykonania aresztu domowego skarżonego, nie powinien być mu przypisywany na niekorzyść. Prokurator nie wykonał ciężaru dowodu w odniesieniu do twierdzenia, że skarżony zamierzał lub będzie próbował uciec. Akta sprawy nie zawierały dowodów na istnienie jakiegokolwiek ryzyka ucieczki. 26 maja 2015 roku skarżony odwołał się do Sądu Konstytucyjnego. Skarżył się, że prokurator powinien był najpierw zwrócić się do Parlamentu o zgodę na wszczęcie śledztwa karnego przeciwko niemu, zanim zwróciłby się o zgodę na jego aresztowanie. Ponadto, nie udzielono zgody na jego aresztowanie w odniesieniu do zarzutów z art. 287 i 257/a KK. Postępowanie karne wszczęte przeciwko niemu w związku z domniemanym przestępstwem w Belgii naruszyło Europejską konwencję o przeniesieniu postępowania karnego, ponieważ belgijskie władze nie zwróciły się do władz albańskich o wszczęcie jakiegokolwiek postępowania przeciwko niemu. 6 lipca 2015 roku Sąd Konstytucyjny, w składzie trzech sędziów, oddalił odwołanie skarżonego. Uzasadnił, że art. 73 § 2 Konstytucji, w brzmieniu obowiązującym po zmianie z 2012 roku, wymaga zgody Parlamentu na, między innymi, aresztowanie posła, przy czym wymóg zgody Parlamentu na wszczęcie śledztwa karnego został uchylony. Środki zapobiegawcze zastosowane wobec skarżonego przez Sąd Najwyższy były odpowiedzią na wszystkie postępowania karne wszczęte przeciwko niemu, w tym na zarzuty z art. 257/a i 287 KK. 19 lutego 2015 roku belgijski Sąd Przysięgłych Brabancji Walońskiej zdecydował o wznowieniu postępowania karnego przeciwko skarżonemu i wyznaczył rozprawę na 19 października 2015 roku. 15 lipca 2015 roku albańska PG zdecydowała, że nie ma uprawnień do rozpatrzenia wniosku skarżonego o stawienie się na rozprawie 19 października 2015 roku w Belgii. 4 września 2015 roku Sąd Przysięgłych Brabancji Walońskiej odroczył postępowanie bezterminowo. 25 września 2015 roku PG zdecydowała o przedłużeniu okresu śledztwa o kolejne trzy miesiące, ze względu na obszerne akta otrzymane z Belgii w ramach pomocy prawnej, złożoność sprawy, konieczność przesłuchania większej liczby osób itp. 29 września 2015 roku skarżony zaskarżył decyzję PG z 25 września 2015 roku do Sądu Najwyższego. 2 października 2015 roku skarżony zwrócił się o zmianę „środka bezpieczeństwa osobistego” w postaci aresztowania na areszt domowy. 12 października 2015 roku Sąd Najwyższy odrzucił wniosek skarżonego. Uzasadnił, że nadal istnieje ryzyko ucieczki oraz ryzyko ingerowania przez skarżonego w gromadzenie dowodów. Z akt sprawy wynika, że skarżony utracił mandat posła 20 października 2015 roku. W związku z tym, 17 grudnia 2015 roku Sąd Najwyższy, na wniosek PG, orzekł o umorzeniu sprawy, stwierdzając, że kompetencja do oceny środka bezpieczeństwa osobistego leży w gestii sądu rozpatrującego sprawę co do jej meritum. 26 kwietnia 2016 roku Sąd Okręgowy w Tiranie zdecydował, że skarżony powinien pozostać w areszcie. 3 maja 2016 roku skarżony zaskarżył decyzję Sądu Okręgowego w Tiranie z 26 kwietnia 2016 roku. Sąd nie został poinformowany o żadnym wyniku tych postępowań.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186428", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i jest osadzony w Kybartai. 22 grudnia 2011 r. skarżący został aresztowany i przewieziony do komisariatu policji w Kłajpedzie, gdzie był zatrzymany przez różne okresy do 5 marca 2013 r., łącznie przez 130 dni. Przez 22 dni skarżący miał do dyspozycji od 3,25 do 4 metrów kwadratowych przestrzeni osobistej; w pozostałym okresie miał więcej niż 4 metry kwadratowe przestrzeni osobistej, a czasami nawet do 9,36 metra kwadratowego. 4 stycznia 2012 r. skarżący został przewieziony do aresztu śledczego w Szawlach, gdzie był zatrzymany przez różne okresy do 13 marca 2013 r. Sądowi nie dostarczono żadnych informacji dotyczących oddzielnych cel, ich wielkości oraz liczby osadzonych. 4 marca 2013 r. skarżący został skazany za morderstwo na dwanaście lat pozbawienia wolności. 11 października 2013 r. sąd apelacyjny oddalił apelację skarżącego, a wyrok stał się prawomocny. 13 marca 2013 r. skarżący został przewieziony do aresztu śledczego w Łukiszkach w celu odbycia kary i był tam zatrzymany do 23 grudnia 2015 r., kiedy to został przeniesiony do zakładu karnego w Kybartai. Zgodnie z dokumentami będącymi w posiadaniu Sądu warunki zatrzymania skarżącego były następujące. Między 13 marca 2013 r. a 5 maja 2014 r. skarżący przebywał w pięciu różnych celach: nr 88A, 93, 111, 223 i 228 i był tam zatrzymany łącznie przez 419 dni. Przez 316,5 dnia skarżący przebywał w celach sam, których powierzchnia wahała się od 6,83 do 7,94 metra kwadratowego. W pozostałym okresie miał do dyspozycji od 3,82 do 3,87 metra kwadratowego przestrzeni osobistej, z wyjątkiem jednego wieczoru, kiedy miał do dyspozycji 2,48 metra kwadratowego przestrzeni osobistej. Skarżący złożył dwa schematy różnych cel w areszcie śledczym w Łukiszkach. W schematach wskazano, że toalety były oddzielone od reszty cel przegrodami, ale były widoczne od wejścia do celi. Rząd nie dostarczył żadnych informacji w tej sprawie. 3 czerwca 2014 r. skarżący wniósł skargę do Wileńskiego Sądu Administracyjnego. Wniósł o zobowiązanie aresztu śledczego w Łukiszkach do natychmiastowego zaprzestania nieludzkiego i poniżającego traktowania, przeniesienia go do celi, w której miałby nie mniej niż 4 metry kwadratowe przestrzeni osobistej (nie wliczając przestrzeni na toaletę i meble), oraz przyznanie mu 86 886 euro (EUR) odszkodowania. Skarżył się na przepełnienie, niskie temperatury, wilgoć, brak odpowiednich przegród między toaletami a celami, fakt, że był przetrzymywany ze skazanymi osadzonymi odbywającymi kary za ciężkie przestępstwa, niewystarczającą wartość odżywczą żywności, fakt, że mógł brać prysznic tylko raz w tygodniu przez piętnaście minut oraz brak czasu spędzanego na świeżym powietrzu. Skarżył się również na brak wizyt długoterminowych w areszcie śledczym w Łukiszkach od 23 listopada 2011 r. do października 2013 r. oraz twierdził, że w konsekwencji rozstał się ze swoją partnerką.\n\nSkarżący skarżył się dalej na warunki zatrzymania w komisariacie policji w Kłajpedzie w okresie od 23 grudnia 2011 r. do 5 marca 2013 r. Skarżył się na przepełnienie, brak wentylacji, wilgoć, niskie temperatury, brak odpowiednich przegród między toaletami a celami, brak czasu spędzanego na świeżym powietrzu, fakt, że prysznic był dostępny tylko raz w tygodniu przez piętnaście minut, niewystarczającą wartość odżywczą żywności, fakt, że nie było wizyt długoterminowych ani krótkoterminowych oraz fakt, że nie było oddzielnych cel dla niepalących oraz osadzonych z gruźlicą lub HIV.\n\nSkarżył się również na warunki zatrzymania w areszcie śledczym w Szawlach w okresie od 4 stycznia 2012 r. do 13 marca 2013 r. Skarżył się na przepełnienie, niskie temperatury zimą i wysokie temperatury latem, niewystarczającą wentylację, fakt, że mógł brać prysznic tylko raz w tygodniu, brak odpowiednich przegród między toaletami a celami oraz fakt, że nie było wizyt długoterminowych. 26 stycznia 2015 r. Wileński Sąd Administracyjny uwzględnił powództwo skarżącego w części. Sąd stwierdził, że spędził on 419 dni w areszcie śledczym w Łukiszkach i miał do dyspozycji więcej niż 3,6 metra kwadratowego przestrzeni osobistej przez 418 dni. Przez jeden wieczór skarżący miał do dyspozycji 2,48 metra kwadratowego przestrzeni osobistej. Sąd stwierdził dalej, że przegroda między toaletą a celą o wysokości 1,5 metra nie stanowiła wystarczającej realizacji norm higieny krajowej oraz standardów Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT). Pozostałe skargi skarżącego (dotyczące wysokich temperatur latem, wilgoci, braku odpowiedniej wentylacji, pleśni, braku środków czystości, niewystarczającego czasu na prysznic, niskiej wartości energetycznej żywności oraz niewystarczającego czasu spędzanego na zewnątrz) zostały oddalone jako nieuzasadnione. W odniesieniu do wizyt długoterminowych sąd stwierdził, że skarżący nie mógł ich otrzymywać, ponieważ był aresztowanym, a nie skazanym osadzonym.\n\nW odniesieniu do aresztu śledczego w Szawlach sąd stwierdził, że skarżący spędził tam 296 dni. Sąd stwierdził dalej, że miał niewystarczającą przestrzeń osobistą w celach przez 283 dni (niewystarczająca przestrzeń w celi została bezsprzecznie udowodniona w odniesieniu do czterdziestu ośmiu dni, a w pozostałych 235 dniach skarżący miał do dyspozycji zmienną ilość przestrzeni osobistej) oraz uznał, że brak odpowiednich ścianek działowych między toaletami a celami naruszył zarówno wymagania krajowe, jak i standardy CPT. Sąd stwierdził również, że temperatura powietrza w celi nr 9 była o 0,19˚C niższa niż standardowa. W odniesieniu do wizyt długoterminowych sąd stwierdził, że skarżący nie był do nich uprawniony zgodnie z prawem krajowym.\n\nW odniesieniu do komisariatu policji w Kłajpedzie sąd stwierdził, że skarżący miał niewystarczającą przestrzeń osobistą (mniej niż 5 metrów kwadratowych) przez pięćdziesiąt siedem dni oraz że ścianka działowa między toaletą a celą, która miała wysokość 1,2 i 1,3 metra w różnych celach, była zbyt niska i nie spełniała standardów prawa krajowego ani CPT. W odniesieniu do wizyt sąd stwierdził, że osoby nie mają prawa do otrzymywania żadnych wizyt od krewnych, gdy są tymczasowo przenoszone do komisariatów policji.\n\nW rezultacie sąd przyznał skarżącemu odszkodowanie w wysokości 1200 EUR od aresztu śledczego w Szawlach i 200 EUR od komisariatu policji w Kłajpedzie. Skarżący wniósł apelację od tej decyzji, jednak 10 listopada 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji. Sąd zauważył jedynie, że w odniesieniu do komisariatu policji w Kłajpedzie sąd pierwszej instancji błędnie obliczył czas, jaki skarżący spędził w przepełnionych celach, i stwierdził, że miał mniej niż 5 metrów kwadratowych przestrzeni osobistej przez osiemdziesiąt trzy dni. Sąd wyższej instancji stwierdził jednak, że przez dwadzieścia sześć dni miał do dyspozycji od 4,77 do 4,84 metra kwadratowego przestrzeni osobistej, co było mniejsze niż wymóg krajowy w tamtym czasie (patrz poniższy paragraf 18). Sąd stwierdził jednak, że w przypadku tych dwudziestu sześciu dni odchylenie od norm krajowych nie było znaczące, a tym samym zgodził się z decyzją pierwszej instancji. Z informacji dostępnych dla Sądu wynika, że skarżący nigdy nie zapytał administracji więzienia, czy może otrzymywać długoterminowe wizyty małżeńskie ze swoją partnerką, a chociaż wizyty krótkoterminowe były dla niego dostępne, skorzystał ze swojego prawa do ich otrzymania tylko raz, 26 czerwca 2013 r. Dwie inne wizyty krótkoterminowe zostały zmienione w rozmowy telefoniczne (wizyty z 12 czerwca 2015 r. i 29 października 2015 r.).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186450", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Županji. 5 lipca 2011 r. skarżący został oskarżony przed Miejskim Sądem Karnym w Zagrzebiu (Općinski kazneni sud u Zagrebu) o spowodowanie wypadku drogowego na podstawie art. 272 Kodeksu karnego. Skarżący był sądzony w postępowaniu uproszczonym (skraćeni postupak). 4 maja 2012 r. Miejski Sąd Karny w Zagrzebiu uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę czterech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. 23 maja 2012 r. skarżący odwołał się od wyroku, wnosząc o dopuszczenie go do udziału w rozprawie przed składem odwoławczym. 15 stycznia 2013 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu), bez zawiadomienia skarżącego ani jego pełnomocnika, rozpoznał sprawę bez przeprowadzenia rozprawy. Oddalił odwołanie i utrzymał w mocy wyrok skazujący oraz karę orzeczoną wobec skarżącego. Następnie skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), powołując się, między innymi, na to, że nie dopuszczono go do udziału w rozprawie przed składem odwoławczym. 18 września 2013 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną jako oczywiście bezzasadną. Decyzja ta została doręczona pełnomocnikowi skarżącego w dniu 4 października 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186387", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Diyarbakır. W momencie zdarzeń będących podstawą skargi skarżący był przewodniczącym oddziału powiatowego Demokratycznej Partii Ludu (Demokratik Halklar Partisi – DEHAP) w powiecie Ergani prowincji Diyarbakır. 15 lutego 2005 roku, w rocznicę aresztowania i przewiezienia do Turcji Abdullaha Öcalana, lidera PKK[1], oddział powiatowy DEHAP w Ergani zorganizował zgromadzenie przed siedzibą oddziału w celu odczytania oświadczenia prasowego. Skarżący odczytał wspomniane oświadczenie. 31 maja 2005 roku prokurator w Ergani złożył akt oskarżenia do Sądu Karnego w Ergani przeciwko dwudziestu sześciu osobom, w tym skarżącemu, oskarżając ich o naruszenie ustawy o Marszach i Demonstracjach (ustawa nr 2911) z powodu ich udziału w wyżej wymienionym wydarzeniu. Oskarżono ich o udział w zgromadzeniu i niesienie transparentów z hasłami takimi jak „Rozwiązanie jest na İmralı[2]” („Çözüm İmralı’da”), „Izolacja jest zbrodnią przeciwko ludzkości” („Tecrit insanlık suçudur”), „Nie UE, nie USA, Öcalan ma rozwiązanie” („Ne AB ne ABD, Çözüm Öcalan’da”), „Młodzież jest fedai Öcalana”[3] („Gençlik Apo’nun Fedaisidir”) oraz „Wolność dla Öcalana” („Öcalan’a özgürlük”), a także plakatów z wizerunkiem Abdullaha Öcalana. Oskarżono ich również o wykrzykiwanie haseł takich jak „Ku słońcu, ku wolności” („Güneşe güneşe, özgürleşmeye”), „Niech żyje braterstwo ludów” („Yaşasın halkların kardeşliği”), „Niech te ręce, które dążą do zniszczenia pokoju, zostaną złamane” („Barışa uzanan eller kırılsın”), „Za ząb ząb, za krew krew, jesteśmy z tobą” („Dişe diş kana kan, seninleyiz”) oraz „AKP, uważajcie, nie nadużywajcie naszej cierpliwości” („AKP şaşırma, sabrımızı taşırma”). 5 października 2006 roku Sąd Karny w Ergani orzekł, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy. Uznał, że kwestionowane czyny stanowią przestępstwo przewidziane w art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 i że oskarżeni powinni być więc sądzeni przez Sąd Okręgowy w Diyarbakır. W nieokreślonym dniu Sąd Okręgowy w Diyarbakır przekazał akta sprawy do Sądu Karnego w Ergani. 19 marca 2007 roku Sąd Karny w Ergani ponownie orzekł, że właściwym do rozpoznania sprawy jest Sąd Okręgowy w Diyarbakır. 10 sierpnia 2007 roku VI Wydział Sądu Okręgowego w Diyarbakır rozpoczął rozprawę w sprawie. 15 kwietnia 2010 roku prokurator w Diyarbakır złożył w sądzie pierwszej instancji swoje uwagi co do meritum sprawy. Zgodnie z tymi pismami prokurator uznał, że skarżący powinien zostać skazany na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713, ponieważ odczytane przez niego oświadczenie prasowe odnosiło się do Abdullaha Öcalana jako do „czcigodnego przywódcy ludu kurdyjskiego”. Tego samego dnia Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał skarżącego za winnego rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. Sąd oparł swój wyrok, między innymi, na raporcie policji dotyczącym odczytania oświadczenia prasowego z dnia 15 lutego 2005 roku oraz raporcie policji z dnia 23 lutego 2005 roku dotyczącym analizy nagrania wideo z wydarzenia z dnia 15 lutego 2005 roku. Treść wyroku była następująca:\n„... postanowiono, że Ahmet Kınık i R.A. popełnili przestępstwo przewidziane w art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713, ponieważ wzięli udział w odczytaniu oświadczenia prasowego zorganizowanego przez DEHAP w Ergani 15 lutego 2005 roku, w rocznicę aresztowania Abdullaha Öcalana, oraz wykrzykiwali hasła takie jak „Rozwiązanie jest na İmralı”, „Izolacja jest zbrodnią przeciwko ludzkości”, „Nie UE, nie USA, Öcalan ma rozwiązanie” oraz „Młodzież jest fedai Öcalana”. Maszerowali i wykrzykiwali te hasła bez uzyskania uprzedniej zgody.” VI Wydział Sądu Okręgowego w Diyarbakır skazał skarżącego na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności, jednak postanowił odroczyć ogłoszenie wyroku (hükmün açıklanmasının geri bırakılması) na okres pięciu lat, na podstawie art. 231 Kodeksu Postępowania Karnego. 5 lipca 2010 roku skarżący wniósł sprzeciw do decyzji Sądu Okręgowego o odroczeniu ogłoszenia wyroku. 22 listopada 2010 roku IV Wydział Sądu Okręgowego w Diyarbakır oddalił sprzeciw skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186433", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Suponewie, w obwodzie briańskim. Skarżący jest redaktorem tygodnika „Bryanskiye Budni” od momentu jego założenia w 1999 roku. 21 lutego 2008 r. skarżący opublikował artykuł w „Bryanskiye Budni” nr 429/7 zatytułowany „Fiedorow zawsze jest na czele” („Федоров всегда впереди”) o Wiktorze Fiodorowiczu Fiedorowie, członku Dumy Obwodu Briańskiego i przewodniczącym regionalnego Komitetu Ustawodawstwa, Praworządności i Służby Państwowej. Artykuł dotyczył zmiany przynależności partyjnej przez pana Fiedorowa oraz jego majątku. Artykuł brzmiał następująco, w zakresie istotnym dla sprawy:\n„Do Dumy regionalnej trafił z list partyjnych socjaldemokratów. Pamiętam, że na dużym, pięknym plakacie Fiedorow popisywał się w towarzystwie Anatolija Bugajewa i Nikołaja Rudenoka. Teraz Wiktor Fiodorowicz jest członkiem frakcji Dumy „Jedna Rosja”, tak jak pan Bugajew. Bardzo wygodne i ciekawe stanowisko, które co najważniejsze, opiera się na zasadach. W rzeczywistości obaj „zrzucili” socjaldemokratę Nikołaja Rudenoka. Niektórzy mówią, że to czyste zdradzieństwo. Inni twierdzą, że to po prostu polityka...\nTeraz „słodka parówka” byłych socjaldemokratów jest zjednoczona w niechęci do przewodniczącego Dumy regionalnej Władimira Gajdukowa. Biorąc pod uwagę, że wiceprzewodniczący Bugajew usiłuje objąć stanowisko przewodniczącego, jest bardzo prawdopodobne, że mógł obiecać swoje obecne stanowisko przewodniczącemu Komitetu Ustawodawstwa... A dlaczego nie?\nObecnie pan Fiedorow znajduje się na politycznym rozdrożu. Jeśli umieszczą go na liście „Jednej Rosji” w wyborach do Dumy regionalnej, będzie tylko na samym końcu listy. Kandydowanie w okręgu jednomandatowym wiąże się z wydatkami, a to byłoby sprzeczne z jego zasadami.\nJednak według plotek przewodniczący Komitetu Ustawodawstwa, Praworządności i Służby Państwowej jest zamożnym człowiekiem i posiada „mały hurtowy biznes” w sąsiednim Orle. Źródła zauważają, że zbyt często odbywa tam „promenady” swoimi samochodami służbowymi.\nPoczątkowo myślano, że pan Fiedorow jeździ tam dla bogatego doświadczenia legislacyjnego parlamentarzystów z Orła. Jednak później stało się jasne, że „doświadczenie”, którego chciał, było nieco innego rodzaju...\nW ciągu trzech lat swojej „kariery parlamentarnej” przewodniczący Komitetu Ustawodawstwa, Praworządności i Służby Państwowej kupił sobie trzy samochody. I każdy z nich był samochodem zagranicznym, który był fajniejszy od poprzedniego...” Poniżej znajduje się tekst oryginalny w języku rosyjskim:\n„В областную же Думу он попал по партийным спискам социал-демократов. Помню, что на большом красивом плакате Федоров красовался рядом с Анатолием Бугаевым и Николаем Руденком. Сейчас Виктор Федорович уже является членом думской фракции «Единая Россия», как и господин Бугаев. Очень удобная и интересная, а главное принципиальная позиция. Фактически и один, и другой «кинули» лидера социал-демократов Николая Руденка. Одни говорят, что это чистейшей воды предательство. Другие утверждают, что это – просто политика ...\nТеперь «сладкая парочка» бывших социал-демократов «дружат» против спикера областной Думы Владимира Гайдукова. Если учесть, что вице-спикер Бугаев рвется на место председателя, то вполне возможно, он мог пообещать свой нынешний портфель главе комитета по законодательству ... А почему бы и нет?\nВ настоящее время господин Федоров на политическом распутье. Если на выборах в областную Думу его включат в списки «Единой России», то только в самом конце. Баллотироваться по одномандатному избирательному округу – надо раскошеливаться, а это не в его правилах.\nХотя по слухам, председатель комитета по законодательству, вопросам правопорядка и государственной службы состоятельный человек, и имеет свой «маленький оптовый бизнес» в соседнем Орле. Источники отмечают, что слишком часто он совершает туда «променаж» на служебных автомобилях.\nСначала думали, что господин Федоров ездит за богатым законодательным опытом орловских парламентариев. Но потом стало ясно, что это «опыт» несколько другого рода ...\nЗа три года своего «депутатства» председатель комитета по законодательству, вопросам правопорядка и государственной службы сменил три личных автомобиля. И с каждым разом приобретал иномарку одну круче другой ...” Pan Fiedorow wniósł powództwo o zniesławienie przeciwko skarżącemu i domagał się odszkodowania w wysokości 40 000 rubli rosyjskich (RUB). W szczególności twierdził, że następujące fragmenty były nieprawdziwe i szkodliwe dla jego honoru i reputacji: 5. „W ciągu trzech lat swojej „kariery parlamentarnej” przewodniczący Komitetu... kupił sobie trzy samochody. I każdy z nich był samochodem zagranicznym, który był fajniejszy od poprzedniego”. 25 marca 2008 r. Sąd Rejonowy w Briańsku w obwodzie briańskim („Sąd Rejonowy w Briańsku”) zarządził zbadanie kwestionowanych fragmentów przez biegłego psychologa i językoznawcę. 16 września 2008 r. Briański Uniwersytet Państwowy wydał raport z psychologolingwistycznej ekspertyzy („raport biegłych”). W raporcie biegły w szczególności zauważył, że prawdziwość kwestionowanych stwierdzeń nie była przedmiotem badania. 17 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy w Briańsku uwzględnił powództwo w części. W swoim wyroku sąd w dużej mierze oparł się na raporcie biegłych. W odniesieniu do pierwszego cytatu sąd powołał się na wniosek z raportu biegłych, że wyrażenie „zrzucili” zawiera negatywną ocenę powoda jako osoby niemoralnej i stwierdził, że w związku z tym fragment zawiera informacje szkodliwe dla jego honoru i reputacji. Sąd oddalił wniosek skarżącego, że słowo „zrzucili” zostało użyte w cudzysłowie właśnie w celu podkreślenia jego przenośnego znaczenia. Jednocześnie sąd stwierdził, że drugi cytat nie zawiera żadnych informacji szkodliwych dla honoru i reputacji powoda. W odniesieniu do trzeciego i czwartego cytatu skarżący argumentował, że na podstawie art. 34 i 35 Konstytucji (patrz paragraf 24 poniżej) każdy ma prawo do prowadzenia działalności gospodarczej i rozporządzania swoim mieniem i że kwestionowane cytaty nie zawierają zatem zarzutów nielegalnej działalności i nie mogą być uznane za zniesławiające. Oświadczył również, że trzeci cytat określał, że opiera się na plotkach i stanowi zatem przypuszczenie. Sąd oddalił argumenty skarżącego i powołał się na wnioski z raportu biegłych, które stwierdzały, że trzeci i czwarty cytat zawierają informacje, które przedstawiają powoda w negatywnym świetle. W szczególności przedstawiały go jako osobę, która popełniła niemoralny i antyspołeczny czyn polegający na wykorzystywaniu samochodu służbowego do celów prywatnych, a która być może nawet prowadziła nielegalną działalność, ponieważ członkowie Dumy regionalnej byli zobowiązani do powstrzymywania się od innej płatnej pracy. W tym zakresie sąd powołał się na art. 6 ustawy o statusie deputowanego Dumy Obwodu Briańskiego (patrz paragraf 26 poniżej) i zauważył, że powód dostarczył mu zaświadczenie z organów podatkowych wykazujące, że nie był przedsiębiorcą indywidualnym od 2005 roku. Wziął również pod uwagę zaświadczenia od pracodawcy o czterech podróżach służbowych samochodami służbowymi do Orła w latach 2005–2007 i stwierdził, że kwestionowane fragmenty zawierały informacje szkodliwe dla honoru i reputacji powoda. Na koniec, w odniesieniu do piątego cytatu, sąd ponownie oparł się na ustaleniach raportu biegłych, który stwierdzał, że kwestionowany fragment zawiera informacje szkodliwe dla honoru i reputacji powoda, ponieważ sugerował antyspołeczne zachowanie z jego strony, sugerując, że dążył do wzbogacenia się zamiast bronić interesów publicznych. Sąd wziął również pod uwagę dowód rejestracyjny Mitsubishi Pajero Sport przedstawiony przez powoda i stwierdził, że cytat był szkodliwy dla jego honoru i reputacji zawodowej. Sąd uznał, że redakcja „Bryanskiye Budni” i skarżący ponoszą solidarną odpowiedzialność za kwotę 40 000 RUB w zakresie zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową poniesioną przez powoda. Nakazał również gazecie opublikowanie sprostowania w ciągu dziesięciu dni od uprawomocnienia się wyroku. Skarżący odwołał się. 25 grudnia 2008 r. Sąd Obwodowy w Briańsku utrzymał wyrok w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186123", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Weinheim. Jest działaczem antyaborcyjnym i prowadzi stronę internetową przeciwko aborcji, na której prowadzi kampanię, niekiedy w bardzo drastyczny sposób, przeciwko aborcji. Decyzją z 1 marca 2007 r. Federalna Komisja ds. Publikacji Szkodliwych dla Młodzieży (Bundesprüfstelle für jugendgefährdende Schriften) umieściła stronę internetową skarżącego, www.babycaust.de („niemiecką stronę internetową”), na liście publikacji uznanych za szkodliwe dla nieletnich. Następnie skarżący przebudował swoją obecność w internecie. Jego nowa strona internetowa zawierała link pogrubioną czcionką do strony www.babycaust.at („austriackiej strony internetowej”), która była prowadzona przez M.H. – już zmarłego, opisywanego przez skarżącego na jego obecnej stronie internetowej jako „drogi przyjaciel i współbojownik”. Do linku do austriackiej strony internetowej dołączony był następujący komentarz: „Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o współczesnym, demokratycznej zbrodni ‘aborcji’, zasięgnij informacji w Austrii”. W danym czasie treść austriackiej strony internetowej była zasadniczo zgodna z treścią niemieckiej strony internetowej sprzed sprzeciwu Federalnej Komisji. Ponadto austriacka strona internetowa zawierała link do wersji pełnej niemieckiej strony internetowej skarżącego takiej, jaką istniała pierwotnie przed sprzeciwem Federalnej Komisji. Usunięto tylko stopkę autorską strony. Skarżący dostarczył M.H. płytę CD zawierającą wszystkie dane niezbędne do prowadzenia „austriackiej strony internetowej”. Wersja niemieckiej strony internetowej, do której można było dotrzeć za pośrednictwem linku na austriackiej stronie internetowej, zawierała następujące oświadczenie: „Równanie Babycaust z Holokaustem oznaczałoby relatywizowanie dzisiejszych morderstw aborcyjnych”. Ponadto na stronie głównej austriackiej strony internetowej pokazano następujące oświadczenie między dwoma zdjęciami niemowląt, z których jedno było ewidentnie pokryte krwią: „Nie ma na to innego słowa: Aborcja to ‘ZABÓJSTWO ZE SZCZEGÓLNEJ OKRUCIEŃSTWA’!” Zdjęcie poniżej przedstawiało stos zwłok w nieokreślonym obozie koncentracyjnym III Rzeszy. Podpis poniżej brzmiał: „Aborcja i eutanazja to zbrodnie, których żadne prawo ludzkie nie może śmiać się uznawać za legalne”. Ponadto, pod linkiem „aborcje” na austriackiej stronie internetowej pokazano karykaturalny rysunek wilka jako kata gilotynującego zarodki. Tekst nad tym obrazkiem brzmiał: „Aborcjonistki: Mogą zabijać, ale biada tym, którzy przypominają im o zabijaniu”. Poniżej tekst brzmiał: „‘Faszyści’/‘Antyfaszyści’: Czy to komendanci obozów koncentracyjnych, czy mordercy nienarodzonych dzieci, obaj są przejawami przestępców! Te ‘nędzne istoty’ mają ten sam kod genetyczny”. Dostępne pod linkiem „nie dla osób o słabych nerwach” były obrazy rzekomo pokazujące porożone płody oraz słowa: „Sześćdziesiąt lat po Auschwitz: Po ‘przerwaniu’ [ciąży] idzie się do krematorium lub na śmietnik!” Po przejściu pod link „Niemcy” i dalszym linku na tej stronie do „Prośby o modlitwę”, nawiązano do wyroku Sądu Apelacyjnego w Karlsruhe (wyrok z 28 lutego 2007 r. – 6 U 98/06) zabraniającego skarżącemu oznaczania aborcji wykonywanych przez lekarzy wymienionych na jego stronie internetowej jako „zabójstwo ze szczególnej okrucieństwa”. Odnośnik został opatrzony następującym komentarzem: „Nie oznaczyliśmy i nie oznaczamy lekarzy aborcyjnych jako morderców ze szczególnej okrucieństwa. JEDNAKże będziemy stać mocno w naszym przekonaniu, że celowe ‘doprowadzenie do śmierci’ niewinnej istoty ludzkiej to ZABÓJSTWO ZE SZCZEGÓLNEJ OKRUCIEŃSTWA. Czy ktoś może poważnie twierdzić, że przy ‘ABORCJI’ niewinna, nienarodzona istota ludzka nie jest celowo zabijana?” Na samym dole tej samej strony, pod wyróżnionym tekstem „Niemiecka historia współczesna w skrócie”, zdanie brzmiało: „Zepsuci lekarze mordowali nienarodzone dzieci na polecenie matek”. Z tej strony czytelnik był kierowany do alfabetycznej listy według lokalizacji wymieniającej nazwiska i adresy praktyk wielu lekarzy w całych Niemczech, którzy wykonywali aborcje. Liście towarzyszyło zaproszenie do modlitwy za tych lekarzy. Dr F., powód w postępowaniu głównym, został wymieniony na liście. Był wyznania mojżeszowego i jego rodzina cierpiała z powodu okrucieństw popełnionych w epoce narodowego socjalizmu. Dr F. zwrócił się do sądów o zakazanie skarżącemu i M.H. dalszych działań oraz o odszkodowanie za naruszenie jego praw osobistych. Twierdził, że strony w question wytworzyły bezpośrednie skojarzenie między wymienionymi lekarzami a III Rzeszą, zrównały aborcję ze zbrodniami III Rzeszy i stygmatyzowały go jako mordercę. 9 lutego 2010 r. Sąd Rejonowy w Karlsruhe nakazał skarżącemu zaniechać używania i/lub pozwalania na używanie terminu „zabójstwo ze szczególnej okrucieństwa” na niemieckiej stronie internetowej lub austriackiej stronie internetowej do opisywania aborcji wykonywanych przez dr F., który był wymieniony na tych stronach. Nakazał również skarżącemu, jako dłużnikowi solidarnemu (Gesamtschuldner) z M.H., zapłatę na rzecz dr F. odszkodowania w wysokości 10 000 euro (EUR). Podobne orzeczenie przeciwko M.H. zostało wydane w osobnym wyroku. Sąd Rejonowy w Karlsruhe podał następujące uzasadnienie swojego wyroku. Po pierwsze ustalił, że kwestionowane wypowiedzi można przypisać skarżącemu. Okoliczność, że wspomniana treść była dostępna tylko pośrednio przez austriacką stronę internetową prowadzoną przez M.H., była nieistotna. Skarżący uczynił treść własną poprzez umieszczenie i utworzenie linku na niemieckiej stronie internetowej wyraźnie do strony M.H. Nie kwestionował również podczas postępowania, że wypowiedzi pochodziły od niego. Ponadto, przez cały czas trwania postępowania, konsekwentnie i z przekonaniem opisywał aborcję jako zabójstwo ze szczególnej okrucieństwa i uważał porównanie aborcji i Holokaustu, odzwierciedlone nawet w nazwie domeny „babycaust”, za odpowiednie. W kolejnym kroku sąd przeanalizował zrzuty ekranu strony internetowej, które zostały złożone przez powoda. Uznał, że strona internetowa zawierała ogólne stwierdzenie, że aborcje, jakich dokonywał dr F., były czynami zabójstwa ze szczególnej okrucieństwa porównywalnymi z całkowicie nieusprawiedliwionymi okrucieństwami wyrządzonymi Żydom w III Rzeszy. Poprzez wymienienie nazwiska dr F. i adresu jego praktyki bezpośrednio w tym kontekście, skarżący zarzucił lekarzowi konkretnie wykonywanie aborcji i wywołał „efekt pręgierza”. Mimo że skarżący złożył swoje oświadczenia w kontekście debaty publicznej o fundamentalnym znaczeniu i wolności słowa chroniącej polemikę i ostrą krytykę, komentarze skarżącego na niemieckiej stronie internetowej i austriackiej stronie internetowej nie zostały zamieszczone jako szeroka krytyka, ale konkretnie przeciwko lekarzom wymienionym na tych stronach. Skarżący celowo podważył prawo do osobowości powoda, oznaczając aborcję jako zabójstwo ze szczególnej okrucieństwa, zrównując ją ze zbrodniami Holokaustu i zarzucając konkretnie dr F. jego zaangażowanie. Było to również prawdziwe przy założeniu, że oświadczenia stanowiły wyrażenie opinii, a nie roszczenie faktyczne. W konsekwencji, ważenie wszystkich tych rozważań wypadło na korzyść ogólnego prawa do osobistości dr F., które w tych okolicznościach przeważyło nad wolnością słowa skarżącego. W zakresie odszkodowania Sąd Rejonowy w Karlsruhe uznał, że naruszenie prawa do osobistości i związany z tym efekt stygmatyzacji były szczególnie poważne, biorąc pod uwagę, że sam dr F. był Żydem i jego rodzina bezpośrednio cierpiała z powodu nazistowskich okrucieństw w III Rzeszy. Ponadto sąd wziął pod uwagę, że skarżący konsekwentnie składał te lub podobne oświadczenia i nie zniechęciły go wydane przeciwko mu nakazy zaprzestania, takie jak decyzja Sądu Apelacyjnego w Karlsruhe z 28 lutego 2007 r. (6 U 98/06), do której strona internetowa się odnosiła (patrz powyższy paragraf 11), ani umieszczenie strony internetowej na liście publikacji szkodliwych dla nieletnich przez Federalną Komisję. Postanowieniem z 21 września 2010 r. Sąd Apelacyjny w Karlsruhe zawiadomił skarżącego o zamiarze oddalenia jego apelacji ze względu na brak szans powodzenia. Sąd szczegółowo wyjaśnił, że wniosek Sądu Rejonowego, że austriacka strona internetowa wysunęła poważne i osobiste oskarżenie przeciwko dr F., że popełnił czyny zabójstwa ze szczególnej okrucieństwa. Oskarżenie to dodatkowo wiązało się z porównywaniem aborcji do eksterminacji Żydów pod rządami nazistowskimi. Stanowiło to poważny atak na reputację i prawa osobiste dr F. Sąd Apelacyjny potwierdził również, że skarżący musiał ponieść odpowiedzialność za treść austriackiej strony internetowej. Przekazał odpowiednią treść ze swojej własnej strony internetowej do M.H. i wyraził zgodę, za pośrednictwem linku, na jej zamieszczenie na austriackiej stronie internetowej. Ponadto przyznanie odszkodowania pieniężnego było odpowiednie w świetle powagi ingerencji w ogólne prawo do osobowości. Sąd Rejonowy poprawnie wziął pod uwagę, na niekorzyść skarżącego, że nie zastosował się do prawnie wiążącej decyzji Sądu Apelacyjnego w Karlsruhe z 28 lutego 2007 r. Sąd dalej wyjaśnił, że – w celu ustalenia wysokości przyznanego odszkodowania – było bez znaczenia, czy dr F. był Żydem i czy jego rodzina była prześladowana w czasach reżimu nazistowskiego. Na poparcie tego poglądu sąd orzekł, że nie było widocznych oznak, że skarżący miał lub powinien był mieć taką wiedzę. Skarżącemu dano możliwość przedstawienia swojego stanowiska w sprawie powyższego uzasadnienia, z czego skorzystał bezskutecznie. 2 lutego 2011 r. Sąd Apelacyjny w Karlsruhe oddalił apelację skarżącego bez rozprawy. Powołał się na swoje uzasadnienie w postanowieniu z 21 września 2010 r. i podkreślił, że przyznane odszkodowanie było uzasadnione niezależnie od tego, czy dr F. był Żydem. 18 kwietnia 2011 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi skarżącego o rozstrzygnięcie z powodu jej niedopuszczalności (1 BvR 798/11), bez podania przyczyn.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186119", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Weinheim. Jest działaczem antyaborcyjnym i prowadzi antyaborcyjną stronę internetową. 12 i 13 kwietnia 2005 r. skarżący rozdawał ulotki w pobliżu gabinetu lekarskiego dra St., który przeprowadzał tam aborcje. Ulotki stwierdzały, między innymi, że aborcje przeprowadzane przez dra St. w jego gabinecie, dla którego podał adres, były niezgodne z prawem według orzecznictwa Federalnego Trybunału Konstytucyjnego. Ponadto ulotka zawierała następujące sformułowania:\n„Zgodnie z prawem karnym międzynarodowym: Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem jest celowym „przywiedzeniem do śmierci” niewinnej istoty ludzkiej!”\n„Morderstwo ludzi w Auschwitz było niezgodne z prawem, ale moralnie zdegenerowane państwo NS zezwalało na morderstwo niewinnych ludzi i nie poddawało go odpowiedzialności karnej.”\nSkarżący zwracał się również do przechodniów i domniemanych pacjentów lekarza oraz próbował prowadzić z nimi rozmowy na temat aborcji. Dr St. złożył wniosek o wydanie nakazu przeciwko skarżącemu i 25 października 2005 r. Sąd Rejonowy w Mannheim uwzględnił żądany nakaz. Sąd nakazał skarżącemu powstrzymać się od zwracania się do przechodniów w bezpośrednim sąsiedztwie gabinetu lekarskiego oraz od nazywania aborcji przeprowadzanych przez powoda niezgodnymi z prawem, w celu drażnienia pacjentek i uniemożliwienia im wizyty w gabinecie dra St. 24 lutego 2007 r. Sąd Wyższy w Karlsruhe utrzymał decyzję w mocy i nieznacznie zmienił brzmienie określające obszar geograficzny objęty nakazem. Odmówił również dopuszczenia skargi kasacyjnej. Sąd Rejonowy oraz Sąd Wyższy powołały się na wcześniejszą decyzję Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, w której potwierdził cywilny nakaz przeciwko podobnemu postępowaniu skarżącego (patrz poniższy paragraf 13). Sądy uznały, że w rozpatrywanej sprawie nie było różnic faktycznych ani prawnych uzasadniających odejście od orzecznictwa Federalnego Trybunału Sprawiedliwości. W zakresie, w jakim lekarz w niniejszej sprawie był nieco bardziej znany niż lekarz w pierwotnej sprawie, Sąd Wyższy uznał, że to miało niewielkie znaczenie. Fakt, że dr St. występował jako ekspert przed niemieckim parlamentem wiele lat wcześniej, nie miał żadnych istotnych skutków na wizerunek publiczny dra St. w tamtym czasie. Ponadto zaangażowanie dra St. w różne spory prawne było nieistotne, ponieważ próba egzekwowania swoich praw w odpowiednim postępowaniu prawnym nie mogła działać na niekorzyść dra St. Podsumowując, skarżący oczernił legalną działalność zawodową dra St., sugerując, że popełnił czyny karalne, i ingerował w relację zaufania między lekarzem a pacjentem, która zasługuje na szczególną ochronę przed ingerencją innych. Skarżący tym samym poważnie naruszył dobra osobiste dra St. Ta ingerencja nie była uzasadniona wolnością wypowiedzi skarżącego w świetle masowego „efektu pręgierza”, jaki wywołał skarżący, wskazując na powoda i krytykując go w ostry sposób w bezpośrednim sąsiedztwie jego gabinetu. 29 maja 2007 r. Federalny Trybunał Sprawiedliwości odrzucił wniosek skarżącego o pomoc prawną z powodu, że zamierzona skarga kasacyjna skarżącego nie miała wystarczających perspektyw powodzenia. 20 lipca 2009 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi skarżącego o rozstrzygnięcie z powodu jej niedopuszczalności, bez podania przyczyn (nr 1 BvR 1670/07).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186679", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1949 i 1950 roku i mieszkali w Podgoricy, gdzie drugi ze skarżących nadal mieszka. 25 lipca 2000 r. matka skarżących wszczęła postępowanie cywilne przeciwko spółce Podgorička banka Societe Generale Group ad Podgorica (zwanej dalej „pozwany”), dochodząc wypłaty swoich oszczędności, które zdeponowała u prawnego poprzednika pozwanego, Titogradska osnovna banka Titograd. W nieokreślonym dniu skarżący kontynuowali powyższe postępowanie w miejsce matki, ponieważ w międzyczasie zmarła. 25 lipca 2008 r. Sąd Pierwszej Instancji w Podgoricy orzekł częściowo na korzyść skarżących. 19 stycznia 2010 r. Wyższy Sąd w Podgoricy uchylił wyrok pierwszej instancji, oddalając w całości roszczenia skarżących. Ten wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy w dniu 19 października 2010 r. 5 grudnia 2010 r. wyrok Sądu Najwyższego został doręczony skarżącym. 3 lutego 2011 r. skarżący wniesli skargę konstytucyjną. 12 kwietnia 2012 r. Sąd Konstytucyjny oddalił skargę skarżących, a decyzja ta została doręczona skarżącym 29 maja 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186685", "text": "Skarżąca urodziła się w 1974 roku i mieszka w Kazaniu. W 1969 roku rzeka Szumiełka w Twerietinowce, w Republice Tatarstanu, została spiętrzona i utworzono sztuczne jezioro. Pierwotnym właścicielem działki zawierającej jezioro było państwowe gospodarstwo futrzarskie. W 2003 roku gospodarstwo futrzarskie sprzedało działkę oraz jezioro prywatnej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w drodze publicznej sprzedaży w trybie przetargu. Prawo własności nowego właściciela do działki zostało wpisane do państwowego rejestru gruntów. 5 maja 2008 roku spółka sprzedała grunt skarżącej w drodze publicznej sprzedaży w trybie przetargu. Prawo własności skarżącej do działki zostało wpisane do państwowego rejestru gruntów, a 28 czerwca 2008 roku skarżącej wydano odpowiedni certyfikat. 18 października 2011 roku, na skutek postępowania upadłościowego, spółka z ograniczoną odpowiedzialnością została wyrejestrowana jako osoba prawna. 29 marca 2012 roku regionalna agencja zarządzania mieniem państwowym wytoczyła powództwo cywilne przeciwko skarżącej, domagając się odzyskania działki i jeziora. 5 maja 2012 roku Sąd Rejonowy w Piestricach Republiki Tatarstanu uwzględnił powództwo w całości. Sąd stwierdził, że na mocy obowiązujących przepisów jezioro nie może być własnością podmiotu prywatnego ani osoby fizycznej i powinno zostać zwrócone państwu. Sąd zauważył ponadto, że publiczna sprzedaż w trybie przetargu w 2008 roku została przeprowadzona z naruszeniem pewnych przepisów (w szczególności ogłoszenie o sprzedaży nie zostało opublikowane w gazetach wskazanych na liście zatwierdzonej przez państwo) i odmówił zastosowania trzyletniego terminu przedawnienia do roszczeń agencji. 5 lipca 2012 roku Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu uchylił wyrok z 5 maja 2012 roku na skutek odwołania i oddalił powództwo w całości. Sąd uznał, że Sąd Rejonowy popełnił błąd w interpretacji obowiązujących przepisów i że działka z jeziorem może być własnością podmiotu prywatnego. Sąd zauważył dalej, że w każdym razie roszczenie agencji powinno zostać oddalone z powodu nie wniesienia powództwa w terminie trzyletnim. W związku z tym sąd powołał się na fakt, że (1) państwo wiedziało, że sporna nieruchomość opuściła jego posiadanie już w 2003 roku, gdy działka została sprzedana przez państwowe gospodarstwo do spółki prywatnej, a prawo własności nowego właściciela do nieruchomości zostało wpisane do państwowego rejestru gruntów oraz (2) państwo wiedziało, że skarżąca była właścicielem działki od 2008 roku, gdy prawo własności skarżącej do nieruchomości zostało wpisane do państwowego rejestru gruntów. Agencja odwołała się. 14 września 2012 roku Sąd Najwyższy skierował sprawę do rozpoznania w trybie nadzwyczajnym. 10 października 2012 roku Prezydium Sądu Najwyższego uchyliło wyrok odwoławczy z 5 lipca 2012 roku i utrzymał w mocy wyrok z 5 maja 2008 roku w trybie nadzwyczajnego rozpoznania sprawy. Odrzucił wniosek skarżącej o zastosowanie terminu przedawnienia, uznając, że agencja dowiedziała się o naruszeniu praw państwa do działki dopiero w 2012 roku po otrzymaniu listu od Federalnej Agencji Zasobów Wodnych (Федеральное агентство водных ресурсов России). 22 lutego 2013 roku działka została zarejestrowana jako własność federacyjna w państwowym rejestrze gruntów. W nieokreślonym dniu skarżąca zakwestionowała nałożenie na nią w 2011 roku grzywny jako właściciela działki. Twierdziła, że nie była właścicielem działki. 19 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy w Wachitowie w Kazaniu oddalił powództwo skarżącej. Sąd stwierdził, że skarżąca była właścicielem działki w 2011 roku i że strony nie dostarczyły żadnych dowodów przeciwnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186681", "text": "Skarżący stanowią rodzinę składającą się z męża i żony (pierwszego i drugiego skarżącego) oraz ich dziecka (trzeciego skarżącego). Urodzili się odpowiednio w 1976, 1978 i 2001 roku oraz mieszkają w Kayseri. 9 sierpnia 2001 r. druga skarżąca została przyjęta do Szpitala Państwowego w Niğde. Urodziła trzeciego skarżącego, który doznał nieodwracalnych obrażeń spowodowanych interwencją personelu medycznego tego szpitala podczas porodu. W raporcie z 12 maja 2004 r. Instytut Medycyny Sądowej stwierdził, że dwaj członkowie personelu medycznego prowadzący poród ponoszą równą i wyłączną winę za obrażenia trzeciego skarżącego. 1 grudnia 2004 r. pierwszy i drugi skarżący we własnym imieniu oraz w imieniu trzeciego skarżącego złożyli roszczenie do Ministerstwa Zdrowia o odszkodowanie z tytułu obrażeń odniesionych przez trzeciego skarżącego. W następstwie milczącego oddalenia roszczenia przez władze administracyjne, skarżący wnieśli 2 lutego 2005 r. powództwo o odszkodowanie do Sądu Administracyjnego w Konya. Żądali zapłaty 30 000 tureckich lir (TRY) z tytułu szkody majątkowej oraz 100 000 TRY z tytułu szkody niemajątkowej. W toku postępowania sąd krajowy zdecydował z urzędu o uzyskaniu opinii biegłego w celu ustalenia wysokości szkody majątkowej poniesionej przez skarżących. W opinii złożonej do sądu 14 czerwca 2006 r. biegły ocenił wysokość szkody majątkowej poniesionej przez skarżących na 194 916 TRY. 27 czerwca 2006 r. skarżący zwrócili się o zwiększenie kwoty roszczenia z tytułu szkody majątkowej w związku z opinią biegłego. 6 lipca 2006 r. sąd orzekł na korzyść skarżących i przyznał im pełną kwotę ich pierwotnych roszczeń z tytułu szkody majątkowej, a mianowicie 30 000 TRY oraz odsetki od dnia złożenia roszczeń w Ministerstwie Zdrowia. Przyznał im również łącznie 50 000 TRY z tytułu szkody niemajątkowej oraz odsetki od dnia wniesienia pozwu. Wniosek skarżących o zwiększenie roszczenia z tytułu szkody majątkowej został oddalony przez sąd, który uznał się za związanego pierwotnym roszczeniem wskazanym przez skarżących przy wniesieniu sprawy. Odwołania skarżących zostały oddalone przez Najwyższy Sąd Administracyjny odpowiednio 16 czerwca 2009 r. i 28 grudnia 2010 r. 22 stycznia 2010 r. Ministerstwo Zdrowia wypłaciło skarżącym łącznie 144 144 TRY. Około 53 830 TRY z tej kwoty stanowiło odsetki ustawowe naliczone od kwoty głównej zasądzonej wyrokiem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186437", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Suponewie, w obwodzie briańskim. Skarżący jest redaktorem tygodnika „Bryanskiye Budni” od momentu jego założenia w 1999 roku. W czerwcu 2010 r. organy ścigania przeprowadziły kontrolę przestrzegania przepisów przeciwpożarowych w centrum handlowym „Tymoshkovykh” (TRC Timoszkowych). Z protokołu wynikało, że stwierdzono piętnaście naruszeń przepisów. 21 czerwca 2010 r. prokurator zwrócił się do sądu z wnioskiem, między innymi o nakazanie N.K. Timoszkowowi, właścicielowi centrum handlowego, usunięcia naruszeń. Postanowieniem ostatecznym z 2 sierpnia 2010 r. wniosek uwzględniono w tej części. Wszczęto postępowanie egzekucyjne, które zostało następnie umorzone. We wrześniu 2011 r. organy ścigania przeprowadziły kolejną kontrolę. Stwierdziły, że naruszenia nie zostały usunięte, a ponadto wykryto nowe. Łącznie stwierdzono pięćdziesiąt naruszeń przepisów przeciwpożarowych, z których piętnaście uznano za stwarzające zagrożenie dla życia i zdrowia osób przebywających w centrum. Uchylono decyzję komorników o umorzeniu postępowania egzekucyjnego. Jednocześnie prokurator wszczął nowe postępowanie sądowe przeciwko centrum handlowemu, dążąc do usunięcia naruszeń przepisów przeciwpożarowych. Prokurator zwrócił się również do sądu o czasowe zamknięcie centrum handlowego jako środka zabezpieczającego do momentu pełnego dostosowania się do przepisów przeciwpożarowych. W nieokreślonym dniu Sąd Obwodowy w Briańsku nakazał czasowe zamknięcie centrum handlowego. Postępowanie co do meritum pozostawało w toku, a kolejna rozprawa została wyznaczona na 27 marca 2012 r. 23 marca 2012 r. portal informacyjny Regnum Centre opublikował na swojej stronie artykuł o czasowym zamknięciu centrum handlowego „Tymoshkovykh” z powodu naruszenia przepisów przeciwpożarowych. 26 marca 2012 r. portal informacyjny iBryansk.ru opublikował na swojej stronie artykuł o spotkaniu pana Timoszkowa z przedstawicielami Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych, prokuratorem briańskim, szefem administracji briańskiej i Michaiłem Klimowem, wicegubernatorem obwodu briańskiego. 27 marca 2012 r. portal informacyjny bnews32.ru opublikował artykuł o postanowieniu sądu nakazującym zamknięcie centrum handlowego. Artykuł stwierdzał również, że właściciel centrum handlowego uznał ten środek za zbyt surowy oraz że Nikołaj Denin, gubernator obwodu briańskiego, polecił panu Klimowowi osobiście zająć się tą sprawą. Tego samego dnia Regnum Centre opublikował artykuł, w którym poinformowano, że na rozprawie w dniu 27 marca 2012 r. Sąd Rejonowy wieżycki w Briańsku oddalił wniosek o uchylenie środka zabezpieczającego. Artykuł podawał również, że pan Timoszkow był bardzo aktywny w związku z zamknięciem centrum handlowego i spotkał się już z przedstawicielami Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych, prokuratorem briańskim, szefem administracji briańskiej i panem Klimowem. Portal informacyjny podał, że ponieważ rozprawa sądowa odbyła się po spotkaniu, pan Timoszkow był oburzony decyzją i powiedział następująco: „W moim przekonaniu, z którym zgadzają się urzędnicy Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych i wicegubernator Klimow, nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi. Nie wiem, dlaczego [sąd wydał] taką decyzję. Odwołamy się od niej”. 29 marca 2012 r. portal informacyjny province.ru opublikował na swojej stronie artykuł, w którym napisano, że prokuratura obwodu briańskiego zwróciła się do sądu o uchylenie zawieszenia działalności centrum handlowego, co – jak ogłosił wicedyrektor A. Stupak – miało miejsce na posiedzeniu Dumy Obwodowej. Artykuł informował, że oświadczył on, że stwierdzone naruszenia nie są przez Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych uznawane za stwarzające zagrożenie dla życia pracowników i klientów centrum oraz że właściciel usunął część z nich. 30 marca 2012 r. centrum handlowe „Tymoshkovykh” zostało ponownie otwarte. 11 kwietnia 2012 r. province.ru opublikował na swojej stronie artykuł o następującej treści:\n„27 marca budynek został zamknięty z powodu naruszenia przepisów przeciwpożarowych. Na mocy decyzji sądu zastosowano środki zabezpieczające na okres jednego miesiąca do czasu usunięcia naruszeń. Wydarzenia te wywołały poruszenie. Przedsiębiorcy rozmawiali z prokuratorem regionalnym. Urzędnicy miasta i regionu wstawiali się za przedsiębiorstwem. W rezultacie 30 marca prokuratura wycofała swoją skargę, a centrum handlowe zostało ponownie otwarte. Jednak wczoraj sąd regionalny odmówił uchylenia środków zabezpieczających. Oznacza to, że przed 27 kwietnia budynek może zostać ponownie zamknięty. Dziś centrum handlowe działa normalnie. Najemcy twierdzą jednak, że komornicy mogą ich ponownie odwiedzić 13 kwietnia. Tymczasem przedsiębiorcy zamierzają ponownie zwrócić się do prokuratury o wyjaśnienia”.\n29 marca 2012 r. skarżący opublikował artykuł w „Bryanskiye Budni” nr 639/12 zatytułowany „... i byli gońcami Timoszkowa” („... i służyli u Timoszkowa na posyłkach”)[1], w którym skrytykował urzędników, którzy w powyższych wydarzeniach stanęli po stronie centrum handlowego. Odpowiednia część artykułu brzmi następująco:\n„W celu wsparcia Timoszkowa zmobilizowano najlepsze siły. Przy stole zebrali się najbardziej znani mędrcy – wicegubernator Michaił Klimow, szef administracji miasta Siergiej Smirnow i inni urzędnicy. Otrzymali rozkaz ratowania swego dobroczyńcy Timoszkowa i wykonali to zadanie. Sporo lokali zostało zamkniętych z powodu naruszenia przepisów przeciwpożarowych, a jednak nigdy nie przybywała na ratunek taka kawaleria. Najwyżsi urzędnicy rzucili się bronić interesów przedsiębiorcy Timoszkowa...\nBriańscy urzędnicy skorumpowani zdradzili się i nawet nie zrozumieli, co się stało. W rzeczywistości nie byliby bardzo zawstydzeni, nawet gdyby zrozumieli, że ujawnili swoje powiązania. „Z kim wy, mistrzowie kultury?” – mówili w czasach Stalina. W Briańsku nasuwa się inne pytanie: „Z kim wy, mistrzowie złodziejskiego rzemiosła? Kogo bronicie?”.\nOryginalna wersja w języku rosyjskim znajduje się poniżej:\n„На подмогу Тимошкову бросили лучшие силы. За столом собрались самые отъявленные мудрецы – заместитель губернатора Михаил Климов, глава городской администрации Сергей Смирнов и другие чиновники. Им дали команду спасать кормильца Тимошкова, и они спасали. Мало ли заведений было закрыто из-за нарушений противопожарных норм, но никому не бросали на выручку такой десант. Интересы отдельно взятого коммерсанта Тимошкова кинулись защищать высшие чиновники ...\nБрянские коррупционеры засветились и даже не поняли, что случилось. Впрочем, не слишком бы и смутились, если бы все-таки сообразили, что приоткрыли свои связи. «С кем вы, мастера культуры?» - говаривали при Сталине. Для Брянска напрашивается другой вопрос: «С кем вы, мастера воровского ремесла? Кого защищаете?”\n23 kwietnia 2012 r. pan Klimow wniósł powództwo o zniesławienie przeciwko skarżącemu i domagał się odszkodowania w wysokości 500 000 rubli rosyjskich (RUB). Twierdził w szczególności, że następujące fragmenty są nieprawdziwe i szkodzą jego honorowi i reputacji: 1. „W celu wsparcia Timoszkowa zmobilizowano najlepsze siły. Przy stole zebrali się najbardziej znani mędrcy – wicegubernator Michaił Klimow, szef administracji miasta Siergiej Smirnow i inni urzędnicy. Otrzymali rozkaz ratowania swego dobroczyńcy Timoszkowa i wykonali to zadanie... Najwyżsi urzędnicy rzucili się bronić interesów przedsiębiorcy Timoszkowa”.\n27 września 2012 r. Sąd Rejonowy w Briańsku w obwodzie briańskim uwzględnił powództwo. W swoim orzeczeniu powołał się na opinię biegłego językoznawcy z 1 sierpnia 2012 r. Zgodnie z opinią biegłego, kwestionowane fragmenty nadawały się do oceny pod kątem ich zgodności z faktami. W pierwszym i drugim fragmencie informacje zostały przedstawione w formie twierdzeń. Trzeci fragment zawierał pytania retoryczne, które wyrażały opinię autora. Istniało jednak domniemane twierdzenie, że osoby zainteresowane, w tym powód, są „mistrzami złodziejskiego rzemiosła”, czyli że angażowały się w nielegalne działalności. Sąd oddalił argument skarżącego, że wszystkie fakty opisane w artykule były prawdziwe, natomiast w kwestionowanych fragmentach wyraził on swoją opinię. Powołując się na powyższą opinię, sąd stwierdził, że w kwestionowanych fragmentach mowa była o powodzie, co stanowiło negatywne stwierdzenia, które dyskredytowały jego charakter moralny i naruszyły jego honor, godność oraz reputację zawodową. Sąd nakazał skarżącemu opublikowanie sprostowania w ciągu dziesięciu dni od uprawomocnienia się wyroku oraz przyznał powodowi odszkodowanie w wysokości 5000 RUB (około 125 euro (EUR)). Skarżący odwołał się. 27 listopada 2012 r. Sąd Obwodowy w Briańsku utrzymał wyrok w mocy. 19 lutego 2013 r. Sąd Obwodowy w Briańsku odmówił skarżącemu zgody na wniesienie skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186682", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Adanie. W momencie zdarzeń będących podstawą skargi skarżący był członkiem Partii Socjalistycznej Demokracji (Sosyalist Demokrasi Partisi). 21 marca 2007 r. skarżący wziął udział w obchodach Nowruz (kurdyjskiego Nowego Roku) w Adanie, gdzie wygłosił przemówienie w imieniu swojej partii politycznej. Zgodnie z raportem przygotowanym tego samego dnia przez policję, w swoim przemówieniu skarżący stwierdził, że siły zbrojne powinny przestrzegać rozejmu ogłoszonego przez PKK oraz że powinna zostać ogłoszona powszechna amnestia. Podnosił, że ludzie są zatrzymywani za nazywanie Abdullaha Öcalana, lidera PKK, „Szanownym (Sayın) Öcalanem”, podczas gdy premier również zwracał się do niego używając tego zwrotu. Skarżący stwierdził dalej, że Abdullah Öcalan nie powinien być przetrzymywany w izolacji w więzieniu oraz że powinni go odwiedzać niezależni lekarze. Na koniec złożył następujące oświadczenie: „Nie strzelać, lecz rozmawiać w celu rozwiązania kwestii kurdyjskiej”. Raport policji z 21 marca 2007 r. stwierdzał dalej, że po przemówieniu skarżącego odtwarzano piosenki z tekstem w języku kurdyjskim, a niektórzy demonstranci machali flagami PKK. 6 kwietnia 2007 r. prokurator w Adanie zlecił dwóm biegłym przygotowanie raportu na temat nagrania wideo z obchodów z 21 marca 2007 r. wykonanego przez policję. Zgodnie z raportem z 16 kwietnia 2007 r. przygotowanym przez dwie osoby, demonstranci skandowali pewne hasła i machali flagami oraz plakatami z wizerunkiem Abdullaha Öcalana od czasu do czasu podczas obchodów. 18 kwietnia 2007 r. prokurator w Adanie wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Adanie, oskarżając skarżącego o członkostwo w PKK na podstawie art. 220 § 7 i 314 § 2 Kodeksu Karnego z powodu jego udziału w demonstracji 21 marca 2007 r. oraz treści jego przemówienia. Powołał się na raport policji z 21 marca 2007 r., nagrania wideo z obchodów Nowruz wykonane przez policję oraz opinię biegłych z 16 kwietnia 2007 r. W nieokreślonym terminie prokurator w Adanie zmienił zarzuty przeciwko skarżącemu i zwrócił się do Sądu Okręgowego w Adanie o skazanie go za rozpowszechnianie propagandy na rzecz PKK na podstawie art. 7 ust. 2 Ustawy o Zapobieganiu Terroryzmowi (Ustawa nr 3713). 24 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Adanie uznał skarżącego za winnego zgodnie z powyższym przepisem i skazał go na dziesięć miesięcy pozbawienia wolności. Sąd uznał, na podstawie raportu policji z 21 marca 2007 r. oraz opinii biegłych z 16 kwietnia 2007 r., że wypowiedzi skarżącego stanowiły propagandę na rzecz PKK oraz że tłum skandował hasła popierające PKK po wysłuchaniu przemówienia skarżącego. 19 lipca 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 24 marca 2008 r. 11 stycznia 2012 r. skarżący rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności. 29 maja 2012 r. Sąd Okręgowy w Adanie udzielił skarżącemu warunkowego przedterminowego zwolnienia od 3 czerwca 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186439", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Bałaszychie, mieście w obwodzie moskiewskim. Od 2008 roku skarżący mieszkał z A.D. w związku pozamałżeńskim. Rozstali się krótko po tym, jak A.D. zaszła w ciążę jesienią 2009 roku, ale nadal utrzymywali regularny kontakt. 6 lipca 2010 roku A.D. urodziła dziewczynkę, P. Skarżący utrzymywał regularny kontakt z dzieckiem. W styczniu 2011 roku A.D. zaczęła unikać komunikacji ze skarżącym i uniemożliwiać mu odwiedziny dziecka. 6 czerwca 2011 roku skarżący wniósł pozew o ustalenie jego ojcostwa dziecka i określenie warunków jego kontaktu z nim. 25 czerwca 2012 roku Rejonowy Sąd w Nagatinskim w Moskwie („Sąd Rejonowy”) umorzył rozpoznanie powództwa skarżącego w zakresie dotyczącym ustalenia jego praw do kontaktów. Sąd Rejonowy uzasadnił, że takie powództwa mogą być wnoszone tylko przez jednego z rodziców dziecka, podczas gdy w dniu rozpoznania powództwa ojcostwo skarżącego wobec dziecka nie zostało jeszcze ustalone. Tego samego dnia Sąd Rejonowy ustalił ojcostwo skarżącego wobec P. 20 grudnia 2012 roku, na skutek odwołania A.D., Miejski Sąd w Moskwie („Sąd Miejski”) uchylił wyrok z 25 czerwca 2012 roku ustalający ojcostwo skarżącego i oddalił powództwo skarżącego. 4 października 2013 roku, na skutek odwołania skarżącego, Prezydium Sądu Miejskiego, w postępowaniu kasacyjnym, uchyliło wyrok z 25 czerwca 2012 roku oraz postanowienie odwoławcze z 20 grudnia 2012 roku i przekazało sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. 13 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy pozostawił powództwo skarżącego bez rozpoznania w związku z nowym postępowaniem wszczętym przez skarżącego (patrz niżej). 29 października 2013 roku partner A.D., A.K., został zarejestrowany jako ojciec dziecka. 11 listopada 2013 roku skarżący zaskarżył rejestrację A.K. jako ojca dziecka, domagając się ustalenia własnego ojcostwa oraz określenia jego praw do kontaktów z dzieckiem. 24 stycznia 2014 roku Sąd Rejonowy orzekł o unieważnieniu rejestracji A.K. jako ojca dziecka, ustalił ojcostwo skarżącego oraz stwierdził, że kontakty między skarżącym a jego córką powinny odbywać się w miejscu zamieszkania A.D. w pierwszą sobotę i drugą niedzielę każdego miesiąca w godzinach od 11:00 do 17:00. 28 lipca 2014 roku Sąd Miejski utrzymał w mocy wyrok z 24 stycznia 2014 roku po rozpoznaniu odwołania A.D. i A.K. 5 grudnia 2014 roku, po nieudanych próbach przekonania A.D. do wykonania wyroku z 24 stycznia 2014 roku – utrzymanego w mocy na skutek odwołania 28 lipca 2014 roku – skarżący zwrócił się do Służby Komorników Rejonowych w Carycynie w Moskwie („służba komorników rejonowych”) o wszczęcie postępowania egzekucyjnego. 12 grudnia 2014 roku komornik z służby komorników rejonowych odmówił wszczęcia takiego postępowania egzekucyjnego, ponieważ sentencja wyroku nie nakładała na A.D. obowiązku podejmowania lub zaniechania określonych czynności. 4 lutego 2015 roku skarżący wniósł pozew o zaskarżenie legalności powyższej decyzji. 18 marca 2015 roku Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżącego. 6 lipca 2015 roku Sąd Miejski uchylił powyższy wyrok, uznając, że decyzja z 12 grudnia 2014 roku o odmowie wszczęcia postępowania egzekucyjnego była niezgodna z prawem. 10 sierpnia 2015 roku komornik z służby komorników rejonowych wszczął postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku z 24 stycznia 2014 roku. 17 i 24 sierpnia 2015 roku komornik dzwonił do A.D. W pierwszym terminie A.D. odebrała telefon. Została poinformowana o wszczęciu postępowania egzekucyjnego i wezwana do stawienia się przed komornikiem 20 sierpnia 2015 roku. W drugim terminie komornik zadzwonił na ten sam numer, ale odebrała kobieta, która poinformowała komornika, że numer ten nie należy do A.D., po czym rozłączyła się. 6 października 2015 roku postępowanie egzekucyjne zostało przeniesione z służby komorników rejonowych do nowo utworzonego Międzyrejonowego Wydziału Komorników ds. Egzekucji Alimentów Federalnej Służby Komorniczej Rosji dla Moskwy (Межрайонный отдел судебных приставов по взысканию алиментных платежей № 1 УФССП России по г. Москве, „Międzyrejonowy Wydział Komorników”). 30 października 2015 roku komornik Międzyrejonowego Wydziału Komorników podjął decyzję o przyjęciu postępowania do egzekucji. 30 października i 10 grudnia 2015 roku oraz 12 lutego i 25 lipca 2016 roku komornik wysyłał do A.D. zawiadomienia o egzekucji wyroku z 24 stycznia 2014 roku. 4 grudnia 2015 roku komornik wielokrotnie dzwonił pod numer telefonu A.D., ale nikt nie odebrał. 7 grudnia 2015 roku komornik ponownie dzwonił pod numery telefonu A.D. Jedno połączenie odebrała kobieta, która przedstawiła się jako matka A.D. i odmówiła odpowiedzi na jakiekolwiek pytania. W ciągu 2015 roku skarżący złożył liczne skargi dotyczące bezczynności Międzyrejonowego Wydziału Komorników do różnych organów, w tym do Międzyrejonowej Prokuratury, szefa Federalnego Wydziału Służby Komorniczej dla Moskwy i Rzecznika Praw Dziecka. 14 lutego 2016 roku komornik odwiedził miejsce prawdopodobnego zamieszkania A.D. Drzwi otworzyła matka A.D., której komornik wręczył zawiadomienie o egzekucji wyroku z 24 stycznia 2014 roku. Powiedziała komornikowi, że nie wie, gdzie przebywa jej córka, i że A.D. nie wyda dziecka skarżącemu. 17 lutego 2016 roku komornik otrzymał oświadczenie od A.D., w którym stwierdziła, że nie zamierza pozwolić skarżącemu na kontakt z dzieckiem, ponieważ dziecko nie wyraża takiej woli. 2 marca 2016 roku komornik wysłał zapytania do przedszkola nr 1457 w Moskwie, Miejskiej Dziecięcej Przychodni Poliklinicznej nr 23 w Moskwie, Centrum Usług Publicznych rejonu Birulowo Wschodnie oraz Administracji Ochrony Społecznej rejonu Birulowo Wschodnie w celu ustalenia, odpowiednio, czy dziecko uczęszcza do przedszkola, korzysta z usług medycznych oraz mieszka z A.D. pod adresem odwiedzonym przez komornika. 2 marca, 17 marca i 11 kwietnia 2016 roku komornik podejmował decyzje o zaangażowaniu psychologa w postępowanie egzekucyjne. Zgodnie z informacjami Rządu, w nieokreślonym terminie komornik nałożył na A.D. opłatę egzekucyjną za niewykonanie wyroku z 24 stycznia 2014 roku oraz ostrzegł ją o odpowiedzialności administracyjnej za niewykonanie tego wyroku. 29 kwietnia 2016 roku komornik uzyskał pisemne oświadczenie A.D. A.D. złożyła w nim, w szczególności, że 14 marca 2016 roku wniosła pozew do Sądu Rejonowego o zakwestionowanie ojcostwa skarżącego, pozbawienie go władzy rodzicielskiej i przywrócenie władzy rodzicielskiej A.K. (patrz punkt 49 poniżej). Ponadto złożyła, że nie może wykonać wyroku z 24 stycznia 2014 roku, ponieważ dziecko stanowczo sprzeciwia się nawiązaniu jakiegokolwiek kontaktu ze skarżącym. Tymczasem, na wniosek skarżącego, w czerwcu 2016 roku Międzyrejonowy Wydział Komorników wyznaczył innego komornika do nadzoru nad postępowaniem egzekucyjnym. Zgodnie z wnioskami złożonymi przez A.D. w dniach 28 kwietnia i 28 lipca 2016 roku, w tym drugim terminie Sąd Rejonowy zawiesił postępowanie egzekucyjne w zakresie wyroku z 24 stycznia 2014 roku do czasu rozstrzygnięcia postępowania wszczętego przez A.D. 14 marca 2016 roku. Na skutek odwołania skarżącego, 30 września 2016 roku Sąd Miejski w Moskwie uznał decyzję z 28 lipca 2016 roku o zawieszeniu postępowania egzekucyjnego za niezgodną z prawem i bezzasadną oraz uchylił ją. Zgodnie z informacjami Rządu, 3 listopada 2016 roku komornik nałożył na A.D. grzywnę administracyjną na podstawie art. 5.35 § 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych Federacji Rosyjskiej za niewykonanie wyroku z 24 stycznia 2014 roku. 12 grudnia 2016 roku komornik podjął decyzję o czasowym ograniczeniu A.D. wyjazdu poza Federację Rosyjską. 4 lutego 2017 roku w toku postępowania egzekucyjnego skarżący spotkał się ze swoją córką po raz pierwszy od stycznia 2011 roku. Zdaniem skarżącego, mimo trudnej atmosfery spotkania, dziecko było skłonne do rozmowy. Następnie skarżący próbował zobaczyć się z córką 12 lutego i 4 marca 2017 roku (odpowiednio w drugą niedzielę i pierwszą sobotę miesiąca); nie towarzyszył mu komornik. W pierwszym przypadku A.D. uniemożliwiła skarżącemu zobaczenie się z dzieckiem; w drugim przypadku ani ona, ani dziecko nie było obecne w miejscu zamieszkania w wyznaczonym czasie. Raporty dotyczące tych zdarzeń zostały złożone przez skarżącego w policji i u komornika. 12 marca 2017 roku skarżący ponownie przyszedł, aby zobaczyć się z córką; tym razem towarzyszył mu komornik. A.D. przyprowadziła dziecko do skarżącego, aby porozmawiać z nim; jednak ona nastawiła dziecko przeciwko skarżącemu i poprosiła je o zdecydowanie, czy chce utrzymywać jakiekolwiek relacje ze skarżącym. Dziecko odpowiedziało, że odmawia komunikacji ze skarżącym. Komornik sporządził raport z tego zdarzenia. W aktach sprawy nie ma informacji o dalszym przebiegu postępowania egzekucyjnego. 14 marca 2016 roku A.D. wniosła powództwo do Sądu Rejonowego o zasądzenie alimentów od skarżącego, pozbawienie go władzy rodzicielskiej i przywrócenie władzy rodzicielskiej A.K. W aktach sprawy nie ma dalszych informacji o wyniku tego postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186451", "text": "Skarżąca urodziła się w 1972 roku i mieszka w Zagrzebiu. W 2004 roku skarżąca zajmowała mieszkanie w Zagrzebiu, zlokalizowane w zrujnowanym budynku w szerszym centrum miasta. W 2005 roku, w kontekście procesu denacjonalizacji, pewna V.W-M. stała się właścicielką budynku. Niedługo potem obszar, na którym znajdował się budynek, zwrócił uwagę inwestorów nieruchomości, a wzniesiono tam wiele budynków mieszkalnych i komercyjnych. V.W-M. podjęła pewne kroki mające na celu sprzedaż swojej nieruchomości. Wczesnym rankiem 22 grudnia 2005 roku skarżąca poinformowała policję, że do jej mieszkania wystrzelono pocisk. Policja natychmiast zareagowała na miejscu i stwierdziła, że pocisk trafił do mieszkania skarżącej przez okno. Miejsce zdarzenia zabezpieczono, a skarżąca spędziła noc u przyjaciela. Przeprowadzono dalszą inspekcję na miejscu przez policję, ale nie znaleziono pocisku. Przesłuchano skarżącą w sprawie okoliczności strzelaniny, ale nie mogła ona podać żadnych dodatkowych szczegółów, ponieważ w momencie, gdy pocisk trafił do mieszkania, spała. 18 stycznia 2006 roku policja złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Miejskiej Prokuratury w Zagrzebiu (Općinsko državno odvjetništvo u Zagrebu – dalej „Prokuratura”) przeciwko nieznanemu sprawcy w związku z zarzutami narażenia na niebezpieczeństwo życia i mienia poprzez niebezpieczne czyny lub środki (strzelanina). Brak informacji wskazujących na to, że podjęto jakiekolwiek dalsze kroki dochodzeniowe. Sprawca pozostaje nieznany. 10 listopada 2010 roku skarżąca wezwała policję, zgłaszając, że ostatnio słyszała hałas z sąsiedniego budynku, w którym nikt nie miał mieszkać. Obawiała się, że dzieje się coś podejrzanego. Policja przeprowadziła inspekcję miejsca, ale znalazła tylko w pobliżu bezdomnego, który twierdził, że nigdy nie był w danym budynku. 22 listopada 2010 roku skarżąca i jej sąsiad, T.O., zgłosili policji, że pewien M.B. często odwiedzał budynek skarżącej, wyjaśniając, że reprezentuje inwestora. Zaoferował skarżącej 1000 euro (EUR) za wyprowadzkę z mieszkania. Po odmowie tej oferty zagroził, że wprowadzi się do jej mieszkania w jej nieobecności. W związku z zarzutami skarżącej, 21 grudnia 2010 roku policja przesłuchała M.B. Wyjaśnił, że był zainteresowany kupnem budynku, w którym znajdowało się mieszkanie skarżącej, i z tego powodu prowadził negocjacje z najemcami. Jednakże zaprzeczył, by ich zastraszał lub w inny sposób dręczył. M.B. wyjaśnił również, że zrezygnował z pomysłu kupna budynku, ponieważ wiązałoby się to z wieloma sporami prawnymi z najemcami. 22 grudnia 2010 roku wybuchł pożar w budynku, w którym mieszkała skarżąca. Policja przybyła na miejsce i stwierdziła, że pożar wybuchł w pomieszczeniach opuszczonego sklepu detalicznego. Policja odnotowała, że nie było zagrożenia dla ludzi ani znacznych zniszczeń mienia. Pożar ugaszono i nie podjęto dalszych działań. Następnego dnia najemcy znaleźli na miejscu zapalniczkę Zippo, którą, według skarżącej, chcieli natychmiast przekazać policji, ale policja odmówiła jej przyjęcia (zobacz również akapity 20-21 poniżej). 25 grudnia 2010 roku skarżąca poinformowała policję, że ktoś próbuje włamać się do pomieszczeń, w których kilka dni wcześniej wybuchł pożar. Policja przybyła na miejsce, ale nikogo nie znalazła. 4 stycznia 2011 roku wybuchł pożar w jednym z mieszkań (zajmowanym przez G.K.) w budynku skarżącej. Strażacy i policja natychmiast zareagowali na miejscu. Znaleźli ślady włamania do mieszkania oraz zapalniczkę tego samego modelu, co ta znaleziona przez najemców po pożarze z 22 grudnia 2010 roku (zobacz akapity 16-17 powyżej). Stwierdzili również, że w salonie spłonęła stara sterta ubrań. Podczas pierwszych przesłuchań najemców jeden z nich zeznał, że były mąż G.K. groził, że siłą wprowadzi się do wspomnianego mieszkania, a także dręczył sąsiadów. Następnego dnia policja przeprowadziła inspekcję na miejscu i zabezpieczyła wiadro plastikowe oraz ubrania znalezione w mieszkaniu. Policja zabezpieczyła również zapalniczkę znalezioną na miejscu oraz zapalniczkę znalezioną przez najemców po incydencie z 22 grudnia 2010 roku. Policja pobrała również próbki z różnych przedmiotów w mieszkaniu. Zabezpieczony materiał i próbki zostały wysłane do policyjnego centrum kryminalistycznego do dalszej analizy. Tego samego dnia policja przesłuchała skarżącą i jej sąsiadów. Zgłosili oni następujące informacje:\n- skarżąca argumentowała, że M.B. często odwiedzał budynek w towarzystwie kilku mężczyzn i wywierał presję na najemcach, aby wyprowadzili się z budynku. Oferował skarżącej różne kwoty pieniędzy, a w pewnym momencie jeden z jego ludzi powiedział, że łatwo pozbędą się najemców. Skarżąca wiedziała, że niektórzy z najemców przyjęli oferty M.B. Słyszała również, że inni inwestorzy byli zainteresowani budynkiem, ale zmienili zdanie, gdy zorientowali się, że M.B. zdecydował się tam inwestować;\n- G.K. oświadczyła, że miała problemy z M.B., który ją zastraszał, od kiedy odmówiła wyprowadzki z budynku. Podejrzewała, że M.B. stał za pożarem;\n- T.Đ. wyjaśniła, jak wielkie problemy mieli najemcy z inwestorem, któremu właścicielka chciała sprzedać dom i który chciał ich wyrzucić z budynku. Ponadto oświadczyła, że były mąż G.K. powiedział, że wprowadzi się do wspomnianego mieszkania (zobacz akapit 19). Wyjaśniła również, jak po pożarze z 22 grudnia 2010 roku ona i jej mąż znaleźli zapalniczkę tego samego typu, co ta znaleziona po pożarze z 4 stycznia 2011 roku. Potwierdził to mąż T.Đ.;\n- LJ.O., która jest matką T.Đ., oświadczyła, że w momencie incydentu przebywała w swoim mieszkaniu, gdy usłyszała wybuch i poczuła zapach benzyny, po czym zobaczyła ogień w mieszkaniu G.K. LJ.O. oświadczyła również, że najemców często odwiedzał M.B., który przedstawiał się jako przedstawiciel właścicielki i oferował im pieniądze za opuszczenie budynku;\n- M.D. oświadczyła, że w okolicy Bożego Narodzenia dwóch mężczyzn zapukało do jej okna, ale ponieważ nie otworzyła im drzwi, poszli do skarżącej i powiedzieli coś w stylu, że zrobili to, o co prosiła ona (skarżąca), i że budynek teraz płonie.\n\n5 stycznia 2011 roku policja złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury przeciwko nieznanemu sprawcy w związku z zarzutami narażenia na niebezpieczeństwo życia i mienia poprzez niebezpieczne czyny lub środki (podpalenie). 11 stycznia 2011 roku skarżąca udała się na komisariat policji, ponieważ chciała uzupełnić swoje poprzednie zeznanie. Skarżąca oświadczyła, że w czasie incydentu z 2005 roku miała problemy z byłym mężem. Ponadto, w kwietniu lub maju 2010 roku, M.B. zaczął przychodzić do budynku i rozmawiać z najemcami w celu ich usunięcia z budynku. Oferował skarżącej różne kwoty pieniędzy za wyprowadzkę, ale ponieważ odmówiła, zagroził, że wprowadzi się do jej mieszkania w jej nieobecności. W grudniu 2010 roku przyjechało więcej mężczyzan samochodem, aby obejrzeć budynek. Mówili, że reprezentują pewnego Ma.Be., który stał się właścicielem budynku. Wcześniej skarżąca udało się skontaktować z Ma.Be. i przy tej okazji oświadczył on, że sprzeda budynek i że nie obchodzi go los najemców. Następnie 22 grudnia 2010 roku przyjechało kilku mężczyzn tym samym samochodem, którego użyli ci, którzy przyjechali wcześniej obejrzeć budynek. Pytali o pewną osobę i odjechali. Tego wieczoru wybuchł pożar w opuszczonym sklepie. Zgodnie z notatką z jej przesłuchania, skarżąca oświadczyła również, że słyszała, że pewna osoba, która w czasie pożaru w mieszkaniu G.K. wykonywała tam jakieś prace, była niebezpieczna i uczestniczyła w incydencie podpalenia. Oświadczyła również, że słyszała, jak pewna L.Č. stała się właścicielką budynku i że pewien O.Č. był również z nią powiązany[1]. 17 stycznia 2011 roku skarżąca udała się do Prokuratury i oskarżyła L.Č. (która, według skarżącej, stała się właścicielką budynku 21 grudnia 2010 roku) i Ma.Be.[2] o bycie sprawcami pożarów z 22 grudnia 2010 roku i 4 stycznia 2011 roku. 18 stycznia 2011 roku skarżąca poinformowała policję, że ludzie, których uważała za sprawców podpalenia, próbowali włamać się do budynku. Policja zareagowała na miejscu, gdzie znaleźli O.Č., jego prawnika i partnera biznesowego. Podczas przesłuchania przez policję O.Č. wyjaśnił, że kilka miesięcy wcześniej (14 grudnia 2010 roku) jego żona, L.Č., kupiła budynek od V.W-M. Oświadczył również, że rozpoczął negocjacje z najemcami za pośrednictwem prawnika w sprawie możliwości ich usunięcia z budynku. Zaprzeczył, by ich zastraszał lub był w inny sposób powiązany z podpaleniem. Odmówił udziału w teście wykrywaczem kłamstw, argumentując, że ma pewne problemy psychologiczne i bierze leki. Ponadto nie mógł udowodnić swojego alibi na 4 stycznia 2011 roku. Policja przesłuchała również prawnika O.Č. i jego partnera biznesowego, którzy wyjaśnili okoliczności ich współpracy biznesowej z O.Č. Nie mieli żadnych informacji dotyczących podpalenia. Przesłuchano również skarżącą, która powtórzyła swoje wcześniejsze zeznanie złożone policji i Prokuraturze. 20 stycznia 2011 roku inspektor pożarowy sporządził raport, z którego wynikało, że pożar z 4 stycznia został spowodowany przez rozlanie płynu łatwopalnego po mieszkaniu, a następnie podpalenie go za pomocą otwartego ognia. W okresie od września do listopada 2011 roku policyjne centrum kryminalistyczne sporządziło raporty, w których stwierdzono, że materiał zabezpieczony z mieszkania zawierał ślady benzyny i nie zidentyfikowano żadnych śladów linii papilarnych. Jednakże na jednym z przedmiotów zidentyfikowano próbkę męskiego DNA. Próbka DNA nie odpowiadała żadnej z próbek przechowywanych w bazie danych centrum. We wrześniu 2012 roku policja poinformowała Prokuraturę o wynikach śledztwa. Tymczasem, 28 lutego 2011 roku, skarżąca podpisała umowę z L.Č., reprezentowaną przez jej męża O.Č., na mocy której miała wyprowadzić się z domu w zamian za 6000 euro. Potwierdziła również otrzymanie tej kwoty i że nie ma innych roszczeń wobec L.Č. Skarżąca argumentowała przed Sądem, że podpisała umowę w wyniku grózbów ze strony O.Č. Według skarżącej, obiecał jej zapłacić dodatkowe 40 000 euro, czego nigdy nie zrobił. W nieokreślonym dniu marca 2011 roku skarżąca i inni najemcy wyprowadzili się z budynku, po czym budynek został wyburzony, a w tym miejscu zbudowano hotel. 10 lipca 2011 roku O.Č. poinformował policję o wiadomości, którą otrzymał od skarżącej, w której sugerowała, że O.Č. wciąż jest jej dłużny pieniędzy i że dopilnuje, by trafił do więzienia za próbę jej zabójstwa. Dwa dni później skarżąca wezwała policję i poprosiła o obecność, podczas gdy zabierała swoje rzeczy z mieszkania. 9 kwietnia 2013 roku skarżąca zgłosiła policji, że w 2012 roku, a następnie między marcem a kwietniem 2013 roku, O.Č. wielokrotnie groził jej przemocą. 20 kwietnia 2013 roku skarżąca zgłosiła policji, że dowiedziała się, że pewien B.N. i D.V. wzniecili pożar w budynku, w którym mieszkała. Oświadczyła również, że rozmawiała z D.V., który przy tej okazji powiedział, że powinni również polać benzyną skarżącą i podpalić ją oraz że nie wykluczone, że tak zrobią. 3 czerwca 2013 roku policja przesłuchała O.Č., który argumentował, że skarżąca go dręczy i zastrasza w związku z kwotą pieniędzy, której oczekiwała za mieszkanie. Jednakże O.Č. uważał, że płatność została uregulowana i że nie jest jej nic winien. Tymczasem, w maju, a następnie w październiku 2013 roku, skarżąca złożyła dalsze skargi na O.Č., twierdząc, że ją zastraszał w związku z powyższym długiem dotyczącym mieszkania. 9 listopada 2013 roku policja poinformowała Prokuraturę o skargach skarżącej, a Prokuratura zleciła przeprowadzenie dalszego przesłuchania O.Č. Policja przesłuchała O.Č. 15 stycznia 2014 roku. Zaprzeczył, by składał jakiekolwiek gróźby wobec skarżącej, ale argumentował, że ona go dręczyła i zastraszała z powodu długu, który – jego zdaniem – nie istniał. Po dokonaniu licznych zapytań o stan swojej sprawy, 6 października 2014 roku skarżąca otrzymała list od Prokuratury informujący, że O.Č. został przesłuchany i że zaprzeczył wszystkim zarzutom skarżącej oraz że nie ma dowodów na obalenie jego zeznań. Prokuratura podkreśliła również, że śledztwo w sprawie podpalenia jest nadal w toku. 6 listopada 2014 roku skarżąca otrzymała list z Okręgowej Prokuratury w Zagrzebiu (Županijsko državno odvjetništvo u Zagrebu) powtarzający informacje podane przez Prokuraturę. 17 grudnia 2014 roku skarżąca została przesłuchana przez policję w związku z jej licznymi skargami dotyczącymi nieskuteczności śledztwa w sprawie jej zarzutów o nękanie i gróźby ze strony O.Č. Przy tej okazji twierdziła, że szereg innych osób było powiązanych z O.Č. i wydarzeniami prowadzącymi do jej przymusowego usunięcia z mieszkania. 12 maja 2015 roku Prokuratura odrzuciła zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa złożone przez skarżącą przeciwko O.Č. w związku z zarzutami grózb, z powodu braku dowodów sugerujących, że popełnił on przestępstwo, o które mowa. Skarżącej poinformowano, że może przejąć ściganie jako oskarżyciel posiłkowy. Śledztwo w sprawie dwóch przypadków podpalenia jest nadal w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186431", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszka w Kramatorsku. W lipcu 2001 roku dziennikarz, pan Igor Aleksandrow, został pobity na śmierć przez nieznane sprawcy w pomieszczeniach lokalnej spółki telewizyjnej w Słowiańsku, której był szefem. Był autorem wielu programów telewizyjnych o korupcji i zorganizowanej przestępczości w regionie. Powyższe tragiczne wydarzenie wywołało szeroką reakcję publiczną. W sierpniu 2001 roku policja aresztowała pewnego V. pod zarzutem zabójstwa pana Aleksandrowa. V. był bezdomny i nie miał środków do życia, świeżo po wyjściu z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za kradzież. Mimo że wielokrotnie przyznawał się do zarzucanego mu czynu, jego zeznania były niespójne. W końcu wspomniał, że zawarł porozumienie z pewnym B., również byłym skazańcem, który obiecał mu samochód i mieszkanie w zamian za przyznanie się do zabójstwa dziennikarza. Sam B. działał na polecenie pewnych funkcjonariuszy organów ścigania. Zapewnił V., że ten będzie zaopiekowany w więzieniu, a jego wyrok będzie minimalny. Wydaje się, że B. zaginął w październiku 2001 roku. W maju 2002 roku sąd pierwszej instancji uniewinnił i zwolnił V. W lipcu 2002 roku zmarł, podobno z powodu niewydolności serca. Następnie wszczęto śledztwo karne w sprawie podejrzanego otrucia V. Jego wynik nie wynika jasno z materiałów aktowych. W nieokreślonym dniu wszczęto postępowanie karne w sprawie domniemanego zabójstwa B., mimo że jego ciała nie odnaleziono. W czasie wydarzeń skarżący pełnił funkcję zastępcy szefa Wydziału Policji Miejskiej w Kramatorsku. 28 stycznia 2004 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu w sprawie podejrzanego nadużycia władzy, które doprowadziło do poważnych konsekwencji. Mianowicie podejrzewano go o sfałszowanie sprawy karnej przeciwko V. Zdaniem prokuratury skarżący, chcąc uniknąć odpowiedzialności za niewykrycie zabójstwa dziennikarza, polecił B. znaleźć bezbronną osobę, która zgodziłaby się przyznać do zarzucanego czynu w zamian za wynagrodzenie. W związku z tym B. przekonał V. do odegrania tej roli. Skarżącego podejrzewano również o polecenie swoim podwładnym przekupienia lub zmuszenia taksówkarza do złożenia fałszywych zeznań w celu występowania jako świadek przeciwko V. 10 lutego 2004 roku skarżący został aresztowany jako podejrzany. 13 lutego 2004 roku Kijowski Sąd Rejonowy Peczerski („Sąd Peczerski”) zastosował wobec skarżącego areszt tymczasowy do czasu rozprawy. Jego tymczasowe aresztowanie było następnie wielokrotnie przedłużane. W różnych datach w 2004 roku otwarto dalsze sprawy karne przeciwko skarżącemu i innym osobom w zakresie: kilku przypadków podejrzanego uprowadzenia i zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz dalszego epizodu nadużycia władzy (sprzedaż samochodu zajętego jako dowód rzeczowy). Ponadto wszczęto sprawę karną przeciwko skarżącemu w sprawie zabójstwa B. Wszystkie w/w sprawy zostały połączone z tą wszczętą wcześniej. Podczas przesłuchania 8 listopada 2004 roku skarżący przyznał się do sfałszowania wraz z innym policjantem sprawy karnej przeciwko V., a także do udziału w otruciu V. i zamordowania B. 28 listopada 2004 roku skarżący cofnął swoje oświadczenia z 8 listopada 2004 roku i złożył skargę do Prokuratury Generalnej, twierdząc, że został zmuszony do samooskarżenia pod presją psychologiczną. 5 kwietnia 2005 roku Sąd Najwyższy przedłużył okres tymczasowego aresztowania skarżącego do osiemnastu miesięcy (do 10 sierpnia 2005 roku) ze względu na szczególną złożoność postępowania. 8 lipca 2005 roku ogłoszono zakończenie śledztwa wstępnego. Śledczy złożył również formalne oświadczenie, że akta sprawy są dostępne do wglądu dla oskarżonych i ich prawników. 14 lipca 2005 roku skarżący uzyskał dostęp do akt sprawy. 5 sierpnia 2005 roku Sąd Apelacyjny Miasta Kijów („Sąd Kijowski”) przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do dwudziestu miesięcy (do 10 października 2005 roku) z powodu, że skarżący i jego prawnicy nie zakończyli zapoznawania się z aktami sprawy, które liczyły ponad sto tomów. Pełnomocnik skarżącego wniósł, że przedłużenie nie było uzasadnione, ponieważ w każdym razie nie otrzymali oni dostępu do wszystkich materiałów aktowych. Jego argument został odrzucony. Sąd oparł swoje orzeczenie na art. 156 i 165-3 Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 61 poniżej). 6 października i 8 grudnia 2005 roku oraz 6 marca i 7 kwietnia 2006 roku Sąd Kijowski przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego, odpowiednio, do dwudziestu dwóch, dwudziestu pięciu, dwudziestu sześciu i dwudziestu siedmiu miesięcy (do 10 maja 2006 roku) z tych samych powodów co wcześniej. 28 kwietnia 2006 roku akta sprawy zostały przesłane do Sądu Najwyższego w celu określenia sądu, który przeprowadzi rozprawę. 23 maja 2006 roku Sąd Najwyższy przekazał sprawę do Sądu Apelacyjnego Obwodu Zaporożskiego („Sąd Zaporożski”). 12 września 2006 roku Sąd Zaporożski przeprowadził rozprawę preparatoryjną. Zdecydował o utrzymaniu wybranego wcześniej środka zapobiegawczego wobec skarżącego. 18 czerwca 2008 roku sąd rozpoznający sprawę uwzględnił wniosek prokuratora o wyłączenie zarzutu dotyczącego zabójstwa B. do odrębnego postępowania. Ta część sprawy została wysłana do Prokuratury Generalnej w celu dodatkowego śledztwa. Brak informacji o jakichkolwiek dalszych rozwojach w tych postępowaniach lub ich wyniku. 17 grudnia 2008 roku sąd rozpoznający sprawę wyłączył do odrębnego postępowania inny zarzut przeciwko skarżącemu – dotyczący podejrzanego nadużycia władzy prowadzącego do poważnych konsekwencji (sfałszowanie sprawy karnej przeciwko V.) – i przekazał go władzom prokuratorskim w celu dodatkowego śledztwa. Pozostałe zarzuty przeciwko skarżącemu, w zakresie których Sąd Zaporożski kontynuował jego proces, dotyczyły kilku przypadków uprowadzenia i zabójstwa, a także nadużycia władzy z powodu sprzedaży dowodów. 19 lutego 2009 roku Sąd Zaporożski wydał wyrok, którym uniewinnił skarżącego z zarzutów uprowadzenia i zabójstwa z powodu braku dowodów jego winy. Skarżący został jednak uznany winnym nadużycia władzy w zakresie sprzedaży dowodów. Został skazany na pięć lat i dziewięć dni pozbawienia wolności. Biorąc pod uwagę, że skarżący odbył już ten wyrok, został zwolniony w sali sądowej. Jako środek zapobiegawczy do czasu uprawomocnienia się wyroku został objęty zobowiązaniem do nieopuszczania miasta. W tej samej dacie sąd rozpoznający sprawę wydał odrębne postanowienie (patrz punkt 59 poniżej) w celu zwrócenia uwagi Prokuratury Generalnej na pewne uchybienia w śledztwie wstępnym, które uznał za powierzchowne i niewystarczające. Sąd zauważył również, że w latach 2005–2008 prowadzący śledczy udzielił licznych wywiadów dla różnych mediów telewizyjnych i drukowanych, przedstawiając skarżącego i innych współoskarżonych jako winnych, nie zmieniając ich nazwisk (patrz punkty 41–43 poniżej). Sąd Zaporożski uznał, że takie zachowanie było naruszeniem prawa oskarżonego do domniemania niewinności i stanowiło wywieranie presji na sąd. 29 października 2009 roku Sąd Najwyższy uchylił decyzję sądu niższej instancji z 17 grudnia 2008 roku (patrz punkt 28 powyżej), a także zarówno wyrok, jak i odrębne postanowienie z 19 lutego 2009 roku (patrz punkty 30 i 31 powyżej). Skrytykował Sąd Zaporożski, w szczególności za niewydanie żadnych konkretnych rekomendacji co do tego, jak śledztwo mogłoby zostać poprawione. W odniesieniu do odrębnego postanowienia Sąd Najwyższy zauważył, że zostało ono błędnie wydane w części postępowania przekazanej do dodatkowego śledztwa. Sprawa karna została przekazana do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. Sąd Najwyższy utrzymał jednak w mocy część decyzji sądu rozpoznającego sprawę, która nakładała na skarżącego zobowiązanie do nieopuszczania miasta jako środek zapobiegawczy. Na mocy decyzji Prezesa Sądu Najwyższego sprawa została przekazana do Sądu Apelacyjnego Obwodu Ługańskiego („Sąd Ługański”) jako sądu pierwszej instancji, który rozpoczął rozprawę 22 lutego 2010 roku. 25 stycznia 2012 roku Sąd Ługański zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na wniosek prokuratora. Akta sprawy przed Sądem nie zawierają kopii tego zarządzenia. 6 lutego 2012 roku sąd rozpoznający sprawę wyłączył zarzut nadużycia władzy (dotyczący nielegalnej sprzedaży dowodów) do odrębnego postępowania i przekazał go władzom prokuratorskim w celu dodatkowego śledztwa. 20 marca 2012 roku Sąd Ługański uznał skarżącego za winnego nadużycia władzy prowadzącego do poważnych konsekwencji (dotyczącego sfałszowania akt sprawy w zakresie V. – patrz punkt 36 powyżej) i skazał go na siedem lat pozbawienia wolności, z zakazem pełnienia funkcji publicznych przez trzy lata. Uznał również skarżącego za winnego krzywoprzysięstwa i skazał go na cztery lata pozbawienia wolności w tym zakresie. W odniesieniu do ostatnio wymienionego zarzutu sąd stwierdził, że ściganie uległo przedawnieniu i dlatego skarżący nie miał odbywać tej części kary. Tym samym wyrokiem sąd rozpoznający sprawę uniewinnił skarżącego z pozostałych zarzutów (utworzenie gangu przestępczego, a także kilka przypadków uprowadzenia i zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem) z powodu braku dowodów. Zdecydował o utrzymaniu skarżącego w areszcie jako środka zapobiegawczego do czasu uprawomocnienia się wyroku. 17 sierpnia 2012 roku Sąd Miejski w Rubiżne („Sąd Rubiżne”) przeprowadził rozprawę preparatoryjną w sprawie procesu skarżącego w zakresie zarzutu nadużycia władzy dotyczącego nielegalnej sprzedaży dowodów, który został przekazany do dodatkowego śledztwa 6 lutego 2012 roku (patrz punkt 35 powyżej). Zauważył, że chociaż kwestia środka zapobiegawczego nie została rozstrzygnięta w ramach tego postępowania, skarżący był już zatrzymany w innym kontekście na mocy wyroku z 20 marca 2012 roku. W związku z tym Sąd Rubiżne zarządził jego tymczasowe aresztowanie jako najbardziej odpowiedni środek zapobiegawczy w oczekiwaniu na rozprawę również w zakresie wyłączonego zarzutu. 12 grudnia 2012 roku Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych („Wyższy Sąd Specjalizowany”) zmodyfikował wyrok Sądu Ługańskiego z 20 marca 2012 roku. Uznał, że skarżący ma zostać całkowicie zwolniony z odbywania kary, biorąc pod uwagę, że jedyny zarzut, który pociągał za sobą nałożenie tej kary (nadużycie władzy z powodu sfałszowania akt sprawy w zakresie V. – patrz punkt 36 powyżej), również uległ przedawnieniu. Wyższy Sąd Specjalizowany zarządził zatem zwolnienie skarżącego. Skarżący był jednak nadal zatrzymany jako środek zapobiegawczy w kontekście swojego procesu w zakresie zarzutu nadużycia władzy dotyczącego nielegalnej sprzedaży dowodów rzeczowych, który pozostawał w toku (patrz punkt 37 powyżej). 24 stycznia 2013 roku Sąd Rubiżne uwzględnił wniosek skarżącego o umorzenie postępowania karnego, ponieważ jedyny pozostały zarzut przeciwko niemu (nadużycie władzy z powodu nielegalnej sprzedaży dowodów) uległ przedawnieniu. Skarżący został zwolniony w sali sądowej. W 2005 roku w jednej z krajowych stacji telewizyjnych, STB, został wyemitowany trzydziestominutowy film dokumentalny „Śmiertelne porozumienie” (Смертельна угода). Jak wskazano podczas programu, został on stworzony przy wsparciu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (w szczególności jego Głównego Zarządu do Walki z Przestępczością Zorganizowaną). Dokument dotyczył porozumienia między V. a funkcjonariuszami organów ścigania oraz późniejszego zabójstwa V. i B. Skarżący został wskazany jako osoba, która zaproponowała porozumienie, i jako zabójca B. Program obejmował, w szczególności, krótkie filmy, w których role skarżącego i innych zainteresowanych osób grali profesjonalni aktorzy. Jeden z tych krótkich filmów przedstawiał skarżącego mordującego B. Ponadto udzielono licznych wywiadów przez prowadzącego śledczego, a także przez kilku urzędników Służby Bezpieczeństwa. Podzielili się swoją wersją wydarzeń sprawy w formie oświadczeń wyglądających na stwierdzenia faktów, nie określając, na jakim etapie znajdowało się postępowanie w czasie różnych wywiadów. Los V. został opisany z dużym ładunkiem emocjonalnym. Program zawierał również fragmenty przesłuchania skarżącego z 8 listopada 2004 roku, podczas którego przyznał się do sfałszowania sprawy karnej przeciwko V. i zamordowania B. (patrz punkt 17 powyżej). Powyższy program był nadawany na STB co najmniej dwanaście razy w latach 2005–2008, a być może później. Ponadto prowadzący śledztwo w sprawie skarżącego udzielił licznych wywiadów (formułując te same twierdzenia co w/w programie) dla różnych mediów drukowanych. W 2012 roku skarżący był zatrzymany, z krótkimi przerwami, w areszcie śledczym w Ługańsku (SIZO). Zdaniem skarżącego był tam zatrzymany od 20 marca do 28 grudnia 2012 roku; jednakże, zgodnie z przedstawieniami Rządu i dokumentami w aktach sprawy, okres jego zatrzymania w tej placówce trwał od 25 stycznia do 20 grudnia 2012 roku. Zdaniem skarżącego cele były niezwykle małe i lacked proper ventilation; warunki sanitarne były bardzo złe; toaleta nie była oddzielona od części mieszkalnej, a skarżący był zmuszony do spożywania posiłków w jej bliskim sąsiedztwie; a łóżko było zainfekowane pluskwami. Ponadto skarżący był rzekomo często pozbawiany codziennego godzinnego spaceru na świeżym powietrzu przewidzianego przez prawo. Rząd przedstawił, że nie jest w stanie dostarczyć opisu warunków materialnych zatrzymania skarżącego w areszcie śledczym w Ługańsku, ponieważ po wybuchu konfliktu zbrojnego we Wschodniej Ukrainie w 2014 roku Ługańsk znajdował się na terytorium niekontrolowanym przez Rząd. 25 stycznia 2012 roku, po przybyciu skarżącego do aresztu śledczego w Ługańsku, przeszedł on badanie lekarskie, prześwietlenie klatki piersiowej i analizę krwi, bez zgłaszania żadnych szczególnych obaw zdrowotnych. Jednocześnie lekarze udokumentowali jego historię choroby – mianowicie, że chorował na wirusowe zapalenie wątroby i przeszedł operację z powodu, w szczególności, przepukliny pachwinowej i pępkowej. Zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącego, na tym etapie nie zgłaszał on żadnych dolegliwości zdrowotnych. 30 stycznia 2012 roku dermatolog i psychiatra zbadali skarżącego w areszcie śledczym w Ługańsku i stwierdzili brak jakichkolwiek ostrych problemów zdrowotnych. Jednocześnie został zarejestrowany do monitorowania medycznego z powodu nadciśnienia tętniczego, przewlekłego zapalenia trzustki i przewlekłego zapalenia pęcherzyka żółciowego. Na skutek skarg skarżącego na bóle głowy, zawroty głowy i drętwienie języka, 28 listopada 2012 roku został zbadany przez lekarza aresztu śledczego w Ługańsku, który zdiagnozował kryzys nadciśnieniowy i podał mu pewne leki. Zalecono, aby skarżący został zbadany przez lekarza ogólnego szpitala międzyregionalnego przynależnego do aresztu śledczego w Ługańsku i aby przeszedł elektrokardiogram. 29 listopada 2012 roku skarżący przeszedł elektrokardiogram, który wykazał, że ma serce obrócone i wskazania przerostu lewej komory. 6 grudnia 2012 roku lekarz ogólny szpitala międzyregionalnego przynależnego do aresztu śledczego w Ługańsku zbadał skarżącego i zdiagnozował: chorobę wieńcową, stabilną dławicę wysiłkową, rozlane zwłóknienie serca, niewydolność serca i chorobę serca nadciśnieniową wysokiego ryzyka. Przepisano skarżącemu pewne leki i zalecono poddanie się leczeniu szpitalnemu w oddziale medycznym aresztu oraz monitorowanie ciśnienia krwi. Rząd nie był w stanie dostarczyć dalszych szczegółów faktycznych dotyczących tego, czy skarżący przeszedł zalecone leczenie medyczne, ponieważ nie miał dostępu do dokumentacji aresztu śledczego w Ługańsku (patrz również punkt 46 powyżej). Zdaniem skarżącego nie został hospitalizowany. 24 stycznia 2013 roku skarżący został zwolniony (patrz punkt 40 powyżej). Akta sprawy zawierają wyciąg z dokumentacji klinicznej skarżącego z oddziału kardiologicznego szpitala miejskiego, w którym przeszedł leczenie szpitalne od 10 do 22 kwietnia 2013 roku z powodu bólów głowy i bólów w klatce piersiowej, towarzyszących duszności. Zgodnie z wyjaśnieniem skarżącego podsumowanym w tej dokumentacji, cierpiał na bóle głowy i nadciśnienie od 2000 roku, a jego stan zdrowia pogarszał się z powodu stresujących okoliczności w jego życiu od września 2004 roku. W momencie wypisu zgłoszono ograniczoną poprawę stanu zdrowia skarżącego. Akta sprawy zawierają również raport z badania ultrasonograficznego stawów kolanowych, które skarżący przeszedł 5 lipca 2013 roku. Zdiagnozowano u niego „torbiel Bakera” (kieszeń płynu tworząca guz za kolanem) w obu kolanach. Skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Skarbowi Państwa o odszkodowanie za szkodę niemajątkową w zakresie jego bezprawnego ścigania karnego i zatrzymania na mocy Ustawy o Odszkodowaniach (patrz punkt 62 poniżej). Sądy na trzech poziomach jurysdykcji (Sąd Miejski w Kramatorsku 10 grudnia 2013 roku, Sąd Apelacyjny Obwodu Donieckiego 17 stycznia 2014 roku i Wyższy Sąd Specjalizowany 17 lutego 2014 roku) oddaliły jego powództwo jako bezzasadne. Uznały, że Ustawa o Odszkodowaniach nie przewiduje odszkodowania w sytuacji skarżącego, ponieważ został on uniewinniony jedynie w części.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186690", "text": "Na podstawie art. 6 § 1 Konwencji skarżący skarżyli się na nadmierną długość postępowań egzekucyjnych. Okoliczności spraw przedstawione przez strony można podsumować w następujący sposób. W okresie od 18 grudnia 2000 r. do 16 kwietnia 2003 r. pierwsza, druga, trzecia i czwarta skarżąca złożyły odrębne pozwy cywilne do Sądu Miejskiego w Čačaku (Opštinski sud u Čačku) przeciwko tej samej spółce społecznej własności, Akcionarsko društvo Fabrika reznog alata Čačak, domagając się zapłaty odszkodowania z tytułu wynagrodzenia. 26 grudnia 2007 r. Sąd Miejski w Čačaku orzekł na korzyść skarżących. 30 lipca 2008 r. Sąd Okręgowy w Čačaku (Okružni sud u Čačku) utrzymał ten wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. 31 marca 2009 r. skarżący złożyli łączny wniosek o egzekucję, który został przyjęty przez Sąd Miejski w Čačaku 2 kwietnia 2009 r. 22 czerwca 2005 r. piąta skarżąca złożyła pozew cywilny do Sądu Miejskiego w Čačaku przeciwko Akcionarsko društvo Fabrika reznog alata Čačak, domagając się zapłaty zasiłku. 21 kwietnia 2008 r. Sąd Miejski w Čačaku orzekł na korzyść piątej skarżącej. Wobec braku odwołania wyrok ten stał się ostateczny. 27 października 2009 r. piąta skarżąca złożyła wniosek o egzekucję, który został przyjęty przez Sąd Miejski w Čačaku 28 października 2009 r. 27 sierpnia 2003 r. szósta skarżąca złożyła pozew cywilny do Sądu Miejskiego w Čačaku przeciwko Akcionarsko društvo Fabrika reznog alata Čačak, domagając się zapłaty odszkodowania z tytułu wynagrodzenia. 24 kwietnia 2008 r. Sąd Miejski w Čačaku orzekł na korzyść szóstej skarżącej. 29 października 2008 r. Sąd Okręgowy w Čačaku utrzymał ten wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. 31 grudnia 2008 r. szósta skarżąca złożyła wniosek o egzekucję, który został przyjęty przez Sąd Miejski w Čačaku 8 stycznia 2009 r. 22 kwietnia 2003 r. siódmy skarżący złożył pozew cywilny do Sądu Miejskiego w Čačaku przeciwko Akcionarsko društvo Fabrika reznog alata Čačak, domagając się zapłaty odszkodowania z tytułu wynagrodzenia. 11 listopada 2008 r. Sąd Miejski w Čačaku orzekł na korzyść siódmego skarżącego. Wobec braku odwołania wyrok ten stał się ostateczny. 9 kwietnia 2009 r. siódmy skarżący złożył wniosek o egzekucję, który został przyjęty przez Sąd Miejski w Čačaku 4 lutego 2010 r. Ponieważ wyrok wydany na korzyść skarżących pozostał niewykonany, 24 lutego 2014 r. szósta i siódma skarżąca, a 19 maja 2014 r. pierwsza, druga, trzecia, czwarta i piąta skarżąca, złożyły skargi do Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób skarżący skarżyli się na długość przedmiotowych postępowań egzekucyjnych oraz ostateczne niewykonanie wyroku. Na mocy Ustawy o zmianach i uzupełnieniach Ustawy o organizacji sądów (Zakon o izmenama i dopunama Zakona o uređenju sudova; opublikowanej w Dzienniku Urzędowym Republiki Serbii, nr 101/13) skarga dotycząca długości postępowania została przekazana do Sądu Apelacyjnego w Kragujevacu, który następnie sam przekazał sprawę do Wyższego Sądu w Čačaku (Viši sud u Čačku), tj. byłego Sądu Okręgowego w Čačaku. 27 stycznia 2015 r. Wyższy Sąd w Čačaku uznał, że prawa pierwszej, drugiej, trzeciej i czwartej skarżącej do rozprawy w rozsądnym terminie zostały naruszone i przyznał im po 200 euro (EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową poniesioną w wyniku długości postępowania egzekucyjnego. Ponadto nakazał Sądowi Rejonowemu w Čačaku (Osnovni sud u Čačku), tj. byłemu Sądowi Miejskiemu w Čačaku, przyspieszenie postępowania egzekucyjnego i wykonanie wyroku wydanego na korzyść skarżących. 11 lutego 2015 r. skarżący złożyli skargę do Sądu Najwyższego Kasacyjnego, twierdząc, że przyznane odszkodowanie było zbyt niskie i, odpowiednio, niewystarczające za stwierdzone naruszenie. 26 marca 2015 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny oddalił odwołania skarżących. 14 stycznia 2015 r. Wyższy Sąd w Čačaku uznał, że prawa piątej skarżącej do rozprawy w rozsądnym terminie zostały naruszone i przyznał jej 100 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową poniesioną w wyniku długości postępowania egzekucyjnego. Nakazał również Sądowi Rejonowemu w Čačaku przyspieszenie postępowania i wykonanie wyroku. 2 lutego 2015 r. piąta skarżąca złożyła skargę do Sądu Najwyższego Kasacyjnego na niewystarczające zadośćuczynienie. Jej odwołanie zostało jednak oddalone 22 kwietnia 2015 r. 2 grudnia 2014 r. Wyższy Sąd w Čačaku uznał, że prawa szóstej skarżącej do rozprawy w rozsądnym terminie zostały naruszone i przyznał jej 300 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową poniesioną w wyniku długości postępowania egzekucyjnego. Jej odwołanie do Sądu Najwyższego Kasacyjnego dotyczące wysokości przyznanego odszkodowania zostało oddalone 6 maja 2015 r. 20 lutego 2015 r. Wyższy Sąd w Čačaku uznał, że prawa siódmego skarżącego do rozprawy w rozsądnym terminie zostały naruszone i przyznał mu 80 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową poniesioną w wyniku długości postępowania egzekucyjnego. Jego odwołanie do Sądu Najwyższego Kasacyjnego dotyczące wysokości przyznanego odszkodowania zostało oddalone 19 maja 2015 r. W okresie od 3 sierpnia 2015 r. do 30 grudnia 2015 r. wszyscy skarżący złożyli nowe skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Skarżyli się, między innymi, na niepowodzenie władz krajowych w wykonaniu ostatecznych wyroków wydanych na ich korzyść oraz na to, że wysokość odszkodowania przyznana przez właściwe sądy za naruszenie ich prawa do rozprawy w rozsądnym terminie była zbyt niska. W okresie od 12 maja 2016 r. do 9 czerwca 2016 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że z powodu niepowodzenia władz krajowych w wykonaniu wyroków wydanych na korzyść skarżących ich prawa do spokojnego korzystania z mienia zostały, rzeczywiście, również naruszone. W związku z tym Trybunał Konstytucyjny przyznał skarżącym odszkodowania majątkowe w wysokościach przyznanych w wyrokach, które pozostały niewykonane. Trybunał Konstytucyjny oddalił jednak skargi skarżących dotyczące niewystarczającego zadośćuczynienia w zakresie naruszenia ich prawa do rozprawy w rozsądnym terminie, ponieważ uznał kwoty przyznane przez sądy krajowe za rozsądne odszkodowanie za stwierdzone naruszenia. Trybunał Konstytucyjny na koniec podkreślił, że w każdym razie, ze względu na zmiany w legislacji, nie mógł ocenić konkretnych powodów wysokości kwot przyznanych w tym zakresie przez inne sądy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186689", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i obecnie mieszka w Odessie na Ukrainie. 31 stycznia 2014 r. Skarżący sprzedał działkę oraz dom letniskowy w obwodzie moskiewskim za 4 600 000 rosyjskich rubli (RUB). 20 lutego 2014 r. wymienił 3 605 000 RUB na 100 000 dolarów amerykańskich (USD). 19 marca 2014 r. Skarżący podróżował do Odessy z lotniska Domodiedowo w Moskwie. Miał przy sobie całą kwotę 100 000 USD w torbie ręcznej. Podczas kontroli bezpieczeństwa jego bagaż podręczny został prześwietlony. Funkcjonariusz zapytał go, czy ma przy sobie jakąkolwiek gotówkę. Skarżący przyznał, że ma pieniądze w torbie ręcznej i pokazał je funkcjonariuszowi. Następnie Skarżący został przesłuchany przez policjanta i śledczego w związku z podejrzeniem o przemyt waluty obcej. Podkreślał legalne pochodzenie pieniędzy i twierdził, że błędnie sądził, iż kontrola celna odbędzie się po kontroli bezpieczeństwa. 18 kwietnia 2014 r. śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego, ponieważ nie udało się ustalić, że Skarżący celowo dążył do obejścia przepisów celnych. 6 czerwca 2014 r. Federalna Służba Celna sporządziła protokół o wykroczeniu celnym na podstawie art. 16.4 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych. Skarżącemu postawiono zarzut niedokonania pisemnej deklaracji w odniesieniu do 100 000 USD, które miał przy sobie. Rozprawa odbyła się 18 grudnia 2014 r. przed sędzią pokoju w rejonie domodiedowskim obwodu moskiewskiego. Sąd uznał, że protokół celny oraz oświadczenia złożone przez Skarżącego policji stanowią wystarczający dowód wykroczenia. Z prawnego punktu widzenia bez znaczenia było, czy celowo dążył do obejścia przepisów celnych, czy z niedbalstwa nie przestrzegał obowiązujących wymogów deklaracyjnych. Sąd wydał nakaz konfiskaty 90 000 USD, uzasadniając to w następujący sposób:\n„Orzekając o karze, sąd bierze pod uwagę charakter i ciężar wykroczenia, które jest związane z działaniem urządzenia niebezpiecznego, informacje o charakterze pana Gyrlyana, który nie był wcześniej karany za podobne wykroczenia, i uznaje za stosowne zarządzić konfiskatę przedmiotu wykroczenia administracyjnego”. W uzasadnieniu odwołania Skarżący powoływał się w szczególności na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, które podkreślało, że każda kara musi być sprawiedliwa i proporcjonalna do charakteru wykroczenia, ciężaru konsekwencji, rozmiaru szkody oraz innych istotnych czynników. Zaznaczył, że pieniądze zostały legalnie uzyskane, a jego działania nie spowodowały żadnych szkód dla Państwa. 14 stycznia 2015 r. Sąd Miejski w Domodiedowie oddalił odwołanie w trybie uproszczonym, stwierdzając, że kara została ustalona „w granicach kar [przewidzianych w art. 16.4 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych] i z uwzględnieniem charakteru sprawcy”. Skarga kasacyjna została oddalona przez zastępcę przewodniczącego Sądu Obwodowego w Moskwie 30 kwietnia 2015 r. Napisał, że „zarzut obrony o podejściu formalistycznym ze strony [sądów niższych] [jest ich] subiektywną opinią, która [nie zwalnia] pana Gyrlyana z odpowiedzialności”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186688", "text": "17 kwietnia 1936 r. rząd Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich („ZSRR”) powierzył zarządzanie siecią obiektów wypoczynkowych dla robotników w ZSRR Wszechzwiązkowej Centralnej Radzie Związków Zawodowych („Rada Wszechzwiązkowa”), centralnemu organowi oficjalnych, kontrolowanych przez państwo związków zawodowych ZSRR. Uchwałą z 17 kwietnia 1956 r. Rada Ministrów Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej („USRR”) zobowiązała Ministerstwo Zdrowia USRR do „przejęcia” od związków zawodowych oraz innych ministerstw i organów państwowych różnych składników majątkowych (w tym Sanatorium). Uchwałą z 23 kwietnia 1960 r. w sprawie przekazania związkom zawodowym sanatoriów i ośrodków wypoczynkowych Ministerstwa Zdrowia USRR, Rada Ministrów zobowiązała wspomniane Ministerstwo do przekazania „do nieodpłatnego użytku” Ukraińskiej Radzie Republikańskiej Związków Zawodowych (ukraińskiej jednostce działającej na podstawie statutu związków zawodowych ZSRR i pod auspicjami Rady Wszechzwiązkowej; „Rada Republikańska”) wszystkich funkcjonujących, samowystarczalnych sanatoriów, ośrodków wypoczynkowych i domów uzdrowiskowych (w tym Sanatorium). 6 października 1990 r. XV Zjazd Związków Zawodowych USRR podjął decyzję, na mocy której przekształcił się w Pierwszy Założycielski Zjazd Niezależnych Związków Zawodowych Ukrainy. Ten zjazd założył Federację Niezależnych Związków Zawodowych Ukrainy (która później stała się Federacją) oraz ogłosił swoją niezależność od państwa i podmiotów gospodarczych USRR oraz ZSRR. Ogłosił również odmowę funkcjonowania na podstawie statutu związków zawodowych ZSRR. Federacja została również ogłoszona prawnym następcą Rady Republikańskiej. 18 listopada 1990 r. Rada Ogólnej Konferencji Związków Zawodowych ZSRR zatwierdziła porozumienie z 18 listopada 1990 r. między Ogólną Konferencją Związków Zawodowych ZSRR a Federacją, na mocy którego różne składniki majątkowe (w tym Sanatorium) zostały „przypisane” Federacji. Uchwałą z 29 listopada 1990 r. o ochronie suwerennych praw własności USRR, Parlament USRR zarządził, że do czasu uchwalenia ustawy o prywatyzacji (oddzieleniu od państwa) mienia ma zostać wprowadzone moratorium na dokonywanie przez organy państwowe jakichkolwiek zmian w tytule prawnym do mienia państwowego oraz jego właścicielach. 24 sierpnia 1991 r. Ukraina ogłosiła niepodległość. 10 września 1991 r. uchwalono Ustawę o przedsiębiorstwach, zakładach i organizacjach Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich znajdujących się na terytorium Ukrainy. Aktywa i zasoby finansowe przedsiębiorstw, zakładów, organizacji i innych jednostek podporządkowanych byłemu ZSRR i znajdujących się na terytorium Ukrainy zostały uznane za mienie państwowe Ukrainy. Wszystkie umowy zawarte z naruszeniem moratorium z 1990 r. zostały uznane za nieważne. 22 listopada 1991 r. Federacja podjęła decyzję o utworzeniu UPO, spółki akcyjnej (obecnie prywatnej spółki akcyjnej). Na mocy tej decyzji Federacja przeniosła na UPO różne aktywa (w tym Sanatorium). 4 grudnia 1991 r. Federacja i Fundusz Ubezpieczeń Społecznych Ukrainy („FUS”) ratyfikowały statut i umowę spółki UPO. 23 grudnia 1991 r. władze lokalne zarejestrowały UPO. Uchwałą z 4 marca 1992 r. o wdrożeniu Ustawy Ukrainy o prywatyzacji mienia przedsiębiorstw państwowych, Parlament Ukrainy uchylił uchwałę z 29 listopada 1990 r. i polecił Radzie Ministrów Ukrainy sporządzenie, do 15 marca 1992 r., listy przedsiębiorstw, które zawarły umowy, na mocy których przeniesiono tytuł prawny do mienia państwowego z naruszeniem moratorium z 1990 r. Uchwałą z 10 kwietnia 1992 r. w sprawie kompleksów majątkowych i zasobów finansowych organizacji społecznych byłego ZSRR znajdujących się na terytorium Ukrainy, Parlament zarządził, że do czasu sporządzenia listy prawnych następców wszechzwiązkowych organizacji społecznych byłego ZSRR, aktywa i zasoby finansowe przedsiębiorstw, zakładów i jednostek znajdujących się na terytorium Ukrainy i podlegających ich organom centralnym mają być tymczasowo przeniesione do Funduszu Mienia Państwowego Ukrainy („FMP”), organu zarządzającego mieniem państwowym. Uchwałą z 4 lutego 1994 r. w sprawie mienia wszechzwiązkowych organizacji społecznych byłego ZSRR, Parlament dodatkowo zarządził, że do czasu uregulowania w ustawodawstwie kwestii właścicieli powyższych aktywów, te aktywa mają być traktowane jako mienie państwowe. Takie ustawodawstwo nie zostało do tej pory uchwalone (patrz punkt 40 poniżej). W nieokreślonym terminie FMP wniósł pozew przeciwko Federacji, FUS i UPO, argumentując, że aktywa, które Federacja przeniosła na UPO, nie należały do niej, ale należały do Rady Wszechzwiązkowej, a zatem FMP był ich organem zarządzającym. Wyrokiem z 20 stycznia 1997 r. (sygn. akt 137/7) Wyższy Sąd Arbitrażowy Ukrainy („WSA”; w 2001 r. przemianowany na „Wyższy Sąd Gospodarczy Ukrainy”, „WSGU”) oddalił powództwo. Powołując się na uchwały z 10 kwietnia 1992 r. i 4 lutego 1994 r., stwierdził, że FMP nie ustaliło, co stanowiło aktywa w rozumieniu tych aktów prawnych. Aktywa, na podstawie których utworzono UPO, zostały przekazane Radzie Republikańskiej, której następcą była Federacja, co wynikało z dokumentów założycielskich tej ostatniej. Ponieważ aktywa nie zostały przekazane Radzie Wszechzwiązkowej, nie podlegały tym uchwałom. Co więcej, od czasu ich przekazania związkom zawodowym, aktywa nie zostały „odebrane” przez państwo zgodnie z ustaloną procedurą. Tytuł prawny związków zawodowych do tych aktywów nie był kwestionowany, a zatem był legalny. Zgodnie z art. 92 § 7 Konstytucji Ukrainy z 1994 r., reżim prawny majątku miał być określony wyłącznie przez ustawy Ukrainy. Ponieważ w czasie rozpoznawania sprawy nie uchwalono specjalnej ustawy regulującej reżim prawny aktywów należących do wszechzwiązkowych organizacji społecznych byłego ZSRR, nie było żadnych prawnych ograniczeń w tworzeniu UPO na podstawie aktywów sanatoriów. W związku z tym UPO zostało założone legalnie, nie było podstaw do unieważnienia jego dokumentów założycielskich, a twierdzenie FMP, że jest organem zarządzającym aktywami UPO, było sprzeczne z prawem i okolicznościami sprawy. 17 czerwca 1997 r. skład orzekający WSA utrzymał w mocy powyższy wyrok. Stwierdził, że aktywa, które stanowiły podstawę utworzenia UPO, zostały przekazane Radzie Republikańskiej na mocy uchwały z 23 kwietnia 1960 r. Nie były one w użytkowaniu Rady Wszechzwiązkowej i dlatego nie podlegały uchwale z 10 kwietnia 1992 r. 27 czerwca 2000 r., na wniosek UPO, władze lokalne zarejestrowały jego tytuł prawny do aktywów przeniesionych na niego zgodnie z jego dokumentami założycielskimi. Decyzją z 22 listopada 2007 r., dostępną dla publiczności, Sąd Najwyższy Ukrainy odmówił uwzględnienia wniosku Prokuratora Generalnego o wznowienie postępowania w sprawie decyzji z 17 czerwca 1997 r. Sąd Najwyższy nie podał szczegółów swojej decyzji. W 2000 r. skarżący założył Centrum Rehabilitacji Społecznej „Kowczeg” („Centrum”). Zgodnie ze statutem tego ostatniego, jego działalność obejmuje „ochronę społeczną, społeczno-pedagogiczną i psychologiczną rehabilitację dzieci w wieku od sześciu do osiemnastu lat, które znajdują się w trudnych sytuacjach życiowych[, oraz] pomoc w zapewnieniu złożonej pomocy społecznej, psychologicznej, pedagogicznej, medycznej, prawnej i innych rodzajów pomocy indywidualnej i rodzinnej.” 30 sierpnia 2002 r. skarżący i Centrum nabyli od UPO określone pomieszczenia Sanatorium (bloki mieszkalne, stołówka, biblioteka, blok medyczny, laboratorium i inne pomieszczenia). Ich cena zgodnie z umową wynosiła 1 915 200 hrywien ukraińskich[1] (UAH). Zgodnie z umową, pomieszczenia były własnością UPO na podstawie zaświadczenia o własności z 27 czerwca 2000 r. Skarżący następnie zarejestrował swój tytuł prawny do powyższych pomieszczeń u władz lokalnych, a Centrum wykorzystuje pomieszczenia do swojej działalności i ma tam swoją siedzibę. W szczególności pomieszczenia te służą jako zakwaterowanie dla dzieci z „trudnych” rodzin oraz z rodzin osób przesiedlonych wewnętrznie („osoby przesiedlone”). W sierpniu 2011 r. prokurator działający w imieniu państwa wniósł pozew do Kijowskiego Sądu Gospodarczego przeciwko UPO, skarżącemu i Centrum, domagając się unieważnienia umowy z 2002 r. Argumentował w szczególności, że sprzedane pomieszczenia stanowiły mienie państwowe i nigdy nie zostały przeniesione z własności państwa na własność UPO. Umowa z 2002 r. naruszyła zatem interesy państwa. Prokurator oświadczył również, że o umowie z 2002 r. dowiedział się dopiero w lipcu 2011 r. 19 września 2011 r. sąd uwzględnił powództwo. Stwierdził, że w 1960 r. państwo przekazało związkom zawodowym sanatoria i obiekty wypoczynkowe, w tym sporne mienie, do nieodpłatnego użytku, a nie do własności. W związku z tym, w momencie utworzenia UPO, sporne pomieszczenia należały do państwa. Umowa z 2002 r. była zatem nieważna. Sąd oddalił powołanie się UPO na wyrok z 20 stycznia 1997 r., stwierdzając, że strony w tej sprawie i w obecnej nie były tożsame, a wyrok ten zawierał oceny, a nie fakty w odniesieniu do właściciela spornego mienia. Ponadto wyrok ten nie był zgodny z ustaleniami Sądu Najwyższego zawartymi w jego decyzjach z 25 września 2007 r. i 16 września 2008 r., w których stwierdził, że mienie przekazane do nieodpłatnego użytku na mocy uchwały z 23 kwietnia 1960 r. stanowiło mienie państwowe (strony nie dostarczyły kopii tych decyzji). Wreszcie sąd odrzucił argument prokuratora, że naruszono uchwały z 10 kwietnia 1992 r. i 4 lutego 1994 r., stwierdzając, że nie mają one zastosowania w niniejszej sprawie, ponieważ dotyczą mienia należącego do organizacji społecznych byłego ZSRR (w tym związków zawodowych), podczas gdy sporne mienie nie zostało przeniesione z państwa (czyli związki zawodowe nigdy nie nabyły tytułu prawnego do tego mienia). Skarżący odwołał się, twierdząc, że UPO posiada zaświadczenie o własności spornego mienia. Nawet zakładając, że UPO nie miało prawa do sprzedaży tego mienia, skarżący był nabywcą w dobrej wierze. Ponadto wydał około 5 milionów UAH na remont zakupionych pomieszczeń. 1 kwietnia 2014 r. Kijowski Sąd Apelacyjny Gospodarczy uchylił wyrok z 19 września 2011 r. i orzekł na korzyść skarżącego, stwierdzając, że nie było podstaw prawnych do stwierdzenia, że sporne pomieszczenia należą do państwa. W szczególności uchwały z 10 kwietnia 1992 r. i 4 lutego 1994 r. nie dotyczyły związków zawodowych Federacji, ponieważ te ostatnie opuściły Radę Wszechzwiązkową już w 1990 r. Ponadto akty prawne naruszały art. 92 Konstytucji Ukrainy, zgodnie z którym reżim własności może być regulowany wyłącznie przez ustawy Ukrainy. UPO stało się zatem właścicielem mienia na nie przeniesionego. Sąd powołał się również na wyrok z 20 stycznia 1997 r. i decyzje podjęte w sprawie o sygn. 48/202-20/191 (zobacz podsumowanie tych ostatnich decyzji w punkcie 42 poniżej), stwierdzając, że faktów ustalonych decyzją sądu gospodarczego nie trzeba ponownie udowadniać przy rozstrzyganiu innych sporów z tymi samymi stronami. Skarżący był nabywcą w dobrej wierze, ponieważ nie mógł wiedzieć o istnieniu jakichkolwiek przeszkód w zawarciu umowy z 2002 r., a takie przeszkody nie istniały w momencie jej zawarcia. 24 lipca 2014 r., na skutek odwołania w sprawie prawa złożonego przez prokuratora, WSGU uchylił wyrok z 1 kwietnia 2014 r. i utrzymał w mocy wyrok z 19 września 2011 r. Stwierdził, że po systematycznej analizie różnych aktów prawnych, w tym ustawy z 10 września 1991 r. oraz uchwał z 10 kwietnia 1992 r. i 4 lutego 1994 r., nie ma podstaw do twierdzenia, że na mocy uchwały z 23 kwietnia 1960 r. państwo przeniosło tytuł prawny do spornego mienia na związki zawodowe. Ta ostatnia uchwała nie zawierała żadnego wskazania, że sporne mienie zostanie przeniesione na własność Rady Republikańskiej, ani żadnej intencji ze strony jego właściciela (USRR) do zbycia go na rzecz Rady Republikańskiej. Uchwała z 29 listopada 1990 r. ustanowiła moratorium na jakąkolwiek zmianę tytułu prawnego do mienia państwowego oraz jego właścicieli do czasu uchwalenia ustawy o prywatyzacji mienia. W związku z tym sporne mienie, które zostało przekazane Radzie Republikańskiej i przez nią wykorzystywane, było mieniem państwowym. WSGU stwierdził również, że jego stanowisko jest potwierdzone przez jego własne decyzje oraz decyzje Sądu Najwyższego wydane w latach 2007–2014 (strony nie dostarczyły ich kopii). W październiku 2014 r. skarżący zwrócił się do Sądu Najwyższego o wznowienie postępowania w sprawie decyzji z 24 lipca 2014 r. 4 lutego 2015 r. Sąd Najwyższy odrzucił jego wniosek. Powołał się m.in. na uchwałę z 23 kwietnia 1960 r., uchwałę z 29 listopada 1990 r. i ustawę z 10 września 1991 r., stwierdzając, że nie wynika z nich, aby przeniesienie mienia na Radę Republikańską pociągało za sobą zmianę tytułu prawnego państwa do tego mienia. Związki zawodowe działały na podstawie statutu związków zawodowych ZSRR i były wszechzwiązkowymi organizacjami społecznymi. W związku z tym Sanatorium było mieniem organizacji społecznej byłego ZSRR znajdującej się na terytorium Ukrainy i w momencie utworzenia UPO Sanatorium należało do państwa i mogło być zbyte tylko za zgodą państwa. Sąd Najwyższy powołał się również na uchwały z 10 kwietnia 1992 r. i 4 lutego 1994 r. na potwierdzenie swoich ustaleń. W szczególności stwierdził, że kwestia posiadaczy tytułu prawnego do mienia wszechzwiązkowych organizacji społecznych nie została jeszcze uregulowana w prawie krajowym, a mienie takich organizacji jest obecnie traktowane jako mienie państwowe. W związku z tym nie było podstaw prawnych dla Federacji do rozporządzania mieniem wszechzwiązkowych organizacji społecznych. 2 kwietnia 2018 r. do rejestru praw własności do nieruchomości wprowadzono odpowiednie zmiany. Państwo, reprezentowane przez FMP, zostało wskazane jako nowy właściciel spornego mienia. Mimo wyroku z 19 września 2011 r., skarżący nadal może korzystać ze spornego mienia, a dzieci z „trudnych” rodzin i rodziny osób przesiedlonych wciąż mieszkają w tych pomieszczeniach. Skarżący poinformował również Sąd, że 1 lutego 2018 r., na jego wniosek, Kijowski Sąd Gospodarczy zadecydował o odroczeniu wykonania wyroku do 31 maja 2018 r. Jak wynika z decyzji z 1 lutego 2018 r., przedstawiciele państwa nie sprzeciwili się temu odroczeniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186687", "text": "Wnioskodawcy byli właścicielami działek gruntu. Władze samorządowe odzyskały działki gruntu, a tytuł własności wnioskodawców do danej nieruchomości został unieważniony. Szczegóły dotyczące każdego z wniosków przedstawiono poniżej.\n\nWnioskodawcą w tej sprawie jest Oleg Dmitriyevich Sergunin, urodzony 10 grudnia 1967 r., mieszkający w Kazaniu. 5 września 2009 r. rada lokalna przeniosła tytuł własności działki gruntu w rejonie priwołżskim w Kazaniu na G. Odpowiednie dokumenty potwierdzające, że działka gruntu została wcześniej przydzielona G., zostały przygotowane przez Gib. Państwowy rejestr gruntów zweryfikował legalność transakcji i zarejestrował tytuł własności G. do działki gruntu. 10 grudnia 2009 r. G. sprzedał działkę gruntu M. 8 lutego 2010 r. M. sprzedał działkę gruntu N. 16 marca 2012 r. N. sprzedał działkę gruntu wnioskodawcy. Za każdym razem przeniesienie tytułu własności na nowego właściciela było weryfikowane i rejestrowane przez władze państwowe z wydaniem odpowiedniego certyfikatu. 13 marca 2013 r. Sąd Rejonowy rejonu priwołżskiego w Kazaniu uznał Gib. za winnego popełnienia oszustwa w związku z przeniesieniem działki gruntu na G. 5 lipca 2013 r. prokurator działający w imieniu rady lokalnej wniósł pozew o unieważnienie decyzji rady lokalnej z 5 września 2009 r., unieważnienie tytułu własności wnioskodawcy do działki gruntu oraz zwrot działki gruntu do gminy. 17 października 2013 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w całości. 23 stycznia 2014 r. Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu utrzymał w mocy wyrok z 17 października 2013 r. po rozpoznaniu odwołania. 14 kwietnia 2014 r. Sąd Najwyższy odrzucił odwołanie w kwestiach prawnych wniesione przez wnioskodawcę. 30 maja 2014 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej odrzucił drugie odwołanie w kwestiach prawnych wniesione przez wnioskodawcę.\n\nWnioskodawcą w tej sprawie jest Dmitriy Gennadyevich Isupov, urodzony 7 maja 1978 r., mieszkający w Kirowie. 3 grudnia 2009 r. wnioskodawca kupił działkę gruntu oraz udział w innej działce gruntu w Słobodzie Sołomincy w Kirowie, odpowiednio od S. i T. Państwowy rejestr gruntów zweryfikował legalność transakcji i zarejestrował tytuł własności wnioskodawcy do działek gruntu. W nieokreślonym terminie prokurator rejonowy wniósł pozew w imieniu Rady Miasta Kirowa w celu odzyskania nieruchomości. 14 maja 2014 r. Sąd Rejonowy Nowowjacki w Kirowie wydał dwa wyroki, uwzględniając w całości roszczenia prokuratora. Sąd stwierdził, że decyzje rzekomo wydane przez radę lokalną przydzielające działki gruntu T. i S. zostały sfałszowane i nie mogły stanowić podstawy prawnej dla transakcji dotyczących działek gruntu. Sąd uznał tytuł własności miasta do działek gruntu i nakazał ich przeniesienie na administrację miasta. 15 i 23 lipca 2014 r. Sąd Obwodowy w Kirowie utrzymał w mocy wyroki z 14 maja 2014 r. po rozpoznaniu odwołania. 22 sierpnia Sąd Obwodowy oddalił odwołanie w kwestiach prawnych wniesione przez wnioskodawcę przeciwko powyższym wyrokom. 11 marca 2015 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej oddalił drugie odwołanie w kwestiach prawnych wniesione przez wnioskodawcę przeciwko wyrokom z 14 maja i 15 czerwca 2015 r.\n\nWnioskodawcą w tej sprawie jest Sergey Vasilyevich Prokudin, urodzony 19 października 1958 r., mieszkający w Kirowie. Wnioskodawca kupił sześć działek gruntu w Słobodzie Langasy w Kirowie, odpowiednio od S., A., M., K., Kuz. i R. Państwowy rejestr gruntów zweryfikował legalność transakcji i zarejestrował tytuł własności wnioskodawcy do działek gruntu. W nieokreślonym terminie prokurator rejonowy wniósł pozew w imieniu Rady Miasta Kirowa w celu odzyskania nieruchomości. 9 i 10 czerwca 2014 r. Sąd Rejonowy Nowowjacki w Kirowie wydał sześć wyroków, uwzględniając w całości roszczenia prokuratora. Sąd stwierdził, że decyzje rzekomo wydane przez administrację rejonową przydzielające działki gruntu S., A., M., K., Kuz. i R. zostały sfałszowane i nie mogły stanowić podstawy prawnej dla transakcji dotyczących działek gruntu. Sąd uznał tytuł własności miasta do działek gruntu i nakazał ich przeniesienie na radę. 21 i 28 sierpnia oraz 2 września 2014 r. Sąd Obwodowy w Kirowie utrzymał w mocy wyroki z 9 i 10 czerwca 2014 r. po rozpoznaniu odwołania. 19 stycznia 2015 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej oddalił odwołanie w kwestiach prawnych wniesione przez wnioskodawcę przeciwko powyższym wyrokom.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186775", "text": "Skarżąca urodziła się w 1974 roku i mieszka w Bukareszcie. W trakcie wydarzeń, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego w Bukareszcie, 21 grudnia 1989 r., skarżąca odniosła obrażenia spowodowane zgnieceniem i uciskiem, w wyniku czego wymagała 50 dni opieki medycznej, a jej życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. W 1990 roku prokuratura wojskowa wszczęła z urzędu kilka śledztw w sprawie złego traktowania i obrażeń odniesionych przez osoby biorące udział w wydarzeniach z grudnia 1989 r. Główne śledztwo karne zostało zarejestrowane pod sygnaturą akt nr 97/P/1990 (obecnie nr 11/P/2014). W odniesieniu do skarżącej wszczęto śledztwo w ramach odrębnych akt, a ona złożyła zeznania jako świadek 23 czerwca 1994 r. Jej sprawa była dalej rozpatrywana w późniejszym czasie w ramach głównego śledztwa karnego. Najważniejsze etapy postępowania zostały opisane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011 r.), a także w sprawie Sidea i inni przeciwko Rumunii ([Komitet] nr 889/15 i 38 innych, §§ 8-11, 5 czerwca 2018 r.). Kolejne istotne orzeczenia krajowe zostały wymienione poniżej. 14 października 2015 r. prokuratura wojskowa umorzyła główne śledztwo, uznając, że zawiadomienie dotyczące czynu usiłowania zabójstwa popełnionego na szkodę skarżącej uległo przedawnieniu. Decyzja ta została uchylona decyzją Prokuratora Generalnego z 5 kwietnia 2016 r., co zostało potwierdzone przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości w dniu 13 czerwca 2016 r. Stwierdzono, że śledztwo pod sygnaturą akt nr 11/P/2014 było niepełne i że faktów nie można było ustalić na podstawie dowodów zebranych do tej daty. 1 listopada 2016 r. prokurator wojskowy zarządził wszczęcie śledztwa karnego w sprawie o czyn zbrodni przeciwko ludzkości dotyczący tych samych okoliczności faktycznych. Do lutego 2017 r. podjęto dalsze kroki w celu zebrania informacji od władz krajowych: prokuratura skontaktowała się z 211 oskarżycielami posiłkowymi, przesłuchując członków partii politycznej, która przejęła prezydenturę w czasie wydarzeń, planując przesłuchanie oficerów wojskowych i innych uczestników wydarzeń oraz weryfikując działalność odpowiednich jednostek wojskowych i nagrania audio/wideo nadawane przez radio i telewizję. Na dzień najnowszych informacji dostępnych dla Trybunału (patrz Sidea i inni, powyżej cytowani, § 11), śledztwo karne nadal trwało.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186684", "text": "Pierwszy skarżący (pan Aristov) urodził się w 1986 roku i mieszka w Moskwie. Drugi skarżący (pan Gromov) urodził się w 1983 roku i mieszka w obwodzie moskiewskim. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozpędzenia demonstracji na placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (nr 74568/12, §§ 7-65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7-33, 4 października 2016 r.). Poniżej przedstawiono stanowiska stron dotyczące okoliczności bezpośrednio istotnych dla niniejszych spraw. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyła się demonstracja publiczna pod hasłem „Marsz Milionów”, zorganizowana w proteście przeciwko domniemanym sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na placu Bołotnym, które miało zakończyć się o godzinie 19:30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, jednak gdy uczestnicy dotarli na plac Bołotny, okazało się, że bariery zainstalowane przez policję zwęziły wejście na miejsce zebrania, co rzekomo ograniczyło przestrzeń wyznaczoną na demonstrację. Aby kontrolować tłum, kordon policyjny zmusił protestujących do pozostania wewnątrz barier. Doszło do licznych starć między policją a protestującymi. O godzinie 17:30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Usunięcie protestujących z placu zajęło im około dwóch godzin. Skarżący wzięli udział w demonstracji 6 maja 2012 r. na placu Bołotnym. Zostali aresztowani na miejscu wydarzenia i przewiezieni na komisariaty policji, gdzie postawiono im zarzuty popełnienia wykroczeń administracyjnych. Po nocnym zatrzymaniu skarżący zostali stawieni przed sędziami pokoju i uznani za winnych postawionych im zarzutów. Zdaniem pierwszego skarżącego, podczas demonstracji stał on na skrzyżowaniu Małego Mostu Kamiennego i Bulwaru Bołotnego oraz filmował wydarzenie. O godzinie 18:00 został wskazany w tłumie i zatrzymany przez policję, mimo że nie powodował żadnych zakłóceń. Skarżący nie stawiał oporu funkcjonariuszom policji, którzy podczas jego zatrzymania nie wydawali żadnych rozkazów. Zdaniem Rządu pierwszy skarżący został zatrzymany o godzinie 18:00 na placu Bołotnym, ponieważ wziął udział w przełamywaniu kordonu policyjnego i zignorował polecenia policji, aby przerwać swoje działania. O godzinie 19:20 pierwszy skarżący został doprowadzony na komisariat rejonu Basmanowego w Moskwie. Na komisariacie funkcjonariusz dyżurny sporządził protokół administracyjnego doprowadzenia skarżącego w celu sporządzenia dokumentacji administracyjnej. Protokół aresztu administracyjnego wskazywał, że skarżący został zatrzymany o godzinie 19:20 na komisariacie i zwolniony 7 maja 2012 r. o godzinie 9:20. Następnie funkcjonariusz dyżurny sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym na podstawie raportów i notatek wyjaśniających funkcjonariuszy policji P. i Ch., którzy zatrzymali skarżącego. Raporty i notatki te zostały sporządzone przy użyciu identycznego wzoru i nie zawierały żadnych informacji indywidualnych, poza danymi osobowymi funkcjonariuszy policji i nazwiskiem skarżącego. Ten ostatni został oskarżony o nieposłuszeństwo wobec prawnego rozkazu policji, co stanowi wykroczenie zgodnie z art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych. Protokół o wykroczeniu administracyjnym powtórzył treść raportów policji, stwierdzając następujące rzeczy:\n„... [skarżący], działając w grupie 15 000 obywateli, wziął udział w autoryzowanym zebraniu ... skandował hasła „Rosja bez Putina”, „Putin to złodziej” oraz „Jedna Rosja to partia złodziei i oszustów”. Podczas wydarzenia [uczestnicy] przełamali kordon policyjny i próbowali wejść na Plac Czerwony; [skarżący] nie zareagował na wielokrotne prawne żądania funkcjonariuszy P. i Ch., aby przerwać przełamywanie kordonu policyjnego i kontynuował swoje nielegalne działania, naruszając art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych.”\n7 maja 2012 r. pierwszy skarżący został stawiony przed sędzią pokoju Sądu Rejonowego nr 100 rejonu Jakimanka w Moskwie. Skarżący twierdził, że nie przełamał kordonu policyjnego i został zatrzymany przez policję bez ostrzeżeń czy rozkazów. Wniósł o przesłuchanie jako świadków dwóch funkcjonariuszy policji, którzy go zatrzymali. Wniosek ten został odrzucony w celu przyspieszenia postępowania. Sąd przesłuchał dwóch świadków obrony i przeanalizował nagranie wideo przedłożone przez pełnomocnika skarżącego. Na podstawie raportów i wyjaśnień funkcjonariuszy policji oraz protokołów administracyjnego doprowadzenia i aresztowania, sąd ustalił, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne, o którym mowa w art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, opisane w protokole o wykroczeniu administracyjnym. Sąd oddalił jako niewiarygodne zeznania świadków obrony, którzy stwierdzili, że nie skandował on żadnych haseł w ich obecności i nie uczestniczył w przełamywaniu kordonu. Co do nagrania wideo, zostało ono odrzucone z powodu, że pokazywało ono tło wydarzeń, a nie aresztowanie skarżącego. Ponadto nie zawierało ono żadnego dźwięku i dlatego nie mogło udowodnić, czy skarżący skandował jakieś hasła, czy nie. Sąd skazał skarżącego na dwudziestoczterogodzinne zatrzymanie administracyjne. 22 maja 2012 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki w Moskwie rozpatrzył odwołanie skarżącego od wyroku z 7 maja 2012 r. Skarżący powtórzył wniosek o wezwanie i przesłuchanie dwóch funkcjonariuszy policji, którzy zatrzymali go 6 maja 2012 r., ale sąd odrzucił go z powodu niewskazania przez skarżącego nazwisk tych funkcjonariuszy. Na rozprawie skarżący podtrzymał, że nie skandował żadnych haseł i nie uczestniczył w przełamywaniu kordonu policyjnego. Sąd przesłuchał dwóch świadków obrony, którzy potwierdzili relację skarżącego o wydarzeniach, ale stwierdzili, że nie obserwowali jego zatrzymania. Ich zeznania zostały oddalone jako niewiarygodne, ponieważ obaj świadkowie byli przyjaciółmi skarżącego. Opierając się na raportach i pisemnych oświadczeniach funkcjonariuszy policji, Sąd Rejonowy utrzymał wyrok pierwszej instancji w mocy. Zdaniem drugiego skarżącego, 6 maja 2012 r. o godzinie 16:00 przybył on na plac Bołotny, aby wziąć udział w autoryzowanej demonstracji. Nie mógł opuścić miejsca wydarzenia, ponieważ wszystkie wyjścia z placu zostały odgrodzone przez policję. Skarżący stał w tłumie, czekając na dalsze informacje o demonstracji od jej organizatorów. Około godziny 19:30 zobaczył deputowanego Dumy Państwowej Ponomarowa z megafonem i zbliżył się, aby go posłuchać wraz z dziesięcioma innymi uczestnikami. W tym momencie kilku funkcjonariuszy policji wybiegło z kordonu i aresztowało deputowanego oraz wszystkich wokół niego, w tym skarżącego. Zdaniem Rządu drugi skarżący został zatrzymany 6 maja 2012 r. o godzinie 20:10 na placu Bołotnym, ponieważ uczestniczył w przełamywaniu kordonu policyjnego oraz zignorował polecenie policji, aby przerwać te działania i się rozejść. O godzinie 21:00 drugi skarżący został doprowadzony na komisariat rejonu Wieszniaki w Moskwie. Na komisariacie funkcjonariusz dyżurny sporządził o godzinie 21:10 protokół jego administracyjnego doprowadzenia w celu sporządzenia protokołu o wykroczeniu administracyjnym. O godzinie 21:20 skarżący został aresztowany administracyjnie; zgodnie z protokołem aresztu administracyjnego został zwolniony 7 maja 2012 r. o godzinie 10:50. Drugi skarżący został oskarżony o nieposłuszeństwo wobec prawnego rozkazu policji, co stanowi wykroczenie zgodnie z art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych. Protokół o wykroczeniu administracyjnym zawierał drukowany wzór, który stwierdzał następujące rzeczy:\n„... [skarżący] nie posłuchał prawnego rozkazu policji, która wypełniała swoją służbową powinność utrzymania porządku publicznego i zapewnienia bezpieczeństwa. W szczególności [policja] wielokrotnie ogłaszała przez megafon prawne żądania zatrzymania marszu, ale [skarżący], działając w grupie obywateli, przełamał [policyjny] kordon. [On] nie zareagował na wielokrotne żądania [policji], aby przerwać te działania i się rozejść, i kontynuował swoje nielegalne działania, tym samym przyciągając uwagę publiczności i mediów. [Skarżący] próbował wywołać zamieszanie wśród publiczności (создать суматоху среди граждан), tym samym demonstrując odmowę posłuszeństwa prawnym rozkazom funkcjonariuszy policji i uniemożliwiając im wypełnianie ich służbowych obowiązków, wbrew art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych.”\nAkta sprawy administracyjnej zawierały dwa ręcznie napisane raporty funkcjonariuszy policji D. i S., którzy zatrzymali drugiego skarżącego 6 maja 2012 r. Raporty powtórzyły opis czynów skarżącego zawarty w protokole o wykroczeniu administracyjnym. 7 maja 2012 r. drugi skarżący został stawiony przed sędzią pokoju Sądu Rejonowego nr 100 rejonu Jakimanka w Moskwie, który odroczył sprawę do 17 maja 2012 r. 15 maja 2012 r. sąd zadecydował o przekazaniu sprawy z powodu braku właściwości. 14 sierpnia 2012 r. sędzia pokoju Sądu Rejonowego nr 114 okręgu sądowego Lubierieckiego obwodu moskiewskiego rozpatrzył zarzuty przeciwko drugiemu skarżącemu. Na jego wniosek sąd przesłuchał siostrę skarżącego, która była świadkiem jego zatrzymania. Potwierdziła ona jego relację o wydarzeniach (patrz paragraf 16 powyżej), ale sąd oddalił jej zeznania jako niewiarygodny dowód. Sąd przesłuchał również funkcjonariuszy D. i S., którzy stwierdzili, że po zakończeniu demonstracji, około godziny 20:00 6 maja 2012 r., skarżący, działając w grupie obywateli, przełamał kordon policyjny i rozpoczął marsz w kierunku Placu Czerwonego. Ponieważ nie zareagował na wielokrotne żądania zatrzymania się, został aresztowany wraz z innymi uczestnikami na skutek rozkazu przekazanego przez radio. Na podstawie zeznań i raportów funkcjonariuszy policji sąd uznał drugiego skarżącego za winnego naruszenia art. 19.3 § 1 KWA i skazał go na grzywnę w wysokości 700 rubli rosyjskich (RUB) – około 18 euro (EUR) w tamtym czasie. Drugi skarżący odwołał się od wyroku, wskazując, że został aresztowany przez funkcjonariuszy oddziałów prewencji, a nie przez D. i S. 24 września 2012 r. Sąd Miejski w Lubiercach obwodu moskiewskiego rozpatrzył odwołanie i utrzymał w mocy wyrok z 14 sierpnia 2012 r. Sąd Miejski oddalił zarzuty skarżącego i uznał, że zeznania D. i S. dotyczące nieposłuszeństwa skarżącego wobec ich prawnych żądań zatrzymania marszu po zakończeniu wydarzenia były wiarygodne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186773", "text": "Skarżący urodzili się w 1968, 1960, 1966, 1962, 1959, 1955 i 1954 roku, odpowiednio, i mieszkają w Novim Travniku i Bugojnie, w Bośni i Hercegowinie. Na podstawie siedmiu wyroków Sądu Rejonowego w Travniku i Sądu Rejonowego w Bugojnie z 19 stycznia 2007 r., 15 maja 2008 r., 19 stycznia 2006 r., 28 października 2011 r., 2 lutego 2009 r., 1 września 2009 r. i 9 kwietnia 2004 r., odpowiednio, pracodawcy skarżących, dwie firmy produkujące broń i technologię wojskową, zostali zobowiązani do zapłacenia im różnych kwot z tytułu niezapłaconych świadczeń związanych z pracą wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie oraz kosztami sądowymi. Wyroki uprawomocniły się w dniach 24 sierpnia 2007 r., 15 maja 2008 r., 19 stycznia 2006 r., 26 listopada 2011 r., 20 sierpnia 2009 r., 13 października 2009 r. i 13 kwietnia 2005 r., odpowiednio. Wnioski skarżących o ogłoszenie upadłości zostały odrzucone odpowiednio 27 maja 2010 r. i 14 lutego 2011 r., ponieważ Federalne Ministerstwo Energii odmówiło autoryzacji (patrz punkt 14 poniżej). W konsekwencji, zgodnie z ustawą o upadłości z 2003 r., Federacja Bośni i Hercegowiny stała się odpowiedzialna za długi pracodawców skarżących (patrz punkt 14 poniżej). Sąd Rejonowy w Sarajewie wydał nakazy egzekucyjne odpowiednio 9 listopada 2011 r., 21 lutego 2012 r., 17 kwietnia 2012 r., 25 kwietnia 2012 r., 5 lipca 2012 r., 27 marca 2012 r. i 9 sierpnia 2012 r., w których Federacja Bośni i Hercegowiny została wskazana jako dłużnik. Zostały one przekazane do właściwego banku i ujęte w wydatkach budżetu federalnego. W późniejszym okresie bank kilkakrotnie informował właściwe sądy, że egzekucja nie jest możliwa, ponieważ środki budżetowe przeznaczone na ten cel zostały już wydane. Skarżący wnieśli skargę do Trybunału Konstytucyjnego Bośni i Hercegowiny („Trybunał Konstytucyjny”) z powodu niewykonania wyroków. 17 marca 2015 r. (decyzja nr AP 2892/13) Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie w sprawach skarżących art. 6 § 1 Konwencji i art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji z powodu przedłużającego się niewykonania prawomocnych wyroków wydanych na ich korzyść. Nakazał on rządowi Federacji Bośni i Hercegowiny podjęcie niezbędnych kroków w celu zapewnienia spłaty długu wynikającego z prawomocnych wyroków w rozsądnym terminie. Mimo że skarżący złożyli roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne, Trybunał Konstytucyjny nie przyznał żadnego odszkodowania. W następujących datach w 2017 r. prawomocne wyroki wydane na korzyść skarżących zostały w pełni wykonane:\n(i) 10 stycznia 2017 r. w przypadku pana Mujo Zahirovicia;\n(ii) 9 stycznia 2017 r. w przypadku pani Nedžviji Mandary;\n(iii) 13 kwietnia 2017 r. w przypadku pana Miralema Mustajbegovicia;\n(iv) 17 stycznia 2017 r. w przypadku pana Nihada Hrnjicy;\n(v) 11 stycznia 2017 r. w przypadku pana Zijada Džuguma;\n(vi) 17 stycznia 2017 r. w przypadku pani Đevady Hodžić; oraz\n(vii) 13 kwietnia 2017 r. w przypadku pana Fadila Pandžo.\nPłatności dokonane na korzyść skarżących obejmowały zwrot kosztów poniesionych w postępowaniu egzekucyjnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186777", "text": "Pierwszy skarżący, pan Tamašauskas, urodził się w 1971 roku. Drugi skarżący, pan Radzevičius, urodził się w 1977 roku. Obaj są osadzeni w Wilnie. Pierwszy skarżący był osadzony w Areszcie Śledczym w Szawlach od 28 września 2012 r. do 4 września 2014 r. W nieokreślonym dniu wniósł powództwo cywilne przeciwko Państwu, twierdząc, że był osadzony w przepełnionych i niehigienicznych celach. Domagał się 48 493 euro (EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 9 stycznia 2015 r. Sąd Rejonowy w Szawlach uwzględnił w części powództwo skarżącego. Ustalił, że w rozpatrywanym okresie skarżący spędził 629 dni w Areszcie Śledczym w Szawlach, a w pozostałych okresach był transportowany poza to więzienie. Przez te 629 dni dysponował przestrzenią osobistą od 1,72 do 16,96 m². Sąd zauważył, że dokumenty dostarczone mu przez administrację więzienia nie wskazywały dokładnej ilości przestrzeni osobistej dostępnej dla skarżącego w każdej celi. W związku z tym zastosował zasadę wątpliwości na korzyść skarżącego i uznał, że w całym 629-dniowym okresie jego prawo do odpowiedniej przestrzeni osobistej (3,6 m², zgodnie z prawem wewnętrznym mającym zastosowanie do cel więziennych) mogło zostać naruszone. Sąd zauważył również, że części cel były zajęte przez meble, a tym samym przestrzeń, w której skarżący mógł się poruszać, była jeszcze mniejsza. Sąd oddalił jednak zarzuty skarżącego dotyczące niehigienicznych warunków w celach na podstawie raportów przedłożonych przez krajowe władze ds. zdrowia publicznego. Uznał również, że skarżący nie udowodnił, by jego stan zdrowia pogorszył się w wyniku warunków, w jakich był osadzony. Przyznano skarżącemu 3000 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Skarżący wniósł apelację od tego wyroku, jednak 6 października 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jego apelację i utrzymał w mocy w całości decyzję sądu niższej instancji.\n\nDrugi skarżący był osadzony w Zakładzie Karnym w Olicie od 22 listopada 2012 r. do 17 września 2014 r. W nieokreślonym dniu wniósł powództwo cywilne przeciwko Państwu, twierdząc, że był osadzony w przepełnionych i niehigienicznych pokojach wieloosobowych. Domagał się 16 611 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 12 października 2015 r. Sąd Rejonowy w Kownie uwzględnił w części powództwo skarżącego. Ustalił, że od 22 listopada 2012 r. do 11 kwietnia 2013 r. skarżący miał do dyspozycji 2,96 m² przestrzeni osobistej, a od 11 kwietnia 2013 r. do 13 sierpnia 2014 r. – 3,03 m², co naruszało wymóg krajowy wynoszący 3,1 m², mający zastosowanie do pokojów wieloosobowych. W pozostałym okresie osadzenia przestrzeń osobista dostępna dla skarżącego spełniała wymagania krajowe. Na podstawie raportów przedłożonych przez krajowe władze ds. zdrowia publicznego sąd stwierdził, że temperatura, wentylacja i wilgotność w pokojach spełniały odpowiednie wymagania krajowe i oddalił skargi skarżącego w tym zakresie. Sąd zauważył jednak, że administracja zakładu karnego nie złożyła żadnych dokumentów obalających twierdzenie skarżącego, że światło dzienne w pokojach było niewystarczające, i przyznał rację skarżącemu. Sąd zauważył również, że w rozpatrywanym okresie skarżący szukał pomocy medycznej z powodu bólu pleców, bólów głowy, wahań nastroju i bezsenności; sąd uznał, że te dolegliwości mogły być związane z nieodpowiednimi warunkami jego osadzenia. Sąd uznał jednak, że zmniejszenie minimalnej przestrzeni osobistej dostępnej dla skarżącego było nieznaczne i zostało zrekompensowane możliwością swobodnego poruszania się po zakładzie karnym oraz dostępnymi tam różnymi formami spędzania czasu wolnego. W związku z tym uznał, że stwierdzenie naruszenia jest wystarczające, i oddalił powództwo skarżącego o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Skarżący wniósł apelację od tej decyzji, jednak 14 października 2016 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił jego apelację i utrzymał w mocy w całości decyzję sądu niższej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186669", "text": "Wnioskodawcy, Suren Osmanyan, Serob Osmanyan, Bakur Osmanyan, Mane Osmanyan i Donara Amiraghyan, urodzili się odpowiednio w 1935, 1961, 1988, 1990 i 1966 roku i mieszkają we wsi Teghout. Wnioskodawcy to pięcioosobowa rodzina utrzymująca się z rolnictwa. Wspólnie posiadali działkę ziemi ornej we wsi o powierzchni 0,383 ha. W latach 70. odkryto złoże miedzi i molibdenu („Teghout”) w odległości około 4 i 6 km od wsi Teghout i Shnogh, odpowiednio, w regionie Lori. W 2001 roku prywatna spółka, Armenian Copper Programme CJSC, otrzymała koncesję górniczą na eksploatację złoża miedzi i molibdenu Teghout na okres dwudziestu pięciu lat. 1 listopada 2007 r. Rząd przyjął Dekret nr 1279-N zatwierdzający strefy wywłaszczenia terytoriów położonych w granicach administracyjnych społecz wiejskich Shnogh i Teghout w regionie Lori, przeznaczonych na potrzeby państwa, oraz zmieniający kategorię użytkowania ziemi. Zgodnie z Dekretem, Armenian Copper Programme CJSC lub Teghout CJSC, założona przez pierwszą w celu realizacji projektu eksploatacji złoża miedzi i molibdenu Teghout, miały nabyć jednostki gruntów wymienione w załącznikach. Działka należąca do wnioskodawców była wymieniona wśród jednostek gruntów objętych tymi strefami wywłaszczenia. 25 marca 2008 r. Oliver Group LLC, licencjonowana spółka wyceny zatrudniona przez Teghout CJSC, dostarczyła raport z wyceny działki wnioskodawców. Zgodnie z raportem, wartość katastralna działki wynosiła 250 865 AMD (około 545 EUR). W drodze obliczeń opartych na metodzie porównawczej i metodzie kapitalizacji dochodu, wartość rynkowa działki została oszacowana na 188 000 AMD (około 409 EUR). W nieokreślonym dniu Teghout CJSC skierowała do wnioskodawców list zawierający ofertę kupna ich działki za 188 000 AMD plus dodatkowe 15%, jak wymaga prawo, co czyniło ostateczną ofertę kwotą 216 200 AMD (około 470 EUR). Wnioskodawcy nie odpowiedzieli na ofertę, nie będąc zadowolonymi z wysokości odszkodowania. Twierdzili, że nie byli w stanie uzyskać wyceny swojej nieruchomości przez inną spółkę, ponieważ żadna inna spółka wyceny nie była skłonna dokonać niezależnej wyceny wartości rynkowej ich ziemi. 12 maja 2008 r. Teghout CJSC wniosła pozew do Sądu Rejonowego w Lori („Sąd Rejonowy”) przeciwko wnioskodawcom oraz L., zmarłej żonie pierwszego wnioskodawcy, domagając się zobowiązania ich do podpisania umowy o przejęcie ich nieruchomości na potrzeby państwa. Spółka oparła swoje powództwo, między innymi, na raporcie wyceny przygotowanym przez Oliver Group LLC. W toku postępowania Teghout CJSC złożyła skorygowaną wersję raportu wyceny nieruchomości wnioskodawców, stwierdzając, że Oliver Group LLC dokonała pewnych korekt, w wyniku których wartość rynkowa ziemi została oszacowana na 194 000 AMD (około 422 EUR). Ostateczna kwota odszkodowania, wraz z dodatkowymi 15% wymaganymi przez prawo, wynosiłaby zatem 223 100 AMD (około 485 EUR). Pozostałe dane zawarte w pierwotnym raporcie nie uległy zmianie. Wnioskodawcy argumentowali przed Sądem Rejonowym, że wartość rynkowa ich ziemi została zaniżona oraz że sąd powinien zarządzić sądowo-biegłą ekspertyzę w celu ustalenia rzeczywistej wartości rynkowej ich nieruchomości. 6 października 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC, przyznając L. i wnioskodawcom łącznie 223 100 AMD odszkodowania. Wnioskodawcy wnieśli apelację, skarżąc się, między innymi, że trzeci wnioskodawca nie został należycie zawiadomiony o postępowaniu oraz że L. zmarła przed rozpoczęciem postępowania przed Sądem Rejonowym. Dalej argumentowali, że nie zostali należycie zawiadomieni o datach i godzinach przełożonych rozpraw. 27 lutego 2009 r. Sąd Apelacyjny Cywilny uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 2 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC, uznając, między innymi, że raporty wyceny przygotowane przez Oliver Group LLC należy uznać za legalny i dopuszczalny dowód w celu ustalenia wartości rynkowej nieruchomości wnioskodawców przejmowanej na potrzeby państwa oraz że wniosek wnioskodawców o zarządzenie sądowo-biegłej ekspertyzy był bezzasadny. Sąd Rejonowy stwierdził, że pierwszy wnioskodawca, jako spadkobierca L., powinien otrzymać jej udział w kwocie odszkodowania i przyznał wnioskodawcom łącznie 223 100 AMD jako odszkodowanie w równych częściach. Wnioskodawcy wnieśli apelację, twierdząc, między innymi, że kwota odszkodowania nie była odpowiednia i że nie wzięto pod uwagę ich drzew owocowych oraz ich rentowności. Argumentowali, że Sąd Rejonowy uznał raporty złożone przez ich przeciwnika za ustalony dowód wartości rynkowej ich nieruchomości. Ponadto argumentowali, że Sąd Rejonowy powinien był skorzystać ze swojego ustawowego uznania w celu zarządzenia ekspertyzy, ponieważ taka konieczność powstała w toku postępowania, a oni nie mieli możliwości samodzielnego dostarczenia alternatywnej wyceny. 31 lipca 2009 r. Sąd Apelacyjny Cywilny uchylił wyrok Sądu Rejonowego, stwierdzając, że powinien był uwzględnić wniosek wnioskodawców, zarządzając sądowo-biegłą ekspertyzę w celu ustalenia wartości rynkowej nieruchomości. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego. 27 stycznia 2010 r. Sąd Rejonowy zarządził sądowo-biegłą ekspertyzę w celu ustalenia wartości rynkowej działki wnioskodawców, w tym nieruchomości lub innych ulepszeń, jeśli takie istniały. 12 sierpnia 2010 r. biegły G. z „Centrum Ekspertyz”, państwowej organizacji non-profit, dostarczył raport, zgodnie z którym wartość rynkowa nieruchomości została oszacowana na 230 000 AMD (około 500 EUR). W raporcie stwierdzono, że działka wnioskodawców była w całości pokryta trawą, nie miała żadnego zaopatrzenia w wodę i była wykorzystywana na paszę. Na działce tej znajdowały się cztery drzewa brzoskwiniowe. Do raportu załączono odpowiednie fotografie działki wnioskodawców. 1 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy zarządził dodatkową sądowo-biegłą ekspertyzę. Biegły został poproszony o ustalenie, czy na działce wnioskodawców znajdują się jakiekolwiek ulepszenia i jeśli tak, o ich opisanie oraz ustalenie wartości rynkowej ziemi wraz z wartością ulepszeń, jeśli takie istniały. 17 grudnia 2010 r. biegły A. z „Krajowego Biura Ekspertyz”, państwowej organizacji non-profit, dostarczył swój raport, w którym oszacował wartość rynkową działki wnioskodawców na 209 100 AMD (około 450 EUR). Raport potwierdził opis działki wnioskodawców zawarty w poprzednim raporcie biegłego. Ponadto stwierdzono, że w opinii biegłego cztery drzewa owocowe na działce nie mogły mieć żadnego wpływu na ustalenie jej wartości rynkowej. Raport stwierdził również, że pierwszy raport biegły oraz raport wyceny sporządzony przez Oliver Group CJSC dały dość realistyczne wyniki. 21 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC. Opierał się na skorygowanym raporcie wyceny przygotowanym przez Oliver Group CJSC oraz dwóch raportach sądowo-biegłych ekspertyz. Sąd Rejonowy przyznał wnioskodawcom 264 500 AMD (około 575 EUR), biorąc najwyższą wartość rynkową z trzech dostępnych wycen i dodając do tej kwoty dodatkowe 15%, jak wymaga prawo. Wnioskodawcy wnieśli apelację, argumentując, między innymi, że raport z drugiej ekspertyzy nie był wiarygodny, ponieważ biegły nie określił źródeł informacji, których użył do wyciągnięcia wniosków, a ponadto nie wzięto pod uwagę liczby drzew wnioskodawców ani ich wartości. Dalej argumentowali, że złożyli wniosek do Sądu Rejonowego o wyłączenie tego dowodu i powołanie dodatkowej ekspertyzy, ale ich wniosek został odrzucony. 7 lipca 2011 r. Sąd Apelacyjny Cywilny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uznając, że kwota odszkodowania została poprawnie ustalona na podstawie istniejących dowodów. W odniesieniu do argumentów wnioskodawców dotyczących drzew owocowych, Sąd Apelacyjny Cywilny stwierdził, że obaj biegli powołani przez Sąd Rejonowy odnotowali, że na działce znajdują się tylko cztery drzewa owocowe, podczas gdy biegły A. stwierdził w swoim raporcie, że wspomniane drzewa nie mogą mieć znaczącego wpływu na wartość rynkową ziemi. Wnioskodawcy wnieśli skargę kasacyjną. Podnieśli zarzuty podobne do tych zgłoszonych przed Sądem Apelacyjnym. 31 sierpnia 2011 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną wnioskodawców za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186767", "text": "Pierwsza spółka wnioskująca, Könyv-Tár Kft, jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Budapeszcie. Druga spółka wnioskująca, Suli-Könyv Kft, jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Tata. Trzecia spółka wnioskująca, Tankönyv-Ker Bt, jest spółką komandytową z siedzibą w Budapeszcie. Spółki wnioskujące są dystrybutorami podręczników szkolnych. Węgierski system oświaty został całkowicie zreorganizowany w drodze szeregu środków przyjętych w 2011 i 2012 roku. Szkoły, wcześniej zdecentralizowane, podlegały scentralizowanemu zarządowi państwowemu. Odpowiednio 9 grudnia 2011 r. i 24 lipca 2012 r. w Dzienniku Urzędowym opublikowano ustawy nr CLXVI z 2011 r. i CXXV z 2012 r. (zwane łącznie „Nowymi Przepisami”); zawierały one, między innymi, przepisy zmieniające ustawę nr XXXVII z 2001 r. o rynku podręczników szkolnych. Poprawki weszły w życie 1 października 2012 r. i były stosowane od roku szkolnego rozpoczynającego się we wrześniu 2013 r. Istota nowego ustawodawstwa była już zawarta w pierwszej poprawce, opublikowanej w grudniu 2011 r. Spółki wnioskujące twierdziły, że węgierski rynek dystrybucji podręczników szkolnych, jako całość, obejmował wcześniej trzy grupy uczestników rynku: wydawców, dystrybutorów i szkoły. Przed wejściem w życie Nowych Przepisów mógł być on uważany za rynek półregulowany; w odniesieniu do wydawców oznaczało to, że ustawodawca ustalił wymagania, aby książka kwalifikowała się jako podręcznik szkolny, i często stosował w tym kontekście pewne środki, takie jak ceny maksymalne lub dotacje państwowe z tytułu ubóstwa. Sektor dystrybucji podręczników szkolnych sam w sobie był jednak rynkiem nieuregulowanym. Klientami dystrybutorów podręczników były szkoły, które na często wysoce konkurencyjnym rynku mogły wybierać wydawców i dystrybutorów podręczników, tych pierwszych ze względu na oferowane produkty, a tych drugich głównie ze względu na ich niezawodność i dostępność oraz oferowane rabaty. Zadania dystrybutorów obejmowały nie tylko świadczenie usług logistycznych, ale także przetwarzanie zamówień, zarządzanie dostosowanym fakturowaniem i obsługę zwrotów. Większość firm zajmujących się dystrybucją podręczników szkolnych wynajmowała magazyny i pojazdy dostawcze na okres od dwóch do czterech miesięcy podczas wykonywania swojej działalności, która miała przeważnie charakter sezonowy. Oprócz stałego personelu, liczącego od trzech do pięćdziesięciu siedmiu pracowników, zatrudniały one dodatkowo od dziesięciu do trzydziestu pracowników sezonowych, zazwyczaj studentów, do kompilacji paczek z podręcznikami. Więksi uczestnicy rynku mieli zazwyczaj własne pojazdy i bazy magazynowe, gdzie prowadzili zarówno działalność detaliczną, jak i hurtową. Firmy te kupowały książki od wydawców i udostępniały je mniejszym dystrybutorom. W kraju działało dobrze ponad trzydziestu dominujących na rynku dystrybutorów podręczników szkolnych (sześciu dużych i około trzydziestu średnich dystrybutorów). Uczestnicy rynku dążyli do pozyskania jak największej liczby szkół jako klientów, w szczególności tych znajdujących się w pobliżu magazynów dystrybutorów, aby móc zoptymalizować koszty dostawy. Podejmowali ciągłe wysiłki, aby zatrzymać swoich klientów, czyli szkoły, zapewniając elastyczne i szybkie usługi. Marża cenowa hurtowa wynosiła zazwyczaj około 3% do 5%, a zysk operacyjny około 1% do 5%. Pierwszy wnioskodawca, Könyv-Tár Kft, dystrybuował materiały edukacyjne dla szkół podstawowych i średnich. W tej działalności utrzymywał relacje biznesowe z około 200 wydawcami, z których sześćdziesiąt było wydawcami podręczników szkolnych. W 2012 roku zaopatrywał 126 szkół. Drugi wnioskodawca, Suli-Könyv Kft, obsługiwał bezpośrednio (i) 90% do 95% szkół w komitacie Komárom-Esztergom; (ii) 100% szkół w zachodniej części komitatu Pest; (iii) 65% do 70% szkół w północnej części komitatu Pest; (iv) 95% do 100% szkół w komitacie Győr-Moson-Sopron; (v) 95% do 100% szkół w komitacie Vas; (vi) 85% do 90% szkół w komitacie Veszprém; oraz (vii) 25% do 30% szkół w Budapeszcie. Ponadto zaopatrywał pośrednio ponad 1200 szkół poprzez podwykonawców zajmujących się wyłącznie detaliczną sprzedażą podręczników, konkurując z innymi pięcioma dużymi dystrybutorami. Trzeci wnioskodawca, Tankönyv-ker Bt, zaopatrywał około trzydziestu pięciu szkół w dwóch komitatach. Nowe Przepisy wprowadziły nowy system dystrybucji podręczników szkolnych na Węgrzech, stanowiąc, że „zaopatrzenie w podręczniki” – obejmujące zamawianie i zakup podręczników szkolnych oraz ich dostarczanie do szkół, a także pobieranie ceny zakupu od szkół – jest zadaniem Państwa w interesie publicznym. Zgodnie z uzasadnieniem odpowiedniego projektu ustawy, intencją ustawodawcy było realizowanie tych obowiązków przez jedną, państwową, non-profitową spółkę dystrybucyjną książek, Könyvtárellátó Kiemelten Közhasznú Nonprofit Kft (Spółka z o.o. Dostawca Bibliotek Non-profit; dalej „Könyvtárellátó”). Opis celów, jakimi kierowano się przy podejmowaniu decyzji, podawał następujące powody: „wzmocnienie pozycji nabywcy podręczników poprzez jednolite i scentralizowane zakupy podręczników ... oraz ... uczynienie dystrybucji podręczników bardziej przejrzystą poprzez generowanie konkurencji na silniejszej pozycji, czyli pozycji nabywcy.” Spółki wnioskujące twierdziły, że Nowe Przepisy scentralizowały i zmonopolizowały rynek dystrybucji podręczników szkolnych z gwarantowaną marżą 20% dla państwowego dystrybutora podręczników, nie zapewniając żadnego odszkodowania dla byłych uczestników rynku, w tym dla nich samych. W konsekwencji spółki wnioskujące i inni dystrybutorzy podręczników zostali skutecznie wykluczeni z rynku (który był ich wyłącznym lub głównym polem działalności), na którym działali swobodnie przed wejściem w życie Nowych Przepisów. Spółki wnioskujące złożyły skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, wnosząc o uchylenie Nowych Przepisów. Jednak w swoich pismach do Trybunału stwierdziły, że nie jest to skuteczny środek odwoławczy, ponieważ nawet gdyby Trybunał Konstytucyjny uchylił Nowe Przepisy, musiałyby zainwestować znaczną kwotę pieniędzy w celu przywrócenia swojej działalności i nie byłyby w stanie naprawić poniesionych już szkód. 14 kwietnia 2014 r. Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie bez zbadania merytoryki skargi spółek wnioskujących. Trybunał Konstytucyjny zauważył, że uchwalono dalsze ustawodawstwo, ustawę nr CCXXXII z 2013 r. o zaopatrzeniu w podręczniki w systemie krajowej edukacji publicznej, która weszła w życie 1 stycznia 2014 r. To ustawodawstwo uchyliło w całości ustawę nr XXXVII z 2001 r. o rynku podręczników szkolnych, w tym kwestionowane Nowe Przepisy. Trybunał Konstytucyjny uznał, że zbadanie rzekomej niekonstytucyjności przepisów stało się w ten sposób zbędne. Od 1 stycznia 2014 r. ustawa nr CCXXXII z 2013 r. całkowicie usunęła jakąkolwiek dystrybucję podręczników opartą na wolnym rynku i wprowadziła całkowicie zorganizowaną przez Państwo formę zaopatrzenia w podręczniki do węgierskiego systemu edukacji publicznej. Spółki wnioskujące nie złożyły skargi konstytucyjnej na ustawę nr CCXXXII z 2013 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186791", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w Łatanicach. Okoliczności sprawy można przedstawić następująco. Skarżący był tymczasowo aresztowany w Areszcie Śledczym w Kielcach od 6 września do 4 października 2012 r. (28 dni). Skarżący twierdził, że w trakcie całego pobytu w Areszcie Śledczym w Kielcach przebywał w przepełnionych celach, w których powierzchnia na osobę była niższa niż polskie ustawowe minimum wynoszące 3 m². W swoich uwagach Rząd przyznał, że Skarżący był osadzony w przepełnionej celi. Podkreślono jednak, że powierzchnia w każdej celi przekraczała 2 m² na osobę, a uciążliwości spowodowane przebywaniem w przepełnionej celi zostały zrekompensowane poprzez przedłużenie codziennego spaceru o 30 minut oraz dodatkowe zajęcia kulturalno-oświatowe lub sportowe. W toku postępowania cywilnego wszczętego przez Skarżącego sądy krajowe ustaliły, że przez dwadzieścia osiem dni Skarżący był przetrzymywany w przepełnionej celi (patrz także punkt 13 poniżej). Co do warunków aresztowania, sądy krajowe ustaliły, że ogólne warunki w celach były odpowiednie. Cele były wyposażone zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa; były właściwie wentylowane, a obszar toalety był oddzielony od reszty przestrzeni mieszkalnej w celach. 12 sierpnia 2013 r. Skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Skarbowi Państwa o naruszenie jego dóbr osobistych oraz o zadośćuczynienie z tytułu przebywania w przepełnionych celach w różnych jednostkach penitencjarnych. Żądał 35 000 złotych polskich (około 8 750 euro) zadośćuczynienia. 28 maja 2014 r. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Skarżącego. Potwierdził jednak, że tymczasowo (od 6 września do 4 października 2012 r.) Skarżący był osadzony w celach, w których powierzchnia na osobę była niższa niż polskie ustawowe minimum wynoszące 3 m², ale nie niższa niż 2 m². 1 kwietnia 2015 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację Skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186765", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i mieszka w Moskwie. S. był właścicielem jednopokojowego mieszkania zlokalizowanego przy ul. Smoleńskiej 6-60 w Moskwie. 7 lutego 2008 r. S. zmarł. Nieustalona osoba okazująca paszport na nazwisko M. i podająca się za siostrę oraz spadkobierczynię S. zwróciła się do notariusza G. z wnioskiem o uznanie jej praw do mieszkania. Na poparcie swojego roszczenia złożyła kopię aktu urodzenia. 18 marca 2009 r. G. wydał zaświadczenie potwierdzające, między innymi, prawo własności M. do mieszkania. Władze miasta wpisały prawo własności M. do mieszkania do państwowego rejestru nieruchomości. 19 maja 2009 r. nieustalona osoba podszywająca się pod M. sprzedała mieszkanie skarżącemu. Zgodnie z dokumentami złożonymi przez skarżącego cena zakupu wynosiła 6 499 999 rubli rosyjskich (RUB). Władze miasta zarejestrowały sprzedaż mieszkania oraz prawo własności skarżącego do niego w państwowym rejestrze nieruchomości. W nieustalonym terminie policja wszczęła śledztwo karne w sprawie oszukańczego nabycia mieszkania. Ustalono, że dokument przedstawiony notariuszowi jako akt urodzenia M. był sfałszowany. 23 września 2009 r. policja poinformowała Departament Mieszkalnictwa i Polityki Mieszkaniowej Miasta Moskwa („Departament Mieszkalnictwa”) o toczącym się śledztwie karnym. 1 grudnia 2009 r. Departament Mieszkalnictwa wniósł powództwo o przeniesienie mieszkania skarżącego na rzecz Miasta Moskwa („Miasto”). 11 marca 2010 r. śledztwo karne zostało zawieszone. 27 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Presnienskim w Moskwie uwzględnił powództwo Departamentu Mieszkalnictwa. W uzasadnieniu wskazano, że M. zmarła bez testamentu i bez żyjących krewnych, a jej mieszkanie powinno zostać uznane za mienie niczyje (bona vacantia). Sąd unieważnił prawo własności skarżącego do mieszkania i zarządził jego przeniesienie na Miasto Moskwa. W wyniku odwołania skarżącego, 14 lipca 2011 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 27 grudnia 2010 r. W nieustalonym terminie wykonano wyroki z 27 grudnia 2010 r. i 14 lipca 2011 r. Następnie Miasto Moskwa sprzedało mieszkanie osobie prywatnej w ramach programu pomocy społecznej, który pozwalał nabywcy na zapłatę ceny w ratach. 12 października 2017 r. wznowiono śledztwo karne w sprawie oszukańczego nabycia mieszkania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186786", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1956 roku i mieszka w Jrvezh. 19 lutego 2008 r. w Armenii odbyły się wybory prezydenckie, po których, od 20 lutego, zwolennicy głównego kandydata opozycji organizowali codzienne wiece protestacyjne na Placu Wolności w Erywaniu. 1 marca 2008 r. zgromadzenie na Placu Wolności zostało rozpędzone przez policję. Wnioskodawca, który w tym czasie przebywał na Placu Wolności, został aresztowany, a następnie oskarżony na podstawie art. 316 § 1 Kodeksu Karnego (KK) o napastowanie na funkcjonariuszy policji. 4 marca 2008 r. Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu zarządził tymczasowe aresztowanie wnioskodawcy na okres dwóch miesięcy, a mianowicie do 1 maja 2008 r., uzasadniając to tym, że wnioskodawca, przebywając na wolności, mógłby uciec oraz utrudnić śledztwo, wywierając nielegalny wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu karnym. 10 marca 2008 r. wnioskodawca złożył odwołanie, argumentując, że brak jest dowodów uzasadniających potrzebę jego aresztowania. Był on byłym wysokim rangą oficerem policji i praworządnym obywatelem, który cieszył się zaufaniem i szacunkiem w społeczeństwie. 21 marca 2008 r. Sąd Apelacyjny ds. Karnych oddalił odwołanie, uznając, że fakt, iż wnioskodawca został oskarżony o popełnienie ciężkiego przestępstwa zagrożonego karą do dziesięciu lat pozbawienia wolności, zwiększał prawdopodobieństwo uniknięcia przez niego odpowiedzialności karnej i kary oraz był wystarczający do stwierdzenia, że wnioskodawca, przebywając na wolności, mógłby popełnić nowe przestępstwo. Jeśli chodzi o dobrą opinię wnioskodawcy, o której wspomniał w swoim odwołaniu, nie była ona wystarczająca do uchylenia zarządzenia o aresztowaniu. 29 kwietnia 2008 r. sporządzono akt oskarżenia, a sprawa wnioskodawcy została skierowana do sądu w celu rozprawy. Wnioskodawca pozostawał w areszcie na mocy art. 138 § 3 Kodeksu Postępowania Karnego (KPK). 13 maja 2008 r. Sąd Rejonowy postanowił skierować sprawę na rozprawę, orzekając w tym samym postanowieniu, że aresztowanie wnioskodawcy pozostaje bez zmian. To postanowienie nie podlegało odwołaniu. 11 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy uznał wnioskodawcę za winnego napastowania na funkcjonariuszy policji na podstawie art. 316 § 1 KK i skazał go na karę półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186766", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Moskwie. Drugi skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Irkucku. 20 lutego 2009 r. pierwszy skarżący, który wówczas był adwokatem, został wybrany na członka rady Irkuckiej Izby Adwokackiej („Izba”). 24 października 2010 r. członkowie rady przeprowadzili wybory na stanowisko prezesa Izby. Pięciu członków Rady głosowało na S., a pozostałych pięciu na drugiego skarżącego. 25 listopada 2010 r. drugi skarżący wydał zarządzenie mianujące siebie p.o. prezesa Izby. W nieokreślonym dniu grupa prawników złożyła wniosek do Sądu Gospodarczego Obwodu Irkuckiego, kwestionując powołanie drugiego skarżącego. Sąd uwzględnił ich wniosek i zabronił drugiemu skarżącemu pełnienia funkcji p.o. prezesa do czasu rozstrzygnięcia sprawy. 19 stycznia 2012 r. Sąd Gospodarczy umorzył postępowanie. Ostateczna decyzja w tej sprawie została podjęta przez Wyższy Sąd Gospodarczy 26 września 2012 r. 11 lutego, 2 marca i 5 kwietnia 2011 r. kilku członków Izby, w tym skarżący, złożyło skargi do prezesa Sądu Gospodarczego Obwodu Irkuckiego, do Wyższego Sądu Gospodarczego Federacji Rosyjskiej oraz do Najwyższej Kwalifikacyjnej Komisji Sędziowskiej, zarzucając, że sędzia R. działała z naruszeniem obowiązujących przepisów dotyczących właściwości, przyjmując do rozpoznania roszczenia dotyczące powołania drugiego skarżącego na stanowisko prezesa Izby. Ponadto twierdzili, że (1) S. publicznie ogłosił, że jego przeciwnicy w radzie Izby zostaną pozbawieni prawa wykonywania zawodu i że zorganizuje „czerwony terror” w odpowiedzi na „pomarańczową rewolucję”; (2) ostatecznym celem S. było pozbycie się swoich przeciwników w Radzie Izby poprzez rotację i pozbawienie prawa wykonywania zawodu; (3) S. pozostawał w pozazawodowej relacji z wiceprezesem Sądu Gospodarczego Obwodu, który odegrał kluczową rolę w zapewnieniu korzystnego wyniku postępowania przeciwko powołaniu drugiego skarżącego; (4) dzięki swoim osobistym koneksjom z wiceprezesem Sądu Gospodarczego Obwodu, S. uzyskał zakazanie drugiemu skarżącemu pełnienia funkcji i dopilnował, aby grupa komorników była obecna na konferencji Izby w celu wywarcia presji na uczestnikach i swoich przeciwnikach. W nieokreślonym dniu lipca 2011 r. prawnicy opublikowali swoje skargi na stronie internetowej Prezydenta Federacji Rosyjskiej. Wysłali kopię swojej skargi do prezesa Wyższego Sądu Gospodarczego oraz do Publicznego Komitetu Antykorupcyjnego. 18 lipca 2011 r. pierwszy zastępca prezesa Sądu Gospodarczego Obwodu poinformował powodów, że ich zarzuty nie zostały potwierdzone w przeprowadzonym śledztwie. 27 lipca 2011 r. prezes Sądu Gospodarczego Obwodu przesłał kopię skargi prawników do Izby, a pierwszy wiceprezes Izby wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko skarżącym. 31 października 2011 r. rada Izby pozbawiła pierwszego skarżącego prawa wykonywania zawodu. Rada uznała, że (1) listy wysłane przez grupę prawników do Kwalifikacyjnej Komisji Sędziowskiej i prezesa Sądu Gospodarczego nie stanowiły poprawnego lub dopuszczalnego zachowania w odpowiedzi na działania sędziów Sądu Gospodarczego; (2) skargi zawierały nieprawdziwe zarzuty, szkodzące reputacji i dobremu imieniu sędziów B. i R. oraz adwokata S.; (3) pierwszy skarżący okazał im brak szacunku. Rada wniosła, że (1) pierwszy skarżący naruszył odpowiednie przepisy prawa i Kodeks Etyki Zawodowej Adwokata (Кодекс профессиональной этики адвоката); (2) rozpowszechnianie informacji szkodzących reputacji i dobremu imieniu sędziów i adwokatów jest niezgodne z członkostwem w Izbie; (3) zachowanie pierwszego skarżącego poniżyło Izbę i jej członków. 8 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy Kirowski w Irkucku oddalił skargę wniesioną przez pierwszego skarżącego na decyzję z 31 października 2011 r. 11 marca 2012 r. Sąd Obwodowy w Irkucku utrzymał w mocy wyrok z 8 grudnia 2011 r. po rozpoznaniu odwołania. 16 grudnia 2011 r. rada Izby pozbawiła drugiego skarżącego prawa wykonywania zawodu. Uzasadnienie decyzji rady było identyczne jak w przypadku pierwszego skarżącego. 27 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy Kirowski w Irkucku oddalił skargę wniesioną przez drugiego skarżącego na decyzję z 16 grudnia 2011 r. 19 kwietnia 2012 r. Sąd Obwodowy w Irkucku utrzymał w mocy wyrok z 27 grudnia 2011 r. po rozpoznaniu odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186787", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Erywaniu. 19 lutego 2008 r. w Armenii odbyły się wybory prezydenckie, po których od 20 lutego na Placu Wolności w Erywaniu odbywały się codzienne wiece protestacyjne organizowane przez zwolenników głównego kandydata opozycji, pana Ter-Petrosjana. Skarżący był szefem sztabu wyborczego pana Ter-Petrosjana w mieście Abowian i regularnie uczestniczył w wiecach. 1 marca 2008 r. zgromadzenie na Placu Wolności zostało rozproszone przez policję, co wywołało masowe protesty w całym Erywaniu. 8 marca 2008 r. Skarżący został wezwany do lokalnego komisariatu policji w Abowianie, gdzie został przesłuchany w sprawie ulotek, które przygotował i rozdawał demonstrantom podczas wieców. 11 marca 2008 r. Skarżącemu postawiono zarzuty organizowania masowych zamieszek oraz próby uzurpacji władzy państwowej. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marasz w Erywaniu (Sąd Rejonowy) zarządził areszt tymczasowy Skarżącego na okres dwóch miesięcy, a mianowicie do 8 maja 2008 r., biorąc pod uwagę naturę i ciężkość zarzucanego czynu oraz surowość przewidzianej za niego kary. Tym samym orzeczeniem Sąd Rejonowy oddalił wniosek Skarżącego o zwolnienie za kaucją. 14 marca 2008 r. Skarżący złożył odwołanie, argumentując, że organy śledcze nie przedstawiły żadnych dowodów uzasadniających potrzebę jego aresztowania. 21 marca 2008 r. Sąd Karny Odwoławczy postanowił oddalić odwołanie Skarżącego, uznając, że fakt, że Skarżący został oskarżony o popełnienie ciężkiego przestępstwa zagrożonego karą do dziesięciu lat pozbawienia wolności, zwiększa prawdopodobieństwo uchylenia się przez niego od kary. Ponadto, zwolnienie Skarżącego za kaucją było niedopuszczalne ze względu na fakt, że pozostając na wolności, Skarżący mógłby ukryć się, utrudniać postępowanie, popełnić inne przestępstwo, unikać odpowiedzialności i kary oraz nadal naruszać porządek publiczny. Co do dobrej opinii Skarżącego, o której wspomniał w swoim odwołaniu, nie była ona wystarczająca do uzasadnienia uchylenia zarządzenia aresztowania. 4 maja, 2 lipca, 3 września i 30 października 2008 r. Sąd Rejonowy przedłużył aresztowanie Skarżącego na tych samych podstawach, za każdym razem o dwa miesiące. 19 maja, 18 lipca, 19 września i 16 listopada 2008 r. Sąd Karny Odwoławczy oddalał odwołania Skarżącego od powyższych orzeczeń. 10 grudnia 2008 r. sąd rozprawy postanowił skierować sprawę do rozprawy, orzekając w tym samym postanowieniu, że aresztowanie Skarżącego pozostaje bez zmian. 22 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy uznał Skarżącego za winnego publicznego nawoływania do gwałtownego obalenia rządu i wymierzył mu karę dwóch lat pozbawienia wolności. Ponadto postanowił zwolnić Skarżącego od odbycia kary na mocy powszechnej amnestii ogłoszonej przez parlament Armenii 19 czerwca 2009 r. Skarżący został natychmiast zwolniony z aresztu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186438", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Kłajpedzie. 19 lutego 2012 r. V.M. złożył zawiadomienie na policję w Kłajpedzie, że tego dnia został pobity na klatce schodowej swojego budynku mieszkalnego przez dwóch nastolatków, piętnastoletniego A.K. (syna skarżącego) i siedemnastoletniego V.O. Został zbadany przez biegłego sądowego, który stwierdził siniaki i obrzęk na twarzy, wstrząs mózgu, stłuczenia w klatce piersiowej i wynikające z nich zapalenie prawej płuc oraz złamanie kompresyjne kręgosłupa. Obrażenia zostały zakwalifikowane jako lekkie uszkodzenie zdrowia (nesunkus sveikatos sutrikdymas). Policja wszczęła śledztwo. Podczas przesłuchania przez policję V.M. zeznał, że około godziny 17:00 19 lutego 2012 r. usłyszał hałas na klatce schodowej swojego budynku mieszkalnego i wyszedł z mieszkania, aby sprawdzić, co się dzieje. Widział czterech nastolatków palących papierosy i słuchających głośnej muzyki z telefonu komórkowego, a przy oknie stały puszki z piwem. V.M. poprosił nastolatków, aby opuścili budynek, a dwaj z nich uczynili to. Jednak A.K. odmówił wyjścia, więc V.M. zagroził, że wezwie policję. Wtedy A.K. podszedł do V.M. i uderzył go w twarz. To zdenerwowało V.M., więc zablokował wyjście z klatki schodowej i próbował schwycić A.K. Udało mu się chwycić A.K. za kurtkę, potrząsnąć nim i powiedzieć mu, aby opuścił budynek. Wtedy V.O. podszedł do V.M. i próbował go uderzyć, ale V.M. zdołał uniknąć ciosów. W tym momencie A.K. uderzył V.M. w głowę i kopnął w plecy, w wyniku czego V.M. spadł po schodach. Gdy leżał, A.K. i V.O. kilka razy kopnęli go w plecy i twarz. V.M. krzyczał do żony, aby wezwała policję, i w końcu stracił przytomność. Ocknął się w swoim mieszkaniu, a policja wkrótce przybyła. Syn skarżącego, A.K., został przesłuchany jako świadek, przy czym skarżący był obecny podczas przesłuchania. A.K. zeznał, że w danym dniu on i jego trzej przyjaciele, w tym V.O., weszli na klatkę schodową budynku mieszkalnego w swojej okolicy, aby się ogrzać. Pozostali na klatce schodowej przez pewien czas, rozmawiając i słuchając muzyki z telefonu komórkowego, ale nie palili i nie pili alkoholu. Po pewnym czasie V.M., którego nie znali, wyszedł ze swojego mieszkania i zaczął krzyczeć na nastolatków. A.K. poprosił go, aby przestał krzyczeć, po czym V.M. chwycił A.K. za szyję i kopnął go w nogi. A.K. wstał i próbował wyjść, ale nie mógł tego zrobić, ponieważ V.M. stał na drodze. V.M. próbował chwycić A.K. i uderzyć go, więc A.K. uderzył V.M. dwa razy w obronie koniecznej. Wtedy V.M. chwycił A.K. za nogę, a A.K. upadł. Gdy wstał, zobaczył, jak V.M. trzyma V.O. za szyję i próbuje wciągnąć go do mieszkania. V.O. poprosił A.K., aby popchnął V.M., a A.K. to zrobił. V.O. uwolnił się i również popchnął V.M., a V.M. upadł na ziemię. Wtedy A.K. i V.O. uciekli. A.K. zeznał, że V.M. uderzył go jako pierwszy i że on uderzył V.M. tylko w obronie koniecznej. W wyniku tego A.K. złamał prawą rękę, choć nie był pewien, w którym dokładnie momencie to się stało. Stwierdził również, że nie widział, aby V.O. uderzył V.M. Matka V.O. przyłączyła się do postępowania jako przedstawicielka swojego syna i została przesłuchana jako świadek. Zeznała, że po dowiedzeniu się o zarzutach wobec jej syna rozmawiała z V.M., a ten ostatni powiedział jej, że konflikt wybuchł między nim a A.K., podczas gdy V.O. interweniował później tylko po to, by pomóc A.K. V.M. powiedział jej również, że A.K. uderzył go jako pierwszy. Stwierdziła dalej, że jej syn powiedział jej również, że nie uderzył V.M., ale tylko go trzymał. Policja przeprowadziła konfrontację między V.M. a A.K., w obecności skarżącego, podczas której obaj w zasadzie powtórzyli swoje poprzednie zeznania (patrz punkty 7 i 8 powyżej). Policja udała się z nimi oboma do miejsca zdarzenia (na klatkę schodową) i każdy z nich pokazał, jak według niego rozwinęły się wydarzenia. W nieokreślonym dniu V.O. został oskarżony o spowodowanie lekkiego uszkodzenia zdrowia i naruszenie porządku publicznego na podstawie art. 138 § 1 i 284 § 1 Kodeksu Karnego. 19 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie przeprowadził rozprawę, na której A.K. został przesłuchany jako świadek, a skarżący nie uczestniczył. A.K. w zasadzie powtórzył swoje poprzednie zeznania (patrz punkt 8 powyżej). 27 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie uznał V.O. za winnego stawianych mu zarzutów. Sąd uznał, że mimo iż V.O. nie przyznał się do winy, została ona udowodniona innymi dowodami: V.O. przyznał, że uczestniczył w sprzeczce z V.M. i że polecił A.K. popchnąć V.M., a wiarygodne zeznania świadków wykazały, że „pokrzywdzony został zaatakowany nie tylko przez [A.K.], ale także przez [V.O.]”. Sąd stwierdził, że V.O. popełnił przestępstwo działając wspólnie z nieletnim poniżej wieku odpowiedzialności karnej (A.K.), że podburzał A.K. do ataku na V.M. i że nie powstrzymał go przed tym; w związku z tym musiał ponieść wszystkie konsekwencje wspomnianej działalności przestępczej. V.O. został skazany na jeden rok ograniczenia wolności i zobowiązany do nauki lub pracy w tym okresie. Sąd uwzględnił częściowo powództwo cywilne wniesione przez V.M. o odszkodowanie za pobicie i nakazał V.O. zapłacić mu 240 litów litewskich (LTL) (około 70 euro (EUR)) z tytułu szkody majątkowej oraz LTL 2 000 (około 580 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. V.M. odwołał się od tego wyroku, domagając się podwyższenia przyznanej kwoty z tytułu szkody niemajątkowej. 21 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie częściowo uwzględnił jego odwołanie. Utrzymał w mocy wyrok skazujący V.O. i zwiększył odszkodowanie z tytułu szkody niemajątkowej do LTL 5 000 (około 1 450 EUR). W maju 2013 r. V.M. wniósł powództwo cywilne przeciwko skarżącej i jej synowi. V.M. wskazał, że gwałtowne działania A.K. spowodowały uszkodzenie jego zdrowia oraz cierpienie fizyczne i psychiczne. Domagał się 20 000 LTL (około 5 800 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową od skarżącej i A.K. solidarnie. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie wezwał V.M. do sprostowania powództwa i wskazania konkretnych działań A.K., które rzekomo wyrządziły mu szkodę. W czerwcu 2013 r. V.M. złożył zmodyfikowane powództwo, w którym wskazał, że A.K. uderzył go w twarz, ręce i głowę, kopnął w plecy, w wyniku czego spadł po schodach, a gdy leżał, A.K. znowu kilka razy go kopnął. Skarżąca i jej syn sprzeciwili się powództwu. Argumentowali, że V.M. nie mógł powoływać się na ustalenia sądów w postępowaniu karnym przeciwko V.O., ponieważ A.K. nie został w tym postępowaniu skazany, a miał jedynie status świadka. Argumentowali również, że V.M. powinien wnieść powództwo nie tylko przeciwko matce A.K. (skarżącej), ale także przeciwko ojcu A.K., który – ich zdaniem – ponosi równą odpowiedzialność za działania swojego nieletniego syna. Na koniec wskazali, że wysokość roszczenia jest zawyżona, ponieważ A.K. jest studentem i nie posiada żadnych dochodów, a skarżąca jest bezrobotna. Na rozprawie odbywającej się 8 listopada 2013 r. V.M. stwierdził, że to A.K. rozpoczął atak. V.M. wskazał, że sądy w postępowaniu karnym orzekły, że V.O. i A.K. dopuścili się napaści wspólnie (patrz punkt 13 powyżej); tym samym, mimo że A.K. nie mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej ze względu na swój wiek, jego działania zostały ustalone prawomocnym wyrokiem sądowym. Tymczasem adwokat skarżącej i jej syna argumentował, że wyroki wydane w postępowaniu karnym przeciwko V.O. nie mają mocy prejudycjalnej (neturi prejudicinės galios) w niniejszym postępowaniu cywilnym, ponieważ postępowanie karne i cywilne dotyczyły różnych stron, a sądy w postępowaniu karnym nie dokonały żadnych ustaleń co do winy A.K. w dyspozytywnej części swoich wyroków. Adwokat wskazał również, że w postępowaniu karnym nie ustalono, które obrażenia zostały spowodowane przez V.O., a które przez A.K. 28 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie częściowo uwzględnił powództwo V.M. Powołując się na materiały z akt sprawy karnej, sąd uznał za ustalone, że A.K. uderzył V.M. w twarz, ręce i głowę oraz kopnął go w plecy, w wyniku czego V.M. spadł po schodach, a gdy leżał, A.K. znowu kilka razy go kopnął (patrz punkty 7 i 13 powyżej). Powołał się również na ustalenia biegłego sądowego, który zbadał V.M. i określił obrażenia odniesione przez niego podczas napaści (patrz punkt 6 powyżej). Sąd stwierdził dalej: „Podczas przesłuchania w śledztwie [A.K.] przyznał, że uderzył pokrzywdzonego i popchnął go w dół po schodach, twierdząc, że zrobił to w obronie koniecznej... W wyniku działań [A.K.] pokrzywdzony poniósł szkodę. Fakty te zostały ustalone w toku postępowania karnego, podczas śledztwa (art. 182 § 5 Kodeksu postępowania cywilnego); pozwani nie przedstawili żadnych faktów, które mogłyby obalić winę [A.K.], więc nie ma potrzeby dowodzenia tych ustalonych faktów w zakresie nielegalnych działań i winy [A.K.] (šių nustatytų faktų dėl atsakovo [A.K.] neteisėtų veiksmų ir kaltės nereikia įrodinėti)”. Sąd stwierdził dalej, że istniał związek przyczynowy między działaniami A.K. a szkodą poniesioną przez V.M., więc istniały wystarczające podstawy do przyznania V.M. odszkodowania. Odrzucił argument pozwanych, że ojciec A.K. powinien być jednym z pozwanych, biorąc pod uwagę argument V.M., że ojciec A.K. mieszka oddzielnie od swojej rodziny i że V.M. nie posiadał o nim żadnych informacji, oraz stwierdzając, że powód cywilny miał swobodę wyboru pozwanych, przeciwko którym chciał wnieść powództwo. Sąd, biorąc pod uwagę młody wiek A.K. i trudną sytuację finansową skarżącej, uwzględnił częściowo powództwo cywilne V.M. i przyznał mu LTL 2 000 (około 580 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej oraz LTL 1 500 (około 435 EUR) kosztów sądowych. Sąd nakazał, aby powyższe kwoty zostały zapłacone przez A.K., a jeśli nie będzie miał wystarczającego majątku, miały zostać zapłacone przez skarżącą. Obowiązek skarżącej do zapłaty tych kwót wygasałby, gdy A.K. ukończy osiemnaście lat lub gdy uzyska wystarczający majątek (patrz punkt 32 poniżej). Skarżąca i jej syn odwołali się od tej decyzji, podnosząc w zasadzie te same argumenty, które przedstawili w swojej pierwotnej odpowiedzi na pozew (patrz punkt 17 powyżej). V.M. również złożył odwołanie, w którym domagał się uwzględnienia jego powództwa w całości i przyznania mu LTL 20 000 (około 5 800 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej. 28 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie oddalił odwołanie złożone przez skarżącą i jej syna. Stwierdził: „Pozani w swoim odwołaniu wskazali, że wyrok [w postępowaniu karnym przeciwko V.O.] nie ocenił winy [A.K.] w zakresie przestępstwa i że sąd zatem nie mógł powołać się na okoliczności ustalone w wyroku z 27 listopada 2012 r. Tego argumentu nie można zaakceptować. Wyrok Sądu Rejonowego w Kłajpedzie z 27 listopada 2012 r. oraz wyrok Sądu Okręgowego w Kłajpedzie z 21 marca 2013 r. ustaliły, że nielegalne działania zostały popełnione również przez pozwanego [A.K.]. Sąd pierwszej instancji słusznie stwierdził, że można powoływać się na okoliczności ustalone w toku postępowania karnego i nie ma potrzeby ich dowodzenia (baudžiamojoje byloje nustatytomis aplinkybėmis galima vadovautis ir jų nebereikia įrodinėti) (art. 182 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego). [Sąd] zauważa, że fakt, że pozwany nie był ścigany w postępowaniu karnym, nie wyłącza jego odpowiedzialności cywilnej... Sąd pierwszej instancji wyciągnął uzasadniony wniosek, że spełnione są warunki odpowiedzialności cywilnej pozwanych: nielegalne działania, winna, związek przyczynowy określający odpowiedzialność cywilną oraz szkoda wyrządzona [V.M.]”. Sąd częściowo uwzględnił odwołanie złożone przez V.M. i zwiększył przyznaną kwotę z tytułu szkody niemajątkowej do LTL 8 000 (około 2 320 EUR). Skarżąca i A.K. zostali również zobowiązani do pokrycia kosztów procesu poniesionych przez V.M. na etapie odwoławczym, które wyniosły LTL 300 (około 87 EUR). Następnie skarżąca i jej syn złożyli dwie skargi kasacyjne, w których argumentowali, że decyzje sądu pierwszej instancji i sądu odwoławczego były sprzeczne z prawem oraz zasadami sprawiedliwości, rozsądku i dobrej wiary. W szczególności wskazali, że przyznanie wyższej kwoty z tytułu szkody niemajątkowej przeciwko nim (2 320 EUR) niż ta, która została przyznana przeciwko V.O. (1 450 EUR), który został skazany w postępowaniu karnym, było sprzeczne z prawem i nieuzasadnione. Jednakże 29 maja 2014 r. i 31 lipca 2014 r. Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania skarg, uznając, że nie podnoszą one ważnych kwestii prawnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186446", "text": "Skarżąca urodziła się w 1976 roku i mieszka w Zagrzebiu. Pierwsze troje dzieci urodziła w szpitalu. W 2011 roku zaszła w ciążę z czwartym dzieckiem, a termin porodu wyznaczono na luty 2012 roku. W listopadzie 2011 roku wysłała list do Chorwackiej Izby Położnych (Hrvatska Komora Primalja), zapytując o możliwość uzyskania profesjonalnej pomocy przy porodzie domowym. Wyjaśniła, że jej pierwsze trzy porody w szpitalu przebiegły prawidłowo, bez konieczności dużej interwencji medycznej, ale nie czuła się po nich spełniona. Dlatego chciała urodzić czwarte dziecko w domu. 1 grudnia 2011 roku otrzymała odpowiedź, że zgodnie z odpowiednimi przepisami krajowymi pracownicy służby zdrowia, w tym położne, nie mogą udzielać pomocy przy porodach domowych. W szczególności, mimo że Ustawa o Położnictwie pozwalała na zakładanie prywatnych praktyk przez położne, Ustawa o Ochronie Zdrowia, jako ustawa ogólna w tym sektorze, nie przewidywała wyraźnie takiej możliwości. W związku z tym, ponieważ sprawa nie była jasno uregulowana, żadna położna nie założyła prywatnej praktyki ani oficjalnie nie asystowała przy porodach domowych. W liście przytoczono również oświadczenie Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej (Ministarstvo zdravstva i socijalne skrbi Republike Hrvatske – dalej „Ministerstwo Zdrowia”) wydanego w sierpniu 2011 roku i opublikowanego na stronie internetowej Chorwackiej Izby Położnych:\n„Biorąc pod uwagę obecne okoliczności, w których nie istnieją wymagania do zorganizowania systemu profesjonalnie przeprowadzanych porodów domowych (kształcenie i szkolenie personelu) oraz w których brakuje innych elementów towarzyszących (dostępność transportu ratunkowego i właściwe przyjęcie [do placówki medycznej] w przypadku powikłań), które umożliwiłyby bezpieczny poród w domu, jesteśmy zdania, że ustawodawca zapewnił w tej dziedzinie opieki zdrowotnej, w miarę możliwości, wszystkie warunki opieki nad matkami oraz prawo dzieci do życia i zdrowia. Biorąc powyższe pod uwagę, jesteśmy zdania, że ochrona dzieci, które nie wybierają okoliczności swojego przyjścia na ten świat, ma pierwszeństwo przed poszanowaniem prawa kobiety do wolnego wyboru porodu poza placówką medyczną”.\nChorwacka Izba Położnych odmówiła zatem pomocy przy planowanym przez skarżącą porodzie domowym. Zauważono, że porody domowe mimo to odbywają się w Chorwacji, i z tego powodu Izba wezwała Ministerstwo Zdrowia do jak najszybszego wyraźnego uregulowania tej sprawy. 15 lutego 2012 roku skarżąca urodziła dziecko w domu, przy asyście położnej z zagranicy. Po porodzie pediatra i ginekolog podobno odmówili zbadania skarżącej i jej dziecka, ale ostatecznie udało jej się znaleźć lekarzy, którzy ich zbadali. 23 lutego 2012 roku skarżąca zarejestrowała urodzenie i uzyskała akt urodzenia. 11 maja 2011 roku Ministerstwo Zdrowia wysłało list w odpowiedzi na zapytanie Rzecznika Praw Dziecka (Pravobraniteljica za djecu), w którym stwierdzono, że odpowiednie prawo krajowe przewiduje, że porody powinny odbywać się w placówkach medycznych. Kwestia porodów domowych nie była uregulowana w ustawie, a pomoc medyczna w takich procedurach była uważana za szarlatanerię. Stwierdzono dalej, że porody domowe są osobistą odpowiedzialnością matki i osoby asystującej przy porodzie. W przypadku porodu poza placówką medyczną, w którym kobieta podająca się za matkę nie posiadała żadnej dokumentacji medycznej, lekarz przeprowadzający pierwsze badanie dziecka był zobowiązany do odnotowania braku takich dokumentów. Lekarz nie mógł rejestrować danych, których nie był w stanie zweryfikować. 25 sierpnia 2011 roku Ministerstwo Administracji (Ministarstvo uprave Republike Hrvatske) wysłało list w odpowiedzi na zapytanie organizacji pozarządowej Rodzice w Akcji – Roda (Roditelji u Akciji – Roda), stwierdzając, że prawo przewiduje możliwość rejestracji stanu cywilnego dziecka urodzonego poza placówką medyczną. Stwierdzono dalej, że urzędnicy są zobowiązani do weryfikacji danych zgłoszonych im przed wpisaniem czegokolwiek do rejestru państwowego. W konsekwencji osoba zgłaszająca urodzenie dziecka poza placówką medyczną była zobowiązana do przedłożenia dowodu, że kobieta zgłoszona jako matka dziecka rzeczywiście urodziła to dziecko. Dokumentacja medyczna wymagana do udowodnienia takich okoliczności była sprawą dla władz administracji zdrowotnej. 31 maja 2012 roku Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało na zapytanie organizacji Rodzice w Akcji – Roda, stwierdzając, że nigdy nie wydawało instrukcji lekarzom, aby nie badali dzieci urodzonych w domu. Wręcz przeciwnie, biorąc pod uwagę zwiększoną częstotliwość sytuacji, w których lekarze stawali przed koniecznością badania dzieci urodzonych w domu bez jakiejkolwiek dokumentacji medycznej, Ministerstwo konsekwentnie zajmowało stanowisko, że lekarze są zobowiązani do badania takich dzieci, ale nie mogą rejestrować żadnych danych, których nie są w stanie zweryfikować. Dodano, że poród domowy nadal nie jest uregulowany ustawą i dlatego nie ma mechanizmu rejestracji wniosków o poród domowy ani przepisów o obowiązku ich zgłaszania. 24 stycznia 2012 roku Chorwacka Izba Położnych zgłosiła sprawę, w której – według relacji mediów – kobieta, która urodziła w domu, została oddzielona od dziecka na dwa dni. W szczególności szpital wezwał policję i pracowników socjalnych, aby ustalić, czy rzeczywiście jest matką dziecka, po tym jak odmówiła badania przez ginekologa w szpitalu. Ponadto kilka położnych podejrzewanych o udział w porodzie zostało przesłuchanych przez policję. Według informacji przedstawionych przez Rząd, żaden pracownik służby zdrowia nigdy nie był ścigany w postępowaniu karnym ani karany za asystowanie przy porodzie domowym. W Końcowych Uwagach do łączonych czwartego i piątego raportów okresowych dotyczących Chorwacji, wydanych 24 lipca 2015 roku, Komitet ds. Eliminacji Dyskryminacji Kobiet wyraził zaniepokojenie brakiem procedur nadzoru i mechanizmów zapewniających odpowiednie standardy opieki, ochronę praw kobiet i ich autonomii podczas porodów oraz brakiem możliwości rodzenia poza szpitalami. Badanie praktyk okołoporodowych w Chorwacji przeprowadzone przez organizację pozarządową Rodzice w Akcji – Roda w marcu 2015 roku odnotowało sytuacje, w których życzenia kobiet były ignorowane przez personel medyczny podczas porodu, brak zgody na procedury przeprowadzane podczas porodu oraz ograniczenia co do obecności osoby towarzyszącej przy porodzie. Rzecznik Praw Równości (Pravobraniteljica za ravnopravnost spolova) wydał raport badawczy w 2013 roku, w którym zauważono niespójności w praktykach szpitalnych dotyczących obecności osoby towarzyszącej przy porodzie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186854", "text": "Fakty przedstawione przez strony są podobne do faktów w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (sygn. 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011 r.). Wszyscy skarżący zostali poddani nieludzkiemu traktowaniu i doznali obrażeń w nocy z 21 na 22 grudnia 1989 r. podczas wydarzeń, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego w Bukareszcie. Skarżący w skardze o sygnaturze 30392/15 (Vasu przeciwko Rumunii) doznał obrażeń wymagających dwudziestu dwóch dni opieki medycznej, a dwaj pozostali skarżący zostali pobici przez siły milicji podczas tych samych wydarzeń. W 1990 r. wojskowa prokuratura wszczęła z urzędu śledztwa w sprawie nielegalnego zatrzymania, nieludzkiego traktowania i obrażeń doznanych przez skarżących oraz innych uczestników wydarzeń z grudnia 1989 r. w odniesieniu do kilku czynów wymienionych poniżej. Główne śledztwo karne zostało zarejestrowane pod numerem sprawy 97/P/1990 (obecnie nr 11/P/2014). W tym samym czasie inne śledztwo dotyczące czynów nielegalnego pozbawienia wolności, nielegalnego aresztowania i nadużyć w śledztwie przeciwko dużej liczbie osób, w tym skarżących, zakończyło się skierowaniem do sądu wysokich rangą wojskowych i urzędników państwowych oraz ich późniejszym skazaniem wyrokiem Sądu Najwyższego Sprawiedliwości z 10 maja 1991 r., który stał się prawomocny 14 listopada 1991 r. Z wyroku sądu nie wynika, czy osoby poszkodowane, w tym skarżący, uczestniczyli w tych postępowaniach (zob. odpowiednio stosując, Bănuțoiu i Ștefoglu przeciwko Rumunii [Komitet], sygn. 64752/13 i 54607/14, § 7, 3 lipca 2018 r.). W odniesieniu do czynu niewłaściwego postępowania wojskowa prokuratura postanowiła 27 października 1993 r. (pani Nicoleta-Lorena Giurcanu – skarżąca w skardze o sygn. 30365/15, dalej „pierwsza skarżąca”), 9 marca 1994 r. (pan Traian Vasu – skarżący w skardze o sygn. 30392/15, dalej „drugi skarżący”) oraz 27 sierpnia 1993 r. (pani Luminița Zeleniuc – skarżąca w skardze o sygn. 30410/15, dalej „trzecia skarżąca”) nie wszczynać odrębnego śledztwa z urzędu, ponieważ czyn niewłaściwego postępowania podlegał ustawie amnestyjnej uchwalonej w późniejszym okresie; decyzja ta została zakomunikowana jedynie trzeciej skarżącej 25 września 2008 r. Nie wydano żadnej decyzji w zakresie obrażeń doznanych przez skarżących. Ponadto, bez formalnej decyzji o uchyleniu decyzji wydanych przez wojskową prokuraturę (patrz paragraf 8 powyżej) i wznowieniu spraw skarżących, w ramach głównego śledztwa karnego prokurator przesłuchał skarżących, którzy powtórzyli swoje skargi dotyczące czynów nielegalnego pozbawienia wolności i pobicia, w oparciu o ich nieludzkie traktowanie i obrażenia odniesione podczas wydarzeń z grudnia 1989 r. W ten sposób pierwsza skarżąca zwróciła się 29 kwietnia 2005 r. o przyłączenie do tych postępowań w charakterze strony cywilnej i o kontynuowanie śledztwa w sprawie przez wojskową prokuraturę. Drugi skarżący złożył zeznania w charakterze osoby pokrzywdzonej 7 stycznia 2000 r. i 23 listopada 2004 r. Trzecia skarżąca zgłosiła roszczenia cywilne 25 września 2008 r. i wniosła o zidentyfikowanie osób odpowiedzialnych oraz skierowanie ich do sądu. Istotne kroki proceduralne podjęte w głównym śledztwie karnym zostały opisane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (powyżej cytowane, §§ 12-41) oraz Sidea i inni przeciwko Rumunii ([Komitet] nr 889/15, §§ 8-11, 5 czerwca 2018 r.). 14 października 2015 r. wojskowa prokuratura wydała decyzję w zakresie czynu podżegania do nielegalnego pozbawienia wolności, dotyczącą wszystkich skarżących, umarzając główne śledztwo karne z powodu powagi rzeczy osądzonej w związku z wyrokiem Sądu Najwyższego Sprawiedliwości z 10 maja 1991 r. (patrz paragraf 7 powyżej). Ponadto wojskowa prokuratura umorzyła główne śledztwo w zakresie czynu podżegania do niewłaściwego postępowania dotyczącego drugiego skarżącego, ponieważ podlegał on ustawie amnestyjnej (patrz paragraf 8 powyżej). Nie wydano żadnej decyzji w zakresie obrażeń i pobicia, na które skarżyli się skarżący. Decyzja z 14 października 2015 r. (patrz paragraf 11 powyżej) została następnie uchylona decyzją Prokuratora Generalnego z 5 kwietnia 2016 r., co zostało potwierdzone przez Wysoki Trybunał Kasacyjny i Sprawiedliwości 13 czerwca 2016 r. 1 listopada 2016 r. wojskowy prokurator zarządził wszczęcie śledztwa karnego w sprawie przestępstwa zbrodni przeciwko ludzkości w odniesieniu do tych samych okoliczności faktycznych. Zgodnie z informacjami przedstawionymi przez strony, główne śledztwo karne nadal trwa (zob. Bănuțoiu i Ștefoglu, cytowane powyżej, § 12).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186436", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Suponewie, w obwodzie briańskim. Skarżący jest redaktorem tygodnika „Bryanskiye Budni” od momentu jego założenia w 1999 roku. 9 sierpnia 2012 r. skarżący opublikował artykuł w „Bryanskiye Budni” nr 658/31 zatytułowany „Pity the birds” („Птичек жалко”), który napisał pod pseudonimem. W artykule omówił postępowanie karne toczące się przeciwko dwóm mężczyznom, Maksimowi Kosenkowowi i Rusłanowi Pogulajewowi, oskarżonym o wyłudzenie ziemi. Powołał się również na zeznania świadków w postępowaniu karnym przeciwko Annie Stregelewej, byłej szefowej regionalnego oddziału Federalnej Agencji Zarządzania Mieniem Państwowym (Rosimuszczestwo), dotyczącym nielegalnego przywłaszczenia sobie innych działek i zakończonym skazaniem pani Stregelewej. Zgodnie z tymi zeznaniami kilku urzędników regionalnych, w tym wicegubernator obwodu briańskiego, Nikołaj Simonienko, było w pewnym stopniu zaangażowanych w wydarzenia, które stanowiły podstawę wyroku skazującego. Wytoczono również postępowanie karne przeciwko panu Simonience, ale zostało ono umorzone, a 23 kwietnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Briańsku przyznał mu odszkodowanie za szkodę niemajątkową za niesłuszne ściganie. Obok artykułu znajdowało się zdjęcie pana Simonienki i pana Denina, gubernatora obwodu briańskiego, w pokoju z innymi ludźmi. Artykuł brzmiał następująco, w zakresie istotnym:\n„Maksim Kosenkow i Rusłan Pogulajew staną przed sądem w Briańsku. Chłopcy chcieli naśladować czyn briańskich złodziei z lokalnej administracji, ale brakowało im siły, choć umiejętności mieli pod dostatkiem.\nSfałszowali zarządzenia Rejonowej Administracji w Beżyckiej o podziale ziemi na budowę domów jednorodzinnych. „Poświadczyli” dokumenty prowizorycznymi pieczęciami i zanieśli je do Departamentu Rejestru Państwowego obwodu briańskiego (Rosreestr). Tam wydano im [wypisy z państwowego rejestru nieruchomości] dotyczące dziewięciu działek. Spróbujcie zarejestrować swoją własność w tym departamencie. Zmęczą was żądaniami stosów papierów. W tym przypadku jednak łatwowierni urzędnicy łatwo podpisali dokumenty po przyjęciu fałszywek. Czy to nie dziwne?\nJak ustaliła prokuratura, oszuści nabyli w ten sposób prawa własności do działek należących do kategorii niepodzielnego mienia państwowego. Ich wartość rynkowa przekraczała 6 400 000 rubli. Chłopcom grozi za to do dziesięciu lat więzienia. Żal ptaków. Mogliby robić dobre rzeczy, wychowywać dzieci. Jednak ponieśli się przykładem wielkich briańskich złodziei i nie wzięli pod uwagę, że ci ostatni byli chronieni z wszystkich stron – przez władzę, partię, układy i tak dalej.\nPrzynajmniej wiemy teraz, jaki wyrok mogliby odsiadywać mieszkańcy obwodu briańskiego Denin i Simonienko. Ta gazeta kilka razy zajmowała się materiałem ze sprawy karnej, która doprowadziła do tego, że Simonienko spędził rok w areszcie w Matrosskaya Tishina [areszt śledczy nr 1 w Moskwie] i który szczęśliwie wyszedł z milionem odszkodowania. Wygląda na to, że bardzo niewielu ludzi zrozumiało ten materiał. Będziemy musieli ponownie strząsnąć kurz z tych tomów.\nJeśli pojedzie się z Briańska do wsi Michurinskoje, przed wsią po lewej stronie zobaczy się pole i sad, który spodobał się briańskim złodziejom z władzy (wory ot własti). Jest tam prawie 66 hektarów ziemi. Opanowując sztukę nielegalnego przywłaszczenia ziemi, urzędnicy-złodzieje i wicewojewoda postanowili włożyć do kieszeni ten miliard. I go pomnożyć. Chodzi o to, że zamierzali tam budować domki i sprzedawać je z potrójną marżą. W ten sposób łatwo zamienić miliard w trzy lub pięć.” W artykule dalej powoływano się na zeznania świadków w postępowaniu karnym przeciwko pani Stregelewej, dotyczące nielegalnego przywłaszczenia działek z sadów stanowiących ziemię federalną. Zgodnie z artykułem, z materiałów sprawy karnej wynikało, że wicewojewoda Simonienko powiedział na spotkaniu, że „kwestia sadów została uzgodniona z gubernatorem”. Ostatni akapit artykułu zawierał następujące fragmenty:\n„Dziwnym trafem obywatele Denin i Simonienko wciąż są na wolności. Mimo że mowa o 66 hektarach drogiej ziemi. Tymczasem beżyccy chłopcy mogą dostać do dziesięciu lat więzienia za mniejszą przestępczość. Czy to możliwe?...” Pan Simonienko wniósł powództwo o zniesławienie przeciwko skarżącemu i domagał się odszkodowania w wysokości 300 000 rubli rosyjskich (RUB). Stwierdził w szczególności, że następujące fragmenty są nieprawdziwe i szkodzą jego honorowi i reputacji: 1. „Jednak ponieśli się przykładem wielkich briańskich złodziei i nie wzięli pod uwagę, że ci ostatni byli chronieni z wszystkich stron – przez władzę, partię, układy i tak dalej”; 4. „... Opanowując sztukę nielegalnego przywłaszczenia ziemi, urzędnicy-złodzieje i wicewojewoda postanowili włożyć do kiesieni ten miliard. I go pomnożyć.” 26 września 2012 r. Sąd Rejonowy w Briańsku w obwodzie briańskim oddalił powództwo („Sąd Rejonowy w Briańsku”). Sąd zauważył, że w artykule autor wyraził opinię i wysunął przypuszczenia dotyczące dokumentów procesowych w sprawie karnej przeciwko pani Stregelewej oraz działań niektórych uczestników postępowania. Stwierdził dalej, że pierwsze, trzecie i czwarte cytowane zdania nie mogą być uznane za szkodliwe dla honoru i reputacji powoda, ponieważ nie był on jedynym urzędnikiem w administracji briańskiej i z artykułu nie wynikało jasno, że autor miał na myśli dokładnie jego. Sąd zauważył również, że czwarte zdanie nie stanowiło twierdzenia i nie miało ani znaczenia prawnego, ani dosłownego. W odniesieniu do drugiego zdania sąd stwierdził, że powodowi nie udało się udowodnić, że to on był osobą, do której odnosił się fragment, ponieważ w obwodzie briańskim mieszkało wiele osób o nazwisku Simonienko. Na zdjęciu opublikowanym obok artykułu obok powoda znajdowały się również inne osoby. Ponadto wspomniane zdanie nie zawierało informacji o żadnych faktach, lecz jedynie wyrażało opinię autora i jego przypuszczenia. Pan Simonienko odwołał się. 27 listopada 2012 r. Sąd Obwodowy w Briańsku uchylił wyrok, uwzględnił powództwo przeciwko skarżącemu, nakazał mu opublikowanie sprostowania w ciągu piętnastu dni od uprawomocnienia się wyroku i przyznał powodowi odszkodowanie w wysokości 5000 RUB (około 125 euro). Nakazał również skarżącemu zapłatę opłat w wysokości 200 RUB. Sąd odwoławczy stwierdził, że kwestionowane fragmenty zdecydowanie odnosiły się do pana Simonienki, ponieważ jego zdjęcie zostało opublikowane obok artykułu. Powołał się również na użycie wyrażeń „złodzieje z lokalnej administracji”, „złodzieje z władzy” i „urzędnicy-złodzieje” w związku z postępowaniem karnym przeciwko panu Simonience. Stwierdził dalej, że w świetle wstępu do artykułu: „Maksim Kosenkow i Rusłan Pogulajew staną przed sądem w Briańsku. Chłopcy chcieli naśladować czyn briańskich złodziei z lokalnej administracji, ale brakowało im siły, choć umiejętności mieli pod dostatkiem”, jasne było, że pierwsze, trzecie i czwarte zdania stanowiły twierdzenia, że powód popełnił przestępstwa i nadużył swojej pozycji służbowej dla osobistego zysku. Sąd odwoławczy stwierdził, że drugie zdanie, odczytane łącznie ze zdaniem „Dziwnym trafem obywatele Denin i Simonienko wciąż są na wolności”, stanowiło twierdzenie, że pan Simonienko powinien zostać ukarany za popełnione przestępstwa. Informacja ta została zatem przedstawiona przez autora jako stwierdzenie faktu. Sąd odwoławczy zauważył również, że zgodnie ze słownikiem „złodziej” oznacza osobę, która kradnie, lub przestępcę zajmującego się kradzieżą. Wnioskuje stąd, że powyższe fragmenty, zawierające negatywne osądy, były obraźliwe i dyskredytujące dla charakteru moralnego powoda. Zmniejszyły również jego reputację zawodową, przedstawiały go w negatywnym świetle jako osobę zajmującą się działalnością przestępczą, jako urzędnika państwowego nadużywającego swoich uprawnień dla celów zarobkowych i stworzyły błędne postrzeganie powoda w oczach społeczeństwa, zarówno jako obywatela, jak i wicewojewody obwodu briańskiego. Sąd odwoławczy uznał zatem, że wszystkie cztery kwestionowane zdania wyrządziły szkodę honorowi i reputacji pana Simonienki. 27 grudnia 2012 r. Sąd Obwodowy w Briańsku odmówił skarżącemu zgody na wniesienie skargi kasacyjnej. W nieokreślonym dniu pan Denin również wniósł pozew o zniesławienie przeciwko skarżącemu z powodu następujących dwóch fragmentów artykułu: 1. „Jednak ponieśli się przykładem wielkich briańskich złodziei i nie wzięli pod uwagę, że ci ostatni byli chronieni z wszystkich stron – przez władzę, partię, układy i tak dalej”; 23 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Briańsku uwzględnił powództwo. Skarżący odwołał się. 22 października 2013 r. Sąd Obwodowy w Briańsku uchylił wyrok w postępowaniu odwoławczym i oddalił powództwo. Sąd stwierdził, że pierwszy fragment nie może być uznany za stwierdzenie faktu, lecz raczej za sąd wartościujący. Ponadto sąd uznał, że fragment ten nie może być uważany za dotyczący konkretnie powoda, ponieważ nie zostały wymienione ani jego imię i nazwisko, ani zajmowane stanowisko. Skarżący odniósł się do „wielkich briańskich złodziei” i, biorąc pod uwagę, że artykuł zawierał komentarze do postępowania karnego wszczętego przeciwko innym osobom z briańskiej administracji, niemożliwe było uznanie, że fragment ten odnosi się konkretnie do pana Denina. W ocenie sądu ten wniosek nie zmienia się przez publikację zdjęcia pana Denina obok artykułu, ponieważ na zdjęciu pojawiły się również inne osoby. W związku z tym wspomniany fragment nie mógł zostać uznany za zniesławiający w stosunku do powoda. W odniesieniu do drugiego fragmentu sąd stwierdził, że on również nie może być uznany za zniesławiający, ponieważ nie stanowił stwierdzenia faktu, lecz był raczej przypuszczeniem, co odzwierciedlało użycie słowa „mógłby”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186769", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Wiedniu (Austria). Skarżący jest przedsiębiorcą związanym z dużą austriacką grupą finansowo-przemysłową. W ramach skomplikowanej struktury korporacyjnej i umownej posiadał biuro w Bratysławie (Słowacja). Znajdowało się ono pod tym samym adresem co siedziby innych podmiotów należących do grupy. Mimo że nie postawiono mu formalnych zarzutów, w Austrii przeprowadzono śledztwo w sprawie różnych transakcji z udziałem skarżącego pod zarzutem podejrzenia, między innymi, oszustwa inwestycyjnego, naruszenia zaufania i handlu poufnymi informacjami. W kontekście tego śledztwa austriacka prokuratura zwróciła się do swoich słowackich odpowiedników o przeszukanie wyżej wymienionych pomieszczeń i zajęcie dokumentów istotnych dla śledztwa. Przeszukanie miało miejsce w 2009 roku, a zajęto dokumenty biznesowe i nośniki danych elektronicznych, w tym z biura skarżącego, które następnie przekazano władzom austriackim. Wyrokiem z 7 grudnia 2010 r. Sąd Konstytucyjny stwierdził, że nakaz przeszukania i zajęcia wydany na Słowacji nie obejmował skarżącego i jego biura, a zatem zakres nakazu został przekroczony, co naruszyło prawa skarżącego do spokojnego korzystania ze swojego mienia, poszanowania jego życia prywatnego oraz ochrony sądowej i innej ochrony prawnej. W konsekwencji Prokuratura Republiki Słowackiej („PPS”) została zobowiązana do zaprzestania naruszania praw skarżącego i do wystąpienia do władz austriackich o zwrot bezprawnie zajętych przedmiotów w celu ich zwrócenia skarżącemu. 6 września 2011 r. PPS zwróciła się do kancelarii prawnej reprezentującej skarżącego na Słowacji z prośbą o określenie, czy są one uprawnione do odbioru w jego imieniu przedmiotów, które w międzyczasie zostały zwrócone przez władze austriackie. Pełnomocnictwo w tym zakresie zostało złożone 12 września 2011 r. 1 lutego 2012 r. Dyrekcja Policji Okręgu Bratysława I wydała decyzję o zwróceniu tych przedmiotów skarżącemu, identyfikując je jako sześć konkretnych nośników danych elektronicznych. Skarżący twierdzi, a Rząd tego nie kwestionuje, że nośniki, które miały zostać mu zwrócone, zawierały, między innymi, porady prawne chronione tajemnicą adwokacką. 27 lutego 2012 r. PPS wezwała pełnomocnika skarżącego do swojej siedziby na 7 marca 2012 r. w celu zwrócenia wyżej wymienionych rzeczy skarżącemu. 7 marca 2012 r. o godz. 9:10 przedmioty te zostały zwrócone pełnomocnikowi skarżącego, a o godz. 9:15 zostały ponownie zajęte od niego z powołaniem się na list rogatory biura prokuratury w Wiedniu z 14 kwietnia 2011 r. List ten dotyczył konkretnie zajęcia tych samych przedmiotów, które miały zostać zwrócone skarżącemu, i powoływał się na Europejską konwencję o pomocy prawnej w sprawach karnych, Konwencję wykonawczą Schengen oraz Konwencję o pomocy prawnej w sprawach karnych między państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Z protokołu tej czynności wynika, że pełnomocnik skarżącego został poinformowany, że na mocy art. 89 § 1 Kodeksu postępowania karnego („KPK”) był obowiązany do wydania przedmiotów w sprawie, oraz że został ostrzeżony, że jeśli tego nie uczyni, mogą zostać mu odebrane na mocy art. 91 KPK, a on może zostać ukarany grzywną na mocy art. 70 KPK i skierowany do postępowania dyscyplinarnego przez właściwy organ, na co odpowiedział dobrowolnym wydaniem przedmiotów. Dodał jednak, że składa zastrzeżenie, ponieważ uważa ponowne zajęcie za przeszkodę w wykonaniu wyroku Sądu Konstytucyjnego z 7 grudnia 2010 r. i oświadczył, że dalsze uzasadnienie zastrzeżenia zostanie dodane później. Skarżący złożył szereg wniosków, skarg i powtórzonych skarg na wszystkich szczeblach PPS, podnosząc dwie grupy argumentów.\n\nPo pierwsze, skarżył się w kwestii wykonania wyroku Sądu Konstytucyjnego z 2010 roku. W szczególności argumentował, że PPS nie wykonała prawidłowo tego wyroku, ponieważ (i) nie wszystkie jego dokumenty bezprawnie zajęte w 2009 r. zostały mu zwrócone oraz (ii) PPS nie zapewniła, aby władze austriackie zwróciły lub zniszczyły wszystkie kopie, które sporządziły z materiałów bezprawnie zajętych i im przekazanych.\n\nPo drugie, skarżący zakwestionował ponowne zajęcie z 7 marca 2012 r., argumentując, że dowiedział się o decyzji o oddaleniu jego skargi na decyzję z 1 lutego 2012 r. o zwróceniu przedmiotów w sprawie dopiero dzień przed planowanym zwrotem i ponownym zajęciem. W związku z tym nie miał możliwości osobistego stawienia się. Ponieważ przedmioty zostały ponownie zajęte natychmiast po zwróceniu ich jego pełnomocnikowi, skarżący nie miał czasu na sprawdzenie ich stanu i konsultację z pełnomocnikiem w sprawie sposobu reagowania. W tym zakresie jego pełnomocnik nie mógł, nawet teoretycznie, sprawdzić stanu części materiałów, ponieważ były one zaszyfrowane. Ponadto były one chronione przed zajęciem przez tajemnicę adwokacką. Na koniec skarżący argumentował, że władze austriackie wiedziały o przedmiotach, o które ponownie poprosiły o zajęcie, wyłącznie na podstawie wyników ich bezprawnego pierwotnego zajęcia. W związku z tym ponowne zajęcie służyło jedynie naprawieniu pierwotnego zajęcia, co było sprzeczne z przedmiotem i celem wyroku Sądu Konstytucyjnego z 2010 r., w związku z czym jego pełnomocnik został arbitralnie wykorzystany. Wszystkie skargi zostały oddalone, o czym skarżący i jego pełnomocnik zostali ostatecznie poinformowani listami z Biura Prokuratora Generalnego z 10 sierpnia i 31 grudnia 2012 r. Podane przyczyny były następujące:\n\nWszystkie zajęte przedmioty, których właścicielem był niewątpliwie skarżący, zostały mu zwrócone. Nie istniał obowiązek zwrotu wszystkich przedmiotów jednocześnie. Gdyby wykazał swoje prawo własności do innych przedmiotów, mogłyby one zostać mu zwrócone na późniejszym etapie. W zakresie zwrotu lub zniszczenia jakichkolwiek kopii sporządzonych przez władze austriackie, wyrok Sądu Konstytucyjnego z 2010 r. nie określał żadnych obowiązków po stronie PPS. W każdym razie skarżący miał możliwość dochodzenia swoich praw w tym zakresie przed odpowiednimi władzami austriackimi.\n\nPonieważ przedmioty w sprawie zostały zwrócone skarżącemu 7 marca 2012 r., poprzednia bezprawność ich zajęcia została naprawiona i nie istniała przeszkoda, aby ponownie je zająć. Ponowne zajęcie było zgodne ze wszystkimi wymogami obowiązujących ustaw i odpowiednich przepisów międzynarodowych i jako takie było legalne i uzasadnione. Ponieważ skarżący upoważnił pełnomocnika do odbioru w jego imieniu przedmiotów, które miały zostać mu zwrócone, było widoczne, że nie miał zamiaru osobistego udziału w kontaktach z PPS. Gdyby wyraził jakiekolwiek takie życzenie, zostałoby to wzięte pod uwagę. W związku z tym nie mógł skarżyć się na niemożność odpowiedniej obrony swoich praw i interesów w odniesieniu do ponownego zajęcia. 11 marca 2013 r. skarżący złożył nową skargę na podstawie art. 127 Konstytucji, argumentując, że poprzez niedopilnowanie pełnego wykonania wyroku Sądu Konstytucyjnego z 7 grudnia 2010 r. i ponowne zajęcie zwróconych przedmiotów, władze słowackie ponosiły odpowiedzialność za naruszenie szeregu jego praw, w tym poszanowania jego życia prywatnego i korespondencji oraz spokojnego korzystania z mienia, a także za niedostarczenie skutecznego środka odwoławczego. Istotnie, przedstawił argumenty podobne do wymienionych powyżej, w tym w szczególności, że przedmioty, które zostały ponownie zajęte, zawierały porady prawne chronione przed zajęciem przez tajemnicę adwokacką. 16 maja 2013 r. Sąd Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną. W istotnej części swojej decyzji przytoczył obszernie list z Biura Prokuratora Generalnego z 31 grudnia 2012 r., wskazał, że jego zadaniem jest badanie konstytucyjności, a nie samej legalności zaskarżonych decyzji, i nie stwierdził żadnej istotnej z punktu widzenia konstytucyjnego dowolności ani innych uchybień w stanowisku zajętym przez PPS w jego sprawie.\n\nPisemna wersja decyzji została doręczona pełnomocnikowi skarżącego 15 lipca 2013 r. i nie przysługiwało od niej odwołanie. 18 kwietnia 2012 r. Sąd Konstytucyjny uznał za niedopuszczalną skargę, w której ówczesny pełnomocnik skarżącego zakwestionował we własnym imieniu ponowne zajęcie z 7 marca 2012 r. Skarga została złożona 9 marca 2012 r. i obejmowała, między innymi, roszczenia dotyczące naruszenia praw samego pełnomocnika na podstawie art. 8 i 13 Konwencji.\n\nW szczególności skarżył się, że jako przedstawiciel skarżącego nie otrzymał dostępu do listu rogatory stanowiącego podstawę zajęcia i że nie dano mu czasu na konsultację ze skarżącym. W ten sposób został pozbawiony możliwości wykonywania swojego zawodu adwokata w odniesieniu do instrukcji otrzymanych od skarżącego. Ponadto był związany obowiązkiem zachowania tajemnicy w sprawach skarżącego jako swojego klienta i ten obowiązek nie został uchylony. Zmuszanie go, pod groźbą sankcji, do wydania dokumentów skarżącego naruszało więc nie tylko jego własną integralność osobistą, ale także jego konstytucyjną funkcję obrońcy. Świadomy, że ponowne zajęcie podlega zaskarżeniu do PPS i że skarga konstytucyjna jest dopuszczalna dopiero po wyczerpaniu zwykłych środków odwoławczych, poprosił o zwolnienie z obowiązku wyczerpania takich środków ze względu na szczególne okoliczności. Jego zdaniem polegały one w szczególności na postawie PPS do tej pory w zakresie wykonania wyroku Sądu Konstytucyjnego z 2010 r. oraz na niebezpieczeństwie przekazania ponownie zajętych przedmiotów władzom austriackim. Sąd Konstytucyjny nie znalazł jednak uzasadnienia w prośbie pełnomocnika o zwolnienie z wymogu wyczerpania dostępnych zwykłych środków odwoławczych i w związku z tym oddalił jego skargę z powodu niewyczerpania tych środków.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186683", "text": "Skarżący urodzili się w 1957 i 1981 roku i mieszkają odpowiednio w Diyarbakır i Adanie. 17 sierpnia 2006 r. prokurator w Adanie złożył akt oskarżenia do Sądu Pokoju w Adanie, oskarżając skarżących i pięć innych osób o pochwalanie czynu zabronionego i sprawcy na podstawie art. 215 Kodeksu Karnego. Prokurator zarzucił, że skarżący podpisali we wrześniu 2005 r. petycję, która została sporządzona w celu przesłania jej do kilku instytucji. Treść petycji brzmiała następująco: „Jako osoba z Kurdystanu uznaję i akceptuję Pana/Szanownego Abdullaha Öcalana z Kurdystanu za aktora politycznego”. 19 stycznia 2007 r. Sąd Pokoju w Adanie orzekł, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy ze względu na możliwość zastosowania art. 7 ust. 2 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713), zabraniającego rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej. Następnie sąd przekazał akta do Sądu Okręgowego w Adanie. 24 marca 2008 r. Sąd Okręgowy w Adanie uznał skarżących za winnych rozpowszechniania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznej na podstawie art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713 i skazał każdego z nich na dwa lata pozbawienia wolności. W wyroku sąd pierwszej instancji uznał za ustalone, że wyżej wymieniona petycja została przygotowana w celu rozpowszechniania propagandy na rzecz PKK i jej lidera oraz że poprzez podpisanie tej petycji skarżący popełnili czyn zabroniony przewidziany w art. 7 ust. 2 ustawy nr 3713. 13 lipca 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 24 marca 2008 r. 24 sierpnia 2011 r. wyrok Sądu Najwyższego został złożony w sekretariacie sądu pierwszej instancji. W nieokreślonym terminie drugi skarżący rozpoczął odbywanie kary pozbawienia wolności. 19 października 2012 r. Sąd Okręgowy w Adanie postanowił zawiesić wykonanie kary pozbawienia wolności skarżących zgodnie z ustawą nr 6352, która weszła w życie 5 lipca 2012 r. i która zmieniła niektóre przepisy ustawy nr 3713. Zawieszenie orzeczono na okres trzech lat, pod warunkiem że nie popełnią oni czynu zabronionego poprzez prasę, media lub inne metody wyrażania idei i opinii.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186792", "text": "Skarżący urodził się w 1988 r. i jest obecnie osadzony w Areszcie Śledczym Warszawa-Służewiec. 26 listopada 2010 r. Skarżący został zatrzymany przez policję. 27 listopada 2010 r. Prokurator Rejonowy dla Warszawy-Wola postawił Skarżącemu zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków i zwrócił się do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Wola o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. 28 listopada 2010 r. sąd zadecydował o tymczasowym aresztowaniu Skarżącego na okres trzech miesięcy, ze względu na uzasadnione podejrzenie, że posiadał on znaczną ilość narkotyków (III Kp 2159/10). Sąd zastosował ten środek ze względu na duże prawdopodobieństwo, że Skarżący popełnił przestępstwo, o które został oskarżony, surowość maksymalnej kary przewidzianej prawem za takie przestępstwo (do co najmniej ośmiu lat pozbawienia wolności) oraz fakt, że groźba takiej kary może skłonić Skarżącego do utrudniania postępowania, a także z obawy, że Skarżący może wpływać na inne osoby, aby przedstawiły one wersję zdarzeń korzystną dla niego. 21 lutego 2011 r. Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego. Sąd zauważył, że Skarżącemu postawiono również zarzut członkostwa w zorganizowanej, uzbrojonej grupie przestępczej oraz wskazał na działania, które należało podjąć w celu zakończenia śledztwa. W okresie od 18 marca do 12 kwietnia 2011 r. Skarżący odbywał częściowo karę pozbawienia wolności orzeczoną w innym postępowaniu karnym przeciwko niemu (III K 203/09). 23 maja Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego. Sąd ponownie powołał się na surowość przewidywanej kary oraz ewentualne negatywne skutki, jakie uwolnienie Skarżącego mogłoby mieć dla toczącego się śledztwa. 22 sierpnia 2011 r. Sąd Okręgowy w Warszawie ponownie przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego. Wymienił zarzuty stawiane Skarżącemu, które obejmowały, oprócz wymienionych powyżej, pobicie, czerpanie korzyści z prostytucji innych osób oraz niszczenie mienia. Sąd wyraźnie stwierdził, że nie jest obowiązany do wskazywania działań mających na celu utrudnienie śledztwa, ponieważ sama waga zarzutów pozwalała na przypuszczenie, że takie działania mogą zostać podjęte. Sąd wskazał również, że przebywając na wolności, Skarżący mógłby utrudnić śledztwo dotyczące innych członków tej samej grupy. 16 września 2011 r. do Sądu Okręgowego w Warszawie został złożony akt oskarżenia przeciwko Skarżącemu i czternastu innym osobom (XVIII K 297/11). Tymczasowe aresztowanie Skarżącego zostało przedłużone przez Sąd Okręgowy w Warszawie 26 września 2011 r. do 30 marca 2012 r. W okresie od 24 października 2011 r. do 24 października 2012 r. Skarżący odbył pozostałą część kary pozbawienia wolności orzeczonej w sprawie III K 203/09, a od 24 października 2012 r. do 23 października 2013 r. odbywał karę pozbawienia wolności orzeczoną w innym postępowaniu karnym przeciwko niemu (III K 1027/07). W międzyczasie Sąd Okręgowy w Warszawie przedłużył tymczasowe aresztowanie Skarżącego w dniach 13 marca, 4 lipca i 20 września 2012 r. Dwa ostatnie orzeczenia zostały utrzymane w mocy przez Sąd Apelacyjny w Warszawie odpowiednio 31 lipca i 4 października 2012 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie przedłużył aresztowanie Skarżącego w dniach 4 października 2012 r., 15 stycznia, 13 czerwca i 28 października 2013 r., 13 marca, 29 lipca i 30 grudnia 2014 r., 25 czerwca i 22 października 2015 r. oraz 26 stycznia 2016 r. Sąd powoływał się na duże prawdopodobieństwo, że Skarżący i inni oskarżeni popełnili przestępstwa, o które zostali oskarżeni, oraz na złożoność sprawy. Sąd uznał również, że osoby oskarżone mogą podjąć działania mające na celu utrudnienie prawidłowego toku postępowania, ponieważ znały one innych oskarżonych, a stawiane im zarzuty obejmowały członkostwo w uzbrojonej i zorganizowanej grupie przestępczej. Sąd Apelacyjny uznał również, że istnieje duże prawdopodobieństwo orzeczenia surowej kary. Istotne orzeczenia były często sformułowane w ogólnych słowach i nie podano żadnych konkretnych przykładów zachowania Skarżącego podczas śledztwa ani na etapie sądowym w celu uzasadnienia przedłużenia tymczasowego aresztowania. Zażalenia Skarżącego na te orzeczenia były nieskuteczne. Jego liczne wnioski o zwolnienie, w tym za poręczeniem majątkowym, zostały oddalone. 4 marca 2016 r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok. Skarżący został uznany za winnego popełnienia wielu przestępstw i skazany na sześć lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 8 000 złotych polskich (PLN) (około 1 850 euro (EUR)). W tej samej dacie tymczasowe aresztowanie Skarżącego zostało uchylone. 12 maja 2017 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie utrzymał ten wyrok w mocy w zakresie dotyczącym Skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187194", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Štitare. 30 maja 2000 r. Trzeci Sąd Miejski w Belgradzie nakazał spółce społecznej własności KMG Trudbenik (zwanej dalej „spółką dłużnicą”), z siedzibą w Belgradzie, zapłacenie skarżącemu określonej kwoty z tytułu zaległego wynagrodzenia oraz kosztów postępowania cywilnego (wyrok nr P1 863/99). Wyrok ten stał się wykonalny w dniu 19 czerwca 2000 r. 13 marca 2002 r., na wniosek skarżącego, Czwarty Sąd Miejski w Belgradzie zarządził egzekucję powyższego wyroku oraz nakazał spółce dłużniczej zapłacenie kosztów egzekucji poniesionych przez skarżącego (nakaz egzekucyjny nr I-VIII 101/2002). 7 października 2003 r. postępowanie egzekucyjne zostało zawieszone z powodu wszczęcia postępowania układowego przed Handlowym Sądem w Belgradzie („Sądem Handlowym”). 9 grudnia 2011 r. Sąd Handlowy otworzył postępowanie upadłościowe w stosunku do spółki dłużniczej. 6 marca 2012 r. skarżący złożył wniosek o egzekucję wyroku z 30 maja 2000 r. („wniosek o egzekucję”) do syndyka. Syndyk ani nie odrzucił roszczenia skarżącego, ani nie przekazał go do Sądu Handlowego. 24 lutego 2014 r. skarżący złożył zatem swój wniosek o egzekucję w Sądzie Handlowym, a 1 października 2014 r. go uzupełnił. 6 sierpnia i 27 października 2014 r. skarżący skarżył się na bezczynność sędziego orzekającego w postępowaniu upadłościowym. 13 października 2014 r. Sąd Handlowy oddalił wniosek skarżącego o egzekucję jako wniesiony po terminie. 28 stycznia 2015 r. Handlowy Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Sądu Handlowego z 13 października 2014 r. 24 marca 2015 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, skarżąc na decyzję z 28 stycznia 2015 r. Jednakże 19 maja 2016 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187195", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Kragujevacu. 14 grudnia 2006 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Klinicznemu Centrum w Kragujevacu, domagając się odszkodowania. W toku postępowania odbyło się jedenaście rozpraw, natomiast pięć rozpraw zostało wyznaczonych, ale się nie odbyło. 20 maja 2011 r. powództwo skarżącego zostało oddalone jako bezzasadne przez Sąd Pierwszej Instancji w Kragujevacu. 26 grudnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Kragujevacu („Sąd Apelacyjny”) uchylił decyzję z 20 maja 2011 r. i zwrócił sprawę do sądu pierwszej instancji. W ponownym postępowaniu skarżący dwukrotnie wystąpił o wyłączenie sędziego rozpoznającego sprawę, jednak oba jego wnioski zostały oddalone. 4 października 2012 r., po trzech odbytych rozprawach i dwóch rozprawach, które się nie odbyły, przeprowadzeniu opinii biegłego oraz zwiększeniu powództwa przez skarżącego, sprawa została przekazana do Wyższego Sądu w Kragujevacu („Wyższy Sąd”). 20 marca 2013 r., na skutek dwóch kolejnych wniosków skarżącego o wyłączenie sędziego, z których jeden został uwzględniony, Wyższy Sąd oddał powództwo skarżącego o odszkodowanie jako bezzasadne. Skarżący wniósł apelację. 21 sierpnia 2014 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję z 20 marca 2013 r. Następnie skarżący wniósł skargę kasacyjną, która została oddalona przez Sąd Najwyższy Kasacyjny dopiero 21 grudnia 2016 r. W międzyczasie, 7 lutego 2013 r., skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, skarżąc na długość trwania postępowania cywilnego, domagając się zadośćuczynienia w wysokości 3000 euro oraz opublikowania decyzji Trybunału Konstytucyjnego. Trybunał Konstytucyjny przekazał akta sprawy do Sądu Apelacyjnego jako do sądu właściwego do rozpoznania skarg na długość trwania postępowań, zgodnie z art. 8a Ustawy o organizacji sądów. Jednakże 23 września 2014 r. Sąd Apelacyjny ustalił, że nie jest już właściwy do rozpoznania skargi skarżącego, ponieważ stwierdził, że postępowanie cywilne zostało zakończone. Akta sprawy skarżącego zostały w ten sposób zwrócone do Trybunału Konstytucyjnego. 6 listopada 2014 r. Trybunał Konstytucyjny zwrócił akta sprawy do Sądu Apelacyjnego, który 28 listopada 2014 r. ponownie stwierdził, że nie jest właściwy do rozpoznania sprawy. Następnie Sąd Apelacyjny przekazał akta sprawy dalej do Sądu Najwyższego Kasacyjnego jako do sądu właściwego. Skarżący wniósł apelację. 22 stycznia 2015 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję z 28 listopada 2014 r. Częściowo uwzględnił również skargę skarżącego dotyczącą długości trwania postępowania i przyznał mu 200 euro zadośćuczynienia, natomiast pozostałą część roszczenia oddalił. 21 października 2015 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił apelację skarżącego w zakresie długości trwania postępowania. Trybunał Konstytucyjny ustalił, że mimo iż kwestionowane postępowanie trwało siedem lat i osiem miesięcy, było ono bardzo skomplikowane, a skarżący w dużym stopniu przyczynił się do jego przedłużenia, natomiast właściwe sądy działały sprawnie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186788", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Weinheim. Jest działaczem antyaborcyjnym i prowadzi stronę internetową przeciwną aborcji. W grudniu 2007 roku trwała publiczna debata na temat rozwoju badań nad ludzkimi embrionalnymi komórkami macierzystymi. W ramach debaty biskup katolicki F. wyraził krytykę badań nad ludzkimi embrionalnymi komórkami macierzystymi, a grupa naukowców z Uniwersytetu w Bonn odpowiedziała na tę krytykę. 13 grudnia 2007 roku biskup F. wydał oświadczenie prasowe, w którym zaprzeczył oskarżeniom, jakoby jego wcześniejsze wypowiedzi sugerowały pewne podobieństwo między naukowcami prowadzącymi badania nad embrionalnymi komórkami macierzystymi a nazistami, którzy przeprowadzali eksperymenty na ludziach. Podkreślił, że wcale nie miał zamiaru rzucać takich zniesławiających oskarżeń na naukowców, ale ponownie oświadczył, że istnieje pilna potrzeba krytycznej debaty nad tak ważnymi kwestiami etycznymi. Twierdził, że nigdy nie chciał sugerować, aby istniał jakikolwiek związek między badaniami nad komórkami macierzystymi a ideologicznym i historycznym kontekstem zbrodni popełnionych przez odczłowieczający system nazistowski, którego nie należy relatywizować poprzez porównania. 18 grudnia 2007 roku skarżący wydał oświadczenie prasowe dla swojej inicjatywy Nigdy Więcej! (Nie Wieder! e.V) pod tytułem: „Uderzone psy szczekają! Badania nad komórkami macierzystymi w Niemczech” (Getroffene Hunde bellen! Stammzellenforschung in Deutschland). Oświadczenie prasowe zostało opublikowane w Internecie i rozdawane w formie ulotek. Brzmiało ono: „Inicjatywa Nigdy Więcej! [Nie Wieder! e.V.] oraz Austriacka Chrześcijańsko-Społeczna Grupa Robocza [Christlich Soziale Arbeitsgemeinschaft Österreichs] chcą wyrazić swój sprzeciw wobec oświadczenia prasowego wydanego przez Uniwersytet w Bonn 13 grudnia 2007 roku, pod którym podpisało się osiemnastu znanych profesorów i w którym profesorowie wyrażają swoje oburzenie komentarzami biskupa F. [imię skrócone przez Sąd], porównującymi współczesne badania nad komórkami macierzystymi do eksperymentów na ludziach przeprowadzanych przez nazistów. Profesorowie zdają się zapominać, że te eksperymenty były wykonywane w czasach nazistowskich przez chętnych lekarzy i naukowców. Ci lekarze i naukowcy, którzy byli wyraźnie w niewoli zbuntowanego Państwa i mu podporządkowani, również prowadzili swoje badania wyłącznie „dla dobra ludu”. Badania przeprowadzane w czasach reżimu nazistowskiego odbywały się na późniejszym etapie życia ludzkiego. Współczesne badania odbywają się na wcześniejszym etapie życia ludzkiego. Czy profesorowie chcą określać prawo człowieka do życia na podstawie tego, jak są oni użyteczni? Zasada godności ludzkiej nie ma zastosowania dopiero po zakończeniu określonej fazy wzrostu, a ludziom nie powinno pozwalać się na eksperymentowanie według uznania podczas tej fazy. Profesorowie mogą to tłumaczyć w dowolny sposób. Zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem [Mord] zawsze będzie zabójstwem ze szczególnym okrucieństwem, niezależnie od etapu życia, na którym człowiek jest niszczony. Fakt, że inni byli odpowiedzialni za przeprowadzenie tych zabójstw na zlecenie, nie dostarcza moralnego usprawiedliwienia dla pracy z tym „materiałem ludzkim”. Komentarze złożone przez biskupa F. [imię skrócone przez Sąd], które zostały najprawdopodobniej skierowane bezpośrednio do prof. dra B. [imię skrócone przez Sąd], były absolutnie trafne. Prof. dr B. wykorzystuje embriony – ludzi – do celów badawczych na Uniwersytecie w Bonn, którzy zostali zamordowani w Izraelu, a następnie sprzedani do Niemiec za znaczne sumy pieniędzy. W czasach nazistowskich niemieccy naukowcy przeprowadzali eksperymenty badawcze na Żydach, a następnie ich mordowali. Obecnie nienarodzone dzieci ludzi wyznających religię Mojżesza – Żydów – są mordowane i sprzedawane „chrześcijańskiemu” krajowi, jakim są Niemcy, do celów badawczych, a wszystko to z błogosławieństwem zarówno Izraela, jak i Niemiec! Porównanie poczynione przez biskupa F. było całkowicie uzasadnione! Zbrodnie przeciwko demokracji popełniane tutaj i teraz muszą być potępiane w najostrzejszych możliwych słowach i zwracane na nie uwagę ludzi. Nadszedł wreszcie czas, by przezwyciężyć ducha Auschwitz!!” 12 listopada 2008 roku Sąd Rejonowy w Weinheim uznał skarżącego za winnego znieważenia i skazał go na karę trzydziestu stawek dziennych po 15 euro (EUR) każda. W wyroku sąd uznał prawo skarżącego do wolności wypowiedzi i przekazywania innym swoich przekonań, że połączenie jaja i plemnika stanowi początek życia ludzkiego oraz że badania z wykorzystaniem importowanych komórek macierzystych z zakończonych embrionów wiążą się z niszczeniem życia ludzkiego. Podkreślił również, że skarżący miał podstawową wolność do korzystania ze swojej wolności wypowiedzi poprzez wyrażanie opinii w sposób uderzający i celny, w tym w formie krytyki obelżywej skierowanej do znanych naukowców wymienionych z imienia i nazwiska. Sąd stwierdził jednak, że oglądane w całości, oświadczenie prasowe przekroczyło dopuszczalne granice krytyki obelżywej. Sąd oparł tę decyzję na fakcie, że sugestia, jakoby naukowcy byli winni nie tylko popełnienia morderstwa, ale zrobienia tego z głęboko nikczemnych motywów, była centralnym tematem przewijającym się przez oświadczenie prasowe i eskalowała w zwrocie „Nadszedł wreszcie czas, by przezwyciężyć ducha Auschwitz”. Wniósł, że skarżący zamierzał sugerować, że naukowcy prowadzący badania nad komórkami macierzystymi byli podyktowani tymi samymi kryminalnymi, sadyistycznymi i odczłowieczającymi motywami, co ci odpowiedzialni za przeprowadzanie niewyobrażalnie okrutnych masowych eksperymentów na ludziach, takich jak Mengele w Auschwitz. Biorąc pod uwagę pozycję prof. dra B. jako lekarza i naukowca, ta sugestia była poważnie obraźliwa. 26 marca 2009 roku Sąd Okręgowy w Mannheim oddalił apelację skarżącego. Podobnie jak Sąd Rejonowy, Sąd Okręgowy uznał prawo skarżącego do wolności wypowiedzi i to, że jego oświadczenie prasowe wniosło wkład do debaty o wielkim interesie publicznym. Stwierdził dalej, że większość stwierdzeń w oświadczeniu prasowym miało charakter sądów wartościujących i że dlatego oświadczenie prasowe musiało zostać zaklasyfikowane jako sąd wartościujący, a nie jako stwierdzenie faktu. Mimo to sąd stwierdził, że wolność wypowiedzi nie jest przyznawana bezwarunkowo i może podlegać ograniczeniom w celu ochrony, między innymi, prawa do czci osobistej. Przy badaniu wkładów w debatę o interesie publicznym musiała jednak zachodzić domniemana przewaga wolności słowa. Sąd Okręgowy stwierdził dalej, że kryterium krytyki obelżywej nie zostało spełnione. Krytyka o charakterze nadmiernym lub nawet agresywnym nie była koniecznie obelżywa. Istotnym kryterium było to, czy głównym celem krytyki było zniesławienie jednostki, a nie debatowanie nad odpowiednim problemem. Sąd wniosł, że nie ma to zastosowania w niniejszej sprawie, ponieważ przeszłe zachowanie skarżącego i treść oświadczenia prasowego wykazały, że nacisk kładziono na „kwestię”, a nie na indywidualnego lekarza, przeciwko któremu wysuwano zarzuty. Sąd stwierdził zatem, że prawo do wolności wypowiedzi musi zostać zrównoważone z prawnie chronionymi prawami osobistymi prof. dra B. i podkreślił, że wolność wypowiedzi przyznaje równą ochronę wszystkim wypowiedziom o charakterze opinii, niezależnie od tego, czy są one użyteczne, bezużyteczne, poprawne, niepoprawne, emocjonalne, racjonalne, a nawet polemiczne lub obraźliwe. Sąd Okręgowy wziął pod uwagę, że oświadczenie prasowe stanowiło wkład skarżącego w kształtowanie opinii publicznej, ale uznał, że wymienienie prof. dra B. z imienia i nazwiska było równoznaczne z powiązaniem jego postępowania zawodowego z okrucieństwami popełnionymi przez nazistów. Wniósł, że stanowiło to poważne naruszenie jego praw osobistych, co było również niepotrzebne, ponieważ skarżący mógł wnieść wkład do debaty bez wymieniania profesora z imienia i nazwiska. 15 lutego 2010 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego w sprawie prawa jako bezzasadną, a 6 lipca 2010 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej wniesionej przez skarżącego bez podania przyczyn (1 BvR 827/10).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187198", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Moskwie. 29 grudnia 2007 r. N., właściciel dwóch pokoi w mieszkaniu nr 10 przy ul. Anny Siewierianowej 3-3 w Moskwie, podpisał umowę darowizny tych pokoi na rzecz Ya. Moskiewski Miejski Wydział Federalnej Służby Rejestracji („Służba Rejestracji”) zarejestrował umowę oraz prawo własności Ya. do pokoi. W nieokreślonym dniu komitet śledczy wszczął śledztwo karne w sprawie działań M., który był podejrzany o zwiedzenie N. w celu podpisania przez niego umowy darowizny na rzecz Ya. 2 czerwca 2008 r. Ya. sprzedał pokoje skarżącemu. Zgodnie z umową sprzedaży skarżący zapłacił za pokoje 300 000 rubli rosyjskich (RUB). 11 lipca 2008 r. Sąd Rejonowy w Preobrażenskim w Moskwie wydał postanowienie o zajęciu pokoi w ramach śledztwa karnego dotyczącego oskarżeń o oszustwo przeciwko M. 16 lipca 2008 r. Służba Rejestracji zarejestrowała umowę sprzedaży między Ya. a skarżącym oraz prawo własności skarżącego do pokoi. 28 września 2009 r. Sąd Rejonowy uznał M. za winnego popełnienia wielu przestępstw, w tym oszustwa dotyczącego pokoju później zakupionego przez skarżącego, i skazał go na czternaście lat pozbawienia wolności. Sąd ustalił, że M. zwodził N., aby ten podpisał umowę darowizny dwóch pokoi, podczas gdy w rzeczywistości M. sprzedał pokoje Ya. 16 marca 2010 r. N. zmarł. 7 lutego 2014 r. Departament Mieszkalnictwa Miasta Moskwa („Departament Mieszkalnictwa”) wniósł powództwo cywilne, żądając przywrócenia prawa własności do dwóch pokoi Miastu Moskwie oraz eksmisji skarżącego. 29 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Presnienskim w Moskwie uwzględnił powództwo Departamentu Mieszkalnictwa. Sąd uznał umowę darowizny za nieważną. Dalej ustalono, że N., prawowity właściciel pokoi, zmarł nie zostawiając testamentu i bez spadkobierców. W związku z tym pokoje powinny być uznane za mienie bezspadkowe i przekazane Miastu Moskwie, mimo że skarżący kupił je w dobrej wierze. Sąd przeniósł prawo własności do pokoi na Miasto Moskwa i zarządził eksmisję skarżącego. 18 czerwca 2015 r. Miejski Sąd w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 29 grudnia 2014 r. na skutek odwołania. 26 października 2015 r. Sąd Miejski odmówił skarżącemu zgody na wniesienie skargi kasacyjnej od wyroków z 29 grudnia 2014 r. i 18 czerwca 2015 r. 9 marca 2015 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej wydał podobną decyzję. Strony nie dostarczyły żadnych informacji dotyczących egzekucji wyroków korzystnych dla Miasta.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187248", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Bečej, gdzie był zatrudniony jako policjant. 24 stycznia 2003 roku Sąd Rejonowy w Bečej („Sąd Rejonowy”) wszczął postępowanie dochodzeniowe przeciwko skarżącemu w związku z domniemanym popełnieniem szeregu przestępstw dotyczących pełnienia przez niego obowiązków. 26 maja 2003 roku właściwa dyrekcja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych zwolniła skarżącego ze służby w policji (z mocą od 30 maja 2003 roku). W decyzji stwierdzono, że przeciwko skarżącemu wszczęto postępowanie karne i że należy zastosować art. 45 w związku z art. 34 ust. 1 i 2 ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych z 1991 roku, która obowiązywała w chwili zwolnienia. Zgodnie z tym przepisem policjant mógł zostać zwolniony, zgodnie z uznaniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, jeśli nie spełniał już wymogów bycia policjantem, co obejmowało wymóg, aby nie toczyło się przeciwko niemu postępowanie karne określonego rodzaju. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji, jednak 30 czerwca 2003 roku jego odwołanie zostało odrzucone, a tym samym zwolnienie zostało utrzymane w mocy. 23 lipca 2003 roku skarżący wniósł pozew do Sądu Rejonowego o przywrócenie do służby. 31 października 2003 roku Sąd Rejonowy częściowo umorzył postępowanie karne przeciwko skarżącemu na podstawie obowiązującego okresu przedawnienia. 12 listopada 2003 roku pozostała część postępowania karnego została umorzona, ponieważ prokurator wycofał zarzuty. 30 grudnia 2003 roku Sąd Rejonowy uchylił decyzję o zwolnieniu skarżącego z 26 maja 2003 roku wyrokiem częściowym, stwierdzając, że każdy oskarżony o popełnienie przestępstwa powinien korzystać z domniemania niewinności, dopóki jego winy nie udowodni sąd, oraz że szeroka interpretacja art. 45 ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych z 1991 roku w odniesieniu do osób, wobec których nie stwierdzono winy, mogła być tylko na ich niekorzyść. 17 czerwca 2004 roku Sąd Okręgowy w Nowym Sadzie („Sąd Okręgowy”) utrzymał ten wyrok w mocy. Były pracodawca skarżącego następnie złożył skargę kasacyjną. W międzyczasie skarżący został przywrócony na poprzednie stanowisko decyzją Ministerstwa Spraw Wewnętrznych z 13 stycznia 2005 roku. Decyzje z 26 maja i 30 czerwca 2003 roku zostały również uchylone. 9 marca 2005 roku Sąd Najwyższy jednak uwzględnił skargę kasacyjną, uchylił wyroki z 30 grudnia 2003 roku i 17 czerwca 2004 roku oraz oddalił powództwo skarżącego o przywrócenie do służby. Uznał, że zwolnienie z 26 maja 2003 roku było zgodne z art. 45 w związku z art. 34 ust. 1 i 2 ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych z 1991 roku oraz że sam fakt, że przeciwko skarżącemu toczyło się postępowanie karne, był wystarczającym powodem do jego zwolnienia. 4 lipca 2005 roku skarżący został w ten sposób ponownie zwolniony z pracy, a ta decyzja została utrzymana w mocy 11 sierpnia 2005 roku przez Ministra Spraw Wewnętrznych. 4 sierpnia 2005 roku skarżący wszczął kolejne postępowanie o uchylenie jego drugiego zwolnienia. Jednakże Sąd Rejonowy, Sąd Okręgowy i Sąd Najwyższy, wyrokami z 27 października 2005 roku, 10 maja 2007 roku i 18 grudnia 2007 roku, odpowiednio, wszystkie orzekły przeciwko niemu i utrzymały jego zwolnienie w mocy na podstawie art. 45 w związku z art. 34 ust. 1 i 2 ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych z 1991 roku. 14 marca 2008 roku skarżący wniósł skargę do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącą wyniku, sprawiedliwości i długości postępowania cywilnego dotyczącego jego zwolnienia, prawa do domniemania niewinności, dopóki nie zostanie udowodniona wina, oraz „prawa do pracy”. 17 lutego 2011 roku Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę skarżącego. W odniesieniu do wyroków sądowych z 31 października 2003 roku, 17 czerwca 2004 roku i 9 marca 2005 roku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że jego skargi były niedopuszczalne ze względu na czasowy wymóg dopuszczalności, biorąc pod uwagę, że Konstytucja Serbii weszła w życie 8 listopada 2006 roku, tj. po pierwszej serii postępowań dotyczących zwolnienia skarżącego. Z drugiej strony, w odniesieniu do wyroków z 27 października 2005 roku, 10 maja i 18 grudnia 2007 roku, Trybunał Konstytucyjny uznał, że nie były one arbitralne i potwierdził legalność drugiego zwolnienia skarżącego na podstawie art. 45 w związku z art. 34 ust. 1 i 2 ustawy o Ministerstwie Spraw Wewnętrznych z 1991 roku. W opinii Trybunału Konstytucyjnego fakt, że skarżący został ostatecznie zwolniony 4 lipca 2005 roku, a nie 26 maja 2003 roku, był jedynie na korzyść skarżącego, a sam ten fakt nie mógł wpłynąć na legalność jego „zwolnienia jako takiego”. Przed tym, 19 stycznia 2011 roku, Trybunał Konstytucyjny wydał decyzję w sprawie Stefanović przeciwko Serbii (UŽ 753/2008), dotyczącej tego samego problemu prawnego, w której orzekł na korzyść skarżącego w tamtej sprawie (zob. Milojević i inni przeciwko Serbii, nr 43519/07 i 2 inne, §§ 36-37, 12 stycznia 2016).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187234", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1993, 1992, 1992, 1994, 1993, 1993, 1995, 1993, 1996, 1994 i 1951 roku oraz mieszkają w Tighina (Bender). Skarżący są dziesięciorgiem uczniów szkoły z internatem języka rumuńskiego (mołdawskiego) w Tighina (Bender) dla sierot i innych dzieci objętych opieką publiczną, a także ich wychowawcą i jednocześnie opiekunem prawnym w momencie wniesienia skargi. Nie wszyscy skarżący są sierotami, a niektórzy z nich mieli sporadyczne kontakty z rodzicami. Dzieci uczyły się i mieszkały w szkole. Podczas wakacji letnich chodziły one na obozy lub przebywały u rodzin pracowników szkoły. W 2004 roku dzieci spędziły wakacje letnie wraz z rodzinami pracowników szkoły. Szkoła skarżących była zarejestrowana w Ministerstwie Edukacji Mołdawii i dlatego używała alfabetu łacińskiego oraz programu nauczania zatwierdzonego przez Ministerstwo Edukacji Republiki Mołdawii. Zgodnie z art. 12 Konstytucji „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej” („NRM”), językami urzędowymi na terytorium „NRM” są „mołdawski”, rosyjski i ukraiński. Artykuł 6 „Ustawy o językach” „NRM”, przyjętej 8 września 1992 r., stanowi, że we wszystkich celach „język mołdawski” musi być zapisywany cyrylicą. „Ustawa” przewiduje dalej, że używanie alfabetu łacińskiego może stanowić wykroczenie. W szczególności art. 200-3 (obecnie art. 5.28) „Kodeksu wykroczeń administracyjnych” „NRM” stanowi, że: „Niewykonanie przez osoby pełniące funkcje publiczne oraz inne osoby w administracji wykonawczej i państwowej, w stowarzyszeniach publicznych, a także w innych organizacjach, niezależnie od ich statusu prawnego i formy własności, oraz w innych podmiotach, znajdujących się na terytorium NRM, przepisów ustawodawstwa NRM dotyczących funkcjonowania języków na terytorium NRM ... pociąga za sobą odpowiedzialność w formie grzywny, która może wynieść 50 (pięćdziesiąt) minimalnych płac.” 18 sierpnia 1994 r. władze „NRM” zakazały używania alfabetu łacińskiego w szkołach. Decyzją z 21 maja 1999 r. „NRM” zarządziła, że wszystkie szkoły należące do „państw obcych” i działające na „jej” terytorium muszą zarejestrować się u władz „NRM”, w przeciwnym razie nie zostaną uznane i zostaną pozbawione swoich praw. Rejestracja oznaczała, że szkoły muszą stosować program nauczania „NRM”, używać cyrylicy i uczyć historii w interpretacji władz NRM. Więcej szczegółów na temat ogólnego tła faktów sprawy znajduje się w wyroku Trybunału w sprawie Catan i inni przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], skargi nr 43370/04, 8252/05 i 18454/06, §§ 13‑42, ECHR 2012 (fragmenty)). 4 czerwca 2004 r. administracja szkoły została poinformowana, że administracja miasta Bender wypowiedziała umowy na dostawy mediów, ponieważ szkoła nie zarejestrowała się u władz „NRM”. Szkoła otrzymała jednak nowy termin, do 27 czerwca 2004 r., na dostarczenie władzom „NRM” dokumentów w celu uzyskania takiej rejestracji. Administracja szkoły nie zastosowała się do żądania i 27 czerwca 2004 r. odcięto dopływ wody do szkoły. 30 czerwca 2004 r. administracja miasta Bender zażądała od szkoły dostarczenia, do 1 lipca 2004 r., dokumentów potwierdzających jej status prawny, prawo do korzystania z budynku i mediów oraz rachunek bankowy. 5 lipca 2004 r. odcięto szkołę od dostaw prądu. 15 lipca 2004 r. administracja miasta Bender wydała decyzję o formalnym zamknięciu szkoły, ponieważ działała ona bez rejestracji i licencji. Wieczorem 26 lipca 2004 r. nieznane osoby oraz około trzydziestu funkcjonariuszy milicji „NRM”, działając w imieniu administracji miasta Bender, opieczętowały budynki szkoły i ograniczyły dostęp do terenu szkoły. Rosyjskie siły pokojowe były obecne, ale nie interweniowały. Następnego dnia dzieci i nauczyciele siłą ponownie weszli do internatu szkoły. Nadal go zajmowali w momencie wniesienia skargi. 27 lipca 2004 r. administracja szkoły wysłała faks do Prezydenta Federacji Rosyjskiej, skarżąc się na czyny władz „NRM”, które dotknęły 300 dzieci, oraz na bierność rosyjskich sił pokojowych 26 lipca 2004 r. 4 sierpnia 2004 r. szkoła otrzymała nowy termin, do 15 sierpnia 2004 r., na rejestrację u władz „NRM”, w przeciwnym razie dzieciom groziło przeniesienie siłą do naddniestrzańskiego internatu dla dzieci niepełnosprawnych. 11 sierpnia 2004 r. władze „NRM” zasugerowały administracji szkoły, że dzieci byłyby bezpieczniejsze, gdyby zostały przeniesione do przedszkola nr 10 w Bender, gdzie dostępne byłyby odpowiednie warunki życia. Szkoła została odcięta od wszystkich mediów, a jej administracji odmówiono dostępu do kuchni szkolnej lub magazynów. Od 27 lipca do 10 sierpnia 2004 r. władze mołdawskie zapewniały dzieciom żywność i wodę, które były przywożone do wjazdu do miasta Bender, a misja OBWE zabezpieczała ich transport stamtąd do szkoły. Od 11 sierpnia 2004 r. pracownikom OBWE nie pozwalano dostarczać żywności i wody częściej niż raz dziennie. 21 sierpnia 2004 r. administracja szkoły zwróciła się do Ambasady Rosji w Kiszyniowie o interwencję w celu poprawy sytuacji dzieci pozbawionych wody, prądu i żywności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 1, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187191", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w Bratysławie. 20 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy Bratysława IV zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego w toku postępowania karnego, w którym był oskarżony o popełnienie przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci. Powodem jego aresztowania było ryzyko popełnienia ponownego przestępstwa. 3 marca 2015 r. skarżący złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej o zwolnienie z tymczasowego aresztowania. Wniósł w nim o zastąpienie aresztowania nadzorem kuratora sądowego. Wniosek został odebrany przez prokuraturę 4 marca 2015 r. i odrzucony 5 marca 2015 r., po czym został przekazany do Sądu Rejonowego w celu rozstrzygnięcia przez sąd. 26 marca 2015 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę i oddalił wniosek skarżącego o zwolnienie. Pisemne orzeczenie zostało doręczone skarżącemu 14 kwietnia 2015 r., a po kilku nieudanych próbach doręczenia zostało doręczone pełnomocnikowi skarżącego 21 kwietnia 2015 r. Pełnomocnik skarżącego wniósł pisemne zażalenie do Sądu Rejonowego w ustawowym terminie trzodniowym, tj. 24 kwietnia 2015 r. Akta sprawy zostały przekazane do Sądu Okręgowego w Bratysławie 29 kwietnia 2015 r., a zażalenie skarżącego zostało oddalone na posiedzeniu niejawnym 7 maja 2015 r. Pisemne orzeczenie zostało doręczone pełnomocnikowi skarżącego 18 maja 2015 r. 1 czerwca 2015 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się m.in. na art. 5 ust. 4 Konwencji. Zarzucił, że organy nie rozpatrzyły jego wniosku o zwolnienie z należytą szybkością. Formalnie zakwestionował postępowanie przed Sądem Rejonowym, orzeczenie Sądu Okręgowego z 7 maja 2015 r. oraz postępowanie poprzedzające to orzeczenie. Wniósł również o zadośćuczynienie w wysokości 2000 euro (EUR) oraz pokrycie kosztów i wydatków sądowych. 30 marca 2016 r. Sąd Konstytucyjny uznał część skargi dotyczącą postępowania przed Sądem Rejonowym za dopuszczalną, a pozostałą część za niedopuszczalną. Sąd Konstytucyjny stwierdził, że nie znalazł nieprawidłowości w orzeczeniu Sądu Okręgowego z 7 maja 2015 r. 21 czerwca 2016 r. Sąd Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa skarżącego gwarantowanego w art. 5 ust. 4 Konwencji. Nie przyznał mu jednak żadnego zadośćuczynienia ani kosztów i wydatków sądowych. Sąd Konstytucyjny przeanalizował jedynie postępowanie przed Sądem Rejonowym i stwierdził, że trwało ono 44 dni. Sąd Rejonowy zatem nie rozpatrzył wniosku skarżącego z należytą szybkością i nie doręczył mu pisemnego orzeczenia niezwłocznie. W odniesieniu do odszkodowania finansowego Sąd Konstytucyjny powołał się na „zasadę sprawiedliwości”, „szczególne okoliczności sprawy”, czas trwania opóźnień oraz intensywność ingerencji i stwierdził, że stwierdzenie naruszenia prawa skarżącego stanowi wystarczające zadośćuczynienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187251", "text": "Skarżycielka urodziła się w 1962 roku i mieszka w Tallinie. 27 maja 2010 r. Sąd Rejonowy w Harju ustalił, że syn skarżycielki, O.T. (ur. w 1984 r.), posiada ograniczoną zdolność do czynności prawnych (piiratud teovõime). Powołał skarżycielkę na opiekuna O.T. w celu ochrony jego interesów w sprawach społecznych i prawnych oraz w sprawach dotyczących mienia. Sąd oparł się na opinii biegłego psychiatry sądowego z 14 marca 2010 r., zgodnie z którą syn skarżycielki cierpiał na przewlekłą paranoidalną schizofrenię i był niezdolny do rozumienia lub kontrolowania swoich czynów. 25 października 2010 r. O.T. dopuścił się czynów o charakterze seksualnym wobec dziesięcioletniej dziewczynki i groził zabiciem pokrzywdzonej. Wszczęto postępowanie karne, a O.T. został zbadany przez biegłego psychiatrę sądowego, który potwierdził w opinii z 8 listopada 2010 r. wcześniejsze ustalenia biegłych (patrz punkt 6 powyżej). Biegły dodał ponadto, że O.T. stanowi zagrożenie dla społeczeństwa i wymaga przymusowego leczenia psychiatrycznego (psühhiaatriline sundravi). 6 maja 2011 r. Sąd Rejonowy w Harju umorzył postępowanie karne i zarządził poddanie O.T. przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu, które rozpoczęło się 6 czerwca 2011 r. 14 grudnia 2012 r. skarżycielka złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Tartu o umorzenie przymusowego leczenia psychiatrycznego O.T. lub zastąpienie leczenia stacjonarnego leczeniem ambulatoryjnym. W swoim wniosku powołała się na opinię wydaną przez komisję medyczną – złożoną z lekarza prowadzącego O.T. i p.o. ordynatora oddziału leczenia przymusowego (dr E.K.) szpitala, w którym przetrzymywano O.T. – z dnia 14 czerwca 2012 r., która stwierdzała: „istotny kontakt [sisuline kontakt] z O.T. jest niedostateczny [puudulik], jego odpowiedzi na pytania są skąpe, zadaje pytania zwrotne. Zaprzecza popełnieniu czynu, nie uważa się za osobę chorą psychicznie. Wymaga dalszego leczenia, ponieważ stanowi zagrożenie dla społeczeństwa”. Skarżycielka uznała, że opinia nie jest bezstronna i wnioskuje o przeprowadzenie nowej, niezależnej ekspertyzy w sprawie O.T. 6 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy w Tartu oddalił wniosek. Sąd oparł się na opinii z 11 grudnia 2012 r. sporządzonej przez komisję medyczną złożoną z lekarza prowadzącego O.T. i ordynatora oddziału leczenia przymusowego (dr S.K.), zgodnie z którą stan psychiczny O.T. nie uległ zmianie. Zgodnie z opinią, istotny kontakt z nim był niedostateczny, jego odpowiedzi na pytania były skąpe, zadawał pytania zwrotne i formułował niespójne wypowiedzi. W trakcie rozmowy jego mimika stawała się od czasu do czasu zła, śmiał się w nieodpowiednich momentach i symulował doświadczenia psychotyczne. Na powyższej podstawie komisja medyczna wniosła o potrzebę kontynuacji leczenia psychiatrycznego przez O.T. Sąd uznał, że dodatkowa opinia biegłego nie jest konieczna, ponieważ zgodnie z art. 403 § 1 Kodeksu postępowania karnego (Kriminaalmenetluse seadustik – „KPK”) (patrz punkt 21 poniżej) opinia komisji medycznej wystarcza jako dowód. Na skutek odwołania skarżycielki, 5 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Tartu uchylił powyższą decyzję, ponieważ, wbrew KPK, sąd pierwszej instancji nie rozpoznał sprawy na rozprawie. Sąd Okręgowy zauważył, że zgodnie z art. 402-1 § 3 i art. 403 § 5 KPK (patrz punkt 21 poniżej), zarządzenie nowej opinii biegłego nie było obowiązkowe, a sąd pierwszej instancji był uprawniony do oparcia się wyłącznie na pisemnej opinii komisji medycznej lub do przesłuchania lekarza prowadzącego na rozprawie. 30 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Tartu przyznał O.T. pomoc prawną finansowaną przez państwo i wyznaczono adwokata (advokaat) do pomocy. Sąd Rejonowy w Tartu ponownie rozpoznał sprawę na rozprawie w dniu 8 maja 2013 r. Sąd miał do dyspozycji opinię komisji medycznej z 11 grudnia 2012 r. (patrz punkt 10 powyżej). Ordynator oddziału leczenia przymusowego, dr S.K., który uczestniczył w sporządzeniu tej opinii medycznej, został również przesłuchany przez sąd. Złożył on oświadczenie, że O.T. nie wyzdrowiał: nie rozumie, co się dzieje, nie stosuje się do leczenia i oskarżył swoją matkę o trucie go. W opinii lekarza leczenie ambulatoryjne nie wchodziło w grę. Skarżycielka i adwokat z urzędu O.T. wyrazili życzenie, aby O.T. został zwolniony. Sam O.T. oświadczył, że nic nie rozumie i nie chce składać wyjaśnień. Decyzją z 8 maja 2013 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek skarżycielki, uznając, że O.T. nie wyzdrowiał w takim stopniu, aby możliwe było umorzenie leczenia przymusowego lub zmiana leczenia stacjonarnego na ambulatoryjne. Sąd stwierdził, że nie ma powodów, by wątpić w wnioski z opinii komisji medycznej z 11 grudnia 2012 r. lub w wiarygodność ordynatora oddziału leczenia przymusowego. Skarżycielka odwołała się do Sądu Okręgowego w Tartu w dniu 29 maja 2013 r. Argumentowała, że nie ustalono, iż O.T. stanowi zagrożenie dla siebie samego lub dla społeczeństwa oraz że nie przeprowadzono niezależnej ekspertyzy. Uznała opinie wydane przez wewnętrzną komisję medyczną szpitala (patrz punkty 9 i 10 powyżej oraz punkt 22 poniżej) za powierzchowne i powtarzające się w swoim brzmieniu. Powołała się również na art. 5 § 4 Konwencji, twierdząc, że sam pacjent powinien mieć prawo do rozsądnych odstępach czasu inicjowania postępowań, w których oceniana byłaby dalsza potrzeba leczenia. Powołała się na art. 402-1 § 1 KPK (patrz punkt 21 poniżej) oraz załącznik wyjaśniający do odpowiedniego projektu ustawodawstwa (patrz punkt 23 poniżej), zgodnie z którym osoby poddane przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu nie miały takiego prawa (patrz punkt 23 poniżej). 4 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Tartu oddalił odwołanie. Uznał, że zarzut skarżycielki dotyczący braku bezstronności lekarzy leczących O.T. jest bezzasadny i że Sąd Rejonowy słusznie oparł się na opiniach komisji medycznej i ordynatora oddziału leczenia przymusowego. Sąd Okręgowy zauważył, że niezależne badanie biegłych było obowiązkowe w postępowaniach dotyczących początkowego zarządzenia leczenia przymusowego. Zagrożenie dla społeczeństwa ze strony O.T. oraz przesłanki zastosowania leczenia przymusowego zostały już niezależnie ustalone przez sąd w dniu 6 maja 2011 r. W niniejszym postępowaniu – dotyczącym proponowanego umorzenia przymusowego leczenia stacjonarnego lub jego zastąpienia leczeniem ambulatoryjnym – uzyskanie alternatywnej opinii biegłego nie było obowiązkowe (patrz punkt 21 poniżej). Sąd Okręgowy stwierdził, że w sytuacji, w której stan zdrowia O.T. i stosowanie się do leczenia nie uległy poprawie, a umorzenie jego leczenia stacjonarnego lub zastąpienie go leczeniem ambulatoryjnym było, w opinii lekarzy, wykluczone, zarządzenie kolejnego badania biegłych byłoby bezprzedmiotowe. 19 lipca 2013 r. skarżycielka złożyła dalsze odwołanie do Sądu Najwyższego, powtarzając zarzuty podniesione w pierwszym odwołaniu. Wniosła również o pomoc prawną, ponieważ odwołanie przed Sądem Najwyższym mogło zostać wniesione tylko przez adwokata, którego zatrudnienie było poza jej możliwościami finansowymi. Decyzją z 16 września 2013 r. Sąd Najwyższy odmówił przyznania skarżycielce pomocy prawnej. Sąd Najwyższy zauważył, że chociaż skarżycielka wnioskuje o pomoc prawną dla siebie, a nie dla O.T., uzasadniła swój wniosek argumentacją, że istnieje potrzeba ochrony praw O.T. – przede wszystkim jego prawa do wolności. Sąd Najwyższy dodał dalej, że skarżycielka nie posiadała sama praw w niniejszym postępowaniu, które mogłaby chronić poprzez uzyskanie pomocy prawnej, a w związku z tym nie było potrzeby uznawania jej prawa do odwołania. Sąd Najwyższy zauważył, że adwokat z urzędu wyznaczony dla O.T. decyzją Sądu Rejonowego w Tartu z 30 kwietnia 2013 r. (patrz punkt 12 powyżej) mógł wnieść odwołanie w interesie swojego klienta. 18 września 2017 r. Rząd poinformował Sąd, że leczenie psychiatryczne syna skarżycielki zostało zakończone, na wniosek skarżycielki, decyzją Sądu Rejonowego w Tartu z 21 września 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187111", "text": "Skarżąca urodziła się w 1965 roku i mieszka w Ostia Lido. W chwili urodzenia skarżąca została wpisana do rejestru stanu cywilnego jako osoba płci męskiej i nadano jej imię L. Skarżąca podała jednak, że zawsze identyfikowała się jako kobieta i żyła w społeczeństwie jako kobieta pod imieniem S. Na przykład jej współpracownicy (skarżąca pracuje jako urzędniczka od 1999 roku) zawsze zwracali się do niej S., a na zdjęciu w dowodzie osobistym wydanym w sierpniu 2000 r. jej wygląd był kobiecy. W 1999 r. S.V. rozpoczęła leczenie hormonami feminizującymi w ramach procesu zmiany płci. 9 listopada 2000 r. złożyła wniosek do Sądu Rejonowego w Rzymie na podstawie art. 3 ustawy nr 164 z 1982 r., oświadczając, że pragnie dokończyć proces zmiany płci poprzez trwałą zmianę swoich cech płciowych pierwotnych, i wystąpiła o zezwolenie na operację korekty płci. Wyrokiem z 10 maja 2001 r. Sąd Rejonowy uznał, że skarżąca podjęła proces zmiany płci po dokładnym rozważeniu sprawy. Biorąc pod uwagę jej determinację, sąd zezwolił jej na operację w celu dostosowania jej cech płciowych pierwotnych do jej żeńskiej tożsamości płciowej. 30 maja 2001 r. skarżąca, oczekując na operację autoryzowaną przez Sąd Rejonowy, zwróciła się do prefekta Rzymu o zmianę imienia na podstawie art. 89 Dekretu Prezydenta Republiki nr 396 z 2000 r. Podniosła, że w związku z tym, że przechodziła proces zmiany płci od kilku lat, oraz ze względu na swój wygląd fizyczny, fakt, że w jej dokumentach tożsamości widniało męskie imię, był stałym źródłem upokorzenia i zażenowania. Twierdziła również, że czas oczekiwania na operację wynosi około czterech lat. Decyzją z 4 lipca 2001 r. prefekt odmówił uwzględnienia wniosku skarżącej, uzasadniając, że na mocy Dekretu Prezydenta Republiki nr 396 z 2000 r. imię osoby musi odpowiadać jej płci. Zdaniem prefekta, w braku prawomocnego orzeczenia sądowego nakazującego zmianę jej prawnego statusu płci w rozumieniu ustawy nr 164 z 1982 r., imię skarżącej nie mogło zostać zmienione. Skarżąca odwołała się od tej decyzji do Regionalnego Sądu Administracyjnego w Lacjum oraz wniosła o wstrzymanie wykonania decyzji prefekta. 23 lipca 2001 r. skarżąca poddała się mammoplastyce. 6 września 2001 r. została wpisana na listę oczekujących w Szpitalu Uniwersyteckim w Trieście na operację zmiany jej cech płciowych pierwotnych. 21 lutego 2002 r. Regionalny Sąd Administracyjny odmówił wstrzymania wykonania decyzji prefekta. 3 lutego 2003 r., podczas gdy postępowanie przed Regionalnym Sądem Administracyjnym było wciąż w toku co do meritum, skarżąca poddała się operacji zmiany cech płciowych z męskich na żeńskie. Następnie zwróciła się do Sądu Rejonowego w Rzymie (w nieokreślonym terminie) o prawną uznanie zmiany jej płci na podstawie art. 3 ustawy nr 164 z 1982 r. Wyrokiem z 10 października 2003 r. Sąd Rejonowy w Rzymie uwzględnił wniosek skarżącej i nakazał władzom gminy Savona zmianę oznaczenia płci skarżącej z męskiej na żeńską oraz zmianę imienia L. na S. Wyrokiem z 6 marca 2008 r., wpisanym do akt 17 maja 2008 r., Regionalny Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącej od decyzji prefekta z 4 lipca 2001 r. Sąd uznał, że art. 89 Dekretu Prezydenta Republiki nr 396 z 2000 r. dotyczący zmiany imienia nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, która w rzeczywistości podlega przepisom ustawy nr 164 z 1982 r. dotyczącej zmiany prawnego statusu płci. Sąd podkreślił w tym względzie, że na mocy przepisów tej ostatniej, zmiana wpisów w rejestrze stanu cywilnego osoby transpłciowej musi być zarządzona przez sąd w orzeczeniu rozstrzygającym o zmianie jej płci. Sąd uznał zatem, że prefekt słusznie odmówił uwzględnienia wniosku skarżącej.\nSkarżąca nie odwołała się od tego wyroku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186770", "text": "Skarżąca urodziła się w 1944 roku i mieszka w Wilnie. 17 kwietnia 2009 r. skarżąca została oficjalnie zawiadomiona, że jest podejrzana o zorganizowanie przywłaszczenia mienia o znacznej wartości. 7 maja 2009 r. postawiono skarżącej zarzuty popełnienia tych czynów. Nie przyznała się do winy. 22 lipca 2011 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uznał, że kwalifikacja prawna zarzutów przeciwko skarżącej była nieprawidłowa, ponieważ całkowita wartość rzekomo przywłaszczonego mienia nie była znaczna. Sąd przekwalifikował zarzuty na podstawie mniej poważnego czynu, stwierdził, że postępowanie uległo przedawnieniu, i umorzył postępowanie. Prokurator złożył apelację. 27 października 2011 r. Sąd Apelacyjny uchylił decyzję i skierował sprawę z powrotem do Sądu Okręgowego w Wilnie. Po ponownym rozpoznaniu sprawy, 10 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uznał skarżącą za winną stawianych jej zarzutów. Została ukarana grzywną w wysokości 12 000 litów litewskich (LTL) (około 3475 euro (EUR)). Została również zobowiązana do zapłaty części odszkodowania dochodzonego przez spółkę, w wysokości 2800 LTL (około 810 EUR). Skarżąca złożyła apelację, jednak 18 października 2013 r. Sąd Apelacyjny oddalił ją i utrzymał w całości wyrok sądu niższej instancji. 7 stycznia 2014 r. skarżąca złożyła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. 17 lutego 2014 r. trójosobowy skład sędziowski odmówił rozpoznania skargi na podstawie tego, że jest ona niezgodna z art. 368 § 2 i art. 369 Kodeksu postępowania karnego (dalej: „kpk”) (patrz punkty 15 i 16 poniżej). Przewodniczący składu, sędzia V.G., był ojcem M.G., który był prokuratorem w sprawie przeciwko skarżącej przed sądem pierwszej instancji oraz sądem apelacyjnym. Sąd Najwyższy składa się z dwóch izb: Cywilnej i Karnej. W Izbie Karnej zasiada szesnastu sędziów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-185320", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Köthel. W 2004 roku skarżący nawiązał relację z X, zamężną kobietą, która nadal mieszkała z mężem, z którym miała sześcioro dzieci. Na początku 2006 roku X zaszła w ciążę i poinformowała o tym skarżącego. W październiku 2006 roku urodziła dziewczynkę. Krótko potem relacja ze skarżącym zakończyła się. X i jej mąż, prawny ojciec dziewczynki, odmówili zgody na późniejsze inicjatywy skarżącego mające na celu utrzymywanie kontaktu z dzieckiem. Zaprzeczali, by skarżący był biologicznym ojcem, ale odmawiali wyrażenia zgody na testy ojcostwa. Skarżący wszczął różne postępowania w celu ustalenia prawnego ojcostwa, przeprowadzenia testów biologicznego ojcostwa oraz uzyskania wspólnej opieki. Jego wnioski pozostały bezskuteczne. 21 grudnia 2010 roku skarżący złożył wniosek do Sądu Rodzinnego w Obernburgu o regularny kontakt z dzieckiem, powołując się na wyrok Trybunału w sprawie Anayo przeciwko Niemcom (nr 20578/07, 21 grudnia 2010 r.), wydany tego samego dnia. Podnosił, że jest biologicznym ojcem dziecka i zaoferował dowiedzenie tego twierdzenia za pomocą opinii biegłego. Ponadto złożył oświadczenie pod przysięgą, że odbył stosunek płciowy z X w czasie poczęcia. 9 maja 2011 roku Sąd Rodzinny oddalił wniosek skarżącego. Uznał, że ojcostwo skarżącego nie zostało ustalone i w konsekwencji nie można mu przyznać kontaktu. 14 czerwca 2011 roku skarżący odwołał się. 16 listopada 2011 roku uzupełnił odwołanie, powołując się głównie na wyrok Trybunału w sprawie Schneider przeciwko Niemcom (nr 17080/07, 15 września 2011 r.) oraz wnosił o kontakt z dzieckiem co najmniej raz w miesiącu, początkowo pod nadzorem. 1 grudnia 2011 roku Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę ustną z udziałem skarżącego i prawnego ojca dziecka. Ten ostatni oświadczył, że wiedział o relacji między swoją żoną a skarżącym i również zakładał, że doszło do kontaktu seksualnego. W październiku 2005 roku matka powiedziała mu i dzieciom, że jej relacja ze skarżącym została zakończona, chociaż nie mógł wykluczyć, a wręcz uważał to za prawdopodobne, że kontynuowała tę relację bez jego wiedzy. O ciąży żony dowiedział się w lutym 2006 roku i wysnuł wniosek, że to on jest ojcem. W grudniu 2006 roku skarżący powiedział mu telefonicznie, że jest ojcem dziecka. W tym momencie matka poczuła ulgę, że czas tajemnic minął. Ten moment był przełomem dla nich jako pary i ich relacja następnie się poprawiła. Dziecko było pożądane przez oboje. Nawet zakładając, że skarżący był ojcem dziecka, nie zgodziłby się na żaden kontakt, ponieważ skarżący sprawił im wiele cierpienia i musiał ponieść konsekwencje swojego zachowania. Postępowania wszczęte przez skarżącego były obciążeniem dla pary, ale nie wpłynęły negatywnie na relację z żoną, a raczej ją umocniły. Wszyscy w rodzinie, z wyjątkiem dziecka, wiedzieli, że skarżący wierzy, że jest ojcem dziecka. 9 lutego 2012 roku Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę ustną z matką dziecka. Na końcu rozprawy poinformował strony, że uważa kontakt ze skarżącym za niezgodny z dobrem dziecka na obecnym etapie i zasugerował skarżącemu wycofanie apelacji. 21 czerwca 2012 roku ustanowiony dla dziecka kurator procesowy (Verfahrenspfleger), psycholog, przedstawił szczegółowe pisemne oświadczenie, w którym wniosł, że kontakt ze skarżącym byłby szkodliwy dla dobra dziecka w tym wieku. 17 sierpnia 2012 roku skarżący zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o zlecenie opinii biegłego w kwestii tego, czy kontakt byłby szkodliwy dla dziecka lub czy przynajmniej służyłby jego najlepszemu interesowi; o przeprowadzenie rozprawy ustnej, na której kurator procesowy wyjaśniłby swoje pisemne oświadczenie; o przeprowadzenie testu ojcostwa oraz o przesłuchanie dziecka. 28 września 2012 roku Sąd Apelacyjny poinformował strony, że uznał za konieczne przesłuchanie dziecka. Kurator procesowy dziecka sprzeciwił się temu. Wniosła m.in., że dziecko nie ma wiedzy o roszczeniach skarżącego, że ten ostatni nie może udowodnić swojego ojcostwa w braku podstawy prawnej oraz że prawni rodzice dziecka nie przedłożyli żadnych dowodów na swoje twierdzenia, że mąż matki jest również biologicznym ojcem dziecka. 29 października 2012 roku Sąd Apelacyjny przesłuchał sześcioletnie dziecko w obecności jedynie jej kuratora procesowego. Zgodnie z protokołem, dziecko było świadome – bez znajomości prawdziwych przyczyn – że jego rodzice są w sporze ze skarżącym, który chciał je odwiedzić lub chciał, aby je odwiedziło, ale ani jego rodzice, ani ono same nie wyrażały na to zgody. 19 listopada 2012 roku kurator procesowy złożył wniosek, że przesłuchanie dziecka potwierdziło jej pisemne oświadczenie z czerwca 2012 roku. 21 listopada 2012 roku skarżący odniósł się do przesłuchania dziecka, złożył prywatną opinię biegłego i zwrócił się do Sądu Apelacyjnego o zlecenie opinii biegłego dotyczącej prawa do kontaktu oraz o powołanie nowego kuratora procesowego. Ponadto poprosił Sąd Apelacyjny o poinformowanie dziecka o jego wniosku podczas nowej rozprawy. Dodał, że w przypadku odrzucenia jego apelacji, powinien otrzymywać pisemne sprawozdanie o rozwoju dziecka i dwie ostatnie fotografie co sześć miesięcy.\n\n(b) Decyzja Sądu Apelacyjnego\n13 grudnia 2012 roku Sąd Apelacyjny oddalił wnioski skarżącego. Na wstępie stwierdził, że skarżący nie może powoływać się na art. 1684 § 1 Kodeksu Cywilnego, ponieważ nie jest prawnym ojcem dziecka. Nie mógł również powoływać się na art. 1685 § 2 Kodeksu Cywilnego, ponieważ nigdy nie ponosił żadnej faktycznej odpowiedzialności za dziecko. Następnie Sąd Apelacyjny odniósł się do kwestii, czy art. 1685 § 2 Kodeksu Cywilnego można interpretować w świetle wyroków Trybunału w sprawach Anayo i Schneider (powyżej cytowanych), w ten sposób, że ojciec, który potrafi udowodnić, że poważnie próbował ponosić faktyczną odpowiedzialność, ale nie udało mu się to z powodu oporu matki lub prawnego rodzica, może być uznany za ponoszącego faktyczną odpowiedzialność w rozumieniu tego artykułu. Pytanie to mogło jednak pozostać otwarte, ponieważ kontakt musiał w każdym razie służyć najlepszemu interesowi dziecka. W tym zakresie Sąd Apelacyjny uznał, że odnoszenie się do kwestii wstępnej, czy skarżący jest biologicznym ojcem dziecka, jest już sprzeczne z dobrem dziecka. Dziecko żyło w dobrze zorganizowanej i emocjonalnie stabilnej jednostce rodzinnej składającej się z ojca, matki i innych dzieci. Sąd Apelacyjny wskazał, że jest przekonany, że ta wspólnota rodzinna zostałaby zniszczona, gdyby ustalono ojcostwo skarżącego i przyznano prawa do kontaktu. Przesłuchanie dziecka i prawnych rodziców wykazało, że w postrzeganiu świata przez dziecko istnieje tylko jeden ojciec – mąż matki. Nie było żadnych wskazań, by ten ostatni nie pełnił swojej roli ojca wobec dziecka lub pełnił ją inaczej niż wobec swoich innych dzieci. Dziecko było dobrze zintegrowane z rodziną, w której czuło się chronione i bezpieczne. Ta ocena była również zgodna z wnioskami kuratora procesowego dziecka. Sąd Apelacyjny obawiał się, że wyjaśnienie kwestii ojcostwa wiązało się z ryzykiem rozpadu jednostki rodzinnej, co miałoby znaczne negatywne konsekwencje dla dziecka, ponieważ straciłoby swoje kluczowe figury przywiązania. Jak wskazał po przesłuchaniu, uznał za bardziej prawdopodobne, że skarżący jest biologicznym ojcem dziecka. Kwestia ta mogła jednak zostać ostatecznie rozstrzygnięta jedynie przez test ojcostwa, na co prawni rodzice dziecka nie wyrazili zgody. Matka potwierdziła, że jej mąż jest biologicznym ojcem jej córki i oboje stanowczo sprzeciwiali się skarżącemu. Zdaniem Sądu Apelacyjnego z przesłuchania wynikało, że prawny ojciec ufał w zasadzie twierdzeniom żony, ale jednocześnie miał wątpliwości co do swojego ojcostwa, chociaż nie wyraził ich wprost. Mimo tych wątpliwości i długotrwałego postępowania sądowego, nie podważył oświadczeń żony. Sąd Apelacyjny odniósł wrażenie, że małżonkowie okopali się przeciwko skarżącemu, jakby byli w zagrodzie, co pokazało oświadczenie prawnego ojca, że postępowanie sądowe nie miało negatywnego wpływu na relację z żoną, ale raczej je umocniło. Sąd Apelacyjny wnioskuje, że prawny ojciec może żyć z tą niepewnością, a jego postawa nie ma konsekwencji dla dziecka. Jeśli jednak biologiczne ojcostwo skarżącego zostałoby ustalone, prawny ojciec zrozumiałby, że jego długotrwałe zaufanie do żony nie było uzasadnione. Nie było możliwe przewidzenie reakcji prawnego ojca, ale oczywistego ryzyka, że małżeństwo małżonków się rozpadnie, nie można było odrzucić w świetle przeszłych trudności pary. Separacja pary równałaby się rozpadowi jednostki rodzinnej dziecka i utracie jej relacji, co zagrażałoby jej dobru. Sąd Apelacyjny wskazał, że jest świadomy, że ze względu na znaczenie dobra dziecka, może minąć dużo czasu, zanim kwestia wstępna ojcostwa zostanie wyjaśniona, i lata, zanim zostaną przyznane prawa do kontaktu. Może to ulec zmianie, gdy dziecko zacznie zadawać pytania, ale na razie nie leży to w jego najlepszym interesie, by konfrontować je z kwestią ojcostwa. Dlatego nie było wskazane informować jej o zarzutach skarżącego ani zmieniać kuratora procesowego dziecka. Sąd Apelacyjny stwierdził dalej, że nawet zakładając, że skarżący był biologicznym ojcem dziecka, kontakt ze skarżącym nie leży w najlepszym interesie dziecka. Ze względu na wysoce emocjonalne konflikty między prawnymi rodzicami a skarżącym oraz fakt, że skarżący nie wykluczył, że może powiedzieć dziecku, że jest jej biologicznym ojcem, jeśli ją zobaczy, kontakt zagrażałby dobru dziecka. Dlatego nie było wskazane zlecanie opinii biegłego w kwestii tego, czy i jak dziecko poradzi sobie z dwoma ojcami lub czy w ogóle jest wskazane przyznawanie dzieciom kontaktu z biologicznymi ojcami na wczesnym etapie. Te kwestie musiały zostać ocenione w świetle niezwykle napiętych relacji między skarżącym a prawnymi rodzicami dziecka oraz w świetle przewidywalnych konsekwencji dla dziecka, jeśli kontakt zostałby przyznany. Sąd Apelacyjny dodał, że może sam rozstrzygnąć te kwestie po przeprowadzeniu rozprawy ustnej z udziałem zainteresowanych osób i na podstawie pisemnych oświadczeń kuratora procesowego, doświadczonego psychologa dobrze znanego z innych postępowań. W odniesieniu do wniosku skarżącego o informacje Sąd Apelacyjny zajął następujące stanowisko:\n„Wniosek skarżącego o informacje, zgłoszony alternatywnie w pismach jego pełnomocnika z 21 listopada 2012 roku, nie istnieje. Takie roszczenie nie może opierać się na art. 1686 zdanie pierwsze Kodeksu Cywilnego, ponieważ skarżący nie jest, jak wymaga ten przepis, prawnym ojcem dziecka. Czy przepis ten można interpretować w świetle powyższych orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w ten sposób, że biologiczny ojciec może również dochodzić prawa do informacji, może pozostać otwarte: wymagałoby to odniesienia się do kwestii wstępnej, czy skarżący jest biologicznym ojcem dziecka. Wykazano już, że wyjaśnienie tego pytania poprzez zarządzenie testu ojcostwa byłoby sprzeczne z dobrem dziecka.”\n11 lutego 2013 roku Sąd Apelacyjny oddalił zastrzeżenie skarżącego zarzucające naruszenie prawa do bycia wysłuchanym. Wcześniej, 28 stycznia 2013 roku, skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego (nr 1 BvR 844/13). 18 lipca 2013 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny poinformował skarżącego, że 13 lipca 2013 roku weszła w życie ustawa o wzmocnieniu praw biologicznych, ale nie prawnych ojców, która na mocy art. 1686a Kodeksu Cywilnego przewidywała nową możliwość przyznania biologicznym ojcom praw do kontaktu i informacji, nawet jeśli nie mieli żadnej relacji społecznej i rodzinnej z dzieckiem (patrz poniższy paragraf 32). Dodał, że w postępowaniach sądowych dotyczących egzekwowania takich praw ustalenie kwestii wstępnej ojcostwa może być konieczne na mocy art. 167a § 2 ustawy o sprawach rodzinnych (patrz poniższy paragraf 33). Zapytał skarżącego, czy w tych okolicznościach wycofa skargę konstytucyjną. 13 sierpnia 2013 roku skarżący odpowiedział, że będzie podtrzymywał skargę, ponieważ nawet w świetle nowego prawa nie uzyskałby korzystniejszej decyzji. Wskazał, że Sąd Apelacyjny odrzucił jego wniosek o prawa do kontaktu, nawet zakładając, że jest biologicznym ojcem dziecka, ponieważ kontakt nie służył dobru dziecka. Sąd Apelacyjny zadecydował więc już w świetle nowego art. 1686a Kodeksu Cywilnego. Skarżący dodał, że to samo rozumowanie ma zastosowanie do jego wniosku o informacje. Biorąc pod uwagę, że w jego ocenie ustalenie ojcostwa zagrażałoby jednostce rodzinnej, Sąd Apelacyjny wstrzymałby się od zarządzenia środka dowodowego, ponieważ po prawnych rodzicach nie można rozsądnie oczekiwać poddania się jakimkolwiek badaniom, zgodnie z § 167a § 2 ustawy o sprawach rodzinnych. 21 września 2014 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego bez podania przyczyn.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187203", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku w Holandii i przybył do Danii, gdy miał około 9 miesięcy. Pozostał w Danii wraz ze swoimi rodzicami i trzema braćmi. Skarżący ma notowania w kartotece karnej. Przed ukończeniem 18 lat został czterokrotnie skazany przez Sąd Miejski: 8 maja 2003 r. za, między innymi, przestępstwa narkotykowe, na karę czterech miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu; 1 października 2003 r. za napad z bronią, na karę roku i sześciu miesięcy pozbawienia wolności, z czego rok w zawieszeniu; 24 czerwca 2004 r. za, między innymi, kradzież i posiadanie broni, na karę roku i czterech miesięcy pozbawienia wolności; oraz 12 maja 2005 r. za, między innymi, rozboj i skazany na dziewięć miesięcy pozbawienia wolności. Został zwolniony 10 lipca 2006 r. z pozostałymi dwustu pięćdziesięcioma pięcioma dniami kary, zawieszonymi na dwa lata. Po osiągnięciu pełnoletności skarżący był skazywany wielokrotnie. Wyrokiem Sądu Miejskiego z 7 września 2006 r. został skazany za paserstwo na osiem miesięcy pozbawienia wolności. Wyrokiem Sądu Miejskiego z 11 czerwca 2008 r. został skazany za rozboj na dwa lata pozbawienia wolności. Ponadto Sąd Miejski zarządził wydalenie skarżącego, zawieszone na dwa lata z okresem próby. Został zwolniony 28 stycznia 2010 r. Wyrokiem Sądu Miejskiego z 25 marca 2010 r. został skazany za kradzież na trzydzieści dni pozbawienia wolności. Wyrokiem Sądu Okręgowego, działającego jako instancja odwoławcza, z 9 listopada 2010 r. został skazany za rozboj na rok i trzy miesiące pozbawienia wolności. Ponadto ponownie zarządzono jego wydalenie, zawieszone na dwa lata z okresem próby. Wyrokiem Sądu Miejskiego z 27 lutego 2012 r. skarżący został skazany za próbę ucieczki z więzienia. Nie orzeczono dodatkowej kary. W międzyczasie, 12 listopada 2011 r., skarżący został aresztowany i oskarżony o przestępstwa z Kodeksu Karnego, między innymi dwa przypadki rozboju, pierwszy popełniony w domu prywatnym 4 października 2011 r., a drugi w banku 24 października 2011 r. Skarżący został również oskarżony o posiadanie broni, zastraszanie świadka, przestępstwa narkotykowe i paserstwo. Sprawa była rozpatrywana przez Sąd Miejski w Kopenhadze (Københavns Byret). Na ławie oskarżonych zasiadło również dwóch wspólników z rodziny skarżącego. Skarżący został przesłuchany i nie przyznał się do rozbojów. Wyjaśnił, że ma 25 lat. Z wyjątkiem ośmiu miesięcy spędzonych jako niemowlę w Holandii, całe życie mieszkał w Danii, gdzie mieszka cała jego rodzina, w tym rodzice, trzech braci i 80 innych członków rodziny. Nigdy nie był w Chorwacji ani w byłej Jugosławii. Nie miał tam rodziny i nie mówił w tym języku. U niego zdiagnozowano ADHD i przyjmował leki z tego powodu. Miał dziewczynę od 2 lat i 3 miesięcy. Chcieli się pobrać i mieć dzieci. Na potrzeby postępowania sądowego Urząd ds. Cudzoziemców (Udlændingestyrelsen) wydał opinię o skarżącym. Stwierdzono w nim, że od czasu ukończenia przez skarżącego 15 lat był on skazany za podobne przestępstwa kryminalne i odbył kary łącznie trwające 1755 dni, co równa się czterem latom i dziesięciu miesiącom.\n\nMatka skarżącego otrzymała zezwolenie na pobyt w 1987 r. na podstawie jej małżeństwa z ojcem skarżącego. Wyjechała w czerwcu 1988 r., ale wróciła w listopadzie 1988 r. ze skarżącym, który miał wówczas 9 miesięcy i który otrzymał zezwolenie na pobyt do marca 2005 r., później przedłużone do kwietnia 2012 r. Długość jego legalnego pobytu w Danii została zatem obliczona na około szesnaście lat i dwa miesiące. Warunki zarządzenia wydalenia zostały określone w Ustawie o cudzoziemcach (Udlændingeloven), art. 22 pkt 6 lub art. 24 pkt 1, w związku z poprzednim.\n\nSkarżący chodził do szkoły przez siedem lat, ale nie miał innego wykształcenia i w odpowiednich czasach otrzymywał zasiłki społeczne. Oświadczył, że przez ostatnie dwa lata miał dziewczynę oraz że jego ojciec, trzech braci i około 80 członków rodziny mieszka w Danii. Oświadczył również, że u niego zdiagnozowano ADHD, że cierpi na stres emocjonalny i że słyszy głosy, gdy pali marihuanę, do której był uzależniony przez dziesięć lat. Przez ostatnie cztery lata przeszedł trzy psychozy marihuhanowe i był raz leczony w szpitalu z powodu takiej psychozy. W podsumowaniu Urząd ds. Cudzoziemców poparł rekomendację prokuratury dotyczącą wydalenia. Wyrokiem z 12 grudnia 2012 r. Sąd Miejski uznał skarżącego za winnego, między innymi, dwóch przypadków rozboju i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności. Sąd nadał szczególną wagę faktowi, że został skazany za dwa rozboje i wcześniej był skazany za podobne przestępstwa. Ponadto, na mocy art. 22 pkt 6 w związku z art. 26 ust. 2 Ustawy o cudzoziemcach, Sąd Miejski zarządził wydalenie skarżącego z dożywotnim zakazem powrotu. W tym zakresie Sąd Miejski stwierdził:\n\n„W sprawie wydalenia Sąd zauważa, że od oceny proporcjonalności ustalonej przez Sąd Najwyższy (Højesteret) w wyroku opublikowanym na stronie 225 Duńskiego Tygodnika Zbiorów Praw z 2012 r. ((UfR) 2012.225H), zależy czy sprawca ma zostać wydalony. Sąd Najwyższy stwierdził, powołując się, między innymi, na § 71 wyroku wydanego przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w dniu 23 czerwca 2008 r. w sprawie Maslov przeciwko Austrii ([WI], nr 1638/03, ETPC 2008 wniosek nr 1638/03), że w przypadku gdy osobą, która ma zostać wydalona, jest młody dorosły, który nie założył jeszcze własnej rodziny, odpowiednie kryteria dla oceny proporcjonalności, patrz art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, są następujące:\n(a) rodzaj i powaga czynu popełnionego przez tę osobę,\n(b) długość pobytu osoby w kraju, z którego ma zostać wydalona,\n(c) czas, który upłynął od popełnienia czynu, oraz postępowanie osoby w tym okresie oraz\n(d) siła więzi społecznych, kulturowych i rodzinnych z krajem goszczącym i z krajem przeznaczenia.\nZgodnie z §§ 72 i 73 wyroku, wiek danej osoby może odgrywać rolę przy stosowaniu wspomnianych kryteriów. Na przykład, gdy dokonywana jest ocena rodzaju i powagi popełnionego czynu, należy wziąć pod uwagę, czy dana osoba popełniła go jako nieletni czy jako dorosły. Gdy dokonywana jest ocena długości pobytu osoby w kraju goszczącym i siły więzi z krajem goszczącym, oczywistą różnicę stanowi, czy dana osoba przybyła do kraju w dzieciństwie lub młodości, a nawet się tam urodziła, czy też przybyła do kraju goszczącego jako dorosły. Należy wziąć pod uwagę szczególną sytuację osoby, która spędziła większość, jeśli nie całe swoje dzieciństwo w kraju goszczącym, została tam wychowana i odebrała tam wykształcenie (§ 74). Zgodnie z § 75 wyroku, bardzo poważne powody są wymagane, aby uzasadnić wydalenie osiadłego imigranta, który legalnie spędził całe lub główną część swojego dzieciństwa i młodości w kraju goszczącym.\nW rozpatrywanej sprawie pozwany został skazany na karę pozbawienia wolności na okres pięciu lat za dwa rozboje: rozboj popełniony w domu prywatnym i napad na bank. Oba rozboje zostały popełnione w październiku 2011 r.\n[Skarżący] jest obywatelem Chorwacji i przybył do Danii kilka miesięcy po urodzeniu. Zgodnie z tym, pozwany spędził całe swoje dzieciństwo i młodość w Danii. Cała jego rodzina, w tym rodzice i troje rodzeństwa, to mieszkańcy Danii. Nie ma więzi z Chorwacją, nie ma tam rodziny ani przyjaciół i nie mówi po chorwacku według dostarczonych informacji, ale mówi tylko po romsku oprócz duńskiego. Posiada paszport chorwacki.\n[Skarżący] nie założył jeszcze własnej rodziny, ponieważ nie jest ani żonaty, ani ojcem żadnych dzieci. Okoliczności, że pozwany miał duńską dziewczynę przez około dwa lata, nie należy przypisywać znaczenia, ponieważ związek ten został nawiązany w czasie, gdy jego dziewczyna, zamieszkała w Danii, była lub powinna być świadoma jego działalności przestępczej.\n[Skarżący] porzucił szkołę w siódmej klasie. Nie rozpoczął żadnego szkolenia zawodowego ani edukacji i nigdy nie miał pracy, ale żył z zasiłków zabezpieczenia społecznego. Był uzależniony od marihuany i według dostarczonych informacji przeszedł kilka psychoz marihuhanowych. Mimo że mieszkał w Danii przez całe życie, musi być uznany za bardzo słabo zintegrowanego z duńskim społeczeństwem.\nBiorąc pod uwagę fakt, że spędził całe dzieciństwo i młodość w Danii i odebrał całą swoją edukację w tym kraju, a ponieważ nie ma więzi z Chorwacją, muszą być spełnione ścisłe wymagania, aby przestępstwo skutkowało wydaleniem.\n[Skarżący] był skazany za rozboj w kilku poprzednich przypadkach. Dwa z tych wyroków zostały wydane za rozboje popełnione przed ukończeniem 18 roku życia: wyrok za rozboj na poczcie w 2003 r., gdy pozwany miał prawie 16 lat, oraz wyrok za dwa rozboje uliczne i inne przestępstwa w 2004/2005 r., gdy pozwany miał 17 lat. Łup z obu napadów był o niskiej wartości.\n[Skarżący] został ponadto skazany za rozboj dwukrotnie po osiągnięciu wieku 18 lat. Pierwszy z tych wyroków został wydany 11 czerwca 2008 r., gdy uznano go za winnego rozboju ulicznego i rozboju w sklepie wbrew art. 288 ust. 1 (i) i (ii) Kodeksu Karnego i skazano go na karę pozbawienia wolności na okres dwóch lat oraz zawieszone wydalenie z Danii. Drugi wyrok został wydany 9 listopada 2010 r. w postępowaniu odwoławczym, gdy uznano go za winnego rozboju ulicznego i skazano go na karę pozbawienia wolności na okres roku i trzech miesięcy oraz zawieszone wydalenie z Danii z okresem próby wynoszącym dwa lata.\nPonadto kilka wyroków zostało wydanych za inne przestępstwa przeciwko mieniu. Łącznie pozwany, który ma dziś 25 lat, został skazany i odbył 1755 dni więzienia, co odpowiada czterem latom i dziesięciu miesiącom, od swoich 15. urodzin.\nCzyny do rozpoznania w związku z rozpatrywaną sprawą zostały popełnione w okresie próby najnowszego zawieszonego zarządzenia wydalenia. Czyn do rozpoznania w związku z wyrokiem z 9 listopada 2010 r. wydanym w postępowaniu odwoławczym został popełniony w okresie próby pierwszego zawieszonego zarządzenia wydalenia. Rodzaj i powaga czynów w połączeniu z poprzednimi wyrokami za podobne przestępstwa oraz fakt, że pozwany obecnie nie przestrzegał warunków dwóch zawieszonych zarządzeń wydalenia, są zdaniem Sądu wystarczającym powodem, dla którego pozwany powinien zostać teraz wydalony. Fakt, że szereg wyroków dotyczy przestępstw popełnionych po osiągnięciu przez pozwanego pełnoletności, również czyni wydalenie odpowiednim. Na tym tle Sąd stwierdza, że łącznie istnieją takie bardzo poważne powody, że pozwany musi zostać wydalony i trwale pozbawiony prawa wjazdu, jak określono w art. 22 ust. 1 (vi), art. 26 ust. 2 i art. 32 ust. 2 (v) Ustawy o cudzoziemcach, przy czym zauważa się, że zarządzenie wydalenia uznaje się za niezgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami Danii.”\n\nW wyniku odwołania, wyrokiem z 26 sierpnia 2013 r. Sąd Okręgowy Wschodniej Danii (Østre Landsret - dalej „Sąd Okręgowy”) utrzymał w mocy wyrok skazujący, karę i zarządzenie wydalenia. Większość pięciu sędziów z sześciu stwierdziła:\n„Na podstawie uzasadnienia podanego przez Sąd Miejski, zgadzamy się, że łącznie istnieją takie bardzo poważne powody, że [skarżący] musi zostać wydalony i trwale pozbawiony prawa wjazdu pomimo braku więzi z Chorwacją. Zgadzamy się, że zarządzenie wydalenia uznaje się za niezgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami Danii, w tym z art. 38 i 39 Rozporządzenia Wykonawczego nr 474 z 12 maja 2011 r. o pobycie w Danii cudzoziemców objętych przepisami Unii Europejskiej (bekendtgørelse om ophold i Danmark for udlændinge, der er omfattet af Dem Europæiske Unions regler) [implementującego Dyrektywę Rady UE 2004/38/EC].”\n\nJeden sędzia stwierdził:\n„Ponieważ [skarżący] mieszkał całe życie w Danii i nie ma więzi z Chorwacją, uważam wydanie zarządzenia wydalenia za sprzeczne z międzynarodowymi zobowiązaniami Danii, mimo popełnionego poważnego przestępstwa.”\n\nZezwolenie na odwołanie się do Sądu Najwyższego (Højesteret) zostało odmówione przez Radę Zezwoleń na Odwołanie (Procesbevillingsnævnet) 12 grudnia 2013 r. W grudniu 2013 r., na mocy Decyzji Ramowej Rady 2008-909-JHA z 27 listopada 2008 r. o stosowaniu zasady wzajemnego uznawania wyroków w sprawach karnych orzekających kary pozbawienia wolności lub środki zapobiegające i karające pozbawienie wolności w celu ich wykonania w Unii Europejskiej, zmienionej Decyzją Ramową Rady 2009-299-JHA z 26 lutego 2009 r., Ministerstwo Sprawiedliwości zwróciło się do władz chorwackich o przejęcie wykonania kar orzeczonych na skarżącego wyrokiem Sądu Okręgowego z 9 listopada 2010 r. oraz wyrokiem Sądu Okręgowego z 26 sierpnia 2013 r. Wyrokiem Sądu Miejskiego z 6 września 2016 r. skarżący został skazany na trzy miesiące pozbawienia wolności oraz wydalenie za przemoc wobec współwięźnia. Odwołał się od wyroku do Sądu Okręgowego. Nie jest znane, czy postępowanie odwoławcze się zakończyło. Wynika, że skarżący został wydany z Danii w grudniu 2017 r., po odbyciu kary, i że ponownie wjechał do Danii krótko potem, z naruszeniem zakazu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187197", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w Nicoreni. W styczniu 2012 r. Skarżący zawarł porozumienie z osobą („X”), na mocy którego zobowiązał się pomóc mu w złożeniu wniosku o wizę hiszpańską w konsulacie Hiszpanii w Moskwie. Mieli podróżować do Moskwy pociągiem, jednak X nie pojawił się na stacji kolejowej w momencie odjazdu, a Skarżący wyjechał do Moskwy sam, zabierając ze sobą pieniądze w wysokości 520 euro, które wcześniej otrzymał od X. Do Mołdawii nie powrócił do października 2015 r. W międzyczasie X złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko Skarżącemu, oskarżając go o oszustwo. W marcu 2012 r. na podstawie tego zawiadomienia wszczęto postępowanie karne przeciwko Skarżącemu. Ponieważ prokurator prowadzący sprawę nie mógł ustalić miejsca pobytu Skarżącego, zwrócił się do sędziego śledczego o nakaz aresztowania Skarżącego na okres trzydziestu dni. Prokurator argumentował na rzecz zastosowania tymczasowego aresztowania, że Skarżący ukrywał się przed organami śledczymi. 8 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy w Râșcani zarządził tymczasowe aresztowanie Skarżącego na okres trzydziestu dni. Uzasadniając swoje orzeczenie, sąd stwierdził, że Skarżący ukrywał się przed organami śledczymi oraz że mógł utrudnić śledztwo i wywierać wpływ na świadków. 9 października 2015 r. Skarżący powrócił do Mołdawii z Federacji Rosyjskiej. Na granicy został poinformowany, że jest poszukiwany przez policję i musi stawić się w Komisariacie Policji w Râșcani. Skarżący zadzwonił na komisariat i zgodził się stawić się 13 października 2015 r. 13 października 2015 r. Skarżący udał się do Komisariatu Policji w Râșcani, gdzie został natychmiast aresztowany i osadzony w areszcie. 15 października 2015 r. Skarżący złożył odwołanie od postanowienia z 8 lutego 2013 r. Argumentował, między innymi, że nie był świadomy toczącego się przeciwko niemu postępowania karnego i dowiedział się o nim dopiero po powrocie do Mołdawii. Ponadto, po dowiedzeniu się o śledztwie, natychmiast skontaktował się z Komisariatem Policji i stawił się tam. Wniósł również, że nie było powodów, by sądzić, iż zbiegnie lub będzie ingerował w przebieg śledztwa. 2 listopada 2015 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił odwołanie Skarżącego. Nie odniósł się do argumentu Skarżącego, że nie był świadomy toczącego się przeciwko niemu postępowania karnego. Aresztowanie Skarżącego było przedłużane kilkakrotnie do 16 marca 2016 r. na identycznych podstawach, a wszystkie jego odwołania zostały oddalone. W międzyczasie Skarżący był przetrzymywany w Więzieniu nr 13. Według niego, był przetrzymywany w przepełnionej celi; cela była wyposażona w toaletę typu kucana, która nie była odpowiednio oddzielona; jedzenie było niewystarczające i złej jakości; mógł korzystać z jedynie godzinnego wyjścia na zewnątrz dziennie i tylko jednego prysznica tygodniowo. Wyrokiem końcowym Sądu Najwyższego Sprawiedliwości z 12 lipca 2017 r. Skarżący został uznany winnym oszustwa i skazany na cztery lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187189", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i mieszka w Moskwie. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. 14 kwietnia 2006 r. skarżącemu postawiono zarzut werbalnego znieważenia funkcjonariuszy policji drogowej, czynu zagrożonego grzywną lub karą do jednego roku prac korekcyjnych („pierwsza sprawa karna”). 2 lipca 2009 r. sędzia pokoju okręgu Centralnego w Nowosybirsku uznał go za winnego zarzucanego mu czynu i skazał na grzywnę. Skarżący wniósł apelację, która została oddalona przez Sąd Rejonowy w Nowosybirsku (okręg Centralny) 27 września 2010 r. 6 grudnia 2010 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku oddalił jego kasację. 8 października 2010 r. skarżącemu postawiono zarzut znieważenia sądu i zniesławienia sędziego przewodniczącego w postępowaniu odwoławczym w pierwszej sprawie karnej („druga sprawa karna”). W swoim wystąpieniu przed sądem oraz wpisie na blogu oskarżył ją o nadużywanie stanowiska do celów politycznych. 11 października 2012 r. skarżący został uznany winnym znieważenia sądu i skazany na grzywnę. 5 lutego 2013 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej oddalił, w ostatniej instancji, odwołanie od wyroku skazującego. 29 sierpnia 2007 r. śledczy zmusił skarżącego do podpisania zobowiązania do pozostania w Nowosybirsku na czas trwania postępowania w pierwszej sprawie karnej. Powołał się przy tym na domniemane niestawiennictwo skarżącego na przesłuchania. W sierpniu 2008 r. pierwsza sprawa karna została skierowana do rozprawy. Jako jedyny opiekun starszej, unieruchomionej matki, skarżący poprosił sędziego rozprawy o pozwolenie na wyjazd do Moskwy w celu załatwienia jej spraw finansowych. 13 listopada 2008 r. jego wniosek został odrzucony; sędzia uznał, że zastosowanie ograniczenia w podróżowaniu jest uzasadnione ze względu na wcześniejsze niestawiennictwo skarżącego. Jej decyzja została utrzymana w mocy na drodze odwoławczej przez Sąd Rejonowy 27 stycznia 2009 r. oraz przez Sąd Obwodowy 16 marca 2009 r. Sąd Obwodowy uzasadnił swoją decyzję w następujący sposób:\n„Pan Manannikow zeznał na rozprawie, że w przypadku zniesienia ograniczenia podróżowania będzie swobodnie przemieszczać się po terytorium Rosji, a także wyjeżdżać za granicę. Pan Manannikow oświadczył również, że zawsze stawiał się na przesłuchania u śledczego i rozprawy sądowe i będzie to czynił również w przyszłości.\nJego wyjaśnienia potwierdzają fakt, że w przypadku zniesienia ograniczenia podróżowania pan Manannikow mógłby opuścić Nowosybirsk, co utrudniłoby zbadanie sprawy karnej w rozsądnym terminie. W związku z tym zaskarżony wyrok... jest legalny, uzasadniony i dobrze umotywowany; nie ma podstaw do jego uchylenia.”\nW lutym 2009 r. skarżący powtórzył swój wniosek o pozwolenie na opuszczenie Nowosybirska. Został on odrzucony najpierw przez sędziego rozprawy 16 lutego 2009 r., a następnie przez Sąd Rejonowy 8 maja 2009 r. 26 maja 2011 r. nałożono na skarżącego identyczne ograniczenie podróżowania w drugiej sprawie karnej, z powodu domniemanego niepojawienia się na przesłuchaniu u śledczego wcześniej w tym miesiącu. Ograniczenie podróżowania wygasło w 2013 r. po zakończeniu postępowania w drugiej sprawie karnej (patrz punkt 7 powyżej). 12 października 2010 r. przeszukano mieszkanie skarżącego w ramach drugiej sprawy karnej, rzekomo w celu ujawnienia dowodów wykazujących, że napisał wpis na blogu. Śledczy zlokalizował i zabrał jego komputer stacjonarny i laptopa, pamięć przenośną, dwa płyty CD i płytę DVD. Przeanalizował urządzenia, skopiował odpowiednie treści na dysk i umieścił je zapieczętowane w depozycie. 18 listopada 2010 r. śledczy odmówił skarżącemu zgody na wykonanie kopii jego skargi do tego Trybunału oraz dokumentów załączonych, które były przechowywane na jego komputerze. Oświadczył, że „śledztwo nie ma podstaw do otwarcia dowodów rzeczowych”. Skarżący wystąpił o sądową kontrolę legalności. 23 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy (okręg Centralny) oddalił jego wniosek, uznając, że będzie mógł wykonać kopie wszelkich materiałów, w tym dowodów rzeczowych, po zakończeniu śledztwa. 21 lutego 2011 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego na drodze odwoławczej. Sprzęt elektroniczny został zwrócony skarżącemu w 2013 r., po uprawomocnieniu się wyroku skazującego w drugiej sprawie karnej (patrz punkt 7 powyżej). Skarżący zatrudnił pełnomocnika M., aby reprezentował go w pierwszej i drugiej sprawie karnej. 22 października 2010 r. śledczy zdecydował o przesłuchaniu M. jako świadka czynu znieważenia sądu, o który oskarżono skarżącego. M. odmówiła zeznań, powołując się na to, że jest pełnomocnikiem skarżącego. Śledczy wydał decyzję o wyłączeniu M. z funkcji pełnomocnika skarżącego, powołując się na przepis prawa uniemożliwiający świadkom reprezentowanie oskarżonych w tej samej sprawie karnej. Wniosek skarżącego o sądową kontrolę decyzji śledczego nie przyniósł rezultatu. Jego skarga została odrzucona przez Sąd Rejonowy 11 lutego 2011 r. w pierwszej instancji oraz na drodze odwoławczej przez Sąd Obwodowy 6 kwietnia 2011 r. Adwokat z urzędu S. został wyznaczony do reprezentowania skarżącego. Skarżący sprzeciwił się jego udziałowi i nalegał, aby M. została dopuszczona do jego reprezentowania. Po skierowaniu sprawy do rozprawy skarżący złożył skargę do sądu rozprawy na naruszenie jego prawa do obrony przez adwokata własnego wyboru. Na rozprawie wstępnej 1 lipca 2011 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku uznał, że prawa obrony zostały naruszone z powodu nierozpatrzenia przez śledczego sprzeciwu skarżącego wobec udziału adwokata z urzędu. Sąd Obwodowy zwrócił sprawę prokuratorowi z poleceniem usunięcia naruszenia. Prokurator odwołał się. 22 sierpnia 2011 r. Wydział Karny Sądu Obwodowego oddalił odwołanie. Wydział Karny ustalił, że zarządzenie śledczego nie było legalne ani uzasadnione. Ponieważ pełnomocnik M. odmówiła zeznań, nie mógł powstać żaden konflikt między interesami oskarżonego a jego przedstawicielem, a śledczy nie miał żadnych podstaw prawnych do wykluczenia jej z postępowania. 23 grudnia 2010 r. skarżący stawił się w Sądzie Rejonowym, aby usłyszeć decyzję w sprawie jego skargi dotyczącej zatrzymania urządzeń elektronicznych (patrz punkt 15 powyżej). Pod koniec ogłaszania orzeczenia do pokoju wszedł śledczy w towarzystwie dwóch funkcjonariuszy sądowych. Poinformowali skarżącego, że zostanie doprowadzony do innego sędziego tego samego sądu, który ma zdecydować o wniosku śledczego dotyczącym umieszczenia go na obserwacji psychiatrycznej w szpitalu w ramach drugiej sprawy karnej. Skarżący nalegał na obecność swojego adwokata M. Zamiast tego wezwano adwokata z urzędu S., aby go reprezentował (patrz punkt 21 powyżej). Skarżący odmówił usług adwokata S., ale sąd nie rozstrzygnął jego sprzeciwu. Ponadto skarżący sprzeciwił się wnioskowi prokuratora, w szczególności z powodu, że jest jedynym opiekunem chorej matki, która w jego nieobecności zostałaby pozostawiona samej sobie. Godzinę później Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek. Stwierdzono, że skarżący nie ma żadnych znanych problemów psychicznych i poddał się ambulatoryjnej ocenie psychiatrycznej. Biegli zauważyli, że skarżący jest „egocentryczny”, ma „zbyt pozytywny obraz siebie” i „pasję do reform”. Nie byli jednak w stanie określić stopnia, w jakim te cechy charakteru są wyraźne, ani udzielić odpowiedzi na pytania śledczego. W związku z tym sąd uznał za konieczne skierowanie skarżącego na obserwację szpitalną trwającą nie dłużej niż trzydzieści dni w celu ustalenia, jaki był jego stan psychiczny w momencie popełnienia zarzucanego czynu zniesławienia. Sąd nakazał również, by opieka nad matką skarżącego została przekazana organowi opiekuńczemu w rejonie Oktiabrskim w Nowosybirsku. Skarżący został zabrany do szpitala, gdzie rozpoczął strajk głodowy w proteście przeciwko przymusowemu umieszczeniu. Złożył również podstawy odwołania, skarżąc się w szczególności na naruszenie jego prawa do obrony przez prawnika własnego wyboru. 30 grudnia 2010 r. skarżący został zwolniony, ponieważ biegli lekarze uznali go za poczytalnego. 9 lutego 2011 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku oddalił jego odwołanie w trybie uproszczonym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187201", "text": "Skarżący urodził się w 1991 roku i mieszka w Kiszyniowie. 15 czerwca 2014 r. skarżący wdał się w sprzeczkę z dwiema osobami, z których jedna znajdowała się w stanie silnego upojenia alkoholowego. W trakcie sprzeczki skarżący popchnął osobę będącą pod wpływem alkoholu i uderzył drugą osobę. W wyniku tego osoba będąca pod wpływem alkoholu upadła na ziemię i doznała poważnego urazu głowy. Scenę tę obserwowała żona osoby będącej pod wpływem alkoholu oraz sąsiad. Tego samego dnia skarżący został aresztowany i osadzony w areszcie. 18 czerwca 2014 r. Sąd Rejonowy w Ialoveni zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres trzydziestu dni. Sąd uznał, że aresztowanie jest konieczne, ponieważ skarżący został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa oraz istniało ryzyko, że będzie utrudniał śledztwo, ucieknie lub popełni kolejne przestępstwo. Skarżący odwołał się od zarządzenia o aresztowaniu, argumentując, między innymi, że posiada stałe miejsce zamieszkania, zatrudnienie i nie ma historii zachowań agresywnych. Podnosił również, że nie może wpływać na żadnych świadków, ponieważ ci przebywają w innej wiosce, a nakaz opuszczenia miasta zamieszkania byłby wystarczający, aby wyeliminować to ryzyko. Wskazywał także, że współpracował ze śledczymi od początku śledztwa oraz że nie może opuścić kraju, ponieważ jego dokumenty podróży zostały zabezpieczone. 1 lipca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił odwołanie skarżącego. 11 lipca 2014 r. Sąd Rejonowy w Ialoveni rozpoznał wniosek prokuratora o przedłużenie aresztowania skarżącego oraz wniosek skarżącego o zwolnienie z aresztu. Sąd nie znalazł powodów do dalszego aresztowania skarżącego i zarządził jego natychmiastowe zwolnienie pod nadzorem sądowym. Skarżący nie miał prawa opuszczać miasta bez zezwolenia sądu ani kontaktować się z osobami zaangażowanymi w postępowanie karne. Prokuratura odwołała się od tej decyzji. 22 lipca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uwzględnił odwołanie prokuratora, uchylił powyższą decyzję i zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres trzydziestu dni. Uzasadnieniem Sądu Apelacyjnego było to, że skarżący może uciec, utrudniać śledztwo oraz popełnić kolejne przestępstwo. Skarżący nie został aresztowany i, według jego relacji, poinstruowano go, by udał się do domu. 25 sierpnia 2014 r. skarżący został aresztowany w domu i osadzony w areszcie. 1 września 2014 r. skarżący złożył do Sądu Rejonowego w Ialoveni wniosek o zwolnienie z aresztu. Argumentował, między innymi, że sprawa nie jest skomplikowana i że wszyscy świadkowie zostali przesłuchani na początku śledztwa. 17 września 2014 r. Prokuratura złożyła wniosek o przedłużenie aresztowania skarżącego, argumentując, między innymi, że w okresie od 22 lipca 2014 r. do 25 sierpnia 2014 r. skarżący ukrywał się przed organami śledczymi. 23 września 2014 r. Sąd Rejonowy w Ialoveni uwzględnił wniosek prokuratora i przedłużył aresztowanie skarżącego na okres trzydziestu dni. Powody aresztowania były takie same jak wcześniej: ryzyko ucieczki, ryzyko utrudniania śledztwa oraz popełnienia kolejnego przestępstwa. Skarżący odwołał się od powyższej decyzji, argumentując, między innymi, że nie ma ryzyka ucieczki ani utrudniania śledztwa. Podnosił, że 22 lipca 2014 r., gdy Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uchylił decyzję Sądu Rejonowego w Ialoveni z 11 lipca 2014 r. i zarządził przedłużenie jego aresztowania, nie został aresztowany, lecz poinstruowany, by udał się do domu. Udał się do domu i nikt nie przybył po niego do 25 sierpnia 2014 r. W okresie od 11 lipca do 25 sierpnia 2014 r. nie próbował uciec ani utrudniać śledztwa. 7 października 2014 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił odwołanie skarżącego. Sąd stwierdził, że ryzyko ucieczki skarżącego jest realne, ponieważ ukrywał się on przed organami śledczymi w okresie od 22 lipca do 25 sierpnia 2014 r. 17 października 2014 r. Prokuratura złożyła do Sądu Rejonowego w Ialoveni wniosek o przedłużenie aresztowania skarżącego o kolejne trzydzieści dni. Jednym z powodów podanych przez prokuratora był fakt, że skarżący ukrywał się przed organami śledczymi w okresie od 22 lipca do 25 sierpnia 2014 r. 22 października 2014 r. skarżący zwrócił się o dostęp do akt sprawy w celu uzyskania kopii materiałów złożonych przez prokuratora wraz z jego wnioskiem z 7 października 2014 r. Argumentował, że do wniosku prokuratora dołączony był zestaw dokumentów, podczas gdy on otrzymał jedynie kopię wniosku. Skarżący złożył w tej samej dacie wniosek o zwolnienie z aresztu. 22 października 2014 r. Sąd Rejonowy w Ialoveni uwzględnił wniosek prokuratora i zarządził przedłużenie aresztowania skarżącego o trzydzieści dni, uznając, że istnieje ryzyko ucieczki i utrudniania śledztwa. Wniosek skarżącego o zwolnienie z aresztu został odrzucony, a jego wniosek o dostęp do materiałów z akt nie został rozpoznany. Skarżący odwołał się, skarżąc się na brak istotnych i wystarczających powodów aresztowania. W swoim odwołaniu nie skarżył się na brak dostępu do materiałów w aktach sprawy. 4 listopada 2014 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił odwołanie skarżącego. 14 listopada 2014 r. Prokuratura ponownie złożyła do Sądu Rejonowego w Ialoveni wniosek o przedłużenie aresztowania skarżącego. 20 listopada 2014 r. skarżący złożył wniosek o zwolnienie z aresztu. 20 listopada 2014 r. Sąd Rejonowy w Ialoveni oddalił wniosek prokuratora i uwzględnił wniosek skarżącego o zwolnienie z aresztu. Skarżący został zwolniony z aresztu i zobowiązany do nieopuszczania miasta oraz do nieutrudniania śledztwa. Przez cały okres aresztowania skarżący był przetrzymywany w Więzieniu nr 13. Zdaniem skarżącego był przetrzymywany w przepełnionych celach, w których brakowało wentylacji. Jego współwięźniowie palili w celach. Cele były wyposażone w toalety tureckie, które nie były odpowiednio oddzielone. Była tam umywalka z zardzewiałym kranem, a jakość wody była bardzo zła. Jedzenie było niewystarczające. 9 marca 2017 r. Sąd Najwyższy uznał skarżącego za winnego chuligaństwa i nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz skazał go na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187462", "text": "Pani Bazanova („pierwsza skarżąca”) urodziła się 4 grudnia 1964 roku i mieszka w Sierpuchowie. 6 października 2009 roku pierwsza skarżąca, ówczesna zastępczyni szefa administracji samorządowej, została aresztowana pod zarzutem nadużycia władzy i przyjęcia łapówki. Ts. i K. zeznali, że wręczyli łapówkę pierwszej skarżącej w celu ułatwienia zakupu działek gruntu. 19 listopada 2010 roku Sąd Obwodowy w Moskwie otworzył proces w sprawie pierwszej skarżącej. 23 marca 2011 roku K. złożył skargę do sądu, twierdząc, że pewne publikacje na temat procesu negatywnie wpłynęły na jego życie prywatne. Ujawnione informacje szkodziły jego reputacji. Jego wypowiedzi zostały wyrwane z kontekstu i błędnie zinterpretowane. Zarzucił również, że nieznane osoby śledziły go i groziły mu w budynku sądu. W tym samym dniu Ts. złożył podobną skargę do sądu. Zarzucił, że publikacje w lokalnej gazecie na temat procesu i jego roli w nim szkodziły jego reputacji. 24 marca 2011 roku prokurator zwrócił się do sądu o przeprowadzenie procesu z wyłączeniem jawności. Powołał się na skargi złożone przez K. i Ts. Sąd uwzględnił wniosek prokuratora i zdecydował o przeprowadzeniu procesu z wyłączeniem jawności w celu ochrony interesów świadków. 11 sierpnia 2011 roku Sąd Obwodowy uznał pierwszą skarżącą za winną dwóch przypadków nadużycia władzy i dwóch przypadków przyjęcia łapówki oraz skazał ją na 7,5 roku pozbawienia wolności i grzywnę pieniężną. Pierwsza skarżąca odwołała się. 12 października 2011 roku, po wysłuchaniu sędziego sprawozdawcy, prokuratora, pierwszej skarżącej i jej pełnomocnika, Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok w części (jeden przypadek nadużycia władzy i jeden przypadek przyjęcia łapówki w związku z próbą zakupu działki przez Ts.) i uchylił go w części (jeden przypadek nadużycia władzy i jeden przypadek przyjęcia łapówki w związku z próbą zakupu działki przez K.), przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia. Sąd również zmniejszył wymiar kary pierwszej skarżącej oraz wysokość grzywny. 8 października 2013 roku Sąd Obwodowy uznał pierwszą skarżącą za winną stawianych zarzutów w zakresie nadużycia władzy i przyjęcia łapówki w związku z łapówką wręczoną przez K. i skazał ją łącznie na 7 lat i 3 miesiące pozbawienia wolności oraz grzywnę pieniężną. Sąd przeprowadził rozprawę jawną. Wydaje się, że pierwsza skarżąca nie odwołała się od wyroku z 8 października 2013 roku. Pan Muchaczow („drugi skarżący”) urodził się 29 grudnia 1976 roku i mieszkał, przed skazaniem, w Żeleznodorożnym w obwodzie moskiewskim. 4 sierpnia 2009 roku drugi skarżący został aresztowany pod zarzutem ekstremizmu i oszustwa. Pozostał w areszcie śledczym w toku śledztwa i procesu. 31 marca 2011 roku Sawiełowski Sąd Rejonowy w Moskwie wyznaczył termin procesu na 14 kwietnia 2011 roku. Sąd zdecydował o przeprowadzeniu procesu z wyłączeniem jawności w celu zapewnienia bezpieczeństwa stronom postępowania i członkom ich rodzin. 30 września 2011 roku Sąd Rejonowy uznał drugiego skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów i skazał go na 9 lat pozbawienia wolności. Drugi skarżący odwołał się. 14 grudnia 2011 roku, po wysłuchaniu sędziego sprawozdawcy, prokuratora, drugiego skarżącego i jego pełnomocnika oraz pełnomocnika strony cywilnej, Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy, co do istoty, wyrok skazujący drugiego skarżącego w postępowaniu odwoławczym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187200", "text": "Wnioskodawcy są współwłaścicielami nieruchomości przy ulicy Republic Street 274 w Valletcie. Nieruchomość, znana jako „King’s Own Band Club” (dalej zwana „KOBC”), jest czterokondygnacyjnym budynkiem o powierzchni 864 metrów kwadratowych i znajduje się w prestiżowej lokalizacji w stolicy Malty. Początkowo nieruchomość należała do przodków wnioskodawców. W 1946 roku przodkowie wnioskodawców zawarli z KOBC umowę najmu, na mocy której dobrowolnie wynajęli wspomnianą nieruchomość za 500 funtów szterlingów (GBP) rocznie (około 1 164,69 euro (EUR)). W 1955 roku wprowadzono ustawodawstwo szczegółowo regulujące najem nieruchomości na rzecz klubów orkiestrowych (Ustawa nr V z 1955 r., dalej „nowelizacja z 1955 roku”). Z mocy prawa (Kodeks cywilny interpretowany łącznie z Rozporządzeniem w sprawie ponownego wynajmu nieruchomości miejskich (Regulacja) – patrz odpowiednie prawo wewnętrzne poniżej) wnioskodawcy są zobowiązani do odnawiania co roku umowy najmu zawartej przez ich przodków i nie mogą żądać podwyżki czynszu. Zdaniem wnioskodawców rynkowa wartość najmu nieruchomości (w 2014 roku) wynosiła 269 100 EUR rocznie. Część nieruchomości jest wykorzystywana jako klub orkiestrowy, a część jest użytkowana jako restauracja i bar. Wnioskodawcy twierdzą, że prowadzenie restauracji i baru jest rentowną działalnością gospodarczą, która generuje dochód dla przedsiębiorcy gastronomicznego w wysokości około 150 000 EUR lub więcej rocznie. W 2009 roku wprowadzono poprawki pozwalające na podwyżki niektórych czynszów i ustalenie daty granicznej dla istniejących chronionych najmów dotyczących nieruchomości komercyjnych, które w ten sposób mają wygasnąć w 2028 roku. Te poprawki nie wpłynęły na nieruchomość wnioskodawców, która jest wynajmowana jako klub orkiestrowy. Poprawki dały jednak właściwemu Ministrowi uprawnienia do regulowania warunków dotyczących klubów, co pozwalało na możliwość przyszłych zmian (patrz poniższy paragraf 19). W 2011 roku wnioskodawcy wszczęli postępowanie przed Sądem Cywilnym (Izba Pierwsza) w jego jurysdykcji konstytucyjnej. Postępowanie zostało wniesione przeciwko Prokuratorowi Generalnemu (dalej zwanemu „PG”), Premierowi (dalej zwanemu „PM”) oraz King’s Own Band Club (najemcy). Wnioskodawcy twierdzili, że ich prawo do spokojnego korzystania z mienia, chronione w art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, jest naruszane. Twierdzili, że są pozbawiani możliwości korzystania ze swojej nieruchomości bez otrzymywania odpowiedniego odszkodowania. Wnioskodawcy dodatkowo podali, że w 2009 roku prawo zostało zmienione, pozwalając na podwyżkę czynszu i ustalenie daty granicznej dla istniejących „czynszów chronionych”, ale zmiany w prawie nie obejmowały nieruchomości wynajmowanych jako kluby. W związku z tym, w przeciwieństwie do innych czynszów komercyjnych, roczny czynsz dla klubu nie mógł zostać podwyższony, a umowa najmu nie mogła zostać wypowiedziana. Wnioskodawcy twierdzili, że prawo jest dyskryminujące i dlatego narusza art. 14 Konwencji. 8 października 2013 roku Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) w swojej jurysdykcji konstytucyjnej uznał, że wnioskodawcy doznali naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, w zakresie w jakim ingerencja w prawa własności wnioskodawców nie była proporcjonalna. Wnioskodawcy złożyli oświadczenie, że nieruchomość ma wartość najmu 269 100 EUR rocznie, podczas gdy PG i PM złożyli oświadczenie, że nieruchomość ma wartość najmu 93 000 EUR rocznie. Niezależnie od tej wartości, którą miałoby się wziąć pod uwagę, sąd uznał, że czynsz otrzymywany przez wnioskodawców był nieproporcjonalny. Mając na uwadze szacunkowe wartości najmu przedstawione przed sądem oraz dochód, jaki KOBC generował ze swojego baru, sąd przyznał wnioskodawcom odszkodowanie w wysokości 300 000 EUR (do zapłacenia w połowie przez PG i PM łącznie, a w połowie przez KOBC). Koszty postępowania miały zostać pokryte w połowie przez PG i PM, a w drugiej połowie przez KOBC. Sąd dodatkowo uznał, że wnioskodawcy nie doznali żadnej dyskryminacji, ponieważ nie przedstawiono zadowalającego dowodu wykazującego, że byli dyskryminowani w porównaniu z innymi właścicielami wynajmującymi swoją nieruchomość jako klub. PG, PM i KOBC odwołali się do Sądu Konstytucyjnego. 6 lutego 2015 roku Sąd Konstytucyjny uchylił w części wyrok sądu pierwszej instancji i uznał, że nie nastąpiło naruszenie praw wnioskodawców. Sąd Konstytucyjny nakazał, aby koszty postępowania w obu instancjach zostały pokryte przez wnioskodawców. Sąd Konstytucyjny stwierdził, że wbrew temu, co twierdził Rząd, wnioskodawcy posiadali tytuł własności do przedmiotowej nieruchomości. Jednak, w zgodzie z krajowym orzecznictwem, Sąd Konstytucyjny uznał, że ponieważ umowa została zawarta dobrowolnie z pełną wiedzą o skutkach, jakie przyniesie (to jest, że należny czynsz nie może zostać podwyższony, a umowa najmu nie może zostać wypowiedziana), to wnioskodawcy nie mogą powoływać się na naruszenie ich praw. Tak było, nawet jeśli ze względu na stopę inflacji na przestrzeni lat, należny czynsz miał być obecnie uznany za niski. Sąd Konstytucyjny stwierdził dalej, że zmiany w prawie z 2009 roku, wspomniane przez wnioskodawców, nie wpłynęły na ich sytuację, która pozostała taka sama jak w momencie zawarcia umowy najmu [w 1946 roku], a zatem nie było powodu, aby zasada *pacta sunt servanda* („umów należy dotrzymywać”) nie została w pełni zastosowana. 6 maja 2015 roku wnioskodawcy złożyli wniosek o wznowienie postępowania. Twierdzili, że Sąd Konstytucyjny popełnił błąd w ustaleniach faktycznych i zastosował błędną wykładnię prawa. Zauważyli, że ochrona przyznana w prawie klubom została wprowadzona w 1955 roku, podczas gdy ich poprzednicy prawni zawarli umowę najmu w 1946 roku. Mimo to, wnioskodawcy wszczęli również postępowanie przed tym Trybunałem 20 lipca 2015 roku. 3 lutego 2016 roku Sąd Konstytucyjny odrzucił wniosek wnioskodawców o wznowienie postępowania. Sąd Konstytucyjny uznał, że w obecnym stanie prawnym wznowienie postępowania nie może być zastosowane w sprawie o charakterze konstytucyjnym. Koszty postępowania miały zostać pokryte przez wnioskodawców. W toku postępowania o konstytucyjną ochronę prawną (w fazie odwoławczej), 1 stycznia 2014 roku weszły w życie „Regulacje dotyczące warunków najmu klubów” (dalej „Regulacje”), Ustawodawstwo Pomocnicze Rozdział 16.13 Praw Malty (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne). Regulacje przewidywały, że czynsz płatny właścicielom przez kluby orkiestrowe posiadające nieruchomość na podstawie tytułu najmu miał być zwiększany o 10% (w stosunku do roku poprzedniego) co roku do 2016 roku, a od 1 stycznia 2016 roku czynsz miał być zwiększany o 5% (w stosunku do roku poprzedniego) co roku do 2023 roku, po czym miałby wzrastać co roku zgodnie z indeksem inflacji. Od 2015 roku najemca musiał również płacić dodatkowy czynsz obliczony według stawki 5% od rocznego dochodu uzyskiwanego przez klub. W rezultacie w 2015 roku całkowity roczny czynsz zapłacony wnioskodawcom przez KOBC wynosił 2 876,26 EUR, a w 2016 roku 3 017,20 EUR.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187461", "text": "Fakty przedstawione przez strony są podobne do okoliczności w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011 r.). Skarżący lub ich bliscy krewni brali udział w demonstracjach i zostali ranni lub zabici od strzałów podczas wydarzeń z grudnia 1989 r. w Bukareszcie, Slobozii, Târgoviște i Reșicy, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego. W 1990 r. wojskowe prokuratury z kilku miast wszczęły z urzędu śledztwa karne w sprawie użycia przemocy wobec demonstrantów. Zranienia skarżących oraz śmierć ich bliskich krewnych były badane łącznie z większością spraw w ramach głównego śledztwa karnego zarejestrowanego pod numerem sprawy 97/P/1990 (obecny nr 11/P/2014). Najważniejsze czynności procesowe zostały opisane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni (powołanej wyżej, §§ 12-41) oraz w sprawie Sidea i inni przeciwko Rumunii ([Komitet] nr 889/15, §§ 8-11, 5 czerwca 2018 r.). Dalsze istotne wydarzenia w śledztwie karnym przedstawiają się następująco. 1 listopada 2016 r. prokurator wojskowy zarządził wszczęcie śledztwa karnego w sprawie zbrodni przeciwko ludzkości w odniesieniu do tych samych okoliczności faktycznych. Do lutego 2017 r. podjęto dalsze kroki w celu gromadzenia informacji od organów krajowych, przy czym prokuratura kontaktowała się z 211 oskarżycielami posiłkowymi, przesłuchiwała członków partii politycznej, która przejęła prezydenturę w czasie wydarzeń, planowała przeprowadzenie dowodów od oficerów wojskowych i innych uczestników wydarzeń, weryfikowała działalność odpowiednich jednostek wojskowych oraz nagrania audio/wideo nadawane przez radio i telewizję. Od marca 2017 r. prokuratorzy wojskowi badali archiwa wojskowe i cywilne, w tym obszerne archiwa Senatu Rumunii. Oglądali również i transkrybowali ponad 400 godzin nagrań audio/wideo. Przystąpili do ponownego przesłuchania kilku świadków. Przesłuchali personel wojskowy zaangażowany w operacje wojskowe z grudnia 1989 r. oraz pięćdziesięciu jeden członków partii politycznej rządzącej w tamtym czasie oraz innych organów władzy. Weryfikowali dokumenty wskazujące na działania jednostek wojskowych z tamtego okresu. Na dzień przekazania przez strony Trybunałowi najnowszych informacji (29 marca 2018 r.) śledztwo karne nadal było w toku.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187244", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i odbywa karę w więzieniu w Diyarbakır. 12 września 1994 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia o członkostwo w nielegalnej organizacji, a mianowicie w Hizbullah. Podczas zatrzymania przez policję, trwającego dwadzieścia dwa dni, był rzekomo poddawany torturom. Skarżący był przesłuchiwany przez policję w Dyrekcji Bezpieczeństwa w Diyarbakır. Następnie prokurator publiczny w Diyarbakır zebrał od niego zeznania w nieobecności adwokata, dotyczące jego zaangażowania w działalność Hizbullah. W swoich zeznaniach skarżący przyznał się do członkostwa w nielegalnej organizacji i wymienił pewne czynności, w których uczestniczył. 20 września 1994 r. skarżący wziął udział w oględzinach na miejscu (keşif) i odtworzeniu przebiegu zdarzeń (yer gösterme), w trakcie których przyznał się, w nieobecności adwokata, do popełnienia niektórych przestępstw. 25 września 1994 r. skarżący wziął udział w kolejnych oględzinach na miejscu i odtworzeniu przebiegu zdarzeń, w trakcie których przyznał się, ponownie w nieobecności adwokata, do innych przestępstw. Dwadzieścia dwa dni po aresztowaniu, a mianowicie 4 października 1994 r., lekarz w Szpitalu Publicznym w Diyarbakır sporządził zbiorczą opinię lekarską dotyczącą skarżącego i dwudziestu siedmiu innych podejrzanych. Zgodnie z opinią, na ciele skarżącego nie było śladów złego traktowania. Tego samego dnia skarżący został przesłuchany przez sędziego śledczego w nieobecności adwokata. Wyparł się zeznań, których złożył policji i prokuratorowi, twierdząc, że złożył je pod przymusem. Sędzia śledczy zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. Z powodu braku miejsc w więzieniu skarżący nie został osadzony w więzieniu, lecz był przetrzymywany w wydziale do walki z terroryzmem Dyrekcji Bezpieczeństwa w Diyarbakır przez kolejne trzy dni, podczas których był rzekomo ponownie poddawany torturom. 24 października 1994 r. prokurator publiczny w Diyarbakır wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącemu i dwudziestu innym osobom, oskarżając ich na podstawie art. 125 dawnego tureckiego kodeksu karnego o dążenie do zniszczenia jedności państwa tureckiego i oderwania części kraju spod kontroli państwa poprzez zabójstwo i okaleczenie licznych osób. Siedem innych osób zostało oskarżonych na podstawie art. 168 i 169 tego samego kodeksu. Postępowanie karne rozpoczęło się przed Sądem Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, w którego składzie wchodził sędzia wojskowy. 4 listopada 1994 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır przeprowadził rozprawę wstępną i postanowił, że pierwsza rozprawa odbędzie się 18 listopada 1994 r. Na drugiej rozprawie, która odbyła się 23 stycznia 1995 r., skarżący złożył zeznania w obecności swojego adwokata i wyparł się zeznań, których złożył policji i prokuratorowi publicznemu, twierdząc, że zostały one uzyskane w wyniku tortur. Ponadto oświadczył, że nie ma żadnych powiązań z nielegalną organizacją i że wszystkie czyny przypisywane mu były inscenizacją przygotowaną przez policję. Na rozprawach w dniach 28 kwietnia, 8 grudnia i 28 grudnia 1995 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa wysłuchał zeznań F.E., C.D., H.Y., C.Ö., İ.A. i M.A. jako świadków oraz İ.Ç. jako oskarżyciela posiłkowego. Na rozprawie w dniu 26 stycznia 1996 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa poinformował skarżącego, że ma prawo złożyć skargę do prokuratora publicznego dotyczącą jego zarzutów tortur wobec funkcjonariuszy policji. Na rozprawach w dniach 22 sierpnia, 4 października i 15 listopada 1996 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa wysłuchał zeznań H.O., Ş.D. i M.H.B. jako świadków oraz S.Ö. jako oskarżyciela posiłkowego. 22 sierpnia 1996 r. skarżący podtrzymał swoje zarzuty, że był torturowany podczas zatrzymania przez policję, i zwrócił się do sądu o jego uwolnienie i uniewinnienie. Na rozprawach w dniach 5 sierpnia i 30 grudnia 1997 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa wysłuchał zeznań A.Y. i M.E. jako świadków. 6 listopada 1997 r. skarżący oświadczył, że został zmuszony przez policję do przyznania się do czynów mu przypisywanych. Na rozprawach w dniach 5 marca i 3 grudnia 1998 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa wysłuchał zeznań A.Y. i A.Ö. jako świadków. W toku postępowania karnego przeciwko skarżącemu, 18 czerwca 1999 r. Konstytucja została zmieniona, a sędzia wojskowy zasiadający w składzie Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır został zastąpiony przez sędziego cywilnego. W trakcie pierwszych trzydziestu czterech rozpraw, które odbyły się do rozprawy w dniu 20 lipca 1999 r., skład Sądu Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır zmieniał się siedemnaście razy. Za każdym razem, w wyniku zmiany składu sądu rozprawiącego, odczytywano poprzednie raporty. Na rozprawie w dniu 20 lipca 1999 r. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, w składzie trzech sędziów cywilnych, odczytał poprzednie raporty w wyniku zmiany składu sądu rozprawiącego. 15 stycznia 2002 r., 23 października 2003 r. i 12 maja 2005 r. prokurator publiczny wniósł dodatkowe akty oskarżenia przeciwko skarżącemu, oskarżając go na podstawie art. 146 dawnego tureckiego kodeksu karnego. Łącznie skarżącemu zarzucono udział w zabójstwie dziewiętnastu osób i okaleczeniu ośmiu innych w imieniu Hizbullah. Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır połączył wszystkie sprawy ze względu na związek między nimi. Na mocy ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., opublikowanej w Dzienniku Urzędowym w dniu 30 czerwca 2004 r., Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane. W związku z tym Sąd Okręgowy w Diyarbakır przejął jurysdykcję nad sprawą. Na rozprawie w dniu 2 lutego 2007 r. skarżący zwrócił się do sądu o uniewinnienie. 26 lutego 2007 r. Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 146 § 1 dawnego Kodeksu Karnego i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd rozprawiący oparł się, między innymi, na zeznaniach, które skarżący złożył policji i prokuratorowi publicznemu, raportach z odtworzenia przebiegu zdarzeń i oględzin na miejscu, a także na zeznaniach niektórych współoskarżonych i świadka F.E. Odrzucił twierdzenie skarżącego, że był torturowany podczas zatrzymania przez policję, uzasadniając to tym, że zgodnie z opinią lekarską z 4 października 1994 r., nie znaleziono na nim śladów złego traktowania. Zgodnie z uzasadnieniem wyroku, trzydziestu innych współoskarżonych, którzy złożyli obciążające zeznania policji, zaprzeczyło oskarżeniom przeciwko nim, gdy składało zeznania osobiście przed sądem rozprawiącym. W szczególności dwudziestu ośmiu z nich całkowicie wyparło się swoich zeznań złożonych policji przed sądem, podczas gdy dwóch zrobiło to częściowo. Skarżący odwołał się i 16 kwietnia 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy. Z decyzji Sądu Najwyższego wynika, że wniosek skarżącego o sprostowanie jego wieku został oddalony przez Sąd Okręgowy w Diyarbakır. W 2010 r. skarżący zwrócił się do prokuratury publicznej w Diyarbakır o kopię opinii lekarskiej sporządzonej 4 października 1994 r. 5 lutego 2010 r. został poinformowany, że wszystkie dokumenty sporządzone w 1994 r. zostały zniszczone w 2004 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187475", "text": "Skarżony urodził się w 1985 roku i mieszka w Viljandi. W momencie zdarzeń będących przedmiotem sprawy skarżony odbywał karę pozbawienia wolności za rozboje i napaść na funkcjonariusza więziennego. Zgodnie z oceną ryzyka zawartą w jego indywidualnym planie wykonania kary sporządzonym przez Więzienie w Tartu 16 stycznia 2013 r. (kinnipeetava individuaalne täitmiskava), skarżony był karany pięciokrotnie za czyny karalne i uznano go za zagrożenie dla społeczeństwa, skorego do podejmowania ryzyka i impulsywnego. 13 maja 2013 r. skarżony zwrócił się z wnioskiem o przepustkę w celu udziału w pogrzebie babki w Tarvastu, w powiecie viljandi, położonym około 80 km od Więzienia w Tartu. Skarżony oświadczył we wniosku, że jest świadomy, iż przepustka będzie wiązać się z koniecznością noszenia kajdanek oraz tym, że będzie pod eskortą strażników. Zgoda na krótkotrwałe wyjście pod nadzorem (lühiajaline väljaviimine) została udzielona 14 maja 2013 r. W decyzji (käskkiri) powołano się na fakt, że skarżony uznawany jest za wysoce niebezpiecznego oraz że otrzymał kilka kar dyscyplinarnych, które nadal były w mocy. Do decyzji dołączono zarządzenie (korraldus) z tej samej daty, które szczegółowo opisywało organizację przepustki, określając, że skarżony musi być eskortowany przez co najmniej trzech funkcjonariuszy więziennych oraz że, jako środek zapobiegawczy, musi nosić kajdanki na ręce i nogi. 15 maja 2013 r. skarżony i jego brat (również więzień w tym samym więzieniu) mieli zostać przewiezieni na ceremonię pogrzebową tym samym więziennym furgonem. Skarżony podpisał dokument dotyczący reżimu eskorty więziennej (kinnipeetavale isikule lühiajalise väljaviimise raames kohaldatav saatmisrežiim), który wyjaśniał zasady dotyczące eskortowania, w tym obowiązek noszenia kajdanek na ręce i nogi. O godzinie 9.30 został umieszczony w jednoosobowym przedziale transportera więziennego. Był to furgon Volkswagen Crafter używany przez więzienie od października 2010 r., który posiadał jeden przedział czteroosobowy i cztery przedziały jednoosobowe. Każdy przedział jednoosobowy miał co najmniej 60 cm szerokości, 149 cm wysokości i 85 cm długości, z powierzchnią podłogi wynoszącą 0,51 metra kwadratowego. Przedział, w którym umieszczono skarżonego, był wyposażony w plastikowe siedzenie przymocowane do podłogi. Nie było w nim uchwytów ani pasów bezpieczeństwa. Więzienny furgon dojechał do bramy wjazdowej na teren więzienia. Wtedy skarżony zdecydował, że nie pojedzie na pogrzeb i został przewieziony z powrotem do więzienia około dwadzieścia minut później. Jego brat został następnie przewieziony na pogrzeb o godzinie 10.02 i dotarł na cmentarz o godzinie 10.57. 9 września 2013 r. skarżony złożył wniosek do Więzienia w Tartu, żądając odszkodowania w wysokości 7 500 euro (EUR), twierdząc, że użycie kajdanek na ręce i nogi było nieuzasadnione i że władze więzienne chciały wystawić go na widok publiczny i wobec rodziny w tak poniżających okolicznościach. Dodał, że przedział furgonu był zbyt mały i nie posiadał wyposażenia bezpieczeństwa, co sprawiło, że bał się o swoje życie. Skarżony twierdził również, że doznał urazu psychicznego, ponieważ został zmuszony do rezygnacji z udziału w pogrzebie babki z powodu wyżej wymienionych warunków. Więzienie oddaliło jego skargę. 4 grudnia 2013 r., powtarzając te same zarzuty, co szczegółowo opisano powyżej, skarżony wniósł skargę przeciwko Więzieniu w Tartu do Sądu Administracyjnego w Tartu. 11 marca 2014 r. Sąd Administracyjny w Tartu oddalił skargę skarżącego. Sąd powołał się na podstawę prawną stosowania kajdanek na ręce i nogi i uznał je za uzasadnione. W odniesieniu do warunków w transporterze więziennym sąd zauważył, że skarżony odmówił transportu i w związku z tym nigdy nie poddano go opisanym warunkom. Ponieważ skarżony dobrowolnie zrezygnował z przepustki, nie można było przypisać Więzieniu w Tartu żadnego bezprawnego działania. Sąd uznał za prawdopodobne, że skarżony zdecydował nie uczestniczyć w pogrzebie, ponieważ nie chciał, aby jego krewni mieli o nim złe wrażenie. Nie było jednak żadnych oznak, aby władze więzienne szczególnie chciały go poniżyć przed rodziną, uciekając się do stosowania kajdanek na ręce i nogi. 9 września 2014 r. skarżony złożył apelację od wyroku pierwszej instancji do Sądu Okręgowego w Tartu. Twierdził, między innymi, że nie było powodu, by sądzić, iż czułby się zażenowany tym, że jest w kajdanach przed rodziną, a że głównym powodem, dla którego zdecydował nie jechać na pogrzeb, były warunki transportu. 7 października 2014 r. Sąd Okręgowy w Tartu oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Ponieważ skarżony zrezygnował z transportu na pogrzeb babki, nie doszło do bezprawnego działania ze strony władz więziennych. Skoro transporter więzienny nigdy nie opuścił terenu więzienia, nie mógł on dochodzić odszkodowania za coś, co mogłoby się stać, ani za jakikolwiek uraz, który mógłby wystąpić, gdyby skorzystał z przepustki. 10 listopada 2014 r. skarżony wniósł skargę kasacyjną, oświadczając, że podtrzymuje te same zarzuty, które przedstawił sądom niższej instancji. 11 lutego 2015 r. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187243", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1980 i 1986 roku i w momencie wniesienia skargi byli osadzeni w więzieniu typu F w Tekirdağ. 28 i 29 października 2005 r. skarżący zostali zatrzymani i osadzeni w areszcie na podejrzeniu członkostwa w organizacji terrorystycznej. 31 października 2005 r. skarżący zostali doprowadzeni przed sędziego Sądu Okręgowego w Stambule, który zarządził ich tymczasowe aresztowanie. 23 grudnia 2005 r. stambulski prokurator wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącym, zarzucając im, między innymi, członkostwo w organizacji terrorystycznej oraz nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych. 26 grudnia 2005 r. Sąd Okręgowy w Stambule przeprowadził posiedzenie wstępne i zarządził przedłużenie aresztu skarżących. W toku postępowania sąd rozpoznający sprawę zarządzał przedłużanie aresztu tymczasowego skarżących. Między rozprawami, w regularnych odstępach jednego miesiąca, sąd z urzędu rozpatrywał kwestię aresztowania skarżących na podstawie akt sprawy i decydował o jego przedłużeniu. Na zakończenie rozprawy odbywającej się 13 października 2008 r. sąd rozpoznający sprawę zdecydował ponownie o przedłużeniu aresztu skarżących. Chociaż pełnomocnik skarżących był obecny na tej rozprawie, skarżący nie zostali doprowadzeni z więzienia do sądu. Następnie ich pełnomocnik wniósł zażalenie na decyzję z 13 października 2008 r. 11 listopada 2008 r. 13. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule oddalił zażalenie, nie przeprowadzając rozprawy i opierając się na pisemnym stanowisku prokuratora, które nie zostało przekazane skarżącym ani ich przedstawicielowi. 23 grudnia 2009 r. sąd uznał skarżących za winnych i skazał ich na karę pozbawienia wolności. Sąd zarządził również kontynuację aresztowania pierwszego skarżącego oraz zwolnienie drugiego skarżącego. 24 marca 2011 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187465", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Kijowie. 22 stycznia 2007 roku sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego spowodowania obrażeń cielesnych u innej osoby i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności. 28 marca 2007 roku i 23 października 2007 roku Kijowski Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy odpowiednio utrzymały w mocy wyrok skazujący skarżącego. Od 13 kwietnia 2007 roku do 17 czerwca 2011 roku skarżący odbywał karę w Boryspilskiej Kolonii Karnej („więzieniem”). 17 czerwca 2011 roku został zwolniony warunkowo. W pierwotnych pismach skarżący stwierdził, że był przetrzymywany w brudnych celach o słabej wentylacji i niewystarczającym ogrzewaniu zimą. Więźniowie chorujący na HIV i gruźlicę byli przetrzymywani razem ze zdrowymi więźniami. Jedzenie i woda dostarczane jemu i innym więźniom były niezadowalające i niebezpieczne dla ich zdrowia. W odpowiedzi na uwagi Rządu skarżący podał również, że celi były przepełnione. Bez określania okresów pobytu w poszczególnych celach, stwierdził, że był przetrzymywany w czterech celach o następujących cechach:\n- cela nr 1, mierząca około 70 metrów kwadratowych i mieszcząca 50 więźniów;\n- cela nr 2, mierząca około 100-120 metrów kwadratowych i mieszcząca 85 więźniów;\n- cela nr 3, mierząca około 120-130 metrów kwadratowych i mieszcząca 110 więźniów;\n- cela nr 4, mierząca około 45 metrów kwadratowych i mieszcząca 35 więźniów.