sentence1
stringlengths
0
100k
sentence2
stringlengths
0
100k
score
float64
0
5
W bazylice świętego Piotra papież odprawił mszę w obchodzoną w pierwszym dniu roku uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. W Kościele to także Światowy Dzień Pokoju. Homilię Franciszek rozpoczął od słów: "Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty". - Nie ma zbawienia bez niewiasty, odrodzenie ludzkości rozpoczęło się od niewiasty - dodał. Podkreślił następnie: "Kobiety są źródłem życia. Jednakże są nieustannie poniżane, bite, gwałcone, nakłaniane do prostytucji i usunięcia życia, które noszą w swym łonie". - Każda przemoc, zadana kobiecie, jest zbezczeszczeniem Boga zrodzonego z niewiasty. Z ciała kobiety przyszło dla ludzkości zbawienie: po tym, jak traktujemy ciało kobiety, rozpoznajemy nasz poziom człowieczeństwa - oświadczył papież. Zaznaczył, że "ciało kobiety jest poświęcane na bezbożnych ołtarzach reklamy, dochodów, pornografii, wyzyskiwane jako obszar do użycia". Upokarzane macierzyństwo - Trzeba wyzwolić je od konsumpcjonizmu, szanować i czcić; jest ono najszlachetniejszym ciałem świata - wzywał papież. - Dzisiaj upokarzane jest również macierzyństwo, ponieważ jedynym wzrostem, który jest przedmiotem zainteresowania, jest wzrost gospodarczy - powiedział. Franciszek przypomniał o losie matek-migrantek, które "ryzykują trudne do pokonania podróże", by desperacko próbować dać swym dzieciom lepszą przyszłość, a "są uznawane za zbędne przez ludzi mających pełny brzuch i mnóstwo rzeczy, ale serce bez miłości". - To kobieta ukazuje, że sens życia nie polega na tym, aby stale wytwarzać rzeczy, ale brać do serca to, co jest - tłumaczył. - Tylko ten, kto patrzy sercem, widzi dobrze, ponieważ potrafi widzieć wnętrze: osobę ponad jej błędami, brata poza jego słabościami, nadzieję w trudnościach, Boga we wszystkim - dodał papież. Zachęcił wierzących do refleksji, czy potrafią patrzeć na ludzi sercem i czy zależy im na ludziach, z którymi żyją. - Tylko jeśli życie jest dla nas ważne, będziemy potrafili się o nie zatroszczyć i przezwyciężyć otaczającą nas obojętność - wskazał. - Prośmy o tę łaskę, by przeżyć rok z pragnieniem zatroszczenia się o innych. A jeśli chcemy lepszego świata, który byłby domem pokoju, a nie dziedzińcem wojny, to niech nam leży na sercu godność każdej kobiety - zaapelował Franciszek. Franciszek wyraził przekonanie, że kobieta jako "dawczyni i pośredniczka pokoju" musi być w pełni włączona w procesy decyzyjne. - Kiedy bowiem kobiety mogą przekazywać swoje dary, świat staje się bardziej zjednoczony i bardziej pokojowy. Dlatego osiągnięcie na rzecz kobiet jest osiągnięciem dla całej ludzkości - powiedział papież i zaapelował o "rewolucję czułości". Zapewnił też, że Kościół ma "macierzyńskie serce". (dp)
Filmik z incydentu, do jakiego doszło 31 grudnia wieczorem w Rzymie, udostępniono w mediach społecznościowych, gdzie doczekał się już ponad 3 mln wyświetleń. Nic dziwnego, ponieważ pokazuje niecodzienną sytuację z udziałem Franciszka. Papież w otoczeniu ochroniarzy wracał z modlitwy przy szopce, a po drodze witał się z wiernymi. Jedna z kobiet stojąca za barierkami najwyraźniej chciała coś powiedzieć biskupowi Rzymu, ponieważ mocno pociągnęła go za rękę, co mogło sprawić ból. Franciszek zareagował nerwowo, najpierw krzycząc coś do wiernej, później uderzając ją w dłoń, a na końcu odchodząc z niezadowoloną miną. W środę w południe Franciszek przemawiał do wiernych zebranych na placu. Przed modlitwą Anioł Pański stwierdził: „Wiele razy tracimy cierpliwość. Mówię – przepraszam – za zły przykład wczoraj” . Później papież mówił o znęcaniu się nad kobietami we współczesnym społeczeństwie. – Wszelka przemoc wobec kobiet jest zbezczeszczeniem Boga – podkreślił. – Ciało kobiety musi być wolne od konsumpcjonizmu, musi być szanowane i honorowane – dodał. Dalej papież zwrócił uwagę na to, że mimo, iż kobiety tworzą życie, są „obrażane, bite, gwałcone, zmuszane do prostytucji i aborcji” . – Możemy zrozumieć nasz poziom człowieczeństwa poprzez to, w jaki sposób traktujemy ciało kobiety – zaznaczył. Czytaj także: Abp Jędraszewski mówił o „nawróceniu ekologicznym”. „Bóg kazał nam czynić sobie ziemię poddaną”
3
Zachęcali publikę do zabawy i wspólnego śpiewania, a ta – choć szaleństwa nie było – z upływem kolejnych minut była coraz bardziej skora do współpracy. Tu obejrzycie galerię zdjęć sprzed ratusza Wielkich tłumów jednak nie było, plac między sceną a lodowiskiem nie wypełnił się w całości. Tuż przed północą na Stary Rynek dotarli uczestnicy zabaw sylwestrowych w pobliskich lokalach. Usłyszeli życzenia noworoczne zastępcy prezydenta Jacka Terebusa... ...i obejrzeli pokaz laserów (fajerwerków na miejskiej imprezie nie było):
To już wielka tradycja tego ogrodu. W jej kultywowaniu pomaga to, że działkowcy mają tam swoją świetlicę, w której można urządzić różne wspólne imprezy. Sylwester jest bez wątpienia najważniejszą z nich. To zabawa koszyczkowa, każdy coś przynosi ze sobą; jadła i napojów nie brakuje. Nie brakuje też ochoty do tańca i świetnej zabawy, więc z góry wiadomo, że w Nowy Rok wszyscy wejdą w wyśmienitych humorach, Jak zawsze ze swoim aparatem towarzyszy temu wydarzeniu Irek Cieśla.
