polinaeterna commited on
Commit
b8c3ffa
·
1 Parent(s): 0625716
test/audio/1889_1447_000000.flac ADDED
@@ -0,0 +1,3 @@
 
 
 
 
1
+ version https://git-lfs.github.com/spec/v1
2
+ oid sha256:c324f3ae1ef12f6ee3cec428c11814dec8020f7457a5caba1fbaa2d5ab75a4c4
3
+ size 306263
test/audio/1889_1447_000001.flac ADDED
@@ -0,0 +1,3 @@
 
 
 
 
1
+ version https://git-lfs.github.com/spec/v1
2
+ oid sha256:50ac0a49486d6fa958e58e3b2270dde364a066826fc642f0bc4ac8c060f41312
3
+ size 305204
test/audio/1889_1447_000002.flac ADDED
@@ -0,0 +1,3 @@
 
 
 
 
1
+ version https://git-lfs.github.com/spec/v1
2
+ oid sha256:beaf93a1347a80212864cba8b1c96f6cc54878bc1b15b695a95d14cd9c4ce6a2
3
+ size 303782
test/metadata.jsonl ADDED
@@ -0,0 +1,5 @@
 
 
 
 
 
 
1
+ {"file_name": "test/audio/1889_1447_000000.flac", "text": "staliśmy wszyscy bezradni wobec tej szalejącej furii złości która sama siebie trawiła i pożerała z ubolewaniem patrzyliśmy na smutny przebieg tego paroksyzmu i z pewną ulgą wróciliśmy do naszych zajęć gdy żałosny ten proces dobiegł swego naturalnego końca"}
2
+ {"file_name": "test/audio/1889_1447_000001.flac", "text": "nawet w obecności matki leżącej z zawiązaną głową na sofie nie mogły się powstrzymać robiły perskie oczko dawały sobie znaki mówiły niemym kolorowym alfabetem pełnym sekretnych znaczeń irytowało mnie to szydercze porozumienie ta migotliwa zmowa poza mymi plecami"}
3
+ {"file_name": "test/audio/1889_1447_000002.flac", "text": "staliśmy pod drzwiami i nasłuchiwali w lamentach wichru dawały się słyszeć wszelkie głosy perswazje nawoływania i gawędy zdawało się nam że słyszymy wołanie o pomoc ojca zbłąkanego w wichurze to znowu że brat z teodorem gwarzą beztrosko pod drzwiami"}
4
+ {"file_name": "train/audio/1889_1447_000003.flac", "text": "owego dnia był ciężki dzień zimowy i od rana już sypał się miękki puch zmierzchu matka miała migrenę i leżała na sofie samotnie w salonie"}
5
+ {"file_name": "train/audio/1889_1447_000004.flac", "text": "weszli zdyszani do sieni zaciskając z wysiłkiem drzwi za sobą przez chwilę musieli wesprzeć się o odrzwia tak silnie szturmował wicher do bramy wreszcie zasunęli rygiel i wiatr pognał dalej"}
train/audio/1889_1447_000003.flac ADDED
@@ -0,0 +1,3 @@
 
 
 
 
1
+ version https://git-lfs.github.com/spec/v1
2
+ oid sha256:e5cd834d1ab59e6f229cda22d9ee14b4f2e762f02cf31f076fa2ea73b2cf7858
3
+ size 166953
train/audio/1889_1447_000004.flac ADDED
@@ -0,0 +1,3 @@
 
 
 
 
1
+ version https://git-lfs.github.com/spec/v1
2
+ oid sha256:b73f5a13d941aa950d75345ec40f4900a06d00eb8fc586377e1b9bd1fb577d0a
3
+ size 216322
train/metadata.jsonl ADDED
@@ -0,0 +1,5 @@
 
 
 
 
 
 
1
+ {"file_name": "test/audio/1889_1447_000000.flac", "text": "staliśmy wszyscy bezradni wobec tej szalejącej furii złości która sama siebie trawiła i pożerała z ubolewaniem patrzyliśmy na smutny przebieg tego paroksyzmu i z pewną ulgą wróciliśmy do naszych zajęć gdy żałosny ten proces dobiegł swego naturalnego końca"}
2
+ {"file_name": "test/audio/1889_1447_000001.flac", "text": "nawet w obecności matki leżącej z zawiązaną głową na sofie nie mogły się powstrzymać robiły perskie oczko dawały sobie znaki mówiły niemym kolorowym alfabetem pełnym sekretnych znaczeń irytowało mnie to szydercze porozumienie ta migotliwa zmowa poza mymi plecami"}
3
+ {"file_name": "test/audio/1889_1447_000002.flac", "text": "staliśmy pod drzwiami i nasłuchiwali w lamentach wichru dawały się słyszeć wszelkie głosy perswazje nawoływania i gawędy zdawało się nam że słyszymy wołanie o pomoc ojca zbłąkanego w wichurze to znowu że brat z teodorem gwarzą beztrosko pod drzwiami"}
4
+ {"file_name": "train/audio/1889_1447_000003.flac", "text": "owego dnia był ciężki dzień zimowy i od rana już sypał się miękki puch zmierzchu matka miała migrenę i leżała na sofie samotnie w salonie"}
5
+ {"file_name": "train/audio/1889_1447_000004.flac", "text": "weszli zdyszani do sieni zaciskając z wysiłkiem drzwi za sobą przez chwilę musieli wesprzeć się o odrzwia tak silnie szturmował wicher do bramy wreszcie zasunęli rygiel i wiatr pognał dalej"}