\nWięźniowie byli często poddawani złemu traktowaniu przez strażników, co obejmowało arbitralne umieszczanie w izolatkach karnych, znęcanie się słowne i fizyczne oraz groźby. W wielu przypadkach w ciągu dnia, w nieobecności więźniów, przeprowadzano przeszukania w celi skarżącego, w wyniku czego cela zostawiana była w bałaganie, a niektóre rzeczy osobiste i dokumenty z akt sprawy skarżącego zaginęły. Niektóre przeszukania przeprowadzano w nocy. W wyniku tego skarżący odczuwał strach i stres. Nie zapewniono skarżącemu odpowiedniej pomocy medycznej podczas odbywania kary. W szczególności nie poddano go dokładnemu badaniu lekarskiemu i nie opracowano długoterminowej strategii jego leczenia. Otrzymywał jedynie sporadyczne i objawowe leczenie. Pod groźbą kary dyscyplinarnej skarżący był zmuszany do pracy w nadgodzinach, często przez dwanaście do czternastu godzin dziennie i siedem dni w tygodniu. Nie otrzymywał odpowiedniego wynagrodzenia za wykonaną pracę. Władze więzienne kontrolowały całą korespondencję skarżącego, w tym listy do i od Trybunału, i selektywnie nie wysyłały listów lub opóźniały ich wysłanie lub doręczenie. Na przykład jego list z 23 lutego 2009 roku do Trybunału (który Trybunał w rzeczywistości otrzymał w odpowiednim czasie) nie został wysłany przez administrację więzienia, a list Trybunału z 21 stycznia 2011 roku otrzymał on miesiąc po jego wysłaniu przez Trybunał. Musiał więc wysyłać niektóre listy do Trybunału przez przyjaciół, którzy byli na wolności. Skarżący złożył również do Trybunału kopie listów otrzymanych od niego podczas pobytu w więzieniu, z których jeden nosił pieczęć więzienną. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, zwrócił się z powyższymi sprawami do różnych organów, w tym prokuratury. Jednak te skargi albo nie zostały wysłane, albo zostały zignorowane. Rząd zakwestionował wiarygodność części twierdzeń skarżącego dotyczących warunków jego osadzenia, w szczególności jego zarzuty, że był przetrzymywany w celach o złych warunkach sanitarnych i higienicznych razem z więźniami chorującymi na gruźlicę. W tym zakresie twierdzili, że skarżący nie poparł zarzutów żadnymi dowodami. Rząd podał, że zgodnie z prawem krajowym więźniowie chorujący na gruźlicę są osadzani oddzielnie od innych więźniów. Odpowiednie badania medyczne były przeprowadzane raz w roku w celu wykrycia osób dotkniętych tą chorobą. Jedzenie i woda były regularnie kontrolowane i miały odpowiednią jakość. Ogrzewanie funkcjonowało odpowiednio, a temperatura w celi zimą wynosiła od 18°C do 20°C. Warunki sanitarne były odpowiednie. Na poparcie swojego opisu faktów Rząd złożył: notatki informacyjne dotyczące warunków życia w więzieniu, wydane przez dyrektora więzienia w odpowiedzi na wniosek Rządu; wyciąg z karty osadzenia skarżącego dotyczący wydawania pościeli; oraz zapisy zakończonych operacji dezynfekcyjnych przeprowadzonych w więzieniu w lipcu i październiku 2011 roku.\n(b) Pomoc medyczna Rząd podał, że przez cały okres pobytu w więzieniu skarżącemu zapewniano odpowiednie leczenie różnych dolegliwości, na które skarżył się, a jego zdrowie ogólnie pozostawało stabilne. Zgodnie z podsumowaniem dokumentacji medycznej skarżącego przedłożonym przez Rząd, po przybyciu do więzienia w kwietniu 2007 roku skarżący przeszedł badanie lekarskie i został uznany za zdrowego; nie zwracał się o pomoc medyczną do marca 2009 roku. 2 marca 2009 roku u skarżącego zdiagnozowano ostry zaostrzenie przewlekłego zapalenia oskrzeli i zastosowano odpowiednie leczenie. 5 marca i 5 kwietnia 2009 roku u skarżącego zdiagnozowano lędźwiowe zapalenie korzonków nerwowych i przepisano odpowiednie leczenie (diklofenak i menowazyna). 23 września 2008 roku i 29 kwietnia 2009 roku stwierdzono, że skarżący cierpi na zapalenie skóry i przepisano odpowiednie leczenie. 12 maja 2010 roku u skarżącego zdiagnozowano możliwe nadciśnienie tętnicze i przepisano leczenie.\n(c) Inne kwestie dotyczące osadzenia skarżącego Rząd nie mógł dostarczyć żadnych informacji faktycznych na temat tego, czy wobec skarżącego stosowano siłę przez strażników więziennych, ani o przeszukaniach przeprowadzanych w jego celi, ponieważ termin przechowywania odpowiednich dokumentów upłynął, a akta zostały zniszczone. Ponadto stwierdzili, że skarga skarżącego na złe traktowanie została sformułowana w bardzo ogólnych słowach i nie jest poparta dowodami. Rząd zakwestionował wiarygodność twierdzeń skarżącego dotyczących jego przymusowej pracy. Podał, że wykonywał pracę, której więźniowie byli normalnie zobowiązani wykonywać zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa krajowego, i otrzymywał za nią wynagrodzenie. Zazwyczaj pełnił funkcję pracownika gospodarczego (господарча обслуга). Gdy odmawiał propozycji pracy, pomagał nieodpłatnie przy różnych pracach konserwacyjnych w więzieniu, nie dłużej niż dwie godziny dziennie. Rząd nie udzielił informacji w odniesieniu do zarzutu skarżącego, że jego korespondencja była monitorowana przez administrację więzienia. W odniesieniu do komunikacji skarżącego z Trybunałem zaprzeczyli, aby wszystkie listy do niego wysyłane były otwierane. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez dyrektora więzienia, na które powołał się Rząd, skarżący wysłał tylko jeden list do Trybunału, 3 grudnia 2008 roku, i nie otrzymał odpowiedzi. Na koniec Rząd twierdził, że skarżący nie składał skarg do organów krajowych dotyczących materialnych warunków jego osadzenia, domniemanego złego traktowania i słabej pomocy medycznej mu udzielanej. 7 maja 2008 roku skarżący złożył niniejszy wniosek do Trybunału. Wiele razy przed i po złożeniu wniosku do Trybunału skarżący, na jego wniosek, otrzymywał kopie różnych dokumentów z akt swojej sprawy, w tym wyroki z 22 stycznia 2007 roku i 28 marca 2007 roku w jego sprawie karnej, akt oskarżenia i odwołania od wyroku. Listami z 8 i 15 września 2008 roku Sąd Rejonowy w Browarach, w którym przechowywano akta jego sprawy, poinformował skarżącego, między innymi, że akta sprawy nie zawierają jego odwołań kasacyjnych ani żadnych odpowiedzi lub wyroków Sądu Najwyższego. Wniosek skarżącego o kopię całej dokumentacji sprawy karnej został odrzucony przez Sąd Rejonowy w Browarach jako nie mający podstawy prawnej. Listem z dnia 14 stycznia 2009 roku Trybunał zwrócił się do skarżącego o przedłożenie kopii wyroku Sądu Najwyższego z 23 października 2007 roku. W nawiązaniu do tego listu, 7 lutego 2009 roku skarżący złożył wnioski do Sądu Rejonowego w Browarach i Sądu Najwyższego, prosząc o kopię ich odmów dostarczenia mu żądanego wyroku lub kopię jego wniosku z potwierdzeniem odbioru. 17 lutego 2009 roku Sąd Rejonowy w Browarach poinformował skarżącego, że akta sprawy nie zawierają żadnych listów ani wyroków Sądu Najwyższego. 9 kwietnia 2009 roku skarżący otrzymał kopię wyroku Sądu Najwyższego w jego sprawie karnej, a 13 kwietnia 2009 roku złożył ją do Trybunału. 12 września 2009 roku, na jego wniosek, skarżący został zapoznany z dokumentacją dotyczącą jego osadzenia w więzieniu. Po zwolnieniu z więzienia 17 czerwca 2011 roku skarżący otrzymał pełny dostęp do akt swojej sprawy karnej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187509", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Villavente (León). Pracował jako nauczyciel, pełniąc również funkcję kierownika działu, w publicznej szkole, Szkole Rzemiosł i Przemysłu Artystycznego w León (Escuela de Artes y Oficios de León). Jeden z jego kolegów – nauczyciel w tym samym dziale – złożył skargę na niego do władz oświatowych w sprawie nękania psychicznego w miejscu pracy. Skarga została oddalona z powodu, że nie doszło do nękania, a jedynie do sporów w pracy. 20 czerwca 2006 r. kolega złożył roszczenie administracyjne do Departamentu Edukacji Rządu Regionalnego Kastylii i Leónu, mające na celu uzyskanie zadośćuczynienia za niewłaściwe funkcjonowanie administracji publicznej. Wniosła o uznanie administracji za odpowiedzialną za domniemane nękanie psychiczne w miejscu pracy. Właściwe organy nie wydały decyzji w wymaganym terminie. 25 stycznia 2007 r. kolega wszczął postępowanie sądowe (recurso contencioso-administrativo) przeciwko domniemanemu odrzuceniu jej wniosku z 20 czerwca 2006 r. Twierdziła, że skarżący poddał ją nękaniu w miejscu pracy, w szczególności od roku szkolnego 2000/01, oraz że właściwe organy nie podjęły żadnych środków w celu jego zapobieżenia. Opisała szereg zdarzeń, w których skarżący miał rzekomo stawiać jej fałszywe zarzuty oraz poddawać ją traktowaniu dyskryminacyjnemu i poniżającemu, brakowi szacunku, obelgom i gróźbom śmierci w pracy w obecności uczniów, rodziców i innych kolegów. Kolega wniosła również o odszkodowanie od Administracji Regionalnej Kastylii i Leónu w wysokości 74 434,12 euro (EUR), a także o przywrócenie do pracy na stanowisku nauczyciela w Szkole Rzemiosł i Przemysłu Artystycznego w León, prosząc o podjęcie wszelkich odpowiednich środków w celu zapobieżenia wszelkim możliwym ryzykom, w szczególności psychospołecznym, w miejscu pracy. 19 grudnia 2007 r., po doręczeniu zawiadomienia o ww. wniosku, pozwana – Administracja Regionalna Kastylii i Leónu – zakwestionowała roszczenia i wniosła o oddalenie wniosku. Wyrokiem (nr 2491/2011) z 2 listopada 2011 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości Kastylii i Leónu (Wydział Administracyjny) orzekł przeciwko Administracji Regionalnej Kastylii i Leónu, nakazując jej zapłatę odszkodowania powódce w wysokości 14 500 EUR. Uznał, że sytuacja, której doświadczyła, stanowiła nękanie w miejscu pracy i że władze oświatowe, mimo że były świadome tej sytuacji, nie podjęły skutecznych środków w celu jej zakończenia. Chociaż sąd uznał, że nie wszystkie czyny lub zachowania przypisywane skarżącemu można uznać za nękanie psychiczne, stwierdził, że na podstawie zebranych dowodów wykazano istnienie sytuacji nękania psychicznego w miejscu pracy.\nSąd Najwyższy Sprawiedliwości zawarł następujące uzasadnienie dotyczące skarżącego, który był często identyfikowany z imienia i nazwiska:\n„... z dowodów dokumentacyjnych, zeznań świadków i opinii biegłych [w postępowaniu] [sąd] może stwierdzić, że ... wykazano istnienie sytuacji nękania psychicznego w miejscu pracy na podstawie tego, że zachowanie kierownika działu wobec powódki spełniło element materialny – nieuzasadnione nękanie zawodowe – element czasowy – regularne i powtarzające się – oraz element intencjonalny – złośliwy i nieprzypadkowy – tzw. mobbingu ...\na) Nie wszystkie czyny lub zachowania, które powódka przypisywała panu Vicentowi ... stanowią nękanie psychiczne wobec niej ...\nb) ... chociaż należy również uznać za ustalone, że zachowanie ... pana Vicenta ... było w pewnym stopniu ogólne lub zbiorowe, ... w szczególnym przypadku powódki ... to ogólne zachowanie charakteryzujące się brakiem szacunku i manier przełożyło się, bardziej intensywnie i silnie, na powtarzające się i świadome dyskredytowanie zawodowe, niedocenianie i wyśmiewanie jej zdolności nauczania, co wynikało nie tylko z udokumentowanych skarg już opisanych ..., ale w szczególności z wymownych dowodów z zeznań świadków ...” 15 grudnia 2011 r. skarżący zwrócił się o dostęp do akt i o przystąpienie do postępowania. Twierdził, że dowiedział się o wyroku kilka dni wcześniej poprzez publikację informacji w gazecie z León (Diario de León). Decyzją z 23 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości Kastylii i Leónu przyznał skarżącemu dostęp do akt, ale odmówił uwzględnienia jego wniosku o przystąpienie do postępowania, uznając, że nie może on być uznany za stronę zainteresowaną w postępowaniu o odpowiedzialność wobec administracji publicznej. 1 lutego 2012 r. skarżący wniósł odwołanie od powyższej decyzji, żądając unieważnienia postępowania. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości Kastylii i Leónu oddalił go decyzją z 2 marca 2012 r. Po pierwsze, sąd uznał, że wniosek o unieważnienie postępowania został złożony po upływie terminu określonego w ustawie, ponieważ „odwołanie o unieważnienie” (incidente de nulidad) powinno zostać złożone w ciągu dwudziestu dni od daty, w której skarżący dowiedział się o możliwym naruszeniu swoich praw. Sąd wziął pod uwagę, że skarżący twierdził, że dowiedział się o wyroku poprzez publikację informacji w gazecie w dniach 9 i 10 grudnia 2011 r., i że w każdym razie 15 grudnia 2011 r. (w dniu, w którym zwrócił się o dostęp do akt i o przystąpienie do postępowania) wyraźnie znał elementy decydujące dla jego skarg.\nSąd rozstrzygnął jednak co do meritum. Podkreślił, że celem postępowania było ustalenie odpowiedzialności za szkodę poniesioną przez powódkę w wyniku działań władz i personelu pracującego dla administracji publicznej. Zatem, zgodnie z art. 145 ustawy 30/1992 i odpowiednimi przepisami wykonawczymi, w ramach takiego postępowania ani władze, ani urzędnicy służby cywilnej nie mogli być pozwani, a tym samym nie mogli być stroną w postępowaniu. Ustawodawca krajowy ustanowił postępowanie o odpowiedzialność wobec administracji publicznej, wykluczając możliwość, aby jej władze lub personel stali się stronami zainteresowanymi w nim, mimo że we wszystkich przypadkach zainteresowani urzędnicy państwowi byli możliwi do zidentyfikowania; ich postępowanie zawodowe było oceniane, a zatem ich honor i integralność moralna mogły zostać ostatecznie naruszone; istniała możliwość, że zainteresowana administracja wytoczyłaby im „powództwo regresowe”; a decyzje administracyjne lub sądowe podlegały potencjalnemu zainteresowaniu mediów.\nMimo uznania, że postępowanie zawodowe urzędników państwowych jest oceniane i że ich honor i integralność moralna mogą zostać naruszone, sąd stwierdził: (i) że postępowanie dotyczy sporów wyłącznie między administracją publiczną a domniemanymi ofiarami czynów jej urzędników państwowych; (ii) że władze i personel rzekomo wyrządzający szkodę nie mogą być uznani za strony zainteresowane w rozumieniu art. 31 ustawy 30/1992; oraz (iii) że zarówno odpowiedzialność, jak i odszkodowanie są dochodzone od administracji publicznej, a nie od zainteresowanych urzędników państwowych. Wreszcie sąd stwierdził, że zainteresowany urzędnik państwowy będzie uznany za stronę zainteresowaną jedynie w powództwie regresowym (acción de repetición) na podstawie art. 145 ust. 2 ustawy 30/1992, w którym każdy z elementów składających się na odpowiedzialność, za którą dochodzi się regresu, może być kwestionowany, w tym czyny przypisywane mu lub jej.\nSąd doszedł zatem do wniosku, że pojęcie „strony zainteresowanej” w postępowaniu o odpowiedzialność wytoczonym przeciwko administracji publicznej należy rozumieć jako odnoszące się do osób rzekomo poszkodowanych przez czyny urzędników państwowych. Ograniczenie udziału urzędników państwowych jako stron w takich postępowaniach (administracyjnych lub sądowych) było jednak uzasadnione szczególnym charakterem, celem i zakresem postępowań o odpowiedzialność wytoczonych przeciwko administracji publicznej. Zdaniem sądu takie postępowania zostały ustanowione w celu ułatwienia zadośćuczynienia i odszkodowania dla osób dotkniętych czynami urzędników państwowych. W przeciwnym razie postępowania wymagałyby wezwania każdego zainteresowanego urzędnika państwowego (w tym na przykład zarządu szkoły i inspekcji oświatowej, lub lekarzy, pielęgniarek, woźnych itp. w przypadkach związanych ze służbą zdrowia) do stawienia się w postępowaniu w celu własnej obrony i z własnymi przedstawicielami, co stoi w sprzeczności z rozwojem przepisów, które zasadniczo uprościły postępowania na rzecz osób poszkodowanych lub dotkniętych przez administrację publiczną. Następnie skarżący wniósł skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego, powołując się na naruszenie art. 24 Konstytucji Hiszpanii (prawo do rzetelnego procesu). Twierdził, że mimo że posiadał bezpośredni i osobisty interes w postępowaniu na podstawie faktu, że jego prawa i uzasadnione interesy zostały naruszone, nie został wezwany do stawienia się, a jego wniosek o przystąpienie do postępowania został odrzucony. Sąd uznał skargę za niedopuszczalną decyzją z 2 października 2012 r. (doręczoną skarżącemu 9 października 2012 r.) z powodu braku należytego uzasadnienia jej szczególnego znaczenia konstytucyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187455", "text": "Skarżący, który obecnie nie żyje, urodził się w 1937 roku i mieszkał w Paryżu. 23 czerwca 2009 r. sędzia opiekuńczy Sądu Rejonowego 15. okręgu administracyjnego Paryża poddał skarżącego, który miał wówczas siedemdziesiąt dwa lata, pod wzmocniony nadzór opiekuńczy (curatelle renforcée) na okres pięciu lat, na wniosek jego córki przysposobionej. W celu podjęcia decyzji sędzia zwróciła się najpierw o opinie do dr M.F. i dr J.-P.B., dwóch specjalistów, którzy sporządzili zaświadczenie lekarskie, odpowiednio 25 listopada 2008 r. i 14 marca 2009 r. Powołała M.-C.M. na opiekuna (szczegółowe informacje o systemie nadzoru opiekuńczego znajdują się w punktach 24–34 poniżej). Skarżący zwrócił się do Sądu Okręgowego w Paryżu o uchylenie środka, ewentualnie o objęcie go zwykłym nadzorem, a w dalszej kolejności o skrócenie okresu nadzoru do dwudziestu czterech miesięcy. 18 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Paryżu oddalił te wnioski. Stwierdził, że sporządzona przez dr R., neuropsychiatrę, u którego skarżący się konsultował, opinia wykluczyła jakąkolwiek formę demencji, ale potwierdziła nieznaczne zaburzenia poznawcze oraz pewną kruchość i wrażliwość psychiczną, co uzasadniało zastosowanie środka ochronnego w świetle wielkości majątku osobistego skarżącego. Sąd zgodził się z dr B., że skarżący traktował wcześniej zarządzanie swoją nieruchomością jako hobby, że nie posiada już zdolności fizycznych i psychicznych do wykonywania tego zadania, że ważne jest, aby zwolnić go z tego zadania zarządzania swoimi interesami i rozliczeniami podatkowymi oraz że, podobnie, nie powinien już być dopuszczony do rozporządzania swoim majątkiem. Sąd uznał jednak, że środek ten może zostać dostosowany w oparciu o stwierdzone zaburzenia poznawcze, pozwalając mu na posiadanie konta bankowego i karty do wypłacania gotówki. Skarżący zwrócił się do swojego opiekuna o zezwolenie na zawarcie małżeństwa z M.S., przyjaciółką, którą znał od 1996 r., a która została jego partnerką w 2008 r. Opiekun przeprowadziła rozmowę z M.S. i skarżącym, najpierw osobno, a następnie wspólnie. Poinformowali ją o znaczeniu, jakie przywiązują do religijnego wymiaru małżeństwa. 17 grudnia 2009 r. opiekun odmówiła udzielenia zezwolenia na małżeństwo z powodu, że znała skarżącego tylko od kilku miesięcy i dlatego nie posiadała wystarczającego rozeznania, aby autoryzować ślub. Postanowieniem z 21 grudnia 2009 r. sędzia opiekuńczy zarządziła dochodzenie społeczne i zleciła Departamentalnemu Związkowi Stowarzyszeń Rodzinnych („UDAF”) zebranie informacji o warunkach życia, stylu życia, statusie społecznym i kręgu znajomych skarżącego. Skarżący odwołał się od tego postanowienia do Sądu Apelacyjnego w Paryżu. 21 grudnia 2009 r. sędzia opiekuńczy zleciła sporządzenie opinii lekarskiej z własnej inicjatywy, aby pogłębić swoją wiedzę o aktach sprawy w celu ustalenia zdolności skarżącego do zawarcia małżeństwa. 18 stycznia 2010 r. psychiatra powołany przez sędziego sporządził szczegółowe zaświadczenie lekarskie, w którym stwierdził, że skarżący cierpi na zaburzenia intelektualne. Choć zauważając zdolność skarżącego do wyrażenia zgody na małżeństwo, psychiatra uznał go za niezdolnego do radzenia sobie z konsekwencjami tej zgody w zakresie jego majątku i finansów. W swoim raporcie, cytując fragmenty rozmowy ze skarżącym, psychiatra wyraził swoją osobistą opinię na temat faktów w sprawie, w tym o pracach przeprowadzonych przez skarżącego w jego mieszkaniu. Uznał również, że niektóre z argumentów przedstawionych przez skarżącego na rzecz jego małżeństwa „graniczyły z absurdem”, w tym fakt, że jego babcie również wyszły za mąż w podeszłym wieku oraz że chciał pomocy w opiece nad sobą i wykonywaniu codziennych obowiązków. 1 marca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Paryżu uznał odwołanie skarżącego od postanowienia z 21 grudnia 2009 r. za niedopuszczalne. Uznał, że leży to w interesie dorosłej osoby wrażliwej, aby sędzia opiekuńczy podjął wszelkie niezbędne działania w celu zapewnienia jej ochrony, mając na uwadze, że osoba objęta nadzorem może zawrzeć małżeństwo wyłącznie za zezwoleniem opiekuna, a w razie braku takiego, sędziego, który może zarządzić dochodzenie społeczne lub inspekcję przez osobę przez siebie wybraną. Sąd zauważył, że właśnie taka opcja została wybrana przez sędziego opiekuńczego w wydaniu dwóch odrębnych postanowień o badanie lekarskie i dochodzenie społeczne. 1 czerwca 2010 r. UDAF złożyło swój raport. Podkreślono, że interes finansowy leżał u podstaw poważnego konfliktu rodzinnego, w którym dobro i zadowolenie skarżącego nie wydawały się być brane pod uwagę w dużym stopniu. Zauważono, że córka skarżącego i M.S. oskarżały się nawzajem o bycie zainteresowanym przede wszystkim fortuną skarżącego oraz że nie było jasne, czy ten ostatni był pod wpływem kogokolwiek. UDAF dodało, że skarżący był głęboko dotknięty konfliktem i że wydawał się postrzegać małżeństwo jako sposób na zapewnienie sobie kogoś obok, kto by mu pomagał i organizował jego codzienne życie, oraz aby uniknąć konieczności kończenia życia w samotności. 24 czerwca 2010 r., po wysłuchaniu skarżącego i jego córki, sędzia opiekuńczy oddaliła wniosek skarżącego. Choć zauważając, że nikt nie kwestionował przywiązania tego pierwszego do M.S., orzekła, że jest to niewystarczające, aby uzasadnić autoryzację planowanego ślubu. Po wskazaniu, że skarżący i M.S. byli byłymi alkoholikami i że skarżący najwyraźniej nadal pił, sędzia stwierdziła, że „poszukiwał więc jedynie większego bezpieczeństwa w małżeństwie, aby zapobiec możliwemu rozstaniu, a tym samym ryzyku zakończenia życia w samotności”. Ponadto uznała, że brak jasności co do finansowych skutków małżeństwa był szczególnie niepokojący, ponieważ skarżący był rozdarty między córką a M.S., a kwestie finansowe doprowadziły wyraźnie do poważnego konfliktu między nimi, cytując ustalenia UDAF w tym punkcie. Nie wypowiadając się na temat wymiaru religijnego wymienionego przez skarżącego, wniosła, że planowane małżeństwo w obecnym kształcie nie leży w interesie skarżącego. Skarżący odwołał się. Wyrokiem z 6 września 2011 r. Sąd Apelacyjny w Paryżu utrzymał w mocy decyzję sędziego opiekuńczego z 24 czerwca 2010 r. Zauważył, że chociaż skarżący kilkakrotnie wyrażał wolę poślubienia M.S., to poważne zaburzenia, na które cierpiał od kilku lat, poważnie wpłynęły na jego zdolność osądu, jak stwierdzono w zaświadczeniach lekarskich z 14 marca 2009 r. i 18 stycznia 2010 r. Ponadto jego anoazgnozja uniemożliwiła mu zaplanowanie wspólnego życia z partnerką, z uwzględnieniem finansowych i prawnych skutków małżeństwa. Co więcej, chociaż skarżący wydawał się być emocjonalnie przywiązany do swojej partnerki, sąd zauważył, że od czasu gdy mieszkali razem, skarżący zarządzał swoimi sprawami w coraz bardziej nieuzasadniony sposób, a jego opiekun nie zawsze był w stanie chronić jego interesów. W szczególności skarżący zlecił przeprowadzenie prac w mieszkaniu rodzinnym za kwotę 250 000 euro kilka miesięcy po śmierci żony oraz umieścił jej meble w magazynie w warunkach nieco wątpliwych. Sąd apelacyjny zauważył również, że 14 sierpnia 2009 r. sporządzono projekt testamentu odręcznego na rzecz M.S., zauważając, że zgodnie z twierdzeniami jego prawnika, skarżący posiadał aktywa w wysokości około 6 000 000 euro i zawarł ze swoją zmarłą żoną umowę o powszechnej wspólności majątkowej. Sąd apelacyjny zauważył dalej, że relacje skarżącego z córką, M.D., poważnie się pogorszyły. Sąd apelacyjny wniosł, że chociaż dochodzenia zarządzone przez sędziego opiekuńczego wspominały o wzajemnym uczuciu skarżącego i M.S., to psychopatologiczny obrót jego zaburzeń i jego słabnące postrzeganie rzeczywistości finansowej były takie, że nie mógł wyrazić świadomej zgody na małżeństwo. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. W tej skardze złożył również wniosek o rozstrzygnięcie wstępne (tzw. „QPC”) co do konstytucyjności art. 460 (1) Kodeksu cywilnego. Podniósł, że ten przepis narusza, w szczególności, zasadę wolności małżeństwa, uzależniając małżeństwo osoby pod nadzorem od zgody opiekuna, a w razie braku takiej, od zgody sędziego opiekuńczego. Decyzją z 29 czerwca 2012 r. (nr 2012-260 QPC) Rada Konstytucyjna, stwierdzając, że prawo do małżeństwa opiera się na art. 2 i 4 Deklaracji praw człowieka i obywatela z 1789 r., orzekła, że art. 460 (1) Kodeksu cywilnego jest zgodny z Konstytucją, biorąc pod uwagę, że nie zabrania on małżeństwa, lecz je dopuszcza za zezwoleniem opiekuna, którego odmowa może być skierowana do sądu, który jest zobowiązany do zorganizowania postępowania dwustronnego, po którym następuje uzasadniona decyzja, od której przysługuje odwołanie. Sąd uznał również, że biorąc pod uwagę osobiste i majątkowe obowiązki wynikające z małżeństwa, jest to ważny czyn cywilny, z którym wspomniane ograniczenia wolności małżeństwa nie ingerują w sposób nieproporcjonalny. 5 grudnia 2012 r. Sąd Kasacyjny oddalił skargę kasacyjną skarżącego. Z jednej strony zauważył, że Rada Konstytucyjna uznała art. 460 (1) Kodeksu cywilnego za zgodny z konstytucją, a z drugiej, orzekł, że Sąd Apelacyjny w Paryżu słusznie uzasadnił swoją decyzję, analizując nie tylko odpowiednie zaświadczenia lekarskie, ale także inne dokumenty w aktach, co pozwoliło mu wywnioskować, że skarżący nie był zdolny do wyrażenia świadomej zgody na małżeństwo ze względu zarówno na psychopatologiczny rozwój jego zaburzeń, jak i utratę kontroli nad rzeczywistością swojej sytuacji finansowej. 15 lutego 2016 r. pełnomocnik skarżącego poinformował Sąd o śmierci jego klienta w dniu 4 lutego 2016 r. 6 września 2016 r. poinformował Sąd o zamiarze M.S. kontynuowania skargi. Sekretariat Sądu zwrócił się do Rządu o przedstawienie uwag na temat tego rozwoju wypadków.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 1, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187396", "text": "Skarżąca urodziła się w 1962 roku i mieszka w Palaio Faliro. Od 1983 roku pracuje jako nauczycielka przedszkola w greckim Ministerstwie Edukacji. 23 sierpnia 2005 roku, w wyniku udziału w procedurze selekcji, została powołana na stanowisko koordynatora edukacyjnego Republiki Greckiej w Konsulacie Generalnym Grecji w Chicago na okres dwóch lat. 14 sierpnia 2007 roku Ministrowie Edukacji i Spraw Zagranicznych wydali decyzję informującą wszystkich koordynatorów edukacyjnych za granicą o zakończeniu ich kadencji. Tego samego dnia Minister Edukacji wydał decyzję informującą koordynatorów edukacyjnych, że mają pozostać na swoich stanowiskach do zakończenia następnej procedury selekcji. Imię i nazwisko skarżącej zostało pominięte w drugiej decyzji ministerialnej, a stanowisko koordynatora edukacyjnego w Chicago pozostało nieobsadzone. Wniosła o uchylenie decyzji, co Sąd Administracyjny Odwoławczy w Atenach uczynił, ponieważ skarżąca została pominięta w decyzji bez żadnego konkretnego uzasadnienia (decyzja nr 1363/2008). Skarżącej zatem pozwolono na zajmowanie stanowiska do pomyślnego zakończenia następnej procedury selekcji. W międzyczasie, 27 listopada 2007 roku opublikowano ogłoszenie o naborze wniosków na stanowiska koordynatorów edukacyjnych na następną dwuletnią kadencję. Skarżąca złożyła wniosek. 23 lipca 2008 roku komisja selekcyjna koordynatorów opublikowała ranking kandydatów, w którym skarżąca, uzyskawszy 48,00 punktów, zajęła 13. miejsce wśród osób, które wybrały język francuski jako język obcy. 22 sierpnia 2008 roku Dziennik Urzędowy (Εφημερίδα της Κυβερνήσεως) opublikował decyzję Ministrów Spraw Zagranicznych i Edukacji w sprawie powołania wybranych kandydatów. Skarżąca nie została uwzględniona. Decyzja ta została uchylona i zastąpiona decyzją ministerialną z dnia 29 sierpnia 2008 roku zawierającą tę samą treść. 24 września 2008 roku skarżąca wniosła do Sądu Administracyjnego Odwoławczego w Atenach pozew o uchylenie decyzji ministerialnych z 22 i 29 sierpnia 2008 roku w zakresie powołania wybranych koordynatorów edukacyjnych, w zakresie, w jakim ona została pominięta. Skarżąca skarżyła się, że ranking nie został opublikowany w Dzienniku Urzędowym, jak wymagało prawo, oraz że błędnie przyznano jej mniej punktów, niż powinna była otrzymać. 16 lipca 2009 roku pełnomocnik skarżącej zwrócił się do sądu o przyspieszenie postępowania, argumentując, że kadencja koordynatora edukacyjnego trwa dwa lata i że zaskarżony akt administracyjny wkrótce wygaśnie. Rozprawa została zaplanowana na 13 listopada 2009 roku, ale została odroczona na 5 marca 2010 roku. 3 lutego 2010 roku skarżąca złożyła dodatkowe zarzuty uchylenia. Rozprawa z 5 marca 2010 roku została odroczona na 4 czerwca 2010 roku, ponieważ Ministerstwo nie przekazało sądowi swoich stanowisk w odniesieniu do dodatkowych zarzutów uchylenia. 27 maja 2010 roku skarżąca przesłała do Sądu memorandum, w którym wniosła o szybkie rozpoznanie sprawy, dodając, że ewentualne umorzenie postępowania naruszyłoby jej prawa wynikające z art. 6 § 1 Konwencji. Mimo to rozprawa została ponownie odroczona z powodu nieprzedłożenia stanowiska przez Ministerstwo. Odroczenia miały miejsce 4 czerwca, 17 września i 8 października 2010 roku. 26 października 2010 roku Ministerstwo przesłało swoje uwagi do sądu, a rozprawa odbyła się 10 grudnia 2010 roku, kiedy to dwuletnia kadencja koordynatorów edukacyjnych i zaskarżona decyzja ministerialna już wygasły. 13 grudnia 2010 roku skarżąca złożyła memorandum, w którym wniosła o kontynuację rozpoznania jej wniosku o uchylenie mimo wygaśnięcia aktu administracyjnego, argumentując, że posiada szczególną legitymację procesową do dalszego dochodzenia uchylenia. W szczególności argumentowała, że jeśli zaskarżony akt zostanie uchylony, zostanie jej zaliczone dwa dodatkowe lata doświadczenia, co poprawi jej szanse na wybranie na zastępcę koordynatora edukacji w przyszłej procedurze selekcji. 16 marca 2011 roku Sąd Administracyjny Odwoławczy w Atenach opublikował decyzję nr 508/2011 odrzucającą argumentację skarżącej. W odniesieniu do jej pierwszego powodu kontynuowania postępowania sąd stwierdził, że otrzymała już maksymalną liczbę punktów dozwoloną przez prawo za doświadczenie za granicą. W odniesieniu do jej szans na wybranie na zastępcę koordynatora edukacji w przyszłej procedurze selekcji sąd krajowy stwierdził, że nie jest to uzasadniony powód do kontynuowania postępowania sądowego, ponieważ dotyczy ono niepewnej, przyszłej procedury administracyjnej. Biorąc pod uwagę powyższe oraz prawo krajowe, Sąd Administracyjny Odwoławczy w Atenach uznał, że nie ma potrzeby orzekania, z powodu że zaskarżony akt nie jest już w mocy (decyzja). W odniesieniu do argumentów skarżącej, że ewentualne odrzucenie jej wniosku naruszyłoby art. 20 Konstytucji oraz art. 6 § 1 Konwencji, sąd krajowy stwierdził, że przepis art. 32 § 2 dekretu prezydenckiego nr 18/1989 służy prawnemu celowi unikania niepotrzebnych procesów. Osoba, która złożyła wniosek, nie potrzebowała już ochrony sądowej, ponieważ zaskarżony akt nie miał już żadnych niekorzystnych skutków. Biorąc również pod uwagę przewidzianą w prawie możliwość kontynuowania procesu, jeśli osoba ta może udowodnić, że nadal cierpi z powodu niekorzystnych skutków, które można usunąć jedynie poprzez uchylenie zaskarżonego aktu, prawo do ochrony sądowej pozostało nienaruszone.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187476", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Reykjavíku. Drugi skarżący urodził się w 1948 roku i mieszka w Reykjavíku. Obaj skarżący są adwokatami wykonującymi zawód w Reykjavíku. 16 lutego 2012 r. Y i Z zostali oskarżeni o udział w oszustwie i manipulacji na rynku wraz z dwiema innymi osobami. 7 marca 2012 r., na mocy art. 31 ustawy o postępowaniu karnym nr 88/2008 (zwanej dalej „ustawą”), pierwszego skarżącego powołano na obrońcę Y, a drugiego skarżącego na obrońcę Z. 7 marca 2012 r. akt oskarżenia prokuratury przeciwko, między innymi, Y i Z został zarejestrowany przed Sądem Rejonowym w Reykjavíku. Na rozprawie wstępnej nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Od marca do grudnia 2012 r. prokurator i skarżący, wraz z pozostałymi obrońcami w postępowaniu, wielokrotnie przedstawiali argumenty podczas dalszych rozpraw wstępnych w sprawie różnych kwestii, takich jak dowody przedłożone przez prokuraturę, termin na złożenie pism przez obronę oraz wniosek obrony o umorzenie sprawy. Sąd Najwyższy wydał trzy orzeczenia w kwestiach proceduralnych w tej sprawie. 19 grudnia 2012 r., po konsultacji z prokuraturą, skarżącymi i pozostałymi obrońcami, sędzia Sądu Rejonowego zdecydował, że rozprawa odbędzie się w dniach od 11 do 23 kwietnia 2013 r. Tego samego dnia drugi skarżący odpowiedział na e-mail sędziego, stwierdzając, że choć ustalenie terminów rozprawy było rozsądne, chciał przypomnieć sędziemu, że sprawa nie była gotowa do rozprawy w tamtym czasie, ponieważ prokuratura nie złożyła żądanych dowodów ani nie przedłożyła listy świadków. Niedługo potem sędzia odpowiedział: „Wesołych Świąt!”. 24 stycznia i 7 marca 2013 r. prokuratura złożyła dalsze dowody w sprawie. Podczas drugiej z tych rozpraw wstępnych skarżący i pozostali obrońcy wnioskowali o więcej czasu na zapoznanie się z dowodami oraz o odroczenie rozprawy, między innymi dlatego, że składanie dowodów nie zostało zakończone. Decyzją z tego samego dnia Sąd Rejonowy oddalił wniosek. Na rozprawie wstępnej 21 marca 2013 r. prokuratura i jeden z obrońców złożyli dalsze dowody. Skarżący i pozostali obrońcy wnioskowali o to, aby prokuratura dostarczyła im określone dowody dokumentowe. Na rozprawie wstępnej 25 marca 2013 r. skarżący i pozostali obrońcy ponownie wnioskowali o odroczenie rozprawy o 6–8 tygodni, aby umożliwić im zapoznanie się z nowymi dowodami przedłożonymi przez prokuraturę. Decyzjami z 26 marca 2013 r. Sąd Rejonowy oddalił oba wnioski. Decyzją z 4 kwietnia 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił apelację. 8 kwietnia 2013 r. każdy ze skarżących napisał list do sędziego Sądu Rejonowego rozpatrującego sprawę, argumentując, że nie mogą z powodów sumienia kontynuować pełnienia obowiązków obrońców swoich klientów. Skarżący oświadczyli, między innymi, że nie zostali poinformowani o terminie składania pism do Sądu Najwyższego przed wydaniem wyroku w dniu 4 kwietnia 2013 r., prokuratura zaniedbała przesłanie im kopii swoich pism, obrona nie miała odpowiedniego dostępu do ważnych dokumentów, prokuratura podsłuchiwała rozmowy telefoniczne między nimi a ich klientami, a cała procedura w ogóle naruszyła prawa skarżących wynikające z Konstytucji, ustawy i Konwencji. Na koniec skarżący stwierdzili, że prawa ich klientów zostały rażąco naruszone, co zmusiło ich do rezygnacji z dalszego udziału w sprawie. Zaznaczyli, że omówili to ze swoimi klientami i uczynili jasnym, że ci ostatni wyrazili zgodę na ich decyzję. Skarżący wnioskowali o uchylenie ich powołania na obrońców klientów na mocy art. 21 ust. 6 ustawy o adwokaturze nr 77/1998. Tego samego dnia sędzia Sądu Rejonowego odpowiedział na listy skarżących i oddalił ich wnioski. Sędzia powołał się na ustawę o postępowaniu karnym i ustawę o adwokaturze. Potwierdził, że rozprawa rozpocznie się 11 kwietnia 2013 r., jak wcześniej ustalono. Skarżący natychmiast odpowiedzieli na list, powołując się na swoje poprzednie argumenty i stwierdzając, że nie stawią się na rozprawie 11 kwietnia 2013 r. 11 kwietnia 2013 r. Y i Z stawili się na rozprawie w towarzystwie nowych obrońców. Skarżący nie wzięli udziału w rozprawie i nie zostali wezwani przez sąd do stawienia się. Przewodniczący sędzia odnotował powyższą korespondencję między nim a skarżącymi i oświadczył, że nieuniknione było zwolnienie skarżących z obowiązków obrońców. Powołano nowych obrońców dla Y i Z, a rozprawa została odroczona na nieokreślony czas. Prokuratura wniosła o ukaranie skarżących grzywną za obrazę sądu na mocy art. 223 ustawy (patrz punkt 32 poniżej). Przed obecnym Sądem skarżący podali, że zgodnie z doniesieniami prasowymi przewodniczący sędzia jawnie odrzucił wniosek prokuratury, stwierdzając, że warunki nałożenia grzywny nie zostały wówczas spełnione. Rząd jednak stwierdził, że z akt sprawy (które nie zostały złożone do Sądu) nie wynika, aby przewodniczący sędzia zajął stanowisko w tej kwestii. W każdym razie Rząd argumentował, że oświadczenie to nie miało charakteru formalnego, nie zostało odnotowane w aktach sprawy i istniała duża niepewność co do tego, czy zostało złożone, a jeśli tak, to co dokładnie powiedziano. Nowa rozprawa odbyła się przed Sądem Rejonowym w dniach od 4 do 14 listopada 2013 r. W międzyczasie przewodniczący sędzia wycofał się ze sprawy i powołano nowego sędziego. Wyrokiem z 12 grudnia 2013 r. Y i Z, wraz z dwoma innymi oskarżonymi, zostali skazani. Ponadto każdego ze skarżących ukarano grzywną w wysokości 1 000 000 islandzkich koron (ISK; około 6 200 euro (EUR) w tamtym czasie) na mocy art. 223 ust. 1 lit. a) i d) ustawy za obrazę sądu i spowodowanie nieuzasadnionego opóźnienia w sprawie poprzez nie stawienie się na rozprawie 11 kwietnia 2013 r., a tym samym szkodzenie interesom ich klientów i innych oskarżonych. Wyrok został wydany w nieobecności skarżących. 13 grudnia 2013 r. skarżący odwołali się do Sądu Najwyższego od wyroku Sądu Rejonowego w zakresie nałożenia grzywn, poprzez apelację wniesioną przez prokuratora na ich wniosek. Przed Sądem Najwyższym skarżący wnosili przede wszystkim o uchylenie wyroku Sądu Rejonowego w zakresie nałożenia grzywn oraz, w postulacie ewentualnym, o obniżenie grzywn, w przypadku gdyby Sąd Najwyższy oddalił ich wniosek o uchylenie. W swoich pismach do Sądu Najwyższego skarżący twierdzili po pierwsze, że zostali ukarani bez możliwości obrony przed zarzutami prokuratury lub bez poinformowania ich o zamiarze nałożenia na nich grzywny przez sąd. Było to naruszenie ich prawa do rzetelnego procesu, o którym mowa w art. 6 ust. 1–3 Konwencji oraz art. 70 Konstytucji. Po drugie, skarżący podtrzymywali, że mieli ważne powody do rezygnacji ze sprawy i że warunki prawne do ukarania ich grzywną nie zostały spełnione. W odniesieniu do pierwszego zarzutu skarżący argumentowali, że w żadnym momencie nie zostali poinformowani, że sąd rozważa nałożenie na nich grzywny, i nie zostali zaproszeni do obrony przed Sądem Rejonowym, co było fundamentalną częścią prawa do rzetelnego procesu. W odniesieniu do drugiego zarzutu skarżący argumentowali, między innymi, że nałożenie na nich grzywny jako obrońców nie było zgodne z ustawą, ponieważ w momencie wydania wyroku przez Sąd Rejonowy nie byli już obrońcami. Argumentowali, że zgodnie z art. 224 ustawy powinni zostać ukarani grzywną natychmiast jako „inni”. Ponadto skarżący podtrzymywali, że ich zachowanie w question nie miało miejsca podczas postępowania, jak tego wymaga ustawa. W każdym razie ich zachowanie nie mogło zostać uznane za obrazę sądu, ponieważ nie brali udziału w żadnych rozprawach z sędziami, którzy nałożyli grzywny i rozstrzygnęli co do meritum sprawy. Skarżący dodatkowo stwierdzili, że ich działania były w interesie ich klientów, a klienci wyrazili zgodę na ich decyzje. Skarżący złożyli dowody dokumentowe wraz ze swoimi pismami do Sądu Najwyższego. Nie wnieśli o przesłuchanie świadków ani o złożenie zeznań przed sądem. Sąd Najwyższy przeprowadził rozprawę ustną w sprawie, w której skarżący byli reprezentowani przez pełnomocników. Nie przesłuchano świadków, a skarżący nie złożyli zeznań przed sądem. Skarżący byli reprezentowani przez dwóch oddzielnych obrońców przed Sądem Najwyższym. Jednakże skarżący twierdzili przed obecnym Sądem, że ze względu na ograniczony czas na przedstawienie sprawy przed Sądem Najwyższym, każdy z obrońców przedstawiał argumenty w imieniu obu skarżących. Zgodnie ze streszczeniem ustnych wystąpień przed Sądem Najwyższym sporządzonym przez drugiego skarżącego, skarżący argumentowali, między innymi, że decyzja o nałożeniu grzywn sądowych była decyzją sądu z urzędu, bez udziału stron, i dlatego nie mogła zostać uchylona i skierowana do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. Ponadto skarżący argumentowali, że skierowanie sprawy z powrotem do Sądu Rejonowego do ponownego rozprawy z powodu naruszenia ustawy i art. 6 Konwencji nigdy nie byłoby w tym momencie legalne, ponieważ terminy na nałożenie na nich grzywny wygasły. Zgodnie z art. 223 i 224 ustawy skarżący mogli zostać ukarani grzywną jako „obrońcy” w wyroku merytorycznym w sprawie karnej przeciwko ich klientom lub jako „inni” podczas głównej rozprawy w sprawie karnej przeciwko ich klientom. Dodatkowo skarżący argumentowali, że wysokość grzywny była dziesięciokrotnie wyższa w porównaniu do grzywn nakładanych w poprzednich sprawach i że w ustawie nie określono maksymalnej wysokości grzywny. Ponadto skarżący powołali się na zasadę legalizmu w sprawach karnych (art. 69 Konstytucji) oraz zasadę lex certa. Wyrokiem z 28 maja 2014 r. większość Sądu Najwyższego (trzech z pięciu sędziów) potwierdziła wyrok Sądu Rejonowego w zakresie nałożonych na skarżących grzywn. W swoim wyroku Sąd Najwyższy szczegółowo opisał okoliczności faktyczne. Powołał się na obowiązek ciążący na adwokatach zgodnie z art. 20 ustawy o adwokaturze przyjęcia powołania lub nominacji na obrońcę w postępowaniu karnym, jeśli spełniają ustawowe wymagania. Ponadto Sąd Najwyższy stwierdził, że skarżący nie mogli zrezygnować z funkcji obrońcy w sprawie karnej, powołując się na art. 21 ust. 6 ustawy o adwokaturze, ponieważ przepis ten stosuje się tylko do spraw cywilnych. Ich decyzja o nie stawieniu się na rozprawie, mimo że Sąd Rejonowy oddalił ich wniosek o zwolnienie ich z obowiązków obrońców, nie była zgodna z prawem ani leżała w interesie ich klientów ani innych oskarżonych. Ich oświadczenia o rezygnacji z funkcji obrońców były dodatkowo rażącym naruszeniem ich obowiązków jako obrońców na mocy art. 34 ust. 1 i 35 ust. 1 ustawy. Skarżący całkowicie zignorowali legalne decyzje sędziego Sądu Rejonowego, który nie miał innego wyjścia, jak uchylić ich powołanie na obrońców i powołać innych, aby zapewnić reprezentację prawną oskarżonym. Następnie Sąd Najwyższy szczegółowo przedstawił obowiązujące przepisy prawne dotyczące nakładania grzywn sądowych, a mianowicie art. 222–224 ustawy, i zauważył, że przepisy nie przewidują żadnej maksymalnej grzywny. Sąd uznał ponadto, że grzywny nałożone na skarżących były znaczne i dlatego zaklasyfikował je jako karę kryminalną. Ponadto wyrok zawierał następujące uzasadnienie:\n„Jak wcześniej stwierdzono, drugie zdanie art. 222 ust. 1 [ustawy] zezwala prokuraturze na wszczęcie postępowania w sprawie przestępstw podlegających grzywnie zgodnie z niniejszym rozdziałem [Rozdział XXXV]. Zgodnie z ogólnymi zasadami oskarżonym w takiej sprawie należy wtedy dać możliwość obrony. Takie postępowanie nie zostało wszczęte. Z drugiej strony, jak wcześniej stwierdzono, sędzia w sprawie karnej mógł również z własnej inicjatywy nałożyć grzywnę zgodnie z pierwszym zdaniem [art. 222 ust. 1]. W takich okolicznościach specjalny wniosek ze strony prokuratury nie był wymagany. Nie ma podstaw do twierdzenia, że [skarżący] powinni cieszyć się mniejszą ochroną prawną, w zależności od tego, która z powyższych opcji została wybrana przy ocenie, czy powinni zostać poddani nałożeniu grzywny, co stanowiło karę, por. art. 70 Konstytucji Islandii oraz art. 6 ust. 1 i 3 [Konwencji], por. Ustawa nr 62/1994.\nGdy stało się jasne, że [skarżący] nie wypełnią obowiązku stawienia się na rozprawie i sąd rozważał nałożenie na nich grzywny, powinni zostać wezwani na specjalną rozprawę i otrzymać możliwość przedstawienia swojej sprawy oraz złożenia dalszych argumentów w tym celu, ponad to, co już wyraźnie podnieśli w swojej korespondencji z Sądem Rejonowym. Jednak tak się nie stało. Zamiast tego [skarżący] zostali zwolnieni z obowiązków na rozprawie 11 kwietnia 2013 r., a decyzja o nałożeniu na nich grzywny została podjęta w wyroku wydanym 12 grudnia 2013 r.\nJak stwierdzono w Rozdziale V wyroku, prokurator złożył apelację w odniesieniu do tej części sprawy. Zrobiono to na wniosek [skarżących], którzy zgodnie z prawem mieli prawo do zbadania grzywn nałożonych na nich przez Sąd Rejonowy przez sąd wyższej instancji po rozprawie ustnej. Prawo [skarżących] do obrony w postępowaniu odwoławczym nie jest więc ograniczone przez prawo i otrzymali możliwość zgłoszenia wszelkich poglądów na rozprawie ustnej w sprawie, a w razie potrzeby poprzez złożenie zeznań i przedstawienie świadków, por. art. 205 ust. 3 [ustawy], lub poprzez wszczęcie specjalnego postępowania dowodowego, por. art. 141 ust. 1 tej samej ustawy. W świetle tego prawa skarżących nie zostały naruszone z powodu braku rozprawy ustnej przed Sądem Rejonowym przed podjęciem decyzji o nałożeniu na nich grzywn. Zgodnie z tym, przeprowadzona procedura jest zgodna z prawem i nie narusza ich prawa do rzetelnego procesu, o którym mowa w art. 70 ust. 1 Konstytucji Islandii oraz art. 6 ust. 1 i 3 [Konwencji], por. Ustawa nr 62/1994. Dla porównania patrz wyrok [Sądu] w sprawie Weber przeciwko Szwajcarii z 22 maja 1990 r. oraz wyrok w sprawie T przeciwko Austrii z 14 listopada 2000 r. Zgodnie z tym, w nawiązaniu do uzasadnienia zaskarżonego wyroku, decyzja o grzywnach nałożonych na [skarżących] musi zostać utrzymana w mocy.”\nMniejszość podzieliła opinię większości, że zachowanie skarżących polegające na niestawieniu się na rozprawę w sprawie karnej przeciwko ich klientom nie było zgodne z prawem i było naruszeniem ich obowiązku jako obrońców. Mniejszość zgodziła się również, że ich zachowanie spowodowało opóźnienie w postępowaniu, a nałożone grzywny stanowiły karę kryminalną. Mniejszość zajęła jednak następujące stanowisko:\n„Gdy stało się jasne, że [skarżący] nie stawią się na rozprawie, rozprawa powinna zostać zwołana natychmiast, zgodnie z przepisami [Rozdziału XXXV ustawy], a [skarżący] powinni zostać powiadomieni o zarzutach i otrzymać możliwość sprzeciwienia się decyzji o nałożeniu grzywn. Jednak tak się nie stało. Zamiast tego [skarżący] zostali zwolnieni z obowiązków na rozprawie 11 kwietnia 2013 r. i w ich miejsce powołano nowych obrońców. Decyzja o nałożeniu grzywn na [skarżących] została jednak podjęta w wyroku z 12 grudnia 2013 r. bez powiadomienia ich, którzy nie byli już obrońcami, o tych zamiarach i bez pozwolenia im na obronę, zarówno w odniesieniu do decyzji o nałożeniu grzywn, jak i ich wysokości.\nZgodnie z powyższym, tok postępowania przed Sądem Rejonowym był wadliwy, ale żaden przepis prawny nie pozwala na odesłanie tej części sprawy karnej z powrotem do Sądu Rejonowego w celu ponownego rozpoznania. Biorąc pod uwagę te okoliczności w toku postępowania, zaskarżona część wyroku Sądu Rejonowego w przedmiocie grzywn sądowych powinna zostać uchylona.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 1, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186691", "text": "21 listopada 2016 r. Sąd Cywilny i Karny (Tribunale Civile e Penale) w Rzymie zadecydował o wydaniu nakazu aresztowania skarżącego, ponieważ był on podejrzany o uchylanie się od opodatkowania, pranie brudnych pieniędzy, defraudację oraz członkostwo w transnarodowej organizacji przestępczej. 13 grudnia 2016 r., za pośrednictwem „Czerwonej Noty” wydanej przez Interpol, włoskie władze sądowe zwróciły się o tymczasowe aresztowanie skarżącego (voorlopige aanhouding) w celu ekstradycji. Tego samego dnia skarżący został aresztowany na Sint Maarten, doprowadzony przed Prokuratora Generalnego (procureur-generaal) i osadzony w komisariacie policji w Philipsburgu. 15 grudnia 2016 r. skarżący został doprowadzony przed sędziego śledczego (rechter-commissaris), który uznał kontynuację tymczasowego aresztowania skarżącego za zgodną z prawem. W dniach następujących po aresztowaniu skarżącego kilkakrotnie odwiedził go lekarz, który stwierdził, że skarżący otrzymał leczenie z powodu nowotworu złośliwego na języku w 2015 r. i że stan ten powinien być regularnie monitorowany. Ponadto ciśnienie krwi skarżącego było zbyt wysokie. Zalecono mu leki i po kilku dniach ciśnienie krwi skarżącego wystarczająco spadło. Zgodnie z listem lekarza do prokuratora, datowanym na 23 grudnia 2016 r., skarżący cieszył się dobrym zdrowiem, nie odczuwał wówczas żadnego zaostrzenia poprzednich dolegliwości, a jego ciśnienie krwi dobrze reagowało na leczenie. Lekarz stwierdził, że nie istniały przeciwwskazania medyczne do pozbawienia skarżącego wolności. 19 grudnia 2016 r. skarżący złożył wniosek do Wspólnego Sądu Sprawiedliwości Aruby, Curaçao, Sint Maarten oraz Bonaire, Sint Eustatius i Saby (Gemeenschappelijk Hof van Justitie van Aruba, Curaçao, Sint Maarten en van Bonaire, Sint Eustatius en Saba, dalej „Wspólny Sąd”), wnosząc o zawieszenie jego aresztowania. Skarżący argumentował na podstawie art. 5 ust. 1 lit. f Konwencji, że pozbawienie wolności powinno być środkiem ostatecznym (ultimum remedium), w tym sensie, że osoba powinna zostać pozbawiona wolności tylko wtedy, gdy jest to ściśle konieczne, a cel, jaki się temu przyświeca, nie może zostać osiągnięty w sposób mniej restrykcyjny. W jego opinii jego kruchy stan zdrowia i znaczne interesy biznesowe na Sint Maarten przemawiały przeciwko (kontynuacji) jego aresztowania. Prokurator Generalny sprzeciwił się zawieszeniu aresztowania skarżącego, argumentując, że istnieje wysokie ryzyko ucieczki, biorąc pod uwagę, że skarżący jest zamożnym biznesmenem, w którego domu podczas przeszukania znaleziono dwie dowody tożsamości z Kolumbii i Dominikany oraz że ma do dyspozycji samolot prywatny w Stanach Zjednoczonych Ameryki. W tym kontekście tylko pozbawienie wolności mogło powstrzymać skarżącego przed znalezieniem sposobu na uniknięcie ekstradycji. 20 grudnia 2016 r. władze ścigania Sint Maarten najwyraźniej zdecydowały o przeniesieniu skarżącego z Sint Maarten do Curaçao, innego kraju wchodzącego w skład Królestwa Niderlandów. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji do Wspólnego Sądu. 4 stycznia 2017 r. Wspólny Sąd oddalił wniosek skarżącego o zawieszenie jego aresztowania. Uznał, że na mocy art. 5 ust. 4 Konwencji jest kompetentny do zbadania legalności aresztowania skarżącego. Zauważył, że skarżący nie wykazał, że nie jest w stanie otrzymać odpowiedniej opieki medycznej w areszcie ani że jego interesy biznesowe są zagrożone. Wziął również pod uwagę, że włoskie władze nie złożyły jeszcze formalnego wniosku o ekstradycję, podczas gdy czterdziestodniowy termin na zrobienie tego na mocy art. 16 ust. 4 Europejskiej konwencji o ekstradycji jeszcze nie upłynął. Wspólny Sąd, biorąc pod uwagę wszystkie interesy w grze – w tym uzasadnione twierdzenie Prokuratora Generalnego, że istnieje wysokie ryzyko ucieczki – zdecydował o oddaleniu wniosku skarżącego o zawieszenie jego aresztowania. Od tej decyzji nie przysługiwało dalsze odwołanie. 12 stycznia 2017 r. formalny wniosek o ekstradycję skarżącego do Włoch, datowany na 30 grudnia 2016 r., został otrzymany przez Ministra Pełnomocnego Sint Maarten (Gevolmachtigd Minister van Sint Maarten). 3 lutego 2017 r. Prokurator Generalny złożył wniosek o ekstradycję skarżącego do Wspólnego Sądu. Rozprawa została pierwotnie wyznaczona na 21 marca 2017 r., ale na wniosek skarżącego została przełożona na 16 maja 2017 r. 7 lutego 2017 r. skarżący złożył nowy wniosek do Wspólnego Sądu, wnosząc o zakończenie lub zawieszenie jego aresztowania. Argumentował, między innymi, że perspektywy uznania jego ekstradycji za dopuszczalną były co najwyżej wysoce wątpliwe, w braku gwarancji ze strony włoskich władz, że będzie mu pozwolone odbyć ewentualną karę pozbawienia wolności na Sint Maarten lub gdzie indziej w Królestwie Niderlandów oraz że kara wymierzona we Włoszech zostanie przekształcona w sankcję karną przewidzianą przez prawo holenderskie za to samo przestępstwo. Argumentował dalej, że jego poważny stan zdrowia – rozważany w świetle niewystarczającej opieki medycznej i higieny w centrach detencyjnych Sint Maarten, co stwierdził Komitet ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (CPT) w różnych raportach – oraz jego znaczne interesy biznesowe uzasadniały zawieszenie jego aresztowania oczekującego na ekstradycję. Na koniec argumentował, że cele policyjne, w których był przetrzymywany od 13 grudnia 2016 r., nie były ani przeznaczone, ani odpowiednie do dłuższych okresów aresztowania. 22 lutego 2017 r. Wspólny Sąd uwzględnił odwołanie skarżącego od decyzji z 20 grudnia 2016 r. o przeniesieniu go do Curaçao. Uznał, że Prokurator Generalny Sint Maarten nie był kompetentny na mocy obowiązujących przepisów ustawowych do swobodnego korzystania z obiektów detencyjnych w innych krajach wchodzących w skład Królestwa. W związku z tym uchylił decyzję z 20 grudnia 2016 r. i zabronił Prokuraturze Sint Maarten lub Prokuratorowi Generalnemu przenoszenia skarżącego z miejsca jego aresztowania na Sint Maarten do innego miejsca aresztowania w innym kraju wchodzącym w skład Królestwa. 8 marca 2017 r. Wspólny Sąd oddalił wniosek skarżącego z 7 lutego 2017 r. W zakresie dopuszczalności wniosku o ekstradycję uznał, że nie może działać z wyprzedzeniem wobec rzeczywistej procedury ekstradycyjnej. Kwestią stojącą przed nim w tamtym czasie była legalność aresztowania w oczekiwaniu na ekstradycję. W tym punkcie stwierdził, że wszystkie formalności dotyczące aresztowania skarżącego w oczekiwaniu na ekstradycję zostały spełnione. Zauważył, że Prokurator Generalny był przeciwny zakończeniu lub zawieszeniu aresztowania, argumentując, że nadal istnieje wysokie ryzyko ucieczki. Zauważył dalej, że sytuacja osobista skarżącego dotycząca jego stanu medycznego i interesów biznesowych – podstawy, na których oparł swój wniosek – została już wzięta pod uwagę w decyzji z 4 stycznia 2017 r. i nie wydawało się, aby dwa miesiące później istniały fakty lub okoliczności, które powinny prowadzić do innego wniosku. Na koniec Wspólny Sąd nie widział powodu, by przyznać skarżącemu kaucję. 13 marca 2017 r. skarżącego odwiedził dentysta, który zdiagnozował zakażenie dziąsła/przestrzeni przyzębnej wokół zęba, który musiał zostać usunięty. Ponadto dentysta przepisał antybiotyki i środek odkażający na podrażnione dziąsła. Dentysta zalecił, aby skarżącemu podano witaminę B i żelazo w celu radzenia sobie z niedoborami witamin i minerałów. Zalecił również, aby skarżący był badany przez dentystę co trzy do czterech miesięcy, aby uniknąć podobnych zakażeń. 3 kwietnia 2017 r. dentysta zgłosił, że zakażenie ustąpiło, ale osad nazębny był już ponownie widoczny, co prawdopodobnie wynikało z braku możliwości odpowiedniej higieny jamy ustnej. Tymczasem 21 marca 2017 r. skarżący złożył nową petycję do Wspólnego Sądu, wnosząc o zakończenie lub zawieszenie jego aresztowania albo o przeniesienie do izby chorych w więzieniu Point Blanche na Sint Maarten. Powołując się na raport CPT z 25 sierpnia 2015 r. (patrz paragraf 29 poniżej) oraz rozważania Sądu w sprawie Muršić przeciwko Chorwacji ([GC], nr 7334/13, §§ 138-141, ECHR 2016), skarżący argumentował, że istniało co najmniej silne domniemanie, że warunki jego aresztowania należy uznać za sprzeczne z art. 3 Konwencji. W tym punkcie podał, że przez trzy miesiące przebywał w celi mierzącej 16 metrów kwadratowych, którą często musiał dzielić z pięcioma, a czasami nawet sześcioma innymi osobami. Ponadto cele były ciemne i niehigieniczne i panował w nich fetor. Podał dalej, że niehigieniczne okoliczności spowodowały zakażenie zdiagnozowane przez dentystę 13 marca 2017 r. 12 kwietnia 2017 r. Wspólny Sąd oddalił wniosek skarżącego z 21 marca 2017 r. Zauważył, że Prokurator Generalny sprzeciwił się wnioskowi, podając, że jest to powszechnie znany fakt, że infrastruktura więzienna Sint Maarten pozostawia wiele do życzenia, ale że jest to odpowiedzialność Ministra Sprawiedliwości Sint Maarten. Skarżący mógł zostać przeniesiony do Curaçao, gdzie warunki aresztowania były lepsze, ale skarżący sprzeciwił się takiemu przeniesieniu. Jeśli wyraziłby zgodę na przeniesienie, mógłby znaleźć się w przestronnej celi jednoosobowej w Curaçao w ciągu kilku dni. Wspólny Sąd zauważył dalej, że dwukrotnie wcześniej rozpatrywał i odrzucał wnioski złożone przez skarżącego o zawieszenie lub zakończenie jego aresztowania i nie znalazł istotnej zmiany okoliczności (osobistych), uzasadniającej inne stanowisko w zakresie pozbawienia skarżącego wolności. W tym zakresie Wspólny Sąd wziął pod uwagę, że podczas rozprawy 4 kwietnia 2017 r., na której rozpatrywano jego wniosek, potwierdzono, że skarżący do tego czasu nie był już przetrzymywany w celi wieloosobowej, ale w celi jednoosobowej, że codziennie otrzymywał witaminy i że, jeśli tego życzył, mógł zobaczyć się z lekarzem lub dentystą. Wziął również pod uwagę, że w odpowiedzi na wyraźne pytanie, które mu zadano o możliwe dobrowolne przeniesienie do Curaçao, skarżący wskazał, że nie jest to dla niego opcją. Na koniec nie znalazł powodu medycznego, by przenieść skarżącego do izby chorych więzienia Point Blanche. 20 kwietnia 2017 r. skarżącego odwiedził jego lekarz rodzinny, który w pisemnym oświadczeniu datowanym na 23 kwietnia 2017 r. wyraził zaskoczenie faktem, że skarżący został zbadany przez lekarza tylko raz podczas aresztowania. Lekarz rodzinny stwierdził, że ciśnienie krwi skarżącego było zbyt wysokie. Ponadto stwierdził, że blizna po chirurgicznym usunięciu nowotworu złośliwego na języku skarżącego może budzić niepokój i zalecił, aby skarżący został zbadany przez specjalistę jak najszybciej. 20 czerwca 2017 r., po rozprawie, która odbyła się 16 maja 2017 r., Wspólny Sąd orzekł, że ekstradycja skarżącego jest dopuszczalna na podstawie faktów przedstawionych w decyzji z 21 listopada 2016 r. Sądu Cywilnego i Karnego w Rzymie, faktów, które stanowiły również przestępstwa zgodnie z prawem Sint Maarten. Stwierdzając, że wniosek o ekstradycję spełnia obowiązujące wymogi formalne i materialne, Wspólny Sąd doradził Gubernatorowi (Gouverneur) Sint Maarten, aby kontynuować ekstradycję skarżącego do Włoch. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (Hoge Raad). 23 czerwca 2017 r. Wspólny Sąd oddalił czwarty wniosek skarżącego o zawieszenie jego aresztowania w oczekiwaniu na ekstradycję. Skarżący złożył ten wniosek podczas rozprawy 16 maja 2017 r., argumentując, między innymi, że jego aresztowanie nie jest lub przestało być zgodne z jego prawami wynikającymi z art. 3, art. 5 i art. 6 ust. 2 Konwencji z powodu nędznych warunków i czasu trwania jego aresztowania oraz braku uzasadnienia dla jego aresztowania. Wspólny Sąd zauważył, między innymi, że skarżący jest bardzo zamożnym człowiekiem, który w przeszłości dużo podróżował i który najwyraźniej ma bliskie powiązania z Dominikaną, skąd ekstradycja nie byłaby możliwa. Zauważył dalej, że skarżący był aresztowany w komisariacie policji w Philipsburgu od czasu jego aresztowania, ponieważ jako zamożny człowiek nie mógł być przetrzymywany w areszcie śledczym więzienia Point Blanche ze względów bezpieczeństwa, co w okolicznościach sprawy uzasadniało jego aresztowanie w komisariacie policji w Philipsburgu. W zakresie czasu trwania jego aresztowania w tej placówce Wspólny Sąd zauważył, że chociaż na podstawach prawnych zabronił Prokuraturze Sint Maarten przenoszenia skarżącego – który gwałtownie sprzeciwił się takiemu przeniesieniu – do miejsca aresztowania w innym kraju wchodzącym w skład Królestwa Niderlandów, skarżącemu pozostawała otwarta możliwość dobrowolnego wyrażenia zgody na takie przeniesienie. Stwierdził dalej, że mimo krytycznych wniosków obrony dotyczących warunków aresztowania skarżącego i biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności niniejszej sprawy, sytuacja aresztowania nie była niezgodna z prawem. 4 sierpnia 2017 r., po tym jak skarżący wycofał swoją skargę kasacyjną 21 lipca 2017 r. bez podania konkretnego powodu, Gubernator Sint Maarten zatwierdził ekstradycję skarżącego. 16 sierpnia 2017 r. skarżący został ekstradowany do Włoch.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187467", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Stambule. 19 listopada 2007 r. synowie skarżącego, Aykut i Aykan, urodzeni odpowiednio w 1991 i 1992 roku, wyszli z domu w mundurach szkolnych z plecakami, aby udać się do szkoły średniej. Gdy nie wrócili do domu o zwykłej porze wieczorem, ich matka zadzwoniła do skarżącego, który z kolei zapytał przyjaciół i rodzinę o miejsce pobytu synów. Gdy jego zapytania nie przyniosły rezultatów, skarżący zawiadomił policję o zaginięciu synów. W złożonym na komisariacie policji w Samandıra 20 listopada 2007 r. oświadczeniu skarżący poinformował policję, że jego synowie najwyraźniej nie poszli do szkoły po wyjściu z domu poprzedniego dnia oraz że zostawili swoje telefony komórkowe w domu. Poinformował również policję, że nie mieli żadnych nieporozumień ani kłótni, które mogłyby spowodować ich zniknięcie. Tego samego dnia policja poinformowała prokuratora w Kartal o zaginięciu synów skarżącego. Prokurator polecił policji zebrać zeznania od osób, które mogłyby posiadać informacje o miejscu pobytu dwójki dzieci, oraz informować go o rozwoju sytuacji. 22 listopada 2007 r. policja zebrała zeznania żony skarżącego. Powiedziała ona policji, że w danym ranku jej synowie wyszli z domu pieszo, podczas gdy normalnie jechali do szkoły minibusem. Zauważyła, że Aykan wyglądał na nieco zaniepokojonego przed wyjściem z domu oraz że zapomniał założyć krawat i skarpetki szkolne. Nie miała pojęcia, gdzie Aykut i Aykan mogli pójść, a żaden z ich przyjaciół, krewnych ani nauczycieli nie posiadał żadnych informacji o miejscu pobytu dwójki dzieci. Mimo że jej syn Aykut posiadał telefon komórkowy, tego dnia zostawił telefon w domu. Dodała, że nie ma powodu, by podejrzewać kogokolwiek w związku z zaginięciem jej dzieci. Na podstawie informacji uzyskanych od skarżącego i jego żony policja zarejestrowała Aykuta i Aykana jako osoby zaginione. Również 22 listopada 2007 r. żandarmeria okręgu Kartal zwróciła się do prokuratury w Kartal o autoryzację dostępu do rejestrów połączeń telefonu komórkowego Aykuta Aki z ostatnich sześciu miesięcy. 27 listopada 2007 r. prokuratura w Kartal zwróciła się do Tureckiego Instytutu Telekomunikacyjnego o udostępnienie rejestru osób, które dzwoniły na telefon komórkowy Aykuta Aki w ciągu ostatnich trzech miesięcy, wraz z ich pełnymi danymi osobowymi i adresami. Tymczasem, 23 listopada 2007 r., trzech rybaków, T.G., K.S. i A.D., skontaktowało się ze strażą przybrzeżną, ponieważ zauważyli zwłoki na dnie morza u wybrzeża Emirgan. Zwłoki mężczyzny wydobyte przez nurków wysłanych na miejsce zdarzenia były w pełni ubrane w mundur szkolny i miały na sobie plecak. Podczas zdejmowania plecaka z ciała zauważyli, że plecak był wypełniony ciężkimi kamieniami. Znaleziona później w kieszeni ofiary legitymacja studencka sugerowała, że ciało należy do syna skarżącego, Aykana Aki. Ciało zostało następnie przewiezione do kostnicy Szpitala Państwowego w İstinye, gdzie skarżący potwierdził tożsamość swojego syna. Tego samego dnia przeprowadzono badanie pośmiertne ciała w obecności prokuratora z Kartal. Wstępne badanie nie ujawniło żadnych śladów przemocy na ciele. Postanowiono przewieźć ciało do Instytutu Medycyny Sądowej w celu przeprowadzenia pełnej sekcji zwłok, bez której nie można było ustalić przyczyny śmierci. Tego samego dnia funkcjonariusze Dyrekcji Bezpieczeństwa w Sarıyer sporządzili raport z miejsca zdarzenia. Po powtórzeniu wyżej wymienionych informacji raport potwierdził, że w plecaku ofiary znaleziono kamienie o wadze trzech do czterech kilogramów. Tego samego dnia policja zebrała kolejne zeznanie od skarżącego. Po powtórzeniu zeznania, którego złożył 20 listopada 2007 r. (patrz powyższy paragraf 7), dostarczył następujące dodatkowe informacje.\n- 21 listopada 2007 r., dwa dni po ich zaginięciu, zadzwonił telefon komórkowy jego syna Aykuta. Gdy podniósł słuchawkę, nieznana mu kobieta zapytała, dlaczego odbiera ten telefon, a następnie rozłączyła się. Gdy skarżący oddzwonił na ten numer, inna osoba odebrała i rozłączyła się po tym, jak krzyknęła na niego za dzwonienie.\n- Jego syn Aykut otrzymał wiadomość tekstową w języku arabskim z okazji bayram[1], miesiąc przed jego zaginięciem. Na jego wniosek dowództwo żandarmerii w Samandırze zdołało zlokalizować właściciela numeru, z którego wysłano wiadomość (M.Y.), ale M.Y. zaprzeczył jakimkolwiek powiązaniom z tą wiadomością.\n- Po zaginięciu synów skarżący znalazł w ich pokoju odręczną notatkę Aykana, w której brzmiała: „Ja, Aykan Aka, umrę i stanę się męczennikiem 13 grudnia o 2.25 nad ranem. Miejsce [śmierci]: Stambuł Samandıra/Kavaklık. Będę na was wszystkich czekał. Słowa: Aykan Aka Napisane przez: Aykan Aka [i podpis]. Oddaję swoje życie Jego Świątobliwości Azraelowi, to wspaniałe”.\n\n26 listopada 2007 r. policja przesłuchała dyrektora szkoły średniej, do której chodzili synowie skarżącego, wraz ze szkolnymi przyjaciółmi Aykana, Y.D. i Ö.K. Dyrektor powiedział, że Aykut był rozmowny i dobrym uczniem. Aykan z kolei nie miał dobrych ocen i, według jego kolegów ze szkoły, nie był bardzo towarzyski. Y.D. oświadczył, że poznał Aykana około trzy miesiące wcześniej, na początku roku szkolnego. Aykan był wycokany, ale nie wydawało się, aby miał jakieś problemy w szkole czy w domu. Zawsze uczył się podczas przerw i kazał mu też się uczyć, aby mogli dostać dobre oceny. Regularnie bazgrał w swoim zeszycie notatki takie jak „znaki końca świata”, „dajjal[2]” lub „Chrystus”. Pewnego razu zrobił obliczenia i powiedział, że koniec świata nadejdzie za pięćdziesiąt dwa lata i dwie godziny, a następnie powiedział, że nie będzie miało to znaczenia, czy umrą wtedy, czy pięćdziesiąt dwa lata później. Zeznanie Ö.K. potwierdziło słowa Y.D. Skarżący zwrócił się o przeprowadzenie podwodnych poszukiwań wzdłuż wybrzeża Emirgan w celu znalezienia ciała jego drugiego syna, Aykuta. Zrobiono to 30 listopada 2007 r. Ciało zlokalizowano na dnie morza około pięćdziesiąt metrów od brzegu. Tak jak Aykan, Aykut również miał na sobie plecak wypełniony ciężkimi kamieniami. Jego plecak był również przymocowany do ciała liną. Raport z miejsca zdarzenia sporządzony tego samego dnia nie odnotował żadnych śladów przemocy na ciele Aykuta. Przeprowadzone później badanie pośmiertne stwierdziło, że przyczyną śmierci wydaje się być utonięcie. Postanowiono jednak przewieźć ciało do Instytutu Medycyny Sądowej w celu przeprowadzenia pełnej sekcji zwłok, bez której nie można było ustalić przyczyny śmierci. 3 grudnia 2007 r. prokuratura w Sarıyer zwróciła się o szczegółowe informacje dotyczące połączeń przychodzących i wychodzących dotyczących czterech numerów telefonów, które były najwyraźniej używane przez skarżącego i jego synów w okresie od 5 do 30 listopada 2007 r. Turecki Instytut Telekomunikacyjny poinformował prokuraturę w Sarıyer w liście z 13 grudnia 2007 r., że żądane informacje zostały zebrane. Rejestry połączeń załączone do tego listu nie zostały złożone do Sądu. Ręczna notatka na liście, autorstwa nieznanej osoby, wskazuje jednak, że w rejestrach nie wykryto żadnych istotnych połączeń. Zgodnie z raportem przygotowanym przez policję 28 grudnia 2007 r., nagranie z monitoringu z 19 listopada 2007 r. z miejsca, gdzie odnaleziono ciała, nie ujawniło żadnych informacji, które mogłyby rzucić światło na okoliczności podejrzanej śmierci synów skarżącego. Raporty z sekcji zwłok wydane przez Instytut Medycyny Sądowej odpowiednio 14 i 25 stycznia 2008 r. w odniesieniu do Aykana i Aykuta stwierdziły jako przyczynę śmierci utonięcie. Raport wskazał również, że w ich ciałach nie znaleziono żadnych toksycznych substancji, ani nie odnotowano żadnych objawów urazu. 1 lutego 2008 r. prokurator w Sarıyer wydał decyzję o odmowie wszczęcia postępowania w związku ze śmiercią Aykana. Decyzja po prostu stwierdzała, że przyczynę śmierci ustalono jako utonięcie przez Instytut Medycyny Sądowej i nie znaleziono dowodów przestępstwa. W podobnej decyzji o odmowie wszczęcia postępowania podjętej 15 lutego 2008 r. w odniesieniu do Aykuta, prokurator w Sarıyer stwierdził, że nie ma powodu, by obwiniać kogokolwiek za jego śmierć. 1 kwietnia 2008 r. skarżący wniósł zażalenie na decyzje wydane przez prokuratora w Sarıyer. Twierdził w szczególności, że prokurator nie przeprowadził wyczerpującego śledztwa w sprawie incydentu. Nie w pełni zbadano rejestrów połączeń telefonicznych jego synów ani nagrań z monitoringu, które mogłyby ujawnić informacje dotyczące ich śmierci, ani nie przesłuchano bliskich przyjaciół jego synów. Brak skutecznego śledztwa w sprawie incydentu podważył jego zaufanie do systemu sprawiedliwości, co zmusiło go do udziału w programie telewizyjnym na żywo w nadziei na zebranie informacji, które mogłyby rzucić światło na okoliczności śmierci jego synów. Kilku widzów dzwoniło do studia z potencjalnymi informacjami o incydencie, jednak prokuratura nie zwróciła się do tych osób w celu uzyskania oficjalnych zeznań. Wniósł również następujące zarzuty.\n- 7 lutego 2008 r. pięć osób próbowało uprowadzić jego młodszego syna, Volkan, incydent ten został zgłoszony policji.\n- 22 lutego 2008 r. trzy zdjęcia jego syna Aykana zostały pozostawione na jego progu, co również zostało zgłoszone policji.\n\nTwierdził, że wszystkie te czynniki, oglądane łącznie, pokazują, że śmierć jego synów nie była prostym przypadkiem utonięcia i że podejrzewa, że zostali zabici. Poprosił władze o rozszerzenie śledztwa w sprawie śmierci i przesłuchanie przyjaciół jego synów H.B., Y.A., E.İ., F.Ç. i E.Ç., z których żaden nie został jeszcze przesłuchany. 10 czerwca 2008 r. Sąd Okręgowy w Bakırköy oddalił zażalenie skarżącego, uznając, że decyzje prokuratora w Sarıyer o odmowie wszczęcia postępowania były zgodne z procedurą i prawem.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187600", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1977 i 1964 roku i mieszkają w Woroneżu. Wnioskodawcy są prawnikami praktykującymi w Rosji. W latach 2008–2010 wnioskodawcy, w ramach grupy prawników, doradzali kilku organizacjom gminnym w różnych kwestiach prawnych oraz świadczyli inne usługi prawne. Jednak organizacje gminne nie zapłaciły za usługi, w związku z czym wnioskodawcy wszczęli postępowanie w celu odzyskania długu. 22 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Woroneżu (rejon sowietski) uwzględnił powództwo wnioskodawców przeciwko przedsiębiorstwu komunikacji miejskiej i zasądził na ich rzecz 40 020 000 rubli rosyjskich. Wyrok nie został zaskarżony i stał się prawomocny. Wydaje się, że wyrok został wykonany kosztem budżetu gminnego. 9 stycznia 2013 r. prokurator obwodu woroneskiego zwrócił się do sądu rejonowego o przedłużenie terminu do wniesienia odwołania od wyroku z 22 czerwca 2010 r. 13 czerwca 2013 r. sąd rejonowy odmówił przedłużenia terminu. Prokurator odwołał się. 8 sierpnia 2013 r. Sąd Obwodowy w Woroneżu uchylił postanowienie sądu rejonowego i przedłużył termin do wniesienia odwołania. Sąd uznał, że interes publiczny był zaangażowany, ponieważ wyrok został wykonany z budżetu gminnego. Tym samym prokurator miał prawo do wniesienia odwołania. 12 listopada 2013 r. Sąd Obwodowy w Woroneżu uwzględnił odwołanie wniesione przez prokuratora, uchylił wyrok z 22 czerwca 2010 r. i zarządził uchylenie egzekucji. Wyrok stał się prawomocny i został częściowo wykonany.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187595", "text": "Skarżąca urodziła się w 1967 roku i mieszka w Muğli. W nieokreślonym terminie skarżąca wszczęła postępowanie egzekucyjne poprzez komornika przeciwko byłemu mężowi, G.F., w celu ściągnięcia zaległych alimentów i odsetek. 9 marca 2006 r. G.F. wniósł sprzeciw wobec tego nakazu, wnosząc sprawę przeciwko skarżącej przed Sąd Egzekucyjny w Datça. Wniósł o uznanie nakazu egzekucyjnego za nieważny z powodu, że dokonał płatności w pełnej wysokości. Na pierwszej rozprawie pełnomocnik G.F. zwrócił się do sądu o sporządzenie opinii biegłego w celu ustalenia, czy dokonywane przez niego płatności odpowiadały domniemanemu zadłużeniu. Sąd odroczył rozpoznanie kwestii, czy zostanie zlecona opinia biegłego, do rozprawy zaplanowanej na 10 maja 2006 r. Na tej rozprawie pełnomocnik skarżącej pozostawił decyzję sądowi co do powołania biegłego w celu ustalenia kwot już zapłaconych. Sąd zatem zarządził powołanie biegłego i wyznaczył kolejną rozprawę na 7 czerwca 2006 r. W międzyczasie, ale przed rozprawą z 7 czerwca 2006 r., pełnomocnik skarżącej zwrócił się o zwolnienie go z udziału w tej rozprawie, ponieważ miał zaplanowaną inną rozprawę sądową w innym miejscu. Sąd przeprowadził rozprawę zgodnie z planem, odnotowując, że pełnomocnik skarżącej został zwolniony. Na tej rozprawie sąd stwierdził, że opinia biegłego została złożona do akt i odczytał jej treść w obecności pełnomocnika prawnego G.F. Ten ostatni poprosił sąd o orzeczenie zgodnie z ustaleniami opinii biegłego, która wykazała, że wszystkie należne płatności alimentacyjne zostały dokonane. Sąd wyznaczył rozprawę na 21 czerwca 2006 r., zarządzając zawiadomienie nieobecnej strony. 21 czerwca 2006 r., na ostatniej rozprawie, sąd orzekł przeciwko skarżącej na podstawie wspomnianej opinii biegłego. Ani skarżąca, ani jej pełnomocnik nie byli obecni na tej rozprawie. Z protokołu rozprawy nie wynika nic, co sugerowałoby, że sąd zbadał, czy pełnomocnik skarżącej został zawiadomiony we właściwym czasie. 31 lipca 2006 r. pełnomocnik skarżącej wniósł apelację do Sądu Najwyższego, argumentując, że zawiadomienie o rozprawie z 21 czerwca 2006 r. zostało mu doręczone dopiero 26 czerwca 2006 r., w wyniku czego on i jego klientka stracili możliwość wzięcia udziału w rozprawie i przedstawienia swoich uwag co do ustaleń opinii biegłego. Wyjaśnił w tym kontekście, że obliczenia biegłego były błędne i nie odpowiadały potwierdzeniom przelewów bankowych w aktach sprawy. 5 grudnia 2006 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok z 21 czerwca 2006 r., nie odnosząc się do argumentów skarżącej. Wniosek skarżącej o sprostowanie wyroku został odrzucony 13 marca 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187510", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1958, 1977, 1956, 1981 i 1979 roku (patrz załącznik). 2 marca 2010 r. pierwszy skarżący został skazany na dwa lata pozbawienia wolności przez skład IV Wydziału Audiencia Nacional za podżeganie do terroryzmu (enaltecimiento del terrorismo). Został również uniewinniony od zarzutów nielegalnego zgromadzenia i stowarzyszenia (reunión ilícita y asociación ilícita). Pierwszy skarżący wniósł apelację kasacyjną do Sądu Najwyższego, kwestionując, między innymi, bezstronność Przewodniczącej IV Wydziału Audiencia Nacional i sprawozdawcy tego wyroku (dalej „sędzia przewodnicząca”), ponieważ okazała ona wrogość wobec niego podczas tych postępowań karnych. W szczególności pierwszy skarżący argumentował, że podczas rozprawy, gdy skarżący zakończył swoje oświadczenie, sędzia przewodnicząca zapytała go, czy potępia przemoc ETA (Euskadi Ta Askatasuna, dawnej zbrojnej baskijskiej organizacji nacjonalistycznej i separatystycznej). Pierwszy skarżący odmówił udzielenia odpowiedzi. Sędzia przewodnicząca odpowiedziała wtedy, że „już wiedziała, że nie zamierza udzielić odpowiedzi na to pytanie”. 2 lutego 2011 r. Sąd Najwyższy orzekł na korzyść pierwszego skarżącego, stwierdzając, że oświadczenia sędzi przewodniczącej podczas procesu wzbudziły wątpliwości co do braku uprzedzeń lub stronniczości. Sąd Najwyższy podkreślił następujące kwestie:\n„Znaczenie zachowania Sędzi... nie może być zredukowane do odosobnionej oceny postawionego przez nią pytania, lecz musi być powiązane bezpośrednio z komentarzem, jaki uczyniła po odmowie udzielenia odpowiedzi przez apelanta, a także z naturą zarzutów, ich prawną kwalifikacją oraz momentem, w którym pytanie i odpowiedź miały miejsce... Pytanie zadane przez sędzię przewodniczącą i, w szczególności, jej reakcja na odmowę udzielenia odpowiedzi przez apelanta, mogą być interpretowane z obiektywnej perspektywy jako wyraz wcześniej ukształtowanej opinii... o znaczeniu przypisywanym słowom wypowiedzianym przez apelanta... Apelant miał obiektywne powody, by sądzić, że sędzia pospiesznie wyrażała osąd wartościujący co do kryminalnego charakteru [jego wypowiedzi]”.\nSąd Najwyższy, oceniając postępowanie w całości, stwierdził, że istniały „obiektywne powody”, by uznać, że sędzia przewodnicząca (i sprawozdawca w sprawie) wyrażała uprzedzenie wobec pierwszego skarżącego co do znaczenia, jakie należy nadać zwrotom i słowom przez niego wypowiedzianym, co doprowadziło również do uprzedzonej opinii co do jego winy. Miało to miejsce przed zakończeniem fazy ustnej, tj. zanim sędzia przewodnicząca (a także cały skład) miała okazję ocenić wszystkie dowody przedłożone jej i przed prawem skarżącego do ostatniego słowa. W ten sposób wątpliwości skarżącego co do bezstronności tej sędzi były „obiektywnie uzasadnione”. W konsekwencji Sąd Najwyższy stwierdził nieważność wyroku i zarządził ponowny proces przed nowym składem powołanym z trzech innych sędziów, różnych od tych, którzy wchodzili w skład tego składu. W rezultacie nowy i odmienny skład IV Wydziału Audiencia Nacional sądził skarżącego pod zarzutem podżegania do terroryzmu. 22 lipca 2011 r. Audiencia Nacional uniewinniła skarżącego.\nW 2009 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko wszystkim skarżącym przed Audiencia Nacional z powodu, że partia polityczna, którą skarżący zamierzali utworzyć, była w rzeczywistości pod kontrolą organizacji terrorystycznej ETA. Skarżący zostali oskarżeni o bycie członkami tej organizacji terrorystycznej. Fakty te zostały określone mianem „sprawy Bateragune”. Postępowanie to zostało przydzielone IV Wydziałowi Audiencia Nacional, w którego skład wchodzili ci sami sędziowie, którzy brali udział w pierwszym postępowaniu karnym przeciwko pierwszemu skarżącemu, które zakończyło się wyrokiem z 2 marca 2010 r., ostatecznie uznającym za nieważny przez Sąd Najwyższy 2 lutego 2011 r. Tym razem sędzia przewodnicząca nie była sprawozdawcą. Pierwszy skarżący zainicjował postępowanie w celu wyłączenia całego składu, argumentując, że skład Wydziału nie oferuje wystarczających gwarancji, aby wykluczyć jakiekolwiek uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności, ponieważ sędzia przewodnicząca okazała już oznaki stronniczości i uprzedzeń w poprzednich postępowaniach karnych przeciwko niemu. Zdaniem pierwszego skarżącego, uprzedzenie wykazane wcześniej przez sędzię przewodniczącą stworzyło sytuację obiektywną, która skażyła bezstronność sędziów. Stworzyło to również subiektywną sytuację nieufności co do składu Wydziału. 26 kwietnia 2011 r. specjalna izba Audiencia Nacional (izba, która zgodnie z art. 69 ustawy o sądownictwie jest powoływana specjalnie do rozpoznawania spraw o wyłączenie) orzekła przeciwko pierwszemu skarżącemu. Zdaniem Audiencia Nacional, to nowe postępowanie miało inny przedmiot, tj. jego przynależność do organizacji terrorystycznej oraz istnienie silnych i trwałych powiązań z ETA, co nie miało nic wspólnego z jego poprzednim zarzutem podżegania do terroryzmu. Ani pytanie wcześniej postawione przez sędzię przewodniczącą (patrz wyżej paragraf 7), ani jej późniejsza reakcja nie wykazały żadnych oznak uprzedzenia wobec pierwszego skarżącego.\n16 września 2011 r. Audiencia Nacional wydała wyrok i skazała pierwszego i trzeciego skarżącego na dziesięć lat pozbawienia wolności za bycie członkiem i liderem organizacji terrorystycznej. Drugi, czwarty i piąty skarżący zostali skazani na osiem lat pozbawienia wolności za przynależność do organizacji terrorystycznej. Wszyscy skarżący zostali dodatkowo pozbawieni prawa udziału w wyborach na ten sam okres czasu, co ich odpowiednie wyroki pozbawienia wolności. Wszyscy skarżący wnieśli apelację kasacyjną do Sądu Najwyższego. Pierwszy i piąty skarżący kwestionowali w szczególności bezstronność składu IV Wydziału Audiencia Nacional, powtarzając te same argumenty, które zostały przedstawione podczas postępowania o wyłączenie przed Audiencia Nacional. 7 maja 2012 r. Sąd Najwyższy, w decyzji trzech do dwóch, częściowo uwzględnił apelacje skarżących i zmniejszył ich wyroki do sześciu lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności w przypadku pierwszego i trzeciego skarżącego oraz do sześciu lat w przypadku drugiego, czwartego i piątego skarżącego. Pozbawienie prawa udziału w wyborach zostało utrzymane w mocy. Sąd Najwyższy odrzucił jednak argumenty skarżących dotyczące domniemanego naruszenia ich prawa do bezstronnego trybunału, stwierdzając, że uprzedzenie wykazane przez sędzię przewodniczącą wobec jednego ze skarżących podczas poprzednich i innych postępowań nie osiągnęło wymaganego progu, by wierzyć, że sędziowie (a w szczególności sędzia przewodnicząca) stali się znowu stronniczy lub uprzedzeni, nie tylko wobec pierwszego skarżącego, ale wobec wszystkich nich. Zdaniem Sądu Najwyższego, nie było żadnych dowodów poza tym, co wydarzyło się w poprzednich postępowaniach, które potwierdzałyby domniemaną stronniczość sędziów. Sąd Najwyższy podkreślił następujące kwestie:\n„Przypuszczać, że każdy sędzia, który został uznany za stronniczego w poprzednich postępowaniach, musi być z konieczności skażony w jakichkolwiek dalszych postępowaniach...implikuje wydanie uniwersalnego wyroku o stronniczości, który nie posiada minimalnych dowodów obiektywnych ad causam... Kwestia subiektywnej stronniczości lub bezstronności, a nawet w wielu przypadkach obiektywnej bezstronności, jest bardzo delikatna, ponieważ bezpośrednio wpływa na skład Trybunałów podlegających zasadzie praworządności. W konsekwencji, pozory mogą być istotne tylko wtedy, gdy mają związek z prawnymi przyczynami wyłączenia sędziego ustanowionymi przez ustawodawcę...w sensie, że nie jest możliwe ustanowienie różnych przyczyn zgodnie z kryterium analogicznym lub traktowanie pozoru jako autonomicznej przyczyny z własnym życiem proceduralnym... W związku z tym skarga musi zostać odrzucona”.\nDwóch sędziów Sądu Najwyższego wydało dwa odrębne zdania odrębne. Zdaniem pierwszego zdania odrębnego (które zostało poparte w istocie przez drugiego sędziego składającego zdanie odrębne), prawo skarżących do bezstronnego trybunału zostało rzeczywiście naruszone, ponieważ uprzedzona idea wykazana przez sędzię przewodniczącą w poprzednich postępowaniach karnych przeciwko pierwszemu skarżącemu wpłynęła również na jej osąd podczas kolejnych postępowań. Ten brak bezstronności wpłynął również na pozostałych dwóch sędziów składu. W konsekwencji, powinien zostać zarządzony nowy proces przed innym składem sędziów. Zdaniem drugiego zdania odrębnego nie było jednak wystarczających dowodów, aby poprzeć skazanie skarżących. W konsekwencji fakt, że IV Wydział Audiencia Nacional nie był bezstronny, choć prawdziwy, był nieistotny, ponieważ skarżący powinni zostać uniewinnieni przez Sąd Najwyższy.\n21 czerwca 2012 r. trzeci skarżący złożył odrębny skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) przeciwko wyrokom z 16 września 2011 r. i 7 maja 2012 r., argumentując, między innymi, że nie było wystarczających dowodów na uzasadnienie skazania skarżącego. 27 czerwca 2012 r. pierwszy, drugi, czwarty i piąty skarżący wnieśli skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego przeciwko tym wyrokom, argumentując, między innymi, że skład IV Wydziału Audiencia Nacional nie spełniał wymogów bezstronnego trybunału. 22 lipca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny, w decyzji siedmiu do pięciu, orzekł przeciwko pierwszemu, drugiemu, czwartemu i piątemu skarżącemu. Większość Trybunału Konstytucyjnego stwierdziła, że wątpliwości co do bezstronności sędzi przewodniczącej nie były ani subiektywnie, ani obiektywnie uzasadnione. Trybunał Konstytucyjny zauważył, że wątpliwości co do sędzi przewodniczącej wiązały się z poprzednimi postępowaniami dotyczącymi innego przedmiotu, tj. ustalenia, czy pierwszy skarżący popełnił przestępstwo podżegania do terroryzmu, co różniło się od zarzutów, jakich wszyscy byli oskarżeni w ramach drugiego zestawu postępowań karnych. Oba postępowania nie wykazywały wystarczających podobieństw, by wzbudzić wątpliwości co do bezstronności sędziów. Pięciu sędziów składających zdanie odrębne było zdania, że prawo skarżących do bezstronnego trybunału zostało naruszone. W szczególności uznali, że postawa sędzi przewodniczącej w poprzednich postępowaniach była wyraźnym znakiem uprzedzonej opinii co do winy pierwszego skarżącego, co czyniło jej bezstronność podczas postępowań przeciwko wszystkim skarżącym wątpliwą. 22 września 2014 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł przeciwko trzeciemu skarżącemu w decyzji czterech do dwóch.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187597", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i jest przetrzymywany w Sivas. Zgodnie z raportem sporządzonym przez funkcjonariuszy policji i podpisanym przez skarżącego, 19 listopada 2002 roku o godzinie 13:30 skarżący został zatrzymany przez policję na podejrzenie członkostwa w nielegalnej organizacji, a mianowicie w Hizbullah, po godzinnej wymianie ognia z funkcjonariuszami policji, podczas której stawiał opór, rzucił granatem i oddał strzały w stronę policjantów. Tego samego dnia o godzinie 13:50 skarżący został zbadany w Szpitalu Państwowym w Silvan, w Diyarbakır, przez lekarza, który zaobserwował następujące obrażenia na ciele skarżącego: 2-centymetrowe otarcie na dolnej części lewej klatki piersiowej, ślady po kajdankach na nadgarstkach oraz urazowe otarcie na przedniej stronie prawej nogi. Lekarz nie stwierdził niezdolności do pracy. Tego samego dnia o godzinie 17:45 skarżący został zbadany w Szpitalu Państwowym w Diyarbakır przez innego lekarza, który stwierdził podobne obrażenia jak te wymienione w pierwszym raporcie medycznym. 22 listopada 2002 roku skarżący został przesłuchany przez policję bez udziału adwokata, podczas czego rzekomo doznał zarówno fizycznego, jak i psychicznego złego traktowania. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, został rzekomo zmuszony do podpisania niektórych dokumentów, a także oświadczenia o zrzeczeniu się prawa do pomocy prawnej. Dalej utrzymywał, że gdy chciał przeczytać dokumenty, które został zmuszony podpisać, grożono mu dalszym złym traktowaniem. 23 listopada 2002 roku, na zakończenie policyjnego aresztowania, skarżący został zbadany w Szpitalu Państwowym w Diyarbakır przez lekarza, który stwierdził, że nie ma nowych śladów złego traktowania na ciele skarżącego. Zdaniem skarżącego, podczas badania funkcjonariusze policji interweniowali i kazali lekarzowi zapisać, że skarżący miał otarcia na nadgarstkach i kostkach. 23 listopada 2002 roku skarżący złożył zeznania przed prokuratorem bez udziału adwokata, w których przyznał się do stawianych mu zarzutów. Tego samego dnia skarżącego doprowadzono przed sędziego śledczego w Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır, który przyjął jego zeznania w nieobecności adwokata, w których skarżący potwierdził większość zeznań złożonych policji. Zgodnie z jego twierdzeniami przed Sądem, skarżący twierdził, że przyznał się do członkostwa w Hizbullah przed prokuratorem i sędzią z powodu przymusu i zastraszenia wywieranego na niego przez policję. Dalej twierdził, że funkcjonariusze policji grozili mu nadmiernym przedłużeniem postępowania i powiedzieli mu, że jeśli przyjmie zarzuty, pomogą mu i wypuszczą go z aresztu. 27 listopada 2002 roku prokurator w Diyarbakır wniósł akt oskarżenia, oskarżając skarżącego na podstawie art. 146 dawnego tureckiego kodeksu karnego o próbę podważenia konstytucyjnego porządku państwa. 19 marca 2003 roku Sąd Bezpieczeństwa Państwa w Diyarbakır przeprowadził pierwszą rozprawę w sprawie merytorycznej. Podczas rozprawy skarżący złożył zeznania bez adwokata, w których zaprzeczył swoim wcześniejszym zeznaniom i zarzutom. Dalej oświadczył, nie podając szczegółów, że był poddawany presji podczas policyjnego aresztowania i że został zmuszony do podpisania swoich zeznań policyjnych bez ich przeczytania. Gdy zapytano o jego zeznania przed prokuratorem i sędzią śledczym, skarżący oświadczył, że złożył zeznania obciążające go samym w wyniku presji wywieranej przez funkcjonariuszy policji. Na rozprawie w dniu 18 września 2003 roku skarżący złożył oświadczenie, nie podając szczegółów, że był torturowany podczas śledztwa wstępnego. Na mocy ustawy nr 5190 z 16 czerwca 2004 r., opublikowanej w Dzienniku Urzędowym w dniu 30 czerwca 2004 r., Sądy Bezpieczeństwa Państwa zostały zlikwidowane. W związku z tym Sąd Okręgowy w Diyarbakır przejął jurysdykcję nad sprawą. 22 czerwca 2007 roku Sąd Okręgowy w Diyarbakır uznał, że między innymi na podstawie zeznań skarżącego złożonych policji, prokuratorowi i sędziemu śledczemu, skarżący popełnił przestępstwo z art. 146 dawnego Kodeksu Karnego i skazał go na dożywotnie więzienie. Powołując się na raport medyczny z dnia 23 listopada 2002 roku, oddalił również twierdzenie skarżącego, że był torturowany podczas aresztowania policyjnego. 10 kwietnia 2008 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187363", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka we wsi Achaldaba. 16 sierpnia 2004 r. skarżący oraz dwaj inni mężczyźni („bracia”) zostali aresztowani pod identycznymi zarzutami zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz nielegalnego wytwarzania, posiadania i noszenia broni palnej. Zarzuty wobec skarżącego i braci oparto na zeznaniach ojca ofiary, pana V.N., który twierdził, że był świadkiem przestępstwa, oraz na innych dowodach, a mianowicie na granacie ręcznym znalezionym w domu braci, a także na kilku ekspertyzach sądowych. Zgodnie z zeznaniami pana V.N., istniał długotrwały spór pomiędzy jego rodziną a odpowiednio rodzinami skarżącego i braci. Dwukrotnie, raz dwa lata wcześniej, a drugi raz wcześniej w tym roku, trzej oskarżeni próbowali okraść i zastraszyć jego rodzinę, ale on postanowił nie powiadamiać policji. Rankiem 14 sierpnia 2004 r. pan V.N. udał się do pracy na farmę niedaleko wsi, a później dołączył do niego jego syn. W chwili zabójstwa, około godziny 10:00, pracował w budynku gospodarczym, podczas gdy jego syn przebywał na zewnątrz. Gdy usłyszał strzał, pobiegł do okna i zobaczył syna leżącego na ziemi, około czterdziestu do czterdziestu pięciu metrów od budynku. Jeden z oskarżonych trzymał broń, podczas gdy jego brat i skarżący krzyczeli do niego, aby strzelił ponownie, co on też zrobił. Trzej mężczyźni potem uciekli. Pan V.N. najpierw pobiegł do syna, którego ciało drżało, a następnie pobiegł do domu, aby przywieźć samochód i mu pomóc. Gdy wrócił do domu, wyciągnął broń. W tym momencie odwiedzili go sąsiedzi, którzy poinformowali go o śmierci syna. Pan V.N. nie powiedział odwiedzającym, że był na miejscu przestępstwa i był świadkiem zabójstwa syna, ani że cokolwiek wie o strzelaninie. Pojechał z nimi do budynku gospodarczego, aby zobaczyć ciało syna, i gdy tam dotarli, zaczął twierdzić, że bracia i skarżący go zabili, nie wspominając, że był świadkiem przestępstwa. Wydaje się, że później poinformował policję, że był świadkiem przestępstwa. Trzej świadkowie, ojciec i syn – pan M.M. starszy i pan M.M. młodszy oraz pan S.P. – zeznali, że mieszkają w tej samej wsi, znają rodzinę ofiary i rankiem 14 sierpnia 2004 r. również pracowali na farmie, około dwustu metrów od miejsca przestępstwa. Żaden z nich nie widział ojca ofiary na farmie ani przed zabójstwem, ani tuż po nim. Zgodnie z ich zeznaniami ofiara minęła ich działkę około godziny 9:00, a po około piętnastu do dwudziestu minutach usłyszeli strzały. Pobiegli na miejsce przestępstwa i znaleźli ofiarę martwą. Pan M.M. starszy wysłał syna, aby poinformować pana V.N. o zabójstwie. W drodze do pana M.M. młodszy dołączył pan D.M., sąsiad pana V.N. Znaleźli pana V.N. w domu. Usłyszawszy wiadomość, pan V.N. wsiadł do samochodu i zawiózł pana M.M. młodszego i pana D.M. na miejsce przestępstwa, nie wspominając, że był świadkiem zabójstwa ani że cokolwiek o nim wie. Gdy pan V.N. przybył na miejsce przestępstwa, zaczął obwiniać braci i skarżącego, nie wspominając, że osobiście był świadkiem przestępstwa. Zgodnie z zeznaniami kilku świadków, skarżącego widziano we wsi w pewnym momencie między godziną 9:00 a 10:00. Pani T.M. powiedziała, że widziała go na swoim podwórku o godzinie 9:10. Pan D.K. stwierdził, że widział go na podwórku pani T.M. rankiem 14 sierpnia 2004 r., nie podając dokładnej godziny. Pan G.G. przypominał sobie, że widział go w sklepie we wsi w pewnym momencie między godziną 10:00 a 11:00. Stwierdził, że sklep znajdował się około dwóch kilometrów od miejsca przestępstwa. Sprzedawca stwierdził, że skarżący spędził w sklepie około dwóch do trzech godzin, nie podając dokładnego czasu. Prawdopodobnie skarżący usłyszał wiadomość o zabójstwie przebywając tam. W tym czasie nie był z braćmi. Sprawozdanie z sądowo-biologicznej ekspertyzy (nr 140/162), zlecone przez prokuratora i przeprowadzone przez Centrum Medycyny Sądowej Ministerstwa Pracy, Zdrowia i Opieki Społecznej w okresie od 2 września do 22 października 2004 r., zawierało analizę plam krwi znalezionych na spodniach jednego z braci. Krew była grupy AB (II), takiej samej jak ofiary, podczas gdy właściciel spodni miał grupę krwi AB (IV). Sprawozdanie z sądowej ekspertyzy gleby (nr 1700/10), zlecone przez prokuratora i przeprowadzone przez Centrum Badań Sądowych i Specjalistycznych Ministerstwa Sprawiedliwości w okresie od 7 września do 6 października 2004 r., dostarczyło analizy gleby znalezionej na butach braci w odniesieniu do gleby na miejscu przestępstwa i w jego okolicy. Stwierdzono, że ślady gleby na butach braci zajętych w ich domu miały te same cechy co gleba na miejscu przestępstwa. 8 maja 2006 r. Sąd Rejonowy w Tbilisi uznał skarżącego za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i skazał go na piętnaście lat pozbawienia wolności. Bracia zostali uznani za winnych zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i nielegalnego posiadania broni palnej i zostali skazani odpowiednio na siedemnaście i szesnaście lat pozbawienia wolności. Sąd pierwszej instancji w pełni oparł się na zeznaniach pana V.N. (patrz powyższy paragraf 8). W związku z tym stwierdził, że trwający spór pomiędzy trzema mężczyznami a ofiarą i jego rodziną był podstawową przyczyną przestępstwa. Sąd zauważył dalej, że około godziny 10:00 skarżący i bracia udali się na farmę ofiary i zabili go za pomocą broni palnej. Po tym, jak jeden z oskarżonych wystrzelił pierwszy raz, jego brat i skarżący krzyczeli do niego, aby strzelił ponownie, co on też zrobił. Broń nigdy nie została odnaleziona. Ponadto sąd powołał się na sądowo-biologiczną ekspertyzę (patrz powyższy paragraf 11) i sądową ekspertyzę gleby (patrz powyższy paragraf 12) oraz inne dowody z ekspertyz, takie jak sądowa ekspertyza ciała ofiary i granatu ręcznego, nie rozwijając ich znaczenia dla skazania skarżącego. Argument skarżącego, że miał alibi na domniemany czas popełnienia przestępstwa w świetle zeznań niektórych świadków obrony (patrz powyższy paragraf 10), został oddalony przez sąd. Sąd zauważył, że wspomniane zeznania były niespójne, sprzeczne i miały na celu ochronę oskarżonych przed odpowiedzialnością karną. 13 czerwca 2006 r. tylko skarżący odwołał się od wyroku z 8 maja 2006 r. Podkreślił, że w przeciwieństwie do swoich współoskarżonych, żaden dowód z ekspertyz dostępny w aktach sprawy karnej nie wiązał go osobiście z przestępstwem. Argumentował, że jedynym dowodem łączącym go z zabójstwem były zeznania naocznego świadka złożone przez ojca ofiary. Było jednak wątpliwe, czy ten ostatni w ogóle był na miejscu przestępstwa, biorąc pod uwagę oczywiste sprzeczności pomiędzy jego relacją a zeznaniami świadków M.M. młodszego i D.M., że znaleźli go w domu krótko po zabójstwie i że nie wspomniał o byciu świadkiem przestępstwa, mimo że pojechał z nimi na miejsce przestępstwa w celu potwierdzenia tragicznej wiadomości (patrz powyższy paragraf 9). Argumentował, że wersja pana V.N., że poszedł do domu po byciu świadkiem zabójstwa syna, nie powiadamiając nikogo i nie mówiąc panu M.M. młodszemu i panowi D.M., że był na miejscu przestępstwa, bez żadnych innych dowodów potwierdzających jego relację, budzi poważne wątpliwości co do prawdziwości jego twierdzenia, że był świadkiem zdarzenia. Skarżący twierdził dalej, że posiada alibi w tym sensie, że był widziany sam w centrum wsi w okolicach czasu zabójstwa i zauważył, że pan V.N. mógł go obwiniać z zemsty. Argumentował, że biorąc pod uwagę brak jakiejkolwiek odpowiedzi na jego główne argumenty, wyrok wydany przez sąd pierwszej instancji oparł się na samej wątpliwości pozbawionej jakichkolwiek dowodów, co narusza art. 503 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz poniższy paragraf 31). 21 września 2006 r. Sąd Najwyższy, działając jako sąd drugiej i ostatniej instancji, przeprowadził rozprawę i utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. Uzasadnił, że sąd niższej instancji działał w pełnej zgodzie z art. 18 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz poniższy paragraf 31) i w pełni i obiektywnie ocenił faktyczne okoliczności sprawy. Utrzymując wyrok sądu niższej instancji w mocy, Sąd Najwyższy w pełni oparł się na zeznaniach ojca ofiary, zeznaniach innych świadków, którym on powiedział, że skarżący zabił jego syna, oraz dowodach z ekspertyz, nie odnosząc się do żadnych argumentów skarżącego, w tym do tego, że żaden z przytoczonych dowodów nie wiązał go z przestępstwem oraz że sąd niższej instancji nie odniósł się do jego argumentów w tym zakresie. W nieokreślonym dniu maja 2016 r. skarżący został zwolniony z więzienia. 19 września 2004 r. skarżący został tymczasowo aresztowany i umieszczony w więzieniu nr 5 w Tbilisi. Prawdopodobnie był przetrzymywany w przeludnionej celi, musiał spać na zmianę z innymi więźniami i nie mógł brać prysznica przez miesiące. Toaleta w celi nie była oddzielona od części mieszkalnej. Twierdził również, że w jego celi były gryzonie. W nieokreślonym dniu 2005 r. skarżący został przeniesiony do więzienia nr 1 w Tbilisi. Zgodnie z jego relacją, warunki tam były identyczne. 31 marca 2006 r. został przeniesiony z więzienia nr 1 w Tbilisi do nowo wybudowanego więzienia nr 6 w Rustawi. 16 grudnia 2006 r. skarżący został przeniesiony do więzienia nr 2 w Rustawi. W czasie pobytu tam był prawdopodobnie narażony na szkodliwe emisje z pobliskiej fabryki betonu. Nie wynika, aby skarżył się władzom więziennym na jakikolwiek aspekt warunków swojego zatrzymania. 6 kwietnia 2007 r. skarżący został powrócony do więzienia nr 6 w Rustawi. Przebywał w tym więzieniu do czasu przeniesienia do szpitala więziennego 11 stycznia 2009 r. (patrz poniższy paragraf 27). Z akt sprawy nie wynika, aby skarżący zgłaszał jakiekolwiek zastrzeżenia przed administracją więzienia lub jakimkolwiek krajowym organem w sprawie warunków zatrzymania w żadnym z wymienionych powyżej zakładów karnych. Po ponownym przyjęciu skarżącego do więzienia nr 6 w Rustawi 6 kwietnia 2007 r. (patrz powyższy paragraf 23) przeszedł standardowe badanie lekarskie przy przyjęciu i u niego zdiagnozowano dystonię neurokrążeniową, ale nie przepisano żadnego leczenia. Nie wynika, aby skarżący składał w tej sprawie jakiekolwiek skargi. 23 czerwca 2008 r. skarżący złożył skargę do Departamentu Więziennictwa, najwyraźniej po raz pierwszy, w sprawie bólów głowy i poprosił o przeprowadzenie w tym zakresie badania lekarskiego. 17 grudnia 2008 r., w związku ze skargą skarżącego, że Rząd rzekomo pozostawił jego skargi medyczne – w tym dotyczące bólów głowy – bez rozpatrzenia, Przewodniczący Wydziału postanowił wskazać Rządowi, na mocy art. 39 Regulaminu Sądu, wdrożenie wszystkich niezbędnych środków w celu oceny jego stanu zdrowia. Z informacji przedłożonych przez Rząd wynika, że 28 lipca 2008 r. skarżący był konsultowany przez neurologa w sprawie bólów głowy. U niego zdiagnozowano dystonię neurokrążeniową, zespół nadciśnieniowo-wodogłowia i pourazowy stan mózgu oraz przepisano odpowiednie leczenie. Skarżący ponownie skarżył się na bóle głowy 18 września i 11 listopada 2008 r. Z pism skarżącego z dnia 29 stycznia 2009 r. wynikało, że był badany przez neurologa w nieokreślonym dniu października 2008 r. W odniesieniu do skargi z 11 listopada 2008 r. nie nastąpiła natychmiastowa reakcja ze strony władz. 14 stycznia 2009 r. skarżący był konsultowany przez neurologa i wykonano zdjęcie rentgenowskie czaszki. Neurolog stwierdził, że nie można zaobserwować żadnych objawów patologicznych i przepisał leczenie bólów głowy skarżącego. Wydaje się, że po tej dacie nie było zgłaszanych żadnych skarg dotyczących bólów głowy. W odniesieniu do innych skarg dotyczących zdrowia, 28 października 2008 r. skarżący został zbadany i u niego zdiagnozowano przewlekłe zapalenie pęcherzyka żółciowego. 19 listopada 2008 r. przeprowadzono badanie ultrasonograficzne, które potwierdziło rozpoznanie przewlekłego zapalenia pęcherzyka żółciowego. Przepisano odpowiednie leczenie. Środek tymczasowy został uchylony 8 lutego 2012 r. 11 stycznia 2009 r. skarżący został przeniesiony do szpitala więziennego, gdzie przeszedł serię badań i testów. 16 stycznia 2009 r. u niego zdiagnozowano gruźlicę. Tego samego dnia został objęty programem DOTS (Directly Observed Treatment, Short course – krótkoterminowa intensywna terapia pod bezpośrednim nadzorem), strategią wykrywania i leczenia gruźlicy zalecaną przez Światową Organizację Zdrowia. 12 lutego 2009 r. skarżący został umieszczony w placówce w Ksani dla więźniów z gruźlicą. 9 lipca 2009 r. został umieszczony w więzieniu nr 1 w Tbilisi, a 21 września 2009 r. pomyślnie zakończył leczenie w ramach programu DOTS.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187604", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Kiszyniowie. W chwili zdarzeń skarżący był właścicielem spółki zarejestrowanej w Mołdawii, która prowadziła działalność w zakresie erotycznego czatu wideo w Kiszyniowie. Spółka zatrudniała młode modelki, które świadczyły pokazy erotyczne przez kamerę internetową klientom spoza Mołdawii w zamian za wynagrodzenie. 3 marca 2015 r. skarżący został aresztowany i oskarżony o sutenerstwo. 7 marca 2015 r., na wniosek prokuratora, Sąd Rejonowy Centru zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres trzydziestu dni. Skarżący odwołał się od tego zarządzenia, argumentując, że jego aresztowanie nie opierało się na uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Podnosił, że nie może być oskarżony o sutenerstwo, ponieważ zatrudnione przez niego modelki nie zajmowały się prostytucją. Argumentował, że prokurator oraz sąd zarządzający jego aresztowanie zastosowały rozszerzoną wykładnię przepisów Kodeksu Karnego dotyczących przestępstwa sutenerstwa. Argumentował również, że istniejące orzecznictwo sądów krajowych nie zawiera niczego, co pozwalałoby zrównać działalność w zakresie erotycznego czatu wideo z prostytucją i sutenerstwem. Skarżący twierdził również, że nie istniały istotne i wystarczające powody do tymczasowego aresztowania go. 16 marca 2015 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił odwołanie skarżącego i uznał, że istniały podstawy, by przypuszczać, że może on uciec lub utrudniać śledztwo. Sąd nie odniósł się do argumentu skarżącego dotyczącego braku uzasadnionego podejrzenia oraz zarzutu rozszerzonej wykładni prawa karnego. 31 marca 2015 r. Sąd Rejonowy Centru uwzględnił wniosek Prokuratora i przedłużył aresztowanie skarżącego o kolejne trzydzieści dni. Skarżący odwołał się, powołując się na te same podstawy co za pierwszym razem. Jego odwołanie zostało jednak oddalone przez Sąd Apelacyjny 7 kwietnia 2015 r. W nieokreślonym dniu skarżący złożył wniosek o zwolnienie z aresztu, który został uwzględniony przez Sąd Rejonowy Centru 27 kwietnia 2015 r.; skarżący został zwolniony z aresztu. W toku postępowania skarżący wyjaśnił, że przed rozpoczęciem działalności w zakresie czatu wideo konsultował się z prawnikiem, aby upewnić się, że działalność ta jest legalna w Mołdawii, i otrzymał zapewnienie, że nie jest nielegalna. Podnosił również, że widział liczne podobne przedsiębiorstwa w Kiszyniowie, co wzmocniło jego przekonanie, że działalność ta jest legalna. 30 grudnia 2016 r. Sąd Rejonowy Centru uznał skarżącego za winnego stawianych mu zarzutów, ale zarządził umorzenie postępowania karnego przeciwko niemu na podstawie ustawy o amnestii. Jednym z warunków zastosowania ustawy o amnestii było przyznanie się przez skarżącego do winy i wyrażenie skruchy. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji. Rozpoznając sprawę, sąd zasięgnął opinii Państwowej Agencji Ochrony Moralności, czy czyny popełnione przez zatrudnione przez skarżącego modelki mogą zostać zakwalifikowane jako prostytucja, a tym samym, czy działalność skarżącego może zostać zakwalifikowana jako sutenerstwo. Opinia z 21 października 2015 r., która była kluczowym elementem w skazaniu skarżącego i została następnie wykorzystana w innych podobnych sprawach, stwierdzała, że działania zatrudnionych przez skarżącego modelek mogą być uznane za czyny prostytucji, ponieważ ich klienci mogli osiągnąć satysfakcję seksualną w wyniku występów modelek oraz ponieważ modelki otrzymywały za te czyny wynagrodzenie. W ten sposób fakt, że skarżący uzyskiwał przychód z powyższej działalności, mógł zostać uznany za sutenerstwo.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187578", "text": "Skarżący urodził się w 1953 roku i mieszka w Zagrzebiu. 21 lipca 2000 r. policja tymczasowo zajęła pojazd skarżącego, który miał kanadyjskie tablice rejestracyjne, podejrzewając, że został skradziony przez nieznanego sprawcę. 24 lipca i 1 września 2000 r. eksperci policyjni zbadali samochód i ustalili, że jego numer identyfikacyjny pojazdu (VIN) jest autentyczny. W międzyczasie, 21 lipca 2000 r. policja poprosiła kanadyjskie biuro Interpolu o sprawdzenie, czy samochód skarżącego oraz dwa inne pojazdy są poszukiwane przez policję w Kanadzie, na czyje nazwisko zostały zarejestrowane, czy zostały zarejestrowane do wywozu oraz czy dokumenty samochodowe są autentyczne. 29 grudnia 2000 r. policja zwróciła się do Prokuratury w Zagrzebiu (Općinsko državno odvjetništvo u Zagrebu) o rozstrzygnięcie w sprawie statusu pojazdu. 23 marca 2001 r. Prokuratura w Zagrzebiu poinstruowała policję, aby zwróciła się o odpowiednie informacje do kanadyjskiego biura Interpolu. 18 marca 2002 r. policja poprosiła kanadyjskie biuro Interpolu o przyspieszenie rozpatrzenia ich wniosku o informacje. Zgodnie z dostępnymi danymi, kanadyjskie biuro Interpolu nie odpowiedziało na wniosek policji. Decyzją z 2 maja 2002 r. Prokuratura w Zagrzebiu zarządziła zwrot samochodu skarżącemu, na skutek czego policja dokonała tego 7 maja 2002 r. 22 lipca 2003 r. skarżący wniósł powództwo cywilne o odszkodowanie przeciwko Państwu do Sądu Miejskiego w Zagrzebiu (Općinski sud u Zagrebu). Twierdził, że samochód został mu zwrócony w stanie uszkodzonym, ponieważ nie był przechowywany w odpowiedni sposób, i że w każdym razie stracił na wartości w ciągu dwóch lat, w których był przetrzymywany przez policję, co było nieuzasadnionie długim okresem. Domagał się odszkodowania w wysokości 55 275,95 chorwackich kun (HRK; około 7 126 euro (EUR) w tamtym czasie). Opinia biegłego uzyskana przez sąd w toku postępowania wskazywała, że koszt naprawy samochodu skarżącego wyniósł 35 275,95 HRK, a jego wartość spadła o 22 000 HRK. Wyrokiem z 16 grudnia 2008 r. Sąd Miejski oddalił powództwo cywilne skarżącego. Decyzja ta została utrzymana w mocy 30 czerwca 2009 r. przez Sąd Okręgowy w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu). Sądy uznały, że tymczasowe zajęcie samochodu skarżącego było legalne, ponieważ opierało się na art. 177, 184 i 218 Kodeksu postępowania karnego, a zatem Państwo nie może ponosić odpowiedzialności za szkody. Następnie skarżący jednocześnie złożył nadzwyczajne odwołanie do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske) oraz skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske). W nadzwyczajnym odwołaniu skarżący poprosił Sąd Najwyższy o wypowiedzenie się w kwestii prawnej, którą uznał za ważną dla jednolitego stosowania prawa, a mianowicie, czy właściciele rzeczy tymczasowo zajętych na potrzeby postępowania karnego są uprawnieni do odszkodowania za niemożność korzystania z tych rzeczy, w sytuacji, gdy ostatecznie nie wszczęto postępowania karnego ani postępowania w sprawie wykroczeń. W skardze konstytucyjnej skarżący argumentował, że wyroki sądów pierwszej i drugiej instancji naruszyły jego prawo własności, zagwarantowane w art. 48 Konstytucji Chorwacji. Decyzją z 21 lutego 2012 r. Sąd Najwyższy uznał nadzwyczajne odwołanie skarżącego za niedopuszczalne, stwierdzając, że podniesiona przez niego kwestia prawna nie była ważna dla jednolitego stosowania prawa. 23 stycznia 2014 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego, a doręczenie decyzji jego przedstawicielowi nastąpiło 7 lutego 2014 r. Trybunał badał sprawę głównie w oparciu o art. 29 § 1 Konstytucji Chorwacji, który gwarantuje prawo do rzetelnego postępowania, i stwierdził, że zaskarżone wyroki nie były arbitralne. W odniesieniu do argumentu skarżącego, że jego prawo własności zagwarantowane w art. 48 Konstytucji zostało naruszone, Trybunał Konstytucyjny stwierdził następująco:\n„Trybunał Konstytucyjny chroni prawo własności na poziomie konstytucyjnym w sposób zapobiegający jakimkolwiek ograniczeniom lub przejęciom [mienia] przez władze państwowe, chyba że ograniczenie lub przejęcie jest przewidziane w ustawie...\n... ingerencje w prawo własności przez inne podmioty prawne (osoby fizyczne lub prawne) są sporami majątkowymi o charakterze prawa prywatnego. Trybunał Konstytucyjny bada również takie decyzje sądów i innych władz, jeśli stwierdzi, że zaskarżona decyzja, biorąc pod uwagę ochronę praw człowieka i podstawowych wolności zagwarantowanych w Konstytucji, opiera się na niedopuszczalnym poglądzie prawnym lub jest tak błędna i pozbawiona zdrowego uzasadnienia prawnego, że można ją określić jako arbitralną.\nTrybunał Konstytucyjny nie znalazł żadnych takich okoliczności w sprawie skarżącego.\nW związku z tym prawo własności skarżącego zagwarantowane w art. 48 Konstytucji nie zostało naruszone przez zaskarżone wyroki.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187599", "text": "Pierwsza skarżąca urodziła się w 1949 roku i mieszka w Strasburgu we Francji. Drugi skarżący urodził się w 1984 roku i mieszka w Groznym, w Czeczenii, w Rosji. W odpowiednim czasie skarżący byli mieszkańcami Groznego w Czeczenii. Ich mienie zostało uszkodzone w trakcie operacji antyterrorystycznej w latach 1999–2000. Skarżący nie podjęli kroków w ramach postępowania karnego w celu ustalenia dokładnych okoliczności lub zidentyfikowania sprawców zniszczeń. Zamiast tego starali się uzyskać odszkodowanie niezależne od winy przewidziane w Dekrecie Rządowym nr 404 (patrz niżej). Skarżący spełnili wymagania dotyczące ubiegania się o odszkodowanie i złożyli odpowiednie dokumenty. Jednakże z przyczyn administracyjnych ich roszczenia nie zostały rozpatrzone do września 2013 roku. Ich sytuacje indywidualne można podsumować w następujący sposób. Mieszkanie pierwszej skarżącej zostało uszkodzone podczas działań wojennych w latach 1994–1995, a następnie zniszczone w latach 1999–2000. Znajdowało się ono w bloku mieszkalnym siedemdziesięciu mieszkań przy ulicy Tereszkowej 21 w Groznym, w Czeczenii. W marcu 2005 roku pierwsza skarżąca złożyła wniosek o odszkodowanie administracyjne do Komisji ds. rozpatrywania wniosków obywateli o wypłaty odszkodowawcze za utracone mieszkania i mienie (Комиссия по рассмотрению заявлений граждан о компенсационных выплатах за утраченное жилье и имущество, dalej „Komisja”). Otrzymała potwierdzenie odbioru dokumentów (nr 22/9777). W kwietniu 2005 roku Sąd Rejonowy Leninski w Groznym potwierdził prawo własności pierwszej skarżącej do mieszkania nr 25 w zniszczonym bloku mieszkalnym przy ulicy Tereszkowej 21. W 2007 roku pierwsza skarżąca została zarejestrowana jako osoba uprawniona do mieszkania socjalnego, ponieważ jej mieszkanie zostało zniszczone podczas działań wojennych. Przypisano jej numer 742 na liście oczekujących; w lutym 2016 roku jej numer wynosił 727. W czerwcu 2010 roku skarżąca została poinformowana, że jej wniosek nie został zbadany przez Komisję, ponieważ budynek, którego dotyczyła sprawa, nie został wpisany do rejestru zniszczonych budynków. Rejestr miał być zaktualizowany przez zespół techniczny Federalnej Agencji Budownictwa i Mieszkalnictwa (техническая группа Федерального агентства по строительству и ЖКХ по формированию перечня разрушенного жилья на территории Чеченской республики, dalej „zespół techniczny”). Jednak w sierpniu 2005 roku praca zespołu technicznego została wstrzymana i od tego czasu lista zniszczonych mieszkań nie była aktualizowana. W rezultacie wniosek pierwszej skarżącej nie został rozpatrzony i nie podjęto żadnej decyzji. Pierwsza skarżąca złożyła skargę do sądu rejonowego na bezczynność Komisji. 12 sierpnia 2010 roku Sąd Rejonowy Staropromysłowski w Groznym oddalił powództwo pierwszej skarżącej, wskazując, że Komisja nie mogła prowadzić postępowania w braku odpowiedniego wpisu w rejestrze. 7 września 2010 roku Sąd Najwyższy Czeczenii utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. Kolejne próby pierwszej skarżącej uzyskania nadzoru sądowego nie powiodły się. W 2011 roku została poinformowana przez sekretariat Komisji, że zespół techniczny nie funkcjonuje od 2005 roku i Komisja nie wiedziała, czy i kiedy wznowi on swoją pracę. Pierwsza skarżąca wszczęła postępowanie cywilne, dochodząc odszkodowania za zniszczone mienie bezpośrednio od Rządu Czeczenii. 21 marca 2013 roku Sąd Rejonowy Leninski w Groznym oddalił powództwo pierwszej skarżącej, powołując się na upływ terminu oraz brak podstaw prawnych dla takich roszczeń. 28 maja 2013 roku Sąd Najwyższy Czeczenii utrzymał to orzeczenie w mocy, z wyjątkiem części odnoszącej się do upływu terminu przedawnienia. Sąd Najwyższy podkreślił, że odszkodowanie nie może zostać wypłacone, ponieważ obecnie opracowywana jest nowa procedura wypłaty odszkodowań. Drugi skarżący był właścicielem mieszkania nr 12 w bloku mieszkalnym przy ulicy Kaukaskiej 53 w Groznym. Budynek został zniszczony podczas działań wojennych w latach 1999–2000. W listopadzie 2004 roku drugi skarżący złożył wniosek do Komisji, a jego aktowi nadano numer 02/13975. W 2008 roku skarżący został zarejestrowany jako osoba uprawniona do mieszkania socjalnego, ponieważ jego mieszkanie zostało zniszczone podczas działań wojennych. Przypisano mu numer 1599 na liście oczekujących; w 2016 roku jego numer wynosił 1579. W kwietniu 2010 roku został poinformowany, że jego wniosek nie został zbadany przez Komisję, ponieważ adres, którego dotyczyła sprawa, nie został wpisany do rejestru zniszczonych budynków. Drugi skarżący złożył skargę do sądu. 5 lipca 2010 roku Sąd Rejonowy Staropromysłowski w Groznym oddalił jego skargę, ponieważ Komisja nie mogła prowadzić postępowania w braku rejestru zespołu technicznego. 10 sierpnia 2010 roku Sąd Najwyższy Czeczenii utrzymał decyzję w mocy po rozpoznaniu odwołania. Drugi skarżący próbował uzyskać odszkodowanie od Rządu Czeczenii za zniszczone mienie oraz za brak zrekompensowania szkody innymi środkami. Jego powództwo zostało oddalone z powodu nieprzestrzegania terminu przedawnienia wyrokiem Sądu Rejonowego Leninskiego w Groznym z 27 czerwca 2013 roku, utrzymanym w mocy na skutek odwołania przez Sąd Najwyższy Czeczenii 7 listopada 2013 roku. Rząd przedłożył list wystawiony przez Rząd Czeczenii 13 stycznia 2016 roku, w odpowiedzi na wniosek o informacje w sprawie sytuacji skarżących. W liście stwierdzono, że Komisja przestała istnieć w styczniu 2014 roku. Przeprowadziła ostatnie posiedzenie 16 września 2013 roku i, zgodnie z protokołem posiedzenia (nr 61), odrzuciła wszystkie roszczenia złożone przez właścicieli nieruchomości, które nie zostały wpisane do rejestru zniszczonych budynków. Obaj skarżący znaleźli się w tej kategorii. W odniesieniu do pierwszej skarżącej w liście stwierdzono, że jej dom został zbadany przez zespół techniczny, który potwierdził jego zniszczenie (bez podania daty lub jakiegokolwiek odniesienia do protokołu kontroli); jednakże z nieznanych powodów budynek nie został wpisany do rejestru. Dom drugiego skarżącego został zbadany przez zespół techniczny, który stwierdził, że nie został zniszczony (bez podania daty lub jakiegokolwiek odniesienia do protokołu kontroli). List kończył się stwierdzeniem, że wszystkie dokumenty istotne dla roszczeń o odszkodowanie osób fizycznych zostały przekazane do Służby Archiwów Rządu Czeczenii w celu przechowania. Rząd nie złożył dodatkowych dokumentów i nie jest jasne, czy skarżący zostali poinformowani o decyzji Komisji. Drugi skarżący złożył również dodatkowe dokumenty z 2008 i 2010 roku, potwierdzające zniszczenie bloku mieszkalnego, w którym posiadał mieszkanie. W lutym 2008 roku lokalna administracja rejonowa zbadała mieszkanie nr 12 przy ulicy Kaukaskiej 53 w Groznym i stwierdziła, że zostało ono zniszczone w 100%. Skarżący otrzymał zaświadczenie w tej sprawie. 24 maja 2010 roku lokalna administracja zbadała budynek przy ulicy Kaukaskiej 53 i stwierdziła, że został on wyburzony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187732", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Żeleznodorożnym w obwodzie moskiewskim. Skarżący był maszynistą Kolei Rosyjskich w obwodzie moskiewskim. Był członkiem jednego z związków zawodowych pracowników kolei, Rosprofżel („związek zawodowy”). 7 kwietnia 2008 r. związek zawodowy podjął negocjacje z Kolejami Rosyjskimi, domagając się ogólnej podwyżki płac oraz wprowadzenia dodatków za staż pracy dla odpowiednich pracowników. Ponieważ negocjacje zakończyły się niepowodzeniem, związek zawodowy zdecydował o zorganizowaniu strajku. 25 kwietnia 2008 r. komisja związkowa zdecydowała, że pracownicy Kolei Rosyjskich w dwóch sektorach podmiejskich w Moskwie powinni przystąpić do strajku od godziny 4:00 dnia 28 kwietnia 2008 r. Decyzja komisji związkowej odnosiła się do minimalnych usług, które miały być świadczone podczas strajku, chociaż strony nie przedstawiły w tej sprawie żadnych stanowisk. Koleje Rosyjskie nie zwróciły się do sądów o uznanie strajku za nielegalny. 28 kwietnia 2008 r. skarżący wziął udział w strajku. Stawił się w pracy, ale odmówił podjęcia obowiązków. Strajk spowodował opóźnienia w ruchu pociągów w sektorze, w którym pracował skarżący. 9 lipca 2008 r. skarżący został zwolniony z pracy za dwa naruszenia przepisów dyscyplinarnych. Pierwsze naruszenie przypisane mu nie miało związku z jego działalnością związkową. (Rok wcześniej, 8 czerwca 2007 r., skarżący otrzymał oficjalne upomnienie za zatrzymanie pociągu 50 metrów za peronem). Drugim naruszeniem była odmowa podjęcia przez skarżącego obowiązków podczas strajku 28 kwietnia 2008 r. Skarżący wniósł skargę do sądu, twierdząc, że nie powinien zostać zwolniony za udział w strajku zorganizowanym przez jego związek zawodowy. 19 sierpnia 2008 r. sprawa została rozpoznana przez Sąd Rejonowy Mieszczanski w Moskwie („Sąd Rejonowy”). Sąd potwierdził legalność zwolnienia skarżącego za powtórne niewykonanie należycie jego obowiązków zawodowych. W odniesieniu do udziału skarżącego w strajku sąd powołał się na ustawy o kolejach z 1995 i 2003 roku (odpowiednio artykuły 17 i 26 ust. 2 – patrz punkty 15 i 17 poniżej). Ustawy zabraniały strajków pracowników kolei odpowiedzialnych, między innymi, za ruch pociągów, manewry oraz obsługę pasażerów. Sąd podkreślił, że te ograniczenia miały na celu zapewnienie bezpieczeństwa na kolei oraz że pracownicy kolei podlegają surowszym przepisom dyscyplinarnym niż pracownicy w innych sektorach przemysłu. Skarżący był maszynistą, w związku z tym jego praca była bezpośrednio powiązana z ruchem pociągów, manewrami oraz świadczeniem usług pasażerom. Sąd Rejonowy uznał, że skarżący był wykluczony z udziału w strajku. Powołując się na raport z 29 kwietnia 2008 r. wydany przez Moskiewską Międzyregionalną Prokuraturę Transportową, Sąd Rejonowy zauważył ponadto, że strajk spowodował szereg odwołanych i opóźnionych pociągów, co skutkowało „masowymi naruszeniami praw i uzasadnionych interesów obywateli, prowadzącymi do ich spóźnionego przybycia do miejsc pracy i placówek edukacyjnych, do placówek medycznych udzielających opieki zdrowotnej, [a także] do pociągów dalekobieżnych, przejazdów autobusami i lotów”. Strajk doprowadził również do „masowego gromadzenia się ludzi na peronach kolejowych, co [stanowiło] bezpośrednie zagrożenie dla ich bezpieczeństwa”. Biorąc pod uwagę powyższe oraz wcześniejsze naruszenie przepisów przez skarżącego, jego zwolnienie było uzasadnione. Sąd Rejonowy nie odniósł się do kwestii, czy zawiadomienie o strajku zostało przekazane z wyprzedzeniem, ani do innych kwestii związanych z legalnością strajku z 28 kwietnia 2008 r. 29 stycznia 2009 r., na skutek odwołania skarżącego, Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 19 sierpnia 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187603", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i jest więźniem skazanym na dożywocie. Jest osadzony w więzieniu X od 2008 roku. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. W następstwie skierowania przez więzienną jednostkę medyczną na kolonoskopię skarżącego, dyrektor więzienia wydał 9 listopada 2010 r. zarządzenie przydzielające trzyosobowy zespół konwojentów wyposażony w broń palną, amunicję i kamizelki kuloodporne w celu przewiezienia skarżącego do szpitala Y. Tego samego dnia sporządzono plan konwoju (saateplaan), który obejmował sekcję zatytułowaną „Istotne okoliczności wykonania zadania konwojowego”. Zawierał on przegląd przeszłego zachowania kryminalnego skarżącego, z notatką, że został skazany na dożywocie za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz że, przebywając w więzieniu, został skazany za posiadanie substancji odurzających i wielokrotnie karany za czyny przemocy wobec funkcjonariuszy publicznych. Plan konwoju obejmował również ocenę ryzyka osobistego. Zauważono, że skarżący reagował agresywnie na legalne rozkazy funkcjonariuszy, gdy uważał, że są one nieuzasadnione, a także w sytuacjach, w których czuł się w sytuacji bez wyjścia. Nie respektował reżimu więziennego i był skłonny do samookaleczeń. Ponadto uważano, że staje się bardziej niebezpieczny w sytuacjach, w których interpretował informacje w sposób oczekujący korzystnego dla siebie wyniku, który jednak nie nastąpił. Ryzyko jego ucieczki uznawano za wyższe poza więzieniem. W tym kontekście uznano za konieczne, aby skarżący nosił kajdanki i kajdanki na nogi. Tego samego dnia skarżący został przewieziony z więzienia do szpitala publicznego. Funkcjonariusze więzienni pozostali w pokoju z nim podczas badania, a on był skrępowany kajdankami na ręce i nogi. Zdaniem skarżącego nie pozwolono mu nosić własnego ubrania podczas wizyty. Członkowie zespołu konwojowego mogli podsłuchiwać rozmowę między nim a lekarzem i mogli obserwować badanie jego narządów wewnętrznych na monitorze. Zdaniem Rządu skarżący nie wnosił o pozwolenie na noszenie własnego ubrania podczas wizyty. Złożyli wyjaśnienie złożone 11 sierpnia 2016 r. przez lekarza ze szpitala Y, który zauważył, że nie pamięta tej konkretnej wizyty, ale twierdził, że chociaż członkowie zespołu konwojowego zazwyczaj pozostają w gabinecie badawczym, umieszczany jest parawan między nimi a pacjentem. Specjalista ds. zarządzania jakością w szpitalu potwierdził, że parawany są powszechnie stosowane, ponieważ zapobiegają one bezpośredniej obserwacji badania przez funkcjonariuszy więziennych, ale pozwalają im na interwencję w razie potrzeby. Rząd złożył również szczegółowe informacje o planie piętra szpitala i zauważył, że odpowiedni gabinet badawczy miał 40 metrów kwadratowych, więc funkcjonariusze więzienni nie byli w bezpośrednim sąsiedztwie skarżącego. W następstwie skierowania przez więzienną jednostkę medyczną do szpitala na badanie przez specjalistę laryngologa, dyrektor więzienia wydał 27 października 2011 r. zarządzenie przydzielające czteroosobowy zespół konwojentów wyposażony w broń palną i amunicję w celu przewiezienia skarżącego do szpitala Y. Informacje o zachowaniu kryminalnym skarżącego i ocenie ryzyka osobistego zostały powtórzone (patrz powyższy paragraf 8) i uznano za konieczne, aby nosił kajdanki i kajdanki na nogi podczas wizyty. Tego samego dnia skarżący został przewieziony z więzienia do szpitala Y. Zdaniem skarżącego nie pozwolono mu nosić własnego ubrania podczas wizyty. W swoim wniosku stwierdził, że funkcjonariusze więzienni pozostali w pokoju podczas badania i mogli podsłuchiwać rozmowę między nim a lekarzem. W swoich uwagach złożył wyjaśnienie, że bardzo krótko po przewiezieniu do szpitala poprosił o powrót do więzienia i odmówił pójścia do lekarza, ponieważ był zawstydzony tym, że był widziany w kajdankach i kajdankach na nogach. Rząd złożył wyjaśnienie, że skarżący nie wnosił o pozwolenie na noszenie własnego ubrania. Stwierdzili, że chociaż z notatki w planie konwoju skarżącego wynikało, że odmówił wizyty u lekarza w szpitalu z powodu kajdanek i kajdanek na nogach, jego dokumentacja medyczna ujawniła jednak, że krótkie spotkanie między skarżącym a lekarzem mogło mieć miejsce. Zgodnie z informacją uzyskaną ze szpitala, odpowiedni gabinet lekarski miał 33,5 metra kwadratowego. 30 stycznia 2012 r. zastępca dyrektora więzienia wyraził zgodę na wniosek skarżącego o wizytę u jego noworodkowej córki (która przeszła operację i była w ciężkim stanie) w szpitalu. Skarżący złożył wniosek o pozwolenie na noszenie własnego ubrania podczas wizyty. Przydzielono sześcioosobowy zespół (czterech z nich miało obowiązek przebywania w bezpośrednim sąsiedztwie skarżącego, a dwóch miało za zadanie „zabezpieczenie konwoju”) wyposażony w broń palną i amunicję do konwojowania skarżącego. Zgodnie z planem konwoju, który zawierał informacje o zachowaniu kryminalnym skarżącego i ocenie ryzyka osobistego (patrz powyższy paragraf 8), uznano za konieczne, aby nosił kajdanki i kajdanki na nogi. Wizyta odbyła się 31 stycznia 2012 r. Zdaniem skarżącego funkcjonariusze więzienni byli świadomi, że godziny odwiedzin w szpitalu trwają od 12:00 do 19:00, ale został przewieziony do szpitala około 11:00. Jego wizyta z córką trwała tylko dziesięć minut, ponieważ przebywał tam w czasie, gdy u pacjentów przeprowadzano procedury medyczne. Ponadto chciał dotknąć swoje dziecko i lekarze wyrazili na to zgodę, ale funkcjonariusze więzienni mu to uniemożliwili. Funkcjonariusze więzienni pozostawali z nim przez cały czas i mogli podsłuchiwać rozmowę między skarżącym a lekarzem dotyczącą zdrowia jego córki. Powołując się na informacje dostarczone przez więzienie X, Rząd stwierdził, że na odpowiednim oddziale intensywnej terapii szpitala godziny odwiedzin trwają dwadzieścia cztery godziny na dobę. Czas wizyty poza ogólnymi godzinami odwiedzin szpitala (od 12:00 do 19:00) został jednak specjalnie uzgodniony ze szpitalem w celu zminimalizowania kontaktu między skarżącym a innymi osobami. Zgodnie z planem konwoju skarżący przybył do szpitala o 10:50, a wizyta zakończyła się o 11:15. Rząd złożył wyjaśnienie sporządzone 2 kwietnia 2012 r. przez szefa zespołu konwojowego pełniącego służbę w dniu wizyty. Stwierdzono w nim, że podczas wizyty nie przeprowadzano żadnych procedur medycznych u córki skarżącego oraz że wizyta nie została przerwana – sam skarżący chciał opuścić szpital. Rząd złożył również wyjaśnienie złożone 18 sierpnia 2016 r. przez przewodniczącego zarządu szpitala, który przyznał, że nie pamięta rzeczywistej wizyty, ale stwierdził, że zgodnie z regulaminem szpitala i kodeksem dobrych praktyk, oddział intensywnej terapii był bardzo cichy i wszelkie informacje przekazywane były cicho, aby nikogo nie niepokoić. Personel musiał dbać o to, aby informacje nie były słyszane przez nikogo innego niż zainteresowana osoba. Biorąc pod uwagę stan medyczny córki skarżącego, mało prawdopodobne było, aby wyrażono zgodę na dotknięcie jej lub przytulenie, ponieważ mogłoby to pogorszyć jej stan. Po odrzuceniu jego roszczeń przez więzienie X, skarżący wniósł pozew do Sądu Administracyjnego w Tartu 5 lutego 2012 r., twierdząc, że warunki i okoliczności powyżej opisanych wizyt były niezgodne z prawem. 16 kwietnia 2012 r. wniósł pozew do Sądu Administracyjnego w Tartu o odszkodowanie za szkodę niemajątkową w wysokości 30 000 euro (EUR), oparty na tych samych zarzutach. W tym pozwie argumentował, między innymi, że ograniczenia wizyty u córki i niemożność dotknięcia jej były niezgodne z prawem. Sąd połączył dwa postępowania. Wyrokiem z 29 stycznia 2013 r. Sąd Administracyjny w Tartu oddalił w całości skargę skarżącego. Uznał, że stosowanie kajdanek i kajdanek na nogi było dozwolone przez prawo, na podstawie zapobiegawczych względów bezpieczeństwa i jako takie było proporcjonalne. W części „fakty i przebieg postępowania” (asjaolud ja menetluse käik) wyroku sąd zauważył, że skarżący skarżył się na przebywanie funkcjonariuszy więziennych w gabinecie badawczym podczas procedur medycznych oraz na to, że wizyta u córki odbyła się o niewłaściwej porze i była ograniczona czasowo. Sąd nie odniósł się do tych zarzutów w uzasadnieniu wyroku. 28 lutego 2013 r. skarżący wniósł apelację do Sądu Apelacyjnego w Tartu, prosząc o uchylenie wyroku pierwszej instancji i uwzględnienie jego skargi w całości. W apelacji zauważył, między innymi, że Sąd Administracyjny w Tartu nie odpowiedział na argumentację popierającą jego roszczenia i nie odniósł się do naruszenia poufności relacji lekarz-pacjent w swoim wyroku. Wyrokiem z 26 sierpnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Tartu oddalił w całości skargę skarżącego, ale zmienił część uzasadnienia dostarczonego przez sąd pierwszej instancji. Potwierdził wniosek Sądu Administracyjnego dotyczący stosowania kajdanek i kajdanek na nogi podczas badania medycznego. Zauważył, że w apelacji skarżący twierdził, że Sąd Administracyjny nie odniósł się do obowiązku noszenia odzieży więziennej, sposobu, w jaki funkcjonariusze więzienni nosili broń i sprzęt specjalny oraz naruszenia poufności relacji lekarz-pacjent. Sąd Apelacyjny oddalił skargę skarżącego na obecność funkcjonariuszy więziennych podczas jego wizyt szpitalnych, ponieważ funkcjonariusze więzienni mieli obowiązek wynikający z Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości „Obowiązki i procedury konwojowania więźniów” (patrz poniższy paragraf 36) konwojowania i strzeżenia go. Rozporządzenie wymagało również, aby co najmniej jeden członek zespołu konwojowego utrzymywał kontakt wzrokowy z więźniem przez cały czas. Nawet jeśli podsłuchali rozmowę między skarżącym a lekarzem, mieli służbowy obowiązek zachowania poufności tych informacji. Sąd odniósł się również i oddalił skargi skarżącego dotyczące obowiązku noszenia odzieży więziennej i noszenia broni palnej przez funkcjonariuszy więziennych. W części „fakty i przebieg postępowania” wyroku Sąd Apelacyjny zauważył, że skarżący, między innymi, skarżył się, że wizyta u córki odbyła się o niewłaściwej porze, ograniczając jego wizytę. Sąd nie odniósł się do tej skargi w uzasadnieniu wyroku. 26 września 2014 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Powtórzył swoje zarzuty dotyczące kajdanek i kajdanek na nogi oraz obecności funkcjonariuszy więziennych podczas wizyt. Skarżący stwierdził również, że Sąd Apelacyjny nie odniósł się do jego skargi dotyczącej zabrania go przez funkcjonariuszy więziennych do dziecka o niewłaściwej porze (co ograniczyło czas trwania wizyty) oraz uniemożliwienia mu dotknięcia córki. 15 stycznia 2015 r. Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania skargi kasacyjnej skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187689", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku i mieszka w Berlinie. 13 marca 2010 roku doszło do bójki w mieszkaniu skarżącego między skarżącym, S. (współlokatorem skarżącego w tamtym czasie) a gośćmi S. Pismem z 18 marca 2010 roku policja zawiadomiła skarżącego o wszczęciu przeciwko niemu postępowania przygotowawczego oraz o tym, że jest oskarżony o znieważenie S. oraz o popychanie i uderzenie go w twarz, co skutkowało stłuczeniem czaszki S. i problemami z żuchwą. W piśmie stwierdzono również, że ma on możliwość złożenia uwag pisemnych lub ustnych oraz że może w dowolnym momencie, nawet przed przesłuchaniem, skonsultować się z obrońcą wybranym przez siebie. 7 marca 2011 roku Sąd Rejonowy w Berlinie (Tiergarten) wydał wobec skarżącego nakaz karny (Strafbefehl), uznając go za winnego zniesławienia oraz dwóch napadów na S. i B., gościa na danym wydarzeniu, i skazując go na 80 stawek dziennych po 30 EUR każda. Skarżący, który przed wydaniem nakazu karnego wnioskował o dostęp do akt i otrzymał ich kopie, w terminie złożył sprzeciw od tego nakazu i poprosił o ponowny dostęp do akt, co zostało mu przyznane. 9 maja 2011 roku Sąd Rejonowy dopuścił S. jako oskarżyciela posiłkowego (patrz punkt 18 poniżej), reprezentowanego przez pełnomocnika opłacanego przez samego S. 12 maja 2011 roku adwokat S., w kontekście postępowania karnego, złożył powództwo cywilne o odszkodowanie na podstawie art. 403 i nast. Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 19 poniżej) oraz zawnioskował o przyznanie S. pomocy prawnej w celu dochodzenia tych roszczeń. Skarżącemu dano możliwość złożenia pisemnych uwag w tej sprawie i skorzystał on z tej możliwości. 24 maja 2011 roku Sąd Rejonowy w Berlinie (Tiergarten) przyznał S. pomoc prawną i wyznaczył jego adwokata do reprezentowania go w dochodzeniu roszczeń cywilnych w kontekście postępowania karnego. Następnego dnia odbyła się główna rozprawa, trwająca około 75 minut. Sąd Rejonowy przesłuchał ustnie S. oraz B. i M., przy czym dwaj ostatni byli obecni na danym wydarzeniu jako świadkowie, a także ocenił zaświadczenie lekarskie dotyczące obrażeń odniesionych przez S. Uznał skarżącego za winnego zniesławienia i dwóch napadów oraz skazał go na grzywnę w wysokości 90 stawek dziennych po 15 EUR każda. W zakresie roszczeń cywilnych nakazał mu również zapłatę 430 EUR zadośćuczynienia (400 EUR za szkodę niemajątkową i 30 EUR za szkodę majątkową) wraz z odsetkami na rzecz S. Adwokat S. otrzymał zezwolenie na wypowiedzenie się wyłącznie w sprawie powództwa o odszkodowanie cywilne. Skarżący złożył wcześniej pisemne pisma przedstawiające jego stanowisko i został przesłuchany ustnie przez Sąd Rejonowy. 26 maja 2011 roku skarżący wniósł apelację od wyroku. 4 lipca 2011 roku sędzia przewodniczący właściwej izbie odwoławczej Sądu Okręgowego w Berlinie poinformował prokuraturę o swoim zamiarze wyznaczenia skarżącemu obrońcy z urzędu. Tego samego dnia pan Förster, adwokat skarżącego w postępowaniu przed Trybunałem, zawiadomił, że od teraz reprezentuje skarżącego. W piśmie z 11 lipca 2011 roku oświadczył, że chce kontynuować apelację wniesioną przez skarżącego jako rewizję (co skutkuje kompetencją Sądu Apelacyjnego w Berlinie, a nie Sądu Okręgowego). Oprócz skarżenia się na błędną aplikację prawa do meritum sprawy, zarzucił błąd proceduralny, ponieważ podczas procesu przed Sądem Rejonowym nie było obecnej żadnej obrony dla skarżącego. Twierdził, że reprezentacja przez obrońcę była konieczna, biorąc pod uwagę, że oskarżyciel posiłkowy S. był reprezentowany przez pełnomocnika, który był obecny na głównej rozprawie. 14 marca 2012 roku Sąd Apelacyjny w Berlinie oddalił rewizję, z wyjątkiem zezwolenia skarżącemu na zapłatę grzywny w ratach. Uznał, że warunki obowiązkowego wyznaczenia obrońcy z urzędu zgodnie z art. 140 § 2 Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 20 poniżej) nie zostały spełnione. Ustawodawca celowo zdecydował się ograniczyć domniemanie, że oskarżony nie może bronić się sam, do przypadków, w których właściwy sąd wyznaczył radcę prawnego dla ofiary do oskarżenia posiłkowego zgodnie z art. 397a oraz 406g §§ 3 i 4 Kodeksu (patrz punkt 20 poniżej). Istniały uzasadnione powody dla tego rozróżnienia, biorąc pod uwagę, że pełnomocnik jest wyznaczany dla oskarżyciela posiłkowego dla ofiar pewnych poważnych przestępstw lub tam, gdzie ofiara nie jest w stanie wystarczająco chronić swoich interesów lub nie można tego po niej oczekiwać, w tym w scenariuszach, które rodzą szczególne trudności faktyczne lub prawne. W niniejszej sprawie pełnomocnik S. został wyznaczony przez sąd wyłącznie w zakresie roszczeń cywilnych (patrz punkt 10 powyżej), ale nie do oskarżenia posiłkowego, w zakresie którego pełnomocnik został zatrudniony przez S. na własny koszt (patrz punkt 8 powyżej). Gdy pełnomocnik działał dla (ofiary i) oskarżyciela posiłkowego bez wyznaczenia przez sąd, domniemanie zawarte w art. 140 § 2 Kodeksu nie miało zastosowania. W takim scenariuszu należało ocenić indywidualne okoliczności sprawy, aby ustalić, czy należy wyznaczyć obrońcę. Przechodząc do okoliczności sprawy, Sąd Apelacyjny stwierdził, że skarżący był zdolny do skutecznej obrony samodzielnej bez pełnomocnika i rzeczywiście tak zrobił. Uznał, że skarżący miał wiedzę o częściach akt istotnych dla decyzji, które nie stwarzały trudności faktycznych ani prawnych, że charakter przestępstw i potencjalna kara nie były znaczące, a że tło faktyczne i przeprowadzanie dowodów były łatwo zrozumiałe. Pełnomocnik S. działał wyłącznie w zakresie roszczeń cywilnych. Pisemne pisma skarżącego, w tym jego terminowa apelacja od wyroku Sądu Rejonowego, wykazały, że był on zdolny do samodzielnego ochrony swoich interesów prawnych. 30 kwietnia 2012 roku Sąd Apelacyjny oddalił wniosek skarżącego o przesłuchanie. 18 września 2012 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej skarżącego (nr 2 BvR 1377/12), uznając, że jest ona niedopuszczalna, ponieważ nie ubiegał się on o wyznaczenie obrońcy przed Sądem Rejonowym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187512", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Podgoricy. 29 lub 30 stycznia 2013 r. skarżący zadzwonił na policję i zgłosił X za grożenie mu. 1 lutego 2013 r. X wszedł do kawiarni należącej do skarżącego i poprosił go, aby wyszedł na zewnątrz. Gdy tylko wyszli, X zaczął bić skarżącego. Przechodnie rozdzielili X od skarżącego, po czym X opuścił miejsce zdarzenia mówiąc: „Przyniosę nóż i młotek, żeby cię zabić”. Niedługo potem X wrócił do baru z młotkiem kuchennym i zaczął uderzać skarżącego w głowę i po całym ciele, mówiąc: „Zabiję cię”. Jeden z kelnerów i kilku klientów rozdzieliło X od skarżącego i zabrało skarżącego na leczenie w trybie nagłym. Lekarz dyżurny oddziału ratunkowego stwierdził, że skarżący doznał urazu głowy o wymiarach 4 cm na 1 cm zadanego młotkiem. Tego samego dnia skarżący złożył pisemne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko X, po czym X został aresztowany. 6 lutego 2013 r. X został oskarżony o przemoc. W trakcie postępowania w sprawie aktu oskarżenia okazało się, że przeciwko X toczy się inne postępowanie, w którym został oskarżony o dźgnięcie nożem V.J. i spowodowanie u niego lekkich obrażeń ciała. Postępowania w sprawie tych dwóch aktów oskarżenia zostały połączone w jedno postępowanie. 30 maja 2013 r. Sąd Rejonowy (Osnovni sud) w Podgoricy uznał X za winnego spowodowania lekkich obrażeń ciała u V.J. 9 października 2012 r. oraz stosowania przemocy wobec skarżącego 1 lutego 2013 r. Sąd zarządził obowiązkowe leczenie psychiatryczne X w szpitalu (środek bezpieczeństwa: obowiązkowe leczenie psychiatryczne i zatrzymanie w placówce medycznej) oraz konfiskatę dwóch noży i młotka kuchennego. W toku postępowania ujawniono, że X był długoterminowym pacjentem psychiatrycznym, cierpiącym na schizofrenię, i że był kilkakrotnie leczony w specjalnym szpitalu psychiatrycznym. Ujawniono również, że kilkakrotnie atakował niektórych swoich sąsiadów, podpalił swoje mieszkanie oraz spowodował powódź w sąsiednim mieszkaniu. W trakcie postępowania ciotka X złożyła oświadczenie, że około trzy miesiące przed atakiem na skarżącego X stał się bardziej agresywny i że ograniczyła z nim kontakt do minimum. Sąd ustalił również, że X dźgnął V.J. bez żadnego powodu. Z akt sprawy wynika, że po tym ataku X został aresztowany, a następnie zwolniony, ale brak informacji o dokładnych datach. Sąd stwierdził, że istniał bezpośredni związek przyczynowy między stanem psychicznym X a popełnionymi przez niego przestępstwami, że istniało poważne niebezpieczeństwo, że może popełnić poważniejsze przestępstwo (neko teže djelo) oraz że wymagał leczenia psychiatrycznego w celu zapobieżenia temu. Wyrok ten stał się prawomocny 20 czerwca 2013 r. 24 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy zwrócił się do władz więziennictwa o przeniesienie X do szpitala specjalistycznego w Kotorze. 16 listopada 2015 r. Sąd Rejonowy umorzył (obustavio) wykonanie obowiązkowego leczenia psychiatrycznego w warunkach stacjonarnych i zastąpił go obowiązkowym leczeniem psychiatrycznym w warunkach ambulatoryjnych, tak długo, jak istniała potrzeba leczenia, ale nie dłużej niż przez trzy lata. 12 kwietnia 2016 r. Sąd Rejonowy wydał zarządzenie (nalog) nakazujące X poddanie się leczeniu psychiatrycznemu w warunkach ambulatoryjnych w ośrodku zdrowia (Dom zdravlja). Został ponownie przyjęty do szpitala w okresie od 22 sierpnia do 21 października 2016 r., najwyraźniej na własne życzenie. W okresie od 18 kwietnia 2016 r. do października 2017 r. X poddawał się regularnym miesięcznym badaniom kontrolnym u specjalisty. 27 maja 2013 r. skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko Państwu, domagając się 1700 euro (EUR) odszkodowania za szkodę niemajątkową. Wniósł w istocie, że X zaatakował już inne osoby przed zaatakowaniem go, w tym V.J. cztery miesiące wcześniej. Ponadto skarżący zgłosił X na policję za grożenie mu przed atakiem. W wyniku niepodjęcia przez Państwo jakichkolwiek środków zapobiegawczych wobec X, skarżący został przez niego zaatakowany i odniósł obrażenia. W toku postępowania, 20 grudnia 2013 r., sąd przesłuchał Z.Ɖ., policjanta, który patrolował okolicę, w której mieszkał X i w której znajdował się bar skarżącego, przez ponad dziesięć lat. Złożył on oświadczenie, że dwa do trzech dni przed atakiem skarżący wezwał policję, zgłaszając X, który „sprawiał mu problemy” (stvarao mu problem) i który powiedział skarżącemu, że „zobaczy, kto jest szefem w okolicy”. Po tym zgłoszeniu Z.Ɖ. szukał X, aby z nim porozmawiać, ale nie był w stanie go znaleźć przez następne dwa dni. Po zaatakowaniu skarżącego Z.Ɖ. udał się na miejsce zdarzenia i, „wiedząc, że X zawsze nosił przy sobie nóż lub inną broń białą”, zapytał go, czy ma nóż. W odpowiedzi X wyjął nóż z pleców i oddał go. Z.Ɖ. złożył również oświadczenie, że policja często otrzymywała skargi na hałas, zakłócanie porządku (neredi) i ataki ze strony X. Policja zawsze przeprowadzała z X „rozmowę informacyjną” (informativni razgovor) i zawiadamiała o tym właściwego prokuratora państwowego (Osnovni državni tužilac). Nie wiedział jednak, czy te skargi były dalej rozpatrywane. 19 lutego 2015 r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo skarżącego. Sąd uznał, że policja działała zgodnie z wymogami, w szczególności poprzez sporządzanie protokołów z zeznań X i przekazywanie ich właściwemu prokuratorowi do dalszego rozpatrzenia. Ponadto, po ataku X został osądzony karnie i uznany za winnego. W związku z tym nie doszło do zaniechania działania, a tym samym Państwo nie ponosiło odpowiedzialności za szkodę niemajątkową poniesioną przez skarżącego. Powołując się na art. 148 ust. 1 ustawy o zobowiązaniach, sąd stwierdził następująco: „Sąd oddala jako bezpodstawne faktycznie i prawnie twierdzenia skarżącego, że Państwo powinno było hospitalizować X przed zdarzeniem będącym przedmiotem niniejszej sprawy, ponieważ organy państwowe zarządziły jego hospitalizację niezwłocznie po spełnieniu warunków do tego. Fakt, że stało się to dopiero po sprawie będącej przedmiotem rozpatrzenia, nie wpływa na wniosek sądu. Sąd doszedł do wniosku, że organy państwowe działały zgodnie z prawem i swoimi kompetencjami zarówno w odniesieniu do tego zdarzenia, jak i innych poprzedzających zdarzeń, a tym samym warunki przyznania odszkodowania nie zostały spełnione.” 20 kwietnia 2015 r. Sąd Wyższy utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Uznał w istocie, że nie istniał związek przyczynowy między działaniami Państwa a szkodą, biorąc pod uwagę, że obrażenia skarżącego były wynikiem ataku osoby trzeciej. W związku z tym Państwo nie ponosiło odpowiedzialności za wypłatę mu odszkodowania za said szkodę. Sąd stwierdził, że przeanalizował inne wnioski, ale uznał, że nie miały one wpływu na jego werdykt. 12 czerwca 2015 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną. Wniósł w istocie, że: (a) Państwo nie zareagowało w odpowiedni sposób po tym, jak X zaatakował V.J.; (b) cztery miesiące później X zaatakował i zranił skarżącego; oraz (c) trzy dni przed atakiem skarżący złożył skargę na policję, że X go groził. Państwo było zatem odpowiedzialne, ponieważ miało wiedzę o tym, jakim człowiekiem jest X, ale nie zareagowało. Skarżący powołał się na art. 28 Konstytucji (patrz poniższy paragraf 22) oraz na ustalenia Trybunału w sprawie Branko Tomašić i inni przeciwko Chorwacji w odniesieniu do art. 2 Konwencji. 14 października 2015 r. Sąd Konstytucyjny odrzucił (odbacuje se) skargę konstytucyjną skarżącego, stwierdzając w szczególności: „[skarżący] skarży się na naruszenie jego praw w istocie poprzez kwestionowanie ustalonych faktów. Sąd Konstytucyjny podkreśla, że nie jest uprawniony do zastępowania sądów powszechnych w ocenie faktów i dowodów, ale że jest to zadaniem sądów powszechnych [aby to uczyniły] (zob. wyrok Europejskiego Trybunału w sprawie Thomas przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, 10 maja 2005 r., nr 19354/02). Zadaniem Sądu Konstytucyjnego jest zbadanie, czy postępowanie jako całość było sprawiedliwe w rozumieniu art. 6 Europejskiej Konwencji oraz czy decyzje sądów powszechnych naruszają prawa konstytucyjne. W związku z tym Sąd Konstytucyjny nie jest uprawniony do zastąpienia oceny sądów powszechnych własną oceną, ponieważ to do tych sądów należy ocena dowodów i ustalenie faktów istotnych dla wyniku postępowania. W związku z tym skarga konstytucyjna będąca przedmiotem rozpatrzenia jest oczywiście (prima facie) bezzasadna.” Decyzja ta została doręczona skarżącemu najwcześniej 13 stycznia 2016 r. 10 czerwca 2003 r. X został uznany za winnego poważnego wykroczenia drogowego i skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. 28 czerwca 2006 r. został uznany za winnego podpalenia swojego mieszkania i został zobowiązany do poddania się obowiązkowemu leczeniu psychiatrycznemu w warunkach ambulatoryjnych. Przed 24 czerwca 2013 r. (patrz powyższy paragraf 12) X był hospitalizowany kilka innych razy: (a) przez nieokreślony okres w 1997 r.; (b) od 29 listopada do 19 grudnia 2001 r.; (c) od 25 lipca 2003 r. do 8 lipca 2004 r. (na mocy decyzji sądu z 21 lipca 2003 r. w tym zakresie, po tym jak podpalił swoje mieszkanie; gdy uznano, że osiągnął stabilny stan kliniczny, X został wypisany ze szpitala); (d) od 31 stycznia do 21 lutego 2006 r.; (e) od 23 lipca do 29 września 2006 r.; (f) 15 lutego i 13 marca 2007 r. (na zalecenie ośrodka zdrowia w Podgoricy po skargach sąsiadów X); (g) od 5 czerwca do 25 lipca 2008 r.; oraz (h) od 24 września 2012 r. do 3 października 2012 r. Ten okres hospitalizacji został najprawdopodobniej spowodowany próbą samobójczą X poprzez zażycie dużej ilości leków. Karta wypisu z 3 października 2012 r. stwierdzała jednak, że X „[nie] chce pozostać w szpitalu mimo uporczywego nalegania lekarza prowadzącego (ordinarijus), aby kontynuował leczenie szpitalne. Zalecono mu kontrolę u kompetentnego psychiatry w ośrodku zdrowia za siedem dni”. Brak informacji, czy X poddał się jakimkolwiek zabiegom lub badaniom lekarskim po tym czasie. Z akt sprawy wynika jasno, że między okresami hospitalizacji w 2008 i 2012 r. X konsultował się z psychiatrą co najmniej trzy razy: 1 listopada 2010 r., 22 września i 11 października 2011 r. Dwa z trzech raportów medycznych stwierdzają, że X regularnie przyjmował leki. 13 grudnia 2013 r. X został pozbawiony zdolności prawnych na skutek wniosku w tej sprawie lokalnego ośrodka pomocy społecznej z 14 listopada 2013 r. W nieokreślonym później terminie ośrodek pomocy społecznej został ustanowiony jego opiekunem prawnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187570", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1955 roku i w czasie zdarzeń mieszkał w Baku. Drugi skarżący urodził się w 1986 roku i zamieszkuje w Baku. Dokumentacja medyczna w aktach sprawy wykazuje, że pierwszy skarżący cierpiał na szereg poważnych chorób przed aresztowaniem. W szczególności cierpiał na schyłkową niewydolność nerek i od 28 stycznia 2006 roku poddawał się dializom w specjalistycznym centrum trzy razy w tygodniu. Cierpiał również na szereg chorób układu krążenia i dwukrotnie przeszedł operację serca. Pierwszy skarżący cierpiał ponadto na ciężką postać cukrzycy typu 2 i w wyniku przewlekłej cukrzycy miał poważne problemy ze wzrokiem, z powodu których przeszedł operację w 2005 roku. W wyniku wyżej wymienionych chorób miał bardzo ograniczoną sprawność fizyczną. W szczególności prawie nie mógł się poruszać i nie był w stanie zmienić ubrania ani wziąć kąpieli bez pomocy.\n\n20 czerwca 2007 roku pierwszy skarżący został aresztowany przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Narodowego („MBN”) pod zarzutem planowania zabójstwa Z.F., ówczesnego szefa władzy wykonawczej Rejonu Abşeron, z powodu sporu zawodowego między nimi. 21 czerwca 2007 roku pierwszy skarżący został oskarżony o usiłowanie zabójstwa funkcjonariusza publicznego na podstawie art. 29 i 277 Kodeksu Karnego. Tego samego dnia prokurator zwrócił się do sędziego o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania (həbs qətimkan tədbiri). 21 czerwca 2007 roku Sąd Rejonowy Sabail, powołując się na oficjalne zarzuty postawione pierwszemu skarżącemu oraz wniosek prokuratora, zastosował wobec pierwszego skarżącego tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Sędzia uzasadnił konieczność zastosowania środka powagą domniemanych czynów przestępczych pierwszego skarżącego oraz możliwością jego ucieczki i utrudniania śledztwa. Istotna część decyzji brzmiała następująco:\n\n„Po przeanalizowaniu materiału w sprawie karnej i po zgodzeniu się z wnioskami Pierwszego Zastępcy Prokuratora Generalnego Republiki Azerbejdżan, że oskarżony A. Aslanow usiłował popełnić szczególnie poważne przestępstwo, że konieczne było zapobieżenie jego bezprawnym działaniom, że istniały wystarczające podstawy, by sądzić, że w przypadku zwolnienia ucieknie przed śledztwem i zakłóci ustalenie prawdy w sprawie oraz opierając się na artykułach... orzekł...”\n\n22 czerwca 2007 roku pierwszy skarżący odwołał się od tego postanowienia, twierdząc, że jego zatrzymanie było niezgodne z prawem. Wniósł w szczególności, że nie było uzasadnienia dla tymczasowego aresztowania go. Skarżył się również, że sąd nie wziął pod uwagę jego sytuacji osobistej, takiej jak stan zdrowia i wiek, zarządzając jego tymczasowe aresztowanie. 11 lipca 2007 roku Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie. Sąd apelacyjny nie wspomniał o konkretnych zarzutach pierwszego skarżącego. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n\n„Skład sądu uważa, że sąd pierwszej instancji, biorąc pod uwagę, że A. Aslanow może utrudniać śledztwo, naturę czynu przestępczego oraz fakt, że kara za popełnienie takiego czynu przekracza dwa lata pozbawienia wolności, miał rację, uznając za konieczne zastosowanie wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.\nW związku z tym skład sądu nie uważa, aby odwołanie pełnomocnika powinno zostać uwzględnione na tym etapie śledztwa.”\n\n20 czerwca 2007 roku pierwszy skarżący został przewieziony do aresztu śledczego MBN i osadzony w celi samotnie. 22 czerwca 2007 roku stan zdrowia pierwszego skarżącego znacząco się pogorszył i został pilnie przewieziony do placówki medycznej Służby Więziennej („placówka medyczna”). Ponieważ jednak nie było tam możliwości przeprowadzenia dializ, pierwszy skarżący został przewieziony do Centralnego Szpitala Pracowników Przemysłu Naftowego, gdzie przed aresztowaniem regularnie poddawał się dializom. Z dokumentacji medycznej w aktach sprawy wynika, że po dializie pierwszego skarżącego w Centralnym Szpitalu Pracowników Przemysłu Naftowego został on przewieziony bezpośrednio do placówki medycznej, gdzie pozostał aż do śmierci.\n\n22 stycznia 2008 roku stan pierwszego skarżącego pogorszył się podczas dializy w Centralnym Szpitalu Pracowników Przemysłu Naftowego. Zmarł tego samego dnia. Jego akt zgonu z dnia 24 stycznia 2008 roku wskazuje, że przyczyną śmierci była ostra niewydolność serca. Raport sekcji zwłok z dnia 25 stycznia 2008 roku również stwierdził, że śmierć nastąpiła w wyniku ostrej niewydolności serca. Śledztwo karne w sprawie śmierci pierwszego skarżącego zostało wszczęte przez Prokuraturę Rejonu Nizami. Decyzją z dnia 1 lutego 2008 roku odmówiła wszczęcia postępowania karnego, uznając, że jego śmierć nie miała charakteru kryminalnego. 28 lutego 2008 roku rodzinie pierwszego skarżącego udostępniono kopię tej decyzji. Z akt sprawy nie wynika, aby od tej decyzji zostało wniesione odwołanie.\n\n25 czerwca 2007 roku adwokat pierwszego skarżącego zwrócił się do organów śledczych o zarządzenie sądowo-lekarskiej ekspertyzy w celu ustalenia, czy aresztowanie pierwszego skarżącego jest zgodne z jego stanem zdrowia. W związku z tym złożył wniosek, że pierwszy skarżący cierpi na szereg poważnych chorób, których nie można leczyć w areszcie. 9 lipca 2007 roku prowadzący śledztwo zarządził sądowo-lekarską ekspertyzę. Śledczy poprosił biegłych o ustalenie, czy pierwszy skarżący cierpi na chorobę wieńcową, kardiokleryzę pozawałową, schyłkową niewydolność nerek, cukrzycę i słaby wzrok, a jeśli tak, o określenie stopnia nasilenia tych schorzeń oraz ustalenie, czy może kontynuować leczenie w placówce medycznej, w której był osadzony. Dwaj biegli wydali raport sądowo-lekarski nr 124/TM, który wskazywał, że badanie rozpoczęło się 9 lipca, a zakończyło 23 lipca 2007 roku. Raport potwierdził, że pierwszy skarżący cierpiał na szereg poważnych chorób. Biegli doszli jednak do wniosku, że może być leczony w placówce medycznej, jeśli będzie pod pełną kontrolą endokrynologa, okulisty, kardiologa i nefrologa oraz będzie kontynuować dializy.\n\n30 lipca 2007 roku adwokat pierwszego skarżącego poprosił śledczego o zarządzenie nowej ekspertyzy sądowo-lekarskiej z udziałem zagranicznych biegłych. W szczególności zauważył, że pierwszy skarżący nie może otrzymać dializ ani odpowiedniej pomocy medycznej w zakresie innych schorzeń w placówce medycznej i że jego aresztowanie w tych okolicznościach stanowi naruszenie art. 3 Konwencji. Decyzją z dnia 6 sierpnia 2007 roku śledczy oddalił wniosek. Część decyzji dotycząca opieki medycznej pierwszego skarżącego w areszcie brzmi następująco:\n\n„Zgodnie z ustaleniami raportu sądowo-lekarskiego, w placówce medycznej, w której był osadzony, oskarżony A. Aslanow został objęty pełną kontrolą lekarzy specjalizujących się w dziedzinach medycznych wskazanych w raporcie, a ciągłość jego [dializ] została, jak dotąd, zapewniona.”\n\n27 września i 11 października 2007 roku adwokat pierwszego skarżącego zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości o udostępnienie mu kopii dokumentu zawierającego listę poważnych chorób wykluczających osadzanie więźniów. Pismem z dnia 7 listopada 2007 roku Ministerstwo Sprawiedliwości odmówiło jego udostępnienia, uznając, że dokument w question jest nieistotny dla sprawy pierwszego skarżącego, ponieważ dotyczy więźniów, którzy zostali już skazani na mocy prawomocnego wyroku sądowego.\n\n23 listopada 2007 roku adwokat pierwszego skarżącego wniósł powództwo cywilne do Sądu Rejonowego Sabail, skarżąc się na niezgodność aresztowania pierwszego skarżącego z jego stanem zdrowia oraz niewystarczające leczenie. W szczególności adwokat poprosił sąd o stwierdzenie naruszenia prawa pierwszego skarżącego do pomocy medycznej w areszcie oraz o uznanie za niezgodną z prawem decyzji Ministerstwa Sprawiedliwości o nieudostępnieniu mu dokumentu zawierającego listę poważnych chorób wykluczających osadzanie więźniów. 27 listopada 2007 roku adwokat pierwszego skarżącego poprosił Przewodniczącego Sądu Rejonowego Sabail o rozpatrzenie sprawy jak najszybciej ze względu na realne zagrożenie dla życia pierwszego skarżącego.\n\n26 stycznia 2008 roku adwokat pierwszego skarżącego otrzymał kopię decyzji Sądu Rejonowego Sabail z dnia 3 grudnia 2007 roku odmawiającej rozpatrzenia merytorycznego skargi wniesionej 23 listopada 2007 roku. Sąd Rejonowy Sabail odmówił przyjęcia pozwu z powodu nieokreślenia przez pierwszego skarżącego praw, które jego zdaniem zostały naruszone. 4 lutego 2008 roku adwokat pierwszego skarżącego w imieniu jego rodziny odwołał się od decyzji Sądu Rejonowego Sabail z dnia 3 grudnia 2007 roku, twierdząc, że jest ona niezgodna z prawem. Decyzją z dnia 7 lutego 2008 roku Sąd Rejonowy Sabail uchylił swoją decyzję z dnia 3 grudnia 2007 roku i postanowił rozpatrzyć skargę merytorycznie. Zgodnie z decyzją Sądu Rejonowego Sabail z dnia 4 marca 2008 roku, sąd pierwszej instancji postanowił pozostawić pozew bez rozpoznania z powodu nieprzystąpienia stron do rozprawy. Sąd powołał się na art. 259.0.6 Kodeksu Postępowania Cywilnego, który przewidywał, że pozew pozostawia się bez rozpoznania, jeśli strony nie stawią się na rozprawę, prosząc uprzednio sąd o rozpoznanie sprawy w ich nieobecności.\n\nW nieokreślonym dniu śledztwo karne zostało zakończone, a sprawa skierowana do Sądu Okręgowego do rozprawy. 5 października 2007 roku Sąd Okręgowy przeprowadził rozprawę wstępną. Pierwszy skarżący zwrócił się do sądu o uchylenie jego tymczasowego aresztowania. W tym zakresie złożył wniosek, że jego dalsze aresztowanie narusza jego prawa wynikające z art. 3 i 5 Konwencji, ponieważ jest niezgodne z jego stanem zdrowia i nie jest mu zapewniana odpowiednia pomoc medyczna. Tego samego dnia Sąd Okręgowy oddalił wniosek, uznając, że środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania powinien pozostać bez zmian. Sąd Okręgowy nie wspomniał o konkretnych zarzutach pierwszego skarżącego i nie podał żadnych powodów jego dalszego aresztowania. Decyzja ta nie podlegała odwołaniu.\n\n16 listopada 2007 roku Sąd Okręgowy uznał pierwszego skarżącego za winnego na podstawie art. 29 i 277 Kodeksu Karnego i skazał go na jedenaście lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. Sąd uznał, że usiłował zabić Z.F., ale planowane zabójstwo nie zostało dokonane z przyczyn niezależnych od niego. Po śmierci pierwszego skarżącego 22 stycznia 2008 roku (patrz punkt 17 powyżej), 21 lutego 2008 roku Sąd Apelacyjny w Sumgait postanowił kontynuować postępowanie odwoławcze w sprawie pierwszego skarżącego na wniosek drugiego skarżącego. 29 maja 2008 roku oddalił odwołanie i utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego. 28 października 2008 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy skazanie pierwszego skarżącego.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187833", "text": "Skarżąca urodziła się w 1953 roku i mieszkała w Martinie. W 2006 roku uznano ją za „osobę poważnie niepełnosprawną” z 60% „uszczerbkiem na zdrowiu” na mocy odpowiednich przepisów prawa krajowego. Jej miesięczne świadczenia dla osób niepełnosprawnych w latach 2010, 2011 i 2012 wynosiły odpowiednio 325,40 euro (EUR), 336,20 EUR i 346,30 EUR. Przed powyższym zdarzeniem, w 2004 roku, skarżąca złożyła wniosek do Okręgowego Urzędu Ziemi w Martinie (Obvodný pozemkový úrad) o restytucję zespołu nieruchomości składającego się z kilku działek, które podlegały specjalnym przepisom ustawodawczym dotyczącym restytucji. 20 grudnia 2011 roku wniosła powództwo przeciwko Urzędowi Ziemi do Sądu Okręgowego w Żylinie, działającemu jako trybunał administracyjny, wnosząc o nakazanie przyspieszenia postępowania restytucyjnego. Ten rodzaj powództwa wymagał obowiązkowego zastępstwa prawnego. W związku z tym pozew został złożony przez prawnika. Skarżąca domagała się również zasądzenia kosztów. To ostatnie roszczenie zostało obliczone zgodnie z obowiązującymi przepisami krajowymi jako dotyczące dwóch „czynności pomocy prawnej” (úkon právnej služby), w szczególności pierwszej konsultacji z prawnikiem oraz sporządzenia pozwu. Żądano 130 EUR za jedną taką czynność wraz z związanym z tym ryczałtem na pokrycie kosztów ogólnych; całe roszczenie wyniosło około 260 EUR. 2 stycznia, 29 lutego i 23 marca 2012 roku skarżąca złożyła dalsze pisma. W dwóch pierwszych pismach z własnej inicjatywy poinformowała sąd, że Urząd Ziemi wydał decyzje w sprawie jej roszczenia o restytucję w dniach 23 grudnia 2011 r. i 12 stycznia 2012 r., oraz twierdziła, że decyzje te nie rozstrzygnęły jej roszczenia w odniesieniu do wszystkich zainteresowanych działek i że zostały podjęte w celu stworzenia fałszywego wrażenia, iż nie doszło do nieuzasadnionych opóźnień w postępowaniu. Ostatnie pismo zostało złożone w odpowiedzi na wniosek sądu o określenie działek, w odniesieniu do których roszczenie restytucyjne skarżącej pozostawało nadal nierozstrzygnięte. W piśmie z 23 marca 2012 r. skarżąca powtórzyła swoje roszczenie w zakresie kosztów sądowych, zmieniając jego zakres na dotyczący pięciu czynności pomocy prawnej, w tym trzech pism wymienionych w poprzednim akapicie. 10 kwietnia 2012 r. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo i wydał orzeczenie w przedmiocie kosztów. W odniesieniu do tego ostatniego rozstrzygnięcia, sąd podsumował roszczenie skarżącej jako dotyczące trzech czynności pomocy prawnej (pierwsza konsultacja z prawnikiem, sporządzenie pozwu oraz sporządzenie pisma z 2 stycznia 2012 r.). Uznał, że skarżąca poprawnie obliczyła wartość czynności pomocy prawnej i że podjęcie tych czynności przez jej prawnika było uzasadnione. W związku z tym uwzględnił roszczenie w zakresie tych trzech czynności pomocy prawnej.\nW decyzji Sądu Okręgowego nie ma odniesienia do pozostałych dwóch czynności pomocy prawnej ani w podsumowaniu roszczenia skarżącej, ani w uzasadnieniu sądu, ani w sentencji jego decyzji.\nDecyzja Sądu Okręgowego nie podlegała odwołaniu. 18 maja 2012 r. skarżąca zaskarżyła orzeczenie w przedmiocie kosztów do Sądu Konstytucyjnego. Powołując się na art. 6 § 1 Konwencji, skarżyła się, że Sąd Okręgowy nie podał żadnych powodów nieuwzględnienia jej roszczenia o koszty w zakresie pozostałych dwóch czynności pomocy prawnej. Ponieważ w pełni wygrała sprawę, normalnie powinna zostać zrekompensowana za koszty wszystkich uzasadnionych otrzymanych czynności pomocy prawnej. Obniżenie przyznanej kwoty mogło opierać się wyłącznie na wyjątkowych okolicznościach w rozumieniu art. 150 Kodeksu postępowania cywilnego. Jednakże przy rozstrzyganiu kwestii kosztów sądowych Sąd Okręgowy nie skorzystał z tego przepisu i w każdym razie takie okoliczności nie miały miejsca, w szczególności dlatego, że sprawa dotyczyła nieuzasadnionych opóźnień w postępowaniu przed organem publicznym trwającym ponad siedem lat; jej starania o pozasądowe rozwiązanie sprawy okazały się bezskuteczne i nie pozostawiły jej alternatywy dla dochodzenia swoich praw przed Sądem Okręgowym; zastępstwo prawne przed tym sądem było obowiązkowe, skarżąca była niepełnosprawna i żyła z powyżej wymienionego zasiłku. 14 czerwca 2012 r. Sąd Konstytucyjny uznał skargę za niedopuszczalną. Zauważył, że skarga ta była zasadniczo ukierunkowana na fakt, że Sąd Okręgowy nie wyjaśnił powodu decydowania o przyznaniu odszkodowania tylko w zakresie trzech czynności pomocy prawnej. Stwierdził, że jako taka skarga dotyczyła decyzji w przedmiocie kosztów, a nie merytorycznego rozstrzygnięcia powództwa skarżącej. Powołał się na swoje utrwalone orzecznictwo, zgodnie z którym decyzje w przedmiocie kosztów mogą naruszać podstawowe prawa i wolności tylko wyjątkowo, w szczególności w przypadku niezwykle poważnej ingerencji w te prawa i wolności. Rzeczywiście, decyzja zaskarżona w sprawie skarżącej była „zaskarżalna według kryteriów legalności”. Należy jednak wziąć pod uwagę, że wartość pozostałych dwóch czynności pomocy prawnej wynosiła tylko około 270 EUR. Była to kwota niższa niż potrójne minimalne wynagrodzenie ustawowe, limit, który w przeciwnym razie ma zastosowanie do dopuszczalności odwołań w sprawach prawnych. Jeśli kwota sporna jest tak znikoma, jurysdykcja Sądu Konstytucyjnego może zostać uruchomiona tylko w bardzo wyjątkowych okolicznościach, a w przypadku skarżącej takich okoliczności nie ustalono. W związku z tym jej skarga została odrzucona jako oczywiście bezzasadna.\nDecyzja została doręczona 3 sierpnia 2012 r. i nie przysługiwało od niej odwołanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187686", "text": "W latach 2005–2006 przeciwko wnioskodawcy toczono postępowanie karne w sprawie różnych przestępstw. Ostatecznie został uznany winnym rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i skazany na siedem lat pozbawienia wolności, a orzeczenie ostateczne zostało wydane 19 września 2006 r. Od 27 maja 2005 r. do 3 października 2006 r. wnioskodawca był przetrzymywany w areszcie śledczym (SIZO) w Kropywnickim (wówczas noszącym nazwę Kirowohrad). Od 4 października 2006 r. do 20 marca 2008 r. wnioskodawca był przetrzymywany w kolonii karnej nr 6 w Kropywnickim (dalej zwanej „pierwszą kolonią”). Zdaniem wnioskodawcy przebywał on w pomieszczeniu o wymiarach 6 na 8 m², w którym znajdowało się dwanaście łóżek piętrowych. Rząd przedstawił, że wspomniane pomieszczenie miało powierzchnię 41,68 m² i zawierało dziesięć łóżek pojedynczych. Przedłożyli fotografie, które miały potwierdzać ich twierdzenia w tym zakresie. Wnioskodawca twierdził, że prąd w kolonii był regularnie wyłączany. Rząd oświadczył, że prąd był dostarczany przez całą dobę, ale w celu zmniejszenia zużycia energii w ramach ogólnokrajowej strategii oszczędzania energii napięcie oświetlenia ogólnego w zakładzie zostało zmniejszone z 220 do 110 V. Wnioskodawca wskazał, że oznaczało to, że nawet gdy światło było włączone, cela była słabo oświetlona, a światło niewystarczające do czynności takich jak czytanie i szycie. Wnioskodawca twierdził również, że nie otrzymał niezbędnych przedmiotów oraz że był „bity, poniżany, torturowany [i] umieszczany w celi karnej”. W szczególności twierdził, że został pobity przy przybyciu do kolonii 4 października 2006 r. oraz że strażnicy próbowali umieścić go w klinice psychiatrycznej w marcu 2007 r. Rząd zaprzeczył tym zarzutom. 23 maja 2008 r. wnioskodawca został przeniesiony do kolonii karnej nr 78 we wsi Rajkiwce, obwód chmielnicki (dalej zwanej „drugą kolonią”), gdzie przebywał do czasu zwolnienia 25 maja 2012 r. Wnioskodawca twierdził, że jedzenie w koloniach karnych było niewystarczające i niskiej jakości. Twierdził, że w obu koloniach warunki sanitarne były niewłaściwe, ponieważ występowały karaluchy, a czasem myszy i szczury. Rząd zaprzeczył tym zarzutom. Oświadczyli, że zaopatrzenie w żywność odbywało się zgodnie z odpowiednimi przepisami i było regularnie kontrolowane. Na poparcie swoich twierdzeń przedłożyli szereg rejestrów i raportów władz więziennych wykazujących, że więźniom wydawano porcje zgodne z obowiązującymi przepisami, a warunki sanitarne były kontrolowane i uznawane za odpowiednie. Przedłożyli również kilka oświadczeń od więźniów, którzy twierdzili, że odsiadywali wyrok razem z wnioskodawcą i stwierdzili, że warunki ich zatrzymania, w szczególności w zakresie wyżywienia, odzieży i warunków sanitarnych, były odpowiednie. Wnioskodawca twierdził, że był wielokrotnie źle traktowany przez strażników więziennych, że władze więzienia przechwytywały, przeglądały, blokowały i opóźniały jego korespondencję, w szczególności z Trybunałem i Rzecznikiem Praw Człowieka, oraz że go prześladowano i grożono mu za złożenie wniosku do Trybunału. Rząd zaprzeczył tym zarzutom. Z dokumentów złożonych przez strony wynika, że wnioskodawca wielokrotnie skarżył się do różnych organów krajowych, w szczególności do prokuratury, twierdząc ogólnie o złym traktowaniu i prześladowaniach przez władze więzienia. W maju i sierpniu 2010 r. wycofał dwie ze swoich skarg, stwierdzając, że zostały one wniesione w stanie podwyższonych emocji. Rejestry poczty przychodzącej i wychodzącej z kolonii karnych złożone przez Rząd pokazują, że w okresie od 17 czerwca 2008 r. do 1 grudnia 2011 r. – jedynym okresie zatrzymania wnioskodawcy, dla którego dostępne są konkretne informacje w tym zakresie – wnioskodawca wysłał i otrzymał ponad sześćdziesiąt listów do i od różnych podmiotów publicznych, a mianowicie różnych sądów krajowych, komisji dyscyplinarnych sędziów, członków parlamentu i Administracji Prezydenta. Zgodnie z prawem krajowym (patrz punkt 21 poniżej) ta korespondencja podlegała monitorowaniu przez władze więzienne. Rejestry więzienne pokazują, że wnioskodawca prowadził również rozległą korespondencję z innymi podmiotami, a mianowicie z prokuratorami, Rzecznikiem Praw Człowieka i Trybunałem. Ta korespondencja była, zgodnie z prawem krajowym, zwolniona z monitorowania. Rząd złożył również szereg listów przewodnich przygotowanych przez władze więzienne dotyczących listów wysyłanych przez wnioskodawcę. Na przykład, w liście przewodnim z listopada 2011 r. do Kwalifikacyjnej Komisji Sędziów Ukrainy dyrektor drugiej kolonii stwierdził, że przesyła list wnioskodawcy dotyczący wszczęcia postępowania karnego przeciwko sędziom sądu, który go skazał. Wnioskodawca twierdził, że władze krajowe odmówiły mu dostępu do akt sprawy karnej, uniemożliwiając mu tym samym uzyskanie kopii dokumentów związanych z jego wnioskiem do Trybunału. Rząd zaprzeczył tym zarzutom. Przedłożyli dokumenty z sądów krajowych wykazujące, że wnioskodawca zapoznał się z aktami sprawy karnej 23 grudnia 2011 r. i 11 stycznia 2012 r. oraz że, w liście z 25 stycznia 2012 r., sąd pierwszej instancji wysłał mu szereg kopii dokumentów z tych akt. Po przesłaniu do Trybunału formularza upoważniającego pana Markova do jego reprezentowania, wnioskodawca przesłał Trybunałowi dwa listy, w kwietniu 2014 r. i kwietniu 2015 r., informując, że chce odwołać upoważnienie prawnika. Stwierdził, że prawnik, dążąc do uzyskania korzyści finansowych ze sprawy, wykazał się postawą niegodną jego statusu. W następnej korespondencji między Sekretariatem, wnioskodawcą a prawnikiem okazało się, że wnioskodawca był najwyraźniej zdenerwowany niezdolnością prawnika do pomocy mu w sprawach niezwiązanych z postępowaniem przed Trybunałem, takich jak przesyłanie mu różnych towarów i reprezentacja w niezwiązanych postępowaniach sądowych krajowych i o ułaskawienie. Gdy został poproszony o odniesienie się do pierwszego odwołania, w maju 2014 r. wnioskodawca poinformował Trybunał, że chce anulować to odwołanie i utrzymać upoważnienie prawnika. Po tym anulowaniu pierwszego odwołania i przed drugim odwołaniem prawnik złożył uwagi w odpowiedzi na uwagi Rządu w imieniu wnioskodawcy. Po drugim odwołaniu uwagi prawnika kwestionujące powagę chęci odwołania upoważnienia przez wnioskodawcę zostały przesłane bezpośrednio do wnioskodawcy z zaproszeniem do odniesienia się. Nie odpowiedział.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187739", "text": "Skarżąca urodziła się w 1995 roku i mieszka w Republice Dagestanu. 26 czerwca 2012 r. pan N. zawiadomił międzyrejonowy komitet śledczy, że od 2010 roku jego małoletnia córka, skarżąca w niniejszej sprawie, była wielokrotnie zmuszana do stosunku oralnego i analnego z jedenastoma mężczyznami w okresie prawie dwóch lat, od października lub września 2010 r. do czerwca 2012 r. Mężczyźni nagrywali wydarzenia i grozili ujawnieniem tych informacji opinii publicznej, w przypadku gdyby skarżąca odmówiła spełnienia ich żądań. W odpowiedzi na skargę złożoną przez ojca skarżącej władze wszczęły wstępne dochodzenie, w trakcie którego śledczy P. przesłuchał skarżącą (która złożyła szczegółowe zeznania dotyczące powyższych wydarzeń), poddał skarżącą badaniu ginekologicznemu (które nie wykazało żadnych śladów napaści na tle seksualnym na ciele skarżącej), przeprowadził oględzin miejsc, w których miało miejsce domniemane gwałty, oraz zabezpieczył wilgotne ręczniki papierowe znalezione w miejscu „T.L.” (skarżąca wyjaśniła, że jeden z gwałcicieli wycierał się ręcznikiem papierowym). Ręczniki zostały wysłane do badania sądowo-medycznego. Śledczy przesłuchał również sześciu z mężczyzn oskarżonych przez skarżącą o gwałt. Wszyscy zaprzeczyli jej zarzutom. Śledczy przeanalizował telefony komórkowe należące do tych mężczyzn i nie znalazł żadnych nagrań wideo wspomnianych przez skarżącą. 18 lipca 2012 r. adwokat skarżącej złożył płytę DVD z nagraniem wideo jednego z domniemanych zdarzeń. 20 lipca 2012 r. śledczy przeanalizował nagranie wideo. Nie zauważając żadnych widocznych śladów obrażeń na ciele skarżącej, uznał, że skarżąca dobrowolnie uprawiała seks oralny. Po przeanalizowaniu materiałów uzyskanych w toku dochodzenia śledczy P. nie znalazł dowodów potwierdzających zarzuty gwałtu skarżącej i 26 lipca 2012 r. wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa karnego przeciwko domniemanym sprawcom. 2 sierpnia 2012 r. szef międzyrejonowego komitetu śledczego uchylił postanowienie z 26 lipca 2012 r., zauważając, że śledczy nie przesłuchał wszystkich domniemanych sprawców oraz nie uzyskał wyników badania sądowo-medycznego. 12 sierpnia 2012 r. P. odmówił wszczęcia śledztwa karnego. W odpowiednim postanowieniu powtórzono słowo w słowo brzmienie postanowienia z 26 lipca 2012 r. 17 sierpnia 2012 r. zastępca szefa komitetu śledczego uchylił postanowienie z 12 sierpnia 2012 r., zauważając, że śledczy nie wywiązał się z postanowienia z 2 sierpnia 2012 r. 27 sierpnia 2012 r. P. wydał postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa karnego. Brzmienie tego postanowienia powtarzało brzmienie jego wcześniejszych postanowień i dodawało, że badanie sądowo-medyczne materiału biologicznego pobranego od jednego ze sprawców nie zostało zakończone. Powyższe postanowienie zostało uchylone przez zastępcę szefa komitetu śledczego 4 października 2012 r. 3 listopada 2012 r. śledczy P. odmówił wszczęcia śledztwa karnego. Oparł swoje ustalenia na materiale zebranym w toku pierwszego dochodzenia. Ponadto powołał się na zeznania złożone przez pozostałych trzech domniemanych sprawców oraz wyniki analizy sądowej, z których wynikało, że nasienie znalezione na ręcznikach papierowych może należeć do Dż.N. lub K.G. 28 listopada 2012 r. szef komitetu śledczego wszczął śledztwo karne w sprawie zarzutów gwałtu skarżącej. 15 stycznia 2013 r. skarżącej nadano status pokrzywdzonego i poinformowano o jej prawach procesowych. Śledczy wielokrotnie przesłuchiwał domniemanych sprawców. Wyjaśnienia, których udzielili podczas przesłuchań, zostały podsumowane w załączniku I poniżej. 10 i 11 marca 2013 r. M.G., Dż.A., K.G., Dż.N., Sz.D., M.M., N.A. i M.Ch. zostali aresztowani i tymczasowo aresztowani w związku z zarzutami gwałtu. 13 i 19 marca 2013 r. zostali zwolnieni. 17 czerwca 2013 r. biegły sądowy sporządził raport dotyczący badania pamięci flash sześciu telefonów komórkowych, które śledczy wcześniej uzyskał od domniemanych sprawców. Biegły stwierdził, że niemożliwe jest odtworzenie pamięci flash telefonów, ponieważ laboratorium nie posiadało niezbędnego sprzętu. 9 sierpnia 2013 r. biegły sądowy stwierdził, że materiał genetyczny zebrany w miejscu wskazanym przez skarżącą nie mógł pochodzić od Dż.A., K.G. ani Dż.N. 4 października 2013 r. śledczy Z. zarządził poddanie skarżącej badaniu wariografem. 7 października 2013 r. skarżąca przeszła badanie. Zgodnie z raportem specjalisty wariografu, skarżąca mówiła prawdę, twierdząc, że M.G. seksualnie zaatakował ją w hotelu B., że ją szantażował i że ją uderzył. 9 października M.G. przeszedł badanie wariografem. Specjalista wariografu uznał na podstawie odpowiedzi udzielonych przez M.G., że istnieje prawdopodobieństwo, iż szantażował lub groził skarżącej i zmusił ją do wykonania seksu oralnego na nim w hotelu B. 6 grudnia 2013 r. śledczy D. zawiesił śledztwo. 13 stycznia 2014 r. pierwszy zastępca szefa republikańskiego komitetu śledczego stwierdził, że śledztwo karne było niepełne i pobieżne oraz uchylił postanowienie z 6 grudnia 2013 r., nakazując dalsze śledztwo. 25 lutego 2014 r. D. umorzył śledztwo karne, zauważając, że nie ma dowodów, poza zeznaniami skarżącej, obciążających siedmiu z domniemanych sprawców. 16 maja 2014 r. D. umorzył, z podobnych powodów, śledztwo karne przeciwko M.G. i A.P. 20 czerwca 2014 r. Sąd Rejonowy w Sowieckim oddalił skargę wniesioną przez skarżącą na postanowienie z 25 lutego 2014 r. 20 sierpnia 2014 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy powyższe postanowienie na skutek odwołania. 28 stycznia 2015 r. zastępca szefa drugiego wydziału republikańskiego komitetu śledczego uchylił postanowienie z 16 maja 2014 r. i wznowił śledztwo karne przeciwko M.G. i A.P. Tego samego dnia umorzył śledztwo karne. 29 stycznia 2015 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącej na postanowienie z 16 maja 2014 r. 1 kwietnia 2015 r. Sąd Najwyższy Republiki Dagestanu utrzymał w mocy postanowienie z 29 stycznia 2015 r. na skutek odwołania. 1 września 2015 r. Sąd Rejonowy uchylił postanowienie z 29 stycznia 2015 r. 30 września 2015 r. Prezydium Sądu Najwyższego uchyliło postanowienia z 20 czerwca 2014 r. i 20 sierpnia 2014 r. 2 października 2015 r. komitet śledczy wznowił śledztwo karne przeciwko M.G. i A.P. Tego samego dnia komitet śledczy umorzył śledztwo karne. 27 października 2015 r. Sąd Rejonowy uznał argumentację skarżącej, że śledztwo było niepełne, i stwierdził, że postanowienie z 25 lutego 2014 r. było niezgodne z prawem. Po wznowieniu sprawy śledczy przesłuchał Dż.A., K.G., Dż.N. i Sz.D. 30 stycznia 2016 r. śledztwo karne zostało umorzone. Śledczy powołał się na zeznania złożone przez skarżącą, jej rodziców i domniemanych sprawców oraz dowody sądowo-medyczne. Wskazał również w postanowieniu o umorzeniu śledztwa, że otrzymał odpowiedź od odpowiednich operatorów sieci komórkowych, że nie byli oni w stanie uzyskać i przedłożyć informacji dotyczących komunikacji mobilnej między skarżącą a domniemanymi sprawcami. Śledczy wniosł następująco: „... zarzuty, że [skarżąca została zgwałcona], są potwierdzone jedynie przez [skarżącą] i jej rodziców... którzy dowiedzieli się o nich od [skarżącej]. Zarzuty [skarżącej] stoją w sprzeczności z zeznaniami wielu świadków i dowodami sądowo-medycznymi. [Domniemani sprawcy] zaprzeczyli oskarżeniom [skarżącej]. Podtrzymywali swoją niewinność w obecności [skarżącej]. Śledztwo nie dostarczyło żadnych dodatkowych dowodów, które potwierdziłyby zarzuty [skarżącej]. [Przestępstwa na tle seksualnym] zostały popełnione w braku świadków, a uzyskanie dowodów tych przestępstw stało się problematyczne. Należy również wziąć pod uwagę... że od momentu popełnienia przestępstw upłynęła znaczna ilość czasu.” 18 listopada 2016 r. Rząd został poproszony o przedłożenie pełnego akt sprawy skarżącej. 29 marca 2017 r. Rząd złożył niekompletną kopię materiałów z akt sprawy (obejmującą 898 stron, w tym siedemnaście stron zawierających dziewięć spisów treści). Zgodnie ze spisami treści, kompletne akta sprawy obejmowały dziewięć tomów łącznie liczących 1882 strony. Nie podano wyjaśnienia dla nieprzedłożenia kompletnych akt sprawy, o co było proszone. W szczególności Rząd nie złożył żadnego z materiałów, do których odniósł się śledczy w swoim postanowieniu z 30 stycznia 2016 r. w odniesieniu do komunikacji mobilnej między skarżącą a domniemanymi sprawcami.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187688", "text": "Skarżący urodził się w 1946 roku i mieszka w Erywaniu. 2 stycznia 2007 r. M.G. i V.G., dwie starsze siostry, zostały znalezione martwe w mieszkaniu V.G., w którym mieszkały razem, w następstwie czego prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie ich śmierci. Wynika, że skarżący znał V.G., która sporządziła testament 5 kwietnia 2006 r., w którym zapisała swoje mieszkanie skarżącemu. Tego samego dnia zlecono przeprowadzenie badań medycyny sądowej, w tym sekcji zwłok, w celu ustalenia, między innymi, przyczyny śmierci obu sióstr. 2 lutego 2007 r. biegły A.D. wydał dwie opinie (nr 22 i 23). Zgodnie z pierwszą z nich, M.G. zmarła w wyniku ostrej niewydolności serca spowodowanej niską temperaturą ciała, podczas gdy opinia nr 23 stwierdzała, że V.G. zmarła w wyniku hipotermii. 9 lutego 2007 r. prokurator zdecydował o umorzeniu śledztwa. Powołując się na opinie biegłych medycyny sądowej nr 22 i 23, prokurator uznał, że śmierć sióstr nie była celowa ani spowodowana niedbalstwem. 14 lutego 2007 r. skarżący złożył testament V.G. u notariusza i złożył oświadczenie o przyjęciu spadku po mieszkaniu. 1 czerwca 2007 r. siostrzenica M.G. i V.G. zwróciła się do prokuratury, stwierdzając, że chociaż V.G. zapisała jej mieszkanie testamentem poświadczonym przez notariusza jeszcze w 1991 roku, została poinformowana, że skarżący złożył inny testament dotyczący tego samego mieszkania, zgodnie z którym mieszkanie miało przypaść jemu. Twierdziła, że podpis jej ciotki na tym testamencie został podrobiony. Wynika, że 11 lipca 2007 r. zlecono dodatkowe sądowo-lekarskie badania pośmiertne po ekshumacji zwłok M.G. i V.G. w celu ustalenia, między innymi, czy opinie biegłych nr 22 i 23 poprawnie ustaliły przyczynę ich śmierci, a jeśli nie, czy możliwe jest, że zmarły w wyniku otrucia. 7 sierpnia 2007 r. śledczy zdecydował o wszczęciu śledztwa w sprawie fałszerstwa. Wynika, że w pewnym momencie podczas śledztwa skarżący oświadczył, że nigdy nie odwiedził mieszkania, w którym mieszkały M.G. i V.G., i nie znał jego lokalizacji. W pewnym momencie w 2006 roku V.G., którą znał, odwiedziła go w jego domu, aby przekazać mu kilka dokumentów, a mianowicie testament i inne dokumenty od notariusza, informujące go, że zapisała mu swoje mieszkanie. 25 września 2007 r. G.H. i A.B. wydali opinie biegłych nr 13/631/K i 14/630/K, z których wynikało, że obie siostry zmarły w wyniku zatrucia związkami zawierającymi fosfor. 26 września 2007 r. skarżącemu postawiono zarzuty oszustwa oraz dwóch zabójstw popełnionych dla zysku. Następnego dnia został zatrzymany. 21 grudnia 2007 r. zakończono sądowo-techniczne i toksykologiczne badanie. Wyniki sądowych badań psychiatrycznych i psychologicznych skarżącego przeprowadzonych w trybie stacjonarnym otrzymano 8 lutego 2008 r. Trzej biegli G.H., A.D. i M.A. złożyli opinie odpowiednio 6 grudnia 2007 r., 25 stycznia i 5 lutego 2008 r. 26 maja 2008 r. zlecono dalsze sądowo-lekarskie badania pośmiertne po dodatkowej ekshumacji zwłok M.G. i V.G., a zostały one zakończone 27 czerwca 2008 r. Opinie biegłych nr 12/525/K i 13/526/K wydane przez S.H. i S.S. potwierdziły obecność związków fosforu w ciałach dwóch ofiar. 8 lipca 2008 r. sprawa skarżącego została przekazana do Sądu Karnego w Erywaniu w celu rozprawy. Na rozprawie w dniu 26 sierpnia 2008 r. opinie wszystkich biegłych zostały odczytane na głos. Skarżący następnie ustnie zwrócił się z wnioskiem o możliwość przesłuchania w sądzie biegłych A.D., S.H. i S.S., którzy wydali sprzeczne opinie, w celu wyjaśnienia szeregu kwestii wymagających wiedzy specjalistycznej. Sąd postanowił odroczyć rozprawę. Na rozprawie w dniu 25 września 2008 r. przedstawiciel skarżącego ponownie zwrócił się z wnioskiem o przesłuchanie biegłych, jednak jego wniosek został ustnie odrzucony przez sędziego sądu pierwszej instancji. Sędzia uzasadnił to orzeczenie stwierdzając, że skoro późniejsze opinie biegłych już wyjaśniły treść pierwszej opinii wydanej przez A.D., nie było konieczne wzywanie biegłych. 21 października 2008 r. Sąd Karny w Erywaniu uznał skarżącego za winnego dwóch zabójstw ze szczególnym okrucieństwem popełnionych dla zysku i skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. W orzekaniu tym sąd oparł się głównie na zeznaniach sądowych krewnych i sąsiadów ofiar, którzy potwierdzili, że skarżący wielokrotnie odwiedzał siostry w ich mieszkaniu; na opiniach biegłych; oraz na dowodach rzeczowych zajętych w mieszkaniu skarżącego, a mianowicie oryginałach aktu własności mieszkania V.G., testamencie V.G. sporządzonym 5 kwietnia 2006 r. oraz duplikacie aktu zgonu V.G. Uznając skarżącego za winnego, sąd pierwszej instancji wziął również pod uwagę fakt, że był wcześniej skazany za zabójstwo popełnione dla zysku finansowego, polegające na zabiciu starszej kobiety w celu przejęcia jej mieszkania. Skarżący wniósł apelację, twierdząc, między innymi, że został pozbawiony możliwości przesłuchania biegłych w odniesieniu do ich sprzecznych opinii. 12 lutego 2009 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego, nie odnosząc się do skargi dotyczącej niemożności przesłuchania biegłych podczas jego procesu. 2 lipca 2009 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną, podnosząc podobne zarzuty jak wcześniej. 28 lipca 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187902", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Stambule. 11 grudnia 1995 r. Skarżący, funkcjonariusz kontroli ruchu drogowego, został potrącony przez samochód podczas pełnienia służby. W wyniku wypadku doznał obrażeń ciała. Orzeczenie stwierdziło, że jego zdolność do pracy uległa zmniejszeniu o 60%. Na podstawie tego orzeczenia Skarżący, zastrzegając sobie prawo do zwiększenia roszczeń w odpowiednim terminie, złożył wstępny wniosek o odszkodowanie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, dochodząc 20 000 tureckich lir (TRY) z tytułu szkody majątkowej oraz 5 000 TRY z tytułu szkody niemajątkowej. Po milczącym oddaleniu roszczenia przez Ministerstwo Skarżący wniósł sprawę o odszkodowanie do Sądu Administracyjnego w Stambule o kwoty, które określił we wniosku do Ministerstwa. W toku postępowania sąd z urzędu postanowił zlecić sporządzenie opinii biegłego w celu ustalenia dokładnej wysokości szkody majątkowej poniesionej przez Skarżącego. Opinia złożona do sądu 26 września 2005 r. wskazała szkodę majątkową Skarżącego na kwotę 157 077 TRY. Skarżący nie złożył do sądu wniosku o zwiększenie pierwotnych roszczeń w świetle tej opinii. Sąd Administracyjny w Stambule w wyroku wydanym 15 lutego 2006 r. przyznał mu jedynie kwoty pierwotnie przez niego dochodzone.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187831", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Nowosybirsku. Skarżący został oskarżony o, a następnie uznany za winnego zamordowania swojego ojca i wujka. Ostateczna decyzja w tej sprawie została podjęta przez Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej w dniu 31 października 2002 r. W dniu 18 kwietnia 2003 r. skarżący wniósł skargę do Trybunału, w której skarżył się na niesprawiedliwość postępowania karnego przeciwko niemu. W szczególności podnosił, że nie zapewniono mu pomocy prawnej w postępowaniu odwoławczym (skarga nr 21272/03). W dniu 26 marca 2007 r. Trybunał zawiadomił Rząd Federacji Rosyjskiej o skardze. W dniu 4 lipca 2007 r. Prezydium Sądu Najwyższego uchyliło wyrok odwoławczy z dnia 31 października 2002 r. w trybie nadzoru i skierował sprawę do ponownego rozpoznania. W dniu 29 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy przeprowadził nową rozprawę odwoławczą, w której skarżący uczestniczył za pośrednictwem łącza wideo i był reprezentowany przez powołanego z urzędu obrońcę A. Sąd utrzymał w mocy, co do istoty, skazanie skarżącego. Przed rozprawą skarżącemu pozwolono na 15 minut rozmowy z obrońcą za pośrednictwem łącza wideo. W dniu 15 stycznia 2009 r. Trybunał zbadał dopuszczalność i meritum sprawy oraz jednogłośnie orzekł, że nastąpiło naruszenie artykułu 6 § 1 i § 3 (c) Konwencji, ponieważ skarżący nie otrzymał skutecznej pomocy prawnej podczas postępowania odwoławczego w swojej sprawie karnej. W dniu 14 września 2009 r. panel Wielkiej Izby uwzględnił wniosek Rządu o skierowanie sprawy do Wielkiej Izby. W dniu 22 września 2010 r. Wielka Izba wydała nowy wyrok w sprawie skarżącego. Stwierdzając, że skarżący nie mógł korzystać ze skutecznej pomocy prawnej przed sądem odwoławczym, orzekła naruszenie artykułu 6 § 1 Konwencji w związku z artykułem 6 § 3 (c) tejże Konwencji. W szczególności Wielka Izba uznała, że czas przyznany skarżącemu na komunikację z obrońcą był niewystarczający, a środki takiej komunikacji nie zapewniały wymaganej prywatności. W dniu 13 października 2011 r. Przewodniczący Sądu Najwyższego, powołując się na wyrok Trybunału w sprawie skarżącego, zwrócił się do Prezydium Sądu Najwyższego o wznowienie postępowania. W dniu 23 listopada 2011 r. Prezydium Sądu Najwyższego uwzględniło wniosek Przewodniczącego, uchyliło wyrok z dnia 29 listopada 2007 r. i przekazało sprawę do sądu odwoławczego do ponownego rozpoznania. W nieokreślonym dniu Sąd Najwyższy wyznaczył panią K., prawnik praktykujący w Moskwie, do reprezentowania skarżącego. W dniach 15 lutego i 1 marca 2012 r. prawnik K. zapoznała się z aktami sprawy skarżącego. W dniu 15 marca 2012 r. Sąd Najwyższy przeprowadził rozprawę w sprawie skarżącego. Skarżący skarżył się, że nie zapewniono mu możliwości omówienia sprawy z obrońcą z urzędu bez ryzyka, że zostanie podsłuchany przez osobę trzecią. Sąd odroczył rozprawę w celu zorganizowania komunikacji między skarżącym a jego prawnikiem. W dniu 22 marca 2012 r. skarżący komunikował się ze swoim prawnikiem za pośrednictwem łącza wideo. Zgodnie z informacją Rządu, podczas wideokonferencji w pokoju obecna była jedynie obrończyni K. Pracownik sądu odpowiedzialny za funkcjonowanie łącza wideo znajdował się poza pokojem, w którym przebywała obrończyni K. Skarżący był również sam w pokoju wideokonferencyjnym. Na zewnątrz stał strażnik. W dniu 5 kwietnia 2012 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy, co do istoty, skazanie skarżącego w postępowaniu odwoławczym. Obrończyni K. uczestniczyła w rozprawie. Nie złożyła nowych zarzutów odwoławczych i przedstawiła sądowi stanowisko, które wydawało się oparte na zarzutach odwoławczych pierwotnie złożonych przez skarżącego i obrońcę A. Skarżący, który był przetrzymywany w Nowosybirsku, uczestniczył w rozprawie za pośrednictwem łącza wideo. Wyraził zgodę na reprezentowanie go przez obrończynię K. i potwierdził, że zapewniono mu wystarczający czas na komunikację z nią w celu omówienia sprawy. Wyraził również zgodę na zapłacenie jej honorarium. Od 7 lutego do 29 maja 2012 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym SIZO-1 w Nowosybirsku. Zgodnie z fragmentami dokumentacji dotyczącej populacji aresztu śledczego przedłożonymi przez Rząd, był przetrzymywany w następujących celach:\nNr celi\nOkres przetrzymywania\nWielkość celi (metry kwadratowe)\nLiczba miejsc do spania\nLiczba osadzonych\n322\nOd 7 do 8 lutego\nZgodnie z informacją Rządu, cele, w których przetrzymywano skarżącego, były wyposażone w zlew, stół, ławę, szafkę na produkty spożywcze, wieszak na ubrania, lustro, zbiornik na wodę pitną, kosz na śmieci, umywalki, grzejnik, gniazdko elektryczne i przycisk alarmowy. Była tam kabina toaletowa, która zapewniała pełną prywatność osobie z niej korzystającej. Okna w celach miały małe uchylne okienka, które mogły być otwarte w celu zapewnienia dostępu do świeżego powietrza. Na oknach nie było krat ani rolet uniemożliwiających dostęp światła dziennego. W ciągu dnia cele były oświetlone 95-watową żarówką elektryczną. W nocy cele były oświetlone 60-watową żarówką elektryczną. Centralny system ogrzewania zawsze był w dobrym stanie technicznym. Temperatura w celach była utrzymywana na poziomie od +22 do +25°C latem i od +19 do +21°C zimą. Cele były sprzątane raz w tygodniu. Pościel była zmieniana za każdym razem, gdy osadzeni brali prysznic. Raz w miesiącu cele były dezynfekowane, co zapewniało, że były wolne od owadów lub gryzoni. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, cele nr 48 i 18 były przepełnione przez cały czas, gdy w nich przebywał. Podczas przetrzymywania w celi nr 48 nie zawsze zapewniano mu indywidualne łóżko. Nie miał pościeli, sztućców ani przyborów toaletowych. W celi było zainfekowane pluskwami. Oświetlenie było niewystarczające. Stół jadalny był zbyt mały, aby pomieścić wszystkich osadzonych. Skarżący musiał jeść siedząc na podłodze. Stół znajdował się w odległości 1 metra od toalety. Toaleta była oddzielona od części mieszkalnej celi murowaną ścianą o wysokości 35 centymetrów. Spłuczka była zepsuta, a toaleta powodowała stały nieprzyjemny zapach w celi. System wentylacyjny nie działał. Jedzenie było niskiej jakości. Osadzeni musieli prać swoje rzeczy w celi. Niektórzy osadzeni mieli wszy. Codzienne spacery trwały nie dłużej niż 35 do 45 minut. Plac spacerowy był zbyt mały i często przepełniony. W dniu 15 marca 2012 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko aresztowi śledczemu, twierdząc, że był przetrzymywany tam w nieludzkich i poniżających warunkach. W dniu 14 marca 2013 r. Sąd Rejonowy w Dzierżyńskim w Nowosybirsku oddalił roszczenia skarżącego. Skarżący odwołał się, kwestionując ustalenia Sądu Rejonowego dotyczące warunków jego przetrzymywania w celi nr 48. W dniu 10 września 2013 r. Sąd Obwodowy w Nowosybirsku uchylił wyrok z dnia 14 marca 2013 r. i uwzględnił w części roszczenia skarżącego. Sąd uznał, że skarżący był przetrzymywany w ciasnych warunkach w celi nr 48 i przyznał mu zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową w wysokości 10 000 rubli rosyjskich (RUB). W szczególności Sąd orzekł następująco:\n„Biorąc pod uwagę przedłożone dowody, [wynika z nich], że w rozpatrywanym okresie przestrzeń osobista przysługująca każdemu osadzonemu w celi, w której przetrzymywano skarżącego... wynosiła 2,6 m². Od 7 lutego do 16 marca 2012 r.... cela była przepełniona, a przestrzeń osobista przysługująca osadzonym wynosiła 2,2 m², 1,95 m² i 1,7 m². ...\nW powyższym świetle [sąd] uważa, że ustalono, iż w rozpatrywanym okresie przestrzeń osobista przysługująca skarżącemu w celi nr 48 w areszcie śledczym nr 1 w Nowosybirsku była niższa niż standardy określone w prawodawstwie krajowym i w orzecznictwie ETPZ.” Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, otrzymał on odszkodowanie przyznane mu wyrokiem z dnia 10 września 2013 r. w lipcu 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187397", "text": "Wnioskodawca, spółka Narodni List d.d., jest spółką akcyjną zarejestrowaną zgodnie z prawem chorwackim, z siedzibą w Zadarze. Była wydawcą tygodnika „Narodni List”. Rankiem 23 listopada 2006 r. pani Z.S.-K., która wówczas była sędzią Sądu Miejskiego w Zadarze, zawiadomiła policję o panu A.M., fotoreporterze „Narodni List”, twierdząc, że tego samego rana potajemnie robił jej zdjęcia przed budynkiem Sądu Miejskiego. Został natychmiast wezwany na przesłuchanie przez policję, po czym został zwolniony. Bronił się, twierdząc, że fotografował budynek sądu i pracowników sądu na polecenie swojego redaktora naczelnego. Tego samego dnia pani Z.S.-K. złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko wspomnianemu dziennikarzowi, stwierdzając, że popełnił on przestępstwo nieuprawnionego nagrania, zdefiniowane w art. 131 Kodeksu karnego. Następnego dnia, 24 listopada 2006 r., policja ponownie przesłuchała A.M., po czym złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko niemu w Miejskiej Prokuraturze w Zadarze (Općinsko državno odvjetništvo u Zadru). Tego samego dnia, na wniosek policji, sędzia śledczy Sądu Okręgowego w Zadarze (Županijski sud u Zadru), pan B.B., wydał nakaz przeszukania przez policję aparatu używanego przez A.M. oraz komputerów „Narodni List” w celu znalezienia zdjęć pani Z.S.-K. Podczas przeszukania, które przeprowadzono tego samego dnia w godzinach od 14.45 do 16.05 w siedzibie spółki wnioskodawcy, siedmiu policjantów w obecności dwóch świadków sprawdziło wspomniany aparat i siedem komputerów należących do spółki. Nie znaleźli żadnych zdjęć pani Z.S.-K. Tego samego dnia, 24 listopada 2006 r., portal internetowy Index relacjonował przeszukanie siedziby „Narodni List”. Krótki artykuł pośrednio krytykował przeszukanie, zauważając, że sędzia Z.S.-K. złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko fotoreporterowi A.M. za „domniemane” nieuprawnione nagranie i ironicznie określając tego dziennikarza mianem „niebezpiecznego podejrzanego”. Tego samego dnia ten portal internetowy opublikował również oświadczenie przewodniczącego Chorwackiego Komitetu Helsińskiego, Ž.P., który wyraził poparcie swojej organizacji dla „Narodni List” i stwierdził, że fotoreporter robił zdjęcia w miejscu publicznym, co nie było sprzeczne z prawem. Dodał, że to, co się dzieje, jest „całkowicie szalone”, że każdy, kto popiera zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko A.M., „nie jest przy zdrowych zmysłach” (nije pri sebi), a że cały temat jest „zbyt głupi”, by o nim dyskutować. Następnego dnia Index opublikował komentarz broniący wolności prasy i krytykujący postępowanie policji i władz sądowych w tej sprawie. Artykuł był ilustrowany dwoma zdjęciami budynku, w którym mieścił się inny sąd miejski i okręgowy. Publikując te zdjęcia, portal satyrycznie wyraził swoje poparcie dla A.M., dołączając się do niego, jak ironicznie stwierdzono w artykule, w jego zdradzieckich i „podważających działania” fotografowaniu budynków sądowych. Wobec braku dowodów winy, 12 grudnia 2006 r. Miejska Prokuratura w Zadarze umorzyła postępowanie karne przeciwko A.M. Prawie dwa lata później sędzia B.B., który wydał nakaz przeszukania siedziby spółki wnioskodawcy, wziął udział w otwarciu innej gazety w Zadarze, założonej przez pana S., kontrowersyjnego lokalnego przedsiębiorcę. Sędzia tym samym ponownie zwrócił na siebie uwagę dziennikarzy „Narodni List”. 31 października 2008 r. „Narodni List” opublikował mały artykuł na trzeciej stronie zatytułowany „Sędzia B. powinien zostać wystawiony na pośmiewisko” (Suca B. treba prikovati na stup sramote)”[1]. Artykuł, zawierający zdjęcie sędziego B., brzmiał następująco:\n„Sędzia Sądu Okręgowego w Zadarze B.B. przyszedł złożyć gratulacje S. z okazji rozpoczęcia wydawania dziennika. Mimo że nie jest to dozwolone w [...] Kodeksie Etyki Sędziowskiej ze względu na potencjalny konflikt interesów, B. mimo to wpadł na drinka ze swoim znajomym ze starych czasów. Przybycie B. przeszłoby niezauważone, gdyby ten sędzia nie stał się „słynny” [nawet] poza granicami Chorwacji w wyniku nielegalnego podpisania nakazu przeszukania [siedziby] „Narodni List”. Na podstawie tego upoważnienia stado policjantów najechało [siedzibę] „Narodni List” w poszukiwaniu zdjęć jego koleżanki, sędzi S.-K. To [ustanowiło] precedens nieznany w zachodnich demokracjach. Co B. robi w kręgach dziennikarskich, jest znane tylko załodze wokół S. Na zachodzie dziennikarze wystawiają takich sędziów na pośmiewisko.”\nSędzia B.B. poprosił gazetę o opublikowanie przeprosin, ale ta odmówiła. 26 listopada 2008 r. sędzia wniósł powództwo cywilne o zniesławienie przeciwko spółce wnioskodawcy do Sądu Miejskiego w Benkovcu (Općinski sud u Benkovcu), domagając się 50 000 chorwackich kun (HRK) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Argumentował, że artykuł stanowił otwarte zaproszenie do linczu na nim i że wyrządził szkodę jego reputacji, podważając jego moralną i zawodową integralność poprzez sugerowanie, że złamał prawo podczas wykonywania swoich obowiązków jako sędzia. W toku postępowania spółkę wnioskodawcę reprezentował pan V.Š. (patrz punkty 25, 28-29 poniżej). Wyrokiem z 10 marca 2010 r. Sąd Miejski orzekł na rzecz powoda i nakazał spółce wnioskodawcy zapłacenie mu 50 000 HRK[2] zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową w postaci nadszarpniętej reputacji, a także 6 005 HRK[3] tytułem kosztów postępowania. Istotna część tego wyroku brzmi następująco:\n„Niespornym między stronami jest, że sporny tekst stanowi osąd wartościujący...\n...\nArtykuł 21 ust. 1 Ustawy o mediach przewiduje, że wydawca, który wyrządza szkodę innej osobie poprzez [publikowanie] informacji w mediach, jest obowiązany do jej naprawienia, z wyjątkiem przypadków przewidzianych w tej samej ustawie (art. 21 ust. 4).\n...\n... ten sąd stwierdza, że pozwana [spółka], jako wydawca, ... publikując sporny tekst zatytułowany „Sędzia B. powinien zostać wystawiony na pośmiewisko” oraz [towarzyszące] zdjęcie powoda, przekroczyła granice wolności publikowania informacji ze szkodą dla powoda. [Publikując tę informację pozwana spółka], bez [przedstawienia] ważnych argumentów i wbrew etyce dziennikarskiej, wyrządziła szkodę reputacji, honorowi i godności powoda jako jednostki oraz jako sędziego Sądu Okręgowego w Zadarze. [Ten sąd stwierdza również], że sporna informacja szkodliwa nie stanowi żadnego [z typów] informacji wymienionych w art. 21 ust. 4 Ustawy o mediach. Z tych powodów powodowi przysługuje odszkodowanie za szkodę niemajątkową poniesioną w wyniku naruszenia jego praw osobistych [prava osobnosti] w rozumieniu art. 22 ust. 1 Ustawy o mediach oraz art. 1100 ust. 1 i 2 Ustawy o zobowiązaniach – a mianowicie sprawiedliwe odszkodowanie finansowe w wysokości dochodzonej w pozwie. Ustalając wysokość sprawiedliwego odszkodowania finansowego, sąd, kierując się zasadą proporcjonalności, wziął pod uwagę skutki oświadczeń pozwanej [spółki], które przekroczyły granice dopuszczalnej krytyki ...”\nWyrokiem z 3 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Splicie (Županijski sud u Splitu) oddalił apelację spółki wnioskodawcy i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, który tym samym stał się prawomocny. Istotna część wyroku drugiej instancji brzmi następująco:\n„... w swoich argumentach apelacyjnych pozwana [spółka] w rzeczywistości podaje powody, którymi uzasadnia publikację spornego artykułu.\nNie ma jednak dla tego uzasadnienia. Zaczynając od nagłówka („Sędzia B. powinien zostać wystawiony na pośmiewisko”), sporny artykuł nie używa akceptowalnych i normalnych sposobów wyrażania się. W tym sensie warto zauważyć następujące stwierdzenia: „Przybycie B. przeszłoby niezauważone, gdyby ten sędzia nie stał się „słynny” [nawet] poza granicami Chorwacji w wyniku nielegalnego podpisania nakazu przeszukania [siedziby] „Narodni List”” oraz „Co B. robi w kręgach dziennikarskich, jest znane tylko załodze wokół S. Na zachodzie dziennikarze wystawiają takich sędziów na pośmiewisko”. [Te stwierdzenia] reprezentują poważny atak medialny na osobę powoda [mający na celu] rozliczenie się z [nim] w bardzo nieuprzejmy sposób, z powodu [niezadowolenia pozwanej spółki] z decyzji, którą powoda podjął w wykonywaniu swojego obowiązku sędziego. Artykuł przedstawia powoda jako osobę niegodną pełnienia funkcji sędziowskiej i podważa jego kompetencje zawodowe... Honor, reputacja i godność powoda, a także jego godność zawodowa, zostały w ten sposób naruszone, co uzasadnia przyznanie odszkodowania za szkodę niemajątkową z tytułu naruszenia jego praw osobistych.\n...\n... publikując informacje zawierające osądy wartościujące, dziennikarze są obowiązani szanować godność, honor i reputację osoby, o której piszą, i unikać używania wyrażeń obelżywych i poniżających, ponieważ wydawca nie może uciec od odpowiedzialności za szkody, gdy... osąd wartościujący jest wyrażany w sposób obelżywy.”\nNastępnie spółka wnioskodawca w dniu 16 lutego 2011 r. złożyła skargę konstytucyjną, powołując się na naruszenie jej wolności wyrażania opinii i prawa do rzetelnego procesu, obu gwarantowanych przez Konstytucję. Powołała się również na art. 10 Konwencji. Decyzją z 19 października 2011 r. Sąd Konstytucyjny (Ustavni sud Republike Hrvatske) oddalił skargę konstytucyjną spółki wnioskodawcy. Uznał, że wolność wyrażania opinii nie jest absolutna i może być ograniczona w celu ochrony godności, reputacji i honoru innych, które prawa są również gwarantowane przez Konstytucję. W szczególności Sąd Konstytucyjny uznał, że sądy powszechne prawidłowo zastosowały odpowiednie prawo materialne i podały wystarczające uzasadnienie swoich wyroków.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187738", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i jest osadzony w Labytnangi, w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. 22 maja 2008 r. skarżący trafił do kolonii karnej IK-8 w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. 31 marca 2008 r. żona skarżącego wszczęła postępowanie rozwodowe. 9 kwietnia 2008 r. Sędzia Pokoju Okręgu nr 2 Rejonu Krasnosulińskiego Obwodu Rostowskiego („Sędzia Pokoju”) wysłał list rogatory do sądów Obwodu Tiumeńskiego, prosząc o przesłuchanie skarżącego i ustalenie, czy życzył on sobie wziąć udział w rozprawie osobiście. 22 kwietnia 2008 r. Tiumeński Oddział Regionalny Departamentu Sądowego otrzymał list. 4 lipca 2008 r. Sędzia Pokoju w Labytnangi wyznaczył termin przesłuchania skarżącego na 18 lipca 2008 r. i wysłał dwa wezwania pod jego adres domowy, który żona wskazała w pozwie. Oba wezwania zostały zwrócone jako niedoręczone. 10 września 2009 r. sądy obwodu tiumeńskiego poinformowały Sędziego Pokoju, że nie było możliwe skontaktowanie się ze skarżącym. Tego samego dnia Sędzia Pokoju zdecydował o przeprowadzeniu rozprawy w nieobecności skarżącego, stwierdzając, że choć skarżący miał miejsce zameldowania pod adresem wskazanym przez powódkę, nie stawił się na przesłuchanie przed Sędzią Pokoju. 18 września 2008 r. Sędzia Pokoju orzekł rozwód. Tego samego dnia odpis orzeczenia został wysłany pod adres domowy skarżącego. 20 listopada 2013 r. skarżący dowiedział się o wyroku z 18 września 2008 r. Zwrócił się o przedłużenie terminu do wniesienia odwołania od niego. Podnosił, że nigdy nie otrzymał wyroku z 18 września 2008 r. i że wcześniej nie wiedział o toczącym się postępowaniu rozwodowym. 26 grudnia 2013 r. Sędzia Pokoju przesłuchał byłą żonę skarżącego, która twierdziła, że skarżący powinien był wiedzieć o postępowaniu rozwodowym w 2008 r., ponieważ jego matka otrzymała prawomocny wyrok z 18 września 2008 r. Sędzia Pokoju uznał, że wyciąg z wyroku został doręczony skarżącemu osobiście 31 października 2008 r. i oddalił wniosek skarżącego o przedłużenie terminu do wniesienia odwołania. Rozprawa odbyła się w nieobecności skarżącego. Skarżący wniósł odwołanie od tej decyzji. 15 maja 2014 r. Sąd Rejonowy w Krasnosulińsku Obwodu Rostowskiego utrzymał w mocy decyzję z 26 grudnia 2013 r., ponownie rozpoznając sprawę w nieobecności skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187820", "text": "Drugi skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Prilepie. 8 listopada 2008 r. siedem osób, w tym drugi skarżący, założyło stowarzyszenie skarżące. Założyciele przyjęli kilka dokumentów dotyczących stowarzyszenia skarżącego, w tym jego Statut, którego odpowiednie fragmenty brzmią następująco:\nArtykuł 1\n„Kościół Prawdziwych Prawosławnych Chrześcijan Macedonii [zwany dalej „Kościół”] jest dobrowolnym stowarzyszeniem osób, które realizują, poprzez swoje przekonania religijne i źródła doktrynalne, wolność religii ... poprzez kaznodziejstwo; modlitwę; obrzędy religijne; oraz inne formy wyrażania”.\nArtykuł 3\n„Siedziba [stowarzyszenia skarżącego] znajduje się pod [nazwa ulicy]”.\nArtykuł 8\n„Cele Kościoła są następujące:\n...\n- promować, stymulować i edukować członków w zakresie życia i rozwoju duchowego;\n- prowadzić i organizować edukację religijną; edukacyjne dyskusje i wykłady religijne; publiczne debaty religijne; wizyty w klasztorach ... w celu prowadzenia sesji kaznodziejskich; spotkań modlitewnych ... i innych obrzędów prawosławnych;\n- organizować fundusze humanitarne i działania na rzecz dobra i wsparcia ludzi;\n- opiekować się i wspierać wszystkich, którzy potrzebują pomocy ...;\n...\n- informować wyznawców prawosławia o świętach i kulturze religijnej;\n- publikować biuletyny, materiały, publikacje, książki i materiały reklamowe o treści prawosławnej;\n- organizować i prowadzić wspólne spotkania, obrzędy i inne działalności religijne z innymi kościołami prawosławnymi w Państwie i za granicą, z którymi Kościół pozostaje w unii.”\n...”\nArtykuł 9\n„W ramach swojej działalności Kościół będzie publikować literaturę o treści prawosławnej i tworzyć fundusze, w szczególności na:\n- publikację biuletynów i czasopism ...;\n- publikację kronik dotyczących pracy członków;\n- publikację książek;\n- tworzenie funduszy na pomoc finansową.”\nArtykuł 11\n„Działalność wydawnicza i humanitarna Kościoła, a także fundusze, które założy, będą finansowane z:\n- sponsorowania;\n- darowizn;\n- składek;\n- funduszy uzyskanych z własnej działalności gospodarczej.”\nArtykuł 27\n„Kościół będzie finansowany z:\n- działalności gospodarczej;\n- sponsorowania;\n- darowizn;\n- dobrowolnych składek i funduszy itp.” 26 listopada 2008 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wyraziło zgodę stowarzyszeniu skarżącemu na używanie słowa „Macedonia” w nazwie. 3 grudnia 2008 r. drugi skarżący, działając jako upoważniony przedstawiciel stowarzyszenia skarżącego, złożył wniosek o jego rejestrację jako stowarzyszenia religijnego. Jak stwierdzono we wniosku, załączono do niego, między innymi, dowody, że jego założyciele są obywatelami macedońskimi. Pismem z 19 grudnia 2008 r. Sąd Pierwszej Instancji w Skopje („Sąd Rejestrowy”) potwierdził otrzymanie wszystkich załączonych dokumentów i zwrócił się do skarżących o uzupełnienie wniosku poprzez określenie formy organizacyjnej, pod którą stowarzyszenie skarżące ubiega się o rejestrację. 5 stycznia 2009 r. skarżący odpowiedzieli, że stowarzyszenie skarżące ubiega się o rejestrację jako kościół. 6 marca 2009 r. Sąd Rejestrowy odrzucił wniosek jako niekompletny. Chociaż potwierdził, że dokumentacja dotycząca obywatelstwa znajdowała się w aktach, sąd stwierdził, że nie jest w stanie ustalić, czy wniosek o rejestrację został złożony w odpowiednim czasie. Decyzja ta została uchylona na skutek odwołania przez Sąd Okręgowy w Skopje, który nie znalazł powodów, dla których Sąd Rejestrowy nie zwrócił się do skarżących o uzupełnienie wniosku w tym zakresie w swoim wezwaniu z 19 grudnia 2008 r. 10 maja 2010 r. Sąd Rejestrowy oddalił „wniosek stowarzyszenia skarżącego” o rejestrację, stwierdzając, że wnioskował on o rejestrację jako podmiot religijny na mocy Ustawy o statusie prawnym kościołów, wspólnot religijnych i grup religijnych („ustawa z 2007 r.”) tylko z przyczyn formalnych, podczas gdy w praktyce działałby jako stowarzyszenie obywateli, do której zastosowanie ma Ustawa o stowarzyszeniach obywatelskich i fundacjach. W związku z tym sąd stwierdził, że: (a) treść Artykułu 1 Statutu nie była identyczna z treścią paragrafu 2 ustawy z 2007 r.; (b) Artykuły 9 i 10 Statutu określały, że stowarzyszenie skarżące będzie publikować literaturę o treści religijnej i tworzyć fundusze, co, według sądu, było sprzeczne z celami określonymi w paragrafie 2 ustawy z 2007 r. W związku z tym zauważono, że Artykuły 11 i 27 Statutu określały, że stowarzyszenie skarżące będzie finansowane, między innymi, z działalności gospodarczej (стопанска дејност), co było sprzeczne z paragrafami 30-33 ustawy z 2007 r.; (c) nie było dowodów na to, że założyciele i drugi skarżący są obywatelami macedońskimi; oraz (d) mimo że założyciele przyjęli wymagane dokumenty do rejestracji stowarzyszenia skarżącego, nie omówili kwestii określonych w paragrafie 13(1)(2-6) ustawy z 2007 r. Powołując się na paragrafy 7 i 8 ustawy z 2007 r., sąd stwierdził również, że:\n„Rejestracja dobrowolnego stowarzyszenia osób fizycznych pod nazwą „Kościół Prawdziwych Prawosławnych Chrześcijan Macedonii” ... naruszyłaby wolność religii ... wszystkich osób fizycznych-wyznawców, którzy realizują [swoją] wolność religii poprzez już zarejestrowane wspólnoty religijne, a w szczególności legalny status prawny innych zarejestrowanych dobrowolnych stowarzyszeń osób fizycznych ... i ich organów zarządzających; hierarchii; ich kompetencji; tytułów; działalności religijnej i wszystkiego, co jest regulowane przez ich przepisy ...\n... wolne wyznawanie religii nie może zagrażać ... prawom człowieka i wolnościom innych ...” Drugi skarżący wniósł odwołanie do Sądu Okręgowego w Skopje, w którym skarżył w imieniu stowarzyszenia skarżącego, że powody podane przez Sąd Rejestrowy były niejasne i sprzeczne. W związku z tym argumentował, między innymi, że złożył kopie dokumentów potwierdzających obywatelstwo założycieli; że paragraf 31 ustawy z 2007 r. przewiduje, że podmioty religijne mogą publikować odpowiednią literaturę; że źródła dochodu przewidziane w Statucie odpowiadają tym określonym w ustawie z 2007 r.; oraz że Sąd Rejestrowy nie wyjaśnił, w jaki sposób i dlaczego rejestracja stowarzyszenia skarżącego wpłynęłaby na przekonania religijne i organy zarządzające innych zarejestrowanych wspólnot religijnych. 16 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Skopje utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji, stwierdzając, że zawarte w niej uzasadnienie było jasne i spójne. Stwierdził, że Artykuł 11 Statutu przewiduje, że stowarzyszenie skarżące będzie finansowane z funduszy uzyskanych z działalności gospodarczej, co implikuje, że będzie działać dla zysku, co jest sprzeczne z paragrafem 33(2) ustawy z 2007 r. Ponadto zgoda wydana przez Ministerstwo Sprawiedliwości w dniu 26 listopada 2008 r. (patrz paragraf 6 powyżej) dotyczyła „Kościół Prawdziwych Prawosławnych Chrześcijan”, a nie „Kościół Prawdziwych Prawosławnych Chrześcijan Macedonii”. Na koniec ustalono, że w aktach sprawy nie ma dowodów dotyczących obywatelstwa założycieli i drugiego skarżącego. Sąd nie odniósł się do pozostałych zarzutów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187923", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1971 roku i mieszka w Małynie, w obwodzie żytomierskim. 17 listopada 1993 r. M. urodziła córkę, K. W związku z tym, że Wnioskodawca utrzymywał stosunki z M. w tamtym czasie, 2 grudnia 1993 r. uznał ojcostwo K., składając odpowiednie oświadczenie przed organami. 23 marca 2000 r. Wnioskodawca poślubił M. Rozwiedli się w 2006 r. W lipcu 2006 r. Wnioskodawca wszczął postępowanie przed Sądem Rejonowym w Małynie przeciwko M., kwestionując ojcostwo K. Wnioskodawca twierdził, że mimo iż w tamtym czasie był żonaty z inną kobietą, utrzymywał stosunki z M. i był pewien, że jest ojcem dziecka, w związku z czym uznał ojcostwo. Jednak w 2005 r. miał powody, by wątpić w swoje ojcostwo. 24 marca 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Wnioskodawcy, powołując się na opinię biegłego genetyka, która wykluczyła możliwość, by Wnioskodawca był biologicznym ojcem K. Sąd stwierdził, że Wnioskodawca miał prawo kwestionować swoje ojcostwo, ponieważ w aktach sprawy nie było dowodów sugerujących, że w chwili uznawania ojcostwa K. wiedział, że nie jest ojcem dziecka. M. odwołała się, twierdząc, że od stycznia 1993 r. ona i Wnioskodawca mieszkali razem nie będąc małżeństwem oraz że nigdy nie miała wątpliwości co do ojcostwa Wnioskodawcy wobec K. Argumentowała ona, między innymi, że opinia biegłego genetyka nie była wiarygodna. 29 maja 2008 r. Żytomierski Sąd Okręgowy uchylił decyzję sądu pierwszej instancji i orzekł, że na mocy art. 56 Kodeksu Rodzinnego i Małżeńskiego Wnioskodawca nie miał prawa kwestionować swojego ojcostwa, ponieważ w chwili uznawania ojcostwa K. wiedział, że nie jest jej ojcem. Na poparcie tego ustalenia Sąd Okręgowy zauważył, że przed narodzinami K. Wnioskodawca i M. nie byli małżeństwem, nie mieszkali razem (wskazując w szczególności, że między lutym a kwietniem 1993 r. Wnioskodawca mieszkał w innym mieście) oraz że Wnioskodawca był w tamtym czasie żonaty z inną kobietą. Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną, twierdząc, że nie było podstaw dla Sądu Okręgowego, aby stwierdził, iż w danym czasie wiedział on, że nie jest biologicznym ojcem dziecka. W aktach sprawy nie było takiego dowodu, a Sąd Okręgowy przekroczył swoje uprawnienia, wyciągając taki wniosek. 9 września 2008 r. Sąd Najwyższy Ukrainy oddalił skargę Wnioskodawcy jako bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187921", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Znamensku. Skarżący jest byłym oficerem wojskowym. Pełnił służbę wojskową i mieszkał z rodziną w Znamensku, zamkniętej jednostce administracyjno-terytorialnej obwodu astrachańskiego. Od 1975 roku był zarejestrowany w miejscu zamieszkania przy ul. 9 Maja 71, mieszkanie 18, w Znamensku. W 1998 roku został zwolniony ze służby wojskowej i zarejestrowany jako osoba potrzebująca mieszkania w wybranym przez siebie mieście, Moskwie. W 2002 roku dwuosobowa rodzina skarżącego została wpisana na listę osób uprawnionych do otrzymania certyfikatu mieszkaniowego. W 2004 roku sąd krajowy uznał syna skarżącego, jego żonę oraz ich syna (wnuka skarżącego) za członków rodziny skarżącego. Skarżący zwrócił się do władz mieszkaniowych o zmianę wcześniejszej decyzji w celu włączenia powyższych osób do listy członków rodziny uprawnionych do certyfikatu mieszkaniowego. W 2006 roku Międzywydziałowa Komisja Miejska ds. Programu Państwowych Certyfikatów Mieszkaniowych Departamentu Polityki Mieszkaniowej i Funduszu Mieszkaniowego Moskwy (moskiewska komisja mieszkaniowa) odrzuciła jego wniosek i uchyliła swoją decyzję z 2002 roku, powołując się na zmianę legislacji dotyczącej finansowania przesiedleń z zamkniętych jednostek administracyjno-terytorialnych. Skarżący zaskarżył odmowę do sądu. 9 kwietnia 2007 roku Sąd Miejski w Znamensku w obwodzie astrachańskim uwzględnił jego powództwo, uznając, że powołanie się na zmiany legislacyjne nie ma zastosowania w sprawie skarżącego. Sąd potwierdził prawo skarżącego i jego czterech członków rodziny do zabezpieczenia mieszkaniowego w formie certyfikatu mieszkaniowego, które ma zostać zrealizowane kosztem budżetu federalnego i w miejscu rejestracji powodów jako osób potrzebujących mieszkania. Sąd nakazał moskiewskiej komisji mieszkaniowej wpisać pięcioosobową rodzinę skarżącego na „listę zleceń” (список-заявка) w celu otrzymania państwowego certyfikatu mieszkaniowego. Wyrok stał się prawomocny 20 kwietnia 2007 roku. Wydaje się, że przedstawiciele organu dłużnika nie byli obecni na rozprawie i wnioskowali o rozpoznanie sprawy w ich nieobecności na podstawie pisemnych wyjaśnień. Zgodnie z pismem Sądu Miejskiego w Znamensku z 4 lipca 2017 roku, 6 czerwca 2007 roku sąd wysłał odpis wyroku do organu pozwanego faksem i pocztą. W aktach sądowych zachowano zapis transmisji stwierdzający, że faks został przesłany „prawidłowo”. W aktach sprawy nie było dalszych dokumentów potwierdzających odbiór wyroku przez pozwanego. 10 lutego 2011 roku Departament Polityki Mieszkaniowej i Funduszu Mieszkaniowego Moskwy przeprowadził kampanię ponownej rejestracji osób potrzebujących mieszkania i wysłał do skarżącego list określający listę jedenastu dokumentów do dostarczenia, w tym między innymi poświadczoną kopię decyzji o zwolnieniu skarżącego ze służby ze wskazaniem przyczyny zwolnienia, a także dokumenty potwierdzające jego prawo do mieszkania w Znamensku. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, 26 marca 2011 roku wysłał wymagane dokumenty do organu pocztą. Złożył kopię wniosku z 10 lutego 2011 roku oraz potwierdzenie nadania przesyłki pocztowej z 26 marca 2011 roku zawierające adres organu wnioskującego w części „adresat”, na poparcie swoich twierdzeń. 5 maja 2015 roku Miejski Departament Zasobów Rządu Moskwy poinformował Przedstawiciela Federacji Rosyjskiej przy Trybunale, że w pewnym momencie rozpatrywali nieokreślony wniosek skarżącego dotyczący kwestii mieszkaniowej. Organ ustalił, że w dokumentacji skarżącego brakuje kilku dokumentów, mianowicie poświadczonej kopii decyzji o zwolnieniu skarżącego ze służby ze wskazaniem przyczyny zwolnienia, a także dokumentów potwierdzających jego prawo do mieszkania w Znamensku, i wezwał skarżącego do dostarczenia dokumentów. Adres skarżącego podany w liście brzmiał następująco: ul. 9 Maja 71, mieszkanie 118. Pomimo kilku przypomnień skarżący nie dostarczył wymaganych dokumentów. W konsekwencji, 3 lipca 2012 roku Departament Polityki Mieszkaniowej i Funduszu Mieszkaniowego Moskwy zdecydował o skreśleniu rodziny skarżącego z list osób potrzebujących mieszkania. Nie było podstaw do przyznania im mieszkania. Organ nie otrzymał odpisu wyroku z 9 kwietnia 2007 roku do wykonania. Zgodnie z listem z 22 sierpnia 2016 roku wysłanym przez Departament Polityki Mieszkaniowej i Funduszu Mieszkaniowego Moskwy do Przedstawiciela Federacji Rosyjskiej przy Trybunale, organ nie otrzymał odpisu wyroku z 9 kwietnia 2007 roku, a skarżący nie ubiegał się o certyfikat mieszkaniowy „z dokumentami”. Organ podał dalej, że na mocy Dekretu Rządu Moskwy z 14 lutego 2012 roku nr 43-ПП w sprawie zabezpieczenia mieszkaniowego niektórych kategorii obywateli, od tej daty przyznawanie certyfikatów mieszkaniowych było zapewniane przez Departament Zabezpieczenia Mieszkaniowego Ministerstwa Obrony. 1 listopada 2011 roku administracja zamkniętej jednostki administracyjno-terytorialnej Znamensk w obwodzie astrachańskim zawarła ze skarżącym umowę najmu socjalnego dotyczącą trzypokojowego mieszkania w Znamensku (patrz punkt 7 powyżej). Umowa przewidywała, że pięciu członków rodziny skarżącego, a mianowicie jego syn, córka, żona syna i ich dwoje dzieci, wprowadzi się do mieszkania razem ze skarżącym. W 2016 roku syn skarżącego rozwiedział się z żoną. Dzieci pozostały z nią. 6 lutego 2017 roku sąd krajowy uwzględnił wniosek skarżącego o zaprzestanie korzystania z mieszkania przez byłą żonę syna i ich dzieci. 20 czerwca 2017 roku umowa najmu socjalnego z 1 listopada 2011 roku została zmieniona w celu określenia, że trzech członków rodziny (żona, syn i córka skarżącego) wprowadzi się do mieszkania razem ze skarżącym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187457", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Belgii. W chwili zdarzeń studiował na uniwersytecie w Konstancy, gdzie przebywał od października 2006 roku. 3 kwietnia 2008 r. Dyrekcja ds. Śledztw w Sprawach Przestępczości Zorganizowanej i Terroryzmu (DIICOT) przy prokuraturze okręgu Tulcea wszczęła śledztwo karne przeciwko O.D.A., studentowi tego samego uniwersytetu co skarżący, w związku z podejrzeniem handlu narkotykami. Około godziny 13:30 18 kwietnia 2008 r. O.D.A. został przyłapany na próbie wysłania autobusem paczki zawierającej dwanaście tabletek LSD podczas operacji pod przykrywką zorganizowanej przez DIICOT. Narkotyki miały trafić do agenta pod przykrywką, który wcześniej skontaktował się z O.D.A., prosząc o sprzedaż mu narkotyków. O.D.A. został natychmiast przewieziony do komisariatu policji okręgu Tulcea, gdzie złożył pisemne zeznanie, stwierdzając, że „miał” narkotyki od skarżącego. W swoim zeznaniu powiedział również, że został poinformowany, że przysługuje mu prawo do adwokata, ale zrzekł się tego prawa. Tego samego dnia prokurator prowadzący sprawę złożył do sądu okręgu Tulcea wniosek o przeszukanie mieszkań O.D.A. i skarżącego. We wniosku prokurator stwierdził, że na mocy decyzji wydanej 18 kwietnia 2008 r. śledztwo karne wszczęte przeciwko O.D.A. zostało rozszerzone na skarżącego w związku z podejrzeniem handlu narkotykami. Przeszukanie zostało autoryzowane przez sędziego. Podczas przeszukania, które odbyło się wieczorem 18 kwietnia 2008 r., w pokoju skarżącego znaleziono 4,12 gramów marihuany i pięćdziesiąt jedna tabletek LSD. Po przeszukaniu, około godziny 22:00, skarżącego najpierw przewieziono do szpitala na test toksykologiczny, a następnie do komisariatu policji okręgu Tulcea (w mieście Tulcea, 125 km od Konstancy), gdzie funkcjonariusz policji poprosił go o złożenie zeznania. Skarżący własnoręcznie napisał zeznanie (w języku angielskim), w którym wyjaśnił następująco:\n„... mój brat i ja podróżujemy często ... do Belgii.... Będąc w [Belgii], mój brat i ja wielokrotnie jeździliśmy do Holandii, by palić THC ... Pierwszy i jedyny raz, kiedy przywiozłem narkotyki do Rumunii, był 2 miesiące temu. Kupiłem te narkotyki od przyjaciela mojego przyjaciela ... Zaoferował mi układ od kogoś, kogo znał. Dałem mojemu przyjacielowi pieniądze, 450 euro, a on wrócił dzień później z 200 gramami haszyszu i 60 tabletkami LSD, które były prezentem... Po wypaleniu około 40 gramów z tego, mój brat i ja zawinęliśmy haszysz i LSD w czarną torbę foliową i włożyliśmy do kieszeni spodni, a następnie spakowaliśmy do walizki wśród innych ubrań. ...”\nDalej stwierdził, że ponieważ nie zażywa LSD i potrzebował pieniędzy, postanowił sprzedać O.D.A. dziewięć tabletek LSD. Na koniec powiedział, że nigdy wcześniej nie sprzedawał żadnych narkotyków, że nie jest handlarzem narkotykami i że żałuje swoich czynów, których nigdy więcej nie powtórzy. U dołu pierwszej strony zeznanie zostało podpisane i opatrzone datą 18 kwietnia 2008 r. przez funkcjonariusza policji. Oprócz podpisu skarżącego na zeznaniu znajdował się dodatkowy podpis przypominający podpis adwokata powołanego w jego imieniu oraz, na dole strony, data 19 kwietnia 2008 r. Następnie skarżącego przewieziono do siedziby DIICOT, gdzie o godzinie 14:15 19 kwietnia 2008 r. prokurator poinformował go o stawianych mu zarzutach, a mianowicie o nielegalnym posiadaniu, przywożeniu i handlu narkotykami. Jednocześnie skarżący został poinformowany o prawie do tłumacza i adwokata własnego wyboru oraz do pozostania milczenia. Następnie odczytano mu zarzuty w obecności adwokata i tłumacza języka angielskiego – obaj powołani w jego imieniu przez władze – którzy asystowali mu również podczas późniejszego przesłuchania przez prokuratora. Wszystkie powyższe informacje zostały zawarte w protokole sporządzonym 19 kwietnia 2008 r. o godzinie 14:15 i podpisanym przez prokuratora, skarżącego, a także przez jego powołanego adwokata i tłumacza. Po tym, jak pierwotne zeznanie skarżącego złożone policji zostało przetłumaczone na język rumuński przez tłumacza, prokurator zebrał od niego nowe zeznanie. W tym zeznaniu, które było w języku rumuńskim i podpisane przez skarżącego, adwokata, tłumacza i prokuratora, skarżący powtórzył poprzednie zeznanie złożone policji (patrz punkt 9 powyżej), ale tym razem stwierdził, że nie wiedział o LSD w swoim bagażu, dopóki nie rozpakował się w akademiku. Skarżący powiedział również: „Nie mam zastrzeżeń do władz policji ani prokuratora”. Po formalnym postawieniu mu zarzutów, o godzinie 15:45 w obecności adwokata i tłumacza, skarżący oświadczył, że „utrzymuje swoje poprzednie zeznania”. Tego samego dnia wniosek prokuratora o tymczasowe aresztowanie skarżącego i O.D.A. został odrzucony przez sąd okręgu Tulcea, ponieważ obaj mężczyźni nie mieli karty karnej, byli studentami i dobrowolnie współpracowali z organami śledczymi. Późnym wieczorem skarżącemu pozwolono opuścić prokuraturę. 3 czerwca 2008 r. skarżący i O.D.A. stanęli przed sądem pod zarzutem nielegalnego posiadania, przywożenia i handlu narkotykami. Sąd Okręgowy w Tulcea rozpoznawał sprawę karną od września do października 2008 r. Skarżący, który był reprezentowany przez dwóch adwokatów własnego wyboru i nie kwestionował stawianych mu zarzutów, zgłosił przed sądem liczne zastrzeżenia dotyczące nieprawidłowości proceduralnych podczas śledztwa. Stwierdził między innymi, że po przeszukaniu wieczorem 18 kwietnia 2008 r. był zatrzymany przez policję od godziny 22:00 do następnego dnia, kiedy wniosek prokuratora o jego aresztowanie został odrzucony przez sąd. Argumentował, że jego pierwotne zeznanie złożone policji podczas zatrzymania (patrz punkt 9 powyżej) nie powinno być brane pod uwagę, ponieważ zostało złożone w nieobecności adwokata i tłumacza, a w rezultacie nie zrozumiał swoich praw. 24 października 2008 r. Sąd Okręgowy w Tulcea uznał skarżącego za winnego nielegalnego posiadania, przywożenia i handlu narkotykami i wymierzył mu trzyletnią karę w zawieszeniu. Został ukarany grzywną w wysokości 1000 rumuńskich lei ((ROL) – około 270 euro (EUR)). Opierając się na dowodach zebranych podczas śledztwa i procesu, sąd ustalił fakty w następujący sposób. W lutym 2008 r. skarżący i jego brat pojechali do Belgii, aby odwiedzić ojca, a stamtąd do Amsterdamu, aby palić THC. W drodze powrotnej skarżący ukrył w swoim bagażu i przywiózł do Rumunii 200 gramów haszyszu i 60 tabletek LSD, narkotyki, które uzyskał od przyjaciela studiującego w Belgii. Skarżący twierdził, że w tamtym czasie nie wiedział o LSD, które było prezentem od przyjaciela, i odkrył je dopiero po rozpakowaniu w akademiku. Sąd uznał jednak, że skarżący nie może twierdzić, że nie był świadomy zawartości swojego bagażu, ponieważ w swoim pierwszym zeznaniu (patrz punkt 9 powyżej) zadeklarował, że osobiście spakował LSD w czarną torbę do swojej walizki. Sąd uznał dalej, że O.D.A., który dawniej palił razem ze skarżącym, odpowiedział na prośbę o narkotyki od innych studentów, ponieważ potrzebował pieniędzy. Według jego zeznań, kupił od skarżącego około 40 gramów marihuany kilka razy oraz dwanaście tabletek LSD, które sprzedał z zyskiem. 18 kwietnia 2008 r. O.D.A. został przyłapany na próbie sprzedaży dwunastu tabletek LSD. Sąd stwierdził, że oparł swój wyrok na następujących dowodach: ekspertyzie technicznej narkotyków, raportach toksykologicznych, zeznaniach oskarżonych i zeznaniach świadków. Co do wniosku skarżącego o pominięcie jego pierwotnego zeznania, sąd stwierdził:\n„W odniesieniu do oskarżonego [K.C.], nie tylko odmówił on zeznań przed tym sądem, ale próbował – osobiście i za pośrednictwem swoich adwokatów – wykluczyć z sprawy zeznania, które złożył przed prokuratorem, twierdząc, że nie został poinformowany o swoich prawach i że nie był zadowolony z usług tłumacza.\nPo weryfikacji tych zarzutów sąd stwierdza, że oskarżeni zostali poinformowani o zarzutach oraz o prawie do milczenia i do reprezentowania przez adwokata własnego wyboru.\nOskarżony K.C. został poinformowany o swoich prawach 19 kwietnia 2008 r., o [godz. 14:15], w obecności swojego tłumacza i adwokata, [a następnie był] przesłuchiwany.\nW odniesieniu do usług tłumacza, oskarżony mógł złożyć skargę do prokuratora, jeśli nie był zadowolony, czego jednak nie uczynił.”\nSkarżący odwołał się od tego wyroku, powtarzając swoje poprzednie argumenty. 3 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny w Konstancy oddalił apelację skarżącego jako bezzasadną. W odpowiedzi na jego argumenty zauważył, że był reprezentowany przez adwokata i korzystał z usług tłumacza przez cały tok postępowania karnego, zgodnie z gwarancjami artykułu 6 Konwencji. Sąd uznał dalej, że:\n„Charakter sprawy i osoby zaangażowane, w szczególnym miejscu – kampusie uniwersyteckim – wymagały pilnych środków dochodzeniowych, dlatego nie można twierdzić, że naruszono domniemanie niewinności lub że oskarżeni zostali pozbawieni prawa do obrony.”\nSkarżący wniósł skargę kasacyjną (recurs). Argumentował między innymi, że był przetrzymywany na komisariacie policji i w prokuraturze bez podstawy prawnej przez nieuzasadniony czas (dwadzieścia dwa godziny); podkreślił również, że jego pierwotne przyznanie się zostało złożone, gdy był zatrzymany na komisariacie bez tłumacza, w nieobecności adwokata i po groźbach ze strony strażącego go funkcjonariusza policji. Ponadto twierdził, że najpoważniejsze zarzuty przeciwko niemu opierały się jedynie na tym pierwotnym przyznaniu się i zeznaniu O.D.A. – również złożonym w nieobecności adwokata – oraz na ustaleniach z przeszukania, które jego zdaniem nie zostało przeprowadzone zgodnie z wymogami proceduralnymi. Skarżący dodał, że naruszone zostało jego prawo do niezwłocznego poinformowania go w języku, który rozumie, i w szczegółowy sposób o naturze i przyczynie zarzutu przeciwko niemu, przewidziane w art. 6 § 3 Konwencji. 21 stycznia 2010 r. Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną skarżącego z mocą ostateczną. Sąd przeprowadził ponowną analizę dowodów w aktach i orzekł, że gwarancje rzetelnego procesu w rozumieniu artykułu 6 Konwencji zostały zachowane w odniesieniu do obu oskarżonych, ponieważ zapewniono im pomoc prawną i korzystali z procesu kontradyktoryjnego, w którym wszystkie ich argumenty zostały zbadane i rozpatrzone. W konkluzji sąd uznał, że postępowanie, rozpatrywane jako całość, było rzetelne. W odniesieniu do konkretnego zarzutu skarżącego dotyczącego jego pierwotnego zeznania złożonego policji, sąd orzekł następująco:\n„ ... zeznania złożone przez skarżącego i O.D.A. ... były zgodne z wymogami prawnymi ... dla odpowiednich etapów śledztwa, odzwierciedlały ich wolę w odpowiednim czasie, obaj oskarżeni mieli zdolność do zrozumienia przedstawionych im praw, będąc studentami i nawet bez studiów prawniczych, mogli zrozumieć zakres swoich praw i obowiązków.”\nSąd zauważył dalej, że O.D.A. wyraźnie zrzekł się prawa do pomocy prawnej (patrz punkt 6 powyżej), podczas gdy skarżący, który został również poinformowany o prawie do tłumacza, wyraził życzenie, aby mu go przydzielono. Sąd zauważył również, że w aktach znajdowała się decyzja prokuratora o powołaniu tłumacza języka angielskiego w sprawie oraz protokół podpisany przez skarżącego i tłumacza poświadczający, że skarżący został poinformowany o prawie do reprezentowania przez adwokata własnego wyboru i o prawie do milczenia (patrz punkt 10 powyżej). Sąd concluded, że w każdym razie skarżący nie był w żadnym momencie zatrzymany i dlatego pomoc prawna nie była w jego sytuacji obowiązkowa. Pozostałe argumenty podniesione przez skarżącego zostały oddalone przez sąd jako nieudowodnione. Przez cały proces skarżący był reprezentowany przez dwóch adwokatów własnego wyboru i wspomagany przez sądowego tłumacza języka angielskiego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187819", "text": "29 października 2008 r. O.M., M.I. oraz B.T., byłe mniszki Macedońskiego Kościoła Prawosławnego („MKP”), założyły stowarzyszenie wnioskodawcy. Protokół ze zgromadzenia założycielskiego (записник од основачкото собрание) zawierał następujące oświadczenie:\n„... zebrane na zgromadzeniu mniszki nie akceptują nauki Macedońskiego Kościoła Prawosławnego, którą uważają za błędną i nieprawosławną. (W konsekwencji) nie chcą utrzymywać żadnych stosunków kanonicznych z biskupami i kapłanami Macedońskiego Kościoła Prawosławnego. Nie tylko ten kościół znajduje się w rozłamie (раскол) ze wszystkimi innymi kościołami prawosławnymi, ale nie jest uznawany przez nikogo. Wynika to z faktu, że wszystkie inne kościoły uważają jego naukę za heretycką i błędną. My ... nie chcemy marnować życia w religijnych wątpliwościach ... bycia prowadzonymi przez niedojrzałych i niewierzących ludzi ... bylibyśmy obrażeni na gruncie religijnym, gdybyśmy byli kojarzeni z inną wspólnotą religijną ...” Tego samego dnia członkowie założyciele sporządzili następujące dokumenty urzędowe: (a) decyzję założycielską; (b) decyzje upoważniające O.M. do reprezentowania stowarzyszenia wnioskodawcy i złożenia wniosku o jego rejestrację; oraz (c) Statut (Статут) stowarzyszenia wnioskodawcy. Istotne fragmenty decyzji założycielskiej brzmią następująco:\nArtykuł 1\n„Niniejsza decyzja służy (celowi) rejestracji Stauropigialnego Monasteru Świętego Jana Złotoustego w rejestrze kościołów, wspólnot religijnych (верски заедници) i grup (религиозни групи) w Republice Macedonii, jako dobrowolnego, non-profitowego stowarzyszenia chrześcijan, którzy nie należą do żadnej wspólnoty religijnej i w szczególności nie mają nic wspólnego z Macedońskim Kościołem Prawosławnym.”\nArtykuł 3\n„Ponieważ jest to chrześcijańska wspólnota religijna ...” Istotne fragmenty Statutu brzmią następująco:\nArtykuł 1\n„Stauropigialny Monaster Świętego Jana Złotoustego jest dobrowolnym stowarzyszeniem osób, które realizują, poprzez swoje przekonania religijne i źródła doktrynalne, wolność religii ... poprzez kaznodziejstwo, modlitwę, obrzędy religijne i inne formy wyrazu.”\nArtykuł 2\n„Stauropigialny Monaster Świętego Jana Złotoustego jest wspólnotą religijną założoną przez mniszki (całkowicie oddane Bogu) i osoby świeckie (световни лица), których przekonania religijne odpowiadają Staremu i Nowemu Testamentowi (Biblii).”\nArtykuł 3\n„Nazwa wspólnoty religijnej brzmi: Stauropigialny Monaster Świętego Jana Złotoustego, z siedzibą w wieś Nizopole-Bitola.” 5 listopada 2008 r. O.M. złożyła wniosek o rejestrację stowarzyszenia wnioskodawcy „jako jednej ze wspólnot religijnych” do Sądu Pierwszej Instancji w Skopje („sąd rejestrowy”). Wyżej wymienione dokumenty zostały dołączone do wniosku. 10 grudnia 2008 r. sąd rejestrowy wezwał stowarzyszenie wnioskodawcy do przedłożenia dowodów dotyczących obywatelstwa jego członków założycieli, co stowarzyszenie uczyniło. 18 lutego 2009 r. sąd rejestrowy odmówił rejestracji „dobrowolnego stowarzyszenia osób fizycznych wymienionych we wniosku jako Stauropigialny Monaster Świętego Jana Złotoustego”. Uznał, że wniosek o rejestrację nie spełnia wymogów określonych w sekcjach 1 i 2 ustawy z 2007 r. o statusie prawnym kościoła, wspólnoty religijnej i stowarzyszenia („ustawa z 2007 r.”, patrz akapity 14 i 15 poniżej), ponieważ (a) dotyczył formy dobrowolnego stowarzyszenia osób fizycznych, która nie jest objęta ustawą oraz (b) rejestracja stowarzyszenia wnioskodawcy „naruszyłaby wolność religii – zagwarantowaną w Konwencji i Konstytucji – innych legalnie zarejestrowanych dobrowolnych stowarzyszeń osób fizycznych”. W odniesieniu do pierwszego punktu sąd stwierdził, że ustawa z 2007 r. przewiduje rejestrację kościołów, wspólnot religijnych i grup, ale nie innych podmiotów religijnych, w tym przypadku „monasteru” (манастир), jak określono w artykule 1 Statutu stowarzyszenia wnioskodawcy. Sąd nie rozwinął dalej drugiego uzasadnienia, na którym oparł swoją decyzję. Stowarzyszenie wnioskodawcy skarżyło się na tę decyzję, argumentując, że ubiegało się o rejestrację jako wspólnota religijna pod nazwą określoną w dokumentach założycielskich, co wynikało z wniosku o rejestrację. Wskazało również, że odmowa rejestracji jest środkiem bardzo drastycznym (w tym kontekście argumentowało, że sąd powinien był wskazać wszelkie braki do usunięcia). Sąd nie wyjaśnił, czyje przekonania religijne zostałyby dotknięte jego rejestracją. Przyjmując, że chodziło o wyznawców MKP, sąd nie wyjaśnił, w jaki sposób jego rejestracja naruszyłaby ich prawa. Stowarzyszenie wnioskodawcy zwróciło uwagę, że w 2002 r. sąd rejestrowy odmówił jego rejestracji jako organizacji pozarządowej i orzekł, że stowarzyszenie o takiej nazwie powinno ubiegać się o rejestrację zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami regulującymi wspólnoty i stowarzyszenia religijne. 29 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny w Skopje oddalił apelację stowarzyszenia wnioskodawcy i utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji, popierając podane w niej uzasadnienia. W nieokreślonym dniu O.M. wniosła skargę do Trybunału Konstytucyjnego, skarżąc się na naruszenie wolności myśli i dyskryminację z powodów religijnych z powodu odmowy rejestracji przez sąd rejestrowy wspólnoty religijnej, z którą była związana. Decyzją z 9 września 2009 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę konstytucyjną, uznając, że O.M. nie ubiegała się o ochronę swoich praw i wolności, lecz „skarżyła się w imieniu wspólnoty religijnej, z którą była związana”. Stwierdził również, że skarżąca „ubiegała się o ochronę wolności i praw jedynie formalnie... nie przedkładając żadnych argumentów, dowodów ani faktów ...”. Na koniec sąd stwierdził, że skarżąca wniosła o to, aby Trybunał dokonał przeglądu zastosowania prawa przez sąd rejestrowy w postępowaniu o rejestrację wspólnoty religijnej, co – według Trybunału Konstytucyjnego – wykraczało poza jego kompetencje (U.br.189/09).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187830", "text": "Skarżący należą do czterech rodzin. W różnych datach w latach 90. pracodawca dorosłych skarżących płci męskiej (skarżący 1, 3, 5 i 10), służba bezpieczeństwa Ministerstwa Finansów, zapewnił im zakwaterowanie w swoim budynku akademika w Moskwie. Byli zameldowani w budynku czasowo. W 2001 roku prawo zarządu operacyjnego w odniesieniu do budynku akademika zostało przeniesione do Skarbu Państwa („Skarb Państwa”). Dorosłe skarżące płci żeńskiej (skarżące 4, 8, 11 i 13) podały, że zamieszkiwały w budynku akademika ze swoimi mężami od czasu ich ślubów w 2002, 2004, 2003 i 2005 roku odpowiednio. W latach 2003–2009 urodzili się i zamieszkali w budynku akademika wraz z rodzicami skarżący 2, 6, 7, 9 i 12. Trzeci i piąty skarżący zrezygnowali ze służby bezpieczeństwa w 2004 i 2009 roku odpowiednio, ale nadal zamieszkiwali w budynku akademika. Zgodnie z informacją Rządu, pierwszy skarżący został zwolniony ze służby bezpieczeństwa w 2014 roku. Dziesiąty skarżący jest nadal zatrudniony w służbie bezpieczeństwa. Dorosli skarżący płci męskiej są zameldowani w budynku akademika na stałe. Każda rodzina zajmuje pokój w budynku. Rząd podał, że nie posiadał żadnych informacji dotyczących dokładnych dat, kiedy skarżący wprowadzili się do budynku akademika.\n\nW 2007 roku Skarb Państwa wszczął postępowanie sądowe przeciwko dorosłym skarżącym płci żeńskiej, domagając się ich eksmisji z konkretnych pokoi, które zajmowały w budynku akademika. Skarb Państwa podał, że pozwane wprowadziły się bezprawnie, bez jego zezwolenia. 14 września 2007 roku Sąd Rejonowy Simonowski w Moskwie („Sąd Rejonowy”) nakazał eksmisję skarżących 4, 8, 11 i 13 bez zapewnienia im jakiegokolwiek alternatywnego zakwaterowania. W szczególności Sąd Rejonowy ustalił następujące fakty:\n(i) budynek, o którym mowa, był własnością federacyjną; był wykorzystywany jako budynek akademika pod zarządem operacyjnym Skarbu Państwa;\n(ii) akademiki były przeznaczone do tymczasowego zakwaterowania osób w okresie ich pracy, służby lub studiów;\n(iii) dorosłe skarżące płci żeńskiej zostały wprowadzone do budynku akademika przez swoich mężów, gdy obowiązywał stary Kodeks Mieszkaniowy, przed 1 marca 2005 roku;\n(iv) Ministerstwo Finansów nigdy nie wydało żadnej decyzji przyznającej dorosłym skarżącym płci żeńskiej zakwaterowanie w tym budynku akademika;\n(v) nie zawarto żadnych umów najmu z mężami dorosłych skarżących płci żeńskiej w odniesieniu do lokali, które zajmowali;\n(vi) umowy najmu społecznego mogły być zawierane z osobami mieszkającymi w budynkach akademików tylko w przypadku likwidacji nieruchomości, jednak taka decyzja nie została podjęta w odniesieniu do budynku akademika, o którym mowa.\n\nBiorąc pod uwagę powyższe, Sąd Rejonowy uznał, że artykuły 53 i 54 starego Kodeksu Mieszkaniowego oraz artykuły 69 i 70 nowego Kodeksu Mieszkaniowego, które pozwalały najemcom na podstawie umowy najmu społecznego na wprowadzenie członków ich rodzin do nieruchomości, nie mają zastosowania do dorosłych skarżących płci żeńskiej, a w związku z tym musiały zostać eksmitowane z zajmowanych mieszkań bez zapewnienia jakiegokolwiek alternatywnego zakwaterowania. Sąd Rejonowy zauważył, że wziął również pod uwagę, że dorosłe skarżące płci żeńskiej były zameldowane w różnych regionach Rosji i Republiki Mołdawii, gdzie zachowały prawo do zajmowania lokali mieszkalnych. 22 listopada 2007 roku Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miejski”) utrzymał w mocy nakaz eksmisji. W styczniu 2008 roku komornicy wszczęli postępowanie egzekucyjne. W marcu 2008 roku postępowanie to zostało umorzone, ponieważ wierzyciel odwołał tytuł egzekucyjny. 5 lutego 2009 roku wszczęto nowe postępowanie egzekucyjne. Jednak 28 sierpnia 2009 roku zostało ono umorzone z powodu niemożności wyegzekwowania tytułu egzekucyjnego.\n\nW 2009 roku Skarb Państwa wniósł nowe powództwo o eksmisję przeciwko dorosłym skarżącym płci żeńskiej. Tym razem Skarb Państwa domagał się ich eksmisji z budynku akademika, niezależnie od tego, które pokoje zajmowały. Skarb Państwa twierdził, że ci skarżący zaczęli zamieszkiwać w lokalach bez jego zezwolenia. Zainteresowani skarżący wnieśli powództwo wzajemne, domagając się uznania ich prawa do zajmowania lokali w budynku akademika. Podniosły one, że zamieszkiwały w budynku legalnie jako małżonki osób, którym przyznano mieszkania, i w każdym razie, na mocy prawa krajowego (art. 20 Kodeksu Cywilnego oraz art. 31 i 54 Kodeksu Rodzinnego (patrz „Odpowiednie prawo krajowe” poniżej)), miały prawo do życia razem ze swoimi mężami i dziećmi. Władze lokalne – które zostały zaproszone do udziału w postępowaniu jako strony trzecie – były przeciwne eksmisji dorosłych skarżących płci żeńskiej. Twierdziły one, że skarżący będący małoletnimi byli zameldowani w budynku akademika i mieszkali tam ze swoimi rodzinami. Kodeks Rodzinny przewidywał, że rodzice mają równe prawa, obowiązki i odpowiedzialności w wychowywaniu dziecka, a w związku z tym eksmisja matek utrudniłaby im wypełnianie ich obowiązków rodzicielskich. Władze lokalne poprosiły Sąd Rejonowy o wzięcie pod uwagę interesów małoletnich skarżących przy podejmowaniu decyzji i oddalenie powództw o eksmisję.\n\n14 kwietnia 2010 roku Sąd Rejonowy nakazał eksmisję skarżących 4, 8, 11 i 13 z budynku akademika i oddalił ich powództwo wzajemne. W szczególności Sąd Rejonowy powołał się na swoje ustalenia w wyroku z 14 września 2007 roku, w odniesieniu do art. 301 i 305 Kodeksu Cywilnego (patrz „Odpowiednie prawo krajowe” poniżej), i uznał, że:\n(i) niezależnie od ich statusu jako członków rodzin swoich mężów, dorosłe skarżące płci żeńskiej nie miały prawa do zamieszkiwania w budynku akademika, ponieważ był on przeznaczony jako tymczasowe zakwaterowanie dla osób pracujących w służbie bezpieczeństwa; oraz\n(ii) nie zawarto żadnej umowy najmu dotyczącej zajmowania lokali w budynku akademika z ich mężami, a w związku z tym przepisy art. 100 § 5 Kodeksu Mieszkaniowego, które pozwalały na dołączanie członków rodziny do najemców, nie miały do nich zastosowania.\n\nSąd Rejonowy stwierdził dalej, że wziął pod uwagę, że dorosłe skarżące płci żeńskiej mogą same zdecydować, z którym rodzicem mają mieszkać ich małoletnie dzieci, tym bardziej że one (dorosłe skarżące płci żeńskiej) były zameldowane w różnych regionach Rosji i Republiki Mołdawii, gdzie zachowały prawo do zajmowania lokali mieszkalnych. Dorosłe skarżące płci żeńskiej odwołały się od nakazu eksmisji. Podniosły one w szczególności, że sądy nie wskazały, jakie prawa, wolności i interesy powoda (Skarbu Państwa) zostały naruszone, gdy ich mężowie wprowadzili ich do budynku akademika, lub jakie prawa zostałyby naruszone, gdyby pozwano im pozostać w budynku razem z ich dziećmi. Podniosły one również, że podejmując decyzję o ich eksmisji, Sąd Rejonowy naruszył ich prawo do poszanowania życia rodzinnego. W szczególności zwróciły uwagę sądu odwoławczego na stanowisko Sądu Rejonowego w odniesieniu do miejsca zamieszkania ich małoletnich dzieci, stanowisko to, w ich opinii, naruszało art. 54 Kodeksu Rodzinnego (patrz „Odpowiednie prawo krajowe” poniżej). 24 listopada 2010 roku Sąd Miejski utrzymał w mocy nakaz eksmisji. Sąd Miejski powołał się na ustalenia Sądu Rejonowego w wyrokach z 14 września 2007 roku i 14 kwietnia 2010 roku. Sąd Miejski uznał, że Sąd Rejonowy należycie ocenił argumenty dorosłych skarżących płci żeńskiej i oddalił je na podstawie obowiązującego prawa krajowego. Sąd Miejski stwierdził dalej, że argument dorosłych skarżących płci żeńskiej, iż nakaz eksmisji de facto zabronił ich rodzinom życia razem, miał na celu ponowną ocenę wniosków z wyroku Sądu Rejonowego i, biorąc pod uwagę nowe ustalenie, że Sąd Rejonowy należycie ocenił przedstawione mu argumenty, nie mógł służyć jako podstawa do uchylenia wyroku. Wydaje się, że nakaz eksmisji nie został jeszcze wykonany, a skarżący 4, 8, 11 i 13 nadal zamieszkują w budynku akademika. W nieokreślonej dacie skarżący zostali wpisani na listę oczekujących na mieszkania komunalne. W nieokreślonej dacie dorosli skarżący płci męskiej wnieśli powództwo do sądu przeciwko różnym organom, w tym Rządowi Moskwy i Rządowi Federacji Rosyjskiej, domagając się uznania ich prawa do nieograniczonego czasowo zajmowania budynku akademika na podstawie umowy najmu społecznego. Ci skarżący wnieśli powództwo w swoim własnym imieniu, ale także w imieniu i na rzecz małoletnich skarżących.\n\n17 sierpnia 2011 roku Sąd Rejonowy uwzględnił w części roszczenia dorosłych skarżących płci męskiej i małoletnich skarżących. W szczególności sąd ustalił, że dorosli skarżący płci męskiej zostali wprowadzeni do budynku akademika przez ich pracodawcę, służbę bezpieczeństwa Ministerstwa Finansów, w latach 1990–1995. W związku z tym, w dniu wejścia w życie nowego Kodeksu Mieszkaniowego, pracowali już dla służby bezpieczeństwa przez ponad dziesięć lat. Zgodnie z obowiązującym prawem, dorosli skarżący płci męskiej nie mogli zostać eksmitowani z zajmowanych mieszkań bez zapewnienia im alternatywnego zakwaterowania, a w związku z tym ich prawo do zamieszkiwania tam nie było ograniczone czasem trwania ich kontraktów o pracę i było zatem nieograniczone w czasie. Jednakże Sąd Rejonowy uznał, że powodowie nie byli uprawnieni do zawarcia umów najmu społecznego w tym zakresie. 16 lutego 2012 roku Sąd Miejski utrzymał ten wyrok w mocy. 15 sierpnia 2017 roku skarżący poinformowali Sąd o zmianach w ich sytuacji rodzinnej. W szczególności, 28 czerwca 2012 roku urodził się najmłodszy syn rodziny Popow, Grigorij, a rodzina Ozerow miała bliźniaczki, Walerię i Marię, urodzone 15 czerwca 2012 roku, oraz syna, Maksima, urodzonego 7 października 2015 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187926", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Timișoarze. 20 lutego 2003 r. skarżący, który wówczas był dyrektorem banku, został tymczasowo aresztowany przez Wydział Antykorupcyjny Prokuratury w Bukareszcie pod zarzutem przyjęcia łapówki w celu wpłynięcia na pozytywne rozpatrzenie wniosku o kredyt złożonego przez M.G. Wyrokiem ostatecznym z dnia 13 kwietnia 2012 r. Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości („Wysoki Sąd”) uznał skarżącego za winnego przyjęcia łapówki. Wśród dowodów, które doprowadziły do jego skazania, znalazła się transkrypcja rozmowy telefonicznej między skarżącym a M.G. z 16 września 2002 r. Rozmowa ta została zarejestrowana na podstawie nakazu wydanego przez prokuratora na mocy przepisów ustawy nr 51/1991 o bezpieczeństwie narodowym („ustawa nr 51/1991”) na okres od 13 sierpnia do 12 listopada 2002 r. Skarżący podnosił przed sądami krajowymi zarzuty dotyczące legalności zarejestrowania jego rozmowy telefonicznej oraz dokładności transkrypcji. Podnosił on, że Sąd uznał, iż ustawa nr 51/1991 nie zapewnia gwarancji wymaganych przez art. 8 Konwencji. Jednakże Wysoki Sąd jedynie odpowiedział, że kwestionowane zarejestrowanie było legalne i odbyło się w ramach ustawy nr 51/1991.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187928", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1968 roku i jest osadzony w Areszcie Śledczym w Łukiszkach; drugi skarżący urodził się w 1975 roku i jest osadzony w Zakładzie Karnym w Wilnie. W lutym 2014 r. pierwszy skarżący złożył petycję do Parlamentarnej Komisji Petycji („Komisja”), prosząc o zmianę brzmienia przepisu Kodeksu wykonywania kar tak, aby brzmiał on, że przedmioty elektroniczne mogą być przekazywane osadzonym przez ich przyjaciół i znajomych, a także przez małżonków, partnerów i bliskich krewnych. W marcu 2014 r. Komisja zdecydowała nie rozpatrywać petycji pierwszego skarżącego, ponieważ nie była ona wystarczająco jasna. W marcu 2014 r. pierwszy skarżący złożył nową petycję do Komisji. W kwietniu 2014 r. Komisja poinformowała pierwszego skarżącego, że jego petycja zostanie rozpatrzona. W czerwcu 2014 r. Komisja rozpatrzyła petycję pierwszego skarżącego i postanowiła ją oddalić. Odnosząc się do propozycji pierwszego skarżącego, aby zmienić art. 96 § 1 Kodeksu wykonywania kar tak, aby zezwalał on osadzonym na otrzymywanie przedmiotów elektronicznych od znajomych lub przyjaciół, a także od małżonków, partnerów lub bliskich krewnych, Komisja uznała, że istniejące przepisy mają na celu zapobieganie otrzymywaniu przez osadzonych przedmiotów nabytych w wyniku przestępstwa – na przykład od ich wspólników. W czerwcu 2014 r. Sejm Litwy oddalił propozycję pierwszego skarżącego dotyczącą zmiany art. 96 § 1 Kodeksu wykonywania kar. Z informacji przedstawionych przez Rząd wynika, że od 2007 r. pierwszy skarżący posiadał konsolę do gier, grę komputerową i telewizor; ponadto w listopadzie 2014 r. kupił laptopa za własne pieniądze. Z informacji przedstawionych przez Rząd wynika również, że skarżący ma siostrę, brata, ciotkę, wujka i kuzyna (czyli bliskich krewnych). 17 września 2013 r. drugi skarżący złożył skargę do Wileńskiego Sądu Administracyjnego, zarzucając przepełnienie i inne niewłaściwe warunki sanitarne w Szpitalu Więziennym. Twierdził, że przebywał w Szpitalu Więziennym od 22 marca do 4 kwietnia 2010 r., od 25 lutego do 4 marca 2011 r., od 21 do 27 września 2011 r. oraz od 17 do 24 stycznia 2014 r. Następnie złożył uściślony skargę (patikslintas skundas – czyli skargę, w której wyjaśnił pewne kwestie). 19 maja 2014 r. Wileński Sąd Administracyjny ustalił, że drugi skarżący był osadzony w Szpitalu Więziennym od 22 marca do 13 kwietnia 2010 r., od 25 lutego do 4 marca 2011 r., od 21 do 27 września 2011 r. oraz od 17 do 24 stycznia 2014 r. Sąd zastosował również trzyletni termin ustawowy do części skargi drugiego skarżącego. Uznał, że drugi skarżący został umieszczony w przepełnionych salach przez piętnaście dni i przyznał mu 100 litów litewskich (LTL – około 29 euro (EUR)) odszkodowania za piętnaście dni spędzonych w przepełnionych salach w okresach od 21 do 27 września 2011 r. i od 17 do 24 stycznia 2014 r. Pozostałe zarzuty drugiego skarżącego zostały oddalone jako nieuzasadnione. Drugi skarżący odwołał się, a 9 grudnia 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Jednak uznał, że sąd pierwszej instancji pomylił się w ustalaniu odpowiedniej ilości przestrzeni osobistej. Sąd uznał, że zgodnie z przepisami krajowymi osoba osadzona w Szpitalu Więziennym musi mieć do dyspozycji co najmniej 5,1 metra kwadratowego przestrzeni osobistej. Sąd przeliczył liczbę dni i stwierdził, że w okresie od 25 lutego 2011 r. do 4 marca 2011 r. drugi skarżący miał do dyspozycji 4,05 metra kwadratowego przestrzeni osobistej, a w okresie od 17 do 24 stycznia 2014 r. miał 2,83 metra kwadratowego przestrzeni osobistej. Sąd stwierdził, że niemożliwe jest określenie, ile przestrzeni osobistej miał drugi skarżący w okresie od 21 do 27 września 2011 r.; w związku z tym policzył na korzyść drugiego skarżącego liczbę dni, w których nie miał wystarczającej przestrzeni osobistej (czyli sąd obliczył liczbę takich dni i, w braku konkretnych danych, stwierdził, że skarżący był przetrzymywany w przepełnionych celach przez więcej dni niż prawdopodobnie tam przebywał). Następnie orzekł, że łącznie nie miał wystarczającej przestrzeni osobistej przez dwadzieścia dni. Mógł jednak poruszać się po Szpitalu Więziennym od 6:00 do 22:00, a także mógł spędzać czas na zewnątrz. 15 lipca 2013 r. drugi skarżący złożył wniosek do administracji Zakładu Karnego w Wilnie o pozwolenie na otrzymanie przenośnego odtwarzacza muzyki cyfrowej (MP3) od J.G., osoby, która nie była jego krewnym. 17 lipca 2013 r. jego wniosek został odrzucony. W lipcu 2013 r. drugi skarżący złożył skargę na powyższą odmowę do Departamentu Więziennictwa, który w sierpniu 2013 r. odpowiedział, że administracja Zakładu Karnego w Wilnie działała zgodnie z prawem krajowym. 20 sierpnia 2013 r. drugi skarżący złożył skargę do Wileńskiego Sądu Administracyjnego dotyczącą odmowy administracji Zakładu Karnego w Wilnie pozwalającej mu na otrzymanie odtwarzacza MP3 od osoby, z którą nie był spokrewniony. Poprosił sąd o zobowiązanie administracji Zakładu Karnego do wydania mu zezwolenia na otrzymywanie sprzętu i innych przedmiotów od znajomych w związku z faktem, że jego krewni go nie odwiedzają, oraz o przyznanie mu zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową w wysokości 10 137 EUR. 13 stycznia 2014 r. Wileński Sąd Administracyjny orzekł, że drugi skarżący może otrzymać odtwarzacz MP3 od małżonka, partnera lub bliskiego krewnego. Jednakże, ponieważ osoba, która zaoferowała mu przynieść odtwarzacz, nie należała do tej kategorii osób, odmowa administracji Zakładu Karnego w Wilnie była zgodna z prawem. Sąd nie miał wątpliwości co do odpowiednich przepisów prawa krajowego i zauważył, że mają one na celu motywowanie osadzonych do pracy, komunikowania się z ich krewnymi i wzmocnienie ich więzi społecznych. Sąd zauważył ponadto, że (wśród innych przedmiotów) odtwarzacze MP3 nie stanowią przedmiotów niezbędnych, lecz raczej przedmioty rozrywkowe. W związku z tym oddalił skargę drugiego skarżącego. Drugi skarżący odwołał się, a 30 października 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Sąd uznał, że drugi skarżący nie zaprzeczał, że ma bliskich krewnych, ale jedynie stwierdził, że go nie odwiedzają. Drugi skarżący znalazł się w tej samej sytuacji co inni osadzeni. Jego prawo do posiadania odtwarzacza MP3 nie zostało mu odmówione, ponieważ mógł taki kupić. Nie było zabronione, aby osoby inne niż bliscy krewni dawały pieniądze skazanym osadzonym; w ten sposób drugi skarżący mógł otrzymać pieniądze na zakup odtwarzacza MP3. Z informacji przedstawionych przez Rząd wynika, że drugi skarżący pracował w Zakładzie Karnym w Wilnie od 2 lipca 2012 r. do 31 marca 2014 r. i otrzymywał wynagrodzenie za swoją pracę. 8 kwietnia 2014 r. drugi skarżący poprosił administrację Zakładu Karnego w Wilnie o pozwolenie na otrzymanie odtwarzacza MP3 pocztą od matki, J.U. 5 maja 2014 r. jego wniosek został odrzucony, ponieważ prawo krajowe nie przewidywało możliwości wysyłania przedmiotów osadzonym pocztą. 24 marca 2015 r. drugi skarżący złożył wniosek do administracji Zakładu Karnego w Wilnie o pozwolenie na otrzymanie pewnych przedmiotów elektronicznych (monitora telewizyjnego i części z nim związanych, takich jak słuchawki) od swojej partnerki, K.J. Jego wniosek został uwzględniony. Z informacji przedstawionych przez Rząd wynika, że drugi skarżący otrzymał komputer osobisty w styczniu 2011 r. (który zwrócił krewnym w czerwcu 2011 r.); inny komputer osobisty, monitor i słuchawki w czerwcu 2011 r. (które zwrócił krewnym w lipcu 2016 r.); oraz pamięć USB (która została zniszczona na życzenie drugiego skarżącego w grudniu 2016 r.) i laptopa w sierpniu 2016 r. Z informacji przedstawionych przez Rząd wynika, że skarżący mógł oglądać telewizję, ponieważ istniały specjalnie wyposażone pomieszczenia, z których osadzeni mogli korzystać w dowolnym czasie, biorąc pod uwagę, że mogli swobodnie poruszać się po terenie Zakładu Karnego w Wilnie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187929", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Kłajpedzie. 2 lipca 2013 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem posiadania narkotyków z zamiarem ich rozpowszechniania. 9 lipca 2013 r. skarżący został przewieziony do Aresztu Śledczego w Szawlach i był tam przetrzymywany do 31 maja 2016 r. Wyrokiem z 23 grudnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Kłajpedzie skazał skarżącego na cztery lata pozbawienia wolności. W wyniku odwołania skarżącego wyrok stał się prawomocny 25 maja 2016 r. Następnie skarżący został przeniesiony do Zakładu Karnego w Olicie i po odbyciu kary został zwolniony 30 czerwca 2017 r. W kwietniu 2014 r. skarżący złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szawlach dotyczącą warunków jego zatrzymania w Areszcie Śledczym w Szawlach. Skarżył się na: przepełnienie; brak ścianki działowej między toaletami a celami; niewystarczającą wentylację; niewystarczający czas przebywania na świeżym powietrzu; niewystarczający czas na kąpiele; obecność karaluchów; palenie przez więźniów w celach; brak wizyt długich i krótkich; fakt, że nie pozwolono mu pojechać do domu; niską wartość energetyczną dostarczanego jedzenia; zakaz otrzymywania jedzenia od krewnych i przyjaciół oraz zakaz posiadania własnej kołdry i odtwarzacza muzyki. 27 czerwca 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szawlach stwierdził, że przez 135 dni skarżący był zakwaterowany w celi nr 53, a przestrzeń osobista, jaką dysponował, wahała się od 1,87 do 3,12 m². Było to jasne naruszenie norm krajowych. Przez osiemdziesiąt siedem dni skarżący był przetrzymywany w celi nr 50, gdzie przestrzeń osobista, jaką dysponował, wahała się od 1,86 do 4,65 m², co zbliżało się do naruszenia norm krajowych. Sąd stwierdził dalej, że obecność toalet w celi skarżącego nie odpowiadała wymogom prawa krajowego, że oświetlenie było niewystarczające, a temperatura zbyt niska oraz że dostarczane jedzenie miało niewystarczającą wartość energetyczną. Sąd zauważył, że więźniowie mogą kupować żywność i inne niezbędne rzeczy w sklepach zakładu. Pozostałe skargi skarżącego zostały oddalone jako bezzasadne. W odniesieniu do zakazu posiadania własnej kołdry i odtwarzacza muzyki, sąd stwierdził, że używanie osobistych koców nie jest dozwolone zgodnie z normami krajowymi. Jeśli chodzi o odtwarzacze muzyki, więźniowie mogą korzystać z telewizorów, komputerów, urządzeń do gier komputerowych, płyt, których nie można nadpisywać, innych kart pamięci do 4 GB oraz pościeli (z wyjątkiem poduszki, materaca i kołdry), która może być im przekazana przez małżonków, partnerów lub bliskich krewnych. W odniesieniu do wizyt długich i krótkich, sąd stwierdził, że aresztowani nie mają prawa do wizyt długich, ale mają prawo do wizyt krótkich trwających do dwóch godzin. Skarżący poprosił o wizytę długą, ale 20 stycznia 2014 r. prokurator zdecydował nie pozwolić mu na taką wizytę. Sąd stwierdził również, że więźniom można pozwolić na powrót do domu na okres do pięciu dni w przypadku śmierci lub poważnej choroby małżonka, partnera lub bliskiego krewnego lub w przypadku klęski żywiołowej, która spowodowała poważne szkody majątkowe u więźnia, jego małżonka, partnera lub bliskich krewnych. Jednak w swoim wniosku z 31 stycznia 2014 r. skarżący nie wskazał żadnych z tych okoliczności. W rezultacie skarżącemu przyznano 1200 litów litewskich (LTL – około 348 euro (EUR)) odszkodowania za niewłaściwe warunki materialne zatrzymania przez 222 dni w okresie od 9 lipca 2013 r. do 3 kwietnia 2014 r. Skarżący odwołał się, a 11 lutego 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że niemożliwe jest obliczenie, przez ile dni skarżący dysponował wystarczającą przestrzenią osobistą, i postanowił uznać, że przez 245 dni skarżący nie miał wystarczającej przestrzeni osobistej, co stanowiło naruszenie artykułu 3 Konwencji. Sąd zdecydował więc o podwyższeniu odszkodowania do 1500 EUR. W październiku 2014 r. skarżący złożył nową skargę dotyczącą jego warunków materialnych w Areszcie Śledczym w Szawlach. Skarżył się na przepełnienie, niską temperaturę, wilgoć, niewystarczające oświetlenie, palenie przez więźniów w celach, to że jego partnerka nie mogła mu złożyć wizyty długiej oraz to, że nie pozwolono mu „wziąć urlopu”. Wydaje się, że skarżący poprosił zarząd więzienia o pozwolenie na przyjęcie wizyty długiej od małżonki i siostry 28 kwietnia 2014 r. 5 grudnia 2014 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szawlach stwierdził, że w okresie od 4 kwietnia do 5 października 2014 r. – przez 176 dni – skarżący miał niewystarczającą przestrzeń w celi. W odniesieniu do wizyt długich, sąd zgodził się z Aresztem Śledczym w Szawlach i stwierdził, że skarżący nie był do nich uprawniony zgodnie z prawem krajowym; mógł odbywać wizyty krótkie, jednak nigdy o nie nie prosił. Sąd uznał argument Aresztu Śledczego w Szawlach, że aresztowani są przetrzymywani w więzieniach lub zakładach karnych przez krótkie okresy i nie znajdują się w podobnej sytuacji jak skazani więźniowie. Sąd przyznał skarżącemu 869 EUR odszkodowania za warunki materialne jego zatrzymania. Skarżący odwołał się, a 21 września 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję pierwszej instancji w całości.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187937", "text": "Lista wnioskodawców oraz istotne szczegóły wniosków zostały przedstawione w załączonej tabeli. Wnioskodawcy wytoczyli powództwa różnym państwowym i samorządowym przedsiębiorstwom jednostkowym (przedsiębiorstwom dłużnikom) w kilku niezwiązanych ze sobą postępowaniach sądowych. W dniach wskazanych w załączonej tabeli sądy krajowe, w odrębnych wyrokach, zasądziły na rzecz wnioskodawców kwoty pieniężne do zapłaty przez przedsiębiorstwa dłużnicze. W sprawie o sygnaturze nr 34145/11 sądy zobowiązały również przedsiębiorstwo dłużnicze do podjęcia określonych działań na rzecz skarżącego, jak to określono w załączonej tabeli. Spółki zostały utworzone jako państwowe lub samorządowe przedsiębiorstwa jednostkowe. Świadczyły one usługi określone w załączonej tabeli. W różnym czasie wszczęto postępowania upadłościowe wobec niektórych przedsiębiorstw dłużniczych. Przedsiębiorstwa zostały następnie zlikwidowane. Daty rozpoczęcia i zakończenia postępowań upadłościowych zostały zestawione w poniższej tabeli.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187922", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku i mieszka w Zmijowie. 7 kwietnia 2005 r. Sąd Rejonowy Kijowski w Charkowie uznał skarżącego za winnego kradzieży oraz dwukrotnego umyślnego spowodowania uszczerbku na zdrowiu swojej żony i G. oraz skazał go na rok pozbawienia wolności za kradzież, rok pozbawienia wolności za umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu G. i siedem lat pozbawienia wolności za umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu swojej żony. Stosując zasadę absorpcji łagodniejszej kary przez surowszą, skarżącemu wymierzono ostatecznie karę siedmiu lat pozbawienia wolności. 29 listopada 2005 r. Sąd Okręgowy w Charkowie („Sąd Apelacyjny”) częściowo zmienił wyrok pierwszej instancji. Uznając, że kradzież przestała być klasyfikowana jako przestępstwo, sąd apelacyjny umorzył postępowanie w zakresie kradzieży. Ponadto, ponieważ skarżący nadal twierdził, że jest niewinny w odniesieniu do epizodu z G. i sprzeciwiał się umorzeniu postępowania w tej sprawie, a w związku z tym, że w międzyczasie przestępstwo uległo przedawnieniu, Sąd Apelacyjny zwolnił skarżącego z obowiązku odbycia kary za epizod z G. Pozostała część wyroku, a mianowicie siedem lat pozbawienia wolności za umyślne spowodowanie uszczerbku na zdrowiu żony skarżącego, została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny. 8 maja 2007 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację skarżącego jako bezzasadną i utrzymał w mocy ustalenia Sądu Apelacyjnego.\n\nW okresie od 4 kwietnia 2006 r. do 16 lipca 2010 r. skarżący odbywał karę w Kolonii Karnej Romenskiej („więzienie”). Zdaniem skarżącego, był przetrzymywany w przepełnionych celach o złych warunkach sanitarnych i higienicznych. Oddział nr 8, w którym odbywał karę, składał się z trzech pokoi o łącznej powierzchni mieszkalnej 75,5 m², jadalni, łazienki i toalety. Od kwietnia do grudnia 2006 r. skarżący dzielił pokój z pięćdziesięcioma innymi więźniami. Od grudnia 2006 r. był przetrzymywany w innym pokoju tego samego oddziału, mierzącym 48 m² i mieszczącym dwudziestu sześciu więźniów. Nie zapewniono odpowiedniego dostępu do urządzeń sanitarnych: na dziesięciu więźniów przypadał jeden kran i jedna toaleta. Więźniom pozwolono wziąć kąpiel raz w tygodniu. Dwanaście razy skarżący był transportowany z przyczyn medycznych z więzienia do szpitala międzyregionalnego i cztery razy do Kolonii Karnej nr 100 w Temniwce w obwodzie charkowskim. Więźniarki używane do transportu składały się z dwóch przedziałów o powierzchni około 2 do 3 m² każdy, nie miały okien i mieściły dwunastu więźniów w każdym przedziale. Podobnie wagony kolejowe używane do transportu więźniów składały się z kilku przedziałów o powierzchni od 2 do 3 m² każdy, nie miały wentylacji i mieściły dwunastu więźniów w każdym przedziale. Podróże trwały ponad dwanaście godzin w jedną stronę. Skarżący powołał się w tym zakresie na odpowiednie raporty Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (dalej: „CPT”) dotyczące ich wizyt na Ukrainie.\n\nZdaniem Rządu skarżący był przetrzymywany w oddziale nr 8, w którym więźniowie chorzy na gruźlicę mieli odbywać kary. Zapewniono mu indywidualne łóżko i pościel. Powołując się na zaświadczenia wydane przez władze więzienne w marcu 2014 r., poświadczające warunki osadzenia w oddziale na tę datę, Rząd złożył oświadczenie, że oddział mieści czterdziestu dwóch więźniów. Dormitorium oddziału miało powierzchnię 75,5 m² i składało się z trzech sypialni o powierzchni odpowiednio 10,1 m², 34,8 m² i 27,6 m², które były wyposażone w niezbędne meble. Wyżej wymienione zaświadczenia potwierdzały również, że oprócz pokoi sypialnych znajdowały się tam również łazienka, toaleta i pokój do podgrzewania jedzenia. Rząd złożył oświadczenie, że oddział dysponował również innymi pomieszczeniami, takimi jak sale do prac edukacyjnych, pomieszczenia do przechowywania żywności i rzeczy osobistych więźniów oraz suszarnia, z których skarżący mógł swobodnie korzystać codziennie w godzinach od 6:00 do 22:00 w celu zrekompensowania skąpej przestrzeni w swojej sypialni. Powołali się w tym zakresie na wydruki różnych fotografii, wykonanych w 2014 r., rzekomo pokazujących niektóre z wyżej wymienionych pomieszczeń oddziału. Zdaniem Rządu wszystkie obszary znajdowały się w zadowalającym stanie i były wyposażone w meble, zapasy i artykuły gospodarstwa domowego. W łazieniu znajdował się jeden kran na dziesięciu więźniów i jedna toaleta na dwunastu więźniów. Zgodnie z harmonogramem więzienia, więźniowie z oddziału skarżącego brali kąpiel raz w tygodniu, a pościel i bielizna były również wymieniane. Rząd wniosł stąd, że skarżący był przetrzymywany w odpowiednich warunkach, które zapewniały mu łącznie nie mniej niż 3 m² przestrzeni osobistej, co było zgodne z odpowiednimi standardami minimalnymi określonymi w prawie krajowym.\n\nRząd przyznał fakt, że skarżący był wielokrotnie transportowany z więzienia do różnych placówek medycznych. Został przewieziony więźniarką na stację kolejową w Romnach, a następnie kontynuował podróż wagonem kolejowym specjalnie przystosowanym do transportu więźniów. Nie mogli jednak podać żadnych szczegółów dotyczących warunków transportu skarżącego, ponieważ termin przechowywania odpowiednich dokumentów minął, a akta zostały następnie zniszczone. Rząd powołał się zatem na krajowe przepisy ustawowe regulujące transport więźniów.\n\n26 sierpnia 2008 r. Sąd wezwał skarżącego do złożenia kopii dokumentów dotyczących jego skarg, w tym odwołania i kasacji. W liście do Sądu z 27 listopada 2008 r. skarżący stwierdził, że jego wniosek z 26 września 2008 r. o kopie niezbędnych dokumentów pozostał bez odpowiedzi, mimo że istniały dowody na to, że wniosek został odebrany przez Sąd Rejonowy Kijowski w Charkowie. Zdaniem Rządu, w 2004 i 2005 r., na wniosek skarżącego, szczegółowo zapoznał się on z aktami sprawy i otrzymał kopie dokumentów procesowych w swojej sprawie, z wyjątkiem kopii jego kasacji, która wówczas nie znajdowała się w aktach sprawy. Nie podali żadnych informacji faktycznych w odniesieniu do wniosków skarżącego o dokumenty złożonych w 2008 r.\n\n16 lipca 2010 r. wyrok skarżącego dobiegł końca i został on zwolniony z więzienia (patrz punkt 9 powyżej). Zgodnie z prawem krajowym jego dostęp do akt sprawy po zwolnieniu nie był ograniczony. Nie ma dowodów na to, że po zwolnieniu skarżący zwrócił się do odpowiednich władz z wnioskiem o dostęp do akt swojej sprawy lub o wykonanie kopii dokumentów. Skarżący twierdził, że administracja więzienia celowo opóźniała wysyłanie niektórych jego listów do Sądu, monitorowała jego korespondencję i zatrzymywała dokumenty dołączone do niektórych skarg, o które prosił ich, aby wysłali je do Sądu. Zdaniem skarżącego był również prześladowany przez administrację więzienia za komunikowanie się z Sądem. W szczególności, w nieokreślonej dacie w 2009 r. został umieszczony w areszcie dyscyplinarnym na piętnaście dni. Prokuratura zbadała zarzuty skarżącego i uznała je za bezzasadne. Sąd otrzymał wszystkie listy, o których mowa w skardze skarżącego, wraz ze wszystkimi załącznikami. Odpowiednie fragmenty raportów CPT dotyczące warunków transportu zatrzymanych na Ukrainie można znaleźć w sprawie Jakowenko przeciwko Ukrainie (nr 15825/06, §§ 59-61, 25 października 2007 r.).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187944", "text": "Skarżący urodził się w 1982 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. Skarżący był dziennikarzem i aktywnym członkiem Partii Ludowego Frontu, która jest jedną z partii opozycyjnych. W czasie zdarzeń pisał dla gazety „Azadliq” i uczestniczył w różnych projektach medialnych. W szczególności był prezenterem satelitarnego programu telewizyjnego „Azerbaijani Hour”, który był krytyczny wobec rządu. W 2016 roku skarżący otrzymał nagrodę „Free Media Awards” za ten rok, przyznaną przez Fundację Fritt Ord i Fundację ZEIT za niezależną dziennikarstwo w Europie Wschodniej.\n\nOkoło południa 29 sierpnia 2014 roku, gdy skarżący był w drodze do pracy, pewien M.H. podszedł do niego w pobliżu przystanku autobusowego, pytając, dlaczego nie odpowiedział na jego wiadomości wysłane przez Facebooka. Skarżący, który nie znał M.H., odpowiedział, że nie odpowiedział mu, ponieważ prawdopodobnie nie widział jego wiadomości. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, natychmiast po tej odpowiedzi M.H. fizycznie zaatakował go, uderzając go w twarz. W tym momencie skarżący zaczął się bronić i uderzył M.H. szklaną butelką z wodą, którą właśnie kupił na rynku. Następnie skarżący opuścił miejsce zdarzenia i poprosił o pomoc. W tym momencie zobaczył radiowóz i natychmiast poprosił policjantów o pomoc.\n\nOkoło godziny 12:30 tego samego dnia skarżący i M.H. zostali przewiezieni do Komisariatu Policji Rejonu Abşeron. O godzinie 14:40 tego samego dnia śledczy sporządził protokół zatrzymania skarżącego w charakterze podejrzanego. Skarżący był podejrzany o popełnienie przestępstwa chuligaństwa zgodnie z art. 221.3 Kodeksu Karnego. 30 sierpnia 2014 roku skarżący został oskarżony na podstawie art. 221.3 (chuligaństwo) Kodeksu Karnego. W szczególności został oskarżony o spowodowanie lekkiego uszczerbku na zdrowiu M.H. poprzez uderzenie go w głowę szklaną butelką z wodą, a także uderzenie i kopnięcie go w twarz.\n\nTego samego dnia Sąd Rejonowy w Abşeronie, powołując się na oficjalne zarzuty postawione skarżącemu oraz wniosek prokuratora o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres dwóch miesięcy, licząc okres aresztowania od 29 sierpnia 2014 roku. Sąd uzasadnił zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, powołując się na ryzyko popełnienia przez skarżącego kolejnego przestępstwa oraz utrudniania funkcjonowania śledztwa poprzez wywieranie wpływu na innych uczestników postępowania karnego. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„... po zbadaniu wstępnego materiału akt sprawy (zeznań świadków i opinii biegłych), sąd uważa, że istnieją wystarczające podstawy, by sądzić, że istnieje prawdopodobieństwo, iż oskarżony Haziyev Seymur Mashgul oglu będzie utrudniał funkcjonowanie śledztwa, wywierając wpływ na innych uczestników postępowania karnego, oraz popełni kolejne przestępstwo”.\n\n1 września 2014 roku skarżący odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że nie było uzasadnienia dla zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, a jego tymczasowe aresztowanie stanowiło naruszenie art. 5 Konwencji. W tym zakresie podał, że w aktach sprawy nie ma dowodów potwierdzających istnienie jakiegokolwiek ryzyka popełnienia przez niego kolejnego przestępstwa lub utrudniania funkcjonowania śledztwa. Argumentował również, że w żaden sposób nie może utrudniać funkcjonowania śledztwa, ponieważ wszyscy uczestnicy zdarzenia zostali już zidentyfikowani i przebadani przez biegłego. Ponadto wskazał, że jest dziennikarzem i zawsze współpracował z organami ścigania. Skarżący zakwestionował również postawione mu zarzuty, twierdząc, że jedynie bronił się przed fizycznym atakiem ze strony M.H., którego nie znał przed zdarzeniem.\n\n12 września 2014 roku Sąd Apelacyjny w Sumgait oddalił odwołanie, uznając, że decyzja sądu pierwszej instancji była uzasadniona. W szczególności sąd apelacyjny oddalił skargę skarżącego dotyczącą kwalifikacji prawnej jego czynu jako chuligaństwa, ale milczał w odniesieniu do jego powyższych konkretnych zarzutów dotyczących braku uzasadnienia jego tymczasowego aresztowania.\n\n30 września 2014 roku skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Abşeronie, prosząc o zwolnienie za kaucją lub objęcie aresztem domowym zamiast tymczasowego aresztowania. Twierdził w szczególności, że jego tymczasowe aresztowanie nie jest uzasadnione i nie ma powodu, by było kontynuowane. Na poparcie swojego wniosku wskazał, że posiada stałe miejsce zamieszkania, nie był karany i nie ma dowodu, że mógłby utrudniać śledztwo i popełnić kolejne przestępstwo. 2 października 2014 roku Sąd Rejonowy w Abşeronie oddalił wniosek, uznając go za bezzasadny. 13 października 2014 roku Sąd Apelacyjny w Sumgait utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji.\n\n27 października 2014 roku prokurator prowadzący sprawę złożył akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Abşeronie w celu przeprowadzenia procesu. 11 listopada 2014 roku skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Abşeronie, prosząc o objęcie go aresztem domowym zamiast tymczasowego aresztowania. Skarżył się również, że mimo iż okres jego tymczasowego aresztowania upłynął 29 października 2014 roku, nie został zwolniony z aresztu. 11 listopada 2014 roku Sąd Rejonowy w Abşeronie oddalił wniosek skarżącego, uznając, że jego aresztowanie jest legalne. Decyzja sądu pierwszej instancji nie podlegała zaskarżeniu.\n\n20 listopada 2014 roku Sąd Rejonowy w Abşeronie przeprowadził rozprawę wstępną, na której zdecydował, między innymi, że środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec skarżącego pozostaje bez zmian, nie podając żadnych uzasadnień. Decyzja sądu pierwszej instancji nie podlegała zaskarżeniu.\n\n29 stycznia 2015 roku Sąd Rejonowy w Abşeronie uznał skarżącego za winnego na podstawie art. 221.3 Kodeksu Karnego i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności. 29 września 2015 roku Sąd Apelacyjny w Sumgait utrzymał wyrok w mocy. Wyrok ten został następnie utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy 15 kwietnia 2016 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187945", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Błagoevgradzie. Od 1998 roku był zatrudniony jako agent w Służbie Bezpieczeństwa Narodowego, w Regionalnym Biurze w Błagoevgradzie. Ze względu na charakter swoich obowiązków posiadał poświadczenie bezpieczeństwa uprawniające go do dostępu do informacji niejawnych stanowiących tajemnicę państwową. Zgodnie z zakresem obowiązków skarżącego posiadanie takiego poświadczenia bezpieczeństwa było warunkiem koniecznym do zajmowania tego stanowiska. 20 listopada 2013 r. Dyrektor Służby Bezpieczeństwa Narodowego wydał decyzję o unieważnieniu poświadczenia bezpieczeństwa skarżącego, uprawniającego do dostępu do informacji niejawnych. Decyzja nie zawierała żadnego uzasadnienia co do tego unieważnienia, poza odesłaniem do art. 59 w związku z art. 40 § 1 f) i h), art. 41 c) i d) oraz art. 42 a) i b) ustawy o ochronie informacji niejawnych (patrz punkty 12 i 13 poniżej). Skarżący wniósł odwołanie od unieważnienia do Państwowej Komisji Bezpieczeństwa Informacji. Decyzją z 9 stycznia 2014 r. Komisja utrzymała unieważnienie w mocy. Decyzja ta była ostateczna i nie podlegała kontroli sądowej. 6 marca 2014 r. Dyrektor Służby Bezpieczeństwa Narodowego zarządził zwolnienie skarżącego. Przyczyną rozwiązania stosunku pracy było unieważnienie jego poświadczenia bezpieczeństwa, którego posiadanie było warunkiem koniecznym do wykonywania przez niego obowiązków. Skarżący zaskarżył swoje zwolnienie na dwóch szczeblach jurysdykcji. Kwestionował legalność procedury zwolnienia, argumentując, że nie mógł w toku postępowania przed Państwową Komisją Bezpieczeństwa Informacji odnieść się do faktów, na których opierało się unieważnienie poświadczenia bezpieczeństwa. Dyrektor Służby Bezpieczeństwa Narodowego nadużył swoich uprawnień, zwalniając skarżącego, któremu nie dano możliwości obrony. Wyrokiem z 19 marca 2015 r. Sąd Administracyjny w Błagoevgradzie oddalił roszczenia skarżącego, uzasadniając, że decyzja Dyrektora Służby Bezpieczeństwa Narodowego o unieważnieniu poświadczenia bezpieczeństwa skarżącego była ostatecznym i ważnym aktem administracyjnym, co czyniło zwolnienie skarżącego nieuniknionym, ponieważ nie był on już w stanie wykonywać swoich obowiązków. Sąd dodał, że skarżący wyczerpał środek prawny przewidziany ustawą, zaskarżając decyzję o unieważnieniu, i że stała się ona ostateczna; ponadto sąd nie był uprawniony do badania w ramach postępowania o zwolnienie jakichkolwiek kwestii związanych z jej legalnością. 11 lipca 2016 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny utrzymał ten wyrok w mocy, potwierdzając, że decyzja o unieważnieniu poświadczenia bezpieczeństwa skarżącego nie podlegała kontroli sądowej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187905", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Çorum. 17 marca 2004 r. skarżący został aresztowany i osadzony w areszcie policyjnym wraz z inną osobą na podejrzenie pomagania i wspierania nielegalnej organizacji, TDP (Tureckiej Partii Rewolucyjnej). 18 marca 2004 r., przed złożeniem zeznań na policji, skarżący poprosił o pomoc prawnika. Zgodnie z art. 138 dawnego Kodeksu Postępowania Karnego, obowiązującego w danym czasie, obrońca, A.E.D., został wyznaczony przez Izbę Adwokacką do jego reprezentowania. On przybył na komisariat, gdzie przetrzymywano skarżącego. Skarżący i A.E.D. mieli prywatne spotkanie w celu omówienia sprawy, które trwało osiem minut. Skarżący wyraził zgodę na reprezentowanie go przez A.E.D. 18 marca 2004 r. przesłuchanie skarżącego na policji odbyło się w obecności A.E.D. w Wydziale do Walki z Terroryzmem Stołecznego Komendanta Policji w Stambule. Zgodnie z zapisem z przesłuchania, skarżący odpowiedział na pewne pytania dotyczące jego pochodzenia i domniemanego powiązania z TDP. Nie przyznał się do żadnych powiązań z organizacją. Po ostatnim pytaniu skarżący oświadczył, że M.K., jeden z domniemanych członków TDP w tamtym czasie, poprosił go o dostarczenie fałszywego dowodu tożsamości, aby uciec za granicę, a on dostarczył mu dane osobowe swojego brata. Funkcjonariusze policji przerwali w tym momencie przesłuchanie, uznając, że prawnik ingeruje w wolną wolę skarżącego, mówiąc „milcz, nie składaj takich oświadczeń, nie odpowiadaj na to pytanie”. Prawnik, twierdząc, że funkcjonariusze policji zapisują zwroty, których skarżący nie wypowiedział, również zażądał, aby funkcjonariusze usunęli tę część zeznań skarżącego. W wyniku interwencji prawnika funkcjonariusze policji wyprowadzili go z pokoju przesłuchań, rzekomo pod groźbą, i nie pozwolili mu już dłużej reprezentować skarżącego. W rezultacie prawnik nie podpisał protokołu przesłuchania. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego przedłożonymi Trybunałowi, po tym jak jego prawnik został zmuszony do odejścia, funkcjonariusze policji zmusili go do podpisania zeznań obciążających go samych, których złożył w obecności prawnika, wskazując mu, że wciągną jego brata do sprawy, jeśli odmówi podpisania zeznań. Skarżący podpisał swoje zeznania. 20 marca 2004 r. na wniosek funkcjonariuszy policji dla skarżącego został wyznaczony nowy prawnik. Tego samego dnia policja wznowiła przesłuchanie i zebrała dodatkowe zeznania od skarżącego w obecności jego nowego prawnika. Skarżący ponownie zaprzeczył przynależności do nielegalnej organizacji. Oświadczył, że M.K. zatrzymywał się w jego domu kilka razy. 16 marca 2004 r., przebywając w jego domu, M.K. chciał odwiedzić przyjaciela. Wyjaśniając, że policja go szuka, zapytał, czy żona skarżącego mogłaby mu towarzyszyć, aby nie został zauważony przez policję. Następnie skarżący pozwolił im wspólnie odwiedzić przyjaciela. 21 marca 2004 r. skarżący został doprowadzony odpowiednio do prokuratora i sędziego śledczego. Korzystając ze swojego prawa, milczał przed prokuratorem. Następnie złożył zeznania przed sędzią śledczym w obecności prawnika i cofnął swoje zeznania złożone na policji, twierdząc, że został zmuszony przez funkcjonariuszy policji do złożenia zeznań obciążających go samego. Sędzia śledczy zarządził zwolnienie skarżącego. 22 marca 2004 r. zarządzono aresztowanie skarżącego zaocznie. 29 marca 2004 r. prokurator przy Sądzie Bezpieczeństwa Państwa w Stambule złożył akt oskarżenia przeciwko skarżącemu, oskarżając go o pomocnictwo i podżeganie do nielegalnej organizacji na podstawie art. 169 dawnego Kodeksu Karnego. 20 kwietnia 2004 r. skarżący został tymczasowo aresztowany. Na rozprawie w dniu 24 listopada 2004 r. skarżący złożył zeznania w obecności swojego prawnika i zaprzeczył stawianym mu zarzutom, argumentując, że nie udzielał pomocy żadnemu członkowi uzbrojonej organizacji. Uznał za swoje zeznania, które złożył sędziemu śledczemu, oraz fakt, że skorzystał z prawa do milczenia przed prokuratorem. Zaprzeczył jednak swoim zeznaniom złożonym na policji, stwierdzając, że często zapisywali rzeczy, których nie mówił, w wyniku czego jego prawnik skonfrontował się z nimi, a następnie został usunięty z przesłuchania. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, po usunięciu jego prawnika policja dodała do jego zeznań fakt, że przekazał dane osobowe swojego brata swojego współoskarżonego M.K. Na tej samej rozprawie sąd zauważył, że akta dochodzenia dotyczącego zarzutów, że funkcjonariusze policji źle traktowali oskarżonych i nie pozwolili im spotkać się z ich prawnikami, zostały wysłane do prokuratury w Fatih. W związku z tym postanowił zwrócić się o kopię tych akt dochodzeniowych. Na rozprawie w dniu 6 lipca 2005 r. Sąd Okręgowy w Stambule postanowił połączyć sprawę oczekującą na rozpatrzenie z postępowaniem przed Sądem Okręgowym w Erzurum, do którego przesłał akta sprawy. 4 marca 2005 r. skarżący został zwolniony do czasu procesu. 16 marca 2006 r. Sąd Okręgowy w Erzurum uniewinnił skarżącego, uznając, że brakuje wystarczających dowodów, aby go skazać. 20 listopada 2006 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok, uznając, że ustalono znamiona przestępstwa. Sprawa została w związku z tym przekazana z powrotem do Sądu Okręgowego w Erzurum. Dokument dostarczony przez PTT (pocztę, telegraf i telefon) do Sądu Okręgowego w Erzurum pokazuje, że 26 stycznia 2007 r. termin nadchodzącej rozprawy został doręczony sekretarzowi prawnika skarżącego. Na rozprawie w dniu 24 grudnia 2007 r. skarżący, na własne żądanie, złożył swoje końcowe wnioski do Sądu Okręgowego w Erzurum dotyczące decyzji Sądu Najwyższego. Na końcu rozprawy sąd poinformował go, że następna rozprawa odbędzie się 27 grudnia 2007 r. 27 grudnia 2007 r. sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności zaocznie, w nieobecności zarówno jego, jak i jego prawnika. Wydając wyrok, sąd oparł się na jego częściowym przyznaniu się do winy, fałszywym dowodzie tożsamości sporządzonym na nazwisko jego brata, raportach o aresztowaniu i identyfikacji. Sąd uznał, że skarżący ukrywał członka nielegalnej organizacji, M.K., i dostarczył mu dane osobowe swojego brata, E.S. Sąd zauważył dalej, że 27 lutego 2004 r. funkcjonariusze policji aresztowali M.K. na lotnisku w Adanie w posiadaniu fałszywego dowodu tożsamości, sporządzonego na nazwisko brata skarżącego, podczas gdy próbował uciec do Tureckiej Republiki Cypru Północnego. W swoim odwołaniu skarżący twierdził, że nie został powiadomiony o terminie rozprawy i argumentował, że został skazany na podstawie abstrakcyjnych zeznań policyjnych uzyskanych pod przymusem. 2 marca 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok skazujący w mocy. 8 kwietnia 2009 r. wyrok został złożony w sekretariacie sądu pierwszej instancji.\n\nPostępowanie karne przeciwko funkcjonariuszom policji\nW nieokreślonym dniu skarżący wraz z zainteresowanym prawnikiem złożył skargę, twierdząc, że funkcjonariusze policji uczestniczący w jego przesłuchaniu bezprawnie ingerowali w przesłuchanie i w ten sposób naruszyli jego prawo do obrony. 22 października 2004 r. prokurator w Fatih złożył akt oskarżenia przeciwko odpowiednim funkcjonariuszom policji, oskarżając ich o złe traktowanie i przekroczenie uprawnień. Prokurator stwierdził, że źle traktowali skarżącego i innych zatrzymanych w areszcie policyjnym w okresie od 17 do 21 marca 2004 r. Stwierdził dalej, że nie pozwolili prawnikom zapoznać się z pewnymi dokumentami, nie dali im kopii tych dokumentów i przerwali przesłuchania z powodu, że prawnicy ingerowali w wolną wolę zatrzymanych i przypominali im o prawie do milczenia w trakcie przesłuchań. Na rozprawie w dniu 2 marca 2005 r. przed Sądem Karnym Powszechnej Jurysdykcji w Fatih wysłuchano oficjalnie wyznaczonego prawnika skarżącego A.E.D. jako skarżącego. Oświadczył, że w danym dniu reprezentował innego zatrzymanego i policja powiedziała mu, że nie może patrzeć tego zatrzymanego w twarz. Następnie, w trakcie przesłuchania skarżącego, gdy poinformował go, że ma prawo do milczenia, jeden z funkcjonariuszy krzyknął na niego, mówiąc, że jest „nieuprzejmy” (terbiyesizlik). Inny funkcjonariusz policji miał mu podobno powiedzieć, że „przekroczył granice” (çizmeyi aşmak) i wyprowadził go z pokoju przesłuchań. Dwaj inni prawnicy również zeznali jako skarżący i stwierdzili, że policja albo nie pozwoliła im zobaczyć zatrzymanych, albo uniemożliwiła im zapoznanie się z pewnymi dokumentami w aktach dochodzenia. 29 września 2010 r. Sąd Karny Powszechnej Jurysdykcji w Fatih umorzył sprawę, uznając, że uległa ona przedawnieniu na mocy art. 102 dawnego Kodeksu Karnego (ustawa nr 765) i art. 223 nowego Kodeksu Postępowania Karnego (ustawa nr 5271). Strony nie odwołały się i wyrok stał się prawomocny 14 grudnia 2010 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187940", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Katowicach. Skarżący jest byłym działaczem antykomunistycznej grupy opozycyjnej, który został internowany w 1982 roku. Obserwował proces przeciwko trzem wysokim rangą członkom komunistycznej Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, którzy wydali rozkaz wprowadzenia stanu wojennego w Polsce w grudniu 1981 roku. Wspomniany proces, który trwał od 2007 do 2015 roku, przyciągnął w Polsce dużą uwagę opinii publicznej. 12 stycznia 2012 roku główny oskarżony, generał C.K., został uznany za winnego i skazany na cztery lata pozbawienia wolności. Kara ta została zmniejszona o połowę na mocy ustawy amnestyjnej, a jej wykonanie zawieszono na pięć lat ze względu na podeszły wiek i zły stan zdrowia oskarżonego. Inny oskarżony został uniewinniony, a w przypadku kolejnej osoby umorzono postępowanie. 15 czerwca 2015 roku sąd odwoławczy utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji.\n\nSkarżący przebywał na sali rozpraw, gdy 12 stycznia 2012 roku Sąd Okręgowy w Warszawie miał ogłosić wyrok w opisanym powyżej przypadku. O godzinie 13.30, po przybyciu sędziów na salę rozpraw, skarżący wskoczył za stół sędziowski i krzyknął: „To kpina z wymiaru sprawiedliwości!” (Tutaj trwa kpina z wymiaru sprawiedliwości). Sędziowie opuścili salę rozpraw. Inni członkowie publiczności krzyczeli „Hańba!” i „Sąd pod sąd!” (Hańba i Sąd pod sąd). Wszyscy trzymali zdjęcia ofiar reżimu komunistycznego. Skarżącego siłą usunięto z sali rozpraw. Niedługo potem wrócił i kontynuował wykrzykiwanie podobnych haseł, dołączając do niego inni członkowie publiczności. W związku z odmową opuszczenia sali przez publiczność, sędzia przewodniczący rozprawie zdecydował o ogłoszeniu wyroku z innej sali. O godzinie 15.00 rozprawa została wznowiona w nowej sali, a publiczność stanowili wyłącznie dziennikarze. Tutaj, w nieobecności skarżącego, Sąd Okręgowy w Warszawie wymierzył mu karę aresztu dyscyplinarnego w wysokości czternastu dni za znieważenie sądu („za naruszenie powagi, spokoju i toku postępowania sądowego w stopniu uniemożliwiającym ogłoszenie wyroku”). 12 stycznia 2012 roku wydano pisemne postanowienie w tej sprawie, w formie wyciągu z protokołu rozprawy, jak opisano w poprzednim akapicie. Skarżący twierdził, że nie doręczono mu tego postanowienia ani go o nim nie poinformowano.\n\nW dniu wspomnianej rozprawy, tj. 12 stycznia 2012 roku, wydano nakaz doprowadzenia skarżącego do zakładu karnego w celu odbycia kary. 13 stycznia 2012 roku nakaz ten wysłano na komisariat policji w Katowicach wraz z kopią postanowienia sądu o wymierzeniu kary dyscyplinarnej. 19 stycznia 2012 roku skarżącemu doręczono nakaz, a następnie go aresztowano, aby mógł zostać osadzony w Areszcie Śledczym w Warszawie w celu odbycia kary w systemie zamkniętym. 22 stycznia 2012 roku skarżący wniósł zażalenie na postanowienie o wymierzeniu kary aresztu. Argumentował, że jego minutowa wypowiedź nie zakłóciła pracy sądu w takim stopniu, aby uniemożliwić ogłoszenie wyroku. Wniósł również, że gdyby sędzia przewodniczący kazał mu powrócić na miejsce, on by się podporządkował. Ponieważ do Trybunału złożono jedynie kopię pierwszej strony zażalenia skarżącego, nie jest jasne, czy skarżący podniósł również argument dotyczący braku bezstronności sędziów, którzy ukarali go za znieważenie sądu.\n\n30 stycznia 2012 roku to zażalenie zostało zarejestrowane w Biurze Podawczym Sądu Apelacyjnego w Warszawie. 31 stycznia 2012 roku zażalenie skarżącego przekazano do Sądu Okręgowego w Warszawie w celu zaopiniowania. 1 lutego 2012 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie otrzymał zażalenie wraz z opinią Sądu Okręgowego. Rozprawa odwoławcza została wyznaczona na 23 lutego 2012 roku. 2 lutego 2012 roku – w czternastym dniu zatrzymania skarżącego – Komisja Penitencjarna Aresztu Śledczego w Warszawie zdecydowała, że skarżący powinien być osadzony w systemie półotwartym (z możliwością opuszczania celi w ciągu dnia). W następstwie tej decyzji skarżącego przeniesiono na kilka godzin do aresztu śledczego z systemem półotwartym. Tego samego dnia został zwolniony. W nieokreślonym terminie rozprawa odwoławcza została przełożona z powodu choroby sędziego na 22 marca 2012 roku.\n\n22 marca 2012 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił zażalenie skarżącego, uznając, że nieprzestrzeganie zasad przez skarżącego zakłóciło powagę postępowania sądowego i godność sądu oraz przerwało rozprawę. Jego zachowanie sprowokowało publiczność do wykrzykiwania podobnych haseł. Było to zaplanowane, ponieważ skarżący wiedział, że ogłoszenie wyroku było zaplanowane do bezpośredniej transmisji w mediach. Sąd uznał również, że zachowanie skarżącego nie mogło być wyjaśnione emocjonalnym sprzeciwem wobec orzeczenia sądu, ponieważ w momencie incydentu skarżący nie był świadomy wyniku procesu. Skarżący chciał zakłócić porządek rozprawy niezależnie od jej wyniku. W ocenie sądu krajowego wymierzenie łagodniejszej kary sankcjonowałoby bezkarność i pozbawione byłoby skutku odstraszającego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187927", "text": "Pierwszy skarżący (pan Asainov) urodził się w 1968 roku i mieszka w Moskwie. Druga skarżąca (pani Sibiryak) urodziła się w 1975 roku i mieszka w Mashabei Sadeh w Izraelu. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozpędzenia demonstracji na placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (nr 74568/12, §§ 7-65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7-33, 4 października 2016 r.). Poniżej przedstawiono stanowiska stron dotyczące okoliczności mających bezpośredni związek z niniejszymi sprawami. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyła się publiczna demonstracja pod hasłem „Marsz Milionów”, zorganizowana w proteście przeciwko domniemanym sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na placu Bołotnym, które miało zakończyć się o godzinie 19:30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, jednak gdy uczestnicy dotarli na plac Bołotny, okazało się, że bariery zainstalowane przez policję zwęziły wejście na miejsce zebrania, co – jak twierdzono – ograniczyło przestrzeń wyznaczoną na demonstrację. Aby kontrolować tłum, kord policyjny zmusił protestujących do pozostania wewnątrz barier. Doszło do licznych starć między policją a protestującymi. O godzinie 17:30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Usunięcie protestujących z placu zajęło im około dwóch godzin. Skarżący wzięli udział w demonstracji 6 maja 2012 r. na placu Bołotnym. Zostali aresztowani na miejscu wydarzenia i przewiezieni na komisariaty policji, gdzie postawiono im zarzuty popełnienia wykroczeń administracyjnych, a następnie zostali uznani za winnych tych zarzutów przez sędziów sądów rejonowych.\n\nZgodnie z twierdzeniami pierwszego skarżącego, 6 maja 2012 r. przybył on na plac Bołotny, aby wziąć udział w pokojowej demonstracji. Około godziny 20:55 został aresztowany poza miejscem wydarzenia. Przed aresztowaniem nie naruszył porządku publicznego ani nie popełnił innych wykroczeń oraz nie otrzymał żadnych rozkazów od policji. Zdaniem Rządu skarżący, jako uczestnik autoryzowanej demonstracji, przebił się przez kord policyjny i próbował przedostać się na Plac Czerwony. Zignorował polecenia policji, aby przerwać te działania, i aktywnie opierał się funkcjonariuszom podczas doprowadzania do radiowozu. O godzinie 20:30 pierwszego skarżącego doprowadzono do rejonowego komisariatu policji Fili-Dawydkowo w Moskwie. Na komisariacie dyżurny funkcjonariusz sporządził protokół doprowadzenia skarżącego w celach administracyjnych w celu sporządzenia akt administracyjnych. Protokół aresztu administracyjnego wskazywał, że skarżący został aresztowany o godzinie 20:30 na komisariacie i zwolniony tego samego dnia o godzinie 23:05. Następnie dyżurny funkcjonariusz sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym, stwierdzając co następuje:\n„... 6 maja 2012 r. o godzinie 20:30 na placu Bołotnym w Moskwie [skarżący] wziął udział w autoryzowanym zebraniu... przebił się przez kord policyjny i próbując wejść na Plac Czerwony, odepchnął funkcjonariuszy policji. [Skarżący] nie reagował na wielokrotne prawne żądania policji, aby przerwać te działania, i aktywnie opierał się podczas doprowadzania do radiowozu, tym samym demonstrując odmowę podporządkowania się prawnym rozkazom funkcjonariuszy policji i uniemożliwiając im wypełnianie ich służbowych obowiązków, wbrew art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych”.\n\n29 maja 2012 r. Sędzia Sądu Rejonowego okręgu nr 100 w rejonie Jakimanka w Moskwie rozpoznał zarzuty administracyjne przeciwko skarżącemu przy jego udziale. Na podstawie zeznań dwóch funkcjonariuszy policji sąd ustalił, że skarżący popełnił wykroczenie administracyjne, o którym mowa w art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, opisane w protokole o wykroczeniu administracyjnym. Pierwszy skarżący został skazany na grzywnę w wysokości 500 rubli rosyjskich (RUB) – około 12 euro (EUR) w tamtym czasie. Pierwszy skarżący odwołał się od wyroku do Zamoskworeckiego Sądu Rejonowego w Moskwie. 7 czerwca 2012 r. jego żona, która była świadkiem wydarzeń z 6 maja 2012 r., złożyła w sądzie pisemne oświadczenia. Zgodnie z jej relacją, przybyła wraz z mężem, aby wziąć udział w autoryzowanej demonstracji na placu Bołotnym. Przeszli ulicą Jakimanka wraz z innymi uczestnikami, ale gdy zbliżyli się do Małego Mostu Kamiennego, marsz zatrzymał się. Po staniu tam i oczekiwaniu przez pewien czas postanowili przerwać udział w wydarzeniu, ale nie mogli opuścić miejsca i pozostali na chodniku. Około godziny 20:30 policja kazała im udać się do stacji metra, co też zrobili. W drodze na stację, o godzinie 20:55, jej mąż został aresztowany przez funkcjonariuszy policji, którzy nie wydawali żadnych rozkazów, i został doprowadzony do radiowozu. Następnie udała się na komisariat policji Fili-Dawydkowo, aby czekać na jego zwolnienie.\n\n16 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy rozpoznał i częściowo uwzględnił wniosek skarżącego o wyłączenie pisemnych zeznań funkcjonariuszy policji jako niedopuszczalnych dowodów. Sąd wezwał ich na rozprawę w charakterze świadków. 2 sierpnia rozprawa została odroczona do 23 sierpnia 2012 r.; wniosek skarżącego o reprezentowanie go przez jednego dodatkowego adwokata został uwzględniony. Skarżący i jego adwokat zostali prawidłowo wezwani na tę rozprawę. 22 sierpnia 2012 r. pierwszy skarżący wysłał telegram do Zamoskworeckiego Sądu Rejonowego z prośbą o odroczenie rozprawy z powodu nieobecności w Moskwie z przyczyn rodzinnych. 23 sierpnia 2012 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę w nieobecności skarżącego i jego adwokatów, stwierdzając, że żaden z nich nie złożył wniosku o odroczenie rozprawy. Sąd przesłuchał dwóch funkcjonariuszy policji, którzy zeznali, że skarżący wraz z innymi uczestnikami demonstracji forsował kord policyjny i próbował zbliżyć się do Kremla; odepchnął funkcjonariuszy policji; rzucał kamieniami, szklanymi butelkami i bombami dymnymi; zignorował wielokrotne żądania policji, aby przerwał działania; oraz opierał się aresztowaniu. Decyzja odwoławcza nie wspominała o zeznaniu świadka złożonym przez żonę skarżącego. Opierając się na zeznaniach funkcjonariuszy policji, Sąd Rejonowy utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji.\n\nZgodnie z twierdzeniami drugiej skarżącej, 6 maja 2012 r. o godzinie 16:00 przybyła ona na stację metra Oktiabrskaja, aby wziąć udział w pokojowej demonstracji na placu Bołotnym. Przeszła ulicą Jakimanka z innymi uczestnikami, ale zbliżając się do placu, stwierdziła, że wejście jest zablokowane. Około godziny 18:30 policja zaczęła dzielić tłum na grupy i popychać ludzi. Dwaj funkcjonariusze policji chwycili ją za ręce i pchnęli w stronę radiowozu. Nie naruszyła porządku publicznego i nie brała udziału w żadnych aktach przemocy przed aresztowaniem. Około godziny 21:05 drugą skarżącą doprowadzono do rejonowego komisariatu policji Choroszewskij. Po sporządzeniu przez policję protokołu o wykroczeniu administracyjnym, została zwolniona około godziny 1:40 nad ranem 7 maja 2012 r. Zdaniem Rządu druga skarżąca została aresztowana o godzinie 19:15 na placu Bołotnym, ponieważ brała udział w przebijaniu się przez kord policyjny i zignorowała polecenie policji, aby przerwać te czyny i się rozejść. Została doprowadzona na komisariat o godzinie 20:10 i zwolniona tego samego dnia o godzinie 22:35. Księga osób doprowadzonych do rejonowego komisariatu policji Choroszewskij wskazywała, że drugą skarżącą doprowadzono tam o godzinie 19:50 i zwolniono 6 maja 2012 r. o godzinie 22:35. W aktach administracyjnych nie było protokołu doprowadzenia skarżącej na komisariat. Protokół aresztu administracyjnego sporządzony o godzinie 20:20 wskazywał, że została doprowadzona na komisariat o godzinie 20:10 i zwolniona później tego samego dnia. Drugiej skarżącej zarzucono nieposłuszeństwo wobec prawnego polecenia policji, co stanowi wykroczenie zgodnie z art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych. Protokół o wykroczeniu administracyjnym stwierdzał co następuje:\n„6 maja 2012 r. o godzinie 19:15 [skarżąca] wzięła udział w autoryzowanym zebraniu na placu Bołotnym w Moskwie, przebiła się przez kord policyjny i próbowała zbliżyć się do Kremla. [Skarżąca] nie reagowała na wielokrotne prawne żądania funkcjonariuszy policji, aby przerwać te działania, tym samym uniemożliwiając im wypełnianie ich służbowych obowiązków... wbrew art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych”.\n\nW aktach sprawy administracyjnej znajdował się raport funkcjonariusza policji sporządzony na podstawie wzoru. Raport nie zawierał żadnych informacji indywidualnych, z wyjątkiem danych osobowych funkcjonariusza policji i skarżącej. W istocie powtarzał opis czynów skarżącej zawartych w protokole o wykroczeniu administracyjnym. W raporcie dodano, że skarżąca rzucała kamieniami w policję, podpalała fajerwerki i opierała się aresztowaniu. 30 maja 2012 r. Sędzia Sądu Rejonowego okręgu nr 100 w rejonie Jakimanka w Moskwie rozpoznał zarzuty administracyjne przeciwko skarżącej. Skarżąca nie była obecna na rozprawie, mimo że została wezwana. Na podstawie raportu funkcjonariusza policji skarżąca została uznana za winną popełnienia wykroczenia administracyjnego, o którym mowa w art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, i została skazana na grzywnę w wysokości 500 RUB (około 12 EUR w tamtym czasie). 13 listopada 2012 r. Zamoskworecki Sąd Rejonowy w Moskwie rozpoznał odwołanie skarżącej przy jej udziale i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. Wniosek drugiej skarżącej o przesłuchanie funkcjonariuszy policji, którzy ją aresztowali, podczas rozprawy został oddalony. Jednakże na jej wniosek sąd przesłuchał świadka obrony, który zeznał, że skarżąca nie brała udziału w przebijaniu się przez kord policyjny i nie popełniła żadnych nielegalnych czynów. Zeznania świadka zostały przez sąd oddalone jako niewiarygodny dowód z powodu, że był on przyjacielem skarżącej. Ponadto sąd uznał, że skarżąca została prawidłowo wezwana telefonicznie na rozprawę pierwszej instancji, ale nie stawiła się ani nie złożyła wniosku o jej odroczenie. 15 kwietnia 2013 r. Wiceprezes Sądu Miejskiego w Moskwie rozpoznał sprawę administracyjną skarżącej w postępowaniu nadzorczym i utrzymał w mocy wcześniejsze orzeczenia sądowe.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188270", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1990 roku i mieszka w Stambule. 28 sierpnia 2007 r. wnioskodawca został zatrzymany na podstawie podejrzenia molestowania dzieci i tego samego dnia został doprowadzony przed sędziego Sądu dla Nieletnich w Gaziosmanpaşa, który zastosował wobec niego areszt tymczasowy. 3 września 2007 r. wnioskodawca wniósł zażalenie na decyzję o jego aresztowaniu. 18 września 2007 r. Sąd Okręgowy dla Nieletnich w Beyoğlu oddalił jego zażalenie na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy. 23 października 2007 r. i 19 listopada 2007 r. Sąd Rejonowy w Gaziosmanpaşa przedłużył areszt tymczasowy wnioskodawcy z urzędu. 16 grudnia 2007 r. prokurator w Bakırköy wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego dla Nieletnich w Bakırköy, oskarżając wnioskodawcę o molestowanie dzieci. 31 grudnia 2007 r. Sąd Okręgowy dla Nieletnich w Bakırköy zarządził kontynuację aresztu tymczasowego wnioskodawcy na podstawie akt sprawy oraz orzekł, że nie jest on właściwy miejscowo, a sprawa powinna być rozpatrzona przez Sąd Okręgowy dla Nieletnich w Beyoğlu, po czym przekazał akta temu ostatniemu sądowi. 24 stycznia 2008 r. Sąd Okręgowy dla Nieletnich w Beyoğlu również oświadczył, że jest niewłaściwy miejscowo, i przesłał akta sprawy do Sądu Najwyższego w celu wydania decyzji w sprawie sporu o właściwość miejscową. Tego samego dnia sąd zarządził również kontynuację aresztu tymczasowego wnioskodawcy na podstawie akt sprawy. 30 stycznia 2008 r. wnioskodawca wniósł zażalenie na decyzję o przedłużeniu jego aresztu tymczasowego. 14 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy dla Nieletnich w Bakırköy oddalił jego zażalenie na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy. 23 czerwca 2008 r. Sąd Najwyższy wydał decyzję przyznającą Sądowi Okręgowemu dla Nieletnich w Bakırköy właściwość do rozpoznania sprawy. 13 sierpnia 2008 r. sąd przeprowadził rozprawę przygotowawczą i zarządził kontynuację aresztowania wnioskodawcy na podstawie akt sprawy. Odpowiednio 12 września 2008 r. i 9 października 2008 r. sąd z urzędu przeanalizował areszt tymczasowy wnioskodawcy na podstawie akt sprawy i zdecydował o jego przedłużeniu. 30 października 2008 r. sąd przeprowadził pierwszą rozprawę, na której obecni byli zarówno wnioskodawca, jak i jego adwokat. Na zakończenie tej rozprawy sąd zarządził kontynuację aresztowania wnioskodawcy. Podczas rozpraw odbywających się 21 stycznia 2009 r., 14 kwietnia 2009 r. i 21 lipca 2009 r., na których obecny był wnioskodawca, sąd rozpoznający sprawę zarządził kontynuację aresztu tymczasowego wnioskodawcy. Między rozprawami, które odbywały się w regularnych miesięcznych odstępach, sąd z urzędu badał kwestię aresztu tymczasowego wnioskodawcy na podstawie akt sprawy i decydował o jego przedłużeniu. 3 listopada 2009 r., na zakończenie piątej rozprawy przed sądem, wnioskodawca został zwolniony do czasu procesu. Zgodnie z najnowszymi informacjami zawartymi w aktach sprawy, postępowanie karne przeciwko wnioskodawcy nadal było w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187939", "text": "Pierwszy skarżący, pan Eugeniusz Bukowski, druga skarżąca, pani Grażyna Zmysłowska, oraz trzecia skarżąca, pani Jolanta Barszcz, urodzili się odpowiednio w 1931, 1960 i 1959 roku i mieszkają w Warszawie. Nieruchomość w Warszawie, która jest przedmiotem niniejszego skargi (dwie sąsiadujące działki z wolnostojącym domem), była pierwotnie we współwłasności poprzedników skarżących, rodziny D. oraz rodziny K. Nieruchomość gruntowa i budynek, o których mowa, podlegały Dekretowi z 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy, na mocy którego Gmina m.st. Warszawy (a po 1950 r. Skarb Państwa) stała się właścicielem wszystkich działek położonych w Warszawie. Na skutek późniejszych zmian w prawie, w dniu 6 stycznia 1992 r. („decyzja z 1992 r.”) nieruchomość gruntowa, o której mowa, została z mocy prawa przeniesiona na Gminę m.st. Warszawy. Zgodnie z dalszą umową darowizny, umową sprzedaży oraz zasadami dziedziczenia, od 1998 roku prawa i roszczenia do gruntu i budynku przysługują w 3/6 trzeciej skarżącej, w 2/6 drugiej skarżącej i w 1/6 pierwszemu skarżącemu. W dniu 22 czerwca 1988 r. trzecia skarżąca złożyła do Prezydenta m.st. Warszawy wniosek o restytucję prawa własności budynku oraz gruntu, o którym mowa, na podstawie ustawy z 29 kwietnia 1985 r. o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości. W dniu 12 września 1996 r. do postępowania przyłączył się pierwszy skarżący, a w dniu 25 lutego 1998 r. druga skarżąca. W decyzji z 3 stycznia 2005 r. Prezydent m.st. Warszawy stwierdził, że w dniu 1 stycznia 1998 r. weszła w życie nowa ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami. Zgodnie z art. 214 tej ustawy restytucja prawa własności gruntu nie była możliwa. Byli właściciele, których nieruchomości zostały przejęte przez państwo, a których roszczenia o przywrócenie własności wygasły, byli uprawnieni jedynie do ubiegania się o użytkowanie wieczyste gruntu. W konsekwencji Prezydent nadał skarżącym prawo użytkowania wieczystego gruntu i oświadczył, że zachowują oni własność znajdującego się na nim budynku. W dniu 17 stycznia 2005 r. skarżący złożyli wniosek o zmianę tej decyzji i przywrócenie własności gruntu. W dniu 6 czerwca 2005 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. W dniu 21 listopada 2005 r. Prezydent m.st. Warszawy wydał decyzję, nadającą skarżącym prawo użytkowania wieczystego gruntu. Prezydent zdecydował o zwrocie własności budynku skarżącym oraz ustalił roczną wysokość opłat za użytkowanie wieczyste gruntu. W dniu 8 grudnia 2005 r. skarżący odwołali się od tej decyzji, kwestionując wysokość opłat. W dniu 5 grudnia 2007 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie uchyliło decyzję z 21 listopada 2005 r. (patrz punkt 13 powyżej) i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. W dniu 15 października 2008 r. skarżący wniesili do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Prezydenta m.st. Warszawy. Wyrokiem z 28 stycznia 2009 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zobowiązał Prezydenta m.st. Warszawy do wydania decyzji w terminie czterech tygodni. W dniu 18 czerwca 2009 r. Prezydent m.st. Warszawy wydał nową decyzję, przyznającą skarżącym prawo użytkowania wieczystego gruntu oraz własność domu. Ponadto ustalił wysokość rocznych opłat za użytkowanie wieczyste gruntu. W dniu 30 czerwca 2009 r. skarżący złożyli odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie, kwestionując wysokość opłat za użytkowanie wieczyste gruntu. W dniu 5 listopada 2009 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W dniu 27 listopada 2009 r. skarżący wniesili skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W dniu 1 czerwca 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odrzucił ich skargę z powodu wniesienia po terminie. Następnie jednak przyznał im przyzwolenie na wniesienie skargi po terminie. W dniu 26 stycznia 2011 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę skarżących. Skarżący wniesili skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, która została odrzucona w dniu 9 sierpnia 2012 r. W dniu 24 maja 2013 r. skarżący podpisali akt notarialny, na mocy którego nabyli własność budynku oraz prawo użytkowania wieczystego gruntu. W dniu 6 kwietnia 2010 r. skarżący złożyli wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji z 1992 r. (patrz punkt 7 powyżej). W dniu 25 lutego 2011 r. Minister Spraw Wewnętrznych odmówił stwierdzenia nieważności decyzji z 1992 r. Następnie, w różnych terminach, skarżący wnioskowali o ponowne rozpatrzenie sprawy. Po kilku zwrotach sprawy, w dniu 12 lutego 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił wniosek skarżących. W dniu 14 marca 2013 r. skarżący wniesili skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Nie podali jednak żadnych informacji o dalszym przebiegu postępowania. W dniu 20 czerwca 2013 r. skarżący złożyli do Prezydenta m.st. Warszawy wniosek o przekształcenie ich prawa użytkowania wieczystego gruntu w prawo własności na podstawie ustawy z 25 lipca 2005 r. o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości. W dniu 28 sierpnia 2013 r. Zarząd Dzielnicy Mokotów odmówił uwzględnienia wniosku. Skarżący odwołali się od tej decyzji w dniu 13 września 2013 r. W dniach 3 października 2013 r. i 3 września 2014 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie odpowiednio utrzymały w mocy decyzję pierwszej instancji. W dniu 3 listopada 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił obie decyzje. W dniu 14 kwietnia 2016 r. Zarząd Dzielnicy Mokotów wydał decyzję o nieodpłatnym przekształceniu prawa użytkowania wieczystego gruntu w prawo własności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187735", "text": "Wnioskodawczyni, pani Violeta Pulfer, jest obywatelką Albanii urodzoną w 1967 roku, mieszkającą w Tiranie. W nieokreślonym dniu 2011 roku wnioskodawczyni i jej mąż przeprowadzili się do Vlory. Wnioskodawczyni zgodziła się kupić dom, który został nielegalnie wybudowany przez S.N. W międzyczasie S.N. złożył wniosek o legalizację nielegalnego statusu domu. 19 października 2011 r. wnioskodawczyni i S.N. zawarli umowę o zadatku (kontratë kapari), na mocy której wnioskodawczyni wpłaciła nieco mniej niż połowę ceny sprzedaży jako zadatek (kapar), a reszta miała zostać zapłacona po uregulowaniu statusu domu i podpisaniu umowy sprzedaży. 8 grudnia 2011 r. wnioskodawczyni wprowadziła się do domu na podstawie umowy o zadatku. 12 stycznia 2012 r. S.N. poprosił wnioskodawczynię o opuszczenie domu. Wnioskodawczyni sprzeciwiła się eksmisji i przypomniała S.N. o zobowiązaniach wynikających z umowy o zadatku. Wydaje się, że tego samego dnia S.N. również zniszczył część ruchomości należących do wnioskodawczyni. 1 lutego 2012 r. S.N. wniósł powództwo cywilne, żądając stwierdzenia nieważności umowy o zadatku i pozwolenia mu na odzyskanie posiadania domu. 3 maja 2012 r. Sąd Rejonowy w Vlorze oddalił powództwo i uznał, że umowa o zadatku jest ważna i zgodna z prawem. Uznał również, że żądanie odzyskania posiadania domu nie ma podstawy prawnej. Ponieważ nie wniesiono odwołania, wyrok stał się prawomocny 18 maja 2012 r. Wydaje się, że 10 lipca 2012 r. status domu został uregulowany i w konsekwencji S.N. uzyskał akt własności. Nie wydaje się, aby między S.N. a wnioskodawczynią zawarto późniejszą umowę sprzedaży. Rano 8 września 2012 r. S.N. siłą wtargnął do domu. Zgodnie z twierdzeniem wnioskodawczyni, zarzucił jej pętlę na szyję, a następnie ciągnął ją po ziemi i uderzał o otaczające ściany przez około dziesięć minut. Tego samego dnia wnioskodawczyni wysłała wiadomości tekstowe do szefa policji i prokuratora rejonowego, prosząc o ochronę władz przed dalszą przemocą. Złożyła w Sekretariacie Trybunału zrzuty ekranu z jej telefonu komórkowego zawierające wspomniane wiadomości tekstowe jako dowód. Zgodnie z twierdzeniem wnioskodawczyni, policja interweniowała po półtora godziny. 9 września 2012 r. mąż wnioskodawczyni widział E.N., żonę S.N., wynoszącą narzędzia i przedmioty z garażu domu. Tego samego dnia wnioskodawczyni udała się na komisariat policji, aby złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa kradzieży przeciwko S.N. Wydaje się, że 10 września 2012 r. wnioskodawczyni zamieszkała w domu matki w Tiranie. 30 października 2012 r., przy pomocy policji, wnioskodawczyni weszła do domu i stwierdziła, że został on opróżniony. W nieokreślonym dniu stycznia 2012 r. wnioskodawczyni złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko S.N. za czyn „samosądu” (vetëgjyqësia) na podstawie art. 277 Kodeksu Karnego („KK”). 12 stycznia 2012 r. prokurator zebrał zeznania od S.N. i E.N. dotyczące ich starań o eksmisję wnioskodawczyni z domu. 14 maja 2012 r. S.N. został oskarżony o popełnienie czynu samosądu na podstawie art. 277 KK. 20 czerwca 2012 r. prokurator skierował sprawę S.N. do rozprawy. Akta sprawy zostały przekazane do Sądu Rejonowego w Vlorze w celu przeprowadzenia postępowania. 12 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Vlorze postanowił umorzyć postępowanie na podstawie art. 387 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”), ponieważ w odniesieniu do tego czynu została ogłoszona amnestia na mocy Ustawy o Powszechnej Amnestii (ustawa nr 107 z 8 listopada 2012 r. o amnestii). 8 września 2012 r. wnioskodawczyni złożyła kolejne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko S.N. za czyn samosądu na podstawie art. 277 KK. Tego samego dnia prokurator przesłuchał S.N. jako osobę, przeciwko której wszczęto śledztwo. 9 września 2012 r. wnioskodawczyni złożyła oświadczenie przed prokuratorem, skarżąc się na wydarzenia z 8 i 9 września 2012 r. (patrz powyżej punkty 13-15). Skarżyła się również na E.N. Tego samego dnia E.N. została przesłuchana w tym związku jako osoba, przeciwko której wszczęto śledztwo. W następstwie domniemanego ataku z 8 września 2012 r., 9 września 2012 r. prokurator zarządził poddanie wnioskodawczyni badaniu lekarskiemu. 10 września 2012 r. funkcjonariusz policji przekazał prokuratorowi informację o czynie samosądu przeciwko S.N. i E.N. 10 września 2012 r. wnioskodawczyni została zbadana przez biegłego lekarza sądowego. Raport lekarski stwierdził widoczne ślady na szyi wnioskodawczyni powstałe w wyniku duszenia oraz krwiaki na głowie powstałe w wyniku uderzenia o twardy przedmiot. Powyższe obrażenia spowodowały u wnioskodawczyni czasową niezdolność do pracy przez okres dziewięciu dni. Z akt sprawy wynika, że stan zdrowia wnioskodawczyni zaczął się pogarszać w wyniku ataku z 8 września 2012 r. Następnie zasięgnęła specjalistycznej porady medycznej w Grecji. 14 września 2012 r. prokurator wszczął śledztwo karne nr 1473 przeciwko S.N. pod zarzutem spowodowania uszczerbku na zdrowiu (plagosje e lehtë me dashje) i samosądu na podstawie art. 89 i 277 KK. Wszczęto również śledztwo przeciwko E.N. pod zarzutem samosądu. 4 października 2012 r. wnioskodawczyni złożyła kolejne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko S.N. za, między innymi, czyny zagrożenia, włamania, znieważenia, kradzieży, zniszczenia mienia i złośliwego wykorzystywania połączeń telefonicznych na podstawie art. 84, 112, 119, 134, 150 i 275 KK. 4 października 2012 r. prokurator wszczął śledztwo karne nr 1588 przeciwko S.N. za czyn złośliwego wykorzystywania połączeń telefonicznych na podstawie art. 275 KK. 8 października 2012 r. prokurator postanowił połączyć dwa śledztwa, nr 1473 i 1588. 12 października 2012 r. S.N. złożył oświadczenie przed prokuratorem. Zgodnie z zaświadczeniem szpitalnym z 27 listopada 2012 r. sporządzonym w Grecji, wnioskodawczyni przeszła w Grecji ciężką przednią dyscektomię szyjną (operację usunięcia przepukliny lub zdegenerowanego dysku w odcinku szyjnym kręgosłupa). Następnie musiała nosić kołnierz szyjny przez dwa miesiące. 6 grudnia 2012 r., po oświadczeniu pełnomocnika wnioskodawczyni, że jej stan zdrowia się pogorszył oraz że przeszła operację i rezonans magnetyczny kręgosłupa szyjnego, prokurator zarządził nowe badanie lekarskie. Pełnomocnik złożył również szczegółową listę rzeczy należących do wnioskodawczyni, które znajdowały się w domu we wrześniu 2012 r. 17 stycznia 2013 r. biegli potwierdzili, że na ciele wnioskodawczyni znaleziono ślady duszenia i krwiaki na głowie będące wynikiem wydarzeń z 8 września 2012 r. oraz szew (w wyniku operacji). Powyższe obrażenia spowodowały u niej czasową niezdolność do pracy przez okres ponad dziewięciu dni. Stwierdzili dalej, że na podstawie dokumentów w aktach sprawy, a mianowicie zaświadczenia szpitalnego z 27 listopada 2012 r., obrazów z rezonansu magnetycznego oraz raportu z konsultacji z konkretnym neuropsychiatrą, uszkodzenia stwierdzone na obrazach z rezonansu magnetycznego nie mają związku ze zdarzeniami z 8 września 2012 r.; zostały one spowodowane przez schorzenia istniejące przed urazem. 15 lutego 2013 r. prokuratura uznała, że S.N. jest podejrzany o popełnienie czynów określonych w art. 89, 275 i 277 KK. E.N. była podejrzana o popełnienie czynu określonego w art. 277 KK. Jednakże postanowiła umorzyć śledztwo, ponieważ w odniesieniu do domniemanych czynów została ogłoszona amnestia na mocy Ustawy o Powszechnej Amnestii. Decyzja powoływała się również na dwa badania sądowo-lekarskie z 10 września 2012 r. i 17 stycznia 2013 r. Decyzja, w zakresie istotnym, brzmi następująco:\n„... na podstawie badania sądowo-lekarskiego z 10 września 2012 r. stwierdzono, że obrażenia ciała spowodowały u niej czasową niezdolność do pracy na okres ponad dziewięciu dni.\n...\n[Wnioskodawczyni] twierdzi, że w dniu wypadku odniosła poważne obrażenia ciała, w wyniku których musiała przejść operację. 6 grudnia 2012 r. została poddana ponownemu badaniu sądowo-lekarskiemu, które zakończono 17 stycznia 2013 r. ..., stwierdzono, że obrażenia ciała spowodowały u niej czasową niezdolność do pracy na okres ponad dziewięciu dni. Obrażenia podlegają zbadaniu w ramach czynu uszkodzenia ciała określonego w art. 89 Kodeksu Karnego.\n...\nNa podstawie informacji uzyskanych podczas śledztwa ..., wynika, że w okresie od 24 do 27 września 2012 r. S.N. nękał (e ka shqetësuar) Violetę Pulfer telefonicznie i groził, że nie pozwoli jej powrócić do zakupionego przez nią domu. W tych okolicznościach podejrzewa się, że S.N. i E.N. popełnili czyn określony w art. 277 Kodeksu Karnego, natomiast S.N. [jest również podejrzany o] czyny określone w art. 89 i 275 Kodeksu Karnego ....\n28 listopada 2012 r. [Ustawa o Powszechnej Amnestii] weszła w życie. Sekcja 5 przewiduje umorzenie ścigania karnego wszystkich czynów popełnionych do 30 września 2012 r., za które Kodeks Karny przewiduje karę do dwóch lat pozbawienia wolności lub łagodniejszą karę.\n...\nCyny określone w art. 89, 277 i 275 Kodeksu Karnego, w odniesieniu do których wszczęto śledztwa, przewidują maksymalną karę pozbawienia wolności do dwóch lat i zostały popełnione przed 30 września 2012 r. W tych okolicznościach istnieją podstawy oznaczające, że śledztwo (procedimi penal) nie może być kontynuowane.”\nWnioskodawczyni wniosła odwołanie od decyzji prokuratora z 15 lutego 2013 r. do Prokuratora Generalnego Albanii. Wniosła o kontynuowanie śledztwa przez prokuratora rejonowego w sprawie kradzieży w porozumieniu z innymi osobami, zniszczenia mienia, tortur oraz przymusu przez groźbę lub przemoc w celu nabycia mienia na podstawie odpowiednio art. 134, 150, 86, 109/b KK. Skarżyła się również na brak bezstronności prokuratora. 25 kwietnia 2013 r. wnioskodawczyni przyznano status pełnej niezdolności do pracy i uznano ją za trwale niezdolną do pracy. 11 lipca 2014 r. Prokurator Generalny przekazał akta do prokuratury rejonowej w Fier w celu rozpatrzenia skargi wnioskodawczyni dotyczącej bezstronności prokuratora rejonowego w Vlorze. 2 i 3 listopada 2017 r. Rząd i wnioskodawczyni poinformowali odpowiednio Trybunał, że wnioskodawczyni złożyła skargę do Sądu Rejonowego w Vlorze na decyzję prokuratora z 15 lutego 2013 r. na podstawie art. 329 KPK. 18 maja 2015 r. Sąd Rejonowy w Vlorze oddalił skargę wnioskodawczyni. Uznał, że prokurator przeprowadził wszystkie niezbędne czynności śledcze i że postępowanie zostało należycie umorzone na mocy Ustawy o Powszechnej Amnestii. 15 września 2015 r. Sąd Apelacyjny w Vlorze oddalił apelację wnioskodawczyni z tych samych powodów, które podał Sąd Rejonowy w Vlorze. Zauważył również, że wnioskodawczyni nie twierdziła przed sądami krajowymi, że prokuratura pominęła jakiekolwiek czynności śledcze. 14 lipca 2016 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego z 15 września 2015 r. W nieokreślonym dniu wnioskodawczyni złożyła kolejne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko S.N. i E.N. za czyn kradzieży na podstawie art. 134 KK. 3 listopada 2017 r. wnioskodawczyni poinformowała Trybunał o wyniku trzeciego śledztwa. 2 listopada 2012 r. prokurator wszczął śledztwo nr 1762 przeciwko S.N. i E.N. w sprawie czynu kradzieży na podstawie art. 134 KK w związku ze zdarzeniem z 30 października 2012 r. 6 grudnia 2012 r. wnioskodawczyni złożyła kolejne oświadczenie przed prokuratorem, skarżąc się, między innymi, na kradzież jej rzeczy, która miała miejsce 30 października 2012 r. 13 marca 2013 r. prokuratura zakwalifikowała czyn jako samosąd na podstawie art. 277 KK. 10 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Vlorze umorzył postępowanie na podstawie art. 387 KPK, ponieważ w odniesieniu do tego czynu została ogłoszona amnestia na mocy Ustawy o Powszechnej Amnestii. 3 listopada 2017 r. wnioskodawczyni poinformowała również Trybunał, że w nieokreślonym dniu 2014 r. złożyła u prokuratora w Tiranie kolejną skargę przeciwko S.N. za czyny zagrożenia, ciężkiego uszkodzenia ciała (plagosje e rëndë me dashje) i znieważenia na podstawie art. 84, 88 i 119 Kodeksu Karnego. Wnioskodawczyni skarżyła się również, że raport biegłego lekarza sądowego z 17 stycznia 2013 r. został oparty na podrobionych dokumentach i że czyn ciężkiego uszkodzenia ciała został w rzeczywistości popełniony. 30 czerwca 2014 r. prokurator w Tiranie, po przeprowadzeniu pewnych czynności śledczych, postanowił nie skierować sprawy do rozprawy z powodu braku znamion czynu zabronionego. Uzasadnił, że obrazy z rezonansu magnetycznego i konsultacja neuropsychiatryczne, na których opierał się raport biegłego lekarza sądowego, nie mają związku ze zdarzeniami z 8 września 2012 r. 3 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy w Tiranie, na wniosek wnioskodawczyni, postanowił uchylić decyzję prokuratora i nakazał mu kontynuowanie śledztwa. Postanowił, że prokurator powinien zbadać dowody przedłożone przez wnioskodawczynię oraz wszelkie inne dowody lub roszczenia z tym związane, przeprowadzając wnikliwe śledztwo. 6 października 2015 r. Sąd Apelacyjny w Tiranie, po rozpatrzeniu apelacji prokuratora, utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego z 3 grudnia 2014 r. W lutym 2018 r. Rząd poinformował Trybunał o następującym rozwoju wydarzeń. 6 grudnia 2017 r. prokuratura w Tiranie zarejestrowała postępowanie karne w sprawie fałszowania dokumentów. 11 grudnia 2017 r. prokuratura w Tiranie oświadczyła o braku swojej kompetencji i przekazała sprawę do prokuratury w Vlorze, która zarejestrowała sprawę nr 9854 14 grudnia 2017 r. Wydaje się, że śledztwo wciąż trwa. Rząd stwierdził jednak, że to postępowanie nie ma wpływu na skargi wnioskodawczyni.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187931", "text": "Pierwsza skarżąca, pani R.I., urodziła się w 1975 roku i mieszka w Bukareszcie. Była w stabilnym związku z R. Miała z nim dwoje dzieci: drugą skarżącą, M.I., urodzoną w 2006 roku, oraz trzecią skarżącą, I.I., urodzoną w 2009 roku. W 2010 roku związek rozpadł się i R. wyprowadził się z domu rodzinnego. Rodzice ustalili, że dzieci pozostaną z pierwszą skarżącą w ich domu rodzinnym. Rodzice zdecydowali również, że R. będzie miał nieograniczony dostęp do dzieci i będzie odgrywał aktywną rolę w ich wychowaniu. 28 października 2013 roku dzieci i ich babcia ze strony matki uczestniczyły w wypadku drogowym, w wyniku którego tylko babcia potrzebowała opieki medycznej. W listopadzie R. zabrał dzieci z domu pierwszej skarżącej bez jej zgody. Według pierwszej skarżącej, od tego czasu do maja 2014 roku widziała dzieci tylko sporadycznie i zawsze w obecności ich ojca. Po 5 maja 2014 roku (patrz punkt 9 poniżej) kontakt między nimi stał się jeszcze rzadszy, a po 6 czerwca 2014 roku (patrz punkt 11 poniżej) wszelki kontakt ustał. 25 listopada 2013 roku pierwsza skarżąca wszczęła postępowanie o opiekę nad dziećmi przeciwko R. przed Sądem Rejonowym w Bukareszcie (patrz punkt 26 poniżej). Równocześnie złożyła wniosek o zabezpieczenie (ordonanţă preşedenţială), wnosząc o ustalenie miejsca pobytu dzieci u niej podczas trwania postępowania o opiekę (patrz punkt 9 poniżej). 20 grudnia 2013 roku pierwsza skarżąca zwróciła również uwagę Bukaresztańskiej Dyrekcji Generalnej ds. Opieki Społecznej i Ochrony Praw Dziecka („bukareszteński organ ochrony dzieci”) na sytuację drugiej i trzeciej skarżącej. Obawiała się, że wykazują one objawy znęcania emocjonalnego spowodowanego przez ich ojca. W dwóch oficjalnych raportach z 21 stycznia i 5 lutego 2014 roku bukareszteński organ ochrony dzieci stwierdził, że dzieci są dobrze zaopiekowane, cieszą się optymalnymi warunkami w domu ojca i okazują uczucie do ojca oraz jego nowej partnerki. Raporty konkludowały, że nie zidentyfikowano żadnych oznak znęcania. Eksperci zauważyli jednak, że dzieci odczuwają znaczny lęk i niepokój z powodu konfliktów między ich biologicznymi rodzicami. Zalecili poradnictwo psychologiczne. Orzekając w postępowaniu zabezpieczającym (patrz punkt 6 powyżej), w decyzji końcowej z 5 maja 2014 roku Sąd Okręgowy w Bukareszcie zarządził, że dzieci powinny zamieszkać z matką, a R. powinien płacić miesięczne alimenty w wysokości 1000 euro (EUR) na każde dziecko do zakończenia postępowania o opiekę. 4 czerwca 2014 roku pierwsza skarżąca złożyła wniosek do kancelarii komornika o egzekucję decyzji z 5 maja 2014 roku. Jej wniosek został zatwierdzony przez komornika 6 czerwca 2014 roku oraz przez Sąd Rejonowy w Bukareszcie 16 czerwca 2014 roku. 6 czerwca 2014 roku pierwsza skarżąca udała się do szkoły dzieci, aby ich odebrać i zabrać do domu. R. również pojawił się na miejscu i stał się agresywny wobec pierwszej skarżącej. Musiała interweniować policja. Pierwsza skarżąca nie była w stanie zabrać dzieci do domu. Z radą administracji szkoły powróciła 9 czerwca, aby je odebrać, ale tego dnia dzieci nieobecne były w szkole. 13 czerwca 2014 roku pierwsza skarżąca napisała do bukareszteńskiego organu ochrony dzieci z prośbą o pomoc, ale organ ten nie mógł interweniować, ponieważ ojca nie było w domu. W liście z 26 czerwca 2014 roku komornik wezwał R. do stosowania się do nakazu sądowego i zwrotu dzieci matce w ciągu dziesięciu dni. Ponieważ tego nie uczynił, komornik wezwał go na 17 lipca 2014 roku do kancelarii komornika z dziećmi, gdzie obecna miała być pierwsza skarżąca, dwóch policjantów i przedstawiciele bukareszteńskiego organu ochrony dzieci. R. i dzieci nie stawili się. 4 sierpnia 2014 roku pierwsza skarżąca ponownie skontaktowała się z bukareszteńskim organem ochrony dzieci i skarżyła się, że R. manipuluje dziećmi, sprawiając, że boją się one i odrzucają matkę, oraz zabrania jakiegokolwiek kontaktu między nią a dziećmi. Poinformowała również organ o incydencie z 6 czerwca 2014 roku (patrz punkt 11 powyżej). Organ nie mógł zweryfikować jej zarzutów, ponieważ R. nie było w domu i nie skontaktował się z organem, mimo zaproszenia. Komornik wyznaczył drugie spotkanie na 14 sierpnia 2014 roku. Tym razem R. przyszedł z dziećmi. Jak zauważył komornik w swoim sporządzonym tego samego dniu raporcie, dzieci w kategoryczny sposób odmówiły powrotu do matki. Twierdziły, że ona na nie krzyczała i okazjonalnie biła je, gdy mieszkali razem. Egzekucja nie mogła zostać przeprowadzona. Na skutek spotkania z 14 sierpnia 2014 roku, 9 września 2014 roku bukareszteński organ ochrony dzieci zwrócił się do Sądu Rejonowego w Bukareszcie o zarządzenie dwumiesięcznego programu poradnictwa psychologicznego dla dzieci, na podstawie przepisów art. 912 Kodeksu Postępowania Cywilnego (poradnictwo psychologiczne dla dzieci odmawiających kontaktu z odseparowanym rodzicem). Pierwsza skarżąca zwróciła się do organu ochrony dzieci z podobnym wnioskiem 16 i 19 września 2014 roku. 2 października 2014 roku Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek bukareszteńskiego organu ochrony dzieci. Między 7 listopada 2014 roku a 2 stycznia 2015 roku psycholog spotkał się z dziećmi i ich rodzicami dziesięć razy. 22 stycznia 2015 roku sporządziła raport końcowy, zalecając następujące:\n„Mając na uwadze liczne zidentyfikowane problemy w relacjach, uważam za celowe zalecenie natychmiastowej klinicznej oceny psychologicznej dzieci i rodziców, ich obecnych relacji, a także ich dalszego poradnictwa psychologicznego.” 28 stycznia 2015 roku pierwsza skarżąca ponownie skontaktowała się z bukareszteńskim organem ochrony dzieci i wyjaśniła, że zachowanie wykazane przez dzieci podczas ich ostatniego spotkania sprawiło, że obawia się, iż cierpią one na zespół alienacji rodzicielskiej z powodu wpływu ojca. Na wniosek pierwszej skarżącej asystent społeczny z bukareszteńskiego organu ochrony dzieci przeprowadził wywiad z dziećmi. 17 lutego 2015 roku sporządził raport, w którym stwierdził, że dzieci odmawiają widzenia z matką, ponieważ rzekomo ona je biła i była dla nich niemiła. Asystent społeczny poprosił ojca o zabranie dzieci na ocenę psychologiczną. Przesłał również swój raport do służby bukareszteńskiego organu ochrony dzieci ds. przemocy wobec dzieci. 14 maja 2015 roku bukareszteński organ ochrony dzieci sporządził dwumiesięczny plan rehabilitacji tych dwojga dzieci „w celu zapewnienia ich harmonijnego rozwoju fizycznego i psychicznego oraz ochrony ich godności i najlepszego interesu”. Plan wymagał współpracy między asystentem społecznym odpowiedzialnym za ich sprawę, psychologiem, administracją szkoły i obojgiem rodziców. 30 czerwca 2015 roku R. złożył skargę do bukareszteńskiego organu ochrony dzieci, twierdząc, że psycholog wywierał presję na dzieci i wywołał stan stresu, który wymagał hospitalizacji dzieci po jednym z ich spotkań. Żądał wiedzieć, na jakiej podstawie dzieci nadal są poddawane poradnictwu psychologicznemu. Działając na wniosek pierwszej skarżącej (zabezpieczenie dowodów), 7 lipca 2015 roku Sąd Rejonowy w Bukareszcie zarządził ocenę psychologiczną dzieci i ich rodziców. Po spotkaniu z nimi kilkakrotnie między 13 sierpnia a 30 października 2015 roku, psycholog sporządziła raport 17 listopada 2015 roku. Stwierdziła, że nie ma wskazówek na fizyczne znęcanie się ze strony matki, ale istnieją wskazówki na znęcanie psychiczne w postaci alienacji rodzicielskiej stosowanej przez ojca. Istotne fragmenty raportu brzmią następująco:\n„(1) Podczas oceny biegłych nie istniały istotne informacje od dzieci, które potwierdziłyby istnienie fizycznego znęcania się przez ich matkę. Ocena podkreśliła jedynie wypowiedzi dzieci i ich ojca oraz opór obojga dzieci w stosunku do matki.\n(2) Ponieważ są zaangażowane w konflikt rodzicielski, dzieci wykazują wskaźniki emocjonalne i behawioralne często kojarzone... ze znęcaniem psychicznym. ...\n(3) Istnieje... kilka objawów zespołu alienacji rodzicielskiej, w szczególności w odniesieniu do [drugiej skarżącej]. ...\nW szczególności w odniesieniu do dzieci nieletnich, zachowanie ojca odpowiada profilowi „rodzica alienującego”, który zachowuje się w ten sposób z przekonania, że może chronić i opiekować się dziećmi lepiej niż ich matka. Jego zachowanie może być również związane z głęboką awersją i wrogością wobec matki dzieci, co ma więcej wspólnego z relacjami między dorosłymi niż z ich zdolnościami rodzicielskimi.\nZgodnie z literaturą specjalistyczną, alienowany rodzic również odgrywa rolę w utracie więzi z dzieckiem. Z informacji oferowanych podczas wywiadu przez panią [R.I.] wynika, że ona doświadczała okazjonalnych wątpliwości i niepewności co do swojej roli matki, co mogło podważyć jej relację bezpiecznego przywiązania z dziećmi we wczesnym dzieciństwie.\nRekomendacje 1. Zaleca się, aby rodzice podjęli poradnictwo psychologiczne, aby otrzymać pomoc w znalezieniu metod współpracy dla obecnego i przyszłego dobra ich dzieci. ...\nRodzice muszą być świadomi, że alienacja rodzicielska ma negatywne konsekwencje dla rozwoju dzieci; bez specjalistycznej interwencji i świadomego udziału obojga rodziców dzieci mogą rozwinąć problemy emocjonalne lub behawioralne. 2. Zaleca się, aby dwoje dzieci nie było już zaangażowanych w konflikt między rodzicami. Ich narażenie na konflikty rodzicielskie miało na nich efekt traumatyzujący i zostawiło bolesne ślady w ich rozwoju emocjonalnym.” 23 listopada 2015 roku pierwsza skarżąca poprosiła komornika o wznowienie postępowania egzekucyjnego. Nowe spotkania zostały zwołane na 7 i 23 marca 2016 roku w kancelarii komornika. R. i dzieci nie stawili się. 18 grudnia 2015 roku pierwsza skarżąca ponownie skontaktowała się z bukareszteńskim organem ochrony dzieci i powtórzyła swoje obawy, że ojciec dzieci alienuje je od niej. R. kwestionował postępowanie egzekucyjne, ale 9 listopada 2016 roku Sąd Rejonowy w Bukareszcie oddalił jego skargę. Apelacja wniesiona przez niego została również oddalona w decyzji końcowej Sądu Okręgowego w Bukareszcie z 18 września 2017 roku. 24 września 2014 roku Sąd Rejonowy w Bukareszcie rozstrzygnął wniosek o opiekę (patrz punkt 6 powyżej). Powierzył matce fizyczną opiekę nad dziećmi i nakazał R. płacenie alimentów w wysokości 5000 lejów rumuńskich (RON – około 1100 EUR w odpowiednim czasie) miesięcznie, dopóki dzieci nie osiągną pełnoletności. R. odwołał się, ale 18 stycznia 2016 roku poinformował Sąd Okręgowy w Bukareszcie, że nie chce utrzymywać apelacji. Pierwsza skarżąca odwołała się w kwestiach prawnych, argumentując, że Sąd Okręgowy bezprawnie obniżył przyznaną kwotę kosztów. W decyzji końcowej z 2 czerwca 2016 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie oddalił jej apelację jako niedopuszczalną. 27 lipca 2016 roku pierwsza skarżąca złożyła wniosek o egzekucję decyzji z 24 września 2014 roku w zakresie płacenia alimentów i kosztów sądowych. 19 sierpnia 2016 roku pierwsza skarżąca poprosiła komornika o rozszerzenie nakazu egzekucyjnego na zwrot dzieci. Jej wniosek został zatwierdzony przez kancelarię komornika 8 września 2016 roku oraz przez Sąd Rejonowy w Konstancy 20 września 2016 roku. W marcu 2017 roku R. poinformował władze, że przeprowadził się z dziećmi do Năvodari, w okręgu Konstanca, gdzie będą spędzać weekendy i ferie szkolne. Dyrekcja Generalna ds. Opieki Społecznej i Ochrony Praw Dziecka w Konstancy („organ ochrony dzieci w Konstancy”) odwiedziła R. i dzieci w nowej lokalizacji i utrzymywała kontakt z bukareszteńskim organem ochrony dzieci. R. poinformował organ ochrony dzieci w Konstancy, że jest chętny do kontynuowania poradnictwa dla swoich dzieci w Năvodari i powtórzył, że nie zabraniał pierwszej skarżącej widzenia się z dziećmi. 7 marca 2017 roku Sąd Rejonowy w Konstancy częściowo uwzględnił sprzeciw R. wobec egzekucji, stwierdzając, że w pełni wywiązał się z obowiązku zapewnienia utrzymania dzieci, skoro z nim mieszkają, i że nie można go dodatkowo prosić o płacenie alimentów na ich rzecz. W sierpniu 2017 roku pierwsza skarżąca ponownie wszczęła postępowanie egzekucyjne w zakresie zwrotu dzieci, ale 12 września 2017 roku R. odwołał się od nakazu egzekucyjnego. 19 września 2017 roku R. wystąpił o zawieszenie egzekucji, w oczekiwaniu na wynik jego apelacji; jego wniosek został uwzględniony przez Sąd Rejonowy w Konstancy 25 września 2017 roku. 8 maja 2018 roku jego apelacja została oddalona decyzją końcową wydaną przez Sąd Okręgowy w Konstancy, a decyzja została doręczona pierwszej skarżącej 31 maja 2018 roku. 18 lipca 2018 roku przedstawiciel skarżących poinformował Sąd, że 16 lipca 2018 roku skarżący i R. spotkali się w kancelarii komornika. Dzieci w kategoryczny sposób odmówiły zamieszkania z matką. Tymczasem pierwsza skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko R., oskarżając go o nieposłuszeństwo wobec nakazu sądu dotyczącego ustaleń opiekuńczych. 17 czerwca 2014 roku policja rozpoczęła śledztwo pod nadzorem prokuratury przy Sądzie Rejonowym w Bukareszcie. 16 sierpnia 2016 roku pierwsza skarżąca poprosiła prokuratora o rozszerzenie śledztwa o zarzuty złego traktowania nieletnich, argumentując, że R. poddaje dzieci znęcaniu psychicznemu. W decyzji z 28 czerwca 2016 roku prokuratura odmówiła spełnienia jej wniosku z powodu braku dowodów na złe traktowanie. 10 października 2016 roku zażalenie wniesione przez pierwszą skarżącą zostało oddalone przez naczelnego prokuratora, a 13 października 2016 roku izba wstępna Sądu Rejonowego w Bukareszcie odrzuciła jako niedopuszczalną skargę pierwszej skarżącej na decyzje prokuratury. 17 sierpnia 2016 roku R. złożył wniosek o fizyczną opiekę nad dziećmi. 