3
Trump podpisze pierwszą część porozumienia handlowego z Chinami » Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że 15 stycznia podpisze pierwszą część porozumienia handlowego z Chinami. W późniejszym terminie pojedzie do Pekinu, by rozpocząć rozmowy na temat szerszej umowy. Uroczystość podpisania pierwszej części porozumienia handlowego USA z Chinami - zgodnie z deklaracją prezydenta Donalda Trumpa - odbędzie się w Białym Domu. Mają w niej wziąć udział wysocy rangą chińscy urzędnicy. W późniejszym terminie Trump ma pojechać z wizytą do Pekinu, gdzie odbędzie rozmowy na temat szerszej umowy. Zakupy "na twarz" w Chinach W Chinach... czytaj dalej » Chiny i USA ogłosiły niedawno, że doszły do porozumienia w sprawie "pierwszego etapu" umowy mającej zakończyć trwający od półtora roku konflikt handlowy. Umowa ta zakładać ma m.in. rezygnację z wprowadzenia zapowiedzianych przez Waszyngton ceł, zmniejszenie niektórych innych taryf oraz zwiększenie importu amerykańskich towarów i usług do Chin o co najmniej 200 mld dolarów w ciągu następnych dwóch lat. "Wall Street Journal" spekuluje, że Pekin i Waszyngton czekają jeszcze negocjacje dotyczące najbardziej kontrowersyjnych spraw - w tym subsydiowania przez Chiny krajowych firm oraz transferu technologii. "Niektórzy krytycy utrzymują, że porozumienie nie wprowadza długoterminowych zmian, które zdaniem urzędników USA są konieczne, by wyrównać zasady gry dla biznesu" - zastrzega "WSJ". Przyznaje jednocześnie, że porozumienie stanowi "odprężenie w postępującej wojnie handlowej" i "polityczne zwycięstwo dla Trumpa przed wyborami w 2020 roku".
Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei potępił amerykańskie naloty w Iraku na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah. Zaprzeczył także oskarżeniom Białego Domu o organizowanie protestów przed ambasadą USA w Bagdadzie. "Jeśli Iran zdecyduje się na konfrontację z jakimś krajem, zrobi to otwarcie. Jeśli ktoś zagrozi interesom naszego narodu, będziemy walczyć bez wahania" - napisano na sygnowanym przez Chameneiego koncie na Twitterze. Irakijczycy zakończyli oblężenie amerykańskiej ambasady Manifestanci,... czytaj dalej » - Irański rząd, naród i ja surowo potępiamy te ataki - powiedział Chamenei w irańskiej państwowej telewizji. Odniósł się w ten sposób do nalotów, jakie amerykańskie siły przeprowadziły na związane z milicją Kataib Hezbollah cele w Iraku i w Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi między innymi za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. "Jeśli ktoś zagrozi interesom naszego narodu, będziemy walczyć bez wahania" Natomiast na koncie Chameneiego na Twitterze pojawił się wpis o tym, że oskarżenia amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa o organizowanie przez Iran trwających od dwóch dni demonstracji w Bagdadzie są bezpodstawne. "Ten facet (Trump) oskarżył Iran o atak. Nie możesz nic zrobić. Jeśli myślałby logicznie, a tak nie jest, widziałby, że jego zbrodnicza działalność w Iraku i innych krajach wywołuje tam nienawiść wobec niego. Jeśli Iran zdecyduje się na konfrontację z jakimś krajem, zrobi to otwarcie ... Jeśli ktoś zagrozi interesom naszego narodu, będziemy walczyć bez wahania" - napisał. Szturm na amerykańską ambasadę w Bagdadzie Od dwóch dni przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie nie ustają gwałtowne protesty przeciw amerykańskim nalotom. We wtorek kilkuset demonstrantów podpalało opony, wznosiło okrzyki i rzucało kamieniami w funkcjonariuszy ochrony i policję. Demonstranci wyłamali jedną z bram placówki i wtargnęli na jej teren. W środę manifestanci ponownie wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą również podpalili. W obliczu trudnej do opanowania sytuacji amerykańscy żołnierze strzegący budynku użyli przeciw demonstrantom gazu łzawiącego i granatów ogłuszających. Na miejscu wydarzeń pojawili się oficerowie armii irackiej, którzy próbowali namówić protestujących do rozejścia się. Źródło: PAP/EPA / AHMED JALIL Atak na ambasadę USA w Iraku Trump: Iran zostanie pociągnięty do pełnej odpowiedzialności Prezydent USA Donald Trump napisał na Twitterze, że za atakiem stoi Teheran. W późniejszych wpisach zapewnił, że "Iran zostanie pociągnięty do pełnej odpowiedzialności za każde odebrane życie lub szkodę materialną w którymkolwiek z naszych obiektów". "Zapłaci bardzo wysoką cenę. To nie ostrzeżenie, to groźba" – napisał. Nieco później, w rozmowie z dziennikarzami, Trump podkreślił jednak, że nie chce ani nie przewiduje wojny z Iranem. - Czy ja chcę tego (wojny z Iranem- red.)? Nie. Ja chcę pokoju. Lubię pokój. I Iran też zapewne chciałby pokoju bardziej niż jakiekolwiek państwo. Dlatego nie sądzę, by miało do tego dojść - powiedział. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg. Źródło: Reuters TV Naloty w Iraku i Syrii wymierzone w milicję Kataib Hezbollah
2
– Nie powinniśmy być dumni z okresu sanacji. Świadczą o tym fakty. Wiele z nich udało mi się zebrać w moich publikacjach – mówił w programie Mediów Narodowych Sławomir Suchodolski, autor książki “Jak sanacja budowała socjalizm”. – Jaki to komplement być porównywanym do sanacji wprowadzającej ustrój autorytarny? Jaki to komplement być porównywanym do formacji, która wprowadziła cenzurę i budowała kult jednostki oraz statolatrię? Jakiż to powód do dumy być porównywanym do sanacji, która ma na sumieniu morderstwa i pobicia niewygodnych przeciwników politycznych i dziennikarzy, która stworzyła obóz w Berezie Kartuskiej? A przede wszystkim sanacja doprowadziła do wywołania krótkiej ale jednak wojny domowej w maju 1926 roku? – pytał. – Te 400 ofiar obciążą sumienie Piłsudskiego. Poza tym wspomnijmy o szeregu afer gospodarczych i politycznych oraz budowaniu gospodarki socjalistycznej.