20 marca 2017 roku Sąd Rejonowy w Bukareszcie zadecydował, że dzieci powinny mieszkać z ojcem. Swoje orzeczenie oparł na fakcie, że dzieci mieszkały z nim przez ostatnie trzy lata i że on reprezentował jedyną postawę rodzicielską w ich życiu. Nagła zmiana w ich życiu spowodowałaby im większy niepokój. Na podstawie wniosków z raportu biegłego z 17 listopada 2015 roku (patrz punkt 22 powyżej), sąd zauważył, że dzieci czuły się niekomfortowo w obecności matki i odmawiały zamieszkania z nią, woląc obecność ojca. Sąd zauważył również, że pierwsza skarżąca nigdy nie była przeszkadzana w odwiedzaniu ich, ale zrezygnowała z tego i zamiast tego domagała się zwrotu dzieci do Bukaresztu. Sąd dalej zauważył, że pierwsza skarżąca nie ubiegała się o egzekucję nakazu opiekuńczego, ograniczając swój wniosek do egzekucji alimentów i kosztów. Wniósł o wniosku, że leży w najlepiej pojętym interesie dzieci pozostanie z ojcem. Doradził rodzicom, by położyli kres swojemu konfliktowi dla dobra dzieci i pozwolili na odbudowanie relacji matka-dzieci. Pierwsza skarżąca dowiedziała się o treści tej decyzji po otrzymaniu uwag Rządu w sprawie (wysłanych do niej przez Sekretariat Sądu 28 lipca 2017 roku). Na jej wniosek, została zawiadomiona o decyzji 1 września 2017 roku. 7 września 2017 roku wniosła od niej apelację. W decyzji końcowej z 24 kwietnia 2018 roku Sąd Okręgowy w Bukareszcie uwzględnił apelację, uchylił poprzednią decyzję i oddalił wniosek R. o przyznanie fizycznej opieki nad dziećmi. Sąd stwierdził następująco:\n„... [pierwsza skarżąca] nie ponosi winy za niewykonanie decyzji nr 590A/5 maja 2014, o tyle, że państwo rumuńskie miało pozytywny obowiązek pilnie podjąć wszystkie niezbędne środki prawne w celu ochrony prawa [pierwszej skarżącej] do życia rodzinnego, poprzez natychmiastowy zwrot dzieci do domu matki, aby uniknąć alienacji rodzicielskiej wykazywanej przez dzieci wobec [pierwszej skarżącej].\nW związku z tym, karanie [pierwszej skarżącej] utratą możliwości posiadania dzieci przy sobie, za okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, ... wpłynęłoby na istotę jej prawa dostępu do sądu i [prawa] do poszanowania jej życia rodzinnego. ...\nSąd zauważa, że decyzja sądu pierwszej instancji o ustaleniu domu dzieci u ojca z powodu, że są związane z nim silnym uczuciem i odmawiają komunikacji z [pierwszą skarżącą], jest bezpośrednim skutkiem niewykonania decyzji nr 590A/5 maja 2014. [R.] miał realną możliwość wpływania na dzieci, aby postrzegały matkę jako obcą, jako zagrożenie dla relacji ojciec-dzieci i jako zagrożenie dla ich zdrowia. ...\nPrzerwanie więzi rodzinnych między matką a jej dziećmi bez wątpienia stanie się trwałe, jeśli dzieci mają mieszkać z ojcem, a zatem każdy program wizyt dla matki i dzieci będzie iluzoryczny i formalny, o tyle że matka nie była w stanie uzyskać wykonania decyzji prawomocnej przez ponad cztery lata i w tym czasie praktycznie nie mogła nawet rozmawiać z dziećmi.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188276", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Połądze. 22 listopada 2013 r. dyrektor spółki M. złożył zawiadomienie na policji w Kłajpedzie, twierdząc, że żona skarżącego, która świadczyła usługi księgowe na rzecz spółki M., bezprawnie przelała duże kwoty pieniędzy z konta bankowego tej spółki do innych spółek. Dyrektor twierdził, że spółka M. nie uzyskała żadnych usług od tych spółek oraz że nie autoryzował wcześniej tych przelewów. 25 listopada 2013 r. policja w Kłajpedzie wszczęła śledztwo w sprawie zarzutów dotyczących przywłaszczenia mienia i fałszowania dokumentów na podstawie art. 184 § 1 i art. 300 § 1 Kodeksu karnego. Dyrektor spółki M. został przesłuchany w charakterze świadka i zeznał, że w maju 2012 r. zawarł umowę o świadczenie usług księgowych ze spółką A., której dyrektorem był skarżący. Zgodnie z tą umową żona skarżącego rozpoczęła świadczenie usług księgowych na rzecz spółki M. Początkowo był zadowolony z jej pracy, ale później zauważył pewne przelewy bankowe, które wydały mu się podejrzane. Jednym z takich podejrzanych przelewów była płatność w wysokości 120 000 litów litewskich (LTL) (około 34 750 euro (EUR)) na rzecz spółki A. 4 grudnia 2013 r. żona skarżącego otrzymała status „świadka szczególnego” w śledztwie; zgodnie z Kodeksem postępowania karnego (dalej „Kpk”), została przesłuchana w sprawie własnego potencjalnie przestępczego działania i została zwolniona z odpowiedzialności za odmowę zeznań lub złożenie fałszywych zeznań (patrz punkt 27 poniżej). Oświadczyła, że wszystkie przelewy z konta bankowego spółki M., których dokonała, zostały uprzednio zatwierdzone przez jej dyrektora. Oświadczyła również, że przelew na rzecz spółki A. został dokonany przez pomyłkę i cała kwota została zwrócona do spółki M. w ciągu tygodnia. 9 kwietnia 2014 r. skarżący został wezwany w charakterze świadka. Odmówił złożenia zeznań w odniesieniu do działań swojej żony oraz płatności w wysokości 120 000 LTL otrzymanej przez spółkę A. od spółki M. 26 maja 2014 r. prokurator z regionalnej prokuratury w Kłajpedzie nałożył na skarżącego grzywnę w wysokości 650 LTL (około 188 EUR) za odmowę złożenia zeznań, zgodnie z art. 163 Kpk (patrz punkty 31 i 32 poniżej). Skarżący złożył skargę do prokuratora nadrzędnego. Argumentował, że status „świadka szczególnego” jest podobny do statusu podejrzanego, a zatem nie powinien być zmuszany do zeznawania przeciwko swojej żonie, która posiadała taki status. Powołał się na art. 31 Konstytucji, który zabrania zmuszania osoby do zeznawania przeciwko członkom jej rodziny (patrz punkt 18 poniżej). 9 czerwca 2014 r. prokurator nadrzędny z regionalnej prokuratury w Kłajpedzie oddalił skargę skarżącego, uznając, że zgodnie z Kpk tylko członkowie rodziny podejrzanego lub oskarżonego są zwolnieni z odpowiedzialności za odmowę złożenia zeznań, ale Kpk nie rozciąga tego przywileju na członków rodziny „świadka szczególnego” (patrz punkt 19 poniżej). Skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego w Kłajpedzie, podnosząc zasadniczo te same argumenty, które podnosił wcześniej (patrz punkt 11 powyżej). Poprosił również sąd o skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego w celu wydania orzeczenia, czy przepisy Kpk zwalniające członków rodziny podejrzanego lub oskarżonego z odpowiedzialności za odmowę złożenia zeznań, ale nie członków rodziny „świadka szczególnego”, są zgodne z Konstytucją. 9 lipca 2014 r. Sąd Rejonowy w Kłajpedzie oddalił skargę skarżącego i podtrzymał uzasadnienie decyzji prokuratora (patrz punkt 12 powyżej). Stwierdził, że prawo skarżącego do odmowy zeznań przeciwko żonie zostałoby naruszone tylko wtedy, gdyby jego żona miała status podejrzanego, a nie świadka. Uznał również, że wniosek skarżącego o skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego był „subiektywny i bezpodstawny prawnie”. Decyzja ta była ostateczna i nie podlegała dalszemu odwołaniu. Następnie skarżący wniósł odwołanie do Sądu Apelacyjnego w Kłajpedzie, jednak 22 lipca 2014 r. sąd ten odmówił jego rozpoznania, uznając, że prawo nie przewiduje takiego odwołania. Skarżący złożył następnie wniosek o wznowienie postępowania do Sądu Najwyższego, jednak 23 września 2014 r. sąd orzekł, że nie ma uprawnień do wznowienia postępowania w sprawie kar proceduralnych nałożonych na podstawie art. 163 Kpk. 11 września 2014 r. skarżący został przesłuchany w charakterze świadka w śledztwie. Oświadczył, że jest dyrektorem spółki A., która świadczy usługi księgowe dla innych spółek. Jego żona pracowała jako dyrektor finansowy spółki A., a od maja do listopada 2012 r. świadczyła usługi księgowe na rzecz spółki M. Skarżący oświadczył, że nie wiedział, w jaki sposób ani dlaczego 120 000 LTL zostało przelane na konto bankowe spółki A. Wiedział tylko, że cała kwota została zwrócona do spółki M. w ciągu tygodnia przelewem dokonanym przez jego żonę. 22 września 2014 r. regionalna prokuratura w Kłajpedzie umorzyła śledztwo z powodu nie popełnienia przestępstwa. Wydaje się, że od tej decyzji nie wniesiono odwołania i stała się ona ostateczna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 1, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187736", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Sewilli. Skarżący był członkiem grupy aktywistycznej, która zajęła Centrum Społeczne Casas Viejas w Sewilli. Właściciele budynku wszczęli postępowanie sądowe przed Sądem Rejonowym nr 24 w Sewilli (dalej zwanym „Sądem Rejonowym”) w celu odzyskania posiadania swojej nieruchomości. Sąd Rejonowy ostatecznie zarządził eksmisję wszystkich okupantów i wyznaczył na 29 listopada 2007 r. termin ich wyprowadzki. W tym dniu skarżący wraz z innymi okupantami wziął udział w proteście przeciwko ich eksmisji z budynku. Gdy Komisja Sądowa Wydziału Powiadomień i Egzekucji (Comisión Judicial del Servicio Común de Notificaciones y Embargos) wraz z prawnym przedstawicielem właścicieli budynku oraz policją weszła do budynku, odkryli, że okupanci wykopali podziemny tunel o głębokości około 4,5 m, kończący się małą przestrzenią. Umieścili tam prymitywne wzmocnienia, aby zapobiec zawaleniu się konstrukcji. Ponadto okupanci umieścili kilka rur „PVC” i żelaznych w ścianach i podłodze małego pomieszczenia. W ramach protestu przeciwko eksmisji skarżący i inny protestujący, R.D.P., oświadczyli, że przytwierdzili się do podłogi pomieszczenia w taki sposób, że nie byli w stanie uwolnić się samodzielnie. Istotnie, włożyli jedną z rąk do jednej z rur i okuli nadgarstek żelaznym prętem, który był przymocowany wewnątrz rury. Ponieważ system mocowania nie był widoczny, władze nie mogły stwierdzić, czy to była prawda. Przez cały dzień prowadzono negocjacje, jednak okazały się one bezskuteczne. Policja wraz ze strażą pożarną rozważała wykopanie ich. Od tego pomysłu odstąpiono ze względu na ryzyko zawalenia się. Aby sprawdzić, czy skarżący i R.D.P. byli przytwierdzeni do podłogi, funkcjonariusze policji przymocowali linę odpowiednio do ich pasa i nadgarstka i próbowali wyciągnąć ich z rury, do której byli przymocowani, jednak bezskutecznie. Straż pożarna poinformowała skarżącego i R.D.P., że budynek może się zawalić, jeśli do uwolnienia ich zostanie użyty ciężki sprzęt. 30 listopada 2007 r., w związku z upływem czasu oraz groźbą skarżącego, że strąci niestabilne słupy drewniane zainstalowane przez strażaków jako środek ostrożności, dwóch funkcjonariuszy policji unieruchomiło ich za pomocą lin. Około godziny 19:00 30 listopada 2007 r., z powodu silnego cierpienia wywołanego sposobem unieruchomienia, R.D.P. poinformował funkcjonariuszy policji i strażaków o zamiarze dobrowolnego uwolnienia się i poprosił ich, aby go odwiązali. Około godziny 20:30 skarżący również postanowił zakończyć protest. Skarżący i R.D.P. zostali natychmiast aresztowani i doprowadzeni przed sędziego. Zostali również przewiezieni do publicznego centrum zdrowia, gdzie poddano ich badaniu sądowo-lekarskiemu. W odniesieniu do skarżącego raport sądowo-lekarski stwierdzał następujące rzeczy:\n„Wywiad i badanie pacjenta\nPacjent podaje, że miał związaną prawą rękę, zgłasza ból miejscowy, miejscowe zaczerwienienie. Ruchomość stawów. Brak zaburzeń naczyniowych.\nZdjęcia rentgenowskie: 0[1]\nRozpoznanie wstępne:\nStłuczenie prawego nadgarstka.\nLeczenie:\nUnikać obciążenia.\n[nieczytelna nazwa leku] 1/d w przypadku bólu”\nTen sam raport stwierdzał również:\n„Oględziny wzrokowe, palpacja i manipulacja kończynami oraz innymi obszarami ciała wykluczają możliwość występowania obrażeń fizycznych zgodnych z urazem lub przemocą zewnętrzną.\nBrak krwiaków, otarć lub obrażeń na różnych badanych obszarach. Zgłasza dyskomfort w obu nadgarstkach, ale obecnie nie wykryto żadnych widocznych objawów hematologicznych.\nWywiad i historia choroby wykluczają jakiekolwiek osłabienie jego zdolności poznawczych lub wolitywnych, [pacjent zatem] zdolny do złożenia zeznania w tej chwili.”\n1 grudnia 2007 r. skarżący wziął udział w konferencji prasowej, podczas której skomentował eksmisję oraz techniki stosowane przez policję i strażaków podczas uwięzienia. O wydarzeniach wypowiedział się w następujący sposób:\n„Tortury były fizyczne i psychiczne. Tortury fizyczne przeprowadzali wyłącznie funkcjonariusze policji krajowej i były one szalenie obserwowane przez strażaków. To znaczy, strażacy, których konkretne imiona podam, ponieważ traktowali nas bardzo źle – najstarszym strażakiem był L., a [byli tam również] strażacy M. i J – robili zdjęcia, gdy nas torturowano, robili zdjęcia obok nas, jakbyśmy byli ich trofeami, wyśmiewając się. Tortury fizyczne, które będę opisywał... były bardzo subtelne, aby nie zostawiać śladów, ale powodowały silny ból... a inne tortury, cóż, zostawiały ślady... przede wszystkim te pierwsze u mojego kolegi...\nPierwszy akt tortur został przeprowadzony przez funkcjonariuszy policji krajowej, jak mówię, zaraz po ich przyjściu... chwycili za ramię mojego kolegę, to wolne, i dość mocno przymocowali linę do jego nadgarstka, a następnie wyciągnęli linę z tunelu i trzech funkcjonariuszy policji krajowej... pociągnęło go, próbując go wyciągnąć... w celu spowodowania mu bólu, zastraszenia go, wiesz.\nNadgarstek w rurze zaczął puchnąć... nie był w stanie otworzyć kłódki przez cały dzień...\n[W] moim przypadku, zamiast przymocować linę do mojego wolnego nadgarstka, przymocowali ją do mojego pasa i powtórzyli to, co zrobili z R.D.P.: wyciągnęli linę z tunelu i trzech funkcjonariuszy policji krajowej... pociągnęło mnie z tym samym celem... drugi akt tortur był już fizyczny i został popełniony przez funkcjonariuszy policji krajowej. Został przeprowadzony pod koniec akcji protestacyjnej, to znaczy, tortury fizyczne zmusiły nas do [uwolnienia się] z rur... [D]opływ krwi został odcięty u góry, nie mogliśmy poruszać palcami, ponieważ ból był bardzo silny, byliśmy w takim stanie przez godzinę, to wtedy strażacy zrobili zdjęcie, ponieważ nie robili dla nas nic innego.\nTen akt tortur został również przeprowadzony przez dwóch funkcjonariuszy policji krajowej, którzy pojawili się na niektórych zdjęciach prasowych w białych kombinezonach „Emasesa”: nie jestem pewien, czy [ludzie] zdali sobie sprawę, że obaj funkcjonariusze policji w kombinezonach „Emasesa” pojawiają się [na zdjęciach prasowych], cóż, to oni przeprowadzili tortury[;] następnie skończyli nas wiązać i opuścili miejsce, a zaraz potem przybyli jacyś strażacy, a wtedy strażacy J., M. i L. zrobili zdjęcia jako trofeum... w tym momencie, z powodu cierpienia i bólu w nadgarstku, R.D.P.... zdecydował się opuścić akcję protestacyjną i uwolnić się...\nPowiedziałem im jako propozycję: „Słuchajcie, nie zamierzam się uwolnić, ale będę współpracować we wszystkim, co jest niezbędne, aby pozwolić na podbicie konstrukcji... [W]tedy związali mnie w tej samej pozycji i cóż, to wtedy zdecydowałem się położyć kres akcji protestacyjnej. Cóż, to były tortury fizyczne...\nTortury psychiczne były powtarzane, ech, cóż, były ciągłe... tortury psychiczne powtarzano kilka razy i były popełniane głównie przez strażaków i polegały na krótkotrwałym znęcaniu się psychicznym... mówili nam, że niemożliwe jest wyciągnięcie nas żywych..., że zabiją nas gruzem, ponieważ nad nami pracował spychacz, [a] słyszeliśmy spychacz... [U]żyli słynnego „urządzenia do pomiaru tlenu”, które wskazywało, że zaraz zemdlejemy... Powiedzieli nam, że policja zamierza wstrzyknąć nam serum nasenne... [P]owiedzieli nam, że policja zamierza wprowadzić gaz przez system wentylacyjny, nie określili, jakiego rodzaju gazu... [P]owiedzieli nam również, że wypuszczą szczury do tunelu...”\nDziennikarka zapytała skarżącego, czy raport medyczny ujawnił jakiekolwiek fizyczne lub psychiczne uszkodzenia, na co skarżący odpowiedział „nie psychiczne”, lecz „fizyczne”. Skarżący dodał również, że już mówił, że „tortury fizyczne [były] bardzo subtelne i przeprowadzane przez elitarne siły policyjne, że prawie nie zostawiały śladów, ale... powodowały silny ból”.\nW wyniku tych oświadczeń, 21 grudnia 2007 r. delegacja rządu Andaluzji złożyła skargę do prokuratora, żądając wszczęcia śledztwa karnego przed Sądem Śledczym nr 17 w Sewilli. Sędzia ten zarządził otwarcie śledztwa, w wyniku którego skarżącemu postawiono zarzuty zniesławienia i zniewagi. 6 lipca 2011 r. Sąd Karny nr 13 w Sewilli (dalej zwany „sądem karnym”) uznał skarżącego za winnego zniesławienia, skazując go na grzywnę w wysokości dwudziestu stawek dziennych po 10 euro (EUR) każdy. Ponadto został zobowiązany do zapłaty odszkodowania dwóm funkcjonariuszom policji za szkodę w łącznej wysokości 1 200 EUR, z zastępczą karą pozbawienia wolności za każde dwie niezapłacone stawki dzienne. Co więcej, nakazano skarżącemu opublikowanie wyroku w mediach, które wzięły udział w konferencji prasowej, na własny koszt. Sąd karny stwierdził, że władze działały w sposób proporcjonalny. Sąd karny uznał, że pierwsze działanie podjęte przez policję (czyli przymocowanie liny odpowiednio do ich pasa i nadgarstka oraz użycie siły w próbie wyciągnięcia ich) było techniką proporcjonalną w celu sprawdzenia, czy skarżący i R.D.P. byli w rzeczywistości przytwierdzeni do betonowej podłogi. Dalej zauważył, że metody stosowane przez policję, takie jak grożenie użyciem gazu lub oskarżeniem o popełnienie przestępstwa przeciwko osobie pełniącej funkcję publiczną, były jedynie środkami mającymi na celu wywarcie presji na skarżącym i R.D.P., aby się uwolnili. Zdaniem sądu karnego strażacy również zastraszali skarżącego i R.D.P., mówiąc im, że ściany mogą się zawalić, jeśli władze zdecydują się użyć maszyn do ich uwolnienia. Celem tego było skłonienie ich do dobrowolnego uwolnienia się. Ponadto sąd karny zauważył, że władze podjęły wtedy decyzję o związaniu prawej ręki skarżącego z jego kostką, aby go unieruchomić, w związku z ryzykiem zawalenia się ścian i groźbą skarżącego, że strąci niestabilne słupy drewniane zainstalowane przez strażaków jako środek ostrożności. W świetle ustalonego przez sędziego stanu faktycznego uznano, że uwagi skarżącego stanowiły bezpośredni oskarżenie o popełnienie przestępstwa – mianowicie tortur – które było nieprawdziwe. Sąd karny uznał następnie, że prawo do wolności słowa jest „prawem fundamentalnym, ale [nie jest] nieograniczone ani w swoim pojęciu abstrakcyjnym, ani w praktycznym wykonywaniu”, ponieważ musi być „respektujące wobec innych ludzi i nie [można] się nim posługiwać w celu używania słów nadużywających lub obraźliwych”. W tym przypadku „skarżący [przekroczył] granice swojego prawa do wolności słowa... naruszając prawa innych osób”. Sąd karny zauważył, że zachowanie funkcjonariuszy policji nie ujawniło wszystkich elementów w klasyfikacji prawnej tortur w rozumieniu art. 174 hiszpańskiego kodeksu karnego, który wyraźnie definiuje tortury w następujący sposób:\n„Tortury popełnia funkcjonariusz publiczny lub urzędnik, który w nadużyciu funkcji i w celu uzyskania od osoby zeznania lub informacji lub jej ukarania za jakikolwiek czyn, który mogła popełnić lub jest podejrzewana o popełnienie, lub z jakiejkolwiek przyczyny opartej na jakimkolwiek rodzaju dyskryminacji, poddaje tę osobę warunkom lub procedurom, które ze względu na swój charakter, czas trwania lub inne okoliczności powodują u niej cierpienie fizyczne lub psychiczne, stłumienie lub zmniejszenie jej zdolności poznawczych, rozeznania lub podejmowania decyzji, lub w jakikolwiek inny sposób naruszają jej honor”.\nSąd karny uznał zatem, że oświadczenie skarżącego zawierało konkretne oskarżenie o tortury, co oznaczało, że funkcjonariusz policji lub urzędnik miał konkretny zamiar uzyskania od osoby zeznania lub informacji lub jej ukarania za czyn, który mógł popełnić lub był podejrzewany o popełnienie. Sędzia stwierdził dodatkowo, że opisy podane przez skarżącego, w połączeniu ze zdjęciami opublikowanymi przez prasę, mogły prowadzić do identyfikacji wspomnianych funkcjonariuszy policji. Byliby wówczas powiązani z oskarżeniami o tortury, które, zdaniem sądu karnego, nie miały miejsca. W odpowiedzi na argument, że słowo „tortury” zostało użyte potocznie, sędzia rozważył następujące kwestie:\n„[P]owtarzanie przez skarżącego słowa tortury ujawnia, że nie był to okazjonalny i wyjątkowy użycie takiego słowa w danym miejscu, ale zostało ono przedstawione i wyrażone z pełną świadomością i wielokrotnie, aby przekazać słuchaczom wiadomość, tj. że skarżący został poddany torturom przez funkcjonariuszy policji i strażaków”.\nSkarżący wniósł apelację do Sądu Prowincjonalnego w Sewilli, który 28 czerwca 2013 r. częściowo orzekł na korzyść skarżącego i zarządził zmniejszenie grzywny do dwunastu stawek dziennych po 10 EUR. Sąd Prowincjonalny utrzymał w mocy pozostałe elementy wyroku pierwszej instancji. W szczególności Sąd Prowincjonalny w Sewilli wskazał, że uwagi skarżącego stanowiły bezpośrednie oskarżenie o przestępstwo tortur i że oświadczenia skarżącego były „zamierzonym sposobem na osobiste i zawodowe zdyskredytowanie funkcjonariuszy policji”. Zdaniem Sądu Prowincjonalnego skarżący był świadomy faktu, że to, co mówił publicznie, było fałszywe. Ponadto stwierdzono, że oświadczenie skarżącego nie mogło być opisane jako akt publicznej krytyki interwencji przeprowadzonej przez policję, ani zamiarem skarżącego nie było dostarczenie społeczeństwu informacji. Wręcz przeciwnie, skarżący „po prostu twierdził, że [został] poddany torturom przez dwóch funkcjonariuszy policji..., co [było] fałszywe... z jedynym zamiarem zaatakowania honoru funkcjonariuszy policji poprzez utrzymywanie, że popełnili przestępstwo”. Oświadczenia skarżącego były „świadomym, nieproporcjonalnym, niepotrzebnym i nieuzasadnionym aktem oskarżenia kogoś o popełnienie przestępstwa, które [wykraczało] poza uzasadnioną krytykę działania policji...”.\n29 lipca 2013 r. skarżący wniósł skargę o ochronę praw konstytucyjnych (amparo) do Trybunału Konstytucyjnego. W szczególności skarżący powołał się na ustępy a) i d) art. 20 hiszpańskiej konstytucji. Skarżący stwierdził, że opisane fakty na konferencji prasowej były prawdziwe, co zostało uznane przez sądy krajowe w ramach postępowania karnego, a jedyną rzeczą, która się różniła, była intencja przypisywalna funkcjonariuszom policji. Skarżący użył terminu „tortury” w sposób potoczny. Tego rodzaju wyrażenia nie mogą być ograniczone ścisłymi definicjami prawa karnego. Skarżący dodał również, że termin „tortury” zawierał kilka znaczeń oprócz ściśle kryminalnego. Zgodnie z Królewską Akademią Języka Hiszpańskiego (Real Academia Española – dalej „Akademia”), słowo tortury oznaczało „silny ból fizyczny lub psychiczny zadawany komuś, różnymi metodami i narzędziami, w celu uzyskania zeznania lub jako środek kary”. Jednakże, zgodnie z tą samą instytucją, słowo tortury oznaczało również „silny ból lub cierpienie, lub rzecz, która je powoduje”. Skarżący podkreślił również, że słowo „tortury” jest używane na co dzień w odniesieniu do wszelkiego rodzaju złego traktowania. Ostatecznie skarżący argumentował, że ograniczenie używania słowa „tortury” tylko do tych scenariuszy, w których występują wszystkie elementy kryminalne przestępstwa, jest nadmiernym ograniczeniem prawa do wolności wyrażania opinii i w szczególności debaty społecznej dotyczącej metod stosowanych przez władze publiczne w celu realizacji uzasadnionego celu. 21 października 2013 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę o ochronę praw konstytucyjnych za niedopuszczalną z powodu niespełnienia przez skarżącego obowiązku wykazania, że jego odwołanie ma „szczególne znaczenie konstytucyjne”.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-186776", "text": "Skarżąca urodziła się w 1943 roku i mieszka w Bukareszcie. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, odnoszą się do tego samego kontekstu i krajowych postępowań karnych, co te opisane w sprawie Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni przeciwko Rumunii (skargi nr 33810/07 i 18817/08, §§ 12-41, 24 maja 2011 r.). W trakcie wydarzeń, które doprowadziły do upadku reżimu komunistycznego, w nocy z 21 na 22 grudnia 1989 r. syn skarżącej został zastrzelony w Bukareszcie. W 1990 roku wojskowa prokuratura wszczęła kilka śledztw w sprawie zbrojnego stłumienia demonstracji antykomunistycznych w grudniu 1989 roku. Główne postępowanie karne dotyczące użycia przemocy wobec ludności cywilnej w Bukareszcie i innych miastach zostało zarejestrowane w najwyższej prokuraturze – wydziale prokuratorów wojskowych – pod numerem 97/P/1990 (obecny numer 11/P/2014). W ramach głównego postępowania karnego skarżąca dochodziła roszczeń cywilnych i żądała zidentyfikowania oraz ukarania sprawców zabójstwa popełnionego na jej synu. Równocześnie inne śledztwo dotyczące czynów współudziału w zabójstwie ze szczególnym okrucieństwem oraz współudziału w usiłowaniu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem, popełnionych przeciwko dużej liczbie osób, w tym synowi skarżącej, zakończyło się skierowaniem do sądu urzędników państwowych, członków rządzącej partii politycznej, a następnie ich skazaniem prawomocnym wyrokiem Sądu Najwyższej Sprawiedliwości z 20 kwietnia 1992 r. Istotne czynności procesowe podjęte w ramach głównego postępowania karnego zostały opisane w sprawach Stowarzyszenie „21 grudnia 1989” i inni (powołanej wyżej, §§ 12-41) oraz Sidea i inni przeciwko Rumunii ([Komitet] nr 889/15, §§ 8-11, 5 czerwca 2018 r.). 14 października 2015 r. wojskowa prokuratura umorzyła główne postępowanie karne, uznając, że skarga skarżącej dotycząca zabójstwa popełnionego na jej synu uległa przedawnieniu, a skarga dotycząca podżegania do zabójstwa stanowi rzecz osądzoną w następstwie wyroku Sądu Najwyższej Sprawiedliwości z 20 kwietnia 1992 r. (patrz paragraf 8 powyżej). Decyzja z 14 października 2015 r. została następnie uchylona decyzją Prokuratora Generalnego z 5 kwietnia 2016 r., co zostało potwierdzone przez Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości w dniu 13 czerwca 2016 r. 1 listopada 2016 r. wojskowy prokurator zarządził wszczęcie śledztwa w sprawie o przestępstwo zbrodni przeciwko ludzkości w odniesieniu do tych samych okoliczności faktycznych. Zgodnie z informacjami przedłożonymi przez strony, główne postępowanie karne wciąż się toczy (zob. Bănuțoiu i Ștefoglu przeciwko Rumunii [Komitet], skargi nr 64752/13 i 54607/14, § 12, 3 lipca 2018 r.).", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187199", "text": "Spółka wnioskująca jest prywatną spółką mediową, której siedziba znajduje się w Lublanie. 10 sierpnia 2011 r. Urząd Ochrony Konkurencji („Urząd”) wszczął postępowanie przeciwko spółce wnioskującej na podstawie art. 23 ustawy o zapobieganiu ograniczaniu konkurencji (dalej „ustawa o konkurencji”, patrz paragraf 25 poniżej), na skutek skargi dwóch stacji telewizyjnych, że spółka wnioskująca nadużyła swojej pozycji dominującej. 10 sierpnia 2011 r. Urząd wydał zarządzenie o przeszukaniu pomieszczeń, które zawierało ostrzeżenie, że w przypadku przeszkodzenia w kontroli może zostać wydane zarządzenie o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 1% rocznego obrotu spółki wnioskującej w poprzednim roku obrotowym. 21 września 2011 r. Urząd wydał raport z kontroli, z którego wynikało, że 11 sierpnia 2011 r. o godz. 9:05 pracownicy Urzędu przybyli do pomieszczeń spółki wnioskującej. Pan V., dyrektor spółki wnioskującej, nie był obecny, a żaden z pracowników spółki wnioskującej nie pozwolił na przeprowadzenie kontroli. Zgodnie z raportem pan S., dyrektor ds. marketingu bezpośredniego, wyjaśnił funkcjonariuszom, że nie jest upoważniony do odbioru i podpisania zarządzenia o kontroli ani zarządzenia o wszczęciu postępowania przeciwko spółce wnioskującej. Funkcjonariusze poprosili go o skierowanie ich do osoby upoważnionej lub do pokoju korespondencyjnego, aby mogli doręczyć zarządzenia i rozpocząć kontrolę. Pan S. zaprowadził funkcjonariuszy do pokoju korespondencyjnego, ale nie było tam nikogo. Pracownica, która przybyła do pokoju korespondencyjnego o godz. 9:25, odmówiła podpisania czegokolwiek i oświadczyła, że zadzwoni do swojego przełożonego. Chwilę później w pokoju korespondencyjnym pojawił się pan P., zastępca dyrektora finansowego. W raporcie stwierdzono, że głośnym głosem poprosił wtedy funkcjonariuszy o opuszczenie pomieszczenia, wskazując ręką w stronę wyjścia i nie wykazując zamiaru współpracy z funkcjonariuszami, mimo że zostali ostrzeżeni, że odmowa współpracy zostanie uznana za przeszkodzenie w kontroli, co skutkować będzie nałożeniem kary. Ponieważ żaden z pracowników nie chciał przyjąć zarządzeń, funkcjonariusze ostatecznie pozostawili je w pokoju korespondencyjnym, w wyniku czego uznano je za doręczone. Zgodnie z raportem, o godz. 9:31 funkcjonariusze opuścili budynek, ponieważ uznali, że kontrola nie będzie możliwa bez pomocy policji. O godz. 9:57, po przybyciu policji, funkcjonariusze ponownie weszli do pomieszczeń spółki wnioskującej. O godz. 10:00 przybył pan V. Przeprosił za niedogodności i wyraził gotowość do współpracy. O godz. 10:45 funkcjonariusze rozpoczęli kontrolę, która została następnie przeprowadzona bez żadnego zachowania utrudniającego ze strony spółki wnioskującej. 6 października 2011 r. spółka wnioskująca odniosła się do raportu z kontroli, twierdząc, że nikt nie podnosił głosu na funkcjonariuszy ani nie prosił ich o opuszczenie pomieszczeń spółki. Zgodnie z ich uwagami, pan P. poprosił funkcjonariuszy jedynie o oczekiwanie w recepcji na osobę, której mogliby doręczyć zarządzenia. Nic nie przeszkadzało im w przeprowadzeniu kontroli. Funkcjonariusze z własnej woli zdecydowali się odejść i wezwać policję. Interwencja policji była niepotrzebna. Zarządzeniem z 21 lutego 2012 r. Urząd ukarał spółkę wnioskującą grzywną w wysokości 105 000 euro (EUR), co stanowiło 0,2% rocznego obrotu netto spółki w poprzednim roku, za przeszkodzenie w kontroli 11 sierpnia 2011 r. Przeszkodzeniem była niechęć pana P. do współpracy z funkcjonariuszami i natychmiastowego umożliwienia dostępu do dowodów oraz ich zabezpieczenia. Uznał, że spółka wnioskująca przeszkodziła w kontroli, nie czyniąc jej fizycznie możliwą (słoweńskie: preiskava ni bila fizično omogočena) po wezwaniu i ostrzeżeniu przez funkcjonariuszy. Oczekiwanie w recepcji na przygotowanie się spółki wnioskującej do kontroli lub na przybycie upoważnionej osoby ze spółki stoi w sprzeczności z celem niezapowiedzianej kontroli, którym jest zabezpieczenie dowodów. Urząd stwierdził również, że obowiązkiem spółki jest współpraca, nawet gdy jej przedstawiciel prawny jest nieobecny. Ustalając wysokość kary, Urząd wziął pod uwagę, że kontrola została opóźniona o godzinę i trzydzieści minut, a przez dwadzieścia sześć minut zachowanie spółki wnioskującej było poza kontrolą funkcjonariuszy i mogło doprowadzić do zniszczenia dowodów obciążających. Powołując się na praktykę Komisji UE, uznał, że kara musi być wystarczająco surowa, aby odstraszyć sprawców. Wziął również pod uwagę późniejszą wzorową współpracę spółki wnioskującej oraz fakt, że był to pierwszy przypadek nałożenia kary na podstawie ustawy o konkurencji. 22 marca 2012 r. spółka wnioskująca wytoczyła powództwo i złożyła wniosek o środek tymczasowy przeciwko powyższemu zarządzeniu (patrz paragraf 10 powyżej), powtarzając zarzuty, które podniosła przed Urzędem (patrz paragraf 9 powyżej). Wniosła o przeprowadzenie rozprawy, twierdząc, że bezpośrednie zbadanie dowodów jest wymagane do właściwego ustalenia faktów w sprawie. W szczególności czterech świadków, którzy byli obecni w pomieszczeniach w dniu rzekomego przeszkodzenia, udowodniłoby, że spółka wnioskująca nie przeszkodziła w kontroli ani nie odmówiła współpracy z funkcjonariuszami. Pokazaliby również, że funkcjonariusze nie przedstawili się w prawidłowy sposób i próbowali wejść do pomieszczeń w agresywny sposób. Spółka wnioskująca argumentowała również, że nie można było powstrzymać funkcjonariuszy przed zrobieniem czegoś, o co konkretnie nie prosili, mianowicie dostępu do konkretnych miejsc lub osób objętych kontrolą. W momencie popełnienia rzekomego przeszkodzenia funkcjonariusze poprosili jedynie o osobę, której mogliby doręczyć zarządzenia, a następnie zostali uprzejmie poproszeni o oczekiwanie w recepcji. Pracownicy spółki wnioskującej wywiązali się z obowiązku współpracy, próbując znaleźć tę osobę. Spółka wnioskująca argumentowała, że funkcjonariusze mogli swobodnie kontynuować kontrolę. Ponadto, gdyby doszło do przeszkodzenia w kontroli, Urząd ukarałby spółkę na miejscu, a nie sześć miesięcy później. Co do pana P., spółka twierdziła, że nie był on pracownikiem spółki wnioskującej i nie był upoważniony do odbierania jakiejkolwiek korespondencji. Ponieważ pozostawał jedynie w stosunku kontraktowym ze spółką wnioskującą, jego rzekome nielegalne działania nie mogą być jej przypisane. Na koniec, biorąc pod uwagę wysokość nałożonej kary, która była nadmierna, natychmiast wykonalna i o charakterze karnym, przedmiotowe postępowanie miało charakter karny i wymagało odpowiednich gwarancji rzetelnego procesu. Tymczasem w 2013 r. Agencja Ochrony Konkurencji („Agencja”) przejęła zadania Urzędu i przejęła pełną kontrolę nad wszystkimi jego sprawami w toku. 26 listopada 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił powództwo spółki wnioskującej (patrz paragraf 11 powyżej). Na wstępie zaznaczył, że spółce wnioskującej nie wolno było wprowadzać nowych faktów i dowodów w postępowaniu sądowej kontroli i że nie będą one brane pod uwagę. Sąd podkreślił, że chociaż spółka wnioskująca kwestionowała fakty ustalone przez Urząd (patrz paragraf 10 powyżej), nie podważyła faktu, że funkcjonariusze nie mogli natychmiast po przybyciu do pomieszczeń spółki zabezpieczyć dowodów. W szczególności większość kadry zarządzającej była nieobecna, podczas gdy pan P. odmówił współpracy i poprosił funkcjonariuszy o opuszczenie pomieszczeń do przybycia jego przełożonych. Zdaniem Sądu Najwyższego spółka wnioskująca argumentowała jedynie, że powyższe czyny nie stanowiły przeszkodzenia w kontroli. W opinii Sądu Najwyższego nie było to kwestią faktu, ale wyłącznie prawa. W związku z tym sąd uznał, że zmuszanie funkcjonariuszy do oczekiwania w recepcji, podczas gdy spółka przygotowywała się do kontroli, stoi w sprzeczności z celem kontroli. Bez znaczenia było, czy pracownicy spółki podnosili głos na funkcjonariuszy czy prosili ich o wyjście. Jedynym ważnym faktem było to, że osoby upoważnione nie mogły natychmiast rozpocząć zabezpieczania dowodów. Spółka wnioskująca nie działała zgodnie z minimalnym obowiązkiem współpracy, który był niezbędny do przeprowadzenia kontroli, i w ten sposób ją utrudniła. Sąd oddalił również argument, że pan P. nie mógł przeszkodzić w kontroli, uznając, że był pracownikiem kontraktowym działającym w imieniu spółki wnioskującej zgodnie z art. 31 ust. 5 ustawy o konkurencji (patrz paragraf 25 poniżej). Na koniec sąd uznał nałożoną karę za odpowiednią, biorąc pod uwagę powagę naruszenia i istotne okoliczności sprawy. 6 maja 2015 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi konstytucyjnej wniesionej przez wnioskodawcę, uznając, że nie dotyczy ona ważnego pytania konstytucyjnego ani nie narusza praw człowieka, które miałoby poważne konsekwencje dla spółki. 15 września 2015 r. organy podatkowe egzekwowały pobór nałożonej kary od spółki wnioskującej. Tymczasem, 7 sierpnia 2012 r. Urząd wydał zestawienie istotnych faktów (słoweńskie: povzetek relevantnih dejstev), wyrażając opinię, że spółka wnioskująca nadużyła swojej pozycji dominującej na rynku reklamy telewizyjnej. 24 września 2012 r. spółka wnioskująca odniosła się do zestawienia istotnych faktów, wnosząc o przeprowadzenie rozprawy i przesłuchanie kilku świadków w celu udowodnienia, że nie ograniczała konkurencji. 24 kwietnia 2013 r. Agencja orzekła, że spółka wnioskująca nadużywała swojej pozycji dominującej na rynku reklamy telewizyjnej. Uznała, że poprzez żądanie wyłączności w reklamie od klientów i oferowanie im warunkowych rabatów lojalnościowych spółka wnioskująca ograniczyła konkurencję. Agencja nakazała również spółce wnioskującej zaprzestanie powyższego naruszenia zasad konkurencji, w szczególności art. 9 ustawy o konkurencji i art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE). Odmówiła przeprowadzenia rozprawy z uzasadnienia, że nie jest konieczne przesłuchanie świadków proponowanych przez spółkę wnioskującą i że spółka wnioskująca miała odpowiednią możliwość przedstawienia swojej sprawy na piśmie. Agencja zauważyła również, że postępowanie w sprawie o wykroczenie, które zazwyczaj następuje, jest odrębne od postępowania administracyjnego. To drugie kończy się decyzją stwierdzającą naruszenie zasad konkurencji, podczas gdy pierwsze obejmuje również rozważenie odpowiedzialności za przedmiotowe wykroczenie i nałożenie kary. 24 maja 2013 r. spółka wnioskująca wytoczyła powództwo przeciwko decyzji Agencji o naruszeniu (patrz paragraf 18 powyżej). Powtórzyła zarzuty zgłoszone przed Agencją (patrz paragraf 17 powyżej), dodając, że Agencja naruszyła jej prawo do postępowania kontradyktoryjnego i do obrony. Wniosła również, aby Sąd Najwyższy przesłuchał proponowanych świadków na rozprawie. 3 grudnia 2013 r. Sąd Najwyższy oddalił powództwo (patrz paragraf 19 powyżej). Uznał, że przesłuchanie świadków proponowanych przez wnioskodawcę jest niepotrzebne, ponieważ fakty sprawy zostały już w pełni ustalone przez Agencję, która podała logiczne i przekonujące powody dla każdego z centralnych kwestii spornych. W konsekwencji odmówił przeprowadzenia rozprawy. 30 czerwca 2015 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi konstytucyjnej wniesionej przez spółkę wnioskującą, uznając, że nie dotyczy ona ważnego pytania konstytucyjnego ani nie narusza praw człowieka, które miałoby poważne konsekwencje dla spółki. 7 maja 2014 r. Agencja wszczęła postępowanie w sprawie o wykroczenie, oskarżając spółkę wnioskującą i trzy odpowiedzialne osoby w spółce o naruszenie zasad konkurencji. Zgodnie z ustawą o wykroczeniach Agencja poinformowała na piśmie osoby uczestniczące w postępowaniu o rzekomym wykroczeniu i wezwała je do złożenia pisemnych wyjaśnień w ciągu pięciu dni od doręczenia dokumentu. 21 lipca 2014 r. uznała, że popełnili oni wykroczenie na podstawie art. 73 ust. 1 ustawy o konkurencji (patrz paragraf 25 poniżej), nakładając na spółkę wnioskującą grzywnę w wysokości 4 994 491 EUR i kilka tysięcy euro na każdą z odpowiedzialnych osób. 3 listopada 2014 r. Sąd Rejonowy w Lublanie uwzględnił ich wniosek o kontrolę sądową i zawiesił postępowanie w sprawie o wykroczenie, uznając, że czyn, jak został opisany w części dyspozytywnej zaskarżonej decyzji, nie stanowi wykroczenia. 18 września 2015 r. Sąd Okręgowy w Lublanie oddalił apelację Agencji i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188262", "text": "Daty urodzenia i miejsca zamieszkania skarżących zostały wymienione w załączniku. W różnych datach w latach 2012–2016 (patrz załącznik) skarżący dowiedzieli się, że ich prawo do opuszczania kraju zostało ograniczone i że nie mogą już wyjeżdżać z Azerbejdżanu. Z dokumentów zawartych w aktach sprawy wynika, że we wszystkich przypadkach wspomniane ograniczenie zostało nałożone przez organy śledcze w braku jakiejkolwiek decyzji sądowej, w ramach różnych postępowań karnych, w których skarżący nie byli skazanymi, oskarżonymi ani podejrzanymi, lecz byli jedynie przesłuchiwani jako świadkowie. Zakazy wyjazdu nałożone na skarżących w skargach nr 62775/16 i 43327/16 zostały uchylone przez organy śledcze odpowiednio 29 stycznia i 21 kwietnia 2016 r. W różnych datach skarżący wnieśli o rozpatrzenie sprawy, twierdząc, że nałożone na nich ograniczenie było niezgodne z prawem, poprzez wniesienie skargi do sądów administracyjnych lub złożenie wniosku do sądów powszechnych o kontrolę legalności czynności procesowych lub decyzji organów ścigania na podstawie Kodeksu postępowania karnego (dalej „kontrola sądowa”). Część skarżących skorzystała z obu powyższych środków prawnych. Skarżący podnosili w szczególności, że prawo krajowe nie przewiduje nakładania zakazów wyjazdu na świadków w postępowaniach karnych oraz że ograniczenie ich prawa do opuszczania kraju nie było uzasadnione. W postępowaniach krajowych dotyczących wszystkich skarg, z wyjątkiem skargi nr 66650/13, sądy krajowe odmówiły zbadania skargi skarżących co do meritum. Ostateczne orzeczenia zapadły w różnych datach, wydane przez Sąd Najwyższy w postępowaniach administracyjnych oraz Sąd Apelacyjny w Baku w postępowaniach o kontrolę sądową (patrz załącznik). W swoich orzeczeniach zarówno sądy administracyjne, jak i sądy powszechne stwierdziły, że nie posiadają kompetencji do badania skargi dotyczącej legalności zakazów wyjazdu nałożonych przez organy śledcze. Jeśli chodzi o skarżącego w sprawie o sygn. akt 66650/13, decyzją z dnia 1 kwietnia 2013 r. sędzia Sądu Rejonowego Sabail oddalił jego skargę po zbadaniu jej co do meritum. Istotna część decyzji brzmi następująco:\n„Po przeanalizowaniu wszystkich zbadanych dowodów stwierdzam, że działania Prokuratury Generalnej Republiki Azerbejdżanu ograniczające prawo Mursaliyeva Azada Oktaya ogłu do opuszczania kraju są zgodne z prawem, że procedura kontroli sądowej określona w Kodeksie postępowania karnego Republiki Azerbejdżanu nie przewiduje [decyzji] w sprawie zapłaty odszkodowania majątkowego lub niemajątkowego, [oraz] że z tych powodów skarga nie powinna zostać uwzględniona”. 5 kwietnia 2013 r. skarżący w sprawie o sygn. akt 66650/13 odwołał się od tej decyzji, ponawiając twierdzenie, że w prawie krajowym nie ma podstawy prawnej do ograniczenia jego prawa do opuszczania kraju. 12 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, uznając decyzję sądu pierwszej instancji za uzasadnioną. Sąd odwoławczy powtórzył uzasadnienie przedstawione przez sąd pierwszej instancji i nie wspomniał o skardze dotyczącej podstawy prawnej nałożenia zakazu wyjazdu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 1, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188269", "text": "Skarżący, urodzeni odpowiednio w 1984, 1987 i 1988 roku, mieszkają w Stambule. 23 sierpnia 2007 r. skarżący zostali aresztowani i osadzeni w areszcie na podejrzeniu członkostwa w organizacji terrorystycznej. Tego samego dnia sędzia Sądu Okręgowego w Stambule zadecydował o ograniczeniu dostępu do akt sprawy na podstawie art. 153 § 2 Kodeksu postępowania karnego („KPK”), ustawy nr 5271. Sędzia zadecydował również o odroczeniu prawa drugiego i trzeciego skarżącego do kontaktu z adwokatem o dwadzieścia cztery godziny na mocy art. 10 ustawy o zapobieganiu terroryzmowi (ustawa nr 3713), która obowiązywała wówczas. 26 sierpnia 2007 r. skarżący byli przesłuchiwani przez funkcjonariuszy policji z Wydziału do Walki z Terroryzmem Dyrekcji Bezpieczeństwa w Stambule, w obecności ich adwokata. Korzystali z prawa do milczenia. Tego samego dnia skarżący zostali również przesłuchani przez prokuratora, w obecności ich adwokata. Byli głównie przesłuchiwani w sprawie pewnych zapisów rozmów telefonicznych oraz incydentu podpalenia pojazdów podczas nielegalnej demonstracji. Prokurator odczytał skarżącym transkrypcje podsłuchanych rozmów. Skarżący nie pamiętali, aby prowadzili te rozmowy, ale twierdzili, że rozmowy te nie dowodzą, iż popełnili czyny, z których byli oskarżeni, ani że brali udział w nielegalnej demonstracji w imieniu organizacji terrorystycznej. 26 sierpnia 2007 r., po złożeniu wyjaśnień przez skarżących, sędzia 10. Wydziału Sądu Okręgowego w Stambule zarządził ich tymczasowe aresztowanie. 31 sierpnia 2008 r. adwokat skarżących wniósł zażalenie na decyzję z 26 sierpnia 2007 r. o aresztowaniu skarżących oraz wnosił o ich zwolnienie. Tego samego dnia 10. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule, powołując się na pisemną opinię prokuratora, która nie została przekazana skarżącym ani ich przedstawicielowi, oddalił zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy. 3 grudnia 2007 r. stambulski prokurator złożył akt oskarżenia przeciwko skarżącym, oskarżając ich, między innymi, o członkostwo w organizacji terrorystycznej, nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych i wyrządzenie szkody w mieniu publicznym. 17 grudnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Stambule przyjął akt oskarżenia. 27 grudnia 2007 r. Sąd Okręgowy w Stambule przeprowadził rozprawę wstępną i oddalił wnioski skarżących o zwolnienie. 18 kwietnia 2008 r. i 22 lipca 2008 r. sąd przeprowadził dalsze rozprawy, na których obecni byli skarżący i ich adwokat. Po zakończeniu tych rozpraw sąd zarządził przedłużenie aresztowania skarżących. Na końcu trzeciej rozprawy, która odbyła się 20 listopada 2008 r., sąd przedłużył aresztowanie skarżących. Skarżący byli obecni na tej rozprawie. Następnie wnieśli zażalenie na tę decyzję. 28 listopada 2008 r. 11. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule oddalił zażalenie, bez przeprowadzenia rozprawy ustnej i opierając się na pisemnych opiniach prokuratora, które nie zostały przekazane skarżącym ani ich przedstawicielowi. 19 grudnia 2008 r. sąd z urzędu zbadał kwestię tymczasowego aresztowania skarżących na podstawie akt sprawy i zadecydował o jego przedłużeniu. Na rozprawach odbywających się 19 marca 2009 r. i 16 lipca 2009 r., na których obecni byli skarżący, sąd rozprawy zarządził przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżących. 24 listopada 2009 r., 30 marca 2010 r. i 24 maja 2012 r., odpowiednio, skarżący zostali zwolnieni z tymczasowego aresztowania. 1 października 2013 r. Sąd Okręgowy w Stambule uniewinnił drugiego skarżącego od postawionych mu zarzutów. Sąd uznał za winnych pierwszego i trzeciego skarżącego i skazał ich na karę pozbawienia wolności. Wyrok w sprawie uniewinnienia drugiego skarżącego stał się prawomocny, gdyż nie wniesiono od niego odwołania. 1 lipca 2016 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu pierwszej instancji w zakresie, w jakim dotyczył on skazania pierwszego i trzeciego skarżącego. W związku z tym akta sprawy zostały przekazane do sądu pierwszej instancji. Zgodnie z najnowszymi informacjami zawartymi w aktach sprawy, postępowanie karne przeciwko pierwszemu i trzeciemu skarżącemu wciąż toczy się przed Sądem Okręgowym w Stambule.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188386", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Bukareszcie. Zgodnie z raportem policji sporządzonym 21 czerwca 2005 r., wydział policji odpowiedzialny za zwalczanie zorganizowanej przestępczości i handlu narkotykami („policja”) otrzymał informacje z nieujawnionego źródła, że osoba o nazwisku „Ursu-Degweed” jest członkiem sieci dilerów handlujących narkotykami w Konstancy. Policja wszczęła śledztwo z urzędu. 21 czerwca 2005 r. prokurator autoryzował użycie policyjnego agenta pod przykryciem, który miał być wspomagany przez informatora policji, D., w celu sprawdzenia tropu dotyczącego domniemanej działalności przestępczej skarżącego. W czasie zdarzeń skarżący był studentem; D. była znajomą skarżącego, studiującą na tej samej uczelni. D. zadzwoniła do skarżącego i poprosiła go o dostarczenie jej pewnej ilości narkotyków. Poinformowała go, że wspólny znajomy, L., może pomóc mu znaleźć dilera, ustaliła cenę narkotyków i wysłała pieniądze pocztą (przekazem pocztowym) 23 czerwca 2005 r. 25 czerwca 2005 r. skarżący zadzwonił do D. i umówił się na spotkanie na dworcu kolejowym w Konstancy tego samego dnia. Skarżącemu towarzyszyło trzech przyjaciół. Około godziny 23:45, gdy czekał na D. na dworcu kolejowym, podeszli do niego funkcjonariusze policji z Konstancy, działając we współpracy z agentem pod przykryciem i D. Przeszukali skarżącego i znaleźli przy nim osiemnaście tabletek ecstasy i 0,46 gramy żywicy konopnej. W swoim pierwszym zeznaniu złożonym policji 26 czerwca 2005 r. skarżący ujawnił, że diler, który sprzedał mu narkotyki, nazywał się B. i pomógł policji w zorganizowaniu operacji w celu schwytania go na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa. Skarżący oświadczył również, że D. zadzwoniła i poprosiła go o kupienie dla niej dwudziestu tabletek ecstasy. Wysłała pieniądze za narkotyki pocztą i poinformowała go, że wspólny znajomy, L., może pomóc mu znaleźć dilera. L. dał mu numer dilera, B., który sprzedał mu siedemnaście tabletek. Otrzymał dwie tabletki w prezencie; jedną zatrzymał dla siebie, a drugą wymienił na żywicę konopną, znalezioną przy nim podczas przeszukania. Zamierzał spędzić wakacje w Konstancy z przyjaciółmi na zaproszenie D. D. obiecała również zapewnić mu nocleg. Skarżący utrzymał swoje zarzuty w zeznaniu złożonym w obecności dwóch wybranych przez siebie prawników 19 lipca 2005 r. Dodał, że zgodził się dostarczyć D. tabletki ecstasy w nadziei na nawiązanie z nią bliskiej relacji podczas pobytu w Konstancy. 25 lipca 2005 r. prokuratura skierowała sprawę skarżącego do sądu z zarzutem handlu narkotykami, wbrew przepisom Ustawy nr 143/2000 o zwalczaniu handlu narkotykami i nielegalnego używania narkotyków (dalej „Ustawa nr 143” – patrz punkt 22 poniżej). Przed Sądem Okręgowym w Konstancy odbyło się kilka rozpraw. Skarżący zaprzeczył swojemu udziałowi w handlu narkotykami i twierdził, że został prowokowany przez policję. Jego prawnicy podkreślali znaczenie przesłuchania dowodów od D. 5 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy w Konstancy uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na półtora roku pozbawienia wolności w zawieszeniu. Sąd oddalił jego zarzuty dotyczące prowokacji. Ograniczył się do stwierdzenia, że działalność informatora, D., była legalna, nie odnosząc się do kwestii, czy została upoważniona do działania jako agent pod przykryciem. Istotna część uzasadnienia brzmiała następująco: „Argument skarżącego, że informator, D., podsunął mu pomysł popełnienia przestępstwa, nie mógł zostać uwzględniony. Sąd zauważa działalność rekrutacyjną skarżącego w barach w Konstancy, przy czym informator pod przykryciem był zwykłym klientem wśród innych klientów. Działalność prowadzona przez informatora pod przykryciem była zgodna z Ustawą nr 143/2000”. Sąd Okręgowy w Konstancy nie podał żadnych powodów uzasadniających fakt, że mimo nalegań skarżącego D. nie została przesłuchana. W skazaniu skarżącego oparł się na jego własnych zeznaniach, potwierdzonych przez zeznania przyjaciół, którzy towarzyszyli mu w podróży do Konstancy 25 czerwca 2005 r., a także na raportach sporządzonych przez agenta pod przykryciem i policję po operacji policyjnej zorganizowanej 25 czerwca 2005 r., podczas której skarżący został schwytany na gorącym uczynku popełnienia przestępstwa. Skarżący odwołał się od wyroku z 5 czerwca 2007 r. Jego prawnicy powtórzyli, że został prowokowany przez policję i że D. powinna zostać przesłuchana przez sąd. Twierdzili również, że D. nie została upoważniona do udziału w operacji pod przykryciem. 22 października 2008 r. Sąd Apelacyjny w Konstancy zauważył, że D. nigdy nie składała zeznań jako świadek przed organami śledczymi i że jej nazwisko zostało wymienione jedynie w sporządzonych przez nie raportach. W związku z tym jej wcześniejsze zeznania nie mogły zostać odczytane na rozprawie na mocy art. 327 § 3 Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 23 poniżej). 24 października 2008 r. sąd oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy ustalenia Sądu Okręgowego. Bez podawania dodatkowych powodów sąd po prostu powtórzył, że dowody uzyskane przy użyciu agenta pod przykryciem są zgodne z Ustawą nr 143. W ogóle nie odniósł się do argumentu skarżącego, że D. nie została przesłuchana. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, powtarzając swoje zarzuty. Twierdził, że został bezprawnie namówiony przez D. do popełnienia przestępstwa, za które został uznany winnym, i że w toku całego postępowania nie miał możliwości jej przesłuchania. W ostatecznej decyzji z 4 marca 2009 r. Wysoki Sąd Kasacyjny i Sprawiedliwości oddalił apelację skarżącego jako bezzasadną. Utrzymał w mocy uzasadnienie dwóch sądów niższych instancji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188267", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1988 roku, drugi skarżący urodził się w 1994 roku, a pozostali skarżący urodzili się w latach 2010–2016. Zgodnie z ostatnim pismem wysłanym przez ich pełnomocnika do Trybunału w dniu 20 maja 2018 r., obecnie zamieszkują w Polsce, gdzie ich wnioski o azyl są rozpatrywane. Skarżący mieszkali wcześniej w Republice Czeczeńskiej. Jak podali, wydarzenia, które doprowadziły do ich wyjazdu, przebiegały następująco. W latach 2005–2006 pierwszy skarżący zaczął mieć problemy z rosyjskimi służbami bezpieczeństwa. Uważał, że tak się dzieje, ponieważ jego krewni brali udział w II wojnie czeczeńskiej. Funkcjonariusze policji rejonowej przychodzili do jego domu i przesłuchiwali go na komisariacie, a jego dom był przeszukiwany przez uzbrojonych ludzi w maskach. W 2009 r. postanowił opuścić Czeczenię i złożył wniosek o ochronę międzynarodową w Polsce, a później przeniósł się do Austrii. Jednak w 2010 r. musiał wrócić do Czeczenii. Tam zaczął pracować w systemie bezpieczeństwa państwowego, gdzie uczestniczył w operacjach antyterrorystycznych i zapewniał ochronę najwyższym urzędnikom Czeczenii. Zrezygnował z tej pracy w październiku 2015 r., ale wcześniej on i jego matka zostali zapytani, czy planuje dołączyć do nielegalnych grup zbrojnych w Syrii. W lutym 2017 r. został zabrany do siedziby departamentu, w którym pracował, i poproszony o zostanie informatorem; odmówił. W marcu 2017 r. dwóch policjantów przyszło do jego domu i siłą zabrało go na komisariat, gdzie ponownie poproszono go o zostanie informatorem i ponownie odmówił. Następnie był torturowany – poddawano go porażeniom prądem i bito po nerkach, głowie i innych częściach ciała. Po tym zgodził się zostać informatorem i został zwolniony po pięciu dniach zatrzymania. W wyniku pobicia pierwszy skarżący zaczął cierpieć na problemy zdrowotne, takie jak bóle nerek i problemy z pamięcią. W kwietniu 2017 r. skarżący opuścili Czeczenię i udali się na Białoruś z zamiarem przekroczenia granicy z Polską. Podali, że wielokrotnie próbowali złożyć wnioski o azyl na granicy polskiej, ale za każdym razem straż graniczna odmawiała przyjęcia ich wniosków i odsyłała ich na Białoruś (zob. M.A. i inni przeciwko Polsce, nr 42902/17, Zestawienie faktów i pytania do stron; zob. również punkty 22–26 poniżej w sprawie dalszych wydarzeń i ostatecznego wpuszczenia skarżących do Polski). 16 kwietnia 2017 r., około południa, skarżący przybyli do przejścia granicznego w Medininkach na granicy między Litwą a Białorusią. Złożyli przed Trybunałem oświadczenie, że poinformowali straż graniczną po rosyjsku, że ubiegają się o azyl, ale nie wszczęto postępowania o udzielenie azylu. Służba Ochrony Granicy Państwowej (dalej „SOGP”) wydała decyzje o odmowie wjazdu wobec wszystkich siedmiu skarżących. W decyzjach wskazano, że skarżący odmówiono wjazdu z powodu braku ważnych wiz lub zezwoleń na pobyt. Wskazano również, że od decyzji można się odwołać do sądu administracyjnego okręgu w ciągu czternastu dni. Decyzje zostały sporządzone w języku litewskim i angielskim. Skarżących poproszono o podpisanie decyzji. W miejscu na podpis w każdej z siedmiu decyzji pierwszy i drugi skarżący napisali „azul’” cyrylicą (азуль) – złożyli przed Trybunałem wyjaśnienie, że to słowo jest często używane przez czeczeńskich ubiegających się o azyl w znaczeniu „azyl”. Funkcjonariusz straży granicznej służący tego dnia na przejściu w Medininkach złożył następujący oficjalny raport przełożonemu:\n„Niniejszym informuję, że 16 kwietnia 2017 r. o godz. 12.15 na przejściu granicznym w Medininkach... obywatelowi rosyjskiemu [M.A.]..., który przybył pieszo..., odmówiono wjazdu na Litwę.\nPrzyczyna odmowy wjazdu – brak ważnej wizy lub zezwolenia na pobyt.\nO godz. 12.45 cudzoziemiec został odesłany na Białoruś.\nJego dokumenty sprawdził starszy funkcjonariusz straży granicznej [A.B.]”.\nSporządzono raporty o podobnej treści w odniesieniu do każdego ze skarżących. Skarżący zostali odesłani na Białoruś tego samego dnia. Nie odwołali się od decyzji odmawiających im wjazdu na Litwę. 11 maja 2017 r., około południa, skarżący przybyli do przejścia granicznego Kena na granicy między Litwą a Białorusią. Złożyli przed Trybunałem oświadczenie, że poinformowali straż graniczną, że ubiegają się o ochronę międzynarodową i azyl oraz że pierwszy skarżący był torturowany w Czeczenii. Jednak nie wszczęto postępowania o udzielenie azylu. SOGP wydała decyzje o odmowie wjazdu wobec wszystkich siedmiu skarżących o tej samej treści co wcześniej (zob. punkt 10 powyżej). Decyzje zostały sporządzone w języku litewskim. Pierwszy i drugi skarżący podpisali wszystkie siedem decyzji i napisali, że decyzje zostały przetłumaczone na język rosyjski. Funkcjonariusz straży granicznej służący tego dnia na przejściu Kena złożył następujący oficjalny raport przełożonemu:\n„Niniejszym informuję, że 11 maja 2017 r.... gdy sprawdzałem pociąg [z Moskwy do Królewca], około godziny 12:00 następujący obywatele Rosji [skarżący] złożyli dokumenty do kontroli. Żaden z nich nie posiadał ważnych wiz lub zezwoleń na pobyt, w związku z czym odmówiono im wjazdu do Republiki Litewskiej. W stosunku do tych osób wydano siedem decyzji o odmowie wjazdu...\nO godz. 15.10 osoby te zostały przekazane funkcjonariuszom straży granicznej Białorusi przez przejście graniczne w Medininkach”.\nSkarżący byli zatrzymani na przejściu granicznym przez kilka godzin, a następnie zostali odesłani na Białoruś. Nie odwołali się od decyzji odmawiających im wjazdu na Litwę. 22 maja 2017 r., około godziny 22:20, skarżący przybyli do kolejowego przejścia granicznego w Wilnie. Złożyli przed Trybunałem oświadczenie, że mieli przy sobie pisemny wniosek o azyl w języku rosyjskim, przygotowany przez białoruską organizację praw człowieka, i przekazali ten wniosek litewskiej straży granicznej. Przedstawili Trybunałowi kopię tego wniosku oraz fotografię wniosku wraz z ich biletami kolejowymi, wykonaną – jak twierdzili – na terenie przejścia granicznego. Jednak nie wszczęto postępowania o udzielenie azylu. SOGP wydała decyzje o odmowie wjazdu wobec wszystkich siedmiu skarżących o tej samej treści co wcześniej (zob. punkty 10 i 15 powyżej). Pierwszy i drugi skarżący podpisali decyzje dotyczące ich, ale decyzje dotyczące dzieci (pozostałych skarżących) nie zostały podpisane. Decyzje zostały sporządzone w języku litewskim i nie wskazano na nich, czy zostały przetłumaczone na język rosyjski. Funkcjonariusz straży granicznej służący tego dnia na kolejowym przejściu granicznym w Wilnie złożył następujący oficjalny raport przełożonemu:\n„Niniejszym informuję, że 22 maja 2017 r. byłem na służbie na kolejowym przejściu granicznym w Wilnie.\nOkoło godziny 22:50..., po przyjeździe pociągu pasażerskiego [z Mińska do Wilna], stwierdzono, że obywatele Federacji Rosyjskiej nie posiadają ważnych wiz Schengen ani zezwoleń na pobyt...\n...\nWymienione powyżej osoby zostały odesłane przez przejście graniczne w Medininkach 23 maja 2017 r. o godz. 4:24”.\nW raporcie wymieniono imiona drugiego skarżącego i trojga dzieci. Trybunał nie został poinformowany, czy sporządzono podobny raport w odniesieniu do pierwszego skarżącego i pozostałych dwojga dzieci. Skarżący byli zatrzymani na przejściu granicznym na noc, a rano 23 maja 2017 r. zostali odesłani na Białoruś. Nie odwołali się od decyzji odmawiających im wjazdu na Litwę. Następnie skarżący ponownie próbowali złożyć wnioski o azyl w Polsce, bezskutecznie, i złożyli skargę przeciwko Polsce do tego Trybunału. 16 czerwca 2017 r. Trybunał postanowił zastosować regułę 39 Regulaminu Trybunału, wskazując Rządowi RP, że skarżący nie powinni być odsyłani na Białoruś. Wydaje się jednak, że zostali odesłani (zob. M.A. i inni przeciwko Polsce, cytowane powyżej Zestawienie faktów i pytania do stron). Pobyt skarżących na Białorusi był legalny do 10 lipca 2017 r. Między październikiem a grudniem 2017 r. krewni pierwszego skarżącego w Czeczenii otrzymali kilka wezwań, adresowanych do niego, zobowiązujących go do stawienia się przed policją. W grudniu 2017 r. pierwszemu skarżącemu doręczono wezwanie na Białorusi. Poszedł tam na komisariat i poinformowano go, że wszyscy skarżący muszą opuścić Białoruś. Wrócili do Rosji pod koniec grudnia 2017 r. Niedługo potem pierwszy skarżący został zatrzymany. Drugi skarżący nie został poinformowany o dokładnym miejscu zatrzymania pierwszego skarżącego. W styczniu 2018 r. drugi skarżący i pozostali skarżący udali się ponownie na Białoruś i udało im się złożyć wnioski o azyl na granicy polskiej. Zostali przyjęci do ośrodka recepcyjnego dla uchodźców w Polsce w oczekiwaniu na decyzję w sprawie ich wniosków o azyl. W lutym 2018 r. pierwszy skarżący został zwolniony z aresztu w Rosji. Złożył oświadczenie, że nie wiedział, gdzie był przetrzymywany, i że został pobity przez personel miejsca zatrzymania. Przedstawił Trybunałowi fotografie siniaków na swoim ciele, które – jak twierdził – odniósł podczas zatrzymania. W marcu 2018 r. pierwszy skarżący podróżował na Białoruś i udało mu się złożyć wniosek o azyl na granicy polskiej. Dołączył do drugiego skarżącego i pozostałych skarżących w ośrodku recepcyjnym dla uchodźców w Polsce, aby oczekiwać na decyzję w sprawie jego wniosku o azyl.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188372", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1951 i 1948 roku i mieszkają w Makiivce. 2 lutego 2002 r. B., syn skarżących, zginął w wypadku drogowym w mieście Makiivka. Samochód B. zderzył się z innym samochodem prowadzonym przez Br., który odniósł poważne obrażenia ciała i został przewieziony do szpitala. Tego samego dnia miejska policja w Makiivce dokonała oględzin miejsca wypadku i przesłuchała M., który był pasażerem Br. w momencie wypadku. 4 i 5 lutego 2002 r. biegli medycyny sądowej zidentyfikowali obrażenia na ciele syna skarżących i stwierdzili obecność etanolu w jego krwi i moczu. Między 5 lutego a 8 kwietnia 2002 r. policja przeprowadziła techniczne badania pojazdów oraz przesłuchała Br., skarżących i kilku innych świadków. Zgodnie z wynikami badań technicznych, syn skarżących zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z samochodem Br., który jechał w przeciwnym kierunku. Biegły doszedł więc do wniosku, że syn skarżących naruszył przepisy ruchu drogowego i tym samym spowodował wypadek drogowy. 18 kwietnia 2002 r., po tym jak skarżący złożyli skargi, rejonowa policja w Makiivce wszczęła śledztwo karne w sprawie okoliczności śmierci syna skarżących. Między majem 2002 r. a styczniem 2005 r. policja zleciła trzy techniczne ekspertyzy sądowe, dodatkowe badanie techniczne, śladowe badanie pojazdu oraz trzy sądowo-medyczne ekspertyzy ciała syna skarżących. Policja przeprowadziła również kilka rekonstrukcji wypadku na miejscu zdarzenia, przesłuchała świadków i podjęła inne środki dochodzeniowe. Organy śledcze ustaliły, że ocalały kierowca, Br., był wcześniej zatrudniony w firmie ochrony policyjnej, ale zrezygnował przed wypadkiem. W toku powyższych śledztw, 4 listopada 2003 r. Główny Zarząd Śledczy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wydał instrukcje dotyczące sposobu, w jaki sprawa miała być badana. Podkreślono, że występowały sprzeczności w dowodach; miejsce wypadku nie zostało należycie zbadane; samochód Br. nie został zabezpieczony; okoliczności wypadku nie zostały starannie odnotowane, a świadków nie zidentyfikowano. 2 lipca, 4 września i 29 października 2004 r. sprawa karna została umorzona, ponieważ śledczy uznali, że to syn skarżących naruszył przepisy ruchu drogowego i spowodował wypadek, w wyniku którego zginął. Decyzje te zostały uchylone jako nieuzasadnione przez prokuratorów nadzorujących, którzy stwierdzili, że niezbędne są dalsze środki w celu zapewnienia pełnego i obiektywnego śledztwa. Wydano liczne instrukcje śledcze. Między 2005 a 2007 rokiem śledczy zlecili kolejne dwie techniczne ekspertyzy oraz śladowe badanie pojazdu, trzy sądowo-medyczne ekspertyzy ciała syna skarżących oraz sądowo-medyczne badanie Br. 5 listopada 2007 r. śledczy zlecił nową techniczną ekspertyzę, która została zakończona 19 czerwca 2008 r. Zgodnie z wynikami badania, to syn skarżących naruszył przepisy ruchu drogowego i spowodował wypadek, w którym zginął. 23 czerwca 2008 r. śledczy umorzył postępowanie karne z powodu śmierci syna skarżących. Skarżący wnieśli sprzeciw co do podstaw umorzenia sprawy, ponieważ ich syn nie został oczyszczony z zarzutów. 1 września 2009 r. prokurator uchylił decyzję z 23 czerwca 2008 r., zauważając, że skarżący wnieśli sprzeciw co do podstaw umorzenia postępowania, a zatem ostateczną decyzję w sprawie musiał podjąć sąd. 29 września 2009 r. śledczy zwrócił się do Gorniańskiego Sądu Rejonowego w Makiivce („Sąd Rejonowy”) o umorzenie sprawy karnej dotyczącej wypadku drogowego, w którym zginął syn skarżących. 23 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek śledczego i odesłał sprawę do prokuratury, stwierdzając, że wystąpiły błędy proceduralne w skierowaniu sprawy do sądu. W szczególności poinstruowano śledczego, aby przygotował akt oskarżenia. 3 września 2010 r. śledczy umorzył sprawę karną własną decyzją, z powodu śmierci osoby odpowiedzialnej za wypadek. Decyzja ta została uchylona 3 grudnia 2010 r. przez prokuratora nadzorującego z powodu niewykonania instrukcji sądu z 23 czerwca 2010 r. 28 stycznia 2011 r. śledczy skierował sprawę do Sądu Rejonowego w celu podjęcia dalszej decyzji w sprawie umorzenia postępowania. 31 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy umorzył postępowanie karne z powodu śmierci osoby odpowiedzialnej za wypadek. Skarżący odwołali się, argumentując, że śledztwo nie było wyczerpujące, a dostępne dowody były sprzeczne. 24 kwietnia 2012 r. Doniecki Sąd Apelacyjny uchylił decyzję z 31 stycznia 2012 r. jako niezgodną z prawem, stwierdzając, że sąd pierwszej instancji powinien przeprowadzić pełne rozpoznanie sprawy i wydać wyrok, uznając syna skarżących za winnego albo go uniewinniając. 26 grudnia 2013 r. Sąd Rejonowy uznał syna skarżących za winnego spowodowania wypadku drogowego, ale nie orzeczono kary z powodu jego śmierci. 7 kwietnia 2014 r. Doniecki Sąd Apelacyjny uchylił powyższy wyrok, stwierdzając, że sąd pierwszej instancji naruszył prawo skarżących do obrony, i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez ten sam sąd. Od kwietnia 2014 r. nielegalne grupy zbrojne powiązane z dwoma samozwańczymi podmiotami znanymi jako „Doniecka Republika Ludowa” i „Ługańska Republika Ludowa” zaczęły działać w obwodach donieckim i ługańskim, przejmując siłą kontrolę nad częścią tych regionów, w tym Makiivką. Siły rządu ukraińskiego rozpoczęły przeciwko nim wojskową operację antyterrorystyczną. Później wyznaczono linię zawieszenia broni. Zgodnie z informacją dostarczoną przez skarżących, ich sprawa miała być rozpatrzona przez „władze” „Donieckiej Republiki Ludowej”.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188367", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w Chabarowsku. 30 lipca 2004 roku Sąd Obwodowy w Samarze skazał skarżącego na karę dożywotniego pozbawienia wolności. 20 lipca 2007 roku skarżący został umieszczony w Kolonii Karnej nr IK-56. Rząd przedłożył następujące informacje dotyczące przestrzeni osobistej zapewnionej skarżącemu podczas jego osadzenia w kolonii:\n\nNr celi | Okres osadzenia | Wymiary celi (m²) | Liczba osadzonych\n--- | --- | --- | ---\n7 | Od 20 lipca do 2 sierpnia 2007 r. | 18 | 2\n| Brak informacji. Odpowiednie dokumenty zostały zniszczone. | |\n10 | Od 29 października do 26 listopada 2014 r. | 18 | 2\n6 | Od 26 listopada 2014 r. do 2 kwietnia 2015 r. | 18 | 2\n010 | Od 2 kwietnia do 13 grudnia 2015 r. | 4 | 1\n6 | Od 13 do 23 grudnia 2015 r. | 18 | 2\n010 | Od 23 grudnia 2015 r. do 9 sierpnia 2016 r. | 4 | 1\n10 | Od 9 sierpnia do 7 września 2016 r. | 18 | 2\n010 | Od 7 września do 26 grudnia 2016 r. | 4 | 1\n7 | Od 26 do 27 grudnia 2016 r. | 18 | 2\n10 | Od 27 grudnia 2016 r. do 21 lipca 2017 r. | 18 | 2\n3 | Od 21 lipca do 3 marca 2017 r. | 18 | 2\n6 | Od 3 marca 2017 r. do chwili obecnej | 18 | 2\n\nRząd dodatkowo złożył wyjaśnienie, że w okresach od 21 października do 11 listopada 2009 r., od 14 do 18 grudnia 2013 r. oraz od 5 października do 26 grudnia 2016 r. skarżący był osadzony w Kolonii Karnej nr IK-55. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, osadzeni są umieszczani w celach dwuosobowych lub jednoosobowych. Cele dwuosobowe mają powierzchnię około 18 m², a jednoosobowe około 4 m². Od 2007 roku skarżący był przydzielany do różnych cel, a jego warunki osadzenia pozostawały niezmienione. Na terenie kolonii nie ma bieżącej wody ani systemu kanalizacyjnego. W celu zrekompensowania braku toalety osadzeni otrzymują wiadra, które muszą opróżniać każdego ranka w szambie znajdującej się około dwa metry od miejsca spacerowego. Codziennie osadzeni otrzymują 10 litrów wody rzecznej na potrzeby osobiste. Mają prawo wziąć prysznic raz w tygodniu. Okna w celach są zasłonięte trzema warstwami metalowych prętów lub krat. Cele nie są wentylowane. Oświetlenie jest przytłumione i niewystarczające. Jedzenie nie jest świeże, jest mało urozmaicone i niskiej jakości. Mleko jest często kwaśne, a soki owocowe rozcieńczane wodą. Skarżący jest osadzony w celi jednoosobowej nr 10 od 2010 roku. Temperatura w celi nie przekracza +12°C w zimie. Latem jest wilgotno i duszno. Przebywa w celi 22 godziny na dobę i przysługuje mu półtora godziny spaceru dziennie. Miejsce spacerowe jest podzielone na wybiegi o powierzchni 7 m². Wybiegi są przykryte metalowymi prętami i kratami. Nie ma żadnego sprzętu do ćwiczeń. Od lipca 2007 r. do grudnia 2016 r. skarżącemu nie wolno było zapuszczać brody ani mieć włosów dłuższych niż 0,5 cm. Jego włosy były całkowicie golone 2 do 4 razy w miesiącu, a musiał golić twarz 2 do 3 razy w tygodniu. W nieokreślonym terminie skarżący złożył skargę do prokuratora na przymusowe golenie. 13 grudnia 2013 r. prokurator odpowiedział, że przymusowe golenie głowy i brody, któremu poddano skarżącego, było niezgodne z prawem oraz że prokuratura poinformowała administrację kolonii karnej, w której skarżący odbywał karę pozbawienia wolności. Prokurator poinformował również skarżącego o jego prawie do odwołania się do prokuratora wyższej rangi lub do sądu. Wydaje się, że skarżący nie podjął dalszych kroków.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188390", "text": "Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty i szósty skarżący są rodzeństwem urodzonym odpowiednio w latach 1949, 1944, 1947, 1952, 1955 i 1954 oraz mieszkającym w Wilnie. Siódma skarżąca jest córką pierwszego skarżącego; urodziła się w 1968 roku i również mieszka w Wilnie. W 1991 roku piąty skarżący złożył wniosek o przywrócenie praw własności do ziemi po swoim zmarłym ojcu, która została upaństwowiona przez reżim sowiecki. We wniosku tym wskazał, że pierwsza, druga, trzecia, czwarta i szósta skarżąca, a także ich matka, P.M., oraz brat, N.M., byli również potencjalnymi kandydatami do przywrócenia praw własności do tej ziemi. 8 marca 2004 r. Administracja Powiatu Wileńskiego (dalej „APW”) przywróciła prawa własności pierwszemu, drugiemu, trzeciemu, czwartemu, piątemu i szóstemu skarżącemu, a także P.M. i N.M., nadając im wszystkim współwłasność 5,80 hektara ziemi rolnej i 3,20 hektara lasu w Naujakiemis, obszarze w gminie miejskiej Wilno. Ponieważ P.M. i N.M. do tego czasu zmarli, skarżący odziedziczyli ich udział w ziemi. 31 marca 2006 r. pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty i szósty skarżący podpisali dwie umowy wstępne (preliminariosios sutartys) z siódmą skarżącą, zobowiązując się do sprzedaży jej dwóch działek, a siódma skarżąca zapłaciła im 1000 litów litewskich (LTL, około 290 euro (EUR)). Ostateczne umowy sprzedaży nie zostały jednak zawarte, a siódma skarżąca nie stała się właścicielem działek. 29 sierpnia 2008 r. prokurator regionu wileńskiego (dalej „prokurator”) wniósł pozew do Sądu Okręgowego w Wilnie, domagając się unieważnienia praw własności pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego i szóstego skarżącego do dziewięciu hektarów przyznanych im ziemi. Prokurator argumentował, że dwie działki przyznane skarżącym były pokryte lasem, który, ze względu na położenie w granicach miasta, był uważany za las o znaczeniu krajowym i dlatego mógł być własnością wyłącznie państwa (zob. odpowiednie prawo krajowe przytoczone w sprawie Beinarovič i inni przeciwko Litwie, nr 70520/10 i 2 inne, §§ 86-89, 12 czerwca 2018 r.). Zgodnie z informacją dostarczoną przez prokuratora, lasy o znaczeniu krajowym pokrywały całą działkę o powierzchni 3,20 hektara, a także 1,37 hektara drugiej działki (zob. paragraf 7 powyżej). W związku z okolicznościami decyzja APW musiała zostać uznana za niezgodną z prawem, a jej skutki unieważnione. Prokurator wnosił o unieważnienie, po unieważnieniu praw własności pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego i szóstego skarżącego do dwóch działek, również ich umów wstępnych z siódmą skarżącą (zob. paragraf 8 powyżej). Skarżący i APW kwestionowali roszczenie prokuratora. Jednakże 1 września 2009 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uwzględnił powództwo. Sąd podkreślił, że przeniesienie lasów o znaczeniu krajowym do własności prywatnej jest sprzeczne z prawem (tamże, §§ 89-91) i dlatego decyzja APW musiała zostać unieważniona. Sąd uznał, że skarżących nie można uznać za nabywców praw własności w dobrej wierze (sąžiningi įgijėjai), ponieważ informacje o obecności lasu na ich ziemi były dostępne w publicznym rejestrze, a każda staranna osoba powinna była wiedzieć, że na mocy Konstytucji lasy o znaczeniu krajowym mogą być własnością wyłącznie państwa. Sąd unieważnił przywrócenie praw własności pierwszemu, drugiemu, trzeciemu, czwartemu, piątemu i szóstemu skarżącemu oraz nakazał im zwrot dwóch działek na rzecz Skarbu Państwa. Unieważnił również umowy wstępne między nimi a siódmą skarżącą oraz nakazał im zwrot siódmej skarżącej kwoty 1000 LTL (około 290 EUR), którą zapłaciła im na mocy tych umów (zob. paragraf 8 powyżej). Skarżący i APW odwołali się od tej decyzji. Jednakże 22 kwietnia 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołania i utrzymał w mocy w całości decyzję sądu niższej instancji. Następnie skarżący wnieśli skargę kasacyjną, jednak 23 lipca 2010 r. Sąd Najwyższy odmówił jej przyjęcia do rozpoznania, uznając, że nie podnosi ona istotnych kwestii prawnych. 23 lutego 2012 r. pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty i szósty skarżący otrzymali list od Krajowej Służby Ziemi (instytucji, która przejęła odpowiednie funkcje APW po reformie administracyjnej – dalej „KSZ”), potwierdzający, że po unieważnieniu przez sądy ich praw własności do dziewięciu hektarów ziemi, zachowali oni prawo do przywrócenia tych praw własności. Skarżący zostali poinformowani o formach restytucji przewidzianych przez prawo krajowe (tamże, § 92) i poproszeni o poinformowanie władz o preferowanej formie restytucji. 8 i 30 maja 2012 r. pierwszy skarżący wysłał listy do KSZ w imieniu wszystkich wyżej wymienionych skarżących, prosząc o zwrot ziemi w pierwotnej lokalizacji, która nie była pokryta lasem. 26 lipca 2012 r. KSZ wysłała list do pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego i szóstego skarżącego, w którym stwierdzono, że możliwe jest przyznanie im dwóch działek w Naujakiemis, o powierzchni 4,44 i 0,07 hektara, w związku z czym jeśli życzą sobie otrzymać te działki, ich wnioski zostaną rozpatrzone podczas sporządzania planu zagospodarowania terenu. W odniesieniu do przywrócenia praw własności do pozostałej ziemi, skarżących poproszono o rozważenie alternatywnych form restytucji (tamże, § 92) i poinformowanie władz o ich wyborze. Nie jest jasne, czy skarżący odpowiedzieli na ten list. 19 sierpnia 2012 r. zmarł drugi skarżący (zob. paragraf 4 powyżej). 12 grudnia 2012 r. trzeciemu skarżącemu wydano akt dziedziczenia w odniesieniu do spadku po drugim skarżącym. 19 lutego 2015 r. KSZ zatwierdziła listę kandydatów do otrzymania działek ziemi w kilku obszarach wokół Wilna, w tym w Naujakiemis. Pierwszy, drugi, trzeci, czwarty, piąty i szósty skarżący zostali umieszczeni na tej liście jako kandydaci do otrzymania dwóch działek o łącznej powierzchni 4,4115 hektara. 6 maja 2015 r. KSZ podjęła decyzje o przywróceniu praw własności pierwszemu, drugiemu, trzeciemu, czwartemu, piątemu i szóstemu skarżącemu poprzez przyznanie im dwóch działek ziemi rolnej o łącznej powierzchni 4,4115 hektara. W decyzjach stwierdzono, że prawa do pozostałych 4,5885 hektara zostaną przywrócone w późniejszym terminie. 28 sierpnia 2017 r. KSZ podjęła decyzje o przywróceniu praw własności pierwszego, drugiego, trzeciego, czwartego, piątego i szóstego skarżącego do pozostałych 4,5885 hektara poprzez odszkodowanie pieniężne w wysokości 5307 EUR, odpowiadające zindeksowanej wartości ziemi (to znaczy wartości ustalonej przez odpowiednie władze publiczne).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188374", "text": "Skarżąca urodziła się w 1956 roku i mieszka w Dubnie. Skarżąca była dyrektorką szkoły prywatnej w mieście Dubno, w obwodzie rówieńskim. 30 marca 2000 r. wszczęto przeciwko skarżącej postępowanie karne za niewykonanie orzeczenia sądowego nakazującego przywrócenie do pracy nauczyciela w szkole prywatnej. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, około godziny 9:00 rano 29 maja 2000 r. funkcjonariusze policji z Dubna wyważyli drzwi wejściowe do domu skarżącej. Wewnątrz domu śledczy z międzyrejonowej prokuratury w Dubnie nakazał skarżącej stawienie się w jego biurze na przesłuchanie. Gdy skarżąca odmówiła, śledczy poprosił funkcjonariuszy policji o doprowadzenie jej na przesłuchanie. Funkcjonariusze policji mieli pobić skarżącą, skręcić jej ręce za plecy i wyprowadzić z domu boso. Umieścili ją w radiowozie i zawieźli do biura śledczego. Około godziny 13:00 29 maja 2000 r. skarżąca została zwolniona. Następnego dnia, 30 maja 2000 r., skarżąca została zbadana przez lekarza, który stwierdził obecność obrażeń na jej barkach. 9 kwietnia 2001 r. międzyrejonowa prokuratura w Dubnie umorzyła śledztwo w sprawie karnej skarżącej, biorąc pod uwagę nieistotność popełnionego przez nią czynu. 2 sierpnia 2001 r. Sąd Rejonowy w Dubnie uchylił decyzję z 9 kwietnia 2001 r. jako bezzasadną i nakazał przeprowadzenie dalszego śledztwa. 14 sierpnia 2001 r. śledztwo zostało zakończone, a akta sprawy skierowano do Sądu Rejonowego w Dubnie w celu rozprawy. 30 stycznia 2004 r. i 13 marca 2006 r. Sąd Rejonowy w Dubnie wydał wyroki w sprawie skarżącej, które zostały uchylone przez Sąd Apelacyjny w Równem jako bezzasadne. 30 stycznia 2007 r. Sąd Rejonowy w Dubnie uznał skarżącą za winną niewykonania orzeczenia sądowego i uznał, że właściwą karą jest grzywna. Ostatecznie jednak zwolnił skarżącą z kary z powodu przedawnienia. 17 kwietnia 2007 r. Sąd Apelacyjny w Równem oddalił apelację skarżącej i utrzymał w mocy wyrok z 30 stycznia 2007 r. 13 listopada 2007 r. Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania kasacji skarżącej z powodu nieprzestrzegania przez nią przepisów proceduralnych przy jej wniesieniu. 2 czerwca 2000 r. skarżąca złożyła skargę do prokuratury obwodowej w Równem w sprawie wydarzeń z 29 maja 2000 r. (patrz wyżej paragraf 8). Została zbadana przez biegłego lekarza, który stwierdził, że odniosła pięć siniaków na barkach oraz uszkodziła więzadła lewego barku. Biegły stwierdził, że obrażenia zostały spowodowane przez twarde tępe przedmioty; mogły one zostać odniesione w okolicznościach opisanych przez skarżącą. 30 czerwca 2000 r. prokuratura obwodowa w Równem, po przeprowadzeniu wstępnego dochodzenia, odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z powodu braku znamion czynu zabronionego. 20 marca 2001 r., na skutek skargi skarżącej, Prokuratura Generalna uchyliła decyzję z 30 czerwca 2000 r. jako nieuzasadnioną i nakazała przeprowadzenie dodatkowego dochodzenia. Skarżącej nie powiadomiono o decyzji podjętej w ramach dodatkowego dochodzenia. W 2016 r. Biuro Pełnomocnika Rządu zostało poinformowane, że akta dotyczące tych dochodzeń zostały zniszczone wraz z innymi aktami z tego samego okresu po upływie ustawowego terminu ich przechowywania. 29 maja 2003 r. skarżąca wniosła powództwo cywilne do Sądu Rejonowego w Dubnie, domagając się odszkodowania za naruszenie nietykalności jej mieszkania oraz nielegalne zatrzymanie i złe traktowanie 29 maja 2000 r. 9 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy w Dubnie uznał, że 29 maja 2000 r. skarżąca została poddana złemu traktowaniu i nielegalnie zabrana z domu do biura śledczego. Sąd stwierdził, że władze działały bezprawnie i naruszyły jej prawo do nietykalności mieszkania, prawo do wolności oraz prawo do poszanowania godności ludzkiej. Sąd przyznał skarżącej 500 hrywien ukraińskich (UAH – około 73 euro (EUR) w tamtym czasie) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 26 maja 2008 r. Lwowski Sąd Administracyjny Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok z 9 lipca 2007 r. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, kwestionując wysokość przyznanej kwoty. 8 maja 2009 r. Wyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że skarga kasacyjna nie została przygotowana w sposób właściwy. Sąd ten wyznaczył termin, w którym skarżąca mogła usunąć braki w swojej skardze kasacyjnej. 13 lipca 2009 r. Wyższy Sąd Administracyjny zwrócił skargę kasacyjną skarżącej bez rozpoznania jej co do istoty, stwierdzając, że nie spełniła wymogów proceduralnych dotyczących wniesienia skarg.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188366", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i od 16 stycznia 2002 r. odbywa karę pozbawienia wolności w Areszcie Śledczym w Łukiszkach. 16 maja 2014 r. skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Państwu, twierdząc, że jest przetrzymywany w przepełnionych i niehigienicznych celach. Ponadto skarżył się, że toalety nie były odpowiednio oddzielone od reszty celi, w związku z czym personel więzienny mógł go widzieć podczas korzystania z toalety. Podnosił, że jego stan zdrowia pogorszył się w wyniku nieodpowiednich warunków osadzenia i dochodził kwoty 450 000 litów litewskich (LTL, około 130 300 euro (EUR)) z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę niemajątkową. 19 stycznia 2015 r. Wileński Sąd Administracyjny uwzględnił powództwo skarżącego w części. Uznał przede wszystkim, że termin dochodzenia odszkodowania wynosi trzy lata od powstania szkody, i w związku z tym oddalił część powództwa skarżącego dotyczącą okresu przed 16 maja 2011 r. jako przedawnioną. Na podstawie dokumentów dostarczonych przez administrację więzienia sąd stwierdził, że w okresie od 16 maja 2011 r. do 15 maja 2014 r. skarżący spędził w Areszcie Śledczym w Łukiszkach 1082 dni. W tym okresie przez trzynaście dni i jedno popołudnie dysponował on 3,24 m² przestrzeni osobistej, a w jedno popołudnie miał do dyspozycji 2,65 m² przestrzeni osobistej, co naruszało krajowy standard wynoszący 3,6 m². Przez pozostały czas dostępna mu przestrzeń osobista uznana została za zgodną z wymogiem 3,6 m². Sąd przytoczył również raport Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu („CPT”) dotyczący wizyty na Litwie w 2012 r. Zgodnie z tym raportem, prawie wszyscy więźniowie w Areszcie Śledczym w Łukiszkach byli izolowani w celach przez dwadzieścia trzy godziny dziennie, bez żadnych zajęć poza celą, z wyjątkiem spacerów trwających godzinę na małych i zniszczonych podwórkach (patrz poniższy paragraf 13). Sąd zauważył, że administracja więzienia nie dostarczyła żadnych dowodów na to, że sytuacja w więzieniu uległa zmianie. Ponadto sąd orzekł, że toalety nie były oddzielone od reszty celi w sposób wymagany przez odpowiednie przepisy krajowe. Stwierdził, że zgodnie z przyjętymi normami społecznymi niemożność korzystania z toalety w prywatności jest poniżająca i upokarzająca dla jednostki. Sąd uznał, że skarżący nie udowodnił, iż jego stan zdrowia pogorszył się w wyniku warunków osadzenia. Przyznał skarżącemu kwotę 80 EUR z tytułu zadośćuczynienia za krzywdę niemajątkową, biorąc pod uwagę „zakres, intensywność i czas trwania” naruszenia jego praw oraz warunki ekonomiczne w kraju. Skarżący wniósł apelację od tego orzeczenia, argumentując, że sąd pierwszej instancji popełnił błąd, oddalając część jego powództwa jako przedawnioną, że warunki w Areszcie Śledczym w Łukiszkach nie uległy poprawie oraz że jego stan zdrowia pogorszył się z tego powodu. 10 listopada 2015 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy w całości orzeczenie sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188375", "text": "Skarżąca urodziła się w 1970 roku i mieszka w Połtawie. 18 kwietnia 2003 r. pracodawca skarżącej, Rejonowa Administracja Państwowa w Hrebince („Administracja”), otrzymała oświadczenie z rejonowej prokuratury w Hrebince z dnia 17 kwietnia 2003 r. („oświadczenie prokuratora”). Dokument analizował zakres prac profilaktyczno-społecznych wykonanych przez skarżącą w związku z nieletnimi w 2002 roku i stwierdził, że skarżąca, jako kierownik wydziału służby ds. nieletnich Administracji, nie znała odpowiednich przepisów prawa i wykazała się nieodpowiedzialnym stosunkiem do swoich obowiązków zawodowych. Dokument zawierał żądanie ukarania skarżącej dyscyplinarnie. 21 kwietnia 2003 r. Administracja przeanalizowała oświadczenie prokuratora i zdecydowała o udzieleniu skarżącej upomnienia dotyczącego stosowania nadmiernego formalizmu w jej pracy. 14 maja 2003 r. Administracja poinformowała prokuraturę o podjętych działaniach w wyniku rozpatrzenia oświadczenia prokuratora. 10 kwietnia 2004 r. skarżąca wytoczyła cywilne powództwo o zniesławienie przeciwko rejonowej prokuraturze w Hrebince, prokuratorowi panu B., obwodowej prokuraturze w Połtawie oraz Skarbowi Państwa Ukrainy, twierdząc, że oświadczenie prokuratora zawierało nieprawdziwe informacje dotyczące jej działalności zawodowej oraz że ta negatywna ocena jej stosunku do pracy naruszyła jej honor, godność i reputację zawodową. Wniosła do sądu o nakazanie rejonowej prokuraturze w Hrebince sprostowania oświadczenia prokuratora oraz zapłacenia jej zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 8 grudnia 2005 r. Rejonowy Sąd w Pyrjatynie obwodu połtawskiego zastosował prawo o zniesławieniu zawarte w Kodeksie Cywilnym z 2003 roku, ustawie o prokuraturze oraz ustawie o informacji. Sąd rozpoznał sprawę co do meritum i uwzględnił powództwo skarżącej w części. 17 lipca 2006 r. Sąd Apelacyjny w Połtawie nie zakwestionował podejścia sądu pierwszej instancji do rozpatrywania sprawy w oparciu o przepisy prawa cywilnego dotyczące zniesławienia. Nie zgodził się jednak z zastosowaniem Kodeksu Cywilnego z 2003 roku i zastosował stary Kodeks Cywilny z 1963 roku. Częściowo uwzględnił powództwo i podniósł wysokość zadośćuczynienia przyznanego skarżącej za szkodę niemajątkową. 20 września 2006 r. Skarb Państwa Ukrainy odwołał się od decyzji do Sądu Najwyższego. 6 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy Ukrainy uchylił powyższą decyzję z 17 lipca 2006 r. i umorzył postępowanie, stwierdzając, że sprawa nie powinna być rozpatrywana w postępowaniu cywilnym. Sąd wskazał, że oświadczenie prokuratora powinno być zaskarżone albo przed przełożonym prokuratorem (zgodnie z art. 22 ustawy o prokuraturze), albo przed „sądem”. Sąd Najwyższy orzekł również, że zgodnie z paragrafem 4 Uchwały nr 7 Plenum Sądu Najwyższego Ukrainy z dnia 28 września 1990 r., zatytułowanej „o stosowaniu przez sądy legislacji regulującej ochronę honoru, godności i reputacji obywateli oraz organizacji” („Uchwała”), nie było możliwe wniesienie powództwa cywilnego o zniesławienie w zakresie oświadczeń zawartych w wyrokach sądów lub decyzjach różnych organów śledczych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188378", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Torecku. W grudniu 2007 r. skarżący wniósł pozew do Sądu w Dzerżynsku przeciwko Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych („Fundusz”), domagając się odszkodowania za obrażenia odniesione w wypadku przy pracy. Wyrokiem z 17 stycznia 2008 r. sąd ten uwzględnił powództwo w części i przyznał skarżącemu określone kwoty tytułem odszkodowania. Skarżący oraz Fundusz złożyli odwołanie od tego wyroku. W szczególności, 25 stycznia 2008 r. skarżący złożył za pośrednictwem Sądu w Dzerżynsku oświadczenie o zamiarze wniesienia apelacji („oświadczenie o zamiarze”; заява про апеляційне оскарження). Kopia oświadczenia o zamiarze złożona do Sądu zawiera pieczęć Sądu w Dzerżynsku z numerem referencyjnym 1561, wskazującą na 25 stycznia 2008 r. jako datę wpływu. 13 lutego 2008 r. skarżący złożył samą apelację, w której wnosił o uchylenie wyroku z 17 stycznia 2008 r. przez sąd odwoławczy i przyznanie mu żądanego odszkodowania w pełnej wysokości. Kopia apelacji zawiera pieczęć Sądu w Dzerżynsku z 13 lutego 2008 r. jako datą wpływu. Skarżący oświadczył, że nie wydano żadnych odrębnych orzeczeń procesowych w sprawie jego apelacji, ponieważ została ona zagubiona przez sąd. Postanowieniem z 18 marca 2008 r. Doniecki Sąd Okręgowy („Sąd Odwoławczy”) rozpoznał apelację wniesioną przez Fundusz, oddalił ją jako bezzasadną i utrzymał w mocy wyrok z 17 stycznia 2008 r. Postanowienie to nie wspominało o apelacji skarżącego, a stwierdzało jedynie, że na rozprawie, która odbyła się tego samego dnia, skarżący i jego przedstawiciel wnosili o oddalenie apelacji Funduszu. Zgodnie z protokołem rozprawy sądowej z 18 marca 2008 r., przedstawiciel skarżącego oświadczyła podczas rozprawy, że skarżący złożył oświadczenie o zamiarze 25 stycznia 2008 r., a samą apelację 13 lutego 2008 r. Oświadczyła również, że nie kwestionują wyroku z 17 stycznia 2008 r. w zakresie zastosowania prawa, lecz jedynie domagają się przyznania pełnej kwoty odszkodowania dochodzonej przez skarżącego. Przedstawiciel skarżącego wniósł również o oddalenie apelacji Funduszu przez Sąd Odwoławczy. Skarżący twierdził, że na rozprawie jego przedstawiciel okazał również kopię jego apelacji i zwrócił się do Sądu Odwoławczego o dołączenie jej do akt sprawy; jednakże Sąd odmówił tego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Ukrainy. Kopia skargi kasacyjnej złożonej do Sądu wskazuje, że skarżący datował ją na 17 maja 2008 r. W niej skarżący oświadczył, że złożył apelację od wyroku z 17 stycznia 2008 r., jednak gdy przybył na rozprawę odwoławczą 18 marca 2008 r., okazało się, że jego apelacja została zagubiona i w związku z tym jego wnioski nie zostały rozpoznane przez Sąd Odwoławczy. Wniósł więc do Sądu Najwyższego o uchylenie postanowienia z 18 marca 2008 r. i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. 27 czerwca 2008 r. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej skarżącego. Sąd stwierdził, że Sąd Odwoławczy rozpoznał apelację wniesioną przez Fundusz, ale że skarżący nie odwołał się osobiście od wyroku z 17 stycznia 2008 r. i z tego powodu sprawa nie mogła być rozpoznana w kasacji. Sąd nie odniósł się do argumentu skarżącego, że rzeczywiście złożył apelację, ale została ona zagubiona. Decyzja Sądu Najwyższego wskazywała, że skarga kasacyjna skarżącego została wniesiona w „kwietniu 2007 r.”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188279", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1985, 1988 i 1985 roku. Mieszkają w Serbii. W dniach 26 i 27 marca 2008 r. z domu L.M. w pobliżu Suboticy skradziono aparat do destylacji, garnek, dwa kawałki szynki, kawałek boczku, koło i 10 litrów oleju silnikowego. 27 marca 2008 r. L.M. zgłosił to przestępstwo na policję. W nocy z 27 na 28 marca 2008 r. L.M. został brutalnie pobity. Tej nocy z jego domu skradziono następujące przedmioty: chłodnicę kombajnu, przenośny wąż do wody, tamburicę (instrument strunowy popularny w Europie Południowej), przegub Cardana, 60 euro (EUR) oraz niewielką kwotę w dinarach serbskich (RSD). 28 marca 2008 r. około godziny 1:00, na skutek informacji otrzymanej od L.F., patrol z komisariatu policji w Paliću znalazł porzucony samochód około 5 km od domu L.M. Nieopodal samochodu znaleźli dwa kawałki szynki, kawałek boczku, chłodnicę kombajnu, przenośny wąż do wody i tamburicę. Przedmioty te przewieźli do komisariatu policji w Paliću. L.F. poinformował policję, że jego sąsiedzi, J.M. i Š.K., widzieli czterech lub pięciu Romów opuszczających samochód. Na tym etapie nie podjęto dalszych kroków, ponieważ nie wiedziano, że przedmioty te zostały skradzione z domu L.M. dnia poprzedniego. 28 marca 2008 r. około godziny 14:00 policja znalazła L.M. w jego domu. Był półprzytomny. Sędzia śledczy przybył około godziny 15:00. Detektyw policji, na wniosek sędziego śledczego, zabezpieczył materiał DNA z dzbanka na wodę stojącego na stole kuchennym. Niedługo potem zabezpieczył materiał DNA z wyżej wymienionego samochodu. Następnie udał się na komisariat policji w Paliću, aby sfotografować przedmioty znalezione w pobliżu tego samochodu poprzedniej nocy. 31 marca 2008 r. pierwszy skarżący złożył zeznania na policji. Oświadczył, że w nocy z 27 na 28 marca 2008 r. drugi i trzeci skarżący oraz R.K. pobili L.M. i ukradli mu chłodnicę kombajnu, przenośny wąż do wody, tamburicę oraz 60 EUR. Oświadczył również, że pozostał w samochodzie, ponieważ odmówił udziału w napadzie. Dodał, że samochód zepsuł się krótko potem i byli zmuszeni go porzucić i kontynuować drogę pieszo. Tego samego dnia policja aresztowała R.K. W obecności swojego pełnomocnika, V. Juhasa Đuricia, zaprzeczył jakimkolwiek udziałem w tym napadzie. 2 kwietnia 2008 r. R.K. został doprowadzony do sędziego śledczego. W obecności swojego pełnomocnika ponownie zaprzeczył udziałowi w mieniu o którym mowa. 3 kwietnia 2008 r. prokurator zwrócił się o wszczęcie śledztwa w sprawie napadu na L.M. przeciwko R.K. oraz przeciwko drugiemu i trzeciemu skarżącemu, których miejsce pobytu było wówczas nieznane. 4 kwietnia 2008 r. R.K. został ponownie doprowadzony do sędziego śledczego. W obecności swojego pełnomocnika podtrzymał, że nie brał udziału w napadzie. Tym razem jednak obciążył skarżących. Oświadczył, że trzej skarżący w niniejszej sprawie powiedzieli mu 29 marca 2008 r., że napadli na L.M. Mieli mu również powiedzieć, że zmuszeni byli porzucić swój samochód i część skradzionych przedmiotów nieopodal domu L.M. z powodu wypadku. Jego pełnomocnik, V. Juhas Đurić, wycofał się wtedy z jego obrony prawnej z powodu konfliktu interesów (zamierzał bronić drugiego i trzeciego skarżącego, jeśli i kiedy zostaną aresztowani). Później tego dnia sędzia śledczy wszczął śledztwo w sprawie napadu na L.M. przeciwko R.K. oraz przeciwko drugiemu i trzeciemu skarżącemu. 7 kwietnia 2008 r. aresztowano trzeciego skarżącego. Następnego dnia został doprowadzony do sędziego śledczego. W obecności swojego pełnomocnika zaprzeczył udziałowi w sprawie i dodał, że R.K. kłamał w swoich zeznaniach z 4 kwietnia 2008 r. 18 kwietnia 2008 r. sędzia śledczy przesłuchał szereg świadków, w tym pierwszego skarżącego. Pierwszy skarżący cofnął swoje zeznania z 31 marca 2008 r., twierdząc, że zostały wymuszone pod groźbą użycia przemocy ze strony funkcjonariuszy policji. Dodał również, że R.K. kłamał w swoich zeznaniach z 4 kwietnia 2008 r. 22 kwietnia 2008 r. prokurator zwrócił się o rozszerzenie śledztwa w sprawie napadu na L.M. tak, aby objęło ono również pierwszego skarżącego. 12 maja 2008 r. aresztowano drugiego skarżącego. 20 maja 2008 r. został doprowadzony do sędziego śledczego. W obecności swojego pełnomocnika nie przyznał się do zarzutów. Ponieważ nie władał biegle językiem serbskim, zeznania składał w języku węgierskim. 20 maja 2008 r. L.M. złożył zeznania przed sędzią śledczym. Powiedział, między innymi, że 27 marca 2008 r. widział grupę Romów przed swoim domu uciekających z kołem, które było jego własnością; jeden z nich miał czarne włosy z blond pasemkami, był niski i miał około 30 lat (z późniejszych zeznań L.M. wynika, że był to w rzeczywistości R.K. – patrz poniższy paragraf 27). 26 maja 2008 r. R.K. ponownie złożył zeznania przed sędzią śledczym. Cofnął swoje zeznania z 4 kwietnia 2008 r., twierdząc, że kłamał. 11 czerwca 2008 r. sędzia śledczy rozszerzył śledztwo w sprawie napadu na L.M. tak, aby objęło ono również pierwszego skarżącego. 8 lipca 2008 r. biegli ustalili, że materiał DNA pobrany z dzbanka na wodę znalezionego w kuchni L.M. odpowiada profilowi DNA L.M., a materiał DNA pobrany z samochodu znalezionego w pobliżu domu L.M. odpowiada profilowi DNA trzeciego skarżącego. 10 lipca 2008 r. prokurator wniósł akt oskarżenia przeciwko skarżącym i R.K. o napad, którego mieli się dopuścić w nocy z 27 na 28 marca 2008 r. (punkt 1) oraz o kradzież z włamaniem, której mieli się dopuścić w dniach 26 i 27 marca 2008 r. (punkt 2). 5 września 2008 r. R.K. został przeniesiony do Specjalnego Szpitala Więziennego w Belgradzie. 15 października 2008 r. zdiagnozowano u niego zaawansowanego raka żołądka. Tydzień później przeszedł operację i podano mu morfinę. W międzyczasie rozpoczęcie procesu musiało zostać odroczone. 28 października 2008 r., aby zapobiec dalszym opóźnieniom w sprawie przeciwko pozostałym oskarżonym, prokurator zwrócił się o wyodrębnienie sprawy R.K. i o jego osądzenie w odrębnym postępowaniu. Zgodnie z tym zmieniła akt oskarżenia. Proces przeciwko skarżącym rozpoczął się 17 listopada 2008 r. Nie przyznali się do winy w obu punktach. Sąd pierwszej instancji następnie przesłuchał pokrzywdzonego, L.M., który powiedział, że w nocy z 27 na 28 marca 2008 r. czterech Romów zaatakowało go w jego domu. Nie mógł przypomnieć sobie ich twarzy. Po pokazaniu mu zdjęcia R.K., L.M. oświadczył, że był to najprawdopodobniej mężczyzna z blond pasemkami, który ukradł mu koło 27 marca 2008 r. (patrz wyżej paragraf 20). Dodał, że tamburica, chłodnica kombajnu i przenośny wąż do wody, które zostały znalezione przez policję 28 marca 2008 r. około godziny 1:00, należały do niego. 21 listopada 2008 r. sąd orzekł, że R.K. nie jest w stanie skutecznie uczestniczyć w postępowaniu karnym ze względu na stan zdrowia. W związku z tym zarządził jego natychmiastowe zwolnienie. 2 grudnia 2008 r. pierwszy skarżący zwrócił się do sądu o przedstawienie dowodów jak najszybciej, ponieważ posiadał ważne informacje w tej sprawie. Jednakże na następnym posiedzeniu, które odbyło się 23 stycznia 2009 r., skorzystał z prawa do milczenia. 23 stycznia 2009 r. sąd przesłuchał siedmiu świadków. D.R., detektyw policji prowadzący tę sprawę, zeznał, że zabezpieczył materiał DNA z dzbanka na wodę na stole kuchennym w domu L.M. oraz z porzuconego samochodu znalezionego niedaleko tamtego miejsca. Próbował również pobrać odciski palców z miejsca zbrodni, ale było to niemożliwe. U.Đ. potwierdził swoje wcześniejsze zeznania, zgodnie z którymi w marcu 2008 r. słyszał w lokalnym autobusie dwóch młodych mężczyzn planujących kradzież skrzypiec z domu muzyka tej samej nocy. Mówili po serbsku bez akcentu. Jeden z mężczyzn wysiadł na przystanku Aurometal, a drugi na ulicy Dubrovačka w Paliću. Świadek postanowił podążyć za drugim z nich do opuszczonego domu przy ulicy Marka Oreškovića w Palić, zamieszkiwanego przez Romów. Później poszedł na policję i zgłosił to zdarzenie. Świadek zeznał na rozprawie, że jest w 50-60% pewien, że drugi skarżący był tą osobą, która wysiadła z autobusu na Aurometal (świadek mógł go obserwować z autobusu przez około trzydzieści sekund); trzeci skarżący mógł być tą drugą osobą, ale świadek nie był pewien, ponieważ widział go tylko od tyłu. M.P., funkcjonariusz policji, zeznał, że 14 marca 2008 r., na skutek informacji otrzymanej od U.Đ., udał się do domu przy ulicy Marka Oreškovića i znalazł tam skarżących, R.K. oraz kilku innych Romów. 28 marca 2008 r. około godziny 13:00 postanowił odwiedzić L.M., aby poinformować go, że część przedmiotów skradzionych mu dzień wcześniej została w rzeczywistości odnaleziona. L.M. był ranny, ale udało mu się powiedzieć świadkowi, że w nocy zaatakowało go trzech lub czterech Romów i ukradli mu, między innymi, tamburicę. Świadek natychmiast przypomniał sobie incydent z 14 marca 2008 r. dotyczący planu kradzieży instrumentu muzycznego. Następnie udał się sprawdzić samochód znaleziony niedaleko tamtego miejsca poprzedniej nocy. Ustalił, że samochód należał do drugiego lub trzeciego skarżącego. Na koniec świadek dodał, że wszyscy trzej oskarżeni byli znani policji. O.S., jeden z biegłych którzy badali materiał DNA pobrany z domu L.M. i z samochodu znalezionego w pobliżu domu L.M., wyjaśnił swoją opinię z 8 lipca 2008 r., zgodnie z którą materiał ten odpowiadał profilom DNA L.M. i trzeciego skarżącego (patrz wyżej paragraf 23). P.E. zeznał, że pomógł funkcjonariuszowi M.P. znaleźć dom L.M. dzień po tym, jak L.M. został pobity i okradziony. J.M. i Š.K. potwierdzili swoje wcześniejsze zeznania, zgodnie z którymi widzieli w nocy z 27 na 28 marca 2008 r. czterech lub pięciu Romów wysiadających z samochodu przy drodze. J.M. i jego sąsiad, L.F., znaleźli wtedy około 50 m od samochodu dwa kawałki szynki, kawałek boczku, tamburicę, chłodnicę kombajnu i wąż do wody. Wezwali policję. 23 stycznia 2009 r. prokurator zwrócił się do sądu o odczytanie na rozprawie zeznań, które R.K. złożył przed sędzią śledczym. Obrońca wniósł sprzeciw, argumentując, że R.K. może być przesłuchany tylko jako świadek, ponieważ jego sprawa została wyodrębniona. Sąd oddalił wniosek. 26 stycznia 2009 r. obrona zwróciła się o przesłuchanie dwóch pracowników socjalnych w celu potwierdzenia, że drugi skarżący nie mówił po serbsku bez akcentu (w przeciwieństwie do osoby, której U.Đ. słyszał planującej kradzież skrzypiec – patrz wyżej paragraf 32). Sąd oddalił również ten wniosek. 19 lutego 2009 r. R.K. zmarł. 30 marca 2009 r. na rozprawie odczytano następujące dodatkowe dokumenty: akt karny nr 119/08 dotyczący wyodrębnionej sprawy R.K.; akta sądowe, z których wynikało, że pierwszy skarżący miał trzy wcześniejsze wyroki skazujące, drugi skarżący nie miał wcześniejszych wyroków, trzeci skarżący miał dwa wcześniejsze wyroki skazujące, a wreszcie R.K. miał dziewięć wcześniejszych wyroków skazujących; oraz raport policji z 14 marca 2008 r. (zobacz w tej sprawie zeznania świadków U.Đ. i M.P. w paragrafach 32 i 33 powyżej), stwierdzający, że osoby widziane przez U.Đ. wcześniej tego dnia były prawdopodobnie pierwszym i trzecim skarżącym (a nie drugim i trzecim skarżącym, jak zeznał U.Đ. 23 stycznia 2009 r.). Sąd uznał za niedopuszczalne zeznania pierwszego skarżącego złożone przed wszczęciem przeciwko niemu śledztwa. W mowie końcowej obrońca argumentował, że zeznania R.K. z 4 kwietnia 2008 r. nie są wiarygodne, ponieważ nie zostały złożone pod przysięgą i zostały cofnięte 26 maja 2008 r. Tego samego dnia sąd wydał wyrok. Na podstawie zeznań R.K. złożonych 4 kwietnia 2008 r. oraz innych dowodów wymienionych powyżej uznał skarżących za winnych kradzieży z włamaniem i rozboju. Pierwszy i trzeci skarżący zostali skazani na osiem i pół roku pozbawienia wolności. Biorąc pod uwagę fakt, że nie miał wcześniejszych wyroków, drugi skarżący został skazany na pięć i pół roku pozbawienia wolności. W apelacji skarżący argumentowali, między innymi, że zeznania R.K. z 4 kwietnia 2008 r. nie powinny zostać dopuszczone, ponieważ nie mieli możliwości zweryfikowania tego dowodu poprzez przesłuchanie w trybie konfrontacyjnym. 9 marca 2010 r. Sąd Apelacyjny w Nowym Sadzie (Apelacioni sud) utrzymał w mocy wyrok z 30 marca 2009 r. Uznał, że zeznania R.K. złożone 4 kwietnia 2008 r. były jedynym dowodem przeciwko pierwszemu skarżącemu i że jedynymi dowodami potwierdzającymi przeciwko drugiemu i trzeciemu skarżącemu były zeznania U.Đ. złożone na rozprawie 23 stycznia 2009 r. oraz materiał DNA należący do trzeciego skarżącego, znaleziony w porzuconym samochodzie w pobliżu miejsca przestępstwa. Sąd uznał, że ich dopuszczenie było zgodne z prawem. Powołał się w tym względzie na art. 337 § 1 Kodeksu postępowania karnego oraz na fakt, że R.K. złożył zeznania w obecności swojego pełnomocnika, V. Juhasa Đuricia, który krótko potem stał się pełnomocnikiem skarżących. W skardze konstytucyjnej skarżący powołali się, między innymi, na prawo do rzetelnego procesu. W związku z tym zgłosili, że zeznania R.K. z 4 kwietnia 2008 r. nie powinny zostać dopuszczone, ponieważ nie mieli możliwości zweryfikowania tego dowodu poprzez przesłuchanie w trybie konfrontacyjnym. Dodali, że bez znaczenia było to, że V. Juhas Đurić, ich ówczesny pełnomocnik, był obecny, gdy R.K. składał kwestionowane zeznania, ponieważ stał się ich pełnomocnikiem dopiero po tej dacie. W ich opinii kluczowe było to, że nie mieli możliwości przesłuchania R.K. ani 4 kwietnia 2008 r., ani później. Powołali się w tej sprawie na wyrok w sprawie Lucà przeciwko Włochom (nr 33354/96, ECHR 2001‑II). 29 września 2011 r. Sąd Konstytucyjny oddalił sprawę. Powołał się, podobnie jak sąd drugiej instancji, na odpowiednie przepisy prawa krajowego, zgodnie z którymi zeznania złożone przez współoskarżonych przed sędzią śledczym mogą być dopuszczone jako dowód, jeśli w międzyczasie zmarli. Uznał, że skarga skarżących na rzetelność ich procesu miała w istocie charakter czwartej instancji i dlatego była niedopuszczalna. Skarżący odbyli kary pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188382", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Charkowie. 3 kwietnia 2008 r. skarżący postrzelił osobę, powodując poważne obrażenia. Został aresztowany na miejscu przestępstwa. Pozostawał w areszcie przez cały czas trwania postępowania karnego przeciwko niemu, głównie w areszcie śledczym w Charkowie (SIZO). 14 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny w Charkowie skazał go na dziesięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności oraz konfiskatę całego jego mienia. 29 grudnia 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy. Skarżący odbywał karę w kilku koloniach karnych, w tym od 11 maja 2010 r. do 7 kwietnia 2011 r. w Słowjanoserbskiej Kolonii Karnej w obwodzie ługańskim (dalej: „kolonia”). 27 maja 2015 r. skarżący został przeniesiony do zakładu karnego o półotwartym systemie. 25 grudnia 2015 r. skarżący został zwolniony. 13 maja 2010 r. skarżący został umieszczony w celi jednoosobowej na własne życzenie, ponieważ obawiał się ataku na swoje życie i zdrowie ze strony innych więźniów. Decyzje o jego umieszczeniu w izolacji od ogólnej populacji więźniów zostały podjęte w lipcu i sierpniu 2010 r. Zgodnie z raportem strażnika więziennego z 10 września 2010 r., skarżący odmówił opuszczenia celi jednoosobowej i przeniesienia do celi wieloosobowej, twierdząc, że obawia się przemocy ze strony innych więźniów. Podobne raporty były sporządzane co miesiąc od października 2010 r. do lutego 2011 r. W formularzu skargi z 8 listopada 2010 r. skarżący opisał warunki swojego uwięzienia w następujący sposób: od 13 maja 2010 r. był przetrzymywany w celi izolacyjnej, która mierzyła łącznie 4,5 m kw. (wliczając toaletę i umywalkę), przy czym właściwa powierzchnia mieszkalna wynosiła 1 m kw. Po przekazaniu skargi rządowi pozwanemu skarżący wskazał, że średnia powierzchnia mieszkalna na więźnia w celach wieloosobowych kolonii wynosiła 2,8 m kw. Powołał się w tym zakresie na raport (z dnia 23 listopada 2011 r.) Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu (dalej: „CPT”) dotyczący jego wizyty na Ukrainie w dniach od 9 do 21 września 2009 r. (CPT/Inf (2011) 29), w którym wspomniano o przepełnieniu w większości cel wieloosobowych kolonii. Skarżący twierdził, że w trakcie uwięzienia cała jego korespondencja była systematycznie monitorowana przez władze więzienne. Wskazał w szczególności, że 22 lipca i 9 września 2009 r. administracja więzienna przekazała mu dwa listy z Sądu, a 18 grudnia 2010 r. list z sekretariatu parlamentu, z których wszystkie zostały otwarte przez administrację. Skarżący złożył kopie rejestrów sporządzonych przez władze więzienne dotyczących jego wychodzącej poczty. Wynika z nich, że w okresie od 22 lipca 2009 r. do grudnia 2010 r. skarżący wysłał co najmniej czterdzieści siedem listów do różnych podmiotów publicznych – korespondencja, która zgodnie z prawem wewnętrznym (patrz poniższy paragraf 40) podlegała monitorowaniu przez władze więzienne – a mianowicie do różnych sądów krajowych, Wyższej Rady Sprawiedliwości, Departamentu Wykonania Kar (agencji wykonawczej odpowiedzialnej za więziennictwo) i Parlamentu. Jednak ten sam rejestr odnotowuje, że skarżący kierował również szereg listów do Sądu oraz list do swojego adwokata, korespondencję zwolnioną z takiego monitorowania. Listy do adresów niezwolnionych z monitoringu są zaopatrzone w krótkie streszczenia ich treści (na przykład, w odniesieniu do listu z 18 lutego 2010 r. skierowanego do sądu krajowego odnotowano, że dotyczył on „badania akt, obecności na rozprawie”) lub są oznaczone w rejestrze jako „wniosek”, „podanie” lub „skarga” (odpowiednio „звернення”, „клопотання” lub „complaint”), podczas gdy listy do Sądu i adwokata są oznaczone jako „list zamknięty”. Zdaniem skarżącego, w listopadzie 2009 r., przebywając w areszcie śledczym w Kijowie, ktoś go otruł; w wyniku tego rozwinęło się u niego zapalenie żołądka i dwunastnicy, które stało się przewlekłe. Akta więzienne skarżącego nie zawierają informacji dotyczących okresu od jego aresztowania do 26 stycznia 2010 r. (patrz poniższy paragraf 46). 26 stycznia 2010 r. lekarz aresztu śledczego w Charkowie odnotował, że skarżący cierpi na przewlekłe zapalenie żołądka i dwunastnicy, które znajduje się w niestabilnej remisji (хронічний гастродуоденіт у стадії загострення). Przepisał szereg leków. Skarżący twierdzi, że nie otrzymał w rzeczywistości tych leków. 18 marca 2010 r. skarżący przeszedł badanie radiologiczne przewodu pokarmowego, w wyniku którego lekarz ogólny aresztu śledczego potwierdził rozpoznanie przewlekłego zapalenia żołądka i dwunastnicy. Od 6 do 19 kwietnia 2010 r. skarżący był hospitalizowany w izbie chorych aresztu śledczego w Charkowie i leczony z powodu zapalenia żołądka i dwunastnicy. 15 lutego 2011 r. został zbadany przez lekarza ogólnego w kolonii, który potwierdził rozpoznanie przewlekłego zapalenia żołądka i dwunastnicy, które – jak odnotował – znajdowało się w stanie zaostrzenia (хронічний гастродуоденіт у стадії загострення). Lekarz ogólny zalecił przeniesienie skarżącego do szpitala aresztu śledczego w Ługańsku w celu badania i leczenia. Do przeniesienia nie doszło. 4 października 2011 r. skarżący został zbadany w szpitalu cywilnym w Charkowie. Przeszedł badanie ultrasonograficzne i biochemiczne badanie krwi, które obejmowało markery funkcji wątroby: aminotransferazę asparaginianową (AST) i aminotransferazę alaninową (ALT). Rozpoznano u niego ostre zapalenie trzustki, zastoinową dwunastnicopatię, zastoje żołądkowe (zmniejszone funkcjonowanie żołądka), zapalenie przełyku oraz przewlekłe zapalenie wątroby (z rozlanymi zmianami w wątrobie). Przepisano szereg leków i specjalną dietę. Następnego dnia lekarz ogólny w kolonii karnej, w której skarżący był wówczas przetrzymywany, zalecił hospitalizację w szpitalu więziennym w Temnivce, specjalistycznym szpitalu więziennym dla obwodu charkowskiego. 11 października 2011 r. skarżący został tam przewieziony. Skarżący odmówił hospitalizacji, ponieważ nie ufał lekarzom więziennym i wolał być leczony w placówce cywilnej. 17 października 2011 r. skarżący został zbadany przez lekarza ogólnego, który rozpoznał przewlekłe zapalenie trzustki w stadium ostrym i przepisał leczenie. 1 sierpnia 2012 r. lekarz ogólny rozpoznał dyskinezę pęcherzyka żółciowego (zaburzenie, w którym żółć ma trudności z normalnym przemieszczaniem się przez drogi żółciowe) i przepisał leki. Skarżący twierdzi, że nie otrzymał tego leku. Od 25 do 31 stycznia 2013 r. skarżący był leczony z powodu zapalenia wątroby – a konkretnie otrzymywał leki przeciwskurczowe i hepatoprotekcyjne – jako pacjent stacjonarny w izbie chorych więzienia. Przy wypisie zalecono mu powstrzymywanie się od jedzenia pikantnych i smażonych potraw. Skarżący twierdzi, że władze więzienne nie zastosowały się do tego zalecenia. Od 15 lutego 2014 r. skarżący otrzymywał opiekę medyczną w placówkach cywilnych. Skarżący cierpiał na chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa lędźwiowego od 1998 r. Był hospitalizowany i leczony z tego powodu od 28 lutego do 5 marca 2008 r., przed aresztowaniem. Od 24 kwietnia do 4 maja 2012 r. skarżący był leczony w izbie chorych kolonii, w której był wówczas przetrzymywany, z powodu choroby zwyrodnieniowej i wypukliny dysku. 17 maja 2012 r. skarżący przeszedł rezonans magnetyczny (MRI) kręgosłupa w szpitalu cywilnym. 31 maja 2012 r. chirurg zbadał skarżącego i zalecił, aby poddał się badaniu i leczeniu na specjalistycznym oddziale neurologii. Skarżący twierdzi, że nie zrealizowano tego zalecenia. Od 13 do 23 lipca 2012 r. skarżący był hospitalizowany w izbie chorych kolonii i leczony z powodu choroby zwyrodnieniowej i licznych węzłów Schmorla (wypuklin krążka międzykręgowego). 20 marca 2013 r. skarżącego zbadał traumatolog. Poprzednie rozpoznania zostały potwierdzone. Traumatolog przepisał leki przeciwbólowe i przeciwzapalne oraz stosowanie urządzenia podtrzymującego plecy. Skarżący twierdzi, że nie zrealizowano tych zaleceń. Od 13 sierpnia do 4 września 2015 r. był hospitalizowany w placówce cywilnej specjalizującej się w schorzeniach kręgosłupa. 3 września 2015 r. skarżący przeszedł operację kręgosłupa. Lekarze wyjaśnili, że operacja była konieczna ze względu na nieskuteczność leczenia zachowawczego, które otrzymał, oraz nasilający się ból, którego doświadczał. 11 listopada 2015 r., ze względu na stan kręgosłupa, skarżący został uznany za osobę z niepełnosprawnością w kategorii 2. Druga kategoria jest kategorią pośrednią, przy czym pierwsza stanowi najcięższy poziom niepełnosprawności, a trzecia najłagodniejszy. W trakcie uwięzienia skarżący przeszedł również kilka prześwietleń klatki piersiowej (które nie wykazały żadnych nieprawidłowości) oraz u niego rozpoznano zapalenie oskrzeli i grzybicę paznokci; przepisano mu leczenie tej infekcji. Był również badany przez dentystę i okulistę. Począwszy od października 2011 r. u skarżącego rozpoznano również szereg schorzeń sercowych, a mianowicie chorobę wieńcową. To rozpoznanie zostało następnie potwierdzone wielokrotnie. Nie wskazano konkretnego leczenia.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188389", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1937 roku, drugi skarżący urodził się w 1930 roku, trzeci skarżący urodził się w 1934 roku, czwarty skarżący urodził się w 1945 roku, piąty skarżący urodził się w 1930 roku, szósty skarżący urodził się w 1954 roku, siódmy skarżący urodził się w 1926 roku, a ósmy skarżący urodził się w 1929 roku. Wszyscy mieszkają w Wilnie. W różnych datach w 1991 roku pierwszy, drugi, trzeci, szósty, siódmy i ósmy skarżący złożyli wnioski o przywrócenie ich prawa własności do gruntów, które zostały upaństwowione przez reżim sowiecki. Czwarty i piąty skarżący złożyli taki wniosek w 2000 roku. W latach 1995–2001 organy administracyjne lub sądy uznały, że pierwszy, drugi i trzeci skarżący mieli prawo do przywrócenia ich prawa własności do działek w Gudeliai, a czwarty, piąty, szósty, siódmy i ósmy skarżący mieli prawo do przywrócenia ich prawa własności do działek w Kriaučiūnai. Gudeliai i Kriaučiūnai były dawnymi wsiami, które w 1996 roku stały się częścią gminy miejskiej Wilno. W 2005 i 2006 roku Administracja Powiatu Wileńskiego (dalej „APW”) przywróciła skarżącym prawa własności, przyznając im następujące działki:\n– pierwszemu, drugiemu i trzeciemu skarżącemu – łącznie dziesięć hektarów w Gudeliai;\n– czwartemu i piątemu skarżącemu – łącznie dwa hektary w Kriaučiūnai;\n– szóstemu i siódmemu skarżącemu – łącznie 8,149 hektara w Kriaučiūnai;\n– ósmemu skarżącemu – 4,6663 hektara w Kriaučiūnai.\nW różnych datach w 2008 roku prokurator regionu wileńskiego (dalej „prokurator”) wniósł powództwa do Wileńskiego Sądu Administracyjnego, domagając się unieważnienia praw własności skarżących do części przyznanej im ziemi. Prokurator argumentował, że część gruntów skarżących była pokryta lasami. Ponieważ lasy te znajdowały się w mieście, uznawano je za lasy o znaczeniu państwowym (valstybinės reikšmės miškai) i dlatego mogły należeć wyłącznie do Skarbu Państwa (zob. odpowiednie prawo wewnętrzne przywołane w sprawie Beinarovič i inni przeciwko Litwie, nr 70520/10 i 2 inne, §§ 86–89, 12 czerwca 2018 r.). W konsekwencji prokurator argumentował, że decyzje APW przywracające skarżącym prawa własności do takich lasów musiały zostać uznane za niezgodne z prawem, a ich skutki unieważnione. We wszystkich sprawach skarżących sądy uwzględniły powództwa prokuratora. Ostateczne orzeczenia zapadły w Naczelnym Sądzie Administracyjnym w okresie od stycznia do marca 2010 roku. Na mocy tych orzeczeń prawa własności skarżących zostały unieważnione w odniesieniu do następujących działek:\n– pierwszego, drugiego i trzeciego skarżącego – 3,66 hektara;\n– czwartego i piątego skarżącego – 0,52 hektara;\n– szóstego i siódmego skarżącego – 1,22 hektara;\n– ósmego skarżącego – 1,2 hektara.\nW latach 2010 i 2011 czwarty i piąty skarżący wysłali kilka listów do APW, a następnie do Krajowej Służby Ziemi (instytucji, która przejęła odpowiednie funkcje APW po reformie administracyjnej – dalej „KSZ”), prosząc o przywrócenie ich praw do 0,52 hektara poprzez przyznanie im nowej ziemi w Kriaučiūnai lub, jeśli to niemożliwe, ziemi o równoważnej wartości w innej części Wilna. Nie wydaje się, aby otrzymali jakiekolwiek odpowiedzi od tych instytucji. 9 listopada 2011 roku KSZ podjęła decyzję o przywróceniu praw własności siódmego skarżącego, przyznając mu 0,251 hektara gruntów rolnych. Decyzja stwierdzała, że jego prawa do pozostałych 0,78 hektara zostaną przywrócone później. Siódmy skarżący złożył jednak oświadczenie przed Sądem, że ta decyzja nie była związana z jego prawami własności unieważnionymi przez sądy krajowe (zob. powyższy paragraf 12), a Rząd nie kwestionował tego. W lutym 2012 roku wszyscy skarżący otrzymali listy od KSZ potwierdzające, że po unieważnieniu przez sądy ich praw własności zachowali oni prawo do przywrócenia tych praw własności. Skarżących poinformowano o formach restytucji przewidzianych przez prawo wewnętrzne (tamże, § 92) i poproszono o poinformowanie władz o preferowanej formie restytucji. W lipcu 2012 roku skarżący ponownie otrzymali podobne listy od KSZ, w których stwierdzono, że 4 806 innych kandydatów czeka na otrzymanie działek pod budowę domu jednorodzinnego w obszarze miasta Wilna, a zatem proces restytucji potrwa długo. Skarżących poproszono o rozważenie alternatywnych form restytucji, takich jak przyznanie działki na obszarze wiejskim, działki pod budowę domu jednorodzinnego w innym mieście lub odszkodowania pieniężnego (tamże). 25 maja 2012 roku KSZ podjęła decyzję o przywróceniu praw własności ósmego skarżącego, przyznając mu 0,4419 hektara gruntów rolnych. Decyzja stwierdzała, że jego prawa do pozostałych 0,7581 hektara zostaną przywrócone później. W lipcu 2012 roku czwarty skarżący otrzymał list od KSZ informujący go, że działka jest przygotowywana dla niego w Medininkai, w regionie wileńskim. Czwarty skarżący odpowiedział na ten list, stwierdzając, że nigdy nie wyraził zgody na otrzymanie ziemi w tym obszarze, i poprosił KSZ o wstrzymanie wszelkich przygotowań w tym zakresie. W sierpniu 2012 roku wszyscy skarżący wysłali listy do KSZ, w których prosili, między innymi, o przyznanie działek pod budowę domów jednorodzinnych w Wilnie w kolejności priorytetowej lub o wypłatę odszkodowania za szkodę majątkową poniesioną w wyniku unieważnienia ich praw własności. 26 maja 2016 roku KSZ zorganizowała spotkanie dla kandydatów do otrzymania działek w określonych obszarach wokół Wilna, w tym w Kriaučiūnai. Przedstawiciel ósmego skarżącego wziął udział w tym spotkaniu i wybrał dwie działki. Piąty skarżący wziął udział w tym spotkaniu, ale nie wybrał żadnej działki. 3 czerwca 2016 roku KSZ podjęła decyzję o przywróceniu praw własności ósmego skarżącego, przyznając mu 0,24 hektara gruntów rolnych. Decyzja stwierdzała, że jego prawa do pozostałych 0,5181 hektara zostaną przywrócone później. 17 czerwca 2016 roku KSZ poinformowała pierwszego, drugiego i trzeciego skarżącego (lub ich spadkobierców – zob. powyższe paragrafy 5 i 6), że ich prawa własności do 3,66 hektara zostaną przywrócone poprzez odszkodowanie pieniężne w wysokości 2646 euro (EUR). Skarżący nie wyrazili jednak zgody na tę propozycję i nie została ona zrealizowana. W lutym 2017 roku KSZ wysłała list do siódmego skarżącego, prosząc go o wskazanie obszaru, na którym chciałby otrzymać działkę. Spadkobierczyni siódmego skarżącego (zob. powyższy paragraf 3) odpowiedziała w tym samym miesiącu, wskazując swój wybór. 29 listopada i 14 grudnia 2017 roku KSZ zorganizowała spotkania dla kandydatów do otrzymania działek w określonych obszarach wokół Wilna, w tym w Kriaučiūnai. Piąty, szósty i ósmy skarżący wzięli udział w tych spotkaniach, ale nie wybrali żadnych działek. Podczas tego drugiego spotkania piąty skarżący oświadczył, że nie wybierze żadnej działki, ponieważ jego skarga jest rozpatrywana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka. 9 stycznia 2018 roku KSZ zorganizowała spotkanie dla kandydatów do otrzymania działek w określonych obszarach wokół Wilna, w tym w Kriaučiūnai. Spadkobierczyni siódmego skarżącego (zob. powyższy paragraf 3) wzięła udział w tym spotkaniu, ale nie wybrała żadnej działki. W styczniu 2018 roku pierwszy, drugi i trzeci skarżący (lub ich spadkobiercy – zob. powyższe paragrafy 5 i 6) wysłali list do KSZ, stwierdzając, że wyrazili życzenie, aby ich prawa własności zostały przywrócone w naturze, a nie poprzez odszkodowanie pieniężne. Poinformowali KSZ, że ich skarga jest rozpatrywana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka i że KSZ powinna powstrzymać się od jakichkolwiek jednostronnych działań, które mogłyby uniemożliwić wykonanie orzeczenia Trybunału. Na dzień dostarczenia Trybunałowi najnowszych informacji (12 października 2018 r.) prawa własności skarżących nadal nie zostały przywrócone w odniesieniu do następujących działek:\n– pierwszego, drugiego i trzeciego skarżącego – 3,66 hektara;\n– czwartego i piątego skarżącego – 0,52 hektara;\n– szóstego i siódmego skarżącego – 1,22 hektara;\n– ósmego skarżącego – 0,5181 hektara.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188361", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Oradea. 29 listopada 2000 r. prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Bihor („prokuratura”) umorzyła postępowanie karne, które wszczęła przeciwko skarżącemu 24 listopada 2000 r. za przyjęcie łapówki. 10 stycznia 2001 r. prokuratura przy Sądzie Apelacyjnym w Bihor uchyliła z urzędu powyższą decyzję i nakazała wznowienie postępowania przeciwko skarżącemu. 5 lutego i 11 czerwca 2001 r. prokuratura odpowiednio wznowiła postępowanie karne przeciwko skarżącemu w sprawie przyjęcia łapówki oraz wszczęła postępowanie karne przeciwko niemu w sprawie nadużycia władzy. 29 lipca 2002 r. Państwowa Agencja ds. Zbywania Aktywów Bankowych (Autoritate Pentru Valorificarea Activelor Bancare – „AVAB”) przystąpiła do postępowania karnego przeciwko skarżącemu jako strona cywilna. Domagała się zwrotu 27 863 805 105 rumuńskich lejów (ROL) (około 1 758 753 dolarów amerykańskich (USD)), czyli szkody, której rzekomo doznała w wyniku nadużycia władzy przez skarżącego. 16 sierpnia 2002 r. prokuratura nakazała zajęcie ruchomości i nieruchomości skarżącego do wysokości szkody rzekomo poniesionej przez AVAB. Nakaz został wykonany przez Komendę Powiatową Policji w Bihor 19 grudnia 2002 r. poprzez zajęcie części nieruchomości stanowiących współwłasność skarżącego i jego żony, a w szczególności czterech działek gruntów rolnych w granicach miasta, domu oraz budynków gospodarczych. 29 sierpnia 2002 r. prokuratura oskarżyła skarżącego o przyjęcie łapówki i nadużycie władzy oraz skierowała jego sprawę do rozprawy. W okresie od 7 października 2002 r. do 6 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy w Bihor („Sąd Rejonowy”) dwadzieścia cztery razy odroczył postępowanie, aby umożliwić stronom przygotowanie obrony, wezwanie stron i świadków, przeprowadzenie dowodów oraz przeprowadzenie narad. Ponadto, na rozprawie w dniu 10 lutego 2003 r., sąd oddalił zażalenie skarżącego na decyzję z 16 sierpnia 2002 r., uznając, że środek ten był tymczasowy i został wykonany prawidłowo. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Apelacyjny w Oradea („Sąd Apelacyjny”) w dniu 11 marca 2003 r. na skutek odwołania wniesionego przez skarżącego. 13 lutego 2006 r. Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę skarżącego merytorycznie i uniewinnił go od zarzutu nadużycia władzy. Uznał jednak, że skarżący musi zapłacić AVAB żądane odszkodowanie, ponieważ AVAB poniosło szkodę w wyniku jego czynów. W konsekwencji sąd utrzymał w mocy środek nałożony na majątek skarżącego. Sąd uznał również skarżącego za winnego przyjęcia łapówki i skazał go na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu. Skarżący odwołał się od wyroku do Sądu Apelacyjnego. W okresie od 20 czerwca do 11 lipca 2006 r. Sąd Apelacyjny dwukrotnie odroczył postępowanie, aby umożliwić stronom przygotowanie spraw. 19 września 2006 r. sąd uchylił wyrok z 13 lutego 2006 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji z przyczyn proceduralnych. W okresie od 30 listopada 2006 r. do 1 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy trzydzieści dwa razy odroczył postępowanie, aby umożliwić stronom przygotowanie obrony, sporządzenie dwóch opinii przez biegłego sądowego, a także sądowi wezwanie stron i świadków, przeprowadzenie dowodów i narad, a także umożliwienie sędziom skorzystanie z prawa do strajku. Ponadto, na rozprawie w dniu 4 czerwca 2007 r. sąd odroczył rozpoznanie wniosku skarżącego o uchylenie środka nałożonego na jego majątek do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd. 8 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy rozpoznał sprawę skarżącego merytorycznie, uniewinnił go od zarzutu nadużycia władzy i oddalił powództwo cywilne AVAB. W konsekwencji uchylił środek zajęcia nałożony na jego majątek. Sąd uznał jednak skarżącego za winnego przyjęcia łapówki i wymierzył mu karę trzech lat pozbawienia wolności w zawieszeniu. Skarżący i AVAB odwołali się od wyroku do Sądu Apelacyjnego. W okresie od 21 września do 16 listopada 2010 r. Sąd Apelacyjny dwukrotnie odroczył postępowanie, aby umożliwić stronom przygotowanie spraw, ich wezwanie oraz przeprowadzenie narad przez sąd. 23 listopada 2010 r. sąd oddalił odwołania stron i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Skarżący i AVAB wnieśli odwołanie w zakresie faktów i prawa od wyroku do Wysokiego Trybunału Kasacyjnego i Sprawiedliwości („Trybunał Kasacyjny”). W okresie od 23 lutego do 20 kwietnia 2011 r. Trybunał Kasacyjny raz odroczył postępowanie, aby umożliwić skarżącemu przygotowanie sprawy. Wyrokiem końcowym z 4 maja 2011 r. Trybunał Kasacyjny uwzględnił w części odwołanie skarżącego w zakresie faktów i prawa. Uznał, że jest winny przyjęcia łapówki, ale jego odpowiedzialność karna za to przestępstwo uległa przedawnieniu. Sąd utrzymał w mocy pozostałe części wyroków wydanych przez sądy niższej instancji. 4 marca 2012 r., po złożeniu przez skarżącego uwierzytelnionych odpisów wszystkich wyroków sądów, Bihorski Rejestr Nieruchomości usunął z powyższego rejestru adnotację dotyczącą środka zajęcia nałożonego na jego nieruchomości, która uniemożliwiała mu swobodne rozporządzanie nimi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188373", "text": "Skarżąca urodziła się w 1942 roku i mieszka w Soczi. Skarżąca uzyskała trzy wyroki na swoją korzyść przeciwko różnym organom krajowym wymienionym w załączniku. Wyroki te były egzekwowane z opóźnieniem lub pozostawały nieegzekwowane do daty otrzymania ostatnich pism stron, jak określono w poniższej tabeli. Zgodnie z informacją Rządu, w celu egzekucji wyroku z 23 czerwca 2005 r. władze przeprowadziły przetarg publiczny w celu wyłonienia spółki do przeprowadzenia remontu mieszkania skarżącej w Jakucku. 3 października 2008 r. skarżąca odmówiła wpuszczenia pracowników wyłonionej spółki prywatnej, w wyniku czego nie byli oni w stanie rozpocząć prac remontowych w mieszkaniu. W listopadzie 2008 r. komornicy wysłali do skarżącej zawiadomienie, że prace remontowe zaplanowano na 19 listopada 2008 r., ale zawiadomienie to nigdy do niej nie dotarło, ponieważ w międzyczasie przeprowadziła się do innego miasta. W marcu 2009 r. komornicy i pracownicy lokalnej administracji podjęli próbę wizyty w przedmiotowym mieszkaniu i sporządzili akt o nieobecności skarżącej w mieszkaniu. 11 listopada 2004 r. Sędzia Pokoju 41. Okręgu Sądowego w Jakucku uwzględnił skargę skarżącej na bezczynność komorników w różnych etapach postępowań egzekucyjnych dotyczących innych wyroków wydanych na jej korzyść i nakazał służbie komorniczej w Jakucku zapłacenie skarżącej 200 000,15 rosyjskich rubli (RUB) odszkodowania. Skarżąca wniosła o zmianę wyroku poprzez zastąpienie organu pozwanego Ministerstwem Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej. W nawiązaniu do wniosku skarżącej, 9 lutego 2005 r. Sędzia Pokoju 41. Okręgu Sądowego w Jakucku uchylił wyrok z 11 listopada 2004 r. i nakazał wznowienie postępowania. W maju 2005 r. sprawa została przekazana do zbadania Sądowi Miejskiemu w Jakucku zgodnie z zasadami właściwości, na wniosek pozwanego. Skarżąca bezskutecznie zaskarżyła decyzję o przekazaniu sprawy; ostateczna decyzja została wydana 16 czerwca 2005 r. przez Sąd Miejski w Jakucku. 28 czerwca 2005 r. postępowanie zostało zawieszone na wniosek skarżącej. Od tej daty skarżąca nie wnosiła żadnych dalszych wniosków do sądów krajowych. 20 grudnia 2005 r. Sąd Miejski w Jakucku pozostawił powództwo skarżącej przeciwko komornikom bez rozpoznania z powodu braku interesu skarżącej w dalszym prowadzeniu sprawy. Skarżąca nie odwołała się od tej decyzji. 19 listopada 2004 r. Sąd Miejski w Jakucku uwzględnił powództwo cywilne skarżącej przeciwko miejskiemu przedsiębiorstwu unitarnemu „Centrum Obsługi Płatności” (МУП «ЕРКЦ») w Jakucku. Sąd stwierdził, że spółka pozwana, obliczając opłaty komunalne, nie wzięła pod uwagę braku dostawy wody do mieszkania skarżącej latem przez dostawcę wody, a także nieobecności skarżącej w domu przez określony czas. Sąd nakazał przedsiębiorstwu (1) zaliczyć 25 500 RUB już zapłaconych przez skarżącą na poczet jej długu z tytułu opłat komunalnych; (2) przeliczyć opłaty z powodu długotrwałej nieobecności skarżącej oraz (3) braku dostawy ciepłej wody; oraz (4) udzielić informacji o usługach komunalnych już przez nią opłaconych. 22 grudnia 2004 r. Sąd Najwyższy Republiki Sacha (Jakucja) utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. Sąd stwierdził w szczególności, że przedsiębiorstwo jest właściwym pozwanym, ponieważ administracja Jakucka delegowała do niego uprawnienie do pobierania opłat komunalnych od ludności. Spółka dłużnicza została utworzona jako miejskie przedsiębiorstwo unitarne powołane decyzją lokalnej administracji. Spółka posiadała „prawo zarządu gospodarczego” (право хозяйственного ведения) nad aktywami przydzielonymi jej przez administrację w celu realizacji jej działalności statutowej. Strony nie podały informacji o jej podstawowej działalności. Wydaje się, że była ona, między innymi, odpowiedzialna za pobieranie opłat komunalnych od lokalnej ludności. Świadczyła również usługi programistyczne, przetwarzania danych i doradztwa IT. Zgodnie z informacją Rządu, 14 grudnia 2004 r. działalność spółki została zakończona, ponieważ spółka została zrestrukturyzowana w formie przekształcenia (реорганизована в форме преобразования) i przekształcona w otwartą spółkę akcyjną OAO „Centrum Obsługi Płatności” («ОАО ЕРКЦ», „OAO”). Tego samego dnia odpowiedni wpis został dokonany do Rejestru Podmiotów Prawnych. Strony nie podały informacji o właścicielach akcji nowo utworzonej spółki, nie złożyły kopii aktu przejęcia i przekazania oraz nie podały żadnych szczegółów dotyczących kwestii sukcesji prawnej. 21 stycznia 2005 r. wydano nakazy egzekucyjne w odniesieniu do wyroku z 19 listopada 2004 r., a 1 lutego 2005 r. wszczęto postępowanie egzekucyjne. Powołując się na „zawiadomienie” z dnia 19 kwietnia 2005 r. od miejskiego przedsiębiorstwa unitarnego „Centrum Obsługi Płatności”[1], Rząd poinformował, że w nieokreślonym dniu wyrok został wykonany częściowo, w zakresie obowiązków zaliczenia kwoty na poczet długu skarżącej oraz przeliczenia opłat z powodu braku ciepłej wody. Nie złożyli jednak kopii tego zawiadomienia. Wydaje się, że 6 września 2007 r. nakazy zostały zwrócone komornikom przez nieokreśloną osobę lub organ bez wykonania. 12 września 2007 r. służba komornicza umorzyła postępowanie egzekucyjne w zakresie pozostałej części wyroku z powodu niemożności jego egzekucji i zwróciła nakazy egzekucyjne Sądowi Miejskiemu w Jakucku. Strony nie dostarczyły kopii odpowiednich dokumentów. Zgodnie z informacją Rządu, 23 sierpnia 2008 r. OAO zostało zlikwidowane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188266", "text": "Wnioskodawcy stanowią rodzinę. Pierwszym wnioskodawcą jest pan Omer Akçay (wymieniany również jako Emer i Emir Akchay), urodzony w 1960 r., obywatel turecki. Drugim i trzecim wnioskodawcą są jego żona, pani Svetlana Akchay, urodzona w 1975 r., oraz jego syn, pan Deniz Akchay, urodzony w 2000 r. Oboje są obywatelami rosyjskimi. Nazwisko pierwszego wnioskodawcy jest zapisane tak, jak w języku tureckim. Nazwisko drugiego i trzeciego wnioskodawcy jest takie samo jak nazwisko pierwszego, ale zostało przetransliterowane na język rosyjski i ma inną pisownię.\n\nInformacje o tle sprawy\nPierwszy wnioskodawca przebywa w Turcji od kwietnia 2016 r. Wcześniej, od 1999 do 2016 r., mieszkał z rodziną w Syktywkarze, w Republice Komi, w Rosji. Drugi i trzeci wnioskodawca wciąż tam mieszkają. W pewnym momencie przed grudniem 1999 r. pierwszy wnioskodawca przeprowadził się z Turcji do Rosji i zaczął mieszkać z drugim wnioskodawcą w Syktywkarze. Mieszkał w Rosji na podstawie regularnie przedłużanych zezwoleń na pobyt. W styczniu 2000 r. urodził się trzeci wnioskodawca, a pierwszy wnioskodawca został wpisany do jego aktu urodzenia jako ojciec. Trzeci wnioskodawca chodzi do szkoły w Syktywkarze. W 2007 r. pierwszy wnioskodawca został oficjalnie zarejestrowany jako właściciel firmy; posiadał farmę bydła, na której zatrudniał pięciu obywateli rosyjskich.\n\n27 stycznia 2015 r. Komijski Oddział Federalnej Służby Migracyjnej („Komijski FMS”) udzielił pierwszemu wnioskodawcy kolejnego przedłużenia jego pięcioletniego zezwolenia na pobyt, ważnego do 3 lutego 2020 r. 2 grudnia 2015 r. (w złożonych dokumentach data ta była również podawana jako 27 listopada i 4 grudnia 2015 r.) Komijski Oddział Federalnej Służby Bezpieczeństwa („Komijski FSB”) wystawił list z żądaniem, aby FMS unieważniło (odwołało) zezwolenie na pobyt pierwszego wnioskodawcy. Treść dokumentu brzmiała następująco:\n\n„... 13 października 2005 r. Komijski FMS wydał panu E. Akchayowi – obywatelowi tureckiemu urodzonemu 1 stycznia 1960 r. w Malazgirt w Turcji – zezwolenie na pobyt nr 82 nr 0013753 (na podstawie decyzji FMS nr 015777 z 13 października 2005 r.). Zgodnie z informacjami departamentu, działania tej osoby oznaczają, że stanowi on zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Federacji Rosyjskiej, co, zgodnie z art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o obcokrajowcach, stanowi podstawę do unieważnienia zezwolenia na pobyt cudzoziemca w Federacji Rosyjskiej. Biorąc pod uwagę powyższe, prosimy o unieważnienie zezwolenia na pobyt obywatela tureckiego pana Emera Akçaya, zgodnie z rosyjskim ustawodawstwem.”\n\nPowyższe żądanie Komijskiego FSB nie określało ani podstaw środka, ani natury domniemanego zagrożenia. 8 grudnia 2015 r. Komijski FMS unieważnił zezwolenie na pobyt pierwszego wnioskodawcy, powołując się na art. 9 ust. 1 pkt 1 ustawy o obcokrajowcach, który przewidywał odwołanie zezwoleń na pobyt obywateli państw obcych stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Federacji Rosyjskiej lub jej obywateli. 29 grudnia 2015 r. pierwszy wnioskodawca został zaproszony do Komijskiego FMS, gdzie poinformowano go o decyzji o unieważnieniu, a jego zezwolenie na pobyt zostało skonfiskowane. Ostrzeżono go, że ma opuścić Rosję w ciągu dwóch tygodni, w przeciwnym razie zostanie deportowany. Pierwszemu wnioskodawcy nie podano podstaw unieważnienia.\n\n26 stycznia 2016 r. farmę wnioskodawców skontrolowała Rosyjska Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego, która ukarała pierwszego wnioskodawcę grzywną w wysokości 3000 rubli rosyjskich (RUB) za nieprzestrzeganie szeregu odpowiednich przepisów – na przykład za brak paszportów dla trzech psów z farmy oraz składowanie obornika w odległości mniejszej niż sześćdziesiąt metrów od stodoły z bydłem. 17 lutego 2016 r. Komijski FMS wydał decyzję nakazującą pierwszemu wnioskodawcy opuszczenie Rosji w ciągu pięciu dni od otrzymania decyzji, pod groźbą deportacji, oraz zakazującą mu ponownego wjazdu do Federacji Rosyjskiej do 19 września 2018 r. Pierwszy wnioskodawca został poinformowany o tej decyzji 7 kwietnia 2016 r. W nieokreślonym dniu kwietnia 2016 r. pierwszy wnioskodawca został ponownie zaproszony do Komijskiego FSB i przypomniano mu, by samodzielnie opuścił Rosję, w przeciwnym razie zostanie zatrzymany, a następnie deportowany. Otrzymał wizę wyjazdową ważną do 20 kwietnia 2016 r. 20 kwietnia 2016 r. pierwszy wnioskodawca opuścił Rosję. Drugi i trzeci wnioskodawca pozostali w Syktywkarze, aby zaopiekować się farmą i kontynuować naukę w szkole.\n\n13 lipca 2016 r. (w złożonych dokumentach data ta była również podawana jako 21 czerwca 2016 r.) pierwszy i drugi wnioskodawca oficjalnie zarejestrowali swoje małżeństwo w Turcji. 31 grudnia 2015 r. pierwszy wnioskodawca odwołał się do Sądu Miejskiego w Syktywkarze („Sąd Miejski”) od unieważnienia jego zezwolenia na pobyt, stwierdzając, że żądanie Komijskiego FSB z 2 grudnia 2015 r. o unieważnienie jego zezwolenia na pobyt zostało złożone z powodów bezpieczeństwa narodowego, które były mu nieznane, a następna decyzja Komijskiego FMS spełniająca to żądanie i unieważniająca jego zezwolenie na pobyt była bezprawna i nieproporcjonalna. Stwierdził, że ma rodzinę w Rosji, jest właścicielem firmy, nie ma karalności ani wykroczeń administracyjnych, a unieważnienie zezwolenia na pobyt pozbawi go podstaw do pobytu w Rosji i zakłóci jego życie rodzinne i prywatne.\n\n24 lutego 2016 r. Sąd Miejski rozpatrzył odwołanie pierwszego wnioskodawcy. Na rozprawie przedstawiciele Komijskiego FSB poinformowali sąd, że pierwszy wnioskodawca otrzymał jedenaście (w złożonych dokumentach liczba ta była również podawana jako dwanaście) mandatów karnych za przekroczenie prędkości, z których sześć wystawiono w 2015 r., trzy w 2014 r. i dwa w 2013 r. Ponadto, w 2015 r. pierwszy wnioskodawca został ukarany grzywną za inne naruszenia przepisów ruchu drogowego, takie jak prowadzenie pojazdu z wadą, trzykrotnie. Otrzymał również dwie grzywny administracyjne za naruszenie warunków pobytu cudzoziemców w Rosji (niezarejestrowanie się w wyznaczonym terminie, w 2013 r., a następnie w 2015 r.). Ponadto, raz w styczniu 2016 r. został ukarany grzywną za nieprzestrzeganie przepisów weterynaryjnych na fermie bydła.\n\nPełnomocnik pierwszego wnioskodawcy złożył na rozprawie oświadczenie, że pierwszy wnioskodawca posiada farmę w Rosji, sumiennie płaci podatki, zatrudnia kilku obywateli rosyjskich oraz ma żonę i czternastoletniego syna. Po zestrzeleniu rosyjskiego samolotu wojskowego w Turcji policja drogowa zaczęła zatrzymywać pierwszego wnioskodawcę „na każdym kroku”. Gdy pełnomocnik pierwszego wnioskodawcy zapytał przedstawiciela Komijskiego FSB, dlaczego, mimo wszystkich domniemanych naruszeń administracyjnych, zezwolenie na stały pobyt pierwszego wnioskodawcy zostało ponownie przedłużone w lutym 2015 r. bez żadnych problemów, przedstawiciel Komijskiego FSB odpowiedział następująco:\n„sytuacja międzynarodowa jest skomplikowana, dlatego stosunek w Rosji do naruszeń popełnianych przez cudzoziemców stał się bardziej rygorystyczny”.\n\nPełnomocnik pierwszego wnioskodawcy wezwał na rozprawę sąsiadkę wnioskodawców, panią Ch., która zeznała, że zna pierwszego wnioskodawcę od dwudziestu lat, że jest on szanowanym mężczyzną, który pomaga lokalnym sierotom, że pracuje na rzecz dobra lokalnej społeczności oraz że ma żonę i syna i jest żywicielem rodziny. Na rozprawie pierwszy wnioskodawca twierdził również, że nie został poinformowany o szczegółowych informacjach dotyczących jego naruszeń administracyjnych, które Komijski FSB przedstawił sądowi przed rozprawą. Podkreślił, że nadal nie wie, jaki jest charakter zagrożenia, jakie rzekomo stanowi dla bezpieczeństwa narodowego Rosji, oraz że ma rodzinę w Rosji, w tym małoletniego syna. Posiadał również farmę, która wymagała ciągłej uwagi. Przyznał, że miał mandaty za przekroczenie prędkości, ale podkreślił, że takie naruszenia są bardzo powszechne i mają niewielki charakter, a przez cały czas pobytu w Rosji nigdy nie miał wypadku drogowego. Jego zdaniem zaskarżona decyzja o wykluczeniu go z Rosji została podjęta w napiętych stosunkach między Rosją a Turcją po incydencie z rosyjskim samolotem wojskowym.\n\nW tym samym dniu, 24 lutego 2016 r., Sąd Miejski utrzymał w mocy unieważnienie zezwolenia na pobyt pierwszego wnioskodawcy. W swojej decyzji sąd powołał się na jego wykaz naruszeń administracyjnych przedstawiony przez Komijski FSB na rozprawie. Sąd nie odniósł się w żaden sposób do natury zagrożenia, jakie stanowił pierwszy wnioskodawca dla bezpieczeństwa narodowego, poza stwierdzeniem, że jego wykaz naruszeń administracyjnych z ostatnich trzech lat dostarczył niezbędnej podstawy dla żądania Komijskiego FSB o unieważnienie jego zezwolenia na pobyt. Komijski FSB nie dostarczył żadnych innych dokumentów potwierdzających jego żądanie wykluczenia pierwszego wnioskodawcy z powodów bezpieczeństwa narodowego. Sąd nie rozpatrzył skarg pierwszego wnioskodawcy dotyczących zakłócającego wpływu wykluczenia na jego życie rodzinne.\n\n17 marca 2016 r. pierwszy wnioskodawca odwołał się do Sądu Najwyższego Komi od wyroku z 24 lutego 2016 r., stwierdzając między innymi, że przebywa w Rosji od 1999 r., a od 2005 r. mieszka tam na podstawie regularnie przedłużanych pięcioletnich zezwoleń na pobyt. Ostatnie przedłużenie zostało udzielone w lutym 2015 r., co wykazało, że jest on długoterminowym migrantem o dobrej reputacji, który przestrzega odpowiednich przepisów. Pierwszy wnioskodawca dodał również, że zawsze płacił podatki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej na fermie i zapewniał miejsca pracy dla pięciu obywateli rosyjskich. Powołując się na Artykuł 8 Konwencji, podał, że unieważnienie narusza jego prawo i prawo członków jego rodziny do poszanowania życia rodzinnego oraz że jest to środek nieproporcjonalny, który nie służy legalnemu celowi. Na koniec pierwszy wnioskodawca podkreślił, że nadal nie wie, jaki jest charakter zagrożenia, jakie rzekomo stanowi dla bezpieczeństwa narodowego Federacji Rosyjskiej.\n\n15 i 28 kwietnia 2016 r. Komijski FSB wniósł swoje zastrzeżenia do odwołania pierwszego wnioskodawcy do Sądu Najwyższego Komi, domagając się, aby sąd oddalił jego powództwo. Między innymi w swoich pismach z 15 kwietnia 2016 r. stwierdzono następujące rzeczy:\n„... organy bezpieczeństwa państwa, w szczególności Federalna Służba Bezpieczeństwa, mają prawo oceniać działalność obywateli państw obcych i osób bezpaństwowych jako [osoby] stanowiące zagrożenie dla obronności, bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego lub zdrowia, a sąd nie ma prawa ingerować w tę kompetencję. Stosowanie tych środków zapobiegawczych w zakresie bezpieczeństwa narodowego pozostawia się uznaniu Federalnej Służby Bezpieczeństwa.\nKwestie związane z bezpieczeństwem narodowym są specyficzne, a ich ocena jest przeprowadzana przez wyznaczone organy na podstawie informacji uzyskanych ze źródeł, w tym tych spoza kontroli sądowej.\nDlatego też Federalna Służba Bezpieczeństwa nie powinna dostarczać sądowi dokumentów potwierdzających podstawy jego decyzji dotyczących niepożądania pobytu obywatela państwa obcego w Federacji Rosyjskiej, ponieważ takie dokumenty zawierają tajemnice państwowe, a sąd nie ma uprawnień do żądania tych dokumentów ...”\n\nMiędzy innymi w dalszych pismach FSB do sądu z 15 kwietnia 2016 r. stwierdzono następujące rzeczy:\n„... informacja dotycząca unieważnienia zezwolenia na pobyt została przekazana Federalnej Służbie Migracyjnej przez Federalną Służbę Bezpieczeństwa na podstawie tajnej decyzji nr 18577c z 27 listopada 2015 r. dotyczącej działań wnioskodawcy stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Federacji Rosyjskiej i jej obywateli, [działań], które stanowią podstawę do unieważnienia zezwolenia na pobyt, zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o obcokrajowcach ...\n[Komijski] FSB dostarczył sądowi pierwszej instancji [tylko] informacje, których ujawnienie nie było ograniczone ...”\n\n5 maja 2016 r. Sąd Najwyższy Komi rozpatrzył odwołanie i utrzymał unieważnienie w mocy. W swojej decyzji sąd powołał się na wykaz naruszeń administracyjnych popełnionych przez pierwszego wnioskodawcę w latach 2013–2016 oraz na pewne nieujawnione informacje dostarczone przez FSB, nie określając, jaki był charakter tych informacji. Sąd stwierdził, że decyzja o unieważnieniu zezwolenia na pobyt została podjęta przez FSB w ramach jego kompetencji wykonawczych i że informacje uzyskane ze źródeł tajnych nie podlegają kontroli sądowej, stwierdzając następująco:\n„... sąd bierze pod uwagę, że zgodnie z ustawą federalną nr 40-FZ o Federalnej Służbie Bezpieczeństwa z 3 kwietnia 1995 r., prawo do oceny działalności cudzoziemców jako [osób] stanowiących zagrożenie dla zdolności obronnych państwa lub bezpieczeństwa narodowego, porządku publicznego lub zdrowia, należy do kompetencji rosyjskiego FSB i leży w uznaniu służby bezpieczeństwa. W postępowaniu administracyjnym sąd nie ma prawa oceniać [informacji dotyczących] czynników zagrażających bezpieczeństwu narodowemu, które uzyskano w odniesieniu do cudzoziemca ...”\n\nCo do twierdzeń pierwszego wnioskodawcy dotyczących negatywnego wpływu środka na jego prawo do poszanowania życia rodzinnego, sąd stwierdził następująco:\n„unieważnienie nie stanowiło niedopuszczalnej ingerencji władz w prawo do poszanowania życia rodzinnego”.\n\n28 października 2016 r. pierwszy wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną do Prezydium Sądu Najwyższego Komi, a 25 listopada 2016 r. sąd odrzucił ją bez rozpatrzenia jego twierdzeń dotyczących naruszenia prawa do poszanowania życia rodzinnego. 13 lutego 2017 r. Izba Spraw Administracyjnych Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej odmówiła rozpatrzenia dalszej skargi kasacyjnej wniesionej przez pierwszego wnioskodawcę.\n\n17 lutego 2016 r. Komijski FMS wydał decyzję zakazującą pierwszemu wnioskodawcy ponownego wjazdu do Federacji Rosyjskiej do 19 września 2018 r. (zakaz wjazdu) i nakazującą mu opuszczenie Rosji w ciągu pięciu dni od otrzymania decyzji, pod groźbą deportacji. Pierwszy wnioskodawca został poinformowany o tej decyzji 7 kwietnia 2016 r. (patrz punkt 15 powyżej). 18 kwietnia 2016 r. pierwszy wnioskodawca odwołał się do Sądu Miejskiego od powyższego zakazu wjazdu. Stwierdził w szczególności, że decyzja odnosiła się do jego wykazu naruszeń administracyjnych za przekroczenie prędkości i nieprzestrzeganie drobnych przepisów imigracyjnych oraz zasad sanitarnych na fermie, ale nałożony zakaz został wydany z powodów bezpieczeństwa narodowego, o których nadal nie wiedział. Pierwszy wnioskodawca dodał również, że zakaz jest karą nieproporcjonalną, ponieważ jest on praworządnym mieszkańcem o dobrej reputacji, który płaci wszystkie podatki i zatrudnia obywateli rosyjskich. Pierwszy wnioskodawca podkreślił, że nakładając sankcję, władze nie zdołały zrównoważyć interesu publicznego z jego prawem do poszanowania życia rodzinnego z synem i żoną.\n\n19 lipca 2016 r. Sąd Miejski oddalił odwołanie pierwszego wnioskodawcy, powołując się na jego naruszenia administracyjne i stwierdzając, że „zaskarżona decyzja została podjęta zgodnie z prawem i w ramach kompetencji Komijskiego FMS”. 30 marca 2017 r. Sąd Najwyższy Komi utrzymał powyższą decyzję w mocy, a 22 sierpnia 2017 r. oddalił skargę kasacyjną pierwszego wnioskodawcy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188364", "text": "Skarżący urodził się w 1974 roku w Chabarowsku i odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w obwodzie swierdłowskim. Od 25 maja 2012 r. do 10 kwietnia 2014 r. Skarżący przebywał w kolonii karnej IK-56 w obwodzie swierdłowskim. W 2013 r. odbył pięć krótkich widzeń, a w 2014 r. – jedno krótkie widzenie. 15 lipca 2013 r. Skarżący zwrócił się do dyrektora o zgodę na krótkie widzenie z czterema dorosłymi krewnymi: matką, siostrą i dwoma kuzynami. Wniósł również o przeprowadzenie widzenia bez szyby oddzielającej go od odwiedzających oraz bez obecności funkcjonariusza więziennictwa. Dyrektor podpisał decyzję w sprawie wniosku: „Odmowa. Niedozwolone na mocy Kodeksu wykonywania kar”. Od 15 maja do 16 lipca 2014 r. Skarżący został przeniesiony do aresztu śledczego SIZO-1 w Chabarowsku – gdzie nadal mieszkała jego rodzina – w celu udziału w innym śledztwie. Następnego dnia po przybyciu do więzienia zwrócił się do dyrektora o zezwolenie na krótkie widzenie z czterema członkami rodziny – siostrą, dwoma kuzynami i ciotką – bez fizycznej przegrody oddzielającej go od odwiedzających oraz bez obecności funkcjonariuszy więziennictwa. Pismem z 21 maja 2014 r. dyrektor odrzucił jego wniosek. Zaznaczył, że na mocy art. 18 Ustawy o zatrzymaniu tymczasowym widzenia wymagają pisemnej zgody urzędnika lub organu prowadzącego sprawę karną. Ponadto Regulamin wewnętrznego porządku w aresztach śledczych wymagał, aby pokoje widzeń były wyposażone w fizyczną przegrodę, a widzenia nadzorowane przez funkcjonariusza więziennictwa. 3 czerwca 2014 r. Skarżący zwrócił się do dyrektora o zezwolenie na długie widzenie z matką i siostrą. Powołał się na art. 89 Kodeksu wykonywania kar (KWK) i podkreślił, że areszt śledczy jest wyposażony w pokoje do długich widzeń, z których mogą korzystać skazani odbywający karę w tym więzieniu. Trzy dni później dyrektor odpowiedział, że obowiązujące prawo nie przewiduje długich widzeń dla osób tymczasowo aresztowanych. Odesłał Skarżącego do art. 77.1 KWK. Następnie Skarżący zwrócił się do organów prowadzących sprawę karną o zezwolenie na krótkie wizyty członków rodziny. 11 czerwca i 1 sierpnia 2014 r. śledczy oraz zastępca szefa wydziału śledczego odpowiednio odrzucili jego wniosek. Poinformowali Skarżącego, że „organ prowadzący śledztwo nie uniemożliwia [mu] odbywania krótkich widzeń z członkami rodziny, o ile nie stoi to w sprzeczności z prawem rosyjskim, w tym z Kodeksem wykonywania kar”. Skarżący zaskarżył ograniczenia w zakresie wizyt rodzinnych przed sądem powszechnym. Zgodnie z informacją Rządu, wszystkie jego skargi zostały oddalone jako bezzasadne. Zgodnie z zaświadczeniem wydanym przez dyrektora 27 kwietnia 2017 r., Skarżący nie odbył żadnych krótkich ani długich widzeń w czasie pobytu w areszcie śledczym w Chabarowsku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187602", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i mieszka w Tianchang, w Chińskiej Republice Ludowej. W chwili zdarzeń skarżący był studentem ekonomii na Charkowskim Uniwersytecie Narodowym na Ukrainie. 1 maja 2009 roku grupa około piętnastu chińskich studentów, w tym skarżący, urządziła piknik. Gdy byli już blisko zakończenia, czterech Ukraińców (D., Sa., Su. i M.), którzy piknikowali w pobliżu, podeszło do nich, aby poprosić o piwo. Ukraińcy byli wyraźnie pijani. D. wziął nóż ze stołu chińskich studentów i rzucił go do rzeki pod pretekstem, że jest to broń i nie ma dla niej miejsca tam. M., który wydawał się mniej pijany niż jego przyjaciele, był bardziej przyjazny, a skarżący dał mu butelkę piwa. Wszyscy czterej wypili piwo i wrócili po więcej. Najwyraźniej zaoferowali chińskim studentom mały nóż składany zamiast tego, który został wyrzucony, ale ich oferta została odrzucona. Zachowanie D. było szczególnie obraźliwe i nieprzyzwoite: rozpiął spodnie i pokazał swoje genitalia wszystkim wokół, w tym dziewczynom. Skarżący dał Ukraińcom kolejną butelkę piwa, a grupa chińskich studentów zaczęła się pakować. M. filmował wydarzenia smartfonem. Ostatnią nagraną rzeczą był jeden z chińskich studentów, później zidentyfikowany jako W., wyjmujący dwa metalowe szpikulce z plastikowej torby. W pewnym momencie wybuchła bójka między obiema grupami. Później wzajemnie obwiniały się o jej rozpoczęcie. W trakcie bójki M. został dźgnięty w plecy metalowym szpikulcem. Sa. chwycił jednego z chińskich studentów, Ch. Gdy przybyła policja, Sa. oświadczył, że widział, jak Ch. dźga M. w plecy nożem składanym, i potwierdził swoje zeznania na piśmie tego samego dnia. Zgodnie z raportem dyżurnego oficera policji, Su. i D. byli tak pijani, że nie było możliwe ich przesłuchanie. Co do ofiary, była nieprzytomna. Skarżący czekał na policję wraz z czterema Ukraińcami i niektórymi swoimi towarzyszami (kilku innych uciekło). Żaden z Ukraińców nie wyraził żadnych podejrzeń wobec skarżącego, a on ostatecznie odszedł ze swoimi przyjaciółmi. 2 maja 2009 roku M. został przesłuchany w szpitalu. Złożył oświadczenie, że został nieoczekiwanie dźgnięty w plecy i nie widział, kto to zrobił. Gdy upadł, widział trzech Chińczyków przechodzących nad nim, w tym skarżącego. M. zapamiętał skarżącego, ponieważ wydawał się większy niż inni Chińczycy i mówił trochę po rosyjsku. M. uznał, że najprawdopodobniej to skarżący go zranił. Tego samego dnia Sa. zmienił swoje pierwotne zeznania i złożył oświadczenie, że widział „jednego z Chińczyków, który wydawał się większy od innych i nazywał się Jura [skarżący], skaczącego na plecy [M.] i dźgającego go metalowym szpikulcem”. 4 maja 2009 roku M. zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń. Tego samego dnia Su. powiedział policji, że widział jednego z Chińczyków, który wydawał się większy od innych, dźgającego M. metalowym szpikulcem. Podczas przeprowadzonej tego dnia konfrontacji Sa. i Su. wskazali na skarżącego jako na tego, który zranił M. Skarżący został aresztowany tego dnia w związku z podejrzeniem zabójstwa M. 6 maja 2009 roku jeden z chińskich studentów, W., mówiąc w obecności adwokata i przy pomocy tłumacza, złożył policji oświadczenie o poddaniu się. Oświadczył, że nieumyślnie zranił jednego z Ukraińców szpikulcem i uciekł, ponieważ się bał. Był mu przykro z powodu tego, co się stało. 8 maja 2009 roku W. powtórzył swoje wyznanie, dodając, że skarżący zrobił wszystko, co możliwe, aby zapobiec konfliktowi. W nieokreślonym późniejszym terminie W. wycofał swoje wyznanie i złożył oświadczenie, że jedynie nieznacznie zranił D. i Su. metalowym szpikulcem, ale nie M. Śledztwo ustaliło, że chińscy studenci mieli początkowo sześć metalowych szpikulców. Odnaleziono tylko cztery z nich, zapakowane w plastikową torbę. Dwa szpikulce wzięte przez W. z torby krótko przed bójką nigdy nie zostały odnalezione. W trakcie śledztwa dwunastu obywateli Chin złożyło zeznania jako świadkowie, opisując wydarzenia przed, w trakcie i po bójce. Żaden z nich nie widział, kto zranił M. ani jak to się stało. Nikt też nie widział, aby skarżący trzymał metalowy szpikulec w jakimkolwiek momencie. Wręcz przeciwnie, niektórzy świadkowie wśród chińskich studentów złożyli oświadczenia, że byli obok skarżącego podczas bójki i że to nie on zranił M. Ponadto kilku chińskich świadków powiedziało policji, że W. był szczególnie nerwowy po incydencie, zniszczył ubrania, które nosił 1 maja 2009 roku, i poprosił rodziców o znaczną sumę pieniędzy. W nieokreślonym dniu ogłoszono zakończenie śledztwa i Charkowski Sąd Rejonowy Kijowski („Sąd Kijowski”) rozpoczął proces. 15 stycznia 2010 roku Sąd Kijowski zarządził dodatkowe śledztwo. Jak stwierdzono w uzasadnieniu, kilka osób widziało metalowe szpikulce w rękach W., ale nikt nie widział, aby skarżący trzymał szpikulec, nie mówiąc już o dźganiu M. Sa. ostatecznie wycofał swoje zeznanie z 2 maja 2009 roku o widzeniu, jak skarżący dźga M., i sprecyzował, że w rzeczywistości nie widział, jak M. zostaje zraniony. Wyjaśnił, że wskazując na skarżącego, był „pędzony emocjami”. Ponadto, chociaż D. i Su. uważali skarżącego za winnego zranienia M., ustalono na rozprawie, że żaden z nich nie widział, jak to się naprawdę stało. Sąd pierwszej instancji uznał również za nieprzekonujący wniosek wysnuty w śledztwie, że W. zadał D. i Su. lekkie obrażenia metalowym szpikulcem, ale że mało prawdopodobne było, aby mógł również zranić M. Następnie sąd odniósł się do zeznania oficera policji służącego 1 maja 2009 roku, że skarżący był tam przez cały czas po przybyciu policji i że był spokojny, czysty i bez żadnych obrażeń. Oficer złożył również oświadczenie, że Ukraińcy wskazali, że to Ch. zranił M. i wydali go policji. Ch. nie mówił dobrze po rosyjsku. Po zapewnieniu mu tłumacza, twierdził o swojej niewinności. Śledczy nie mógł wyjaśnić, jak podejrzenie padło na skarżącego. Złożył oświadczenie, że ktoś z wydziału dochodzeniowo-śledczego powiedział mu, że skarżący jest sprawcą, ale nie mógł pamiętać dokładnie kto. Na koniec zauważono w wyroku sądu, że chociaż niektóre zeznania Ukraińców identyfikowały skarżącego jako wydającego się większego niż jego towarzysze, było jasne, że było kilku innych chińskich studentów, którzy wydawali się więksi i ciężsi od niego. Śledztwo nie dokonało żadnej oceny tego punktu. 25 marca 2010 roku Charkowski Sąd Okręgowy („Sąd Apelacyjny”) uchylił powyższe orzeczenie, uznając, że wszystkie poruszone w nim kwestie mogą zostać wyjaśnione w trakcie procesu i że dodatkowe śledztwo nie jest konieczne. 26 września 2011 roku Sąd Kijowski uznał skarżącego za winnego zabójstwa i skazał go na dwanaście lat pozbawienia wolności. Opierał się na zeznaniach Sa. i Su., którzy twierdzili, że widzieli skarżącego „wiszącego na plecach [M.]” krótko przed tym, jak ten ostatni krzyknął, że został dźgnięty. Sąd oparł się również na zeznaniach D., który stwierdził, że widział skarżącego uciekającego z ofiarą wraz z Ch. Sąd uznał, że w bójce użyto dwóch metalowych szpikulców. Biorąc pod uwagę, że W. zranił D. i Su. jednym z nich, nie mógł również dźgnąć M. W. nie mógł zostać przesłuchany w sądzie, ponieważ opuścił Ukrainę. Chińscy studenci złożyli relację z bójki. Sąd nie uznał jej jednak za wiarygodną i wyraził opinię, że próbowali pomóc skarżącemu. Skarżący odwołał się, twierdząc w szczególności, że jego skazanie nie miało żadnej podstawy dowodowej, poza kontrowersyjnymi i spekulacyjnymi zeznaniami przyjaciół M. Prokurator również złożył apelację, uznając wyrok za zbyt łagodny. 26 marca 2012 roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i przekazał sprawę do dodatkowego śledztwa z powodu licznych błędów i zaniedbań. Zauważył w szczególności, że nie podjęto żadnych starań w celu ustalenia motywu zabójstwa. Z dowodów w aktach sprawy wynikało jasno, że zarówno skarżący, jak i M. byli przyjaźni i że oboje starali się uniknąć konfliktu. Ponadto sąd apelacyjny wskazał, że zeznania D., Sa. i Su., na których sąd pierwszej instancji oparł skazanie skarżącego, były sprzeczne, niespójne i spekulacyjne. Nie mogły więc być interpretowane jako rozstrzygający dowód winy skarżącego. Sąd apelacyjny uznał również zarzut wobec skarżącego za zbyt mglisty, ponieważ nigdy nie ustalono, gdzie dokładnie znajdowali się M. i skarżący przed incydentem. Nie ustalono również dokładnego mechanizmu zranienia M. Po dodatkowej rundzie czynności śledztwa sprawa została wysłana do Sądu Kijowskiego. 2 lipca 2012 roku Sąd Kijowski stwierdził, że uchybienia wskazane przez Sąd Apelacyjny w orzeczeniu z 26 marca 2012 roku nie zostały usunięte i że dodatkowe śledztwo, podobnie jak to przeprowadzone wcześniej, było niepełne i powierzchowne. Sprawa została więc ponownie przekazana do dalszego śledztwa. 20 września 2012 roku Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy powyższe orzeczenie. 19 listopada 2012 roku w życie wszedł nowy Kodeks Postępowania Karnego („KPK 2012”), wprowadzając wiele poważnych zmian w postępowaniu karnym (patrz punkt 45 poniżej). 19 grudnia 2012 roku śledczy ogłosił skarżącemu „zawiadomienie o podejrzeniu”, co stanowiło nową procedurę wszczęcia postępowania karnego zgodnie z KPK 2012. Tego samego dnia ogłoszono zakończenie śledztwa, a 24 grudnia 2012 roku sprawa została skierowana do Sądu Kijowskiego. 24 lipca 2013 roku Sąd Kijowski uznał skarżącego za winnego zabójstwa i skazał go na dwanaście lat więzienia. Opierał się w szczególności na zeznaniach złożonych przez Sa., Su. i D. na rozprawie, które były identyczne z podsumowanymi w wyroku z 26 września 2011 roku (patrz punkt 26 powyżej). Sąd zauważył, że niemożliwe jest ustalenie z dokładnością mechanizmu śmiertelnego zranienia M. na podstawie dowodów tych świadków. Uznał jednak, że ich zeznania nie zostały obalone przez żadne ustalenia medycyny sądowej. Sąd oparł się również na zeznaniach M. złożonych podczas śledztwa (patrz punkt 11 powyżej). Jednocześnie, mimo wniosków skarżącego, odmówił dopuszczenia jako dowód jakichkolwiek zeznań innych chińskich studentów, którzy w międzyczasie opuścili Ukrainę i dlatego nie mogli być przesłuchani w sądzie. Tylko jeden chiński student nie opuścił kraju i został przesłuchany. Jego zeznanie miało jednak niewielką wartość dowodową, biorąc pod uwagę, że opuścił miejsce zdarzenia przed rozpoczęciem bójki i nie widział niczego z tego. Sąd Kijowski orzekł następująco:\n„... [Zgodnie z art. 85 i 86] oraz art. 95 § 4 KPK [2012], sąd może opierać swoje wnioski wyłącznie na zeznaniach złożonych bezpośrednio na rozprawie lub zgodnie z procedurą [ustaloną w] art. 225 niniejszego Kodeksu i nie jest uprawniony do opierania orzeczeń sądowych na zeznaniach złożonych śledczemu lub prokuratorowi ani do powoływania się na takie zeznania. Sąd uznaje zatem, że powołanie się przez skarżącego i jego adwokata na zeznania świadków udokumentowane w raportach śledztwa i złożone albo śledczemu, albo prokuratorowi poza rozprawami i nie zgodnie z procedurą [ustaloną w] art. 225 KPK [2012], nie może być uznane za właściwy i dopuszczalny dowód obrony.”\nSąd pierwszej instancji orzekł dalej:\n„..Sąd nie ma wątpliwości co do okoliczności sprawy, które uznaje za ustalone ... Zeznania świadków [Sa., Su. i D.] są spójne i potwierdzone przez inne dowody w niniejszym postępowaniu karnym.”\nSkarżący odwołał się. Złożył oświadczenie, że jedynym dowodem prowadzącym do jego skazania były niespójne i sprzeczne zeznania przyjaciół ofiary, które drastycznie zmienili co najmniej trzy razy. Skarżący podkreślił, że sąd pierwszej instancji nie przeanalizował żadnych z tych sprzeczności ani powodów, dla których świadkowie zmienili swoje zeznania. Podobnie, jak skarżył, nie dokonano oceny sprzeczności między powyższymi zeznaniami świadków a wersją wydarzeń podaną przez samą ofiarę krótko przed jej śmiercią (patrz punkt 11 powyżej). Zauważył w szczególności, że M. był jasny w swoim zeznaniu, że dźgnięcie w plecy było dla niego całkowitym zaskoczeniem i nigdy nie złożył oświadczenia, że ktoś „wisiał na jego plecach”, jak twierdzili świadkowie. Skarżący skarżył się również, że zignorowano zeznania dwunastu innych Chińczyków złożone podczas śledztwa. Zauważył, że na mocy art. 5 § 2 KPK 2012 dopuszczalność dowodów ma być oceniana w świetle przepisów KPK obowiązujących w momencie uzyskania tych dowodów. Ponadto skarżący powołał się na art. 8 rozdziału 11 Przepisów Przejściowych KPK 2012, który stanowił, że kwestia dopuszczalności dowodów uzyskanych przed wejściem w życie nowego KPK ma być rozstrzygana zgodnie z procedurą obowiązującą przed jego wejściem w życie (patrz punkt 45 poniżej). W jego przypadku, podkreślił, wszystkie dowody zostały uzyskane, gdy stary KPK z 1960 roku był jeszcze w mocy. W związku z tym uznał, że sąd pierwszej instancji powinien był kierować się przepisami KPK z 1960 roku przy decydowaniu o dopuszczalności dowodów, w tym zeznań świadków złożonych przez chińskich studentów. Biorąc pod uwagę, że na mocy KPK z 1960 roku dowody uzyskane w trakcie śledztwa były dopuszczalne w postępowaniu karnym (patrz punkt 44 poniżej), skarżący skarżył się, że wykluczenie dowodów z zeznań świadków na rzecz obrony było bezprawne i niesprawiedliwe oraz że poprzez to sąd pierwszej instancji istotnie pogorszył jego sytuację i pozbawił go możliwości obrony. 27 listopada 2013 roku Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy ustalenia i uzasadnienie wyroku Sądu Kijowskiego. Orzekł w szczególności następująco:\n„Ustalenia [sądu pierwszej instancji] dotyczące [winny skarżącego] są zgodne z faktycznymi okolicznościami sprawy. [Opierają się one] na dowodach, które zostały zbadane na rozprawie i które są szczegółowo opisane w wyroku. Sąd pierwszej instancji dokładnie zweryfikował [te dowody] i ocenił je w obiektywny sposób.”\nSąd Apelacyjny nie odniósł się do argumentu skarżącego dotyczącego stosowania KPK z 1960 roku przy ocenie dopuszczalności dowodów. Skarżący powtórzył swoje argumenty w kasacji. 22 lipca 2014 roku Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych oddalił jego skargę i utrzymał w mocy decyzje sądów niższych instancji. Nie znalazł powodów, by uznać śledztwo na rozprawie za powierzchowne lub w inny sposób wadliwe. Wyższy Sąd Specjalizowany milczał w kwestii argumentu skarżącego dotyczącego dopuszczalności dowodów obrony w świetle KPK z 1960 roku. Zgodnie z informacją dostarczoną przez skarżącego, 31 marca 2016 roku został zwolniony i wrócił do Chin. Akta sprawy przed Sądem nie zawierają dalszych szczegółów w tym zakresie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188388", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Czerniowcach. W październiku 2002 roku Sąd Rejonowy w Zaleszczykach w obwodzie tarnopolskim wydał nakaz egzekucyjny w sprawie przeciwko prywatnej spółce U. Strony nie dostarczyły żadnych dokumentów dotyczących postępowania przeciwko spółce U. Na mocy tego nakazu w marcu 2005 roku Państwowa Służba Komornicza zajęła, wśród innych przedmiotów należących do spółki U., budowlę przemysłową (metalowy hangar o powierzchni 2000 metrów kwadratowych) o zadeklarowanej wartości 98 000 hrywien ukraińskich (UAH), co w tamtym czasie odpowiadało około 13 950 euro (EUR). W grudniu 2005 roku Państwowa Służba Komornicza zawarła umowę z prywatną spółką M. w celu przeprowadzenia licytacji w celu sprzedaży zajętego hangaru. 3 kwietnia 2006 roku skarżący wziął udział w tej licytacji i kupił powyższą budowlę za 26 000 UAH (w tamtym czasie około 4200 EUR). Skarżący złożył kopie rachunków, z których wynikało, że zapłacił powyższą kwotę w całości. 10 sierpnia 2006 roku skarżący sprzedał hangar osobie prywatnej T. za 50 000 UAH. W nieustalonym dniu osoba trzecia S. wniosła powództwo administracyjne przeciwko komornikom i skarżącemu, domagając się uznania zajęcia i sprzedaży hangaru przez komornika za bezprawne, gdyż w rzeczywistości należał on do niej. W związku z tym powództwem, w październiku 2006 roku umowa sprzedaży między skarżącym a T. została unieważniona przez strony, a skarżący zwrócił pieniądze T. 23 listopada 2006 roku Sąd Rejonowy w Zaleszczykach w obwodzie tarnopolskim uznał, że hangar należy do S. i tym samym komornicy bezprawnie go zajęli i sprzedali. Brak informacji, czy od tej decyzji wniesiono odwołanie. Równolegle wszczęto postępowanie karne przeciwko komornikowi D. za nadużycie władzy w związku z prowadzeniem odpowiednich postępowań egzekucyjnych. 16 marca 2007 roku skarżącemu nadano status pokrzywdzonego w tych postępowaniach. W odpowiednim postanowieniu zauważono, że skarżący poniósł szkodę majątkową i nie otrzymał zwrotu pieniędzy zapłaconych na licytacji. Wysokość szkody zaostrzyła zarzuty przeciwko komornikowi. 2 sierpnia 2007 roku Sąd Rejonowy w Zaleszczykach uznał komornika za winnego stawianych mu zarzutów. W treści wyroku skarżący jest wymieniony jako świadek. Najwyraźniej skarżący nie wniósł powództwa cywilnego w toku tych postępowań karnych. Brak informacji, czy od tego wyroku wniesiono odwołanie. W maju 2008 roku skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko Służbie Komorniczej i lokalnemu oddziałowi Skarbu Państwa, domagając się odszkodowania za szkodę majątkową i niemajątkową. Skarżący powołał się na przepisy Kodeksu Cywilnego Ukrainy dotyczące odszkodowania za szkodę, w szczególności na art. 1174, oraz na art. 11 ustawy Ukrainy „O Państwowej Służbie Komorniczej”, zgodnie z którym szkoda wyrządzona osobie fizycznej przez działania lub zaniechania urzędnika państwowego, w szczególności komornika podczas postępowania egzekucyjnego, musi być zrekompensowana przez Państwo (zobacz punkty 19 i 21 poniżej). 1 grudnia 2008 roku Sąd Rejonowy w Sadhirze w Czerniowcach uwzględnił powództwo skarżącego na podstawie powyższych przepisów prawa. Przyznał skarżącemu kwotę 60 262 UAH (równowartość około 6884 EUR), która obejmowała: i) koszt hangaru (26 000 UAH); ii) prowizję bankową (262 UAH); iii) utracony dochód (24 000 UAH) oraz iv) zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową (10 000 UAH). Na skutek odwołania pozwanego, 12 marca 2009 roku Sąd Okręgowy w Czerniowcach uchylił tę decyzję i oddalił roszczenia skarżącego jako bezzasadne. Sąd uznał, że skoro skarżący nie był stroną postępowania egzekucyjnego w sprawie przeciwko spółce U., nie może dochodzić odszkodowania od komorników na podstawie art. 11 ustawy Ukrainy „O Państwowej Służbie Komorniczej” (zobacz punkt 21 poniżej). Sąd odwoławczy nie zbadał zastosowania przepisów Kodeksu Cywilnego, na które powoływali się skarżący i sąd rejonowy. Sąd zauważył dalej, że skarżącemu nie udało się wykazać, iż hangar został w rzeczywistości zajęty od niego bez żadnego odszkodowania, lub że umowa sprzedaży ze spółką M., odpowiedzialną za licytację, została rozwiązana. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, twierdząc, że nie jest już właścicielem ani użytkownikiem hangaru, ponieważ jego zajęcie i sprzedaż zostały uznane za bezprawne w wyroku z 23 listopada 2006 roku (zobacz punkt 11 powyżej) i został on zwrócony S. Zauważył, że pieniądze zapłacone na licytacji nie zostały mu zwrócone. W ten sposób poniósł szkodę. W celu poparcia swojego roszczenia skarżący ponownie przywołał przepisy Kodeksu Cywilnego. 23 lipca 2009 roku Sąd Najwyższy Ukrainy odmówił wszczęcia postępowania kasacyjnego, uznając skargę kasacyjną za bezzasadną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187188", "text": "Skarżąca urodziła się w 1971 roku i mieszka w Wiedniu. Od stycznia 2008 roku prowadziła kilka seminariów zatytułowanych „Podstawowe informacje o islamie” (Grundlagen des Islams) w Instytucie Edukacyjnym Wolnościowej Partii Austrii (Bildungsinstitut der Freiheitlichen Partei Österreichs). Seminaria nie były otwarte tylko dla członków Wolnościowej Partii lub zaproszonych gości, ale były również publicznie reklamowane na jej stronie internetowej. Ponadto przewodniczący Wolnościowej Partii, H.-C.S., rozdawał ulotkę skierowaną specjalnie do młodych wyborców, reklamując je jako „seminaria najwyższej jakości” w ramach „pakietu wolnej edukacji”. Skarżąca nie brała udziału w doborze uczestników. Dwa z seminariów odbyły się odpowiednio 15 października i 12 listopada 2009 roku, z udziałem około trzydziestu osób w każdym. Jednym z uczestników był dziennikarz pod przykryciem pracujący dla tygodnika „N”. Na wniosek tygodnika wszczęto przeciwko skarżącej wstępne śledztwo, a 11 lutego 2010 roku została przesłuchana przez policję w sprawie pewnych oświadczeń, których dokonała podczas seminariów, a które były skierowane przeciwko doktrynom islamu. 12 sierpnia 2010 roku Prokuratura w Wiedniu (Staatsanwaltschaft Wien – „prokurator”) wniosła oskarżenie przeciwko skarżącej, na podstawie art. 283 Kodeksu Karnego, o podżeganie do nienawiści (Verhetzung). Rozprawy odbyły się 23 listopada 2010 roku oraz 18 stycznia i 15 lutego 2011 roku. Na rozprawie 18 stycznia 2011 roku Sąd Krajowy do Spraw Karnych w Wiedniu (Landesgericht für Strafsachen Wien – „Sąd Krajowy”) poinformował skarżącą, że sąd może przyjąć inną klasyfikację prawną w sprawie niż ta zawarta w akcie oskarżenia. Rozprawa została więc przełożona, aby dać jej czas na odpowiednie przygotowanie obrony. Na zakończenie rozprawy 15 lutego 2011 roku Sąd Krajowy uniewinnił skarżącą w odniesieniu do kilku oświadczeń pierwotnie uwzględnionych w akcie oskarżenia na podstawie art. 283 Kodeksu Karnego. Dzieje się tak częściowo dlatego, że prokurator wycofał akt oskarżenia dotyczący pewnych oświadczeń, a częściowo dlatego, że nie udało się ustalić, czy skarżąca wypowiedziała niektóre z innych oświadczeń dokładnie – lub przynajmniej w przybliżeniu – tak, jak zostały sformułowane w akcie oskarżenia. Została jednak uznana za winną poniżaniu doktryn religijnych (Herabwürdigung religiöser Lehren), na podstawie art. 188 Kodeksu Karnego, w odniesieniu do trzech pozostałych oświadczeń. Została zobowiązana do pokrycia kosztów postępowania oraz zapłacenia grzywny w wysokości 4 euro (EUR) za okres 120 dni (co łącznie wynosi 480 EUR), co w razie nieuiszczenia skutkowałoby sześćdziesięciodniowym więzieniem. Sąd uznał powtarzające się naruszenia przez skarżącą za okoliczność obciążającą, a fakt, że nie miała ona wcześniejszej przeszłości kryminalnej, za okoliczność łagodzącą. Sąd uznał ją za winną publicznemu poniżaniu przedmiotu czci krajowego kościoła lub stowarzyszenia religijnego – mianowicie Mahometa, proroka islamu – w sposób zdolny do wzbudzenia uzasadnionego oburzenia (geeignet, berechtigtes Ärgernis zu erregen). Oświadczenia, które sąd uznał za obciążające, były następujące:\n\nTłumaczenie na język angielski:\n„I./ 1. Jednym z największych problemów, z jakimi mamy do czynienia dzisiaj, jest to, że Mahomet jest postrzegany jako idealny mężczyzna, doskonały człowiek, doskonały muzułmanin. Oznacza to, że najwyższym nakazem dla muzułmanina jest naśladowanie Mahometa, przeżywanie jego życia. Nie dzieje się to zgodnie z naszymi normami społecznymi i prawami. Ponieważ był on wodzem wojennym, miał wiele kobiet, tak to ujmując, i lubił uprawiać seks z dziećmi. I według naszych standardów nie był on doskonałym człowiekiem. Mamy dzisiaj ogromne problemy z tym, że muzułmanie popadają w konflikt z demokracją i naszym systemem wartości... 2. Najważniejsza ze wszystkich uznawanych przez wszystkie szkoły prawne kolekcji hadisów: Najważniejsza jest Sahih Al-Bukhari. Jeśli hadis został zacytowany po Al-Bukhari, można być pewnym, że wszyscy muzułmanie go uznają. I, niestety, w Al-Bukhari jest napisane o tej sprawie z Aiszą i seksem z dziećmi...\nII./ Pamiętam moją siostrę, mówiłem to już kilka razy, kiedy [S.W.] wygłosiła swoją słynną wypowiedź w Grazu, moja siostra zadzwoniła do mnie i zapytała: „Przez Boga. Czy powiedziałaś [S.W.], że to ty zrobiłaś?” Na co ja odpowiedziałam: „Nie, to nie byłam ja, ale możesz to sprawdzić, to nie jest naprawdę tajemnica”. A ona: „Nie można tak mówić!”. A ja: „56-latek i 6-latka? Jak to nazwiesz? Daj mi przykład? Jak my to nazwiemy, jeśli to nie pedofilia?” Ona: „Cóż, trzeba to trochę inaczej ująć, powiedzieć w bardziej dyplomatyczny sposób”. Moja siostra jest symptomatyczna. Słyszeliśmy to tak wiele razy. „To były inne czasy” – to nie było w porządku wtedy, i nie jest w porządku dzisiaj. Kropka. I dzieje się to nadal dzisiaj. Nigdy nie można aprobować czegoś takiego. Oni wszyscy tworzą własną rzeczywistość, ponieważ prawda jest tak okrutna...”\n\nOryginał w języku niemieckim:\n„I./1. Eines der großen Probleme, die wir heute haben, ist dass Mohammed als der ideale Mann, der perfekte Mensch, der perfekte Muslim gesehen wird. Das heißt, das oberste Gebot für einen männlichen Moslem ist es, Mohammed nachzumachen, sein Leben zu leben. Das läuft nicht nach unseren sozialen Standards und Gesetzen ab. Weil er war ein Kriegsherr, hatte einen relativ großen Frauenverschleiß, um das jetzt einmal so auszudrücken, hatte nun mal gerne mit Kindern ein bisschen was. Und er war nach unseren Begriffen kein perfekter Mensch. Damit haben wir heute riesige Probleme, weil Muslime mit der Demokratie und unserem Wertesystem in Konflikt geraten... 2. Die wichtigsten von allen Rechtsschulen anerkannten Hadith-Sammlungen: Die allerwichtigste ist die Sahih Al-Bukhari. Wenn eine Hadith nach Bukhari zitiert wurde, dann können Sie sicher sein, dass es alle Muslime anerkennen. Und in der Al-Bukhari ist auch blöderweise das geschrieben mit der Aisha und dem Kindersex...\nII./ Ich erinnere mich an meine Schwester, das hab ich schon ein paar Mal erzählt, als [S.W.] in Graz ihren berühmten Sager gemacht hat, ruft mich meine Schwester an und sagt: \"Um Gottes willen. Hast du ihr das gesagt?\" Worauf ich gesagt habe: \"Nein, ich war’s nicht, aber es ist nachzulesen, es ist nicht wirklich ein Geheimnis. \" Und sie: \"Das kann man doch so nicht sagen.\" Und ich : \"Ein 56-Jähriger und eine 6-Jährige ? Wie nennst du das? Gib mir ein Beispiel? Wie nennen wir das, wenn’s nicht Pädophilie ist?\" Sie: \"Na ja, das muss man ein bisschen umschreiben, diplomatischer sagen.\" Meine Schwester ist symptomatisch. Das haben wir schon so oft gehört. \"Das waren doch andere Zeiten\" – das war damals nicht o.k., und es ist heute nicht o.k. Punkt. Und es passiert heute auch noch. So was ist nie gutzuheißen. Sie legen sich alle eine Wirklichkeit zurecht, weil die Wahrheit so grausam ist...“\n\nSąd Krajowy uznał, że powyższe oświadczenia zasadniczo przekazywały wiadomość, że Mahomet miał skłonności pedofilskie. Stwierdził, że skarżąca odnosiła się do małżeństwa, które Mahomet zawarł z Aiszą, sześciolatką, i które skonsumował, gdy miała dziewięć lat. Sąd uznał, że poprzez złożenie tych oświadczeń skarżąca zasugerowała, że Mahomet nie jest godnym przedmiotem kultu. Uznał jednak, że nie udało się ustalić, aby skarżąca zamierzała potępić wszystkich muzułmanów. Nie sugerowała, że wszyscy muzułmanie są pedofilami, ale krytykowała bezrefleksyjne naśladowanie wzorca do naśladowania. Zdaniem sądu powszechna definicja pedofilii to podstawowe zainteresowanie seksualne dziećmi, które nie osiągnęły jeszcze dojrzałości płciowej. Ponieważ pedofilia jest zachowaniem potępianym przez społeczeństwo i nielegalnym, było oczywiste, że oświadczenia skarżącej były zdolne do wywołania oburzenia. Sąd doszedł do wniosku, że skarżąca zamierzała bezprawnie oskarżyć Mahometa o posiadanie skłonności pedofilskich. Mimo że krytyka małżeństw dziecięcych była uzasadniona, oskarżyła ona przedmiot kultu religijnego o podstawowe zainteresowanie seksualne ciałami dzieci, co wywnioskowała z jego małżeństwa z dzieckiem, pomijając fakt, że małżeństwo trwało aż do śmierci Proroka, gdy Aisza miała już osiemnaście lat i dlatego przekroczyła wiek dojrzałości płciowej. Ponadto sąd uznał, że ze względu na publiczny charakter seminariów, które nie były ograniczone do członków Wolnościowej Partii, można było założyć, że przynajmniej niektórzy uczestnicy mogli być zbulwersowani tymi oświadczeniami.\n\nSąd Krajowy stwierdził dalej, że każdy, kto chce wykonywać swoje prawa na mocy art. 10 Konwencji, podlega obowiązkom i odpowiedzialności, takim jak powstrzymywanie się od wypowiadania uwag, które ranią innych bez powodu i dlatego nie przyczyniają się do debaty o interesie publicznym. Należało przeprowadzić wyważenie praw wynikających z art. 9 z jednej strony i praw wynikających z art. 10 z drugiej strony. Sąd uznał, że oświadczenia skarżącej nie były oświadczeniami faktów, ale obraźliwymi osądami wartościującymi, które przekroczyły dozwolone granice. Uznał, że skarżąca nie zamierzała podejść do tematu w obiektywny sposób, ale bezpośrednio dążyła do poniżenia Mahometa. Sąd stwierdził, że małżeństwa dzieci nie są tym samym co pedofilia i nie są tylko zjawiskiem islamu, ale kiedyś również były powszechne wśród europejskich dynastii rządzących. Ponadto sąd uzasadnił, że wolność religii chroniona przez art. 9 Konwencji jest jednym z filarów społeczeństwa demokratycznego. Ci, którzy powołują się na swoją wolność religii, nie mogą oczekiwać zwolnienia z krytyki, a nawet muszą zaakceptować negację swoich przekonań. Jednak sposób, w jaki atakuje się poglądy religijne, może angażować odpowiedzialność Państwa w celu zagwarantowania pokojowego wykonywania praw wynikających z art. 9. Przedstawianie przedmiotów kultu religijnego w sposób prowokacyjny, zdolny do zranienia uczuć wyznawców tej religii, można postrzegać jako złośliwe naruszenie ducha tolerancji, który jest jedną z podstaw społeczeństwa demokratycznego. Sąd doszedł do wniosku, że ingerencja w wolność wypowiedzi skarżącej w formie wyroku skazującego była uzasadniona, ponieważ była oparta na prawie i była konieczna w społeczeństwie demokratycznym, mianowicie w celu ochrony pokoju religijnego w Austrii.\n\nSkarżąca odwołała się, argumentując, że sporne oświadczenia były oświadczeniami faktów, a nie osądami wartościującymi. Powołała się na kilka dokumentów, które złożyła jako dowody, a które w jej opinii wyraźnie potwierdzały, że gdy Mahomet miał pięćdziesiąt sześć lat, uprawiał stosunek płciowy z dziewięcioletnią Aiszą. Stwierdziła, że przedstawienie tych faktów w świetle dzisiejszych wartości społecznych jest niczym więcej jak rozsądnym. Nie miała zamiaru poniżyć Mahometa. Krytykowała jedynie pogląd, że dorosły uprawiał stosunek płciowy z dziewięcioletnim dzieckiem i postawiła pytanie, czy równa się to pedofilii. Gdybyśmy mieli podążać za argumentami Sądu Krajowego, oznaczałoby to, że ktoś, kto poślubił dziecko i zdołał utrzymać małżeństwo, dopóki dziecko nie osiągnęło pełnoletniości, nie mógłby być opisany jako pedofil. Ponadto twierdziła, że nie użyła terminu „pedofil” w ścisłym sensie naukowym, ale w taki sposób, w jaki jest używany w języku potocznym, odnosząc się do mężczyzn uprawiających seks z nieletnimi. Stwierdziła, że nigdy nie powiedziała, że Mahomet był pedofilem, ponieważ poślubił dziecko, ale dlatego, że uprawiał seks z dzieckiem. W każdym razie jej oświadczenia są objęte jej prawami na mocy art. 10 Konwencji, który obejmuje prawo do przekazywania opinii i pomysłów, które obrażają, szokują lub niepokoją.\n\n20 grudnia 2011 roku Sąd Wyższy w Wiedniu (Oberlandesgericht Wien – dalej „Sąd Apelacyjny”) oddalił odwołanie skarżącej, potwierdzając w istocie ustalenia prawne i faktyczne sądu niższej instancji. Sąd Krajowy oparł swoje ustalenia na faktach przedstawionych przez skarżącą, mianowicie że Mahomet poślubił Aiszę, gdy miała sześć lat, i skonsumował małżeństwo, gdy miała dziewięć lat. Słusznie odróżnił małżeństwa dzieci od pedofilii. Nie oparł swoich ustaleń na nieprzewidywalnej definicji terminu „pedofilia”, ale na powszechnej definicji porównywalnej do definicji używanej przez Światową Organizację Zdrowia. W odniesieniu do rzekomego naruszenia art. 10 Konwencji Sąd Apelacyjny, powołując się na orzecznictwo Trybunału (İ.A. v. Turkey, nr 42571/98, ECHR 2005‑VIII, oraz Aydın Tatlav v. Turkey, nr 50692/99, 2 maja 2006 r.), stwierdził, że musi zbadać, czy komentarze w sprawie były jedynie prowokacyjne czy miały na celu znieważający atak na Proroka islamu. Doszedł do wniosku, że ten drugi przypadek miał miejsce, ponieważ muzułmanie uznaliby oświadczenia skarżącej – „lubił uprawiać seks z dziećmi”, „sprawa z Aiszą i seksem z dziećmi” oraz „56-latek i 6-latka? Jak to nazwiesz? Daj mi przykład? Jak my to nazwiemy, jeśli to nie pedofilia?” – za błędne i obraźliwe, nawet jeśli Mahomet poślubił sześciolatkę i uprawiał z nią seks, gdy miała dziewięć lat. Sąd Apelacyjny stwierdził, że powodem skazania skarżącej nie było to, że wydarzenia te miały rzekomo miejsce ponad tysiąc lat temu i podobne zachowanie nie byłoby już tolerowane w dzisiejszym prawie karnym oraz współczesnych koncepcjach moralnych i wartościowych, ale dlatego, że skarżąca oskarżyła Mahometa o pedofilię, używając formy mnogiej „dzieci”, „seks z dziećmi”, „jak my to nazwiemy, jeśli to nie pedofilia?” bez dostarczenia dowodów na to, że jego podstawowe zainteresowanie seksualne Aiszą polegało na tym, że nie osiągnęła ona jeszcze dojrzałości płciowej. Ponadto nie było wiarygodnych źródeł dla tego oskarżenia, ponieważ nie istniały żadne dowody dokumentowe sugerujące, że jego inne żony lub nałożnice były podobnie młode. Przeciwnie, jego pierwsza żona była o piętnaście lat starsza od niego, co widać z dokumentów złożonych przez samą skarżącą. Nawet jeśli skarżąca miała prawo krytykować próby innych naśladowania Mahometa, jej oświadczenia pokazały jej intencję niepotrzebnego poniżenia i wyśmiewania muzułmanów. Ostre krytykowanie kościołów lub stowarzyszeń religijnych (Religionsgesellschaften) oraz tradycji i praktyk religijnych było legalne. Jednak dopuszczalne granice zostały przekroczone tam, gdzie kończyła się krytyka, a zaczynały zniewagi lub wyśmiewanie przekonania religijnego lub osoby czczone (Beschimpfung oder Verspottung einer Religion oder von ihr verehrten Personen). Interwencja w wolności skarżącej wynikające z art. 10 Konwencji była więc uzasadniona. Co do argumentu skarżącej, że uczestnicy seminarium wiedzieli o jej krytycznym podejściu i nie mogli czuć się urażeni, Sąd Apelacyjny uznał, że publiczne seminarium było oferowane bezpłatnie młodym wyborcom przez Instytut Edukacyjny Wolnościowej Partii Austrii, a przynajmniej jeden uczestnik poczuł się urażony, ponieważ jej skargi doprowadziły do oskarżenia skarżącej.\n\n16 kwietnia 2012 roku skarżąca złożyła wniosek o wznowienie postępowania (Antrag auf Erneuerung des Strafverfahrens) do Sądu Najwyższego (Oberster Gerichtshof), na podstawie art. 363a Kodeksu Postępowania Karnego (Strafprozessordnung), powołując się na art. 6 § 1, art. 7 § 1 oraz art. 10 Konwencji. 6 czerwca 2012 roku skarżąca złożyła swój wniosek do Trybunału. 11 grudnia 2013 roku Sąd Najwyższy oddalił wniosek o wznowienie postępowania. W odniesieniu do rzekomego naruszenia art. 10 uznał, że skazanie skarżącej na podstawie art. 188 Kodeksu Karnego stanowiło ingerencję w prawo do wolności wypowiedzi, która została jednak uzasadniona na mocy art. 10 § 2 Konwencji. Powołując się na orzecznictwo Trybunału (Otto-Preminger-Institut v. Austria, 20 września 1994 r., Seria A nr 295‑A; İ.A., cyt. wyżej; Wingrove v. the United Kingdom, 25 listopada 1996 r., Zbiór wyroków i decyzji 1996‑V; Aydın Tatlav, cyt. wyżej; oraz Giniewski v. France, nr 64016/00, ECHR 2006‑I), uznał, że celem ingerencji była ochrona pokoju religijnego i uczuć religijnych innych osób i dlatego była ona legalna. Trybunał stwierdzał wiele razy, że w kontekście religii państwa członkowskie mają obowiązek tłumić pewne formy zachowania lub wypowiedzi, które są bezpodstawnie obraźliwe dla innych i bluźniercze. W przypadkach, gdy sporne oświadczenia nie tylko obrażały, szokowały lub wyrażały „prowokacyjną” opinię, ale zostały również uznane za znieważający atak na grupę religijną – na przykład znieważający atak na Proroka islamu, jak w przypadku skarżącej – wyrok skazujący może być konieczny w celu ochrony wolności religijnej innych. Gdy wyrok opiera się na art. 188 Kodeksu Karnego, zasady opracowane w ramach art. 9 i 10 Konwencji muszą być brane pod uwagę przy badaniu, czy oświadczenie jest zdolne do „wzbudzenia uzasadnionego oburzenia”. Oświadczenie nie może być uznane za wzbudzające oburzenie, jeśli jest zgodne z art. 9 i 10 Konwencji. Sądy muszą więc zbadać znaczenie spornego oświadczenia, a także kontekst, w jakim zostało złożone, oraz czy oświadczenie opiera się na faktach, czy jest osądem wartościującym. Dopiero uwzględnienie wszystkich tych punktów pozwala zbadać kwestię zdolności do wzbudzenia uzasadnionego oburzenia. Stosując powyższe rozważania do przypadku skarżącej, Sąd Najwyższy uznał, że nie zamierzała ona przyczynić się do poważnej debaty na temat islamu czy zjawiska małżeństw dziecięcych, ale jedynie osmalić Mahometa, oskarżając go o konkretną preferencję seksualną, w oparciu o założenie, że uprawiał stosunek płciowy z dzieckiem przed okresem dojrzałości płciowej, aby pokazać, że nie jest on godnym przedmiotem kultu. Sąd, nie bagatelizując znaczenia debaty o kontakcie seksualnym między dorosłymi a dziećmi, uznał, że skarżąca nie przyczyniła się do debaty o interesie ogólnym, ponieważ złożyła swoje oskarżenie głównie w celu osmalenia Mahometa. Na podstawie ustaleń Sądu Krajowego, że oświadczenia skarżącej kwalifikują się jako osądy wartościujące, Sąd Najwyższy uznał, że nie były one wkładem do poważnej debaty. Sprawa musiała zostać odróżniona od sprawy Aydın Tatlav (cyt. wyżej), w której książka naukowa, wydana w piątym wydaniu, zawierała fragment ostrej krytyki religii, który nie był obraźliwy. W niniejszej sprawie wyrok skazujący stanowił środek konieczny w społeczeństwie demokratycznym w rozumieniu art. 10 Konwencji. Ponadto środek podjęty przez Sąd Karny był również proporcjonalny, ponieważ skarżąca została zobowiązana jedynie do zapłacenia grzywny w wysokości 480 EUR. Sąd Najwyższy oddalił więc wniosek skarżącej o wznowienie postępowania. Wyrok Sądu Najwyższego został doręczony pełnomocnikowi skarżącej 8 stycznia 2014 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 1, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188391", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i mieszka w Izmirze. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony i wynikające z dokumentów przez nich złożonych, można streścić w następujący sposób. Skarżący i jego brat sprzedają materiały budowlane. Skarżący twierdził, że 8 stycznia 2007 r., gdy on i jego brat jechali swoim vanaem do miejsca pracy w Izmirze, kilku funkcjonariuszy policji w cywilu na dwóch motocyklach dało mu znak, aby zjechał na bok. Policjanci powiedzieli mu wtedy, że prowadził chaotycznie i kazali mu wyjść z pojazdu. Skarżący i jego brat wysiedli z vana i poprosili o okazanie legitymacji służbowych policjantów. Policjanci wtedy się zdenerwowali i zaczęli bić brata skarżącego. Gdy skarżący poprosił ich, aby przestali, spryskali go gazem łzawiącym, a on upadł na ziemię. Wtedy jeden z policjantów włożył palce do nozdrzy skarżącego i pociągnął go w górę, a skarżący próbował odepchnąć tego policjanta. Skarżący usłyszał wtedy, jak jeden z policjantów naciąga broń. Uznając, że policjanci w cywilu, którzy odmówili okazania mu legitymacji, mogą w rzeczywistości być rabusiami, skarżący chwycił za drewniany kij z tyłu swojego vana, aby się bronić. W tym momencie jeden z policjantów, C.U., wystrzelił trzy razy w kierunku skarżącego. Jeden z pocisków trafił skarżącego w brzuch i on upadł na ziemię. Policjanci wtedy skuli kajdankami skarżącego i jego brata. Jeden z nich chwycił drewniany kij i zaczął bić nim brata skarżącego, podczas gdy inny oficer bił i kopał skarżącego. Mimo że brat skarżącego prosił oficerów, aby zabrali skarżącego do szpitala, nie słuchali go. Zamiast tego skarżący i jego brat zostali zabrani na komisariat, gdzie zostali umieszczeni w areszcie. Brat skarżącego krzyczał i prosił funkcjonariuszy dyżurnych, aby zabrali jego brata do szpitala. Skarżący został następnie przewieziony na oddział ratunkowy szpitala, gdzie przeszedł operację. Lekarze stwierdzili otwór wlotowy pocisku, pięć centymetrów nad pępkiem, oraz odpowiadający mu otwór wylotowy w okolicy dolnego odcinka lędźwiowego kręgosłupa, trzy centymetry nad kością krzyżową. Lekarze odnotowali, że w trakcie przechodzenia przez ciało skarżącego pocisk uszkodził jego jelito cienkie i grube oraz uznali jego obrażenia za zagrażające życiu. W raporcie medycznym stwierdzono również, że obrażenia te uniemożliwią mu pracę przez okres czterdziestu pięciu dni. Neurochirurg, który badał skarżącego, orzekł, że obrażenia skarżącego stanowią „trwałe pogorszenie funkcjonowania jednego z jego narządów lub nerwów”. W grudniu 2008 r. ustalono również, że w wyniku postrzału u skarżącego rozwinęło się „zaburzenie stresowe pourazowe” oraz „ciężka depresja”. Trzej neurochirurdzy, którzy badali skarżącego, stwierdzili w swoim raporcie z 11 grudnia 2009 r., że zaobserwowali zanik (zanik mięśni) mięśni udowych skarżącego oraz utratę czucia na przedniej powierzchni ud. Wreszcie, zgodnie z raportem wydanym przez szpital w Izmirze 19 kwietnia 2010 r., w wyniku obrażeń skarżącego jego zdolność do pracy zmniejszyła się o 27% (patrz również poniższy paragraf 53). 22 maja 2008 r. prokurator złożył akt oskarżenia do Sądu Karnego Pierwszej Instancji w Izmirze i oskarżył funkcjonariusza C.U. o przestępstwo celowego spowodowania obrażeń zagrażających życiu. Tego samego dnia prokurator zdecydował również o nie wszczynaniu postępowania przeciwko funkcjonariuszowi C.U. i pozostałym funkcjonariuszom w związku ze skargami skarżącego na złe traktowanie, a zażalenie wniesione przez skarżącego na tę decyzję zostało odrzucone 31 października 2008 r. 4 czerwca 2008 r. Sąd Karny Pierwszej Instancji w Izmirze rozważył możliwość przekwalifikowania czynu przypisanego funkcjonariuszowi C.U. na „usiłowanie zabójstwa” i przekazał akta sprawy do Sądu Okręgowego w Izmirze, który miał właściwość do rozpoznawania takich przestępstw. W toku śledztwa i procesu funkcjonariusz C.U. utrzymywał, że nie postrzelił skarżącego celowo i że jego pistolet wystrzelił przypadkowo podczas szamotaniny z nim. Instytut Medycyny Sądowej stwierdził, że skarżący nie został postrzelony z bliskiej odległości. 15 marca 2010 r. I Izba Sądu Okręgowego w Izmirze uznała, że funkcjonariusz C.U. wystrzelił dwa razy w powietrze, zanim strzelił w kierunku skarżącego, nie celując w konkretną część jego ciała. Wbrew temu, co twierdził funkcjonariusz C.U., nie doszło do szamotaniny między nim a skarżącym w momencie, gdy funkcjonariusz C.U. użył broni. Sąd uznał również, że chociaż funkcjonariusz C.U. nie próbował zabić skarżącego, użył nieproporcjonalnej siły i spowodował obrażenia, które zagrażały życiu skarżącego. Sąd Okręgowy skazał funkcjonariusza C.U. na pięć miesięcy pozbawienia wolności, ale zawiesił ogłoszenie wyroku na mocy art. 231 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz poniżej „Odpowiednie prawo wewnętrzne”). Skarżący wniósł zażalenie na decyzję Sądu Okręgowego, argumentując w szczególności, że decyzja o zawieszeniu ogłoszenia wyroku zachęci innych policjantów do popełniania podobnych czynów wobec obywateli. Zażalenie zostało odrzucone przez II Izbę Sądu Okręgowego w Izmirze 7 czerwca 2010 r. W międzyczasie skarżący wszczął postępowanie przeciwko Ministerstwu Spraw Wewnętrznych przed Sądem Administracyjnym w Izmirze, dochodząc 11 000 tureckich lir (TRY) z tytułu szkody majątkowej oraz 50 000 TRY z tytułu szkody niemajątkowej. W decyzji z 17 czerwca 2010 r. Sąd Administracyjny w Izmirze uznał Ministerstwo za odpowiedzialne za szkodę poniesioną przez skarżącego i przyznał mu 712 TRY (około 370 euro (EUR) w tamtym czasie) z tytułu szkody majątkowej oraz 50 000 TRY (około 26 000 EUR) z tytułu szkody niemajątkowej, wraz z ustawowymi odsetkami. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odwołało się od tej decyzji. 21 kwietnia 2014 r. Najwyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Administracyjnego w Izmirze w zakresie dotyczącym szkody majątkowej, ale uchylił część decyzji dotyczącą szkody niemajątkowej, uznając, że skarżący był również częściowo odpowiedzialny za zdarzenie. Akta sprawy zostały zwrócone do Sądu Administracyjnego w Izmirze, który 24 lutego 2016 r. zadecydował o przyznaniu skarżącemu 20 000 TRY (około 6 200 EUR w tamtym czasie) wraz z ustawowymi odsetkami z tytułu szkody niemajątkowej. Odwołanie wniesione przez skarżącego od tego orzeczenia jest obecnie w toku.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187580", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku. 11 sierpnia 2006 r. skarżący, który cierpiał na schizofrenię, został aresztowany w mieszkaniu swoich rodziców po kłótni z krewnymi. Trybunał, w związku z tym incydentem, w wyroku w sprawie V.D. przeciwko Chorwacji (nr 15526/10, 8 listopada 2011 r.) stwierdził, że postępowanie w sprawie uzasadnionego twierdzenia skarżącego o nieludzkim traktowaniu przez policję podczas aresztowania nie było skuteczne, co stoi w sprzeczności z wymogami proceduralnego aspektu art. 3 Konwencji. Stwierdził również, że Rząd nie przedstawił żadnych przekonujących ani wiarygodnych argumentów, które dałyby podstawę do wyjaśnienia sposobu, w jaki skarżący odniósł obrażenia podczas aresztowania. Trybunał doszedł tym samym do wniosku, że skarżący został poddany nieludzkiemu i poniżającemu traktowaniu przez policję, naruszającemu materialny aspekt art. 3 Konwencji. 16 sierpnia 2012 r., w kontekście procedury wykonania wyroku Trybunału, Rząd złożył plan działania, wskazując, że skarżący wystąpił o wznowienie sprawy przeciwko policjantom zaangażowanym w incydent (S.P., V.B., D.K. i T.S.) przed odpowiednimi sądami karnymi. Do dnia dzisiejszego Komitet Ministrów nie zakończył nadzoru nad wykonaniem wyroku na podstawie art. 46 § 2 Konwencji. 8 marca 2013 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu) zarządził wznowienie postępowania przeciwko policjantom S.P. i V.B. Decyzja ta została utrzymana w mocy przez Sąd Najwyższy (Vrhovni sud Republike Hrvatske) 16 stycznia 2014 r. 4 października 2013 r. Miejski Sąd Karny w Zagrzebiu (Općinski kazneni sud u Zagrebu) zarządził wznowienie postępowania przeciwko D.K. i T.S., dwóm pozostałym policjantom zaangażowanym w aresztowanie skarżącego. Decyzja ta stała się prawomocna 5 listopada 2013 r. Na skutek zarządzeń sądów o wznowieniu postępowania przeciwko policjantom, Miejska Prokuratura w Zagrzebiu (Općinsko državno odvjetništvo u Zagrebu; dalej: „Prokuratura”) przejęła odpowiedzialność za przeprowadzenie śledztwa. 13 czerwca 2014 r. Prokuratura poinformowała skarżącego, że wszczęła śledztwo w sprawie policjantów dotyczące jego zarzutów nieludzkiego traktowania podczas aresztowania 11 sierpnia 2006 r. Skarżącemu doręczono również decyzję o wszczęciu śledztwa, w której wskazano, że w dalszym toku postępowania konieczne będzie przesłuchanie go, jego rodziców oraz jego konkubiny, pani T.V., a także odpowiednich policjantów, oraz że zostanie zlecona opinia biegłego sądowego dotycząca obrażeń odniesionych przez skarżącego w incydencie. Ponadto skarżącemu doręczono listę jego praw jako pokrzywdzonego w postępowaniu, które obejmowały w szczególności prawo do reprezentacji przez adwokata, do wniesienia powództwa cywilnego, do zgłaszania wniosku o ustalenie pewnych faktów i dopuszczenie dowodów w postępowaniu oraz do dostępu do akt sprawy. Tego samego dnia Prokuratura otrzymała list od pełnomocnika skarżącego (z dnia 12 czerwca 2014 r.) z zapytaniem, czy będą prowadzone dalsze postępowania oraz czy skarżący będzie mógł zgłaszać wnioski o przeprowadzenie określonych dowodów w postępowaniu. W międzyczasie policjanci podejrzani o popełnienie przestępstwa odwołali się od decyzji o wznowieniu śledztwa. 10 lipca 2014 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu oddalił ich odwołania. Decyzja tym samym stała się prawomocna. 24 września 2014 r. Prokuratura wezwała skarżącego na przesłuchanie. Skarżącemu ponownie dostarczono listę jego praw jako pokrzywdzonego w postępowaniu. Wezwanie doręczono ojcu skarżącego, który poinformował Prokuraturę, że skarżący mieszka za granicą i nie może stawić się na przesłuchanie. Skarżący wysłał również list do Prokuratury, podając to samo uzasadnienie swojej nieobecności. Następnie skarżący został wezwany na 30 października 2014 r. Podczas przesłuchania 30 października 2014 r. skarżący zeznał, że w dniu incydentu przebywał w mieszkaniu swoich rodziców w Zagrzebiu wraz ze swoją konkubiną, panią T.V., i ich synem. Ponieważ doszło między nimi do sporu, ktoś wezwał policję, która interweniowała na miejscu. Najpierw rozmawiał z policjantami, ale gdy poprosili go, aby udał się z nimi na komisariat, odmówił. Wtedy rzucili go na ziemię twarzą w dół i zaczęli go bić. W pewnym momencie zakuli go również w kajdanki i związali mu nogi. Udało mu się ugryźć jednego z policjantów, a ponieważ cierpiał z powodu bicia, ugryzł również własny język. Skarżący stwierdził również, że na miejscu obecnych było dwóch ratowników medycznych. 5 listopada 2014 r. pełnomocnik skarżącego poprosiła Prokuraturę o przesłanie jej kopii protokołu przesłuchania skarżącego. 28 listopada 2014 r. kopię protokołu wysłano do niej. W dalszym toku śledztwa Prokuratura przesłuchała rodziców skarżącego oraz dwóch innych krewnych (D.D. i M.D.), którzy byli świadkami incydentu, a także odpowiednich policjantów. Podczas przesłuchania D.D. zeznała, że widziała tylko, jak skarżący jest wynoszony z mieszkania przez policjantów. M.D. zeznał, że widział, jak skarżący i policjanci rozmawiają w mieszkaniu i że w pewnym momencie skarżący próbował uderzyć jednego z policjantów, po czym policjanci przystąpili do stłumienia jego oporu. Jednak w tym momencie M.D. opuścił pokój, w którym to się działo. Matka skarżącego zeznała, że opuściła pokój po tym, jak policjanci zakuli skarżącego w kajdanki i związali mu nogi. Następnie słyszała krzyki, a po ponownym wejściu do pokoju zobaczyła dużo krwi i policjantów stojących wokół skarżącego. Dowody słowne o tej samej treści złożył ojciec skarżącego. Policjanci zaprzeczyli, jakoby źle traktowali skarżącego. Wszyscy złożyli zeznania, w których stwierdzili, że gdy interweniowali na miejscu, natychmiast zorientowali się, że mają do czynienia z osobą z zaburzeniami psychicznymi. Groził im śmiercią, choć powiedział, że oszczędzi jednego z nich, ponieważ ma niebieskie oczy. Gdy do niego podeszli, skarżący zaczął stawiać opór, więc postanowili go skrępować kajdankami. Wtedy ugryzł rękę policjanta S.P. Wybuchła wtedy awantura, w trakcie której skarżący upadł na ziemię. Zaczął też kopać, więc policjanci związali mu nogi. Skarżący ugryzł również język i uderzył głową o podłogę, więc policjanci postanowili przytrzymać mu głowę i położyć go na boku. Następnie na miejscu interweniował zespół medyczny, a skarżący został przewieziony do szpitala. 24 listopada 2014 r. Prokuratura zleciła sporządzenie opinii biegłego sądowego, D.M., dotyczącej obrażeń odniesionych przez skarżącego po aresztowaniu. 27 listopada 2014 r. Prokuratura zwróciła się do pogotowia ratunkowego w Zagrzebiu z prośbą o podanie nazwisk członków zespołu medycznego, którzy interweniowali na miejscu podczas aresztowania skarżącego. Następnego dnia pogotowie odpowiedziało, że nie może znaleźć wymaganych informacji w swoich dokumentach. Jednak na podstawie zeznań jednego z podejrzanych, V.B., Prokuratura ustaliła tożsamość jednego z ratowników medycznych, którzy interweniowali na miejscu. Ponieważ ta osoba w międzyczasie wyprowadziła się z Zagrzebia, 28 listopada 2014 r. została przesłuchana telefonicznie. Podczas rozmowy z prokuratorem zaprzeczył, jakby widział jakiekolwiek nieludzkie traktowanie skarżącego podczas aresztowania. Stwierdził jednak, że skarżący był bardzo pobudzony i widział, jak atakuje i gryzie policjanta. Tymczasem 27 listopada 2014 r. biegły D.M. wydał swoją opinię. Opinia biegłego wskazywała, że obrażenia twarzy odniesione przez skarżącego zostały spowodowane dwoma uderzeniami, prawdopodobnie pięścią. Dalsze obrażenia na ramionach, nogach i ciele zostały spowodowane albo kilkoma uderzeniami, lub możliwie również upadkiem, a także założeniem kajdanek. Niektóre z obrażeń wydawały się być spowodowane zadrapaniem ciała przedmiotem lub przeciągnięciem po podłodze w pozycji leżenia twarzą w dół. Odnotowano również uszkodzenie języka skarżącego w wyniku ugryzienia, ale nie było możliwe ustalenie dokładnie, w jaki sposób to obrażenie zostało spowodowane. Prokuratura uznała, że biegły sądowy D.M. musi zostać przesłuchany w związku ze swoją opinią i że należy przedstawić mu dalsze dowody uzyskane w trakcie śledztwa, a mianowicie fotografie miejsca przestępstwa i osób zainteresowanych wykonane natychmiast po incydencie, zeznania odpowiednich policjantów oraz zeznania ratownika medycznego. 28 listopada 2014 r. Prokuratura przesłuchała D.M. Ten ostatni stwierdził, że obrażenia twarzy skarżącego nie mogły zostać spowodowane w momencie, gdy policjanci próbowali powstrzymać skarżącego przed samookaleczeniem, przytrzymując jego twarz, ale że możliwe jest, że uderzył głową o nosze podczas transportu przez ratowników medycznych. D.M. podkreślił, że podobnie nacięcie języka, jakiego doznał skarżący, mogło zostać spowodowane jego upadkiem i uderzeniem głową o nosze. D.M. wyjaśnił również, że po obejrzeniu zdjęć skarżącego wykonanych po incydencie nie wierzy, aby odniesione przez niego obrażenia zostały spowodowane biciem, ale prawdopodobnie zostały spowodowane zamieszką podczas aresztowania. 9 grudnia 2014 r. Prokuratura, w uzasadnionej decyzji analizującej wszystkie zebrane dowody i fakty ustalone podczas śledztwa, umorzyła śledztwo z powodu braku dowodów jakiegokolwiek nieludzkiego traktowania lub innego nadmiernego użycia siły przez policję podczas aresztowania skarżącego. Decyzja o umorzeniu śledztwa została doręczona skarżącemu 15 grudnia 2014 r. Następnego dnia doręczono ją jego pełnomocnikowi. Skarżącego poinformowano, że może przejąć postępowanie jako oskarżyciel posiłkowy. Skarżący zaskarżył decyzję Prokuratury do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske). 19 lutego 2015 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargi skarżącego za niedopuszczalne z powodu, że zaskarżona decyzja nie dotyczyła żadnych z jego praw lub obowiązków cywilnych ani żadnego oskarżenia karnego przeciwko niemu. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi skarżącego 5 marca 2015 r. 6 grudnia 2007 r. skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko Państwu przed Miejskim Sądem Cywilnym w Zagrzebiu (Općinski građanski sud u Zagrebu), dochodząc odszkodowania za obrażenia odniesione podczas aresztowania. W toku postępowania Miejski Sąd Cywilny w Zagrzebiu zebrał dowody od kilku biegłych dotyczące obrażeń odniesionych przez skarżącego. Jeden z biegłych, V.P., doszedł do wniosku, że obrażenia na ciele skarżącego mogły zostać spowodowane uderzeniami lub przeciągnięciem ciała po podłodze, a że obrażenia rąk i nóg mogły zostać spowodowane uderzeniem o twardą powierzchnię. Obrażenia twarzy nie zostały odpowiednio udokumentowane, ale takie obrażenia były zazwyczaj powodowane ciosami o mniejszej sile. Stwierdziła również, że doszło do uszkodzenia języka skarżącego. Inny biegły, S.D., stwierdził, że nie można wyciągnąć żadnego stanowczego wniosku co do sposobu powstania obrażenia języka. 31 marca 2014 r. Miejski Sąd Cywilny w Zagrzebiu orzekł na korzyść skarżącego. W wyniku odwołania Sąd Okręgowy w Zagrzebiu zwiększył kwotę odszkodowania, przyznając skarżącemu 17 400 chorwackich kun (HRK). 20 kwietnia 2016 r. Państwo wypłaciło skarżącemu łącznie 66 716,88 HRK (około 8 850 euro (EUR)) tytułem odszkodowania za szkodę, kosztów i wydatków poniesionych w postępowaniu oraz odsetek. W wyniku interwencji policji i służby medycznej skarżący został umieszczony w szpitalu psychiatrycznym, gdzie zmarł 16 listopada 2017 r. Raport z sekcji zwłok wskazał, że przyczyną śmierci była niewydolność serca. Śledztwo w sprawie tego zdarzenia jest w toku przed odpowiednią Prokuraturą.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188268", "text": "Skarżacy urodził się w 1956 roku i mieszka w Lublanie. 8 października 1992 r. skarżacy został członkiem L.E., która w tamtym czasie była spółką akcyjną działającą zgodnie z prawem słoweńskim. Kapitał zakładowy L.E. wynosił 2 995 250 słoweńskich tolarów (SIT)[1], a wkład kapitałowy skarżącego wyniósł 332 805,55 SIT[2] (to jest 11,11% kapitału zakładowego spółki). L.E. miała łącznie dziewięciu członków. 2 lutego 1993 r. skarżacy został zatrudniony w spółce L.E. na stanowisku szefa działu IT. Ponadto wspierał dyrektora finansowego (księgowość). 19 lutego 1993 r. w wypadku samochodowym zginęło dwóch kluczowych członków i dyrektorów spółki L.E., pan J. Za. oraz pan M. D. Pierwszy z nich pozostał jednak wpisany jako członek L.E. Udziały drugiego przejęła pani D. D. Dwaj inni członkowie, pan J. Zu. oraz pan D. P., odnieśli poważne obrażenia, ale również pozostali wpisani jako członkowie L.E. W następstwie tych wydarzeń skarżacy objął funkcję p.o. dyrektora L.E. 29 kwietnia 1993 r., a następnie dyrektora zarządzającego 23 lutego 1995 r. Na tym stanowisku działał jako przedstawiciel spółki. W 1993 r. Słoweńskie Koleje, spółka prawa publicznego, wszczęły postępowanie cywilne przeciwko L.E., dochodząc zapłaty trzech kwot wynikających z ich transakcji handlowych, łącznie wynoszących około 5 000 000 SIT. Skarżacy reprezentował L.E. na wszystkich rozprawach w tej sprawie z wyjątkiem ostatniej rozprawy 22 listopada 2000 r. 9 sierpnia 1995 r. zmarł inny członek L.E., pan M. K., który mimo to pozostał wpisany jako członek. W listopadzie 1995 r. L.E. została dostosowana do ustawy o spółkach z 1993 r., zgodnie z wymogami (patrz poniższy paragraf 35), a jednocześnie przekształcona ze spółki akcyjnej w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością (patrz poniższy paragraf 33). W tamtym czasie L.E. była już zarówno niepłynna, jak i niewypłacalna. 6 maja 1996 r. zgromadzenie wspólników L.E. odwołało skarżącego ze stanowiska dyrektora zarządzającego. Ponieważ członkowie nie powołali nowego dyrektora, jak tego wymagano (patrz poniższy paragraf 37), odwołanie skarżącego nie zostało wpisane do rejestru sądowego i on pozostał wpisany jako dyrektor zarządzający L.E. 19 czerwca 1997 r. z inicjatywy skarżącego zgromadzenie wspólników L.E. podjęło decyzję o rozpoczęciu postępowania likwidacyjnego. Skarżacy złożył wniosek o likwidację w imieniu L.E. 23 czerwca 1997 r., oświadczając, że spółka jest niewypłacalna od pewnego czasu, a jej całkowite zadłużenie wynosi 22 393 952 SIT. 16 lipca 1997 r. właściwy sąd nakazał L.E. uiścić w ciągu 15 dni wymaganą zaliczkę na pokrycie kosztów publikacji postanowienia o likwidacji w Dzienniku Urzędowym w wysokości 150 000 SIT[3]. Skarżacy twierdził, że niektórzy członkowie L.E. odmówili wniesienia wkładu do zaliczki i woleli czekać, aż właściwy sąd z urzędu zlikwiduje spółkę, zgodnie z ówcześnie obowiązującymi przepisami (patrz poniższy paragraf 40). 31 lipca 1997 r. skarżacy przestał pracować dla L.E. 25 września 1997 r. zmarł inny członek L.E., pan J. Zu., który mimo to pozostał wpisany jako członek. 15 października 1997 r. wniosek L.E. o likwidację został odrzucony z powodu nieuiszczenia wymaganej zaliczki. Wyrokiem z 22 listopada 2000 r. Sąd Okręgowy w Lublanie nakazał L.E. zapłacić Słoweńskim Kolejom kwoty dochodzone wraz z odsetkami (patrz powyższy paragraf 11). L.E. nie odwołała się; wyrok stał się prawomocny 12 stycznia 2001 r. Na podstawie zawiadomienia od właściwego organu, że L.E. nie przeprowadziła żadnych transakcji za pośrednictwem swojego konta bankowego w okresie dwunastu kolejnych miesięcy, 19 stycznia 2001 r. Sąd Okręgowy w Lublanie – działając w charakterze sądu rejestrowego – wszczął postępowanie o wykreślenie spółki z rejestru sądowego na mocy ustawy o operacjach finansowych spółek z 1999 r. (dalej „ustawa o operacjach finansowych”; paragrafy 41–52 poniżej). Tego samego dnia decyzja o wszczęciu postępowania o wykreślenie została wpisana do rejestru sądowego. Decyzja została wysłana pod zarejestrowany adres L.E., ale ponieważ na miejscu nie było żadnego przedstawiciela spółki, aby ją odebrać, w skrzynce pocztowej pozostawiono awizo, powiadamiające spółkę, że odpowiednią korespondencję można odebrać na poczcie. 12 lutego 2001 r. decyzja została zwrócona do sądu rejestrowego z informacją, że adresat jej nie odebrał. Następnie sąd rejestrowy doręczył ją poprzez jej wywieszenie na tablicy ogłoszeń, jak to przewiduje prawo krajowe. Wniosku o sprzeciw wobec decyzji z 19 stycznia 2001 r. nie złożyła ani L.E., ani jej członkowie. W konsekwencji 11 maja 2001 r. sąd rejestrowy wydał decyzję o wykreśleniu L.E. z rejestru sądowego. Decyzja została opublikowana w Dzienniku Urzędowym 30 maja 2001 r.[4]. Sąd rejestrowy próbował również doręczyć decyzję L.E., wysyłając ją pod adres spółki, ale podobnie jak w przypadku poprzedniej decyzji, została ona zwrócona 4 czerwca 2001 r. z informacją, że adresat jej nie odebrał. Decyzja została ponownie wywieszona na tablicy ogłoszeń sądu rejestrowego. Ani spółka L.E., ani żaden z jej członków, uprawnionych do wniesienia odwołania od decyzji o wykreśleniu, nie odwołał się od decyzji, w związku z czym stała się ona prawomocna 17 sierpnia 2001 r. 25 września 2001 r. L.E. została wykreślona z rejestru sądowego i tym samym przestała istnieć. Zawiadomienie o wykreśleniu zostało opublikowane w Dzienniku Urzędowym 6 lutego 2002 r.[5]. W momencie wykreślenia L.E. miała dziewięciu wpisanych członków (w tym skarżącego). Skarżacy oświadczył, że dowiedział się o wykreśleniu swojej spółki 22 grudnia 2004 r., gdy doręczono mu nakaz egzekucyjny (patrz poniższy paragraf 24). 5 kwietnia 2002 r. powyższy wierzyciel złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Lublanie o egzekucję wyroku wymienionego w powyższym paragrafie 19. 5 czerwca 2002 r. sąd wydał nakaz egzekucyjny, nakazując zajęcie i sprzedaż całego ruchomego majątku rzeczowego skarżącego i sześciu innych członków L.E. Później uchylił nakaz w odniesieniu do pana J. Za., pana M. K. i pana J. Zu., ponieważ zmarli (patrz powyższe paragrafy 10, 12 i 17). Na wniosek wierzyciela 30 listopada 2004 r. sąd rozszerzył nakaz, nakazując zapłatę długu sądowego poprzez bezpośrednie potrącenie z zarobków skarżącego i trzech innych członków L.E. Nakaz został doręczony skarżącemu 22 grudnia 2004 r. 29 grudnia 2004 r. skarżacy wniósł sprzeciw do nakazu, argumentując, że Sąd Rejonowy nie ustalił jego rzeczywistej roli w spółce L.E. ani nie uznał jego statusu pasywnego członka (patrz poniższy paragraf 51), co zwolniłoby go z odpowiedzialności za długi spółki. Utrzymywał, że roszczenie wierzyciela wobec spółki powstało, zanim do niej dołączył. Ponadto skarżacy był zdania, że ciężar dowodu spoczywał na wierzycielu w celu wykazania, że był on aktywnym członkiem spółki. Wreszcie, złożył wniosek o zawieszenie egzekucji. Wyrokiem z 12 marca 2005 r. Sąd Rejonowy w Lublanie uznał, że ciężar dowodu statusu pasywnego członka spoczywał na skarżącym i że nie udowodnił on, że nie był aktywnym członkiem L.E. Sąd ustalił, że dzięki swojemu 11,11% udziałowi w spółce skarżacy cieszył się prawami mniejszościowego członka, a ponadto był zatrudniony przez spółkę i aktywnie zaangażowany w jej zarządzanie od kwietnia 1993 r. Jako p.o. dyrektora, a następnie dyrektor zarządzający, był upoważniony do działania w imieniu spółki. Ponadto, nawet po rezygnacji ze stanowiska dyrektora zarządzającego, nadal był aktywny w prowadzeniu spółki i również podpisał wniosek o likwidację. Wreszcie sąd uznał, że jako mniejszościowy członek skarżacy mógł i powinien był zaproponować powołanie nowego dyrektora na zgromadzeniu wspólników spółki, ponieważ zgodnie z prawem krajowym wszystkie spółki musiały mieć dyrektora. Z tych powodów sprzeciw skarżącego został oddalony. Sąd oddalił również wniosek skarżącego o zawieszenie egzekucji, ponieważ nie wykazał on, że egzekucja spowodowałaby mu nieodwracalne lub poważne szkody. 9 lutego 2006 r. Sąd Wyższy w Lublanie oddalił odwołanie wniesione przez skarżącego, opierając się zasadniczo na tych samych przesłankach co sąd pierwszej instancji. Zauważył między innymi, że Trybunał Konstytucyjny uznał środek w postaci uchylenia zasady odrębności podmiotowej na mocy ustawy o operacjach finansowych za zgodny z zasadą oddzielenia majątku spółki od majątku jej członków, a tym samym spójny z Konstytucją. Sąd uznał za nieistotne, czy skarżacy został członkiem L.E. przed czy po powstaniu roszczenia wierzyciela. Dołączając do spółki, przejął jej aktywa, a także jej pasywa. Sąd stwierdził dalej, że nie było rozstrzygające to, że skarżacy nie pozostał dyrektorem L.E. do rozwiązania tej spółki. Kluczowe było to, że skarżacy był aktywnie zaangażowany w zarządzanie nią i że posiadał prawa mniejszościowego członka zgodnie z art. 445 ustawy o spółkach z 1993 r. (patrz poniższy paragraf 37). Sąd zauważył, że w przeciwieństwie do art. 6 ustawy o spółkach z 1993 r., który wymagał od wierzycieli spółki wykazania, że członek spółki nadużył formy korporacyjnej (patrz poniższy paragraf 34), ustawa o operacjach finansowych wprowadziła „niepodważalne” domniemanie, że członkowie wykreślonej spółki uważani są za podjętych solidarną odpowiedzialność za wszelkie nieuregulowane długi spółki. Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego mogli zostać zwolnieni z odpowiedzialności osobistej tylko wtedy, gdy wykazali, że byli „pasywnymi członkami” spółki (patrz poniższe paragrafy 46 i 51). Wreszcie sąd odnotował fakt, że skarżacy rzeczywiście złożył wniosek o likwidację w imieniu L.E., ale uznał to za nieistotne, ponieważ L.E. w tamtym czasie nie uiściła wymaganej zaliczki, a wniosek został zatem odrzucony (patrz powyższe paragrafy 15 i 18). 5 maja 2006 r. skarżacy wniósł dwie skargi konstytucyjne. W jednej z nich skarżył się, że decyzje wydane w postępowaniu o wykreślenie przeciwko L.E. zostały doręczone wyłącznie tej spółce, a nie jemu osobiście. W drugiej skarżył się na wynik postępowania egzekucyjnego przeciwko niemu. 31 stycznia 2007 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę skarżącego dotyczącą postępowania o wykreślenie. Decyzja została doręczona skarżącemu 5 lutego 2007 r. Uznał, że skarżącemu brakuje interesu prawnego w kwestionowaniu tych postępowań, ponieważ L.E. została już wykreślona z rejestru sądowego. W konsekwencji nawet pozytywny wynik skargi konstytucyjnej nie mógł poprawić sytuacji skarżącego. 9 lipca 2007 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił również skargę dotyczącą postępowania egzekucyjnego jako oczywiście bezzasadną. Uznał, że sądy niższej instancji prawidłowo zastosowały kryteria Trybunału Konstytucyjnego do rozróżnienia między aktywnymi a pasywnymi członkami w indywidualnej sytuacji skarżącego. W 2010 r. wyrok z 22 listopada 2000 r. został w części zrealizowany poprzez bezpośrednie potrącenie z wynagrodzenia skarżącego. 23 września 2011 r. skarżacy zawarł ugodę pozasądową z wierzycielem i zapłacił uzgodnioną kwotę. Postępowanie egzekucyjne przeciwko skarżącemu zostało zakończone 28 września 2011 r. Łącznie skarżacy zapłacił Słoweńskim Kolejom 32 795 EUR. Nie jest jasne, ile inni członkowie L.E. zapłacili Słoweńskim Kolejom w związku z tym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188369", "text": "Skarżący urodził się w 1940 roku i mieszka w Pierwomajskim, w Kraju Krasnodarskim. W latach 1967–1995 skarżący pracował na dalekiej północy Rosji. Jego rodzina miała prawo do pomocy w przeprowadzce z Kraju Kamczackiego na mocy Federalnego Programu Celowego „Budownictwo mieszkań dla osób przeprowadzających się z obszarów Dalekiej Północy”. Program został przyjęty 10 lipca 1995 roku przez Rząd Federacji Rosyjskiej, zgodnie z Dekretem Prezydenta Federacji Rosyjskiej nr 1122 z 23 września 1992 roku. Program przewidywał, między innymi, budowę mieszkań dla osób pragnących przeprowadzić się z Dalekiej Północy do różnych regionów Rosji. Program był finansowany z budżetu federalnego i regionalnego. Klientem dla całego programu było państwowe przedsiębiorstwo naukowo-produkcyjne S.M. W 1994 roku S.M. i Państwowe Przedsiębiorstwo Unitarne „Zjednoczone Kierownictwo Budownictwa Kraju Kamczackiego” (GUP) zawarły umowę o współpracy. S.M. zobowiązało się do wybudowania bloku mieszkalnego w Inżawino w obwodzie tambowskim, udzielenia pomocy w rejestracji pobytu oraz rekompensaty 30 procent ceny mieszkań w przypadku, gdyby zostały one zajęte. GUP zobowiązał się do zapłaty za mieszkania. W późniejszym okresie w 1994 roku skarżący i GUP zawarli umowę o wspólnym budownictwie dotyczącą mieszkania w bloku mieszkalnym w Inżawino. GUP zobowiązał się do przekazania skarżącemu mieszkania i przeniesienia jego własności na skarżącego po oddaniu go do użytku, a skarżący miał zapłacić cenę mieszkania. Zapłacił należną kwotę. W 1995 roku S.M. wybudowało mieszkania i przekazało je GUP, który działał w imieniu administracji Kraju Kamczackiego, w celu zarejestrowania ich jako własność administracji. Następnie GUP przekazał mieszkanie skarżącemu, a tytuł własności skarżącego do mieszkania został zarejestrowany. Jednakże ekspertyzy dotyczące sąsiednich mieszkań w tym samym bloku mieszkalnym ujawniły szereg poważnych naruszeń przepisów sanitarnych i budowlanych, które czyniły blok mieszkalny niezdatnym do zamieszkania. 2 lutego 2001 roku skarżący wniósł pozew przeciwko GUP o niewykonanie zobowiązań umownych i dostarczenie odpowiedniego mieszkania zgodnie z umową, zamiast mieszkania pierwotnie mu przekazanego. 21 czerwca 2001 roku zmodyfikował powództwo, domagając się rozwiązania umowy o wspólnym budownictwie, uznania bloku mieszkalnego za niezgodny z normami budowlanymi oraz zapłaty odszkodowania. 22 czerwca 2001 roku sąd zarządził przeprowadzenie ekspertyzy, a w grudniu 2001 roku opinia biegłych została złożona do sądu. W międzyczasie sprawa została połączona z licznymi podobnymi sprawami przeciwko temu samemu pozwanemu. 13 lutego 2002 roku Sąd Rejonowy w Inżawino w obwodzie tambowskim („Sąd Rejonowy”) oddalił powództwo. 25 marca 2002 roku, rozpoznając apelację skarżącego, Sąd Obwodowy w Tambowie („Sąd Obwodowy”) uchylił wyrok sądu niższej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania z powodu nieustalenia przez sąd istotnych faktów w sprawie i zbadania niektórych dowodów wskazanych w wyroku. 15 lipca 2002 roku Sąd Rejonowy ponownie oddalił powództwo. 21 sierpnia 2002 roku Sąd Obwodowy uwzględnił apelację skarżącego i stwierdził, że sąd niższej instancji błędnie zastosował przepisy prawa krajowego dotyczące przedawnienia. Uchylił wyrok pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 11 września 2002 roku Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w części i nakazał pozwanemu zapłacić skarżącemu określoną kwotę pieniędzy. 23 października 2002 roku Sąd Obwodowy uwzględnił apelację skarżącego i stwierdził, że sąd niższej instancji podniósł i zbadał kwestie wykraczające poza zakres żądań skarżącego. Uchylił wyrok pierwszej instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. 28 stycznia 2003 roku Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w części i przyznał skarżącemu kwotę pieniędzy, która była wyższa niż ta zasądzona w wyroku z 11 września 2002 roku. 26 marca 2003 roku, na skutek apelacji pełnomocnika skarżącego, Sąd Obwodowy uchylił wyrok, w szczególności z powodu nieustosunkowania się do ważnych okoliczności sprawy, i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 20 czerwca 2003 roku Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w części i stwierdził nieważność spornej umowy. 22 lipca 2003 roku Sąd Rejonowy uzupełnił swój wyrok z 20 czerwca 2003 roku. Obie strony odwołały się. 20 sierpnia 2003 roku Sąd Obwodowy uchylił wyroki, stwierdzając, że sąd niższej instancji błędnie zastosował normy prawa materialnego, i zarządził ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji. 1 grudnia 2003 roku Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w całości. 10 marca 2004 roku, na skutek apelacji pozwanego, Sąd Obwodowy uchylił wyrok, ponieważ zawierał on błędną interpretację prawa materialnego, i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Skarżący zmodyfikował swoje powództwo, domagając się zastąpienia mieszkania nowym, o odpowiedniej jakości, zgodnie z ustawą o ochronie praw konsumentów. 5 maja 2005 roku Sąd Rejonowy oddalił powództwo. Skarżący odwołał się. 27 lipca 2005 roku Sąd Obwodowy utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. Skarżący złożył wniosek o wszczęcie postępowania nadzorczego. 20 kwietnia 2006 roku Prezydium Sądu Obwodowego uwzględnił jego wniosek, uchyliło wyroki z 5 maja i 27 lipca 2005 roku jako wydane z naruszeniem prawa procesowego i materialnego oraz nakazało ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji. Skarżący zmodyfikował zakres żądań. Domagał się rozwiązania umowy o wspólnym budownictwie, a także zadośćuczynienia za szkodę majątkową i niemajątkową oraz kosztów sądowych. Wyrokiem z 17 lipca 2006 roku Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo w części. Ustalił, że mieszkanie wybudowane dla skarżącego przez spółkę nie spełniało wymogów sanitarnych i technicznych. Sąd nakazał rozwiązanie umowy o wspólnym budownictwie między skarżącym a Państwowym Przedsiębiorstwem Unitarnym „Zjednoczone Kierownictwo Budownictwa Kraju Kamczackiego” dotyczącej budownictwa mieszkaniowego. Sąd zobowiązał również przedsiębiorstwo respondenta do zapłaty skarżącemu 644 570 rubli rosyjskich (RUB) odszkodowania, 300 000 RUB kary oraz 12 277 RUB kosztów i wydatków. Sąd nakazał również przeniesienie własności mieszkania na administrację lokalną. Skarżący odwołał się. 20 grudnia 2006 roku Sąd Obwodowy utrzymał w mocy wyrok z 17 lipca 2006 roku. 31 stycznia 2007 roku sąd rejonowy wysłał do skarżącego tytuły wykonawcze. Zgodnie z informacją Rządu, 2 listopada 2007 roku skarżący zwrócił się do służby komorniczej z wnioskiem o wszczęcie postępowania egzekucyjnego, dołączając kopię tytułu wykonawczego. Tego samego dnia postępowanie egzekucyjne zostało wszczęte. W okresie od 28 kwietnia do 25 września 2008 roku spółka dłużnicza dokonała kilku przelewów kwot należnych na podstawie tytułów wykonawczych na znany rachunek bankowy skarżącego. Pieniądze wróciły jednak do spółki, ponieważ rachunek został w międzyczasie zamknięty. 19 września i 7 listopada 2008 roku komornicy wzywali skarżącego do aktualizacji informacji o jego rachunku bankowym. 31 października 2008 roku służba komornicza poinformowała skarżącego, że dłużnik zapłacił kwotę należną na mocy wyroku, i ponownie wezwała go do podania danych bankowych. 6 lutego 2009 roku skarżący dostarczył wymagane informacje. Tego samego dnia kwota zasądzona przez sąd krajowy została mu wypłacona w całości. Państwowe Przedsiębiorstwo Unitarne „Zjednoczone Kierownictwo Budownictwa Kraju Kamczackiego” (GUP) zostało utworzone na mocy decyzji administracji Kraju Kamczackiego. Spółka, utworzona jako przedsiębiorstwo unitarne w rozpatrywanym okresie, posiadała „prawo gospodarczego zarządu” nad aktywami przydzielonymi jej przez administrację w celu realizacji jej ustawowej działalności. Założycielem był właściciel aktywów. Wydaje się, że w rozpatrywanym okresie GUP był zaangażowany w budowę obiektów o znaczeniu społecznym w Kraju Kamczackim. Był klientem w zakresie budownictwa, kapitalnego remontu i rekonstrukcji, reprezentował administrację regionalną w odpowiednich transakcjach i otrzymywał odpowiednie środki budżetowe. W szczególności, w latach 2002–2005 spółka kilkakrotnie stawała się klientem i zarządzała funduszami w zakresie projektów budowlanych w ramach różnych Federalnych Programów Celowych związanych z zapewnieniem mieszkań, w tym przeprowadzkami z Dalekiej Północy, mieszkaniami dla sierot i weteranów, oraz otrzymywała w tym celu środki z budżetu regionalnego. Od sierpnia 2004 roku spółka była „regionalnym klientem państwowym” w zakresie przyznawania dotacji mieszkaniowych dla obywateli opuszczających obszary Dalekiej Północy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187818", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i jest aresztowany w Weronie, Włochy, w związku z zarzutami karnymi niezwiązanymi z niniejszą sprawą. Wczesnym rankiem 22 lipca 2005 roku sprzedawczyni, G., została zaatakowana w sklepie w Charkowie, w którym pracowała. Odniosła liczne cięcia, w tym ranę przenikającą klatki piersiowej, co doprowadziło do odmy opłucnowej. Została hospitalizowana na oddziale intensywnej terapii. Zgodnie z późniejszymi ustaleniami sądu krajowego, który uznał skarżącego za winnego rozboju z kwalifikowanymi znamionami (patrz punkt 18 poniżej), skarżący zaatakował G., którą znał wcześniej, i przejął pewną ilość gotówki należącą do jej pracodawcy, firmy prowadzącej sklep. Zgodnie z relacją skarżącego, którą utrzymywał przez cały przebieg postępowania przed sądami krajowymi oraz przed niniejszym Trybunałem, G. była mu dłużna pieniądze i poszedł do sklepu, aby odzyskać dług. Jednakże G. zaatakowała go nożycami, a próbując się bronić, uderzył ją, odebrał jej nożyce i dźgnął ją nimi. Gdy w sklepie włączył się alarm, zabrał pieniądze i uciekł. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, późnym wieczorem 22 lipca 2005 roku został zatrzymany przez policję i przewieziony na komisariat, gdzie był przesłuchiwany w sprawie incydentu. Jak twierdzi, jego prośba o adwokata została zignorowana. W oświadczeniu (объяснение) z dnia 22 lipca 2005 roku sporządzonym przez policjanta, skarżący złożył relację o wydarzeniach tak, jak przedstawiono to w punkcie 9 powyżej. 23 lipca 2005 roku sporządzono szereg dokumentów: (i) protokół zatrzymania, zgodnie z którym skarżący został zatrzymany na podejrzeniu rozboju; (ii) protokół stwierdzający, że wyjaśniono skarżącemu jego prawa procesowe jako podejrzanego, w tym prawo do milczenia, do ustanowienia adwokata z urzędu i do konsultacji z nim przed pierwszym przesłuchaniem; (iii) protokół stwierdzający, że skarżący, po poinformowaniu o prawie do pomocy prawnej, zdecydował się z niego zrezygnować; (iv) transkrypcja przesłuchania skarżącego w charakterze podejrzanego: relacja skarżącego o wydarzeniach była taka sama jak w punkcie 9 powyżej. 25 lipca 2005 roku skarżący został zbadany przez biegłego lekarza sądowego. Powtórzył swoją relację o bójce z pokrzywdzoną (patrz punkt 9 powyżej), dodając, że w trakcie walki pokrzywdzona uderzyła go w szczękę kubkiem. Oświadczył, że nie był maltretowany przez policję. Biegły zauważył, że skarżący miał krwiak na szczęce i liczne skaleczenia na prawej dłoni oraz stwierdził, że obrażenia są zgodne z relacją skarżącego. Zdaniem skarżącego, na etapie końcowym śledztwa, a następnie przygotowywania apelacji, nie otrzymał wystarczającej ilości czasu na zapoznanie się z aktami sprawy. 17 października 2005 roku, na początku rozprawy przed Sądem Rejonowym w Charkowie („sąd I instancji”), skarżący oświadczył, że chce bronić się sam i zrzeka się prawa do pomocy prawnej. Później twierdził, że został do tego zmuszony przez strażników policji obecnych na sali rozpraw. W trakcie rozprawy skarżący powtórzył relację o wydarzeniach przedstawioną w punkcie 9 powyżej. Również w trakcie rozprawy skarżący wnosił do sądu I instancji o wezwanie pewnych świadków, nie wskazując ich wyraźnie z imienia i nazwiska. Twierdził, że mogli oni zeznać o istnieniu długu pokrzywdzonej wobec niego oraz o jego dobrej opinii. Sąd I instancji oddalił jego wnioski w tym zakresie (patrz punkt 19 poniżej). 18 października 2005 roku sąd I instancji uznał skarżącego za winnego rozboju z kwalifikowanymi znamionami i skazał go na osiem lat pozbawienia wolności. Sąd oparł się m.in. na: (i) przyznaniach skarżącego w trakcie rozprawy; (ii) zeznaniach sądowych pokrzywdzonej, zaprzeczającej w szczególności pożyczeniu jakichkolwiek pieniędzy od skarżącego, a także jej oświadczeniach obciążających skarżącego złożonych w trakcie odtworzenia przebiegu zdarzenia i konfrontacji ze skarżącym; (iii) pieniądzach i ubraniu z brązowymi plamami zajętych u skarżącego 22 lipca 2005 roku;[1] (iv) zeznaniach D., dziewczyny skarżącego, która zaprzeczyła jakiejkolwiek wiedzy o tym, by skarżący pożyczył komukolwiek pieniądze, i oświadczyła, przeciwnie, że on sam pożyczał od niej pieniądze; (v) zeznaniach siostry i syna pokrzywdzonej, równie zaprzeczających wiedzy o jakimkolwiek długu. Siostra oświadczyła, że 22 lipca 2005 roku o godzinie 19:00 w szpitalu pokrzywdzona powiedziała jej, że zna napastnika; (vi) zeznaniach śledczych M., sprzedawczyni w sąsiednim sklepie, która oświadczyła w trakcie śledztwa, że widziała kogoś podobnego do skarżącego wchodzącego do sklepu pokrzywdzonej, a następnie uciekającego z niego po włączeniu się alarmu; potem odkryła ranną pokrzywdzoną. Co do wniosków skarżącego o wezwanie dodatkowych świadków, sąd I instancji stwierdził, że nie wskazał on imion i adresów tych osób, którym rzekomo powiedział o długu i które mogły słyszeć rozmowę telefoniczną, którą przeprowadził w tej sprawie z synem pokrzywdzonej. Sąd I instancji uznał te twierdzenia za taktykę obrazowania sytuacji przez skarżącego i zwrócił uwagę, że jego dziewczyna, z którą mieszkał przez dwa lata, nie wiedziała o żadnym długu. Przeciwnie, zeznała, że nie miał on pieniędzy, by pożyczać. 14 listopada 2005 roku skarżący odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Charkowie („Sąd Apelacyjny”). Podniósł m.in. różne kwestie dotyczące oceny dowodów. Poprosił Sąd Apelacyjny o przydzielenie mu adwokata. 6 stycznia 2006 roku skarżący powtórzył to ostatnie żądanie. 2 lutego 2006 roku Wiceprzewodniczący Sądu Apelacyjnego zwrócił się do regionalnej izby adwokackiej o wyznaczenie adwokata dla skarżącego. Brak informacji o dalszych działaniach. 20 lipca 2006 roku Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę w obecności skarżącego i prokuratora oraz utrzymał wyrok skazujący w mocy. 21 lipca 2006 roku skarżący poprosił sąd I instancji o wyznaczenie mu adwokata w celu przygotowania kasacji do Sądu Najwyższego. 28 sierpnia 2006 roku sąd I instancji odpowiedział, że ponieważ jego wyrok został utrzymany w mocy w postępowaniu odwoławczym, nie ma podstaw prawnych do ustanowienia adwokata z urzędu. Skarżący mógł sam zatrudnić takiego adwokata. 4 grudnia 2006 roku skarżący złożył ręcznie napisaną kasację do Sądu Najwyższego. Podniósł różne kwestie faktyczne, nie zgadzając się z oceną dowodów przez sądy niższych instancji. Skarżył się również, że nie zapewniono mu adwokata przed pierwszym przesłuchaniem na policji 22 lipca 2005 roku, że został zmuszony do zrzeczenia się prawa do pomocy prawnej 17 października 2005 roku pod przymusem policji (patrz punkty 10 i 15 powyżej) oraz że Sąd Apelacyjny nie wyznaczył mu adwokata. 28 lutego 2007 roku sędzia Sądu Najwyższego, rozpoznając sprawę w trybie jednoosobowym, oddalił wniosek skarżącego o przyjęcie kasacji. Sędzia uznał, że kasacja skarżącego dotyczyła jedynie kwestii faktycznych i oceny dowodów, co nie stanowi podstawy do wszczęcia postępowania. Po aresztowaniu, w lipcu i sierpniu 2005 roku skarżący był rzekomo przetrzymywany na komisariacie policji, w szpitalu i w tymczasowym areszcie policyjnym. 17 sierpnia 2005 roku skarżący został przeniesiony do aresztu śledczego w Charkowie („SIZO”). Jego zdaniem był przetrzymywany w celi mającej dwadzieścia cztery miejsca do spania, z ponad pięćdziesięcioma innymi więźniami. Zgodnie z informacjami Rządu, w SIZO skarżący był przetrzymywany w następujących celach:\nNumer celi: 657\nDaty: 17/08/05-18/08/05\nPowierzchnia celi w m²: brak danych\nLiczba miejsc do spania: brak danych\nLiczba m² na miejsce do spania: 1,34\nNumer celi: 250\nDaty: 07/06/06-16/07/06\nPowierzchnia celi w m²: brak informacji, ponieważ cela już nie istniała w momencie składania obserwacji przez Rząd\nLiczba miejsc do spania: brak danych\nLiczba m² na miejsce do spania: brak danych\nNumer celi: 276\nDaty: 17/07/06-28/08/06, 05/10/06-14/12/06\nPowierzchnia celi w m²: brak danych\nLiczba miejsc do spania: brak danych\nLiczba m² na miejsce do spania: brak danych\n28 sierpnia 2006 roku skarżący został przeniesiony z SIZO do kolonii karnej nr 18 w Charkowie, gdzie odbył resztę wyroku do momentu zwolnienia 3 października 2012 roku. Od 5 października do 14 grudnia 2006 roku został przewieziony z powrotem do SIZO, aby umożliwić mu zapoznanie się z aktami sprawy w celu przygotowania kasacji. Po przybyciu do SIZO skarżący został zbadany przez lekarza, który stwierdził, że w tym czasie nie miał żadnych problemów zdrowotnych. Lekarz zauważył jednak, że w 1999 roku skarżący był leczony z powodu gruźlicy, która była obecnie nieaktywna. Zalecono skarżącemu okresowe kursy leczenia profilaktycznego w celu zapobiegania reaktywacji gruźlicy, które następnie przeszedł w trakcie odbywania kary. We wrześniu 2011 roku zdiagnozowano u niego pierwsze objawy zaćmy w lewym oku. Przepisano i wydano mu okulary. W jednym przypadku, w październiku 2011 roku, zdiagnozowano u niego wysokie ciśnienie krwi i podano odpowiednie leki. Nie odnotowano innych skarg w tym zakresie. W kilku przypadkach w trakcie odbywania kary skarżący był leczony z powodu sezonowej grypy, bólu pleców i bólów głowy. 28 stycznia 2008 roku przedstawiciel skarżącego zatrudnił adwokata prowadzącego praktykę w Charkowie, aby odwiedził go w więzieniu i doradził mu w sprawach prawnych. Od 6 do 18 lutego 2008 roku adwokat zapoznał się z aktami sprawy karnej skarżącego. W liście do Trybunału z 12 grudnia 2008 roku skarżący złożył oświadczenie, że władze krajowe odmawiają dostarczenia mu pewnych dokumentów, które mogłyby udowodnić jego niewinność, na potrzeby jego skargi do Trybunału, a mianowicie:\n(i) zeznania M. i dokumentów dotyczących starań sądu o wezwanie tego świadka (patrz punkt 18 (vi) powyżej);\n(ii) zeznania pokrzywdzonej;\n(iii) dokumentów dotyczących powództwa cywilnego o odszkodowanie wniesionego przez sklep, który został obrabowany;\n(iv) transkrypcji określonej rozprawy przed sądem I instancji;\n(v) oświadczeń złożonych przez skarżącego w trakcie śledztwa w dniach 22 i 23 lipca 2005 roku;\n(vi) protokołów przeszukania i zajęcia mienia z 22 lipca 2005 roku.\nSkarżący dodał, że posiada kopie dokumentów z akt sprawy karnej, ale były one słabej jakości, co uniemożliwiało mu przesłanie ich do Trybunału. 23 sierpnia 2010 roku Sekretariat zwrócił uwagę skarżącemu, że jego skarga jest niekompletna i poprosił go o dostarczenie kopii:\n(i) jego pierwszego odwołania;\n(ii) jego wniosków o ustanowienie adwokata z urzędu;\n(iii) jego kasacji.\n4 września 2010 roku skarżący odpowiedział, dostarczając kopie swojego pierwszego odwołania oraz swojego wniosku z 6 stycznia 2006 roku do Sądu Apelacyjnego o wyznaczenie adwokata (patrz punkt 22 powyżej). Dodał, że sąd I instancji oraz Sąd Najwyższy nie dostarczyły mu pozostałych dokumentów, o które prosił.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188376", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i w momencie ostatniej korespondencji z Sądem był osadzony w Kolonii Karnej w Torezie. Skarżący, reprezentowany przez adwokata, stanął przed Sądem w Kerczu pod zarzutem dopuszczania się obcowania płciowego ze swoją pasierbicą, A. (ur. w 1999 r.), w okresie od marca 2006 r. do kwietnia 2007 r. Skarżący zaprzeczył zarzutom, twierdząc, że mógł przypadkowo uszkodzić błonę dziewiczą A. podczas jej kąpieli. 27 lipca 2007 r. sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego gwałtu i skazał go na jedenaście lat pozbawienia wolności. Wyrok opierał się w szczególności na\n(i) zeznaniach pokrzywdzonej złożonych na etapie postępowania przygotowawczego;\n(ii) zeznaniach szeregu świadków (w tym niań, koleżanki z klasy i psychologa) złożonych podczas rozprawy, którzy zeznali o obciążających wypowiedziach, jakie A. skierowała do nich. Świadek K. zeznała, że w odpowiednim okresie miała stosunki płciowe ze skarżącym;\n(iii) opiniach biegłych, którzy zbadali skarżącego i pokrzywdzoną. Biegli stwierdzili, że błona dziewicza pokrzywdzonej została przerwana i mało prawdopodobne było, aby stało się to w wyniku nieumyślnych działań; pokrzywdzona i skarżący oboje mieli grzybicę narządów płciowych; badanie narządów płciowych skarżącego nie ujawniło żadnych przeszkód w odbywaniu przez niego stosunków płciowych; pokrzywdzona cierpiała na lekkie upośledzenie umysłowe, a skarżący nie cierpiał na żadną chorobę psychiczną.\nZdaniem skarżącego, sąd pierwszej instancji odmówił zarządzenia dodatkowej opinii biegłych w celu ustalenia, czy z powodu jakiejkolwiek choroby jego „wewnętrznych narządów płciowych” nie był on w stanie w danym okresie odbywać normalnych stosunków płciowych. 11 września 2007 r. Krymski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Podnosił, że dowody jego winy były niewystarczające. W skardze zawarto następujące oświadczenie:\n„Wniosek sądu co do mojej winy oparty jest jedynie na dowodach pośrednich oraz na zeznaniach małoletniej [A.], złożonych w toku śledztwa przygotowawczego, która – według opinii biegłego psychiatry – cierpiała na upośledzenie umysłowe” (Вывод суда о моей виновности сделан судом только на основании косвенных доказательств, а так же [sic] на показаниях малолетней [A.], которые она дала на досудебном следствии, и которая, согласно заключению судебно-психиатрической экспертизы, страдает умственной отсталостью). Skarżący twierdził, że uszkodzenie błony dziewiczej A. wynikało z faktu, że przypadkowo penetrował ją palcem podczas jej kąpieli. Jednakże, nawet jeśli taka penetracja była zamierzona, nie stanowiłaby przestępstwa gwałtu. Skarżący nadal podnosił zarzut dotyczący odmowy sądu pierwszej instancji zarządzenia dodatkowej opinii biegłych w celu ustalenia, czy cierpiał na choroby „wewnętrznych narządów płciowych”, które uniemożliwiałyby mu utrzymanie erekcji i odbywanie stosunków płciowych. Skarżący wnosił do Sądu Najwyższego o przekwalifikowanie jego czynów na „sprostytowanie małoletniego” (розбещення неповнолітніх), które jest przestępstwem mniejszej wagi niż gwałt, oraz o orzeczenie kary nieizolacyjnej. 9 czerwca 2008 r. Sąd Najwyższy odmówił rozpoznania sprawy w trybie kasacyjnym i utrzymał w mocy ustalenia sądów niższych instancji. 27 listopada 2008 r. Sekretariat Trybunału zwrócił się do skarżącego z prośbą o dostarczenie kopii jego apelacji, skargi kasacyjnej oraz decyzji Sądu Najwyższego w jego sprawie, w celu uzupełnienia skargi. W związku z tym zwrócił się o te dokumenty do sądu pierwszej instancji, Sądu Apelacyjnego oraz Sądu Najwyższego. 19 stycznia 2009 r. Sąd Apelacyjny poinformował skarżącego, że musi zwrócić się z wnioskiem o kopie do sądu pierwszej instancji. 26 stycznia 2009 r. sąd pierwszej instancji poinformował skarżącego, że nie jest uprawniony do przesłania mu żądanych kopii. 28 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy poinformował skarżącego, że nie jest praktyką tego sądu wydawanie kopii skarg kasacyjnych lub jego decyzji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188989", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1984 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności w Rubcowsku, w Kraju Ałtajskim. 2 marca 2011 r. Wnioskodawca został aresztowany. W nieustalonym dniu postawiono mu zarzut wymuszenia i zabójstwa Vosa. W nieustalonym dniu przed Sądem Krajowym w Kraju Ałtajskim rozpoczął się proces z udziałem ławy przysięgłych w sprawie Wnioskodawcy. W nieustalonym dniu ława przysięgłych wydała wyrok skazujący wobec Wnioskodawcy i trzech innych oskarżonych. Wyrokiem z dnia 17 maja 2012 r. Sąd Krajowy skazał Wnioskodawcę na dziewiętnaście lat pozbawienia wolności. 6 września 2012 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej uchylił wyrok w postępowaniu odwoławczym, ze względu na sprzeczne wnioski zawarte w werdykcie ławy przysięgłych, i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpoznania. 30 stycznia 2013 r. ława przysięgłych wydała wyrok skazujący wobec Wnioskodawcy i trzech innych oskarżonych. 19 lutego 2013 r. przysięgła V. złożyła oświadczenie skierowane do sędziego rozpoznającego sprawę. Twierdziła, że Ch., matka Vosa, wielokrotnie rozmawiała z przysięgłymi podczas przerw w rozprawie. Ch. poinformowała przysięgłych, że jest to drugi proces oraz że Wnioskodawca i inni oskarżeni zostali już uznani za winnych zabójstwa jej syna. Ch. zaleciła również przysięgłym, aby sprawdzili w Internecie informacje dotyczące zabójstwa jej syna. V. zrobiła to i w rezultacie, orzekając o winie oskarżonych, została pod wpływem tych informacji. Wydaje się, że sędzia rozpoznający sprawę zarządził dochodzenie w odpowiedzi na zarzuty V. 25 lutego 2013 r. Ch. złożyła pisemne oświadczenie, w którym zaprzeczyła zarzutom V. 26 lutego 2013 r. przewodnicząca ławy przysięgłych G. podpisała oświadczenie, w którym wskazała, że „nie miała świadomości” żadnych przypadków wywierania niedozwolonego wpływu na ławę przysięgłych przez Ch. 27 lutego 2013 r. Sąd Krajowy skazał Wnioskodawcę na dziewiętnaście lat pozbawienia wolności. 28 lutego 2013 r. sędzia rozpoznający sprawę zwrócił się do służby sądowej o przeprowadzenie dochodzenia w odpowiedzi na oświadczenie złożone przez przysięgłą V. 18 marca 2013 r. zastępca szefa służby sądowej odpowiedział sędziemu rozpoznającemu sprawę w następujący sposób:\n„Z raportów złożonych przez bailiffów ... i przełożonego grupy bailiffów wynika, że w odpowiednich dniach przysięgłych nadzorował bailiff ..., gdy przebywali oni w sali rozpraw lub w pokoju przysięgłych. Żaden z przysięgłych nie kontaktował się [ze służbą sądową] w sprawie [ich] bezpieczeństwa lub ingerencji w wykonywanie obowiązków przez ławę przysięgłych.” W wyniku odwołania wniesionego przez Wnioskodawcę i dwóch innych oskarżonych, 8 sierpnia 2013 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący Wnioskodawcy. Co do argumentu Wnioskodawcy, że Ch. wywarła niedozwolony wpływ na ławę przysięgłych, sąd stwierdził następująco:\n„[Sąd] oddala jako nieuzasadniony argument ..., że werdykt ławy przysięgłych był ... wynikiem bezprawnego wpływu wywieranego przez Ch.\nZgodnie z aktem sprawy, członkowie ławy przysięgłych zostali wybrani zgodnie z wymaganiami określonymi w [przepisach postępowania karnego].\nMateriały w aktach sprawy wykazują, że ... Ch. nie wywierała niedozwolonego wpływu na przysięgłych.\n[Sąd] nie dostrzega naruszeń przepisów postępowania karnego, w tym tych podnoszonych przez [oskarżonych], które uzasadniałyby uchylenie wyroku.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188387", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i jest osadzony w więzieniu Poarta Albă. 19 lipca 2007 roku władze wszczęły z urzędu śledztwo w związku z siecią handlarzy narkotyków koordynowaną przez C.B.S. Tego samego dnia prokuratura przy Sądzie Najwyższym Kasacyjnym i Sprawiedliwości upoważniła wydział policji odpowiedzialny za zwalczanie zorganizowanej przestępczości i handlu narkotykami do użycia agenta pod przykryciem w celu zidentyfikowania członków sieci. Uzasadnieniem takiej operacji było to, że na podstawie informacji zebranych podczas wstępnego śledztwa karnego istniało silne podejrzenie, że skarżący należy do sieci handlarzy narkotyków, która dostarczała narkotyki, takie jak marihuana, ecstasy i haszysz, użytkownikom narkotyków znanym mu w Krajowie. Autoryzacja dla operacji została przedłużona trzykrotnie, odpowiednio 18 sierpnia, 17 września i 16 października 2007 roku. Zatwierdzono również podsłuch i nagrywanie rozmów telefonicznych skarżącego. Spotkania między skarżącym a agentem pod przykryciem były nagrywane.\n\n19 lipca 2007 roku agent pod przykryciem zwrócił się do skarżącego, prosząc o kupno marihuany lub innego narkotyku. Zgodnie z raportem sporządzonym przez agenta tego samego dnia, skarżący potwierdził, że posiada niewielką ilość marihuany i haszyszu oraz zaoferował ich sprzedaż agentowi. Podczas tej okazji sprzedał agentowi pod przykryciem 1,59 grama marihuany, 0,23 grama haszyszu oraz papierosa zawierającego marihuanę. Na prośbę agenta pod przykryciem spotkali się ponownie 25 lipca 2007 roku. Agent pod przykryciem poprosił o więcej narkotyków. Skarżący poinformował go, że nie ma żadnych, ale obiecał znaleźć dostawcę. Następnie kupił dwie tabletki ecstasy od C.B.S. i 27 lipca 2007 roku spotkał się z agentem pod przykryciem i sprzedał mu tabletki. Po tym, jak agent pod przykryciem ponownie zadzwonił do niego prosząc o więcej narkotyków, skarżący kupił trzy tabletki ecstasy od N.F. i przekazał je agentowi pod przykryciem 2 sierpnia 2007 roku. 9 sierpnia 2007 roku skarżący dostarczył agentowi pod przykryciem 0,43 grama marihuany. 17 sierpnia 2007 roku policjanci, działając w porozumieniu z agentem pod przykryciem, przyłapali skarżącego na gorącym uczynku podczas sprzedaży 7,54 grama marihuany agentowi. Skarżący miał również przy sobie pięć małych paczek z marihuaną i małą kopertę zawierającą haszysz.\n\nSkarżący został natychmiast tymczasowo aresztowany. Tego samego dnia przeszukano jego dom, a policjanci znaleźli 350 gramów marihuany. Skarżący złożył oświadczenie w obecności adwokata z urzędu. Przyznał się do zarzucanego mu handlu narkotykami. Następnego dnia skarżący został ponownie przesłuchany w obecności adwokata własnego wyboru. Oświadczył, że początkowo był tylko użytkownikiem (ale nie sprzedawcą) narkotyków. W 2003 roku zdecydował zaprzestać używania narkotyków. W 2007 roku napotkał pewne trudności finansowe i w związku z tym zdecydował się sprzedać marihuanę, którą znalazł rosnącą dziko na przestrzeniach publicznych w Krajowie i wiosce w pobliżu miasta. Kilka razy zebrał marihuanę i sprzedał ją różnym kupującym. Przyznał również do sprzedaży haszyszu, który uzyskał od C.B.S., jednego ze swoich przyjaciół. Sprzedał również tabletki ecstasy, które uzyskał od N.F., dziewczyny, którą poznał w maju 2007 roku w kurorcie wypoczynkowym. Powiedziała mu, że kupiła tabletki ecstasy, gdy mieszkała w Hiszpanii i że przed powrotem do domu wysłała paczkę zawierającą tabletki ecstasy na swój adres domowy. Spotykali się ponownie kilka razy po wakacjach i poinformowała go, że może uzyskać więcej tabletek ecstasy od swojego brata, który mieszkał za granicą.\n\nPięciu współoskarżonych (którzy mieli być członkami tej samej sieci handlarzy narkotyków) zostało zatrzymanych przez policję tego samego dnia. Wystawiono nakazy aresztowania ich imieniem i zarządzono ich tymczasowe aresztowanie na trzydzieści dni w dniu 18 października 2007 roku przez Sąd Okręgowy w Dolj. 12 września 2007 roku prokuratura przy Sądzie Najwyższym Kasacyjnym i Sprawiedliwości wydała akt oskarżenia wymieniający skarżącego i pięciu współoskarżonych, a sprawa została zarejestrowana w Sądzie Okręgowym w Dolj. 17 października 2007 roku prowadzący prokurator zdecydował o połączeniu akt skarżącego z inną sprawą karną dotyczącą innych przestępstw związanych z handlem narkotykami, których miał się dopuścić jeden ze współoskarżonych skarżącego. W tej sprawie upoważniono do działania innego agenta pod przykryciem i jego współpracownika.\n\nSkarżący ponownie złożył zeznania 5 marca 2008 roku przed Sądem Okręgowym w Dolj. Częściowo utrzymał zeznania, które złożył wcześniej, podczas śledztwa karnego. Twierdził, że marihuana, którą zebrał z przestrzeni publicznej znajdującej się w pobliżu stadionu w Krajowie, była na jego własny użytek, a nie na sprzedaż. Oświadczył również, że nie sprzedawał narkotyków nikomu innemu poza agentem pod przykryciem. 14 maja 2008 roku sąd okręgowy wysłuchał zeznań agenta pod przykryciem w obecności skarżącego, który był asystowany przez swojego adwokata. Agent pod przykryciem oświadczył, że został przedstawiony skarżącemu przez użytkownika narkotyków, który poinformował go, że skarżący próbował znaleźć kupców na haszysz i marihuanę. Oświadczył również, że to skarżący zaproponował, aby zaopatrzył go w dużą ilość tabletek ecstasy. W swoich ostatnich ustnych i pisemnych wnioskach adwokat skarżącego twierdził, że użycie agenta pod przykryciem było nielegalne.\n\nWyrokiem z 5 września 2008 roku Sąd Okręgowy w Dolj uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami na podstawie art. 2 ustawy nr 143/2000 i skazał go na pięć lat więzienia. Przy ustalaniu wymiaru kary sąd – powołując się na art. 74 lit. a) i c) oraz art. 76 rumuńskiego kodeksu karnego – wziął pod uwagę jako okoliczności łagodzące dobre zachowanie skarżącego przed i po popełnieniu przestępstwa. Sąd oparł swoje ustalenia na (i) zeznaniach współoskarżonych, agenta pod przykryciem i świadków, (ii) transkrypcjach nagranych rozmów telefonicznych oraz (iii) raportach technicznych i przeszukań. Uznał, że argument obrony skarżącego – zgodnie z którym działał on na podburzenie agenta pod przykryciem – nie był uzasadniony, ponieważ agent pod przykryciem nie zmusił skarżącego do sprzedaży mu narkotyków. Tylko kilka razy dzwonił do skarżącego i prosił go o sprzedaż różnych narkotyków. Co więcej, argument obrony był sprzeczny z zeznaniami złożonymi przez skarżącego podczas śledztwa karnego oraz przez C.B.S., jednego ze współoskarżonych. W związku z tym sąd stwierdził, że użycie agenta pod przykryciem w tej sprawie było legalne. Sąd zauważył również rozległą działalność przestępczą prowadzoną przez współoskarżonych skarżącego, w tym C.B.S. (który dostarczył większość narkotyków, które skarżący sprzedał agentowi pod przykryciem) i wymierzył im kary pozbawienia wolności. Zauważył również, że organy śledcze ustaliły, że marihuana sprzedawana przez współoskarżonych została zebrana z parku znajdującego się w Krajowie i że była uprawiana przez C.B.S. Co więcej, C.B.S. został przyłapany na gorącym uczynku ze 102 tabletkami ecstasy podczas odbierania paczki otrzymanej pocztą.\n\nSkarżący odwołał się, skarżąc się, między innymi, że agent pod przykryciem przekroczył legalne granice śledztwa, wpływając na niego i podżegając go do sprzedaży narkotyków. Twierdził również, że był jedynie użytkownikiem narkotyków, a nie handlarzem. 19 listopada 2008 roku Sąd Apelacyjny w Krajowie uwzględnił apelację skarżącego i częściowo uchylił wyrok sądu pierwszej instancji. Zmniejszył wyrok skarżącego do czterech lat więzienia w zawieszeniu i objął go dozorem. Sąd apelacyjny podtrzymał uzasadnienie sądu niższej instancji w oddaleniu zarzutu prowokacji. Prokuratura i wszyscy oskarżeni, w tym skarżący, wnieśli skargi kasacyjne. Skarżący twierdził, że – jak wynika to z transkrypcji nagranych rozmów telefonicznych – wszystkie transakcje narkotykowe odbyły się z inicjatywy agenta pod przykryciem. Argumentował, że przed 19 lipca 2007 roku, kiedy został zwrócony się do niego przez niego (patrz punkt 10 powyżej), nie był znany jako handlarz narkotyków. Twierdził również, że mimo że był pod nadzorem policji między lipcem a listopadem 2007 roku, nie zidentyfikowano żadnego kupca innego niż agent pod przykryciem.\n\nSąd Najwyższy Kasacyjny i Sprawiedliwości uwzględnił apelację prokuratury i oddalił apelację skarżącego. Uchylił decyzję z 19 listopada 2008 roku (patrz punkt 28 powyżej) i podtrzymał wyrok z 5 września 2008 roku (patrz punkt 24 powyżej). Sąd ostatniej instancji odniósł się do wszystkich argumentów przedstawionych przez skarżącego i jego adwokata, w tym do kwestii bycia podżeganym przez agenta prowokatora. Uznał zarzut prowokacji za bezzasadny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188992", "text": "Skarżąca urodziła się w 1979 roku i mieszka w Sofii. Dziadek skarżącej był właścicielem części nieruchomości. W 1997 roku darował swoją część kuzynom skarżącej. Dziadek skarżącej zmarł 16 stycznia 2003 r. 13 lutego 2004 r. skarżąca wytoczyła powództwo na podstawie art. 30 ustawy o spadku z 1949 r. przed Sądem Rejonowym w Sofii. Twierdziła, że darując w 1997 r. swoją część nieruchomości, jej dziadek naruszył jej prawo do „zachowku” w jego spadku, z uwagi na to, że przedmiotowa nieruchomość stanowiła całość jego majątku. W wyroku z 2 marca 2005 r. sąd uwzględnił jej powództwo, zmniejszając część spadku darowaną kuzynom skarżącej i przywracając „zachowek” skarżącej w spadku po jej dziadku. Wskutek apelacji drugiej strony, 20 września 2007 r. Sąd Miejski w Sofii uchylił wyrok sądu pierwszej instancji i oddalił powództwo skarżącej o przywrócenie jej „zachowku” w spadku po jej dziadku. W szczególności, powołując się na Uchwałę Interpretacyjną nr 1 z 4 lutego 2005 r. Sądu Najwyższego Kasacyjnego („SNK”), sąd uznał, że skarżąca nie spełniła wymogów ustawowych do dochodzenia swojego zachowku. Sąd uznał, że skoro jej kuzyni, którym darowano nieruchomość, nie mogą być uznani za „spadkobierców ustawowych”, skarżąca powinna była dochodzić zachowku w drodze „spisu inwentarza”. Wskutek skargi kasacyjnej wniesionej przez skarżącą, 24 marca 2009 r. SNK w prawomocnym orzeczeniu w pełni podtrzymał ustalenia Sądu Miejskiego w Sofii.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188988", "text": "Skarżąca urodziła się w 1988 roku i mieszka w Moskwie. Tło faktyczne dotyczące planowania, przebiegu i rozpędzenia demonstracji na placu Bołotnym zostało szczegółowo opisane w sprawie Frumkin przeciwko Rosji (nr 74568/12, §§ 7–65, 5 stycznia 2016 r.) oraz Jarosław Biełousow przeciwko Rosji (nr 2653/13 i 60980/14, §§ 7–33, 4 października 2016 r.). Poniżej przedstawiono stanowiska stron dotyczące okoliczności mających bezpośredni związek z niniejszą sprawą. 6 maja 2012 r. w centrum Moskwy odbyła się demonstracja publiczna pod hasłem „Marsz Milionów”, zorganizowana w proteście przeciwko domniemanym sfałszowanym wyborom prezydenckim. Wydarzenie zostało zatwierdzone przez władze miasta w formie marszu, po którym miało nastąpić zebranie na placu Bołotnym, które miało zakończyć się o godzinie 19.30. Marsz przebiegał spokojnie i bez zakłóceń, jednak gdy uczestnicy dotarli na plac Bołotny, okazało się, że bariery ustawione przez policję zwęziły wejście na miejsce zebrania, co – jak twierdzono – ograniczyło przestrzeń wyznaczoną na zgromadzenie. Aby kontrolować tłum, kordon policyjny zmusił protestujących do pozostania wewnątrz barier. Doszło do licznych starć między policją a protestującymi. O godzinie 17.30 policja zarządziła przedwczesne zakończenie zebrania i zaczęła rozpraszać uczestników. Usunięcie protestujących z placu zajęło im około dwóch godzin. Skarżąca wzięła udział w demonstracji 6 maja 2012 r. na placu Bołotnym. Została zatrzymana na miejscu wydarzenia i przewieziona na komisariat, gdzie postawiono jej zarzut popełnienia wykroczenia administracyjnego. Po spędzeniu nocy w areszcie skarżąca została zwolniona; 8 maja 2012 r. została uznana za winną stawianych jej zarzutów, ale zwolniona z odpowiedzialności administracyjnej. Zdaniem skarżącej, 6 maja 2012 r. wzięła udział w demonstracji na placu Bołotnym. Zachowywała się spokojnie i nie brała udziału w żadnych aktach przemocy przed zatrzymaniem. O godzinie 18.00 została zatrzymana przez policję, a około godziny 21.00 przewieziono ją do rejonowego komisariatu policji Taganskiy w Moskwie. Zdaniem Rządu skarżąca została zatrzymana o godzinie 18.00 na placu Bołotnym, ponieważ brała udział w przełamywaniu kordonu policyjnego. O godzinie 19.20 została przewieziona do rejonowego komisariatu policji Taganskiy, co zostało również odnotowane w protokole jej przewiezienia na komisariat w celu sporządzenia dokumentacji administracyjnej. Została zwolniona 7 maja 2012 r. Protokół zatrzymania administracyjnego wskazywał, że skarżąca została zatrzymana o godzinie 20.45 na komisariacie. Nie zawierał wzmianki o dacie ani godzinie jej zwolnienia. Wskazywał, że skarżąca nie prosiła o powiadomienie nikogo o jej zatrzymaniu. Podpisała zobowiązanie, że stawi się w sądzie, jeśli tak zarządzi sędzia. Następnie dyżurny funkcjonariusz sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym na podstawie raportów i wyjaśnień G.S. i M.S., funkcjonariuszy policji, którzy zatrzymali skarżącą. Raporty i notatki zostały sporządzone przy użyciu identycznego wzoru i nie zawierały żadnych informacji indywidualnych, z wyjątkiem danych osobowych funkcjonariuszy policji i nazwiska skarżącej. Skarżącej zarzucono nieposłuszeństwo wobec prawnych rozkazów policji, co stanowi wykroczenie zgodnie z art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych. Protokół o wykroczeniu administracyjnym powtórzył treść raportów i notatek funkcjonariuszy policji, stwierdzając następujące rzeczy: „... [skarżąca], działając w grupie 1500 obywateli, wzięła udział w autoryzowanym zebraniu ... podczas wydarzenia [skarżąca] dopuściła się naruszenia zasad organizowania wydarzeń publicznych, [mianowicie] przełamała kordon policyjny ... tym samym uniemożliwiając funkcjonariuszom policji pełnienie ich służbowych obowiązków, wbrew art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych”. Zdaniem skarżącej, na komisariacie nie pozwolono jej na wykonanie telefonu, mimo jej naczelnych próśb. Powiedziała policji, że jest matką piętnastomiesięcznego dziecka pozostawionego w domu z opiekunką i poprosiła o powiadomienie jej rodziny o zatrzymaniu, ale również odmówiono. Jej paszport nie zawierał informacji o jej dziecku. Na komisariacie została umieszczona w małej, przepełnionej celi bez urządzeń sanitarnych, miejsca do spania ani pościeli. Nie miała dostępu do wody pitnej i nie otrzymała żadnego jedzenia. Akta sprawy administracyjnej zawierały również wyjaśnienia złożone przez skarżącą. Oświadczyła, że podczas demonstracji znalazła się przypadkowo w środku tłumu, który pociągnął ją w stronę funkcjonariuszy policji. W pewnym momencie została zatrzymana i przewieziona na komisariat, mimo że nie wykrzykiwała żadnych haseł. Około godziny 18.00, 7 maja 2012 r., skarżąca stanęła przed sędzią pokoju. Jej sprawa nie mogła jednak zostać rozpoznana tego dnia i została zabrana z powrotem na komisariat. Zdaniem skarżącej, została zwolniona około godziny 22.00 tego dnia. Podpisała zobowiązanie, że stawi się na rozprawie w sprawie administracyjnej. 8 maja 2012 r. Sędzia Pokoju okręgu nr 100 rejonu Jakimanka rozpoznał zarzuty przeciwko skarżącej. Na podstawie raportów i wyjaśnień funkcjonariuszy policji oraz protokołów przewozu i zatrzymania administracyjnego sąd ustalił, że skarżąca popełniła wykroczenie administracyjne przewidziane w art. 19.3 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, opisane w protokole o wykroczeniu administracyjnym. Skarżąca powtórzyła oświadczenia, których złożyła w wyjaśnieniach, ale zostały one oddalone. Sąd zdecydował jednak o zwolnieniu jej od odpowiedzialności administracyjnej z uwagi na to, że jej czyn nie pociągnął za sobą poważnych konsekwencji oraz że miała dziecko urodzone w 2011 r. Sędzia Pokoju udzielił jej upomnienia. Nie odwołała się od wyroku. 26 lipca 2012 r. skarżąca złożyła skargę na podstawie rozdziału 25 Kodeksu Postępowania Cywilnego do Sądu Rejonowego Dorogomiłowskiego w Moskwie dotyczącą jej domniemanego arbitralnego zatrzymania 6 maja 2012 r. i zatrzymania do 7 maja 2012 r., rozwiązania wiecu na placu Bołotnym oraz warunków jej zatrzymania na komisariacie. 3 września 2012 r. sąd odmówił rozpoznania skargi, uznając, że zaskarżone czynności policji były przedmiotem postępowania administracyjnego i nie mogły być zaskarżone oddzielnie. Nie rozpoznał skargi dotyczącej warunków zatrzymania. 20 maja 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie uchylił część decyzji z 3 września 2012 r. dotyczącą odmowy rozpoznania skargi na warunki zatrzymania i utrzymał w mocy pozostałą część. 23 października 2013 r. Sąd Rejonowy Dorogomiłowski oddalił skargę skarżącej na warunki jej zatrzymania na komisariacie jako bezzasadną. 28 lutego 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał ten wyrok w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188359", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku i mieszka w Juodšiliai w regionie wileńskim. W 1991 roku matka skarżącego złożyła wniosek o przywrócenie jej praw własności do gruntu, który został upaństwowiony przez reżim sowiecki. 27 września 2001 r. Administracja Powiatu Wileńskiego (dalej „APW”) przywróciła prawa własności matki skarżącego, dając jej działkę o powierzchni sześciu hektarów w Pagiriai, obszarze w gminie miejskiej Wilno. Ponieważ matka skarżącego zmarła w 1995 roku, skarżącemu wydano 13 marca 2003 r. zaświadczenie o dziedziczeniu dotyczące tej działki. 4 grudnia 2008 r. prokurator regionu wileńskiego (dalej „prokurator”) wniósł pozew do Sądu Okręgowego w Wilnie, domagając się unieważnienia praw własności matki skarżącego do sześciu hektarów przyznanych jej. Prokurator podał, że zgodnie z danymi dostarczonymi przez Państwową Służbę Zarządzania Lasami, 5,59 hektara działki było pokryte lasem. Ponieważ ten las znajdował się w mieście, był uważany za las o znaczeniu krajowym i dlatego mógł być własnością tylko Państwa (zob. odpowiednie prawo wewnętrzne przytoczone w sprawie Beinarovič i inni przeciwko Litwie, nr 70520/10 i 2 inne, §§ 86-89, 12 czerwca 2018 r.). W związku z okolicznościami decyzja APW musiała zostać uznana za niezgodną z prawem, a jej skutki unieważnione. Prokurator wnosił o to, aby po unieważnieniu praw własności matki skarżącego do działki, unieważniono również prawa własności skarżącego do niej. Skarżący i APW kwestionowali roszczenia prokuratora. Jednakże 15 września 2009 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uwzględnił powództwo prokuratora i unieważnił decyzję APW o przywróceniu praw własności matki skarżącego do sześciu hektarów gruntu, a także prawa własności skarżącego do tego gruntu. Skarżący i APW złożyli apelacje od tej decyzji, argumentując, że przywrócenie praw własności matki skarżącego było zgodne z odpowiednimi przepisami prawa. Skarżący podniósł również, że jest pozbawiany swojej własności bez jakiegokolwiek odszkodowania. Jednakże 1 czerwca 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelacje i utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji w całości. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, argumentując, że sądy niższej instancji błędnie uznały, że las na jego gruncie stanowi las miejski, ale 25 stycznia 2011 r. została ona oddalona przez Sąd Najwyższy. 23 lutego 2012 r. skarżący otrzymał list od Krajowej Służby Ziemi (instytucji, która przejęła odpowiednie funkcje APW po reformie administracyjnej – dalej „KSZ”), potwierdzający, że jego matka zachowała prawo do przywrócenia jej praw własności do sześciu hektarów gruntu. Stwierdzono w nim, że nie ma już wolnej ziemi w Pagiriai i poproszono skarżącego o poinformowanie władz o jego wyborze jednej z form restytucji przewidzianych przez prawo wewnętrzne (tamże, § 92). Nie jest jasne, czy odpowiedział na ten list. 24 lipca 2012 r. skarżący otrzymał kolejny list od KSZ, w którym stwierdzono, że istnieje możliwość otrzymania przez skarżącego działki pod budowę domu jednorodzinnego w obszarze miasta Wilna, ale ponieważ 4 806 innych kandydatów czekało na otrzymanie działek w tym obszarze, proces restytucji potrwa długo. Poproszono skarżącego o rozważenie alternatywnej formy restytucji, takiej jak działka na obszarze wiejskim, działka pod budowę domu jednorodzinnego w innym mieście lub odszkodowanie pieniężne (tamże, § 92). Został również poinformowany, że w Pagiriai może być jakaś wolna ziemia, więc jeśli będzie chciał otrzymać działkę w tym obszarze, jego wniosek zostanie rozpatrzony podczas przygotowywania planu zagospodarowania terenu. 21 sierpnia 2012 r. skarżący wysłał list do KSZ. Podniósł, że unieważnienie jego praw własności do sześciu hektarów gruntu wyrządziło mu szkodę majątkową w wysokości 251 217 litów litewskich (LTL – około 72 760 euro (EUR)), zgodnie z wyceną wartości gruntu przeprowadzoną w maju 2012 r. Zdaniem skarżącego umieszczenie na liście z 4 806 innymi kandydatami i zmuszanie do czekania przez nieokreślony czas na restytucję było nieakceptowalne. Poprosił o przyznanie mu działki pod budowę domu jednorodzinnego w Wilnie w trybie priorytetowym, a jeśli to nie byłoby możliwe, o poinformowanie go, ile działek jest dostępnych w Wilnie i kiedy mógłby spodziewać się otrzymania jednej. Jeśli nie mógłby otrzymać takiej działki, chciałby otrzymać odszkodowanie w wysokości 251 217 LTL. Skarżący oświadczył również, że będzie w stanie zdecydować, czy chce otrzymać działkę w Pagiriai, dopiero po przedstawieniu mu planu konkretnej działki. Oświadczył, że nie chce wybierać żadnej innej formy restytucji. 7 października 2013 r. KSZ zatwierdziła listę kandydatów do otrzymania działek w kilku obszarach wokół Wilna, w tym w Pagiriai. Matka skarżącego została umieszczona na tej liście jako kandydatka do otrzymania sześciu hektarów gruntu. 22 października 2013 r. KSZ zorganizowała spotkanie, na którym oferowano kandydatom działki w odpowiednich obszarach, a skarżący wziął udział w tym spotkaniu. Zgodnie z protokołem spotkania, zatwierdzonym przez KSZ, oświadczył, że kwestia przywrócenia jego praw własności jest rozpatrywana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, że jest niezadowolony z dostępnej wolnej ziemi i że odmówił wyboru jakichkolwiek działek (žemės sklypų nesirinko). 22 kwietnia 2016 r. KSZ zorganizowała kolejne spotkanie, w którym wziął udział skarżący. Zgodnie z protokołem spotkania, zatwierdzonym przez KSZ i podpisanym przez skarżącego, poprosił o pokazanie mu działek, które mu zaoferowano, w ich lokalizacji, a nie tylko na planie. Oświadczył, że złożył wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i chciałby otrzymać jego decyzję – dopiero wtedy „zdecyduje, co zrobić ze swoją ziemią”. Skarżący przeanalizował plan gruntu, ale nie podjął żadnych decyzji w odniesieniu do dostępnych działek (jokių sprendimų nepriėmė), oświadczając, że będzie „szukał rozwiązań w organizacjach wyższej instancji”. Na kolejnym spotkaniu, które odbyło się 17 maja 2016 r., skarżący oświadczył, że widział oferowane mu działki, ale nie można ich było wykorzystać zgodnie z ich przeznaczeniem z powodu ich nierównego terenu oraz obecności linii elektrycznych i innych instalacji na nich. Dlatego „nie widzi możliwości wyboru żadnych działek” (žemės sklypų pasirinkimo galimybių nemato). Skarżący dodał również, że działka, która mu zabrano, była duża i dobrej jakości, oraz że woli „czekać na decyzje wyższej instancji”. 9 października 2017 r. KSZ zatwierdziła listę kandydatów do otrzymania działek w kilku obszarach wokół Wilna, w tym w Pagiriai. Matka skarżącego została umieszczona na tej liście jako kandydatka do otrzymania sześciu hektarów gruntu. 25 października 2017 r. KSZ zorganizowała spotkanie dla kandydatów, w którym wziął udział skarżący. Zgodnie z protokołem spotkania, zatwierdzonym przez KSZ i podpisanym przez skarżącego, był niezadowolony z wielkości i lokalizacji działek, które mu zaoferowano. Ponownie oświadczył, że złożył wniosek do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i chciałby otrzymać decyzję tego Trybunału – dopiero wtedy zdecyduje „co zrobić z ziemią, która mu nie została zwrócona”. Odmówił podjęcia jakichkolwiek decyzji podczas spotkania (susirinkimo metu jokių sprendimų nepriėmė) z powodu tego, że „czeka na odpowiedź od kompetentnej instytucji”. 24 listopada 2017 r. KSZ zorganizowała jeszcze jedno spotkanie kandydatów do otrzymania działek we wspomnianych obszarach, a skarżący wziął udział w tym spotkaniu. Zgodnie z protokołem spotkania, zatwierdzonym przez KSZ i podpisanym przez skarżącego, ponownie odmówił podjęcia jakichkolwiek decyzji (susirinkimo metu jokių sprendimų nepriėmė) i powtórzył, że czeka na odpowiedź od Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Na dzień dostarczenia Trybunałowi najnowszych informacji (13 lutego 2018 r.) prawa własności skarżącego do sześciu hektarów gruntu nadal nie zostały przywrócone.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188400", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Rustavi. 6 maja 2007 roku wszczęto śledztwo w sprawie zabójstwa. 24 maja 2007 roku przeprowadzono rozpoznanie. Świadek zdarzenia rozpoznał syna skarżącej, G.T., jako sprawcę. Ten ostatni został aresztowany i tymczasowo osadzony w więzieniu nr 5 w Tbilisi. 18 lutego 2008 roku G.T. został uznany winnym zabójstwa i skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności. 23 czerwca 2008 roku sąd odwoławczy utrzymał wyrok i orzeczoną karę w mocy. 28 stycznia 2009 roku kasacja wniesiona przez G.T. została odrzucona jako oczywiście bezzasadna. W okresie od 24 maja 2007 roku do 7 lipca 2008 roku G.T. był przetrzymywany w więzieniu nr 5 w Tbilisi oraz więzieniu nr 8 w Gldani. G.T. nie zgłaszał żadnych dolegliwości medycznych podczas pobytu w tych placówkach, ani skarżąca nie twierdziła inaczej. 7 lipca 2008 roku G.T. został umieszczony w więzieniu nr 2 w Rustavi. 1 grudnia 2008 roku G.T. skarżył się na złe samopoczucie. Został zbadany przez lekarza dyżurnego, który podejrzewał gruźlicę. 8 grudnia 2008 roku w laboratorium Narodowego Centrum Gruźlicy i Chorób Płuc przeprowadzono badanie plwociny. 17 grudnia 2008 roku badanie plwociny wykazało obecność bakterii gruźlicy i zlecono badanie wrażliwości na leki pierwszego rzutu stosowane w leczeniu gruźlicy („pierwsze badanie wrażliwości”). Tego samego dnia lekarz z więzienia nr 2 w Rustavi zdiagnozował u G.T. gruźlicę i zalecił jego przeniesienie do placówki specjalistycznej. 21 grudnia 2008 roku G.T. został umieszczony w oddziale medycznym więzienia nr 2 w Rustavi i objęty programem DOTS (krótkotrwałe leczenie bezpośrednio obserwowane), będącym strategią wykrywania i leczenia gruźlicy zalecaną przez Światową Organizację Zdrowia. Zaczął przyjmować konwencjonalne leki przeciwgruźlicze pierwszego rzutu w oczekiwaniu na wyniki pierwszego badania wrażliwości. Wspomniany program funkcjonował w więzieniu nr 2 w Rustavi w okresie od 21 grudnia 2008 roku do 29 stycznia 2009 roku. 21 stycznia 2009 roku lekarz zapisał w dokumentacji medycznej G.T., że jego stan zdrowia pozostaje poważny mimo leczenia, i zalecił przeniesienie go do specjalistycznej placówki medycznej. 29 stycznia 2009 roku G.T. został umieszczony w placówce w Ksani dla więźniów z gruźlicą. Wpis medyczny z tej daty określa jego gruźlicę jako „oporną na wiele leków”, a ogólny stan opisuje jako „ciężki”. G.T. kontynuował leczenie w ramach programu DOTS. 24 lutego 2009 roku wyniki pierwszego badania wrażliwości wykazały, że G.T. jest oporny na leki pierwszego rzutu stosowane w leczeniu gruźlicy. W związku z tym zlecono drugie badanie wrażliwości na leki drugiego rzutu stosowane w leczeniu gruźlicy opornej na wiele leków („drugie badanie wrażliwości”). 26 lutego 2009 roku G.T. został przeniesiony do szpitala więziennego ze względu na dalsze pogorszenie się jego stanu zdrowia. Dokumentacja medyczna dotycząca jego pobytu w tej placówce wskazuje, że cierpiał na kacheksję, a od początku marca 2009 roku skarżył się, że nie jest w stanie chodzić. Kontynuował wcześniej przepisane leczenie przeciwgruźlicze lekami pierwszego rzutu w oczekiwaniu na wyniki drugiego badania wrażliwości. 10 kwietnia 2009 roku szpital więzienny otrzymał wyniki drugiego badania wrażliwości, które wykazały, że choroba reaguje na wszystkie leki drugiego rzutu oprócz jednego. 24 kwietnia 2009 roku podjęto decyzję o objęciu G.T. programem DOTS+ do leczenia gruźlicy opornej na wiele leków. 4 maja 2009 roku G.T. rozpoczął przepisane leczenie. 19 maja 2009 roku G.T. zmarł na skutek masywnego krwotoku płucnego. 19 maja 2009 roku Departament Śledczy Ministerstwa Więziennictwa wszczął wstępne śledztwo w sprawie zabójstwa z premedytacją. Tego samego dnia przeprowadzono sekcję zwłok w celu ustalenia dokładnej przyczyny śmierci G.T., która potwierdziła, że zmarł na skutek masywnego krwotoku płucnego, śmiertelnego powikłania choroby. Organy śledcze przesłuchały głównego lekarza więzienia nr 2 w Rustavi, lekarza z placówki w Ksani dla więźniów z gruźlicą oraz lekarza ze szpitala więziennego. Oświadczyli oni, że leczenie G.T. w ramach programu DOTS było odpowiednie. 13 października 2009 roku prowadzący śledztwo odmówił przyznania skarżącej statusu pokrzywdzonego. Stwierdził, że nie popełniono przestępstwa, ponieważ G.T. zmarł na skutek naturalnego powikłania gruźlicy. Skarżąca odwołała się. 19 listopada 2009 roku prokurator z Głównej Prokuratury nadzorujący śledztwa prowadzone przez Departament Śledczy Ministerstwa Więziennictwa przekazał odwołanie skarżącej od odmowy przyznania jej statusu pokrzywdzonego dyrektorowi tego departamentu „w celu odpowiedniego rozpatrzenia”. 22 lutego 2010 roku skarżącej przyznano status pokrzywdzonego. Niedatowany dokument podpisany przez prokuratora instruował śledczego, aby przesłuchał ekspertów z Narodowego Centrum Gruźlicy i Chorób Płuc oraz uzyskał dokumentację dotyczącą stanu zdrowia G.T. 5 lutego 2010 roku przesłuchano również dwóch ekspertów z Narodowego Centrum Gruźlicy i Chorób Płuc. Potwierdzili oni, że leczenie G.T. w ramach programu DOTS było odpowiednie. Jeśli chodzi o objęcie go programem DOTS+, jeden z ekspertów zauważył, że dopiero w lutym i kwietniu 2009 roku leczenie gruźlicy opornej na wiele leków stało się możliwe odpowiednio w placówce w Ksani i w szpitalu więziennym. W nieokreślonym dniu śledczy przesłał dokumentację medyczną G.T. do Agencji Regulacji Działalności Medycznej w celu oceny. Raport sporządzony 21 maja 2010 roku stwierdził, że masywny krwotok płucny jest możliwym śmiertelnym powikłaniem gruźlicy. Zauważono w nim, że objęcie G.T. programem DOTS, a później programem DOTS+, było zgodne z krajowymi standardami leczenia gruźlicy. 4 czerwca 2010 roku wstępne śledztwo zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa. Śledczy powołał się na dowody medycyny sądowej, aby stwierdzić, że G.T. zmarł na skutek naturalnego powikłania gruźlicy, a także na zeznania świadków potwierdzające, że jego leczenie było odpowiednie. 22 lipca 2010 roku Sąd Miejski w Tbilisi uwzględnił wniosek skarżącej i nakazał wznowienie śledztwa w celu przesłuchania siostry G.T. Siostra rzekomo spotkała się z lekarzem w więzieniu nr 2 w Rustavi przed oficjalnym postawieniem diagnozy G.T. i przekazała mu silne leki przeznaczone dla jej brata na podstawie niepodpisanego i niedatowanego recepta. Ten lekarz nie został zidentyfikowany ani przesłuchany. W nieokreślonym dniu śledztwo zostało wznowione. Zostało ponownie umorzone 15 października 2010 roku po przesłuchaniu siostry G.T. i przeprowadzeniu badania sądowego niepodpisanego i niedatowanego recepta w celu ustalenia, czy jego autorem był rzeczywiście jeden z lekarzy więzienia nr 2 w Rustavi. Ponieważ pismo zbadane w ekspertyzie nie przypominało pisma żadnego z lekarzy w wymienionym więzieniu, śledczy uznał, że zarzuty siostry G.T. były oczywiście bezzasadne. Odpowiednie materiały krajowe i międzynarodowe dotyczące problemu gruźlicy w więzieniach gruzińskich w danym czasie, leczenia gruźlicy opornej na wiele leków w więzieniach gruzińskich w danym czasie oraz Wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia dotyczące leczenia gruźlicy lekoopornej zostały podsumowane przez Trybunał w sprawie Makharadze i Sikharulidze przeciwko Gruzji (nr 35254/07, §§ 44‑48, 22 listopada 2011 r.). W danym czasie zarządzanie więzieniami, w tym świadczenie opieki medycznej więźniom, było odpowiedzialnością Departamentu Więziennictwa Ministerstwa Więziennictwa (zob. Zarządzenie nr 60 Ministra Więziennictwa zatwierdzające Regulamin Departamentu Więziennictwa z 24 lutego 2009 r.). Departament Więziennictwa i Departament Śledczy były podporządkowane Ministrowi Więziennictwa (zob. cytowane powyżej Zarządzenie nr 60 oraz Zarządzenie nr 152 Ministra Więziennictwa zatwierdzające Regulamin Departamentu Śledczego z 16 kwietnia 2009 r.).", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188275", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1963, 1960 i 1959 roku. Pierwszy wnioskodawca mieszka w Balzan, drugi w Naxxar, a trzeci w Sliema. Wnioskodawcy są właścicielami mieszkania nr 3 przy ulicy Melita 94 w Valletcie. Mieszkanie to zostało odziedziczone przez wnioskodawców po ich ojcu, który zmarł we wrześniu 2006 roku. Początkowo mieszkanie należało do zmarłego ojca wnioskodawców i jego braci. 4 sierpnia 1981 r. zmarły ojciec wnioskodawców i jego bracia zawarli umowę nadającą małżeństwu S. czasowe użytkowanie wieczyste na okres siedemnastu lat. Siedemnastoletnie czasowe użytkowanie wieczyste miało rozpocząć się 12 sierpnia 1981 r., a ustanowiony czynsz dzierżawny wynosił 120 lir maltańskich (MTL) (około 280 euro (EUR)) rocznie. W 1988 r. jeden ze współwłaścicieli podjął kroki prawne w celu odzyskania zaległego czynszu dzierżawnego za jedenaście lat oraz eksmisji małżeństwa S. Wyrokiem Sądu Apelacyjnego (właściwego w sprawach cywilnych) z 27 maja 1992 r. nakazano małżeństwu S. zapłatę zaległości; sąd nie zarządził jednak ich eksmisji. Zdaniem wnioskodawców, w 1992 r. ich zmarły ojciec prowadził negocjacje z małżeństwem S. w celu zawarcia nowej umowy najmu i podniesienia czynszu. Małżeństwo S. nie zaakceptowało warunków nowego najmu i nie zapłaciło zaległych należności. 17 października 1994 r. rodzeństwo podpisało akt podziału, a przedmiotowe mieszkanie zostało w całości przyznane zmarłemu ojcu wnioskodawców. 11 sierpnia 1998 r. czasowe użytkowanie wieczyste dobiegło końca. Mimo to małżeństwo S. nadal zajmowało mieszkanie z tytułu najmu, ponieważ prawo (art. 12 ust. 2 lit. b) i) Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji) zmienionego Ustawą XXII z 1979 r. – patrz poniższe odpowiednie prawo wewnętrzne) przewidywało przekształcenie czasowego użytkowania wieczystego w najm, niezależnie od zgody właścicieli. W rezultacie małżeństwo S. mogło w praktyce przebywać w lokalach wnioskodawców przez czas nieokreślony. Ustalony wówczas czynsz, obliczony zgodnie z prawem, wynosił 170,70 MTL (około 397,62 EUR) rocznie i miał być weryfikowany co piętnaście lat (zgodnie z art. 12 i 13 Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji)). Następna weryfikacja czynszu była zaplanowana na 2013 r., a czynsz wyniósłby wtedy 568,06 EUR. Ani wnioskodawcy, ani ich zmarły ojciec nigdy nie zaakceptowali żadnego czynszu zapłaconego przez małżeństwo S. z następujących powodów: należny czynsz obliczony zgodnie z prawem był znacznie niższy od wartości rynkowej najmu mieszkania; kwestionowane prawo (art. 12 Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji)) naruszało ich prawa określone w art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji; warunki narzucone przez art. 12 Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji) były nieproporcjonalne i nie służyły legalnemu celowi; właściciele byli pozbawiani możliwości korzystania z własnej nieruchomości; oraz w lokalach dokonano zmian strukturalnych bez zgody zmarłego ojca wnioskodawców (lub któregokolwiek z jego braci). Zgodnie z raportem architekta powołanego przez jedną ze stron sporządzonym 25 stycznia 2011 r., wartość rynkowa mieszkania w tamtym czasie wynosiła 125 000 EUR.\n\nPostępowanie w sprawie konstytucyjnego zadośćuczynienia\n(a) Pierwsza instancja 18 października 2012 r. wnioskodawcy wszczęli postępowanie przed Sądem Cywilnym (Izba Pierwsza) w zakresie jego jurysdykcji konstytucyjnej. Zarzucili, że ich poprzednicy nie mieli innego wyjścia, jak zawrzeć umowę o czasowe użytkowanie wieczyste, aby zapobiec rekwizycji mieszkania, a gdy umowa ta została przekształcona w najem na czas nieokreślony na mocy prawa i wbrew ich woli, wnioskodawcy utracili nieruchomość na czas nieokreślony i nie mieli możliwości jej odzyskania. Wnioskodawcy argumentowali, że gdyby nie zmiana Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji) poprzez Ustawę XXII z 1979 r., czasowe użytkowanie wieczyste ich mieszkania po prostu zakończyłoby się i odzyskaliby nieruchomość. Jednakże, na skutek zmiany prawa (spowodowanej Ustawą XXII z 1979 r.), małżeństwo S. pozostało w nim, co uniemożliwiło wnioskodawcom odzyskanie posiadania ich mieszkania. Ponadto należny im czynsz, ustalony przez prawo, nie uderzał w sprawiedliwą równowagę między prawami właścicieli a prawami małżeństwa S. Argumentowali również, że potrzebują mieszkania na własny użytek. Wnioskodawcy wnioskowali o przyznanie im przez sąd odpowiedniego odszkodowania za poniesione szkody. 29 stycznia 2014 r. Sąd Cywilny (Izba Pierwsza), działając w ramach swoich kompetencji konstytucyjnych, oddalił powództwo wnioskodawców, odrzucił ich roszczenia i nakazał im pokrycie kosztów postępowania. Powołując się na sprawę Zammit przeciwko Malcie (nr 16766/90, decyzja Komisji z 12 stycznia 1991 r., Decisions and Reports 68), sąd stwierdził, że interwencja państwa w sprawy społeczno-gospodarcze, takie jak mieszkalnictwo, jest często niezbędna dla zapewnienia sprawiedliwości społecznej i dobra publicznego. W tej dziedzinie margines uznania dostępny dla ustawodawcy przy wdrażaniu polityki społecznej i gospodarczej był koniecznie szeroki, zarówno w odniesieniu do istnienia problemu o znaczeniu publicznym uzasadniającego środek kontroli, jak i do wyboru reguł wdrażania takiego środka. Uznając, że konieczne jest zachowanie równowagi między prawem właścicieli, państwa a osobą zajmującą mieszkanie, oraz że – zgodnie z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka – taka równowaga nie została zachowana w sprawie Amato Gauci przeciwko Malcie (nr 47045/06, 15 września 2009 r. w związku z przepisami dotyczącymi niniejszej sprawy), sąd zauważył, że ani Konwencja, ani Konstytucja nie ustanawiają absolutnego prawa własności. Sąd stwierdził, że art. 12 Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji) nie pozbawiał wnioskodawców ich własności, ale wpływał na możliwość korzystania z mieszkania przez wnioskodawców. Ponadto czynsz płatny na rzecz wnioskodawców nie odzwierciedlał wartości przedmiotowej nieruchomości – biegły sądowy ustalił, że wartość najmu mieszkania w 2014 r. wynosiła 3000 EUR rocznie, a wartość najmu mieszkania w 1998 r. wynosiła 2000 EUR rocznie. Jednakże, w ocenie sądu, wnioskodawcy nie mogli skutecznie twierdzić, że art. 12 Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji), zmieniony Ustawą XXII z 1979 r., naruszył ich prawa, skoro czasowe użytkowanie wieczyste zostało ustanowione w 1981 r., kiedy to zmiany w Rozporządzeniu o mieszkalnictwie (deregulacji) wprowadzone przez Ustawę XXII były już w mocy. W tamtym czasie konsekwencje prawa zmienionego Ustawą XXII były jasne i przewidywalne; mimo to wnioskodawcy nadal wybrali zawarcie takiej umowy i zrobili to dobrowolnie.\n(b) Apelacja 31 stycznia 2014 r. wnioskodawcy odwołali się od powyższego wyroku. 6 lutego 2015 r. Sąd Konstytucyjny oddalił apelację wnioskodawców i utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd Konstytucyjny nakazał wnioskodawcom pokrycie kosztów postępowania apelacyjnego. Uznał, że stopa inflacji została ustalona przez Głównego Statystyka Rządowego, zgodnie z wymogami art. 13 ust. 2 Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji). Nie mając dowodów na odmienne stanowisko, należało założyć, że ustalona stopa inflacji była poprawna i obiektywna. Obliczenie czynszu należnego za najm (po przekształceniu czasowego użytkowania wieczystego w najm) zależało nie tylko od stopy inflacji, ale także od czynszu dzierżawnego, który był płatny w czasie trwania czasowego użytkowania wieczystego. Tym samym czynsz był niski nie na skutek stopy inflacji, ale w wyniku czynszu dzierżawnego, ustalonego dobrowolnie przez poprzedników wnioskodawców, który był niższy niż powinien być w tamtym czasie. Sąd Konstytucyjny uznał, że płatny w czasie czasowego użytkowania wieczystego czynsz dzierżawny dla przedmiotowej nieruchomości powinien wynosić 1476,27 EUR rocznie (na podstawie indeksu inflacji za 1981 r., który wynosił 408,16, oraz w świetle faktu, że indeks inflacji za 1998 r. wynosił 580,61 – czas, w którym biegły sądowy oszacował wartość najmu mieszkania na ten rok na 2100 EUR), a nie 120 MTL (około 280 EUR), na co zgodziły się strony. Sąd Konstytucyjny zauważył, że w momencie zawierania umowy o czasowe użytkowanie wieczyste obecnych było dwóch architektów obok poprzedników wnioskodawców (wówczas właścicieli mieszkania). W związku z tym wnioskodawcy nie mogli twierdzić, że ich poprzednicy nie znali wartości mieszkania. Sąd Konstytucyjny doszedł więc do wniosku, że właściciele mieszkania (które zostało obecnie odziedziczone przez wnioskodawców) wiedzieli, że: i) godzą się na czynsz dzierżawny o względnie niskiej wysokości; ii) po zakończeniu czasowego użytkowania wieczystego zostanie ono przekształcone w najem, który może być dziedziczony i odnawiany (ponieważ art. 12 Rozporządzenia o mieszkalnictwie (deregulacji) zmieniony Ustawą XXII był już w mocy w momencie zawierania umowy o czasowe użytkowanie wieczyste); oraz iii) że wartość czynszu zostanie obliczona na podstawie płatnego czynszu dzierżawnego, proporcjonalnie do wzrostu poziomu życia. W konsekwencji byli świadomi, że czynsz pozostanie względnie niski, podobnie jak czynsz dzierżawny. Sąd Konstytucyjny stwierdził również, że potrzeba wnioskodawców co do mieszkania, a mianowicie umieszczenia w nim ich matki, która sama mieszkała w wynajętym mieszkaniu opłacanym przez wnioskodawców (za 400 EUR miesięcznie), nie była dobrym powodem do odzyskania nieruchomości. Na koniec Sąd Konstytucyjny nie zaprzeczył, że poprzednikom wnioskodawców groziła możliwość rekwizycji mieszkania, ponieważ mieszkanie było puste (a puste nieruchomości mogły być zarekwirowane). Jednakże zawarcie umowy o czasowe użytkowanie wieczyste nie było jedynym wyborem, jaki mieli: poprzednicy wnioskodawcy mogli sprzedać mieszkanie lub wynająć je w celach komercyjnych. Ponadto Sąd Konstytucyjny argumentował, że właściciele mogli żądać wyższego czynszu dzierżawnego. Mimo to tego nie zrobili i dobrowolnie weszli w stosunek umowny, w pełni świadomi konsekwencji, które nastąpią.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189147", "text": "Skarżący, urodzony w 1972 r., mieszka w Izmirze. 29 listopada 2004 r. skarżący został zatrzymany przez policję w związku z podejrzeniem członkostwa w organizacji terrorystycznej. 3 grudnia 2004 r. skarżący został doprowadzony przed sędziego Sądu Okręgowego w Stambule, który zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie, biorąc pod uwagę charakter zarzucanego czynu, stan dowodów oraz ryzyko ucieczki. 7 grudnia 2004 r. prokurator w Stambule wniósł akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Stambule, oskarżając skarżącego o członkostwo w organizacji terrorystycznej. 14 marca 2006 r. Sąd Okręgowy w Stambule uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności. Sąd zarządził przedłużenie jego aresztowania. 24 stycznia 2007 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok z przyczyn proceduralnych. Sprawa została w związku z tym przekazana do Sądu Okręgowego w Stambule. 19 lipca 2007 r. 10. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule przeprowadził kolejną rozprawę, na której obecni byli zarówno skarżący, jak i jego pełnomocnik. Na zakończenie tej rozprawy sąd zarządził przedłużenie aresztowania skarżącego. 25 lipca 2007 r. pełnomocnik skarżącego wniósł zażalenie na postanowienie z 19 lipca 2007 r. 7 sierpnia 2007 r. 11. Wydział Sądu Okręgowego w Stambule oddalił to zażalenie bez przeprowadzenia rozprawy. Wydając decyzję, sąd wziął pod uwagę pisemną opinię prokuratora, która nie została doręczona skarżącemu ani jego pełnomocnikowi. 6 listopada 2007 r. Sąd Okręgowy w Stambule ponownie uznał skarżącego za winnego i skazał go na sześć lat i trzy miesiące pozbawienia wolności, zarządzając jednocześnie jego zwolnienie. 30 stycznia 2012 r. Sąd Najwyższy utrzymał to orzeczenie w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188987", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Klużu-Napoce. Jest profesorem uniwersyteckim i współpracownikiem różnych magazynów i gazet, głównie o charakterze ekonomicznym i finansowym. W momencie zdarzeń istotnych dla sprawy opublikował już ponad 180 artykułów w różnych publikacjach lokalnych lub krajowych. Przed wyborami parlamentarnymi, które odbyły się pod koniec listopada 2008 roku, skarżący napisał artykuł o M.I.-I., który kandydował z ramienia jednej z partii ogólnokrajowych. Artykuł, zatytułowany „Uwaga! On też chce [być] w Parlamencie”, został opublikowany na pierwszej stronie gazety F. 6 listopada 2008 roku. Brzmiał on następująco:\n„Po pięciu turach wolnych wyborów parlamentarnych zwykli ludzie, którzy są politycznie aktywni tylko wtedy, gdy głosują, doszli do jednoznacznego wniosku: jest coś nie tak z ludźmi, którzy kandydują na różne funkcje polityczne. Nie wiedząc nawet dokładnie, co [jest nie tak], większość ludzi o wysokim morale i profesjonalizmie często decyduje się już nie głosować. Podejmują ten wybór zwłaszcza wtedy, gdy dowiadują się, że osoba widniejąca na plakacie wyborczym prosząca o głosy nigdy nie zrobiła niczego niezwykłego w swoim zawodzie. ...\nNie jest więc już zaskakujące, że rumuński parlament jest instytucją, która cieszy się najmniejszym zaufaniem publicznym.\nCzas utwierdził opinię publiczną w przekonaniu, że większość kandydatów chce zostać parlamentarzystami, aby przez kilka lat korzystać z przywilejów, których sami sobie udzielają, lub z tych nieformalnych korzyści, które wynikają z rozwoju systemu powiązań związanych z ich funkcjami. Istnieją kandydaci, którzy robią wszystko, aby zostać parlamentarzystami w celu uchronienia się przed odpowiedzialnością za [czyny przestępcze], które popełnili przed zostaniem senatorami lub posłami.\nSpośród wielu przypadków tego typu przedstawiam wam dzisiaj jeden. I jeśli to robię, nie to po to, by pomóc wyborcom, ponieważ oszustwo jednostki ujawnia się bez rezerwy czujnym masom, podczas gdy oszustwo grupy lub partii nie, zwłaszcza gdy można użyć wszystkich prezydenckich i samorządowych zasobów logistycznych, imponujących kwot funduszy i nieoczekiwanej siły przekonywania osób o niskim poziomie edukacji.\nJednym z takich przypadków jest przypadek pana M.I.-I. Ten pan jest w dobrej kondycji fizycznej, zwłaszcza po życiu w komforcie jako menedżer w R. Kluż [spółka publiczna], i teraz chce użyć swoich umiejętności w Parlamencie. I nie zamierza osiągnąć takiej pozycji tylko dzięki swojej dobrze znanej jasności umysłu, ale także za pomocą pewnego wsparcia finansowego dla wysiłków intelektualnych, które chce podjąć dla dobra wielu. W tym celu pożyczył 15 miliardów lei rumuńskich na okres 12 miesięcy, a mianowicie do 31 października 2008 roku – aby zainwestować na giełdzie i zarobić trochę więcej niż wierzyciel zażądałby jako odsetki, na podstawie w pełni legalnych dokumentów.\nJednak w pewnym momencie profil moralny tego przedstawiciela Demokratycznej Partii Kluż ujawnił się jasno. Nie zarabiając tyle [zysku], ile miał nadzieję, kandydat M.I.-I. zdecydował nie spłacić pożyczki w ten sposób zawartej, po błaganiu wierzyciela o litość, o odroczenie i niewymuszanie realizacji kontraktu. Mimo że wie, że kontrakt jest dla niego niekorzystny, polega na tej wadzie rumuńskiego wymiaru sprawiedliwości polegającej na odkładaniu orzekania w sprawach. W rzeczywistości pan M.I.-I. wniósł sprawę do sądu, który nie był właściwy do jej rozpoznania. Ale ma nadzieję w niedalekiej przyszłości móc powołać się na swoją nietykalność jako członek wybrany przez naród, tak jak jego duchowy opiekun, który zostawił nas bez floty morskiej.\nDlatego mówię, że musimy być ostrożni w tym, co pan M.I.-I. podpisuje i obiecuje! Bo następnego dnia może już do niczego się nie przyznać, może przejść do innej partii politycznej, jeśli mu dadzą więcej, może nawet sprzedać część okręgu wyborczego, w którym startował, a jeśli nikt tego nie będzie chciał, może iść do Smirnowa, bo w Tyraspolu jest cieplej niż w Huedin.”\n\n9 kwietnia 2009 roku M.I.-I. wniósł powództwo cywilne przeciwko skarżącemu: domagał się 25 000 euro (EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, ponieważ artykuł rzekomo poważnie naruszył jego reputację i sprawił, że przegrał wybory różnicą około stu głosów. M.I.-I. skarżył się również na opublikowanie przez skarżącego innego artykułu zniesławiającego 21 stycznia 2009 roku, który był utrzymany w podobnym tonie. Skarżył się również na rozdawanie ulotek przed wyborami, które odtwarzały treść artykułu z 6 listopada. Zarzucił, że wszystkie materiały miały na celu zdyskredytowanie go jako kandydata. Skarżący potwierdził, że jest autorem artykułu, o którym mowa, i że wszystko, co napisał, było prawdą, co udowodniły dokumenty z Trybunału Arbitrażowego Izby Handlowej w Klużu, które zostaną udostępnione sądowi. Ponadto zaprzeczył, jakoby w jakikolwiek sposób przyczynił się do publikacji lub dystrybucji innych artykułów i ulotek dotyczących M.I.-I.\n\n20 lipca 2009 roku Sąd Pierwszej Instancji w Klużu-Napoce uwzględnił roszczenia M.I.-I. i uznał, że artykuł z 6 listopada 2008 roku zawierał zniesławiające wypowiedzi na jego temat. Uznał ponadto, że skarżący jest zobowiązany do zapłaty 20 000 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową oraz 3 291 lei rumuńskich (RON) kosztów sądowych. Sąd uznał, że skarżący nie udowodnił, że jego wypowiedzi były prawdziwe. Postępowanie przed Trybunałem Arbitrażowym, na które powoływał się skarżący w swojej obronie, dotyczyło sporu handlowego między M.I.-I. a spółką brokerską skarżącego, w którym roszczenia M.I.-I. zostały częściowo uwzględnione 7 kwietnia 2009 roku, ponieważ termin spłaty został ustalony na 30 kwietnia 2010 roku. Sąd uznał, że nawet jeśli byłyby prawdziwe, wypowiedzi skarżącego miały charakter zniesławiający i nie powinny być upubliczniane w mediach, zwłaszcza że dotyczyły spraw o charakterze prywatnym i handlowym. Sąd zauważył dalej, że wypowiedzi skarżącego zostały przedrukowane w ulotkach wyborczych, które zostały rozdystrybuowane w kilku miejscach publicznych, na stacjach autobusowych i w prywatnych skrzynkach pocztowych. Sąd uznał, że nawet jeśli to nie skarżący wyprodukował lub rozdał ulotki, istniał związek przyczynowy między publikacją artykułu a szkodą wyrządzoną reputacji M.I.-I., ponieważ gdyby nie napisał on swojego artykułu w pierwszej kolejności, nie byłoby ulotek ani spotęgowania negatywnych skutków dla wizerunku M.I.-I. Następnie sąd odniósł się do słów użytych przez skarżącego w artykule, w szczególności do nazwania pozwanego oszustem, co uznano za obraźliwe i pozbawione uzasadnienia faktycznego, ponieważ nie istniały żadne skargi karne o oszustwo przeciwko M.I.-I. Sąd stwierdził, że użyty język, przekazujący ideę, że M.I.-I. zaakceptuje każdy kompromis za pieniądze i w związku z tym zdradzi elektorat, swoją partię i swój kraj, przekroczył granice dopuszczalnej krytyki i zszargał jego honor.\n\nSkarżący złożył apelację, argumentując przed Sądem Okręgowym w Klużu, że publikacja artykułu podczas kampanii wyborczej do parlamentu miała na celu rzetelne informowanie opinii publicznej o osobie publicznej. W takiej sytuacji granice dopuszczalnej krytyki są szersze. Argumentował, że podczas kampanii wyborczych prasa odgrywa istotną rolę w informowaniu społeczeństwa o przyszłych członkach rumuńskiego parlamentu. Argumentował również, że wysokość odszkodowania przyznanego przez sąd pierwszej instancji była nieproporcjonalna i miała oczywisty cel karny. Wyrokiem końcowym z 21 stycznia 2010 roku Sąd Okręgowy w zasadzie podtrzymał uzasadnienie sądu niższej instancji. Uznał, że sposób, w jaki działał skarżący, dowodzi, że nie wywiązał się z obowiązków i odpowiedzialności inherentnych w wykonywaniu wolności wyrażania opinii:\n„Poważność jego zarzutów i czynów przypisywanych M.I.-I. czyni go [skarżącego] odpowiedzialnym za zachowanie najwyższej rygorystyczności i szczególnej ostrożności, których brak naruszyłby prawa innych”.\n\nSąd Okręgowy potwierdził, że sąd niższej instancji poprawnie ocenił, że konieczne było wyważenie prawa do życia prywatnego z jednej strony i wolności wyrażania opinii przyczyniającej się do debaty o interesie publicznym z drugiej, stwierdzając, że:\n„Obrażanie i zniesławianie osoby nie może być uzasadnione i legalne, gdy jedna ze stron dąży do jednostronnego ujawnienia w prasie prywatnego sporu o charakterze handlowym dotyczącego dwóch podmiotów prywatnych.\nOceniając istniejący konflikt między wykonywaniem wolności wyrażania opinii w prasie a koniecznością ochrony reputacji i praw innych, sąd ocenia, że mimo że zarzuty skarżącego sformułowane w artykule prasowym podczas kampanii wyborczej dotyczyły potencjalnego członka rumuńskiego parlamentu, a tym samym były sprawą interesu publicznego, istnieją ograniczenia wolności wyrażania opinii, a skarżący był zobowiązany do działania w granicach wyznaczonych przez interes publiczny w ochronie reputacji i praw innej osoby, w tym prawa do domniemania niewinności.\nNiewątpliwie, w momencie publikacji artykułu w gazecie F., skarżący nie przestrzegał minimalnych wymogów staranności przewidzianych w art. 10 § 2 Konwencji, w rozumieniu działania w dobrej wierze i zgodnie z etyką dziennikarską, tak aby [zapewnić], że dostarczone informacje są wiarygodne, mimo dawki przesady lub prowokacji dozwolonej w takich sytuacjach”.\n\nMimo to Sąd Okręgowy uwzględnił w części apelację skarżącego i zredukował odszkodowanie do 5 000 EUR, uznając, że kwota ta jest bardziej proporcjonalna do szkody poniesionej przez M.I.-I.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-187919", "text": "Skarżąca urodziła się w 1974 roku i mieszka w Ługańsku. Od dzieciństwa posiada pierwszą grupę inwalidzką. 2 kwietnia 1998 r., w czasie pobytu w Sławianoserbskim Domu Pomocy Społecznej dla Osób z Zaburzeniami Psychicznym zarządzanym przez Radę Obwodową w Ługańsku (Слав’яносербський психоневрологічний інтернат Луганської обласної ради) („dom pomocy”), inna pacjentka, B., wyrządziła skarżącej ciężki uszczerbek na zdrowiu. Odniesione obrażenia obejmowały wstrząs mózgu, złamanie szczęki i nosa oraz liczne cięcia na twarzy. Później straciła również wzrok w prawym oku, a wzrok w lewym oku uległ pogorszeniu, co – zgodnie z opinią biegłych z 25 czerwca 2007 r. – było również skutkiem urazu doznanego przez skarżącą 2 kwietnia 1998 r. 16 września 1998 r. B. zmarła. 8 maja 1998 r. Prokuratura Rejonu Sławianoserbskiego Obwodu Ługańskiego (прокуратура Слов’яносербського району Луганської області – „prokuratura”) odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko dwóm pracownikom domu pomocy (salowym), N. i L. W trakcie przesłuchania w sprawie incydentu salowe zeznały, że rano 2 kwietnia 1998 r. sprzątały pokoje, gdy usłyszały czyjś płacz. Znalazły skarżącą na łóżku z potłuczoną twarzą. Inni pacjenci powiedzieli N. i L., że B. pobiła skarżącą mopem, ponieważ ta uderzyła B. Prokurator zauważył, że (i) B. była „niezdolna do czynności prawnych z powodu zaburzeń psychicznych” (недієздатна внаслідок психічного розладу) i tym samym nie mogła ponosić odpowiedzialności karnej za napaść na skarżącą oraz (ii) mimo że wydawało się, że salowe N. i L. dopuściły się zaniedbań w pełnieniu obowiązków (zgodnie z zakresem obowiązków salowych domu pomocy przedłożonym przez Rząd nie miały one prawa pozostawiać pacjentów bez nadzoru), co mogłoby potencjalnie stanowić przestępstwo na mocy art. 167 Kodeksu Karnego z 1960 r. (patrz punkt 27 poniżej), nie były one uważane za „funkcjonariuszy publicznych”, którzy mogliby zostać oskarżeni na podstawie tego przepisu. 9 grudnia 2004 r., w toku postępowania cywilnego (patrz punkty 11–16 poniżej), przedstawiciel skarżącej zwrócił się do sądu pierwszej instancji o wznowienie śledztwa karnego w sprawie incydentu. W tym samym dniu wniosek został odrzucony. Sąd zauważył, że prokuratura wydała już decyzję 8 maja 1998 r., od której nie wniesiono odwołania. Ponadto B. zmarła, a zatem, zgodnie z obowiązującym prawem, nie można było wszcząć przeciwko niej postępowania karnego. Orzeczenie to zostało utrzymane w mocy przez Sąd Apelacyjny Obwodu Ługańskiego oraz Sąd Najwyższy Ukrainy odpowiednio 3 sierpnia 2005 r. i 31 marca 2006 r. Na skutek wejścia w życie nowego Kodeksu Postępowania Karnego, 26 grudnia 2012 r. skarżąca złożyła skargę na policję, zarzucając zaniedbania ze strony salowych. Skarga została zarejestrowana i wszczęto dwa odrębne śledztwa w sprawie niedbałego wykonywania obowiązków przez członków zawodów medycznych lub farmaceutycznych oraz zaniedbania obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. 19 lutego 2013 r. oba śledztwa zostały połączone. Przesłuchano kilku świadków, w tym skarżącą, jej matkę i salową L. Ta ostatnia zeznała, że nie widziała zajścia, ale później dowiedziała się, że z nieznanych powodów B. uderzyła skarżącą mopem pozostawionym przez L. w ich pokoju. 30 czerwca 2013 r. postępowanie zostało umorzone przez śledczego z Rejonowego Wydziału Policji w Sławianoserbsku (слідчій слідчого відділу Слов’яносербського районного відділу ГУМВС України в Луганській області). Decyzja ta była identyczna z decyzją z 8 maja 1998 r. (patrz punkt 8 powyżej) i odnosiła się do ustaleń śledczego, że (i) B. była „niezdolna do czynności prawnych z powodu zaburzeń psychicznych” (недієздатна внаслідок психічного розладу) i tym samym nie mogła ponosić odpowiedzialności za napaść na skarżącą oraz (ii) że mimo że wydawało się, iż salowe N. i L. dopuściły się zaniedbań w pełnieniu obowiązków, co mogłoby stanowić przestępstwo na mocy art. 167 (zaniedbanie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych) lub art. 140 nowego Kodeksu Karnego z 2001 r. (niedbałe wykonywanie obowiązków przez członków zawodu medycznego), nie były one uważane za „funkcjonariuszy publicznych” ani „członków zawodu medycznego”, którzy mogliby zostać pociągnięci do odpowiedzialności na podstawie tych przepisów prawa. 10 lutego 1999 r. skarżąca wszczęła postępowanie cywilne przeciwko domowi pomocy przed Sądem Rejonowym w Żowtnewem (Zhovtnevyy) w Ługańsku, dochodząc odszkodowania za szkodę niemajątkową i majątkową (koszty leków i wyżywienia poniesione podczas pobytu w szpitalu między 2 a 30 kwietnia 1998 r. oraz między 18 a 26 maja 1998 r., a także koszty opieki protetycznej). Skarżąca twierdziła, że na skutek zaniedbania ze strony pracowników domu pomocy L. i N. została pobita przez B. Skarżąca wskazała również, że dom pomocy nie powinien był umieszczać B. w jednym pokoju ze skarżącą, ponieważ B. była znana z agresywnego zachowania. 4 maja 1999 r., na wniosek prokuratora, sąd wszczął postępowanie w celu ustalenia zdolności prawnej skarżącej. Osiem dni później rozpatrywanie powództwa skarżącej o odszkodowanie zostało zawieszone do czasu zakończenia postępowania o ustalenie zdolności prawnej. 9 października 2002 r. postępowanie o ustalenie zdolności prawnej zostało umorzone, ponieważ prokurator nie stawił się na rozprawie. 19 czerwca 2003 r. sąd pierwszej instancji zarządził badanie lekarskie skarżącej, a sprawa została przekazana do Ługańskiego Biura Medycyny Sądowej. 19 października 2004 r. sprawa została zwrócona do sądu pierwszej instancji wraz z opinią biegłych potwierdzającą, że skarżąca odniosła ciężki uszczerbek na zdrowiu. 3 października 2006 r. Sąd Rejonowy w Żowtnewem w Ługańsku przyznał skarżącej 30 000 hrywien ukraińskich (UAH) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową (około 4 500 euro (EUR) w tamtym czasie). Na rozprawie przedstawiciel domu pomocy złożył oświadczenie, że w jego opinii to skarżąca sama zainicjowała konflikt z B., a tym samym nie doszło do zaniedbań ze strony pracowników domu pomocy. Sąd, po wysłuchaniu stron i świadków oraz przeanalizowaniu materiału sprawy, uznał, że 2 kwietnia 1998 r. w wyniku bójki między skarżącą a B., „która w tamtym czasie została uznana za niezdolną do czynności prawnych” (яка на той момент була визнана недієздатною), skarżąca odniosła obrażenia. Sąd wyraźnie zaznaczył, że te wnioski nie były kwestionowane przez strony. Sąd powołał się również na decyzję prokuratury z 8 maja 1998 r. (patrz punkt 8 powyżej) i stwierdził, że skarżącej wyrządzono szkodę w wyniku zaniedbania pracowników domu pomocy (salowych). Wreszcie sąd oddalił roszczenia skarżącej o naprawienie szkody majątkowej (zadośćuczynienie za leki, żywność, utracone dochody i koszty podróży) z powodu braku odpowiednich dowodów. Skarżąca wniosła apelację, zaskarżając odmowę sądu przyznania jej odszkodowania majątkowego, ale później ją wycofała. Wyrok z 3 października 2006 r. stał się tym samym prawomocny i wykonalny. 13 grudnia 2006 r. prokuratura wysłała do domu pomocy żądanie wskazujące na naruszenia przepisów bezpieczeństwa pracy, które wymagały usunięcia. Zgodnie z żądaniem, prawa skarżącej zostały naruszone, ponieważ nie przeprowadzono wewnętrznego dochodzenia w sprawie incydentu w ustawowym terminie (w ciągu dziesięciu dni od incydentu). Brak informacji sugerujących, że dom pomocy zastosował się do żądania. 3 października 2007 r. skarżąca złożyła skargę do Sądu Rejonowego w Żowtnewem w Ługańsku, domagając się stwierdzenia, że wyrządzono jej krzywdę fizyczną. Skarżąca twierdziła w szczególności, że dom pomocy unika przedłożenia raportu na temat incydentu, mimo że było to niezbędne do ustalenia faktów dotyczących incydentu i uzyskania odszkodowania za odniesione obrażenia. 22 listopada 2007 r. skarga została uwzględniona przez sąd. Powołując się na swoje orzeczenie z 3 października 2006 r., które stało się prawomocne (patrz punkt 16 powyżej), sąd ustalił, że skarżąca stoczyła bójkę z B. i odniosła obrażenia podczas pobytu w domu pomocy. 18 lutego 2008 r. skarżąca wszczęła nowe postępowanie przeciwko domowi pomocy, dochodząc odszkodowania za utratę zdolności do pracy oraz koszty leków, których skarżąca stale potrzebowała. 15 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w Żowtnewem uwzględnił powództwo. Powołując się na wyrok z 3 października 2006 r. (patrz punkt 15 powyżej), sąd ustalił, że skarżącej wyrządzono szkodę w wyniku zaniedbania pracowników domu pomocy. Sąd zauważył również, że mimo iż B. nie została uznana za niezdolną do czynności prawnych, w momencie incydentu zarówno ona, jak i skarżąca znajdowały się pod nadzorem domu pomocy, który powinien był w związku z tym ponosić odpowiedzialność za incydent. 23 października 2012 r. Sąd Apelacyjny Obwodu Ługańskiego utrzymał to orzeczenie w mocy. 30 stycznia 2013 r. Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Spraw Cywilnych i Karnych Ukrainy, na skutek apelacji pozwanego, uchylił orzeczenia sądów niższych instancji i przekazał sprawę do sądu pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Sąd ten uznał, że skoro B. „nie została uznana za niezdolną do czynności prawnych” (не була визнана недієздатною), ponosiła ona częściową odpowiedzialność za incydent, a tym samym sądy niższe powinny były rozważyć zakres jej odpowiedzialności. 27 września 2013 r. sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo skarżącej w części i przyznał jej 44 130 UAH (około 4 140 EUR w tamtym czasie). Dom pomocy został zobowiązany do wypłacania skarżącej miesięcznie 779,52 UAH (około 71 EUR), co stanowiło 64% miesięcznej płacy minimalnej. Sąd zauważył, że zgodnie z wyrokiem sądu z 3 października 2006 r., skarżącej wyrządzono szkodę w wyniku zaniedbania pracowników domu pomocy. Jednakże, ponieważ B. nie została oficjalnie uznana za niezdolną do czynności prawnych i tym samym ponosiła częściową odpowiedzialność za incydent, odpowiedzialność za incydent i odszkodowanie została podzielona między dom pomocy a B. odpowiednio w stosunku 80% i 20%. Nie podano szczegółowych uzasadnień dla tej oceny. Obie strony odwołały się od tego wyroku. Skarżąca argumentowała, że wyłączną odpowiedzialność za jej obrażenia ponosi dom pomocy, powołując się na ustalenia sądu z 3 października 2006 r. (patrz punkt 15 powyżej) i 22 listopada 2007 r. (patrz punkt 20 powyżej). 18 grudnia 2013 r. Sąd Apelacyjny Obwodu Ługańskiego utrzymał w mocy wyrok z 27 września 2013 r., zauważając, że „sąd pierwszej instancji poprawnie ustalił stopień winy osób, które wyrządziły szkodę”. 17 lutego 2014 r. Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Spraw Cywilnych i Karnych Ukrainy odrzucił wniosek skarżącej o dopuszczenie apelacji jako bezzasadny.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189154", "text": "Skarżąca urodziła się w 1962 roku i mieszka w Lipiecku. 18 września 2007 r. skarżąca podpisała prywatną umowę kupna mieszkania w Lipiecku. Sprzedającą była pani E.M.T., działająca we własnym imieniu i w imieniu swojej córki Marii, małoletniej. W umowie postanowiono, że nieruchomość nie jest „obciążona hipoteką, roszczeniami osób trzecich, nie jest przedmiotem sporu ani obciążona”. Mieszkanie to zostało przydzielone jako mieszkanie z zasobów komunalnych pani E.M.T. i jej mężowi, panu V.A.V., w 1979 roku. Mieszkali tam wraz z ich czworgiem dzieci: Jeleną, Michaiłem, Dmitrijem i Marią. Michaił i Dmitrij zostali skazani na długoletnie kary pozbawienia wolności, odpowiednio w 1998 i 2004 roku, i w dalszym ciągu odbywali je w momencie rozpatrywania sprawy. Jelena wyprowadziła się w 1997 roku, aby kontynuować naukę w Dagestanie. W 2006 roku pani E.M.T. i Maria stały się jedynymi właścicielami nieruchomości w drodze prywatyzacji, podczas gdy pan V.A.V., Michaił, Dmitrij i Jelena zrzekli się na piśmie prawa do uzyskania udziałów w prywatyzowanym mieszkaniu. Ponieważ sprzedająca, pani E.M.T., opóźniała złożenie umowy do rejestracji państwowej, skarżąca wystąpiła o orzeczenie sądowe potwierdzające jej pełną własność nieruchomości. Sprzedająca, pani E.M.T., wniosła powództwo wzajemne. Złożyła wyjaśnienie, że nie jest w stanie wyprowadzić się, ponieważ zakup nowego mieszkania dla niej i jej córki Marii nie został jeszcze sfinalizowany. Jednakże, po tym jak pani E.M.T. nie stawiła się w sądzie, 2 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy w rejonie Oktiabrskim w Lipiecku oddalił powództwo wzajemne i uwzględnił wniosek skarżącej, wydając nakaz zobowiązujący do państwowej rejestracji jej pełnej własności nieruchomości. 12 listopada 2008 r. własność została zarejestrowana. Następnie skarżąca pozwała byłą właścicielkę, panią E.M.T., oraz członków jej rodziny, domagając się wygaśnięcia ich prawa do używania mieszkania, unieważnienia rejestracji ich miejsca zamieszkania pod tym adresem oraz ich eksmisji. 7 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy w rejonie Oktiabrskim w Lipiecku uwzględnił powództwo częściowo. Nakazał eksmisję pani E.M.T. i Marii, ponieważ nie były już właścicielami nieruchomości, ale oddalił powództwo w zakresie Jeleny, Michaiła i Dmitrija z następujących przyczyn:\n„Zgodnie z twierdzeniami stron, sporna nieruchomość zawiera rzeczy osobiste i mienie ruchome pozwanych [Michaiła, Dmitrija i Jeleny]; wynika to z ich pisemnych oświadczeń, że w razie zrzeczenia się udziałów w spornej nieruchomości podczas jej prywatyzacji nie mieli zamiaru przestać korzystać z mieszkania. Ponieważ nie było porozumienia między właścicielem spornej nieruchomości a pozwanych w sprawie zaprzestania prawa do korzystania z nieruchomości, sąd uznał, że [Michaił, Dmitrij i Jelena] mieli prawo do korzystania z mieszkania, które było identyczne [pod względem zakresu] z prawem właściciela; odpowiednio, nie ma podstaw prawnych do uwzględnienia [powództwa skarżącej] o stwierdzenie wygaśnięcia ich prawa do korzystania z mieszkania.\nZmiana własności spornej nieruchomości nie może stanowić samodzielnej podstawy do wygaśnięcia [ich] prawa do korzystania z mieszkania ...\nArgument powoda, że [Michaił, Dmitrij i Jelena] nie zamieszkują faktycznie w spornej nieruchomości, nie może stanowić samodzielnej podstawy do wygaśnięcia [ich] prawa do korzystania z mieszkania ...\nPonieważ prawo pozwanych do korzystania z mieszkania nie wygasło, nie ma podstaw do nakazania ich eksmisji ...”\n27 maja 2009 r. Sąd Obwodowy w Lipiecku oddalił apelację skarżącej, podtrzymując wyrok sądu rejonowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188994", "text": "Wnioskodawczyni Petra Wunderlich, urodzona w 1967 r., oraz wnioskodawca Dirk Wunderlich, urodzony w 1966 r., są małżeństwem. Wnioskodawcy są rodzicami czworga dzieci: M. (ur. w lipcu 1999 r.), J. (ur. we wrześniu 2000 r.), H. (ur. w kwietniu 2002 r.) oraz S. (ur. we wrześniu 2005 r.). Wnioskodawcy odrzucają państwowy system szkolny oraz obowiązek szkolny i pragną sami nauczać swoje dzieci w domu. W 2005 r. ich najstarsza córka, M., osiągnęła wiek szkolny. Wnioskodawcy odmówili zapisania jej do szkoły. Przeciwko wnioskodawcom wszczęto kilka postępowań w sprawie grzywn administracyjnych i postępowań karnych za nieprzestrzeganie przepisów o obowiązku szkolnym. Wnioskodawcy zaakceptowali te decyzje i zapłacili grzywny, ale nie zmienili swojego postępowania. W latach 2008–2011 wnioskodawcy mieszkali z dziećmi za granicą. W 2011 r. powrócili na stałe do Niemiec, ale nie zapisali dzieci do żadnej szkoły. Pismem z 13 lipca 2012 r. Państwowy Urząd Oświaty (staatliches Schulamt – dalej: „Urząd Oświaty”) poinformował właściwy sąd rodzinny, że wnioskodawcy celowo i uporczywie odmawiają posyłania dzieci do szkoły oraz przedstawił chronologiczną listę grzywn administracyjnych i dochodzeń karnych przeciwko wnioskodawcom – w tym za uderzenie jednej z córek – a także innych incydentów od 2005 r. Urząd Oświaty stwierdził, że dzieci dorastają w „świecie równoległym” bez żadnego kontaktu z rówieśnikami i że nie otrzymują żadnej uwagi, która umożliwiłaby im udział w życiu społecznym w Niemczech. W związku z tym zaproponował środki sądowe na podstawie art. 1666 niemieckiego kodeksu cywilnego (patrz punkt 25 poniżej), argumentując, że dobro dzieci jest zagrożone z powodu systematycznego pozbawiania ich możliwości uczestnictwa w „normalnym” życiu. Urząd ds. Młodzieży (Jugendamt – dalej: „Urząd ds. Młodzieży”) poparł wniosek Urzędu Oświaty. Uznał, że uporczywa odmowa wnioskodawców zagraża dobru dzieci. Sąd Rodzinny w Darmstadt wszczął postępowanie sądowe i wysłuchał zeznań wnioskodawców, ich dzieci oraz Urzędu ds. Młodzieży. Powołał również kuratora dla dzieci. Na rozprawie w dniu 6 września 2012 r. wnioskodawcy oświadczyli, że zapłacili nałożone na nich grzywny administracyjne za nieposyłanie dzieci do szkoły i że, mimo sankcji państwowych, będą nadal uczyć dzieci w domu. Już w poprzednim piśmie procesowym wnioskodawcy potwierdzili swoją niechęć do posyłania dzieci do szkoły i stwierdzili, że władze musiałyby zabrać ich dzieci z domu rodzinnego i odebrać im je całkowicie, jeśli dzieci miałyby kiedykolwiek pójść do szkoły państwowej. Dzieci wyjaśniły podczas rozprawy, że to głównie matka uczyła wszystkie czworo dzieci i że szkoła zazwyczaj zaczynała się o 10:00 i trwała do 15:00, z przerwą na lunch, którą przygotowywała matka. W dniu 6 września 2012 r. Sąd Rodzinny w Darmstadt odebrał wnioskodawcom prawo do decydowania o miejscu pobytu ich dzieci, prawo do podejmowania decyzji w sprawach szkolnych oraz prawo do występowania przed organami w imieniu dzieci i przekazał te prawa Urzędowi ds. Młodzieży. Nakazał również wnioskodawcom wydanie dzieci Urzędowi ds. Młodzieży w celu egzekwowania przepisów o obowiązku szkolnym i upoważnił ten urząd do użycia siły w razie konieczności. W uzasadnieniu sąd stwierdził, że uporczywa odmowa rodziców posyłania dzieci do szkoły państwowej lub uznanej, dofinansowanej szkoły prywatnej nie tylko naruszała art. 67 ustawy o szkolnictwie w Hesji (Hessisches Schulgesetz) (patrz punkt 31 poniżej), ale także stanowiła nadużycie władzy rodzicielskiej, które zagrażało w długim okresie dobru dzieci. Niezależnie od pytania, czy można było zapewnić, że dzieci nabywają wystarczającą wiedzę dzięki nauczaniu w domu przez wnioskodawców, nieuczęszczanie dzieci do szkoły uniemożliwiało im stanie się częścią społeczności i naukę umiejętności społecznych, takich jak tolerancja, asertywność i zdolność do bronienia własnych przekonań w obliczu poglądów większości. Sąd uznał, że dzieci muszą być narażone na wpływy inne niż dom rodzinny, aby nabyć te umiejętności. Na koniec sąd stwierdził, że nie dostępne są żadne mniej surowe środki. Ze względu na uporczywą odmowę wnioskodawców posyłania dzieci do szkoły, jedynie odebranie części władzy rodzicielskiej mogło zapewnić ciągłe uczęszczanie dzieci do szkoły i zapobiec wyrządzeniu im szkody w wyniku edukacji w domu. Wnioskodawcy odwołali się od tej decyzji. W liście z 15 listopada 2012 r. Urząd ds. Młodzieży poinformował wnioskodawców, że zamierza ocenić wiedzę dzieci w dniu 22 listopada 2012 r. i poprosił wnioskodawców o przygotowanie dzieci do odbioru w tym dniu. W dniu 22 listopada 2012 r. pracownik Urzędu ds. Młodzieży, działając jako opiekun prawny dzieci, próbował zabrać dzieci do siedziby Urzędu Oświaty w celu przeprowadzenia oceny wiedzy. Dzieci odmówiły pójścia z nim. Druga próba zabrania dzieci na ocenę wiedzy w tym samym dniu przez dwóch pracowników urzędu porządkowego i patrol policji również nie powiodła się z powodu odmowy towarzyszenia im przez dzieci. W liście z 10 grudnia 2012 r. wnioskodawcy zostali powiadomieni o dwóch terminach (19 grudnia 2012 r. i 17 stycznia 2013 r.), w których dzieci miały zostać ocenione w domu. Wnioskodawcy złożyli oświadczenia do Urzędu Oświaty, w których poinformowali go, że dzieci nie chcą wziąć udziału w ocenie. W liście z 20 grudnia 2012 r. Urząd Oświaty poinformował prawnika wnioskodawców, że w celu zapewnienia uczęszczania dzieci do szkoły dzieci muszą, między innymi, najpierw poddać się ocenie wiedzy. Jednocześnie rodzice zostali poinformowani, że termin z 19 grudnia 2012 r. został odwołany, ale termin z 17 stycznia 2013 r. pozostaje w mocy. Pracownicy Urzędu Oświaty nie zostali jednak wpuszczeni do domu rodzinnego, gdy przybyli na spotkanie w styczniu 2013 r. Ojciec rozmawiał z pracownikami i wyjaśnił, że uważa decyzję Sądu Rodzinnego za bezprawną i że tylko on jest uprawniony do decydowania, czy jego dzieci uczęszczają do szkoły, czy nie. W dniu 25 kwietnia 2013 r. Sąd Apelacyjny we Frankfurcie nad Menem oddalił apelację rodziców, ale wyjaśnił, że wnioskodawcy zachowują prawo do decydowania o miejscu pobytu dzieci podczas ferii szkolnych w Hesji. Na wstępie sąd zauważył, że do tej daty dzieci nie uczęszczały do szkoły, mimo że decyzja Sądu Rodzinnego w Darmstadt nie została zawieszona. Zauważył również, że wszystkie próby przeprowadzenia oceny wiedzy nie powiodły się z powodu oporu dzieci i rodziców. Jeśli chodzi o prawo, sąd zaznaczył, że decyzja o odebraniu części władzy rodzicielskiej na podstawie art. 1666 i 1666a Kodeksu Cywilnego (patrz punkty 25 i 26 poniżej) zakłada znaczące zagrożenie dla dobra dzieci, którego rodzice nie są w stanie lub nie chcą zapobiec. Aby ustalić takie zagrożenie, należało przeprowadzić proces zważenia różnych interesów, podczas którego należało wziąć pod uwagę prawa i interesy dzieci oraz rodziców, a także interesy społeczeństwa. W szczególności odebranie władzy rodzicielskiej nie może być uzasadnione umożliwieniem dzieciom otrzymania najlepszego możliwego wykształcenia, ale jedynie w celu zapobieżenia jakimkolwiek zagrożeniom dla dzieci. Stosując te zasady do niniejszej sprawy, sąd stwierdził, że uporczywa odmowa wnioskodawców zapewnienia, aby ich dzieci uczęszczały do szkoły, zagrażała dobremu dzieci. Zdaniem sądu dobro dzieci było w konkretnym niebezpieczeństwie z powodu trzymania ich w „symbiotycznym” systemie rodzinnym i odmowy edukacji spełniającej standardy, które są zarówno dobrze uznane, jak i fundamentalnie ważne dla dorastania w społeczeństwie. Edukacja, którą otrzymywały od wnioskodawców, nie mogła zrekompensować nieuczęszczania do szkoły. Pięć godzin nauczania w domu – w tym przerwa na lunch – prowadzonego jednocześnie dla wszystkich czworga dzieci, nie mogło wystarczyć, aby zaoferować każdemu dziecku zakres nauczania odpowiedni do jego wieku. Ponadto dzieci nie były członkami żadnego klubu sportowego, szkoły muzycznej lub podobnej organizacji, w której mogłyby zdobyć inne umiejętności ważne dla ich edukacji. Sąd zauważył również, że pisma wnioskodawców w całości wykazały, że ich głównym zmartwieniem było stworzenie silnej więzi między dziećmi a rodzicami z wykluczeniem innych. Co więcej, swoją uporczywą odmową uczyli również dzieci, że nie muszą przestrzegać zasad życia społecznego, jeśli uznają je za nieodpowiednie. Na koniec Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie dostępne są żadne mniej surowe środki, ponieważ samo wydawanie instrukcji byłoby nieskuteczne, co wykazało poprzednie postępowanie i pisma wnioskodawców. W konsekwencji odebranie części władzy rodzicielskiej przez Sąd Rodzinny było słuszne. W dniu 9 października 2014 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej wnioskodawców do rozpoznania, bez podania przyczyn. Decyzja została doręczona wnioskodawcom w dniu 16 października 2014 r. W późniejszych postępowaniach (patrz punkt 23 poniżej) Sąd Apelacyjny we Frankfurcie nad Menem przekazał prawo do decydowania o miejscu pobytu dzieci z powrotem do wnioskodawców w dniu 15 sierpnia 2014 r. W dniu 26 sierpnia 2013 r. Urząd ds. Młodzieży zorganizował spotkanie między wnioskodawcami, ich prawnikiem, Urzędem ds. Młodzieży a Urzędem Oświaty. Podczas spotkania wnioskodawcy oświadczyli, że odmawiają – z zasady – nauczania swoich dzieci poza rodziną. Ponadto pan Wunderlich stwierdził, między innymi, że uważa dzieci za „własność” swoich rodziców. W dniu 29 sierpnia 2013 r. dzieci wnioskodawców zostały zabrane z domu rodzinnego i umieszczone w domu dziecka. Dzieci musiały być wyniesione z domu pojedynczo z pomocą funkcjonariuszy policji po tym, jak odmówiły spełnienia prośby komornika o wyjście dobrowolnie. W dniach 12 września 2013 r. i 16 września 2013 r. wiedza dzieci wnioskodawców była oceniana przez dziewięćdziesiąt minut każdorazowo podczas dwóch spotkań szkolnych w celu ustalenia odpowiedniej klasy i wymogów edukacyjnych dla dzieci. W pisemnych pismach z 10 września 2013 r. dotyczących innych toczących się postępowań przed Sądem Rodzinnym wnioskodawcy wyrazili zgodę na uczęszczanie dzieci do szkoły. W dniu 19 września 2013 r. sąd wysłuchał zeznań wnioskodawców, ich dzieci i pracownika Urzędu Oświaty. Dzieci zostały następnie przekazane z powrotem wnioskodawcom tego samego dnia, ponieważ wnioskodawcy byli teraz skłonni pozwolić dzieciom uczęszczać do szkoły. Po powrocie dzieci 19 września 2013 r., uczęszczały one do szkoły w roku szkolnym 2013/14. W dniu 16 maja 2014 r. Urząd Oświaty złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko wnioskodawcom za nieprzestrzeganie przepisów o obowiązku szkolnym. W dniu 25 czerwca 2014 r. wnioskodawcy ponownie zabrali dzieci ze szkoły. W dniu 15 sierpnia 2014 r., w postępowaniach równoległych, Sąd Apelacyjny we Frankfurcie nad Menem przekazał prawo do decydowania o miejscu pobytu dzieci z powrotem do wnioskodawców. Sąd uznał, że, jak wskazano w jego decyzji z 25 kwietnia 2013 r. (patrz punkt 15 powyżej), uporczywa odmowa wnioskodawców posyłania dzieci do szkoły stanowiła zagrożenie dla dziecka i że ani ich tymczasowe uczęszczanie do szkoły, ani ocena wiedzy dzieci nie zmieniły tego wniosku. Jednak, kontynuował sąd, sytuacja zmieniła się w porównaniu do sierpnia 2013 r., w którym punkcie – zgodnie z informacjami dostarczonymi przez Urząd ds. Młodzieży – kilka elementów doprowadziło do zabrania dzieci z domu rodzinnego: ryzyko płynące od ojca dzieci dla ich fizycznej integralności nie mogło zostać wykluczone; nieudane próby doprowadzenia dzieci do szkoły przez policję doprowadziły do ryzyka, że dzieci wewnętrznie przyswoją postawę, że prawa ich nie dotyczą; próby przeprowadzenia oceny wiedzy nie powiodły się z powodu oporu wnioskodawców; oraz zgodnie z informacjami dostępnymi w tamtym czasie, można było założyć, że dzieci nie miały żadnego kontaktu z kimkolwiek spoza rodziny. Zgodnie z informacjami zebranymi od czasu zabrania dzieci przez Urząd ds. Młodzieży, wszelkie ryzyko dla ich fizycznej integralności płynące od wnioskodawców można teraz wykluczyć. Ponadto ocena wiedzy wykazała, że poziom wiedzy dzieci nie jest alarmujący i że dzieci nie są trzymane z dala od szkoły wbrew ich woli. Ponieważ stałe zabranie dzieci od rodziców byłoby jedynym możliwym sposobem zapewnienia ciągłego kształcenia dzieci, nie było to już proporcjonalne, ponieważ miałoby większy wpływ na dzieci niż nauka w domu prowadzona przez rodziców. Sąd Apelacyjny podkreślił jednak, że niniejsza decyzja nie powinna być rozumiana jako zezwolenie dla wnioskodawców na nauczanie dzieci w domu. W tym zakresie zauważył, że Urząd Oświaty już złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko wnioskodawcom za nieprzestrzeganie przepisów o obowiązku szkolnym, co wiązało się z maksymalną karą sześciu miesięcy pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188997", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1963 roku, a drugi skarżący urodził się w 1965 roku. Mieszkają odpowiednio w Dogana i Faetano. W chwili wniesienia skarg skarżący odbywali kary pozbawienia wolności w San Marino. W czasie zdarzeń pierwszy i drugi skarżący byli urzędnikami odpowiedzialnymi za nadzór nad bezpieczeństwem na budowach (Sicurezza Antinfortunistica). Ustawą nr 107 z 22 lipca 2011 r. parlament San Marino (Consiglio Grande e Generale) powołał komisję śledczą („komisja”) w celu zbadania zorganizowanej przestępczości w kraju (Commissione consigliare sul fenomeno delle infiltrazioni della criminalità organizzata). 27 września 2011 r. parlament zlecił komisji szczegółowe zbadanie istnienia jakichkolwiek powiązań między politykami a firmą F., firmą powierniczą, którą powiązano z B. (z zawodu notariuszem i prawnikiem). Komisja sporządziła raport, którego rozdział drugi był w całości poświęcony przestępczym powiązaniom między firmą F. a różnymi urzędnikami. Wskazano w nim na istnienie ugruntowanej korupcyjnej praktyki przedstawicieli lub pracowników niektórych wymienionych z nazwy firm budowlanych, którzy wręczali łapówki urzędnikom państwowym odpowiedzialnym za nadzór bezpieczeństwa na budowach (Sicurezza Antinfortunistica), aby ci zaniechali przeprowadzania obowiązkowych kontroli bezpieczeństwa w firmach rzekomo powiązanych z wyżej wymienioną firmą F. Dalsze szczegóły dotyczące prac komisji oraz odpowiedniego śledztwa i procesu zawarte są w sprawie Berardi i inni przeciwko San Marino ((dec.), nr 24705/16, ECHR, 1 czerwca 2017 r.). 12 grudnia 2012 r. skarżący (i inne osoby) zostali oskarżeni o ciągłe przestępstwo łapownictwa na podstawie art. 50, 73 i 373 Kodeksu Karnego (patrz poniżej odpowiednie prawo wewnętrzne). W szczególności zostali oskarżeni o okresowe przyjmowanie gotówkowych sum pieniędzy w celu zaniechania wykonywania ich obowiązków poprzez niewykonanie inspekcji na budowach firm kontrolowanych przez B. oraz powstrzymanie się od nakładania sankcji za naruszenia i nieprawidłowości stwierdzone w takich firmach. Pierwszego i drugiego skarżącego oskarżono w odniesieniu do zdarzeń do 1 stycznia 2010 r. 19 września 2014 r. sędzia pierwszej instancji uznał wszystkich oskarżonych, w tym skarżących, za winnych ciągłego przestępstwa łapownictwa. Skarżący zostali skazani na pięć lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności, czteroletni zakaz pełnienia funkcji publicznych i wykonywania praw politycznych oraz grzywnę w wysokości 25 000 euro (EUR). W szczególności sędzia uznał B. za de facto właściciela (dominus) badanych firm i stwierdził, że był on odpowiedzialny za wydawanie poleceń i instrukcji różnym formalnym dyrektorom firm w celu wręczenia łapówki pierwszemu i drugiemu skarżącemu, aby uniknąć kontroli bezpieczeństwa na budowach jego firm. Sąd stwierdził, że zeznania świadków zostały potwierdzone przez rachunki bankowe pokazujące wypłaty, sumy pieniędzy wpłacone przez skarżących na ich konta bankowe w odpowiednich latach (2005–2012) oraz zeznania innej osoby, która oświadczyła, że często widziała, jak urzędnicy przychodzą do biura, aby spotkać się z M. (formalnym administratorem firmy, która była własnością i faktycznie kontrolowana przez B.) na bardzo krótki czas. Sędzia uznał, że przestępstwo musi zostać zakwalifikowane jako bezpośrednie łapownictwo (corruzione propria) na podstawie art. 373 § 1 Kodeksu Karnego, ponieważ skarżący wykonywali uprawnienia uznaniowe wynikające z ich urzędu podczas popełniania czynów zabronionych. W szczególności wykonywanie uznania przy świadomym naruszaniu zasad dotyczących jego wykonywania musiało być uznane za czyny sprzeczne z obowiązkami wynikającymi z urzędu skarżących. Fakt, że skarżący zgodzili się powstrzymać od wykonywania swoich uprawnień uznaniowych lub robić to w sposób aberracyjny w zamian za pieniądze, stanowił bezpośrednie łapownictwo. Co do kary, sędzia stwierdził w ogólnych słowach, że obliczył ją na podstawie parametrów, takich jak liczba czynów łapownictwa, rodzaj czynów, które były przedmiotem łapownictwa, rola każdej osoby oskarżonej oraz ramy czasowe, w jakich popełnili czyn zabroniony. 13 lutego 2015 r. skarżący odwołali się. Skarżyli się, między innymi, że przed uchwaleniem ustawy nr 92 z 17 czerwca 2008 r. nie było przepisu o przestępstwie „łapownictwa polegającego na zaniechaniu” (corruzione per omissione), to jest formie łapownictwa, w której urzędnik jest opłacany za zaniechanie wykonania lub opóźnienie czynu legalnego wynikającego z jego urzędu (dalej zwanego „łapownictwem polegającym na zaniechaniu”). W związku z tym, co najwyżej powinni zostać oskarżeni o pośrednie łapownictwo (corruzione impropria), które pociągało za sobą łagodniejszą karę (o jeden stopień/okres kary). Jednakże zostali oskarżeni o łapownictwo polegające na zaniechaniu w odniesieniu do faktów, które powstały przed wejściem w życie ustawy. Wyrokiem wpisanym do rejestru w dniu 12 stycznia 2016 r. Sędzia Odwoławczy w Sprawach Karnych (Giudice d’Appello Penale) utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w części dotyczącej skarżących, ale zmniejszył karę do pięciu lat pozbawienia wolności, czteroipółletniego zakazu pełnienia funkcji publicznych i wykonywania praw politycznych oraz grzywny w wysokości 20 000 EUR. Sędzia nie zastosował zwiększonej kary przewidzianej w art. 50 Kodeksu Karnego (za ciągłe przestępstwo), którą zastosował sędzia pierwszej instancji, ponieważ sędzia pierwszej instancji nie wskazał konkretnego zakresu zastosowanej kary zwiększonej, stwierdzając jedynie, że kara została ustalona z uwzględnieniem kilku czynów o charakterze korupcyjnym. Zauważono, że wpłaty na konta bankowe dokonywane przez pierwszego i drugiego skarżącego pośrednio wskazywały na ich winę. Dowody przedstawione przez skarżących lub te, o których wniesienie prosili, a które nie zostały dopuszczone w pierwszej instancji, nie były wystarczające do obalenia jakichkolwiek wniosków opartych na stanie widocznym. Istotnie, nie było wyjaśnienia, dlaczego skarżący regularnie wpłacali pieniądze na swoje konta bankowe, gdy miał miejsce boom na rynku nieruchomości i budowlanym, lub dlaczego wpłaty te następnie spadły po kryzysie w sektorze w ogóle, a bardziej konkretnie po takim, który dotknął zainteresowane firmy. W świetle jasnych dowodów na dokonywanie płatności na rzecz pierwszego i drugiego skarżącego nie było potrzeby wchodzenia w szczegółową analizę ich roli na budowach. W związku ze skargą skarżących dotyczącą zasady nullum crimen sine lege, Sędzia Odwoławczy w Sprawach Karnych zauważył, że sprawa nie dotyczyła wielu przestępstw. Jedynym przestępstwem będącym przedmiotem sprawy było łapownictwo wynikające z układu (patto corruttivo) zawartego między B. a skarżącymi. Ten układ obejmował, z jednej strony, obietnicę nie tworzenia problemów dla omawianych firm budowlanych, to jest korzystne traktowanie dla przyjaciół, a z drugiej strony, został zawarty w zamian za dokonywanie i otrzymywanie regularnych płatności pieniężnych. Takie faworyzowanie miało konkretne odpowiednie nagrody zgodnie z tabelami porównawczymi dostosowanymi do tego celu. Istotnie, czas trwania układu wymagał różnych zmian w stosowanych taryfach, które zależały również od rotacji zaangażowanych osób i firm. Jednakże składał się on z jednego przestępstwa (unicità di reato) popełnianego w czasie, ponieważ każda płatność wynikająca z pierwotnego układu oznaczała odnowienie układu. W związku z datą popełnienia czynu zabronionego (tempus commissi delicti), przy obecności wszystkich elementów przestępstwa, sąd uznał, że okres w pytaniu obejmował cały czas od pierwotnego układu i trwał przez cały czas wykonania każdego czynu stanowiącego jego odnowienie. Przedłużony charakter czynu w pytaniu miał różne konsekwencje: (i) osoby trzecie, które nie były zaangażowane w pierwotny układ, stały się jednak wspólnikami przestępstwa łapownictwa; (ii) okresy przedawnienia musiały rozpocząć bieg od daty ostatniej płatności z udziałem oskarżonego oraz (iii) jak w przypadku przestępstw ciągłych, zmiana odpowiedniego prawa w okresie popełnienia przestępstwa musiała zostać zastosowana również do ciągłego przestępstwa łapownictwa, o które oskarżono skarżących. Sąd zauważył, że jeśli czyny przypisane skarżącym stanowiły łapownictwo polegające na zaniechaniu (to jest prywatny „korumpujący” zapłacił urzędnikom państwowym za niewykonanie ich obowiązku), to prawdą jest, że takie czyny mogły być uznane za nie stanowiące przestępstwa w tamtym czasie, lub bardziej precyzyjnie, że stanowiły one przestępstwo pośredniego łapownictwa, objęte paragrafem 2 starej ustawy. Jednakże tak nie było, ponieważ skarżący byli również opłacani za wykonywanie czynów, które były sprzeczne z obowiązkami ich urzędu, co było objęte „starym” art. 373 [§ 1]. Zdaniem Sędziego Odwoławczego w Sprawach Karnych, zmieniony art. 373, który wyraźnie przewidywał przestępstwo bezpośredniego łapownictwa obejmujące obietnicę zaniechania lub zapłatę za przeszłe zaniechanie, nie stworzył nowego przestępstwa, ale stanowił jedynie bardziej poważną klasyfikację prawną czynów, które już stanowiły przestępstwo. Zmiana prawa była zatem nieistotna w przypadku skarżących. W konkluzji sędzia odrzucił pogląd, że czyny, za które skarżący zostali uznani za winnych, powinny zostać zakwalifikowane jedynie jako łapownictwo polegające na zaniechaniu (dawniej pośrednie łapownictwo, następnie zakwalifikowane jako bezpośrednie łapownictwo po wejściu w życie nowej ustawy). Wynikało to z faktu, że skarżący zostali uznani za winnych nie tylko zaniechania czynów wynikających z ich urzędu, ale także posiadania ogólnej postawy faworyzowania wobec firm faktycznie kontrolowanych przez B. poprzez czasami niewykonanie niezbędnych kontroli bezpieczeństwa, wykonanie ich w mniejszym zakresie niż niezbędny lub ignorowanie możliwych nieprawidłowości. Postępując w ten sposób, działali oni wbrew obowiązkom związanym z ich urzędem w interesie prywatnego korumpującego. Wynikało z tego zatem, że bardziej ograniczone brzmienie art. 373 sprzed 2008 r. również obejmowało fakty sprawy skarżących.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189166", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i obecnie odbywa karę w zakładzie karnym w Niżnym Tagile. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. 7 listopada 2013 r. zaplanowano transport grupy dziewięciu zatrzymanych, w tym skarżącego, z komisariatu policji do aresztu śledczego. Do transportu dostępny był więzienny furgon marki Gazela. Pojazd był przeznaczony do przewozu maksymalnie siedmiu więźniów, jednak major policji V., który odpowiadał za transport, podjął decyzję o zabraniu wszystkich dziewięciu więźniów jednocześnie w celu oszczędności paliwa. Załogę furgonu stanowiło czterech funkcjonariuszy. Kierowca G. i major V. siedzieli z przodu, a funkcjonariusze K. i D. podróżowali w tylnej części kabiny, obok cel dla więźniów. Pięciu więźniów umieszczono w dużej celi w furgonie, a trzech w celach jednoosobowych. Ponieważ skarżący był byłym funkcjonariuszem służb mundurowych, przepisy dotyczące transportu wymagały, aby został odseparowany od pozostałych zatrzymanych. Ponieważ nie było dostępnych innych cel jednoosobowych, pozwolono mu jechać z tyłu razem z funkcjonariuszami K. i D. W połowie drogi do celu więźniowie Sa., Ma. i Mu. wybili drzwi dużej celi i zaatakowali funkcjonariuszy konwoju. Więzień Mu. obezwładnił funkcjonariusza D. i przejął jego kaburę z pistoletem. Wywiązała się walka o broń, w trakcie której Mu. strzelił w podłogę. Więzień Sa. chwycił funkcjonariusza D. od tyłu, a padł drugi strzał. Tymczasem funkcjonariusz K. odepchnął więźnia Ma. na bok, dobył broni i kazał wszystkim stać w miejscu, grożąc, że strzeli. Więźniowie Sa. i Mu. nadal walczyli z funkcjonariuszem D. o broń. Funkcjonariusz K. strzelił do Sa. i trafił go. Major V. pobiegł do tyłu furgonu i otworzył drzwi. Padły kolejne strzały. W końcu więzień Mu. wypuścił broń i wyrzucił ją z furgonu. W pewnym momencie kula rykoszetowała, raniąc skarżącego w lewą goleń. Skarżącego przewieziono do lokalnego szpitala wojskowego, gdzie na jego ranną nogę założono gips. Następnego dnia został wypisany i przewieziony do szpitala więziennego. W grudniu 2013 r. skarżący złożył skargę do prokuratora, w której podał, że odniósł obrażenia w wyniku rażąco niedbałych działań funkcjonariuszy konwoju, którzy naruszyli przepisy dotyczące transportu. 9 stycznia 2014 r. śledczy z Baszkirskiego Regionalnego Oddziału Komitetu Śledczego odmówił wszczęcia postępowania karnego. Uznał, że decyzja o przewiezieniu dwóch więźniów ponad przepustowość furgonu nie wykazuje oznak rażącej niedbałości, a nieumieszczenie skarżącego w celi było podyktowane „względami oszczędności budżetowej i oszczędzaniem pieniędzy przeznaczonych na zakup paliwa”. 4 grudnia 2014 r. zastępca prokuratora rejonu kirowskiego w Ufie oddalił skargę skarżącego na decyzję śledczego. 30 kwietnia 2015 r. Sąd Rejonowy w rejonie kirowskim w Ufie uznał decyzję śledczego za legalną, stwierdzając, że wydanie takiej decyzji mieściło się w jego kompetencjach, a decyzja nie zawierała wad formalnych. 20 lipca 2015 r. Sąd Najwyższy Republiki Baszkortostanu oddalił apelację od wyroku sądu rejonowego. 14 września 2015 r. pełniący obowiązki szefa regionalnego oddziału Komitetu Śledczego zarządził dodatkowe „sprawdzenie wstępne” w celu ustalenia, czy doszło do popełnienia przestępstwa niedbalstwa skutkującego ciężkim uszkodzeniem ciała. Dziesięć dni później śledczy odmówił wszczęcia postępowania karnego: „... nie jest możliwe z całą pewnością ustalenie, czy kula, która trafiła [skarżącego], została wystrzelona z pistoletu funkcjonariusza V., czy też z [pistoletu] funkcjonariusza D., gdy znajdował się on w posiadaniu więźnia Mu. Ponadto, na mocy Artykułu [41] Kodeksu Karnego, wyrządzenie szkody interesom chronionym przez prawo karne nie stanowi przestępstwa, jeżeli czyn wyrządzający taką szkodę był oparty na uzasadnionej ocenie ryzyka i dążył do osiągnięcia celu społecznie użytecznego, takiego jak zapobieżenie próbie ucieczki w niniejszej sprawie.” 8 lutego 2016 r. zastępca szefa regionalnego oddziału utrzymał w mocy decyzję śledczego o odmowie wszczęcia postępowania karnego. 5 maja 2016 r. nadzorujący zastępca prokuratora Republiki Baszkortostanu uchylił decyzję i zarządził przeprowadzenie oceny sądowo-medycznej obrażeń skarżącego. 6 czerwca 2016 r. śledczy z Centralnego Wydziału Śledczego w Ufie ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego, zauważając, że nie udało się odnaleźć dokumentacji medycznej skarżącego. Została ona wysłana do zakładu, w którym skarżący odbywał karę, a ten zakład nie odpowiedział na prośbę śledczego o przesłanie kopii. W toczącym się równolegle postępowaniu karnym, 22 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy Ordżonikidzewski w Ufie uznał więźniów Mu. i Sa. za winnych usiłowania ucieczki z więzienia i skazał każdego z nich na pięć lat pozbawienia wolności. Funkcjonariusze konwoju K., D. i V. otrzymali w tych postępowaniach status pokrzywdzonych. Skarżący zeznawał jako świadek.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188991", "text": "Skarżący urodził się w 1981 roku i mieszka w okręgu Ventspils. 6 grudnia 2001 r. skarżący został skazany za porwanie, zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz wymuszenie rozbójnicze na karę dwudziestu lat pozbawienia wolności. Wyrok ten został podtrzymany na dwóch poziomach odwoławczych i stał się prawomocny w 2002 roku. Zgodnie z art. 504 ust. 1 Kodeksu wykonywania kar (Latvijas Sodu izpildes kodekss), skarżący został umieszczony na najwyższym poziomie bezpieczeństwa w zakładzie karnym typu zamkniętego. W nieokreślonym terminie skarżący został przeniesiony na średni poziom bezpieczeństwa w tym zakładzie karnym typu zamkniętego. Zdaniem skarżącego, w 2008 roku uświadomił sobie, że istnieje różnica w traktowaniu odpowiednio mężczyzn i kobiet w zakresie wykonywania kary pozbawienia wolności. Mężczyźni skazani za poważne przestępstwa rozpoczynali odbywanie kary w zakładach karnych typu zamkniętego, podczas gdy kobiety skazane za te same przestępstwa rozpoczynały odbywanie kary w zakładach karnych typu półotwartego. Ponieważ skarżący uznał, że miało to zauważalny wpływ na ograniczenia różnych praw więźniów, złożył skargi dotyczące tej kwestii do kilku instytucji państwowych. 30 września 2008 r. skarżący został poinformowany o śmierci swojego ojca. 2 października 2008 r. zwrócił się z prośbą o pozwolenie na opuszczenie zakładu karnego w celu udziału w pogrzebie ojca. Tego samego dnia dyrektor zakładu karnego odpowiedział, że nie ma uprawnień do wyrażenia zgody na ten wniosek, ponieważ skarżący odbywa karę na średnim poziomie bezpieczeństwa w zakładzie karnym typu zamkniętego. Zgodnie z Kodeksem wykonywania kar tylko więźniowie odbywający karę na średnim lub minimalnym poziomie bezpieczeństwa w zakładach karnych typu półotwartego byli uprawnieni do takiej przepustki. W latach 2012–2015 skarżący otrzymywał jeden dzień przepustki rocznie. Z akt sprawy nie wynikają informacje o typie zakładu karnego i poziomie bezpieczeństwa, w którym skarżący odbywał karę w tym czasie. 11 września 2015 r. skarżący został warunkowo zwolniony. 1 lipca 2008 r. Ministerstwo Sprawiedliwości rozpatrzyło skargę skarżącego dotyczącą różnic w traktowaniu skazanych mężczyzn i kobiet. Powołało się na art. 504 ust. 1 i art. 505 ust. 1 Kodeksu wykonywania kar i stwierdziło, że ustawodawca zdecydował się na stworzenie odrębnych ram prawnych w zakresie wykonywania kary dla mężczyzn i kobiet. Ministerstwo Sprawiedliwości wniosło, że nie doszło do dyskryminacji ze względu na płeć, ponieważ prawa zarówno mężczyzn, jak i kobiet były ograniczone, a obie płci pozbawione były wolności. 25 października 2010 r. Rzecznik Praw Obywatelskich zakończył rozpatrywanie skargi skarżącego dotyczącej odmowy pozwolenia na udział w pogrzebie ojca. Stwierdził, że w zakładach karnych typu zamkniętego osadzani są mężczyźni skazani na pozbawienie wolności za popełnienie poważnych lub szczególnie poważnych przestępstw, a także skazani przeniesieni z zakładów karnych typu półotwartego za ciężkie lub systematyczne naruszanie reżimu, w którym byli przetrzymywani. W zakładach karnych typu zamkniętego skazani podlegali zaostrzonemu bezpieczeństwu i maksymalnemu nadzorowi. Z tego wynikało, że osoby umieszczone w tych zakładach były szczególnie niebezpieczne dla społeczeństwa. W związku z tym ograniczenie nałożone na skarżącego było proporcjonalne i konieczne w społeczeństwie demokratycznym. 9 lipca 2008 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, argumentując, że art. 504 ust. 1 Kodeksu wykonywania kar jest dyskryminujący ze względu na płeć i narusza art. 91 Konstytucji. Ponieważ kobiety skazane za te same przestępstwa rozpoczynały odbywanie kary w zakładach karnych typu półotwartego, przysługiwało im więcej i dłuższych wizyt, więcej rozmów telefonicznych oraz mogły szybciej przejść do łagodniejszych poziomów bezpieczeństwa. Ponadto kobiety mogły otrzymać przepustkę z zakładu karnego do siedmiu dni rocznie, podczas gdy mężczyznom takie prawo nie przysługiwało. 29 lipca 2008 r. Trybunał Konstytucyjny, powołując się na art. 20 ust. 6 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, odmówił wszczęcia postępowania. Stwierdził, że uzasadnienie prawne zawarte w skardze było oczywiście niewystarczające dla uwzględnienia powództwa (acīmredzami nepietiekams prasījuma apmierināšanai). W szczególności skarżący nie określił, dlaczego różnica w traktowaniu mężczyzn i kobiet nie byłaby dopuszczalna. 7 sierpnia 2008 r. skarżący wniósł drugą skargę konstytucyjną, dodając, że mężczyźni i kobiety skazani za poważne i szczególnie poważne przestępstwa znaleźli się w tej samej sytuacji, ponieważ oboje byli więzieni. Mimo to, mimo zakazu dyskryminacji wymagającego równego traktowania mężczyzn i kobiet, ich prawa były ograniczane w różnym stopniu. Skarżący wskazał również, że w kontekście dyskryminacji ciężar dowodu został przeniesiony – mianowicie, po wykazaniu przez osobę różnicy w traktowaniu, na pozwanym spoczywał obowiązek wykazania, że ta różnica nie stanowiła dyskryminacji. 5 września 2008 r. Trybunał Konstytucyjny ponownie odmówił wszczęcia postępowania. W odniesieniu do pierwszego zdania art. 91 Konstytucji, które dotyczy zasady równości, Trybunał Konstytucyjny wskazał, że należy zbadać następujące kryteria – istnienie grup porównywalnych, różnicę w traktowaniu między tymi grupami oraz brak obiektywnego i rozsądnego uzasadnienia dla tej różnicy w traktowaniu. Ponieważ uzasadnienie prawne przedstawione przez skarżącego opierało się na założeniu, że mężczyźni i kobiety, którzy popełnili podobnie ciężkie przestępstwa, znajdują się w sytuacjach porównywalnych, Trybunał Konstytucyjny uznał to uzasadnienie za oczywiście niewystarczające do uwzględnienia skargi. W odniesieniu do zakazu dyskryminacji zawartego w drugim zdaniu art. 91 Konstytucji, Trybunał Konstytucyjny wskazał, że skarżący nie określił prawa człowieka, w powiązaniu z którym wniesiono skargę o dyskryminację. W związku z tym, w odniesieniu do tej części wniosku, nie przedstawiono uzasadnienia prawnego (nav sniegts juridiskais pamatojums) i nie spełniono wymogów formalnych skargi konstytucyjnej. W zakresie istotnym dla sprawy Trybunał Konstytucyjny powołał się na art. 20 ust. 5 pkt 3 i art. 20 ust. 6 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. W trzeciej skardze konstytucyjnej z 20 października 2008 r. skarżący dodał, że 2 października 2008 r. odmówiono mu pozwolenia na opuszczenie zakładu karnego w celu udziału w pogrzebie ojca. W ten sposób został poddany dyskryminacji ze względu na płeć, ponieważ kobiety w jego sytuacji mogłyby wziąć udział w pogrzebie. Na poparcie swojej skargi dotyczącej dyskryminacji skarżący powołał się na prawo do życia prywatnego, prawo do życia rodzinnego i wolność wypowiedzi. 21 listopada 2008 r. Trybunał Konstytucyjny odmówił wszczęcia postępowania, powołując się na art. 20 ust. 6 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Stwierdził, że wniosek nie zawierał uzasadnienia, dlaczego mężczyźni i kobiety skazani za poważne i szczególnie poważne przestępstwa i skazani na więzienie musieliby być poddani tym samym regułom wykonywania kary – mianowicie, w jaki sposób mężczyźni i kobiety znajdują się w sytuacjach porównywalnych. Z tych powodów uzasadnienie prawne zawarte w skardze konstytucyjnej uznano za oczywiście niewystarczające do uwzględnienia skargi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188996", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Vrbovecu. 16 lipca i 30 sierpnia 2013 r. skarżący został oskarżony przed Sądem Rejonowym w Ivanić-Grad (Općinski sud u Ivanić-Gradu – dalej „Sąd Rejonowy”) o wypowiadanie poważnych gróźb pod adresem swoich sąsiadów. W następstwie opinii biegłego dotyczącej stanu psychicznego skarżącego w momencie popełnienia przypisywanych mu czynów, 2 stycznia 2014 r. właściwa Prokuratura zmieniła akty oskarżenia, argumentując, że dopuścił się czynów w stanie niepoczytalności spowodowanej paranoiczną schizofrenią, na którą chorował od kilku lat. Wniosła również o umieszczenie go w szpitalu psychiatrycznym zgodnie z ustawą o ochronie osób z zaburzeniami psychicznymi. Tymczasem, 26 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego z powodu obawy, że może ponownie popełnić przestępstwo. Został aresztowany 30 listopada 2013 r., a 2 grudnia 2013 r. umieszczono go w szpitalu więziennym w Zagrzebiu w celu leczenia. W toku postępowania jego tymczasowe aresztowanie było przedłużane kilka razy. Skarżący zaskarżył postanowienia o jego aresztowaniu do Sądu Okręgowego w Velikiej Goricy (Županijski sud u Velikoj Gorici), który 12 grudnia 2013 r. i 13 stycznia 2014 r. oddalił jego odwołania jako bezzasadne. Sędzia LJ.B. wziął udział w tych decyzjach jako członek składu odwoławczego Sądu Okręgowego w Velikiej Goricy. 14 stycznia 2014 r. Sąd Rejonowy uznał, że skarżący dopuścił się czynu wypowiadania poważnych gróźb pod adresem swoich sąsiadów w stanie niepoczytalności i że stanowi on zagrożenie dla innych. Na tej podstawie sąd zarządził jego internowanie w zakładzie psychiatrycznym zgodnie z ustawą o ochronie osób z zaburzeniami psychicznymi. Sąd zdecydował również, że pozostanie on w areszcie do czasu uprawomocnienia się wyroku. Skarżący zaskarżył wyrok pierwszej instancji, wnosząc apelację do Sądu Okręgowego w Velikiej Goricy. Zaskarżył również decyzję o dalszym aresztowaniu go do czasu uprawomocnienia się wyroku. 23 stycznia 2014 r. Sąd Okręgowy w Velikiej Goricy oddalił odwołanie skarżącego od decyzji o jego aresztowaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku. Sędzia LJ.B. wziął udział w tej decyzji jako członek trzyosobowego składu sędziowskiego. 3 marca 2014 r. trzyosobowy skład Sądu Okręgowego w Velikiej Goricy, w którym zasiadał sędzia LJ.B., oddalił apelację skarżącego od wyroku pierwszej instancji Sądu Rejonowego, który tym samym stał się prawomocny. Skarżący zaskarżył wyrok Sądu Okręgowego w Velikiej Goricy, składając wniosek o nadzwyczajne sprawdzenie prawomocnego wyroku do Sądu Najwyższego (Vrhovni sud Republike Hrvatske) oraz skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske). W szczególności zarzucił brak bezstronności ze strony Sądu Okręgowego w Velikiej Goricy, biorąc pod uwagę wcześniejszy udział sędziego LJ.B. w jego sprawie. 4 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek skarżącego o nadzwyczajne sprawdzenie wyroku, uznając, że nie ma powodu, by kwestionować bezstronność sędziego LJ.B. 20 maja 2015 r. Trybunał Konstytucyjny potwierdził te ustalenia i oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako bezzasadną. Po uprawomocnieniu się wyroku sądu karnego, 19 marca 2014 r. akta zostały przekazane do Sądu Okręgowego w Zagrzebiu (dalej „Sąd Okręgowy”) jako sądu właściwego do rozpoznania sprawy przymusowego umieszczenia skarżącego w szpitalu psychiatrycznym na mocy ustawy o ochronie osób z zaburzeniami psychicznymi (patrz punkty 34 i 36 poniżej). W aktach znajdowały się również pisma złożone przez F.Ž., pełnomocnika skarżącego w postępowaniu karnym. W tym czasie skarżący był nadal przetrzymywany w szpitalu więziennym (patrz punkt 8 powyżej). Tego samego dnia Sąd Okręgowy wszczął postępowanie w sprawie umieszczenia skarżącego w szpitalu psychiatrycznym. W postanowieniu o wszczęciu postępowania sąd zaznaczył, że skarżącego reprezentuje adwokat z urzędu, R.T. 21 marca 2014 r. Sąd Okręgowy stwierdził, że skarżący nie ustanowił pełnomocnika do reprezentowania go w postępowaniu i, ponieważ udział pełnomocnika był obowiązkowy, wyznaczył mu adwokata z urzędu, T.Ž. 10 kwietnia 2014 r. skierował skarżącego do Szpitala Psychiatrycznego w Vrapče (dalej „szpital”) na okres sześciu miesięcy, począwszy od 3 maja 2014 r. 28 lipca 2014 r. szpital zwrócił się do Sądu Okręgowego z wnioskiem o przedłużenie przymusowego pobytu skarżącego w szpitalu psychiatrycznym, argumentując, że leczenie zaczęło przynosić pozytywne rezultaty, ale było zbyt krótkie, dlatego potrzebne jest dalsze leczenie. Po otrzymaniu wniosku Sąd Okręgowy wszczął postępowanie w sprawie dalszego przymusowego umieszczenia skarżącego w szpitalu i wyznaczył adwokata z urzędu T.Ž. do reprezentowania go w postępowaniu. 30 lipca 2014 r. sędzia prowadzący postępowanie odwiedził skarżącego w szpitalu. Zgodnie z notatką z wizyty, było możliwe nawiązanie komunikacji ze skarżącym, angażował się on w zajęcia terapeutyczne, jego matka go odwiedzała, a on wyraził chęć uzyskania możliwości okazjonalnego korzystania z przepustek terapeutycznych ze szpitala. Notatka wskazywała również, że T.Ž. była obecna na spotkaniu. Nie ma żadnych wskazań, aby zadawała jakiekolwiek pytania lub w inny sposób zwracała się do skarżącego lub sędziego podczas spotkania. 7 sierpnia 2014 r. Sąd Okręgowy zlecił sporządzenie opinii biegłemu S.H., psychiatrze z innego szpitala psychiatrycznego niż ten, w którym przebywał skarżący, dotyczącej możliwości udzielenia skarżącemu przepustki terapeutycznej. S.H. był zdania, że można udzielić krótkoterminowej przepustki terapeutycznej ze szpitala. 20 sierpnia 2014 r. F.Ž., adwokat, który reprezentował skarżącego w postępowaniu karnym przed Sądem Rejonowym, zwrócił się do szpitala z wnioskiem o informacje dotyczące leczenia skarżącego. Podkreślił, że wszystkie jego poprzednie próby kontaktu ze szpitalem okazały się bezskuteczne. Poprosił szpital o rozważenie możliwości zwolnienia skarżącego, ponieważ jego rodzice aktywnie angażowali się w znalezienie mu pracy. Wydaje się, że ten list dotarł do Sądu Okręgowego dopiero 18 grudnia 2014 r. Tymczasem, 27 sierpnia 2014 r. Sąd Okręgowy przeprowadził rozprawę, w której wzięli udział przedstawiciele szpitala i Prokuratury, a także adwokat z urzędu skarżącego, T.Ž. Obecni na rozprawie zgodzili się, że skarżącemu należy udzielić krótkoterminowej przepustki terapeutycznej. Przedstawiciel szpitala powtórzył wniosek o dalsze przymusowe leczenie psychiatryczne skarżącego (patrz punkt 21 powyżej), a sędzia prowadzący postępowanie odczytała notatkę ze swojej wizyty u skarżącego (patrz punkt 23 powyżej). Przedstawiciel Prokuratury wyraził zgodę na wniosek. Adwokat z urzędu T.Ž. również wyraził zgodę na wniosek i nie zgłosił na rozprawie żadnych innych wniosków. Tego samego dnia Sąd Okręgowy zarządził przymusowe hospitalizowanie skarżącego na kolejny okres jednego roku. Powołał się na spotkanie sędziego ze skarżącym (patrz punkt 23 powyżej) i zaznaczył, że ani przedstawiciel Prokuratury, ani adwokat z urzędu skarżącego nie sprzeciwili się wnioskowi szpitala. Jednocześnie Sąd Okręgowy udzielił skarżącemu przepustki terapeutycznej na okres od 28 do 31 sierpnia 2014 r. Ojciec skarżącego, w imieniu syna, zaskarżył decyzję o dalszym przymusowym hospitalizowaniu syna przed trzyosobowym składem Sądu Okręgowego. Twierdził, że rodzina skarżącego nigdy nie została poinformowana o przedłużeniu jego pobytu w szpitalu psychiatrycznym i dowiedziała się o jego dalszym internowaniu przypadkowo dopiero po zapoznaniu się z aktami sprawy w Sądzie Okręgowym. Ojciec skarżącego skarżył się również na nieskuteczną reprezentację prawną w postępowaniu. 19 grudnia 2014 r. trzyosobowy skład Sądu Okręgowego w Zagrzebiu oddalił odwołanie jako bezzasadne, uznając, że adwokat został prawidłowo wyznaczony do reprezentowania skarżącego w postępowaniu dotyczącym jego przymusowego hospitalizowania. Następnie ojciec skarżącego wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego, argumentując, że adwokat z urzędu wyznaczony dla jego syna w postępowaniu przed Sądem Okręgowym działał jako przedłużenie ram instytucji, a nie jako prawnik chroniący jego interesy. 3 czerwca 2015 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną, popierając uzasadnienie trzyosobowego składu Sądu Okręgowego. Tymczasem, 22 maja 2015 r. skarżący, za pośrednictwem swojego wybranego pełnomocnika F.Ž., poprosił o zwolnienie ze szpitala. 24 sierpnia 2015 r., po dalszym zbadaniu sytuacji skarżącego, Sąd Okręgowy zarządził warunkowe zwolnienie skarżącego ze szpitala.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189146", "text": "Skarżąca urodziła się w 1934 roku i mieszka w Bogdanach. 26 stycznia 2004 r. skarżąca uzyskała od państwa akt własności działki rolnej (oficjalny tytuł z rejestru gruntów) na podstawie dekretu wydanego przez lokalną administrację w Warwince 22 grudnia 2003 r. Było to równoznaczne z oficjalną rejestracją jej tytułu własności ziemi zgodnie z procedurami krajowymi. W tamtym momencie skarżąca nie złożyła wniosku o wytyczenie granic działki i nie uprawiała ziemi. 26 lipca 2004 r. lokalna administracja zawarła umowę dzierżawy z prywatną spółką B., na mocy której spółka dzierżawiłaby ziemię skarżącej i płaciła czynsz lokalnej administracji. Skarżąca nie została poinformowana o tej umowie. O umowie dzierżawy dowiedziała się dopiero we wrześniu 2004 r., po tym jak prywatna spółka B. wysiała ziarna na ziemi. 4 października 2004 r. skarżąca zwróciła się do lokalnej administracji z prośbą o pozwolenie na wytyczenie granic swojej ziemi. W związku z tym, 19 października 2004 r., lokalna administracja zarządziła rozwiązanie umowy dzierżawy ze spółką B. i upoważniła skarżącą do przeprowadzenia prac mających na celu wytyczenie granic jej ziemi. W lipcu 2005 r. spółka zebrała swoje plony z ziemi skarżącej. 25 lipca 2005 r. wprowadzono zmiany do umowy dzierżawy z 26 lipca 2004 r., wyłączając działkę skarżącej z listy dzierżawionych gruntów. Od tego czasu ziemia skarżącej przestała być przedmiotem dzierżawy, a spółka B. nie korzystała z niej od tamtej pory. W tym samym miesiącu wytyczono granice ziemi skarżącej. 20 stycznia 2006 r. skarżąca wniosła powództwo cywilne do sądów krajowych przeciwko lokalnej administracji i spółce B. Twierdząc, że umowa dzierżawy z 26 lipca 2004 r. naruszyła jej prawa własności i powinna zostać uznana za nieważną, domagała się odszkodowania za korzystanie z ziemi przez spółkę B. Argumentowała, że kwota odszkodowania, która ma jej zostać wypłacona, powinna odpowiadać wartości plonów zebranych z jej ziemi. 2 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy w Warwie obwodu czernihowskiego uwzględnił powództwo skarżącej. W szczególności sąd stwierdził, że gdy skarżąca otrzymała tytuł własności do działki będącej przedmiotem sprawy, lokalna administracja nie powinna była zawierać żadnej umowy dotyczącej tej ziemi z innymi stronami. Co do granic, sąd stwierdził, że lokalna administracja bezprawnie uzależniła ich wytyczenie od istnienia praw własności skarżącej. Sąd zauważył również, że mimo faktu, że granice nie zostały wytyczone, lokalna administracja powinna była dowiedzieć się o tytule własności skarżącej do działki z rejestru gruntów i lokalnych planów zagospodarowania. Sąd dodał, że po złożeniu wniosku 4 października 2004 r. o wytyczenie granic działki, skarżąca próbowała przyspieszyć proces, zwracając się do lokalnej administracji i innych organów, jednak bezskutecznie. Sąd uznał, że umowa dzierżawy z 26 lipca 2004 r. naruszyła prawa własności skarżącej i miała zostać uznana za nieważną. Sąd orzekł również, że zgodnie z prawem krajowym skarżąca przysługuje odszkodowanie za korzystanie z jej mienia równe wartości plonów zebranych z jej ziemi (29 210 ukraińskich hrywien (UAH); 4493 euro (EUR) w czasie rozpatrywania sprawy). Zdaniem sądu odszkodowanie powinno zostać wypłacone skarżącej zarówno przez lokalną administrację, jak i przez spółkę B., ponieważ ponosiły one solidarną odpowiedzialność za nieuprawnione korzystanie z ziemi skarżącej. Lokalna administracja odwołała się. 12 września 2006 r. Sąd Okręgowy w Czernihowie uchylił powyższy wyrok. Sąd zauważył, że korzystanie z ziemi skarżącej przez spółkę B. było legalne, ponieważ opierało się na umowie dzierżawy. Sąd podkreślił dalej, że na mocy art. 125 Kodeksu Gruntowego Ukrainy prawo właściciela działki do jej użytkowania powstaje dopiero po wytyczeniu jej granic i po otrzymaniu przez właściciela dokumentu potwierdzającego to prawo. Sąd odwoławczy uznał, że skarżącej nie przysługuje odszkodowanie, ponieważ granice jej ziemi zostały wytyczone dopiero w lipcu 2005 r.; skoro nie mogła korzystać z ziemi przed tą datą, nie może rościć sobie prawa do zebranych plonów. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną. 4 stycznia 2007 r. Sąd Najwyższy Ukrainy odmówił zbadania meritum skargi kasacyjnej skarżącej, uznając, że jest ona bezzasadna. W nieokreślonym terminie skarżąca wniosła kolejne powództwo cywilne przeciwko spółce B., dochodząc wartości ziemi, z której korzystała B., a także opłat za dzierżawę za korzystanie z jej ziemi. 7 czerwca 2006 r. Sąd Rejonowy w Warwie obwodu czernihowskiego pozostawił to powództwo bez rozpoznania z powodu postawy skarżącej, powołując się na fakt, że nieobecna była na rozprawach w swojej sprawie wielokrotnie bez uzasadnionego powodu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189159", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i był przetrzymywany w LPU-3 w Czelabińsku. 14 listopada 2003 r. Sąd Miejski w Sankt Petersburgu uznał skarżącego za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz nielegalnego posiadania broni palnej i skazał go na dwadzieścia jeden lat pozbawienia wolności. 1 listopada 2004 r. wyrok został utrzymany w mocy na skutek odwołania. 28 września 2007 r. skarżący trafił do szpitalnego zakładu karnego nr LPU-3 w Czelabińsku, gdzie przebywał do 30 października 2007 r. 2 października 2007 r. skarżącemu nakazano opuścić celę. Wszedł na korytarz, odwrócił się twarzą do ściany i przyjął pozycję rozpostartą, opierając się o ścianę. Po odmowie rozebrania się do naga w celu przeszukania osobistego, został natychmiast poddany biciu. Strażnik wielokrotnie uderzył go w pośladki gumową pałką. W tym samym czasie inny strażnik zaczął kopać i uderzać skarżącego w plecy i głowę. Próbując chronić się przed poważniejszymi obrażeniami, skarżący obrócił się i stanął twarzą do napastników. Podniósł rękę i nieumyślnie uderzył w twarz strażnika. Bicie nasiliło się, a skarżącego przewrócono na podłogę. Strażnicy kontynuowali kopanie i uderzanie go pięściami oraz pałkami. Skarżący stracił przytomność. Strażnik szarpnął go z powrotem do celi, a skarżącego pozostawiono tam na podłodze. Tego samego dnia skarżącego zbadał lekarz więzienny. Lekarz stwierdził zasinienia na jego pośladkach i odnotował je w dokumentacji medycznej skarżącego w następujący sposób:\n„Zaczerwienienie skóry obu pośladków, ślady urazu tępym przedmiotem, niebieskie zasinienia. Umiarkowany ból przy badaniu dotykowym”. 5 października 2007 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu z podejrzeniem napaści na strażnika i zakłócenia porządku w zakładzie karnym. Stanowisko prokuratury brzmiało, że 2 października 2007 r. skarżący odmówił poddania się przeszukaniu osobistemu i machał rękami, aby uniemożliwić przeszukanie. Strażnik B. ostrzegł skarżącego o zamiarze użycia siły w przypadku niewykonania rozkazu. W odpowiedzi skarżący uderzył innego strażnika, pana L., w twarz, rozcinając mu wargę. 2 września 2008 r. Sąd Obwodowy w Czelabińsku na podstawie wyroku ławy przysięgłych uniewinnił skarżącego. Ustaliwszy, że uderzył strażnika L. raz i rozciął mu wargę, ława przysięgłych uznała jednak, że skarżący wyrządził obrażenia w próbie obrony własnej. Odpowiednia część wyroku brzmiała następująco:\n„Ława przysięgłych ustaliła w wyroku, że dwa obrażenia dolnej wargi pana L. zostały spowodowane przez [skarżącego] pojedynczym ciosem w twarz pana L. [Skarżący] odmówił rozebrania się do naga i oddania ubrania do kontroli oraz poprosił o kopię decyzji dyrektora lub zastępcy dyrektora zakładu zezwalającej na pełne przeszukanie osobiste. [Skarżący], który stał twarzą do ściany, został następnie kopany i bity, oraz uderzany gumowymi pałkami wielokrotnie, co najmniej dziesięć razy, w różne części ciała, głowę [i] kończyny. [Bicie] było accompanied by verbal assaults (towarzyszyły mu ataki słowne). W celu zapobieżenia dalszemu biciu i obrony siebie, [skarżący], podczas upadania, obrócił się i wykonał niecelowany zamach w kierunku osób, które nadal go biły.” 18 listopada 2008 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał wyrok w mocy na skutek odwołania. Po uprawomocnieniu się uniewinnienia skarżący złożył skargę do prokuratury obwodu czelabińskiego, przedstawiając swoją wersję wydarzeń z 2 października 2007 r. i skarżąc się na nieludzkie traktowanie. 28 stycznia 2009 r. wydział śledczy rejonu Metalłurgiczeskij w Czelabińsku wszczął śledztwo karne w sprawie wydarzeń z 2 października 2007 r. pod zarzutem nadużycia władzy z użyciem przemocy. Śledczy przesłuchali skarżącego wraz z czternastoma świadkami i przeprowadzili trzy konfrontacje. 28 września 2009 r. śledztwo zostało umorzone z powodu niemożności ustalenia domniemanych sprawców. 18 listopada 2009 r. śledztwo zostało wznowione. 22 grudnia 2009 r. postępowanie karne przeciwko strażnikom więziennym zostało umorzone, a śledztwo zawieszono z powodu niemożności ustalenia domniemanych sprawców. Śledczy przesłuchali strażników B. i L. wymienionych w wyroku uniewinniającym z 2 września 2008 r., którzy zeznali, że rzeczywiście zadali do sześciu ciosów pałką w pośladki skarżącemu, ponieważ odmówił poddania się przeszukaniu osobistemu i uderzył strażnika L. w twarz. 8 listopada 2012 r. postępowanie karne przeciwko strażnikom zostało wznowione. 19 listopada 2012 r. śledztwo zostało ponownie zawieszone z powodu niemożności ustalenia domniemanych sprawców. Śledczy przeanalizował zeznania strażników i innych świadków oraz ustalenia badania lekarskiego z 2 października 2007 r. i stwierdził, że skarżący nie stosował się do legalnych rozkazów strażników i był agresywny. W związku z tym użycie gumowych pałek było uzasadnione. Ponadto dokumentacja medyczna zawierała niejasne, ogólne opisy obrażeń skarżącego, które nie zagrażały życiu. Wreszcie, werdykt ławy przysięgłych nie zawierał żadnej oceny działań strażników ani żadnego dowodu winy strażników. 14 listopada 2013 r. prokuratura obwodu czelabińskiego uchyliła decyzję z 19 listopada 2012 r. i wznowiła śledztwo. 28 lutego 2014 r. postępowanie karne przeciwko strażnikom zostało umorzone. Śledczy stwierdził, że strażnicy nie nadużyli władzy i działali zgodnie z prawem. Pełnomocnik skarżącego zaskarżył decyzję z 28 września 2009 r., argumentując, że wyrok ławy przysięgłych z 2 września 2008 r. już zidentyfikował napastników i dlatego nie było powodu do odroczenia postępowania. 10 lutego 2011 r. Sąd Rejonowy w rejonie Metalłurgiczeskij w Czelabińsku oddalił skargę, stwierdzając następująco:\n„Z akt sprawy wynika, że 28 września 2009 r. starszy śledczy wydziału śledczego, pan V., odmówił wszczęcia sprawy karnej przeciwko funkcjonariuszom [szpitala więziennego nr 3], panu M., panu B. i panowi L., którzy, jak wynika z tej decyzji, legalnie użyli siły przeciwko [skarżącemu]. Decyzja ta pozostaje w mocy.\nW tych okolicznościach decyzja o odroczeniu postępowania karnego jest legalna i uzasadniona; nie ma podstaw do uznania jej za niezgodną z prawem.” 9 kwietnia 2012 r. Sąd Obwodowy w Czelabińsku uchylił tę decyzję na skutek odwołania i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 1 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w rejonie Metalłurgiczeskij w Czelabińsku orzekł o umorzeniu postępowania, ponieważ decyzja z 28 września 2008 r. została uchylona 18 listopada 2009 r.\n(b) Zaskarżenie decyzji śledczego z 22 grudnia 2009 r. i innych decyzji\nW nieokreślonym dniu skarżący poprosił sąd o uznanie za niezgodne z prawem decyzji śledczego z 28 września 2008 r., 11 listopada 2008 r., 22 grudnia 2009 r. oraz opinii z 12 października 2009 r. uzasadniającej zawieszenie śledztwa. Argumentował, że te decyzje wzajemnie się wykluczają i dążą do ukrycia przestępstwa strażników. 9 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy w rejonie Metalłurgiczeskij w Czelabińsku umorzył postępowanie w sprawie powództwa skarżącego. 21 marca 2013 r. Sąd Obwodowy w Czelabińsku uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 18 kwietnia 2013 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo skarżącego. Uznał, że decyzje z 28 września 2008 r. i 22 grudnia 2009 r. nie zawierały wystarczającego uzasadnienia, nie zawierały żadnych odniesień do werdyktu ławy przysięgłych i opierały się wyłącznie na zeznaniach strażników. Nakazał usunięcie stwierdzonych naruszeń. Skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko prokuraturze obwodu czelabińskiego, Skarbowi Państwa i Ministerstwu Finansów, domagając się odszkodowania za szkodę niemajątkową spowodowaną bezprawnym wszczęciem postępowania karnego. Domagał się również przeprosin od osób zaangażowanych. 10 sierpnia 2011 r. skarżący i jego adwokat poprosili sąd o rozpoznanie sprawy w ich nieobecności. 11 sierpnia 2011 r. Sąd Rejonowy w rejonie Centralnym w Czelabińsku przyznał skarżącemu 15 000 rubli rosyjskich (RUB) (353 euro (EUR)) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową i oddalił pozostałe roszczenia. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę w nieobecności skarżącego. Skarżący wniósł apelację od tej decyzji. 6 lutego 2012 r. Sąd Obwodowy w Czelabińsku utrzymał w mocy decyzję z 11 sierpnia 2011 r. i oddalił apelację skarżącego. Sąd odwoławczy zauważył również, że jako więzień skarżący został należycie powiadomiony o rozprawie, ale stawił się na niej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189411", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku i mieszka w Costesti. 16 lipca 2008 r. Sąd Rejonowy w Ialoveni uznał Skarżącego za winnego nieuszanowania funkcjonariusza policji i skazał go na pięć dni aresztu administracyjnego. Skarżący wniósł apelację. 12 sierpnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uchylił powyższy wyrok i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania co do istoty. 11 lutego 2009 r. Sąd Rejonowy w Ialoveni umorzył postępowanie przeciwko Skarżącemu na skutek upływu terminu nałożenia kary administracyjnej. Tymczasem Skarżący odbył już karę. Skarżący wniósł apelację. 13 marca 2009 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uchylił wyrok sądu rejonowego i umorzył postępowanie administracyjne wobec Skarżącego z powodu braku znamion czynu. Skarżący wniósł pozew na podstawie ustawy nr 1545, domagając się 300 000 mołdawskich lejów (MDL) (równowartość 18 750 euro (EUR)) jako zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 11 maja 2011 r. Sąd Najwyższy uznał, że areszt administracyjny Skarżącego był bezprawny, i w związku z tym przyznał mu 8 000 MDL (równowartość 500 EUR) jako odszkodowanie za wyrządzoną szkodę.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189169", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i mieszka w Kiszyniowie. Skarżący brał udział w licznych protestach przeciwko domniemanym aktom korupcji i nadużyciom popełnionym przez policjantów, prokuratorów i sędziów. Sam był ofiarą nadużyć policji, złego traktowania i bierności prokuratorskiej (zob. Mătăsaru i Saviţchi przeciwko Mołdawii, nr 38281/08, 2 listopada 2010 r.). Co roku, podczas święta zawodowego prokuratorów lub policji, organizuje protesty z udziałem żywych zwierząt, toalet, karykatur i masek. 29 stycznia 2013 roku, w święto zawodowe prokuratorów w Mołdawii, skarżący przeprowadził demonstrację jednoosobową przed Prokuraturą Generalną. Według niego celem protestu było zwrócenie uwagi opinii publicznej na korupcję oraz kontrolę sprawowaną przez polityków nad Prokuraturą Generalną. O godzinie 10:00 rozpoczął protest, instalując dwie duże rzeźby drewniane na schodach Prokuratury Generalnej. Pierwsza rzeźba przedstawiała wzwiedzony penis ze zdjęciem twarzy wysokiego rangą polityka przymocowanym do jego głowy. Rzeźba miała biały kołnierz i krawat i mierzyła dwa metry. Druga rzeźba przedstawiała dużą wulwę ze zdjęciami kilku wysokich rangą prokuratorów umieszczonymi między wargami sromowymi. Skarżący nadmuchał również balony w kształcie męskich narządów płciowych i przymocował je do pobliskich drzew. Demonstracja od początku była obserwowana przez kilku policjantów, a liczni dziennikarze podchodzili, aby przeprowadzić wywiad ze skarżącym. O godzinie 11:00 podjechał furgonetka policyjna, rzeźby zostały usunięte przez policjantów, a skarżący został zabrany na komisariat. Później skarżącemu postawiono zarzut popełnienia przestępstwa chuligaństwa. Śledztwo karne zostało przeprowadzone przez wydział Prokuratury Generalnej, którego szefa zdjęcie zostało przymocowane do rzeźby wulwy. 2 marca 2015 roku Sąd Rejonowy Râșcani uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności. Wyrok został zawieszony na okres trzech lat. Orzekając o karze, sąd wziął pod uwagę fakt, że skarżący był wcześniej karany grzywnami za podobne czyny i że te kary okazały się nieskuteczne. Sąd uznał, że czyny skarżącego były niemoralne, ponieważ wystawił obsceniczne rzeźby w miejscu publicznym, gdzie mogły być widziane przez każdego, w tym przez dzieci. Sąd oparł swoje ustalenia na zeznaniach kilku świadków oskarżenia, którzy stwierdzili, że nie podobały im się rzeźby wystawione przez skarżącego i uznali je za niestosowne i obsceniczne. Sąd stwierdził również, że utożsamianie urzędników państwowych z narządami płciowymi wykraczało poza dopuszczalne granice krytyki w społeczeństwie demokratycznym i dlatego nie było czynem chronionym na mocy art. 10 Konwencji. Ponadto zarzuty, które skarżący zamierzał postawić zainteresowanym urzędnikom za pomocą swojego protestu, nie miały podstaw faktycznych i były sprzeczne z zasadą domniemania niewinności. Skarżący odwołał się od powyższej decyzji, argumentując między innymi, że stoi ona w sprzeczności z prawami zagwarantowanymi mu w art. 10 i 11 Konwencji. 2 listopada 2015 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił odwołanie skarżącego. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości, w której powtórzył swoje stanowisko, że jego skazanie było sprzeczne z postanowieniami Konwencji, i stwierdził, że rzeźby stanowiły formę ekspresji artystycznej chronioną przez art. 10 Konwencji. Podkreślił, że jego protest był skierowany przeciwko korupcji wewnątrz Prokuratury Generalnej i wśród wysokich rangą polityków, zjawisku powszechnie znanemu i nie wymagającemu dowodzenia. Argumentował również, że wystawione przez niego rzeźby nie mogą być uznane za obsceniczne. W każdym razie w czasie jego protestu dzieci zazwyczaj przebywały w szkołach i przedszkolach. Fakt, że niektórzy świadkowie oskarżenia nie podobało się to, co widzieli, nie był wystarczający, by pociągnąć go do odpowiedzialności karnej. Skarżący przyznał, że wybrana przez niego forma protestu była uderzająca, jednak uznał ten sposób protestowania za jedyną możliwą drogę, by zostać usłyszanym w społeczeństwie przesyconym tematami do dyskusji. Skarżący na koniec podniósł, że kara zastosowana wobec niego była nieproporcjonalnie surowa i wywarła na nim efekt mrożący. Wskazał na fakt, że sąd pierwszej instancji przyznał, że dążył do zniechęcenia go do przyszłego udziału w protestach. Stosując zawieszenie wykonania kary, zmuszono go w rzeczywistości do powstrzymania się od organizowania dalszych protestów przez okres trzech lat lub ryzykowania uwięzieniem. 20 kwietnia 2016 roku Sąd Najwyższy Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną skarżącego i utrzymał w mocy wyroki sądów niższych instancji. Decyzja została doręczona skarżącemu 19 maja 2016 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189152", "text": "Wnioskodawca jest spółką specjalizującą się w transporcie lotniczym. W chwili zdarzeń posiadał on ważny certyfikat eksploatacenta lotniczego („AOC”) wydany przez Mołdawski Państwowy Urząd Lotnictwa Cywilnego („CASA”). 1 czerwca 2007 r. CASA wydała zarządzenie zakazujące wszystkich lotów samolotów zarejestrowanych w Mołdawii do Iraku i Afganistanu, z mocą od 15 lipca 2007 r. W dniach od 4 do 8 czerwca 2007 r. wszystkie mołdawskie spółki lotnicze zostały poddane kontroli przez Komitet Bezpieczeństwa Unii Europejskiej. W rezultacie wykryto pewne nieprawidłowości dotyczące przestrzegania norm europejskich w dziedzinie bezpieczeństwa lotniczego. Komitet Bezpieczeństwa Unii Europejskiej stwierdził również, że niektóre spółki lotnicze nie przestrzegały zasady, zgodnie z którą spółki muszą mieć swoją główną siedzibę w państwie rejestracji. Jednym z wniosków zawartych w raporcie z wizyty sporządzonym przez Komitet Bezpieczeństwa Unii Europejskiej było stwierdzenie, że CASA nie wykazała zdolności do odpowiedniego egzekwowania i wdrażania odpowiednich standardów bezpieczeństwa. Zgodnie z raportem, CASA zobowiązała się usunąć nieprawidłowości w ciągu trzech miesięcy. 18 czerwca 2007 r. CASA przesłała spółce wnioskodawcy instrukcję lotniczą nr 2584 i poprosiła o przedstawienie do 21 czerwca 2007 r. planu usunięcia nieprawidłowości stwierdzonych przez Komitet Bezpieczeństwa UE. Odpowiedni plan został przesłany przez spółkę wnioskodawcy do CASA 21 czerwca 2007 r. Również 18 czerwca 2007 r. CASA przesłała spółce wnioskodawcy instrukcję lotniczą nr 2585, wzywającą do podjęcia środków mających na celu usunięcie niektórych nieprawidłowości przed 20 lipca 2007 r., a innych nieprawidłowości przed 20 września 2007 r. 21 czerwca 2007 r. CASA wydała zarządzenie nr 102/GEN cofające certyfikat AOC spółki wnioskodawcy, tym samym kończąc jej działalność. CASA powołała się na fakt, że spółka wnioskodawca latała do takich kierunków jak Irak, Afganistan, Kongo, Sudan, Sierra Leone, Kosowo, Nowa Zelandia i Zjednoczone Emiraty Arabskie. CASA argumentowała, że te kierunki wiążą się z ryzykiem dla bezpieczeństwa i że nie ma zasobów, aby zapewnić bezpieczeństwo lotów na tych terytoriach. 22 czerwca 2007 r. spółka wnioskodawca napisała do CASA i poprosiła o uchylenie decyzji, argumentując, że nie wyjaśniła dokładnie, jakie nieprawidłowości stanowiły podstawę do cofnięcia certyfikatów AOC oraz że CASA nie dała jej wystarczająco dużo czasu na usunięcie domniemanych nieprawidłowości. CASA odmówiła uchylenia decyzji, a 28 czerwca 2007 r. spółka wnioskodawca zaskarżyła ją do Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie. Wnioskodawca podniósł, między innymi, że zgodnie z sekcją 23 ustawy o lotnictwie cywilnym, CASA była uprawniona do zawieszenia lub cofnięcia certyfikatów AOC tylko wtedy, gdy spółki nie usuną nieprawidłowości stwierdzonych przez CASA w wyznaczonym terminie. Powołał się również na sekcję RAC‑AOC 0170 z Przepisów w dziedzinie lotnictwa cywilnego, zgodnie z którą certyfikat AOC mógł zostać cofnięty dopiero po uprzednim zawieszeniu. Ponieważ CASA nie przestrzegała tych przepisów prawnych, jej działania były bezprawne. 3 grudnia 2008 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie oddalił powództwo spółki wnioskodawcy, uznając, że CASA była uprawniona do cofnięcia jej certyfikatu AOC, ponieważ stwierdzono poważne nieprawidłowości zagrażające bezpieczeństwu lotów, które zostały wykryte przez europejskich ekspertów, oraz ponieważ nieprawidłowości te nie zostały usunięte. Sąd Apelacyjny nie wskazał nieprawidłowości, do których się odnosił. Sąd stwierdził również, że spółka wnioskodawca nie zastosowała się do zarządzenia CASA z 1 czerwca 2007 r., zakazującego lotów do Iraku i Afganistanu od 15 lipca 2007 r. Spółki wnioskodawców zaskarżyły decyzję przed Sądem Najwyższym Sprawiedliwości. 29 kwietnia 2009 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości oddalił apelację i utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego, stwierdzając, że CASA była uprawniona do cofnięcia certyfikatu AOC, ponieważ spółka wnioskodawca nie zastosowała się do jej instrukcji dotyczących zakazu wszystkich lotów samolotów zarejestrowanych w Mołdawii do Iraku i Afganistanu, z mocą od 15 lipca 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189084", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1977 roku i mieszka w Batumi. 2 września 2008 roku o godzinie 10.05 wnioskodawca został aresztowany (wraz ze swoim przyjacielem Z.B.) w Batumi na podejrzenie posiadania nielegalnych narkotyków przez członków Wydziału Operacji Specjalnych (სოდის სამმართველო) Ministerstwa Spraw Wewnętrznych („MSW”). Zgodnie z protokołem zatrzymania i osobistego przeszukania stawiał fizyczny opór podczas aresztowania. W wyniku tego odniósł obrażenia twarzy i obu nóg, gdy był wyciągany z samochodu i rzucany na ziemię. Wnioskodawca podpisał ten protokół bez składania jakichkolwiek uwag na piśmie. Tego samego dnia o godzinie 17:35 wnioskodawca został poddany zewnętrznemu badaniu wzrokowemu w Ośrodku Tymczasowego Zatrzymania nr 1 w Batumi. Sporządzony w następstwie protokół odnotował liczne obrażenia na ciele wnioskodawcy, w tym siniaki i otarcia na twarzy i głowie, obu nogach oraz w okolicy pasa, a także czarne i opuchnięte oczy. Zanotowano, że wnioskodawca nie pamięta, w jakich okolicznościach odniósł te obrażenia, i że nie ma skarg na funkcjonariuszy dokonujących aresztowania. Niedługo potem wezwano dla wnioskodawcy karetkę pogotowia. Wstępnie zdiagnozowano u niego możliwe wstrząśnienie mózgu i zalecono przewiezienie do placówki medycznej. Godzinę później karetkę pogotowia wezwano ponownie. Po zbadaniu wnioskodawcy zdiagnozowano u niego zamknięty uraz głowy i wstrząśnienie mózgu; odnotowano siniaki na klatce piersiowej i w okolicy pasa oraz zalecono hospitalizację w szpitalnym oddziale neurochirurgii. O godzinie 22:10 wnioskodawca został przewieziony do szpitala w Batumi. Po badaniu tomografii mózgu i innych badaniach medycznych rozpoznanie urazu głowy nie zostało potwierdzone. Zdiagnozowano natomiast złamanie zatoki szczękowej po prawej stronie, liczne siniaki oraz otarcia na twarzy i ciele. Następnie został przewieziony z powrotem do ośrodka tymczasowego zatrzymania. Tej samej nocy adwokat wnioskodawcy zadzwonił na infolinię biura Prokuratora Generalnego Gruzji, skarżąc się na to, że wnioskodawca był źle traktowany. 4 września 2008 roku wszczęto postępowanie karne na podstawie art. 118 § 2 Kodeksu Karnego Gruzji (spowodowanie mniej poważnego uszczerbku na zdrowiu). W tym samym dniu prowadzący sprawę śledczy zarządził przeprowadzenie badania sądowo-lekarskiego wnioskodawcy. Po wizualnym zbadaniu wnioskodawcy biegły medyczny stwierdził 10 września 2008 roku, że wnioskodawca ma liczne zadrapania i siniaki na całym ciele i twarzy, a także podbite oczy i złamanie prawej zatoki szczękowej. Zauważył, że obrażenia mogły zostać odniesione 2 września 2008 roku w wyniku uderzenia twardym tępym przedmiotem i łącznie należą do kategorii mniej poważnych uszkodzeń ciała powodujących długotrwały uszczerbek na zdrowiu. 4 września 2008 roku wnioskodawca został przesłuchany w związku z okolicznościami jego aresztowania. Utrzymywał swoje zarzuty dotyczące złego traktowania, twierdząc, że był bity podczas aresztowania, a także po przewiezieniu do Wydziału Operacji Specjalnych MSW. Ponadto odrzucił oskarżenie, że stawiał opór podczas aresztowania, jako nieprawdziwe. 6 września 2008 roku śledczy przesłuchał dwóch pracowników Ośrodka Tymczasowego Zatrzymania nr 1 w Batumi. Obaj potwierdzili, że wnioskodawca miał liczne obrażenia, gdy przybył do ośrodka zatrzymania, oraz że w odpowiedzi na ich pytanie twierdził, że odniósł te obrażenia podczas aresztowania. Nie podał żadnych dodatkowych szczegółów i nie złożył żadnych skarg na aresztujących funkcjonariuszy policji. 17 listopada 2008 roku śledczy zdecydował o kontynuowaniu śledztwa na podstawie art. 333 § 1 Kodeksu Karnego Gruzji (nadużycie władzy). Tymczasem, 15 listopada 2008 roku, adwokat wnioskodawcy złożył skargę do Prokuratury Generalnej, zarzucając nieskuteczność śledztwa. Skarżył się na fakt, że nie przeprowadzono konfrontacji: pozwoliłoby to wnioskodawcy na zidentyfikowanie funkcjonariuszy policji, którzy źle go traktowali podczas aresztowania. Nie zrobiono tego również w odniesieniu do czasu po przewiezieniu do Wydziału Operacji Specjalnych, gdzie przebywał przez około siedem godzin. Zauważył również, że zwrócił się o nagranie z kamer monitoringu na ulicy, gdzie przeprowadzono operację aresztowania, ale jego wniosek nie otrzymał odpowiedzi. Pismem z 15 stycznia 2009 roku prowadzący sprawę prokurator poinformował adwokata wnioskodawcy, że śledztwo wciąż trwa, a ze względu na sprzeczne dowody niemożliwe jest ustalenie, czy siła użyta przeciwko wnioskodawcy podczas aresztowania była proporcjonalna, czy nie. Adwokat wnioskodawcy został również poinformowany, że wspomniane kamery monitoringu nie działały w dniu aresztowania wnioskodawcy, więc nie można było uzyskać nagrania wideo. Zgodnie z informacją Rządu, w momencie składania obserwacji śledztwo w sprawie zarzutów złego traktowania wnioskodawcy wciąż trwało. Zgodnie z aktem oskarżenia wnioskodawcy postawiono zarzuty popełnienia różnych przestępstw narkotykowych na podstawie art. 260 § 3 (a) i art. 273 Kodeksu Karnego. 18 marca 2009 roku Sąd Miejski w Batumi uznał wnioskodawcę za winnego postawionych mu zarzutów i skazał go na czternaście lat i trzy miesiące pozbawienia wolności oraz grzywnę. Wyrok ten został potwierdzony przez Sąd Apelacyjny w Kutaisi oraz Sąd Najwyższy Gruzji odpowiednio 23 września i 18 listopada 2009 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189155", "text": "4 września 2000 r. Prezydent Rosji mianował panią G. na stanowisko sędziego Sądu Miejskiego w Syktywkarze na okres trzech lat. 21 maja 2004 r. Rada Państwa Republiki Komi mianowała panią G. na stanowisko sędziego pokoju Okręgu Sądowego Lesozawodskij w Syktywkarze na trzy lata. 31 maja 2007 r. Rada przedłużyła jej powołanie o kolejne siedem lat. 16 stycznia 2008 r. Kwalifikacyjna Rada Sędziów uwzględniła wniosek pani G. o dymisję i pozbawiła ją statusu sędziego z dniem 1 kwietnia 2008 r. 19 listopada 2009 r. p.o. Prezesa Sądu Najwyższego Republiki Komi mianował panią G. na p.o. sędziego pokoja w rejonie kutuzowskim w Syktywkarze od 23 listopada 2009 r. do czasu mianowania stałego sędziego. Zgodnie z informacją Rządu, pani G. pełniła funkcję sędziego pokoja do 8 lutego 2010 r. 8 kwietnia 2010 r. p.o. Prezesa Sądu Najwyższego Republiki Komi mianował panią G. na stanowisko sędziego pokoja w Wyłgortcie od 16 kwietnia 2010 r. na okres jednego roku. 5, 9 i 29 maja oraz 4 czerwca 2010 r. skarżący został zatrzymany przez policję za (1) prowadzenie pojazdu bez tablicy rejestracyjnej, (2) prowadzenie pojazdu bez prawa jazdy, (3) odmowę poddania się badaniu trzeźwości oraz (4) prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. 4 i 22 czerwca oraz 6 lipca 2010 r. Sędzia Pokoju G. uznał skarżącego za winnego popełnienia siedmiu wykroczeń drogowych i skazał go na areszt administracyjny oraz grzywnę. W nieokreślonym dniu skarżący odwołał się od pięciu wyroków z 4 czerwca 2010 r., argumentując, między innymi, że sędzia pokoju rozpatrujący jego sprawy został powołany na stanowisko z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa. 24 i 30 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy w Syktywdinsku Republiki Komi oddalił odwołanie skarżącego. Sąd Rejonowy nie stwierdził nieprawidłowości w zakresie powołania pani G. na stanowisko sędziego pokoja. Skarżący nie odwoływał się od wyroków z 22 czerwca i 6 lipca 2010 r. ze względu na bezcelowość jego poprzednich odwołań. 24 grudnia 2009 r. Sędzia Pokoju G. oddalił powództwo skarżącego przeciwko organom zabezpieczenia społecznego o zapłatę odsetek i zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Skarżący odwołał się, argumentując, między innymi, że sędzia pokoju rozpatrujący jego sprawę został powołany na stanowisko z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa. 23 kwietnia 2010 r. Sąd Miejski w Syktywkarze utrzymał w mocy wyrok z 24 grudnia 2009 r. na skutek odwołania. Sąd Miejski nie stwierdził nieprawidłowości w zakresie powołania pani G. na stanowisko sędziego pokoja. 9 maja i 13 lipca 2010 r. skarżący został zatrzymany przez policję odpowiednio za odmowę poddania się badaniu trzeźwości i prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu. 13 lipca 2010 r. Sędzia Pokoju G. uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na areszt administracyjny. W nieokreślonym dniu skarżący odwołał się od obu wyroków, argumentując, między innymi, że sędzia pokoju rozpatrujący jego sprawy został powołany na stanowisko z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa. 6 sierpnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Syktywdinsku utrzymał wyroki w mocy na skutek odwołania. Sąd Rejonowy nie stwierdził nieprawidłowości w zakresie powołania pani G. na stanowisko sędziego pokoja. 26 maja 1990 r. pani Ch. została wybrana na stanowisko sędziego Sądu Miejskiego w Syktywkarze. 22 grudnia 1999 r. Kwalifikacyjna Rada Sędziów uwzględniła wniosek pani Ch. o dymisję i pozbawiła ją statusu sędziego. 26 sierpnia 2010 r. Prezes Sądu Najwyższego Republiki Komi mianował panią Ch. na p.o. sędziego pokoja w Wyłgortcie na okres do jednego roku. 11 stycznia 2011 r. Prezes Sądu Najwyższego zwolnił panią Ch. z pełnienia obowiązków sędziego pokoja. 21 września 2010 r. skarżący został zatrzymany przez policję za opuszczenie miejsca wypadku drogowego i odmowę poddania się badaniu trzeźwości. 15 października 2010 r. sędzia pokoja Ch. wydał dwa wyroki, uznając skarżącego za winnego naruszenia przepisów ruchu drogowego i skazując go na areszt administracyjny. Skarżący odwołał się, argumentując, między innymi, że pani Ch. została powołana na stanowisko z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa. 17 listopada Sąd Rejonowy w Syktywdinsku Republiki Komi utrzymał w mocy oba wyroki z 15 października 2010 r. na skutek odwołania. Sąd nie stwierdził nieprawidłowości w zakresie powołania pani Ch. na stanowisko sędziego pokoja. 7 października 2010 r. Sędzia Pokoju Ch. uwzględnił powództwo Yu. przeciwko skarżącemu i obniżył kwotę miesięcznego utrzymania, które Yu. musiał płacić jako alimenty na rzecz małoletniej córki stron. Skarżący odwołał się, argumentując, między innymi, że pani Ch. została powołana na swoje stanowisko z naruszeniem obowiązujących przepisów prawa. 8 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy utrzymał w mocy wyrok z 7 października 2010 r. na skutek odwołania. Sąd nie stwierdził nieprawidłowości w zakresie powołania pani Ch. na stanowisko sędziego pokoja.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189415", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Horná Kráľová. Drugi skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Nitrze. 14 marca 2014 r. sędzia Sądu Rejonowego w Nitrze zastosował wobec skarżących tymczasowe aresztowanie w związku z zarzutem popełnienia ciągłego przestępstwa oszustwa ubezpieczeniowego. Nastąpiło to po ich aresztowaniu 11 marca 2014 r. W odniesieniu do pierwszego skarżącego Sąd Rejonowy uznał, że istniały podstawy do podejrzenia, iż będzie on wywierał wpływ na świadków, popełni przestępstwo ponownie oraz nadal będzie czerpał nielegalne korzyści finansowe. W odniesieniu do drugiego skarżącego Sąd Rejonowy stwierdził, że istniał powód, by podejrzewać, iż będzie on wpływał na świadków i współoskarżonych w celu oddziaływania na zeznania, jakich mieliby złożyć. 21 marca 2014 r. obaj skarżący wnieśli zażalenie, argumentując, że w postanowieniu Sądu Rejonowego nie powołano się na żadne konkretne okoliczności faktyczne uzasadniające ich tymczasowe aresztowanie. 1 kwietnia 2014 r. Sąd Okręgowy w Nitrze oddalił zażalenia skarżących, powołując się na ustalenia Sądu Rejonowego. 24 kwietnia 2014 r. skarżący wniesli skargę konstytucyjną, twierdząc, że decyzje w sprawie ich aresztowania nie zawierały konkretnych powodów uzasadniających tymczasowe aresztowanie. Każdy z nich zawnioskował o sprawiedliwe zadośćuczynienie w wysokości 5000 euro (EUR). Sąd Konstytucyjny połączył ich skargi i 24 września 2014 r. stwierdził naruszenie ich praw przewidzianych w art. 5 ust. 1 i 4 Konwencji. Uchylił odpowiednią część decyzji Sądu Okręgowego oraz przyznał każdemu ze skarżących 1000 EUR tytułem sprawiedliwego zadośćuczynienia, a także koszty sądowe i wydatki w wysokości 284 EUR.\n\nSąd Konstytucyjny zauważył, że w sytuacji, gdy sądy powszechne posługują się w swoich decyzjach o aresztowaniu jedynie sformułowaniami formalnymi i standardowymi (co miało miejsce w przypadku skarżących), powstaje podejrzenie, czy należycie wzięły pod uwagę konkretne okoliczności sprawy. Uznał, że mimo iż sądy powszechne powołały się na pewne konkretne fakty, które rzekomo uzasadniały aresztowanie skarżących, nie wyjaśniły ich w swoich decyzjach. Ponadto Sąd Okręgowy nie odniósł się do niektórych kluczowych argumentów skarżących, a tym samym nie usunął braków decyzji Sądu Rejonowego.\n\nBiorąc powyższe pod uwagę, Sąd Konstytucyjny stwierdził, że tymczasowe aresztowanie skarżących oparte było na decyzji arbitralnej, pozbawionej właściwego i wystarczającego uzasadnienia. W międzyczasie, 30 maja 2014 r., skarżący zostali zwolnieni i objęci nadzorem probacyjnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189164", "text": "Skarżący urodzili się w 1968 roku i mieszkają odpowiednio w Marsalforn i Naxxar. Skarżący są właścicielami (każdy posiada połowę udziału w częściach niepodzielonych) nieruchomości przy numerze 85, St. Francis Square, Aleja nr 3, Qormi, Malta. 18 listopada 1986 r. skarżący oddali nieruchomość w emfiteuzę na dwadzieścia jeden lat panu i pani E. za czynsz w wysokości około 230 euro (EUR). 31 grudnia 1992 r. nieruchomość została zarekwirowana przez Dyrektora Mieszkalnictwa Społecznego na mocy nakazu rekwirowania nr RO53704 (zwanego dalej „nakazem rekwirowania”). W nakazie nie podano powodu rekwirowania. Nieruchomość została przydzielona panu i pani A. Na wniosek Urzędu Mieszkalnictwa, 26 marca 1997 r., przyznanie emfiteuzy na rzecz pana i pani E. zostało przeniesione na pana i panią A. Umowa emfiteuzy wygasła w 2007 r. Jednakże, w świetle art. 12A ustawy o mieszkalnictwie (deregulacji), rozdział 158 praw Malty (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne), który przewidywał automatyczną konwersję emfiteuzy w dzierżawę, pan i pani A. nadal zajmowali nieruchomość z tytułu dzierżawy. Pan i pani A. płacili skarżącym rocznie 279,52 EUR tytułem czynszu na mocy przepisów o kontroli czynszów. Skarżący nie akceptowali jednak tej kwoty czynszu z powodu, że była ona nieznacząca w porównaniu do wartości czynszu, jaką nieruchomość uzyskałaby na wolnym rynku. Wskutek tej odmowy czynsz miał być deponowany w sekretariacie sądowym. Kwota czynszu nigdy nie została zrewidowana w kolejnych latach, a zmiany z 2010 r. (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne) nie miały zastosowania, ponieważ czynsz przekraczał 185 EUR ustalone prawem. 9 marca 2009 r. skarżący wszczęli postępowanie przed Sądem Cywilnym (Izba Pierwsza) w jego kompetencji konstytucyjnej. Skarżący twierdzili, że ich prawa, chronione na mocy art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, są naruszane, ponieważ nie otrzymali odpowiedniego odszkodowania za przymusowe zajęcie ich nieruchomości oraz ponieważ władze nie zadbały odpowiednio o nieruchomość po objęciu jej w posiadanie. 26 marca 2013 r. sąd orzekł na korzyść skarżących. Sąd stwierdził naruszenie praw skarżących zgodnie z art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji. Potwierdził, że skarżący są prawnymi właścicielami nieruchomości, uznał nakaz rekwirowania za nieważny i nakazał zwolnienie lokali z pustym posiadaniem na rzecz skarżących, a także eksmisję pana i pani A. z nieruchomości w ciągu jednego miesiąca. Przyznał skarżącym 50 000 EUR odszkodowania (kumpens dovut) do zapłaty przez Urząd Mieszkalnictwa. Koszty postępowania miały być pokryte przez Urząd Mieszkalnictwa oraz pana i panią A. Sąd uznał, że utrzymanie nakazu rekwirowania w mocy było nieuzasadnione, ponieważ pan i pani A. pozostawili nieruchomość w stanie opuszczonym i dopuścili do jej niszczenia, nie przeprowadzając żadnych czynności zwykłego utrzymania. W ten sposób, sam cel rekwirowania nieruchomości w celu „zapewnienia zakwaterowania” nie został spełniony w niniejszej sprawie, biorąc pod uwagę, że pan i pani A. opuścili nieruchomość. Ponadto na skarżących nałożono nieproporcjonalne i nadmierne obciążenie, ponieważ wymagano od nich, aby ponieśli większość społecznych i finansowych kosztów zapewnienia zakwaterowania. Nie wyważono równowagi między interesami skarżących (jako właścicieli nieruchomości) a interesem publicznym, zwłaszcza że nieruchomość pozostawała opuszczona. Powołany przez sąd architekt oszacował, że wymagałoby to 25 000 lir maltańskich (MTL) (równowartość 58 234 EUR), aby uczynić nieruchomość ponownie zdatną do zamieszkania, i oszacował wartość sprzedaży nieruchomości na rynku (w 2010 r.) na 139 800 EUR, a jej wartość czynszową (dla tego samego roku) na 4 893 EUR rocznie. Na tym tle sąd uznał, że rozbieżność między tą kwotą a sumą czynszu oferowaną przez pana i panią A. sprawiała, że sytuacja pozbawiona była jakiejkolwiek proporcjonalności, wymaganej przez Konwencję. Pan i pani A. nie wniesili apelacji, ale Prokurator Generalny i Urząd Mieszkalnictwa odwołali się od wyroku Sądu Cywilnego (Izba Pierwsza) w jego kompetencji konstytucyjnej. Skarżący złożyli pismo w odpowiedzi na apelację wniesioną przez pozwanych i poprosili Sąd Konstytucyjny o potwierdzenie wyroku pierwszej instancji. 18 lipca 2014 r. Sąd Konstytucyjny utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w części. Potwierdził, że nakaz rekwirowania stanowił ingerencję w mienie skarżących i równał się naruszeniu praw skarżących zgodnie z art. 1 Protokołu nr 1. Jednakże Sąd Konstytucyjny uchylił nakaz sądu pierwszej instancji eksmitowania pana i pani A. z lokali oraz uchylił unieważnienie nakazu rekwirowania. Ponadto Sąd Konstytucyjny zmniejszył odszkodowanie należne jako zadośćuczynienie niematerialne z 50 000 EUR do 12 000 EUR. Jedną piątą kosztów apelacji mieli ponieść skarżący. Sąd Konstytucyjny potwierdził, że skarżący udowodnili własność nieruchomości i zauważył, że w wyniku nakazu rekwirowania ojciec skarżących stracił posiadanie nieruchomości i nie miał środków do odzyskania posiadania, dopóki nakaz rekwirowania pozostawał w mocy. Dalej zauważył, że powołany przez sąd architekt opisał nieruchomość jako zaniedbywaną przez długi czas i pozostawioną bez zwykłego utrzymania; była ona (w momencie orzekania) niezdatna do zamieszkania. Z tego wynikało, że wniosek sądu pierwszej instancji, że nieruchomość nie była zamieszkiwana, był poprawny. Zniszczenie nieruchomości spowodowało również szkodę właścicielom, ponieważ poniesione musiałyby zostać znaczne koszty w celu przeprowadzenia napraw. W świetle tych okoliczności Sąd Konstytucyjny uznał, że nakaz rekwirowania obciąża skarżących w sposób nieproporcjonalny i nadmierny, którzy ponadto byli pozbawieni możliwości podjęcia działań prawnych przed sądami powszechnymi przeciwko panu i pani A. w celu ochrony ich interesów. Było to tym bardziej uzasadnione, że Urząd Mieszkalnictwa nic nie zrobił i nie wydawał się mieć woli zrobienia czegokolwiek, aby naprawić szkodę wyrządzoną nieruchomości. Istotnie, wydawało się, że nakaz rekwirowania był utrzymywany w mocy, ponieważ Urząd Mieszkalnictwa chciał wykluczyć możliwość eksmisji pana i pani A. z nieruchomości. Niemniej jednak sąd uznał, że pan i pani A. mogą nadal być chronieni przez umowę dzierżawy. Co do zadośćuczynienia, Sąd Konstytucyjny zauważył, że sąd pierwszej instancji przyznał odszkodowanie w świetle wycen nieruchomości przez powołanego przez sąd architekta oraz wydatków wymaganych do remontu nieruchomości. Uznał jednak, że chociaż skarżący zasługują na odszkodowanie za naruszenie ich praw, a mianowicie zadośćuczynienie niematerialne, kwota ustalona przez sąd pierwszej instancji była nadmierna. W jego opinii postępowanie o konstytucyjne zadośćuczynienie nie powinno służyć jako substytut zwykłych środków prawnych dostępnych dla skarżących. Gdyby nakaz rekwirowania został unieważniony (drogą postępowania sądowej kontroli), skarżący mieli inne środki prawne do rozpatrzenia zarówno eksmisji pana i pani A., jak i przyznania szkód majątkowych przed sądami powszechnymi. Sąd Konstytucyjny zauważył również, że skarżący zwlekali długo z podjęciem działań w celu ochrony ich praw podstawowych, a mianowicie w 2009 r., około siedemnaście lat po pierwszym wystąpieniu naruszenia ich praw. W związku z tym, w wyniku tego opóźnienia, Sąd Konstytucyjny uznał, że kwota 12 000 EUR jest sprawiedliwa i słuszna jako odszkodowanie za szkodę niematerialną. W odniesieniu do środków praktycznych Sąd Konstytucyjny uznał, że ponieważ skarżący nadal mieli środek prawny zgodnie z art. 469A, za pomocą którego mogli zaskarżyć nakaz rekwirowania przed sądami powszechnymi, to nie należało do niego unieważnienie nakazu rekwirowania. 5 sierpnia 2014 r. Urząd Mieszkalnictwa zakończył rekwirowanie nieruchomości skarżących. Jednakże do dnia złożenia wniosku nieruchomość nie została jeszcze zwrócona skarżącym. Nie zwrócono im kluczy i nie mieli środków do jednostronnego objęcia nieruchomości w posiadanie. 31 października 2014 r. skarżący napisali do Urzędu Mieszkalnictwa, prosząc o złożenie oświadczenia, czy lokale są puste, oraz prosząc Urząd Mieszkalnictwa o przygotowanie raportu o stanie, opisującego stan lokali na koniec okresu rekwirowania. Zdaniem skarżących Urząd Mieszkalnictwa nie udzielił odpowiedzi. Podczas etapu składania uwag w postępowaniu przed Sądem strony złożyły aktualizację sytuacji. 31 sierpnia 2015 r. Urząd Mieszkalnictwa napisał do skarżących, informując ich, że mogą odebrać klucze do nieruchomości. Skarżący odmówili odebrania kluczy w braku sporządzenia raportu o stanie w obecności władz, ponieważ – jak już wynikało z postępowania krajowego – nieruchomość poniosła ogromne szkody, gdy była poddana nakazowi rekwirowania. Skarżący chcieli zatem, aby sporządzono raport o stanie w obecności urzędu, co umożliwiłoby im uzyskanie odszkodowania za poniesione szkody, za które odpowiedzialność ponosił Państwo zgodnie z art. 5 ustawy o mieszkalnictwie (patrz odpowiednie prawo wewnętrzne poniżej). Władze odmówiły współpracy i poinformowały skarżących, że jeśli życzą sobie, mogą sporządzić raport na własny koszt. W opinii Rządu, jeśli skarżący chcieli uzyskać odszkodowanie za szkody, to na nich spoczywał obowiązek wniesienia odpowiednich postępowań krajowych. Wobec odmowy odebrania kluczy przez skarżących, 7 września 2016 r. Urząd Mieszkalnictwa złożył klucze w sądzie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189163", "text": "Szczegóły dotyczące wnioskodawców znajdują się w załączniku. Wnioskodawcy są współwłaścicielami nieruchomości o nazwie „Assunta” przy ulicy Nazzarenu w Paoli na Malcie, która jest narożnym domem miejskim z XX wieku, posiadającym trzy kondygnacje i łączną powierzchnię około 135 metrów kwadratowych. Pierwszy wnioskodawca posiada jedną siódmą część niepodzielną udziału w niej. Drugi i trzeci wnioskodawca posiadają po jednej z dwudziestu ośmiu niepodzielnych części udziału, a czwarty wnioskodawca posiada jedną z dwudziestu jednych niepodzielnych części udziału. Przodek wnioskodawców, L.M., jako właściciel nieruchomości, oddał ją w tymczasową emfiteuzę J.S. w dniu 31 marca 1962 roku na okres siedemnastu lat za roczny czynsz dzierżawny w wysokości 45 lir maltańskich (MTL), co stanowi około 105 euro (EUR). W 1971 roku pewien C.C. uzyskał podużyteczne władanie (w drodze podemfiteuzy) nad nieruchomością od J.S. W marcu 1979 roku, gdy tymczasowa emfiteuza dobiegła końca, C.C. nadal zamieszkiwał w nieruchomości na mocy Rozdziału 158 Praw Malty, który przewidywał przekształcenie umów o tymczasową emfiteuzę w umowy najmu. Czynsz w nowym reżymie najmu wynosił 86,54 MTL, czyli około 200 EUR rocznie. Dnia 9 kwietnia 1986 roku nieruchomość została zarekwirowana przez Państwo, a C.C. przyznano inne zakwaterowanie. Odstąpił on klucze Departamentowi Mieszkaniowemu w dniu 29 września 1986 roku. Dnia 30 października 1986 roku Departament Mieszkaniowy przydzielił nieruchomość D.L. do użytku mieszkalnego za roczny czynsz w wysokości 86 MTL. Zgodnie z wiedzą wnioskodawców, w momencie przydzielenia nieruchomości D.L., nie istniała pilna potrzeba społeczna uzasadniająca takie przydzielenie. D.L. i jej mąż (zwani dalej „mieszkańcami”) przybyli na Maltę z Wielkiej Brytanii trzy miesiące wcześniej i mieszkali w domu w Senglei. Mąż miał pracę, a dom, w którym wcześniej zamieszkiwali, nie był zagrożony rekwirowaniem, ani nie został im przyznany z powodu podeszłego wieku. Rząd zauważył, że wnioskodawcy nie przedstawili w tym zakresie żadnych dowodów. Wnioskodawcy zauważyli również, że Rząd, w którego posiadaniu znajdowała się wszelka odpowiednia dokumentacja, nie złożył żadnych dowodów dotyczących potrzeby D.L. co do przedmiotowych pomieszczeń. Mimo to, z samego zarządzenia wynikało, że był to przypadek normalny, a nie oparty na bezdomności, podeszłym wieku ani ryzyku niebezpieczeństwa. Właściciele odmówili przyjęcia czynszu i nie uznawali mieszkańców za najemców. Mieszkańcy zaczęli w związku z tym płacić czynsz bezpośrednio do Departamentu Mieszkaniowego. Ostatecznie właściciele dowiedzieli się, że mieszkańcy zajmują również część sąsiedniej nieruchomości (pokój wcześniej wykorzystywany jako biuro), również należącej do wnioskodawców w wyżej wymienionych udziałach, która nie była objęta zarządzeniem o rekwirowaniu. Właściciele poinformowali o tym władze, ale nie podjęto żadnych działań. W nieokreślonym dniu, po śmierci D.L. (na którą wydano zarządzenie o rekwirowaniu), właściciele poprosili o zwrot nieruchomości. Zaoferowali mieszkańcom mniejszą nieruchomość w pobliżu w ramach propozycji ugody. Transakcja nie doszła do skutku. W 2001 roku mąż D.L. również zmarł, a 30 stycznia 2002 roku ich syn L.L. zwrócił się z wnioskiem o uznanie go za najemcę zarekwirowanych pomieszczeń. Dnia 16 września 2003 roku władze uznały L.L. za najemcę mimo sprzeciwów właścicieli z 27 marca 2002 roku. Czynsz nadal był płacony na warunkach wymienionych powyżej. Właściciele złożyli skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich, który w dniu 29 października 2003 roku uznał, że władze nie poświęciły wystarczającej uwagi skargom właścicieli. W nieokreślonym dniu L.L. złożył wniosek o grant na dokonanie zmian w pomieszczeniach, w tym w pokoju komercyjnym, który mieszkańcy zajmowali bez tytułu prawnego. Gdy właściciele dowiedzieli się, że wniosek ten został złożony, wnieśli w dniu 21 lutego 2007 roku sprzeciw wobec planowanej inwestycji. Odpowiednie zezwolenie na dokonanie zmian strukturalnych zostało wydane przez Maltański Urząd ds. Środowiska i Planowania (MEPA) w dniu 16 kwietnia 2007 roku. W opinii wnioskodawców te zmiany strukturalne wpłynęły na charakter nieruchomości oraz jej wartość. Dnia 28 maja 2007 roku właściciele (w tym wnioskodawcy lub ich poprzednicy prawni) wszczęli postępowanie o naprawienie krzywdy konstytucyjnej. Skarżyli się na naruszenie Artykułu 1 Protokołu nr 1 do Konwencji oraz domagali się uchylenia zarządzenia o rekwirowaniu, zwrotu nieruchomości oraz przyznania odszkodowania za wszelkie szkody poniesione w wyniku zajmowania pomieszczeń i naruszenia ich prawa do własności. W toku postępowania, w dniu 11 lutego 2010 roku, nieruchomość została wyłączona spod rekwirowania; Rząd przyznał jednak, że chociaż nieruchomość została opuszczona przez mieszkańców, Rząd nie odzyskał kluczy. Dnia 8 kwietnia 2010 roku Rząd zaoferował właścicielom kwotę 4 507,30 EUR jako czynsz za zajmowanie pomieszczeń od 9 kwietnia 1986 roku do 11 lutego 2010 roku. Właściciele odrzucili ofertę, którą uznali za zbyt niską w porównaniu do wartości czynszowej nieruchomości i długiej liczby lat, podczas których była zajmowana przez osoby trzecie. Dnia 28 kwietnia 2011 roku Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) działający w ramach swojej kompetencji konstytucyjnej orzekł na korzyść właścicieli. Stwierdził naruszenie Artykułu 1 Protokołu nr 1 i, nie mogąc uchylić zarządzenia o rekwirowaniu – gdyż wygasło ono w toku postępowania – nakazał pozwanym zwrot nieruchomości właścicielom, wolną i nieobciążoną. Przyznał również 7 535 EUR odszkodowania, obciążając Rząd kosztami postępowania. Sąd uznał, że chociaż zarządzenie o rekwirowaniu było legalne i realizowało legitymizowany cel, nie udało mu się ustanowić sprawiedliwej równowagi dla celów przywołanego przepisu. Właściciele otrzymywali niską kwotę czynszu przez dwadzieścia cztery lata, która pozostawała niezmienna. Przy ustalaniu odszkodowania sąd wziął pod uwagę wartość czynszu przedstawioną przez biegłego właścicieli [w raporcie z 2007 roku] wynoszącą 250 MTL (około 582 EUR) miesięcznie, czyli 3 000 MTL (około 6 988 EUR) rocznie, co jednak obejmowało pokój, który nie podlegał zarządzeniu o rekwirowaniu, a zatem jego wartość czynszu musiała zostać odjęta. Szacunek ten nie był jednak dla sądu wiążący. Sąd zauważył, że gdyby nieruchomość nie została zarekwirowana, zgodnie z Rozdziałem 158 praw Malty, czynsz wzrastałby co piętnaście lat zgodnie z indeksem inflacji (ale nigdy nie osiągając podwójnej wysokości pierwotnego czynszu). Tym samym właścicielom należałby się roczny czynsz w wysokości 86,45 MTL (od 9 kwietnia 1986 roku) do 31 marca 1994 roku, 141,09 MTL (około 329 EUR) do marca 2009 roku, a następnie czynsz w wysokości 207,39 MTL (około 483 EUR) do daty wydania wyroku, co łącznie daje zaokrągloną kwotę 7 535 EUR. Rząd odwołał się w zakresie, w jakim został zmuszony do zwrotu pomieszczeń (nad którymi nie miał już kontroli), a właściciele wnieśli apelację wzajemną w związku z przyznaniem odszkodowania. Ci ostatni zauważyli, że chociaż L.L. opróżnił pomieszczenia i zaoferował zwrot kluczy, Rządowi nie udało się odzyskać kluczy. Wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2014 roku Sąd Konstytucyjny uznał, że sąd pierwszej instancji nie mógł nakazać zwrotu nieruchomości, która została już wyłączona spod rekwirowania. W zakresie odszkodowania uznał, że kwota przyznana przez sąd pierwszej instancji była niska. Rzeczywiście, przyznanie kwoty 7 535 EUR odzwierciedlało sumy, które właściciele byliby uprawnieni otrzymać jako czynsz za pomieszczenia zgodnie z przepisami Rozdziału 158 Praw Malty, a zatem nie było to odszkodowanie za naruszenie ich praw własności, ani nie odzwierciedlało odszkodowania za zajmowanie pomieszczeń przy zaniżonych czynszach. Mając na uwadze cel społeczny realizowany przez środek oraz fakt, że płacony czynsz był zgodny z prawem, a także fakt, że środek ten trwał przez dwadzieścia cztery lata, podczas których właściciele otrzymywali niski czynsz w porównaniu do jego wartości rynkowej, przyznał 5 000 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, które należy dodać do szkody majątkowej już przyznanej. Tym samym, łącznie przyznał odszkodowanie w wysokości 12 535 EUR obejmujące zarówno szkodę majątkową, jak i niemajątkową, bez uszczerbku dla jakichkolwiek roszczeń właścicieli o szkodę materialną wyrządzoną nieruchomości, oraz nakazał, aby koszty postępowania w obu instancjach zostały podzielone po równu między strony sporu. W toku tego postępowania, w dniu 21 października 2013 roku, zmarł L.M., poprzednik drugiego i trzeciego wnioskodawcy. Ostatecznie, w lub około sierpnia 2014 roku, klucze zostały również zwrócone właścicielom, a nieruchomość została im zwrócona w złym stanie. Wnioskodawcy twierdzili, że nieruchomość jest niezdatna do zamieszkania, a prace rozpoczęte przez L.L. nigdy nie zostały ukończone. Uznali, że brak zainteresowania Rządu sytuacją przyczynił się do degradacji nieruchomości i że będzie trzeba ponieść znaczne wydatki oraz uzyskać odpowiednie pozwolenia, aby przywrócić budynek do stanu nadającego się do zamieszkania. Zgodnie z wyceną architekta z dnia 19 sierpnia 2014 roku, nieruchomość została porzucona w połowie projektu remontowego, pozostawiając ją w stanie niezdatnym do zamieszkania i niedokończonym, ze widocznymi uszkodzeniami, a przede wszystkim w wyniku silnej penetracji wodą. Zgodnie z tym samym raportem wartość rynkowa sprzedaży nieruchomości z wolnym posiadaniem, w stanie w jakim się znajdowała, wynosiła 145 000 EUR, a wartość rynkowa po ukończeniu prac wynosiłaby 175 000 EUR. Szacunkowa wartość czynszu nieruchomości (w nieokreślonym stanie) w 2014 roku wynosiła 665 EUR miesięcznie (7 980 EUR rocznie). Na podstawie procesu interpolacji wartości czynszu dla poprzednich lat obliczono następująco:\n\nRok\nMiesięczny czynsz (w EUR)\nRoczny czynsz (w EUR)\n1971", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188360", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1960 i 1959 roku i mieszkają w Wilnie. W 1991 roku dziadek skarżących, P.S., złożył wniosek o przywrócenie jego praw własności do gruntu, który został upaństwowiony przez reżim sowiecki. W 1994 roku władze administracyjne uznały, że P.S. miał prawo do przywrócenia mu praw własności. 28 września 2004 r. Administracja Powiatu Wileńskiego (dalej „APW”) przywróciła prawa własności P.S., dając mu 8,17 hektara gruntu, składającego się z kilku działek w Kryžiokai i Naujaneriai, obszarach w gminie miejskiej Wilno. 25 maja 2005 r. P.S. sprzedał działkę o powierzchni 0,50 hektara z 8,17 hektarów otrzymanych przez niego S.M. 30 czerwca 2005 r. P.S. sprzedał działkę o powierzchni 1,27 hektara Ž.J. Obie umowy sprzedaży zostały poświadczone przez notariusza. 26 lipca 2005 r. P.S. zmarł. Skarżący otrzymali akt dziedziczenia w zakresie jego spadku 21 grudnia 2005 r. 28 lipca 2008 r. prokurator regionu wileńskiego (dalej „prokurator”) wniósł pozew do Sądu Okręgowego w Wilnie, domagając się unieważnienia praw własności P.S. do 2,50 z 8,17 hektarów mu przyznanych. Prokurator twierdził, że 2,50 hektara działki było pokryte lasem. Ponieważ ten las znajdował się w mieście, był uważany za las o znaczeniu krajowym i dlatego mógł być własnością tylko państwa (zobacz odpowiednie prawo krajowe przytoczone w sprawie Beinarovič i inni przeciwko Litwie, nr 70520/10 i 2 inne, §§ 86-89, 12 czerwca 2018 r.). W związku z okolicznościami decyzja APW musiała zostać uznana za niezgodną z prawem, a jej skutki unieważnione. Prokurator wnosił o to, aby po unieważnieniu praw własności P.S. do tej części gruntu, unieważniono również prawa własności skarżących do niej. Skarżący i APW kwestionowali roszczenie prokuratora. Jednakże 21 października 2009 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uwzględnił je. 24 maja 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację wniesioną przez skarżących, a 10 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił ich skargę kasacyjną, podtrzymując w całości decyzje sądów niższych instancji. 15 grudnia 2008 r. prokurator wniósł kolejny pozew do Sądu Okręgowego w Wilnie, domagając się unieważnienia praw własności P.S. do 0,15 hektara z 8,17 hektarów mu przyznanych, z powodu pokrycia go lasem o znaczeniu krajowym, a także unieważnienia praw własności skarżących do tej części działki. Ponieważ 0,15 hektara zostało sprzedane S.M. (zobacz paragraf 7 powyżej), prokurator wnosił o to, aby po unieważnieniu praw własności P.S., unieważnić umowę sprzedaży między nim a S.M. w zakresie tej części gruntu. Skarżący kwestionowali roszczenie prokuratora. Jednakże 10 grudnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uwzględnił je. Sąd unieważnił prawa własności P.S. do 0,15 hektara, a także umowę sprzedaży między P.S. a S.M. w zakresie tej powierzchni gruntu. Stwierdził, że skarżący, jako spadkobiercy P.S., muszą przejąć jego zobowiązania prawne i nakazał im zwrócić S.M. kwotę, którą zapłacił za 0,15 hektara – 49 500 litów litewskich (LTL, około 14 340 euro (EUR)). 23 września 2010 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację wniesioną przez skarżących, a 11 kwietnia 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił ich skargę kasacyjną, podtrzymując w całości decyzje sądów niższych instancji. Sąd nie został poinformowany, czy skarżący zapłacili kwotę 49 500 LTL (około 14 340 EUR) S.M. 14 listopada 2008 r. prokurator wniósł jeszcze jeden pozew do Sądu Okręgowego w Wilnie, domagając się unieważnienia praw własności P.S. do 0,87 hektara z 8,17 hektarów mu przyznanych, z powodu pokrycia go lasem o znaczeniu krajowym, a także unieważnienia praw własności skarżących do tej części działki. Ponieważ 0,87 hektara zostało sprzedane Ž.J. (zobacz paragraf 7 powyżej), prokurator wnosił o to, aby po unieważnieniu praw własności P.S., unieważnić umowę sprzedaży między nim a Ž.J. w zakresie tej części gruntu. Skarżący kwestionowali roszczenie prokuratora, ale 8 marca 2010 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uwzględnił je. Sąd unieważnił decyzję APW o przywróceniu praw własności P.S. w części dotyczącej 0,87 hektara, a także umowę sprzedaży między P.S. a Ž.J. w zakresie tej powierzchni gruntu. Nakazał skarżącym, jako spadkobiercom P.S., zwrócić Ž.J. kwotę, którą zapłaciła za 0,87 hektara – 188 730 LTL (około 54 660 EUR). Skarżący odwołali się od decyzji sądu pierwszej instancji, ale 12 lipca 2011 r. Sąd Apelacyjny podtrzymał ją w całości. Następnie skarżący wnieśli skargę kasacyjną, ale 19 września 2011 r. Sąd Najwyższy odmówił jej rozpoznania z powodu niepodnoszenia przez nią istotnych kwestii prawnych. 22 sierpnia 2013 r. skarżący zapłacili Ž.J. kwotę 188 730 LTL (około 54 660 EUR), a także 6 440 LTL (około 1 865 EUR) kosztów komorniczych. 23 lutego 2012 r. skarżący otrzymali list od Krajowej Służby Ziemi (instytucji, która przejęła odpowiednie funkcje APW po reformie administracyjnej – dalej „KSZ”), potwierdzający, że po tym, jak sądy unieważniły prawa własności P.S. do 3,52 hektara gruntu, zachował on prawo do przywrócenia tych praw własności. Skarżących poinformowano o formach restytucji przewidzianych przez prawo krajowe (tamże, § 92) i poproszono o poinformowanie władz o preferowanej formie restytucji. Nie jest jasne, czy skarżący odpowiedzieli na ten list. 24 lipca 2012 r. skarżący otrzymali kolejny list od KSZ, w którym stwierdzono, że istnieje możliwość otrzymania przez skarżących działki pod budowę domu jednorodzinnego w obszarze miasta Wilna, ale ponieważ 4 806 innych kandydatów czekało na otrzymanie działek w tym obszarze, proces restytucji potrwa długo. Skarżących poproszono o rozważenie alternatywnej formy restytucji, takiej jak otrzymanie działki na obszarze wiejskim, działki pod budowę domu jednorodzinnego w innym mieście lub odszkodowania pieniężnego (tamże). Poinformowano ich również, że w Kryžiokai pozostało około 0,10 hektara wolnej ziemi, więc jeśli będą chcieli otrzymać działkę w tym obszarze, ich wniosek zostanie rozpatrzony podczas przygotowywania planu zagospodarowania terenu. 21 sierpnia 2012 r. skarżący wysłali list do KSZ. Złożyli wyjaśnienie, że unieważnienie ich praw własności do 3,52 hektara gruntu spowodowało u nich szkodę majątkową w wysokości 627 630 LTL (około 181 770 EUR), składającą się z wartości 2,50 hektara gruntu, który im odebrano (zobacz paragraf 9 powyżej), według prywatnej wyceny, a także kwot, które skarżący zostali zobowiązani zapłacić S.M. i Ž.J. (zobacz paragrafy 12 i 16 powyżej). W opinii skarżących umieszczenie na liście z 4 806 innymi kandydatami i zmuszanie do czekania przez nieokreślony czas na restytucję było nieakceptowalne. Skarżący poprosili o przyznanie im działki pod budowę domu jednorodzinnego w Wilnie w trybie priorytetowym, a jeśli to nie byłoby możliwe, o poinformowanie ich, ile działek jest dostępnych w Wilnie i kiedy mogą się spodziewać otrzymania jednej. Stwierdzili również, że zgodziliby się na otrzymanie działki w Kryžiokai, ale najpierw chcieliby znać jej dokładną lokalizację. Skarżący oświadczyli, że nie życzą sobie wyboru żadnej innej formy restytucji. 14 grudnia 2012 r. KSZ zatwierdził listę kandydatów do otrzymania działek w kilku obszarach wokół Wilna, w tym w Kryžiokai. Skarżący zostali umieszczeni na tej liście jako kandydaci do otrzymania 3,52 hektara gruntu. 31 grudnia 2012 r. KSZ zorganizował spotkanie, na którym kandydatom oferowano działki w odpowiednich obszarach. Skarżący wzięli udział w tym spotkaniu i wybrali cztery działki o łącznej powierzchni 0,8035 hektara. W odniesieniu do pozostałej ziemi oświadczyli, że będą czekać na decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w ich sprawie. Jednak, jak wynika z informacji posiadanych przez Sąd, te cztery działki ostatecznie nie zostały przyznane skarżącym, z powodów nieprzedstawionych Sądowi. 21 sierpnia 2014 r. KSZ przyjął plan zagospodarowania terenu ww. obszarów wokół Wilna, a także listę osób, którym zostaną przydzielone działki w tych obszarach. Skarżący zostali umieszczeni na liście i mieli prawo do otrzymania dwóch działek o łącznej powierzchni 0,203 hektara. Skarżący poinformowali później Sąd, że te dwie działki obejmowały instalacje i budynki należące do osób trzecich. 21 kwietnia 2015 r. skarżący wysłali list do KSZ, prosząc o tymczasowe wstrzymanie planowania dwóch ww. działek „dopóki [trwają] postępowania sądowe” (kol vyksta teismai). Rząd przedstawił wyjaśnienie, że list skarżących musiał odnosić się do postępowań przed Sądem, ponieważ w tamtym czasie nie toczyły się żadne istotne postępowania krajowe. 25 maja 2016 r. skarżący wzięli udział w kolejnym spotkaniu kandydatów i wybrali trzy działki o łącznej powierzchni 0,23 hektara. Nie wynika, aby im zaoferowano więcej działek na tym spotkaniu. Na kolejnym spotkaniu kandydatów, które odbyło się 10 lipca 2018 r., skarżącym zaoferowano działkę o powierzchni 0,1239 hektara we współwłasności z osobą trzecią, ale odmówili jej przyjęcia z powodu, że taka współwłasność nie byłaby dla nich korzystna finansowo. 11 października 2018 r. KSZ podjął decyzję o przywróceniu praw własności P.S. poprzez przyznanie mu 0,23 hektara gruntu. Decyzja stwierdzała, że jego prawa do pozostałych 3,29 hektara zostaną przywrócone w późniejszym terminie. Na dzień dostarczenia Sądowi najnowszych informacji (15 października 2018 r.) prawa własności skarżących do 3,29 hektara gruntu nadal nie zostały przywrócone.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189096", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszka w Skopje. W chwili urodzenia skarżący został zarejestrowany jako dziewczynka, z wyraźnie żeńskim imieniem. Skarżący twierdził, że od wczesnego dzieciństwa zdawał sobie sprawę, że jest mężczyzną, a nie kobietą. Nie mogąc uzyskać odpowiedniego leczenia w państwie pozwanym, w 2010 roku skarżący udał się do specjalistycznej kliniki w Belgradzie, gdzie psycholog i seksuolog zdiagnozowali u niego „transseksualizm”. Zaświadczenie lekarskie z dnia 20 września 2010 r. zawierało zalecenie, aby skarżący podjął leczenie hormonalne mające na celu ewentualną operację korekty narządów płciowych. Skarżący zaczął przyjmować hormony w celu podniesienia poziomu testosteronu. 1 czerwca 2011 r. skarżący złożył wniosek o zmianę imienia i nazwiska. Decyzją z 7 czerwca 2011 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uwzględniło ten wniosek, rejestrując skarżącego pod wyraźnie męskim imieniem (skarżący zmienił również nazwisko). Niedługo potem wydało skarżącemu nowy dowód osobisty zawierający jego nowe imię i nazwisko. Jednakże oznaczenie płci oraz numeryczny kod osobisty (złożony z dziesięciu cyfr, z których niektóre wskazują na płeć osoby) pozostały bez zmian, co identyfikowało skarżącego jako kobietę. 5 lipca 2011 r. skarżący złożył wniosek o sprostowanie (корекција) oznaczenia płci i numerycznego kodu osobistego w akcie urodzenia tak, aby wskazywały one, że jest mężczyzną. Na poparcie swojego wniosku złożył kopie raportu medycznego chirurga ze specjalistycznej kliniki w Belgradzie (patrz paragraf 7 powyżej) oraz powołał się na dokument zatytułowany „Prawa człowieka i tożsamość płciowa” z października 2009 r. wydanego przez Komisarza Praw Człowieka Rady Europy (patrz paragraf 34 poniżej) oraz Zasady z Yogyakarty dotyczące stosowania międzynarodowego prawa praw człowieka w odniesieniu do orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Decyzją z tego samego dnia Urząd Stanu Cywilnego („Urząd”) – jednostka w ramach Ministerstwa Sprawiedliwości („Ministerstwo”) – oddalił wniosek skarżącego, stwierdzając, że „nie wydano żadnego zaświadczenia przez kompetentny organ [poświadczającego fakt], że płeć [skarżącego] uległa zmianie, a wniosek został poparty jedynie zaświadczeniem, że operacja korekty płci [jest] w przygotowaniu, co nie może być uznane za dowód, że [ona] dojdzie do skutku”. Skarżący odwołał się do Ministerstwa, twierdząc, że nie ma przepisu ustawowego regulującego sprawę w przedmiocie. Operacja zmiany płci nie była dostępna w państwie pozwanym i nie była uzasadniona w jego przypadku. Ponadto takie wymaganie poddałoby go niechcianemu leczeniu medycznemu i sterylizacji, co naruszałoby jego prawa. Argumentował, że został już zdiagnozowany jako transseksualista, co wystarcza do uzyskania uznania płci prawnie. Decyzją z 17 października 2011 r. Ministerstwo oddaliło odwołanie, uznając, że zaskarżona decyzja była oparta na art. 23 ustawy o rejestracji stanu cywilnego (Закон за матичната евиденција) („ustawa”; na mocy nowelizacji z 2016 r. ten przepis stał się art. 22 ust. 2 – patrz paragraf 25 poniżej) oraz że zebrane dowody nie były „wystarczające i istotne” w odniesieniu do żądanej zmiany (промена). W listopadzie 2011 r. skarżący zaskarżył odmowę niższych organów administracyjnych zmiany oznaczenia płci w akcie urodzenia przed Sądem Administracyjnym. Argumentował, że nie ma przepisu ustawowego zabraniającego ani określającego jakiekolwiek warunki zmiany oznaczenia płci i kodu osobistego osoby. 28 lutego 2013 r. Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministerstwa. Ponieważ wniosek skarżącego nie znajdował się w aktach sprawy, sąd nie mógł ustalić, czy skarżący domagał się sprostowania czy zmiany jedynie oznaczenia płci, czy również kodu osobistego, przy czym ten ostatni nie został uwzględniony w zaskarżonej decyzji. Sąd uznał również, że Ministerstwo powinno było określić odpowiednie dowody wymagane i wyznaczyć termin dla skarżącego na ich dostarczenie. Na koniec sąd stwierdził, że Ministerstwo ani nie ustaliło istotnych faktów, ani nie podało wystarczających uzasadnień dla swojej decyzji. W związku z tym stwierdził, że art. 23 ustawy o rejestracji stanu cywilnego nie określał żadnego wymogu zmiany oznaczenia płci; zawierał jedynie instrukcję dla organów administracyjnych dotyczącą dowodów, które należy przedłożyć i ocenić w takich postępowaniach. 11 czerwca 2013 r. skarżący przeszedł podwójną mastektomię (usunięcie piersi) w Belgradzie i kontynuował terapię hormonalną. W wznowionym postępowaniu Urząd polecił Instytutowi Medycyny Sądowej (Институт за судска медицина) zbadanie skarżącego. Jak wynika z decyzji Urzędu (patrz paragraf 17 poniżej), 20 czerwca 2014 r. Instytut Medycyny Sądowej sporządził raport, w którym stwierdzono: „[Z] powodu mastektomii i trwającej terapii hormonalnej, [skarżący] wykazuje męskie cechy płciowe, które wpływają na jego codzienne życie. Chociaż nie ma regulacji ustawowej ... i druga operacja narządów płciowych nie została przeprowadzona, [eksperci] uważają, że [skarżącemu] należy wydać dokument potwierdzający jego nową płeć ...” Urząd zwrócił się również do Ministerstwa Zdrowia o określenie rodzaju zaświadczenia i organu kompetentnego do potwierdzenia zmiany płci skarżącego. W odpowiedzi Ministerstwo Zdrowia oświadczyło, że procedura zmiany płci nie jest określona w przepisach dotyczących zdrowia i zaproponowało, aby wziąć pod uwagę dowody dotyczące wcześniejszej interwencji medycznej w przypadku skarżącego. 29 grudnia 2014 r. Urząd, powołując się na art. 23 ustawy, oddalił wniosek skarżącego o zmianę oznaczenia płci w rejestrze urodzeń, stwierdzając, że mimo zapytań do kompetentnych organów nie uzyskał „dowodu na faktyczną zmianę płci (не прибави доказ со кој ќе утврди фактичка состојба која укажува на промена на полот)”. Skarżący odwołał się od tej decyzji. 16 października 2015 r. Ministerstwo oddaliło odwołanie i utrzymało w mocy decyzję Urzędu. 11 listopada 2015 r. skarżący zaskarżył tę decyzję przed Sądem Administracyjnym, argumentując, że art. 23 ustawy nie określał żadnego wymogu zmiany oznaczenia płci w dokumentach stanu cywilnego. Ponadto twierdził, że Urząd ma uprawnienia do administrowania rejestrami stanu cywilnego i odpowiednio do decydowania w tej sprawie. Skarżący powołał się również na orzecznictwo Trybunału w tej sprawie. 28 kwietnia 2017 r. Sąd Administracyjny uchylił decyzję Ministerstwa, ponieważ nie przesłał on akt sprawy. 28 lutego 2018 r. Urząd odrzucił (отфрла) wniosek skarżącego z powodu braku kompetencji (ненадлежност), uznając, że nie dotyczy on sprostowania błędu w wpisie, ale zmiany oznaczenia płci w rejestrze stanu cywilnego. 13 lipca 2018 r. Państwowa Komisja, która stała się kompetentna do rozstrzygania takich kwestii w drugiej instancji, utrzymała tę decyzję w mocy. Postępowanie przed Sądem Administracyjnym jest w toku. Skarżący złożył kilka raportów z 2012 i 2016 roku, w których psychologowie stwierdzili, że przedłużająca się procedura w zakresie ubiegania się o uznanie prawne tożsamości płciowej skarżącego ma negatywne skutki dla jego zdrowia psychospołecznego i psychicznego oraz codziennego życia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189414", "text": "Wnioskodawcy twierdzą, że są właścicielami gruntu będącego przedmiotem niniejszej sprawy. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że wnioskodawcy wraz z dwiema innymi osobami posiadają niepodzielone udziały w wysokości jednej trzeciej części tej nieruchomości. Pismem sądowym z 15 lutego 1969 r. ojciec wnioskodawców (PC) został zawiadomiony o odpisie oświadczenia Gubernatora Generalnego, w którym oświadczano, że sześć działek gruntu w Kalafrana i Bengħajsa, w granicach Birżebbuġa na Malcie, jest wymaganych do celów publicznych, a tym samym Gubernator Generalny nabywa wspomnianą nieruchomość z tytułu pełnej własności. Podobny list z 26 lutego 1969 r. został doręczony ojcu wnioskodawców w późniejszym czasie. Ten ostatni dotyczył innego kawałka gruntu składającego się z około 22 480 metrów kwadratowych, położonego blisko morza (działka 60 – dalej zwana Gruntem B). W pewnym momencie później PC został zawiadomiony o ofercie odszkodowania w wysokości 4 492 lir maltańskich (MTL), około 10 464 euro (EUR) w odniesieniu do wyżej wymienionych sześciu działek gruntu. Odmówił przyjęcia kwoty odszkodowania. Następnie Komisarz Ziemi (CoL) wszczął postępowanie przed Komisją Arbitrażową ds. Ziemi (LAB), w celu przeniesienia gruntu i ustalenia kwoty odszkodowania do zapłaty. Część sześciu działek gruntu została wykorzystana na potrzeby Maltańskiego Wolnego Portu (dalej Grunt A). Jednakże części tych samych sześciu działek nie zostały wykorzystane do tego celu, a Grunt B pozostaje niewykorzystany do dnia dzisiejszego. Zdaniem Rządu nie pozostawiono ich niewykorzystanymi, lecz po prostu nie zabudowano, ponieważ służyły jako strefa buforowa dla celów bezpieczeństwa. W 1997 r. PC wszczął postępowanie o konstytucyjne środki ochrony prawnej dotyczące części tych sześciu działek gruntu, które zostały zajęte, ale pozostały niewykorzystane (Grunty C). Wyrokiem końcowym z 28 grudnia 2001 r. Sąd Konstytucyjny uznał rację wnioskodawców i stwierdził, że oświadczenie Rządu w odniesieniu do tego gruntu (który znajdował się poza strefą Wolnego Portu) jest bezskuteczne od daty wyroku pierwszej instancji, 9 kwietnia 1999 r. W wyniku wyroku Sądu Konstytucyjnego postępowanie przed LAB zostało zrzeczone przez CoL w dniu 8 kwietnia 2003 r. Wskutek działania CoL nigdy nie ustalono odszkodowania za zajęcie pozostałego gruntu wnioskodawców (A i B). W 2006 r. PC i jego żona wnieśli o konstytucyjne środki ochrony prawnej w związku z częścią sześciu działek gruntu, która została faktycznie wykorzystana na potrzeby Wolnego Portu (Grunty A), a także Gruntem B, który pozostał niewykorzystany. Powołując się na Artykuł 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji oraz Artykuł 6 Konwencji, wnioskowali do sądu o stwierdzenie nieważności oświadczenia Gubernatora Generalnego, o zwrot niewykorzystanych części gruntu, o przyznanie odszkodowania w odniesieniu do gruntu, który został wykorzystany, oraz o naprawienie stwierdzonych naruszeń. W szczególności argumentowali, że grunt nie został wywłaszczony do celów publicznych, lecz do celów komercyjnych, biorąc pod uwagę, że CoL przeniósł grunt na Maltańską Korporację Wolnego Portu i w 1989 r., wraz z wprowadzeniem ustawy o Wolnym Porcie, grunt stał się częścią Wolnego Portu. Wolny Port został ostatecznie sprywatyzowany w 2001 r. i sprzedany międzynarodowej firmie w 2004 r. W toku tych postępowań, 4 listopada 2008 r., Rząd i biegły techniczny wzbudzili wątpliwości co do dokładnego rozmiaru Gruntu B, w zakresie w jakim plany sytuacyjne (załączone do wniosku wnioskodawców do sądów krajowych) sporządzone przez architekta obejmowały dodatkowy obszar, który wydawał się być własnością Rządu. Rząd wniósł zatem o ustalenie przez sąd granic wywłaszczonego gruntu, a następnie tytułu prawnego wnioskodawców do gruntu będącego przedmiotem sprawy. Rząd zauważył, że oba elementy były niezbędne do zdefiniowania interesu prawnego wnioskodawców. Strony zgodziły się, że spróbują znaleźć odpowiednią dokumentację w tym celu. Następnie do sądu złożono różną dokumentację, w tym umowy kupna na nazwisko PC, chociaż często nie były one dołączone odpowiednimi planami gruntu. Zgodnie z wnioskami z raportu technicznego sporządzonego w tej sprawie przez powołanego przez sąd architekta w czerwcu 2009 r., Grunt B, tak jak pokazano na planach złożonych przez wnioskodawców wraz z wnioskiem do Sądu Cywilnego (Pierwsza Izba), obejmował działkę, którą PC sprzedał już osobie trzeciej, zaś pozostałe części, które zostały wywłaszczone, stanowiły własność wnioskodawców. Postanowieniem z 30 września 2010 r. wnioskodawcy jako spadkobiercy swoich zmarłych rodziców wstąpili do postępowania w ich miejsce. Wyrokiem z 2 października 2013 r. Sąd Cywilny (Pierwsza Izba) działając w ramach swojej kompetencji konstytucyjnej oddalił zarzut Rządu dotyczący niewyczerpania zwykłych środków odwoławczych i częściowo uwzględnił żądania wnioskodawców. Uznał, że nastąpiło naruszenie powołanych przepisów Konwencji w związku z Gruntem B, który pozostał niewykorzystany, w zakresie w jakim zajęcie nie miało żadnego interesu publicznego. Tym samym stwierdził nieważność oświadczenia Gubernatora w tym zakresie. Nakazał również zwolnienie tego gruntu i zapłatę 30 000 EUR odszkodowania za lata, w trakcie których wnioskodawcom odmawiano korzystania z ich gruntu. Oddalił jednak roszczenia wnioskodawców w związku z Gruntem A, który uznał za zajęty od wnioskodawców w interesie publicznym. Obie strony, wnioskodawcy i pozwani, odwołali się. Wyrokiem z 30 maja 2014 r. Sąd Konstytucyjny uwzględnił apelację Rządu i oddalił apelację wniesioną przez wnioskodawców. Sąd Konstytucyjny uznał, że nie ma wątpliwości, iż Wolny Port został utworzony w interesie publicznym, a mianowicie dla rozwoju gospodarczego kraju, a zatem zajęcie Gruntu A było zgodne z Konwencją. W zakresie odszkodowania za Grunt A uznał, że wnioskodawcy nie podnieśli przed sądem pierwszej instancji zarzutu braku proporcjonalności, a tym samym nie mogli podnosić tej kwestii w apelacji. Z tego wynikało, że w tym zakresie nie należało się żadne odszkodowanie. W odniesieniu do Gruntu B Sąd Konstytucyjny stwierdził, że Rząd nie zgłosił żadnego zastrzeżenia w sensie, że wnioskodawcy nie są właścicielami nieruchomości, ani że wymagany jest dowód własności tego gruntu. Również nie wydawało się, aby istniały wątpliwości, że ta nieruchomość stanowiła część nieruchomości, o której mowa w oświadczeniu Gubernatora doręczonym ojcu wnioskodawców. Mimo to Sąd Konstytucyjny uznał, że w toku postępowania przed sądem pierwszej instancji, 4 listopada 2008 r., wątpliwości w tej sprawie wzbudzili Rząd i biegły techniczny, co ostatecznie nigdy nie zostało rozstrzygnięte przed sądem pierwszej instancji. Ten ostatni sąd mimo to przeszedł do wydania wyroku, zamiast dać wnioskodawcom czas na wszczęcie odpowiedniego postępowania w celu ustalenia ich własności nieruchomości. Jednak w takich okolicznościach Sąd Konstytucyjny uznał, że nie może przyznać środków naprawczych wnioskodawcom w braku dowodu ich własności. Tym samym uchylił tę część wyroku pierwszej instancji, która stwierdziła naruszenie i przyznała odszkodowanie w odniesieniu do Gruntu B.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189085", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i w danym czasie przebywał w więzieniu w Rustawi. 3 grudnia 2007 r. taksówkarz zgłosił na policji, że został okradziony z telefonu komórkowego i dwudziestu sześciu lari gruzińskich przez dwóch młodych mężczyzn pod groźbą noża. Twierdził, że jest w stanie zidentyfikować obu sprawców. Następnego dnia Skarżący został aresztowany pod zarzutem uzbrojonego napadu na taksówkarza. Ani przeszukanie ciała Skarżącego, ani przeszukanie jego mieszkania nie ujawniło żadnych nielegalnych przedmiotów. Tego samego dnia odbyła się konfrontacja, podczas której taksówkarz zidentyfikował Skarżącego jako jednego ze swoich napastników. Podczas pierwszego przesłuchania w charakterze oskarżonego Skarżący złożył szczegółowe wyjaśnienia, podając alibi i wymieniając wszystkie osoby, z którymi spędził wieczór popełnienia przestępstwa lub które go widziały tego wieczoru. W szczególności twierdził, że spędził ten wieczór ze swoją dziewczyną i jej przyjaciółką, spacerując po ulicach, oraz że został zauważony przez kilka osób w okolicy. 7 grudnia 2007 r. adwokat Skarżącego zwrócił się do prowadzącego sprawę śledczego z wnioskiem o przesłuchanie dwunastu osób, które mogły potwierdzić alibi Skarżącego. Decyzją z 9 grudnia 2007 r. śledczy odrzucił wniosek jako bezzasadny. W uzasadnieniu stwierdził, że dziewczyna Skarżącego i jej przyjaciółka miały interes w wyniku sprawy. Jeśli chodzi o pozostałych potencjalnych świadków, według śledczego nie przebywali oni ze Skarżącym w momencie popełnienia danego przestępstwa. Odrzucenie wniosku Skarżącego zostało utrzymane w mocy przez prokuratora nadzorującego na skutek odwołania. Rozprawa rozpoczęła się 22 kwietnia 2008 r. W nieobecności adwokata Skarżącego, który nie stawił się na rozprawę, sędzia sądu pierwszej instancji postanowił ją odroczyć. Rozprawa odbyła się ponownie 30 kwietnia 2008 r., kiedy to Skarżącego reprezentował nowy adwokat. Ta ostatnia wniosła o odroczenie rozprawy, twierdząc, że nie miała wystarczającej ilości czasu na przygotowanie obrony. Jej wniosek został uwzględniony, a rozprawa została przełożona na 6 maja 2008 r. 5 maja 2008 r. adwokat Skarżącego złożyła pisemny wniosek do sędziego rozprawy, skarżąc się, że postępowanie przygotowawcze w sprawie okoliczności uzbrojonego napadu na taksówkarza było niepełne i jednostronne. Podniosła, że alibi Skarżącego powinno zostać zweryfikowane i w związku z tym, na podstawie art. 468 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”), wniosła o przesłuchanie siedmiu świadków. Na poparcie swojego wniosku złożyła pisemne oświadczenia tych świadków. Następnego dnia, na rozprawie w dniu 6 maja 2008 r., prokurator wnosił o oddalenie wniosku obrony jako wniesionego po terminie. Twierdził, że wniosek o przesłuchanie świadków obrony powinien zostać złożony pięć dni przed rozpoczęciem rozprawy. W odpowiedzi adwokat zauważyła, że została ustanowiona w sprawie dopiero 29 kwietnia 2008 r. i w związku z tym nie mogła złożyć żadnych wniosków wcześniej. Po wysłuchaniu stron sędzia oddalił wniosek obrony, uznając, że nie jest on zgodny z art. 475 KPK. Uznał za słuszny argument prokuratora, że każdy taki wniosek powinien zostać wniesiony pięć dni przed rozpoczęciem rozprawy. 22 maja 2008 r. Sąd Miejski w Tbilisi uznał Skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na siedem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Skazanie Skarżącego oparto na dowodach złożonych w sądzie przez taksówkarza, prowadzącego sprawę śledczego, wynikach konfrontacji oraz wynikach dwóch ekspertyz sądowych. Pierwsza ekspertyza ustaliła podobieństwo włókien czarnej bawełny pobranych z przednich i tylnych siedzeń taksówki oraz cząsteczek mikroskopijnych pobranych z płaszcza Skarżącego. W raporcie stwierdzono, że oba włókna miały podobną naturę, kolor, tonację koloru, strukturę włókna oraz rodzaj barwnika. Druga ekspertyza była badaniem zapachowym, które ustaliło, że próbki śladu zapachowego pobrane z taksówki odpowiadały próbce zapachu pobranej od Skarżącego. Sąd powołał się również na protokół z oględzin miejsca zdarzenia oraz protokoły zatrzymania i przeszukania osoby Skarżącego oraz jego mieszkania. Skarżący odwołał się od wyroku skazującego. Zarzucił, że postępowanie przygotowawcze oraz postępowanie przed sądem pierwszej instancji były niesprawiedliwe, co naruszało art. 6 ust. 1 i 3 (d) Konwencji; a w szczególności, że naruszono jego prawa do obrony, ponieważ uniemożliwiono mu wykazanie niewinności poprzez udowodnienie alibi przed sądem oraz w związku z tym nie zezwolono mu na przesłuchanie świadków na jego korzyść. Ponowił swój wniosek o przesłuchanie świadków. 15 lipca 2008 r. rozpoczęło się postępowanie odwoławcze. Sąd odwoławczy odrzucił wniosek Skarżącego o przesłuchanie świadków obrony, uznając, że nie został on złożony zgodnie z wymogami art. 231 i 475 § 4 KPK (jak cytowane w p. 17 poniżej). 18 lipca 2008 r. Sąd Apelacyjny w Tbilisi utrzymał w mocy wyrok skazujący Skarżącego. Sąd uznał, że wina Skarżącego została udowodniona na podstawie zeznań taksówkarza, zeznań śledczego, protokołu konfrontacji, protokołu zatrzymania i przeszukania osoby Skarżącego, protokołu przeszukania mieszkania Skarżącego oraz wniosków z ekspertyz, wśród innych podstaw. Żaden ze świadków obrony nie został przesłuchany w toku postępowania odwoławczego. Co do wersji wydarzeń przedstawionej przez Skarżącego, sąd uznał, że została ona sfabrykowana w jedynym celu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Twierdził, że jego prawa do obrony przewidziane w art. 6 ust. 1 i 3 (d) Konwencji zostały naruszone na skutek odmowy sądów niższych instancji przesłuchania świadków obrony. W związku z tym twierdził, że został postawiony w niekorzystnej sytuacji wobec oskarżenia oraz uniemożliwiono mu udowodnienie niewinności. Decyzją z 13 lutego 2009 r. Sąd Najwyższy Gruzji oddalił skargę kasacyjną Skarżącego jako niedopuszczalną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189412", "text": "Wnioskodawcy to pięćdziesięciu obywateli rosyjskich. Ich daty urodzenia i miejsca zamieszkania są wymienione w załącznikach I, II, III i IV. Wnioskodawcy są byłymi żołnierzami zawodowymi. Wszyscy uzyskali prawomocne orzeczenia sądowe na ich korzyść, nakazujące jednostkom wojskowym zapewnienie im mieszkania przed zwolnieniem ze służby wojskowej. Szczegóły odpowiednich zarządzeń sądowych, takie jak daty wydania wyroków i ich uprawomocnienia się oraz nazwy odpowiednich sądów, są podsumowane w załącznikach. W niektórych przypadkach pozwani zostali następnie zastąpieni przez Departament Zaopatrzenia w Mieszkania Ministerstwa Obrony. Wyrok w sprawie pana Nazarowa pozostaje niewykonany do dnia dzisiejszego. Wyroki na korzyść pozostałych wnioskodawców zostały wykonane w datach wymienionych w poniższych załącznikach. Na podstawie wyroku na korzyść pana Medinskiego (załącznik III) władze zdecydowały o przydzieleniu wnioskodawcy mieszkania w dniu 6 listopada 2015 r. Zgodnie z aktem przekazania i odbioru, wnioskodawca odebrał mieszkanie w dniu 20 listopada 2015 r. W dniu 21 stycznia 2016 r. zarejestrował tytuł własności do mieszkania. Na podstawie wyroku na korzyść pana Vedernikova (załącznik III) władze zdecydowały o przydzieleniu wnioskodawcy mieszkania w dniu 27 października 2015 r. Zgodnie z aktem przekazania i odbioru, wnioskodawca odebrał mieszkanie w dniu 13 listopada 2015 r. W dniu 11 stycznia 2016 r. zarejestrował tytuł własności do mieszkania. Od 1999 roku pan Nazarov posiadał ¼ udziału w mieszkaniu (15 m kw.) w Puszkino, w obwodzie moskiewskim. W 2007 roku komisja mieszkaniowa jednostki wojskowej rozpatrzyła jego sytuację mieszkaniową, odnotowała jego tytuł do udziału w mieszkaniu i zdecydowała o umieszczeniu wnioskodawcy na liście osób potrzebujących mieszkania. W dniu 13 stycznia 2009 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Moskwie nakazał komisji mieszkaniowej jednostki wojskowej zapewnienie mu mieszkania w Moskwie, co wskazano w załączonej tabeli. W dniu 27 stycznia 2011 r. ten sam sąd zastąpił pozwanego Departamentem Zaopatrzenia w Mieszkania Ministerstwa Obrony. W okresie od 18 sierpnia 2009 r. do 24 czerwca 2011 r. wnioskodawca posiadał ½ udziału w najmie mieszkania w obwodzie smoleńskim. W dniu 25 kwietnia 2013 r. Departament Mieszkaniowy Ministerstwa Obrony stwierdził, że łączna powierzchnia lokalu mieszkalnego wnioskodawcy (patrz punkty 13 i 15 powyżej) przekracza normy mieszkaniowe dla odpowiedniego regionu. W związku z tym organ dłużniczy zdecydował o skreśleniu jego nazwiska z listy osób potrzebujących mieszkania. W dniu 24 lutego 2014 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Moskwie, a w dniu 26 czerwca 2014 r. sąd odwoławczy uznały powyższą decyzję za legalną. W międzyczasie pozwany dwukrotnie zwrócił się do sądów krajowych z wnioskiem o umorzenie postępowania egzekucyjnego, ponieważ nazwisko wnioskodawcy zostało usunięte z listy osób potrzebujących mieszkania i „nie było już możliwości wykonania wyroku”. W dniu 29 listopada 2013 r. Sąd Rejonowy Presnenski uwzględnił wniosek. W dniu 14 kwietnia 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie uchylił decyzję sądu niższej instancji na skutek odwołania i wydał nowe postanowienie oddalające wniosek w całości. Sąd stwierdził, że sąd pierwszej instancji błędnie zinterpretował obowiązujące prawo. Nie było dowodów na to, że wyrok na korzyść wnioskodawcy nie mógł już być wykonany. Nie został uchylony ani zmieniony. „Utrata możliwości egzekucji” powinna mieć „charakter obiektywny” i nie mogła być uzależniona od okoliczności zależnych od samego dłużnika. Argumenty pozwanego wskazywały raczej na jego niezgodę z ustaleniami sądu w wyroku z 13 stycznia 2009 r., ale nie stanowiły podstawy do umorzenia postępowania egzekucyjnego. W dniu 23 grudnia 2014 r. sąd pierwszej instancji, a w dniu 4 września 2015 r. Sąd Miejski w Moskwie działający jako instancja odwoławcza oddaliły nowy wniosek pozwanego o umorzenie egzekucji, opierając się tym razem, między innymi, na wyroku z 24 lutego 2014 r. (patrz punkt 17 powyżej). Sądy podały te same przyczyny odmowy co w poprzedniej rundzie podobnych postępowań. W 2016 roku pozwany ponownie zwrócił się do sądu o umorzenie postępowania egzekucyjnego, składając wniosek tym razem do sądu wojskowego. Sekretariat sądu wojskowego wysłał do wnioskodawcy zawiadomienia o rozprawie listem poleconym i telegramem na jego znany adres. Zawiadomienia nie zostały doręczone, ponieważ mieszkanie było zamknięte. W dniu 20 grudnia 2016 r. sekretariat sądu poinformował wnioskodawcę o dacie i miejscu rozprawy telefonicznie, co potwierdził „telefonogram” (zapis rozmowy telefonicznej). Wnioskodawca oświadczył podczas rozmowy telefonicznej, że nie mieszka już pod adresem, który podał sądowi, i odmówił podania nowego adresu. W dniu 21 grudnia 2016 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Moskwie uwzględnił wniosek. Powołując się na wyrok z 24 lutego 2014 r. (patrz punkt 17 powyżej), uznał za ustalone, że na dzień 25 kwietnia 2013 r. wnioskodawca nie potrzebował już mieszkania, co oznaczało, że pozwany nie miał już możliwości wykonania wyroku z 2 lutego 2009 r. Wnioskodawca nie był obecny na rozprawie. W decyzji stwierdzono, że został należycie zawiadomiony o dacie i czasie rozpoznania sprawy. W dniu 23 grudnia 2016 r. odebrał telegram (patrz punkt 21 powyżej) z urzędu pocztowego. Wnioskodawca odwołał się, powołując się, między innymi, na dwie wcześniejsze decyzje w tej samej sprawie odrzucające podobne wnioski pozwanego, i argumentował, że nie został należycie zawiadomiony o rozprawie w swojej sprawie. W dniu 16 lutego 2017 r. Wydział Cywilny Wojskowego Sądu Dowództwa Moskiewskiego utrzymał decyzję w mocy na skutek odwołania. Uznał, między innymi, że przedłużające się zaniechanie działań przez pozwanego w celu wykonania wyroku na korzyść wnioskodawcy nie miało żadnego wpływu na legalność decyzji o umorzeniu egzekucji, ponieważ od 2013 roku wnioskodawcy nie przysługiwało już prawo do mieszkania państwowego. Postępowanie prowadzone było w formie pisemnej. Co do nieobecności na rozprawie przed sądem pierwszej instancji, sąd odwoławczy zauważył, że zawiadomienia o rozprawie zostały wysłane do wnioskodawcy listem poleconym i telegramem na jego znany adres, ale nie zostały doręczone, ponieważ mieszkanie było zamknięte, a wnioskodawca nie odebrał telegramu mimo powiadomienia o nim. Ponadto, w dniu 20 grudnia 2016 r. został poinformowany o dacie i miejscu rozprawy telefonicznie. Sąd zauważył również jego odpowiedź w rozmowie telefonicznej, że nie mieszka już pod adresem, który podał sądowi, a także jego odmowę podania nowego adresu, i oddalił skargę. W dniu 3 maja 2017 r. sędzia Wojskowego Sądu Dowództwa Moskiewskiego odrzucił pierwszy wniosek wnioskodawcy o dopuszczenie skargi kasacyjnej. Sędzia stwierdził, w szczególności, że decyzje Sądu Rejonowego Presnenski, o których mowa w punktach 19 i 20, nie miały mocy prawomocnej w tych postępowaniach, ponieważ prawo krajowe nie zabraniało dłużnikowi składania powtórnego wniosku o umorzenie postępowania egzekucyjnego. W dniu 20 lipca 2017 r. sędzia Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej odmówił dopuszczenia drugiej skargi kasacyjnej od decyzji z 21 grudnia 2016 r. W dniu 15 marca 2015 r. zmarł wnioskodawca pan Bażenow (załącznik II). W dniu 23 maja 2015 r. jego wdowa, pani Lejla Chalilijewna Bażenowa, urodzona 13 lipca 1973 r., wyraziła wolę kontynuowania wniosku w jego imieniu i złożyła kopię certyfikatu potwierdzającego, że jest prawną spadkobierczynią swojego zmarłego męża. Dwaj wnioskodawcy, pan Balias i pan Gołowaczow, wycofali swoje skargi w datach określonych w załączniku IV.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189423", "text": "Pierwszą skarżącą jest wdowa, a drugim skarżącym jest syn zmarłego Johna Demjanjuka. Urodzili się odpowiednio w 1925 i 1965 roku i mieszkają w Ohio, Stanach Zjednoczonych Ameryki. 12 maja 2011 roku Sąd Okręgowy w Monachium II, po 91 dniach procesu, uznał Johna Demjanjuka za winnego popełnienia w 16 punktach pomocnictwa w morderstwie co najmniej 28 060 osób. Uznał za udowodnione, że pełniąc funkcję strażnika w obozie zagłady w Sobiborze, pomagał i wspierał systematyczne mordowanie osób deportowanych do wspomnianego obozu w 16 transportach między 27 marca 1943 roku a wrześniem 1943 roku. Skazał go na łączną karę pięciu lat pozbawienia wolności za te zbrodnie. Wyrok liczył 220 stron plus załączniki. Zarówno oskarżony, jak i prokurator wnieśli rewizje od tego wyroku. Obrońca złożył pismo zawierające uzasadnienie rewizji w listopadzie 2011 roku, a następnie złożył cztery dodatkowe pisma, z których ostatnie zostało otrzymane przez Sąd Okręgowy 12 stycznia 2012 roku. 24 lutego 2012 roku prokuratura poleciła przesłanie akt wraz z pismami prokuratury stanowiącymi odpowiedź na pisma obrońcy do Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, który był właściwy do rozpoznania rewizji. John Demjanjuk zmarł 17 marca 2012 roku. W tamtym czasie Federalny Trybunał Sprawiedliwości nie otrzymał jeszcze akt sprawy. Postanowieniem z 5 kwietnia 2012 roku Sąd Okręgowy w Monachium II umorzył postępowanie zgodnie z art. 206a § 1 Kodeksu postępowania karnego z powodu śmierci oskarżonego (patrz poniższy paragraf 14). W tym samym postanowieniu, powołując się na art. 467 § 3 drugie zdanie numer 2 Kodeksu (patrz poniższy paragraf 15), orzekł, że niezbędne wydatki oskarżonego nie będą pokryte ze skarbu państwa. Sąd Okręgowy uzasadnił to następująco:\n„... Oskarżony został skazany w 16 punktach za pomocnictwo w morderstwie po 91 dniach procesu z wyczerpującym przeprowadzeniem dowodów. Skazanie opierało się na gruntownym zbadaniu dowodów pod kątem faktycznym oraz ocenie wszystkich istotnych aspektów prawnych. Mimo że skazanie nie mogło stać się prawomocne w braku decyzji co do rewizji, art. 467 § 1 Kodeksu postępowania karnego nie miał zastosowania.\nPrzeszkoda proceduralna wystąpiła po wydaniu wyroku skazującego oskarżonego. Czas trwania procesu, który trwał prawie półtora roku, był w znacznym stopniu wynikiem czasochłonnej strategii przyjętej przez obronę. Obrona nadużywała prawa do składania oświadczeń na podstawie art. 257 § 2 Kodeksu, często powtarzając argumenty już kilkakrotnie przedstawiane, oraz złożyła około 500 wniosków o przeprowadzenie dowodów, z których duża część dotyczyła dowodów już przeprowadzonych lub niemożliwych do uzyskania, takich jak przesłuchanie osób zmarłych. Podobnie obrona złożyła ponad dwadzieścia wniosków o wyłączenie sędziów ze względu na stronniczość w odniesieniu do każdego z sędziów zawodowych orzekających w sprawie, ponownie często powtarzając argumenty i rozważania, co do których już zapadły rozstrzygnięcia. Byłoby możliwe zakończenie procesu w ciągu kilku miesięcy, przy pełnym poszanowaniu praw obrony, gdyby obrona wykonywała swoje prawa procesowe w sposób ukierunkowany, uporządkowany i techniczny.\nTym samym możliwe byłoby zakończenie postępowania, z prawomocnym wyrokiem, za życia oskarżonego. W tym kontekście nie jest sprawiedliwe, nawet w braku ostatecznego stwierdzenia winy, w ramach podejmowanego uznaniowego rozstrzygnięcia, nakazanie zwrotu niezbędnych wydatków oskarżonego ze skarbu państwa. ...” Pełnomocnik zmarłego oskarżonego wniósł zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego z 5 kwietnia 2012 roku. Wniósł, między innymi, że decyzja o niezwrocie niezbędnych wydatków oskarżonego oraz jej uzasadnienie naruszają domniemanie niewinności zagwarantowane w art. 6 § 2 Konwencji. 17 kwietnia 2012 roku pełnomocnik złożył pełnomocnictwa od skarżących w niniejszej sprawie. 4 października 2012 roku Sąd Wyższy w Monachium oddalił zażalenie jako niedopuszczalne z powodu braku legitymacji procesowej. Status procesowy oskarżonego w postępowaniu karnym miał charakter osobisty i nie mógł być przeniesiony, w tym przez dziedziczenie. W odniesieniu do zmarłego oskarżonego wygasł on z powodu jego śmierci. Sąd Wyższy stwierdził dalej, że zażalenie było ponadto bezzasadne. Nie naruszono art. 6 § 2 Konwencji. Biorąc pod uwagę wyrok Trybunału w sprawie Nölkenbockhoff przeciwko Niemcom z 25 sierpnia 1987 roku, Seria A nr 123, uznał, że decyzja o niezwrocie niezbędnych wydatków zmarłego oskarżonego nie narusza tego przepisu, ponieważ nie zawiera stwierdzenia winy, co samo postanowienie wyraźnie stwierdzało. W świetle ustalenia winy zmarłego oskarżonego przez sąd rozpoznający sprawę, dopuszczalne było stwierdzenie, że w momencie umorzenia postępowania nadal istniał stan podejrzenia wobec zmarłego oskarżonego, i zastosowanie na tej podstawie art. 467 § 3 drugie zdanie numer 2 Kodeksu postępowania karnego. 12 października 2012 roku pełnomocnik złożył skargę o rozpatrzenie, którą Sąd Wyższy oddalił jako bezzasadną 15 listopada 2012 roku. 18 grudnia 2014 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżących (nr 2 BvR 2397/12), nie podając przyczyn.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189595", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku. Zgodnie z najnowszymi dostępnymi informacjami, w czasie wydarzeń z czerwca 2016 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym nr 14 w Kirowohradzie („SIZO”). W styczniu 2013 r. skarżący rozpoczął odbywanie kary dziesięciu lat pozbawienia wolności za zabójstwo. W lutym 2013 r. został umieszczony w więzieniu nr 6 w Kirowohradzie („Więzienie”). W kwietniu 2014 r. stan zdrowia skarżącego pogorszył się. Skarżył się na gorączkę, ból brzucha i wymioty. Po badaniu w Szpitalu Obwodowym w Kirowohradzie u skarżącego zdiagnozowano przewlekłą kamicę pęcherzyka żółciowego (kamienie w pęcherzyku żółciowym) oraz ostre przewlekłe zapalenie żołądka i dwunastnicy. 11 kwietnia 2014 r. skarżący zgłosił złe samopoczucie do więziennej jednostki medycznej. Został zbadany niezwłocznie i zdiagnozowano u niego ostre zapalenie żołądka i dwunastnicy oraz przewlekłą kamicę pęcherzyka żółciowego. Zgodnie z materiałami akt sprawy, nie przepisano mu leczenia medycznego. 22 sierpnia 2014 r. skarżący ponownie zgłosił złe samopoczucie do więziennej jednostki medycznej. Zdiagnozowano u niego ostre przewlekłe zapalenie żołądka i dwunastnicy oraz zalecono dietę na trzy dni. 6, 8 i 13 października oraz 5 listopada 2014 r., a także 6 marca 2015 r., w odpowiedzi na dalsze skargi skarżącego, zalecono mu leczenie ambulatoryjne. Zgodnie z informacjami Rządu, leczenie ambulatoryjne obejmowało podawanie skarżącemu leków w różnych kombinacjach, a mianowicie: papaweryny, kotrimoksazolu, azytromycyny i bromheksyny. W wyniku kolejnej takiej skargi, 16 kwietnia 2015 r. lekarz więzienny zdiagnozował u skarżącego ostre przewlekłe zapalenie żołądka i dwunastnicy i zalecił dalsze badanie w placówce specjalistycznej w celu ustalenia, czy wymaga operacji. Strony nie poinformowały Sądu, czy skarżący przeszedł zalecone badanie. Od 2 do 29 maja oraz od 3 do 11 czerwca 2015 r. skarżący poddany był leczeniu szpitalnemu z powodu ostrego przewlekłego zapalenia żołądka i dwunastnicy w więziennej jednostce medycznej. Zgodnie z informacjami Rządu, podawano mu przepisane leki, a jego stan zdrowia poprawił się. 10 lipca 2015 r. został zbadany przez lekarza rodzinnego Szpitala Miejskiego w Kirowohradzie, który potwierdził wcześniejsze rozpoznania i zalecił leczenie szpitalne oraz dietę. Od 28 lipca do 10 września 2015 r. skarżący poddany był leczeniu szpitalnemu z powodu kamicy pęcherzyka żółciowego w niestabilnej remisji w szpitalu więzienia nr 85 w Buczy. Skarżący twierdził, że leczenie, które tam otrzymał, było niewystarczające i doprowadziło do pogorszenia jego stanu. Twierdził również, że operacja kamicy pęcherzyka żółciowego została zaplanowana, ale nie została przeprowadzona z powodu braku funduszy. 21 września 2015 r. został przeniesiony z powrotem do Więzienia. W międzyczasie był przetrzymywany w areszcie śledczym w Kijowie i areszcie śledczym w Odessie. Podczas przetrzymywania od 14 do 21 września 2015 r. skarżył się administracji aresztów śledczych na ból brzucha i wymioty, ale rzekomo bezskutecznie. 8 października 2015 r. skarżący został umieszczony w celi karnej w Więzieniu na trzy miesiące jako kara za spożycie alkoholu. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, warunki jego przetrzymywania tam były bardzo złe: cierpiał na brak świeżego powietrza, niskie temperatury, niehigieniczne warunki i wysoką wilgotność. Ponadto rzekomo nie miał materaca do spania. Zgodnie z informacjami Rządu, 8 października 2015 r. dyrektor więzienia wydał decyzję o umieszczeniu skarżącego w celi karnej za spożycie alkoholu. 30 grudnia 2015 r. został przedwcześnie zwolniony z celi karnej. 12 października 2015 r. prawnik skarżącego złożył skargę do prokuratury obwodowej w Kirowohradzie, że skarżący nie otrzymuje wymaganej opieki medycznej podczas przetrzymywania. Wniósł w szczególności, że operacja, której wymagał skarżący, została przełożona z powodu braku funduszy. 23 października 2015 r. lekarz więzienny ponownie zbadał skarżącego i zdiagnozował u niego przewlekłą kamicę pęcherzyka żółciowego w niestabilnej remisji. Przepisał skarżącemu leki i zalecił operację planową. 9 listopada 2015 r. służba więzienna obwodu kirowohradzkiego wysłała wniosek o umieszczenie skarżącego w szpitalu więzienia nr 85 w Buczy. 9 grudnia 2015 r. wniosek ten został odrzucony z powodu braku wolnych miejsc w szpitalu. 11 grudnia 2015 r. i 16 stycznia 2016 r. służba więzienna ponownie zwróciła się z wnioskiem o umieszczenie skarżącego w szpitalu kolonii karnej nr 4 obwodu dniepropetrowskiego. 27 stycznia 2016 r. służba więzienna podjęła decyzję o przeniesieniu skarżącego do szpitala w celu wykonania wymaganej operacji. 12 lutego 2016 r. skarżący poinformował dyrektora więzienia, że odmówił leczenia oferowanego mu w szpitalach przy aresztach śledczych w Dniepropetrowsku i Charkowie z powodu braku zaufania do lekarzy tych placówek. Tego samego dnia skarżący wyraził zgodę na leczenie w innej placówce medycznej. 22 kwietnia 2016 r., na skutek pogorszenia stanu zdrowia, skarżący został przetransportowany karetką pogotowia do Szpitala Obwodowego w Kirowohradzie, gdzie został zbadany przez chirurga i zdiagnozowano u niego kamicę pęcherzyka żółciowego, przewlekłe zapalenie trzustki oraz „zmiany rozlane” wątroby (дифузні зміни печінки). Zgodnie z informacjami Rządu, na listopad 2016 r. stan zdrowia skarżącego był zadowalający. Rząd nie dostarczył dowodów dokumentowych potwierdzających to oświadczenie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189592", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku. Od 22 lipca 2016 r. skarżący był przetrzymywany w areszcie śledczym w Czernihowie („SIZO”) jako podejrzany o popełnienie przestępstwa. 8 września 2016 r., przebywając w SIZO, skarżący doznał ostrego zawału mięśnia sercowego. Był leczony w Szpitalu Miejskim w Kozelecu od 8 do 19 września 2016 r. 27 września i 6 października 2016 r. skarżący przeszedł badania w Czernihowskim Obwodowym Centrum Kardiologicznym. Zdiagnozowano u niego chorobę niedokrwienną serca; ostry zawał mięśnia sercowego; nadciśnienie tętnicze III stopnia; serce nadciśnieniowe oraz niewydolność serca II stopnia. Skarżącemu zalecono leczenie ambulatoryjne oraz dalsze badanie kardiologiczne. W ostatniej wymienionej dacie zalecono mu wykonanie badania wentrykulografii serca. 7 lutego 2017 r., w odpowiedzi na wniosek o informacje złożony przez prokuraturę obwodową w Czernihowie, Miejski Szpital w Czernihowie („Szpital”) zauważył, że stan zdrowia skarżącego stanowi wysokie ryzyko dla jego życia. 15 marca 2017 r. Szpital poinformował władze SIZO, że koszt badania wentrykulografii serca wynosi 4000 hrywien (UAH – około 140 euro (EUR)). Brak informacji, czy to badanie zostało wykonane. W związku z pogorszeniem się stanu zdrowia skarżącego, 23 maja 2017 r. Sąd wskazał Rządowi, w oparciu o przepis 39 Regulaminu Sądu, że powinien on niezwłocznie zapewnić dostępność i udzielenie skarżącemu zaleconego leczenia oraz umieścić skarżącego w wyspecjalizowanej placówce medycznej w celu leczenia – w tym operacji, jeśli to właściwe. 23 maja 2017 r. skarżący został przewieziony do Szpitala, gdzie potwierdzono wcześniejszą diagnozę (patrz punkt 8 powyżej). Tego samego dnia został przewieziony z powrotem do SIZO i otrzymał leczenie ambulatoryjne. 25 maja 2017 r. Szpital poinformował SIZO, że w celu udzielenia skarżącemu kwalifikowanej porady medycznej potrzebne jest wykonanie badania wentrykulografii serca. Ze względu na złożoność stanu zdrowia skarżącego, przed wykonaniem wentrykulografii serca Szpital zwrócił się o dodatkową konsultację skarżącego w Instytucie Kardiologii im. Amosowa. Według Rządu administracja SIZO zaproponowała skarżącemu transport do SIZO w Kijowie samochodem do transportu więźniów w celu poddania się dalszemu badaniu lekarskiemu w Instytucie Kardiologii im. Amosowa. 16 czerwca 2017 r. skarżący odrzucił tę propozycję, argumentując, że nie może być transportowany samochodem do transportu więźniów ze względu na swój stan zdrowia. W aktach sprawy znajduje się oświadczenie skarżącego z dnia 16 czerwca 2017 r. skierowane do naczelnika SIZO, z którego wynika, że nie odmawiał on transportu, ale domagał się, aby odbył się on w sposób zgodny z jego stanem zdrowia. W wyniku dalszego pogorszenia się stanu zdrowia skarżącego, 22 czerwca 2017 r. karetka pogotowia zabrała go do Szpitala, gdzie potwierdzono wcześniejszą diagnozę (patrz punkt 8 powyżej), zalecono wykonanie elektrokardiografii i wentrykulografii serca oraz przepisano mu leki. W aktach sprawy znajduje się wyciąg z dokumentacji medycznej skarżącego bez daty, podpisany przez kierownika jednostki medycznej SIZO; zgodnie z wyciągiem, w SIZO nie było kardiologa w personelu i wysokiej jakości leczenie medyczne nie było możliwe w SIZO. Skarżący nie otrzymał przepisanych leków w pełni z powodu braku funduszy. Wyciąg stwierdzał ponadto, że pozostaje pod nadzorem personelu medycznego SIZO i nie wymaga leczenia szpitalnego. 10 lipca 2017 r. Sąd powtórzył swoje poprzednie orzeczenie (patrz punkt 11 powyżej), wskazując, że władze mają zapewnić, aby skarżący został niezwłocznie przewieziony, w warunkach dostosowanych do jego stanu zdrowia, do wyspecjalizowanej placówki medycznej w celu poddania się niezbędnym badaniom medycznym, takim jak wentrykulografia serca, aby można było postawić prawidłową diagnozę i skarżący mógł otrzymać leczenie medyczne, jeśli to konieczne. 8 sierpnia 2017 r. Rząd złożył wyjaśnienie, że skarżący nie został przewieziony do wyspecjalizowanej placówki medycznej, jak wskazał Sąd, z powodu jego odmowy z 16 czerwca 2017 r. (patrz punkt 14 powyżej). Według dostępnych informacji, od sierpnia 2016 r. do września 2017 r. skarżący przeszedł ponad piętnaście badań, zarówno w SIZO, jak i w szpitalach cywilnych, a karetka pogotowia była wzywana dwanaście razy w celu udzielenia mu pilnej pomocy. W nieokreślonej dacie skarżący został zwolniony z aresztu. 7 listopada 2017 r. przeszedł badanie w Instytucie Kardiologii im. Amosowa. Zgodnie z wynikami badania zdiagnozowano u niego chorobę niedokrwienną serca, dławicę piersiową wysiłkową (klasa III), kardiosklerozę pozawałową oraz miażdżycę aorty i tętnic wieńcowych. Zalecono mu poddanie się operacji z powodu choroby niedokrwiennej serca, wraz z dalszym leczeniem szpitalnym. Brak informacji, czy skarżący przeszedł zalecaną operację i leczenie.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188362", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Waszyngtonie, Stany Zjednoczone Ameryki (zwane dalej „USA”). X, druga skarżąca, urodziła się w 1998 roku i mieszka w Moskwie. Skarżący są ojcem i córką. Pierwszy skarżący wniósł skargę w swoim własnym imieniu oraz w imieniu swojej córki, która w danym czasie była niepełnoletnia. Do 2008 roku pierwszy skarżący mieszkał w Moskwie wraz ze swoją żoną E. i ich córką, X. W czerwcu 2008 roku rodzina przeprowadziła się do USA. X zaczęła tam uczęszczać do szkoły. 2 grudnia 2008 roku X wyjechała do Taszkentu w Uzbekistanie, aby tymczasowo zamieszkać z dziadkami ze strony matki, ponieważ jej matka poważnie zachorowała. 26 grudnia 2008 roku E. zmarła na raka w USA. 4 stycznia 2009 roku pierwszy skarżący pojechał do Taszkentu na pogrzeb E. Następnie wrócił do USA, aby załatwić niezbędne formalności, tymczasowo zostawiając X w Taszkencie z dziadkami ze strony matki, B. i S., ponieważ jej stan zdrowia po śmierci matki uniemożliwiał podróżowanie. Pierwszy skarżący i jego teściowie zawarli porozumienie, że zabiorą X do Moskwy, jak tylko on tam wróci z USA. Pierwszy skarżący wrócił do Moskwy w marcu 2009 roku. Jednakże B. i S. odmówili zabrania X do Moskwy. W ciągu następnych miesięcy pierwszy skarżący zwracał się do rosyjskiego konsulatu w Uzbekistanie, rosyjskiej ambasady w Uzbekistanie oraz rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o pomoc w odzyskaniu córki. Pismem z 29 września 2009 roku Ministerstwo Spraw Zagranicznych poinformowało pierwszego skarżącego, że 18 września 2009 roku urzędnicy rosyjskiego konsulatu w Uzbekistanie odwiedzili B., S. i X w ich domu w Taszkencie. Stwierdzili, że warunki życia X są doskonałe. Miała oddzielny pokój ze wszystkimi niezbędnymi udogodnieniami, w tym komputer osobisty z dostępem do Internetu. Uczęszczała do lokalnej szkoły i licznych zajęć pozalekcyjnych oraz była wzorową uczennicą. B. powiedział urzędnikom, że pierwszy skarżący nie odwiedził swojej córki. B. martwił się, że jeśli X wróci do pierwszego skarżącego, nie będzie pod dobrą opieką. Uważał również, że przeprowadzka do USA nie leży w najlepszym interesie X. Będzie jej lepiej mieszkać w Taszkencie, gdzie pochowana jest jej matka i gdzie mieszka większość jej rodziny i przyjaciół. X powiedziała urzędnikom, że tęskni za ojcem i nie rozumie, dlaczego nie odwiedza jej tak długo. Urzędnicy doszli do wniosku, że nie ma przeszkód uniemożliwiających pierwszemu skarżącemu odwiedzenie córki w Taszkencie i ostatecznie zabranie jej ze sobą. 9 października 2009 roku uzbeckie władze opiekuńcze odwiedziły X. Urzędnicy stwierdzili, że warunki życia X są dobre. X powiedziała im, że tęskni za ojcem, ale woli mieszkać z dziadkami. 9 stycznia 2010 roku pierwszy skarżący przybył do Taszkentu. Poszedł do szkoły X, gdzie mógł z nią porozmawiać. B. i S. uniemożliwili mu jednak ponowne odwiedzenie X lub zabranie jej ze sobą. 19 lipca 2010 roku władze opiekuńcze w Taszkencie odwiedziły X i stwierdziły, że jej warunki życia są komfortowe i że jest pod dobrą opieką dziadków. Uczęszczała do szkoły i na zajęcia pozalekcyjne. W lipcu 2010 roku pierwszy skarżący złożył skargę do prokuratury rejonu Chamzińskiego w Taszkencie, że B. i S. bezprawnie zatrzymują jego córkę. Pismem z 20 lipca 2010 roku prokuratura odpowiedziała, że może zabrać córkę w dowolnym momencie. Jeśli B. i S. mu przeszkodzą, powinien zwrócić się do sądu uzbeckiego. 1 września 2010 roku pierwszy skarżący zwrócił się do Sądu Rejonowego Czeremuszyńskiego w Moskwie, domagając się powrotu X do niego. Twierdził, że jego teściowie bezprawnie zatrzymują jego córkę wbrew jego woli. Uniemożliwiają mu widywanie X i kontaktowanie się z nią telefonicznie lub przez Internet. Podniósł również, że istnieje silna więź między nim a X oraz że X cierpi w wyniku rozłąki z ojcem. Sąd Rejonowy Czeremuszyński zarejestrował sprawę 3 września 2010 roku i wezwał strony na rozmowę 27 września 2010 roku. 27 września 2010 roku Sąd Rejonowy Czeremuszyński zwrócił się do władz opiekuńczych o przygotowanie opinii w sprawie i wyznaczył pierwszą rozprawę na 19 października 2010 roku. Rozprawa z 19 października 2010 roku została przełożona na 19 listopada 2010 roku na wniosek pierwszego skarżącego. 21 października 2010 roku moskiewskie władze opiekuńcze odwiedziły mieszkanie pierwszego skarżącego w Moskwie i uznały je za komfortowe. Przesłuchały również jego wujka, który oświadczył, że pierwszy skarżący mieszka i pracuje w USA. Ma dochody pozwalające na komfortowe życie i przestronne mieszkanie. Kupił ubezpieczenie medyczne dla X i zapisał ją do najlepszej szkoły w okolicy, w której mieszka. Oświadczył również, że B. i S. uniemożliwiali pierwszemu skarżącemu kontaktowanie się z X, w szczególności odcinając jej dostęp do telefonu i Internetu. 13 listopada 2010 roku moskiewskie władze opiekuńcze odwiedziły mieszkanie należące do B. w Moskwie i uznały je za komfortowe. Tego samego dnia moskiewskie władze opiekuńcze przesłuchały przedstawiciela B., który oświadczył, że pierwszy skarżący mieszka w USA, często podróżuje w sprawach służbowych i dlatego nie może zająć się swoją córką. Nie utrzymuje jej finansowo i jej nie odwiedza. Przedstawiciel B. przyznał również, że B. uniemożliwia pierwszemu skarżącemu kontaktowanie się z córką. Rozprawy odbyły się 19 listopada i 15 grudnia 2010 roku. Pierwszy skarżący powtórzył argumenty przedstawione w jego skardze z 1 września 2010 roku. Oświadczył również, że na stałe mieszka i pracuje w USA, ma stabilne dochody i może zapewnić córce wszystko, czego potrzebuje. Skarżył się, że S. i B. nie tylko uniemożliwiają mu kontaktowanie się z X, ale również wywierają na nią wpływ, aby zwrócić ją przeciwko niemu. Złożył również następujące dokumenty z USA: dokumenty szkolne X; opinie o X i o nim samym od sąsiadów, nauczycieli X i rodziców jej kolegów ze szkoły; zaświadczenia od pracodawcy potwierdzające jego dochody i ubezpieczenie zdrowotne obejmującego niego i jego córkę oraz stwierdzające, że jego stanowisko mieści się w Waszyngtonie, DC i nie wymaga częstych podróży; opinię lekarza, który leczył matkę X, że w związku ze zwiększonym dziedzicznym ryzykiem raka X wymaga regularnego nadzoru medycznego w specjalistycznej klinice; oraz opis mieszkania pierwszego skarżącego w Waszyngtonie, DC, sporządzony przez agenta nieruchomości. B. i S. oświadczyli, że martwią się, że pierwszy skarżący nie będzie miał wystarczająco dużo czasu, aby zająć się X, ponieważ musi dużo podróżować w sprawach służbowych. Dobrze opiekują się swoją wnuczką i utrzymują ją finansowo, ponieważ jej ojciec nie płaci żadnych alimentów. X urodziła się w Taszkencie, uczęszcza tam do szkoły i ma wielu przyjaciół. Ani jej ojciec, ani dziadkowie ze strony ojca, którzy również mieszkali w Taszkencie, nie odwiedzali X ani nie wykazywali żadnego zainteresowania jej życiem. Powrót X do ojca wbrew jej woli byłby dla niej traumatyczny. Złożyli oświadczenia nauczycieli X, że gdy pierwszy skarżący odwiedził X w szkole w styczniu 2010 roku, dziewczyna była przestraszona i prosiła ich, aby zadzwonili do jej dziadków. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 24 stycznia 2011 roku. Sąd nakazał B. i S. przyprowadzić X w celu złożenia zeznań na tej rozprawie. 20 stycznia 2011 roku władze opiekuńcze wydały opinię w sprawie. Uznały, że biorąc pod uwagę, że rodzice mają pierwszeństwo przed wszystkimi innymi w wychowywaniu dzieci, X powinna zostać zwrócona ojcu. 24 stycznia 2011 roku Sąd Rejonowy Czeremuszyński umorzył postępowanie cywilne, stwierdzając, że postępowanie cywilne między tymi samymi stronami i dotyczące tych samych faktów jest w toku przed sądami uzbeckimi. 2 lutego 2011 roku skarżący odwołał się od decyzji o umorzeniu postępowania. 8 kwietnia 2011 roku Sąd Miejski w Moskwie uchylił decyzję z 24 stycznia 2011 roku na skutek odwołania jako niezgodną z prawem. 19 kwietnia 2011 roku burmistrz rejonu Mirzo-Ułubek w Taszkencie mianował S. opiekunem X, stwierdzając, że jej matka zmarła, miejsce pobytu jej ojca jest nieznane i że była wychowywana przez S. od 2008 roku. 28 kwietnia 2011 roku Sąd Rejonowy Czeremuszyński wznowił postępowanie i wyznaczył kolejną rozprawę na 27 maja 2011 roku. Rozprawa z 27 maja 2011 roku została przełożona na 21 czerwca 2011 roku, ponieważ pierwszy skarżący i jego pełnomocnik nie stawili się. Na końcu rozprawy z 21 czerwca 2011 roku Sąd Rejonowy Czeremuszyński zdecydował o wysłaniu wniosku o pomoc do sądów uzbeckich, prosząc o przesłuchanie X w następujących kwestiach:\n– czy dziadkowie uniemożliwiają jej widywanie się lub kontaktowanie się z ojcem;\n– kiedy widziała ojca po raz ostatni;\n– czy tęskni za ojcem;\n– czy chce mieszkać z ojcem; oraz\n– czy rozmawiała z ojcem przez telefon i jeśli tak, z czyjej inicjatywy odbywały się te rozmowy.\n20 lipca 2011 roku rosyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości przekazało wniosek swoim uzbeckim odpowiednikom. 24 października 2011 roku Sąd Rejonowy Uługbekski w Taszkencie przesłuchał X. Przy wsparciu specjalisty z władz opiekuńczych i jej opiekuna, S., X oświadczyła, że dziadkowie nie uniemożliwiają jej kontaktowania się z ojcem. Miała dostęp do Internetu i była obecna w sieciach społecznościowych. Chciałaby skontaktować się z ojcem, ale nie znała jego numeru telefonu ani adresu e-mail i nie miała konta w sieciach społecznościowych dla niego. Widziała ojca po raz ostatni około dwa lata wcześniej. Tęskniła za nim i chciałaby go widzieć częściej, ale wolałaby mieszkać z dziadkami. W nieokreślonym terminie Sąd Rejonowy Czeremuszyński otrzymał protokół przesłuchania i wyznaczył kolejną rozprawę na 15 listopada 2011 roku. Rozprawy z 15 listopada i 22 grudnia 2011 roku zostały przełożone, ponieważ pierwszy skarżący i jego pełnomocnik nie stawili się. Kolejna rozprawa została wyznaczona na 1 lutego 2012 roku. 31 stycznia 2012 roku pierwszy skarżący zwrócił się z prośbą o przeprowadzenie rozprawy z 1 lutego 2012 roku w jego nieobecności. Podniósł, że jest uniemożliwiony mu wyjazd do Moskwy i że jego pełnomocnik przebywa na urlopie macierzyńskim. Nie mogli więc wziąć udziału w rozprawie. Rozprawa z 1 lutego 2012 roku została przełożona na 27 lutego 2012 roku, ponieważ pierwszy skarżący i jego pełnomocnik nie stawili się oraz ponieważ władze opiekuńcze potrzebowały dodatkowego czasu na przygotowanie nowej opinii w sprawie, biorąc pod uwagę wolę dziecka. 27 lutego 2012 roku władze opiekuńcze wydały nową opinię w sprawie. Uznały, że X powinna pozostać z dziadkami. 27 lutego 2012 roku Sąd Rejonowy Czeremuszyński odrzucił wniosek pierwszego skarżącego o powrót X do niego. Biorąc pod uwagę wolę X i opinię władz opiekuńczych, sąd uznał, że pozostanie X z dziadkami leży w jej najlepszym interesie. 26 marca 2012 roku pierwszy skarżący złożył pismo odwoławcze. Wniósł w szczególności, że nadmierna długość postępowania sądowego doprowadziła do przyzwyczajenia się X do życia z dziadkami. Skarżył się również, że X nie została przesłuchana przez Sąd Rejonowy. Jej przesłuchanie przez sąd uzbecki nie powinno być brane pod uwagę, ponieważ pozostawała pod wpływem dziadków, którzy byli obecni podczas przesłuchania. Wreszcie pierwszy skarżący argumentował, że na mocy prawa rosyjskiego ma prawo pierwszeństwa przed każdą inną osobą w wychowywaniu córki. Wyrok Sądu Rejonowego zalegalizował bezprawne zatrzymanie X przez dziadków, którzy utrudniali jakiekolwiek kontakty między nim a jego córką. Wszystkie numery telefonów zostały zmienione i mimo wielokrotnych próśb nie podano mu nowego numeru telefonu córki. Jej konto w sieciach społecznościowych było nieaktywne od stycznia 2009 roku. Wiele prób wizyty u X ze strony jego krewnych nie powiodło się, ponieważ B. i S. odmówili wpuszczenia ich do domu. W przeciwieństwie do tego, on miał ten sam numer telefonu i adres e-mail przez co najmniej dziesięć lat i X je znała. Gdyby miała nieograniczony dostęp do telefonu i Internetu, jak twierdziły B. i S., mogłaby skontaktować się z nim bez żadnego problemu. Pierwszy skarżący twierdził, że te fakty mogłyby być łatwo zweryfikowane, ale Sąd Rejonowy tego nie uczynił. Tymczasem, 29 lutego 2012 roku, Sąd Rejonowy Mirzo-Ułubek w Taszkencie, w Uzbekistanie, odebrał pierwszemu skarżącemu władzę rodzicielską nad X na wniosek S. Sąd Rejonowy zauważył na wstępie, że nie był w stanie uzyskać wyjaśnień pierwszego skarżącego w sprawie. Wysłał dwa wnioski o pomoc do właściwego sądu rosyjskiego, prosząc o zebranie wyjaśnień pierwszego skarżącego; sąd rosyjski odpowiedział jednak, że uzyskanie wyjaśnień pierwszego skarżącego jest niemożliwe, ponieważ nie mieszka on w miejscu zarejestrowanego pobytu. Następnie Sąd Rejonowy stwierdził, że X mieszkała z dziadkami ze strony matki od 2008 roku. Pierwszy skarżący nie brał udziału w jej wychowaniu i nie utrzymywał jej finansowo. Odwiedził ją tylko raz, w 2010 roku. Sąd Rejonowy odnotował również oświadczenie X, że nie pamięta już ojca i chce mieszkać z dziadkami. 18 maja 2012 roku Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok z 27 lutego 2012 roku na skutek odwołania, uznając, że był on legalny, uzasadniony i słuszny. 8 października 2012 roku sędzia Sądu Miejskiego w Moskwie odmówił skierowania skargi kasacyjnej wniesionej przez pierwszego skarżącego do Prezydium tego Sądu do zbadania, stwierdzając, że żadne istotne naruszenia prawa materialnego lub procesowego nie wpłynęły na wynik postępowania. W czerwcu 2015 roku X przeprowadziła się do Moskwy z dziadkami.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189624", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1997 i 1999 roku i mieszkają w Bukareszcie. 20 lipca 2010 r. X, siostra skarżących, wówczas dziewięcioletnia, została ciężko ranna w wypadku samochodowym. Została natychmiast przyjęta do szpitala, gdzie po czterech dniach ciężkiego cierpienia zmarła. Wszczęto śledztwo karne w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci przeciwko kierowcy samochodu. Ustalono, że jadąc z prędkością około dziewięćdziesięciu dwóch kilometrów na godzinę (gdy limit prędkości wynosił pięćdziesiąt kilometrów na godzinę) straciła panowanie nad samochodem i wjechała na chodnik, na którym znajdowała się siostra skarżących. 26 września 2010 r., na etapie postępowania przygotowawczego, skarżący, ich matka oraz starsi bracia wnieśli powództwo o odszkodowanie w postępowaniu karnym. 24 października 2011 r. Sąd Rejonowy w Bukareszcie wyłączył powództwa cywilne z postępowania karnego. 6 grudnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Bukareszcie przyznał każdej ze stron cywilnych (w tym skarżącym) 100 000 euro (EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Nakazał firmie ubezpieczeniowej kierowcy zapłatę odszkodowania. Sąd uznał, że między stronami cywilnymi a dziewięcioletnią dziewczynką istniała silna więź emocjonalna i gwałtowna śmierć dziewczynki spowodowała u jej rodziny intensywny ból.\n\nBrzmienie wyroku sądu było następujące:\n„...bracia zmarłej doznali szkody niemajątkowej, polegającej na bólu spowodowanym utratą ich dziewięcioletniej siostry w gwałtownych okolicznościach oraz cierpieniem ich siostry w szpitalu aż do jej śmierci; z dowodów przedstawionych przed sądem (złożenia stron cywilnych zostały potwierdzone zeznaniami trzech świadków) można ustalić, że między stronami cywilnymi a dziewięcioletnią dziewczynką istniała silna więź emocjonalna. W związku z tym, biorąc pod uwagę negatywne konsekwencje, wagę naruszonych dóbr moralnych, sposób, w jaki zostały one odebrane przez strony cywilne, oraz wpływ straty na stabilność ich rodziny, sąd przyzna każdej ze stron cywilnych równowartość 100 000 euro”.\n\nWszystkie strony odwołały się od wyroku. Przed Sądem Apelacyjnym w Bukareszcie nie przedstawiono żadnych nowych dowodów. 9 kwietnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uwzględnił skargę kasacyjną wniesioną przez firmę ubezpieczeniową. Nakazał kierowcy samochodu zapłatę odszkodowania, uznając, że odpowiedzialność firmy ubezpieczeniowej jest wyłącznie umowna, a tym samym subsydiarna. Sąd oddalił ponadto roszczenie skarżących o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową, uznając, że w momencie wypadku ich siostry byli młodszy niż czternaście lat i w związku z tym nie byli świadomi negatywnych konsekwencji jej śmierci. W odniesieniu do roszczeń wniesionych przez ich starsze rodzeństwo, sąd obniżył przyznane kwoty do 25 000 EUR dla każdego.\n\nBrzmienie wyroku sądu było następujące:\n„Sąd oddali powództwa cywilne wniesione przez Cosmina Mihai Deaconu i Alexandru Bogdana Deaconu z przyczyn innych niż podane przez firmę ubezpieczeniową.\nW niniejszej sprawie sytuacja skarżących powinna być oceniona w inny sposób, biorąc pod uwagę fakt, że w momencie wypadku ich małoletniej siostry byli młodszy niż czternaście lat i dlatego nie byli świadomi negatywnych konsekwencji jej śmierci. Ten aspekt był widoczny dla osób, które miały bliskie relacje z rodziną zmarłej; tak więc świadek N.G.G. twierdziła w swoim zeznaniu przed sądem, że młodsi bracia byli mniej świadomi niż starsi bracia, którzy cierpieli...”\n\nSąd obniżył również kwotę przyznaną ich matce z tytułu szkody niemajątkowej do 50 000 EUR.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189638", "text": "Okoliczności faktyczne sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Skarżący urodził się w 1992 roku w Baku w Azerbejdżanie i w 2003 roku przybył do Rosji wraz z matką i babcią. Ukończył szkołę średnią i szkołę zawodową w Sankt Petersburgu. Nie posiada dokumentów tożsamości. 7 lutego 2014 roku Sąd Rejonowy w dzielnicy Kirowskiej w Sankt Petersburgu uznał skarżącego za winnego nielegalnego przebywania w Rosji, co stanowiło wykroczenie z art. 18.8 § 3 Kodeksu o wykroczeniach administracyjnych, nałożył na niego grzywnę oraz zarządził jego administracyjne wydalenie z Rosji. W wyroku opisano go jako osobę „urodzoną” (уроженец) i obywatela Azerbejdżanu. W oczekiwaniu na wydalenie skarżący miał być osadzony w specjalnym ośrodku detencyjnym dla cudzoziemców (СУВСИГ УФМС по СПб и ЛО) zlokalizowanym w Krasnoje Sieło w obwodzie leningradzkim. 12 lutego 2014 roku Federalna Służba Migracyjna zwróciła się do Konsulatu Generalnego Azerbejdżanu w Sankt Petersburgu z prośbą o podanie informacji o obywatelstwie skarżącego. Odpowiadając na to zapytanie, 14 kwietnia 2014 roku Konsulat potwierdził, że skarżący nie jest obywatelem tego państwa. 19 maja 2014 roku komornik zwrócił się do Sądu Rejonowego w Sankt Petersburgu o umorzenie postępowania egzekucyjnego, ponieważ nie było możliwe wydanie skarżącemu dokumentów podróży ani jego wydalenie z Rosji. Wyrokiem z 17 lipca 2014 roku, utrzymanym w mocy w postępowaniu odwoławczym 30 października 2014 roku, sądy w Sankt Petersburgu odmówiły umorzenia postępowania, uznając, że komornik nie wykazała, iż podjęła wystarczające środki w celu zapewnienia wydalenia skarżącego. 7 sierpnia 2014 roku pełnomocnik skarżącego zwrócił się do Sądu Miejskiego w Sankt Petersburgu o wznowienie postępowania w trybie nadzoru w sprawie wyroku Sądu Rejonowego w dzielnicy Kirowskiej, o uchylenie środka administracyjnego wydalenia oraz o zwolnienie skarżącego. Pełnomocnik podnosił w szczególności, że wydalenie skarżącego nie jest realną perspektywą oraz że jego dalsze zatrzymanie mogłoby być uzasadnione jedynie w przypadku, gdyby postępowanie deportacyjne rzeczywiście toczyło się. 25 listopada 2014 roku zastępca przewodniczącego Sądu Miejskiego uwzględnił jego wniosek. Stwierdzając, że skarżący nie jest obywatelem Azerbejdżanu, sędzia uznał, że jego wydalenie nie jest możliwe do realizacji, a jego dalsze zatrzymanie prawdopodobnie stanie się nieograniczone w czasie. Zmienił wyrok, zastępując wydalenie obowiązkiem opuszczenia Rosji dobrowolnie pod nadzorem. 27 listopada 2014 roku skarżący został zwolniony. Skarżący opisał swoje warunki detencji w następujący sposób. Od 7 do 20 lutego 2014 roku dzielił celę nr 307 o powierzchni 17 metrów kwadratowych z dziesięcioma innymi zatrzymanymi. Cela nie była umeblowana; osadzeni rozkładali materace na noc. Od 20 lutego do 5 maja 2014 roku przebywał w mniejszej celi (nr 310) o powierzchni siedmiu metrów kwadratowych wraz z pięcioma lub sześcioma osobami. Piętrowe łóżka dostarczono dopiero pod koniec kwietnia 2014 roku. Od 5 maja do 27 listopada 2014 roku przebywał w celi nr 309 o powierzchni siedemnastu metrów kwadratowych. Początkowo przebywało w niej dwanaście osób, ale ich liczba wzrosła do siedemnastu w listopadzie, gdy rozpoczęto remont cel na siódmym i ósmym piętrze ośrodka. Zatrzymani musieli przebywać na piętrze, na którym znajdowała się ich cela; nie mogli wychodzić na zewnątrz ani na inne piętra. Spacer na świeżym powietrzu był ograniczony do piętnastu minut raz w tygodniu z powodu braku wystarczającej liczby personelu do nadzorowania zatrzymanych. W ośrodku nie było biblioteki, gier planszowych, radia ani warsztatu, ani nie oferowano żadnych innych konstruktywnych zajęć.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189420", "text": "Skarżąca urodziła się w 1973 roku i mieszka w Glendale, w stanie Kalifornia, w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Skarżąca pracowała w biurze British Council w Armenii (dalej: „British Council”) jako kierownik projektu na podstawie umowy o pracę w pełnym wymiarze godzin, na czas nieokreślony, od 25 listopada 2002 r. W trakcie zatrudnienia skarżąca urodziła dwoje dzieci, urodzonych 27 marca 2008 r. oraz 7 maja 2010 r. Skarżąca spędziła urlop macierzyński w Stanach Zjednoczonych i regularnie przesyłała wnioski o przedłużenie tego urlopu co sześć miesięcy na czas swojej nieobecności. W szczególności przesyłała takie wnioski w marcu i wrześniu 2009 r. w związku ze swoim pierwszym dzieckiem, a następnie w kwietniu i wrześniu 2010 r. w związku ze swoim drugim dzieckiem. Wydaje się, że urlop macierzyński skarżącej został przedłużony na podstawie tych wniosków. W marcu 2011 r. jej urlop został dodatkowo przedłużony do 1 września 2011 r. Według skarżącej, 19 sierpnia 2011 r. zwróciła się z wnioskiem o kolejne przedłużenie urlopu macierzyńskiego. Przekazała kopertę zawierającą jej pisemny wniosek w tej sprawie swojej przyjaciółce H.K., która miała wrócić do Armenii 17 sierpnia 2011 r. po wizycie w Stanach Zjednoczonych. Po przyjeździe H.K. przekazała kopertę R.O., kierowcy, który następnie przekazał ją A.K., ochroniarzowi w British Council. 30 września 2011 r. skarżąca otrzymała wypowiedzenie umowy o pracę przed upływem jej terminu. W wypowiedzeniu powołano się na zmianę w zakresie i warunkach pracy w British Council, a także na potrzebę redukcji liczby pracowników. Ponadto w wypowiedzeniu stwierdzono następujące rzeczy:\n„... [Twoja] umowa o pracę zostanie rozwiązana na podstawie [odpowiednich przepisów] Kodeksu Pracy Republiki Armenii.\nInformujemy również, że Twoja umowa o pracę zostanie rozwiązana... biorąc pod uwagę fakt, że nie powróciłaś do pracy po zakończeniu Twojego niepłatnego urlopu macierzyńskiego, który miał zakończyć się 1 września 2011 r., co zostało wskazane w Twoim liście przesłanym nam faksem 17 marca 2011 r.\nUmowa o pracę zostanie uznana za rozwiązana z dniem 1 grudnia 2011 r.”\nWydaje się, że skarżąca przesyłała e-maile do zarządu British Council w związku z przedwczesnym rozwiązaniem jej stosunku pracy. 30 listopada 2011 r. Ar.M., prawnik i przedstawiciel kancelarii prawnej Prudence, która świadczyła usługi prawne na rzecz British Council, odpowiedział skarżącej w imieniu tej instytucji. W szczególności w e-mailu stwierdzono, że rozwiązanie stosunku pracy skarżącej nastąpiło w pełnej zgodzie z prawem krajowym oraz warunkami British Council. Na mocy zarządzenia z 1 grudnia 2011 r., wydanego przez dyrektora British Council, umowa o pracę skarżącej została rozwiązana. 30 grudnia 2011 r. skarżąca wniosła pozew przeciwko British Council do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marash w Erywaniu, zaskarżając zarządzenie z 1 grudnia 2011 r. i domagając się przywrócenia do pracy. Decyzją z 11 stycznia 2012 r. sędzia A.M. Sądu Rejonowego przejął rozpoznanie sprawy skarżącej i wyznaczył rozprawę przygotowawczą. Zgodnie z pełnomocnictwem sporządzonym przez notariusza w Londynie 12 stycznia 2012 r., British Council upoważnił, między innymi, Ar.M. oraz K.B., innego prawnika z kancelarii Prudence, do wspólnego lub osobnego reprezentowania jego interesów przed sądami wszystkich instancji w Armenii. 16 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy powiadomił British Council o przejęciu rozpoznania sprawy oraz o wyznaczonym sędzim. 31 stycznia 2012 r. K.B. zwrócił się do Sądu Rejonowego o reprezentowanie British Council przed tym sądem, prosząc również o odroczenie rozpraw. 1 lutego 2012 r. Ar.M. poinformował Sąd Rejonowy, że nie będzie reprezentował interesów British Council w niniejszej sprawie. Wydaje się, że podczas całego procesu przed Sądem Rejonowym British Council reprezentował wyłącznie K.B. 14 lutego 2012 r., w odpowiedzi na pozew skarżącej podpisanej przez K.B., British Council zaprzeczył, jakoby skarżąca złożyła wniosek o przedłużenie urlopu macierzyńskiego o kolejne sześć miesięcy od 1 września 2011 r. 9 lipca 2012 r. sędzia A.M. oddalił powództwo skarżącej, uznając, że jej zwolnienie było zgodne z prawem. Po postępowaniu przed Sądem Rejonowym odkryto, że sędzia A.M. i prawnik Ar.M. byli braćmi bliźniakami. Ponadto kancelaria prawna Prudence, w której Ar.M. i K.P. byli starszymi prawnikami, została założona przez D.M., starszą siostrę A.M. i Ar.M., i była zarządzana przez jej męża, E.M. 6 sierpnia 2012 r. skarżąca wniosła apelację, argumentując, między innymi, że sędzia A.M. nie był bezstronny przy rozpoznawaniu jej sprawy z powodu jego bliskich powiązań rodzinnych z pełnomocnikami prawnymi jej przeciwnika w postępowaniu. Rząd twierdził, że nie podnoszono takiego problemu, ani nie dostarczono żadnych dowodów na poparcie tego twierdzenia. 28 września 2012 r. Sąd Apelacyjny ds. Cywilnych utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. W ten sposób Sąd Apelacyjny nie odniósł się do argumentów skarżącej dotyczących domniemanego braku bezstronności sędziego A.M. w postępowaniu przed Sądem Rejonowym. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych w poprzedniej apelacji. 28 listopada 2012 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącej za niedopuszczalną ze względu na brak podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189594", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Skarżący urodził się w 1971 roku w Duszanbe, w Tadżykistanie i przybył do Rosji w 1993 roku. Ukończył szkołę zawodową w obwodzie archangielskim. Nie posiada dokumentów tożsamości. 14 sierpnia 2014 r. Dyrekcja Służby Migracyjnej Federacji Rosyjskiej dla obwodu archangielskiego uznała pobyt skarżącego w Rosji za niepożądany („nakaz wydalenia”). Nakaz ten opierał się na jego wielokrotnych skazaniach w postępowaniach administracyjnych i karnych. Skarżący został zobowiązany do dobrowolnego opuszczenia Rosji do 14 września 2014 r. Został poinformowany o tej decyzji 27 sierpnia 2014 r. Ponieważ skarżący nie opuścił dobrowolnie kraju, 2 października 2014 r. Sąd Rejonowy w Plesiecku w obwodzie archangielskim uznał go za winnego nieopuszczenia Rosji w wyznaczonym terminie, co stanowiło wykroczenie z art. 18.8 § 1.1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, nałożył na niego grzywnę i zarządził jego administracyjne wydalenie z Rosji. Do czasu wydalenia skarżący miał być zatrzymany w specjalnym ośrodku dla zatrzymania cudzoziemców. Nakaz wydalenia i zatrzymania wskazywał, że skarżący jest bezpaństwowcem. Skarżący został początkowo umieszczony w takim ośrodku w Archangielsku. Kilka dni później budynek został uszkodzony przez pożar. 7 października skarżący został przeniesiony do ośrodka w Krasnoje Sieło w obwodzie leningradzkim (СУВСИГ УФМС по СПб и ЛО). W odpowiedzi na zapytanie Służby Migracyjnej Federacji Rosyjskiej, 12 listopada 2014 r. Ambasada Tadżykistanu potwierdziła, że skarżący nie jest obywatelem tego państwa. Następnie komornik zwrócił się do Sądu Rejonowego w Sankt Petersburgu o umorzenie postępowania egzekucyjnego, ponieważ skarżącemu nie można było wydać dokumentów podróży ani wydalić go z Rosji. 4 grudnia 2014 r. Sąd Rejonowy Oktiabrski odrzucił jej wniosek, stwierdzając, że nie wykazano, iż komornik podjął wystarczające środki w celu zapewnienia wydalenia skarżącego. 8 maja 2015 r. pełnomocnik skarżącego zwrócił się do Sądu Rejonowego w Plesiecku o umorzenie wykonania nakazu wydalenia i zatrzymania. Wniósł, że skarżący jest bezpaństwowcem, że żadne państwo nie chce go przyjąć i że spędził już siedem miesięcy w areszcie w złych warunkach. 4 czerwca 2015 r. Sąd Rejonowy odrzucił wniosek. Uznał, że nawet bezpaństwowca można wydalić z Rosji oraz że długość zatrzymania skarżącego nie była nieuzasadniona. Na skutek odwołania pełnomocnika, Sąd Obwodowy w Archangielsku uchylił decyzję Sądu Rejonowego. Powołując się na orzecznictwo rosyjskiego Trybunału Konstytucyjnego zabraniające nieograniczonego zatrzymywania osób (wyrok nr 6-P z 17 lutego 1998 r.), stwierdził, że nakaz wydalenia i zatrzymania powinien był określać maksymalny okres zatrzymania skarżącego. 31 lipca 2015 r. Sąd Rejonowy ponownie rozpoznał wniosek. Uznał, że wykonanie nie jest już możliwe, ponieważ skarżący nie jest obywatelem Tadżykistanu i że spędził już dużo czasu w centrum zatrzymania. Sąd Rejonowy umorzył wykonanie nakazu wydalenia i zatrzymania oraz zarządził zwolnienie skarżącego. Został zwolniony tego samego dnia. W zakresie, w jakim opisy warunków zatrzymania skarżącego przedstawione przez strony pokrywały się lub były bezsporne, można je podsumować w następujący sposób. Skarżący dzielił celę z trzema innymi zatrzymanymi. Powierzchnia podłogi wynosiła według skarżącego piętnaście metrów kwadratowych, a według Rządu dwadzieścia siedem metrów kwadratowych. Każdy zatrzymany miał własne łóżko i pościel. Wewnątrz celi znajdowały się toaleta turecka i umywalka, oddzielone metrowej wysokości ścianką. Zatrzymanym pozwolono spędzać do piętnastu minut tygodniowo na zewnątrz, na podwórku ośrodka. Jedzenie było przywożone ugotowane, racje żywnościowe nie zawierały ryb, produktów mlecznych ani świeżych owoców.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189419", "text": "Spółka wnioskodawcy ma swoją siedzibę w Essingen w Niemczech. Od lat 90. spółka wnioskodawcy regularnie kupowała złom od spółki z ograniczoną odpowiedzialnością A. Safaryan and Associates LLC, zarejestrowanej w Armenii („spółka z o.o.”). 8 lutego 1999 r., 10 kwietnia 2000 r. oraz 2 kwietnia 2003 r. spółka wnioskodawcy oraz KBKS (inna niemiecka spółka należąca do spółki wnioskodawcy) zawarły ze spółką z o.o. trzy umowy, na mocy których KBKS i spółka wnioskodawcy miały dokonywać przedpłat na rzecz spółki z o.o. w zamian za złom. Umowa z 2 kwietnia 2003 r. zawierała następującą klauzulę rozstrzygania sporów:\n„... Arbitraż 7.1 Strony zgadzają się, że wszelkie spory i różnice wynikające z wykonania niniejszej umowy będą rozwiązywane poprzez negocjacje w celu osiągnięcia wzajemnie korzystnego rozwiązania. 7.2 Jeśli nie jest możliwe polubowne rozstrzygnięcie takich sporów, sprawy te, z wyjątkiem tych należących do właściwości sądów powszechnych, będą skierowane do Trybunału Arbitrażowego Izby Handlowej kraju pozwanego.\n...” 8 kwietnia 2002 r. KBKS i spółka wnioskodawcy zawarły umowę przelewu wierzytelności, na mocy której KBKS przeniosła wszystkie swoje prawa umowne, w tym prawa wobec spółki z o.o., na spółkę wnioskodawcy. 8 listopada 2002 r. spółka wnioskodawcy udzieliła spółce z o.o. pożyczki w wysokości 100 000 euro (EUR), która miała zostać spłacona do 31 stycznia 2003 r. Celem pożyczki było pomoc spółce z o.o. w spłacie kredytu bankowego. Wydaje się, że nie została ona zwrócona spółce wnioskodawcy. Wydaje się również, że spółka z o.o. nie wywiązała się ze swoich zobowiązań umownych wobec spółki wnioskodawcy, dostarczając mniej złomu niż wynosiły otrzymane już przedpłaty. 28 października 2005 r. przedstawiciele spółki wnioskodawcy i spółki z o.o. dokonali rozliczenia ich zobowiązań na ten dzień i ujawniło się, że spółka z o.o. jest dłużna spółce wnioskodawcy kwotę 1 213 824 dolarów amerykańskich (USD). W wyniku negocjacji spółka wnioskodawcy zgodziła się umorzyć dług w wysokości 613 824 USD pod warunkiem, że spółka z o.o. spłaci resztę długu, a mianowicie 600 000 USD, zgodnie z harmonogramem spłaty, który został ustalony w odrębnej umowie podpisanej tego samego dnia przez dyrektorów obu spółek. Zgodnie z tą umową spółka z o.o. zobowiązała się do spłaty długu w pięciu ratach, przy czym pierwsza płatność miała nastąpić do 15 grudnia 2005 r. Jeśli spółka z o.o. nie wywiąże się ze swoich zobowiązań określonych w harmonogramie spłaty, będzie natychmiast zobowiązana do spłaty całego długu, a wszelkie spory dotyczące spłaty będą rozstrzygane na drodze sądowej. Tego samego dnia strony zawarły kolejną umowę, określającą harmonogram spłaty w odniesieniu do pożyczki w wysokości 100 000 EUR oraz zaległości w wysokości 10 000 EUR. Stanowiła ona również, że w przypadku nieprzestrzegania harmonogramu spłaty zapłacona zostanie dodatkowa kwota w wysokości 6%. Wydaje się, że spółka z o.o. pominęła wymagane płatności. W późniejszej korespondencji dyrektor spółki z o.o. uznał dług, ale odroczył jego spłatę, za każdym razem podając inne powody. 15 stycznia 2007 r. spółka wnioskodawcy wniosła pozew do Sądu Gospodarczego przeciwko spółce z o.o., domagając się odzyskania 10 000 USD z początkowego długu w wysokości 1 213 824 USD. 2 października 2007 r. spółka wnioskodawcy zmodyfikowała swój pierwotny pozew, domagając się odzyskania od spółki z o.o. łącznie 1 516 442 USD oraz 116 600 EUR, w tym długu głównego, pożyczki i odsetek od obu. Wniosła również o zwolnienie z kosztów sądowych. 4 października 2007 r. spółka z o.o. wniosła pozew wzajemny, kwestionując roszczenia spółki wnioskodawcy. Dyrektor spółki z o.o. wniósł o unieważnienie dwóch dokumentów z dnia 28 października 2005 r., argumentując, że nie znając języka niemieckiego, nie był świadomy ich treści i podpisał je w wyniku oszustwa. 15 października 2007 r. wnioskodawca złożył odpowiedź na pozew wzajemny, argumentując między innymi, że dyrektor spółki z o.o. był osobiście obecny podczas negocjacji w Niemczech, gdy przeprowadzano przeliczenie zobowiązań między spółkami. Ponieważ dyrektor spółki z o.o. biegle posługiwał się językiem rosyjskim, negocjacje prowadzono w języku rosyjskim, a istniał również egzemplarz podpisanych dokumentów w języku rosyjskim. Ponadto fakt, że dyrektor spółki z o.o. był w pełni świadomy treści dokumentów, które podpisał z własnej woli, został potwierdzony w jego licznych listach, w których uzasadniał nieprzekazanie należnych kwot w terminie. 7 listopada 2007 r. spółka z o.o. wniosła do Sądu Gospodarczego o pozostawienie pozwu spółki wnioskodawcy bez rozpoznania z powołaniem się na to, że umowy z 8 lutego 1999 r., 10 kwietnia 2000 r. i 2 kwietnia 2003 r. zawierały klauzulę rozstrzygania sporów, zgodnie z którą spory dotyczące ich wykonania będą rozstrzygane przez Trybunał Arbitrażowy Izby Handlowej kraju pozwanego. Spółka z o.o. twierdziła zatem, że jako pozwana, rozstrzygnięcie sporu należy do właściwości Trybunału Arbitrażowego Izby Przemysłowo-Handlowej Armenii („Trybunał Arbitrażowy”). 16 listopada 2007 r. Sąd Gospodarczy uwzględnił wniosek i postanowił pozostawić pozew spółki wnioskodawcy oraz pozew wzajemny wniesiony przez spółkę z o.o. bez rozpoznania. W tym celu powołał się na art. 103 § 3 Kodeksu postępowania cywilnego i uznał, że rozstrzygnięcie sporu należy do właściwości Trybunału Arbitrażowego. Uznał, że skoro umowa z 2 kwietnia 2003 r. zawierała klauzulę arbitrażową, to umowa z 28 października 2005 r. również podlegała arbitrażowi. Od decyzji tej przysługiwał odwołanie do trzech sędziów Sądu Gospodarczego w terminie trzech dni od jej otrzymania przez stronę. 23 listopada 2007 r. spółka wnioskodawcy złożyła skargę na decyzję o pozostawieniu pozwu i pozwu wzajemnego bez rozpoznania. Argumentowała między innymi, że umowy podpisane 28 października 2005 r., które zastąpiły umowy z 8 lutego 1999 r., 10 kwietnia 2000 r. i 2 kwietnia 2003 r., przewidywały, że spory dotyczące niewywiązania się przez spółkę z o.o. z harmonogramów spłat w nich określonych będą rozstrzygane przez sądy. Argumentowała dalej, że po umowach z 28 października 2005 r. strony nie zawarły żadnych innych ustaleń dotyczących rozstrzygania sporów. Powołując się na ust. 8(1) ustawy o arbitrażu handlowym, spółka wnioskodawcy argumentowała również, że wbrew jej wymaganiom sąd zdecydował o pozostawieniu pozwu bez rozpoznania, mimo że spółka z o.o. złożyła odpowiedni wniosek kilka miesięcy po rozpoczęciu postępowania sądowego i już odniosła się do meritum pozwu. Na koniec spółka wnioskodawcy argumentowała, że jej powództwo w części dotyczącej odzyskania kwoty pożyczki w wysokości 100 000 EUR nie było w żaden sposób powiązane z umowami z 8 lutego 1999 r., 10 kwietnia 2000 r. i 2 kwietnia 2003 r. Sąd zdecydował jednak, że całość jej roszczeń ma być rozstrzygnięta w drodze arbitrażu. 10 grudnia 2007 r. trzech sędziów Sądu Gospodarczego oddaliło skargę złożoną przez spółkę wnioskodawcy. W decyzji stwierdzono między innymi, że roszczenia dotyczące długu i pożyczki są ze sobą powiązane i wynikają z relacji handlowych między stronami opartych na umowie dostawy złomu. 23 lipca 2008 r. przedstawiciel spółki wnioskodawcy wysłał zapytanie do Prezesa Trybunału Arbitrażowego, pytając, czy klauzula arbitrażowa zawarta w umowach zawartych między stronami jest wystarczająca dla trybunału, aby przyjąć pozew do rozpoznania, oraz czy decyzje Sądu Gospodarczego o pozostawieniu pozwu bez rozpoznania z powodu, że rozstrzygnięcie sporu należy do właściwości sądu polubownego, stanowią wystarczającą podstawę do przyjęcia pozwu. Do listu załączono tłumaczenia na język ormiański fragmentów umów zawierających klauzulę arbitrażową oraz kopie dwóch decyzji Sądu Gospodarczego. 1 sierpnia 2008 r. Prezes Trybunału Arbitrażowego odpowiedział, że kwestia tego, czy klauzula arbitrażowa określona w umowach zawartych między stronami jest wystarczająca do przyjęcia pozwu do rozpoznania, może zostać ustalona dopiero po wniesieniu pozwu. Jednocześnie sekretarz Trybunału Arbitrażowego przedstawił przedstawicielowi spółki wnioskodawcy projekt umowy o arbitraż do zawarcia ze spółką z o.o. Zgodnie z twierdzeniem spółki wnioskodawcy, jej przedstawiciel poinformował sekretarza, że zawarcie ze spółką z o.o. tego rodzaju nowej umowy było w tamtym momencie niemożliwe i nieuzasadnione, ponieważ Sąd Gospodarczy uznał już, że klauzula arbitrażowa zawarta w umowach jest wystarczająca do wszczęcia postępowania arbitrażowego. 17 września 2008 r. spółka wnioskodawcy wniosła pozew do Trybunału Arbitrażowego, domagając się odzyskania 116 600 EUR, kwoty pożyczki i odsetek. Do pozwu dołączono kopię weksla podpisanego 8 listopada 2002 r. w sprawie udzielenia pożyczki spółce z o.o. w wysokości 100 000 EUR, wraz z innymi dokumentami. Ponadto w pozwie stwierdzono, że decyzje Sądu Gospodarczego oraz fragmenty umów zawierających klauzulę arbitrażową zostały już przedłożone Prezesowi Trybunału Arbitrażowego wraz z listem z 23 lipca 2008 r. 7 października 2008 r. Prezes Trybunału Arbitrażowego poinformował spółkę wnioskodawcy, że jej wniosek o wszczęcie postępowania arbitrażowego nie zostanie uwzględniony. Istotne fragmenty listu brzmiały następująco:\n„... Weksel z 8 listopada 2002 r. oraz umowa z 28 października 2005 r., na których opiera się Państwa pozew, nie zawierają klauzuli arbitrażowej, a ponadto strony nie zawarły żadnej umowy o poddanie sporów wynikających z wykonania powyższego weksla i umowy stałemu organowi arbitrażowemu Izby Przemysłowo-Handlowej Armenii do rozstrzygnięcia. W konsekwencji, w braku umowy o arbitraż między stronami, [Trybunał Arbitrażowy] nie może wszcząć postępowania arbitrażowego.” W związku z faktem, że Sąd Gospodarczy został w tym czasie zlikwidowany, 17 października 2008 r. spółka wnioskodawcy wniosła pozew do Sądu Cywilnego w Erywaniu, domagając się odzyskania od spółki z o.o. kwoty 116 600 EUR, stanowiącej pożyczkę i odsetki. Wskazała, że Trybunał Arbitrażowy odmówił przyjęcia pozwu do rozpoznania, mimo że Sąd Gospodarczy uznał już, że rozstrzygnięcie sporu należy do właściwości trybunału. W takich okolicznościach prawo spółki wnioskodawcy do dostępu do sądu zostało naruszone. Spółka wnioskodawcy wniosła również o zabezpieczenie roszczenia poprzez zajęcie majątku pozwanego w wysokości pozwu. 12 listopada 2008 r. Sąd Cywilny w Erywaniu przyjął pozew spółki wnioskodawcy do rozpoznania i wyznaczył rozprawę wstępną. Tego samego dnia uwzględnił wniosek spółki wnioskodawcy o zabezpieczenie roszczenia poprzez zajęcie majątku spółki z o.o. w wysokości pozwu. 27 lutego 2009 r. Sąd Cywilny w Erywaniu przekazał sprawę do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marasz w Erywaniu („Sąd Rejonowy”) ze względu na właściwość terytorialną, w związku z faktem, że 1 marca 2009 r. Sąd Cywilny w Erywaniu zostanie zlikwidowany. 13 marca 2009 r. Sąd Rejonowy przyjął sprawę do rozpoznania. 12 czerwca 2009 r. spółka z o.o., powołując się na decyzję Sądu Gospodarczego z 16 listopada 2007 r., wniosła do Sądu Rejonowego o pozostawienie pozwu spółki wnioskodawcy bez rozpoznania. Wniosła w szczególności, że spółka wnioskodawcy nie udowodniła, że podstawy do pozostawienia jej pozwu bez rozpoznania przestały istnieć. Spółka wnioskodawcy zakwestionowała argumenty przedstawione przez spółkę z o.o., argumentując, że możliwość zwrócenia się do Trybunału Arbitrażowego przestała istnieć, ponieważ w liście z 7 października 2008 r. odmówiono rozpoznania pozwu. 16 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy postanowił pozostawić pozew wniesiony przez spółkę wnioskodawcy bez rozpoznania, uznając, że odmowa wszczęcia postępowania arbitrażowego stwierdzona w liście z 7 października 2008 r. nie uzasadnia faktu, że nie ma możliwości zwrócenia się do Trybunału Arbitrażowego. Sąd Rejonowy powołał się dodatkowo na wcześniejsze ustalenia Sądu Gospodarczego, aby stwierdzić, że pozew powinien zostać pozostawiony bez rozpoznania. 25 czerwca 2009 r. spółka wnioskodawcy wniosła apelację. Argumentowała w szczególności, że Trybunałowi Arbitrażowemu przedstawiono decyzje Sądu Gospodarczego oraz umowy zawarte między stronami. Po zbadaniu ich Trybunał uznał, że nie ma właściwości do rozstrzygnięcia sporu. W takich okolicznościach uzasadnienie uznania, że spór powinien być rozstrzygnięty przez trybunał, było niezrozumiałe. W odpowiedzi na apelację spółki wnioskodawcy spółka z o.o. wniosła między innymi, że spółka wnioskodawcy nie dostarczyła Trybunałowi Arbitrażowemu kopii odpowiednich fragmentów umów zawierających klauzulę arbitrażową oraz odpowiednich decyzji Sądu Gospodarczego. W związku z tym trybunał odmówił przyjęcia pozwu. 21 lipca 2009 r. Sąd Apelacyjny Cywilny utrzymał w mocy decyzję z 16 czerwca 2009 r. W tym celu stwierdził w szczególności, że spółka wnioskodawcy nie złożyła do Trybunału Arbitrażowego fragmentów umów zawierających klauzulę arbitrażową, w wyniku czego jej pozew nie został przyjęty. 4 sierpnia 2009 r. spółka wnioskodawcy wniosła skargę kasacyjną. Argumentowała w szczególności, że Sąd Apelacyjny Cywilny utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji, mimo że nie było możliwości zwrócenia się do Trybunału Arbitrażowego. Spółka wnioskodawcy zwróciła również uwagę, że argument, że nie złożyła odpowiednich fragmentów umów do trybunału, był bezzasadny, ponieważ w pozwie wniesionym do tej instytucji wyraźnie wspomniała, że kopie decyzji Sądu Gospodarczego i fragmenty umów w question zostały już złożone wraz z listem z 23 lipca 2008 r. 23 września 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną spółki wnioskodawcy za niedopuszczalną. W tym celu stwierdził następujące:\n„... Co do listu Prezesa Trybunału Arbitrażowego Izby Handlowej z 7 października 2008 r. dotyczącego nieprzyjęcia pozwu wniesionego przez [spółkę wnioskodawcy], był on oparty na podstawie, że [spółka wnioskodawcy] nie złożyła oryginału umowy o arbitraż ani poświadczonej kopii, zgodnie z wymogami ustawy o arbitrażu handlowym i [zawartymi w niej przepisami], w braku których postępowanie arbitrażowe nie mogło zostać wszczęte.\nSąd Kasacyjny stwierdza, że biorąc pod uwagę nieprzedłożenie Trybunałowi Arbitrażowemu Izby Przemysłowo-Handlowej oryginału umowy o arbitraż lub poświadczonej kopii ... oraz nierozpoznanie pozwu [spółki wnioskodawcy], [spółka wnioskodawcy] nie jest pozbawiona ochrony sądowej zgodnie z ogólnymi przepisami Kodeksu postępowania cywilnego ...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189621", "text": "Skarżąca urodziła się w 1935 roku i mieszka w mieście Snizhne w obwodzie donieckim. 14 stycznia 2004 r. syn skarżącej, urodzony w 1967 roku, został znaleziony martwy w stodole skarżącej. Tego samego dnia funkcjonariusze policji dokonali oględzin miejsca i stwierdzili, że mężczyzna popełnił samobójstwo przez powieszenie. 24 stycznia 2004 r. śledczy Prokuratury w Snizhne, po przeprowadzeniu wstępnego sprawdzenia, odmówił wszczęcia postępowania karnego, twierdząc, że nie ustalono znamion czynu zabronionego w związku ze śmiercią syna skarżącej. 11 lutego 2004 r., po przeprowadzeniu badania sądowo-lekarskiego, biegły stwierdził, że śmierć syna skarżącej została spowodowana uduszeniem pętlą z liny, prawdopodobnie na skutek działania ciężaru ciała syna skarżącej na linę. Na ciele nie stwierdzono żadnych innych obrażeń. 5 kwietnia 2005 r. Prokuratura Obwodowa w Doniecku uchyliła decyzję z 24 stycznia 2004 r. (patrz punkt 6 powyżej) jako przedwczesną i bezzasadną, uznając, że konieczne jest przeprowadzenie dalszych czynności sprawdzających, ponieważ nie zbadano możliwych przyczyn samobójstwa, a nie przesłuchano również innych krewnych oraz znajomych zmarłego. Wydano liczne polecenia śledcze. W trakcie dalszych czynności sprawdzających, w latach 2005–2012, śledczy podejmowali czynności w celu ustalenia okoliczności śmierci syna skarżącej. Przesłuchiwali różne osoby oraz zlecili liczne dodatkowe badania zwłok zmarłego. W pewnym momencie biegli lekarze stwierdzili, że ciało syna skarżącej miało liczne złamania. Biegli orzekli, że wszystkie te złamania powstały po śmierci syna skarżącej, prawdopodobnie podczas ekshumacji ciała. Mąż skarżącej poinformował organy śledcze, że gdy zobaczył swojego martwego syna w stodole, zwłoki znajdowały się w pozycji siedzącej, a pętla z liny nie była zacisnięta. Skarżąca twierdziła, że nie było to samobójstwo, lecz zabójstwo. Wysuwała różne hipotezy, podejrzewając w szczególności: strażników policji, którzy rzekomo zabrali syna skarżącej z lokalnego baru, po czym został znaleziony martwy; lokalnego funkcjonariusza policji, który wszedł w spór z synem skarżącej; kobietę zatrudnioną przez syna skarżącej w jego firmie tekstylnej i jej męża; szwagrów syna skarżącej; partnera biznesowego syna skarżącej oraz osoby związane z lokalnym klubem hazardowym (syn skarżącej zajmował się transportowaniem pieniędzy z klubu do innego miasta). 25 kwietnia 2005 r., 26 marca 2006 r., 20 sierpnia 2008 r., 17 lutego i 12 grudnia 2011 r., 15 lutego 2012 r. oraz 17 września 2012 r., po przeprowadzeniu czynności sprawdzających, śledczy odmawiali wszczęcia postępowania karnego z powodu nieustalenia znamion czynu zabronionego. Decyzje te były uchylane przez organy nadzoru jako bezzasadne, które uznawały, że konieczne jest przeprowadzenie dalszych czynności śledczych. Wydano liczne polecenia śledcze. 7 grudnia 2012 r. skarżąca, powołując się na nowy Kodeks postępowania karnego z 2012 roku, wniosła o wszczęcie śledztwa w sprawie domniemanego zabójstwa jej syna. Tego samego dnia wszczęto postępowanie karne. 24 grudnia 2012 r., 22 lipca i 30 września 2013 r. umarzano postępowanie karne z powodu nieustalenia znamion czynu zabronionego. Decyzje te były uchylane przez organy nadzoru jako bezzasadne i nakazywano przeprowadzenie dalszych śledztw. W szczególności 5 grudnia 2013 r. Sąd Miejski w Snizhne uchylił decyzję z 30 września 2013 r., stwierdzając, że śledztwo nie było wyczerpujące i wszechstronne. Sąd zauważył, że teoria dotycząca możliwego zaangażowania lokalnej policji nie została należycie zbadana, rola szwagra syna skarżącej nie została wyjaśniona, mimo że mógł on być pierwszą osobą, która znalazła zwłoki, skarżąca nie została przesłuchana we wszystkich kwestiach istotnych dla sprawy, a dowody dotyczące skłonności samobójczych syna skarżącej nie zostały ocenione. 1 kwietnia 2014 r. postępowanie karne zostało umorzone po raz kolejny z powodu nieustalenia znamion czynu zabronionego.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189425", "text": "Skarżąca urodziła się w 1976 roku i mieszka w Buseck. W 2003 roku skarżąca zakupiła jedną z czterech jednostek mieszkalnych w kompleksie budynków, do którego wprowadziła się z rodziną. W styczniu 2005 roku skarżąca oraz właściciele pozostałych trzech nieruchomości wszczęli niezależne postępowanie dowodowe przed Sądem Rejonowym przeciwko deweloperom z powodu domniemanych wad w jednostkach mieszkalnych, w szczególności systemu odwadniania. 25 lutego 2005 roku sąd zarządził sporządzenie opinii biegłego przez H.K., biegłego w zakresie budownictwa mieszkaniowego; H.K. sporządził raport datowany na 16 lipca 2005 roku i przedstawił swoje ustalenia sądowi, po raz ostatni na rozprawie odbywającej się 30 marca 2007 roku. 23 czerwca 2007 roku skarżąca wszczęła postępowanie przeciwko deweloperowi, dochodząc odszkodowania za domniemane wady w jej jednostce mieszkalnej – a mianowicie wady systemu odwadniania, a także wady w innych częściach budynku, które doprowadziły do zawilgocenia i pleśni na ścianach. Domagała się odszkodowania w wysokości około 17 000 euro (EUR). W ciągu następnych miesięcy, po tym jak skarżąca uiściła zaliczkę na koszty sądowe, Sąd Rejonowy przesłał pozostałym stronom postępowania pozew skarżącej oraz odpowiedź na pozew pozwanych; przedłużył termin dla skarżącej na złożenie dalszych pism; przesłał pisma sąsiadów skarżącej (w których (i) zadeklarowali chęć przystąpienia do postępowania w trybie interwencji oraz (ii) dochodzili 8 000 EUR zadośćuczynienia); przeprowadził rozprawę, na której omówił stan faktyczny i prawny oraz zasugerował ugodę; czekał na propozycję skarżącej co do podstawy ugody; oraz przekazał dalsze pisma złożone przez strony. 17 marca 2008 roku, po ostatecznym odrzuceniu przez skarżącą propozycji ugody, Sąd Rejonowy zarządził opinię biegłego od H.K., który był już zaangażowany w niezależne postępowanie dowodowe. W kolejnych tygodniach skarżąca skarżyła się na zarządzenie opinii biegłego i kwestionowała bezstronność H.K. 26 czerwca 2008 roku, po uzyskaniu dalszych pism od stron i interwenientów, Sąd Rejonowy ponownie zasugerował ugodę. Następnego dnia przesłał akta sprawy do H.K. Strony kilkakrotnie wymieniały się pismami i sugestiami dotyczącymi podstawy ugody. 14 lipca 2008 roku H.K. zaprosił strony do udziału w wizji lokalnej, która odbyła się 28 sierpnia 2008 roku. Następnie H.K. poinformował strony, że konieczna jest kolejna wizja lokalna; odbyła się ona ostatecznie 22 października 2008 roku. 5 stycznia 2009 roku Sąd Rejonowy zwrócił się do H.K. z prośbą o raport o stanie prac; H.K. odpowiedział na to zapytanie, stwierdzając, że musi przejść nagłą operację medyczną, co jego zdaniem spowoduje opóźnienie co najmniej o osiem tygodni. 11 lutego 2009 roku żona H.K. poinformowała Sąd Rejonowy, że nastąpi dalsze opóźnienie co najmniej o sześć miesięcy z powodu choroby jej męża. Sąd Rejonowy poinformował o tym strony i poprosił o zgłaszanie uwag. Skarżąca wniosła o zastąpienie H.K. 23 lutego 2009 roku Sąd Rejonowy odwołał H.K. i zarządził zwrot akt sprawy. 31 marca 2009 roku H.K. zwrócił akta. 12 maja 2009 roku Sąd Rejonowy zwrócił się do Izby Handlowej z prośbą o wskazanie potencjalnych zastępczych biegłych. 26 maja 2009 roku Izba Handlowa zaproponowała dwóch biegłych, z których jednym był G.K. Tego samego dnia Sąd Rejonowy przesłał te propozycje stronom. 15 czerwca 2009 roku pozwani odrzucili obie propozycje. 17 czerwca 2009 roku skarżąca złożyła dalsze pisma i wniosła o zezwolenie na wgląd do akt sprawy. 2 lipca 2009 roku pełnomocnik skarżącej zwrócił akta do sądu. 7 lipca 2009 roku Sąd Rejonowy wezwał do uiszczenia dalszych zaliczek na koszty sądowe, co skarżąca uczyniła 3 sierpnia 2009 roku. 7 sierpnia 2009 roku Sąd Rejonowy przedstawił sugestię dotyczącą dalszego postępowania w zakresie biegłego. 20 sierpnia 2009 roku skarżąca wyraziła zgodę. Tego samego dnia Sąd Rejonowy przesłał do pozwanego oświadczenie skarżącej, że wyraża zgodę na proponowanego biegłego. 25 września 2009 roku Sąd Rejonowy zmienił postanowienie o zarządzeniu opinii biegłego (patrz punkt 10 powyżej) i zarządził opinię biegłego od G.K. (zamiast od H.K.). Przez kolejne cztery miesiące toczył się spór między G.K., Sądem Rejonowym a skarżącą dotyczący kwoty należnej z tytułu dalszych zaliczek na koszty sądowe; w trakcie tego sporu składano różne pisma i zastrzeżenia. Spór trwał do połowy stycznia 2010 roku. 28 maja 2010 roku Sąd Rejonowy zwrócił się do G.K. z prośbą o raport o stanie prac. 26 czerwca 2010 roku biuro G.K. poinformowało Sąd Rejonowy, że raport o stanie prac zostanie złożony dopiero w dwudziestym ósmym tygodniu kalendarzowym (12–18 lipca 2010 r.). 10 sierpnia 2010 roku Sąd Rejonowy ponownie zwrócił się do G.K. z prośbą o raport o stanie prac. 31 sierpnia 2010 roku G.K. poinformował Sąd Rejonowy, że jest przeciążony pracą i zasugerował, aby sąd zlecił sporządzenie opinii H.K. (pierwotnemu biegłemu), na co strony postępowania wyraziły zgodę. 21 września 2010 roku Sąd Rejonowy zlecił sporządzenie opinii H.K. 30 września 2010 roku H.K. zaprosił strony do udziału w kolejnej wizji lokalnej, zaplanowanej na 28 października 2010 roku. Wizja ta musiała zostać jednak przełożona kilka razy – raz z powodu nieobecności pozwanych i trzy razy z powodu nieobecności skarżącej; ostatecznie wizja odbyła się 17 stycznia 2011 roku. 4 maja 2011 roku skarżąca skarżyła się na długość czasu potrzebnego biegłemu na przygotowanie opinii. 9 maja 2011 roku Sąd Rejonowy zwrócił się do H.K. z prośbą o raport o stanie prac. 18 maja 2011 roku H.K. poinformował Sąd, że opinia zostanie dostarczona w dwudziestym drugim tygodniu kalendarzowym (30 maja – 5 czerwca 2011 r.). 5 sierpnia 2011 roku H.K. dostarczył swoją opinię w formie pisemnej. 8 sierpnia 2011 roku Sąd Rejonowy przesłał opinię biegłego stronom i poprosił o zgłoszenie uwag w ciągu pięciu tygodni. 30 sierpnia 2011 roku skarżąca wniosła zastrzeżenie do sposobu obliczania wynagrodzenia za opinię biegłego i wniosła o przedłużenie terminu, aby móc przygotować obszerne pisma w świetle treści opinii biegłego. 10 października 2011 roku skarżąca przedstawiła obszerne uzasadnienie swojego zastrzeżenia i złożyła obszerne pisma w świetle opinii biegłego. Sąd Rejonowy poprosił również H.K. o złożenie uwag. 5 grudnia 2011 roku Sąd Rejonowy oddalił zastrzeżenie skarżącej dotyczące sposobu obliczania wynagrodzenia za opinię biegłego. 20 grudnia 2011 roku skarżąca odwołała się od tej decyzji i 24 stycznia 2012 roku złożyła argumenty popierające odwołanie. 12 marca 2012 roku Sąd Apelacyjny orzekł, że wynagrodzenie za opinię biegłego zostało błędnie obliczone i uchylił decyzję ustalającą to wynagrodzenie. 11 maja 2012 roku Sąd Rejonowy zwrócił się do H.K. o jego stanowisko w sprawie uwag stron dotyczących jego opinii. 24 maja 2012 roku żona H.K. poinformowała Sąd Rejonowy, że zachorował ponownie i nie jest jasne, kiedy wyzdrowieje. 29 maja 2012 roku Sąd Rejonowy przekazał te informacje stronom i poprosił o zgłaszanie uwag. 22 czerwca 2012 roku skarżąca wniosła o przedłużenie terminu na złożenie uwag. 3 lipca 2012 roku skarżąca wniosła o zezwolenie na wgląd do akt sprawy. 24 lipca 2012 roku Sąd Rejonowy wyznaczył termin rozprawy na 12 października 2012 roku. 12 października 2012 roku odbyła się rozprawa i strony zawarły ugodę. 23 lipca 2012 roku skarżąca złożyła skargę do Sądu Apelacyjnego, w której domagała się odszkodowania, twierdząc, że postępowanie cywilne trwało nadmiernie długo. 30 stycznia 2013 roku Sąd Apelacyjny oddalił skargę jako bezzasadną. Orzekł – wyraźnie powołując się na § 198 ustawy o ustroju sądów (patrz § 18 poniżej), a także na art. 6 § 1 Konwencji i orzecznictwo Trybunału – że postępowanie przed Sądem Rejonowym nie trwało nieuzasadnienie długo. Sąd Apelacyjny orzekł, że każda ocena rozsądnego czasu trwania postępowania musi wychodzić od zasady, że sąd musi prowadzić postępowanie sprawnie. Sąd ten musi wykorzystać wszystkie dostępne opcje, aby przyspieszyć dane postępowanie. Przedłużenie postępowania przez sąd nie dawałoby podstawy do roszczenia o odszkodowanie, jeśli opierało się na rozsądnym stanowisku prawnym i odbyło się zgodnie z zasadami postępowania. Należało ustalić, czy nastąpiło opóźnienie, które przynajmniej w zasadzie stanowiło podstawę do roszczenia o odszkodowanie; różne opóźnienia na różnych etapach postępowania musiały zostać zsumowane i obliczone jako jedna liczba. Na koniec należało przeprowadzić ogólną ocenę, czy czas trwania postępowania był rozsądny, z uwzględnieniem okoliczności sprawy – w szczególności złożoności i trudności postępowania. Stosując te zasady, Sąd Apelacyjny ocenił wszystkie fazy postępowania i uznał, że Sąd Rejonowy prowadził postępowanie ogólnie wystarczająco sprawnie i spowodował opóźnienie jedynie latem 2010 roku, ponieważ nie wystarczająco pouczył biegłego w danym czasie i nie podjął środków niezbędnych do zapewnienia, że biegły złoży opinię w odpowiednim czasie. Gdyby sąd tak uczynił, nadmierne obciążenie pracą biegłego zostałoby ujawnione i wcześniejszy mógłby zostać powołany inny biegły. Ponadto należało wziąć pod uwagę, że postępowanie było skomplikowane; wynikało to w szczególności ze złożoności stanu faktycznego i trudności w gromadzeniu dowodów. Ponadto po stronie skarżącej interweniowały trzy strony, co istotnie przyczyniło się do wydłużenia postępowania. Ponadto skarżąca wielokrotnie składała wnioski, zastrzeżenia i odwołania w trakcie postępowania, co również istotnie przyczyniło się do jego wydłużenia. Wreszcie Sąd Apelacyjny wziął pod uwagę, że sama skarżąca przykładała dużą wagę do postępowania, zarówno ze względów finansowych, jak i zdrowotnych. Mimo to, oglądane całościowo, czas trwania postępowania nie wydawał się nieuzasadnienie długi. 5 grudnia 2013 roku Federalny Trybunał Sprawiedliwości oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżącą. Uznał wyrok z 30 stycznia 2013 roku za zgodny z § 198 ustawy o ustroju sądów, a także z art. 6 § 1 Konwencji. Skarżąca złożyła skargę konstytucyjną; 3 lutego 2016 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił przyjęcia skargi konstytucyjnej do rozpoznania, nie podając żadnych powodów swojej decyzji (2 BvR 157/14).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189623", "text": "Wnioskodawcy są byłymi pracownikami i spadkobiercami byłych pracowników spółki F. - C.M.E. S.A. (dalej „spółka F.”), która posiadała fabrykę produkującą silniki i prądnice w Aveiro. Spółka doświadczyła serii problemów finansowych w 1985 roku, co doprowadziło do niemożności kontynuowania wypłacania wynagrodzeń pracownikom. 4 października 1994 roku Sąd Apelacyjny w Coimbrze ogłosił upadłość spółki F. 8 maja 1995 roku sprawa została przekazana do Sądu w Aveiro. Postanowieniem opublikowanym 3 lipca 1995 roku Sąd w Aveiro zarządził wezwanie wierzycieli pragnących zgłosić swoje roszczenia (reclamação de créditos). Po dowiedzeniu się, że gmina Aveiro opracowała plan podziału terenu i zagospodarowania przestrzennego (plano de pormenor) obejmujący grunty spółki F., byli pracownicy spółki, w tym niektórzy z wnioskodawców, zwrócili się 12 grudnia 1997 roku do Sądu w Aveiro z wnioskiem o wstrzymanie się z zarządzeniem sprzedaży majątku spółki F. do czasu zatwierdzenia planu. Mieli nadzieję, że plan doprowadzi do wzrostu wartości gruntu, a tym samym zwiększy szanse na odzyskanie należnych im kwot. 24 marca 2000 roku Sąd w Aveiro wydał orzeczenie w sprawie klasyfikacji poszczególnych roszczeń (sentença de graduação de créditos). Niektórzy wierzyciele odwołali się od tego orzeczenia do Sądu Apelacyjnego w Coimbrze. W postanowieniu z 7 listopada 2000 roku Sąd w Aveiro zezwolił na zawieszenie sprzedaży (patrz punkt 8 powyżej) do czasu zatwierdzenia planu podziału terenu i zagospodarowania przestrzennego. Wyrokiem z 23 stycznia 2001 roku Sąd Apelacyjny w Coimbrze wydał orzeczenie w sprawie klasyfikacji roszczeń byłych pracowników. 9 lutego 2001 roku pierwszy wnioskodawca odwołał się od tego wyroku do Sądu Najwyższego. 19 lutego 2001 roku wnioskodawczyni Rosa Rodrigues Casal (wnioskodawczyni nr 199 w załączonej tabeli) złożyła wniosek do Sądu w Aveiro o zarejestrowanie roszczenia przeciwko spółce w upadłości. 6 grudnia 2001 roku Sąd Najwyższy wydał wyrok potwierdzający klasyfikację roszczeń dokonaną przez Sąd Apelacyjny w Coimbrze (patrz punkty 9 i 11 powyżej). 27 listopada 2002 roku syndyk sądowy poinformował Sąd w Aveiro, że zawiesił swoją działalność na skutek orzeczenia innego sądu. Postanowieniem z 29 stycznia 2003 roku sąd wyznaczył nowego syndyka. 15 kwietnia 2009 roku, w ramach zmiany mapy podziału sądowego (określającej obszary geograficzne, w których sądy sprawują jurysdykcję), postępowanie zostało przeniesione do Sądu Gospodarczego w Aveiro. 29 lipca 2009 roku gmina Aveiro, komitet wierzycieli oraz spółka G. zawarły porozumienie w sprawie wymiany gruntów pomiędzy spółką F., spółką G., sąsiednią spółką a gminą Aveiro. W nieokreślonym dniu część gruntu o powierzchni 17 629,10 m² oraz odrębna działka zostały wystawione na sprzedaż. 14 lipca 2011 roku odbyła się sesja, podczas której można było składać oferty kupna, jednak nie otrzymano żadnych ofert. Sąd zarządził, aby syndyk sądowy złożył dokumentację dotyczącą tej sesji oraz propozycję sprzedaży w terminie dziesięciu dni. 6 grudnia 2011 roku sąd zarządził, aby syndyk sądowy poinformował o stanie postępowania. Ponieważ syndyk sądowy nie odpowiedział na poprzednie wezwanie, 6 marca 2012 roku sąd zarządził pilne poinformowanie o stanie postępowania, wyznaczając dziesięciodniowy termin. Wobec braku odpowiedzi na dwa poprzednie wezwania, 17 kwietnia 2012 roku sąd zarządził, aby syndyk sądowy poinformował o stanie postępowania, a także orzekł, że zostanie ukarany grzywną, jeśli nie udzieli takiej odpowiedzi. 23 kwietnia 2012 roku syndyk sądowy poinformował sąd, że nie otrzymano żadnych ofert kupna i zaproponował nawiązanie kontaktu ze spółkami specjalizującymi się w sektorze nieruchomości. 2 maja 2012 roku sąd zarządził nawiązanie kontaktu przez syndyka sądowego ze spółkami nieruchomościowymi, wyznaczając dziesięciodniowy termin. 29 maja 2012 roku syndyk sądowy poinformował sąd, że skontaktował się z niektórymi spółkami nieruchomościowymi, ale poprosił o dziesięć dodatkowych dni na sfinalizowanie zadania. 4 czerwca 2012 roku został poinformowany, że jego wniosek został uwzględniony. 12 czerwca 2012 roku sędzia zarządził sporządzenie przez syndyka sądowego raportu wskazującego szczegółowe kwoty do przyznania każdemu wierzycielowi w świetle wyroku Sądu Najwyższego (patrz punkt 13 powyżej). Wskutek nacisków Sądu Gospodarczego w Aveiro, aby syndyk sądowy poinformował o postępach w zakresie kontaktów ze spółkami nieruchomościowymi za pośrednictwem trzech zawiadomień (wysłanych do niego 27 września, 19 października i 19 listopada 2012 roku), 16 stycznia 2013 roku poinformował on sąd, że tylko jedna spółka nieruchomościowa wyraziła zainteresowanie pośrednictwem w sprzedaży nieruchomości. 6 marca 2013 roku sąd wezwał syndyka sądowego do nawiązania nowego kontaktu ze spółkami nieruchomościowymi drogą e-mailową, ponieważ do tego czasu kontakt ze spółkami nieruchomościowymi był ustalany osobiście. 18 grudnia 2013 roku syndyk sądowy poinformował sąd, że nawiązano kontakt e-mailowy z 119 spółkami nieruchomościowymi, a oferty nabycia nieruchomości miały być przyjmowane do 15 stycznia 2014 roku. W międzyczasie sąd wysłał mu w tej sprawie trzy zawiadomienia – 21 maja, 10 lipca i 11 listopada 2013 roku. 17 czerwca 2014 roku syndyk sądowy odpowiedział na zarządzenie sądu z 12 czerwca 2012 roku (patrz punkt 25 powyżej). Poinformował sąd, że większość byłych pracowników nie sprecyzowała pochodzenia swoich roszczeń, w związku z czym nie było możliwe przedstawienie szczegółowego planu spłaty. W tym samym dniu syndyk sądowy poinformował sąd, że odpowiedziały tylko trzy spółki nieruchomościowe i że odpowiedzi te były negatywne. Następnie zaproponował wszczęcie nowej procedury sprzedaży w drodze umowy prywatnej, tym razem za 50% wcześniej żądanej kwoty. W odpowiedzi na informacje syndyka sądowego, 11 lipca 2014 roku sędzia zarządził przedłożenie informacji o kwocie już uzyskanej ze środków likwidacyjnych (produto da liquidação), w odniesieniu do nieruchomości lub ruchomości, w celu oceny praktycznych skutków podziału tych kwot między wierzycieli. Ponieważ syndyk sądowy nie odpowiedział na to wezwanie, 1 lipca 2015 roku, 21 kwietnia 2016 roku i 13 czerwca 2016 roku sąd ponawiał żądanie. Tymczasem, 30 września i 9 października 2015 roku syndyk sądowy został wezwany w ramach dwóch postępowań egzekucyjnych w sprawach podatkowych przeciwko spółce F. 23 listopada 2016 roku syndyk sądowy poinformował sąd o dwóch toczących się postępowaniach egzekucyjnych w sprawach podatkowych. 6 lipca 2017 roku sąd zawiadomił syndyka sądowego, że powinien poinformować o stanie postępowania w terminie dziesięciu dni. 1 września 2017 roku sąd ponowił żądanie, aby syndyk sądowy poinformował o stanie postępowania. 20 września 2017 roku syndyk sądowy poinformował sąd, że nowy problem podatkowy stanowi przeszkodę w postępowaniu upadłościowym. Zgodnie z najnowszymi informacjami otrzymanymi przez Sąd w dniu 21 maja 2018 roku, postępowanie upadłościowe było w tym dniu nadal w toku. 11 września 1996 roku wnioskodawcy i inne osoby (reprezentowane w niniejszej sprawie przez ich spadkobierców) wymienione w załączniku numerami od 1 do 131 złożyli skargę do Sądu na naruszenie prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie w postępowaniu przed Sądem w Aveiro. Wyrokiem z 8 czerwca 2000 roku Sąd stwierdził naruszenie artykułu 6 § 1 Konwencji z powodu nadmiernego przedłużenia się postępowania, przyznając każdemu z wnioskodawców kwotę 900 000 portugalskich escudos (PTE – około 4489 EUR) z tytułu zadośćuczynienia za szkody niemajątkowe oraz PTE 313 840 (około 1565 EUR) pierwszemu wnioskodawcy na pokrycie kosztów i wydatków. Zadośćuczynienie zostało wypłacone wnioskodawcom 11 i 12 grudnia 2000 roku. Rezolucją CM/ResDH(2016)149 przyjętą 8 czerwca 2016 roku na 1259. posiedzeniu Zastępców Ministrów Komitet Ministrów oświadczył, że wykonał swoje funkcje na mocy artykułu 46, ustępu 2 Konwencji w odniesieniu do skargi nr 34422/97 i postanowił zamknąć badanie jej wykonania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189729", "text": "Skarżący są pięcioma obywatelami rosyjskimi. Ich dane osobowe zawarte są w załączniku. Są członkami jednej rodziny. Od 1981 roku skarżący mieszkają w mieszkaniu w bloku mieszkalnym, przydzielonym im na podstawie umowy najmu społecznego przez Ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej. Wynajmujący był zobowiązany do przeprowadzenia kapitalnego remontu budynku mieszkalnego, a skarżący musieli dokonywać regularnych wpłat na kapitalny remont. Uiszczali należne kwoty. Remont nigdy nie został przeprowadzony, rzekomo od 1935 roku. W datach wymienionych w załączniku Sąd Rejonowy w Orenburgu Obwodu Orenburskiego uwzględnił ich powództwa, stwierdzając na podstawie opinii biegłych, że budynek mieszkalny jest „zniszczony w 64%”, a jego stan jest „niezadowalający”, oraz że mieszkanie jest zniszczone w 64%. Sąd uznał, że pomieszczenia mieszkalne skarżących, a także mienie wspólne budynku mieszkalnego wymagają kapitalnego remontu. Sąd nakazał Federalnej Państwowej Instytucji Nadwołżańskiego-Uralskiego Okręgu Wojskowego przeprowadzenie kapitalnego remontu mieszkania skarżących, a także mienia wspólnego budynku mieszkalnego oraz „urządzeń znajdujących się w pomieszczeniach mieszkalnych i służących do świadczenia usług komunalnych” w budynku mieszkalnym, a także zapłatę każdemu ze skarżących 3000 rubli rosyjskich (RUB) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Zgodnie z oświadczeniami skarżących, w dniu 9 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy w Orenburgu przyznał powodom kwotę 490 155,43 RUB (około 11 681 euro) tytułem odszkodowania za straty. Nie dołączyli jednak odpisu wyroku ani dalszych szczegółów dotyczących pozwanej, dokładnej listy powodów, zakresu wyroku ani jego późniejszego zaskarżenia w apelacji przez którąkolwiek ze stron. W 2012 roku Federalny Zarząd Skarbu Nadwołżańskiego-Uralskiego Okręgu Wojskowego stał się następcą prawnym instytucji dłużnika. W 2012 roku skarżący pozwali różne organy o kary za kilka lat niewykonania. Wyrokiem z dnia 5 lutego 2013 r. Sąd Obwodowy w Orenburgu oddalił ich powództwa w całości, stwierdzając, że opierają się one na błędnej interpretacji prawa krajowego oraz że skarżący nie przedłożyli wyliczenia kary. Zgodnie z informacjami Rządu, w grudniu 2013 r. dom skarżących został włączony do regionalnego programu pomocy w remoncie kapitalnym budynków mieszkalnych. Władze przygotowały projekt oraz dokumentację budżetową, które zostały zatwierdzone przez ekspertów. W dniu 13 kwietnia 2015 r. pani Konstantinowa zprivatyzowała mieszkanie i nabyła do niego prawo własności. Zgodnie z najnowszymi uwagami Rządu z dnia 31 maja 2017 r., wyroki pozostały niewykonane w danym czasie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189619", "text": "Pierwszy skarżący, pan Aleksandr Wiktorowicz Iwanow, jest obywatelem Ukrainy urodzonym w 1956 roku. Obecnie odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w więzieniu nr 8 w Żytomierzu („więzienie w Żytomierzu”). 17 marca 1996 r. skarżący został aresztowany pod zarzutem morderstwa i innych przestępstw. 23 marca 1996 r. został osadzony w odeskim areszcie śledczym („SIZO”). 19 lutego 1997 r. Sąd Okręgowy w Odessie uznał skarżącego za winnego zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i innych przestępstw oraz skazał go na karę śmierci. 10 lipca 1997 r. Sąd Najwyższy Ukrainy utrzymał wyrok w mocy, co uczyniło go prawomocnym. W następstwie orzeczenia Konstytucyjnego Trybunału Ukrainy z grudnia 1999 r. stwierdzającego niekonstytucyjność kary śmierci oraz zmian w Kodeksie Karnym w lutym 2000 r., 4 października 2000 r. Sąd Okręgowy w Odessie zamienił mu karę śmierci na dożywotnie pozbawienie wolności. 29 maja 1999 r. skarżący został przeniesiony do więzienia w Żytomierzu. 27 marca 1996 r., podczas osadzenia w odeskim SIZO, u skarżącego wykryto przeciwciała HIV. Zgodnie z jego dokumentacją medyczną, wynik ten został potwierdzony w dalszych badaniach przeprowadzonych 29 marca i 1 kwietnia 1996 r. Skarżącemu zalecono poddanie się badaniu kliniczno-immunologicznemu. Zdaniem skarżącego, po wyżej wymienionym teście nie przeprowadzano dalszych badań ani leczenia medycznego. W dokumentacji medycznej skarżącego znajduje się notatka dermatologa-wenerologa z 19 kwietnia 1996 r. wskazująca, że jest zakażony HIV. Kolejna notatka sporządzona 31 sierpnia 1998 r. wskazuje, że otrzymał poradę medyczną „w sprawach zakażenia HIV”. Później, w październiku 2008 r., w jego dokumentacji medycznej zanotowano, że skarżący choruje na HIV od dziesięciu lat i przebył wirusowe zapalenie wątroby typu B. Zgodnie z informacjami Rządu, 20 lutego, 27 marca, 17 kwietnia, 3 czerwca, 11 czerwca, 9 września i 5 listopada 1997 r. oraz 23 stycznia, 5 marca, 17 marca, 4 czerwca, 7 lipca, 19 września i 10 grudnia 1998 r. skarżący poddawał się regularnym badaniom lekarskim w SIZO. W trakcie tych badań nie zgłaszał żadnych dolegliwości zdrowotnych. Test na HIV z 11 stycznia 1999 r. nie wykazał zakażenia HIV we krwi skarżącego. W aktach sprawy znajduje się zaświadczenie lekarskie z 14 stycznia 1999 r. stwierdzające, że po teście HIV u skarżącego wykryto przeciwciała HIV. Zalecono mu poddanie się pogłębionemu badaniu kliniczno-immunologicznemu. W aktach sprawy brak informacji, czy zastosowano się do tego zalecenia. 31 maja 1999 r., po przeniesieniu skarżącego do więzienia w Żytomierzu, został poddany badaniu lekarskiemu przez zespół lekarzy w więziennej izbie chorych. Badanie wykazało, że cieszył się pozornie dobrym zdrowiem. 25 grudnia 2007 r., po badaniu krwi, u skarżącego wykryto przeciwciała wirusowego zapalenia wątroby typu C. 6 maja 2008 r. skarżący przeszedł badanie CD-4 (białych krwinek), którego wynik wyniósł 175 komórek na mm3. 25 czerwca 2008 r., po regularnym badaniu lekarskim przeprowadzonym przez specjalistę chorób zakaźnych, u skarżącego zdiagnozowano zakażenie HIV w 2. stadium (liczba CD-4 wynosiła 176 komórek). Zalecono mu kurs terapii antyretrowirusowej („ART”). 13 lipca 2008 r. skarżący przeszedł kolejne badanie CD-4, którego wynik wyniósł 296 komórek na mm3. Zgodnie z dokumentacją medyczną skarżącego dostarczoną przez Rząd, w listopadzie 2008 r. został zbadany przez lekarza z Żytomierskiego Regionalnego Centrum Profilaktyki i Kontroli AIDS („centrum anty-AIDS”). U skarżącego zdiagnozowano zakażenie HIV (drugi stadium kliniczny) i wirusowe zapalenie wątroby typu C w stadium remisji. Zgodnie z informacjami Rządu, 1 marca 2009 r. więzienie otrzymało odpowiednie leki od władz penitencjarnych, a skarżący rozpoczął kurs ART. 7 października 2009 r. skarżący został zbadany przez komisję lekarską i zdiagnozowano u niego zakażenie HIV (drugi stadium kliniczny), przewlekłe zapalenie wątroby (nie określono typu choroby), przewlekłe zapalenie błony śluzowej żołądka, zapalenie pęcherzyka żółciowego, chorobę niedokrwienną serca i nadciśnienie II stopnia. 27 sierpnia 2010 r. skarżący przeszedł regularne badanie u specjalisty chorób zakaźnych, który zdiagnozował u niego zakażenie HIV (drugi stadium kliniczny) i przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C o minimalnej aktywności. 19 grudnia 2011 r. skarżący przeszedł regularne kwartalne badanie przez lekarzy z centrum anty-AIDS. Zdiagnozowano u niego zakażenie HIV (drugi stadium kliniczny z liczbą CD-4 wynoszącą 437 komórek) i przewlekłe wirusowe zapalenie wątroby typu C o minimalnej aktywności. Zalecono kontynuowanie przyjmowania ART oraz hepatoprotektorów dwa razy w roku przez dwadzieścia dni. Strony nie poinformowały Trybunału o leczeniu, jakiego udzielano skarżącemu po grudniu 2011 r. Drugi skarżący, pan Władimir Michajłowicz Kaszuba, był obywatelem Ukrainy urodzonym w 1958 roku. W chwili śmierci (8 stycznia 2018 r. – patrz punkt 6 powyżej) odbywał karę dożywotniego pozbawienia wolności w Kolonii Karnej nr 39 w Ladyżynce („Kolonia Ladyżynka”). 7 września 2000 r. drugi skarżący został aresztowany pod zarzutem rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i morderstwa. 14 września 2000 r. został osadzony w SIZO w Łucku. 4 stycznia 2001 r. Sąd Okręgowy w Wołyniu uznał skarżącego za winnego rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia i morderstwa oraz skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. Tym samym wyrokiem uznano go za szczególnie niebezpiecznego dla społeczeństwa. Odwołanie w sprawie prawa (kasacja) wniesione przez skarżącego zostało oddalone przez Sąd Najwyższy 24 maja 2002 r. 8 września 2001 r. skarżący został przeniesiony do SIZO w Winnicy. 22 lutego 2007 r. został przeniesiony do Kolonii Ladyżynka. Po przybyciu do SIZO w Łucku we wrześniu 2000 r. drugi skarżący został zbadany przez personel medyczny SIZO i objęty monitoringiem jako osoba, która chorowała na gruźlicę (TB). Po przybyciu do SIZO w Winnicy we wrześniu 2001 r. skarżący został zbadany przez personel medyczny SIZO i objęty monitoringiem jako osoba, która chorowała na gruźlicę. Zdaniem skarżącego, w marcu 2003 r. przeszedł badanie lekarskie i zdiagnozowano u niego gruźlicę. Skarżący twierdził, że w maju 2003 r. otrzymał pewne leki na gruźlicę. Od czerwca do sierpnia 2003 r. nie otrzymywał żadnego leczenia. We wrześniu 2003 r. wznowiono jego leczenie i zalecono mu specjalną dietę. Strony nie określiły rodzaju tego leczenia. 18 listopada 2003 r. skarżący został zbadany przez specjalistę chorób płuc i zdiagnozowano u niego klinicznie wyleczoną gruźlicę (клінічно вилікуваний туберкульоз). 30 marca 2004 r. został zbadany przez innego specjalistę chorób płuc i zdiagnozowano u niego samoistnie wyleczoną gruźlicę (спонтанно вилікуваний туберкульоз) oraz gruźlaka górnego płata lewego płuca. Strony nie określiły, czy w wyżej wymienionym okresie czasu skarżącemu przepisano i czy otrzymał jakiekolwiek leczenie. Zdaniem skarżącego, w okresie od marca 2004 r. do listopada 2006 r. był badany osiem razy przez ftyzjatra. W tym okresie zdiagnozowano u niego gruźlaka górnego płata lewego płuca, a później zmiany pozapalne po gruźlicy w górnym płacie lewego płuca (kategoria 5.1). Przepisano mu pewne leczenie, którego rodzaju nie określiły strony. Po przybyciu do Kolonii Ladyżynka 22 lutego 2007 r. skarżący został zbadany przez personel medyczny kolonii i objęty monitoringiem jako osoba ze zmianami pozapalnymi w górnym płacie lewego płuca w postaci gęstych ognisk cieniujących (щільні вогнищеві тіні), kategoria 5.1. Zdaniem skarżącego, od 27 lutego 2007 r. otrzymuje leczenie medyczne i specjalną dietę z powodu gruźlicy. Strony nie określiły rodzaju i czasu trwania tego leczenia. 3 września 2007 r., 29 lutego i 1 września 2008 r., 1 marca i 1 września 2009 r. oraz 26 lutego 2010 r. skarżącemu przepisano sezonowy kurs leczenia przeciw nawrotom i specjalną dietę. Strony nie określiły rodzaju tego leczenia. Zgodnie z informacjami Rządu, w okresie od kwietnia 2008 r. do kwietnia 2014 r. skarżący był badany przez lekarza więziennego ponad pięćdziesiąt razy w związku z gruźlicą. Zdiagnozowano u niego zmiany pozapalne po gruźlicy w górnym płacie lewego płuca w postaci gęstych ognisk cieniujących (kategoria 5.1) oraz przewlekłe zapalenie oskrzeli w stadium niestabilnej remisji. Zalecono leczenie farmakologiczne. Strony nie określiły rodzaju tego leczenia. Drugi skarżący twierdził, że był zmuszany do pozostawania w pozycji schylonej z rękami skutymi kajdankami za plecami podczas regularnych przeszukań celi, na spacery zewnętrzne oraz w drodze pod prysznic. Przedstawił następujący opis wyżej wymienionych zdarzeń. Przed otwarciem drzwi celi skarżącemu kazano pochylić się, włożyć ręce za plecy i wsunąć je przez małe okienko w drzwiach celi, aby zostały skute kajdankami. Następnie strażnicy otworzyli drzwi celi, wyprowadzili więźniów z celi i przeprowadzili przeszukanie osadzonych oraz celi. Podczas przeszukania skarżący i reszta osadzonych byli zmuszani do pozostawania w pozycji schylonej. Po zakończeniu przeszukania skarżący został odprowadzony z powrotem do celi, zdjęto mu kajdanki i pozwolono mu wyprostować się, dopiero gdy drzwi celi zostały zamknięte. Aby wziąć udział w spacerach zewnętrznych, skarżący był wyprowadzany z celi w pozycji schylonej z rękami skutymi kajdankami za plecami. On i inni osadzeni byli zmuszani do przyjęcia tej pozycji w drodze na podwórze ćwiczeń i z powrotem. Więźniów eskortowała grupa strażników więziennych i psy. Czasami procedurze tej towarzyszyło bicie gumowymi pałkami. Zgodnie z harmonogramem więziennym, skarżący mógł wziąć prysznic raz w tygodniu. W drodze do pryszniców i z powrotem był zmuszany do przyjęcia pozycji schylonej z rękami skutymi kajdankami za plecami. Woda pod prysznicem była czasami zimna, a sam prysznic trwał pięć minut. Pokój prysznicowy był ciemny; był wyposażony tylko w małe okno i nie było w nim światła elektrycznego. W pokoju prysznicowym nie było ogrzewania, a zimą temperatura tam wynosiła około 7-8°C. Skarżący otrzymywał 100 gramów mydła miesięcznie na potrzeby higieny. Resztę potrzebnych produktów higienicznych otrzymywał od matki. Skarżący musiał prać i suszyć swoje ubrania w celi, która w wyniku tego była wilgotna. Nie było możliwe otwarcie okna i przewietrzenie celi zimą, ponieważ ogrzewanie było zbyt słabe i cela natychmiast stygła.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189741", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i mieszka w Orhei. We wrześniu 2009 r. skarżący wszczął postępowanie cywilne przeciwko spółce, wobec której toczyło się postępowanie upadłościowe. 18 grudnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Drochii uwzględnił powództwo skarżącego i nakazał spółce pozwanej zapłacenie mu 24 957 mołdawskich lejów (MDL) (równowartość 1413 euro (EUR)) tytułem szkody majątkowej oraz 749 MDL (równowartość 42 EUR) tytułem kosztów i wydatków. Reprezentant spółki pozwanej nie był obecny na rozprawie. 28 grudnia 2009 r. sekretariat Sądu Rejonowego w Drochii przesłał do spółki pozwanej odpis uzasadnionego wyroku listem zwykłym. 11 stycznia 2010 r. ten sam sąd wydał skarżącemu nakaz egzekucyjny w związku z wyrokiem z 18 grudnia 2009 r. 10 lutego 2010 r., w innym postępowaniu dotyczącym upadłości spółki pozwanej, administrator upadłości spółki zaktualizował listę wierzycieli, jawnie powołując się na wyrok z 18 grudnia 2009 r. oraz na dokładne kwoty przyznane w tym wyroku. Sąd rozpatrujący sprawę upadłości wydał decyzję w sprawie zaktualizowanej listy wierzycieli tego samego dnia. 26 kwietnia 2010 r. administrator upadłości spółki pozwanej wniósł apelację od wyroku z 18 grudnia 2009 r. Skarżący sprzeciwił się apelacji, argumentując, że została ona wniesiona po terminie. Wskazał, że termin do wniesienia apelacji upłynął dwadzieścia dni po doręczeniu zaskarżonego wyroku oraz że administrator upadłości spółki pozwanej wiedział o wyroku z 18 grudnia 2009 r., ponieważ w lutym 2010 r. poinformował sąd zajmujący się postępowaniem upadłościowym o wspomnianym wyroku. 28 września 2010 r. Sąd Apelacyjny w Bielcach uwzględnił apelację wniesioną przez administratora upadłości spółki pozwanej i uchylił wyrok z 18 grudnia 2009 r. Sąd Apelacyjny odniósł się do zarzutu podniesionego przez skarżącego i, po ponownym rozpoznaniu sprawy co do meritum, oddalił powództwo skarżącego przeciwko spółce pozwanej. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, podnosząc te same argumenty, co w swojej apelacji. 26 stycznia 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego i utrzymał w mocy wyrok sądu niższej instancji. Sąd Najwyższy nie odniósł się do zarzutu skarżącego dotyczącego spóźnionej apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189744", "text": "Pierwszy skarżący (pan Grigorjew) urodził się w 1984 roku i mieszka w Swietłogorsku. Druga skarżąca (pana Igamberdijewa) urodziła się w 1989 roku i mieszka w Królewcu. W nieznanej dacie druga skarżąca zawiadomiła władze Królewca o swoim zamiarze przeprowadzenia 12 grudnia 2010 roku grupowego wydarzenia publicznego na placu Pobedy. Władze odpowiedziały, że w tym dniu planowane są przygotowania do obchodów Nowego Roku; nie zaproponowały alternatywnego miejsca. Druga skarżąca nie zaskarżyła odpowiedzi władz przed sądami krajowymi. Obaj skarżący zdecydowali się zamiast tego przeprowadzić pikiety pojedyncze w pobliżu pomnika „Matki Rosji”; co do zasady nie wymagało to wcześniejszego powiadomienia. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, 12 grudnia 2010 roku pierwszy skarżący przeprowadził pikiet pojedynczy, trzymając transparent z napisem „Wolność dla Chodorkowskiego i Lebiediewa! Błagamy o legalny wyrok”. Po zakończeniu przez niego pikieta i oddaleniu się o około dwadzieścia metrów, druga skarżąca przeprowadziła własny pikiet pojedynczy. Miała na sobie koszulkę z napisem „Wolność dla Chodorkowskiego i Lebiediewa!”. Zakończyła swój pikiet w ciągu pięciu minut. Następnie pierwszy skarżący powrócił na miejsce ze swoim transparentem i pozostał tam przez około dwie minuty, dopóki funkcjonariusze policji nie zaprowadzili go do radiowozu. Następnie został przewieziony na komisariat i przetrzymywany tam przez ponad trzy godziny. Zdaniem Rządu, 12 grudnia 2010 roku o godzinie 16:00 skarżący wzięli udział w grupowym wydarzeniu publicznym w formie „pikietowania”, wykorzystując rekwizyty wizualne, a mianowicie transparent i koszulkę. O godzinie 16:00 pierwszy skarżący został zabrany na komisariat rejonu lenińskiego. Między godziną 17:15 a 18:30 dyżurny funkcjonariusz sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym wobec pierwszego skarżącego. Oskarżono go o udział w grupowym wydarzeniu publicznym przeprowadzonym bez zezwolenia, co stanowi wykroczenie zgodnie z art. 20.2 § 1 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej „KWA”). 14 grudnia 2012 roku druga skarżąca została wezwana na komisariat rejonu lenińskiego, gdzie oskarżono ją o podobne wykroczenie, choć zostało ono zakwalifikowane zgodnie z art. 20.2 § 2 KWA. Sprawy przeciwko skarżącym zostały skierowane do sędziego pokoju okręgu sądowego nr 2 rejonu lenińskiego w Królewcu. Sąd nakazał policji przedłożenie nagrania wideo pokazującego wydarzenia z 12 grudnia 2010 roku. Dwoma wyrokami z 3 marca 2011 roku sędzia pokoju stwierdził, że skarżący przeprowadzili pikiety pojedyncze i nie naruszyli Ustawy o Wydarzeniach Publicznych (dalej „UWP”), w tym wymogu wcześniejszego powiadomienia mającego zastosowanie do wydarzeń grupowych. Sąd powołał się, między innymi, na nagranie wideo przedłożone przez policję. Postępowania administracyjne przeciwko skarżącym zostały umorzone z powodu braku znamion wykroczeń określonych w art. 20.2 §§ 1 i 2 KWA. Policja złożyła apelację. 16 maja 2011 roku Sąd Rejonowy w Królewcu (rejon leniński) utrzymał wyroki w mocy. Sąd odwoławczy uznał również, że nie potwierdzono, aby skarżący w rzeczywistości wzięli udział w grupowym „pikiecie”. Skarżący domagali się odszkodowania w wysokości 100 000 rubli (RUB) dla każdego z nich za bezprawne pozbawienie wolności i naruszenie ich prawa do wolności wyrażania opinii poprzez przeprowadzenie pikietu pojedynczego. Wyrokiem z 15 lipca 2011 roku Sąd Rejonowy w Królewcu (rejon centralny) stwierdził, że zabranie pierwszego skarżącego na komisariat było bezprawne i przyznał mu 10 000 RUB (równowartość 250 euro (EUR) w tamtym czasie) z tytułu zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. 25 lipca 2011 roku ten sam sąd uwzględnił również powództwo drugiej skarżącej, stwierdzając, że uniemożliwienie jej przeprowadzenia pikietu pojedynczego i w konsekwencji pociągnięcie jej do odpowiedzialności było bezprawne. Sąd przyznał również drugiej skarżącej 10 000 RUB z tytułu zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Pierwszy skarżący odwołał się od wyroku z 15 lipca 2011 roku, skarżąc się, między innymi, na wysokość odszkodowania oraz niepowołanie się przez sąd pierwszej instancji na konkretne ustalenia dotyczące naruszenia jego wolności wyrażania opinii z powodu interwencji policji podczas jego pikietu pojedynczego. 7 września 2011 roku Sąd Obwodowy w Królewcu utrzymał wyrok w mocy. Powołując się na art. 27.1 § 2 KWA oraz art. 1070 § 2 Kodeksu Cywilnego, orzekł, że z umorzenia sprawy administracyjnej wynika, że poddanie pierwszego skarżącego konwojowi administracyjnemu i aresztowanie było bezprawne zgodnie z prawem rosyjskim, a także „nieuzasadnione”. Sąd odwoławczy uznał również, że ingerencja w wolność wyrażania opinii została uznana poprzez stwierdzenie, że zabranie pierwszego skarżącego na komisariat było bezprawne. Druga skarżąca również odwołała się. 21 września 2011 roku Sąd Obwodowy w Królewcu utrzymał w mocy wyrok z 25 lipca 2011 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189589", "text": "Wnioskodawca jest spółką prywatną założoną w 2007 roku z siedzibą w Erywaniu. 7 maja 2007 r. wnioskodawca i spółka S. zawarły umowę, na mocy której wnioskodawca miał wykonać prace budowlane na terenie spółki H. 18 stycznia 2008 r. wnioskodawca wszczął postępowanie o odszkodowanie przeciwko spółce S. przed Sądem Cywilnym w Erywaniu („Sąd Cywilny”), argumentując, że wykonał prace budowlane zgodnie z wymogami umowy z 7 maja 2007 r., ale spółka S. nie dokonała pełnej zapłaty za wykonaną pracę. 21 stycznia 2008 r. Sąd Cywilny uznał roszczenie wnioskodawcy. 20 lutego 2008 r. Sąd Cywilny zarządził techniczną ekspertyzę sądową prac budowlanych wykonanych przez wnioskodawcę na terenie spółki H. oraz zawiesił postępowanie. Ekspertyzę zlecono Biuru Ekspertyz Sądowych przy Ministerstwie Sprawiedliwości („Biuro”). W szczególności sąd zarządził biegłym zmierzenie powierzchni prac budowlanych oraz ocenę jakości wykonanych prac. 11 marca 2008 r. biegły odpowiedzialny za przeprowadzenie ekspertyzy sądowej złożył pismo do Sądu Cywilnego, stwierdzając, że niezbędne jest, aby Sąd Cywilny zapewnił mu dostęp do terenu spółki H. w celu przeprowadzenia ekspertyzy, ponieważ ta spółka nie była stroną postępowania cywilnego. 4 kwietnia 2008 r. Sąd Cywilny wznowił postępowanie i wezwał spółkę H. do udziału w postępowaniu jako stronę trzecią. 15 maja 2008 r. Sąd Cywilny zarządził techniczną ekspertyzę sądową prac budowlanych na terenie spółki H. i ponownie zawiesił postępowanie. 28 października 2008 r. biegły stwierdził, że z powodu braku możliwości dostępu do terenu spółki H. nie było możliwe przeprowadzenie ekspertyzy sądowej zarządzonej przez Sąd Cywilny 15 maja 2008 r. 19 listopada 2008 r. Sąd Cywilny wznowił postępowanie. 19 lutego 2009 r. Sąd Cywilny uwzględnił powództwo wnioskodawcy. 27 lutego 2009 r., na skutek reorganizacji wymiaru sprawiedliwości, Sąd Cywilny postanowił przekazać sprawę do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marasz w Erywaniu. 4 marca 2009 r. spółka S. odwołała się od wyroku z 19 lutego 2009 r. 23 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny Cywilny uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uzasadniając to między innymi tym, że w braku opinii biegłego na pytania zadane przez Sąd Cywilny dotyczące spornych prac budowlanych, ten wyrok był bezzasadny. 29 lipca 2009 r. Sąd Rejonowy Szengawit w Erywaniu („Sąd Rejonowy”) przejął sprawę wnioskodawcy. 26 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy zarządził techniczną ekspertyzę sądową prac budowlanych na terenie spółki H. i zawiesił postępowanie. 31 maja 2010 r. biegły stwierdził, że z powodu braku możliwości dostępu do terenu spółki H. nie było możliwe przeprowadzenie ekspertyzy sądowej zarządzonej przez Sąd Rejonowy 26 sierpnia 2009 r. 7 czerwca 2010 r. Sąd Rejonowy wznowił postępowanie. 16 lipca 2010 r. Sąd Rejonowy zarządził techniczną ekspertyzę sądową prac budowlanych na terenie spółki H. i zawiesił postępowanie. Sąd zarządził, aby ekspertyza sądowa została przeprowadzona z pomocą Departamentu Egzekucji Orzeczeń Sądowych („DEJA”). Nie jest jasne, jaki był wynik tego zarządzenia. 21 czerwca 2012 r. biegły stwierdził, że z powodu braku dostępu do terenu spółki H. nie było możliwe przeprowadzenie ekspertyzy sądowej zarządzonej przez Sąd Rejonowy 16 lipca 2010 r. 27 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy wznowił postępowanie. 3 października 2012 r. wnioskodawca złożył dodatkowe pismo do Sądu Rejonowego. Tego samego dnia Sąd Rejonowy zarządził techniczną ekspertyzę sądową prac budowlanych na terenie spółki H. i zawiesił postępowanie. 25 listopada i 24 grudnia 2014 r. wnioskodawca złożył pismo do Biura, zapytując o postępy w ekspertyzie zarządzonej przez Sąd Rejonowy. 27 grudnia 2014 r. Biuro odpowiedziało, stwierdzając, że zarządzona ekspertyza nie została przeprowadzona z powodu braku biegłego w odpowiedniej dziedzinie. Biuro zaznaczyło również, że już zrekrutowało i przeszkoliło odpowiednich biegłych, a spodziewano się, że ekspertyza zostanie przeprowadzona w styczniu 2015 r. 28 lutego 2015 r. wnioskodawca złożył kolejne pismo do Biura, przypominając, że ekspertyza nie została jeszcze przeprowadzona i informując o opóźnieniu, jakie brak ekspertyzy biegłych spowodował w postępowaniu cywilnym. 5 maja 2015 r. wnioskodawca złożył pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości, skarżąc się na opóźnienie w postępowaniu cywilnym i prosząc o podjęcie środków w celu jego przyspieszenia. 20 maja 2015 r. Minister Sprawiedliwości odpowiedział, stwierdzając, że chociaż przeprowadzenie ekspertyzy zajęłoby jeden dzień, a sporządzenie raportu około pięciu dni, ekspertyza nie została przeprowadzona z powodów takich jak brak biegłego w Biurze, niezdolność biegłego do dostępu do terenu spółki H., nadmierne obciążenie pracą w Biurze itd. Minister zakończył, stwierdzając, że ekspertyza może zostać przeprowadzona przez Biuro, pod warunkiem że biegłemu zostanie udzielony dostępu do odpowiedniego terenu. 30 czerwca 2015 r., najwyraźniej po przeprowadzeniu badania technicznego, Biuro przesłało odpowiednią opinię biegłego do Sądu Rejonowego. 9 lipca 2015 r. Sąd Rejonowy wznowił postępowanie. Sąd Rejonowy przeprowadził szereg rozpraw w 2015 i 2016 r., a także 9 czerwca i 2 sierpnia 2016 r. postanowił przeprowadzić nowe badanie sprawy. 10 października 2016 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo wnioskodawcy w części. 15 grudnia 2016 r. spółka S. odwołała się od tego wyroku. 23 marca 2017 r. Sąd Apelacyjny Cywilny oddalił odwołanie i utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Nie wniesiono skargi kasacyjnej na decyzję z 23 marca 2017 r., która stała się prawomocna.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189793", "text": "Skarżący mieszka we wsi Shnogh. W latach 70. odkryto złoże miedzi i molibdenu („Teghut”) w odległości około czterech i sześciu kilometrów od wsi Teghut i Shnogh odpowiednio, w regionie Lori. W 2001 roku prywatna spółka, Armenian Copper Programme CJSC, otrzymała koncesję górniczą na eksploatację złoża miedzi i molibdenu Teghut na okres dwudziestu pięciu lat. 1 listopada 2007 r. Rząd przyjął Dekret nr 1279-N zatwierdzający strefy wywłaszczenia terenów położonych w granicach administracyjnych gmin wiejskich Shnogh i Teghut w regionie Lori, przeznaczonych na potrzeby państwa, oraz zmieniający kategorię użytkowania ziemi. Zgodnie z dekretem Armenian Copper Programme CJSC lub Teghut CJSC, założona przez pierwszą w celu realizacji projektu eksploatacji złoża miedzi i molibdenu Teghut, miały nabyć działki wymienione w załącznikach. Działka należąca do skarżącego została wymieniona wśród działek znajdujących się w tych strefach wywłaszczenia. Skarżący mieszka we wsi Shnogh i utrzymuje się z rolnictwa. Był właścicielem działki gruntu ornego we wsi o powierzchni 0,186 ha. Ziemia była wykorzystywana do uprawy roślin na potrzeby rodziny, karmienia zwierząt gospodarskich i hodowli pszczół. W nieokreślonym dniu Teghut CJSC zwróciła się do skarżącego z listem zawierającym ofertę kupna jego działki. Oferowana kwota odszkodowania wynosiła 134 000 dramów ormiańskich (AMD, około 290 euro (EUR)), plus dodatkowe 15% zgodnie z wymogami ustawy. Skarżący nie odpowiedział na ofertę, nie będąc zadowolonym z kwoty odszkodowania. Wydaje się, że skarżący próbował uzyskać alternatywną wycenę swojej nieruchomości u innych firm, ale nie udało mu się. Twierdzi, że żadna inna firma wyceniająca nie była skłonna przeprowadzić niezależnej wyceny wartości rynkowej jego ziemi. 13 maja 2008 r. Teghut CJSC wniosła pozew przeciwko skarżącemu, domagając się zobowiązania go do podpisania umowy o przejęcie jego nieruchomości na potrzeby państwa. Spółka oparła swoje powództwo, między innymi, na raporcie wyceny sporządzonym na jej zlecenie przez Oliver Group LLC, licencjonowaną firmę wyceniającą. Zgodnie z raportem wartość rynkowa działki skarżącego została oszacowana na 134 000 AMD (około 290 EUR). W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Lori skarżący argumentował, że wartość rynkowa jego ziemi została zaniżona. Ponadto podał, że wycena jego nieruchomości nie została przeprowadzona poprawnie, ponieważ nie wzięto pod uwagę liczby drzew owocowych, ich rentowności oraz istnienia płotu i rurociągu wodnego na omawianym terenie. Twierdził również, że nie jest w stanie przedłożyć alternatywnej wyceny rzeczywistej wartości rynkowej swojej ziemi, ponieważ inne firmy odmówiły przeprowadzenia wyceny. W toku postępowania Teghut CJSC złożyła inny raport wyceny nieruchomości skarżącego, stwierdzając, że po wszczęciu postępowania Oliver Group LLC sporządziła skorygowany raport, zgodnie z którym wartość rynkowa działki skarżącego została oszacowana na 137 000 AMD (około 298 EUR). Ostateczna kwota odszkodowania, wliczając dodatkowe 15% wymagane przez prawo, wynosiłaby zatem 157 550 AMD (około 343 EUR). 28 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghut CJSC, przyznając skarżącemu łącznie 157 550 AMD tytułem odszkodowania. Skarżący wniósł apelację. Powołując się, między innymi, na Artykuł 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji, skarżył się, że Sąd Rejonowy pozbawił go jego mienia. 19 marca 2009 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uznając, że ten ostatni prawidłowo określił wartość rynkową nieruchomości na podstawie skorygowanego raportu wyceny sporządzonego przez Oliver Group CJSC. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych w poprzedniej apelacji. 17 czerwca 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189761", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Reykjaviku. 21 października 2010 r. Dyrektorat Dochodzeń Podatkowych (Skattrannsóknarstjóri ríkisins) wszczął kontrolę zeznania podatkowego skarżącego za rok podatkowy 2006. 5 listopada 2010 r. skarżący został przesłuchany przez Dyrektorat. Dochodzenie zakończyło się raportem wydanym 13 stycznia 2011 r. Pismem z 14 stycznia 2011 r. Dyrektorat poinformował skarżącego, że sprawa zostanie przekazana do Dyrektoratu Podatków Wewnętrznych (Ríkisskattstjóri) w celu ponownego ustalenia jego podatków. Poinformował również skarżącego o zbliżającej się decyzji Dyrektoratu Dochodzeń Podatkowych w sprawie ewentualnego wszczęcia postępowania karnego, wymienił możliwe sposoby zakończenia procedury karnej w tej sprawie oraz wyznaczył skarżącemu 30-dniowy termin na złożenie wyjaśnień. Pismem z 18 lutego 2011 r., 5 dni po upływie terminu, skarżący odpowiedział i wniosł o zakończenie sprawy poprzez wydanie przez Dyrektorat decyzji nakazującej mu zapłatę grzywny lub o przekazanie sprawy do Państwowej Rady ds. Podatków Wewnętrznych (Yfirskattanefnd). Na podstawie raportu Dyrektoratu Dochodzeń Podatkowych Dyrektorat Podatków Wewnętrznych, orzekając 23 listopada 2011 r., uznał w szczególności, że skarżący nie zadeklarował znacznych zysków kapitałowych uzyskanych w 2006 roku. W związku z tym podwyższył kwotę zadeklarowaną jako zyski kapitałowe w zeznaniu podatkowym skarżącego za rok podatkowy 2006, a w konsekwencji ponownie ustalił jego podatki i nałożył 25% dopłatę. Skarżący zapłacił podatek dodatkowy oraz dopłaty podatkowe. Skarżący nie odwołał się od decyzji do Państwowej Rady ds. Podatków Wewnętrznych, co sprawiło, że decyzja stała się prawomocna trzy miesiące później, w lutym 2012 r., po upływie terminu na wniesienie odwołania. 28 marca 2012 r. Dyrektorat Dochodzeń Podatkowych zgłosił sprawę Specjalnemu Prokuratorowi. Pismem z tego samego dnia skarżący został o tym poinformowany. 14 września 2012 r. skarżący został po raz pierwszy przesłuchany przez policję. 10 października 2012 r. Specjalny Prokurator oskarżył skarżącego o popełnienie ciężkich przestępstw podatkowych. W szczególności zarzucono skarżącemu zaniżenie dochodu w zeznaniu podatkowym za 2007 rok. W tym niezadeklarowanie znacznych zysków kapitałowych uzyskanych w 2006 roku. Wyrokiem z 16 maja 2013 r. Sąd Rejonowy uznał, że skarżący działał z rażącym niedbalstwem, co było wystarczające do pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej na podstawie odpowiednich przepisów prawa podatkowego, i w związku z tym uznał go za winnego postawionych mu zarzutów. Sąd skazał go na trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz na zapłatę 24 006 000 islandzkich koron (ISK; około 152 000 euro (EUR) w tamtym czasie). Ponadto skarżący został zobowiązany do zapłaty kosztów sądowych w wysokości 878 500 ISK plus podatek od towarów i usług za obrońcę. Skarżący wniósł apelację od wyroku Sądu Rejonowego. Wyrokiem z 22 maja 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił wniosek skarżącego o umorzenie sprawy na podstawie artykułu 4 Protokołu nr 7 do Konwencji. Sąd utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego i potwierdził karę pozbawienia wolności. Jednakże Sąd Najwyższy skazał skarżącego na grzywnę w wysokości 21 000 000 ISK (około 136 000 EUR w tamtym czasie). Ustalając grzywnę, sąd wziął pod uwagę nałożoną dopłatę podatkową. Skarżący został zobowiązany do zapłaty kosztów sądowych w wysokości 1 286 614 ISK, w tym 1 255 000 ISK na rzecz obrońcy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189764", "text": "Pierwszy skarżący (pan Ryklin) urodził się w 1958 roku. Drugi skarżący (pan Szarow) urodził się w 1956 roku. Obaj skarżący są działaczami na rzecz praw człowieka i aktywistami demokratycznymi. Oboje mieszkają w Moskwie. 21 kwietnia 2015 r. skarżący wraz z trzema innymi osobami wysłali pisemne zawiadomienie do biura burmistrza Moskwy o swoim zamiarze przeprowadzenia demonstracji z udziałem około 15 000 uczestników od godz. 19:00 do 22:00 6 maja 2015 r. na placu Bołotnym. Po upływie ustawowego terminu na odpowiedź władz, 28 kwietnia 2015 r. skarżący napisali list do biura burmistrza, stwierdzając, że uważają wydarzenie z 6 maja 2015 r. za zatwierdzone przez burmistrza. 27 kwietnia 2015 r. Moskiewski Departament Bezpieczeństwa Regionalnego i Przeciwdziałania Korupcji zadzwonił do skarżących i zaproponował, aby wydarzenie odbyło się na ulicy Marszałka Wasilewskiego. 30 kwietnia 2015 r. Departament powtórzył tę propozycję w liście. Organizatorzy wydarzenia zostali również ostrzeżeni, że jeśli odrzucą tę propozycję, nie zostanie im w ogóle pozwolone na przeprowadzenie wydarzenia publicznego. Zdaniem skarżących poinformowali oni wszystkich potencjalnych uczestników demonstracji o jej odwołaniu poprzez zamieszczenie informacji w internecie i za pośrednictwem różnych mediów. Około godziny 19:05 obaj skarżący przybyli na plac Bołotny, gdzie zobaczyli zgromadzenie około pięćdziesięciu osób stojących cicho, bez żadnych transparentów. Zdaniem skarżących każdy z nich ustawił się w pewnej odległości od innych osób z politycznym transparentem. Skarżący uważali, że każdy z nich przeprowadzał demonstrację indywidualną, która nie wymagała wcześniejszego powiadomienia władz. Kilka minut później skarżący zostali aresztowani i zabrani do radiowozu. Zdaniem Rządu, 6 maja 2015 r. skarżący, działając w grupie pięćdziesięciu osób, zorganizowali i przeprowadzili zgromadzenie publiczne bez wcześniejszego powiadomienia władz. Skarżący wzywali innych do okrzykiwania haseł „Wolność dla więźniów politycznych”, „Śmierć faszystom” i innych; drugi skarżący trzymał transparent stwierdzający, że wszyscy „uczestnicy placu Bołotnego” są niewinni. Skarżący nie reagowali na wielokrotne wezwania policji, aby przerwali swoje działania, a o godz. 19:35 zostali zabrani do komisariatu rejonu Jakimanka. Zgodnie z protokołami doprowadzenia na komisariat (протоколы доставления) i protokołami aresztu administracyjnego, pierwszy skarżący został doprowadzony na komisariat 6 maja 2015 r. o godz. 19:40 i w tym samym czasie objęty aresztem administracyjnym. Drugi skarżący został doprowadzony na komisariat o godz. 19:25 i objęty aresztem administracyjnym o godz. 19:40. Protokoły doprowadzenia zawierały wskazanie, że obaj skarżący zostali zabrani na komisariat w celu sporządzenia protokołu o wykroczeniu administracyjnym. Zdaniem Rządu, okres zatrzymania skarżących na komisariacie został przedłużony do czterdziestu ośmiu godzin. 6 maja 2015 r. o godz. 22:15 pierwszy skarżący został przewieziony do komisariatu w rejonie Zamoskworeczje w Moskwie. 7 maja 2015 r. o godz. 16:00 został doprowadzony do Sądu Rejonowego Zamoskworeckiego w Moskwie. Drugi skarżący został doprowadzony do tego samego sądu 7 maja 2015 r. o godz. 16:10. Na komisariatach obaj skarżący zostali oskarżeni o organizowanie i przeprowadzenie grupowego wydarzenia publicznego bez powiadomienia władz z wyprzedzeniem, wbrew art. 20.2 § 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej „KWA”). W szczególności wzywali innych do okrzykiwania haseł politycznych; drugi skarżący miał transparent. 7 maja 2015 r. Sąd Rejonowy Zamoskworecki uznał pierwszego skarżącego za winnego naruszenia art. 20.2 § 2 KWA i skazał go na dziesięć dni aresztu. Sąd stwierdził, że pierwszy skarżący wraz z drugim skarżącym zorganizował i przeprowadził grupowe wydarzenie publiczne w formie „zebrania” z udziałem około pięćdziesięciu osób, bez powiadomienia władz z wyprzedzeniem. Sąd oddalił argument skarżącego, że przeprowadził on demonstrację indywidualną, rozpatrując go jako linię obrony. Sąd odmówił również dopuszczenia jako dowodu nagrania wideo wydarzeń na placu Bołotnym, ponieważ było „niedatowane i nie zawierało pełnej chronologii wydarzeń poprzedzających [aresztowanie skarżącego]”. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Zamoskworecki rozpoznał sprawę przeciwko drugiemu skarżącemu. Sąd powtórzył opis wykroczenia administracyjnego zarzucanego pierwszemu skarżącemu, uznał drugiego skarżącego za winnego naruszenia art. 20.2 § 2 KWA i skazał go na dziesięć dni aresztu. Sąd oddalił zeznania dwóch świadków, którzy stwierdzili, że drugi skarżący stał sam na moście z transparentem. Odmówił również dopuszczenia jako dowodu nagrań wideo i fotografii przedstawiających drugiego skarżącego, ponieważ żadne z nich nie zawierało „informacji o adresie”. Obaj skarżący odwołali się, twierdząc, że przeprowadzili demonstracje indywidualne. 13 maja 2015 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał wyroki w mocy. Powołując się na ustawową definicję „zebrania” (obecność ludzi w określonym miejscu w celu publicznego wyrażania opinii, zasadniczo w sprawach społecznych i politycznych), sąd odwoławczy uznał, że na placu Bołotnym przebywało około pięćdziesięciu osób, w tym skarżący, którzy wzywali innych do okrzykiwania haseł politycznych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189795", "text": "Skarżący mieszkają we wsi Shnogh. W latach 70. odkryto złoże miedzi i molibdenu („Teghout”) w odległości około czterech i sześciu kilometrów od wsi Teghout i Shnogh odpowiednio, w regionie Lori. W 2001 roku prywatna spółka, Armenian Copper Programme CJSC, otrzymała koncesję górniczą na eksploatację złoża miedzi i molibdenu Teghout na okres dwudziestu pięciu lat. 1 listopada 2007 r. Rząd przyjął Dekret nr 1279-N zatwierdzający wyznaczenie terytoriów położonych w granicach administracyjnych gmin wiejskich Shnogh i Teghout w regionie Lori jako stref wywłaszczenia, przeznaczonych na potrzeby państwa, co zmieniło kategorię użytkowania ziemi. Zgodnie z dekretem, Armenian Copper Programme CJSC lub Teghout CJSC, założona przez pierwszą w celu realizacji projektu eksploatacji złoża miedzi i molibdenu Teghout, miały nabyć działki wymienione w załącznikach. Działka należąca do skarżących została wymieniona wśród działek znajdujących się w tych strefach wywłaszczenia. Skarżący, pięcioosobowa rodzina, mieszkają we wsi Shnogh i utrzymują się z rolnictwa. Wspólnie posiadali we wsi działkę ziemi ornej o powierzchni 1,622 ha. Ziemia była wykorzystywana do uprawy roślin na potrzeby rodziny i karmienia ich bydła. W nieokreślonym dniu Teghout CJSC zwróciła się do skarżących z listem zawierającym ofertę kupna ich działki za 818 000 dramów ormiańskich (AMD, około 1 780 euro (EUR)) plus dodatkowe 15%, jak wymaga prawo, co czyniło ostateczną ofertę kwotą 940 700 AMD (około 2 045 EUR). Skarżący nie odpowiedzieli na list, nie będąc zadowolonymi z zaproponowanej kwoty odszkodowania. 12 maja 2008 r. Teghout CJSC wniosła pozew przeciwko skarżącym, dążąc do zobowiązania ich do podpisania umowy o przejęcie ich nieruchomości na potrzeby państwa. Spółka oparła swoje powództwo, między innymi, na raporcie wyceny sporządzonym na jej zlecenie przez Oliver Group LLC, licencjonowaną firmę wyceniającą. Zgodnie z raportem, wartość rynkowa działki skarżących została oszacowana na 818 000 AMD (około 1 780 EUR). W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Lori czwarty skarżący reprezentował pozostałych skarżących i argumentował, że wartość rynkowa ich ziemi została zaniżona. Wniósł o dodatkowy czas, aby móc złożyć alternatywny raport wyceny. Wydaje się, że skarżący nie byli w stanie uzyskać wyceny swojej nieruchomości przez inną firmę. Twierdzą, że żadna inna firma wyceniająca nie była skłonna do niezależnej oceny wartości rynkowej ich ziemi. W trakcie postępowania Teghout CJSC złożyła kolejną wycenę nieruchomości skarżących, stwierdzając, że Oliver Group LLC sporządziła skorygowany raport, zgodnie z którym wartość rynkowa nieruchomości wynosiła 900 000 AMD (około 1 960 EUR). Ostateczna kwota odszkodowania, wliczając dodatkowe 15% wymagane przez prawo, wynosiłaby zatem 1 035 000 AMD (około 2 250 EUR). 26 września 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC, przyznając skarżącym łącznie 1 035 000 AMD odszkodowania. Skarżący wnieśli apelację, skarżąc się, między innymi, że wartość rynkowa ich ziemi została poważnie zaniżona, a zaproponowana im kwota odszkodowania była niewystarczająca. Dalszym argumentem było to, że fakt, iż Oliver Group LLC złożyła dwa różne raporty wyceny w trakcie postępowania, wzbudza wątpliwości co do wiarygodności jej raportów, oraz że sąd powinien zlecić niezależną wycenę ich nieruchomości. 29 stycznia 2009 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uznając, między innymi, że wartość rynkowa nieruchomości przejmowanej na potrzeby państwa została poprawnie oszacowana na podstawie raportu wyceny zawartego w aktach sprawy. Skarżący wnieśli skargę kasacyjną. Argumentowali, między innymi, że Sąd Rejonowy nie zarządził niezależnej wyceny nieruchomości, mimo że miał do tego uprawnienia na mocy prawa. Podali, że nie zgadzali się z raportem wyceny przedłożonym przez drugą stronę postępowania, który ponadto nie był opinią biegłego i dlatego nie mógł zostać dopuszczony jako dowód. 24 czerwca 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżących za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189740", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i w momencie jego ostatniej korespondencji z Trybunałem był przetrzymywany w Kirowohradzie. Skarżący, który posiadał szereg wcześniejszych wyroków za przestępstwa narkotykowe, został objęty operacją pod przykryciem w postaci kontrolowanego zakupu narkotyków. Zgodnie z orzeczeniami sądów krajowych, P., najprawdopodobniej osoba prywatna zwerbowana przez policję jako agent pod przykryciem, otrzymał gotówkę w obecności świadków, a następnie, poza ich zasięgiem wzroku, dokonał trzech zakupów od skarżącego i wrócił ze strzykawkami wypełnionymi opium, które przekazał policji w obecności świadków. Pierwszy zakup został zarejestrowany na wideo, najprawdopodobniej za pomocą ukrytej kamery (patrz punkt 15 poniżej). Skarżący został następnie skazany za sprzedaż P. małych ilości substancji opioidowej trzykrotnie, a mianowicie 26 lutego oraz 6 i 9 marca 2007 r. (patrz punkt 21 poniżej). 9 marca 2007 r. skarżący został aresztowany. Na początku swojego późniejszego procesu skarżący przyznał, że w momencie aresztowania miał w rękawie strzykawkę z narkotykiem i próbując go pozbyć się, wyrzucił płyn na swój sweter i rzucił nim na ziemię w pobliżu siebie. W pewnym momencie postępowania zaczął zaprzeczać, że miał przy sobie strzykawkę w momencie aresztowania, mimo że nadal przyznawał, że tego dnia kupił narkotyki na własny użytek (patrz punkt 19 poniżej). Policja przewróciła skarżącego na ziemię i założyła mu kajdanki. Zdaniem skarżącego, po jego unieruchomieniu na ziemi policja nadal go ciągnęła, powodując ból i poniżenie. W dniu aresztowania dwaj funkcjonariusze policji dokonujący zatrzymania złożyli raporty do swoich przełożonych, stwierdzając, że ponieważ skarżący próbował zniszczyć dowody podczas aresztowania, zastosowali siłę („були застосовані заходи впливу”), aby mu w tym przeszkodzić, oraz założyli mu kajdanki. 15 marca 2007 r. adwokat skarżącego zwrócił się do śledczego z wnioskiem o zarządzenie badania lekarskiego dla skarżącego. Adwokat oświadczył, że skarżący został pobity przez policję podczas aresztowania, a także później na komisariacie. Tego samego dnia skarżący został zbadany przez biegłego lekarza, który stwierdził, że skarżący ma obtarcia na prawej dłoni i goleni oraz na obu kolanach, które mogły zostać odniesione 9 marca 2007 r. Obtarcia na nogach mogły być spowodowane upadkiem. 8 maja 2007 r. prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji biorącym udział w aresztowaniu skarżącego. Skarżący nie odwołał się od tej decyzji, ale nadal twierdził przed sądami rozpatrującymi jego sprawę karną, że został źle traktowany przez policję w momencie aresztowania. Tekst jego wniosków w tym zakresie nie został złożony do Trybunału. Sądy te (patrz punkty 21, 24 i 26 poniżej) oddaliły skargi jako bezzasadne, uznając, że policja użyła siły przeciwko skarżącemu podczas jego aresztowania legalnie, a prokuratura zbadała skargi skarżącego w należyty sposób. W dniu aresztowania oraz w kilku innych momentach w toku śledztwa wyjaśniono skarżącemu jego prawa jako podejrzanego o przestępstwo, a śledczy próbował go przesłuchać. Skarżący jednak oświadczył, że pragnie zachować milczenie. 20 kwietnia 2007 r. śledczy policji, w obecności dwóch świadków, obejrzał taśmę wideo i odnotował w raporcie, że taśma pokazuje skarżącego sprzedającego narkotyki P. w ramach kontrolowanego zakupu. Adwokat skarżącego poprosił o obejrzenie taśmy. 27 kwietnia 2007 r. śledczy odmówił spełnienia tej prośby, uzasadniając to ochroną prawdziwej tożsamości P. i tym, że wyświetlenie taśmy doprowadziłoby do ujawnienia tożsamości P. i naraziłoby jego życie i zdrowie na niebezpieczeństwo. Skarżący złożył do organu śledczego oświadczenie, że pewien B. był ze skarżącym w dniu jego aresztowania i mógł potwierdzić, że kupił narkotyki na własny użytek. Skarżący poprosił o odnalezienie B. i przesłuchanie go jako świadka. Skarżący zidentyfikował go podając imię i nazwisko oraz stwierdził, że B. mieszka „na jednej z pobliskich ulic”, ale nie zna dokładnego adresu. Śledczy polecił policji poszukać B. Policja zgłosiła, że ich poszukiwania były nieudane. P. został przesłuchany przez śledczego. Opisał, jak kupił narkotyki od skarżącego trzykrotnie w ramach operacji kontrolowanego zakupu. Akt oskarżenia przeciwko skarżącemu, wysłany do Kirowohradzkiego Sądu Rejonowego w Kirowohradzie jako sądu rozprawy, wskazywał P. jako jednego ze świadków, którzy mają zostać wezwani w toku procesu. Wskazywał również na raport policji podsumowujący nagranie wideo z pierwszego kontrolowanego zakupu (patrz punkt 15 powyżej) jako jeden z elementów dowodowych przeciwko skarżącemu. Skarżący przyznał, że 9 marca 2007 r. kupił i przechowywał narkotyki dla siebie, a nie na sprzedaż, oraz że w tej sytuacji towarzyszył mu B. Skarżący zaprzeczył kupowaniu lub sprzedawaniu narkotyków w dwóch innych przypadkach. Na początku procesu skarżący przyznał, że w momencie aresztowania miał przy sobie strzykawkę z narkotykiem i próbując go pozbyć się, wyrzucił płyn na swoje ubranie. W późniejszym momencie postępowania zaczął zaprzeczać, że miał przy sobie strzykawkę w momencie aresztowania. Wydaje się, że w trakcie procesu skarżący poprosił sąd rozprawy o ujawnienie obronie nagrania wideo z pierwszego kontrolowanego zakupu oraz o wezwanie i przesłuchanie P. (agenta pod przykryciem), B. (patrz punkt 16 powyżej) oraz biegłego, który sporządził raport stwierdzający, że ubrania skarżącego i strzykawka znaleziona przy nim w dniu aresztowania zawierały ślady nielegalnego narkotyku. Te wnioski zostały odrzucone z nieznanych powodów. 26 czerwca 2007 r. sąd rozprawy uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na osiem lat pozbawienia wolności. Sąd uznał, że skarżący sprzedał narkotyki P. trzykrotnie w lutym i marcu 2007 r. Sąd oparł się na: (i) zeznaniach złożonych w sądzie przez funkcjonariusza policji, który zorganizował kontrolowany zakup, oraz jednego ze świadków, którzy poświadczyli zapisy tej operacji (patrz punkt 7 powyżej). Świadek szczegółowo opisał operację, w taki sposób, że trzykrotnie przekazano P. banknoty o określonych numerach, aby kupił narkotyki od skarżącego; P. następnie wracał z wypełnionymi strzykawkami, oświadczając, że kupił je od skarżącego. Funkcjonariusz policji złożył w dużej mierze podobne zeznania; (ii) pisemnych zeznaniach P. i innego funkcjonariusza policji zaangażowanego w organizację kontrolowanego zakupu, złożonych na etapie postępowania przygotowawczego; (iii) fakcie, udokumentowanym w raporcie policji, że banknot użyty przez policję do kontrolowanego zakupu został znaleziony u skarżącego w momencie aresztowania. Z wyroku sądu rozprawy nie wynika jasno, w którym z trzech dni został użyty banknot; (iv) wynikach analizy biegłego wykazujących, że sweter skarżącego zawierał ślady narkotyków, podobnie jak strzykawki, które agent pod przykryciem kupił od skarżącego. Zgodnie z orzeczeniami sądów krajowych, w okresie od września 2007 r. do stycznia 2008 r., przygotowując się do odwołania, skarżący zapoznawał się z aktami sprawy co najmniej dwadzieścia jeden razy. Skarżący i jego adwokat odwołali się, kwestionując ustalenia faktyczne i prawne sądu rozprawy. Skarżyli się również na odmowę sądu wezwania P., zarządzenia dochodzenia w sprawie skarg skarżącego na złe traktowanie przez policję oraz obejrzenia nagrania wideo z kontrolowanego zakupu. Kwestionowali, czy nagranie wideo w ogóle istnieje i wiernie oddaje wydarzenia, biorąc pod uwagę, że ani zeznania P. złożone przed procesem, ani dokumenty związane z kontrolowanym zakupem nie wskazywały na to, że zostało ono zarejestrowane na wideo. 25 marca 2008 r. Kirowohradzki Sąd Okręgowy Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego, uznając, że w postępowaniu nie doszło do poważnych naruszeń proceduralnych, a wyrok został oparty na wystarczających dowodach. Sąd Apelacyjny zauważył następnie, że oprócz dowodów przytoczonych przez sąd rozprawy, winę skarżącego potwierdzał również raport śledczego dotyczący obejrzenia nagrania wideo z kontrolowanego zakupu (patrz punkt 15 powyżej). Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Strony nie dostarczyły kopii tej skargi. Tekst decyzji Sądu Najwyższego w sprawie odwołania wskazuje, że skarżący podniósł argumenty w dużej mierze podobne do tych podniesionych w pierwszym odwołaniu. 4 września 2008 r. sędzia Sądu Najwyższego uznał, że odwołanie skarżącego jest bezzasadne i odmówił zarządzenia przeglądu kasacyjnego sprawy. W szczególności sędzia zauważył, że świadkowie, na których zeznaniach oparto wyrok, zostali należycie przesłuchani, a Sąd Apelacyjny legalnie oddalił skargi skarżącego na brak dostępu do akt sprawy. Aby uzasadnić swój wniosek, w szczególności w zakresie skarg na niesprawiedliwy proces, skarżący złożył szereg wniosków do sądu rozprawy, który przechowywał akta sprawy, o kopie różnych dokumentów procesowych, w tym protokoły rozpraw i jego skargę kasacyjną. 10 października 2008 r. sąd rozprawy odrzucił wniosek skarżącego, stwierdzając, że prawo krajowe nie przewiduje żadnej procedury pozwalającej skazanemu na zapoznanie się z aktami sprawy po zakończeniu postępowania karnego, gdy skazany już odsiaduje wyrok. Sąd rozprawy udzielił podobnych odpowiedzi na nowe wnioski skarżącego w dniach 30 marca 2009 r. i 27 maja 2013 r. 28 października 2008 r. Sąd Apelacyjny również udzielił podobnej odpowiedzi.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189760", "text": "Skarżący urodził się w 1971 roku i mieszka w Rostowie nad Donem w Rosji. Na początku 2012 roku pani B., dyrektorka Szkoły nr 118 w Rostowie nad Donem i przewodnicząca lokalnej komisji wyborczej, odwołała skarżącego z funkcji członka komisji wyborczej. 1 września 2012 roku w Szkole nr 118 odbywały się uroczystości z okazji „Dnia Wiedzy” (День знаний). Tego dnia około godziny 8:15 skarżący zorganizował przed szkołą pojedynczy pikiet (одиночный пикет). Rozdawał ulotki rodzicom uczniów, wyrażając w nich negatywną opinię na temat kompetencji zawodowych i cech osobowościowych dyrektorki, pani B. Treść ulotek była następująca:\n„Drodzy rodzice, powierzyliście swoje dzieci personelowi Szkoły nr 118, której dyrektorką jest pani B. Ja, Eduard Nikołajew, mam powody, by wierzyć, że wasze dzieci będą uczone z etyki hotentockiej i starotestamentowej. Przekonajcie się sami: 10 marca 2012 roku przeprowadziłem demonstrację i zostałem zatrzymany przez policję. Następnie zostałem skazany na dwa dni aresztu przez sędziego pokoju na podstawie sfabrykowanego zarzutu chuligaństwa. Jest to obecnie powszechna praktyka w sprawach politycznych w Rosji. Ponieważ represje sądowe były jawnie bezprawne (ponieważ posiadałem immunitet jako członek komisji wyborczej), musieli wymyślić jakieś uzasadnienie. Takie uzasadnienie zostało celowo sfałszowane przez panią B., przewodniczącą lokalnej komisji wyborczej...”\nPersonel szkoły wezwał policjanta O., który przebywał na terenie szkoły z powodu zwiększonych środków bezpieczeństwa podjętych tego dnia. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, w ciągu trzydziestu minut przybyło dwóch dodatkowych policjantów, T. i M. Wypełnił ich nakaz okazania dokumentów tożsamości. W pewnym momencie, gdy policjanci sprawdzali jego tożsamość w bazie danych policji, postanowił odejść. Jednak gdy skarżący zobaczył, że podąża za nim policjant T., zmienił zdanie i wrócił. Wtedy funkcjonariusz T. chwycił go w bolesny chwyt za ramię i założył mu kajdanki, nie podając żadnego ważnego powodu; następnie skarżący został doprowadzony do radiowozu.\nZgodnie z informacją Rządu, pani B. poinformowała policjanta O., że skarżący rozdaje ulotki. Skarżący odmówił zapoznania funkcjonariusza O. z treścią ulotki lub opuszczenia terenu szkoły na jej prośbę. O godzinie 8:30 przybyła specjalna grupa policjantów. Poprosili skarżącego o okazanie dokumentów tożsamości i udanie się do radiowozu w celu sprawdzenia tożsamości. Skarżący próbował uciec; policja użyła siły i kajdanek, aby go zatrzymać. Następnie skarżący został doprowadzony na komisariat.\nNa komisariacie dyżurny funkcjonariusz sporządził protokół aresztu administracyjnego skarżącego w celu doprowadzenia go przed sąd. Z protokołu wynikało, że skarżący został doprowadzony na komisariat o godzinie 9:55 i zwolniony o godzinie 12:20 dnia 1 września 2012 roku. Następnie dyżurny funkcjonariusz sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym, z którego wynikało, że skarżący użył wulgarnego języka na terenie Szkoły nr 118 i w obraźliwy sposób niepokoił przechodniów. Ponadto stawiał opór podczas aresztowania, odepchnął policjantów i próbował uciec. Skarżącemu postawiono zarzut drobnego chuligaństwa, czynu zagrożonego karą zgodnie z art. 20.1 § 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej: „KWA”) (patrz punkt 25 poniżej).\nW aktach sprawy administracyjnej znajdował się raport policjanta M., w którym stwierdził, że 1 września 2012 roku o godzinie 8:50 on i funkcjonariusz T. aresztowali skarżącego na terenie Szkoły nr 118. Skarżący użył wulgarnego języka i zachowywał się nieodpowiednio; w szczególności niepokoił przechodniów. Nie reagował na ich wielokrotne prośby o uspokojenie się i zaprzestanie tego zachowania, odmówił okazania dokumentów tożsamości i próbował uciec. Funkcjonariusz M. odnotował również, że policja użyła siły fizycznej i kajdanek.\n1 września 2012 roku sprawa administracyjna została przekazana do Sądu Pokoju Rejonu Woroszyłowskiego w Rostowie nad Donem. Po zwolnieniu z komisariatu 1 września 2012 roku skarżący udał się do Miejskiego Szpitala Ratunkowego w Rostowie nad Donem. O godzinie 16:25 został zbadany przez lekarza, który zdiagnozował u niego naderwanie prawego barku i siniaki na obu nadgarstkach. Po udzieleniu niezbędnego leczenia o godzinie 17:20 skarżący został wypisany ze szpitala. Skarżący przebywał na zwolnieniu lekarskim z powodu tych obrażeń od 1 do 24 września 2012 roku.\n3 września 2012 roku skarżący złożył zawiadomienie o przestępstwie w Komitecie Śledczym w Rostowie nad Donem, zarzucając policji naruszenie jego praw do wolności, wolności wypowiedzi i wolności pokojowego zgromadzenia. Wydaje się, że regionalny oddział Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Rostowie przeprowadził wewnętrzne dochodzenie w tej sprawie. W rezultacie ustalono, że policjanci T. i M. działali zgodnie z prawem i wymogami wewnętrznymi oraz nie naruszyli praw skarżącego.\n12 września 2012 roku Komisariat Policji nr 1 w Rostowie nad Donem poinformował skarżącego w liście, że postępowanie administracyjne przeciwko niemu zostało umorzone, ponieważ jego działania nie zawierały znamion czynu zabronionego. W listopadzie 2012 roku skarżący wniósł powództwo cywilne (zgodnie z art. 254 Kodeksu Postępowania Cywilnego), kwestionując następujące działania ze strony władz publicznych i urzędników: nakaz policji przerwania demonstracji i rozdawania ulotek, naruszający jego prawo do przekazywania informacji; użycie siły fizycznej i kajdanek; doprowadzenie go na komisariat; oraz jego ściganie na podstawie KWA.\nWyrokiem z 5 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy w Rostowie nad Donem (Rejon Woroszyłowski) oddalił jego roszczenia. Sąd uznał twierdzenie skarżącego, że zorganizował on demonstrację statyczną (пикетирование), która polegała na rozdawaniu ulotek. Uznał, że skarżący próbował uciec podczas sprawdzania tożsamości i został aresztowany, a użycie siły i kajdanek było zgodne z odpowiednimi przepisami. Ponadto sąd oddalił zarzut skarżącego, że postępowanie administracyjne przeciwko niemu zostało umorzone, z powodu braku wydania formalnej decyzji. Sąd powołał się również na zeznania przedstawiciela regionalnego oddziału Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w tej sprawie, który zeznał, że akta sprawy o wykroczenie administracyjne przeciwko skarżącemu zaginęły. Jednak policja odtwarzała akta w czasie procesu.\nNa podstawie kilku zeznań Sąd Rejonowy wniosł następujące wnioski:\n„W niniejszej sprawie policjanci zamierzali położyć kres naruszeniu porządku publicznego, polegającemu na [okazywaniu] braku szacunku dla społeczeństwa, połączonego z użyciem wulgarnego języka w miejscu publicznym [przez skarżącego], obraźliwym niepokojeniu obywateli i odmowie podporządkowania się rozkazowi funkcjonariusza publicznego... Policjanci... działali w ramach swoich uprawnień i nie naruszyli praw skarżącego. Nie utrudniali również w żaden sposób wykonywania żadnych z tych praw...”\nSkarżący odwołał się od wyroku. Twierdził, że ustalenia sądu pierwszej instancji opierały się na zawisłym przeciwko niemu zarzucie i brzmieniu art. 20.1 KWA, a tym samym naruszyły jego prawo do domniemania niewinności. Ponadto, w ocenie skarżącego, sąd nie określił szczegółów faktów dotyczących jego „okazywania braku szacunku społeczeństwu”, treści i domniemanych ofiar wulgarnego języka, którego podobno użył, szczegółów jego „niepokojenia innych” i „rozkazu funkcjonariusza publicznego” oraz legalności takiego rozkazu.\n17 czerwca 2013 roku Sąd Regionalny w Rostowie nad Donem oddalił apelację, popierając uzasadnienie wyroku pierwszej instancji. Sąd wskazał, że okoliczności dotyczące winy skarżącego w popełnieniu wykroczenia administracyjnego powinny być omówione w kontekście postępowania o wykroczenie administracyjne.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189641", "text": "Skarżący urodził się w 1925 roku i w momencie wniesienia podania mieszkał w Dublinie. 20 grudnia 2012 r. X. (w wieku około 55 lat) wytoczyła powództwo przed Sądem Cywilnym (Wydział Rodzinny), wnosząc o uznanie skarżącego za jej biologicznego ojca i o nakazanie odnotowania tego faktu w akcie urodzenia. 11 lutego 2013 r. Dyrektor Rejestru Stanu Cywilnego (również pozwany w postępowaniu) zwrócił się do sądu z wnioskiem o zobowiązanie stron do poddania się testom genetycznym zgodnie z art. 100A Kodeksu Cywilnego oraz o przedłożenie przez skarżącego swoich danych osobowych, które byłyby niezbędne do wprowadzenia odpowiednich zmian w akcie urodzenia X., w przypadku gdyby sąd orzekł na korzyść X. 11 lutego 2013 r. skarżący złożył pisemne stanowisko w odpowiedzi, zaprzeczając, jakoby brał udział w poczęciu dziecka, i podniósł zarzut *exceptio plurium concubentium* (zarzut wielości kochanków), twierdząc, że matka X. miała różnych partnerów. 7 maja 2013 r. X. złożyła swoje pisemne oświadczenie złożone pod przysięgą (affidavit), a także oświadczenie swojej matki. W swoim affidavit X. twierdziła, że urodziła się w Londynie z związku swojej matki (Y.) ze skarżącym oraz że od najmłodszych lat mówiono jej, że skarżący jest jej ojcem. Po szesnastych urodzinach wysłała do niego list, który pozostał bez odpowiedzi. Twierdziła, że w 1978 r., dowiedziawszy się, że skarżący będzie na Malcie, pojechała spotkać go na lotnisku – tego dnia widziała, jak przylatuje z rodziną, i zauważyła podobieństwo między sobą a jedną z córek skarżącego. Wtedy do niego nie podchodziła, ale spotkali się pewien czas później u prawnika. Oświadczyła, że skarżący przywitał ją ciepło i że od tego czasu spotykali się wielokrotnie. Poznała również żonę skarżącego. Według X. skarżący powiedział jej, że nie poinformuje swoich dzieci o niej, aby nie przeszkadzać im w nauce, a ona się na to zgodziła. X. stwierdziła, że skarżący zaczął regularnie odwiedzać Maltę samotnie i gdy zaszła w ciążę, zaoferował jej jedno ze swoich nieruchomości do zamieszkania, dzięki czemu mieszkali tam razem podczas jego wizyt na wyspie. Przy narodzinach córki X. w 1979 r. skarżący został chrzestnym dziecka, co wynika z odpowiednich dokumentów. Twierdziła, że na sugestię skarżącego przeprowadziła się do Wielkiej Brytanii, ale wróciła szesnaście miesięcy później, ponieważ tęskniła za Maltą. Na tym etapie skarżący dał jej klucze do innej nieruchomości, w której mogła zamieszkać. Pozostawała z nim w bliskim kontakcie do 1985 roku. W 1998 roku została eksmitowana z nieruchomości, a następnie ich relacja uległa pogorszeniu. X. wyjaśniła, że w trakcie postępowania o eksmisję skarżący obiecał jej pewną sumę pieniędzy za opuszczenie lokalu w spokoju, ona zaakceptowała tę umowę, ale on nigdy nie zapłacił. Następnie skutecznie wytoczyła mu proces o odzyskanie wspomnianej kwoty (odpowiednie wyroki sądowe zostały również dołączone). Zgodnie z affidavit Y., Y. pozostawała w związku ze skarżącym, u którego pracowała, i zaszła w ciążę. Twierdziła, że skarżący chciał przerwać ciążę i przyprowadził do domu osobę, która miała jej dać zastrzyk. Później poroniła. Skarżący kupił jej miejsce do zamieszkania i spotykali się tam, ponieważ był żonaty. Y. twierdziła, że zawsze była mu wierna, ponieważ go bała się, biorąc pod uwagę, że był wpływowym mężczyzną zaangażowanym w działalność przestępczą. Y. stwierdziła, że później urodziła dziecko, które miała z nim (X.), a następnie ich relacja uległa pogorszeniu na tyle, że on chciał również, by ona prostytuowała się. W końcu zebrała odwagę, go opuściła i wróciła na Maltę z X. 13 maja 2013 r., powołując się na art. 100A Kodeksu Cywilnego (patrz: Odpowiednie prawo krajowe), X. zwróciła się do sądu z wnioskiem o zarządzenie przeprowadzenia testów genetycznych przez nią i skarżącego. Poza własnym affidavit i affidavit swojej matki oświadczyła, że nie ma dalszych dowodów do przedstawienia. 4 czerwca 2013 r. skarżący przesłuchiwał Y. Przesłuchanie miało być kontynuowane w późniejszym terminie. Nie jest jasne, czy do tego doszło. 22 maja 2013 r. skarżący wniósł sprzeciw wobec testów, twierdząc, że takie zarządzenie naruszyłoby jego prawa człowieka. W szczególności argumentował, że art. 100A Kodeksu Cywilnego (który odsyłał do art. 70A tego samego kodeksu) narusza jego prawa wynikające z art. 8 Konwencji i zwrócił się do sądu o skierowanie sprawy do sądów konstytucyjnych. Dalsze kwestionował, dlaczego wniosek został złożony pięćdziesiąt trzy lata po narodzinach X., i zwrócił uwagę na swój podeszły wiek, argumentując, że jakakolwiek ingerencja mogłaby mieć dla niego negatywne skutki medyczne. Po wysłuchaniu stanowisk stron w tej sprawie, 23 października 2013 r. sąd skierował roszczenie skarżącego do sądów konstytucyjnych. W swoim stanowisku przed sądami konstytucyjnymi skarżący twierdził, że żaden z celów wymienionych w punkcie 2 art. 8 nie ma zastosowania w jego przypadku, a obowiązujące prawo nie pozwala na sprawiedliwą równowagę między rywalizującymi interesami. Narzucało ono również nadmierne obciążenie, ponieważ utrudniało mu możliwość zakwestionowania roszczenia. Co więcej, każdy był uprawniony do wniesienia takich postępowań bez choćby szczątku dowodów, a domniemany ojciec byłby zobowiązany do poddania się testowi, ze wszystkimi jego konsekwencjami, nawet jeśli byłby pewien, że nie jest ojcem. Twierdził, że pozytywny wynik testu zburzy jego życie i wywoła w nim chaos po tylu latach ciszy [miał 88 lat]. Zwrócił się do sądu o wyważenie prawa X. (jeśli w ogóle istnieje) do poznania tożsamości jej ojca i jego prawa do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Wyrokiem z 30 października 2014 r. Sąd Cywilny (I Izba) działający w kompetencji konstytucyjnej uznał, że nie doszłoby do naruszenia art. 8, gdyby Sąd Cywilny (w swojej zwykłej kompetencji) zarządził skarżącemu poddanie się testowi genetycznemu, dla konkretnych celów tej sprawy. Sąd uznał, że uchwalenie kwestionowanych przepisów odzwierciedlało działanie Państwa zgodnie z jego pozytywnymi obowiązkami w zakresie prawa osoby do poznania swego pochodzenia w kontekście postępowania sądowego. Powołując się na sprawę Pascaud przeciwko Francji (nr 19535/08, § 64, 16 czerwca 2011 r.), sąd przypomniał, że „interes domniemanego ojca nie był sam w sobie wystarczającym argumentem, aby pozbawić skarżącą [osobę ubiegającą się o ustalenie ojcostwa] jej praw wynikających z art. 8”. Zdaniem sądu, nieproporcjonalność wystąpiłaby, gdyby osoba ubiegająca się o ustalenie ojcostwa działała niedbale, nie żądając testu, lub nie korzystając z dostępnego środka prawnego, lub gdyby zrzekła się takiego prawa, ale tak nie było w niniejszej sprawie. Odwołując się do orzecznictwa ETPC, sąd zauważył, że choć prawdą jest, że brak obowiązku testu niekoniecznie pociąga za sobą naruszenie, nie można powiedzieć, że jego obowiązkowy charakter narusza art. 8 z powodu nieproporcjonalności. Ponadto wiek X. był bez znaczenia dla jej dążenia do odkrycia biologicznego rodzica. Było to tym bardziej uzasadnione, że przez lata próbowała ustalić ojcostwo i że skarżący był częścią jej życia przez pewien okres. W tym świetle skarżący nie mógł twierdzić, że jego życie rodzinne znalazłoby się teraz w chaosie. Na koniec, odwołując się do sprawy Jäggi przeciwko Szwajcarii (nr 58757/00, ETPC 2006‑X), która dotyczyła tych samych okoliczności, z tą różnicą, że domniemany ojciec w tamtej sprawie był nieżyjący – sąd potwierdził, że w sprawach o ustalenie rodzicielstwa niezbędna jest szczególnie rygorystyczna analiza przy ważeniu rywalizujących interesów oraz że prawo osoby do ustalenia rodzicielstwa jest żywotnym interesem chronionym przez Konwencję. 10 listopada 2014 r. skarżący odwołał się. Argumentował w szczególności, że oceniając sprawę w kontekście pozytywnych obowiązków, sąd pierwszej instancji nie dokonał oceny proporcjonalności. Nie przeanalizował również legalności środka i celu legitymacyjnego – w związku z tym twierdził, że skoro wymóg zarządzenia testu był obowiązkowy (chyba że dotyczył małoletniego), pozbawiał sędziego wydającego takie zarządzenie jakiejkolwiek możliwości zważenia na grające interesy i decydowania zgodnie ze swoim uznaniem. Co więcej, kwestionowane prawo naruszało zasadę równości broni i było sprzeczne z zasadami postępowania (konkretnie art. 562 Kodeksu Cywilnego – patrz: Odpowiednie prawo krajowe). Wyrokiem z 26 czerwca 2015 r. Sąd Konstytucyjny oddalił apelację i potwierdził wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd Konstytucyjny uznał, że jak wynikało z wyroku sądu pierwszej instancji, ten sąd zbadał proporcjonalność środka. Mimo że skupiał się głównie na aspektach prawnych sprawy, nie oznaczało to, że nie wziął pod uwagę faktów istotnych dla sprawy, a w rzeczywistości jego wnioski odnosiły się konkretnie do rozpatrywanej sprawy i nie miały charakteru ogólnego. Jak zauważył sąd pierwszej instancji, Sąd Konstytucyjny odniósł się do faktu, że X. od wielu lat pragnęła poznać prawdę o ważnym aspekcie swojej tożsamości osobistej; chciała również zmienić swój akt urodzenia, w którym widniał napis „ojciec nieznany” (co było, w jej opinii, błędne), aby uniknąć dalszej upokarzającej sytuacji za każdym razem, gdy musiała przedstawić taki dokument. Chciała również ustalić prawo do majątku skarżącego po jego śmierci, zgodnie z prawem. Tym samym jej nadrzędny interes w ustaleniu ojcostwa był jasny. Z drugiej strony, poza swoim podeszłym wiekiem, upokorzeniem związanym z poddaniem się testowi [wymaz z policzka] i chaosem, jaki wywołałoby potwierdzenie takiego ojcostwa, skarżący nie wskazał na żadne dalsze negatywne skutki. Sąd Konstytucyjny uznał prawo X. do ustalenia jej ojcostwa z powodów przez nią podanych, a mianowicie interesów moralnych i majątkowych. Z drugiej strony skarżący nie przedstawił wystarczająco ważnych powodów, aby uznać, że zastosowanie w jego przypadku art. 100A naruszyłoby jego prawa wynikające z art. 8. Podkreślając ustalenia w sprawie Pascaud (cytowanej powyżej), Sąd Konstytucyjny zaznaczył, że interes domniemanego ojca nie był sam w sobie wystarczającym argumentem, aby pozbawić skarżącą [osobę ubiegającą się o ustalenie ojcostwa] jej praw wynikających z art. 8. W rzeczywistości art. 8 ust. 2 wyraźnie zezwala na dozwoloną ingerencję w życie prywatne osoby w przypadku, gdy taka ingerencja jest „dla ochrony praw i wolności innych osób”. Tak było właśnie w niniejszej sprawie. Zatem zastosowanie odpowiedniego prawa do przypadku skarżącego byłoby uzasadnione, biorąc pod uwagę, że celem było właśnie ustalenie tożsamości X. i ochrona jej interesów majątkowych, o ile zostałoby ustalone, że jest córką skarżącego. W tym świetle i mając na uwadze stanowisko skarżącego, że art. 70A(2) Kodeksu Cywilnego wyklucza jakiekolwiek wykonywanie uznania przez sąd zarządzający test, Sąd Konstytucyjny uznał, że choć nie wykluczone, że mogą istnieć przypadki, w których konieczne zastosowanie (applikazzjoni tassativa) art. 70A(2) Kodeksu Cywilnego może skutkować naruszeniem art. 8, mianowicie tam, gdzie nie osiągnięto sprawiedliwej równowagi między grającymi interesami, w niniejszej sprawie tak nie było, biorąc pod uwagę faktyczne okoliczności niniejszej sprawy. Zdaniem Sądu Konstytucyjnego skarżący nie poniósłby żadnego upokorzenia w związku z koniecznością poddania się wymazowi z policzka, który nie jest działaniem inwazyjnym, a jakiekolwiek zawirowania, jakie mogłyby powstać w jego życiu prywatnym i rodzinnym, nie przeważały nad interesami X. Na koniec skarga na naruszenie zasady równości broni była bezzasadna, o tyle że test był dostępny dla obu stron, a także dlatego, że fakt, że dowód był dowodem rozstrzygającym na korzyść jednej ze stron, nie oznaczał, że powinien być odrzucony. Na mocy powyższego wyroku Sądu Konstytucyjnego, 18 października 2015 r. Sąd Cywilny (Wydział Rodzinny) zarządził kontynuację postępowania i poddanie się skarżącego testowi genetycznemu. Powołał biegłego do przeprowadzenia takiego badania i zwrócił się do niego o przedłożenie raportu do 28 stycznia 2016 r. 24 maja 2016 r. pełnomocnik skarżącego poinformował sąd, że mają zostać przeprowadzone konsultacje ze skarżącym w sprawie możliwości złożenia przez niego zeznań poprzez wideokonferencję, biorąc pod uwagę, że przebywa on za granicą. 6 października 2016 r. pełnomocnik poinformował sąd, że prawdopodobnie skarżący złoży affidavit zawierający jego własne zeznania. Jednakże takiego pisemnego zeznania nie złożono. Skarżący poddał się testowi i zgodnie z raportem biegłego sporządzonym 21 lutego 2017 r. (przedłożonym do ETPC) prawdopodobieństwo ojcostwa, a mianowicie tego, że skarżący jest ojcem X., wynosiło 99,9998%. Z protokołu rozprawy z 6 kwietnia 2017 r. wynika, że biegły nie mógł wziąć udziału w tej rozprawie, dlatego sąd upoważnił ją do złożenia raportu i potwierdzenia go pod przysięgą w sekretariacie sądu; sąd zwrócił się również o dane osobowe skarżącego. Sprawa została odroczona do ogłoszenia wyroku. Tego samego dnia skarżący złożył notatkę zawierającą jego dane osobowe. 21 czerwca 2017 r. Sąd Cywilny (Wydział Rodzinny) orzekł, że X. jest biologicznym dzieckiem skarżącego i nakazał Dyrektorowi Rejestru Stanu Cywilnego wprowadzenie niezbędnych zmian w akcie urodzenia X. w celu uwzględnienia danych skarżącego. Wyrok sądu odnosił się do zeznań pod przysięgą X. i Y. oraz do raportu DNA, a także do faktu, że skarżący nie złożył stanowiska, ograniczając się do przedłożenia swoich danych osobowych. Sąd zauważył, że zeznania X. i Y. nie zostały obalone, ponieważ skarżący nie złożył własnych zeznań, a początkowy sprzeciw skarżącego został contradicted przez wynik testu DNA, który potwierdził zeznania świadków, w szczególności Y.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189426", "text": "Skarżąca urodziła się w 1937 roku i mieszka w Ceira (Portugalia). Okoliczności sprawy, ustalone przez sądy krajowe i przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Syn skarżącej, A.J., urodził się 29 maja 1964 roku. A.J. cierpiał na kilka chorób psychicznych, a przez lata brano pod uwagę szereg możliwych rozpoznań, takich jak schizofrenia i ciężka depresja. Miał również patologiczne uzależnienie od alkoholu i leków na receptę (medicamentos) oraz bywał czasem agresywny wobec matki i siostry. Zgodnie z opinią biegłego lekarskiego sporządzoną po jego śmierci i podczas postępowania krajowego (patrz paragraf 53 poniżej), A.J. mógł również cierpieć na zaburzenie osobowości typu borderline. A.J. był hospitalizowany w Szpitalu Psychiatrycznym Sobral Cid (Hospital Psiquiátrico Sobral Cid, dalej „HSC”) w Coimbrze osiem razy na zasadach dobrowolnych w okresach od: 4. 10 do 18 stycznia 1993 r., po tym jak został doprowadzony do HSC przez policję, wezwaną do jego domu po sprzeczkach rodzinnych. Został zwolniony na jego własne żądanie po wypełnieniu formularza zwolnienia; 6. 1 do 3 września 1999 r., gdy został pilnie przyjęty do szpitala 1 września (rozpoznano przewlekły alkoholizm) i podpisał własne zwolnienie 3 września 1999 r. wbrew zaleceniom lekarskim; 7. 12 grudnia 1999 r. do 14 stycznia 2000 r., gdy został hospitalizowany po epizodzie majaczeniowym i skierowany do HSC przez izbę przyjęć. Na początku pobytu zabraniano mu opuszczania budynku pawilonu, w którym był izolowany; Dokumentacja medyczna wykazuje, że stopień jego zależności od pomocy medycznej (grau de dependência) wahał się podczas tych pobytów między pacjentem wymagającym częściowej pomocy a pacjentem wymagającym intensywnej lub pełnej pomocy. W innych momentach stopień zależności nie był odnotowany, co miało miejsce w przypadku jego ostatniego pobytu w 2000 roku. Między niektórymi z tych pobytów widywał się z lekarzem w HSC w ramach ambulatorium, ale nieregularnie. Zgodnie z informacjami Rządu, te pobyty następowały po nagłych wypadkach lub napadach picia alkoholu, a tylko ostatni pobyt nastąpił po próbie samobójczej. W trakcie niektórych okresów spędzonych w szpitalu A.J. był zezwalany na spędzanie weekendów w domu – trzy weekendy w okresie od 12 grudnia 1999 r. do 14 stycznia 2000 r. oraz dwa weekendy w okresie od 2 do 27 kwietnia 2000 r. W marcu 2000 r. A.J. pojechał do Lizbony, aby spróbować odnowić prawo jazdy na pojazdy ciężkie. Nie udało mu się jednak. 1 kwietnia 2000 r. usiłował popełnić samobójstwo, zażywając nadmierną dawkę leków na receptę. Został przewieziony na izbę przyjęć Szpitala Uniwersyteckiego w Coimbrze. 2 kwietnia 2000 r. A.J. został dobrowolnie przyjęty do HSC z izby przyjęć (był to ostatni z jego pobytów w HSC, patrz paragraf 12 powyżej). Był leczony przez dr A.A., która była jego lekarzem psychiatrą od grudnia 1999 roku. Zgodnie z dokumentacją kliniczną z 2 kwietnia 2000 r. i zeznaniem dr A.A., próba samobójcza mogła być wynikiem nieudanej odnowy prawa jazdy. Jej zdaniem popadł w depresję i uważał, że jego życie nie ma już żadnej wartości, czuł się wykluczony i bezsilny w osiąganiu jakichkolwiek celów w życiu. Przez pierwszy tydzień pobytu w HSC został objęty reżimem ograniczającym, mimo że był pacjentem dobrowolnym (patrz paragraf 54 poniżej). Był izolowany – w piżamie – w pawilonie 8, gdzie znajdowała się Ogólna Klinika Psychiatryczna dla Mężczyzn (Hospitalizacja przypadków ostrych) i nie wolno mu było opuszczać pawilonu. Dokumentacja kliniczna wykazuje jednak, że 3 kwietnia 2000 r. opuścił pawilon po obiedzie i poszedł do domu. Został sprowadzony z powrotem do HSC przez szwagra około godziny 13:30. W drugim i trzecim tygodniu tego pobytu w HSC, w związku z poprawą stanu A.J., reżim ograniczający został zniesiony i pozwolono mu poruszać się poza pawilonem i na terenie HSC. Ten reżim pozostał niezmieniony aż do jego śmierci 27 kwietnia 2000 r. (patrz paragraf 28 poniżej). W tym okresie pozwolono mu spędzić dwa weekendy w domu. Podczas drugiego weekendu A.J. został pozwolony wyjść do domu, aby spędzić Wielkanoc ze skarżącą i innymi członkami rodziny. Opuścił HSC o godzinie 10:00 w piątek 21 kwietnia 2000 r. po śniadaniu i miał wrócić w środę 26 kwietnia 2000 r. po śniadaniu. Dr A.A. była na urlopie w tym okresie (wyjechała 19 kwietnia 2000 r.) i została zastąpiona przez dr E.R. Dr E.R. widział A.J. dwukrotnie przed tym, jak ten spędził weekend wielkanocny w domu. Około godziny 22:30 we wtorek 25 kwietnia 2000 r. skarżąca zabrała A.J. na izbę przyjęć Szpitala Uniwersyteckiego w Coimbrze, ponieważ wypił dużą ilość alkoholu. Karta obserwacji wypełniona przez izbę przyjęć około północy 25 kwietnia 2000 r. brzmiała następująco:\n„pacjent hospitalizowany w HSC, leczony przez lekarza A.A.; spędził weekend na zewnątrz i musiał zachować się nieodpowiedzialnie, ponieważ upił się. Historia osłabienia psychicznego, epizodów depresyjnych i nawracających prób samobójczych, te cechy nie były obserwowane podczas weekendu. Odesłany z powrotem do HSC, gdzie jest hospitalizowany.”\nZalecono mu leki na wypadek nagłego pogorszenia i wynika z jego dokumentacji medycznej, że otrzymał leki doraźne około godziny 2:00 nad ranem 26 kwietnia 2000 r. w HSC. Dokumentacja kliniczna z godziny 8:00 do 16:00 26 kwietnia 2000 r. wskazuje, że A.J. leżał w łóżku i wstawał tylko, aby zjeść. Otrzymywał telefony i wizytę siostry. Brak dokumentacji klinicznej z zmiany od godziny 16:00 do północy oraz ze zmiany od północy do godziny 8:00 następnego dnia. Sądy krajowe uznały, że syn skarżącej był leczony farmakologicznie przez cały dzień, podczas gdy skarżąca kwestionowała ten fakt ze względu na brak jakiejkolwiek dokumentacji klinicznej. Dokumentacja kliniczna wznawia się 27 kwietnia 2000 r. o godzinie 8:00. Pielęgniarka odnotowała, że między godziną 8:00 a 16:00 zachowanie A.J. było spokojne i chodził na zewnątrz pawilonu 8. Zgodnie z ustnym zeznaniem jednej z pielęgniarek i dokumentacją kliniczną, jadł dobrze, w tym podwieczorek około godziny 16:45. Dokumentacja kliniczna nie wspomina, że A.J. został zobaczony przez lekarza dyżurnego po powrocie do HSC. Dr E.R. oświadczył w swoim zeznaniu ustnym, że założył, że A.J. jest w dobrym stanie, ponieważ pielęgniarki nie zgłaszały potrzeby oceny (patrz paragraf 35 poniżej). Około godziny 16:00 skarżąca zadzwoniła do szpitala. Poinformowano ją, aby zadzwoniła później, w czasie podwieczorku, ponieważ jej syn nie był w tym czasie w budynku. Zapewniono ją, że kilka minut wcześniej stał w drzwiach i wyglądał dobrze. Około godziny 19:00 zauważono, że A.J. nie pojawił się na kolacji. Poinformowano o tym koordynatorkę pielęgniarek. Personel szpitala zaczął wtedy przeszukiwać obszary, gdzie pacjentom wolno było swobodnie chodzić, takie jak kawiarnia i park. W pewnym momencie między godziną 19:00 a 20:00 koordynatorka pielęgniarek zgłosiła zniknięcie dr. M.J.P., który pełnił dyżur tego dnia (ale nie był w tym czasie w HSC) i skontaktowała się z Gwardią Narodową Republiki. Około godziny 20:00 koordynatorka pielęgniarek rozmawiała telefonicznie ze skarżącą i poinformowała ją, że A.J. nie pojawił się na kolacji. Nie jest wiadomo, o której dokładnie godzinie A.J. opuścił pawilon i teren szpitala po zjedzeniu podwieczorku i następnie poszedł ścieżką w kierunku domu skarżącej. O godzinie 17:37, ubrany w piżamę, A.J. rzucił się pod pociąg jadący między Lousã a Coimbrą. 17 marca 2003 r. skarżąca wnieśliła powództwo cywilne do Sądu Administracyjnego Okręgu Coimbra (Tribunal Administrativo do Círculo de Coimbra) przeciwko HSC na podstawie Ustawy o odpowiedzialności państwa (Dekret legislacyjny nr 48051 z 21 listopada 1967 r.), dochodząc zadośćuczynienia za szkody majątkowe i niemajątkowe w wysokości 100 403 euro (EUR). Skarżąca twierdziła, że jej syn był leczony w HSC z powodu zaburzeń psychicznych wielokrotnie. Został przyjęty do szpitala jako pacjent dobrowolny 2 kwietnia 2000 r., ponieważ usiłował popełnić samobójstwo. Zarzuciła, że popełnił kolejną próbę w weekend wielkanocny, gdy był z nią w domu. Fakt, że jej syn był w stanie opuścić teren szpitala 27 kwietnia 2000 r., skłonił skarżącą do wniosku, że personel szpitala działał z niedbalstwem przy wykonywaniu swoich obowiązków. Ze względu na próby samobójcze i stan psychiczny jej syn powinien być pod nadzorem medycznym, a personel szpitala powinien był powstrzymać go przed opuszczeniem terenu szpitala. Utrzymywała, że samobójstwo jej syna zostało spowodowane słabą organizacją usług szpitalnych. Słaba organizacja przejawiała się w trzech aspektach: a) brak ogrodzenia wokół granic szpitala, co pozwalało pacjentom hospitalizowanym łatwo opuszczać szpital bez żadnego nadzoru, b) brak mechanizmu sprawdzania obecności pacjentów hospitalizowanych, który pozwoliłby personelowi szpitala natychmiast zauważyć nieobecność, oraz c) brak procedury awaryjnej zdolnej do wykrycia nieobecności pacjenta, co pozwoliłoby personelowi szpitala podjąć skuteczne środki wymagane do zapewnienia bezpiecznego powrotu pacjenta bez narażania życia innych lub jego własnego życia. Skarżąca powołała się na specyficzne tero prowadzące do hospitalizacji A.J. od początku kwietnia, a także na szczegóły z jego dokumentacji klinicznej, w szczególności na jego powtarzające się nadmierne spożywanie alkoholu, chorobę psychiczną i wcześniejszą próbę samobójczą. Utrzymywała, że ze względu na wszystkie te okoliczności środki nadzoru powinny zostać zaostrzone w celu zapobieżenia jego wyjściu. 29 października 2003 r. sąd wydał postanowienie wstępne (despacho saneador) określające fakty uznane za ustalone i te, które pozostały do ustalenia. 5 lipca 2005 r. sąd zarządził sporządzenie opinii biegłego dotyczącej stanu klinicznego A.J. i wymaganych środków nadzoru wynikających z tego stanu. 27 września 2006 r. psychiatra powołany przez Izbę Lekarską (Ordem dos Médicos) złożył raport, który był oparty na analizie fotokopii z dokumentacji klinicznej HSC. Istotne fragmenty raportu brzmiały następująco:\n„...\nChociaż uzależnienie od alkoholu było dominującym rozpoznaniem, brano pod uwagę kilka innych diagnoz. W szczególności osobowość zależna (personalidade dependente); napady majaczeniowe (surto delirante); schizofrenia; psychoza maniakalno-depresyjna (psicose maníaco-depressiva)...\nHistoria kliniczna A.J. pozwala nam uznać go za chorego z nawracającymi nawrotami nadmiernego spożycia alkoholu ... ale także innego rodzaju objawami...\nBył jednostką „bardzo gwałtowną i agresywną, gdy był pijany, a nawet w tych momentach, gdy nie pił, był konfliktowym młodym człowiekiem, łatwo drażliwym”...\n...\nW jego dokumentacji klinicznej nie ma szczegółowego odniesienia do jego stanu psychopatologicznego 26 kwietnia 2000 r. (po epizodzie ostrego zatrucia alkoholowego, który doprowadził go do usług ratunkowych 25 kwietnia 2000 r.), 27 czy 28? kwietnia 2000 r. ...\n...\nSyn [powódki] cierpiał na zaburzenia powodujące zachowania depresyjne ze znaczną skłonnością do samobójstwa.\nBiorąc pod uwagę dokumentację kliniczną, jego stan kliniczny mógł doprowadzić do kolejnej próby popełnienia samobójstwa, co okazało się śmiertelne.\nPonadto należy podkreślić polimorfizm stanu psychiatrycznego pacjenta. Stan psychopatologiczny taki jak u pacjenta ma złą prognozę i samobójstwo jest często poprzedzone próbą (lub próbami) popełnienia samobójstwa. ... Rzeczywiście, należy wyjaśnić, że ... mógł cierpieć na zaburzenie osobowości typu borderline [perturbação de personalidade borderline]...\n...\nJest odniesienie do mnogości diagnoz, z których wszystkie mogą zwiększać ryzyko samobójstwa pacjenta (a także zachowań samobójczych).\n...\nHistoria kliniczna i ramy psychopatologiczne [quadro psicopatológico], z już wspomnianych powodów, przewidywałyby przyszłe zachowania samobójcze; zatem wystąpienie samobójstwa nie jest zaskakujące.\nW zakresie prewencji środki powstrzymywania i nadzoru muszą bez wątpienia zostać przyjęte. Ale z pacjentem takim jak ten, środki te są trudne do przyjęcia (zobacz na przykład jego prośby o wypis, mimo opinii lekarza, co jest uzasadnione) i nigdy nie są wystarczające ze względu na wysoki potencjał samobójczy.\n...\nMożemy założyć lub stwierdzić zwiększony potencjał samobójczy jednostki, gdy cierpi na ramy psychopatologiczne takie jak schizofrenia, ciężka depresja, przewlekły alkoholizm; wszystkie te patologie są wymienione w dokumentacji klinicznej pacjenta. Ten potencjał jest również zwiększony, jeśli pacjent cierpi na zaburzenie osobowości typu borderline, jak wspomnieliśmy; choroba, której nie można wykluczyć w przypadku tego pacjenta. Zapadalność na samobójstwo jest znacząca wśród pacjentów cierpiących na te patologie. Dlatego to, co się stało, nie jest niezwykłe.\nFakt, że pacjent był leczony lekami przeciwdepresyjnymi przez ponad dwa tygodnie, chodził po szpitalu bez narażania swojego życia i fakt, że w dokumentacji medycznej nie ma nic o myślach samobójczych, nie oznacza, że prawdopodobieństwo tego zdarzenia (samobójstwa) było znikome. Było to jednak trudne do uniknięcia.\n[Całkowicie skuteczna] Prewencja samobójstwa u tych pacjentów jest niemożliwym zadaniem.\nU pacjenta, który chodzi po szpitalu i którego objawy nie sugerują nieuchronnego samobójstwa, gdzie to prawdopodobieństwo (samobójstwa) jest wyższe, ale nie jest tak zwiększone w tym momencie (biorąc pod uwagę tło i cechy pacjenta), prewencja jest o wiele trudniejsza.” Pierwsza rozprawa odbyła się 8 października 2008 r. Skarżąca i psychiatra, który sporządził powyższą opinię lekarską, złożyli zeznania na rozprawie. Na pięciu rozprawach (a mianowicie 8 i 9 października 2008 r., 14 stycznia 2009 r. oraz 9 i 13 lutego 2009 r.) sąd wysłuchał zeznań różnych świadków, w tym: córki skarżącej (siostry A.J.); pielęgniarek, lekarzy i pomocy medycznych, którzy pracowali dla HSC lub nadal tam pracowali, z których niektórzy rozpoczęli swoją zmianę 27 kwietnia 2000 r. o godzinie 16:00; pracownika socjalnego zatrudnionego przez HSC od 1995 r., który miał kontakt z A.J.; oraz maszynisty. Dr A.A., która była psychiatrą A.J. w HSC, złożyła zeznania, że jego leczenie polegało na przyjmowaniu przepisanych leków, zapewnieniu, aby otrzymywał leczenie dobrowolnie, i nawiązaniu relacji zaufania z nim w celu otrzymywania terapii. Potwierdziła, że pacjentom dobrowolnym można ograniczyć swobodę poruszania się, jeśli uznano to za konieczne. W tych okolicznościach pacjentom zabraniano opuszczania pawilonu i mieli pozostać w piżamach. Dr E.R. (który zastępował dr A.A. w odpowiednim czasie) potwierdził, że 27 kwietnia 2000 r. nie było wzmianki na tablicy informacyjnej w pawilonie 8 o żadnych środkach ograniczających wobec A.J. Innymi słowy, mógł swobodnie opuścić pawilon, chociaż aby opuścić teren HSC, potrzebowałby zgody lekarskiej. Dr M.J.P., który był lekarzem dyżurnym izby przyjęć 27 kwietnia 2000 r., wyjaśnił, że gdyby pielęgniarki w pawilonie zauważyły problem z zachowaniem A.J. w tym dniu, zadzwoniłyby do niego, czego nie zrobiły. Sąd przeanalizował również kilka dokumentów załączonych do dokumentacji klinicznej A.J. z HSC. 9 marca 2009 r. sąd przeprowadził wizję lokalną (patrz paragraf 48 poniżej). 7 stycznia 2010 r. sąd przeprowadził rozprawę, na której podjął decyzję w sprawie faktów. Sąd uznał, między innymi, że nie powinien wyraźnie definiować patologii A.J. Co do epizodu z 25 kwietnia 2000 r., sąd zdecydował traktować go po prostu jako nadużycie alkoholu, biorąc pod uwagę jego podstawowy przewlekły alkoholizm i fakt, że picie miało miejsce po południu i głównie w kawiarni. 25 kwietnia 2011 r. Sąd Administracyjny w Coimbrze wydał wyrok, w którym oddalił powództwo skarżącej. W odniesieniu do argumentu skarżącej, że szpital powinien był postawić płoty lub inne bariery wokół terenu szpitala, sąd wskazał, że obecne podejście w leczeniu chorych psychicznie polega na promowaniu interakcji społecznych. Istnienie ogrodzenia prowadziłoby do stygmatyzacji i izolacji pacjentów szpitalnych z zaburzeniami psychicznymi. W tym zakresie stwierdził, że brak płotów ochronnych lub murów był:\n„zgodny z nowoczesnymi teoriami nauk psychiatrycznych, zgodnie z którymi leczenie pacjentów cierpiących na zaburzenia psychiczne musi odbywać się w atmosferze zaufania i swobody ruchu, w warunkach fizycznych promujących wolność i autonomię ruchów, które sprzyjają interakcji i wspólnemu życiu między pacjentami a personelem w celu zachęcenia do [ponownego] integracji pacjenta; nadzór tych pacjentów musi być prowadzony w dyskretny sposób”. Co do skargi skarżącej dotyczącej braku mechanizmu zdolnego do sprawdzania obecności pacjentów, sąd stwierdził, że HSC posiadał procedurę nadzoru polegającą na weryfikowaniu obecności pacjentów o porach posiłków i podawania leków; było to zgodne z najnowszą nauką psychiatryczną i respektowało prawo pacjentów do prywatności i godności. Ponadto sąd stwierdził, że pacjenci, wobec których przyjęto konkretny reżim ograniczający hospitalizacji, otrzymywali więcej uwagi ze strony zespołu pielęgniarskiego i asystentów medycznych, którzy weryfikowali ich obecność wewnątrz budynku, w którym byli hospitalizowani, lub w obszarach wokół wejścia do budynku, w zależności od przypadku. W odniesieniu do argumentu skarżącej, że nie istniała procedura awaryjna, Sąd Administracyjny w Coimbrze zauważył, że polegała ona na powiadamianiu policji i rodziny pacjenta w przypadku nieobecności. Uznał tę procedurę za odpowiednią. W odniesieniu do skargi skarżącej, że jej syn popełnił samobójstwo w wyniku braku stałego nadzoru, sąd stwierdził, że jego samobójstwo nie było przewidywalne. Prawdą było, że jej syn cierpiał na chorobę psychiczną, która nigdy nie została prawidłowo zdiagnozowana, albo dlatego, że objawy były złożone, albo dlatego, że był uzależniony od alkoholu i leków na receptę. W tym zakresie sąd wskazał, że przez lata syn skarżącej otrzymywał diagnozy schizofrenii i ciężkiej depresji. Jednak dopiero po jego śmierci i w wyniku opinii biegłego zlecanej od Izby Lekarskiej podczas postępowania (patrz paragraf 33 powyżej) postawiono prawdopodobną diagnozę zaburzenia osobowości typu borderline. Sąd ustalił, że A.J. był ostatnio przyjęty do szpitala po próbie samobójczej. Uważał jednak, że mimo możliwości, że pacjenci zdiagnozowani z chorobami psychicznymi, takimi jak syn skarżącej, mogą popełnić samobójstwo, w ostatnich dniach przed śmiercią nie wykazywał żadnego zachowania ani nastroju, które mogłoby skłonić personel szpitala do przypuszczenia, że 27 kwietnia 2000 r. będzie inny niż w poprzednich dniach.\nZdaniem Sądu Administracyjnego w Coimbrze fakt, że został przyjęty na izbę przyjęć Szpitala Uniwersyteckiego w Coimbrze, ponieważ spożył dużą ilość alkoholu, nie był wynikiem próby samobójczej, lecz lekkomyślnego zachowania. Sąd Administracyjny w Coimbrze stwierdził, że po powrocie do HSC był pod nadzorem medycznym przez cały dzień, leczony i towarzyszył mu personel medyczny, a jego zdrowie poprawiło się. Sąd doszedł więc do wniosku, że nie było okoliczności, które pozwoliłyby przewidzieć tragiczny wynik, który miał miejsce. Nie było możliwe stwierdzenie, że jego samobójstwo było przewidywalne, ani nie było nic w aktach sprawy, co mogłoby uzasadnić przyjęcie procedury przymusowego leczenia w dniach poprzedzających tragedię, ponieważ nie było przewidywalne, że popełni samobójstwo. Zdaniem sądu zachowanie A.J. było „całkowicie nieoczekiwane i nieprzewidywalne”, biorąc pod uwagę konkretne okoliczności sprawy. 12 maja 2011 r. skarżąca odwołała się do Najwyższego Sądu Administracyjnego, twierdząc, że sąd pierwszej instancji błędnie ocenił dowody, że jego ustalenia faktyczne były nieprawidłowe i że błędnie zinterpretował prawo. 26 września 2012 r. Zastępca Prokuratora Generalnego przy Najwyższym Sądzie Administracyjnym został poproszony o wydanie opinii w sprawie odwołania. Zalecił uchylenie wyroku pierwszej instancji. Opinia skupiała się na niedopatrzeniu w utworzeniu ram nadzoru konkretnie dostosowanych do problemów ze zdrowiem psychicznym A.J. i ryzyka samobójstwa, a także na domniemanym niedopatrzeniu HSC w wywiązaniu się z obowiązku zapobiegania samobójstwu. Stwierdzono, że:\n„....\nw odniesieniu do pacjentów ze skłonnością do samobójstwa tylko przepisanie i zastosowanie zwiększonego nadzoru (vigilância acrescida) mogłoby zostać uznane za odpowiednie.\nW raporcie medycznym A.J. są odniesienia do prób samobójczych; ostatnia miała miejsce 1 kwietnia 2000 r., kilka dni przed 26 kwietnia 2000 r., gdy wrócił do HSC po leczeniu w [Szpitalu Uniwersyteckim w Coimbrze] z powodu spożycia dużej ilości alkoholu; możliwość próby samobójczej była zatem „prawdopodobnym ryzykiem” lub, wśród możliwych ryzyk, takim, które można było przewidzieć, o ile można się było go spodziewać po roztropnym oceniającym (avaliador prudente).\nDlatego naszym zdaniem zaskarżony wyrok pomylił się, uznając w celu oceny wymaganego od pozwanego poziomu nadzoru, że samobójstwo A.J. było całkowicie nieoczekiwanym i nieprzewidywalnym faktem i stwierdzając, że nie było podstaw do zwiększenia nadzoru w konkretnym przypadku.\n[HSC] nigdy nie przepisał ani nie wprowadził reżimu w celu wzmocnienia nadzoru nad A.J. – reżimu, który mógłby być odpowiedni, aby zapobiec jakimkolwiek możliwym wyjściom ze szpitala, ...\nTen zwiększony nadzór, który ma na celu ochronę pacjenta, jest częścią obowiązku terapeutycznego szpitala i nie koliduje z reżimem otwartych drzwi jako metodą leczenia stosowaną do pacjentów w okolicznościach, w których jest uważana za odpowiednią.” Co do faktów, na które powoływała się skarżąca dotyczących kilku pacjentów HSC, którzy opuścili szpital bez zezwolenia i wynikłych z tego tragicznych konsekwencji, opinia zauważyła, że te elementy nie powinny być brane pod uwagę.\nZgodnie z opinią:\n„stopień nadzoru, który należy ustanowić, musi wziąć pod uwagę „wszystkie prawdopodobne ryzyka” i wszystkie te, „które mogą mieścić się w oczekiwaniach roztropnego oceniającego”. Raport medyczny A.J., sam w sobie, już zawierał odniesienia do prób samobójczych, z których jedna miała miejsce dwadzieścia pięć dni wcześniej. Tak więc możliwe było przewidzenie ich powtórzenia.\nMożna więc stwierdzić, że pozwany nie ustanowił ani nie wprowadził żadnego środka nadzoru, który mógłby zostać uznany za odpowiedni do statusu szpitala psychiatrycznego i cech A.J. jako pacjenta – mógł i powinien to zrobić.” 29 maja 2014 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącej stosunkiem głosów dwa do jednego, utrzymując w mocy ustalenia prawne i faktyczne Sądu Administracyjnego w Coimbrze. Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że fakty, na które powoływała się skarżąca przed sądem niższej instancji dotyczące podobnych przypadków pacjentów, którzy opuścili HSC bez zezwolenia, były nieistotne dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie. Sąd odrzucił argument skarżącej, że A.J. wykazywał zachowania depresyjne ze „silną” skłonnością do samobójstwa, którego próbował w różnych momentach. Utrzymał ustalenie sądu niższej instancji, które ustaliło tylko jedną próbę samobójczą 1 kwietnia 2000 r. Najwyższy Sąd Administracyjny uznał, że praktyka liczenia pacjentów o porach posiłków i podawania leków była wystarczająca i pozwoliła personelowi szpitala zweryfikować obecność A.J. podczas lunchu i podwieczorku 27 kwietnia 2000 r. Odrzucił argument skarżącej, że liczenie pacjentów, gdy otrzymywali swoje tacki z posiłkami, było „głęboko amatorskie”. Co do przewidywalności samobójstwa, Najwyższy Sąd Administracyjny stwierdził, że HSC nie naruszył żadnego obowiązku opieki, ponieważ nie było żadnej wskazówki, która mogłaby skłonić personel szpitala do przypuszczenia, że syn skarżącej spróbuje popełnić samobójstwo w tym dniu, mianowicie opuszczając teren szpitala. Najwyższy Sąd Administracyjny wziął pod uwagę, że w trakcie poprzednich okresów hospitalizacji syn skarżącej również opuszczał teren szpitala i że nie ustalono związku między tym zachowaniem a konkretnym ryzykiem samobójstwa, o ile były one w stanie ustalić istnienie tylko jednej próby samobójczej, mianowicie 1 kwietnia 2000 r. W zdaniu odrębnym jeden z sędziów stwierdził, że szpital powinien był w jakiś sposób zabezpieczyć teren, aby wypełnić swoje obowiązki opieki i nadzoru. Nie robiąc tego, pozwolił pacjentom łatwo opuszczać szpital bez wypisu, tym samym naruszając te obowiązki. To zaniedbanie było przyczyną „ucieczki” i samobójstwa syna skarżącej. HSC jest szpitalem psychiatrycznym zlokalizowanym na przedmieściach Coimbry na działce o powierzchni siedemnastu hektarów. Jest częścią Szpitala Uniwersyteckiego w Coimbrze i jest prowadzony przez państwo. Zgodnie z wizją lokalną przeprowadzoną przez Sąd Administracyjny w Coimbrze 9 marca 2009 r. w toku postępowania przeciwko szpitalowi, HSC miał osiemnaście budynków (jeden dla każdego oddziału szpitalnego). Na podstawie informacji przed Trybunałem wynika, że w tych różnych budynkach hospitalizowano różne typy pacjentów w zależności od ich płci oraz rodzaju i stopnia choroby. Teren HSC nie był otoczony płotami ochronnymi lub murami żadnego innego rodzaju. Budynki były otoczone zielonymi obszarami z drzewami i inną roślinnością, a do różnych budynków można było dotrzeć drogami i ścieżkami, które były również otoczone drzewami i inną roślinnością. Główne wejście do HSC miało szlaban i stróża. Jeden z możliwych wyjść z terenu szpitala prowadził do skrótu w kierunku peronu stacji kolejowej. Ten skrót był dostępny przez drogę za budynkiem nr 9. Peron stacji był około piętnasto do dwudziestominutowym spacerem od części terenu HSC. Zgodnie z wytycznymi przygotowanymi przez HSC, posiłki były spożywane w stołówce szpitalnej, a pacjenci musieli tam pozostać do końca posiłku. Istniał Przewodnik Użytkownika przeznaczony dla pacjentów, który określał zasady regulujące ich hospitalizację. Pacjentom nie wolno było opuszczać pawilonu bez wcześniejszego poinformowania odpowiedniej pielęgniarki. Pacjentom zabraniano również opuszczania terenu HSC bez zezwolenia specjalisty. Jeśli pacjent chciał opuścić szpital przed udzieleniem zezwolenia, należało podpisać formularz wypisu. Podczas pobytu A.J. w kwietniu 2000 r. obowiązywał następujący harmonogram:\ni. Pobudka: między 7:00 a 8:00 rano;\nii. Czas snu: elastyczny, od 22:00 pacjent musi zachować ciszę i zgaszone światło;\niii. Posiłki: Istniał mechanizm, uznany przez sądy krajowe, sprawdzania obecności pacjenta poprzez liczenie pacjentów przy każdym posiłku (pięć razy dziennie) i czasie podawania leków. Oprócz tego obecność pacjenta była sprawdzana przed snem. Pacjenci pod reżimem ograniczającej hospitalizacji byli ściślej monitorowani przez zespół pielęgniarski. Procedura awaryjna była uruchamiana, gdy zauważono nieobecność pacjenta. Procedura ta polegała na powiadamianiu policji, lekarza dyżurnego i najbliższych krewnych pacjenta. Podczas hospitalizacji pacjenta towarzyszył zespół terapeutyczny złożony z lekarza, pielęgniarki, pracownika socjalnego i pomocy medycznej. Wyróżniano hospitalizację dobrowolną i przymusową (patrz paragraf 58 poniżej). W przypadku hospitalizacji dobrowolnej pacjent mógł w każdej chwili przerwać leczenie. Jednak, zgodnie z zeznaniami lekarzy w postępowaniu krajowym i uwagami Rządu, istniały dwa typy reżimu dla pacjentów dobrowolnych: reżim ograniczający, zgodnie z którym pacjentom nie wolno było opuszczać pawilonu, i reżim ogólny, pozwalający pacjentom opuszczać budynek po poinformowaniu dyżurnej pielęgniarki, chociaż nadal nie wolno im było opuszczać terenu HSC bez zezwolenia. Pacjenci pod reżimem ograniczającym byli zazwyczaj ubrani w piżamy i szlafroki, podczas gdy pacjenci pod reżimem ogólnym wydawali się mieć swobodny wybór co do tego, co nosili. Wydaje się, że pacjenci byli często utrzymywani w reżimie ograniczającym na początku pobytu w szpitalu, nawet jeśli byli przyjmowani na zasadach dobrowolnych. Istniał pokój izolacyjny dla pacjentów bardzo pobudzonych i agresywnych i ten pokój mógł być również używany dla pacjentów dobrowolnych. Skarżąca przedłożyła Trybunałowi artykuły prasowe odnoszące się do pacjentów, którzy najwyraźniej zdołali opuścić teren HSC. Pierwsze pięć artykułów poniżej zostało już przedłożonych organom krajowym (patrz paragraf 44 powyżej, gdzie Najwyższy Sąd Administracyjny uznał informacje w nich zawarte za nieistotne dla rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie):\n(i) 9 marca 2008 r. znaleziono ciało pacjenta, który uciekł dwa tygodnie wcześniej, blisko terenu szpitala (w „Diário de Coimbra”);\n(ii) 29 października 2008 r. mężczyzna uciekł z HSC i został potrącony przez samochód po rzuceniu się pod niego (w „Diário das Beiras”);\n(iii) 31 lipca 2008 r. znaleziono ciało pacjenta, który uciekł ze szpitala w poprzednim miesiącu, w rzece (w „Diário de Coimbra”);\n(iv) 14 sierpnia 2008 r. pacjent, który był przymusowo hospitalizowany w HSC, uciekł (w „Diário de Coimbra”);\n(v) na początku marca 2010 r. trzej różni pacjenci uciekli ze szpitala; jednego z nich zlokalizowała policja po kradzieży samochodu, a innego znaleziono martwego w pobliskiej rzece (w „Bombeirospontopt”);\n(vi) 16 października 2011 r. pacjent uciekł z terenu HSC i zaatakował dwóch policjantów motyką (w „Correio da Manhã”);\n(vii) 1 marca 2015 r. dwóch pacjentów uciekło z HSC i ukradło samochód (w „Tvi24”).", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189763", "text": "Pierwsza skarżąca (pani Muchnik) urodziła się w 1968 roku i mieszka w Tomsku. Drugi skarżący (pan Mordowin) urodził się w 1956 roku i mieszka w Siewiersku, w obwodzie tomskim. Pod koniec 2014 roku Rosyjska Sieć Telewizyjna i Radiowa poinformowała prywatną regionalną spółkę telewizyjną TV-2, że jej umowa na usługi nadawcze zostanie rozwiązana z dniem 1 stycznia 2015 roku. Jednocześnie Federalna Służba do spraw Nadzoru w dziedzinie Łączności, Technologii Informatycznych i Mass Mediów (Roskomnadzor) nie przedłużyła koncesji nadawczej spółki, która miała wygasnąć 8 lutego 2015 roku. W rezultacie TV-2, jeden z czołowych kanałów w obwodzie tomskim, który od 1990 roku relacjonował życie codzienne w regionie, zaprzestał nadawania na początku 2015 roku.\n\nZdaniem pierwszej skarżącej, w okresie od 4 do 14 stycznia 2015 roku zorganizowała dziewięć pojedynczych demonstracji w proteście przeciwko decyzji władz o pozbawieniu TV-2 możliwości nadawania. Niektórzy inni ludzie również organizowali pojedyncze demonstracje w tych samych datach i o tej samej porze, zachowując 30‑metrowy dystans od siebie. Zdaniem Rządu pierwsza skarżąca, działając wspólnie z innymi osobami, przeprowadziła dziewięć „pikiet” w pobliżu dwóch centrów handlowych w Tomsku w okresie od 4 do 14 stycznia 2015 roku, wyrażając poparcie dla TV-2. Te „pikety” odbyły się bez wcześniejszego powiadomienia władz lokalnych.\n\n27 lutego 2015 roku sporządzono protokół o wykroczeniu administracyjnym przeciwko pierwszej skarżącej. Oskarżono ją o organizowanie i uczestnictwo w grupowych wydarzeniach publicznych odbywających się bez wcześniejszego powiadomienia władz lokalnych, co jest czynem zagrożonym karą zgodnie z art. 20.2 § 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej: „KWA”). Uznano, że chociaż skarżąca i inni pojedynczy demonstranci przestrzegali lokalnego wymogu zachowania 30‑metrowego dystansu od siebie, miało to miejsce w ramach jednego wydarzenia stanowiącego „zebranie” kilku osób. Akta sprawy administracyjnej zawierały raport i notatkę wyjaśniającą od wysokiego rangą oficera policji z tomskiego komisariatu. Stwierdzono w szczególności, że F. zainicjował szereg zgromadzeń publicznych popierających TV-2 od 4 stycznia 2015 roku, zamieszczając wezwania do poparcia za pośrednictwem sieci społecznościowych. Pierwsza skarżąca podwoziła osoby biorące udział w pojedynczych demonstracjach i transportowała je na miejsca wydarzeń; rozdawała im również ulotki do rozpowszechniania. Stwierdzono, że zorganizowała „pikietowanie” w ciągu dziesięciu dni i zwerbowała pomoc około osiemdziesięciu osób. Raport obejmował kilka zrzutów ekranu ze stron Facebooka pokazujących wezwania do poparcia TV-2 poprzez protesty, w tym osobistą stronę skarżącej. Akta sprawy administracyjnej zawierały również kilka raportów funkcjonariuszy policji obecnych 4, 5, 6, 7, 9, 10, 11 i 13 stycznia 2015 roku w miejscu, gdzie odbywały się pojedyncze demonstracje. Funkcjonariusze policji wskazali, że nie wykryto naruszeń Ustawy o Wydarzeniach Publicznych (dalej: „UWP”); demonstranci zachowywali minimalny dystans 30 metrów od siebie i nie naruszyli porządku publicznego.\n\n3 marca 2015 roku sprawa przeciwko pierwszej skarżącej została skierowana do Sądu Rejonowego w Tomsku (rejon sowietski). Tego samego dnia sprawa została przydzielona sędziemu, który wyznaczył rozprawę na godz. 16:30. O godz. 13:45 asystent sędziego poinformował o tym skarżącą telefonicznie. Sędzia oddalił wniosek o odroczenie rozprawy o dwa dni, ponieważ taka sprawa musiała zostać zbadana w dniu jej otrzymania przez sąd. Sędzia dał jednak skarżącej godzinę na zapoznanie się z aktami, a gdy jej adwokat pojawił się pewien czas później, poprosił o zaledwie piętnaście minut na zapoznanie się z aktami. Asystent sędziego poinformował później, że skarżąca nie zapoznała się z aktami przez godzinę, którą jej dano; zamiast tego rozmawiała przez telefon i rozmawiała z innymi osobami obecnymi na sali rozpraw. Rozprawa trwała od godz. 18:09 do 23:28, wliczając przerwy. Wyrokiem z 3 marca 2015 roku pierwsza skarżąca została uznana za winną popełnienia czynu z art. 20.2 § 2 KWA i skazana na grzywnę w wysokości 20 000 rubli rosyjskich (RUB – około 287 euro (EUR) w tamtym czasie). Sąd oparł się na protokole o wykroczeniu administracyjnym, raportach i notatce wyjaśniającej funkcjonariuszy policji, zrzutach ekranu ze stron Facebooka oraz pisemnych oświadczeniach różnych osób opisujących rolę skarżącej w organizacji wydarzeń publicznych. Sąd oddalił jako niewiarygodne zeznania F. i męża skarżącej, którzy zostali przesłuchani na jej wniosek.\n\nPierwsza skarżąca odwołała się od wyroku do Sądu Obwodowego w Tomsku. Decyzją z 13 kwietnia 2015 roku sąd odwoławczy wyłączył odniesienie do tego, że skarżąca była organizatorką wydarzeń, ale utrzymał w mocy pozostałą część wyroku sądu I instancji. 7 września 2015 roku i 10 lutego 2016 roku Sąd Obwodowy w Tomsku i Sąd Najwyższy Rosji odpowiednio oddaliły wnioski o wznowienie postępowania złożone przez pierwszą skarżącą.\n\nZdaniem drugiego skarżącego, 6 sierpnia 2014 roku od godz. 18:00 do 19:00 zorganizował pojedynczą demonstrację protestującą przeciwko prześladowaniom aktywistów politycznych. Urzędnicy obecni na miejscu nie zgłaszali żadnych zastrzeżeń podczas jego pojedynczej demonstracji ani po niej (zobacz jednak poniżej paragraf 17). Skarżący nie był w żaden sposób przeszkadzany i zakończył swoją demonstrację. Zdaniem władz krajowych oraz zgodnie z przedstawieniami Rządu przed Trybunałem, 6 sierpnia 2014 roku od godz. 18:00 do 19:00 drugi skarżący, działając wspólnie z (siedmioma) innymi osobami, zorganizował i przeprowadził wydarzenie publiczne w formie „piketu” w pobliżu centrum handlowego „Big City” w Tomsku. Używając pomocy wizualnych, skarżący i inni protestujący wyrazili swoją opinię na temat uczestników wydarzeń z 6 maja 2012 roku na Placu Bolotnym w Moskwie, nie powiadamiając uprzednio władz.\n\n15 maja 2015 roku naczelnik wydziału wykonania przepisów administracyjnych tomskiego komisariatu (ОИАЗ УМВД России по городу Томску) sporządził protokół o wykroczeniu administracyjnym przeciwko drugiemu skarżącemu i powiadomił go o tym protokole. Oskarżono go o popełnienie czynu z art. 20.2 § 2 KWA polegającego na organizowaniu i przeprowadzaniu wydarzenia publicznego bez wcześniejszego powiadomienia właściwego organu. Stwierdzono, że uczestnicy mieli plakaty i koszulki z hasłami wyrażającymi żądanie uwolnienia aktywistów politycznych. Akta sprawy administracyjnej zawierały notatki sporządzone przez policję opisujące nagranie wideo „piketu” oraz obejmujące zrzuty ekranu z kilku stron w mediach społecznościowych wzywających do udziału w wydarzeniu 6 sierpnia 2014 roku. Zawierały również dwie notatki wyjaśniające funkcjonariuszy policji z Centrum Walki z Ekstremizmem tomskiego komisariatu. Notatki opisywały czynności monitorujące przeprowadzone wobec skarżącego i innych aktywistów oraz trzy zgromadzenia publiczne zorganizowane przez nich 6 czerwca, 6 lipca i 6 sierpnia 2014 roku.\n\n15 maja 2015 roku akta sprawy przeciwko skarżącemu zostały skierowane do Sądu Rejonowego w Tomsku (rejon sowietski). Skarżący, który nie był pozbawiony wolności, stawił się na rozprawie i nie przyznał się do winy. Sąd I instancji przesłuchał kilku świadków na rzecz obrony. Tego samego dnia sąd rejonowy uznał drugiego skarżącego za winnego popełnienia czynu z art. 20.2 § 2 KWA i skazał go na grzywnę w wysokości 20 000 RUB (około 306 EUR w tamtym czasie). Skarżący nie był reprezentowany przez adwokata na rozprawie. Sąd uznał, że skarżący spiskował z innymi w celu przeprowadzenia demonstracji stacjonarnej 6 sierpnia 2014 roku; skarżący był organizatorem wydarzenia i nie powiadomił władz o tym wydarzeniu uprzednio. Sąd oparł się na protokole o wykroczeniu administracyjnym sporządzonym przez policję oraz na różnych notatkach i nagraniach wideo przedstawionych przez policję. W szczególności sąd zauważył, że nagrania wideo pokazują skarżącego i innych uczestników wydarzenia gromadzących się na miejscu; pokazywały również, że podczas wydarzenia stali w odległości mniejszej niż 30 metrów od siebie i rozmawiali. Sąd oddalił argument skarżącego, że zorganizował pojedynczą demonstrację, argument ten był poparty zeznaniami świadków obrony, którzy również byli uczestnikami wydarzenia.\n\nDrugi skarżący złożył odwołanie od powyższego wyroku. 19 czerwca 2015 roku Sąd Obwodowy w Tomsku przeprowadził rozprawę odwoławczą i wysłuchał skarżącego oraz jego adwokata. Sąd odwoławczy zauważył, że dostępne dowody nie potwierdzają, aby skarżący był organizatorem wydarzenia; był jednak nadal uczestnikiem zgromadzenia publicznego, o którym władze nie zostały powiadomione. Sąd zatem przekwalifikował jego czyny, uznał go za winnego popełnienia czynu z art. 20.2 § 5 KWA i zmniejszył grzywnę do 10 000 RUB (około 165 EUR w tamtym czasie). 30 listopada 2015 roku p.o. prezesa Sądu Obwodowego w Tomsku oddalił dalsze odwołanie w sprawie prawa drugiego skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189758", "text": "Pierwsza skarżąca (pani Belan) urodziła się w 1961 roku. Druga skarżąca (pani Sviderskaya) urodziła się w 1949 roku. Obie mieszkają w Rostowie nad Donem. 3 września 2012 r. druga skarżąca i pani T. zawiadomiły władze lokalne o zamiarze zorganizowania zgromadzenia publicznego w dniu 15 września 2012 r. w godzinach od 16:00 do 17:00 na placu Sowieckim w Rostowie nad Donem. Wskazały, że w razie odmowy zgromadzenie odbędzie się przed pomnikiem Lenina przy wejściu do Parku Gorkiego. Pierwsza skarżąca zamierzała wziąć udział w tym wydarzeniu publicznym. 5 września 2012 r. władze zaproponowały, aby wydarzenie odbyło się w godzinach od 9:30 do 10:30 na placu przed Biblioteką Miejską. 6 września 2012 r. organizatorzy wydarzenia odrzucili tę propozycję jako nieodpowiednią dla celów ich zgromadzenia. 12 września 2012 r. władze obstały przy swojej propozycji i odmówiły wskazania innego miejsca, ponieważ w proponowanym terminie w mieście miały odbyć się masowe imprezy festynowe. Pani T. wycofała wniosek o organizację zaplanowanego wydarzenia. Zgodnie z twierdzeniami pierwszej skarżącej, postanowiła ona przeprowadzić 15 września 2012 r. w godzinach od 14:00 do 15:00 pojedynczy „pikiet” przy wejściu do Parku Gorkiego. Wybrała formę pojedynczego „pikietu”, ponieważ nie wymagała ona uprzedniego zawiadomienia władz. Około godziny 14:10, krótko po rozpoczęciu, podeszli do niej funkcjonariusze policji, którzy kazali jej przerwać „pikiet” i wydali jej oficjalne upomnienie za naruszenie porządku publicznego. Jeden z funkcjonariuszy poprosił przechodnia, pana Z., by trzymał jej transparent, aby mogła podpisać upomnienie. Zdarzenie zostało zarejestrowane na wideo. Około godziny 14:20 skarżąca i pan Z. zostali zatrzymani i przewiezieni na komisariat policji. Skarżąca przebywała tam od godziny 14:30 do 18:00. Następnie pozwolono jej odejść. Zgodnie z twierdzeniami drugiej skarżącej, 15 września 2012 r. w godzinach od 13:30 do 14:45 przeprowadziła ona pojedynczą demonstrację na rogu ulicy naprzeciwko Parku Gorkiego, protestując przeciwko prawom budowlanym. W drodze do domu przeszła przez park i około godziny 15:00 zobaczyła mężczyznę trzymającego transparent. Podeszła do niego, aby przeczytać transparent, na którym było napisane: „Nie zrzeknę się wolności wyboru, danej mi przez Boga i Konstytucję!”. Natychmiast podeszła do niej funkcjonariuszka policji, która kazała jej pokazać własny transparent, ale ona odmówiła. O godzinie 15:05 została zabrana na komisariat policji, gdzie zobaczyła pierwszą skarżącą. Zgodnie z twierdzeniami drugiej skarżącej, spędziła na komisariacie pięć godzin (w tym dwie godziny czekając na zewnątrz na kopię protokołu). Zgodnie z odpowiednimi zapisami, pierwsza i druga skarżąca zostały doprowadzone na komisariat odpowiednio o godzinie 17:20 i 16:45 w celu sporządzenia protokołu o wykroczeniu administracyjnym. Księga wizyt na komisariacie wskazywała, że pierwsza skarżąca została tam doprowadzona o godzinie 16:20 i zwolniona o godzinie 18:30, a druga skarżąca została doprowadzona o godzinie 16:45 i zwolniona o godzinie 18:45. Na komisariacie obie skarżące zostały oskarżone o organizowanie i przeprowadzanie wydarzenia publicznego bez uprzedniego zawiadomienia władz, wbrew art. 20.2 § 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej „KWA”). Protokoły o wykroczeniu administracyjnym wskazywały, że pierwsza skarżąca przeprowadziła wydarzenie publiczne o godzinie 15:45, a druga skarżąca o godzinie 15:10, a oba wykroczenia zostały popełnione w pobliżu pomnika Lenina przy wejściu do Parku Gorkiego. Akta sprawy administracyjnej zawierały ręcznie pisane raporty dwóch funkcjonariuszy policji, którzy zatrzymali skarżące. Oba raporty zawierały opisy czynów skarżących istotnie podobne do tych zawartych w protokołach o wykroczeniu administracyjnym. W nieokreślonym dniu sprawa została przekazana do sędziego pokoju Obwodu nr 2 Rejonu Leninskiego w Rostowie nad Donem. Sąd pierwszej instancji przeprowadził kilka rozpraw. Skarżąca była obecna i korzystała z pomocy przedstawiciela, choć nie jest jasne, czy ta osoba była adwokatem. 25 września 2012 r. sąd przeprowadził rozprawę i przesłuchał różnych świadków. Pani O. zeznała, że widziała skarżącą stojącą przed wejściem do Parku Gorkiego z transparentem oraz że mężczyzna i kobieta również „stali na tym placu” z transparentami. Pan P. zeznał, że chciał „dołączyć do pikietu” w Parku Gorkiego. Pan Z. zeznał, że przypadkiem stał blisko pierwszej skarżącej i wziął jej transparent na prośbę policji, aby mogła podpisać jakieś papiery. Podczas tej samej rozprawy sąd oddalił wniosek obrony o dopuszczenie do dowodów dwóch fotografii i nagrania wideo (wyraźnie pokazującego wydarzenia z 15 września 2012 r.). Sędzia stwierdził, że nie jest jasne, kto nagrał materiał, oraz że nie zawiera on wskazówek, kiedy i gdzie został zrobiony. Jednakże na wniosek obrony sędzia nakazał miejskiemu wydziałowi policji udostępnienie nagrań z dwóch kamer ulicznych. 4 października 2012 r. zastępca szefa miejskiego wydziału policji odpowiedział, że nagranie z jednej kamery zostało „zapisane” i poprosił sędziego o dostarczenie nośnika elektronicznego, na który można je skopiować. Jednakże 18 października 2012 r. p.o. szefa dyżurnego miejskiego wydziału policji poinformował sędziego, że nagrania z kamer ulicznych nie mogą zostać udostępnione, ponieważ nie zostały zarchiwizowane z powodu awarii systemu archiwizacji oraz „ponieważ te kamery miejskie nie działały”. Sąd pierwszej instancji wezwał na przesłuchanie funkcjonariusza policji A., który zatrzymał pierwszą skarżącą. Na rozprawie 7 listopada 2012 r. A. zeznał, że po otrzymaniu informacji od Sz., szefa komisariatu policji nr 4 (patrz punkt 28 poniżej), przybył do Parku Gorkiego, gdzie zobaczył grupę osób, w tym Z., posiadających transparenty, bez uprzedniego zawiadomienia o ich wydarzeniu publicznym, oraz że pamięta również zatrzymanie pani Belan, choć nie pamięta jej twarzy. A. zeznał również, że 15 września 2012 r. funkcjonariusze regionalnego biura ekspertyz kryminalistycznych („biuro ekspertyz”) w ramach regionalnego wydziału policji wykonali fotografie tego, co wyglądało na zgromadzenie publiczne. 7 listopada 2012 r. sąd pierwszej instancji zezwolił również na obejrzenie nagrań wideo przedłożonych przez funkcjonariuszy komisariatu policji nr 4, zawierających dwa klipy dotyczące wydarzeń z 15 września 2012 r. Jeden pokazywał skarżącą z transparentem, podczas gdy drugi pokazywał ją czytającą kartkę papieru i pana Z. stojącego blisko niej i trzymającego transparent nad głową. Sąd pierwszej instancji uznał później te klipy za niedopuszczalne dowody. Sąd pierwszej instancji uwzględnił również wniosek obrony o dostarczenie przez biuro ekspertyz fotografii wykonanych 15 września 2012 r. Rozprawa została następnie odroczona. 12 listopada 2012 r. szef miejskiego wydziału policji odpowiedział na ten wniosek, wskazując, że 15 września 2012 r. przed wejściem do Parku Gorkiego nie wykonano żadnych fotografii ani nagrań wideo. Nie jest jasne, czy biuro ekspertyz podlegało kompetencji tego urzędnika. Tymczasem 9 listopada 2012 r. ten sam sędzia pokoju uznał drugą skarżącą za winną w odrębnych postępowaniach dotyczących tych samych wydarzeń (patrz punkt 28 poniżej). 13 listopada 2012 r. sąd pierwszej instancji uznał skarżącą za winną naruszenia art. 20.2 § 2 KWA i wymierzył jej grzywnę w wysokości 20 000 rubli rosyjskich (RUB – około 497 euro (EUR) w tamtym czasie). Sąd oparł swoje ustalenia na zeznaniach świadków O., P. i Z. oraz zeznaniach funkcjonariusza A. Sąd uznał za ustalone, że 15 września 2012 r. grupa osób z transparentami przeprowadziła wydarzenie publiczne przed wejściem do Parku Gorkiego bez uprzedniego zawiadomienia władz oraz że skarżąca wzięła udział w tym wydarzeniu. Skarżąca wniosła odwołanie do Sądu Rejonowego w Rostowie nad Donem, argumentując, że Ustawa o Wydarzeniach Publicznych (dalej „Ustawa”) przyznaje władzom regionalnym uprawnienie do określania minimalnej odległości między pojedynczymi demonstracjami. Ponieważ w regionie Rostowa nie dokonano takiego określenia, nie było podstawy prawnej do nieuznawania osób stojących nawet w małej odległości od siebie za pojedynczych demonstrantów lub, w konsekwencji, do traktowania ich jako zgromadzenie publiczne. Wydaje się, że sąd odwoławczy wysłuchał dalszych zeznań od świadka O., która stwierdziła, że około godziny 15:00 w dniu 15 września 2012 r. podeszła do pomnika Lenina z zamiarem wyrażenia swoich poglądów na temat sytuacji w kraju; widziała skarżącą stojącą samotnie z transparentem blisko pomnika. O. ustawiła się w pewnej odległości, bliżej budynku administracji miejskiej. Następnie do skarżącej podeszło dwóch funkcjonariuszy policji i przekazała ona swój transparent przechodniowi podczas podpisywania dokumentu, zanim została zabrana. O. widziała również dwie inne osoby stojące z transparentami w pewnej odległości. Wydaje się również, że sąd odwoławczy obejrzał nagranie wideo na wniosek skarżącej, chociaż jego pochodzenie jest niejasne. Nie jest również jasne, czy było to jedno z nagrań, których dopuszczenie jako dowód było przedmiotem wniosku w postępowaniu pierwszoinstancyjnym. 3 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy oddalił odwołanie skarżącej. Uznał zeznania O. za niewiarygodne i stronnicze, zauważając, że wzięła ona udział w tym samym wydarzeniu i jest znajomą skarżącej. Odnośnie do powyższego nagrania wideo sąd zauważył następujące rzeczy: „W odniesieniu do wideo obejrzanego na rozprawie... pokazuje ono [skarżącą] trzymającą transparent. Pokazuje również różnych ludzi. Nagranie zostało wykonane bez zbliżenia, więc nie można stwierdzić, czy [skarżąca] przeprowadzała demonstrację samotnie, czy czy byli inni uczestnicy. W każdym razie wcześniej inne osoby zostały skazane za to samo wykroczenie w tym samym czasie i miejscu. Przeczy to argumentowi [skarżącej] o jej pojedynczej demonstracji.” 4 grudnia 2012 r. skarżąca złożyła skargę do regionalnej prokuratury w Rostowie, domagając się wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji na podstawie art. 149 i 286 Kodeksu Karnego (nielegalne przeszkadzanie w zgromadzeniu publicznym i nadużycie władzy). Zarzuciła, że przerwanie jej pojedynczej demonstracji i jej zatrzymanie przez policję były niezgodne z prawem. Pismem z 9 stycznia 2013 r. regionalna prokuratura odpowiedziała, że decyzje z 13 listopada i 3 grudnia 2012 r. nie podlegają zaskarżeniu. 28 grudnia 2012 r. sędzia pokoju zezwolił skarżącej na zapłacenie grzywny administracyjnej w wysokości 20 000 RUB w trzech ratach. 6 marca i 20 maja 2013 r. wiceprezes Sądu Regionalnego w Rostowie utrzymał w mocy decyzje z 13 listopada i 3 grudnia 2012 r. Skarżąca nie wniosła o dalsze zbadanie tych decyzji sądowych przed Sądem Najwyższym Rosji. 9 listopada 2012 r. ten sam sędzia pokoju uznał drugą skarżącą za winną naruszenia art. 20.2 KWA za przeprowadzenie zgromadzenia publicznego bez uprzedniego powiadomienia władz. Sąd przesłuchał kilku świadków, w tym dwóch świadków obrony i dwóch funkcjonariuszy policji, którzy ją zatrzymali. Funkcjonariusz Sz. zeznał (patrz punkt 16 powyżej), że początkowo było czterech pojedynczych demonstrantów, ale później zaczęli się zbierać razem. Skarżąca chodziła wśród nich i odłożyła swój transparent, gdy policja poinformowała ją, że postępuje w sposób niezgodny z prawem; następnie czterech demonstrantów ustawiło się w parach. Sędzia pokoju uznał, że skarżąca przeprowadziła grupowe wydarzenie publiczne wraz z trzema innymi uczestnikami i stwierdził, że w okolicznościach sprawy odpowiednie jest wymierzenie jej minimalnej ustawowej grzywny w wysokości 20 000 RUB. Skarżąca odwołała się. 6 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy w Rostowie nad Donem rozpatrzył jej odwołanie i utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok. 10 grudnia 2012 r. druga skarżąca złożyła skargę do regionalnej prokuratury w Rostowie, podobną do tej złożonej przez pierwszą skarżącą (patrz punkt 25 powyżej). Druga skarżąca zarzuciła, że została poddana aresztowi administracyjnemu, co było niezgodne z prawem, ponieważ policja nie sporządziła z tego pisemnego zapisu. 9 stycznia 2013 r. regionalna prokuratura odpowiedziała, że decyzje z 9 listopada i 6 grudnia 2012 r. nie podlegają zaskarżeniu. Decyzją z 26 grudnia 2012 r. sędzia pokoju zezwolił skarżącej na zapłacenie grzywny administracyjnej w trzech miesięcznych ratach (dwie raty po 7 000 RUB i jedna rata w wysokości 6 000 RUB). Było to najlepsze możliwe rozwiązanie w świetle art. 31.5 KWA. Sąd wziął pod uwagę fakt, że skarżąca otrzymuje emeryturę w wysokości 5 561 RUB (138 EUR w tamtym czasie) miesięcznie. Nie określono, czy posiadała jakiekolwiek inne dochody. Tymczasem druga skarżąca wnioskuje o nadzór nad decyzjami z 9 listopada i 6 grudnia 2012 r., argumentując, między innymi, że znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Wniosła o obniżenie grzywny poniżej minimum ustawowego, zgodnie z orzeczeniem rosyjskiego Trybunału Konstytucyjnego z 14 lutego 2013 r. 6 marca i 29 maja 2013 r. wiceprezes Sądu Regionalnego w Rostowie utrzymał wyroki w mocy, stwierdzając w szczególności, że wysokość grzywny mieści się „w zakresie wymogów ustawowych”. 10 stycznia 2014 r. Sąd Najwyższy Rosji również utrzymał wyroki w mocy.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189762", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Qormi. Drugim skarżącym jest spółka z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowana w 1996 roku w Marsa na Malcie. Właścicielem drugiego skarżącego jest pierwszy skarżący. 27 lipca 2011 r. Sąd Rejonowy działający jako sąd karny uznał M. (syna pierwszego skarżącego, mieszkającego pod tym samym dachem z pierwszym skarżącym) za winnego nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dwóch nieletnich oraz kierowania vana marki Peugeot o numerze rejestracyjnym HBD096 (zwanego dalej „Peugeotem”) bez uprawnień. Peugeot był zarejestrowany na nazwisko Maxkim Limited (drugiego skarżącego). M. nie był pracownikiem spółki. Sąd Rejonowy skazał M. na karę pozbawienia wolności oraz orzekł czasowe pozbawienie go możliwości uzyskania prawa jazdy. Ponadto zarządził konfiskatę Peugeota, zgodnie z przepisami art. 3 ust. 2 lit. c) pkt i) Rozporządzenia o Ubezpieczeniach Samochodowych (Ryzyka wobec Osób Trzecich) (zwanego dalej „Rozporządzeniem”) (zob. odpowiednie prawo wewnętrzne), ponieważ był to już więcej niż trzeci raz, gdy M. został uznany za winnego przestępstwa na podstawie art. 3 Rozporządzenia. M. odwołał się od decyzji. 24 października 2011 r. Sąd Odwoławczy w Sprawach Karnych częściowo uchylił wyrok sądu pierwszej instancji, a mianowicie skrócił okres pozbawienia uprawnień do sześciu miesięcy. Pozostała część wyroku została utrzymana w mocy. Co do konfiskaty Peugeota, Sąd Odwoławczy w Sprawach Karnych stwierdził, że konfiskata była skutkiem powyższego przepisu prawa, który przewidywał, że zarówno osoba, jak i pojazd muszą być ubezpieczone. Władze ostatecznie przejęły fizyczne posiadanie Peugeota. Jednakże do tego czasu Peugeot został zwrócony importerowi na mocy porozumienia zawartego między nim a drugim skarżącym, które przewidywało, że ten drugi nie zapłaci żadnych dalszych rat w związku z umową o nabycie na raty, na podstawie której samochód został nabyty. Rząd przedstawił stanowisko, że skoro tak się nie stało, pojazd pozostawał własnością importera, który w 2018 r. prowadził postępowanie przed sądami krajowymi, a zatem wynikało z tego, że drugiego skarżącego nie można było uznać za posiadającego posiadanie. 6 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy działający jako sąd karny uznał M. za winnego przestępstwa z art. 61 ust. 1 Rozporządzenia o Ruchu Drogowym, polegającego na odjechaniu w celu użycia pojazdu marki Toyota (Vitz) o numerze rejestracyjnym KIM324 (zwanego dalej „Toyotą”). Toyota była zarejestrowana na nazwisko pierwszego skarżącego. Nie jest sporne, że Toyota była jego własnością. Sąd Rejonowy nie zarządził konfiskaty Toyoty (która została już zajęta przez policję 9 listopada 2011 r.) z powodu, że M. użył jej bez zgody właściciela, a tym samym zarządził jej zwrot. Mimo powyższego ustalenia, samochód nie został zwolniony przez władze. Prokurator Generalny (zwany dalej „PG”) odwołał się od części decyzji Sądu Rejonowego, wnosząc do Sądu Odwoławczego w Sprawach Karnych o zarządzenie konfiskaty Toyoty; odwołał się również w zakresie kary nałożonej na M. Wydaje się, że w toku tych postępowań odwoławczych pierwszy skarżący zwrócił się do sądu o zwrot Toyoty. Argumentował, że nie ma powodu, by Toyota nie została mu zwrócona, skoro sąd pierwszej instancji nie zarządził jej konfiskaty oraz, zgodnie z prawem, odwołanie PG nie wstrzymywało wykonania wyroku sądu pierwszej instancji (art. 416 ust. 4 Kodeksu Karnego) (zob. odpowiednie prawo wewnętrzne). Sąd Odwoławczy w Sprawach Karnych odrzucił ten wniosek. 26 marca 2014 r. Sąd Odwoławczy w Sprawach Karnych oddalił w całości odwołanie PG. 27 marca 2014 r. Toyota została zwrócona pierwszemu skarżącemu. Tymczasem, 28 listopada 2012 r., skarżący (pan Ciantar w swoim własnym imieniu i w imieniu Maxkim Limited) wszczęli postępowanie przed Sądem Cywilnym (Izba I) w zakresie jego kompetencji konstytucyjnych. Powołując się między innymi na to, twierdzili, że oba powyższe postępowania karne przeciwko M. naruszyły ich prawa przewidziane w art. 6 Konwencji oraz art. 1 Protokołu nr 1. W odniesieniu do art. 1 Protokołu nr 1 argumentowano, że konfiskata Peugeota w pierwszym postępowaniu karnym oraz decyzja Sądu Odwoławczego w Sprawach Karnych w drugim postępowaniu karnym odrzucająca wniosek o zwrot Toyoty, w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie postępowania odwoławczego, były „niezgodne z prawem”. W oparciu o art. 6 skarżący argumentowali, że nigdy nie byli oskarżeni o przestępstwo i nie mieli okazji do obrony przed sądem; mimo to doznali nałożenia na nich kary o charakterze karnym. Ponadto Sąd Odwoławczy w Sprawach Karnych odmówił przywrócenia pierwszemu skarżącemu posiadania Toyoty z naruszeniem prawa. Skarżący wnioskowali o zwrot obu pojazdów oraz o przyznanie im sprawiedliwego zadośćuczynienia za doznane naruszenia oraz utratę możliwości korzystania z obu pojazdów. 23 października 2013 r. sąd oddalił roszczenia skarżących, z wyjątkiem tego dotyczącego zwrotu Toyoty. Zarządził natychmiastowy zwrot Toyoty (ponieważ Sąd Rejonowy nie zarządził jej konfiskaty), przynajmniej do czasu decyzji Sądu Odwoławczego w Sprawach Karnych w sprawie odwołania PG, które wówczas było w toku. W odniesieniu do domniemanego naruszenia art. 1 Protokołu nr 1 sąd stwierdził, że konfiskata Peugeota została zarządzona prawomocnym wyrokiem Sądu Odwoławczego w Sprawach Karnych w pierwszym postępowaniu karnym i dlatego nie mogło być wątpliwości, że konfiskata była zgodna z prawem (art. 3 Rozporządzenia). Sąd zauważył, że art. 3 miał na celu ochronę niewinnych obywateli przed nadużyciami ze strony osób łamiących prawo poprzez kierowanie pojazdami bez uprawnień lub bez ubezpieczenia. Okoliczność, że przepis ten zarządzał konfiskatę pojazdu używanego przez osobę przyłapaną na kierowaniu bez uprawnień lub bez ubezpieczenia, nawet jeśli pojazd należał do spółki, w której sprawca pracował, lub do członka rodziny, ze którym sprawca mieszkał, uderzała w niezbędną równowagę i stanowiła odpowiednią prewencję przed popełnianiem przestępstw. Z tego wynikało, że nie naruszało to powołanych przepisów. W zakresie roszczenia o odszkodowanie sąd uznał, że skarżący muszą dochodzić go od M., ponieważ to M. był tym, który naruszył prawo, co doprowadziło do wszczęcia postępowania karnego z następującymi tego konsekwencjami. 7 listopada 2013 r. skarżący wnieśli apelację do Sądu Konstytucyjnego. Argumentowano, że w obu postępowaniach karnych skarżący zostali bezprawnie pozbawieni swojej własności. Zdaniem skarżących art. 3 nie miał zastosowania do konfiskaty Peugeota, która byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby – w przeciwieństwie do M. – oskarżony był pracownikiem Maxkim Limited. Skarżący twierdzili dalej, że zatrzymanie Toyoty przez Sąd Odwoławczy w Sprawach Karnych w drugim postępowaniu karnym nie miało podstawy prawnej, co nie zostało naprawione tymczasowym orzeczeniem sądu konstytucyjnego pierwszej instancji. Ponadto ten ostatni sąd nie skutecznie rozważył ich skarg w oparciu o art. 6 Konwencji. PG również wniósł apelację. 11 sierpnia 2014 r. Sąd Konstytucyjny oddalił apelację PG i orzekł, że skarżący doznali naruszenia ich praw chronionych w art. 1 Protokołu nr 1. W odniesieniu do obu pojazdów sąd stwierdził, że art. 3 Rozporządzenia naruszał to samo prawo w zakresie, w jakim pozwalał na konfiskatę pojazdu bez dania właścicielowi pojazdu możliwości skutecznego zakwestionowania konfiskaty. Art. 3 Rozporządzenia został zatem uznany za nieważny w zakresie takich skutków. Sąd Konstytucyjny zarządził zwrot obu pojazdów oraz zapłatę zadośćuczynienia niemajątkowego w wysokości 300 euro (EUR) na rzecz każdego ze skarżących. Pozostałe roszczenia skarżących zostały oddalone. Koszty postępowania apelacyjnego przed Sądem Konstytucyjnym wniesionego przez skarżących miały być pokryte w proporcji jednej piątej przez skarżących i czterech piątych przez PG, a koszty postępowania apelacyjnego przed Sądem Konstytucyjnym wniesionego przez PG miały być pokryte przez niego. Udział skarżących w kosztach wyniósł 1 129,46 EUR (w tym 425,79 EUR opłat sądowych). Sąd Konstytucyjny zauważył, że sam fakt, że sądy w pierwszym postępowaniu karnym zastosowały prawo, nie oznaczał koniecznie, że nie doszło do naruszenia praw skarżących wynikających z art. 1 Protokołu nr 1. Chociaż konfiskata Peugeota była zgodna z prawem, narzuciła ona jednak nieproporcjonalne i nadmierne obciążenie na skarżącą [spółkę], co doprowadziło do naruszenia jej praw (szczególnie biorąc pod uwagę, że skarżący nie mieli możliwości obrony w celu zapobieżenia konfiskacie pojazdu, która była obowiązkowa). Ponadto nie istniało odpowiednie lub skuteczne środki prawne w celu zapobieżenia konfiskacie Peugeota, a osoby trzecie nie były chronione przez żadne gwarancje proceduralne. Jeśli chodzi o Toyotę, zastosowanie miały te same ostatnio wymienione uwagi. Ponadto, w wyniku decyzji Sądu Odwoławczego w Sprawach Karnych w drugim postępowaniu karnym, Sąd Konstytucyjny uznał, że zajęcie tego pojazdu było niepotrzebne i nie mogło być uzasadnione jako działanie w interesie sprawiedliwości, ponieważ żadna osoba trzecia nie poniosła szkody. Konfiskata/zajęcie obu pojazdów stanowiło, według Sądu Konstytucyjnego, brak równowagi między interesami ogółu społeczeństwa a prawami skarżących. W związku z tym doszło do naruszenia art. 1 Protokołu nr 1. W odniesieniu do domniemanego naruszenia art. 6 Konwencji sąd zauważył, że fakt, że środki wynikające z czynu, za który osoba trzecia (w tym przypadku M.) była oskarżana, wpływające w sposób niekorzystny na prawa własności skarżących, nie mogą same w sobie prowadzić do wniosku, że w toku kwestionowanego postępowania karnego wniesiono jakiekolwiek „oskarżenie karne” w rozumieniu art. 6 przeciwko skarżącym. W związku z tym sąd uznał, że art. 6 w jego aspekcie karnym nie ma zastosowania, a skarżący nie powołali się na ten przepis w jego aspekcie cywilnym. W ten sposób roszczenie o braku dostępu do sądu okazało się bezzasadne. Ponadto sąd stwierdził, że art. 3 Rozporządzenia nie tworzył żadnej domniemanej winy i skarżący nie zostali uznani za winnych przestępstwa. Tymczasem, 15 października 2012 r. importer Peugeota wszczął postępowanie cywilne przeciwko skarżącym o oszukańcze zachowanie i niedobrą wiarę w związku z ich zgodą na zwrot Peugeota, który potencjalnie podlegał zarządzeniu konfiskaty. Importer wszczął również postępowanie przeciwko Komisarzowi Policji, w wyniku czego powyższe postępowanie cywilne zostało odroczone bezterminowo. W nieokreślonym dniu po postępowaniu o naprawienie szkody w trybie konstytucyjnym Peugeot został zwolniony, ale pozostawał pod władzą sądu z powodu powyższych problemów, a wypłata zadośćuczynienia w wysokości 300 EUR została dokonana na rzecz każdego skarżącego. 9 stycznia 2017 r. Rząd zapłacił swój udział w kosztach postępowania o naprawienie szkody w trybie konstytucyjnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189794", "text": "Wnioskodawcy mieszkają we wsi Shnogh. W latach 70. odkryto złoże miedzi i molibdenu („Teghout”) w odległości około czterech i sześciu kilometrów od wsi Teghout i Shnogh odpowiednio, w regionie Lori. W 2001 roku prywatna spółka, Armenian Copper Programme CJSC, otrzymała koncesję górniczą na eksploatację złoża miedzi i molibdenu Teghout na okres dwudziestu pięciu lat. 1 listopada 2007 r. Rząd przyjął Dekret nr 1279-N zatwierdzający wyznaczenie terenów położonych w granicach administracyjnych gmin wiejskich Shnogh i Teghout w regionie Lori jako stref wywłaszczenia, przejmowanych na potrzeby państwa, co zmieniło kategorię użytkowania ziemi. Zgodnie z Dekretem, Armenian Copper Programme CJSC lub Teghout CJSC, założona przez pierwszą w celu realizacji projektu eksploatacji złoża miedzi i molibdenu Teghout, miały nabyć jednostki gruntowe wymienione w załącznikach. Działki należące do wnioskodawców zostały wymienione wśród jednostek gruntowych znajdujących się w tych strefach wywłaszczenia. Wnioskodawcy, pięcioosobowa rodzina, mieszkają we wsi Shnogh i utrzymują się z rolnictwa. Wspólnie posiadali dwie działki gruntu ornego we wsi. Pierwsza działka miała powierzchnię 0,334 ha, a druga składała się z dwóch odrębnych części o powierzchni 0,932 ha i 0,723 ha. Ziemia była wykorzystywana do uprawy roślin dla rodziny i karmienia ich zwierząt gospodarskich. W nieokreślonym dniu Teghout CJSC zwróciła się do wnioskodawców z listem zawierającym ofertę kupna ich działek. Zaoferowano odszkodowanie w wysokości 163 000 dramów ormiańskich (AMD, około 355 euro (EUR)) oraz 950 000 AMD (około 2065 EUR) za dwie działki odpowiednio, plus dodatkowe 15% zgodnie z wymogami prawa. Wnioskodawcy nie odpowiedzieli na ofertę, nie będąc zadowolonymi z wysokości odszkodowania. Wydaje się, że próbowali uzyskać alternatywną wycenę swojej nieruchomości przez inną firmę, ale im się to nie udało. Twierdzą, że żadna inna firma wyceniająca nie była skłonna do dokonania niezależnej oceny wartości rynkowej ich ziemi. 14 maja 2008 r. Teghout CJSC wniosła pozew przeciwko wnioskodawcom, dążąc do zobowiązania ich do podpisania umowy o przejęcie ich nieruchomości na potrzeby państwa. Spółka oparła swoje roszczenia, między innymi, na raportach wyceny przygotowanych na jej zlecenie przez Oliver Group LLC, licencjonowaną firmę wyceniającą. Zgodnie z raportami, wartość rynkowa działek wnioskodawców została oszacowana na 163 000 AMD (około 355 EUR) oraz 950 000 AMD (około 2065 EUR) odpowiednio. W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Lori wnioskodawcy argumentowali, że wartość rynkowa ich ziemi została zaniżona. Ponadto podali, że wycena ich nieruchomości nie została przeprowadzona poprawnie, ponieważ nie wzięto pod uwagę liczby drzew i ich rentowności oraz że nie byli w stanie przedłożyć alternatywnej wyceny wartości rynkowej ich ziemi, ponieważ inne firmy odmówiły przeprowadzenia wyceny. W toku postępowania Teghout CJSC złożyła inne raporty wyceny nieruchomości wnioskodawców, stwierdzając, że po wszczęciu postępowania Oliver Group LLC przygotowała skorygowane raporty, zgodnie z którymi wartość rynkowa dwóch działek wnioskodawców została oszacowana na 173 000 AMD (około 376 EUR) oraz 986 000 AMD (około 2143 EUR). Ostateczna kwota odszkodowania, wliczając dodatkowe 15% wymagane przez prawo, wynosiłaby zatem 198 950 AMD (około 433 EUR) za pierwszą działkę oraz 1 133 900 AMD (około 2465 EUR) za drugą. 7 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC, przyznając wnioskodawcom odszkodowanie w łącznej wysokości 198 950 AMD za pierwszą działkę oraz 1 133 900 AMD za drugą działkę. Wnioskodawcy wnieśli apelację. Powołując się, między innymi, na Artykuł 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji, skarżyli się, że Sąd Rejonowy pozbawił ich ich własności. 25 marca 2009 r. Sąd Apelacyjny Cywilny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uznając, że ten ostatni prawidłowo określił wartość rynkową nieruchomości na podstawie skorygowanych raportów wyceny przygotowanych przez Oliver Group CJSC. Wnioskodawcy wnieśli skargę kasacyjną, podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych w poprzedniej apelacji. 17 czerwca 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną wnioskodawców za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189790", "text": "Skarżący mieszka we wsi Shnogh. W latach 70. odkryto złoże miedzi i molibdenu („Teghout”) około cztery i sześć kilometrów od wsi Teghout i Shnogh odpowiednio, w regionie Lori. W 2001 roku prywatna spółka, Armenian Copper Programme CJSC, otrzymała koncesję górniczą na eksploatację złoża miedzi i molibdenu Teghout na okres dwudziestu pięciu lat. 1 listopada 2007 r. Rząd przyjął Dekret nr 1279-N zatwierdzający wyznaczenie terytoriów położonych w granicach administracyjnych gmin wiejskich Shnogh i Teghout w regionie Lori jako stref wywłaszczenia, przeznaczonych na potrzeby państwa, co zmieniło kategorię użytkowania ziemi. Zgodnie z dekretem, Armenian Copper Programme CJSC lub Teghout CJSC, założona przez pierwszą w celu realizacji projektu eksploatacji złoża miedzi i molibdenu Teghout, miały nabyć jednostki gruntowe wymienione w załącznikach. Należące do skarżącego działki gruntu zostały wymienione wśród jednostek gruntowych znajdujących się w tych strefach wywłaszczenia. Skarżący mieszka we wsi Shnogh i utrzymuje się z rolnictwa oraz produkcji piekarskiej. Posiadał osiem działek gruntu rolnego we wsi o powierzchni 0,420 ha, 0,890 ha, 0,904 ha, 1,206 ha, 0,780 ha, 0,900 ha, 0,974 ha i 0,354 ha. Ziemia była wykorzystywana do uprawy roślin dla rodziny, ogrodnictwa, pszczelarstwa i karmienia zwierząt gospodarskich. W nieokreślonym terminie Teghout CJSC zwróciła się do skarżącego z listem zawierającym ofertę kupna jego ośmiu działek gruntu za 194 000 dramów ormiańskich (AMD, około 422 euro (EUR)), 422 000 AMD (około 917 EUR), 417 000 AMD (około 907 EUR), 555 000 AMD (około 1207 EUR), 328 000 AMD (około 713 EUR), 426 000 AMD (około 990 EUR), 409 000 AMD (około 890 EUR) i 240 000 AMD (około 522 EUR) odpowiednio, plus dodatkowe 15% do każdej z oferowanych kwot, zgodnie z wymogami ustawy, co czyniło ostateczną ofertę 3 439 650 AMD (około 7478 EUR) łącznie. Skarżący nie odpowiedział na ofertę, nie będąc zadowolonym z wysokości odszkodowania. Wydaje się, że próbował uzyskać alternatywną wycenę swojej nieruchomości przez inne firmy, ale nie udało mu się. Twierdzi, że żadna inna firma wyceniająca nie była skłonna przeprowadzić niezależnej oceny wartości rynkowej jego ziemi. 13 maja 2008 r. Teghout CJSC wniosła pozew przeciwko skarżącemu, dążąc do zobowiązania go do podpisania umowy o przejęcie jego nieruchomości na potrzeby państwa. Spółka oparła swoje roszczenia, między innymi, na raportach wyceny przygotowanych na jej zlecenie przez Oliver Group LLC, licencjonowaną firmę wyceniającą. Zgodnie z raportami, wartość rynkowa działek gruntu skarżącego została oszacowana na 3 439 650 (około 7478 EUR) łącznie. W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Lori skarżący argumentował, że wartość rynkowa jego ziemi została najwyraźniej zaniżona. Ponadto podał, że wycena jego nieruchomości nie została przeprowadzona poprawnie, ponieważ nie wzięto pod uwagę kwot, które faktycznie zapłacił za wspomniane działki gruntu, oraz znaczących inwestycji, które poczynił. Twierdził również, że pozbawienie go własności nie leżało w interesie publicznym, ponieważ miało na celu zabezpieczenie wysokich zysków dla kilku osób. W toku postępowania Teghout CJSC złożyła inne raporty wyceny dotyczące nieruchomości skarżącego, stwierdzając, że po wszczęciu postępowania Oliver Group LLC przygotowała skorygowane raporty, zgodnie z którymi wartość rynkowa ośmiu działek gruntu skarżącego została oszacowana odpowiednio na 187 000 AMD (około 407 EUR), 456 000 AMD (około 991 EUR), 437 000 AMD (około 950 EUR), 535 000 AMD (około 1163 EUR), 343 000 AMD (około 746 EUR), 411 000 AMD (około 893 EUR), 427 000 AMD (około 928 EUR) i 268 000 AMD (około 583 EUR). Przedstawiciel Teghout CJSC poprosił sąd o uwzględnienie względnie wyższych kwot z pierwotnych wycen w odniesieniu do tych działek gruntu, które zostały wycenione niżej w wyniku nowej wyceny. Ostateczne kwoty odszkodowania byłyby zatem równe kwotom wymienionym w skorygowanych raportach dla tych działek gruntu, które zostały wycenione wyżej niż wcześniej, i pozostałyby takie same jak w pierwotnej ofercie dla reszty, wraz z dodatkowymi 15% wymaganymi przez ustawę. 7 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC, przyznając skarżącemu 223 100 AMD (około 485 EUR), 524 400 AMD (około 1140 EUR), 502 550 AMD (około 1093 EUR), 638 250 AMD (około 1388 EUR), 394 450 AMD (około 858 EUR), 489 900 AMD (około 1065 EUR), 491 050 AMD (około 1068 EUR) i 308 200 AMD (około 670 EUR) odpowiednio jako odszkodowanie za jego osiem działek gruntu. Skarżący wniósł apelację. Powołując się, między innymi, na Artykuł 1 Protokołu Nr 1 do Konwencji, skarżył, że Sąd Rejonowy pozbawił go własności. 18 marca 2009 r. Sąd Apelacyjny Cywilny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uznając, że ten ostatni prawidłowo określił wartość rynkową nieruchomości na podstawie skorygowanych raportów wyceny przygotowanych przez Oliver Group CJSC. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych w poprzedniej apelacji. 18 czerwca 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw merytorycznych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189962", "text": "Lista wnioskodawców oraz istotne szczegóły wniosków zostały przedstawione w załączonej tabeli. 25 września 2000 r. Sąd Okręgowy w Neamț nakazał spółce państwowej wypłacić wnioskodawcy należne wynagrodzenie. 9 października 2001 r. Sąd Rejonowy w Roman nakazał osobie prywatnej spłacić pożyczkę na rzecz wnioskodawcy. 14 listopada 2008 r. Sąd Okręgowy w Braszowie nakazał gminie Braszów pozostawić działkę we własności i posiadaniu wnioskodawcy. 3 kwietnia 2009 r. wnioskodawca podpisał protokół sporządzony z okazji przymusowego wykonania powyższego wyroku, który poświadczył przywrócenie jego posiadania nad sporną działką poprzez umieszczenie metalowych prętów na wolnym obszarze oraz narysowanie linii białą farbą na obszarze zajętym przez drogi i filary mostów należące do gminy. 18 lipca 2008 r. wnioskodawca zaciągnął w banku pożyczkę w wysokości 250 000 euro (EUR), zabezpieczając ją działką. 