Zdążyła zadebiutować przed I wojną światową (tomem wierszy „Ikarowe loty”, 1912), a ostatnie książki wydawała w latach 70. zeszłego wieku. Dożyła 1983 r., a urodziła się w roku 1889, jeszcze w XIX stuleciu. Była wnuczką przywódcy filaretów, przyjaciela Mickiewicza – Tomasza Zana. I sekretarzem Józefa Piłsudskiego, ale nie jego sekretarką osobistą – jak podawane bywa mylnie w wielu książkach – lecz sekretarzem ministra spraw wojskowych. Czasem żartobliwie, ale i z goryczą mówiła, że jej praca u (dla) Piłsudskiego polegała na czytaniu listów i odpowiadaniu na nie. Rzeczywiście, jak obliczyła, w ciągu dziewięciu lat przeczytać musiała ćwierć miliona listów i podań. Załatwiała też jednak konkretne sprawy, pomagała ludziom, dysponując znacznym budżetem. Zdarzało się jej oddawać przysługi kolegom po piórze, np. Gałczyńskiemu, dla którego, gdy groził mu areszt za niewypłacalność, zdobyła 2 tys. zł, co było wówczas znaczną sumą. Sama zarabiała też lepiej niż dobrze, gdyż sekretarzem osobistym ministra spraw wojskowych została 26 czerwca 1926 r., a więc niewiele ponad miesiąc po przewrocie majowym, z pensją 600 zł. Joanna Kuciel-Frydryszak w niedawno wydanej opowieści o Kazimierze Iłłakowiczównie – zatytułowanej po prostu „Iłła” – przypomina, jak bohaterka jej książki interweniowała „w sprawie Józefa Łobodowskiego, który odmówił służby wojskowej, a następnie próbował się zastrzelić. A ponieważ znaleziono u niego listy i wiersze świadczące o sympatiach do komunizmu, został aresztowany. Iłła odnalazła generała, któremu podlegała sprawa, i zwymyślała go, mówiąc, że zachowuje się jak satrapa wyruszający z armatą na motyle. »Nie rozumiem, jak można kogoś skarżyć o niewysłane listy i o niedrukowane wiersze« – irytowała się. »Proszę pani, przede wszystkim to symulant. Jakby się chciał naprawdę zastrzelić, wybrałby większy kaliber« – odpowiedział jej nieugięty generał i dodał, że sprawą zajmie się prokurator. Kiedy Iłłakowiczówna powtórzyła Łobodowskiemu pogląd generała, ten się wściekł: »Za mały kaliber! A to dobre! Z armaty miałem strzelać czy jak?«. Wyjaśnił też zaskoczonej poetce, że próbował się zabić nie z powodu konieczności służenia w wojsku, tylko z miłości. Iłłakowiczówna patrzyła na młodego pisarza w zaniedbanym ubraniu i bez przednich zębów ze współczuciem, bo rozumiała, dlaczego jego miłość musiała być nieszczęśliwa”. Sam Łobodowski był bardzo wdzięczny pani sekretarz za wsparcie i potem wspominał, że „mieć taką protektorkę jak Iłła, to naprawdę było coś”. I to jest ojczyzna Urodziła się w Wilnie, a wychowała w Inflantach. Studiowała na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale wcześniej w Petersburgu i w Oksfordzie. Biegle władała sześcioma językami. Wybitny talent językowy wykorzystała jako tłumaczka, przekładając dzieła literatury niemieckiej, angielskiej, węgierskiej i rosyjskiej, w tym kongenialnie „Annę Kareninę” Lwa Tołstoja. Często mówiła o sobie jako o Litwince; była głęboko zanurzona w mitach litewskich i polskich, przesiąknięta baśniowością dawnego świata. Niewątpliwie wyznacznikiem jej poezji była także religijność, co było szczególnie istotne po wojnie. A swoją drogą, to jakże późno, bo w 1966 r., wydała jeden z najlepszych tomów wierszy (o ile nie najlepszy) – „Szeptem”. Z powodów cenzuralnych nie mógł znaleźć się w nim najsławniejszy powojenny wiersz „Iłły” pt. „Rozstrzelano moje serce w Poznaniu”, ale innych pięknych utworów było w „Szeptem” aż nadto. Choćby takie „Kwaterunki”: Mieszkam w porze truskawek nie w mieście ani w kraju, w porze, w kolorze, w zapachu słodkim żyznym, i to jest Ojczyzna… W liści żółtobrązowych, które mnie znają, opadaniu, w sosnach, na urwiska skraju … Nie w Poznaniu, Warszawie, Wiedniu, Londynie czy Wilnie… Mieszkam w zimie, która się przesila w tej jednej ku wiośnie nachylonej chwili, nie dłużej, nie dalej. I kończę się, i już się nie palę. … Dowieść nie można tego ani do tego się przyznać, ale to jest ojczyzna. […] Bruk się wzdyma powoli Jarosław Iwaszkiewicz ujrzał w wierszach takich jak ten „mistrzostwo doprowadzone do prawdziwej prostoty”, inni może byli bardziej oszczędni w pochwałach, ale zaszokował nie tylko środowisko literackie, lecz także opinię publiczną w ogóle, paskudny atak na „Iłłę”, jakiego dopuścił się w poznańskim „Nurcie” wówczas 20-letni Stanisław Barańczak, publikując pamflet pod tytułem „Z nowości literatury dziecięcej”. Młody krytyk kpił sobie z „wierszyków” pisarki, dziwiąc się, że nie opublikowała ich specjalizująca się w literaturze dla dzieci Nasza Księgarnia, ale poważny Czytelnik. Po biorących zaatakowaną poetkę w obronę tekstach Ryszarda Matuszewskiego i Marty Rzepińskiej skarcony Barańczak – niestety – poszedł za ciosem, wyjaśniając, że nie miał „bynajmniej na celu »pomniejszania poezji Iłłakowiczówny«, gdyż poezja ta jest – moim zdaniem – wystarczająco już mała (nie ilościowo oczywiście), nie miałem również na celu zredukowania tej poezji do wymiaru przedszkola czy ochronki, ponieważ sądzę, że do takowego wymiaru twórczość p. Iłłakowiczówny przystaje idealnie”. Po tym już Hamilton w „Kulturze” orzekł, że „z panem Barańczakiem dyskutować niepodobna”, a „Wrocławski Tygodnik Katolicki” popisy przyszłego laureata nagrody Nike, amerykańskiego profesora i tłumacza Szekspira nazwał „smutnym świadectwem niefrasobliwego rozhulania, rozbijactwa, gangsterstwa uprawianego na łamach”. O dziwo, najmniej emocji wykazała bezpośrednio zainteresowana, która w ataku Barańczaka chciała widzieć naturalny spór młodej literatury ze starą, a nie personalne uderzenie akurat w nią. Do tego wszystkiego Barańczak, sam przecież poznaniak, postawił zarzut oderwania się od trudnej i prawdziwej rzeczywistości społecznej autorce wspomnianego wiersza „Rozstrzelano moje serce w Poznaniu”. Utwór ten opublikowany był po napisaniu tylko raz, w tygodniku szczecińskim „Ziemia i Morze”, ale krążył w odpisach z rąk do rąk i strofy takie jak ta, która po latach znalazła się na tablicy poświęconej ofiarom Czerwca ’56 umieszczonej naprzeciw domu przy ul. Gajowej, gdzie poetka mieszkała, dobrze były znane mieszkańcom grodu nad Wartą: Lecz zbryzgano mózgiem bruk i bruk się wzdyma powoli. Krew nie płynie już, już tylko skrzep Rozstrzelano moje serce w Poznaniu. Iłłakowiczówna lubiła ten wiersz, zwracając uwagę na zawarte w nim pytanie: „Czemu zawsze rządzi inteligent, a do robotników się strzela?”