22 sierpnia 2011 r. bank sprzedał działkę na licytacji publicznej za 325 000 EUR, ponieważ wnioskodawca nie spłacił pożyczki w ustalonym terminie. Zgodnie z prawem krajowym pozostała kwota po pokryciu długu musi zostać zwrócona dłużnikowi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189789", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1939 i 1976 roku i mieszkają we wsi Shnogh. W latach 70. odkryto złoże miedzi i molibdenu („Teghout”) w odległości około czterech i sześciu kilometrów od wsi Teghout i Shnogh, odpowiednio, w regionie Lori. W 2001 roku prywatna spółka, Armenian Copper Programme CJSC, otrzymała koncesję górniczą na eksploatację złoża miedzi i molibdenu Teghout na okres dwudziestu pięciu lat. 1 listopada 2007 r. Rząd przyjął Dekret nr 1279-N zatwierdzający wyznaczenie terytoriów położonych w granicach administracyjnych gmin wiejskich Shnogh i Teghout w regionie Lori jako stref wywłaszczenia, przeznaczonych na potrzeby państwa, co zmieniło kategorię użytkowania ziemi. Zgodnie z dekretem, Armenian Copper Programme CJSC lub Teghout CJSC, założona przez pierwszą w celu realizacji projektu eksploatacji złoża miedzi i molibdenu Teghout, miały nabyć działki wymienione w załącznikach. Należące do skarżących działki zostały wymienione wśród jednostek gruntowych objętych tymi strefami wywłaszczenia. Skarżący, ojciec i syn, mieszkają we wsi Shnogh i utrzymują się z rolnictwa. Wspólnie posiadali sześć działek gruntów ornych we wsi o powierzchni 0,053 ha, 0,448 ha, 0,075 ha, 0,254 ha, 0,212 ha i 0,799 ha. Ziemia była wykorzystywana do uprawy roślin dla rodziny, ogrodnictwa i karmienia ich zwierząt gospodarskich. W nieokreślonym dniu Teghout CJSC zwróciło się do skarżących z listem zawierającym ofertę kupna ich sześciu działek za 19 000 dramów ormiańskich (AMD, około 41 euro (EUR)), 213 000 AMD (około 463 EUR), 26 000 AMD (około 57 EUR), 87 000 AMD (około 190 EUR), 73 000 AMD (około 160 EUR) i 339 000 AMD (około 737 EUR) odpowiednio, plus dodatkowe 15% do każdej z oferowanych kwot, zgodnie z wymogami ustawy, co czyniło ostateczną ofertę łączną kwotą 870 550 AMD (około 1 893 EUR). Skarżący nie odpowiedzieli na ofertę, nie będąc zadowolonymi z wysokości odszkodowania. Wydaje się, że nie byli w stanie uzyskać wyceny ich nieruchomości przez inną spółkę. Twierdzą, że żadna inna spółka wyceniająca nie była skłonna do dokonania niezależnej oceny wartości rynkowej ich ziemi. 12 maja 2008 r. Teghout CJSC wniosło pozew przeciwko skarżącym i ich zmarłej matce, H., domagając się zobowiązania ich do podpisania umowy o przejęcie ich nieruchomości na potrzeby państwa. Spółka oparła swoje roszczenia, między innymi, na raportach wyceny przygotowanych na jej zlecenie przez Oliver Group LLC, licencjonowaną spółkę wyceniającą. Zgodnie z raportami, wartość rynkowa sześciu działek skarżących została oszacowana łącznie na 757 000 AMD (około 1 645 EUR). W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Lori drugi skarżący argumentował, że wartość rynkowa ich ziemi została zaniżona. W toku postępowania Teghout CJSC złożyło inne raporty wyceny dotyczące nieruchomości skarżących, stwierdzając, że Oliver Group LLC przygotowała skorygowane raporty, zgodnie z którymi wartość rynkowa całej nieruchomości wynosiła 1 038 000 AMD (około 2 257 EUR). Ostateczna kwota odszkodowania, wliczając dodatkowe 15% wymagane przez prawo, wynosiłaby zatem 1 193 700 AMD (około 2 595 EUR). 28 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC, przyznając H. i skarżącym łącznie 1 193 700 AMD (około 2 595 EUR) odszkodowania. Skarżący wnieśli apelację, skarżąc się, między innymi, że pierwszy skarżący nie został należycie zawiadomiony o postępowaniu. Dalej argumentowali, że Sąd Rejonowy, mimo że wiedział, że H. zmarła w 2007 roku, wydał wyrok, który dotyczył jej praw. 3 kwietnia 2009 r. Sąd Apelacyjny Cywilny uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. 7 października 2009 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC, uznając, między innymi, że raporty wyceny przygotowane przez Oliver Group LLC należy uznać za legalny i dopuszczalny dowód w celu ustalenia wartości rynkowej nieruchomości skarżących przejmowanej na potrzeby państwa. Sąd Rejonowy stwierdził, że pierwszy skarżący, jako spadkobierca H., powinien otrzymać jej udział w odszkodowaniu, i przyznał skarżącym łącznie 1 193 700 AMD (około 2 595 EUR) w równych częściach jako odszkodowanie. Skarżący wnieśli apelację, twierdząc, między innymi, że wartość rynkowa ich ziemi została poważnie zaniżona i że oferowana im kwota odszkodowania nie była odpowiednia. Argumentowali, że Sąd Rejonowy zaakceptował raporty złożone przez ich przeciwnika jako ustalony dowód wartości rynkowej ich nieruchomości. Argumentowali w szczególności, że aby zapewnić im rozsądną możliwość przedstawienia ich sprawy, Sąd Rejonowy powinien był skorzystać ze swojego ustawowego uznania i zarządzić opinię biegłego, ponieważ taka konieczność powstała w toku postępowania, a oni nie mieli możliwości przedstawienia alternatywnej wyceny we własnym zakresie. 3 lutego 2010 r. Sąd Apelacyjny Cywilny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, stwierdzając, że skarżący nie zgłosili swoich zastrzeżeń dotyczących rzekomej niedopuszczalności dowodów na pierwszym poziomie jurysdykcji. Sąd Apelacyjny nie odniósł się do kwestii, czy Sąd Rejonowy powinien był skorzystać ze swojego ustawowego uznania, aby zarządzić opinię biegłego w celu ustalenia rzeczywistej wartości rynkowej nieruchomości skarżących, biorąc pod uwagę, że istniał spór w tej sprawie. Skarżący wnieśli skargę kasacyjną. Podnieśli zarzuty podobne do tych zgłoszonych przed Sądem Apelacyjnym. 24 marca 2010 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżących za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188399", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku. 13 czerwca 2006 roku wszczęto śledztwo w sprawie domniemanego rozboju popełnionego na szkodę D.G., czynu zagrożonego art. 178 § 2 (a) Kodeksu Karnego Gruzji. Tego samego dnia D.G. formalnie nadano status pokrzywdzonej i przesłuchano ją w związku ze zdarzeniem. W swoim zeznaniu twierdziła, że idąc ulicą wcześniej tego samego dnia około godziny 15:30, została zaatakowana przez młodego chłopaka, który zerwał jej z szyi złoty naszyjnik. Opisała go jako osobę mającą około dwadzieścia lat, o ciemnych kręconych włosach i wzroście około 177 cm, oraz twierdziła, że potrafi go zidentyfikować. Jej przyjaciółka, która była świadkiem zdarzenia, zanotowała w swoim zeznaniu, że nie potrafi zidentyfikować domniemanego rabusia, ponieważ nie widziała jego twarzy. 14 czerwca 2006 roku zorganizowano sesję rozpoznawania zdjęć. Pokrzywdzona zidentyfikowała osobę na zdjęciu nr 4 jako rabusia. Wydaje się, że później śledczy dodał notatkę do protokołu identyfikacji, że pokrzywdzona zidentyfikowała osobę na zdjęciu nr 2. Nie wyjaśniono, dlaczego istniały sprzeczne notatki. Natychmiast potem skarżący został zidentyfikowany jako osoba ze zdjęcia nr 2 i wydano nakaz jego aresztowania. 15 czerwca 2006 roku, po aresztowaniu skarżącego, zorganizowano paradę rozpoznawczą. Cztery osoby zostały zaprezentowane podczas parady rozpoznawczej, a pokrzywdzona zidentyfikowała skarżącego jako rabusia. Osobista kontrola skarżącego i późniejsza przeszukanie jego domu nie ujawniły żadnych nielegalnych przedmiotów. 17 czerwca 2006 roku prowadzący sprawę śledczy napisał list do prokuratora, zauważając, że skarżący ma powiązania ze światem przestępczym i przestrzegał „tradycji złodziejskich”, oraz że należało się spodziewać, że popełni różne przestępstwa. Tego samego dnia Sąd Miejski w Tbilisi, działając na wniosek prokuratora, zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na dwa miesiące. Decyzja ta została potwierdzona przez Sąd Apelacyjny w Tbilisi 26 czerwca 2006 roku. 8 sierpnia 2006 roku śledztwo w toku zostało zakończone, a akta sprawy zostały przesłane do sądu rozpoznającego wraz z aktem oskarżenia. Rozprawa rozpoczęła się 28 grudnia 2006 roku. Pokrzywdzona potwierdziła swoje zeznania przedprocesowe, zauważając, że bardzo dobrze pamięta twarz skarżącego. Śledczy, który zorganizował sesję rozpoznawania zdjęć, został również przesłuchany przez sąd pierwszej instancji. Twierdził, że pokrzywdzona omyłkowo zapisała zdjęcie nr 4 zamiast zdjęcia nr 2 w protokole identyfikacji zdjęciowej. W związku z tym później dodał dodatkową notatkę jedynie w celu sprostowania tego czysto technicznego błędu. Sąd pierwszej instancji przesłuchał również N.K., ekspedientkę, która była świadkiem całego zdarzenia. Opisała domniemanego rabusia i twierdziła, że skarżący ma inny wygląd. 2 lutego 2007 roku Sąd Miejski w Tbilisi uznał skarżącego za winnego kwalifikowanego rozboju i skazał go na cztery lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Wyrok skazujący opierał się na zeznaniach pokrzywdzonej złożonych w sądzie, wynikach parad rozpoznawczych oraz zeznaniach, które przyjaciółka pokrzywdzonej złożyła w sądzie. Sąd oddalił dowody złożone przez ekspedientkę jako „subiektywne” i mające na celu umożliwienie skarżącemu uniknięcia odpowiedzialności karnej. Cena naszyjnika, oszacowana przez pokrzywdzoną na 300 gruziskich lari (GEL – około 150 euro (EUR) w tamtym czasie), stanowiła okoliczność obciążającą. Skarżący odwołał się od wyroku do Sądu Apelacyjnego w Tbilisi. Wniósł o ponowne przesłuchanie pokrzywdzonej i śledczego przed sądem drugiej instancji. 23 maja 2007 roku pokrzywdzona napisała do sądu apelacyjnego, informując sędziów, że jest w ciąży i twierdząc na podstawie zaświadczenia lekarskiego, że zalecono jej leżenie w łóżku i nie może stawić się w sądzie. W międzyczasie sąd apelacyjny uwzględnił wniosek skarżącego o ponowne przesłuchanie śledczego. Zgodnie z odpowiednim transcriptem rozprawy, w odpowiedzi na pytanie dotyczące raportu o identyfikacji zdjęciowej, śledczy utrzymywał, że pokrzywdzona ustnie zidentyfikowała zdjęcie nr 2, podczas gdy w raporcie omyłkowo zapisała zdjęcie nr 4. Ponieważ zauważył ten błąd dopiero po jej opuszczeniu komisariatu policji, sporządził notatkę w tej sprawie. W świetle wyjaśnień śledczego dotyczących raportu o identyfikacji zdjęciowej, obrona ponownie wniosła o wezwanie pokrzywdzonej przez sąd apelacyjny. Pełnomocnik skarżącego twierdził, że niezbędne jest jej przesłuchanie w sądzie w celu ustalenia okoliczności dotyczących sesji rozpoznawania zdjęć, a także weryfikacji wartości skradzionego naszyjnika. Listem z 5 września 2007 roku pokrzywdzona ponownie poinformowała sąd, że ze względu na ciążę nie może stawić się w sądzie. Na podstawie tego oświadczenia prokurator zwrócił się do sądu o oparcie się na zeznaniach pokrzywdzonej złożonych przed sądem pierwszej instancji. Po wysłuchaniu argumentów stron sąd apelacyjny stwierdził następująco: „... rozprawa powinna być kontynuowana, ponieważ wynika to z wniosku... złożonego przez pokrzywdzoną do sądu, że nie może ona stawić się w sądzie z powodu ciąży, co jest również potwierdzone wyciągiem z jej dokumentacji medycznej; zatem sąd nie może zmusić jej do stawienia się...” Decyzją z 21 września 2007 roku Sąd Apelacyjny w Tbilisi, przekwalifikowując czyn na zwykły rozbój, utrzymał wyrok skazujący w mocy i zmniejszył karę do trzech lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności. Sąd apelacyjny stwierdził, że wyniki identyfikacji zdjęciowej zostały zniekształcone przez nieprawidłowości proceduralne i uznał je za niewiarygodne. Jednakże winę skarżącego udowodniono konsekwentnymi zeznaniami pokrzywdzonej na etapie śledztwa i przed sądem rozpoznającym, wynikami parady rozpoznawczej oraz dowodami złożonymi przez przyjaciółkę pokrzywdzonej. Sąd apelacyjny odrzucił okoliczność obciążającą, stwierdzając, że cena naszyjnika, jak twierdziła pokrzywdzona, nie została udowodniona. Decyzją z 14 maja 2008 roku Sąd Najwyższy Gruzji oddalił skargę kasacyjną skarżącego jako niedopuszczalną. 24 marca 2009 roku skarżący został zwolniony warunkowo na mocy odpowiedniej decyzji sądu. Zgodnie z aktami sprawy, przed aresztowaniem u skarżącego zdiagnozowano ostrą zaćmę lewego oka i zalecono operację. Po aresztowaniu, 15 czerwca 2006 roku został umieszczony w więzieniu nr 5 w Tbilisi. 21 października 2006 roku, po skarżeniu się na utratę wzroku w lewym oku i zaburzenia widzenia w prawym oku, został przeniesiony do szpitala więziennego, gdzie potwierdzono rozpoznanie ostrej zaćmy. Dodatkowo zdiagnozowano u niego zapalenie naczyniówki i siatkówki (zapalenie błony naczyniowej) w prawym oku. Skarżącemu przepisano leczenie farmakologiczne i 4 listopada 2006 roku wypisano go w zadowalającym stanie. 13 stycznia 2007 roku skarżący został ponownie przeniesiony do szpitala więziennego, gdzie przebywał do 12 lutego 2007 roku. Przeprowadzono tam badania krwi i moczu oraz został zbadany przez różnych lekarzy, w tym okulistę. Okulista potwierdził rozpoznanie ostrej zaćmy lewego oka u skarżącego i przepisał leczenie farmakologiczne. Skarżący został wypisany ze szpitala więziennego po poprawie stanu zdrowia, co odnotowano w odpowiednim zaświadczeniu lekarskim. 3 marca 2007 roku skarżący został ponownie przeniesiony do szpitala więziennego, tym razem z dodatkowym rozpoznaniem, że rozwinął mu zmętnienie ciała szklistego w prawym oku. 12 marca 2007 roku został przeniesiony z powrotem do więzienia z powodów, jak odnotowano w jego dokumentacji medycznej, „niedotyczących medycznych”. 20 marca 2007 roku matka skarżącego napisała do Departamentu Więziennictwa, prosząc o przeniesienie jej syna z powrotem do szpitala więziennego. Twierdziła, że on cierpi na poważne zaburzenia wzroku lewego oka. Jej prośba została przekazana do dyrektora więzienia nr 5, w którym skarżący był wówczas przetrzymywany, jednak nie otrzymano odpowiedzi. W okresie od kwietnia do maja 2007 roku, na wniosek pełnomocnika skarżącego, prywatna klinika okulistyczna o nazwie Mzera Eye Clinic przeanalizowała dokumentację medyczną skarżącego i potwierdziła rozpoznanie zaćmy naczyniowej w lewym oku. Ekspert zalecił leczenie farmakologiczne, a następnie operację, mianowicie wszczepienie sztucznej soczewki. Nie stwierdzono żadnych patologii w prawym oku. 2 czerwca 2007 roku skarżący został ponownie przeniesiony do szpitala więziennego w celu leczenia zaćmy. 25 czerwca 2007 roku jego leczący okulista zwrócił się do szpitala więziennego z prośbą o zorganizowanie konsultacji skarżącego u chirurga okulisty. W nieustalonej dacie ordynator szpitala więziennego napisał do kliniki okulistycznej Mzera. Poprosił klinikę o przesłanie specjalisty w celu zbadania skarżącego, biorąc pod uwagę jego rozpoznanie. Z akt sprawy wynika, że mimo powyższego wniosku skarżący nie został wówczas zbadany przez chirurga okulistę. W międzyczasie, po przejściu różnych badań, w połowie sierpnia 2007 roku u skarżącego zdiagnozowano gruźlicę prawej płuc w stadium nacieku, ujemną w badaniu mikroskopowym. 31 sierpnia 2007 roku został wypisany ze szpitala więziennego i przeniesiony do placówki w Ksani dla więźniów z gruźlicą. Po potwierdzeniu rozpoznania, 2 września 2007 roku został objęty programem leczenia przeciwgruźliczego w ramach strategii DOTS (Directly Observed Treatment, Short-course – strategia leczenia wykrywania i wyleczenia gruźlicy zalecana przez Światową Organizację Zdrowia). 24 stycznia 2008 roku skarżący został przeniesiony do szpitala więziennego, gdzie przebywał prawie dwa tygodnie. Zgodnie z wpisami w jego dokumentacji medycznej, regularnie skarżył się na utratę wzroku w lewym oku. W tym czasie nie został zbadany przez okulistę. 2 maja 2008 roku skarżący zakończył leczenie gruźlicy. 17 czerwca 2008 roku jego matka napisała list do kierownika służb społecznych w Departamencie Więziennictwa, prosząc o przeniesienie jej syna do placówki medycznej dla więźniów z gruźlicą. W nieokreślonej dacie został przeniesiony z powrotem do więzienia w Ksani, gdzie kolejne badanie medyczne ujawniło, że doszło do nawrotu choroby. Zdiagnozowano u niego gruźlicę prawej płuc w stadium rozpadu, dodatnią w badaniu mikroskopowym. 12 września 2008 roku podjęto decyzję o ponownym objęciu go programem DOTS. W jego aktach nie dokonano wówczas żadnych wpisów dotyczących leczenia okulistycznego. 28 października 2008 roku, powołując się na regułę 39 Regulaminu Sądu, skarżący poprosił Sąd o wskazanie Rządowi, że powinien zostać przeniesiony do placówki medycznej, w której będzie miał dostęp do odpowiednich badań lekarskich i leczenia oraz operacji w celu zapobieżenia utracie wzroku. 3 listopada 2008 roku, na podstawie reguły 54 § 2 (a) Regulaminu Sądu, Przewodniczący Izby zwrócił się do Rządu z prośbą o przedłożenie Sądowi konkretnego planu leczenia mającego na celu ochronę wzroku skarżącego. 18 listopada 2008 roku Rząd przekazał Sądowi dokumentację medyczną skarżącego oraz przedstawił relację dotyczącą leczenia, które otrzymywał w więzieniu od stycznia 2007 roku. Zgodnie z przesłanymi informacjami, 14 listopada 2008 roku skarżącego zbadał okulista, który zalecił leczenie zapalenia spojówek przed podjęciem decyzji o operacji. 18 listopada 2008 roku skarżącemu poinformowano, że może przejść wymaganą operację oka w klinice okulistycznej Mzera. Zgodnie z odpowiednią notatką podpisaną przez skarżącego i jego okulistę, skarżący odmówił operacji zaoferowanej przez władze więzienne. 24 marca 2009 roku skarżący został zwolniony warunkowo.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189792", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1933, 1940 i 1975 roku i mieszkają we wsi Teghout. W latach 70. odkryto złoże miedzi i molibdenu („Teghout”) około czterech i sześciu kilometrów od wsi Teghout i Shnogh, odpowiednio, w regionie Lori. W 2001 roku prywatna spółka Armenian Copper Programme CJSC otrzymała koncesję górniczą na eksploatację złoża miedzi i molibdenu Teghout na okres dwudziestu pięciu lat. 1 listopada 2007 r. Rząd przyjął Dekret nr 1279-N zatwierdzający wyznaczenie terytoriów położonych w granicach administracyjnych gmin wiejskich Shnogh i Teghout w regionie Lori jako stref wywłaszczenia, przeznaczonych na potrzeby państwowe, co zmieniło kategorię użytkowania ziemi. Zgodnie z dekretem, Armenian Copper Programme CJSC lub Teghout CJSC, założona przez pierwszą z nich w celu realizacji projektu eksploatacji złoża miedzi i molibdenu Teghout, miały nabyć działki gruntu wymienione w załącznikach. Działka gruntu należąca do skarżących została wymieniona wśród działek gruntu objętych tymi strefami wywłaszczenia. Skarżący, rodzina składająca się z trzech osób, mieszkają we wsi Teghout i utrzymują się z rolnictwa. Wspólnie posiadali we wsi działkę gruntu ornego o powierzchni 0,430 ha. Ziemia była wykorzystywana do uprawy roślin na potrzeby rodziny, ogrodnictwa i karmienia zwierząt gospodarskich. W nieokreślonym terminie Teghout CJSC skierowała do skarżących list zawierający ofertę kupna ich działki gruntu za 231 000 dramów ormiańskich (AMD, około 500 euro (EUR)) plus dodatkowe 15%, zgodnie z wymogami ustawy, co czyniło ostateczną ofertę kwotą 265 650 AMD (około 578 EUR). Skarżący nie odpowiedzieli na ofertę, nie będąc zadowolonymi z wysokości odszkodowania. Wydaje się, że nie byli w stanie uzyskać wyceny swojej nieruchomości przez inną spółkę. Twierdzą, że żaden inny rzeczoznawca nie był skłonny do dokonania niezależnej oceny wartości rynkowej ich ziemi. 12 maja 2008 r. Teghout CJSC wniosła pozew przeciwko skarżącym, domagając się zobowiązania ich do podpisania umowy o przejęcie ich nieruchomości na potrzeby państwa. Spółka oparła swój pozew, między innymi, na raporcie wyceny przygotowanym na jej zlecenie przez Oliver Group LLC, licencjonowaną spółkę wyceniającą. Zgodnie z raportem wartość rynkowa działki gruntu skarżących została oszacowana na 231 000 AMD (około 500 EUR). W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Lori skarżący argumentowali, że wartość rynkowa ich ziemi została zaniżona, ponieważ podczas wyceny wzięto pod uwagę najniższe ceny rynkowe, podczas gdy kilka działek gruntu zostało nabytych za znacznie wyższe ceny. Argumentowali również, że nie wzięto pod uwagę obecności drzew owocowych oraz że raport wyceny błędnie stwierdzał, że ich działka gruntu nie ma dostępu do wody, podczas gdy taki dostęp istniał, który w rzeczywistości został odcięty z powodu działalności powoda na nieruchomości. 3 lipca 2008 r. odbyła się pierwsza rozprawa przed Sądem Rejonowym w Lori. Zgodnie z informacją Rządu, skarżący zostali należycie powiadomieni o terminie postępowania, ale nie stawili się. W toku postępowania Teghout CJSC złożyła kolejny raport wyceny nieruchomości skarżących, stwierdzając, że Oliver Group LLC przygotowała skorygowany raport, zgodnie z którym wartość rynkowa ziemi wynosiła 262 000 AMD (około 570 EUR). Ostateczna kwota odszkodowania z dodatkowymi 15% wynosiłaby zatem 301 300 AMD (około 655 EUR). 6 października 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghout CJSC, przyznając skarżącym łącznie 301 300 AMD (około 655 EUR) tytułem odszkodowania. Skarżący wnieśli apelację, skarżąc się, że nie zostali należycie powiadomieni o datach i godzinach przełożonych rozpraw. 29 stycznia 2009 r. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. 27 lutego 2009 r. sprawa została wyznaczona do rozprawy w Sądzie Rejonowym w Lori. Rozprawa została zaplanowana na 2 kwietnia 2009 r. Rząd argumentował, że skarżący zostali należycie powiadomieni o rozprawie i że list powiadamiający, jak zawsze, został wysłany na ich adresy. 2 kwietnia 2009 r. przedstawiciel skarżących zwrócił się o odroczenie rozpatrzenia sprawy. Rozpatrzenie sprawy przez sąd zostało odroczone i przełożone na 22 kwietnia 2009 r. 21 kwietnia 2009 r. przedstawiciel skarżących złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Lori, prosząc o odroczenie rozpatrzenia sprawy. W związku z tym, 22 kwietnia 2009 r. rozpatrzenie sprawy zostało odroczone i przełożone na 29 kwietnia 2009 r. 27 kwietnia 2009 r. pełnomocnik skarżących zwrócił się do Sądu Rejonowego o zarządzenie ekspertyzy biegłych sądowych w celu ustalenia wartości rynkowej działki gruntu skarżących oraz o wskazanie, że ekspertyza ta ma zostać przeprowadzona przez ekspertów państwowej organizacji non-profit „Centrum Biegłych Republiki Armenii” („Հայաստանի Հանրապետության փորձագիտական կենտրոն” պետական ոչ առևտրային կազմակերպություն). 29 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Lori przeprowadził rozprawę. W trakcie rozprawy stało się jasne, że brak było informacji o tym, czy skarżący zostali powiadomieni. W tych okolicznościach Sąd Rejonowy w Lori postanowił odroczyć rozpatrzenie, biorąc pod uwagę fakt, że skarżący nie zostali należycie powiadomieni o rozprawie. Kolejna rozprawa została zaplanowana na 20 maja 2009 r., a powiadomienie w tej sprawie zostało wysłane zarówno do przedstawiciela skarżących, jak i do samych skarżących. 20 maja 2009 r. zarówno przedstawiciel skarżących, jak i skarżący byli obecni na rozprawie. Przedstawiciel skarżących zwrócił się do sądu o zarządzenie przeprowadzenia ekspertyzy biegłych sądowych w celu ustalenia wartości rynkowej działki gruntu skarżących. Sąd Rejonowy w Lori odmówił jednak spełnienia wniosku przedstawiciela skarżących, powołując się na ustawodawstwo krajowe, zgodnie z którym każda strona postępowania musi sama przedstawiać dowody na faktach. 2 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy w Lori uwzględnił powództwo Teghout CJSC, stwierdzając, między innymi, że raporty wyceny przygotowane przez Oliver Group LLC są legalne i stanowią dopuszczalny dowód do ustalenia wartości rynkowej nieruchomości skarżących przejmowanej na potrzeby państwa. Sąd Rejonowy oddalił wniosek pełnomocnika i przyznał skarżącym 301 300 AMD (około 655 EUR) w równych częściach tytułem odszkodowania. 22 czerwca 2009 r. pełnomocnik skarżących wniósł apelację, twierdząc, między innymi, że kwota odszkodowania była nieodpowiednia. Argumentował, że Sąd Rejonowy uznał raporty złożone przez przeciwnika skarżących za ustalony dowód wartości rynkowej ich nieruchomości oraz że odmówił zarządzenia ekspertyzy sądowej bez żadnych podstaw. Argumentował dalej, że Sąd Rejonowy powinien był skorzystać ze swojego uznania ustawowego, aby zarządzić ekspertyzę biegłych, ponieważ konieczność takowa powstała w toku postępowania, a skarżący nie mieli możliwości przedstawienia alternatywnej wyceny we własnym zakresie. Zgodnie z aktami sprawy, 10 lipca 2009 r. powiadomienia o rozprawie przed Sądem Apelacyjnym zaplanowanej na 24 lipca 2009 r. zostały wysłane do skarżących, ale nie stawili się oni na tej rozprawie. 24 lipca 2009 r. odbyła się rozprawa przed Sądem Apelacyjnym; skarżący i ich przedstawiciel nie byli obecni. 7 sierpnia 2009 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, uznając, że decyzja tego ostatniego o niezarządzaniu ekspertyzy sądowej była uzasadniona, ponieważ nie było takowej potrzeby. Sąd Apelacyjny stwierdził dalej, że kwota odszkodowania została poprawnie ustalona na podstawie skorygowanego raportu wyceny przygotowanego przez Oliver Group LLC, biorąc pod uwagę, że raport ten był jedynym legalnym i dopuszczalnym dowodem przedstawionym w toku postępowania. Zgodnie z twierdzeniem skarżących, decyzja Sądu Apelacyjnego nie została doręczona ich pełnomocnikowi. 1 października 2009 r. pełnomocnik skarżących zwrócił się do Sądu Rejonowego o zgodę na zapoznanie się z aktami sprawy. Po uwzględnieniu wniosku pełnomocnika, sporządził on kopię decyzji Sądu Apelacyjnego w celu wniesienia skargi kasacyjnej. 9 października 2009 r. pełnomocnik wniósł skargę kasacyjną, podnosząc zarzuty podobne do tych zgłoszonych przed Sądem Apelacyjnym. Pełnomocnik podał również, że Sąd Apelacyjny nie zawiadomił go należycie o postępowaniu i rozpatrzył apelację w jego nieobecności. Ponadto zwrócił się o przywrócenie uchybionego terminu do wniesienia skargi kasacyjnej, wyjaśniając, że przyczyną spóźnionego złożenia było niedoręczenie mu przez Sąd Apelacyjny kopii decyzji z 7 sierpnia 2009 r., mimo że był on upoważnionym przedstawicielem skarżących w postępowaniu. 28 października 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną za niedopuszczalną ze względu na wniesienie po terminie. W tym względzie stwierdził, że przyczyny spóźnienia podane przez pełnomocnika nie były uzasadnione w świetle faktu, że skarżący otrzymali kopię decyzji we właściwym terminie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-190028", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku i zmarł w 2013 roku. 21 lutego 2002 r. P., przedsiębiorca, skontaktował się z policją, skarżąc się, że skarżący, który wówczas był dyrektorem miejskiej agencji zarządzania mieszkaniami, żądał od niego pieniędzy w zamian za zgodę na wykorzystanie niektórych pomieszczeń zarządzanych przez jego agencję. Skarżący miał podobno zapewnić P., że część pieniędzy zostanie użyta do przekupienia przedstawicieli wszelkich organów nadzorczych, którzy mogliby zapytać o wykorzystanie pomieszczeń. Tego samego dnia policja, w obecności dwóch świadków, przekazała P. kilka banknotów oznaczonych substancją luminescencyjną widoczną tylko w specjalnym oświetleniu, które miały zostać przekazane skarżącemu jako łapówka, oraz dyktafon. Później tego dnia P. wszedł do biura skarżącego, a następnie wyszedł, mówiąc, że przekazał pieniądze. Policja weszła, aby aresztować skarżącego. Ci sami świadkowie podążyli za nimi. W ich obecności na ręce i w kieszeni skarżącego odkryto substancję luminescencyjną. Oznaczone banknoty odkryto w jednym z pomieszczeń przyległych do jego biura. Te czynności dochodzeniowe zostały zarejestrowane na wideo. Tego samego dnia skarżący napisał i podpisał oświadczenie, w którym przyznał się do przyjęcia pieniędzy od P. Następnie wycofał to przyznanie, twierdząc, że zostało wymuszone pod „fizyczną i psychiczną presją” policji. Skarżący został oskarżony o oszustwo, najwyraźniej dlatego, że w rzeczywistości nie miał ustawowego upoważnienia do wynajmowania wspomnianych pomieszczeń. W toku śledztwa pewna T.V.S., która najwyraźniej była pracownicą agencji skarżącego, zeznała, że w nieokreślonym dniu, najwyraźniej przed złożeniem skargi przez P. do policji, skarżący poprosił ją o pokazanie wspomnianych pomieszczeń P. Świadkowie złożyli formalne zeznania przed organem śledczym, opisując wydarzenia z 21 lutego 2002 r., które obserwowali. Oświadczyli w szczególności, że weszli do biura skarżącego po policji i gdy wchodzili, dwóch policjantów już zatrzymywało skarżącego. W akcie oskarżenia pokrzywdzony, świadkowie oraz T.V.S. zostali wskazani jako świadkowie, którzy mają zostać wezwani w toku procesu. W toku procesu skarżący nie przyznał się do winy i argumentował, że banknoty zostały podłożone przez policję na terenie agencji, która również posmarowała mu rękę i kieszeń substancją luminescencyjną, aby go wrobić. Ślady substancji na jego ręce mogły pochodzić od uścisku dłoni z P. Według Rządu, P. zeznał w toku procesu dwukrotnie w kwietniu 2004 r. Wydaje się, że powtórzył treść swoich zeznań złożonych policji (patrz powyższe paragrafy 7 i 9). Świadkowie byli wielokrotnie wzywani do zeznań w trakcie procesu, ale nie stawili się, ponieważ nie można ich było odnaleźć pod adresami domowymi, które podali władzom. Z dokumentów sądowych przedłożonych Trybunałowi wynika, że rozprawy były odraczane i przekładane co najmniej trzydziesty trzy razy z powodu „nieobecności świadków” (судовий розгляд відкладено у зв’язку з неявкою свідків) oraz że sąd rozprawy wielokrotnie zwracał się o pomoc do policji i prokuratury w zlokalizowaniu i doprowadzeniu świadków na rozprawy. Wydaje się, że środki te dotyczyły zarówno świadków, jak i T.V.S. Mimo to, mimo tych starań, ci świadkowie nie stawili się, a ich zeznania przedprocesowe zostały odczytane na rozprawie. 5 października 2009 r. Charkowski Sąd Rejonowy Kominternowski uznał skarżącego za winnego oszustwa i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności w zakładzie karnym typu półotwartego, ale odstąpił od wykonania kary, ponieważ uległa ona przedawnieniu (patrz poniższy paragraf 24). Skazując skarżącego, sąd oparł się na: zeznaniach P., świadków i T.V.S.; dowodach audio i wideo; raportach policji dokumentujących przekazanie oznaczonych banknotów P. i ich późniejsze odkrycie, a także odkrycie substancji luminescencyjnej na ręce i w kieszeni skarżącego; zeznaniach policjantów, którzy zorganizowali wspomniane czynności dochodzeniowe; wynikach analizy biegłych potwierdzającej odkrycie substancji luminescencyjnej z tego samego źródła na banknotach, na ręce skarżącego i w jego kieszeni; oraz przyznaniu skarżącego. Sąd oddalił zarzut skarżącego, że jego przyznanie zostało wymuszone przymusem, jako nieuzasadniony. Skarżący odwołał się, argumentując w szczególności, że P., świadkowie i T.V.S. nie zostali przesłuchani w toku procesu, ponieważ nie stawili się na rozprawie („которые уклонились от явки в суд первой инстанции”). 4 lutego 2010 r. Charkowski Sąd Okręgowy utrzymał wyrok w mocy, stwierdzając, że istnieją wystarczające dowody winy skarżącego. Nie było powodu, by nie ufać zeznaniom pokrzywdzonego i świadków, które zostały potwierdzone przez inne dowody w aktach, w tym dowody audio i wideo. Sąd nie dostrzegł powodu, dla którego świadkowie mieliby fałszywie zeznawać przeciwko skarżącemu. W swoim kasacyjnym odwołaniu do Sądu Najwyższego skarżący stwierdził, że świadkowie zignorowali wezwania do stawienia się na rozprawie, a sąd rozprawy nie zapewnił ich obecności. Świadkowie oświadczyli, że gdy weszli do biura, policjanci już zatrzymywali skarżącego (patrz powyższy paragraf 14). To pokazało, że policja zachowywała się w sposób agresywny wobec skarżącego i było zrozumiałe, dlaczego mógł być zastraszony i fałszywie przyznać się pod taką presją. 9 czerwca 2010 r. sędzia Sądu Najwyższego odmówił skarżącemu przyjęcia kasacji. Sędzia zauważył, że kwestie faktyczne nie podlegają przeglądowi przez Sąd Najwyższy, że decyzje sądowe były oparte na właściwie ocenionych dowodach, a wnioski były uzasadnione i nie dawały powodu do wątpienia w nie. Kwalifikacja prawna czynów skarżącego była poprawna, a kara zgodna z prawem. Nie było podstaw do otwarcia postępowania rewizyjnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191068", "text": "Pierwszy, drugi i trzeci skarżący urodzili się odpowiednio w 1971, 1947 i 1954 roku i mieszkają w Budapeszcie. Drugi i trzeci skarżący, a także prawni poprzednicy pierwszego i trzeciego skarżącego (pani Róbertné Hidas i pani Miklósné Kecskés) oraz inne osoby byli współwłaścicielami działki gruntu o powierzchni 4847 m² (numer księgi wieczystej 223591) w XXII dzielnicy Budapesztu. Byli również współwłaścicielami sąsiedniej działki gruntu o powierzchni 423 m² (numer księgi wieczystej 223592). 19 stycznia 1998 r. Urząd Burmistrza Dzielnicy XXII Budapesztu (dalej „władze lokalne”) zarządził podział działki nr 223591 na dwie działki o powierzchni 1519 m² i 3328 m². W tej samej decyzji przejął (lejegyzés) działkę o powierzchni 1519 m² w celu budowy lokalnej drogi publicznej i przyznał odszkodowanie w wysokości 5 511 000 forintów węgierskich (HUF – około 25 000 Europejskich Jednostek Walutowych (ECU) (poprzednik euro) w tamtym czasie), które miało zostać rozdysponowane pomiędzy właścicieli proporcjonalnie do ich udziałów własnościowych. W tym samym czasie władze lokalne również podzieliły działkę nr 223592 i przejęły część tego gruntu o powierzchni 123 m² w zamian za odszkodowanie w wysokości 376 200 HUF (około 1700 ECU). Decyzje zostały doręczone prawnemu poprzednikowi pierwszego skarżącego, drugiemu skarżącemu, trzeciemu skarżącemu oraz prawnemu poprzednikowi trzeciego skarżącego, a także innym osobom. Wnieśli odwołanie od tej decyzji. 6 marca 1998 r. Budapeszteński Urząd Administracji Publicznej (Budapest Főváros Közigazgatási Hivatala) utrzymał w mocy decyzje pierwszej instancji, które tym samym stały się prawomocne. 25 marca 1998 r. władze lokalne weszły w posiadanie przejętych działek i wypłaciły odszkodowanie skarżącym, którzy zaakceptowali kwotę jedynie tymczasowo, zachowując prawo do wniesienia powództwa przeciwko decyzjom o przejęciu. 13 kwietnia 1998 r. niektórzy z wymienionych właścicieli zakwestionowali decyzje administracyjne w sądzie. Prawny poprzednik pierwszego skarżącego i sam drugi skarżący byli stronami postępowania, ale nie trzeci skarżący ani jego prawny poprzednik. 16 marca 2005 r., po dwóch zwrotach sprawy zarządzonych przez Sąd Apelacyjny w Budapeszcie, Sąd Okręgowy w Budapeszcie wydał wyrok pierwszej instancji i oddalił powództwo. 30 listopada 2005 r. Sąd Apelacyjny w Budapeszcie uchylił wyrok pierwszej instancji i zarządził przeprowadzenie nowego postępowania administracyjnego. Uznał, że decyzja władz lokalnych była dotknięta uchybieniem proceduralnym, polegającym na tym, że notariusz władz lokalnych (który podjął decyzję z 19 stycznia 1998 r.) powinien był wstrzymać się od podjęcia decyzji w sprawie, w której zatrudniające go władze lokalne były jedną ze stron zainteresowanych. W konsekwencji powierzono Urzędowi Burmistrza Dzielnicy XI Budapesztu przeprowadzenie nowego postępowania administracyjnego w pierwszej instancji. 7 lutego 2008 r. podjął on decyzję identyczną z tą z 19 stycznia 1998 r. (patrz punkt 7 powyżej). 2 lipca 2008 r. decyzja została utrzymana w mocy na skutek odwołania przez Urząd Administracji Publicznej w Budapeszcie, ze zmianą polegającą na tym, że kwoty odszkodowania powinny zostać powiększone o naliczone odsetki. 27 sierpnia 2008 r. pierwszy skarżący zakwestionował nową decyzję administracyjną w sądzie. Drugi i trzeci skarżący wstąpili (beavatkozó) do postępowania w celu poparcia pierwszego skarżącego. 11 marca 2010 r. Sąd Okręgowy w Budapeszcie przyznał rację skarżącym, uchylił decyzję administracyjną, ponieważ została ona podjęta na podstawie przepisu prawnego wcześniej uchylonego przez Trybunał Konstytucyjny, i zarządził nowe postępowanie. 10 stycznia 2015 r. Rządowy Urząd w Budapeszcie (Budapest Főváros Kormányhivatala) podjął nową decyzję administracyjną o tej samej treści co poprzednio, ale na innej podstawie prawnej. 9 lutego 2015 r. skarżący wnieśli powództwo do sądu przeciwko tej decyzji. 19 kwietnia 2016 r. Sąd Administracyjny i Pracy w Budapeszcie wydał wyrok. Oddalił powództwo skarżących w zakresie legalności przejęcia, ale uchylił decyzję administracyjną w odniesieniu do kwoty odszkodowania. Uznał, że kwota odszkodowania powinna zostać ustalona na taką sumę, która odzwierciedla wycenę wartości nieruchomości na dzień 2015 r., i że wycena ta powinna zostać przeprowadzona zgodnie z przepisami Rozporządzenia Rządowego nr 58/2015 (III.24). Wspomniane rozporządzenie rządowe zawierało tabelę do celów obliczania emerytur z ubezpieczenia społecznego. W tej tabeli różnym rokom (od 1950 roku) przypisano różne współczynniki mnożnikowe, co umożliwiało obliczenie bieżącej wartości wynagrodzeń i dochodów otrzymywanych w czasie poprzedniego zatrudnienia. 14 czerwca 2017 r. Kúria uchyliła wyrok prawomocny i przekazała sprawę z powrotem do Sądu Administracyjnego i Pracy w Budapeszcie w celu przeliczenia kwoty odszkodowania. Uznała, że metoda wyceny zastosowana w wyroku pierwszej instancji nie może być użyta w kontekście tej sprawy; zamiast tego kwota do zapłaty powinna zostać obliczona przez biegłego na podstawie wartości rynkowych nieruchomości na dzień 10 stycznia 2015 r., od której należy odjąć odszkodowanie już otrzymane w 1998 r. (patrz punkt 10 powyżej). Przez cały czas trwania postępowania sądowego w księdze wieczystej utrzymano wpis o sporze (perfeljegyzés). Droga publiczna planowana w decyzji o przejęciu władz lokalnych z 1998 r. (patrz punkt 7 powyżej) nie została jeszcze wybudowana. Na dzień najnowszych informacji dostępnych dla Trybunału (2 października 2018 r.) postępowanie dotyczące kwoty odszkodowania należnej skarżącym było wciąż w toku przed sądami krajowymi.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-190020", "text": "Skarżący urodził się w 1972 roku i obecnie odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w kolonii nr 39 w Ladyżynie („kolonia”). 25 listopada 2004 r. Doniecki Sąd Apelacyjny uznał skarżącego za winnego popełnienia kilku przestępstw i wymierzył mu karę dożywotniego pozbawienia wolności oraz orzekł przepadek całego jego mienia. 23 lutego 2006 r. Sąd Najwyższy utrzymał ten wyrok w mocy z pewnymi zmianami. Od 26 sierpnia 2003 r. skarżący przebywa w różnych miejscach pozbawienia wolności, początkowo w oczekiwaniu na śledztwo karne i proces, a następnie po skazaniu. 26 sierpnia 2003 r. skarżący został umieszczony w areszcie śledczym w Doniecku (SIZO nr 5) na czas trwania postępowania karnego przeciwko niemu. 25 stycznia 2007 r. zdiagnozowano u niego gruźlicę. Z akt sprawy wynikają inne dowody wskazujące, że diagnoza gruźlicy została postawiona 1 lutego 2007 r. Po zakończeniu postępowania karnego, 16 marca 2007 r., skarżący został przeniesiony do kolonii w Ladyżynie. 20 marca 2007 r. przeprowadzono wstępne badanie skarżącego, wraz z badaniami laboratoryjnymi i prześwietleniem rentgenowskim. Został objęty nadzorem medycznym z powodu następstw gruźlicy. Według Rządu skarżący pozostawał pod nadzorem medycznym i otrzymywał odpowiednią opiekę medyczną z powodu gruźlicy. W szczególności, w okresie od 20 marca 2007 r. do 26 lutego 2018 r. był regularnie badany przez lekarzy kolonii i otrzymywał przepisane leczenie. W wyniku każdego cyklu leczenia jego stan zdrowia poprawiał się. Rząd nie sprecyzował częstotliwości regularnych badań i leczenia skarżącego w tym czasie. W grudniu 2011 r. badanie krwi wykazało, że skarżący zaraził się wirusowym zapaleniem wątroby typu C. Według skarżącego odmówiono mu dostępu do kopii wyników badań. Według Rządu, 28 lutego 2012 r. skarżącego zbadał lekarz kolonii, który zdiagnozował u niego przewlekłe zapalenie wątroby w stanie remisji. Skarżącemu przepisano leczenie. 16 maja 2012 r. lekarze z Winnickiego Regionalnego Centrum Kontroli i Zapobiegania HIV-AIDS zdiagnozowali u skarżącego wirusowe zapalenie wątroby typu C w stanie remisji bez uszkodzenia wątroby. Według Rządu skarżącemu przepisano leczenie objawowe, a w wyniku leczenia jego stan zdrowia poprawił się. Rząd nie określił rodzaju tego leczenia. Według Rządu skarżący był pod nadzorem lekarzy kolonii i przepisano mu wszystkie niezbędne leki oraz specjalną dietę. Rząd nie określił częstotliwości leczenia ani rodzaju diety dostarczanej skarżącemu. Rząd podał ponadto, że od 23 lutego do 20 marca 2015 r. skarżący był leczony w szpitalu wielospecjalistycznym w kolonii karnej nr 81 w Strzyżawce. W wyniku leczenia jego stan zdrowia poprawił się. Nie określono rodzaju tego leczenia. Dodali również, że na dzień 26 lutego 2018 r. skarżący pozostawał pod ciągłym nadzorem lekarzy kolonii, a jego stan zdrowia był zadowalający. Według skarżącego, w trakcie pozbawienia wolności złożył liczne wnioski do organów krajowych, w tym do Donieckiego Sądu Apelacyjnego („Sąd Apelacyjny”), w celu uzyskania kopii różnych dokumentów, które miały zostać złożone do Trybunału w celu uzasadnienia jego skargi. Dodał, że w okresie od sierpnia do listopada 2006 r. zwrócił się do Sądu Apelacyjnego z wnioskiem o udostępnienie mu kopii aktu oskarżenia. Jego wnioski zostały odrzucone 8 sierpnia i 6 września 2006 r. z uzasadnieniem, że otrzymał już kopię tego dokumentu w toku postępowania karnego przeciwko niemu oraz że nie istnieje wymóg prawny spełnienia jego wniosków. Ostatecznie 21 lipca 2008 r. kopię tego dokumentu wysłano do skarżącego. W okresie od kwietnia do sierpnia 2009 r. skarżący zwrócił się do Sądu Apelacyjnego z wnioskiem o przesłanie mu kopii kilku protokołów rozpraw z akt jego sprawy karnej, a także z akt sprawy jego wspólnika. Wnioski te zostały początkowo odrzucone jako nie mające podstawy prawnej. Według Rządu, 10 września 2009 r. skarżący złożył kolejny wniosek do Sądu Apelacyjnego, w którym zawnioskował o kopie protokołów rozpraw, odwołania kasacyjnego oraz innych dokumentów z akt jego postępowania karnego. 2 października 2009 r. Sąd Apelacyjny przesłał skarżącemu żądane kopie, z wyjątkiem kopii protokołów rozpraw, z powodu, że ich przesłanie nie było objęte ustawodawstwem obowiązującym w tamtym czasie. 21 kwietnia 2011 r. Biuro Pełnomocnika Rządu przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka przesłało skarżącemu kopie protokołów rozpraw. Pismami z 12 i 17 stycznia 2017 r. Sąd Apelacyjny odmówił spełnienia wniosków skarżącego o udostępnienie kopii jego wniosku o przedłużenie terminu do wniesienia odwołania kasacyjnego od wyroku z 25 listopada 2004 r. oraz kopii postanowienia sądu z 26 października 2016 r. oddalającego ten wniosek. Sąd Apelacyjny podał, że akta sprawy karnej skarżącego zostały przesłane do Wyższego Sądu Specjalizowanego Ukrainy ds. Cywilnych i Karnych na wniosek tego sądu. Skarżącemu nie udostępniono kopii żądanych dokumentów.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189167", "text": "Skarżąca urodziła się w 1977 roku i mieszka w Kiszyniowie. W momencie wydarzeń stanowiących podstawę niniejszej skargi skarżąca pracowała jako kasjerka w głównej siedzibie banku. Jej obowiązkiem było liczenie gotówki przywożonej w workach z oddziałów banku. 18 września 2015 r. skarżąca przyszła do pracy około godziny 7:40 i zaczęła liczyć pieniądze w workach z gotówką. Po przeliczeniu pieniędzy z czterech worków poszła do toalety i po powrocie usłyszała od jednej z współpracownic, że jednemu z nieprzeliczonych worków brakuje plomby. Nie zwróciła na to większej uwagi, ponieważ nie był to pierwszy przypadek braku plomby. Współpracownica, która znalazła worek bez plomby, otrzymała od przełożonej polecenie przeliczenia pieniędzy w tym worku. Okazało się, że z worka brakuje czterdziestu siedmiu tysięcy euro (EUR). Wezwano innego przełożonego i przeprowadzono przeszukanie pomieszczeń. Skontaktowano się z oddziałem, z którego pochodził worek z pieniędzmi; jednak jego pracownicy podkreślili, że worek był zaplombowany w momencie wysyłki. Później skarżąca ponownie poszła do toalety, a następnie wyszła na lunch. 2 października 2015 r. przeprowadzono przeszukanie w domu skarżącej, ale nie znaleziono niczego istotnego dla śledztwa. Tego samego dnia skarżąca została aresztowana i osadzona w areszcie. 5 października 2015 r. postawiono skarżącej zarzut kradzieży kwoty 47 000 EUR. Zarzucono jej, że wraz z innymi pracownikami banku ukradła wyżej wymienioną kwotę pieniędzy z worka, o którym mowa. Postanowienie o oskarżeniu nie wskazywało na żadne dowody zdolne do udowodnienia udziału skarżącej w przestępstwie. Wydaje się, że jednej z współpracownic skarżącej również postawiono zarzut tego samego przestępstwa. W tej samej dacie, a mianowicie 5 października 2015 r., prokurator prowadzący sprawę zwrócił się do Sądu Rejonowego w Buiucani z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie skarżącej na okres trzydziestu dni. Prokurator twierdził, że istnieje ryzyko, iż skarżąca mogłaby ingerować w dowody, wpływać na świadków i popełnić przestępstwo ponownie, co uzasadnia jej tymczasowe aresztowanie. 5 października 2015 r. Sąd Rejonowy w Buiucani stwierdził, że prokurator prowadzący sprawę nie określił w swoim wniosku powodów dających podstawę do podejrzenia, że skarżąca mogła popełnić przestępstwo. Mimo to sąd zauważył, że podczas rozprawy prokurator wskazał, że inny współoskarżony zeznał, że pieniądze mogły zostać skradzione przez skarżącą, ponieważ wzięła worki ze stosu worków, w którym znaleziono niezaplombowany worek, oraz że zachowywała się podejrzanie. Ponadto kamera monitoringu w pokoju była odwrócona od miejsca, w którym siedziała skarżąca. Sąd uznał, że istniało uzasadnione podejrzenie, że skarżąca popełniła przestępstwo. Sąd zauważył, że od dnia kradzieży minęło około trzynaście dni. Skarżąca miała stałe miejsce zamieszkania, pracę, rodzinę i nie była karana. Nie było powodów, by sądzić, że będzie utrudniać śledztwo w okolicznościach, w których jej udział w przestępstwie był niejasny. Sąd uznał, że ryzyko popełnienia przestępstwa ponownie nie zostało również udowodnione przez prokuratora w sposób uzasadniający osadzenie skarżącej w areszcie. W związku z tym sąd zarządził areszt domowy skarżącej na okres dwudziestu dni. Skarżąca odwołała się od powyższej decyzji, argumentując, że środek w postaci aresztu domowego był niepotrzebny, ponieważ nawet sąd pierwszej instancji uznał, że powody podane przez prokuratora nie były przekonujące. Prokurator również złożył odwołanie. 15 października 2015 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uwzględnił odwołanie złożone przez prokuratora. Uchylił decyzję z 5 października 2015 r. i zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącej na okres trzydziestu dni. Sąd uznał, że istnieje ryzyko ucieczki, ingerencji w śledztwo oraz zmowy z innymi współoskarżonymi. Sąd zauważył, że nieuzasadnione przejawy łagodności zachęcałyby do takich zachowań antyspołecznych i wpłynęłyby na zaufanie ludzi do organów ścigania, a środek w postaci tymczasowego aresztowania służy do karania i zniechęcania do zachowań antyspołecznych. Co do uzasadnionego podejrzenia, że skarżąca popełniła zarzucane jej przestępstwo, sąd zauważył, że skarżąca nie kwestionowała jego istnienia. Następnego dnia skarżąca została aresztowana i osadzona w areszcie. 26 października 2015 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie rozpoznał odwołanie złożone przez skarżącą, uwzględnił je i zarządził jej zwolnienie pod nadzorem sądowym. Sąd stwierdził, że nie było powodów, by wierzyć, że skarżąca ucieknie, będzie utrudniać śledztwo lub popełni przestępstwo ponownie. Wydaje się, że postępowanie karne w sprawie okoliczności domniemanej kradzieży z 18 września 2015 r. jest w toku do dnia dzisiejszego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191476", "text": "Wnioskodawcy są przedsiębiorcami, którzy uzyskali od władz lokalnych w Leova licencje (patenta) na świadczenie usług, takich jak sprzedaż różnych towarów na lokalnym targowisku. Wszyscy wnioskodawcy świadczyli swoje usługi na terenie prywatnego targowiska (L.), położonego w centrum Leova, które otrzymało swoją licencję w 1996 roku. Władze lokalne autoryzowały świadczenie usług na terenie L. od poniedziałku do soboty. Inne targowisko, należące do państwa (U.), było otwarte w niedziele, ale znajdowało się daleko od centrum i było niekorzystne dla wielu sprzedawców i ludności. Wnioskodawcy i właściciele L. zwrócili się do władz lokalnych o zmianę harmonogramu pracy, pozwalającą im na pracę w niedziele i dzień wolny w poniedziałek, tak jak to miało miejsce w przypadku wielu podobnych targowisk w innych miastach. Jednakże władze lokalne odrzuciły wielokrotnie taką zmianę, powołując się na różne przyczyny sanitarne, porządkowe i inne. Zdaniem wnioskodawców prawdziwym powodem odmowy była ochrona interesów U., ponieważ niedziela była najbardziej dochodowym dniem tygodnia. W związku z tym wielu prywatnych przedsiębiorców czuło się zmuszonym do świadczenia usług również na targowisku państwowym, ponosząc tym samym dodatkowe koszty i cierpiąc z powodu prymitywnych warunków pracy na terenie U. 31 stycznia 2005 r. walne zebranie przedsiębiorców (w którym uczestniczyli wnioskodawcy) zdecydowało poprosić władze lokalne o pozwolenie im na pracę w niedziele i odpoczynek w poniedziałki. Złożyli swój wniosek do właścicieli L., którzy 8 lutego 2005 r. złożyli skargę do burmistrza Leova, powołując się na decyzję z 31 stycznia 2005 r. i prosząc o autoryzację zmiany harmonogramu pracy targowiska. 2 marca 2005 r. rada miejska Leova podjęła decyzję nr 2.2, odrzucającą „wnioski obywateli Leova pracujących na terenie [L.] i posiadających licencje biznesowe”. Powodem było to, że praca w niedzielę spowodowałaby problemy z ruchem i zakłóciłaby spokój pobliskiej ludności, w tym szkoły i szpitala. Decyzja została wydrukowana na papierze firmowym z nagłówkiem urzędu burmistrza. Pieczęć na decyzji została położona przez urząd burmistrza Leova i nosi datę 29 marca 2005 r. 4 kwietnia 2005 r. walne zebranie przedsiębiorców (w tym wnioskodawców) wyraziło swoją niezgodę z decyzją z 2 marca 2005 r. Tego samego dnia 191 przedsiębiorców pracujących na terenie L., w tym wnioskodawcy, ogłosiło strajk i zdecydowało o złożeniu oficjalnego wniosku o zmianę ich harmonogramu pracy. W związku z tym, 4 kwietnia 2005 r. przedsiębiorcy złożyli wniosek do „rady regionalnej Leova”. Wnieśli, między innymi, o uchylenie decyzji 2.2 podjętej przez radę miejską 2 marca 2005 r. i wyjaśnili, że nie zapewniono im odpowiednich warunków pracy na terenie U. W tej samej dacie wnioskodawcy wysłali wstępny wniosek do Urzędu Miejskiego w Leova. W nim wnioskodawcy przedstawili opis podobny do tego w ich skardze wspomnianej w powyższym akapicie. Wnieśli o uchylenie decyzji nr 2.2 podjętej przez radę miejską Urzędu Miejskiego w Leova. 6 kwietnia 2005 r. rada miejska Leova omówiła na swoim posiedzeniu żądania przedsiębiorców i administracji L., zawarte w ich wniosku z 4 kwietnia 2005 r. Zdaniem wnioskodawców dyrektor L. został dopuszczony do zwrócenia się do radnych i mówił o żądaniach wnioskodawców. Po omówieniu sprawy rada miejska podjęła decyzję nr 3.1, w której wzięła pod uwagę żądania wnioskodawców i zdecydowała, że L. ma pracować zgodnie z decyzją rady miejskiej Leova nr 2.2 z 2 marca 2005 r. 12 maja 2005 r. burmistrz Leova odpowiedział na skargę z 4 kwietnia 2005 r. Burmistrz poinformował przedsiębiorców, że odpowiedź na ich żądania została już dana przez radę miejską Leova w jej decyzji nr 3.1 z 6 kwietnia 2005 r., „mianowicie że [L.] będzie pracować zgodnie z decyzją rady miejskiej Leova nr 2.2 z 2 marca 2005 r.”. 28 maja 2005 r. 191 przedsiębiorców, w tym wnioskodawcy, wszczęło postępowanie sądowe administracyjne, wnosząc o uchylenie decyzji z 2 marca 2005 r. Argumentowali, że ich prawa zostały naruszone przez tę decyzję i że jej celem była ochrona interesów U. Dołączyli kopie wstępnego wniosku skierowanego do urzędu burmistrza, ich skargi złożonej 4 kwietnia 2005 r. do rady miejskiej Leova oraz odpowiedzi urzędu burmistrza z 12 maja 2005 r. (patrz poprzedni akapit). 5 lipca 2005 r. Sąd Rejonowy w Leova orzekł na korzyść przedsiębiorców. Sąd ustalił, że działalność L. w niedziele nie powodowała żadnych problemów sanitarnych, komunikacyjnych ani innych oraz że decyzja z 2 marca 2005 r. była sprzeczna z ustawodawstwem antymonopolowym. Sąd uwzględnił w całości wniosek wnioskodawców o zwrot kosztów prawnych w wysokości 15 000 mołdawskich lejów, kwoty, którą zapłacili prawnikowi za reprezentowanie ich w tej sprawie. Rada miejska Leova odwołała się. Wyrokiem końcowym z 20 października 2005 r. Sąd Apelacyjny w Cahul uchylił wyrok sądu niższej instancji i zadecydował o odrzuceniu powództwa złożonego przez przedsiębiorców. Wyjaśnił, że przedsiębiorcy złożyli swoją wstępną skargę do burmistrza, podczas gdy decyzję, której uchylenia domagali się, podjęła rada miejska urzędu burmistrza Leova. W związku z tym nie przestrzegano art. 14 ustawy o postępowaniu administracyjnym (patrz poniższy paragraf 17), ponieważ skarga musiała zostać złożona najpierw do organu, który podjął zaskarżoną decyzję. Sąd dodał, że wnioskodawcy nie mieli już prawa do składania skargi na decyzję z 2 marca 2005 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189625", "text": "Spółka wnioskodawcy jest osobą prawną zarejestrowaną w Możejkach. W 2004 roku Rada Konkurencji (Konkurencijos taryba) wszczęła śledztwo w sprawie domniemanego nadużycia pozycji dominującej przez spółkę wnioskodawcy na rynku paliw. Śledztwo obejmowało działalność spółki wnioskodawcy w latach 2002–2004. Zdaniem spółki wnioskodawcy ostatnie działanie mieszczące się w zakresie śledztwa zostało podjęte 31 grudnia 2004 r. 7 marca 2005 r. Rada Konkurencji zdecydowała o rozszerzeniu zakresu śledztwa i ustaleniu, czy działalność spółki wnioskodawcy wpłynęła na handel między państwami członkowskimi Unii Europejskiej, w rozumieniu art. 82 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską („TWE”) – obecnie art. 102 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej („TFUE” – patrz pkt 43 poniżej). 22 grudnia 2005 r. Rada Konkurencji stwierdziła, że spółka wnioskodawcy nadużyła swojej pozycji dominującej na rynku paliw i ukarała ją grzywną w wysokości 32 000 000 litów litewskich (LTL – około 9 267 841 euro (EUR)). Spółka wnioskodawcy odwołała się od decyzji Rady Konkurencji z 22 grudnia 2005 r. (patrz pkt 8 powyżej). Zarzuciła Radzie Konkurencji naruszenie przepisów proceduralnych oraz błędy w definiowaniu rynku i jego zakresu geograficznego, w wyniku czego jej orzeczenie, jakoby spółka wnioskodawcy nadużyła pozycji dominującej na rynku paliw, było nieuzasadnione. Spółka wnioskodawcy uznała również za nieuzasadnione orzeczenie Rady Konkurencji, że jej polityka cenowa miała charakter dyskryminacyjny i że spółka zmuszała inne podmioty gospodarcze do podpisywania umów lojalnościowych i konkurencyjnych (patrz pkt 16 poniżej) oraz że dyskryminowała inne podmioty gospodarcze. Spółka wnioskodawcy uznała również za bezpodstawne orzeczenie Rady Konkurencji, że sprzedawała olej napędowy różnym podmiotom gospodarczym po różnych cenach, tym samym je dyskryminując, oraz że sprzedawała olej napędowy arktyczny jednemu podmiotowi gospodarczemu po cenie lepszej niż oferowana innym. Spółka wnioskodawcy była również niezadowolona z wysokości grzywny, uznając, że była ona nieproporcjonalna. 28 czerwca 2008 r. Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny stwierdził następujące. Sąd uznał, że Rada Konkurencji miała prawo badać, czy działania podmiotów gospodarczych były zgodne z art. 82 TWE. Sąd podkreślił, że ustawa o konkurencji umożliwiała Radzie Konkurencji wszczęcie śledztwa z urzędu, jeżeli podała wystarczające powody takiego działania. W niniejszej sprawie Rada Konkurencji podała wystarczające powody rozszerzenia śledztwa na art. 82 TWE. Sąd stwierdził, że Rada Konkurencji dopuściła się pewnych naruszeń proceduralnych i postanowił uchylić część jej decyzji. Sąd rozpoznał również sprawę co do meritum. Uznał, że Rada Konkurencji błędnie zdefiniowała rynek oraz rynek w ujęciu geograficznym, co miało istotny wpływ na jej decyzję. Z tego wynikało, że dalsze wnioski Rady Konkurencji dotyczące pozycji dominującej spółki wnioskodawcy, nadużycia tej pozycji oraz zgodności z art. 82 TWE nie mogły być słuszne, ponieważ opierały się na nieprawidłowych danych. Rada Konkurencji wniosła apelację. 8 grudnia 2008 r. Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok, stwierdzając, że nie zgadza się z sądem pierwszej instancji w zakresie szeregu naruszeń proceduralnych, ale że Rada Konkurencji nie wyjaśniła wystarczająco, dlaczego zignorowała argumenty spółki wnioskodawcy dotyczące zakresu rynku. W celu ustalenia zakresu rynku niezbędne było przeprowadzenie dalszego śledztwa. Sąd zatem postanowił zwrócić sprawę Radzie Konkurencji w celu przeprowadzenia dodatkowego śledztwa (grąžinti bylą Konkurencijos tarybai atlikti papildomą tyrimą). 15 stycznia 2009 r. Rada Konkurencji zdecydowała, że decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego (patrz pkt 11 powyżej) zobowiązuje ją do podjęcia dodatkowych środków dochodzeniowych w zakresie działalności spółki wnioskodawcy i postanowiła wznowić śledztwo (atnaujinti tyrimą) w odniesieniu do spółki wnioskodawcy. W nieokreślonym dniu spółka wnioskodawcy odwołała się od decyzji Rady Konkurencji o wznowieniu śledztwa. Podniosła, że śledztwo w sprawie działalności spółki wnioskodawcy obejmowało okres od 2002 do 2004 r. Mimo że w początkowym śledztwie nie wspomniano o dacie końcowej badanych działań, można było przypuszczać, że ostatnie badane działanie zostało podjęte 31 grudnia 2004 r. Prawo krajowe przewidywało, że podmioty gospodarcze mogą ponosić odpowiedzialność za naruszenie ustawy o konkurencji tylko do trzech lat od daty danego naruszenia lub, jeżeli naruszenie miało charakter ciągły, do trzech lat od daty ostatniego działania sprzecznego z ustawą o konkurencji (patrz pkt 27 poniżej). Spółka wnioskodawcy oświadczyła, że ostatnie takie działanie zostało podjęte przez nią 31 grudnia 2004 r. i że termin przedawnienia upłynął 31 grudnia 2007 r.; tym samym nie można jej było przypisać odpowiedzialności za naruszenie ustawy o konkurencji. 25 maja 2009 r. Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny oddalił skargę spółki wnioskodawcy. Sąd uznał, że prawomocne orzeczenia sądowe muszą być wykonane i że w związku z tym, że decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 grudnia 2008 r. stała się prawomocna (patrz pkt 11 powyżej), Rada Konkurencji miała obowiązek wznowić śledztwo w sprawie działalności spółki wnioskodawcy. Spółka wnioskodawcy wniosła apelację, która została oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny 13 maja 2010 r. Sąd uzasadnił swoje stanowisko w pięciu krótkich paragrafach, stwierdzając, że zaskarżoną decyzją Rada Konkurencji jedynie wznowiła poprzednie śledztwo (a nie rozpoczęła nowego) (skundžiamu nutarimu yra tik atnaujinamas anksčiau vykdytas tyrimas vykdant Lietuvos vyriausiojo administracinio teismo įpareigojimą, o ne pradedamas naujas tyrimas) oraz że przepisy prawa krajowego dotyczące terminu przedawnienia mają zastosowanie jedynie w przypadku nowych śledztw. Aby wywiązać się z decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego z 8 grudnia 2008 r. (patrz pkt 11 powyżej), 16 grudnia 2010 r. Rada Konkurencji przeprowadziła dodatkowe śledztwo w sprawie działalności spółki wnioskodawcy. Rada Konkurencji doprecyzowała definicję geograficznego zakresu rynku, zawężając go do terytorium Litwy. Rada Konkurencji stwierdziła, że spółka wnioskodawcy podjęła działania ograniczające konkurencję – a mianowicie nadużyła swojej pozycji dominującej poprzez stosowanie cen dyskryminacyjnych, narzucanie innym podmiotom gospodarczym rocznych wymogów lojalnościowych (czyli wymaganie od nich zgody na zakup określonej ilości paliwa rocznie od spółki wnioskodawcy) oraz ograniczanie importu równoległego i dalszej sprzedaży taniego paliwa przez jej klientów. Spółka wnioskodawcy podniosła kwestię terminu przedawnienia, twierdząc, że upłynął on i że Rada Konkurencji musiała więc umorzyć śledztwo. Rada Konkurencji była zdania, że termin przedawnienia musi być liczony od momentu, w którym dany podmiot gospodarczy zaprzestał nielegalnej działalności. Jedno z naruszeń popełnionych przez spółkę wnioskodawcy rozpoczęło się w 2002 r.; jedno rozpoczęło się w 2003 r.; a reszta rozpoczęła się w 2004 r. Nie było informacji, aby spółka wnioskodawcy zakończyła swoją nielegalną działalność (z wyjątkiem jednego z nich). W ten sposób trzyletni termin przedawnienia nawet nie zaczął biec. Ponadto nie było informacji, aby spółka wnioskodawcy zmieniła swoje zachowanie na odpowiednich rynkach w taki sposób, że nie podejmowała już działań sprzecznych z ustawą o konkurencji i TFUE; w związku z tym naruszenie miało charakter ciągły i nie można było stwierdzić, że termin przedawnienia upłynął. Nawet jeśli termin przedawnienia zaczął biec przed wydaniem przez Radę Konkurencji decyzji z 22 grudnia 2005 r., jego bieg zostałby jednak przerwany w dniu podjęcia decyzji przez Radę Konkurencji. Termin pociągnięcia spółki wnioskodawcy do odpowiedzialności powinien zacząć biec od 8 grudnia 2008 r. – daty częściowego uchylenia decyzji Rady Konkurencji przez Naczelny Sąd Administracyjny. W przeciwnym razie dla Rady Konkurencji niemożliwe byłoby usunięcie uchybień w jej decyzji z powodu długości postępowania sądowego. Taka sytuacja byłaby sprzeczna z zasadami sprawiedliwości i rozsądku, ponieważ szkodliwe działania mogłyby być kontynuowane i nie byłoby możliwości żądania od spółki wnioskodawcy ich zakończenia. Ponadto niemożliwe byłoby wyegzekwowanie wykonania orzeczeń sądowych. Obliczenie terminu przedawnienia przedstawione przez spółkę wnioskodawcy byłoby korzystne dla innych podmiotów gospodarczych, które naruszyły ustawę o konkurencji. Takie podmioty gospodarcze musiałyby jedynie zachowywać się w taki sposób, aby zapewnić, że postępowania sądowe dotyczące ich własnego zachowania trwałyby długo. Rada Konkurencji zwróciła również uwagę na przepisy Kodeksu wykroczeń administracyjnych, w których stwierdzono, że jeżeli sąd uchyli decyzję o nałożeniu sankcji na podmiot gospodarczy lub o umorzeniu postępowania w sprawie nałożenia sankcji (lub jeżeli ta decyzja sądu pierwszej instancji została uchylona przez sąd odwoławczy), terminy zaczynają biec na nowo od daty, w której decyzja sądu lub sądu odwoławczego stała się prawomocna (patrz pkt 31 poniżej). Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że odpowiedzialność za naruszenia ustawy o konkurencji jest odpowiedzialnością administracyjną w szerokim sensie i że zasady odpowiedzialności administracyjnej mogą być również stosowane do naruszeń ustawy o konkurencji (patrz pkt 38 poniżej). Rada Konkurencji zdecydowała, że przepisy Kodeksu wykroczeń administracyjnych muszą być zastosowane w przypadku spółki wnioskodawcy i że – niezależnie od przepisów ustawy o konkurencji – termin musi być liczony od dnia, w którym Naczelny Sąd Administracyjny podjął swoją decyzję. Przepisy prawa Unii Europejskiej przewidywały również, że termin przedawnienia nałożenia grzywny musi być zawieszony, gdy decyzja Komisji Europejskiej jest przedmiotem kontroli przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (patrz pkt 47 poniżej). Rada Konkurencji była zdania, że krajowy organ antymonopolowy nie może być bardziej ograniczony niż Komisja Europejska w możliwości zawieszenia terminu przedawnienia. Rada Konkurencji powołała się również na decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego z 13 maja 2010 r., w której sąd stwierdził, że Rada Konkurencji była zobowiązana do wznowienia śledztwa, a nie do rozpoczęcia nowego (patrz pkt 15 powyżej). Rada Konkurencji stwierdziła, że spółka wnioskodawcy naruszyła ustawę o konkurencji i TFUE oraz ukarała ją grzywną w wysokości 8 231 000 LTL (około 2 383 862 EUR). Spółka wnioskodawcy wniosła skargę do Wileńskiego Sądu Okręgowego Administracyjnego, zwracając się o uchylenie zarządzenia Rady Konkurencji z 16 grudnia 2010 r. (patrz pkt 16 powyżej). Argumenty spółki wnioskodawcy opierały się, między innymi, na fakcie, że termin przedawnienia nałożenia grzywny został przekroczony i że spółka wnioskodawcy nie może ponosić odpowiedzialności za naruszenie ustawy o konkurencji i TFUE. Spółka wnioskodawcy argumentowała, między innymi, że ustawa o konkurencji przewiduje najpoważniejsze sankcje gospodarcze ze wszystkich przewidzianych w systemie prawnym Litwy i że tak wysokie grzywny zagrażają ciągłości działalności podmiotów gospodarczych, a z tego powodu logiczne jest, że ustawa przewiduje, że termin przedawnienia nie może być zawieszony ani wznowiony. 15 kwietnia 2011 r. Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny oddalił skargę spółki wnioskodawcy. W zakresie terminu przedawnienia i jego obliczania sąd uznał, że śledztwo w sprawie działalności spółki wnioskodawcy zostało wszczęte 15 lipca 2004 r. Rada Konkurencji była zdania, że termin przedawnienia nie zaczął biegać przed 22 grudnia 2005 r. i że nawet jeśli zaczął, musiał zostać przerwany, gdy Rada Konkurencji podjęła swoją decyzję (patrz pkt 8 powyżej). Gdy Naczelny Sąd Administracyjny uchylił część decyzji Rady Konkurencji (patrz pkt 11 powyżej), termin odpowiedzialności za naruszenie prawa konkurencji musiał zostać zresetowany. Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny uznał, że śledztwo zostało jedynie wznowione i że nie wszczęto nowego śledztwa (nagrinėjamu atveju tyrimas tiesiog buvo atnaujintas, o ne pradėtas naujas) oraz że argumenty spółki wnioskodawcy dotyczące terminu przedawnienia były bezpodstawne. Spółka wnioskodawcy wniosła apelację, podnosząc kwestię terminu przedawnienia. 21 stycznia 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał argumenty Wileńskiego Sądu Okręgowego Administracyjnego (patrz pkt 18 powyżej). Dodał, że istniał spór między stronami co do dat, w których spółka wnioskodawcy popełniła naruszenia. Ponieważ Rada Konkurencji badała działalność spółki wnioskodawcy w latach 2002–2004, sąd uznał, że ostatnie naruszenie zostało popełnione przez spółkę wnioskodawcy 31 grudnia 2004 r. Sąd zauważył również, że Rada Konkurencji nie udowodniła, że naruszenie trwało po 31 grudnia 2004 r., i nie przyjął jej argumentów, że naruszenie przez spółkę wnioskodawcy miało charakter ciągły lub że termin przedawnienia w ogóle nie zaczął biegać. Następnie sąd podkreślił znaczenie zasady *res judicata* – to znaczy, że aspekty faktyczne i prawne zostały zbadane w innej decyzji sądu i muszą być zaakceptowane, oraz że strona postępowania lub inna osoba, która uczestniczyła w sprawie (gdzie strony postępowania były te same), może powołać się na tę decyzję sądu bez konieczności ponownego dowodzenia tych samych okoliczności. Ponadto jednym z najważniejszych elementów zasady praworządności jest zasada pewności prawa, która wymaga respektowania zasady *res judicata*. W związku z tym, gdy sądy rozstrzygają sprawę, ich orzeczenia nie powinny być kwestionowane ani pozostawione bez wykonania, ponieważ orzeczenia sądów (wraz z normami prawnymi) są gwarancją stabilności życia publicznego i pewności stosunków społecznych. Biorąc to pod uwagę, Naczelny Sąd Administracyjny był zdania, że 13 maja 2010 r. zbadał już prawo Rady Konkurencji do wznowienia śledztwa w sprawie działalności spółki wnioskodawcy (patrz pkt 15 powyżej). W rezultacie legalność wznowienia śledztwa miała moc *res judicata* i nie mogła być ponownie kwestionowana. Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się również do innej ze swoich spraw, rozstrzygniętej w innym składzie, z wyjątkiem jednego sędziego, 21 czerwca 2012 r., która dotyczyła sprzedaży produktów mlecznych („sprawa produktów mlecznych”). W tej sprawie sąd zbadał odpowiednie przepisy ustawy o konkurencji – a mianowicie ich zastosowanie, gdy sprawa dotycząca naruszenia prawa konkurencji została przekazana do zbadania sądowi, który następnie uchylił decyzję Rady Konkurencji i zwrócił sprawę do dalszego zbadania (patrz pkt 40 poniżej). Sąd jednak stwierdził: „W opinii rozszerzonego składu sądu uzasadnienie przedstawione w sprawie produktów mlecznych nie ma zastosowania w niniejszej sprawie, po pierwsze ze względu na powyższe argumenty dotyczące wpływu decyzji z 13 maja 2010 r. i zasady *res judicata*. Ponadto okoliczności niniejszej sprawy i tej, w której zapadła decyzja z 21 czerwca 2012 r., nie są takie same ani tak podobne, aby można je było badać w podobny sposób. W sprawie administracyjnej nr A520‑2136/2012 sąd zbadał legalność decyzji Rady Konkurencji, w której podmiot gospodarczy był podejrzany o naruszenie przepisów ustawy o konkurencji, natomiast w niniejszej sprawie spółka wnioskodawcy jest podejrzana o naruszenie zarówno ustawy o konkurencji, jak i TFUE. W opinii rozszerzonego składu sądu ta okoliczność przesądziła również o wniosku, że obie sprawy są istotnie różne i decyzja podjęta w jednej z nich nie może stanowić precedensu w rozstrzyganiu drugiej”. Sąd zatem orzekł, że stanowisko Rady Konkurencji, że (i) termin przedawnienia nie upłynął oraz (ii) spółka wnioskodawcy może ponosić odpowiedzialność za naruszenia ustawy o konkurencji, było legalne. Sąd obniżył jednak grzywnę do 7 819 450 LTL (około 2 264 669 EUR).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191480", "text": "Wnioskodawcą jest dziennikarz. 18 lipca 2006 r. lokalna gazeta codzienna, „Kostroma Chronometer” (Хронометр-Кострома), opublikowała w numerze 29 artykuł autorstwa wnioskodawcy zatytułowany „Niesmieszne kino” (Несмешное кино). Artykuł brzmiał, w zakresie istotnym, następująco:\n„W samym środku afer korupcyjnych wstrząsających regionem, „Czerwony Dom” próbuje za wszelką cenę ratować twarz.\nDla dobra „honoru pułku”.\nOd kilku lat mieszkańcy obwodu kostromskiego zmuszani są do oglądania niekończących się „oper mydlanych” z udziałem wielkich afer korupcyjnych, w które zamieszani są przedstawiciele władz regionu.\nPierwszy odcinek serialu, „W administracji obwodowej nie ma korupcji”, został wydany w 2002 roku, kiedy wszczęto śledztwo karne przeciwko D.S., wicegubernatorowi regionu. Śledztwo zostało wszczęte w związku z podejrzeniem spowodowania przez niego średnio ciężkich obrażeń ciała, a także – na podstawie art. 201 Kodeksu Karnego, przepisu dotyczącego korupcji – podejrzenia przywłaszczenia stanowiącego nadużycie funkcji publicznych.\nMimo poważnego charakteru zarzutów karnych postawionych jego zastępcy, gubernator V.Sh. starał się za wszelką cenę chronić swojego podwładnego, próbując zachować „honor pułku” (честь мундира). Ale podczas gdy plamiony skandalem zastępca gnił w celi aresztu śledczego i siedział w sali rozpraw podczas procesu, z powrotem w „Czerwonym Domie” („красный дом”) cicho czekało wygodne krzesło na swojego właściciela.\nW lutym 2003 r. gubernator wysłał do sędziego M. petycję nr 134/gl na papierze firmowym z herbem obwodu kostromskiego, w której złożył niezwykle proste żądanie: „Jeśli sąd uzna, że czyny, zarzucane D.S., mają charakter kryminalny, proszę o rozważenie możliwości umorzenia postępowania karnego przeciwko niemu”. Ciekawe jest to, że nawet po wydaniu wyroku uznającego D.S. za winnego, gubernator V.Sh. upierał się i przez długi czas odmawiał zwolnienia z urzędu urzędnika, który splamił jego reputację. Był w stanie rozstać się z takim „obiecującym” pracownikiem dopiero po tym, jak prokurator regionu złożył w tej sprawie oficjalny wniotek...”\n\n28 lipca 2006 r. Administracja Obwodu Kostromskiego i V.Sh., gubernator Obwodu Kostromskiego, wniosły do Sądu Rejonowego w Leninskim w Kostromie („Sąd Rejonowy”) powództwa o zniesławienie przeciwko wydawcy „Kostroma Chronometer” i wnioskodawcy, żądając sprostowania pewnych stwierdzeń i dochodząc odszkodowania z tytułu szkody niemajątkowej. Powodowie kwestionowali w szczególności następujące stwierdzenia: „W samym środku afer korupcyjnych wstrząsających regionem, „Czerwony Dom” próbuje za wszelką cenę ratować twarz” oraz „[m]imo poważnego charakteru zarzutów karnych postawionych jego zastępcy, gubernator próbował za wszelką cenę chronić swojego podwładnego, starając się zachować honor pułku”.\n\n5 października 2006 r. Sąd Rejonowy częściowo uwzględnił powództwa o zniesławienie, uznając jedno ze spornych stwierdzeń za nieprawdziwe i nakazując opublikowanie sprostowania oraz zapłacenie przez wnioskodawcę i gazetę odpowiednio 500 rubli rosyjskich (RUB) (około 15 euro (EUR) według kursu wymiany obowiązującego w tamtym czasie) i RUB 1 000 (około EUR 30) jako zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową. Wyrok brzmiał, w zakresie istotnym, następująco:\n\n„Analizując treść artykułu jako całość oraz informacje w nim zawarte kwestionowane przez powodów, sąd stwierdza, że ... wyrażenie „ratować twarz” odnoszące się do afer korupcyjnych w regionie i starań administracji obwodu kostromskiego nie ma charakteru zniesławiającego z tego powodu, że ściganie karne szefów organów wykonawczych regionu i przedsiębiorstw unitarnych było faktem powszechnie znanym. Wszystkie te wydarzenia przyciągały uwagę publiczną i wywoływały szeroki oddźwięk społeczny w regionie, niezależnie od artykułów w prasie.\nTwierdzenie autora artykułu, że Administracja Obwodu Kostromskiego starała się „ratować twarz” w trakcie afer korupcyjnych, nie implikuje stwierdzenia, że ten organ państwowy próbuje usprawiedliwiać, w szczególności jakimikolwiek bezprawnymi środkami, jakiekolwiek swoje działania lub działania swoich pracowników.\nW powyższym świetle sąd nie znajduje podstaw do uwzględnienia powództwa wniesionego przez Administrację Obwodu Kostromskiego.\nStwierdzenia opublikowane w gazecie dotyczące prób gubernatora V.Sh. chronienia za wszelką cenę działań jego podwładnego D.S., wobec którego toczyło się postępowanie karne, nie zostały potwierdzone [jako prawdziwe] w toku rozprawy sądowej.\nSąd ustalił, że 9 lutego 2003 r. gubernator V.Sh. wysłał do sędziego federalnego M. petycję o umorzenie postępowania karnego przeciwko D.S. ... Gubernator zwrócił się do sądu o rozważenie możliwości umorzenia postępowania karnego przeciwko D.S., biorąc pod uwagę obowiązujące normy prawne.\n„Bronienie” [выгораживание] jest zdefiniowane w słowniku ... jako udowadnianie, że ktoś nie jest zaangażowany w coś, w celu uniknięcia odpowiedzialności.\n„Za wszelką cenę” [всеми силами] oznacza [według słownika] za wszelką cenę i w każdy możliwy sposób.\nPetycja gubernatora nie zawiera żadnych wskazań, że gubernator V.Sh. próbował udowodnić sądowi, że [jego zastępca] D.S. nie był zaangażowany w przestępstwa, o które był oskarżony, i że próbował pomóc mu uniknąć odpowiedzialności karnej za wszelką cenę. Prośba gubernatora oznaczała, że biorąc pod uwagę obowiązujące normy prawne, to jest w zgodzie z prawem, sąd [zostanie poproszony o] rozważenie możliwości umorzenia sprawy karnej, biorąc pod uwagę czas, który upłynął od popełnienia przestępstw przez D.S. oraz informacje dotyczące charakteru tego ostatniego.\nW konsekwencji informacje zawarte w artykule w części kwestionowanej przez powoda nie odzwierciedlają prawdy.\nZdaniem sądu rozpowszechnione stwierdzenia dotyczące gubernatora mają charakter szkodliwy, ponieważ prowadzą czytelnika do przekonania, że złamał on normy moralne i etyczne, zachował się niewłaściwie wobec społeczeństwa, [i] zignorował wymogi prawa postępowania karnego.\nPonadto, według słownika ..., „honor pułku” implikuje ironiczny stosunek do pozornej uczciwości i fałszywie nienagannej reputacji. To wyrażenie opisuje osobę, która dla dobra osobistych lub wąsko interpretowanych interesów instytucjonalnych nie chce wypierać swoich brudów publicznie [i] pragnie zachować uczciwość i dobrą reputację za wszelką cenę.\nPozwani nie zdołali dostarczyć dowodów, które obiektywnie wykazałyby, że wysyłając petycję dotyczącą umorzenia sprawy karnej przeciwko D.S., gubernator działał w swoim prywatnym interesie lub w interesie Administracji Obwodu Kostromskiego.\nZgodnie z tym, roszczenia [o zniesławienie] gubernatora Obwodu Kostromskiego dotyczące ochrony jego honoru, godności i reputacji zawodowej są uzasadnione prawnie i powinny zostać uwzględnione.”\n\nWnioskodawca i redaktor naczelny gazety odwołali się od wyroku do Sądu Obwodowego w Kostromie („Sąd Obwodowy”), powołując się, między innymi, na fakt, że sporne stwierdzenia stanowiły oceny, które miały silne podstawy faktyczne w postaci petycji gubernatora do sędziego M. Administracja Obwodu Kostromskiego również odwołała się. 11 grudnia 2006 r. Sąd Obwodowy oddalił odwołanie wnioskodawcy i utrzymał w mocy wyrok z 5 października 2006 r. w całości. Uzasadnienie obejmowało następujące fragmenty:\n\n„Rozstrzygając o roszczeniach wniesionych przez gubernatora Obwodu Kostromskiego, [Sąd Rejonowy] słusznie stwierdził, że pozwani nie udowodnili w toku rozprawy, że gubernator próbował chronić swojego podwładnego wszelkimi środkami i w każdy możliwy sposób, to jest za wszelką cenę, w celu zachowania „honoru pułku”. [Sąd Rejonowy] zatem doszedł do słusznego wniosku, że wspomniane stwierdzenie jest nieprawdziwe i szkodliwe dla gubernatora. Ustalenie to przez [Sąd Rejonowy] jest dobrze uzasadnione, odpowiada wymogom prawa i materiałom sprawy, [i] nie ma podstaw do uznania go za błędne.\nArgument pani Skudajewej, że autor ma prawo do wyrażania własnego zdania – ocen, które nie podlegają dowodzeniu – nie może służyć jako podstawa do uchylenia wyroku [z 5 października 2006 r.]. Rzeczywiście, pani Skudajewa, tak jak każda inna osoba, ma prawo do wyrażania swojej osobistej opinii, sądu i oceny (суждение). Jednakże, jeśli osobiste opinie, sądy lub oceny zawierają stwierdzenia, które plamią honor, godność i reputację osoby, muszą być prawdziwe. Zgodnie z art. 17 ust. 3 Konstytucji Rosji, realizacja praw i wolności człowieka nie może naruszać praw i wolności innych osób.\nPonadto, kwestionowane stwierdzenia obejmują stwierdzenie faktu, że „[m]imo poważnego charakteru zarzutów karnych postawionych jego zastępcy, gubernator V.Sh. próbował za wszelką cenę chronić swojego podwładnego, starając się zachować „honor pułku”, i dowód na to [stwierdzenie] jest podany później”.”\n\nZgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy, służba komornicza otrzymała od niej 500 RUB na rzecz V.Sh. 17 stycznia 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191483", "text": "Skarżący urodził się w 1979 roku i mieszka w Uljanowsku. Około godziny 20:10 16 czerwca 2007 r. skarżący i K. zostali aresztowani na podstawie podejrzenia rozboju. Zostali przewiezieni do wydziału dochodzeniowego komisariatu policji rejonu Kotłowka Południowo-Zachodniego Okręgu Administracyjnego Moskwy (ОУР ОВД по району Котловка ЮЗАО г. Москвы). Relacja skarżącego dotycząca dalszych wydarzeń na komisariacie przedstawia się następująco. W nocy z 16 na 17 czerwca 2007 r. skarżący był znieważany i bity przez funkcjonariuszy policji A.A. i M., którzy żądali od niego przyznania się do rozboju. Tracił przytomność kilka razy. Skarżący nadal był fizycznie napastowany w obecności śledczego A.I. z policji Południowo-Zachodniego Okręgu Administracyjnego, który groził mu uwięzieniem. Skarżący odmówił podpisania jakichkolwiek oświadczeń o przyznaniu się do winy. Funkcjonariusze policji zmusili K. do przyznania się do rozboju, fizycznie go maltretując i zmuszając do oglądania bicia skarżącego. Skarżącemu grożono fizycznym odwzajemnieniem w przypadku złożenia skargi na ich postępowanie. O godzinie 7:20 rano 17 czerwca 2007 r. śledczy A.I. sporządził protokół aresztowania skarżącego za rozbojem, który został podpisany przez skarżącego w nieobecności adwokata. Protokół wskazuje, że skarżący został aresztowany o godzinie 7:20 tego dnia. O godzinie 11:05 skarżący został umieszczony w tymczasowym areszcie śledczym (IVS) Południowo-Zachodniego Okręgu Administracyjnego. 18 czerwca 2007 r. Sąd Rejonowy w Gagarinskim w Moskwie zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. 21 czerwca 2007 r. skarżący został umieszczony w moskiewskim areszcie śledczym (IZ-77/2). 17 czerwca 2007 r. skarżący został zbadany przez lekarza Miejskiego Szpitala nr 33 w Moskwie na wniosek dyżurnego oficera komisariatu rejonu Kotłowka. Zgodnie z dokumentacją szpitalną skarżący miał (i) sine siniaki na twarzy, klatce piersiowej, plecach i obu nogach o wymiarach od 6 x 6 cm do 3 x 6 cm oraz (ii) otarcie na plecach o wymiarach 1,5 x 6 cm. Zdiagnozowano u niego liczne stłuczenia i otarcia na głowie, klatce piersiowej i kończynach górnych. Zgodnie z dokumentacją z IVS i IZ-77/2 z odpowiednio 17 i 21 czerwca 2007 r., skarżący miał liczne stłuczenia i otarcia na głowie, klatce piersiowej i kończynach górnych. 13 sierpnia 2007 r. skarżący złożył skargę do wydziału bezpieczeństwa wewnętrznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Moskwie, rzekomo tak szybko, jak przestał obawiać się o swoje życie. W ciągu dwóch następnych lat śledczy z wydziału dochodzeniowego rejonu Ziużinskiego Komitetu Śledczego dla Moskwy przeprowadzili sprawdzanie wstępne i wydali odmowy wszczęcia postępowania karnego (z dat 14 września 2007 r., 24 lutego 2008 r. i 2 maja 2009 r.) na podstawie art. 24 § 1 pkt 1 lub 2 Kodeksu Postępowania Karnego, albo dlatego, że nie było dowodów popełnienia przestępstwa, albo dlatego, że w działaniach funkcjonariuszy policji A.A. i M. nie zaszły żadne znamiona przestępstwa z art. 286 § 3 Kodeksu Karnego (nadużycie władzy z użyciem przemocy). W ten sposób oparli się na wyjaśnieniach funkcjonariuszy policji i śledczego A.I., zaprzeczających jakimkolwiek nieprawidłowościom. Nie przesłuchali skarżącego. Zgodnie z wyjaśnieniami funkcjonariuszy policji złożonymi podczas sprawdzania wstępnego, 16 czerwca 2007 r. zabrali oni skarżącego – który według danych operacyjnych popełnił rozboj – na komisariat, gdzie odebrano od niego „wyjaśnienie” dotyczące przestępstwa, bez wywierania na niego jakiejkolwiek presji fizycznej lub psychicznej. Decyzje śledczych o odmowie wszczęcia postępowania karnego, z wyjątkiem najnowszej decyzji z 2 maja 2009 r., zostały uchylone przez przełożonych śledczych i przeprowadzono dodatkowe sprawdzenie. 15 stycznia 2008 r. odmowa śledczego z 14 września 2007 r. została uchylona z powodu jej przedwczesności i oparcia na niepełnym sprawdzeniu, ponieważ nie zawierała wyjaśnienia obrażeń skarżącego. 23 kwietnia 2009 r. odmowa śledczego z 24 lutego 2008 r. została uchylona jako przedwczesna. Wnioski śledczego w najnowszej odmowie wszczęcia postępowania karnego z 2 maja 2009 r. były ogólnie podobne do poprzednich decyzji. Stwierdzono również, że skarżący został skazany za kilka przestępstw i został skazany na osiem lat pozbawienia wolności oraz że funkcjonariusze policji działali zgodnie ze swoimi obowiązkami. Skarżący odwołał się od decyzji śledczego z 24 lutego 2008 r. i 2 maja 2009 r. Jego odwołanie od pierwszej decyzji nie zostało zbadane przez sądy krajowe, które umorzyły postępowanie w związku z uchyleniem decyzji przez organ śledczy (decyzja z 24 kwietnia 2009 r. Sądu Rejonowego w Gagarinskim w Moskwie, utrzymana w mocy 28 października 2009 r. przez Sąd Miejski w Moskwie). 24 listopada 2010 r. Sąd Rejonowy w Gagarinskim w Moskwie oddalił drugie odwołanie skarżącego, uznając, że decyzja z 2 maja 2009 r. była legalna i uzasadniona. W szczególności sąd zauważył, że argumenty skarżącego dotyczące jego rzekomego złego traktowania przez funkcjonariuszy policji A.A. i M. zostały zbadane podczas jego procesu karnego i oddalone jako niepotwierdzone. 6 czerwca 2011 r. Sąd Miejski w Moskwie oddalił odwołanie skarżącego i w pełni poparł decyzję sądu pierwszej instancji. 11 grudnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Ziużinskim w Moskwie uznał skarżącego za winnego rozboju i bandytyzmu oraz skazał go na osiem lat pozbawienia wolności. Na rozprawie skarżący nie przyznał się do winy. Oświadczył, że 16 czerwca 2007 r. został aresztowany, zawieziony na komisariat i fizycznie napastowany przez funkcjonariuszy policji. Sąd oddalił zarzuty skarżącego dotyczące złego traktowania przez policję. Opierał się głównie na odmowie śledczego wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z 14 września 2007 r. (później uchylonej), zauważając, że nie ma obiektywnych informacji wskazujących na użycie przemocy fizycznej wobec skarżącego. Współoskarżony skarżącego, K., nie potwierdził swoich zeznań o przyznaniu się do winy z dochodzenia wstępnego, wyjaśniając, że złożył je, ponieważ funkcjonariusze policji fizycznie go maltretowali i zmusili go do oglądania bicia skarżącego. Sąd oddalił jego argumenty i oparł wyrok na zeznaniach K. złożonych w śledztwie i innych dowodach. 27 lutego 2008 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał ten wyrok w mocy po rozprawie odwoławczej, stwierdzając, że zarzuty skarżącego dotyczące stosowania nielegalnych technik śledczych nie zostały potwierdzone. Rząd przedłożył oświadczenia złożone przez podpułkownika S. z wydziału bezpieczeństwa wewnętrznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Moskwie 17 listopada 2016 r. przez funkcjonariusza policji M. i śledczego A.I., w których zarówno M., obecnie starszy funkcjonariusz operacyjny Wydziału Poszukiwań Kryminalnych Południowo-Zachodniego Okręgu Administracyjnego Moskwy, jak i A.I., obecnie śledczy Wydziału Walki z Przestępczością Zorganizowaną Południowo-Zachodniego Okręgu Administracyjnego Moskwy, zaprzeczyli jakimkolwiek nielegalnym działaniom i złemu traktowaniu skarżącego po jego aresztowaniu w 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191488", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1955 i 1948 roku. Pierwsza skarżąca zmarła 29 sierpnia 2018 roku. Drugi skarżący mieszka w Sankt Petersburgu. Skarżący byli byłymi małżonkami. Rozwiedli się w 1988 roku, ale nadal mieszkali razem w tym samym mieszkaniu. Córka skarżących, O., wyszła za mąż za K.O.V.-S., obywatela Finlandii. Para osiedliła się w Finlandii. 28 września 2006 roku O. urodziła córkę, M. W maju 2008 roku O. i M. wprowadziły się do skarżących w Rosji. 3 kwietnia 2011 roku O. zmarła na skutek poważnej choroby. M. pozostała mieszkająca ze skarżącymi. Zgodnie z informacją Rządu, podczas choroby O. krewni skarżących, pan i pani Z., zaczęli pomagać skarżącym w wychowywaniu M.: zabierali dziewczynkę do swojego miejsca zamieszkania w weekendy i święta oraz uczestniczyli w wydarzeniach w jej przedszkolu. 16 maja 2011 roku drugi skarżący został ustanowiony opiekunem M. za pisemną zgodą pierwszej skarżącej. 24 października 2012 roku Sąd Rejonowy w Kirowskim w Sankt Petersburgu uwzględnił wniosek drugiego skarżącego i pozbawił K.O.V.-S. władzy rodzicielskiej nad M. Zgodnie z informacją Rządu, po śmierci O. wybuchł długi spór rodzinny między skarżącymi. Pierwsza skarżąca była niezadowolona ze sposobu, w jaki drugi skarżący wypełniał swoje obowiązki jako opiekun M. i nalegała, aby ich syn, N.B., przejął te obowiązki. Ponadto doszło do nieporozumienia co do tego, czy M. powinna rozpocząć szkołę we wrześniu 2013 roku. Gdy pojawiło się pytanie o edukację M., pan i pani Z. postanowili złożyć wniosek o adopcję dziewczynki. Skarżący na tym etapie poparli ich decyzję. Od lutego do kwietnia 2013 roku pan i pani Z. przeszli szkolenia dla osób chcących adoptować dziecko pozbawione opieki rodzicielskiej. 29 maja i 13 czerwca 2013 roku odpowiednio jednostka samorządowa Kronverkskoje wydała pozytywne decyzje o przydatności pana i pani Z. do zostania rodzicami adopcyjnymi. 19 czerwca 2013 roku szef jednostki samorządowej Krasnienkaja Rieczka otrzymał pisemne oświadczenie od drugiego skarżącego, że nie sprzeciwia się adopcji M. przez pana i panią Z. Zgodnie z informacją Rządu, gdy pierwsza skarżąca dowiedziała się, że drugi skarżący wyraził zgodę na adopcję ich wnuczki, zaczęła nastawiać dziecko przeciwko panu i pani Z. oraz utrudniać ich kontakty. Ponadto próbowała, bezskutecznie, pozbawić drugiego skarżącego opieki nad M. i doprowadzić do ustanowienia N.B. opiekunem dziecka. W związku z tą sytuacją na początku lipca 2013 roku pani Z., za zgodą drugiego skarżącego, złożyła wniosek o ustanowienie jej drugim opiekunem M. 2 lipca 2013 roku szef jednostki samorządowej Krasnienkaja Rieczka podjął decyzję o ustanowieniu pani Z. drugim opiekunem M. Miejsce zamieszkania dziecka zostało określone jako miejsce zamieszkania pani Z. 4 lipca 2013 roku M. wprowadziła się do pana i pani Z. Od tego momentu pierwsza skarżąca zaczęła składać wnioski do władz opiekuńczych, twierdząc, że pani Z. uniemożliwia jej kontakt z dzieckiem. 26 września 2013 roku odbyło się spotkanie między stronami w sprawie kontaktów pierwszej skarżącej i N.B. z dzieckiem z udziałem jednostki samorządowej Krasnienkaja Rieczka, władz opiekuńczych, Rzecznika Praw Dziecka w Sankt Petersburgu, asystenta prokuratora prokuratury rejonowej, eksperta specjalizującego się w rozwiązywaniu konfliktów oraz psychologa Rejonowego Centrum Pomocy Społecznej Rodzinie i Dzieciom. Pomiędzy panią Z. a pierwszą skarżącą osiągnięto ustne porozumienie, że spotkania tej ostatniej z dzieckiem odbędą się 5 października i 12 października 2013 roku przez dwie godziny w obecności pani Z. 1 listopada 2013 roku pani Z. i pierwsza skarżąca miały stawić się w biurze Rzecznika Praw Dziecka w celu omówienia spotkań. 9 grudnia 2013 roku pierwsza skarżąca poinformowała władze opiekuńcze, że żadne ze spotkań nie odbyło się. Chociaż pierwsza skarżąca nie miała później żadnego kontaktu z dzieckiem, drugi skarżący utrzymywał kontakt z M. do listopada 2014 roku. Następnie pan i pani Z. uniemożliwili drugiemu skarżącemu utrzymywanie kontaktu z M. Tymczasem 13 listopada 2013 roku pan i pani Z. złożyli wniosek o adopcję do Sądu Rejonowego w Primorskim w Sankt Petersburgu („Sąd Rejonowy”). 25 listopada 2013 roku drugi skarżący złożył u zastępcy szefa lokalnej administracji jednostki samorządowej Krasnienkaja Rieczka swoją zgodę na adopcję M. przez pana i panią Z. Wyraził życzenie, aby sprawa o adopcję była rozpatrywana w jego nieobecności. 26 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek pana i pani Z. o adopcję M. Wyrok nie został zaskarżony i uprawomocnił się 7 grudnia 2013 roku. W 2015 roku skarżący, działając osobno, złożyli wnioski o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od wyroku adopcji z 26 listopada 2013 roku, dążąc do jego zakwestionowania z powodu, między innymi, utraty kontaktu z wnuczką po adopcji, co było sprzeczne z interesami dziecka. 11 lutego 2015 roku drugi skarżący złożył do Sądu Rejonowego wniosek o przywrócenie terminu proceduralnego do wniesienia odwołania od wyroku adopcji z 26 listopada 2013 roku. 16 marca 2015 roku Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek drugiego skarżącego. 13 maja 2015 roku Sąd Miejski w Sankt Petersburgu („Sąd Miejski”) utrzymał w mocy wyrok z 26 listopada 2013 roku na skutek odwołania drugiego skarżącego. Sąd Miejski oddalił argument drugiego skarżącego, że bliscy krewni dziecka nie byli świadomi postępowania adopcyjnego. Zauważył, że drugi skarżący wiedział o postępowaniu, nie wnosił żadnych zastrzeżeń do adopcji i prosił o rozpatrzenie sprawy w jego nieobecności. Sąd Miejski stwierdził dalej, że powiadomienie, a tym bardziej udział w postępowaniu, innych krewnych dziecka (babci i wujka), nie było wymagane przez prawo. W odniesieniu do argumentu drugiego skarżącego, że adopcja dziecka doprowadziła do zerwania wszelkich kontaktów między nią a dziadkami, Sąd Miejski stwierdził, powołując się na art. 67 §§ 1 i 2 Kodeksu Rodzinnego, że dziadek, babcia, bracia, siostry i inni krewni mają prawo do kontaktu z dzieckiem i że w przypadku odmowy ze strony rodziców dziecka na udzielenie im takiego kontaktu, są uprawnieni do wystąpienia do sądu o usunięcie przeszkód w ich kontakcie z dzieckiem. 21 sierpnia 2015 roku Sąd Miejski i 22 grudnia 2015 roku Sąd Najwyższy Rosji („Sąd Najwyższy”), po wcześniejszym wniosku o ponowne rozpatrzenie prawomocnego wyroku, zadecydowały o niekierowaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia w postępowaniu kasacyjnym. Tymczasem 28 maja 2015 roku pierwsza skarżąca złożyła do Sądu Rejonowego wniosek o przywrócenie terminu proceduralnego do wniesienia jej odwołania od wyroku adopcji z 26 listopada 2013 roku. Powołując się na art. 137 Kodeksu Rodzinnego, argumentowała, że poprzez nieangażowanie jej w postępowanie adopcyjne sąd krajowy zerwał więzi rodzinne z jej wnuczką. Jednakże 14 lipca 2015 roku Sąd Rejonowy oddalił jej wniosek. Sąd Rejonowy uznał, że pierwsza skarżąca nie była stroną postępowania, które zakończyło się wyrokiem z 26 listopada 2013 roku, że powyższy wyrok nie miał wpływu na jej prawa i obowiązki, a tym samym nie miała legitymacji do jego zaskarżenia. Sąd Rejonowy stwierdził dalej, że pierwsza skarżąca błędnie zinterpretowała art. 137 Kodeksu Rodzinnego. Z przepisów art. 137 nie wynikało, że więzi rodzinne pierwszej skarżącej z wnuczką zostaną zerwane. Powołując się na art. 67 Kodeksu Rodzinnego, Sąd Rejonowy uznał, że pierwszej skarżącej przysługuje prawo do wystąpienia do sądu o uregulowanie jej kontaktu z dzieckiem. 10 września 2015 roku Sąd Miejski utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania. 11 grudnia 2015 roku Sąd Miejski i 29 stycznia 2016 roku Sąd Najwyższy zdecydowały o niekierowaniu powyższych decyzji do ponownego rozpatrzenia w postępowaniu kasacyjnym. 3 marca 2014 roku pierwsza skarżąca wszczęła postępowanie sądowe przeciwko panu i pani Z., domagając się zobowiązania ich do nieprzeszkadzania jej w kontakcie z wnuczką M. oraz ustalenia harmonogramu kontaktów z nią. 18 kwietnia 2014 roku administracja jednostki samorządowej Krasnienkaja Rieczka złożyła wyjaśnienie, że dziewczynka potrzebuje spokojnej atmosfery psychicznej; że postrzega sytuację wokół siebie jako napiętą i niepokojącą; oraz że nie rozumie konfliktu między samymi skarżącymi oraz między pierwszą skarżącą a rodzicami adopcyjnymi dziewczynki. 16 października 2014 roku w rozmowie z psychologiem M. złożyła oświadczenie, że skarżący „nigdy nie byli przyjaciółmi”, że często się kłócili, nawet w jej obecności; oraz że nie bała się, gdy się kłócili, ponieważ przyzwyczaiła się do tego. 21 stycznia 2015 roku ekspert z Niezależnej Organizacji Ekspertów „Istina” wydała opinię, że dziecko uważa i nazywa pana i panią Z. swoimi rodzicami. Miała z nimi bliskie więzi emocjonalne. Mimo braku kontaktu, dziewczynka pamiętała i kochała babcię. Wyjaśniono to faktem, że rodzice adopcyjni, choć uniemożliwiali im komunikację, nie wywierali presji psychologicznej na dziewczynce i nie znieważali babci. Ekspert uznał jednak, że komunikacja między dzieckiem a babcią mogłaby mieć negatywny wpływ na stan psychiczny dziecka, ponieważ istniał nierozwiązany konflikt między skarżącymi a rodziną Z.: babcia nie aprobowała adopcji dziecka i kwestionowała jej legalność. Ekspert uznał dalej, że zamieszkanie dziecka z dziadkami nie byłoby idealne, ponieważ biorąc pod uwagę niestabilność relacji wewnątrzrodzinnych i przedłużający się konflikt w rodzinie skarżących, istniało ryzyko zaangażowania dziecka w konflikt dorosłych. Jednakże, ponieważ dziewczynka zachowała pozytywny obraz babci i wyraziła chęć komunikowania się z nią, możliwe było ustalenie porozumienia kontaktowego, które przewidywałoby obowiązkowy etap przygotowawczy, w tym pojednanie między krewnymi. 10 lutego 2015 roku Sąd Rejonowy w Puszkino w Sankt Petersburgu ustalił, na podstawie odpowiednich raportów i badań ekspertów, że M. nadal ma pozytywny obraz pierwszej skarżącej i wyraziła chęć kontaktu z nią, a zatem możliwe jest ustalenie harmonogramu kontaktów między nimi. Sąd Rejonowy w Puszkino zatem nakazał panu i pani Z. nie stawiać przeszkód w komunikacji pierwszej skarżącej z M. orzekł, że kontakt między pierwszą skarżącą a M. powinien odbywać się w następujący sposób: przez pierwsze sześć miesięcy po uprawomocnieniu się wyroku – w każdą drugą i czwartą niedzielę miesiąca od 15:00 do 18:00 poza miejscem zamieszkania rodziców i dziadków w obecności rodziców, a następnie na tych samych warunkach bez obecności rodziców. Rok po uprawomocnieniu się wyroku pierwsza skarżąca mogła, oprócz powyższych ustaleń, spędzić dwa tygodnie z M. podczas wakacji letnich, z sześćdziesięciodniowym powiadomieniem rodziców o miejscu planowanych wakacji. Pan i pani Z. odwołali się. Na skutek odwołania pana i pani Z., 17 września 2015 roku Sąd Miejski uchylił powyższy wyrok w postępowaniu odwoławczym i umorzył postępowanie. Sąd Miejski uznał, że Sąd Rejonowy dopuścił się istotnych naruszeń prawa materialnego i procesowego, co skutkowało błędnymi wnioskami. Powołując się na art. 137 §§ 4 i 5 Kodeksu Rodzinnego oraz punkt 18 uchwały Plenum Sądu Najwyższego nr 8 z 20 kwietnia 2006 roku (patrz akapity 54, 55 i 68 poniżej), Sąd Miejski uznał, że pierwsza skarżąca nie wniosła o kontynuację kontaktu z wnuczką po adopcji w ramach postępowania adopcyjnego, z tego powodu kwestia ta pozostała niezbadana przez [Sąd Rejonowy rozpatrujący sprawę o adopcję] i w wyroku adopcji nie dokonano odniesienia do kontynuacji więzi rodzinnych między pierwszą skarżącą a jej wnuczką po adopcji. W takich okolicznościach Sąd Miejski uznał, że prawo cywilne i rodzinne nie umożliwia pierwszej skarżącej dochodzenia usunięcia przeszkód w jej kontakcie z dzieckiem i ustalenia warunków takiego kontaktu z nim. 7 grudnia 2015 roku Sąd Miejski i 29 lutego 2016 roku Sąd Najwyższy, po wcześniejszym wniosku o ponowne rozpatrzenie prawomocnego wyroku, zadecydowały o niekierowaniu decyzji z 17 września 2015 roku do ponownego rozpatrzenia w postępowaniu kasacyjnym. W nieokreślonym dniu w 2015 roku drugi skarżący wszczął postępowanie sądowe przeciwko panu i pani Z., domagając się zobowiązania ich do nieprzeszkadzania mu w kontakcie z wnuczką M. oraz ustalenia harmonogramu kontaktów z nią na mocy art. 67 Kodeksu Rodzinnego. 1 grudnia 2015 roku Sąd Rejonowy uznał, że skoro wyrok adopcji z 26 listopada 2013 roku nie zawierał wskazania co do kontynuacji więzi rodzinnych między drugim skarżącym a jego wnuczką po adopcji, ten pierwszy nie miał prawa dochodzenia usunięcia przeszkód w kontakcie z dzieckiem i ustalenia warunków jego kontaktu z wnuczką. W konsekwencji Sąd Rejonowy umorzył postępowanie. 2 marca 2016 roku Sąd Miejski utrzymał w mocy powyższą decyzję na skutek odwołania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191482", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. 14 sierpnia 2008 r. skarżący został aresztowany w Orle pod zarzutem napaści i gwałtu. Zdaniem skarżącego, w czasie pobytu w areszcie policji funkcjonariusze z rejonowego komisariatu policji „Siewiernyj” w Orle oraz z wydziału operacyjno-poszukiwawczego orłowskiego zarządu spraw wewnętrznych (ОВД по Северному району г. Орла и ОРЧ УВД по Орловской области) poddali go nieludzkiemu traktowaniu, aby zmusić go do przyznania się do popełnienia przestępstw. Funkcjonariusze policji mieli skręcić skarżącemu ręce kajdankami i fizycznie go zaatakować, wielokrotnie uderzając go pięściami i kopiąc w twarz, nogi oraz tułów. 15 sierpnia 2008 r. międzyrejonowa jednostka śledcza Komitetu Śledczego dla obwodu orłowskiego („Komitet Śledczy”) zarządziła przeprowadzenie sądowo-lekarskiej ekspertyzy skarżącego. Ekspertyza rozpoczęła się 15 sierpnia 2008 r. i została zakończona 29 sierpnia 2008 r. Zgodnie z raportem (nr 2378/5a), skarżący miał następujące obrażenia: (i) trzy zadrapania na prawym policzku; (ii) dwa siniaki na szyi; (iii) dwa siniaki na klatce piersiowej; (iv) dwa siniaki na plecach; (v) jedenaście siniaków i otarcie na prawej kończynie górnej; (vi) dziewięć siniaków i otarcie na lewej kończynie górnej; (vii) otarcie na prawej nodze; (viii) otarcie na lewym biodrze; oraz (ix) otarcie na lewym pośladku. Zdaniem biegłego obrażenia skarżącego zostały spowodowane tępymi przedmiotami o ograniczonej powierzchni od jednego do trzech dni przed badaniem i nie spowodowały żadnego rzeczywistego uszczerbku na zdrowiu skarżącego. Biegły nie wykluczył możliwości, że siniaki na nadgarstkach skarżącego mogły zostać spowodowane przez kajdanki, a także stwierdził, że skarżący miał trzydzieści cztery punkty na ciele, w których użyto siły, oraz że doznał nie mniej niż dwudziestu trzech uderzeń. W odpowiedzi na pytanie śledczego, czy obrażenia mogły zostać zadane przez samego skarżącego, biegły stwierdził, że obrażenia znajdowały się w zasięgu rąk skarżącego, z wyjątkiem obrażeń na plecach, które mogły zostać odniesione w wyniku uderzenia skarżącego tępym przedmiotem o ograniczonej powierzchni uderzenia lub uderzenia się o taki przedmiot („wyjaśnienia” biegłego z 26 czerwca 2009 r.). Zgodnie z dokumentacją medyczną IWS (izby zatrzymań tymczasowych), skarżący skarżył się na ból głowy i ból pleców, gdy został umieszczony w IWS 16 sierpnia 2008 r., po zbadaniu w centrum urazowym miejskiego szpitala w Orle i zdiagnozowaniu stłuczenia tkanek miękkich głowy oraz zamkniętego urazu czaszkowo-mózgowego (z zapytaniem). Gdy został wyprowadzony z IWS o 12.45 dnia 18 sierpnia 2008 r., skarżył się na ból w okolicy nadgarstków i drętwienie palców, zawroty głowy i nudności. Gdy został przywieziony z powrotem o 21.00 tego samego dnia (po zbadaniu w obwodowym szpitalu w Orle, gdzie zdiagnozowano u niego stłuczenia tkanek miękkich głowy i otarcia twarzy), skarżył się na ból głowy i miał otarcia na czole i plecach, wyjaśniając, że odniósł je na komisariacie rejonu „Siewiernyj”. 19 sierpnia 2008 r. skarżył się na ból głowy i zawroty głowy, a miał otarcia na twarzy, czole, nadgarstkach i lewym łokciu, które – jak twierdził – odniósł poprzedniego dnia na komisariacie rejonu „Siewiernyj”. Zgodnie z informacjami z aresztu śledczego IZ-57/1, 20 sierpnia 2008 r. skarżący miał otarcia nad lewym brwią, na lewym policzku, nadgarstkach i prawym łokciu. 18 sierpnia 2008 r. skarżący złożył skargi do rejonowej prokuratury „Siewiernyj” w Orle oraz do Komitetu Śledczego na funkcjonariuszy policji, domagając się ich pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. 19 sierpnia 2008 r. Komitet Śledczy otrzymał materiały dotyczące skargi skarżącego na nieludzkie traktowanie. W dniach określonych poniżej, na mocy art. 24 § 1 ust. 1 lub 2 Kodeksu Postępowania Karnego, urzędnicy Komitetu Śledczego wydali odmowy wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji na podstawie art. 286 § 3 Kodeksu Karnego (nadużycie władzy) z powodu braku podstaw do oskarżenia. Te odmowy były systematycznie uchylane przez przełożonych w ramach Komitetu Śledczego jako przedwczesne, nieuzasadnione i oparte na niepełnym dochodzeniu, a organom śledczym nakazywano przeprowadzenie dodatkowych ustaleń. Odmowy były wydawane i uchylane w następujących datach:\n\nOdmowa nr\nWydana dnia:\nUchylona dnia:\n(i)\n19 grudnia 2008\n18 lutego 2009\n(ii)\n27 lutego 2009\n12 maja 2009\n(iii)\n26 czerwca 2009\ndata nieznana\n(iv)\n21 sierpnia 2009\n6 maja 2010\n(v)\n16 maja 2010\n19 października 2010\n(vi)\n29 października 2010\n\nKomitet Śledczy oparł swoją decyzję na wyjaśnieniach funkcjonariuszy policji zaprzeczających nieludzkiemu traktowaniu skarżącego. Oświadczyli, że aresztowali skarżącego w nocy w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstw, że w trakcie aresztowania położyli go na ziemię, skręcili mu ręce do tyłu i założyli kajdanki, ponieważ próbował uciec, oraz że przesłuchali go w komisariacie rejonu „Siewiernyj” przed przybyciem śledczego następnego ranka w celu sporządzenia oficjalnego protokołu aresztowania. Przesłuchali również skarżącego 18 sierpnia 2008 r. w sprawie jego skargi na nieludzkie traktowanie na komisariacie rejonu „Siewiernyj”, o której policja została poinformowana 16 sierpnia 2008 r. przez centrum urazowe szpitala miejskiego. Zdaniem funkcjonariuszy policji, skarżący upadł przed aresztowaniem (będąc pod wpływem alkoholu) oraz w izbie zatrzymań IWS, a na komisariacie zadawał sobie obrażenia sam. Zgodnie z wyjaśnieniami skarżącego, nie stawiał oporu podczas aresztowania, został pobity w momencie zatrzymania, a także w nocy na komisariacie rejonu „Siewiernyj” i gdy był przywożony tam w celu przeprowadzenia czynności śledczych. W reakcji na nieludzkie traktowanie i fałszywe oskarżenia o popełnienie przestępstw próbował uderzyć głową o biurko oraz, 18 sierpnia 2008 r., wyskoczyć przez okno komisariatu rejonu „Siewiernyj”, ale został powstrzymany. Funkcjonariusz policji R.D. rzucił go na podłogę i nadepnął na jego twarz. Skarżący zaprzeczył twierdzeniom funkcjonariuszy policji o samookaleczeniu i oświadczył, że podpisał wyjaśnienie dotyczące rzekomego upadku przed aresztowaniem pod groźbą kontynuacji nieludzkiego traktowania ze strony funkcjonariuszy policji S.D. i I.B., którzy wcześniej go bili. Zgodnie ze złożeniami dziewczyny skarżącego, słyszała, jak skarżący krzyczy z powodu rzekomego bicia podczas aresztowania i na komisariacie; kilka dni później na komisariacie skarżył się jej, że funkcjonariusze policji go pobili; miał otarcia na twarzy; oraz stracił przytomność podczas konfrontacji z nimi i wezwano karetkę pogotowia. Najnowsza odmowa wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji z 29 października 2010 r. utrzymała w mocy ustalenia zawarte w poprzednich odmowach (na przykład odmowie z 26 czerwca 2009 r.), że policja legalnie użyła siły podczas aresztowania skarżącego, że skarżący próbował zadać sobie obrażenia, co było zgodne z wnioskiem biegłego sądowego-lekarza, że obrażenia, z wyjątkiem obrażeń na plecach, znajdowały się w zasięgu jego rąk. Zarzucając policji nieludzkie traktowanie, skarżący próbował uniknąć oskarżenia i oczernić honor i godność funkcjonariuszy policji. 16 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Orle (rejon Zawodskij) uznał skarżącego za winnego fizycznych napaści i gwałtów na trzech kobietach i skazał go na trzynaście lat i pięć miesięcy pozbawienia wolności. Na rozprawie skarżący nie przyznał się do winy i skarżył się na nieludzkie traktowanie przez policję. Sąd pierwszej instancji uznał istnienie obrażeń na jego ciele tak, jak zostały one odnotowane przez biegłego, ale zauważył, że nie może to służyć jako dowód jego niewinności w odniesieniu do popełnionych przestępstw. Sąd pierwszej instancji zauważył również, że w sprawie rzekomego nieludzkiego traktowania toczyło się dochodzenie wstępne i że zbadanie tej kwestii wykracza poza zakres sprawy karnej skarżącego. 9 czerwca 2009 r. Sąd Obwodowy w Orle oddalił apelację skarżącego i podtrzymał wnioski sądu pierwszej instancji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191360", "text": "Skarżący urodził się w 1957 roku i mieszka w Carate Urio (Como). Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Skarżący jest znanym włoskim dziennikarzem. W czasie istotnym dla sprawy, a konkretnie od stycznia 2007 r. do 15 lipca 2008 r., był redaktorem naczelnym „Libero”, krajowego dziennika, który sprzedawał około 125 000 egzemplarzy dziennie. 17 lutego 2007 r. jedna z głównych włoskich gazet, „La Stampa”, opublikowała artykuł relacjonujący historię trzynastoletniej dziewczynki, która poddała się aborcji. Artykuł sugerował, że dziewczynka została zmuszona do aborcji przez swoich rodziców oraz G.C., sędziego opiekuńczego (giudice tutelare), który autoryzował zabieg. Tego samego dnia wieczorem podano, że nie wywierano presji na nastolatce i że sama zdecydowała o przerwaniu ciąży. To sprostowanie zostało szeroko rozpowszechnione przez różne źródła: w szczególności Krajowa Agencja Prasowa (ANSA) wydała szereg komunikatów prasowych 17 lutego 2007 r. wyjaśniających wydarzenia; serwisy informacyjne nadawane przez Rai2 i Rai3 (publiczne kanały telewizyjne we Włoszech) podały, że informacje dotyczące rzekomego wywierania presji na nastolatkę były fałszywe; gazety „Corriere della Sera” i „La Repubblica” relacjonowały fakty sprawy w tym samym tonie. 18 lutego 2007 r. w „Libero” opublikowano dwa artykuły dotyczące wydarzeń z udziałem nastolatki. Mimo sprostowania rozpowszechnionego poprzedniego dnia przez inne media, oba artykuły podawały, że dziewczynka została zmuszona do aborcji przez swoich rodziców i G.C. Pierwszy artykuł, napisany przez nieznaną osobę pod pseudonimem „Dreyfus”, nosił tytuł „Sędzia nakazuje aborcję. Prawo silniejsze od życia” (Il giudice ordina l’aborto. La legge più forte della vita). Brzmiał on następująco:\n„Nastolatka z Turynu została zmuszona przez rodziców do [aborcji]... sędzia wysłuchał stron i zastosował prawo – prawo! – nakazując przymusową aborcję... której nie chciała. Walczyła... [T]eraz młoda matka (uważa się za matkę nawet jeśli twój syn zmarł) jest hospitalizowana jako chora psychicznie. W krzyk wzywała na próżno „jeśli zabijecie mojego syna, popełnię samobójstwo”... gdyby istniała kara śmierci i gdyby [kiedykolwiek] była stosowana, byłby to przypadek [d]la rodziców, ginekologa i [G.C.]... medycyna i wymiar sprawiedliwości są wspólnikami w [przymusowej aborcji]”. Drugi artykuł, napisany przez dziennikarza A.M., nosił tytuł „Zmuszona do aborcji przez rodziców i sędziego” (Costretta ad abortire dai genitori e dal giudice). Istotne fragmenty brzmiały następująco:\n„Ciąża [dziewczynki] we wczesnym wieku trzynastu lat poddaje się aborcji i jest hospitalizowana w centrum psychiatrycznym...) Po aborcji [trzynastoletnia dziewczynka] oskarżyła swoją rodzinę o zmuszenie jej do [aborcji]...” 27 kwietnia 2007 r. G.C. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu i A.M. do Sądu Rejonowego w Mediolanie. Skarżącemu postawiono zarzut zniesławienia, zaostrzonego faktem, że czyn polegał na przypisaniu konkretnego faktu (art. 595 § 1 i 2 Kodeksu Karnego), oraz niedopełnienia obowiązku kontroli przez redaktora naczelnego tego, co zostało opublikowane – omesso controllo (art. 57 Kodeksu Karnego). Wyrokiem z 26 stycznia 2009 r., wpisanym do właściwego rejestru 20 marca 2009 r., Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego niedopełnienia kontroli w odniesieniu do artykułu napisanego przez A.M. oraz zaostrzonego zniesławienia, ponieważ jako szef gazety ponosił odpowiedzialność za artykuł opublikowany pod pseudonimem „Dreyfus”. Nakazano skarżącemu zapłatę grzywny w wysokości 5000 euro (EUR), zadośćuczynienia w wysokości 10 000 EUR oraz kosztów w wysokości 2500 EUR (do zapłaty solidarnie z A.M.), z obowiązkiem opublikowania wyroku w „Libero”. Sąd stwierdził: (i) że oba artykuły zawierały fałszywe informacje oraz (ii) że treść obu artykułów poważnie naruszyła reputację pokrzywdzonego, wyraźnie przekraczając granice prawa skarżącego do swobodnego przekazywania informacji. Skarżący wniósł apelację. Wyrokiem z 17 czerwca 2011 r., wpisanym do właściwego rejestru 24 czerwca 2011 r., Sąd Apelacyjny w Mediolanie uchylił w części wyrok pierwszej instancji. Sąd wskazał, że kwestionowane artykuły podawały fałszywe informacje, ponieważ trzynastoletnia dziewczynka sama zdecydowała o przerwaniu ciąży. W związku z tym Sąd Apelacyjny uznał, że wymierzona kara była zbyt łagodna, szczególnie w świetle powagi popełnionego czynu oraz stwierdzenia, że skarżący jest recydywistą. Sąd Apelacyjny zatem zwiększył karę do jednego roku i dwóch miesięcy pozbawienia wolności oraz utrzymał grzywnę w wysokości 5000 EUR. Sąd Apelacyjny nie zawiesił wykonania kary i zdecydował o wpisie skazania do karty karnej skarżącego. Ponadto zadośćuczynienie zostało zwiększone z 10 000 EUR do 30 000 EUR. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. Wyrokiem z 26 września 2012 r., złożonym do właściwego rejestru 23 października 2012 r., Sąd Kasacyjny utrzymał w mocy ustalenia Sądu Apelacyjnego, oceniając, między innymi, zgodność skazania i wymierzonej kary w świetle orzecznictwa Trybunału. W szczególności Sąd Kasacyjny usiłował uzasadnić nałożenie kary pozbawienia wolności, argumentując, że w sprawie wystąpiły nadzwyczajne okoliczności. W szczególności nałożenie środka izolacyjnego zostało uzasadnione zestawem współistniejących czynników, takich jak istnienie okoliczności obciążającej „przypisanie konkretnego faktu”; osobowość skarżącego, jego karta karna (skarżący będący recydywistą) oraz fakt, że publikacja fałszywych informacji podważyła reputację G.C., członka wymiaru sprawiedliwości. Decyzją z 30 listopada 2012 r., wpisaną do właściwego rejestru tego samego dnia, Sąd do spraw wykonywania kar w Mediolanie (Tribunale di Sorveglianza di Milano) nakazał skarżącemu odbywanie kary w areszcie domowym (zagrożenie ucieczką), uzasadniając, że nie ma ryzyka, że ucieknie. W nieokreślonym dniu, powołując się na art. 87 ust. 11 Konstytucji, skarżący złożył wniosek do Prezydenta Republiki Włoskiej o zamianę pozostałej części kary pozbawienia wolności na grzywnę. Dekretem z 21 grudnia 2012 r. wniosek skarżącego został uwzględniony, a jego kara została zamieniona na zapłatę grzywny w wysokości 15 532 EUR. W swojej decyzji o zamianie kary skarżącego Prezydent powołał się na krytykę wyrażoną przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w odniesieniu do nakładania kar pozbawienia wolności na dziennikarzy. Wyraził również swoje obawy dotyczące trwającego przeglądu legislacji dotyczącej zniesławienia, który został zawieszony z powodu trudności w znalezieniu równowagi między potrzebą ustalenia łagodniejszych sankcji, a jednoczesnym zapewnieniem bardziej skutecznych środków zadośćuczynienia. Skarżący spędził dwadzieścia jeden dni w areszcie domowym, od 30 listopada 2012 r. do 21 grudnia 2012 r., kiedy to został zwolniony (zobacz paragrafy 20-22).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191547", "text": "Wnioskodawcy mieszkają we wsi Shnogh. W latach 70. odkryto złoże miedzi i molibdenu („Teghut”) około cztery i sześć kilometrów od wsi Teghut i Shnogh odpowiednio, w regionie Lori. W 2001 roku prywatna spółka, Armenian Copper Programme CJSC, otrzymała koncesję górniczą na eksploatację złoża miedzi i molibdenu Teghut na okres dwudziestu pięciu lat. 1 listopada 2007 r. Rząd przyjął Dekret nr 1279-N zatwierdzający wyznaczenie terytoriów położonych w granicach administracyjnych gmin wiejskich Shnogh i Teghut w regionie Lori jako stref wywłaszczenia, przeznaczonych na potrzeby państwa, co zmieniło kategorię użytkowania ziemi. Zgodnie z Dekretem, Armenian Copper Programme CJSC lub Teghut CJSC, założona przez pierwszą w celu realizacji projektu eksploatacji złoża miedzi i molibdenu Teghut, miały nabyć działki gruntu wymienione w załącznikach. Działki gruntu należące do wnioskodawców zostały wymienione wśród jednostek gruntów wchodzących w skład tych stref wywłaszczenia. Wnioskodawcy, rodzina składająca się z czterech osób, mieszkają we wsi Shnogh i utrzymują się z rolnictwa i pszczelarstwa. Wspólnie posiadali dwie działki gruntu ornego we wsi o powierzchni 0,373 ha i 0,448 ha. Posiadali również budynek pszczelarski o powierzchni 69,4 metrów kwadratowych, położony na drugiej działce. Ziemia była wykorzystywana do uprawy roślin dla rodziny, karmienia ich zwierząt gospodarskich i pszczelarstwa. W nieokreślonym terminie Teghut CJSC skierowała do wnioskodawców list zawierający ofertę kupna ich działek gruntu. Odszkodowanie w wysokości 183 000 dramów ormiańskich (AMD, około 398 euro (EUR)) oraz 304 000 AMD (około 661 EUR) zostało zaoferowane za dwie działki gruntu odpowiednio, plus dodatkowe 15% zgodnie z przepisami prawa. Wnioskodawcy nie odpowiedzieli na ofertę, niezadowoleni z wysokości odszkodowania. Wydaje się, że próbowali uzyskać alternatywną wycenę swojej nieruchomości przez inną firmę, ale im się to nie udało. Twierdzą, że żadna inna firma wyceniająca nie była skłonna dokonać niezależnej oceny wartości rynkowej ich ziemi. 12 maja 2008 r. Teghut CJSC wniosła pozew przeciwko wnioskodawcom, dążąc do zobowiązania ich do podpisania umowy o przejęcie ich nieruchomości na potrzeby państwa. Spółka oparła swoje roszczenia, między innymi, na wycenach przygotowanych na jej zlecenie przez Oliver Group LLC, licencjonowaną firmę wyceniającą. Zgodnie z raportami, wartość rynkowa działek gruntu wnioskodawców została oszacowana na 183 000 AMD (około 398 EUR) oraz 304 000 AMD (około 661 EUR) odpowiednio. W postępowaniu przed Sądem Rejonowym w Lori wnioskodawcy argumentowali, że wartość rynkowa ich ziemi została zaniżona. Ponadto podnieśli, że wycena ich nieruchomości nie została przeprowadzona poprawnie, ponieważ nie wzięto pod uwagę liczby drzew, budynku pszczelarskiego położonego na drugiej działce oraz szeregu innych czynników, które powinny wpłynąć na obliczenie kwoty odszkodowania. W toku postępowania Teghut CJSC złożyła nowe wyceny nieruchomości wnioskodawców, również przygotowane przez Oliver Group LLC. Przedstawiciel Teghut CJSC oświadczył, że przeprowadzono nową wycenę drugiej działki wnioskodawców w celu uwzględnienia znajdującego się na niej budynku. Zgodnie z nowymi wycenami, wartość rynkowa drugiej działki wnioskodawców wraz z budynkiem została oszacowana na 1 728 000 AMD (około 3760 EUR). Co do pierwszej działki, stwierdzono, że Oliver Group LLC przygotowała skorygowany raport, zgodnie z którym wartość rynkowa nieruchomości wynosiła 189 000 AMD (około 410 EUR). Ostateczne kwoty odszkodowania za dwie działki, w tym dodatkowe 15% wymagane przez prawo, wyniosłyby odpowiednio 217 350 AMD (około 473 EUR) i 1 987 200 AMD (około 4320 EUR). 28 listopada 2008 r. Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Teghut CJSC, przyznając wnioskodawcom odszkodowanie w wysokości 217 350 AMD za pierwszą działkę oraz 1 987 200 AMD za drugą działkę. Wnioskodawcy wnieśli apelację. Powołując się, między innymi, na Artykuł 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, skarżyli się, że Sąd Rejonowy pozbawił ich ich własności. 18 czerwca 2009 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, stwierdzając, między innymi, że ten ostatni wyważył sprawiedliwie interesy wnioskodawców i cel legitymizowany, oraz że wartość rynkowa nieruchomości została właściwie ustalona na podstawie skorygowanych raportów wyceny przygotowanych przez Oliver Group CJSC. Wnioskodawcy wnieśli skargę kasacyjną, podnosząc argumenty podobne do tych przedstawionych w poprzedniej apelacji. 12 sierpnia 2009 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną wnioskodawców za niedopuszczalną z powodu braku podstaw.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191545", "text": "Skarżąca urodziła się w 1973 roku i obecnie mieszka w Wiedniu, w Austrii. W 2002 roku skarżąca kupiła mieszkanie w Baku, w pobliżu Meczetu Tezepir, o powierzchni mieszkalnej 17,6 m². W 2004 roku skarżąca przeprowadziła w mieszkaniu prace remontowe i budowlane, w wyniku których łączna powierzchnia mieszkania wyniosła 84 m², a powierzchnia mieszkalna zwiększyła się do 33,6 m². 7 marca 2005 roku szef Władzy Wykonawczej Rejonu Yasamal wydał zarządzenie stwierdzające, że poprzez dobudowanie dodatkowych pomieszczeń (pokoi dziennych, korytarza, kuchni, mansardy itp.) skarżąca zwiększyła łączną powierzchnię swojego mieszkania do 84 m². 3 czerwca 2005 roku Miejski Wydział Inwentaryzacji Technicznej i Rejestracji Praw Własności w Baku wydał skarżącej akt własności potwierdzający, że jej mieszkanie ma łączną powierzchnię 84 m², z czego 33,6 m² stanowi powierzchnia mieszkalna, a pozostała część to powierzchnia pomocnicza. W lipcu 2006 roku Meczet Tezepir wniósł pozew przeciwko skarżącej do Sądu Rejonowego w Yasamal, domagając się pozbawienia skarżącej prawa własności do mieszkania w zamian za odszkodowanie pieniężne oraz jej eksmisji z mieszkania. Meczet Tezepir argumentował, że obszar, na którym znajdowało się mieszkanie skarżącej, leżał w strefie prac niezbędnych do renowacji i rozbudowy kompleksu meczetu oraz że skarżąca i jej rodzina byli jedynymi mieszkańcami, którzy odmówili zrzeczenia się mieszkania w zamian za oferowane im odszkodowanie. Meczet Tezepir był gotowy zapłacić odszkodowanie w wysokości 100 000 dolarów amerykańskich (USD). Podczas rozprawy przedstawiciel Meczetu Tezepir argumentował, że cena rynkowa porównywalnych mieszkań wynosi 500 USD za m² oraz że skarżącej przysługuje zapłata jedynie za powierzchnię mieszkalną jej mieszkania (33,6 m²). Wydaje się, że w celu poparcia tego twierdzenia złożył on kopie niektórych ogłoszeń sprzedaży opublikowanych w nieokreślonych numerach lokalnej gazety. Skarżąca argumentowała, że łączna powierzchnia jej mieszkania wynosi 84 m², że wartość rynkowa porównywalnych mieszkań wynosi 3000 USD za m² oraz że sprzeda swoje mieszkanie tylko wtedy, gdy otrzyma kwotę 252 000 USD. Sąd Rejonowy w Yasamal stwierdził, że na mocy art. 157.9 Kodeksu Cywilnego właściciele prywatni mogą zostać pozbawieni tytułu własności nieruchomości na potrzeby państwowe i publiczne w zamian za odszkodowanie. Powołał się również na zarządzenie Rady Ministrów Azerbejdżańskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej („Azerbejdżańska SRR”) z dnia 22 maja 1986 r. (dalej „zarządzenie z 22 maja 1986 r.”), dotyczące prac remontowych na terenie Meczetu Tezepir oraz przeniesienia osób zamieszkujących ten obszar do innych lokali. Sąd zauważył również, bez powoływania się na konkretne decyzje, że następnie Komitet Wykonawczy Miasta Baku oraz jego następcę, Władzę Wykonawczą Miasta Baku, wydały kilka innych decyzji w sprawie kontynuacji prac remontowych na tym terenie oraz „stopniowego przenoszenia” mieszkańców tego obszaru. Ustalając kwotę odszkodowania do zapłaty, sąd uznał, że powierzchnia mieszkania skarżącej wynosi 33,6 m². Wziął również pod uwagę argumentację Meczetu Tezepir, że mimo iż skarżąca kupiła mieszkanie znajdujące się na terenie już przydzielonym Meczetowi i następnie przeprowadziła w nim prace remontowe i budowlane „bez uzyskania praw do gruntu” i „bez zezwolenia”, Meczet zaoferował jej zapłatę 100 000 USD, kwoty przewyższającej wartość rynkową mieszkania. Sąd uznał, że proponowana kwota odszkodowania jest uzasadniona. Wyrokiem z 2 sierpnia 2006 r. Sąd Rejonowy w Yasamal uchylił tytuł własności skarżącej do mieszkania, nakazał Meczetowi Tezepir zapłatę na jej rzecz równowartości 100 000 USD w manatach azerskich oraz nakazał eksmisję skarżącej i jej rodziny z mieszkania. Odrębną decyzją wydaną tego samego dnia Sąd Rejonowy w Yasamal zarządził również natychmiastowe wykonanie wyroku. 27 września i 27 grudnia 2006 r. wyrok został utrzymany w mocy odpowiednio przez Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191366", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. W chwili zdarzeń skarżący był studentem Państwowego Uniwersytetu Ekonomicznego w Azerbejdżanie. Był również działaczem społecznym i był jednym z założycieli organizacji pozarządowej „Free Youth”, założonej w 2011 roku. W następstwie szeregu śmiertelnych wypadków żołnierzy w armii azerskiej w sytuacjach niezwiązanych z walką, od stycznia do marca 2013 roku w Baku odbyło się wiele demonstracji protestujących przeciwko śmierci żołnierzy w armii. Demonstracje otrzymały szeroki rozgłos medialny i zwróciły uwagę publiczną na śmierć żołnierzy w armii, za co rząd został ostro skrytykowany. Demonstracje były organizowane za pośrednictwem mediów społecznościowych, a informacje o nich były rozpowszechniane za pośrednictwem mediów społecznościowych i prasy. Skarżący aktywnie uczestniczył w tych demonstracjach i w ich organizacji. Obywatelski ruch NIDA, organizacja pozarządowa założona przez grupę młodych ludzi, odegrał kluczową rolę w organizacji i przebiegu wyżej wymienionych demonstracji. Mimo że demonstracje były pokojowe, policja rozpędziła zgromadzonych, a wielu demonstrantów zostało aresztowanych (zobacz, na przykład, wśród wielu innych spraw, Mehtiyev i inni przeciwko Azerbejdżanowi, nr 20589/13 i 7 innych, 6 kwietnia 2017 r.; Bayramov przeciwko Azerbejdżanowi, nr 19150/13 i 52022/13, 6 kwietnia 2017 r.; oraz Hajili i inni przeciwko Azerbejdżanowi, nr 44699/13 i 2 innych, 29 czerwca 2017 r.). W czasie zdarzeń taniec „Harlem Shake” stał się popularny w Azerbejdżanie. W Azerbejdżanie przygotowano kilka nagrań wideo z tańcem „Harlem Shake” wykonanym przez różne grupy osób i przesłano je na stronę hostingową wideo YouTube. 1 marca 2013 r. skarżący wraz z grupą znajomych udał się do parku nadmorskiego w centrum Baku, gdzie jego znajomi wykonali taniec „Harlem Shake”; nagrano ich taniec. Skarżący nie tańczył, tylko obserwował tańczących. W nieokreślonym dniu nagranie wideo z tańca zostało przesłane na YouTube. W aktach sprawy nie ma dokumentu wskazującego, że wspomniane nagranie wideo zostało przesłane na YouTube przez skarżącego. Film, który w chwili wydania wyroku jest nadal dostępny na YouTube, trwa około minuty. Przedstawia siedem osób tańczących razem w parku. W tle jedna osoba tańczy w bliskiej odległości od brązowego pomnika, wykonując ruchy o podtekście seksualnym. W nieokreślonym dniu, po przesłaniu nagrania wideo na YouTube, w prywatnej stacji telewizyjnej wyemitowano program dotyczący tego filmu. Komentowany fragment audycji określał osoby tańczące na filmie jako narkomanów i anarchistów członków NIDA, krytykując demonstracje zorganizowane w proteście przeciwko śmierci żołnierzy w armii. W marcu 2013 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko niektórym członkom NIDA, którzy aktywnie uczestniczyli w organizacji wyżej wymienionych demonstracji, za nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych i urządzeń oraz nielegalne posiadanie substancji odurzających (zob. Rashad Hasanov i inni przeciwko Azerbejdżanowi, nr 48653/13 i 3 innych, §§ 5-16, 7 czerwca 2018 r.). Skarżący został dwukrotnie przesłuchany w charakterze świadka w ramach tego postępowania karnego przed swoim aresztowaniem. Od 2013 r. przeciwko członkom NIDA, którzy zostali aresztowani i zatrzymani w ramach tych postępowań karnych, wszczęto różne postępowania karne. Postępowania krajowe dotyczące aresztowania i tymczasowego aresztowania różnych członków NIDA są przedmiotem innych skarg oczekujących na rozpatrzenie przez Trybunał (zobacz na przykład skargi nr 65583/13, 70106/13, 41105/14, 54846/14, 63571/16, 74143/16 i 14307/17). 30 kwietnia 2013 r. skarżący został aresztowany przez policję z powodu udziału w zgromadzeniu przed Państwową Akademią Nafty w Azerbejdżanie. Tego samego dnia Sąd Rejonowy Nasimi uznał skarżącego za winnego naruszenia art. 298.2 (naruszenie przepisów regulujących organizację i przeprowadzanie zgromadzeń) Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych i skazał go na piętnaście dni aresztu administracyjnego. Postępowania krajowe dotyczące aresztowania skarżącego w dniu 30 kwietnia 2013 r. i późniejszego skazania administracyjnego były już przedmiotem wyroku w sprawie Mirzayev i inni przeciwko Azerbejdżanowi (nr 12854/13, 28750/13 i 76329/13, 20 lipca 2017 r.). W tej sprawie Trybunał stwierdził naruszenie art. 11 oraz art. 6 §§ 1 i 3 Konwencji w odniesieniu do skarżącego. Po zwolnieniu, 17 maja 2013 r., skarżący został ponownie aresztowany i oskarżony na podstawie art. 221.2.1 (chuligaństwo popełnione przez grupę osób) i art. 221.2.2 (chuligaństwo popełnione przez opór wobec funkcjonariusza publicznego) Kodeksu Karnego. Opis zarzutów składał się z jednego zdania o długości pół strony. Istotna część decyzji stwierdzała: „... Ilkin Bakir ogły Rustamzade został oskarżony na podstawie wystarczających ... dowodów na to, że dopuścił się chuligaństwa, wyrażając jawnie brak szacunku wobec społeczeństwa, ponieważ 1 marca 2013 r. w Baku, z grupą osób, w tym B.G. i innymi, z którymi łączyły go bliskie relacje, około godziny 15:00 w parku nadmorskim [rają] rażąco naruszył porządek publiczny, nagrywając kontynuowane i powtarzające się niemoralne czynności ... wobec brązowego pomnika starego mężczyzny ... oraz celowe chaotyczne ruchy rąk i nóg (qərəzli xaotik əl-qol hərəkətləri) wykonane po rozebraniu się do pasa, oraz [rają] jawnie nie zastosował się do prawnych próśb [skierowanych przez] funkcjonariuszy publicznych, ... [mianowicie] funkcjonariuszy ochrony departamentu parku nadmorskiego i policjantów [i innych], aby zaprzestał wyżej wymienionych czynności, [które naruszały porządek publiczny; [stawił] opór przez [bezczelne odmówienie] zaprzestania swoich czynności (müstəsna həyasızlıqla öz hərəkətlərini dayandırmaması ilə müqavimət göstərərək); [przygotował] materiał wideo o wielkości 6,16 megabajta z nagrania wideo przedstawiającego czynności sprzeczne z zasadami etycznymi społeczeństwa, w którym żyje, i 1 marca 2013 r. szeroko rozpowszechnił go, przesyłając go na stronę YouTube pod tytułem „Harlem Shake – Park Bulvar” ... Poprzez te czynności Ilkin Bakir ogły Rustamzade popełnił przestępstwa przewidziane w art. 221.2.1 i 221.2.2 Kodeksu Karnego Republiki Azerbejdżanu. ...” Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że oprócz skarżącego tylko jedna inna osoba (B.G.) tańcząca w kwestionowanym filmie została oskarżona o przestępstwo chuligaństwa na podstawie art. 221 Kodeksu Karnego. Nie wszczęto postępowania karnego przeciwko innym osobom występującym w kwestionowanym filmie z tańcem „Harlem Shake”. Tego samego dnia prokurator złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania. Prokurator uzasadnił swój wniosek, powołując się na powagę zarzutów przeciwko skarżącemu oraz na fakt, że istnieje ryzyko jego ucieczki i utrudniania funkcjonowania śledztwa poprzez wywieranie wpływu na innych uczestników postępowania karnego. 17 maja 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi, powołując się na oficjalne zarzuty postawione skarżącemu oraz wniosek prokuratora, zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres dwóch miesięcy. Sąd powołał się na ryzyko jego ucieczki i popełnienia ponownego przestępstwa, a także na naturę czynu karalnego, uzasadniając swoją decyzję w następujący sposób: „Po zbadaniu wniosku przy [pomocy] materiałów w aktach sprawy i po wysłuchaniu przedstawień osób obecnych na tej rozprawie oraz biorąc pod uwagę fakt, że istnieje prawdopodobieństwo, że oskarżony Ilkin Bakir ogły Rustamzade ucieknie przed śledztwem i popełni ponownie przestępstwo, a także naturę czynu przypisanego mu, sąd uważa, że powinien zostać tymczasowo aresztowany.” 20 maja 2013 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że nie było uzasadnienia dla zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. W szczególności twierdził, że dwukrotnie zastosował się już do próśb śledztwa w ramach innych postępowań karnych i nie ma dowodów na to, że ucieknie lub popełni ponownie przestępstwo. Twierdził również, że nie ma dowodów na to, że popełnił jakiekolwiek przestępstwo. W tym zakresie zauważył, że sąd zarządził jego tymczasowe aresztowanie bez zbadania jakichkolwiek dowodów, ponieważ nawet nagranie wideo z tańca nie było dostępne w aktach sprawy. 24 maja 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, uznając, że decyzja sądu pierwszej instancji była uzasadniona. Sąd apelacyjny nie wspomniał o wyżej wymienionych konkretnych zarzutach skarżącego. 27 czerwca 2013 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Rejonowego Nasimi z prośbą o zastosowanie wobec niego aresztu domowego zamiast tymczasowego aresztowania. Twierdził w szczególności, że jego tymczasowe aresztowanie nie było uzasadnione i nie ma powodu, aby je kontynuować. 28 czerwca 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi oddalił wniosek, uznając go za bezzasadny. 4 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. 12 lipca 2013 r. prokurator prowadzący sprawę karną złożył wniosek do sądu o przedłużenie tymczasowego aresztowania skarżącego o okres dwóch miesięcy, twierdząc, że potrzebny jest więcej czasu na zakończenie śledztwa. 15 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego do 17 września 2013 r. Sąd uzasadnił potrzebę przedłużenia, powołując się na prawdopodobieństwo, że w przypadku zwolnienia skarżący może uciec lub utrudnić śledztwo, wywierając wpływ na osoby uczestniczące w postępowaniu karnym. 18 lipca 2013 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, twierdząc, że sąd pierwszej instancji nie uzasadnił przedłużenia jego tymczasowego aresztowania. Ponownie podkreślił, że nie ma dowodów na popełnienie przez niego jakiegokolwiek przestępstwa oraz że sąd, decydując o przedłużeniu tymczasowego aresztowania, nie zbadał żadnych dowodów potwierdzających istnienie uzasadnionego podejrzenia, że popełnił przestępstwo. 22 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie i utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego Nasimi z 15 lipca 2013 r. Uzasadnienie sądu apelacyjnego powtórzyło to podane przez sąd pierwszej instancji. Na wniosek prokuratora prowadzącego sprawę z dnia 10 września 2013 r. o przedłużenie okresu tymczasowego aresztowania skarżącego, 11 września 2013 r. Sąd Rejonowy Nasimi przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego o dwa miesiące, do 17 listopada 2013 r. Sąd uzasadnił swoją decyzję, powołując się na potrzebę dodatkowego czasu na przeprowadzenie dalszych czynności śledczych oraz fakt, że podstawy tymczasowego aresztowania skarżącego nie uległy zmianie. 16 września 2013 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, powtarzając swoje poprzednie zarzuty. 19 września 2013 r. Sąd Apelacyjny w Baku oddalił odwołanie, utrzymując w mocy decyzję Sądu Rejonowego Nasimi z 16 września 2013 r. Sąd apelacyjny powtórzył uzasadnienie podane przez sąd pierwszej instancji. W aktach sprawy nie uwzględniono dalszych decyzji o przedłużeniu. Z dokumentów przed Trybunałem wynika, że w nieokreślonym dniu we wrześniu 2013 r. skarżącemu postawiono dodatkowo nowe zarzuty popełnienia przestępstw na podstawie art. 28 (przygotowanie przestępstwa), 220.1 (masowe zamieszki) i 228.3 (nielegalne nabycie, transfer, sprzedaż, przechowywanie, transport i noszenie broni, jej akcesoriów, amunicji, materiałów wybuchowych i urządzeń przez zorganizowaną grupę) Kodeksu Karnego. Decyzja śledczego w tym zakresie nie została udostępniona Trybunałowi. 6 maja 2014 r. Sąd ds. Ciężkich Przestępstw w Baku uznał skarżącego za winnego wszystkich zarzutów i skazał go na osiem lat pozbawienia wolności. 16 grudnia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Baku, a 15 października 2015 r. Sąd Najwyższy utrzymały wyrok w mocy w odniesieniu do skarżącego. Odrębna skarga (zob. skarga nr 22323/16) dotycząca sprawiedliwości postępowania karnego przeciwko skarżącemu, w której podniesiono różne zarzuty na podstawie art. 6, 7, 10 i 18 Konwencji, oczekuje na rozpatrzenie przed Trybunałem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191717", "text": "Skarżący urodził się w 1946 roku i obecnie mieszka w Berlinie, w Niemczech. W 2005 roku był nauczycielem języka angielskiego w szkole w Kijowie, na Ukrainie. W tamtym czasie nawiązał relacje prywatne z mężatką mieszkającą w Kijowie. W 2006 roku kobieta urodziła dziecko. W akcie urodzenia dziecka jako ojciec został wpisany jej mąż. W 2007 roku przeprowadzono test DNA, który wykazał, że Skarżący jest w rzeczywistości ojcem dziecka. Matka nie uniemożliwiała Skarżącemu kontaktu z dzieckiem, a ona przyjmowała od niego comiesięczne wsparcie finansowe. Skarżący kupił samochód dla matki dziecka. W 2011 roku sporządził testament, w którym zapisał cały swój majątek dziecku. Skarżący utrzymywał regularny kontakt z dzieckiem do 2015 roku, kiedy to matka poinformowała go, że rozwiodła się z mężem i postanowiła wyjść za mąż za obywatela Niemiec oraz przeprowadzić się z dzieckiem do Niemiec. Ponieważ Skarżący sprzeciwił się decyzji o emigracji do Niemiec, matka odmówiła mu kontaktu z dzieckiem i uniemożliwiła mu komunikację z dzieckiem. W czerwcu 2015 roku Skarżący wszczął postępowanie przed Darnyckim Sądem Rejonowym w Kijowie („Sądem Rejonowym”), dochodząc uznania swojego ojcostwa oraz sprostowania aktu urodzenia dziecka. Podczas rozprawy matka dziecka przyznała, że Skarżący regularnie udzielał wsparcia finansowego i uczestniczył w wychowaniu oraz edukacji dziecka. Jednakże podniosła ona, że roszczenia Skarżącego uległy przedawnieniu na mocy art. 129 § 2 Kodeksu Rodzinnego, który przewidywał roczny termin dla takich roszczeń (patrz punkt 15 poniżej). Skarżący twierdził, że zwlekał z wniesieniem pozwu, ponieważ nie chciał burzyć sytuacji rodzinnej dziecka i do 2015 roku nie był pozbawiony możliwości regularnego kontaktowania się z dzieckiem. Dopiero gdy matka dziecka zdecydowała się wyemigrować z dzieckiem do innego kraju, postanowił on wystąpić o formalne uznanie ojcostwa. 17 listopada 2015 roku Sąd Rejonowy uwzględnił powództwo Skarżącego, uznając go za ojca dziecka i nakazując sprostowanie aktu urodzenia dziecka. Sąd Rejonowy uznał, że Skarżący nie dochował terminu z ważnych powodów. Wziął pod uwagę argument Skarżącego, że nie chciał burzyć rodziny i wyrządzać dziecku żadnej krzywdy pozwem przez długi okres, w którym matka w rzeczywistości umożliwiała mu regularny kontakt z dzieckiem. 3 lutego 2016 roku Kijowski Sąd Apelacyjny uchylił decyzję Sądu Rejonowego i oddalił powództwo Skarżącego jako przedawnione. Sąd odwoławczy stwierdził, że art. 129 § 2 Kodeksu Rodzinnego przewiduje roczny termin, który zaczął biec od chwili, gdy Skarżący dowiedział się lub powinien był się dowiedzieć o swoim ojcostwie. Skarżący dowiedział się o swoim ojcostwie w 2007 roku, kiedy przeprowadzono test DNA (patrz punkt 6 powyżej); jednak zwrócił się do sądu w 2015 roku (patrz punkt 8 powyżej), co było zbyt późno. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, argumentując, że Sąd Apelacyjny zastosował przedawnienie bez należytego uwzględnienia powodów, dla których opóźnił swoje działanie, oraz bez zbadania interesów dziecka. 13 lipca 2016 roku Wyższy Sąd Specjalizowany ds. Spraw Cywilnych i Karnych oddalił skargę kasacyjną Skarżącego, nie badając, czy Skarżący podał ważne powody, które mogłyby usprawiedliwić niedochowanie terminu określonego w art. 129 § 2 Kodeksu Rodzinnego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191548", "text": "Skarżycy urodził się w 1983 roku i mieszka w Jurmale. 20 listopada 2008 r. policja sporządziła protokół o wykroczeniu administracyjnym (administratīvā pārkāpuma protokols), stwierdzając, że skarżycy naruszył art. 14915 ust. 4 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (Latvijas Administratīvo pārkāpumu kodekss), prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu, przy stężeniu alkoholu we krwi przekraczającym 1,5 promila (0,15%). Skarżycy wniósł odwołanie. 1 grudnia 2008 r. Sąd Miejski w Jurmale (Jūrmalas pilsētas tiesa) umorzył postępowanie w sprawie o wykroczenie administracyjne, ponieważ nie ustalono znamion czynu zabronionego. Decyzja ta stała się prawomocna 5 stycznia 2009 r., a prawo jazdy skarżącego zostało mu zwrócone. 10 lutego 2009 r. prokurator wniósł apelację (apelācijas protests) od decyzji z 1 grudnia 2008 r. Sąd Okręgowy w Rydze (Rīgas apgabaltiesa) wszczął postępowanie apelacyjne. 23 lutego 2009 r. skarżycy otrzymał zawiadomienie o rozprawie, która miała odbyć się w ciągu czterech dni. Wniósł o odroczenie rozprawy, aby móc przygotować obronę. Sąd Okręgowy w Rydze oddalił ten wniosek i rozpoznał sprawę za nieobecności skarżącego. Wyrokiem z 27 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Rydze uchylił decyzję z 1 grudnia 2008 r. Uznał, że skarżycy popełnił wykroczenie w rozumieniu art. 14915 ust. 4 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych oraz orzekł następujące kary: piętnaście dni aresztu administracyjnego; grzywnę w wysokości 500 łatów (LVL – około 685 euro (EUR)); dwuletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz dwuletni zakaz uzyskania licencji na prowadzenie jednostek rekreacyjnych. Decyzja nie podlegała zaskarżeniu i stała się skuteczna 6 marca 2009 r., wraz z ostatecznym sporządzeniem jej tekstu. Skarżycy złożył skargę do Ministerstwa Sprawiedliwości, twierdząc, że prawomocne orzeczenie sądu zostało uchylone. 26 marca 2009 r. Ministerstwo odpowiedziało, że zgodnie z Kodeksem Wykroczeń Administracyjnych prokurator ma prawo do odwoływania się od decyzji podejmowanych w postępowaniu o wykroczenie administracyjne i że nie ma terminów na dokonanie tej czynności. 25 marca 2009 r. skarżycy zwrócił się o zawieszenie wykonania wyroku z 27 lutego 2009 r. Ostateczną decyzją z 28 kwietnia 2009 r. Sąd Okręgowy w Rydze oddalił ten wniosek. 31 lipca 2009 r. policja sporządziła protokół o wykroczeniu administracyjnym, stwierdzając między innymi, że skarżycy prowadził samochód mimo orzeczonego zakazu, naruszając w ten sposób art. 1494 ust. 6 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (zwanego dalej „pierwszym wykroczeniem”). 1 września 2009 r. nałożono na niego grzywnę w wysokości 250 LVL (około 343 EUR). 7 października 2009 r. decyzja ta została utrzymana w mocy przez Policję Państwową. 19 października 2009 r. skarżycy wniósł skargę do sądów administracyjnych. Argumentował, że 1 grudnia 2008 r. pierwsze postępowanie w sprawie o wykroczenie administracyjne zostało umorzone a decyzja w tej sprawie stała się prawomocna. Jego prawo jazdy zostało mu zwrócone. Zgodnie z prawem wewnętrznym decyzje, które stały się prawomocne, nie mogły zostać uchylone w drodze odwołania. 20 grudnia 2010 r. Sąd Rejonowy Administracyjny (Administratīvā rajona tiesa) oddalił skargę, zauważając, że decyzja z 1 grudnia 2008 r. została uchylona przez Sąd Okręgowy w Rydze, natomiast wyrok z 27 lutego 2009 r. pozbawiający go prawa do prowadzenia pojazdów stał się skuteczny i był wiążący. W ten sposób 31 lipca 2009 r. skarżycy prowadził samochód, mimo że jego prawo jazdy zostało mu odebrane. Skarżycy odwołał się do Sądu Okręgowego Administracyjnego (Administratīvā apgabaltiesa), który wyrokiem ostatecznym z 24 kwietnia 2012 r. utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Dodał, że dwudziestodniowy termin na wniesienie odwołania stosuje się tylko do osób, przeciwko którym wszczęto postępowanie o wykroczenie administracyjne. Nie ma on zastosowania do prokuratorów wykonujących prawo do wniesienia odwołania. W związku z tym, w przypadku skarżącego prokurator był uprawniony do wniesienia odwołania od decyzji z 1 grudnia 2008 r., nawet po tym, jak stała się ona prawomocna. Ponadto wyrok z 27 lutego 2009 r. stał się prawomocny i był prawnie wiążący. Jego legalności nie można było ponownie oceniać w niniejszym postępowaniu. Na koniec nie było żadnych wskazań, by skarżycy nie wiedział, że jego prawo jazdy zostało odebrane. 23 września 2009 r. policja sporządziła protokół o wykroczeniu administracyjnym, stwierdzając, że skarżycy prowadził samochód mimo orzeczonego zakazu oraz że wykroczenie to zostało popełnione powtórnie w ciągu roku, wbrew przepisom art. 1494 ust. 7 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (zwanego dalej „wykroczeniem powtórnym”). Skarżycy wniósł odwołanie. 6 listopada 2009 r. Sąd Rejonowy Zemgale Miasta Ryga (Rīgas pilsētas Zemgales priekšpilsētas tiesa) uznał skarżącego za administracyjnie odpowiedzialnego na podstawie art. 1494 ust. 7 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych za prowadzenie pojazdu mimo orzeczonego zakazu powtórnie w ciągu roku. Ustalając fakty, sąd powołał się na wyrok z 27 lutego 2009 r. (patrz powyższy paragraf 9) oraz protokół o wykroczeniu administracyjnym z 31 lipca 2009 r. (patrz powyższy paragraf 12). Sąd wymierzył karę pięciu dni aresztu administracyjnego oraz grzywnę w wysokości 400 LVL (około 549 EUR). Skarżycy odwołał się od tego wyroku, argumentując (i), że wyrok z 27 lutego 2009 r. był niezgodny z prawem oraz (ii), że nie można ustalić powtarzalnego charakteru wykroczenia, ponieważ jego odwołanie dotyczące protokołu o wykroczeniu administracyjnym z 31 lipca 2009 r. (dotyczącego pierwszego wykroczenia) było wciąż w toku. Skarżycy wnioskuje o umorzenie postępowania lub jego zawieszenie do zakończenia postępowania w sprawie o wykroczenie administracyjne dotyczącego pierwszego wykroczenia. 26 lutego 2010 r. Sąd Okręgowy w Rydze wyrokiem ostatecznym utrzymał w mocy ustalenie, że skarżycy popełnił wykroczenie powtórne. Zauważył, że nie ma podstaw do twierdzenia, że osobie nie można uznać winy popełnienia wykroczenia powtórnego, podczas gdy decyzja dotycząca pierwszego wykroczenia jest przedmiotem odwołania. Okoliczność, że postępowanie odwoławcze jest wciąż w toku, nie może służyć jako kryterium ustalenia, czy dana osoba została już ukarana administracyjnie. Jedynym kryterium ustalenia powtarzalnego charakteru wykroczenia było to, czy decyzja w sprawie pierwszego wykroczenia została uchylona, czy jej skuteczność prawna została zawieszona w momencie podejmowania decyzji w sprawie wykroczenia powtórnego. W braku takich okoliczności ustalenia decyzji w sprawie pierwszego wykroczenia były prawnie wiążące i musiały być brane pod uwagę przy kwalifikacji drugiego wykroczenia jako wykroczenia powtórnego. Powołując się na art. 283 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych, sąd zauważył, że odwołanie od decyzji o pozbawieniu osoby prawa jazdy nie wstrzymuje wykonania tej decyzji. W związku z tym odwołanie wniesione od decyzji dotyczącej wykroczenia z 31 lipca 2009 r. (pierwszego wykroczenia) nie stoi na przeszkodzie temu, aby rozpatrywane wykroczenie zostało zakwalifikowane jako wykroczenie powtórne, a postępowanie zostało zakończone, podczas gdy to odwołanie jest wciąż w toku. 2 czerwca 2010 r., gdy skarżycy składał wniosek do Trybunału, złożył oświadczenie, że już odbył karę pięciodniowego aresztu administracyjnego i już zapłacił grzywnę orzeczoną w trzecim postępowaniu o wykroczenie administracyjne. Rząd nie kwestionował tego twierdzenia.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189786", "text": "Skarżący urodził się w 1986 roku i mieszka w Cork. Cierpi na poważne uszkodzenie mózgu. W jego imieniu podniesiono, że jego stan został spowodowany szczepieniem przeciwko odrze, które podano mu w 1988 roku, gdy miał 15 miesięcy. W listopadzie 2002 roku, 14 lat po otrzymaniu szczepionki, matka skarżącego wszczęła w jego imieniu postępowanie przeciwko czterem pozwanym: lokalnemu organowi zdrowia, Państwu, Prokuratorowi Generalnemu (wspólnie określanym w postępowaniu krajowym jako „pozwani Państwo”) oraz lekarzowi, który podał szczepionkę, H. 5 sierpnia 2003 roku High Court wydał ograniczony nakaz ujawnienia dokumentów skierowany do lokalnego organu zdrowia, żądających wszystkich istotnych dokumentów dotyczących skarżącego będących w jego posiadaniu, a także informacji o użytej szczepionce, o jakichkolwiek niepożądanych skutkach odnotowanych w tamtym czasie w związku z tą szczepionką, o sposobie uzyskania zgody matki oraz o stanie zdrowia innych członków rodziny skarżącego. Mimo że High Court wyznaczył termin 8 tygodni na ujawnienie dokumentów, lokalny organ zdrowia wykonał nakaz dopiero w czerwcu 2008 roku, a więc z opóźnieniem przekraczającym cztery i pół roku. Skarżący odwołał się od zakresu nakazu ujawnienia dokumentów z 5 sierpnia 2003 roku, co doprowadziło do wydania przez High Court 30 stycznia 2004 roku kolejnego ograniczonego nakazu ujawnienia dokumentów, skierowanego do wszystkich czterech pozwanych. Skarżący wniósł kolejne odwołanie od nakazu ujawnienia dokumentów z 30 stycznia 2004 roku, jednak w lipcu 2006 roku Sąd Najwyższy oddalił odwołanie, wprowadzając jedynie drobną zmianę do nakazu wydanego przez High Court. Matka skarżącego zmarła w grudniu 2007 roku. W czerwcu 2008 roku pełnomocnik skarżącego napisał do lokalnego organu zdrowia, skarżąc się, że długie opóźnienia w toku procesu wyrządziły sprawie poważną szkodę. Matka skarżącego była kluczowym świadkiem, a wraz z jej śmiercią utracono istotne dowody. Zaproponowano ugodę w sprawie co do meritum, ale nie została ona zawarta. W maju 2008 roku pełnomocnik skarżącego wystąpił o uchylenie obrony pozwanych Państwa. High Court oddalił ten wniosek 12 marca 2010 roku. Rozprawa obejmowała dziesięć dni posiedzeń. Nie powołano dowodów faktycznych w imieniu skarżącego, ale niezależni świadkowie lekarze złożyli zeznania po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną skarżącego, a dowody dokumentalne dostarczone w drodze ujawnienia znajdowały się przed sądem. W jedenastym dniu rozprawy, 19 lipca 2011 roku, sędzia uwzględnił wniosek pozwanych o odrzucenie sprawy z powodu niewykazania istnienia prima facie sprawy przeciwko nim. W odniesieniu do lekarza zauważył, że skarżący uznał, iż brakuje wystarczających dowodów na wykazanie jakiegokolwiek zaniedbania przy podawaniu szczepionki. Powództwo przeciwko lekarzowi H zostało oddalone. W odniesieniu do pozwanych Państwa sędzia stwierdził, że nie przedstawiono żadnych dowodów, które mogłyby poprzeć różne podstawy powoływane przez skarżącego. Postępowanie przed High Court zakończyło się 19 grudnia 2011 roku. Skarżący złożył zawiadomienie o odwołaniu, przedstawiając 30 podstaw odwołania. Po utworzeniu Sądu Apelacyjnego w październiku 2014 roku sprawa skarżącego została do niego przeniesiona. Pisemne stanowiska zostały złożone przez H w lutym 2015 roku oraz przez pozwanych Państwa we wrześniu 2015 roku. Sąd Apelacyjny wydał wyrok 10 lutego 2016 roku, oddalając odwołanie. W swoich wnioskach Sąd Apelacyjny stwierdził, że przyjmując nawet najbardziej korzystną dla skarżącego wersję, sędzia rozprawy przyjął właściwe podejście w kwestii odrzucenia sprawy. Sąd Apelacyjny zakończył, zauważając liczne przeszkody prawne, które skarżący musiałby pokonać, aby wygrać sprawę. Nie znalazł podstaw do uchylenia decyzji High Court. Postępowanie zakończyło się 10 maja 2016 roku, gdy Sąd Najwyższy odmówił skarżącemu zgody na odwołanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188384", "text": "Skarżący, obywatel turecki, urodził się w 1980 r. w Neustadt/Weinstraße (Neustadt) i mieszka w Speyer. Ma córkę, obywatelkę Niemiec, urodzoną w 2009 r., która mieszka z matką. Rodzice skarżącego wyemigrowali do Niemiec. W 1982 r. skarżący był świadkiem zabójstwa swojej matki przez ojca. Jego ojciec następnie uciekł do Turcji, gdzie został skazany na więzienie i gdzie nadal mieszkał po uwolnieniu z więzienia. Po śmierci matki skarżący mieszkał i wychowywał się wraz ze siostrą u dziadków w Neustadt. Był częściowo zakwaterowany w klinice dziennej i uczęszczał do szkoły specjalnej, z której został usunięty, bez świadectwa szkolnego, za fizyczną przemoc wobec nauczyciela. 25 stycznia 1996 r. właściwy organ miasta Neustadt wydał skarżącemu zezwolenie na stały pobyt. Od 1996 r. skarżący był wielokrotnie skazywany za przestępstwa kryminalne. 26 września 1996 r. Sąd Rejonowy w Neustadt uznał skarżącego za winnego handlu narkotykami i skazał go na karę młodzieńczą w wysokości jednego roku i czterech miesięcy w zawieszeniu z dozorem. 20 lipca 2000 r. ten sam sąd uznał go za winnego w dwudziestu przypadkach handlu narkotykami i skazał go na karę młodzieńczą dziesięciu miesięcy, ponownie w zawieszeniu z dozorem. 2 lipca 2001 r. uznał go za winnego w dwunastu przypadkach handlu narkotykami w celach handlowych i, łącząc ten wyrok z wyrokiem z 20 lipca 2000 r., skazał go na młodzieńczą karę pozbawienia wolności na dwa lata i trzy miesiące. 10 stycznia 2002 r. uznał go za winnego usiłowania wymuszenia rozbójniczego z użyciem siły w dwóch przypadkach i, łącząc ten wyrok z wyrokiem z 2 lipca 2001 r., skazał go na młodzieńczą karę pozbawienia wolności na cztery lata. 18 stycznia 2005 r. skarżący został zwolniony z więzienia. Wykonanie reszty kary zostało zawieszone z dozorem, pod warunkiem poddania się długoterminowej terapii z powodu uzależnienia od narkotyków. Następnie skarżący uczestniczył w ambulatoryjnej rehabilitacji narkomanów i programie metadonowym. W nieokreślonym dniu wiosną/latem 2005 r. inny Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego posiadania narkotyków i ukarał go grzywną. Ustalił, że 7 maja 2005 r. skarżący został przyłapany na posiadaniu heroiny. 9 lipca 2007 r. Sąd Rejonowy w Neustadt uznał go za winnego kilku przestępstw popełnionych w 2005 i 2006 r., w tym przestępstw z użyciem przemocy i wykroczeń drogowych, a także handlu narkotykami, i skazał go na dwa lata i sześć miesięcy więzienia. W czerwcu 2008 r. wykonanie kary zostało odroczone, gdy skarżący został przyjęty do specjalistycznej kliniki w celu poddania się terapii odwykowej. Odroczenie zostało cofnięte dwa tygodnie później, po tym jak skarżący został usunięty z terapii odwykowej z powodów dyscyplinarnych. W sierpniu 2008 r. kara została ponownie odroczona, a skarżący został ponownie przyjęty do specjalistycznej kliniki w celu poddania się terapii odwykowej. U niego zdiagnozowano wielonarktymanię, czyli jednoczesne uzależnienie od różnych narkotyków, oraz zaburzenie osobowości dyssocjalnej. W lutym 2009 r. wykonanie reszty kary z wyroku z 9 lipca 2007 r. zostało zawieszone z dozorem, a skarżący został zwolniony z więzienia. Kontynuował terapię. 6 listopada 2009 r. skarżący został tymczasowo aresztowany. 9 grudnia 2010 r. Sąd Okręgowy w Frankenthal uznał go za winnego handlu narkotykami i ich nabycia oraz skazał go na cztery lata i trzy miesiące więzienia. Ustalił, że skarżący był handlarzem heroiny od sierpnia 2009 r., aby sfinansować własne zażywanie narkotyków i utrzymać się z życia. Po odbyciu początkowej części kary w więzieniu, skarżący został przeniesiony do więzienia psychiatrycznego od sierpnia 2011 r. Ponownie zdiagnozowano u niego wielonarktymanię oraz mieszane zaburzenie osobowości charakteryzujące się objawami narcystycznymi i dyssocjalnymi. Kolejna terapia przebiegała powoli. W maju 2014 r. klinika nadal uważała ryzyko nawrotu u skarżącego za znaczne. Dopiero w listopadzie 2014 r., po tym jak skarżący ukończył szkołę średnią, ocena kliniki uległa zmianie. 2 grudnia 2014 r. skarżący został zwolniony, a reszta kary została zawieszona z dozorem. 31 lipca 2002 r., po skazaniu z 10 stycznia 2002 r. (patrz punkt 9 powyżej), właściwy organ w Neustadt zarządził wydalenie skarżącego do Turcji. Powołał się w szczególności na wcześniejsze wyroki skazujące skarżącego. 22 kwietnia 2003 r. właściwa komisja ds. prawnych (dalej – „komisja”) odrzuciła wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego w sprawie zarządzenia wydalenia. 18 października 2003 r. Sąd Administracyjny w Neustadt odrzucił odwołanie. 14 stycznia 2005 r. Nadreński Sąd Administracyjny uchylił decyzję Sądu Administracyjnego i unieważnił zarządzenie o wydaleniu. Ustalił, że skarżący może powołać się na prawo pobytu na mocy art. 7 Decyzji nr 1/80 Rady Stowarzyszenia EWG/Turcja z 19 września 1980 r. (patrz punkt 30 poniżej). Mógł zatem zostać wydalony wyłącznie na podstawie uznaniowej decyzji organu, wymagającej istnienia aktualnego i konkretnego niebezpieczeństwa popełnienia dalszych znaczących przestępstw kryminalnych. W tym kontekście podane powody uzasadniające zarządzenie o wydaleniu nie były wystarczające. W tym kontekście Sąd Odwoławczy powołał się w szczególności na fakt, że skarżący w tamtym czasie nie przeszedł jeszcze terapii stacjonarnej, do której był skłonny. Ponadto skarżący mógł powołać się na wyjątkowe okoliczności życiowe, w szczególności na gwałtowną śmierć swojej matki. W grudniu 2007 r. właściwy organ zawiadomił skarżącego, że jest skłonny ponownie zarządzić wydalenie do Turcji. Skarżący poinformował władze, że jest teraz zaręczony z J., obywatelką Niemiec, i że zamierza poddać się stacjonarnemu leczeniu uzależnienia. 1 lutego 2008 r. organ mimo to zarządził wydalenie skarżącego do Turcji. Powołał się na liczne wcześniejsze przestępstwa, w szczególności te popełnione po 14 stycznia 2005 r., i stwierdził, że skarżący stanowi wystarczająco duże zagrożenie dla społeczeństwa. Skarżący złożył wniosek o wznowienie postępowania administracyjnego od tej decyzji. 4 czerwca 2009 r., krótko po tym jak skarżący uznał ojcostwo dziecka, którego spodziewała się wówczas J., komisja miejska zawiesiła postępowanie. Córka skarżącego urodziła się poza małżeństwem 23 września 2009 r. Od tego dnia J. sprawowała wyłączne prawa do opieki. W kolejnych tygodniach skarżący mieszkał ze swoją córką i J. we wspólnym mieszkaniu, aż do tymczasowego aresztowania w listopadzie 2009 r. (patrz punkt 13 powyżej). 19 września 2013 r. komisja miejska wznowiła zawieszone postępowanie i przeprowadziła przesłuchanie skarżącego oraz J., która w 2011 r. urodziła drugie dziecko z innym ojcem. 24 września 2013 r. komisja odrzuciła wniosek, utrzymując, że skarżący stanowi aktualne i konkretne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez niego dalszych znaczących przestępstw kryminalnych. Był recydywistą z wysokim potencjałem agresywnego zachowania. Biorąc pod uwagę interesy skarżącego chronione art. 8 Konwencji, uznała zarządzenie o wydaleniu za proporcjonalną ingerencję. 22 maja 2014 r. Sąd Administracyjny w Neustadt zarządził skrócenie zakazu wjazdu do pięciu lat i oddalił pozostałą część odwołania skarżącego. Uznał, że zarządzenie o wydaleniu nie stoi w sprzeczności z mocą wiążącą wyroku Sądu Odwoławczego z 14 stycznia 2005 r. (patrz punkt 15 powyżej), ponieważ opierało się zasadniczo na wydarzeniach następujących po tym wyroku, w szczególności na wyrokach Sądu Rejonowego z 9 lipca 2007 r. (patrz punkt 11 powyżej) i Sądu Okręgowego z 9 grudnia 2010 r. (patrz punkt 13 powyżej). Zarządzenie o wydaleniu opierało się na § 55 ust. 1 i § 56 ust. 1 Ustawy o pobycie w związku z art. 14 Decyzji nr 1/80 Rady Stowarzyszenia EWG/Turcja z 19 września 1980 r. (patrz punkt 30 poniżej). Organ prawidłowo ustalił, że skarżący stanowi aktualne i konkretne zagrożenie dla podstawowych interesów Niemiec oraz że jego wydalenie jest niezbędne dla ochrony tych podstawowych interesów. Sąd Administracyjny oparł swoje wnioski zasadniczo na powadze, częstotliwości i kontekście narkotykowym przestępstw kryminalnych, a także na przewidywaniu, że skarżący prawdopodobnie popełni takie przestępstwa ponownie. W związku z tym sąd powołał się na liczne wyroki skazujące za przestępstwa związane z narkotykami, a także na częste niepowodzenia terapii jego uzależnienia od narkotyków. Nawet sprzyjające warunki, takie jak terapia odwykowa od sierpnia 2008 r., zawieszenie reszty kary, dalsza terapia, spodziewane ojcostwo i w końcu narodziny jego dziecka, nie spowodowały istotnych zmian w życiu skarżącego. Ponadto w tamtym czasie lecząca klinika uważała ryzyko nawrotu u skarżącego za znaczne. Relacja skarżącego z córką była chroniona przez art. 8 ust. 1 Konwencji. Nie pozwolono jej jednak na rozwinięcie się bardziej intensywnie z powodu jego aresztowania zaledwie kilka miesięcy po narodzinach córki. To samo dotyczyło relacji z jego rodziną pochodzenia, w szczególności z siostrą. Nie udowodnił także rzeczywistego stanu relacji z J. Po początkowych, dość częstych wizytach J. i ich wspólnej córki w więzieniu, kontakt stał się dość rzadki po tym, jak J. urodziła drugie dziecko z innym ojcem. Fakt, że skarżący miał wkrótce ukończyć szkołę średnią (patrz punkt 14 powyżej), nie uzasadniał bardziej pozytywnej prognozy. Ponieważ nie posiadał niezbędnego wykształcenia zawodowego, jego perspektywy znalezienia pracy były nadal dość nikłe. Władze prawidłowo wzięły pod uwagę interesy skarżącego, fakt, że urodził się w Niemczech i że ma rodzinę w Niemczech, w szczególności córkę i siostrę. Wyraźnie powołując się na art. 8 Konwencji i orzecznictwo Trybunału, Sąd Administracyjny ustalił, że powody leżące u podstaw wydalenia były wystarczające, aby je uzasadnić, nawet jeśli wydalenie może spowodować trudności dla córki, która nie mieszkała ze skarżącym. Interesy skarżącego zostały wystarczająco wzięte pod uwagę poprzez ograniczenie zakazu wjazdu, a mógł on ponadto złożyć wniosek o dalsze skrócenie zakazu wjazdu, w przypadku zmiany odpowiednich faktów. Skarżący nie posiadał także integracji ekonomicznej ani społecznej. Nigdy nie pracował i zasadniczo utrzymywał się z zasiłków społecznych. Co do jakichkolwiek trudności, jakie skarżący może napotkać w Turcji, wydawały się one do pokonania. W odniesieniu do jego twierdzenia, że nie zna języka tureckiego, śledztwa kryminalne w sprawie jego przestępstw wykazały, że był perfeitnie zdolny do przełączania się między niemieckim a tureckim podczas handlu narkotykami. Ponadto ustalono inną ustną komunikację w języku tureckim, na przykład dwie rozmowy telefoniczne z ojcem z więzienia. Na rozprawie ustnej przyznał również, że jego biegłość językowa poprawiła się od 2005 r. Ponadto skarżący znał tureckie warunki życia, ponieważ jako dziecko dwukrotnie odwiedził Turcję. Jego dziadek wykazywał dość tradycyjne podejście i on, aby poprawić swoje umiejętności języka tureckiego, spędził dużo czasu z rodziną od 2005 r. Nie byłby bez wsparcia w Turcji, nawet jeśli relacja z ojcem może być napięta, a inne kontakty w Turcji można by nawiązać tylko poprzez siostrę. 25 marca 2015 r. Nadreński Sąd Administracyjny odrzucił wniosek skarżącego o dopuszczenie apelacji, popierając ocenę Sądu Administracyjnego, jednocześnie biorąc pod uwagę wydarzenia, które miały miejsce od tamtej pory. 7 października 2015 r. Federalny Trybunał Konstytucyjny nie przyjął skargi do rozpoznania bez podania przyczyn (nr 2 BvR 826/15). Próba deportacji skarżącego 9 października 2015 r. nie powiodła się, ponieważ skarżący nie posiadał ważnego paszportu. 17 grudnia 2015 r. skarżący złożył wniosek o azyl, powołując się na niebezpieczeństwo ponownej traumy jako przeszkodę w jego deportacji. Otrzymał tymczasowe zezwolenie na pobyt w celu prowadzenia postępowania o azyl (Aufenthaltsgestattung). Do Trybunału nie złożono żadnych informacji o obecnym stanie tych postępowań. 17 marca 2016 r. właściwy organ odrzucił wniosek skarżącego dotyczący dalszego skrócenia czasu trwania zakazu wjazdu. Skarżący odwołał się od tej decyzji do Sądu Administracyjnego. Nie podano żadnych informacji o obecnym stanie tych postępowań.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191738", "text": "Skarżąca urodziła się w 1949 roku i mieszka w Nowym Sadzie. 1 czerwca 2004 r. skarżąca wszczęła postępowanie cywilne, dochodząc zwrotu utraconego w wyniku wypadku drogowego dochodu. 25 lutego 2008 r. Sąd Pierwszej Instancji w Nowym Sadzie wydał wyrok częściowo korzystny dla skarżącej i zobowiązał pozwanego do zapłaty jej w tym zakresie określonej kwoty. 30 października 2008 r. Sąd Okręgowy w Nowym Sadzie częściowo uchylił wyrok z 25 lutego 2008 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, utrzymując w mocy pozostałą część wyroku. 2 lipca 2010 r. Sąd Pierwszej Instancji w Nowym Sadzie oddalił powództwo skarżącej w zakresie przekazanym do ponownego rozpoznania. 30 stycznia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Nowym Sadzie częściowo utrzymał w mocy wyrok z 2 lipca 2010 r., a częściowo go zmienił, uwzględniając pewne roszczenia skarżącej. 5 lutego 2015 r. Trybunał Konstytucyjny odrzucił skargę skarżącej dotyczącą długości postępowania, biorąc pod uwagę, że sądy powszechne wydały cztery wyroki w dwóch instancjach oraz że postępowanie było skomplikowane.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189788", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszka w Baku. Syn skarżącego, Urkhan Mammadov (U.M.), urodził się w 1989 roku. 7 lipca 2010 r. został powołany do wojska w celu odbycia służby wojskowej. Na żądanie władz wojskowych, przed wstąpieniem do wojska, 21 maja 2010 r. U.M. przeszedł badanie lekarskie w Rejonowej Poliklinice nr 8 w Narimanowie, gdzie stwierdzono, że cierpi na reumatyzm. W maju i czerwcu 2010 r. U.M. przeszedł dalsze badania lekarskie w Centralnym Szpitalu Pracowników Przemysłu Naftowego oraz w Instytucie Badawczym Kardiologii. Podczas tych badań nie ujawniono żadnej choroby serca ani żadnej innej choroby, która mogłaby uniemożliwić mu pełnienie służby wojskowej. 6 lipca 2010 r. U.M. przeszedł badanie lekarskie w Rejonowym Komisariacie Wojskowym w Narimanowie (urząd poboru), który uznał go za częściowo zdolnego do służby wojskowej zgodnie z art. 49 (ç) (choroba jamy nosowej) i 66 (ç) (choroba kręgosłupa) „Tabeli Chorób”. 7 lipca 2010 r. U.M. trafił do jednostki wojskowej w rejonie Bərdə, a w nieokreślonym dniu został przeniesiony do jednostki wojskowej zlokalizowanej w rejonie Şəki. 13 lipca 2010 r. U.M. zadzwonił do swojej rodziny, prosząc o dostarczenie mu niektórych rzeczy osobistych. Podczas rozmowy nie skarżył się na swój stan zdrowia. Około godziny 10:00 dnia 14 lipca 2010 r. skarżący został wezwany do Rejonowego Komisariatu Wojskowego w Narimanowie, gdzie poinformowano go o śmierci jego syna. Z akt sprawy wynika, że około godziny 5:00 dnia 14 lipca 2010 r., podczas pobudki w dormitorium koszar wojskowych, U.M. nie obudził się. W tym momencie żołnierze zorientowali się, że U.M. sapał. Wynieśli U.M. z koszar i próbowano mu udzielić sztucznego oddychania. Ponieważ jednak U.M. nie reagował, natychmiast przewieziono go do Centralnego Szpitala w Şəki, gdzie stwierdzono jego zgon. 14 lipca 2010 r. sporządzono protokół oględzin miejsca zdarzenia, podpisany przez śledczego z Wojskowej Prokuratury w Zaqatala. Protokół został podpisany również przez dwóch świadków, S.R. i A.F., którzy służyli w tej samej jednostce wojskowej, a także przez uczestnika, M.M., który również służył w tej samej jednostce wojskowej. Z protokołu wynika, że oględziny rozpoczęły się o godzinie 9:00 i zakończyły w południe. Zgodnie z protokołem nie zidentyfikowano żadnego przedmiotu istotnego dla śledztwa. Śledczy zauważył również, że łóżko U.M. zostało pościelone przez innych żołnierzy po przewiezieniu U.M. do szpitala, a podłoga w dormitorium została umyta chloriem i naftą rano, przed rozpoczęciem oględzin. 14 lipca 2010 r. zastępca wojskowego prokuratora w Zaqatala zbadał ciało U.M. i sporządził protokół z tego badania w obecności dwóch biegłych. Z protokołu wynika, że na ciele U.M. stwierdzono różne obrażenia. W szczególności w protokole wymieniono następujące obrażenia: sino-fioletowy siniak o wydłużonym kształcie, o wymiarach 8 x 3 cm, po prawej stronie dolnej części pleców; zadrapanie o wymiarach 0,8 x 0,1 cm po lewej stronie pleców; krwawienie podskórne o wymiarach 5,5 x 1 cm na górnej części prawego biodra; oraz dwa otarcia o wymiarach 0,3 x 0,1 cm i 0,5 x 0,2 cm na palcach lewej ręki. Z ciała pobrano próbki krwi i komórek i przesłano je do sądowo-biologicznych oraz histologicznych badań. Podczas badania wykonano osiemnaście fotografii ciała, które dołączono do protokołu. Rząd dostarczył Trybunałowi kopię tego protokołu wraz z czarno-białymi wersjami tych fotografii, na których nie widać żadnych śladów obrażeń na ciele. Skarżący dostarczył Trybunałowi kopię kolorowej wersji fotografii nr 5 dołączonej do protokołu. Z tej fotografii wynika, że po lewej stronie szyi, między uchem a barkiem, znajdował się siniak, a także siniak wokół lewego oka. W protokole z 14 lipca 2010 r. nie było jednak wzmianki o takich obrażeniach. 12 sierpnia 2010 r. dwaj biegli, którzy badali ciało U.M. 14 lipca 2010 r., wydali raport nr 21 z sądowo-lekarskiego badania zwłok, który uznano za załącznik do protokołu z 14 lipca 2010 r. Raport został sporządzony na podstawie badania ciała z 14 lipca 2010 r., a także wyników sądowo-biologicznych i histologicznych badań próbek pobranych z ciała oraz opinii dwóch innych specjalistów. Biegli doszli do wniosku, że biorąc pod uwagę brak obrażeń, które mogłyby spowodować śmierć, śmierć U.M. prawdopodobnie wynikła z ciężkiej niewydolności układu oddechowego spowodowanej obrzękiem grasicy i rozwojem guza mózgu. Co do obrażeń stwierdzonych na ciele, biegli stwierdzili, że nie miały one związku ze śmiercią U.M. Stwierdzili dalej, że obrażenia te zostały spowodowane twardym, tępym przedmiotem, że otarcia, siniak i krwawienie podskórne zostały najprawdopodobniej zadane od jednego do trzech dni przed śmiercią, a zadrapanie nie więcej niż tydzień przed śmiercią. Z dokumentów w aktach sprawy wynika, że w różnych terminach śledczy prowadzący sprawę przesłuchał szeregu żołnierzy z jednostki wojskowej, w której służył U.M. Żołnierze zeznali, że nigdy nie byli świadkami żadnego przypadku złego traktowania podczas swojej służby wojskowej. 25 sierpnia 2010 r. śledczy zarządził ekspertyzę sądową. Śledczy poprosił biegłych przeprowadzających to badanie o odpowiedź na różne pytania dotyczące przyczyny śmierci U.M. oraz istnienia jakiegokolwiek związku między poprzednimi problemami zdrowotnymi U.M. a jego śmiercią. Śledczy poprosił również biegłych o ustalenie, czy obrażenia na ciele U.M. mogły zostać odniesione, gdy wykonywał ćwiczenia fizyczne podczas swojej służby wojskowej lub gdy żołnierze próbowali go reanimować. 24 września 2010 r. biegli wydali opinię sądową nr k/82, która w dużej mierze powtórzyła ustalenia raportu z 12 sierpnia 2010 r. Biegli doszli do wniosku, że śmierć U.M. prawdopodobnie wynikła z ciężkiej niewydolności układu oddechowego spowodowanej obrzękiem grasicy i rozwojem guza mózgu, ponieważ na jego ciele nie było żadnego potencjalnie śmiertelnego obrażenia. Stwierdzili dalej, że U.M. prawdopodobnie cierpiał na tę chorobę przed wstąpieniem do wojska, ale nie było możliwe jej wykrycie podczas badań lekarskich. W odniesieniu do pytania śledczego dotyczącego pochodzenia obrażeń, biegli zauważyli, że ponieważ nie badali ciała, nie mogli udzielić jasnej odpowiedzi na to pytanie. Zaznaczyli jednak, że biorąc pod uwagę cechy morfologiczne obrażeń, z punktu widzenia medycyny sądowej możliwe jest, że zostały one odniesione, gdy U.M. wykonywał ćwiczenia fizyczne podczas swojej służby wojskowej lub gdy żołnierze próbowali go reanimować. 16 października 2010 r. śledczy z Wojskowej Prokuratury w Zaqatala odmówił wszczęcia postępowania karnego w związku ze śmiercią U.M. Powołując się na sądowo-lekarskie raporty, śledczy doszedł do wniosku, że śmierć prawdopodobnie wynikła z ciężkiej niewydolności układu oddechowego spowodowanej obrzękiem grasicy i rozwojem guza mózgu. Stwierdził dalej, że ponieważ U.M. nie skarżył się na swój stan zdrowia i nie miał wyraźnych objawów, nie było możliwe ustalenie istnienia tego problemu zdrowotnego podczas badań lekarskich, którym U.M. poddał się przed wstąpieniem do wojska. Co do obrażeń na ciele U.M., śledczy zauważył, że U.M. nigdy nie był źle traktowany podczas swojej służby wojskowej i że te obrażenia mogły zostać odniesione, gdy U.M. wykonywał ćwiczenia fizyczne lub gdy żołnierze próbowali go reanimować. 12 listopada 2010 r. skarżący złożył skargę do Wojskowego Sądu w Gandży na decyzję śledczego z 16 października 2010 r., skarżąc się na nieskuteczność śledztwa karnego. Kwestionował wnioski śledczego dotyczące przyczyny śmierci jego syna, argumentując, że U.M. nie cierpiał na żadną chorobę. W szczególności argumentował, że jeśli U.M. naprawdę zmarł na skutek obrzęku grasicy i guza mózgu, wystąpiłyby wcześniejsze objawy medyczne. Skarżący kwestionował również wyjaśnienie śledczego dotyczące pochodzenia obrażeń stwierdzonych na ciele U.M. W związku z tym podał, że chociaż biegli doszli do wniosku, że obrażenia zostały najprawdopodobniej zadane od jednego do trzech dni przed śmiercią, śledczy uznał, że obrażenia mogły zostać odniesione, gdy żołnierze próbowali reanimować U.M. 14 lipca 2010 r. 24 listopada 2010 r. Wojskowy Sąd w Gandży oddalił skargę skarżącego. Sąd powtórzył ustalenia śledczego dotyczące przyczyny śmierci i pochodzenia obrażeń stwierdzonych na ciele U.M. 7 grudnia 2010 r. skarżący odwołał się od tej decyzji, powtarzając swoje poprzednie zarzuty. Skarżył się w szczególności, że śledztwo karne nie udało się jasno ustalić przyczyny śmierci jego syna i pochodzenia obrażeń stwierdzonych na ciele U.M. 24 grudnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Şəki oddalił odwołanie.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191754", "text": "Skarżący urodził się w 1981 roku i mieszka w Milcovățu. W 2008 roku został skazany za kradzież z włamaniem i odbywał karę pozbawienia wolności do 30 sierpnia 2011 roku, kiedy to został warunkowo zwolniony. W latach 2007–2009 skarżący ukończył ostatnie dwa lata szkoły podstawowej (klasy III i IV) w więzieniu Rahova, w ramach programu edukacyjnego dla więźniów „Druga szansa”. Po przeniesieniu do więzienia Jilava, w okresie od maja do sierpnia 2010 roku skarżący złożył trzy wnioski do administracji więziennej z prośbą o przyjęcie do szkoły niższego szczebla (etap edukacyjny odpowiadający klasom V–VIII) jako uczeń piątej klasy. 29 lipca 2010 roku dyrektor więzienia Jilava napisał do Inspektoratu Szkół w powiecie Ilfov („inspektorat szkolny”), wskazując, że na mocy ustawodawstwa uchwalonego wcześniej w tym roku (patrz poniższy paragraf 16), więźniom zapewniano obowiązkowe kształcenie. Dołączył informacje o liczbie i poziomie wykształcenia zainteresowanych więźniów oraz poprosił inspektorat szkolny o rozważenie możliwości dostępnych dla nich w celu ukończenia obowiązkowej edukacji. W odpowiedzi z 24 sierpnia 2010 roku inspektorat szkolny poinformował dyrektora więzienia, że w Szkole Nr 1 w Jilava („szkoła”) utworzono klasę dla szkoły podstawowej oraz że w przypadku szkoły niższego szczebla konieczne jest złożenie w tej samej szkole dokumentów niezbędnych do przyjęcia więźniów, zgodnie z wymogami Rozporządzenia Ministra nr 4370/2000 w sprawie zaocznego nauczania na poziomie niższego szczebla (patrz poniższy paragraf 18). W międzyczasie administracja więzienia poinformowała skarżącego, że jego wniosek o przyjęcie został rozpatrzony i że jest on zobowiązany do przedłożenia świadectwa z poprzedniej szkoły. 2 września 2010 roku skarżący wyraził pisemną zgodę na to, by administracja więzienia wystąpiła o jego świadectwo. 21 września 2010 roku więzienie Jilava i szkoła podpisały protokół współpracy dotyczący kształcenia więźniów na poziomie podstawowym i niższym szczebla w roku szkolnym 2010/2011. W następstwie tego, 28 października 2010 roku dyrektor więzienia napisał do szkoły, prosząc o poinformowanie o dacie rozpoczęcia kursów na poziomie niższego szczebla. List stwierdzał również, że inspektorat szkolny wyraził zgodę na organizację kursów na terenie więzienia, że warunki ich organizacji zostały spełnione oraz że dodatkowe dokumenty dotyczące wcześniejszego wykształcenia więźniów zostaną przesłane do szkoły, gdy tylko będą dostępne. Tego samego dnia skarżący złożył skargę do sędziego delegowanego do nadzoru nad przestrzeganiem praw więźniów („sędziego penitencjarnego”), zarzucając, że administracja więzienia naruszyła jego prawo do edukacji. Na rozprawie w dniu 29 października 2010 roku oświadczył, że administracja więzienia wyraziła zgodę na jego wniosek o pozwolenie na naukę, ale poinformowała go, że żaden nauczyciel nie chce uczyć w więzieniu. W toku postępowania przed sędzią penitencjarnym, w liście z 4 listopada 2010 roku szkoła poinformowała administrację więzienia, że wnioski o przyjęcie więźniów nie zawierają niezbędnych dokumentów, wymaganych przez Rozporządzenie Ministra nr 4370/2000 (patrz poniższy paragraf 18). List ten wskazywał również, bez odnoszenia się do jakiejkolwiek sytuacji indywidualnej, że świadectwa zostały złożone jedynie w przypadku pięciu z szesnastu więźniów, którzy złożyli wnioski o przyjęcie. Następnie wymieniono liczbę więźniów, którzy mogli zostać potencjalnie przyjęci do klas VI–VIII i stwierdzono, że nie jest możliwe zorganizowanie nauczania każdego przedmiotu przez nauczycieli w klasie zawierającej tylko jednego ucznia, co miało miejsce w przypadku klasy VII. W liście stwierdzono również, że inspektorat szkolny został o tym odpowiednio poinformowany. W decyzji z 16 listopada 2010 roku sędzia penitencjarny oddalił skargę skarżącego jako bezzasadną. W decyzji stwierdzono, że Ustawa o edukacji i Ustawa o wykonywaniu kar (patrz poniższe paragrafy 15–16) nakładają na administracje więzienne, wspólnie z władzami oświatowymi, pozytywny obowiązek zapewnienia więźniom dostępu do obowiązkowej edukacji. Administracja więzienna podjęła wszystkie niezbędne kroki, aby zapewnić skarżącemu i innym więźniom dostęp do edukacji na poziomie niższego szczebla w więzieniu, zgodnie z prawem. W szczególności zwróciła się w odpowiednim czasie do kompetentnych instytucji, a 29 października 2010 roku przesłała do szkoły dokumenty edukacyjne skarżącego i innych więźniów oraz ich świadectwa. W związku z tym niemożność kontynuowania nauki przez skarżącego nie była przypisywalna administracji więziennej, lecz niewystarczającej liczbie uczniów, co stanowiło przeszkodę w utworzeniu klasy na poziomie niższego szczebla. Skarżący odwołał się od tej decyzji. Argumentował, że administracje więzienne są objęte wyraźnym obowiązkiem prawnym zapewnienia więźniom dostępu do edukacji na poziomie niższego szczebla, niezależnie od ich liczby. 12 stycznia 2011 roku Sąd Okręgowy w Bukareszcie wydał wyrok ostateczny, który utrzymał w mocy orzeczenie wydane przez sędziego penitencjarnego. Sąd ten uznał, że niemożność kontynuowania nauki przez skarżącego wynikała z sytuacji pozostającej poza kontrolą każdego, a mianowicie z niewystarczającej liczby uczniów do utworzenia klasy zgodnie z prawem.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 1, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191958", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1985 r. i jest obecnie zatrzymany w Sankt Petersburgu. Był podejrzewany o udział w handlu narkotykami na dużą skalę. 2 lutego 2011 r. został aresztowany. Pozostawał w areszcie w oczekiwaniu na śledztwo i proces. 6 października 2011 r. Sowiecki Sąd Rejonowy w Kazaniu („Sąd Rejonowy”) otrzymał akta sprawy i wyznaczył termin rozprawy na 19 października 2011 r. 19 marca 2012 r. Sąd Rejonowy uznał wnioskodawcę za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na dziewięć i pół roku pozbawienia wolności. Podczas procesu, który obejmował szesnaście rozpraw, wnioskodawca był przetrzymywany w metalowej klatce na sali rozpraw. Wewnątrz klatki nie było biurka, tylko drewniana ławka, co uniemożliwiało mu sporządzanie notatek podczas rozpraw. Uzbrojeni strażnicy pozostawali obok klatki dla oskarżonych. Adwokat wnioskodawcy mógł podejść do niego jedynie za zezwoleniem sądu. Wszelkie rozmowy między nimi musiały odbywać się w obecności strażników. 10 sierpnia 2012 r. Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu utrzymał w mocy wyrok skazujący wnioskodawcy po rozpoznaniu apelacji. Wnioskodawca uczestniczył w rozprawie za pośrednictwem wideokonferencji. Został umieszczony za metalową przegrodą sięgającą od podłogi do sufitu na terenie aresztu śledczego SIZO-3 Republiki Tatarstanu, gdzie był zatrzymany, i komunikował się z sędziami za pośrednictwem łącza wideo.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191737", "text": "Skarżony urodził się w 1974 roku i mieszka w Lublanie. Skarżony był członkiem rady nadzorczej spółki A od 11 listopada 2013 r., z kadencją trwającą cztery lata. 12 marca 2014 r. przewodniczący rady nadzorczej spółki A zrezygnował: w konsekwencji rada nadzorcza liczyła tylko trzech członków (z wymaganych ustawowo sześciu). 20 marca 2014 r. Sąd Okręgowy w Lublanie podjął decyzję o wszczęciu „restrukturyzacji zapobiegawczej” spółki A (patrz punkt 24 poniżej). 13 maja 2014 r. odbyło się posiedzenie rady nadzorczej spółki A. Jeden z członków, T. H., zawnioskował o rozszerzenie porządku obrad o punkt dotyczący odwołania przewodniczącego zarządu. Jak twierdzono, między członkami rady nadzorczej doszło do przemocy fizycznej, gdyż niektórzy z nich nie pozwolili jednemu z członków opuścić pomieszczeń, aby zachować wymagane kworum. Wygląda na to, że podjęto uchwałę o odwołaniu przewodniczącego zarządu. 15 maja 2014 r. wniesiono powództwo do Sądu Okręgowego w Lublanie o ustalenie nieważności uchwały rady nadzorczej z 13 maja 2014 r. Spółka A zgodziła się z powództwem, a w konsekwencji sąd wydał decyzję unieważniającą zaskarżoną uchwałę. Tymczasem, 29 maja 2014 r., spółka P, posiadająca 91,42% udziałów w spółce A, złożyła wniosek o pozbawienie skarżonego oraz innego członka rady nadzorczej, T.H., członkostwa i powołanie członków tymczasowych. Wniosek został złożony przeciwko skarżonemu i T.H., którzy występowali jako strony przeciwne (nasprotna udeleženca). Spółka P powołała się, między innymi, na art. 276 ust. 2 ustawy o spółkach (patrz punkt 24 poniżej) i uzasadniła wniosek rzekomo nieakceptowalnymi cechami osobowościowymi skarżonego i T.H., wskazując w szczególności na incydent, który miał miejsce podczas posiedzenia rady nadzorczej 13 maja 2014 r. (patrz punkt 9 powyżej). Wniosła o rozstrzygnięcie przez sąd bez zwłoki, bez zawiadamiania stron przeciwnych o postępowaniu i bez przeprowadzania rozprawy. W szczególności spółka P argumentowała następująco: postępowanie skarżonego i T.H. było nieakceptowalne i dlatego nie powinni oni kontynuować swojej czteroletniej kadencji; istniały uzasadnione powody do pozbawienia ich członkostwa; ich członkostwo powinno zostać natychmiast zakończone, a oni sami zastąpieni przez członków tymczasowych, aby zapewnić zgodne z prawem funkcjonowanie rady nadzorczej i spółki A; chociaż spółka P posiadała wystarczającą liczbę udziałów, aby zażądać od zarządu zwołania walnego zgromadzenia akcjonariuszy, było to niemożliwe ze względu na niepewność co do tego, kto jest zarządzającym spółką; spółka A przechodziła restrukturyzację i istniały terminy do dotrzymania w związku z tym procesem; zwołanie walnego zgromadzenia nie zapewniłoby więc wystarczająco szybkiej reakcji na sytuację; a zatem interwencja sądu była konieczna. 4 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Lublanie uwzględnił wniosek spółki P. Powołując się na przedstawienia spółki P i akta sprawy w postępowaniu dotyczącym nieważności uchwały z 13 maja 2014 r. (patrz punkt 10 powyżej), sąd ustalił, że jeden z członków rady nadzorczej nie przebywał dobrowolnie na posiedzeniu rady nadzorczej w dniu 13 maja 2014 r. (patrz punkt 9 powyżej) z powodu postępowania dwóch pozostałych członków rady nadzorczej. W szczególności ustalił, że skarżony wyraźnie zezwolił na postępowanie T.H., wyraził na nie zgodę i w pełni z nią współpracował. Sąd wyjaśnił, że prawo wymagało, aby członkowie rady nadzorczej działali starannie i odpowiedzialnie, a było to szczególnie ważne w niniejszej sprawie, w której spółka A przechodziła proces „restrukturyzacji zapobiegawczej”. Uznał, że postępowanie dwóch członków rady nadzorczej było szkodliwe dla funkcjonowania spółki A i dlatego nie powinni oni sprawować swojej funkcji do końca swojej czteroletniej kadencji. Uznał sprawę za pilną, ponieważ spółka A była zagrożona, a rada nadzorcza ze skarżonym i T.H. jako członkami nie była w stanie pełnić swojej funkcji do pierwszego walnego zgromadzenia spółki A. Decyzja zawierała również zawiadomienie, że przysługuje od niej odwołanie w terminie ośmiu dni od doręczenia decyzji. Sąd zaznaczył, że decyzja jest skuteczna natychmiast i że jakiekolwiek odwołanie nie wstrzyma jej wykonania. 5 czerwca 2014 r. dziennikarz poprosił skarżonego o komentarz do powyższej decyzji. Zgodnie z twierdzeniem skarżonego, otrzymał on odpis tej decyzji dopiero kilka dni później. 24 czerwca 2014 r. skarżony wniósł odwołanie, argumentując, między innymi, że bezprawnie odmówiono mu możliwości udziału w postępowaniu. Powołał się, między innymi, na art. 4 ustawy o postępowaniu cywilnym nieprocesowym (patrz punkt 25 poniżej). Kwestionował również zarzuty spółki P dotyczące jego postępowania podczas incydentu z 13 maja 2014 r. (patrz punkt 9 powyżej) i przedstawił własną wersję wydarzeń. Argumentował, że interwencja sądu nie była konieczna i nie podano podstaw do jego odwołania. Podkreślił również, że ochrona jego reputacji wymaga, aby był zaangażowany w postępowanie i mógł składać dowody. 3 lipca 2014 r. spółka P odpowiedziała na odwołanie, argumentując, że sprawa miała charakter pilny, ponieważ mogłoby ponieść straty, gdyby spółka A wpadła w niewypłacalność. W jej opinii zaskarżona decyzja była rodzajem środka zabezpieczającego, a zasada kontradyktoryjności mogła być zapewniona poprzez postępowanie odwoławcze. 5 sierpnia 2014 r. spółka P poinformowała sąd, że 4 sierpnia 2014 r. spółka A zwołała zgromadzenie i powołała dwóch nowych członków w miejsce skarżonego i T.H. Wniosła o odrzucenie odwołania, ponieważ nie można uznać, aby skarżony miał jakikolwiek interes prawny w jego rozstrzygnięciu. Skarżony odpowiedział na powyższe pisma 25 sierpnia 2014 r. Argumentował, że odwołanie członka rady nadzorczej na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy nie może być utożsamiane z sądowym zakończeniem kadencji, ponieważ w przypadku tego drugiego musiały istnieć uzasadnione powody, które w jego przypadku nie zostały ustalone. 3 listopada 2014 r. skarżony złożył przykłady krajowego orzecznictwa, w celu wykazania, że prawo krajowe wymagało, aby dano mu możliwość udziału w postępowaniu. 21 stycznia 2015 r. Sąd Wyższy w Lublanie oddalił odwołanie skarżonego, uznając, że nie mógł on mieć żadnego interesu prawnego w wyniku postępowania, ponieważ w międzyczasie spółka A na swoim walnym zgromadzeniu powołała nowych członków w zastępstwie niego i T.H. Zaznaczył, że powoływanie i odwoływanie członków rady nadzorczej, których rolą było reprezentowanie interesów akcjonariuszy, należało do uznania zgromadzenia. To ostatnie mogło odwołać członków rady nadzorczej w dowolnym momencie podczas ich kadencji bez konieczności podawania jakiegokolwiek powodu. W związku z tym, w opinii sądu, nawet gdyby skarżony wygrał w postępowaniu odwoławczym, nie mógłby odzyskać swojego poprzedniego stanowiska. Skarżony wniósł skargę konstytucyjną. Powołując się, między innymi, na Artykuły 6 i 13 Konwencji, skarżył się na niemożność udziału w postępowaniu. Argumentował, że gdyby miał możliwość odniesienia się do zarzutów spółki P, sąd doszedłby do innego wniosku. 10 listopada 2015 r. Trybunał Konstytucyjny zadecydował o nieprzyjęciu skargi konstytucyjnej skarżonego do rozpoznania na podstawie art. 55b ust. 2 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (patrz punkt 27 poniżej). Decyzja ta została doręczona skarżonemu 13 listopada 2015 r. Główny słoweński dziennik finansowy, Finance, doniósł o odwołaniu skarżonego przez sąd z członkostwa w radzie nadzorczej spółki A oraz o kwestiach, na których się ono opierało.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188377", "text": "Skarżący urodził się w 1962 roku. Przed aresztowaniem mieszkał w Bereznie, wsi w obwodzie czernihowskim. Pan Y. (zwany dalej również „pokrzywdzonym”) mieszkał w tym samym mieście, w niewielkiej odległości od domu skarżącego. Wieczorem 27 lutego 2007 r. Y., będąc pod wpływem alkoholu, wdał się w bójkę z Do. Obecni byli Ty., O. i Sh. Po bójce, około godziny 21:25, Y. poszedł do lokalnej kawiarni, gdzie zobaczył K., pracownika kawiarni. Około godziny 23:00 skarżący wszedł do kawiarni, zobaczył Y., kupił czekoladki i wyszedł. Około godziny 1:00 nad ranem 28 lutego 2007 r. Y. opuścił kawiarnię. Szedł do domu ciemną ulicą, gdy nagle podszedł do niego mężczyzna i postrzelił go w brzuch. Y. poszedł do domu i powiedział swojej dziewczynie, że został postrzelony przez wysokiego mężczyznę. Następnie udał się do szpitala, gdzie lekarze stwierdzili, że był w stanie silnego upojenia alkoholowego i miał osiem ran postrzałowych brzucha. Y. został zoperowany, ale nie odnaleziono pocisków (zobacz zeznania chirurga w punkcie 23 poniżej). 1 marca 2007 r. policja aresztowała skarżącego pod zarzutem postrzelenia Y. Tego samego dnia przeszukali skarżącego i znaleźli przy nim czarny rewolwer z białym paskiem na rękojeści. Późniejsze badanie biegłych ujawniło, że był to pistolet sygnałowy i że niemożliwe byłoby zranienie kogoś przez strzelenie z niego. 3 marca 2007 r. policja przeszukała mieszkanie skarżącego w obecności skarżącego i świadków. Podczas przeszukania policja znalazła inną broń, pistolet gazowy zmodyfikowany tak, aby można było z niego strzelać ostrą amunicją, a także naboje i materiał wybuchowy. 6 marca 2007 r. policja przesłuchała Y., który był leczony w szpitalu. Oświadczył, że spotkał Do., Sh., Ty. i O. między godziną 21:00 a 22:00 27 lutego 2007 r. Następnie poszedł do kawiarni, gdzie widział niskiego mężczyznę w wieku około czterdziestu lat, ubranego w jasną skórzaną kurtkę. Y. widział tego mężczyznę kilka razy wcześniej, ponieważ mieszkał niedaleko domu Y. Y. opuścił kawiarnię około godziny 1:00 nad ranem 28 lutego 2007 r. i wracał do domu, gdy ten mężczyzna postrzelił go z małego rewolweru z białym paskiem. Y. oświadczył, że będzie w stanie rozpoznać osobę, która go postrzeliła. Tego samego dnia śledczy przeprowadził paradę rozpoznawczą. Skarżącego, który miał czterdzieści pięć lat i był ubrany w jasną skórzaną kurtkę, poproszono o usiądzenie obok T., który miał pięćdziesiąt dziewięć lat i był ubrany w ciemną skórzaną kurtkę, oraz G., który miał trzydzieści lat i był ubrany w czarną kurtkę. Skarżący usiadł między T. a G., a śledczy poprosił Y. do pokoju. Ten ostatni natychmiast podszedł do skarżącego i zapytał go: „Dlaczego mnie postrzeliłeś?”. Zostało to odnotowane w raporcie policyjnym, który skarżący podpisał bez zgłaszania zastrzeżeń. 13 marca 2007 r. policja przeprowadziła konfrontację Y. ze skarżącym. Pokrzywdzony potwierdził, że to skarżący go postrzelił. Strony nie przedłożyły Trybunałowi protokołu tej konfrontacji. W późniejszym odwołaniu (zobacz punkt 28 poniżej) pełnomocnik skarżącego twierdził, że istniała rozbieżność między pierwotnym zeznaniem pokrzywdzonego a jego zeznaniami podczas konfrontacji, polegająca na tym, że podczas konfrontacji pokrzywdzony twierdził, że widział skarżącego tylko raz przed atakiem. 5 maja 2007 r. Y. popełnił samobójstwo z nieznanych przyczyn. 1 czerwca 2007 r. skarżący poprosił śledczego o przesłuchanie Sh. (zobacz punkt 6 powyżej), wyjęcie pocisków z ciała Y. i ustalenie, czy zostały wystrzelone z pistoletu znalezionego w jego mieszkaniu (zobacz punkt 10 powyżej). Śledczy odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego, stwierdzając, że policja podjęła próbę przesłuchania Sh., ale odmówił on złożenia zeznań, powołując się na prawo do odmowy zeznań przeciwko sobie, oraz że niemożliwe jest wyjęcie pocisków z ciała pokrzywdzonego, ponieważ matka pokrzywdzonego nie wyraziła zgody na ekshumację jego zwłok. Sprawa skarżącego została skierowana do Sądu w Mena („sąd pierwszej instancji”) do rozpoznania. Akt oskarżenia stwierdzał, że skarżący postrzelił Y. z pistoletu, który został znaleziony w jego mieszkaniu. Na pierwszej rozprawie sąd pierwszej instancji uwzględnił wniosek skarżącego o wezwanie i przesłuchanie Sh. Sąd zadecydował również z urzędu o wezwaniu i przesłuchaniu O. (zobacz punkt 6 powyżej). Na tej samej rozprawie sąd przesłuchał Ty. (zobacz punkt 6 powyżej) w obecności skarżącego i jego pełnomocnika. Ty. oświadczył, że wieczorem 27 lutego 2007 r. był z O., Sh. i Do. Y. pojawił się i wdał się w bójkę z Do. Po bójce O. był pokryty krwią i powtarzał: „Jemu to zrobię”. Około godziny 21:25 Y. odszedł. Skarżący i jego pełnomocnik nie kwestionowali rzetelności zeznań Ty. i nie zadawali mu żadnych pytań. Później pełnomocnik skarżącego złożył dalsze wnioski, domagając się przesłuchania O. i Sh. 15 października 2007 r. sąd nakazał policji doprowadzenie tych osób na następną rozprawę. Jednakże O. i Sh. nie stawili się z nieznanych powodów. W nieokreślonym dniu sąd pierwszej instancji przesłuchał K., pracownicę kawiarni (zobacz punkt 6 powyżej). Oświadczyła, że około północy 27 lutego 2007 r. widziała skarżącego stojącego niedaleko kawiarni i obserwującego pokrzywdzonego. Biegły sądowy Z. oświadczył, że rewolwer znaleziony przy skarżącym (zobacz punkt 9 powyżej) był pistoletem sygnałowym i że niemożliwe jest zranienie kogoś przez strzelenie z niego. Naboje znalezione w mieszkaniu skarżącego pasowały do pistoletu znalezionego w tym samym mieszkaniu (zobacz punkt 10 powyżej). Nie można było wykluczyć możliwości, że broń i naboje zostały użyte do zranienia Y. Rewolwer i pistolet miały w przybliżeniu ten sam rozmiar i kolor; rewolwer miał biały pasek na rękojeści, podczas gdy pistolet go nie miał. Czy dana osoba byłaby w stanie odróżnić je od siebie, zależało od jej spostrzegawczości. Sąd pierwszej instancji również zbadał obie bronie: zauważył, że obie były małe, w pełni mieszczące się w dłoni, tego samego koloru (czarnego) i że jedyną różnicą między nimi było to, że rewolwer miał bęben obrotowy, podczas gdy pistolet miał magazynek. Dr N., chirurg który operował pokrzywdzonego, oświadczył, że nie odkrył żadnych pocisków w ciele w trakcie operacji, mimo że zdjęcia rentgenowskie wykazały małe obce ciało w tkankach pokrzywdzonego. Śledczy, który zorganizował paradę rozpoznawczą, oraz T., który był w szeregu do rozpoznania ze skarżącym (zobacz punkt 12 powyżej), oświadczyli, że podczas parady rozpoznawczej widzieli, jak Y. z pewnością rozpoznał skarżącego jako sprawcę, podszedł do skarżącego i zapytał: „Dlaczego mnie postrzeliłeś?”. Matka Y. oświadczyła, że jej syn powiedział jej, że został postrzelony przez mężczyznę w brązowej kurtce i kapeluszu. Jego dziewczyna zrelacjonowała słowa Y. po tym, jak został postrzelony (zobacz punkt 8 powyżej). Przed sądem pierwszej instancji skarżący i jego pełnomocnik argumentowali, że broń została podłożona w mieszkaniu skarżącego przez policję. Twierdzili, że zeznania Y. dotyczące wyglądu napastnika i broni kryminalnej były niespójne. Ponieważ pokrzywdzony był wówczas w stanie silnego upojenia alkoholowego, nie mógł wyraźnie zobaczyć napastnika, aby go później zidentyfikować. Skarżący przyznał, że wieczorem 27 lutego 2007 r. odwiedził kawiarnię. Miał na sobie skórzaną kurtkę i kapelusz. Skarżący i jego pełnomocnik wnioskowali o zarządzenie przez sąd badania psychiatrycznego w celu oceny, czy stan psychiczny Y. pozwoliłby mu na zobaczenie i zidentyfikowanie osoby, która go postrzeliła. Sąd oddalił ich wniosek jako nieistotny dla rozpoznania sprawy. 16 listopada 2007 r. sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i skazał go na pięć lat pozbawienia wolności. Wyrok opierał się w szczególności na: (i) zeznaniach pokrzywdzonego złożonych w trakcie śledztwa, w tym w trakcie konfrontacji twarzą w twarz ze skarżącym (zobacz punkt 13 powyżej); (ii) wynikach parady rozpoznawczej (zobacz punkt 12 powyżej); (iii) wynikach badania i analizy biegłych sądowych pistoletu i rewolweru (zobacz punkt 22 powyżej); (iv) zeznaniach Ty., K. (pracownicy kawiarni), uczestników parady rozpoznawczej oraz dziewczyny i matki pokrzywdzonego (zobacz punkty 19, 21, 24 i 25 powyżej). Sąd uznał, że niespójności w zeznaniach pokrzywdzonego można wyjaśnić faktem, że był wówczas pod wpływem alkoholu, cierpiał z powodu poważnych obrażeń, oraz faktem, że strzelanina miała miejsce w nocy na ciemnej ulicy. Pełnomocnik skarżącego złożył apelację. Stwierdził, że Y. był w stanie silnego upojenia alkoholowego, więc nie mógł zobaczyć napastnika; pistolet i naboje znalezione w mieszkaniu skarżącego nie należały do niego i zostały podłożone przez policję; sąd pierwszej instancji nie poświęcił należytej uwagi zeznaniom Ty.; podczas parady rozpoznawczej skarżący, T. i G. siedzieli, w związku z czym Y. nie był w stanie ocenić ich wzrostu; podczas tej samej parady tylko skarżący miał na sobie jasną skórzaną kurtkę i był w wieku czterdziestu kilku lat, dokładnie tak jak napastnik opisany przez Y. Pełnomocnik skarżącego wskazał również na niespójność między pierwotnym zeznaniem pokrzywdzonego a jego zeznaniem w trakcie konfrontacji ze skarżącym w zakresie tego, czy pokrzywdzony znał skarżącego przed atakiem (zobacz punkty 11 i 13 powyżej). Wyrokiem z 17 stycznia 2008 r. Czernihowski Sąd Apelacyjny stwierdził, że winność skarżącego została wystarczająco ustalona na podstawie zeznań pokrzywdzonego i badań biegłych. Tuż przed przeszukaniem skarżący otworzył mieszkanie własnymi kluczami, a przeszukanie przeprowadzono w obecności świadków, więc broń i naboje nie mogły zostać podłożone. Przed sądem pierwszej instancji T. potwierdził, że podczas parady rozpoznawczej Y. rozpoznał skarżącego jako napastnika. Sąd Apelacyjny wskazał, że nie ma powodów, by wątpić w prawdomówność i wiarygodność zeznań, które Y. złożył w trakcie śledztwa. Skarżący i jego pełnomocnik odwołali się w kasacji, podnosząc te same argumenty, co przed Sądem Apelacyjnym (zobacz punkt 28 powyżej). Skarżyli się również, że ani Y., ani świadkowie proponowani przez skarżącego (zobacz punkt 20 powyżej) nie zostali wezwani i przesłuchani przez sąd pierwszej instancji. 4 czerwca 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił odwołania kasacyjne. W lutym 2009 r. siostra skarżącego, która reprezentowała skarżącego przed Trybunałem w tamtym czasie, poprosiła sąd pierwszej instancji o przekazanie jej protokołów policyjnych z przesłuchania Y. i jego dziewczyny, dokumentów dotyczących przeszukania skarżącego po aresztowaniu, protokołów rozpraw sądowych oraz raportu policyjnego dotyczącego parady rozpoznawczej. 6 marca 2009 r. sąd pierwszej instancji odpowiedział, że nie jest uprawniony prawnie do wydawania kopii dokumentów po zakończeniu postępowania karnego. 13 maja 2009 r. Trybunał poprosił siostrę skarżącego o dostarczenie kopii odwołań skarżącego, opieczętowanych przez Sąd Apelacyjny i Sąd Najwyższy, w celu udowodnienia, że zostały one odebrane przez oba sądy. 16 czerwca 2009 r. siostra skarżącego zwróciła się do Sądu w Mena, Czernihowskiego Sądu Apelacyjnego i Sądu Najwyższego o przesłanie jej tych dokumentów. 24 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy odpowiedział, że nie jest uprawniony do wydawania kopii dokumentów. Czernihowski Sąd Apelacyjny zasugerował, aby siostra skarżącego zwróciła się do sądu pierwszej instancji z wnioskiem o dokumenty. Sąd pierwszej instancji odpowiedział, że siostra skarżącego otrzymała już kopię apelacji wniesionej do Sądu Apelacyjnego i sąd pierwszej instancji nie jest uprawniony do przesłania jej kolejnej kopii. Sąd pierwszej instancji nie udzielił jej żadnych informacji o odwołaniach kasacyjnych wniesionych do Sądu Najwyższego. 22 lutego 2012 r. skarżącego doprowadzono do sądu pierwszej instancji i pozwolono mu zapoznać się z aktami sprawy. Z nieznanych powodów nie zawierały one odwołań kasacyjnych wniesionych przez skarżącego i jego pełnomocnika ani decyzji Sądu Najwyższego (zobacz punkty 30 i 31 powyżej). 28 lutego 2012 r. pan Tarakhkalo, nowy pełnomocnik skarżącego (zobacz punkt 2 powyżej), poprosił Sąd Najwyższy o kopię odwołań kasacyjnych wniesionych przez skarżącego i jego pełnomocnika. Otrzymał te kopie i złożył je do Trybunału 27 marca 2012 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-190027", "text": "Skarżony urodził się w 1944 roku i mieszka w Lublanie. W celu zapoznania się z istotnym tłem sprawy patrz: Ribać przeciwko Słowenii (nr 57101/10, §§ 6-11, 5 grudnia 2017 r.). Skarżony był obywatelem Republiki Serbii w Socjalistycznej Federacyjnej Republice Jugosławii („SFRJ”). Po rozpadzie SFRJ zachował obywatelstwo ówczesnej Federalnej Republiki Jugosławii. Posiada status stałego rezydenta w Słowenii od 1977 roku, gdzie się również ożenił i miał dwoje dzieci. Był członkiem Jugosłowiańskiej Armii Ludowej (dalej „JAL”). 23 września 1991 roku złożył wniosek do Wojskowego Urzędu Pocztowego w Vrhniku o przejście na wcześniejszą emeryturę od 30 kwietnia 1992 roku, a następnie pozostawał „do dyspozycji” (na razpolago) i na urlopie do przejścia na emeryturę. 29 listopada 1991 roku Urząd przyznał mu jego żądanie. 25 października 1991 roku opuścił Słowenię wraz z JAL i udał się do Kraljeva. Skarżony twierdził, że wyjechał z JAL, aby móc spełnić warunki emerytalne. 21 grudnia 1991 roku powrócił do Słowenii, ale wyjechał ponownie w styczniu 1992 roku, co – jak twierdził – miało na celu załatwienie dokumentów emerytalnych. 27 kwietnia 1992 roku skarżony powrócił do Słowenii, podtrzymując, że wcześniejszy powrót nie był możliwy z powodu wojny. 16 lipca 1992 roku wojskowy fundusz emerytalny sił zbrojnych SFRJ (dalej „Fundusz JAL”) uznał, że skarżonemu przysługuje emerytura wojskowa na podstawie przepisów wojskowych SFRJ od 1 maja 1992 roku. Skarżony twierdził, że nigdy nie otrzymał żadnej emerytury z Funduszu JAL. 27 grudnia 1991 roku skarżony złożył wniosek o obywatelstwo słoweńskie na podstawie art. 40 ustawy o obywatelstwie (patrz poniższy paragraf 22). Decyzją z 7 lipca 1992 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odmówiło uwzględnienia jego wniosku, uznając, że skarżony nie mieszkał w Słowenii w okresie od 25 października 1991 roku do 27 kwietnia 1992 roku. Sąd Najwyższy oddalił jego późniejszą apelację. 29 lipca 1992 roku skarżony złożył wniosek o zaliczkę na emeryturę wojskową na podstawie Rozporządzenia o wypłacie zaliczek na emerytury wojskowe (dalej „Rozporządzenie”; patrz poniższy paragraf 22). Decyzją z 18 lutego 1993 roku Słoweński Instytut Ubezpieczeń Emerytalnych i Inwalidzkich (dalej „Instytut”) odmówił uwzględnienia wniosku skarżonego, stwierdzając, że nie spełnił on warunków uprawniających do emerytury zgodnie z przepisami wojskowymi SFRJ, a mianowicie wymogu wieku, do 18 października 1991 roku (art. 2 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia). Instytut zauważył również, że Ministerstwo Obrony wyraziło opinię, iż nie było żadnych wskazań, aby skarżony uczestniczył w agresji na Słowenię (art. 2 ust. 2 Rozporządzenia; patrz poniższy paragraf 22). Jego późniejsza apelacja została oddalona, a skarżony wszczął postępowanie sądowe. 4 lutego 1994 roku Sąd Pracy Zrzeszonej Republiki Słowenii oddalił jego powództwo, uznając, że skarżony nie spełnił warunków z art. 2 ust. 1 pkt 2 Rozporządzenia (patrz poniższy paragraf 22), ponieważ nie osiągnął wymaganego wieku emerytalnego do 18 października 1991 roku. Sąd podkreślił, że nie było nic, co sugerowałoby, aby skarżony uczestniczył w agresji na Słowenię jako członek JAL (art. 2 ust. 2 Rozporządzenia). Apelacja, skarga kasacyjna i skarga konstytucyjna wniesione przez skarżonego zostały oddalone. 4 listopada 1998 roku skarżony złożył wniosek o emeryturę starczą na podstawie ustawy o prawach wynikających z ubezpieczenia emerytalnego i inwalidzkiego byłych pracowników wojska (dalej „ustawa z 1998 r.”, patrz poniższy paragraf 22). 25 lutego 1999 roku Instytut odmówił uwzględnienia jego wniosku, uznając, że nie posiadał on nieprzerwanie statusu stałego rezydenta w Słowenii w okresie od 25 czerwca 1991 roku do października 1998 roku (art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z 1998 r.). Skarżony odwołał się. 12 sierpnia 1999 roku Instytut oddalił odwołanie, uznając, że skarżony nie spełnił ustawowych wymogów zgodnie z ustawą z 1998 r., ponieważ nie posiadał nieprzerwanie statusu stałego rezydenta w Słowenii w odpowiednim okresie oraz nie zgłosił roszczeń do praw emerytalnych do 25 czerwca 1991 roku (art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z 1998 r.). 10 stycznia 2003 roku Sąd Pracy i Spraw Socjalnych w Lublanie oddalił wniosek o kontrolę sądową złożony przez skarżonego. Sąd wskazał, że skarżony spełnił wymóg dotyczący statusu stałego rezydenta, ale mimo to nie zgłosił roszczeń do praw emerytalnych do 25 czerwca 1991 roku. Tymczasem, w październiku 1999 roku skarżony ponownie złożył wniosek o obywatelstwo słoweńskie. 15 maja 2002 roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wydało skarżonemu zapewnienie, że otrzyma on obywatelstwo, jeśli wykaże, że został zwolniony z obecnego obywatelstwa. 2 grudnia 2002 roku skarżony poprosił Ministerstwo o nadanie mu obywatelstwa na podstawie znowelizowanej ustawy o obywatelstwie bez wcześniejszego zrzeczenia się obecnego obywatelstwa. 4 lutego 2003 roku skarżony uzyskał obywatelstwo przez naturalizację na podstawie art. 19 znowelizowanej ustawy o obywatelstwie (patrz poniższy paragraf 22). 19 maja 2003 roku, po złożeniu nowego wniosku do Instytutu, skarżonemu przyznano emeryturę starczą od 4 lutego 2003 roku na podstawie ustawy o ubezpieczeniu emerytalnym i inwalidzkim (dalej „ogólne zasady”). Skarżony odwołał się, argumentując, że emerytura powinna mu zostać przyznana od 1 maja 1992 roku. 3 listopada 2003 roku Instytut oddalił jego odwołanie, uznając, że skarżonemu przysługiwała emerytura starcza na podstawie ogólnych zasad oraz art. 2 ust. 4 ustawy z 1998 r. od 4 lutego 2003 roku – czyli od momentu uzyskania obywatelstwa słoweńskiego. Wniosek o kontrolę sądową, który złożył, oraz późniejsze odwołanie zostały również oddalone odpowiednio przez Sąd Pracy i Spraw Socjalnych w Lublanie oraz Wyższy Sąd Pracy i Spraw Socjalnych, powtarzając argumenty Instytutu. 23 marca 2009 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wniesioną przez skarżonego. Sąd powtórzył, że na podstawie nowego art. 15 ustawy z 1998 r. (patrz poniższy paragraf 23), skarżony byłby uprawniony do emerytury z mocą wsteczną tylko wtedy, gdyby uzyskał obywatelstwo na podstawie art. 40 ustawy o obywatelstwie. 30 marca 2010 roku Sąd Konstytucyjny odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi konstytucyjnej wniesionej przez skarżonego, uznając, że nie dotyczy ona ważnego zagadnienia konstytucyjnego ani nie narusza praw człowieka, które pociągałoby za sobą poważne konsekwencje dla niego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191744", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1979 i 1983 roku. Pierwszy skarżący odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w więzieniu nr 89 w Dniepropietrowsku. Drugi skarżący mieszka w Obuchowie. 24 marca 2000 r. skarżący zawarli związek małżeński. 16 lutego 2001 r. pierwszego skarżącego uznano za winnego popełnienia szeregu przestępstw i skazano na dożywotnie pozbawienie wolności. Skarżący wielokrotnie, a w szczególności w 2006 r., zwracali się do administracji więzienia z wnioskiem o zgodę na długą wizytę rodzinną. Ich wnioski były odrzucane z powodu, że art. 151 Kodeksu wykonania kar nie przewidywał długich wizyt dla skazanych na dożywotnie pozbawienie wolności. W kwietniu 2007 r. skarżący wnieśli powództwo administracyjne przeciwko Państwowemu Departamentowi Wykonania Kar, domagając się prawa do długiej wizyty małżeńskiej co trzy miesiące. Podali, że są gotowi mieć wspólne dziecko oraz że odmówienie im tego prawa jest bezprawne i arbitralne. Sądy na trzech poziomach jurysdykcji oddaliły to powództwo jako nieznajdujące podstawy prawnej. Ostateczna decyzja Wyższego Sądu Administracyjnego zapadła 8 grudnia 2009 r. Zgodnie z informacją dostarczoną przez Rząd, pierwszy skarżący był karany dyscyplinarnie trzykrotnie w okresie swojego osadzenia od 2001 do 2016 roku: raz w 2001 r. po znalezieniu przy nim nie zgłoszonej wiadomości pisemnej, raz w 2003 r. z powodu próby nawiązania kontaktu z więźniem w sąsiedniej celi oraz raz w 2013 r. z powodu nieuprawnionego posiadania telefonu komórkowego. Skarżący rozwiedli się w nieokreślonym terminie. Zgodnie z informacją Rządu, nastąpiło to „krótko po wniesieniu skargi”. Zdaniem skarżących rozwód miał miejsce w nieokreślonej dacie w 2014 roku. Jak wskazano w nocie informacyjnej wydanej 24 czerwca 2016 r. przez administrację więzienia nr 89 w Dniepropietrowsku, podczas osadzenia w tym więzieniu począwszy od 2003 r., pierwszy skarżący odbył czterdzieści krótkich wizyt i dziewięć długich wizyt rodzinnych. A dokładniej, 10 grudnia 2003 r. i 10 czerwca 2004 r. odbył krótkie wizyty z drugim skarżącym, a także swoją matką i siostrą. Drugi skarżący nie odwiedzał go później. W okresie od 2004 do 2012 r. pierwszy skarżący miał regularne krótkie wizyty od swojej matki, siostry i niektórych innych osób. 13 września 2012 r. miał wizytę ze swoją siostrą i pewną panią L., która została zarejestrowana w księdze więziennej jako jego narzeczona. Od tego czasu miał regularne krótkie wizyty od pani L. 11 lipca 2014 r. pierwszemu skarżącemu po raz pierwszy pozwolono na długą wizytę rodzinną, która odbyła się z jego siostrą. 5 grudnia 2014 r. pierwszy skarżący ożenił się z panią L. i z tej okazji pozwolono im na długą wizytę rodzinną. Następnie korzystali z długich wizyt małżeńskich około co trzy miesiące.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 1, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191714", "text": "Skarżąca urodziła się w 1988 roku i mieszka w Beiuş. Skarżąca była zamężna z I.T. i miała z nim córkę, urodzoną w 2011 roku. W maju 2013 r. skarżąca opuściła dom małżeński, a dziecko pozostało z I.T. 21 maja i odpowiednio 5 czerwca 2013 r. I.T. oraz skarżąca wnieśli o rozwód, a każdy z nich zwrócił się o wyłączną opiekę nad dzieckiem. 10 grudnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Beiuş orzekł rozwód pary oraz wspólną opiekę nad dzieckiem i postanowił, że dziecko powinno pozostać z ojcem. W prawomocnym orzeczeniu z 17 czerwca 2014 r. Sąd Okręgowy w Bihor uchylił w części powyższą decyzję i postanowił, że dziecko powinno zamieszkać ze skarżącą. I.T. odmówił wydania dziecka. 4 lipca 2014 r. skarżąca zwróciła się do komornika o egzekucję decyzji z 17 czerwca 2014 r. 5 sierpnia i 25 września 2014 r. I.T. udał się sam do biura komornika i poinformował go, że dziecko odmawia zamieszkania z matką. Na tych spotkaniach obecny był również przedstawiciel Dyrekcji Generalnej Opieki Społecznej i Ochrony Dziecka w Bihor („organ ochrony dziecka”). 3 października 2014 r. komornik i skarżąca wnieśli pozew do Sądu Rejonowego w Oradei, domagając się nakazania I.T. zapłaty na jej rzecz 1000 rumuńskich lejów (RON – około 225 euro (EUR)) za każdy dzień nieegzekwowania orzeczenia o opiece. 11 maja 2015 r. sąd oddalił powództwo, uznając, że I.T. nie sprzeciwiał się egzekucji oraz że to dziecko odmawiało pójścia z matką. Wydaje się, że ani skarżąca, ani komornik nie odwołali się od tej decyzji. 6 października 2014 r. komornik złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko I.T. za nieprzestrzeganie orzeczenia sądowego, jednak 23 stycznia 2015 r. prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Oradei postanowiła nie postawić I.T. zarzutów. Uznano, że protokoły sporządzone przez komornika po każdym spotkaniu z I.T. wykazały, że to nie I.T., lecz dziecko sprzeciwiało się egzekucji. 4 listopada 2014 r. komornik w towarzystwie pracownika socjalnego z organu ochrony dziecka oraz policji udał się do domu I.T. Poprosili o zobaczenie dziecka, aby sprawdzić, czy chce ono pójść z matką. Początkowo I.T. odmówił, ale ostatecznie przyprowadził dziecko. Komornik odnotował następująco: „Po tym jak [matka] porozmawiała z małoletnią, zapytałem małoletnią, czy chce wyjść z matką, a ona udzieliła mi niewiążącej odpowiedzi. Należy jednak zauważyć, że choć małoletnia nie wykazywała niechęci do matki, nie chciała wyjść z nią. Pracownik socjalny doszedł do tego samego wniosku.” Pracownik socjalny, który był również obecny na spotkaniu, odnotował następująco: „Ojciec odmówił wyprowadzenia dziecka, stał się niechętny do współpracy, ale ostatecznie zgodził się, aby [dziecko] usiadło obok matki. Atmosfera była napięta, rodzice wzajemnie sobie wypominali w obecności dziecka i mówili do siebie podniesionym głosem. Gdy matka próbowała wziąć dziecko na ręce, dziecko zaczęło płakać i mocno trzymało się za rękę obecnej żony ojca. Po tym jak dziecko chwilę siedziało z matką, [komornik] zapytał dziecko, czy chce wyjść z matką. Mimo że dziecko nie wykazywało niechęci do matki, odmówiło wyjścia z nią.” 13 listopada 2014 r. skarżąca złożyła skargę do organu ochrony dziecka, że pracownik socjalny, który towarzyszył jej i komornikowi 4 listopada 2014 r., nie był zaznajomiony ze sprawą, kwestionował jej motywy w obecności dziecka i nie umiał ułatwić ich spotkania. Wydaje się, że nie otrzymała odpowiedzi na swoją skargę. 8 grudnia 2014 r., na wniosek komornika i w oparciu o raport z wizyty z 4 listopada 2014 r., organ ochrony dziecka zwrócił się o obowiązkowe poradnictwo psychologiczne na podstawie art. 912 Kodeksu Postępowania Cywilnego, w celu przywrócenia relacji między skarżącą a dzieckiem. 20 stycznia 2015 r. Sąd Rejonowy w Beiuş uwzględnił wniosek i zarządził, aby dziecko wzięło udział w trzymiesięcznym programie poradnictwa psychologicznego. Celem programu poradnictwa było pomoc obu rodzicom w nawiązaniu pozytywnego kontaktu z dzieckiem oraz pomoc w odbudowaniu relacji matka-dziecko. Między 4 lutego a 4 maja 2015 r. zorganizowano kilka spotkań. Psycholog spotkał się z rodzicami osobno i wspólnie oraz spotkał się z dzieckiem. I.T. odmówił zgody na udział skarżącej w sesjach poradniczych wspólnie z dzieckiem. Poprosił również skarżącą o zgodę na odroczenie egzekucji orzeczenia o opiece o rok, jeśli chciała widzieć córkę podczas poradnictwa. Ponieważ skarżąca nie wyraziła na to zgody, odmówił jakiegokolwiek kontaktu między matką a córką w tym okresie. 16 czerwca 2015 r. psycholog złożyła swoje sprawozdanie do sądu i do organu ochrony dziecka. Stwierdziła, że dziecko jest dobrze zintegrowane z rodziną ojca, jest emocjonalnie przywiązane do ojca, macochy i przybranego brata oraz obawia się, że skarżąca przyjdzie i zabierze ją podczas spotkań poradniczych. Stwierdziła również, że ojciec nie ułatwia relacji między skarżącą a ich dzieckiem. Na zakończenie programu poradniczego I.T. zgodził się pozwolić skarżącej na rozmowę telefoniczną z dzieckiem. Psycholog zauważyła, że poradnictwo nie zmniejszyło wysokiego poziomu lęku separacyjnego dziecka i ambiwalentnego stosunku do biologicznej matki oraz nie osiągnęło celów wyznaczonych na początku. 21 maja oraz 22 października 2015 r. i 16 kwietnia 2016 r. skarżąca prosiła komornika o kontynuowanie postępowania egzekucyjnego. Nie ma wskazań, aby to uczynił. 22 października 2015 r. i 25 maja 2016 r. komornik dochodził zapłaty kosztów postępowania egzekucyjnego od I.T. 8 lipca 2015 r. skarżąca złożyła zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko I.T. za odmowę podporządkowania się orzeczeniu sądowemu oraz za domniemane czyny przemocy wobec dziecka, gdy skarżąca chciała zabrać je do domu. 30 września 2016 r. prokurator postanowił nie postawić I.T. zarzutów. Skarżąca nie skarżyła się na tę decyzję. Tymczasem, 2 czerwca 2015 r. I.T. złożył wniosek do Sądu Rejonowego w Beiuş, domagając się orzeczenia, aby dziecko mieszkało z nim. Jednocześnie złożył wniosek o zabezpieczenie z tym samym celem. 30 czerwca 2015 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek o zabezpieczenie z powodu, że dziecko już z nim mieszka. Sąd zauważył, że skarżąca już poniosła szkodę, ponieważ nie mogła zabrać dziecka do domu mimo orzeczenia sądowego z 17 czerwca 2014 r. (patrz powyższy paragraf 6). I.T. odwołał się, ale 27 sierpnia 2015 r. Sąd Okręgowy w Bihor utrzymał w mocy poprzednie orzeczenie. 17 lutego 2016 r. Sąd Rejonowy w Beiuş oddalił również główny pozew wniesiony przez I.T. dotyczący miejsca zamieszkania dziecka. Rodzice, nowa żona I.T. i dziecko zostali przesłuchani przez psychologa sądowego, którego zadaniem była ocena relacji rodzinnych między stronami. Uznała, że dziecku potrzeba czasu na odbudowanie relacji z matką i zaleciła sporządzenie harmonogramu kontaktów między nimi. Zaleciła również poradnictwo dla rodziców. Sąd uznał, że nie było poważnych powodów uzasadniających zmianę prawnego miejsca zamieszkania dziecka i że leży to w interesie dziecka, aby pozostało z matką. I.T. odwołał się, ale w prawomocnym orzeczeniu z 29 września 2016 r. Sąd Okręgowy w Bihor utrzymał w mocy poprzednie orzeczenie. Istotne fragmenty brzmią następująco: „Małoletnia musi mieć normalną relację z obojgiem rodziców, co zakłada przezwyciężenie obecnej sytuacji, w której jest oddalona od matki, ponieważ w przeciwnym razie będzie dla niej niemal niemożliwe przywrócenie normalnej relacji z matką, a nie służy to najlepiej pojętemu dobru dziecka. Sąd nie neguje znaczenia stabilnego środowiska dla małoletniej, w tym jej domu i ludzi, którzy są częścią jej codziennego życia; uważa jednak, że w chwili obecnej zachowanie ciągłości nie służy interesom dziecka w zakresie nawiązania normalnej relacji z obojgiem rodziców. Strony muszą zrozumieć... że małoletnia musi być wspierana, aby dostosować się do nowego środowiska... Sąd nie jest związany wolą wyrażoną przez małoletnią, by pozostać z ojcem, ponieważ jest ona w młodym wieku i ponieważ ojciec namówił małoletnią, by nie szła do domu matki. ... Uznanie, że opinia dziecka jest wiążąca bez wyjątku, oznaczałoby, że postępowanie, w tym przeprowadzanie dowodów, jest bezcelowe, a jedyną rolą sądu jest odnotowanie preferencji dziecka i wydanie decyzji zgodnie z nimi.” Zgodnie z twierdzeniem skarżącej, w dniu 21 marca 2018 r., czyli dacie jej ostatniej komunikacji do Trybunału, nadal nie została zjednoczona z córką.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191925", "text": "Skarżąca urodziła się w 1956 roku i mieszka w Niżnym Nowogrodzie. 25 lipca 2002 r. 51-letni brat skarżącej, Aleksandr Aleksiejewicz Anoszyn, został zamordowany przez policjanta w ośrodku odtruwania przy Rejonowym Urzędzie Spraw Wewnętrznych rejonu Sowieckiego w Niżnym Nowogrodzie (медицинский вытрезвитель при Советском РУВД г. Нижнего Новгорода). Tego samego dnia, około godziny 19:00, został zatrzymany na ulicy przez patrol policji, gdy chwiejnym krokiem wracał do domu po spożyciu alkoholu z kolegami z pracy. Został zawieziony do ośrodka i pozostawiony samego na łóżku w sali odtruwania, podczas gdy personel ośrodka usiadł w pobliżu do gry w karty. Godzinę później pan Anoszyn zaczął walić w drzwi i prosić o wypuszczenie. Funkcjonariusz M., który wraz ze swoim partnerem K. właśnie wrócił ze służby patrolowej, zirytował się hałasem, odepchnął pana Anoszyna od drzwi i zażądał, by się uspokoił. Pan Anoszyn upadł na łóżko, a jego głowa uderzyła o ścianę. Następnie wstał i ruszył w stronę funkcjonariusza. Funkcjonariusz M. pięciokrotnie uderzył brata skarżącej w głowę i klatkę piersiową oraz udusił go do nieprzytomności, używając kawałka drewna o kwadratowym przekroju z połamanego krzesła. M. położył pana Anoszyna na łóżku i wyszedł. Funkcjonariusz An. obserwował tę scenę z progu. O godzinie 22:00 brat skarżącej zmarł w wyniku uduszenia. 3 sierpnia 2002 r. Prokuratura Rejonu Sowieckiego wszczęła śledztwo karne w sprawie śmierci. Śledztwo trwało cztery lata i było prowadzone kolejno przez co najmniej sześciu różnych śledczych. Zbadali miejsce zdarzenia, przeprowadzili przesłuchania świadków, zlecili ekspertyzy sądowe oraz przeprowadzili rekonstrukcje. Personel ośrodka zeznał początkowo, że znalazł brata skarżącej chorego na łóżku, ale następnie zmienił wersję, twierdząc, że widzieli, jak powiesił się na prześcieradle związanym z kratami w oknie celi. Ekspertyzy sądowe (w sprawie przyczyny śmierci, charakteru obrażeń, pochodzenia krwi na ścianie oraz obecności śladów metalicznych na prześcieradle) obaliły hipotezę o powieszeniu, wskazywały na śmierć gwałtowną i obciążały personel ośrodka. Śledztwo zostało jednak zawieszone trzynaście razy, ponieważ nie zidentyfikowano wiarygodnego podejrzanego. W marcu 2006 r. M. został przesłuchany po raz pierwszy. Do sierpnia 2006 r. sprawa przeciwko niemu trafiła do sądu. 1 sierpnia 2008 r. Sąd Rejonowy rejonu Sowieckiego w Niżnym Nowogrodzie uznał M. za winnego morderstwa i gwałtownego nadużycia władzy służbowej oraz skazał go na czternaście lat pozbawienia wolności i trzyletni zakaz pełnienia służby w policji. Zarzuty niedopełnienia obowiązków postawione jego dwóm współoskarżonym (funkcjonariuszom An. i Ag.) zostały umorzone z powodu przedawnienia. Podczas procesu M. został bezpośrednio obciążony przez zeznania An., Ag. i K. Funkcjonariusze An. i Ag. przyznali, że historia o samobójstwie była zmyśloną przykrywką aprobowaną przez przełożonych Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych rejonu Sowieckiego. 14 listopada 2008 r. Sąd Obwodowy w Niżnym Nowogrodzie utrzymał wyrok w mocy. Skarżąca oraz troje z czworga dzieci jej brata wystąpili o odszkodowanie od Państwa w wysokości 3 000 000 rubli rosyjskich (RUB – około 69 000 euro (EUR)) każdy za krzywdy emocjonalne spowodowane przestępstwem. 25 maja 2009 r. Sąd Rejonowy rejonu Sowieckiego przyznał każdemu powodowi 150 000 RUB (około 3400 EUR). 14 sierpnia 2009 r. Sąd Obwodowy w Niżnym Nowogrodzie utrzymał to orzeczenie w mocy.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189759", "text": "Pierwsza skarżąca (pani Makarova) urodziła się w 1989 roku i mieszkała w Moskwie. Druga skarżąca (pani Astakhova) urodziła się w 1985 roku i mieszka w Mytiszczach w obwodzie moskiewskim. Trzecia skarżąca (pani Fokht‑Babushkina) urodziła się w 1994 roku i mieszka w Moskwie. 14 grudnia 2012 r. Państwowa Duma, izba niższa Zgromadzenia Federalnego Rosji, przyjęła w pierwszym czytaniu projekt ustawy, który, między innymi, zabraniał obywatelom Stanów Zjednoczonych Ameryki adopcji dzieci narodowości rosyjskiej. 17 grudnia 2012 r. oficjalna gazeta codzienna „Rossijskaja Gazieta” ogłosiła, że drugie czytanie projektu ustawy zaplanowano na 19 grudnia 2012 r. Zgodnie z twierdzeniem pierwszej skarżącej, przeczytała ona w różnych sieciach społecznościowych w Internecie, że wiele osób zamierzało przeprowadzić 19 grudnia 2012 r. pojedyncze pikiety przed Państwową Dumą, aby wyrazić swój sprzeciw wobec projektu ustawy. Forma pojedynczych pikiet została wybrana, ponieważ nie było już czasu na zachowanie ustawowego, trziodniowego okresu powiadamiania dla innych typów (grupowych) wydarzeń. Wszystkie skarżące zdecydowały się przeprowadzić pojedyncze pikiety 19 grudnia 2012 r. Zgodnie z ich relacją, około godziny 9:00 zajęły one miejsca, trzymając transparenty, w pobliżu Państwowej Dumy w pewnej odległości od innych protestujących (zobacz także sprawa Lashmankin i inni przeciwko Rosji, wnioski nr 57818/09 i 14 innych, §§ 206–215, 7 lutego 2017 r.). Zgodnie z twierdzeniem pierwszej skarżącej, kilka minut później została ona aresztowana przez policję i doprowadzona do policyjnego vana. Nie było żadnych poleceń ze strony funkcjonariuszy policji, aby przerwać demonstrację i opuścić teren. Zgodnie z twierdzeniem drugiej i trzeciej skarżącej, po przeprowadzeniu swoich pojedynczych pikiet opuściły one teren, pokazując swoje plakaty dziennikarzom na ich prośbę. W tym momencie zostały aresztowane przez policję i doprowadzone do komisariatu rejonu twerskiego. Zgodnie z twierdzeniem Rządu, 19 grudnia 2012 r. o godzinie 10:00 wszystkie skarżące wzięły udział w grupowym „pikiecie” zorganizowanym bez uprzedniego powiadomienia władz. Pierwsza skarżąca miała plakat z napisem „Szukam Amerykanina, który mnie adoptuje”, druga i trzecia skarżąca miały plakaty z napisem „Sieroty są winne śmierci pana Magnitskiego? Nie hańb się”. Skarżące nie reagowały na prawne żądania policji, aby przerwać udział w wydarzeniu i kontynuowały „pikietowanie”, przyciągając uwagę przechodniów. O godzinie 10:30 zostały aresztowane i doprowadzone do komisariatu rejonu twerskiego w celu sporządzenia protokołu o wykroczeniu administracyjnym. Tego dnia o godzinie 13:20 skarżące zostały zwolnione. Na komisariacie skarżącym postawiono zarzut udziału w grupowym wydarzeniu publicznym zorganizowanym bez uprzedniego powiadomienia, wbrew art. 20.2 § 2 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej „KWA”). Protokół o wykroczeniu administracyjnym dotyczący pierwszej skarżącej oraz raporty funkcjonariuszy policji dotyczące wszystkich skarżących wskazywały, że wykroczenie zostało popełnione o godzinie 10:00. Stwierdzono również, że wzięły one udział w niepowiadomionym grupowym wydarzeniu publicznym i odmówiły jego zakończenia, gdy zażądała tego policja. 15 stycznia 2013 r. sędzia pokoju okręgu nr 369 rejonu twerskiego w Moskwie uznała pierwszą skarżącą za winną naruszenia art. 20.2 § 2 KWA i skazała ją na grzywnę w wysokości 20 000 rubli rosyjskich (RUB; około 495 euro (EUR) w tamtym czasie). Sąd uznał za udowodnione, na podstawie protokołu o wykroczeniu administracyjnym, raportów funkcjonariuszy policji i ustnych zeznań funkcjonariusza policji, który aresztował skarżącą, że ta wzięła udział w wydarzeniu publicznym („pikiecie”), w którym uczestniczyło pięćdziesiąt osób i które zostało zorganizowane bez uprzedniego powiadomienia władz. 14 lutego 2013 r. Sąd Rejonowy w rejonie twerskim w Moskwie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. Skarżąca nie stawiła się na rozprawie odwoławczej, mimo że została do niej prawidłowo wezwana. 31 stycznia 2013 r. w dwóch odrębnych postępowaniach ten sam sędzia pokoju uznał drugą i trzecią skarżącą za winne naruszenia art. 20.2 § 2 KWA i skazał każdą z nich na grzywnę w wysokości 20 000 RUB. Sąd oparł się na protokołach o wykroczeniu administracyjnym, raportach funkcjonariuszy policji i ustnych zeznaniach funkcjonariusza policji, który aresztował skarżące. 21 lutego i 21 marca 2013 r. Sąd Rejonowy w rejonie twerskim w Moskwie utrzymał w mocy wyroki dotyczące odpowiednio trzeciej i drugiej skarżącej. Obie skarżące nieobecne były na rozprawach odwoławczych, choć adwokat trzeciej skarżącej wziął w nich udział. W sprawie trzeciej skarżącej sąd odwoławczy przeanalizował niektóre dokumenty i szczegółowo przesłuchał funkcjonariusza policji, zanim dał pełnomocnikowi obrony możliwość zadawania mu pytań w trybie krzyżowym; następnie sędzia odwoławczy zadał szereg pytań uzupełniających. W decyzji odwoławczej sąd uznał, że winna trzeciej skarżącej została udowodniona dowodami obciążającymi, takimi jak protokół o wykroczeniu administracyjnym, protokół konwojowania i zeznania. 1 i 5 lipca 2013 r. Sąd Miejski w Moskwie rozpoznał skargi nadzorcze wniesione przez drugą i trzecią skarżącą. Sąd przekwalifikował zarzuty wobec skarżących na naruszenie art. 20.2 § 5 KWA, mianowicie naruszenie ustalonej procedury przeprowadzania wydarzeń publicznych popełnione przez uczestnika. Ich grzywny zostały zmniejszone do 10 000 RUB (około 232 EUR w tamtym czasie) dla każdej z nich.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191747", "text": "Skarżący urodzili się w 1948 i 1963 roku i mieszkają odpowiednio w Stambule i Ankarze. Posiadali określoną liczbę akcji Türkiye Tütüncüler Bankası Yaşarbank A.Ş. (dalej „Yaşarbank”) – prywatnego banku założonego w 1924 roku – które kupili na Giełdzie Papierów Wartościowych w Stambule. Decyzją z dnia 21 grudnia 1999 r. (nr 99/13765) Rada Ministrów postanowiła przenieść zarządzanie i kontrolę nad Yaşarbankiem, a także wszystkie prawa akcjonariuszy (z wyjątkiem dywidend) do Funduszu Ubezpieczeń Depozytów (Tasarruf Mevduat Sigorta Fonu – dalej „Fundusz”), na podstawie art. 14 ust. 3 i 5 ustawy o działalności bankowej (ustawa nr 4389) zmienionej ustawą nr 4491. Tą samą decyzją Rada Ministrów postanowiła również przenieść własność akcji Yaşarbanku do Funduszu na podstawie art. 14 ust. 5 tej samej ustawy. W momencie przejęcia 48,48% akcji Yaşarbanku należało do Yaşar Holding A.Ş., 32,85% do spółek należących do Grupy Yaşar, 2,08% do fundacji należących do Grupy Yaşar, a 0,12% do rodziny Yaşar. Wreszcie, pozostałe 16,47% kapitału było w posiadaniu inwestorów indywidualnych, w tym skarżących. 21 grudnia 1999 r. akcje Yaşarbanku dostępne dla publiczności były sprzedawane na Giełdzie Papierów Wartościowych w Stambule po cenie 1950 starych lir tureckich (TRL) za sztukę. Sprawozdanie finansowe sporządzone przez prywatną firmę audytorską 22 grudnia 1999 r. stwierdzało, że aktywa i pasywa Yaşarbanku wynosiły odpowiednio 385,46 biliona TRL i 947,16 biliona TRL. W dniach 26 stycznia i 18 lutego 2001 r. Agencja Regulacji i Nadzoru Bankowego (Bankalar Düzenleme ve Denetleme Kurumu – dalej „Agencja”) postanowiła odpowiednio, że Yaşarbank zostanie połączony z Sümerbankiem, a licencja bankowa tego pierwszego zostanie cofnięta. 4 lutego 2000 r. główni akcjonariusze Yaşarbanku, w tym Yaşar Holding A.Ş., wnieśli pozew administracyjny przeciwko Agencji, domagając się uchylenia decyzji z 21 grudnia 1999 r. w sprawie przejęcia banku przez Fundusz. Powoływali się, między innymi, na to, że warunki określone w art. 14 ust. 3 ustawy nr 4389 dotyczące przejęcia banku przez Fundusz nie zostały spełnione i że w związku z tym decyzja Rady Ministrów była niezgodna z prawem. W związku z tym argumentowali, że po zmianie ustawą nr 4491, art. 14 ust. 3 przewidywał bardziej szczegółowe środki, które miały być wdrażane stopniowo. Bank nie został jednak zaproszony do podjęcia tych środków, a władze nie wzięły pod uwagę przedłożonego przez niego planu naprawczego, który – ich zdaniem – mógłby wzmocnić sytuację finansową banku, gdyby został wdrożony. Twierdzili również, że przejęcie banku było nieproporcjonalne w świetle innych środków przewidzianych w art. 14 ustawy nr 4389. Wreszcie, podnieśli zarzut niekonstytucyjności. W nieokreślonym dniu główni akcjonariusze wszczęli postępowanie administracyjne, zaskarżając cofnięcie licencji bankowej Yaşarbanku. 27 lutego 2002 r., po przeanalizowaniu szeregu opinii biegłych, Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił powództwo głównych akcjonariuszy o uchylenie przejęcia Yaşarbanku przez Fundusz.\n\nPo pierwsze, sąd oddalił wniosek głównych akcjonariuszy o skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego w celu wydania orzeczenia wstępnego, stwierdzając, że art. 14 ustawy nr 4389 nie stoi w sprzeczności z art. 35 Konstytucji, który gwarantuje prawo własności. Co do meritum, stwierdził, że zgodnie z ustępami 1, 2 i 3 art. 14 ustawy nr 4389 administracja miała swobodę w wyborze środków do przyjęcia w zależności od powagi problemów finansowych oraz że środki przewidziane w różnych ustępach art. 14 nie muszą być wdrażane w kolejności. Ponadto, ze względu na pogarszającą się sytuację finansową, Yaşarbank został objęty ścisłym nadzorem władz na mocy dawnej ustawy o działalności bankowej (ustawa nr 3182). Nie zastosował jednak środków wskazanych w odpowiednich raportach audytowych wydanych w tym okresie nadzoru. Plan naprawczy przygotowany przez bank również nie był wystarczający, aby poprawić jego sytuację finansową. Najwyższy Sąd Administracyjny uznał, że kontynuacja działalności Yaşarbanku zagrażałaby prawom jego wierzycieli i podważyłaby wiarygodność oraz stabilność systemu bankowego. 27 października 2003 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił również powództwo dotyczące uchylenia cofnięcia licencji bankowej Yaşarbanku. Dwoma odrębnymi wyrokami wydanymi 29 kwietnia 2004 r. Zgromadzenie Ogólne Wydziałów Postępowań Administracyjnych Najwyższego Sądu Administracyjnego (Danıştay İdari Dava Daireleri Genel Kurulu – dalej „Zgromadzenie Ogólne”) utrzymało w mocy oba wyroki. 8 lutego 2007 r. Zgromadzenie Ogólne odrzuciło wniosek głównych akcjonariuszy o sprostowanie wyroku. Szczegółowy opis faktów dotyczących przejęcia Yaşarbanku przez państwo oraz postępowań wszczętych przez głównych akcjonariuszy można znaleźć w sprawie Yaşar Holding A.Ş. przeciwko Turcji ((meritum), nr 48642/07, 4 kwietnia 2017 r.). W nieokreślonym dniu pierwszy skarżący kupił pewną liczbę akcji Yaşarbanku na Giełdzie Papierów Wartościowych w Stambule. Po przejęciu Yaşarbanku przez Fundusz pierwszy skarżący wszczął postępowanie, żądając uchylenia przejęcia i odszkodowania w wysokości 2 bilionów TRL, w przybliżeniu równej wartości jego akcji w tamtym czasie, wraz z odsetkami. Podtrzymywał, że kupił akcje na giełdzie, polegając na sprawozdaniach finansowych banku, które były nadzorowane przez Komisję Papierów Wartościowych (Sermaye Piyasası Kurulu) i zatwierdzone przez niezależne agencje audytowe. W związku z tym argumentował, że nie można mu przypisać winy za przejęcie Yaşarbanku przez Fundusz i że powinien otrzymać taką samą ochronę, jaką przyznano wierzycielom banku.\n\nPierwszy skarżący zwrócił uwagę, że główne akcje banków i akcje kupione na giełdzie podlegają różnym przepisom prawnym i w związku z tym powinny być traktowane oddzielnie podczas przejmowania banku przez państwo. W związku z tym argumentował, że odpowiednie przepisy, w szczególności art. 14 ust. 5 ustawy nr 4389, są niejasne, ponieważ w jednym zdaniu odnoszą się do przejęcia akcji głównych akcjonariuszy oraz przejęcia wszystkich akcji banku, co utrudnia zrozumienie zakresu przejęcia objętego tym przepisem. Wniósł zatem, że przejęcie jego akcji przez Fundusz bez jakiegokolwiek wynagrodzenia naruszyło jego prawo własności. Pierwszy skarżący podniósł również zarzut niekonstytucyjności w odniesieniu do art. 14 ustawy nr 4389. 18 czerwca 2002 r. Najwyższy Sąd Administracyjny oddalił sprawę pierwszego skarżącego. Powołując się na swój wyrok z 27 lutego 2002 r. dotyczący powództwa głównych akcjonariuszy o uchylenie kwestionowanego przejęcia, sąd stwierdził, że decyzja Rady Ministrów o przejęciu banku przez Fundusz była legalna. W związku z tym powtórzył, że biorąc pod uwagę raporty sporządzone po inspekcjach Yaşarbanku w okresie pięciu lat, instrukcje wydane bankowi przez władze państwowe oraz niepowodzenie banku w poprawie sytuacji finansowej po tych instrukcjach, stało się jasne, że dalsza działalność banku, którego aktywa były niewystarczające na pokrycie pasywów, zakłóciłaby stabilność systemu finansowego i uniemożliwiłaby władzom ochronę praw wierzycieli. W odniesieniu do roszczenia odszkodowawczego pierwszego skarżącego sąd zauważył, że administracja nie jest zobowiązana do wypłaty odszkodowania za jakiekolwiek straty wynikające z przejęcia Yaşarbanku. Stwierdził, że skarżącego należy uznać za wspólnika banku, ponieważ posiadał w nim akcje, i że choć celem działalności gospodarczej jest osiągnięcie zysku, nie można wyeliminować ryzyka straty z takiej działalności. Sąd oddalił również wniosek pierwszego skarżącego o skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Pierwszy skarżący odwołał się, stwierdzając, że Najwyższy Sąd Administracyjny naruszył jego prawo do rzetelnego procesu, ponieważ nie odniósł się do jego głównego argumentu, czyli przejęcia jego akcji jako akcjonariusza mniejszościowego. W związku z tym ponownie podtrzymał, że władze państwowe nie wywiązały się z obowiązku nadzoru, ponieważ nie poinformowały opinii publicznej o pogarszającej się sytuacji finansowej Yaşarbanku i spowodowały pozbawienie go akcji swoimi bezprawnymi działaniami. 29 kwietnia 2004 r. Zgromadzenie Ogólne utrzymało wyrok w mocy. Ostateczna decyzja została doręczona skarżącemu 20 lipca 2004 r. W różnych terminach między 3 a 20 grudnia 1999 r. drugi skarżący kupił określoną liczbę akcji Yaşarbanku na Giełdzie Papierów Wartościowych w Stambule. Po decyzji Rady Ministrów o przejęciu Yaşarbanku przez Fundusz, 18 lutego 2000 r. wniósł sprawę przeciwko Funduszowi, żądając uchylenia tej decyzji. Zastrzegł sobie prawo do żądania odszkodowania na późniejszym etapie. Argumentował, między innymi, że art. 14 ust. 5 ustawy nr 4389 zmienionej ustawą nr 4491 nie obejmuje akcji akcjonariuszy mniejszościowych, a jego zastosowanie w przypadku Yaşarbanku było niezgodne z prawem, ponieważ skutkowało przejęciem wszystkich akcji banku, w tym akcjonariuszy mniejszościowych, takich jak on sam, którzy kupili swoje akcje na giełdzie, polegając na informacjach dostarczonych przez władze. W związku z tym twierdził, że pozbawienie go własności wynikło z niewywiązania się przez władze z obowiązku nadzoru, a w szczególności z niepowodzenia Komisji Papierów Wartościowych w poinformowaniu opinii publicznej o pogarszającej się sytuacji finansowej Yaşarbanku, zgodnie z wymogami ustawy o papierach wartościowych (ustawa nr 2499). Drugi skarżący podniósł również zarzut niekonstytucyjności w odniesieniu do art. 14 ust. 3–5 ustawy nr 4389. 8 października 2002 r. Najwyższy Sąd Administracyjny odrzucił wniosek drugiego skarżącego o skierowanie sprawy do Trybunału Konstytucyjnego. Sąd oddalił również powództwo o uchylenie przejęcia Yaşarbanku przez państwo, uznając, że decyzja Rady Ministrów o przejęciu banku przez Fundusz była legalna. W ten sposób powtórzył uzasadnienie, które przedstawił w sprawie pierwszego skarżącego. Skarżący odwołał się, argumentując, że wyrok Najwyższego Sądu Administracyjnego jedynie wskazał, że przejęcie banku było legalne, nie odnosząc się do jego głównego argumentu, czyli bezprawności zastosowania art. 14 ust. 5 i wynikającego z tego przejęcia akcji nabytych na giełdzie wraz z akcjami głównych akcjonariuszy. 7 października 2004 r. Zgromadzenie Ogólne utrzymało wyrok w mocy. 3 maja 2007 r. sąd odwoławczy odrzucił wniosek o sprostowanie złożony przez skarżącego. Ostateczna decyzja została doręczona skarżącemu 3 lipca 2007 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191911", "text": "Skarżący urodził się w 1983 roku i jest osadzony w Rzekuniu. Skarżący był osadzony w Zakładzie Karnym w Płocku od 26 marca do 29 sierpnia 2009 roku (pięć miesięcy i cztery dni). Skarżący podnosił, że w trakcie osadzenia w Zakładzie Karnym w Płocku przebywał w przepełnionych celach. Zgodnie z dokumentami z postępowania krajowego, które zostały dostarczone, oraz stanowiskiem Rządu, skarżący był osadzony w przepełnionych celach nr 400 i 402 w okresie od 26 marca do 29 sierpnia 2009 roku. Wentylacja i warunki sanitarne w tych celach były niewystarczające. Skarżący miał jeden prysznic tygodniowo i godzinę spaceru dziennie. Dnia 17 stycznia 2011 roku skarżący wniósł pozew o naruszenie dóbr osobistych z powodu niewłaściwych warunków w Zakładzie Karnym w Płocku. Domagał się 10 000 złotych polskich (PLN) zadośćuczynienia (około 2500 EUR). Wniósł o zwolnienie z kosztów sądowych. Dnia 18 lutego 2011 roku sąd uwzględnił ten wniosek. Skarżący nie ubiegał się o pomoc prawną na tym etapie postępowania. W okresie od 21 stycznia do 31 marca 2011 roku skarżący złożył kilka wniosków dowodowych i prosił o dopuszczenie do rozpraw sądowych. Dnia 11 marca 2011 roku Sąd Rejonowy w Płocku poinformował skarżącego, że nie zostanie doprowadzony na rozprawę oraz pouczył go o wymogach formalnych dotyczących wniosków dowodowych, między innymi o tym, że takie wnioski należy składać do sądu w dwóch egzemplarzach. Skarżący nie był obecny na rozprawie sądowej w dniu 23 marca 2011 roku. Dnia 24 marca 2011 roku Sąd Rejonowy w Płocku doręczył skarżącemu odpis odpowiedzi Zakładu Karnego w Płocku na pozew skarżącego (odpowiedź na pozew) i zarządził skarżącemu sprecyzowanie powództwa (sprecyzowanie powództwa), w szczególności w odniesieniu do okresu jego osadzenia. Skarżący został poinstruowany, aby przesłać sprecyzowanie powództwa do sądu w dwóch egzemplarzach. Dnia 12 kwietnia 2011 roku Sąd Rejonowy w Płocku oddalił część powództwa skarżącego na podstawie powagi rzeczy osądzonej i poprosił skarżącego o poinformowanie sądu, czy chce walczyć o pozostałą część. Sąd poinformował skarżącego, że żądana informacja powinna zostać wysłana w dwóch egzemplarzach. Dnia 6 stycznia 2011 roku skarżący zapoznał się z aktami swojej sprawy w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów. Dnia 2 lutego 2012 roku zwrócił się o przyznanie pomocy prawnej. Dnia 14 lutego 2012 roku Sąd Rejonowy w Płocku odmówił uwzględnienia wniosku, uznając, że skarżący jest w stanie bronić się samodzielnie. Miał dostęp do akt sądowych i był przesłuchany w charakterze świadka w postępowaniu (I C 31/11). Dnia 28 maja 2012 roku Sąd Rejonowy w Płocku oddalił powództwo skarżącego. Uznał, że w kwestii przepełnienia cel faktycznie trwało ono przez około pięć miesięcy, ale skarżący nie wykazał, aby działania pozwanego (odpowiednich władz więziennych) stanowiły czyn bezprawny, za który ponosiliby oni odpowiedzialność. Ponadto pozostałe zarzuty skarżącego dotyczące warunków materialnych w jego celach uznano za bezzasadne w świetle materiału zebranego w sprawie. Dnia 29 maja 2012 roku skarżącemu doręczono wyrok oraz informację o czasie i sposobie wykonywania prawa do odwołania, która brzmiała następująco:\n„Możesz zażądać uzasadnienia wyroku na piśmie w ciągu siedmiu dni od dnia doręczenia Ci wyroku. Przysługuje Ci prawo do odwołania. Każde odwołanie powinno zostać złożone do sądu, który wydał wyrok, w ciągu dwóch tygodni, licząc od daty doręczenia wyroku z uzasadnieniem. Wysłanie odwołania pocztą jest równoznaczne z jego złożeniem do sądu.” Dnia 22 czerwca 2012 roku skarżący wniósł apelację od wyroku pierwszej instancji. Dnia 29 czerwca 2012 roku sąd wydał zarządzenie i polecił skarżącemu złożenie dwóch dodatkowych egzemplarzy apelacji. Dnia 9 lipca 2012 roku skarżący złożył do sądu list odręczny zatytułowany „apelacja” (w dwóch egzemplarzach), którego treść była podobna, ale nie identyczna z pierwotną apelacją. Dnia 17 lipca 2012 roku sąd odrzucił apelację skarżącego. Sąd wskazał, że odpis pisma oznacza odręczny odpis oryginału lub kserokopię zawierającą dokładnie te same wnioski i argumenty. Uznał, że skoro skarżący rozszerzył swoją argumentację, powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, to wynika z tego, że zmienił pierwotne wnioski, a dostarczone przez niego odpisy nie mogły być uznane za odpisy pierwotnej apelacji. Dnia 2 sierpnia 2012 roku skarżący wniósł zażalenie na odrzucenie swojej wcześniejszej apelacji. Dnia 22 sierpnia 2012 roku sąd wezwał skarżącego do złożenia odpisu jego zażalenia. Skarżący nie zastosował się do tego. W konsekwencji dnia 13 września 2012 roku jego zażalenie zostało odrzucone. Dnia 20 września 2012 roku skarżący złożył zażalenie na postanowienie z dnia 13 września 2012 roku, argumentując w następujący sposób:\n„Powinienem być z góry poinformowany, że sąd będzie ode mnie wymagał dostarczenia odpisów pism. Jestem prostym człowiekiem bez wiedzy prawniczej, a mój wniosek o prawnika z pomocy prawnej został przez sąd oddalony. Gdybym miał prawnika z pomocy prawnej, wiedziałbym, że sąd może wymagać odpisów apelacji lub zażaleń. Sąd poprosił mnie o dostarczenie odpisów dopiero po tym, jak wysłałem pierwotne pismo, a nie mam pamięci komputerowej, aby odtworzyć dokładnie tę samą kopię tego, co napisałem miesiąc wcześniej. Gdyby sąd odesłał mi pierwotne pismo, mógłbym je skopiować i odesłać. Z powyższych powodów proszę sąd o przyjęcie mojej apelacji i zażaleń.” Dnia 15 listopada 2012 roku sąd poinformował skarżącego, że w celu spełnienia wymogów formalnych jego zażalenia powinien złożyć dodatkowy egzemplarz, czego skarżący nie uczynił. Dnia 24 stycznia 2013 roku sąd odrzucił zażalenie skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192076", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka we Wrocławiu. Skarżący był tymczasowo aresztowany w Areszcie Śledczym we Wrocławiu w różnych okresach między 1991 a 2014 rokiem, w tym od 24 czerwca 2009 r. do 2 października 2010 r. Został zwolniony z aresztu 8 lipca 2017 r. Skarżący podniósł, że podczas pobytu w Areszcie Śledczym we Wrocławiu był przetrzymywany w przepełnionych celach, w których przestrzeń na osobę była niższa niż polski ustawowy standard minimalny wynoszący 3 m². Zgodnie z dokumentami z postępowania krajowego i pismami Rządu, skarżący był przetrzymywany w przepełnionych celach w okresie od 29 lipca do 26 sierpnia 2009 r. (okres około jednego miesiąca). 5 kwietnia 2011 r. skarżący wniósł powództwo cywilne do Sądu Okręgowego we Wrocławiu przeciwko Skarbowi Państwa o naruszenie jego dóbr osobistych i o zadośćuczynienie z tytułu przebywania w przepełnionych celach w Areszcie Śledczym we Wrocławiu. Domagał się 20 000 polskich złotych (PLN) zadośćuczynienia. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu (dalej „sąd”) i zarejestrowana pod numerem sygnatury IX C 295/11. 6 maja 2011 r. sąd zwolnił skarżącego od kosztów sądowych i oddalił jego wniosek o przyznanie pomocy prawnej. Sąd uznał, że skarżący jest w stanie sformułować swoje roszczenia w jasny i zrozumiały sposób. W związku z tym pomoc prawna nie była konieczna. Skarżący nie zaskarżył tej decyzji. W toku postępowania sądowego skarżący złożył kilka wniosków i próśb do sądu, w tym pismo z 8 sierpnia 2012 r. Postanowieniem z 28 sierpnia 2012 r. sąd wezwał skarżącego do złożenia dodatkowego egzemplarza tego pisma w celu spełnienia wymogów formalnych. W postanowieniu tym nadmieniono: „Jednocześnie sąd informuje [Pana], że wszystkie pisma (pisma) należy składać w dwóch egzemplarzach.” 5 października 2012 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia oddalił powództwo cywilne skarżącego. Sąd stwierdził, że cele, w których przebywał skarżący, były rzeczywiście przepełnione przez około jeden miesiąc, ale skarżący nie wykazał, że działania pozwanego były bezprawne. 10 października 2012 r. skarżący złożył do sądu pismo zatytułowane „wniosek: odnosi się do apelacji od wyroku Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia z 5 października 2012 r.”, które sąd uznał za apelację. Pismo to zostało złożone w jednym egzemplarzu. W nieokreślonym terminie skarżący złożył wniosek o przyznanie pomocy prawnej. 26 października 2012 r. Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia odrzucił wniosek skarżącego na tych samych podstawach co wcześniej (patrz punkt 10 powyżej). 29 października 2012 r. skarżącemu doręczono wyrok oraz informację o terminie i sposobie wniesienia apelacji, w następującym brzmieniu: „Strona niezadowolona z wyroku ma prawo wnieść o uzasadnienie wyroku na piśmie w terminie siedmiu dni od doręczenia wyroku, a następnie wnieść apelację do sądu drugiej instancji za pośrednictwem sądu, który wydał wyrok, w terminie dwóch tygodni liczonym od doręczenia uzasadnionego wyroku. Jeżeli strona nie wnosi o uzasadnienie wyroku, apelację należy wnieść bezpośrednio w terminie 21 dni od doręczenia wyroku. Artykuł 369 § 1: Apelację wnosi się do sądu, który wydał wyrok, w terminie dwóch tygodni od doręczenia uzasadnienia wyroku.” 12 listopada 2012 r. skarżący otrzymał uzasadnienie wyroku sądu z 5 października 2012 r. 21 grudnia 2012 r. skarżący złożył do sądu wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji od wyroku z 5 października 2012 r., a także dwa egzemplarze pisma zatytułowanego „apelacja”. 1 lutego 2013 r. sąd oddalił wniosek skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji, wyjaśniając, że skarżący już wniósł apelację 10 października 2012 r., co miało miejsce w odpowiednim terminie. Sąd podkreślił, że apelacja skarżącego z 10 października 2012 r. nie spełniała wymogów formalnych. W związku z tym, 6 lutego 2013 r. sąd wydał postanowienie i wezwał skarżącego do spełnienia wymogów formalnych apelacji poprzez złożenie jej odpisu w terminie siedmiu dni od doręczenia postanowienia sądu. Postanowienie zostało doręczone 14 lutego 2013 r. 15 lutego 2013 r. skarżący złożył pismo, w którym poinformował sąd, że nie jest w stanie wykonać postanowienia, ponieważ nie posiada tekstu swojej apelacji, który mógłby skopiować lub przepisać, i nie pamięta dokładnego brzmienia swoich pism. Dodał, że nie był świadomy, że powinien był złożyć apelację w dwóch egzemplarzach. 19 marca 2013 r. sąd odrzucił apelację skarżącego z powodu niezłożenia jej dokładnego odpisu. 30 marca 2013 r. skarżący złożył zażalenie na to postanowienie. Na wezwanie sądu uzupełnił braki formalne swojego zażalenia, składając jego odpis i podając kwotę roszczenia. 21 czerwca 2013 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu oddalił zażalenie skarżącego, uznając, że po skarżącym, który wszczął postępowanie cywilne i wiedział, że jest pozbawiony wolności, można z uzasadnionych powodów oczekiwać przechowywania kopii wszystkich pism wysyłanych do sądu, tym bardziej że został poinformowany 28 sierpnia 2012 r., że wszystkie pisma do sądu należy składać w dwóch egzemplarzach. Ponadto po wydaniu wyroku skarżący został poinformowany o sposobie i trybie wniesienia apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191357", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku. Był członkiem Zgromadzenia Narodowego (Milli Majlis), wybranym w 2005 roku. Skarżący przedstawił następujący opis spornych wydarzeń. 16 marca 2007 roku Zgromadzenie Narodowe wysłuchiwało sprawozdanie Rady Ministrów za 2006 rok, przedstawione przez Premiera. Po przedstawieniu sprawozdania miała nastąpić sesja pytań, a następnie debata. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, gdy otrzymał możliwość zadania pytania, zaczął wygłaszać przemówienie krytykujące Radę Ministrów. Po kilku zdaniach jego mikrofon został wyłączony i nie pozwolono mu dokończyć przemówienia. Skłoniło to skarżącego do wymiany zdań z Marszałkiem. Skarżący twierdził, że podczas gdy on i Marszałek kłócili się, F.A., poseł siedzący za nim, krzyknął obelgę pod adresem tego drugiego. W odpowiedzi skarżący, również używając wulgarnego języka, zażądał, aby F.A. zajmował się swoimi sprawami. F.A. podobno odpowiedział, kontynuując krzyk przekleństw pod adresem skarżącego i jego bliskich członków rodziny, a pomiędzy skarżącym a F.A. wywiązała się ostra kłótnia. Skarżący, używając gestów, zaprosił F.A., aby poszedł za nim, aby mogli rozstrzygnąć swoje spory na zewnątrz sali posiedzeń i ruszył w stronę wyjścia. Jednakże, według skarżącego, w tym momencie F.A. podszedł do niego od tyłu i uderzył go w twarz. Skarżący odepchnął F.A., w wyniku czego F.A. upadł na biurko. Jednak podobno nadal wyprowadzał ciosy w stronę skarżącego. Skarżący również próbował uderzyć F.A., ale został powstrzymany przez kilku innych członków, którzy szybko interweniowali, aby powstrzymać bójkę. Został wyprowadzony z sali posiedzeń i opuścił budynek parlamentu. Rząd nie kwestionował powyższego opisu wydarzeń przedstawionego przez skarżącego, ani nie dostarczył odrębnego ich opisu (patrz poniższy paragraf 56). Powyższe zdarzenie w Zgromadzeniu Narodowym zostało zarejestrowane na wideo i później nadawane przez różne kanały telewizji publicznej. Tego samego dnia F.A. złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko skarżącemu w Prokuraturze Generalnej, a ta ostatnia wszczęła postępowanie karne na podstawie art. 132 (bicie) i 221.2.2 (chuligaństwo połączone z oporem wobec funkcjonariusza państwowego lub innej osoby wykonującej obowiązki w zakresie ochrony porządku publicznego lub zapobiegania naruszeniom porządku publicznego) Kodeksu Karnego. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, około godziny 10:30 19 marca 2007 roku został aresztowany na ulicy przez zamaskowanych funkcjonariuszy policji. Policja podobno użyła siły podczas jego aresztowania. Kilka godzin po aresztowaniu Zgromadzenie Narodowe uchyliło immunitet parlamentarny skarżącego, na wniosek Prokuratora Generalnego. Decyzją Prokuratury Generalnej z 19 marca 2007 roku skarżącemu formalnie postawiono zarzuty popełnienia przestępstw na podstawie art. 132 i 221.2.2 Kodeksu Karnego. Decyzja stwierdzała, że działania skarżącego spowodowały u F.A. wystąpienie objawów zamkniętego urazu czaszkowo-mózgowego. Tego samego dnia, na wniosek Prokuratury Generalnej, Sąd Rejonowy Nasimi zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego na okres dwóch miesięcy. 16 marca 2007 roku prowadzący śledztwo zarządził przeprowadzenie biegłych lekarskich u F.A. Raport biegłych, sfinalizowany 17 kwietnia 2007 roku, stwierdził, że F.A. doznał zamkniętego urazu czaszkowo-mózgowego, wstrząśnienia mózgu, krwiaka na czole oraz innych mniej poważnych obrażeń. Zdaniem biegłego obrażenia zostały spowodowane przez kilka ciosów w głowę, a czas ich zadania odpowiadał 16 marca 2007 roku, jak twierdził F.A. 27 marca 2007 roku śledzący dokonał oględzin kaset wideo (protokół obejrzenia kasety wideo), które zostały złożone przez różne stacje telewizyjne i zawierały nagranie zdarzenia. 3 maja 2007 roku zarzuty przeciwko skarżącemu zostały przekwalifikowane na art. 127.2.1 (umyślne spowodowanie mniej poważnego uszczerbku (az ağır zərər) na zdrowiu, w związku z wykonywaniem przez ofiarę jej obowiązków zawodowych lub publicznych), 127.2.3 (umyślne spowodowanie mniej poważnego uszczerbku na zdrowiu, w sposób niebezpieczny dla publiczności i z chuligańskim zamiarem) oraz 221.2.2 (chuligaństwo połączone z oporem wobec funkcjonariusza państwowego lub innej osoby wykonującej obowiązki w zakresie ochrony porządku publicznego lub zapobiegania naruszeniom porządku publicznego) Kodeksu Karnego. Po zakończeniu śledztwa, 8 maja 2007 roku Prokuratura Generalna wydała akt oskarżenia przeciwko skarżącemu na podstawie art. 127.2.1, 127.2.3 i 221.2.2 Kodeksu Karnego, a sprawa trafiła do sądu. W trakcie procesu skarżący nie przyznał się do winy i twierdził, że nie był inicjatorem bójki i to F.A. uderzył go pierwszy. 18 maja 2007 roku Sąd Rejonowy Sabail uznał skarżącego za winnego wszystkich zarzutów, uchylił jego mandat posła i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Skarżący został zwolniony, ale zabraniono mu zmiany miejsca zamieszkania w okresie obowiązywania wyroku w zawieszeniu, bez uprzedniego powiadomienia odpowiedniego organu wykonawczego w zakresie orzeczeń sądowych. Opis czynów, za które skarżący został uznany winnym, brzmiał następująco:\n„16 marca 2007 roku o godzinie 12:30 pod [adresem Zgromadzenia Narodowego] [skarżący], podczas wygłaszania przemówienia na sesji plenarnej [Zgromadzenia Narodowego], wbrew zasadom etyki parlamentarnej użył wulgarnych i obelżywych wyrażeń naruszających godność i honor człowieka mimo ostrzeżenia i wezwania do porządku [przez Marszałka Zgromadzenia Narodowego] zgodnie z art. 45 i 46 [Regulaminu Zgromadzenia Narodowego. [Skarżący], popełniając celowe działania mające na celu jawnie okazać, bez żadnego powodu, brak szacunku wobec posłów, urzędników parlamentarnych i członków publiczności oglądających sesję parlamentarną, obraził i znieważył [ich] nieprzyzwoitymi wyrażeniami. [Skarżący] użył siły, aby stawić opór [F.A.], który, wypełniając swój obowiązek obywatelski, wezwał [skarżącego] do porządku i zapobiegł naruszeniu porządku podczas sesji parlamentarnej, zgodnie z definicją prawną. [Skarżący], uderzając [F.A.] w głowę i w różne inne części ciała z chuligańskim zamiarem, spowodował mniej poważny uszczerbek (az ağır zərər) na zdrowiu [F.A.] i zakłócił przebieg sesji plenarnej [Zgromadzenia Narodowego] na dwadzieścia minut.”\nZ wyroku wynika, że uznając skarżącego za winnego, sąd oparł się na następujących dowodach: zeznaniach F.A.; zeznaniach licznych posłów i urzędników parlamentarnych, którzy byli świadkami zdarzenia; oraz opinii biegłych lekarskich z 17 kwietnia 2007 roku. Wyrok sądu milczał w zakresie dowodów wideo. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, jego wniosek o odtworzenie kasety wideo podczas rozprawy został odrzucony przez sąd pierwszej instancji. 22 czerwca 2007 roku skarżący wniósł apelację, w której skarżył się, między innymi, na błędną ocenę okoliczności faktycznych, nieprawidłowości proceduralne w uzyskiwaniu dowodów biegłych i innych oraz błędną aplikację prawa materialnego karnego. W szczególności argumentował, że kwalifikacja z art. 221.2.2 zakłada istnienie innych ofiar, przeciwko którym skierowany był czyn chuligański, oprócz osoby, wobec której stawiano opór, podczas gdy w jego przypadku F.A. był jedyną zaangażowaną ofiarą. Skarżący skarżył się również, że biorąc pod uwagę uchwałę Plenum Sądu Najwyższego dotyczącą praktyki sądowej w sprawach związanych z chuligaństwem, F.A. nie mógł być uważany za osobę wykonującą obowiązek w zakresie ochrony porządku publicznego. Ponadto skarżący argumentował, że sąd rozprawy oparł się na zniekształconej wersji wydarzeń przedstawionej przez oskarżenie, zamiast zbadać nagranie wideo ze zdarzenia, które pokazywało, że nie był on inicjatorem bójki. 24 lipca 2007 roku Sąd Apelacyjny w Baku przeprowadził rozprawę wstępną. Z transkryptu rozprawy wynika, że skarżący zwrócił się do sądu o zapewnienie obecności F.A. na rozprawie apelacyjnej i zbadanie kasety wideo ze zdarzenia. Sąd oddalił wniosek skarżącego w zakresie drugiego punktu w następujący sposób:\n„Zespół Sądu, po krótkim naradzeniu na sali,\nPostanawia\nZabezpieczyć udział [F.A.] w rozprawie sądowej i odrzucić pozostałą część wniosku jako bezzasadną...”\n6 sierpnia 2007 roku sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego Sabail. Sąd stwierdził, że winna skarżącego została potwierdzona przez zeznania świadków i opinię biegłych lekarskich. Wyrok sądu milczał w odniesieniu do skarg skarżącego dotyczących nieprawidłowej kwalifikacji przestępstwa i niedokonania zbadania dowodów wideo. Skarżący wniósł skargę kasacyjną, powtarzając swoje zarzuty. 4 grudnia 2007 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyroki sądów niższych instancji. W swojej decyzji sąd nie odniósł się do powyższych skarg skarżącego. Skarżący cierpiał na przepuklinę krążka międzykręgowego przed aresztowaniem. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, warunki jego tymczasowego aresztowania były surowe i nieodpowiednie dla jego stanu zdrowia, ponieważ odczuwał przewlekły ból. Jego stan zdrowia znacząco pogorszył się podczas dwumiesięcznego tymczasowego aresztowania z powodu opóźnień w udzieleniu mu wymaganej pomocy medycznej. Mimo że nieustannie skarżył się na to do różnych krajowych organów, nie podjęto środków w celu odpowiedniego rozwiązania jego problemów medycznych. Jego wniosek o przeniesienie do wyspecjalizowanej placówki medycznej został uwzględniony dopiero po tym, jak rozpoczął strajk głodowy. 19 marca 2007 roku, po aresztowaniu, skarżący przeszedł badanie lekarskie, które stwierdziło, że jest „praktycznie zdrowy”. 27 marca 2007 roku skarżący został zbadany przez neurologa, który stwierdził, że jest „zdrowy neurologicznie” i nie wymaga leczenia szpitalnego. 28 marca 2007 roku skarżący przeszedł badanie rentgenowskie, które nie ujawniło żadnej patologii w jego klatce piersiowej. Po tym skarżący odmówił poddania się badaniom lekarskim kilka razy. 13 kwietnia 2007 roku skarżący został przeniesiony do Placówki Medycznej Ministerstwa Sprawiedliwości i zdiagnozowano u niego „zapalenie korzonków lędźwiowo-krzyżowych”. Otrzymał leczenie szpitalne w oddziale neurologii tej placówki przez trzydzieści pięć dni aż do zwolnienia z aresztu 18 maja 2007 roku. Podczas leczenia w placówce przeszedł różne badania lekarskie, które nie ujawniły potrzeby operacji, i zalecono „leczenie zachowawcze”. 13 sierpnia 2007 roku skarżący zwrócił się do Departamentu Wykonania Orzeczeń Sądowych Ministerstwa Sprawiedliwości o zezwolenie na podróż do Niemiec w celu leczenia medycznego. 16 sierpnia 2007 roku Departament odmówił spełnienia wniosku skarżącego. Skarżący odwołał się do sądów. 17 września 2007 roku Sąd Rejonowy Sabail wydał decyzję zezwalającą skarżącemu na podróż za granicę z powodów medycznych. Zakaz wyjazdu skarżącego z kraju został de facto zniesiony 22 września 2007 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192077", "text": "Skarżący urodził się w 1952 roku. 30 maja 2012 r. skarżący został aresztowany i zatrzymany w związku z podejrzeniem dokonania dwóch gróźb telefonicznych pod adresem pewnych M.S. i Š.O. W toku śledztwa Miejska Prokuratura w Zagrzebiu (Općinsko državni odvjetništvo u Zagrebu) zleciła sporządzenie psychiatrycznej opinii biegłej dotyczącej stanu psychicznego skarżącego w momencie popełnienia czynu, w tym, w razie potrzeby, istnienia konieczności jego przymusowego umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym. 28 czerwca 2012 r. biegła psychiatra, E.S., złożyła swoją opinię, w której stwierdziła, że skarżący cierpi na paranoidną schizofrenię. Uznała, że był niezdolny do rozumienia i kontrolowania swoich czynów oraz że stanowił zagrożenie dla innych, co uzasadniało jego przymusowe umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym. Biegła zauważyła, że nie zapoznała się z żadnymi dokumentami medycznymi dotyczącymi wcześniejszego leczenia psychiatrycznego skarżącego, ale przeprowadziła z nim wywiad, przeanalizowała akta sprawy karnej oraz raport medyczny administracji więziennej. 10 lipca 2012 r. Miejska Prokuratura w Zagrzebiu wniosła akt oskarżenia przeciwko skarżącemu do Miejskiego Sądu Karnego w Zagrzebiu (Općinski kazneni sud u Zagrebu) zarzucając mu składanie poważnych gróźb. Wniosła o zastosowanie wobec skarżącego środka w postaci przymusowego umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym, zgodnie z przepisami Ustawy o ochronie osób z zaburzeniami psychicznymi. 27 lipca 2012 r. trzech sędziów Miejskiego Sądu Karnego w Zagrzebiu uznało, że akt oskarżenia był wadliwy, ponieważ opierał się na niepełnej opinii biegłej, która nie uwzględniła całej dokumentacji medycznej dotyczącej wcześniejszego leczenia psychiatrycznego skarżącego. W związku z tym akt oskarżenia został zwrócony do Miejskiej Prokuratury w Zagrzebiu z poleceniem zlecenia sporządzenia dodatkowej opinii biegłej. 24 sierpnia 2012 r. E.S. sporządziła uzupełnienie do swojej opinii, które przygotowała wraz z psychologiem. Wyjaśniła, że uzyskała dokumentację medyczną skarżącego od jego lekarza rodzinnego, V.P., ale nie otrzymała nic od jego psychiatry, V.G. (profesora uniwersytetu), który w międzyczasie przeszedł na emeryturę i nie mógł zostać zlokalizowany. Biegła stwierdziła również, że w jej ocenie diagnoza skarżącego była jasna już po pierwszym badaniu i nie potrzebowała dalszych dokumentów do jej postawienia. Tym samym powtórzyła swoją poprzednią opinię w oparciu o nowe dokumenty, które uzyskała. 28 sierpnia 2012 r. Miejska Prokuratura w Zagrzebiu złożyła nowy akt oskarżenia przeciwko skarżącemu w Miejskim Sądzie Karnym w Zagrzebiu. Akt ten został potwierdzony i przyjęty 3 października 2012 r., a sprawa została skierowana do rozprawy. Tymczasem, 30 sierpnia 2012 r., skarżący został zwolniony z aresztu śledczego, ponieważ upłynął maksymalny okres zatrzymania (patrz punkt 31 poniżej). Na rozprawie przed Miejskim Sądem Karnym w Zagrzebiu w dniu 4 grudnia 2012 r. skarżący wnosił o przesłuchanie jego psychiatry V.G., lekarza rodzinnego V.P. oraz kilku innych świadków, w tym jego sąsiadów. Stwierdził, że oni wszyscy mogą złożyć zeznania dotyczące jego stanu psychicznego. Argumentował również, że miał wcześniej konflikty z pokrzywdzonymi i wniósł o zwrócenie się do policji o przedłożenie istotnych informacji dotyczących tych incydentów. Na tej samej rozprawie przesłuchano kilku świadków powołanych przez oskarżyciela oraz biegłą E.S. E.S. powtórzyła ustalenia i opinię, których wcześniej udzieliła. Argumentowała również, że dowody dotyczące stanu psychicznego skarżącego w momencie popełnienia czynu nie mogą być złożone przez jego lekarza rodzinnego ani psychiatrę. W międzyczasie, w dniach 11 września i 13 grudnia 2012 r., skarżący złożył raporty medyczne swojego psychiatry V.G., z których wynikało, że cierpi on na przewlekły stres i złą adaptację do środowiska. Było to zaburzenie zachowania wymagające dalszego leczenia psychologicznego. V.G. podkreślił również, że przymusowe umieszczenie skarżącego w zakładzie psychiatrycznym mogłoby wywrzeć negatywny wpływ na jego leczenie. Zauważył, że skarżący od lat uczestniczy w ambulatoryjnym leczeniu psychiatrycznym i że nastąpiła poprawa w jego zachowaniu, w szczególności w zakresie abstynencji od alkoholu. Na rozprawie w dniu 18 grudnia 2012 r. Miejski Sąd Karny w Zagrzebiu przesłuchał kolejnych świadków oskarżenia. Sąd oddalił wszystkie wnioski skarżącego o przeprowadzenie dowodów uznając je za nieistotne. W szczególności sąd rozprawy uznał, że lekarz rodzinny V.P. nie posiada wystarczającej wiedzy, aby złożyć zeznania dotyczące zdolności psychicznej skarżącego, a jej dokumenty zostały uwzględnione przez E.S. Sąd rozprawy uznał, że te same argumenty mają zastosowanie do V.G. Na rozprawie w dniu 23 stycznia 2013 r. strony złożyły mowy końcowe. Skarżący argumentował, że opinia biegłej E.S. była wadliwa i niepełna, ponieważ nie uwzględniła istniejącej dokumentacji medycznej związanej z jego leczeniem, a jedynie dokumentację prowadzoną przez jego lekarza rodzinnego. Jednocześnie jej opinia była sprzeczna z ustaleniami jego psychiatry V.G. Tego samego dnia Miejski Sąd Karny w Zagrzebiu uznał, że skarżący popełnił czyn składania poważnych gróźb, będąc niepoczytalnym. Opierając się na opinii E.S., orzekł, że powinien zostać umieszczony w szpitalu psychiatrycznym na okres sześciu miesięcy. Miejski Sąd Karny w Zagrzebiu uznał raporty medyczne sporządzone przez V.G. (patrz punkt 17 powyżej) za niewiarygodne, ponieważ były one sprzeczne z ustaleniami biegłej E.S. oraz zostały sporządzone przez lekarza, którego skarżący opłacił prywatnie. Skarżący odwołał się od wyroku do Sądu Okręgowego w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu), powołując się na liczne uchybienia materialne i procesowe. Zauważył, że jego psychiatra V.G., który leczył go przez sześć lat, nie został zasięgnięty w toku postępowania. Powołał się również na raport V.G., z którego wynikało, że nie ma podstaw do umieszczenia go w zakładzie psychiatrycznym i że każda taka decyzja mogłaby mieć poważne konsekwencje dla jego zdrowia. 9 lipca 2013 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu oddalił odwołanie skarżącego, uznając, że wszystkie istotne fakty zostały prawidłowo ustalone. Podkreślił, że biegła E.S. uwzględniła dokumentację medyczną skarżącego prowadzoną przez jego lekarza rodzinnego V.P., która zawierała również ustalenia jego psychiatry V.G. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu uznał zatem, że nie było konieczne przesłuchiwanie V.P. i V.G., tym bardziej, że nie byli oni biegłymi sądowymi, w przeciwieństwie do E.S. Wyrok Miejskiego Sądu Karnego w Zagrzebiu stał się tym samym prawomocny. 23 października 2013 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), zarzucając, że postępowanie było niesprawiedliwe. 27 listopada 2013 r. Trybunał Konstytucyjny uznał skargę konstytucyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu jej oczywistej bezzasadności. Uznał, że skarżący po prostu powtarza argumenty z postępowania przed sądami niższymi, kwestionując ich decyzje, mimo że decyzje te nie wykazują żadnej dowolności ani niesprawiedliwości. Po uprawomocnieniu się wyroku Miejskiego Sądu Karnego w Zagrzebiu (patrz punkt 22 powyżej) został on przekazany do wykonania sędziemu pojedynczemu Sądu Okręgowego w Zagrzebiu, zgodnie z przepisami Ustawy o ochronie osób z zaburzeniami psychicznymi (patrz punkt 32 poniżej). W międzyczasie skarżący wyjechał do Sarajewa, Bośnia i Hercegowina, gdzie został zbadany przez dwóch biegłych w dziedzinie psychiatrii sądowej, A.K. i A.B.M., oraz psychologa, S.P. W raporcie z 10 sierpnia 2013 r. biegli stwierdzili, że skarżący ma różne zaburzenia psychiczne typu histrionicznego, ale nie cierpi na paranoidną schizofrenię. Stwierdzili również, że był w pełni świadomy swoich czynów i mógł przyjąć krytyczny stosunek do własnego postępowania. 21 października 2013 r. sędzia Sądu Okręgowego w Zagrzebiu zarządził skierowanie skarżącego do szpitala psychiatrycznego. Skarżący odwołał się od tej decyzji do trzech sędziów Sądu Okręgowego w Zagrzebiu, powołując się, między innymi, na opinię biegłych sporządzoną 10 sierpnia 2013 r. (patrz punkt 26 powyżej). 7 listopada 2013 r. trzech sędziów Sądu Okręgowego w Zagrzebiu oddaliło odwołanie skarżącego, uznając, że w jego argumentach nie było nic, co wzbudziłoby wątpliwości co do konieczności umieszczenia go w szpitalu, ustalonej przez Miejski Sąd Karny w Zagrzebiu. Zgodnie z dostępnymi informacjami, skarżący wciąż pozostaje na wolności, ponieważ odpowiednie organy nie mogły go zlokalizować w celu wykonania nakazu przymusowego umieszczenia w zakładzie psychiatrycznym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192543", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i obecnie przebywa w areszcie w Sofii. 17 grudnia 2016 r. skarżący poleciał z Kutaisi w Gruzji do Sofii w Bułgarii. Podczas próby przejścia przez kontrolę paszportową na lotnisku w Sofii został aresztowany na podstawie czerwonej notyfikacji wydanej przez Narodowe Biuro Centralne Interpolu w Iranie 14 września 2016 r. Zgodnie z czerwoną notyfikacją, 24 czerwca 2016 r. skarżący i inna osoba ukradli w wyniku oszustwa torbę zawierającą 50 000 euro z kantoru w Teheranie. Domniemany wspólnik skarżącego został aresztowany, ale skarżący uciekł z Iranu tego samego dnia. Notyfikacja stwierdzała dalej, że czyn, w związku z którym poszukiwano skarżącego, stanowił przestępstwo z art. 656 irańskiego kodeksu karnego (patrz akapity 38–40 poniżej), a maksymalna kara za ten czyn wynosiła trzy lata pozbawienia wolności. Następnego dnia, 18 grudnia 2016 r., Narodowe Biuro Centralne Interpolu w Iranie potwierdziło, że skarżący jest nadal poszukiwany i przesłało władzom bułgarskim kopię, w języku perskim, nakazu jego aresztowania. Tego samego dnia bułgarskie organy ścigania zatrzymały skarżącego na siedemdziesiąt dwie godziny. 21 grudnia 2016 r. zwróciły się one do Sądu Miejskiego w Sofii o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania na okres do czterdziestu dni w oczekiwaniu na otrzymanie formalnego wniosku o ekstradycję ze strony władz irańskich. Sąd Miejski w Sofii rozpoznał wniosek organów ścigania tego samego dnia. W swoim słowie końcowym skarżący powiedział: „[W]ysłanie mnie do Iranu byłoby niesprawiedliwe, ponieważ nie mają tam praw, decydują jak chcą, przypiszą mi to i nie wrócę do domu. Znacie ich prawa! Nie mam tam nikogo, kto by mnie chronił. Nie mają praw ani sędziów, lecz decydują jak chcą. Czy można oddać owce wilkom?”. Po naradzie przeprowadzonej natychmiast po rozprawie Sąd Miejski w Sofii uwzględnił wniosek organów ścigania. Sąd zauważył, między innymi, że na tym etapie nie rozstrzyga jeszcze, czy ekstradować skarżącego, ale jedynie, czy utrzymać go w areszcie w międzyczasie. Od tej decyzji odwołał się pełnomocnik skarżącego z urzędu. Jednakże, gdy apelacja była rozpoznawana przez Sąd Apelacyjny w Sofii 27 grudnia 2016 r., skarżący oświadczył, że nie upoważnił pełnomocnika z urzędu do jej wniesienia i życzył sobie być reprezentowanym przez pełnomocnika własnego wyboru. W związku z oświadczeniem skarżącego sąd umorzył postępowanie apelacyjne. W styczniu 2017 r. władze irańskie złożyły do władz bułgarskich wniosek o ekstradycję skarżącego. We wniosku stwierdzono, że czyn rzekomo popełniony przez niego stanowi przestępstwo z art. 656 § 4 irańskiego kodeksu karnego (patrz akapity 38–40 poniżej) oraz określono, że zgodnie z brzmieniem tego przepisu kara przewidziana w nim wynosi od sześciu miesięcy do trzech lat pozbawienia wolności. We wniosku władze irańskie zapewniły swoje bułgarskie odpowiedniki, że skarżący nie będzie poddany torturom ani nieludzkiemu traktowaniu, jeśli zostanie ekstradowany do Iranu. Wyraziły również gotowość honorowania wniosków o ekstradycję ze strony Bułgarii. Na tej podstawie, 26 stycznia 2017 r. bułgarski minister sprawiedliwości potwierdził, że między Bułgarią a Iranem istnieje wzajemność de facto w zakresie ekstradycji. Postępowanie ekstradycyjne przeciwko skarżącemu zostało wszczęte przed Sądem Miejskim w Sofii 29 stycznia 2017 r. Miał on pełnomocnika własnego wyboru i zapewniono mu tłumacza języka rosyjskiego, języka, którym najwyraźniej się posługuje. Tego samego dnia organy ścigania przedstawiły skarżącemu i jego pełnomocnikowi wniosek o ekstradycję oraz załączone do niego dokumenty (patrz akapity 15 i 16 powyżej). Prokuratura zwróciła się również do sądu o utrzymanie skarżącego w areszcie do zakończenia postępowania ekstradycyjnego. Sąd uwzględnił ten wniosek tego samego dnia, 29 stycznia 2017 r. Sąd rozpoznawał sprawę ekstradycyjną 6 i 28 lutego, 23 marca oraz 12 kwietnia 2017 r. Linia argumentacji przyjęta przez pełnomocnika skarżącego od początku polegała na tym, że dowody załączone do wniosku o ekstradycję budziły pewne wątpliwości co do rzeczywistej daty i czasu popełnienia przestępstwa, o które oskarża się skarżącego, oraz że nie mógł on popełnić go w dniu i o czasie pierwotnie określonym, ponieważ do tego czasu już opuścił Teheran. Prokuratura wzywała sąd do wezwania władz irańskich do wyjaśnienia daty i czasu popełnienia rzekomego przestępstwa. Sąd tak uczynił, wykonując swoje uprawnienia na podstawie art. 17 ust. 3 ustawy o ekstradycji i europejskim nakazie aresztowania z 2005 r. (patrz akapit 34 poniżej), a w nocie dyplomatycznej z 5 kwietnia 2017 r. władze irańskie oświadczyły, że skarżący popełnił przestępstwo o godzinie 1.40 w dniu 23 czerwca 2016 r. W swoim słowie końcowym 12 kwietnia 2017 r. pełnomocnik skarżącego argumentował, że wniosek o ekstradycję, nawet uzupełniony później, w różny sposób nie spełnia wymogów formalnych. Powiedział, że wątpliwości co do daty i czasu popełnienia rzekomego przestępstwa – 23 czy 24 czerwca 2016 r. – nadal trwają, a dostępne dowody budzą obawy, czy skarżący rzeczywiście popełnił to przestępstwo. Zauważył również, że chociaż Bułgaria ma umowy o ekstradycję z wieloma państwami, Iran nie jest wśród nich. Tego samego dnia Sąd Miejski w Sofii uwzględnił wniosek o ekstradycję skarżącego do Iranu. Sąd uznał, między innymi, że wniosek o ekstradycję spełnia wszystkie wymogi formalne i że dopuszczalne jest postępowanie na podstawie wzajemności de facto między Bułgarią a Iranem. Sąd zauważył również, że władze irańskie złożyły zapewnienia, że skarżący nie będzie poddany torturom ani nieludzkiemu traktowaniu, i że nie ma powodów, by podejrzewać, że będzie narażony na rzeczywiste ryzyko takiego traktowania. W szczególności irańskie prawo przewidywało tylko pozbawienie wolności za rzekome przestępstwo. Nie należało do sądu ekstradycyjnego wchodzenie w meritum sprawy karnej. Pełnomocnik skarżącego odwołał się do Sądu Apelacyjnego w Sofii. Podtrzymał, że skarżący opuścił już Teheran w czasie popełnienia rzekomego przestępstwa. Rozprawa apelacyjna odbyła się 9 maja 2017 r. Pełnomocnik skarżącego podniósł te same argumenty, które podniósł w pierwszej instancji (patrz akapity 21 i 23 powyżej). W ostatecznym wyroku z tej samej daty Sąd Apelacyjny w Sofii utrzymał w mocy decyzję Sądu Miejskiego w Sofii uwzględniającą wniosek o ekstradycję, w zasadzie z tych samych powodów. Sąd zauważył również, że zgodnie z informacjami od władz irańskich, kara potencjalnie oczekująca na skarżącego to kara pozbawienia wolności. Sąd zdecydował również o utrzymaniu skarżącego w areszcie do czasu jego ekstradycji do władz irańskich.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192066", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i w momencie wniesienia podania był zatrzymany w ośrodku detencyjnym w Safi. 10 września 2016 r. skarżący, uchodźca z Wybrzeża Kości Słoniowej, który twierdził, że wcześniej uzyskał azyl w Armenii, opuścił Rosję i przyleciał na Maltę. Po przybyciu przedstawił swoje dokumenty (w tym paszport krajowy) władzom imigracyjnym. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego niezwłocznie poinformował władze, że jest uchodźcą z Wybrzeża Kości Słoniowej i że uciekł przed wojną w swoim kraju wiele lat wcześniej. Twierdził, że dotarł na Maltę z Armenii, gdzie żył jako uchodźca przed przybyciem na Maltę. Niezwłocznie potwierdził również zamiar ubiegania się o azyl na Malcie, z powodu obawy, że Armenia odesłałaby go do Wybrzeża Kości Słoniowej. U skarżącego znaleziono fałszywe włoskie dokumenty tożsamości i, zgodnie z informacją rządu, podczas przesłuchania poinformował policję, że uzyskał dokumenty od przyjaciela we Włoszech i że jego zamiarem było podróżowanie do Włoch, tranzytując przez Maltę. U skarżącego znaleziono również bilet podróżny do Włoch. Skarżącemu odmówiono wstępu, ponieważ, według władz imigracyjnych, nie posiadał wymaganej dokumentacji. Tego samego dnia został przewieziony do kwatery głównej policji, gdzie został przesłuchany. Podczas przesłuchania skarżący dostarczył dalszych informacji dotyczących jego ucieczki przed wojną w Wybrzeżu Kości Słoniowej, jego życia w Armenii oraz powodów, dla których uważał, że nie może tam już mieszkać, powodów związanych głównie z kolorem skóry i brakiem bezpieczeństwa fizycznego. Policja skonfiskowała jego dokumenty. Tego samego dnia policja (wydział imigracyjny) wydała nakaz aresztowania na podstawie ustawy o imigracji (rozdział 217 praw Malty) i ustawodawstwa pomocniczego 420.06 „Rozporządzenie w sprawie przyjmowania ubiegających się o azyl” (dalej „Rozporządzenie o przyjmowaniu” – patrz odpowiednie prawo krajowe poniżej) z powodu, że elementy, na których opierał się wniosek skarżącego o ochronę międzynarodową, nie mogły zostać ustalone w braku aresztowania, w szczególności ze względu na ryzyko ucieczki. Został poinformowany, że ma prawo odwołać się od tej decyzji przed Komisją Odwoławczą ds. Imigracji (dalej „Komisja”) w ciągu trzech dni. Został dodatkowo poinformowany, że Komisja automatycznie przeanalizuje ten nakaz w ciągu siedmiu dni od daty jego wydania, co może zostać przedłużone o kolejne siedem dni; oraz że jeśli pozostanie w areszcie, dalsza analiza będzie odbywać się co dwa miesiące. Został poinformowany, że przysługuje mu bezpłatna pomoc prawna. Skarżącego odprowadzono do ośrodka detencyjnego w koszarach Safi, gdzie został zatrzymany. 20 września 2016 r. skarżący złożył wniosek o ochronę międzynarodową i został formalnie zarejestrowany jako osoba ubiegająca się o azyl. Zgodnie z dokumentacją przedłożoną przez rząd, 30 września 2016 r. skarżący stawił się przed Komisją w towarzystwie jednego ze swoich prawników (z wyboru), ale sprawa została odłożona na następne posiedzenie Komisji, które miało się odbyć 5 października 2016 r., ponieważ jeden z przedstawicieli (z wyboru) skarżącego przebywał za granicą. Skarżący kwestionuje istnienie tego posiedzenia i zauważa, że rząd nie dostarczył żadnego dowodu powiadomienia o takim posiedzeniu ani tego, co na nim zaszło. Twierdzi jednak, że nawet jeśli się ono odbyło, jego prawnik z pomocy prawnej nie był obecny, co jest wymagane przez prawo. 5 października 2016 r. Komisja zebrała się w celu zbadania legalności aresztowania skarżącego, zgodnie z przepisem 6(3) Rozporządzenia o przyjmowaniu. Skarżący był obecny ze swoimi przedstawicielami prawnymi i zapewniono mu tłumacza. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, podczas rozprawy przed Komisją, w obecności przedstawiciela Sił Policyjnych Malty, który wyjaśnił okoliczności aresztowania skarżącego, Komisja poinformowała skarżącego, że nie była w stanie dotrzymać terminu przewidzianego przez prawo do zbadania jego aresztowania, ponieważ w dniu wymaganym przez Rozporządzenie o przyjmowaniu (a mianowicie siedem dni roboczych od wydania nakazu aresztowania) członek Komisji uczestniczył w konferencji za granicą i dlatego nie mógł wziąć udziału w rozprawie. Ponadto Komisja podkreśliła, że ponieważ jej członkowie byli jedynie pracownikami w niepełnym wymiarze godzin, spotykającymi się raz w tygodniu i pozbawionymi wsparcia administracyjnego, będąc jednocześnie odpowiedzialnymi za szeroki zakres odwołań związanych z imigracją, była po prostu niezdolna do spełnienia swojego obowiązku prawnego i ustalenia legalności jego aresztowania na czas. Podczas rozprawy przedstawiciel skarżącego wielokrotnie prosił przedstawiciela Sił Policyjnych Malty i przewodniczącego Komisji o określenie podstaw, na których był zatrzymany. Zarówno przedstawiciel Sił Policyjnych Malty, jak i przewodniczący Komisji ustnie wskazali „obawę przed ucieczką” jako główny powód aresztowania skarżącego. Przedstawiciel skarżącego złożył Komisji pisemne i ustne wnioski. Zauważył w szczególności, że od momentu pierwszego kontaktu z władzami maltańskimi skarżący dostarczał spójnych informacji faktycznych o swojej tożsamości, obywatelstwie, krajach tranzytu, zamiarze ubiegania się o azyl na Malcie, statusie migracyjnym/azylowym w krajach trzecich oraz powodach ucieczki z Wybrzeża Kości Słoniowej. Nie podjął żadnej próby ukrycia jakichkolwiek informacji i działał z uczciwością, otwartością i przejrzystością wobec władz. Z tego wynikało, że przedstawił już władzom wszystkie elementy, na których opierał się jego wniosek o ochronę międzynarodową, w związku z czym podstawa prawna, na której opierały się władze w celu uzasadnienia jego aresztowania, nie mogła zostać uznana za stosowną w jego przypadku, a ingerencja w wolność skarżącego nie była przewidziana przez prawo. Skarżący twierdził również, że jego aresztowanie nie było ani konieczne, ani proporcjonalne. W jego opinii policja imigracyjna nie wykazała, że bez aresztowania skarżącego byłoby dla nich niemożliwe ustalenie jakichkolwiek elementów na podstawie jego wniosku o azyl. Tego samego dnia Komisja oddaliła skargi skarżącego i potwierdziła legalność jego aresztowania. Komisja określiła, że: (i) elementy w pytaniu odnosiły się do wniosku o status uchodźcy, który nie został jeszcze ustalony; (ii) jeśli skarżący opuściłby Maltę, nie byłby w stanie dostarczyć informacji (elementów) wymaganych przez Komisarza ds. Uchodźców (REFCOM); (iii) fakt, że skarżący posiadał bilet do Włoch, wykazał, że jego zamiarem nie było pozostanie na Malcie; (iv) „w związku z faktem, że był nieprzyjęty w pierwszej kolejności, ponieważ sfałszował dokument, nie ma powodu, by wierzyć, że odwołujący się nie ucieknie”. Komisja zwróciła się do Głównego Urzędu Imigracyjnego (PIO) z prośbą o zbadanie, czy wszystkie elementy zostały wyjaśnione i przekazane do REFCOM oraz czy skarżący otrzymałby status uchodźcy, aby zapewnić, że aresztowanie nie trwało dłużej niż to konieczne. Jeśli okres aresztowania byłby przedłużany z powodu postępowania o azyl, w tym odwołania, PIO miało rozważyć alternatywy dla aresztowania, w szczególności wymienione w przepisie 6(8) Rozporządzenia o przyjmowaniu S.L. 420.06, ponieważ takie aresztowanie nie byłoby wtedy już uzasadnione. 21 października 2016 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Pokoju, powołując się na artykuł 409(A) Kodeksu Karnego, w celu zakwestionowania legalności jego aresztowania. Argumentował, że nie przeprowadzono indywidualnej oceny sytuacji skarżącego oraz że nie było jasne, jakie elementy były nadal wymagane. Zauważył, że ryzyko ucieczki nie może być badane w izolacji i że przepis 1(6) Rozporządzenia o przyjmowaniu S.L. 420.06 nie może być interpretowany jako oznaczający, że aresztowanie może być przedłużane przez całe postępowanie. Wydaje się, że policja imigracyjna argumentowała, że jednym fundamentalnym elementem, którego oczekiwała od skarżącego, był dokument potwierdzający oświadczenie, że został uznany za uchodźcę w Armenii. Tego samego dnia Sąd Pokoju uznał legalność aresztowania skarżącego. Sąd stwierdził, że skarżący podnosi te same kwestie, które podnosił przed Komisją i które zostały już przez nią rozstrzygnięte. Sąd zgodził się, że ryzyko ucieczki w ramach przepisu 6(1) (b) nie może być postrzegane w izolacji, ale w świetle całego rozporządzenia. Rozporządzenie o przyjmowaniu, L.S. 420.06, zezwalało na aresztowanie osób takich jak skarżący – w oczekiwaniu na decyzję o azyl – w celu ustalenia elementów, na których opierał się taki wniosek, gdy byłoby to trudne do zrobienia w braku aresztowania. Podczas rozprawy wyszło na jaw, że konieczne są dalsze weryfikacje i że skarżący był zagrożony ucieczką, co uniemożliwiało ustalenie statusu azylowego. Z tego wynikało, że aresztowanie skarżącego nie mogło zostać uznane za nielegalne. Skarżący został zwolniony z aresztu imigracyjnego 8 listopada 2016 r., pod warunkiem codziennego zgłaszania się na komisariat policji. Wyrokiem z 19 stycznia 2017 r., zgodnie z jego przyznaniem się do winy, skarżący został uznany winnym użycia fałszywego paszportu. Mimo że podlegał karze pozbawienia wolności na okres od sześciu miesięcy do dwóch lat, sąd, stosując Sekcję 22 ustawy o probacji (rozdział 446 praw Malty), warunkowo umorzył postępowanie wobec skarżącego na trzy lata. W nieokreślonym dniu marca 2017 r. wniosek skarżącego o azyl został odrzucony. Skarżący odwołał się, a odwołanie to dotarło do sekretarza Komisji Odwoławczej ds. Uchodźców 21 marca 2017 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191909", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i, jak wynika z materiałów sprawy, obecnie odbywa karę w zakładzie karnym (patrz poniższy paragraf 20). 24 maja 1996 r. skarżący został uznany winnym podwójnego morderstwa ze szczególnym okrucieństwem oraz innych przestępstw. Został skazany na karę śmierci, która została następnie w 1997 r. zamieniona na dwadzieścia lat pozbawienia wolności („pierwszy wyrok”). Kara zaczęła biec od dnia aresztowania skarżącego, 24 sierpnia 1995 r., i miała wygasnąć 24 sierpnia 2015 r. 29 marca 2002 r. skarżący usiłował uciec. 12 kwietnia 2006 r., po serii decyzji i zwrocie sprawy do organów śledczych, Sąd Miejski w Tbilisi uznał skarżącego winnym usiłowania ucieczki i nielegalnego nabycia dokumentu urzędowego. Został skazany na cztery lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności („drugi wyrok”). Sąd pierwszej instancji doliczył niewykonaną część kary skarżącego z pierwszego wyroku do kolejnej kary, w wyniku czego łączna kara wyniosła trzynaście lat i sześć miesięcy. Sąd wskazał, że kara łączna będzie liczona od 29 marca 2002 r., daty popełnienia drugiego przestępstwa. Miała wygasnąć 29 września 2015 r. 29 grudnia 2006 r. zmieniono przepisy Kodeksu Karnego regulujące orzekanie kar łącznych. Artykuł 59 ustawy znowelizowanej przewidywał, że w przypadku kar łącznych ostateczna orzeczona kara powinna być liczona od dnia orzeczenia późniejszego wyroku. Znowelizowane przepisy nie odnosiły się wyraźnie do kwestii ich działania wstecznego (patrz poniższy paragraf 21). 20 kwietnia 2007 r., w innym postępowaniu wszczętym przez skarżącego w celu zastosowania do jego pierwszego wyroku zmian legislacyjnych zmniejszających maksymalną długość kary za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem, Sąd Najwyższy zmniejszył karę skarżącego z pierwszego wyroku do piętnastu lat pozbawienia wolności. Czyniąc to, Sąd Najwyższy nie odniósł się ani do daty rozpoczęcia odbywania kary, ani do drugiego wyroku skarżącego. 20 lutego 2008 r. Sąd Najwyższy sprostował swoje orzeczenie z 20 kwietnia 2007 r. na wniosek skarżącego, stwierdzając, że niewykonana część kary z pierwszego wyroku skarżącego oraz kara z drugiego wyroku mają być łączone, a że łączna kara ośmiu lat i sześciu miesięcy ma być liczona od 29 marca 2002 r., to jest od daty popełnienia drugiego przestępstwa, a nie od daty orzeczenia późniejszego wyroku, którym był 12 kwietnia 2006 r. Postępowanie odwoławcze dotyczące drugiego wyroku było w toku, gdy Sąd Najwyższy podejmował te dwie decyzje. Na podstawie decyzji Sądu Najwyższego z 20 lutego 2008 r. kara skarżącego wygasłaby 29 września 2010 r. 3 grudnia 2008 r., bez wzięcia pod uwagę decyzji Sądu Najwyższego z 20 kwietnia 2007 r. i 20 lutego 2008 r. (patrz powyższe paragrafy 10-11), Sąd Apelacyjny w Tbilisi utrzymał w mocy drugi wyrok skarżącego i orzekł, że ma on odbyć karę łączną trzynastu lat i sześciu miesięcy, która zaczęła biec 29 marca 2002 r., co było ponownie datą popełnienia drugiego przestępstwa. Ta kara wygasłaby 29 września 2015 r. W nieokreślonym dniu skarżący wniósł kasację od wyroku sądu odwoławczego z 3 grudnia 2008 r. Wniósł o zmniejszenie kary orzeczonej w drugim wyroku oraz skrócenie kary łącznej o pięć lat w świetle decyzji Sądu Najwyższego z 20 kwietnia 2007 r. i 20 lutego 2008 r. w tym celu (patrz powyższe paragrafy 10-11). Akta sprawy i kasacja skarżącego zostały przesłane do Sądu Najwyższego 21 stycznia 2009 r. 3 kwietnia 2009 r., podczas gdy kasacja skarżącego była rozpatrywana przez Sąd Najwyższy, Sąd Apelacyjny w Tbilisi podjął, w trybie pisemnym i bez udziału stron, decyzję sprostowującą błąd w swoim wyroku z 3 grudnia 2008 r. („sprostowane orzeczenie odwoławcze”). Powołując się na art. 615 Kodeksu Postępowania Karnego („KPK” – patrz poniższy paragraf 24), decyzja skorygowała datę rozpoczęcia kary łącznej na 12 kwietnia 2006 r. – datę, w której zapadła decyzja sądu pierwszej instancji dotycząca drugiego wyroku. Sąd odwoławczy nie uzasadnił swojej decyzji, poza stwierdzeniem, że wyrok z 3 grudnia 2008 r. zawierał „nieścisłość” co do daty rozpoczęcia odbywania kary. Na podstawie tej nowej daty początkowej kara skarżącego miała wygasnąć 12 października 2019 r. Jak wynika z akt sprawy, decyzja z 3 kwietnia 2009 r. została doręczona skarżącemu 16 kwietnia 2009 r. 7 kwietnia 2009 r. Sąd Najwyższy wydał uzasadnione orzeczenie, bez przeprowadzenia rozprawy, i uwzględnił kasację skarżącego. Stwierdził, że sąd odwoławczy nie wziął pod uwagę zmniejszenia pierwszej kary skarżącego przez Sąd Najwyższy 20 kwietnia 2007 r. (patrz powyższy paragraf 10). Sąd Najwyższy dodatkowo zmniejszył karę za drugi wyrok do trzech lat. Wziął pod uwagę sprostowane orzeczenie odwoławcze z 3 kwietnia 2009 r. (patrz powyższy paragraf 14) i stwierdził, że przeliczona kara łączna siedmiu lat pozbawienia wolności zaczęła biec 12 kwietnia 2006 r., to jest od daty orzeczenia kary za drugie przestępstwo. Termin ten miał wygasnąć 12 kwietnia 2013 r. 22 kwietnia 2009 r. skarżący zwrócił się o sprostowanie decyzji Sądu Najwyższego z 7 kwietnia 2009 r. w zakresie daty rozpoczęcia jego kary łącznej. Zauważył, że dopiero dzięki ostatecznej decyzji Sądu Najwyższego dowiedział się o sprostowanym orzeczeniu odwoławczym z 3 kwietnia 2009 r. Podniósł, że sprostowane orzeczenie odwoławcze było sprzeczne z ostateczną decyzją Sądu Najwyższego z 20 lutego 2008 r., która ustaliła inną datę rozpoczęcia jego kary łącznej i która skutkowałaby datą zwolnienia 29 września 2010 r. Dalej twierdził, że sprostowanie nie miało żadnej podstawy prawnej i wykraczało poza zakres art. 615 KPK, ponieważ istotnie wpłynęło na czas trwania jego kary. Podtrzymując, że jego odwołanie było jedyną podstawą wyroku sądu odwoławczego z 3 grudnia 2008 r., skarżący stwierdził, że sprostowane orzeczenie odwoławcze, wydane przez ten sam sąd, naruszyło art. 540 § 1 KPK, który zapewniał gwarancję dla odwołującego się przeciwko pogorszeniu jego sytuacji w postępowaniu w braku odwołania od organów ścigania. Skarżący wskazał dalej, że oprócz powyższych argumentów, biorąc pod uwagę zmniejszenie jego kary przez Sąd Najwyższy 7 kwietnia 2009 r., jego kara powinna wygasnąć 29 marca 2009 r. i że w związku z tym powinien zostać natychmiast zwolniony z więzienia. 24 kwietnia 2009 r. Kierownik Biura Izby Spraw Karnych Sądu Najwyższego odpowiedział skarżącemu, stwierdzając, że sprostowane orzeczenie odwoławcze z 3 kwietnia 2009 r. stanowiło integralną część wyroku odwoławczego z 3 grudnia 2008 r. W związku z tym Sąd Najwyższy nie był w stanie rozpatrzyć skargi skarżącego. 11 maja 2009 r., powołując się na art. 553 KPK (patrz poniższy paragraf 22), skarżący wniósł kasację od postanowienia od sprostowanego orzeczenia odwoławczego. Skarżący powtórzył argumenty przedstawione w jego wniosku o sprostowanie z 22 kwietnia 2009 r. (patrz powyższy paragraf 16). 15 czerwca 2009 r. asystent Przewodniczącego Sądu Apelacyjnego w Tbilisi odpowiedział na odwołanie skarżącego z 11 maja 2009 r. (patrz powyższy paragraf 18), zauważając, że Sąd Apelacyjny w Tbilisi wydał wyrok 3 grudnia 2008 r. i następnie 3 kwietnia 2009 r. sprostował błąd dotyczący daty rozpoczęcia odbywania kary. Dalej zauważono, że w swojej decyzji z 7 kwietnia 2009 r. Sąd Najwyższy zaakceptował sprostowanie nieścisłości przez sąd odwoławczy co do daty rozpoczęcia odbywania kary i że sprostowane orzeczenie odwoławcze zostało zatem pozostawione bez zmian. W związku z tym, jak stwierdzono w odpowiedzi, kasacja od postanowienia od decyzji z 3 kwietnia 2009 r. nie mogła zostać przyjęta do rozpoznania. Skarżący został zwolniony z więzienia 27 stycznia 2013 r. – wcześniej niż przewidywana data zwolnienia 12 kwietnia 2013 r. – na podstawie Ustawy o amnestii. Jak wynika z pism skarżącego przedłożonych Trybunałowi, 6 lutego 2017 r. został aresztowany pod zarzutem poważnego oszustwa i wielokrotnego fałszowania dokumentów urzędowych. 18 października 2017 r. skarżący został skazany w pierwszej instancji na osiem lat pozbawienia wolności. To postępowanie przeciwko skarżącemu nie jest przedmiotem obecnego wniosku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-188985", "text": "Skarżąca urodziła się w 1950 roku i mieszka w Komotini. Mąż skarżącej, Moustafa Molla Sali, członek muzułmańskiej społeczności w Tracji, zmarł 21 marca 2008 roku. 7 lutego 2003 roku sporządził on notarialny testament publiczny zgodnie z odpowiednimi przepisami Kodeksu Cywilnego. Zapisał całe swoje majątki żonie, a mianowicie: jedną trzecią działki rolnej o powierzchni 2000 m² w pobliżu Komotini; połowę mieszkania o powierzchni 127 m², miejsce parkingowe oraz piwnicę w bloku mieszkalnym w Komotini; jedną czwartą sklepu w Komotini o powierzchni 24 m² oraz inny sklep o powierzchni 31 m² w Komotini, który został następnie wywłaszczony za odszkodowanie już wypłacone skarżącej; oraz cztery nieruchomości w Stambule. Decyzją nr 12.785/2003 z 10 czerwca 2008 roku Sąd Rejonowy w Komotini, na podstawie zaświadczenia o najbliższych krewnych złożonego przez skarżącą, zatwierdził przedłożony testament. 6 kwietnia 2010 roku skarżąca przyjęła spadek po mężu w formie aktu notarialnego. Skarb Państwa został powiadomiony, a skarżąca zarejestrowała nieruchomości przeniesione na nią w Wydziale Ksiąg Wieczystych w Komotini, uiszczając odpowiednie opłaty rejestracyjne. Z akt sprawy nie wynika, aby skarżąca musiała zapłacić jakikolwiek podatek od spadku od nieruchomości na nią przeniesionych. Tymczasem 12 grudnia 2009 roku dwie siostry zmarłego zakwestionowały ważność testamentu przed Sądem Rejonowym w Rodopi. Dochodziły roszczenia do trzech czwartych spadkobranego majątku. Twierdziły, że one oraz zmarły należeli do muzułmańskiej społeczności w Tracji i dlatego wszelkie kwestie dotyczące jego spadku podlegały islamskiemu prawu religijnemu (prawu szariatu) i jurysdykcji muftiego, a nie przepisom Kodeksu Cywilnego. Podnosiły, że stosowanie muzułmańskich zwyczajów i prawa szariatu wobec obywateli greckich wyznania muzułmańskiego zostało uregulowane w przepisach art. 14 § 1 Traktatu z Sèvres z 1920 roku (ratyfikowanego dekretem z 29 września/30 października 1923 roku) oraz art. 42 i 45 Traktatu z Lozanny (ratyfikowanego dekretem z 25 sierpnia 1923 roku) (patrz punkty 65–68 poniżej). Argumentowały, że prawo spadkowe obowiązujące muzułmanów opiera się na dziedziczeniu ustawowym, a nie testamentowym. Zgodnie z prawem islamskim, w przypadku gdy po zmarłym pozostali bliscy krewni, testament służył jedynie uzupełnieniu dziedziczenia ustawowego. Przepisy te nadal obowiązywały po przyjęciu greckiego Kodeksu Cywilnego, na mocy art. 6 Prawa Wstępnego do Kodeksu, wyłącznie w odniesieniu do obywateli greckich wyznania muzułmańskiego mieszkających w Tracji. Wyrokiem nr 50/2010 z 1 czerwca 2010 roku Sąd Rejonowy w Rodopi oddalił wniosek sióstr zmarłego. Uznał, że stosowanie islamskiego prawa spadkowego wobec greckich muzułmanów w sposób uniemożliwiający im rozporządzanie swoim majątkiem na wypadek śmierci skutkować musi niedopuszczalną dyskryminacją ze względu na przekonania religijne. Stwierdził, że wynikająca z tego niemożność sporządzenia przez takie osoby testamentu publicznego narusza art. 4 (zasada równości), art. 5 § 1 (swobodny rozwój osobowości), art. 5 § 2 (zasada niedyskryminacji) i art. 13 § 1 (wolność sumienia religijnego) Konstytucji, a także art. 14 Konwencji i art. 1 Protokołu nr 1. Sąd podkreślił, że nawet jeśli z art. 5 ust. 2 ustawy nr 1920/1991 (ratyfikującej Akt Ustawodawczy z 24 grudnia 1990 roku w sprawie muzułmańskich duchownych) należy wywnioskować, że sprawy spadkowe muzułmanów reguluje prawo szariatu, to prawo to powinno być stosowane w sposób zgodny z Konstytucją i Konwencją. Niezgodność w niniejszej sprawie wynikała z interpretacji islamskiego prawa spadkowego w sposób pozbawiający zainteresowanych niektórych ich praw cywilnych wbrew ich woli. Sąd dodał, że chociaż stosowanie prawa szariatu opiera się, między innymi, na prawie międzynarodowym, a w szczególności na skumulowanym efekcie art. 42 i 45 Traktatu z Lozanny, nie powinno ono skutkować stosowaniem islamskiego prawa spadkowego w sposób ograniczający prawa cywilne greckich muzułmanów, ponieważ celem traktatu nie było pozbawienie członków tej mniejszości takich praw, ale wzmocnienie ich ochrony. Sąd wskazał, że grecki muzułmanin zwracający się do notariusza w celu sporządzenia testamentu publicznego wykonuje swoje prawo do rozporządzania swoim majątkiem na wypadek śmierci na tych samych warunkach co inni obywatele greccy. W konsekwencji niemożliwe było unieważnienie testamentu lub pominięcie jakichkolwiek jego skutków prawnych z powodu, że testament tego rodzaju jest zabroniony przez prawo szariatu. Uwzględnienie argumentów powodów byłoby zatem równoznaczne z wprowadzeniem niedopuszczalnej różnicy w traktowaniu wśród obywateli greckich ze względu na ich przekonania religijne. 16 czerwca 2010 roku siostry zmarłego odwołały się od powyższego wyroku. 28 września 2011 roku Sąd Apelacyjny w Tracji oddalił odwołanie (wyrok nr 392/2011). Podkreślił, po pierwsze, że przepisy ustawowe uchwalone na mocy Traktatów z Sèvres i Lozanny miały na celu ochronę obywateli greckich wyznania muzułmańskiego i były zgodne z Konstytucją i Konwencją. Dotyczyło to zarówno islamskich testamentów, jak i dziedziczenia ustawowego, a mufti nie miał jurysdykcji w odniesieniu do testamentów publicznych. Sąd uznał, że skoro spadkodawca był wolny w wyborze rodzaju testamentu, jaki chciał sporządzić w ramach wykonywania swoich praw, a zatem mógł sporządzić testament publiczny zgodnie z art. 1724 Kodeksu Cywilnego, nie był zobowiązany do stosowania prawa islamskiego, które nie reguluje spraw dotyczących takich testamentów. Ponadto mufti nie miał jurysdykcji nad wolą spadkodawcy, która nie mogła być ograniczona. W przeciwnym razie doszłoby do dyskryminacji ze względu na religię, co jest niezgodne z prawem na mocy ogólnych zasad zakazu dyskryminacji. Dokładniej, Sąd Apelacyjny zauważył, że decyzja podjęta przez zmarłego, obywatela greckiego wyznania muzułmańskiego należącego do muzułmańskiej mniejszości religijnej w Tracji, o poproszeniu notariusza o sporządzenie testamentu publicznego i osobistym decydowaniu o tym, jak i komu zapisać swój majątek, mieściła się w zakresie jego prawnego prawa do rozporządzania swoim majątkiem na wypadek śmierci na tych samych warunkach co inni obywatele greccy. 23 stycznia 2012 roku siostry zmarłego wniosły skargę kasacyjną. Wyrokiem nr 1862/2013 z 7 października 2013 roku i na podstawie przepisu prawa międzynarodowego, a mianowicie art. 11 Traktatu ateńskiego z 1913 roku, oraz przepisów prawa krajowego, a mianowicie art. 4 ustawy nr 147/1914, art. 10 ustawy nr 2345/1920 (uchwalonej na mocy Traktatu ateńskiego z 1913 roku) i art. 5 ust. 2 ustawy nr 1920/1991, Sąd Najwyższy uwzględnił odwołanie. Zauważył, że art. 10 ustawy nr 2345/1920 (o tymczasowym Arcy-Muftim i muftich służących muzułmanom zamieszkałym na terytorium) odtwarza treść art. 11 § 8.1 Traktatu ateńskiego, na mocy którego mufti sprawowali swoją jurysdykcję nad muzułmanami w sferach małżeństwa, rozwodu, alimentów, opieki, kurateli, zdolności do czynności prawnych małoletnich, islamskich testamentów i dziedziczenia ustawowego. Podkreślił, że prawo regulujące stosunki międzyludzkie między obywatelami greckimi wyznania muzułmańskiego, określone w powyższym traktacie ratyfikowanym przez Grecję, było, na mocy art. 28 § 1 Konstytucji, integralną częścią greckiego prawa krajowego i miało pierwszeństwo przed jakimkolwiek innym przepisem prawnym temu sprzeciwiającym się. Badając uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego, Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że rozstrzygnięcie sprawy przez ten sąd naruszyło odpowiednie przepisy ustawowe, ponieważ prawem stosowanym do spadku po zmarłym było islamskie prawo spadkowe, które stanowiło część prawa krajowego i stosowane było konkretnie do obywateli greckich wyznania muzułmańskiego. Zauważył, że spadek w niniejszej sprawie należał do kategorii nieruchomości posiadanych „na własność pełną” (mulkia) – ziemi publicznej, która należała do administracji osmańskiej, a której pełna własność została przeniesiona na osoby prywatne i która była regulowana przez prawo szariatu podczas okupacji osmańskiej – i że w konsekwencji kwestionowany testament publiczny musiał zostać uznany za nieważny i pozbawiony skutków prawnych z powodu, że prawo szariatu nie uznaje takiej instytucji. Sąd Najwyższy przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Apelacyjnemu w Tracji. Wyrokiem nr 183/2015 z 15 grudnia 2015 roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok wydany przez Sąd Rejonowy w Rodopi 1 czerwca 2010 roku. Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego uznał, że odpowiednie przepisy ustawowe miały na celu ochronę obywateli greckich wyznania muzułmańskiego, stanowiły specjalny korpus prawa i nie naruszały zasady równości zagwarantowanej w art. 4 Konstytucji ani prawa dostępu do sądu zagwarantowanego w art. 6 Konwencji. Wskazał, że prawem stosowanym do spadku po zmarłym było prawo szariatu, ponieważ spadkobrany majątek należał do kategorii „mulkia”, i że w konsekwencji przedmiotowy testament publiczny był pozbawiony skutków prawnych, ponieważ prawo szariatu nie uznaje takiej instytucji. Podkreślił, że orzeczenia Sądu Najwyższego są wiążące dla sądów, do których sprawy są przekazywane, w zakresie kwestii prawnych rozstrzygniętych w tych orzeczeniach. Uważał się więc za związanego wyrokiem Sądu Najwyższego z 7 października 2013 roku i nie mógł go uchylić, tym samym nie będąc w stanie uwzględnić wniosku skarżącej o zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym dotyczącym wykładni art. 5 ust. 2 ustawy nr 1920/1991 oraz art. 45 Traktatu z Lozanny. Ponieważ od tego wyroku wniesiono skargę kasacyjną, nie był on natychmiast wykonalny. 8 lutego 2016 roku skarżąca wniosła skargę kasacyjną od wyroku Sądu Apelacyjnego, a rozprawa przed Sądem Najwyższym została wyznaczona na 11 stycznia 2017 roku. Wniosła szereg zarzutów odwoławczych. W pierwszym zarzucie podniosła, że zaskarżony wyrok był niewystarczająco uzasadniony w jednym konkretnym punkcie, który jej zdaniem miał decydujący wpływ na wynik postępowania, mianowicie że pominął kwestię, czy jej mąż był „praktykującym muzułmaninem”, co było warunkiem stosowania specjalnego korpusu prawa. Drugim zarzutem skarżącej było to, że art. 5 ust. 2 ustawy nr 1920/1991 oraz pewne artykuły Kodeksu Cywilnego zostały błędnie zinterpretowane i zastosowane. Podniosła, że zaskarżony wyrok rozszerzył zakres przepisów tworzących odrębny korpus prawa dla obywateli greckich wyznania muzułmańskiego na członków społeczności muzułmańskiej, którzy nie wiernie przestrzegali islamskiej doktryny. Skarżąca argumentowała na koniec, że te zarzuty nie zostały objęte kwestią prawną rozstrzygniętą w wyroku nr 1862/2013 Sądu Najwyższego. Wskazała, że ten wyrok dotyczył obywateli greckich wyznania muzułmańskiego w ogóle i nie odnosił się do kwestii prawa stosowanego do niepraktykujących członków społeczności muzułmańskiej. W dodatkowych uwagach skarżąca twierdziła, że sprawa, która dotyczyła sporządzenia testamentu publicznego, możliwości zapewnionej wszystkim obywatelom greckim niezależnie od względów religijnych, wykraczała poza jurysdykcję muftiego. Jej zdaniem konkretne przepisy dotyczące mniejszości muzułmańskiej nie mogły być stosowane bez naruszania praw indywidualnych muzułmanów zagwarantowanych w greckiej Konstytucji, a także w art. 6 § 1 Konwencji i art. 1 Protokołu nr 1. Wyrokiem nr 556/2017 z 6 kwietnia 2017 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. W uzasadnieniu nie powoływał się na Konwencję. W odniesieniu do pierwszego zarzutu skarżącej Sąd Najwyższy uznał go za niedopuszczalny, stwierdzając, że opierał się on na stopniu religijnego uczucia zmarłego jako muzułmanina, kryterium, które nie miało skutku prawnego. Dodał, że greckie obywatelstwo zmarłego nie wykluczało stosowania prawa szariatu. W odniesieniu do drugiego zarzutu Sąd Najwyższy uznał, że wyrok Sądu Apelacyjnego zawierał słuszne powody, zgodne z wyrokiem Sądu Najwyższego nr 1862/2013. Podkreślił, że Sąd Apelacyjny ocenił fakty sprawy w świetle prawa materialnego i podał wystarczające powody dla swojego rozstrzygnięcia fundamentalnej kwestii uznania nieważności testamentu. Wyrok ten oznaczał koniec postępowania w zakresie nieruchomości położonych w Grecji. W wyniku całego postępowania skarżąca została pozbawiona trzech czwartych spadkobranego majątku. Tymczasem w 2011 roku siostry spadkodawcy złożyły wniosek do Sądu Cywilnego w Stambule o unieważnienie testamentu, zgodnie z zasadami prawa prywatnego międzynarodowego zawartymi w tureckim Kodeksie Cywilnym. Twierdziły, że testament jest sprzeczny z porządkiem publicznym Turcji. Rozprawy odbyły się 9 lutego i 26 maja 2016 roku, ale sąd odroczył rozpoznanie sprawy z powodu, że skarżąca musiała jeszcze wnieść skargę kasacyjną od wyroku nr 183/2015 Sądu Apelacyjnego w Tracji. Nowa rozprawa w sprawie została wyznaczona na 28 września 2017 roku, a następnie odroczona do 18 stycznia 2018 roku. Do daty niniejszego wyroku Sąd nie został jeszcze poinformowany o postępie w tych postępowaniach.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192203", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i mieszka w Moskwie. Jest działaczem politycznym, liderem opozycji, aktywistą antykorupcyjnym i popularnym blogerem. W latach 2011–2012 skarżący prowadził coraz bardziej publiczną kampanię antykorupcyjną wymierzoną w wysokich urzędników państwowych (zob. wyrok w sprawie Navalnyy i Ofitserov przeciwko Rosji, skargi nr 46632/13 i 28671/14, § 15, 23 lutego 2016 r.). Organizował i prowadził szereg wieców (zob. w szczególności wyrok w sprawie Navalnyy przeciwko Rosji [Wielka Izba], skargi nr 29580/12 i 4 inne, 15 listopada 2018 r.), w tym zgromadzenie na Placu Bolotnym w Moskwie 6 maja 2012 r. (zob., między innymi, wyrok w sprawie Frumkin przeciwko Rosji, skarga nr 74568/12, §§ 7–65, ECHR 2016 (wyciągi)). Na początku 2012 roku skarżący badał pozazawodowe działalności szefa Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej („Komitet Śledczy”), pana Bastrykina. 25 kwietnia 2012 r. Komitet Śledczy, na bezpośrednie polecenie pana Bastrykina, wszczął postępowanie karne o przywłaszczenie mienia przeciwko skarżącemu (zob. Navalnyy i Ofitserov, powyżej cyt., dalej „sprawa Kirowles”). 5 lipca 2012 r. pan Bastrykin złożył publiczne oświadczenie, wyrażając determinację, by pociągnąć skarżącego do odpowiedzialności karnej. 26 lipca 2012 r. skarżący opublikował artykuł o panie Bastrykinie, twierdząc w szczególności, że jego działalność gospodarcza i status pobytu w Republice Czeskiej są niezgodne z zajmowanym przez niego stanowiskiem zgodnie z prawem wewnętrznym (tamże, §§ 30–31 i 118). 4 grudnia 2012 r. Komitet Śledczy zdecydował o otwarciu akt sprawy karnej w związku z podejrzeniem, że skarżący i jego brat popełnili oszustwo na szkodę spółek z ograniczoną odpowiedzialnością „Multidisciplinary Processing” („MPK”) i „Yves Rocher Vostok” oraz prali pieniądze z transakcji nielegalnych. 20 grudnia 2012 r. postawiono skarżącemu zarzuty oszustwa i prania brudnych pieniędzy na podstawie art. 159.4 i 174.1 § 2 (a) i (b) Kodeksu Karnego. 17 grudnia 2012 r. Komitet Śledczy nakazał skarżącemu nieopuszczanie miasta Moskwy do czasu zakończenia śledztwa w celu zapewnienia jego stawienia się przed śledczym. Tego samego dnia śledczy wyraził zgodę na wniosek skarżącego o pozwolenie na podróż do obwodu moskiewskiego (poza miasto Moskwa), pod warunkiem obowiązku informowania śledczego. Postanowienie śledczego brzmiało, w zakresie istotnym, następująco:\n„Wniosek [prawnika skarżącego] o pozwolenie jego klientowi A.A. Nawalnemu na podróż do obwodu moskiewskiego powinien zostać uwzględniony; śledczy musi być powiadamiany o podejmowaniu [takich] podróży.” 18 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy w Kirowie (Leninskiy) uznał skarżącego za winnego organizacji wielkoskalowego przywłaszczenia mienia w sprawie Kirowles i wymierzył mu karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. Sąd uznał następnie, że postępowanie to zostało przeprowadzone z naruszeniem art. 6 Konwencji (zob. Navalnyy i Ofitserov, powyżej cyt., §§ 102–21). 13 stycznia 2014 r. skarżący poinformował śledczego, że wyjechał do obwodu moskiewskiego przed i podczas świąt Nowego Roku. Tego samego dnia Komitet Śledczy anulował jego zezwolenie na podróż do obwodu moskiewskiego i nakazał mu ubieganie się o uprzednią zgodę śledczego na takie podróże. Skarżący otrzymał również ostrzeżenie za podróż do obwodu moskiewskiego bez właściwego upoważnienia od śledczego. 14 stycznia 2014 r. Komitet Śledczy odrzucił nowy wniosek skarżącego o zezwolenie na podróż do obwodu moskiewskiego. 31 stycznia 2014 r. skarżący złożył skargę do Sądu Rejonowego w Moskwie (Basmannyy) na podstawie art. 125 Kodeksu postępowania karnego w sprawie zakazu podróżowania. Rozpatrzenie skargi było wielokrotnie odkładane z powodu nieobecności stron i niedostarczenia przez organ śledczy dokumentów z akt sprawy karnej. 24 lutego 2014 r. skarżący udał się do Sądu Rejonowego w Moskwie (Zamoskvoretskiy), aby wziąć udział w publicznym ogłoszeniu wyroku w sprawie karnej dotyczącej wiecu politycznego na Placu Bolotnym 6 maja 2012 r., ale został aresztowany przed budynkiem sądu. Został aresztowany po raz drugi później tego samego dnia podczas demonstracji w centrum Moskwy przeciwko wyrokom skazującym w ww. sprawie karnej. Oskarżono go o naruszenie przepisów dotyczących organizowania demonstracji i o rzekome niewykonanie prawnych rozkazów policji oraz uznano go za odpowiedzialnego za te wykroczenia administracyjne na podstawie art. 20.2 i 19.3 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych. 26 lutego 2014 r. Komitet Śledczy zwrócił się do Sądu Rejonowego (Basmannyy) o zastosowanie wobec skarżącego aresztu domowego do czasu zakończenia śledztwa karnego. Skarżący wniósł sprzeciw, powołując się na swoją skargę z 31 stycznia 2014 r. Wniósł o utrzymanie nakazu pobytu lub, alternatywnie, o wpłacenie kaucji w wysokości 500 000 rubli (RUB). 28 lutego 2014 r. Sąd Rejonowy (Basmannyy) zarządził umieszczenie skarżącego w areszcie domowym do 28 kwietnia 2014 r. z powodu ryzyka, że może uciec, kontynuować działalność przestępczą, zagrażać świadkom i innym uczestnikom postępowania karnego, niszczyć dowody lub w inny sposób utrudniać przebieg sprawiedliwości. Sąd powołał się również na jego karalność po sprawie Kirowles oraz jego ostatni wyrok za wykroczenia administracyjne (zob. paragraf 14 powyżej). Nałożył na skarżącego szereg warunków na okres jego aresztu domowego, w szczególności:\n„– [zabrania się] opuszczania lub zmiany [zameldowanego adresu] bez zezwolenia śledczego...;\n– komunikowania się z kimkolwiek, z wyjątkiem najbliższej rodziny, zdefiniowanej przez prawo, pełnomocników reprezentujących go w sprawie karnej i [urzędników śledczych];\n– otrzymywania lub wysyłania jakiejkolwiek korespondencji, w tym listów, telegramów, przesyłek i e-maili;\n– używania jakichkolwiek środków komunikacji lub sieci telekomunikacyjnej Internetu;\n– składania oświadczeń, deklaracji, wystąpień lub udzielania komentarzy w związku z tą sprawą karną w mediach.” 3 marca 2014 r. skarżący został objęty nadzorem Departamentu Wykonania Orzeczeń Karnych. Został powiadomiony o warunkach swojego aresztu domowego i oznaczony elektroniczną bransoletą śledzącą. Skarżący przebywał w swoim mieszkaniu z dwiema sypialniami, gdzie mieszkał z żoną i dwójką dzieci, przez cały okres aresztu. Nie wolno mu było chodzić do pracy, spacerować, załatwiać spraw ani opuszczać mieszkania w żadnym innym celu niż udział w czynnościach procesowych w jego sprawie karnej i okazjonalne wizyty lekarskie. 24 marca 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie oddalił odwołanie skarżącego od jego aresztu domowego i utrzymał środek zapobiegawczy w mocy. 14 kwietnia 2014 r. sprawa karna skarżącego została przekazana do Sądu Rejonowego w Moskwie (Zamoskvoretskiy). 21 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy (Basmannyy) odmówił zbadania skargi skarżącego na zakaz podróżowania do obwodu moskiewskiego. Uchylił się od jurysdykcji na rzecz Sądu Rejonowego (Zamoskvoretskiy) z powodu, że sprawa karna została już tam przekazana i umorzył postępowanie. Skarżący odwołał się od tej decyzji. 24 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę wstępną i przedłużył areszt domowy skarżącego do 14 października 2014 r., oddalając jego odwołanie. Skarżący nie odwoływał się od przedłużenia. 28 kwietnia 2014 r. Sąd Rejonowy (Zamoskvoretskiy) przekazał sprawę skarżącego do dalszego śledztwa, decyzję tę utrzymał w mocy Sąd Miejski w Moskwie 18 czerwca 2014 r. 1 sierpnia 2014 r., po wniosku prokuratora o umieszczenie skarżącego w areszcie śledczym, Sąd Rejonowy (Zamoskvoretskiy) przeanalizował środek zapobiegawczy. Uznał, że okoliczności uzasadniające areszt domowy, w tym ograniczenia szczególne, nie uległy zmianie i nie znalazł powodu do zarządzenia aresztu śledczego. Odrzucił wniosek skarżącego o zezwolenie na codzienne spacery. 4 sierpnia 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego (Basmannyy) z 21 kwietnia 2014 r. o umorzeniu postępowania w sprawie skargi skarżącego na zakaz podróżowania. 14 sierpnia 2014 r. Sąd Rejonowy (Zamoskvoretskiy) rozpoczął rozprawę w sprawie karnej skarżącego. Tego samego dnia przedłużył areszt domowy skarżącego, co skarżący nie zaskarżył. 21 sierpnia 2014 r. Sąd Rejonowy (Zamoskvoretskiy) zmienił warunki aresztu domowego skarżącego w następujący sposób:\n„[Wniosek] skarżącego powinien zostać uwzględniony, a zakaz komunikowania się nałożony w momencie wydania zarządzenia o areszcie domowym [powinien zostać] zniesiony, [oraz] należy wyjaśnić, że [skarżącemu] zabrania się komunikowania się w jakiejkolwiek formie z osobami [posiadającymi status] świadków w tej sprawie karnej.” 10 października 2014 r. Sąd Rejonowy (Zamoskvoretskiy) przedłużył areszt domowy skarżącego po zniesieniu zakazu „składania oświadczeń, deklaracji, wystąpień lub udzielania komentarzy w związku z tą sprawą karną w mediach” na podstawie, że nie był on zgodny z art. 107 Kodeksu postępowania karnego. Jednocześnie określił radio i telewizję jako należące do zabronionych środków komunikacji. Odmówił pozwolenia skarżącemu na chodzenie do pracy, spacery lub otrzymywanie korespondencji. Skarżący odwołał się bezskutecznie. 30 grudnia 2014 r. skarżący i jego brat zostali uznani za winnych prania brudnych pieniędzy i defraudacji MPK oraz Yves Rocher Vostok i zostali skazani na podstawie art. 159.4 §§ 2 i 3 oraz 174.1 § 2 (a) i (b) Kodeksu Karnego. Skarżący otrzymał karę pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy i pół roku oraz grzywnę w wysokości 500 000 RUB i musiał zapłacić odszkodowanie dla MPK. Sąd zarządził, aby skarżący pozostał w areszcie domowym. Tego dnia sąd ogłosił jedynie wstępną i dyspozytywną część wyroku. Ogłoszenie wyroku w całości zostało odroczone do 12 stycznia 2015 r. Skarżący odwołał się od przedłużenia jego aresztu domowego 31 grudnia 2014 r. 5 stycznia 2015 r. skarżący wydał publiczne oświadczenie, że odmawia podporządkowania się warunkom aresztu domowego, powołując się w szczególności na fakt, że nie doręczono mu pisemnego postanowienia o przedłużeniu, mimo że upłynęło pięć dni od decyzji sądu. Skarżący zilustrował swoje oświadczenie fotografią przeciętej bransolety śledzącej. Nikt go nie zatrzymał ani nie ukarał, gdy opuszczał mieszkanie, aby udać się do biura. 14 stycznia 2015 r. Sąd Rejonowy (Zamoskvoretskiy) odmówił zbadania skargi skarżącego na przedłużenie aresztu domowego z 30 grudnia 2014 r. z powodu, że środek ten został zarządzony w wyroku co do istoty sprawy karnej i nie był decyzją procesową dotyczącą kwestii przedprocesowych. Skarżący odwołał się bezskutecznie. 17 lutego 2015 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, z wyjątkiem części nakładającej grzywnę i przyznającej odszkodowanie dla MPK, która została uchylona. 27 kwietnia 2015 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną. 26 czerwca 2015 r. Sąd Miejski w Moskwie odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192464", "text": "Skarżący urodził się w 1978 roku i mieszka w Druskiennikach. Skarżący był tymczasowo aresztowany w Areszcie Śledczym na Łukiszkach okresowo między 7 czerwca 2011 r. a 25 maja 2012 r. Był przetrzymywany w innych placówkach w okresach od 21 czerwca do 5 lipca 2011 r.; od 30 sierpnia do 6 września 2011 r.; od 27 września do 11 października 2011 r.; od 25 października do 8 listopada 2011 r.; od 15 do 17 listopada 2011 r. oraz od 6 do 18 stycznia 2012 r. Między tymi przerwami okresy, które musiał spędzić w przepełnionych celach, wynosiły odpowiednio czternaście, pięćdziesiąt pięć, dwadzieścia i pół, trzynaście, sześć i pół, czterdzieści osiem oraz dziewięćdziesiąt pięć i pół dnia. 5 stycznia 2011 r. wybuchł pożar w Areszcie Śledczym na Łukiszkach. Skarżący doznał ostrego zatrucia spowodowanego wdychaniem dymu i wpadł w śpiączkę na kilka godzin. Następnie był hospitalizowany w okresie od 7 do 18 stycznia 2012 r. 5 stycznia 2012 r. wszczęto śledztwo w sprawie zniszczenia mienia i poważnego uszczerbku na zdrowiu spowodowanego przez niedbalstwo. 9 stycznia 2012 r. powołano komisję w celu ustalenia okoliczności dotyczących pożaru oraz działań funkcjonariuszy Aresztu Śledczego na Łukiszkach podczas pożaru. 14 sierpnia 2012 r. biegli otrzymali zadanie odpowiedzenia na dwa pytania: gdzie wybuchł pożar i jaka była jego przyczyna. 13 września 2012 r. opinia biegłych stwierdziła, że pożar został spowodowany przez usterkę elektryczną, powodującą zwarcia i awarię ogrzewania elektrotermicznego w pomieszczeniach gospodarczych. Zauważono również, że osiem osób zostało przewiezionych do szpitala, a 217 osób ewakuowano. 30 stycznia 2013 r. skarżący został przesłuchany w toku śledztwa. Oświadczył, że jego współwięzień go obudził i że w ciągu dwudziestu minut ledwo widzieli się nawzajem z powodu dymu. Zaczęli krzyczeć o pomoc, skarżący zaczął się dławić i nie mógł oddychać. On i inni więźniowie zmoczyli ręczniki i położyli je na twarzach. Pamiętał tylko, że strażak otworzył drzwi celi i wziął go za rękę, ale potem skarżący stracił przytomność i później obudził się w szpitalu (patrz punkt 13 poniżej). Tego samego dnia zwrócił się o nadanie statusu pokrzywdzonego. Jego wniosek został uwzględniony jeszcze tego samego dnia. Śledztwo zostało zawieszone 5 listopada 2013 r. z powodu nieustalenia, kto spowodował pożar. Przeprowadzono następujące czynności dochodzeniowe: zbadano miejsce zdarzenia; sprawdzono instalację elektryczną; otrzymano różne raporty; przesłuchano kilku świadków oraz przeprowadzono badania lekarskie ofiar. Skarżący twierdził, że nie otrzymał kopii decyzji o zawieszeniu śledztwa. Transkrypcje z kamer monitoringu pokazują, że jeden z funkcjonariuszy wyczuł dym o 7:01. O 7:25 funkcjonariusze wlewali wodę do komory wentylacyjnej. Straż pożarna została wezwana o 7:37, funkcjonariusze otrzymali instrukcje, jak przeprowadzić ewakuację, o 7:40, a straż pożarna przybyła około 7:44. Pierwsza karetka przybyła o 8:06. Ewakuacja więźniów zakończyła się o 8:08. Karetki zaczęły przewozić ofiary do szpitala o 8:30, skarżący został zabrany do szpitala o 8:40, a ostatnia karetka opuściła więzienie o 8:58. Wydaje się, że personel medyczny Aresztu Śledczego na Łukiszkach był obecny podczas pożaru i że kierownik Służby Zdrowia został poinstruowany, aby zorganizować udzielenie pierwszej pomocy potrzebującym. W listopadzie 2012 r. skarżący złożył skargę do Wileńskiego Sądu Administracyjnego, domagając się odszkodowania za szkodę niemajątkową z powodu przepełnienia, braku odpowiedniego oddzielenia urządzeń sanitarnych od celi, niewystarczającej wentylacji w Areszcie Śledczym na Łukiszkach w okresie od 7 czerwca 2011 r. do 25 maja 2012 r. oraz z powodu rzekomo niewłaściwych działań władz więziennych podczas pożaru w tej placówce 5 stycznia 2012 r. Skarżący twierdził, że podczas pożaru krzyczał o pomoc, ale z powodu nieprędkich działań władz więziennych wpadł w śpiączkę, która trwała kilka godzin (patrz punkty 6 i 10 powyżej). Podczas rozprawy skarżący złożył wyjaśnienie, że więźniom kazano otworzyć okna przed ewakuacją. Potwierdził również, że stracił przytomność, gdy był znoszony na parter. W grudniu 2012 r. Areszt Śledczy na Łukiszkach złożył swoje uwagi i, w odniesieniu do pożaru, twierdził, że funkcjonariusze więzienni instruowali więźniów, aby kładli mokre ręczniki na twarzach. Funkcjonariusze więzienni otrzymali również instrukcje, jakie działania podjąć. Personel medyczny rozdzielił więźniów zgodnie z ich stanem, a ci, którzy byli ciężko ranni, zostali przewiezieni do szpitala. 30 stycznia 2013 r. Wileński Sąd Administracyjny uznał, że skarżący nie miał wystarczającej przestrzeni osobistej przez 268 dni, dziesięć wieczorów i trzy poranki oraz że stanowiło to naruszenie zarówno norm krajowych, jak i artykułu 3 Konwencji. W zakresie odpowiedniego oddzielenia urządzeń sanitarnych od celi oraz rzekomego braku wentylacji sąd nie stwierdził naruszenia. Jeśli chodzi o pożar, sąd uznał, że skarżący był hospitalizowany w okresie od 7 do 18 stycznia 2012 r. z powodu podrażnienia układu oddechowego na skutek ostrego zatrucia spowodowanego wdychaniem dymu. Skarżący został później skierowany do psychiatry i otrzymał leki. Sąd uznał dalej, że władze więzienne przedstawiły jedynie ogólny opis działań odpowiednich przedstawicieli więzienia podczas pożaru i nie dostarczyły żadnych informacji o konkretnych działaniach podjętych w celu natychmiastowego usunięcia skarżącego z celi ani o pierwszej pomocy, której udzielono. Chociaż władze stwierdziły, że więźniowie zostali poinstruowani, jak postępować w przypadku pożaru, skarżący wskazał, że nie otrzymał takich instrukcji. Władze nie wskazały, w jakim okresie czasu skarżący otrzymał pomoc medyczną i na czym ta pomoc polegała. Skarżący oświadczył, że spędził około dziewięćdziesięciu minut w celi wypełnionej dymem. Sąd uznał, że fakt, że skarżący został zabrany do szpitala w śpiączce, dowodził, że władzom nie udało się ewakuować go na czas. Skarżący chorował na astmę oskrzelową, ale władzom nie udało się dostarczyć dowodu na to, że jego stan został wzięty pod uwagę podczas pożaru. Wolność skarżącego była ograniczona z powodu jego statusu, a odpowiedzialność za jego zdrowie spoczywała na Areszcie Śledczym na Łukiszkach. Nie udowodniono jednak, że funkcjonariusze działali w sposób przewidziany prawem w celu uniknięcia negatywnych skutków dla zdrowia skarżącego. W rezultacie Wileński Sąd Administracyjny przyznał skarżącemu łącznie 10 000 litów litewskich (LTL – około 2896 euro (EUR)) tytułem odszkodowania: 2000 LTL (około 579 EUR) za warunki uwięzienia i 8000 LTL (około 2317 EUR) za konsekwencje poniesione z powodu pożaru. Skarżący i władze odwołały się. 5 sierpnia 2013 r. Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił w części odwołanie władz. Zgodził się z wyrokiem pierwszej instancji w zakresie przepełnienia i naruszenia zarówno norm krajowych, jak i artykułu 3 Konwencji, ale uznał, że nie ma informacji, by władze więzienne naruszyły wymagania dotyczące zapobiegania pożarom lub ewakuacji ludzi. Sąd uznał dalej, że personel więzienny był aktywny w swojej reakcji i tym samym nie doszło do bezprawnych działań ze strony władz. Sąd tym samym zmienił wyrok pierwszej instancji i przyznał skarżącemu 2000 LTL (około 579 EUR) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową wyłącznie z powodu przepełnienia.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192468", "text": "Skarżący urodził się w 1992 roku i mieszka w miejscowości Worożenskaja w Kraju Krasnodarskim. Latem 2014 roku pani F., szefowa rejonu Ust-Labińskiego oraz organizacji pozarządowej „Obrońca Praw Człowieka”, wypowiedziała się w telewizyjnym programie talk-show na temat sytuacji we wschodniej części Ukrainy oraz stosunków między Rosją a Ukrainą. 28 lipca 2015 roku skarżący opublikował na YouTube wideo o tytule „Kołchozowa telewizja o kryzysie ukraińskim” (Колхозное телевидение об украинском кризисе), w którym skomentował wystąpienie pani F. w następujący sposób:\n\n„Pani F.: Nikt na całym świecie nigdy nie pomyślał, że Rosja stanie się tak silnym krajem i... że Rosja osiągnie nowe horyzonty...\nSkarżący (pan R.): Kiwając głową ironicznie, pokazuje broszurę „Życie galernika”.\nPani F.: ... zorganizuje znane na całym świecie Igrzyska Olimpijskie...\nPan R.: Kiwając głową ironicznie, pokazuje broszurę „Zimowe Igrzyska Olimpijskie w strefie podzwrotnikowej”.\nPani F.: ... i będzie gościć konkurs Eurowizji oraz jednocześnie stanie się wiodącym liderem wśród gazów (станет лидирующим лидером среди газа).\nPan R.: Tymczasem dzisiaj, według najnowszych raportów międzynarodowej agencji ratingowej Mendelejewa, Rosja znalazła się na szczycie listy, wyprzedzając takie gazy jak węgiel, wodór i tlen.\nPani F.: ...Wojna jest wypowiedziana Rosji, która stała się potęgą pierwszej kategorii, a każdy jest tym faktem zirytowany... Chcą, żebyśmy umierali z powodu narkotyków, alkoholu i ubóstwa itd.\nPan R.: Ale nieprawdą jest, że umieramy z powodu alkoholu, narkotyków i ubóstwa... ubóstwa?\nPani F.: ...Ukraina to, tak mówiąc, nasz rosyjski brzuch...\nPan R.: Boję się zapytać, czym jest Daleki Wschód.\nPani F.: I dlatego musimy, oczywiście, pomóc tym ludziom, którzy znaleźli się w strasznej sytuacji, ponieważ Kijów, szczerze mówiąc, nie potrzebuje tych ludzi. Potrzebuje gazu.\nPan R.: Ale kto jest „wiodącym liderem wśród gazów”? To znaczy, że potrzebują Rosji!\nPani F.: Więc Słowiańsk oznacza gaz...\nPan R.: Słowiańsk oznacza gaz. Jak wiemy, gaz oznacza Rosję. To dowodzi, że Słowiańsk należy do nas na mocy prawa. W rzeczywistości tak nie jest.\nPani F.: ...Nie powinniśmy angażować się w wojnę...\nPan R.: Czekaj! Powiedziała pani, że wypowiedziano nam wojnę. Jak możemy nie wtrącać się do wojny, jeśli zostaliśmy wciągnięci w wojnę, jak wszyscy wiedzą, przez Bułgarów?\nPani F.: ...nie możemy ingerować [w to, co dzieje się na Ukrainie]. Tak, nam przykro, tak, ludzie tam umierają. Jak powiedziano wcześniej, co jeśli nasi ludzie tam pójdą i zginą?\nPan R.: Poleciłbym, aby ta kobieta poszła do matek rosyjskich żołnierzy, w szczególności tych, którzy zostali zwolnieni ze służby lub którzy byli na urlopie i którzy wrócili z Ukrainy w trumnach, aby mogła im powiedzieć, że nie ingerowaliśmy i że nie mamy tam wojsk.\nPani F.: A jeśli teraz sytuacja gospodarcza w kraju pogorszy się i rosyjski lud będzie chciał zbuntować się? Jesteśmy już pod presją różnych konwencji religijnych, które przeniknęły do kraju. Nawet w Kraju Krasnodarskim jest wiele takich protestanckich, tak mówiąc, kultów religijnych, jak je nazywam, które wpływają na umysły ludzi.\nPan R.: Co, [beep] o czym mówisz?!\nPani F.: Sądzę, że próbują teraz przekonać nas ideologicznie, że jeśli nie jesteśmy zadowoleni z decyzji władz regionalnych, musimy organizować wiece, rewolucje itd. Wierzę, że nie powinniśmy brać tej przynęty!\nPan R.: ...ponieważ to łamie długie tradycje i zasady: przebywać w boksie dla koni i zjadać całe to g***o, które płynie z telewizji.\nPani F.: My wszyscy, w tym wszyscy obrońcy praw człowieka, musimy pracować razem jako zespół...\nPan R.: Osoba, która podaje się za obrońcę praw człowieka, musi wiedzieć, czym są prawa człowieka... Teraz macie wyobrażenie o tym, co dzieje się w głowach tych, którzy oglądają telewizję! Następny pacjent, proszę!”\n\n11 stycznia 2016 roku pani F. wytoczyła powództwo przeciwko skarżącemu, twierdząc, że ją obraził i wyrządził szkodę jej reputacji. 28 stycznia 2016 roku Sąd Rejonowy w Ust-Labińsku w Kraju Krasnodarskim uwzględnił jej powództwo. Sąd uznał następująco:\n\n„... [skarżący] rozpowszechniał nieprawdziwe oświadczenia o pani F., które naruszyły jej honor, godność i reputację, ponieważ te oświadczenia dotyczyły nieetycznego zachowania z jej strony...\nSąd ustalił, że pozwany używał w swoim wideo wulgarnego i obscenicznego języka..., dlatego [skarżący] zamierzał poniżyć panią F. i zaszkodzić jej reputacji.\n... pani F., szefowa rejonu Ust-Labińskiego, poniosła szkodę niemajątkową z powodu cierpień emocjonalnych spowodowanych zniesławiającymi i dyskredytującymi wypowiedziami pozwanego oraz aluzjami do jej nieetycznego postępowania. Zgodnie z zasadą rozsądku, biorąc pod uwagę powagę czynów niedozwolonych, charakter naruszenia i treść publikacji, stopień cierpienia oraz fakt, że informacja dotyczyła aktywisty publicznego i była dostępna dla ogółu społeczeństwa, sąd uwzględnia w części powództwo powódki o zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową i przyznaje 50 000 rubli („RUB”)”.\n\n24 lutego 2016 roku skarżący złożył odwołanie od wyroku z 28 stycznia 2016 roku. Podnosił, że nie obraził pani F., lecz raczej skomentował jej wypowiedzi dotyczące sytuacji na Ukrainie; ani też nie rozpowszechniał żadnych nieprawd dotyczących pani F. Jeśli chodzi o słowa wulgarne, skarżący użył tylko jednego słowa oznaczającego „prostytutkę”. Jednak słowo to było wykrzyknieniem, a nie obrazą, i zostało zacypione. Skarżący podkreślił, że sąd pierwszej instancji ustalił, iż pani F. jest osobą publiczną, która powinna tolerować krytykę, mimo to wydał wyrok naruszający wolność wypowiedzi politycznej. 5 maja 2016 roku Sąd Krajowy w Krasnodarze utrzymał ten wyrok w mocy na skutek odwołania, stwierdzając, że skarżący nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie wypowiedzi o pani F. użytych w jego wideo oraz że użył wulgarnych i obscenicznych słów poniżających panią F. 1 sierpnia i 1 listopada 2016 roku Sąd Krajowy w Krasnodarze oraz Sąd Najwyższy Rosji oddaliły skargi kasacyjne skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192202", "text": "Skarżony urodził się w 1968 roku i mieszka we Frederiksbergu w Danii. Skarżony był prezesem jednego z największych banków w Islandii, Glitnir, od września 1997 roku do końca kwietnia 2007 roku. 30 lipca 2009 roku Dyrekcja Dochodzenia Podatkowego (Skattrannsóknarstjóri ríkisins) wszczęła kontrolę zeznań podatkowych skarżonego. Powodem wszczęcia dochodzenia przez Dyrekcję było zbadanie, czy skarżony zadeklarował zyski ze sprzedaży akcji, które otrzymał w momencie odejścia ze stanowiska prezesa Glitnir. Skarżony był przesłuchiwany przez Dyrekcję Dochodzenia Podatkowego 17 sierpnia i 2 października 2009 roku. Dochodzenie zostało zakończone raportem wydanym 5 października 2010 roku. Pismem z 6 października 2010 roku Dyrekcja poinformowała skarżonego o swoich ustaleniach oraz o tym, że sprawa została przekazana do Dyrekcji Podatkowej (Ríkisskattstjóri) w celu ewentualnego ponownego oszacowania jego podatków. Poinformowała również skarżonego o nadchodzącej decyzji Dyrekcji dotyczącej ewentualnych postępowań karnych, wymieniła możliwe sposoby zakończenia postępowania karnego w tej sprawie i dała skarżonemu 30 dni na odniesienie się do tego. W e-mailu z 11 listopada 2010 roku Dyrekcja Dochodzenia Podatkowego oświadczyła, że decyzja w sprawie ewentualnego postępowania karnego zostanie odroczona do momentu, gdy Dyrekcja Podatkowa wyda swój list powiadamiający (boðunarbréf) o ponownym oszacowaniu podatków skarżonego. Pismem z 2 maja 2011 roku Dyrekcja Podatkowa zawiadomiła skarżonego, że jego podatki za lata podatkowe 2007–2009 zostały ponownie oszacowane. Skarżony wniósł sprzeciw wobec ponownego oszacowania. 16 stycznia 2012 roku, w świetle zastrzeżeń skarżonego, Dyrekcja Podatkowa wysłała skarżonemu zmieniony list powiadamiający (boðunarbréf), w którym stwierdzono, że jego podatki za lata podatkowe 2007–2009 zostały ponownie oszacowane. Dyrekcja uchyliła poprzednie ponowne oszacowanie podatków dotyczących zysków ze sprzedaży akcji otrzymanych, gdy skarżony ustąpił ze stanowiska prezesa Glitnir. Na podstawie raportu wydanego przez Dyrekcję Dochodzenia Podatkowego i biorąc pod uwagę zastrzeżenia skarżonego, Dyrekcja Podatkowa orzekając 15 maja 2012 roku stwierdziła, że skarżony nie zadeklarował znaczących dochodów z kapitału otrzymanych w latach 2006–2008. W związku z tym podniosła w górę kwotę zadeklarowaną jako kapitał w jego zeznaniach podatkowych za lata 2007–2009, a w konsekwencji ponownie oszacowała jego podatki i nałożyła 25% dopłatę. Skarżony zapłacił zaległe podatki i nałożoną dopłatę. Skarżony nie odwołał się od decyzji do Państwowej Rady Podatkowej, która tym samym nabyła moc prawną 3 miesiące później, w sierpniu 2012 roku, gdy upłynął termin na odwołanie. 1 marca 2012 roku Dyrekcja Dochodzenia Podatkowego zgłosiła sprawę Specjalnemu Prokuratorowi i przekazała swój raport dotyczący skarżonego. Dyrekcja zgłosiła całą sprawę do zbadania, w tym możliwe naruszenie prawa podatkowego związane z zyskami ze sprzedaży akcji otrzymanych, gdy skarżony ustąpił ze stanowiska prezesa Glitnir. Skarżony został poinformowany listem tego samego dnia. W e-mailu z 2 marca 2012 roku prawnik skarżonego zaprotestował przeciwko przesłaniu sprawy do Specjalnego Prokuratora. Prawnik argumentował, że termin na wniesienie sprzeciwu wobec ponownego oszacowania przez Dyrekcję Podatkową nie upłynął, że przekazanie sprawy było bezzasadne i zażądał jego wycofania. W e-mailu z 5 marca 2012 roku Dyrekcja Dochodzenia Podatkowego odpowiedziała, stwierdzając, że termin dla skarżonego na wyrażenie opinii upłynął, ponieważ list powiadamiający (boðunarbréf) Dyrekcji Podatkowej został już wydany i wysłany do skarżonego 16 stycznia 2012 roku (patrz powyższy paragraf 9). Ponadto stwierdzono, że Specjalny Prokurator dokona niezależnej oceny sprawy skarżonego, powtórzy dochodzenie i wyda akt oskarżenia, jeśli będzie ku temu powód. Wszelkie pytania dotyczące postępowania przed Specjalnym Prokuratorem musiały być kierowane do Specjalnego Prokuratora, ponieważ był on odpowiedzialny za postępowanie karne w tej sprawie. 26 września 2012 roku skarżony został przesłuchany przez Specjalnego Prokuratora. Skarżony został poinformowany, że dochodzenie dotyczy sprawy w takim kształcie, w jakim została ona zakończona przez Dyrekcję Podatkową. Pewne aspekty sprawy zgłoszonej Specjalnemu Prokuratorowi zostały umorzone. 17 grudnia 2012 roku Specjalny Prokurator oskarżył skarżonego o popełnienie ciężkich przestępstw podatkowych. Skarżony został oskarżony o nieujawnienie dochodu w zeznaniach podatkowych za lata 2007–2009. Obejmowało to nieujawnienie dochodów z kapitału w postaci zysków ze sprzedaży nieruchomości, wypłat dywidend, płatności odsetkowych i zysków z różnic kursowych, otrzymanych w latach 2006–2008. Skarżony wnosił o umorzenie sprawy, między innymi na podstawie artykułu 4 Protokołu nr 7 do Konwencji. Postanowieniem z 23 kwietnia 2013 roku Sąd Rejonowy odrzucił jego roszczenie. Wyrokiem z 28 czerwca 2013 roku Sąd Rejonowy uznał, że skarżony działał rażącym niedbalstwem, co było wystarczające do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej na podstawie odpowiednich przepisów prawa podatkowego, i w związku z tym uznał skarżonego za winnego postawionych mu zarzutów. Sąd skazał go na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz na zapłatę grzywny w wysokości 38 850 000 islandzkich koron (ISK; około 241 000 euro (EUR) w czasie rozpatrywania sprawy). Ustalając grzywnę, sąd wziął pod uwagę nałożone dopłaty podatkowe, nie opisując żadnych obliczeń dokonanych w tym zakresie. Skarżony wniósł apelację od wyroku Sądu Rejonowego. Wyrokiem z 15 maja 2014 roku Sąd Najwyższy odrzucił wniosek skarżonego o umorzenie sprawy na podstawie artykułu 4 Protokołu nr 7 do Konwencji. Sąd utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżonego i potwierdził grzywnę nałożoną przez Sąd Rejonowy. Sąd jednak skazał skarżonego na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192465", "text": "Skarżący urodził się w 1988 roku i mieszka w Szigetvár-Becefa. 4 lutego 2013 roku o godzinie 11:00 skarżący został doprowadzony na komisariat policji w Sellye na przesłuchanie, początkowo w charakterze świadka, w związku z ostatnimi kradzieżami drewna. Zgodnie z protokołem policji, zrzekł się prawa do korzystania z pomocy adwokata i natychmiast przyznał się do udziału w zarzucanym mu czynie. W rezultacie, od godziny 12:12 był dalej przesłuchiwany, tym razem w charakterze podejrzanego, i ujawnił tożsamość swoich wspólników. O godzinie 14:15 skarżący został zawieziony do domu (aby zmienić buty, ponieważ policja chciała zająć te, które miał na sobie), a następnie na miejsce kradzieży, gdzie wyjaśnił funkcjonariuszom dokładnie, w jaki sposób dokonano czynu. O godzinie 16:00 został zwolniony po podpisaniu dokumentu stwierdzającego, że nie odniósł żadnych obrażeń podczas zatrzymania i nie ma zastrzeżeń co do przesłuchania. Po wyjściu z komisariatu skarżący spotkał swoją ciotkę i mężczyznę ze swojej wsi, którzy czekali na niego i jego wspólnika (kuzyna), który był przesłuchiwany w tym samym czasie przez innych funkcjonariuszy. O godzinie 16:56 skarżący został zbadany przez lekarza ogólnego w Sellye i zdiagnozowano u niego przekrwienie (zaczerwienienie) o średnicy 8 cm na lewym policzku oraz drobną ranę w ustach. Zauważono również bolesność klatki piersiowej. 6 lutego 2013 roku przeprowadzono badania rentgenowskie i ultrasonograficzne u skarżącego w szpitalu w Peczu. Nie stwierdzono złamania, ale zauważono siniak na poziomie klatki piersiowej. 6 lutego 2013 roku skarżący wszczął postępowanie z powodu złego traktowania przez policję w celu wymuszenia przyznania się do winy. Wyraził gotowość poddania się badaniu wariografem w celu udowodnienia prawdziwości swoich zarzutów. 28 marca 2013 roku skarżącego przesłuchał prokurator śledczy z Peczu. Twierdził, że rano 4 lutego 2013 roku był przesłuchiwany przez pięciu funkcjonariuszy policji. Gdy zaprzeczał swojemu udziałowi w czynie, jeden z nich (w rękawiczkach) kilka razy spoliczkował go w oba policzki. Następnie inny funkcjonariusz kazał mu wstać, a gdy to zrobił, funkcjonariusz kopnął go w klatkę piersiową, tak że upadł z powrotem na krzesło. Trzeci funkcjonariusz raz lub dwa razy uderzył go w twarz otwartą dłonią i raz uderzył go w brzuch pięścią. Skarżący mógł wymienić dwóch funkcjonariuszy, których znał z poprzednich wizyt policji w jego wsi: jeden z nich – który prowadził jego przesłuchanie 4 lutego 2013 roku – go nie uderzył, podczas gdy drugi tylko „wpadł”, ale podobno wziął udział w jego pobiciu. Podał opis dwóch nieznanych funkcjonariuszy, którzy – jak twierdził – go pobili. 16 października 2013 roku prokurator przesłuchał funkcjonariusza policji, który był odpowiedzialny za przesłuchanie skarżącego 4 lutego 2013 roku. Funkcjonariusz stanowczo zaprzeczył jakimkolwiek formom złego traktowania i powiedział, że po zwolnieniu skarżący spotkał kogoś, kto – jak twierdził – wziął udział w przestępstwie. Funkcjonariusz sugerował, że obrażenia skarżącego mogły wynikać właśnie z tego spotkania. Dodał również, że gdy został zawieziony do domu 4 lutego 2013 roku, skarżący spotkał swoją matkę, ale nie skarżył się jej na żadne złe traktowanie. 25 października 2013 roku prokurator przesłuchał ciotkę skarżącego i jej syna (wspólnika skarżącego). Ciotka skarżącego powiedziała, że gdy spotkała skarżącego o godzinie 16:00 przed komisariatem, widziała, jak krwawi mu w usta. Wspólnik twierdził również, że widział rany wewnątrz ust skarżącego. Zasięgnięto opinii biegłego lekarza. Na podstawie dokumentów wcześniej sporządzonych przez lekarza ogólnego i lekarza ze szpitala w Peczu, biegły stwierdził, że widoczne obrażenia skarżącego, a mianowicie przekrwienie twarzy i drobna rana w ustach, mogły wynikać z pojedynczego uderzenia otwartą dłonią średniej siły – rana została spowodowana uderzeniem kła o błonę śluzową. Biegły wskazał, że bolesność klatki piersiowej, bez żadnych widocznych objawów zewnętrznych, była subiektywną skargą i dlatego nie mogła być uznana za obrażenie w rozumieniu prawa karnego. 15 listopada 2013 roku prokurator umorzył śledztwo. Biorąc pod uwagę w szczególności opinię biegłego lekarza, która rzekomo przeczyła zeznaniom skarżącego (ponieważ potwierdzała tylko jedno uderzenie, a nie kilka, jak opisywał skarżący), uznał, że złe traktowanie skarżącego podczas zatrzymania przez policję nie mogło zostać udowodnione „poza wszelką wątpliwością”. Skarżący wniósł zażalenie na decyzję prokuratora, argumentując między innymi, że władze nie zorganizowały konfrontacji między nim a funkcjonariuszem prowadzącym sprawę w celu rozstrzygnięcia rozbieżności w ich zeznaniach ani parady identyfikacyjnej, aby skarżący mógł zidentyfikować zaangażowanych funkcjonariuszy. Ponadto decyzja prokuratora nie podawała żadnych powodów pominięcia zeznań dwóch świadków (ciotki skarżącego i jej syna), którzy widzieli skarżącego z krwawiącymi ustami natychmiast po jego zwolnieniu (patrz powyższy paragraf 11). 5 grudnia 2013 roku Prokuratura Okręgowa w Baranya odrzuciła zażalenie jako bezzasadne. Podkreślono, że dalsze kroki śledcze (konfrontacja lub parada identyfikacyjna) byłyby konieczne tylko wtedy, gdyby biegły lekarz potwierdził zarzuty skarżącego, czego nie zrobił. Ponieważ sam fakt złego traktowania przez policję nie został wystarczająco udowodniony, nie było potrzeby dalszego dochodzenia w sprawie tożsamości rzekomych sprawców. Zauważono również, że świadkowie nie widzieli, jak dochodzi do rzekomego złego traktowania. Ostateczna decyzja została rzekomo doręczona skarżącemu 17 grudnia 2013 roku. Skarżący został poinformowany, że ma możliwość wniesienia oskarżenia prywatnego, działając jako oskarżyciel posiłkowy, na podstawie art. 229-230 Kodeksu Postępowania Karnego. 13 grudnia 2013 roku umorzono śledztwo przeciwko skarżącemu w sprawie rzekomej kradzieży drewna z powodu braku wystarczających dowodów. Decyzja uwzględniała fakt, że skarżący wycofał przyznanie się do winy i że jego brat dostarczył mu alibi.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192458", "text": "Wnioskodawca jest spółką mediową z siedzibą w Ankarze. 5 listopada 1998 r. Kamoy Araştırma Siyasi Danışmanlık ve Yayıncılık A.Ş. (dalej „Kamoy Araştırma”), spółka powiązana ze spółką wnioskodawcy, złożyła wniosek do Tureckiego Urzędu Patentowego (Türk Patent Enstitüsü) o rejestrację znaku towarowego „Özlenen Gazete Vatan, Günlük Siyasi Gazete” (Ojczyzna: Gazeta, za którą tęskniliśmy). 5 listopada 1998 r. znak towarowy został zarejestrowany na nazwę spółki na okres dziesięciu lat. W lutym i marcu 1999 r. Kamoy Araştırma wydawała gazetę pod tytułem Özlenen Gazete Vatan. W marcu 1999 r. zaprzestała publikacji gazety z przyczyn finansowych. 4 września 2002 r. Bağımsız Gazetecilik Yayıncılık A.Ş. (dalej „Bağımsız Gazetecilik”), inna spółka działająca w sektorze mediów, rozpoczęła wydawanie gazety o nazwie Vatan. 22 października 2002 r. Kamoy Araştırma wytoczyła sprawę przeciwko Bağımsız Gazetecilik przed Sądem Własności Intelektualnej w Stambule, domagając się wstrzymania przez drugą stronę korzystania z jej zarejestrowanego znaku towarowego, co według niej stanowiło nieuczciwą konkurencję. Powoływała się między innymi na to, że druga strona używała tej samej nazwy dla tego samego produktu, a mianowicie gazety, bez uzyskania wcześniejszej zgody, mimo że posiadała prawa do zarejestrowanego znaku towarowego, które musiały być chronione na mocy Dekretu Ustawodawczego nr 556 o ochronie znaków towarowych. W toku postępowania znak towarowy został przeniesiony na spółkę wnioskodawcy, która w następstwie stała się stroną postępowania. 18 sierpnia 2003 r. do sądu został złożony ekspertyza oceniająca prawa obu stron w zakresie nazwy będącej przedmiotem sporu. Stwierdzono w niej, że chociaż spółka wnioskodawcy faktycznie zarejestrowała nazwę „Vatan”, wspólną dla obu gazet, Bağımsız Gazetecilik posiadała „oświadczenie o zamiarze wydawania czasopisma” (mevkute beyannamesi – dalej „oświadczenie o czasopiśmie”) z 1974 r., które pozwalało jej na publikację pod tą nazwą. W ekspertyzie wskazano, że gazeta Vatan była wydawana od 1975 r. i że nazwa ta stała się rozpoznawalna na długo przed złożeniem wniosku o rejestrację przez spółkę wnioskodawcy. W związku z tym w ekspertyzie odnotowano, że w świetle ostatniego ustępu art. 7 Dekretu Ustawodawczego nr 556, który odnosił się do rozpoznawalności znaku towarowego, należy przyjąć, że to Bağımsız Gazetecilik uczyniła nazwę rozpoznawalną marką. Wnioskowała zatem, że Urząd Patentowy powinien był odrzucić wniosek spółki wnioskodawcy o rejestrację na podstawie art. 7 Dekretu Ustawodawczego nr 556. 27 stycznia 2004 r. Sąd Własności Intelektualnej w Stambule oddalił powództwo spółki wnioskodawcy. Sąd zauważył, że gazeta Vatan, prawa do której zostały przeniesione na Bağımsız Gazetecilik w 2002 r., była wydawana od 1975 r. Zgodnie z ustaleniami ekspertyzy orzekł, że nazwa „Vatan” stała się znana jako gazeta przed złożeniem wniosku o jej rejestrację jako znaku towarowego przez spółkę wnioskodawcy oraz że spółka wnioskodawcy, której wniosek w rzeczywistości powinien został odrzucony przez Urząd Patentowy, nie może być uznana za działającą w dobrej wierze wnosząc sprawę. Sąd stwierdził ponadto, że w każdym razie korzystanie z nazwy przez stronę pozwaną jest chronione przez art. 31 ust. 2 ustawy o Tureckim Urzędzie Patentowym (ustawa nr 5000 o utworzeniu i zadaniach Tureckiego Urzędu Patentowego), która weszła w życie 6 listopada 2003 r. w toku postępowania i która stanowiła, że wydawcom czasopism nie można zabraniać ich wydawania na podstawie Dekretu Ustawodawczego nr 556. Spółka wnioskodawcy odwołała się od wyroku. Powoływała się na to, że „oświadczenie o czasopiśmie” wspomniane w ekspertyzie było jedynie oficjalnym potwierdzeniem wniosku o wydanie czasopisma i nie miało pierwszeństwa przed zarejestrowanym znakiem towarowym. Zauważając, że jej prawa do spornego znaku towarowego były nadal ważne, argumentowała, że prawo tureckie przewiduje absolutną ochronę zarejestrowanego znaku towarowego. Spółka wnioskodawcy kwestionowała również zastosowanie art. 31 ust. 2 ustawy o Tureckim Urzędzie Patentowym w jej sprawie, stwierdzając, że wspomniane przepisy weszły w życie po wniesieniu przez nią sprawy. Argumentowała, że przepis nie ma uzasadnionego celu i otwiera drogę dla każdego do wydawania gazet pod tą samą nazwą. 6 maja 2005 r. Sąd Najwyższy utrzymał wyrok w mocy na podstawie drugiego uzasadnienia przytoczonego przez Sąd Własności Intelektualnej. Sąd odwoławczy wskazał, że zgodnie z dodatkowym ustępem art. 7 Dekretu Ustawodawczego nr 556, wniosek o rejestrację znaku towarowego, który był wcześniej rozpoznawalny – w tym przypadku wniosek o rejestrację złożony przez stronę pozwaną (zobacz poniżej punkty 18–23) – nie mógł zostać odrzucony. Stwierdził, że mimo tego przepisu, ponieważ spółka wnioskodawcy zarejestrowała już znak towarowy, miałaby ona pierwszeństwo przed niezarejestrowanym znakiem towarowym, nawet jeśli był on rozpoznawalny. W związku z tym sąd odwoławczy doszedł do wniosku, że pierwsze uzasadnienie sądu, które dawało pierwszeństwo niezarejestrowanemu znakowi towarowemu, nie może zostać zaakceptowane. Zauważył jednak, że sprawa powinna zostać w każdym razie oddalona na podstawie art. 31 ust. 2 ustawy o Tureckim Urzędzie Patentowym. Spółka wnioskodawcy złożyła wniosek o sprostowanie tego wyroku, argumentując, że retrospektywne zastosowanie art. 31 ust. 2 ustawy o Tureckim Urzędzie Patentowym stawia drugą stronę w uprzywilejowanej pozycji. W związku z tym podtrzymała, że gdyby Sąd Własności Intelektualnej rozstrzygnął jej sprawę w ciągu roku od jej wniesienia, byłaby w stanie zapobiec bezprawnemu użyciu jej znaku towarowego. 28 października 2005 r. Sąd Najwyższy odrzucił wniosek o sprostowanie złożony przez wnioskodawcę. 31 stycznia 2008 r., badając sprawę w związku z odrębną sprawą, Turecki Trybunał Konstytucyjny uchylił art. 31 ust. 2 ustawy o Tureckim Urzędzie Patentowym, uznając, że jest on niezgodny z art. 35 Konstytucji, który gwarantuje prawo własności. Po ustaleniu, że znak towarowy stanowi mienie, Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że celem Dekretu Ustawodawczego nr 556 jest ochrona zarejestrowanych znaków towarowych przed bezprawnymi ingerencjami i że przepis w sprawie uniemożliwia wykonywanie tej ochrony w odniesieniu do bezprawnych ingerencji, które rozpoczęły się przed jego wejściem w życie. Wniósł zatem, że takie ograniczenie praw do znaku towarowego, które skutkowało ochroną czynów bezprawnych, nie leży w interesie publicznym. 24 września 2002 r. Bağımsız Gazetecilik złożyła wniosek o rejestrację nazwy „Vatan” jako znaku towarowego. Urząd Patentowy odrzucił wniosek ze względu na istniejącą już rejestrację na nazwisko spółki wnioskodawcy. W nieokreślonym terminie Bağımsız Gazetecilik wniosła sprzeciw wobec decyzji Urzędu Patentowego. 8 grudnia 2003 r. Urząd Patentowy nałożył środek tymczasowy na znak towarowy, ograniczając jego przenoszenie na osoby trzecie. 7 lutego 2005 r. Urząd Patentowy uwzględnił sprzeciw Bağımsız Gazetecilik i zdecydował o zarejestrowaniu nazwy „Vatan” na jej rzecz dla usług wydawniczych. W międzyczasie, 2 kwietnia 2004 r., Bağımsız Gazetecilik wszczęła postępowanie przeciwko spółce wnioskodawcy o unieważnienie zarejestrowanego znaku towarowego tej ostatniej. 17 lutego 2005 r. Sąd Własności Intelektualnej w Ankarze orzekł, że rejestracja na nazwisko spółki wnioskodawcy zostanie uznana za nieważną, stwierdzając, że Vatan stała się znaną gazetą przed rejestracją przez spółkę wnioskodawcy. Sąd orzekł również, że spółka wnioskodawcy nie używała znaku towarowego przez okres pięciu lat, co stanowiło powód unieważnienia znaku towarowego zgodnie z art. 14 Dekretu Ustawodawczego nr 556. Wyrok ten stał się prawomocny na mocy decyzji Sądu Najwyższego z 12 czerwca 2006 r. 11 sierpnia 2006 r. znak towarowy na nazwę „Vatan” został zarejestrowany na nazwisko Bağımsız Gazetecilik. 9 listopada 2006 r. rejestracja znaku towarowego spółki wnioskodawcy została usunięta z rejestru Urzędu Patentowego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191928", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. Około godziny 5:00 rano 13 maja 2006 r. skarżący został zatrzymany na podejrzeniu napadów rabunkowych przez funkcjonariuszy wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną w obwodzie riazańskim (УБОП при УВД по Рязанской области – „wydział do walki z przestępczością zorganizowaną”), przy pomocy funkcjonariuszy specjalnego oddziału szybkiego reagowania obwodu riazańskiego (СОБР (ОМСН) УВД Рязанской области – „oddział szybkiego reagowania”). Relacja skarżącego dotycząca dalszych wydarzeń jest następująca. Został przewieziony do komisariatu rejonu moskiewskiego w Riazaniu, gdzie (nienazwani z nazwiska) policjanci bili go przez godzinę, zmuszając do przyznania się do posiadania broni. Następnie został przewieziony do wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną, mieszczącego się pod innym adresem, gdzie policjanci N.A. i I.O. fizycznie go znęcali się nad nim i poddawali go porażeniom prądem na siłowni. Dwaj inni (nienazwani z nazwiska) policjanci z oddziału szybkiego reagowania kontynuowali fizyczne znęcanie się nad nim, przykuli jego kajdanki do sprzętu sportowego, zacisnęli mu nos i spryskali usta gazem łzawiącym, aby zmusić go do przyznania się do napadów i napaści. Wieczorem 13 maja 2006 r. skarżący został przewieziony do komisariatu rejonu żeleznodorożnego w Riazaniu. O godzinie 19:40 dnia 13 maja 2006 r. śledczy A.A. z wydziału dochodzeniowo-śledczego komisariatu rejonu żeleznodorożnego sporządził protokół zatrzymania skarżącego. Protokół wskazuje, że skarżący został zatrzymany o godzinie 19:00 tego dnia. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, w czasie pobytu na komisariacie żeleznodorożnym był kilkakrotnie wywożony do wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną i poddawany różnym formom złego traktowania. Miało to rzekomo obejmować bicia, porażenia prądem i zakładanie worka plastikowego na głowę, aż do utraty przytomności. O godzinie 14:00 dnia 15 maja 2006 r. Sąd Rejonowy w Żeleznodorożnym w Riazaniu przedłużył zatrzymanie skarżącego do godziny 18:00 dnia 16 maja 2006 r. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, wieczorem 15 maja 2006 r. został ponownie pobity na komisariacie żeleznodorożnym przez nieznanego policjanta, który próbował zmusić go do przyznania się do różnych niewyjaśnionych przestępstw dotyczących broni, kradzieży i narkotyków. 16 maja 2006 r. Sąd Rejonowy zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Został umieszczony w areszcie śledczym w Riazaniu (IZ 62/1). Zgodnie z dokumentacją IZ 62/1 z dnia 16 maja 2006 r., po przybyciu o godzinie 16:20 tego dnia skarżący został zbadany przez felczera. Miał następujące obrażenia: (i) liczne otarcia pokryte brązowymi strupami na czole oraz z tyłu i na wierzchu głowy; (ii) obrzęk na wewnętrznej powierzchni warg; (iii) liczne duże fioletowo-niebieskie siniaki na klatce piersiowej, brzuchu, lewej boku, przedramionach i barkach; (iv) fioletowo-żółte siniaki na stawach kolanowych; oraz (v) otarcia pokryte brązowymi strupami na grzbietach palców lewej stopy. 18 maja 2006 r. materiały dotyczące obrażeń skarżącego zostały przesłane z aresztu śledczego do prokuratury rejonu żeleznodorożnego w Riazaniu. Zostały one zarejestrowane 25 maja 2006 r. 25 maja 2006 r. skarżący złożył skargę do prokuratury rejonowej w Żeleznodorożnym na policjantów, żądając ich pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Jego skarga została zarejestrowana tego dnia. 30 maja 2006 r. materiały z obu akt dotyczących rzekomego złego traktowania skarżącego zostały połączone. 5 czerwca 2006 r., 20 grudnia 2006 r. i 10 czerwca 2008 r. urzędnicy prokuratury, a następnie międzyrejonowy wydział dochodzeniowy Komitetu Śledczego dla obwodu riazańskiego („Komitet Śledczy”) wydali odmowy wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom. Dwie wcześniejsze odmowy zostały uchylone przez przełożone organy w ramach Komitetu Śledczego odpowiednio 25 września 2006 r. i 9 czerwca 2008 r., a organom śledczym nakazano przeprowadzenie dodatkowych dochodzeń. Najnowsza odmowa z 10 czerwca 2008 r. została wydana na podstawie art. 24 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego („Kpk”), z powodu braku znamion czynów zabronionych określonych w art. 285 i 286 Kodeksu karnego (nadużycie władzy) w działaniach policjantów. Policjant A.S. z wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną zeznał w wyjaśnieniach z 8 czerwca 2006 r., że 13 maja 2006 r. ośmiu funkcjonariuszy z oddziału szybkiego reagowania dokonało zatrzymania skarżącego. Ponieważ skarżący i trzy inne osoby były uzbrojone i odmawiały wyjścia z samochodu, użyto wobec nich siły fizycznej (nieokreślone techniki zapasów „sambo”) i środków specjalnych (kajdanki). A.S. nie mógł przypomnieć sobie, czy zatrzymani odnieśli jakiekolwiek obrażenia. Według niego zostali następnie przewiezieni do komisariatu moskiewskiego. A.S. powołał się na raport o zatrzymaniu. Zgodnie z raportem o zatrzymaniu, podpisanym przez szefa wydziału nr 1 oddziału szybkiego reagowania 13 maja 2006 r., operacja zatrzymania została przeprowadzona między godziną 5:00 a 5:30 dnia 13 maja 2006 r. przez ośmiu funkcjonariuszy oddziału szybkiego reagowania. Skarżący i czterech innych podejrzanych znajdowało się w samochodzie. Podczas przeszukania znaleziono dwie bronie. W raporcie stwierdzono, że policjanci użyli „siły fizycznej” i kajdanek oraz że „nie doszło do żadnych incydentów”. Policjanci oddziału szybkiego reagowania (T.D., M.A., O.S., K.D., K.A. i Ch.D.) zeznali, że zatrzymali skarżącego około godziny 6:00 rano 13 maja 2006 r. Zatrzymali cztery osoby (w tym skarżącego), które wszystkie stawiały opór podczas zatrzymania. Użyli siły fizycznej i środków specjalnych (kajdanki). Policjant P.V. z wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną zeznał, że po zatrzymaniu skarżącego we wczesnych godzinach porannych 13 maja 2006 r. przeszukał go w obecności świadków. Zaprzeczył, aby poddawał go jakimkolwiek fizycznym lub słownym znęcaniu się. Policjanci R.A. i B.A. z komisariatu moskiewskiego zaprzeczyli, jakoby skarżącego poddawali jakimkolwiek formom złego traktowania. Śledczy A.A. zeznał w (niedatowanych) wyjaśnieniach, że skarżący został zatrzymany we wczesnych godzinach porannych 13 maja 2006 r. przez policjantów wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną. Podczas zatrzymania skarżący stawiał opór i użyto wobec niego siły fizycznej. A.A. nie wiedział, czy skarżący był poddawany jakimkolwiek formom złego traktowania przez policjantów komisariatu żeleznodorożnego. O godzinie 19:00 dnia 13 maja 2006 r. skarżącego doprowadzono do pokoju. A.A. zatrzymał go na podejrzeniu zorganizowanego napadu rabunkowego na podstawie art. 91 Kpk. A.A. zaprzeczył, aby wywierał na skarżącym jakąkolwiek presję fizyczną lub psychiczną. W swojej najnowszej odmowie wszczęcia sprawy karnej przeciwko policjantom z dnia 10 czerwca 2008 r. Komitet Śledczy krótko stwierdził, że obrażenia skarżącego były wynikiem użycia siły i środków specjalnych (kajdanek) przez policjantów oddziału szybkiego reagowania podczas zatrzymania skarżącego, ponieważ ten stawiał opór.\n\n(b) Sądowa kontrola decyzji śledczych\nPowołując się na art. 125 Kpk, skarżący odwołał się do sądu od dwóch odmów wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom, a mianowicie z 20 grudnia 2006 r. i 10 czerwca 2008 r. 10 czerwca 2008 r. Sąd Rejonowy w Żeleznodorożnym w Riazaniu orzekł, że odwołanie skarżącego od odmowy z 20 grudnia 2006 r. nie powinno być rozpatrywane i umorzył postępowanie z powodu, że 9 czerwca 2008 r. Komitet Śledczy już uchylił tę odmowę. 16 grudnia 2008 r. ten sam sąd oddalił odwołanie skarżącego od odmowy z 10 czerwca 2008 r., uznając je za legalne i uzasadnione. W szczególności sąd zauważył, że argumenty skarżącego dotyczące jego rzekomego złego traktowania w areszcie policji od 13 do 15 maja 2006 r. zostały zbadane podczas jego procesu karnego i w postępowaniu odwoławczym oraz oddalone jako niepotwierdzone. 5 lutego 2009 r. Sąd Obwodowy w Riazaniu w pełni potwierdził to orzeczenie na rozprawie odwoławczej. 26 maja 2006 r. kopia skargi skarżącego na złe traktowanie została przesłana do prokuratury rejonu sowietskiego w Riazaniu w celu odrębnego zbadania sprawy policjantów wydziału do walki z przestępczością zorganizowaną. 2 czerwca 2006 r. i odpowiednio 24 lutego 2009 r., zgodnie z art. 24 § 1 pkt 1 Kpk, urzędnicy prokuratury sowietskiej i międzyrejonowego wydziału dochodzeniowego Komitetu Śledczego dla obwodu riazańskiego wydali odmowy wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom, ponieważ w ich działaniach nie występowały znamiona czynów zabronionych określonych w art. 285 i 286 Kodeksu karnego (nadużycie władzy). 25 grudnia 2008 r. pierwsza odmowa została uchylona przez przełożone organy w ramach Komitetu Śledczego jako bezzasadna, a organom śledczym nakazano przeprowadzenie dodatkowego dochodzenia. W swojej najnowszej odmowie wszczęcia sprawy karnej przeciwko policjantom z dnia 24 lutego 2009 r. Komitet Śledczy krótko odnotował wynik sprawy karnej skarżącego i stwierdził, że nie ma obiektywnych informacji wskazujących, jakiekolwiek przestępstwa zostały popełnione przeciwko skarżącemu przez policjantów. W grudniu 2006 r. i maju 2008 r. skarżący złożył kolejne dwie skargi do Prokuratury Generalnej i Komitetu Śledczego przeciwko policjantom, śledczym i innym urzędnikom państwowym, żądając ich pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za nielegalne zatrzymanie, aresztowanie i nadużycie władzy w związku ze zdarzeniami z 13 do 16 maja 2006 r. oraz jego sprawą karną. 16 stycznia 2007 r., 12 kwietnia 2007 r. i 26 maja 2008 r. urzędnicy prokuratury żeleznodorożnej i międzyrejonowego wydziału dochodzeniowego Komitetu Śledczego w Żeleznodorożnym wydali odmowy wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom. Dwie wcześniejsze odmowy zostały uchylone przez przełożone organy w ramach Komitetu Śledczego odpowiednio w nieokreślonym terminie i 14 maja 2008 r., a organom śledczym nakazano przeprowadzenie dodatkowych dochodzeń. Najnowsza odmowa z 26 maja 2008 r. została wydana na podstawie art. 24 § 1 pkt 2 Kpk, ponieważ w działaniach policjantów nie występowały znamiona czynów zabronionych określonych w art. 285, 286 i 301 Kodeksu karnego (odpowiednio nadużycie władzy oraz nielegalne zatrzymanie i aresztowanie), ponieważ zarzuty skarżącego nie zostały potwierdzone w toku dochodzenia.\n\n(b) Sądowa kontrola decyzji śledczych\nNa podstawie art. 125 Kpk skarżący odwołał się od wszystkich trzech wymienionych powyżej odmów. 2 kwietnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Żeleznodorożnym w Riazaniu rozpatrzył odwołanie skarżącego od odmowy z 16 stycznia 2007 r. i stwierdził, że była ona niezgodna z prawem i bezzasadna, ponieważ nie zbadano wszystkich argumentów skarżącego dotyczących, w szczególności, jego rzekomo nielegalnego zatrzymania i aresztowania. Nakazano organom śledczym usunięcie tych braków. Wydaje się, że odmowa została następnie uchylona przez Komitet Śledczy i zarządzono dodatkowe dochodzenie. 14 maja 2008 r. ten sam sąd orzekł, że odwołanie skarżącego od odmowy śledczego z 12 kwietnia 2007 r. nie powinno być rozpatrywane i umorzył postępowanie z powodu, że 14 maja 2008 r. Komitet Śledczy już ją uchylił. 10 grudnia 2008 r. sąd oddalił odwołanie skarżącego, uznając, że odmowa z 26 maja 2008 r. była legalna i uzasadniona. Potwierdził również ustalenia sądu I instancji i sądu odwoławczego w sprawie karnej skarżącego. 22 stycznia 2009 r. Sąd Obwodowy w Riazaniu utrzymał to orzeczenie w mocy na rozprawie odwoławczej. 28 kwietnia 2008 r. Sąd Obwodowy w Riazaniu uznał skarżącego za winnego zorganizowanej działalności gangsterskiej, nielegalnego posiadania broni palnej i uzbrojonego napadu rabunkowego oraz skazał go na piętnaście lat pozbawienia wolności i grzywnę. Na rozprawie skarżący skarżył się, że środki procesowe podjęte podczas wstępnego śledztwa w jego sprawie karnej były niezgodne z prawem i że został zmuszony do złożenia zeznań. Sąd I instancji oddalił zarzuty skarżącego jako niepotwierdzone. Powołał się głównie na wyniki dochodzenia wstępnego w sprawie zarzutów złego traktowania skarżącego, które skutkowało (później uchyloną) odmową z 20 grudnia 2006 r. wszczęcia postępowania karnego przeciwko policjantom. 7 sierpnia 2008 r. Sąd Najwyższy Rosji utrzymał wyrok w mocy po rozpatrzeniu apelacji, uznając wnioski sądu I instancji za należycie uzasadnione.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191929", "text": "Skarżący urodził się w 1976 roku i obecnie odbywa karę pozbawienia wolności. 14 marca 2007 roku wszczęto postępowanie karne w sprawie zniknięcia A.S. w Irkucku. Skarżący był podejrzany o popełnienie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem na A.S. Skarżący został aresztowany w Ussuryjsku około godziny 9:00 rano 8 kwietnia 2007 roku przez funkcjonariuszy ruchu drogowego, przewieziony do komisariatu policji w Ussuryjsku i przetrzymywany w celi tymczasowego aresztu przez noc. Następnego dnia został przewieziony samolotem do Irkucka. W zeznaniach czterech funkcjonariuszy ruchu drogowego, którzy aresztowali skarżącego (złożonych 16 kwietnia 2007 roku śledczemu z prokuratury rejonowej w Ussuryjsku), nie ma wskazań, że skarżący stawiał opór podczas aresztowania lub że podczas aresztowania użyto jakichkolwiek siły lub kajdanek. Około godziny 23:00 9 kwietnia 2007 roku skarżącego doprowadzono do wydziału policji rejonu Swierdłowskiego w Irkucku. Jego relacja z dalszych wydarzeń jest następująca. Umieszczono go w pokoju na trzecim piętrze, gdzie czekało siedmiu funkcjonariuszy policji. Skuto go do krzesła i poddano biciu w nocy z 9 na 10 kwietnia 2007 roku. Założyli mu na głowę maskę gazową i odcięli dopływ powietrza. Był kopany w klatkę piersiową, bito go w uszy i poddawano porażeniom prądem. Tracił przytomność kilka razy. Skarżący zgodził się podpisać dokumenty wręczone mu przez funkcjonariuszy policji pod warunkiem, że zaprzestaną fizycznego znęcania się nad nim. Zgodnie z protokołem aresztowania skarżącego za zabójstwo, podpisanym przez skarżącego w nieobecności adwokata, został on sporządzony o godzinie 0:30 w nocy 10 kwietnia 2007 roku przez śledczego A.M. z prokuratury rejonu swierdłowskiego w Irkucku. Protokół ten wskazuje, że skarżący został aresztowany o godzinie 22:00 9 kwietnia 2007 roku w wydziale policji rejonu swierdłowskiego. Następnego ranka, od godziny 10:30 do 14:20, śledczy P. z prokuratury rejonu swierdłowskiego przesłuchiwał skarżącego jako podejrzanego w obecności adwokata wyznaczonego przez śledczego P. Zgodnie z protokołem przesłuchania, skarżący składał zeznania dobrowolnie, miał obrażenia od kajdanek, ponieważ „stawiał opór”, i nie był poddawany żadnej przemocy. Skarżący złożył zeznania obciążające go samym w związku z przestępstwami przeciwko A.S. Później, podczas swojego procesu, skarżący twierdził, że adwokata z urzędu nie było obecny podczas jego przesłuchania i podpisał on protokół przesłuchania dopiero na końcu. W nieokreślonym dniu (przed 6 czerwca 2007 roku) inny adwokat zaczął reprezentować skarżącego. O godzinie 23:20 10 kwietnia 2007 roku skarżący został umieszczony w areszcie tymczasowym w Irkucku (IVS). 11 kwietnia 2007 roku Sąd Rejonowy w rejonie Swierdłowskim w Irkucku zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie. Tego samego dnia skarżący został umieszczony w areszcie śledczym w Irkucku (IZ 38/1/2). Zgodnie z zaświadczeniem podpisanym przez lekarza IVS, skarżący został zbadany 11 kwietnia 2007 roku i miał siniaki w okolicy lewej obojczyka, lewego ramienia i lewego odcinka lędźwiowego oraz otarcia w okolicy stawów łokciowych, obu dłoni i nadgarstków. Zaświadczenie odnosiło się do wypadku domowego bez dalszych szczegółów. 11 kwietnia 2007 roku śledczy P. zarządził sądowo-medyczną ekspertyzę skarżącego w związku ze sprawą karną przeciwko niemu. Zgodnie z raportem nr 4046 sporządzonym 11 kwietnia 2007 roku przez Irkuckie Regionalne Biuro Medycyny Sądowej, został zbadany tego dnia. Skarżący miał następujące obrażenia: (i) dziesięć nieregularnych siniaków o wymiarach od 9 x 7 cm do 3 x 2 cm na klatce piersiowej, lewym ramieniu, lewej kości biodrowej, obu przedramionach, łokciach, z prawej strony dolnego kręgosłupa i na zewnątrz lewego ucha, które zostały spowodowane przez twarde, tępe przedmioty o ograniczonej powierzchni; oraz (ii) jedenaście otarć w kształcie pasków o wymiarach od 3 x 0,2 cm do 1 x 0,2 cm na prawym nadgarstku i stawach nadgarstkowych, które zostały spowodowane przez twarde przedmioty o wyraźnie ograniczonej powierzchni. Wszystkie obrażenia zostały spowodowane około dwóch dni przed badaniem i zostały zaklasyfikowane jako obrażenia niepowodujące uszczerbku na zdrowiu. W odpowiedzi na pytanie śledczego, czy obrażenia mogły zostać zadane przez samego skarżącego, biegły stwierdził, że obrażenia nie były rodzajem, który mógłby zostać zadany własną ręką. Zgodnie z dokumentacją IZ 38/1/2, po przybyciu 11 kwietnia 2007 roku skarżący został zbadany i miał (i) stłuczenie tkanek miękkich w okolicy prawego stawu łokciowego; (ii) otarcia na obu stawach nadgarstkowych; oraz (iii) otarcia na prawym nadgarstku. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, niedługo po przybyciu do aresztu śledczego złożył skargę do prokuratury regionalnej w Irkucku, żądając pociągnięcia funkcjonariuszy policji do odpowiedzialności karnej za ich nielegalne postępowanie. Zgodnie z listem z 29 maja 2009 roku z IZ 38/1/2, 16 kwietnia 2007 roku materiały dotyczące obrażeń skarżącego zarejestrowanych przy jego przybyciu do IZ 38/1/2 zostały przekazane do miejskiego wydziału policji w Ussuryjsku w celu zbadania sprawy. Zgodnie z listem z 10 czerwca 2009 roku z miejskiego wydziału policji w Ussuryjsku, skarga skarżącego została zbadana i wydano odmowę wszczęcia postępowania karnego na podstawie art. 24 § 1 (2) Kodeksu Postępowania Karnego („KPK”) z powodu braku znamion czynu zabronionego. 12 marca 2008 roku Komitet Śledczy dla obwodu irkuckiego odmówił wszczęcia postępowania karnego na podstawie dochodzenia wstępnego w sprawie obrażeń skarżącego, które zostały zarejestrowane przez biegłego medycyny sądowej. Śledczy zauważył zeznania skarżącego, że miał obrażenia od kajdanek, ponieważ „stawiał opór”, i że nie był poddawany żadnej przemocy. Śledczy stwierdził, że obrażenia na nadgarstkach zostały spowodowane w wyniku uzasadnionego użycia kajdanek, ponieważ zgodnie z prawem wewnętrznym policja miała prawo używać kajdanek w celu stłumienia oporu i bezpiecznego doprowadzenia aresztowanych osób na komisariat. Śledczy zauważył dalej, że zeznania skarżącego nie zawierały żadnych wyjaśnień w odniesieniu do pozostałych obrażeń skarżącego ani wniosku o pociągnięcie odpowiedzialnych do odpowiedzialności karnej. Stwierdził, że pobicie niepowodujące uszczerbku na zdrowiu (art. 116 § 1 Kodeksu Karnego) jest sprawą oskarżenia prywatnego, która nie może zostać wszczęta bez odpowiedniej skargi przeciwko osobom odpowiedzialnym. Uznał, że nie należy wszczynać postępowania karnego na podstawie art. 24 § 1 (5) KPK, ponieważ skarżący nie złożył takiej skargi. 28 kwietnia 2010 roku Sąd Regionalny w Irkucku otrzymał odwołanie skarżącego z dnia 16 kwietnia 2010 roku od odmowy wszczęcia postępowania karnego z 12 marca 2008 roku. W swoim odwołaniu skarżący stwierdził, że jego skarga dotycząca złego traktowania przez policję z dnia 5 maja 2007 roku została wysłana przez areszt śledczy 7 maja 2007 roku. 3 grudnia 2013 roku Sąd Rejonowy w rejonie Oktiabrskim w Irkucku rozpoznał skargę skarżącego, że terminowe dochodzenie w sprawie jego złego traktowania przez funkcjonariuszy policji nie zostało przeprowadzone i że decyzja z 12 marca 2008 roku odmawiająca wszczęcia sprawy karnej była niezgodna z prawem. Sąd uznał, że decyzja z 12 marca 2008 roku była legalna i uzasadniona oraz że nie było bezczynności ze strony organu śledczego w rozpatrywaniu skargi skarżącego. Wydaje się, że 12 marca, 23 kwietnia i 17 sierpnia 2009 roku wydano odmowy wszczęcia sprawy karnej w związku ze skargą skarżącego na złe traktowanie przez Komitet Śledczy rejonu Swierdłowskiego w Irkucku na podstawie art. 24 § 1 (2) KPK, ponieważ nie było znamion czynu zabronionego z art. 116 § 1 Kodeksu Karnego. Pierwsze dwie odmowy zostały uchylone w nieokreślonych datach. 12 kwietnia 2011 roku p.o. szefa Komitetu Śledczego rejonu Swierdłowskiego w Irkucku uchylił odmowę wszczęcia sprawy karnej z 17 sierpnia 2009 roku jako nieuzasadnioną i niezgodną z prawem oraz zarządził dodatkowe dochodzenie. Zaznaczyła potrzebę przesłuchania skarżącego, zidentyfikowania funkcjonariuszy policji, którym stawiał opór podczas aresztowania, przesłuchania tych funkcjonariuszy, oceny domniemanego niewłaściwego postępowania funkcjonariuszy policji w świetle art. 286 § 3 (a) i 302 Kodeksu Karnego (odpowiednio nadużycie władzy z użyciem przemocy i wymuszenie zeznań) oraz przeprowadzenia innych działań w celu zapewnienia pełnego dochodzenia. W liście z 12 października 2011 roku prokuratura regionalna w Irkucku poinformowała skarżącego, że 22 kwietnia 2011 roku Komitet Śledczy rejonu Swierdłowskiego w Irkucku odmówił wszczęcia sprawy karnej w związku ze skargą skarżącego na złe traktowanie przez funkcjonariuszy policji z wydziału policji rejonu Swierdłowskiego w Irkucku na podstawie art. 24 § 1 (2) KPK, ponieważ nie było znamion czynu zabronionego z art. 286 § 3 (a) Kodeksu Karnego. 24 czerwca 2008 roku Sąd Regionalny w Irkucku uznał skarżącego za winnego zabójstwa A.S., kradzieży i innych przestępstw oraz skazał go na dziewiętnaście lat pozbawienia wolności, poczynając od 9 kwietnia 2007 roku. Sąd oparł się w szczególności na zeznaniach obciążających skarżącego złożonych podczas przesłuchania go w charakterze podejrzanego. Podczas procesu skarżący przyznał się do winy w części. Zarzucił, że użyto nielegalnych technik śledczych i przemocy, aby zmusić go do przyznania się do przestępstw. W szczególności stwierdził, że gdy został doprowadzony do komisariatu policji rejonu Swierdłowskiego, założono mu na głowę maskę gazową i poddawano go porażeniom prądem w celu wymuszenia przyznania się. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, był przesłuchiwany przez całą noc, tracił przytomność i był gotowy podpisać wszelkie dokumenty. Jego ręce zostały zranione przez kajdanki. Sąd pierwszej instancji oddalił zarzuty skarżącego dotyczące złego traktowania, zauważając, że nie wskazał on, kto rzekomo użył wobec niego przemocy, i nie wyjaśnił, dlaczego użyto wobec niego przemocy po tym, jak złożył zeznania obciążające go w sprawie przestępstw. 11 grudnia 2008 roku Sąd Najwyższy Rosji częściowo zmienił ten wyrok w postępowaniu odwoławczym i skazał skarżącego na osiemnaście lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Sąd odwoławczy powołał się na odmowę wszczęcia sprawy karnej z 12 marca 2008 roku, zauważając zeznania skarżącego, że obrażenia na nadgarstkach zostały spowodowane w wyniku użycia kajdanek w celu stłumienia oporu skarżącego. W pełni poparł ustalenia sądu pierwszej instancji dotyczące domniemanego złego traktowania skarżącego i wykorzystania jego zeznań obciążających złożonych w śledztwie jako dowodów. 24 listopada 2009 roku sędzia Sądu Najwyższego Rosji odrzucił wniosek skarżącego o nadzwyczajne sprawdzenie sprawy, stwierdzając, że decyzje sądów obu instancji o oddaleniu skargi skarżącego, że został zmuszony przemocą do złożenia zeznań obciążających, były uzasadnione. 9 czerwca 2012 roku Sąd Regionalny w Irkucku zarządził, aby okres odbywania kary pozbawienia wolności przez skarżącego był liczony od 8 kwietnia 2007 roku, dnia, w którym został faktycznie aresztowany.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192425", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka w Vodnjan. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić następująco. 9 lipca 2010 r. skarżący został oskarżony przed Sądem Rejonowym w Puli-Pola (Općinski sud u Puli-Pola) o czyn nieobyczajny. Sprawa była rozpatrywana w postępowaniu w trybie skróconym (skraćeni postupak). W toku postępowania przed sądami pierwszej i drugiej instancji był reprezentowany przez prawnika M.K. 11 października 2011 r. Sąd Rejonowy w Puli-Pola uznał skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu i skazał go na rok pozbawienia wolności. 7 listopada 2011 r. skarżący wniósł apelację do Sądu Okręgowego w Puli-Pola (Županijski sud u Puli-Pola), kwestionując podstawy faktyczne i prawne skazania oraz wymierzonej kary. Nie wnosił o to, aby on lub jego prawnik zostali wezwani na posiedzenie składu odwoławczego. W nieokreślonym dniu 2011 r. Sąd Okręgowy w Puli-Pola, działając jako sąd odwoławczy, przekazał apelację skarżącego oraz akta sprawy Sądu Rejonowego w Puli-Pola do Prokuratury Okręgowej w Puli-Pola (Županijsko državno odvjetništvo u Puli-Pola) w celu zbadania i przedstawienia opinii. 7 grudnia 2011 r. Prokuratura Okręgowa w Puli-Pola zwróciła akta sprawy Sądowi Okręgowemu w Puli-Pola wraz z pismem o następującej treści:\n„W sprawie karnej przeciwko Slobodanowi Klibie, oskarżonemu o czyn z art. 193 § 2 w zw. z art. 192 § 1 Kodeksu Karnego, obrona wniósla apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Puli nr K-344/10 z 11 października 2011 r., zarzucając błędy w ustaleniach faktycznych, podnosząc naruszenie Kodeksu Karnego oraz kwestionując karę, a także orzeczenie w przedmiocie kosztów i wydatków.\nUważam apelację za bezzasadną, dlatego wnoszę o jej oddalenie, gdyż w moim przekonaniu fakty w przedmiotowym postępowaniu karnym zostały należycie ustalone. Kodeks Karny nie został naruszony, a orzeczona kara jest odpowiednia, biorąc pod uwagę rodzaj i ciężkość czynu zabronionego, za który oskarżony został uznany winnym. Koszty postępowania zostały należycie ustalone i mogą zostać obciążone oskarżonego, biorąc pod uwagę jego sytuację finansową.”\nPowyższe pismo nie zostało przesłane do obrony. 20 stycznia 2012 r. Sąd Okręgowy w Puli-Pola odbył posiedzenie, w którym strony nie uczestniczyły. Tego samego dnia oddalił apelację jako bezzasadną i utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji. 13 marca 2012 r. skarżący, reprezentowany przez prawnika V.D.L., wniósł skargę konstytucyjną do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske), zarzucając, między innymi, naruszenie prawa do rzetelnego procesu, ponieważ pismo Prokuratury Okręgowej w Puli-Pola nie zostało przekazane obronie. 14 stycznia 2016 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako bezzasadną. Uznał, że fakt, że pismo Prokuratury Okręgowej w Puli-Pola z 12 lipca 2013 r. nie zostało przesłane skarżącemu, nie naruszył jego praw konstytucyjnych, biorąc pod uwagę treść pisma, fakt, że był sądzony w postępowaniu w trybie skróconym oraz że nie wnosił o to, aby on lub jego prawnik zostali wezwani na posiedzenie składu odwoławczego. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego została doręczona przedstawicielowi skarżącego 2 lutego 2016 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-189424", "text": "Skarżący urodził się w 1925 roku i mieszka w Brighton. Skarżący jest aktywny w ruchu pokojowym od 1948 roku i od tego czasu regularnie uczestniczy w publicznych demonstracjach. W 2005 roku skarżący zaczął uczestniczyć w demonstracjach organizowanych przez Smash EDO. Celem Smash EDO było zamknięcie działalności EDO MBM Technology Ltd w Zjednoczonym Królestwie, firmy należącej do kapitału amerykańskiego, która produkowała broń i komponenty broni oraz posiadała fabrykę w Brighton. Poważne zamieszki i przestępczość cechowały wiele protestów Smash EDO. Protesty Smash EDO przyciągały więc znaczną obecność policji. Skarżący był dwukrotnie aresztowany podczas demonstracji Smash EDO za blokowanie drogi publicznej, ale nigdy nie został skazany za żadne przestępstwo. W marcu 2010 roku skarżący złożył wniosek o dostęp do danych do policji na podstawie art. 7 ustawy o ochronie danych z 1998 r. (patrz „Odpowiednie prawo i praktyka krajowa”, poniżej) w sprawie informacji dotyczących jego osoby. Ujawniono mu sześćdziesiąt sześć wpisów z rejestrów osobowych innych osób oraz raportów informacyjnych, które przypadkowo go wspominały, dotyczących incydentów od marca 2005 roku do października 2009 roku. Te rekordy były przechowywane w policyjnej bazie danych znanej jako „baza danych o ekstremizmie”, która w odpowiednim czasie znajdowała się pod odpowiedzialnością Krajowej Jednostki Wywiadowczej do Spraw Porządku Publicznego policji (NPOIU). Większość rekordów dotyczyła demonstracji przed biurem EDO MBM Technology Ltd, ale trzynaście wpisów dotyczyło innych demonstracji. Należały do nich na przykład zapisy jego obecności na konferencji Kongresu Związków Zawodowych („TUC”) w Brighton we wrześniu 2006 roku; na demonstracji podczas konferencji Partii Pracy w Bournemouth we wrześniu 2007 roku; na demonstracji popierającej Gazę w Brighton w styczniu 2009 roku oraz na demonstracji przeciwko „New Labour” zorganizowanej przez kilka związków zawodowych we wrześniu 2009 roku. W zdecydowanej większości przypadków zarejestrowane informacje o panu Catt to jego imię i nazwisko, obecność, data urodzenia i adres. W niektórych przypadkach opisano również jego wygląd. Zdjęcie skarżącego wykonane podczas demonstracji we wrześniu 2007 roku zostało mu również ujawnione w odpowiedzi na jego wniosek o dostęp do danych. W sierpniu 2010 roku skarżący poprosił Stowarzyszenie Głównych Oficerów Policji („ACPO”) o usunięcie wpisów z rejestrów osobowych i raportów informacyjnych, które go dotyczyły. We wrześniu 2010 roku ACPO odmówiło tego. Nie podali powodów. 17 listopada 2010 roku skarżący wszczął postępowanie przeciwko ACPO o kontrolę sądową odmowy usunięcia danych. Twierdził, że przechowywanie jego danych nie było „konieczne” w rozumieniu art. 8 § 2 Konwencji. Zgoda na wniesienie skargi o kontrolę sądową została udzielona w marcu 2011 roku (patrz sekcja B, poniżej). W styczniu 2012 roku Inspektorat Jej Królewskiej Mości ds. Policji opublikował raport na temat operacji policyjnych pod przykryciem mających na celu uzyskanie wywiadu o ruchach protestacyjnych (patrz paragrafy 50–53 poniżej). Raport stwierdził, że informacje są niepotrzebnie przechowywane w policyjnych rekordach. Mimo że raport dotyczył wywiadu pozyskanego w sposób tajny, doprowadził również do szerokiego przeglądu bazy danych obejmującej wywiad pozyskany w sposób jawny i skutkował usunięciem dużej liczby rejestrów osobowych i raportów informacyjnych. Po tym procesie usuwania liczba raportów wspominających skarżącego została najwyraźniej zredukowana do dwóch. W następstwie postępowania o kontrolę sądową skarżący napisał do policji, składając kolejny wniosek o dostęp do danych. Policja odpowiedziała 12 listopada 2015 roku, stwierdzając:\n„... rekordy są przechowywane, aby pomóc policji w Wielkiej Brytanii zarządzać przyszłym ryzykiem popełnienia przestępstwa – z którego [Pan] może być ofiarą. Samych rekordów nie należy i nie zostaną one ujawnione [Panu] ze oczywistych powodów. Baza danych wywiadowczych traci całą skuteczność, jeśli nie jest utrzymywana w tajemnicy.” W odpowiedzi na pytanie zadane przez Trybunał podczas przekazywania sprawy Rząd wskazał, że odkryli cztery dodatkowe rekordy wspominające skarżącego w bazie danych. Wyjaśnili, że w wyniku tego, w momencie gdy sprawa była rozstrzygana przez sądy krajowe, w bazie danych znajdowało się w rzeczywistości sześć, a nie dwa rekordy dotyczące skarżącego. Z czterech dodatkowych rekordów dwa dotyczyły odniesień do postępowań prawnych w kraju przez osoby trzecie. Rząd wskazał w swoich pismach, że jeden z nich został od tego czasu usunięty. Dwa pozostałe dotyczyły skarżącego. Jeden z nich był datowany na 15 kwietnia 2011 roku i szczegółowo opisywał obecność skarżącego na pięciu oddzielnych wydarzeniach, nieorganizowanych przez Smash EDO, podczas których przeprowadzono znaczną operację policyjną i dokonywano aresztowań. Drugi był datowany na 19 lipca 2011 roku i dotyczył głównie osoby trzeciej, ale wspomina o obecności skarżącego na wydarzeniu, które nie było organizowane przez Smash EDO. Nie ma wskazówek, czy na tym wydarzeniu była obecna policja lub czy dokonywano aresztowań. Rząd oświadczył, że policja nie może podać żadnego wyjaśnienia, dlaczego raporty nie zostały wcześniej ujawnione. Jednak badali tę sprawę. Wskazali, że poinformowali Sąd Najwyższy i skarżącego o dodatkowych raportach. W zeznaniu złożonym 6 czerwca 2011 roku przygotowanym w kontekście postępowania wszczętego przez skarżącego przed Wysokim Trybunałem, ówczesny Krajowy Koordynator wyjaśnił funkcje Krajowej Jednostki Wywiadowczej do Spraw Porządku Publicznego (NPOIU) oraz sytuację w zakresie przechowywania danych dotyczących skarżącego. W swoim zeznaniu Krajowy Koordynator wyjaśnił, że materiały ujawnione skarżącemu po jego wniosku o dostęp do danych z marca 2010 roku nie były wszystkimi materiałami dotyczącymi skarżącego: znaczna ilość dalszych informacji nie została ujawniona z powodu, że ujawnienie zaszkodziłoby śledztwu lub wykrywaniu przestępstw i że materiały te były zatem zwolnione z ujawnienia na mocy art. 29 ustawy o ochronie danych (patrz „Odpowiednie prawo i praktyka krajowa”, poniżej). Po wyjaśnieniu charakteru swoich działań i różnych jednostek przez niego nadzorowanych, Krajowy Koordynator kontynuował:\n„16. Termin „ekstremizm wewnętrzny” nie jest zdefiniowany w ustawie. Jest to termin opisowy ogólnie używany przez służby policyjne i partnerów do opisania działalności osób lub grup, które popełniają przestępcze czyny działań bezpośrednich w celu dalszego prowadzenia swoich kampanii protestacyjnych, poza procesem demokratycznym.” Następnie podał przykłady tego, jak raporty wywiadowcze pomogły w policji podczas protestu Smash EDO w 2010 roku i potwierdził, że w jego opinii dane skarżącego były przetwarzane zgodnie z prawem i rzetelnie. Rozprawa w postępowaniu o kontrolę sądową odbyła się 9 lutego 2012 roku. Za zgodą stron Komisarz Policji Metropolitalnej został dopuszczony jako pozwany. Wysoki Trybunał wydał wyrok 30 maja 2012 roku. Sąd uznał, że art. 8 nie ma zastosowania w sprawie i że, nawet jeśli miałby, ingerencja jest uzasadniona na mocy art. 8 § 2. Sąd Apelacyjny udzielił skarżącemu zezwolenia na odwołanie 31 października 2012 roku. Po dwudniowej rozprawie, podczas której przedstawiciele prawni skarżącego, NGO, Krajowej Instytucji Praw Człowieka dla Anglii i Walii, ACPO i Sekretarza Stanu przedstawiali swoje argumenty, Sąd Apelacyjny jednogłośnie uwzględnił odwołanie w wyroku z 14 marca 2014 roku. Uznał, że uwzględnienie danych osobowych skarżącego w bazie danych stanowi ingerencję w jego prawa wynikające z art. 8, która nie jest uzasadniona. Sąd stwierdził, że nie wątpi w znaczenie szczegółowego gromadzenia wywiadu dla nowoczesnej policji i że akceptuje potrzebę ostrożności przed nadpisaniem oceny policji co do tego, jakie informacje mogą im pomóc w ich zadaniu. Zauważył, że dla celów niniejszej sprawy zadaniem to było uzyskanie lepszego zrozumienia, jak zorganizowany jest Smash EDO, aby móc przewidzieć miejsce i charakter jego kolejnego protestu oraz przewidzieć liczbę osób, które prawdopodobnie wezmą w nim udział, i taktyki, które prawdopodobnie przyjmą. Sąd stwierdził, że „niełatwo zrozumieć, jak informacje obecnie posiadane o panu Catt mogą zapewnić jakąkolwiek pomoc w którejkolwiek z tych spraw”. Odniosł się do komentarza w oświadczeniu Krajowego Koordynatora, że cenne jest posiadanie informacji o obecności skarżącego na protestach, ponieważ on zadaje z tymi, którzy mają skłonność do przemocy i przestępczości. Uważał jednak, że oświadczenie nie wyjaśnia, dlaczego tak jest, biorąc pod uwagę, że skarżący uczestniczył w podobnych protestach przez wiele lat bez sugerowania, że dopuścił się przestępczej działalności lub aktywnie zachęcał do tego tych, którzy to robili. Sąd kontynuował:\n„44. ... Systematyczne zbieranie, przetwarzanie i przechowywanie w przeszukiwalnej bazie danych informacji osobistych, nawet o stosunkowo rutynowym rodzaju, wiąże się ze znaczną ingerencją w prawo do poszanowania życia prywatnego. Może być uzasadnione przez wykazanie, że służy interesowi publicznemu w wystarczająco ważny sposób, ale w tym przypadku pozwany nie wykazał naszym zdaniem, że wartość informacji jest wystarczająca, aby uzasadnić ich dalsze przechowywanie. Uderzające jest to, że [Krajowy Koordynator] nie mówi, że informacje posiadane o panu Catt przez wiele lat w rzeczywistości w ogóle pomogły policji. Sąd Izbowy uznał, że nie jest praktycznie możliwe okresowe wyodrębnianie informacji posiadanych o konkretnych osobach. Nie ma jednak dowodów na poparcie tego wniosku i nie jesteśmy zadowoleni, że jest on poprawny. Nie należy przeoczać, że ciężar dowodu, że ingerencja w prawa pana Catt wynikające z art. 8 jest uzasadniona, spoczywa na pozwanych. 45. To pozostawia pytanie, czy ingerencja w prawa pana Catt odbywa się zgodnie z prawem. Jest to bardzo żywy problem, biorąc pod uwagę stosunkowo niejasny charakter niektórych aspektów reżimu zawartego w Kodeksie i Wytycznych MoPI oraz krytyki wyrażone przez Sąd Izbowy w C (paragraf [54]) [patrz „Odpowiednie prawo i praktyka krajowa”, poniżej] oraz przez Trybunał w Strasburgu w sprawie M.M. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (2012) (skarga nr 24029/07). Jednak w świetle wniosku, do którego doszliśmy w kwestii proporcjonalności, nie jest dla nas konieczne podjęcie ostatecznej decyzji w tej sprawie.” Sąd Najwyższy udzielił Komisarzowi i ACPO zezwolenia na odwołanie. Po trziodniowej rozprawie, podczas której przedstawiciele prawni skarżącego, NGO, Krajowej Instytucji Praw Człowieka dla Anglii i Walii, ACPO i Sekretarza Stanu przedstawiali argumenty, uwzględnił odwołanie w wyroku z 4 marca 2015 roku większością czterech sędziów do jednego. Wszyscy pięciu sędziów zgodzili się, że art. 8 ma zastosowanie i że przechowywanie danych stanowiło ingerencję w prawa skarżącego wynikające z tego artykułu. Lord Sumption przedstawił główną opinię w imieniu większości. Przedstawił obowiązujące ramy prawne dotyczące zbierania i przechowywania danych. Po przeanalizowaniu wymogów „zgodności z prawem” na mocy art. 8 Konwencji, odnosząc się do sprawy S. i Marper przeciwko Zjednoczonemu Królestwu [Wielka Izba], nr 30562/04 i 30566/04, § 99, ECHR 2008, uznał, że ingerencja odbywa się zgodnie z prawem. Zauważył, że Ustawa o ochronie danych ustala zasady, które są istotne i bezpośrednio stosowane do informacji policyjnych i zawiera ramy ich egzekwowania. Zasady te zostały uzupełnione ustawowym Kodeksem Postępowania i administracyjnymi Wytycznymi (patrz „Odpowiednie prawo i praktyka krajowa”, poniżej), których przestrzeganie było obowiązkowe. Chociaż nieuniknionie istniały elementy uznaniowe w systemie, ich zakres był ograniczony. Lord Sumption uznał argument skarżącego, że Kodeks Postępowania i Wytyczne nie pozwalają mu wiedzieć dokładnie, jakie dane zostaną uzyskane i przechowywane lub przez jak długo, za nierealistyczny. Wyjaśnił, że nieskończona różnorodność sytuacji, w których mogą pojawić się kwestie zgodności, oraz nieunikniony element oceny zaangażowany w ich ocenę sprawiają, że pełna kodyfikacja jest niemożliwa. Zauważył jednak, że każda osoba, która uważa, że policja posiada informacje o niej, może ubiegać się o dostęp do nich na mocy art. 7 ustawy o ochronie danych i, jeśli sprzeciwia się ich przechowywaniu lub wykorzystaniu, może przedłożyć sprawę Komisarzowi Informacji. Następnie Lord Sumption przeszedł do rozważenia proporcjonalności ingerencji. Zauważył, że protest polityczny jest podstawowym prawem uznawanym przez common law i chronionym przez art. 10 i 11 Konwencji. Podsumował fakty sprawy skarżącego, w tym charakter działań Smash EDO i obecność skarżącego na demonstracjach publicznych, oraz ramy dotyczące zbierania i przechowywania danych przez policję w tym kontekście. Wniósł, że przechowywanie informacji, w tym niektórych dotyczących osób takich jak skarżący, przeciwko którym nie wysuwano zarzutów przestępczych, było uzasadnione. Punktem wyjścia, w jego opinii, był charakter i zakres naruszenia prywatności zaangażowanego w przechowywanie informacji tego rodzaju, które opisał jako drobne. Chociaż przechowywane informacje były informacjami osobistymi, ponieważ dotyczyły osób, w żadnym sensie nie były to informacje intymne lub wrażliwe. Były to raczej informacje o jawnych działaniach w miejscach publicznych osób, których głównym celem uczestnictwa w wydarzeniach w pytaniu było zwrócenie uwagi publicznej na ich poparcie dla sprawy. Chociaż zestawienie informacji w formie, w jakiej pojawiły się w policyjnych rekordach, nie było publicznie dostępne, podstawowe fakty zarejestrowane były i zawsze były w domenie publicznej; nie użyto żadnych inwazyjnych procedur w celu ich odkrycia i zarejestrowania. Następnie zajął się uzasadnieniem przechowywania danych osobowych dla kogoś, kto ma czystą kartotekę i dla którego przemoc przestępcza musi być bardzo odległą perspektywą. Odnosząc się do oświadczenia Krajowego Koordynatora (patrz paragrafy 18–20), zidentyfikował trzy powody potrzeby przechowywania takich danych: (1) aby umożliwić policji bardziej świadomą ocenę ryzyk i zagrożeń dla porządku publicznego; (2) aby badać przestępstwa, jeśli takie miały miejsce, i identyfikować potencjalnych świadków i ofiary; (3) aby studiować przywództwo, organizację, taktyki i metody grup protestacyjnych, które były trwale powiązane z przemocą. Podkreślił również kilka podstawowych faktów dotyczących gromadzenia wywiadu, komentując:\n„31 ... Większość wywiadu musi być koniecznie pozyskana w pierwszej instancji w sposób niedyskryminujący. Jego wartość można ocenić tylko z perspektywy czasu, gdy późniejsza analiza dla konkretnych celów ujawnia istotny wzór ... Najwięcej, co można zrobić, to ocenić, czy wartość materiału jest proporcjonalna do powagi zagrożenia dla publiczności ...” Lord Sumption uznał dalej, że przechowywanie w rejestrze osobowym lub raporcie informacyjnym informacji o osobach trzecich, takich jak skarżący, nie niesie ze sobą żadnego piętna podejrzenia lub winy. Nie implikuje to, że wszyscy wspomniani jako uczestniczący w wydarzeniach takich jak protesty Smash EDO są charakteryzowani jako ekstremiści. Było również godne uwagi, że materiał nie był używalny lub ujawnialny dla żadnego celu innego niż cele policyjne, z wyjątkiem wyniku wniosku o dostęp podmiotu na mocy ustawy o ochronie danych. Nie był używany do celów politycznych ani dla żadnego rodzaju prześladowania dysydentów i nie był dostępny dla potencjalnych pracodawców. Materiał był również okresowo przeglądany pod kątem przechowywania lub usunięcia zgodnie z racjonalnymi i proporcjonalnymi kryteriami opartymi na ocenie zagrożenia dla publiczności i wartości dla celów policyjnych. W konkluzji Lord Sumption był zdania, że istnieją wystarczające gwarancje, aby zapewnić, że informacje osobiste nie są przechowywane dłużej niż wymagane do celu utrzymania porządku publicznego i zapobiegania lub wykrywania przestępstw, oraz że ujawnianie osobom trzecim jest właściwie ograniczone. Lady Hale zgodziła się z Lordem Sumptionem, ale wskazała:\n„51. ... byłoby bardziej oburzające, gdyby policja miała przechowywać rejestr osobowy zbierający wszystkie informacje, które obecnie o nim posiadają. Takie teczki wymagają szczególnego uzasadnienia, nie least ze względu na ich potencjalnie mrożący wpływ na prawo do udziału w pokojowych protestach publicznych. Pan Catt może być regularnym uczestnikiem demonstracji, z których niektóre są organizowane przez grupę, która ucieka się do skrajnych taktyk, ale sam nie był zaangażowany w działalność przestępczą podczas tych ani żadnych innych demonstracji, ani nie jest prawdopodobne, że będzie w przyszłości. Gdyby policja trzymała o nim rejestr osobowy, byłbym skłonny zgodzić się z Lordem Toulsonem, że nie można by tego uzasadnić.” Lord Toulson, głosząc zdanie odrębne, zgodził się, że zbieranie i przechowywanie danych przez policję odbywa się zgodnie z prawem. Uważał jednak, że przechowywanie danych było nieproporcjonalne. Wyjaśnił, że nie ma trudności z akceptacją w ogólnych terminach wyjaśnienia podanego w oświadczeniu Krajowego Koordynatora, ale muszą istnieć granice, szczególnie w przypadku osoby, która nigdy nie została oskarżona o przemoc i która została oceniona jako niebędąca zagrożeniem. Oświadczenie nie wyjaśniało, dlaczego uważano za konieczne utrzymywanie przez wiele lat po wydarzeniu informacji o kimś, kogo policja uznała, jak to zrobiła w lipcu 2010 roku, że nie jest znany z działania przemocnie i nie wydaje się być zaangażowany w koordynację odpowiednich wydarzeń. Nie wyjaśniało również, dlaczego uważano za konieczne i proporcjonalne zachowanie szczegółów obecności skarżącego na innych wydarzeniach protestów politycznych, takich jak konferencja Partii Pracy i konferencja TUC. Zgodził się z Sądem Apelacyjnym, że Komisarz nie wykazał, że wartość informacji dotyczących skarżącego jest wystarczająca, aby uzasadnić ich dalsze przechowywanie. Co do sugestii, że nałożyłoby to zbyt duże obciążenie na policję, aby przeprowadzać częste przeglądy, Lord Toulson wskazał, że nie ma dowodów od policji, że byłoby to nadmiernie obciążające. Wręcz przeciwnie, powiedział, kierunek dowodów był taki, że rzeczywiście przeprowadzają regularne przeglądy, więc nie było nic, co wskazywałoby, że usunięcie ich historycznych rekordów obecności skarżącego na wydarzeniach protestowych stworzyłoby jakiekolwiek realne obciążenie. Lord Toulson zaakceptował, że podczas badania poważnej zorganizowanej przestępczości konieczne jest, aby policja mogła zestawiać i przechowywać rekordy szczegółów swoich śledztw. Nie zgodził się jednak, aby istniało ryzyko, że zostanie to utrudnione przez podtrzymanie decyzji Sądu Apelacyjnego w sprawie skarżącego. Chociaż sąd powinien być powolny, by nie zgodzić się z oceną potencjalnej przydatności dowodów przez policję, jeśli podano jasny powód, w faktach tej sprawy Lord Toulson nie mógł zobaczyć, jaką wartość zidentyfikowali, przechowując bezterminowo rekord obecności skarżącego na wydarzeniach, gdzie nie zrobił nic więcej poza wykonywaniem swojego demokratycznego prawa do pokojowego protestu. Wniósł:\n„69. Można by zapytać, dlaczego to naprawdę ma znaczenie, jeśli nie ma ryzyka, że policja ujawni nieodpowiednio informacje innym. Ma to znaczenie, ponieważ w nowoczesnym społeczeństwie państwo ma bardzo rozległe uprawnienia do prowadzenia rekordów o swoich obywatelach. Jeśli działalność obywatela jest zgodna z prawem, powinna być wolna od prowadzenia przez państwo rekordów o niej, chyba że – i wtedy tylko tak długo, jak – taki rekord naprawdę musi być prowadzony w interesie publicznym.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192424", "text": "Skarżący urodził się w 1950 roku i mieszka w Sofii. Jest dziennikarzem i pisarzem. K.T., popularna postać w polityce bułgarskiej, od wielu lat jest liderem związku zawodowego. Był ponadto członkiem władz Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych oraz Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych. Zgodnie z informacją przedłożoną przez Rząd, związek zawodowy, którym dawniej kierował K.T., jest drugim co do wielkości w Bułgarii i liczy około 150 000 członków. W 2003 roku skarżący opublikował książkę pt. „Cień Syjonu”, dotyczącą judaizmu, syjonizmu, masonerii i ich wpływu na historię świata. Na stronach 69-70 książka zawierała akapit porównujący komunistów i nazistów do masonów, stwierdzający, że w masonowski sposób naziści „marzyli o udoskonaleniu człowieka”, a także że komuniści „robili to w praktyce”, w tym w Bułgarii. Tekst kontynuował:\n„A po „zmianach demokratycznych” kim stali się masoni? Wszyscy byli komunistami i ludźmi powiązanymi z ich mrocznymi służbami specjalnymi”.\nNastępnie wymieniono szereg nazwisk, w tym „pseudo związkowca” K.T. Lista kończyła się odesłaniem do przypisu, w którym cytowano artykuł z 2002 roku innego autora opublikowany w magazynie informacyjnym. 28 września 2005 r. K.T. wniósł powództwo o ochronę dóbr osobistych przeciwko skarżącemu, twierdząc, że zarzuty zawarte w książce, mianowicie że jest masonem, komunistą powiązanym z byłymi służbami specjalnymi i „pseudo związkowcem”, są nieprawdziwe i zniesławiające. Oświadczył, że jest gorliwym chrześcijaninem, co oznaczało, że nie może być masonem, ponieważ Kościół potępił masonerię, że nigdy nie był członkiem Bułgarskiej Partii Komunistycznej ani komunistycznej organizacji młodzieżowej oraz że nie był powiązany z komunistycznymi służbami specjalnymi, ale przeciwnie, przez całe życie walczył o prawa człowieka i demokrację. K.T. argumentował, że zarzuty skarżącego go poniżyły i zniesławiły, przedstawiając go jako osobę niemoralną i bezwzględną, a że miały one na celu obniżenie jego prestiżu na szczeblu krajowym i międzynarodowym. Skarżący wniósł sprzeciw do powództwa. Oświadczył, że nazywając K.T. masonem, powołał się na wcześniejsze publikacje innych autorów, z których jedna została wyraźnie przytoczona w przypisie do spornego akapitu. Ponadto sam K.T. stwierdził w wywiadzie dla gazety, że jest członkiem Zakonu Maltańskiego. Jeśli chodzi o zarzut, że K.T. był powiązany z komunistycznymi służbami specjalnymi, skarżący zamierzał to udowodnić poprzez zeznania świadków. Zauważył ponadto, że sam K.T. chwalił się powiązaniami z czołowymi postaciami reżimu komunistycznego. Skarżący argumentował, że w każdym razie wyrażenia, na które skarżono się, nie były obraźliwe ani zniesławiające oraz że K.T. nie wykazał, że w wyniku tego poniósł szkodę niemajątkową. Skarżący był reprezentowany przez pełnomocnika w toku całego postępowania. Wyrokiem z 10 lipca 2008 r. Sąd Miejski w Sofii (dalej „Sąd Miejski”) uwzględnił powództwo i nakazał skarżącemu zapłatę na rzecz K.T. kwoty 15 000 bułgarskich lewów (BGN, równowartość 7670 euro – EUR) tytułem zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, plus odsetki ustawowe od 28 września 2005 r. Sąd Miejski powołał się na prawo skarżącego do wolności wypowiedzi zagwarantowane w art. 10 Konwencji, ale uznał, że w tej sprawie przekroczył on granice dopuszczalnej krytyki. Przeanalizował wysunięte przez niego zarzuty i stwierdził, że były one nieprawdziwe. Jeśli chodzi o określenie przez skarżącego K.T. mianem masona, zostało to obalone faktem, że K.T. jest gorliwym prawosławnym chrześcijaninem, podczas gdy Kościół jest znany z odrzucania masonerii. Jeśli chodzi o przynależność K.T. do komunistycznych służb specjalnych, ten zarzut został obalony przez oficjalne zaświadczenia wyspecjalizowanego organu zajmującego się archiwami tych służb, a świadkowie przedstawieni przez skarżącego w celu udowodnienia tego faktu byli niewiarygodni. Wreszcie wyrażenie „pseudo związkowiec” stanowiło bezpodstawne obrazę, mającą na celu jedynie zdyskredytowanie K.T. Sąd Miejski zauważył ponadto, że obraza jest „pojęciem subiektywnym”, co oznaczało, że jeśli K.T. poczuł się urażony zarzutami skarżącego, to wystarczyło. W szczególności, będąc prawosławnym chrześcijaninem, było dla niego „logiczne”, że poczuje się urażony zarzutami dotyczącymi masonerii. Na koniec, uzasadniając wysokość przyznanego odszkodowania, Sąd Miejski stwierdził, że publikacja skarżącego „poważnie naruszyła” honor i godność K.T. oraz go zniesławiła, zarówno „w całym środowisku związkowym w Bułgarii”, jak i na arenie międzynarodowej. Doznany przez K.T. stres dodatkowo nasilił jego problemy zdrowotne, prowadząc do hospitalizacji. Na skutek apelacji skarżącego, 23 października 2009 r. wyrok Sądu Miejskiego został utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny w Sofii. Poparł on uzasadnienie sądu niższej instancji, dodając następujące uwagi: nawet jeśli K.T. powiedział, że jest członkiem Zakonu Maltańskiego, skarżący nie wykazał, że jest to równoznaczne z masonerią; bez znaczenia było, że zarzuty stawiane przez skarżącego zostały już wysunięte we wcześniejszych publikacjach, ponieważ nie czyniło to ich „mniej zniesławiającymi lub prawdziwszymi”; fakt, że K.T. jest postacią publiczną, uzasadniał wyższe odszkodowanie, takie jak to przyznane przez Sąd Miejski. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. W ostatecznej decyzji z 17 sierpnia 2010 r. Sąd Najwyższy Kasacyjny odmówił przyjęcia skargi do rozpoznania. W szczególności potwierdził, czy zarzut uważa się za obraźliwy, zależy od sposobu, w jaki jest on postrzegany przez adresata i jego krąg społeczny, nawet jeśli nie jest to zgodne „z powszechnym rozumieniem faktów”. K.T. wszczął następnie postępowanie egzekucyjne. W październiku 2011 r. komornik wyliczył całkowitą kwotę należną od skarżącego, w tym główną kwotę 15 000 BGN (patrz punkt 11 powyżej), urosłe odsetki oraz koszty i wydatki, na 31 549 BGN (16 100 EUR). Postępowanie egzekucyjne zostało umorzone w 2016 r. po tym, jak K.T. zrezygnował z prób uzyskania zapłaty, przy czym kwota zajęta od skarżącego wyniosła zaledwie 4,55 BGN (2,32 EUR). Po zakomunikowaniu obecnej skargi, 23 maja 2018 r. Rząd złożył swoje uwagi, które zostały przesłane do skarżącego. 30 czerwca 2018 r. skarżący opublikował komentarz do tych uwag na swoim osobistym blogu. Odnośnie do Rządu i bronionej przez niego pozycji, napisał w szczególności następujące akapity:\n„Aby móc rozumieć prawa człowieka, w tym wolność, a w szczególności wolność wypowiedzi, ale także edukacji, każda osoba musi się uczyć, gromadzić wiedzę. Stygmatyzowanie, wskazywanie oskarżycielskim palcem, wypowiadanie obelg i naklejanie etykiet to zupełnie inne rzeczy. Te prymitywne sztuczki są dalekie od jakiejkolwiek erudycji, która skłoniłaby daną osobę do myślenia, sprawdzania, a dopiero potem osądzania. Niestety, uwagi przygotowane przez Pełnomocnika Rządowego... nie mogą przekonać erudytowanego czytelnika, że tak było w rzeczywistości”.\n„Zamiast [komentować sprawę], Pełnomocnik Rządowy omawia wiele innych rzeczy. Często kłamie i posługuje się językiem zniesławiającym i obraźliwym”.\n„Szkoda i straciłem dużo czasu, musząc radzić sobie z tak wieloma i tak brutalnymi kłamstwami i perwersjami. Jeszcze smutniejsze jest to, że pochodzą one od Rządu kraju, który jest członkiem Unii Europejskiej. Niech wstyd będzie dla ich szefów w Brukseli”.\nSkarżący skomentował również Trybunał, nazywając byłą bułgarską sędzię S. Botoucharovą „komunistką” i „moskwianką”, następną sędzię Z. Kalaydjievę agentką byłych służb bezpieczeństwa, a obecną bułgarską sędzię – „komunistycznym niemowlęciem”. Napisał również:\n„Zapytacie mnie, dlaczego zwróciłem się do tego waszego sądu. Aby przejść tę drogę do końca i wypić gorzki kielich. I aby przekonująco pokazać jeszcze raz, że świat jest komunistyczny. Nie przypuszczam nawet przez chwilę, że ci zbolszewizowani masowi idioci z ich zmytymi mózgami, w których wciąż słyszą nieoddane salwy z krążownika Aurora, oraz ich idiotyczni spadkobiercy, mogą to kiedykolwiek zrozumieć”.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192210", "text": "Skarżący urodził się w 1956 roku i został skazany za próbę podważenia porządku konstytucyjnego na karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości warunkowego przedterminowego zwolnienia. W momencie zdarzeń będących przedmiotem skargi odbywał karę w więzieniu typu F w Edirne. Od czasu uwięzienia skarżącego reprezentował go adwokat w sprawie kilku skarg, w tym niniejszej, przed Trybunałem. W nieokreślonym terminie adwokat skarżącego wysłał do niego paczkę pocztą. Administracja więzienna uznała zawartość paczki za podejrzaną i dlatego zwróciła się 12 sierpnia 2005 r. do prokuratora z wnioskiem o podjęcie decyzji przez sąd wykonawczy w celu ustalenia, czy materiał wysłany do skarżącego dotyczył dokumentów związanych z obroną, czy też zawierał jakiekolwiek treści niepożądane, aby uniemożliwić ich wydanie skarżącemu. 25 sierpnia 2005 r. Sąd Wykonawczy w Edirne uwzględnił wniosek prokuratora i przebadał zawartość paczki, która zawierała książkę pt. „Globalizacja i Imperializm” (Küreselleşme ve Emperyalizm), magazyn o tytule „Rootless Anational Publication” (Köxüz Anasyonal Neşriyat) oraz gazetę o tytule „Express International Sha la la” (Express Enternasyonal Şalala). Sąd uznał, że materiał ten nie dotyczył praw do obrony i dlatego nie powinien zostać przekazany skarżącemu na mocy art. 5 ustawy nr 5351. 16 września 2005 r. skarżący wniósł zażalenie na decyzję Sądu Wykonawczego w Edirne do Sądu Okręgowego w Edirne. Podniósł, że poprosił swojego adwokata o przyniesienie owych książek i magazynów jedynie dlatego, że chciał je przeczytać. Podniósł, że to administracja więzienna poinformowała jego adwokata, że nie można ich przynieść osobiście i dlatego musiały zostać wysłane pocztą. Argumentował dalej, że chociaż prawdą jest, że nie były one związane z jego prawami do obrony, nie były to nielegalne publikacje i nie było podstaw dla administracji więziennej, aby mu ich wstrzymać jedynie dlatego, że zostały wysłane pocztą przez jego adwokata. 30 września 2005 r. Sąd Okręgowy w Edirne oddalił zażalenia skarżącego na podstawie akt sprawy, uznając, że decyzja Sądu Wykonawczego w Edirne była zgodna z prawem i procedurą. W międzyczasie, to jest 16 września 2005 r., administracja więzienna złożyła kolejny wniosek do prokuratora w związku z paczką wysłaną przez adwokata skarżącego. W tym wniosku podała, że postępowanie adwokata skarżącego było niezgodne z jej obowiązkami jako adwokata i wniosła o zastosowanie art. 5 ustawy nr 5351, który przewiduje obecność urzędnika podczas konsultacji między więźniem a jego adwokatem, wobec skarżącego. 23 września 2005 r., powołując się na swoją wcześniejszą decyzję z 25 sierpnia 2005 r., Sąd Wykonawczy w Edirne w badaniu przeprowadzonym na podstawie akt sprawy, bez przeprowadzenia rozprawy i bez zasięgania stanowiska skarżącego lub jego adwokata, uwzględnił wniosek administracji więziennej i w związku z tym orzekł, że urzędnik ma być obecny podczas konsultacji skarżącego z jego adwokatem. Decyzja nie określała, jak długo ograniczenie miało obowiązywać. Sąd Wykonawczy w Edirne orzekł ponadto, że w razie żądania zostanie podjęta odrębna decyzja w sprawie tego, czy wymiana dokumentów między skarżącym a jego adwokatem również podlegałaby ograniczeniu. 24 października 2005 r. skarżący wniósł zażalenie na decyzję z 23 września 2005 r. do Sądu Okręgowego w Edirne. Podniósł, że zaskarżona decyzja nie wyjaśniała, dlaczego konieczne było ograniczenie poufności jego konsultacji z adwokatem. Argumentował w tym związku, że przepis przewidujący takie ograniczenie mógł być zastosowany tylko wtedy, gdyby z dokumentów i innych dowodów wynikało, że wizyty adwokatów u osoby skazanej za przestępczość zorganizowaną służyły jako środek komunikacji w ramach danej organizacji przestępczej. Argumentował, że w jego sytuacji nie było takiego elementu i sąd nie przeprowadził żadnego badania w tym zakresie. Na koniec podtrzymał, że nie było przepisów prawnych zabraniających wymiany książek prawniczych i magazynów między więźniem a jego adwokatem. Skarżący nie wnosił o przeprowadzenie badania swojej sprawy na rozprawie. 27 października 2005 r. Sąd Okręgowy w Edirne oddalił sprawę na podstawie akt sprawy i bez przeprowadzenia rozprawy. Bez odnoszenia się do argumentów skarżącego, uznał, że decyzja Sądu Wykonawczego w Edirne z 23 września 2005 r. była zgodna z prawem i procedurą. 29 maja 2008 r. skarżący złożył wniosek do Sądu Wykonawczego w Edirne o uchylenie ograniczenia dotyczącego rozmów między nim a jego adwokatem. 4 czerwca 2008 r. wniosek skarżącego został oddalony na podstawie akt sprawy. Sąd uznał, że decyzja z 23 września 2005 r. stała się prawomocna i nie ma potrzeby dalszego badania. Skarżący złożył kolejny wniosek 2 listopada 2010 r. i wystąpił o rozprawę zgodnie z nowymi zmianami w procedurze przed sądami wykonawczymi (patrz poniższy paragraf 27). 6 grudnia 2010 r. Sąd Wykonawczy w Edirne oddalił wniosek skarżącego o rozprawę, uznając, że nowe zmiany w procedurze dotyczą tylko badania zażaleń na kary dyscyplinarne, tak że, w zakresie w jakim ograniczenie z 23 września 2005 r. nie było karą dyscyplinarną, nie można było przeprowadzić rozprawy w tej sprawie. Dalej oddalił wniosek skarżącego o uchylenie ograniczenia, uznając, że decyzja z 23 września 2005 r. była prawomocna. Odwołanie skarżącego od tej decyzji zostało oddalone 24 sierpnia 2011 r. 21 lutego 2013 r. skarżący ponownie złożył wniosek do Sądu Wykonawczego w Edirne i powtórzył swoją prośbę o uchylenie ograniczenia. Sąd oddalił ten wniosek 11 kwietnia 2013 r., uznając, że nie nastąpiła żadna zmiana w okolicznościach skarżącego oraz w decyzji dotyczącej ograniczenia konsultacji z adwokatem skarżącego. W tym związku sąd uznał, że nadal istnieje ryzyko w świetle poprzednich decyzji podjętych w stosunku do skarżącego przez sądy wykonawcze, a także postępowania adwokata. Odwołanie skarżącego od tej decyzji zostało odrzucone 10 czerwca 2013 r. W momencie wydania niniejszego wyroku ograniczenie prawa skarżącego do poufnej komunikacji z jego adwokatem nadal obowiązuje. 17 lutego 2006 r. skarżący złożył skargę do Trybunału, skarżąc się na decyzję Sądu Wykonawczego w Edirne z 25 sierpnia 2005 r. 8 grudnia 2015 r. Trybunał wydał decyzję o nieprzyjęciu skargi z powodu niewyczerpania środków odwoławczych w kraju i uznał, że skarżący musi skorzystać z nowego środka odwoławczego w kraju ustanowionego przez ustawę nr 6384 (zob. Altay i inni przeciwko Turcji (dec.), nr 9100/06 i 155 innych). 1 listopada 2016 r. Komisja Odszkodowawcza uznała, że decyzja Sądu Wykonawczego w Edirne o nieprzekazaniu książki i czasopism wysłanych skarżącemu przez jego adwokata naruszyła prawo skarżącego do otrzymywania informacji w rozumieniu art. 10 Konwencji. Uznała w tym związku, że zaskarżona decyzja stanowiła ingerencję, która nie była oparta na istotnych i wystarczających powodach, w szczególności dlatego, że sąd krajowy nie wyjaśnił w swojej decyzji, w jakim zakresie książki i magazyny w kwestii zagrażały bezpieczeństwu zakładu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192655", "text": "Skarżący urodzili się w 1975 roku i mieszkają w Târgu-Mureş. W chwili zajścia faktów w niniejszej sprawie skarżący pracowali jako urzędnicy sądowi w Sądzie Okręgowym w Mureş (zwanym dalej „Sądem Okręgowym”). Stanowiska te zajmowali od 29 czerwca 2000 roku. 18 grudnia 2007 r., powołując się na przepisy Ordynacji o przeciwdziałaniu dyskryminacji (Rozporządzenie Rządu nr 137/2000 w sprawie zapobiegania i karania wszelkim formom dyskryminacji) oraz na art. 14 Konwencji i art. 1 Protokołu nr 12 do Konwencji, skarżący wnieśli pozew do Sądu Okręgowego w Mureş o odszkodowanie równoważne „premii lojalnościowej” (spor de fidelitate), do której – w ich ocenie – mieli prawo w zakresie wynagrodzenia od grudnia 2004 r. Skarżyli się, że mimo spełnienia tych samych wymogów co wszystkie inne kategorie pracowników sądowych i niesądowych (w tym sędziowie i personel pomocniczy), które otrzymały premię lojalnościową zgodnie z art. 4 Rozporządzenia nr 27/2006 obowiązującego w tamtym czasie, zostali wykluczeni z korzystania z tej premii na mocy art. 16 Rozporządzenia. Pozew został wniesiony przeciwko pracodawcy skarżących oraz przeciwko Ministerstwu Sprawiedliwości i Ministerstwu Gospodarki i Finansów. Wyrokiem z 14 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy uwzględnił powództwo. Uznał, że odpowiednie prawo stworzyło różnicę w traktowaniu między skarżącymi a resztą pracowników sądowych i niesądowych oraz że nie było uzasadnienia dla tego odmiennego traktowania. Sąd stwierdził, że art. 14 Konwencji i art. 1 Protokołu nr 12 do Konwencji mają zastosowanie i orzekł, że skarżący byli dyskryminowani, ponieważ nie otrzymali premii lojalnościowej. Sąd nakazał wypłacenie skarżącym odszkodowania za doznaną dyskryminację, stanowiącego 5% ich miesięcznego wynagrodzenia za okres od grudnia 2004 r. do 31 marca 2006 r. oraz 15% za okres od 1 kwietnia 2006 r. do dnia zakończenia dyskryminacji. Wyrok był natychmiast wykonalny. 16 i 25 kwietnia 2008 r. Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Finansów złożyły apelację, argumentując głównie, że sąd przekroczył granice swojej władzy sądowniczej i działał jako „ustawodawca”, przyznając skarżącym prawo, które nie zostało im przyznane przez ustawę. W tym zakresie argumentowały, że Ordynacja o przeciwdziałaniu dyskryminacji nie ma zastosowania do sposobu, w jaki prawo reguluje stosunki społeczne; dotyczyła jedynie praktycznego stosowania tych ustaw. W ostatecznej decyzji z 30 maja 2008 r. Sąd Apelacyjny w Târgu Mureş (zwany dalej „Sądem Apelacyjnym”) oddalił apelację jako bezzasadną w zakresie dotyczącym Ministerstwa Sprawiedliwości i jako wniesioną po terminie w zakresie dotyczącym Ministerstwa Finansów. Uznał po pierwsze, że Ordynacja o przeciwdziałaniu dyskryminacji ma zastosowanie do sytuacji skarżących i w tym zakresie oddalił zarzuty strony pozwanej o naruszenie przez sądy zasad podziału władz. Uznał dalej, że w świetle art. 2 Ordynacji o przeciwdziałaniu dyskryminacji oraz orzecznictwa Sądu w sprawie art. 14, skarżący udowodnili swoje zarzuty dyskryminacji, w szczególności że byli traktowani inaczej niż osoby w podobnych sytuacjach, bez uzasadnienia. W ocenie sądu chronionym prawem, o które chodziło, była zasada równego traktowania w systemie wynagradzania za pracę. Co do meritum, sąd powołał się na przepisy regulujące „premie za poufność” (spor de confidenţialitate), zauważając, że skarżący muszą przestrzegać poufności informacji, do których mają dostęp, i z tego powodu wniosł, że powinni mieć prawo do „premii za poufność”, podobnie jak inni członkowie wymiaru sprawiedliwości i personel pomocniczy. W związku z tym przyznał skarżącym taką „premię za poufność”. Użycie terminu „premia za poufność” w decyzji sądu zostało zwrócone uwadze sądu 20 listopada 2008 r. przez pozwanych za pomocą nadzwyczajnego środka odwoławczego (punkt C poniżej) oraz 27 listopada przez skarżących za pomocą wniosku o sprostowanie błędów materialnych (punkt B poniżej). Tymczasem, 14 października 2008 r. władze wypłaciły każdemu ze skarżących 30% kwoty, do której mieli prawo otrzymać jako odszkodowanie za okres od grudnia 2004 r. do lipca 2008 r. 27 listopada 2008 r. skarżący złożyli wniosek o sprostowanie błędów materialnych w ostatecznej decyzji podjętej przez Sąd Apelacyjny w ich sprawie. Wnieśli w szczególności o zastąpienie słowa „poufność” słowem „lojalność” w całej decyzji. Postanowieniem z 4 grudnia 2008 r. ten sam skład – rozprawiający na posiedzeniu niejawnym – Sądu Apelacyjnego uwzględnił wniosek, bez zawiadomienia stron. Sąd uznał, że użycie zwrotu „premia za poufność” wynikało z błędu technicznego i nie wpływało na uzasadnienie wyroku. 20 listopada 2008 r. Ministerstwo Sprawiedliwości wniosło nadzwyczajny środek odwoławczy od ostatecznej decyzji z 30 maja 2008 r., twierdząc, że Sąd Apelacyjny nie zbadał podstaw odwołania wskazanych przez pozwanych. Zaznaczyło, że przedmiotem sporu nie była premia za poufność, jak błędnie ustalił sąd, lecz premia lojalnościowa. Powołało się na przepisy art. 318 § 1 Kodeksu Postępowania Cywilnego („KPC”) (patrz punkt 27 poniżej). 7 stycznia 2009 r. skarżący, którzy otrzymali kopię pism strony pozwanej, dołączyli swoje uwagi do akt. Argumentowali, że pozwany nie przestrzegał terminów ustawowych na wniesienie odwołania. Argumentowali dalej, że wszystkie przyczyny odwołania zostały dokładnie zbadane przez Sąd Apelacyjny, który rozstrzygnął kwestię prawną przedłożoną mu do rozstrzygnięcia, a mianowicie – prawo do odszkodowania za szkodę spowodowaną dyskryminacją. Wnieśli również o stwierdzenie niekonstytucyjności art. 318 i 319 KPC, które – w ich ocenie – pozwalając na nieograniczoną możliwość wniesienia nadzwyczajnego środka odwoławczego, stoi w sprzeczności z prawem dostępu do sądu gwarantowanym przez art. 21 Konstytucji oraz art. 6 § 1 Konwencji, przy czym ten ostatni został włączony do prawa krajowego przez art. 20 Konstytucji. Ich zarzut został oddalony przez Trybunał Konstytucyjny 12 maja 2009 r. z powodu, że wspomniane przepisy określają terminy dla nadzwyczajnego środka odwoławczego i że w każdym razie postępowanie egzekucyjne podlega ogólnym terminom przedawnienia. Sąd Apelacyjny w innym składzie przeprowadził rozprawę 14 października 2009 r. Skarżący nie byli obecni, ale wnioskowali o rozstrzygnięcie nadzwyczajnego środka odwoławczego w ich nieobecności. Sąd Apelacyjny orzekł, że przedmiot sporu został błędnie określony jako uprawnienie do premii za poufność. W jego ocenie sprawy nie można było uznać za prosty błąd materialny: „Nie można uznać, że jest to prosty błąd materialny [lub] literowy, który powstał z powodu uderzającego podobieństwa między słowami „poufność” a „lojalność”, jak to zostało stwierdzone w postanowieniu z 4 grudnia 2008 r., w którym ten sąd zarządził sprostowanie tego błędu materialnego poprzez zastąpienie słowa „poufność” słowem „lojalność”. Sąd apelacyjny odniósł się do zupełnie innej kwestii prawnej, która nie została przedłożona mu przez strony, i w ten sposób oddalił jako bezzasadny apelację wniesioną przez Ministerstwo Sprawiedliwości, nie badając argumentów przedstawionych mu przez [Ministerstwo Sprawiedliwości], błędnie kopiując uzasadnienie z innej decyzji, w której badał kwestię przyznania premii za poufność.” W konsekwencji, na tej samej rozprawie Sąd Apelacyjny uwzględnił nadzwyczajny środek odwoławczy i uchylił ostateczną decyzję. Zauważył, że 3 lipca 2008 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność odpowiednich przepisów Ordynacji o przeciwdziałaniu dyskryminacji (decyzje nr 818 i 821 z 2008 r.; patrz punkt 24 poniżej). Wniósł, że nie ma już żadnych podstaw prawnych do poparcia powództwa skarżących. Sąd Apelacyjny zatem uwzględnił apelację, uchylił wyrok wydany przez Sąd Okręgowy i oddalił pierwotne powództwo skarżących. Orzekł następująco: „W swoim pierwotnym powództwie [skarżący] argumentowali po pierwsze, że byli dyskryminowani [w stosunku do] pozostałego personelu sądowego, ponieważ zostali wykluczeni z korzyści płynących z premii lojalnościowej. Powoływali się na przepisy art. 1-6 i 27 § 1 [Ordynacji o przeciwdziałaniu dyskryminacji] oraz art. 5 i 154 § 3 Kodeksu Pracy. Przepisy art. 27 § 1, a także art. 1 i 2 [Ordynacji o przeciwdziałaniu dyskryminacji] zostały uznane za niekonstytucyjne przez Decyzję nr 821 z 3 lipca 2008 r., a także przez Decyzję nr 818/2008 Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z art. 31 Ustawy nr 47/1992 o organizacji i funkcjonowaniu Trybunału Konstytucyjnego, decyzje wydane w celu weryfikacji konstytucyjności ustawy są wiążące dla wszystkich. Oznacza to, że przepisy art. 27 § 1 [Ordynacji o przeciwdziałaniu dyskryminacji] nie mogą już być stosowane. W tych warunkach decyzja sądu pierwszej instancji o uwzględnieniu [powództwa skarżących] nie może już być uzasadniona na podstawie tych przepisów prawnych, które zostały uznane za niekonstytucyjne. Dlatego ... decyzja nie ma podstawy prawnej. Z tego powodu sąd nie będzie badał pozostałych podstaw bezprawności, ... uwzględni apelację i ... oddali powództwo wniesione przez [skarżących].” Skarżący bezskutecznie wnieśli kilka nadzwyczajnych środków odwoławczych od tej decyzji, z których wszystkie zostały odrzucone ostatecznymi decyzjami Sądu Apelacyjnego (19 stycznia 2010 r., 20 stycznia 2010 r. i 4 lutego 2010 r.). Na przykład 19 stycznia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Târgu Mureş odrzucił argument skarżących, że Ministerstwo Sprawiedliwości wniosło swój nadzwyczajny środek odwoławczy poza terminem określonym w ustawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192654", "text": "Skarżąca urodziła się w 1977 roku i mieszka w Uxbridge. Skarżąca twierdzi, że wjechała do Zjednoczonego Królestwa nielegalnie 18 listopada 2003 roku. Przyznała się do zarzucanych jej czynów okrucieństwa wobec syna i została skazana na dwanaście miesięcy pozbawienia wolności z zaleceniem jej deportacji. 5 sierpnia 2008 roku Minister Spraw Wewnętrznych doręczył jej zawiadomienie o zamiarze wydania nakazu deportacji. 8 sierpnia 2008 roku zakończył się wyrok karny skarżącej, a następnie była ona zatrzymana na podstawie przepisów imigracyjnych od 8 sierpnia 2008 roku do 6 lipca 2011 roku (2 lata, 10 miesięcy, 27 dni). Niniejszy wniosek jest drugim skierowanym przez skarżącą do tego Trybunału. W pierwszym wniosku skarżąca skarżyła się na swoje zatrzymanie w okresie od 8 sierpnia 2008 roku do 28 kwietnia 2010 roku. Trybunał stwierdził, że w tym okresie ze strony władz brakowało należytej staranności w okresie od 19 czerwca 2009 roku do 14 grudnia 2009 roku (okres pięciu miesięcy i 26 dni). W konsekwencji stwierdził naruszenie art. 5 § 1 w świetle opóźnienia ze strony władz w rozpatrzeniu dalszych przedstawień skarżącej w kontekście jej wniosku o azyl (zob. V.M. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, nr 49734/12, § 99‑100, 1 września 2016 r.). Trybunał nie zbadał okresu zatrzymania po 22 lipca 2010 roku w tym wyroku, zauważając, że był on przedmiotem odrębnych postępowań sądowych (zob. V.M. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, powołane wyżej, § 92). Niniejsza sprawa dotyczy tego późniejszego okresu jej zatrzymania od 22 lipca 2010 roku do 6 lipca 2011 roku (11 miesięcy, 14 dni). Szczegółowe podsumowanie faktów do 25 lipca 2010 roku zawarto w sprawie V.M. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, powołanej wyżej, §§ 16-51. 25 listopada 2010 roku skarżącej doręczono nakaz deportacji. Następnie skarżąca wniosła szereg środków prawnych, argumentując, że nakaz ten powinien zostać uchylony. Ustalono termin wyjazdu na lot odlatujący 7 lutego 2011 roku, ale Wysoki Sąd zakazał Ministrowi Spraw Wewnętrznych dokonywania deportacji 4 lutego 2011 roku. 14 stycznia 2011 roku sędzia imigracyjny odmówił zwolnienia za kaucją po rozprawie ustnej. 10 lutego 2011 roku dr A-D, psycholog kliniczny, sporządziła opinię psychologiczną na polecenie przedstawicieli skarżącej. Wniosła, że skarżąca przedstawiła wiarygodną historię cierpienia na skutek fizycznego i seksualnego znęcania się ze strony jej wujka; że cierpi na szczególnie silny zespół stresu pourazowego; że nie otrzymuje odpowiedniego leczenia swoich problemów ze zdrowiem psychicznym podczas zatrzymania; że zwolnienie przyniosłoby korzyść jej zdrowiu psychicznemu; oraz że jej deportacja prawdopodobnie doprowadzi do dalszych prób samobójczych. 16 lutego 2011 roku przedstawiciele złożyli tę opinię u Ministra Spraw Wewnętrznych. 7 marca 2011 roku i 17 czerwca 2011 roku sędzia trybunału odmówił udzielenia skarżącej zwolnienia za kaucją. 30 czerwca 2011 roku dr A-D dostarczyła opinię uzupełniającą, w której zaleciła natychmiastowe zwolnienie skarżącej. Profesor K, który wcześniej badał skarżącą (zob. V.M. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, powołane wyżej, §§ 20-35), również napisał dalszą opinię, wskazując, że teraz zgadza się z dr A-D. Sędzia trybunału przyznał zwolnienie za kaucją 1 lipca 2011 roku, a skarżąca została zwolniona 6 lipca 2011 roku. Między 4 marca 2011 roku a 4 lipca 2011 roku „pracownik sprawy” skarżącej sporządził sześć przeglądów jej zatrzymania. Wspomniano krótko o opinii dr A-D. W każdym przeglądzie, w części wstępnej opisującej przedłużoną historię imigracyjną skarżącej, wstawiono odniesienie do „jeszcze jednej opinii psychiatrycznej”, która została „ potraktowana jako dalszy wniosek o uchylenie” nakazu deportacji. W przeglądach jako najnowszą diagnozę skarżącej wskazano diagnozę dr R z 15 marca 2010 roku (zob. V.M. przeciwko Zjednoczonemu Królestwu, powołane wyżej, § 33). W każdym przypadku wyżsi oficerowie zatwierdzili wniosek, że ryzyko popełnienia przez skarżącą nowych przestępstw i ucieczki przeważa nad domniemaniem na korzyść zwolnienia. Skarżąca wszczęła postępowanie o kontrolę sądową dotyczące okresu jej zatrzymania od 22 lipca 2010 roku do 6 lipca 2011 roku. Wysoki Sąd odmówił jej zezwolenia na wniesienie postępowania o kontrolę sądową 3 kwietnia 2012 roku. Jednakże Sąd Apelacyjny udzielił zezwolenia na odwołanie się od tej decyzji. W wyroku z 17 lipca 2014 roku Sąd Apelacyjny stwierdził, że w przeglądach zatrzymania skarżącej wystąpiły błędy proceduralne, ale utrzymał w mocy decyzję Wysokiego Sądu, że środek prawny powinien zostać oddalony. Sędzia Lady Justice Arden przedstawiła główną opinię:\n„Wniosek 68. W związku z tym oddaliłbym to odwołanie. Nowa diagnoza dr [A-D] proponowała nowe leczenie w celu wyleczenia jej choroby, ale jej stan mógł nadal być zadowalająco kontrolowany podczas zatrzymania. Nadal mogła być przetrzymywana w akceptowalnym, stabilnym stanie psychicznym podczas zatrzymania w ramach obecnego leczenia. W każdym razie istniało ryzyko popełnienia nowych przestępstw i ucieczki. Chociaż te ryzyka zmniejszyłyby się z upływem czasu, nadal potrzebne byłyby zabezpieczenia, jeśliby [skarżąca] została zwolniona do społeczności, a nie zostały one wprowadzone do zadowolenia sądu do 6 lipca 2011 roku, kiedy to faktycznie została zwolniona za kaucją.”\nSąd Apelacyjny odmówił skarżącej zezwolenia na odwołanie się od swojej decyzji, ale zezwolenie zostało następnie udzielone przez Sąd Najwyższy. Sąd Najwyższy w wyroku z 27 kwietnia 2016 roku (R (O) przeciwko Ministrowi Spraw Wewnętrznych [2016] UKSC 19) również doszedł do wniosku, że niektóre z przeglądów zatrzymania skarżącej nie odnosiły się do dostępnych dowodów medycznych tam, gdzie powinny to zrobić. Lord Wilson, wydający główny wyrok w Sądzie Najwyższym, podsumował uchybienia w sześciu przeglądach zatrzymania skarżącej w okresie od 4 marca 2011 roku do 4 lipca 2011 roku:\n„25. ... Przeglądy\n(a) nie odniosły się do diagnozy dr [A-D], że [skarżąca] cierpi na zespół stresu pourazowego (PTSD):\n(b) w rzeczywistości błędnie stwierdziły, że najnowszą diagnozą stanu psychicznego [skarżącej] była diagnoza dr [R];\n(c) w związku z tym nie rozważyły, czy [skarżąca] mogła być „zadowalająco zarządzana” w Yarl’s Wood [ośrodku zatrzymania] i, nawet jeśli nie, czy istniały bardzo wyjątkowe okoliczności, które jednak uzasadniały jej dalsze zatrzymanie.\n26. W powyższych okolicznościach Sąd Apelacyjny doszedł do wniosku, że Minister Spraw Wewnętrznych bezprawnie nie zastosował polityki określonej w par. 55.10 podręcznika, decydując o kontynuowaniu zatrzymania [skarżącej] między marcem a lipcem 2011 roku. Tego wniosku Minister Spraw Wewnętrznych obecnie akceptuje. Nie sugeruje, że dowody, które mogłaby złożyć w przypadku, gdyby pozwano na kontynuację roszczenia, prawdopodobnie rzuciłyby na to inne światło. Wady w już złożonych przeglądach mówią same za siebie.”\nKontynuował, komentując:\n„34... Realistycznie [skarżąca] akceptuje, że właściwe zastosowanie polityki Ministra Spraw Wewnętrznych do jej sprawy w świetle raportu dr [A-D] nie doprowadziłoby do jej natychmiastowego zwolnienia w marcu 2011 roku. Słusznie twierdzi, że raport powinien skłonić Ministra Spraw Wewnętrznych do przeprowadzenia dochodzenia, z czego większość, sądząc po treści przeglądów, wydaje się nigdy nie została przeprowadzona ... Przynajmniej jednak ograniczony okres między marcem a jej zwolnieniem za kaucją 6 lipca 2011 roku sprawia, że jedna rzecz jest jasna: nawet przy wątpliwym założeniu, że właściwe zastosowanie jej polityki w odpowiednim czasie doprowadziłoby do wydania przez Ministra Spraw Wewnętrznych polecenia zwolnienia [skarżącej], nierealne jest rozważanie, że warunki niezbędne do jej zwolnienia zostałyby wprowadzone przed 6 lipca 2011 roku.\n35. Z powyższych powodów, w zgodzie z Sądem Apelacyjnym, uważam, że jest już jasne, że chociaż Minister Spraw Wewnętrznych bezprawnie nie zastosował swojej polityki zgodnie z par. 55.10 podręcznika do kontynuowania zatrzymania [skarżącej] między marcem a lipcem 2011 roku, zgodne z prawem zastosowanie jej polityki nie zapewniłoby [skarżącej] zwolnienia z zatrzymania wcześniej niż w dniu jej faktycznego zwolnienia za kaucją.”\nLord Wilson podsumował:\n„37.... Ogólna odmowa zwolnienia [skarżącej] ... była wadliwa pod względem proceduralnym. To, co jest jednak jasne, to to, że nawet w braku jakichkolwiek wad, żadna decyzja o zwolnieniu [skarżącej] nie zostałaby w każdym razie podjęta przed 6 lipca 2011 roku.\n... 50. ... gdyby [skarżącej] pozwano na kontynuację roszczenia o kontrolę sądową, wynikiem z najwyższym prawdopodobieństwem byłoby stwierdzenie, że jej zatrzymanie od 4 marca 2011 roku do 6 lipca 2011 roku było niezgodne z prawem i przyznanie jej odszkodowania w wysokości 1 funta. Sąd Apelacyjny zdecydował, że skoro taki był – „co najwyżej”, jak dodał – prawdopodobny wynik roszczenia, należało utrzymać w mocy odmowę [Wysokiego Sądu] udzielenia zezwolenia na jego kontynuację. Zgadzam się. W momencie jego wniesienia [skarżąca] została już zwolniona i nie mogło jej przynieść żadnej praktycznej korzyści. W zakresie, w jakim jej twierdzenia w tym postępowaniu zasługiwały na potwierdzenie ich słuszności, zabezpieczyła to potwierdzenie w niniejszym wyroku. Oddaliłbym odwołanie.”\nSąd Najwyższy oddalił odwołanie 27 kwietnia 2016 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192213", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku i mieszka w Monachium. On oraz pan W. założyli T.AG, usługę informacji telefonicznej. T.AG otrzymywała za opłatą wymagane informacje o abonentach od DTAG. W 2007 i 2008 roku DTAG zobowiązano do zwrotu T.AG części uiszczonych opłat, ponieważ były one nadmierne. W 2005 roku skarżący wniósł pozew przeciwko DTAG, twierdząc, że w wyniku nadmiernych cen płaconych przez T.AG, on oraz pan W. musieli zmniejszyć swoje udziały w spółce przed jej debiutem giełdowym. Z tego powodu, a także z powodu niższej wyceny spółki w dniu debiutu, poniósł szkodę. 28 maja 2013 roku Sąd Okręgowy oddalił powództwo. Skarżący odwołał się od decyzji Sądu Okręgowego. W uzasadnieniu apelacji odniósł się, między innymi, do prawa unijnego oraz odpowiedniej interpretacji przez TSUE i Federalny Sąd Najwyższy. Nie wnosił o skierowanie konkretnego pytania do TSUE. Podczas rozprawy ustnej przed Sądem Apelacyjnym omówiono kwestię prawa unijnego, a sąd wyjaśnił, że w jego ocenie orzecznictwo TSUE jest jasne i że, wbrew temu, co sugerował skarżący, prawo unijne nie ma zastosowania w niniejszej sprawie. Na tej samej rozprawie skarżący wezwał do zawieszenia postępowania i uzyskania orzeczenia wstępnego od TSUE. W pismach po rozprawie powtórzył swoje żądanie i zaproponował następujące brzmienie ewentualnego pytania wstępnego:\n„Czy art. 86 TWE w wersji Traktatu z Maastricht (art. 102 TFUE) stoi na przeszkodzie interpretacji i stosowaniu prawa krajowego uchwalonego przez państwo członkowskie, które kategorycznie wyłącza, z przyczyn prawnych, odpowiedzialność przedsiębiorcy dominującego, który wyrządza szkodę konkurencyjnej spółce akcyjnej poprzez swoje nadużywcze ceny naruszające art. 86 TWE (art. 102 TFUE), narażając ją tym samym na ryzyko bankructwa, również za szkodę poniesioną przez założycieli poszkodowanej spółki akcyjnej wynikającą z faktu, że przyjmują oni nowych akcjonariuszy w celu uniknięcia bankructwa, tym samym zmniejszając własne udziały w spółce?” 2 lipca 2014 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego. W uzasadnieniu sąd stwierdził w szczególności, że jego roszczenie nie może opierać się na prawie unijnym, ponieważ skarżący nie jest objęty celem ochronnym żadnego z jego przepisów. W tym zakresie sąd szczegółowo wyjaśnił, dlaczego pogląd prawny skarżącego nie znajduje oparcia w orzecznictwie TSUE, do którego się obszernie odwoływał. Odwołał się również do odpowiedniego orzecznictwa Federalnego Sądu Najwyższego. W odniesieniu do kwestii, czy skarżącemu należy przyznać zezwolenie na odwołanie się w sprawach prawa, Sąd Apelacyjny stwierdził:\n„Nie ma podstaw do przyznania zezwolenia na odwołanie się w sprawach prawa na podstawie art. 543 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego (Zivilprozessordnung). Uzasadnienie izby w kwestii prawnej dotyczącej tego, kto jest objęty celem ochronnym art. 86 TWE, art. 82 § 2 WE i art. 102 TFUE i kto w konsekwencji jest uprawniony do odszkodowania w rozumieniu art. 823 § 2 Kodeksu cywilnego (Bürgerliches Gesetzbuch) lub § 33 ust. 1 ustawy o zwalczaniu ograniczeń konkurencji (Gesetz gegen Wettbewerbsbeschränkungen), nie ma znaczenia w sensie zasady prawnej (brakuje znaczenia fundamentalnego). Nie ma potrzeby wyjaśniania podniesionego zagadnienia prawnego, ponieważ nie ma wątpliwości co do zakresu i interpretacji tych przepisów prawnych. Pogląd powoda, że każda osoba ponosząca szkodę z powodu naruszenia prawa konkurencji powinna mieć prawo do odszkodowania, niezależnie od celu ochronnego prawa, nie jest dzielony przez nikogo w piśmiennictwie ani orzecznictwie.” Skarżący wniósł skargę na odmowę przyznania zezwolenia na odwołanie się w sprawach prawa. W swojej skardze powtórzył wniosek o skierowanie sprawy do TSUE i zaproponował brzmienie dwóch pytań, z których jedno było nieco zmodyfikowaną wersją wcześniej sugerowanego pytania:\n„Czy art. 86 TWE w wersji Traktatu z Maastricht (art. 102 TFUE) stoi na przeszkodzie interpretacji i stosowaniu prawa krajowego uchwalonego przez państwo członkowskie, które kategorycznie wyłącza, z przyczyn prawnych, odpowiedzialność przedsiębiorcy dominującego, który wyrządza szkodę konkurencyjnej spółce akcyjnej naruszając art. 86 TWE (art. 102 TFUE), narażając ją tym samym na ryzyko bankructwa, również za szkodę poniesioną przez akcjonariuszy konkurencyjnej spółki akcyjnej wynikającą z faktu, że przyjmują oni nowych akcjonariuszy w celu uniknięcia bankructwa, tym samym zmniejszając własny udział w spółce?\n...\nCzy art. 86 TWE (art. 102 TFUE) stoi na przeszkodzie interpretacji i stosowaniu prawa krajowego uchwalonego przez państwo członkowskie, jak to przedstawiono w pierwszym pytaniu skierowanym do rozstrzygnięcia, jeśli poszkodowanymi akcjonariuszami są założyciele (inwestorzy), którzy w momencie zdarzenia wyrządzającego szkodę posiadają znaczący pakiet akcji i jako członkowie zarządu spółki decydująco kształtują zachowanie konkurencyjne spółki?” 14 kwietnia 2015 roku Federalny Sąd Najwyższy oddalił skargę skarżącego:\n„... ponieważ sprawa prawna nie miała znaczenia fundamentalnego, ponieważ skargi oparte na naruszeniu praw procesowych nie były przekonujące oraz ponieważ ani dalszy rozwój prawa, ani interesy w zapewnieniu jednolitego orzekania nie wymagały wydania decyzji przez sąd rozpatrujący odwołanie w sprawach prawa (art. 543 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). Szczegółowszego uzasadnienia można zaniechać na mocy drugiej klauzuli drugiego zdania art. 544 § 4 Kodeksu postępowania cywilnego.” Skarżący wniósł skargę dotyczącą naruszenia prawa do bycia wysłuchanym (Anhörungsrüge) i argumentował, że Federalny Sąd Najwyższy nie dostarczył wystarczającego uzasadnienia odmowy skierowania sprawy do TSUE. 18 maja 2015 roku Federalny Sąd Najwyższy oddalił skargę skarżącego, stwierdzając, że przeanalizował jego wnioski, ale nie uznał ich za wystarczająco przekonujące i że decyzja sądu ostatniej instancji nie wymagała bardziej szczegółowego uzasadnienia. 25 lutego 2016 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny odmówił rozpatrzenia skargi konstytucyjnej (1 BvR 1410/16) wniesionej przez skarżącego, nie podając przyczyn. Artykuł 543 Kodeksu postępowania cywilnego brzmi:\n„(1) Odwołanie w sprawach prawa może zostać wniesione tylko wtedy, gdy: 2. Sąd rozpatrujący odwołanie w sprawach prawa wyraził zgodę na skargę przeciwko odmowie przyznania zezwolenia na odwołanie w sprawach prawa.\n(2) Odwołanie w sprawach prawa zostanie dopuszczone, jeśli: 2. Dalszy rozwój prawa lub interesy w zapewnieniu jednolitego orzekania wymagają wydania decyzji przez sąd rozpatrujący odwołanie w sprawach prawa.\nSąd rozpatrujący odwołanie w sprawach prawa jest związany dopuszczeniem odwołania przez sąd apelacyjny.” Istotne części artykułu 544 Kodeksu postępowania cywilnego brzmią następująco:\n„(1) Każda odmowa sądu apelacyjnego przyznania zezwolenia na odwołanie w sprawach prawa może być przedmiotem skargi (skarga na odmowę przyznania zezwolenia na odwołanie). ...\n(4) Sąd rozpatrujący odwołanie w sprawach prawa orzeka o skardze w odpowiednim postanowieniu sądowym. Uzasadnienie postanowienia zostanie podsumowane krótko; od tego uzasadnienia można zrezygnować, jeśli nie przyczyniłoby się do wyjaśnienia wymogów przyznania zezwolenia na odwołanie lub gdy sąd uwzględnia skargę strony wnoszącej. Decyzja dotycząca skargi ma zostać doręczona stronom.\n...” Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Federalnego Sądu Najwyższego i Federalnego Trybunału Konstytucyjnego sprawa prawna ma, między innymi, zawsze „znaczenie fundamentalne”, jeśli rodzi pytanie wymagające jednolitej interpretacji prawa unijnego, które jest istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, i czyni bardzo prawdopodobnym skierowanie pytania wstępnego w toku postępowania apelacyjnego. W związku z tym odmowa przyznania zezwolenia na odwołanie (w sprawach prawa) obejmuje rozważanie, że skierowanie sprawy do TSUE nie jest wymagane w tej sprawie (zobacz na przykład Federalny Sąd Najwyższy, I ZR 130/02, 16 stycznia 2003; Federalny Trybunał Konstytucyjny, 2 BvR 557/88, 22 grudnia 1992; 1 BvR 2534/10, 3 marca 2014; 1 BvR 1320/14, 8 października 2015). Aby dać Federalnemu Trybunałowi Konstytucyjnemu możliwość kontroli takich decyzji pod kątem arbitralności, konieczne jest, aby sąd ustalił przyczyny decyzji na podstawie uzasadnienia sądu ostatniej instancji lub w inny sposób (zobacz Federalny Trybunał Konstytucyjny, 2 BvR 557/88, 22 grudnia 1992; 1 BvR 2534/10, 3 marca 2014; 1 BvR 1320/14, 8 października 2015). W sprawie 2 BvR 557/88 sąd pierwszej instancji dostarczył szczegółowego uzasadnienia dotyczącego odpowiedniego prawa unijnego i dlaczego nie było wątpliwości co do prawidłowej interpretacji tych przepisów. Opierał się on na utrwalonym orzecznictwie Federalnego Sądu Finansowego. W tych okolicznościach Trybunał Konstytucyjny uznał za dopuszczalne, że Federalny Sąd Finansowy oddalił późniejszą skargę na odmowę przyznania zezwolenia na odwołanie bez podania przyczyn. W sprawie 1 BvR 1320/14 Trybunał Konstytucyjny uznał jednak za naruszenie prawa do rozpoznania sprawy przez prawnie właściwy sąd (Recht auf den gesetzlichen Richter), ponieważ Federalny Sąd Najwyższy oddalił skargę na odmowę przyznania zezwolenia na odwołanie w sprawach prawa i nie dostarczył żadnego uzasadnienia. W tej sprawie sąd uznał, że obowiązek skierowania sprawy do TSUE w toku postępowania o odwołanie w sprawach prawa był bardzo prawdopodobny i że Federalny Sąd Najwyższy nie wyjaśnił, dlaczego mimo to odmówił przyznania zezwolenia na odwołanie w sprawach prawa. Mimo że sąd niższej instancji dostarczył krótkiego uzasadnienia, nie było żadnych oznak, że Federalny Sąd Najwyższy się z nim zgodził, szczególnie biorąc pod uwagę, że skarżący w postępowaniu złożył obszerne wnioski w swojej skardze na odmowę przyznania zezwolenia na odwołanie w sprawach prawa, kwestionując uzasadnienie sądu niższej instancji. Artykuł 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej („TFUE”) stanowi:\n„Trybunał Sprawiedliwości jest właściwy do wydawania orzeczeń wstępnych dotyczących:\n(a) wykładni Traktatów;\n(b) ważności i wykładni aktów instytucji, organów, jednostek organizacyjnych lub agencji Unii ...;\nJeżeli takie pytanie zostanie postawione przed jakimkolwiek sądem lub trybunałem państwa członkowskiego, ten sąd lub trybunał może, jeśli uzna to za niezbędne do wydania wyroku, zwrócić się do Trybunału o rozstrzygnięcie tej kwestii.\nJeżeli takie pytanie zostanie postawione w sprawie w toku przed sądem lub trybunałem państwa członkowskiego, którego decyzjom nie przysługuje środek odwoławczy zgodnie z prawem krajowym, ten sąd lub trybunał jest obowiązany przedłożyć sprawę Trybunałowi.” Wykładając ten przepis, TSUE orzekł w sprawie S.r.l. CILFIT i Lanificio di Gavardo S.p.a. przeciwko Ministerstwu Zdrowia (C‑283/81, wyrok z 6 października 1982 r., ECLI:EU:C:1982:335, § 21), że:\n„... sąd lub trybunał, którego decyzjom nie przysługuje środek odwoławczy w prawie krajowym, jest zobowiązany, gdy przed nim zostanie postawione pytanie z zakresu prawa wspólnotowego, do wypełnienia obowiązku przedłożenia sprawy Trybunałowi [Sprawiedliwości], chyba że stwierdzi, że postawione pytanie jest bezprzedmiotowe lub że przepis wspólnotowy w pytaniu został już wyinterpretowany przez Trybunał lub że prawidłowe stosowanie prawa wspólnotowego jest tak oczywiste, że nie pozostawia miejsca na jakąkolwiek wątpliwość. Istnienie takiej możliwości musi być ocenione w świetle szczególnych cech prawa wspólnotowego, szczególnych trudności, jakie rodzi jego wykładnia, oraz ryzyka rozbieżności w orzecznictwie sądowym we Wspólnocie.” W sprawie Kenny Roland Lyckeskog (C-99/00, 4 czerwca 2002 r., ECLI:EU:C:2002:329) TSUE rozstrzygnął, między innymi, kwestię tego, czy sąd krajowy, który w praktyce był sądem ostatniej instancji w sprawie, ponieważ wymagane było oświadczenie o dopuszczalności, aby sprawa mogła zostać zbadana przez najwyższy sąd kraju, był sądem w rozumieniu trzeciego akapitu art. 234 WE (obecnego art. 267 TFUE). Trybunał orzekł:\n„16. Decyzje krajowego sądu apelacyjnego, które mogą być zaskarżone przez strony przed najwyższym sądem, nie są decyzjami ‘sądu lub trybunału państwa członkowskiego, przeciwko decyzjom którego nie przysługuje środek odwoławczy zgodnie z prawem krajowym’ w rozumieniu art. [267]. Okoliczność, że zbadanie meritum takich odwołań jest uzależnione od wcześniejszego oświadczenia o dopuszczalności przez najwyższy sąd, nie pozbawia stron środka odwoławczego. 17. Tak jest w systemie szwedzkim. Strony zawsze mają prawo odwołać się do Högsta domstol od wyroku hovrätt, który zatem nie może być zaklasyfikowany jako sąd wydający decyzję, przeciwko której nie przysługuje środek odwoławczy. Zgodnie z paragrafem 10 rozdziału 54 Rättegångsbalk, Högsta domstol może wydać oświadczenie o dopuszczalności, jeśli ważne dla wskazówek co do stosowania prawa jest, aby odwołanie zostało zbadane przez ten sąd. W ten sposób niepewność co do wykładni obowiązującego prawa, w tym prawa wspólnotowego, może doprowadzić do zbadania sprawy w ostatniej instancji przez najwyższy sąd. 18. Jeśli pojawi się pytanie dotyczące wykładni lub ważności przepisu prawa wspólnotowego, najwyższy sąd będzie zobowiązany, na mocy trzeciego akapitu art. [267], do skierowania pytania do Trybunału Sprawiedliwości w celu wydania orzeczenia wstępnego, zarówno na etapie badania dopuszczalności, jak i na późniejszym etapie.” Ten wyrok został przywołany w późniejszym wyroku TSUE (Cartesio Oktató és Szolgáltató bt, C-210/06, 16 grudnia 2008 r., ECLI:EU:C:2008:723), w którym Trybunał stwierdził:\n„76. Trybunał już orzekł, że decyzje krajowego sądu apelacyjnego, które mogą być zaskarżone przez strony przed najwyższym sądem, nie są decyzjami ‘sądu lub trybunału państwa członkowskiego, przeciwko decyzjom którego nie przysługuje środek odwoławczy zgodnie z prawem krajowym’ w rozumieniu trzeciego akapitu art. 267. Okoliczność, że zbadanie meritum takich skarg jest uzależnione od wstępnego oświadczenia o dopuszczalności przez najwyższy sąd, nie pozbawia stron środka odwoławczego (Lyckeskog, punkt 16). 77. Jest to tym bardziej prawdziwe w przypadku systemu proceduralnego takiego jak ten, w którym musi zostać rozstrzygnięta sprawa przed sądem odsyłającym, ponieważ system ten nie przewiduje wstępnego oświadczenia przez najwyższy sąd, że odwołanie jest dopuszczalne, a jedynie nakłada ograniczenia dotyczące w szczególności natury zarzutów, które mogą być podniesione przed takim sądem, które muszą dotyczyć naruszenia prawa.” W odniesieniu do wszczęcia postępowania w sprawie orzeczenia wstępnego, TSUE stwierdził w sprawie György Katz przeciwko István Roland Sós (C-404/07, 9 października 2008 r., ECLI:EU:C:2008:553):\n„37. ... To do sądu krajowego, a nie do stron postępowania głównego, należy przedłożenie sprawy Trybunałowi Sprawiedliwości. Prawo do określenia pytań, które mają zostać postawione Trybunałowi, przysługuje zatem wyłącznie sądowi krajowemu, a strony nie mogą zmieniać ich treści ...” W wyroku z 9 listopada 2010 r. w sprawie VB Pénzügyi Lízing Zrt. przeciwko Ference Schneider (C-137/08, ECLI:EU:C:2010:659), TSUE stwierdził:\n„28. ... system ustanowiony przez art. 267 TFUE w celu zapewnienia jednolitej wykładni prawa Unii Europejskiej we wszystkich państwach członkowskich ustanowił bezpośrednią współpracę między Trybunałem Sprawiedliwości a sądami krajowymi za pośrednictwem procedury, która jest całkowicie niezależna od jakiejkolwiek inicjatywy stron ...” 25 listopada 2016 r. TSUE opublikował swoje (zaktualizowane) Zalecenia dla sądów i trybunałów krajowych w odniesieniu do wszczęcia postępowania w sprawie orzeczenia wstępnego (2016/C 439/01). Istotna część brzmi następująco:\n„3. Jurysdykcja Trybunału do wydawania orzeczeń wstępnych w sprawie wykładni lub ważności prawa UE jest wykonywana wyłącznie z inicjatywy sądów i trybunałów krajowych, niezależnie od tego, czy strony postępowania głównego wyraziły życzenie, aby pytanie zostało skierowane do Trybunału. W zakresie, w jakim sąd ten jest wezwany do przejęcia odpowiedzialności za późniejszą decyzję sądową, to do sądu lub trybunału krajowego, przed którym toczy się spór – i tylko do tego sądu lub trybunału – należy określenie, w świetle szczególnych okoliczności każdej sprawy, zarówno potrzeby wniosku o orzeczenie wstępne w celu umożliwienia wydania wyroku, jak i istotności pytań, które przedkłada Trybunałowi.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 1, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192765", "text": "Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony i wynikające z dokumentów przez nich złożonych, można podsumować w następujący sposób. Skarżący i/lub ich krewni byli właścicielami mieszkań w Yalovie. Pozwolenia na budowę tych mieszkań zostały wydane 23 marca 1987 r. 17 sierpnia 1999 r. trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,4 w skali Richtera nawiedziło miasto Yalova, powodując zawalenie się mieszkań skarżących (zob. M. Özel i inni przeciwko Turcji, nr 14350/05 i 2 inne, 17 listopada 2015 r., oraz Hayati Çelebi i inni przeciwko Turcji, nr 582/05, 9 lutego 2016 r., w celu uzyskania dalszych informacji na temat trzęsienia ziemi). W różnych datach w 1999 i 2000 r. skarżący wnieśli powództwa o odszkodowanie przeciwko wykonawcom odpowiedzialnym za ich mieszkania oraz ich wspólnikom przed Sądem Cywilnym w Yalovie (zob. załączoną tabelę w celu uzyskania niektórych szczegółów postępowania). Skarżący twierdzili w swoim piśmie do sądu, że pozwani nie zbudowali ich mieszkań zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i regulacjami, a zatem muszą ponosić odpowiedzialność za wyrządzone straty zgodnie z art. 41 Kodeksu Zobowiązań (ustawa nr 818) obowiązującym w danym czasie („dawny Kodeks Zobowiązań”) (zob. poniższy paragraf 21). Skarżący domagali się odszkodowania pieniężnego z odsetkami liczonymi od daty trzęsienia ziemi i zastrzegli prawo do dalszego odszkodowania. Decyzjami z dnia 19 lipca 2001 r. Sąd Cywilny w Yalovie oddalił roszczenia bez zbadania ich co do meritum i uznał, że zostały wniesione po terminie. Uznał, że dziesięcioletni termin przedawnienia dla wniesienia powództwa o odszkodowanie, przewidziany w art. 125 i 126 § 4 dawnego Kodeksu Zobowiązań, zaczął biec od daty wydania pozwolenia na użytkowanie budynku, czyli 23 marca 1987 r., a pozew został złożony po upływie terminu przedawnienia. Istotne części decyzji sądu brzmią następująco:\n„(...) W wyniku trzęsienia ziemi z 17 sierpnia 1999 r. mieszkanie, które powód kupił od pozwanych, zostało uszkodzone i zawaliło się. Przedstawiciele powoda wnieśli obecny pozew o dochodzenie wartości uszkodzonego mieszkania. Jest znanym zjawiskiem, że Turcja znajduje się w strefie trzęsień ziemi. Dlatego też muszą być budowane budynki odporne na trzęsienia ziemi. Sumienie publiczne zostało zranione z powodu trzęsienia ziemi. Z powodu bólu, cierpienia i strat spowodowanych takim incydentem oczekuje się, że zostanie wymierzona sprawiedliwość. A sędzia musi być świadomy swojej odpowiedzialności wobec społeczeństwa w swoich działaniach. Jednakże, gdy wymierzana jest sprawiedliwość, brane są pod uwagę elementy obiektywne i subiektywne w prawie. Sędzia jest związany regułami prawnymi. Robienie czegoś przeciwnego byłoby sprzeczne z prawem.\nTym samym, wyrok 2. Izby Karnej Sądu Najwyższego nr E (2001/7015) i 2001/4778 z dnia 21 marca 2001 r. wskazuje najbardziej poprawną i jasną drogę, stwierdzając: „(...) podczas gdy w przypadku budynku konieczne jest przygotowanie planu i projektu, w szczególności wykonanie prawidłowych obliczeń statycznych, wybudowanie budynku zgodnie z takim planem i projektem, używając odpowiedniego materiału pod względem jakości i ilości, oraz sprawdzenie zgodności wszystkich tych cech z obowiązującymi przepisami; (...) że na przykład w budynku uważanym za posiadającego ukrytą wadę, art. 125 Kodeksu Zobowiązań, poprzez odesłanie do czwartego paragrafu art. 126 tej samej ustawy, przewiduje dziesięcioletni termin przedawnienia, który biegnie od daty zakończenia robót budowlanych, czyli daty uzyskania pozwolenia na użytkowanie budynku lub daty, kiedy miało zostać uzyskane; i że jeśli budynek zawali się w tym okresie, można powołać się na odpowiedzialność karną; ale jeśli budynek zawali się po upływie tego okresu z powodu wady, ponieważ odpowiedzialność karna (autorów) nie może już być powołana, o ile prawnie nie mają już zdolności do rozwiązania problemu, uważa się, że nie ma już związku przyczynowego; że te rozważania są również ważne w przypadku ciężkiej winy (...)”. Nasz sąd również popiera to podejście.\nStwierdza się, że pozwolenie na użytkowanie budynku mieszkania powoda zostało uzyskane 23 marca 1987 r. Dziesięcioletni termin przedawnienia dla wniesienia pozwu minął dawno temu. W celu oszczędności postępowania i w zakresie, w jakim nie miałoby to wpływu na wynik, nie zarządzono oględzin w miejscu. Bezzasadne zastrzeżenia przedstawicieli powoda [przeciwko tej decyzji] były [tym samym] niedopuszczalne.\nW konsekwencji, podczas gdy przedstawiciele powoda domagali się odszkodowania za uszkodzone mieszkanie, ich roszczenie musi zostać oddalone z powodu upływu dziesięcioletniego terminu przedawnienia (...).” 9 grudnia 2003 r. skarżący wniesili apelację od decyzji Sądu Cywilnego w Yalovie do Sądu Najwyższego. W swoim piśmie apelacyjnym argumentowali przede wszystkim, że nawet jeśli daty pozwolenia na użytkowanie budynku miałyby być uznane za początek dziesięcioletniego terminu przedawnienia, ponieważ pozwolenie wydane dla ich mieszkań zostało odnowione w latach 90., wniesili swoje powództwa w terminie. Ponadto twierdzili, że w każdym razie datą trzęsienia ziemi powinien być punkt początkowy terminu przedawnienia, ponieważ szkody spowodowane ukrytymi wadami w ich budynkach stały się im znane w momencie wystąpienia trzęsienia ziemi. W różnych datach w 2004 i 2005 r. (zob. załączoną tabelę) 13. Izba Cywilna Sądu Najwyższego utrzymała w mocy decyzje Sądu Cywilnego w Yalovie z 19 lipca 2001 r. 13. Izba Cywilna orzekła, że biorąc pod uwagę dokumenty i dowody w aktach sprawy, na których powołał się sąd pierwszej instancji, a w szczególności upływ terminu przedawnienia przewidzianego w art. 125 dawnego Kodeksu Zobowiązań, który zaczął biec od daty przeniesienia własności nieruchomości w sprawie, podstawy apelacji skarżących były bezzasadne. Tymczasem, 1 lipca 2004 r., 4. Izba Cywilna Sądu Najwyższego, w podobnej sprawie wniesionej przez przedstawiciela skarżących w imieniu innych powodów, orzekła, że terminy przedawnienia dochodzenia odszkodowania zaczęły biec od daty trzęsienia ziemi, ponieważ w momencie popełnienia czynu niedozwolonego przez pozwanych, to jest gdy zakończono budowę wadliwych budynków, powodowie nie ponieśli żadnej rzeczywistej straty. 4. Izba Cywilna, stosując art. 60 dawnego Kodeksu Zobowiązań, orzekła, że powództwo powodów zostało wniesione w ciągu roku po wystąpieniu trzęsienia ziemi i dlatego zostało wniesione w rocznym terminie przedawnienia. Na tej podstawie uchyliła wyrok sądu pierwszej instancji, który uznał, stosując art. 125 dawnego Kodeksu Zobowiązań, że pozew został wniesiony po upływie okresu dziesięciu lat od wydania pozwolenia na użytkowanie budynku (zob. Hayati Çelebi i inni, cyt. wyżej, § 37, w celu uzyskania istotnych części podobnej decyzji 4. Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2001 r.). 5 września 2004 r. skarżący, z wyjątkiem pana Süleymana Öner Erdoğana, pana Cana Erdoğana i pani Nevzer Zorlu, powołując się między innymi na decyzję 4. Izby Cywilnej Sądu Najwyższego z 1 lipca 2004 r. (zob. powyższy paragraf 16), złożyli wniosek do Pierwszego Prezydium Sądu Najwyższego o ujednolicenie orzecznictwa 4. i 13. Izby Cywilnej Sądu Najwyższego w zakresie stosowania terminu przedawnienia do roszczeń odszkodowawczych wynikających z trzęsienia ziemi z 17 sierpnia 1999 r. W tej samej dacie wszyscy skarżący, z wyjątkiem pani Nevzer Zorlu, zwrócili się o sprostowanie decyzji 13. Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, zwracając uwagę na rozbieżność między jej podejściem a podejściem 4. Izby Cywilnej w zakresie daty początkowej terminów przedawnienia. Poprosili również 13. Izbę Cywilną o oczekiwanie na wynik ich wniosku do Pierwszego Prezydium Sądu Najwyższego o ujednolicenie orzecznictwa. 23 czerwca 2005 r. Pierwsze Prezydium Sądu Najwyższego oddaliło wniosek skarżących, uznając, że nie ma potrzeby ujednolicania orzecznictwa ze względu na treść i naturę orzeczeń w sprawie. W nieokreślonych datach w 2005 r. 13. Izba Cywilna oddaliła wniosek skarżących o sprostowanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191704", "text": "Skarżąca urodziła się w 1961 roku i mieszka w Nowym Engenoy. 1 kwietnia 2006 r. mąż skarżącej, pan Wachid Magamedow (w złożonych dokumentach zapisywany również jako Magomadow), pojechał na ryby ze swoimi współmieszkańcami, panem Z., panem D. i panem Yu., niedaleko wioski Sary-Su w rejonie szelkowskim w Czeczenii. Czterech mężczyzn przyjechało na miejsce połowu samochodem marki VAZ-2107 należącym do pana Z. Trzech z nich随后 poszło na drugą stronę stawu (w złożonych dokumentach określanego również jako „jezioro”), podczas gdy mąż skarżącej łowił ryby w pobliżu samochodu. Pan Z., pan D. i pan Yu. łowili ryby w odległości około 40 do 60 metrów od siebie i około dwustu metrów od pana Magamedowa. Około godziny 21:00 pan Z., pan D. i pan Yu. usłyszeli strzały padające z kierunku samochodu. Udali się w tamtą stronę i zobaczyli sześciu lub siedmiu mężczyzn w wojskowych mundurach kamuflażowych obok ich samochodu oraz słyszeli, jak mówią po rosyjsku. Ci mężczyźni przybyli transporterami opancerzonymi („transporterami opancerzonymi”) i używali latarek. Pan Z., pan D. i pan Yu. ukryli się w trzcinach. Następnie widzieli, jak żołnierze próbują wepchnąć samochód do stawu i, gdy ich próba się nie powiodła, podpalili go. Wtedy sprawcy zauważyli trzech mężczyzn ukrywających się w trzcinach i otworzyli ogień w ich kierunku. Pan Z., pan D. i pan Yu. pobiegli do wioski Sary-Su, aby ostrzec policję. W drodze zgubili się w ciemnościach i dotarli do wioski dopiero około godziny 4:00 nad ranem 2 kwietnia 2006 r. Zapukali do drzwi domu miejscowego mieszkańca, pana Ch.W., i opowiedzieli mu o incydencie. Pan Ch.W. zabrał ich samochodem na lokalny komisariat policji. Następnie pan Z., pan D. i pan Yu. powrócili na staw w towarzystwie policji. Znaleźli spalone ciało Wachida Magamedowa w samochodzie. W mniej więcej tym samym czasie na miejsce przybyły trzy samochody i dwa transportery opancerzone należące do federalnych sił zbrojnych. Żołnierze powiedzieli policji, że przeprowadzają w tym rejonie operację specjalną. Pan Yu. powiedział policjantom, że będzie w stanie zidentyfikować żołnierzy, którzy zabili Wachida Magamedowa. W odpowiedzi na wniosek Trybunału o kopię całej zawartości akt postępowania karnego w sprawie zabójstwa pana Wachida Magamedowa, Rząd dostarczył kopię ich zawartości, liczącą 378 stron, którą można podsumować w następujący sposób. 2 kwietnia 2006 r. pan Z., pan D. i pan Yu. zostali zabrani przez policję do prokuratury i przesłuchani w sprawie incydentu. Każdy z nich złożył oświadczenie podobne do zeznań skarżącej przed Trybunałem i podkreślił, że sprawcy byli ubrani w wojskowe mundury kamuflażowe i otworzyli ogień do nich bez żadnego ostrzeżenia. 2 kwietnia 2006 r. prokuratura rejonu szelkowskiego („śledczy”) wszczęła śledztwo karne nr 61010 w sprawie zabójstwa pana Wachida Magamedowa. Pan D., pan Yu i pan Z. otrzymali status pokrzywdzonego w postępowaniu i zostali przesłuchani. Powtórzyli zeznania, których wcześniej udzielili. 2 kwietnia 2006 r. śledczy nadali również panowi Ch.M., bratu Wachida Magamedowa, status pokrzywdzonego w sprawie karnej. W tym samym dniu, 2 kwietnia 2006 r., przesłuchano dwóch innych mieszkańców, pana A.A. i pana S.A. Ich zeznania były podobne: oboje stwierdzili, że rano 1 kwietnia 2006 r. pojechali nad jezioro na ryby. W drodze zatrzymali się, aby zmienić przebitą oponę, gdy zatrzymały się dwa transportery opancerzone z rosyjskojęzycznymi żołnierzami. Żołnierze sprawdzili ich dokumenty tożsamości. Około pięć minut później zatrzymał się również inny pojazd wojskowy, samochód marki UAZ w jasnym kolorze. Żołnierze, którzy przybyli nim, zażądali dokumentów tożsamości, a następnie kazali panu A.A. i panowi S.A. jechać z nimi do Sury-Su w celu dalszej weryfikacji tożsamości. 2 kwietnia 2006 r. śledczy przesłuchali również miejscowego mieszkańca, pana Z.Ch., który zeznał, że około godziny 20:00 1 kwietnia 2006 r. jechał nad staw na ryby, gdy zobaczył trzy transportery opancerzone jadące w tym samym kierunku i że około dwie godziny później widział, jak te transportery wracają. 2 kwietnia 2006 r. śledczy przesłuchali również mieszkańca Sary-Su, pana Ch.W., i jego sąsiada, pana Sz.K., których zeznania były podobne do zeznań skarżącej przed Trybunałem. Obaj świadkowie potwierdzili również, że noc wcześniej zawieźli trzech mężczyzn, którzy przybyli do ich wsi w stanie wstrząsu, na lokalny komisariat policji. Pojechali również z trzema mężczyznami i policjantami na staw, gdzie widzieli spalony samochód z ludzkim ciałem w środku. 2 kwietnia 2006 r. śledczy zbadali miejsce przestępstwa nad jeziorem. Znaleźli samochód, który był całkowicie spalony, ze śladami postrzałów w bagażniku i spalonym zwłokami na przednim siedzeniu. W rezultacie, jako dowody, zebrano między innymi kilka łusek nabojów i jedną kulę. 2 kwietnia 2006 r. (w złożonych dokumentach data ta była również podawana jako 12 kwietnia 2006 r.) śledczy zlecili sądowo-lekarską ekspertyzę ciała Wachida Magamedowa (do przeprowadzenia w ramach protokołu oględzin miejsca przestępstwa). 25 maja 2006 r. eksperci stwierdzili, że niemożliwe jest ustalenie dokładnej przyczyny śmierci z powodu niedociągnięć w ekspertyzie sądowo-lekarskiej dotyczącej opisu stanu zwłok. 12 kwietnia 2006 r. śledczy zlecili ekspertyzę balistyczną dowodów zebranych na miejscu przestępstwa. 28 kwietnia 2006 r. eksperci stwierdzili, że kule i łuski najprawdopodobniej zostały wystrzelone z karabinów maszynowych Kałasznikowa i że te broń – gdyby została kiedykolwiek znaleziona – można by zidentyfikować jako tę, z której wystrzelono odpowiednio te kule i łuski. 2 czerwca 2006 r. śledczy zawiesili śledztwo z powodu nieustalenia sprawców. Osoby, którym nadano status pokrzywdzonego w sprawie karnej, zostały o tym poinformowane. Z złożonych dokumentów wynika, że na skutek skargi skarżącej, 22 stycznia 2007 r. prokurator z prokuratury Czeczenii zwrócił się do śledczych z prośbą o poinformowanie go o przyczynach zawieszenia postępowania karnego i o wersjach, które zbadali w celu zidentyfikowania sprawców; zażądał również całej zawartości odpowiednich akt sprawy karnej. 20 lutego 2007 r. śledczy przesłali akta sprawy dotyczącej śledztwa karnego nr 61010 do prokuratury Czeczenii. Ani skarżąca, ani jej krewni nie zostali o tym poinformowani. Między lutym 2007 r. a wrześniem 2009 r. akta sprawy karnej pozostawały w prokuraturze Czeczenii w celu sprawdzenia przez przełożonych prokuratora. 3 lipca 2009 r. skarżąca napisała do śledczych, prosząc o informacje o postępach w postępowaniu karnym. Skarżyła się, że ani ona, ani jej krewni nie byli informowani o postępach w śledztwie oraz że nie nadano jej statusu pokrzywdzonego ani jej nie przesłuchano. 9 lipca 2009 r. wysłała podobny list do prokuratury Czeczenii. 25 września 2009 r., na skutek wniosku skarżącej z 9 lipca 2009 r. do prokuratury Czeczenii, ta ostatnia zwróciła akta dotyczące śledztwa karnego nr 61010 śledczym, wraz z listą kroków do podjęcia w sprawie karnej. Między innymi lista przewidywała, że: między innymi, w odniesieniu do następujących kroków: „... konieczne jest: 7. Wysłanie wniosków do organów ścigania z prośbą o pomoc w zidentyfikowaniu sprawców lub świadków przestępstwa; 5 października 2009 r. śledczy poinformowali skarżącą, że śledztwo w sprawie karnej zostało zawieszone 2 czerwca 2006 r. z powodu nieustalenia sprawców. 7 października 2009 r. przełożony śledczych uwzględnił skargę skarżącej z 3 lipca 2009 r., stwierdzając, że śledztwo było nieskuteczne i nakazując jego wznowienie. Skarga skarżącej do śledczych z 3 lipca 2009 r. dotycząca jej statusu pokrzywdzonego pozostała bez odpowiedzi do 2015 r. (patrz poniższy paragraf 54). 8 i 9 października 2009 r. śledczy przesłuchali pana Sz.K. i pana Ch.W., którzy powtórzyli swoje poprzednie zeznania (patrz powyższy paragraf 15). 2 listopada 2009 r. śledczy przesłuchali pana Z., który powtórzył swoje poprzednie zeznanie (patrz powyższy paragraf 10) i dodał, że sprawcy całkowicie spalili jego samochód. 3 listopada 2009 r. śledczy przesłuchali pana Ch.M., brata Wachida Magamedowa, który zeznał, że nie był świadkiem incydentu i dowiedział się o zabójstwie brata dopiero 2 kwietnia 2006 r. 7 listopada 2009 r. śledczy zawiesili śledztwo z powodu nieustalenia sprawców (patrz poniższy paragraf 32). 10 i 13 grudnia 2009 r. skarżąca ponownie napisała do śledczych i prokuratury Czeczenii, prosząc o informacje o postępach w śledztwie i wyniku rozpatrzenia jej poprzedniego wniosku oraz skarżąc się, że nie jest informowana o postępach w postępowaniu. 21 grudnia 2009 r. śledczy poinformowali skarżącą, że śledztwo zostało wznowione 2 października 2009 r. 15 stycznia 2010 r., w odpowiedzi na wniosek skarżącej o informacje, śledczy poinformowali ją, że zawiesili postępowanie 7 listopada 2009 r. 1 i 6 marca 2010 r. skarżąca skarżyła się śledczym i Prokuratorowi Generalnemu Rosji na nieskuteczność śledztwa i fakt, że nie jest informowana o postępach w postępowaniu. 26 marca 2010 r. śledczy poinformowali skarżącą, że jej skarga została odrzucona, ponieważ akta sprawy karnej zostały przekazane do Śledczego Komitetu Okręgu Federalnego Południowego. 7 czerwca 2010 r. skarżąca ponownie skarżyła się śledczym na brak informacji dotyczących postępowania. 30 czerwca 2010 r. odpisali, że zawieszenie śledztwa z 7 listopada 2009 r. zostało uznane za niezgodne z prawem i że zostanie poinformowana o każdej podjętej dalszej decyzji. 30 czerwca 2010 r., na skutek powyższej skargi skarżącej, przełożony śledczych (zastępca prokuratora rejonu szelkowskiego) skrytykował śledczych i nakazał usunięcie szeregu nieprawidłowości w postępowaniu karnym. W szczególności zażądał wykonania wcześniej wydanych poleceń (patrz powyższy paragraf 23). 5 lipca 2010 r., na skutek powyższych instrukcji, śledczy wznowili śledztwo. Między 13 a 26 lipca 2010 r. policja przesłuchała kilku sąsiadów Wachida Magamedowa, z których wszyscy stwierdzili, że nie mają żadnych informacji o incydencie lub słyszeli o nim od innych. 16 lipca 2010 r. śledczy przesłuchali dwóch policjantów, G. i T., którzy zeznali, że pełnili służbę na komisariacie, gdy zostali poinformowani o incydencie nad stawem. Nie udali się na miejsce przestępstwa i dlatego nie mieli informacji dotyczących „ani łusek nabojów znalezionych na miejscu, ani trzech transporterów opancerzonych tam”. 7 lipca 2010 r. pan Z. i pan Yu. przesłali śledczym pisemne oświadczenia opisujące wydarzenia z 1 kwietnia 2006 r. Kopie tych dokumentów nie zostały dostarczone Trybunałowi wraz z kopią akt sprawy karnej. 5 sierpnia 2010 r. śledczy ponownie przesłuchali pana Ch.M., brata Wachida Magamedowa, który potwierdził swoje poprzednie zeznanie. 7 sierpnia 2010 r. (w złożonych dokumentach data ta była również podawana jako 7 sierpnia 2013 r.) śledczy ponownie zawiesili śledztwo z powodu nieustalenia sprawców. 3 lipca 2013 r. skarżąca zwróciła się o informacje o postępach w śledztwie w sprawie nr 61010. Odpowiedzi nie otrzymano. 27 listopada 2013 r., na skutek skargi złożonej przez skarżącą, zastępca prokuratora rejonu szelkowskiego ponownie skrytykował śledczych i nakazał usunięcie szeregu nieprawidłowości w postępowaniu. W szczególności polecił wykonanie wcześniej wydanych poleceń (patrz powyższe paragrafy 23 i 36). 25 grudnia 2013 r. śledczy wznowili śledztwo. 31 grudnia 2013 r. śledczy ponownie zawiesili śledztwo z powodu nieustalenia sprawców. 20 października 2014 r. przełożony śledczych nakazał wznowienie śledztwa, stwierdzając, że zostało ono zawieszone niezgodnie z prawem, bez podjęcia przewidzianych kroków. 31 października 2014 r. śledczy wznowili śledztwo. 1 listopada 2014 r. śledczy przesłuchali pana Ch.M., brata Wachida Magamedowa, który potwierdził swoje poprzednie zeznanie i dodał, że jego krewni odmówili zgody na ekshumację jego ciała, ponieważ zostało ono spalone i było jasne, że zmarł od ran postrzałowych. 8 listopada 2014 r. śledczy przesłuchali kilku mieszkańców Sary-Su, którzy stwierdzili, że w latach 1999–2008 w ich wiosce stacjonowały federalne siły zbrojne i organy ścigania. 15 listopada 2014 r. śledczy ponownie przesłuchali pana Z., pana Yu. i pana D., którzy powtórzyli swoje poprzednie zeznania (patrz powyższy paragraf 10). 23 listopada 2014 r. śledczy przesłuchali szefa policji rejonu szelkowskiego, który zeznał, że brał udział w oględzinach miejsca przestępstwa w 2006 r., ale nie może przypomnieć sobie szczegółów z powodu upływu czasu. 31 listopada 2014 r. śledczy ponownie zawiesili śledztwo z powodu nieustalenia sprawców. 20 kwietnia 2015 r. śledczy wznowili śledztwo w celu podjęcia szeregu kroków, w tym nadania skarżącej statusu pokrzywdzonego w sprawie karnej i jej przesłuchania. 17 kwietnia 2015 r. przełożony śledczych nakazał podjęcie szeregu kroków, w tym ponowne przesłuchanie świadka, który widział transportery opancerzone w pobliżu miejsca przestępstwa w dniu incydentu. 20 maja 2015 r., w odpowiedzi na wniosek skarżącej o informacje, śledczy poinformowali ją, że 20 maja 2015 r. postępowanie zostało zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Nie ma dalszych informacji o postępowaniu karnym. Wydaje się, że nadal się toczy.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192786", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Charlotte, w stanie Karolina Północna (Stany Zjednoczone Ameryki). Sprawa dotyczy „nieprocesowego” postępowania o powrót dziecka wszczętego 13 października 2011 roku, w którym sądy krajowe odmówiły zarządzenia powrotu syna skarżącego do Stanów Zjednoczonych po tym, jak matka dziecka (obywatelka Chorwacji i była żona skarżącego) „zatrzymała go bezprawnie” w Chorwacji w rozumieniu Konwencji haskiej o cywilnych aspektach uprowadzenia dziecka za granicę („Konwencja haska”). W szczególności, 15 marca 2012 roku Sąd Rejonowy Cywilny w Zagrzebiu (Općinski građanski sud u Zagrebu), nie przeprowadzając żadnej rozprawy, oddalił wniosek skarżącego o powrót dziecka. Na skutek odwołania skarżącego, 2 lipca 2012 roku Sąd Okręgowy w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu) uchylił decyzję Sądu Rejonowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Orzekając w ten sposób, sąd ten, między innymi, polecił Sądowi Rejonowemu przeprowadzenie rozprawy. Istotna część decyzji Sądu Okręgowego brzmi następująco:\n„... sąd pierwszej instancji oparł [swoją] decyzję w części na niekwestionowanych faktach, a w istotnej części na argumentach i dowodach przedstawionych przez stronę przeciwną ... mimo że nie dał powodowi możliwości odniesienia się do nich ... [D]latego też odwołanie powoda musi zostać uwzględnione, decyzja sądu pierwszej instancji uchylona, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania ...\nW nowym postępowaniu sąd pierwszej instancji naprawi powyższy błąd, wyznaczając rozprawę (art. 309 ust. 5 ustawy o rodzinie), na której wspólnie ze stronami (art. 297-298 ustawy o postępowaniu cywilnym) zbada okoliczności sprawy.” W nowym postępowaniu Sąd Rejonowy zasięgnął opinii biegłego psychiatry w kwestii tego, czy powrót dziecka do Stanów Zjednoczonych naraziłby go na szkodę psychiczną – czyli na ryzyko przewidziane w art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji haskiej (zobacz poniżej paragraf 27 i dalsze odniesienia). 21 maja 2014 roku ten sąd, nie przeprowadzając rozprawy, ponownie oddalił wniosek skarżącego o powrót jego syna do Stanów Zjednoczonych. Ta decyzja została utrzymana w mocy na skutek odwołania przez Sąd Okręgowy w Zagrzebiu 22 października 2014 roku. Sąd Rejonowy uzasadnił swoją decyzję o nieprzeprowadzeniu rozprawy w następujący sposób:\n„... sąd nie przeprowadził dowodu z przesłuchania stron, ponieważ znacznie przedłużyłoby to postępowanie, biorąc pod uwagę, że w ich zeznaniach – właśnie dlatego, że mają osobisty interes w wyniku postępowania, a ich obiektywizm jest bardzo wątpliwy – strony chcą głównie chwalić się i przedstawiać w jak najlepszym świetle, jednocześnie dyskredytując stronę przeciwną ... [P]rzeto takie zeznania są [zatem] ogólnie w ogóle nieodpowiednie [w kontekście pomagania sądowi w ustaleniu faktów w sprawie] i podjęciu decyzji.” Tamte postępowanie o powrót (zobacz powyżej paragrafy 6-8) było już przedmiotem badania przez Trybunał. W pierwszej sprawie Adžić Trybunał w wyroku z 12 marca 2015 roku stwierdził, że władze krajowe nie działały niezwłocznie w przedmiotowym postępowaniu. Trybunał w związku z tym stwierdził naruszenie pozytywnych obowiązków Państwa wynikających z art. 8 Konwencji (zob. Adžić przeciwko Chorwacji, nr 22643/14, §§ 96-99, 12 marca 2015). W chwili gdy Trybunał wydał wyrok, tj. 17 lutego 2015 roku, postępowanie było wciąż w toku przed Trybunałem Konstytucyjnym (Ustavni sud Republike Hrvatske) na skutek skargi konstytucyjnej wniesionej przez skarżącego. W swojej skardze konstytucyjnej skarżący skarżył się na naruszenie jego prawa do rzetelnego procesu, w szczególności na naruszenie jego prawa do rozprawy ustnej oraz naruszenie zasady równości broni i zasady kontradyktoryjności. Dokładniej, skarżący twierdził, że sądy powszechne nie przeprowadziły w sprawie żadnej rozprawy oraz że sąd pierwszej instancji nie poinformował go o swojej decyzji o zasięgnięciu opinii biegłego psychiatry, tym samym uniemożliwiając mu wniesienie sprzeciwu co do wyboru biegłego. Ponadto skarżył się, że nie został włączony do oceny biegłego, mimo że wcześniej wyraził gotowość do udostępnienia się do takiej oceny. Skarżący skarżył się również, że odmowa sądu krajowego zarządzenia powrotu jego syna stanowiła naruszenie jego prawa do poszanowania życia rodzinnego. Decyzją z 28 października 2015 roku Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego. Doręczył swoją decyzję jego przedstawicielowi 4 grudnia 2015 roku. Trybunał Konstytucyjny zbadał jedynie domniemane naruszenie prawa skarżącego do rzetelnego procesu, ponieważ uznał, że domniemane naruszenie jego prawa do życia rodzinnego zostało rozpatrzone przez Trybunał w pierwszej sprawie Adžić (zobacz powyżej paragraf 9). Inne istotne fakty sprawy zostały szczegółowo przedstawione w wyroku Trybunału w pierwszej sprawie Adžić (zob. Adžić, powyżej cytowany, §§ 6-57).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192983", "text": "Skarżąca urodziła się w 1947 roku i mieszka we Wracy. W 1991 roku, po przyjęciu ustawy o ziemi rolnej, która przewidywała, między innymi, zwrot gruntów uprzednio skolektywizowanych, skarżąca złożyła wniosek o zwrot gruntów wcześniej należących do jej ojca. W decyzji z 20 maja 1996 roku właściwy organ, komisja ds. ziemi w Orjachowie, uznała, że spadkobiercy ojca skarżącej (skarżąca i jej siostra) są uprawnieni do zwrotu, między innymi, działki gruntu o powierzchni 11 800 metrów kwadratowych wpisanej jako „las”. Decyzja wskazywała, że spadkobiercy ojca skarżącej wykazali tytuł własności aktem notarialnym. Stwierdzono dodatkowo, że działka gruntu jest „położona na obszarze objętym sekcją 4”. Ten przepis (sekcja 4 przepisów przejściowych ustawy o ziemi rolnej, zwana dalej „sekcją 4”) dotyczy działek gruntu, które zostały oferowane przez władze komunistyczne do użytku przez osoby prywatne, i przewiduje, że prawo użytku tych osób ma zostać zakończone. W dalszych warunkach te działki podlegają zwrotowi na rzecz właścicieli sprzed kolektywizacji. Taki zwrot ma zostać przeprowadzony po opracowaniu szczegółowego planu katastralnego odpowiedniego obszaru oraz, na jego podstawie, tzw. planu nowo utworzonych działek. W latach po 1996 roku skarżąca nadal wysyłała listy do różnych organów, dążąc do zakończenia procedury zwrotu. Została poinformowana, że musi czekać na opracowanie powyższych planów. Takie plany dla terytorium gminy Orjachowo zostały przygotowane i zatwierdzone przez odpowiednie władze w 2010 roku. W 2012 roku, odpowiadając na list skarżącej, Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa poinformowało ją, że zakończenie procedury zwrotu w odniesieniu do działek objętych sekcją 4 należy do kompetencji gminy. Skarżąca skontaktowała się z gminą, która poinformowała ją w liście z 23 kwietnia 2013 roku, że jej działka nie jest położona w granicach obszaru objętego sekcją 4 i nie jest objęta planem nowo utworzonych działek. W ten sposób gmina nie była kompetentna do podjęcia jakiejkolwiek decyzji w celu sfinalizowania procedury zwrotu. Poinformowała skarżącą, że działka przez nią roszczona jest uważana za własność państwową i jest posiadana oraz zarządzana przez Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa. Po tym, jak skarżąca ponownie skontaktowała się z Ministerstwem, poinformowało ją w liście bez daty, że ma zwrócić się do swojego oddziału lokalnego, Wydziału Rolnictwa w Orjachowie (była komisja ds. ziemi). Skarżąca napisała do Wydziału Rolnictwa w Orjachowie, prosząc o sfinalizowanie procedury zwrotu i przekazanie jej posiadania działki jej ojca. W liście z 21 sierpnia 2013 roku Wydział, potwierdzając, że gmina nie ma kompetencji w odniesieniu do tej działki, wyjaśnił, że skarżąca musiała zrobić jedno z poniższych: albo ustalić dokładne granice swojej działki w innej procedurze, która została już zakończona, dotyczącej gruntu nieobjętego sekcją 4; albo ubiegać się o zwrot gruntu na mocy Ustawy o restytucji lasów, dla której odpowiednie terminy już upłynęły (patrz poniższy paragraf 22). W innym liście z 11 kwietnia 2017 roku, odpowiadając na dalszą prośbę skarżącej o sfinalizowanie procedury zwrotu, Wydział Rolnictwa w Orjachowie stwierdził, że jego decyzja z 20 maja 1996 roku, wskazująca, że działka skarżącej jest objęta sekcją 4 i ma zostać zwrócona w procedurze dotyczącej takich działek, jest ostateczna, a termin na wniesienie o jej uchylenie lub sprostowanie upłynął. W kolejnym liście bez daty, odpowiadając na nową skargę skarżącej, Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa poleciło jej złożenie pisemnego wniosku na podstawie sekcji 45d Rozporządzenia o stosowaniu ustawy o ziemi rolnej (zwanej dalej „sekcją 45d”, patrz poniższy paragraf 21). 5 czerwca 2017 roku Regionalna Dyrekcja Rolnictwa we Wracy (organ nadrzędny Wydziału Rolnictwa w Orjachowie) poinstruowała skarżącą, aby złożyła w Wydziale Rolnictwa odpowiednie dokumenty dotyczące działki gruntu. To samo zostało powtórzone przez Ministerstwo Rolnictwa i Leśnictwa 30 sierpnia 2017 roku, po tym, jak skarżąca ponownie się z nim skontaktowała. 8 września 2017 roku Wydział Rolnictwa w Orjachowie wysłał list do skarżącej, wymieniając dokumenty, które musi złożyć, aby umożliwić zakończenie procedury zwrotu. Były to: pisemny wniosek na podstawie sekcji 45d; akt dziedziczenia; akty notarialne, decyzje sądowe i wszelkie inne dokumenty ustalające tytuł własności; dokumenty wysłane skarżącej przez gminę Orjachowo dotyczące procedury zgodnie z sekcją 4; plan przygotowany przez certyfikowanego geodetę, wskazujący dokładne granice działki gruntu. 19 września 2017 roku skarżąca złożyła pisemny wniosek na podstawie sekcji 45d, któremu nie towarzyszyły pozostałe dokumenty. Konieczność złożenia tych dokumentów została powtórzona w trzech dodatkowych listach wysłanych do skarżącej przez Wydział Rolnictwa w Orjachowie, datowanych na 23 października oraz 15 i 23 listopada 2017 roku. W międzyczasie Wydział z urzędu zwrócił się do gminy o wszelkie istotne dokumenty dotyczące procedury przeprowadzanej przez nią zgodnie z sekcją 4. Wydaje się, że po tym nie było innych istotnych wydarzeń.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192785", "text": "Skarżący urodził się w 1934 roku i mieszka w Wiedniu. Jest pochodzenia bułgarskiego. 23 lipca 2009 r. do gminy Sofia wysłano list podpisany przez skarżącego. W tym liście skarżący skarżył się na roboty budowlane podjęte przez jego siostrzeńca, A.K., które znacznie zmieniły dom, który należał do jego rodziców i w którym się urodził. Skarżący dowiedział się o tym podczas swojego pobytu w Sofii w maju 2009 r. Wyraził swoje oburzenie z powodu przeprowadzonych robót, a także wątpliwości co do ich legalności i poprosił o przesłanie kopii wszystkich dokumentów dotyczących nich, oświadczając, że zamierza skierować sprawę do sądu. Oświadczył ponadto, że A.K. posiada, w odniesieniu do spornej nieruchomości, „nielegalny akt notarialny ... nabyty na podstawie sfałszowanego aktu notarialnego”. Zarzuty te dotyczyły aktów notarialnych z 1995 i 1996 roku, opisanych w punkcie 12 poniżej; A.K. był nabywcą w obu przypadkach. Skarżący wskazał zamiar zakwestionowania tych aktów w sądzie. W grudniu 2009 r. A.K. wszczął postępowanie karne z oskarżenia prywatnego przeciwko skarżącemu. W swoim zawiadomieniu oświadczył, że dowiedział się o liście skarżącego „przypadkowo” i twierdził, że skarżący go zniesławił, w szczególności stwierdzając, że posiada „nielegalny akt notarialny ... nabyty na podstawie sfałszowanego aktu notarialnego”. Oznaczało to, że A.K. popełnił przestępstwo, a mianowicie użycie sfałszowanego dokumentu. W tym samym postępowaniu A.K. wniósł również powództwo o naprawienie szkody przeciwko skarżącemu, dochodząc 10 000 bułgarskich lewów (BGN – równowartość 5 114 euro (EUR)) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Skarżący wniósł sprzeciw co do pozwu przeciwko niemu, twierdząc, że to, co oświadczył, było prawdą i że nigdy nie twierdził, iż A.K. faktycznie użył sfałszowanych dokumentów. W decyzji Sądu Rejonowego w Sofii z 18 października 2012 r. postępowanie karne przeciwko skarżącemu zostało umorzone z powodu przedawnienia, a rozpoznanie sprawy kontynuowano jedynie w zakresie powództwa o naprawienie szkody A.K. Powództwo to zostało uwzględnione w wyroku Sądu Rejonowego w Sofii z 30 stycznia 2014 r. Sąd krajowy wyraźnie stwierdził w tym wyroku, że nie musi ustalać znamion przestępstwa zniesławienia. Musiał ustalić, zgodnie z art. 45 ust. 1 Ustawy o zobowiązaniach i umowach (patrz punkt 20 poniżej), czy zachowanie skarżącego stanowiło czyn niedozwolony i czy A.K. w wyniku tego poniósł jakąkolwiek szkodę. Co do faktów sprawy, Sąd Rejonowy w Sofii ustalił, że A.K. stał się właścicielem części nieruchomości będącej przedmiotem sprawy po tym, jak jego matka przekazała mu w darowiźnie udział w 1983 r., a on kupił inny udział od współwłaściciela w 1995 r. Obie transakcje zostały poświadczone aktami notarialnymi. W dalszym akcie notarialnym z 1996 r. uznano A.K. za właściciela części nieruchomości. W 2006 r. uzyskał zezwolenie na powiększenie istniejącego domu. Roboty budowlane były przeprowadzane w latach 2006 i 2007. Przedstawiciel władz nadzoru budowlanego odwiedził teren 2 lipca 2009 r. i ustalił naruszenia odpowiednich przepisów, ale nie nałożono na A.K. żadnej sankcji administracyjnej. Dodatkowa kontrola została przeprowadzona 26 listopada 2009 r., po tym, jak jeden ze współwłaścicieli nieruchomości (nie skarżący) złożył skargę. Kontrola ta wykazała, że część robót budowlanych przeprowadzonych przez A.K. nie odpowiadała zezwoleniu na budowę. Wydaje się jednak, że A.K. nie nakazano rozbiórki nielegalnie wybudowanych części. Dalsze skargi współwłaścicieli dotyczące budowy prowadzonej przez A.K. zostały wysłane do gminy 13 maja 2010 r. Sąd Rejonowy w Sofii przesłuchał ponadto świadków, którzy powiedzieli, że na skutek zarzutów skarżącego przeciwko niemu A.K. stał się nerwowy i miał nieokreślone problemy z władzami. Sąd Rejonowy w Sofii uznał, że nigdy nie wykazano, aby akty notarialne na korzyść A.K. były wadliwe, co oznacza, że należało uznać je za ważne. Zarzuty skarżącego, że jeden z tych aktów był „nielegalny”, a drugi „sfałszowany”, mogły wpłynąć na dobre imię A.K. w społeczeństwie, ponieważ sugerowały, że A.K. skorzystał z nielegalnych środków. Zarzuty te również uszkodziły reputację zawodową A.K., ponieważ pracował on w budownictwie. Tak było nawet biorąc pod uwagę, że władze gminne nie podjęły żadnych szczególnych działań przeciwko A.K., a kontrole na placu budowy zostały zainicjowane przez innych współwłaścicieli nieruchomości. Powyższe rozważania były ważne niezależnie od tego, czy skarżący popełnił przestępstwo zniesławienia, ponieważ nie było to przedmiotem postępowania. Skarżący skorzystał ze swojego konstytucyjnego prawa do petycji do władz, ale wykonywanie tego prawa nie musiało powodować szkody u innych. Sąd Rejonowy w Sofii nakazał skarżącemu zapłacić A.K. 5 000 BGN (równowartość 2 557 EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, plus odsetki ustawowe. Uznał takie orzeczenie za sprawiedliwe, wskazując, że A.K. cieszył się dobrą opinią w społeczeństwie, że zarzuty skarżącego wpłynęły również na reputację zawodową A.K. oraz że zarzuty zostały zgłoszone przed organem gminnym, a nie w korespondencji prywatnej. Na skutek odwołania skarżącego, w wyroku końcowym z 21 sierpnia 2015 r., Sąd Miejski w Sofii utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego, popierając jego uzasadnienie. Skarżący nie złożył dokumentów wykazujących, że faktycznie zapłacił kwotę przyznaną A.K., ani nie twierdził, że dokonał takiej płatności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192980", "text": "Skarżąca urodziła się w 1956 roku i mieszka w Golasowicach. 1 lutego 1999 r. skarżąca wszczęła postępowanie cywilne przed Sądem Rejonowym w Jastrzębiu Zdroju w celu ustanowienia służebności. W szczególności skarżąca domagała się orzeczenia pozwalającego jej na używanie pasa ziemi należącego do jej sąsiadów jako drogi dojazdowej do jej nieruchomości. Droga ta, z której skarżąca korzystała w przeszłości, biegnie wzdłuż grobli między stawami rybnymi. Postanowieniem z 11 lipca 2000 r. (sygn. akt I Ns 57/99) Sąd Rejonowy w Jastrzębiu Zdroju uwzględnił powództwo skarżącej. Strona przeciwna odwołała się od tego orzeczenia. 15 listopada 2000 r. Sąd Okręgowy w Katowicach uchylił orzeczenie pierwszej instancji i zwrócił sprawę (sygn. akt III Ca 661/00). Na rozprawie w dniu 13 marca 2001 r. sąd zarządził sporządzenie opinii biegłego. Dwaj biegli odmówili sporządzenia opinii, a trzeci biegły, do którego zwrócił się sąd, sporządził ją ostatecznie 17 października 2001 r. Pozwani kwestionowali zarówno samą opinię biegłego, jak i wynagrodzenie za jej sporządzenie. W marcu 2002 r. wnioskowali o sporządzenie kolejnej opinii biegłego. Wydaje się, że kolejna rozprawa odbyła się 23 kwietnia 2002 r. Sąd przesłuchał biegłego i powołał kolejnego w celu wyceny działki. 12 listopada 2002 r. sąd przeprowadził oględziny nieruchomości. Na rozprawie w dniu 13 stycznia 2003 r. sąd postanowił powołać kolejnego biegłego w celu ustalenia, czy służebność będzie miała wpływ na stawy rybne. Opinia została złożona do sądu 11 kwietnia 2003 r. Biegły został przesłuchany na rozprawie w dniu 3 lipca 2003 r. 27 stycznia 2004 r. inny biegły złożył opinię uzupełniającą na wniosek sądu. Kolejna rozprawa odbyła się 17 czerwca 2004 r. Następnie sąd zajął się wnioskiem złożonym przez skarżącą o zwolnienie jej od opłacenia kosztów opinii biegłego. 2 czerwca 2005 r. Sąd Rejonowy w Jastrzębiu Zdroju uwzględnił w istocie powództwo skarżącej (sygn. akt I Ns 57/99). Strona przeciwna odwołała się od orzeczenia. 26 stycznia 2006 r. (sygn. akt III Ca 1322/05) Sąd Okręgowy w Gliwicach uchylił orzeczenie pierwszej instancji i zwrócił sprawę po raz drugi. Na rozprawie w dniu 26 czerwca 2006 r. sąd zarządził sporządzenie opinii geologicznej. Opinia została złożona rok później, 22 czerwca 2007 r. Na rozprawie w dniu 18 października 2007 r. sąd orzekł, że do postępowania powinni dołączyć kolejni pozwani. Oględziny gruntu odbyły się 6 listopada 2007 r. Następnie sąd zlecił sporządzenie kolejnej opinii biegłego z zakresu budownictwa drogowego. Została ona złożona do sądu w styczniu 2008 r., a strony odpowiednio się do niej odniosły. Na rozprawie w dniu 23 lipca 2008 r. sąd przesłuchał biegłego i zarządził sporządzenie kolejnej opinii biegłego dotyczącej wartości działki. Opinia została złożona do sądu 12 stycznia 2009 r. Sąd przeprowadził rozprawę w dniu 25 listopada 2009 r. i postanowił przeprowadzić kolejne oględziny nieruchomości. Dwie kolejne oględziny zaplanowane na grudzień 2009 r. i luty 2010 r. zostały odwołane z powodu warunków atmosferycznych. Rozprawa odbyła się 4 marca 2010 r., a 30 kwietnia 2010 r. sąd przeprowadził oględziny gruntu. Kolejna opinia biegłego zlecona przez sąd została sporządzona 6 sierpnia 2010 r. Sąd przeprowadził rozprawy w marcu 2011 r. 31 marca 2011 r. wydał orzeczenie przyznające skarżącej sporną służebność. Pozwani wnieśli apelację. 22 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Gliwicach ostatecznie oddalił apelacje. 9 grudnia 2004 r. skarżąca wniosła skargę do Sądu Okręgowego w Gliwicach na podstawie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki („ustawa z 2004 r.”). Wskazała, że wniosła powództwo w 1999 r., a jej sprawa wciąż nie została rozpoznana. Ponadto dochodziła kwoty 10 000 PLN tytułem zadośćuczynienia. Postanowieniem z 21 grudnia 2004 r. (sygn. akt III S 36/04) Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił skargę na podstawie formalnej, stwierdzając, że skarżąca „nie określiła okoliczności, na których oparła swoją skargę”. Następnie skarżąca wniosła kolejną skargę na podstawie ustawy z 2004 r. Wniosła o stwierdzenie, że długość postępowania była nadmierna, oraz dochodziła kwoty 10 000 PLN tytułem zadośćuczynienia. Postanowieniem z 5 kwietnia 2006 r. (sygn. akt III S 7/06) Sąd Okręgowy w Gliwicach oddalił skargę. Sąd szczegółowo przeanalizował przebieg postępowania po wrześniu 2004 r. i stwierdził, że było ono prowadzone w sposób ogólnie prawidłowy i terminowy. W odniesieniu do okresu sprzed września 2004 r. sąd powołał się na orzecznictwo Sądu Najwyższego i stwierdził, że ustawa z 2004 r. ma zastosowanie do opóźnień spowodowanych bezczynnością sądu występujących przed tą datą, ale tylko wtedy, gdy opóźnienie to nadal trwa; co nie miało miejsca w rozpatrywanej sprawie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192985", "text": "Skarżący urodził się w 1959 roku i mieszka w Štip. 21 września 2012 r. opublikowano ogłoszenie o wolnych stanowiskach w Państwowej Radzie Sądownictwa („PRS”) w liczbie pięciu, które miały zostać obsadzone przez sędziów w czynnej służbie wybranych spośród innych sędziów. Przynależność etniczna nie znajdowała się wśród wymienionych wymagań na te stanowiska (patrz poniższy paragraf 20). 28 września 2012 r. skarżący złożył wniosek do Ministerstwa Sprawiedliwości o zmianę jego wpisu dotyczącego przynależności etnicznej w spisie wyborców z bułgarskiej na macedońską. 15 października 2012 r. spis wyborców został udostępniony do wglądu Sądowi Apelacyjnemu w Štip. Ponieważ oznaczenie etniczne skarżącego nie zostało zmienione, w tym samym dniu złożył nowy wniosek o jego sprostowanie (z bułgarskiego na macedoński), powołując się na art. 17 ustawy o sądownictwie państwowym („ustawa”) (patrz poniższy paragraf 23). Decyzją z 18 października 2012 r. Ministerstwo Sprawiedliwości oddaliło wniosek skarżącego. Istotne części decyzji brzmiały następująco:\n„... wnioski [skarżącego] o zmianę danych [zapisanych] w spisie wyborców dotyczących „przynależności etnicznej” zostały złożone po opublikowaniu ogłoszenia o wyborach [nowych] członków [PRS]. Żądanej zmiany nie można dokonać, ponieważ [miała na celu zapewnienie] nabycia [prawa wyborczego] dotyczącego wyboru członków [PRS]. Zmiana wpisu dotyczącego przynależności etnicznej [wnioskowana wyłącznie w celu nabycia innego prawa] po ogłoszeniu wyborów członków PRS [postawiłaby innych sędziów] ... w niekorzystnej sytuacji ...” Skarżący wniósł odwołanie do Sądu Administracyjnego, zaskarżając tę decyzję i argumentując, że decyzja Ministerstwa nie była oparta na żadnych podstawach ustawowych. W szczególności nie istniał żaden przepis uniemożliwiający mu zmianę wpisu dotyczącego przynależności etnicznej w spisie wyborców w trakcie trwania wyborów członków PRS. Ponadto podał, że było to jego osobiste prawo do określania własnej przynależności etnicznej i że Ministerstwo nie miało podstaw do ignorowania wybranego przez niego w tym względzie przynależności. Wniosek, że jego wniosek postawiłby innych sędziów w niekorzystnej sytuacji, był nieuzasadniony i niepoparty dowodami. 25 października 2012 r. Ministerstwo złożyło swoje uwagi na odpowiedź, do których dołączyło, między innymi, wyciągi ze spisów wyborców z lat 2006, 2008 i 2010. 26 października 2012 r. Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję Ministerstwa oraz podane przez Ministerstwo uzasadnienie. Sąd dodał ponadto, że:\n„... wniosek (złożony po opublikowaniu [wyborczego] ogłoszenia) o zmianie wpisu dotyczącego przynależności etnicznej miał na celu wyłącznie nabycie innego [prawa wyborczego], co postawiłoby innych sędziów (którzy nabyli prawo związane z wyborem [nowych] członków [PRS]) w niekorzystnej sytuacji. Wniosek [skarżącego] o sprostowanie został złożony po ogłoszeniu wyboru [nowych] członków [PRS]. Żądanej zmiany nie można uznać za „sprostowanie”, ponieważ nie dotyczy ona zmiany numerów, nazwisk lub innych oczywistych błędów, lecz dotyczy szczegółu [dotyczącego jego przynależności etnicznej], który [skarżący] podał. Korzystał z praw jako [osoba] bułgarskiej przynależności etnicznej w zakresie wyboru członków [PRS]. Ustalono to na podstawie wyciągów ze spisów wyborców z października 2006 r., grudnia 2008 r. i lipca 2010 r., złożonych wraz z uwagami w odpowiedzi na [powództwo] skarżącego. W tych trzech spisach wyborców [skarżący został] zadeklarowany [jako] Bułgar. Oznacza to, że nie doszło do naruszenia jego prawa do deklarowania własnej przynależności etnicznej.” Skarżący odwołał się od tej decyzji, kwestionując jako nieuzasadnione ustalenie, że jego wniosek miał na celu umożliwienie mu nabycia praw związanych z wyborem nowych członków PRS oraz że żądana zmiana postawiłaby innych sędziów biorących udział w tych wyborach w niekorzystnej sytuacji. Nie było jasne, w jaki sposób i przy użyciu jakich środków ci sędziowie znaleźliby się w takiej sytuacji, a także którzy sędziowie byliby dotknięci. Takie ustalenia nie miały podstawy prawnej. Ponadto zakwestionował jako nieistotne ustalenia, że jego wnioski zostały złożone po opublikowaniu ogłoszenia. Powtórzył również swoje argumenty, że deklarowanie własnej tożsamości etnicznej jest jego osobistym prawem. W tym kontekście nie miało znaczenia, jaka przynależność etniczna była mu przypisana w latach 2006, 2008 i 2010 oraz jakich praw wyborczych próbował w przeszłości dochodzić jako Bułgar. Wreszcie, nie dano mu możliwości odniesienia się do spisów wyborców z lat 2006, 2008 i 2010, które Ministerstwo Sprawiedliwości złożyło jako dowód i do których Sąd Administracyjny odniósł się w swojej decyzji ustalającej jego przynależność etniczną jako bułgarską. 2 listopada 2012 r. skarżącemu przekazano uwagi Ministerstwa w odpowiedzi. 5 listopada 2012 r. Wyższy Sąd Administracyjny oddalił odwołanie skarżącego. Wyrok, w którym sąd przytoczył brzmienie przepisów ustawy i Ustawy o Ogólnym Postępowaniu Administracyjnym (patrz poniższe paragrafy 19, 23 i 24), stwierdzał, między innymi, że:\n„... [skarżący zawnioskował] o zmianę wpisu dotyczącego jego przynależności etnicznej w spisie wyborców po [opublikowaniu] ogłoszenia o wyborze [nowych] członków PRS, w którym on ... bierze udział. Taka zmiana przynależności narodowościowej po opublikowaniu ogłoszenia związanego z innym prawem pozostawiłaby innych sędziów, którzy nabyli prawo związane z wyborem członków PRS, w niekorzystnej sytuacji. [Skarżący], jako Bułgar, korzystał z praw związanych z wyborem członków PRS [w związku z faktem, że] zadeklarował się w spisach wyborców [z lat 2006, 2008 i 2010] jako Bułgar ...\n... [Decyzja] Ministerstwa jest oparta na ustawie o Państwowej Radzie Sądownictwa i Ustawie o Ogólnym Postępowaniu Administracyjnym ...\n... [S]ąd przeanalizował i oddalił jako bezzasadne zarzuty [skarżącego], że zaskarżona decyzja ograniczyła jego prawo do dochodzenia własnej tożsamości etnicznej. W niniejszej sprawie [skarżący] zawnioskował o sprostowanie – to jest o zmianę wpisu dotyczącego jego przynależności etnicznej w spisie wyborców. [Odmowa] Ministerstwa [nie może] być uznana za ograniczenie jego prawa do dochodzenia przynależności etnicznej, biorąc pod uwagę, że o zmianę wnoszono po opublikowaniu ogłoszenia o wyborze [nowych] członków PRS.” 5 października 2012 r. skarżący zgłosił swoją kandydaturę na członka PRS. W nieokreślonym dniu złożył pisemne oświadczenie potwierdzające, że jest Macedończykiem i że jego wniosek o wybór do PRS został złożony z uwzględnieniem ogólnej listy sędziów sądów w ramach właściwości terytorialnej Sądu Apelacyjnego w Štip (patrz poniższy paragraf 21). Pismem z 3 grudnia 2012 r. PRS poinformowała skarżącego, że skreśliła jego nazwisko z ogólnej listy kandydatów na członków PRS wybieranych spośród sędziów sądów w ramach właściwości terytorialnej Sądu Apelacyjnego w Štip. Zdecydowała się tak zrobić w świetle faktu, że jego zadeklarowana przynależność etniczna (macedońska) nie odpowiadała oficjalnym zapisom, zgodnie z którymi od 1995 roku był zarejestrowany jako osoba bułgarskiej przynależności etnicznej. PRS uznała również wynik „postępowania o sprostowanie” opisanego powyżej. PRS stwierdziła ponadto, że nie jest zobowiązana na mocy ustawy do podejmowania jakichkolwiek decyzji związanych z wpisami w spisie wyborców. Artykuł 17 ustawy określał zasady postępowania i właściwy organ w zakresie ich sprostowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193077", "text": "Skarżący urodził się w 1966 roku i mieszka w Morozivce. 20 września 2007 r. skarżący, który wówczas był szefem Rejonowej Administracji Państwowej w Brusylowie obwodu żytomierskiego, został aresztowany pod zarzutem przyjęcia łapówki. 21 września 2007 r. śledczy zwrócił się do sądu z wnioskiem o zastosowanie wobec skarżącego tymczasowego aresztowania jako środka zapobiegawczego na czas trwania procesu. Wniosek wskazywał, że skarżący został oskarżony o popełnienie poważnego przestępstwa zagrożonego karą do dwunastu lat pozbawienia wolności oraz że mógł próbować uciec przed sprawiedliwością, utrudniać śledztwo i kontynuować działalność przestępczą. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Peczerśku w Kijowie zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. Sąd powtórzył powody wymienione we wniosku śledczego, nie podając w tym zakresie dalszych szczegółów. W toku śledztwa wstępnego aresztowanie skarżącego było przedłużane wielokrotnie, w tym 15 listopada 2007 r., 17 stycznia 2008 r. i 19 marca 2008 r. Powodami przedłużenia aresztowania skarżącego była konieczność podjęcia dodatkowych czynności śledczych i procesowych oraz fakt, że nie istniały podstawy do zmiany środka zapobiegawczego. Nie podano w tym zakresie dalszych szczegółów. 19 maja, 17 czerwca, 26 czerwca, 29 lipca i 7 sierpnia 2008 r. sądy dodatkowo przedłużyły tymczasowe aresztowanie skarżącego, uzasadniając swoje decyzje – oprócz wcześniej wymienionych powodów (patrz punkt 7 powyżej) – koniecznością zapoznania się przez niego z aktami sprawy. W toku rozpatrywania wniosku o przedłużenie aresztowania w dniach 24 września 2007 r., 8 stycznia, 19 marca i 7 sierpnia 2008 r. skarżący wnosił zastrzeżenia, argumentując w szczególności, że jego stan zdrowia był niezadowalający, że miał stabilne relacje rodzinne i że nie uchylał się od sprawiedliwości. Z odpowiednich orzeczeń wynika, że jego argumenty nie zostały uwzględnione przez sądy. 3 października 2008 r. Sąd Rejonowy w Malinie obwodu żytomierskiego („sąd rozprawy”) skierował sprawę skarżącego do rozprawy. Sąd rozprawy utrzymał izolacyjny środek zapobiegawczy, nie podając powodów tej decyzji i nie wyznaczając terminu. W toku procesu skarżący jedenastokrotnie wnosił o zmianę środka zapobiegawczego na nieizolacyjny. Oświadczył, że jego stan zdrowia był niezadowalający, że jego krewni byli gotowi uiścić wymaganą kaucję oraz że szereg osób, w tym poseł i urzędnicy państwowi, złożyło poręczenia osobiste gwarantujące jego stawienie się na rozprawie. Sąd rozprawy odrzucił te wnioski, podając powody podobne do tych podanych na etapie początkowym (patrz punkt 6 powyżej). Sąd stwierdził dalej, że skarżący otrzymał niezbędne leczenie medyczne podczas aresztowania i że jego stan zdrowia nie uzasadniał zwolnienia. 16 lipca 2010 r. sąd uznał skarżącego za winnego przyjęcia łapówki i skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności, konfiskatę połowy jego mienia oraz zakaz zajmowania stanowisk w organach państwowych i władzach lokalnych przez trzy lata. 1 grudnia 2010 r. i 19 maja 2011 r. Sąd Apelacyjny w Żytomierzu oraz Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych odpowiednio utrzymały wyrok w mocy z drobnymi zmianami. Zgodnie z materiałami akt sprawy, skarżący cierpi na żylaki od 1980 roku. Zgodnie z informacjami Rządu, u skarżącego zdiagnozowano żylaki kończyn dolnych już w 1984 roku. 18 października 2007 r. skarżący został umieszczony w Kijowskim Areszcie Śledczym („SIZO”). W toku postępowania karnego skarżący był przenoszony między różnymi placówkami detencyjnymi. W wyniku przeprowadzonej 16 stycznia 2008 r. na wniosek śledczego ekspertyzy sądowej stwierdzono, że skarżący cierpi na szereg dolegliwości endokrynologicznych, sercowych, żylnych, neurologicznych i pokarmowych. W szczególności zdiagnozowano u niego żylaki kończyn dolnych oraz przewlekłą niewydolność żylną kończyn dolnych z zaburzeniami troficznymi. Biegli sądowi stwierdzili, że skarżący wymaga planowego zabiegu chirurgicznego w związku z żylakami oraz leczenia ambulatoryjnego w przypadku innych dolegliwości. Ogółem w trakcie aresztowania zalecano skarżącemu sześciokrotnie zabieg chirurgiczny z powodu żylaków: 16 stycznia 2008 r., 5 maja 2008 r., 23 października 2008 r., 18 marca 2009 r., 22 lipca 2009 r. i 18 marca 2010 r. 8 kwietnia 2009 r. skarżący został zaliczony do „trzeciej grupy” (najłagodniejszej kategorii) niepełnosprawności. 22 kwietnia 2009 r. SIZO poinformowało adwokata skarżącego, że u niego zdiagnozowano żylaki kończyn dolnych, przewlekłą niewydolność żylną trzeciego stopnia lewej kończyny dolnej, przewlekłą niewydolność żylną drugiego stopnia prawej kończyny dolnej, dysfunkcję podwzgórza, upośledzoną tolerancję glukozy, wole rozlane niebolesne pierwszego stopnia (powiększenie tarczycy) oraz przewlekły wrzód troficzny na lewej podudziu. Określono, że zalecane leczenie chirurgiczne żylaków nie jest dostępne w SIZO. 12 października i 19 listopada 2009 r. SIZO wydało kolejną odpowiedź adwokatowi skarżącego, stwierdzając, że zalecono skarżącemu poddanie się leczeniu chirurgicznemu z powodu postępujących żylaków. Ten rodzaj leczenia nie mógł być przeprowadzony w SIZO, a personel medyczny nie był w stanie przewidzieć konsekwencji odmowy udzielenia mu leczenia chirurgicznego. 15 lutego 2013 r. skarżący konsultował się ze specjalistą w zakresie terapii, który zalecił mu poddanie się dalszemu badaniu i leczeniu w placówce medycznej systemu penitencjarnego. 18 lutego 2013 r. skarżący odrzucił tę ofertę, obstając przy tym, że potrzebuje wysoko wykwalifikowanej pomocy medycznej w specjalistycznych cywilnych placówkach medycznych. W aktach sprawy brak informacji o tym, czy skarżący otrzymał jakąkolwiek opiekę medyczną po powyższej odmowie. 18 listopada 2013 r. skarżący został zwolniony z odbywania reszty kary na mocy decyzji sądu lokalnego z 8 listopada 2013 r., zmieniającej karę pozbawienia wolności na pracę karną. 28 listopada 2013 r. skarżący przeszedł operację kończyn dolnych. 20 stycznia 2014 r. został zaliczony do „drugiej grupy” (bardziej zaawansowanej kategorii) niepełnosprawności. Zgodnie z dostępnymi informacjami, od listopada 2007 r. do lutego 2013 r. skarżący konsultował się z chirurgiem trzynaście razy w sprawie żylaków. Zalecono mu leczenie ambulatoryjne. Od 21 marca do 5 maja oraz od 23 października do 17 listopada 2008 r. poddawał się leczeniu ambulatoryjnemu zarówno w SIZO, jak i w szpitalu cywilnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192982", "text": "Skarżąca urodziła się w 1966 roku i mieszka w Erywaniu. 5 października 2001 r. Rząd przyjął Dekret nr 950, którym zatwierdził procedurę wyznaczania działek gruntowych i nieruchomości położonych w Erywaniu jako stref wywłaszczenia oraz ustalił zasady wypłaty odszkodowań, ofert cenowych i ich realizacji. 1 sierpnia 2002 r. Rząd przyjął Dekret nr 1151-N, którym zatwierdził jako strefę wywłaszczenia nieruchomości położone w granicach administracyjnych dzielnicy Kentron w Erywaniu, zawierające grunty przeznaczone do przejęcia na potrzeby państwa o łącznej powierzchni 345 000 metrów kwadratowych. W celu zarządzania realizacją projektu utworzono specjalny organ – „Agencję Realizacji Projektów Budowlanych i Inwestycyjnych w Erywaniu” (dalej „Agencja”). Skarżąca była właścicielką budynku o powierzchni 240,2 m² oraz posiadała dzierżawę działki gruntu, na którym budynek się znajdował, o powierzchni 437,8 m², położonej w centrum Erywania. Nieruchomość ta została włączona do strefy wywłaszczenia nieruchomości przeznaczonych na potrzeby państwa. Skarżąca nabyła te składniki majątku 17 grudnia 2003 r. za 1 000 000 dramów ormiańskich (AMD, około 1767 euro (EUR) w danym czasie). 7 września 2004 r. skarżąca podpisała umowę z Agencją, na mocy której zrzekła się swojej nieruchomości za 265 020 dolarów amerykańskich (USD). Umowa przewidywała również wypłatę skarżącej zachęty finansowej w wysokości 78 006 USD. Tym samym końcowa kwota sprzedaży, wliczając dodatkowe 15% wymagane przez prawo, wyniosła 394 479 USD, z czego skarżąca otrzymała 355 031 USD, gdyż 39 447 USD zostało pobrane jako podatek dochodowy. 13 stycznia 2006 r. Wydział Antykorupcyjny Prokuratury Generalnej wszczął postępowanie karne przeciwko urzędnikom Agencji za celowe zawyżenie wartości rynkowej nieruchomości skarżącej i nadpłacenie jej. Skarżąca zeznawała jako świadek w toku śledztwa w tej sprawie karnej. Zdaniem skarżącej, w pewnym momencie postępowania szef Agencji zażądał, aby zwróciła 180 000 USD, w przeciwnym razie mogłaby zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej za przywłaszczenie funduszy państwowych. 3 lutego 2006 r. skarżąca przelała 75 820 000 AMD (około 133 958 EUR) na konto Agencji. Decyzją prokuratora z 28 lutego 2006 r. śledztwo w sprawie zostało umorzone z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa. Istotne fragmenty tej decyzji stanowią następująco:\n„...nie ustalono, aby [liczni mieszkańcy strefy wywłaszczenia] dopuścili się oszukańczego przywłaszczenia cudzej własności... a zatem ich czynom brakuje znamion czynu zabronionego.\nW wyniku śledztwa w sprawie karnej nie ustalono, aby urzędnicy [Agencji] niewłaściwie wypełniali swoje obowiązki służbowe lub nadużywali swojej pozycji na szkodę interesów służby...”\nNastępnie skarżąca zażądała od Agencji zwrotu wpłaconych na jej konto 75 820 000 AMD. 2 kwietnia 2007 r. otrzymała odpowiedź od szefa Agencji, stwierdzającą, że wpłaciła tę kwotę na konto Agencji bez żadnego dokumentu potwierdzającego. Zdaniem skarżącej, skontaktowała się ona z Agencją dwukrotnie po tej dacie, żądając zwrotu pieniędzy przelanych na jej konto, ale nie otrzymała odpowiedzi. 30 października 2007 r. skarżąca wniosła pozew do Sądu Rejonowego Kentron i Nork-Marash w Erywaniu, domagając się odzyskania pieniędzy zwróconych Agencji, kwoty pobranego od niej podatku dochodowego oraz odszkodowania za bezprawne zatrzymanie jej aktywów. Skarżąca twierdziła, że zwróciła część otrzymanej ceny sprzedaży, ponieważ była zdezorientowana w wyniku rozmowy z szefem Agencji. W swojej odpowiedzi Agencja twierdziła, że poprzez zwrot tej kwoty skarżąca w rzeczywistości uznała, że została nadpłacona i z tego powodu postępowanie karne zostało umorzone. Urząd Burmistrza Erywania, który był zaangażowany w postępowanie, przedstawił argumentację podobną do argumentacji Agencji. 27 maja 2008 r. skarżąca wycofała roszczenie o odszkodowanie. 16 lipca 2008 r. Sąd Cywilny w Erywaniu częściowo uwzględnił roszczenia skarżącej. W uzasadnieniu stwierdził, że kwota 75 820 000 AMD ma zostać zwrócona skarżącej, ponieważ nie było podstawy prawnej dla Agencji do zatrzymania tej kwoty, z uwagi na fakt, że decyzja o umorzeniu postępowania karnego potwierdziła, że skarżąca nie popełniła żadnego czynu nielegalnego. Na skutek odwołania Agencji, 20 października 2008 r. Sąd Apelacyjny Cywilny uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania co do meritum. Decyzja stwierdzała również, że Ministerstwo Finansów powinno zostać włączone do postępowania, ponieważ roszczenia skarżącej mogły mieć implikacje dla budżetu państwa. 4 sierpnia 2009 r. Sąd Rejonowy Kentron i Nork-Marash w Erywaniu wydał wyrok, którym oddalił roszczenia skarżącej. Sąd stwierdził w szczególności, że musi istnieć związek przyczynowy między rzekomo poniesioną szkodą a winą osoby, która rzekomo spowodowała szkodę, oraz że to na powodzie spoczywa ciężar dowodu w tym zakresie. Skarżąca wniosła apelację, argumentując, że sąd zastosował przepisy prawa dotyczące odszkodowania za szkodę, podczas gdy ona wycofała roszczenie o odszkodowanie i jedynie domagała się zwrotu swojej własności bezprawnie zatrzymanej przez Agencję. Ponadto argumentowała, że nie została oskarżona o żadne przestępstwo w toku postępowania karnego; fakt, że zapłaciła tę kwotę, został potwierdzony poleceniem przelewu, a co więcej, Agencja nigdy nie zaprzeczała, że jest w posiadaniu jej mienia. 4 maja 2010 r. Sąd Apelacyjny Cywilny oddalił apelację skarżącej. Istotna część wyroku brzmiała następująco:\n„Artykuł 1099 § 4 stanowi, że środki pieniężne i inne mienie przekazane w wykonaniu nieistniejących zobowiązań nie podlegają zwrotowi jako bezpodstawne wzbogacenie, jeżeli nabywca wykaże, że osoba żądająca zwrotu mienia wiedziała o braku zobowiązania...\nW wyniku zbadania materiałów sprawy cywilnej ujawniono, że powódka zwróciła tę kwotę na podstawie żądania [Agencji], które nie było oparte ani na prawie, ani... na umowie. W szczególności, z punktu widzenia prawnego, żądanie pozwanego [Agencji] zwrotu 75 820 000 AMD nie miało podstawy prawnej, a niespełnienie go nie mogło samo w sobie spowodować... negatywnych konsekwencji dla powódki.\n... [skarżąca] nie miała żadnego zobowiązania finansowego wobec [Agencji]. Fakt, że [skarżąca] była świadoma braku zobowiązań wobec pozwanego [Agencji], jest również poparty faktem, że poza [umową z 7 września 2004 r.], strony nie zawarły żadnych innych... umów ani umowy o zwrot sumy pieniędzy lub innej umowy w tym zakresie.\nW świetle powyższego można stwierdzić, że paragraf 4 artykułu 1099 Kodeksu Cywilnego ma w pełni zastosowanie w niniejszej... sprawie cywilnej.\nW odniesieniu do argumentu [skarżącej], że [Agencja] poinformowała ją, że Prokuratura Generalna bada sprawy dotyczące... umowy zawartej z nią, w wyniku czego była zdezorientowana i dlatego zwróciła kwotę [Agencji]; Sąd Apelacyjny zauważa w tym zakresie, że ten argument może służyć jako niezależna podstawa prawna do zakwestionowania działań [Agencji] w postępowaniu sądowym...”\nSkarżąca wniosła skargę kasacyjną. Argumentowała, że w toku postępowania nie wykazano, że w chwili dokonywania płatności była świadoma faktu, że nie ma żadnych zobowiązań wobec Agencji, ponieważ została poinformowana odwrotnie, mianowicie że została nadpłacona i że może zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej, jeśli nie zwróci pieniędzy. 21 lipca 2010 r. Sąd Kasacyjny uznał skargę za niedopuszczalną z powodu braku podstaw. Zgodnie z artykułem 31, każdy ma prawo rozporządzać, używać, zarządzać i zapisywać swoją własność w sposób, jaki uważa za stosowny. Nikt nie może być pozbawiony swojej własności, z wyjątkiem przez sąd w przypadkach przewidzianych przez prawo. Własność może być wywłaszczona na potrzeby społeczeństwa i państwa tylko w wyjątkowych przypadkach nadrzędnego interesu publicznego, w trybie przewidzianym przez prawo i za uprzednim równoważnym odszkodowaniem. Zgodnie z artykułem 132 § 1, środki pieniężne są przedmiotami prawa cywilnego. Zgodnie z artykułem 274, właściciel ma prawo żądać zwrotu swojej własności od bezprawnego posiadania przez inną osobę. Zgodnie z artykułem 1092, osoba, która nabyła posiadanie mienia (nabywca) innej osoby (pokrzywdzonego) bez jakiejkolwiek podstawy prawnej lub umownej, ma obowiązek zwrócić bezprawnie nabyte mienie (bezpodstawne wzbogacenie), z wyjątkiem przypadków wymienionych w artykule 1099 Kodeksu. Zgodnie z artykułem 1099 § 4, środki pieniężne i inne mienie przekazane w wykonaniu nieistniejących zobowiązań nie podlegają zwrotowi jako bezpodstawne wzbogacenie, jeżeli nabywca wykaże, że osoba żądająca zwrotu mienia wiedziała o braku zobowiązania lub przekazała mienie na cele charytatywne. Paragraf 4 stanowi, że Agencja Realizacji Projektów Budowlanych i Inwestycyjnych w Erywaniu jest odpowiedzialna za przejmowanie działek gruntowych i nieruchomości, sporządzanie ofert cenowych dla właścicieli oraz nadzór i realizację płatności odszkodowań za wywłaszczenie mienia. W celu realizacji projektów budowlanych w Erywaniu Rząd zdecydował o wyznaczeniu nieruchomości (działek gruntowych, budynków i budowli) położonych w granicach administracyjnych dzielnicy Kentron w Erywaniu jako stref wywłaszczenia, przeznaczonych na potrzeby państwa, o łącznej powierzchni 345 000 metrów kwadratowych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193078", "text": "Skarżąca urodziła się w 1982 roku i mieszka w Sankt Petersburgu. W 1972 roku babka skarżącej, M., otrzymała mieszkanie na podstawie umowy najmu socjalnego. Jej syn, wujek skarżącej, mieszkał w mieszkaniu do swojej śmierci w listopadzie 1998 roku. W 1995 roku wujek skarżącej uznał, że jest ojcem noworodka, chłopca A., którego matką była G., i na jego wniosek chłopiec został zameldowany w mieszkaniu jako wnuk M. W listopadzie 1998 roku wujek skarżącej zmarł. W grudniu 1998 roku skarżąca wprowadziła się do mieszkania ze swoją babką i za jej pisemną zgodą władze zameldowały ją w tym mieszkaniu jako wnuczkę M. W październiku 2004 roku skarżąca i jej babka wytoczyły proces przeciwko G., jako że była ona przedstawicielką ustawową A., który był małoletni. Ich pozew, w zakresie istotnym, brzmiał następująco:\n„Mój syn, Jurij Moszkin..., utrzymywał bliskie relacje z pozwaną [G.]. W maju 1995 roku ona [G.] urodziła chłopca, A. Jurij M. Moszkin uznał swoje ojcostwo wobec syna A. i zameldował go w naszym mieszkaniu. A., małoletni, nigdy nie wprowadził się do naszego mieszkania, ponieważ jego matka, pozwana w niniejszej sprawie, mieszka w sąsiednim budynku w trzypokojowym mieszkaniu razem ze swoimi rodzicami.\nJurij Moszkin, ojciec małoletniego A., zmarł w listopadzie 1998 roku.\nOpłaty za mieszkanie rosną z każdym rokiem. My, powódki, posiadamy dochód poniżej płacy minimalnej. Zostałam zaliczona do osób z drugim stopniem niepełnosprawności, natomiast Dinara Ansimowa [skarżąca] jest studentką...\nPozwana nie płaci opłat mieszkaniowych za swojego syna, który jest zameldowany w mieszkaniu...\nBiorąc pod uwagę, że A., małoletni urodzony w 1995 roku, został zameldowany w naszym mieszkaniu, ale nigdy się w nim nie zamieszkał, nie nabył żadnych praw do tych lokali, ponieważ meldunek jest aktem administracyjnym.\nZgodnie z art. 20 Kodeksu Cywilnego, miejscem zamieszkania małoletnich poniżej 14 roku życia jest miejsce zamieszkania ich przedstawicieli ustawowych – rodziców. A., urodzony w 1995 roku, nabył prawo do lokalu, w którym mieszka jego matka [G.]...” Skarżąca i jej babka zwróciły się do sądu o stwierdzenie, że syn G. nie nabył żadnego prawa do korzystania z mieszkania. Później wniosły dodatkowe roszczenia, domagając się od G. zwrotu kwot, które zapłaciły za opłaty mieszkaniowe. W szczególności wskazały, że G. zaczęła płacić opłaty w kwietniu 2005 roku, po tym jak wytoczono przeciwko niej postępowanie sądowe. Wskazały również, że już zdążyły narobić długów z tytułu opłat mieszkaniowych. G. wniosła powództwo wzajemne przeciwko skarżącej i jej babce, domagając się eksmisji skarżącej z mieszkania. Wskazała w szczególności, że po śmierci ojca jej syna skarżąca, która mieszkała w mieszkaniu, i jej babka zmieniły zamki i nie wpuszczały jej ani jej syna do mieszkania. Wskazała również, że w 2003 roku wyszła za mąż i że ona oraz jej syn mieszkają teraz w mieszkaniu jej męża. W październiku 2005 roku babka skarżącej zmarła. Po jej śmierci skarżąca zmodyfikowała swoje roszczenia. Zwróciła się do sądu o uznanie, że jest ona najemcą mieszkania i o zobowiązanie administracji rejonowej do zawarcia z nią umowy najmu socjalnego. Skarżąca przedstawiła następujące argumenty na poparcie swoich roszczeń.\n(a) Mieszkała w mieszkaniu ze swoją babką od 1984 roku i od 1998 roku była tam zameldowana jako wnuczka M. Mieszkały razem jako rodzina we wspólnym gospodarstwie domowym, a ona opiekowała się swoją babką. Władze kilkakrotnie uznały, że ona i jej babka stanowią rodzinę o niskich dochodach i przyznały im dodatek mieszkaniowy.\n(b) Wyremontowała mieszkanie na własny koszt.\n(c) Syn G. był zameldowany w mieszkaniu, ale nigdy tam nie mieszkał. Zawsze mieszkał z G. w trzypokojowym mieszkaniu, które była jej własnością.\n(d) G. nie płaciła udziału jej syna w opłatach za mieszkanie. G. wniosła również dodatkowe roszczenia, domagając się uznania prawa jej syna do mieszkania oraz wykreślenia skarżącej z meldunku w mieszkaniu. Tym razem G. wskazała, że skarżąca nigdy nie wprowadziła się do mieszkania i nigdy w nim nie mieszkała. 25 kwietnia 2007 roku Sąd Rejonowy w rejonie Newskim w Sankt Petersburgu („Sąd Rejonowy”) nakazał eksmisję skarżącej z mieszkania. Sąd Rejonowy uznał dalej, że syn G. ma prawo do zamieszkania i że administracja rejonowa musi zawrzeć z nim umowę najmu socjalnego. 19 lipca 2007 roku Sąd Miejski w Sankt Petersburgu („Sąd Miejski”) uchylił wyrok z 25 kwietnia 2007 roku w części dotyczącej eksmisji skarżącej oraz obowiązku administracji rejonowej do zawarcia umowy najmu socjalnego z synem G. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. Sąd Miejski uznał w szczególności, że wyciągając wniosek, że skarżąca nie udowodniła, że wprowadziła się do mieszkania jako członek rodziny swojej babki, i podejmując decyzję o eksmisji skarżącej, Sąd Rejonowy nie dokonał oceny faktu, że babka skarżącej początkowo wytoczyła postępowanie sądowe razem ze skarżącą i nigdy nie kwestionowała prawa skarżącej do zajmowania mieszkania. Sąd Miejski wskazał również, że Sąd Rejonowy nie ocenił innych dowodów przedłożonych przez skarżącą, potwierdzających, że przeprowadziła prace remontowe i wykończeniowe w mieszkaniu, fotografii skarżącej z babką wykonanych w spornym mieszkaniu ani innych dowodów przedłożonych przez skarżącą. 5 marca 2008 roku, po ponownym rozpoznaniu, Sąd Rejonowy nakazał eksmisję skarżącej. Sąd Rejonowy stwierdził, powołując się na art. 53 i 54 Kodeksu Mieszkaniowego Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej (patrz „Odpowiednie prawo wewnętrzne” poniżej), że zarówno skarżąca, jak i syn G. byli zameldowani w mieszkaniu jako wnukowie M., poprzedniej najemczyni. Sąd uznał, że G. udowodniła, że jej syn wprowadził się do mieszkania i mieszkał tam przez pewien czas, ale nie mógł do niego wrócić, ponieważ skarżąca go nie wpuszczała. Sąd uznał, że skarżąca nie udowodniła, że wprowadziła się do mieszkania jako członek rodziny swojej babki i prowadziła z nią wspólne gospodarstwo domowe oraz się nią opiekowała. Sąd uznał, że skarżąca musi zostać eksmitowana z mieszkania bez zapewnienia alternatywnego lokalu. Skarżąca odwołała się od tego wyroku. Wskazała w szczególności, że Sąd Rejonowy nie dokonał oceny faktu, że ona i jej babka początkowo wspólnie wytoczyły postępowanie sądowe jako członkowie tej samej rodziny i że jej babka nigdy nie kwestionowała jej prawa do zajmowania mieszkania. Sąd Rejonowy nie wziął również pod uwagę jej twierdzeń, że mieszka w przedmiotowym mieszkaniu od dzieciństwa, że jej babka prosiła władze o jej zameldowanie w mieszkaniu oraz że w 2000 i 2001 roku władze opieki społecznej uznały, że są rodziną ubogą. A., małoletni, zawsze mieszkał ze swoją matką G. w trzypokojowym mieszkaniu, które było własnością G. 19 czerwca 2008 roku Sąd Miejski utrzymał ten wyrok w mocy. Sąd Miejski uznał w szczególności, że podejmując decyzję w sprawie, sąd pierwszej instancji ocenił wszystkie dowody w sprawie, w tym zeznania świadków, i słusznie wskazał, że A. nabył prawo do korzystania ze spornego lokalu, ponieważ został wprowadzony do mieszkania jako członek rodziny najemcy zgodnie z procedurą przewidzianą przez prawo. W związku z tym sąd pierwszej instancji doszedł do słusznego wniosku, że roszczenia wniesione przez G., matkę A., muszą zostać uwzględnione. Sąd Miejski zgodził się z wnioskiem sądu pierwszej instancji, że roszczenia skarżącej muszą zostać oddalone, ponieważ skarżąca nie udowodniła, że wprowadziła się do spornego mieszkania i prowadziła wspólne gospodarstwo domowe z najemczynią M., jej babką. Jej zameldowanie w tym mieszkaniu miało charakter administracyjny i nie dawało jej żadnego prawa do zamieszkania w nim. W takich okolicznościach wyrok sądu pierwszej instancji był legalny i należycie uzasadniony. Sąd Miejski uznał dalej, że zarzuty odwołania skarżącej zmierzały do ponownej oceny dowodów w sprawie i że, biorąc pod uwagę nowy wniosek, że sąd pierwszej instancji należycie ocenił przedłożone dowody, te zarzuty nie mogły stanowić podstawy do uchylenia wyroku. W nieokreślonym dniu skarżąca została eksmitowana z mieszkania. W styczniu 2009 roku administracja rejonu Newskiego w Sankt Petersburgu zawarła z A. umowę najmu socjalnego dotyczącą przedmiotowego mieszkania. 17 lutego 2009 roku skarżąca została zameldowana w mieszkaniu komunalnym, w którym jej mąż posiadał pokój. 30 grudnia 2009 roku mieszkanie, z którego skarżąca została eksmitowana, zostało przeniesione na A. w drodze prywatyzacji. 31 grudnia 2009 roku skarżąca, jej mąż i jej córka zostały wpisane na listę mieszkań komunalnych jako osoby potrzebujące mieszkania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191544", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Tbilisi. 7 listopada 2002 r. skarżący został skazany na pięć lat pozbawienia wolności w zawieszeniu za naruszenie porządku publicznego i stawianie oporu funkcjonariuszowi policji. 4 lipca 2004 r. funkcjonariusz policji, szef wydziału dochodzeniowego komisariatu okręgowego policji Gldani-Nadzaladevi w Tbilisi („komisariat okręgowy”), zarządził przeprowadzenie osobistej kontroli skarżącego w okolicznościach niecierpiących zwłoki. W uzasadnieniu decyzji stwierdzono, że po zbadaniu materiałów dochodzeniowych (მოკვლევის მასალები) w sprawie skarżącego, podejrzanego o posiadanie i używanie substancji odurzających, funkcjonariusz policji postanowił, na mocy m.in. art. 290, 321 i 325 Kodeksu Postępowania Karnego Gruzji („KPK”) (przywołanych w p. 37 poniżej), o przeprowadzeniu osobistej kontroli skarżącego w celu zabezpieczenia jakichkolwiek nielegalnych substancji. Decyzja składała się głównie z gotowych sformułowań, do których ręcznie dopisano imię i nazwisko skarżącego, z notatką, że jest on podejrzany o nielegalne posiadanie narkotyków. Została podpisana przez samego funkcjonariusza policji oraz szefa właściwego komisariatu okręgowego. Zgodnie z oficjalną wersją wydarzeń, około godziny 17:20 tego samego dnia, gdy skarżący wchodził do bilardarni z dwoma przyjaciółmi, dwóch funkcjonariuszy policji czekających w pojeździe zaparkowanym naprzeciwko sali zawołało go. Skarżący do nich podszedł. Następnie został poddany kontroli, choć policja nie posiadała do tego celu nakazu sądowego. Protokół policji z osobistej kontroli, sporządzony później na komisariacie, stwierdzał:\n„... biorąc pod uwagę istnienie wystarczających podstaw do podejrzenia, że zatrzymana osoba będzie próbowała zniszczyć dowody (narkotyczną substancję heroinę) świadczące o popełnieniu przez nią przestępstwa, przeprowadzono osobistą kontrolę [Archila Dżughelego Kobiaszwiliego, urodzonego w 1973 r. i mieszkającego pod adresem...]”.\nW protokole dodatkowo zaznaczono, że przed przeszukaniem skarżący został poproszony o „wskazanie miejsca, gdzie trzyma heroinę”. Skarżący wskazał „kieszeń spodni, w której nosił heroinę zawiniętą w biały papier”. W wyniku tego odkryto tam żółty proszek. Dwaj świadkowie, pan U.K. i pan L.Cs., którzy byli obecni przy przeszukaniu, a także funkcjonariusz policji, Sz.Sz., podpisali protokół z osobistej kontroli. Skarżący odmówił podpisania go. Przeszukanie trwało od 17:20 do 17:45. Skarżący został formalnie aresztowany o godzinie 18:00 w związku z podejrzeniem o nielegalne używanie i posiadanie narkotycznej substancji heroiny. Ponownie odmówił podpisania protokołu aresztowania. W dniu, który wydaje się być tą samą datą (dokument nie jest datowany), szef właściwego komisariatu okręgowego sporządził raport do prokuratora okręgowego Tbilisi Gldani-Nadzaladevi, informując go o osobistej kontroli skarżącego przeprowadzonej o godzinie 17:45 dnia 4 lipca 2004 r. Zgodnie z tą notatką, odpowiednie środki dochodzeniowe zostały podjęte w okolicznościach niecierpiących zwłoki w braku nakazu sądowego i przed wszczęciem postępowania karnego. Funkcjonariusz policji poprosił prokuratora o zwrócenie się do Sądu Rejonowego Gldani-Nadzaladevi z wnioskiem o legalizację przeszukania z mocą wsteczną. Zgodnie z aktami sprawy, tego samego dnia, tj. 4 lipca 2004 r., na podstawie powyższego wniosku, prokurator okręgowy Tbilisi Gldani-Nadzaladevi złożył wniosek do Sądu Rejonowego Gldani-Nadzaladevi w Tbilisi o legalizację przeszukania z 4 lipca 2004 r., które – jak twierdzono – miało charakter nagły. Wniosek zawierał jedynie miejsce zatrzymania skarżącego, substancję ujawnioną w wyniku przeszukania oraz czyn, o który podejrzewano skarżącego. Zgodnie z art. 290 KPK oraz powołując się na art. 7 ust. 4 oraz art. 8 i 9 ustawy o prowadzeniu dochodzeń operacyjnych, prokurator poprosił sąd o legalizację przeszukania. Na poparcie wniosku prokurator złożył trzy dokumenty. Pierwszym była odręczna notatka funkcjonariusza Sz.Sz., z której wynikało, że przeszukanie przeprowadził on, inny funkcjonariusz policji N.O. oraz kierowca, funkcjonariusz policji M.Cs., na podstawie „informacji operacyjnych” (ოპერატიული ინფორმაცია), i że w wyniku przeszukania w obecności świadków znaleziono u skarżącego heroinę. Powyższa notatka, w przeciwieństwie do protokołu policji z osobistej kontroli skarżącego (patrz p. 9 powyżej), stwierdzała, że w momencie aresztowania skarżący był pod wpływem narkotyków. Drugim dokumentem była odręczna notatka od L.Cs., jednego ze świadków obecnych przy przeszukaniu. Złożył on zeznanie, że idąc ulicą został zaczepiony przez funkcjonariuszy policji z prośbą o bycie świadkiem przy osobistej kontroli. Potwierdził, że substancja została znaleziona w prawej tylnej kieszeni jeansów skarżącego i że skarżący oświadczył, że należy do niego. Trzecim dokumentem złożonym do sądu była odręczna notatka od drugiego świadka przeszukania, U.K., który złożył krótki opis okoliczności osobistej kontroli skarżącego, używając sformułowań identycznych jak te użyte przez L.Cs. Zgodnie z aktami sprawy, wniosek prokuratora o legalizację osobistej kontroli skarżącego, złożony do sądu, nie zawierał ani kopii decyzji zarządzającej przeszukanie w okolicznościach niecierpiących zwłoki, ani materiałów dochodzeniowych w sprawie skarżącego (patrz p. 8 powyżej). Wydaje się również, że kopii protokołu policji z osobistej kontroli skarżącego brakowało w aktach sprawy dostępnych dla sądu (patrz p. 9 powyżej). 5 lipca 2004 r. sąd rozpoznał wniosek i dokumenty przedłożone przez prokuraturę zgodnie z art. 290 i 293 KPK i uznał przeszukanie za legalne. Sąd stwierdził:\n„Po przeanalizowaniu uzasadnienia wniosku, [sąd] uważ[a], że osobista kontrola Archila Kobiaszwilego została przeprowadzona ze względu na nagłą potrzebę, zgodnie z przepisami prawa karnego procesowego i że istnieje podstawa prawna do uwzględnienia [wniosku]”.\nPostępowanie przeprowadzono na piśmie i nie pozwolono skarżącemu na złożenie uwag dotyczących okoliczności przeszukania. W decyzji stwierdzono, że nie przysługuje od niej odwołanie. W nieokreślonym dniu skarżącemu formalnie postawiono zarzut kupna i posiadania dużej ilości narkotyków, co jest przestępstwem zgodnie z art. 260 § 2 (a) Kodeksu Karnego. 5 sierpnia dwaj świadkowie zostali ponownie przesłuchani. Podtrzymali swoje pierwotne zeznania, opisując bardziej szczegółowo okoliczności przeszukania skarżącego. 7 sierpnia 2004 r. funkcjonariusz Sz.Sz., który został również przesłuchany w charakterze świadka, ponownie potwierdził, że działał z dwoma innymi funkcjonariuszami policji, N.O. i M.Cs., na podstawie informacji operacyjnych. Zgodnie z tą informacją, pewna osoba na terenie przyległym do bilardarni była pod wpływem narkotyków. 26 sierpnia 2004 r. ekspertyza sądowa przeprowadzona przez organy śledcze ustaliła, że substancja odkryta podczas przeszukania to 0,059 grama heroiny. Ponadto, 27 sierpnia 2004 r. test narkotykowy wykazał, że skarżący nie jest narkomanem, choć wymagał „leczenia profilaktycznego”. Skarżący milczał podczas śledztwa. 10 grudnia 2004 r. Sąd Rejonowy Gldani-Nadzaladevi rozpoczął proces skarżącego. Skarżący, opisując wydarzenia, które miały miejsce przed bilardarnią, nie przyznał się do winy. Twierdził, że nie został poddany kontroli ani przed, ani po aresztowaniu i że substancja rzekomo odkryta przy nim należała do policji. Wyjaśnił, że policja zabrała go na komisariat, gdzie „podgrzała” zastrzyk z narkotykami (opium) i podała mu go siłą. Następnie został zabrany do kliniki toksykologicznej na badania. 21 grudnia 2004 r. U.K., jeden ze świadków, został przesłuchany w sądzie. Twierdził, że nie był obecny przy przeszukaniu skarżącego 4 lipca 2004 r., ale został zaczepiony około godziny 22:00 na placu budowy, na którym pracował, przez funkcjonariuszy policji, którzy zabrali go bezpośrednio na komisariat. Tam diktowali mu tekst, który podpisał. Ponadto podpisał odręczny raport bez jego czytania. W odpowiedzi na pytanie, czy policja go obraziła, U.K. odpowiedział, że na komisariacie przeklinali i że się bał. Zarzucił również, że policja groziła mu aresztowaniem. 27 grudnia 2004 r. funkcjonariusz Sz.Sz został przesłuchany w sądzie. Potwierdził, że skarżący został aresztowany i przeszukany na podstawie informacji operacyjnych. Utrzymywał, że przeszukaniu towarzyszyło dwóch świadków, zatrzymanych na ulicy. Drugi funkcjonariusz policji, N.O., przesłuchany w sądzie 9 marca 2005 r., wyjaśnił, że działał na podstawie informacji operacyjnych, z których wynikało, że „była osoba w dzielnicy Muchiani IV, która mogła być pod wpływem narkotyków”. Stwierdził dalej, że nie był pewien, czy wizualnie było widoczne, że skarżący był pod wpływem narkotyków. Argumentując, że zeznania U.K. przed sądem pierwszej instancji były nieprawdziwe, potwierdził oficjalną wersję przeszukania skarżącego i utrzymywał, że osobista kontrola skarżącego została przeprowadzona niezwłocznie na miejscu aresztowania. Tymczasem L.Cs., drugi świadek przeszukania, odmówił stawienia się przed sądem. Po doręczeniu wezwania, 18 lutego 2005 r. napisał krótką notatkę do sędzi, informując ją o swojej niezdolności do udziału w rozprawie 22 lutego 2005 r. z powodu planowanej podróży do Stanów Zjednoczonych. Sąd wysłuchał również zeznań dwóch przyjaciół skarżącego, którzy byli z nim w momencie aresztowania. Złożyli oni zeznania, że wszyscy trzej stali przed bilardarnią, gdy policja zawołała skarżącego, a ten podszedł do ich pojazdu. Oboje twierdzili, że skarżący został natychmiast zabrany przez policję bez przeprowadzania jakiegokolwiek przeszukania na miejscu. W swoim końcowym wystąpieniu obrońca skarżącego poprosił sąd o uznanie protokołu osobistej kontroli skarżącego za nieważny, z powodu różnych nieprawidłowości proceduralnych. Twierdził również, że drugi rzekomy świadek przeszukania, L.Cs., był agentem policji, byłym funkcjonariuszem policji, który działał w wielu podobnych sprawach karnych jako świadek. 18 kwietnia 2005 r. Sąd Rejonowy Gldani-Nadzaladevi uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na sześć lat pozbawienia wolności, do których dodano sześć miesięcy z poprzedniego wyroku. Sąd uznał, że winna skarżącego została udowodniona zeznaniami dwóch funkcjonariuszy policji, którzy go aresztowali i przeszukali, oraz wynikami osobistej kontroli. Co do sprzecznych twierdzeń U.K., sąd stwierdził, że „nie zostało jednoznacznie ustalone, że nie był on świadkiem osobistej kontroli i podpisał dokumenty jedynie na komisariacie”. W konsekwencji sąd postanowił nie brać pod uwagę części zeznań U.K., w których zaprzeczał obecności podczas przeszukania. Sąd stwierdził dalej, że nie może uwzględnić zeznań przyjaciół skarżącego, biorąc pod uwagę, że obaj mężczyźni byli przyjaciółmi oskarżonego i dlatego chcieli go wyciągnąć z kłopotów. Skarżący odwołał się od tej decyzji do Sądu Apelacyjnego w Tbilisi, argumentując ponownie, że nie został przeszukany w momencie aresztowania i że jego skazanie oparto na podłożonych dowodach. Twierdził, że sąd pierwszej instancji nie wyciągnął obiektywnych wniosków z zeznań jego przyjaciół i zeznań U.K., w których ten ostatni twierdził, że nie był świadkiem przeszukania. Skarżący skrytykował również fakt, że nie zeznano żadnych dowodów od L.Cs. Podał adres świadka i poprosił o jego przesłuchanie w sądzie. Jednocześnie poprosił sąd o ponowne przesłuchanie wszystkich świadków, a mianowicie dwóch funkcjonariuszy policji, U.K. i jego przyjaciół. 3 czerwca 2005 r. rozpoczęło się postępowanie odwoławcze. Sąd apelacyjny wysłuchał dowodów od dwóch aresztujących funkcjonariuszy, którzy potwierdzili oficjalną wersję wydarzeń. Oboje stwierdzili, że o ile pamiętali, informacja operacyjna po prostu mówiła, że pod pewnym adresem znajduje się osoba pod wpływem narkotyków. Żaden z nich nie potrafił przypomnieć sobie dokładnie, kto otrzymał tę informację na komisariacie i czy została ona dostarczona telefonicznie czy w inny sposób. Sąd apelacyjny dodatkowo przesłuchał L.Cs., drugiego świadka przeszukania, który potwierdził, że był obecny podczas przeszukania na prośbę policji i widział, że w kieszeni spodni skarżącego odkryto żółtawą substancję. Zaprzeczył zarzutom obrony, że był byłym funkcjonariuszem policji lub w inny sposób współpracował z policją w przeszłości. Pierwszy świadek, U.K., potwierdził dowody złożone przed sądem pierwszej instancji. Zaprzeczył twierdzeniu, że był obecny przy osobistej kontroli skarżącego i twierdził, że został zmuszony do podpisania kilku dokumentów na komisariacie. Zarzucił, że był poddany presji psychicznej oraz fizycznej ze strony policji. Jednocześnie, w odpowiedzi na zadane przez prokuratora pytanie, U.K. powiedział, że po dowiedzeniu się, że podpisane przez niego dokumenty dotyczą skarżącego, poszedł zobaczyć brata skarżącego i opowiedział mu o wszystkim. Następnie poszedł z jednym z kuzynów skarżącego do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich i złożył im szczegółowe oświadczenie dotyczące okoliczności sprawy. Dwaj przyjaciele skarżącego zostali również przesłuchani w sądzie apelacyjnym. Potwierdzili zeznania złożone przed sądem pierwszej instancji. Na rozprawie w dniu 18 listopada 2005 r. obrońca skarżącego złożył wniosek do sądu apelacyjnego o wykluczenie jako niedopuszczalnych dowodów, między innymi, protokołu policji z osobistej kontroli skarżącego. Obrońca argumentował, po pierwsze, że przeszukanie przeprowadzono bez nakazu sądowego lub zezwolenia starszego śledczego, z naruszeniem odpowiednich przepisów KPK. Na poparcie swojego argumentu powołał się na fakt, że decyzja o przeprowadzeniu osobistej kontroli nie została należycie podpisana przez starszego śledczego, nie wskazywała dokładnego czasu jej wydania i zawierała szczegółowe informacje o tożsamości skarżącego, w tym jego imię i nazwisko oraz adres, oraz rodzaj narkotycznej substancji, heroiny, którą rzekomo posiadał przy sobie, fakty, które stały się znane policji dopiero po aresztowaniu i przeszukaniu skarżącego. Ponadto twierdził, że decyzja ta nie została odczytana skarżącemu przed przeszukaniem. Po drugie, w swoich zeznaniach przed sądami pierwszej i drugiej instancji U.K. jednoznacznie twierdził, że nie był świadkiem osobistej kontroli skarżącego i został zmuszony do podpisania pewnych dokumentów na komisariacie. Co do drugiego świadka, L.Cs. kłamał w sprawie swojego poprzedniego doświadczenia zawodowego z policją i był zatem niewiarygodny. Na poparcie swoich argumentów obrona złożyła list z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, z którego wynikało, że L.Cs. pracował dla Ministerstwa w 1996 roku. Po trzecie, obrona podkreśliła, że przyjaciele skarżącego konsekwentnie utrzymywali, że ten nie został przeszukany w miejscu aresztowania. W związku z tym obrona wniosła o wykluczenie protokołu przeszukania jako niedopuszczalnego dowodu, zgodnie z art. 111 KPK. 6 grudnia 2005 r. sąd apelacyjny oddalił wniosek skarżącego w całości. W związku z decyzją o przeszukaniu stwierdzili, że została ona podjęta przez uprawnionego funkcjonariusza policji zgodnie z wymogami art. 67 KPK. Uznali również, że nie jest jasne, czy decyzja ta rzeczywiście została odczytana skarżącemu przed przeprowadzeniem osobistej kontroli; dlatego nie byli w stanie na tym etapie postępowania ocenić tego domniemanego naruszenia procedury. 21 lutego 2006 r. sąd apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Sąd uznał, że winna skarżącego została potwierdzona przez protokoły jego aresztowania i osobistej kontroli, zeznania aresztujących funkcjonariuszy oraz inne dowody w aktach sprawy. W związku z dowodami U.K., sąd apelacyjny uznał zeznania złożone przez niego w sądzie za niewiarygodne, ponieważ sprzeciwiały się materiałom sprawy. Ponadto były „nielogiczne” i najwyraźniej zostały złożone pod wpływem rodziny skarżącego. Sąd apelacyjny powołał się również na zeznanie L.Cs., pomijając skargę skarżącego dotyczącą tego, że był on byłym funkcjonariuszem policji. Odrzucił dowody dwóch przyjaciół skarżącego jako niewiarygodne. 6 marca 2006 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną. Utrzymywał, że poważne nieprawidłowości proceduralne, które miały miejsce podczas śledztwa wstępnego, podważyły jego możliwość właściwej obrony jego sprawy, a jego skazanie oparto na niedopuszczalnych dowodach, w szczególności na sfałszowanej decyzji o przeprowadzeniu osobistej kontroli w okolicznościach niecierpiących zwłoki, która posłużyła jako podstawa dla nielegalnego przeszukania i nieprawdziwych zeznań świadków. Potępił również jako bezzasadną decyzję sądu apelacyjnego o odrzuceniu jego wniosku dotyczącego niedopuszczalności dowodów. 12 czerwca 2006 r. Sąd Najwyższy Gruzji uznał odwołanie skarżącego za niedopuszczalne z powodu, że nie spełniało wymogów art. 547 § 2 Kodeksu Postępowania Karnego. 3 stycznia 2011 r. skarżący został zwolniony z więzienia po upływie kary pozbawienia wolności.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192460", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i zmarł w 2012 roku. 26 lipca 2003 roku w miejscowości skarżącego, w rejonie niemirowskim obwodu winnickiego, odkryto zwłoki mężczyzny, pana Z. 27 lipca 2003 roku skarżący został aresztowany, rzekomo za wykroczenie administracyjne polegające na złośliwym nieposłuszeństwie wobec funkcjonariusza policji. Zdaniem skarżącego został on aresztowany na podstawie podejrzenia zamordowania Z., a 1 sierpnia 2003 roku policja traktowała go okrutnie, aby zmusić go do przyznania się do morderstwa. W szczególności twierdzi, że był zanurzany w kadzi z mocno chlorowaną wodą, poddawany porażeniom prądem na narządach płciowych oraz bity i wieszany za łokcie na metalowym pręcie przez znaczny okres czasu. 1 i 8 sierpnia 2003 roku policja przesłuchała świadka, pana I., który zeznał, że w nocy morderstwa widział skarżącego na podwórku ofiary, a następnie skarżący, mając krew na rękach, przyszedł do jego domu i powiedział mu, że uderzył ofiarę. 4 sierpnia 2003 roku skarżący, w nieobecności adwokata, przyznał się do morderstwa Z. 6 sierpnia 2003 roku został formalnie aresztowany na podstawie podejrzenia o morderstwo. 7 sierpnia 2003 roku został przesłuchany w obecności adwokata i wycofał swoje zeznania, stwierdzając, że zostały złożone pod przymusem. W związku z jego zarzutami następnego dnia śledczy zlecił sporządzenie opinii biegłego lekarza sądowego dotyczącej jego obrażeń. 10 sierpnia 2003 roku biegły lekarz sądowy stwierdził szereg obrażeń na ciele skarżącego. Biegły odnotował, że skarżący twierdził, że był torturowany. Udokumentował liczne krwiaki i otarcia oraz stwierdził, że mogły one zostać zadane w czasie i w okolicznościach podanych przez skarżącego. 15 sierpnia 2003 roku sędzia sądu rejonowego odrzucił wniosek śledczego o tymczasowe aresztowanie skarżącego i zwolnił go, uznając, że w aktach nie ma dowodów wskazujących na istnienie uzasadnionych podejrzeń wobec niego oraz odnotowując jego zarzut, że zeznania zostały wymuszone. 16 sierpnia 2003 roku skarżący został zwolniony. Przed zwolnieniem napisał oświadczenie w obecności oficera dyżurnego na komisariacie, potwierdzające, że nie był źle traktowany i nie ma zastrzeżeń do policji. Od 22 sierpnia do 19 września 2003 roku skarżący przeszedł w szpitalu kurs leczenia rehabilitacyjnego po zdiagnozowaniu „pourazowego porażenia nerwów przedramienia spowodowanego uciskiem obu przedramion”. 26 września 2003 roku prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom policji za złe traktowanie. Odnotowano, że zaprzeczyli oni, jakoby źle traktowali skarżącego, że skarżący złożył oświadczenie w dniu 16 sierpnia 2003 roku potwierdzające, że nie był źle traktowany oraz że dana jednostka policji nie była wyposażona w urządzenie do rażenia prądem. 5 lutego 2004 roku pani G., pani K. i pan N. złożyli śledczemu zeznania na wideo, z których wynikało, że w październiku 2003 roku skarżący przyznał się przed nimi wszystkimi (jednocześnie) do popełnienia morderstwa. W nieokreślonym dniu 2004 roku śledztwo w sprawie morderstwa zostało zawieszone, ponieważ nie udało się zidentyfikować sprawcy. 1 lutego 2007 roku pewna pani O., przebywająca w więzieniu, poinformowała władze więzienne, że w lipcu 2004 roku, gdy mieszkała w tej samej wiosce co skarżący, przyznał się on do niej, że zamordował Z. i opisał jej okoliczności morderstwa. 8 lutego 2007 roku powtórzyła swoje zeznania przed panem S., śledczym z rejonowej prokuratury w Niemirowie. Jej zeznanie zostało zarejestrowane na wideo. Śledztwo zostało wznowione. 20 lutego 2007 roku, opierając się m.in. na nowych dowodach złożonych przez O., skarżący został ponownie aresztowany na podstawie podejrzenia o morderstwo. Skarżący stanął przed sądem pod zarzutem morderstwa przed Sądem Apelacyjnym w Winnicy, orzekającym jako sąd pierwszej instancji. 10 października 2007 roku O. została przesłuchana i poddana przesłuchaniu przez obronę w sądzie. Potwierdziła swoje zeznania obciążające skarżącego. Na rozprawie w dniu 12 listopada 2007 roku sąd pierwszej instancji zapoznał się z listem datowanym na 11 października 2007 roku, który O. wysłała do sądu. W liście tym prosiła sąd o nieuwzględnianie jej zeznań i oświadczyła, że złożyła je pod presją ze strony śledczego S. (patrz punkt 24 powyżej). Poprosiła również o ponowne przesłuchanie jej w sądzie. O to samo wnosiła obrona. Sąd pierwszej instancji polecił prokuraturze zbadanie zarzutów O. i postanowił, że wniosek obrony o ponowne jej przesłuchanie zostanie rozpatrzony po zakończeniu śledztwa. Śledztwo przeprowadził rejonowy prokurator z Niemirowa. O., która nadal przebywała w więzieniu, została przesłuchana. Potwierdziła swoje obciążające zeznania jako złożone z własnej woli i oświadczyła, że napisała do sądu, ponieważ jeden z adwokatów skarżącego powiedział jej w trakcie przesłuchania przez obronę, że może ponosić odpowiedzialność karną za wszelkie fałszywe zeznania. S., śledczy który przesłuchiwał O. w lutym 2007 roku, oraz dwaj obecni wtedy funkcjonariusze policji zostali również przesłuchani i zaprzeczyli, jakoby stosowano jakiekolwiek przymuszanie O. do złożenia zeznań. 6 grudnia 2007 roku prokurator odmówił wszczęcia postępowania karnego przeciwko S. ze względu na brak znamion czynu zabronionego w jego działaniach. 11 stycznia 2008 roku sąd pierwszej instancji otrzymał kolejny list od O., w którym wycofała swój poprzedni list. Obrona ponownie wniosła o jej wezwanie. Sąd pierwszej instancji odmówił ponownego wezwania jej jako świadka. 25 lutego 2008 roku sąd pierwszej instancji uznał skarżącego za winnego morderstwa i skazał go na trzynaście lat pozbawienia wolności. Opierał się on na dowodach świadków O., I., G., K. i N. (patrz odpowiednio punkty 29, 12 i 21 powyżej), którzy powtórzyli w sądzie swoje zeznania złożone w trakcie śledztwa. Opierał się również na zeznaniach szeregu innych świadków, którzy zeznawali w odniesieniu do różnych aspektów sprawy, innych niż winność skarżącego. W wyroku sądu pierwszej instancji dowody złożone przez I., K., G. i O. zostały wymienione oddzielnie i w tej kolejności jako obalające zaprzeczenia skarżącego co do jego winy. W szczególności, jeśli chodzi o zeznania I., sąd pierwszej instancji stwierdził, że były one szczegółowe i wprost wskazywały na winę skarżącego. I. złożył te zeznania nie tylko w trakcie śledztwa i w sądzie, ale także powtórzył je w trakcie konfrontacji twarzą w twarz ze skarżącym i innym świadkiem w trakcie śledztwa. G. i K. również powtórzyli swoje zeznania podczas konfrontacji ze skarżącym. Jeśli chodzi o dowody złożone przez O., sąd pierwszej instancji stwierdził, że powtórzyła ona swoje zeznania śledcze w trakcie rozprawy w obecności skarżącego i że nie było powodu, by nie wierzyć temu zeznaniu. Pewne szczegóły, które podała, zbiegały się z tymi podanymi przez I. i odkrytymi w trakcie oględzin miejsca zdarzenia. Jeśli chodzi o wycofanie jej zeznań, sąd uznał za właściwe ich nieuwzględnienie, ponieważ rejonowy prokurator sprawdził jej zarzuty, że początkowe zeznania zostały złożone pod presją, uznał te zarzuty za bezzasadne i wydał uzasadnioną decyzję o odmowie wszczęcia postępowania karnego. 24 marca 2008 roku skarżący wniósł apelację kasacyjną. Argumentował przede wszystkim, że sąd pierwszej instancji pomylił się w ocenie dowodów. Argumentował również, między innymi, że sąd bezpodstawnie odmówił ponownego wezwania O. jako świadka mimo wycofania przez nią zeznań oraz że przeszukanie przeprowadzone w jego domu w 2003 roku – które najwyraźniej nie ujawniło żadnych obciążających przedmiotów – było nielegalne z różnych powodów, w tym faktu, że w momencie jego przeprowadzenia był on w areszcie i był torturowany. 10 lipca 2008 roku, w ostatecznej decyzji, trzech sędziów Sądu Najwyższego utrzymało w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Uznano, że sąd prawidłowo ocenił dowody i nie było podstaw do wątpienia w jego ustalenia. Na wniosek skarżącego o wznowienie postępowania, 21 maja 2009 roku pięciu sędziów Sądu Najwyższego zwróciło się do Zgromadzenia Ogólnego Sądu Najwyższego (złożonego ze wszystkich sędziów wydziałów karnych i wojskowych sądu) o wznowienie postępowania w sprawie skarżącego ze względu na nadzwyczajne okoliczności (patrz punkt 42 poniżej), o uchylenie jego wyroku i zarządzenie ponownego procesu. Sędziowie argumentowali w szczególności: (i) że w aktach znajdowały się dowody medyczne wskazujące, że skarżący został poważnie źle traktowany w 2003 roku, w szczególności poprzez wieszanie za łokcie, (ii) że śledztwo w sprawie jego zarzutów w tym zakresie było powierzchowne oraz (iii) że sąd pierwszej instancji nie odniósł się do tego. Sędziowie wskazali również na to, co uznali za szereg sprzeczności w dowodach przytoczonych przez sąd pierwszej instancji w wyroku skazującym skarżącego. 5 czerwca 2009 roku Zgromadzenie Ogólne sądu stwierdziło, że argumenty przytoczone przez pięciu sędziów mogą służyć jako podstawa do wznowienia postępowania tylko wtedy, gdyby zostały najpierw zbadane przez prokuraturę i uznane za „nowo ujawnione okoliczności” uzasadniające wznowienie (patrz punkt 42 poniżej). Sąd zauważył jednak, że prokuratura nie przeprowadziła takiego śledztwa i nie dokonała takiego ustalenia. Strony nie poinformowały Sądu, czy skarżący próbował wszcząć przed prokuraturą śledztwo rodzaju wymienionego przez Zgromadzenie Ogólne Sądu Najwyższego. W skardze, złożonej przez jego pierwszego przedstawiciela w jego imieniu 9 stycznia 2009 roku, skarżący opisał w sekcji „Stan faktyczny” formularza złe traktowanie, którego rzekomo doznał w sierpniu 2003 roku (patrz punkt 11 powyżej). W części „Zarzut naruszenia Konwencji i/lub Protokołów i odpowiednie argumenty” formularza skarżył się na podstawie art. 6 § 2, że naruszono jego prawo do domniemania niewinności, ponieważ organy krajowe powołały się na dowody uzyskane w sposób nielegalny, oraz na podstawie art. 6 § 3 (d), że sądy krajowe nie ponownie przesłuchały O. po tym, jak wycofała swoje pierwotne zeznania. 1 kwietnia 2013 roku pan Levytsky napisał do Sądu w imieniu matki skarżącego w sprawie śmierci skarżącego i wyraził życzenie matki, by kontynuować skargę w jego imieniu. W swoim liście pan Levytsky przedstawił dwa argumenty dotyczące prawa matki skarżącego do kontynuowania skargi. Po pierwsze, stwierdził, że skarżący został skazany na podstawie zeznań złożonych pod torturami. Po drugie, pan Levytsky stwierdził, że: „Były przedstawiciel skarżącego... jest z wykształcenia dziennikarzem. Jednak nie to jest powodem, dla którego opisała w skardze czyny tortur, ale ograniczyła skargę jedynie do naruszenia art. 6 Konwencji, pozostawiając czyny tortur poza zakresem skargi... W momencie złożenia skargi w latach 2008-2009 Sąd odrzucał skargi z art. 3 w przypadkach, gdy skarżący nie odwoływali się do sądu od decyzji prokuratury o odmowie wszczęcia postępowania karnego.” Pan Levytsky kontynuował, opisując podejście Sądu do dopuszczalności takich skarg przyjęte w sprawie Kaverzin przeciwko Ukrainie (nr 23893/03, §§ 97-99, 15 maja 2012) i poprosił Sąd o pozwolenie matce skarżącego na kontynuowanie skargi. Zmiana w podejściu Sądu do dopuszczalności skarg dotyczących rzekomego złego traktowania przez funkcjonariuszy organów ścigania, na którą powołał się pan Levytsky, jest opisana w punktach 59 i 60 poniżej.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193076", "text": "Skarżący urodził się w 1963 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w obwodzie permskim. Poniższe fakty oparte są na oficjalnej wersji wydarzeń zawartej w wyroku z 25 lipca 2006 roku. W tamtym czasie skarżący był zastępcą wojskowego prokuratora. 24 stycznia 2000 roku ktoś włamał się do mieszkania skarżącego i ukradł należące do niego rzeczy. Skarżący podejrzewał, że kradzieży dokonał K. Zlecił grupie szeregowych poszukiwanie K. 29 stycznia 2000 roku skarżący wraz z grupą szeregowych i policjantem M. włamali się do mieszkania, w którym ukrywał się K. Skarżący uderzył i przesłuchiwał K., a ten ostatni przyznał się do obrabowania mieszkania skarżącego. Skarżący i szeregowcy zabrali K. ze sobą. Tego samego dnia skarżący i M. udali się do mieszkania Kras. Skarżący zażądał pierścionka, który K. ukradł z jego mieszkania i sprzedał Kras. Skarżący groził mu bronią, a Kras. oddał pierścionek skarżącemu. W kolejnych dniach szeregowcy podlegający bezpośredniemu dowodzeniu skarżącego wielokrotnie bili K. W rezultacie K. podpisał dokument uznający jego dług wobec skarżącego. Kilka razy skarżący spotykał się z matką K., prosząc ją o spłatę długu K. i grożąc jej negatywnymi konsekwencjami dla K. w razie odmowy. W nieokreślonym dniu skarżący kazał szeregowcom pobić Sh., który był zatrzymany jako podejrzany w sprawie karnej. Szeregowcy wykonali polecenie. 26 kwietnia 2000 roku skarżący kazał szeregowcom pobić Chern., świadka w sprawie karnej, który odmówił współpracy. Szeregowcy pobili Chern. Skarżący był obecny i nadzorował bicie. 29 kwietnia 2000 szeregowcy pobili B., innego świadka w sprawie karnej, na rozkaz skarżącego. Skarżący był obecny i nadzorował bicie. 8 kwietnia 2000 roku skarżący wszedł w konflikt z Sor., podczas którego dźgnął go nożem. Sor. zmarł. Skarżący spanikował i ukrył ciało Sor. w pobliskim lesie. Ciało zostało odkryte w sierpniu 2000 roku. 25 lipca 2006 roku Wojskowy Sąd Garnizonowy nr 101 uznał skarżącego za winnego morderstwa, wymuszenia i czterech przypadków nadużycia władzy oraz skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. Sąd oparł się na dowodach z ekspertyz i zeznaniach świadków. Większość świadków została przesłuchana w sądzie. Pięciu z nich nie stawiło się, a sędzia rozprawy, R., odczytał ich zeznania. Skarżący odwołał się od wyroku. Jego głównym argumentem było to, że został niesłusznie skazany. Twierdził, że zabójstwo Sor. było usprawiedliwione, ponieważ działał w obronie koniecznej; że powinien zostać uniewinniony od zarzutu wymuszenia; oraz że oskarżenie nie udowodniło, że nadużył władzy w zakresie bicia podejrzanych i świadków. Skarżący twierdził również, że w sprzeczności z obowiązującymi zasadami postępowania karnego, podczas przygotowywania wyroku sędzia rozprawy wielokrotnie opuszczał salę narad i że przygotował tekst wyroku poza Permem, gdzie odbyła się rozprawa. Skarżący powołał się na pisemne oświadczenia złożone przez jego pełnomocnika, B., oraz przez M., emerytowanego żołnierza. W szczególności M. złożył oświadczenie, że w lipcu 2006 roku, kiedy sędzia R. miał sporządzać wyrok w sprawie skarżącego, widział sędziego w innym mieście. Sędzia otwarcie rozmawiał o procesie skarżącego, mówiąc wszystkim, że uzna go za winnego i skazuje na długoletnie więzienie. Skarżący skarżył się również, że sąd pierwszej instancji nie przesłuchał pięciu świadków. W nieokreślonym dniu skarżący zatrudnił pełnomocnika P. 27 marca i 17 kwietnia 2007 roku P. złożył dwanaście dodatkowych pism apelacyjnych. Sąd odwoławczy odmówił ich przyjęcia, stwierdzając, że zostały złożone po terminie, ponieważ pełnomocnik P. nie złożył pierwotnego pisma apelacyjnego. Na skutek odwołania skarżącego, 22 czerwca 2007 roku Wojskowy Sąd Trzeciego Okręgu utrzymał wyrok skazujący w mocy. Co do argumentu skarżącego, że sąd pierwszej instancji nie przesłuchał pięciu świadków, sąd zauważył, że trzech z nich było chorych i nie mogło stawić się na rozprawie. Sąd nie odniósł się do pozostałych dwóch świadków. Odrzucił również jako nieudowodnione zarzuty skarżącego dotyczące sędziego R., stwierdzając następująco:\n„Nie ma dowodów wskazujących, że [sędzia R.] omawiał z kimkolwiek jakąkolwiek kwestię związaną ze [sprawą skarżącego]. Również akta sprawy nie zawierają żadnego materiału potwierdzającego [zarzuty skarżącego], że [sędzia R.] składał publiczne oświadczenia o wyroku, który sporządzał... Zarzuty zawarte w pismach apelacyjnych również nie stanowią takich dowodów.”\nW nieokreślonym dniu skarżący złożył wniosek o nadzwyczajne sprawdzenie wyroku. Powtórzył argumenty podniesione w jego piśmie apelacyjnym. 26 stycznia 2009 roku Prezydium Wojskowego Sądu Trzeciego Okręgu przeprowadziło postępowanie nadzorcze i utrzymało wyrok skazujący skarżącego w mocy. Sąd nie dostrzegł naruszenia zasad postępowania karnego i oddalił skargę skarżącego. 23 czerwca 2009 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej zauważył, że skarżący nie został powiadomiony o dacie i godzinie rozprawy w trybie nadzorczym, uchylił wyrok z 26 stycznia 2009 roku i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. 17 września 2009 roku Prezydium Wojskowego Sądu Trzeciego Okręgu przeprowadziło nowe postępowanie nadzorcze w sprawie skarżącego i utrzymało wyrok w mocy. Sąd powtórzył swoje wcześniejsze ustalenia zawarte w wyroku z 26 stycznia 2009 roku. 10 czerwca 2010 roku Sąd Najwyższy uchylił wyrok z 17 września 2009 roku i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia ze względu na nielegalny skład sądu rozpatrującego sprawę w trybie nadzorczym. 11 sierpnia 2010 roku Prezydium Wojskowego Sądu Trzeciego Okręgu przeprowadziło nowe postępowanie nadzorcze w sprawie skarżącego i utrzymało wyrok w mocy. Prezydium orzekło, między innymi, że powołanie się sądu pierwszej instancji na zeznania świadków było uzasadnione, biorąc pod uwagę, że ci świadkowie nie mogli stawić się na rozprawie i że ich zeznania nie były decydującym ani jedynym dowodem w sprawie skarżącego. Prezydium oddaliło jako nieudowodniony argument skarżącego, że sędzia rozprawy nie zastosował się do obowiązujących zasad postępowania karnego podczas przygotowywania wyroku. Na koniec Prezydium powtórzyło swoje wcześniejsze ustalenia dotyczące oddalenia bez rozpatrzenia dodatkowych pism apelacyjnych złożonych przez pełnomocnika P.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193070", "text": "Skarżący urodził się w 1970 roku i jest obecnie osadzony w Zakładzie Karnym w Alytus. Skarżący został aresztowany 3 czerwca 2012 r. i przewieziony do Aresztu Śledczego w Kownie 4 czerwca 2012 r. 5 czerwca 2012 r. został zbadany przez lekarza (patrz punkt 15 poniżej). Podczas tego badania skarżący nie wskazał, że potrzebuje jakichkolwiek urządzeń specjalnych. 26 listopada 2012 r. skarżący skonsultował się z lekarzem i poinformował, że cierpi na bezdech senny oraz chciałby nabyć urządzenie do ciągłego dodatniego ciśnienia w drogach oddechowych (dalej „urządzenie CPAP”) w celu jego leczenia. 15 marca 2013 r. sporządzono opinię biegłego lekarza, z której wynikało, że stosowanie urządzenia CPAP jest najskuteczniejszą metodą leczenia bezdechu sennego i że stan zdrowia skarżącego pogarszał się z powodu niestosowania urządzenia CPAP. Wskazywała ona również, że istnieje ryzyko powikłań, jeśli bezdech senny nie będzie leczony prawidłowo. Między 12 a 17 września 2013 r. skarżący był hospitalizowany w Szpitalu Więziennym. Lekarz zalecił mu kontynuowanie stosowania urządzenia CPAP po wypisaniu ze szpitala. 19 września skarżący zwrócił się do administracji więzienia z prośbą o zezwolenie na używanie urządzenia CPAP. 3 października 2013 r. administracja Aresztu Śledczego w Kownie odpowiedziała, że zgodnie z prawem krajowym takie urządzenie nie znajduje się wśród przedmiotów, które mogą być przekazywane osadzonym przez małżonków lub bliskich krewnych (patrz punkt 14 poniżej), ale wskazała, że taki przedmiot można kupić w sklepie więziennym. Następnie skarżący poprosił administrację Aresztu Śledczego w Kownie o zezwolenie krewnym na przekazanie mu tego urządzenia. 29 października 2013 r. odmówiono również spełnienia tej prośby, z uzasadnieniem, że w dokumentacji medycznej skarżącego ani w dokumencie wydanym przez Szpital Więzienny nie ma wskazań, że skarżący potrzebuje tego urządzenia (patrz punkt 16 poniżej). 20 października 2014 r. skarżący wniósł skargę do sądów krajowych, którą sprecyzował 19 lutego 2015 r. Wniósł o przyznanie mu 86 800 euro (EUR) zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową poniesioną w okresie od 4 czerwca 2012 r. do 20 października 2014 r. Skarżący podał, że podczas osadzenia w Areszcie Śledczym w Kownie prosił administrację więzienia o zezwolenie na posiadanie urządzenia CPAP do leczenia bezdechu sennego, co zostało mu zalecone przez lekarza w Szpitalu Więziennym (patrz punkt 8 powyżej). Skarżący podał, że administracja więzienia odmówiła zezwolenia mu na posiadanie takiego urządzenia, a on odczuwał poważne problemy zdrowotne. 12 października 2015 r. Okręgowy Sąd Administracyjny w Kownie uwzględnił skargę skarżącego w części i przyznał mu 1100 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową. Sąd stwierdził, że administracja więzienia nie zapewniła skarżącemu tego samego poziomu opieki zdrowotnej, jaki jest dostępny dla osób nieosadzonych. Z akt sprawy wynikało jasno, że skarżący dwukrotnie zwracał się do administracji więzienia z prośbą o zezwolenie na zakup i używanie urządzenia CPAP. Odmowa zezwolenia ze strony administracji Aresztu Śledczego w Kownie była bezzasadna, ponieważ istniało zalecenie wydane przez lekarza. Sąd uznał, że skarżącemu przysługuje prawo do zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową poniesioną od 3 października 2013 r. (kiedy jego prośba została odrzucona przez administrację więzienia – patrz punkt 9 poniżej) do 20 października 2014 r. i w związku z tym postanowił przyznać skarżącemu 1100 EUR w tym zakresie. Sąd zauważył również, że w aktach sprawy brak informacji wskazujących na to, że skarżący nie otrzymał odpowiedniej opieki zdrowotnej w Areszcie Śledczym w Kownie. Stwierdził, że chociaż zalecenie wydane przez specjalistę zawierało wzmiankę o możliwych powikłaniach, w aktach sprawy skarżącego nie ma informacji wykazujących, że niemożność używania urządzenia CPAP miała jakiekolwiek negatywne skutki dla jego zdrowia. Skarżący odwołał się od wyroku Okręgowego Sądu Administracyjnego w Kownie. 4 października 2016 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w całości. 12 lipca 2017 r. skarżący zwrócił się do Departamentu Więziennictwa z prośbą o przeniesienie z Zakładu Karnego w Wilnie, do którego został przeniesiony 20 marca 2015 r., do Zakładu Karnego w Alytus. Skarżący podał, że odbywał karę w pomieszczeniach dla osób niepełnosprawnych, ale mógłby zostać przeniesiony do standardowych pomieszczeń typu dormitorium. 2 sierpnia 2017 r. prośba skarżącego została uwzględniona, a 21 sierpnia 2017 r. został przeniesiony do Zakładu Karnego w Alytus, gdzie mógł kontynuować używanie swojego urządzenia CPAP.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191740", "text": "Skarżąca urodziła się w 1958 roku i mieszka w Oslo. Jest znaną prawniczką, która zajmuje się głównie sprawami karnymi i o opiekę nad dziećmi. Jest mężatką (jej mąż jest biznesmenem), a wcześniej była prowadzącą program talk-show i aktywną uczestniczką debaty publicznej. W sierpniu i wrześniu 2010 r. skarżąca złożyła dwie skargi do Komisji Zażaleń Prasowych (Pressens Faglige Utvalg) przeciwko dwóm publikacjom należącym do i kontrolowanym przez pana Trygve Hegnara: tygodnikowi i dziennikowi biznesowemu „Kapital” oraz „Finansavisen”. Pan Hegnar był również właścicielem i kontrolował portal internetowy Hegnar Online, który skupiał się głównie na wiadomościach biznesowych i finansowych. Wszystkie trzy publikacje publikowały od późnego lata 2010 r. artykuły dotyczące roli skarżącej i jej relacji z zamożną, starszą wdową, od której miała odziedziczyć majątek. Publikacje zawierały bezpośrednie lub pośrednie sugestie, że skarżąca wyzyskała ją emocjonalnie lub finansowo. Po śmierci wdowy w 2011 r. jej krewni wszczęli postępowanie przeciwko skarżącej, kwestionując ważność testamentu. Sprawa spadkowa, którą skarżąca wygrała zarówno w pierwszej, jak i w drugiej instancji (odpowiednio w 2012 i 2014 r.), była szeroko opisywana w wyżej wymienionych publikacjach. Witryna internetowa Hegnar Online posiadała forum – pod osobnym adresem URL, do którego dostęp był możliwy za pośrednictwem dziennika internetowego – gdzie czytelnicy mogli inicjować debaty i przesyłać komentarze. Na forum nie było treści redakcyjnych; cała treść była generowana przez użytkowników. Użytkownicy mogli komentować anonimowo i nie było wymogu rejestracji. Co miesiąc publikowano ponad 200 000 komentarzy, a forum debat należało do największych tego typu w Norwegii. Forum było podzielone na wiele podforów z nagłówkami tematycznymi, takimi jak „Żegluga”, „IT”, „Finanse”, „Nieruchomości”, „Media” i „Temat dnia” („Dagens tema”). 5 listopada 2010 r. w podforum „Temat dnia” rozpoczęto wątek pod nagłówkiem „Mona Høiness – sprawa rośnie, według Kapital” („Mona Høiness – saken vokser, sier Kapital”), w którym autor pierwszego wpisu napisał tylko „Jaki jest status?” („Hva er status?”). Kolejny komentarz, zamieszczony tego samego dnia, brzmiał: „Sexy laska. O co chodzi w sprawie ???” („Sexy dame. Hva gjelder sagen ???”), na co inny komentator odpowiedział: „Pieniądze”. Następnego dnia o godz. 12.32 pojawił się kolejny komentarz, w którym autor twierdził, że „zna kogoś, kto kogoś zna”, kto „miał szczęście, że ją wyruchał” („Sexy hun da! Kjenner en som kjenner en som knulla henne. Heldiggris” – dalej „komentarz nr 1”).\nWątek był kontynuowany tego samego dnia przez komentatora piszącego: „status quo” i „ab absurdo”. Kolejny komentarz pojawił się następnego dnia: „Czytałem o tej sprawie pobieżnie kilka tygodni temu. Widzę teraz, że Kapital daje jej na pierwszą stronę. Spór dotyczy mieszkania na Frogner + zamożnej starszej pani, z którą Høiness zbudowała relację matka-córka przez wiele lat.” („Leste om denne saken såvidt, for flere uker siden. Ser nå at Kapital gir den forsiden. Striden gjelder en leilighet på Frogner + velstående eldre dame som Høiness har utviklet et mor/datter-forhold til over mange år.”)\nKolejny komentarz brzmiał: „Czy to sprawa Kapital [(„Saken til Kapital”)] rośnie?”, na co inny komentator odpowiedział grą słów: „To sprawa Hegnara [(„saken til Hegnar”)] rośnie”. Następnie pojawił się komentarz: „Jeśli szukacie ładnych pań, spójrzcie na wątek «Duma narodu»”, do czego inny autor dodał: „I to o ujawnieniu dotyczącym Marilyn”.\nNastępnego dnia, 8 listopada 2010 r., zamieszczono nowy komentarz: „Gdy w grze jest 100 milionów, jasne jest, że trochę nagią się etyczne zasady” („Med 100 mill i potten er det klart du tøyer de etiske reglene litt”), zanim inny użytkownik zapytał: „Czy zaszła w ciążę, czy tylko przytyła?”, a jeszcze inny dodał powyższą grę słów: „Czy kij Hegnara [(„staken til Hegnar”)] wciąż rośnie?”. O godz. 17.55 inny komentator napisał: „Gdybym miał ją j––, musiałbym mieć zawiązane oczy. Kobieta jest brzydka jak s––” („Skulle jeg k–– henne måtte det bli med bind for øya. Synes dama er dritstygg – ser ut som en h––” – dalej „komentarz nr 2”). Następnie użytkownik zapytał: „Ile ona ma lat?”, na co ostatni komentator odpowiedział: „Ma już 83 lata [(„etter hvert”)]. Czas leci!”\nWszystkie komentarze zostały zamieszczone anonimowo, a zatem liczba możliwych różnych autorów była nieznana. Zgodnie z wydrukiem wykonanym 8 listopada 2010 r. o godz. 19.26, komentarz nr 1 został do tego czasu przeczytany 176 razy, podczas gdy komentarz nr 2 został przeczytany dwanaście razy. Tego samego dnia, 8 listopada 2010 r., pełnomocnik skarżącej napisał list do Komisji Zażaleń Prasowych w toku postępowania dotyczącego jednej z wyżej wymienionych skarg w zakresie relacjonowania sprawy spadkowej (patrz punkt 7 powyżej). Pełnomocnik stwierdził m.in., że w Kapital opublikowano nowy raport, a sprawa została wybrana jako „Temat dnia” w Hegnar Online. W szczególności Hegnar „pozwalał użytkownikom na przedstawianie poważnego i poniżającego molestowania seksualnego” skarżącej. W liście wyraźnie stwierdzono, że nie ma to być częścią istniejącej skargi przeciwko Kapital, aby nie opóźniać dalej rozpatrywania tej skargi przez wydawcę. Dołączono kopię wydruku z odpowiedniego wątku forum (patrz punkt 9 powyżej). Pan Hegnar otrzymał kopię listu i w e-mailu do Komisji Zażaleń Prasowych z 9 listopada 2010 r. stwierdził m.in., że Hegnar Online jest oddzielnym dziennikiem z własnym redaktorem, niezwiązanym z Kapital. Zgłosił, że nie może więc być brany pod uwagę w skardze przeciwko temu ostatniemu. Komisja napisała e-mail do obu stron następnego dnia, stwierdzając, że – po konsultacji z pełnomocnikiem skarżącej – zauważyła, że list z 8 listopada 2010 r. nie stanowi nowej skargi, lecz jest załącznikiem do dokumentów w sprawie oczekującej przeciwko Kapital i nie dotyczy Hegnar Online. Komentarze nr 1 i 2 nie zostały usunięte. Pełnomocnik skarżącej wysłał e-maila 17 listopada 2010 r. o godz. 12.32 do pana B. i pana H., redaktora pracującego dla Hegnar Online, żądając pisemnego potwierdzenia, że komentarze zostaną natychmiast usunięte, i argumentując, że sam pan Hegnar „zrzekł się wszelkiej odpowiedzialności za sprawę” („fraskrev seg alt ansvar for saken”). Pan B. z Hegnar Online odpowiedział tego samego dnia o godz. 12.45, stwierdzając, że jest mu przykro, że komentarze naruszające ich wytyczne nie zostały usunięte, i że usunął teraz komentarze, które znalazł. 19 listopada 2010 r. pan Hegnar napisał artykuł redakcyjny w Kapital, komentując uwagi skarżącej na temat komentarzy na forum w kontekście skargi przeciwko Kapital (patrz punkt 10 powyżej). W artykule stwierdził, że Hegnar Online jest niezwiązany z Kapital i, co więcej, że Kapital nie weźmie odpowiedzialności za to, co entuzjaści piszą na Hegnar Online, który określił jako „otwarte forum”. Artykuł brzmiał m.in. następująco:\n„... Na takich otwartych stronach internetowych, gdzie następuje późniejsza kontrola i brak ingerencji redakcyjnej przed publikacją, pisze się wiele dziwnych, irytujących i po prostu błędnych rzeczy.\nRównie my sami musimy od czasu do czasu znosić ostre komentarze („tåle røff omtale”) na takich stronach, ale nie możemy z tym biegać do Komisji Zażaleń Prasowych.” 23 listopada 2010 r. Komisja Zażaleń Prasowych rozpatrzyła skargi skarżącej przeciwko Kapital i Finansavisen (patrz punkt 6 powyżej) i stwierdziła, że obie publikacje naruszyły kodeks etyki dziennikarskiej (Vær varsom-plakaten): Kapital za użycie mylącego nagłówka (sprawa nr 187/10) oraz Finansavisen za niedanie skarżącej możliwości równoczesnego odniesienia się (sprawa nr 192/10). 28 listopada 2010 r. na podforum „Media” rozpoczęto wątek forum. Rozpoczynający wątek, pod nagłówkiem „Mona Høiness kontra Trygve Hegnar”, skomentował sprawę spadkową i zarzut skarżącej o molestowanie seksualne (patrz punkty 7 i 10 powyżej). Kolejny wpis w wątku, zamieszczony tego samego dnia, brzmiał tylko: „Zapytajcie, czy Mona zna trønderbjørna? :))” („Spør om Mona kjenner trønderbjørn? :))”)\n30 listopada 2010 r. kolejny użytkownik skomentował: „jedni mają pasję do gwiazd popu i piłkarzy, a inni lubią wędkować wokół domów seniora i domów opieki”, zanim inny napisał: „jesteś stary, chory i zdezorientowany? Kancelaria MH podejmuje sprawę. Uwaga! Tylko przedpłata”. O godz. 11.02 tego samego dnia zamieszczono komentarz zadający pytanie, czy skarżąca „nadal sypia” z osobą określaną pseudonimem „trønderbjørn” (patrz punkt 27 poniżej) („Driver hun fortsatt å knuller på denne trønderbjørn?” – dalej „komentarz nr 3”).\n1 grudnia 2010 r. użytkownik napisał: „widziałam kobietę wymykającą się z krematorium Borgen [(krematorium w Oslo)] z dwiema torebkami wypełnionymi złotą biżuterią i portfelami. Uśmiechnęła się z rozbawieniem ... [(„smilte lutt”)]”.\nWszystkie komentarze w wątku zostały zamieszczone anonimowo. 3 grudnia 2010 r. redaktor w stacji radiowej (Radio Norge) zwrócił uwagę pełnomocnika skarżącej na debatę, która rozpoczęła się na forum Hegnar Online 28 listopada 2010 r. (patrz punkt 16 powyżej) i dołączył kopię odpowiedniego wątku w e-mailu. Z niego wynikało, że komentarz nr 3 został do tego czasu przeczytany 115 razy. 6 grudnia 2010 r. pełnomocnik prawny skarżącej napisał do pana H., dołączając e-mail od redaktora stacji radiowej i żądając potwierdzenia, że molestujące komentarze w podforum „Media” zostaną natychmiast usunięte. W e-mailu tego samego dnia pan H. odpowiedział, że został również skontaktowany bezpośrednio przez redaktora radiowego 3 grudnia 2010 r. i, po sprawdzeniu, zobaczył, że komentarze zostały już wówczas usunięte. 7 stycznia 2011 r. do Komisji Zażaleń Prasowych wniesiono skargę dotyczącą obu wątków forum w całości (patrz punkty 9 i 16 powyżej). 22 lutego 2011 r. stwierdziła ona w ogólnych słowach, że ani komentarze o treści seksualnej, ani komentarze oskarżające skarżącą o nieetyczne lub bezprawne zachowanie w sprawie spadkowej nie są zgodne z kodeksem etyki dziennikarskiej, i że redaktorzy powinni je zatem usunąć natychmiast, na mocy przepisu tego kodeksu (sprawa nr 002/11). 7 kwietnia 2011 r. pełnomocnik skarżącej wysłał list do Hegnar Online, stwierdzając zamiar skarżącej wszczęcia postępowania cywilnego przeciwko Hegnar Online i redaktorowi, panu H., ponieważ komentarze 1 do 3 były zniesławiające i sprzeczne z art. 246 Kodeksu Karnego (patrz punkt 43 poniżej). Za zniesławienie będzie dochodzić zadośćuczynienia na mocy § 3-6 ustawy o odszkodowaniach (patrz punkt 44 poniżej), w wysokości do 250 000 koron norweskich (NOK – obecnie około 25 000 euro (EUR)) od firmy Hegnar Online i NOK 25 000 (około 2500 EUR) od pana H. osobiście.\nPełnomocnik skarżącej argumentował, że komentarze 1 do 3 stanowiły molestowanie seksualne wykraczające poza to, co osoba publiczna musi znosić, i że jest to utrwalone prawo, że takie poniżające komentarze, dyskryminujące kobiety, nie są chronione przez art. 10 Konwencji w żadnych okolicznościach. Powołano się na sprawę Tammer przeciwko Estonii (nr 41205/98, ETPC 2001-I). Hegnar Online i pełnomocnik pana H. odpowiedzieli w liście z 28 kwietnia 2011 r. Pełnomocnik stwierdził, że firma Hegnar Media AS, do której włączono w międzyczasie Hegnar Online, posiadała procedurę, która ułatwiała składanie skarg na komentarze na forum, które ktoś mógł uznać za nieodpowiednie. Obok każdego wpisu znajdował się link, na który można było kliknąć, aby ostrzec firmę („przycisk ostrzegawczy”). Gdy firma otrzymywała takie skargi, zazwyczaj prowadziło to do usunięcia komentarza. Między 1800 a 2000 komentarzy miesięcznie było usuwanych na podstawie takich skarg. Ponadto firma miała moderatorów, którzy z własnej inicjatywy usuwali komentarze naruszające wytyczne forum. Komentarze 1 i 2 zostały usunięte natychmiast – w ciągu ośmiu minut od skargi skarżącej – a komentarz 3 został usunięty z inicjatywy moderatora.\nW liście stwierdzono dalej, że Hegnar Media AS przeprosiło za to, że trzech jej użytkowników zamieściło komentarze o treści seksualnej pod adresem skarżącej, ale nie uważa się za odpowiedzialną za zapłatę odszkodowania. Trzy komentarze nie miały nic wspólnego z pracą dziennikarską firmy ani odpowiedzialnością redakcyjną; nie zostały wypowiedziane ani wyprodukowane przez firmę, ani firma nie autoryzowała ich do publikacji. Ponadto komentarze w question nie były zniesławiające i zostały usunięte, jak tylko firma o nich się dowiedziała. Chociaż firma nie uważała się za prawnie odpowiedzialną, zaoferowała skarżącej NOK 10 000 (obecnie około 1000 EUR) za niedogodności, których doznała z powodu komentarzy. 4 maja 2011 r. skarżąca wszczęła postępowanie cywilne przed Sądem Rejonowym w Oslo (tingrett) przeciwko Hegnar Media AS i redaktorowi, panu H., o zniesławienie. Jak wcześniej stwierdzono w liście do Hegnar Online (patrz punkt 20 powyżej), dochodziła roszczenia, że jej cześć została naruszona z powodu komentarzy 1 do 3 i że przysługuje jej zadośćuczynienie. Twierdziła m.in., że wniosek Komisji Zażaleń Prasowych (patrz punkt 19 powyżej) wspiera jej argument, że pozwani mają dokładnie taką samą odpowiedzialność redakcyjną za komentarze, jakby były to listy od czytelników drukowane w gazecie. Sąd Rejonowy rozprawiał sprawę od 19 do 20 grudnia 2011 r. Strony uczestniczyły ze swoimi pełnomocnikami i przesłuchano jednego świadka. W toku postępowania skarżąca powołała się na art. 246 i 247 Kodeksu Karnego (patrz punkt 43 poniżej) w związku z § 3-6 ustawy o odszkodowaniach (patrz punkt 44 poniżej). Pozwani argumentowali głównie, że sytuacja jest regulowana przez § 18 ustawy o handlu elektronicznym (patrz punkt 45 poniżej). Twierdzili również, że art. 246 i 247 Kodeksu Karnego nie mają zastosowania, ponieważ wymagają zamiaru (forsett) ze strony sprawcy. W niniejszej sprawie pozwani nie byli nawet świadomi komentarzy w question, a zasady dotyczące odpowiedzialności redakcyjnej były w każdym razie nieistotne. W każdym razie odpowiedzialność redakcyjna nie mogła mieć zastosowania do sytuacji przed momentem, w którym redaktor dowiedział się o komentarzach, a w niniejszej sprawie zostały one usunięte, jak tylko pan H. o nich się dowiedział. 4 stycznia 2012 r. Sąd Rejonowy w Oslo orzekł na korzyść pozwanych. Uznał, że trzy komentarze nie stanowiły bezprawnego zniesławienia, ponieważ nie były w stanie urazić ani czci, ani reputacji skarżącej. Co do komentarza nr 1, Sąd Rejonowy zauważył, że komentarz był w złym smaku i wulgarny, ale sam w sobie nie był oskarżeniem (beskyldning) o rozwiązłość lub jakiś rodzaj niemoralnego zachowania. W opinii Sądu Rejonowego nie mógł on zaszkodzić reputacji (omdømme) skarżącej w rozumieniu art. 247 Kodeksu Karnego (patrz punkt 43 poniżej). Ponadto nie wyrażał pogardy ani dezaprobaty wobec niej, więc nie mógł zaszkodzić jej czci (æresfølelse) w rozumieniu art. 246 Kodeksu Karnego (tamże). W odniesieniu do komentarza nr 2, Sąd Rejonowy ponownie stwierdził, że był w złym smaku i „poważny”. Anonimowy komentarz tego rodzaju nie mógł jednak zaszkodzić reputacji lub czci skarżącej. Mógł być uważany za wyśmiewanie, ale nie przekroczył progu, powyżej którego wyśmiewanie byłoby bezprawne. Sąd Rejonowy wziął również pod uwagę fakt, że „Temat dnia” był marginalnym forum odwiedzanym głównie przez anonimowe osoby. Był ogólnie niepoważny i, według Sądu Rejonowego, większość czytelników uznałaby, że komentarze mówią więcej o tych, którzy je zamieścili, niż o osobach wymienionych w komentarzach. Sąd Rejonowy wyraził, że całkowicie rozumie, że skarżącej jest nieprzyjemnie, że anonimowe osoby zamieściły „podłe” uwagi o niej w Internecie. Jednak, na podstawie całościowej oceny, Sąd Rejonowy concluded, że komentarz nr 2, sam ani w połączeniu z komentarzem nr 1, nie był w stanie zaszkodzić czci skarżącej. Przechodząc do komentarza nr 3, Sąd Rejonowy stwierdził, że jest to znowu komentarz, który większość osób uznałaby za nieodpowiedni, w złym smaku i wulgarny. Należy go interpretować jako zarzut, że skarżąca miała relację seksualną z osobą o pseudonimie trønderbjørn. Żadnych dalszych informacji o tym, kim lub jaką osobą może być, nie podano ani na forum, ani podczas sprawy cywilnej. Sąd uznał, że anonimowy komentarz wskazujący, że skarżąca miała relację seksualną z nieokreśloną osobą, nie może zaszkodzić reputacji lub czci skarżącej. W komentarzu nie było nic wyraźnie negatywnego. Ponadto, ponieważ autor był anonimowy, nie było powodu traktować go poważnie. Sąd Rejonowy dokonał również całościowej oceny trzech komentarzy viewed jako całości, ale stwierdził, że nadal nie stanowiły one bezprawnego zniesławienia. Zauważył, że kilka innych komentarzy w wątkach forum w question, których skarżąca nie skarżyła, mogło być zniesławiających, co zostało również wskazane przez pozwanych krótko podczas rozprawy, ale ponieważ skarżąca nie skarżyła się na żadne inne komentarze, Sąd Rejonowy nie mógł zdecydować o ich zgodności z prawem. Skarżąca została zobowiązana do zapłaty kosztów postępowania pozwanych w wysokości 225 480 koron norweskich (NOK – około 24 650 euro (EUR)). Sąd Rejonowy stwierdził, że nie ma wątpliwości co do wyniku sprawy i zauważył, że skarżąca odrzuciła ofertę ugody pozwanego (patrz punkt 21 powyżej). Pozwani dochodzili NOK 290 880 (około 30 615 EUR), kwoty, którą Sąd Rejonowy uznał za przekraczającą to, co jest rozsądne i konieczne zgodnie z odpowiednimi przepisami ustawy o sporach (patrz punkt 47 poniżej). 31 stycznia 2012 r. skarżąca odwołała się od wyroku Sądu Rejonowego do Sądu Okręgowego w Borgarting (lagmannsrett). Oprócz utrzymywania, że trzy oświadczenia (komentarze 1 do 3) stanowiły bezprawne zniesławienie, złożyła wniosek, że jej prawo do prywatności (privatlivets fred) zagwarantowane w art. 390a Kodeksu Karnego oraz jej prawa wynikające z ogólnych zasad dotyczących ochrony osobowości (det ulovfestede alminnelige rettsvern for personligheten) zostały naruszone. Ponadto argumentowała, że komentarze naruszyły § 8a ustawy o równości płci i że na mocy § 17 tej ustawy należy się odszkodowanie (patrz punkt 46 poniżej). Wreszcie złożyła wniosek, że pozwanym przyznano kwotę kosztów postępowania przekraczającą to, co było konieczne. Sąd Okręgowy rozprawiał sprawę 10 i 11 września 2013 r. Strony uczestniczyły i składały zeznania, a przesłuchano jednego świadka. Wyrok został ogłoszony 24 października 2013 r. Sąd Okręgowy stwierdził na początku wyroku, że było obszerne relacjonowanie sprawy spadkowej zarówno przez Grupę Hegnar, jak i inne media. Relacjonowanie to niewątpliwie było obciążeniem dla skarżącej, ale nie było tematem postępowania. Tworzyło jednak tło dla sprawy i wyjaśniało, dlaczego skarżąca znalazła się w centrum uwagi i następnie stała się tematem anonimowych oświadczeń na forum debat związanym z Hegnar Online. Sąd Okręgowy przeszedł do stwierdzenia, że jest zdania, że skarżąca miała dobry powód, aby zareagować na oświadczenia na forum Hegnar Online. Oświadczenia były niepoważne i obciążone seksualnie. W związku z tym, poprzez skargę do Komisji Zażaleń Prasowych, osiągnęła oświadczenie, że Hegnar Online naruszył kodeks etyki dziennikarskiej, ponieważ treść wątków forum przekroczyła to, co musiała zaakceptować, i że Hegnar Online powinien z własnej inicjatywy odkryć i usunąć komentarze szybciej niż to nastąpiło. Przechodząc do kwestii odpowiedzialności za zapłatę odszkodowania, Sąd Okręgowy stwierdził, że jest to inne pytanie niż to rozważane przez Komisję Zażaleń Prasowych. W tym momencie Sąd Okręgowy doszedł do tego samego wniosku co Sąd Rejonowy, ale na innych podstawach. Sąd Rejonowy rozpatrzył szczegółowo każdy z trzech komentarzy i concluded, że chociaż nieodpowiednie, niepoważne i w złym smaku („usaklige, useriøse og smakløse”), nie mieściły się w zakresie art. 246 i 247 Kodeksu Karnego (patrz punkty 24-28 powyżej i 43 poniżej). Sąd Okręgowy stwierdził, że podziela pogląd Sądu Rejonowego w zakresie braku powagi, ale uznał za zbędne ocenianie trzech komentarzy w świetle przepisów o zniesławieniu. Zamiast tego Sąd Okręgowy wyszedł z założenia, że roszczenie skarżącej o odszkodowanie nie może w każdym razie odnieść sukcesu, chyba że pozwani działali z wystarczającą winą. Decydujące było, czy taka wina została wykazana przez to, że Hegnar Online i pan H. nie zrobili wystarczająco dużo, aby odkryć, a następnie usunąć kwestionowane komentarze. Sąd Okręgowy stwierdził dalej, że jedną z cech wpisów na rodzaju forum debat w question, a także komentarzy do treści redakcyjnych zamieszczanych online, jest to, że są publikowane w czasie rzeczywistym bez możliwości wcześniejszej cenzury. Oznaczało to, że kontrole musiały być przeprowadzane następczo, niezależnie od tego, czy dotyczyło to treści podlegających odpowiedzialności redakcyjnej, czy witryny z tylko treścią generowaną przez użytkowników. W odniesieniu do ogólnego systemu monitorowania treści, Sąd Okręgowy zauważył, że na stronie internetowej znajdowały się „przyciski ostrzegawcze”, które czytelnicy mogli naciskać, aby zareagować na komentarze. Ponadto personel redakcyjny miał zadanie monitorowania treści i usuwania komentarzy z własnej inicjatywy. Było jednak bardzo dużą liczbę wpisów na forum jako całości, a Sąd Okręgowy przypuszczał, że tylko kilka odkryć treści do usunięcia miało miejsce w odpowiednim czasie. Przechodząc do trzech konkretnych komentarzy w question, Sąd Okręgowy zauważył, że komentarze 1 i 2 zostały zamieszczone odpowiednio 6 i 8 listopada 2010 r. Skarżąca została powiadomiona przez inne osoby o komentarzach i nie przeczytała ich sama na stronie internetowej. Personel redakcyjny został powiadomiony o dwóch komentarzach e-mailem 17 listopada 2010 r. i odpowiedział trzynaście minut później, że zostały one usunięte. Była to wyraźnie odpowiednia reakcja. Sąd Okręgowy omówił jednak, czy list pełnomocnika skarżącej do Komisji Zażaleń Prasowych z 8 listopada 2010 r. (patrz punkt 10 powyżej) implikował, że pan Hegnar powinien był wówczas zainicjować proces usuwania. Biorąc pod uwagę fakt, że list został formalnie złożony w innym kontekście, mianowicie w sprawie oczekującej przeciwko Kapital (patrz punkt 6 powyżej) i nie zawierał żadnego żądania usunięcia komentarzy, Sąd Okręgowy uznał, że odpowiednie było, że pan Hegnar rozważał list tylko jako dokument w sprawie Kapital. W odniesieniu do komentarza nr 3, został on zamieszczony 30 listopada 2010 r. 3 grudnia 2010 r. personel Radio Norge poinformował pełnomocnika skarżącej, który skontaktował się z Hegnar Online 6 grudnia 2010 r. Hegnar Online sprawdził już wówczas sprawę, ponieważ otrzymał podobne powiadomienie od Radio Norge 3 grudnia 2010 r. i w tej dacie zauważył, że komentarz został już usunięty, prawdopodobnie przez moderatora w Hegnar Online. Ponieważ ten komentarz został zatem szybko usunięty z własnej inicjatywy personelu, nie było nic, co sugerowałoby odpowiedzialność ze strony Hegnar Online. Sąd Okręgowowy utrzymał decyzję Sądu Rejonowego w zakresie kosztów postępowania przed Sądem Rejonowym i przyznał pozwanych NOK 183 380 (około 20 050 EUR) za ich koszty przed Sądem Okręgowym. Zauważył, że sprawa była jasna i że ani względy na dobro stron ani względna siła (patrz punkt 47 poniżej) nie mogły uzasadnić nieprzyznania kosztów stronie wygrywającej. Pozwani dochodzili NOK 231 980 (około 24 416 EUR), ale Sąd Okręgowy uznał, że ponieważ ich pełnomocnik pobierał wysoką stawkę godzinową, odpowiednią dla prawnika-specjalisty, powinno to odzwierciedlać się w niższej liczbie godzin. 22 listopada 2013 r. skarżąca odwołała się od wyroku Sądu Okręgowego do Sądu Najwyższego (Høyesterett). Kwestionowała ocenę Sądu Okręgowego, że pozwani działali z wystarczającą starannością i zarzuciła, że Sąd Okręgowy popełnił błąd prawny, ponieważ jego uzasadnienie nie było jasne w zakresie wymaganej staranności, w szczególności czy wyszedł z założenia, że niedbalstwo wystarczy do odpowiedzialności, czy też ustalenie rażącego niedbalstwa było konieczne. Kwestionowała również ocenę dowodów przez Sąd Okręgowy dotyczącą postępowania pana Hegnara z listem z 8 listopada 2010 r. skierowanym do Komisji Zażaleń Prasowych. Skarżąca zwróciła uwagę, że pan Hegnar napisał artykuł redakcyjny w Kapital 19 listopada 2010 r., wypowiadając się na temat tego, jak skarżąca skarżyła się na komentarze na forum (patrz punkt 14 powyżej). Ponadto skarżąca argumentowała, że Sąd Okręgowy błędnie wyszedł z założenia, że standardy moderowania witryn internetowych z treścią generowaną przez użytkowników były bardziej łagodne w 2010 r. niż w momencie wydania wyroku przez Sąd Okręgowy. Wreszcie odwołała się od decyzji Sądu Okręgowego w zakresie kosztów postępowania. Pełnomocnik pozwanych pobierał stawkę godzinową do NOK 3900 (około 410 EUR), co było tak wysokie, że wywołałoby efekt mrożący chęć osób fizycznych do kwestionowania naruszeń art. 8 Konwencji. 7 lutego 2014 r. Komisja Odwoławcza Sądu Najwyższego (Høyesteretts ankeutvalg) odmówiła skarżącej pozwolenia na odwołanie się zarówno od wyroku Sądu Okręgowego jako całości, jak i od jego decyzji w zakresie kosztów prawnych.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193257", "text": "Skarżący urodził się w 1949 roku i mieszka w Belgradzie. 9 maja 2005 r. skarżący wniósł pozew o uznanie prawa własności do 265 akcji spółki Tri Grozda a.d. Beograd. 14 września 2007 r. Sąd Pierwszej Instancji w Belgradzie wydał wyrok korzystny dla skarżącego. 13 grudnia 2011 r. Sąd Apelacyjny w Belgradzie uchylił wyrok z 14 września 2007 r. i oddalił powództwo skarżącego. 3 kwietnia 2012 r. skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się na naruszenie prawa do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie oraz domagając się w tym zakresie zadośćuczynienia. 23 września 2014 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa skarżącego do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie. Uznał, że samo stwierdzenie naruszenia stanowiło w szczególnych okolicznościach niniejszej sprawy wystarczające zadośćuczynienie z następujących powodów. Po pierwsze, wartość nominalna spornych akcji wynosiła nieco ponad 200 euro. Sprawa miała zatem dla skarżącego niewielkie znaczenie. Po drugie, uznał, że skarżący przyczynił się do przedłużenia postępowania cywilnego poprzez nie wniesienie skargi konstytucyjnej w wcześniejszym terminie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192981", "text": "Skarżący urodził się w 1969 roku i mieszka w Romny. We wrześniu 2009 roku wszczęto przeciwko skarżącemu postępowanie karne w sprawie oszustwa i łapownictwa. 12 stycznia 2010 roku Sąd w Romny uznał skarżącego za winnego popełnienia obu czynów i skazał go na dwa lata pozbawienia wolności. Tym samym orzeczeniem sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie do czasu wykonania wyroku. 23 marca 2010 roku, na wniosek skarżącego, Sąd Apelacyjny w Sumy („Sąd Okręgowy”) uchylił wyrok z 12 stycznia 2010 roku i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Tym samym orzeczeniem zarządził również przedłużenie jego tymczasowego aresztowania, nie podając żadnych powodów ani nie wskazując terminu jego trwania. 27 kwietnia 2010 roku skarżący zwrócił się do Sądu w Romny o zarządzenie jego zwolnienia z aresztu, pod warunkiem złożenia zobowiązania do nieuchylania się. Zauważył w szczególności, że po uchyleniu wyroku skazującego zobowiązanie do nieuchylania się stanowiłoby wystarczający środek zapewniający prawidłowy przebieg postępowania. W tym zakresie podał, że nie był wcześniej karany, a zarzucane mu czyny nie były poważne. Ponadto posiadał stałe miejsce zamieszkania i uzyskał pozytywne opinie o charakterze. Musiał również utrzymywać rodzinę, w tym dziecko, oraz cierpiał na kilka chorób przewlekłych wymagających regularnego nadzoru medycznego, które mogłyby się pogorszyć w przypadku pozostania w areszcie. Skarżący podał również, że będąc objętym zobowiązaniem do nieuchylania się przez cały pierwszy etap postępowania, nigdy nie próbował uciec ani utrudniać śledztwa i sumiennie wywiązywał się ze wszystkich obowiązków procesowych. W nieustalonym dniu maja 2010 roku Sąd w Romny odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego o zwolnienie, uznając, że zarzucane mu czyny są wystarczająco poważne, by potencjalnie uzasadniać karę pozbawienia wolności trzech lat lub więcej. Orzekł również, bez podawania szczegółów, że istnieją wystarczające dowody, że skarżący mógłby utrudnić postępowanie, gdyby został zwolniony. W kilku kolejnych przypadkach (w szczególności 13 lipca, 29 września i 7 grudnia 2010 roku) skarżący składał podobne wnioski o zwolnienie; sąd odrzucał każdy taki wniosek w dniu jego złożenia, powołując się na powagę zarzucanych skarżącemu czynów oraz brak jakichkolwiek ważnych powodów uzasadniających jego zwolnienie. 10 lutego 2011 roku skarżący ponownie poprosił o zwolnienie z aresztu w toku postępowania przeciwko niemu, powtarzając swoje poprzednie argumenty i podkreślając, że przebywanie w areszcie bardzo utrudnia przestrzeganie specjalnej diety i zapewnienie niezbędnego nadzoru medycznego w związku z jego przewlekłymi chorobami. 23 lutego 2011 roku Sąd w Romny uwzględnił ten wniosek i zwolnił skarżącego, pod warunkiem złożenia zobowiązania do nieuchylania się. Powołując się na Artykuł 5 Konwencji, sąd stwierdził, że biorąc pod uwagę charakter skarżącego (w szczególności jego wiek, zdrowie, sytuację rodzinną i społeczną, brak wcześniejszych wyroków skazujących oraz pozytywne opinie o charakterze), nie ma powodów, by sądzić, że ucieknie, utrudni śledztwo lub popełni czyn zabroniony, jeśli zostanie zwolniony przed procesem. Następnie sprawa została przekazana do prokuratury w celu dalszego śledztwa. Zarzut łapownictwa został umorzony przez prokuraturę, a skarżącemu postawiono jedynie zarzut oszustwa. 23 listopada 2012 roku Sąd w Romny uznał skarżącego za winnego i skazał go na grzywnę. Jednakże zwolnił go z obowiązku zapłaty grzywny orzeczonej za czyn, za który był sądzony, ponieważ termin wykonania tej sankcji wygasł. W związku z tym sąd umorzył postępowanie z powodu przedawnienia. Skarżący nie odwołał się od tego orzeczenia i ono stało się prawomocne.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193071", "text": "Skarżący, obywatel Uzbekistanu, urodził się w 1989 roku. W nieokreślonym dniu czerwca 2012 roku przybył do Rosji z Uzbekistanu. 13 czerwca 2013 roku skarżący został oskarżony w Uzbekistanie o przestępstwa o podłożu religijnym i politycznym, a mianowicie o udział w skrajnej organizacji religijnej Islamski Ruch Turkistanu. Wydano nakaz jego aresztowania, a jego tymczasowe aresztowanie zarządzono zaocznie. 24 listopada 2014 roku Sąd Obwodowy w Moskwie uznał skarżącego za winnego udziału w organizacji ekstremistycznej, fałszowania dokumentów urzędowych i próby nielegalnego przekroczenia granicy państwowej. Został przeniesiony do kolonii karnej w celu odbycia kary, a termin jego zwolnienia ustalono na 30 czerwca 2016 roku. 13 maja 2016 roku skarżący złożył wniosek o nadanie statusu uchodźcy, powołując się na realne ryzyko traktowania sprzecznego z Artykułem 3 przez władze uzbeckie w przypadku jego przekazania do Uzbekistanu. 27 maja 2016 roku władze migracyjne oddaliły jego wniosek, powołując się na fakt popełnienia przestępstwa w Rosji. Jednocześnie poinformowały go o możliwości ubiegania się o azyl tymczasowy. W aktach sprawy brak informacji o tym, czy skarżący złożył taki wniosek, czy też odwołał się od decyzji z 27 maja 2016 roku. 2 października 2015 roku, biorąc pod uwagę wyrok skazujący skarżącego, Ministerstwo Sprawiedliwości uznało jego pobyt w Rosji za niepożądany. Skarżący został powiadomiony o tej decyzji 13 listopada 2015 roku. 16 maja 2016 roku władze migracyjne w obwodzie archangielskim zarządziły deportację skarżącego, powołując się na powyższą decyzję o niepożądaniu jego pobytu w Rosji. Skarżący wniósł zażalenie do wyższego organu administracyjnego, jednak bezskutecznie. Skarżący zaskarżył również decyzję z 16 maja 2016 roku do sądu. W swoich pismach stwierdził, że należy do grupy wrażliwej i istnieje realne ryzyko, że władze uzbeckie poddadzą go traktowaniu sprzecznemu z Artykułem 3, a także zwrócił się o zastosowanie środka tymczasowego w postaci wstrzymania wydalenia. 21 czerwca 2016 roku Oktiabrski Sąd Rejonowy w Archangielsku odmówił zastosowania środka tymczasowego, stwierdzając, że „zaburzyłoby to równowagę między interesem publicznym a prywatnym”. 4 lipca 2016 roku Oktiabrski Sąd Rejonowy w Archangielsku utrzymał w mocy decyzję o deportacji. Sąd powołał się na: skazanie skarżącego w Rosji, negatywne opinie z kolonii karnej, zarzuty postawione mu w Uzbekistanie, międzynarodowy nakaz aresztowania, fakt, że skarżący przybył do Rosji w 2007 roku w poszukiwaniu pracy, oraz brak jakiejkolwiek historii prześladowań lub złego traktowania w Uzbekistanie. Sąd oddalił powołania się na raporty dotyczące Uzbekistanu jako ogólne i pozbawione związku z sytuacją skarżącego. Uznał, że twierdzenia dotyczące powyższych ryzyk były spekulacyjne. 13 października 2016 roku powyższy wyrok został utrzymany w mocy na skutek odwołania przez Sąd Obwodowy w Archangielsku. 28 czerwca 2016 roku Trybunał uwzględnił wniosek skarżącego o środek tymczasowy zgodnie z zasadą 39 Regulaminu, a jego wydalenie zostało wstrzymane na czas trwania postępowania przed Trybunałem. Rząd Federacji Rosyjskiej został niezwłocznie poinformowany o tym środku. Poinformowano ich również, że niewykonanie przez Państwo Stronę środka wskazanego zgodnie z zasadą 39 może naruszyć Artykuł 34 Konwencji. 30 czerwca 2016 roku, w dniu gdy skarżący zakończył odbywanie kary i został zwolniony z kolonii karnej w obwodzie archangielskim, został natychmiast aresztowany przez władze, nie mając możliwości skontaktowania się ze swoim adwokatem, który w tym czasie przebywał na zewnątrz kolonii karnej. Przedstawiciele skarżącego twierdzą, że niezwłocznie zweryfikowali u Przedstawiciela Federacji Rosyjskiej, czy odpowiednie władze zostały należycie poinformowane o zastosowanym środku tymczasowym. Przedstawiciele skontaktowali się również z Prokuraturą Generalną, lokalną policją oraz władzami migracyjnymi, informując ich o powyższym środku tymczasowym i wzywając do jego przestrzegania. Tego samego dnia skarżącego przewieziono na lotnisko w Archangielsku, a rano 1 lipca 2016 roku przybył na lotnisko Domodiedowo w Moskwie. Między godziną 9.49 a 12.28 przedstawiciel skarżącego wysłał faksy do Prokuratury Generalnej i na komisariat policji na lotnisku Domodiedowo, informując o wydarzeniach i o fakcie, że Trybunał wskazał środek tymczasowy. Zgodnie z informacją przedstawicieli skarżącego, funkcjonariusze policji na lotnisku Domodiedowo poinformowali ich o godzinie 12.45, że nie wiedzą, gdzie przebywa skarżący ani którym lotem ma zostać deportowany. O godzinie 13.54, 1 lipca 2016 roku, skarżący został deportowany do Uzbekistanu. 13 lipca 2016 roku komisariat policji na lotnisku Domodiedowo poinformował przedstawiciela skarżącego o deportacji w liście. W liście stwierdzono, że funkcjonariusze policji nie byli w stanie temu zapobiec, ponieważ gdy „funkcjonariusze policji przybyli na stanowisko postojowe... samolot był zamknięty i przygotowywał się do startu do lotniska docelowego”. 14 lipca 2016 roku przedstawiciel skarżącego zwrócił się do Komitetu Śledczego z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom służb porządkowych, którzy wykonali decyzję o deportacji, a także przeciwko tym, którzy nie zdołali jej zapobiec. 22 lipca i 7 października 2016 roku Komitet Śledczy poinformował przedstawiciela skarżącego, że wniosek nie należy do jego kompetencji i został przekazany do Prokuratury Generalnej. 26 lipca i 2 września 2016 roku Prokuratura Generalna poinformowała przedstawiciela skarżącego, że nie wydano decyzji o ekstradycji, ponieważ ściganie w związku z zarzutami w Uzbekistanie uległo przedawnieniu; oraz że poinformowano ich o środku tymczasowym wskazanym przez Trybunał dopiero 1 lipca 2016 roku, po dokonaniu deportacji. Skargi na decyzje Komitetu Śledczego z 22 lipca i 7 października 2016 roku były oddalane przez Basmański Sąd Rejonowy w Moskwie kilka razy w latach 2016–2017, ale za każdym razem wyroki sądu niższej instancji były uchylane przez Sąd Miejski w Moskwie, który nakazywał ponowne rozpatrzenie skarg. 27 października 2017 roku sąd rejonowy ponownie oddalił skargi. Przedstawiciel skarżącego odwołał się 7 listopada 2017 roku. Trybunał nie został poinformowany o wyniku tych postępowań. Po przybyciu do Uzbekistanu 1 lipca 2016 roku skarżący został natychmiast aresztowany. 7 stycznia 2017 roku został uznany za winnego i skazany na siedem lat pozbawienia wolności przez Sąd Karny Regionu Kaszkadaryjskiego. Obecnie odbywa karę w kolonii karnej nr 64/6 w Czirczyku. 5 września 2017 roku Trybunał zwrócił się do przedstawicieli skarżącego z prośbą o podanie informacji, czy nadal utrzymują z nim kontakt i czy życzy sobie kontynuowania swojego wniosku. 24 października 2017 roku przedstawicielka skarżącego, pani Trenina, poinformowała Trybunał, że nadal utrzymuje kontakt ze skarżącym za pośrednictwem jego krewnych i adwokata reprezentującego go w Uzbekistanie oraz że on życzy sobie kontynuowania swojego wniosku. W celu potwierdzenia tego twierdzenia przedłożyła następujące dowody:\na) odręczną notatkę (w języku uzbeckim z tłumaczeniem na rosyjski) od matki skarżącego, datowaną na 28 września 2017 roku i skierowaną do pani Treniny, w której stwierdzono, że skarżący wyraził wolę kontynuowania wniosku podczas spotkania z nią w kolonii karnej;\nb) odręczne oświadczenie skarżącego z datą 12 października 2017 roku, skierowane do pani Treniny, w którym stwierdził, że życzy sobie kontynuowania wniosku, że poddany był złemu traktowaniu podczas śledztwa w Uzbekistanie, że jest przetrzymywany w nieludzkich warunkach, że niemal stracił wzrok oraz że próbował popełnić samobójstwo podczas aresztu;\nc) odręczne oświadczenie skarżącego z datą 12 października 2017 roku, skierowane do pani Treniny, opisujące jego deportację z Rosji, w którym w szczególności wspomniano, że pozostawał w kontakcie telefonicznym ze swoimi przedstawicielami przez cały czas trwania procedury deportacji 30 czerwca i 1 lipca 2016 roku oraz że funkcjonariusze służb porządkowych przeprowadzający deportację byli wielokrotnie informowani o wskazaniu środka tymczasowego przez Trybunał, ale zignorowali tę informację;\nd) raport od pani Rachmatullajewej, adwokatki skarżącego w Uzbekistanie, z datą 18 października 2017 roku, skierowany do pani Treniny, w którym stwierdzono, że podczas spotkania w kolonii karnej – w obecności uzbeckiego funkcjonariusza służb porządkowych – skarżący potwierdził zarówno wolę kontynuowania wniosku, mimo widocznego strachu przed represjami ze strony władz uzbeckich, jak i fakty stwierdzone w powyższych odręcznych oświadczeniach z 12 października 2017 roku.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193258", "text": "Spółka wnioskująca jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością zarejestrowaną zgodnie z prawem mołdawskim. W dniach 24 grudnia 2012 r. i 21 czerwca 2013 r. spółka wnioskująca wszczęła odpowiednio dwa postępowania cywilne, zaskarżając dwie decyzje wydane przez Państwową Inspekcję Podatkową w Strășeni (Inspectoratul Fiscal de Stat Strășeni – „Inspekcja”), na mocy których została ukarana grzywną za nieprzestrzeganie przepisów dotyczących raportowania podatku od towarów i usług. W dniu 5 września 2013 r. te dwa postępowania zostały połączone. W dniu 26 grudnia 2013 r. Sąd Rejonowy w Strășeni uwzględnił powództwo spółki wnioskującej i uchylił zaskarżone decyzje. Przedstawiciel Inspekcji nie był obecny podczas ogłoszenia wyroku, mimo że został prawidłowo poinformowany o dacie i godzinie rozprawy. W dniu 5 lutego 2014 r. Inspekcja wniosła apelację od wyroku Sądu Rejonowego w Strășeni. Nie złożono wniosku o przedłużenie ustawowego terminu do wniesienia apelacji. Spółka wnioskująca wniosła sprzeciw co do apelacji, argumentując, że została ona wniesiona po upływie trzydziestodniowego terminu oraz że Inspekcja nie wniosła o przedłużenie ustawowego terminu do jej wniesienia. Decyzją z dnia 3 września 2014 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie obliczył stosowny termin i stwierdził, że upłynął on 27 stycznia 2014 r., a w konsekwencji, że Inspekcja spóźniła się z wniesieniem apelacji. W związku z tym postanowił odrzucić apelację z powodu upływu terminu. Inspekcja wniosła skargę kasacyjną na tę decyzję. Argumentowała, że Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie nie mógł odrzucić apelacji po rozpoczęciu badania meritum sprawy. W dniu 8 października 2014 r. Sąd Najwyższy uchylił decyzję Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie z dnia 3 września 2014 r. o odrzuceniu apelacji. Nie kwestionując obliczenia terminu do wniesienia apelacji dokonanego przez Sąd Apelacyjny, Sąd Najwyższy przyjął argument przedstawiony przez Inspekcję i stwierdził, że Sąd Apelacyjny naruszył przepisy proceduralne, wydając decyzję o odrzuceniu apelacji po rozpoczęciu badania meritum sprawy. Ostatecznie sprawa została skierowana z powrotem do Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie do ponownego rozpatrzenia. W dniu 28 stycznia 2015 r., po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uwzględnił apelację Inspekcji, uchylił wyrok Sądu Rejonowego w Strășeni z dnia 26 grudnia 2013 r. i wydał nowy wyrok, w którym oddalił powództwo spółki wnioskującej jako bezzasadne. W dniu 10 czerwca 2015 r. Sąd Najwyższy uznał skargę kasacyjną wniesioną przez spółkę wnioskującą za niedopuszczalną.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193260", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Dmitrowgradzie. W latach 2012–2014 skarżąca złożyła liczne skargi do lokalnego komisariatu policji dotyczące rzekomego nieuprawnionego użytkowania działki ziemi w pobliżu bloku mieszkalnego, w którym mieszkała jej rodzina. Twierdziła również, że przeciwko niej planowano kilka prób zamachu. 15 stycznia 2014 r. szef międzygminnego komisariatu policji przesłał następujący list do Służby Psychiatrycznej i Narkologicznej: „W związku z otrzymaniem licznych skarg, [komisariat policji] prosi o zbadanie (sprawdzenie) [skarżącej] ... w jej miejscu zamieszkania. Jej zachowanie jest niewłaściwe. Ona ciągle mówi o spiskach przeciwko niej. Skargi składane przez mieszkańców i przedsiębiorców dotyczące jej agresywnego zachowania wzrosły w liczbie. [Skarżąca] może wyrządzić krzywdę innym”. 28 i 29 stycznia 2014 r. psychiatra, Sav., przesłuchiwał sąsiadów skarżącej, pytając ich, czy zauważyli jakieś dziwne zachowanie ze strony skarżącej. 30 stycznia 2014 r. psychiatra odwiedził skarżącą w jej miejscu zamieszkania. 31 stycznia 2014 r. psychiatra poinformował policję, że skarżąca nie cierpi na żadne zaburzenia psychiatryczne. 12 marca 2014 r., w odpowiedzi na skargę skarżącej, Sąd Miejski w Dimitrowgradzie uznał działania psychiatry za bezprawne. Sąd ustalił, że wbrew obowiązującym przepisom prawa psychiatra nie uzyskał zgody skarżącej na badanie psychiatryczne oraz że skarżąca sprzeciwiła się takiemu badaniu. 17 marca 2014 r. skarżąca zwróciła się do sądu o uznanie decyzji policji o poddaniu jej badaniu przez psychiatrę za bezprawną. Uważała, że decyzja była arbitralna i stanowiła nieuzasadnioną ingerencję w jej życie prywatne. 29 kwietnia 2014 r. Sąd Miejski oddalił skargę skarżącej. Sąd uznał, że działania policji miały podstawę prawną. Sąd zinterpretował list z 15 stycznia 2014 r. wystawiony przez komisariat policji jako prośbę do psychiatry o informację, czy skarżąca cierpi na jakąkolwiek chorobę psychiczną. Dalej uzasadnił, że policja nie prosiła służby psychiatrycznej o zbadanie skarżącej. W 2012 r. policja otrzymała liczne skargi od skarżącej, która twierdziła, że jest prześladowana przez nieznane osoby, oraz skargi od właścicieli i pracowników stoisk handlowych, twierdzących, że skarżąca zniszczyła ich mienie i zakłócała ich działalność poprzez robienie scen. Policja przeprowadziła dochodzenie, które nie potwierdziło twierdzeń skarżącej. W związku z tym policja zdecydowała się uzyskać informacje o stanie psychicznym skarżącej. Na koniec sąd uznał, że fakt, iż w odpowiedzi na prośbę policji o informacje służba psychiatryczna bezprawnie zbadała skarżącą, nie miał wpływu na legalność działań policji. 22 lipca 2014 r. Sąd Obwodowy w Uljanowsku utrzymał w mocy wyrok z 29 kwietnia 2014 r. na skutek odwołania. 17 grudnia 2014 r. Sąd Obwodowy odmówił skarżącej zgody na wniesienie skargi kasacyjnej. 26 marca 2015 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej wydał podobną decyzję w odpowiedzi na wniosek skarżącej o wniesienie skargi kasacyjnej.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193259", "text": "Skarżący urodził się w 1990 roku i mieszka w Alphen aan den Rijn. 19 sierpnia 2009 r. skarżący, który miał wówczas dziewiętnaście lat, został aresztowany na podstawie podejrzenia rozpowszechniania pornografii dziecięcej (trzy zdjęcia 16-letniej dziewczyny) w kwietniu tego roku. Został poinformowany, że ma prawo do konsultacji z prawnikiem. Na komisariacie skarżący został objęty policyjnym aresztem (inverzekeringstelling) i, zanim skonsultował się z prawnikiem (który nie był natychmiast dostępny), ale za jego zgodą, funkcjonariusze policji przeprowadzili tzw. wywiad społeczny (sociaal verhoor), w trakcie którego zadawano mu pytania dotyczące jego sytuacji osobistej i osobowości, ale nie dotyczące czynu, z którego był podejrzany. Powiedział funkcjonariuszom, między innymi, że cierpi na zaburzenie mózgu: ma jamiste naczyniaki (skupiska nienormalnych naczyń krwionośnych) w mózgu i rdzeniu kręgowym. Nie wpływało to na jego funkcjonowanie, z wyjątkiem tego, że mogło mieć wpływ na jego zaufanie do innych; ponadto, choć mógł grać w piłkę nożną, nie mógł uderzać głową. Gdy prawnik skarżącego stał się dostępny, funkcjonariusze policji przerwali wywiad, aby dać skarżącemu możliwość konsultacji z prawnikiem telefonicznie. Po tej rozmowie skarżący oświadczył, że jego prawnik przyjdzie go zobaczyć pod koniec popołudnia i że, na radę swojego prawnika, nie będzie odpowiadał na więcej pytań. Wywiad został zakończony. Skarżący spotkał się ze swoim prawnikiem później tego dnia. Następnego dnia, 20 sierpnia 2009 r., ze skarżącym przeprowadzono dwa przesłuchania, w tym dotyczące rozpowszechniania pornografii dziecięcej, z którego był podejrzany. Na początku przesłuchania skarżący oświadczył, że wolałby, aby jego prawnik był obecny. Został poinformowany, że nie jest to możliwe, i przesłuchanie zostało rozpoczęte. Skarżący odpowiadał na zadawane mu pytania. W trakcie przesłuchania funkcjonariusze policji przesłuchujący skarżącego zauważyli, że wykonał ruch przypominający skurcz. Zapytali go, czy ma napad padaczkowy. Skarżący potwierdził, że tak. Wtedy funkcjonariusze policji postanowili przerwać przesłuchanie i wezwać lekarza. Usłyszeli od skarżącego, że napad mógł być spowodowany kombinacją stresu i innych czynników. Przesłuchanie zostało wznowione. Ostatnie przesłuchanie skarżącego odbyło się 21 sierpnia 2009 r. Wszystkie przesłuchania zostały nagrane na dysk audio. Skarżący został zwolniony z aresztu policyjnego 21 sierpnia 2009 r. 25 marca 2011 r. Sąd Rejonowy (rechtbank) w Hadze uznał skarżącego za winnego rozpowszechniania pornografii dziecięcej i skazał go na dwa tygodnie więzienia w zawieszeniu oraz osiemdziesiąt godzin prac społecznych. Sąd Rejonowy był zdania, że skarżący powinien mieć możliwość konsultacji z prawnikiem przed pierwszym przesłuchaniem przez policję. Nie wynikało jednak z kolejnych przesłuchań, że zostały one przeprowadzone bez możliwości konsultacji skarżącego z prawnikiem. Biorąc ponadto pod uwagę, że treść przesłuchań przeprowadzonych po uzyskaniu przez skarżącego pomocy prawnej nie różniła się istotnie od treści przesłuchania, które odbyło się bez pomocy prawnej, Sąd Rejonowy uznał, że stwierdzenie, że wymóg proceduralny nie został spełniony (vormverzuim), jest wystarczające. Skarżący wniósł apelację (hoger beroep). 3 lipca 2013 r. Sąd Apelacyjny (gerechtshof) w Hadze uchylił decyzję Sądu Rejonowego, uznał skarżącego za winnego tego samego czynu i skazał go na czterdzieści godzin prac społecznych. W odniesieniu do zarzutu, że skarżący powinien być reprezentowany przez prawnika podczas przesłuchań policyjnych, Sąd Apelacyjny stwierdził następująco:\n„Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik złożył oświadczenie, że w czasie przesłuchań policyjnych podejrzany miał wiek umysłowy 15- lub 16-latka, a także że cierpi na zaburzenie mózgu, które mogło powodować u niego napady padaczkowe. Pełnomocnik nie złożył (medycznych) danych w celu potwierdzenia tego twierdzenia.\nW opinii Sądu Apelacyjnego powyższe nie oznacza wskazania dla funkcjonariuszy przesłuchujących podejrzanego, że miał on wiek umysłowy 15- lub 16-latka, ani że zaburzenie mózgu, na które cierpi podejrzany, było zdolne do wywołania napadu padaczkowego. Po tym, jak podejrzany, w oczach przesłuchujących funkcjonariuszy, wykonał „rodzaj ruchu spastycznego”, konsultowali się oni z lekarzem przed wznowieniem przesłuchania. Sąd Apelacyjny uważa, że było to właściwe postępowanie. Sąd Apelacyjny nie zgadza się z pełnomocnikiem, że funkcjonariusze przesłuchujący powinni rozsądnie uznać podejrzanego za osobę wrażliwą lub nieletnią. Oznacza to w świetle orzecznictwa w sprawie Salduz, że podejrzany, który był wówczas dorosły, nie miał prawa do obecności prawnika na przesłuchaniu.” Sąd Apelacyjny oparł swoje uznanie skarżącego za winnego na następujących dowodach:\n- zawiadomienie złożone na policji przez pokrzywdzoną, która twierdziła, że w marcu 2009 r. (kiedy miała 16 lat), pokazała skarżącemu różne części swojego ciała za pośrednictwem kamery internetowej, że następnie została poinformowana przez stronę trzecią, iż skarżący wysłał jej zdjęcia tej stronie trzeciej, oraz że została poinformowana przez dwie inne strony, że otrzymały one jej zdjęcia;\n- dalsze zeznanie złożone przez pokrzywdzoną na policji, z którego wynikało, że zrobiła zdjęcie części swojego ciała i wysłała je skarżącemu telefonicznie;\n- zeznanie złożone przez skarżącego na policji 20 sierpnia 2009 r., z którego wynikało, że wysłał kilka zdjęć (przedstawiających części ciała pokrzywdzonej), z których jedno zrobił za pomocą zrzutu ekranu, a pozostałe zostały mu wysłane przez pokrzywdzoną, do strony trzeciej telefonicznie oraz że przesłał je również na stronę hostingową obrazów;\n- zeznanie złożone przez wyżej wymienioną stronę trzecią na policji, z którego wynikało, że otrzymała ona od skarżącego dwa zdjęcia przedstawiające części ciała pokrzywdzonej; oraz\n- protokół sporządzony przez funkcjonariusza policji, którego dochodzenie w sprawie zarzutów pokrzywdzonej wykazało, że zdjęcia przedstawiające część ciała pokrzywdzonej były dostępne w sieci WWW za pośrednictwem profilu z nazwą używaną przez skarżącego na wyżej wymienionej stronie hostingowej obrazów. Skarżący wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (Hoge Raad), powołując się, między innymi, na odmowę dopuszczenia go do pomocy prawnika podczas przesłuchania przez policję. 18 listopada 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę z uzasadnieniem skróconym, zgodnie z art. 81 ustawy o organizacji wymiaru sprawiedliwości (Wet op de rechterlijke organisatie). Na mocy tego przepisu Sąd Najwyższy może ograniczyć swoje uzasadnienie w decyzji do stwierdzenia, że skarga nie daje podstaw do uchylenia zaskarżonego wyroku lub nie wymaga odpowiedzi na pytania prawne w interesie jednolitego stosowania lub rozwoju prawa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193489", "text": "Skarżący urodził się w 1968 roku i mieszka w Bor. Postępowanie rozpoczęło się 30 marca 1992 r., kiedy to skarżący wniósł pozew przeciwko osobom trzecim dotyczący wykonania umowy. 19 czerwca 1997 r. sąd pierwszej instancji uwzględnił powództwo skarżącego. 30 października 1997 r. sąd odwoławczy uchylił rozstrzygnięcie w przedmiocie kosztów sądowych, przekazując tę kwestię do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, a w pozostałej części utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Następnie sąd pierwszej instancji wydał trzy orzeczenia w przedmiocie kosztów postępowania: 23 lipca 1998 r., 23 lutego 1999 r. oraz 3 marca 2000 r. Wszystkie te orzeczenia zostały uchylone na skutek odwołania. 5 lutego 2013 r. sąd pierwszej instancji wydał czwarte orzeczenie w przedmiocie kosztów sądowych, przyznając skarżącemu około 2000 euro (EUR). Zgodnie z informacją zawartą w aktach sprawy, postępowanie jest obecnie w toku przed sądem drugiej instancji. 13 marca 2013 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził naruszenie prawa skarżącego do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki i przyznał mu 300 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową wyrządzoną w tym zakresie. Ponadto Trybunał Konstytucyjny zarządził przyspieszenie postępowania skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193081", "text": "Skarżący urodził się w 1954 roku i mieszka we wsi Marmarashen. W czerwcu 2006 roku syn skarżącego, Gegham Sergoyan, został powołany do armii ormiańskiej. 8 listopada 2006 roku został przydzielony do jednostki wojskowej nr 37673 („jednostka wojskowa”) stacjonującej w nieuznawanej Republice Górskiego Karabachu („NKR”). 9 kwietnia 2007 roku Gegham Sergoyan przeszedł operację palca u lewej stopy. Tego samego dnia lekarz jednostki wojskowej tymczasowo zwolnił Geghama Sergoyana z obowiązków do 16 kwietnia 2007 roku. Z powodu operacji pozwolono mu nosić kapcie zamiast wojskowych butów. 15 kwietnia 2007 roku Gegham Sergoyan został skierowany do służby. Tego dnia porucznik H.G. był oficerem dyżurnym odpowiedzialnym za jednostkę wojskową. Na mocy rozkazu wiceministra obrony Armenii z 29 grudnia 2003 roku, H.G. został zatrudniony do pełnienia służby wojskowej na okres pięciu lat i przydzielony do jednostki wojskowej w stopniu podporucznika.\n\nZgodnie z raportem osobowym dostarczonym przez dowództwo jednostki wojskowej, H.G. był słabym oficerem od pierwszego dnia służby. Był obiektem kilku kar dyscyplinarnych, w tym „surowej nagany” i oceny „nie w pełni zdolny do służby” odpowiednio we wrześniu i październiku 2004 roku. W lipcu 2006 roku H.G. otrzymał kolejną naganę. Jego przełożeni wskazali dalej, że wydajność H.G. była niewystarczająca, a jego przeszkolenie zawodowe słabe. 15 kwietnia 2007 roku o godzinie 21:40 H.G., widząc Geghama Sergoyana w pokoju dyżurnym, upominał go za wejście bez zezwolenia i za nieprzestrzeganie przepisów mundurowych, w tym za noszenie kapci zamiast wojskowych butów. Mimo że Gegham Sergoyan przyznał się do błędu i próbował opuścić pokój, H.G. znieważył go słownie i gwałtownie odepchnął do ściany. Następnie H.G. celował bronią w głowę Geghama Sergoyana i oddał strzał.\n\nTego samego dnia Gegham Sergoyan został przewieziony do Szpitala Wojskowego w Stepanakercie w „NKR” (SMH), gdzie przeszedł operację. Przy przyjęciu do szpitala wojskowego w Stepanakercie w dokumentacji medycznej Geghama Sergoyana odnotowano rozpoznanie urazu balistycznego kręgów szyjnych ze złamaniem obrotnika (drugiego kręgu szyjnego) oraz złamaniem żuchwy ze złamaniem z przemieszczeniem po prawej stronie. 16 kwietnia 2007 roku o godzinie 10:00 Geghama Sergoyana zbadali lekarze H.E., N.C. i A.G. z SMH, którzy w odpowiedniej dokumentacji stwierdzili, że Gegham Sergoyan doznał urazu balistycznego kręgów szyjnych ze złamaniem obrotnika oraz że ma złamanie prawej strony żuchwy. Tego samego dnia Gegham Sergoyan został przetransportowany do Centralnego Szpitala Wojskowego Ministerstwa Obrony Armenii (CMH) w Erywaniu na podstawie zaświadczenia o transporcie wydanego przez lekarza H.E. W zaświadczeniu tym wymieniono to samo rozpoznanie, a mianowicie uraz balistyczny i złamanie prawej strony żuchwy. Tego samego dnia Prokuratura Garnizonowa nr 1 w Askeran wszczęła postępowanie karne na podstawie art. 34-104 § 1 Kodeksu Karnego Armenii (usiłowanie morderstwa). 17 kwietnia 2007 roku Gegham Sergoyan został przyjęty do CMH w Erywaniu. W dokumentacji medycznej wskazano, że zgodnie z rozpoznaniem przy transferze Gegham Sergoyan doznał urazu balistycznego kręgów szyjnych. Wspomniano również o złamaniu żuchwy z przemieszczeniem po lewej stronie i złamaniu drugiego kręgu szyjnego, z znakiem zapytania.\n\nKliniczne rozpoznanie postawione przez lekarzy CMH brzmiało: uraz balistyczny szyi z uszkodzeniem odcinka szyjnego kręgosłupa (drugiego kręgu szyjnego) oraz balistyczne złamanie drugiego i trzeciego kręgu z urazowym uszkodzeniem rdzenia kręgowego. Podczas pobytu w CMH Geghama Sergoyana zbadal biegły lekarz medycyny sądowej A.D. z Republikańskiego Centrum Medycyny Sądowej Ministerstwa Zdrowia Armenii (Republikańskie Centrum Medycyny Sądowej), który w swojej opinii stwierdził, między innymi, że pocisk wszedł od lewej strony żuchwy i, zgodnie z opisami zawartymi w dokumentacji medycznej, był skierowany z lewej na prawą stronę oraz w górę od przodu do tyłu. 18 kwietnia 2007 roku H.G. został oficjalnie oskarżony o usiłowanie morderstwa i nadużycie władzy skutkujące poważnymi konsekwencjami (art. 34-104 § 1 i 375 § 1 Kodeksu Karnego). Tego samego dnia H.G. został przesłuchany i w pełni przyznał się do winy. Złożył w szczególności wyjaśnienia, że 15 kwietnia 2007 roku pełnił służbę, gdy o godzinie 21:40 widział swojego asystenta J.G. i Geghama Sergoyana wspólnie oglądających telewizję w pokoju dyżurnym. W związku z tym, że Gegham Sergoyan był w kapciach, upominał go za naruszenie przepisów mundurowych i za wejście do pokoju dyżurnego bez zezwolenia, oraz przeklinał, chwycił go za klatkę piersiową i odepchnął do ściany. Gegham Sergoyan i J.G. śmiali się podczas oglądania telewizji, a on pomyślał, że śmieją się z niego. Mimo że Gegham Sergoyan powiedział, że wyjdzie z pokoju, on jeszcze bardziej się złościł, ponieważ ten śmiał się, mówiąc do niego. W tamtym momencie wyciągnął broń, załadował ją i, celując w lewą stronę twarzy Geghama Sergoyana, przeklinał go i strzelił mu w głowę. Strzelił do Geghama Sergoyana z broni przydzielonej jemu.\n\n2 maja 2007 roku Gegham Sergoyan zmarł w szpitalu, nie odzyskawszy przytomności. Tego samego dnia śledczy z Prokuratury Garnizonowej nr 1 w Askeran zarządził przeprowadzenie sekcji zwłok Geghama Sergoyana w Erywaniu przez biegłego lekarza medycyny sądowej A.L.D. z Republikańskiego Centrum Medycyny Sądowej. Biegły został poproszony o ustalenie, między innymi, przyczyny śmierci, istnienia jakichkolwiek obrażeń na ciele, czasu i sposobu ich zadania oraz ich możliwego związku ze śmiercią. Biegły został również poproszony o ustalenie, czy na ciele występowały jakiekolwiek inne obrażenia zewnętrzne poza urazem balistycznym, czasu ich zadania oraz ich ciężkości. 10 maja 2007 roku Minister Obrony Armenii wydał rozkaz dotyczący incydentu z udziałem syna skarżącego oraz nałożenia kar dyscyplinarnych na osoby odpowiedzialne. Rozkaz stwierdzał, między innymi, następujące:\n„... Wewnętrzne dochodzenie ujawniło następujące fakty:\n- dowództwo jednostki wojskowej nie dokładnie zbadało charakteru moralnego [H.G.] ani jego przygotowania osobistego i zawodowego, nie było należytej kontroli nad przestrzeganiem dziennego porządku;\n- instrukcje personelu odpowiedzialnego za dzienny harmonogram w jednostce wojskowej miały charakter formalny;\n- panowała niezdrowa atmosfera moralna wśród oficerów i poborowych...\nW celu ukarania osób odpowiedzialnych za incydent rozkazuję 1. Nałożenie [następujących kar]\na. „nagany” wobec dowódcy [jednostki wojskowej] ... za słaby nadzór nad personelem odpowiedzialnym za dzienny harmonogram;\nb. „surowej nagany” wobec:\n- zastępcy dowódcy [jednostki wojskowej] ... za nieprawidłową organizację [służby] wojskowej;\n- zastępcy dowódcy [jednostki wojskowej] odpowiedzialnego za zbrojownię ... (odpowiedzialnego za jednostkę wojskową w dniu incydentu) ...\n- zastępcy dowódcy [jednostki wojskowej] odpowiedzialnego za pracę z personelem ... za napiętą atmosferę moralną wśród oficerów i poborowych. 2. Dowódcom jednostek wojskowych\n- omówić incydent ... i podjąć konkretne środki w celu zapobiegania występowaniu takich ...”\n\nW nieokreślonym dniu maja 2007 roku Ministerstwo Obrony Armenii wypłaciło skarżącemu 2 250 000 dramów ormiańskich (AMD) (około 4650 EUR w odpowiednim czasie), w tym odszkodowanie za koszty pogrzebu Geghama Sergoyana i jednorazowe świadczenie ubezpieczeniowe dla rodziny. 15 maja 2007 roku śledczy podjął decyzję o włączeniu skarżącego do postępowania jako prawnego spadkobiercę Geghama Sergoyana. 1 czerwca 2007 roku zakończono badanie pośmiertne, w tym sekcję zwłok. Biegły lekarz medycyny sądowej A.L.D. stwierdził, że śmierć Geghama Sergoyana została spowodowana ostrym przenikającym urazem balistycznym szyi. Biegły stwierdził, między innymi, że 17 kwietnia 2007 roku Geghama Sergoyana badał chirurg szczękowy, który nie wykrył żadnej patologii kości szczęki na podstawie wyników tomografii komputerowej i radiografii. 9 czerwca 2007 roku dochodzenie w sprawie śmierci Geghama Sergoyana przejęła Prokuratura Wojskowa Armenii. 14 września 2007 roku zmieniono zarzuty przeciwko H.G. i oskarżono go o morderstwo z motywów chuligańskich oraz nadużycie władzy skutkujące poważnymi konsekwencjami (art. 104 § 2 (10) i 375 § 1 Kodeksu Karnego). 13 lutego 2008 roku sprawa wraz z sfinalizowanym aktem oskarżenia została przekazana do Południowego Sądu Karnego do rozpoznania co do meritum. Następnie sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego w Syunik z powodu właściwości terytorialnej. Tego samego dnia prokurator wojskowy wniósł powództwo cywilne przeciwko H.G. o odzyskanie od niego kwoty 2 789 153 AMD (około 6200 EUR w odpowiednim czasie). Kwota ta obejmowała wydatki pokryte z budżetu państwa, w tym wydatki medyczne pokryte przez państwo oraz 2 250 000 AMD wypłacone rodzinie Geghama Sergoyana na pokrycie kosztów pogrzebu i świadczenia ubezpieczeniowego.\n\nW toku postępowania przed Sądem Rejonowym w Syunik skarżący wniósł powództwo cywilne przeciwko Republice Armenii, a mianowicie przeciwko Ministerstwu Obrony i Ministerstwu Finansów Armenii, domagając się odszkodowania w wysokości 300 000 EUR za szkodę niemajątkową poniesioną w wyniku morderstwa jego jedynego syna, co spowodowało u niego głęboki smutek i poważne cierpienia psychiczne: stracił normalny rytm życia, a jego zdrowie pogorszyło się. Skarżący powoływał się w szczególności na art. 18 Kodeksu Cywilnego Armenii oraz art. 2 i 13 Konwencji. W toku postępowania przed Sądem Rejonowym H.G. przyznał się do winy. W toku postępowania przesłuchano licznych świadków, w tym kolegów służbowych Geghama Sergoyana. W szczególności J.G., który osobiście był świadkiem wydarzeń z 15 kwietnia 2007 roku, zeznał, że widział, jak H.G. przeklinał Geghama Sergoyana i strzelił mu w twarz. Kilku oficerów jednostki wojskowej oświadczyło, że według ich wiedzy Gegham Sergoyan nigdy wcześniej nie miał żadnych problemów z porucznikiem H.G.\n\n1 września 2009 roku Sąd Rejonowy w Syunik uznał H.G. za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na piętnaście lat pozbawienia wolności. Sąd Rejonowy oddalił powództwo cywilne skarżącego, stwierdzając, że prawo nie przewiduje możliwości odszkodowania za szkodę niemajątkową. Sąd stwierdził dalej, że chociaż oskarżony popełnił przestępstwo podczas służby wojskowej, przestępstwo to zostało popełnione na poziomie osobistym, a zatem wszelkie poniesione szkody powinny być zrekompensowane przez osobę za nie odpowiedzialną. 1 października 2009 roku skarżący złożył apelację. Wniósł, między innymi, że porucznik H.G. popełnił przestępstwo podczas swojej służby, będąc przydzielonym do służby w jednostce wojskowej 15 kwietnia 2007 roku. Gegham Sergoyan został zamordowany podczas wypełniania swoich obowiązków służby wojskowej, gdy był na służbie zgodnie z odpowiednimi rozkazami dowództwa jednostki wojskowej. Wniósł dalej, że chociaż prawo cywilne Armenii nie przewiduje możliwości odszkodowania za szkodę niemajątkową, taki wymóg istnieje w ramach Konwencji: zgodnie z art. 6 Konstytucji ratyfikowane umowy międzynarodowe stanowią integralną część systemu prawnego Armenii i w przypadku niezgodności z prawem krajowym, normy traktatu mają pierwszeństwo.\n\n2 lutego 2010 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. W odniesieniu do powództwa cywilnego skarżącego Sąd Apelacyjny powołał się na art. 1087 Kodeksu Cywilnego, stwierdzając, że w przypadku śmierci ofiary prawo cywilne przewiduje tylko odszkodowanie za koszty pogrzebu. 26 lutego 2010 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną. Skarżący przedstawił te same argumenty co wcześniej i powtórzył swoje stanowisko dotyczące roszczenia o odszkodowanie za szkodę niemajątkową, wyrażone w jego pierwotnym pozwie cywilnym do Sądu Rejonowego oraz w apelacji przed Sądem Apelacyjnym. 1 kwietnia 2010 roku Sąd Kasacyjny uznał skargę kasacyjną skarżącego za niedopuszczalną z powodu braku podstaw merytorycznych.\n\nArtykuł 34 stanowi, że usiłowanie przestępstwa jest działaniem (zaniechaniem) popełnionym przez bezpośredni zamiar, celowo zmierzające do popełnienia przestępstwa, jeśli przestępstwo nie zostało ukończone z przyczyn niezależnych od osoby. Artykuł 104 § 1 stanowi, że morderstwo podlega karze pozbawienia wolności od sześciu do dwunastu lat. Artykuł 104 § 2 (10) stanowi, że morderstwo popełnione z motywów chuligańskich podlega karze pozbawienia wolności od ośmiu do piętnastu lat lub dożywotniego pozbawienia wolności. Artykuł 375 § 1 stanowi, że nadużycie władzy lub stanowiska publicznego, przekroczenie uprawnień publicznych, a także zaniechanie przez przełożonego lub funkcjonariusza publicznego, jeśli takie czyny zostały popełnione dla korzyści majątkowej, interesu osobistego lub interesów grupy i które spowodowały poważną szkodę, podlega karze pozbawienia wolności od dwóch do pięciu lat. Artykuł 154 § 3 stanowi, że powództwo cywilne wniesione w postępowaniu karnym jest rozpoznawane zgodnie z przepisami prawa cywilnego.\n\nZgodnie z art. 17 § 1 osoba, której prawa zostały naruszone, może dochodzić pełnego odszkodowania za poniesioną szkodę, chyba że prawo lub umowa przewiduje niższą kwotę odszkodowania. Zgodnie z art. 17 § 2, szkody to wydatki poniesione lub do poniesienia przez osobę, której prawa zostały naruszone, w związku z przywróceniem naruszonych praw, utratą jej mienia lub jego uszkodzeniem (szkoda majątkowa), w tym utracony dochód. Artykuł 18 stanowi, że szkoda wyrządzona osobom fizycznym lub prawnym w wyniku bezprawnych działań (zaniechań) organów państwowych i samorządu lokalnego lub ich funkcjonariuszy podlega odszkodowaniu przez Republikę Armenii lub odpowiednią społeczność lokalną. Artykuł 1077 § 2 stanowi, że szkoda wyrządzona życiu lub zdrowiu osoby podczas wykonywania, między innymi, służby wojskowej jest rekompensowana zgodnie z zasadami określonymi w Kodeksie Cywilnym, jeśli ustawa lub umowa nie przewiduje surowszej odpowiedzialności. Zgodnie z art. 1087, osoby odpowiedzialne za szkodę związaną ze śmiercią ofiary zwracają niezbędne koszty pogrzebu osobie, która poniosła takie wydatki.\n\nOd 1 listopada 2014 roku art. 17 § 2 obejmuje szkodę niemajątkową w wykazie rodzajów szkód cywilnych, za które można dochodzić odszkodowania w postępowaniu cywilnym. Kodeks Cywilny został uzupełniony o nowe artykuły 162.1 i 1087.2, które regulują procedurę dochodzenia odszkodowania za szkodę niemajątkową. Do wprowadzenia dalszych poprawek 30 grudnia 2015 roku (obowiązujących od 1 stycznia 2016 roku), odszkodowanie za szkodę niemajątkową można było dochodzić w przypadku, gdy orzeczeniem sądowym ustalono, że naruszono prawa osoby gwarantowane w art. 2, 3 i 5 Konwencji, a także w przypadkach błędnego skazania. Trybunał Konstytucyjny uznał art. 17 § 2 Kodeksu Cywilnego za niezgodny z art. 3 § 2, 16 § 4, 18 § 1, 19 § 1 i 43 § 2 Konstytucji w zakresie, w jakim nie przewiduje on szkody niemajątkowej jako rodzaju szkód cywilnych i nie przewiduje możliwości uzyskania odszkodowania za szkodę niemajątkową, uniemożliwiając skuteczne wykonywanie prawa dostępu do sądu i prawa do sprawiedliwego procesu, a jednocześnie przeszkadzając należytemu wypełnianiu przez Republikę Armenii jej zobowiązań międzynarodowych. Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 17 § 2 Kodeksu Cywilnego utraci swoją moc prawną najpóźniej 1 października 2014 roku.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193250", "text": "Skarżąca urodziła się w 1955 roku i mieszka w Marusino, w obwodzie moskiewskim. 1 sierpnia 2000 r. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Białorusi wydało nakaz aresztowania skarżącej w związku z podejrzeniem popełnienia przez nią kilku przestępstw. W nieokreślonym dniu jej nazwisko zostało wpisane na listę osób poszukiwanych międzynarodowo. 18 lutego 2014 r. skarżąca została aresztowana w Lubiercach, w obwodzie moskiewskim. 20 lutego 2014 r. Sąd Miejski w Lubiercach w obwodzie moskiewskim zezwolił na aresztowanie skarżącej na czterdzieści dni w oczekiwaniu na jej ekstradycję do Białorusi. 28 marca 2014 r. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącej do 18 sierpnia 2014 r. 18 sierpnia 2014 r. Sąd Miejski przedłużył aresztowanie skarżącej do 18 lutego 2015 r. 18 września 2014 r. Sąd Obwodowy w Moskwie utrzymał w mocy decyzję z 18 sierpnia 2014 r. po rozpatrzeniu odwołania. Skarżąca nie stawiła się na rozprawie. Obecni byli prawnicy skarżącej i składali wnioski do sądu. 10 lutego 2015 r. Prokurator Miejski zarządził zwolnienie skarżącej pod warunkiem nieopuszczania miasta. 20 sierpnia i 21 września 2015 r. Komitet Śledczy Republiki Białorusi umorzył postępowanie karne przeciwko skarżącej. 4 lutego 2016 r. Prokurator Miejski umorzył postępowanie ekstradycyjne przeciwko skarżącej. Od 21 lutego 2014 r. do 10 lutego 2015 r. skarżąca była przetrzymywana w areszcie śledczym SIZO-6 w obwodzie moskiewskim. Według rządu, była przetrzymywana w następujących celach:\n\nNr celi | Okres zatrzymania | Powierzchnia celi (m²)\n--- | --- | ---\n28 | Od 21 do 22 lutego 2014 r. |\n\nWedług rządu, przestrzeń osobista zapewniona skarżącej podczas jej zatrzymania w areszcie śledczym wynosiła około 3,27 m², co było poniżej ustawowego minimum standardowego wynoszącego 4 m². Zapewniono jej indywidualne miejsce do spania, materac, poduszkę, dwa prześcieradła, poszewkę na poduszkę, ręcznik i koc. Otrzymała również miskę, łyżkę i kubek. Więźniom pozwolono wziąć prysznic raz w tygodniu przez co najmniej piętnaście minut. Prześcieradła wymieniano raz w tygodniu. Skarżącej zapewniono dostęp do radia, książek i gier planszowych. Temperatura w celach wynosiła 22°C latem i co najmniej 18°C zimą. Żywność dostarczana więźniom była zgodna z odpowiednimi normami i standardami. Według skarżącej, cele, w których była przetrzymywana, były przepełnione i brudne. Ściany były pokryte pleśnią i grzybem. Oświetlenie było niewystarczające w ciągu dnia i nie było wyłączane w nocy. Ogrzewanie było również niewystarczające. W wielu przypadkach było całkowicie wyłączane. Materace, poduszki i pościel były zbyt stare i zużyte. Więźniom pozwolono wziąć piętnastominutowy prysznic raz w tygodniu. Jedzenie było niskiej jakości. Nie było dostępnych owoców ani warzyw. Więźniom pozwolono na jedną godzinę ćwiczeń dziennie na więziennym podwórku bez obiektów sportowych. Jeśli jeden z więźniów był chory lub odmówił udziału w codziennych ćwiczeniach, administracja odwoływała je dla wszystkich więźniów przetrzymywanych w tej samej celi. Podczas transportów między aresztem śledczym a sądem skarżąca była umieszczana w przedziale mierzącym 1 na 0,7 m, często z innym więźniem. Podróż trwała od dwóch i pół do trzech godzin. Po powrocie do aresztu śledczego skarżąca była umieszczana w celi tranzytowej mierzącej 1 na 1,5 m z trzema innymi więźniami. Przed dopuszczeniem do cel więźniowie byli zobowiązani do rozebrania się, wykonania kilku przysiadów, a następnie pozostania w kucki. 26 lutego 2014 r. Zastępca Prokuratora Miejskiego przeprowadził inspekcję aresztu śledczego SIZO-6. Ustalił, między innymi, że panuje w nim przepełnienie, zauważając w szczególności, że średnia przestrzeń osobista zapewniona więźniom wahała się od 1 do 3 m² oraz że w celach nr 8, 69 i 97 więźniom nie zapewniono indywidualnych łóżek. Według administracji więzienia, pojemność aresztu śledczego wynosiła 327 więźniów. Jednak w momencie inspekcji populacja więzienia przekraczała ten limit o 62%, przetrzymując łącznie 530 więźniów. W nieokreślonym dniu 2014 r. Prokuratura Regionalna przeprowadziła inspekcję warunków zatrzymania w areszcie śledczym SIZO-6. 21 marca 2014 r. Prokurator Regionalny wydał zawiadomienie do szefa regionalnej służby penitencjarnej (FSIN), zalecając, aby warunki zatrzymania w więzieniu zostały dostosowane do wymogów ustawowych. Co do kwestii przepełnienia, prokurator wskazał następująco: „Jeśli chodzi o liczbę łóżek... w celach... [ustawowy] wymóg 4 m² przestrzeni osobistej na więźnia nie jest przestrzegany... Średnia przestrzeń osobista zapewniona zatrzymanym wynosi 2,6 m², a w celach nr 10, 14, 16, 25 itd. waha się od 1,6 do 1,55 m² na więźnia”. Według skarżącej, między lutem a marcem 2014 r. Prokurator Miejski autoryzował wizyty matki skarżącej w areszcie śledczym trzykrotnie. 10 października 2014 r., w odpowiedzi na wniosek skarżącej o spotkanie z rodziną, Prokuratura Generalna odpowiedziała, że, zgodnie z Ustawą o zatrzymaniu przedprocesowym, podejrzani i oskarżeni mogą mieć nie więcej niż dwie wizyty rodzinne miesięcznie, pod warunkiem pisemnego zezwolenia od urzędnika lub organu prowadzącego sprawę karną, i doradziła skarżącej zwrócenie się do organów ścigania na Białorusi o zatwierdzenie wizyt jej krewnych. 21 stycznia 2015 r. Sąd Rejonowy Twerski w Moskwie oddalił skargę skarżącej na decyzję prokuratora z 10 października 2014 r., nie rozpatrując jej merytorycznie. 11 marca 2015 r. Sąd Miejski w Moskwie uchylił decyzję z 21 stycznia 2015 r. i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego do ponownego rozpatrzenia. 6 maja 2015 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącej na decyzję z 10 października 2014 r. 17 sierpnia 2015 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 6 maja 2015 r. po rozpatrzeniu odwołania. 24 stycznia 2001 r. skarżącej wydano rosyjski paszport przez Ambasadę Rosji w Mińsku, na Białorusi. W nieokreślonym dniu przeprowadziła się do Moskwy, Rosji. 20 sierpnia 2004 r. rejonowy komisariat policji w Moskwie wydał paszport wewnętrzny na nazwisko skarżącej. 16 lutego 2012 r. Moskiewskie Miejskie Biuro Federalnej Służby Migracyjnej zdecydowało, na podstawie wcześniejszego zapytania, że skarżącej błędnie wydano rosyjski paszport. Swoje ustalenia oparli, między innymi, na informacjach otrzymanych z Ambasady Rosji w Mińsku wskazujących, że w odpowiedniej bazie danych nie ma informacji potwierdzających wydanie rosyjskiego paszportu na nazwisko skarżącej w 2001 r. 5 lutego 2015 r. Sąd Rejonowy Lubliński w Moskwie oddalił skargę skarżącej na decyzję z 16 lutego 2012 r. 26 czerwca 2015 r. Sąd Miejski utrzymał w mocy decyzję z 5 lutego 2015 r. W nieokreślonym dniu skarżąca, będąc obywatelką Białorusi, złożyła wniosek o zezwolenie na pobyt w Rosji. 17 kwietnia 2017 r. Federalna Służba Migracyjna wydała zezwolenie na pobyt.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193072", "text": "Skarżący urodził się w 1987 roku i mieszkał w Syrii, zanim przybył do Rosji w 2015 roku. Okoliczności sprawy można streścić następująco. 23 marca 2016 r. skarżący został zatrzymany za naruszenie przepisów migracyjnych. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Iżewsku (rejonu Oktiabrskiego) („sąd rejonowy”) nałożył na skarżącego grzywnę administracyjną oraz zarządził jego administracyjne wydalenie i zatrzymanie do czasu wydalenia. 5 kwietnia 2016 r. Sąd Najwyższy Republiki Udmurckiej wyłączył zarządzenie o wydaleniu z kary administracyjnej nałożonej na niego przez sąd rejonowy. 2 czerwca 2016 r. skarżący został zwolniony. 3 czerwca 2016 r. Sąd Najwyższy Republiki Udmurckiej wznowił sprawę skarżącego na wniosek urzędnika ds. migracji i skierował ją do ponownego rozpatrzenia przez sąd rejonowy. 16 czerwca 2016 r. sąd rejonowy rozpatrzył zarządzenie o administracyjnym wydaleniu z 23 marca 2016 r. i utrzymał je w mocy. Skarżący został zatrzymany tego samego dnia. 12 września 2016 r. wyrok z 16 czerwca 2016 r. został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy Republiki Udmurckiej. 7 lutego 2017 r. skarżący wniósł skargę kasacyjną od tych trzech orzeczeń do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej. 15 lipca, 7 listopada i 19 grudnia 2016 r. oraz 27 stycznia, 2 marca i 10 kwietnia 2017 r. Sąd Rejonowy w Iżewsku (rejonu Oktiabrskiego) uwzględnił wniosek komornika o odroczenie wykonania zarządzenia o wydaleniu administracyjnym o miesiąc ze względu na zastosowanie środka tymczasowego przez Trybunał w dniu 17 czerwca 2016 r. Sąd rejonowy uwzględnił wniosek komornika, powołując się na art. 31.5 Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych („KWA”, patrz poniższy paragraf 21). W tych postępowaniach pełnomocnik skarżącego argumentował również, że brak jest podstaw do zatrzymania skarżącego, i wnosił o umorzenie postępowania egzekucyjnego oraz zwolnienie skarżącego. Sąd rejonowy oddalił jednak jej argumenty, stwierdzając, że:\n„podstawy zatrzymania skarżącego zostały już ustalone przez sąd w postępowaniu o wydalenie, a umorzenie postępowania egzekucyjnego w okolicznościach [sprawy skarżącego] nie jest przewidziane w art. 31.7 KWA” (patrz poniższy paragraf 22).\nWszystkie te decyzje, z wyjątkiem z 15 lipca 2016 r. (nie wniesiono odwołania), zostały utrzymane w mocy przez Sąd Najwyższy Republiki Udmurckiej. 17 maja 2017 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej („Sąd Najwyższy”) rozpoznał skargę kasacyjną skarżącego i ocenił orzeczenia wydane w sprawie jego wydalenia (patrz powyższy paragraf 13). Sąd Najwyższy utrzymał orzeczenia w mocy, ale wstrzymał wykonanie kary administracyjnej w postaci wydalenia nałożonego na skarżącego 23 marca 2016 r. Sąd Najwyższy stwierdził, że skarżący może być narażony na ryzyko tortur lub nieludzkiego traktowania w Syrii w przypadku powrotu tam. 2 czerwca 2017 r. skarżący został zwolniony (po uprawomocnieniu się decyzji). 11 maja 2016 r. wniosek skarżącego o nadanie statusu uchodźcy został odrzucony. Według skarżącego nie odwołał się on od tej decyzji, ponieważ organy migracyjne przekonały go, że „jego wniosek o azyl tymczasowy zostanie uwzględniony”. 4 lipca 2016 r. wniosek skarżącego o azyl tymczasowy został odrzucony. 25 listopada 2016 r. drugi wniosek skarżącego o azyl tymczasowy został odrzucony przez organy migracyjne, a skarżący nie złożył skargi na tę odmowę. Zgodnie z informacją dostarczoną przez pełnomocnika skarżącego 9 listopada 2017 r., w czasie gdy postępowanie przed Trybunałem było w toku, skarżący opuścił Rosję dobrowolnie 2 sierpnia 2017 r. i osiedlił się w Szwecji.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192467", "text": "Spółka wnioskodawcy jest zarejestrowana w Wilnie. Zajmuje się dostarczaniem sprzętu grzewczego, chłodniczego, wentylacyjnego i klimatyzacyjnego na Litwie. W 2013 roku Wileński Urząd Celny Terytorialny (zwany dalej „urzędem celnym”) przeprowadził kontrolę danych księgowych spółki wnioskodawcy, dotyczących towarów importowanych w okresie od 1 lipca 2009 r. do 31 sierpnia 2012 r. W tym okresie spółka wnioskodawcy nabyła pewne towary i zgłosiła je jako sprzęt klimatyzacyjny, składający się z jednej jednostki i jej części. Towary zostały zakupione od spółki zarejestrowanej w Stanach Zjednoczonych Ameryki (zwanej dalej „spółką sprzedającą”), jednak spółka wnioskodawcy twierdziła, że nie zawarła ze spółką umów kupna i że towary zostały zakupione na podstawie zamówienia. W kwietniu 2013 r. urząd celny stwierdził, że w dwudziestu trzech deklaracjach importowych wartość towarów była trzy do czterech razy niższa niż wartość podobnych towarów zgłoszonych przez innych importerów. Ponadto faktury przedłożone przez spółkę wnioskodawcy nie zawierały żadnych informacji o zapłacie za towary. Co więcej, urząd celny stwierdził, że spółka wnioskodawcy i spółka sprzedająca są powiązane, ponieważ dwóch menedżerów logistycznych tej ostatniej było również zatrudnionych przez spółkę wnioskodawcy. W rezultacie spółce wnioskodawcy nakazano zapłatę łącznie 618 083 euro (EUR) jako cło, podatek od towarów i usług, odsetki za opóźnienie w płatności oraz grzywnę. Spółka wnioskodawcy złożyła skargę na raport urzędu celnego do Departamentu Celnego. W czerwcu 2014 r. ten ostatni uchylił część raportu i nakazał urzędowi celnemu przeprowadzenie dodatkowego dochodzenia. Departament Celny uznał, że urząd celny nie wskazał precyzyjnie, które przepisy prawne nie zostały przestrzegane w odniesieniu do dowodów lub faktów przedstawionych przez spółkę wnioskodawcy. Ponadto nie było jasne, do której z podstaw określonych w art. 143 rozporządzenia Komisji (EWG) nr 2454/93 z dnia 2 lipca 1993 r. ustanawiającego przepisy w celu wykonania Wspólnotowego Kodeksu Celnego (zwanego dalej „rozporządzeniem nr 2454/93”) (patrz punkt 25 poniżej) odwoływał się urząd celny, stwierdzając, że spółka wnioskodawcy i spółka sprzedająca są powiązane. Co więcej, sam fakt, że spółki kupującego i sprzedającego były powiązane, a zadeklarowana wartość towarów była niska, nie wystarczał do uzasadnienia przeliczenia podatków importowych. W grudniu 2013 r. urząd celny przeprowadził dodatkowe dochodzenie. Uznał, że w braku dowodów, które mogłyby udowodnić, że pracownicy spółki wnioskodawcy nie są powiązani ze spółką amerykańską, musiał stwierdzić, że kupujący i sprzedający są powiązani. Urząd celny odmówił również zatwierdzenia dwudziestu trzech deklaracji importowych przedłożonych przez spółkę wnioskodawcy i obliczył wartość towarów importowanych zgodnie z rozporządzeniem Rady (EWG) nr 2913/92 z dnia 12 października 1992 r. ustanawiającym Wspólnotowy Kodeks Celny (zwanym dalej „Wspólnotowym Kodeksem Celnym”). Urząd celny nakazał spółce wnioskodawcy zapłatę 173 005 litów litewskich (LTL – około 50 106 EUR) cła, 1 457 978 LTL (około 422 260 EUR) podatku od towarów i usług, 437 675 LTL (około 126 759 EUR) odsetek za opóźnienie oraz grzywnę w wysokości 163 098 LTL (około 47 236 EUR), a łączna kwota wynosiła 646 361 EUR. Spółka wnioskodawcy złożyła skargę na raport sporządzony w trakcie dodatkowego dochodzenia do Departamentu Celnego z wnioskiem o jego uchylenie. Spółka wnioskodawcy twierdziła, że odmowa urzędu celnego zatwierdzenia wartości towarów przez nią przedłożonych zgodnie z metodą wartości transakcyjnej była bezzasadna, podobnie jak wniosek, że spółka wnioskodawcy i spółka sprzedająca są powiązane. Ponadto spółka wnioskodawcy nie zgadzała się z odsetkami za opóźnienie, ponieważ uległy one zwiększeniu z powodu przedłużania się dochodzenia przez urząd celny. W marcu 2014 r. Departament Celny zatwierdził raport urzędu celnego z grudnia 2013 r. (patrz punkt 9 powyżej) i oddalił skargę spółki wnioskodawcy. Spółka wnioskodawcy odwołała się od tej decyzji do Komisji Sporów Podatkowych, przedkładając dokumenty od spółki sprzedającej dowodzące, że żaden z jej pracowników nie był również zatrudniony przez spółkę wnioskodawcy. W lipcu 2014 r. Komisja Sporów Podatkowych uznała, że ponieważ spółka wnioskodawcy dostarczyła niepełne dane, nie była w stanie ustalić dokładnych okoliczności umowy kupna zawartej ze spółką sprzedającą. Mimo to Komisja Sporów Podatkowych postanowiła zwolnić spółkę wnioskodawcy z zapłaty 27 118,40 LTL (około 7 854 EUR) odsetek za opóźnienie. Spółka wnioskodawcy złożyła skargę do Wileńskiego Sądu Administracyjnego. Twierdziła, że z raportu urzędu celnego z grudnia 2013 r. nie wynika jasno, na której z podstaw określonych w art. 143 rozporządzenia nr 2454/93 (patrz punkt 25 poniżej) urząd celny oparł się, stwierdzając, że spółka wnioskodawcy i spółka sprzedająca są powiązane. Sam fakt, że spółka wnioskodawcy i spółka sprzedająca brały udział w umowach kupna, nie był wystarczający do wniosku, że były one partnerami biznesowymi. Spółka wnioskodawcy argumentowała również, że urząd celny odmówił zastosowania metody wartości transakcyjnej bez podania jakichkolwiek powodów. W trakcie rozprawy spółka wnioskodawcy zwróciła się do Wileńskiego Sądu Administracyjnego o wystąpienie z wnioskiem o wydanie orzeczenia wstępnego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (zwanego dalej „TSUE”). 22 stycznia 2015 r. Wileński Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki wnioskodawcy jako bezzasadną. Uznał, że w sprawie jest wystarczająco dużo informacji do podjęcia decyzji i nie powstało żadne pytanie dotyczące wykładni prawa celnego Unii Europejskiej (sąd zaznacza, że w sprawie jest wystarczająco dużo danych do podjęcia decyzji, sądowi nie powstały żadne dodatkowe pytania w zakresie wykładni prawa, dlatego nie ma podstaw do zwracania się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej). Spółka wnioskodawcy odwołała się od tej decyzji. Stwierdziła, że sąd pierwszej instancji błędnie zinterpretował przepisy Wspólnotowego Kodeksu Celnego i rozporządzenia nr 2454/93. Ponadto decyzja sądu pierwszej instancji nie była uzasadniona. Spółka wnioskodawcy wniosła, że wykładnia niektórych przepisów prawa Unii Europejskiej była konieczna, ponieważ orzecznictwo TSUE w zakresie stosowania art. 29–31 Wspólnotowego Kodeksu Celnego było niespójne. Zdaniem spółki wnioskodawcy konieczne było skierowanie do TSUE następujących pytań:\n– (1) Czy warunki określone w art. 29 ust. 1 lit. b Wspólnotowego Kodeksu Celnego, które wpływają na sprzedaż i cenę towarów i których skutku nie można ocenić, obejmują przypadki takie jak niniejszy, w których w momencie przedstawienia towarów do celnej i oceny tych towarów istnieje dług kupującego wobec sprzedającego? Jeśli dług nie wywiera żadnego wpływu na sprzedaż lub cenę towarów, czy jest włączony do wartości transakcyjnej zdefiniowanej w art. 29 ust. 1 lit. b Wspólnotowego Kodeksu Celnego?\n– (2) Czy różnica między ceną towarów importowanych a listą cen porównawczych zebranych przez urząd celny może być samodzielną podstawą do nieprzyjmowania metody wartości transakcyjnej, i czy ta różnica jest uważana za okoliczność, której wpływu na sprzedaż lub cenę towarów nie można ocenić, w rozumieniu art. 29 ust. 1 lit. b Wspólnotowego Kodeksu Celnego?\n– (3) Jeśli sprzedający upoważnia pracowników kupującego do wykonania pewnych czynności związanych z transportem i procedurami celnymi towarów, czy można to uznać za związek między kupującym a sprzedającym, w rozumieniu art. 29 ust. 1 lit. d Wspólnotowego Kodeksu Celnego, i czy może to być podstawą do nieprzyjmowania metody wartości transakcyjnej?\n– (4) Czy krajowy urząd celny może powołać się na art. 31 ust. 1 Wspólnotowego Kodeksu Celnego samodzielnie, bez stosowania metod określonych w art. 29 i 30 Wspólnotowego Kodeksu Celnego? Jeśli krajowy urząd celny musi powołać się na jedną z metod określonych w art. 29 i 30 Wspólnotowego Kodeksu Celnego, to dane porównawcze dotyczące którego okresu uważa się za istotne? Czy użycie jedynego przypadku eksportu jako porównania odpowiada kryterium „w tym samym czasie lub prawie w tym samym czasie” w przypadku stosowania go do ustalenia wartości towarów zadeklarowanych w okresie trzech lat? Czy można oceniać przypadki eksportu z innych państw (np. Malezji) i czy te dane można uznać za porównawcze? Czy krajowy urząd celny musi powołać się na dane przez niego zebrane i dotyczące przypadków eksportu wyłącznie na Litwie, czy też musi wysłać do innych państw członkowskich wniosek o informacje?\n– (5) Czy przepis prawa krajowego, że urząd celny wykorzystuje dane istniejące w bazie danych Departamentu Celnego przy stosowaniu metody wartości transakcyjnej towarów podobnych i identycznych zgodnie z art. 31 ust. 1 Wspólnotowego Kodeksu Celnego, który przewiduje, że gdy wartość celna towarów importowanych nie może być ustalona na podstawie art. 29 lub 30, musi być ustalona na podstawie danych dostępnych we Wspólnocie, jest zgodny z prawem?\n– (6) Czy wartość transakcyjna towarów podobnych może być porównywana poprzez porównywanie nie wartości transakcyjnej towarów podobnych, ale ceny jednego kilograma, która jest określana przez podzielenie wartości transakcyjnej istniejącej w krajowej bazie danych celnych przez ilość kilogramów?\n22 marca 2016 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Sąd powołał się na orzecznictwo Trybunału, że art. 6 ust. 1 Konwencji nie można rozumieć jako wymagającego szczegółowej odpowiedzi na każdy argument. Zakres, w jakim obowiązek uzasadniania ma zastosowanie, może się różnić w zależności od charakteru decyzji. Ponadto konieczne było wzięcie pod uwagę, między innymi, różnorodności twierdzeń, które strona procesowa może przedłożyć przed sądami, oraz różnic istniejących w Państwach Stronach w odniesieniu do przepisów ustawowych, reguł zwyczajowych, opinii prawnych oraz prezentacji i redagowania wyroków. Dlatego też pytanie, czy sąd nie wypełnił obowiązku podania przyczyn wynikającego z art. 6 Konwencji, mogło być ustalone jedynie w świetle okoliczności sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny powołał się na następujące orzeczenia: Hiro Balani przeciwko Hiszpanii, 9 grudnia 1994 r., § 27, Seria A nr 303‑B; Ruiz Torija przeciwko Hiszpanii, 9 grudnia 1994 r., § 29, Seria A nr 303‑A; oraz Suominen przeciwko Finlandii, nr 37801/97, § 34, 1 lipca 2003 r., Seria A nr 303‑A. Uznał, że decyzja sądu pierwszej instancji była odpowiednio uzasadniona. W orzecznictwie krajowym ustalono, że sąd może skierować sprawę do właściwego organu sądowego Unii Europejskiej (patrz punkt 18 poniżej). Jednakże Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że wniosek strony postępowania o skierowanie pewnego pytania do organu sądowego Unii Europejskiej nie był obowiązkowy, jeżeli stosowanie prawa Unii Europejskiej było tak oczywiste, że nie mogły wzbudzić żadnych wątpliwości (wniosek strony postępowania do sądu nie jest obowiązkowy i jeżeli stosowanie prawa Unii Europejskiej jest tak oczywiste, że co do przedstawionego pytania nie mogą powstać żadne uzasadnione wątpliwości, sąd krajowy ostatniej instancji nie musi zwracać się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym). Również sam fakt, że strona postępowania nie zgadzała się z wykładnią prawa przedstawioną przez sąd pierwszej instancji, nie oznaczał, że treść prawa Unii Europejskiej nie była jasna i że istniała konieczność skierowania pytania do TSUE (Należy zauważyć, że sam fakt, że strona sporu nie zgadza się z wykładnią prawa przedstawioną przez sąd pierwszej instancji, nie oznacza z automatu, że treść prawa Unii Europejskiej nie jest jasna i, odpowiednio, że istnieje podstawa do zwrócenia się do TSUE o orzeczenie prejudycjalne). Naczelny Sąd Administracyjny uznał również, że stosowanie prawa Unii Europejskiej w niniejszej sprawie było wystarczająco jasne i że nie było potrzeby kierowania pytania do TSUE w celu wydania orzeczenia wstępnego (W zakresie niniejszego sporu sądowi nie powstają niejasności co do stosowania art. 29–31 Wspólnotowego Kodeksu Celnego, dlatego wniosek skarżącego o zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem prejudycjalnym jest nieuzasadniony). Powołał się na inny swój wyrok dotyczący wykładni niektórych przepisów dyrektywy regulującej rynki instrumentów finansowych, w którym uznał, że spółka wnioskodawcy w tamtej sprawie nie wskazała konkretnych niejasności co do wykładni tej dyrektywy i nie wskazała, dlaczego skierowanie sprawy do TSUE było konieczne (sprawa nr A858-48/2011 z 14 kwietnia 2011 r.). W kwietniu 2017 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił wniosek złożony przez spółkę wnioskodawcy o wznowienie postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193246", "text": "Skarżący urodził się w 1958 roku i mieszka w Moskwie. Od 1995 roku do przejścia na emeryturę 21 sierpnia 2006 roku był prokuratorem Północno-Zachodniego Rejonu Moskwy. 29 maja 2007 roku Prokuratura Miasta Moskwa wszczęła śledztwo karne w sprawie niedawnych działań grupy byłych i pełniących służbę funkcjonariuszy organów ścigania oraz urzędników. 24 kwietnia 2008 roku skarżący został aresztowany i tymczasowo aresztowany w oczekiwaniu na śledztwo i proces (zob. Valeriy Samoylov przeciwko Rosji, nr 57541/09, 24 stycznia 2012 r.). 23 lipca 2009 roku prokurator zakończył śledztwo w zakresie piętnastu podejrzanych, w tym skarżącego, i przekazał sprawę do Sądu Miasta Moskwa. 5 sierpnia Sąd Miasta Moskwa przeprowadził rozprawę wstępną i postanowił o wyłączeniu jawności rozpraw w sprawie karnej. W szczególności sąd orzekł następująco:\n„[Sąd] rozpozna niniejszą sprawę z wyłączeniem jawności. Akta sprawy zawierają informacje sklasyfikowane jako tajemnica państwowa, a ujawnienie tych informacji może mieć poważne negatywne skutki dla interesów społeczeństwa i Państwa”.\n24 maja 2010 roku ława przysięgłych wydała wyrok skazujący w sprawie skarżącego. 9 czerwca 2010 roku Sąd Miasta Moskwa skazał skarżącego na dziewięć lat pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 500 000 rubli (RUB). Skarżący wniósł apelację, powołując się w szczególności na brak rozprawy publicznej. 16 listopada 2010 roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej przeprowadził rozprawę apelacyjną. Sąd wysłuchał prokuratora, oskarżyciela cywilnego, oskarżonych, w tym skarżącego, oraz ich pełnomocników. Sąd w istocie utrzymał wyrok i zmniejszył karę skarżącego do ośmiu lat pozbawienia wolności. Co do zarzutu skarżącego dotyczącego braku rozprawy publicznej, sąd stwierdził następująco:\n„... sąd [pierwszej instancji] uzasadnił swoją decyzję o rozpoznaniu sprawy z wyłączeniem jawności. Akta sprawy zawierają dokumenty stanowiące tajemnicę państwową, a ujawnienie takich informacji może pociągnąć za sobą poważne naruszenie [interesów] społeczeństwa i Państwa”.\n10 września 2009 roku główny kanał telewizyjny nadający na terenie całego kraju wyemitował program o okolicznościach sprawy karnej przeciwko skarżącemu. Prezenter stwierdził, że skarżący, były prokurator rejonowy, żył z dochodów niepochodzących z pracy i że wartość jego majątku znacznie przewyższała jego dochody. Dalsze twierdzenia dotyczyły tego, że wartość domu skarżącego wynosiła 2 miliony dolarów amerykańskich (USD). W programie pokazano nagrania dwupiętrowego domu skarżącego i jego wnętrza oraz zeznania podatkowe skarżącego i członków jego rodziny. Pokazano również fotografię skarżącego w mundurze prokuratorskim. W nieokreślonym dniu skarżący i jego żona wnieśli powództwo cywilne o odszkodowanie przeciwko stacji telewizyjnej, argumentując, między innymi, że pozwana firma nie uzyskała ich zgody na ujawnienie ich danych osobowych, w tym informacji podatkowych oraz nagrań ich domu i jego wnętrza. 18 maja 2010 roku Sąd Rejonowy Ostankino oddalił w całości roszczenia skarżącego. W szczególności sąd orzekł:\n„Media wielokrotnie donosiły i nadal donoszą o sytuacji finansowej i dochodach wysokich urzędników. W związku z tym sąd uznaje za możliwe powołanie się na orzecznictwo [Europejskiego Trybunału Praw Człowieka] i zauważa, w szczególności, że wolność prasowa obejmuje również możliwość uciekania się do pewnego stopnia przesady, a nawet prowokacji. [Sąd powołał się na sprawę Prager i Oberschlick przeciwko Austrii (26 kwietnia 1995 r., Seria A nr 313)].\nBiorąc powyższe pod uwagę, sąd przyjmuje, że dokładna wartość domu należącego do powodów, dokładna kwota ich dochodów i dokładna kwota ich nieruchomości, w okolicznościach sprawy, są bez znaczenia. Najważniejszą kwestią jest to, że wartość ich domu nie odpowiada ich dochodom.\n... Zgodnie z umową inwestycyjną ... wartość domu została oszacowana na ... 60 000 USD ..., co nie obejmowało kosztów wykończenia wnętrz, w tym instalacji schodów kręconych i wanny z hydromasażem ... [Jeden ze świadków powodów] złożył zeznanie, że [skarżącemu] zaoferowano obniżoną cenę domu z powodu jego przyjaźni z zarządem firmy budowlanej ... [Sąd] uważa to za niezgodne ze statusem prokuratora. [Sąd] bierze również pod uwagę, że powodowie zarejestrowali prawo własności do domu na podstawie umowy kupna ... W związku z tym, oprócz kwoty zapłaconej na mocy umowy inwestycyjnej ... powodowie zapłacili znaczną sumę pieniędzy, która przewyższała ich dochody ... oraz kwotę, którą otrzymali ze sprzedaży ich trzypokojowego mieszkania ... za równowartość 50 000 USD ...\n... Zgodnie z [Federalną Ustawą Rosyjskiej Federacji o Środkach Masowego Przekazu], dziennikarz musi uzyskać zgodę na ujawnienie informacji dotyczących życia prywatnego osoby od tej osoby lub jej przedstawiciela, z wyjątkiem sytuacji, gdy takie ujawnienie jest niezbędne dla ochrony interesu publicznego. [Sąd] uważa, że ta zasada miała zastosowanie, gdy [dziennikarz] ujawnił informacje dotyczące dochodów rodziny prokuratora. Jest to uzasadnione interesem publicznym. Kwestia poruszona w programie dotycząca dochodu urzędnika służby cywilnej i wartości jego mienia jest sprawą interesu publicznego.\nSąd uważa, że roszczenia [skarżącego], że strona pozwana powinna wycofać informacje przedstawione w programie telewizyjnym, że [skarżący] był zaangażowany w działalność przestępczą i nielegalnie otrzymał od przedsiębiorcy 500 000 USD, powinny zostać również oddalone.\n...\n... [dziennikarz] przedstawił w programie dowody zawarte w aktach sprawy karnej, w tym zaświadczenie pokazujące dochody powodów, nagrania wideo przedstawiające dom powodów oraz fragmenty ich rozmów telefonicznych. Dziennikarz uzyskał te materiały legalnie, za zgodą śledczego. Dziennikarz ocenił te dowody. Rzetelność jego oceny nie może podlegać weryfikacji, biorąc pod uwagę, że taka weryfikacja powinna zostać przeprowadzona [w toku śledztwa karnego].\n... Zgodnie z zeznaniami pani Samojłowej (żony skarżącego i powódki), Sąd Miasta Moskwa rozpoznaje sprawę karną przeciwko [skarżącemu] ... [Sąd uważa], że dziennikarz przedstawił publiczności swoją opinię, że istnieją dowody potwierdzające, że [skarżący] jest zamieszany w popełnienie przestępstw, o które jest oskarżony; [dziennikarz] skomentował śledztwo karne, pokazał zebrane dowody i je ocenił.\n...\n... Sąd uważa, że [dziennikarz] przedstawił dowody potwierdzające jego wypowiedzi o [zaangażowaniu skarżącego] w nielegalne działania i oddala roszczenia powodów.”\n20 grudnia 2010 roku Sąd Miasta Moskwa utrzymał w mocy wyrok z 18 maja 2010 roku po rozpoznaniu apelacji.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193244", "text": "Skarżąca urodziła się w 1958 roku i mieszka w Togliatti. 8 maja 2007 r. córka skarżącej, Z., została znaleziona powieszona w mieszkaniu, w którym mieszkała z mężem, Ch., i ich dwójką małoletnich dzieci. Tego samego dnia organy ścigania Nienieckiego Okręgu Autonomicznego zostały poinformowane o śmierci Z. Przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia oraz wstępne badanie zwłok Z. Złożono zeznania przez osoby, które miały kontakt z Z. krótko przed jej śmiercią, oraz zarządzono sekcję zwłok Z. Sekcja zwłok (w raporcie z 1 czerwca 2007 r.) ustaliła, że Z. zmarła w wyniku mechanicznego uduszenia spowodowanego celowym samookaleczeniem poprzez powieszenie się. Oprócz śladu duszenia na twarzy, przedramionach i goleniach Z. odkryto liczne siniaki i otarcia, które mogły pojawić się krótko przed śmiercią Z. w wyniku uderzeń tępymi przedmiotami, takich jak ciosy zadane w jej twarz, ręce i nogi przez inną osobę. W krwi i moczu Z. wykryto etanol, co potwierdziło, że znajdowała się w stanie nietrzeźwości.\n\nW okresie od maja do czerwca 2007 r. skarżąca złożyła skargi do Prokuratury Rejonowej Nienieckiego Okręgu Autonomicznego, domagając się wszczęcia postępowania karnego przeciwko jej zięciowi, Ch., który – jak twierdziła – doprowadził Z. do samobójstwa poprzez regularne bicie i inne działania o charakterze przemocowym. W okresie od 18 maja 2007 r. do 14 października 2009 r. śledczy podjął dziewiętnaście decyzji o odmowie wszczęcia formalnego śledztwa w sprawie śmierci Z. Dochodzenie wstępne ustaliło, że Z., będąc w stanie nietrzeźwości i po kłótni z Ch., popełniła samobójstwo, wieszając się. Powyższe decyzje zostały następnie uchylone przez prokuratora nadzorującego oraz Sąd Miejski w Narian-Marze w Nienieckim Okręgu Autonomicznym („Sąd Miejski”) jako niezgodne z prawem i bezzasadne. W każdym przypadku zauważono, że nie wykonano instrukcji wydanych śledczemu przez prokuratora i szefa wydziału dochodzeniowego w celu przeprowadzenia czynności procesowych mających na celu ustalenie istnienia okoliczności wymienionych w skardze skarżącej oraz okoliczności towarzyszących śmierci Z.\n\n13 listopada 2009 r. skarżąca złożyła skargę do Prokuratury Rejonowej na niewykonanie przez wydział dochodzeniowy i wydział policji wszechstronnego i terminowego wyjaśnienia okoliczności śmierci jej córki. Tego samego dnia pierwszy zastępca prokuratora rejonowego stwierdził, że funkcjonariusze wydziału dochodzeniowego i wydziału policji nie wywiązali się z obowiązku przestrzegania prawa i wymogu terminowości przy wyjaśnianiu okoliczności śmierci Z., co naruszyło prawa skarżącej. Następnie, 15 grudnia 2009 r., śledczy podjął kolejną decyzję o odmowie wszczęcia śledztwa w sprawie śmierci Z. 16 września 2011 r. szef Międzyrejonowego Wydziału Dochodzeniowego Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej dla obwodu archangielskiego i Nienieckiego Okręgu Autonomicznego uchylił decyzję z 15 grudnia 2009 r. jako niezgodną z prawem i bezzasadną. Stwierdził w szczególności, że śledczy nie nadał należytej wagi informacjom otrzymanym od kilku osób, że Ch. regularnie poddawał Z. biciu i upokarzaniu. Aby ustalić okoliczności zdarzenia oraz przyczyny i motywy samobójstwa, szef śledztwa uznał za konieczne przeprowadzenie czynności dochodzeniowych z udziałem, w szczególności, specjalistów i biegłych w dziedzinie psychologii i psychiatrii, co było możliwe jedynie w ramach śledztwa karnego.\n\n19 września 2011 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko Ch. na podstawie art. 110 Kodeksu Karnego (doprowadzenie do samobójstwa). 20 września 2011 r. zastępca prokuratora Nienieckiego Okręgu Autonomicznego uchylił jednak powyższą decyzję. Po kolejnej rundzie dochodzenia wstępnego, 24 października 2011 r. ponownie odmówiono wszczęcia śledztwa w sprawie śmierci Z. na podstawie art. 24 § 1 pkt 2 Kodeksu Postępowania Karnego, ze względu na brak znamion czynu zabronionego określonego w art. 110 Kodeksu Karnego w działaniach Ch. oraz brak jakiegokolwiek przestępstwa w rozumieniu art. 105 § 1 Kodeksu Karnego (morderstwo). Śledczy doszedł do wniosku, że decyzja Z. o popełnieniu samobójstwa nie została spowodowana żadnymi działaniami Ch., stanowiącymi nieludzkie lub poniżające traktowanie. Z. znajdowała się w stanie silnego upojenia alkoholowego i nie mogła w pełni świadomie podjąć decyzji o odebraniu sobie życia. Siniaki i otarcia na twarzy i ciele Z. mogły powstać w czasie ostrej kłótni z Ch. krótko przed jej śmiercią. Nie odkryto żadnych bezpośrednich dowodów popierających teorię, że Ch. źle traktował Z. Nawet zakładając, że dwa ujawnione przypadki pobicia Z. przez Ch. (w 2005 i 2007 r.) rzeczywiście miały miejsce, byłyby to jednorazowe, niepowiązane ze sobą zdarzenia występujące w nieokreślonych okolicznościach i nie mogłyby być powiązane z decyzją Z. o odebraniu sobie życia. Ponadto Z. nie była w pełni zależna od Ch. ani szczególnie bezbronna. Według krewnych Z., mogła ona w każdej chwili odejść od Ch., rozwieść się z nim, zabrać dzieci i zmienić miejsce zamieszkania. Mogła również zwrócić się o pomoc medyczną i/lub złożyć skargę na działania Ch. do policji. Nie zrobiła tego jednak. Jednocześnie powiedziała swoim krewnym, że kocha męża i nie chce się z nim rozwodzić. W aktach sprawy znajdowały się dalsze informacje wskazujące, że Ch. bił Z. w czerwcu 2006 r., na co Z. skarżyła się na policję. Jednak zeznania Z. były niespójne i ostatecznie odmówiła kontynuowania tych postępowań. Teoria skarżącej, że Ch. sfingował samobójstwo, została sprawdzona i uznana za niepopartą materiałami zawartymi w aktach sprawy. Na skutek skargi skarżącej, 10 września 2013 r. Sąd Miejski uznał decyzję z 24 października 2011 r. za legalną i uzasadnioną.\n\nW międzyczasie, 8 maja 2008 r., śledczy ustalił, że działania Ch. wobec Z. zawierały znamiona czynu zabronionego określonego w art. 117 § 1 Kodeksu Karnego (powodowanie cierpienia fizycznego poprzez regularne bicie) za okres od 19 czerwca 2006 r. do 8 maja 2007 r. Odpowiedni materiał został przekazany do dochodzenia wstępnego do wydziału policji Nienieckiego Okręgu Autonomicznego. W okresie od maja 2008 r. do marca 2010 r. wydział policji podjął co najmniej siedemnaście decyzji o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko Ch. na podstawie art. 117 § 1 Kodeksu Karnego, z których wszystkie zostały następnie uchylone przez prokuratora nadzorującego jako niezgodne z prawem i bezzasadne. 24 czerwca 2010 r. wszczęto postępowanie karne przeciwko Ch. na podstawie art. 117 § 1 Kodeksu Karnego. 7 lipca 2010 r. skarżącej nadano status pokrzywdzonego w postępowaniu. 13 kwietnia 2011 r. działania Ch. zostały przekwalifikowane na zadawanie ciosów (pobicie), co podlegało art. 116 § 1 Kodeksu Karnego, jednak oskarżenie na podstawie tego artykułu nie mogło być kontynuowane ze względu na brak wniosku pokrzywdzonego. W związku z tym postępowanie karne zostało umorzone na podstawie art. 24 § 1 pkt 5 Kodeksu Postępowania Karnego.\n\nW kwietniu 2009 r. skarżąca wytoczyła powództwo cywilne przeciwko Ministerstwu Finansów, domagając się odszkodowania za szkodę niemajątkową wyrządzoną jej w wyniku niewykonania przez krajowe władze skutecznego śledztwa w sprawie okoliczności śmierci jej córki. 5 czerwca 2009 r. Sąd Miejski w Narian-Marze oddalił powództwo skarżącej. 16 lipca 2009 r. Sąd Okręgowy Nienieckiego Okręgu Autonomicznego utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania.", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193464", "text": "W dniu 30 listopada 2004 r. spółka wnioskodawcy podpisała umowę („umowa”) z Ministerstwem Finansów („Ministerstwo”) na pożyczkę inwestycyjną, wyrażoną w ekwiwalencie waluty krajowej, ze spłatami obliczanymi w euro (во денарска противвредност пресметана во евра). Paragraf 11 umowy stanowił, że na wszystkie zaległe spłaty, które zgodnie z załącznikiem stanowiącym częścią umowy były wyrażone w euro, naliczana będzie ustawowa stopa odsetek za opóźnienie (затезна камата по стапка yтврдена со закон). W dniu 4 września 2012 r. komornik wydał nakaz egzekucyjny na warunkach umowy. Zarzuty i odwołanie spółki wnioskodawcy od nakazu egzekucyjnego zostały oddalone zarówno przez Prezesa Sądu Rejonowego w Ochrydzie (Основен суд Охрид), jak i przez Sąd Apelacyjny w Bitoli (Апелационен суд Битола), przy czym ostateczna decyzja pochodzi z dnia 3 kwietnia 2013 r. W dniu 17 maja 2013 r. spółka wnioskodawcy wniosła pozew cywilny przeciwko Ministerstwu, domagając się unieważnienia paragrafu 11 umowy, twierdząc, że zgodnie z prawem krajowym odsetki od spłaty pożyczek w walutach obcych powinny być obliczane na podstawie krajowej stopy procentowej tej waluty (домицилна камата), a nie ustawowej stopy odsetek za opóźnienie. W tym zakresie powołała się na wyrok Sądu Najwyższego, w którym to samo postanowienie, zawarte w identycznej umowie dotyczącej pożyczki udzielonej przez państwo innej osobie, zostało unieważnione (Рев1. бр. 74/2012). Powództwo spółki wnioskodawcy zostało oddalone przez Sąd Rejonowy w Ochrydzie i Sąd Apelacyjny w Bitoli odpowiednio w dniach 7 października i 13 stycznia 2014 r., przy czym każdy z sądów uznał, że pożyczka została zatwierdzona w walucie krajowej i dlatego ma zastosowanie ustawowa stopa odsetek za opóźnienie. Żaden z sądów nie odniósł się do orzecznictwa Sądu Najwyższego. Ostateczny wyrok został doręczony przedstawicielowi spółki wnioskodawcy w dniu 31 marca 2014 r. W dniu 27 maja 2015 r. wobec spółki wnioskodawcy wszczęto postępowanie upadłościowe. W wyrokach Рев.1 бр. 168/2011 z dnia 8 lutego 2012 r., Рев.1 бр.74/2012 z dnia 6 grudnia 2012 r. oraz Рев. бр. 202/2012 z dnia 24 października 2013 r. Sąd Najwyższy orzekł, że odsetki od pożyczek udzielonych przez państwo, które mają być spłacone kwotami wyrażonymi w walucie obcej, powinny być obliczane na podstawie krajowej stopy procentowej tej waluty. Sąd Najwyższy zajął stanowisko, że raty spłaty pożyczki były czynnikiem determinującym w tych sprawach, a ponieważ w tamtych sprawach raty były wyrażone w walucie obcej, ustawowa stopa odsetek za opóźnienie nie miała zastosowania. To samo stanowisko zajęto w dwóch wyrokach sądu apelacyjnego (ТСЖ бр. 828/08 z dnia 21 maja 2008 r. i ТСЖ 1527/09 z dnia 11 listopada 2009 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192209", "text": "Federalna Służba Więziennictwa Rosji („FSIN”) transportuje więźniów w swojej sieci składającej się z niemal 300 aresztów śledczych i równorzędnych placówek, ośmiu więzień dla skazanych oraz ponad 800 zakładów karnych i osad karnych (kolonia-poselenie). Wspólnie z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych obsługuje dużą flotę wagonów kolejowych i więźniarek obsadzonych przez funkcjonariuszy oddziału konwojowego. Ogólne warunki transportu, jak wynika z materiałów przedłożonych przez strony, można opisać w następujący sposób. Specjalne wagony kolejowe do transportu więźniów posiadają solidne metalowe nadwozie zamontowane na podwoziu zwykłego wagonu pasażerskiego. Istnieją cztery podstawowe modele. Wszystkie mają pięć dużych przedziałów, a dodatkowo cztery (modele nr 512 i 519) lub trzy (modele nr 824 i 4500) małych przedziałów. Przepustowość pasażerska określona jest w „Wytycznych dotyczących wyposażenia zakładów karnych w systemy zabezpieczeń i nadzoru” (Zarządzenie nr 279 wydanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości w dniu 4 września 2006 r., później zastąpione przez Zarządzenie nr 94 z 17 czerwca 2013 r., załącznik, punkt 6.2) oraz w Instrukcji Transportu (zobacz punkt 67 poniżej). Pomiary oparte na specyfikacji technicznej zostały podane w orzeczeniach Sądu Najwyższego (zobacz punkt 69 poniżej). Duży przedział ma ten sam rozmiar co standardowy rosyjski przedział pasażerski przeznaczony dla czterech osób. Ma dwa metry głębokości i półtora metra szerokości. Więzienna wersja przedziału jest wyposażona w sześć i pół miejsc do spania. Sześć prycz, o szerokości 60 centymetrów i długości 2 metrów, jest umieszczonych po trzy z każdej strony. Krótsza siódma prycza, o szerokości 50 centymetrów i długości 1,6 metra, łączy luk między dwoma środkowymi pryczami. Prycza „most” uniemożliwia stanie w pozycji wyprostowanej w przedziale. Zgodnie z Instrukcją Transportu, duży przedział nadaje się do transportu do dwunastu osób na długich dystansach lub do szesnastu osób na krótkich dystansach. Pełnomocnik FSIN wyjaśnił w postępowaniu przed Sądem Najwyższym (zobacz punkt 69 poniżej) sposób, w którym szesnaście osób było umieszczanych w dużym przedziale: pięciu więźniów siedzi na każdej z dwóch dolnych prycz, jeden więzień leży na każdej z dwóch górnych prycz, a cztery osoby siedzą na środkowych pryczach połączonych z pryczą „most”. W 2012 roku Sąd Najwyższy uznał, że limity zajętości ustalone w Instrukcji Transportu dla podróży na długich dystansach są niezgodne z prawem międzynarodowym (zobacz punkt 69 poniżej). Małe przedziały mają dwa metry głębokości i jeden metr szerokości. Są wyposażone w trzy prycze z jednej strony. Dopuszcza się ich wykorzystanie do zakwaterowania do pięciu osób w długiej podróży lub sześciu osób w krótkiej podróży. Przedziały nie mają okien ani oświetlenia wewnętrznego. Jakiekolwiek światło wpada przez przesuwane drzwi z kratami prowadzące do korytarza, w którym stoją strażnicy. Nie zapewnia się ani materacy, ani pościeli. Oprócz łóżek piętrowych, przedziały nie mają żadnych innych elementów wyposażenia ani miejsca na bagaż więźniów. Spłukiwana toaleta znajduje się na końcu wagonu. Zabrania się jej korzystania, gdy pociąg stoi lub porusza się w obrębie strefy ochrony sanitarnej otaczającej stację kolejową. Więźniarki są używane do transportu więźniów do i ze stacji kolejowych, a także między aresztami śledczymi, sądami i aresztami policyjnymi. Posiadają podwozie vana, na którym zamontowane jest solidne metalowe nadwozie. Najczęstsze marki to vany GAZ-3307 i 3309 z wieloma wariantami cechującymi się różną liczbą cel jedno- i wieloosobowych. Ich wymiary określone są w certyfikatach homologacji typu pojazdu, które zostały zbadane w postępowaniu krajowym (zobacz punkt 69 poniżej), załączonych do submissions Rządu w sprawie o numerze 63058/10, a także wymienione w punkcie 6.2 załącznika do powyższego Zarządzenia nr 94 z 17 czerwca 2013 r. Część vana przeznaczona dla więźniów ma włazy bezpieczeństwa w dachu, ale nie ma okien. Więźniowie i strażnicy wsiadają do vana przez tylne lub boczne drzwi. Centralny korytarz prowadzi do obszaru strażników z wyściełanymi siedzeniami dla funkcjonariuszy konwoju i jednostką grzewczą. Część przeznaczona dla więźniów ma wysokość od 1,55 do 1,70 metra. Cela dla jednego więźnia, potocznie nazywana rosyjską nazwą „stakan” („szklanka”), to solidny metalowy bok izolacyjny o głębokości 65 centymetrów i szerokości 50 centymetrów, z jednym siedzeniem w środku. Cele dla jednego więźnia służą do transportu więźniów należących do „kategorii specjalnej”, takich jak kobiety lub byli funkcjonariusze policji, którzy jako tacy muszą być odizolowani od innych (zobacz punkt 168 Instrukcji Transportu w punkcie 66 poniżej). Te cele mają solidne metalowe nadwozie i drzwi z wizjerem i małymi otworami wentylacyjnymi. Cele wieloosobowe mają głębokość od 1,15 do 1,20 metra. Są wyposażone w dwie ławki naprzeciwko siebie. Zgodnie z Zarządzeniem nr 94, wskaźnik zajętości w celach wieloosobowych koreluje z długością ławki w stosunku 45 centymetrów na osobę. Cele dla dziewięciu lub dziesięciu osób w vanach Gaz i Zil mają długość od 2,25 do 2,35 metra; cele dla osiemnastu osób w vanach Ural i Kamaz mają długość 3,70 metra. Te cele mogą mieć solidne lub kratowane drzwi.\n\nPan Aleksiej Giennadjewicz Tomow urodził się w 1966 roku i mieszka we wsi Wylgort w Republice Komi. W latach 2004–2009 pan Tomow odbywał karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym o zaostrzonym rygorze IK-22 w Workucie. W sierpniu 2009 roku Sąd Miejski w Workucie zmienił mu wyrok, zmieniając rodzaj zakładu na osadę karną. W związku z tym władze zdecydowały o przeniesieniu go do osady karnej KP-52 znajdującej się we wsi Wietyu w rejonie kniażpogostskim w Republice Komi. Najbliższym miastem była Jemwa, która znajduje się około 900 kilometrów od Workuty. Transport do Jemwy rozpoczął się więźniarką 19 września 2009 roku. Pan Tomow i trzech innych zatrzymanych zostało umieszczonych w celi wieloosobowej vana Gaz-3307. W drodze na stację kolejową van zatrzymał się w areszcie śledczym w Workucie, gdzie na pokład zabrano więcej więźniów, co zwiększyło łączną liczbę osób do dziesięciu. Podróż na stację trwała dwie i pół godziny. Transport kontynuowano pociągiem, wzdłuż linii kolejowej łączącej Workutę z Jemwą przez Peczorę i Usinsk. W podróży między Workutą a Usinskiem pan Tomow dzielił duży przedział z dziewięcioma osobami. Ta część transportu rozpoczęła się o godz. 17:00 w dniu 19 września i zakończyła się o godz. 11:30 następnego dnia. Trwała dziewiętnaście godzin z czterogodzinnym postojem w Peczorze. Po czterogodzinnym postoju w Usinsku i aż do przybycia do celu w Jemwie, pan Tomow dzielił mały przedział z trzema osobami podczas drugiego etapu podróży, który trwał od godz. 16:10 w dniu 20 września do godz. 12:45 w dniu 21 września, łącznie dwadzieścia jeden godzin z kolejnym sześciogodzinnym postojem w Peczorze. Więźniom pozwolono korzystać z toalety dwa lub trzy razy dziennie. Korzystanie z toalety podczas postojów było zabronione.\n\nPani Julija Wadimowna Puniegowa urodziła się w 1985 roku i mieszka w Syktywkarze. 25 i 27 stycznia oraz 1 i 18 lutego 2010 roku, w ramach śledztwa, została przewieziona więźniarką do sądu rejonowego, zakładu medycyny sądowej, aresztu śledczego i szpitala. Podróże w styczniu trwały po trzy minuty w jedną stronę, te w lutym po trzydzieści minut. Zgodnie z zeznaniami pani Puniegowej, w marcu, maju, lipcu i wrześniu 2010 roku była również zabierana do sądu rejonowego, gdzie odbywały się rozprawy dotyczące sprawy jej aresztowania tymczasowego. Po otwarciu rozprawy przed Sądem Najwyższym Republiki Komi, była przewożona między aresztem śledczym a sądem rozprawy dziesięć lub dwanaście razy między 15 grudnia 2010 roku a 24 lutego 2011 roku. Odległość wynosiła szesnaście kilometrów, a czas podróży trzydzieści pięć minut. Za każdym razem pani Puniegowa była umieszczana w celi dla jednego więźnia wewnątrz vanów Gaz i Kavz. W miesiącach zimowych bardzo cierpiała z powodu zimna, ponieważ jednostka grzewcza znajdowała się w centralnym korytarzu, podczas gdy solidne metalowe drzwi jej celi uniemożliwiały cyrkulację ciepłego powietrza. Temperatura zewnętrzna wahała się między minus 11 a minus 28 stopni Celsjusza.\n\nPani Natalja Borisowna Kostromina urodziła się w 1978 roku i mieszka w Syktywkarze. Oświadcza, że cierpi na otyłość wywołaną cukrzycą. W czerwcu 2010 roku śledczy w Komi poprosili służbę więzienną o zorganizowanie jej transportu z zakładu karnego w Kineszmie, gdzie odbywała karę, do aresztu śledczego w Syktywkarze. Transport rozpoczął się 25 czerwca 2010 roku i zakończył 18 lipca 2010 roku. Pani Kostromina podróżowała przez areszty śledcze w Iwanowie, Jarosławiu i Sosnogorsku. Była przewożona więźniarką z aresztów śledczych na stacje kolejowe siedem razy, a każda podróż trwała od jednej do dwóch godzin. Za każdym razem pani Kostromina była umieszczana w celi dla jednego więźnia w więźniarce Gaz, wraz z innym zatrzymanym, N., który również podróżował z Kineszmy do Syktywkaru. Cierpienie pani Kostrominy zostało nasilone z powodu jej otyłości i niezwykle wysokich temperatur letnich. W swoim liście z 6 czerwca 2011 roku do członka komisji monitoringu publicznego zastępca szefa służby więziennej w Jarosławiu wyjaśnił, że pani Kostromina i pani N. zostały umieszczone razem w celi dla jednego więźnia w celu odizolowania ich od mężczyzn.\n\nPan Jewgienij Nikołajewicz Rakow urodził się w 1969 roku we Władywostoku. Na mocy zarządzenia wydanego przez Sąd Krajowy Kraju Nadmorskiego, pan Rakow miał zostać przeniesiony z zakładu, w którym odbywał karę, do aresztu śledczego we Władywostoku, oddalonego o 200 kilometrów. Około godz. 16:00 w dniu 21 lutego 2011 roku pan Rakow wraz z dwunastoma innymi więźniami został zabrany na stację kolejową w Nachodce i umieszczony w dużym przedziale wagonu kolejowego. Więźniom nie pozwalano korzystać z toalety do około godz. 20:00. Czekanie było szczególnie trudne dla pana Rakowa, który cierpiał na przewlekłe zapalenie stercza. Po przybyciu na stację w Ussuryjsku wagon kolejowy został pozostawiony na noc na bocznicach, z więźniami zamkniętymi w przedziale bez dostępu do wody lub toalety. Musieli oddawać mocz do plastikowych toreb lub butelek i chować je pod dolną pryczą. Pociąg przybył na stację we Władywostoku około południa następnego dnia, ale więźniowie musieli czekać do godz. 19:30, aż vany będą gotowe, aby zabrać ich do aresztu śledczego. Nie zezwolono na dostęp do wody ani toalety podczas oczekiwania. Transport zakończył się o godz. 21:00 w dniu 22 lutego 2011 roku. Pan Rakow skarżył się na warunki swojego transportu do różnych organów, a także do sądu powszechnego, domagając się odszkodowania za szkodę niemajątkową. 12 kwietnia 2011 roku prokuratura regionalna Kraju Nadmorskiego odpowiedziała, że przesłuchała strażników pełniących służbę w dniach 21 i 22 lutego i ustaliła, że liczba więźniów w przedziale nie przekroczyła normy. Ciepła woda była rozdawana między godz. 20:10 a 20:20 w dniu 21 lutego 2011 roku. Następnego dnia ciepła woda nie była rozdawana, ponieważ więźniowie zjedli swój suchy prowiant poprzedniej nocy. Wizyty w toalecie były dozwolone od godz. 21:10 do 22:40 w dniu 21 lutego i od godz. 10:10 do 11:00 w dniu 22 lutego. Prokurator uznał, że strażnicy nie naruszyli żadnych przepisów. 22 kwietnia 2011 roku FSIN odpowiedziała panu Rakowowi, że po weryfikacji i po przesłuchaniu dwudziestu trzech więźniów ustalono, że został umieszczony razem z dziewięcioma więźniami w dużym przedziale. Dziewięciogodzinne oczekiwanie w Ussuryjsku wynikało z rozkładu pociągów pasażerskich. Odpowiednie przepisy sanitarne zabraniały korzystania ze spłukiwanych toalet typu zainstalowanego w wagonach dla więźniów, gdy pociąg stał lub przejeżdżał przez duże stacje. FSIN ustaliła, że strażnicy działali zgodnie z przepisami i że warunki transportu pana Rakowa nie nosiły znamion tortur ani nieludzkiego traktowania. W pozwie do Sądu Rejonowego Sowieckiego we Władywostoku pan Rakow wyznaczył pana Szewczenkę na swojego przedstawiciela. Sąd poinformował go, że osobiste stawiennictwo osadzonych litigantów nie jest przewidziane przez prawo i zaprosił go do wystawienia pełnomocnictwa dla pana Szewczenki, co pan Rakow uczynił. 30 maja 2011 roku Sąd Rejonowy przeprowadził rozprawę, ale pan Szewczenko nie stawił się. Po wysłuchaniu ustnych wniosków przedstawicieli FSIN i skarbu federalnego, sąd oddalił powództwo pana Rakowa o odszkodowanie. Wyrok powtórzył ustalenia powyższego dochodzenia FSIN i poparł jego wniosek, że nie doszło do naruszenia praw pana Rakowa. Pan Rakow wniósł apelację. Wymienił pana Szewczenkę jako swojego przedstawiciela i również zwrócił się o zgodę na osobiste stawiennictwo. 12 lipca 2011 roku Sąd Krajowy Kraju Nadmorskiego oddalił apelację w postanowieniu, nie wysłuchując pana Rakowa ani jego przedstawiciela.\n\nPan Dmitrij Lwowicz Wasiljew urodził się w 1958 roku i mieszka w Peczorze. W latach 2007–2013 odbywał karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym IK-54 w obwodzie swierdłowskim. Około godz. 23:00 w dniu 10 listopada 2012 roku pan Wasiljew i siedmiu innych zatrzymanych zostało załadowanych do celi wieloosobowej vana Gaz. Zatrzymani byli w vanie przez godzinę, najpierw w drodze na stację kolejową, a później podczas oczekiwania na przyjazd pociągu. Około północy pan Wasiljew został przetransportowany do wagonu kolejowego dołączonego do pociągu pasażerskiego jadącego do Jekaterynburga. Podczas ośmiogodzinnej podróży do Jekaterynburga, dwugodzinnego oczekiwania na bocznicach na stacji w Jekaterynburgu i dwugodzinnego oczekiwania na eskortę policyjną, pan Wasiljew był przetrzymywany razem z od dziewięciu do trzynastu innych osób w dużym przedziale. W Jekaterynburgu pan Wasiljew i trzynastu innych więźniów zostało zabranych do aresztu śledczego IZ-66/1 w celi wieloosobowej vana Kamaz. Podróż zakończyła się o godz. 13:00 w dniu 11 listopada 2012 roku, trwając łącznie czternaście godzin. Podróż powrotna rozpoczęła się o godz. 17:00 w dniu 24 listopada 2012 roku, kiedy pan Wasiljew i trzynastu innych więźniów zostało zabranych na stację kolejową więźniarką Kamaz. Byli przetrzymywani w celi wieloosobowej podczas dwugodzinnej podróży. Do godz. 4:00 następnego dnia pan Wasiljew był transportowany w dużym przedziale wagonu dla więźniów, z od dziewięciu do jedenastu innych osób. W miejscu docelowym pan Wasiljew i siedmiu innych więźniów zostało ponownie załadowanych do celi wieloosobowej vana Gaz. Wysiedli godzinę później w zakładzie karnym. Całkowity czas trwania podróży przekroczył dwanaście godzin.