. Zawsze podkreślała, że lepiej rozumiała się z ludźmi prostymi niż z bywalcami salonów, ceniła ludową religijność, a kiedy dowiedziała się, jak rzekomi koledzy, literaci, doprowadzili do izolowania poety Wojciecha Bąka, umieszczenia go w szpitalu psychiatrycznym i odebrania mu mieszkania, zbulwersowana w liście do Wacława Kubackiego pisała: „Oto jest prawdziwy dramat, dramat poety z awansu społecznego, zadziobanego przez małych klerków z inteligencji, zawistnych o to, że dorobił się dwóch pokoi z łazienką, on, syn ślusarza!”. Kwatera na Powązkach Ona sama z mieszkaniowym „dorobieniem się” miała równe trudności. W końcu 1947 r., wracając do kraju, który opuściła 17 września 1939 r., myślała o powrocie do Warszawy i, niewątpliwie naiwnie, do pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Na peronie, gdy wysiadła z pociągu z Bukaresztu, czekali na nią Jarosław Iwaszkiewicz i Juliusz Starzyński. „Na razie” zamieszkała na Saskiej Kępie w jednym pokoju z siostrą i jej dwiema córkami. Po kilku miesiącach ta wspólna egzystencja stała się niemożliwa, w lutym 1948 r. otrzymała też oficjalną odmowę na swoje podanie o pracę w MSZ. Postanowiła osiąść w Poznaniu, gdzie znalazła pokój do wynajęcia u rodziny Żydów w dzielnicy Jeżyce. W sześciopokojowym mieszkaniu zajęła pokój największy, 30-metrowy z widokiem na zajezdnię tramwajową. I to będzie jej miejsce na ziemi przez ponad 30 lat. W końcu jednak wróci do Warszawy – na Powązki, gdzie wykupi sobie kwaterę na cmentarzu. Czytaj także: Mit Hłaski. Boleśnie piękne urojenia pisarza A na Gajowej będzie pisać, przyjmować uczniów, którym wbijać będzie do głów obce języki, i podejmować gości, także tych oficjalnych. 7 listopada 1981 r. powita tam w hallu profesorów Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, którzy wręczą jej doktorat honorowy tej uczelni. W książce Joanny Kuciel-Frydryszak czytamy: „Iłłakowiczówna odezwała się tuż po przemówieniu rektora Janusza Ziółkowskiego. »Wszystkim, którzy zechcieli się trudzić dla mego honoru, składam serdeczne Bóg zapłać«. Jan Józef Szczepański wzruszająco opisał tę uroczystość: sędziwa poetka siedziała w wymoszczonym poduszkami foteliku pod zawieszoną na drzwiach makatką, we flanelowym kaftaniku i bamboszach, i drzemała opatulona pledem. Błyskały flesze, kamery rejestrowały uroczystość, gdy nagle drzwi się otworzyły i słychać było: »Marysiu! Mleczko kipi!«”. Wnuczka Tomasza Zana była już wtedy całkowicie niewidoma. Jaskra stopniowo niszczyła jej wzrok, wymagała stałej opieki. I otrzymywała taką, na przykład od córek Przemysława Bystrzyckiego, które m.in. czytały jej książki i gazety, a także towarzyszyły poetce, gdy wychodziła na spacer czy na niedzielną mszę do kościoła. Z problemami materialnymi dzielnie sobie radziła, czasem też przypominano sobie o niej i pomagano, choć może nie tak, jakby sobie tego życzyła. I tak w 1957 r., gdy wreszcie znów zaczęła funkcjonować jako poetka i publikować swoje utwory, władze Poznania przyznały jej nagrodę. Wraz z nią uhonorowano wówczas Stefana Vrtela-Wierczyńskiego i Conrada Drzewieckiego, a całą galę połączono z 12. rocznicą „wyzwolenia” Poznania przez Armię Czerwoną. „Iłła” pisała potem do siostry: „To makabryczne wręczenie nagród odbyło się wczoraj ze wszystkimi brakami gustu, zgrzytami i nietaktami – z okazji wyzwolenia Poznania przez wojska sowieckie. Byłam tylko na wręczeniu związanym, niestety, z koncertem orkiestry wojskowej, na raut po nim już nie poszłam i do dziś jeszcze otrząsam się z obrzydzenia”. Cztery lata później, dzięki staraniom Iwaszkiewicza, otrzymuje Iłłakowiczówna rentę specjalną. Te 2 tys. zł przy średnich zarobkach w kraju wynoszących niewiele ponad 1,6 tys. zł to było dużo. A „Iłła”, którą życie nauczyło – przede wszystkim w Rumunii – szacunku do pieniądza, przeradzającego się z czasem w skąpstwo, potrafiła oszczędzać. Wpływy z tłumaczeń nie były zresztą małe. Sytuacja zmieniła się wraz z utratą wzroku, co wykluczyło pracę translatorską i wszelką inną. Miała jednak wokół siebie życzliwych ludzi, niezważających na jej fochy i niekiedy przykre zachowania, z których chyba nie bardzo zdawała sobie sprawę. Gdy w 1981 r. w sklepach zaczęło brakować wszystkiego, o aprowizację poetki zadbał ówczesny wiceprezydent Poznania Andrzej Wituski. To on załatwił jej pralkę automatyczną, a gdy okazało się, że nie ma do niej proszku, także i proszek. Brzmi to wszystko humorystycznie, choć wesołe bynajmniej nie było. Natrudzili się też przyjaciele „Iłły” – Joanna i Jan Kulmowie – by wspomóc ją finansowo. O stanie zdrowia poetki zaalarmowali redakcję paryskiej „Kultury” i wkrótce okazać się miało, że Zygmunt Hertz uprosił tysiąc dolarów z funduszu po Kazimierzu Wierzyńskim. Kulmowie przewieźli te pieniądze, co było przestępstwem, a następnie musieli uprosić ofiarodawców, żeby całą sprawę uwiarygodnili literacko, bo Iłłakowiczówna żadnej zapomogi by nie wzięła. W tej sytuacji Giedroyc, któremu „Iłła” musiała być droga choćby ze względu na wspólną dobrą pamięć o Rogerze Raczyńskim, nie zawahał się wtedy przed wydaniem komunikatu o nagrodzie i wydrukowaniem go w „Kulturze”. Ktoś nić pochwyci Iłłakowiczówna, choć w stalinizmie była autorką wyklętą, a jej książkę o Piłsudskim z 1938 r. pt. „Ścieżka obok drogi” wznowiono w kraju dopiero po roku 1989, z socjalizmem – co też trzeba wyraźnie powiedzieć – nie walczyła. Właściwie jedynie odmowa podpisania w 1955 r. apelu wzywającego do powrotu Polaków pozostających za granicą była jedynym z jej strony wyraźnym aktem nieposłuszeństwa, a przypomnijmy, że apel parafowali m.in. Dąbrowska, Słonimski i Jasienica. Także Listu 34, najbardziej znaczącej w PRL manifestacji sprzeciwu ludzi kultury wobec opresyjnej władzy, nie podpisała. „Nie ma podstaw – pisze Joanna Kuciel-Frydryszak – aby myśleć, że motywacją działań poetki był koniunkturalizm. Ta postawa jest bardzo odległa od jej bezkompromisowej osobowości. W czasie gdy religia wyrzucana jest ze szkół, księża i środowiska katolickie są poddawani inwigilacji, ona manifestuje swoją przynależność do Kościoła, pisze wiersze religijne i nie ma zamiaru schodzić ze swojej drogi. Z pewnością nie miała ani instynktu, ani rozeznania politycznego; polityka stanowiła dla niej świat abstrakcji. Do tego stopnia nie interesowała się nową konfiguracją polityczną, że dopiero w 1950 roku zorientowała się, że Mieczysław Grydzewski, z którym swobodnie korespondowała od powrotu z Rumunii, jest emigrantem z przyczyn politycznych, a »Wiadomości«, które redaguje, są pismem antykomunistycznym”. To, co miała ważnego do powiedzenia, zawarła w swoich książkach tak uroczych jak wspomnieniowy „Trazymeński zając” (1968) i w wierszach takich jak „Kiedy przebije się źródło” (z tomu „Szeptem”): Kiedy przebije się źródło, napiją się wszyscy. Gdy znaleźć będzie trudno, ktoś nić pochwyci. Nić może będzie z kropel, może ze lśnień, może widzialna w mroku, może nie. Szukający może schyli się z trudem, może stanie i krzyknie… Ale gdy znajdzie źródło, napiją się wszyscy. Mówią – cuda…. Kiedy w 1981 r., za „pierwszej Solidarności”, dowiedziała się, że w Łodzi wmurowano tablicę w miejscu, gdzie mieszkał Józef Piłsudski, przesłała datek z wiadomością: „Słowa najwierniejszej pamięci i gorące modlitwy śle – Kazimiera Iłłakowiczówna”. Rzeczywiście, była najwierniejszą z wiernych. Józefa Piłsudskiego poznała w 1914 r. w Krakowie, gdzie w jego mieszkaniu przy ul. Szlak wynajmowała pokój siostra poetki, Barbara, redagująca przyszłemu marszałkowi pisma wojskowe. Zrobił na niej ogromne wrażenie, choć psioczyła na jego brodę. „Promieniowała z niego – pisała potem w książce »Ścieżka obok drogi« – dobroć ojcowska, łagodność zupełnie nasza, litewska, wileńska. W stosunku do mojej sierocej, surowej młodości, która ze wszystkich stron jednocześnie obrywała po nosie, miał tylko wyrozumiałość”. Kiedy w czasie, gdy była w Londynie, dowiedziała się o tworzeniu Legionów, zaproponowała Piłsudskiemu w liście, że zostanie jego… adiutantem. Oczywiście, dostała odmowę, „nie wyśmiał, nie zmilczał, ale na sześciu stroniczkach tłumaczył, do jakiej pomocniczej służby nadają się jego zdaniem kobiety”. Zimą 1915 r. Iłłakowiczówna wstąpiła do służby pielęgniarskiej i poszła na wojnę, ale po przeciwnej niż Piłsudski stronie. Znalazła się w tzw. czołówce przy polskim oddziale VI Wszechrosyjskiego Związku Ziemskiego i przez dwa lata tułała się po frontach I wojny światowej. Wiele osób zapamiętało ją z tego czasu jako siostrę miłosierdzia. 16 grudnia 1922 r. w warszawskiej Zachęcie po tym, jak Eligiusz Niewiadomski zastrzelił prezydenta Gabriela Narutowicza, wypatrzyła ją wśród znajdujących się tam ludzi księżna Franciszka Woroniecka i wezwała do umierającego. „Połóżmy go na podłodze – powiedziałam. Uklękłam i oparłam go o mnie klęczącą. Za mną był postument ze świętą figurą. U stóp Prezydenta, którego postać zajęła wielki kawałek podłogi, siedział na krześle zabójca…” – wspominała ówczesna referentka MSZ, która do Zachęty przyszła z kolegą z pracy, znanym malarzem Janem Henrykiem Rosenem. Czytaj także: Zamach na Martykę, czyli śmierć za stalinowską propagandę Kiedy Piłsudski zmarł, opublikowała dwa wiersze, które nawet w tamtej atmosferze żałoby narodowej zwracały uwagę swoją wyjątkowo hagiograficzną i egzaltowaną tonacją. Skrytykowano ją więc, zarzucając jej i grafomanię, i bluźnierstwo. Jest faktem, że tych na gorąco pisanych utworów nie włączyła później poetka do tomu „Wierszy o Marszałku Piłsudskim”. Także za wspomnieniową książkę „Ścieżka obok drogi” zbierze gromy zwłaszcza ze strony głośnej w tamtych latach publicystki Marii Jehanne Wielopolskiej, która – jak się zdaje – uważała, że ma na zmarłego Marszałka pisarski monopol. „Iłła” podtrzymywała także kult Piłsudskiego w swoich wykładach, z którymi zjeździła pół Europy, opowiadając cudzoziemcom o wyjątkowości twórcy państwa polskiego, a także o samej Polsce, broniąc jej dobrego imienia w obliczu nasilenia kampanii nadającej wyjątkowe znaczenie ekscesom antysemickim. Dla niej antysemityzm był niepojęty, wyrastała w wolnym od niego świecie, inaczej też została wychowana przez przybraną matkę (miała dwa lata, gdy została sama na świecie), arystokratkę Zofię Buyno z Plater-Zyberków. I co najważniejsze: była chrześcijanką i od kiedy, po młodzieńczych buntach, wróciła na łono Kościoła katolickiego, uczyniła to z całą konsekwencją, za swój obowiązek uznając dawanie świadectwa przynależności do tegoż Kościoła. I zapisała piękne, ważne strony polskiej poezji religijnej, w takich wierszach jak np. „O Matce Boskiej”: Nie wiadomo nic o Matce Boskiej, chyba od niej samej: na łące polskiej czy włoskiej, w skale, na drzewie wybranym, u zapomnianego źródła, na ścieżce przez wszystkich deptanej. Mówią – cuda, a to takie proste… Maryja – Japonka, Indianka lub Częstochowska, Maryja – objawiająca się przez dzieci, najlepszych posłów: nie skryją, nie przerobią nowiny zadanej, ale ją jak ptaki rozszczebiocą. Nie wiadomo nic o Matce Boskiej Prócz tylko od niej samej. „Iłła” zmarła w Środę Popielcową, „ślepa, bezbronna staruszka o niepokornym sercu”, jak powiedział na jej pogrzebie Janusz Maciejewski. Dożyła prawie 94 lat.