\n\nPan Tomow (szczegóły osobowe w punkcie 19 powyżej), pan Nikołaj Konstantinowicz Roszka, urodzony w 1965 roku w Mołdawii, i pan Nikita Walerjewicz Barinow, urodzony w 1990 roku w Syktywkarze, byli w tranzycie między aresztem śledczym IZ-11/1 w Syktywkarze a zakładem karnym o zaostrzonym rygorze IK-23 w obwodzie murmańskim. Była to podróż o długości około 2200 kilometrów. Od godz. 15:30 do 17:00 w dniu 18 grudnia 2015 roku trzech skarżących i pięć innych osób zostało umieszczonych w celi wieloosobowej vana Kamaz i zabranych na stację kolejową w Syktywkarze. Te same osiem osób podróżowało w dużym przedziale wagonu dla więźniów do Sosnogorska przez Uchtę, przybywając o godz. 19:30 następnego dnia. Po trzech nocach spędzonych w areszcie śledczym w Sosnogorsku, rano 22 grudnia zostali zabrani z powrotem na stację kolejową w Uchcie więźniarką, w której czternaście osób dzieliło celi wieloosobową. Od godz. 10:00 do 7:30 następnego dnia dziesięciu więźniów, w tym skarżący, podróżowało w dużym przedziale wagonu kolejowego z Uchty do Wołogdy. Podróż ta była połączona z transferem do aresztu śledczego w Wołogdzie vanem, z dziewięcioma osobami dzielącymi celi wieloosobową. Transfer trwał godzinę. Trzej skarżący spędzili następnie prawie trzy tygodnie w areszcie śledczym w Wołogdzie. 13 stycznia 2016 roku transport został wznowiony. Od godz. 15:40 do 17:40 piętnastu więźniów, w tym skarżący, zostało umieszczonych w celi wieloosobowej vana Kamaz i zabranych na stację w Wołogdzie. Od godz. 17:40 w dniu 13 stycznia do godz. 8:10 w dniu 16 stycznia łącznie dwanaście osób zostało przetransportowanych z Wołogdy do Oleniegorska w obwodzie murmańskim. Byli przetrzymywani w dużym przedziale wagonu kolejowego dla więźniów. Podczas piętnastogodzinnego postoju w Sankt Petersburgu 14 stycznia temperatura spadła do minus 20 stopni Celsjusza, ale ogrzewanie nie działało, ponieważ wagon dla więźniów stał w miejscu. Więźniom pozwolono na dwie wizyty w toalecie dziennie i dawano trzy garnki gorącej wody dziennie. Na koniec, od godz. 8:10 do 10:10 w dniu 16 stycznia, czternastu więźniów, w tym skarżących, zostało przetransportowanych do zakładu karnego w celi wieloosobowej vana Kamaz.\n\nPan Rakow zakwestionował punkt 167 Instrukcji Transportu (zobacz punkt 67 poniżej), twierdząc, że nadmiernie wysoka normatywna pojemność wagonów kolejowych prowadziła do przepełnienia i pozbawiała więźniów odpowiedniego nocnego wypoczynku. 13 października 2011 roku Sąd Najwyższy Rosji oddalił wniosek, uznając, że instrukcja została wydana przez kompetentny organ i nie stoi w sprzeczności z żadnymi przepisami wyższego rzędu. Pojemność normatywna była zgodna ze specyfikacją techniczną wagonów kolejowych i przepisami bezpieczeństwa i higieny pracy. Nie było żadnych wskazań, że takie warunki mogłyby stanowić tortury lub nieludzkie traktowanie, co, w opinii Sądu Najwyższego, musi obejmować celowe zadawanie bólu lub cierpienia. Pan Rakow odwołał się, skarżąc się w szczególności, że kwestionowany dokument nie został opublikowany i był klasyfikowany jako „tylko do użytku służbowego”. 27 grudnia 2011 roku Wydział Odwoławczy Sądu Najwyższego oddalił apelację w trybie uproszczonym.\n\nPowołując się na orzecznictwo Trybunału, pan Tomow i pan Wasiljew zakwestionowali Zarządzenie nr 279 (zobacz punkt 9 powyżej), skarżąc się, że normatywne wskaźniki zajętości ustalone w Zarządzeniu były nadmiernie wysokie i nieuchronnie prowadziły do przepełnienia. 16 listopada 2015 roku Sąd Najwyższy oddalił wniosek, stwierdzając następujące rzeczy:\n„Argument powodów, że wymiary cel w więźniarkach i wagonach kolejowych, ustalone w wytycznych, są niezgodne z wymogami prawa międzynarodowego, są bezzasadne, ponieważ żaden inny akt normatywny wyższego rzędu nie przewiduje innych wymiarów cel w tych środkach transportu.\nTwierdzenie powodów, że specyfikacja techniczna wytycznych narusza orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w sprawach Chudojorow przeciwko Rosji, Gulijew przeciwko Rosji i Idałow przeciwko Rosji w części dotyczącej warunków transportu drogowego i kolejowego, jest błędne, ponieważ nie odpowiada treści [tych wyroków].”\n\n25 lutego 2016 roku Wydział Odwoławczy Sądu Najwyższego oddalił ich apelację w trybie uproszczonym.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 1, "art_39": 0, "art_46": 1, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192462", "text": "Skarżący urodził się w 1984 roku i odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności w więzieniu. 10 grudnia 2004 roku we wsi – w domu D. – odnaleziono ciała dwóch kobiet, D. i S., z licznymi ranami kłutymi. Tego samego dnia prokuratura wszczęła postępowanie karne, a w ciągu kilku następnych dni przeprowadziła przesłuchania wśród sąsiadów i krewnych ofiar, którzy mogli wiedzieć coś o zdarzeniu. 11 grudnia 2004 roku policja przeszukała dom Dor., mieszkanki tej samej wsi, i znalazła ubrania z śladami krwi. Zgodnie z aktami sprawy, tego samego dnia skarżący, który znał zarówno D., jak i Dor., został wezwany w kontekście tych postępowań przez prokuratora; jednak nie stawił się. W aktach brak innych szczegółów w tym zakresie. 12 grudnia 2004 roku funkcjonariusze policji przybyli do domu skarżącego i poprosili go, aby udał się z nimi do śledczego z prokuratury w Tatarbunary („śledczy”). Skarżący wyraził zgodę. W drodze zabrali G., jego znajomego. W dniu tym, w godzinach od 10.00 do 11.00, na komisariacie policji w Tatarbunary śledczy przesłuchiwał skarżącego w charakterze świadka w kontekście wyżej wymienionego postępowania karnego. Jego zeznania nie zawierały żadnych przyznań ani obciążających uwag i nie dostarczyły żadnych konkretnych informacji dotyczących okoliczności zbrodni. Złożył on, między innymi, oświadczenie, że nie wie, kto mógł popełnić morderstwo, i że wielokrotnie widział, jak mąż D. rozmawia z dwoma podejrzanymi mężczyznami. Zdaniem skarżącego policjanci zabrali wtedy go i G. do lasu. Mąż D. był tam i zaoferował im pieniądze w zamian za przyznanie się do morderstwa D. i S., które zostało zlecone przez Dor. Skarżący twierdził, że odmówili i byli torturowani przez policję, aż w końcu zgodził się przyznać do morderstwa, którego w rzeczywistości nie popełnił. Kilka godzin później, o 14.20, wciąż na komisariacie policji w Tatarbunary, skarżący złożył „oświadczenie o poddaniu się i przyznaniu się do winy” (явка з каяттям). Oświadczenie to rozpoczynało się od stwierdzenia, że skarżącego ostrzeżono o odpowiedzialności karnej za odmowę zeznań i poinformowano o jego prawie wynikającym z art. 63 Konstytucji do nieoskarżania samego siebie. W swoim oświadczeniu skarżący złożył wyjaśnienie, że on i G. zamordowali D. i S. po tym, jak zostali do tego nakłonieni przez Dor., która chciała się zemścić na kobietach, ponieważ wierzyła, że jedna z nich miała romans z jej partnerem, a druga ułatwiła początek tego romansu. W dniu morderstwa, o godzinie 12.00, Dor. dała im noże, które skarżący opisał szczegółowo, a następnie odeszli. Około godziny 18.30 tego dnia ponownie przyszli do domu Dor., a następnie udali się do domu D. Podczas zbliżania się do domu D. widzieli, jak jej mąż wyjeżdża z domu samochodem. Następnie weszli do domu, trzymając w rękach noże otrzymane od Dor. Skarżący wszedł pierwszy i zobaczył w kuchni trzy kobiety – D. i dwie inne, których nie znał. Podszedł do jednej z kobiet i dźgnął ją raz lub dwa, dopóki G. go nie powstrzymał, mówiąc, że ona „jest z naszej wsi” i prosząc, by jej nie krzywdzić. Następnie skarżący dźgnął na śmierć D. i trzecią kobietę, podczas gdy G. obserwował. Kobieta, którą zranił, siedziała z twarzą opuszczoną i zasłoniętymi rękami uszami. Po tym, jak obie dźgnięte kobiety upadły na ziemię, skarżący odszedł; G. pozostał, rozmawiając z ranną kobietą.\n\nGdy G. wychodził z domu, spotkał sąsiada D. Następnie G. i skarżący udali się do domu Dor., gdzie spotkali T., jednego z jej krewnych. Następnie przybyła Dor. i poprosiła ich, by odeszli. G. zabrał skarżącemu nóż i ukrył go w jednym ze starych rozebranych rowerów stojących na podwórku domu Dor. Przez pół godziny ukrywali się najpierw na polu, a następnie na farmie, aż jeden po drugim wrócili do domu Dor. Skarżący zdjął kurtkę, ponieważ była pokryta krwią, i założył skórzaną, którą dała mu Dor. Następnie udali się do ogrodu domu G., gdzie, używając oleju napędowego, skarżący spalił swoje ubrania (szczegółowy opis których został dostarczony przez skarżącego), w tym kurtkę otrzymaną od Dor. Następnie udali się do domu skarżącego, a następnie do dyskoteki. Skarżący złożył również wyjaśnienie, że „sweter, który miałem na sobie”, znajduje się w jego domu; od 10 grudnia 2004 roku nie widział Dor. ani T. 11 grudnia 2004 roku poszli do domu Dor., ale jej nie było w domu; nie sprawdzali, czy nóż, którym popełnił morderstwo, wciąż znajduje się w miejscu, gdzie G. go ukrył.\n\nOświadczenie o poddaniu się i przyznaniu się do winy kończyło się odręcznym oświadczeniem skarżącego, że złożył powyższe dowody z własnej woli, bez stosowania wobec niego przymusu. Od 16.30 do 18.04 tego samego dnia, w celu wyjaśnienia i weryfikacji informacji dostarczonych przez skarżącego w jego zeznaniach, śledczy przeprowadził odtworzenie przebiegu zdarzenia w obecności świadków i specjalisty od procedury karnej. Jak wynika z nagrania wideo z odtworzenia i odpowiedniego protokołu tego kroku śledczego (które zostały dostarczone przez Rząd do Trybunału), śledczy poprosił skarżącego – określając go mianem „podejrzany” – aby opowiedział mu o okolicznościach zbrodni, którą rzekomo popełnił. Nie poinformował skarżącego o prawie do pozostania przy milczeniu i do obecności adwokata. Skarżący powtórzył swoje przyznanie i podał szczegóły w odpowiedzi na pytania śledczego. Złożył on, między innymi, wyjaśnienie, że nie był świadkiem momentu, w którym G. ukrywał nóż, ale dowiedział się o miejscu ukrycia dopiero, gdy G. mu o nim powiedział. Następna inspekcja podwórka Dor. przez uczestników odtworzenia nie ujawniła żadnego noża w miejscu wskazanym przez skarżącego. W ogrodzie G., w obecności rodziców G., znaleziono fragmenty spalonych ubrań – które pasowały do opisu dostarczonego przez skarżącego. Na pytanie śledczego, czy skarżący był w jakikolwiek sposób zmuszany do składania wyjaśnień podczas odtworzenia, skarżący odpowiedział przecząco. Protokół odtworzenia, a także protokół przeglądu nagrania wideo z odtworzenia, są oba podpisane przez skarżącego bez żadnych zastrzeżeń lub komentarzy. Tego samego dnia, o 19.30, śledczy sporządził raport o aresztowaniu nakazujący zatrzymanie skarżącego jako podejrzanego o zaplanowane morderstwo D. i S. Zgodnie z raportem, skarżący został aresztowany na podstawie jego oświadczenia o poddaniu się i przyznaniu się do winy, a poinformowano go o prawie do adwokata. Skarżący podpisał raport i odnotował, że żałuje tego, co zrobił. Skarżący podpisał również osobny dokument wyjaśniający jego prawa jako podejrzanego, w tym prawo do milczenia i konsultacji z adwokatem przed pierwszym przesłuchaniem. Podpisując dokument, skarżący odnotował, że chce być reprezentowany przez prawnika. Tego samego dnia śledczy wyznaczył adwokata z pomocy prawnej, Dym., dla skarżącego. 13 grudnia 2004 roku skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego w obecności Dym. Powtórzył swoje wcześniejsze zeznania, szczegółowo je rozszerzając: nie zaprzeczał, że zamordował D. i S., ale zaprzeczał, że zrobił to dla zysku. Złożył również wyjaśnienie, że nie spalił wszystkich swoich ubrań, jak wcześniej twierdził. W szczególności nie spalił spodni (ponieważ były zupełnie nowe), ale dał je G., aby je wyprał; skórzaną kurtkę otrzymaną od Dor. ukrył w swoim domu, za kanapą. Tego samego dnia funkcjonariusze policji przeszukali jego dom i, w obecności matki skarżącego, zajęli kurtkę. Matka skarżącego potwierdziła, że kurtka nie należy do jej syna. W nieokreślonym dniu matka G. zeznała, że w nocy 11 grudnia 2004 roku jej syn poprosił ją o wypranie spodni, ponieważ były brudne. Podczas prania zauważyła, że woda stała się krwawoczerwona. Jej syn wytłumaczył to stwierdzeniem, że był zaangażowany w konflikt w dyskotece. Tego samego dnia N., kobieta, którą skarżący rzekomo zranił (ale nie zabił) w domu D., została przesłuchana. Żadnego zapisu jej przesłuchania nie przedłożono Trybunałowi. Wyrok sądu pierwszej instancji (patrz punkty 27 i 28 poniżej) sugeruje, że złożyła ona relację z wydarzeń podobną do relacji skarżącego; złożyła ona, między innymi, wyjaśnienie, że D. zwracała się do skarżącego po imieniu, gdy ją dźgał. Po pokazaniu jej zdjęć paszportowych skarżącego i G. zidentyfikowała skarżącego jako osobę, która wyrządziła jej obrażenia i zabiła D. oraz S.; zidentyfikowała G. jako jego wspólnika. Od 14 grudnia 2004 roku skarżący, w obecności Dym., wielokrotnie potwierdzał swoje przyznanie podczas różnych czynności śledczych (jego przesłuchanie jako podejrzany i oskarżony, odtworzenie przebiegu zdarzenia oraz konfrontacja przeprowadzona między nim a Dor.) i podawał szczegóły morderstwa. Robiąc to, jednak konsekwentnie zaprzeczał, że popełnił morderstwo dla zysku. Stwierdził również, że musiał zostać otruty lub poddany jakiejś hipnozie przez Dor., ponieważ w normalnych okolicznościach nigdy by nie zabił D., ponieważ dobrze ją znał i utrzymywał z nią dobre stosunki. 17 grudnia 2004 roku skarżący został zbadany przez biegłego lekarza medycyny sądowej, który stwierdził, że nie ma żadnych obrażeń ciała. 20 grudnia 2004 roku wszczęto postępowanie karne przeciwko skarżącemu, G. i Dor. w związku ze zbrodnią zabójstwa D. i S. ze szczególnym okrucieństwem; 21 grudnia 2004 roku, w obecności Dym., postawiono mu zarzuty. Po poinformowaniu o jego prawach skarżący złożył na piśmie oświadczenie, że chce być reprezentowany przez prawnika. 21 kwietnia 2005 roku wszczęto również dwa zestawy postępowań karnych przeciwko skarżącemu w zakresie (a) zabójstwa na zlecenie D. i S., popełnionego dla zysku i ze szczególnym okrucieństwem, oraz (b) wyrządzenia przez skarżącego obrażeń ciała N. Te postępowania zostały połączone z postępowaniami wszczętymi 20 grudnia 2004 roku. Tego samego dnia zmieniono zarzuty skarżącego odpowiednio. 27 kwietnia 2005 roku śledztwo wstępne zostało zakończone, a skarżący i Dym. otrzymali dostęp do akt sprawy, które następnie przejrzeli w całości. 3 czerwca 2005 roku skarżący, G. i Dor. zostali skierowani do postępowania przed Sądem Okręgowym w Odessie („Sąd Okręgowy”), działającym jako sąd pierwszej instancji. W nieokreślonym dniu czerwca 2005 roku, podczas rozprawy przygotowawczej przed Sądem Okręgowym, skarżący zwrócił się o zastąpienie Dym. innym adwokatem, ponieważ ten pierwszy nie zapewnił mu wykwalifikowanej pomocy prawnej. W szczególności zapoznał się z aktami sprawy w innym czasie niż ten, w którym pokazał je skarżącemu, podczas gdy w dokumentach urzędowych stwierdził, że pokazano im akta razem. Jego wniosek został uwzględniony i 24 czerwca 2005 roku Sk., adwokat wynajęty przez krewnych skarżącego, został wyznaczony dla skarżącego. Podczas procesu skarżący zaprzeczył jakimkolwiek udziałowi w morderstwie D. i S. i złożył wyjaśnienie, że jego przyznanie się zostało uzyskane poprzez złe traktowanie przez funkcjonariuszy prowadzących śledztwo, na polecenie męża D. Złożył relację z wydarzeń podaną w punkcie 9 powyżej. G. złożył podobne oświadczenia. 25 lipca 2005 roku Sąd Okręgowy, rozpoznający sprawę jako sąd pierwszej instancji, uznał skarżącego za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na piętnaście lat pozbawienia wolności. Skarżący i Sk. odwołali się, powołując się, między innymi, na to, że dobrowolne poddanie się skarżącego policji i inne obciążające go oświadczenia zostały uzyskane przez policję poprzez złe traktowanie i z naruszeniem praw jego obrony. Oskarżenie również odwołało się, twierdząc, że powaga czynu wymaga nałożenia surowszych kar niż te nałożone przez sąd pierwszej instancji. 21 marca 2006 roku Sąd Najwyższy, rozpoznający sprawę jako sąd drugiej instancji, uwzględnił apelację wniesioną przez oskarżenie (uznając, że powaga przestępstwa przypisanego oskarżonym wymaga nałożenia surowszych kar) i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, instruując jednocześnie Sąd Okręgowy do weryfikacji twierdzeń zgłoszonych przez oskarżonych. 11 grudnia 2006 roku sprawa karna została przekazana do prokuratury w celu dalszego śledztwa, a w nieokreślonym dniu została odesłana z powrotem do Sądu Okręgowego w celu nowego procesu. 15 stycznia 2008 roku Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego (i) zaplanowanego podwójnego morderstwa D. i S., popełnionego przez grupę, na zlecenie i za pieniądze oraz ze szczególnym okrucieństwem, oraz (ii) spowodowania lekkich obrażeń ciała u N. Skazał go na dożywotnie pozbawienie wolności. W tym celu sąd powołał się na różne dowody, które obejmowały identyfikację skarżącego przez N. oraz fakt, że słyszała, jak D. zwracała się do skarżącego po imieniu, gdy ją dźgał; zeznania matek skarżącego i G.; wyniki badań sądowych, które ujawniły, między innymi, że krew odkryta na swetrze skarżącego nie należała do niego, wbrew jego oświadczeniom, ale mogła należeć do jednej z ofiar; zeznania świadków, że widzieli skarżącego i G. w domu Dor. wieczorem 10 grudnia 2004 roku; oraz przyznania złożone przez skarżącego „podczas odtworzenia przebiegu zdarzenia w obecności jego adwokata” i podczas innych czynności śledczych przeprowadzonych w obecności adwokata. Sąd zauważył, że uważa zaprzeczenie skarżącego swojej winy podczas procesu za próbę uniknięcia odpowiedzialności karnej. Następnie zauważył, że skarżący złożył obciążające go oświadczenia z własnej woli i w obecności adwokata oraz że ani skarżący, ani adwokat nie wniesli żadnej skargi przy podpisywaniu protokołów odpowiednich czynności procesowych. Ponadto zauważył, że na innym etapie śledztwa wstępnego skarżący złożył podobną szczegółową relację z wydarzeń, która zgadzała się z dowodami złożonymi przez N. Lista dowodów, do których sąd odniósł się w tym kontekście, obejmowała dobrowolne poddanie się skarżącego policji oraz „protokoły odtworzenia przebiegu zdarzenia”. Sąd Okręgowy oddalił zarzut skarżącego dotyczący złego traktowania. Po przebadaniu dokumentacji medycznej skarżącego i obejrzeniu nagrań wideo z czynności procesowych podjętych z jego udziałem, sąd doszedł do wniosku, że nie ma dowodów na to, aby skarżący doznał jakichkolwiek obrażeń fizycznych ze strony policji. Zauważył również, że w toku śledztwa skarżący nigdy nie skarżył się na żadne złe traktowanie, ale w obecności Dym. konsekwentnie powtarzał swoje przyznanie (w tym wobec biegłego psychiatry sądowego), które zawierało informacje, które nie były znane policji i mogły być znane tylko sprawcy. Kontrole przeprowadzone przez organy śledcze po jego przyznaniach potwierdziły dokładność jego zeznań. W kasacji do Sądu Najwyższego skarżący stwierdził, między innymi, że jego początkowe przyznania złożone 12 grudnia 2004 roku stanowiły sedno jego skazania i że ten dowód został uzyskany pod przymusem i w nieobecności adwokata. Dokładniej, żaden adwokat nie był obecny ani podczas jego początkowego przesłuchania w charakterze świadka 12 grudnia 2004 roku, ani później tego dnia, podczas odtworzenia przebiegu zdarzenia i gdy składał oświadczenie o poddaniu się i przyznaniu się do winy policji. Jego prawo do milczenia i do pomocy prawnej nie zostało mu wyjaśnione, dopóki śledczy nie uzyskał, poprzez złe traktowanie, szczegółowych przyznań od niego. Ponadto złożył wyjaśnienie, że N. złożyła fałszywe dowody i była w zmowie z mężem D. Adwokat skarżącego, składając oddzielną kasację, również złożył wyjaśnienie, że skarżący powtórzył swoje przyznanie w obecności Dym., ponieważ „nie miał do niego zaufania” i nadal był pod wpływem złego traktowania. 12 sierpnia 2008 roku Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok Sądu Okręgowego z 15 stycznia 2008 roku (patrz punkt 27 powyżej), z pewnymi zmianami wprowadzonymi na wniosek oskarżenia. Zauważył, między innymi, że winę skarżącego udowodniono zeznaniami N., która była świadkiem zbrodni, i że dokładność jej zeznań została potwierdzona innymi dowodami, w tym faktem, że skarżący złożył podobną relację z wydarzeń w swoim oświadczeniu o poddaniu się i przyznaniu się do winy policji, wraz z następującymi oświadczeniami, które złożył. Sąd powołał się również na fakt, że po początkowych przyznaniach skarżącego ujawniono w jego miejscu sweter ze śladami krwi jednej z ofiar. Co do skargi skarżącego dotyczącej rzekomego naruszenia praw obrony, Sąd Najwyższy oddalił je jako bezzasadne. Zauważył, że tak tylko jak skarżący został zatrzymany jako podejrzany na podstawie jego oświadczenia o poddaniu się i przyznaniu się do winy policji, natychmiast zapewniono mu adwokata, zgodnie z wymogami prawa krajowego. Sąd Najwyższy oddalił również jako nieuzasadniony zarzut skarżącego, że był źle traktowany przez policję, zauważając, że nie znaleziono żadnych obrażeń ciała u skarżącego, gdy był przeszukiwany 12 grudnia 2004 roku i po badaniu medycyny sądowej pięć dni później (patrz punkt 16 powyżej). Skarżącemu doręczono odpis wyżej wymienionego wyroku 6 października 2008 roku. Wiele razy po zakończeniu postępowania karnego skarżący składał wnioski do Sądu Okręgowego, gdzie przechowywano akta sprawy, o udostępnienie kopii jego apelacji kasacyjnych i aktów oskarżenia, ponieważ potrzebował ich w związku z zamiarem wniesienia skargi do Trybunału. Sąd Okręgowy odmówił tym wnioskom, powołując się, między innymi, na brak jakiegokolwiek obowiązku prawnego dostarczania kopii takich dokumentów jak apelacje kasacyjne i zauważając, że akty oskarżenia zostały już przekazane skarżącemu. 11 lutego 2009 roku skarżący złożył swoją obecną skargę do Trybunału. Pismem z 4 czerwca 2009 roku Trybunał poprosił skarżącego o złożenie, między innymi, kopii jego apelacji kasacyjnych od wyroku z 15 stycznia 2008 roku (patrz punkt 30 powyżej). 26 sierpnia 2009 roku skarżący poprosił Sąd Okręgowy o dostarczenie mu kopii jego apelacji kasacyjnych. Skarżący powołał się na pismo Trybunału i załączył jego kopię. Skarżący nie otrzymał odpowiedzi na ten wniosek. W 2010 roku skarżący ponownie bezskutecznie próbował uzyskać kopie niektórych dokumentów w swojej aktach sprawy. W swoim wniosku nie wspomniał, że potrzebuje ich do poparcia swojej skargi do Trybunału. Zgodnie z notatką informacyjną od Państwowego Departamentu Wykonania Wyroków dostarczoną Trybunałowi przez Rząd, po skazaniu skarżący utrzymywał kontakt ze swoją matką i kuzynem oraz 12 sierpnia 2010 roku został odwiedzony przez Sk.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193454", "text": "Lista wnioskodawców znajduje się w załączniku. Wnioskodawcy są współwłaścicielami nieruchomości przy numerze 204, High Street, Mosta, Malta (zwanej dalej „Nieruchomością A”), o powierzchni parteru wynoszącej 505 m² i piętra nieco ponad 100 m², z tarasami na dachu, położonej w głównym centrum miasta. Nieruchomość A znajduje się obok innej nieruchomości, która jest również współwłasnością wnioskodawców, mianowicie Villa Grech‑Mifsud, High Street, Mosta (zwanej dalej „Nieruchomością B”). Wnioskodawcy stali się właścicielami poprzez dziedziczenie lub darowiznę od rodziców w różnych datach pomiędzy 1991 a 2011 rokiem. W 1923 roku przodkowie wnioskodawców zawarli umowę najmu ze Stowarzyszeniem Orkiestry Dętej Nicolò Isouard (zwanym dalej „Orkiestrą”), w ramach której dobrowolnie wynajęli Nieruchomość A Orkiestrze za dwadzieścia funtów szterlingów rocznie (około 23,84 euro (EUR)). W 1947 roku czynsz został zwiększony do dwudziestu czterech funtów szterlingów rocznie (około 28,62 EUR). W 1970 roku L.G., jeden z przodków wnioskodawców, złożył wniosek do Zarządu Regulacji Czynszów (zwanego dalej „Zarządem”) w imieniu wszystkich ówczesnych współwłaścicieli, w którym wnosił o podniesienie rocznego czynszu. 15 grudnia 1970 roku Zarząd uwzględnił wniosek i zwiększył czynsz do sześćdziesięciu funtów szterlingów rocznie (około 71,60 EUR), płatnych z góry za sześć miesięcy. 14 sierpnia 1978 roku przodkowie wnioskodawców zawarli nową umowę najmu z Orkiestrą, w ramach której dobrowolnie wynajęli Orkiestrze Nieruchomość A oraz część ogrodu Nieruchomości B (zwane dalej łącznie „najętą nieruchomością”) za 120 lir maltańskich rocznie ((MTL) – około 279,52 EUR), płatnych z góry za sześć miesięcy. L.G., który zmarł w toku postępowania o naprawienie szkody konstytucyjnej (patrz niżej), złożył zeznania przed Sądem Cywilnym (Izba Pierwsza) działającym w kompetencji konstytucyjnej, stwierdzając, że roczny czynsz należny wnioskodawcom wynosił 136 MTL (około 316 EUR), a że Orkiestra faktycznie płaciła rocznie 130 MTL (około 302 EUR). Kwoty te nie odpowiadały tym uzgodnionym w umowie najmu z 14 sierpnia 1978 roku. W wspomnianym postępowaniu sąd stwierdził, że w nieokreślonej dacie wnioskodawcy i Orkiestra zawarli ustne porozumienie, na mocy którego podwyższono należny roczny czynsz, ponieważ Orkiestra wniosła o użytkowanie dalszej części ogrodu Nieruchomości B. 28 października 1980 roku i ponownie 10 stycznia 1983 roku L.G. skarżył się Orkiestrze na użytkowanie najętej nieruchomości jako dyskoteki i restauracji. W latach 2004 i 2005 Orkiestra wniosła o możliwość wynajęcia dalszej części ogrodu Nieruchomości B oraz o zakup części nieruchomości wykorzystywanej jako siedziba klubu. Wnioskodawcy odmówili. 8 sierpnia 2009 roku wnioskodawcy powołali architekta, który oszacował, że najęta nieruchomość powinna przynosić co najmniej dochód z czynszu w wysokości 36 700 EUR rocznie. 12 lutego 2010 roku wnioskodawcy lub ich przodkowie (jako właściciele, zwani dalej „właścicielami”) złożyli wniosek do Sądu Cywilnego (Izba Pierwsza) działającego w kompetencji konstytucyjnej. Powołując się między innymi na to, że ich prawo do spokojnego korzystania z własności, chronione w art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, zostało naruszone. Powołali się na art. 4 w związku z art. 3 Rozporządzenia o Ponownym Najmie Nieruchomości Miejskich (Regulacja) (zwanego dalej „Rozporządzeniem”), które uniemożliwiało im podniesienie czynszu do wartości rynkowej najętej nieruchomości. 15 lipca 2015 roku Sąd Cywilny (Izba Pierwsza) działający w kompetencji konstytucyjnej orzekł, między innymi, że właściciele doznali naruszenia swoich praw chronionych w art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji i przyznał im kwotę 50 000 EUR tytułem odszkodowania. Sąd zauważył argumenty Prokuratora Generalnego przeciwko właścicielom, w których twierdził on, że: przodkowie właścicieli nie byli zmuszani do zawarcia umowy najmu z Orkiestrą – zawarli ją dobrowolnie i w tamtym czasie uznali za sprawiedliwą; gdy przodkowie właścicieli zawierali umowę, specjalne przepisy prawne regulujące wynajem nieruchomości na potrzeby klubu (wprowadzone poprzez uchwalenie Rozporządzenia o Ponownym Najmie Nieruchomości Miejskich (regulacja)) już obowiązywały, a zatem przodkowie właścicieli zawarli umowę z pełną wiedzą o skutkach, jakie przyniesie; w związku z tym sami spowodowali swoją sytuację i nie mogą powoływać się na naruszenie swoich praw, ani też właściciele nie powinni zwracać się do sądów w celu zmiany swojej sytuacji. Sąd zauważył, że w 1923 roku, gdy właściciele zawierali pierwszą umowę najmu z Orkiestrą, ustawy wprowadzające specjalne przepisy dotyczące wynajmu nieruchomości na potrzeby klubu jeszcze nie weszły w życie. Specjalne przepisy weszły w życie pomiędzy pierwszą umową najmu (1923) a drugą umową najmu (1978). Sąd uznał, że umowa najmu z 14 sierpnia 1978 roku była przedłużeniem pierwszej umowy najmu – pierwsza umowa została zawarta przed wejściem w życie specjalnych przepisów. W związku z tym Sąd odrzucił argumenty Prokuratora Generalnego. Sąd uznał, że kluby odgrywają rolę społeczną w społeczeństwie maltańskim, nawet do dnia dzisiejszego. Z tego powodu Państwu dozwolona była pewna ingerencja. Legalność takiej ingerencji nie była kwestionowana. Jednakże, przy porównaniu okoliczności, w jakich pierwotnie zawarto umowę najmu, z obecnymi okolicznościami, element proporcjonalności nie został zachowany, a tym samym prawa wnioskodawcy zostały naruszone. Co do wniosku właścicieli o ustalenie przez sąd podwyżki czynszu płatnego na ich rzecz, sąd uznał, że nie należy do jego roli przejmowanie funkcji, które Konstytucja przyznała innemu organowi państwa, tak samo jak nie może „skreślać” (tħassar) ustaw, chyba że stwierdzi, że są „bezskuteczne” (ma jiswewx). W związku z tym nie był kompetentny do udzielenia środka zaradczego żądanego przez wnioskodawców. Ta decyzja została wzmocniona wprowadzeniem nowych ustaw w 2014 roku, które zaktualizowały płatne czynsze. Sąd uznał, że szacunek dostarczony przez architekta powołanego z urzędu nie był wystarczający ze względu na zastosowane kryteria i przybliżony sposób, w jaki przeprowadzono obliczenia. Jednakże należało się jakieś odszkodowanie. Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy, przedstawione dowody i obowiązujące przepisy prawa, sąd przyznał odszkodowanie w wysokości 50 000 EUR. 26 czerwca 2015 roku Sąd Konstytucyjny uwzględnił apelację Prokuratora Generalnego i stwierdził, że właściciele nie doznali naruszenia swoich praw chronionych przez art. 1 Protokołu nr 1 do Konwencji, a zatem nie należało się żadne odszkodowanie. Koszty postępowania w obu instancjach miały zostać pokryte przez właścicieli. Sąd Konstytucyjny zauważył, że skarga dotyczyła dwóch umów najmu zawartych odpowiednio w 1923 i 1978 roku, pomiędzy którymi wprowadzono specjalne przepisy prawne dotyczące nieruchomości wynajmowanych jako kluby. W przeciwieństwie do sądu pierwszej instancji, Sąd Konstytucyjny orzekł, że umowa z 14 sierpnia 1978 roku stanowiła nowację (zob. odpowiednie prawo krajowe). Była to nowa umowa najmu dotycząca większej nieruchomości i wyższego rocznego czynszu. Intencje stron w pierwotnej umowie zostały odsunięte, a obecnie były regulowane nową umową. Sąd uznał, że 14 sierpnia 1978 roku art. 3 i 4 Rozporządzenia już obowiązywały. W związku z tym strony dobrowolnie zawarły umowę z pełną wiedzą o skutkach, jakie przyniesie. W związku z tym właściciele nie mogli powoływać się na naruszenie swoich praw. Zastosowanie znalazła zasada volenti non fit injuria. Sąd stwierdził, że sprawa właścicieli nie dotyczyła zrzeczenia się prawa człowieka, lecz raczej wykonywania przez właścicieli prawa do rozporządzania swoją nieruchomością zgodnie z ich wolą. Na podstawie przedstawionych dowodów Sąd Konstytucyjny stwierdził, że umowa z 14 sierpnia 1978 roku jasno ustalała, że właściciele chcieli zawrzeć umowę najmu większej nieruchomości z wyższym czynszem płatnym przez Orkiestrę i tak zrobili. W związku z tym właściciele nie doznali naruszenia swoich praw własności. Odpowiednie prawo krajowe dotyczące najmu przez orkiestry zostało przedstawione w sprawie Bradshaw i inni przeciwko Malcie (nr 37121/15, §§ 21-24, 23 października 2018 r.). W zakresie, w jakim jest to istotne, art. 1179 Kodeksu Cywilnego, rozdział 16 ustaw Malty, brzmi następująco:\n„Nowacja ma miejsce – (a) gdy dłużnik zawiera ze swoim wierzycielem nowe zobowiązanie, które zastępuje stare, które wygasa;”", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193470", "text": "Pierwszy, drugi i trzeci skarżący urodzili się odpowiednio w 1981, 1973 i 1984 roku. Od 2004 roku odbywają kary dożywotniego pozbawienia wolności w koloniach karnych na Ukrainie. 11 lipca 2003 roku ukraiński parlament przyjął Kodeks wykonania kar Ukrainy („Kodeks”). Artykuł 150 Kodeksu („Miejsce odbywania kary dożywotniego pozbawienia wolności”) przewidywał, że skazani na dożywotnie pozbawienie wolności odbywają kary w koloniach karnych o maksymalnym stopniu bezpieczeństwa. Artykuł 151 („Tryb i warunki wykonywania i odbywania kary dożywotniego pozbawienia wolności”) przewidywał ponadto, między innymi, że skazani na dożywotnie pozbawienie wolności mieli prawo do jednego krótkiego widzenia co sześć miesięcy. W tych artykułach nie dokonano odniesienia do płci więźniów. Jednocześnie artykuł 18 („Kolonie karne”) przewidywał, że kobiety skazane na dożywotnie pozbawienie wolności odbywają kary w koloniach karnych o średnim stopniu bezpieczeństwa. Z kolei artykuł 139 („Kolonie karne o średnim stopniu bezpieczeństwa”) przewidywał, że więźniowie odbywający kary w takich koloniach mieli prawo, między innymi, do jednego krótkiego widzenia co miesiąc i jednego długiego widzenia co trzy miesiące. Artykuł 110 określał, że krótkie widzenie z krewnymi lub innymi osobami może trwać do czterech godzin, a długie widzenie z bliskimi krewnymi może trwać do trzech dni. Pismem z 27 czerwca 2007 roku Państwowy Departament Ukrainy do Spraw Wykonywania Kar poinformował drugiego skarżącego, w odpowiedzi na list wysłany przez niego wcześniej, że kobiety skazane na dożywotnie pozbawienie wolności mają prawo do jednego długiego widzenia co trzy miesiące, zgodnie z art. 139 Kodeksu, z uwagi na to, że odbywają one kary w koloniach karnych o średnim stopniu bezpieczeństwa, zgodnie z art. 18 Kodeksu. Powołując się w szczególności na art. 151 Kodeksu, Departament dodał również, że mężczyźni skazani na dożywotnie pozbawienie wolności mają prawo do jednego krótkiego widzenia co sześć miesięcy i nie mają prawa do długich widzeń. 21 stycznia 2010 roku Kodeks został zmieniony („zmiany z 2010 roku”). Artykuł 150 w brzmieniu zmienionym stanowił, że osoby skazane na dożywotnie pozbawienie wolności odbywają kary w następujący sposób: więźniowie mężczyźni – albo w sektorach o maksymalnym stopniu bezpieczeństwa kolonii karnych o średnim stopniu bezpieczeństwa, albo w koloniach karnych o maksymalnym stopniu bezpieczeństwa; a więźniarki – albo w sektorach o średnim stopniu bezpieczeństwa kolonii karnych o minimalnym stopniu bezpieczeństwa z ogólnymi warunkami odbywania kary, albo w koloniach karnych o średnim stopniu bezpieczeństwa. Artykuł 151 w brzmieniu zmienionym stanowił, że skazani na dożywotnie pozbawienie wolności mają prawo do jednego krótkiego widzenia co trzy miesiące. Nowo wprowadzony artykuł 151² („Szczególności dotyczące odbywania kary przez kobiety skazane na dożywotnie pozbawienie wolności”) przewidywał, że kobiety skazane na dożywotnie pozbawienie wolności powinny być umieszczane, co do zasady, w sektorach o średnim stopniu bezpieczeństwa kolonii karnych o minimalnym stopniu bezpieczeństwa z ogólnymi warunkami odbywania kary. Przewidywał również, że kobiety skazane na dożywotnie pozbawienie wolności podlegają reżimowi określonemu dla więźniów przetrzymywanych w koloniach karnych o średnim stopniu bezpieczeństwa (to jest reżimowi przewidzianemu w art. 139 Kodeksu). Na mocy ustawy z 8 kwietnia 2014 roku o wprowadzeniu zmian do Kodeksu dotyczących dostosowania statusu osób skazanych do standardów europejskich Kodeks został ponownie zmieniony („zmiany z 2014 roku”). Artykuł 151 został zmieniony tak, aby przyznać wszystkim skazanym na dożywotnie pozbawienie wolności prawo do jednego krótkiego widzenia co miesiąc i jednego długiego widzenia co trzy miesiące, niezależnie od typu kolonii karnej, w której byli przetrzymywani, czy reżimu bezpieczeństwa, któremu podlegali. Dalsze poprawki do art. 151 Kodeksu, uchwalone przez parlament 7 września 2016 roku, przyznały wszystkim skazanym na dożywotnie pozbawienie wolności prawo do jednego długiego widzenia co dwa miesiące. Pierwszy skarżący zeznał, że on i jego rodzina chcieli utrzymywać relacje, ale w wyniku braku prawa do długich widzeń do 2014 roku musiał rozwieść się z żoną. Jego ojciec, dziadek i babcia zmarli odpowiednio w 2008, 2009 i 2014 roku, a on nie był w stanie ich zobaczyć podczas odbywania kary. Rząd przedstawił, że podczas odbywania kary pierwszy skarżący otrzymał dwadzieścia osiem krótkich widzeń w nieokreślonych datach i piętnaście długich widzeń (między 17 marca 2015 a 6 lipca 2018 roku) od swojej nowej żony, matki i drugiej babci. Drugi skarżący zeznał, że z powodu braku możliwości odbywania długich widzeń do 2014 roku utracił kontakt z rodziną. Jego krewni zmarli – w szczególności wspomniał o śmierci ojca w 2012 roku – a gdy zmiany z 2014 roku przyznały mu prawo do długich widzeń, nie było już nikogo, kto mógłby go odwiedzić. Rząd przedstawił, że podczas odbywania kary drugi skarżący miał jedno krótkie widzenie w 2005 roku (od siostry) i nie ubiegał się o żadne długie widzenia. Trzeci skarżący zeznał, że w braku prawa do długich widzeń do 2014 roku jego prawo do zakładania rodziny było bardziej deklaratywne niż skuteczne, ponieważ, w szczególności, nie był w stanie nawiązać żadnego kontaktu fizycznego w celu spłodzenia dzieci. Rząd przedstawił, że podczas odbywania kary trzeci skarżący miał dwanaście krótkich widzeń (między 25 lipca 2012 a 26 grudnia 2017 roku) i czternaście długich widzeń (między 5 sierpnia 2014 a 6 lutego 2018 roku) od żony, matki, ojca i przyjaciół.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193492", "text": "Skarżący to:\n(1) pani Umidat Mukhtarova, urodzona w 1942 r.,\n(2) pani Manash Mukhtarova, urodzona w 1965 r.,\n(3) pani Mariya Umarova, urodzona w 1950 r.,\n(4) pan Lechi Umarov, urodzony w 1942 r.,\n(5) pani Zara Umarova, urodzona w 1977 r.\nDruga skarżąca mieszka w Groznym. Pozostali czterech skarżących mieszkają we wsi Charsenoj w Czeczenii. Pierwsza i druga skarżąca są matką i siostrą pana Sharpudiego (zapisywanego również jako Sharpuddi i Sharpudin) Mukhtarova, urodzonego w 1975 r. Trzecia i czwarta skarżąca są rodzicami pana Zaurbeka (zapisywanego również jako Zovrbek) Umarova, urodzonego w 1975 r. (w złożonych dokumentach podano również rok 1981). Piąta skarżąca jest jego siostrą. Okoliczności sprawy można podsumować w następujący sposób. W odpowiednim czasie pan Sharpudi Mukhtarov mieszkał z rodziną w obozie dla uchodźców z Czeczenii we wsi Niestierowskaja w Inguszetii. Około godziny 15:30 1 listopada 2003 r. on i jego przyjaciel, pan Zaurbek Umarov, znajdowali się na przedmieściach wsi, gdy przybyła grupa uzbrojonych żołnierzy w mundurach maskujących, podróżujących wojskowymi pojazdami UAZ i VAZ‑2106 bez numerów rejestracyjnych. Żołnierze mieli rysy słowiańskie i mówili po rosyjsku bez akcentu; niektórzy z nich mieli na sobie kominiarki. Położyli pana Mukhtarova i pana Umarova na ziemi, grożąc im bronią, a następnie wsadzili ich do pojazdów i odjechali w kierunku wsi Ordżonikidziewskaja. Uprowadzenie miało miejsce w obecności kilku świadków. 16 maja 2008 r. wywiad z panem Umarovem został wyemitowany w programie telewizyjnym nadawanym przez rosyjski kanał informacyjny NTV (НТВ). Druga skarżąca przekazała tę informację śledczym (patrz niżej). Miejsce pobytu pana Sharpudiego Mukhtarova i pana Zaurbeka Umarova pozostaje nieznane od dnia ich uprowadzenia. Natychmiast po uprowadzeniu pierwsza skarżąca poinformowała o tym władze i zwróciła się o wszczęcie postępowania karnego. 18 listopada 2003 r. prokuratura rejonu sunżeńskiego w Inguszetii wszczęła sprawę karną nr 23600076 w oparciu o art. 126 Kodeksu Karnego w sprawie uprowadzenia pana Mukhtarova. Decyzja stwierdzała, że została podjęta na skutek skargi pierwszej skarżącej. 8 grudnia 2003 r. pan M.M., ojciec pana Sharpudiego Mukhtarova, otrzymał status pokrzywdzonego i został przesłuchany. 6 stycznia 2004 r. prokurator rejonu sunżeńskiego wydał instrukcje śledczym. Wskazał w szczególności, że pan Zaurbek Umarov, który został uprowadzony razem z panem Mukhtarovem, był poszukiwany przez organy ścigania z powodu jego udziału jako członka nielegalnej grupy zbrojnej w strzelaninie z organami władzy w październiku 2003 r. we wsi Troickaja. 13 stycznia 2004 r. śledczy zwrócili się o przedłużenie terminu śledztwa, stwierdzając, między innymi, że istniały podstawy do podejrzenia, że uprowadzenie pana Sharpudiego Mukhtarowa było związane z jego przyjaźnią z panem Zaurbekiem Umarovem. 18 marca 2004 r. śledztwo zostało zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Decyzja śledczych stwierdzała, że pan Mukhtarov i pan Umarov zostali uprowadzeni razem. Pan M.M. został poinformowany o tej decyzji listem z 20 marca 2004 r. 14 sierpnia 2008 r. śledztwo zostało wznowione. 15 sierpnia 2008 r. pierwsza skarżąca otrzymała status pokrzywdzonego na jej wniosek (patrz poniżej paragraf 34). 19 sierpnia 2008 r. śledztwo zostało ponownie zawieszone. 24 listopada 2008 r. śledztwo zostało wznowione na skutek złożeń drugiej skarżącej do śledczych dotyczących wywiadu telewizyjnego z panem Umarovem (patrz poniżej paragraf 35). 29 listopada 2008 r. pani E.E., żona pana Zaurbeka Umarova, otrzymała status pokrzywdzonego. Decyzja śledczych stwierdzała, że jej mąż, pan Zaurbek Umarov, został uprowadzony razem z panem Mukhtarovem. 24 grudnia 2008 r. śledztwo zostało zawieszone, a następnie wznowione 30 marca 2009 r. 1 kwietnia 2009 r. Sąd Rejonowy w Sunżenskim w Inguszetii uwzględnił wniosek śledczych i zezwolił na zajęcie wideo zawierającego wywiad z panem Umarovem od kanału NTV. 30 kwietnia 2009 r. śledczy wysłali zapytanie do kanału NTV. W odpowiedzi NTV poinformował ich, że nagranie wideo programu zostało już zniszczone z powodu upływu okresu przechowywania. Tego samego dnia śledztwo zostało zawieszone. Miejsce pobytu zarówno pana Sharpudiego Mukhtarova, jak i pana Zaurbeka Umarova pozostaje nieznane. Wydaje się, że śledztwo jest nadal w toku. 15 stycznia 2004 r. śledczy przesłuchali pierwszą skarżącą, która zaprzeczyła, aby pan Mukhtarov był zaangażowany w nielegalne grupy zbrojne. 22 stycznia 2004 r. śledczy przesłuchali panią Z.I., sąsiadkę rodziny Mukhtarov, która była świadkiem uprowadzenia. Potwierdziła okoliczności uprowadzenia opisane powyżej i oświadczyła, że porywacze byli ubrani w mundury wojskowe i bardzo przypominali funkcjonariuszy organów ścigania. 4 lutego 2004 r. śledczy przesłuchali policjanta z rejonowego wydziału spraw wewnętrznych w Sunżenskim (komisariatu), pana M.R. Potwierdził, że pan Zaurbek Umarov znajdował się wśród osób, które stawiły opór zbrojny funkcjonariuszom organów ścigania w październiku 2003 r. we wsi Troickaja. Między 5 a 20 lutego 2004 r. śledczy przesłuchali pana A.I., panią D.M. i panią Z.Ch., którzy również byli świadkami uprowadzenia. Potwierdzili okoliczności uprowadzenia opisane powyżej. 15 sierpnia 2008 r. pierwsza skarżąca została ponownie przesłuchana. Jej zeznania były zgodne z opisem zdarzeń przedstawionym Trybunałowi. 19 listopada 2008 r. śledczy przesłuchali panią E.E. Oświadczyła, że dowiedziała się o okolicznościach uprowadzenia pana Umarova od swojej teściowej (trzeciej skarżącej) i że nie składała w tej sprawie żadnych skarg. 16 maja 2008 r. około godziny 20:30 widziała wywiad ze swoim mężem, którego zidentyfikowała z całą pewnością w programie telewizyjnym, trwający około pięciu minut. Nie poinformowała śledczych o tym fakcie. W nieznanej dacie śledczy przesłuchali panią Z.E., która była matką pani E.E. Potwierdziła, że widziała również wywiad z panem Umarovem w programie telewizyjnym. Zidentyfikowała pana Umarova po rysach twarzy i bliznie na jego twarzy. Pani Z.E. dowiedziała się z programu, że został skazany na dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności. 4 sierpnia 2008 r. pierwsza skarżąca poinformowała śledczych o śmierci swojego męża, pana M.M., i poprosiła o przyznanie jej statusu pokrzywdzonego w sprawie karnej. 12 listopada 2008 r. druga skarżąca poinformowała śledczych o programie telewizyjnym, w którym wystąpił pan Zaurbek Umarov (patrz powyżej paragraf 9). Oświadczyła, że dowiedziała się o tym od niektórych znajomych i poprosiła śledczych o uzyskanie kopii programu. 3 marca 2009 r. prawnik drugiej skarżącej zwrócił się do śledczych o pozwolenie na zapoznanie się z aktami sprawy i wykonanie kopii dokumentów. Nie jest jasne, czy udzielono odpowiedzi na ten wniosek. 29 kwietnia 2009 r. pierwsza skarżąca poprosiła śledczych o dostarczenie jej kopii dokumentów z akt sprawy. Nie jest jasne, czy udzielono odpowiedzi na ten wniosek. W kilku przypadkach w latach 2003–2009 pierwsza skarżąca składała skargi do różnych organów ścigania dotyczące uprowadzenia i prosiła o pomoc w poszukiwaniu syna. Jej skargi były przekazywane śledczym. W odpowiedzi otrzymywała listy stwierdzające, że organy ścigania podejmują środki w celu ustalenia miejsca pobytu jej syna. 27 sierpnia 2011 r. druga skarżąca zwróciła się o informacje o postępach w postępowaniu. Poprosiła również o przyznanie jej statusu pokrzywdzonego w sprawie karnej. Wynik tego wniosku jest nieznany. Zgodnie z złożeniami piątej skarżącej do Trybunału, krewni pana Umarova dowiedzieli się o jego uprowadzeniu od krewnych pana Mukhtarova 1 listopada 2003 r. Skarżyli się na incydent w lokalnej policji i na komisariacie rejonu sunżeńskiego. Mimo ich skarg, sprawa karna została wszczęta dopiero 18 grudnia 2003 r. Trzecia, czwarta i piąta skarżąca nie otrzymały od tamtej pory żadnych wiadomości o miejscu pobytu pana Umarova. Piąta skarżąca oświadczyła również, że widziała wywiad ze swoim bratem w telewizji w maju 2008 r. 7 września 2005 r. organizacja pozarządowa Memorial, działając w imieniu pani Z.U., siostry pana Umarova, zapytała prokuratora Inguszetii, czy zostało wszczęte jakiekolwiek postępowanie karne w sprawie zniknięcia pana Umarova. 3 października 2005 r. prokuratura Inguszetii poinformowała panią Z.U. i organizację pozarządową Memorial, że sprawa karna w sprawie uprowadzenia pana Mukhtarova i pana Umarova została wszczęta 18 listopada 2003 r., oraz że śledztwo zostało zawieszone.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193493", "text": "Skarżący urodził się w 1960 roku i mieszka w Zgornja Korena. 3 czerwca 2010 roku Sąd Rejonowy w Mariborze uznał skarżącego za winnego, na mocy (starego) Kodeksu karnego (patrz poniższy paragraf 34), dwóch czynów przemocy, które zostały popełnione w okresach od 1 maja do 29 czerwca 2003 roku oraz od 1 lipca 2003 roku do 22 listopada 2004 roku. Skarżącemu wymierzono karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania. Wyrok stał się prawomocny 17 czerwca 2011 roku. 9 kwietnia 2004 roku skarżący otrzymał licencję na pracę jako likwidator w postępowaniu upadłościowym na mocy obowiązującej wówczas ustawy o przymusowym układzie, upadłości i likwidacji (dalej „ustawa o upadłości”). Jego nazwisko zostało wpisane do rejestru likwidatorów prowadzonego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. W momencie powołania ustawa o upadłości regulowała warunki, na jakich taka licencja mogła być przyznana i odwołana (patrz poniższy paragraf 28). 1 października 2008 roku weszła w życie nowa ustawa o operacjach finansowych, postępowaniu upadłościowym i przymusowym rozwiązaniu (dalej „ustawa o operacjach finansowych”), zastępując ustawę o upadłości (patrz poniższy paragraf 29). 21 czerwca 2011 roku Sąd Rejonowy w Mariborze poinformował Ministerstwo Sprawiedliwości, że skazanie skarżącego za przestępstwa popełnione w 2003 i 2004 roku stało się prawomocne (patrz powyższy paragraf 6). W związku z tym, 27 czerwca 2011 roku Ministerstwo Sprawiedliwości odwołało licencję skarżącego na podstawie art. 109 ustawy o operacjach finansowych. Stwierdzono, że na mocy tego przepisu skarżący, zostając skazanym za czyn ścigany z urzędu (dalej „przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego”) popełniony umyślnie, musiał zostać pozbawiony licencji. Trzy dni po podjęciu decyzji nazwisko skarżącego zostało usunięte z rejestru likwidatorów. 25 lipca 2011 roku skarżący wniósł skargę do sądu administracyjnego na decyzję o odwołaniu jego licencji. Argumentował, że w momencie popełnienia przestępstwa nie mógł przewidzieć, że pociągnie ono za sobą taką sankcję oraz że art. 109 ustawy o operacjach finansowych nie powinien być stosowany wstecz – kwestia ta, w jego opinii, została całkowicie zignorowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Skarżący podkreślił również, że w momencie uzyskania licencji prawo nie przewidywało środka w postaci odwołania licencji w przypadku skazania za przestępstwo. W związku z tym powołał się na art. 28 Konstytucji Słowenii, który ustanawia zasadę legalizmu w prawie karnym, zabraniającą, między innymi, jakiegokolwiek stosowania prawa karnego wstecz. W związku z tym nie można było oczekiwać, że przewidziałby, że z jego czynów wynikną takie konsekwencje prawne, które ponadto nie miały żadnego wpływu na wykonywanie jego obowiązków jako likwidatora. Argumentował, że przez lata pracy w tym zawodzie zdobył bogate doświadczenie i zbudował swoją reputację. Jego praca jako likwidatora stanowiła jedyne źródło dochodu, a on i jego rodzina ponieśli w związku z tym poważną i nieoczekiwaną stratę zarobków po odwołaniu jego licencji. 7 listopada 2012 roku Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego, uznając, że odwołanie jego licencji było w pełni legalne. W odniesieniu do twierdzenia skarżącego, że środek ten nie powinien być stosowany wstecz, sąd uznał, że moment popełnienia czynu nie jest istotny, ponieważ środek ten dotyczy prawomocnego skazania, tym samym respektując domniemanie niewinności. 21 grudnia 2012 roku skarżący wniósł skargę kasacyjną, powtarzając argument, że jego licencja została nielegalnie odwołana. Ponadto twierdził, że Sąd Administracyjny nie odniósł się do tego kluczowego argumentu i nie udzielił uzasadnionej odpowiedzi na jego zarzuty. Ponadto skarżący był zdania, że zakładając, iż Sąd Administracyjny poprawnie zinterpretował odpowiednie przepisy ustawy o operacjach finansowych, przepisy te są niezgodne z Konstytucją. 13 lutego 2013 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego jako niedopuszczalną, stwierdzając, że poruszona przez niego kwestia nie spełnia standardu „ważnego pytania prawnego”, które powinno być rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy. Odpowiedni przepis art. 109 ustawy o operacjach finansowych był jednoznaczny i nie wymagał szczególnej interpretacji; z jego brzmienia wynikało jasno, że stosuje się on równie do likwidatorów, którzy uzyskali licencję przed wejściem w życie ustawy o operacjach finansowych, jak i do tych, którzy uzyskali ją po wejściu w życie nowej ustawy. Ponadto ustawa nie przewidywała konkretnie, że środek ten stosuje się tylko do skazań za przestępstwa popełnione po jej wejściu w życie. Na koniec Sąd Najwyższy stwierdził, że skarżącemu nie udało się udowodnić, że odwołanie jego licencji pociągnęło za sobą szczególnie szkodliwe konsekwencje. 19 kwietnia 2013 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się na kilka przepisów konstytucyjnych, w tym na te gwarantujące równą ochronę praw, prawo do ochrony sądowej oraz prawo do korzystania z wolności pracy. Skarżył się, że decyzje sądów niższych instancji były bardzo zwięzłe i nie odnosiły się do jego argumentów oraz że nie oceniono żadnych dowodów dotyczących, między innymi, jego sytuacji finansowej. Nadal twierdził, że w momencie przyznania licencji spełniał wszystkie odpowiednie kryteria i że odpowiednie przepisy ustawy o operacjach finansowych są niekonstytucyjne. Argumentował również, że sądy nie zastosowały łagodniejszego prawa, którym była stara ustawa o upadłości. Ponadto sądy pominęły fakt, że wymierzono mu jedynie karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, oraz że rozróżnienie prawne obejmujące wszystkie przestępstwa popełnione umyślnie było arbitralne i nieistotne dla celu utrzymania zaufania publicznego do danego zawodu. 6 listopada 2013 roku Sąd Konstytucyjny zdecydował o nieprzyjęciu do rozpoznania skargi konstytucyjnej skarżącego, powołując się na drugi paragraf art. 55(b) ustawy o Sądzie Konstytucyjnym (patrz poniższy paragraf 36). W międzyczasie, jak wynika z decyzji przyznającej mu zasiłek dla bezrobotnych, 15 kwietnia 2012 roku skarżący został zwolniony z Instytutu Zarządzania Upadłościami. Następnie był bezrobotny. Od listopada 2014 do listopada 2015 roku był zatrudniony w ramach programu dla pracowników w starszym wieku. 28 lutego 2013 roku skazanie skarżącego zostało wykreślone z karty karnej. 8 kwietnia 2013 roku skarżący złożył wniosek o nową licencję likwidatora. 29 maja 2013 roku Ministerstwo Sprawiedliwości odrzuciło jego wniosek, powołując się na przepis ustawy o operacjach finansowych, zgodnie z którym licencja nie może być przyznana, raz gdy została odwołana (punkt 2, paragraf 4, art. 108 ustawy o operacjach finansowych – patrz poniższy paragraf 30) i zauważając, że licencja skarżącego została odwołana 27 czerwca 2011 roku. 27 czerwca 2013 roku skarżący wniósł skargę do sądu administracyjnego na powyższą decyzję. Argumentował, że sankcja trwałego odwołania licencji jest absolutnie nieproporcjonalna i że ani sędziowie, ani adwokaci nie podlegają tak surowym warunkom, ponieważ obaj mogą ubiegać się o ponowne objęcie stanowiska po zwolnieniu. Skarżący dodatkowo złożył wyjaśnienie, że stracił pracę praktycznie z dnia na dzień i że firmy, które świadczyły dla niego usługi wspierające, takie jak usługi księgowe, również zostały poważnie dotknięte tym środkiem. Wyjaśnił również, że jest bezrobotny i ma trudności z utrzymaniem dzieci, nad którymi sprawuje wyłączną opiekę. 5 stycznia 2014 roku skarżący złożył pisma procesowe, powołując się na wyrok wydany w postępowaniu karnym niezwiązanym z niniejszą sprawą. Argumentował, że osoba skazana może z powodzeniem ubiegać się o licencję likwidatora po wykreśleniu skazania z karty karnej. 12 marca 2014 roku Sąd Administracyjny oddalił skargę skarżącego. Uznał, że odmowa przyznania licencji opierała się na obowiązującym prawie, które zabraniało przyznawania licencji wnioskodawcy, którego poprzednia licencja została odwołana. Nie odniósł się do argumentu skarżącego, że w następstwie wykreślenia jego skazania z karty karnej powinien być w stanie ponownie złożyć wniosek. Następnie skarżący wniósł skargę kasacyjną. 10 marca 2015 roku Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną skarżącego z powodu nieudowodnienia, że istnieje ważne pytanie prawne, nie wskazania na żadne niespójności w orzecznictwie oraz nie wykazania, że poniósł bardzo poważne konsekwencje w wyniku zaskarżonego środka, co sąd zaznaczył, była odmową przyznania mu licencji, a nie wcześniejszym odwołaniem. 27 maja 2015 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną, powołując się na kilka przepisów Konstytucji, w tym na równą ochronę praw, prawo do ochrony sądowej, wolność pracy, a także na artykuły 6, 7 i 14 Konwencji. Argumentował, że jego sprawa jest ważna i że jeśli obecne stanowisko sądów pozostanie w mocy, nigdy więcej nie będzie mógł pracować jako likwidator. Skarżący kwestionował decyzję Sądu Najwyższego, która wymagała od niego wykazania, że wystąpiły niespójności w orzecznictwie. Sąd Najwyższy zignorował jego argument, że odpowiednie przepisy są niekonstytucyjne, i zajął stanowisko, że tylko odejście od orzecznictwa uzasadniłoby rozpatrzenie jego skargi. Skarżący argumentował ponadto, że interpretacja odpowiednich przepisów prawa nie została jeszcze ustalona. 14 grudnia 2015 roku Sąd Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną skarżącego jako niedopuszczalną, powołując się na drugi paragraf art. 55(b) ustawy o Sądzie Konstytucyjnym (patrz poniższy paragraf 36). Decyzja została doręczona skarżącemu 4 stycznia 2016 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 1, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 1, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193466", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1980 roku i mieszka w Skopje. 7 maja 2005 roku osoba uzbrojona w pistolet zatrzymała samochód prowadzony przez F.N. i wystrzeliła w jego kierunku kilka razy, w wyniku czego F.N. zmarł na miejscu, a J.T., obywatel Albanii siedzący na miejscu pasażera, został ranny. J.T. został przewieziony do szpitala, gdzie został przesłuchany przez policję. Przeprowadzono również oględziny na miejscu zdarzenia. 8 maja 2005 roku policja przedstawiła J.T. fotografie potencjalnych podejrzanych, spośród których wskazał on wnioskodawcę jako osobę, która strzelała do niego i F.N. Następnego ranka policja przeszukała dom wnioskodawcy, w którym mieszkał z rodzicami, i odzyskała pistolet. W wyniku przeszukania wnioskodawca został aresztowany. Tego samego dnia policja zorganizowała konfrontację, podczas której J.T. zidentyfikował wnioskodawcę jako sprawcę. 11 maja 2005 roku J.T. złożył zeznania przed sędzią śledczym i prokuratorem. Zgodnie z protokołem przesłuchania, adwokat wnioskodawcy wyraził zgodę na przeprowadzenie przesłuchania w jego nieobecności. J.T. zeznał, że został poproszony o pracę w domu F.N. jako majsterkowicz. Przyjechał do Skopje w dniu morderstwa i został odebrany przez F.N. W drodze do domu młody człowiek trzymający pistolet, w wieku około 24-25 lat, zatrzymał samochód. Gdy F.N. próbował otworzyć drzwi samochodu, mężczyzna wystrzelił kilka razy, zabijając F.N. i raniąc J.T. Mężczyzna stał blisko samochodu w momencie strzału, a J.T. mógł wyraźnie zobaczyć jego twarz. 6 lipca 2005 roku wnioskodawca został oskarżony o morderstwo i usiłowanie morderstwa przed Sądem Pierwszej Instancji w Skopje („sąd rozprawy”). Prokuratura zaproponowała powołanie J.T. jako świadka. 30 września 2005 roku sąd rozprawy zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości („Ministerstwo”) o wezwanie J.T. drogą dyplomatyczną, ponieważ ten wrócił do Albanii. Sąd rozprawy nie został poinformowany, czy J.T. otrzymał wezwanie. Na rozprawie w dniu 22 listopada 2005 roku wnioskodawca złożył zeznania. Był zdezorientowany i twierdził, że nie ma wiedzy o morderstwie. Psychiatra obecny na rozprawie jako biegły wyjaśnił, że było to wynikiem jego obniżonych zdolności umysłowych. Biorąc pod uwagę powagę jego stanu, biegły wyraził wątpliwości, w jaki sposób wnioskodawca mógł dostać się na miejsce przestępstwa, które znajdowało się około 8-9 kilometrów od jego domu (nie mogłabym twierdzić, jak doszło do tego, że oddalił się). Podczas tej samej rozprawy zeznawali dwaj sąsiedzi wnioskodawcy. M.J. oświadczył, że widział wnioskodawcę w domu w momencie morderstwa. A.M. oświadczył, że widział wnioskodawcę przed jego domu w mniej więcej tym samym czasie, dodając, że wnioskodawca mógł samodzielnie chodzić tylko na bardzo krótkie dystanse. 23 listopada 2005 roku sąd rozprawy wysłał kolejne wezwanie do J.T. za pośrednictwem Ministerstwa. Rozprawa zaplanowana na 16 lutego 2006 roku została odroczona z powodu nieobecności J.T. Nie było informacji, czy otrzymał on wezwanie. Tego samego dnia sąd rozprawy zwrócił się o informacje dotyczące wezwania z 23 listopada 2005 roku. Ministerstwo odpowiedziało, że przekazało wezwanie władzom albańskim oraz że sąd rozprawy powinien wyznaczać więcej czasu między rozprawami, aby zapewnić terminowe doręczenie wezwania. Rozprawa zaplanowana na 14 marca 2006 roku została odroczona z powodu nieobecności J.T., który nie został prawidłowo wezwany. Sędzia rozprawy wysłał kolejne wezwanie do J.T. drogą dyplomatyczną. Ministerstwo ponownie poinformowało sędziego rozprawy, że powinna ona wyznaczać więcej czasu między rozprawami. W okresie od czerwca 2006 roku do grudnia 2007 roku sąd rozprawy przeprowadził cztery rozprawy i wysłał cztery wezwania do J.T. Jedno wezwanie nie zostało mu doręczone aż do momentu odbycia się rozprawy. Został prawidłowo wezwany na inną rozprawę, ale się nie stawił. Na rozprawie w dniu 29 stycznia 2008 roku sąd rozprawy dopuścił do dowodów zeznania, które J.T. złożył przed sędzią śledczym, stwierdzając, że podjął liczne próby zapewnienia jego obecności. Sąd stwierdził, że J.T. został prawidłowo doręczony z kilkoma wezwania, ale nie stawił się. W powyższym świetle orzekł, że istniały uzasadnione powody, aby dopuścić jego zeznania jako dowód. W mowie końcowej, wygłoszonej podczas tej samej rozprawy, adwokat wnioskodawcy zaprotestował przeciwko tej decyzji. Argumentował, że dopuszczenie zeznań J.T. jako dowodu jest naruszeniem art. 351 ustawy o postępowaniu karnym, zgodnie z którym sąd rozprawy musi zapewnić obronie możliwość przesłuchania go w trybie krzyżowym. W razie braku takiej możliwości, wyrok nie może opierać się jedynie na jego zeznaniach. 7 lutego 2008 roku sąd rozprawy uniewinnił wnioskodawcę, stwierdzając, że na jego ciele nie znaleziono cząsteczek azotanów, pistolet przejęty z jego domu nie był bronią używaną w morderstwie i nie było dowodów daktyloskopijnych sugerujących, że był on sprawcą. Jedynym dowodem popierającym oskarżenie były dowody dostarczone przez J.T., co było niewystarczające do skazania. Sąd Apelacyjny w Skopje (Апелационен суд Скопје) uchylił wyrok, uznając, że sąd niższej instancji nie przywiązał odpowiedniej wagi do dowodów dostarczonych przez J.T. Po dwóch kolejnych zwrotach sprawy, 24 października 2013 roku sąd rozprawy uznał wnioskodawcę za winnego zarzucanych mu czynów i nakazał poddanie go obowiązkowemu leczeniu psychiatrycznemu. Sąd powtórzył swoje wcześniejsze ustalenia (patrz powyższy paragraf 19), ale uznał, że wnioskodawca był winien przestępstw na podstawie oględzin na miejscu zdarzenia, zeznań J.T., konfrontacji oraz faktu, że J.T. zidentyfikował wnioskodawcę na fotografiach. Wnioskodawca odwołał się, wnosząc o przesłuchanie J.T. w trybie krzyżowym. Ponadto stwierdził, że w prawie krajowym nie ma podstaw do dopuszczenia zeznań J.T. jako dowodu i że wszystkie pozostałe dowody wskazywały na jego niewinność. 4 lipca 2014 roku, po przeprowadzeniu rozprawy publicznej, Sąd Apelacyjny w Skopje utrzymał wyrok w mocy, uznając, że dowody przedstawione przez J.T. zostały dopuszczone zgodnie z art. 351 ustawy o postępowaniu karnym.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193467", "text": "Skarżąca urodziła się w 1970 roku i mieszka w Czarnowie. 29 stycznia 2010 r. Szczeciński Oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych („ZUS”) oddalił wniosek skarżącej o rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. ZUS oparł swoją decyzję na opinii lekarskiej, która uznała skarżącą za zdolną do pracy. Skarżąca odwołała się do sądu. 8 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie postanowił powołać biegłych z dziedzin neurologii, ortopedii i psychiatrii oraz zwrócił się z prośbą o przygotowanie opinii dotyczących stanu zdrowia skarżącej. Opinie biegłych zostały złożone do sądu 12 lipca 2010 r. Zgodnie z opiniami skarżąca była zdolna do pracy. 16 lipca 2010 r. sąd oddalił wniosek skarżącej o ustanowienie adwokata z urzędu w celu jej reprezentowania. Skarżąca ustanowiła swojego męża jako swojego pełnomocnika w postępowaniu. Pełnomocnik skarżącej złożył uwagi do opinii biegłych 3 sierpnia 2010 r., a następnie kilka wniosków o rozpoznanie sprawy przez inny sąd. Część listów pełnomocnika do sądu zawierała obelżywe zwroty, a został on poinformowany, że takie wyrażenia mogą zostać uznane za znieważenie sądu. 28 marca 2011 r. pełnomocnik skarżącej wzniósł również zarzut o braku bezstronności wszystkich sędziów Sądu Rejonowego w Szczecinie. 18 kwietnia 2011 r. sąd zwrócił się do biegłych o uzupełnienie opinii, jednak ci utrzymali swoje wcześniejsze wnioski. 31 maja 2011 r. sąd zarządził ponowne zbadanie skarżącej przez lekarzy. Mimo że początkowo odmówiła poddania się badaniu, ostatecznie się ono odbyło. W lipcu 2011 r. sporządzono dalszą opinię biegłego. Nie różniła się ona w swoich wnioskach od poprzednich. W sierpniu 2011 r. sąd przesłał akta sprawy do biegłego psychiatry, który złożył swoją opinię uzupełniającą we wrześniu 2011 r. Biegły zaproponował, aby uzyskać dalszą opinię dotyczącą zdrowia psychicznego skarżącej. Sąd zarządził sporządzenie takiej opinii. Wydaje się, że skarżąca odmówiła poddania się badaniu w szpitalu psychiatrycznym. 19 października 2011 r. pełnomocnik skarżącej został ukarany za znieważenie sądu w związku z jego obelżywym listem do sądu. Został ukarany grzywną w wysokości 5 000 złotych polskich (PLN). Pełnomocnik skarżącej odwołał się, a jego odwołanie zostało początkowo odrzucone z przyczyn formalnych, ale ostatecznie zostało przyjęte do rozpoznania co do istoty sprawy. 28 listopada 2012 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie uchylił decyzję z 19 października 2011 r., uznając, że obelżywe uwagi zawarte w liście do sądu nie powinny być traktowane jako znieważenie sądu. W międzyczasie skarżąca odwołała pełnomocnictwo udzielone mężowi i zaczęła reprezentować się sama. Powtórzyła również swój wniosek o ustanowienie adwokata z urzędu. 24 czerwca 2013 r. sąd przesłał akta sprawy do innego biegłego. Opinia została sporządzona w ciągu miesiąca. Następnie sąd zajmował się różnymi wnioskami skarżącej o ustanowienie adwokata z urzędu, które zostały ostatecznie oddalone 26 marca 2015 r. Skarżąca złożyła kilka wniosków formalnych do sądu, w szczególności podważając biegłych. Skarżąca ponownie zakwestionowała sędziów; sędzia przewodniczący został zmieniony na mocy decyzji prezesa sądu z 20 maja 2015 r. 22 maja 2015 r. Sąd Rejonowy w Szczecinie wydał wyrok, w którym oddalił odwołanie skarżącej od decyzji ZUS z 29 stycznia 2010 r. Skarżąca wniosła apelację. 27 kwietnia 2016 r. skarżąca złożyła wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów Sądu Okręgowego. W lipcu 2016 r. sąd uwzględnił jej wniosek o ustanowienie adwokata z urzędu i został on powołany do reprezentowania skarżącej przed Sądem Najwyższym. 10 stycznia 2017 r. Sąd Najwyższy oddalił jej wniosek o wyłączenie wszystkich sędziów Sądu Okręgowego w Szczecinie. Akta sprawy zostały zwrócone do Sądu Okręgowego w Szczecinie do rozpoznania. Sąd zarządził dalsze opinie biegłych z zakresu psychiatrii i medycyny pracy. Skarżąca odmówiła poddania się badaniu lekarskiemu. Opinie biegłych zostały ostatecznie sporządzone 31 sierpnia 2017 r. 27 lutego 2018 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił apelację skarżącej i utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego. 25 kwietnia 2018 r. sąd uwzględnił wniosek skarżącej o ustanowienie adwokata z urzędu w celu wniesienia skargi kasacyjnej. Adwokat z urzędu został ustanowiony do jej reprezentowania; jednak skarżąca wniosła o ustanowienie innego adwokata. Następnie ustanowiła innego adwokata z własnego wyboru i odwołała pełnomocnictwo dla adwokata z urzędu. Adwokat skarżącej został poproszony o usunięcie niektórych braków formalnych w jej skardze kasacyjnej i o uiszczenie opłaty. 17 sierpnia 2018 r. skarga kasacyjna została wysłana do Sądu Najwyższego. Postępowanie jest w toku. Skarżąca złożyła kilka skarg na podstawie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki („ustawa z 2004 r.”). 4 stycznia 2013 r., 17 lutego 2014 r. i 29 czerwca 2015 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie oddalił jej skargi. Sąd, powołując się na zasady Konwencji, uznał, że biorąc pod uwagę złożoność sprawy, długość postępowania nie była nadmierna. W szczególności w drugiej z powyższych decyzji sąd zgodził się, że postępowanie w sprawie skupiło się na rozpoznawaniu wniosków skarżącej o ustanowienie adwokata z urzędu oraz jej wniosków o wyłączenie biegłych i sędziów. Skarżąca i jej pełnomocnik byli bardzo aktywni w składaniu licznych bezzasadnych wniosków i odwołań, w tym ubiegania się o odwołanie po tym, jak zostali poinformowani, że zgodnie z prawem nie przysługuje już dalsze odwołanie. Duża liczba tych wniosków sprawiła, że niemożliwym było praktycznie zajęcie się meritum sprawy. Skarżąca wniosła odwołanie od decyzji z 17 lutego 2014 r., mimo że takie środki odwoławcze nie przysługiwały jej na podstawie prawa. Jej odwołanie oraz dalszy wniosek o wznowienie postępowania zostały odrzucone przez Sąd Okręgowy w Szczecinie w maju 2014 r. Niektóre inne skargi na przewlekłość postępowania zostały odrzucone, ponieważ zostały wniesione w ciągu mniej niż dwunastu miesięcy od poprzedniej decyzji wydanej na podstawie ustawy z 2004 r. 26 lutego 2018 r. Sąd Okręgowy w Szczecinie odrzucił najnowszą skargę skarżącej na przewlekłość postępowania przed Sądem Okręgowym, ponieważ nie została ona wniesiona przez adwokata. Szczegółowy opis odpowiedniego prawa i praktyki krajowej dotyczących środków prawnych w przypadku nadmiernej długości postępowań sądowych – w szczególności odpowiednich przepisów ustawy z 2004 r. – zawarty jest w orzeczeniach Trybunału w sprawach Charzyński przeciwko Polsce ((dec.), nr 15212/03, §§ 12-23, ECHR 2005-V) i Ratajczyk przeciwko Polsce ((dec.), nr 11215/02, ECHR 2005-VIII) oraz w wyrokach w sprawach Krasuski przeciwko Polsce (nr 61444/00, §§ 34-46, ECHR 2005-V (fragmenty)) i Rutkowski i inni przeciwko Polsce (nr 72287/10 i 2 inne, §§ 75-107, 7 lipca 2015 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193486", "text": "Szczegóły dotyczące skarżących znajdują się w załączniku. W momencie zdarzeń będących podstawą skarg, skarżący odsiadywali wyroki więzienia w zakładzie karnym typu F w Edirne. 21 czerwca 2005 r. komisja dyscyplinarna zakładu karnego typu F w Edirne podjęła decyzję o zatrzymaniu listów wysłanych przez stowarzyszenie, D.D. („stowarzyszenie”), do skarżących, z powodu tego, że ich treść zawierała propagandę na rzecz nielegalnej organizacji oraz odnosiła się do działań wspierających nielegalną organizację i osoby prowadzące „głodówkę do śmierci”. 28 czerwca 2005 r. Sąd Wykonawczy w Edirne oddalił zażalenie wniesione przez drugiego skarżącego na tę decyzję. 18 lipca 2005 r. Sąd Okręgowy w Edirne utrzymał w mocy decyzję Sądu Wykonawczego w Edirne. Skarżący złożyli pierwotną skargę indywidualną do Trybunału (nr 45443/05), podnosząc merytoryczne zarzuty na podstawie Konwencji, która została następnie uznana za niedopuszczalną 12 października 2017 r. w trybie jednoosobowym. 14 września 2005 r. pan Tamer, pełnomocnik skarżących w danym czasie, wysłał do skarżących list, w którym prosił ich o wypełnienie i podpisanie formularzy pełnomocnictw załączonych do listu, w celu upoważnienia go do złożenia w ich imieniu skargi do Trybunału dotyczącej decyzji komisji dyscyplinarnej o zatrzymaniu listów wysłanych przez stowarzyszenie (patrz punkt 7 powyżej). Wyjaśnił, że wysyła swój list jako przesyłkę rejestrowaną, ponieważ nie otrzymał odpowiedzi na swój poprzedni list o tej samej treści. Wspomniał również, że formularze pełnomocnictw nie są wymagane przez Trybunał natychmiast po wniesieniu skargi i mogą zostać złożone na późniejszym etapie. Ponadto poprosił skarżących o poinformowanie go w przypadku, gdyby nie chcieli kontynuować swojej skargi przed Trybunałem. Administracja zakładu karnego typu F w Edirne uznała treść listu z 14 września 2005 r. za podejrzaną i dlatego zwróciła się 21 września 2005 r. do prokuratora z wnioskiem o decyzję o skierowaniu sprawy do sądu wykonawczego w celu ustalenia, czy materiały wysyłane do skarżących zawierały niedozwoloną treść. 25 października 2005 r. Sąd Wykonawczy w Edirne uwzględnił wniosek prokuratora i przeanalizował treść listu. Orzekł, że na podstawie art. 5 ustawy nr 5351 list i formularze pełnomocnictw nie powinny zostać przekazane skarżącym, ponieważ uznał, że prośba pana Tamera do skarżących o wypełnienie formularzy pełnomocnictw w celu wniesienia skargi przed Trybunałem nie stanowiła dozwolonej działalności zawodowej (serbest çalışma hayatına aykırılık), lecz wywierała presję i podburzała skarżących do wszczęcia postępowania. Decyzja została doręczona skarżącym 17 listopada 2005 r. 29 listopada 2005 r. Sąd Okręgowy w Edirne oddalił zażalenie wniesione przez drugiego, czwartego i piątego skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Sądu Wykonawczego w Edirne z 25 października 2005 r. 1 grudnia 2005 r. pan Tamer złożył zawiadomienie do Prokuratury Okręgowej w Edirne przeciwko dyrektorowi zakładu karnego typu F w Edirne, twierdząc, że ten zaniedbał swoje obowiązki służbowe, nie przekazując listu pana Tamera z 14 września 2005 r. skarżącym. 26 grudnia 2005 r. Prokuratura Okręgowa w Edirne zdecydowała o niepociągnięciu dyrektora do odpowiedzialności karnej w związku ze skargami pana Tamera, ponieważ list w kwestii został zatrzymany przed skarżącymi w wyniku wykonania decyzji Sądu Wykonawczego w Edirne z 25 października 2005 r. Zażalenie na decyzję prokuratora, wniesione przez pana Tamera, zostało oddalone przez Sąd Okręgowy w Kırklareli 19 kwietnia 2006 r. Tymczasem, 23 listopada 2005 r. pan Tamer napisał do Komitetu Ministrów Rady Europy, informując go, że odmowa administracji zakładu karnego typu F w Edirne wydania skarżącym listu w kwestii utrudniła mu złożenie skargi do Trybunału i stanowiła naruszenie Europejskiej Umowy dotyczącej osób uczestniczących w postępowaniach przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. 22 lutego 2006 r. Sekretariat Trybunału wysłał list do pana Tamera, potwierdzając otrzymanie jego listu z 23 listopada 2005 r., skierowanego do Komitetu Ministrów Rady Europy, jako wyrażającego zamiar skarżących wniesienia skargi do Trybunału, i zaprosił go do złożenia prawidłowo wypełnionego formularza skargi. 19 października 2006 r. przedstawiciel skarżących wysłał formularz skargi do Trybunału. Ich skarga została zarejestrowana pod numerem 4536/06. 30 marca 2007 r. Sekretariat Trybunału wysłał standardowy list do przedstawiciela skarżących w związku ze skargą nr 4536/06, potwierdzając, między innymi, otrzymanie ich skargi i prosząc przedstawiciela o dostarczenie formularzy pełnomocnictw w związku z tą skargą. 18 kwietnia 2007 r. przedstawiciel skarżących wysłał kopię listu Trybunału wraz z formularzami pełnomocnictw do skarżących i poprosił ich o wypełnienie formularzy pełnomocnictw w związku ze skargą nr 4536/06. Administracja zakładu karnego typu F w Edirne uznała treść listu z 18 kwietnia 2007 r. za podejrzaną i dlatego zwróciła się 24 kwietnia 2007 r. do prokuratora z wnioskiem o decyzję o skierowaniu listu do sądu wykonawczego w celu ustalenia, czy materiały wysyłane do skarżących zawierały niedozwoloną treść. 9 maja 2007 r. Sąd Wykonawczy w Edirne uwzględnił wniosek prokuratora i przeanalizował treść listu. Orzekł, że na podstawie art. 5 ustawy nr 5351 list zawierający formularze pełnomocnictw nie powinien zostać przekazany skarżącym, z tych samych powodów, które podano w jego poprzedniej decyzji z 25 października 2005 r. Decyzja została doręczona skarżącym 18 maja 2007 r. 1 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy w Edirne oddalił zażalenie wniesione przez drugiego i czwartego skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Sądu Wykonawczego w Edirne. 21 listopada 2007 r. przedstawiciel skarżących wniósł kolejną skargę do Trybunału, skarżąc, że decyzja z 9 maja 2007 r. naruszyła prawo skarżących do skutecznego dochodzenia swojej skargi przed Trybunałem. Ich skarga została zarejestrowana pod numerem 53287/07. Wszyscy skarżący złożyli formularze pełnomocnictw dotyczące każdej z obecnych skarg do Trybunału odpowiednio 5 kwietnia i 21 października 2010 r. Odpowiednie przepisy ustawy nr 5275 o wykonywaniu wyroków i środkach zapobiegawczych obowiązujące w danym czasie przewidywały następujące postanowienia:\nArt. 59 – Prawo do konsultacji z adwokatem lub notariuszem\n„...\n(2) Konsultacja z adwokatem lub notariuszem może odbywać się w godzinach pracy, z wyjątkiem weekendów i świąt państwowych, w miejscu przeznaczonym do tego celu w zasięgu wzroku, ale poza słyszeniem urzędników.\n...\n(4) [zmieniony przez art. 5 ustawy nr 5351] Dokumenty i akta adwokata związane z obroną oraz jego zapisy spotkań z klientem nie podlegają kontroli. Jednakże, jeśli z dokumentów lub innych dowodów wynika, że wizyty adwokatów u osoby skazanej za przestępstwa określone w art. 220 Kodeksu karnego lub w podrozdziałach 4 i 5 rozdziału 2 Kodeksu karnego służą jako środek komunikacji z organizacją terrorystyczną lub popełnienia przestępstwa lub w inny sposób zagrażają bezpieczeństwu więzienia, sąd wykonawczy może, na wniosek oskarżenia, nałożyć [następujące środki]: obecność urzędnika podczas wizyt adwokata; weryfikację dokumentów wymienianych między więźniem a jego adwokatami podczas takich wizyt; i/lub konfiskatę wszystkich lub niektórych z tych dokumentów przez sędziego.\n...”\nArt. 68 – Prawo do wysyłania i otrzymywania listów, faksów i telegramów\n„(1) Z wyjątkiem ograniczeń określonych w niniejszym artykule, skazani więźniowie mają prawo, na własny koszt, do wysyłania i otrzymywania listów, faksów i telegramów.\n(2) Listy, faksy i telegramy wysyłane lub otrzymywane przez więźniów będą monitorowane przez komisję czytającą w tych więzieniach, które posiadają taki organ, lub, w tych, które nie posiadają, przez najwyższy organ w więzieniu.\n(3) Jeśli listy, faksy i telegramy do więźniów stanowią zagrożenie dla porządku i bezpieczeństwa w więzieniu, wyznaczają pełniących służbę urzędników jako cele, pozwalają na komunikację z organizacjami terrorystycznymi lub kryminalnymi, zawierają fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje mogące wywołać panikę u osób lub instytucji, lub zawierają gróźby lub obelgi, nie będą one przekazane adresatowi. Również [listy, faksy i telegramy opisanego powyżej typu] napisane przez więźniów nie będą wysłane.\n(4) Listy, faksy i telegramy wysyłane przez więźniów do władz lub do adwokatów w celu ich obrony nie podlegają monitoringowi.” Szczegóły dotyczące odpowiednich przepisów regulaminu więziennego obowiązującego w danym czasie można znaleźć w sprawie Tan przeciwko Turcji (nr 9460/03, §§ 13-14, 3 lipca 2007 r.) oraz Mehmet Nuri Özen i inni przeciwko Turcji (nr 15672/08 i 10 innych, §§ 30-34, 11 stycznia 2011 r.). Art. 55 określa zakaz reklamy prawnej w następujący sposób:\n„Adwokatom zabrania się reklamy lub angażowania się w jakiekolwiek zachowania, które mogą być uznane za nakłanianie w celu oferowania swoich usług...”\nArtykuł 3 Europejskiej Umowy dotyczącej osób uczestniczących w postępowaniach przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, ratyfikowanej przez Turcję 6 października 2004 r. i obowiązującej od 1 grudnia 2004 r., brzmi następująco:\n„1. Umawiające się Strony będą respektować prawo osób, o których mowa w ustępie 1 artykułu 1 niniejszej Umowy, do swobodnej korespondencji z Komisją i Trybunałem. 2. W odniesieniu do osób pozbawionych wolności, wykonywanie tego prawa będzie w szczególności oznaczać, że: (a) jeśli ich korespondencja jest badana przez właściwe organy, jej wysłanie i doręczenie będzie jednak odbywać się bez nieuzasadnionych opóźnień i bez ingerencji; (b) te osoby nie będą podlegać środkom dyscyplinarnym w jakiejkolwiek formie z powodu jakiejkolwiek komunikacji wysłanej przez właściwe kanały do Komisji lub Trybunału; (c) te osoby będą miały prawo do korespondencji i konsultacji poza słyszeniem innych osób z adwokatem uprawnionym do występowania przed sądami kraju, w którym są pozbawione wolności, w odniesieniu do skargi do Komisji lub jakichkolwiek postępowań z niej wynikających. 3. W stosowaniu poprzednich ustępów nie będzie ingerencji organu publicznego, z wyjątkiem takiej, która jest zgodna z prawem i konieczna w społeczeństwie demokratycznym w interesach bezpieczeństwa narodowego, dla wykrycia lub ścigania przestępstwa lub dla ochrony zdrowia.”", "art_2": 1, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193871", "text": "Skarżący urodził się w 1961 roku i mieszka w Corjova. Zarejestrował swój samochód u władz Republiki Mołdawii i zamontował na nim mołdawskie tablice rejestracyjne. 16 grudnia 2006 r. celnik samozwańczej „Mołdawskiej Republiki Naddniestrzańskiej” („MRN”) zatrzymał skarżącego na punkcie kontrolnym i zajął jego samochód z powodu nie zatrzymania się na granicy przy wjeździe na terytorium Naddniestrza. Musiał później zapłacić grzywnę w wysokości 58 dolarów amerykańskich, aby odzyskać samochód. 19 grudnia 2006 r. zatrzymano prawo jazdy skarżącego z powodu nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego. Jego samochód również został zajęty z powodu nieprzestrzegania przepisów celnych, jednak protokół zajęcia został zniszczony, a on odzyskał samochód pięć godzin później po interwencji grupy rosyjskich sił pokojowych. Jego prawo jazdy nie zostało mu zwrócone, a wydano mu tymczasowe prawo jazdy. Według skarżącego złożył on skargę do władz Mołdawii, ale poinformowano go, że nie mogą mu w tej sprawie pomóc. Rząd Mołdawii kwestionował fakt, by skarżący poinformował go o okolicznościach niniejszej sprawy. Raporty organizacji międzyrządowych i pozarządowych, odpowiednie prawo wewnętrzne i praktyka Republiki Mołdawii oraz inne istotne dokumenty zostały podsumowane w sprawie Mozer przeciwko Republice Mołdawii i Rosji ([Wielka Izba], nr 11138/10, §§ 61-77, 23 lutego 2016 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193069", "text": "Pierwsza skarżąca, pani O.C.I., urodziła się w 1978 roku i mieszka w Tulcea. W 2005 roku wyszła za mąż za P.L.R., obywatela Włoch. Para mieszkała razem we Włoszech, gdzie O.C.I. urodziła ich dzieci: drugiego skarżącego, P.A.R., w 2008 roku oraz trzeciego skarżącego, N.A.R., w 2010 roku. 12 czerwca 2015 roku rodzina wyjechała do Rumunii na wakacje letnie. Kilka dni później P.L.R. wrócił do Włoch, planując powrócić po skarżących pod koniec lata. 25 czerwca 2015 roku pierwsza skarżąca poinformowała męża, że ona i dzieci nie wrócą już do Włoch. Powiedziała, że nie widzi dla nich tam przyszłości. Ponadto powiedziała P.L.R., że jest złym ojcem, który źle traktuje swoje dzieci. 14 września 2015 roku P.L.R. złożył we Włoszech zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przeciwko pierwszej skarżącej za uprowadzenie dziecka do obcego kraju. 29 września 2015 roku P.L.R. zwrócił się do Sądu Okręgowego w Bukareszcie o zwrot drugiego i trzeciego skarżącego do Włoch, miejsca ich zwykłego pobytu. Powołał się na przepisy Konwencji haskiej o cywilnych aspektach uprowadzenia dzieci za granicę („Konwencja haska”) oraz te zawarte w Rozporządzeniu Rady (WE) nr 2201/2003 z dnia 27 listopada 2003 r. dotyczącym jurysdykcji oraz uznawania i wykonywania orzeczeń w sprawach małżeńskich oraz w sprawach dotyczących odpowiedzialności rodzicielskiej („Rozporządzenie Bruksela II bis”). Twierdził, że nie wyraził zgody na to, by drugi i trzeci skarżący pozostali na stałe w Rumunii. W jego opinii matka jednostronnie zmieniła miejsce pobytu dzieci, co – jak argumentował – stanowiło bezprawne zatrzymanie.\n\nPierwsza skarżąca sprzeciwiła się temu powództwu. Zarzuciła, że P.L.R. jest ojcem agresywnym, który często się złościł na swoje dzieci, gdy mu nie posłuchały. Według pierwszej skarżącej P.L.R. bił dzieci, powodując siniaki na ich twarzach i krwawienia z nosa. Szarpał je za uszy, spoliczkował i uderzał w pośladki. Czasami rozbierał ich i bił ich ciała twardymi przedmiotami. Wyzywał ich również i upokarzał. Przemoc nasiliła się w ostatnich latach, a pierwsza skarżąca również stała się jej celem. Próbowała interweniować, ale bezskutecznie. Namawiała męża, by szukał pomocy medycznej w związku ze swoim zachowaniem, ale on odmówił. Ostatecznie pierwsza skarżąca zdecydowała się szukać schronienia z dziećmi w Rumunii. Jako dowód złożyła kilka nagrań dyskusji między skarżącymi a P.L.R. podczas ich wspólnego życia we Włoszech, ukazujących epizody podobne do tych opisanych powyżej. Pierwsza skarżąca wyjaśniła dalej, że dzieci zasymilowały się w nowym środowisku. Uczęszczały do szkoły w Rumunii i nawiązały przyjaźnie. Uczestniczyły w zajęciach pozalekcyjnych, które zawsze chciały wypróbować, ale w przeszłości były im zabraniane przez ojca. Wyjaśniła również, że dzieci odmawiają rozmowy z ojcem. Bały się powrotu do Włoch i ponownego poddania się nadużyciom.\n\nSąd Okręgowy przesłuchał rodziców (rozprawa z 27 września 2015 r.) oraz przeprowadził rozmowę z dziećmi w obecności psychologa (16 listopada 2015 r.). Wyrokiem z 18 stycznia 2016 r. Sąd Okręgowy w Bukareszcie uwzględnił wniosek o powrót dzieci do ich miejsca zwykłego pobytu we Włoszech. Uznał, że nie ma nic, co stałoby na przeszkodzie powrotowi dzieci do Włoch. Sąd doszedł do wniosku, że matka wpłynęła na dzieci przeciwko ich ojcu. Uznał również, że jej decyzja o opuszczeniu Włoch została podjęta z powodu problemów małżeńskich i jej własnej niezadowolenia. Co do zarzutów, że dzieciom zagraża poważne ryzyko narażenia na fizyczną lub psychiczną krzywdę ze strony ojca, sąd stwierdził następująco:\n„Dowody w aktach bez wątpienia dowodzą, że ojciec używał siły fizycznej i podnosił głos, by dyscyplinować swoje dzieci. [P.L.R.] potwierdził to w swoim oświadczeniu przed sądem.\nDziecko ma prawo do poszanowania swojej godności, co pociąga za sobą zakaz w jakichkolwiek okolicznościach jakichkolwiek aktów przemocy fizycznej lub psychicznej wobec dziecka. Jest więc oczywiste, że nic nie może usprawiedliwić odstępstwa od tej normy.”\n\nPierwsza skarżąca odwołała się, a w ostatecznej decyzji z 30 marca 2017 r. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie utrzymał w mocy nakaz powrotu dzieci. Sąd Apelacyjny uznał, że istnienie postępowań karnych przeciwko pierwszej skarżącej we Włoszech nie stanowiło podstawy do odmowy powrotu. W rzeczywistości – uznał Sąd – zgodnie z procedurą europejskiego nakazu aresztowania, wyrok karny miałby ten sam efekt, niezależnie od tego, czy pierwsza skarżąca mieszkałaby w Rumunii, czy we Włoszech.\n\nSąd Apelacyjny ponownie ocenił zarzuty dotyczące poważnego ryzyka dla dzieci we Włoszech i wniosł następujące wnioski:\n„... nie można wywnioskować, że sporadyczne akty przemocy, takie jak te udowodnione nagraniami załączonymi do akt, powtórzą się wystarczająco często, aby stanowić poważne ryzyko ... w rozumieniu art. 13 § 1 (b) Konwencji haskiej ...\n... jest rozsądne oczekiwać, że władze włoskie udzielą zapewnienia, że podejmą środki wymagane przez [Rozporządzenie Bruksela II bis], tak aby cel Konwencji haskiej był zachowany, mianowicie by dziecko nie było zabierane ani zatrzymywane w imieniu praw związanych z jego osobą, które są w większym lub mniejszym stopniu sporne. Jest również rozsądne założyć, że jeśli po wydaniu decyzji dzieci będą narażone na ryzyko, [władze włoskie] podejmą takie wymagane środki, jeśli ryzyko zostanie im zgłoszone i poparte dowodami.”\n\n11 lipca 2017 r. P.L.R. wszczął postępowanie egzekucyjne poprzez biuro komornika w Rumunii. 28 września 2017 r. komornik wraz z P.L.R. i psychologiem z Dyrekcji Generalnej Opieki Społecznej i Ochrony Praw Dziecka w Bukareszcie („organ ochrony dziecka”) rozmawiał z dziećmi za zgodą ich matki. Zanotowano, że dzieci odmawiają powrotu do Włoch z ojcem. W konsekwencji organ ochrony dziecka zwrócił się do sądu o wydanie nakazu trzymiesięcznego programu poradnictwa psychologicznego dla dzieci. 7 grudnia 2017 r. Sąd Rejonowy w Tulcea uwzględnił wniosek. Postępowanie egzekucyjne zostało zawieszone na ten okres. Raport z 29 maja 2018 r. dotyczący wyników poradnictwa stwierdzał, że dzieci odmawiają kontaktu z ojcem pomimo starań pierwszej skarżącej o zachęcanie do tej relacji. Zalecono terapię dla dzieci. 29 marca 2018 r. P.L.R. wystąpił w Rumunii o egzekucję wyroku Sądu Rejonowego w Parmie przyznającego mu wyłączną władzę rodzicielską. 10 lipca 2018 r. pierwsza skarżąca wniosła sprzeciw wobec egzekucji. 13 lipca 2018 r. sąd zawiesił postępowanie egzekucyjne na wniosek pierwszej skarżącej z powodu, że odmowa dzieci powrotu do Włoch z ojcem została już ustalona. Z uwag stron wynika, że przynajmniej 26 września 2018 r. (data najnowszych istotnych informacji) skarżący wciąż mieszkali w Rumunii.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193875", "text": "Skarżący, urodzeni odpowiednio w 1980 i 1977 roku, mieszkają w Slobozii i Parcani, w samozwańczej „Naddniestrzańskiej Republice Mołdawskiej” („NRM”). W związku z tym, że – jak twierdzą skarżący – nie było możliwe złożenie przez nich skargi bezpośrednio do Trybunału, skargę wniosły ich matki. 2 marca 2005 r. skarżący zostali zatrzymani przez władze „NRM” i osadzeni w areszcie tymczasowym w związku z podejrzeniem o zabójstwo. 1 czerwca 2009 r. zostali skazani przez sąd „NRM” na kary pozbawienia wolności: odpowiednio czternaście i pół roku oraz czternaście lat. 4 sierpnia 2009 r. Sąd Najwyższy „NRM” utrzymał w mocy powyższy wyrok, jednak zmniejszył karę pierwszego skarżącego do czternastu lat pozbawienia wolności. Z materiałów akt sprawy oraz pism stron nie wynika, aby skarżący poinformowali władze Republiki Mołdawii o toczącym się przeciwko nim postępowaniu oraz o skazaniu i osadzeniu w „NRM”. W grudniu 2014 r. skarżący zaskarżyli wyrok skazujący za pomocą nadzwyczajnego środka odwoławczego do Sądu Najwyższego Republiki Mołdawii, który 14 lutego 2015 r. uwzględnił ich odwołanie i uchylił wyroki sądów „NRM”, uznając, że zostały wydane przez niekonstytucyjne trybunały. Skarżący zostali zwolnieni z aresztu odpowiednio 20 lipca i 20 sierpnia 2015 r. z przyczyn niezwiązanych z decyzją Sądu Najwyższego Mołdawii z 14 lutego 2015 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193607", "text": "Skarżąca urodziła się w 1965 roku i mieszka w Piaskach. 2 maja 2011 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie wydał wobec skarżącej nakaz zapłaty. Zobowiązano ją w nim do zapłaty na rzecz powoda, pewnego D.K., kwoty 156 000 polskich złotych (PLN), co odpowiadało 36 000 euro (EUR). Skarżąca w terminie wniosła zarzuty od nakazu zapłaty. Podniosła, że nakaz zapłaty został oparty na umowie najmu, która okazała się nieważna, a którą zabezpieczyła podpisanym przez siebie wekslem in blanco. Kwestionowała tę podstawę nakazu zapłaty, uznając ją za bezprawną i bezzasadną. Ponadto zwróciła się o zwolnienie od kosztów sądowych. 13 lipca 2011 roku referendarz sądowy Sądu Okręgowego w Koszalinie zadecydował o częściowym zwolnieniu jej od opłat. Sąd szczegółowo przeanalizował sytuację finansową skarżącej. W szczególności zauważył, że w 2010 roku jej firma wygenerowała przychód brutto w wysokości 213 000 PLN; jednak wydatki przekroczyły tę kwotę o około 50 000 PLN. W odniesieniu do pierwszych czterech miesięcy 2011 roku skarżąca zadeklarowała przychód brutto w wysokości 53 600 PLN i wydatki w wysokości 48 500 PLN; w związku z tym osiągnęła dochód netto powyżej 5 000 PLN. Ponadto skarżąca zadeklarowała, że posiada inne zobowiązania finansowe w wysokości 4 000 PLN miesięcznie, które regulowała terminowo. Sąd zgodził się, że jej sytuacja finansowa była trudna i że nie wszczęła obecnego postępowania. Jednak sytuacja działalności gospodarczej, która generowała bardzo wysokie przychody, a jeszcze wyższe koszty, nie automatycznie uzasadniała pełnego zwolnienia od kosztów sądowych. Ponadto skarżąca zadeklarowała dochód netto za pierwsze cztery miesiące 2011 roku. W obszernie uzasadnionym orzeczeniu sąd krajowy stwierdził, że od skarżącej można oczekiwać wpłaty jednej trzeciej opłat należnych za wniesienie zarzutów od nakazu zapłaty. Skarżąca odwołała się od decyzji referendarza sądowego. Podtrzymała, że jej działalność przynosiła straty i że była finansowo zależna od rodziny. Skarżąca podkreśliła, że nie wszczęła postępowania cywilnego, więc nie mogła przygotować się na jego koszty ani ograniczyć żądanej sumy. 3 sierpnia 2011 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie utrzymał w mocy decyzję referendarza sądowego. Nakazano skarżącej zapłatę 1 928 PLN (500 EUR) w terminie siedmiu dni. 22 sierpnia 2011 roku pełnomocnik skarżącej złożył drugi wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Skarżąca wskazała, że zakończyła działalność swojej firmy, ponieważ przynosiła ona straty. 26 sierpnia 2011 roku referendarz Sądu Rejonowego w Koszalinie częściowo uwzględnił wniosek skarżącej i zwolnił ją od kosztów sądowych powyżej kwoty 1 000 PLN (odpowiednik 250 EUR). Sąd wziął pod uwagę trudną sytuację finansową skarżącej, ale zauważył, że opłata sądowa nie powinna być traktowana jako mniej ważna niż inne zobowiązania finansowe, które skarżąca była w stanie regulować, w wysokości 4 000 PLN miesięcznie. Po przeanalizowaniu wszystkich argumentów powołanych przez skarżącą, sąd uznał, że sytuacja nie uzasadnia całkowitego zwolnienia od kosztów sądowych. Skarżąca nie odwołała się od tej decyzji. 16 września 2011 roku nakazano skarżącej zapłatę 1 000 PLN w terminie siedmiu dni. 29 września 2011 roku skarżąca złożyła trzeci wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych. Złożyła wyjaśnienie, że jej sytuacja finansowa nie poprawiła się i że nie posiada żadnych dochodów. Ponadto zepsuł się jej samochód, co wygenerowało dodatkowe koszty. 26 października 2011 roku Sąd Okręgowy w Koszalinie oddalił odwołanie skarżącej od nakazu zapłaty z 2 maja 2011 roku oraz oddalił jej trzeci wniosek o pełne zwolnienie od kosztów sądowych, ponieważ był on zasadniczo taki sam jak wniosek złożony wcześniej i rozpatrzony 26 sierpnia 2011 roku. 10 listopada 2011 roku skarżąca odwołała się od decyzji z 26 października 2011 roku. Nakazano jej zapłatę opłaty sądowej w wysokości 1 500 PLN za wniesienie odwołania. Wniosła do sądu o zwolnienie jej od tej opłaty. 22 grudnia 2011 roku sąd częściowo uwzględnił jej wniosek. Nakazano skarżącej zapłatę opłaty sądowej w wysokości 1 000 PLN. 30 marca 2012 roku Sąd Apelacyjny w Szczecinie oddalił jej odwołanie od decyzji z 26 października 2011 roku z powodu nieuiszczenia opłaty. Decyzja została doręczona skarżącej 10 kwietnia 2012 roku. Wydaje się, że około tego czasu skarżąca podjęła pracę. W tym okresie skarżąca bezskutecznie próbowała doprowadzić do zawieszenia postępowania.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-191745", "text": "Skarżący urodził się w 1964 roku. 29 maja 2007 r. trafił, aby odbyć karę dożywotniego pozbawienia wolności, w kolonii karnej nr 39 w Ładyżynie, obwodzie winnickim („więzienie nr 39”), gdzie (z przerwą między 13 czerwca a 3 listopada 2010 r. związaną z leczeniem, które otrzymał w kolonii karnej nr 61 w Chersoniu („więzienie nr 61”)) od tego czasu jest przetrzymywany. Niniejszy wniosek dotyczy okresu pozbawienia wolności skarżącego od maja 2007 r. do września 2013 r. W pierwotnych pismach do Trybunału skarżący skarżył się na niską jakość żywności (która zazwyczaj składała się z wody z kapustą, gotowanej kukurydzy lub kaszki); brak środków czystości i urządzeń w celach oraz opóźnienia w dostawach towarów do więziennego sklepu i w zaopatrywaniu go w papierosy. Bezskutecznie skarżył się na te kwestie do dyrektora więzienia i do prokuratury. Rząd przedstawił, że od maja 2007 r. do października 2008 r. skarżący był przetrzymywany w celi nr 9 (która miała 6,8 m² i była przeznaczona dla jednego więźnia), a od października 2008 r. dzielił celę nr 10 (mającą 8,9 m²) z innym więźniem. Zaświadczenia – wydane 14 lutego 2013 r. przez dyrektora więzienia nr 39 po inspekcji wyżej wymienionych cel (które Rząd przedłożył Trybunałowi) – sugerowały, że: obie cele były wyposażone w niezbędne meble i skarżącemu zapewniono własne miejsce do spania; toaleta była oddzielona od części mieszkalnej; ściany i podłoga w celi nr 9 zostały naprawione; systemy wentylacji i ogrzewania działały prawidłowo; a zaopatrzenie w żywność i mydło było zgodne ze standardami krajowymi. W swojej odpowiedzi z 3 lipca 2013 r. na uwagi Rządu skarżący kwestionował trafność i dokładność dostarczonych przez nich dowodów. Wniósł, między innymi, że był również przetrzymywany w celi nr 6 wraz z innym więźniem. Nie podał żadnych informacji dotyczących okresu jego tam pozbawienia wolności oraz warunków, w jakich był przetrzymywany. Twierdził również, że przez rok dzielił celę nr 9 z innym więźniem, a przez miesiąc (od stycznia do lutego 2013 r.) dzielił celę nr 10 z dwoma więźniami. W celi nr 10 odpadał tynk ze ścian, powierzchnia podłogi wymagała naprawy, a wszędzie były szczury. Na koniec skarżący zauważył, że Rząd nie podał szczegółowych informacji dotyczących wszystkich aspektów reżimu pozbawienia wolności więźniów skazanych na dożywocie; nie przedstawił jednak osobistego relacjonowania tego, jak te aspekty na niego wpłynęły. 17 września 2013 r. Rząd zawiadomił, że na skutek skargi złożonej w maju 2013 r. przez skarżącego na złe warunki jego pozbawienia wolności, prokurator z ładyżyńskiej prokuratury odwiedził więzienie nr 39 i stwierdził, że tynk ścienny i powierzchnia podłogi w celi nr 10 były w złym stanie oraz że nastąpiło opóźnienie w przeprowadzeniu działań deratyzacyjnych w obiekcie. Zgodnie z poleceniami prokuratora, ściany i podłoga w celi nr 10 zostały naprawione, a działania deratyzacyjne zostały przeprowadzone. W tym zakresie Rząd przedłożył pisemne oświadczenie, rzekomo złożone przez skarżącego 9 września 2013 r., w którym potwierdził, że do tej daty nie miał skarg dotyczących zaopatrzenia w papierosy ani jakości żywności oraz że jego cela (nr 10) została niedawno wyremontowana. Od 13 czerwca do 3 listopada 2010 r. skarżący był przetrzymywany w więzieniu nr 61 w celu poddania się leczeniu przeciwgruźliczemu w szpitalu tego więzienia (patrz punkt 19 poniżej). 20 października 2010 r. skarżący złożył do Trybunału odręczne zaświadczenie, podpisane przez niego i jego rzekomych współwięźniów, w którym oświadczył, że: „[19] października 2010 r. o godz. 18:00 w celi nr 10 więzienia nr 61 zaczął odpadać tynk z sufitu. [Wszyscy czterech zostaliśmy wyprowadzeni z celi], która miała wymiary 2,5 na 1,5 m², na okres, w którym personel szpitala usuwał z celi kawałki betonu i śmieci. Następnie zostaliśmy z powrotem umieszczeni w celi...” Zaświadczenie skarżącego dodatkowo twierdziło, że on i jego współwięźniowie musieli trzymać straż przez całą noc, aby uniknąć obrażeń, a że ogólne warunki w obiekcie były nieodpowiednie: cele były brudne, wilgotne i zimne, a system ogrzewania nie działał. Rząd kwestionował twierdzenia skarżącego. Dostarczyli Trybunałowi zaświadczenie wydane przez dyrektora więzienia nr 61, z którego wynikało, że między 13 czerwca a 3 listopada 2010 r. skarżący był przetrzymywany w celach nr 6, 7 i 8, które miały odpowiednio 28, 20 i 21 m² i były dzielone przez czterech więźniów. Wszystkie cele znajdowały się na parterze, miały toaletę oddzieloną od części mieszkalnej i były wyposażone w niezbędne meble. Cele miały wentylację naturalną i możliwe było otwarcie okna każdej celi od środka. W okresie od 2008 do 2009 r. cele więzienne przeszły generalny remont, a w 2010 r. przeprowadzono prace remontowe w korytarzach i pomieszczeniach gospodarczych. System ogrzewania działał prawidłowo, z wyjątkiem pięciodniowego okresu na początku listopada 2010 r., kiedy został odłączony z powodu prac remontowych. W odpowiedzi na uwagi Rządu skarżący złożył pisemne oświadczenia dwóch więźniów, którzy byli przetrzymywani w więzieniu nr 61 w tym samym okresie co skarżący. Oświadczenia te zawierały opis ogólnych warunków pozbawienia wolności w odpowiedniej części obiektu. Zgodnie z oświadczeniami, niektóre cele nie miały dostępu do świeżego powietrza i światła dziennego, ponieważ okna były zawsze zamknięte; systemy wentylacji i ogrzewania nie działały prawidłowo, więc zimą było zbyt zimno, a latem zbyt gorąco; sztuczne oświetlenie było zbyt słabe; niektóre cele znajdowały się w piwnicy i były wilgotne oraz zawilgocone; żywienie było niewłaściwe i nie spełniało odpowiednich norm krajowych; obiekt był zarażony szczurami; więźniowie byli często poddawani złemu traktowaniu przez personel więzienny i regularnie przenoszeni z jednej celi do drugiej. Skarżący dodatkowo kwestionował obiektywność informacji dostarczonych przez dyrektora więzienia i stwierdził, że przedstawienia Rządu nie wykluczają możliwości, że przed ukończeniem prac remontowych pod koniec 2010 r. w obiekcie istniały mniejsze pomieszczenia, w których mógł być przetrzymywany (i które po rekonstrukcji zostały połączone w celu utworzenia większego pomieszczenia). Po przybyciu do więzienia nr 39 w maju 2007 r. skarżący przeszedł badanie lekarskie i został uznany za zdrowego. 7 października 2008 r., po rutynowej kontroli zakażenia gruźlicą („TB”), u skarżącego zdiagnozowano naciekową gruźlicę w górnej części lewego płuca (kategoria 3). Tego samego dnia został umieszczony w oddziale medycznym więzienia nr 39. Zgodnie z konspektem historii leczenia skarżącego dostarczonym Trybunałowi przez Rząd, skarżący był badany przez specjalistę gruźlicy (tylko raz, według skarżącego) i przepisano mu standardowe leczenie w postaci kombinacji antybiotyków „pierwszej linii” przeciwko gruźlicy (Streptomycyna, Isoniazyd, Rifampicyna i Etambutol), witamin, hepatoprotektorów i odpowiedniej diety. Testy monitorujące (badania plwociny, moczu i krwi oraz prześwietlenia rentgenowskie) były przeprowadzane wielokrotnie. Zgodnie z wyżej wymienionym konspektem, odnotowano poprawę (pozytywna dynamika) po podaniu leczenia, w tym sensie, że nie doszło do zniszczenia tkanki płucnej, a nacieki i stwardnienie w ogniskach pierwotnych (zagęszczenie ognisk pierwotnych) uległy rozproszeniu. Czterokrotnie (9 października 2008 r., 24 kwietnia i 22 grudnia 2009 r. oraz 14 kwietnia 2010 r.) administracja więzienia nr 39 złożyła wniosek do Państwowego Departamentu Wykonania Orzeczeń, prosząc o zezwolenie na przeniesienie skarżącego do wyspecjalizowanej placówki medycznej (zgodnie z wymogami prawa krajowego) w celu wyleczenia jego gruźlicy. W nieokreślonej dacie w 2010 r. udzielono zezwolenia i 16 maja 2010 r. skarżącego wysłano do więzienia nr 61 w celu dalszego leczenia. Od 13 czerwca do 3 listopada[1] 2010 r. skarżący poddawał się leczeniu przeciwgruźliczemu w szpitalu więzienia nr 61. Po przebadaniu po przybyciu zdiagnozowano u niego ogniskową gruźlicę górnej części lewego płuca (kategoria 5.1), „z niejednoznaczną aktywnością”, towarzyszącą toksycznej westibulopatii. Zalecono kontynuację leczenia Isoniazydem, Rifampicyną, Pirazynamidem, Etambutolem i Streptomycyną oraz witaminami B1, B6, B12 przez kolejne trzy miesiące. Podczas leczenia pozostawał pod regularnym nadzorem specjalisty gruźlicy i poddawał się różnym testom w celu monitorowania stanu jego gruźlicy (badania krwi, plwociny i moczu oraz prześwietlenia rentgenowskie). Po tym, jak skarżący złożył różne skargi dotyczące różnych problemów zdrowotnych, których doświadczył podczas leczenia przeciwgruźliczego (w tym zawroty głowy, osłabienie i biegunka), został zbadany przez lekarza ogólnego i neuropatologa, którzy zdiagnozowali u niego niestrawność jelitową i toksyczną westibulopatię oraz przepisali odpowiednie leczenie (Loperamid i Lewomycetynę na problemy z niestrawnością; Piracetam, kwas askorbinowy i Cynaryzynę na westibulopatię). Dentysta zalecił skarżącemu poddanie się oczyszczeniu jamy ustnej. 27 września 2010 r. komisja lekarska zbadała skarżącego, stwierdzając niewielkie zmiany pozgruźlicze w górnej części lewego płuca i zwłóknienie (małe zmiany resztkowe gruźlicy górnego płata lewego płuca w postaci gęstych ognisk i pneumofibrozy). Skarżącemu nadano status kategorii 5.1 na trzy lata. Skarżący został wypisany ze szpitala z odpowiednimi zaleceniami dalszego leczenia i na początku grudnia 2010 r. został przeniesiony z powrotem do więzienia nr 39. Zdaniem skarżącego jego leczenie przeciwgruźlicze zostało „zatrzymane” w więzieniu nr 39. Dokumentacja medyczna przedłożona przez Rząd sugeruje, że co wiosnę i jesień do 2012 r. skarżącemu zapewniano profilaktyczne leczenie przeciwgruźlicze (w postaci Isoniazydu, Pirazynamidu i witamin). Jego specjalna dieta, podobnie jak innych więźniów tej samej kategorii, została odstawiona w marcu 2012 r. na skutek ogólnego rozkazu wydanego przez Departament Wykonania Orzeczeń. 11 lutego 2013 r. lekarz ogólny i psychiatra z Szpitala Miejskiego w Ładyżynie zbadali skarżącego i przeanalizowali jego dokumentację medyczną, w szczególności część dotyczącą jego leczenia przeciwgruźliczego. Właściwy wpis w dokumentacji medycznej skarżącego sugeruje, że lekarze stwierdzili, że stan zdrowia skarżącego był zadowalający po udzielonym leczeniu i zalecili mu, aby rzucił palenie i poddawał się raz w roku badaniu rentgenowskiemu klatki piersiowej w ramach środków profilaktycznych. W pierwotnych pismach do Trybunału skarżący skarżył się na opóźnienie w przeniesieniu go do wyspecjalizowanej placówki medycznej. Twierdził, bez podawania szczegółów, że oddział medyczny więzienia nr 39 nie mógł zaoferować odpowiedniego leczenia gruźlicy. Wniósł te same skargi (z tym samym poziomem szczegółowości) do władz krajowych. W odpowiedzi na uwagi Rządu złożył ponadto wniosek, że jego leczenie w więzieniu nr 61 spowodowało mu cierpienie z powodu skutków ubocznych, takich jak osłabienie, zawroty głowy i nudności, oraz że jego leczenie zarówno w szpitalu więzienia nr 61, jak i w ogóle, zostało zakończone zbyt wcześnie. Powołując się na dowody medyczne przez nich przedłożone, Rząd utrzymywał, że skarżący otrzymał odpowiednie leczenie medyczne z powodu zakażenia gruźlicą. Skarżący twierdził, że w trakcie odbywania kary więzienia cała jego korespondencja, w tym z Trybunałem, była systematycznie monitorowana przez władze więzienne. Wniósł w szczególności, że (i) 15 maja 2008 r. funkcjonariusz więzienny poprosił go o złożenie listu napisanego przez niego do prokuratury w nieopieczętanej kopercie, ponieważ konieczne było włożenie listu przewodniego od władz więziennych oraz (ii) 8 grudnia 2011 r. funkcjonariusz więzienny otworzył list od Trybunału w obecności skarżącego i przekazał go mu. Skarżący sugerował ponadto, że władze zatrzymały niektóre ze skarg, które kierował do różnych organów, ponieważ nie otrzymał na nie odpowiedzi. Powoływał się, jako na przykład, na swoje listy z 26 marca 2008 r. (do NGO) oraz z 27 i 31 marca oraz 2 i 8 lipca 2008 r. i 26 marca 2010 r. (do prokuratury). Stwierdził również, że listy od niego do Trybunału datowane na 29 maja 2008 r., 14 grudnia 2009 r. i 14 czerwca 2011 r. nie zostały wysłane przez władze więzienne oraz że kilkakrotnie personel więzienny ostrzegał go, że jego listy nie opuszczą więzienia, jeśli będzie nadal skarżyć się na warunki swojego pozbawienia wolności, i groził mu za złożenie wniosku do Trybunału. Rząd zaprzeczył twierdzeniom skarżącego i złożył wniosek, że nie przeprowadzano monitorowania w odniesieniu do listów adresowanych do prokuratury, Rzecznika Praw Obywatelskich („Rzecznika Praw Obywatelskich”) i Trybunału, ponieważ takie monitorowanie było zabronione przez prawo. Ponadto złożyli wniosek, że listy wysyłane i odbierane za pośrednictwem więziennej służby pocztowej były należycie nadawane i doręczane. Dostarczyli dowód, że list do prokuratury z 26 marca 2010 r. dotarł do adresata i stwierdzili, że inne listy, o których wspominał skarżący, nie zostały zarejestrowane w rejestrze korespondencji wychodzącej (a zatem nie zostały wysłane przez skarżącego za pośrednictwem biura pocztowego więzienia). W odpowiedzi na uwagi Rządu skarżący złożył wniosek, że władze ingerowały w jego komunikację z jego przedstawicielem przed Trybunałem (prawnikiem B.). W szczególności wysłał list do B., zawierający, między innymi, jego roszczenie o sprawiedliwe zadośćuczynienie. Jednakże ostatni dokument brakował w kopercie otrzymanej przez jego przedstawiciela. Zamiast tego zawierała ona puste kartki papieru innego typu niż te, na których sporządzono pozostałe części pisma skarżącego. Koperta nie miała na niej pieczęci pocztowej. Również raz odmówiono mu możliwości rozmowy telefonicznej z jego przedstawicielem przed Trybunałem. W tej sytuacji rozpoczął strajk głodowy. Rząd nie odniósł się konkretnie do tych zarzutów. Trybunał zauważa, że wyciągi z rejestrów korespondencji przychodzącej i wychodzącej więzienia nr 39 przedłożone przez Rząd pokazują, że w okresie od czerwca 2007 r. do marca 2013 r. skarżący wysłał i otrzymał ponad trzysta listów, w tym do i od różnych podmiotów publicznych – w szczególności prokuratury, Rzecznika Praw Obywatelskich i Trybunału. Ta korespondencja była, zgodnie z prawem krajowym, zwolniona z monitorowania (patrz punkt 31 poniżej). Korespondował również z innymi podmiotami, w szczególności z Departamentem Wykonania Orzeczeń, biurem Prezydenta Ukrainy i prawnikami zajmującymi się prawami człowieka. Zgodnie z prawem krajowym ta korespondencja podlegała monitorowaniu przez władze więzienne. Kopia strony z rejestru korespondencji przychodzącej więzienia nr 39 za styczeń 2013 r., która została przedłożona Trybunałowi przez skarżącego, podsumowuje treść listów od tych podmiotów, z którymi korespondencja podlegała monitorowaniu zgodnie z prawem. W przeciwieństwie do tego, list z Trybunału jest oznaczony jako „list polecony”. Z przedstawień Rządu wynika, że w wielu przypadkach prokuratura, po przeprowadzeniu odpowiednich dochodzeń, uznała skargi skarżącego na domniemane ingerencje w jego korespondencję za bezzasadne. Jedynym wyjątkiem był jeden przypadek ingerencji w sierpniu 2008 r. (którego skarżący nie skarżył się do Trybunału), kiedy ustalono, że list skarżącego do Prokuratora Generalnego nie został wysłany przez funkcjonariusza więziennego. Przeciwko wspomnianemu funkcjonariuszowi wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a on otrzymał naganę. Nic w aktach sprawy ani pismach skarżącego nie sugeruje, że podjął jakiekolwiek kroki po uznaniu tego naruszenia jego praw. Akta sprawy zawierają również wymianę korespondencji między różnymi organami (w tym Rzecznikiem Praw Obywatelskich, prawnikami zajmującymi się prawami człowieka i prokuratorami) w odniesieniu do skarg zgłoszonych im przez skarżącego. Formularz skargi z dnia 29 maja 2008 r. wysłany przez skarżącego do Trybunału, wraz z listami z 14 grudnia 2009 r. i 14 czerwca 2011 r., które skarżący rzekomo wysłał do Trybunału za pośrednictwem służby pocztowej więzienia nr 39, nigdy nie dotarły do Trybunału. Żaden z listów od skarżącego, które dotarły do Trybunału, nie miał pieczęci miejsca odosobnienia na odpowiednich pierwszych stronach, ani nie były one zaopatrzone w krótkie streszczenia treści przez władze więzienne. Niektóre listy były wysyłane przez skarżącego za pośrednictwem innych więźniów, których sprawy były również rozpatrywane przez Trybunał. Te listy zostały otrzymane przez Trybunał.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193471", "text": "Skarżąca urodziła się w 1938 roku i mieszka w Jałcie, Autonomicznej Republice Krymu. 11 października 1997 r., na mocy umowy kupna, skarżąca stała się właścicielką mieszkania nr 2 przy ul. Puszkina 1 w Jałcie („mieszkanie przy ul. Puszkina”) w budynku wielorodzinnym wybudowanym przed 1917 rokiem („budynek przy ul. Puszkina”), który był własnością komunalną. Mieszkanie miało jeden pokój i powierzchnię 37,5 m². Zdaniem skarżącej, nie zamieszkiwała w mieszkaniu i wynajmowała je latem, ponieważ znajdowało się w historycznej części centrum miasta i obok plaży. Na początku 2005 r. wszystkie mieszkania w budynku przy ul. Puszkina – z wyjątkiem dwóch należących do skarżącej i K. – zostały kupione przez prywatną firmę budowlaną, JSC Zodiak-tsentr (dalej „Spółka”). 22 września 2005 r. Komitet Wykonawczy Rady Miejskiej w Jałcie („Komitet Wykonawczy”) zatwierdził raport z ekspertyzy budynku przy ul. Puszkina, sporządzony przez międzyresortową komisję powołaną przez Komitet Wykonawczy. Raport stwierdzał, że budynek znajduje się w złym stanie technicznym, a jego ściany nośne są niebezpieczne. Na podstawie raportu Komitet Wykonawczy zaklasyfikował budynek jako konstrukcję niebezpieczną i stwierdził, że grozi mu zawalenie („Uchwała nr 1349”). Żadne kopie raportu ani Uchwały nr 1349 nie zostały udostępnione Sądowi. 5 października 2005 r. Rada Miejska w Jałcie („Rada”) oraz Komitet Wykonawczy zawarły umowę ze Spółką, która przewidywała, między innymi, że Spółka zakupi dwa mieszkania, aby przenieść skarżącą i właściciela innego mieszkania z niebezpiecznego budynku, w zamian za przeniesienie na Spółkę prawa własności mieszkania skarżącej i tej innej osoby, a następnie całego budynku („umowa”). Rada i Komitet Wykonawczy zobowiązały się ponadto do podjęcia środków w celu eksmisji skarżącej z niebezpiecznego budynku, upoważnienia Spółki do rozbiórki budynku przy ul. Puszkina oraz udzielenia pozwolenia na budowę. Umowa została zatwierdzona przez Radę podczas sesji w dniu 19 października 2005 r. Zdaniem skarżącej, w tamtym czasie nie była świadoma istnienia umowy. W nieokreślonym dniu w 2006 r. Rada przyjęła ogólny plan rozwoju miasta, który – według skarżącej – przewidywał renowację budynku przy ul. Puszkina (підлягає реконструкціі (відновленню)) wraz z budową dodatkowej kondygnacji. Żadna kopia planu nie została udostępniona Sądowi. W celu wykonania umowy Spółka zakupiła mieszkanie nr 1 przy ul. Sosnowej 23 („mieszkanie przy ul. Sosnowej”) w Jałcie jako zamiennik dla skarżącej. Mieszkanie miało powierzchnię 57,7 m², posiadało dwa pokoje i znajdowało się z dala od centrum Jałty. Rada i Komitet Wykonawczy odmówiły przejęcia mieszkania na własność komunalną. W związku z tym Spółka wszczęła postępowanie sądowe przeciwko Radzie i Komitetowi Wykonawczemu za niedotrzymanie warunków umowy. Wyrokami z 6 czerwca 2006 r. i 10 października 2006 r. Sąd Gospodarczy Autonomicznej Republiki Krymu oraz Sąd Apelacyjny w Sewastopolu odpowiednio zobowiązały pozwanych do wykonania ich obowiązków wynikających z umowy. 22 marca 2007 r. mieszkanie przy ul. Sosnowej zostało przeniesione do własności komunalnej. 31 maja 2007 r. Komitet Wykonawczy podjął decyzję, w której, między innymi, zaoferował skarżącej mieszkanie przy ul. Sosnowej. Żadna kopia odpowiedniej uchwały nie została udostępniona Sądowi. 16 czerwca 2007 r., w liście, Komitet Wykonawczy wezwał skarżącą do stawienia się, najpóźniej do 1 lipca 2007 r., przed odpowiednim organem w celu odbioru dokumentów własności (ордер) do mieszkania przy ul. Sosnowej. Skarżąca nie odpowiedziała na ofertę, ponieważ uważała, że żądanie władz nie ma podstaw prawnych. 17 lipca 2007 r. Komitet Wykonawczy zwrócił się do Sądu Miejskiego w Jałcie z wnioskiem o eksmisję skarżącej, unieważnienie jej prawa własności do mieszkania przy ul. Puszkina, przeniesienie jej do mieszkania przy ul. Sosnowej oraz ustalenie jej praw własności do tego ostatniego mieszkania. Powołał się na art. 109, 110 i 112 Kodeksu Mieszkaniowego oraz art. 321 § 2 Kodeksu Cywilnego jako podstawy prawną powództwa (patrz poniżej paragrafy 31 i 32). Komitet Wykonawczy zauważył w szczególności, że budynek przy ul. Puszkina grozi zawaleniem oraz że, jako organ odpowiedzialny za kontrolę stanu technicznego budynków i przenoszenie mieszkańców z budynków niebezpiecznych, nie chciał ponosić odpowiedzialności za żadne poważne konsekwencje, jakie niebezpieczeństwo związane z budynkiem przy ul. Puszkina mogłoby spowodować. 4 października 2007 r. Sąd Miejski w Jałcie uwzględnił wniosek Komitetu Wykonawczego. W nieokreślonym dniu Sąd Apelacyjny Autonomicznej Republiki Krymu („Sąd Apelacyjny”) przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, zauważając, że Rada, jako właściciel mieszkania przy ul. Sosnowej, nie była zaangażowana w postępowanie. 4 kwietnia 2008 r. Rada przystąpiła do postępowania jako powód współuczestniczący i poparła żądania Komitetu Wykonawczego. 9 kwietnia 2008 r. Sąd Miejski w Jałcie orzekł na niekorzyść skarżącej. Unieważnił prawo własności skarżącej do mieszkania przy ul. Puszkina, nakazał jej eksmisję i przeniesienie do mieszkania przy ul. Sosnowej oraz nadał jej prawo własności do tego ostatniego mieszkania. Sąd poczynił następujące ustalenia: a) pomiędzy stronami nie było sporu co do tego, że budynek przy ul. Puszkina był własnością komunalną i był utrzymywany przez spółkę komunalną, oraz że zadaniem Komitetu Wykonawczego na mocy odpowiednich przepisów prawa było sprawowanie kontroli nad bezpieczeństwem budynków niezależnie od formy ich własności; b) w realizacji tego obowiązku Komitet Wykonawczy stwierdził, że budynek groził zawaleniem, a te ustalenia były ważne i nie zostały zaskarżone przez żadną zainteresowaną osobę. Umowa oraz decyzja Rady z 19 października 2005 r. zatwierdzająca ją były równie ważne; c) zgodnie z art. 112 Kodeksu Mieszkaniowego Komitet Wykonawczy był zobowiązany zapewnić skarżącej lokal zamienny, co uczynił, ale skarżąca odmówiła przeprowadzki na dobrowolnej podstawie bez podania żadnych powodów; oraz d) zgodnie z umową, zatwierdzoną przez Radę, budynek przy ul. Puszkina miał zostać wyburzony, a nie wyremontowany, jak twierdziła skarżąca, co uniemożliwiało jej powrót do nieruchomości; w związku z tym musiała zostać eksmitowana z tego mieszkania i przeniesiona do innego mieszkania, a jej prawo własności do mieszkania przy ul. Puszkina unieważnione przez sąd, co byłoby zgodne z art. 346 § 2 Kodeksu Cywilnego. Sąd Miejski w Jałcie stwierdził dalej, że mieszkanie przy ul. Sosnowej stanowiło odpowiednie odszkodowanie dla skarżącej w zamian za mieszkanie przy ul. Puszkina. Miało więcej pokoi i powierzchnię niż mieszkanie przy ul. Puszkina, znajdowało się w odpowiednim stanie i w tym samym mieście. Sąd zauważył również, że wartość rynkowa mieszkania przy ul. Sosnowej, zgodnie z umową sprzedaży z 2005 r., była wyższa niż cena wywoławcza za cały budynek przy ul. Puszkina. W ten sposób doszedł do wniosku, że interesy skarżącej zostały w pełni chronione. Skarżąca odwołała się, stwierdzając, między innymi, że pozbawienie jej własności było niezgodne z prawem. W szczególności mieszkanie przy ul. Puszkina było jej prywatną własnością, a nie własnością Państwa, a tym samym przepisy Kodeksu Mieszkaniowego, na które powołał się sąd pierwszej instancji, nie miały zastosowania do jej sytuacji i nie mogły stanowić podstawy do unieważnienia jej prawa własności do nieruchomości. Artykuł 346 § 2 Kodeksu Cywilnego był przepisem odsyłającym, który określał, że prawo własności może zostać wygaszone w „innych przypadkach przewidzianych przez ustawę”, jednak sąd nie wskazał żadnego przepisu prawnego przewidującego ten „inny przypadek”. Argumentowała dalej, że nie było żadnej potrzeby publicznej stojącej za pozbawieniem jej mieszkania, a jedynie prywatne interesy biznesowe, biorąc pod uwagę, że prawo własności do mieszkania przy ul. Puszkina po jej przeniesieniu miało zostać przekazane Spółce. Nawet zakładając, że budynek był w złym stanie konstrukcyjnym, nie istniała właściwa decyzja sugerująca, że będzie podlegał rozbiórce. Skarżąca powołała się w tym związku na Rozporządzenie Rządowe nr 189 z 26 kwietnia 1984 r., zgodnie z którym to w kompetencji Rady Obwodowej leżało decydowanie, na podstawie wniosku rady miejskiej, czy budynek powinien zostać wyburzony czy odrestaurowany, i stwierdziła, że Rada działała w ten sposób poza swoją kompetencją, gdy zezwoliła Spółce na rozbiórkę budynku w umowie. Powołała się również na ogólny plan rozwoju miasta, który został przyjęty rok po umowie, zgodnie z którym budynek przy ul. Puszkina miał zostać wyremontowany, z dodatkową kondygnacją, ale nie wyburzony. Argumentowała, że jej własność w ten sposób pozostałaby nienaruszona. Skarżąca twierdziła dalej, że ona, jako właścicielka mieszkania przy ul. Puszkina, nie była w żaden sposób zaangażowana w wybór formy odszkodowania za swoje mieszkanie. Nie była stroną umowy i w tamtym czasie nie została w ogóle poinformowana o jakichkolwiek zamiarach unieważnienia jej praw własności do mieszkania przy ul. Puszkina i jej eksmisji. Następnie przedstawiono jej po prostu fakt, że musi przeprowadzić się do mieszkania wybranego dla niej przez spółkę, bez jej zgody. Zaoferowane mieszkanie nie miało tej samej wartości co mieszkanie przy ul. Puszkina i nie w pełni jej zrekompensowało strat. Powołała się na lokalizację mieszkania przy ul. Sosnowej, niemożność czerpania zysków z jego wynajmu oraz jego ogólnie zły stan. Na poparcie przedłożyła opinię biegłego, która stwierdzała, że budynek przy ul. Sosnowej 23 znajduje się w strefie aktywnego osiadania gruntu i że niezbędne są pilne i kosztowne prace budowlane w celu zapobieżenia dalszym uszkodzeniom. Skarżąca kwestionowała również rzetelność obliczeń użytych przez sąd pierwszej instancji, powołując się na fakt, że tuż przed ogłoszeniem budynku przy ul. Puszkina za niebezpieczny, Spółka kupiła kilka mieszkań od sąsiadów skarżącej, które były w złym stanie, za bardzo wysokie ceny – znacznie wyższe niż cena budynku, o której mowa w Radzie. Na koniec argumentowała, że nie można narzucić jej praw własności do mieszkania przy ul. Sosnowej wbrew jej woli. 17 czerwca 2008 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok z 9 kwietnia 2008 r. Podtrzymał, że słusznie ustalono przez sąd pierwszej instancji, że budynek przy ul. Puszkina groził zawaleniem i że w tej sytuacji, na mocy art. 112 Kodeksu Mieszkaniowego, skarżąca musi zostać eksmitowana i zaopatrzona przez Komitet Wykonawczy w inne mieszkanie. Zauważył, że Komitet Wykonawczy wywiązał się ze swojego obowiązku i decyzją z 31 maja 2007 r. przydzielił skarżącej lokal zamienny. Następnie Sąd Apelacyjny oddalił jako nieuzasadniony argument skarżącej, że żądania Komitetu Wykonawczego naruszyły jej prawa własności. Wskazał w tym związku, że art. 41 Konstytucji dopuszcza pozbawienie własności w wyjątkowych przypadkach konieczności publicznej, na podstawie i w trybie ustalonym przez ustawę, oraz – podkreślił sąd – pod warunkiem wcześniejszego i pełnego odszkodowania jej wartości. Zauważył, że mieszkanie przy ul. Sosnowej spełniało wymagania art. 113 Kodeksu Mieszkaniowego i było bardziej przestronne niż mieszkanie przy ul. Puszkina. Przeniesienie skarżącej do tego mieszkania nie naruszało więc jej praw, lecz leżało w jej własnym interesie, a jej argumenty mówiące coś innego były nieuzasadnione. 18 sierpnia 2008 r. Sąd Najwyższy Ukrainy odrzucił wniosek skarżącej o zgodę na odwołanie się w kwestiach prawnych. Skarżącej nie udało się wznowić postępowania w związku z nowo odkrytymi i wyjątkowymi okolicznościami. 26 sierpnia 2008 r. skarżąca i jej syn zostali eksmitowani z mieszkania przy ul. Puszkina, a doręczono im dokumenty potwierdzające ich prawo własności do mieszkania przy ul. Sosnowej. 9 lipca 2009 r. Komitet Wykonawczy przeniósł prawo własności do mieszkania przy ul. Puszkina na Spółkę. W 2018 r., w swoich uwagach do zastrzeżeń Rządu, skarżąca poinformowała Sąd, że budynek przy ul. Puszkina 1 nie został wyburzony, ale wyremontowany, z dodatkową kondygnacją na górze, i został przekształcony w prywatny hotel.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193472", "text": "7 lipca 2000 r. spółka wnioskodawcy oraz Państwowa Firma „Ukrwuhleheolohija” („UVG”), jednostka organizacyjna Ministerstwa Paliwa i Energetyki Ukrainy reprezentowana przez swoją własną jednostkę organizacyjną, Ośrodek Wypoczynkowy „Izumrud” z siedzibą w Sewastopolu („IRC”), zawarły dziesięcioletnią umowę najmu, na mocy której spółka wnioskodawcy wynajęła od UVG budynek mieszkalny nr 3 („budynek nr 3”) w IRC. Następnie spółka wnioskodawcy oraz IRC zawarły umowę dodatkową, na mocy której pierwsza zobowiązała się do wyremontowania budynku nr 3, co zostało uprzednio zatwierdzone przez UVG. Spółka wnioskodawcy wyremontowała go należycie. W nieokreślonym dniu spółka wnioskodawcy złożyła wniosek do biura Funduszu Majątku Państwowego Ukrainy w Sewastopolu („Fundusz”) o prywatyzację budynku nr 3. Z kolei Fundusz zwrócił się do Ministerstwa o zgodę, które w piśmie z 6 sierpnia 2003 r. stwierdziło, że nie sprzeciwia się temu. Decyzją z 8 grudnia 2003 r. Fundusz uwzględnił budynek nr 3 na liście mienia przeznaczonego do prywatyzacji. 26 grudnia 2003 r. biuro Funduszu w Sewastopolu podjęło decyzję o prywatyzacji budynku nr 3 poprzez zawarcie umowy sprzedaży na rzecz spółki wnioskodawcy za 552 756 hrywien ukraińskich (UAH). Kwota ta stanowiła wartość rynkową budynku pomniejszoną o wartość napraw wykonanych przez spółkę wnioskodawcy (UAH 375 295), co ustalono w opinii biegłych sporządzonej 30 listopada 2003 r. przez firmę I. na zlecenie biura. Tego samego dnia zawarło umowę sprzedaży ze spółką wnioskodawcy, a ta druga zarejestrowała prawo własności budynku nr 3 u notariusza. W związku z powyższą umową, 12 lutego 2004 r. spółka wnioskodawcy oraz IRC rozwiązały umowę najmu z 7 lipca 2000 r. Zdaniem spółki wnioskodawcy, mimo powyższej umowy, UVG zachował budynek nr 3 w swojej ewidencji. Ponadto, w 2005 r. budynek został odłączony od sieci elektrycznej i wodociągowej IRC. W sierpniu 2005 r. spółka wnioskodawcy wniosła pozew do Donieckiego Sądu Gospodarczego Obwodu Donieckiego przeciwko UVG, wnosząc o zobowiązanie UVG do wykreślenia budynku nr 3 z swojej ewidencji i ponownego podłączenia go do sieci IRC. Z kolei UVG wniósł powództwo wzajemne przeciwko spółce wnioskodawcy i biuru Funduszu w Sewastopolu, domagając się unieważnienia umowy z 26 grudnia 2003 r., twierdząc, że IRC i budynek nr 3 nie podlegały prywatyzacji. Wyrokiem z 1 lutego 2006 r. sąd częściowo uwzględnił powództwo i oddalił powództwo wzajemne. Stwierdził, że spółka wnioskodawcy jest właścicielem budynku nr 3, nabywając do niego prawa własności w wyniku prywatyzacji, która nie została uznana za nieważną. Co do domniemanej nieważności umowy z 26 grudnia 2003 r., sąd uznał, że: (1) to Fundusz, a nie jego biuro w Sewastopolu, podjął decyzję o prywatyzacji, a ta decyzja nie była kwestionowana; (2) budynek nr 3 został sprywatyzowany nie jako „zintegrowany kompleks majątkowy”, ale jako „indywidualnie określona nieruchomość”, która zgodnie z prawem mogła zostać sprywatyzowana; oraz (3) UVG nie udowodnił, że budynek nr 3 należy do kategorii obiektów o znaczeniu kulturowym, historycznym lub narodowym, które zgodnie z prawem nie mogły zostać sprywatyzowane. Sąd tym samym nakazał UVG wykreślić budynek nr 3 z swojej ewidencji i ponownie podłączyć go do sieci użyteczności publicznej IRC. 21 marca 2006 r. Doniecki Sąd Apelacyjny Gospodarczy uchylił powyższy wyrok z powodu, że sprawa musiała zostać zbadana przez Sewastopolski Sąd Gospodarczy Miejski. 21 czerwca 2006 r. Wyższy Sąd Gospodarczy uchylił to orzeczenie jako błędne i utrzymał w mocy wyrok z 1 lutego 2006 r. 23 sierpnia 2006 r. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia odwołania UVG od orzeczenia z 21 czerwca 2006 r. Tymczasem, 20 grudnia 2005 r. Ministerstwo Przemysłu Węglowego (następca prawny Ministerstwa Paliwa i Energetyki) zdecydowało o reorganizacji UVG poprzez wydzielenie jego jednostki strukturalnej, IRC, i utworzenie na jej bazie Przedsiębiorstwa Państwowego „Ośrodek Wypoczynkowy Izumrud” („Państwowe Przedsiębiorstwo IRC”). Państwowe Przedsiębiorstwo IRC zostało uznane za następcę UVG w zakresie działalności związanej z jego byłą jednostką strukturalną, IRC. 23 października 2006 r. Doniecki Sąd Gospodarczy Obwodu Donieckiego uwzględnił wniosek spółki wnioskodawcy i zastąpił UVG jego następcą, Państwowym Przedsiębiorstwem IRC, jako stroną w postępowaniu wszczętym w celu egzekucji wyroku z 1 lutego 2006 r., który pozostał niewykonany. 4 czerwca 2007 r. komornicy poinformowali spółkę wnioskodawcy, że posiadają dwa wzajemnie wykluczające się tytuły egzekucyjne: jeden dotyczący wyroku z 1 lutego 2006 r. i drugi dotyczący wyroku z 13 października 2006 r. (patrz punkt 21 poniżej). Wysłali list do Donieckiego Sądu Gospodarczego Obwodu Donieckiego, prosząc o wyjaśnienie, w jaki sposób ma być egzekwowany wyrok z 1 lutego 2006 r. Wydaje się, że nie otrzymali żadnej odpowiedzi i w związku z tym zawiesili postępowanie egzekucyjne. 24 kwietnia 2007 r. Państwowe Przedsiębiorstwo IRC złożyło wniosek do Donieckiego Sądu Gospodarczego Obwodu Donieckiego o ponowne rozpatrzenie wyroku z 1 lutego 2006 r. w trybie dotyczącym nowo odkrytych okoliczności. Powołując się na ustalenia zawarte w wyroku z 13 października 2006 r., uznało, że wyrok z 1 lutego 2006 r. utracił moc prawną i poprosiło sąd o jego uchylenie. 4 czerwca 2008 r. sąd zwrócił wniosek bez rozpoznania, ponieważ Państwowe Przedsiębiorstwo IRC wycofało następnie swój wniosek, nie wyjaśniając przyczyn jego złożenia ani nie wysyłając przedstawiciela na rozprawy. We wrześniu 2006 r. Państwowe Przedsiębiorstwo IRC wniosło pozew do Sewastopolskiego Sądu Gospodarczego Miejskiego przeciwko biuru Funduszu w Sewastopolu i spółce wnioskodawcy, domagając się unieważnienia umowy z 26 grudnia 2003 r. W odpowiedzi spółka wnioskodawcy wniosła o umorzenie postępowania, argumentując, powołując się na art. 80 Kodeksu Postępowania Gospodarczego z 1991 r., że ten sam spór między tymi samymi stronami został już rozstrzygnięty wyrokiem z 1 lutego 2006 r. Wyrokiem z 13 października 2006 r. sąd częściowo uwzględnił powództwo. Stwierdził, że UVG, przedsiębiorstwo usług geologicznych, jest spółką o znaczeniu państwowym. W związku z tym należało do kategorii mienia państwowego, które nie podlegało prywatyzacji. W momencie zawarcia umowy z 26 grudnia 2003 r. budynek nr 3 był częścią zintegrowanego kompleksu majątkowego UVG. IRC był jednostką strukturalną UVG, a jego mienie nie mogło zostać sprywatyzowane. W związku z tym uwzględnienie przez Fundusz budynku nr 3 na liście obiektów przeznaczonych do prywatyzacji było naruszeniem prawa. Sąd tym samym unieważnił umowę z 26 grudnia 2003 r., nakazał spółce wnioskodawcy zwrot budynku nr 3 Skarbowi Państwa i nakazał Państwu zwrot spółce wnioskodawcy kwoty 552 756 UAH. Co do wniosku spółki wnioskodawcy, sąd uznał, że w momencie gdy sprawa została rozstrzygnięta przez Doniecki Sąd Gospodarczy Obwodu Donieckiego, IRC został zreorganizowany w niezależny podmiot prawny, a jego prawa majątkowe zostały przeniesione na Państwowe Przedsiębiorstwo IRC. UVG nie był więc właściwą stroną postępowania i nie mógł zgłaszać żadnych powództw wzajemnych domagających się unieważnienia umowy z 26 grudnia 2003 r. Wnioskodawca nie zdołał więc udowodnić, że sądy rozstrzygnęły już roszczenie Państwowego Przedsiębiorstwa IRC w odniesieniu do tego samego przedmiotu i podstaw. 10 listopada 2006 r. Sewastopolski Sąd Apelacyjny Gospodarczy utrzymał w mocy powyższy wyrok. Co do zarzutów spółki wnioskodawcy, stwierdził, że to Państwowe Przedsiębiorstwo IRC, a nie UVG, powinno być właściwym pozwanym (powodem w powództwie wzajemnym) w sprawie, gdy zapadł wyrok z 1 lutego 2006 r., oraz że spółka wnioskodawcy nie udowodniła, że ten sam spór z Państwowym Przedsiębiorstwem IRC został już rozstrzygnięty przez sądy. 21 grudnia 2006 r. Wyższy Sąd Gospodarczy częściowo zmienił wyrok z 13 października 2006 r. i usunął z niego nakaz zwrotu spółce wnioskodawcy kwoty 552 756 UAH. Uznał, że zgodnie z prawem krajowym, w przypadku unieważnienia sprzedaży obiektów sprywatyzowanych, pieniądze zapłacone przez nabywców za takie obiekty mają być zwracane, na podstawie decyzji sądu, z dochodów ich dalszej sprzedaży. 20 lutego 2007 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy powyższe orzeczenie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193614", "text": "Skarżący urodzili się odpowiednio w 1976, 1972, 1976, 1970 i 1976 roku. Obecnie są przetrzymywani w Turcji. Skarżący byli nauczycielami w szkole średniej w prywatnej sieci szkół w Mołdawii o nazwie Orizont, która działa od 1993 roku. Pan Yasin Ozdil mieszkał w Mołdawii od 2015 roku wraz z żoną i ich dwójką małoletnich dzieci. Pan Mujdat Celebi mieszkał w Mołdawii od 2014 roku wraz z żoną i ich trójką małoletnich dzieci. Pan Riza Dogan mieszkał w Mołdawii od 1993 roku wraz z żoną i ich dwójką małoletnich dzieci, które są obywatelami Mołdawii. Pan Sedat Hasan Karacaoglu mieszkał w Mołdawii od 1998 roku wraz z żoną. Pan Mehmet Feridun Tufekci mieszkał w Mołdawii od 1993 roku wraz ze swoją mołdawską żoną i ich dwójką małoletnich dzieci, które są obywatelami Mołdawii. Wszyscy skarżący posiadali ważne zezwolenia na pobyt w Mołdawii.\n\nW nocy z 15 na 16 lipca 2016 roku grupa członków tureckich sił zbrojnych nazywająca się „Radą Pokoju w Ojczyźnie” próbowała przeprowadzić zamach stanu mający na celu obalenie demokratycznie wybranego parlamentu, rządu i prezydenta Turcji. Dzień po próbie zamachu stanu władze krajowe obwiniły sieć powiązaną z Fethullahem Gülenem, obywatelem tureckim mieszkającym w Pensylwanii (Stany Zjednoczone Ameryki) i uważanym za lidera organizacji terrorystycznej znanej jako FETÖ/PDY („Gülenistowska Organizacja Terrorystyczna/Struktura Państwa Równoległego”). W następstwie tego odpowiednie organy ścigania wszczęły kilka postępowań karnych w związku z podejrzanymi członkami tej organizacji. W związku z powyższymi wydarzeniami ambasador Turcji w Mołdawii oskarżył szkoły Orizont o powiązania z tym ruchem oraz oskarżył nauczycieli w tych szkołach o terroryzm. W maju 2017 roku premier Turcji odwiedził Mołdawię i zażądał od swojego mołdawskiego odpowiednika zamknięcia szkół Orizont.\n\n31 marca 2018 roku dyrektor szkoły średniej Orizont w Kiszyniowie został aresztowany na lotnisku w Kiszyniowie i przesłuchiwany przez siedem godzin przez mołdawskie służby specjalne w związku z zarzutami wspierania organizacji terrorystycznych. Wszczęto przeciwko niemu śledztwo karne i zastosowano środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju na dziesięć dni. W związku z powyższymi wydarzeniami 6 kwietnia 2018 roku wszyscy skarżący złożyli wniosek o azyl w Biurze Migracji i Azylu Mołdawii („BMA”). Starali się o uzyskanie statusu uchodźcy w Mołdawii, ponieważ obawiali się represji w swoim kraju ojczystym, Turcji, ze względu na swoje poglądy polityczne. 10 kwietnia 2018 roku zarzuty przeciwko dyrektorowi szkoły średniej Orizont w Kiszyniowie zostały wycofane, a śledztwo umorzone. 5 maja 2018 roku skarżący napisali do właściwych władz w Mołdawii i poprosili o informacje, czy toczą się przeciwko nim jakiekolwiek postępowania karne. W liście z 13 czerwca 2018 roku prokuratura specjalizująca się w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej napisała do skarżących, stwierdzając, że nie ma toczących się postępowań karnych z ich udziałem. Podobny list skarżący otrzymali 31 lipca 2018 roku od prokuratury antykorupcyjnej.\n\n6 września 2018 roku rano siedmiu nauczycieli ze szkół Orizont – wśród nich skarżący – zostało aresztowanych w swoich domach lub w drodze do pracy przez osoby ubrane po cywilnemu i wywiezionych w nieznane miejsce. Później tego dnia mołdawskie służby specjalne wydały kilka oświadczeń dotyczących dużej operacji antyterrorystycznej, która miała miejsce tego dnia, podczas której aresztowano siedmiu cudzoziemców podejrzewanych o powiązania z organizacją islamską i wydalono ich z Mołdawii we współpracy z służbami specjalnymi innych krajów. Tego samego dnia media tureckie podały, że tureckie służby specjalne przeprowadziły udaną operację w Mołdawii, podczas której aresztowano siedmiu członków ruchu Fethullaha Gülena. 6 września 2018 roku niektórzy członkowie rodzin skarżących, ich koledzy ze szkół i obrońcy praw człowieka spędzili dzień na lotnisku w nadziei na powstrzymanie deportacji skarżących do Turcji. Spodziewali się, że skarżący zostaną przewiezieni do Turcji zaplanowanym na późniejszą godzinę lotem. Los skarżących, a nawet to, czy wciąż przebywali w Mołdawii, pozostawał nieznany ich rodzinom przez kilka tygodni. Władze mołdawskie powstrzymały się od przekazywania jakichkolwiek informacji o nich zarówno rodzinom, jak i prasie. Później okazało się, że w samym dniu aresztowania, rano, skarżący zostali przewiezieni bezpośrednio na lotnisko w Kiszyniowie, gdzie czekał na nich wynajęty w tym celu samolot, który natychmiast zabrał ich do Turcji.\n\n7 września 2018 roku szef BMA, O.P., oświadczył w wywiadzie, że urząd nie był zaangażowany w sprawę siedmiu nauczycieli z Orizont i że procedura uznania ich za osoby niepożądane oraz usunięcia z Mołdawii nie została przeprowadzona przez BMA. Kilka dni po aresztowaniu skarżących ich rodziny otrzymały listy z BMA zawierające decyzje z dnia 4 września 2018 roku, w których odrzucono wnioski skarżących o azyl. Decyzje zawierały szczegółową analizę sposobu traktowania zwolenników ruchu Gülena w Turcji i stwierdzały, że obawy skarżących przed represjami ze strony władz tureckich były uzasadnione. W szczególności BMA stwierdziło, że władze tureckie dopuściły się aktów zastraszania, gróźb, arbitralnych zatrzymań i innych poważnych naruszeń praw człowieka wobec liderów opozycji i członków ruchu Gülena. BMA wniosło, że skarżący spełniają wymogi prawne do uzyskania azylu w Mołdawii. Mimo to ich wnioski zostały odrzucone na podstawie tajnej notatki otrzymanej od mołdawskich służb specjalnych, zgodnie z którą skarżący stanowili zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Decyzje nie podawały żadnych szczegółów dotyczących treści notatki, ani nawet daty jej wydania. Skarżący otrzymali piętnaście dni na opuszczenie kraju i mieli prawo odwołać się od decyzji w ciągu trzydziestu dni. Listy towarzyszące decyzjom zostały nadane 7 i 10 września 2018 roku i były podpisane przez szefa BMA, O.P. Kilka dni po aresztowaniu i transferze skarżących do Turcji ich rodziny otrzymały również z BMA decyzje z dnia 5 września 2018 roku, zakazujące skarżącym wjazdu na terytorium Mołdawii na okres pięciu lat i nakazujące ich wydalenie z Mołdawii pod nadzorem BMA zgodnie z art. 58 ustawy o statusie cudzoziemców (patrz poniższy paragraf 27). Listy towarzyszące decyzjom były również podpisane przez szefa BMA, O.P.\n\nW różnych datach we wrześniu i październiku 2018 roku przedstawiciel skarżących, który otrzymał pełnomocnictwa od ich żon, zaskarżył powyższe decyzje do sądu. Ich działania zostały jednak oddalone z powodu, że pełnomocnictwa nie zostały podpisane przez samych skarżących. Od decyzji sądowych wniesiono odwołanie do sądu wyższej instancji, ale bezskutecznie.\n\n15 października 2018 roku Parlament Europejski opublikował raport dotyczący wdrażania Umowy Stowarzyszeniowej UE z Mołdawią (2017/2281(INI)). W swoim raporcie Parlament Europejski wydał oświadczenie, w którym wyraził się w następujący sposób na temat sposobu, w jaki skarżący zostali przetransferowani do Turcji:\n„29. Stanowczo potępia ostatnią ekstradycję/uprowadzenie obywateli tureckich do Turcji z powodu ich domniemanych powiązań z ruchem Gülena, w sprzeczności z zasadą praworządności i podstawowymi prawami człowieka; wzywa władze mołdawskie do zapewnienia, aby wszelkie wnioski o ekstradycję pochodzące z krajów trzecich były rozpatrywane w sposób przejrzysty, przy jednoczesnym stosowaniu procedur sądowych w pełni zgodnych z europejskimi zasadami i standardami...”\n\nAmnesty International również wydała oświadczenie w związku z deportacją siedmiu nauczycieli z Orizont do Turcji. 6 września 2018 roku dyrektor organizacji ds. Europy Wschodniej i Azji Centralnej złożył następujące oświadczenie w związku z transferem skarżących do Turcji:\n„Władze mołdawskie nie tylko raz naruszyły prawa tych osób, deportując ich – postawiły ich na drodze do dalszych naruszeń praw człowieka, takich jak niesprawiedliwy proces. ... Ostatnie aresztowania w Mołdawii wpisują się w wzorzec politycznych represji wobec obywateli tureckich mieszkających za granicą, stosowanych przez coraz bardziej represyjny rząd Recepa Tayyipa Erdoğana. ... Przymusowy powrót osób szukających ochrony w Mołdawii jest rażącym naruszeniem międzynarodowych zobowiązań Mołdawii w zakresie praw człowieka. Władze państwowe muszą niezwłocznie pociągnąć do odpowiedzialności osoby odpowiedzialne za arbitralne zatrzymanie i wydalenie obywateli tureckich.”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193874", "text": "Skarżący urodził się w 1975 roku i mieszka w Kiszyniowie. Skarżący toczył spór z H. o własność domu. Wniósł pozew przeciwko H., domagając się uznania jego praw własności jako spadkobiercy jego ojca oraz eksmisji H. z domu. H. wniosła pozew wzajemny, domagając się uznania jej praw własności do domu, ponieważ go zbudowała. 20 grudnia 2007 r. Sąd Rejonowy w Buiucani oddalił pozew wzajemny H. i w całości uwzględnił powództwo skarżącego. H. wniosła apelację. 20 maja 2008 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie utrzymał w mocy wcześniejszy wyrok i oddalił apelację H. H. nie stawiła się na rozprawie apelacyjnej, mimo że wezwania były wielokrotnie wysyłane na adres, który podała w swojej apelacji. List polecony został zwrócony z adnotacją, że H. nie mieszka pod wskazanym przez nią adresem. Wyrok stał się prawomocny po upływie dwumiesięcznego terminu do wniesienia skargi kasacyjnej. 11 maja 2009 r. H. wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego Sprawiedliwości, podając, że o wyroku z 20 maja 2008 r. dowiedziała się dopiero 23 kwietnia 2009 r. W swoim wniosku wskazała ten sam adres, co w postępowaniu przed Sądem Apelacyjnym. Skarżący wniósł o oddalenie skargi przez Sąd Najwyższy Sprawiedliwości jako wniesionej po upływie ustawowego terminu. Podnosił, że skoro to H. wniosła apelację do Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie, to jej obowiązkiem było zapytać o przebieg postępowania, a nie czekać z tym przez rok. 16 października 2009 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości uwzględnił skargę kasacyjną H., uchylił poprzednie wyroki i wydał nowy wyrok co do istoty sprawy, dzieląc sporny dom na równe udziały między skarżącym a H. Sąd uznał, że skarga nie została wniesiona po terminie, ponieważ H. nie stawiła się na rozprawie przed Sądem Apelacyjnym, a w aktach sprawy nie było nic, co sugerowałoby, że ten sąd poinformował ją o dostępności pełnego tekstu wyroku. Sąd stwierdził, że w braku dowodu na datę, kiedy H. dowiedziała się o wyroku, jej skarga została uznana za złożoną w terminie. Wyrok był prawomocny.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193612", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1963 roku i mieszka w Elbasan, w Albanii. Jest bratem Sh.P., urodzonego w 1973 roku. Sh.P. zmarł 22 lutego 2011 roku. 29 marca 2010 roku Sąd Rejonowy w Szkodrze skazał Sh.P. na cztery lata pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa. Proces odbył się zaocznie. 2 grudnia 2010 roku Sąd Apelacyjny w Szkodrze utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w Szkodrze. 3 lutego 2011 roku orzeczenie to zostało wykonane, a Sh.P. został wysłany do odbycia kary w zakładzie karnym w Lezhë. Z akt sprawy wynika, że lekarz zakładu karnego w Lezhë zdiagnozował u Sh.P. łuszczycę, paraplegię dolną (częściowy porażenie obu nóg) i słoniowaciznę. 9 lutego 2011 roku Sh.P. został pilnie przewieziony do Szpitala Więziennego w Tiranie (Qendra Spitalore e Burgjeve), ponieważ – według lekarza zakładu karnego w Lezhë – nie mógł być odpowiednio leczony w warunkach zwykłego więzienia. 17 lutego 2011 roku został przeniesiony do Uniwersyteckiego Centrum Szpitalnego w Tiranie (Qendra Spitalore Universitare Tiranë). Z dokumentacji szpitalnej z 17 lutego 2011 roku wynika, że u brata wnioskodawcy zdiagnozowano słoniowaciznę, otyłość olbrzymią i niewydolność wielonarządową oraz przepisano leki. Wynika z tego, że 22 lutego 2011 roku Sh.P. zmarł na oddziale intensywnej terapii Uniwersyteckiego Centrum Szpitalnego w Tiranie. 22 lutego 2011 roku grupa złożona z oficera policji sądowej, kryminalisty i biegłego lekarza medycyny sądowej przeprowadziła badanie miejsca zdarzenia (kqyrjen e vendit të ngjarjes) w Uniwersyteckim Centrum Szpitalnym w Tiranie oraz zewnętrzne badanie zwłok (kqyrjen e kufomës) Sh.P., wykonując zdjęcia na miejscu. Tego samego dnia oficer policji sądowej zabezpieczył dokumentację medyczną (sekuestroi kartelën klinike) Sh.P. przechowywaną w Uniwersyteckim Centrum Szpitalnym w Tiranie. 22 lutego 2011 roku prowadzący sprawę oficer policji sądowej zarządził sekcyjne badanie zwłok Sh.P. i zadał biegłym lekarzom medycyny sądowej następujące pytania: „1. Jakie obrażenia były zauważalne u zmarłego?”. 22 lutego 2011 roku wnioskodawca został przesłuchany jako osoba znająca okoliczności zdarzenia. Oświadczył, że członkowie jego rodziny poinformowali go, że jego brat jest wysyłany do zakładu karnego w Lezhë. 17 lutego 2011 roku matka powiedziała mu, że jego brat zachorował i jest przewożony do szpitala w Tiranie. Gdy przybył do szpitala, zastał brata nieprzytomnego, przywiązanego do łóżka prześcieradłami. Zauważył, że materac i kołdry były mokre, a okolica łóżka była bardzo brudna. Około godziny 6:00 rano 22 lutego 2011 roku siostra zadzwoniła do niego, informując, że stan ich brata pogorszył się. Gdy przybył do szpitala, zastał brata martwego. Dodał, że chce poznać przyczynę śmierci brata. 25 lutego 2011 roku prowadzący sprawę oficer policji sądowej sprawdził księgę przyjęć Szpitala Więziennego w Tiranie, w której odnotowano, że Sh.P. został przewieziony do tej placówki 9 lutego 2011 roku. 9 marca 2011 roku i ponownie 25 marca 2011 roku prokuratura w Tiranie zwróciła się do zakładu karnego w Lezhë o udostępnienie akt Sh.P. 21 marca 2011 roku zakład karny w Lezhë odpowiedział listem, stwierdzając, że Sh.P. cierpiał na duszność, miał obrzęki na obu kończynach dolnych i dlatego został pilnie przewieziony do Szpitala Więziennego w Tiranie. Ponadto dołączyli akta więzienne Sh.P. 10 marca 2011 roku prowadzący sprawę prokurator zarządził wykonanie serii czynności dochodzeniowych przez oficera policji sądowej: „(1) skontaktowanie się z biegłymi, którzy przeprowadzą badanie sekcyjne w celu ustalenia przyczyny śmierci zmarłego; (2) zabezpieczenie akt karnych i dokumentacji medycznej Sh.P. z zakładów karnych oraz ze szpitala; (3) przeszukanie rejestrów Szpitala Więziennego w Tiranie, Uniwersyteckiego Centrum Szpitalnego w Tiranie i szpitala cywilnego w Szkodrze w celu ustalenia, kiedy był hospitalizowany, jakie było rozpoznanie, jak długo przebywał itp.; strony rejestru istotne dla przeszukania muszą być dołączone do raportu; (4) przesłuchanie pracowników więzienia w Tiranie, personelu medycznego, który opiekował się Sh.P., oraz członków jego rodziny na temat jego historii choroby, leczenia, kiedy był ostatnio hospitalizowany itp.; oraz (5) podjęcie wszelkich innych działań, które mogą zostać uznane za konieczne przed 29 marca 2011 roku.” 25 marca 2011 roku I.O., jeden z lekarzy opiekujących się bratem wnioskodawcy w szpitalu, podczas przesłuchania przez oficera policji sądowej zeznał, że pod ich nadzorem u Sh.P. stwierdzano niewydolność oddechową i wątrobową. Według niego u Sh.P. zdiagnozowano niewydolność wielonarządową i otyłość olbrzymią. Sh.P. był leczony jak każdy inny pacjent, a przepisane leczenie było prowadzone zgodnie z zasadami. 25 marca 2011 roku P.D., jeden z lekarzy opiekujących się bratem wnioskodawcy w szpitalu, podczas przesłuchania przez oficera policji sądowej zeznał, że Sh.P. został przewieziony do Szpitala Więziennego w Tiranie ze szpitala więziennego w Lezhë. Był leczony jak każdy inny pacjent, a przepisane leczenie było prowadzone zgodnie z zasadami. 30 marca 2011 roku grupa biegłych przeprowadziła badanie Sh.P. Raport biegłych lekarzy medycyny sądowej stwierdzał, między innymi: „...1. Na obu przedramionach zauważono dwa wybroczyny. Obrzęki kończyn dolnych. Łuszczyca. ... 2. ... Wybroczyny spowodowane tępymi przedmiotami (sende të mbrehëta). Pozostałe zmiany są konsekwencją innych chorób zmarłego ... 4. ... Śmierć Sh.P. była wynikiem ostrej niewydolności sercowo-oddechowej z powodu powikłań uogólnionej choroby metabolicznej zmarłego ... 5. W odniesieniu do pytania, czy u Sh.P. zastosowano zaniedbane leczenie medyczne, będzie to przedmiotem zapytania innej komisji medycyny sądowej, gdy tylko będą mieli do dyspozycji akta dochodzeniowe ...” 24 lutego 2011 roku policja zgłosiła śmierć Sh.P. do prokuratury w Tiranie, która zarejestrowała ją w aktach karnych. Po przeprowadzeniu pewnych czynności dochodzeniowych, 13 kwietnia 2011 roku prokuratura w Tiranie zdecydowała o niewszczęciu postępowania karnego (mosfillimin e procedimit penal) i powiadomieniu zainteresowanych stron o tej decyzji. Decyzja była oparta na raporcie medycznym z 30 marca 2011 roku, który stwierdził, że śmierć Sh.P. była wynikiem ostrej niewydolności oddechowej i serca oraz innych chorób. Ponadto decyzja stwierdzała, że nie ma żadnego faktu, dowodu ani wskazówki, że mogło zostać popełnione przestępstwo. 13 maja 2011 roku wnioskodawca został powiadomiony o decyzji prokuratury w Tiranie. 17 maja 2011 roku wnioskodawca złożył skargę do Sądu Rejonowego w Tiranie na decyzję prokuratury w Tiranie. 20 października 2011 roku Sąd Rejonowy w Tiranie oddalił skargę wnioskodawcy z powodu braku legitymacji procesowej do wniesienia skargi na zaskarżoną decyzję, ponieważ został powiadomiony o niej jedynie jako członek rodziny zmarłego. Sąd pierwszej instancji stwierdził również, że na mocy art. 291 Kodeksu Postępowania Karnego, tylko osoby, które zgłosiły przestępstwo, mogą skarżyć decyzję o niewszczęciu postępowania karnego. 20 kwietnia 2012 roku Sąd Apelacyjny w Tiranie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego w Tiranie z 20 października 2011 roku. 23 stycznia 2014 roku Sąd Najwyższy oddalił apelację wniesioną przez wnioskodawcę. 17 listopada 2015 roku Sąd Konstytucyjny oddalił skargi wnioskodawcy na decyzje zwykłych sądów krajowych, argumentując, że ustawowe odmówienie legitymacji do zaskarżenia decyzji prokuratora nie narusza istoty prawa wnioskodawcy do dostępu do sądu. 16 lutego 2015 roku wnioskodawca zgłosił śmierć swojego brata do prokuratury w Tiranie. 27 marca 2015 roku prokuratura w Tiranie zdecydowała o niewszczęciu postępowania karnego na podstawie zgłoszenia wnioskodawcy. W nieokreślonej dacie wnioskodawca złożył skargę do Sądu Rejonowego w Tiranie na powyższą decyzję. 18 listopada 2015 roku Sąd Rejonowy w Tiranie, powołując się na pierwsze postępowanie i dowody wykorzystane w tym postępowaniu, zdecydował o oddaleniu jego skargi bez przesłuchania wnioskodawcy.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193605", "text": "Skarżący urodził się w 1966 r. i jest osadzony we Włocławku. Postępowanie karne przeciwko skarżącemu dotyczące zarzutów kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, pobicia i wymuszenia toczy się od 29 września 2005 r. (sygn. akt IV K 59/09, Sąd Okręgowy w Łodzi). 1 października 2009 r. skarżący został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. 2 marca 2010 r. wniesiono akt oskarżenia przeciwko skarżącemu do Sądu Okręgowego w Łodzi. Akt oskarżenia został skierowany przeciwko skarżącemu oraz dwudziestu dwóm współoskarżonym, którym łącznie zarzucono ponad 900 czynów. Skarżącemu zarzucono popełnienie 38 czynów obejmujących różne przestępstwa związane z kradzieżą samochodów, handlem narkotykami, pobiciami i kradzieżami z włamaniem, w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Na rozprawie w dniu 23 listopada 2010 r. sąd orzekający postanowił wyłączyć dalszą część sprawy z postępowania przeciwko skarżącemu, która miała być rozpoznana w odrębnym procesie i połączona z innymi zarzutami postawionymi mu. W konsekwencji postępowanie przeciwko skarżącemu miało zostać przekazane do innego wydziału Sądu Okręgowego w Łodzi. Decyzja dotycząca właściwości sądu została uchylona 14 grudnia 2010 r. 28 grudnia 2010 r. sąd przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżącego. 4 lutego 2011 r. postępowanie zostało zawieszone do czasu zakończenia innego procesu, jednakże to postanowienie zostało uchylone na skutek zażalenia 16 marca 2011 r. Sprawa została przekazana do właściwego wydziału sądu w marcu 2011 r., a następnie przewodniczący wyznaczył termin rozpoczęcia rozprawy na 14 września 2011 r. i podjął inne czynności przygotowawcze (takie jak ustalenie adresów około dwunastu świadków).\n\nW toku postępowania skarżący składał liczne wnioski procesowe, które były rozpoznawane przez sąd orzekający. W szczególności wnosił o odroczenia rozpraw, dopuszczenie nowych dowodów oraz o wyłączenie sędziego i prokuratora. Sąd Okręgowy w Łodzi przeprowadził łącznie około dwudziestu czterech rozpraw i 13 maja 2013 r. uznał skarżącego za winnego i skazał go na dziewięć lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł apelację od wyroku. Rozprawa przed sądem odwoławczą zaplanowana na 15 kwietnia 2014 r. została odwołana z powodu nieobecności obrońcy skarżącego. 12 czerwca 2014 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi częściowo uwzględnił apelację skarżącego i obniżył mu karę do ośmiu lat pozbawienia wolności. Skarżący wniósł skargę kasacyjną. 17 grudnia 2014 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną. Skarżący wniósł dwie skargi na podstawie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki („ustawa z 2004 r.”). 7 września 2011 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi oddalił pierwszą skargę. Sąd, powołując się na zasady Konwencji, orzekł, że biorąc pod uwagę złożoność sprawy, długość postępowania nie była nadmierna. W rozpatrywanym okresie sąd orzekający starannie przygotowywał się do procesu, na przykład poprzez zabezpieczenie obecności dużej liczby świadków wezwanych z różnych zakładów karnych. 28 listopada 2012 r. Sąd Apelacyjny w Łodzi oddalił drugą skargę skarżącego. Sąd przeanalizował przebieg postępowania i orzekł, że nie doszło do opóźnień ze strony sądów. Zauważył, że sąd orzekający podjął wiele decyzji procesowych na wniosek stron, w tym skarżącego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193872", "text": "Spółka wnioskująca, Virprod-Lux S.R.L., jest spółką zarejestrowaną w Mołdawii. 13 kwietnia 2000 r. organ podatkowy zajął budynek należący do spółki państwowej, spółki V., na poczet zaległych podatków. 1 października 2000 r., na wniosek organu podatkowego, budynek został wyceniony przez agencję nieruchomości na kwotę 352 000 mołdawskich lejów (MDL). 29 stycznia 2001 r. Departament Prywatyzacji i Administracji Mienia Państwowego sprzedał rzeczony budynek spółce B. za kwotę 360 500 MDL (około 29 678 euro (EUR)) w wyniku przetargu publicznego. 25 kwietnia 2003 r. spółka wnioskująca kupiła budynek od spółki B. za kwotę 628 000 MDL (około 22 053 EUR). 29 marca 2007 r. Prokuratura Generalna wszczęła postępowanie sądowe, w którym domagała się unieważnienia zarówno sprzedaży budynku w dniu 29 stycznia 2001 r., jak i późniejszej transakcji między spółką B. a spółką wnioskującą. Wnosiła również o zwrot budynku jego pierwotnemu właścicielowi, spółce V. Powodem, na który powołała się Prokuratura Generalna, był fakt, że wycena budynku przeprowadzona przez agencję nieruchomości nie została dokonana zgodnie z przepisami prawa. Spółka wnioskująca sprzeciwiła się powództwu Prokuratury Generalnej, argumentując między innymi, że uległo ono przedawnieniu. 21 sierpnia 2007 r. Sąd Ekonomiczny Apelacyjny oddalił powództwo Prokuratury Generalnej z powodu przedawnienia. Sąd stwierdził, między innymi, że zgodnie z przepisami o przedawnieniu powództwo Prokuratury Generalnej nie mogło zostać wniesione później niż trzy lata po wystąpieniu zdarzeń będących przedmiotem sporu. 11 października 2007 r. Sąd Najwyższy uwzględnił apelację Prokuratury Generalnej, uchylił wyrok Sądu Ekonomicznego Apelacyjnego i uwzględnił powództwo w całości. Sąd Najwyższy uznał, że powództwo Prokuratury Generalnej dotyczyło stwierdzenia bezwzględnej nieważności umów w sprawie i że w związku z tym, zgodnie z art. 217 Kodeksu Cywilnego uchwalonym w dniu 12 czerwca 2003 r., nie podlegało ono ograniczeniom czasowym. W następstwie tego wyroku transakcje z 29 stycznia 2001 r. i 25 kwietnia 2003 r. zostały unieważnione, a każda ze stron została zobowiązana do zwrotu innym stronom wszystkiego, co otrzymała w wyniku tych transakcji. 7 grudnia 2007 r. spółka wnioskująca złożyła wniosek o rewizję od powyższego wyroku, w którym wskazała, że przeprowadziła ekspertyzę spornego budynku przez niezależnego eksperta, który określił jego wartość na 8 550 000 MDL (około 511 440 EUR) po ulepszeniach wprowadzonych przez spółkę wnioskującą. W międzyczasie spółka wnioskująca nie opuściła spornego budynku, ponieważ miała tam linię produkcyjną i potrzebowała czasu oraz zasobów na znalezienie innego odpowiedniego budynku oraz przeniesienie linii produkcyjnej. Ponieważ spółka V. nie potrzebowała spornego budynku, spółka wnioskująca złożyła jej propozycję zawarcia ugody, którą ta przyjęła; na mocy ugody spółka V. zgodziła się, że spółka wnioskująca zachowa prawo własności budynku w zamian za kwotę 325 092 MDL (około 19 328 EUR). 20 marca 2008 r., w ramach postępowania rewizyjnego, Sąd Najwyższy uwzględnił wniosek stron o zawarcie ugody. Potwierdził ugodę zawartą między spółką wnioskującą a spółką V. i na tej podstawie uchylił swoje poprzednie orzeczenie oraz oddalił powództwo Prokuratury Generalnej. Z materiałów sprawy i pism stron nie wynika, czy po wydaniu przez Sąd Najwyższy wyroku z 11 października 2007 r. spółka B. zwróciła spółce wnioskującej kwotę otrzymaną w wyniku transakcji z 25 kwietnia 2003 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194058", "text": "Skarżący urodził się w 1955 roku i mieszka w Machaczkale, Republice Dagestanu. W 1990 roku skarżący zaczął mieszkać z panią T.K. W 1991 i 1992 roku mieli dwie córki, Kr. (urodzoną 1 lipca 1991 r.) i K. (urodzoną 13 lipca 1992 r.). Skarżący nie uznał ojcostwa. W 2002 roku skarżący i T.K. rozstali się. Obie dziewczynki nadal mieszkały ze skarżącym. W 2004 roku T.K. wyszła za mąż za Yu.K. W maju 2004 roku Yu.K. uznał ojcostwo wobec Kr. i K. Jednakże dziewczynki nadal mieszkały ze skarżącym. W lipcu 2007 r. K. przestała uczęszczać do szkoły, często uciekała z domu i wykazywała zachowania o charakterze przestępczym. Podobno ukradła biżuterię swojej matki. W grudniu 2007 r., na wniosek T.K., K. została umieszczona w ośrodku tymczasowego izolowania dla nieletnich. 18 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy Kirowski w Machaczkale („Sąd Rejonowy”), rozpoznając sprawę w składzie jednoosobowym pod przewodnictwem sędziego I., uwzględnił wniosek złożony przez administrację rejonu kirowskiego w Machaczkale o umieszczenie K. w zamkniętej placówce wychowawczej dla nieletnich na okres dwóch lat i pięciu miesięcy. Wydając to orzeczenie, Sąd Rejonowy oparł się na następujących okolicznościach: nieuczęszczaniu K. do szkoły, ucieczkach z domu, włóczęgostwie oraz prowadzeniu antyspołecznego i niemoralnego trybu życia, a także nieudanych próbach zdyscyplinowania K. oraz jej przebywaniu w ośrodku tymczasowego izolowania dla nieletnich. W nieokreślonym dniu krótko potem K. została umieszczona w zamkniętej placówce wychowawczej dla nieletnich w mieście Pokrow, obwodzie włodzimierskim, około 2500 km od jej rodzinnego miasta Machaczkała. Zdaniem skarżącego korespondencja jego córki z nim była poddawana cenzurze przez administrację placówki. W międzyczasie skarżący wszczął postępowanie w celu ustalenia jego ojcostwa wobec Kr. i K. 9 kwietnia 2008 r. Sąd Rejonowy ustalił ojcostwo skarżącego wobec Kr. i K. oraz unieważnił rejestrację Yu.K. jako ojca dziewcząt. Na wniosek skarżącego Prokurator Republiki Dagestanu zwrócił się do Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Dagestanu o rozpatrzenie w trybie nadzoru sądowego decyzji z 18 lutego 2008 r. Niniejsza skarga była już rozpatrywana przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, gdy 7 sierpnia 2008 r. Prezydium Sądu Najwyższego Republiki Dagestanu, w trybie nadzoru sądowego, uchyliło decyzję z 18 lutego 2008 r. jako niezgodną z prawem i nieuzasadnioną oraz umorzyło postępowanie. Sąd stwierdził w szczególności, że z naruszeniem procedury ustalonej w Ustawie Federalnej o podstawowych środkach zapobiegania zaniedbaniu dzieci i przestępczości nieletnich nr 120-FZ z 24 czerwca 1999 r. („Ustawa o nieletnich”), Sąd Rejonowy zdecydował o umieszczeniu K. w zamkniętej placówce wychowawczej dla nieletnich w braku decyzji o odmowie wszczęcia postępowania karnego lub decyzji o umorzeniu postępowania karnego przeciwko niej, oraz bez wcześniejszego poddania jej badaniu lekarskiemu. 30 września 2008 r. K. została zwolniona z zamkniętej placówki wychowawczej dla nieletnich i wróciła do domu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193873", "text": "Skarżący urodził się w 1965 roku i mieszka w Ștefan-Vodă. W 2007 roku skarżący został oskarżony o handel ludźmi wraz z innym współoskarżonym, B. W szczególności został oskarżony o próbę zorganizowania transferu S. do obcego kraju w celu seksualnego wykorzystania. 8 czerwca 2007 roku Sąd Rejonowy w Ștefan-Vodă uznał skarżącego za winnego na podstawie zeznań złożonych przez B. (współoskarżonego), S. (pokrzywdzoną) oraz C.E. i C.T., którzy byli świadkami. Skarżący nigdy nie przyznał się do winy i oświadczył, że jego udział ograniczał się do podwiezienia S. do mieszkania w Slobozii na prośbę B. w celu odebrania jej paszportu, nie znając celu tej czynności. B. przyznała się do winy i zadeklarowała, że zawarła porozumienie ze skarżącym w celu transferu S. do Turcji w celu seksualnego wykorzystania. Powiedziała, że paszport S. był przechowywany przez skarżącego, aby mógł przygotować dokumenty niezbędne do transferu S. Oświadczyła, że skarżący obiecał jej za to pieniądze i że otrzymała zaliczkę. S. złożyła oświadczenie, że spotkała tylko B., która obiecała znaleźć jej pracę w Rosji; że B. zorganizowała jej zakwaterowanie w mieszkaniu, które wynajmowała w Slobozii; że B. zabrała jej paszport i że inna współlokatorka, C.T., poinformowała ją o zamiarze B. przeniesienia jej na Cypr w celu seksualnego wykorzystania. To po dowiedzeniu się o tym poszła na policję. C.E. oświadczyła, że była wynajmującą, która wynajęła swoje mieszkanie B., i że S. oraz C.T. również mieszkały w tym mieszkaniu. Powiedziała, że B. powiedziała jej o swoim porozumieniu ze skarżącym w celu transferu S. do Turcji, że skarżący zamierzał zająć się wszystkimi formalnościami i że obiecał nagrodę za każdą znalezioną kobietę, którą można by przenieść do Turcji w celu prostytucji. C.T., świadek, złożyła oświadczenie, że dzieliła mieszkanie z B. i że ta ostatnia nie powiedziała jej o żadnym zamiarze przeniesienia S. do Turcji, ale że zamierzała znaleźć pracę dla S. w Rosji lub na Ukrainie. W trakcie postępowania sądowego zaprzeczyła, jakoby powiedziała S. o kryminalnych zamiarach B. Sąd zauważył, że C. zmieniła swoje zeznania złożone podczas śledztwa karnego, w których stwierdziła, że B. ujawniła swoje kryminalne zamiary, i postanowił oprzeć się na tych pierwotnych zeznaniach. Sąd Rejonowy uznał za winnych zarówno B., jak i skarżącego we wszystkich punktach, skazując B. na siedem lat pozbawienia wolności, ale zwalniając ją z odbycia kary z powodu zakażenia HIV, oraz skazując skarżącego na osiem lat pozbawienia wolności. Prokurator i skarżący odwołali się od tego wyroku. 6 grudnia 2007 roku po wysłuchaniu prokuratora, skarżącego i pokrzywdzonej Sąd Apelacyjny w Benderu doszedł do wniosku, że oskarżenie nie dostarczyło wiarygodnych dowodów popierających twierdzenie, że skarżący rzeczywiście działał wspólnie z B. i że sąd pierwszej instancji oparł swoje ustalenia zasadniczo na zeznaniach B. Sąd Apelacyjny zauważył, że same zeznania B. były niewiarygodne, jeśli nie były poparte innymi zeznaniami świadków i dowodami. Zdaniem sądu dowody zebrane przez oskarżenie były niewystarczające do ustalenia winy skarżącego poza wszelką wątpliwością. Sąd zatem uwzględnił apelację skarżącego, uniewinnił go od wszystkich zarzutów i zwolnił go. Sąd utrzymał w mocy wyrok skazujący B. i zarządził, aby odbyła karę dopiero po ukończeniu przez jej dziecko ośmiu lat. Prokurator odwołał się od tego wyroku. 1 kwietnia 2008 roku Sąd Najwyższy przeprowadził rozprawę, na której nieobecni byli skarżący i jego adwokat. Z materiałów w aktach sprawy krajowej wynika, że wezwanie zostało wysłane na adres skarżącego w nieznanej dacie; jednak poczta nie dostarczyła go i zwróciła z notatką, że skarżący nie mieszka pod tym adresem. W trakcie postępowania skarżącego reprezentował adwokat z urzędu i żaden świadek nie złożył zeznań. Zdaniem skarżącego jego wybrany przedstawiciel nigdy nie otrzymał wezwania na tę rozprawę. Sąd uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w Benderu, utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżącego wydanego przez sąd pierwszej instancji i zarządził ponowne rozpatrzenie sprawy w zakresie dotyczącym B. Nie zbadał bezpośrednio żadnych dowodów i oparł swoje ustalenia na aktach sprawy ustalonych przez sądy niższej instancji. Na podstawie materiałów z akt sprawy uznał zeznania B., S. i E. za wiarygodne i bezpośrednio obciążające skarżącego oraz wystarczające do udowodnienia jego winy. Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że Sąd Apelacyjny wyciągnął błędne wnioski na podstawie akt. 20 października 2008 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie przeprowadził rozprawę w nieobecności skarżącego i jego przedstawiciela. Sąd ponownie rozpatrzył i oddalił jako bezzasadne apelację skarżącego od wyroku Sądu Rejonowego w Ștefan-Vodă z 8 czerwca 2007 roku. Uwzględnił apelację prokuratora i skazał B. na siedem lat pozbawienia wolności w zakładzie karnym typu zamkniętego, nie pozwalając na żadne odroczenie odbywania kary. 27 listopada 2008 roku skarżący został aresztowany w miejscu pracy i dopiero wtedy został poinformowany o wyrokach Sądu Najwyższego z 1 kwietnia 2008 roku oraz Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie z 20 października 2008 roku. Skarżący odwołał się od tego ostatniego, argumentując, między innymi, że nie został wezwany w sposób zgodny z prawem i że w jego nieobecności sąd podjął decyzję opierając się na przypuszczeniach, a nie na faktycznych dowodach. 28 kwietnia 2009 roku Sąd Najwyższy przeprowadził rozprawę w obecności skarżącego, jego przedstawiciela, pokrzywdzonej i prokuratora. Sąd uwzględnił apelację skarżącego i stwierdził, że Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie był uprawniony do rozpatrzenia sprawy tylko w zakresie dotyczącym B., ponieważ w zakresie dotyczącym skarżącego zapadł prawomocny wyrok 1 kwietnia 2008 roku wydanego przez Sąd Najwyższy. Sąd usunął wszelkie odniesienia do skarżącego z wyroku Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie z 20 października 2008 roku, ale nie zmienił w żaden sposób kary wobec niego. 2 czerwca 2009 roku skarżący złożył nadzwyczajny apel do Sądu Najwyższego, argumentując, między innymi, że nastąpiło naruszenie artykułu 6 Konwencji, ponieważ nie został wezwany zgodnie z prawem na rozprawę Sądu Najwyższego z 1 kwietnia 2008 roku oraz na rozprawę Sądu Apelacyjnego z 20 października 2008 roku, oraz skarżąc się na brak dowodów i uzasadnienia skazania. S., pokrzywdzona, również złożyła nadzwyczajny apel, argumentując, że postępowanie było niesprawiedliwe, ponieważ ona również nie została wezwana, oraz że skarżący został skazany niesprawiedliwie, ponieważ nie był winny. 28 października 2010 roku Sąd Najwyższy oddalił apelacje, zauważając, między innymi, że skarżący nie stawił się w sądzie mimo tego, że został wezwany na rozprawę 1 kwietnia 2008 roku, oraz że skarżący był na tej rozprawie reprezentowany przez adwokata z urzędu.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193609", "text": "Skarżący urodził się w 1990 roku i mieszka w Stalowej Woli. W nocy 23 czerwca 2013 r. skarżący spożywał alkohol z grupą przyjaciół na placu publicznym w Stalowej Woli. Około godziny 23:00 przybył patrol policji, który przypomniał im o zachowaniu ciszy w godzinach nocnych, sprawdził ich dokumenty i nakazał im rozejść się. Część grupy, w tym skarżący, przeniosła się w inne miejsce. Następnie, po otrzymaniu zgłoszenia około godziny 23:50, dwóch policjantów, K.P. i D.Z., odnalazło tych członków grupy i przystąpiło do ich zatrzymania. Funkcjonariusze użyli pałek, aby umieścić skarżącego i jego sześciu przyjaciół w radiowozie. Zdaniem skarżącego, został również uderzony w twarz przez jednego z policjantów podczas zatrzymania. Zdaniem Rządu to zarzucenie nie zostało potwierdzone w trakcie śledztwa. Lekarz, który badał skarżącego w Szpitalu Powiatowym w Stalowej Woli, stwierdził, że nie ma on obrażeń twarzy. Zatrzymane osoby zostały przewiezione do Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli, gdzie poddano je badaniu alkomatem. W przypadku skarżącego badanie wykazało 0,76 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Zdaniem skarżącego, w Komendzie Powiatowej Policji w Stalowej Woli poprosił o pójście do toalety, ale został zabrany do pokoju bez monitoringu (CCTV). Tam został rzucony na ziemię. Jeden z funkcjonariuszy kopnął go w lewe kolano. Następnie został pobity pałką przez innego funkcjonariusza. Przy wychodzeniu z pokoju jeden z funkcjonariuszy rzucił drzwiami w twarz skarżącego. W wyniku tego skarżący doznał urazu nosa, złamał ząb i uszkodził aparat ortodontyczny. Zdaniem Rządu skarżący został zabrany do osobnego pokoju bez monitoringu w celu przeprowadzenia przeszukania osobistego. Nadal jednak stawiał opór i był agresywny oraz wulgarny wobec funkcjonariuszy. Zarzuty, że został kopnięty w kolano i że wyrzucono mu drzwi na twarz, nie zostały potwierdzone w toku późniejszego śledztwa. Następnie skarżący został zbadany przez lekarza, który nie znalazł przeciwwskazań do jego osadzenia w areszcie. 25 czerwca 2013 r. skarżącego obejrzał dentysta, który potwierdził, że ma złamany ząb i uszkodzony aparat ortodontyczny. W nocy 26 czerwca 2013 r. skarżący został przyjęty do Szpitala Powiatowego w Stalowej Woli. Tego samego dnia został wypisany. Lekarz odnotował, że skarżący miał siniaki na lewym udzie i skręcił lewe kolano. 24 czerwca 2013 r. skarżący i dwaj jego przyjaciele, K.W. i J.B., zostali oskarżeni o stawianie oporu prawnemu zatrzymaniu i znieważenie policjantów podczas pełnienia służby. 22 listopada 2013 r. do Sądu Rejonowego w Stalowej Woli wniesiono akt oskarżenia. 28 maja 2014 r. Sąd Rejonowy w Stalowej Woli wydał wyrok. Skarżący został uznany za winnego znieważenia i użycia przemocy wobec dwóch policjantów, K.P. i D.Z. Wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu 28 października 2014 r. 27 czerwca 2013 r. Prokurator Rejonowy w Stalowej Woli odłączył skargi przeciwko dwóm policjantom, którzy zatrzymali skarżącego i J.B., od postępowania opisanego w punktach 15-17 powyżej. 30 lipca 2013 r. Prokurator Rejonowy w Mielcu wszczął śledztwo w sprawie domniemanego nadużycia władzy przez policjantów w nocy z 23 na 24 czerwca 2013 r. W toku postępowania prokurator przesłuchał świadków (osoby zaangażowane w incydent, policjantów i personel medyczny), a także uzyskał opinie biegłych. 8 października 2013 r. biegły chirurg sporządził opinię lekarską na podstawie dokumentacji medycznej w aktach skarżącego. Biegły powołał się na zaświadczenie od dentysty z dnia 25 czerwca 2013 r., dokumentację medyczną skarżącego ze Szpitala Powiatowego w Stalowej Woli oraz dwa zaświadczenia lekarskie z 24 czerwca 2013 r. Potwierdził, że skarżący doznał siniaków i obrzęku lewego kolana. Choć w jego opinii uraz powstał wcześniej, niż twierdził skarżący, nie istniała w tym zakresie dokumentacja medyczna. Ponadto skarżący miał siniaki na podudziach i udach, siniaki i otarcia na nosie, złamany ząb i uszkodzony aparat ortodontyczny. Co do pochodzenia tych obrażeń, biegły potwierdził, że siniaki były typowe dla tych spowodowanych pałkami, podczas gdy uraz kolana mógł powstać, gdy skarżący stawiał opór przy wsiadaniu do radiowozu lub przechodzeniu do innego pokoju. 31 października 2013 r. biegły z zakresu techniki wizualnej sporządził raport. W raporcie tym potwierdził w szczególności, że nagranie z monitoringu wykazało, że skarżący zaczął utykać po opuszczeniu pokoju bez monitoringu. Nie było nagrania, na którym utykał przed wejściem do pokoju. 12 listopada 2013 r. prokurator przesłuchał dr M.B., jednego z lekarzy, którzy leczyli skarżącego w Szpitalu Powiatowym w Stalowej Woli 26 czerwca 2013 r. Lekarz stwierdził, że zdiagnozował u skarżącego przewlekłą niestabilność kolana. W jego opinii niestabilność nie była ostra i mogła wystąpić wcześniej w wyniku urazu lub choroby. Staw nie był obrzękły i nie było w nim nagromadzenia płynu. 12 grudnia 2013 r. prokurator przesłuchał dr H.L., innego lekarza, który leczył skarżącego w Szpitalu Powiatowym w Stalowej Woli 26 czerwca 2013 r. Lekarz stwierdził, że skarżący miał kilka siniaków na udach i klatce piersiowej. Nie miał żadnych widocznych obrażeń na twarzy lub rękach. W jego opinii skarżący symulował niektóre objawy, ponieważ nie zostały one potwierdzone badaniem lekarskim. Tymczasem, 21 listopada 2013 r. odbyła się formalna konfrontacja między skarżącym a dwoma policjantami, K.P. i D.Z. 23 grudnia 2013 r. Prokurator Rejonowy w Mielcu umorzył postępowanie w sprawie zarzutów skarżącego dotyczących złego traktowania. Prokurator ustalił, że podczas interwencji policji w nocy 23 czerwca 2013 r. skarżący i jego przyjaciele zachowywali się agresywnie, znieważali funkcjonariuszy i stawiali opór zatrzymaniu. Ponieważ skarżący odmówił wejścia do radiowozu, funkcjonariusze ostrzegli go, że użyją środków przymusu bezpośredniego, i ostatecznie uderzyli go pałkami w podudzia, uda i przedramiona. Podczas interwencji policja zatrzymała siedem osób, w tym skarżącego. Na komisariacie poddano go badaniu alkomatem, które wykazało 0,76 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Następnie skarżący został zabrany do innego pokoju w celu przeszukania osobistego. Stawiał opór funkcjonariuszom przy opuszczaniu celi i nadal zachowywał się wobec nich agresywnie. Ostatecznie cztery z zatrzymanych osób zostały zwolnione, podczas gdy skarżący, K.W. i J.B. zostali zatrzymani w związku z zarzutami stawiania oporu prawnemu zatrzymaniu i znieważenia policjantów. Prokurator ustalił również, że 26 czerwca 2013 r. skarżący został przyjęty do Szpitala Powiatowego w Stalowej Woli, gdzie skarżył się na siniaki na udzie i skręcenie kolana. Został wypisany następnego dnia. Lekarz dyżurny zdiagnozował u niego przewlekłą niestabilność kolana, bez obrzęku lub nagromadzenia płynu w stawie. Prokurator powołał się również na opinię biegłego z 8 października 2013 r. (patrz punkt 21 powyżej). Prokurator uznał, że policjanci użyli siły wobec skarżącego, ponieważ był on agresywny podczas zatrzymania, ale nie został pobity przez policjantów przebywając w Komendzie Powiatowej Policji w Stalowej Woli. Prokurator był zdania, że zeznania przyjaciół skarżącego nie były spójne. Z drugiej strony funkcjonariusze jasno i szczegółowo opisali przebieg wydarzeń, a ich zeznania były spójne i logiczne. Wniósł, że użycie siły wobec skarżącego było konieczne ze względu na jego agresywne zachowanie. Skarżący odwołał się, twierdząc, że prokuratura nie zdołała poprawnie ustalić przebiegu wydarzeń. Wniósł, że zignorowano zeznania pięciu świadków, którzy wszyscy potwierdzili, że on i jego przyjaciele nie stawiali oporu zatrzymaniu 23 czerwca 2013 r. Powołał się również na raport sporządzony przez biegłego z zakresu techniki wizualnej, który przeanalizował nagranie z monitoringu i stwierdził, że jego uraz mógł powstać w pokoju bez monitoringu (podczas przeszukania). Na koniec stwierdził, że rozbieżności między wersjami przedstawionymi przez funkcjonariuszy a uczestnikami nie zostały wyjaśnione. 3 lipca 2014 r. Sąd Rejonowy w Stalowej Woli utrzymał w mocy decyzję prokuratora. Sąd uznał, że zeznania przyjaciół skarżącego zaangażowanych w incydent nie były spójne. Chociaż wszyscy zgodzili się, że skarżący został pobity przez policjantów w samochodzie i na komisariacie, nie byli w stanie podać spójnej wersji wydarzeń. Ponadto żaden ze świadków nie widział incydentu na komisariacie. Słyszeli tylko hałasy i zauważyli siniaki skarżącego oraz to, że zaczął utykać. Z drugiej strony sąd uznał, że dowody przedstawione przez policjantów były logiczne, spójne i konsekwentne. W konsekwencji sąd zgodził się z prokuratorem, że agresywne i prowokacyjne zachowanie skarżącego podczas zatrzymania usprawiedliwiało użycie siły przez policję. Ponadto nie było wskazań, aby policjanci nadużyli swojej władzy lub użyli nieproporcjonalnej siły wobec skarżącego. W zakresie, w jakim skarżący powoływał się na opinię biegłego z zakresu techniki wizualnej, sąd zauważył, że nawet jeśli skarżący zaczął utykać po opuszczeniu pokoju, w którym przeprowadzono przeszukanie osobiste, nie można wykluczyć możliwości, że uraz kolana powstał wcześniej, a on zaczął odczuwać ból w tej nodze na późniejszym etapie. Ponadto opinia lekarska nie była w tym zakresie jednoznaczna, ponieważ skarżący cierpiał na przewlekłą niestabilność kolana, a obrzęk mógł wynikać z oporu, jaki stawiał podczas wsiadania do radiowozu.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193736", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Überherrn. Pracował jako strażnik więzienny w więzieniu w Saarbrücken. W kwietniu 2007 roku władze więzienia odkryły, że w grudniu 2006 roku telefon komórkowy został przemycany do więzienia. W maju 2007 roku wszczęto śledztwo przeciwko skarżącemu, a w październiku 2007 roku zarządzono kilka środków dowodowych przeciwko skarżącemu, w tym kontrolę rozmów telefonicznych. 14 stycznia 2008 roku skarżący został wezwany na przesłuchanie, a 16 stycznia 2008 roku został przesłuchany przez policję. 13 maja 2008 roku prokuratura wniosła akt oskarżenia zarzucając mu przyjęcie łapówki. Oskarżono go o przyjęcie łapówki w wysokości 200 euro (EUR), przemycenie telefonu komórkowego do więzienia i przekazanie go więźniowi. Wniesiono również oskarżenie przeciwko siedmiu innym oskarżonym. Następnie Sąd Rejonowy wyznaczył obrońcę dla wszystkich oskarżonych i udostępnił im z kolei dostęp do akt sprawy, w tym do nagrań z kontroli rozmów telefonicznych. Odmowa wyznaczenia obrońcy dla jednego ze współoskarżonych została zaskarżona przed Sądem Okręgowym, który rozstrzygnął tę sprawę w kwietniu 2009 roku. 8 stycznia 2010 roku przed Sądem Rejonowym wszczęto postępowanie główne, a 12 stycznia 2010 roku sąd wyznaczył terminy rozprawy. Następnie zasięgnął opinii obrońców, jakie daty mogą być odpowiednie dla dalszych rozpraw w miesiącach czerwcu i lipcu 2010 roku oraz w które dni kwietnia 2010 roku możliwe byłoby przeprowadzenie posiedzenia przygotowawczego. Pierwsza rozprawa w postępowaniu głównym odbyła się 3 maja 2010 roku i po czternastu rozprawach Sąd Rejonowy uznał skarżącego za winnego przyjęcia łapówki i skazał go na karę pozbawienia wolności na czas jednego roku i czterech miesięcy, w zawieszeniu. 23 września 2010 roku sąd sporządził pisemny wyrok. W październiku 2010 roku skarżący został tymczasowo zawieszony w pełnieniu obowiązków, a jego wynagrodzenie zostało zmniejszone o około 25%. Skarżący wniósł apelację od wyroku. Ponadto czterech współoskarżonych i prokurator odwołali się od odpowiednich wyroków. We wrześniu 2011 roku skarżący zmienił obrońcę; nowemu obrońcy udostępniono akta sprawy. Postępowanie odwoławcze rozpoczęło się 25 października 2011 roku i zakończyło się po siedmiu rozprawach 18 listopada 2011 roku. Sąd Okręgowy uniewinnił skarżącego oraz jego współoskarżonych. 23 grudnia 2011 roku sporządził wyrok na piśmie. W dniu ogłoszenia wyroku, 18 listopada 2011 roku, prokurator wniósł skargę kasacyjną i złożył uzasadnienie 16 stycznia 2012 roku. Oskarżeni złożyli odpowiedzi na skargę, a Sąd Apelacyjny wyznaczył termin rozprawy na 21 stycznia 2013 roku. 21 stycznia 2013 roku Sąd Apelacyjny uchylił wyrok Sądu Okręgowego i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu. Nowe postępowanie odwoławcze rozpoczęło się 11 lutego 2015 roku i zakończyło się 2 kwietnia 2015 roku. Sąd Okręgowy uznał skarżącego za winnego przyjęcia łapówki i skazał go na osiem miesięcy pozbawienia wolności. Zawiesił wykonanie kary pozbawienia wolności z warunkowym umorzeniem i zaliczył trzy z ośmiu miesięcy na poczet kary. W uzasadnieniu dotyczącym wymiaru kary sąd stwierdził, między innymi, że na korzyść skarżącego należy wziąć pod uwagę, że czyn został popełniony już w 2006 roku, że minęło ponad osiem lat od tamtej pory i że przez wiele lat, od 2007 roku, był poddany śledztwu i postępowaniu sądowemu prowadzonym przeciwko niemu. Sąd wziął również pod uwagę, że skarżący został zawieszony w służbie natychmiast po skazaniu go przez sąd pierwszej instancji i w konsekwencji od tego czasu otrzymywał tylko zmniejszone wynagrodzenie. Wreszcie sąd zaliczył trzy miesiące kary pozbawienia wolności na poczet kary w celu zrekompensowania nadmiernie długiego postępowania. Wynikało to z faktu, że przewodniczący składu sędziowskiego był w stanie wyznaczyć rozprawy w tej sprawie dopiero od 11 lutego 2015 roku, po tym jak sprawa została przekazana przez Sąd Apelacyjny 29 stycznia 2013 roku. Umorzenie postępowania wnioskowane przez skarżącego na podstawie nieuzasadnionej długości postępowania nie było jednak właściwe. Było to możliwe jedynie w skrajnych przypadkach, w których waga doznanej szkody przewyższała wagę kary podlegającej wykonaniu, wobec której taka rekompensata miała być zastosowana. Sąd stwierdził, że w przypadku skarżącego ten standard nie został spełniony. Skarżący wniósł skargę kasacyjną na wyrok Sądu Okręgowego w dniu 2 kwietnia 2015 roku i złożył pismo skargi kasacyjnej w dniu 8 kwietnia 2015 roku. 29 kwietnia 2016 roku Sąd Apelacyjny oddalił skargę kasacyjną skarżącego jako oczywiście bezzasadną. Jego późniejsza skarga na naruszenie prawa do bycia wysłuchanym również nie przyniosła rezultatu. Wyrok odwoławczy Sądu Okręgowego stał się tym samym prawomocny 12 maja 2016 roku. 2 czerwca 2016 roku skarżący wniósł skargę konstytucyjną. 4 lipca 2016 roku Federalny Trybunał Konstytucyjny zadecydował o nieprzyjęciu jej do rozpoznania (2 BvR 1140/16). W konsekwencji uprawomocnienia się wyroku skazującego skarżący utracił status urzędnika służby cywilnej na mocy Ustawy o Statusie Urzędników (Beamtenstatusgesetz). Oświadczenie władz w tym zakresie nie było wymagane, ani też nie było konieczne wysłanie skarżącemu formalnego zawiadomienia. Następnie skarżący zwrócił się do Sądu Administracyjnego z wnioskiem o udzielenie zabezpieczenia, w ramach którego zachowałby status urzędnika służby cywilnej na czas trwania postępowania, a kraj związkowy Saara zostałby zobowiązany do dalszego wypłacania mu podstawowego wynagrodzenia. Decyzją z 12 lipca 2016 roku Sąd Administracyjny oddalił jego wniosek, stwierdzając, między innymi, że był on sprzeczny z Ustawą o Statusie Urzędników (patrz poniższy paragraf 34). Sąd stwierdził również, że fakt, że w przypadku odwołania zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności do odbycia pozostałoby tylko pięć miesięcy, nie zmienia faktu, że został skazany na karę pozbawienia wolności co najmniej sześciu miesięcy. 6 października 2016 roku Sąd Apelacyjny oddalił apelację wniesioną przez skarżącego od decyzji Sądu Administracyjnego z 12 lipca 2016 roku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 1, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193999", "text": "Skarżący urodzili się w 1976 i 1982 roku i mieszkają odpowiednio w Chust i Charkowie. Pierwsza skarżąca złożyła skargę do organu zabezpieczenia społecznego, domagając się podwyższenia kwoty otrzymywanego zasiłku na dziecko. Sąd pierwszej instancji częściowo uwzględnił jej skargę. Wyrok ten został utrzymany w mocy w postępowaniu odwoławczym, jednak organ zabezpieczenia społecznego wniósł skargę kasacyjną. 6 listopada 2012 r. Wyższy Sąd Administracyjny („WSA”), po rozpoznaniu skargi kasacyjnej, uchylił orzeczenia sądów niższych i oddalił skargę skarżącej. Druga skarżąca przeprowadziła się z terytorium Republiki Mołdawii kontrolowanego przez tzw. „Naddniestrzańską Republikę Mołdawską” („NRM”) (patrz Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji [Wielka Izba], nr 48787/99, ECHR 2004‑VII) na Ukrainę w celu osiedlenia się na stałe. Zgodnie z prawem krajowym Ukraińcy powracający do kraju mieli prawo do bezcłowego i bezpodatkowego przywozu swoich pojazdów zarejestrowanych za granicą. Jednak urząd celny odmówił zastosowania tego zwolnienia podatkowego w przypadku skarżącej, twierdząc, że samochód nie został zarejestrowany przez odpowiednie władze Republiki Mołdawii. Zaskarżyła tę odmowę przed sądami administracyjnymi. Sąd pierwszej instancji uwzględnił jej skargę i nakazał urzędowi celnemu odprawienie jej samochodu przez cło. Wyrok ten został utrzymany w mocy w postępowaniu odwoławczym, jednak urząd celny wniósł skargę kasacyjną. 4 kwietnia 2013 r. WSA uwzględnił skargę kasacyjną, uchylił decyzje sądów niższych i oddalił skargę skarżącej. Obie skarżące zarzuciły, że WSA, wbrew prawu krajowemu (patrz poniższy paragraf 11), nie przesłał im kopii skarg kasacyjnych wniesionych w ich sprawach ani nie poinformował ich o toczących się postępowaniach w inny sposób, tym samym pozbawiając ich możliwości odpowiedzi. Zarzuciły one, że o postępowaniu odwoławczym dowiedziały się dopiero w momencie doręczenia im ostatecznych orzeczeń WSA uchylających korzystne dla nich decyzje sądów niższych. W brzmieniu obowiązującym w danym czasie, art. 214 i 215 Kodeksu postępowania sądowo-administracyjnego z 2005 r. przewidywały, że sędzia sprawozdawca WSA, po rozpoznaniu skargi kasacyjnej, decyduje o wszczęciu postępowania w celu zbadania orzeczeń sądów niższych pod kątem zgodności z prawem. Jeżeli sędzia decydował o wszczęciu takiego postępowania, był zobowiązany poinformować strony o tej decyzji i doręczyć kopię skargi przeciwnej stronie, wyznaczając termin na odpowiedź. Odpowiednie przepisy Kodeksu dotyczące procedury doręczania dokumentów sądowych zostały podsumowane w sprawie Lazarenko i inni przeciwko Ukrainie (nr 70329/12 i 5 innych, § 15, 27 czerwca 2017 r.).", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194242", "text": "Skarżąca urodziła się w 1937 roku i mieszka w Orhei. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. 16 stycznia 1997 r. urząd burmistrza w Orhei poświadczył prawo własności szeregu osób fizycznych do działek w mieście. Na podstawie tej decyzji, 3 kwietnia 1997 r. ten sam urząd wydał bratu skarżącej (C.) tytuł własności do 0,0569 ha ziemi. 13 lipca 1998 r. C. zmarł. Po jego śmierci skarżąca weszła w posiadanie ziemi i używała jej nieprzerwanie na własne potrzeby. 10 września 1999 r. terytorialny urząd katastralny zarejestrował działkę jako należącą do C. 31 stycznia 2000 r. urząd burmistrza w Orhei zmienił załącznik do swojej decyzji z 16 stycznia 1997 r. C. nadal figurował jako właściciel danej działki. 15 lipca 2005 r. urząd burmistrza w Orhei wniósł powództwo cywilne o unieważnienie prawa własności C. i skarżącej do tej ziemi. Twierdził, że tytuł został wydany błędnie, ponieważ C. przeprowadził się do mieszkania przyznanego przez miasto i nie był już uprawniony do uzyskania takiej ziemi. W następstwie tej przeprowadzki urząd katastralny miał usunąć tytuł C. z listy, czego nie zrobił. W międzyczasie, w nieokreślonym terminie skarżąca wszczęła postępowanie sądowe o przedłużenie terminu do przyjęcia spadku po bracie. Dwa powództwa zostały połączone przez sąd 6 listopada 2006 r. 15 lutego 2017 r. Sąd Rejonowy w Orhei oddalił powództwo wniesione przez urząd burmistrza i uwzględnił powództwo skarżącej. Sąd zauważył, między innymi, że skarżąca podniosła kwestię upływu trzyletniego terminu przedawnienia i dodał, że na mocy art. 78 starego Kodeksu Cywilnego (patrz paragraf 15 poniżej), sąd musiał zastosować przepisy dotyczące terminu przedawnienia niezależnie od argumentów stron. Uznał, że urząd burmistrza nie dochował trzyletniego terminu przedawnienia. Jednak w sentencji wyroku sąd pominął odwołanie do upływu terminu przedawnienia i uznał, że powództwo było bezzasadne. Sąd również uwzględnił powództwo skarżącej, przedłużając termin do przyjęcia spadku po bracie, ponieważ weszła w posiadanie wspomnianej ziemi natychmiast po jego śmierci. 4 października 2007 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uchylił ten wyrok, uwzględniając apelację wniesioną przez urząd burmistrza. Uchylił tytuł własności C. do tej ziemi, uznając, że uzyskał go w wyniku błędu i że na mocy obowiązującego prawa nie mógł być właścicielem tej ziemi. Ponadto sąd oddalił roszczenie skarżącej o przedłużenie terminu do przyjęcia spadku po bracie, uznając, że przeoczyła go bez ważnego powodu. 12 marca 2008 r. Sąd Najwyższy Sprawiedliwości utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego w Kiszyniowie. Skarżąca złożyła dokumenty wykazujące, że przez lata płaciła różne podatki za tę ziemię. Odpowiednie przepisy Kodeksu Cywilnego (1964 r., obowiązującego przed 12 czerwca 2003 r.) brzmią następująco:\n„Artykuł 74. Ogólne terminy przedawnienia.\nOgólny termin przedawnienia do obrony, w drodze powództwa sądowego, przeciwko naruszeniu praw osoby (prescripția) wynosi trzy lata...”\n„Artykuł 78. Obowiązkowe stosowanie terminu przedawnienia.\nWłaściwy sąd... zastosuje termin przedawnienia niezależnie od wniosku stron.”\n„Artykuł 581. Przyjęcie spadku.\nAby dziedziczyć, spadkobierca musi przyjąć spadek...\nUznaje się, że spadkobierca przyjął spadek, jeżeli objął w faktyczne posiadanie lub zarząd majątkiem spadkowym...” Odpowiednie przepisy Kodeksu Cywilnego (obowiązującego od 12 czerwca 2003 r.) brzmią następująco:\n„Artykuł 7. Stosowanie prawa cywilnego w czasie.\n(1) Prawo cywilne nie działa wstecz. Nie zmienia i nie uchyla warunków powstania sytuacji prawnej, która pojawiła się wcześniej, ani warunków zakończenia sytuacji prawnej, która zakończyła się wcześniej.\n...\n(6) Przepisy nowego prawa dotyczące terminów przedawnienia... stosuje się do terminów przedawnienia, które rozpoczęły się przed datą wejścia w życie nowego prawa, a nie zakończyły się przed tą datą... Początek, zawieszenie i przerwanie terminu przedawnienia określa się na podstawie starego prawa za okres przed wejściem w życie nowego prawa.\n...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193734", "text": "Na mocy orzeczenia sądu wnioskodawca był zobowiązany do świadczeń alimentacyjnych w wysokości jednej czwartej swoich dochodów na rzecz dziecka mieszkającego osobno. W listopadzie 2006 r. wnioskodawca wszczął postępowanie cywilne przeciwko Służbie Komorniczej, twierdząc, że błędnie ustaliły one jego dług alimentacyjny na kwotę 75 083,05 hrywien (UAH) oraz że podjęły niewłaściwe działania w celu egzekucji tego długu. Wnioskodawca twierdził w szczególności, że komornicy ustalili dług na podstawie przychodu brutto, jakiego uzyskał jako prywatny przedsiębiorca, bez pomniejszania o koszty poniesione w ramach tej działalności. Komornicy wnieśli o oddalenie powództwa i złożyli, że otrzymali informacje o dochodach wnioskodawcy od organów podatkowych. Sąd zarządził sporządzenie opinii biegłego księgowego w celu ustalenia rzeczywistych dochodów wnioskodawcy w odpowiednim czasie. W czerwcu 2007 r. biegły przedstawił opinię, wskazując, że wnioskodawca złożył organom podatkowym informacje o swoich przychodach brutto uzyskanych w ramach działalności gospodarczej. Biegły dalej stwierdził, że rzeczywisty dochód wnioskodawcy był znacznie niższy od ustalonego przez komorników, a dług alimentacyjny wynosił 1650,90 UAH. 9 listopada 2007 r. Sąd Rejonowy w Żytomierzu, powołując się na opinię biegłego, uznał, że komornicy błędnie ustalili kwotę długu alimentacyjnego. 13 lutego 2008 r. Sąd Okręgowy w Żytomierzu uchylił powyższe orzeczenie i oddalił powództwo wnioskodawcy jako bezzasadne. Sąd Okręgowy uznał, że sąd pierwszej instancji bez potrzeby zarządził opinię biegłego księgowego, która opierała się na przepisach podatkowych, biorąc pod uwagę, że kwota alimentów nie była kwestią prawa podatkowego. Sąd Okręgowy zauważył, że komornicy oparli się na oficjalnych danych uzyskanych od organów i poprawnie ustalili kwotę długu, odnosząc się do dostępnych informacji o dochodach wnioskodawcy. Sąd Okręgowy dodał następnie, że wnioskodawca nie dostarczył żadnych dowodów na obalenie kwot dochodów ustalonych przez komorników. Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną, argumentując, że Sąd Okręgowy zatwierdził wyliczenia komorników bez odniesienia się do jego zarzutów opartych na opinii biegłego. 9 lipca 2008 r. Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną wnioskodawcy, stwierdzając w ogólnych słowach, że Sąd Okręgowy wydał legalną i uzasadnioną decyzję.\n\nPani Kobilyeva wyszła za mąż w 1984 r. Zarówno wnioskodawczyni, jak i jej mąż pracowali w firmie produkującej wyroby gumowe. W 2000 r. firma zapewniła mężowi wnioskodawczyni mieszkanie, w którym mieszkała cała rodzina. W 2002 r. wydano mężowi wnioskodawczyni certyfikat własności mieszkania. W 2008 r. wnioskodawczyni rozwiodła się z mężem. W 2009 r. wszczęła postępowanie cywilne przeciwko byłemu mężowi, argumentując, że mieszkanie stanowiło ich wspólną własność małżeńską i że przysługuje jej połowa mieszkania. 21 lipca 2009 r. Sąd Miejski w Białej Cerkwi oddalił powództwo jako nieudowodnione, stwierdzając, że mieszkanie było osobistą własnością byłego męża i nie wchodziło w skład ich majątku wspólnego. Sąd wziął pod uwagę dowody pisemne, jak również zeznania ustne dyrektora firmy, który złożył oświadczenie, że firma zapewniła mieszkanie byłemu mężowi wnioskodawczyni w celu nagrodzenia go za osiągnięcia zawodowe. Sąd powołał się na art. 57 Kodeksu Rodzinnego z 2002 r., który przewidywał, że nagrody i wyróżnienia za osiągnięcia osobiste jednego z małżonków stanowią część jego majątku osobistego, a nie majątku wspólnego obojga małżonków. Wnioskodawczyni odwołała się, argumentując między innymi, że sąd błędnie rozstrzygnął spór na podstawie Kodeksu Rodzinnego z 2002 r., który wszedł w życie 1 stycznia 2004 r. i nie mógł mieć zastosowania retrospektywnie do ustroju majątkowego w zakresie przedmiotowego mieszkania. Zgodnie z Kodeksem Małżeńskim i Rodzinnym z 1969 r., który obowiązywał w momencie nabycia mieszkania przez byłego męża, stanowiło ono wspólną własność małżonków, a nie przewidywano wyjątków dla nagród lub wyróżnień za osiągnięcia osobiste jednego z małżonków. 27 października 2009 r. Sąd Okręgowy w Kijowie oddalił apelację wnioskodawczyni jako bezzasadną, uznając, że nie udowodniła ona, iż mieszkanie stanowiło majątek wspólny byłych małżonków oraz że wniosła jakikolwiek wkład w nabycie mieszkania. Następnie wnioskodawczyni podniosła te argumenty przed Sądem Najwyższym. 16 lutego 2010 r. Sąd Najwyższy oddalił jako bezzasadną skargę kasacyjną wniesioną przez wnioskodawczynię.\n\nMąż wnioskodawczyni pracował w firmie O. od 1981 r. do swojej śmierci 3 lipca 2006 r. 20 grudnia 1995 r. firma O., mąż wnioskodawczyni oraz K., firma budowlana, zawarły umowę, na mocy której mąż wnioskodawczyni miał otrzymać trzypokojowe mieszkanie nr 42 w budynku wielokondygnacyjnym. Firma O. finansowała prace budowlane. Jako strona tej umowy, mąż wnioskodawczyni był zobowiązany do wykonania prac wykończeniowych w mieszkaniu. 26 lipca 1996 r. administracja firmy O. i jej związek zawodowy potwierdzili, że mąż wnioskodawczyni i jego rodzina, w tym dwoje dzieci, mają prawo do mieszkania nr 42 w budynku będącym w budowie. 22 grudnia 1998 r. firma K., firma O. i inna firma uczestnicząca w finansowaniu budowy budynku zawarły kolejną umowę, określającą ponownie, że mąż wnioskodawczyni otrzyma trzypokojowe mieszkanie nr 42. Tego samego dnia firma O. wydała certyfikat stwierdzający, że mąż wnioskodawczyni jest następcą firmy O. w ramach umów z 20 grudnia 1995 r. i 22 grudnia 1998 r., biorąc pod uwagę, że firma O. została ogłoszona bankrutem, a prace budowlane nie zostały ukończone. W 2002 r. firma K. dokonała dalszych ustaleń i umów mających na celu pozyskanie funduszy na ukończenie budynku. W 2005 r. firma K. przeniosła własność przedmiotowego mieszkania na inną osobę. Po śmierci męża wnioskodawczyni wszczęła postępowanie cywilne przeciwko firmie O. i firmie K., domagając się zobowiązania ich do zapewnienia jej mieszkania analogicznego do tego określonego w umowach z jej mężem. 12 kwietnia 2010 r. Sąd Rejonowy w Kirowohradzie oddalił powództwo, uznając, że mąż wnioskodawczyni „nie był stroną” umów z 20 grudnia 1995 r. i 22 grudnia 1998 r. i w związku z tym pozwani nie mogą być pociągnięci do odpowiedzialności za niewykonanie jakichkolwiek zobowiązań umownych. Co do rzekomego następstwa praw męża wnioskodawczyni zgodnie z certyfikatem z 22 grudnia 1998 r., takie twierdzenia nie miały podstawy prawnej. Wnioskodawczyni odwołała się, argumentując, że jej mąż został wyraźnie wyznaczony jako strona umowy z grudnia 1995 r. W każdym razie, zgodnie z obowiązującym prawem, umowy mogły być zawarte na rzecz osoby trzeciej, a taki beneficjent był uprawniony do dochodzenia należytego wykonania umowy. Ponadto firma O. przelała swoje prawa do mieszkania na męża wnioskodawczyni. Na koniec wnioskodawczyni argumentowała, że prawa do mieszkania zostały zachowane przez rodzinę jej męża po jego śmierci. 21 września 2010 r. Sąd Okręgowy w Kirowohradzie oddalił apelację wnioskodawczyni, uznając, że powództwo przeciwko firmie K. było bezzasadne, ponieważ była ona jedynie technicznym wykonawcą, a nie stroną odpowiedzialną za zapewnienie i przydział mieszkań; obowiązkiem firmy O. było zapewnienie mężowi wnioskodawczyni mieszkania. Nie było jednak dowodów na to, że firma O. nadal istnieje jako osoba prawna lub ma jakichkolwiek następców prawnych. Ponadto sama wnioskodawczyni nigdy nie była stroną umów z pozwanych. Następnie wnioskodawczyni podniosła te argumenty przed Sądem Najwyższym. 19 stycznia 2011 r. Sąd Najwyższy oddalił jako bezzasadną skargę kasacyjną.\n\nBabcia wnioskodawcy pracowała w rolniczej spółdzielni produkcyjnej i miała prawo do udziału w działkach ziemi przydzielonych tej spółdzielni. Zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy, jego babcia zmarła, nie otrzymawszy faktycznie udziału w ziemi. Wnioskodawca wszczął postępowanie cywilne przeciwko władzom lokalnym i spółdzielni, twierdząc, że jako spadkobierca babci powinien otrzymać udział w ziemi, do którego babcia miała prawo. Załączył, między innymi, oficjalne pisma od władz krajowych potwierdzające mu, że jego babcia miała prawo do udziału w ziemi. Na wniosek wnioskodawcy, 4 marca 2010 r. Sąd Rejonowy w Obuchowie zarządził, aby lokalny departament zasobów ziemi złożył do sądu dokumenty własności ziemi wydane spółdzielni, w tym oficjalną listę obywateli, którym przydzielono udziały w działkach ziemi przydzielonych spółdzielni. Ponieważ oficjalna lista nie została dostarczona, 30 marca 2010 r. sąd ponownie o nią zwrócił się. Następnie sąd wysłał ostrzeżenie, że może zostać nałożona odpowiedzialność administracyjna za niedostarczenie żądanej listy obywateli. 25 maja 2010 r. Sąd Rejonowy w Obuchowie oddalił powództwo wnioskodawcy po stwierdzeniu, że nie udowodnił on swoich twierdzeń i nie wykazał, że jego babcia nie otrzymała żadnego udziału w ziemi. Sąd stwierdził w szczególności, że wnioskodawca nie złożył oficjalnej listy obywateli, którym przydzielono udziały w działkach ziemi przydzielonych spółdzielni. Sąd zauważył, że jego próba uzyskania tego dowodu nie powiodła się. Wnioskodawca odwołał się, argumentując, że (i) fakt, iż jego babcia nie otrzymała udziału w ziemi, został potwierdzony, w jego opinii, przez oficjalne odpowiedzi od władz lokalnych, które złożył do sądu; oraz (ii) nie miał dostępu do listy obywateli wspomnianej przez sąd pierwszej instancji. 4 listopada 2010 r. Sąd Okręgowy w Kijowie oddalił apelację wnioskodawcy, popierając uzasadnienie sądu pierwszej instancji, że poprzez niedostarczenie oficjalnej listy obywateli, którzy otrzymali udziały w ziemi, wnioskodawca nie wykazał, że jego babcia nie otrzymała żadnego takiego udziału. Wnioskodawca wniósł skargę kasacyjną, argumentując, że nie mógł mieć dostępu do powyższej listy i to na sądach spoczywał obowiązek podjęcia środków w celu uzyskania listy od pozwanych. Jednakże, nawet w braku listy, istniały oficjalne odpowiedzi od władz lokalnych potwierdzające, w jego opinii, że jego babcia nie otrzymała udziału w ziemi, do którego miała prawo. 4 stycznia 2011 r. Wyższy Sąd Specjalizowany do Spraw Cywilnych i Karnych oddalił skargę kasacyjną, zauważając, że wnioskodawca nie przedstawił powyższej listy obywateli na poparcie swojego powództwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194056", "text": "Skarżący, dwaj bracia, urodzili się w 1970 i 1975 roku i obecnie odbywają kary pozbawienia wolności w Sol-Ilecku, obwód orenburski. 5 grudnia 2001 r. Sąd Obwodowy w Wołgogradzie uznał skarżących za winnych popełnienia kilku morderstw. 23 lipca 2002 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej uchylił ten wyrok w postępowaniu odwoławczym i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. We wrześniu 2002 r. sprawa karna została ponownie skierowana do Sądu Obwodowego w Wołgogradzie do rozpoznania przez sędziego zawodowego z udziałem dwóch ławników. 13 września 2002 r. Sąd Obwodowy przedłużył tymczasowe aresztowanie skarżących, wskazując, że środek zapobiegawczy powinien pozostać bez zmian. Zgodnie z twierdzeniami drugiego skarżącego, 23 września 2002 r. złożył on dwa odwołania od postanowienia o przedłużeniu z 13 września 2002 r. Pierwsze, zarejestrowane pod numerem 35/13/2-218-z, zostało wysłane do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej, a drugie, zarejestrowane pod numerem 35/13/2-217-z, zostało wysłane do Sądu Obwodowego w Wołgogradzie. 5 grudnia 2002 r. zmieniono skład sądu, a sprawa została przekazana sędziemu rozpoznającemu sprawę oraz dwóm nowym ławnikom, panu D. i pani Mot. 17 stycznia 2003 r. Sąd Obwodowy uznał skarżących za winnych popełnienia kilku morderstw i skazał ich na karę dożywotniego pozbawienia wolności. W nieokreślonym dniu drugi skarżący wniósł apelację od wyroku z 17 stycznia 2003 r. 8 lipca 2003 r. Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżących w postępowaniu odwoławczym. Zdaniem drugiego skarżącego, w tym dniu dowiedział się on również, że jego odwołanie z 23 września 2002 r. nie zostało dołączone do akt sprawy i nie zostanie rozpoznane. 21 grudnia 2005 r. Prezydium Sądu Najwyższego uchyliło wyrok z 8 lipca 2003 r. w trybie nadzoru sądowego i przekazał sprawę do sądu odwoławczego w celu ponownego rozpoznania. W liście z kwietnia 2007 r. wiceprezes Sądu Obwodowego w Wołgogradzie poinformował sędziego V. z Sądu Najwyższego, że pan D. pełnił funkcję ławnika w pięciu procesach karnych w dniach 6, 13 i 21 lutego, 18 marca oraz 11 września 2002 r., a pani Mot. była ławnikiem w trzech procesach karnych w dniach 8 października, 21 listopada i 30 grudnia 2002 r. 22 maja 2007 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy, co do istoty, wyrok skazujący skarżących w postępowaniu odwoławczym. Sąd odwoławczy stwierdził, między innymi, że udział ławników w więcej niż jednym procesie karnym w ciągu roku nie może podważyć „legalności” trybunału w sprawie skarżących. 28 sierpnia 2007 r. drugi skarżący zwrócił się o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od postanowienia z 13 września 2002 r. z powodu zniknięcia papierowej kopii jego pierwotnej skargi. 21 września 2007 r. sąd pierwszej instancji odmówił uwzględnienia wniosku drugiego skarżącego, stwierdzając, że nie jest już możliwe ustalenie, czy złożył on wspomniane odwołanie w ustawowym terminie, czy w ogóle. 7 maja 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy odmowę, dodając, że skarga drugiego skarżącego na bezprawne pozbawienie wolności po 13 września 2002 r. była bezzasadna.\n\nC. Domniemana cenzura listów drugiego skarżącego przez administrację kolonii karnej i ingerencja w jego prawo do indywidualnego petycjonowania. Zgodnie z twierdzeniami drugiego skarżącego, 26 marca 2009 r. wysłał on skargę do Trybunału za pośrednictwem administracji kolonii karnej. Skarga nie została dotrzymana do Trybunału. 11 grudnia 2009 r. Sekretariat Trybunału otrzymał pierwszy list wysłany przez drugiego skarżącego za pośrednictwem administracji kolonii karnej 19 listopada 2009 r. 14 sierpnia 2010 r. drugi skarżący otrzymał paczkę od swojego pełnomocnika. Została ona otwarta przez administrację kolonii karnej w celu cenzury. W paczce znajdowały się dokumenty z Trybunału, kartki czystego papieru i dwa krzyżówki. Drugi skarżący otrzymał dokumenty i czysty papier. Krzyżówki zostały przekazane do cenzury. Dzień później drugi skarżący otrzymał krzyżówki. Między lipcem a wrześniem 2011 r. Trybunał otrzymywał listy od i wysyłał listy do pełnomocnika drugiego skarżącego. 8 grudnia 2011 r. skargi drugiego skarżącego zostały przekazane Rządowi w celu przedstawienia uwag. Do tego czasu drugi skarżący wysłał szesnaście listów do Sekretariatu Trybunału za pośrednictwem swoich krewnych, pełnomocnika i administracji kolonii karnej. Między 31 lipca 2007 r., datą złożenia skargi do Trybunału, a 8 grudnia 2011 r., datą przekazania skarg Rządowi, Sekretariat Trybunału wysłał do drugiego skarżącego dziewiętnaście listów potwierdzających otrzymanie listów lub żądających dokumentów. 15 maja 2006 r. i 27 grudnia 2007 r., podczas poddawania się osobistej rewizji, skarżący miał sprzeczki z strażnikami. 15 maja 2006 r. zastępca szefa administracji zdecydował o umorzeniu dochodzenia w sprawie skargi na złe traktowanie złożonej przez drugiego skarżącego. Decyzja stwierdzała następująco:\n„15 maja 2006 r. o godz. 6:40 [drugi skarżący], podczas rewizji przeprowadzanej przez strażników kolonii karnej, stawiał opór, odepchnął jednego ze strażników, pana Mar., i próbował go kopnąć. [Drugi skarżący] był wezwany do zaprzestania oporu; jednak on kontynuował. W związku z tym użyto [gumowej pałki]. Świadkowie, strażnicy więzienni pan Mar. i pan S., potwierdzili powyższe fakty. Zgodnie z sądowo-lekarskimi badaniami przeprowadzonymi tego samego dnia, [drugi skarżący] miał siniaki o wymiarach 8 na 2,7 cm i 10 na 2,7 cm na biodrach. Eksperci orzekli, że skarżący nie potrzebował żadnego leczenia.\nBiorąc pod uwagę okoliczności sprawy i [obowiązujące przepisy prawa], środki [przymusu] podjęte wobec [skarżącego] były legalne”. 27 grudnia 2007 r. badanie sądowo-lekarskie stwierdziło, że pierwszy skarżący odniósł siniaki o wymiarach od 3 na 10 cm do 3 na 15 cm na biodrach. 28 grudnia 2007 r. zastępca szefa administracji zdecydował o umorzeniu kolejnego dochodzenia w sprawie domniemanego złego traktowania drugiego skarżącego z 27 grudnia 2007 r. Odrzucił zarzuty skarżącego, powtarzając słowo w słowo tekst decyzji z 15 maja 2006 r. 27 stycznia 2008 r. regionalny asystent prokuratora, powtarzając praktycznie te same fakty i ustalenia co w decyzji z 28 grudnia 2007 r., uznał legalność środków podjętych przez strażników zakładu karnego 27 grudnia 2007 r. 16 listopada 2010 r. drugi skarżący wystąpił o wszczęcie postępowania karnego w sprawie jego domniemanego złego traktowania w dniach 15 maja 2006 r. i 27 grudnia 2007 r. 17 listopada 2010 r., po wstępnym dochodzeniu, śledczy regionalnego komitetu śledczego, I., odmówił wszczęcia postępowania karnego z powodu braku znamion czynu zabronionego. W swojej decyzji śledczy powołał się na zeznania złożone przez drugiego skarżącego i kilku strażników kolonii karnej. Odnosił się do faktów ustalonych w decyzjach z 15 maja 2006 r. i 28 grudnia 2007 r. (patrz powyżej paragrafy 28 i 30). Decyzja śledczego brzmi dalej następująco:\n„Władze przeprowadzające wstępne dochodzenie podchodzą sceptycznie do [zarzutów drugiego skarżącego], ponieważ próbuje on ukryć swoją niezadowolenie z reżimu kolonii karnej i skarży się na środki podjęte przez administrację kolonii jako bezprawne.\nZgodnie z zeznaniami pana Kan., pracownika kolonii karnej IK-6, [drugi skarżący] jest kłamcą i ma skłonności do popełniania przestępstw. Środki specjalne zostały podjęte przeciwko niemu z powodu jego nieprzestrzegania reżimu kolonii karnej. Wszystkie podjęte środki były legalne.\n... Inni pracownicy kolonii karnej oświadczyli, że wobec [drugiego skarżącego] nie podjęto żadnych nieuzasadnionych lub bezprawnych środków”. 17 grudnia 2010 r. szef komitetu śledczego uchylił tę decyzję i przekazał wszystkie materiały do ponownego rozpoznania. 27 grudnia 2010 r. śledczy ponownie oddalił skargę drugiego skarżącego z powodu braku znamion czynu zabronionego. 14 czerwca 2011 r. prokurator regionalny uchylił decyzję z 27 grudnia 2010 r. i przekazał materiały do ponownego rozpoznania. Strony nie poinformowały Trybunału o wyniku postępowania. Zgodnie z twierdzeniami drugiego skarżącego, 10 sierpnia 2009 r. i we wrześniu 2009 r. został on zawiązany na oczy, zawieszony za ręce i poddany porażeniom prądem przez strażników kolonii karnej. Nie był w stanie ich zidentyfikować. Wydaje się, że drugi skarżący nie wszczął żadnego postępowania w związku z tymi wydarzeniami. Zgodnie z twierdzeniami drugiego skarżącego, 12 maja 2010 r. został wezwany do biura szefa kolonii karnej i po zagrożeniu, że wycofa swoją skargę do Trybunału, został pobity przez kilku strażników.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193491", "text": "Skarżący są obywatelami rosyjskimi, którzy w danym czasie mieszkali w sąsiednich regionach Republiki Czeczeńskiej i Republiki Inguszetii. Są bliskimi krewnymi osób, które zniknęły w tych regionach w latach 2000–2004 po rzekomym nielegalnym zatrzymaniu przez personel służbowy. W każdym ze wniosków zdarzenia miały miejsce na terenach pod pełną kontrolą rosyjskich sił federalnych. Skarżący od tamtej pory nie mieli żadnych wieści o swoich zaginionych krewnych. W każdej ze spraw skarżący zgłaszali uprowadzenie organom ścigania i wszczynano oficjalne śledztwo. W każdym przypadku śledztwa, po wielokrotnym zawieszeniu i wznowieniu, toczą się od kilku lat bez osiągnięcia jakichkolwiek namacalnych rezultatów. Z przedłożonych dokumentów wynika, że władze nie podjęły żadnych aktywnych kroków śledczych, poza przesyłaniem formalnych próśb o informacje do odpowiedników w różnych regionach Czeczenii, Inguszetii i Kaukazu Północnego. W odpowiedzi na takie prośby władze zazwyczaj informowały, że nie ustalono udziału personelu służbowego w uprowadzeniu i że w odpowiednim czasie nie przeprowadzano żadnych operacji specjalnych. Skarżący kierowali również prośby o informacje i pomoc w poszukiwaniu zaginionych krewnych do różnych władz, ale otrzymywali jedynie odpowiedzi formalne, jeśli w ogóle. Sprawcy nigdy nie zostali ustaleni przez organy śledcze. Wydaje się, że wszystkie śledztwa wciąż są w toku. Poniżej przedstawiono streszczenia faktów dotyczących każdego wniosku. Każde relacjonowanie wydarzeń opiera się na oświadczeniach złożonych przez skarżących i ich krewnych i/lub innych świadków przed Trybunałem i krajowymi organami śledczymi. Mimo wezwania Trybunału w tym kierunku, Rząd nie złożył dokumentów z akt śledztwa w każdym z wniosków. Nie kwestionowali oni głównych faktów spraw przedstawionych przez skarżących, ale zaprzeczyli, by porywaczami byli personel służb państwowych.\n\nSkarżąca jest matką pana Szamila Amirkhadżijewa, urodzonego w 1986 roku. Mąż skarżącej i dwóch jej synów, którzy w danym czasie mieli dziesięć i jedenaście lat, zginęli podczas ostrzału Groznego w 1994 roku. Gdy w 1999 roku rozpoczęto działania wojenne w Czeczenii, skarżąca wraz z dwójką innych dzieci przeniosła się do Nazrania w Inguszetii, gdzie mieszkali jako uchodźcy. 28 maja 2000 roku syn skarżącej, pan Szamil Amirkhadżijew, który miał wówczas trzynaście lat, wyjechał z Nazrania i pojechał autobusem do Groznego. Został ściągnięty z autobusu przez personel służbowy na punkcie kontrolnym w pobliżu fabryki konserw w Groznym, ponieważ nie posiadał dokumentów tożsamości. Następnie został siłą wepchnięty do transportera opanczonego i wywieziony. W trakcie doprowadzania do transportera pan Szamil Amirkhadżijew krzyczał swoje imię i imię skarżącej oraz prosił pasażerów autobusu o poinformowanie jej o jego aresztowaniu. Okoliczności uprowadzenia zostały potwierdzone zeznaniami pasażerów autobusu przedłożonymi Trybunałowi. Miejsce pobytu pana Szamila Amirkhadżijewa pozostaje nieznane od tego czasu. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, niezwłocznie zgłosiła uprowadzenie lokalnemu dowództwu wojskowemu w Groznym, Prokuraturze Czeczenii i różnym organizacjom pozarządowym. 14 lipca 2000 roku skarżąca ponownie złożyła skargę na uprowadzenie w komisariacie policji rejonu Leninskiego i poprosiła o pomoc w poszukiwaniu syna. 21 lipca 2000 roku komisariat policji rejonu Leninskiego wszczął sprawę poszukiwawczą nr 30/48 w sprawie uprowadzenia. Między majem a wrześniem 2000 roku funkcjonariusze policji podejmowali kroki w celu ustalenia miejsca pobytu pana Szamila Amirkhadżijewa, ale bezskutecznie. 18 grudnia 2000 roku komisariat policji rejonu Leninskiego odmówił wszczęcia sprawy karnej w sprawie uprowadzenia pana Szamila Amirkhadżijewa. 19 sierpnia 2001 roku skarżąca złożyła skargę na uprowadzenie do Przedstawiciela Prezydenta Federacji Rosyjskiej w Okręgu Federalnym Południowym i poprosiła go o pomoc w poszukiwaniu syna. 29 lipca 2005 roku prokuratura rejonu Leninskiego wszczęła sprawę karną nr 40147 na podstawie art. 126 Kodeksu Karnego (uprowadzenie). 14 września 2005 roku skarżącej nadano status pokrzywdzonego i przesłuchano ją. Oświadczyła, że odwiedziła wszystkie punkty kontrolne w Groznym próbując znaleźć syna, ale bezskutecznie. W pobliżu fabryki konserw spotkała kobiety, które handlowały na lokalnym rynku. Powiedziały jej, że nastolatek wyglądający jak jej syn został siłą wepchnięty do transportera opanczonego i wywieziony. Śledczy wysłali kilka próśb o informacje do organów ścigania. Zgodnie z odpowiedziami ustalono, że pan Amirkhadżijew został aresztowany i wywieziony przez personel służbowy sił federalnych. Odpowiedzi zawierały stwierdzenia, że brak jest informacji o panu Amirkhadżijewie. 29 września 2005 roku śledztwo zostało zawieszone. Wznowiono je 19 stycznia 2006 roku i ponownie zawieszono 20 lutego 2006 roku. 4 czerwca 2010 roku skarżąca zwróciła się do śledczych o udostępnienie jej kopii dokumentów z akt sprawy. 8 czerwca 2010 roku prośba skarżącej została uwzględniona. Wydaje się, że śledztwo wciąż jest w toku. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, w latach 2000–2010 zwracała się do różnych władz, w tym do śledczych, prosząc o pomoc w poszukiwaniu syna, ale bezskutecznie.\n\nSkarżący są bliskimi krewnymi pana Saida-Magomeda Wacajewa, urodzonego w 1979 roku. Pierwszą skarżącą jest jego matka, drugim skarżącym jest jego brat, a trzecią skarżącą jest jego siostra. 11 lipca 2002 roku personel służbowy pod dowództwem generała I.B. przeprowadził operację „przeczesania” w Czeczeń-Auł. Ponieważ bała się o bezpieczeństwo syna, pierwsza skarżąca kazała panu Saidowi-Magomedowi Wacajewowi pojechać do swojej siostry, która mieszkała we wsi Belgatoj. W drodze do Belgatoja pan Said-Magomed Wacajew i pan M.Z. przechodzili w pobliżu rzeki Argun, gdy personel służbowy ich zobaczył i otworzył ogień. Nie jest jasne, czy to pan Wacajew, czy pan M.Z. został ranny i upadł na ziemię na brzegu. Drugi mężczyzna wskoczył do rzeki i został porwany przez silny prąd. Personel służbowy podniósł rannego mężczyznę i zabrał go w nieznane miejsce. Świadkowie nie widzieli, który z dwóch mężczyzn został ranny, a kto wskoczył do wody. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, rannym musiał być pan Said-Magomed Wacajew, ponieważ jego paszport został później znaleziony na brzegu. Miejsce pobytu pana Saida-Magomeda Wacajewa pozostaje nieznane od tego czasu. 23 lipca 2002 roku pierwsza skarżąca zgłosiła uprowadzenie Przewodniczącemu Rządu Republiki Czeczeńskiej. 9 września 2002 roku pierwsza skarżąca złożyła skargę na uprowadzenie w komisariacie policji rejonu grozneńskiego. W październiku 2002 roku funkcjonariusze policji przesłuchali kilku krewnych pana M.Z. i pierwszą skarżącą. Potwierdzili oni okoliczności uprowadzenia opisane powyżej. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, kilkakrotnie w latach 2002–2005 składali skargi na niepodjęcie przez policję niezbędnych kroków śledczych do prokuratury rejonu grozneńskiego. W grudniu 2005 roku komisariat policji rejonu grozneńskiego przeprowadził dodatkowe wstępne dochodzenie w sprawie skargi skarżących na uprowadzenie. 21 grudnia 2005 roku prokuratura rejonu grozneńskiego przeanalizowała wyniki wstępnego dochodzenia i wskazała, że wbrew odpowiednim przepisom proceduralnym, komisariat policji rejonu grozneńskiego nie przeprowadzał żadnych działań operacyjno-poszukiwawczych od 2002 roku. Na skutek krytyki ze strony prokuratury, szef komisariatu wysłał kilka próśb o informacje do organów ścigania. Odpowiedzi zawierały stwierdzenia, że brak jest informacji o panie Wacajewie. 24 stycznia 2006 roku prokuratura rejonu grozneńskiego wszczęła sprawę karną nr 54006 na podstawie art. 105 Kodeksu Karnego (morderstwo). 30 stycznia 2006 roku pierwszej skarżącej nadano status pokrzywdzonego. Zgodnie z twierdzeniami skarżącej, kilkakrotnie w latach 2006–2011 zwracała się do władz z prośbami o pomoc w poszukiwaniu syna. 24 marca 2006 roku śledztwo zostało zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Wznowiono je 4 czerwca 2011 roku, następnie zawieszono 16 czerwca 2011 roku i ponownie wznowiono 21 lipca 2011 roku. Wydaje się, że śledztwo wciąż jest w toku. 1 lipca 2011 roku skarżący zaskarżyli decyzję śledczych o zawieszeniu śledztwa z 16 czerwca 2011 roku oraz ich niepodjęcie podstawowych kroków przed Sądem Rejonowym w Groznym. 22 lipca 2011 roku sąd umorzył postępowanie, stwierdzając, że dzień wcześniej śledztwo zostało wznowione. 24 sierpnia 2011 roku Sąd Najwyższy Czeczenii utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek odwołania.\n\nSkarżący są bliskimi krewnymi pana Chamzata Czapsurkajewa, urodzonego w 1964 roku. Pierwszą skarżącą jest jego żona, a pozostali skarżący to jego dzieci. Około godziny 5:00 rano 17 lipca 2002 roku kilku uzbrojonych funkcjonariuszy służb w mundurach maskujących i kominiarkach włamało się do domu skarżących w Szali. Inna grupa funkcjonariuszy służb również włamała się do domu brata pana Chamzata Czapsurkajewa, który znajdował się w pobliżu. Funkcjonariusze służb, którzy mówili bezakcentowym rosyjskim, poprosili o dokumenty tożsamości pana Chamzata Czapsurkajewa. Po sprawdzeniu ich skuto pana Czapsurkajewa kajdankami. Następnie założyli mu koszulkę na głowę, siłą wsadzili do jednego z trzech transporterów opancerzonych i pojechali w kierunku centrum miasta Szali. Jeden z funkcjonariuszy służb filmował wydarzenia kamerą wideo. Uprowadzenie miało miejsce w obecności skarżących i ich sąsiadów. Miejsce pobytu pana Chamzata Czapsurkajewa pozostaje nieznane od tego czasu. 24 października 2002 roku pierwsza skarżąca złożyła oficjalną skargę dotyczącą uprowadzenia męża do władz i poprosiła o pomoc w jego poszukiwaniu. 29 listopada 2002 roku prokuratura rejonu szalińskiego wszczęła sprawę karną nr 59267 na podstawie art. 126 Kodeksu Karnego (uprowadzenie). Tego samego dnia pierwszej skarżącej nadano status pokrzywdzonego i przesłuchano ją. Potwierdziła ona okoliczności zdarzeń opisane powyżej. 29 stycznia 2003 roku śledztwo zostało zawieszone. Pierwsza skarżąca została o tym poinformowana. 3 lipca 2003 roku pierwsza skarżąca złożyła skargę na uprowadzenie do wojskowego prokuratora w Szali i poprosiła o pomoc w jego poszukiwaniu. 17 kwietnia 2004 roku wojskowa prokuratura jednostki wojskowej nr 20166 odpowiedziała na skargę skarżącej, stwierdzając, że 17 lipca 2002 roku ich personel służbowy nie przeprowadzał żadnych operacji specjalnych ani nikogo nie zatrzymał. W 2005 roku pierwsza skarżąca złożyła skargę na uprowadzenie do Państwowej Rady Republiki Czeczeńskiej. Nie jest jasne, czy jej skarga została przekazana śledczym i czy udzielono na nią odpowiedzi. 30 listopada 2006 roku pierwsza skarżąca ponownie złożyła skargę do prokuratora rejonu szalińskiego w sprawie uprowadzenia. Nie jest jasne, czy otrzymała jakąkolwiek odpowiedź. 29 lutego 2010 roku pierwsza skarżąca zwróciła się do śledczych o wznowienie śledztwa i udostępnienie jej dostępu do akt sprawy. Na tę prośbę nie udzielono odpowiedzi. Jednakże na skutek powyższej prośby, w nieokreślonym dniu czerwca 2010 roku śledztwo zostało wznowione. 13 lipca 2010 roku śledczy przesłuchali pierwszą skarżącą. 22 i 26 lipca 2010 roku śledczy przesłuchali sąsiada skarżących, pana A.D., który potwierdził okoliczności uprowadzenia opisane powyżej. 6 maja 2012 roku pierwsza skarżąca zwróciła się do śledczych o poinformowanie jej o postępach w śledztwie. Tego samego dnia zaskarżyła decyzję śledczych z 29 stycznia 2003 roku o zawieszeniu śledztwa oraz ich niepodjęcie podstawowych kroków śledczych przed Sądem Miejskim w Szali. Wynik postępowania sądowego nie jest znany. Wydaje się, że śledztwo wciąż jest w toku.\n\nPierwszą skarżącą jest matka pana Alwie Lorsnukajewa (w przedłożonych dokumentach określanego również jako Lorsanukajew, Lorsunukajew, Lorsankajew), urodzonego w 1961 roku. Drugą skarżącą jest jego żona. W danym czasie pan Alwie Lorsnukajew mieszkał jako uchodźca w Nazraniu w Inguszetii. 10 maja 2002 roku pojechał ze swoją krewną, panią Ja.S., do Groznego, aby odwiedzić swojego brata pana A.L. Około godziny 14:00 12 maja 2002 roku pan Alwie Lorsnukajew, jego brat i dwaj sąsiedzi, pan W.B. i pan S.E., grali w karty w mieszkaniu pana A.L., gdy grupa ośmiu lub dziewięciu uzbrojonych funkcjonariuszy służb w mundurach maskujących i kominiarkach włamała się do środka. Bez żadnego wyjaśnienia założyli mu koszulkę na głowę, wyprowadzili boso na zewnątrz i siłą wsadzili do minivana UAZ (tzw. „tabletka”) z przyciemnionymi szybami. Pojazd nie miał numerów rejestracyjnych. Funkcjonariusze służb mówili po rosyjsku i po czeczeńsku. Pan W.B. próbował poinformować funkcjonariuszy służb, że jest funkcjonariuszem policji z komisariatu rejonu Leninskiego w Groznym. Funkcjonariusze służb zignorowali tę informację, kopnęli go, a następnie rzucili na podłogę razem z panem S.E. Następnie funkcjonariusze służb wyprowadzili pana A.L. na zewnątrz i wsadzili go do pojazdu UAZ, w którym przetrzymywano pana Alwie Lorsnukajewa. Pani Ja.S. próbowała powstrzymać funkcjonariuszy służb, ale uderzyli ją kolbami karabinów i odjechali. Pięć minut później funkcjonariusze służb wypchnęli pana A.L. z pojazdu UAZ i pojechali w nieznanym kierunku. Miejsce pobytu pana Alwie Lorsnukajewa pozostaje nieznane od tego czasu. Około trzech tygodni po uprowadzeniu mężczyzna odwiedził pana A.L. i przekazał mu pisemną wiadomość od pana Alwie Lorsnukajewa. Wiadomość, napisana na pustym pudełku po papierosach, brzmiała: „Jestem tutaj”. Zgodnie z informacją mężczyzny, to pudełko po papierosach zostało wyrzucone z pojazdu zaparkowanego w pobliżu budynku Federalnej Służby Bezpieczeństwa w Groznym. 20 czerwca 2002 roku pan A.L. złożył skargę do prokuratury w Groznym na uprowadzenie syna i poprosił o pomoc w jego poszukiwaniu. 24 lipca 2002 roku prokuratura w Groznym wszczęła sprawę karną nr 48116 na podstawie art. 126 Kodeksu Karnego (uprowadzenie). 6 sierpnia 2002 roku pani Ja.S. nadano status pokrzywdzonego i przesłuchano ją. Potwierdziła ona okoliczności uprowadzenia opisane powyżej. Tego samego dnia śledczy przesłuchali pana A.L. i jego żonę. Potwierdzili oni okoliczności uprowadzenia opisane powyżej. 24 września 2002 roku śledztwo zostało zawieszone. Zgodnie z twierdzeniami skarżących, w latach 2002–2008 zwracali się do śledczych i innych władz prosząc o informacje o postępach w śledztwie. 15 lipca 2008 roku pierwsza skarżąca zwróciła się do śledczych o poinformowanie jej o postępach w śledztwie, wznowienie śledztwa i umożliwienie jej dostępu do akt sprawy. Oświadczyła w szczególności, że przekazali śledczym wiadomość od pana Alwie Lorsnukajewa. 23 lipca 2009 roku śledztwo zostało wznowione. 20 sierpnia 2009 roku pierwszej skarżącej nadano status pokrzywdzonego w postępowaniu karnym. 22 sierpnia 2009 roku śledztwo zostało zawieszone. 29 czerwca 2011 roku pierwsza skarżąca zwróciła się do śledczych o udostępnienie jej dostępu do akt sprawy. Nie jest jasne, czy udzielono jakiejś odpowiedzi na tę prośbę. 20 kwietnia 2012 roku druga skarżąca poprosiła śledczych o dostarczenie jej kopii dokumentów z akt śledztwa. Nie jest jasne, czy udzielono jakiejś odpowiedzi na tę prośbę. 30 sierpnia 2012 roku śledztwo zostało wznowione. Wydaje się, że wciąż jest w toku. 26 czerwca 2012 roku drugi skarżący zaskarżyli decyzję śledczych z 22 sierpnia 2009 roku o zawieszeniu śledztwa przed Sądem Rejonowym Leninskim w Groznym. 8 sierpnia 2012 roku skarga została przekazana do Sądu Rejonowego Staropromysłowskiego w Groznym. 31 sierpnia 2012 roku ten sąd umorzył postępowanie, stwierdzając, że dzień wcześniej śledztwo zostało wznowione. 24 października 2012 roku Sąd Najwyższy Czeczenii utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek odwołania.\n\nPierwszą skarżącą jest matka pana Arbiego Isijewa, urodzonego w 1985 roku. Drugą skarżącą jest jego siostra. Około godziny 13:00 29 września 2004 roku pan Arbi Isijew wyszedł ze swojego domu w Argunie, aby odwiedzić ciotkę, która mieszkała w tym samym mieście. Gdy pan Arbi Isijev szedł ulicą Gudermesskaja, kilku funkcjonariuszy służb w mundurach maskujących i kominiarkach siłą wsadziło go do białego samochodu GAZ-3110 i zawiozło w nieznane miejsce. Pan Arbi Isijev zdołał rzucić na ziemię 10 000 rubli rosyjskich (RUB) i poprosił przechodnia, pana R.D., w języku czeczeńskim (aby funkcjonariusze służb nie mogli go zrozumieć), aby przekazał te pieniądze jego krewnym. Uprowadzenie miało miejsce w obecności pani S.Sz. i pana R.D. Pan Arbi Isijev nie został ponownie widziany. 30 września 2004 roku krewny skarżących, pan I.K., złożył skargę na uprowadzenie do władz. 23 października 2004 roku prokuratura miejska w Argunie wszczęła sprawę karną nr 48042 na podstawie art. 126 Kodeksu Karnego (uprowadzenie). Tego samego dnia pierwszej skarżącej nadano status pokrzywdzonego w postępowaniu karnym. Między październikiem a grudniem 2004 roku śledczy przesłuchali pierwszą skarżącą i świadków panią S.Sz. i pana R.D. Potwierdzili oni okoliczności uprowadzenia opisane powyżej. 23 grudnia 2004 roku śledztwo zostało zawieszone z powodu nieustalenia sprawców. Wznowiono je 18 lutego 2008 roku i ponownie zawieszono 18 marca 2008 roku. W 2009 roku pierwsza skarżąca poprosiła przewodniczącego Czeczeńskiego Parlamentarnego Komitetu ds. Poszukiwania Zaginionych o pomoc w poszukiwaniu syna. Jej prośba została przekazana śledczym, którzy 18 maja 2009 roku odpowiedzieli, że śledztwo zostało zawieszone i że prowadzone są działania operacyjno-poszukiwawcze w celu ustalenia miejsca pobytu pana Isijewa. 22 kwietnia 2010 roku, a następnie ponownie 22 lipca 2011 roku, pierwsza skarżąca zwróciła się do śledczych o udostępnienie jej dostępu do akt śledztwa. 1 sierpnia 2011 roku prośba skarżących została uwzględniona. 26 października 2011 roku śledztwo zostało wznowione, a następnie ponownie zawieszone 26 listopada 2011 roku. 4 września 2012 roku skarżący zwrócili się do śledczych o poinformowanie ich o postępach w śledztwie. 11 września 2012 roku śledztwo zostało wznowione. Wydaje się, że śledztwo wciąż jest w toku. 17 października 2011 roku pierwsza skarżąca zaskarżyła decyzję śledczych o zawieszeniu śledztwa z 18 marca 2008 roku oraz ich niepodjęcie podstawowych kroków śledczych przed Sądem Miejskim w Szali. 17 listopada 2011 roku sąd umorzył postępowanie, stwierdzając, że 26 października 2011 roku śledztwo zostało wznowione. 21 grudnia 2011 roku Sąd Najwyższy Czeczenii utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek odwołania. 7 września 2012 roku skarżący zaskarżyli decyzję śledczych o zawieszeniu śledztwa z 26 listopada 2011 roku przed Sądem Miejskim w Szali. 17 września 2012 roku sąd umorzył postępowanie, stwierdzając, że 11 września 2012 roku śledztwo zostało wznowione. 31 października 2012 roku Sąd Najwyższy Czeczenii utrzymał to orzeczenie w mocy na skutek odwołania.", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194243", "text": "Skarżący, urodzony w 1948 r., mieszka w Corjova, wsi pozostającej pod formalną kontrolą władz mołdawskich, lecz w której agenci samozwańczej „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej” („NRM”, zob. Ilaşcu i inni przeciwko Mołdawii i Rosji [Wielka Izba], nr 48787/99, § 90, ETPC 2004-VII w celu uzyskania dalszych szczegółów) częstokroć interweniowali podczas wydarzeń będących przedmiotem sprawy, w szczególności blokując udział ludności lokalnej w wyborach odbywających się w Mołdawii. 3 czerwca 2007 r. w Mołdawii, w tym w Corjova, miały się odbyć wybory samorządowe. Skarżący, który jest kierowcą karetki pogotowia, zgłosił swoją kandydaturę na stanowisko burmistrza Corjova. 1 czerwca 2007 r., o godzinie 23:00, karetka pogotowia skarżącego została zatrzymana przez „drogową milicję” „NRM”, a jego dokumenty (mołdawski dowód osobisty i prawo jazdy) zostały mu odebrane bez żadnego wyjaśnienia. 2 czerwca 2007 r. skarżący udał się na posterunek milicji „NRM” znajdujący się w Dubăsari i poprosił o zwrot swoich dokumentów. Następnie został aresztowany i umieszczony w celi aresztu. Kilka godzin później do jego celi przyszła osoba, która nie przedstawiając się, zapytała go o jego pracę i agitację wyborczą. Skarżący później dowiedział się, że odwiedzający był sędzią i że na skutek tej rozmowy w celi sędzia wydał decyzję, uznając go za winnego wykroczenia administracyjnego nielegalnej agitacji wyborczej i skazując go na 15 dni aresztu administracyjnego. Skarżący podnosi, że nie pozwolono mu skontaktować się z rodziną ani znaleźć prawnika oraz nie wydano mu kopii decyzji sądu, co uniemożliwiło wniesienie jakiegokolwiek skutecznego odwołania od decyzji z 2 czerwca 2007 r. W trakcie aresztowania skarżący był umieszczony w celi, która – jego zdaniem – była wilgotna i zimna. Jedzenie wydawano raz dziennie. Gdy rodzina skarżącego, zaniepokojona jego nieobecnością, skontaktowała się z władzami lokalnymi w celu dowiedzenia się o jego losie, została poinformowana o aresztowaniu skarżącego. Jednakże ich prośby o przekazanie mu jedzenia zostały rzekomo odrzucone. 17 czerwca 2007 r. skarżący został zwolniony z aresztu i wydano mu kopię decyzji z 2 czerwca 2007 r. Termin do wniesienia odwołania upłynął już wówczas. Po zwolnieniu, jak twierdzi, kaszlał i zdiagnozowano u niego ostre przewlekłe zapalenie oskrzeli. Twierdzi również, że jego wzrok pogorszył się znacznie. W międzyczasie, 6 czerwca 2007 r., skarżący złożył skargę do mołdawskiej prokuratury na swoje bezprawne aresztowanie. Na podstawie tej skargi 12 czerwca 2007 r. wszczęto śledztwo karne, a następnie przesłuchano skarżącego i świadków. Trzech wysokich rangą oficerów „NRM” zostało oskarżonych i ogłoszono ich osobami poszukiwanymi. Jednakże 4 sierpnia 2010 r. śledztwo zostało zawieszone z powodu faktu, że trzech oskarżonych ukrywało się przed nim w „NRM”.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193469", "text": "Skarżący urodził się w 1967 roku i jest obecnie tymczasowo aresztowany w Kijowskim Areszcie Śledczym („SIZO”). 1 czerwca 2017 r. skarżący został aresztowany na podstawie podejrzenia o porwanie. 2 czerwca 2017 r. Peczerski Sąd Rejonowy w Kijowie („Sąd Rejonowy”) zarządził tymczasowe aresztowanie skarżącego. Sąd zgodził się z powodami aresztowania skarżącego, przedstawionymi przez śledczego, ale nie wymienił ich w swoim orzeczeniu. Orzeczenie stwierdzało jedynie, że powody przedstawione przez śledczego były wystarczające dla sądu, by stwierdzić, że skarżący może próbować uciec przed sprawiedliwością, utrudniać śledztwo oraz wywierać wpływ na innego podejrzanego lub świadków w postępowaniu. Sąd nie podał dalszych szczegółów. 3 sierpnia 2017 r. orzeczenie zostało utrzymane w mocy przez Sąd Apelacyjny. 6 czerwca 2017 r. skarżący został umieszczony w Kijowskim SIZO. W toku śledztwa aresztowanie skarżącego było przedłużane wielokrotnie, w tym 27 lipca, 22 i 28 września oraz 15 i 29 listopada 2017 r. Powodami przedłużenia aresztowania były surowość możliwej kary, konieczność podjęcia dodatkowych czynności śledczych i procesowych oraz fakt, że istniejące ryzyka [ucieczki skarżącego lub utrudniania postępowania karnego] były nadal aktualne. Sądy nie podały dalszych szczegółów. W ostatniej wymienionej dacie sąd utrzymał środki zapobiegawcze nieizolacyjne wobec dwóch współoskarżonych. 13 grudnia 2017 r. Sąd w Kaharłyku Obwodu Kijowskiego („sąd rozpoznający sprawę”) skierował sprawę skarżącego do rozprawy. Sąd rozpoznający sprawę utrzymał środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec skarżącego, powtarzając, bez podawania szczegółów, te same powody, które zostały wymienione na etapie śledztwa, a mianowicie, że istniało uzasadnione podejrzenie, iż skarżący popełnił wspomniane przestępstwo; w przypadku zwolnienia mógłby próbować uciec przed sprawiedliwością; ustawowa kara za przestępstwo wynosiła do dziesięciu lat pozbawienia wolności wraz z konfiskatą całego mienia; oraz, będąc obywatelem państwa obcego, nie miał stałego miejsca zamieszkania na Ukrainie i był bezrobotny. W trakcie procesu aresztowanie skarżącego było ponownie przedłużane wielokrotnie, w tym 9 lutego, 28 marca, 24 kwietnia, 13 czerwca, 11 września, 7 listopada 2018 r. i 11 lutego 2019 r. Powody przedłużenia aresztowania były podobne do wymienionych w punktach 8, 10 i 11 powyżej. Sądy nie podały dalszych szczegółów. W orzeczeniach wydanych 22 września i 13 grudnia 2017 r., 28 marca, 13 czerwca i 11 września 2018 r. oraz 7 listopada i 11 lutego 2019 r. sądy odnosiły się również do faktu, że skarżący był obywatelem Federacji Rosyjskiej i mógł więc uciec przed sprawiedliwością za granicę, ponieważ nie oddał swojego paszportu, nie miał stałego miejsca zamieszkania, więzi społecznych na Ukrainie i był bezrobotny. Sądy nie podały w tym zakresie dalszych szczegółów ani powodów dla danej decyzji. W toku postępowania w sprawie przedłużenia aresztowania, 28 września i 13 grudnia 2017 r., 28 marca, 24 kwietnia, 13 czerwca, 11 września, 7 listopada 2018 r. oraz 11 lutego 2019 r. skarżący wnosił zastrzeżenia. Argumentował, między innymi, że jego stan zdrowia był niezadowalający, ponieważ niedawno przeszedł udar, że miał stabilne relacje rodzinne i że nie próbował uciec przed sprawiedliwością. W szczególności, 13 grudnia 2017 r., 7 lutego, 21 marca i 23 kwietnia 2018 r. skarżący zwrócił się do sądu o zmianę środka zapobiegawczego na areszt domowy. Oświadczył, że cierpi na choroby serca i układu nerwowego oraz że jego stan zdrowia wymaga leczenia w wyspecjalizowanej placówce medycznej poza SIZO; że posiada zezwolenie na stały pobyt wydane przez władze ukraińskie; oraz że miał partnera cywilnego i dwoje dzieci urodzonych na Ukrainie. Dalej stwierdził, że wobec jego dwóch współoskarżonych zastosowano środek zapobiegawczy nieizolacyjny w toku śledztwa i fakt, że byli na wolności, nie utrudniał śledztwa. Z odpowiednich orzeczeń wynika, że sądy nie odniosły się do powyższych argumentów. Zgodnie z dostępnymi informacjami, między wrześniem a listopadem 2017 r. pogotowie ratunkowe wzywano dziesięć razy, aby udzielić skarżącemu pilnej pomocy medycznej lub zabrać go poza SIZO. Ponadto, w dniach rozpraw, a mianowicie 13 grudnia 2017 r., 16 stycznia, 9 lutego, 24 kwietnia i 8 maja 2018 r., był transportowany karetką pogotowia do sądu rozpoznającego sprawę ze względu na zły stan zdrowia. Zgodnie z dostępnymi informacjami, skarżący jest obecnie przetrzymywany w Kijowskim SIZO w oczekiwaniu na rozpoznanie jego sprawy przez sąd rozpoznający. Zgodnie z informacjami Rządu, gdy został umieszczony w SIZO (patrz punkt 9 powyżej), skarżący nie zgłaszał żadnych dolegliwości zdrowotnych. Od 6 lipca 2017 r. skarżący jest leczony w izbie chorych SIZO z powodu, między innymi, choroby niedokrwiennej serca i nadciśnienia drugiego stopnia. 3 września 2017 r. karetka pogotowia zabrała skarżącego do Kijowskiego Szpitala Ratunkowego („Szpital Ratunkowy”), gdzie zdiagnozowano u niego udar krwotoczny i nadciśnienie trzeciego stopnia. Udzielono mu pilnej pomocy medycznej. 8 września 2017 r. skarżący został wypisany ze szpitala i powrócił do SIZO z receptami i zaleceniami dotyczącymi dalszego leczenia. Jego stan zdrowia oceniono jako średnio ciężki. 13 września 2017 r. skarżący konsultował się z neurologiem i kardiologiem, którzy przepisali leki w związku z jego diagnozą (patrz punkt 20 powyżej) i zalecili dalsze leczenie szpitalne w placówce medycznej specjalizującej się w neurologii. Zalecono również wykonanie rezonansu magnetycznego („MRT”), masaży i ćwiczeń rehabilitacyjnych. W dalszym zaleceniu z 2 października 2017 r. neurolog stwierdził, że brak odpowiedniego leczenia medycznego może skutkować kolejnym krwotokiem śródmózgowym i niepełnosprawnością. Neurolog stwierdził również, że do 13 września 2017 r. skarżący potrzebował dalszych badań i leczenia w placówce medycznej specjalizującej się w neurologii, w celu określenia dalszego leczenia do zalecenia. W trakcie rozprawy sądowej 21 września 2017 r. skarżący źle się poczuł. Karetka pogotowia przewiozła go do Szpitala Ratunkowego, gdzie konsultował się z neurochirurgiem i terapeutą oraz przeszedł spiralną tomografię komputerową (TK) mózgu. Zalecono mu dalszą obserwację przez neurologa i odesłano z powrotem do SIZO. Tego samego dnia Sąd Rejonowy zarządził, aby administracja Kijowskiego SIZO zapewniła przeprowadzenie pilnego badania sądowo-lekarskiego skarżącego. Strony nie poinformowały Sądu, czy to zarządzenie zostało wykonane. 29 września i 10 października 2017 r. skarżący konsultował się z neurologiem, który przepisał mu leki i masaż kończyn lewej strony ciała. 29 grudnia 2017 r. administracja SIZO poinformowała obrońcę skarżącego, że w SIZO nie ma kardiologa ani lekarza rehabilitanta w personelu. Skaner MRT również nie był dostępny. Leczenie medyczne osób cierpiących na choroby serca było świadczone przez terapeutę. Zgodnie z materiałami akt sprawy, badanie MRT zostało ostatecznie wykonane 15 stycznia 2018 r. w zewnętrznej placówce, rzekomo na koszt żony skarżącego. 3 stycznia 2018 r. obrońca skarżącego zwrócił się do Kijowskiego Biura Badań Sądowo-Lekarskich o przeprowadzenie badania sądowo-lekarskiego w celu ustalenia, między innymi, na jakie schorzenia cierpi skarżący i czy wymaga leczenia medycznego. W trakcie powyższego badania biegli sądowi przeanalizowali dokumentację medyczną skarżącego i zbadali go osobiście. W swojej opinii z 2 lutego 2018 r. biegli sądowi stwierdzili, że skarżący cierpi na chorobę naczyń mózgowych, ostry udar (3 września 2017 r.), encefalopatię dyskirculacyjną i nadciśnienie trzeciego stopnia. Z jego objawów w czasie badania wynikało jasno, że przeszedł powtarzające się ostre udary i że dalsze badania oraz leczenie szpitalne w placówce medycznej specjalizującej się w neurologii były niezbędne. 9 lutego i 6 marca 2018 r. administracja SIZO odpowiedziała na wnioski obrońcy o przeniesienie skarżącego do wyspecjalizowanej placówki medycznej, informując go, że takie przeniesienie będzie możliwe, jeśli zostanie przedstawiona odpowiednia dokumentacja potwierdzająca gotowość danej placówki medycznej do przyjęcia skarżącego na leczenie. 8 maja 2018 r. obrońca skarżącego zwrócił się do sądu rozpoznającego sprawę z wnioskiem o przeniesienie skarżącego do placówki medycznej specjalizującej się w neurologii w celu dalszego zbadania i leczenia szpitalnego. Tego samego dnia sąd rozpoznający sprawę uwzględnił ten wniosek i zarządził przeniesienie skarżącego do odpowiedniej placówki medycznej według wyboru skarżącego i na jego koszt lub koszt jego krewnych. 11 maja 2018 r. władze SIZO poinformowały obrońcę skarżącego, że przeniesienie jego klienta na leczenie będzie możliwe, jeśli przedstawi odpowiednią dokumentację potwierdzającą gotowość danej placówki medycznej do przyjęcia skarżącego na leczenie. Obrońca został dodatkowo poinformowany, że skarżący otrzymuje leczenie objawowe w SIZO. 4 czerwca 2018 r. skarżący został przeniesiony do Kijowskiego Szpitala Miejskiego nr 4 w celu leczenia. Przeprowadzono szereg testów i badań oraz przepisano leki. 22 czerwca 2018 r. został wypisany i odesłany z powrotem do SIZO z nieznaczną poprawą stanu zdrowia. 5 lipca 2018 r. skarżący został uznany za osobę z niepełnosprawnością w kategorii 2. Druga kategoria jest kategorią pośrednią, przy czym pierwsza stanowi najcięższy poziom niepełnosprawności, a trzecia najłagodniejszy. Skarżącemu zalecono również leczenie rehabilitacyjne. Strony nie poinformowały Sądu o leczeniu, jakiego udzielono skarżącemu po lipcu 2018 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194239", "text": "Skarżący urodzili się w 1971 i 1976 roku i są osadzeni w Lipcanach. W lipcu 1999 roku niemiecka policja znalazła zwłoki obywatela Mołdawii w rzece w pobliżu Hamburga. Śledztwo doprowadziło do obywatela Mołdawii, A.B., który dzielił dom z ofiarą. Podczas przesłuchania przez niemiecką policję A.B., będący podejrzanym, zeznał, że morderstwa dopuścili się skarżący, którzy pobili ofiarę i udusili ją. A.B. stwierdził, że pomógł im jedynie przenieść zwłoki ofiary i nie widział, jak wrzucano ciało do rzeki. Wiedział jednak, że przed zanurzeniem ciała ofiary przymocowano do niego betonowy słup. Celem morderstwa było rzekomo uzyskanie pięciu tysięcy marek niemieckich należących do ofiary, które zdeponował on u niemieckiej rodziny. Według A.B., po morderstwie skarżący zmanipulowali niemiecką rodzinę, wzbudzając przekonanie, że ofiara została aresztowana przez policję w innej części Niemiec i że potrzebuje pieniędzy. Po uzyskaniu pieniędzy jeden ze skarżących przelał je do swojej rodziny w Mołdawii. W toku postępowania sądowego w Mołdawii sąd właściwy skorzystał z pomocy prawnej na drodze międzynarodowej, wzywając co najmniej siedmiu świadków zamieszkałych w Niemczech, w tym A.B. Wszyscy świadkowie zostali wezwani jednokrotnie za pośrednictwem Ministerstwa Sprawiedliwości Mołdawii i władz niemieckich. Żaden z nich jednak nie stawił się przed mołdawskim sądem, a nie podano przyczyn niestawiennictwa. Próby wezwania świadka nie zostały powtórzone. 29 grudnia 2008 roku Sąd Rejonowy Botanica uniewinnił skarżących od zarzutów morderstwa, które im postawiono. Sąd stwierdził, że jedynym dowodem przedstawionym przez prokuratora na poparcie oskarżenia przeciwko skarżącym były zeznania złożone przez A.B. niemieckiej policji. Ponieważ sam A.B. został w czasie przesłuchania oskarżony przez niemiecką policję o morderstwo ofiary, miał osobisty interes w oskarżaniu innych osób. Ponadto jego zeznania nie były całkowicie spójne i konsekwentne. W szczególności zeznał niemieckiej policji, że nie był obecny, gdy wrzucano ciało ofiary do rzeki. Jednak w jakiś sposób wiedział, że do zwłok przymocowano betonowy słup. Wreszcie władze mołdawskie nie były w stanie sprowadzić A.B. do Mołdawii, a skarżący nie byli obecni podczas przesłuchania przez niemiecką policję i w związku z tym nie mogli zadać pytań A.B. Ze wszystkich powyższych powodów dowód ten został wyłączony z akt sprawy. Jednak skarżący zostali uznani za winnych oszustwa, ponieważ zmanipulowali niemiecką rodzinę, u której zdeponowano pieniądze ofiary, i przywłaszczyli sobie te pieniądze. 25 lutego 2010 roku Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie uwzględnił apelację prokuratora i uchylił wyrok sądu pierwszej instancji w zakresie dotyczącym zarzutów morderstwa. Sąd dopuścił zeznania złożone przez A.B. przed niemiecką policją jako dowód i uznał skarżących za winnych morderstwa. Sąd uznał zeznania A.B. za wiarygodne, ponieważ zostały złożone przed sędzią śledczym. Skarżący zostali skazani na dziesięć lat pozbawienia wolności. Jednocześnie skarżący zostali uniewinnieni z zarzutu oszustwa z powodu przedawnienia. Skarżący wnieśli skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, w której argumentowali, między innymi, że zeznania złożone przez A.B. przed władzami niemieckimi i odczytane podczas rozprawy przed Sądem Apelacyjnym nie mogły zostać dopuszczone jako dowód, chyba że mieli możliwość konfrontacji z A.B. na rozprawie sądowej i zadania mu pytań. Ponadto skarżący podali, że A.B. miał osobisty interes w oskarżaniu ich, ponieważ sam był podejrzany. 18 stycznia 2011 roku Sąd Najwyższy oddalił apelację skarżących i utrzymał w mocy wyrok Sądu Apelacyjnego. Sąd Najwyższy uznał, że fakt, że skarżący nie byli obecni podczas przesłuchania A.B. przez władze niemieckie, był wynikiem ich własnych działań, ponieważ do tego czasu opuścili Niemcy. Dwóch sędziów orzekających (S.M. i V.T.) złożyło zdanie odrębne, w którym wyrazili pogląd, że prawa skarżących, gwarantowane przez art. 6 ust. 1 Konwencji, zostały naruszone z powodu niemożności przesłuchania jedynego świadka oskarżenia, A.B., na którego zeznaniach oparto ich skazanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193993", "text": "Spółka wnioskodawca ma swoją siedzibę w Stambule. Jej sprawa przed Trybunałem dotyczy nieudanych starań o uznanie i zaspokojenie jej roszczeń wobec Black Sea Shipping Company („Blasco”), ukraińskiej spółki państwowej, która objęta jest postępowaniem upadłościowym. Blasco jest następcą prawnym radzieckiej spółki państwowej, która do końca lat 80. XX wieku była jedną z największych firm żeglugowych na świecie i operowała setkami statków handlowych. W latach 80. i na początku lat 90. XX wieku Blasco napotkało poważne trudności prawne i ekonomiczne, co skutkowało utratą znacznej części jej aktywów. Od października 1996 r. do kwietnia 1997 r. Blasco, jako armator, i Columbus – spółka liberyjska – jako czarterujący, podpisali czartery czasowe na cztery statki Blasco. W sierpniu 1997 r. spółka wnioskodawca zawarła również umowę czarteru bezzałogowego z Blasco na jeden z jej statków. 13 listopada 1997 r. Columbus scedował na rzecz spółki wnioskodawcy wszystkie swoje roszczenia wobec Blasco, nie określając ich pochodzenia ani wysokości. Blasco zostało poinformowane o cesji. 2 grudnia 1997 r. i 22 października 1998 r. spółka wnioskodawca i Blasco podpisały umowy, na mocy których Blasco uznało, że jest dłużne spółce wnioskodawcy pewne kwoty związane z usługami świadczonymi na rzecz statków Blasco, w wysokości 3 466 754,93 dolarów amerykańskich (USD). Z tej kwoty 33 557,29 USD dotyczyło statku nieobjętego powyższymi umowami czarterowymi, a 257 531,36 USD zostało zidentyfikowane jako wydatki związane z rozliczeniem nieokreślonych roszczeń i koszty agencyjne. Pozostałe roszczenia najprawdopodobniej powstały w kontekście stosunku prawnego utworzonego na mocy umów czarterowych. 20 czerwca 2001 r. strony podpisały kolejną umowę, zmniejszającą całkowite zadłużenie do 2 021 370,13 USD, najprawdopodobniej w celu uwzględnienia faktu, że jeden ze statków, do których odnosiło się zadłużenie, został w międzyczasie przeniesiony na spółkę wnioskodawcę w ramach częściowej spłaty. 25 grudnia 1998 r. wszczęto postępowanie upadłościowe wobec Blasco. Zostało ono zawieszone 2 lipca 1999 r. Wydaje się, że zostało następnie ponownie wszczęte i umorzone w pewnym momencie w 2001 r. 11 lipca 2003 r. pewien pan P., wierzyciel Blasco, wszczął postępowanie upadłościowe przeciwko Blasco w Odeskim Sądzie Okręgowym Gospodarczym („Sąd Gospodarczy”). Obwieszczenie o wszczęciu postępowania zostało opublikowane, zgodnie z wymogami ustawy, we wrześniu 2003 r. 29 września 2003 r. spółka wnioskodawca złożyła wniosek do Sądu Gospodarczego o uznanie długu, który Blasco jest jej winna, w kwocie określonej w umowie z 20 czerwca 2001 r. (patrz powyższy paragraf 12). 18 listopada 2004 r. Sąd Gospodarczy oddalił powództwo spółki wnioskodawcy bez rozpoznania go merytorycznie. Uznał, że jest ono bezzasadne i uznał, że umowy przedłożone przez spółkę wnioskodawcę są niewystarczającym dowodem na to, że posiada ona ważne roszczenia. Aby wykazać to ostatnie, spółka wnioskodawca musiałaby przedłożyć oryginalne dokumenty wykazujące podstawę powstania długów. 14 marca 2005 r., w odwołaniu, spółka wnioskodawca wyjaśniła, że dług powstał na podstawie umów czarterowych między nią a Blasco dotyczących kilku statków. Chociaż na mocy warunków umów czarterowych pewne koszty miały być ponoszone przez Blasco jako armatora, ten ostatni poprosił spółkę wnioskodawcę o pokrycie tych kosztów, a te kwoty stały się w związku z tym długiem Blasco. 15 marca 2005 r. Odeski Sąd Apelacyjny Gospodarczy („Sąd Apelacyjny”) uchylił orzeczenie sądu gospodarczego, stwierdzając, że – skoro pozew został wniesiony w ciągu trzydziestu dni od opublikowania obwieszczenia o postępowaniu upadłościowym – nie mógł zostać oddalony bez merytorycznego zbadania, lecz musiał zostać zbadany merytorycznie i albo uwzględniony, albo oddalony. Sprawa została przekazana do sądu gospodarczego. 7 lutego 2006 r. spółka wnioskodawca złożyła pismo do Sądu Gospodarczego wyjaśniające pochodzenie długu. Wyjaśniła w szczególności, że roszczenie ma swoją podstawę w usługach świadczonych na rzecz kilku jednostek pływających. 24 lutego 2006 r. Sąd Gospodarczy oddalił roszczenia spółki wnioskodawcy jako niewystarczająco udowodnione. Uznał w szczególności, że do sądu nie zostały złożone rzeczywiste umowy czarterowe, na których rzekomo opierały się roszczenia. Tego samego dnia sąd zarządził wszczęcie procedury naprawy finansowej wobec Blasco pod nadzorem ustanowionego przez sąd syndyka. Takie procedury reguluje ustawa o upadłości i mają one na celu przywrócenie zdolności płatniczej dłużnika. Spółka wnioskodawca odwołała się od oddalenia jej powództwa. 12 sierpnia 2008 r. Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy orzeczenie sądu gospodarczego z 24 lutego 2006 r. dotyczące roszczeń spółki wnioskodawcy. 10 września 2008 r. spółka wnioskodawca odwołała się do Wysokiego Sądu Gospodarczego („WSG”). Wśród innych argumentów spółka wnioskodawca podała dalej, że sądy rozpatrujące jej sprawę nie wykazały się bezstronnością. W związku z tym powołała się na szereg listów od prezesa Sądu Gospodarczego do różnych organów władzy wykonawczej: (i) list do Ministerstwa Gospodarki z 19 stycznia 2006 r., w którym prezes sądu zwrócił się do Ministerstwa – które wówczas było organem odpowiedzialnym za licencjonowanie syndyków – o kandydatów do pełnienia funkcji syndyka w postępowaniu dotyczącym Blasco. W tym liście prezes sądu powołał się na polecenie Prezydenta skierowane do Rady Ministrów, Prokuratora Generalnego i banku centralnego w sprawie audytu spółki dłużniczki; (ii) list do Premiera z 26 kwietnia 2005 r., w którym prezes sądu stwierdził, że w okresie poprzedzającym rok 2001, gdy postępowanie upadłościowe było zawieszone, znaczna część aktywów dłużnika została przeniesiona do Ministerstwa Transportu oraz niektórych spółek państwowych i innych firm. Skarżył się, że w toku postępowania upadłościowego Ministerstwo Transportu i zarząd Blasco nie udzieliły wystarczających informacji o aktywach i zobowiązaniach dłużnika oraz że Blasco przenosiło aktywa do osób trzecich poza postępowaniem upadłościowym. Prezes sądu poinformował następnie Premiera, że poinformował organy ścigania, że istnieją wskazówki, iż zarząd Blasco angażuje się w działalność przestępczą, a w szczególności sztucznie doprowadza firmę do upadłości. Zarząd Blasco i ich przełożeni w Ministerstwie Transportu nie byli zainteresowani przywróceniem zdolności płatniczej dłużnika. Prezes sądu w związku z tym poprosił Premier o jej interwencję w celu zmuszenia tych urzędników do przestrzegania prawa; (iii) list do Prezydenta Ukrainy z tej samej daty i o podobnej treści; (iv) list do Prezydenta Ukrainy z 3 marca 2006 r. W tym liście prezes sądu zwrócił uwagę, że wcześniejsze polecenie Prezydenta skierowane do Rady Ministrów w sprawie konieczności podjęcia kroków w celu poprawy sytuacji Blasco nie zostało wykonane i że sąd nie był w stanie uzyskać informacji od władz o aktywach dłużnika przez ponad siedem lat. W świetle tych faktów prezes sądu zaprosił Prezydenta do utworzenia „Krajowej Rady ds. Przywrócenia Statusu Ukrainy jako Narodu Żeglarskiego”, której zadaniem byłoby składanie propozycji, jak zwrócić statki przeniesione przez Blasco do podmiotów zagranicznych lub otrzymać za nie odszkodowanie. Osobiste zaangażowanie Prezydenta w tę kwestię pozwoliłoby narodowi i państwu ukraińskiemu przywrócić ich wiodącą rolę jako narodu żeglarskiego wśród innych krajów świata. Dla spółki wnioskodawcy oświadczenia zawarte w powyższych listach były dowodem na to, że Sąd Gospodarczy nie odegrał aktywnej roli w ochronie interesów wierzycieli. Sąd zwracał się do organów władzy wykonawczej tak, jakby był ich podwładnym, jedynie im raportując, zamiast pełnić funkcję organu posiadającego realną władzę nad procesem. Spółka wnioskodawca zwróciła również uwagę, że decyzja z 24 lutego 2006 r. o wszczęciu procedury naprawczej wobec Blasco (patrz powyższy paragraf 21) odnosiła się do polecenia Prezydenta Ukrainy w sposób sugerujący, że był to dokument stanowiący wytyczne, których sąd ma przestrzegać. Tego samego dnia, 23 grudnia 2008 r., spółka wnioskodawca złożyła również odrębny wniosek do WSG o umorzenie postępowania upadłościowego, ponieważ było ono niesprawiedliwe wobec wierzycieli i stanowiło niewystarczające narzędzie do ochrony ich interesów, oraz o uznanie bezpośredniej odpowiedzialności Państwa za długi Blasco. Spółka wnioskodawca przytoczyła przykłady transferów aktywów dłużnika przed wszczęciem postępowania upadłościowego oraz listy od prezesa sądu gospodarczego wskazujące, że podobne działania mogą nadal trwać. Spółka wnioskodawca wniosła w związku z tym, że Państwo musi ponosić pełną odpowiedzialność za cały dług, który Blasco jest winne wierzycielom. 21 stycznia 2009 r. WSG uwzględnił odwołanie spółki wnioskodawcy w części, uchylił decyzję Sądu Apelacyjnego z 12 sierpnia 2008 r. i przekazał sprawę do Sądu Apelacyjnego z uzasadnieniem, że ten ostatni w istocie wymagał od spółki wnioskodawcy przestrzegania wymogów prawa ukraińskiego dotyczących prowadzenia dokumentacji i przedłożenia dowodów dokumentowych na udowodnienie jej roszczeń, podczas gdy powinien był określić prawo właściwe i ocenić roszczenia w tym świetle. Spółka wnioskodawca wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, prosząc o uchylenie orzeczenia WSG, umorzenie postępowania i uznanie, że Państwo ponosi pełną odpowiedzialność za długi Blasco. 2 kwietnia 2009 r. skład sędziów Sądu Najwyższego odmówił spółce wnioskodawcy zezwolenia na odwołanie się do pełnej Izby Gospodarczej tego sądu. 27 października 2009 r. Sąd Apelacyjny uwzględnił wniosek spółki wnioskodawcy i uznał jej roszczenia wobec Blasco. Jednocześnie odmówił jednak wpisania ich do rejestru roszczeń wierzycieli, stwierdzając, że to ostatnie musi nastąpić w odrębnym postępowaniu. Ministerstwo Transportu odwołało się, ale 10 listopada 2010 r. jego odwołanie zostało oddalone przez WSG. Orzeczenie z 27 października 2009 r. stało się wówczas prawomocne. 27 listopada 2009 r. spółka wnioskodawca złożyła wniosek o wpisanie jej roszczeń do rejestru roszczeń wierzycieli. Po początkowym odrzuceniu i odwołaniach od tej decyzji, 11 stycznia 2012 r. Sąd Gospodarczy wpisał roszczenia do rejestru. 8 sierpnia 2012 r. Sąd Apelacyjny oddalił odwołanie syndyka i utrzymał to orzeczenie w mocy. 22 lutego 2013 r. spółka wnioskodawca wniosła o wyłączenie sędziego B., który wówczas przewodniczył postępowaniu upadłościowemu, oraz wszystkich sędziów Sądu Gospodarczego. Powołała się na korespondencję prezesa sądu z różnymi organami władzy wykonawczej (patrz powyższy paragraf 24). Ponadto spółka wnioskodawca podała, że Sąd Gospodarczy mieści się w budynku w Odessie, który wcześniej należał do Blasco. Powołała się na artykuł gazetowy opublikowany w 2001 r. Artykuł relacjonował wypowiedź ówczesnego dyrektora generalnego Blasco na konferencji prasowej, że spółka przenosi ten budynek na sąd w celu zapewnienia współpracy sądu w przyspieszeniu rozpoznawania spraw spółki (patrz poniższy paragraf 42). Dla spółki wnioskodawcy te okoliczności budziły wątpliwości co do bezstronności Sądu Gospodarczego. Tego samego dnia sędzia B. oddaliła ten wniosek z uzasadnieniem, że przejęła sprawę dopiero w lipcu 2011 r. i dlatego nie została dotknięta okolicznościami, na które powołała się spółka wnioskodawca, a które sięgały 2006 r. i lat wcześniejszych. Ponadto sędzia stwierdziła, że zgodnie z prawem wewnętrznym nie można wnosić o wyłączenie wszystkich sędziów sądu, a tylko sędziego orzekającego w sprawie. 29 marca 2013 r. sekretariat Sądu Apelacyjnego otrzymał wniosek Blasco zwracający się do sądu o uchylenie jego orzeczenia z 27 października 2009 r. uznającego roszczenia spółki wnioskodawcy (patrz powyższy paragraf 30) w świetle „nowo odkrytych okoliczności”. W szczególności, według Blasco, dokumenty przesłane do Blasco przez prokuraturę 18 października 2012 r. wykazały, że roszczenia przedstawione przez spółkę wnioskodawcę są bezzasadne. 15 maja 2013 r. spółka wnioskodawca wniosła o wyłączenie składu Sądu Apelacyjnego rozpatrującego wniosek Blasco o wznowienie postępowania. Skupiła się głównie na zarzucie, że dłużnik nie dotrzymał trzyletniego terminu na złożenie wniosku (patrz poniższy paragraf 49) i że, badając tak spóźniony wniosek, sąd dyskryminuje ją i faworyzuje dłużnika państwowego kosztem spółki zagranicznej. 30 maja 2013 r. Sąd Apelacyjny uchylił własną decyzję z 27 października 2009 r. w świetle „nowo odkrytych okoliczności”. Sąd stwierdził, że wniosek został złożony przez Blasco w ustawowym trzyletnim terminie. Co do meritum, uznał, że roszczenia spółki wnioskodawcy opierały się jedynie na umowach podpisanych przez menedżerów Blasco w latach 1997–2001, uznających pewne długi. Jednak dokumenty odkryte przez prokuraturę w 2012 r. wykazały, że nie było podstawy faktycznej dla domniemanego długu podstawowego: spółka wnioskodawca nabyła swoje roszczenia od Columbusa. Roszczenia Columbusa z kolei opierały się na umowach czarterowych na statki Blasco (patrz powyższe paragrafy 9 i 10). Sąd Apelacyjny stwierdził, że czarterujący przedstawili Blasco bezzasadne rachunki za koszty eksploatacji statków, które miały być ponoszone przez czarterujących. Sąd concluded, że roszczenia spółki wnioskodawcy nie mogą zostać uznane w postępowaniu upadłościowym. 17 czerwca 2013 r. spółka wnioskodawca odwołała się. Argumentowała w szczególności, że nabyła jedynie roszczenia Columbusa wobec Blasco, a nie jego zobowiązania wobec Blasco. Ponadto umowy czarterowe, do których odniósł się Sąd Apelacyjny, podlegały prawu angielskiemu i podlegały rozstrzygnięciu przez arbitraż w Londynie. Jednakże Sąd Apelacyjny nie ustalił, czy Blasco miało w rzeczywistości ważne roszczenia wobec Columbusa wynikające z tych umów i jeśli tak, to czy próbowało je rozstrzygnąć poprzez arbitraż. Ponadto okoliczności, na których Sąd Apelacyjny oparł swoją decyzję, nie były w rzeczywistości „nowo ustalone”, ponieważ sądy były ich świadome przynajmniej od 24 lutego 2006 r. (patrz powyższy paragraf 20). 8 października 2013 r. WSG oddalił odwołanie i utrzymał w mocy decyzję z 30 maja 2013 r. Doręczenie spółce wnioskodawcy wcześniejszej decyzji nastąpiło 12 listopada 2013 r. 31 grudnia 2013 r. spółka wnioskodawca złożyła wniosek o rewizję orzeczenia WSG przez Sąd Najwyższy (patrz odpowiednie przepisy prawa wewnętrznego w poniższym paragrafie 47). Argumentowała, że: (i) ocena sądów niższych instancji, że w sprawie wystąpiły „nowo ustalone” okoliczności uzasadniające wznowienie, była błędna, w szczególności dlatego, że Blasco nie udowodniło, że nie było świadome okoliczności, które przytoczyło jako „nowo ustalone”; (ii) sądy pomyliły się w ocenie dowodów, stwierdzając, że Blasco nie przegapiło trzyletniego terminu na wniesienie o wznowienie; (iii) wnioski sądów dotyczące natury i pochodzenia jej roszczeń wobec Blasco były błędne, ponieważ nie były poparte dowodami w aktach; (iv) WSG zastosował ogólne przepisy Kodeksu Postępowania Gospodarczego dotyczące dowodów i wymogu, aby orzeczenia sądowe były legalne, w sposób rozbieżny; (v) spółka wnioskodawca była dyskryminowana z naruszeniem traktatów międzynarodowych. 11 lutego 2014 r. skład WSG uznał wniosek spółki wnioskodawcy o rewizję przez Sąd Najwyższy za niedopuszczalny. Uznał, że orzeczenie WSG dotyczyło kwestii, czy właściwe jest wznowienie postępowania w świetle nowo ustalonych okoliczności, co jest kwestią prawa procesowego, a nie materialnego. Nie było zatem podstaw do zbadania petycji przez Sąd Najwyższy (patrz poniższy paragraf 47 w sprawie odpowiednich przepisów prawa wewnętrznego). Według spółki wnioskodawcy, dowiedziała się o orzeczeniu z 11 lutego 2014 r. dopiero 15 lipca 2014 r. W maju 2005 r. Sąd Gospodarczy i Sąd Apelacyjny przeniosły się do budynku biurowego przy bulwarze Szewczenki 29 w Odessie. Według spółki wnioskodawcy, budynek ten należał wcześniej do Blasco i pozostawał w bilansie Blasco. Zgodnie z wycinkiem z gazety odeskiej przedłożonym przez spółkę wnioskodawcę, na konferencji prasowej w 2001 r. ówczesny dyrektor generalny Blasco oświadczył, że podczas gdy toczyło się postępowanie upadłościowe przeciwko Blasco, Sąd Gospodarczy szukał nowych pomieszczeń. W związku z tym Blasco przeniosło ten budynek na sąd, aby zapewnić współpracę sądu w przyspieszeniu rozpoznawania spraw spółki.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194241", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Grimăncăuți. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można streścić w następujący sposób. Skarżący jest rolnikiem, który uprawia i sprzedaje ziemniaki. 5 lutego 2008 r. on i jego brat udali się do wsi Varnița, w pobliżu miasta Bender/Tighina. To ostatnie jest kontrolowane przez władze samozwańczej „Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej” („NRM”), podczas gdy sama Varnița znajduje się pod kontrolą mołdawską. Po sprzedawaniu ziemniaków przez pewien czas w różnych miejscach w Varnițy, za zezwoleniem lokalnej administracji, 5 lutego 2008 r. około godziny 14:30 skarżącego podeszli funkcjonariusze w cywilu z władz celnych „NRM”. Ci ostatni zażądali dokumentów na towar, w tym dowodu zapłaty podatków za import towaru do „NRM”. Skarżący wyjaśnił, że posiada wszystkie odpowiednie dokumenty i zapłacił podatki mołdawskim władzom lokalnym w Varnițy. Niedługo potem przyjechało samochodem jeszcze dwóch funkcjonariuszy z organów bezpieczeństwa i celnych „NRM”. Gdy brat skarżącego oświadczył, że wezwał mołdawską policję, skarżący został zaatakowany przez funkcjonariuszy „NRM”, siłą wciągnięty do ich samochodu i odwieziony. Mołdawska policja przybyła po tym zdarzeniu. Późnym wieczorem samochód skarżącego z resztą towaru został zajęty przez władze celne „NRM”. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, obecny był funkcjonariusz mołdawskiej policji i nie interweniował. 6 lutego 2008 r. Sąd Miejski w Bender (sąd „NRM”) uznał skarżącego za winnego popełnienia wykroczenia administracyjnego polegającego na oporze wobec funkcjonariuszy celnych. Skarżący wyjaśnił, że uważał, że został aresztowany na terytorium Mołdawii (wieś Varnița) i nie widział żadnych znaków ostrzegających, że ma przekroczyć terytorium kontrolowane przez „NRM”. Sąd skazał go na trzy dni aresztu. Zdaniem skarżącego, rozprawa odbyła się w języku rosyjskim, którego rozumiał tylko w ograniczonym stopniu, i bez udziału tłumacza. Odmówiono mu prawa do pomocy adwokata przygotowującego się do rozprawy, a adwokat z urzędu był obecny jedynie na rozprawie, nie udzielając mu w żaden sposób pomocy. Skarżący nie otrzymał ani kopii protokołu aresztowania przed jego zbadaniem przez sąd, ani kopii decyzji sądu z 6 lutego 2008 r. Decyzja została wykonana natychmiast, a skarżący odbył wszystkie trzy dni do wieczora 8 lutego 2008 r., kiedy to został zwolniony. Mógł odzyskać swój samochód i towar o godzinie 23:00 tego samego dnia. 15 lutego 2008 r. skarżący wniósł zażalenie na decyzję sądu pierwszej instancji, zaznaczając, że złoży pełne odwołanie, gdy tylko otrzyma kopię decyzji z 6 lutego 2008 r. Na jego wniosek, 17 marca 2008 r. uzyskał kopię tej decyzji. 18 marca 2008 r. Sąd Najwyższy „NRM” uchylił decyzję sądu niższej instancji z powodu nieokreślenia dokładnego miejsca popełnienia wykroczenia. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania przez sąd niższej instancji. Skarżący nie został powiadomiony o tej decyzji. 25 kwietnia 2008 r. Sąd Najwyższy „NRM” uwzględnił nadzwyczajne zażalenie wniesione przez przewodniczącego składu tego sądu i zdecydował, że sprawa ma zostać ponownie rozpoznana przez ten sąd. Skarżący nie został powiadomiony o tej decyzji. 27 maja 2008 r. skarżący otrzymał faxem list datowany na 12 maja 2008 r., wzywający go na rozprawę przed Sądem Najwyższym „NRM” 27 maja 2008 r. o godzinie 10:00. Z powodu tego spóźnionego wezwania nie mógł stawić się na rozprawie. Tego samego dnia sąd oddalił odwołanie skarżącego od decyzji z 6 lutego 2008 r., uznając, że został aresztowany na terytorium miasta Bender po odmowie podporządkowania się rozkazom władz celnych „NRM”. 6 lutego 2008 r. brat skarżącego złożył w imieniu skarżącego zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do różnych mołdawskich organów, w tym do Prokuratury Generalnej, dotyczące bezprawnego aresztowania skarżącego przez funkcjonariuszy „NRM”. Wniósł o pociągnięcie odpowiedzialnych do odpowiedzialności karnej. 7 lutego 2008 r. brat skarżącego wysłał skargę na porwanie skarżącego przez władze „NRM” do ambasad kilku krajów w Mołdawii, w tym do Federacji Rosyjskiej. 11 lutego 2008 r. skarżący wysłał listy do różnych ambasad, w tym do Federacji Rosyjskiej, dziękując za ich interwencję w sprawie poprzez przedłożenie sprawy Wspólnej Komisji Kontroli.[1] W następstwie tej domniemanej interwencji samochód i towar skarżącego zostały mu zwrócone. 28 lutego 2008 r. komisariat policji mołdawskiej w Bender wszczął śledztwo karne w sprawie porwania skarżącego przez funkcjonariuszy „NRM”. Kilku świadków potwierdziło, że skarżący został siłą wywieziony samochodem z okolic baru we wsi Varnița i że zidentyfikowano dwóch funkcjonariuszy „NRM”. W związku z niemożnością skutecznego ścigania osób przez mołdawskie organy ścigania na terytorium kontrolowanym przez „NRM”, 28 sierpnia 2008 r. śledztwo zostało zawieszone. 30 maja 2013 r. śledztwo zostało wznowione i było w toku w momencie ostatnich pism skierowanych do Trybunału (grudzień 2013 r.). Strony nie poinformowały Trybunału o żadnych dalszych rozwojach wypadków w tym zakresie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194240", "text": "Pierwszy skarżący, pan Evghenii Antonov, jest obywatelem rosyjskim urodzonym w 1979 roku i mieszkającym w Tyraspolu. Druga skarżąca, pani Iryna Antonova, jest obywatelką ukraińską urodzoną w 1954 roku i mieszkającą w Tyraspolu. Okoliczności sprawy, przedstawione przez skarżących, można podsumować w następujący sposób. Pierwszy skarżący został aresztowany w Tyraspolu w sierpniu 2009 r. i oskarżony o posiadanie noża myśliwskiego i paczki marihuany. Początkowo był przetrzymywany w areszcie śledczym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych „MRT” („IVS Tiraspol”), a 30 października 2009 r. przeniesiono go do więzienia Hlinaia w Grigoriopolu. Kilka dni po areszcie pierwszy skarżący zadzwonił do drugiej skarżącej i poprosił ją, aby przyniosła mu jedzenie i ciepłe ubrania. Powiedział jej, że jest przetrzymywany w ciemnej, wilgotnej celi bez podstawowych warunków higienicznych. Drugiej skarżącej nie pozwolono zobaczyć się z pierwszym skarżącym, a OBWE odmówiono dostępu do IVS Tiraspol 19 października 2009 r., gdzie około 90 więźniów, w tym pierwszy skarżący, prowadziło strajk głodowy w proteście przeciwko złemu traktowaniu i nieludzkim warunkom detencji. Dalsze skargi do władz mołdawskich, rosyjskich i „MRT” okazały się bezskuteczne. 9 grudnia 2009 r. druga skarżąca mogła zobaczyć pierwszego skarżącego podczas rozprawy sądowej; złożyła oświadczenie, że wyglądał na zmęczonego i słabego. 9 listopada 2010 r. Sąd Miejski w Tyraspolu uznał pierwszego skarżącego za winnego przygotowania do kradzieży, posiadania nielegalnej broni i posiadania substancji odurzającej. W momencie ostatnich pism do Trybunału sprawa była w toku przed „Sądem Najwyższym MRT”.\n\nPierwszy skarżący, pan Alexandru Băluţă, jest obywatelem mołdawskim urodzonym w 1984 roku i mieszkającym w Lunga. Druga skarżąca, pani Tamara Băluţă, jest obywatelką mołdawską urodzoną w 1954 roku i mieszkającą w Lunga. Pierwszy skarżący został aresztowany w Tyraspolu w grudniu 2004 r. i oskarżony o morderstwo i podpalenie. Został podobno dotkliwie pobity. Został zwolniony w 2007 r. po złożeniu zobowiązania, że nie opuści miasta bez zezwolenia. Jednak wyjechał do pracy za granicę i został ponownie aresztowany 13 września 2009 r., gdy wrócił do domu. Początkowo był przetrzymywany w areszcie śledczym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych „MRT” („IVS Tiraspol”), a następnie przeniesiony do więzienia Hlinaia w Grigoriopolu. Pierwszy skarżący był podobno przetrzymywany w nieludzkich warunkach detencji, mianowicie w ciemnej, wilgotnej celi bez podstawowych warunków higienicznych i bez żadnych możliwości codziennego spaceru. Zgodnie z twierdzeniem drugiej skarżącej, jedzenie i inne przedmioty, które próbuje wysłać pierwszemu skarżącemu, do niego nie docierają (z wyjątkiem chleba), a wszystkie jej prośby o spotkanie z nim zostały odrzucone. 13 października 2009 r. druga skarżąca dowiedziała się, że wielu więźniów w IVS Tiraspol prowadzi strajk głodowy w proteście przeciwko nadużyciom i nieludzkim warunkom detencji. Twierdziła, że 16 października 2009 r. specjalne oddziały policji zbrojnej wkroczyły do więzienia i pobiły więźniów. OBWE odmówiono dostępu do IVS Tiraspol 19 października 2009 r. Dalsze skargi do władz mołdawskich, rosyjskich i „MRT” okazały się bezskuteczne. W szczególności, 27 października 2009 r. druga skarżąca złożyła skargę do Ambasady Rosji w Mołdawii, która obiecała oficjalnie skontaktować się z prokuraturą „MRT” w związku ze sprawą. W odpowiedzi na list drugiej skarżącej z 12 października 2009 r., proszący o zgodę na spotkanie z pierwszym skarżącym, 29 października 2009 r. Prokuratura „MRT” odpowiedziała, że „zgodnie z [obowiązującymi przepisami] śledczy nie jest zobowiązany do zezwalania na spotkania aresztowanych z ich krewnymi. W Pani przypadku takie spotkania zostały odmówione”. Nie podano żadnych innych powodów. W nieznanej dacie skarżący został przeniesiony do innego więzienia w Grigoriopolu, również pod kontrolą władz „MRT”.\n\nPierwszy skarżący, pan Oleksandr Bezrodnii, jest obywatelem ukraińskim urodzonym w 1986 roku i mieszkającym w Tyraspolu. Druga skarżąca, pani Liudmila Bezrodnyaya, jest obywatelką rosyjską urodzoną w 1967 roku i mieszkającą w Tyraspolu. Pierwszy skarżący jest liderem organizacji pozarządowej „Świat Młodzieży”. Został aresztowany w Tyraspolu 23 lipca 2009 r. i oskarżony o kradzież róż z parku publicznego, a także o narażenie na niebezpieczeństwo życia trzech funkcjonariuszy „milicji” i agentów ochrony prywatnej. Początkowo był przetrzymywany w areszcie śledczym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych „MRT” („IVS Tiraspol”), a następnie przeniesiony do więzienia Hlinaia w Grigoriopolu. 29 lipca 2009 r. druga skarżąca została poinformowana przez prawnika wyznaczonego przez sąd „MRT”, że pierwszy skarżący został doprowadzony do tego sądu na rozprawę. Gdy druga skarżąca zobaczyła pierwszego skarżącego, miał on podobno krew na twarzy i jakąś zieloną substancję na głowie, która – jak twierdzi – maskowała skutki silnego uderzenia w głowę. Widziała również siniaki na ciele pierwszego skarżącego. Pierwszemu skarżącemu podobno udało się powiedzieć drugiej skarżącej, że jest źle traktowany w celu zmuszenia go do złożenia zeznań obciążających go samego. Również 29 lipca 2009 r. „sąd miejski w Tyraspolu” zarządził tymczasowe aresztowanie pierwszego skarżącego na nieokreślony czas. Sąd powtórzył zarzuty przeciwko pierwszemu skarżącemu i stwierdził, że „... sąd bierze pod uwagę fakt, że [pierwszy skarżący] jest oskarżony o poważne przestępstwo, za które ustawa przewiduje karę długoletniego pozbawienia wolności, że nie jest dobrze postrzegany przez społeczeństwo, że jest bezrobotny i był już w przeszłości skazany za przestępstwo, że nie uznaje swojej winy, co daje sądowi podstawy do uznania, że w przypadku zwolnienia może uciec lub ponownie popełnić przestępstwo. Akta sprawy zawierają wystarczające dowody na poparcie wniosku śledczego.” W nieznanej dacie we wrześniu 2009 r. pierwszy skarżący wziął udział w rozprawie sądowej i mógł krótko porozmawiać z drugą skarżącą, w trakcie której powiedział jej, że był źle traktowany i zastraszany. Opisał warunki detencji w następujący sposób: był przetrzymywany w celi w piwnicy aresztu bez dostępu do światła dziennego; był przetrzymywany z osobami chorującymi na choroby zakaźne, takie jak HIV i gruźlica; było za mało łóżek (w postaci twardych platform, bez materacy ani pościeli), co zmuszało więźniów do spania na zmiany; pozwolono mu na tylko jedną kąpiel miesięcznie; toaleta znajdowała się w celi i była bardzo rzadko sprzątana; cela była wilgotna i lacked działającego systemu wentylacji; cela była pełna owadów pasożytniczych, a w rzadkich przypadkach, gdy przeprowadzano dezynfekcję, więźniowie przebywali w celi; prawie nie było środków higieny; jedzenie było niejadalne, pełne pleśni i owadów; a mimo odniesionych obrażeń nie udzielono mu pomocy medycznej. Druga skarżąca złożyła oświadczenie, że całe jedzenie i inne przedmioty, które próbowała wysłać pierwszemu skarżącemu, zostały odrzucone przez administrację więzienia lub zniszczone. 13 października 2009 r. druga skarżąca została poinformowana przez personel więzienny, że jedzenie nie jest więźniom potrzebne, ponieważ prowadzą oni strajk głodowy. Została ostrzeżona, że jeśli strajk będzie trwał, zostanie wezwana policja zbrojna. 15 października 2009 r. pan V. Ursu, członek Doradczego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom w Mołdawii, zgłosił, że 14 października 2009 r. został poinformowany przez krewnych kilku osób przetrzymywanych w areszcie śledczym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych „MRT”, że wielu więźniów w tym areszcie prowadzi strajk głodowy i że są poddawani złemu traktowaniu. 16 października 2009 r. druga skarżąca dowiedziała się, że policja zbrojna wkroczyła do więzienia. Nie była w stanie dowiedzieć się, co stało się z pierwszym skarżącym. Skarżący złożyli kilka raportów prasowych dotyczących strajku głodowego w wyżej wymienionym areszcie śledczym i domniemanego złego traktowania więźniów. Złożyli również kopie raportów prasowych mediów „MRT”, z których wynika, że 22 października 2009 r. minister sprawiedliwości „MRT” oświadczył, że areszty śledcze są przepełnione. OBWE odmówiono dostępu do IVS Tiraspol 19 października 2009 r. Dalsze skargi do władz mołdawskich, rosyjskich i „MRT” okazały się bezskuteczne. W szczególności, 27 października 2009 r. druga skarżąca złożyła skargę do Ambasady Rosji w Mołdawii, która obiecała oficjalnie skontaktować się z prokuraturą „MRT” w związku ze sprawą. W listach do Rady Europy i Centrum Praw Człowieka druga skarżąca zauważyła, że widziała pierwszego skarżącego pokrytego krwią i z siniakami na głowie. W liście do sądu miejskiego w Tyraspolu, datowanym na 3 lutego 2010 r., pierwszy skarżący skarżył się, że został dotkliwie pobity przez „milicję MRT” 23 lipca 2009 r., gdy został aresztowany. Zauważył, że ma liczne siniaki i krwiaki na ciele i kończynach, że otrzymał wiele ciosów w głowę i że jego noga była tak opuchnięta i siniaka, że został zabrany do placówki medycznej („miasteczko medyczne” – лечебный городок), która powinna była zarejestrować udzielone mu leczenie. 28 lipca 2010 r. pierwszy skarżący został uznany za winnego przez sąd miejski w Tyraspolu i skazany na 4 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Wyrok ten został uchylony przez „Sąd Najwyższy MRT” 31 sierpnia 2010 r. i przekazany do ponownego rozpatrzenia przez sąd miejski w Tyraspolu. Sprawa była w toku przed tym sądem w momencie ostatnich pism złożonych do Trybunału. Istotne materiały zostały podsumowane w sprawie Mozer przeciwko Republice Mołdawii i Rosji [Wielka Izba] (nr 11138/10, §§ 61-77, ECHR 2016).", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194233", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Püspökladány. 6 marca 2010 r. skarżący wdał się w bójkę na parkingu przed klubem nocnym w Püspökladány, najprawdopodobniej pod wpływem alkoholu i narkotyków. Incydent został zgłoszony na komisariat policji w Püspökladány. Skarżący twierdzi, że około godziny 3:00 on i jego dziewczyna siedzieli w jego samochodzie, nie w ruchu drogowym, zatrzymanym na poboczu drogi, gdy podeszli do nich patrolujący policjanci. Zgodnie z aktami sprawy wytworzonymi w późniejszym postępowaniu karnym, skarżący odmówił poddania się badaniu alkomatem. Po sprawdzeniu tożsamości i przeszukaniu został skuty kajdankami i przewieziony na komisariat policji w Püspökladány w celu zatrzymania do przesłuchania (előállítás) w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Zgodnie z raportami policji, policjanci uważali, że był pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Na komisariacie skarżący zaczął obrażać policjantów i został ponownie skuty kajdankami. Zgodnie z twierdzeniem skarżącego, założono mu również kajdanki na nogi, w trakcie czego odniósł obrażenia. Następnie został przewieziony przez czterech policjantów do pogotowia ratunkowego w Püspökladány w celu przeprowadzenia badania krwi i moczu. Skarżący powiedział lekarzowi, że nie jest w stanie oddać moczu. Zgodnie z raportami policji, skarżący był pod wpływem alkoholu, „niechętny do współpracy, co czyniło koniecznym założenie cewnika”; był również „agresywny i stawiał opór zabiegowi”. Ponadto „konieczne było fizyczne unieruchomienie go i użycie siły” w celu uzyskania wymaganej próbki moczu. Lekarz dyżurny przystąpił do cewnikowania skarżącego, podczas gdy ręce tego ostatniego były skute kajdankami. Następnie lekarz przeciął koszulkę skarżącego i pobrał próbkę krwi. Sporządził również raport medyczny dotyczący obrażeń skarżącego. 22 kwietnia 2010 r. skarżący został ukarany grzywną w wysokości 50 000 forintów węgierskich (HUF – około 180 euro (EUR)) za wykroczenie polegające na niewykonaniu legalnych środków policyjnych. Decyzja ta została następnie uchylona, a postępowanie umorzone decyzją Sądu Rejonowego w Püspökladány z dnia 22 kwietnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Püspökladány ustalił, że środek policyjny nie mógł zostać uznany za legalny, ponieważ interwencja medyczna została przeprowadzona bez pisemnej zgody skarżącego, wymaganej przez ustawę o opiece zdrowotnej. Ponadto w wyroku z 15 listopada 2011 r. Sąd Rejonowy w Püspökladány uznał skarżącego za winnego naruszenia porządku publicznego, prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i przemocy wobec przedstawiciela władzy publicznej. Został skazany na dwa lata i trzy miesiące pozbawienia wolności. Skarżący kwestionował dowody uzyskane poprzez badanie moczu, a sąd uznał za ustalone, że wyraził zgodę na użycie cewnika, co potwierdzało pięć lub sześć zeznań świadków, i wycofał swoją zgodę dopiero po zorientowaniu się, że interwencja jest bolesna. W wyroku stwierdzono, że niezależnie od wyniku badania moczu, było jasne, że skarżący był pod wpływem alkoholu w danym czasie, co zaobserwowali policjanci, świadkowie i lekarz dyżurny. W wyniku odwołania wyrok skarżącego został zmniejszony przez Sąd Okręgowy w Debreczynie do jednego roku i dziewięciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat. 11 marca 2010 r. skarżący złożył zawiadomienie o przestępstwie przeciwko policjantom zaangażowanym w incydent, twierdząc, że przesłuchiwali go, poddając go nieludzkiemu traktowaniu – bili go, używali kajdanek i kajdanek na nogi oraz siłą pobierali od niego próbki krwi i moczu poprzez cewnikowanie. 26 listopada 2010 r. wydział śledczy prokuratury w Debreczynie umorzył postępowanie karne z powodu braku jakichkolwiek dowodów rozstrzygających. Co do cewnikowania pęcherza, powołując się na zeznania świadków lekarza dyżurnego, pielęgniarki, kierowcy będącego na służbie w pogotowiu medycznym w tamtym czasie oraz policjantów, prokuratura uznała, że skarżący dobrowolnie wyraził zgodę na pobranie próbki poprzez cewnikowanie. Powołując się na opinię biegłą wydaną przez Zakład Medycyny Sądowej Instytutu Ekspertyz Sądowych i Badań, prokuratura uznała, że cewnikowanie pęcherza nie stanowi ingerencji chirurgicznej. W każdym razie użycie środków przymusu fizycznego było konieczne tylko dlatego, że skarżący stał się agresywny i próbował stawiać opór po rozpoczęciu interwencji medycznej. Skarżący złożył zażalenie na tę decyzję, żądając kontynuowania śledztwa w sprawie nielegalnego użycia kajdanek na nogi i cewnikowania. Decyzją z 10 stycznia 2011 r. Okręgowa Prokuratura w Hajdú Bihar oddaliła zażalenie skarżącego, popierając ustalenia organu pierwszej instancji. W toku równoległego postępowania, 16 marca 2010 r., skarżący złożył skargę do Niezależnej Rady Skarg na Policję („Rada”), organu odpowiedzialnego za zbadanie rzekomych naruszeń praw podstawowych popełnionych przez policję, kwestionując użycie kajdanek i kajdanek na nogi, fakt, że został zatrzymany do przesłuchania, jego nieludzkie traktowanie przez policjantów oraz przymusowe pobieranie próbek moczu i krwi. Rada zapytała lekarza dyżurnego o incydent, który w swojej odpowiedzi stwierdził, że skarżący wyraził zgodę na założenie cewnika w obecności licznych świadków, a fakt, że skarżący zdjął ubranie, zinterpretował jako zgodę na zabieg. Zdaniem lekarza skarżący był współpracujący i stał się agresywny dopiero na późniejszym etapie. Zgodnie z faktami ustalonymi przez Radę, ponieważ skarżący nie był w stanie oddać moczu, policjanci poprosili lekarza dyżurnego o przeprowadzenie cewnikowania. Rada zleciła opinię biegłej ordynatorzowi Instytutu Medycyny Sądowej w Budapeszcie, który w opinii z 4 czerwca 2010 r. stwierdził, że chociaż niektóre placówki medyczne wymagają pisemnej zgody na cewnikowanie, nie jest to polityka większości placówek. W jego opinii taka procedura nie jest powszechną praktyką, a uciekanie się do „interwencji w nagłych wypadkach” było zawodowo nieuzasadnione. W każdym razie, zgodnie z wytycznymi zawodowymi, jeśli badanie moczu nie może zostać przeprowadzone, wystarczające jest badanie krwi. W opinii z 4 sierpnia 2010 r. Rada uznała, że użycie kajdanek było legalne, a rzekome nieludzkie traktowanie nie zostało potwierdzone. Jednakże, w odniesieniu do cewnikowania i użycia kajdanek na nogi, Rada wniosła, że środki te naruszyły prawo skarżącego do godności, integralności fizycznej, zdrowia i uczciwego procesu. Przesłała swoją opinię do Komendanta Głównego Policji. Po przyjęciu opinii Rady skarga skarżącego została zbadana przez Komendanta Głównego Policji w świetle art. 92 ust. 1 ustawy nr XXXIV z 1994 r. o policji („ustawa o policji”), w celu ustalenia, czy środek policyjny był nielegalny. Została oddalona 26 października 2010 r. Decyzja ustaliła, że skarżący poinformował lekarza dyżurnego, że nie jest w stanie oddać moczu i że nie będzie pił wody, aby móc zrobić to później. Zachowywał się agresywnie i był niechętny do współpracy, ale mimo to wyraził zgodę na cewnikowanie przed świadkami, głośno krzycząc „zróbcie cewnikowanie”, i rozebrał się dobrowolnie. Został unieruchomiony tylko po to, by zapobiec wyrządzeniu przez niego obrażeń sobie lub lekarzowi, po rozpoczęciu zabiegu. Ponadto przymusowe pobranie próbki było uzasadnione w sytuacjach, gdy istniały podstawy, by przypuszczać, że kierowca pojazdu jest pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Skarżący wystąpił o sądową kontrolę decyzji, argumentując, że nie został wysłuchany w toku postępowania, a fakty zostały ustalone wyłącznie na podstawie zeznań policjantów i personelu medycznego. Kwestionował ustalenie, że dobrowolnie rozebrał się do cewnikowania. Podkreślił, że złożył raport medyczny potwierdzający jego zarzuty dotyczące użycia kajdanek na nogi, który został zignorowany przez Komendanta Głównego Policji. 7 lutego 2012 r. Sąd Administracyjno-Pracowniczy w Budapeszcie oddalił jego powództwo. Sąd podkreślił, że zgodnie z opinią biegłego zleconą przez Radę, nie ma jasnego podejścia medycznego do cewnikowania i kwestii, czy jest to interwencja inwazyjna czy nieinwazyjna, w związku z czym praktyka szpitalna różni się w zakresie konieczności zgody. Jeśli badanie było uważane za inwazyjne, zgoda ustna nie była wystarczająca. W każdym razie procedura mogła zostać zawsze przerwana. Biegły medyczny stwierdził również, że w porównaniu z badaniem krwi, badanie moczu nie jest precyzyjną metodą ustalenia, czy dana osoba jest pod wpływem narkotyków. Ponadto cewnikowanie było zabiegiem, który mógł zostać przerwany w dowolnym momencie. Sąd wniosł, że procedura była zgodna z przepisami ustawy o policji stanowiącymi, że policjant może zobowiązać kierowcę do dostarczenia próbki oddechu, krwi i moczu w celu przeprowadzenia badania. Sąd wskazał również, że kwestia tego, czy wymagana jest zgoda na cewnikowanie, oraz czy procedura powinna lub nie powinna zostać przeprowadzona wbrew woli skarżącego, wykraczała poza zakres jego badania. To do lekarza, a nie do policjantów, należała decyzja o metodzie pobrania próbki. Sąd wziął również pod uwagę kilka zeznań świadków i uznał, że użycie kajdanek na nogi nie zostało potwierdzone w przypadku skarżącego. Skarżący złożył skargę kasacyjną do Kúrii, argumentując, że Komendant Główny Policji nie ustalił faktów w sprawie. W szczególności służba nie zleciła raportu medycznego zdolnego do potwierdzenia użycia kajdanek na nogi, nie przesłuchała go osobiście i wyciągnęła błędne wnioski w odniesieniu do jego zgody na cewnikowanie. Skarżący dodatkowo twierdził, że sąd pierwszej instancji pomylił się w klasyfikacji badania medycznego, ponieważ nie było ono ani obowiązkowe na mocy przepisów ustawy o policji, ani rozsądne lub proporcjonalne zgodnie ze standardami medycznymi. Kúria utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji w dniu 25 marca 2014 r., popierając jego uzasadnienie. Wyrok został doręczony skarżącemu 11 lipca 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194247", "text": "Wnioskodawcy urodzili się odpowiednio w 1965, 1977 i 1976 roku. Dwaj pierwsi wnioskodawcy odbywają obecnie kary w zakładach karnych w Kraju Krasnojarskim, a mianowicie w UP-288/T (więzieniu) w Minusinsku oraz OIK-36 (kolonii karnej). Trzeci wnioskodawca mieszka w Szilce w Kraju Zabajkalskim. Wyrokiem z dnia 21 maja 2002 r. Sąd Najwyższy Republiki Buriacji uznał pierwszego wnioskodawcę za winnego popełnienia kilku przestępstw, w tym rozboju, kradzieży, fałszerstwa, zniszczenia mienia, bandytyzmu, posiadania i transportu broni palnej oraz morderstwa, skazując go na dożywotnie pozbawienie wolności. Wyrok ten został utrzymany w mocy przez Sąd Najwyższy Rosji w postępowaniu odwoławczym w dniu 19 czerwca 2003 r. Pierwszy wnioskodawca nie powoływał się w swoim odwołaniu na argument, że skład sądu pierwszej instancji był niezgodny z prawem. Dnia 22 września 2004 r. Sąd Rejonowy w Jenisejsku w Kraju Krasnojarskim dostosował wyrok skazujący pierwszego wnioskodawcę do nowo wprowadzonych poprawek do Kodeksu Karnego Rosji, wprowadzając drobne korekty w kwalifikacji prawnej jego czynów. Jego kara pozostała zasadniczo niezmieniona. Decyzja ta została utrzymana w mocy po nadzorczym rozpatrzeniu sprawy przez Sąd Krajowy w Krasnojarsku w dniu 30 maja 2006 r. W 2007 r. pierwszy wnioskodawca złożył kilka zapytań w celu sprawdzenia legalności składu sądu pierwszej instancji w swojej sprawie. Ostatecznie dowiedział się, że dwóch ławników, którzy zasiadali w jego sprawie na pierwszym szczeblu jurysdykcji, nie miało uprawnień do udziału w postępowaniu. Następnie, w próbie zakwestionowania legalności swojego wyroku z powyższych powodów, zwrócił się do Prokuratury Republiki Buriacji o wszczęcie postępowania nadzorczego w celu uchylenia wyroku z dnia 21 maja 2002 r. Jego wnioski nie przyniosły rezultatu. Wyrokiem z dnia 5 grudnia 2003 r. Sąd Rejonowy Leninski w Krasnojarsku uznał drugiego wnioskodawcę za winnego morderstwa i zniszczenia mienia oraz skazał go na 15 lat pozbawienia wolności do odbycia w kolonii karnej o rygorystycznym reżimie. Dnia 5 lutego 2004 r. Sąd Krajowy w Krasnojarsku utrzymał w mocy wyrok skazujący drugiego wnioskodawcę w postępowaniu odwoławczym. Dnia 6 kwietnia 2007 r. Sąd Rejonowy Sowiecki w Krasnojarsku zmienił reżim odbywania kary przez drugiego wnioskodawcę i zarządził, aby trzy lata jego kary odbył w więzieniu. Szczegóły karnej przeszłości trzeciego wnioskodawcy nie są znane. Pierwszy wnioskodawca został umieszczony w więzieniu UP-288/T w Minusinsku, gdzie – jak się wydaje – przebywa do dnia dzisiejszego. Z akt sprawy wynika, że jego cela jest pod stałym nadzorem strażników więziennych za pomocą kamery monitoringu (zwaną dalej „kamerą CCTV”) zainstalowanej wewnątrz. Pierwszy wnioskodawca złożył kopię wyroku w sprawie innego więźnia, z którego wynikało, że strażnik więzienny monitorujący cele w tym więzieniu był kobietą. Złożył również zrzuty ekranu z kamery CCTV zainstalowanej w każdej z dwóch cel, w których przebywał. Zrzuty ekranu pokazują, że w obu celach kamera CCTV była zainstalowana nad drzwiami, na poziomie sufitu, w taki sposób, że cała cela była wyraźnie widoczna, w tym łóżko. Toaleta znajdowała się bezpośrednio pod kamerą CCTV i była niemal całkowicie zasłonięta przed widokiem kamery ekranem. W okresie od 22 maja 2007 r. do 24 maja 2010 r. drugi wnioskodawca również odbywał karę w więzieniu UP-288/T. Zgodnie z jego zeznaniami, podczas pobytu w tej placówce nie mógł on spacerować ani ćwiczyć na świeżym powietrzu w zimie, ponieważ nie otrzymał zimowych butów w odpowiednim rozmiarze, mimo licznych próśb w tej sprawie. W nieokreślonym dniu drugi wnioskodawca został przeniesiony do IK-5 (kolonii karnej o rygorystycznym reżimie) w Krasnojarsku. Jak twierdzi, jego cela była pod stałym nadzorem strażników więziennych za pomocą kamery CCTV zainstalowanej wewnątrz celi. Wnioskodawca twierdził, że strażnik więzienny monitorujący jego celę był kobietą, gdyż czasami słyszał, jak wydaje mu rozkazy przez głośnik. Podczas odbywania kary więzienia w IK-2 (kolonii karnej o specjalnym reżimie) w Kraju Zabajkalskim, w dniu 22 czerwca 2013 r. trzeci wnioskodawca został przeniesiony do IZ-1 (aresztu śledczego) w tym samym regionie w celu zapewnienia jego udziału w postępowaniu sądowym niezwiązanym z niniejszą sprawą. Trzeci wnioskodawca został umieszczony w celi nr 465, w której przebywał do 22 lutego 2014 r. Jak twierdzi, cela była przeznaczona dla dwóch więźniów, ale przez większość czasu przebywał w niej sam. Cela była pod stałym nadzorem kamery CCTV obsługiwanej przez strażniczki. Zrzut ekranu z kamery CCTV złożony przez trzeciego wnioskodawcę pokazuje, że została ona zainstalowana nad drzwiami wejściowymi, na poziomie sufitu, w taki sposób, że cała cela była wyraźnie widoczna, w tym przynajmniej częściowo łóżko. Zrzut ekranu pokazuje również, że toaleta była oddzielona przegrodą z każdej strony, ale nie miała przykrycia, w wyniku czego górna część kabiny była widoczna. W nieokreślonym dniu trzeci wnioskodawca złożył skargę na działania administracji aresztu śledczego IZ-1 („władze aresztu”) do Sądu Rejonowego w Ingodzie („Sąd Rejonowy”). Argumentował, że stały nadzór wideo jego celi przez kobiety-operatorów był poniżający, ponieważ w szczególności musiał rozbierać się na ich oczach, co naruszało jego prawa. Poprosił sąd o zobowiązanie władz aresztu do zaprzestania naruszenia. Na rozprawie przedstawiciel władz aresztu przyznał, że funkcjonariusze służbowi wykonujący nadzór wideo byli kobietami, ale argumentował, że jedynie wypełniali swoje obowiązki zawodowe. Przedstawiciel zwrócił również uwagę, że wszystkie inne cele w areszcie śledczym były wyposażone w kamery CCTV, które zostały zainstalowane w celach bezpieczeństwa. Przedstawiciel argumentował dalej, że miejsce spania wnioskodawcy oraz toaleta w celi znajdowały się poza polem widzenia kamery CCTV. Wyrokiem z dnia 5 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę trzeciego wnioskodawcy. Uznał za ustalone, że cela trzeciego wnioskodawcy oraz wszystkie inne cele w areszcie śledczym IZ-1 były wyposażone w kamery CCTV zlokalizowane pod sufitem w celu nadzoru nad aresztantami. Przyjął również argument władz aresztu, że toaleta i miejsce do spania znajdowały się poza polem widzenia kamery. Sąd zauważył dalej, że art. 83 rosyjskiego Kodeksu Wykonania Kar (patrz poniżej paragraf 33) oraz ust. 34(1) ustawy o areszcie tymczasowym (patrz poniżej paragraf 34) zezwalają na używanie sprzętu audio i wideo do nadzoru i kontroli w celu zapobiegania ucieczkom oraz innym przestępstwom lub naruszeniom porządku wewnętrznego. Ponadto te akty prawne, a także odpowiednie przepisy rosyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, w tym zarządzenie wykonawcze nr 204-dsp z dnia 3 listopada 2005 r., zmienione w dniu 25 maja 2011 r. (patrz poniżej paragrafy 35-38), przewidują, że tylko przeszukania osobiste i nadzór nad aresztantami podczas procedur higienicznych powinny być przeprowadzane przez funkcjonariuszy tej samej płci, podczas gdy nadzór cel za pomocą kamer CCTV przez funkcjonariuszy płci przeciwnej nie był zabroniony przez powyższe akty prawne. Funkcjonariusze aresztu śledczego IZ-1 byli urzędnikami służby cywilnej wykonującymi obowiązki zawodowe w ramach swoich kompetencji, co ustalono, w szczególności, w ust. 21 zarządzenia wykonawczego nr 204-dsp z dnia 3 listopada 2005 r. (patrz poniżej paragraf 36). W związku z tym sąd stwierdził, że nie przedłożono mu żadnych dowodów wykazujących, że funkcjonariusze aresztu śledczego IZ-1 naruszyli lub działali poza zakresem swoich obowiązków zawodowych. Sąd Rejonowy zwrócił również uwagę, że decyzja nr 1393-O-O Sądu Konstytucyjnego Rosji z dnia 19 października 2010 r. (patrz poniżej paragrafy 42-43) stwierdzała, że używanie przez władze różnych aresztów śledczych i zakładów karnych środków technicznych nadzoru i kontroli stanowiło część mechanizmu zapewniającego bezpieczeństwo osobiste aresztantów i poszanowanie ich praw, a także wypełnianie przez nich ich obowiązków. W ocenie Sądu Rejonowego takie użycie miało więc cele konstytucyjne i nie mogło być uznane za nieproporcjonalne ograniczenie praw trzeciego wnioskodawcy. Sąd Rejonowy uznał, że zgodnie z obowiązującym prawem, interpretowanym przez Sąd Konstytucyjny Rosji, dopuszczalne jest, aby funkcjonariusze płci przeciwnej przeprowadzali monitoring aresztantów za pomocą kamer CCTV, w związku z czym sytuacja ta nie poniżyła godności trzeciego wnioskodawcy, ponieważ funkcjonariuszki działały w ramach swoich kompetencji i przy wypełnianiu swoich obowiązków zawodowych. Dnia 11 września 2013 r. Sąd Krajowy Zabajkalski utrzymał wyrok pierwszej instancji w mocy w postępowaniu odwoławczym, popierając jego uzasadnienie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194248", "text": "Wnioskodawca urodził się w 1972 roku i jest osadzony w Orsku. W późnych godzinach wieczornych 19 grudnia mieszkaniec Orska, pan Sh., został zabity w swoim domu. Podejrzenie padło na wnioskodawcę. Okoliczności dotyczące aresztowania i przesłuchania wnioskodawcy są częściowo sporne, dlatego poniżej przedstawiono każdą z wersji. 23 grudnia 2004 roku dwaj funkcjonariusze miejskiego oddziału do walki z narkomanią, porucznicy Kh. i U., czatowali w zasadzce w pobliżu kryjówki wnioskodawcy. Gdy pojawił się wnioskodawca, podeszli do niego. Kh. zauważył siniaki pod okiem i na wardze wnioskodawcy. Funkcjonariusze przedstawili się i poprosili wnioskodawcę, aby poszedł z nimi. W odpowiedzi wnioskodawca (który był pijany) przeklinał i krzyczał, że jako były komandos łatwo poradzi sobie z funkcjonariuszami. Uderzył Kh. w klatkę piersiową, a następnie próbował uciec. Funkcjonariusze użyli sambo (sztuki walki), aby go powalić, i w kajdankach doprowadzili go do komisariatu policji Sowieckiego (Sowietskoje ROWD miasta Orska). Na komisariacie wnioskodawcę wprowadzono do pokoju nr 31 na „rozmowę wyjaśniającą” z kapitanem Szcz., aby wyjaśnić okoliczności przestępstwa. Według jednego źródła Szcz. zauważył, że wnioskodawca ma podbite oko i zapytał o jego pochodzenie. Wnioskodawca wyjaśnił, że miał sprzeczkę z sąsiadem. Według innego źródła Szcz. nie zauważył żadnych obrażeń u wnioskodawcy. Podczas rozmowy, która przebiegała w szacunku, wnioskodawca zdecydował się przyznać, ponieważ – jak powiedział – nie byłby w stanie żyć z ciężkim sercem. Wnioskodawca powiedział, że 19 grudnia pił z Sh., że Sh. go zdenerwował i że dwukrotnie uderzył go w nos. O godzinie 17.55 Szcz. odnotował przyznanie się (jawka s powinnoj). Wnioskodawca podpisał je i został przekazany śledczemu Po. na komisariacie policji Oktiabrskij. O godzinie 17.00 śledczy Po. wszczął śledztwo karne w sprawie zabójstwa Sh. Przed śledczym wnioskodawca oświadczył, że przyznał się na komisariacie policji Sowieckiego i napisał kolejne przyznanie. Tym razem dodał, że po uderzeniu Sh. ten upadł na podłogę i zasnął. Wnioskodawca zaznaczył, że składa zeznania bez przymusu psychicznego ani fizycznego. O godzinie 19.12 śledczy formalnie zatrzymał wnioskodawcę jako podejrzanego. Wnioskodawca zgodził się z postanowieniem o zatrzymaniu i nie złożył uwag. Śledczy poinformował partnera wnioskodawcy o zatrzymaniu. Śledczy zlecił również badanie medyczno-sądowe, aby ustalić, w szczególności, czy dłonie wnioskodawcy zostały ranne. Według jednego źródła rano, a według innego źródła o godzinie 14–15, 23 grudnia 2004 roku wnioskodawca został aresztowany przez trzech funkcjonariuszy: dwóch młodych blondynów i starszego z wąsami. Przyłożyli broń do głowy wnioskodawcy i zawieźli go na komisariat policji Sowieckiego. Na komisariacie wnioskodawcę wprowadzono do pokoju na trzecim piętrze. Funkcjonariusze zaczęli go bić i kopać w boki, pośladki i uszy, zmuszając go do obciążania się winą. Pobicie spowodowało u niego krwawienie, pęknięcie błony bębenkowej, podbite oko, rozcięte wargi i kilka połupanych zębów. Widząc bezcelowość bicia, funkcjonariusze przeszli do tortur. Związali wnioskodawcę w bolesnej pozycji zwanej „jaskółką”, w której ręce i nogi są zawiązane z tyłu, i czterokrotnie dusili go maską gazową wypełnioną amoniakiem. Po sześciu godzinach, już po zmroku, wnioskodawca poddał się i spisał dyktowane przyznanie się. Został przekazany śledczemu Po. na komisariacie policji Oktiabrskij. Przed śledczym wnioskodawca skarżył mu się na tortury. W odpowiedzi śledczy zlecił badanie medyczno-sądowe wnioskodawcy, ale z jakiegoś powodu pominął odnotowanie skargi wnioskodawcy. Tego samego dnia później lekarz medycyny sądowej zbadał wnioskodawcę. Wnioskodawca powiedział lekarzowi, że on i Sh. uderzyli się nawzajem w twarz i że policja go torturowała. Do swojego opisu tortur dodał uderzenia w prawą rękę. Lekarz ustalił następujące obrażenia: siniaki na lewym oku i kości policzkowej spowodowane tępym obiektem od trzech do pięciu dni wcześniej oraz siniaki na górnej wardze i uszkodzenie dwóch górnych siekaczy spowodowane tępymi obiektami nie więcej niż dzień wcześniej. Prawa ręka nie była ranna. Inny raport sporządzony tego samego dnia ustalił, że wnioskodawca był w stanie średniego upojenia alkoholowego. O godzinie 1.30 nad ranem 24 grudnia 2004 roku wnioskodawca został przeniesiony do aresztu tymczasowego (IWS) w Orsku. Przy przyjęciu dyżurny zauważył siniak pod lewym okiem wnioskodawcy. W godzinach 12–13, 24 grudnia 2004 roku, wnioskodawca (pomagany przez obrońcę) ponownie stawił się przed śledczym Po. Śledczy formalnie przesłuchał wnioskodawcę najpierw jako podejrzanego, a następnie jako oskarżonego. Oba razy wnioskodawca odmówił zeznań i nie złożył innych uwag. 25 grudnia 2004 roku wnioskodawca stanął przed sędzią Sądu Rejonowego Oktiabrskij w Orsku. Sędzia zarządził tymczasowe aresztowanie wnioskodawcy. Wnioskodawca wyraził zgodę na aresztowanie i nie złożył innych uwag. W lutym 2005 roku Po. wszczął śledztwo karne w sprawie kradzieży urządzeń elektronicznych z domu Sh. Połączył dwa śledztwa, a 21 lutego 2005 roku przesłuchał wnioskodawcę jako oskarżonego. Wnioskodawca (pomagany przez obrońcę) odmówił zeznań i nie złożył innych uwag. 10 marca 2005 roku wnioskodawca złożył skargę do prokuratora obwodu orenburskiego w sprawie tortur. 21 marca 2005 roku wnioskodawca rozpoczął strajk głodowy w proteście przeciwko brakowi odpowiedzi. 28 marca 2005 roku skarga została przekazana prokuratorowi rejonu Sowieckiego w Orsku w celu przeprowadzenia dochodzenia wstępnego. Dochodzenie w sprawie zarzutu tortur wnioskodawcy zostało powierzone śledczemu Pa. z prokuratury rejonu Oktiabrskij. Z kolei Pa. poprosił szefa jednostki, w której służyli rzekomi napastnicy wnioskodawcy, o przeprowadzenie wewnętrznego dochodzenia. Funkcjonariusze Kh., U. i Szcz. spisali swoje wersje aresztowania i przesłuchania wnioskodawcy na komisariacie policji Sowieckiego. Szef jednostki wydał trzy niemal identyczne opinie o funkcjonariuszach, pisząc, między innymi komplementami, że każdy z nich potrafi „zachęcać innych do rozmowy w zaufanej atmosferze”. Wewnętrzne dochodzenie wykazało, że wnioskodawca nie był źle traktowany. Ponadto Pa. przesłuchał wnioskodawcę (pomaganego przez obrońcę) i śledczego Po. 15 kwietnia 2005 roku Pa. zdecydował o odmowie wszczęcia postępowania karnego. Na podstawie zebranych dowodów uznał, że obrażenia odniósł przed doprowadzeniem na komisariat policji Sowieckiego, a tym samym funkcjonariusze nie mają nic do siebie zarzucenia. Jednocześnie śledczy zdecydował nie oskarżać wnioskodawcy o fałszywe oskarżenie funkcjonariuszy, ponieważ uczciwie mylił się, co do tego, że mu wyrządzili krzywdę. 26 kwietnia 2005 roku Sąd Rejonowy Oktiabrskij w Orsku uznał wnioskodawcę za winnego zabójstwa i kradzieży. Sąd ustalił, że wnioskodawca zabił Sh. podczas picia alkoholu w mieszkaniu Sh. i uciekając, ukradł sprzęt elektroniczny. Na rozprawie wnioskodawca nie przyznał się do winy. Oświadczył, że w nocy zabójstwa pił w innym miejscu i że został zmuszony torturami do fałszywego obciążania się winą, co dowodzą obrażenia na jego ciele. Sąd oddalił tę linię obrony, zauważając, że raport medyczno-sądowy sugeruje, że obrażenia odniósł przed aresztowaniem, a dochodzenie wstępne oczyściło funkcjonariuszy z jakichkolwiek uchybień. Sąd skazał wnioskodawcę na jedenaście lat pozbawienia wolności. 2 czerwca 2005 roku Sąd Obwodowy w Orenburgu utrzymał ten wyrok w mocy. W styczniu 2008 roku przedstawiciel wnioskodawcy, pan Kirjuchin, złożył wniosek o sądową kontrolę decyzji o odmowie wszczęcia postępowania karnego przeciwko funkcjonariuszom. Zarzucił, że dochodzenie Pa. było powierzchowne, ponieważ nie zlecił przejścia testu na wykrywaczu kłamstw przez funkcjonariuszy. 25 stycznia 2008 roku Sąd Rejonowy Sowieckiego orzekł, że w przypadku dochodzeń wstępnych test na wykrywaczu kłamstw nie jest obowiązkowy i potwierdził ustalenia śledczego. Wnioskodawca odwołał się, twierdząc, że sam jest gotów przejść test na wykrywaczu kłamstw w celu udowodnienia swoich oskarżeń, że sąd bezrefleksyjnie opowiedział się po stronie funkcjonariuszy, że w 2006 lub 2007 roku U. został skazany za torturowanie innych i fałszowanie dokumentów urzędowych oraz że sąd zignorował orzecznictwo Trybunału w Strasburgu. 26 lutego 2008 roku Sąd Obwodowy w Orenburgu utrzymał w mocy decyzję z 25 stycznia 2008 roku, nie odnosząc się do argumentu dotyczącego skazania U.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194237", "text": "W wyniku postępowania sądowego, które zakończyło się prawomocnym wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Bielcach z 8 grudnia 2009 r., spółka skarżąca uzyskała orzeczenie ostateczne zobowiązujące Urząd Katastralny do zarejestrowania na jej rzecz nieruchomości prywatyzowanych przez nią w 1999 i 2004 r. W nieokreślonym terminie pozwany w postępowaniu wniósł o wznowienie postępowania w sprawie wyroku z 8 grudnia 2009 r., domagając się jego uchylenia z powodu, iż w ekspertyzie technicznej z 25 maja 2009 r. stwierdzono, że przedmiotowa nieruchomość nie stanowi nieruchomości („wniosek o wznowienie”). 24 sierpnia 2010 r. Sąd Apelacyjny w Bielcach oddalił wniosek o wznowienie, uznając, że informacje zawarte w ekspertyzie technicznej z 25 maja 2009 r. nie stanowią nowych i istotnych okoliczności, których nie można było uzyskać przed wydaniem prawomocnego wyroku w sprawie. 22 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy uchylił powyższy wyrok i zarządził ponowne rozpoznanie wniosku o wznowienie. 16 listopada 2011 r. Sąd Apelacyjny w Kiszyniowie ponownie rozpoznał wniosek o wznowienie i uwzględnił go. Sąd powołał się na podstawy inne niż te, na które powołał się pozwany, formułując wniosek. W szczególności sąd powołał się na decyzję Rządu z 2005 r., na mocy której sporne mienie zostało przekazane pod zarząd pozwanego. Sąd uchylił prawomocny wyrok z 8 grudnia 2009 r. i zarządził ponowne rozpatrzenie sprawy. 16 sierpnia 2012 r., po merytorycznym rozpoznaniu sprawy, Sąd Rejonowy w Edinec ponownie uznał rację spółki skarżącej i zobowiązał Urząd Katastralny do zarejestrowania na jej rzecz części nieruchomości prywatyzowanych przez spółkę skarżącą w 1999 i 2004 r. Urząd Katastralny zaskarżył ten wyrok, wnosząc apelację, a postępowanie jest wciąż w toku.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192767", "text": "Skarżący jest zarejestrowany zgodnie z prawem węgierskim jako spółdzielnia z siedzibą w Aranyosgadány. Celem Skarżącego jest wspieranie jego członków w ich działalności rolniczej, w szczególności poprzez zakup drogich maszyn i użyczanie ich członkom bezpłatnie. Członkowie uiszczają regularną „opłatę członkowską” na rzecz spółdzielni. Skarżący uznał, że użyczanie maszyn stanowiło istotę jego działalności gospodarczej. W związku z tym odliczył podatek od wartości dodanej zapłacony od maszyn od podatku, który był zobowiązany zapłacić. W 2008 roku Węgierski Urząd Skarbowy ukarał Skarżącego grzywną, stwierdzając, że bezpłatne użyczanie maszyn członkom nie jest „działalnością gospodarczą” w rozumieniu ustawy nr LXXIV z 1992 r. o podatku od wartości dodanej. W konsekwencji Skarżący nie był uprawniony do odliczenia podatku zapłaconego od zakupionych towarów. Skarżący zaskarżył decyzję Urzędu Skarbowego przed sądami administracyjnymi. Powołując się na szczególne przepisy stosowane do spółdzielni i na fakt, że jego członkowie płacą opłaty członkowskie, argumentował na podstawie prawa krajowego, że dana usługa powinna być uznana za rzeczywistą działalność gospodarczą. 17 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Baranya utrzymał w mocy decyzję administracyjną. Sąd Najwyższy w postępowaniu rewizyjnym utrzymał ten wyrok w mocy 26 listopada 2009 r. W odpowiedzi na argument Skarżącego, że opłata członkowska płacona przez członków powinna być uwzględniona jako „wynagrodzenie” za użyczenie maszyn, co czyniłoby działalność Skarżącego „gospodarczą”, Sąd Najwyższy powołał się na wyrok w sprawie Aardappelenbewaarplaats TSUE (C-154/80, EU:C:1981:38), w którym ten sąd orzekł, że „świadczenie usług, za które nie otrzymuje się określonego świadczenia wzajemnego, nie stanowi świadczenia usług ‘odpłatnie’”. 9 grudnia 2010 r. Skarżący, reprezentowany przez innego adwokata niż ten, który reprezentował go w poprzednim postępowaniu, wszczął drugie postępowanie, wnosząc o odszkodowanie od Sądu Najwyższego przed Sądem Okręgowym w Budapeszcie. Zarzucił, że Sąd Najwyższy naruszył prawo Unii Europejskiej z powodu niewykonania z urzędu art. 17 Szóstej Dyrektywy Rady 77/388/EWG (patrz punkt 30 poniżej) w swoim wyroku z 2009 r. oraz z powodu błędnej kwalifikacji działalności Skarżącego dla celów odliczenia podatku od wartości dodanej. Skarżący argumentował, że przepisem prawa Unii Europejskiej analizowanym w sprawie Aardappelenbewaarplaats był art. 8 Drugiej Dyrektywy Rady 67/228 (określający podstawę opodatkowania podatkiem od wartości dodanej), a nie art. 17 Szóstej Dyrektywy Rady 77/388/EWG (dotyczący odliczenia podatku). To ten ostatni powinien być bezpośrednio stosowany w sprawie przed Sądem Najwyższym. Zdaniem Skarżącego sprawa Aardappelenbewaarplaats dotyczyła tego, czy podatek obrotowy powinien być nałożony na usługi przechowywania świadczone bezpłatnie dla członków stowarzyszenia spółdzielczego, podczas gdy sprawa przed Sądem Najwyższym dotyczyła innego pytania, a mianowicie odliczalności podatku VAT naliczonego. Powołując się na odpowiedzialność Sądu Najwyższego za błąd w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości, Skarżący powołał się na wyrok w sprawie Köbler TSUE (patrz punkt 31 poniżej). Wniósł o to, aby Sąd Okręgowy w Budapeszcie zwrócił się do TSUE o orzeczenie wstępne co do zgodności wyroku Sądu Najwyższego z prawem Unii Europejskiej oraz warunków ustalenia, czy Sąd Najwyższy może ponosić odpowiedzialność za błędny wyrok. 31 maja 2011 r. Sąd Okręgowy w Budapeszcie oddalił powództwo Skarżącego przeciwko Sądowi Najwyższemu. Stwierdził, że w postępowaniu głównym Sąd Najwyższy był związany twierdzeniem spółki Skarżącego, które kwestionowało jedynie domniemany brak „wynagrodzenia” i wynikającą z tego kwalifikację jego usługi jako niebędącej „działalnością gospodarczą”. Sąd Okręgowy był zdania, że w tym zakresie Sąd Najwyższy należycie zbadał odpowiednie prawo Unii Europejskiej z urzędu. Bez wzywania do wydania orzeczenia wstępnego Sąd Okręgowy w Budapeszcie stwierdził, że wyrok w sprawie Köbler nie jest istotny w sprawie, ponieważ Skarżący wystąpił o pozwanie Sądu Najwyższego na podstawie Kodeksu Cywilnego Węgier, a nie o pozwanie samego Państwa Węgierskiego w oparciu o prawo Unii Europejskiej. Skarżący odwołał się i zwrócił się do sądu drugiej instancji o uzyskanie orzeczenia wstępnego również w kwestii tego, czy zasady Köbler mają zastosowanie, jeśli roszczenie o naprawienie szkody jest skierowane przeciwko Sądowi Najwyższemu, a nie przeciwko Państwu. 28 sierpnia 2012 r. Sąd Apelacyjny w Budapeszcie utrzymał w mocy wyrok pierwszej instancji, nie wzywając do wydania orzeczenia wstępnego. Uznał argument Skarżącego, że uzasadnienie wyroku pierwszej instancji było błędne w zakresie domniemanej nieistotności sprawy Köbler, ale stwierdził, że w każdym razie roszczenie Skarżącego było bezzasadne z innych powodów. W szczególności wskazał na fakt, że podczas pierwszego postępowania (patrz punkt 10 powyżej) Skarżący nie powołał się na prawo Unii Europejskiej i uznał, że ten sam fakt w sobie sprawił, że roszczenie Skarżącego było bezzasadne. Argumentując, że prawo Unii Europejskiej ma być stosowane z urzędu, nawet bez wyraźnego powołania się przez powoda, Skarżący zwrócił się o rewizję wyroku końcowego przez Kúrię (historyczna nazwa, pod którą Sąd Najwyższy został przemianowany w 2012 r., patrz pierwsze zdanie punktu 36 decyzji Trybunału Konstytucyjnego przytoczonej w sprawie Baka przeciwko Węgrom [Wielka Izba], nr 20261/12, § 55, ECHR 2016). Ponowił również swój wniosek o skierowanie sprawy do orzeczenia wstępnego i zaproponował, aby Kúria zapytała również, czy odpowiedzialność Państwa na podstawie zasad Köbler może być uzależniona od warunku wstępnego, że wyraźne powołanie się na odpowiednie przepisy prawa Unii Europejskiej musi zostać dokonane przez powoda w postępowaniu głównym – w niniejszej sprawie pierwszym. Pytania zaproponowane w ten sposób przez Skarżącego w celu wydania orzeczenia wstępnego brzmiały następująco:\n„1. Czy roszczenie o naprawienie szkody mieści się w zakresie prawa europejskiego w postępowaniach cywilnych, takich jak powództwa o odszkodowanie oparte na art. 349 węgierskiego Kodeksu Cywilnego, wytoczone przez osobę fizyczną przeciwko Sądowi Najwyższemu danego Państwa Członkowskiego, w których powód twierdzi, że Sąd Najwyższy naruszył przyznane mu prawo bezpośrednio stosowanym przepisem prawa europejskiego w poprzednim postępowaniu administracyjnym. Jeśli tak, to w jakim zakresie?\n2. W wspólnym systemie podatku od wartości dodanej, ze względu na jego specyfikę, czy Dyrektywę Rady 77/388/EWG, w szczególności jej art. 17 ust. 2 lit. a), można interpretować w ten sposób, że środek krajowy (np. wyrok) jest z nią niezgodny, jeśli odmawia spółdzielni, inaczej podlegającej opodatkowaniu podatkiem od wartości dodanej w danym Państwie Członkowskim, prawa do odliczenia podatku VAT naliczonego zapłaconego od zakupionych maszyn, z jedynego powodu, że spółdzielnia przekazała te maszyny swoim członkom, „grupie producentów”, bez wynagrodzenia?\n3. Czy odpowiedzialność Sądu Najwyższego Państwa Członkowskiego jest wyłączona, na podstawie zasad prawa europejskiego, wyłącznie z powodu, że osoba fizyczna nie twierdziła wyraźnie o naruszeniu konkretnego przepisu prawa europejskiego w postępowaniu sądowym dotyczącym zaskarżenia decyzji administracyjnej odmawiającej jej prawa do odliczenia podatku? Czy też sąd krajowy powinien egzekwować z urzędu bezpośrednio stosowany przepis prawa europejskiego (w tym przypadku art. 17 ust. 2 lit. a) Szóstej Dyrektywy)?\n4. Czy naruszenie jest wystarczająco poważne, jeśli Sąd Najwyższy Państwa Członkowskiego odmawia osobie fizycznej prawa do odliczenia podatku w postępowaniu administracyjnym bez bezpośredniej analizy leżącego u podstaw przepisu prawa europejskiego lub skierowania sprawy do orzeczenia wstępnego, w okolicznościach, w których uzasadnienie odmowy skierowania sprawy [do TSUE] opiera się na powołaniu się przez Sąd Najwyższy na wyrok [TSUE] wydany w innej sprawie, a ten ostatni sąd nie wydał jeszcze orzeczenia w sprawie będącej przedmiotem rozpatrywania?”\n2 października 2013 r. Kúria oddaliła w postanowieniu (végzés) wniosek Skarżącego o wydanie orzeczenia wstępnego. Po pierwsze, zauważyła, że nie było sporne między stronami, że sprawa mieści się w zakresie prawa Unii Europejskiej; skierowanie pierwszego pytania byłoby więc bezcelowe. Po drugie, w odniesieniu do drugiego, trzeciego i czwartego pytania Kúria stwierdziła, że mogły one być rozważone w pierwszym postępowaniu, ale że wykraczały one poza zakres powództwa o odszkodowanie wniesionego przeciwko Sądowi Najwyższemu z powodu domniemanego błędu w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości. Stwierdziła dalej, że w ramach powództwa o odszkodowanie ocena konsekwencji zaniechania przez Skarżącego w pierwszym postępowaniu wyraźnego twierdzenia o naruszeniu prawa Unii Europejskiej (patrz pytanie 3 przytoczone w punkcie 18 powyżej) była zadaniem sądów krajowych i że nie rodziła żadnego pytania interpretacyjnego, które należałoby do kompetencji TSUE. Skarżący skarżył się do Kúrii na powyższą odmowę, ale bezskutecznie; 4 grudnia 2013 r. stwierdziła w postanowieniu (végzés), że od takiej decyzji nie przysługuje odwołanie. 11 grudnia 2013 r. Kúria utrzymała w mocy w wyroku (ítélet) końcową decyzję Sądu Apelacyjnego w Budapeszcie. Ponowiła, że Skarżący mógł powołać się na Szóstą Dyrektywę Rady i przedstawić swoje argumenty dotyczące domniemanie poprawnej interpretacji prawa krajowego w świetle prawa Unii Europejskiej przed Sądem Najwyższym w postępowaniu w 2009 r. Ponieważ Skarżący tego nie uczynił, Sąd Najwyższy został rzeczywiście uniemożliwiony, pod wpływem obowiązujących przepisów proceduralnych, zbadania takich argumentów podniesionych w późniejszym postępowaniu o odszkodowanie, dotyczących zgodności końcowego wyroku z 2009 r. z prawem Unii Europejskiej. W związku z tym Sąd Najwyższy nie mógł ponosić odpowiedzialności za naruszenie prawa Unii Europejskiej zarzucane przez Skarżącego. Wyrok Kúrii został doręczony Skarżącemu 7 lutego 2014 r. 13 marca 2014 r. Skarżący wniósł skargę konstytucyjną na podstawie art. 27 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (patrz Mendrei przeciwko Węgrom (dec.), nr 54927/15, § 13, 19 czerwca 2018), twierdząc, że postępowanie przed Kúrią było niesprawiedliwe z powodu domniemanego arbitralnego odmówienia skierowania sprawy do orzeczenia wstępnego. Twierdząc, że Trybunał Konstytucyjny powinien być uważany za „sąd lub trybunał” w rozumieniu art. 267 TFUE, Skarżący zwrócił się również do Trybunału Konstytucyjnego o zwrócenie się do TSUE w celu zapytania, czy „arbitralna” odmowa jurysdykcji ostatniej instancji skierowania sprawy do orzeczenia wstępnego może naruszać prawo strony do sprawiedliwego procesu gwarantowane w art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej (patrz punkt 29 poniżej) oraz, jeśli tak, w jakich warunkach taka odmowa może zostać uznana za arbitralną. Skarżący argumentował w szczególności, że Kúria nie rozpoznała kwestii fundamentalnego znaczenia, mianowicie tego, czy dana kwestia prawna (konsekwencje zaniechania przez powoda wyraźnego twierdzenia o naruszeniu prawa Unii Europejskiej) mieści się w zakresie prawa krajowego czy prawa Unii Europejskiej, była sama w sobie pytaniem należącym nieuchronnie do sfery prawa europejskiego. Ignorując tę koncepcję, Kúria „rozwiązała” problem w sposób arbitralny, to znaczy odmawiając skierowania i zamykając Skarżącemu dostęp do „legalnego sędziego”, TSUE w okolicznościach niniejszej sprawy. Skarga konstytucyjna Skarżącego zawierała następujące fragmenty:\n„Skarżący ... nie chce podważać merytoryczności zaskarżonego wyroku Kúrii w niniejszym postępowaniu [ale raczej skarży się, że] Kúria postąpiła niesprawiedliwie w postępowaniu rewizyjnym ...\nPostępowanie Kúrii naruszyło konstytucyjne prawa powoda do sprawiedliwego procesu, gwarantowane w art. XXVIII (1) Ustawy Zasadniczej, w zakresie, w jakim Kúria działała arbitralnie, pomijając skierowanie sprawy do orzeczenia wstępnego. ...\nKúria nie wyjaśniła, zgodnie z wymogami Cilfit ... dlaczego i w jaki sposób uznała się zwolnioną z obowiązku skierowania pytania [o interpretację prawa UE do TSUE w celu wydania orzeczenia wstępnego]. ...\n[W] świetle powyższego Kúria nie wywiązała się ze swojego obowiązku skierowania [pytania do TSUE w celu wydania orzeczenia wstępnego] i to w sposób arbitralny, rażąco nieprofesjonalny ...”\n19 maja 2014 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargę konstytucyjną jako niedopuszczalną, nie kierując wniosku o wydanie orzeczenia wstępnego (patrz decyzja nr 3165/2014. (V.23.), przytoczona w sprawie Somorjai przeciwko Węgrom, nr 60934/13, § 34, 28 sierpnia 2018). Stwierdził, że pytanie, czy zwrócić się o skierowanie do TSUE, czy nie, ma być rozstrzygnięte przez sędziów rozpatrujących sprawę w sądach powszechnych i że Trybunał Konstytucyjny nie ma uprawnień do kontrolowania takich decyzji. Zauważył dalej, że jedynym roszczeniem, jakie wnioskodawca może zgłosić w postępowaniu skargi konstytucyjnej wszczętym na podstawie art. 27 ustawy nr CLI z 2011 r. o Trybunale Konstytucyjnym, jest uchylenie wyroku. W konsekwencji, żaden wniosek o wydanie orzeczenia wstępnego nie był możliwy na podstawie tej ustawy, a wniosek Skarżącego w tym zakresie musiał zostać oddalony. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego zawierała następujący fragment:\n„[Wnioskodawca] był zdania, że odrzucenie przez Kúrię jego wniosku o skierowanie sprawy do [TSUE] było arbitralne, ponieważ Kúria powinna była przedstawić profesjonalnie odpowiednie, obiektywne i należycie szczegółowe uzasadnienie w tym zakresie, ale, zdaniem wnioskodawcy, nie zrobiła tego. W związku z tym wnioskodawca powołał się na wymagania zawarte w wyrokach [TSUE] w sprawach Cilfit i Köbler ...”\nPoza tym fragmentem decyzja nie odnosiła się do kwestii odpowiedniego uzasadnienia przez Kúrię. Pewne przepisy dotyczące uprawnień kontrolnych Trybunału Konstytucyjnego w związku ze skargami konstytucyjnymi zostały przedstawione w sprawie Mendrei (powyżej cytowanej, §§ 12-15). Art. 43 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, który nie został przytoczony w sprawie Mendrei (powyżej cytowanej), przewiduje następujące:\n„(1) Jeżeli Trybunał Konstytucyjny w toku postępowania przewidzianego w art. 27 i na podstawie skargi konstytucyjnej orzeknie, że decyzja sądowa jest sprzeczna z Ustawą Zasadniczą, uchyla decyzję.\n(2) Przepisy ustaw zawierające przepisy w zakresie postępowania sądowego mają zastosowanie do skutku proceduralnego decyzji Trybunału Konstytucyjnego, która uchyla decyzję sądową.\n(3) W postępowaniu sądowym prowadzonym w następstwie uchylenia decyzji sądowej przez Trybunał Konstytucyjny decyzja Trybunału Konstytucyjnego w zakresie kwestii konstytucyjnej jest wiążąca.\n(4) Trybunał Konstytucyjny, uchylając decyzję sądową, może również uchylić decyzje sądowe lub decyzje innych organów, które były przedmiotem kontroli w ramach danej decyzji.”\nPrzepisy starego Kodeksu Postępowania Cywilnego (ustawa nr III z 1952 r.) dotyczące skierowania do orzeczenia wstępnego, obowiązujące w czasie istotnym dla sprawy, zostały przedstawione w sprawie Somorjai, cytowanej powyżej, §§ 28 i 36. Art. 361 starego Kodeksu Postępowania Cywilnego przewidywał następujące:\n„W celu udzielenia zadość skardze konstytucyjnej Kúria orzeka następująco: ...\n(c) jeżeli Trybunał Konstytucyjny uchylił decyzję sądową, [Kúria] ... zwraca sprawę do sądu pierwszej lub drugiej instancji do ponownego rozpatrzenia i wydania nowej decyzji; lub zarządza wydanie nowej decyzji w zakresie wniosku o rewizję.”\nOdpowiednie prawo Unii Europejskiej i orzecznictwo TSUE dotyczące procedury orzeczenia wstępnego zostało przedstawione, między innymi, w sprawie Somorjai (powyżej cytowanej, §§ 38-41) i Baydar przeciwko Holandii (nr 55385/14, §§ 21-29, 24 kwietnia 2018). Art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej przewiduje, w zakresie istotnym:\nPrawo do skutecznego środka prawnego i do sprawiedliwego procesu\n„Każdy, którego prawa i wolności zagwarantowane prawem Unii zostały naruszone, ma prawo do skutecznego środka prawnego przed trybunałem, z zachowaniem warunków określonych w tym artykule.\nKażdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozprawy w rozsądnym terminie przed niezależnym i bezstronnym trybunałem ustanowionym ustawą. Każdy ma możliwość bycia doradzanym, bronionym i reprezentowanym. ...”\nArt. 17 ust. 2 lit. a) Szóstej Dyrektywy (Dyrektywa Rady 77/388/EWG z dnia 17 maja 1977 r. w sprawie harmonizacji przepisów ustawowych Państw Członkowskich w odniesieniu do podatków obrotowych), zmienionej art. 28f tejże, przewiduje:\n„W zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do celów jego transakcji podlegających opodatkowaniu, podatnik ma prawo do odliczenia od podatku, który jest zobowiązany zapłacić:\n(a) [VAT] należny lub zapłacony na terytorium kraju w odniesieniu do towarów lub usług dostarczonych lub mających zostać dostarczone mu przez innego podatnika; ...”\nW swoim wyroku w sprawie Köbler (C-224/01, EU:C:2003:513, punkt 1 części dyspozytywnej) TSUE orzekł następująco:\n„Zasada, że Państwa Członkowskie są zobowiązane do naprawienia szkody wyrządzonej osobom przez naruszenia prawa wspólnotowego, za które ponoszą odpowiedzialność, ma również zastosowanie w przypadkach, gdy domniemane naruszenie wynika z decyzji sądu orzekającego w ostatniej instancji, gdzie naruszona zasada prawa wspólnotowego ma na celu przyznanie praw osobom, naruszenie jest wystarczająco poważne i istnieje bezpośredni związek przyczynowy między tym naruszeniem a stratą lub szkodą poniesioną przez poszkodowane. Aby ustalić, czy naruszenie jest wystarczająco poważne, gdy naruszenie będące przedmiotem sprawy wynika z takiej decyzji, właściwy sąd krajowy, biorąc pod uwagę specyficzny naturę funkcji sądowniczej, musi ustalić, czy to naruszenie jest oczywiste. Do systemu prawnego każdego Państwa Członkowskiego należy wyznaczenie sądu właściwego do rozstrzygania sporów dotyczących tej naprawienia.”\nW związku z rolą sądów krajowych w stosowaniu prawa Unii Europejskiej TSUE orzekł, między innymi, następująco (patrz odpowiednio połączone sprawy C-430/93 i C-431/93 Van Schijndel, EU:C:1995:441, punkt 2 części dyspozytywnej; oraz C-2/06 Kempter, EU:C:2008:78, paragraf 45):\n„Prawo wspólnotowe nie wymaga od sądów krajowych podnoszenia z urzędu kwestii dotyczącej naruszenia przepisów prawa wspólnotowego, gdzie zbadanie tej kwestii zobowiązywałoby ich do porzucenia roli biernej przypisanej im poprzez wykraczanie poza zakres sporu zdefiniowanego przez same strony i poleganie na faktach i okolicznościach innych niż te, na których strona zainteresowana stosowaniem tych przepisów opiera swoje roszczenie.”\n„[P]rawo wspólnotowe nie wymaga od sądów krajowych podnoszenia z urzędu zarzutu naruszenia przepisów wspólnotowych, gdzie zbadanie tego zarzutu zobowiązywałoby ich do wykraczania poza zakres sporu zdefiniowanego przez strony, są one zobowiązane do podnoszenia z urzędu kwestii prawnych opartych na wiążących przepisach wspólnotowych, gdzie, zgodnie z prawem krajowym, muszą lub mogą to zrobić w odniesieniu do wiążącego przepisu prawa krajowego ...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193608", "text": "Skarżący urodził się w 1973 roku i mieszka w Vinkovci. 19 września 1998 r. Skarżący ożenił się z D.M., która urodziła ich syna 17 kwietnia 2001 r. Rodzina mieszkała razem w Sesvete do 2007 roku, kiedy to Skarżący przeprowadził się do Vukovaru z powodów zawodowych. 29 stycznia 2008 r. D.M. wniosła powództwo cywilne przeciwko Skarżącemu do Sądu Rejonowego w Sesvete (Općinski sud u Sesvetama), domagając się rozwodu, przyznania opieki nad synem oraz alimentów na dziecko. Wniosła ona, między innymi, że ich związek małżeński faktycznie zakończył się w marcu 2007 r., kiedy Skarżący przeprowadził się do Vukovaru. 27 marca 2008 r. D.M. zwróciła się do sądu o wydanie postanowienia w sprawie czasowej opieki i kontaktu oraz o przyznanie jej czasowej opieki nad dzieckiem do czasu uprawomocnienia się wyroku. Skarżący zawnioskował o przyznanie mu czasowej opieki. W swoim raporcie dla Sądu Rejonowego z 4 czerwca 2008 r., wydanym w ramach obowiązkowego postępowania mediacyjnego, Ośrodek Pomocy Społecznej w Sesvete ustalił, że relacja między rodzicami była głęboko i trwale napięta; komunikacja między nimi była słaba i mieli trudności z dojściem do porozumienia w sprawie sprawowania opieki rodzicielskiej. Raport stwierdzał również, że kontakty Skarżącego z synem były problemowe. W toku postępowania rozwodowego sąd przesłuchał wielu biegłych, w tym 30 czerwca 2008 r. psychologa z Ośrodka Pomocy Społecznej w Sesvete, który podkreślił, że dziecko potrzebuje kontaktu z ojcem, aby utrzymać z nim więź emocjonalną. 3 lipca 2008 r. Sąd Rejonowy w Sesvete wydał pierwsze postanowienie w sprawie czasowej opieki i kontaktu, przyznając czasową opiekę matce oraz prawo do kontaktów Skarżącemu. W wyniku odwołania wniesionego przez D.M., decyzja ta została uchylona przez Sąd Okręgowy w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu) 28 października 2008 r. Tymczasem, 30 września 2008 r. wyrokiem częściowym Sąd Rejonowy w Sesvete rozwiązał małżeństwo między Skarżącym a D.M., ale postępowanie trwało dalej w zakresie pozostałych kwestii, takich jak opieka, prawa do kontaktów i alimenty na dziecko, w sprawie których sąd zdecydował o uzyskaniu opinii biegłego z Polikliniki Ochrony Dziecka Miasta Zagrzebia (Poliklinika za zaštitu djece grada Zagreba). W wznowionym postępowaniu, 20 stycznia 2009 r., Poliklinika Ochrony Dziecka w Zagrzebiu przeprowadziła ocenę Skarżącego, D.M. i ich syna. Stwierdzono, że dziecko było przygnębione rozłąką rodziców i obciążone ich napiętą relacją, co stawiało go w konflikcie lojalności. W związku z tym zalecono, aby rodzice poddali się poradnictwu, a dziecko otrzymało wspierającą psychoterapię. 20 marca 2009 r. Sąd Rejonowy wydał drugie postanowienie w sprawie czasowej opieki i kontaktu, przyznając Skarżącemu prawo do kontaktów jeden dzień w tygodniu, co drugi weekend, co drugie święto oraz połowę ferii szkolnych. Decyzja ta została ponownie uchylona na skutek odwołania D.M., a sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania. 15 października 2009 r. Sąd Rejonowy wydał trzecie postanowienie w sprawie czasowych kontaktów, przyznając Skarżącemu prawo do kontaktów w wymiarze dwóch godzin każdą środę, co drugi weekend i co drugie święto. Istotna część tej decyzji brzmi następująco:\n„... Na podstawie akt sprawy sąd pierwszej instancji stwierdza, że spotkania między ojcem a synem nie odbywały się dotychczas w sposób odpowiadający najlepszemu interesowi dziecka, ponieważ ojciec mógł widzieć syna bardzo rzadko, a te rzadkie okazje w środy ograniczały się do piętnastu minut po szkole ...\n... Brak współpracy rodziców w sprawie wykonywania ich praw rodzicielskich, stanowcze postawienie się matki i jej niechęć do współpracy ze [Skarżącym] nie mogą stać w sprzeczności z interesami dziecka ...\nBiorąc pod uwagę, że matka nie współpracowała dotychczas w zakresie czasu wyznaczonego na cotygodniowe spotkania ojca z synem, leżało w interesie dziecka uzupełnienie poprzedniej decyzji ...”\nOdwołanie wniesione przez D.M. od tego postanowienia zostało oddalone. W styczniu 2011 r., na wniosek Ośrodka Pomocy Społecznej w Sesvete, sąd zarządził ocenę biegłych stron, biorąc pod uwagę rosnący opór dziecka przed kontaktami z ojcem. D.M. i dziecko odmówili poddania się sądowo zleconej ocenie. 28 września 2012 r. Sąd Rejonowy w Sesvete przeprowadził rozprawę, na której dziecko powiedziało, że chce mieszkać z matką. 12 października 2012 r. Sąd Rejonowy w Sesvete wydał wyrok przyznający prawa opiekuńcze matce oraz prawa do kontaktów Skarżącemu. Nakazał również Skarżącemu płacenie 2000 kun (HRK) miesięcznie na alimenty na dziecko. Istotna część tego wyroku brzmi następująco:\n„Dziecko ma jedenaście i pół roku i, pomimo znaczącego wpływu matki na jego rozwój (w odniesieniu do zarzutów ojca dotyczących manipulacji), sprawia wrażenie chłopca, który stanowczo stoi za swoimi przekonaniami i postawami, i który otwarcie i wyraźnie wyraża swoją wolę ...\nDziecko chce mieszkać z matką i spędzać maksymalnie dwie godziny w soboty z ojcem, bez nadzoru, ponieważ jego cotygodniowy harmonogram jest pełen zadań szkolnych i muzycznych. Wykorzystuje sąd, aby prosić rodziców, by zrobili wszystko, co w ich mocy, aby doprowadzić do zakończenia postępowania sądowego.\n... [Ośrodek Pomocy Społecznej w Vinkovci] zaproponował spotkania ojca z synem każdą sobotę od 10:00 do 17:00 ... przez siedem dni podczas ferii zimowych, piętnaście dni podczas wakacji letnich oraz na przemian w święta.\n... [pracownik nadzorujący Ośrodka Pomocy Społecznej w Vinkovci od 15 lipca 2010 r. do 15 lipca 2011 r.] widział dziecko raz na progu. Odmówił rozmowy z ojcem lub z nią i okazał opór wobec nich. [Pracownik nadzorujący Ośrodka Pomocy Społecznej w Vinkovci od 15 lutego 2012 r.] powiedział, że odbyło się pierwsze spotkanie i były spotkania potem, ale tylko częściowo i niezgodnie z decyzją sądu. [Pracownik nadzorujący powiedział również], że chłopiec opierał się spotkaniom, więc wyznaczono inny termin, ale kolejne spotkanie ponownie nie odbyło się. Chłopiec prosił ojca, aby wycofał pozwy przeciwko matce, i powiedział, że ojciec będzie wtedy mógł go zobaczyć ...\nW wypracowaniu, które dziecko napisało w trzeciej klasie, można dostrzec silną więź z matką, ciężar brzemiennych postępowań sądowych (postępowanie egzekucyjne, postępowanie karne, niniejsza sprawa) oraz uczucie dziecka, że ojciec zostawił jego matkę i nie szanuje miłości, którą ona do niego czuje. Jest również obarczony uczuciem, że „musi spędzać czas z ojcem”, kiedy nie chce, oraz uczuciem, że ojciec go nie rozumie i nie rozumiał go wcześniej. Wreszcie, jest smutny z powodu faktu, że jego ojciec ma nową rodzinę ...\nW niniejszej sprawie dziecko od urodzenia miało silniejszą więź emocjonalną z matką i wykazuje opór wobec ojca. Wykazuje również znaczący poziom oporu wobec ustalonego harmonogramu spotkań, a jego rodzice pomimo wszystko nie osiągają minimalnego poziomu współpracy i dialogu w interesie swojego dziecka. Z upływem czasu oddalają się od siebie i kłócą się coraz bardziej, co jest widoczne w postępowaniu egzekucyjnym i nadzorze nad spotkaniami, co negatywnie wpływa na ich dziecko, pozbawione wolności wyboru.\nWspólna opieka rodzicielska niezbędna dla zdrowego, właściwego i pomyślnego rozwoju i wychowania każdego dziecka w niniejszej sprawie nie istnieje. Żadna decyzja sądu nie może zastąpić dobrego porozumienia między rodzicami w sprawie wspólnej opieki. Taka decyzja w niniejszej sprawie jest egzekwowana nakazowo wobec dziecka, ale ostatecznie chroni jego „prawo do obojga rodziców”.\n... aby można było ustanowić i rozwinąć więź emocjonalną między ojcem a synem, biorąc pod uwagę życzenia dziecka i jego czas wolny, sąd decyduje o rozpoczęciu od spotkań w soboty przez dwie godziny ... aby dziecko mogło zobaczyć, że sąd uszanował jego zdolność do samodzielnego wyrażenia życzenia spędzania większej lub mniejszej ilości czasu z ojcem, a następnie każdą sobotę od 10:00 do 17:00 [jak zaproponował Ośrodek Pomocy Społecznej w Vinkovci] ...\nBiorąc pod uwagę wydarzenia i długość tych postępowań, propozycja Centrum z 28 września 2012 r., aby sąd nakazał rodzicom i dziecku poddanie się ocenie w Poliklinice Ochrony Dziecka w Zagrzebiu, po której Centrum wydałoby swoją ostateczną opinię, została odrzucona, ponieważ nie ma powodów, aby sąd opóźniał swoją decyzję po ponad czterech latach, biorąc pod uwagę, że Ośrodek Pomocy Społecznej w Vinkovci wydał swoje zalecenie, a decyzje w postępowaniu podlegają zmianie w rozumieniu art. 102 ustawy o rodzinie.”\nObie strony wniosły odwołania od tego wyroku, które zostały oddalone przez sąd drugiej instancji. Następna skarga konstytucyjna Skarżącego została również oddalona. Tymczasem, 12 lutego 2010 r. Skarżący wystąpił o egzekucję trzeciego postanowienia tymczasowego Sądu Rejonowego w Sesvete z 15 października 2009 r. (patrz punkt 15 powyżej). Poprosił sąd, aby nakazał D.M. umożliwienie mu kontaktów z synem lub zapłacenie grzywny w wysokości 5000 HRK. Jeśli nie zastosuje się do nakazu sądowego, Skarżący zaproponował, aby komornik, policja i przedstawiciele ośrodka pomocy społecznej interweniowali na miejscu. Tego samego dnia Sąd Rejonowy w Vinkovci (Općinski sud u Vinkovcima) wydał nakaz egzekucyjny, wyznaczając ośmiodniowy termin dla D.M. na zastosowanie się do trzeciego postanowienia tymczasowego lub zapłacenie grzywny w wysokości 5000 HRK. W wyniku odwołania wniesionego przez D.M., 21 maja 2010 r. Sąd Okręgowy w Vukovarze (Županijski sud u Vukovaru) uchylił nakaz egzekucyjny i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, stwierdzając, że sąd pierwszej instancji musi zasięgnąć opinii odpowiedniego ośrodka pomocy społecznej. 5 października 2010 r. Ośrodek Pomocy Społecznej w Vinkovci dostarczył raport, w którym zalecił zakończenie postępowania egzekucyjnego, ponieważ leżało to w najlepszym interesie dziecka, aby ustanowić regularne kontakty z ojcem. 11 października 2010 r. Sąd Rejonowy w Vinkovci wydał nowy nakaz egzekucyjny. Odwołanie wniesione przez D.M. od tego nakazu zostało oddalone. 21 stycznia 2011 r. Sąd Rejonowy w Vinkovci ukarał D.M. grzywną w wysokości 5000 HRK za nieprzestrzeganie postanowienia Sądu Rejonowego w Sesvete w sprawie czasowej opieki i kontaktu. Nakazano jej również umożliwienie Skarżącemu wykonywania praw do kontaktów w ciągu ośmiu dni, w przeciwnym razie groziła jej kolejna grzywna w wysokości 7000 HRK. D.M. odwołała się. 30 maja, 30 czerwca i 25 lipca 2011 r. Skarżący poinformował Sąd Rejonowy, że nie miał żadnego kontaktu ze swoim synem i ponownie zawnioskował o interwencję policji i ośrodka pomocy społecznej. 3 sierpnia 2011 r. Sąd Rejonowy w Vinkovci zamienił grzywnę nałożoną na D.M. na dwadzieścia osiem dni pozbawienia wolności, dodatkowo ukarał ją grzywną w wysokości 7000 HRK i nakazał jej pozwolić Skarżącemu na wykonywanie praw do kontaktów w ciągu ośmiu dni pod groźbą kolejnej grzywny w wysokości 10 000 HRK. Odwołanie wniesione przez D.M. od tej decyzji zostało oddalone. 23 kwietnia 2012 r. Skarżący poinformował Sąd Rejonowy w Vinkovci, że nadal nie ma kontaktu ze swoim synem. Postępowanie egzekucyjne zostało ostatecznie umorzone, ponieważ Skarżący nie zmienił wniosku o egzekucję zgodnie z nową decyzją w sprawie praw do kontaktów z 12 października 2012 r. (patrz punkt 19 powyżej). 27 sierpnia 2013 r. Skarżący wystąpił o egzekucję ustaleń kontaktowych określonych w prawomocnym wyroku Sądu Rejonowego w Sesvete z 12 października 2012 r. (patrz punkt 19 powyżej). 30 października 2013 r. Sąd Rejonowy w Vinkovci przeprowadził rozprawę, na której D.M. twierdziła, że nie uniemożliwiała Skarżącemu widzenia się z synem, ale że dziecko nie chce widzieć ojca. W lutym 2014 r. Sąd Rejonowy w Vinkovci zwrócił się do Ośrodka Pomocy Społecznej w Vinkovci o ustanowienie dla dziecka specjalnego opiekuna, co też uczyniono. 14 kwietnia 2014 r. specjalny opiekun dziecka oświadczył, że zgadza się z wnioskiem o egzekucję. Biorąc pod uwagę sugestywny wpływ i manipulacyjne zachowanie matki, to życzenie matki, a nie dziecka, było brakiem kontaktów z ojcem. W nakazie egzekucyjnym z 9 lutego 2015 r. Sąd Rejonowy w Vinkovci nakazał D.M. pozwolić Skarżącemu na kontakty z synem zgodnie z prawomocnym wyrokiem sądowym z 12 października 2012 r., pod groźbą grzywny w wysokości 5000 HRK. Decyzja ta została utrzymana w mocy po rozpoznaniu odwołania. W lutym 2016 r. Skarżący poinformował sąd, że spotkania z synem nadal nie odbywają się, a 24 lutego 2016 r. sąd nałożył na D.M. kolejną grzywnę, która została następnie uchylona przez sąd drugiej instancji. Według dostępnych informacji, postępowanie egzekucyjne wydaje się nadal trwać. Tymczasem, 9 czerwca 2011 r. Skarżący wniósł oskarżenie karne przeciwko D.M. do Sądu Rejonowego w Vukovarze (Općinski sud u Vukovaru) za utrudnianie środków ochrony dziecka określonych w art. 215 Kodeksu karnego (patrz punkt 47 poniżej). W toku tych postępowań, 11 października 2012 r. sąd przesłuchał syna Skarżącego, który oświadczył, że nie chce mieć kontaktów ze Skarżącym i że postawa ta nie została wywołana przez jego matkę. Biegły psycholog sądowy stwierdził, że pragnienie dziecka zerwania więzi z ojcem należy postrzegać w kontekście niezwykle sugestywnego zachowania i manipulacji ze strony matki oraz że zaprzestanie kontaktu z ojcem nie przyczynia się do dobra dziecka. 16 maja 2013 r. Sąd Rejonowy w Vukovarze uznał D.M. za winną zarzucanych czynów i udzielił jej upomnienia sądowego (sudska opomena – patrz punkt 47 poniżej). Skarżącemu zalecono dochodzenie roszczeń cywilnych o odszkodowanie w odrębnym postępowaniu cywilnym. Odwołania wniesione przez obie strony zostały oddalone. 13 listopada 2013 r. Prokuratura Okręgowa w Vukovarze (Općinsko državno odvjetništvo u Vukovaru) oskarżyła D.M. o niewykonanie decyzji o ochronie dobra dziecka, w szczególności o utrudnianie egzekucji praw do kontaktów Skarżącego na mocy prawomocnego wyroku sądowego z 12 października 2012 r. (patrz punkt 19 powyżej). 30 września 2018 r. Sąd Rejonowy w Vukovarze skazał D.M. zgodnie z aktem oskarżenia na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata (uvjetna osuda). 13 października 2008 r. Ośrodek Pomocy Społecznej w Sesvete stwierdził, że rodzina Begović potrzebuje profesjonalnej pomocy i skierował ich do Polikliniki Ochrony Dziecka w Zagrzebiu w celu oceny i ewentualnego leczenia. W swoim liście ośrodek podkreślił, że kontakty między Skarżącym a jego synem były trudne, ponieważ matka była zawsze obecna. 10 marca 2009 r. ośrodek pomocy społecznej zastosował środek ochrony dziecka przewidziany w art. 109 ustawy o rodzinie (patrz punkt 46 poniżej). W szczególności wydał ostrzeżenie dla Skarżącego i D.M. dotyczące błędów prowadzących do zaniedbań w opiece i wychowaniu ich syna oraz ostrzegł ich o ich niewystarczającej współpracy, która utrudniała kontakty między Skarżącym a jego synem. Skierował ich na poradnictwo i wskazał, że podejmie dalsze środki ochrony dziecka, jeśli nie stawią się. Między marcem a lipcem 2009 r. Skarżący i D.M. uczestniczyli w sesjach poradnictwa. 1 lipca 2010 r., powołując się na art. 110 ustawy o rodzinie, ośrodek nałożył na Skarżącego i D.M. środek ochrony dziecka w postaci nadzoru nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej (nadzor nad izvršavanjem roditeljske skrbi) na okres jednego roku. Istotna część tej decyzji brzmi następująco:\n„Po ich separacji rodzice nie ustanowili odpowiedniej komunikacji w zakresie [wykonywania ich władzy rodzicielskiej], co pozwoliłoby obu rodzicom na odpowiednie uczestnictwo w życiu dziecka. Faktem jest, że spotkania między synem a ojcem nie odbywają się mimo prawomocnej decyzji sądowej. Leczenie w [różnych instytucjach], a także leczenie u psychologa [I.P.], nie przyniosło rezultatów.\n...\nBiorąc pod uwagę, że w niniejszej sprawie jedno z podstawowych praw dziecka przewidzianych w Konwencji o prawach dziecka i obowiązujących przepisach prawa jest zagrożone, konieczne było zaoferowanie rodzicom profesjonalnej pomocy w ustanowieniu odpowiedniej relacji poprzez [nałożenie] środka [ochrony dziecka] nadzoru nad kontaktami między synem a ojcem, aby umożliwić obu rodzicom uczestnictwo w [wychowaniu dziecka].\n...\n... [R]odzice dziecka mieszkają osobno, ojciec w Zagrzebiu, a matka w Vinkovci. [Dlatego], ze względu na odległość [między tymi miastami] i obowiązki zawodowe oraz [mając na uwadze] [wynikającą z tego] niemożność wdrożenia decyzji sądu w części dotyczącej kontaktów między synem a ojcem w ciągu tygodnia ze względu na zmienione okoliczności, te [kontakty] nie będą objęte nadzorem nad kontaktami między synem a ojcem.”\n25 stycznia 2012 r. ośrodek ponownie nałożył środek ochrony dziecka w postaci nadzoru nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej na kolejny rok. Stwierdził, że spotkania między Skarżącym a jego synem nadal nie odbywają się, że Skarżący nie uczestniczy w życiu syna i że współpraca między rodzicami zupełnie zanikła. W końcowym raporcie dotyczącym innego środka ochrony dziecka polegającego na nadzorze nad wykonywaniem władzy rodzicielskiej, sporządzonym dla okresu od lipca 2015 r. do czerwca 2016 r., pracownik socjalny stwierdził, że środek ten nie przyniósł rezultatów, ponieważ kontakty między Skarżącym a jego synem nadal nie odbywały się.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193263", "text": "Dane wnioskodawców znajdują się w załączniku. Wnioskodawcy są właścicielami nieruchomości położonej przy ulicy Old Prison Street 8, mieszkanie 1, Senglea (dalej „nieruchomość”), którą odziedziczyli po przodkach. Nieruchomość została oddana osobom trzecim w tytuł tymczasowej emfiteuzy na okres siedemnastu lat, za ustalony czynsz dzierżawny w wysokości 40 lir maltańskich (MTL – około 98 EUR) rocznie, który miał wygasnąć w 1990 r. 1 września 1986 r. Rząd wydał nakaz rekwizycji nieruchomości. W październiku 1988 r. Rząd zwolnił nieruchomość z rekwizycji i zwrócił klucze wnioskodawcom. 15 kwietnia 1989 r. Komisarz Ziemi przejął (zajął) nieruchomość. Wiosną-latem 1989 r. wnioskodawcy dowiedzieli się, że nieruchomość została zburzona w pewnym momencie między marcem a wrześniem 1989 r. w związku z projektem likwidacji slumsów, aby zrobić miejsce na budowę mieszkań socjalnych. Na mocy dekretu prezydenta z 27 października 1989 r., czyli po wyburzeniu nieruchomości, Komisarz Ziemi formalnie przejął nieruchomość w tytuł posiadania i użytkowania (zob. odpowiednie prawo krajowe). Na mocy dekretu prezydenta z 4 października 1991 r. Komisarz Ziemi wydał zarządzenie o konwersji tytułu z posiadania i użytkowania na użytkowanie publiczne (zob. odpowiednie prawo krajowe). 