1
- Jestem pewien, że niepodległa Polska w Zjednoczonej Europie, Polska sprawnie rządzona także w roku 2020, będzie wzmacniała swoją silną pozycję - powiedział w orędziu noworocznym prezydent Andrzej Duda. Drodzy Rodacy! Szanowni Państwo! Żegnamy rok 2019. Jakim słowem możemy go podsumować? To słowo to energia. Ambicja i zapał Polaków wciąż budzą podziw! Tempo wzrostu gospodarczego stawia nas w czołówce państw europejskich. Kiedy rozmawiamy, słyszę często o wyższym poziomie życia polskich rodzin. O przełamaniu kolejnych barier niemożności. O nowoczesnych rozwiązaniach i inwestycjach. Także w „zieloną energię”, w czystą wodę i czyste powietrze. Innym słowem roku 2019 jest frekwencja. Rekordowa liczba głosów oddanych w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz do Sejmu i Senatu była prawdziwym sukcesem polskiej demokracji. Wszyscy możemy go sobie pogratulować. Nasza obywatelska wspólnota rośnie w siłę. A wraz z nią – Rzeczpospolita. Słowem roku jest także bezpieczeństwo. Mam wielką satysfakcję, że uczestniczyłem w negocjacjach, których efektem jest pogłębiona współpraca między członkami NATO oraz zwiększona obecność sił amerykańskich w Polsce. Trwają zakupy najnowocześniejszego uzbrojenia dla Wojska Polskiego i wspólne ćwiczenia z naszymi sojusznikami. Granice naszego kraju są dobrze strzeżone. Bezpieczeństwo energetyczne wzmocniły tegoroczne decyzje zapewniające nam stabilne dostawy gazu ziemnego i ropy naftowej. Bezpieczeństwo socjalne zwiększyło się dzięki wprowadzeniu takich świadczeń, jak 13. emerytura czy 500+ już na pierwsze dziecko. Drodzy Państwo! Co nas czeka od pierwszego stycznia? Ufam, że będzie to rok polskich zwycięstw! Że tym słowem, które będziemy odmieniać najczęściej w roku 2020 będzie słowo sukces. W stulecie wygranej bitwy warszawskiej 1920 roku przypomnimy zmagania, które przesądziły o wyniku wojny polsko-bolszewickiej – a także o losach świata sto lat temu. Czekają nas również wielkie sportowe emocje. Liczymy na zwycięstwa naszej reprezentacji podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej oraz na medale polskich sportowców w czasie letnich igrzysk olimpijskich w Tokio. Będziemy kibicować Biało-Czerwonym! Relacje międzynarodowe to współpraca, ale też i rywalizacja. Jestem pewien, że niepodległa Polska w zjednoczonej Europie – Polska sprawnie rządzona – także w roku 2020 będzie umacniała swoją silną pozycję. Panie i Panowie! Drodzy Rodacy w kraju i za granicą! Życzę, aby nowy rok przyniósł Państwu wiele osobistych zwycięstw i sukcesów! Aby spełniły się Państwa pragnienia i oczekiwania. Aby powiodły się wszelkie plany. Przyjmijcie Państwo życzenia zdrowia, rodzinnego szczęścia i dostatku. Niech wzajemna życzliwość i uprzejmość pomagają nam iść przez życie ze spokojem i pogodą ducha. Jeszcze raz – wszystkiego najlepszego! Do siego roku! Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda bz/prezydent.pl
.pl wiadomości z Polski i ze świata
4
Podczas spotkania papieża Franciszka z wiernymi na Placu Świętego Piotra doszło do przykrego incydentu, którego nagranie szybko obiegło światowe media. Jedna ze zgromadzonych kobiet szarpnęła Franciszka tak mocno, że wykręciła mu rękę. Na twarzy Ojca Świętego pojawił się grymas bólu i złości. Papież odwrócił się w stronę kobiety i uderzył ją kilka razy w rękę, by uwolnić się z kurczowego uścisku. Nagranie, które obiegło internet, zarejestrowało, że Franciszek powiedział coś do kobiety z oburzeniem, a następnie rozzłoszczony odszedł od zgromadzonych. W Nowy Rok Ojciec Święty spotkał się z wiernymi w Watykanie, gdzie wygłosił homilię poświęconą roli kobiety. Jak wskazał, kobiety są dziś obiektem przemocy i należy je chronić jako te, które "dają życie". Franciszek mówił też o cierpliwości, i przy tej okazji skomentował wczorajszą sytuację na pl. Św. Piotra. – Wiele razy tracimy cierpliwość, przepraszam za zły przykład wczoraj – powiedział papież.
Papież Franciszek stracił panowanie nad sobą? Podczas spotkania papieża Franciszka z setkami osób na Placu Świętego Piotra w sylwestrowy wieczór doszło do incydentu, zarejestrowanego przez media. Jedna z kobiet tak mocno go chwyciła, i szarpnęła, że Ojciec Święty zawył z bólu. Papież uderzył ją w dłoń, by się uwolnić. Po nieszporach w bazylice watykańskiej Franciszek we wtorek wieczorem poszedł na plac przed bazyliką watykańską, by obejrzeć stojącą tam szopkę. Witał się z setkami ludzi, którzy tam się zgromadzili się, by złożyć mu noworoczne życzenia. Błogosławił dzieci, pozdrawiał wszystkich po kolei, rozmawiał z wiernymi. Media szybko obiegło krótkie nagranie z incydentu na placy św. Piotra. Jedna z kobiet chwyciła za rękę papieża i przyciągnęła go do siebie. Franciszek ewidentnie odczuł w tym momencie ogromny ból. Na jego twarzy pojawił się krzyczący, bolesny grymas. Papież dwukrotnie uderzył kobietę po rękach, żeby się uwolnić z jej uścisku. Coś do niej rzucił na odchodne a jego wściekła mina mówiła wszystko. Trzeba zaznaczyć, że papież jest po pierwsze człowiekiem starszym. Dla niego tak mocne pociągnięcie za rękę to problem. Po drugie od lat ma kłopoty z chodzeniem m.in. przez przebytą w przeszłości operację. Kiedy został pociągnięty jego ciało odruchowo próbowało zachować równowagę. To musiało wywołać u papieża duży ból, który go tak zirytował. Kobieta z pewnością zrobiła źle szarpiąc tak mocno rękę starszego, schorowanego człowieka. Papież zareagował odruchowo, bez zastanowienia, bo ból wymusza na nas reakcje obronne. Ale może po chwili powinien się opamiętać i chociaż zmienić minę? Na pewno zawiodła ochrona Franciszka. This evening after visiting the Nativity scene in St. Peter's Square, Pope Francis loses his cool after being grabbed by a pilgrim who wouldn't let go of his hand. The Pope repeated slapped her hand and told her to let go of him. pic.twitter.com/6Qrgh8aZKz — Catholic Sat (@CatholicSat) December 31, 2019 NOPE FROM THE POPE: While greeting people in St. Peter's Square on New Year's Eve, Pope Francis had to pull himself away from a woman who grabbed his hand and yanked him toward her. https://t.co/umkpOnbbX6 pic.twitter.com/0XzxtWTMUd — CBS News (@CBSNews) December 31, 2019
3
Agata Duda postawiła na odważną kreację minionej nocy. Nowy Rok Pierwsza Dama przywitała w olśniewającej stylizacji, pokazując, że zna się na wiodących trendach. Agata Duda przyzwyczaiła już, że jako Pierwsza Dama wybiera eleganckie i klasyczne stylizacje, które podkreślają jej szczupłą sylwetkę. Każda wizyta czy spotkanie, na których można ją zobaczyć, zawsze przedstawia nienaganną stylizację. Z okazji Sylwestra Agata Duda postawiła na nieco odważniejszą stylizację. Andrzej i Agata Duda z życzeniami na Nowy Rok Prezydent Andrzej Duda zamieścił wczoraj na twitterze życzenia noworoczne, a wraz z nimi zdjęcie przedstawiające pierwszą parę, która w objęciach obchodzi przyjście Nowego Roku. - Drodzy TT-owicze! Wszystkim składamy najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Niech 2020 rok przyniesie Wam wiele dobrych dni i szczęśliwych chwil! A dziś, przede wszystkim dobrej zabawy! Gorąco pozdrawiamy! - napisał prezydent. Jednak to nie życzenia prezydenta zachwyciły wszystkich. Zdjęcie, które zamieścił, ukazało nam w jakiej stylizacji Agata Duda spędzała ostatnią noc w 2019 roku. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Agata Duda w odważnej stylizacji Agata Duda miała na sobie żakiet z cekinów - taki sam, w jakim na "Sylwestrze marzeń" wystąpił gwiazdor muzyki disco polo, Zenon Martyniuk. Ostatnia noc roku od zawsze kojarzona jest z ekstrawaganckimi ubraniami, które im bardziej błyszczą i świecą, tym bardziej zachwycają. Do błyszczącego żakietu Agata Duda dobrała eleganckie kolczyki, które idealnie podkreślały jej szczupłą twarz i szyję. Włosy jak zawsze miała zaczesane do tyłu. Dzisiaj grzeje: 1. Najmądrzejsze znaki zodiaku. To oni mają najwyższe IQ 2. Widzom Sylwestra z Polsatem nagle odebrało mowę. Podczas hitu "Mama ostrzegała" dostrzegli dziwny szczegół Pod wpisem prezydenta znalazło się wiele ciepłych słów od Polaków. Zdjęcie pary prezydenckiej zostało równie dobrze przyjęte. Jednak nie wszyscy internauci pokazali klasę i nawet pomiędzy życzeniami znalazło się parę obraźliwych słów skierowanych w stronę Andrzeja Dudy. Drodzy TT-owicze! Wszystkim składamy najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Niech 2020 rok przyniesie Wam wiele dobrych dni i szczęśliwych chwil! A dziś, przede wszystkim dobrej zabawy! Gorąco pozdrawiamy! pic.twitter.com/6Pd0iLKJBv — Andrzej Duda (@AndrzejDuda) 31 grudnia 2019 Najlepsze newsy dnia: źródło: superexpress Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News
Polsat przekazał właśnie dane dotyczące wczorajszej nocy. Sylwester zawsze jest ciężkim wieczorem dla policji, lekarzy i straży pożarnej, którzy robią co mogą, by ratować nasze życia. Niestety, wczoraj zginęło 6 osób, a 41 zostało rannych. Polsat każdego roku dzieli się ze swoimi widzami statystykami dotyczącymi sylwestrowej nocy, która należy jednej z najcięższych dla służb ratunkowych. Podczas gdy wszyscy świętują nadejście Nowego Roku, oni mają ręce pełne pracy. Pomimo ostrzeżeń wydawanych każdego roku liczba sylwestrowych ofiar się powiększa. Polsat przekazuje dramatyczne podsumowanie dotyczące minionej nocy Dane, które podaje Polsat, są przerażające: do północy na polskich drogach doszło do 39 wypadków, podczas których poszkodowanych zostało 41 osób, a 6 zginęło. Jedna z najbardziej przerażających liczb dotyczy pijanych kierowców. Pod wpływem alkoholu zostało zatrzymane niecałe 100 osób. Policja do północy była wzywana ponad 14 tysięcy razy. Doszło do 334 zatrzymań na gorącym uczynku, a także do zatrzymania 189 poszukiwanych osób. Straż pożarna wzywana była do 1,2 tys. pożarów, które wybuchły w Sylwestra. Przedstawiciel Polskiej Policji podkreślił dla telewizji Polsat, że imprezy masowe przebiegły bez zarzutów, w na tyle bezpieczny sposób, by nie wymagał interwencji ze strony służb porządkowych. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Nie odnotowaliśmy tam żadnych poważnych incydentów. Za nami spokojna noc, liczba interwencji nie odbiegała od średniej podczas weekendów i dni wolnych - przekazał. Polsat przekazuje apel policjantów Polsat przekazał pilny apel policjantów, którzy proszą o zachowanie ostrożności na drogach podczas powrotów z przyjęć i imprez noworocznych. Nalegają o przestrzeganie bezpieczeństwa w przypadku prowadzenia pojazdów. Jeszcze przez Sylwestrem pojawiła się prośba policjantów, aby po żadnym pozorem nie prowadzić samochodu pod wpływem alkoholu. Przestrzegali również przed tym, żeby nie wsiadać do samochodu z pijanym kierowcą. Dzisiaj grzeje: 1. Borys Szyc wziął ślub! ”Tak kończymy ten niesamowity rok” 2. Najgorszy finał imprezy w polskim mieście. Nie żyje 39-latka, szybka akcja ratunkowa nie pomogła Podczas powrotów, które niebawem się rozpoczną, należy także wziąć pod uwagę zmęczenie, które może zaburzać prawidłową jazdę i przyczyniać się do kolizji na drogach. Najlepsze newsy dnia: Galeria Chcesz wiedzieć, co przyniesie 2020? Wróżby noworoczne naszych prababek zdradzą całą prawdę źródło: polsatnews Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News
1