22 marca 1999 r. Komisarz Ziemi złożył zawiadomienie o zamiarze nabycia do Kolegium Arbitrażowego ds. Ziemi (LAB), w którym zaoferowano właścicielom (rodzinie Zammit) kwotę 15,62 MTL (około 36,39 EUR) rocznie jako roczny czynsz uznaniowy. Kwota ta była oparta na szacunku Biura Wyceny Nieruchomości zgodnie z ich polityką, ale nie uwzględniała innych czynników i była znacznie niższa niż czynsz, za który nieruchomość była wydzierżawiana przed jej wyburzeniem. Pismem sądowym z 12 kwietnia 1999 r. właściciele odrzucili ofertę. 22 maja 2000 r. Komisarz Ziemi wszczął postępowanie przed LAB, wnosząc o nakazanie przeniesienia nieruchomości i ustalenie odpowiedniego odszkodowania. 29 listopada 2006 r. drugi i siódmy wnioskodawca wstąpili do postępowania jako spadkobiercy ich zmarłego rodzica. W toku tego postępowania biegli techniczni, powołani przed LAB, uznali, że w 1986 r. wartość nieruchomości oszacowano na 1000 MTL (około 2320 EUR). 10 sierpnia 2005 r. architekt powołany ex parte przez wnioskodawców oszacował uczciwy czynsz nieruchomości w 2005 r. na równowartość 229,64 EUR rocznie, a jej wartość sprzedaży na 7500 MTL (około 17 470,30 EUR) – ponieważ nieruchomość została zburzona, jego szacunek opierał się na planach budynku, z których wynikało, że miała ona głębokość 14,5 metra i szerokość 5,5 metra. W 2011 r. biegli techniczni LAB uznali, że wartość czynszu nieruchomości wynosiła 158,40 EUR rocznie, a jej wartość sprzedaży (zgodnie z warunkami posiadania i użytkowania) wynosiła 10 575,36 EUR. Decyzją z 7 marca 2012 r., uznając, że nieruchomość została zburzona przed formalnym przejęciem przez Rząd, LAB uznało, że nie do pomyślenia jest płacenie czynszu za nieruchomość, która została zburzona w celu ponownego zbudowania, i że właściwym działaniem byłoby nabycie nieruchomości na własność. Niemniej jednak, biorąc pod uwagę, że art. 19 Rozdziału 88 Ustaw Malty dotyczących wywłaszczenia na użytkowanie publiczne nie wykluczał takiego działania, LAB ustaliło czynsz uznaniowy na 158,40 EUR rocznie. 27 marca 2012 r. Komisarz Ziemi odwołał się od ustalonej wysokości czynszu. 16 kwietnia 2012 r. wnioskodawcy złożyli odpowiedź, wnosząc o uznanie odwołania za nieważne, ponieważ odwołania można było składać jedynie w kwestiach prawnych. Zauważono również, że wnioskodawcy wnieśli o wszczęcie postępowania o naprawienie szkody na drodze konstytucyjnej w związku z nielegalnościami w procedurze i domniemaną niekonstytucyjnością prawa. W następstwie postępowania o naprawienie szkody na drodze konstytucyjnej (opisanego poniżej) odwołanie Komisarza Ziemi zostało wycofane. 16 kwietnia 2012 r. wnioskodawcy wnieśli o naprawienie szkody na drodze konstytucyjnej. Twierdzili, że wyburzenie nieruchomości było nielegalne i stanowiło de facto wywłaszczenie, sprzeczne z Konstytucją oraz Konwencją i jej Protokołami; że art. 19 Rozdziału 88 Ustaw Malty oraz powiązane artykuły naruszały Konstytucję oraz Konwencję i jej Protokoły; wnieśli o uchylenie decyzji LAB oraz przyznanie im odszkodowania oraz wszelkich innych odpowiednich środków prawnych. Pozwani złożyli odpowiedź i przedstawili wycenę sporządzoną przez architekta powołanego przez Komisarza Ziemi, który oszacował wartość sprzedaży nieruchomości na 45 000 EUR. W raporcie zauważono, że nieruchomość została zburzona i zastąpiona nowymi mieszkaniami. Wyrokiem z 12 lutego 2014 r. Sąd Cywilny (I Izba) działający w zakresie kompetencji konstytucyjnych wydał częściowy wyrok, w którym oddalił zarzut pozwanych, że wnioskodawcy nie wyczerpali zwykłych środków odwoławczych, i stwierdził naruszenie praw wnioskodawców w zakresie, w jakim czynsz uznaniowy ustalony za przejęcie na użytkowanie publiczne, który nie podlegał żadnym przyszłym podwyżkom, był zbyt niski, a tym samym nieproporcjonalny. Oddalił pozostałe roszczenia, a ustalenie wysokości szkody pozostawił do rozstrzygnięcia w wyroku końcowym. W szczególności Sąd stanął na stanowisku, że – mimo twierdzenia wnioskodawców, iż nieruchomość została zburzona przed przejęciem jej w tytuł posiadania i użytkowania – okres, w którym rzekomo nastąpiło przejęcie i wyburzenie nieruchomości, musiał pokrywać się z okresem, w którym nastąpiło jej przejęcie w tytuł posiadania i użytkowania, a zatem to ostatnie przejęcie nie mogło zostać uznane za nielegalne. Zgodnie z prawem krajowym Państwo mogło również przejąć nieruchomość w tytuł użytkowania publicznego w zamian za czynsz uznaniowy, aby ostatecznie ją wyburzyć. Wyburzenie było zatem legalne na mocy art. 19 Rozdziału 88 Ustaw Malty. Co do kwestionowanego prawa, nie można było stwierdzić jego niezgodności z Konstytucją, ponieważ obowiązywało ono przed 1962 r. Co do jego zgodności z Konwencją, Sąd stwierdził, że przejęcie służyło interesowi publicznemu, a mianowicie projektowi likwidacji slumsów. Jednakże czynsz uznaniowy ustalony zgodnie z polityką LAB, który nie podlegał żadnym przyszłym podwyżkom, był zbyt niski, a tym samym nieproporcjonalny. W związku z tym doszło do naruszenia prawa własności wnioskodawców. W trakcie kontynuowania postępowania wnioskodawcy złożyli wycenę architekta powołanego ex parte z 2014 r., która ustalała wartość sprzedaży nieruchomości na 50 000 EUR, a jej wartość czynszu na 250 EUR rocznie. W raporcie zauważono, że nieruchomość została zburzona i miała wymiary określone powyżej, co dawało powierzchnię 80 metrów kwadratowych dla mieszkania znajdującego się w budynku z dwoma mieszkaniami. Pozwani oświadczyli, że nie sprzeciwiają się tej wycenie. Wyrokiem z 27 maja 2015 r. Sąd Cywilny (I Izba) działający w zakresie kompetencji konstytucyjnych przyznał 15 000 EUR zadośćuczynienia za szkodę niemajątkową, mając na uwadze wartość nieruchomości, fakt że od jej wyburzenia nie wypłacono żadnego odszkodowania, że wnioskodawcy nigdy nie odzyskają swojej nieruchomości oraz że czynsz uznaniowy nigdy nie wzrośnie. Sąd stwierdził dalej, że odszkodowanie majątkowe zostanie ustalone przez LAB przy rozpoznawaniu odwołania Komisarza Ziemi. Koszty miały zostać podzielone równo między stronami. Pozwani odwołali się, a wnioskodawcy wnieśli apelację wzajemną. Wyrokiem z 18 lutego 2016 r. Sąd Konstytucyjny zmienił wyrok pierwszej instancji, ograniczając podstawę naruszenia i zmniejszając odszkodowanie do 1500 EUR. Sąd Konstytucyjny uznał, że w świetle dowodów nie może zgodzić się z sądem pierwszej instancji, że wyburzenie nastąpiło po legalnym przejęciu. Istotnie, złożyło istotne zeznania świadków, z których wynikało, że nieruchomość została zburzona około trzy miesiące przed pierwszym przejęciem, LAB zaakceptował ten fakt, a Rząd nie kwestionował go, ani nie wykazał, kiedy doszło do wyburzenia. Z tego wynikało, że wyburzenie nastąpiło przed przejęciem w tytuł posiadania i użytkowania i w czasie, gdy Rząd nie miał żadnego tytułu do nieruchomości. Jednakże, nawet gdyby tak nie było i gdyby została zburzona, gdy znajdowała się w tytuł posiadania i użytkowania, wyburzenie i tak byłoby nielegalne, ponieważ zgodnie z prawem nie było możliwe wyburzenie nieruchomości w tytuł posiadania i użytkowania, do którego przysługujące prawa były ograniczone. Ta nielegalność trwała do momentu, gdy Komisarz Ziemi nabył nieruchomość w tytuł użytkowania publicznego; jednakże mimo upływu trzech lat od wyburzenia wnioskodawcy nie zakwestionowali tego środka. W każdym razie nie było to już kwestią sporną, ponieważ sytuacja została usankcjonowana, gdy Państwo przejęło nieruchomość w tytuł użytkowania publicznego (jak przewiduje to art. 19 Rozdziału 88 Ustaw Malty). Środek ten stał się zatem legalny i służył ogólnemu interesowi w postaci likwidacji slumsów. Ponadto wnioskodawcom przysługiwał czynsz uznaniowy za nieruchomość i, co ważniejsze, za grunt będący przedmiotem sprawy. Istotnie fakt, że przejęcie dotyczyło gruntu (ponieważ budynek na nim został zburzony), umożliwiał zastosowanie procedury przejęcia na użytkowanie publiczne. Sąd Konstytucyjny oddalił również twierdzenie wnioskodawców, że bardziej odpowiednim byłoby przejęcie nieruchomości poprzez nabycie na własność, ponieważ nie wnioskowali oni do LAB o nakazanie Komisarzowi Ziemi podjęcia takiego działania na mocy wspomnianego art. 19. Prawo przyznawało Komisarzowi Ziemi swobodę co do formy przejęcia, jakiej podejmie się, a rola Sądu Konstytucyjnego była ograniczona do sprawdzenia, czy forma przejęcia, która została faktycznie zastosowana, naruszyła prawa jednostki. Co do proporcjonalności środka, Sąd Konstytucyjny zauważył, że wnioskodawcy domagali się rocznego czynszu uznaniowego w wysokości 229,64 EUR, a LAB przyznał im czynsz w wysokości 158,40 EUR rocznie, od którego wnioskodawcy się nie odwołali. W związku z tym, biorąc pod uwagę przyznane świadczenie w świetle ich roszczenia, nie można było uznać, że wystąpiła taka nieproporcjonalność, która prowadziłaby do naruszenia praw własności wnioskodawców. Niemniej jednak doszło do naruszenia w wyniku niezapłacenia odszkodowania od 1989 r., biorąc pod uwagę, że odmowa wnioskodawców przyjęcia oferty 15,62 MTL (około 36,39 EUR) była w pełni uzasadniona. Sąd Konstytucyjny zauważył, że skoro naruszenie miało miejsce i nadal trwało, nie było powodu czekać na wynik postępowania przed LAB. Co do zadośćuczynienia Sąd Konstytucyjny uznał, że wnioskodawcom należy się zadośćuczynienie za szkodę niemajątkową wyrządzoną naruszeniem. Rozważył również, że przejęcie miało dwa cele legitymizujące: po pierwsze mieszkania socjalne, a po drugie likwidację slumsów. Chociaż wnioskodawcy domagali się odszkodowania w wysokości około 50 000 EUR, Sąd Konstytucyjny zauważył, że wartość sprzedaży według architekta powołanego ex parte przez wnioskodawców w 2005 r. wynosiła 17 470,30 EUR, a w 2011 r., według biegłych technicznych Kolegium, wynosiła 10 575,36 EUR. W związku z tym, biorąc pod uwagę niewielki rozmiar nieruchomości, obszar, na którym się znajdowała, fakt, że została zburzona na koszt Rządu, oraz fakt, że czynsz uznaniowy był odpowiedni, Sąd Konstytucyjny uznał, że 1500 EUR jest odpowiednią kwotą odszkodowania do podziału między wnioskodawców. Rozważył również, że nie musi badać zgodności z Konwencją odpowiedniego prawa w sensie abstrakcyjnym, skoro już ustalił, że jego zastosowanie w niniejszej sprawie stanowiło naruszenie. Koszty postępowania w pierwszej instancji miały pozostać podzielone między stronami, podobnie jak koszty głównej apelacji; koszty apelacji wzajemnej miały zostać pokryte przez wnioskodawców. W dniu wniesienia wniosku do Trybunału wnioskodawcy nie otrzymali żadnego odszkodowania, ani nie otrzymali żadnego czynszu uznaniowego od daty wyburzenia nieruchomości. Nieruchomość została odbudowana jako mieszkania socjalne. Sekcja 5 Ordynacji o nabyciu ziemi (dla celów publicznych) („Ordynacja”), Rozdział 88 Ustaw Malty (obecnie uchylona), przewidywała trzy metody nabycia przez Rząd własności prywatnej. Brzmi ona następująco:\n„Właściwy organ może nabyć każdą ziemię wymaganą dla jakiegokolwiek celu publicznego, albo –\n(a) poprzez jej nabycie na własność; lub\n(b) dla jej posiadania i użytkowania przez oznaczony czas lub przez taki czas, jak wymagać będą tego potrzeby celu publicznego; lub\n(c) na użytkowanie publiczne:\nPod warunkiem, że po tym, jak właściwy organ nabył jakąkolwiek ziemię dla posiadania i użytkowania lub na użytkowanie publiczne, konwersja na użytkowanie publiczne lub na własność absolutną warunków, na których ziemia ta jest posiadana, zawsze będzie uważana za nabycie ziemi wymaganej dla celu publicznego i leżącą w interesie publicznym:\nPod warunkiem również, że z zastrzeżeniem przepisów artykułów 14, 15 i 16, właściwy organ może nabyć ziemię częściowo jedną, a częściowo inną lub innymi metodami określonymi w punktach (a), (b) i (c):\nPod warunkiem dalszym, że tam gdzie ziemia ma być nabyta w imieniu i na użytek osoby trzeciej dla celu połączonego z interesem lub użytecznością publiczną lub pomocniczego wobec nich, nabycie powinno, w każdym przypadku, nastąpić poprzez nabycie ziemi na własność.”\nSekcja 13 dotycząca odszkodowania brzmiała, w zakresie istotnym, następująco:\n„(1) Kwota odszkodowania, która ma zostać zapłacona za jakąkolwiek ziemię wymaganą przez właściwy organ, może być ustalona w dowolnym czasie w drodze porozumienia między właściwym organem a właścicielem, z zastrzeżeniem przepisów zawartych w podpunkcie (2).\n(2) Odszkodowanie powinno w przypadku nabycia ziemi dla tymczasowego posiadania i użytkowania stanowić czynsz nabycia, a w przypadku nabycia ziemi na użytkowanie publiczne czynsz uznaniowy, ustalony w każdym przypadku zgodnie z odpowiednimi przepisami zawartymi w artykule 27.”\nOrdynacja przewidywała, że odszkodowanie w przypadku nabycia na własność miało być obliczane zgodnie z obowiązującym „uczciwym czynszem”, uzgodnionym przez strony po ofercie Rządu lub ustalonym przez LAB. W przypadku użytkowania publicznego, Sekcja 27(13) Ordynacji przewidywała następujące:\n„Odszkodowanie w związku z nabyciem jakiejkolwiek ziemi na użytkowanie publiczne ma być równe czynszowi nabycia możliwemu do oszacowania w jej zakresie zgodnie z przepisami zawartymi w podpunktach (2) do (12) włącznie tego artykułu, powiększonemu (a) o czterdzieści procent (40%) w przypadku starej miejskiej nieruchomości oraz (b) o dwadzieścia procent (20%) w przypadku ziemi rolnej.”\nW zakresie istotnym, Sekcja 19(1) i (5) brzmiała następująco:\n„(1) Gdy ziemia została nabyta przez właściwy organ dla użytku i posiadania przez taki czas, jak wymagać będą tego potrzeby celu publicznego, właściciel może, po upływie dziesięciu lat od daty objęcia w posiadanie przez właściwy organ, zwrócić się do Kolegium o zarządzenie, aby ziemia została nabyta lub przejęta na użytkowanie publiczne lub opróżniona w okresie jednego roku od daty zarządzenia, a ziemia ma zostać albo opróżniona, albo nabyta na użytkowanie publiczne, albo kupiona za odszkodowanie, które ma zostać ustalone zgodnie z przepisami niniejszej Ordynacji lub jakiejkolwiek Ordynacji ją zmieniającej lub zastępującej.\n(5) Użytkowanie publiczne z natury swej trwa na zawsze, bez uszczerbku dla jakiegokolwiek scalenia za obopólną zgodą lub w inny sposób zgodnie z prawem tego użytkowania z resztkową własnością ziemi; oraz czynsz uznaniowy płatny z tego tytułu ma być w każdym przypadku niezmienny, bez uszczerbku dla skutków jakiegokolwiek scalenia, całkowitego lub częściowego. Resztkowa własność ziemi posiadanej na użytkowanie publiczne z inherentnym prawem do otrzymywania czynszu uznaniowego ma, dla wszystkich celów prawa, być uważana za prawo rzeczowe ze względu na przedmiot, do którego się odnosi, i ma być zbywalne zgodnie z prawem według wyboru właściciela, od czasu do czasu, tego prawa.”\nZatem, podczas gdy przejęcie w tytuł „posiadania i użytkowania” było przeznaczone na określony czas, przejęcie w tytuł „użytkowania publicznego” było na czas nieokreślony, możliwe że na zawsze, a odpowiedni czynsz uznaniowy miał pozostać niezmieniony przez jego trwanie.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192466", "text": "Wszyscy skarżący są Romami mieszkającymi w Vâlcele. Około godziny 5:00 rano 15 grudnia 2011 r. kilku funkcjonariuszy policji i żandarmów wraz z miejscowym leśniczym – wszyscy ubrani w specjalne umundurowanie interwencyjne – zapukało do drzwi skarżących, podając się za ich sąsiadów. Gdy skarżący wahali się, siłowo wyważyli nie zamknięte na klucz drzwi wejściowe i wtargnęli do środka. Po wejściu do domu skarżących leśniczy założył na głowę kominiarkę. Funkcjonariusze policji również mieli na sobie kominiarki. W pierwszym pokoju policja znalazła czwartą skarżącą (panię Elenę Lingurar), jej córkę (drugą skarżącą, panią Anę Marię Lingurar) oraz jej synową z siedmiomiesięcznym dzieckiem na rękach. Policja wyrwała dwie skarżące z łóżek i zaczęła je bić. Czwarta skarżąca została uderzona pałką policyjną w obojczyk. Gdy druga skarżąca zapytała policję, dlaczego biją jej matkę, została uderzona w usta, a następnie zmuszona do umycia twarzy, aby usunąć ślady krwi. Gdy policja weszła do kolejnego pokoju, znalazła trzeciego skarżącego (pana Arona Lingurar, ur. w 1985 r.) z żoną. Zrzucili go na ziemię, kopali i wyzywali. Pierwszego skarżącego (pana Arona Lingurar, ur. w 1949 r.) również doprowadzono do tego pokoju. On również został pobity przez policję. Nie pozwalając im się ubrać, policja wyprowadziła pierwszego i trzeciego skarżącego na podwórko, rzuciła ich na ziemię i biła. Następnie wsadzili ich do radiowozu, gdzie przemoc trwała nadal. Czwartej skarżącej nie pozwolono do nich podejść ani zanieść im ubrań. Pierwszego i trzeciego skarżącego zabrano na komisariat, gdzie złożyli zeznania. Otrzymali mandaty i odesłano ich do domu.\n\n12 grudnia 2011 r. leśniczy poinformował policję w Araci, że 7 grudnia 2011 r. pierwszy skarżący zabrał do domu drewno nielegalnie wycięte z lasu. W trakcie konfrontacji z leśniczymi pierwszy skarżący stał się agresywny. Leśniczy wyjaśnił, że pierwszy skarżący przejawia wrogi stosunek wobec leśniczych od czasu, gdy jego syn, trzeci skarżący, został ukarany mandatem przez policję wiosną 2011 r. Stwierdził, że pierwszy skarżący daje zły przykład swojej społeczności: „Uważamy, że pan Lingurar Aron, który uważa się za lidera Romów w Vâlcele, swoją postawą, zamiast pomagać nam w rozwiązywaniu problemów związanych ze społecznością romską w Vâlcele – która w rzeczywistości jest bardziej spokojna i pracowita niż społeczność w Araci – stwarza więcej problemów przykładem, który daje innym”. W tym kontekście i w celu zmniejszenia i zapobiegania przestępczości, wzmocnienia bezpieczeństwa obywateli, zidentyfikowania osób bez dokumentów tożsamości, wezwania osób podejrzanych o popełnienie kilku przestępstw oraz odzyskania skradzionego mienia, policja zorganizowała akcję 15 grudnia 2011 r.\n\n14 grudnia 2011 r. Inspektorat Policji Powiatu Covasna (Inspectoratul de Poliție Județean Covasna; dalej „IPJ”) sporządził plan interwencji w celu przeprowadzenia akcji w miejscowościach gminy Vâlcele. Opisując ludność wioski skarżących, plan stwierdzał, że z 4311 mieszkańców 826 zostało warunkowo zwolnionych, 432 miało kartotekę karną, a 600 zostało uznanych za winnych przestępstw z użyciem przemocy. Ogólny kontekst został opisany następująco: „Gmina Vâlcele składa się z wiosek Vâlcele, Araci, Hetea i Ariuşd. Spośród ogółu 4300 mieszkańców 2902 osoby to Romowie. Większość członków tej grupy etnicznej nie ma stałego dochodu i wiąże koniec z końcem z zasiłków społecznych, sprzedaży drewna skradzionego z lasu, prac sezonowych i dorywczych oraz z przestępczości – głównie kradzieży. ... Wśród osób popełniających przestępstwa w 2011 r. wynika, że 80% stanowią Romowie, przy różnorodnych wykroczeniach. ... W wyniku działalności prewencyjnej prowadzonej przez [IPJ] we wsi Araci zidentyfikowano sześć grup przestępczych, składających się z członków rodzin romskich R., B., C., G., L. i N. [uwaga: rodzina skarżących nie jest wśród nich wymieniona]”.\n\nBiorąc pod uwagę zakres problemów do rozwiązania i cele akcji, interwencja obejmowała: pięćdziesięciu trzech funkcjonariuszy policji (jedenastu z wydziału porządku publicznego, czterech z wydziału dochodzeniowo-śledczego, osiemnastu z komendy policji w Sfântu Gheorghe, sześciu z komisariatu w Vâlcele, dziesięciu z Służby Interwencji Szybkiej (Serviciul de Intervenție Rapidă; „SIR”) oraz dwóch z wydziału kryminalistyki) oraz trzydziestu żandarmów z Inspektoratu Żandarmerii Powiatu Covasna (Inspectoratul Județean de Jandarmi Covasna; dalej „IJJ”). Mieli do dyspozycji trzynaście samochodów. Zgodnie z raportem policji z 15 grudnia 2011 r., funkcjonariusze policji wykonali podczas akcji następujące czynności: przeszukali 140 samochodów i przeprowadzili 190 kontroli tożsamości; wystawili osiem mandatów administracyjnych (sancţiuni contravenţionale); skonfiskowali piętnaście metrów sześciennych drewna; doprowadzili sześćdziesiąt cztery osoby do siedziby policji w celu dalszych dochodzeń karnych; wyjaśnili sześć skarg karnych i wykonali dwa nakazy doprowadzenia (mandat de aducere); zidentyfikowali dziesięć osób na podstawie informacji operacyjnych policji oraz pobrali odciski palców i wykonali zdjęcia czternastu osobom.\n\nFunkcjonariusze policji podeszli do domu skarżących po 6:00 rano i zapukali do drzwi. Gdy z domu wyszły dwie kobiety (druga i czwarta skarżąca), policja poprosiła je, aby wezwały trzeciego skarżącego, który był poszukiwany do przesłuchania w związku z kilkoma czynami kryminalnymi. Trzeci skarżący wyszedł z domu, wyzywał funkcjonariuszy policji i stał się fizycznie agresywny. W tym momencie policja zneutralizowała go i skuto kajdankami, a następnie zaprowadziła go do jednego z radiowozów. Następnie z domu wyszedł pierwszy skarżący, wykrzykując obelgi pod adresem funkcjonariuszy policji. Ze względów bezpieczeństwa skuto go kajdankami i doprowadzono do tego samego radiowozu, w którym czekał trzeci skarżący. Druga i czwarta skarżąca zostały najprawdopodobniej ranne w trakcie tego zdarzenia, ponieważ próbowały sprzeciwić się działaniom policji. Szarpały się za włosy, uderzały się po twarzach, uderzały pięściami w bramę i krzyczały, aby zastraszyć funkcjonariuszy policji.\n\n15 i 16 grudnia 2011 r. skarżący zostali zbadani w oddziale ratunkowym miejscowego szpitala. Następnie przeszli również badanie sądowo-lekarskie. Raport sądowo-lekarski sporządzony 15 grudnia 2011 r. stwierdza, że u drugiej skarżącej stwierdzono zaschniętą krew na wargach i lewym policzku, ale nie stwierdzono siniaków ani bólu zębów. Przyczyny krwawienia nie ustalono. Odmówiła poddania się dalszym badaniom medycznym. Wnioskiem z raportu było, że nie stwierdzono u niej żadnych zmian urazowych, ale nie można wykluczyć urazu spowodowanego czynem agresji. 20 grudnia 2011 r. sporządzono raport sądowo-lekarski dla pierwszego skarżącego. Stwierdzono w nim, że skarżył się na ból w klatce piersiowej i miał dwa siniaki na klatce piersiowej. Badanie rentgenowskie wykonane tego samego dnia nie ujawniło żadnych dalszych uszkodzeń. Wnioskuje, że uraz mógł zostać spowodowany uderzeniem twardym obiektem i że z powodu obrażeń pierwszy skarżący potrzebował jednego do dwóch dni opieki medycznej. 20 grudnia 2011 r. sporządzono raport sądowo-lekarski dla trzeciego skarżącego. Odnotowano obecność siniaków na prawym oku, klatce piersiowej i prawym ramieniu. Biegły orzekł, że obrażenia mogły zostać spowodowane uderzeniem kijem baseballowym i że trzeci skarżący potrzebował czterech do pięciu dni opieki medycznej. 21 grudnia 2011 r. sporządzono raport sądowo-lekarski dla czwartej skarżącej. Skarżyła się na bóle brzucha i klatki piersiowej oraz miała siniak na dolnej części klatki piersiowej. Wnioskuje, że jej obrażenia mogły zostać spowodowane uderzeniem twardym obiektem i że potrzebowała jednego do dwóch dni opieki medycznej.\n\n20 lutego 2012 r. skarżący złożyli zawiadomienie o przestępstwie przeciwko leśniczemu i funkcjonariuszom policji służącym 15 grudnia 2011 r. Oskarżyli funkcjonariuszy o pobicie ich i popełnienie innych czynów przemocy. Sprawę badało IPJ pod nadzorem prokuratury przy Sądzie Apelacyjnym w Braszowie. Trzynastu funkcjonariuszy policji i trzech żandarmów zostało objętych śledztwem. Prokurator przesłuchał skarżących oraz funkcjonariuszy policji i żandarmów, a także trzech świadków. Świadkowie byli sąsiadami skarżących, którzy byli obecni podczas zdarzeń. Skarżący wnioskowali o ich przesłuchanie. Prokurator ustalił, że operacja została zorganizowana zgodnie z planem interwencji sporządzonym przez IPJ i IJJ. Zadaniem było doprowadzenie na komisariat policji w Vâlcele kilku osób potrzebnych do przesłuchania w związku z kilkoma skargami karnymi związanymi z różnymi śledztwami karnymi. Opierając się na zeznaniach leśniczego i policji, prokurator ustalił, że leśniczy nie brał udziału w zdarzeniach, a akcja rozpoczęła się o 7:00 rano, a nie o 5:00 rano, jak wskazywali skarżący i ich sąsiedzi. Żandarmi zaprzeczyli, jakoby popełnili czyny przemocy lub widzieli ślady obrażeń u skarżących. Funkcjonariusz policji P.A. wyjaśnił, że użycie siły i założenie kajdanek było konieczne ze względu na agresywne zachowanie skarżących. Konkretnie, pierwszy skarżący sprzeciwił się interwencji policji, twierdząc, że jest lokalnym doradcą do spraw romskich, i wyzywał policję oraz groził jej.\n\n6 lipca 2012 r. badacze zbadali drzwi wejściowe skarżących. Zauważyli, że niektóre szyby zostały stłuczone, drewno rozszczepione, a farba zniknęła z dolnej części drzwi; nie byli w stanie ustalić, kiedy drzwi zostały uszkodzone. 11 marca 2013 r. prokurator uznał, że nie ma wystarczających dowodów, aby wszcząć postępowanie przeciwko funkcjonariuszom policji. Skarżący wnieśli zażalenie na decyzję prokuratora. Argumentowali głównie, że prokurator bez uzasadnienia dał pierwszeństwo zeznaniom złożonym przez policję ze szkodą dla zeznań złożonych przez skarżących. Twierdzili również, że śledztwo nie wyjaśniło przemocy wobec nich zastosowanej. Podkreślali, że było to ugruntowaną i częstą praktyką policji w tym rejonie atakowania członków społeczności romskiej bez żadnego uzasadnienia.\n\n17 kwietnia 2013 r. naczelny prokurator z prokuratury przy Sądzie Apelacyjnym w Braszowie oddalił zażalenie z następujących powodów:\n– interwencja była legalna;\n– zneutralizowanie skarżących i użycie kajdanek było legalne i konieczne ze względu na ich agresywne zachowanie; zostali więc doprowadzeni na komisariat, przesłuchani i ukarani mandatem;\n– śledztwo zostało zakończone;\n– prokurator wyjaśnił wszystkie aspekty sprawy i przeanalizował zebrane dowody;\n– decyzja odzwierciedlała własne przekonanie prokuratora oparte na dowodach w aktach, a podane powody były odpowiednie;\n– inne twierdzenia skarżących nie zostały potwierdzone dowodami.\n\nSkarżący zaskarżyli decyzje prokuratorów, powtarzając argumenty przedstawione w swoim zażaleniu (patrz powyższy paragraf 29). Sąd Apelacyjny w Braszowie rozpoznał sprawę i decyzją z 23 maja 2013 r. przekazał sprawę z powrotem do prokuratury w celu dalszego śledztwa. Uznał głównie, że władze muszą uzasadnić obrażenia odniesione przez skarżących. Pierwszy i trzeci skarżący zostali doprowadzeni na komisariat i byli przez kilka godzin pod kontrolą policji. Druga i czwarta skarżąca odniosły obrażenia, których prokurator nie wyjaśnił. Sąd zauważył również, że prokurator nie zidentyfikował osoby, która wydała rozkaz zneutralizowania pierwszego i trzeciego skarżącego i doprowadzenia ich na komisariat. Zarówno żandarmi, jak i zaangażowani funkcjonariusze policji zaprzeczyli, jakoby zneutralizowali skarżących. Sąd przeszedł do kwestionowania legalności interwencji policji. Zauważył, że w tamtym czasie skarżący nie byli przedmiotem żadnego śledztwa karnego i nie wydano żadnego nakazu stawienia się przed policją na ich nazwisko. Zauważył również, że druga i czwarta skarżąca w ogóle nie zostały aresztowane. Sąd uznał, że śledztwo karne nie było wyczerpujące. Nakazał więc prokuratorowi:\n– przesłuchać świadków, w szczególności inne osoby, które były celem tej interwencji policji, oraz sąsiadów, którzy mogliby wyjaśnić, czy funkcjonariusze policji weszli do domu skarżących;\n– przesłuchać funkcjonariuszy policji biorących udział w operacji oraz tych odpowiedzialnych za jej przygotowanie, aby ustalić, kto wydał rozkaz zneutralizowania pierwszego i trzeciego skarżącego i kto wykonał ten rozkaz;\n– ustalić, w jaki sposób doszło do zneutralizowania pierwszego i trzeciego skarżącego;\n– ustalić, w jaki sposób druga i czwarta skarżąca, które nie zostały zneutralizowane przez policję, odniosły obrażenia;\n– ustalić, kto wziął udział w operacji w imieniu władz, czy byli to funkcjonariusze policji, żandarmi czy inne osoby.\n\nPrzeprowadzono nowe śledztwo pod nadzorem tego samego prokuratora z prokuratury przy Sądzie Apelacyjnym w Braszowie. 24 lipca 2013 r. IPJ sporządziło raport ze śledztwa, potwierdzając poprzednie ustalenia dotyczące użycia siły i zachowania skarżących. Obrażenia odniesione przez drugą i czwartą skarżącą zostały w raporcie wyjaśnione w następujący sposób: „[Dwie kobiety] przejawiały zachowanie specyficzne dla Romów w takich okolicznościach: zaczęły szarpać się za włosy, uderzać się po twarzach, uderzać pięściami w bramę i krzyczeć, aby zastraszyć funkcjonariuszy policji”. 5 sierpnia 2013 r. prokuratura zdecydowała o niepodejmowaniu ścigania. Uznała, że wszystkie wskazówki sądu zostały uwzględnione podczas nowego śledztwa i że udzielono dalszych wyjaśnień dotyczących sprawy oraz ogólnej sytuacji w Vâlcele. Prokurator wyjaśnił w szczególności, że z powodu problemów ze społecznością romską w Vâlcele policja i żandarmeria musiały połączyć siły. Przypomniał, że 27 czerwca 2013 r. funkcjonariusz policji został ranny i przebywał obecnie w stanie krytycznym w szpitalu po interwencji policji mającej na celu rozstrzygnięcie konfliktu między dwoma rywalizującymi klanami romskimi. Podobnie, 15 lipca 2013 r. inny funkcjonariusz policji musiał otworzyć ogień w obronie własnej przeciwko osobie, która rozbiła przednią szybę radiowozu podczas interwencji policji wywołanej wezwaniem o pomoc. Prokurator zauważył, że większość mieszkańców Vâlcele, a w szczególności ci z trzech wiosek (Hetea, Vâlcele i Araci), była znana z łamania prawa i agresji wobec policji. Członkowie rodziny skarżących byli poddawani dochodzeniom w sprawie kradzieży drewna lub zakłócania porządku publicznego. Prokurator uznał, że obrażenia odniesione przez pierwszego i trzeciego skarżącego można wyjaśnić użyciem siły podczas zneutralizowania, co było konieczne ze względu na agresywne zachowanie skarżących. Druga i czwarta skarżąca zostały ranne, gdy zaatakowały funkcjonariuszy policji, aby powstrzymać ich przed zneutralizowaniem członków ich rodziny. Prokurator powtórzył wyjaśnienie podane w raporcie policji dotyczące zachowania, które rzekomo przejawiały druga i czwarta skarżąca. Tożsamość czterech żandarmów, którzy przeprowadzili zneutralizowanie, była znana, ale musiała być utrzymana w tajemnicy dla ich własnej ochrony.\n\nSkarżący wnieśli zażalenie na tę decyzję, argumentując, że prokurator nie zbadał, czy użycie siły było proporcjonalne i uzasadnione. Skarżyli się również na używanie stereotypów wobec Romów w decyzji prokuratora. 20 września 2013 r. naczelny prokurator z tej samej prokuratury utrzymał decyzję w mocy na podstawie podobnych argumentów do tych podanych w decyzji z 17 kwietnia 2013 r. (patrz powyższy paragraf 30), a dodatkowo z powodu, że prokurator zastosował się do zarządzeń sądu (patrz powyższy paragraf 35). Skarżący skarżyli się na decyzje prokuratorów, powtarzając swoje poprzednie argumenty. 16 stycznia 2014 r. Sąd Apelacyjny w Braszowie oddalił skargę skarżących jako bezzasadną. Decyzja była ostateczna. Sąd uznał, że prokurator respektował wymagania ustalone przez poprzednią decyzję sądu (patrz powyższy paragraf 35). Przesłuchano dodatkowych świadków, którzy nie należeli do policji ani żandarmerii. Uznał również, że zebrane dowody nie mogą udowodnić poza wszelką wątpliwością, że funkcjonariusze policji zranili skarżących. Zeznania skarżących i raporty medyczne, które pozostały jedynymi elementami popierającymi tę teorię, nie były wystarczające do zmiany wniosku. Zdaniem Sądu Apelacyjnego wyjaśnienia przedstawione przez prokuratora co do przyczyny obrażeń były wiarygodne, a funkcjonariusze policji nie użyli nadmiernej siły. Sąd uznał również, że skarżący mieli obowiązek zidentyfikować rzekomych sprawców. Wreszcie sąd zauważył, że śledztwo nie było wpływowane przez fakt, że skarżący są Romami.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192653", "text": "Skarżący urodził się w 1945 roku i mieszka w Erywaniu. Był prezydentem Armenii w latach 1991–1998. 19 lutego 2008 r. w Armenii odbyły się wybory prezydenckie. Skarżący kandydował jako główny kandydat opozycji, a jego głównym rywalem był ówczesny premier, pan Sargsyan, który reprezentował partię rządzącą i był bliskim sojusznikiem ustępującego prezydenta, pana Kocharyana. Natychmiast po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów skarżący wezwał swoich zwolenników do zebrania się na Placu Wolności w centrum Erywania, aby zaprotestować przeciwko nieprawidłowościom, które miały rzekomo miejsce podczas procesu wyborczego, ogłaszając, że wybory nie były wolne i uczciwe. Od 20 lutego 2008 r. zwolennicy skarżącego organizowali codzienne wiece protestacyjne w całym kraju, a ich głównym miejscem zebrań był Plac Wolności i otaczający go park. Wydaje się, że wiece na Placu Wolności, odbywające się w ciągu dnia i późno w nocy, przyciągały czasami dziesiątki tysięcy ludzi, podczas gdy kilkuset demonstrantów przebywało w tym obszarze przez całą dobę, rozbijając obóz. Skarżący uczestniczył w wiecach jako lider opozycji i kandydat na prezydenta, wygłaszając przemówienia dwa do trzech razy dziennie na tematy polityczne i społeczne oraz regularnie wzywając swoich zwolenników do kontynuowania masowych protestów. On sam również przebywał na Placu Wolności przez całą dobę, wychodząc stamtąd tylko na dwa do trzech godzin dziennie. 23 lutego 2008 r. ustępujący prezydent przeprowadził indywidualne spotkania z szefem policji, szefem armii i szefem służb bezpieczeństwa, ogłaszając, że nie pozwoli nikomu zdestabilizować sytuacji w kraju i wydając w tym zakresie odpowiednie instrukcje. Skarżący twierdził, że po tych spotkaniach rozpoczęły się prześladowania wielu jego zwolenników. Różni politycy i osoby publiczne, które wyraziły poparcie dla jego kandydatury, członkowie jego sztabu wyborczego i inni zwolennicy zostali aresztowani i oskarżeni na różnych podstawach. Ponadto wielu jego zwolenników w regionach było poddawanych nieludzkiemu traktowaniu i presji psychologicznej na komisariatach policji, było zwalnianych z pracy lub pozbawianych świadczeń socjalnych. Jego rozmowy telefoniczne oraz rozmowy jego zwolenników były podsłuchiwane, a różne lokale partyjne przeszukiwane. 24 lutego 2008 r. Centralna Komisja Wyborcza ogłosiła, że pan Sargsyan wygrał wybory, uzyskując około 52% wszystkich oddanych głosów, podczas gdy skarżący otrzymał około 21% głosów. 29 lutego 2008 r. wiece nadal trwały w pełni, podczas gdy wszyscy międzynarodowi obserwatorzy wyborczy opuścili już kraj. Skarżący twierdził, że władze celowo czekały na wyjazd międzynarodowych obserwatorów przed rozpoczęciem nielegalnego rozpędzenia zgromadzenia na Placu Wolności. W tym samym dniu skarżący złożył wniosek do Sądu Konstytucyjnego, kwestionując wyniki wyborów i domagając się ich unieważnienia. Skarżący twierdził, że 1 marca 2008 r. około godziny 6:00 rano na Plac Wolności przybyła policja. W tym czasie spał w swoim samochodzie zaparkowanym na placu. Większość demonstrantów, którzy tam obozowali, również spała, ale rozeszła się wieść, że policja jest w pobliżu, i demonstranci zaczęli budzić się. Skarżącego obudził jego ochroniarz i on poszedł w stronę jednego z pomników znajdujących się w centrum placu. Do tego czasu siły policyjne już otoczyły kilkuset demonstrantów przebywających na placu. Zaczęli robić duży hałas, uderzając gumowymi pałkami o tarcze, co wywołało panikę wśród demonstrantów. Niektórym z nich udało się włączyć mikrofony i oświetlenie na placu, po czym skarżący zwrócił się do demonstrantów z platformy: „Widzimy, że na plac przybyły siły policyjne. Proszę, nie nawiązujcie z nimi żadnego kontaktu i nie dotykajcie ich. Proszę, zachowajcie dystans. Poczekajmy i zobaczmy, czego od nas chcą. Jeśli mają nam coś do powiedzenia, jesteśmy gotowi ich słuchać. Proszę, bądźcie cierpliwi i spokojni”. Demonstranci zastosowali się do jego prośby i zachowali dystans do sił policyjnych, które do tego czasu otoczyły demonstrantów potrójnym kordonem. Nagle, bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia ani rozkazu rozproszenia się, siły policyjne, głośno krzycząc, zaatakowały demonstrantów, brutalnie bijąc ich gumowymi pałkami i niszcząc obóz. W ciągu kilku minut demonstranci zostali wypchnięci z Placu Wolności. Próbowali ocalić się, uciekając przed funkcjonariuszami policji, którzy bezlitośnie ich gonili, bili i kopali, niezależnie od ich wieku i płci. W międzyczasie do skarżącego, który znajdował się na platformie, podeszli szef Departamentu Ochrony Państwa (SPD) Służby Bezpieczeństwa Narodowego, który był również szefem zespołu ochrony prezydenta Armenii, oraz inni funkcjonariusze SPD. Otoczyli skarżącego i jego ochroniarzy, a następnie siłą zabrali ich do jednego z centralnych pomników na placu, gdzie skarżącemu kazano usiąść na ławce otoczony wyłącznie przez funkcjonariuszy SPD. Po oczyszczeniu placu ze wszystkich demonstrantów szef SPD podeszedł do skarżącego i kazał mu opuścić plac. Skarżący odmówił wykonania polecenia, mówiąc, że nie opuści placu dobrowolnie i że mogą zmusić go do tego tylko poprzez aresztowanie. Po dalszych nieudanych próbach nakłonienia skarżącego do opuszczenia placu, szef SPD siłą wsadził skarżącego do samochodu i zabrał go do jego domu w Erywaniu. Po przybyciu nie pozwolono mu opuścić terenu jego domu i ogrodu. Drogi do jego domu zostały zablokowane przez siły specjalne policji, funkcjonariuszy SPD, drogówkę i inne jednostki policji. Ustawiono blokady, a wszystkie pojazdy jadące do i z jego domu były sprawdzane i przeszukiwane. Nikt nie mógł dotrzeć do skarżącego ani wejść lub wyjść z jego domu bez zgody sił specjalnych. Siły specjalne, po przeszukaniu gości i ich pojazdów, zgłaszały ich tożsamość i cel wizyty nieokreślonemu przełożonemu i pozwalały gościom wejść i wyjść dopiero po otrzymaniu instrukcji od tej osoby. Wydaje się, że po oczyszczeniu Placu Wolności z demonstrantów, niektórzy z nich przenieśli się w rejon ambasady francuskiej, gdzie dołączyły do nich później tysiące innych osób, które najwyraźniej wylały się na ulice Erywania w odpowiedzi na wydarzenia z wczesnych godzin porannych, aby wyrazić swoje niezadowolenie. Wydaje się dalej, że wiece trwały w całym mieście do późna w nocy, obejmując starcia między protestującymi a funkcjonariuszami służb porządkowych i skutkując dziesięcioma zgonami, w tym ośmiu cywilów, licznymi rannymi oraz ogłoszeniem stanu wyjątkowego przez ustępującego prezydenta. Stan wyjątkowy, między innymi, zabraniał organizowania jakichkolwiek dalszych wieców i innych masowych wydarzeń publicznych przez okres dwudziestu dni. Rząd kwestionował powyższe zarzuty skarżącego i twierdził następujące rzeczy. Po pierwsze, powodem operacji policyjnej z 1 marca 2008 r. na Placu Wolności były informacje uzyskane dzień wcześniej przez organy ścigania, zgodnie z którymi duża liczba broni miała zostać rozdana protestującym w celu podżegania do prowokacyjnych działań i zamieszek w Erywaniu. Członkowie odpowiednich sił policyjnych przybyli na Plac Wolności około godziny 7:00 rano, aby zweryfikować te informacje, ale napotkali opór ze strony demonstrantów, którzy zaatakowali funkcjonariuszy policji drewnianymi kijami, metalowymi prętami i kamieniami. Po drugie, gdy na Placu Wolności wybuchła przemoc, ponieważ jego bezpieczeństwo było zagrożone, skarżący został otoczony na platformie przez szefa SPD i innych funkcjonariuszy SPD i zabrany na kraniec placu, około 20–30 metrów dalej, gdzie usiadł na ławce otoczony przez funkcjonariuszy SPD. Po zakończeniu zgromadzenia skarżącemu, który nadal siedział na ławce, szef SPD doradził, aby udał się do domu, ale on odmówił. W tym czasie dziennikarz swobodnie podeszedł do skarżącego, przeprowadził z nim wywiad i odszedł. Skarżącemu ponownie doradzono, aby udał się do domu, ale nie odpowiedział. Wtedy podjechał samochód SPD, a skarżący dobrowolnie wsiadł do samochodu i został zabrany przez funkcjonariuszy SPD do swojego domu w Erywaniu. Podczas transportu do domu skarżący nie wyraził żadnej chęci udania się gdzie indziej. Później po południu w pobliżu domu skarżącego rozmieszczono dodatkowe siły SPD i policji w ramach specjalnych środków bezpieczeństwa zastosowanych tego dnia wobec wszystkich osób objętych ochroną państwową, z powodu eskalacji przemocy w Erywaniu. Ze względów bezpieczeństwa funkcjonariusze SPD otrzymali instrukcję przeszukiwania każdej osoby wchodzącej do domu skarżącego, ale nigdy nie otrzymali instrukcji zabraniania komukolwiek wchodzenia do domu lub uniemożliwiania skarżącemu wyjścia. Skarżący wyraził chęć opuszczenia domu i dołączenia do demonstrantów w pobliżu ambasady francuskiej tylko raz, 1 marca. Powiedziano mu przez szefa SPD, że jest wolny i może wyjść tam, gdzie chce, ale SPD nie będzie w stanie zapewnić mu bezpieczeństwa w rejonie ambasady francuskiej i nie będą mu tam towarzyszyć. Skarżący nie chciał opuszczać domu bez ochrony państwowej. 1 marca 2008 r. Sekretarz Generalny Rady Europy wydał następujące oświadczenie prasowe: „Jestem bardzo zaniepokojony doniesieniami o obrażeniach podczas operacji sił bezpieczeństwa mającej na celu rozpędzenie protestujących w Erywaniu w tym poranku. Jeśli te doniesienia zostaną potwierdzone, wszystkie zarzuty dotyczące nadmiernego użycia siły powinny zostać należycie zbadane. Kluczowe jest również zapobieganie dalszej przemocy. Jestem również zaniepokojony doniesieniami, że kandydat, który zajął drugie miejsce w ostatnich wyborach prezydenckich, były prezydent [Lewon Ter-Petrosjan], został objęty aresztem domowym. Jeśli to prawda, powinien zostać natychmiast zwolniony. Jeśli jest oskarżony o popełnienie przestępstwa, powinien zostać formalnie oskarżony i sądzony przed sądem, tak jak każda inna osoba. W demokracji nie można arbitralnie zatrzymywać przeciwników politycznych”. Tego samego dnia SPD wydało oświadczenie, które zostało nadane w publicznym kanale telewizyjnym, w treści którego funkcjonariusze SPD zdecydowali usunąć skarżącego z Placu Wolności, na mocy art. 6 § 3 Ustawy o zapewnianiu bezpieczeństwa osobom podlegającym specjalnej ochronie państwowej, w celu zapewnienia jego bezpieczeństwa – jako byłego prezydenta Armenii podlegającego ochronie państwowej – przed jakimkolwiek niebezpieczeństwem wynikającym z sytuacji powstałej podczas operacji policyjnej w godzinach porannych 1 marca 2008 r. Skarżący został usunięty z placu i zabrany do swojego domu, który miał być podobnie chroniony przez SPD, na mocy art. 12 ust. 2 tej samej ustawy. Mając na uwadze konieczność zapewnienia bezpieczeństwa skarżącemu, a także biorąc pod uwagę fakt, że opuszczenie domu przez skarżącego może prowadzić do nieprzewidywalnych wydarzeń i stwarzać zagrożenie dla jego bezpieczeństwa, SPD – w zaistniałej sytuacji – ostrzegło skarżącego, że musi kategorycznie powstrzymać się od prób opuszczania domu, wskazując, że w przeciwnym razie SPD nie może ponosić odpowiedzialności za jego bezpieczeństwo, ponieważ nie mogą mu towarzyszyć na nielegalnej demonstracji. 4 marca 2008 r. przedstawiciel skarżącego złożył wniosek podczas rozprawy przed Sądem Konstytucyjnym, składając oświadczenie, że skarżący znajduje się w areszcie domowym de facto i nie może stawić się na rozprawie, oraz prosząc Sąd Konstytucyjny o podjęcie środków w celu zapewnienia jego obecności. Prezes Sądu Konstytucyjnego odpowiedział, że skarżący ma trzech przedstawicieli na rozprawie. Jeśli jednak skarżący również życzyłby sobie uczestniczyć, ale nie jest w stanie zrobić tego z jakiegokolwiek powodu, wniosek zostanie zbadany i podjęta zostanie odpowiednia decyzja. W tym samym dniu Sąd Konstytucyjny podjął decyzję, nakazując Prokuraturze Generalnej wyjaśnienie faktu rzekomego pozbawienia wolności skarżącego de facto, jak twierdzili jego przedstawiciele, oraz zapewnienie jego obecności na rozprawie przed Sądem Konstytucyjnym, jeśli on tego sobie życzy. W tym samym dniu Prokuratura Generalna odpowiedziała, że skarżący nie został pozbawiony wolności, nie ma żadnych ograniczeń w jego swobodzie przemieszczania się, w prawie nie ma takiego pojęcia jak „areszt domowy” i jest wolny w uczestnictwie w rozprawie przed Sądem Konstytucyjnym, jeśli tego sobie życzy. Nie było obowiązkiem Prokuratury Generalnej zapewnienia jego obecności. Skarżący twierdził, że po decyzji Sądu Konstytucyjnego pozwolono mu uczestniczyć w rozprawie 5 marca 2008 r. przez godzinę. W przeciwnym razie jego areszt domowy trwał bez przerwy co najmniej do 20 marca 2008 r. Rząd kwestionował twierdzenia skarżącego i twierdził, że skarżący uczestniczył w rozprawie przed Sądem Konstytucyjnym po wyrażeniu takiej chęci i był eskortowany przez funkcjonariuszy SPD. Po zakończeniu rozprawy sam prosił o powrót do domu i od tego czasu nie wyrażał żadnej chęci opuszczenia domu aż do zniesienia stanu wyjątkowego 20 marca 2008 r. Specjalne posiłki SPD zostały usunięte z domu skarżącego 16 marca 2008 r. Przez cały ten okres skarżący miał licznych gości w swoim domu, w tym dziennikarzy, dyplomatów i inne osoby, z których żadnej nie zabroniono wchodzenia. 8 marca 2008 r. Sąd Konstytucyjny oddalił wniosek skarżącego z 29 lutego 2008 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 1, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193465", "text": "Skarżący urodził się w 1951 roku i mieszka w Kičevo. 2 lutego 2010 r. skarżący złożył pisemne oświadczenie, w którym zaprzeczył, jakoby współpracował z organami bezpieczeństwa państwa po 1944 roku. Takie oświadczenie miało być złożone do Komisji Weryfikacji Faktów („Komisja Lustracyjna”) przez urzędników państwowych i było wymagane na mocy ustawy o dodatkowych wymaganiach dla pełnienia funkcji publicznych z 2008 roku („ustawa lustracyjna z 2008 roku”). Decyzją z 12 września 2011 r. Komisja Lustracyjna potwierdziła, że skarżący spełnia dodatkowy warunek do pełnienia urzędu sędziego, stwierdzając, że nie współpracował z organami bezpieczeństwa poprzedniego reżimu. 16 listopada 2012 r. Komisja Lustracyjna, na wniosek swojego przewodniczącego, wznowiła postępowanie lustracyjne w sprawie skarżącego i, na podstawie „nowych faktów i dowodów”, uchyliła swoją decyzję z 12 września 2011 r. Decyzja Komisji, która wstępnie odnosiła się do złożeń dokonanych przez osobę trzecią (mianowicie pewnego Z.T., który został zidentyfikowany w związku z wnioskiem przewodniczącego), opierała się na trzech teczkach dotyczących trzech osób (jedną z nich był Z.T.), na podstawie których ustalono, że skarżący – wymieniony w tych teczkach jako „łącznik operacyjny” (оперативна врска) – dostarczał istotne informacje organom bezpieczeństwa państwa w latach 70. Istotne fragmenty tych notatek brzmiały następująco:\n„... Spotkałem się [opiekun] ze [skarżącym], studentem prawa [w tamtym czasie], dwa razy, podczas których wyraził chęć współpracy z Urzędem Bezpieczeństwa Państwa (Служба за државна безбедност) ...\n... relacja (пријателската врска) – [skarżący] poinformował mnie, że [nazwa kodowa] wymieniał listy z ...\n... rozmowa ze [skarżącym] odbyła się z mojej [opiekuna] inicjatywy ... źródło [skarżący] było wykorzystywane okazjonalnie, podczas jego pobytu w Skopju. Został przeniesiony do wykorzystania przez ...”\nKomisja Lustracyjna stwierdziła, że na mocy ustawy o ustalaniu warunków ograniczających wykonywanie funkcji publicznych, dostępu do dokumentów i publikowania informacji o współpracy z organami bezpieczeństwa państwa („ustawa lustracyjna z 2012 roku”, która zastąpiła ustawę lustracyjną z 2008 roku), skarżący współpracował z organami bezpieczeństwa państwa. W swojej decyzji stwierdziła między innymi:\n„... [skarżący] dostarczył organom bezpieczeństwa informacje o pewnych osobach interesujących dla Urzędu Bezpieczeństwa Państwa ... na podstawie dowodów dokumentalnych ustalono, że Urząd Bezpieczeństwa Państwa wykorzystywał [skarżącego] jako łącznika operacyjnego ...\n... Komisja Lustracyjna ustaliła, że [skarżący], jako tajny współpracownik, informator lub łącznik operacyjny, [w procesie] tworzenia i przechowywania informacji o pewnych osobach, w wyniku czego naruszono ich prawa i wolności z powodów politycznych lub ideologicznych, współpracował ze służbami bezpieczeństwa państwa w świadomy, tajny, zorganizowany i ciągły sposób, w zamian za przysługi w awansie, w wyniku czego spełniony jest warunek określony w sekcjach 4 i 18 [ustawy lustracyjnej z 2012 roku].”\nPo opublikowaniu przez Komisję Lustracyjną powyższej decyzji (oraz notatek organów bezpieczeństwa, do których odnosi się decyzja) na swojej stronie internetowej, skarżący zwrócił się (składając oświadczenie o nieujawnianiu) i uzyskał zredagowaną kopię tych dokumentów, w formie, w jakiej zostały opublikowane na stronie internetowej Komisji. Zostały one zredagowane w celu ukrycia tożsamości opiekuna(ów), którzy je sporządzili, oraz osób trzecich, w odniesieniu do których skarżący miałby dostarczać informacje organom bezpieczeństwa. Dokumenty nie były podpisane przez skarżącego ani opiekuna. Skarżący poprosił również o dostarczenie kompletnej i niezanegowanej kopii (целосна копија) tych dokumentów. W pisemnym oświadczeniu z 27 listopada 2012 r., poświadczonym przez notariusza, P.K., opiekun, który sporządził część notatek, do których odniosła się Komisja Lustracyjna w swojej decyzji, oświadczył między innymi:\n„... Sporządziłem [notatki] (содржината) dotyczące [skarżącego] bez jego wiedzy, zgodnie z moją interpretacją (по мое видување) i następująco po spontanicznej rozmowie, której on nie prosił, a co dopiero zamierzał, aby zostały wykorzystane do roli tajnego współpracownika lub informatora. Oświadczam, że [skarżący] nie został zarejestrowany przez organy bezpieczeństwa jako taki ... Ani ja, ani moi koledzy, o ile mi wiadomo, nie wnioskowali o to, aby został zarejestrowany jako tajny współpracownik, informator, łącznik operacyjny ... ani [skarżący] nie złożył wniosku o współpracę ze służbą bezpieczeństwa ...\nWnoszę, że treść oficjalnych zapisów nie jest prawdziwa (веродостојни) i że czasami [skarżący] nie dostarczał informacji w jakikolwiek zorganizowany sposób, tj. ... nie był zorganizowanym łącznikiem z Urzędem Bezpieczeństwa Państwa ...”\n30 listopada 2012 r. skarżący zaskarżył decyzję Komisji przed Sądem Administracyjnym. Zarzucił, między innymi, że Komisja Lustracyjna nie przeprowadziła rozprawy ustnej i nie podała wystarczającego uzasadnienia dla swoich ustaleń, w szczególności aby wykazać, że jego rzekoma współpraca spełniała kryteria określone w sekcji 18 ustawy lustracyjnej z 2012 roku. Na poparcie tego zarzutu powołał się na oświadczenie P.K., które dołączył do swojego pozwu. Argumentował również, że zgodnie z dokumentami w jego aktach sprawy, nie podjęto żadnych środków przeciwko osobom, w odniesieniu do których rzekomo dostarczył informacje organom bezpieczeństwa. Ponadto kwestionował wiarygodność i autentyczność dokumentów w question, twierdząc, że tylko kopie dokumentów zostały dopuszczone jako dowód, że nie były one podpisane przez opiekuna ani przez niego samego i że nie przybito na nich żadnej oficjalnej pieczęci. W związku z tym, następnie złożył list od Służby Wywiadowczej (Управа за безбедност и контраразузнавање) datowany na 2013 rok, w którym potwierdzono, że skarżący nie został zarejestrowany w jej aktach i że dokumenty wykorzystane w kwestionowanym postępowaniu nie pochodziły z jej archiwów. Biorąc pod uwagę złożoność sprawy, skarżący wnosił o przeprowadzenie przez sąd publicznej rozprawy ustnej w celu ustalenia istotnych faktów. W tym zakresie wnosił o przesłuchanie przez sąd P.K. i biegłego (стручен помагач), V.P., profesora uniwersytetu i byłego oficera wywiadu, w zakresie wiarygodności dowodów dokumentalnych przeciwko skarżącemu oraz czy można go uznać za współpracownika w rozumieniu ustawy lustracyjnej z 2012 roku. W tym zakresie złożył kopię oświadczenia złożonego przez V.P. i opublikowanego w portalu informacyjnym, w którym V.P. podkreślił jakościowe kryteria takiej współpracy oraz różnicę między „informator” a „współpracownikiem”. W tym oświadczeniu V.P. zdefiniował „informatora” jako „osobę, która nie nawiązała stosunku współpracy (соработнички однос), ale dostarczyła informacje służbom bezpieczeństwa bez podpisania umowy o współpracy”. Na rozprawie przeprowadzonej z wyłączeniem jawności i w nieobecności stron, 20 grudnia 2013 r., Sąd Administracyjny oddalił powództwo skarżącego. Powołując się na informacje w odpowiednich dokumentach (patrz powyższy paragraf 6), które uznał za prawdziwe (po porównaniu kopii dokumentów w aktach sprawy skarżącego z oryginałami), sąd potwierdził ustalenia Komisji Lustracyjnej, że skarżący współpracował ze służbami bezpieczeństwa w świadomy, tajny, zorganizowany i ciągły sposób jako tajny informator, a w szczególności jako łącznik operacyjny. Istotne fragmenty decyzji brzmiały następująco:\n„[skarżący] śledził, dostarczał i przekazywał informacje o ludziach ... w wyniku czego naruszono ich prawa i wolności z powodów politycznych lub ideologicznych w epoce komunistycznej ... niezależnie od tego, czy [ci ludzie] byli ścigani karnie.\n... [skarżący] zgodził się na współpracę z Urzędem Bezpieczeństwa Państwa. Jego przyjazna relacja z opiekunem nie wykluczała współpracy w rozumieniu prawa, a wręcz taka relacja sugeruje, że współpracownik wiedział, do kogo i dlaczego dostarczał informacje. Z tych powodów sąd nie przyjmuje (не ја прифати) poświadczonego oświadczenia dołączonego do pozwu.\nSąd wydał decyzję na rozprawie przeprowadzonej z wyłączeniem jawności, ponieważ Komisja poprawnie ustaliła istotne fakty na podstawie materiałów pisemnych a [skarżący] nie złożył żadnych dowodów, które prowadziłyby do innych faktów.”\n24 stycznia 2014 r. skarżący zwrócił się do Komisji Lustracyjnej z wnioskiem o udzielenie mu dostępu do oryginalnych dokumentów w jego aktach sprawy. W odpowiedzi Komisja poinformowała go, że oryginały zostały zwrócone do Archiwum Państwowego. Skarżący odwołał się od powyższej decyzji Sądu Administracyjnego, powtarzając swoje zarzuty i argumentując, że ten sąd nie przeprowadził rozprawy ustnej, na której mógłby wysłuchać zeznań stron, P.K. i V.P., w celu ustalenia jako faktu, czy doszło do jakiejkolwiek współpracy w rozumieniu ustawy lustracyjnej z 2012 roku, to jest czy działania skarżącego były świadome, tajne, zorganizowane i ciągłe. Uzasadnienie przedstawione w tym zakresie przez organy niższej instancji nie było wystarczające. Ponadto nie było dowodów na to, że w zamian za dostarczanie informacji uzyskał jakiekolwiek przysługi w awansie, co było wymogiem, aby rzekoma współpraca mieściła się w rozumieniu sekcji 18(4) ustawy lustracyjnej z 2012 roku. Z drugiej strony, istniały dowody, że materiały, na których opierały się zaskarżone decyzje, nie były wiarygodne (patrz powyższy paragraf 9) i że nie był świadomy, że informacje trafią do Urzędu Bezpieczeństwa Państwa. Autentyczność teczek użytych przeciwko niemu została również podważona, ponieważ z jednej strony nie pochodziły one z archiwów Służby Wywiadowczej, a z drugiej strony, najwyraźniej zostały sporządzone przez opiekunów w Urzędzie Bezpieczeństwa Państwa – który był poprzednikiem Służby Wywiadowczej. Ponadto zostały dopuszczone jako dowód jako kopie dokumentów, bez potwierdzenia ich autentyczności przez organy bezpieczeństwa. Wniósł o przeprowadzenie rozprawy ustnej. Na rozprawie przeprowadzonej z wyłączeniem jawności i w nieobecności stron, 12 czerwca 2014 r., Wyższy Sąd Administracyjny oddalił apelację skarżącego i utrzymał w mocy decyzję sądu niższej instancji bez przesłuchania zeznań świadków zaproponowanych przez skarżącego. Sąd potwierdził ustalenia organów niższej instancji po zweryfikowaniu, że treść dokumentów w aktach sprawy skarżącego, dopuszczonych jako kopie dokumentów, jest identyczna z oryginałami z Archiwum Państwowego. Stwierdził, że w wyniku postępowania skarżącego naruszono prawa i wolności człowieka innych osób. Sąd dodał:\n„Biorąc pod uwagę, że Komisja Lustracyjna przeprowadza jedynie weryfikację faktów w celu ustalenia, czy doszło do współpracy lub braku współpracy z organami bezpieczeństwa państwa, raporty sporządzane przez opiekunów w [takich organach] należy traktować jako fakty”.\n15 lipca 2014 r. Rada Sądownictwa Państwowego orzekła, że stanowisko skarżącego jako sędziego zostało zakończone (престанок на вршење на судиската функција). 13 listopada 2015 r. skarżący złożył nagrania audio i transkrypcję podsłuchanych rozmów telefonicznych, w których rzekomo brał udział ówczesny przewodniczący Komisji Lustracyjnej i poseł z rządzącej partii politycznej. Materiał dotyczył rozmów, w których ten poseł informował przewodniczącego Komisji Lustracyjnej, że pewne materiały dotyczące skarżącego zostały złożone przed Komisją przez Z.T. i prosił o przeprowadzenie postępowania tak szybko, jak to możliwe. Skarżący twierdził, że 6 kwietnia 2015 r. materiał audio został upubliczniony przez ówczesną opozycję polityczną w państwie respondencie i został również udostępniony online.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193452", "text": "Pierwsza skarżąca urodziła się w 1983 roku. Mieszka w Wilnie i ma troje dzieci. Po raz pierwszy urodziła w 2009 roku w publicznym szpitalu w Wilnie. Zdaniem skarżącej lekarze tam pracujący byli nieuprzejmi i ganią ją za chęć porodu w domu, a ona czuła się upokorzona i przez długi czas potem nie mogła rozmawiać o swoim doświadczeniu porodu w szpitalu bez łez w oczach. Z tych powodów w 2011 roku urodziła swoje drugie dziecko w domu, przy pomocy nieposiadającej licencji douli (pribuvėja), J.I.Š. Ten poród przebiegł bez powikłań i bez konieczności interwencji medycznej. Po zajściu w trzecią ciążę i braku możliwości porodu w domu z powodu wniesienia oskarżenia karnego przeciwko wyżej wspomnianej duli, J.I.Š. (patrz akapity 31–35 poniżej), 9 maja 2012 r. pierwsza skarżąca poprosiła dwa publiczne szpitale – jeden w Wilnie i jeden w Kownie – o udzielenie jej pomocy medycznej podczas planowanego porodu domowego. Oba szpitale odmówiły, powołując się na to, że udzielanie takiej pomocy jest zabronione przez prawo litewskie – a mianowicie przez Rozporządzenie Medyczne MN 40:2006 (patrz akapit 44 poniżej). 13 czerwca 2012 r. pierwsza skarżąca zwróciła się do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o zagwarantowanie udzielenia takiej pomocy medycznej podczas porodu jej trzeciego dziecka lub o zmianę przepisów wykonawczych tak, aby personel medyczny mógł być uprawniony do udzielania takiej pomocy. Uważała, że udział pracownika służby zdrowia w porodzie jest niezbędny w celu zagwarantowania bezpieczeństwa dziecka i jej własnego. Wskazała, że urodzi 4–5 lipca 2012 r. W liście z 5 lipca 2012 r. Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało, że już otrzymało propozycje od kilku organizacji pozarządowych dotyczące uregulowania porodów poza szpitalem. Następnie Ministerstwo zasięgnęło opinii licznych organizacji medycznych – w tym Litewskiego Stowarzyszenia Położnych (Lietuvos akušerių sąjunga), Litewskiego Towarzystwa Położnych i Ginekologów (Lietuvos akušerių ir ginekologų draugija), Litewskiego Stowarzyszenia Lekarzy (Lietuvos gydytojų sąjunga), klinik położnictwa i pielęgniarstwa położniczego Uniwersytetu Wileńskiego oraz Litewskiego Uniwersytetu Nauk o Zdrowiu – na temat porodów domowych. Specjaliści byli jednak jednomyślni w wniosku, że dla kobiety najbezpieczniej jest rodzić na oddziale położniczym, nawet gdy ryzyko powikłań jest niewielkie. Nie można przewidzieć, że jakikolwiek poród przebiegnie bez powikłań, a zawsze istnieje możliwość, że rodząca kobieta lub noworodek mogą potrzebować pilnej pomocy medycznej, która może być udzielona tylko na oddziale położniczym. Ministerstwo zwróciło również uwagę, że Litwa podjęła wielkie wysiłki, aby zapewnić bezpieczne usługi zdrowotne dla rodzących kobiet (gimdyvė), a warunki na oddziałach położniczych zostały zaprojektowane tak, aby były jak najbardziej zbliżone do środowiska domowego. W tym celu placówki medyczne zostały wyposażone w nowoczesny sprzęt medyczny; jednocześnie członkowie rodziny kobiety mogli być obecni podczas porodu, a placówkom medycznym zalecano uzyskanie statusu „przyjaznego noworodkowi”. Przez ostatnie dwadzieścia lata Litwa osiągnęła dobre wyniki w znacznym zmniejszeniu śmiertelności kobiet w ciąży, rodzących i noworodków. Świadczenie usług położniczych w domu, gdzie nie ma wszystkich udogodnień niezbędnych do udzielenia pomocy rodzącym kobietom i noworodkom, stanowiłoby krok w tył. Podobnie przeniesienie odpowiedzialności prawnej i finansowej na danego specjalistę opieki zdrowotnej lub placówkę medyczną również byłoby nieakceptowalne. Ponadto kwestia porodu domowego dotyczyła nie tylko wyboru kobiety, ale także państwa; jednocześnie konieczne było zachowanie równowagi między interesami społeczeństwa a prawami jednostki. Pogląd ten był poparty wyrokiem Trybunału w sprawie Ternovszky przeciwko Węgrom (nr 67545/09, § 24, 14 grudnia 2010 r.). W związku z tym Ministerstwo nie planowało inicjowania zmian w przepisach wykonawczych, które regulowałyby świadczenie usług położniczych w domu. Pierwsza skarżąca oświadcza w swoim skardze, że 11 lipca 2012 r. „[urodziła] w domu bez kwalifikowanej pomocy medycznej i ryzykowała życiem i zdrowiem swoim oraz dziecka”.\n\nDruga skarżąca urodziła się w 1979 roku. Mieszka w Wilnie i ma troje dzieci. Wskazała w swoim skardze, że urodziła w domu w 2006, 2008 i 2011 roku, przy pomocy J.I.Š., wyżej wspomnianej douli. Wszystkie trzy porody były „udane”. Druga skarżąca złożyła wyjaśnienie, że po zajściu w czwartą ciążę i „niemożności bezpiecznego urodzenia w domu” z powodu wniesienia oskarżenia karnego przeciwko wyżej wspomnianej duli, J.I.Š. (patrz akapit 6 powyżej oraz akapity 31–35 poniżej), w kwietniu 2012 r. poprosiła dwa publiczne szpitale – jeden w Trokach i jeden w Wilnie – o udzielenie jej pomocy medycznej podczas planowanego porodu domowego. Oba szpitale odmówiły, z tych samych powodów, co w przypadku pierwszej skarżącej (patrz akapit 6 powyżej). Następnie Ministerstwo Zdrowia również odmówiło wniosku drugiej skarżącej o zmianę odpowiednich przepisów, z powodów identycznych jak w przypadku pierwszej skarżącej (patrz akapity 8 i 9 powyżej). W skardze do Trybunału z 19 października 2012 r. druga skarżąca zauważyła, że jest „stanowczo zdecydowana (tvirtai nusiteikusi) urodzić w domu, niezależnie od tego, czy otrzyma kwalifikowaną pomoc podczas porodu”. Termin porodu wyznaczono na 17 listopada 2012 r.\n\nTrzecia skarżąca urodziła się w 1982 roku. Mieszka w Wilnie. Wskazała w swoim skardze, że urodziła w domu w 2009 i 2010 roku, przy pomocy nieposiadającej licencji douli, J.I.Š. Oba porody przebiegły „bez powikłań [i] były udane, a dzieci [rosły] i rozwijały się zdrowo”. W skardze z 19 października 2012 r. trzecia skarżąca oświadczyła, że – pragnąc mieć więcej dzieci i spodziewając się zajścia w ciążę jak najszybciej, a także dowiedziawszy się o oskarżeniach karnych przeciwko duli J.I.Š. – wiosną 2012 r. stała się aktywnym członkiem ruchu znanego jako „gimimas.lt” (patrz akapity 26 oraz 31–35 poniżej). Skarżąca oświadczyła przed Trybunałem, że podczas trzeciej ciąży, mając pozytywne doświadczenia z pierwszych dwóch porodów domowych, nie wyobrażała sobie rodzenia poza domem, ponieważ wydawało jej się to „najbezpieczniejszym, najbardziej spokojnym [środowiskiem] ... na najbardziej intymną okazję”. We wrześniu 2012 r. poprosiła trzy publiczne szpitale w Wilnie o udzielenie jej pomocy medycznej podczas porodu domowego. Wszystkie szpitale odmówiły, powołując się na to, że na Litwie nie ma podstawy prawnej do udzielania pomocy medycznej podczas porodu domowego. Kierownik Klinik Położnictwa i Ginekologii Szpitala Uniwersyteckiego w Wilnie (Vilniaus universiteto Akušerijos ir ginekologijos klinika) wskazała również, że nie ma prawa zmuszać personelu medycznego do świadczenia usług medycznych poza szpitalem. Mimo to zaprosiła trzecią skarżącą do odwiedzenia oddziału położniczego tych klinik w celu „zapoznania się ze środowiskiem, [które jest] przytulne [dla] rodzącej kobiety”. 21 września 2012 r. trzecia skarżąca zwróciła się następnie do Ministerstwa Zdrowia z prośbą o zagwarantowanie pomocy medycznej w jej domu podczas porodu trzeciego dziecka lub o zmianę odpowiednich przepisów wykonawczych tak, aby personel medyczny był uprawniony do udzielania takiej pomocy. Argumentowała również, że jeśli dwa odpowiednie akty prawne wykonawcze zostałyby uchylone przez Ministra Zdrowia (patrz akapity 42 i 44 poniżej), nie pozostałyby żadne przeszkody dla kobiet w otrzymywaniu pomocy medycznej podczas porodów domowych. Wniosek ten został odrzucony przez Ministerstwo 16 października 2012 r. z tych samych powodów, które podano pierwszej i drugiej skarżącej (patrz akapity 8 i 9 powyżej). Biorąc pod uwagę, że w swoim wniosku trzecia skarżąca nalegała na powołanie się na wyrok Trybunału w sprawie Ternovszky (cytowany powyżej), Ministerstwo Zdrowia zasięgnęło opinii Ministerstwa Sprawiedliwości w tej sprawie. Ministerstwo Sprawiedliwości zauważyło, że Trybunał stwierdził naruszenie w wyżej wspomnianej sprawie ze względu na jej bardzo szczególne i specyficzne okoliczności, które doprowadziły Trybunał do wniosku, że sytuacja na Węgrzech, w zakresie w jakim dotyczyła ona pracowników służby zdrowia udzielających pomocy podczas porodów domowych, była otoczona niepewnością prawną, która prowadziła do arbitralności. Mimo to Trybunał uznał, że w zakresie świadczenia usług zdrowotnych Państwa mają szeroki margines uznania, a regulacje muszą zapewnić właściwą równowagę między interesami społeczeństwa a prawem będącym na szali. Ministerstwo Sprawiedliwości wskazało, że wyrok Trybunału nie oznacza, że Państwo jest pod ogólnym obowiązkiem ustanowienia ram regulacyjnych, które pozwalałyby specjalistom opieki zdrowotnej na świadczenie usług kobietom rodzącym w domu. Biorąc powyższe pod uwagę, a także w związku z tym, że prawo litewskie nie zawiera przepisów dotyczących świadczenia usług zdrowotnych kobietom rodzącym w domu, Ministerstwo wniosło, że kobieta w ciąży nie może żądać, aby na jej żądanie placówka medyczna lub specjalista opieki zdrowotnej świadczyli jej usługi zdrowotne związane z porodem poza placówką medyczną. Podobnie placówka medyczna lub specjalista nie mają obowiązku świadczenia takich usług, nawet jeśli kobieta w ciąży tego życzy. Mając to na uwadze, Ministerstwo podkreśliło również, że trzecia skarżąca może odwiedzić oddziały położnicze na Litwie i wybrać ten, który ma środowisko najbardziej dla niej odpowiednie. W skardze do Trybunału z 19 października 2012 r. trzecia skarżąca, podobnie jak druga, oświadczyła, że jest „stanowczo zdecydowana urodzić w domu, niezależnie od tego, czy otrzyma kwalifikowaną pomoc podczas porodu”. Termin porodu wyznaczono na marzec 2013 r. Po wniesieniu niniejszej skargi do Trybunału trzecia skarżąca wszczęła również postępowanie przed sądem administracyjnym w zakresie odmowy Ministerstwa uwzględnienia jej wniosku o zmianę przepisów wykonawczych (patrz akapity 17 i 18 powyżej). 8 kwietnia 2013 r. Wileński Sąd Okręgowy Administracyjny oddalił skargę trzeciej skarżącej. Sąd zauważył, że na Litwie nie ma instrumentów prawnych wyraźnie regulujących porody domowe. W związku z tym twierdzenie trzeciej skarżącej, że dwa akty prawne przyjęte przez Ministra Zdrowia (patrz akapity 42 i 44 poniżej) bezpośrednio zabraniają porodu domowego, było błędne i nieuzasadnione. Te akty prawne regulowały tylko porody w szpitalach, a nie porody domowe. 22 stycznia 2014 r. Naczelny Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję sądu pierwszej instancji. Odrzucił argument trzeciej skarżącej, że brak jakiejkolwiek regulacji prawnej pozwalającej na świadczenie usług zdrowotnych podczas porodów domowych stanowi naruszenie prawa do poszanowania życia prywatnego. Sąd powołał się na art. 52 ustawy o systemie opieki zdrowotnej (patrz akapit 39 poniżej), który gwarantuje prawo pacjenta do prywatności. Zdaniem sądu taka regulacja prawna uprawniała zatem trzecią skarżącą do porodu w wyspecjalizowanej placówce medycznej według jej wyboru, która była wyposażona zgodnie z wymaganiami dla takich placówek, tak aby zdrowie matki i noworodka było chronione i mogli otrzymać natychmiastową wysoką jakość i skuteczną pomoc, w przypadku gdyby jakiekolwiek zagrożenie dla ich zdrowia lub życia powstało podczas porodu. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że taka regulacja prawna utrzymywała równowagę między dwiema wartościami konstytucyjnymi: prywatnością i ochroną zdrowia. Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się również do treści listu Ministerstwa Zdrowia z 16 października 2012 r. (patrz akapit 18 powyżej), w którym ta instytucja przypomniała trzeciej skarżącej, że członkowie jej rodziny mogą być obecni podczas porodu dziecka i zaoferowała jej możliwość odwiedzenia szpitali z oddziałami położniczymi i wybrania najbardziej odpowiedniego. W związku z tym trzecia skarżąca miała prawo i możliwość, gwarantowane ustawą, wyboru najbardziej odpowiedniej placówki medycznej i określenia swoich życzeń dotyczących warunków prywatności i ich zakresu (dėl privatumo sąlygų ir apimties). W aktach nie było informacji, by trzecia skarżąca kiedykolwiek zwróciła się do któregokolwiek z oddziałów położniczych lub napotkała przeszkody w wyborze sposobu korzystania z tego prawa do prywatności (na przykład poprzez żądanie określonych usług, takich jak pokój jednoosobowy) i następnie wszczęła postępowanie sądowe. Należy również mieć na uwadze fakt, że prywatność w zakresie życia osobistego trzeciej skarżącej (której poszukiwała, żądając udzielenia pomocy medycznej podczas porodu domowego) nie mogła być postrzegana jako mająca większą wartość niż zdrowie jej i noworodka, dla którego Państwo ustanowiło system opieki zdrowotnej i kwalifikowanej pomocy medycznej.\n\nCzwarta skarżąca urodziła się w 1975 roku. Mieszka w Wilnie. Czwarta skarżąca oświadczyła, że urodziła w domu w 2001, 2003 i 2011 roku, przy pomocy douli J.I.Š. W skardze do Trybunału czwarta skarżąca oświadczyła również, że mimo że jest w „wieku rozrodczym”, nie odważyła się zajść w czwartą ciążę z powodu toczących się zarzutów przeciwko J.I.Š., „dopóki kwestia porodu domowego pozostawała prawnie nieuregulowana na Litwie” (kol Lietuvoje nėra teisiškai sureguliuotas gimdymo namuose klausimas). W 2012 roku została utworzona organizacja pozarządowa promująca porody domowe, „gimimas.lt”. W kwietniu 2012 r. opublikowała komunikat prasowy w Internecie wzywający społeczeństwo i władze państwowe, w tym Ministerstwo Zdrowia, do dyskusji na temat porodu domowego. Trzecia i czwarta skarżąca były wśród inicjatorów tej organizacji pozarządowej i były jej aktywnymi uczestnikami. W kwietniu 2012 r. Litewskie Stowarzyszenie Psychologów (Lietuvos psichologų sąjunga) zwróciło się do Ministerstwa Zdrowia o inicjowanie zmian w legislacji w celu umożliwienia położnym i ginekologom-położnikom udzielania pomocy medycznej kobietom wybierającym poród poza szpitalem. 26 kwietnia 2012 r. na Sejmie Ministrowi Zdrowia zadano pytanie o możliwość udzielania pomocy medycznej podczas porodów domowych. Odpowiedział, że jego opinia jest kategoryczna i negatywna; poprosił również organizacje pozarządowe promujące tę kwestię o ostrożność i odpowiedzialność. Minister zauważył, że w tamtym czasie toczyły się śledztwa karne dotyczące „oszustów” (apsišaukėliai), którzy pomagali przy porodach domowych, w których zmarły dzieci, a matki odniosły poważne obrażenia. Wskazał, że to właśnie z powodu tych śledztw karnych do Ministerstwa zaczęły napływać różne prośby dotyczące pomocy przy porodach domowych. W kwietniu i maju 2012 r. grupa organizacji pozarządowych zwróciła się do Litewskiego Stowarzyszenia Położnych i Litewskiego Towarzystwa Położnych i Ginekologów o ich opinię na temat porodu domowego. W pisemnej odpowiedzi z 17 maja 2012 r. Litewskie Stowarzyszenie Położnych wyraziło swoją dezaprobatę dla perspektywy pomocy położnych przy porodach domowych. 19 czerwca 2012 r. Litewskie Towarzystwo Położnych i Ginekologów odpowiedziało, że mimo znaczących zmian na świecie w zakresie opieki położniczej, kwestia planowanych porodów domowych pozostaje wrażliwa i kontrowersyjna. Zgodnie z informacjami publicznie dostępnymi, po śmierci dziecka urodzonego w domu w czerwcu 2011 r. policja rozpoczęła śledztwo karne. Ostatecznie władze zaczęły badać legalność działań licznych osób pomagających przy porodach domowych. Rząd został poinformowany przez policję, że w odniesieniu do tych postępowań karnych skarżące miały jedynie status świadków. W nieokreślonym dniu prokuratorzy wszczęli postępowanie karne na podstawie art. 202 Kodeksu karnego (Nieuprawnione wykonywanie działalności gospodarczej, patrz akapit 48 poniżej) przeciwko duli J.I.Š., która mimo braku jakiegokolwiek wykształcenia medycznego, w latach 1999–2011 trzydziestu sześciu razy pomagała przy porodach domowych. Zakres jej działań podczas tych porodów domowych wahał się od samego badania noworodków po wykonywanie pewnych czynności związanych z porodem. Wyrokiem z 23 grudnia 2016 r. Sąd Rejonowy Miasta Wilno uniewinnił J.I.Š., uznając, że wskrzesiła stary zawód douli, który choć nieuregulowany na Litwie, nie był również zabroniony przez prawo. Sąd uznał, że ponieważ J.I.Š. nie miała wykształcenia medycznego i nie działała jako ginekolog-położnik ani jako położna, ani jako pracownik służby zdrowia w ogóle, nie mogła ponosić odpowiedzialności na podstawie art. 202 § 2 Kodeksu karnego. 19 lipca 2017 r. Sąd Okręgowy w Wilnie uchylił wyrok sądu niższej instancji i uznał J.I.Š. za winną na podstawie art. 202 § 2 Kodeksu karnego. Sąd odwoławczy uznał, że biorąc udział w porodach domowych J.I.Š. świadczyła usługi zdrowotne należące do kompetencji ginekologa-położnika lub położnej, podczas gdy J.I.Š. nie miała ani wykształcenia medycznego, ani licencji na świadczenie takich usług. Działając w ten sposób J.I.Š. naruszyła istniejące przepisy prawne, zgodnie z którymi jedynymi specjalistami, którzy mogli pomagać przy porodach, byli ginekolodzy-położnicy i położne, a poród z taką pomocą mógł odbywać się (gimdymai priimami) tylko na oddziale położniczym. Z tego wynikało, że J.I.Š. zajmowała się zabronionymi działaniami medycznymi. Została skazana na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na jeden rok. J.I.Š. wniosła skargę kasacyjną. Postanowieniem z 12 czerwca 2018 r. rozszerzony skład (siedmiu sędziów) Sądu Najwyższego zauważył, że działalność związana z porodami domowymi, jako zjawisko, nie była ani penalizowana, ani zabroniona przez prawo na Litwie. W związku z tym sąd odwoławczy pomylił się, uznając, że J.I.Š. zajmowała się nieuprawnioną działalnością zawodową, w rozumieniu art. 202 § 2 Kodeksu karnego. Mimo to działalność J.I.Š., choć nie była zabroniona (jos vykdyta veikla nėra uždrausta), była niezgodna z prawem (neteisėta). Sąd Najwyższy stwierdził jednak, że akt oskarżenia nie ustalił dokładnej kwoty dochodu, jaki J.I.Š. otrzymała za swoją działalność. Dlatego niemożliwe było ustalenie elementu przedsiębiorczości, który był niezbędny do pociągnięcia osoby do odpowiedzialności karnej na podstawie art. 202 § 1 Kodeksu karnego. Musiała więc zostać uniewinniona.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193997", "text": "Skarżący urodził się w 1980 roku i mieszka w Tbilisi. Skarżący był członkiem i jednym z liderów grupy, która nazywała się Narodowy Ruch Religijny, założonej w Tbilisi 11 maja 2011 r. 26 maja 2011 r. funkcjonariusz policji sporządził raport, w którym stwierdził, że posiada informacje, iż dwadzieścia cztery osoby, w tym Skarżący, spiskowały w celu gwałtownego obalenia Rządu Gruzji. Zgodnie z raportem, wszyscy domniemani spiskowcy przebywali w Monastyrze Kintsvisi, w regionie Kareli. 30 maja 2011 r. na stronie internetowej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych („MSW”) opublikowano komunikat prasowy, w którym poinformowano, że 26 maja 2011 r. w Kintsvisi zatrzymano uzbrojoną grupę dwudziestu czterech osób. Zgodnie z oficjalnym protokołem zatrzymania i przeszukania Skarżącego, który podpisał w należytym terminie, Skarżący został aresztowany 27 maja 2011 r. o godz. 6.12 w siedzibie policji w Tbilisi w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa z art. 315 § 1 Kodeksu Karnego (spisek lub bunt mający na celu zmianę konstytucyjnego ustroju Gruzji przy użyciu przemocy). W raporcie stwierdzono, że został aresztowany po przesłuchaniu w charakterze świadka, a także odnotowano obecność siniaków w okolicy kości ogonowej, pośladków i lewego uda oraz wybroczyny na lewym oku, prawym policzku i nosie. Tego samego dnia o godz. 12.30 Skarżący został przewieziony do aresztu śledczego, gdzie przy przyjęciu poddano go oględzinom zewnętrznym. Sporządzony następnie raport potwierdził, że miał spuchnięte, sine oko lewe, wybroczyny na nosie oraz siniaki w okolicy kości ogonowej. Decyzją z 28 maja 2011 r. sędzia, działając na wniosek prokuratury, zastosował wobec Skarżącego tymczasowe aresztowanie na okres pięćdziesięciu pięciu dni. Na rozprawie aresztowej Skarżący zakwestionował oficjalny protokół aresztowania, oświadczając, że został zatrzymany 26 maja w Kintsvisi, a nie 27 maja 2011 r. w Tbilisi. Jego wniosek sprzeciwiający się oficjalnemu protokołowi aresztowania został jednak oddalony. Powołując się w szczególności na oficjalny protokół aresztowania, należycie podpisany przez Skarżącego, sędzia Sądu Miejskiego w Tbilisi uznał, że jego zarzuty dotyczące niezgodnego z prawem zatrzymania są nieuzasadnione. Skarżący odwołał się od zastosowania tymczasowego aresztowania, podtrzymując swoją wersję okoliczności towarzyszących zatrzymaniu. W szczególności oświadczył, że po zatrzymaniu w Monastyrze Kintsvisi około godz. 11.30 dnia 26 maja 2011 r., został przewieziony do komisariatu policji w Kareli, gdzie go bito. Następnie został przewieziony do siedziby policji w Tbilisi, gdzie po ponownym fizycznym ataku był przesłuchiwany przez około sześć godzin. Skarżący utrzymywał, że rzeczywisty czas jego zatrzymania różnił się od czasu aresztowania wskazanego w oficjalnym protokole. W takich okolicznościach termin 48 godzin, o którym mowa w art. 196 Kodeksu Postępowania Karnego (patrz punkt 36 poniżej), został przekroczony, co czyniło jego zatrzymanie niezgodnym z prawem. 6 czerwca 2011 r. odwołanie Skarżącego zostało odrzucone przez Sąd Apelacyjny w Tbilisi jako niedopuszczalne. Decyzja została doręczona Skarżącemu 9 czerwca 2011 r. 1 czerwca 2011 r. obrońca Skarżącego zlecił, na własny koszt, przeprowadzenie sądowo-medycznej ekspertyzy Skarżącego. 22 lipca 2011 r. Skarżącego zbadano pięciu lekarzy specjalistów, którzy stwierdzili, że z neurologicznego i urazowego punktu widzenia stan Skarżącego nie był poważny. Zauważyli, że siniaki i skaleczenia, które rzekomo miał 27 maja 2011 r. zgodnie z raportem z oględzin zewnętrznych, nie były widoczne. 15 lipca 2011 r. Skarżącemu postawiono dodatkowy zarzut nielegalnego nabycia i posiadania broni palnej, co stanowi przestępstwo z art. 236 §§ 1 i 2 Kodeksu Karnego. 21 lipca 2011 r. rozpoczął się proces Skarżącego. Skarżący powtórzył swój zarzut, że został zatrzymany 26 maja w Kintsvisi, a nie 27 maja w Tbilisi. Skarżył się również na fizyczne i psychiczne znęcanie się, nad którym go sprawowano w Kintsvisi, następnie na komisariacie policji w Kareli i wreszcie w siedzibie policji w Tbilisi. W szczególności twierdził, że został uderzony w twarz przez jednego z funkcjonariuszy Sił Specjalnych w Kintsvisi, a następnie dotkliwie pobity przez tego samego funkcjonariusza i kilku innych na komisariacie policji w Kareli. W Tbilisi był poddany dalszemu znęcaniu się i presji psychicznej w celu wymuszenia przyznania się do winy. 12 sierpnia 2011 r. Skarżący został uznany za winnego zarzucanych mu czynów i skazany na dwanaście lat pozbawienia wolności. Sędzia, powołując się na oficjalny protokół zatrzymania i przeszukania Skarżącego, oddalił jego twierdzenie, że został aresztowany w Kintsvisi, a nie w Tbilisi. Sąd nie odniósł się do zarzutów Skarżącego dotyczących złego traktowania. Skarżący odwołał się. Jego wyrok został utrzymany w mocy przez Sąd Apelacyjny w Tbilisi 22 listopada 2011 r. Decyzją z 12 marca 2012 r. Sąd Najwyższy Gruzji odrzucił kasację Skarżącego jako niedopuszczalną. Skarżący został zwolniony z więzienia 13 stycznia 2013 r. na mocy Ustawy o Amnestii z 28 grudnia 2012 r. 28 maja 2011 r. Skarżący został przewieziony do więzienia nr 8 w Tbilisi. Przy przyjęciu poddano go oględzinom zewnętrznym, które potwierdziły obecność siniaków i wybroczyn na jego ciele i twarzy (patrz punkty 9-10 powyżej). 1 czerwca 2011 r. administracja więzienia przesłała kopię powyższego raportu wraz ze skargą Skarżącego na rzekome złe traktowanie do Głównej Prokuratury Gruzji i wnioskuje o wszczęcie postępowania. 4 czerwca 2011 r. wszczęto śledztwo w sprawie przestępstwa przekroczenia uprawnień urzędowych z art. 333 § 1 Kodeksu Karnego. Skarżący wielokrotnie prosił o przesłuchanie w tej sprawie, ale jego prośby były ignorowane przez władze. 29 sierpnia 2011 r. wysłał list do prokuratury, skarżąc się na ich bezczynność. Podtrzymując swoje zarzuty, wnioskował o wszczęcie postępowania karnego przeciwko osobom, które popełniły wobec niego czyny niezgodne z prawem. Na poparcie swoich zarzutów złożył zdjęcie, rzekomo wykonane podczas początkowego przesłuchania, pokazujące obrażenia na jego twarzy. 2 września 2011 r. Skarżący został przesłuchany przez śledczego w więzieniu nr 8 w Tbilisi. Powtórzył swoją wersję wydarzeń dotyczących jego zatrzymania i późniejszego złego traktowania. Twierdził, że został uderzony w twarz przez jednego z funkcjonariuszy Sił Specjalnych w Kintsvisi. Następnie został pobity przez kilku funkcjonariuszy w wydziale policji w Kareli. Jeden z nich, według Skarżącego, miał na sobie maskę. W Tbilisi dwóch funkcjonariuszy policji dalej poddawało go fizycznemu i psychicznemu znęcaniu się. Następnie Skarżący złożył kilka skarg krytykujących brak postępów w śledztwie, a w szczególności fakt, że jego szczegółowe zeznanie nie doprowadziło do podjęcia szeregu dalszych czynności procesowych. W odpowiedzi na jedną ze skarg, w liście z 11 grudnia 2011 r., poinformowano go, że nie jest stroną w niniejszym postępowaniu karnym, a tym samym nie ma prawa do składania żadnych wniosków ani żądania podjęcia określonych czynności śledczych. W 2012 r. Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich Gruzji, działając na wniosek Skarżącego, wysłało trzy zapytania o informacje do Głównej Prokuratury Gruzji dotyczące śledztwa w sprawie rzekomego złego traktowania Skarżącego. Wszystkie trzy listy pozostały bez odpowiedzi. 18 grudnia 2012 r. Skarżący został ponownie przesłuchany. Potwierdził swój opis wydarzeń podany w zeznaniu z 2 września 2011 r., opisując w bardziej szczegółowy sposób operację aresztowania i rzekome złe traktowanie, które nastąpiło potem. Twierdził, że jego bicie w wydziale policji w Kareli trwało około godziny i że, między innymi, został dotkliwie pobity w kość ogonową pałką gumową. Skarżący podał również opis wyglądu funkcjonariuszy rzekomo zaangażowanych w jego złe traktowanie i twierdził, że może zidentyfikować co najmniej dwóch z nich. Jeśli chodzi o znęcanie się, którego rzekomo doznał w siedzibie policji w Tbilisi, twierdził, że może zidentyfikować obu zaangażowanych mężczyzn, ponieważ mieli budowę ciała zapaśnika. Mieli również, jak pamiętał Skarżący, uszkodzone uszy, cechę charakterystyczną dla zapaśników. 7 lutego 2013 r. Skarżący złożył skargę do Głównego Prokuratora Gruzji, krytykując brak postępów w śledztwie. Skargę tą następowały inne do Ministra Sprawiedliwości, Głównej Prokuratury i prowadzącego sprawę śledczego. 25 lutego 2013 r. Skarżący został ponownie przesłuchany. Tym razem, wraz z podaniem szczegółów dotyczących rzekomego złego traktowania, Skarżący przekazał śledczemu kilka fotografii i materiał wideo przedstawiający jednego z funkcjonariuszy Sił Specjalnych rzekomo zaangażowanego w jego złe traktowanie. W międzyczasie, między styczniem a kwietniem 2013 r., prowadzący śledztwo przesłuchiwał różnych urzędników MSW, w tym funkcjonariuszy policji z komisariatu w Kareli. Wszyscy zaprzeczyli, jakby widzieli Skarżącego lub jakiegokolwiek innego zatrzymanego będącego maltretowanym. Śledczy przesłuchał również personel lokalnego pogotowia ratunkowego. Potwierdzili, że 26 maja 2011 r. wezwano karetkę pogotowia dla jednego z zatrzymanych na komisariacie policji w Kareli. Podczas badania go zaobserwowano liczne wybroczyny na jego plecach. Widzieli również dwudziestu do dwudziestu pięciu innych zatrzymanych na komisariatu, chociaż sami nie byli świadkami żadnych aktów przemocy. W tym samym okresie śledztwo przesłuchało również dwudziestu trzech współoskarżonych Skarżącego. Wszyscy twierdzili, że byli źle traktowani w dniu aresztowania przez członków Sił Specjalnych. Zgodnie z aktami sprawy, 3 maja 2016 r. śledztwo w sprawie przestępstwa przekroczenia uprawnień przez policję zostało przeniesione z Prokuratury regionu Szida Kartli do Głównej Prokuratury Gruzji. 13 czerwca 2016 r. prowadzący śledztwo uzyskał dokumentację medyczną z więzienia nr 8 w Tbilisi, z której wynikało, że 28 maja 2011 r. u Skarżącego stwierdzono następujące obrażenia: małe siniaki na nosie i lewym oku, duże wybroczyny w okolicy pośladków, lewego uda i kości ogonowej. Zgodnie z dokumentacją, Skarżący twierdził, że odniósł te obrażenia przed aresztowaniem. W czerwcu 2017 r. śledczy przesłuchał dwóch byłych wysokich rangą funkcjonariuszy policji w Kareli. Uzyskał również nagrania wideo, które były najwyraźniej dostępne online w związku z operacją w Kintsvisi. 19 lipca 2017 r. śledzone przestępstwo zostało przekwalifikowane na przestępstwo przekroczenia uprawnień z użyciem przemocy, co stanowi przestępstwo z art. 333 § 3 (b) Kodeksu Karnego. Odpowiedzialny prokurator uznał, że istnieją wystarczające dowody medyczne wykazujące, że Skarżący i inni zatrzymani odnieśli różne obrażenia 26 maja 2011 r. Na poparcie swojego wniosku powołał się również na zeznania dwudziestu trzech współoskarżonych Skarżącego, którzy wszyscy potwierdzili fakt fizycznego i psychicznego znęcania się nad nimi w dniu aresztowania. Większość z nich, według prokuratora, nie zgłaszała zarzutów złego traktowania na początkowym etapie śledztwa z obawy przed dalszym znęcaniem się, a także w zamian za ugodę pozasądową, którą prokuratura zawarła z nimi. W maju 2018 r. ponownie przesłuchano dwunastu współoskarżonych Skarżącego. Podali szczegółowy opis swoich indywidualnych doświadczeń ze złym traktowaniem, koncentrując się dodatkowo na opisie wyglądu zaangażowanych funkcjonariuszy. Twierdzili, że funkcjonariusze Sił Specjalnych mówili po megrelsku (język kartwelski używany w niektórych regionach zachodniej Gruzji). 25 lipca 2018 r. Skarżący wysłał kolejny list do Głównej Prokuratury, skarżąc się na brak postępów w śledztwie. Skrytykował fakt, że mimo konsekwentnego utrzymywania, że może zidentyfikować funkcjonariuszy, którzy go źle traktowali, nie dokonano żadnych ustaleń w celu przeprowadzenia procedury identyfikacji przez ponad siedem lat. Wniósł również o przesłuchanie dwóch śledczych, którzy sporządzili protokół z jego aresztowania i osobistego przeszukania oraz którzy brali udział w jego przesłuchaniu 26 i 27 maja 2011 r., a także o przeprowadzenie dalszych przesłuchań z kilkoma innymi urzędnikami zaangażowanymi w jego aresztowanie. Wnosząc o podjęcie szeregu innych konkretnych czynności śledczych, Skarżący ponownie poprosił organy ścigania o nadanie mu statusu pokrzywdzonego, a także o przekwalifikowanie śledzonego przestępstwa z nadużycia władzy (przestępstwo z art. 333 Kodeksu Karnego) na tortury (przestępstwo z art. 144 § 1 Kodeksu Karnego). List Skarżącego najprawdopodobniej pozostał bez odpowiedzi. W lipcu-wrześniu 2018 r. podjęto dodatkowe czynności śledcze, w tym przesłuchanie personelu medycznego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i więzienia nr 8 w Tbilisi oraz duchownych z Monasteru Kintsvisi. Ci ostatni, potwierdzając, że widzieli, jak Skarżący i jego otoczenie są atakowani podczas aresztowania, podali również informacje o wyglądzie osób biorących udział w operacji aresztowania. Twierdzili również, że słyszeli, jak funkcjonariusze mówią po megrelsku. Zgodnie z aktami sprawy postępowanie wciąż trwa.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194205", "text": "Spółka skarżąca, wydawnictwo i redakcja zarejestrowane w Moskwie, redaguje i wydaje ogólnokrajową gazetę o nakładzie 500 000 egzemplarzy, „Nowaja Gazieta” („gazeta”). Drugi skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Moskwie. O godzinie 11.30 dnia 12 sierpnia 2000 roku K-141 Kursk, atomowy okręt podwodny z rakietami manewrującymi Marynarki Wojennej Rosji („Kursk”), zatonął w wyniku eksplozji na pokładzie podczas ćwiczeń morskich na Morzu Barentsa. Większość załogi zginęła w ciągu kilku minut po eksplozjach. Dwudziestu trzech członków załogi (spośród 118 przebywających na pokładzie) przeżyło jednak eksplozje i zebrało się w przedziale rufowym. Napisali notatkę w celu zgłoszenia zdarzenia. Wszyscy ci dwudziestu trzej mężczyźni zmarli na pokładzie Kurska przed przybyciem zespołu ratunkowego. Nie jest do końca wiadomo, jak długo mężczyźni pozostali przy życiu po eksplozjach. Ustalono jednak później, że zmarli w pożarze spowodowanym kontaktem wody morskiej z olejem z wyposażeniem, co wywołało reakcję chemiczną. W sprawie nr 29/00/0016-00 („śledztwo”) Główna Prokuratura Wojskowa wszczęła oficjalne śledztwo w sprawie wypadku na podstawie art. 263 § 3 Kodeksu Karnego Federacji Rosyjskiej (przepis dotyczący „naruszenia zasad bezpieczeństwa podczas korzystania ze środka transportu, powodującego śmierć dwóch lub więcej osób z niedbalstwa”). Dnia 22 lipca 2002 roku Główna Prokuratura Wojskowa umorzyła śledztwo z powodu braku dowodów popełnienia przestępstwa. Prokuratorzy stwierdzili, że w Kursku występowały drobne wady techniczne oraz pewne zaniedbania w organizacji i przeprowadzeniu ćwiczeń morskich oraz operacji ratunkowej. Stwierdzili jednak, że niemożliwe jest ustalenie związku przyczynowego między tymi wadami i zaniedbaniami a zatonięciem okrętu podwodnego oraz śmiercią członków załogi. W szczególności ustalili, że dwudziestu trzech członków załogi w dziewiątym przedziale zmarło w wyniku pożaru i uduszenia w ciągu ośmiu godzin od eksplozji. Biorąc pod uwagę szybkość ich śmierci, jakakolwiek próba ich uratowania okazałaby się bezskuteczna. Dnia 30 grudnia 2002 roku B.K., pełnomocnik rodzin zmarłych członków załogi Kurska, zaskarżył decyzję o umorzeniu śledztwa przed Głównym Prokuratorem Wojskowym. Dnia 4 stycznia 2003 roku jego skarga została oddalona. B.K. zaskarżył obie decyzje do sądu. Dnia 21 kwietnia 2004 roku Sąd Garnizonowy w Moskwie potwierdził decyzję z 22 lipca 2002 roku. Dnia 29 czerwca 2004 roku Trybunał Odwoławczy Sądu Garnizonowego w Moskwie utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania. W latach 2000–2005 spółka skarżąca opublikowała w gazecie szereg artykułów napisanych przez drugiego skarżącego, dotyczących katastrofy Kurska i prowadzonego w tej sprawie śledztwa. Dnia 11 sierpnia 2003 roku gazeta opublikowała artykuł redakcyjny napisany przez drugiego skarżącego. Został on opublikowany z okazji trzeciej rocznicy katastrofy Kurska. Artykuł ukazał się pod nagłówkiem „Sprawę Kurska trzeba otworzyć na nowo”, a podtytuł brzmiał „Wśród winnych zatoniecia okrętu i śmierci załogi są osoby w stopniach wojskowych”. Artykuł krytykował władze za decyzję o umorzeniu śledztwa. Rozpoczynał się od gratulacji dla śledczych w związku z ich ciężką i skrupulatną pracą oraz odkryciem wielu zaniedbań ze strony wyższych oficerów Marynarki Wojennej. Dalej twierdzono, że istnieją powody, by sądzić, iż śledczy pod presją sformułowali wniosek o braku związku przyczynowego między zaniedbaniami oficerów marynarki a śmiercią członków załogi Kurska. Artykuł przytoczył fragmenty skargi wniesionej przez B.K. przeciwko decyzji o umorzeniu śledztwa. Skarga kwestionowała ustalenia śledczych i przedstawiała alternatywną interpretację zebranych dowodów. Artykuł sugerował dalej, że władze powinny zwrócić baczną uwagę na argumenty B.K. i ponownie rozważyć decyzję o niepociągnięciu do odpowiedzialności karnej wyższych oficerów marynarki. Artykuł opisywał również gwałtowną reakcję władz na skargę B.K. Reakcja V.K., głównego biegłego sądowego Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej, była szczególnie ostra, gdyż publicznie oskarżył B.K. o budowanie reputacji na katastrofie Kurska. Artykuł kontynuował się następująco:\n„V.K. przewodniczył zespołowi biegłych lekarzy (co oznacza, że był odpowiedzialny za zebranie wszystkich opinii biegłych lekarzy w aktach sprawy). ...\nBiegła ekspertyza wykonana przez V.K. ... [nie miała] być kluczowym dowodem, ALE [STAŁA SIĘ] DECYDUJĄCA[1], ponieważ [biegły] dążył do konkretnego celu: udowodnienia, że dwudziestu trzech członków załogi w dziewiątym przedziale zmarło nie później niż osiem godzin po eksplozji na Kursku”. Artykuł sugerował, że ustalenia biegłego sporządzone przez V.K. były szczególnie wygodne dla oficerów marynarki odpowiedzialnych za opóźnione rozpoczęcie operacji ratunkowej. Z tych ustaleń wynikało, że nawet gdyby operacja ratunkowa rozpoczęła się na czas, i tak byłoby niemożliwe uratowanie mężczyzn z dziewiątego przedziału, biorąc pod uwagę szybkość ich śmierci. Stąd wniosek, że nie istniał związek przyczynowy między zaniedbaniami podczas operacji ratunkowej a śmiercią członków załogi. Artykuł kontynuował:\n„Taki jest cel, jaki przyświeca V.K. w jego ekspertyzie: pomóc oficerom marynarki odpowiedzialnym za operację ratunkową uniknąć odpowiedzialności karnej. V.K. używa dziwnego sformułowania: „Zmarli nie później niż cztery i pół do ośmiu godzin po eksplozji[2] na Kursku”. Jednak we wcześniejszych opiniach biegłych wspomniano, że załoga zmarła [kilka godzin] po zapaleniu się ognia[3] w dziewiątym przedziale i że nie było możliwe ustalenie momentu zapalenia. Akta sprawy nie zawierają żadnego dowodu na związek przyczynowy między eksplozją a pożarem w dziewiątym przedziale. ...\nPożar w dziewiątym przedziale ... wybuchł znaczny czas po eksplozji i zatonięciu Kurska. To, co zrobił V.K., nazywa się fałszowaniem faktów. Śledczy woleli jednak nie zauważyć tego fałszowania i dokonać oficjalnych ustaleń na podstawie opinii biegłego V.K.” Artykuł wspomniał również, że niezależni biegli uznali za niemożliwe naukowe ustalenie dokładnego czasu śmierci członków załogi. Ustalenia V.K. nie miały podstaw naukowych, a jego stopień wojskowy dawał powód do przypuszczenia, że był on stronniczy. V.K. wniósł powództwo o zniesławienie przeciwko skarżącym do Sądu Rejonowego Basmanny w Moskwie („Sąd Rejonowy”). Domagał się sprostowania następujących czterech stwierdzeń, które w jego opinii naruszyły jego honor, godność i dobre imię:\n[1] „[Biegły] dążył do konkretnego celu: udowodnienia, że dwudziestu trzech członków załogi w dziewiątym przedziale zmarło nie później niż osiem godzin po eksplozji na Kursku”.\n[2] „Taki jest cel, jaki przyświeca V.K. w jego ekspertyzie: pomóc oficerom marynarki odpowiedzialnym za operację ratunkową uniknąć odpowiedzialności karnej”.\n[3] „V.K. używa dziwnego sformułowania: „Zmarli nie później niż cztery i pół do ośmiu godzin po eksplozji na Kursku””.\n[4] „To, co zrobił V.K., nazywa się fałszowaniem faktów”.\nV.K. domagał się również odszkodowania za szkodę niemajątkową i kosztów procesu. Dnia 6 listopada 2003 roku Sąd Rejonowy oddalił powództwo w całości. Uznał, że pierwsze z kwestionowanych stwierdzeń było prawdziwym stwierdzeniem faktu. Nie było sporne, że V.K. przeprowadził biegłą ekspertyzę medyczną i stwierdził, że załoga okrętu podwodnego zmarła w ciągu od czterech i pół do ośmiu godzin od eksplozji okrętu. Pozostałe stwierdzenia dotyczące celów przyświecających V.K. i domniemanego fałszowania faktów były opiniami drugiego skarżącego opartymi na wystarczającej podstawie faktycznej. Nie zawierały one żadnych zarzutów naruszenia przez V.K. przepisów prawa lub zasad moralnych. W związku z tym nie naruszały jego honoru, godności ani dobrego imienia. Dnia 14 maja 2004 roku Sąd Miejski w Moskwie („Sąd Miejski”) uchylił wyrok na skutek odwołania. Uznał, że Sąd Rejonowy popełnił błąd, uznając, że opublikowane przez skarżących stwierdzenia nie stanowiły zarzutu naruszenia prawa przez V.K. Jako biegły w śledztwie karnym był związany zasadami postępowania ustalonymi dla biegłych w Kodeksie Postępowania Karnego. Zarzuty dotyczące tego, że biegły miał niewłaściwe cele i fałszował fakty, równały się oskarżeniu o wydanie stronniczej opinii biegłej z naruszeniem tych zasad. Ponadto, w ocenie Sądu Miejskiego, dziennikarz nie mógł powoływać się na zwolnienie z odpowiedzialności za zniesławienie z powodu wyrażania opinii, jeśli ta opinia naruszała honor lub godność osoby trzeciej. Sprawa została przekazana do Sądu Rejonowego do ponownego rozpoznania. Dnia 6 grudnia 2004 roku Sąd Rejonowy uwzględnił częściowo roszczenia V.K. Powołując się na Uchwałę nr 11 Plenum Sądu Najwyższego (patrz punkt 30 poniżej), podkreślił, że w sprawie o zniesławienie jedyną rzeczą, którą powód musi udowodnić, jest fakt rozpowszechnienia kwestionowanego stwierdzenia przez pozwanego. Podkreślił również, że ciężar dowodu w zakresie prawdziwości rozpowszechnionego stwierdzenia spoczywał na pozwanym. Sąd Rejonowy uznał, że kwestionowane stwierdzenia – a mianowicie zarzuty, że V.K. przeprowadził ekspertyzę biegłą z określonym zamiarem i fałszował fakty w celu osiągnięcia tego celu – stanowiły oskarżenie o krzywoprzysięstwo, przestępstwo przewidziane w art. 307 Kodeksu Karnego, oraz oskarżenie o poważne naruszenia Kodeksu Postępowania Karnego. W zakresie istotnym wyrok Sądu Rejonowego brzmiał następująco:\n„Zdaniem sądu analiza kwestionowanych stwierdzeń ujawnia, że zawierają one zarzuty, iż V.K. przeprowadził ekspertyzę biegłą z zamiarem uzyskania określonego wyniku, to jest, że był stronniczy i miał osobisty interes w postępowaniu.\nTo samo stwierdzenie potwierdza, że V.K., wbrew przepisom Kodeksu Postępowania Karnego, nie wyłączył się z sprawy. W związku z tym sporne stwierdzenia zawierają zarzuty naruszenia prawa przez V.K. ... i szkodzą jego honorowi, godności i dobremu imieniu.\nArgument pozwanego, że kwestionowane stwierdzenia były dozwolonym wyrażeniem opinii przez dziennikarza, nie może zostać przyjęty przez sąd ... z następujących powodów. ...\nGwarantowana przez Konstytucję Federacji Rosyjskiej wolność słowa nie może być wykorzystywana jako instrument do ataku na honor i godność innych obywateli.\nW związku z tym dziennikarz nie mógł powoływać się na zwolnienie z odpowiedzialności za zniesławienie z powodu wyrażania opinii, jeśli ta opinia wyrządzała szkodę interesom chronionym przez Konstytucję Federacji Rosyjskiej i Kodeks Cywilny Federacji Rosyjskiej, a mianowicie honorowi, godności i dobremu imieniu.\nArgument pozwanego – że materiał z akt sprawy karnej ujawnił wiele naruszeń prawa, które miały miejsce podczas ekspertyzy z udziałem V.K. – nie został potwierdzony podczas rozprawy. Dokumenty z akt sprawy karnej przedłożone przez pozwanych nie zawierają żadnego bezpośredniego odniesienia do bezprawnych czynów popełnionych przez V.K. podczas ekspertyzy. Sąd cywilny nie ma kompetencji do kontroli sądowych lub innych decyzji podjętych w ramach postępowania karnego. ...\nDowody przedłożone przez pozwanych nie dowodzą prawdziwości rozpowszechnionych stwierdzeń o powodzie.” Sąd Rejonowy nakazał spółce skarżącej zapłacenie V.K. 50 000 rubli rosyjskich (RUB – około 1 350 euro[4] (EUR)) oraz drugiemu skarżącemu zapłacenie mu 5 000 RUB (około 135 EUR). W zakresie kosztów sądowych spółka skarżąca została zobowiązana do zapłaty 9 RUB, a drugi skarżący został zobowiązany do zapłaty 10 RUB. Sąd Rejonowy nakazał również spółce skarżącej opublikowanie sprostowania. Spółka skarżąca odwołała się, powołując się w szczególności na naruszenie jej prawa do wolności wypowiedzi gwarantowanego przez art. 10 Konwencji oraz art. 29 Konstytucji Federacji Rosyjskiej. Zarzuciła, że artykuł zawierał opinie i sądy wartościujące dziennikarza w sprawie interesu publicznego, a że miały one wystarczająco dokładne i wiarygodne podstawy faktyczne i nie podlegały dowodzeniu. Dnia 19 lipca 2005 roku Sąd Miejski utrzymał wyrok w mocy po rozpoznaniu odwołania, popierając uzasadnienie Sądu Rejonowego. Nie wspomniał o Uchwale nr 3 Plenum Sądu Najwyższego (patrz punkt 31 poniżej). W zakresie istotnym wyrok odwoławczy brzmiał następująco:\n„Pozwani nie udowodnili, że rozpowszechnione stwierdzenia odpowiadały rzeczywistości. ...\nW apelacji pozwana [spółka] twierdzi, że dziennikarz wyraził swoją opinię, która była oparta na materiale sprawy karnej, i że prawo cywilne nie pociąga dziennikarza do odpowiedzialności za wyrażenie opinii subiektywnej. Ten argument jest analogiczny do tego już ocenionego przez sąd pierwszej instancji, a skład [odwoławczy] popiera tę ocenę.\nPonadto kwestionowane stwierdzenia zawierają stwierdzenia faktów, a nie subiektywną opinię dziennikarza. ...” Dnia 15 sierpnia 2005 roku Sąd Rejonowy wydał nakazy egzekucyjne przeciwko skarżącym na rzecz V.K. Dnia 23 marca 2006 roku spółka skarżąca przelała na konto bankowe komornika 50 009 RUB do wypłaty V.K. Nie jest jasne, czy drugi skarżący zapłacił kwotę, którą Sąd Rejonowy nakazał jej zapłacić V.K.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193463", "text": "Niniejsza sprawa dotyczy postępowania karnego przeciwko skarżącemu, który w okresie od lipca 2000 r. do maja 2001 r. pełnił funkcję ministra obrony, oraz trzem innym oskarżonym (K.Gj., V.T. i Lj.P.). Skarżący oraz K.Gj., który w owym czasie był podsekretarzem w Ministerstwie Obrony („Ministerstwo”), zostali skazani za nadużycie uprawnień w związku z dwoma umowami o zamówienia publiczne (na żywność i usługi budowlane) zawartymi w grudniu 2000 r. między Ministerstwem a HS („Spółka”), która wówczas należała do Z.S. i jego żony M.S. W lutym 2001 r. spółka została kupiona przez Lj.P. i V.T. – odpowiednio teścia i szwagra skarżącego. Ta druga umowa dotyczyła budowy mieszkań dla wojska w bazie wojskowej w Skopju. Wiosną 2001 r. w państwie respondencie wybuchł konflikt zbrojny. W nieokreślonym dniu 2001 r. sędzia śledczy Sądu Pierwszej Instancji w Skopju („sąd pierwszej instancji”) wszczął śledztwo w sprawie skarżącego, K.Gj., Lj.P. i V.T. z powodu uzasadnionego podejrzenia nadużycia uprawnień. Przesłuchano kilku świadków i zlecono sporządzenie opinii biegłych księgowych. 11 czerwca 2001 r. sędzia śledczy wysłuchał zeznań K.K., urzędnika Ministerstwa. Złożył on oświadczenie, że K.Gj. poprosił go o spotkanie z Lj.P. w celu podpisania umowy budowlanej i poinformował go, że skarżący nalegał na pilne podpisanie umowy. Spotkał się z Lj.P., ale pojawił się problem, gdy wskazano przez pomyłkę pewną spółkę o nazwie M. jako dostawcę. Wtedy Lj.P. zadzwonił do skarżącego i powiedział mu: „to nie jest nasza spółka, naszą spółką jest HS”. 18 czerwca 2001 r. sędzia śledczy wysłuchał zeznań skarżącego, który zaprzeczył stawianym mu zarzutom. 26 października 2001 r. sędzia śledczy wysłuchał zeznań Z.S. wyłącznie w obecności prokuratora. Zaprzeczył, aby osobiście znał skarżącego, i oświadczył, że Lj.P. poprosił go o złożenie oferty dostarczenia żywności do Ministerstwa. Ponadto potwierdził, że V.T. podpisał umowy w imieniu spółki, mimo że nie upoważnił go do jej reprezentowania. Po tym, jak Z.S. dowiedział się o przelewach bankowych z Ministerstwa, Lj.P. i V.T. zagrozili mu, że sprzeda spółkę im. 23 listopada 2001 r. prokurator złożył akt oskarżenia do sądu pierwszej instancji przeciwko czterem oskarżonym. Skarżący i K.Gj. zostali oskarżeni o nadużycie uprawnień, a Lj.P. i V.T. zostali oskarżeni o podżeganie ich do popełnienia tego czynu. Skarżącemu postawiono również zarzut wydania polecenia K.Gj. zawarcia w imieniu Ministerstwa dwóch umów o zamówienia publiczne ze spółką, w sprzeczności z procedurą przewidzianą w ustawie o zamówieniach publicznych (Dziennik Urzędowy nr 26/98). Prokurator zaproponował, aby podczas rozprawy dopuścić określone dowody i zwrócił się do sądu o wezwanie świadków, w tym Z.S. 11 marca 2002 r. trzech sędziów składu sądu pierwszej instancji potwierdziło akt oskarżenia, oddalając zażalenia oskarżonych jako bezzasadne. Wszyscy czterej oskarżeni złożyli ustne wyjaśnienia na rozprawie. Skarżący złożył wyjaśnienia na rozprawie, która odbyła się 13 czerwca 2003 r. Przez cały przebieg postępowania podtrzymywał swoją niewinność. Skarżący zaprzeczył jakimkolwiek zaangażowaniu w proces zamówień dotyczący obu umów i zakwestionował twierdzenia K.Gj. jako nieprawdziwe (patrz poniższy paragraf 14). Twierdził, że proces zamówień został przeprowadzony przez administrację Ministerstwa (służby specjalistyczne) i podsekretarza, że nie został poinformowany o szczegółach poszczególnych umów oraz że obie umowy zostały zawarte zgodnie z prawem. Podkreślał, że nie wiedział, że spółka należała do jego krewnych. Jego współoskarżony, K.Gj., twierdził, że poinformował skarżącego o decyzjach dotyczących zamówień publicznych i działał na jego polecenie. Potwierdził, że na polecenie skarżącego umowa budowlana, która została pierwotnie podpisana ze spółką M., została unieważniona i podpisano nową umowę ze spółką HS. Przez cały przebieg postępowania K.Gj. utrzymywał, że obie umowy zostały zawarte zgodnie z prawem, ponieważ zostały wyłączone z zwykłego procesu przewidzianego w ustawie o zamówieniach publicznych z następujących powodów: umowa dotycząca żywności dotyczyła pilnych zakupów; a umowa budowlana dotyczyła kwestii bezpieczeństwa i obrony. Dwaj pozostali współoskarżeni, V.T. i Lj.P., twierdzili, że przejęcie spółki nastąpiło za obopólną zgodą. V.T. twierdził, że podpisał dwie umowy na polecenie Z.S. i z odpowiednim upoważnieniem. Lj.P. oświadczył, że zamierzał wypełnić wszystkie zobowiązania umowne, ale budowa została wstrzymana z powodu wybuchu konfliktu zbrojnego. Na rozprawie w dniu 11 września 2003 r. sąd pierwszej instancji, mimo sprzeciwów obrony, odczytał przedprocesowe zeznania Z.S. (patrz powyższy paragraf 10), ponieważ ustalenia policji potwierdziły, że wyjechał on z kraju do Stanów Zjednoczonych. Na tej samej rozprawie sąd wysłuchał zeznań innych świadków, w tym M.S., która twierdziła, że ani ona, ani jej mąż nie upoważnili V.T. do podpisywania umów w imieniu spółki. Potwierdziła, że mąż poprosił ją o podpisanie dokumentów dotyczących przejęcia spółki i że się bał. V.M. (właściciel M.) również złożył zeznania, potwierdzając, że Ministerstwo wycofało się z umowy budowlanej, która została pierwotnie podpisana z jego spółką. 3 listopada 2003 r. sąd pierwszej instancji uznał oskarżonych za winnych stawianych im zarzutów, z wyjątkiem Lj.P., przeciwko któremu postępowanie zostało wyłączone. 2 marca 2004 r. ten wyrok został uchylony przez Sąd Apelacyjny w Skopju („Sąd Apelacyjny”), który wydał sądowi pierwszej instancji szczegółowe instrukcje. Sąd Apelacyjny zauważył, że sąd pierwszej instancji nie podjął wystarczających starań, aby wysłuchać dowodów od Z.S., którego zeznania uznano za kluczowy dowód. Jego przesłuchanie uznano za istotne w kontekście roli V.T. w sprawie oraz wykorzystania środków przelanych przez Ministerstwo do spółki. Sąd pierwszej instancji musiał również przesłuchać tych urzędników Ministerstwa, którzy uczestniczyli w procedurze zamówień dotyczącej umów, aby ustalić, czy argumenty obrony dotyczące legalności umów były uzasadnione. Wreszcie, należało ustalić wszystkie istotne fakty dotyczące wykonania dwóch umów, w tym istnienie jakichkolwiek obiektywnych trudności w tym zakresie. W postępowaniu ponownym sąd pierwszej instancji zlecił uzupełnienie opinii biegłych księgowych oraz dodatkową opinię biegłą dotyczącą umowy budowlanej. Pierwsza rozprawa w postępowaniu ponownym odbyła się 13 września 2005 r. W toku postępowania sąd pierwszej instancji przeprowadził liczne rozprawy, przesłuchał wielu świadków i dopuścił inne dokumenty oraz dowody z opinii biegłych (patrz poniższy paragraf 20). Połączył sprawę przeciwko Lj.P. ze sprawą skarżącego. Sąd wysłuchał zeznań urzędników Ministerstwa, którzy uczestniczyli w zamówieniach usług budowlanych i żywności oraz przesłuchał K.K., który podtrzymał swoje wcześniejsze zeznania (patrz powyższy paragraf 8). Kilka rozpraw zostało odroczonych z powodów zdrowotnych niektórych oskarżonych. Na rozprawie w dniu 27 kwietnia 2006 r. sąd pierwszej instancji dopuścił jako dowód pisemny zapis przedprocesowych zeznań Z.S. na podstawie art. 351 ust. 2 ustawy o postępowaniu karnym (patrz poniższy paragraf 29), ponieważ zapewnienie jego stawiennictwa na rozprawie byłoby niezwykle trudne i mogłoby przedłużyć postępowanie, biorąc pod uwagę, że powtarzające się ustalenia policji potwierdziły jego miejsce zamieszkania w Stanach Zjednoczonych. Ponadto zebrano wystarczające dowody dotyczące faktów, które miały zostać ustalone na podstawie jego zeznań. Obrona wniosła sprzeciw do jego zeznań, argumentując, że jego obecność jest wymagana w celu ustalenia wszystkich istotnych faktów, w szczególności w zakresie upoważnienia V.T. do reprezentowania spółki oraz domniemanego wykorzystania przez Z.S. środków spółki. Argumentowali, że adres zagraniczny Z.S. był znany i sąd pierwszej instancji mógł go wezwać przez kanały dyplomatyczne. Na tej samej rozprawie sąd dopuścił dowody z dokumentów, w tym: dokumenty finansowe i inne dotyczące spółki; dokumenty urzędowe z Ministerstwa dotyczące procesu zamówień i dwóch umów; oraz kilka listów z Ministerstwa wysłanych w odpowiedzi na zapytania składane przez sąd pierwszej instancji. Obrona zakwestionowała wiarygodność listów i wniosła o przesłuchanie sygnatariuszy na rozprawie. Zaproponowali, aby wziąć pod uwagę jako dowód dalszą dokumentację, w tym pełną teczkę sprawy z Ministerstwa dotyczącą umów. Te propozycje zostały odrzucone, ponieważ sąd pierwszej instancji nie znalazł powodu, by wątpić w wiarygodność listów i uznał, że wszystkie istotne dokumenty zostały już złożone, a wszelkie dalsze wnioski miały na celu jedynie przedłużenie procesu. Na rozprawach w dniach 10 i 17 listopada 2006 r. obrona powtórzyła wniosek o przesłuchanie sygnatariuszy listów (patrz powyższy paragraf 20) i innych świadków oraz zaproponowała jako dowód materiały pisemne (w tym raporty i dokumenty wojskowe, transkrypcje rządowe i artykuły prasowe dotyczące konfliktu zbrojnego), aby sąd mógł ustalić istotne fakty w okolicznościach dotyczących procesu zamówień, wykonania umów, wpływu pogarszającej się sytuacji bezpieczeństwa oraz roli Z.S. w sprawach spółki. Sąd pierwszej instancji odmówił uwzględnienia wniosku, uznając, że wystarczające dowody zostały już zebrane w odniesieniu do istotnych faktów, które miały zostać ustalone na podstawie proponowanych dowodów. 29 grudnia 2006 r. sąd pierwszej instancji uznał oskarżonych za winnych stawianych im zarzutów i nakazał im solidarnie zrekompensować Ministerstwu wyrządzoną szkodę. Skarżący został skazany na trzy lata i sześć miesięcy pozbawienia wolności. Opierając się na znacznej ilości dowodów, w tym na zeznaniach urzędników Ministerstwa uczestniczących w dwóch umowach i innych świadków, materiałach pisemnych dotyczących zamówień, dwóch opiniach biegłych oraz zeznaniach dwóch biegłych na rozprawie, sąd pierwszej instancji stwierdził, że dwie umowy nie zostały udzielone w procesie zgodnym z zasadami zamówień publicznych. Ustalono, że umowa na żywność nie mogła być uznana za pilne zamówienie. Co do umowy budowlanej, sąd stwierdził, że nie istniała ani podstawa prawna regulująca budowę mieszkań wojskowych na terenie bazy, ani jasna decyzja lub plan dla konkretnej lokalizacji, co sugerowało, że wybór lokalizacji przez oskarżonych miał na celu obejście przepisów o zamówieniach publicznych. Spółka nie była oficjalnie zarejestrowana do prowadzenia działalności budowlanej w momencie zawarcia umów, lecz dopiero później. Sąd pierwszej instancji stwierdził również, że wszelkie powody związane z niemożnością wykonania umów były nieistotne. Sąd pierwszej instancji oddalił linię obrony skarżącego, powołując się na zeznania K.Gj. i K.K., którzy potwierdzili jego zaangażowanie w kwestionowane umowy (patrz powyższe paragrafy 8 i 14). Pisemne polecenie podpisane przez skarżącego, wymagające, aby wszystkie zakupy były realizowane zgodnie z planem i aby był on informowany o procesie, uznano za dalsze potwierdzenie jego zaangażowania. Powołując się na zeznania Z.S., sąd pierwszej instancji oddalił obronę V.T. i Lj.P., stwierdzając, że jego i M.S. zeznania udowodniły, że ci dwaj oskarżeni przejęli spółkę za pomocą gróźb, w ramach swojego planu uzyskania nielegalnego zysku majątkowego (patrz powyższe paragrafy 10 i 16). W odniesieniu do odmówionych dowodów sąd powtórzył przyczyny podane na rozprawach (patrz powyższe paragrafy 20 i 21). Zeznania Z.S. zostały dopuszczone jako dowód, ponieważ zapewnienie jego obecności na rozprawie byłoby trudne, ponieważ zamieszkiwał pod adresem w Kalifornii w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Skarżący odwołał się, argumentując między innymi, że sąd pierwszej instancji oddalił wszystkie jego wnioski o dopuszczenie dowodów (patrz powyższe paragrafy 20 i 21), które miały na celu udowodnienie: (i) że pogarszająca się sytuacja bezpieczeństwa uzasadniała pilne zamówienie żywności i uniemożliwiła wykonanie umowy budowlanej; (ii) że jakakolwiek budowa w bazie wojskowej podlegała „wyjątkowi bezpieczeństwa” w przepisach o zamówieniach publicznych. Sąd pierwszej instancji nie zdołał również zapewnić obecności Z.S. na rozprawie, mimo instrukcji Sądu Apelacyjnego, i odmówił dopuszczenia dowodów mających obalić jego zeznania. 18 i 19 września 2007 r. Sąd Apelacyjny przeprowadził rozprawę publiczną, na której oddalił odwołania oskarżonych. Stwierdził, że wszystkie istotne fakty zostały poprawnie ustalone i że sąd pierwszej instancji zastosował się do jego instrukcji. Uznał, że odmówione dowody, które dotyczyły głównie niemożności wykonania umowy budowlanej, były nieistotne dla sprawy. Sąd odniósł się do zeznań Z.S. i M.S. w kontekście wykorzystania ich spółki w kwestionowanym procesie zamówień przez V.T. i Lj.P., nie komentując nieobecności Z.S. na rozprawie. Skarżący złożył wniosek o nadzwyczajne zbadanie prawomocnego wyroku, powtarzając swoje skargi (patrz powyższy paragraf 25). 20 maja 2008 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyroki sądów niższych instancji oraz ich ustalenia dotyczące legalności umów. Stwierdził między innymi, że pogarszająca się sytuacja bezpieczeństwa nie wpłynęła na wydarzenia będące przedmiotem sprawy. Stwierdził dalej, że sąd pierwszej instancji dopuścił do akt dowody zaproponowane zarówno przez oskarżenie, jak i przez obronę, które były niezbędne do ustalenia istotnych faktów. Odmowa dopuszczenia dalszych dowodów nie naruszyła prawa oskarżonych do obrony, ani nie wpłynęła na legalne i poprawne rozstrzygnięcie sprawy.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-192771", "text": "Skarżąca urodziła się w 1979 roku i mieszka w Kazaniu. 2 marca 2017 roku Aleksiej Nawalny opublikował na YouTube film dokumentalny zatytułowany „Nie nazywajcie go Dimonem”, potępiający premiera Dmitrija Miedwiediewa za domniemane korupcje. Wezwał swoich zwolenników do protestu 26 marca 2017 roku. Zwolennicy pana Nawalnego w wielu miastach powiadomili władze lokalne o swoim zamiarze organizacji zgromadzeń publicznych przeciwko korupcji w dniu 26 marca 2017 roku. W większości przypadków władze lokalne odmówiły zgody na organizację zgromadzeń. Mimo to, według doniesień mediów, w ogólnokrajowym proteście przeciwko korupcji w dniu 26 marca 2017 roku w dziewięćdziesięciu siedmiu miastach wzięło udział od 32 000 do 93 000 osób. Aresztowano i skazano za wykroczenia administracyjne od 1666 do 1805 osób. W odpowiedzi na wezwanie pana Nawalnego do protestu przeciwko korupcji, 14 marca 2017 roku skarżąca powiadomiła Administrację Miasta Kazań o swoim zamiarze zorganizowania zebrania w godzinach od 11:00 do 16:00 w dniu 26 marca 2017 roku, w którym miało wziąć udział około 150 osób. Zaproponowała trzy alternatywne miejsca do wyboru przez administrację miasta, w tym specjalnie wyznaczone miejsce do organizacji wydarzeń publicznych w parku Krylya Sowietow. Celem wydarzenia było protestowanie przeciwko korupcji i żądanie dymisji pana Miedwiediewa. 16 marca 2017 roku Administracja Miasta Kazań odmówiła zatwierdzenia zebrania, twierdząc, że w wybranych przez skarżącą miejscach w tym samym czasie zaplanowane są inne (niesprecyzowane) wydarzenia publiczne. Skarżąca zaskarżyła tę odmowę do Rejonowego Sądu w Kazańskim Rejonie Wachitowskim. 17 marca 2017 roku skarżąca i pan B. powiadomili Administrację Miasta Kazań o swoim zamiarze przeprowadzenia „pikietowania” przeciwko korupcji w godzinach od 11:00 do 16:00 w dniu 26 marca 2017 roku. Zaproponowała cztery alternatywne miejsca do wyboru przez administrację miasta. 21 marca 2017 roku Administracja Miasta Kazań odmówiła zatwierdzenia „pikietowania”, twierdząc, że w wybranych przez skarżącą miejscach w tym samym czasie zaplanowane są inne (niesprecyzowane) wydarzenia publiczne. Zaproponowała inne miejsce na „pikietowanie”. 22 marca 2017 roku skarżąca zaakceptowała miejsce zaproponowane przez administrację miasta na „pikietowanie”. 23 marca 2017 roku skarżąca opublikowała wiadomość na VKontakte, krytykującą administrację miasta za decyzję o niedopuszczeniu do zebrania. Stwierdziła w szczególności, że decyzja z 16 marca 2017 roku była niezgodna z prawem, ponieważ administracja miasta nie zaproponowała alternatywnych lokalizacji dla zebrania. Dalej twierdziła, że administracja miasta nie mogła odmówić zgody na zebranie w parku Krylya Sowietow, ponieważ było to specjalnie wyznaczone miejsce na wydarzenia publiczne. Jeśli w tym miejscu zaplanowane było inne wydarzenie, administracja miasta musiała zaproponować inny termin zebrania. W każdym razie park Krylya Sowietow był bardzo duży i było w nim wystarczająco dużo miejsca na kilka jednoczesnych wydarzeń. Powiedziała również, że decyzja z 16 marca 2017 roku została zaskarżona do sądu i że postępowanie nadal trwało. Oświadczyła, że ludzie mają prawo do pokojowego zgromadzenia i dlatego zdecydowano się przeprowadzić zebranie w parku Krylya Sowietow o godzinie 14:00 w dniu 26 marca 2017 roku w proteście przeciwko korupcji. Wiadomość kończyła się następująco: „Zaproście przyjaciół do dołączenia do grupy. Żądamy odpowiedzi na ulicach Kazania! Miejsce spotkania znajduje się przy głównym wejściu do parku Krylya Sowietow przy ulicy Kopyłowa, stacja metra Awiastroitielnaja”. 24 marca 2017 roku Rejonowy Sąd w Kazańskim Rejonie Wachitowskim uwzględnił w części powództwo skarżącej przeciwko decyzji z 16 marca 2017 roku. Ustalił, że regionalny oddział partii „Jedna Rosja” wcześniej powiadomił administrację miasta o swoim zamiarze organizacji wydarzeń publicznych w godzinach od 9:00 do 18:00 w dniu 26 marca 2017 roku we wszystkich trzech miejscach wybranych przez skarżącą oraz w dwóch innych lokalizacjach. W takich okolicznościach administracja miasta miała obowiązek przedstawić skarżącej uzasadnione propozycje zmiany lokalizacji lub czasu planowanego zebrania. Tego rodzaju propozycji jednak nie złożono. Niewykonanie przez administrację miasta obowiązku zaproponowania alternatywnej lokalizacji lub czasu wydarzenia skarżącej było zatem niezgodne z prawem. Tego samego dnia Kazański Wydział Spraw Wewnętrznych ostrzegł skarżącą, że jeśli zorganizuje wydarzenie publiczne w jednym z miejsc wskazanych w jej zawiadomieniach z 14 i 17 marca 2017 roku, zostanie pociągnięta do odpowiedzialności. 26 marca 2017 roku skarżąca przeprowadziła zebranie w specjalnie wyznaczonym miejscu na wydarzenia publiczne w parku Krylya Sowietow. Według skarżącej w zebraniu wzięło udział około 1500 osób, które trwało około godziny i dwudziestu minut. Według Rządu w wydarzeniu wzięło udział około 400 osób. Według Rządu, podczas zebrania policja użyła megafonów, aby rozkazać uczestnikom rozejść się. Według skarżącej nie ogłaszano nic przez megafony. Funkcjonariusz policji podszedł do niej i zażądał przerwania nielegalnego wydarzenia publicznego. Powołując się na decyzję Rejonowego Sądu w Kazańskim Rejonie Wachitowskim z 24 marca 2017 roku, odpowiedziała, że zebranie jest legalne. Policja nie podjęła dalszych działań do końca zebrania. Skarżąca została aresztowana w drodze do domu po zebraniu około godziny 16:20 i przewieziona do pobliskiego komisariatu. Policja natychmiast sporządziła protokół stwierdzający, że została odprowadzona na komisariat w celu sporządzenia protokołu o wykroczeniu administracyjnym. Protokół aresztowania, sporządzony w tym samym czasie, stwierdzał, że została aresztowana „w związku z wykroczeniem administracyjnym [sic.] na podstawie art. 20.2 § 2 [i] 19.3 § 1 [Kodeksu Wykroczeń Administracyjnych (dalej „KWA”)] w celu zbadania sprawy”. O godzinie 18:00 policja sporządziła protokół o wykroczeniu administracyjnym na podstawie art. 20.2 § 2 KWA. Odnotowano, że skarżąca zorganizowała nieautoryzowane wydarzenie publiczne. W szczególności opublikowała wiadomość na VKontakte wzywającą do udziału w zebraniu w parku Krylya Sowietow w dniu 26 marca 2017 roku. Następnie przeprowadziła zebranie od godziny 14:00 do 15:00, w którym wzięło udział około 400 osób. Powiadomiła administrację miasta o swoim zamiarze zorganizowania zebrania w parku Krylya Sowietow, ale administracja miasta odmówiła zgody na zebranie. Pozwolono jej jednak na przeprowadzenie „pikietowania” w innym miejscu. Organizując nieautoryzowane zebranie w parku Krylya Sowietow, skarżąca naruszyła wymagania art. 4 ust. 4 i 5 Ustawy o Zgromadzeniach Publicznych i tym samym popełniła wykroczenie na podstawie art. 20.2 § 2 KWA. W tym samym czasie, o godzinie 18:00, policja sporządziła również protokół o wykroczeniu administracyjnym na podstawie art. 19.3 KWA. Dosłownie powtórzyli treść protokołu o wykroczeniu administracyjnym na podstawie art. 20.2 § 2 KWA i dodali, że skarżąca została ostrzeżona przez Kazański Wydział Spraw Wewnętrznych, że zostanie pociągnięta do odpowiedzialności, jeśli przeprowadzi wydarzenie publiczne w miejscu niezatwierdzonym przez administrację miasta. Skarżąca przeprowadziła zebranie w parku Krylya Sowietow o godzinie 14:00 w dniu 26 marca 2017 roku, mimo tego ostrzeżenia. Policja rozkazała jej przerwać zebranie, ale nie podjęła żadnych działań w celu wykonania tego rozkazu; zebranie trwało do około godziny 15:00. Skarżąca zatem nieposłusznie sprzeciwiła się legalnemu rozkazowi policji i w ten sposób popełniła wykroczenie na podstawie art. 19.3 KWA. Skarżąca została zwolniona o godzinie 20:35. 27 marca 2017 roku Rejonowy Sąd w Kazańskim Rejonie Awiastroitielnym w dwóch oddzielnych wyrokach uznał skarżącą za winną popełnienia wykroczeń na podstawie art. 19.3 i 20.2 § 2 KWA. Uznał, że zorganizowała nieautoryzowane wydarzenie publiczne, w tym poprzez opublikowanie wiadomości na VKontakte wzywającej do udziału, i odmówiła posłuszeństwa legalnemu rozkazowi policji przerwania tego wydarzenia. Sąd zauważył, że skarżąca powiadomiła administrację miasta o swoim zamiarze zorganizowania zebrania w parku Krylya Sowietow, ale administracja miasta odmówiła zgody na zebranie; zaproponowała, aby przeprowadziła „pikietowanie” w innym miejscu. Skarżąca została ostrzeżona przez Kazański Wydział Spraw Wewnętrznych, że zostanie pociągnięta do odpowiedzialności, jeśli przeprowadzi wydarzenie publiczne w miejscach niezatwierdzonych przez administrację miasta. Przeprowadziła jednak zebranie w parku Krylya Sowietow. Policja rozkazała jej przerwać zebranie, ale nie zastosowała się do tego rozkazu. Sąd nie odniósł się do argumentu skarżącej, że decyzja administracji miasta z 16 marca 2017 roku odmawiająca zatwierdzenia zebrania została uchylona w postępowaniu sądowym i że zebranie należy zatem uznać za autoryzowane i legalne, a rozkaz policji przerwania go za nielegalny. Sąd skazał skarżącą na grzywnę w wysokości 1000 rubli rosyjskich (RUB) na podstawie art. 19.3 KWA oraz na dwadzieścia godzin prac społecznych na podstawie art. 20.2 § 2 KWA. Skarżąca odwołała się. Powtórzyła swój argument, że zorganizowane przez nią zebranie zostało należycie zawiadomione i dlatego było legalne, a rozkaz policji przerwania go był nielegalny. Powołała się na decyzję z 24 marca 2017 roku Rejonowego Sądu w Kazańskim Rejonie Wachitowskim, uznającą decyzję administracji miasta z 16 marca 2017 roku odmawiającą zatwierdzenia zebrania za niezgodną z prawem, i wniosła, że na mocy art. 227 § 8 Kodeksu Postępowania Administracyjnego („KPA”), decyzja ta podlega natychmiastowemu wykonaniu (zob. podsumowanie przepisów prawa krajowego w sprawie Lashmankin i inni przeciwko Rosji, nr 57818/09 i 14 innych, § 293, 7 lutego 2017 r.). Powołała się dalej na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 14 lutego 2013 roku, że wydarzenie publiczne uznaje się za zatwierdzone nie tylko po otrzymaniu przez organizatora wyraźnej zgody władz lokalnych, ale także wtedy, gdy władze lokalne nie przedstawiły organizatorowi uzasadnionej propozycji zmiany lokalizacji lub czasu wydarzenia w ustawowym terminie. Skarżąca argumentowała również, że wydarzenie publiczne nie stwarzało żadnego ryzyka dla życia lub zdrowia ludzi ani dla mienia osób lub podmiotów prawnych. Uczestnicy nie popełnili również żadnych nielegalnych czynów ani nie naruszyli procedury przeprowadzania wydarzeń publicznych ustalonej w Ustawie o Wydarzeniach Publicznych. Nie było zatem żadnych legalnych podstaw do przerwania wydarzenia publicznego. 17 maja 2017 roku Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu utrzymał w mocy oba wyroki z 27 marca 2017 roku w postępowaniu odwoławczym, uznając je za legalne, dobrze uzasadnione i uzasadnione. W odpowiedzi na argumenty skarżącej, że zebranie było legalne, a rozkaz policji przerwania go był nielegalny, sąd stwierdził następująco: „Argumenty pełnomocnika i [skarżącej], że jest niewinna i została bezprawnie oskarżona na podstawie [art. 19.3 i 20.2 § 2 KWA], ponieważ w jej działaniach nie było znamion czynu [powyższych wykroczeń] – ponieważ nie naruszyła obowiązujących wymogów ustawowych, jej winy nie udowodniono materiałami z akt sprawy, a rozkaz funkcjonariusza policji przerwania wydarzenia publicznego był nielegalny – są bezzasadne. Opierają się one na błędnej interpretacji obowiązujących przepisów prawnych i błędnej ocenie faktów w niniejszej sprawie. Argumenty wysunięte przez [skarżącą] są sprzeczne z faktami ustalonymi podczas badania sprawy i są obalone przez dowody, które łącznie pokazują, że [skarżąca] nieposłusznie sprzeciwiła się legalnemu rozkazowi funkcjonariusza policji wykonującego swój obowiązek ochrony porządku publicznego i zapewnienia bezpieczeństwa publicznego.” Następnie sąd obszernie przytoczył odpowiednie przepisy prawa krajowego (zob. podsumowanie przepisów prawa krajowego w sprawie Lashmankin i inni, cyt. wyżej, §§ 226-32) i kontynuował: „Szczegółowa analiza obowiązujących przepisów prawnych i faktów niniejszej sprawy prowadzi [sąd] do wniosku, że w niniejszej sprawie organizator wydarzenia publicznego nie w pełni zastosował się do procedury organizowania i przeprowadzania wydarzeń publicznych, co czyniło wydarzenie publiczne nielegalnym. Ponadto, decyzja sądowa uznająca zaniechanie [administracji miasta] za niezgodne z prawem nie była równoznaczna z bezwarunkowym zatwierdzeniem lokalizacji i czasu wydarzenia publicznego i nie zwalniała organizatora z wypełniania obowiązków nałożonych przez [Ustawę o Wydarzeniach Publicznych]. Powyższa [decyzja sądowa] nie przekształciła zatem nieautoryzowanego wydarzenia publicznego w autoryzowane... W niniejszej sprawie funkcjonariusz policji działał w ramach uprawnień przewidzianych prawem w celu wypełnienia obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa i porządku publicznego. Jego rozkaz przerwania wydarzenia publicznego, skierowany do jego organizatora, można uznać za legalny zgodnie z [Ustawą o Policji]. Argument, że wydarzenie publiczne należy uznać za zatwierdzone nie tylko po otrzymaniu przez organizatora zgody [władz lokalnych], ale także wtedy, gdy [władze lokalne] nie przedstawiły organizatorowi uzasadnionej propozycji zmiany lokalizacji lub czasu wydarzenia w ustawowym terminie, jest nieważny. Cel wydarzenia publicznego wskazany w zawiadomieniu (przeciwko korupcji i za dymisją premiera Miedwiediewa) różnił się od rzeczywistego celu wydarzenia publicznego i celu zadeklarowanego podczas wstępnej kampanii [na rzecz tego wydarzenia]. Tak więc, 23 marca 2017 roku [skarżąca] opublikowała na swojej osobistej stronie ... VKontakte materiały kampanijne o nadchodzącym wydarzeniu publicznym o godzinie 14:00 w dniu 26 marca 2017 roku w parku Krylya Sowietow... w których stwierdzono: „26 marca to ogólnorozsyjski dzień protestu przeciwko korupcji rosyjskich wysokich urzędników. #whereisDimon#lookforDimon. Przyjaciele, mamy prawo do pokojowego zgromadzenia, do dyskusji. Zdecydowano więc przeprowadzić zebranie w parku Krylya Sowietow...”.” Następnie, 12 lipca 2017 roku, Rejonowy Sąd w Kazańskim Rejonie Wachitowskim uznał skarżącą za winną popełnienia wykroczenia na podstawie art. 20.2 § 1 KWA. Sąd zauważył, że skarżąca złożyła ustne wyjaśnienia i nie przyznała się do winy. Następnie ustalił, że 23 marca 2017 roku opublikowała wiadomość na VKontakte wzywającą do udziału w zebraniu, które miało się odbyć 26 marca 2017 roku w parku Krylya Sowietow, mimo że administracja miasta odmówiła zatwierdzenia tego zebrania i zaproponowała skarżącej przeprowadzenie „pikietowania” w innym miejscu. W ten sposób prowadziła kampanię na rzecz udziału w wydarzeniu publicznym przed jego zatwierdzeniem przez kompetentne władze regionalne lub samorządowe. Sąd nakazał skarżącej zapłacenie grzywny w wysokości 10 000 RUB. 9 sierpnia 2017 roku Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu utrzymał w mocy wyrok z 12 lipca 2017 roku w postępowaniu odwoławczym, uznając go za legalny, dobrze uzasadniony i uzasadniony. Uznał w szczególności, że art. 10 ust. 1 Ustawy o Wydarzeniach Publicznych wyraźnie zabrania organizatorom prowadzenia kampanii na rzecz udziału w wydarzeniu publicznym przed jego zatwierdzeniem przez kompetentne władze lokalne (zob. podsumowanie przepisów prawa krajowego w sprawie Lashmankin i inni, cyt. wyżej, § 249). Skarżąca naruszyła ten zakaz. Następnie sąd dosłownie powtórzył fragmenty wyroku z 17 maja 2017 roku cytowane w punkcie 25 powyżej. Skarżąca wzięła udział w rozprawie i złożyła ustne wyjaśnienia. 12 września 2017 roku Rejonowy Sąd w Kazańskim Rejonie Wachitowskim oddalił powództwo skarżącej w zakresie szkody niemajątkowej spowodowanej bezprawnym zaniechaniem zaproponowania alternatywnych lokalizacji dla zebrania z 26 marca 2017 roku, co ustalono wyrokiem z 24 marca 2017 roku (zob. punkt 15 powyżej). Sąd uznał, że skarżąca nie udowodniła, że poniosła szkodę niemajątkową w wyniku zaniechania działania przez administrację miasta. 14 grudnia 2017 roku Sąd Najwyższy Republiki Tatarstanu utrzymał ten wyrok w mocy w postępowaniu odwoławczym, uznając go za legalny, dobrze uzasadniony i uzasadniony. Dodał, że 21 marca 2017 roku administracja miasta zaproponowała alternatywną lokalizację dla wydarzenia publicznego planowanego przez skarżącą. Skarżąca nie uzasadniła swojego argumentu, że ta propozycja dotyczyła innego wydarzenia publicznego.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 1, "art_11": 1, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193878", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w Vantaa w Finlandii. Skarżący mieszka i pracuje w Finlandii od 1999 roku na podstawie zezwolenia na pobyt stały. W 2009 roku skarżący ożenił się w Helsinkach z obywatelką Rosji, panią I.K. Po ślubie małżonkowie zamieszkali w Vantaa w Finlandii, w mieszkaniu należącym do skarżącego. I.K. posiadała zezwolenie na pobyt czasowy (wygasłe latem 2015 roku). 24 grudnia 2012 roku I.K. urodziła córkę, V. Rodzice sprawowali wspólną władzę rodzicielską nad dzieckiem, zgodnie z prawem fińskim. Skarżący ma również dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa, oba mieszkające w Vantaa. V. posiadała zezwolenie na pobyt czasowy w Finlandii (wygasłe w grudniu 2014 roku). W nieokreślonym dniu uzyskała obywatelstwo rosyjskie. W styczniu 2013 roku I.K. doznała dwóch udarów mózgu i została częściowo sparaliżowana. Została przyjęta do szpitala. Skarżący wziął urlop rodzicielski, aby zaopiekować się V. Rodzice I.K. (najczęściej jej ojciec) często odwiedzali ją z Rosji, pomagając w opiece nad V., podczas gdy I.K. przechodziła leczenie. W kwietniu 2013 roku I.K. wypisano ze szpitala. Nie odzyskała jednak pełnej sprawności jednej ręki i jednej nogi. Relacje między skarżącym a I.K. najwyraźniej pogorszyły się i w czerwcu 2013 roku I.K. wyjechała do Rosji w towarzystwie ojca w celu dalszego leczenia i fizjoterapii. V. pozostała ze skarżącym. Ponieważ skarżący musiał wrócić do pracy, w lipcu 2013 roku zabrał V. do swoich rodziców w Norwegii, gdzie V. była pod opieką babci ze strony ojca i ciotki. Po powrocie do Finlandii w sierpniu 2013 roku I.K. wszczęła postępowanie mające na celu powrót dziecka do Finlandii na mocy Konwencji haskiej z 1980 roku o cywilnych aspektach uprowadzenia dziecka za granicę („Konwencja haska”). W październiku 2013 roku skarżący przywiózł V. z powrotem do Finlandii, a postępowanie o powrót dziecka zostało umorzone. Tymczasem w sierpniu 2013 roku I.K. zainicjowała postępowanie rozwodowe, prosząc sąd o przyznanie jej wyłącznej władzy rodzicielskiej nad V. i o ustalenie miejsca pobytu V. przy niej. Między listopadem 2013 roku a marcem 2014 roku Sąd Rejonowy w Vantaa („Sąd Rejonowy”) wydał pięć orzeczeń tymczasowych, ustalających, że do czasu rozstrzygnięcia postępowania skarżący i I.K. powinni sprawować wspólną władzę rodzicielską nad V. oraz że ta ostatnia powinna zamieszkiwać ze skarżącym. 14 listopada 2013 roku Sąd Rejonowy odniósł się do obawy skarżącego, że istnieje ryzyko zabrania V. do Rosji przez I.K. bez jego zgody, i zarządził oddanie paszportu V. na policję. 23 grudnia 2013 roku Sąd Rejonowy stwierdził, że nie ma ryzyka wywiezienia dziecka poza Finlandię, ponieważ jej paszport został oddany na policję. 11 kwietnia 2014 roku Sąd Rejonowy rozwiązał małżeństwo między skarżącym a I.K. 23 grudnia 2014 roku Sąd Rejonowy orzekł, że skarżący i I.K. powinni sprawować wspólną władzę rodzicielską nad V. oraz że V. powinna zamieszkiwać ze skarżącym. Sąd ustalił również szczegółowy harmonogram kontaktów I.K. z V. do 2019 roku. Podejmując tę decyzję, Sąd Rejonowy wziął pod uwagę stan zdrowia I.K., w szczególności fakt, że po udarze nie odzyskała ona całkowicie sprawności jednej ręki i jednej nogi i nadal przechodziła zabiegi rehabilitacyjne, co utrudniało jej szybkie reagowanie na aktywne zachowanie małego dziecka i zapobieganie potencjalnie niebezpiecznym sytuacjom. Wyrok był wykonalny do czasu rozstrzygnięcia w postępowaniu odwoławczym. I.K. odwołała się od powyższego wyroku. 20 listopada 2015 roku Sąd Apelacyjny w Helsinkach oddalił odwołanie I.K. i utrzymał w mocy wyrok z 23 grudnia 2014 roku. Sąd Apelacyjny potwierdził, że skoro skarżący i I.K. sprawowali wspólną władzę rodzicielską nad córką, I.K. nie miała prawa zabrać V. z Finlandii bez zgody skarżącego. I.K. wniosła dalsze odwołanie do Sądu Najwyższego Finlandii. 26 lutego 2016 roku Sąd Najwyższy odmówił I.K. przyjęcia skargi kasacyjnej. Tymczasem, w toku postępowania odwoławczego, 5 lutego 2015 roku I.K. zabrała V. do Rosji bez zgody skarżącego. Poinformowała go drogą mailową, że nie zamierza wracać do Finlandii. 20 lutego 2015 roku skarżący zwrócił się do fińskiego Ministerstwa Sprawiedliwości o powrót dziecka do Finlandii na mocy Konwencji haskiej. Fińskie Ministerstwo Sprawiedliwości wysłało zapytanie do Ministerstwa Nauki i Edukacji Federacji Rosyjskiej, które potwierdziło, że dziecko przebywa z I.K. w Sankt Petersburgu. 6 sierpnia 2015 roku, po nieudanych próbach dojścia do porozumienia z I.K. w sprawie powrotu V. do Finlandii, skarżący złożył wniosek do Dzierżyńskiego Sądu Rejonowego w Sankt Petersburgu o powrót dziecka do Finlandii na podstawie Konwencji haskiej. I.K. sprzeciwiła się powrotowi V. do Finlandii. Powołując się na art. 13 lit. b Konwencji haskiej, twierdziła, że V. już zaaklimatyzowała się w nowym środowisku w Rosji, że nie mówi po fińsku, że powrót V. do Finlandii je rozdzieli i że będzie to dla niej traumatyczne z punktu widzenia psychologicznego. Ponadto wskazała, że V. została zabrana do Rosji, aby mogła otrzymać niezbędną pomoc medyczną, a wreszcie, że skarżący cierpi na zaburzenia psychiczne. Władze opiekuńcze uczestniczące w postępowaniu uznały, że najlepiej służy interesom dziecka, aby nadal mieszkała z matką, I.K. Rzecznik Praw Dziecka w Sankt Petersburgu uznał, że zabranie V. z Finlandii do Rosji nie było bezprawne, ponieważ skarżący i I.K. sprawowali wspólną władzę rodzicielską nad dzieckiem, a zabranie dziecka do Rosji nie pomniejszało praw skarżącego na terytorium Federacji Rosyjskiej; ponadto V. miała szereg dolegliwości medycznych, które mogłyby narazić ją na ryzyko uszkodzenia fizycznego w przypadku powrotu do Finlandii. Wyrokiem z 2 grudnia 2015 roku Dzierżyński Sąd Rejonowy uwzględnił wniosek skarżącego i zarządził natychmiastowy powrót dziecka do Finlandii. Sąd stwierdził, a było to wspólne stanowisko stron, że miejscem zwykłego pobytu V. była Finlandia i że jej zabranie z Finlandii nastąpiło bez zgody skarżącego. W związku z tym wniosł, że zabranie dziecka naruszyło prawa władzy rodzicielskiej skarżącego. Stwierdził również, że nie ma podstaw do zastosowania wyjątku od natychmiastowego powrotu dziecka na mocy art. 13 lit. b Konwencji haskiej: argument dotyczący ryzyka wyrządzenia V. krzywdy psychicznej w przypadku powrotu do Finlandii oraz zarzut, że skarżący cierpi na zaburzenia psychiczne, uznano za nieudowodnione; I.K. nie przedstawiła dowodów na to, że pomocy medycznej wymaganej przez stan zdrowia V. nie można by jej udzielić w Finlandii; powrót V. do Finlandii nie pociągałby za sobą jej separacji od I.K., ponieważ sąd fiński ustalił, że strony powinny sprawować wspólną władzę rodzicielską nad dzieckiem i określił szczegółowy harmonogram kontaktów I.K. z V. Jednakże 3 lutego 2016 roku Sąd Miejski w Sankt Petersburgu („Sąd Miejski”) uchylił powyższy wyrok w postępowaniu odwoławczym i oddalił wniosek skarżącego o powrót V. do Finlandii. Sąd Miejski uznał, że skoro wyrok Sądu Rejonowego w Vantaa z 23 grudnia 2014 roku – który ustalał pobyt V. ze skarżącym w Finlandii – nie wszedł jeszcze w życie, działania I.K. polegające na przywiezieniu V. do Rosji nie były bezprawne. Okoliczności zabrania dziecka, obywatelki Federacji Rosyjskiej, do Rosji nie naruszyły praw rodzicielskich skarżącego. Sąd Miejski zauważył, że w momencie zabrania dziecka, a także w momencie rozpoznania odwołania, nie posiadała ona ważnego zezwolenia na pobyt w Finlandii. Sąd Miejski wziął również pod uwagę następujące fakty: że od lutego 2015 roku V. stale zamieszkiwała w Sankt Petersburgu – pod adresem zameldowania I.K. – gdzie stworzono odpowiednie warunki do jej życia i rozwoju; że obie strony miały miejsca zameldowania w Rosji; że w momencie zabrania V. miała dwa lata i jeden miesiąc, z czego kilka miesięcy (od lipca do października 2013 roku) spędziła w Norwegii, dokąd została zabrana przez skarżącego bez zgody I.K.; i wreszcie, że V. nie mówi po fińsku i od lutego 2015 roku uczęszczała do różnych placówek medycznych i przedszkola w Rosji. W świetle powyższego Sąd Miejski doszedł do wniosku, że Finlandia nie była państwem, w którym V. miała miejsce zwykłego pobytu. Od lutego 2015 roku V. dobrze zintegrowała się z rosyjskim środowiskiem społecznym i rodzinnym, a zatem jej zatrzymanie w Rosji nie było bezprawne w rozumieniu art. 3 Konwencji haskiej. Uczęszczanie V. do przedszkola w Finlandii przez krótki okres między listopadem 2014 roku a styczniem 2015 roku nie stanowiło wystarczającego dowodu integracji ze środowiskiem społecznym w Finlandii, tak aby Finlandię można było uznać za miejsce zwykłego pobytu dziecka. Na koniec Sąd Miejski zauważył, że raport Rzecznika Praw Dziecka w Sankt Petersburgu stwierdzał, że oboje rodziców sprawowało władzę rodzicielską nad V., że prawa skarżącego nie są ograniczone na terytorium Federacji Rosyjskiej oraz że zabranie dziecka od matki w Rosji do ojca w Finlandii w celu stałego zamieszkania w Finlandii mogłoby, ze względu na liczne dolegliwości medyczne, spowodować u niej uszkodzenie fizyczne. Sąd zauważył dalej, że dokumenty medyczne zawarte w aktach sprawy potwierdzały, że dziecko miało szereg dolegliwości medycznych. Wniósł, że ta okoliczność – która na mocy art. 13 lit. b Konwencji haskiej stanowi wyjątek od natychmiastowego powrotu – prowadziła również do wniosku, że nie ma podstaw do uwzględnienia wniosku skarżącego. Skarżący wniósł odwołanie w kwestiach prawnych do Prezydium Sądu Miejskiego. 12 maja 2016 roku sędzia Sądu Miejskiego w Sankt Petersburgu odmówił skierowania sprawy do rozpoznania przez Prezydium tego Sądu. 4 sierpnia 2016 roku sędzia Sądu Najwyższego Rosji odmówił skierowania sprawy do rozpoznania przez Izbę Cywilną tego Sądu. 7 września 2016 roku Primorski Sąd Rejonowy w Sankt Petersburgu orzekł, że V. powinna zamieszkiwać z matką, I.K., w Sankt Petersburgu i nakazał skarżącemu płacenie alimentów na dziecko począwszy od 8 czerwca 2015 roku. Powołując się na tymczasowe trudności finansowe i insistując na powrocie V. do Finlandii, skarżący nie stosuje się do powyższego wyroku. 5 października 2016 roku wszczęto postępowanie egzekucyjne przeciwko skarżącemu. Służba komornicza zastosowała wobec niego środki ograniczające w postaci zakazu opuszczania terytorium Rosji. Ta decyzja obecnie uniemożliwia skarżącemu podróżowanie do Rosji. Na dzień 13 lutego 2018 roku zaległości alimentacyjne skarżącego wynosiły 494 644 ruble rosyjskie (RUB)[1]. Skarżący nie widział swojej córki od czasu jej wyjazdu z Finlandii. Konwencja haska o cywilnych aspektach uprowadzenia dziecka za granicę („Konwencja haska”) weszła w życie między Rosją a Finlandią 1 stycznia 2013 roku. Przewiduje ona, w zakresie istotnym, co następuje:\nArtykuł 1\n„Celem niniejszej Konwencji jest –\na) zapewnienie szybkiego powrotu dzieci bezprawnie uprowadzonych do lub zatrzymanych w którymkolwiek z Umawiających się Państw; oraz\nb) zagwarantowanie, że prawa władzy rodzicielskiej i prawa kontaktu z dzieckiem wynikające z prawa jednego z Umawiających się Państw są skutecznie respektowane w innych Umawiających się Państwach.\n...”\nArtykuł 3\n„Zabranie lub zatrzymanie dziecka uznaje się za bezprawne, jeżeli –\na) narusza prawa władzy rodzicielskiej przyznane osobie, instytucji lub innemu organowi, wspólnie lub samodzielnie, zgodnie z prawem Państwa, w którym dziecko miało miejsce zwykłego pobytu bezpośrednio przed zabraniem lub zatrzymaniem; oraz\nb) w momencie zabrania lub zatrzymania prawa te były faktycznie wykonywane, wspólnie lub samodzielnie, lub byłyby wykonywane, gdyby nie zabranie lub zatrzymanie.\nPrawa władzy rodzicielskiej, o których mowa w lit. a) powyżej, mogą wynikać w szczególności z mocy prawa, na skutek decyzji sądowej lub administracyjnej, lub na skutek umowy mającej skutki prawne zgodnie z prawem tego Państwa.”\nArtykuł 4\n„Konwencja ma zastosowanie do każdego dziecka, które miało miejsce zwykłego pobytu w Umawiającym się Państwie bezpośrednio przed naruszeniem praw władzy rodzicielskiej lub prawa kontaktu. Konwencja przestaje mieć zastosowanie, gdy dziecko osiągnie wiek 16 lat.”\nArtykuł 11\n„Władze sądowe lub administracyjne Umawiających się Państw działają niezwłocznie w postępowaniach o powrót dziecka.\nJeżeli właściwa władza sądowa lub administracyjna nie podejmie decyzji w ciągu sześciu tygodni od dnia wszczęcia postępowania, wnioskodawca lub Organ Centralny państwa, do którego skierowano wniosek, z własnej inicjatywy lub na wniosek Organu Centralnego państwa wnioskującego, ma prawo zażądać wyjaśnienia przyczyn opóźnienia. Jeżeli odpowiedź zostanie otrzymana przez Organ Centralny państwa, do którego skierowano wniosek, ten Organ przesyła odpowiedź do Organu Centralnego państwa wnioskującego lub do wnioskodawcy, zależnie od przypadku.”\nArtykuł 12\n„Jeżeli dziecko zostało bezprawnie zabrane lub zatrzymane w rozumieniu art. 3 i w dniu wszczęcia postępowania przed władzą sądową lub administracyjną Umawiającego się Państwa, w którym dziecko się znajduje, nie upłynął jeszcze okres jednego roku od dnia bezprawnego zabrania lub zatrzymania, właściwa władza zarządza natychmiastowy powrót dziecka.\nWładza sądowa lub administracyjna, nawet jeżeli postępowanie zostało wszczęte po upływie okresu jednego roku, o którym mowa w poprzednim paragrafie, również zarządza powrót dziecka, chyba że zostanie wykazane, że dziecko zadomowiło się w swoim nowym środowisku.\n...”\nArtykuł 13\n„Mimo przepisów poprzedniego artykułu władza sądowa lub administracyjna państwa, do którego skierowano wniosek, nie jest zobowiązana zarządzić powrotu dziecka, jeżeli osoba, instytucja lub inny organ, który sprzeciwia się jego powrotowi, wykaże, że –\na) osoba, instytucja lub inny organ sprawujący opiekę nad osobą dziecka nie wykonywał faktycznie praw władzy rodzicielskiej w momencie zabrania lub zatrzymania, lub wyraził zgodę na zabranie lub zatrzymanie lub później je zaakceptował; lub\nb) istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby je na fizyczne lub psychiczne szkody lub w inny sposób postawiłby dziecko w sytuacji nie do zniesienia.\nWładza sądowa lub administracyjna może również odmówić zarządzenia powrotu dziecka, jeżeli stwierdzi, że dziecko sprzeciwia się powrotowi i osiągnęło wiek i stopień dojrzałości, w których właściwe jest uwzględnienie jego poglądów.\nRozważając okoliczności, o których mowa w niniejszym artykule, władze sądowe i administracyjne uwzględniają informacje dotyczące tła społecznego dziecka dostarczone przez Organ Centralny lub inny właściwy organ miejsca zwykłego pobytu dziecka.”\nArtykuł 14\n„Ustalając, czy doszło do bezprawnego zabrania lub zatrzymania w rozumieniu art. 3, władze sądowe lub administracyjne państwa, do którego skierowano wniosek, mogą bezpośrednio wziąć pod uwagę prawo oraz decyzje sądowe lub administracyjne, formalnie uznane lub nie, w państwie zwykłego pobytu dziecka, bez uciekania się do szczegółowych procedur dowodzenia tego prawa lub uznawania decyzji zagranicznych, które w przeciwnym razie miałyby zastosowanie.”\nArtykuł 19\n„Decyzja podjęta na mocy niniejszej Konwencji w sprawie powrotu dziecka nie może być interpretowana jako rozstrzygnięcie co do meritum jakiejkolwiek kwestii władzy rodzicielskiej.” Raport wyjaśniający do Konwencji haskiej, sporządzony przez Elisę Pérez-Vera i opublikowany przez Haską Konferencję Prawa Międzynarodowego Prywatnego (HCCH) w 1982 roku („Raport wyjaśniający”), przewiduje następujące postanowienia: 1. Pojęcie „najlepszego interesu dziecka”\n„21. ... standard prawny „najlepszy interes dziecka” jest na pierwszy rzut oka tak niejasny, że przypomina raczej paradygmat socjologiczny niż konkretny standard prawny. 24. ... [filozofia Konwencji haskiej] może być zdefiniowana w następujący sposób: walka z ogromnym wzrostem liczby międzynarodowych uprowadzeń dzieci musi być zawsze inspirowana chęcią ochrony dzieci i opierać się na interpretacji ich prawdziwych interesów. ... prawo do niebycia zabranym lub zatrzymanym w imieniu bardziej lub mniej argumentowalnych praw dotyczących jego osoby jest jednym z najbardziej obiektywnych przykładów tego, co stanowi interes dziecka.\n... prawdziwą ofiarą „uprowadzenia dziecka” jest ono samo, które cierpi z powodu nagłego zachwiania jego stabilności, traumatycznej utraty kontaktu z rodzicem, który był odpowiedzialny za jego wychowanie, niepewności i frustracji wynikających z konieczności przystosowania się do obcego języka, nieznanego kulturowo warunków oraz nieznanych nauczycieli i krewnych. 25. Jest zatem uzasadnione stwierdzenie, że oba cele Konwencji – jeden prewencyjny, drugi mający na celu zapewnienie natychmiastowej reintegracji dziecka w jego zwykłym środowisku – odpowiadają konkretnej idei tego, co stanowi „najlepszy interes dziecka”. Jednakże... trzeba przyznać, że zabranie dziecka może być czasami uzasadnione przez obiektywne przyczyny, które mają związek z jego osobą lub ze środowiskiem, z którym jest najbardziej powiązane. Dlatego Konwencja uznaje potrzebę pewnych wyjątków od ogólnych obowiązków przyjętych przez Państwa w celu zapewnienia szybkiego powrotu dzieci, które zostały bezprawnie zabrane lub zatrzymane.” 2. Pojęcie „zwykłego miejsca pobytu” dziecka i „bezprawności jego zabrania lub zatrzymania”\n„64. Artykuł 3 [Konwencji haskiej] w całości stanowi jedną z kluczowych provisions Konwencji, ponieważ uruchomienie mechanizmu Konwencji dotyczącego powrotu dziecka zależy od jego zastosowania. W rzeczywistości obowiązek powrotu dziecka powstaje tylko wtedy, gdy jego zabranie lub zatrzymanie jest uznane za bezprawne w rozumieniu Konwencji. 66. ... pojęcie miejsca zwykłego pobytu [jest] ugruntowanym pojęciem w Haskiej Konferencji, która uważa je za kwestię czystego faktu, różniąc się w tym względzie od domicylu. 68. Pierwszym źródłem wymienionym w art. 3 jest prawo, gdzie stwierdza się, że władza rodzicielska „może wynikać... z mocy prawa”. Prowadzi nas to do podkreślenia jednej z cech tej Konwencji, a mianowicie jej zastosowania do ochrony praw władzy rodzicielskiej, które były wykonywane przed jakąkolwiek decyzją w tej sprawie. Jest to ważne, ponieważ nie można zapomnieć, że, jeśli chodzi o statystyki, liczba przypadków, w których dziecko jest zabierane przed decyzją o jego władzy rodzicielskiej, jest dość duża. Ponadto możliwość odzyskania dziecka przez pozbawionego władzy rodzica w takich okolicznościach, poza ramami Konwencji, jest praktycznie nieistniejąca, chyba że on z kolei ucieknie się do siły, co jest zawsze szkodliwe dla dziecka. 71. ... z punktu widzenia Konwencji, zabranie dziecka przez jednego ze wspólnych posiadaczy władzy bez zgody drugiego jest równie bezprawne, a ten bezprawny charakter wynika w tym konkretnym przypadku nie z jakiegoś działania naruszającego konkretne prawo, ale z faktu, że takie działanie zignorowało prawa drugiego rodzica, które są również chronione przez prawo, i ingerowało w ich normalne wykonywanie. Prawdziwa natura Konwencji ujawnia się najwyraźniej w tych sytuacjach: nie dotyczy ona ustalenia osoby, której będzie przysługiwała władza rodzicielska nad dzieckiem w pewnym momencie w przyszłości, ani sytuacji, w których może okazać się konieczne zmodyfikowanie decyzji przyznającej wspólną władzę rodzicielską na podstawie faktów, które uległy zmianie. Dąży ona, bardziej prosto, do zapobieżenia wpływowi późniejszej decyzji w tej sprawie przez zmianę okoliczności spowodowaną jednostronnym działaniem jednej ze stron.” 3. Wyjątki od zasady natychmiastowego powrotu dziecka na mocy art. 13 lit. b Konwencji haskiej\n„34. ... [wyjątki] od zasady dotyczącej powrotu dziecka muszą być stosowane tylko w takim zakresie, w jakim to konieczne, i nie dalej. Oznacza to przede wszystkim, że należy je interpretować w sposób restrykcyjny, jeśli Konwencja nie ma stać martwą literą... Praktyczne zastosowanie tej zasady wymaga, aby Państwa sygnatariusze były przekonane, że należą, mimo swoich różnic, do tej samej wspólnoty prawnej, w ramach której władze każdego Państwa uznają, że władze jednego z nich – te miejsca zwykłego pobytu dziecka – są w zasadzie najlepiej umieszczone, aby decydować o kwestiach władzy rodzicielskiej i kontaktu. W rezultacie systematyczne powoływanie się na wspomniane wyjątki, zastępujące forum wybrane przez porywacza forumem miejsca pobytu dziecka, doprowadziłoby do upadku całej struktury Konwencji, pozbawiając ją ducha wzajemnego zaufania, który jest jej inspiracją. 113. ... [wyjątki] [w art. 13 i 20] nie mają zastosowania automatycznie, w tym sensie, że nie zawsze skutkują zatrzymaniem dziecka; mimo to, sama natura tych wyjątków daje sędziom swobodę – i nie nakłada na nich obowiązku – odmowy powrotu dziecka w pewnych okolicznościach. 114. W odniesieniu do art. 13, wstępna część pierwszego akapitu podkreśla fakt, że ciężar dowodu faktów stwierdzonych w lit. a) i b) spoczywa na osobie sprzeciwiającej się powrotowi dziecka... 116. Wyjątki zawarte w [art. 13] lit. b) dotyczą sytuacji, w których doszło faktycznie do międzynarodowego uprowadzenia dziecka, ale w których powrót dziecka byłby sprzeczny z jego interesami... Każdy z terminów użytych w tym przepisie jest wynikiem kruchego kompromisu osiągniętego podczas obrad Komisji Specjalnej i został zachowany bez zmian. Nie można więc wywnioskować, a contrario, z odrzucenia podczas Czternastej Sesji propozycji sprzyjających włączeniu wyraźnego przepisu stwierdzającego, że ten wyjątek nie może być powołany, jeśli powrót dziecka mógłby zaszkodzić jego perspektywom ekonomicznym lub edukacyjnym, że wyjątki mają otrzymać szeroką interpretację...” 4. Stosowanie procedur przyspieszonych przez władze sądowe lub administracyjne\n„104. Ważność czynnika czasu w całej Konwencji pojawia się ponownie w [art. 11 Konwencji haskiej]. Podczas gdy art. 2 Konwencji nakłada na Umawiające się Państwa obowiązek stosowania procedur przyspieszonych, pierwszy paragraf tego artykułu ponawia ten obowiązek, tym razem w odniesieniu do władz Państwa, do którego dziecko zostało zabrane i które mają decydować o jego powrocie. Istnieje podwójny aspekt tego obowiązku: po pierwsze, stosowanie najszybszych procedur znanych ich systemowi prawnemu; po drugie, że wnioski powinny być, w miarę możliwości, traktowane priorytetowo. 105. Drugi paragraf [art. 11 Konwencji haskiej], aby skłonić władze wewnętrzne do przyznania maksymalnego priorytetu rozwiązywaniu problemów wynikających z międzynarodowego zabrania dzieci, ustala nieobowiązkowy termin sześciu tygodni, po którym wnioskodawca lub Organ Centralny państwa, do którego skierowano wniosek, może zażądać wyjaśnienia przyczyn opóźnienia. Ponadto, po otrzymaniu odpowiedzi przez Organ Centralny państwa, do którego skierowano wniosek, jest on znowu obowiązany do poinformowania, obowiązku należnego albo Organowi Centralnemu państwa wnioskującego, albo do wnioskodawcy, który złożył wniosek bezpośrednio do niego. Krótko mówiąc, znaczenie tego przepisu nie może być mierzone wymogami nałożonych przez niego obowiązków, ale samym faktem, że zwraca on uwagę właściwych władz na rozstrzygający charakter czynnika czasu w takich sytuacjach i że określa maksymalny okres czasu, w którym decyzja w tej sprawie powinna zostać podjęta.” Istotne postanowienia Konwencji o prawach dziecka Narodów Zjednoczonych, podpisanej w Nowym Jorku 20 listopada 1989 roku i wchodzącej w życie w odniesieniu do Rosji 15 września 1990 roku, brzmią następująco:\nPreambuła\n„Strony niniejszej Konwencji,\n...\nPrzekonane, że rodzina, jako podstawowa grupa społeczeństwa i naturalne środowisko dla wzrostu i dobrobytu wszystkich jej członków, a w szczególności dzieci, powinna otrzymać niezbędną ochronę i pomoc, aby w pełni mogła wypełnić swoje obowiązki w społeczności,\nUznając, że dziecko, dla pełnego i harmonijnego rozwoju swojej osobowości, powinno wychowywać się w środowisku rodzinnym, w atmosferze szczęścia, miłości i zrozumienia, ...\nUzgodniły, co następuje:\n...”\nArtykuł 3\n„1. We wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub organy ustawodawcze, najlepszy interes dziecka stanowi podstawową troskę.\n...”\nArtykuł 7\n„1. Dziecko zostaje zarejestrowane bezpośrednio po urodzeniu i ma prawo od urodzenia... do poznania swoich rodziców i do bycia przez nich wychowywanym.\n...”\nArtykuł 9\n„1. Strony zapewnią, że dziecko nie będzie oddzielone od swoich rodziców wbrew ich woli.\n...”\nArtykuł 18\n„1. Strony niniejszej Konwencji dołożą wszelkich starań, aby zapewnić uznanie zasady, że oboje rodzice mają wspólne odpowiedzialności za wychowanie i rozwój dziecka. Rodzice lub, w zależności od przypadku, opiekunowie prawni, ponoszą główną odpowiedzialność za wychowanie i rozwój dziecka. Najlepszy interes dziecka będzie ich podstawową troską.\n...”", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193735", "text": "Skarżący urodził się w 1977 roku i mieszka w obwodzie połtawskim. Zgodnie z twierdzeniami skarżącego, który w danym czasie mieszkał w Doniecku, 27 maja 2008 roku policjant zadzwonił do niego i zaprosił go do komisariatu regionalnego policji w Doniecku w celu omówienia jego poprzedniej służby w policji. Gdy przybył tam około godziny 10:00, poinformowano go, że nie będzie mógł wyjść, ponieważ ma zostać aresztowany. Jego telefon komórkowy został mu zabrany i wyłączony. Dwie godziny później przybyli policjanci z komisariatu w Wołnowasze i zabrali go do tamtejszego komisariatu, gdzie około godziny 14:00 policjanci G., P. i S. zaczęli go groźbami i kazali mu przyznać się do zabójstwa A. Odmówił, a około godziny 21:00 skręcili mu ręce za plecami, założyli kajdanki na nadgarstki, przewrócili go na podłogę, założyli mu na głowę plastikową torbę, blokującą dopływ powietrza, podłączyli i włączyli urządzenie do rażenia prądem przymocowane do jego prawego nadgarstka i zaczęli bić go w głowę i ciało. Po trzydziestu minutach złego traktowania stracił przytomność. Gdy odzyskał przytomność, G. założył mu na głowę plastikową torbę ponownie. Obawiając się dalszego złego traktowania, zgodził się złożyć pisemne oświadczenia, datowane na 28 maja 2008 roku, dotyczące zabójstwa A. Jeden z policjantów zmusił go do wpisania swojego podpisu w puste pole książki wizyt komisariatu (книга обліку відвідувачів). Następnie był przetrzymywany na komisariacie do następnego wieczoru, kiedy to o godzinie 19:52 został doprowadzony do śledczego, Sz. Gdy ten ostatni zaczął sporządzać protokół aresztowania na podstawie art. 115 Kodeksu Postępowania Karnego, do biura Sz. weszła T., prawniczka z Doniecka wynajęta przez ojca skarżącego, i poinformowała Sz., że będzie udzielać pomocy prawnej skarżącemu. Zgodnie z informacją Rządu, 27 maja 2008 roku o godzinie 19:10 skarżący udał się do komisariatu w Wołnowasze, aby „złożyć wyjaśnienia”, i wyszedł o godzinie 21:10 tego samego wieczoru. 28 maja 2008 roku o godzinie 9:10 ponownie udał się na komisariat, aby „złożyć wyjaśnienia”, i wyszedł o godzinie 11:40. O godzinie 19:52 został tam aresztowany w obecności swojego prawnika, T. Zgodnie z książką wizyt komisariatu, 27 maja 2008 roku skarżący przybył na komisariat o godzinie 19:10 i wyszedł o godzinie 21:10. 28 maja 2008 roku przybył na komisariat o godzinie 9:10 i wyszedł o godzinie 11:40, natomiast T. przybyła na komisariat o godzinie 19:10. Tylko powyższe dwa wpisy zostały dokonane 28 maja 2008 roku. Kopia książki wizyt dostarczona przez Rząd nie zawiera kolumny z podpisami odwiedzających. Zgodnie z rejestrem osób doprowadzonych (книга обліку доставлених), 28 maja 2008 roku o godzinie 19:52 skarżący został doprowadzony na komisariat w związku z podejrzeniem o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Protokół aresztowania sporządzony przez Sz. w dniu 28 maja 2008 roku w godzinach 19:52–20:12 zawierał skargę skarżącego, że około godziny 21:00, 27 maja 2008 roku został pobity przez policjantów. Zawierał również jego prośbę o przewiezienie do szpitala na badanie lekarskie. Stwierdzano w nim również, że ojciec skarżącego został powiadomiony o aresztowaniu. Z akt sprawy wynika, że wieczorem 28 maja 2008 roku Sz. pozwolił T. na krótką rozmowę ze skarżącym. Podczas ich rozmowy G. podobno do nich podszedł, krzycząc na T. i ją grożąc. Później T. złożyła skargę na G. w książce wizyt komisariatu. Protokół przeszukania, sporządzony 28 maja 2008 roku i poświadczony przez świadków K. i B., stwierdzał, że nic nie zostało odebrane skarżącemu podczas przeszukania. Około godziny 22:00 tego samego wieczoru skarżący został zbadany w lokalnym szpitalu. Lekarze odnotowali w zaświadczeniu lekarskim, że poinformował ich, że około godziny 21:00, 27 maja 2008 roku został pobity przez policjantów. Udokumentowali liczne siniaki, krwiaki i otarcia na jego twarzy, głowie, nadgarstkach i barkach. O godzinie 22:45 tego samego wieczoru skarżący został umieszczony w tymczasowym areszcie śledczym w Wołnowasze („ITT”). Funkcjonariusze ITT odnotowali liczne obrażenia na twarzy, czole, stawach nadgarstkowych, stawach barkowych i prawym udzie skarżącego. Dyżurny ITT następnie zgłosił te obrażenia szefowi komisariatu policji w Wołnowasze. 29 maja 2008 roku skarżący złożył skargę do prokuratora miejskiego w sprawie domniemanego złego traktowania na komisariacie policji w Wołnowasze wieczorem 27 maja oraz nielegalnego zatrzymania w dniach 27 i 28 maja 2008 roku. W szczególności szczegółowo opisał domniemane złe traktowanie (jak stwierdzono w powyższym paragrafie 7). Stwierdził również, że jego zatrzymanie na tym komisariacie nie zostało odnotowane, a dyżurny dokonał wpisu w książce wizyt komisariatu dotyczącego jego rzekomej wizyty na tym komisariacie o godzinie 9:10, 28 maja 2008 roku dopiero po przybyciu T. Tego samego dnia T. złożyła skargę do prokuratora, że wieczorem 28 maja 2008 roku G., który źle traktował skarżącego dzień wcześniej, groził jej podczas jej rozmowy ze skarżącym w korytarzu komisariatu. Tego samego dnia skarżący został przesłuchany. Oprócz oświadczeń złożonych w skardze do prokuratora, zeznał, że jeden z domniemanych sprawców zmusił go do wpisania swojego podpisu w puste pole książki wizyt komisariatu. Tego samego dnia, na wniosek Sz., P. przeprowadził sądowo-lekarską ekspertyzę skarżącego. Zgodnie z jego opinią biegłego, ukończoną 2 lipca 2008 roku, skarżący miał szereg siniaków, krwiaków i otarć, które zostały zaklasyfikowane jako lekkie obrażenia ciała. Zostały one spowodowane przez tępne przedmioty lub uderzenie o nie. Część z nich (otarcia na prawym przedramieniu i lewym nadgarstku) została odniesiona do jednego dnia przed badaniem, podczas gdy inne zostały odniesione trzy do czterech dni (niektóre siniaki na twarzy, prawym stawie barkowym i prawym barku) lub pięć do siedmiu dni (krwiaki w okolicy prawego pachwiny i na lewym stawie barkowym) przed badaniem. Szereg innych (krwiaki na głowie, szyi, twarzy, lewym biodrze i przedramieniu, lewym nadgarstku i kolanie, otarcia na prawym przedramieniu, lewej nodze oraz zadrapanie na prawej nodze) mógł zostać odniesiony w okresie wskazanym przez skarżącego. Nie było oznak rażenia prądem. 12 listopada 2008 roku skarżący zapoznał się z powyższym raportem. Oświadczył, że nie zgadza się z nim, ponieważ nadal miał oznaki rażenia prądem, obrażenia na stawach nadgarstkowych nie zostały zbadane, a sposób, w jaki zostały zadane, nie został ustalony. Dodał, że wszystkie obrażenia zostały odniesione na komisariacie. 3 czerwca 2008 roku prokurator przesłuchał skarżącego jako podejrzanego o zabójstwo A. Zgodnie z protokołem przesłuchania, pierwsze pytanie prokuratora dotyczyło pojazdów, których skarżący używał od 1 stycznia 2008 roku „do momentu [jego] aresztowania 27 maja 2008 roku”. W następstwie dochodzeń wstępnych, 7 czerwca, 7 sierpnia i 28 listopada 2008 roku oraz 21 stycznia i 10 kwietnia 2009 roku prokurator miejski lub jego asystent odmówili wszczęcia postępowania karnego w zakresie skargi skarżącego z 29 maja 2008 roku. Mimo że wspomniano o wyjaśnieniu skarżącego, że został pobity na komisariacie 27 maja 2008 roku, oraz o opinii biegłego z 2 lipca 2008 roku, która ustaliła, że mógł odnieść szereg obrażeń w okresie przez niego wskazanym, prokurator uznał, że nie ma dowodów na to, że obrażenia te zostały zadane na komisariacie, a nie gdzie indziej, ponieważ w dniach 27 i 28 maja 2008 roku skarżący nie przebywał na komisariacie przez cały czas. Prokurator powołał się na zeznania złożone przez domniemanych sprawców, śledczego Sz. i policjanta K., który pełnił służbę 28 maja 2008 roku. Zgodnie z ich zeznaniami, 27 maja 2008 roku G. otrzymał telefon z regionalnej policji w Doniecku informujący go, że zatrzymują skarżącego, który był podejrzany o popełnienie przestępstwa na terytorium rejonu wołnowaskiego. G. i inny policjant pojechali samochodem do Doniecka, gdzie przybyli około godziny 17:00. Zabrali skarżącego i około godziny 19:00 wrócili do komisariatu policji w Wołnowasze. Skarżący nie został przesłuchany tego dnia, ponieważ udzielał zamieszanych odpowiedzi na ich pytania i poprosił o trochę czasu na przemyślenie sprawy. Wyszedł z komisariatu około godziny 21:00 i wpisał swój podpis do książki wizyt komisariatu. Następnego dnia wrócił około godziny 9:00 i napisał oświadczenie dotyczące zabójstwa A. Następnie został poproszony o oczekiwanie na przesłuchanie przez Sz., ale powiedział, że będzie na niego czekał na zewnątrz i opuścił teren komisariatu około godziny 11:00, wpisując swój podpis do książki wizyt. O godzinie 19:52 G. i S. zabrali skarżącego na komisariat, a następnie do Sz. Nikt nie widział na nim żadnych obrażeń, a nie był skuty kajdankami. Gdy Sz. zaczął sporządzać protokół aresztowania, T. weszła do biura Sz., informując go, że została ustanowiona prawnikiem skarżącego. Skarżący odwołał się od decyzji prokuratora. W swoich odwołaniach ponownie szczegółowo opisał domniemane złe traktowanie (jak stwierdzono w powyższym paragrafie 7). Ponadto stwierdził, że jego podpisy w książce wizyt komisariatu zostały podrobione i że gdy prosił o książkę, aby złożyć swoje skargi, była ona przed nim ukrywana. Tylko T. mogła wpisać swoją skargę na G. do tej książki. 21 lipca i 4 listopada 2008 roku oraz 18 stycznia, 30 marca i 21 września 2009 roku wyższy prokurator lub Sąd w Wołnowasze uchylił powyższe decyzje z powodu, że dochodzenia były powierzchowne i nie zbadano wszystkich okoliczności wskazanych przez skarżącego. W decyzjach z 30 marca i 21 września 2009 roku ten ostatni sąd polecił również prokuratorowi zlecenie analizy pisma ręcznego podpisów skarżącego w książce wizyt komisariatu. 14 stycznia 2010 roku prokurator miejski zlecił analizę pisma ręcznego dwóch podpisów, rzekomo napisanych przez skarżącego w książce wizyt w dniach 27 i 28 maja 2008 roku. Jednak tego samego dnia ponownie odmówił wszczęcia postępowania karnego, w dużej mierze z tych samych powodów co wcześniej. 27 kwietnia 2010 roku specjalista, S., stwierdził, że podpisy są autentyczne. W skargach złożonych do Sądu w Wołnowasze skarżący stwierdził, że został poinformowany o wynikach powyższej analizy jedynie w liście od prokuratora, ale nie otrzymał dokumentu zawierającego te wyniki. 30 kwietnia 2010 roku prokurator zlecił dodatkowe sądowo-lekarskie badanie skarżącego zgodnie z poleceniem sądu z 22 października 2009 roku (patrz poniższy paragraf 34). 6 maja 2010 roku P. uzupełnił swoją opinię biegłego z 2 lipca 2008 roku, dodając, że obrażenia, które mogły zostać odniesione w okresie wskazanym przez skarżącego, obejmowały również krwiaki na jego plecach. 1 czerwca 2010 roku skarżący złożył skargę do Sądu w Wołnowasze na decyzję z 14 stycznia 2010 roku. Stwierdził, między innymi, że jeśli prokurator ustalił, że został doprowadzony na komisariat 28 maja 2008 roku około godziny 20:00 bez żadnych widocznych obrażeń, a badanie lekarskie o godzinie 22:00 stwierdziło liczne obrażenia, oznaczało to, że odniósł je 28 maja 2008 roku między godziną 20:00 a 22:00. Skarżący skarżył się również, że osoby, które przebywały na komisariacie w dniach 27 i 28 maja 2008 roku i mogły być świadkami wydarzeń w tych dniach, nie zostały zidentyfikowane. 8 października 2010 roku, na wniosek ojca skarżącego, działającego jako jego przedstawiciel, dwóch biegłych, G. i K. z Charkowskiej Państwowej Akademii Medycznej, wydało opinię lekarską. Raport ten, oparty na materiale z sądowo-lekarskiego badania z 29 maja 2008 roku, ustalił, że obrażenia skarżącego zostały spowodowane przez tarcie, ucisk i nadmierne rozciągnięcie skóry oraz uderzenia. Odniósł co najmniej dwadzieścia dwa uderzenia twardymi tępymi przedmiotami. Powstanie krwiaków na szyi i z tyłu głowy w wyniku zaciskania plastikowej torby „nie zostało wykluczone”. Krwiak i otarcie na przedramionach były „typowymi” obrażeniami od kajdanek; ich odniesienie w wyniku gwałtownego uniesienia przez inną osobę rąk skarżącego skręconych za plecami „nie zostało wykluczone”. Krwiak na lewym kolanie skarżącego został odniesiony w wyniku uderzenia tego obszaru o tępym przedmiot; mógł wynikać z jego upadku. Krwiaki w prawej części głowy i na policzkach mogły być spowodowane ciosami pięścią. 27 kwietnia 2011 roku Sąd w Wołnowasze uchylił decyzję z 14 stycznia 2010 roku z powodu, że dochodzenie było niepełne i jednostronne. W szczególności prokurator nie zastosował się do decyzji sądu wymagającej analizy pisma ręcznego. Nie ocenił faktu, że zgodnie z opinią biegłego z 2 lipca 2008 roku, część obrażeń skarżącego została odniesiona w okresie przez niego wskazanym. Nie przesłuchał również funkcjonariusza, który pełnił służbę 27 maja 2008 roku, ani lekarza, który badał skarżącego 28 maja 2008 roku. 6 lipca 2011 roku prokurator ponownie odmówił otwarcia postępowania karnego. Ojciec skarżącego złożył skargę do wyższych prokuratorów, wskazując na sprzeczność między decyzjami prokuratora, w których ustalono, że policjanci nie widzieli żadnych obrażeń u skarżącego, gdy został doprowadzony na komisariat 28 maja 2008 roku, a opinią biegłego z 2 lipca 2008 roku, która stwierdzała, że szereg obrażeń mógł zostać odniesionych przez skarżącego 27 maja 2008 roku. W związku z tym ci funkcjonariusze widzieliby obrażenia i w związku z tym złożyli fałszywe zeznania. 18 lipca 2011 roku M. i G., którzy dzielili celę ze skarżącym przez pewien czas podczas jego aresztowania śledczego, wysłali listy do prokuratora stwierdzając, że 14 lipca 2011 roku S., jeden z domniemanych sprawców, który został później aresztowany pod zarzutem łapownictwa, został umieszczony w ich celi na trzydzieści minut. M. i G. zapytali go, czy brał udział w złym traktowaniu skarżącego. Odpowiedział twierdząco, dodając, że zostałby zwolniony, gdyby nie wziął udziału w złym traktowaniu. 25 lipca 2011 roku wyższy prokurator uchylił decyzję z 6 lipca 2011 roku. Strony nie poinformowały Sądu o dalszych wydarzeniach. Skarżący podnosił również zarzuty złego traktowania w ramach postępowania karnego przeciwko niemu. 22 października 2009 roku Doniecki Sąd Okręgowy Apelacyjny odesłał sprawę karną przeciwko niemu do dalszego śledztwa, między innymi z powodu, że dochodzenie prokuratora w sprawie jego skarg było niepełne. W szczególności opinia biegłego z 2 lipca 2008 roku nie wspominała o obrażeniach na plecach skarżącego, a biegły musiał ustalić sposób, w jaki zostały zadane obrażenia, oraz czy mogły zostać zadane w okolicznościach opisanych przez skarżącego. Strony nie poinformowały Sądu o dalszych wydarzeniach. Z materiałów dostępnych publicznie wynika, że 3 kwietnia 2014 roku Sąd Miejski w Dokuczajewsku uniewinnił skarżącego z powodu braku dowodów przeciwko niemu. Badając różne dowody, sąd odniósł się również do zeznania skarżącego złożonego podczas procesu, że między innymi 27 maja 2008 roku został źle traktowany na komisariacie policji w Wołnowasze.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193456", "text": "5 i 20 marca 2007 r. Prokuratura Okręgowa w Zagrzebiu (Županijsko državno odvjetništvo u Zagrebu) zwróciła się do sędziego śledczego Sądu Okręgowego w Zagrzebiu (Županijski sud u Zagrebu) o upoważnienie do stosowania środków tajnego nadzoru wobec M.M., powołując się na fakt, że był on podejrzany o handel narkotykami. W trakcie śledztwa i podczas stosowania środków tajnego nadzoru wobec M.M., organy przechwyciły i nagrały szereg rozmów telefonicznych w związku z handlem narkotykami. W tym kontekście odnotowano numer telefonu czwartego skarżącego. Wnioskiem złożonym 3 maja 2007 r. Prokuratura Okręgowa w Zagrzebiu zwróciła się o upoważnienie do stosowania środków tajnego nadzoru wobec czwartego skarżącego i trzech innych osób, powołując się na fakt, że byli oni podejrzani o handel narkotykami zabroniony w art. 173 § 1 i 2 Kodeksu karnego. Uzasadnienie jej wniosku brzmi następująco:\n„3 maja 2007 r. Prokuratura Okręgowa w Zagrzebiu złożyła wniosek o zarządzenie [środków tajnego nadzoru] na podstawie art. 180 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego wobec A.J., [czwartego skarżącego], G.P. i N.M., ze względu na [istnienie] uzasadnionego podejrzenia, że popełniono czyn zabroniony określony w art. 173 § 1 i 2 Kodeksu karnego.\nWniosek Prokuratury Okręgowej w Zagrzebiu jest uzasadniony.\nWniosek odnosi się do raportu policji... z 3 maja 2007 r. dotyczącego stosowania środków tajnego nadzoru wobec M.M., w którym twierdzi się, że istnieje uzasadnione podejrzenie, iż osoby wymienione [w tym raporcie] często komunikują się w sprawie zakupu kokainy, [co] ustalono na podstawie rozmów telefonicznych z M.M., [osobą] wobec której ten sąd zarządził [środki tajnego nadzoru] na podstawie art. 180 § 1 pkt 1 i 3 Kodeksu postępowania karnego 5 marca 2007 r.\nSędzia śledczy uważa, że wniosek jest uzasadniony, ponieważ w tym konkretnym przypadku dochodzenie w sprawie tych przestępstw nie mogło być prowadzone innymi środkami, ponieważ [przestępstwa te] dotyczą czynu zabronionego określonego w art. 173 § 1 i 2 Kodeksu karnego.\nMając na uwadze powyższe fakty, sędzia śledczy [wydaje] zarządzenie na podstawie art. 180 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania karnego... ponieważ podane okoliczności wskazują na istnienie wystarczających podstaw do podejrzenia popełnienia czynu zabronionego określonego w art. 173 § 1 i 2 Kodeksu karnego.”\n1 czerwca 2007 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu wydał kolejne zarządzenie, uwzględniając wniosek Biura do Walki z Korupcją i Zorganizowaną Przestępczością (Ured za suzbijanje korupcije i organiziranog kriminaliteta, dalej „USKOK”) o stosowanie środków tajnego nadzoru na okres trzech miesięcy wobec pierwszego i czwartego skarżącego oraz czterech innych osób, powołując się na fakt, że byli oni podejrzani o handel narkotykami zabroniony w art. 173 § 3 Kodeksu karnego. Istotne uzasadnienie sędziego brzmi następująco:\n„Wyjaśniając swój wniosek o zarządzenie środków, o których mowa w art. 180 § 1 pkt 1 [wobec pierwszego skarżącego] i 3 Kodeksu postępowania karnego [wobec pierwszego i czwartego skarżącego], USKOK powołuje się na raport Komendy Policji w Zagrzebiu... z 31 maja 2007 r. Mianowicie, analizując realizację środków nadzoru i nagrywanie rozmów telefonicznych, a także komunikację na odległość za pomocą telefonów komórkowych... używanych przez A.J. i numer... używany przez [czwartego skarżącego], ustalono wielokrotnie, że rozmowy między zainteresowanymi osobami a innymi osobami dotyczyły sprzedaży kokainy, to jest że zainteresowane osoby, wraz z kilkoma innymi osobami, nieprzerwanie, jako zorganizowana grupa, sprzedawały narkotyk – kokainę na rynku narkotykowym w Zagrzebiu. Oprócz [powyższych informacji] wynika, że A.J. posiada trzy miejsca, w których przechowuje narkotyki... gdzie znajduje się kokaina, oraz że G.T., K.K. i [pierwszy skarżący] są osobami odpowiedzialnymi za [te miejsca], a A.J. jest ewidentnie niezadowolony z niekontrolowanego opuszczania kokainy z tych miejsc.\n...\nZałączony dokument dostarczony wraz z wnioskiem USKOK... z 31 maja 2007 r. oraz dotychczas monitorowane rozmowy wskazują, że A.J., przy pomocy [czwartego skarżącego] zorganizował grupę przestępczą, która sprzedaje duże ilości kokainy (kilka kilogramów) na terytorium Zagrzebia i Republiki Chorwacji, [grupę przestępczą], która oprócz [A.J. i czwartego skarżącego] składa się z [pierwszego skarżącego], G.T., K.K. i T.K. [Pierwszy skarżący] został również przedstawiony przez A.J. i [czwartego skarżącego] do legalnej działalności gospodarczej w zakresie obiektów gastronomicznych i wydaje się, że jest trzecią co do ważności osobą w tej organizacji, po [czwartym skarżącym]. Wynika z tego, że istnieją podstawy do podejrzenia, że wymienione wyżej osoby są zaangażowane w popełnienie czynu zabronionego określonego w art. 173 § 3 Kodeksu karnego.\n...\nBiorąc pod uwagę powyższe informacje, a także fakt, że istnieją podstawy do podejrzenia popełnienia przestępstwa nadużywania narkotyków w rozumieniu art. 173 § 3 Kodeksu karnego i że przestępstwa tego rodzaju są nadal popełniane, oraz biorąc pod uwagę, że dochodzenie w sprawie tych przestępstw nie mogłoby być prowadzone w żaden inny sposób lub byłoby prowadzone z nieuzasadnionymi trudnościami, ze względu na sposób popełniania tych przestępstw, wniosek złożony przez USKOK powinien zostać uwzględniony...”\n14 czerwca 2007 r. USKOK zwrócił się o wydanie zarządzenia obejmującego dodatkowe numery telefonów wobec pierwszego skarżącego i A.J. Następnego dnia sędzia śledczy wydał decyzję zezwalającą na środek nadzoru obejmujący nowe numery telefonów na okres trzech miesięcy i zawiesił środek dotyczący poprzednich numerów telefonów pierwszego skarżącego. Sędzia śledczy wyjaśnił, że raport policji z 14 czerwca 2007 r. załączony do wniosku USKOK wskazywał, że pierwszy skarżący i A.J. używali nowych numerów telefonów do organizowania przemytu i sprzedaży kokainy oraz że środek ten był niezbędny w celu zidentyfikowania osób popełniających przestępstwo handlu narkotykami – zabronione w art. 173 § 3 Kodeksu karnego – wspólnie z pierwszym skarżącym i A.J. Sędzia wyjaśnił dalej, że ze względu na specyficzny sposób popełniania tego ostatniego przestępstwa, dochodzenie w tej sprawie nie mogło być prowadzone w żaden inny sposób lub byłoby prowadzone z nieuzasadnionymi trudnościami. Podczas stosowania środków tajnego nadzoru wobec pierwszego skarżącego, 27, 28 i 29 czerwca oraz 2 lipca 2007 r. organy przechwyciły i nagrały szereg jego rozmów telefonicznych z drugim i trzecim skarżącym – którzy w tamtym czasie mieszkali w Holandii – w związku z handlem narkotykami. 2 lipca 2007 r. USKOK zwrócił się o przedłużenie o kolejne dwa miesiące zarządzenia wydanego wobec A.J. i czwartego skarżącego 4 maja 2007 r. (patrz punkt 7 powyżej), stwierdzając, że środki podjęte dotychczas wskazywały, że A.J. i czwarty skarżący nieustannie komunikowali się w sprawie popełniania czynu zabronionego określonego w art. 173 § 3 Kodeksu karnego. Tego samego dnia sędzia śledczy wyraził zgodę na przedłużenie, uznając wniosek za „uzasadniony, ponieważ w tym konkretnym przypadku dochodzenie w sprawie tych przestępstw nie mogło być prowadzone innymi środkami”. 6 lipca 2007 r. środki tajnego nadzoru zostały zawieszone, ponieważ skarżący i kilka innych osób zostało aresztowanych, a wniosek o wszczęcie postępowania karnego przeciwko nim został złożony. 1 października 2007 r. USKOK oskarżył skarżących i kilka innych osób przed Sądem Okręgowym w Zagrzebiu o handel narkotykami na podstawie art. 173 § 3 Kodeksu karnego. W szczególności zostali oskarżeni o zawiązanie się na terytorium Chorwacji i Holandii od maja do lipca 2007 r. w celu ciągłego przemytu dużych ilości kokainy z Holandii do Chorwacji i sprzedaży tych narkotyków na terytorium Chorwacji w celu uzyskania korzyści majątkowej. Co do czwartego skarżącego, został on oskarżony m.in. o sprzedaż kokainy B.S. w maju 2007 r. w Zagrzebiu, po nabyciu tego narkotyku od pierwszego skarżącego. W toku postępowania przed Sądem Okręgowym w Zagrzebiu skarżący zakwestionowali legalność tajnego nadzoru, twierdząc, że nie został on zarządzony zgodnie z odpowiednim prawem krajowym i że dowody w ten sposób uzyskane nie były istotne ani dokładne, ponieważ nic nie wskazywało na to, że byli zaangażowani w rzekomy handel narkotykami. 25 marca 2008 r. sąd rozprawy oddalił skargi skarżących dotyczące rzekomej bezprawności zarządzeń dotyczących tajnego nadzoru jako bezzasadne i przystąpił do zbadania sprawy. Powyższa decyzja została potwierdzona przez Sąd Najwyższy (Vrhovni sud Republike Hrvatske) 14 maja 2008 r. Istotne uzasadnienie Sądu Najwyższego brzmi następująco:\n„... ten sąd II instancji zgadza się z wnioskiem sądu I instancji, że dowody uzyskane poprzez użycie środka dochodzeniowego zarządzonego wobec osoby, co do której istnieje uzasadnione podejrzenie, że popełnia, sam lub wspólnie z innymi, jeden z czynów zabronionych określonych w art. 181 Kodeksu postępowania karnego, mogą być wykorzystane nie tylko przeciwko [tej osobie], ale także przeciwko każdej innej osobie przyłapanej na uczestnictwie w [przestępczej działalności tej osoby], [gdy] przestępcza działalność innej osoby stanowi czyn zabroniony określony w art. 181 Kodeksu postępowania karnego, ale zawsze pod warunkiem, że inna osoba została przyłapana na działaniu wspólnie z osobą, przeciwko której wydano prawnie jeden ze środków określonych w art. 180 § 1 pkt 1-6.\n...\nArtykuł 22 ustawy o Biurze do Walki z Korupcją i Zorganizowaną Przestępczością (Zakon o Uredu za suzbijanje korupcije i organiziranog kriminaliteta, dalej „ustawa o USKOK”) przewiduje, że w postępowaniach dotyczących przestępstw określonych w art. 21 ustawy o USKOK stosuje się Kodeks postępowania karnego i inne ogólne przepisy postępowania karnego, chyba że ustawa o USKOK stanowi inaczej.\nArtykuł 42 ust. 1 ustawy o USKOK jest rozszerzeniem art. 41 tej ustawy. [Artykuł 41] przewiduje, że inne środki przewidziane w tym artykule mogą być zarządzone dla przestępstw wymienionych w tym artykule, oprócz środków przewidzianych w art. 180 § 1 Kodeksu postępowania karnego. Dlatego treść przywołanych przepisów ustawy o USKOK, do których odwołują się apelanci w swoich apelacjach, nie wyklucza stosowania środków szczególnych przewidzianych w art. 180 § 1 Kodeksu postępowania karnego, ale takie środki są rozszerzone w odniesieniu do niektórych przestępstw przez środki przewidziane w art. 41 ustawy o USKOK.\nW konsekwencji, we wniosku o szczególne środki dochodzeniowe w sprawie przestępstw zabronionych w art. 173 § 3 Kodeksu karnego w konkretnej sprawie przeciwko oskarżonym, USKOK zaproponował stosowanie przepisów art. 180 § 1 Kodeksu postępowania karnego, które sąd zastosował wydając zarządzenie... z 1 czerwca 2007 r. W związku z tym, ponieważ USKOK ma kompetencje do prowadzenia postępowań w sprawie przestępstwa określonego w art. 173 § 3 Kodeksu karnego i zaproponował zarządzenie szczególnych środków dochodzeniowych w sprawie takiego przestępstwa na podstawie art. 180 § 1 Kodeksu postępowania karnego, sąd uwzględnił wniosek, dlatego wydane zarządzenie jest zgodne z prawem. Ponadto, stosując art. 180 § 1 Kodeksu postępowania karnego do zarządzenia w sprawie, mimo że raporty dzienne i dokumentacja dotycząca nagrań technicznych sporządzane przez członków organów policji realizujących zarządzone środki nie były dostarczane do sędziego śledczego na bieżąco – sędzia nie żądał tego na podstawie art. 182a Kodeksu postępowania karnego, ale zrobiono to po zrealizowaniu środków szczególnych – nie czyni to kwestionowanego zarządzenia niezgodnym z prawem na mocy art. 9 § 1 i 2 Kodeksu postępowania karnego, ani nie czyni dowodów materialnych uzyskanych ze środków niezgodnymi z prawem, wbrew twierdzeniom zawartym w apelacjach oskarżonych.\n... ograniczenie wolności i poufności korespondencji... było konieczne do przeprowadzenia postępowania karnego. Nie było sprzeczne z art. 8 Europejskiej Konwencji praw człowieka i podstawowych wolności ani sprzeczne z kryteriami ustalonymi przez Europejski Trybunał Praw Człowieka, ponieważ opierało się na odpowiednich przepisach Kodeksu postępowania karnego, miało legalny cel i było konieczne, biorąc pod uwagę wszystkie szczególne okoliczności zaangażowane w ustalenie sprawców przestępstwa.”\nNa rozprawie w dniu 15 grudnia 2008 r. sąd rozprawy przesłuchał M.S., świadka powołanego przez czwartego skarżącego. M.S. złożył oświadczenie, że był przyjacielem czwartego skarżącego, o którego poprosił o pilnowanie jego syna, B.S., który był narkomanem. W maju 2007 r. B.S. pojechał do Zagrzebia, aby kupić urządzenie klimatyzacyjne. B.S. poinformował go później, że w Zagrzebiu kupił narkotyki od pewnych osób. Na rozprawie w dniu 30 stycznia 2009 r. sąd rozprawy przesłuchał B.S., świadka powołanego przez czwartego skarżącego. B.S. złożył oświadczenie, że w maju 2007 r. kupił kokainę od S.H., a nie od czwartego skarżącego, i że ten fakt może zostać potwierdzony przez A.P. i M.D., którzy byli z nim w tym dniu. Czwarty skarżący poprosił wtedy o wezwanie A.P. i M.D., którzy – jak twierdził – zeznają o okolicznościach, w jakich B.S. kupił kokainę w maju 2007 r. Sąd rozprawy oddalił ten wniosek. 4 lutego 2009 r. Sąd Okręgowy w Zagrzebiu uznał skarżących za winnych zarzucanych czynów i skazał pierwszego skarżącego na dziesięć lat pozbawienia wolności, drugiego i trzeciego skarżącego na sześć lat pozbawienia wolności, a czwartego skarżącego na siedem lat pozbawienia wolności. Orzekając o winie, Sąd Okręgowy w Zagrzebiu powołał się na nagrania uzyskane dzięki tajnemu nadzorowi, uznając je za legalne i wiarygodne. Co do czwartego skarżącego, wyjaśnił, że odmówił przesłuchania A.P. i M.D. jako świadków, ponieważ w tym momencie zostało już ustalone poza wątpliwością, na podstawie wyników środków tajnego nadzoru i kokainy znalezionej przy B.S., że B.S. kupił kokainę od czwartego skarżącego. Skarżący wnieśli apelacje od wyroku Sądu Okręgowego w Zagrzebiu do Sądu Najwyższego. Twierdzili, że zarządzenia dotyczące tajnego nadzoru nie zawierały odpowiedniego uzasadnienia co do legalności i konieczności takiego nadzoru. Ponadto twierdzili, że procedura nadzoru nad wykonaniem zarządzeń dotyczących tajnego nadzoru, która w niniejszej sprawie opierała się na Kodeksie postępowania karnego, powinna była opierać się na specjalnej legislacji dotyczącej przestępczości zorganizowanej (ustawie o USKOK). Ustawa o USKOK wymagała od policji składania codziennych raportów do sędziego śledczego dotyczących wykonania takich zarządzeń, czego nie zrobiono w ich sprawie. Skarżący zakwestionowali również ustalenia oparte na nagraniach uzyskanych dzięki tajnemu nadzorowi. Drugi i trzeci skarżący twierdzili również, że zarządzenia dotyczące tajnego nadzoru nie zostały wydane w ich sprawie i że tajny nadzór był prowadzony poza terytorium Chorwacji w braku wniosku o międzynarodową pomoc prawną w sprawach karnych. W ich opinii nie było na to przepisu w odpowiednim prawie krajowym, a tym samym tajny nadzór prowadzony w ich stosunku był sprzeczny z art. 36 Konstytucji i art. 8 Konwencji. Czwarty skarżący skarżył się również, że sąd rozprawy nie wezwał dwóch świadków obrony, o których wzywanie się ubiegał (A.P. i M.D.), którzy potwierdziliby zeznania B.S., że nie kupił on kokainy od czwartego skarżącego, lecz od S.H. Wreszcie pierwszy skarżący, który kwestionował swoje skazanie i wyrok, podważając wszystkie faktyczne aspekty sprawy i twierdząc o błędach proceduralnych w rozprawie, poprosił o pozwolenie jego adwokatowi na udział w posiedzeniu składu odwoławczego. 21 września 2009 r. Prokuratura Republiki Chorwacji (Državno odvjetništvo Republike Hrvatske) złożyła uzasadnioną opinię proponującą oddalenie apelacji skarżących. Opinia ta nie została przekazana obronie. 13 stycznia 2010 r. Sąd Najwyższy poinformował strony, że posiedzenie składu odwoławczego odbędzie się 9 marca 2010 r. Strony zostały zaproszone do udziału, ale wyraźnie stwierdzono, że obecność oskarżonych, którzy przebywali w areszcie tymczasowym i mieli adwokata, nie zostanie zapewniona i że nie będzie nakazu ich doprowadzenia do sądu. 9 marca 2010 r. Sąd Najwyższy przeprowadził posiedzenie w obecności adwokatów skarżących i Zastępcy Prokuratora Generalnego Republiki Chorwacji (Zamjenik Glavnog državnog odvjetnika Republike Hrvatske, dalej „Zastępca Prokuratora”). Sąd ten oświadczył, że zdecydował, że nie będzie celowe doprowadzanie oskarżonych, którzy są reprezentowani przez adwokatów, z aresztu tymczasowego. Zastępca Prokuratora oświadczył, że potwierdza propozycję złożoną na podstawie art. 373 § 2 Kodeksu postępowania karnego (patrz punkt 21 powyżej i 33 poniżej). Strony oświadczyły, że nie mają zastrzeżeń co do przebiegu posiedzenia ani treści protokołu z posiedzenia. Protokół z posiedzenia został podpisany przez przewodniczącego składu odwoławczego i pisarza. Tego samego dnia Sąd Najwyższy oddalił apelacje skarżących i utrzymał wyroki skazujące w mocy. Uznał, że wszystkie zarządzenia dotyczące tajnego nadzoru zawierały w istocie wystarczające uzasadnienie. Wyjaśnił, że chociaż zarządzenia – z wyjątkiem pierwszego wydanego wobec czwartego skarżącego – opierały się na Kodeksie postępowania karnego, a nie na specjalnej legislacji dotyczącej przestępczości zorganizowanej (ustawie o USKOK), to samo w sobie nie czyniło ich niezgodnymi z prawem. Artykuł 41 i art. 42 ust. 1 ustawy o USKOK przewidywały możliwość zarządzenia takich środków. Również fakt, że policja nie składała codziennych raportów do sędziego śledczego dotyczących wykonania zarządzeń, nie czynił zarządzeń dotyczących tajnego nadzoru niezgodnymi z prawem, ponieważ raport został złożony po zrealizowaniu środków. Sąd uznał dalej, że suwerenność Holandii nie została naruszona przez przechwytywanie rozmów telefonicznych drugiego i trzeciego skarżącego, ponieważ chorwackie organy nigdy nie wydały zarządzenia tajnego nadzoru wobec nich. Zarządzenia tajnego nadzoru zostały legalnie wydane wobec kilku osób w Chorwacji, z którymi drugi i trzeci skarżący – którzy w tamtym czasie mieszkali w Holandii – kontaktowali się. Ponieważ drugi i trzeci skarżący uczestniczyli w działalności przestępczej osób podlegających tajnemu nadzorowi – działalności, która stanowiła czyn zabroniony określony w art. 181 Kodeksu postępowania karnego – takie dowody (przechwycone rozmowy telefoniczne) mogły być wykorzystane w postępowaniu karnym przeciwko nim. Sąd Najwyższy wskazał również, że sąd rozprawy prawidłowo ustalił fakty, które opierały się na rozmowach telefonicznych skarżących nagranych w ramach tajnego nadzoru. Skarżący zakwestionowali te ustalenia, składając skargi konstytucyjne do Trybunału Konstytucyjnego (Ustavni sud Republike Hrvatske). Powtórzyli swoje skargi dotyczące tajnego nadzoru i wykorzystania tak uzyskanych dowodów w postępowaniu karnym przeciwko nim. Pierwszy, drugi i trzeci skarżący twierdzili, że uzasadniona opinia Prokuratury Republiki Chorwacji złożona w toku postępowania odwoławczego nie została przekazana obronie. Ponadto pierwszy skarżący skarżył się, że mimo iż Sąd Najwyższy zbadał szereg kwestii prawnych i faktycznych, w tym pytanie o odpowiedni wymiar kary, który podniósł w swojej apelacji, nie został zaproszony do udziału w posiedzeniu składu odwoławczego. Czwarty skarżący skarżył się również, że sądy krajowe nie wezwały dwóch świadków obrony, których chciał powołać. 9 stycznia 2014 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił skargi konstytucyjne skarżących, podtrzymując ustalenia Sądu Najwyższego. Co do skargi pierwszego, drugiego i trzeciego skarżącego dotyczącej nieprzekazania obronie uzasadnionej opinii Prokuratury Republiki Chorwacji, Trybunał Konstytucyjny zauważył, że na posiedzeniu składu odwoławczego Zastępca Prokuratora powtórzył argumenty przedstawione w tej opinii. Adwokaci skarżących brali udział w posiedzeniu i mieli zatem możliwość zapoznania się z tymi wnioskami i odniesienia się do nich. Co do skargi czwartego skarżącego, że sąd rozprawy odmówił przesłuchania dwóch świadków, których chciał powołać, Trybunał Konstytucyjny zauważył, że sąd rozprawy podał powody takiego postępowania. Decyzje Trybunału Konstytucyjnego zostały doręczone adwokatowi reprezentującemu pierwszego, drugiego i trzeciego skarżącego oraz adwokatowi reprezentującemu czwartego skarżącego odpowiednio 21 i 24 lutego 2014 r.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193994", "text": "Wnioskodawcy nabyli licencje na prowadzenie działalności hazardowej na okresy wskazane w załączniku. Prowadzili oni działalność hazardową (z wyjątkiem trzeciego wnioskodawcy; patrz akapity 43-47 poniżej). Licencje zostały opłacone z góry za cały okres, na jaki zostały wydane. Każdy z wnioskodawców zapłacił kwotę w ukraińskich hrywnach (UAH) równoważną 150 000 euro (EUR) za licencje (patrz akapit 63 poniżej). Licencje zostały uchylone z mocy prawa w dniu 25 czerwca 2009 r. (patrz akapit 15 poniżej). 23 grudnia 2008 r. Rada Ministrów wniosła do parlamentu projekt ustawy o regulacji działalności hazardowej. Projekt ustawy proponował szczegółowe zasady kompleksowej regulacji komercyjnej działalności hazardowej, takie jak nowy system licencjonowania oraz szereg wymogów regulacyjnych (patrz akapit 78 poniżej). Projekt ustawy przewidywał, że wynikająca z niego ustawa wejdzie w życie trzydzieści dni po ogłoszeniu oraz że podmioty posiadające licencje hazardowe na podstawie starego systemu będą miały rok od tego dnia na dostosowanie się do nowego zestawu wymogów; ich licencje pozostaną w mocy przez okresy, na które zostały wydane. 26 grudnia 2008 r. parlament przyjął projekt ustawy w pierwszym czytaniu. 18 marca 2009 r. odpowiednia komisja parlamentarna zatwierdziła jego zmieniony tekst do drugiego czytania. 26 marca 2009 r. dwóch posłów wniosło projekt ustawy, który proponował całkowity zakaz hazardu, mający wejść w życie 1 stycznia 2010 r. W uzasadnieniu autorzy stwierdzili, że hazard rozwijał się szybko, prowadząc do wzrostu przestępczości, a coraz większa liczba dzieci i młodych ludzi była w niego wciągana (patrz akapit 147 poniżej). 7 maja 2009 r. wybuchł pożar w lokalu hazardowym w mieście Dniepr, w wyniku którego zginęło dziewięć osób, a jedenaście zostało rannych. Incydent ten zwrócił na siebie znaczną uwagę opinii publicznej. Tego samego dnia Rada Ministrów wydała zarządzenie (rozporządzenie) zatytułowane „Środki mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa obywateli”, które przewidywało szereg środków w odpowiedzi na katastrofę, w tym:\n(i) polecenie Ministerstwu Finansów i lokalnym władzom wykonawczym podjęcia działań mających na celu uchylenie licencji podmiotów, które prowadziły lokal, w którym doszło do pożaru; oraz\n(ii) polecenie Ministerstwu Finansów zawieszenia (zupynytia) wszystkich licencji hazardowych na okres jednego miesiąca.\n8 maja 2009 r. Ministerstwo Finansów wydało rozporządzenie, na mocy którego zawiesiło wszystkie licencje hazardowe do 7 czerwca 2009 r. ze skutkiem natychmiastowym. 15 maja 2009 r. parlament uchwalił ustawę na podstawie projektu wniesionego 26 marca 2009 r. (patrz akapit 8 powyżej), zakazującą wszelkiej działalności hazardowej na Ukrainie (dalej „Ustawa o zakazie”), z pewnymi ograniczonymi wyjątkami – w szczególności w odniesieniu do loterii. Ustawa nie zawierała żadnych przepisów dotyczących odszkodowania dla posiadaczy licencji (patrz akapity 66 i 67 poniżej). Prezydent zawetował Ustawę o zakazie. Zaznaczył w szczególności, że:\n(i) ustawa licencyjna nie przewidywała takich podstaw do uchylenia licencji jak zakaz konkretnej działalności;\n(ii) proponowana ustawa była sprzeczna z przepisami konstytucyjnymi chroniącymi własność (patrz akapit 58 poniżej);\n(iii) proponowana ustawa nie odnosiła się do kwestii wydatków już poniesionych przez przedsiębiorstwa na nabycie licencji oraz czynsz; oraz\n(iv) przedsiębiorstwa będą pozywać Państwo o środki zapłacone za licencje i zezwolenia oraz za wszelkie inne szkody, które poniosą, jeśli projekt ustawy stanie się prawem.\n11 czerwca 2009 r. parlament odrzucił weto. 25 czerwca 2009 r. ustawa weszła w życie i od tej daty licencje wnioskodawców uznano za uchylone z mocy prawa. Wnioskodawcy złożyli powództwa o odszkodowanie do sądów krajowych, ale zostały one oddalone. Przed wprowadzeniem zakazu spółka wnioskodawcza prowadziła co najmniej piętnaście lokali i punktów hazardowych w Charkowie. 26 września 2009 r. spółka wnioskodawcza złożyła pozew o odszkodowanie przeciwko Ministerstwu Finansów i Administracji Skarbu Państwa. Domagała się 11 461 690 ukraińskich hrywien (UAH – około 905 426 euro (EUR) w tamtym czasie) tytułem odszkodowania, reprezentującego: część opłat licencyjnych odpowiadającą okresowi od wejścia w życie Ustawy o zakazie do daty, w której licencja spółki wnioskodawczej miała wygasnąć (25 kwietnia 2011 r.); oraz różne straty, które poniosła w związku z zakupem sprzętu związanego z hazardem i specjalnego oprogramowania do kontroli podatkowej, remontem lokali hazardowych i utraconym zyskiem. Następnie zwiększyła te roszczenia do równowartości 3 219 900 EUR. Powołała się na różne przepisy prawa krajowego. Jej pierwszym argumentem było to, że sprzedając licencję na pięć lat w cenie „za rok”, Państwo dało jej gwarancję, że będzie mogła prowadzić działalność licencjonowaną przez okres trwania licencji, pod warunkiem przestrzegania jej warunków. Ustawa licencyjna, będąca lex specialis, nie przewidywała zbiorowego uchylenia licencji, co było możliwe tylko indywidualnie na podstawach przewidzianych w tej ustawie. Spółka wnioskodawcza powołała się również na następujące przepisy Kodeksu Cywilnego (patrz akapity 68-71 poniżej):\n(i) Artykuł 1166 dotyczący ogólnego obowiązku naprawienia szkody deliktowej;\n(ii) Artykuł 1170 dotyczący obowiązku Państwa do naprawienia szkody wyrządzonej przez uchwalenie ustaw wygaszających prawa własności (zwany dalej „klauzulą wywłaszczenia ustawodawczego”); oraz\n(iii) Artykuł 1173 dotyczący obowiązku władz publicznych do naprawienia szkody wyrządzonej przez ich bezprawne decyzje i działania.\n10 grudnia 2009 r. Kijowski Sąd Gospodarczy Miasta oddalił powództwo. Sąd powołał się na część artykułu 1166 Kodeksu Cywilnego wymagającą winy lub niedbalstwa dla odpowiedzialności deliktowej. Artykuł 1173 wymagał stwierdzenia, że czyny władz były bezprawne. Parlament posiadał konstytucyjną władzę uchwalania ustaw, co uczynił, uchwalając Ustawę o zakazie. Ta ustawa nie została uznana za niekonstytucyjną przez Sąd Konstytucyjny. W związku z tym nie było żadnych oznak bezprawnego działania ze strony Państwa. Z tego samego powodu artykuł 1175 Kodeksu Cywilnego, przewidujący odpowiedzialność w przypadku szkody wyrządzonej przez akty prawne, które zostały uznane za bezprawne (patrz akapit 72 poniżej), był równie nieprzydatny. Ani Ustawa o zakazie, ani budżet nie przewidywały żadnego odszkodowania. Nie było zatem podstawy do roszczenia o odszkodowanie. Spółka wnioskodawcza odwołała się. Podniosła zasadniczo te same argumenty. Argumentowała również, że sąd pierwszej instancji nie zastosował klauzuli wywłaszczenia ustawodawczego, która była odpowiednim przepisem w tej sprawie, ponieważ Ustawa o zakazie wygasiła prawa własności spółki wnioskodawczej do licencji, kas fiskalnych i sprzętu hazardowego. Ten przepis Kodeksu Cywilnego wymagał odszkodowania konkretnie za działanie zgodne z prawem, w tym przypadku za uchwalenie Ustawy o zakazie. Wynikało to również z przepisu Konstytucji wymagającego pełnego odszkodowania za przejęcie własności prywatnej (patrz akapit 58 poniżej). Ponadto spółka wnioskodawcza powołała się na Artykuł 1 Protokołu nr 1 do Konwencji i stwierdziła, że pojęcia „mienie” i „własność” użyte w tym przepisie są autonomiczne i szerokie. W tym kontekście spółka wnioskodawcza stwierdziła, że w sprawie Tre Traktörer AB przeciwko Szwecji (7 lipca 1989 r., § 53, Seria A nr 159) Trybunał uznał, że licencja na sprzedaż napojów alkoholowych stanowi „mienie” w tych celach. Spółka wnioskodawcza odniosła się do przepisów krajowych włączających Konwencję i orzecznictwo Trybunału (patrz akapity 74-76 poniżej) i wniosła, że sąd pierwszej instancji nie wywiązał się ze swojego obowiązku stosowania Artykułu 1 Protokołu nr 1 i orzecznictwa Trybunału. W końcowej części swojego odwołania spółka wnioskodawcza stwierdziła, że Artykuł 41 Konwencji przewiduje wypłatę sprawiedliwego zadośćuczynienia. 6 kwietnia 2010 r. Kijowski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Powołał się na przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące odpowiedzialności deliktowej w ogóle oraz odpowiedzialności deliktowej za bezprawne działania władz publicznych (patrz akapity 37 poniżej oraz 68-71 poniżej) i poparł uzasadnienie sądu pierwszej instancji. Nie odniósł się do argumentów spółki wnioskodawczej dotyczących klauzuli wywłaszczenia ustawodawczego, Artykułu 1 Protokołu nr 1 ani orzecznictwa Trybunału. Spółka wnioskodawcza wniosła skargę kasacyjną. Argumentowała, że ustalenie sądów niższych, że istnieje tylko obowiązek odszkodowania za czyny bezprawne, było błędne i że klauzula wywłaszczenia ustawodawczego przewidywała odszkodowanie w przypadku zgodnego z prawem wygaśnięcia praw własności. Powtórzyła inne argumenty, które podniosła w pierwszym odwołaniu. 22 września 2010 r. Wyższy Sąd Gospodarczy oddalił odwołanie spółki wnioskodawczej i utrzymał w mocy decyzje sądów niższych. Stwierdził, że Ustawa o zakazie nie przewidywała wygaśnięcia praw własności w rozumieniu klauzuli wywłaszczenia ustawodawczego, ani wypłaty jakiegokolwiek odszkodowania posiadaczom licencji. Kwestionowana ustawa nie została uznana za niekonstytucyjną przez Sąd Konstytucyjny. W związku z tym sądy niższe słusznie stwierdziły, że spółka wnioskodawcza nie wykazała, aby istniało jakiekolwiek bezprawne zachowanie ze strony pozwanych lub związek przyczynowy między działaniami pozwanych a jej stratami, z których oba były wymaganymi elementami roszczenia o odszkodowanie. Wnioskodawczyni złożyła kilka roszczeń do sądów krajowych. Są one wymienione poniżej w kolejności, w jakiej zostały zakończone w kraju, a wnioskodawczyni złożyła odpowiednie formularze wniosku do Trybunału.\n(a) Pierwszy zestaw postępowań: zwrot opłat licencyjnych W pierwszym zestawie postępowań (formularz wniosku złożony 25 września 2012 r.) wnioskodawczyni dochodziła od Administracji Skarbu Państwa i Ministerstwa Finansów kwoty 360 349,59 UAH (około 30 160 EUR w tamtym czasie), odpowiadającej opłatom licencyjnym za niewykorzystaną część jej licencji, za okres od wejścia w życie Ustawy o zakazie do daty, w której jej licencja miała wygasnąć (16 maja 2011 r.). Powołała się na różne przepisy prawa krajowego, a w szczególności na klauzulę wywłaszczenia ustawodawczego (patrz akapit 70 poniżej). W tym kontekście zwróciła uwagę, że zgodnie z wyrokiem Trybunału w sprawie Tre Traktörer AB (powyżej cytowanym), licencje stanowią „mienie” w rozumieniu Artykułu 1 Protokołu nr 1. Powołała się na przepisy prawa krajowego włączające Konwencję i orzecznictwo Trybunału oraz pierwszeństwo tych przepisów (patrz akapity 74 i 76 poniżej) i argumentowała, że Ustawa o zakazie, uchylając jej licencję, wygasiła jej prawa własności w rozumieniu klauzuli wywłaszczenia ustawodawczego. 15 grudnia 2011 r. Kijowski Sąd Gospodarczy oddalił jej powództwo z powodu, że Ustawa o zakazie nie przewidywała zwrotu opłat licencyjnych zapłaconych za licencje uchylone na mocy tej ustawy. Wnioskodawczyni odwołała się, powołując się w szczególności na te same przepisy Kodeksu Cywilnego, Konwencję, orzecznictwo Trybunału i przepisy prawa krajowego je włączające. Zwróciła również uwagę na przepisy Kodeksu postępowania gospodarczego zabraniające sądom odmowy wydania wyroku w braku przepisów regulujących dany problem (patrz akapit 76 poniżej). 1 lutego 2012 r. Kijowski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Powołał się na przepisy krajowe dotyczące obowiązków władz publicznych do naprawienia szkody wyrządzonej przez ich bezprawne zachowanie (patrz w szczególności akapit 71 poniżej) oraz stwierdził, że konstytucyjną rolą Parlamentu było uchwalanie ustaw, że działał on w ramach tych uprawnień, przyjmując Ustawę o zakazie, i że ta ustawa nie przewidywała wypłaty jakiegokolwiek odszkodowania byłym posiadaczom licencji. Wnioskodawczyni, powtarzając zasadniczo te same argumenty, wniosła skargę kasacyjną do Wyższego Sądu Gospodarczego. 21 maja 2012 r. Wyższy Sąd Gospodarczy utrzymał w mocy decyzje sądów niższych, stwierdzając, że nie ma żadnych oznak błędu w prawie w nich.\n(b) Drugi zestaw postępowań: wyzwanie zarządzeniu Rady Ministrów o zawieszeniu wszystkich licencji hazardowych W drugim zestawie postępowań (formularz wniosku złożony 4 listopada 2013 r.) wnioskodawczyni domagała się uznania za bezprawne i uchylenia czynów Rady Ministrów i Ministerstwa Finansów dotyczących miesięcznego zawieszenia jej licencji (patrz akapit 11 powyżej). Argumentowała, że żadna ustawa nie nadaje Radzie Ministrów i Ministerstwu Finansów uprawnień do zawieszenia licencji. Sama ustawa licencyjna przewidywała uchylenie licencji tylko w określonych przypadkach, ale nie „zawieszenie” licencji (patrz akapit 64 powyżej). Kijowski Sąd Okręgowy Administracyjny zwrócił pozew wnioskodawczyni w zakresie, w jakim był skierowany przeciwko Ministerstwu, stwierdzając, że właściwe są administracyjne w miejscu jej rejestracji jako przedsiębiorcy. Skutkowało to wszczęciem przez nią trzeciego zestawu postępowań (patrz akapit 37 poniżej). Przystąpił do zbadania pozostałej części powództwa przeciwko Radzie Ministrów. Podobne powództwa złożone przez trzy inne firmy zostały połączone z postępowaniem. 27 września 2011 r. sąd pierwszej instancji zgodził się z argumentami wnioskodawczyni, uwzględnił powództwo i uznał za bezprawne odpowiednią część zarządzenia Rady Ministrów (patrz akapit 10 powyżej). 31 maja 2012 r. Kijowski Sąd Administracyjny Apelacyjny uwzględnił odwołania Rady Ministrów i Ministerstwa Finansów i uchylił wyrok sądu pierwszej instancji. Powołał się na zasady konstytucyjne definiujące Radę Ministrów jako najwyższy organ władzy wykonawczej mający uprawnienia do wydawania instrukcji ministerstwom (patrz akapity 60 i 62 poniżej). Ministerstwo Finansów było zobowiązane do przestrzegania instrukcji Rady Ministrów. W związku z tym Rada Ministrów miała uprawnienia do wydania kwestionowanego zarządzenia. Jedna z innych powództw firm wniosła skargę kasacyjną, do której przyłączyła się wnioskodawczyni. Skarga przedstawiała zasadniczo te same argumenty co w powództwie wnioskodawczyni (patrz akapit 31 powyżej). 28 maja 2013 r. Wyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję Sądu Apelacyjnego, w dużej mierze powtarzając jego uzasadnienie.\n(c) Trzeci zestaw postępowań: wyzwanie rozporządzeniu Ministerstwa Finansów o zawieszeniu wszystkich licencji hazardowych W trzecim zestawie postępowań (formularz wniosku złożony 19 lipca 2016 r.) wnioskodawczyni złożyła osobny pozew, domagając się uznania za bezprawne i uchylenia rozporządzenia Ministerstwa Finansów, które zawiesiło jej licencję. Jej głównym argumentem było to, że Ministerstwo działało poza swoimi uprawnieniami (patrz akapit 31 powyżej). Wnioskodawczyni stwierdziła również, że oprócz naruszenia prawa krajowego, rozporządzenie naruszyło również Artykuł 1 Protokołu nr 1, który zacytowała. Odwołała się do wyroku Trybunału w sprawie Tre Traktörer, stwierdzając, że licencja stanowi „mienie”. Wnioskodawczyni powołała się również na Artykuł 17 Konwencji. 2 lipca 2013 r. Zakarpacki Sąd Okręgowy Administracyjny oddalił jej powództwo, stwierdzając, że ponieważ Rada Ministrów miała uprawnienia do wydawania instrukcji ministerstwom (patrz akapit 62 poniżej) a ministerstwa miały uprawnienia do wydawania własnych rozporządzeń, Ministerstwo, wydając kwestionowane rozporządzenie zgodne z instrukcjami Rady Ministrów, działało w ramach swoich uprawnień. Wnioskodawczyni odwołała się. Powtórzyła te same argumenty, insistując, że rozporządzenie jest sprzeczne z normami wyższego rzędu niż instrukcja Rady Ministrów, a mianowicie z ustawą licencyjną i Artykułem 1 Protokołu nr 1. 2 grudnia 2015 r. Lwowski Sąd Administracyjny Apelacyjny utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji, zasadniczo powtarzając jego uzasadnienie. 20 stycznia 2016 r. sędzia Wyższego Sądu Administracyjnego odmówił spółce wnioskodawczej przyjęcia skargi kasacyjnej, stwierdzając, że nie ma żadnych oznak błędu w prawie w decyzjach sądów niższych. Trzeci wnioskodawca, spółka z jednym udziałowcem, został utworzony we wrześniu 2008 r. 10 listopada 2008 r. spółka wnioskodawcza zapłaciła pełną cenę za pięcioletnią licencję do Skarbu Państwa, a 14 listopada 2008 r. uzyskała swoją licencję, ważną od 28 października 2008 r. do 27 października 2013 r. Zgodnie z twierdzeniami spółki wnioskodawczej, zainwestowała w przygotowania do otwarcia działalności hazardowej, nabyła zezwolenia, kasy fiskalne i sprzęt hazardowy, wynajęła lokale i zatrudniła pracowników, ale nigdy nie uruchomiła działalności z powodu zakazu hazardu. W lipcu 2009 r. spółka wnioskodawcza zwróciła się do Ministerstwa Finansów o zwrot opłat licencyjnych, ale została poinformowana, że zwrot nie nastąpi. W listopadzie 2010 r. spółka wnioskodawcza zwróciła się do organu odpowiedzialnego za licencjonowanie o certyfikat, który zamierzała złożyć w Departamencie Skarbu Państwa w celu uzyskania zwrotu środków zapłaconych za licencję, zgodnie z procedurą ustaloną dla zwrotu błędnych i nadmiarowych płatności do Skarbu (patrz akapit 77 poniżej). Nie otrzymawszy odpowiedzi, spółka wnioskodawcza złożyła pozew przeciwko organowi licencyjnemu, Administracji Skarbu Państwa i Ministerstwu Finansów, domagając się zwrotu kwoty zapłaconej za licencję. Powołała się na przepisy dotyczące zwrotu błędnych lub nadmiarowych płatności do Skarbu oraz przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, które wymagają od sądów wydawania wyroków nawet w braku odpowiednich przepisów prawa (patrz akapity 76 i 77 poniżej). 4 maja 2011 r. Lwowski Sąd Okręgowy Administracyjny uwzględnił w części powództwo spółki wnioskodawczej i nakazał Skarbowi Państwa zwrot 963 030,15 UAH (około 80 600 EUR w tamtym czasie), odpowiadających części opłat licencyjnych za okres od wejścia w życie Ustawy o zakazie do daty, w której licencja spółki wnioskodawczej miała wygasnąć (27 października 2013 r.). Sąd stwierdził w szczególności, że głównym argumentem pozwanych było to, że nie istnieje ustalony mechanizm zwrotu środków zapłaconych za uchylone licencje hazardowe. Sąd jednak odrzucił ten argument, powołując się na przepis Kodeksu postępowania administracyjnego, który wymagał od sądów wydawania wyroków nawet w braku odpowiednich przepisów prawa (patrz akapity 76 poniżej). Kluczową kwestią dla sądu było to, że zgodnie z ustawą licencyjną, licencja była dokumentem, który nadawał prawo do prowadzenia określonej działalności przez określony czas. Spółka wnioskodawcza zapłaciła i uzyskała licencję na cały ten okres. Biorąc pod uwagę, że została uniemożliwiona jej rzeczywiste korzystanie z licencji, część opłat musiała zostać zwrócona. Pozwani odwołali się. Kopie ich odwołań nie zostały dostarczone Trybunałowi. Spółka wnioskodawcza odpowiedziała. Oprócz innych argumentów, powołała się na Artykuł 1 Protokołu nr 1, wyrok Trybunału w sprawie Tre Traktörer AB (powyżej cytowany) oraz przepis Kodeksu postępowania administracyjnego wymagający od sądów administracyjnych stosowania orzecznictwa Trybunału (patrz akapit 76 poniżej). Argumentowała, że ponieważ Ustawa o zakazie uchyliła jej licencję w braku jakichkolwiek podstaw do tego w ustawie licencyjnej i w rzeczywistości w braku jakiegokolwiek naruszenia z jej strony, prawo krajowe nie spełniało wymogu „przewidywalności” zgodnie z Konwencją. Zwróciła również uwagę, że przepisy przejściowe Ustawy o zakazie wymagały od Rady Ministrów wydania nowych przepisów wykonawczych wymaganych do wdrożenia Ustawy o zakazie (patrz akapit 67 poniżej). Spółka wnioskodawcza argumentowała, że te przepisy musiały obejmować mechanizm odszkodowania, ale nieuchylenie ich przez Radę Ministrów nie mogło być na niekorzyść byłych posiadaczy licencji. 21 lipca 2014 r. Lwowski Sąd Administracyjny Apelacyjny uchylił decyzję sądu pierwszej instancji, stwierdzając, że Ustawa o zakazie nie przewidywała żadnego mechanizmu zwrotu i że procedury ustalone dla błędnych lub nadmiarowych płatności do Skarbu były nieprzydatne. Spółka wnioskodawcza odwołała się, argumentując, że wyrok sądu pierwszej instancji był poprawny. Powtórzyła swoje argumenty. Rozwijając swój argument w zakresie domniemanego braku przewidywalności prawa krajowego, zacytowała również pewne fragmenty sprawy Sierpiński przeciwko Polsce (nr 38016/07, §§ 72, 79 i 80, 3 listopada 2009 r.) dotyczące niepewności w zakresie odszkodowania jako mające zastosowanie do jej własnej sprawy. 15 marca 2016 r. Wyższy Sąd Administracyjny utrzymał w mocy decyzję sądu apelacyjnego. Stwierdził, że wniosek sądów niższych, że procedury ustalone dla błędnych lub nadmiarowych płatności były nieprzydatne, był poprawny. Artykuł 8 Konstytucji stanowi, że przepisy Konstytucji mają bezpośrednie działanie i gwarantują prawo do wniesienia sprawy do sądów powołując się bezpośrednio na Konstytucję. Artykuł 9 stanowi, że umowy międzynarodowe ratyfikowane przez parlament są częścią prawa krajowego. Artykuł 13 § 4 nakłada na Państwo obowiązek zapewnienia ochrony własności. Artykuł 19 ustanawia zasadę legalności i zasadę, że każde działanie władz publicznych musi opierać się na uprawnieniach nadanych przez Konstytucję lub ustawy uchwalone przez parlament. Artykuł 41 gwarantuje prawo własności. Stanowi w szczególności:\n„... Nikt nie może być pozbawiony prawa własności w sposób bezprawny. Prawo własności prywatnej jest nienaruszalne.\nWywłaszczenie obiektów objętych prawem własności prywatnej może być przeprowadzone tylko w wyjątkowych przypadkach z powodów społecznej konieczności, na podstawie i w trybie ustalonym przez ustawę oraz pod warunkiem pełnego odszkodowania za ich wartość z góry.\nWywłaszczenie takich obiektów z pełnym odszkodowaniem za ich wartość na późniejszym etapie jest dozwolone tylko w warunkach stanu wojennego lub stanu wyjątkowego.\nKonfiskata mienia może nastąpić tylko na mocy decyzji sądu, w przypadkach, w zakresie i w trybie ustalonym przez ustawę.\n...”\nArtykuł 42 stanowi, że każdy ma prawo do prowadzenia działalności gospodarczej, która nie jest zabroniona przez ustawę. Artykuł 133 definiuje Radę Ministrów jako najwyższy organ władzy wykonawczej. Artykuł 150 upoważnia Sąd Konstytucyjny do badania konstytucyjności ustaw uchwalonych przez parlament na wniosek Prezydenta, czterdziestu pięciu posłów, Sądu Najwyższego, Rzecznika Praw Obywatelskich i legislatury Autonomicznej Republiki Krymu. W odpowiednim czasie nie uznawano prawa do wniesienia indywidualnej skargi konstytucyjnej. Paragraf 1 ustawy stanowił, że Rada Ministrów sprawuje władzę wykonawczą bezpośrednio, a także za pośrednictwem ministerstw i innych organów wykonawczych, którymi ma prawo kierować, koordynować i kontrolować. Paragraf 15 ustawy, w brzmieniu obowiązującym w danym czasie, stanowił, że zapłata za licencję musi zostać dokonana w momencie wydania licencji. Opłata za wydanie licencji na działalność hazardową wynosiła 30 000 euro rocznie, a licencje były wydawane na okres pięciu lat. Paragraf 21 ustawy zawierał wyczerpującą listę sytuacji, w których licencja mogła zostać uchylona (anulowana), takich jak w przypadku powtarzającego się naruszenia warunków licencji lub wprowadzenia w błąd we wniosku o licencję. Ustawa nie zawierała żadnych przepisów o uchyleniu licencji w przypadku zakazu wcześniej legalnej działalności licencjonowanej. Nie przewidywała również żadnego tymczasowego „zawieszenia” licencji. Ustawy regulujące bezpieczeństwo przeciwpożarowe i bezpieczeństwo pracy oraz nadzór zdrowia publicznego przewidują prawo odpowiednich inspektorów do przeprowadzania kontroli różnych lokali i zawieszania ich działalności, jeśli stwarzają one ryzyko pożaru, wypadków przy pracy lub zagrożeń zdrowotnych. Paragraf 2 ustawy o zakazie hazardu na Ukrainie z 15 maja 2009 r. zawiera ogólny zakaz hazardu na Ukrainie z pewnymi ograniczonymi wyjątkami – w szczególności w odniesieniu do loterii. Paragraf 4 ustawy zawiera przepisy przejściowe. Zgodnie z paragrafem 4(1), ustawa weszła w życie w dniu jej oficjalnej publikacji, co nastąpiło 25 czerwca 2009 r.; miała pozostać w mocy do momentu uchwalenia ustawy zezwalającej na hazard w specjalnie wyznaczonych strefach (taka ustawa nie została do tej pory uchwalona). Paragraf 4(2) stanowi, że licencje hazardowe wydane przed datą wejścia w życie ustawy uznaje się za uchylone i że nie będą wydawane żadne nowe licencje. Paragraf 4(4) nakazywał Radzie Ministrów podjęcie następujących działań w ciągu trzech miesięcy:\n(i) przedłożenie parlamentowi projektu ustawy przewidującej hazard w specjalnie wyznaczonych strefach;\n(ii) przedłożenie parlamentowi projektów zmian w innych ustawach wynikających z Ustawy o zakazie;\n(iii) zmianę własnych przepisów w zgodzie z Ustawą o zakazie i zapewnienie, aby organy wykonawcze zrobiły to samo na swoim szczeblu; oraz\n(iv) przyjęcie nowych przepisów wymaganych do wdrożenia ustawy.\nArtykuł 1166 Kodeksu, który określa ogólne podstawy odpowiedzialności deliktowej, stanowi, że osoba wyrządzająca szkodę może zostać zwolniona z odpowiedzialności, jeżeli szkoda nie wynikła z jej zamiaru lub niedbalstwa. Stanowi również, że osoba może zostać pociągnięta do odpowiedzialności za czyny zgodne z prawem, jeżeli tak przewidują Kodeks i inne ustawy. Kolejne artykuły Kodeksu określają alternatywne podstawy ewentualnych roszczeń o naprawienie szkody deliktowej. Artykuł 1170 Kodeksu stanowi, że w przypadku uchwalenia ustawy, która wygasa prawa własności do określonych aktywów, Państwo jest obowiązane w pełni odszkodować właściciela za stratę. Ten przepis jest określany również jako „klauzula wywłaszczenia ustawodawczego” (patrz akapit 18 powyżej). Artykuł 1173 Kodeksu nakłada na władze publiczne obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej przez bezprawne decyzje, działania lub zaniechania takich władz. Nie ma potrzeby wykazywania, że władza działała z zamiarem lub niedbalstwem. Artykuł 1175 Kodeksu przewiduje odszkodowanie za przyjęcie aktu prawnego, jeżeli ten dokument zostanie następnie uznany za bezprawny i uchylony. Nie ma potrzeby wykazywania zamiaru lub niedbalstwa. Ogólną zasadą jest, że przedawnienie roszczeń deliktowych wynosi trzy lata (artykuł 257 Kodeksu). Paragraf 17 ustawy o wykonywaniu wyroków Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2006 r. stanowi, że sądy, rozstrzygając sprawy, mają stosować Konwencję i Protokoły oraz orzecznictwo Trybunału jako źródło prawa. Paragraf 19 ustawy o umowach międzynarodowych z 2004 r. stanowi, że umowy międzynarodowe uznaje się za część prawa krajowego i mają pierwszeństwo przed sprzecznymi przepisami prawa krajowego. Artykuł 8 §§ 1 i 2 Kodeksu postępowania administracyjnego z 2005 r., w brzmieniu obowiązującym w danym czasie, stanowił, że sądy kierują się zasadą supremacji prawa i że muszą stosować tę zasadę z uwzględnieniem orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Paragraf 3 stanowił, że powodowie mogą powoływać się bezpośrednio na Konstytucję. Zgodnie z paragrafem 4 tego samego artykułu, sądy nie mogły odmówić wydania wyroku, jeśli nie było przepisów regulujących sprawy przed nimi lub jeśli odpowiednie przepisy były niepełne, niejasne lub sprzeczne. Podobny przepis można znaleźć w Artykule 4 Kodeksu postępowania gospodarczego z 1991 r. Artykuł 9 § 4 Kodeksu postępowania administracyjnego stanowił, że w przypadku sprzeczności między aktem ustawodawczym a Konstytucją, umową międzynarodową lub aktem prawnym wyższym w hierarchii norm a niższym, sąd miał stosować ten wyższy. Paragraf 6 stanowił, że w przypadku konfliktu między wiążącą umową międzynarodową a ustawą uchwaloną przez parlament, sąd musiał stosować umowę. Podobny przepis można znaleźć w Artykule 4 Kodeksu postępowania gospodarczego. Państwowy Komitet Przedsiębiorczości, państwowa agencja odpowiedzialna w tamtym czasie za pewne sprawy licencyjne, ustaliła (zarządzenie nr 88 z 7 maja 2009 r.) procedurę zwrotu środków zapłaconych błędnie lub nadmiarowo za licencje i zezwolenia. Zgodnie z procedurą, na wniosek posiadacza licencji regionalny oddział Komitetu musiał wydać certyfikat zwrotu, który miał zostać złożony w Administracji Skarbu Państwa. Administracja Skarbu Państwa zatwierdziła również procedurę zwrotu podatków i płatności uiszczonych na rzecz Skarbu błędnie lub w nadmiernej wysokości. System regulacji hazardu zaproponowany przez Radę Ministrów w projekcie ustawy nr 3535 z 23 grudnia 2008 r. zawierał następujące elementy: (i) system licencjonowania z pięcioletnimi licencjami, przepisami dotyczącymi uchylenia i tymczasowego zawieszenia licencji; (ii) wymóg, aby operatorzy hazardu posiadali, a nie wynajmowali cały sprzęt hazardowy i przestrzegali określonych minimalnych poziomów kapitału, od 200 000 EUR do 1 000 000 EUR w zależności od rodzaju działalności; (iii) ograniczenie lokalizacji, w których mogą działać lokale hazardowe, wykluczając takie miejsca jak szkoły i transport publiczny, oraz minimalne wymagania dotyczące wielkości lokali hazardowych (500 m kw. dla kasyn i 250 m kw. dla innych); (iv) specjalne certyfikowanie sprzętu i oprogramowania hazardowego. Tekst zaproponowany do drugiego czytania zaostrzył pewne wymogi regulacyjne, takie jak podniesienie minimalnego wieku wstępu do lokali hazardowych z osiemnastu do dwudziestu jeden lat oraz dodanie pewnych dodatkowych miejsc, takich jak zabytki kultury, do listy miejsc, w których hazard byłby zabroniony.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 1, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193079", "text": "Pierwszy skarżący urodził się w 1966 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym IK-8 w Kraju Chabarowskim. Drugi skarżący urodził się w 1967 roku i odbywa karę pozbawienia wolności w zakładzie karnym IK-10 w obwodzie swierdłowskim. Skarżący zostali aresztowani o godz. 6:00 (pierwszy skarżący) i o godz. 7:00 (drugi skarżący) 19 marca 2007 r. w związku z podejrzeniem popełnienia morderstwa i przewiezieni do Zarządu do Walki z Przestępczością Zorganizowaną przy Zarządzie Głównym Spraw Wewnętrznych obwodu woroneskiego (Управление по борьбе с организованной преступностью при ГУВД Воронежской области, „UBOP”). Protokoły ich aresztowania zostały sporządzone odpowiednio o godz. 8:40 i 9:00. Zdaniem skarżących S., G. i inni policjanci z UBOP (według drugiego skarżącego, w obecności śledczego M.) poddali ich przemocy w różnych biurach w siedzibie UBOP, aby zmusić ich do przyznania się do różnych przestępstw. Skarżący opisali, że byli rażeni prądem za pomocą drutów przymocowanych do różnych części ciała, w tym uszu i narządów płciowych, podczas gdy na głowy zakładano im maski gazowe, ręce skuto kajdankami za plecami, a kilku policjantów przytrzymywało ich na podłodze, aby nie pozwolić im zrzucić drutów. Policjanci naciskali na kajdanki. Pierwszy skarżący opisał również, że był bity i kopany. Skarżący nie złożyli żadnych zeznań obciążających ich samych. Około godz. 22:00 skarżący zostali przewiezieni do izby zatrzymań przy Zarządzie Głównym Spraw Wewnętrznych obwodu woroneskiego („IVS”). Dyżurny IVS w obecności policjanta S. odnotował następujące obrażenia u pierwszego skarżącego: siniaki na grzbiecie nosa, pod obydwoma oczami, na lewym łopatce, prawym ramieniu i brzuchu, otarcia na nadgarstkach oraz otarcie i siniak na pośladkach. Wezwano karetkę pogotowia. Ratownik medyczny odnotował otarcie i siniak na prawym nadgarstku skarżącego i skierował go do szpitala ratunkowego, gdzie zdiagnozowano u niego stłuczenie tkanek miękkich prawego nadgarstka. Zauważono, że miał otarcia i siniaki na prawym nadgarstku, który był opuchnięty i gorący. 22 marca 2007 r. pierwszego skarżącego przeniesiono do aresztu śledczego SIZO-1 w Woroneżu, gdzie odnotowano u niego następujące obrażenia: siniaki na obu przedramionach, otarcia na obu stawach nadgarstkowych oraz małe otarcia pod cienkimi strupami poniżej poziomu skóry na lewym nadgarstku, prawym udzie i łydce. Według SIZO-1, drugi skarżący nie miał widocznych obrażeń w momencie przybycia tam 23 marca 2007 r. 23 marca 2007 r. śledczy prokuratury obwodu woroneskiego zarządził przeprowadzenie sądowo-lekarskiej ekspertyzy skarżących w celu ustalenia obecności obrażeń, stwierdzając, że skarżący zostali aresztowani 19 marca 2007 r. i pytając, czy obrażenia – jeśli w ogóle wystąpiły – mogły zostać zadane przez samych skarżących lub w wyniku upadku. Tego samego dnia drugiego skarżącego zbadano w Woroneskim Biurze Ekspertyz Sądowo-Lekarskich. Biegły Sz. odnotował u niego następujące obrażenia: siniak w okolicy każdego stawu nadgarstkowego o wymiarach od 13 do 0,4–0,5 cm; siniak na prawej łydce o wymiarach 3,5 na 2,5 cm; pasowate otarcie na lewym przedramieniu o długości 2,2 cm o nierównych krawędziach i twardej czerwonobrązowej powierzchni na poziomie skóry; oraz małe otarcia na każdym nadgarstku o wymiarach od 0,2 do 0,4 cm i na lewej łydce o wymiarach od 0,3 do 0,7 cm o nieregularnym kształcie owalnym z nierównymi krawędziami i twardą czerwoną powierzchnią na lub poniżej poziomu skóry. Biegły stwierdził, że „obrażenia zostały zadane twardym tępym przedmiotem, co potwierdzają siniaki i otarcia”, nie wcześniej niż 3–5 dni przed badaniem (3 dni w przypadku obrażeń na stawach nadgarstkowych); że mało prawdopodobne, aby mogły powstać w wyniku upadku, i że nie wyklucza się samookaleczenia. Zgodnie z raportem biegłego z 23 marca 2007 r., badanie drugiego skarżącego przeprowadzono w obecności policjanta S., a skarżący oświadczył, że policjanci nie zadali mu żadnych obrażeń. Zdaniem drugiego skarżącego, jego badanie przeprowadzono w obecności S. i innych policjantów, którzy poddali go przemocy, i on obawiał się o swoje bezpieczeństwo; nie był w stanie w pełni rozebrać się do badania; a biegły nie zadawał mu żadnych pytań. 27 marca 2007 r. pierwszego skarżącego zbadano w Woroneskim Biurze Ekspertyz Sądowo-Lekarskich przez tego samego biegłego, który odnotował u niego następujące obrażenia: rana na prawym stawie nadgarstkowym o wymiarach 1,4 na 0,4 cm, o nieregularnym kształcie owalnym, z nierównymi krawędziami i zaokrąglonymi końcami, pod twardym brązowym strupem wznoszącym się ponad poziom skóry; otarcie na lewym stawie nadgarstkowym o wymiarach 1,4 na 0,8 cm, o nieregularnym kształcie owalnym, pod twardym brązowym strupem miejscami całkowicie odpadającym; pasowate otarcia na nadgarstkach pod twardymi brązowymi strupami miejscami całkowicie odpadającymi, o wymiarach 3,5 na 0,4 cm (na przedniej stronie prawego stawu nadgarstkowego), 5,5 na 0,4 cm (na tylnej stronie prawego stawu nadgarstkowego) i 3,7 na 0,4 cm (na tylnej stronie lewego stawu nadgarstkowego). Biegły stwierdził, że obrażenia zostały zadane twardym tępym przedmiotem, co potwierdza ich charakter, krótko przed badaniem, możliwe że w czasie wskazanym w postanowieniu śledczego zlecającym badanie. Biegły wykluczył upadek jako przyczynę obrażeń, nie wykluczając samookaleczenia. Zgodnie z raportem biegłego z 27 marca 2007 r., badanie pierwszego skarżącego przeprowadzono w obecności policjanta S., a skarżący oświadczył, że 19 marca 2007 r. po aresztowaniu policjanci bili go w okolicach brzucha i ramion, zakuli go w kajdanki i torturowali prądem elektrycznym. Na podstawie postanowienia śledczego z 30 marca 2007 r. biegła Sz. sporządziła dodatkowy raport z 26 kwietnia 2007 r., przygotowany bez badania pierwszego skarżącego, w którym stwierdziła, że obrażenia nadgarstków pierwszego skarżącego mogły zostać spowodowane przez kajdanki z dalszym uciskiem, około 7–11 dni przed badaniem pierwszego skarżącego 27 marca 2007 r. 24 lutego 2011 r. sporządzono nowy raport biegłego lekarza sądowego, na podstawie dwóch poprzednich raportów i dokumentacji medycznej pierwszego skarżącego z IVS i SIZO-1. Biegły stwierdził, że obrażenia nadgarstków pierwszego skarżącego mogły zostać zadane 19 marca 2007 r. Nie można również wykluczyć ich zadania w dniach 16–18 marca 2007 r. Brak szczegółów w opisie obrażeń odnotowanych w IVS uniemożliwiał określenie czasu ich zadania. Jeśli chodzi o obrażenia odnotowane w SIZO-1, mogły zostać zadane 19 marca 2007 r. i bardzo mało prawdopodobne jest, aby zostały zadane przed tą datą. Obrażenia zostały zadane twardym tępym przedmiotem. Biegły nie uznał za możliwe wydanie opinii, czy obrażenia mogły zostać zadane prądem elektrycznym. Skarżący doznał co najmniej jednego urazu twarzy i nie mniej niż trzech urazów tułowia. Biegły miał trudności z określeniem liczby urazów kończyn górnych i dolnych skarżącego ze względu na mnogość obrażeń. Obrażenia znajdowały się w zasięgu ręki pierwszego skarżącego (z wyjątkiem siniaka na lewym łopatce) i dlatego mogły zostać zadane przez niego samego. Nie mogły powstać w wyniku upadku. 25 i 30 marca 2007 r. pierwszy skarżący złożył skargi do prokuratury obwodu woroneskiego na przemoc, jakiej miał doznać ze strony policjantów z UBOP. 9 kwietnia 2007 r. jego skarga została przyjęta przez rejonową prokuraturę Leninskiego w Woroneżu. Podobne skargi złożyła jego żona do Zarządu Głównego Spraw Wewnętrznych obwodu woroneskiego i prokuratury oraz do Prokuratora Generalnego Federacji Rosyjskiej. Nie wszczęto postępowania karnego w sprawie jego rzekomego złego traktowania. Śledczy z rejonowej prokuratury Leninskiego w Woroneżu, a później z wydziału Komitetu Śledczego dla rejonu Leninskiego w Woroneżu, przeprowadzili sprawdzanie wstępne i wydali siedem odmów wszczęcia postępowania karnego z powodu braku znamion przestępstwa na podstawie art. 286 § 3 (nadużycie władzy z użyciem przemocy) i 302 (wymuszanie zeznań) Kodeksu Karnego w działaniach policjantów S. i G., na mocy art. 24 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania karnego („KPK”). Wszystkie odmowy zostały uchylone przez przełożonych śledczych, ponieważ opierały się na niepełnym sprawdzeniu i zarządzono dodatkowe sprawdzenia:\n- odmowa z 20 kwietnia 2007 r., uchylona 19 września 2007 r.;\n- odmowa z 29 września 2007 r., uchylona 2 października 2007 r.;\n- odmowa z 12 października 2007 r., uchylona 28 listopada 2007 r.;\n- odmowa z 10 grudnia 2007 r., uchylona 15 stycznia 2008 r.;\n- odmowa z 25 stycznia 2008 r., uchylona 11 lutego 2011 r.;\n- odmowa z 24 lutego 2011 r., uchylona 15 kwietnia 2011 r.;\n- odmowa z 28 kwietnia 2011 r., uchylona 6 lipca 2011 r.; oraz\n- odmowa z 8 lipca 2011 r. (z powodu, że obrażenia mogły zostać zadane przed aresztowaniem pierwszego skarżącego i że skarżący nie miał obrażeń, które mogły zostać zadane prądem elektrycznym), uchylona 28 sierpnia 2015 r. (ponieważ śledczy nie zidentyfikował, między innymi, wszystkich policjantów, którzy mieli źle traktować skarżącego).\nW trakcie sprawdzania wstępnego śledczy otrzymali następujące wyjaśnienia. Świadek B. zeznał, że widział, jak w siedzibie UBOP zadano cios „w okolicy żeber” pierwszemu skarżącemu i słyszał krzyk pierwszego skarżącego w jednym z biur UBOP. Zdaniem żony pierwszego skarżącego, która była świadkiem jego aresztowania w ich domu, pierwszy skarżący nie miał obrażeń przed aresztowaniem, a następnego dnia, gdy widziała go na rozprawie dotyczącej jego tymczasowego aresztowania, miał obrażenia – utykał, miał siniak pod prawym okiem, otarcie na grzbiecie nosa i opuchnięte ręce. Policjanci S. i G. oświadczyli, że po aresztowaniu skarżącego przewieźli go do siedziby UBOP, gdzie śledczy M. sporządził protokół aresztowania. Następnie przewieźli pierwszego skarżącego do IVS. W IVS pierwszy skarżący skarżył się, że kajdanki (użyte podczas transportu do IVS) obtarły mu ręce i przewieźli go do szpitala ratunkowego, gdzie lekarz zdezynfekował zadrapanie na nadgarstku. Zaprzeczyli, podobnie jak śledczy M., aby źle traktowano pierwszego skarżącego. Odwołania pierwszego skarżącego na podstawie art. 125 KPK od odmów wszczęcia postępowania karnego z 20 kwietnia 2007 r., 12 października 2007 r., 10 grudnia 2007 r., 24 lutego 2011 r., 28 kwietnia 2011 r. i 8 lipca 2011 r. nie zostały rozpatrzone przez Sąd Rejonowy w Woroneżu z powodu, że zaskarżone decyzje zostały uchylone przez organy śledcze (po wniesieniu odwołań do sądu). Odwołanie skarżącego od odmowy wszczęcia postępowania karnego z 25 stycznia 2008 r. zostało rozpatrzone i oddalone z powodu, że odmowa była uzasadniona i legalna (decyzja Sądu Rejonowego z 18 marca 2008 r., utrzymana w mocy przez Sąd Obwodu Woroneskiego 15 maja 2008 r.). 14 sierpnia 2007 r. drugi skarżący złożył skargę do prokuratury obwodu woroneskiego na swoje rzekome złe traktowanie przez policjantów UBOP. Opisując tortury prądem elektrycznym, zauważył w szczególności, że aby utrzymać druty przymocowane do jego ciała, policjanci umieścili je pod maską gazową, pod gumkami skarpetek i zawiązali je na penisie. Nie wszczęto postępowania karnego w sprawie jego rzekomego złego traktowania. Śledczy z rejonowej prokuratury Leninskiego w Woroneżu, a później z wydziału Komitetu Śledczego dla rejonu Leninskiego w Woroneżu, wydali cztery odmowy wszczęcia postępowania karnego z powodu braku znamion przestępstwa na podstawie art. 286 (nadużycie władzy) Kodeksu Karnego w działaniach policjantów S. i G. oraz śledczego M., na mocy art. 24 § 1 pkt 2 KPK. Wszystkie odmowy zostały uchylone przez przełożonych śledczych, ponieważ opierały się na niepełnym sprawdzeniu i zarządzono dodatkowe sprawdzenia:\n- odmowa z 1 października 2007 r., uchylona 24 października 2007 r.;\n- odmowa z 6 listopada 2007 r., uchylona 16 listopada 2007 r.;\n- odmowa z 26 listopada 2007 r., uchylona 27 listopada 2007 r.; oraz\n- odmowa z 7 grudnia 2007 r., uchylona 28 sierpnia 2015 r. (z powodu, między innymi, że informacja o braku obrażeń u drugiego skarżącego w momencie przybycia do SIZO-1 23 marca 2007 r. nie została potwierdzona dokumentami medycznymi i innymi odpowiednimi dokumentami).\nOdmowy wszczęcia postępowania karnego opierały się na wyjaśnieniach policjantów S. i G. oraz śledczego M., zaprzeczających złemu traktowaniu drugiego skarżącego, oraz wyjaśnieniach rzekomo otrzymanych telefonicznie od biegłej Sz., że obrażenia drugiego skarżącego nie mogły zostać zadane prądem elektrycznym. Organzy śledcze uznały, że zarzuty drugiego skarżącego były bezzasadne. 14 lutego 2008 r. Sąd Rejonowy oddalił odwołanie drugiego skarżącego na podstawie art. 125 KPK od decyzji z 7 grudnia 2007 r. 1 kwietnia 2008 r. Sąd Obwodu Woroneskiego utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego. 20 marca 2007 r. Sąd Rejonowy w Woroneżu rozpatrzył w odrębnych postępowaniach wniosek śledczego o tymczasowe aresztowanie skarżących z powodu ciężkości przestępstwa, którego się dopuścili (morderstwo) i wynikającego z tego ryzyka ich ucieczki, popełnienia ponownego przestępstwa, zastraszania świadków, pokrzywdzonych i innych uczestników postępowania, niszczenia dowodów i w inny sposób utrudniania postępowania karnego. Skarżący i ich adwokaci wnieśli sprzeciw, powołując się na stałe miejsce zamieszkania skarżących, hipotetyczny charakter argumentów śledczego i, w przypadku pierwszego skarżącego, na jego zatrudnienie i więzi rodzinne. Sąd zarządził aresztowanie skarżących, uznając, że skarżący – podejrzani o szczególnie ciężkie przestępstwo zagrożone długimi karami pozbawienia wolności – mogą popełnić ponownie przestępstwo, wywrzeć presję na swoich potencjalnych wspólników i uciec, jeśli pozostaną na wolności. 28 marca 2007 r. postawiono skarżącym zarzuty rozboju popełnionego we wrześniu 2001 r. i kradzieży. Podejrzewano ich również o popełnienie szeregu innych napadów rabunkowych i kradzieży w ramach zorganizowanej grupy. Śledczy podał powody przedłużenia tymczasowego aresztowania skarżących podobne do tych w jego pierwotnym wniosku. W swoich decyzjach z 17 maja 2007 r. (dotyczącej obu skarżących, utrzymanej w mocy w postępowaniu odwoławczym przez Sąd Obwodu Woroneskiego 5 czerwca 2007 r.), 8 czerwca 2007 r. (dotyczącej drugiego skarżącego, utrzymanej w mocy w postępowaniu odwoławczym 3 lipca 2007 r.), 9 czerwca 2007 r. (dotyczącej pierwszego skarżącego, utrzymanej w mocy w postępowaniu odwoławczym 26 czerwca 2007 r.) oraz 6 września i 12 grudnia 2007 r. (dotyczących drugiego skarżącego, druga decyzja utrzymana w mocy w postępowaniu odwoławczym 17 stycznia 2008 r.) Sąd Rejonowy, po wysłuchaniu skarżących i ich adwokatów, którzy podtrzymali swoje sprzeciwienia, uwzględnił wnioski śledczego i przedłużył aresztowanie skarżących, stwierdzając, że są oni oskarżeni o ciężkie przestępstwa, a podstawy dla pierwotnej decyzji sądu o ich aresztowaniu nie uległy zmianie. Zasadniczo to samo uzasadnienie można znaleźć w decyzji sądu z 14 września 2007 r. (dotyczącej pierwszego skarżącego), która została podjęta w obecności śledczego i prokuratora i w nieobecności pierwszego skarżącego z powodu jego „stanu zdrowia”. W swoim odwołaniu od tej decyzji adwokat pierwszego skarżącego złożył oświadczenie, że 14 września 2007 r. pierwszego skarżącego przewieziono na rozprawę z zakładu karnego, źle się poczuł w budynku sądu i wezwano karetkę pogotowia. Zgodnie z zapisami karetki pogotowia, skarżący odczuwał ból brzucha, zdiagnozowano u niego pęknięcie, udzielono mu pomocy medycznej i wymagał hospitalizacji, której odmówiono. Zdaniem adwokata, hospitalizacji odmówił śledczy, który rozkazał odwieźć skarżącego z powrotem do aresztu. Mimo sprzeciwów adwokata co do przeprowadzenia rozprawy w nieobecności skarżącego, sąd zdecydował o kontynuowaniu rozprawy. Adwokat podobno opuścił salę rozpraw w proteście. 11 października 2007 r. Sąd Obwodu, po wysłuchaniu adwokata skarżącego i prokuratora, utrzymał w mocy decyzję z 14 września 2007 r., uznając, że Sąd Rejonowy wziął pod uwagę ciężkość zarzucanych skarżącemu czynów, jego osobowość oraz brak podstaw do zmiany środka zapobiegawczego. Zauważył, że zgodnie z zapisami rozprawy Sądu Rejonowego adwokat skarżącego był obecny. 12 grudnia 2007 r. Sąd Rejonowy, po wysłuchaniu skarżących i ich adwokatów, przedłużył aresztowanie skarżących do 16 marca 2008 r. Oprócz ciężkości przestępstw i rzekomego odpowiedniego ryzyka ucieczki skarżących, ponownego popełnienia przestępstwa i wpływania na pokrzywdzonych i świadków, zauważył, że śledczy musi sfinalizować ważne czynności śledcze, takie jak dodatkowe przesłuchanie pokrzywdzonych, sądowo-psychologiczne ekspertyzy oskarżonych oraz przedstawienie skarżącym i ich współoskarżonym ostatecznych zarzutów. 17 stycznia 2008 r. Sąd Obwodu utrzymał w mocy decyzję w postępowaniu odwoławczym. W swoich decyzjach o przedłużeniu aresztowania skarżących z 6 marca (dotyczącej obu skarżących), 17 marca 2008 r. (dotyczącej pierwszego skarżącego, utrzymanej w mocy przez Sąd Najwyższy Rosji 20 maja 2008 r.) i 18 marca 2008 r. (dotyczącej drugiego skarżącego, utrzymanej w mocy w postępowaniu odwoławczym 20 maja 2008 r.) Sąd Obwodu Woroneskiego powołał się na ciężkość licznych przestępstw, o które oskarżono skarżących (w tym bandytyzm zgodnie z ostatecznymi zarzutami), ryzyko ponownego popełnienia przestępstwa oraz konieczność sfinalizowania czynności śledczych obejmujących 36 pokrzywdzonych i ośmiu oskarżonych oraz ich adwokatów. Zauważył również skargi współoskarżonych skarżących V.Z. i A.S., że pierwszy skarżący podobno groził im fizycznym odwzajemnieniem. W swoim odwołaniu od tych decyzji adwokat pierwszego skarżącego zauważył, że skargi V.Z. i A.S. nie zostały odczytane i zbadane na rozprawie, że wydają się być bezcelowe w świetle faktu, że V.Z. i A.S. sami byli tymczasowo aresztowani i że pierwszy skarżący złożył kontrskargę na policję, że go zniesławili. Zdaniem pierwszego skarżącego, V.Z. i A.S. nie potwierdzili swoich skarg w trakcie odpowiedniego sprawdzenia. Utrzymując w mocy decyzje Sądu Obwodu, Sąd Najwyższy nie odniósł się do argumentów dotyczących skarg V.Z. i A.S. Sąd Obwodu wydał dalsze postanowienia o przedłużeniu aresztowania podobne do poprzednich 11 czerwca 2008 r. (dotyczące pierwszego skarżącego, utrzymane w mocy w postępowaniu odwoławczym przez Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej 11 września 2008 r.) i 16 czerwca 2008 r. (dotyczące drugiego skarżącego). 16 września 2008 r. Sąd Obwodu przeprowadził rozprawę wstępną w sprawie przeciwko skarżącym i innym. W decyzji grupowej sąd zarządził, aby skarżący i inni oskarżeni pozostali w areszcie do czasu procesu, stwierdzając w ogólnikach, że nie ma powodów, by uważać, że poprzednie podstawy ich aresztowania przestały być ważne lub że zmiana środków zapobiegawczych jest uzasadniona. 27 stycznia 2009 r. Sąd Najwyższy utrzymał w mocy decyzję z 16 września 2008 r. w postępowaniu odwoławczym. Zasadniczo te same powody zostały przytoczone w przedłużeniu aresztowania skarżących w decyzji Sądu Obwodu z 25 lutego 2009 r., utrzymanej w mocy 10 czerwca 2009 r. przez Sąd Najwyższy, który zauważył, bez podawania szczegółów, że niektórzy pokrzywdzeni w sprawie wyrazili obawy o swoje bezpieczeństwo i że niektórzy oskarżeni nadużywali swoich praw opóźniając postępowanie. Aresztowanie skarżących zostało dalej przedłużone do czasu procesu z zasadniczo tych samych powodów w decyzjach Sądu Obwodu z 22 maja 2009 r., 25 sierpnia 2009 r., 23 listopada 2009 r. (utrzymanych w mocy przez Sąd Najwyższy 25 lutego 2010 r.) i 19 lutego 2010 r. (utrzymanych w mocy 27 lipca 2010 r.). Uzasadnienie w tych decyzjach grupowych dotyczących kilku oskarżonych obejmowało (bez wskazania, którego z oskarżonych to dotyczyło) odwołanie do pokrzywdzonych Ch., S. i Z., którzy sprzeciwili się zwolnieniu oskarżonych obawiając się o swoje bezpieczeństwo i bezpieczeństwo swoich rodzin (Rząd również odniósł się do pokrzywdzonych A.G., V.G. i M.; pierwszy skarżący zauważył, że ci pokrzywdzeni, niewymienieni w decyzjach sądów, przyznali na procesie, że w rzeczywistości nie otrzymali żadnych gróźb od oskarżonych), karalność pierwszego skarżącego, nadużywanie praw przez oskarżonych poprzez składanie licznych wniosków, z których większość została odrzucona, i wynikające z tego przedłużenie postępowania oraz ryzyko wywierania presji przez oskarżonych na ławę przysięgłych. Zauważono, że parady rozpoznawcze podczas śledztwa wstępnego zostały przeprowadzone w taki sposób, aby wykluczyć wizualizację niektórych pokrzywdzonych przez oskarżonych, w celu zapewnienia bezpieczeństwa pokrzywdzonych. Zdaniem pierwszego skarżącego, nie wykazano, że tego żądali pokrzywdzeni. Sąd Obwodu odniósł się również do rzekomej presji na współoskarżonego i świadków ze strony pierwszego skarżącego poprzez pisemne instrukcje, jakie zeznania składać na procesie. Pierwszy skarżący kwestionował te zarzuty i bezskutecznie zwracał się o opinię biegłego, czy instrukcje zostały napisane przez niego. Sprawa skarżących była badana w procesie z udziałem ławy przysięgłych. Na rozprawie wstępnej Sąd Obwodu Woroneskiego oddalił skargi skarżących i ich współoskarżonych, że byli poddani przemocy przez funkcjonariuszy UBOP. Sąd rozpoznający sprawę wysłuchał, między innymi, świadka R.D., który zeznał, że został poddany przemocy, w tym rażeniom prądem, przez policjantów S. i G. w obecności śledczego M. Świadek B. zeznał, że został zabrany do jednego z biur UBOP, gdzie pierwszy skarżący leżał twarzą do dołu na podłodze. Policjanci grozili B., że zrobią to samo jego synowi (współoskarżonemu skarżących), jeśli B. nie napisze zeznań zgodnie z ich instrukcjami. B. widział, że naciskali na kajdanki na rękach pierwszego skarżącego. Zgodnie z pisemnymi zeznaniami jednego ze współoskarżonych skarżących, V.Z., z 8 kwietnia 2008 r. oraz aresztowanego w SIZO-1, V.A.Z., z 7 kwietnia 2008 r. (przedłożonymi Sądowi przez drugiego skarżącego), V.Z. i V.A.Z. mieli zostać poddani przemocy, w tym rażeniom prądem, przez funkcjonariuszy UBOP w 2007 r. Na skutek wyroku ławy przysięgłych z 1 grudnia 2010 r. Sąd Obwodu wyrokiem z 29 grudnia 2010 r. uznał skarżących za winnych bandytyzmu (art. 209 Kodeksu Karnego), kilku przypadków kradzieży i rozboju, morderstwa i nielegalnego użycia broni oraz skazał pierwszego skarżącego na dwadzieścia cztery lata pozbawienia wolności i grzywnę, a drugiego skarżącego na dwadzieścia dwa lata pozbawienia wolności i grzywnę. 23 sierpnia 2011 r. Sąd Najwyższy Rosji uchylił wyrok w zakresie pierwszego skarżącego i przekazał jego sprawę do sądu rozpoznającego do ponownego rozpoznania od momentu po wyroku ławy przysięgłych, przedłużając jego tymczasowe aresztowanie do 23 listopada 2011 r. Utrzymał wyrok w zakresie drugiego skarżącego. 17 października 2011 r. Sąd Obwodu uznał pierwszego skarżącego za winnego bandytyzmu (art. 209 Kodeksu Karnego), kilku przypadków kradzieży i rozboju, morderstwa i nielegalnego użycia broni oraz skazał go na dwadzieścia pięć lat pozbawienia wolności i grzywnę. 29 marca 2012 r. Sąd Najwyższy zmienił wyrok z 17 października 2011 r., między innymi poprzez zmniejszenie kary pierwszego skarżącego do dwudziestu czterech lat pozbawienia wolności i grzywny oraz utrzymał wyrok w pozostałej części. Zgodnie z zaświadczeniem z 27 sierpnia 2015 r. SIZO-3 w obwodzie woroneskim Federalnej Służby Wykonania Kar („FSIN”) przedłożonym przez Rząd, pierwszy skarżący był przetrzymywany w SIZO-3 sam w celi nr 26 od 20 maja 2009 r. do 29 listopada 2010 r. i sam w celi nr 3 od 29 listopada 2010 r. do 20 maja 2012 r. Przebywanie pierwszego skarżącego w SIZO-3 w obwodzie woroneskim od 20 maja 2009 r. do 20 maja 2012 r. jest również potwierdzone zaświadczeniem z 28 sierpnia 2015 r. z jednostki medycznej nr 10 wydziału sanitarno-medycznego nr 36 FSIN. Zgodnie z zaświadczeniem z 8 września 2015 r. SIZO-3 i dziennikami dat „indywidualnych konsultacji i prac psycho-korekcyjnych” przedłożonymi przez Rząd, pierwszy skarżący otrzymał takie konsultacje w następujących datach: 16 czerwca 2009 r.; 28 kwietnia oraz 2 i 9 grudnia 2010 r.; 4 lutego, 11 marca, 21 kwietnia, 29 września i 23 grudnia 2011 r.; oraz 29 marca i 5 maja 2012 r. Zdaniem pierwszego skarżącego, nie otrzymywał takich konsultacji. W niektórych datach wskazanych w zapisach przedłożonych przez Rząd uczestniczył w rozprawach sądowych w swojej sprawie lub miał dostęp do akt sprawy w budynku sądu, a niektóre zapisy wskazywały celę nr 28 jako miejsce jego zatrzymania, podczas gdy nigdy tam nie był przetrzymywany. Zgodnie z zaświadczeniem z 14 października 2015 r. z jednostki medycznej nr 5 wydziału sanitarno-medycznego nr 27 IK-8 (w Kraju Chabarowskim) skierowanym do adwokata skarżącego, badanie pierwszego skarżącego w celu ustalenia jego przydatności do izolacji nie zostało przeprowadzone. Pierwszy skarżący miał wizyty rodzinne w następujących datach: 21 sierpnia, 11 i 25 września oraz 6 listopada 2009 r.; 15 stycznia, 5 lutego, 19 marca, 16 kwietnia, 7 maja, 4 czerwca, 9 lipca, 16 sierpnia, 14 września, 17 listopada oraz 3 i 28 grudnia 2010 r.; 31 stycznia, 21 marca, 20 kwietnia, 16 maja, 11 października, 8 listopada i 16 grudnia 2011 r.; oraz 11 stycznia i 16 maja 2012 r. 15 czerwca 2011 r. zastępca szefa oddziału regionalnego FSIN w Woroneżu sporządził raport w celu ustalenia dalszego miejsca odbywania kary przez pierwszego skarżącego. Stwierdził, że podczas jego zatrzymania w SIZO-3 w Woroneżu pierwszy skarżący nie popełnił wykroczeń dyscyplinarnych, nie wchodził w konflikty z administracją zakładu karnego i był uprzejmy i taktowny. Jednak okazał się zwolennikiem zwyczajów złodziejskich. Ten raport został zatwierdzony przez szefa wydziału operacyjnego FSIN dla obwodu woroneskiego i przez szefa FSIN dla obwodu woroneskiego. 30 czerwca 2011 r. szef FSIN zarządził, aby pierwszy skarżący dalej odbywał karę w Kraju Chabarowskim. 19 marca 2012 r. pierwszy skarżący zwrócił się do szefa FSIN z prośbą o pozwolenie na odbywanie kary w obwodzie woroneskim, gdzie mieszkała jego rodzina. 27 kwietnia 2012 r. jego prośba została odrzucona na mocy art. 73 § 4 Kodeksu Wykonania Kar. W lipcu 2012 r. pierwszy skarżący przybył do zakładu karnego IK-8 zlokalizowanego w Kraju Chabarowskim. 13 lipca 2012 r. Sąd Rejonowy Zawodzki w Woroneżu oddalił odwołanie matki skarżącego od decyzji FSIN, powołując się na art. 73 § 4 Kodeksu Wykonania Kar. 7 listopada 2012 r. Sąd Rejonowy Kominternowski w Woroneżu oddalił podobne odwołanie żony skarżącego z tego samego powodu. 11 stycznia 2013 r. pierwszy skarżący ponownie zwrócił się do FSIN o przeniesienie go do obwodu woroneskiego w celu odbycia kary. 25 lutego 2013 r. jego prośba została odrzucona. W kwietniu 2013 r. pierwszy skarżący zakwestionował odmowę FSIN przed Sądem Rejonowym Zamoskworeckim w Moskwie. Skarżył się, w szczególności, że jego przeniesienie do odległego zakładu karnego uniemożliwiło mu wizyty żony, dwojga dzieci i starszej niepełnosprawnej matki. 19 lipca 2013 r. Sąd Rejonowy oddalił skargę skarżącego z powodu, że jego przeniesienie do odległego zakładu karnego nie stoi w sprzeczności z prawem krajowym i że utrudnianie wizyt członków jego rodziny nie może służyć jako podstawa do przeniesienia go do podobnego zakładu karnego w jego regionie. Skarżący odwołał się od tej decyzji. 22 września 2014 r. Sąd Miejski w Moskwie utrzymał w mocy decyzję Sądu Rejonowego z tych samych powodów, zauważając, że trzymiesięczny termin do odwołania się od zarządzenia FSIN upłynął.", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 1, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193251", "text": "Szczegóły dotyczące skarżących znajdują się w załączniku. Okoliczności sprawy, przedstawione przez strony, można podsumować w następujący sposób. Od 2 września 2004 r. do 2 stycznia 2005 r. prowadzono tajną inwigilację wobec trzeciego skarżącego w ramach toczących się postępowań karnych. Postępowanie zostało później umorzone bez wszczęcia ścigania skarżącego. 4 grudnia 2006 r. informacje uzyskane w wyniku tajnej inwigilacji w tamtych postępowaniach zostały umieszczone w aktach inwigilacji (jälitusprotokoll) postępowania karnego rozpatrywanego w niniejszej sprawie. Postępowanie karne rozpatrywane w niniejszej sprawie zostało wszczęte 18 sierpnia 2005 r. bez informowania skarżących o toczącym się postępowaniu. Postępowanie to dotyczyło podejrzenia korupcji na wysokim szczeblu w związku z zamianą działek gruntowych na obszarach chronionych na działki na terenach, gdzie zabudowa była dozwolona. Między 23 sierpnia 2005 r. a 11 października 2006 r. Służba Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Kaitsepolitsei) przeprowadziła różne działania inwigilacyjne wobec pierwszego skarżącego, drugiego skarżącego i trzeciego skarżącego (w odniesieniu do trzeciego skarżącego działania inwigilacyjne rozpoczęły się 16 grudnia 2005 r.). Trzeci skarżący pełnił również funkcję członka rady nadzorczej obu spółek skarżących w danym czasie. W trakcie tych działań tajnie podsłuchiwano i nagrywano komunikację między czwartym skarżącym a osobami objętymi inwigilacją. Działania inwigilacyjne opierały się na decyzjach autoryzacyjnych wydanych przez prokuratora (łącznie czterdzieści cztery autoryzacje w zakresie tajnego obserwowania i żądań danych o komunikacji) lub przez sędziego śledczego (łącznie dwadzieścia jeden autoryzacji w zakresie tajnego podsłuchiwania rozmów i przechwytywania komunikacji). Decyzje autoryzacyjne wydane przez (różnych) sędziów śledczych zawierały ogólne uzasadnienie, dlaczego sędziowie uznali tajną inwigilację za konieczną. Jako przykład jedna z autoryzacji brzmiała następująco: „Sędzia zapoznał się z materiałem zgromadzonym w toku postępowania karnego i jest przekonany, że wniosek prokuratora jest uzasadniony. Kodeks postępowania karnego dopuszcza gromadzenie dowodów za pomocą tajnej inwigilacji. Biorąc pod uwagę powagę czynu, interes ochrony porządku prawnego oraz fakt, że gromadzenie dowodów innymi środkami procesowymi jest niemożliwe lub szczególnie skomplikowane, wnioskuje się, że w interesie wyjaśnienia prawdy wniosek ten jest w pełni uzasadniony i legalny”. Inne autoryzacje wydane przez sędziów śledczych zawierały warianty tego samego brzmienia, okazjonalnie włączając również odniesienia takie jak „kiedy urzędnicy państwowi nadużywają swojej pozycji, szkodzi to ich wiarygodności w oczach społeczeństwa i szkodzi reputacji Państwa” oraz „[t]en czyn należy do kategorii przestępstw związanych z pełnieniem funkcji publicznych. ... Biorąc pod uwagę, że ..., tego rodzaju przestępstwa są trudne do wykrycia i udowodnienia, a [takie przestępstwa] utrudniają realizację praw wszystkich ludzi”. Odpowiednie decyzje prokuratorów nie zawierały żadnego uzasadnienia. Oprócz działań inwigilacyjnych, w trakcie postępowania przygotowawczego przeprowadzano różne zapytania, inspekcje oraz przeszukania domów i biur; zlecano sporządzenie opinii biegłych, składano wnioski o dokumenty do różnych osób, a otrzymany materiał był badany. Między 3 października 2006 r. a 12 listopada 2007 r. przesłuchano 202 osoby (świadków i podejrzanych), niektóre z nich wielokrotnie. Między 17 marca 2008 r. a 24 marca 2008 r. prokuratura zaprosiła skarżących do zapoznania się z kopią akt sprawy karnej (obejmujących łącznie 191 tomów). Pełnomocnicy skarżących złożyli różne wnioski dotyczące czasu potrzebnego na zapoznanie się z aktami, wahające się między sześć a dziesięć miesięcy. Zarządzeniem Prokuratury Generalnej z 13 maja 2008 r. wyznaczono skarżącym termin do 3 listopada 2008 r. na zapoznanie się z aktami sprawy karnej. Ich pełnomocnicy (z wyjątkiem pełnomocnika pierwszego skarżącego) złożyli wnioski do Prokuratury Generalnej, prosząc o usunięcie z akt sprawy karnej materiałów, których oskarżenie nie zamierzało wykorzystać, oraz o określenie, które dowody mają służyć udowodnieniu których faktów. Prokuratura Generalna oddaliła te wnioski, wyjaśniając, że skarżących przedstawiono cały materiał zgromadzony w trakcie postępowania przygotowawczego, aby mogli ocenić, który materiał jest istotny z perspektywy prawa do obrony. W trakcie postępowania przygotowawczego drugi skarżący odkrył urządzenie inwigilacyjne w swoim biurze 25 września 2005 r. 3 października 2006 r. przeszukano biura trzeciego skarżącego, drugiej spółki skarżącej i pierwszego skarżącego, a 20 września 2007 r. przeszukano pomieszczenia pierwszej spółki skarżącej. 16 października 2007 r. czwarty skarżący został przesłuchany w charakterze podejrzanego. Ponieważ dwaj z oskarżonych – czwarty skarżący i E.T. – byli w momencie zakończenia postępowania przygotowawczego członkami Riigikogu (parlamentu Estonii), należało uzyskać zgodę większości posłów na uchylenie ich immunitetu i wniesienie przeciwko nim oskarżenia. Prokuratura Generalna zainicjowała odpowiednią procedurę 12 grudnia 2008 r., a parlament wyraził zgodę 24 marca 2009 r. Łącznie postępowanie przygotowawcze trwało trzy i pół roku i zakończyło się 31 marca 2009 r., gdy akt oskarżenia przeciwko skarżącym został złożony do sądu rozprawy. Żaden ze skarżących nie twierdził, że występowały okresy bezczynności lub inne istotne przerwy w postępowaniu przygotowawczym. Od maja 2009 r. Sąd Rejonowy w Harju rozpoznawał sprawę przez łącznie dziewięćdziesiąt dwa dni rozpraw. W tym czasie przesłuchano licznych świadków: osiemdziesięciu świadków zgłoszonych przez oskarżenie, dwudziestu ośmiu świadków zgłoszonych przez obronę oraz dwie osoby wezwane przez sąd jako biegłych. W maju 2009 r. zaplanowano terminy rozpraw w listopadzie i grudniu 2009 r. oraz w styczniu, lutym, kwietniu, maju i czerwcu 2010 r. Kolejne terminy zaplanowano w lutym 2010 r. (na terminy we wrześniu i październiku 2010 r.), w czerwcu 2010 r. (na terminy w grudniu 2010 r. oraz lutym i kwietniu 2011 r.), w kwietniu 2011 r. (na terminy w październiku, listopadzie i grudniu 2011 r.), w listopadzie 2011 r. (na terminy w grudniu 2011 r. oraz styczniu, lutym, kwietniu i maju 2012 r.), w grudniu 2011 r. (na terminy w styczniu i lutym 2012 r.) oraz w lutym 2012 r. (na terminy w marcu 2012 r.). Na wniosek niektórych pełnomocników nie planowano rozpraw częściej niż trzy dni w tygodniu. Sąd wziął również pod uwagę życzenie pełnomocników, aby rozprawy nie były planowane z zbyt dużym wyprzedzeniem, ponieważ byli oni jednocześnie zaangażowani w inne postępowania karne i dlatego nie zawsze byli dostępni. Pod koniec każdego dnia rozprawy, biorąc pod uwagę dowody, które miały być badane następnego dnia, sąd określał, którzy z oskarżonych i ich pełnomocnicy powinni stawić się w sądzie następnego dnia. Pozwalało to osobom, których nie dotyczyły te dowody, na nieobecność na danej rozprawie. Okazjonalnie rozprawy musiały być przełożone z powodu choroby lub innych okoliczności osobistych oskarżonych lub ich pełnomocników. W listopadzie 2009 r. sąd zauważył, że istnieje ryzyko, że postępowanie może potrwać zbyt długo, i zdecydował, że liczba świadków przesłuchiwanych każdego dnia musi zostać zwiększona. Złożono wniosek o wyłączenie sprawy pierwszego skarżącego ze sprawy przeciwko dwóm innym oskarżonym (w tym E.T.), ale pełnomocnicy drugiego i czwartego skarżącego sprzeciwili się takiemu wyłączeniu sprawy pierwszego skarżącego. Wnieśli, że sprawy są ściśle powiązane, i argumentowali, że wyłączenie spraw utrudniłoby prawo do obrony i zmusiłoby ich do uczestnictwa w innych równoległych postępowaniach w tym samym czasie. Sąd oddalił wniosek o wyłączenie sprawy, powołując się na konieczność zagwarantowania prawa do obrony pozostałych oskarżonych. Wyrokiem z 19 czerwca 2012 r. Sąd Rejonowy w Harju uniewinnił skarżących od postawionych im zarzutów. Postępowanie przed sądem pierwszej instancji trwało około trzech lat i trzech miesięcy. Sąd uznał, że działania inwigilacyjne były niezgodne z prawem i że wszystkie dowody zebrane w wyniku tych działań były niedopuszczalne. Sąd nie odniósł się do kwestii, czy autoryzacje tajnej inwigilacji w sprawie były wystarczająco uzasadnione w momencie ich wydania. Prokuratura Generalna odwołała się do Sądu Apelacyjnego 4 lipca 2012 r. Między innymi zakwestionowała ocenę legalności działań inwigilacyjnych dokonaną przez sąd pierwszej instancji. 13 lipca 2012 r. Sąd Apelacyjny w Tallinnie zaprosił skarżących do powiadomienia o odpowiednich terminach w październiku, listopadzie i grudniu 2012 r., aby można było zaplanować rozprawy. Ponieważ wśród terminów zaproponowanych przez pełnomocników skarżących nie udało się znaleźć dat odpowiednich dla wszystkich, sąd poprosił ich o zaproponowanie nowych terminów na 2013 r. 17 sierpnia 2012 r. ustalono terminy na styczeń i luty 2013 r. W międzyczasie Sąd Apelacyjny uwzględnił również wniosek prokuratora o zbadanie legalności działań inwigilacyjnych. Zwrócił się o przesłanie akt inwigilacji, w tym wszystkich decyzji prokuratorów i sędziów śledczych autoryzujących tajną inwigilację. Sąd Apelacyjny uznał skarżących za winnych wyrokiem z 19 czerwca 2013 r. Po zbadaniu akt inwigilacji sąd stwierdził, że wnioski prokuratorów o autoryzację tajnej inwigilacji zawierały wystarczające informacje do oceny potrzeby takich działań. Uznał, że działania inwigilacyjne były legalne, a uzyskane w ten sposób dowody dopuszczalne. Skazując pierwszą i drugą spółkę skarżącą, sąd powołał się na art. 14 Kodeksu karnego (patrz paragraf 56 poniżej) i stwierdził, że trzeci skarżący działał w interesie obu spółek. Między 17 a 19 lipca 2013 r. wszyscy skarżący wnieśli skargi kasacyjne do Sądu Najwyższego. 17 grudnia 2013 r. Sąd Najwyższy przyjął skargi skarżących do rozpoznania. 22 stycznia 2014 r. wyznaczył stronom termin do 19 marca 2014 r. na złożenie uwag. W międzyczasie Sąd Najwyższy zwrócił się o przesłanie akt inwigilacji. 10 kwietnia 2014 r. postanowiono, że sprawa zostanie przekazana do pełnego składu Izby Karnej, a stronom wyznaczono dodatkowy termin do 28 maja 2014 r. na złożenie uwag. 30 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok w sprawie karnej skarżących (nr 3‑1‑1‑14‑14). Uznał dowody zebrane za pomocą tajnej inwigilacji za dopuszczalne. Co do istoty, utrzymał w mocy wyrok skazujący skarżących. Oceniając, czy długość postępowania była rozsądna, Sąd Najwyższy powołał się na kryteria ustalone w orzecznictwie Trybunału. Jeśli chodzi o okres do uwzględnienia, Sąd Najwyższy uznał, że odpowiedni okres niekoniecznie zaczął biec od daty podjęcia pierwszych kroków w postępowaniu karnym, ale raczej od momentu, gdy można było uznać, że skarżący są podmiotem „zarzutu”, lub gdy byli w inny sposób istotnie dotknięci działaniami podjętymi przez organy ścigania. Sąd Najwyższy nie zgodził się, aby odpowiedni okres był liczony od daty przeprowadzenia pierwszych działań tajnej inwigilacji wobec skarżących. Dotyczyło to również trzeciego skarżącego i spółek skarżących, które sugerowały, że datą początkową powinna być data rozpoczęcia działań inwigilacyjnych – prowadzonych od 2 września 2004 r. wobec trzeciego skarżącego w innym postępowaniu karnym, które zostało później umorzone – (patrz paragraf 8 powyżej). W tym kontekście Sąd Najwyższy uznał, że początek odpowiedniego okresu czasu powinien być określony w następujący sposób: 25 września 2005 r. dla drugiego skarżącego (kiedy odkrył urządzenie inwigilacyjne w swoim biurze); 3 października 2006 r. dla pierwszego skarżącego (kiedy przeszukano jego biuro); 3 października 2006 r. dla drugiej spółki skarżącej i trzeciego skarżącego, w odniesieniu do pewnych incydentów karnych (kiedy przeszukano pomieszczenia spółki, w tym biuro trzeciego skarżącego); 20 września 2007 r. dla pierwszej spółki skarżącej i trzeciego skarżącego, w odniesieniu do innych incydentów karnych (kiedy przeszukano pomieszczenia spółki); oraz 16 października 2007 r. dla czwartego skarżącego (kiedy został przesłuchany w charakterze podejrzanego). Postępowanie zakończyło się 30 czerwca 2014 r., gdy wyrok Sądu Najwyższego został wydany i stał się prawomocny. Oznaczało to, że postępowanie karne trwało: osiem lat, dziewięć miesięcy i pięć dni w odniesieniu do drugiego skarżącego; siedem lat, osiem miesięcy i dwadzieścia osiem dni w odniesieniu do pierwszego skarżącego, drugiej spółki skarżącej i trzeciego skarżącego (w odniesieniu do pewnych incydentów karnych); sześć lat, dziewięć miesięcy i jedenaście dni w odniesieniu do pierwszej spółki skarżącej i trzeciego skarżącego (w odniesieniu do innych incydentów karnych); oraz sześć lat, osiem miesięcy i dwadzieścia jeden dni w odniesieniu do czwartego skarżącego. Oceniając, czy postępowanie trwało nadmiernie długo, Sąd Najwyższy stwierdził po pierwsze, że sprawa była dość złożona pod względem prawnym i bardzo złożona z perspektywy dowodowej. Osiem osób zostało oskarżonych, z których dwie były posłami, których immunitet musiał zostać uchylony (patrz paragraf 15 powyżej). Do popełnienia zarzucanych czynów wykorzystano skomplikowane schematy, a działalność oskarżonych charakteryzowała się wysokim stopniem konspiracji. Utrudniało to gromadzenie dowodów dotyczących czynów i czyniło analizę (dowodów pośrednich) czasochłonną. W toku postępowania przygotowawczego i przed sądem przesłuchano licznych świadków (patrz paragrafy 13 i 17 powyżej). Postępowanie przed sądem pierwszej instancji obejmowało rozprawy w ciągu dziewięćdziesięciu dwóch dni, co również wskazywało, ile kwestii musiało zostać rozstrzygniętych i jak złożone były te kwestie. Po drugie, Sąd Najwyższy stwierdził, że nie było opóźnień na etapie postępowania przygotowawczego i rozprawy. Raczej sądy niższe starały się zagwarantować, że postępowanie nie potrwa nadmiernie długo. Część elastyczności proceduralnej została utracona z powodu, że sąd pierwszej instancji pozwolił oskarżonym, których nie dotyczyły bezpośrednio konkretne pytania i dowody, na nieobecność na rozprawach (patrz paragraf 17 powyżej). Jednocześnie łagodziło to wpływ postępowania na oskarżonych i było więc uzasadnione. Sąd Najwyższy przyznał, że organizacja rozpraw w pierwszej instancji (niewystarczająco wczesne planowanie rozpraw i zbyt powolne rozstrzyganie kwestii proceduralnych, co pozwalało na długie spory między stronami), objętość i struktura akt sprawy karnej oraz przedstawienie aktu oskarżenia (które wiązało się z niepotrzebnymi powtórzeniami i którego struktura była w pewnym stopniu nielogiczna) mogły przyczynić się do wydłużenia postępowania. Sąd zauważył jednak, że pełnomocnicy obrony sprzeciwiali się planowaniu rozpraw z wyprzedzeniem, i w tym zakresie również musieli zostać uznani za odpowiedzialnych. Ponadto, chociaż mogłoby być rozsądne, aby oskarżenie usunęło część materiału z akt sprawy karnej, Sąd Najwyższy uznał również, że to do pełnomocników obrony, a nie do oskarżenia, należała decyzja, czy część dowodów w aktach jest istotna z perspektywy obrony. Przedstawienie aktu oskarżenia również nie utrudniało prawa do obrony. Jeśli chodzi o wyłączenie sprawy karnej E.T. z reszty postępowania karnego (patrz paragraf 79 poniżej), Sąd Najwyższy uznał, że dotyczyło to tylko jednego z zarzutów wobec trzeciego skarżącego i pierwszej spółki skarżącej, a pełnomocnik tej ostatniej nie sprzeciwił się wyłączeniu. W związku z tym decyzja o niewyłączeniu sprawy E.T. z reszty postępowania nie mogła zostać uznana za uzasadnioną. W konkluzji Sąd Najwyższy stwierdził, że chociaż z powodu wyżej wymienionych kwestii mogło zostać stracone trochę czasu, ogólna strata czasu była stosunkowo nieistotna w kontekście całkowitego czasu trwania postępowania. Po trzecie, Sąd Najwyższy uznał, że skarżący nie przedłużyli postępowania. W tym zakresie zauważył, że nie można było oczekiwać od pełnomocników obrony, aby prewencyjnie zwalniali swoje terminarze na możliwe rozprawy odwoławcze w jesieni 2012 r. Dlatego fakt, że na etapie odwoławczym rozprawy odbyły się dopiero sześć miesięcy po tym, jak Sąd Apelacyjny zaczął planować odpowiednie terminy (patrz paragraf 21 powyżej), nie mógł być obciążający dla skarżących. Chociaż skarżących nie można było winić za fakt, że rozprawy musiały zostać odwołane lub odroczone z powodu ich zdrowia i innych przyczyn osobistych (patrz paragraf 17 powyżej), takich opóźnień nie można również przypisać Państwu. Sąd Najwyższy przyznał, że wpływ postępowania na skarżących był niewątpliwie poważny, biorąc pod uwagę znaczące zainteresowanie sprawą przez opinię publiczną. Jednocześnie sąd uznał, że z wyjątkiem dwóch miesięcy i dziewiętnastu dni, które drugi skarżący spędził w areszcie, oraz dwóch dni, kiedy pierwszy skarżący był aresztowany, skarżący nie byli pozbawieni wolności. Ponadto 17 lutego 2010 r. sąd pierwszej instancji uchylił ograniczenie nałożone na pierwszego, drugiego i trzeciego skarżącego, polegające na zakazie opuszczania miejsca zamieszkania. Oceniając wszystkie te okoliczności, Sąd Najwyższy stwierdził, że postępowanie, choć bliskie nadmiernemu wydłużeniu, zostało jednak zakończone w rozsądnym czasie. Sąd Najwyższy zauważył, że tajna inwigilacja ingeruje w prawo ludzi do prywatności i że zasada ultima ratio służy zapewnieniu proporcjonalności takiej ingerencji. Następnie Sąd Najwyższy odniósł się do decyzji sędziów śledczych autoryzujących działania inwigilacyjne. Po pierwsze zauważył, że zgodnie z art. 145 Kodeksu postępowania karnego (Kriminaalmenetluse seadustik, dalej „Kpk”), patrz paragraf 49 poniżej), wszystkie decyzje sądowe, w tym decyzje autoryzujące działania tajnej inwigilacji, muszą być uzasadnione. Oznaczało to, że zgodnie z art. 110 § 1 Kpk (patrz paragraf 45 poniżej), decyzje autoryzacyjne musiały zawierać uzasadnienie, dlaczego sąd wydający decyzję uznał, że istnieje prawdopodobna przyczyna, by wierzyć, że popełniono czyn zabroniony, i dlaczego było niemożliwe lub szczególnie skomplikowane zebranie dowodów innymi środkami (zasada ultima ratio). Uzasadnienie to nie mogło być jedynie deklaratywne. Konieczne uzasadnienie mogło jednak opierać się na ogólnej wiedzy kryminologicznej, na przykład wiedzy dotyczącej natury przestępczości zorganizowanej, wysokiego poziomu konspiracji w danej sprawie, domniemanego braku świadków chętnych do złożenia zeznań itp. W każdym razie uzasadnienie musiało być powiązane z dowodami w konkretnej sprawie. Ze względu na presję czasu i prawdopodobnie fragmentaryczny charakter informacji dostępnych w danym momencie, obowiązek uzasadniania był mniej rozległy przy autoryzacji tajnej inwigilacji niż przy orzekaniu o winie osoby. Sąd Najwyższy zauważył następnie, że decyzje sędziów śledczych (patrz paragraf 12 powyżej) nie spełniały wymogu uzasadnienia. Brak uzasadnienia nie równał się jednak brakowi autoryzacji i nie oznaczał, że działania inwigilacyjne były prowadzone arbitralnie i poza kontrolą sądową. Wynikało to z faktu, że organ prowadzący śledztwo nie był kompetentny do oceny adekwatności uzasadnienia. Miał prawo polegać na dyspozytywnej części decyzji autoryzującej działania inwigilacyjne. W związku z tym brak podania właściwych powodów dla decyzji autoryzującej działania inwigilacyjne nie skutkował niedopuszczalnością dowodów w ten sposób zebranych. Sąd Najwyższy uznał, że charakter ultima ratio środków tajnej inwigilacji można było badać nie tylko na etapie autoryzacji. W rzeczywistości, niezależnie od istnienia wcześniejszych decyzji autoryzujących działania inwigilacyjne, sądy rozpoznające później sprawę karną miały również obowiązek zbadania, czy materialne warunki wydania decyzji autoryzacyjnych zostały spełnione w momencie ich wydania. W razie potrzeby sądy mogły wtedy uznać dowody uzyskane w ten sposób za niedopuszczalne. Brak wymaganego uzasadnienia w początkowej decyzji autoryzacyjnej wymagał przeprowadzenia późniejszego badania ze szczególną starannością. Sąd Najwyższy zauważył dalej, że bezpośrednio zbadał materiał w aktach inwigilacji, w tym wnioski prokuratorów o autoryzację działań inwigilacyjnych. Na podstawie tego materiału wnioskuje, że materialne warunki autoryzacji działań inwigilacyjnych zostały spełnione w momencie wydania decyzji autoryzacyjnych. Sąd Najwyższy był przekonany, że w tamtym czasie istniała prawdopodobna przyczyna, by wierzyć, że popełniono czyny zabronione, i że było niemożliwe zebranie dowodów innymi środkami w celu weryfikacji tego podejrzenia. Na poparcie swoich ustaleń Sąd Najwyższy powołał się na naturę przestępstw i wysoki poziom konspiracji oraz uznał, że mało prawdopodobne było zebranie dowodów pisemnych lub elektronicznych lub znalezienie świadków bez narażenia postępowania na niebezpieczeństwo. W odniesieniu do uzasadnienia w decyzjach prokuratorów autoryzujących działania inwigilacyjne Sąd Najwyższy zauważył, że mimo wymogu – wynikającego z art. 145 Kpk – aby takie decyzje również były uzasadnione, zawierały one tylko część dyspozytywną i w ogóle nie zawierały uzasadnienia. Następnie powtórzył swoje stanowisko przedstawione powyżej dotyczące decyzji wydanych przez sędziego śledczego autoryzujących działania inwigilacyjne. Sąd Najwyższy stwierdził, że warunki określone w art. 110 Kpk zostały spełnione w momencie wydania decyzji. Ponieważ trzeci skarżący podniósł kwestię zgodności regulacji tajnej inwigilacji z Konstytucją i Konwencją, Sąd Najwyższy – działając również jako sąd kontroli konstytucyjnej – przeanalizował regulacje Kpk (ograniczenia w zakresie przestępstw, wobec których można prowadzić tajną inwigilację, zasadę przewidywalności i dopuszczalny czas trwania inwigilacji). Uznał, że odpowiednia regulacja jest zgodna z konstytucją. Sąd Najwyższy stwierdził również, że w szczególnych okolicznościach sprawy czas trwania działań inwigilacyjnych wobec drugiego i trzeciego skarżącego nie był nadmiernie długi. Sędzia Kergandberg odniósł się do wymogu uzasadniania decyzji autoryzujących tajną inwigilację. Uznał, że Sąd Najwyższy zmienił swoją wcześniejszą praktykę „jeśli nie o 180 stopni, to o 160 stopni”, uznając, że brak uzasadnienia w odpowiednich decyzjach nie może być utożsamiany z brakiem autoryzacji. Do tego wyroku utrwalonym orzecznictwem było, że zgodnie z art. 111 Kpk naruszenie zasady ultima ratio przy wydawaniu autoryzacji tajnej inwigilacji oznaczało również nieuchronnie, że uzyskane w ten sposób dowody były niedopuszczalne. W niniejszej sprawie Sąd Najwyższy rozróżnił „udzielenie autoryzacji do działań tajnej inwigilacji” i „uzyskiwanie dowodów za pomocą działań tajnej inwigilacji” oraz stwierdził, że naruszenie prawa na etapie autoryzacji nie może wpływać na dopuszczalność dowodów.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194307", "text": "Skarżący urodził się w 1943 roku i mieszka w Ploiești. Około godziny 20:40 dnia 3 grudnia 2004 r. skarżący, który wówczas był sędzią Sądu Okręgowego w Dâmbovița, brał udział w wypadku drogowym. W toku postępowań krajowych oraz w swoim skardze do Trybunału twierdził, między innymi, że strona trzecia – pewien D.I. – najechał swoim samochodem na tył samochodu skarżącego. W wyniku tego uderzenia samochód skarżącego został wypchnięty na tył stojącej wojskowej ciężarówki, której kierowcą był pewien J.C.P. Po zderzeniu z samochodem skarżącego samochód D.I. odbił się od niego i zderzył się z innym samochodem, który jechał pasem ruchu w przeciwnym kierunku (dalej „czwarty kierowca”). Czwarty kierowca nigdy nie był przedmiotem żadnego dochodzenia.\n\n(a) Przebieg dochodzenia\nW tym samym dniu, 3 grudnia 2004 r., Komenda Policji w Ploiești (dalej „Komenda Policji”) wszczęła z urzędu dochodzenie karne w okolicznościach wypadku. Nadzór nad dochodzeniem prowadzonym przez Komendę Policji sprawowała Prokuratura przy Sądzie Rejonowym w Ploiești (dalej „Prokuratura Sądu Rejonowego”). Komenda Policji przeprowadziła dochodzenie na miejscu zdarzenia. Zgodnie z protokołem sporządzonym podczas dochodzenia na miejscu zdarzenia, przeprowadziła ona pomiary i wykonała zdjęcia, sporządziła szczegółowy opis miejsca wypadku, zidentyfikowała kierowców biorących udział w zdarzeniu oraz zleciła personelowi medycznemu pobranie próbek krwi od wszystkich trzech kierowców w celu ustalenia poziomu alkoholu w ich krwi. Ponadto zwróciła się do Ploiești Forensic Service (dalej „Forensic Service”) o sporządzenie ekspertyz toksykologicznych dotyczących poziomu alkoholu stwierdzonego we krwi kierowców. Ponadto zebrała zeznania od niektórych pasażerów pojazdów biorących udział w zdarzeniu. W okresie od 4 grudnia 2004 r. do 6 września 2005 r. Komenda Policji zebrała zeznania od pozostałych pasażerów pojazdów biorących udział w wypadku, a także od skarżącego, D.I. i J.C.P. oraz zleciła Forensic Service sporządzenie opinii biegłego dotyczącej opieki medycznej potrzebnej skarżącemu po wypadku. Raporty toksykologiczne – sporządzone 6 grudnia 2004 r. – stwierdziły, że tej nocy tylko skarżący miał alkohol we krwi. Opinia biegłego dotycząca opieki medycznej potrzebnej skarżącemu po wypadku – sporządzona 27 czerwca 2005 r. – odnotowała, że skarżący był hospitalizowany trzykrotnie do 6 maja 2005 r. Zdiagnozowano u niego, między innymi, wielomiejscowe urazy, pęknięcie krezki po urazie oraz złamania i/lub przemieszczenia kości i części ciała. Przeszedł trzy operacje chirurgiczne, w tym jedną polegającą na usunięciu części jelit, i wymagał dolnej tracheotomii z powodu powikłań oddechowych. Raport stwierdził dalej, że badanie fizykalne skarżącego przeprowadzone przez biegłego ujawniło osłabioną siłę ścisku prawej ręki oraz zmniejszoną amplitudę ruchu odwodzenia prawego ramienia. Raport concluded, że skarżący odniósł obrażenia, które mogły zostać spowodowane 3 grudnia 2004 r. w wyniku zderzenia z twardymi przedmiotami lub powierzchniami lub ścisku po wypadku drogowym. Obrażenia te wymagały od 200 do 250 dni opieki medycznej, a ich ciężkość zagrażała życiu skarżącego. Obecność jakiegokolwiek inwalidztwa miała zostać oceniona po zakończeniu leczenia rehabilitacyjnego. 22 czerwca 2005 r. skarżący przystąpił do postępowania jako strona cywilna, dochodząc odszkodowania majątkowego i niemajątkowego. 2 sierpnia 2005 r. Prokuratura Sądu Rejonowego odstąpiła od rozpoznawania sprawy na rzecz Prokuratury przy Sądzie Apelacyjnym w Ploiești (dalej „Prokuratura Sądu Apelacyjnego”) ze względu na status sędziego skarżącego. Ta ostatnia prokuratura wszczęła postępowanie karne w sprawie (in rem) 6 września 2005 r., ponieważ wypadek spowodował u skarżącego ciężkie obrażenia, co daje podstawę do popełnienia przestępstwa nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W okresie od 7 do 24 października 2005 r. Prokuratura Sądu Apelacyjnego zebrała zeznania od kilku świadków wypadku, w tym od czwartego kierowcy, i przesłuchała dowody od skarżącego. Poleciła również skarżącemu przedłożenie do 31 października 2005 r. jego stanowiska co do technicznej opinii biegłego, o którą wnosił, oraz imion i nazwisk dalszych świadków, których zeznania zażądał. 28 października 2005 r. adwokat skarżącego poprosił Prokuraturę Sądu Apelacyjnego o odroczenie terminu wyznaczonego dla skarżącego, między innymi z powodu niemożności skonsultowania się ze skarżącym lub złożenia dowodów do akt z powodu poważnego stanu zdrowia tego ostatniego.\n\n(b) Decyzje prokuratury o umorzeniu postępowania\n5 grudnia 2005 r. Prokuratura Sądu Apelacyjnego umorzyła postępowanie karne wszczęte przeciwko D.I. i J.C.P. oraz dochodzenie karne dotyczące skarżącego. Uznała, że J.C.P. zaparkował ciężarówkę prawidłowo. Ponadto skarżący był odpowiedzialny za spowodowanie wypadku, ponieważ prowadził pojazd pod wpływem alkoholu i nie dostosował prędkości do warunków ruchu. Jednak w jego przypadku nie zostały spełnione elementy przestępstwa, ponieważ stężenie alkoholu we krwi było poniżej ustawowego progu 0,8‰. Skarżący zaskarżył decyzję do Prokuratora Generalnego przy Prokuraturze Sądu Apelacyjnego (dalej „Prokurator Generalny”). Twierdził, między innymi, że prokuratura nie sporządziła technicznej opinii biegłego oraz zignorowała lub błędnie zinterpretowała dostępne dowody, czy to celowo, czy nie. 3 stycznia 2006 r. Prokurator Generalny oddalił zażalenie skarżącego. Potwierdził ustalenia prokuratury. Ponadto stwierdził, że skarżący nie nacisnął hamulców swojego samochodu przed uderzeniem w ciężarówkę. Dodał, że techniczna opinia biegłego nie była konieczna, biorąc pod uwagę, że zebrane dowody były rozstrzygające. Skarżący odwołał się od decyzji z 5 grudnia 2005 r. i 3 stycznia 2006 r. do Sądu Apelacyjnego w Ploiești (dalej „Sąd Apelacyjny”). Powtórzył argumenty, które przedstawił Prokuratorowi Generalnemu. Ponadto argumentował, że śledczy zignorowali jego wniosek o dopuszczenie dowodów, które mogłyby pozwolić mu na wykazanie, że jego próbki krwi zostały pobrane niezgodnie z prawem lub w podejrzanych okolicznościach. 17 kwietnia 2006 r. Sąd Apelacyjny oświadczył, że nie jest właściwy, i przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w Ploiești (dalej „Sąd Rejonowy”) z powodu przejścia skarżącego na emeryturę ze stanowiska sędziego. Po przejęciu sprawy przez Sąd Rejonowy sąd ten odroczył postępowanie pięć razy w okresie od 13 czerwca do 6 października 2006 r. z przyczyn proceduralnych oraz w celu zyskania czasu na rozpatrzenie sprawy. 13 października 2006 r. Sąd Rejonowy oddalił odwołanie skarżącego od decyzji prokuratury. Uznał, że skarżący był odpowiedzialny za wypadek. Nie dostosował prędkości do warunków drogowych, aby uniknąć potencjalnego niebezpieczeństwa. W wyniku odwołania skarżącego w zakresie faktów i prawa (recurs) Sąd Okręgowy w Prahova 18 grudnia 2006 r. uchylił wyrok i nakazał Prokuraturze Sądu Rejonowego wznowienie postępowania karnego wszczętego przeciwko D.I. i J.C.P. Nakazał również prokuraturze sporządzenie technicznej opinii biegłego, która wyjaśniłaby okoliczności wypadku. Dostępne dowody świadczyły o tym, że znaleziono ślady hamowania spowodowane przez samochód skarżącego, a zeznania świadków co do tego, czy ciężarówka była zaparkowana prawidłowo, były sprzeczne. Ponadto potrzebna była opinia biegła w zakresie stężenia alkoholu we krwi skarżącego.\n\n(a) Przebieg dochodzenia\n3 kwietnia 2007 r. Forensic Service sporządziła psychiatryczną opinię biegłego dotyczącą skarżącego. Raport stwierdził, że skarżący cierpiał na zespół stresu pourazowego, który mógł zostać nasilony przez każdy stan konfliktu. Cierpienie psychiczne skarżącego mogło być również nasilone przez powtarzające się interwencje chirurgiczne, ale nie mogło być medycznie oszacowane. Przed wypadkiem skarżący nie był zarejestrowany jako pacjent z problemami psychologicznymi. Istniał wyraźny związek między przewlekłym stresem pourazowym a wszystkimi sytuacjami konfliktowymi, których doświadczał. 10 kwietnia 2007 r. Forensic Service sporządziła opinię biegłą dotyczącą krwi skarżącego. Stwierdziła, że wystąpiły pewne nieprawidłowości w pobieraniu próbek krwi. Między innymi okazało się, że druga próbka krwi została pobrana w momencie, gdy skarżący w rzeczywistości nie był już obecny w sali stabilizacyjnej szpitala. Raport odnotował również argument skarżącego, że w momencie pobierania próbek nastąpiło nadmierne użycie środków odkażających i że mogło to wpłynąć na odczyt poziomu alkoholu we krwi. Biegli stwierdzili, że jeśli nie przestrzegano metodyki stosowanej do pobierania próbek krwi, wynik testu na obecność alkoholu mógł zostać zafałszowany. 16 maja 2007 r. Prokuratura Sądu Rejonowego wznowiła postępowanie karne przeciwko D.I. i J.C.P. i przekazała sprawę z powrotem do Komendy Policji w celu przeprowadzenia środków dowodowych zarządzonych przez sąd. Następnie, w okresie od 7 czerwca do 22 listopada 2007 r., skarżący zwracał się do Komendy Policji i prokuratury o dopuszczenie dodatkowych dowodów do akt, w tym technicznej opinii biegłej dotyczącej okoliczności wypadku oraz nowych opinii biegłych dotyczących poziomu alkoholu we krwi i dynamiki wypadku. Ponadto wielokrotnie skarżył się na opóźnienia w dochodzeniu. 3 października 2007 r., w odpowiedzi na wniosek Komendy Policji z 14 sierpnia 2007 r. o opinię biegłą dotyczącą alkoholu we krwi skarżącego, Instytut Medycyny Sądowej im. Mina Minovici (dalej „Instytut Medycyny Sądowej”) poinformował Komendę Policji, że substancje użyte podczas pobierania próbek biologicznych od skarżącego nie mogły wyjaśnić obecności alkoholu we krwi. 20 grudnia 2007 r. biegły powołany przez Komendę Policji 9 września 2007 r. sporządził techniczną opinię biegłą dotyczącą przyczyn wypadku. Po zbadaniu dostępnych dowodów biegły stwierdził, że J.C.P. mógł uniknąć wypadku, gdyby przestrzegał przepisów ruchu drogowego dotyczących zatrzymywania pojazdów na drogach publicznych w nocy. Ponadto pierwszym uderzeniem było to między samochodem skarżącego a ciężarówką, po czym D.I. najechał na samochód skarżącego. Co więcej, D.I. przestrzegał przepisów ruchu drogowego i limitów prędkości oraz zachowywał bezpieczny dystans od samochodu jadącego przed nim. Uznał, że skarżący i D.I. nie mogli uniknąć wypadku. Prywatni biegli wybrani przez skarżącego i D.I. do udziału w czynnościach biegłego powołanego przez Komendę Policji, prowadzących do sporządzenia raportu z 20 grudnia 2007 r., złożyli uwagi do tego raportu. Biegły wybrany przez skarżącego stwierdził, że samochód skarżącego uderzył w ciężarówkę po tym, jak został uderzony przez samochód D.I., i że D.I. mógł uniknąć wypadku, gdyby zachował odpowiednią czujność i wystarczający dystans od samochodu jadącego przed nim. W okresie od 22 do 25 stycznia 2008 r. Komenda Policji przesłuchała dowody od J.C.P. i dwóch świadków wypadku. Odrzuciła wniosek skarżącego o odtworzenie okoliczności wypadku z powodu, że takie odtworzenie mogło zostać dokonane tylko na poziomie teoretycznym, poprzez sporządzenie technicznej opinii biegłej, która określiłaby okoliczności, w jakich doszło do wypadku drogowego. Odrzuciła również wnioski skarżącego o nową opinię biegłą dotyczącą poziomu alkoholu we krwi oraz nową opinię techniczną z powodu, że Instytut Medycyny Sądowej i biegły zajęli się postawionymi celami. 4 lutego 2008 r. zaleciła umorzenie postępowania karnego. 18 sierpnia 2008 r. Prokuratura Sądu Rejonowego odrzuciła zalecenie Komendy Policji. Uznała, że dostępne dowody były sprzeczne i niewystarczające do wyjaśnienia okoliczności sprawy. Zleciła więc Komendzie Policji polecenie Instytutowi Medycyny Sądowej sporządzenie opinii biegłej dotyczącej poziomu alkoholu skarżącego. Prokuratura zwróciła się również do Komendy Policji z wnioskiem o powołanie Międzyokręgowego Laboratorium Kryminalistycznego w Bukareszcie (dalej „Laboratorium Kryminalistyczne”) w celu sporządzenia technicznej opinii biegłej dotyczącej okoliczności wypadku. Ponadto, w zależności od wyniku opinii biegłej, Komenda Policji została poinstruowana, aby sporządzić drugą wersję technicznej opinii biegłej oceniającej, czy wypadku można było uniknąć, biorąc pod uwagę poziom alkoholu skarżącego w momencie wypadku. 19 lutego 2009 r., w odpowiedzi na wniosek Komendy Policji z 21 października 2008 r. o opinię biegłą, Instytut Medycyny Sądowej poinformował Komendę Policji, że – biorąc pod uwagę sprzeczne i niepełne dowody – istniały poważne wątpliwości, czy pobrana i zbadana krew należała do skarżącego. 30 marca 2009 r. Komenda Policji odrzuciła wniosek skarżącego o sporządzenie nowej opinii biegłej dotyczącej poziomu alkoholu we krwi z powodu, między innymi, że nowa opinia nie byłaby konieczna ani rozstrzygająca dla sprawy. W tej samej dacie Komenda Policji zwróciła się do Laboratorium Kryminalistycznego o sporządzenie technicznej opinii biegłej zarządzonej przez prokuraturę. W wyniku zażalenia skarżącego na decyzję Komendy Policji z 30 marca 2009 r., Prokuratura Sądu Rejonowego poinformowała skarżącego 30 kwietnia 2009 r., że akt sprawy karnej został wysłany do Laboratorium Kryminalistycznego i że w nieobecności akt jego zażalenie nie może zostać rozpatrzone w ustawowym terminie. Następna skarga skarżącego z 8 maja 2009 r. na zawiadomienie z 30 kwietnia 2009 r. została odrzucona przez Prokuraturę przy Sądzie Okręgowym w Ploiești 16 czerwca 2009 r. jako niedopuszczalna. 21 kwietnia 2009 r. Laboratorium Kryminalistyczne poinformowało Komendę Policji, że w świetle ich skrajnego obciążenia pracą i małej liczby dostępnych biegłych techniczna opinia kryminalistyczna w sprawie skarżącego nie może zostać sporządzona przed 2011 rokiem. Mimo to, 29 września 2010 r. Laboratorium Kryminalistyczne sporządziło wspomniany raport. Stwierdził, między innymi, że biorąc pod uwagę prędkość potrzebną do uniknięcia uderzenia w ciężarówkę, skarżący nie mógł jej uniknąć. Nie udało się ustalić, czy D.I. mógł uniknąć najechania na samochód skarżącego, ani czy J.C.P. mógł zapobiec wypadkowi, ani nie było możliwe ustalenie sposobu i kolejności, w jakiej zderzyły się samochód skarżącego i samochód D.I. Oszacowano, że samochód skarżącego i samochód D.I. prawdopodobnie zderzyły się po tym, jak samochód skarżącego uderzył w ciężarówkę. 6 stycznia 2011 r., zauważając, że akta sprawy zostały zwrócone przez Laboratorium Kryminalistyczne, skarżący przypomniał Prokuraturze Sądu Rejonowego o swoim zażaleniu na decyzję Komendy Policji z 30 marca 2009 r. 28 stycznia 2011 r. Komenda Policji odrzuciła wniosek skarżącego o sporządzenie nowej technicznej opinii biegłej przez biegłego powołanego przez sąd z powodu, że raport z 29 września 2010 r. wyjaśnił w miarę możliwości okoliczności wypadku. Zażalenie skarżącego na decyzję Komendy Policji zostało odrzucone przez Prokuraturę Sądu Rejonowego 3 marca 2011 r.\n\n(b) Decyzje prokuratury o umorzeniu postępowania\n21 lutego 2011 r. Prokuratura Sądu Rejonowego umorzyła postępowanie karne przeciwko D.I. i J.C.P. z powodu, że nie wszystkie elementy przestępstwa zostały ustalone. Uznała, że J.C.P. zaparkował ciężarówkę prawidłowo. Ani skarżący, ani D.I. nie dostosowali prędkości do warunków drogowych. Jednak techniczna opinia biegłego z 29 września 2010 r. nie była w stanie ustalić z pewnością, czy D.I. mógł uniknąć wypadku. Ponadto, zgodnie z opinią biegłą z 27 czerwca 2005 r., obrażenia skarżącego zostały spowodowane głównie przez czołowe zderzenie jego samochodu z ciężarówką. 23 marca 2011 r. przełożony prokurator Prokuratury Sądu Rejonowego odrzucił zażalenie skarżącego na decyzję z 21 lutego 2011 r. Uznał, że zgodnie z dostępnymi dowodami wspomniana decyzja była legalna. Jedyną winą za wypadek, którą można było ustalić z pewnością, była wina skarżącego. Prowadził swój samochód zbyt szybko w nocy. 30 marca 2011 r. skarżący odwołał się do Sądu Rejonowego od decyzji Prokuratury Sądu Rejonowego z 21 lutego 2011 r. Argumentował, między innymi, że decyzja prokuratury opierała się tylko na części dowodów znajdujących się w aktach. Skrytykował również opinię biegłego z 29 września 2010 r. Niedługo potem skarżący zwrócił się do Wysokiego Trybunału Kasacyjnego i Sprawiedliwości o przekazanie sprawy do innego sądu na podstawie uzasadnionego podejrzenia co do sędziów Sądu Rejonowego. Wysoki Trybunał Kasacyjny i Sprawiedliwości uwzględnił wniosek skarżącego 21 czerwca 2011 r., odnotowując stanowiska stron oraz fakt, że skarżący złożył skargi karne przeciwko sędziom i prokuratorom z Ploiești (patrz punkt 62 poniżej). Przekazał sprawę do Sądu Rejonowego w Bukareszcie. 30 września 2011 r. Sąd Rejonowy w Bukareszcie oddalił zarzuty skarżącego co do opinii biegłego z 29 września 2010 r. i potwierdził decyzję prokuratury w zakresie, w jakim umorzyła postępowanie karne przeciwko J.C.P. Zgodnie z dostępnymi dowodami ciężarówka została zaparkowana legalnie przez J.C.P., skarżący najpierw uderzył w ciężarówkę, a następnie jego samochód został uderzony przez D.I. W odniesieniu do postępowania karnego przeciwko D.I. sąd uznał, że D.I. nie wywiązał się ze swojego prawnego obowiązku jazdy zapobiegawczej. Decyzja o umorzeniu postępowania przeciwko D.I. była sprzeczna, biorąc pod uwagę, że ta sama decyzja uznała, że D.I. naruszył swój obowiązek prawny. Ponadto wniosek z opinii biegłego z 20 grudnia 2007 r., że D.I. nie mógł uniknąć wypadku, był sprzeczny z przepisami odpowiednich przepisów prawa krajowego dotyczących jazdy zapobiegawczej. Jednak w braku dowodów w aktach wyjaśniających istnienie lub nieistnienie związku przyczynowego między działaniem D.I. a obrażeniami skarżącego, sąd nie mógł zatrzymać sprawy do rozpoznania. W konsekwencji uchylił decyzję w zakresie, w jakim nakazała umorzenie postępowania przeciwko D.I., i nakazał prokuraturze sporządzenie nowej opinii biegłej określającej możliwe istnienie bezpośredniego związku między działaniami D.I. a obrażeniami skarżącego. Zajął stanowisko, że ta nowa opinia biegła powinna być w stanie ustalić, czy obrażenia skarżącego zostały spowodowane uderzeniem jego samochodu o ciężarówkę, czy uderzeniem samochodu D.I. o samochód skarżącego, czy kombinacją tych dwóch zdarzeń. Sąd Rejonowy odnotował, że przedawnienie odpowiedzialności karnej było bliskie wejścia w życie. Uważał jednak, że nie może zatrzymać sprawy do rozpoznania i oskarżyć D.I., ponieważ w braku żądanych dowodów istnienie wszystkich elementów przestępstwa nie mogło zostać ustalone poza wszelką wątpliwością. Odwołanie D.I. w zakresie faktów i prawa od tego wyroku zostało odrzucone jako niedopuszczalne przez Sąd Apelacyjny w Bukareszcie 16 stycznia 2012 r.\n\n(a) Przebieg dochodzenia\n5 kwietnia 2012 r. Prokuratura Sądu Rejonowego wznowiła postępowanie karne przeciwko D.I. 6 kwietnia 2012 r. zwróciła się do Forensic Service o sporządzenie opinii biegłej żądanej przez sąd. Forensic Service sporządziła wspomnianą opinię 11 kwietnia 2012 r. i stwierdziła, między innymi, że między dwoma uderzeniami upłynął bardzo krótki okres czasu. Nie udało się ustalić na podstawie obrażeń skarżącego, które z dwóch zdarzeń było przyczyną. Kombinacja dwóch uderzeń była możliwa. 25 kwietnia 2012 r. skarżący poprosił Prokuraturę Sądu Apelacyjnego o przejęcie sprawy z powodu, że sprawa była złożona, a postępowanie długotrwałe. Prokurator Generalny uwzględnił jego wniosek 26 kwietnia 2012 r. z powodu ryzyka, że termin przedawnienia ulegnie przedawnieniu. 28 maja 2012 r. Prokuratura Sądu Apelacyjnego odrzuciła odpowiednie wnioski skarżącego z 12 kwietnia i 18 maja 2012 r. o przeprowadzenie symulacji wypadku oraz sporządzenie nowej opinii biegłej przez Instytut Medycyny Sądowej. Uznała, że – w świetle wniosków z dostępnych opinii – dowody żądane przez skarżącego nie były ani istotne, ani konieczne dla sprawy.\n\n(b) Decyzje prokuratury o umorzeniu postępowania\n30 maja 2012 r. Prokuratura Sądu Apelacyjnego umorzyła postępowanie karne przeciwko D.I. z powodu, że nie wszystkie elementy przestępstwa zostały ustalone. Opinia biegła z 11 kwietnia 2012 r. nie mogła ustalić, ile z dni opieki medycznej potrzebnych skarżącemu było wynikiem obrażeń odniesionych przez niego samego, czy obrażeń spowodowanych przez D.I., czy też działania tego ostatniego w ogóle spowodowały potrzebę opieki medycznej. W konsekwencji istniały wątpliwości co do związku przyczynowego między działaniami D.I. a obrażeniami skarżącego, a te wątpliwości działały na korzyść D.I. 18 czerwca 2012 r. Prokurator Generalny odrzucił zażalenie skarżącego na tę decyzję. Uznał, że przedawnienie weszło w życie 3 czerwca 2012 r. i że dochodzenie w sprawie nie mogło być więc kontynuowane. 18 lipca 2012 r. skarżący poprosił Sąd Rejonowy o uchylenie decyzji Prokuratora Generalnego z 18 czerwca 2012 r. i zatrzymanie sprawy do rozpoznania. Argumentował, między innymi, że przedawnienie nie weszło w życie. Ponadto prokuratura naruszyła jego prawo do obrony, odrzucając jego wniosek o ponowne zbadanie opinii biegłej z 11 kwietnia 2012 r. przez Instytut Medycyny Sądowej. Wyrokiem ostatecznym z 21 grudnia 2012 r. Sąd Rejonowy oddalił odwołanie skarżącego i utrzymał w mocy decyzję Prokuratora Generalnego. Sąd uznał, że zgodnie z odpowiednimi przepisami prawa karnego, w tym przepisem dotyczącym łagodniejszego prawa karnego, przedawnienie w zakresie przestępstwa D.I. weszło w życie 3 czerwca 2012 r. Odwołanie skarżącego w zakresie faktów i prawa od wyroku zostało odrzucone jako niedopuszczalne przez Sąd Apelacyjny 7 marca 2013 r. z powodu, że wyrok Sądu Rejonowego nie podlegał odwołaniu. Jednakże Sąd Apelacyjny skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek skarżącego o zbadanie konstytucyjności odpowiednich przepisów prawnych dotyczących odwołań od decyzji prokuratury. Ten ostatni sąd odrzucił wniosek konstytucyjny jako bezzasadny 24 września 2013 r. W okresie od 19 listopada 2008 r. do 30 września 2011 r. skarżący złożył kilka zażaleń oraz kilka skarg karnych i dyscyplinarnych do odpowiednich organów hierarchicznych lub nadzorczych, w tym do Rady Wyższej Sądownictwa, przeciwko wielu organom śledczym i sądowym zaangażowanym w dochodzenie i rozpoznawanie spraw dotyczących go. Jego skargi zawierały zarzuty stronniczości, nadużywania i bezprawnego traktowania jego spraw oraz faworyzowania D.I. i J.C.P. Z jednym wyjątkiem (patrz punkt 48 powyżej), skargi skarżącego były albo odrzucane przez właściwe organy z powodu braku popełnienia czynów niezgodnych z prawem, lub w niektórych przypadkach wydają się pozostawać nierozpoznane. W niektórych decyzjach dotyczących skarg skarżącego, takich jak decyzja wydana przez Prokuraturę przy Wysokim Trybunale Kasacyjnym i Sprawiedliwości 10 września 2009 r. oraz decyzja wydana przez Prokuratora Generalnego 25 października 2011 r., właściwe organy wskazały, że skarżący był motywowany subiektywnym niezadowoleniem z wyniku dochodzenia, a nawet chęcią zemsty na śledczych. 28 listopada 2006 r. skarżący wniósł pozew przed Sąd Okręgowy w Dâmbovița przeciwko swojej firmie ubezpieczeniowej samochodu, domagając się wyroku nakazującego firmie ubezpieczeniowej wywiązanie się z jej zobowiązania umownego do wypłaty odszkodowania za całkowitą szkodę pojazdu ubezpieczonego i zapłaty odszkodowania niemajątkowego za cierpienie psychiczne poniesione w wyniku rzekomo nieuzasadnionej odmowy firmy ubezpieczeniowej do wywiązania się z jej zobowiązania umownego. Skarżący wniósł również pozew przeciwko firmie, od której leasingował swój samochód, aby wyrok był wiążący dla tej firmy. 16 września 2010 r. sąd zarządził, aby D.I. i J.C.P. zostali przyłączeni do postępowania jako strony trzecie. Ostatecznie, 27 listopada 2013 r., Sąd Okręgowy w Dâmbovița oddalił postępowanie wszczęte przez skarżącego przeciwko firmom ubezpieczeniowej i leasingowej z powodu, że skarżący nie uiścił wymaganej opłaty sądowej.\n\nByły rumuński Kodeks Postępowania Karnego, który obowiązywał w czasie istotnym dla sprawy (do 31 stycznia 2014 r.), przewidywał, że przedmiotem powództwa cywilnego było pociągnięcie pozwanego do odpowiedzialności cywilnej za szkodę spowodowaną czynem, który był przedmiotem postępowania karnego. Powództwo cywilne mogło zostać połączone z postępowaniem karnym poprzez wniesienie powództwa cywilnego (Artykuł 14). Poszkodowany mógł wnieść takie powództwo zarówno w toku postępowania karnego, jak i przed sądem rozpoznającym sprawę, do dnia odczytania aktu oskarżenia w sądzie (Artykuł 15). Jeśli poszkodowany nie przystąpił do postępowania karnego jako strona cywilna, mógł wszcząć odrębne postępowanie przed sądami cywilnymi w celu uzyskania odszkodowania za szkodę wynikłą z przestępstwa. Postępowanie cywilne musiało zostać zawieszone do czasu wydania ostatecznego wyroku przez sądy karne. Poszkodowany, który przystąpił do postępowania karnego jako strona cywilna, mógł wszcząć odrębne postępowanie cywilne, jeśli postępowanie karne zostało zawieszone. Jeśli postępowanie karne zostało wznowione, postępowanie cywilne otwarte przed sądami cywilnymi musiało zostać zawieszone. Poszkodowany, który wszczął postępowanie cywilne, mógł z niego zrezygnować i złożyć wniosek (o dołączenie powództwa cywilnego do postępowania karnego) do organów śledczych lub sądu rozpoznającego sprawę, jeśli akt oskarżenia został wniesiony lub rozprawa została wznowiona po zawieszeniu. Z postępowania cywilnego nie można było zrezygnować, po tym jak sąd cywilny wydał wyrok, nawet jeśli nie był on jeszcze ostateczny (Artykuł 19). Poszkodowany, który przystąpił do postępowania karnego jako strona cywilna, mógł wszcząć postępowanie cywilne, jeśli sąd karny, ostatecznym wyrokiem, pozostawił powództwo cywilne nierozpoznane (Artykuł 20). Ostateczny wyrok sądu karnego miał powagę rzeczy osądzonej dla sądu cywilnego, który był wezwany do rozpoznania powództwa cywilnego, w zakresie dotyczącym istnienia czynu, osoby, która go popełniła, i winy tej osoby. Natomiast ostateczny wyrok sądu cywilnego nie miał powagi rzeczy osądzonej dla organów śledczych i sądu karnego w zakresie dotyczącym istnienia czynu zabronionego, osoby, która go popełniła, i winy tej osoby (Artykuł 21). Były rumuński Kodeks Postępowania Cywilnego, obowiązujący do 14 lutego 2013 r., przewidywał, że sąd cywilny może zawiesić postępowanie, gdy wszczęto postępowanie karne w sprawie przestępstwa, które mogłoby mieć decydujący wpływ na wyrok, który ma zostać wydany, i że zawieszenie musi obowiązywać do czasu wydania ostatecznego wyroku w sprawie, która wywołała zawieszenie (Artykuł 244). Sąd zawieszał postępowanie cywilne postanowieniem, które podlegało odwołaniu, które można było wnieść, o ile postępowanie było zawieszone (Artykuł 2441). Były rumuński Kodeks Cywilny, obowiązujący do 1 października 2011 r., przewidywał, że każda osoba odpowiedzialna za wyrządzenie szkody innej osobie jest zobowiązana do jej naprawienia, niezależnie od tego, czy szkoda została spowodowana przez jej własne działania, przez zaniechanie działania lub przez jej niedbalstwo (Artykuły 998 i 999). Dekret Legislacyjny nr 167/1958 o przedawnieniu, obowiązujący do 1 października 2011 r., przewidywał, że prawo do wniesienia powództwa o charakterze majątkowym ulegało przedawnieniu, chyba że zostało wykonane w ciągu trzech lat (Artykuły 1 i 3). Termin na wniesienie powództwa o odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku czynu niezgodnego z prawem zaczął biec od momentu, w którym osoba dowiedziała się lub powinna była dowiedzieć się o szkodzie i wiedziała, kto ją spowodował (Artykuł 8). Termin ten został jednak przerwany przez wniesienie powództwa do sądu (Artykuł 16). Nowy termin przedawnienia zaczął biec po jego przerwaniu (Artykuł 17). Nowy rumuński Kodeks Cywilny, obowiązujący od 1 października 2011 r., przewiduje, że osoba posiadająca zdolność rozpoznawania odpowiedzialności ponosi odpowiedzialność za wszelkie szkody spowodowane przez jej działania lub zaniechania i jest zobowiązana do pełnego naprawienia (Artykuł 1349). W zakresie istnienia szkody lub winy sprawcy czynu niezgodnego z prawem sąd cywilny nie jest związany przepisami prawa karnego ani ostatecznym wyrokiem uniewinniającym lub umorzenia postępowania karnego (Artykuł 1365). Prawo do wniesienia powództwa, w tym o charakterze majątkowym, ulega przedawnieniu, jeśli nie zostanie wykonane w ciągu trzech lat, chyba że prawo stanowi inaczej (Artykuły 2500, 2501 i 2517). Termin na wniesienie powództwa o odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku czynu niezgodnego z prawem zaczyna biec od momentu, w którym osoba dowiaduje się lub powinna dowiedzieć się o szkodzie i wie, kto ją spowodował (Artykuł 2528). Termin może zostać przerwany przez wniesienie powództwa do sądu lub powództwa cywilnego w toku postępowania karnego wszczętego lub przed sądem, do momentu rozpoczęcia przez sąd badania sądowego sprawy (Artykuł 2537). Jeśli termin przedawnienia zostanie przerwany przez wniesienie powództwa cywilnego, przerwanie pozostaje ważne do momentu powiadomienia o zarządzeniu zamknięcia lub zawieszenia postępowania karnego lub decyzji sądu o zawieszeniu postępowania, lub do momentu wydania ostatecznego wyroku przez sąd karny (Artykuł 2541).", "art_2": 1, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 1, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-194061", "text": "Pierwszy, drugi i trzeci skarżący urodzili się odpowiednio w 1950, 2001 i 2007 roku i mieszkają w Călărași. Pierwsza skarżąca pracowała jako rodzic zastępczy w biurze Călărași Biura Opieki Społecznej i Ochrony Dziecka (Direcția Generală de Asistență Socială şi Protecția Copilului, dalej „DGASPC”) od 1999 do 4 lipca 2011 roku, kiedy przeszła na emeryturę. Organizacja była częścią Rady Powiatu Călărași („Rada Powiatu”). W maju 2001 i kwietniu 2008 roku, odpowiednio, DGASPC w Călărași powierzyło drugiego i trzeciego skarżącego pierwszej skarżącej, decyzje te zostały potwierdzone przez sąd. Zgodnie z wyraźnym życzeniem pierwszej skarżącej, pozostali skarżący pozostali pod jej opieką nawet po jej przejściu na emeryturę. Trzeci skarżący pozostaje pod jej opieką do tej pory. Na wyraźne żądanie pierwszej skarżącej drugi skarżący został odebrany spod jej opieki 13 września 2016 roku.\n\n9 czerwca 2008 roku pierwsza skarżąca wszczęła postępowanie przeciwko DGASPC w Călărași, wnosząc o nakaz zapłaty jej praw wynikających ze stosunku pracy w zakresie finansowego odszkodowania za niewykorzystany urlop wypoczynkowy z poprzednich trzech lat, dodatku za wykonaną pracę w nadgodzinach oraz wynagrodzenia za pracę w weekendy i święta. Domagała się również zwrotu wydatków związanych z regularnymi badaniami lekarskimi i testami laboratoryjnymi oraz argumentowała, że przez poprzednie trzy lata drugiemu skarżącemu nie wypłacono należnych mu dodatków na mieszkanie, umieszczenie i wyżywienie. W nieokreślonym dniu Rada Powiatu włączyła się do postępowania jako strona trzecia popierająca DGASPC w Călărași. Argumentowała, że pierwsza skarżąca nie miała prawa dochodzić roszczeń o świadczenia rzekomo niewypłacone drugiemu skarżącemu, ponieważ tylko Przewodniczący Rady Powiatu miał prawo prawne do wykonywania praw w imieniu dziecka.\n\n7 października 2008 roku Sąd Okręgowy w Călărași („Sąd Okręgowy”) uwzględnił w części powództwo pierwszej skarżącej i nakazał DGASPC w Călărași wypłacić jej odszkodowanie finansowe odpowiadające jej niewykorzystanemu urlopowi za okres 2005-2007 oraz dodatek za wykonaną przez nią pracę w nadgodzinach. Sąd nakazał również DGASPC w Călărași wypłacić drugiemu skarżącemu dodatki przewidziane w art. 1 ustawy nr 326/2003 o prawach przysługujących dzieciom w pieczy zastępczej (patrz paragraf 37 poniżej) – do których miał prawo od 8 czerwca 2005 roku do daty wydania wyroku. Uznał, że mimo iż umowa między pierwszą skarżącą a jej pracodawcą miała szczególny charakter, ponieważ rodzice zastępczy pracowali w domu i byli odpowiedzialni za wychowanie powierzonych im dzieci, miały zastosowanie przepisy Kodeksu Pracy („Kodeks”). W konsekwencji przysługiwało jej odszkodowanie za niewykorzystany urlop wypoczynkowy oraz dodatek za wykonaną pracę w nadgodzinach lub wynagrodzenie za pracę w weekendy i święta. Biorąc pod uwagę specyficzny charakter jej umowy, który uniemożliwiał obliczenie przepracowanych przez nią nadgodzin, przysługiwał jej dodatek za wykonaną pracę w nadgodzinach, a nie wynagrodzenie za nadgodziny, i nie mogła otrzymać obu tych świadczeń. Ponadto dziecku przysługiwał dodatek żywieniowy, który musiał być wypłacony osobie karmiącej dziecko. Argument, że tylko Przewodniczący Rady Powiatu może dochodzić dodatku (patrz paragraf 10 powyżej), był „dziecinny” i bezzasadny. Roszczenie o dodatek mieszkaniowy musiało zostać oddalone, ponieważ skarżący nie mieszkali w wynajętym mieszkaniu.\n\nPierwsza skarżąca odwołała się od wyroku w zakresie faktów i prawa. Argumentowała, że tydzień wcześniej sąd pierwszej instancji uwzględnił roszczenia związków zawodowych przeciwko jej pracodawcy w zakresie wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach w weekendy i święta. Ponadto sąd nie zbadał lub bezprawnie oddalił jej roszczenia o dodatek mieszkaniowy, zwrot wydatków związanych z badaniami lekarskimi i testami laboratoryjnymi oraz wynagrodzenie za pracę w nadgodzinach w dni powszednie. Wyrokiem końcowym z 12 maja 2009 roku Sąd Apelacyjny w Bukareszcie („Sąd Apelacyjny”) oddalił apelację pierwszej skarżącej w zakresie faktów i prawa. Uznał, że nie może ona dochodzić wynagrodzenia za nadgodziny, biorąc pod uwagę szczególny charakter jej umowy o pracę oraz fakt, że jej praca wymagała ciągłej opieki nad dziećmi. Ponadto nie dochodziła dodatku mieszkaniowego ani zwrotu wydatków związanych z regularnymi badaniami lekarskimi i testami laboratoryjnymi od pracodawcy na bieżąco, co miesiąc, przedkładając dowody na swoje roszczenia, a zatem jej roszczenia wniesione do sądów o wsteczną płatność były bezzasadne. Co więcej, nie przedłożyła dokumentów potwierdzających jej roszczenia dotyczące odpowiednich wydatków medycznych.\n\n14 lipca 2009 roku pierwsza skarżąca wszczęła postępowanie przeciwko DGASPC w Călărași, wnosząc o nakaz zapłaty: wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach w dni powszednie; wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach w weekendy i święta, począwszy od lipca 2006 roku do 2009 roku i kontynuowane po tej dacie; wypłaty premii urlopowej za okres 2006-2008; wypłaty dodatków przewidzianych w art. 3 odpowiedniego układu zbiorowego pracy; wypłaty dodatków na potrzeby osobiste przewidzianych ustawą dla drugiego skarżącego za okres wrzesień 2004 – czerwiec 2008; wypłaty pozostałego dodatku żywieniowego drugiego skarżącego za okres styczeń – marzec 2008; wypłaty dodatku do dodatku żywieniowego trzeciego skarżącego za okres maj 2008 – kwiecień 2009; wypłaty dodatku mieszkaniowego za okres 2004 – wrzesień 2009; zwrotu opłat za badanie psychologiczne; oraz zadośćuczynienia za szkody niemajątkowe. Argumentowała, że 7 października 2008 roku Sąd Okręgowy niesłusznie oddalił jej roszczenia o wynagrodzenie za nadgodziny (patrz paragraf 11 powyżej), mimo że ten sam sąd i inne sądy w kraju uwzględniały takie roszczenia. Ten sąd również niesłusznie oddalił jej roszczenie o dodatek mieszkaniowy i zignorował jej roszczenie o wypłatę premii urlopowej. W konsekwencji złożyła nowe powództwo do sądu, biorąc pod uwagę, że jej pracodawca przyznał tę premię urlopową funkcjonariuszom służby cywilnej, a sądy w całym kraju uwzględniały podobne roszczenia składane przez rodziców zastępczych. Zasady niedyskryminacji i równego traktowania pracowników tej samej jednostki zostały naruszone przez DGASPC w Călărași poprzez odmowę wypłaty jej świadczeń. Odszkodowanie za szkodę niemajątkową miało pokryć upokorzenie i traktowanie dyskryminacyjne, jakiego doznała ze strony pracodawcy.\n\n24 listopada 2009 roku Sąd Okręgowy uwzględnił w części roszczenia pierwszej skarżącej. Uznał, że zgodnie z ustawodawstwem, które weszło w życie w kwietniu 2008 roku, przysługiwało jej prawo do wypłaty dodatku do dodatku żywieniowego trzeciego skarżącego za okres maj 2008 – kwiecień 2009. Jednak zauważył, że od maja 2008 roku pierwsza skarżąca otrzymała powyższy dodatek dla drugiego dziecka pozostającego pod jej opieką. Przysługiwał jej również zwrot opłat za badanie psychologiczne, ponieważ DGASPC w Călăraši odmówiło jej zwrotu. Ponadto przysługiwały jej specjalne dodatki przewidziane w art. 3 układu zbiorowego za okres 2007–2009. Sąd oddalił jednak jako rzeczy osądzone jej roszczenia dotyczące wynagrodzenia za nadgodziny, dodatku mieszkaniowego i praw drugiego skarżącego na podstawie art. 1 ustawy nr 326/2003 za okres 2006-2007. Oddalił również jej roszczenie o wynagrodzenie za nadgodziny i dodatek mieszkaniowy za okres 2008-2009, powołując się na podobne powody, jakimi kierował się Sąd Apelacyjny w wyroku z 12 maja 2009 roku (patrz paragraf 13 powyżej). Wreszcie sąd oddalił jej roszczenie o premię urlopową z powodu, że układ zbiorowy dotyczący jej pracodawcy w odpowiednim okresie nie przewidywał, że pracownikom przysługuje takie świadczenie. W aktach nie ma dowodu na to, że pierwsza skarżąca odwołała się w zakresie faktów i prawa od wyroku z 24 listopada 2009 roku.\n\n8 grudnia 2010 roku pierwsza skarżąca wszczęła postępowanie przeciwko DGASPC w Călărași, wnosząc o nakaz zapłaty wynagrodzenia za siedem dni w listopadzie i grudniu 2009 roku oraz dodatkowego wynagrodzenia za pracę w weekendy i święta za okres 2008-2010. 10 lutego 2011 roku Sąd Okręgowy uwzględnił w części roszczenia pierwszej skarżącej. Uznał, że zgodnie z przepisami Kodeksu i odpowiedniego układu zbiorowego dotyczącego jej pracodawcy, wszyscy pracownicy tego biura, w tym ona, mieli prawo do dodatkowego wynagrodzenia za pracę w weekendy i święta za okres 2008-2010. Ponadto przysługiwało jej wynagrodzenie za pracę wykonaną w trzy dni w listopadzie 2009 roku. Otrzymała jednak odszkodowanie za pracę wykonaną w pozostałe cztery dni, o które mowa. Wreszcie sąd oddalił argumenty DGASPC w Călărași, że jej roszczenia zostały już zbadane w wyrokach końcowych z 12 maja i 24 listopada 2009 roku (patrz paragrafy 13 i 16 powyżej). DGASPC w Călăraši odwołało się od wyroku w zakresie faktów i prawa. Wyrokiem końcowym z 6 grudnia 2011 roku Sąd Apelacyjny uwzględnił w części apelację DGASPC w Călărași. Sąd oddalił jako rzecz osądzoną roszczenie pierwszej skarżącej o dodatkowe wynagrodzenie za pracę w weekendy i święta za okres 2008-2009, ponieważ zostało ono już zbadane w wyroku z 24 listopada 2009 roku (patrz paragraf 16 powyżej). Uznał, że chociaż użyła innej terminologii, w rzeczywistości jej roszczenie dotyczyło zapłaty za nadgodziny za pracę w weekendy i święta. Powołała się również na podstawy prawne podobne do tych, których użyła do uzasadnienia swojego roszczenia w poprzednim postępowaniu. Sąd dodatkowo oddalił jej roszczenie o wynagrodzenie za nadgodziny za 2010 rok. Uznał, że zgodnie z odpowiednimi przepisami Kodeksu (patrz paragraf 11 powyżej) i odpowiedniego układu zbiorowego dotyczącego jej pracodawcy, wszyscy pracownicy tego biura, dla których można było obliczyć nadgodziny, mieli prawo do takich płatności. Jednak szczególny charakter pracy i umów rodziców zastępczych, który implikował akceptację dodatkowej pracy, która musiała być wykonana i której nie można było zmierzyć, wykluczał ich z kategorii pracowników, którym można było przyznać wynagrodzenie za nadgodziny. Biorąc pod uwagę przepisy szczególnego ustawodawstwa dotyczącego rodziców zastępczych, przepisy prawne powołane przez pierwszą skarżącą nie mogły stanowić podstawy jej roszczenia. Wreszcie sąd utrzymał w mocy pozostałą część wyroku sądu pierwszej instancji.\n\n18 sierpnia 2011 roku pierwsza skarżąca wszczęła postępowanie przeciwko DGASPC w Călărași, wnosząc o nakaz zapłaty odszkodowania finansowego odpowiadającego jej niewykorzystanemu urlopowi oraz dodatkowego wynagrodzenia za pracę w weekendy i święta za okres styczeń-lipiec 2011. 3 listopada 2011 roku Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenia pierwszej skarżącej. Uznał, że jej pracodawca nie udowodnił, że wypłacił jej wynagrodzenie podczas jej urlopu wypoczynkowego. Ponadto, zgodnie z odpowiednimi przepisami Kodeksu i odpowiedniego układu zbiorowego dotyczącego jej pracodawcy, przysługiwało jej dodatkowe wynagrodzenie za pracę w weekendy i święta. DGASPC w Călăraši odwołało się od wyroku w zakresie faktów i prawa. Wyrokiem końcowym z 14 marca 2012 roku Sąd Apelacyjny uwzględnił apelację DGASPC w Călărași. Oddalając roszczenie pierwszej skarżącej o dodatkowe wynagrodzenie za pracę w weekendy i święta, sąd powołał się na podobne powody, jak te podane przez ten sam sąd 6 grudnia 2011 roku, gdy oddalił podobne roszczenie zgłoszone przez nią za rok 2010 (patrz paragraf 21 powyżej). Ponadto, według dostępnych dowodów, skarżąca wykorzystała urlop wypoczynkowy w maju i czerwcu i otrzymała za niego wynagrodzenie. Nie można było twierdzić, że nie wykorzystała urlopu wypoczynkowego w maju 2011 roku, ponieważ spędziła go w towarzystwie swojego dziecka zastępczego. Miała możliwość poproszenia DGASPC o przejęcie dziecka zastępczego podczas jej urlopu.\n\n14 grudnia 2010 roku pierwsza skarżąca wszczęła postępowanie przeciwko DGASPC w Călărași, wnosząc o nakaz zapłaty odszkodowania finansowego odpowiadającego jej niewykorzystanemu urlopowi za okres 2008-2010 oraz wypłaty pozostałego dodatku żywieniowego drugiego skarżącego za okres styczeń-marzec 2008. 24 marca 2011 roku Sąd Okręgowy uwzględnił roszczenia pierwszej skarżącej. Uznał, że zgodnie z odpowiednimi przepisami Kodeksu, wszyscy pracownicy mieli prawo do płatnego urlopu. Ponieważ skarżąca spędziła swój urlop wypoczynkowy za okres 2008-2010 w towarzystwie swoich dzieci zastępczych i nie została zwolniona z obowiązków, przysługiwało jej odszkodowanie finansowe, o które wnosiła. Ponadto jej pracodawca nie udowodnił, że wypłacił pozostały dodatek żywieniowy drugiego skarżącego za okres, o który mowa. DGASPC w Călăraši odwołało się od wyroku w zakresie faktów i prawa. Wyrokiem końcowym z 15 grudnia 2011 roku Sąd Apelacyjny uwzględnił w części apelację DGASPC w Călărași. Uznał, że drugiemu skarżącemu nie przysługiwał zwiększony dodatek żywieniowy za okres styczeń-marzec 2008. Przepisy prawne uprawniające pierwszą skarżącą do otrzymania powyższego dodatku weszły w życie dopiero w kwietniu 2008 roku.\n\nPierwsza skarżąca złożyła do Trybunału trzy wyroki wydane przez trzy różne sądy apelacyjne. Wyroki te uwzględniały różne roszczenia składane przez rodziców zastępczych i/lub związki zawodowe w całym kraju (reprezentujące interesy swoich członków pracujących jako funkcjonariusze służby cywilnej lub rodzice zastępczy) o wypłatę odszkodowania finansowego odpowiadającego prawom do niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego oraz wynagrodzenia za nadgodziny. Wyrokiem końcowym z 19 czerwca 2007 roku Sąd Apelacyjny w Pitești uznał, że zgodnie z przepisami Konstytucji i Kodeksu, powodom przysługiwało odszkodowanie za niewykorzystany urlop wypoczynkowy za okres 2003-2005. Uznanie przeciwnego stanowiska byłoby dyskryminacją ich w stosunku do innych kategorii pracowników. Wyrokami końcowymi z 28 stycznia i 28 kwietnia 2009 roku Sądy Apelacyjne w Klużu i Bukareszcie uznały, że zgodnie z przepisami odpowiedniego układu zbiorowego i Kodeksu, powodom przysługiwało wynagrodzenie za nadgodziny za pracę w weekendy i święta i/lub odszkodowanie za niewykorzystany urlop wypoczynkowy za okres 2005-2008. Sąd Apelacyjny w Bukareszcie uznał również, że powodom przysługuje wynagrodzenie za nadgodziny za pracę w weekendy i święta również za okres po 2008 roku.\n\n17 marca 2010 roku i 8 marca 2011 roku DGASPC w Călărași poinformowało pierwszą skarżącą, że na skutek wejścia w życie Rozporządzenia Rządowego nr 71/2009 (patrz paragraf 39 poniżej), tylko części wyroków z 12 maja i 24 listopada 2009 roku (patrz paragrafy 13 i 16 powyżej) zostały zrealizowane i że pozostałe kwoty zostaną wypłacone w dwóch ratach. Pierwsza skarżąca poinformowała Trybunał 27 kwietnia 2012 roku, że z powodu powyższego rozporządzenia rządowego wyroki z 6 i 15 grudnia 2011 roku (patrz paragrafy 21 i 29 powyżej) również pozostały niewykonane. Następnie, 31 lipca 2013 roku, potwierdziła, że władze wykonały wszystkie wyroki. 4 stycznia i 9 lutego 2017 roku DGASPC w Călărași poinformowało Rząd, że kwota odpowiadająca niewykorzystanemu urlopowi pierwszej skarżącej za okres 2008-2010 została wypłacona jej w pełni w pięciu ratach między styczniem 2013 a czerwcem 2016 roku. Ponadto, przed przejściem na emeryturę, nigdy nie prosiła DGASPC w Călărași o wsparcie finansowe na ewentualne zajęcia pozalekcyjne swoich dzieci zastępczych ani o zwolnienie z obowiązków podczas urlopu wypoczynkowego.\n\nW nieokreślonym dniu w 2015 roku Sąd Apelacyjny w Iași zwrócił się do składu sędziów Wysokiego Sądu Kasacyjnego i Sprawiedliwości („Sąd Kasacyjny”) odpowiedzialnego za wydawanie opinii doradczych o wyjaśnienie rozbieżnej praktyki sądów apelacyjnych, która istniała zarówno przed, jak i po 3 października 2013 roku w kwestii tego, czy rodzicom zastępczym, którzy kontynuowali pracę dobrowolnie podczas urlopu wypoczynkowego, przysługuje odszkodowanie finansowe odpowiadające ich niewykorzystanemu urlopowi. 17 października 2016 roku Sąd Kasacyjny oddalił powyższe postępowanie jako niedopuszczalne. Uznał, że kwestionowane pytanie nie było nowym zagadnieniem prawnym. Sądy badały je wielokrotnie między 2008 a 2016 rokiem, a wyroki sugerowały, że w tym zakresie istniała rozbieżna praktyka. Jednak ta rozbieżna praktyka mogła zostać rozwiązana poprzez „odwołanie w interesie prawa”. 14 lutego 2017 roku Sąd Apelacyjny w Iași wniósł „odwołanie w interesie prawa” do Sądu Kasacyjnego w sprawie powyższej kwestii prawnej (patrz paragrafy 33-34 powyżej). Wydaje się, że na dzień najnowszych informacji dostępnych dla Trybunału (4 października 2017 roku) to postępowanie nadal trwa.", "art_2": 0, "art_3": 0, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 1, "art_7": 0, "art_8": 0, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0} {"id": "001-193080", "text": "Skarżący urodził się w 1985 roku i mieszka w Gdańsku. 9 czerwca 2011 r. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku wszczęła śledztwo (nr Ap V Ds 27/11) w sprawie uprowadzenia J.R. dnia poprzedniego. Śledztwo zostało delegowane do Centralnego Biura Śledczego Policji („CBŚ”), oddział w Gdańsku. CBŚ jest jednostką policji odpowiedzialną za zapobieganie i zwalczanie przestępczości zorganizowanej. Porywacze zażądali okupu w wysokości 1 000 000 euro (EUR) od męża J.R. Część okupu została zapłacona 15 czerwca 2011 r. Wydaje się, że ofiara została uwolniona 16 czerwca 2011 r. CBŚ i prokurator uzyskali dowody dotyczące połączeń telefonicznych skarżącego i jego połączeń z siecią telefonii komórkowej. Na tej podstawie policja zidentyfikowała kilku potencjalnych podejrzanych, w tym skarżącego, wśród przyjaciół rodziny J.R. i pracowników firmy rodzinnej. 16 czerwca 2011 r. prokurator zarządził zatrzymanie skarżącego i innych podejrzanych w związku z podejrzeniem uprowadzenia. Skarżący został zatrzymany 16 czerwca i zwolniony 18 czerwca 2011 r. (patrz poniżej paragrafy 11 i 17). W toku dalszego śledztwa policja zatrzymała rzeczywistych porywaczy. 20 kwietnia 2012 r. prokurator umorzył śledztwo przeciwko skarżącemu i innym podejrzanym, stwierdzając, że nie popełnili oni zarzucanego czynu. Prokurator zauważył, że dowody dostępne w dniu 16 czerwca 2011 r. uzasadniały decyzję o zatrzymaniu skarżącego i innych podejrzanych.\n\n16 czerwca 2011 r. o godz. 19:40 skarżący został zatrzymany w mieszkaniu przyjaciół w Tczewie w związku z podejrzeniem uprowadzenia. Zatrzymanie przeprowadził antyterrorystyczny oddział policji przy wsparciu funkcjonariuszy CBŚ. Skarżący został przewieziony do siedziby CBŚ w Gdańsku. Zgodnie z notatką policji z dnia 16 czerwca 2011 r., skarżący miał następujące obrażenia przy przyjęciu do policyjnego aresztu śledczego w Gdyni: siniak na lewym policzku oraz otarcia na ramionach i plecach. Następnego dnia prokurator postawił skarżącemu zarzut uprowadzenia i przesłuchał go. Skarżący i inni podejrzani zaprzeczyli, jakoby brali udział w uprowadzeniu. Testy DNA nie potwierdziły udziału skarżącego ani innych podejrzanych. Zgodnie z protokołem zatrzymania, skarżący nie prosił o badanie lekarskie. Mimo to CBŚ zorganizowało dla niego badanie lekarskie w szpitalu. Zgodnie z zaświadczeniem lekarskim wydanym przez Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Gdańsku w dniu 17 czerwca 2011 r., skarżący skarżył się, że odniósł obrażenia głowy, twarzy i prawej ręki podczas zatrzymania. Badanie rentgenowskie nie ujawniło żadnych złamań. Zaświadczenie stwierdzało, że stan ogólny skarżącego był dobry i że może on brać udział w postępowaniu. Zaświadczenie stwierdzało dalej, że skarżący odczuwał bolesność lewej skroni (tkliwość okolicy skroniowej lewej), obrzęk lewej części twarzy z podbiegnięciami krwawymi (obrzęk lewej części twarzy z podbiegnięciami krwawymi) oraz bolesność prawej ręki i nadgarstka. Ostateczne rozpoznanie ustaliło stłuczenie twarzy i prawego nadgarstka (stłuczenie twarzy i nadgarstka). 17 czerwca 2011 r. skarżący został również zbadany w ośrodku zdrowia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Gdańsku. Skarżył się na ból w lewej części twarzy i prawego nadgarstka. Badanie stwierdziło znaczny obrzęk w okolicy lewego oczodołu (silny obrzęk w okolicy oczodołu lewego) oraz niewielki obrzęk prawego nadgarstka.\n\nSkarżący został zwolniony 18 czerwca 2011 r. o godz. 10:00. 27 czerwca 2011 r. skarżący złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko uczestniczącym funkcjonariuszom policji w związku ze swoim zatrzymaniem. Zarzucił, że został źle traktowany podczas zatrzymania i następnie w areszcie policyjnym. Skarżący dołączył kopię raportu z badania lekarskiego z 17 czerwca 2011 r. oraz fotografie dokumentujące jego obrażenia. Zawiadomienie skarżącego zostało przekazane do Prokuratury Regionalnej w Bydgoszczy. 27 lipca 2011 r. Prokurator Regionalny w Bydgoszczy wszczął śledztwo w sprawie zarzutu nadużycia władzy przez funkcjonariuszy policji na podstawie art. 231 Kodeksu karnego. Tego samego dnia skarżący został przesłuchany przez prokuratora. Złożył następujące zeznania: 16 czerwca 2011 r. on i jego dziewczyna odwiedzili swoich przyjaciół, Ł.W. i D.W., w ich mieszkaniu. Obecna była również siostra D.W. Między 18:00 a 19:00 skarżący słyszał wybuchy. Krótko potem grupa uzbrojonych i zamaskowanych funkcjonariuszy policji wtargnęła do mieszkania. Skarżący i inni wykonali polecenie policji, by położyć się na podłodze. Skarżący widział, jak jeden z funkcjonariuszy policji uderzył Ł.W. w twarz karabinem i widział krwawiącego Ł.W. Inny funkcjonariusz policji kopnął skarżącego w twarz. Skarżący został również uderzony w głowę, plecy i nogi. Później jeden z funkcjonariuszy założył mu kajdanki. Skarżący twierdził, że następnie broń elektryczna, czyli paralizator (paralizator elektryczny – dalej „EDW”), została użyta na jego plecach, pośladkach, narządach płciowych i uszach. Jeden z funkcjonariuszy policji przycisnął twarz skarżącego do kałuży krwi Ł.W. na podłodze. Podczas prowadzenia do radiowozu był duszony. W radiowozie EDW był ciągłe używany na plecach skarżącego, dopóki nie zaczął się dławić. Skarżący został przewieziony na komisariat, gdzie zmuszono go do klęczenia przed ścianą przez pół godziny. Policja chciała wiedzieć, gdzie są pieniądze i z kim współpracował przy uprowadzeniu kobiety. Skarżący został zmuszony do podpisania dokumentu, którego nie mógł przeczytać. Następnie został przewieziony do policyjnego aresztu śledczego w Gdyni. Po zwolnieniu skarżący udał się do szpitala w Gdańsku na badanie lekarskie. Widział również chirurga, neurologa i psychologa. Skarżący twierdził, że w wyniku zatrzymania odniósł siniaki na głowie i plecach oraz naderwał kciuki, a także doznał poparzeń pleców od EDW.\n\nProkurator zauważył, że z powodu błędu technicznego nie było możliwe obejrzenie nagrań z monitoringu z dnia 17 czerwca 2011 r. z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, gdzie przesłuchiwano skarżącego. Prokurator ustalił, że 9 czerwca 2011 r. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie uprowadzenia J.R. i żądania okupu. 16 czerwca 2011 r., biorąc pod uwagę posiadane dowody, prokurator apelacyjny zarządził zatrzymanie kilku podejrzanych, w tym skarżącego i jego dziewczyny. Prokurator zebrał zeznania od innych osób zatrzymanych wraz ze skarżącym. Dziewczyna skarżącego zeznała, że funkcjonariusze policji w kominiarkach i kamizelkach kuloodpornych wyważyli drzwi mieszkania. Jeden z funkcjonariuszy założył jej kajdanki. Dziewczyna skarżącego słyszała krzyk skarżącego i widziała krew na podłodze w mieszkaniu. Została zabrana na komisariat, gdzie grożono jej EDW. Po zwolnieniu widziała skarżącego z opuchniętą twarzą i pod okiem; jego plecy były pokryte małymi strupami po EDW. Ł.W. zeznał, że między innymi policja wyważyła drzwi i rzuciła granat hukowy do mieszkania. Funkcjonariusze policji kazali wszystkim położyć się na podłodze. Ł.W. stwierdził, że skarżący został kopany i bity przez trzech funkcjonariuszy policji oraz że użyto na nim EDW. D.W. stwierdziła, że jeden z funkcjonariuszy policji uderzył jej męża, Ł.W., w twarz karabinem. Z.M. potwierdził to. Ł.W., D.W. i Z.M. zostali zatrzymani w związku z podejrzeniem posiadania narkotyków. Nie podejrzewano ich o udział w uprowadzeniu.\n\nProkurator zlecił sporządzenie opinii biegłego. Zwróciła się do biegłego o ustalenie, między innymi, jakich obrażeń doznał skarżący w związku z zatrzymaniem. Biegły miał dostęp do odpowiednich części akt sprawy prokuratorskiej i dokumentacji medycznej. Opinia biegłego została sporządzona 26 czerwca 2012 r. Na podstawie dokumentacji medycznej, w tym notatki policji z dnia 16 czerwca 2011 r. i zaświadczeń z dnia 17 czerwca 2011 r., opinia biegłego ustaliła, że skarżący doznał bolesności lewej skroni, obrzęku lewej części twarzy z podbiegnięciami krwawymi, obrzęku prawego nadgarstka oraz otarć na nadgarstkach i plecach. Dalej ustalono na podstawie fotografii, że skarżący miał również siniaki na lewym ramieniu, boku tułowia i poniżej pępka oraz otarcia na kolanach. Biegły stwierdził, że siniaki mogły być spowodowane uderzeniem tępym przedmiotem lub upadkiem na taki przedmiot. W przypadku skarżącego siniaki na twarzy i tułowiu mogły wynikać z kopnięć; jednak kopnięcie butami typu wojskowego byłoby bardziej prawdopodobne, aby spowodować otarcia lub rany miażdżące. Siniak na lewym ramieniu skarżącego mógł wynikać z zastosowania dźwigni na ramię podczas przemieszczania. Otarcia na nadgarstkach mogły wynikać z użycia kajdanek. Biegły stwierdził dalej, że kanciaste otarcia na plecach skarżącego mogły wynikać z użycia EDW. Opinia biegłego wnioskuje, że obrażenia skarżącego spowodowały uszczerbek na zdrowiu na okres nieprzekraczający siedmiu dni.\n\nProkurator zebrał również zeznania od funkcjonariuszy policji. Ustaliła, że zatrzymanie przeprowadził specjalny antyterrorystyczny oddział policji złożony z ośmiu funkcjonariuszy. Towarzyszyło im na zewnątrz mieszkania siedmiu funkcjonariuszy policji z oddziału gdańskiego CBŚ. Policja uznała za konieczne użycie oddziału specjalnego, ponieważ podejrzani byli zaangażowani w uprowadzenie, ich metody były brutalne i istniało ryzyko, że posiadają niebezpieczne narzędzia. Członkowie oddziału antyterrorystycznego byli wyposażeni w karabiny, hełmy i kamizelki kuloodporne oraz mieli na sobie kominiarki. Oddział wyważył drzwi i użył granatu hukowego. Skarżący został zatrzymany przez funkcjonariusza R. Zgodnie z jego zeznaniami oraz zeznaniami innych uczestniczących funkcjonariuszy, skarżący leżał na podłodze z rękami pod ciałem. Funkcjonariusz R. siedział na skarżącym. Funkcjonariusz kazał skarżącemu podnieść ręce, aby mógł zostać skuty kajdankami. Jednak skarżący odmówił i próbował zrzucić funkcjonariusza. Biorąc pod uwagę ryzyko, że skarżący mógł posiadać broń palną i widząc, że skarżący odmawia założenia kajdanek, funkcjonariusz R. zdecydował się użyć EDW na plecach skarżącego, podczas gdy inny funkcjonariusz próbował go skuć. Funkcjonariusz R. stwierdził, że nie pamięta, ile razy wystrzelił z broni, ale zrobił to, aby przełamać opór skarżącego. Celował bronią w plecy skarżącego. Funkcjonariusz R. stwierdził, że każde wyładowanie uwalniało prąd stały przez kilka sekund. Mogło to być zastosowane do różnych części pleców skarżącego. Skarżący został wtedy zatrzymany. Funkcjonariusze oddziału specjalnego stwierdzili, że nie użyli żadnej innej siły.\n\n26 lipca 2012 r. Prokurator Regionalny umorzył śledztwo w sprawie domniemanego nadużycia władzy przez funkcjonariuszy policji z powodu braku wystarczających dowodów popełnienia przestępstwa. Prokurator stwierdził, że funkcjonariusze oddziału specjalnego szczegółowo wyjaśnili, co wydarzyło się podczas zatrzymania i w jaki sposób użyto środków przymusu. Funkcjonariusze stwierdzili, że użyli tylko środków uzasadnionych sytuacją. Zaprzeczyli, jakoby bili, kopali lub uderzali karabinem któregokolwiek z zatrzymanych. W odniesieniu do EDW prokurator stwierdził: „Broń paraliżująca została użyta zgodnie z procedurą i tylko wobec [skarżącego], w okolicznościach opisanych przez zatrzymującego go funkcjonariusza policji i z powodu nieprzestrzegania przez niego rozkazów.” Prokurator zauważył, że zatrzymanie pięciu osób (dwóch mężczyzn i trzech kobiet) miało miejsce w mieszkaniu, a w rzeczywistości w jednym pokoju (w którym znajdowały się cztery osoby) na bardzo małej przestrzeni. W tym pokoju znajdowało się co najmniej osiem osób (czterech zatrzymanych i co najmniej czterech funkcjonariuszy). W związku z użyciem granatu hukowego w mieszkaniu nie można wykluczyć, że zatrzymani doznali pewnych niezamierzonych obrażeń. Prokurator zauważył, że skarżący nie odnotował żadnych zastrzeżeń co do sposobu zatrzymania w protokole zatrzymania, mimo rzekomo drastycznych działań funkcjonariuszy policji. Ponadto, 11 października 2011 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe oddalił zażalenie skarżącego na decyzję prokuratora z 16 czerwca 2011 r. zarządzającą jego zatrzymanie. Sąd stwierdził, że w świetle dowodów dostępnych w danym czasie zatrzymanie było uzasadnione i przeprowadzone zgodnie z prawem. Wnioskiem prokuratora było przyjęcie, że skarżący odniósł obrażenia opisane w opinii biegłego. Mimo to, po przeanalizowaniu całości dowodów w sprawie, prokurator nie mógł jednoznacznie ustalić, że obrażenia wynikły z działań funkcjonariuszy. Prokurator zauważył, że zatrzymania zostały przeprowadzone szybko, a działania funkcjonariuszy miały na celu szybkie i skuteczne zatrzymanie podejrzanych. Funkcjonariusze policji przedstawili spójną wersję wydarzeń. Mimo że wersja wydarzeń przedstawiona przez skarżącego nie mogła być całkowicie wykluczona, prokurator, biorąc pod uwagę zasadę in dubio pro reo, zdecydował o umorzeniu śledztwa z powodu braku wystarczających dowodów podejrzenia popełnienia zarzucanego czynu.\n\nSkarżący odwołał się od decyzji prokuratora. Zarzucił, że ocena dowodów przez prokuratora była jednostronna i miała na celu uniewinnienie funkcjonariuszy policji. Skarżący wskazał, że było bezsporne, że odniósł liczne obrażenia w trakcie zatrzymania. Zostało to potwierdzone opinią biegłego. Jego obrażenia nie mogły wynikać z niczego innego jak ze złego traktowania podczas zatrzymania, a konkretnie z użycia EDW, uderzeń karabinem i kopnięć. Skarżący podkreślił również, że wszyscy zatrzymani konsekwentnie opisywali brutalne zachowanie ze strony funkcjonariuszy policji. Wszyscy zatrzymani potwierdzili, że żaden z nich nie stawiał oporu i że wszyscy stosowali się do poleceń policji.\n\n18 marca 2013 r. Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ utrzymał w mocy decyzję prokuratora. Sąd stwierdził, że prokurator prawidłowo ocenił dowody w sprawie i wyciągnął właściwe wnioski. Sąd zauważył, że nie ma potrzeby uzupełniania dowodów. Sąd uznał, że w świetle zebranych dowodów nie było możliwe jednoznaczne ustalenie, że popełniono domniemane przestępstwo nadużycia władzy. Sąd zauważył, że przypadki i sposób użycia środków przymusu bezpośredniego przez policję są regulowane w Rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 17 września 1990 r. w sprawie określenia przypadków oraz warunków i sposobu użycia przez policjantów środków przymusu bezpośredniego. Funkcjonariusze policji mogli używać tych środków zgodnie z zasadami określonymi w art. 16 ust. 1 i 2 ustawy o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 r. Sąd przywiązał wagę do faktu, że Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe oddalił zażalenie skarżącego na jego zatrzymanie. Ten sąd stwierdził, że zatrzymanie zostało przeprowadzone legalnie. Sąd zauważył, że zachowanie zatrzymanych oraz fakt, że zatrzymanie dotyczyło sprawy uprowadzenia, określiły charakter działań podjętych przez funkcjonariuszy. Funkcjonariusze działali z zaskoczenia, a sytuacja rozwijała się szybko. Ich celem było przeprowadzenie szybkiego i skutecznego zatrzymania. Tym samym sposób przeprowadzenia zatrzymania był niewątpliwie uwarunkowany koniecznością jego skutecznego wykonania. Sąd zauważył, że istniały dwie sprzeczne wersje wydarzeń. W tym kontekście stwierdził, że te sprzeczne wersje nie pozwalały na jasne ustalenie istotnych faktów. Ponadto inne dowody w sprawie, w szczególności dowody medyczne, nie pozwalały na takie ustalenie. W związku z tym działania funkcjonariuszy policji nie można uznać za przestępstwo. Z akt sprawy nie wynikało jednoznacznie, że skarżący (i inni podejrzani) mogli odnieść obrażenia, o których mówili, w trakcie zatrzymania. Dowody medyczne nie wyjaśniły istotnych niejasności. Sąd zauważył również, że skarżący i inni podejrzani nie kwestionowali działań funkcjonariuszy policji w protokole zatrzymania ani podczas przesłuchania.\n\nArt. 16 ustawy o Policji z dnia 6 kwietnia 1990 r., w wersji obowiązującej w danym czasie, brzmiał, w zakresie istotnym, następująco: „1. Jeżeli prawne polecenie wydane przez organ Policji lub policjanta nie zostało wykonane, policjant może zastosować następujące środki przymusu: 1) środki fizyczne, techniczne i chemiczne do obezwładniania lub konwojowania osób lub zatrzymywania pojazdów; 2) pałki; 3) armatki wodne; 4) psy i konie policyjne; 5) pociski gumowe wystrzeliwane z broni palnej; 2. Policjanci mogą stosować tylko takie środki przymusu, które odpowiadają wymaganiom danej sytuacji i są niezbędne do wykonania rozkazów.”\n\nRozporządzenie Rady Ministrów z dnia 17 września 1990 r. w sprawie określenia przypadków oraz warunków i sposobów użycia przez policjantów środków przymusu bezpośredniego zostało wydane na podstawie art. 16 ust. 4 ustawy o Policji. Było obowiązujące w danym czasie. § 1 ust. 1 rozporządzenia stanowił, że policja może używać środków przymusu zgodnie z zasadami określonymi w art. 16 ust. 1 i 2 ustawy o Policji. Środki przymusu mogły być użyte po tym, jak osoba nie wykonała polecenia i po uprzedzeniu (§ 1 ust. 2). Policjant mógł działać bez wydawania rozkazu lub ostrzeżenia, jeśli zwłoka spowodowałaby niebezpieczeństwo dla życia, zdrowia lub mienia (§ 1 ust. 3). Rozporządzenie przewiduje, że policjant powinien używać środków przymusu w sposób powodujący jak najmniejszą szkodę i powinien przerwać ich użycie, jeśli osoba stosuje się do rozkazów (§ 2 ust. 1 i 2). § 5 rozporządzenia przewiduje, że siła fizyczna może być użyta do obezwładnienia osoby, do odparcia ataku lub do zapewnienia wykonania rozkazu. Podczas używania takiej siły zabronione jest uderzanie osoby, z wyjątkiem obrony koniecznej lub odparcia ataku przeciwko życiu, zdrowiu lub mieniu. § 8 rozporządzenia reguluje użycie paralizatorów elektrycznych (paralizator elektryczny). Taka broń może być użyta przeciwko osobom stwarzającym niebezpieczeństwo dla życia, zdrowia lub mienia, jeśli użycie innych środków przymusu jest niemożliwe lub okazało się nieskuteczne. EDW może być użyty w szczególności w następujących sytuacjach: w celu obezwładnienia osoby, która odmawia wykonania rozkazu natychmiastowego porzucenia niebezpiecznego narzędzia; do odparcia ataku lub przezwyciężenia czynnego oporu; do zatrzymania osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa lub zapobieżenia ucieczce zatrzymanego (§ 8 ust. 3). Należy zachować ostrożność podczas używania EDW, biorąc pod uwagę fakt, że taka broń może stwarzać niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia.\n\nW liście do Komendanta Głównego Policji z dnia 28 czerwca 2017 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wyraził swoje zaniepokojenie używaniem EDW przez policję. Zalecił, aby funkcjonariusze policji byli zobowiązani do składania szczegółowego raportu po każdym użyciu tej broni. W swoim corocznym raporcie za rok 2017 Rzecznik Praw Obywatelskich również poruszył kwestię używania EDW przez policję.\n\n20. Ogólny Raport o działalności Europejskiego Komitetu ds. Zapobiegania Torturom (CPT) z dnia 26 października 2010 r. stwierdzał, między innymi: „72. Broń elektryczna [„EDW”] jest coraz częściej używana podczas dokonywania aresztowań, a w tym kontekście miały miejsce dobrze nagłośnione przykłady jej nadużyć (np. wielokrotne podawanie wstrząsów elektrycznych osobom leżącym na ziemi). Oczywiście uciekanie się do EDW w takich sytuacjach musi być ściśle ograniczone. Wytyczne znalezione przez CPT w niektórych krajach, że ta broń może być używana, gdy funkcjonariusze organów ścigania stają w obliczu przemocy – lub zagrożenia przemocą – na takim poziomie, że musieliby użyć siły, aby chronić siebie lub innych, są tak szerokie, że otwierają drogę do nieproporcjonalnej reakcji. Jeśli EDW stopniowo stanie się bronią z wyboru za każdym razem, gdy napotka się nieugięte nastawienie w czasie aresztowania, może to mieć głęboko negatywny wpływ na postrzeganie funkcjonariuszy organów ścigania przez opinię publiczną. ... 77. EDW powinny być wyposażone w urządzenia (zazwyczaj pamięć chip), które mogą być używane do rejestrowania różnych elementów informacji i przeprowadzania kontroli użycia broni (takich jak dokładny czas użycia; liczba, czas trwania i intensywność wyładowań elektrycznych itp.). Informacje przechowywane na tych chipach powinny być systematycznie odczytywane przez właściwe organy w odpowiednich odstępach czasu (co najmniej co trzy miesiące). Ponadto broń powinna być wyposażona we wbudowane urządzenia celownicze laserowe i nagrywające wideo, co umożliwia bezpieczne celowanie i rejestrowanie okoliczności ich użycia. ... 78. Broń elektryczna wydawana funkcjonariuszom organów ścigania zazwyczaj oferuje różne tryby użycia, w szczególności tryb „strzelania” i „kontaktowy” (drive-stun). W tym pierwszym broń wystrzeliwuje pociski, które przyczepiają się do osoby celowanej w krótkiej odległości od siebie, a generowane jest wyładowanie elektryczne. W zdecydowanej większości przypadków to wyładowanie powoduje ogólny skurcz mięśni, który wywołuje tymczasowy paraliż i powoduje upadek osoby na ziemię. W przeciwieństwie do tego, gdy używany jest tryb „kontaktowy”, elektrody na końcu broni wytwarzają łuk elektryczny, a gdy są doprowadzone do kontaktu z osobą celowaną, elektrody powodują bardzo intensywny, zlokalizowany ból, z możliwością poparzeń skóry. CPT ma poważne zastrzeżenia co do tego ostatniego trybu użycia. Rzeczywiście, odpowiednio przeszkoleni funkcjonariusze organów ścigania będą mieli wiele innych technik kontroli dostępnych, gdy są w zasięgu dotyku osoby, którą należy poddać kontroli. ... Procedura po zdarzeniu 82. Po każdym użyciu EDW powinno odbyć się odprawa funkcjonariusza organów ścigania, który uciekł się do broni. Ponadto zdarzenie powinno być przedmiotem szczegółowego raportu do wyższego organu. Ten raport powinien wskazywać na dokładne okoliczności uzasadniające użycie broni, tryb użycia, a także wszystkie inne istotne informacje (obecność świadków, czy dostępna była inna broń, pomoc medyczna udzielona osobie celowanej itp.). Informacje techniczne zarejestrowane na chipie pamięci i nagranie wideo z użycia EDW powinny być dołączone do raportu. 83. Ta procedura wewnętrzna powinna być połączona z elementem monitoringu zewnętrznego. Mogłoby to polegać na systematycznym informowaniu, w regularnych odstępach czasu, niezależnego organu odpowiedzialnego za nadzór nad organami ścigania o wszystkich przypadkach użycia EDW. 84. Ilekroć okaże się, że użycie EDW mogło nie być zgodne z odpowiednimi przepisami prawa lub regulacjami, należy wszcząć odpowiednie dochodzenie (dyscyplinarne i/lub karne).”\n\nRaport CPT z wizyty w Polsce przeprowadzonej w dniach od 11 do 22 maja 2017 r. stwierdzał, między innymi: „22. ... Komitet zaleca również, aby zwrócić szczególną uwagę na ponowne przekazanie wszystkim funkcjonariuszom policji instrukcji dotyczących właściwego postępowania w zakresie używania broni elektrycznej (paralizatorów) i egzekwowanie tych zasad. W tym kontekście należy jasno określić dla wszystkich pracowników policji, że broń elektryczna może być użyta tylko wtedy, gdy istnieje rzeczywiste i bezpośrednie zagrożenie dla życia lub ryzyko poważnych obrażeń. Uciekanie się do takiej broni w celu wyłącznie zapewnienia wykonania rozkazu jest niedopuszczalne. CPT uważa, że użycie broni elektrycznej powinno podlegać zasadom konieczności, pomocniczości, proporcjonalności, wcześniejszego ostrzeżenia (jeśli jest to wykonalne) i ostrożności. Ponadto użycie takiej broni powinno być autoryzowane tylko wtedy, gdy inne mniej przymusowe metody (negocjacje i perswazja, techniki ręcznej kontroli itp.) zawiodły lub są niepraktyczne i gdy jest to jedyna możliwa alternatywa dla użycia metody stwarzającej większe ryzyko obrażeń lub śmierci (np. broni palnej).”", "art_2": 0, "art_3": 1, "art_4": 0, "art_5": 0, "art_6": 0, "art_7": 0, "art_8": 1, "art_9": 0, "art_10": 0, "art_11": 0, "art_12": 0, "art_13": 0, "art_14": 0, "art_15": 0, "art_16": 0, "art_17": 0, "art_18": 0, "art_34": 0, "art_38": 0, "art_39": 0, "art_46": 0, "art_P1-1": 0, "art_P1-2": 0, "art_P1-3": 0, "art_P3-1": 0, "art_P4-1": 0, "art_P4-2": 0, "art_P4-3": 0, "art_P4-4": 0, "art_P6-1": 0, "art_P6-2": 0, "art_P6-3": 0, "art_P7-1": 0, "art_P7-2": 0, "art_P7-3": 0, "art_P7-4": 0, "art_P7-5": 0, "art_P12-1": 0, "art_P13-1": 0, "art_P13-2": 0, "art_P13-3": 0}