W przyszłym roku o 15 proc. rośnie podstawowa kara za brak komunikacyjnego ubezpieczenia OC – informuje we wtorkowym komunikacie Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Właściciel auta osobowego bez tej polisy zapłaci do 5,2 tys. zł kary, wobec 4,5 tys. zł w 2019 r. UFG przypomina, że pojazdy bez ważnej polisy komunikacyjnej OC nie mają prawa jeździć po polskich drogach, a jeżeli tak się dzieje – to jest to niezgodne z prawem. Wysokość kar za brak tego ubezpieczenia ustalana jest na dany rok kalendarzowy, proporcjonalnie do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. „I tak maksymalna stawka dla samochodu osobowego to dwukrotność tego wynagrodzenia, co oznacza, że w 2020 roku właściciele aut osobowych przy braku OC muszą liczyć się z karą w wysokości – 5200 złotych. Przy czym, gdy przerwa w ciągłości ubezpieczenia wynosi tylko kilka dni, sankcja jest niższa: jeżeli nie przekracza 3 dni, wynosi – 20 proc., a do 14 dni – 50 proc. pełnej stawki” – czytamy w komunikacie UFG. Fundusz zaznacza, że kary za brak OC to nie jedyne obciążenie finansowe dla nieubezpieczonych. Spowodowanie wypadku pojazdem bez ważnej polisy OC pociąga za sobą jeszcze większe konsekwencje finansowe dla właściciela pojazdu. Zarówno on, jak i sprawca wypadku muszą solidarnie zwrócić UFG odszkodowanie, które Fundusz wypłaci ofiarom takiego zdarzenia. „UFG prowadzi łącznie ponad 16 tysięcy postępowań o zwrot wypłaconych odszkodowań. Średnia wartość takiej szkody przekracza 16,5 tysiąca złotych. Jednak rekordzista ma do zwrotu ponad 1,4 mln złotych” – poinformowano. Fundusz podkreśla, że właściciele pojazdów mechanicznych w Polsce mają obowiązek wykupić ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej najpóźniej w dniu rejestracji auta, ciągnika, autobusu, motocykla, motoroweru etc. Według UFG często brak OC wynika z nieznajomości przepisów dotyczących m.in. wygaśnięcia polisy. „Nierzadko dotyczy to przekonania, że ubezpieczenie to powinno przedłużyć się automatycznie na kolejne dwanaście miesięcy, tymczasem są sytuacje, gdy tak nie jest. I tak: polisa OC wygaśnie gdy doszło do zmiany właściciela pojazdu lub gdy składka za ubezpieczenie OC nie została w pełni opłacona (nawet gdy nie doszło wcześniej do zmiany właściciela)” – informuje UFG. W każdym z tych przypadków OC ważne jest tylko do końca okresu, który widnieje na polisie. Po tej dacie – wygasa i konieczne jest zawarcie nowej umowy ubezpieczenia, najpóźniej w ostatnim dniu trwania ochrony ubezpieczeniowej. Fundusz zaznacza, że jest coraz bardziej skuteczny w wykrywaniu nieubezpieczonych – udoskonala system ich wykrywania i pilnuje szczelności systemu ubezpieczeń komunikacyjnych OC. Zaznaczono, że ponad 75 proc. wykrywanych przypadków braku ubezpieczenia odbywa się już nie poprzez kontrolę drogową policji czy innych zewnętrznych organów kontrolnych, lecz poprzez ustalenia własne UFG. Dodano, że Fundusz rozwija własne narzędzia do typowania nieubezpieczonych – przede wszystkim dzięki informacjom z ogólnopolskiej bazy polis komunikacyjnych i Centralnej Ewidencji Pojazdów. Baza przeszukiwana jest przez specjalne algorytmy wykrywające przerwy w ochronie ubezpieczeniowej, jak również opóźnienia w zawarciu ubezpieczenia OC przy pierwszej rejestracji pojazdu w Polsce. UFG przypomina, że poza identyfikowaniem właścicieli pojazdów bez ważnej polisy OC, Fundusz zajmuje się również wypłatą odszkodowań osobom poszkodowanym w wypadkach drogowych, spowodowanych przez nieubezpieczonych lub niezidentyfikowanych sprawców. UFG administruje też ogólnopolską bazą ubezpieczeń komunikacyjnych, którą ubezpieczyciele wykorzystują m.in. do wyliczania wysokości składki za OC i AC, w zależności od historii ubezpieczenia (m.in. liczba wypadków). Źródło: PAP
Najwięcej - bo 41 proc. respondentów wskazało, że najpilniejsza poprawa potrzebna jest w kwestii ochrony zdrowia. Na drugim miejscu znalazło się sądownictwo - poprawy w tej dziedzinie oczekuje 21 proc. respondentów. 9,4 proc. ankietowanych uważa, że pilnej poprawy wymaga gospodarka kraju. Zdaniem 8,6 proc. respondentów najpilniejszej poprawy wymagają relacje Polski z UE. 6,4 proc. ankietowanych chciałoby pilnej poprawy jakości debaty publicznej w Polsce. Jedynie 3,5 proc. ankietowanych w sondażu dla "Rzeczpospolitej" jest zdania, że pilnej poprawy wymaga sytuacja jeśli chodzi o bezpieczeństwo Polski, a 2,7 proc. - że potrzeba pilnej poprawy w dziedzinie obronności kraju. 2,2 proc. ankietowanych wskazało, że pilnej poprawy potrzeba w innej dziedzinie. 5,1 proc. nie ma zdania w tej kwestii. (dp)
1
Wyłącz AdBlocka/uBlocka Aby czytać nasze artykuły wyłącz AdBlocka/uBlocka lub dodaj wyjątek dla naszej domeny. Spokojnie, dodanie wyjątku nie wyłączy blokowania reklam.
Piątek lepszy od Zlatana! Dwa gole Polaka [WIDEO] Po krótkiej przerwie świąteczno-noworocznej AC Milan powróci do zmagań w Serie A już w poniedziałek. Próbą generalną dla Rossonerich był piątkowy sparing z lokalną drużyną Rhodense. Milan wygrał aż 9:0. Gola strzelił Zlatan Ibrahimović, ale przebił go rywal do miejsca w składzie ...
2
Jedna osoba zginęła w środę w pożarze budynku gospodarczego w Bydgoszczy. Ogień został ugaszony przez strażaków, sprawę bada policja - poinformował dyżurny bydgoskiej Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. Zdjęcie Straż pożarna; Zdj. ilustracyjne /Gerard /Reporter Pożar wybuchł w murowanym budynku znajdującym się w sąsiedztwie kamienicy. W środku strażacy znaleźli zwęglone zwłoki. Sprawą ich identyfikacji, ustaleniem przyczyn i okoliczności pożaru zajmuje się policja. Reklama W akcji gaśniczej uczestniczyło 12 strażaków z trzech zastępów PSP.
To zbudujemy w Bydgoszczy w 2020 roku. Zobacz listę inwestycji Samorządy narzekają na brak pieniędzy na inwestycje, ale i z tego co w budżetach zostało można zbudować sporo. Czego możemy się spodziewać? Ten rok ma przynieść zakończenie wielu miejskich inwestycji. Na część czekają wszyscy bydgoszczanie, na inne uwagę zwrócą mieszkańcy osiedli, których budowy dotyczą. Jest też perełka, na którą zwrócone będą oczy wszystkich mieszkańców. Oto przegląd inwestycji, które powinny zakończyć się w 2020 roku. Zobacz listę inwestycji w dalszej części galerii >>>
1
Główka boli po "wczoraj"? Ta sieć dostarczy jedzenie pod same drzwi, po cichutku Sieć KFC pomyślała w tym roku o „wczorajszych” klientach. Uruchomiła dostawę bez konieczności widzenia się z dostawcą. Głosuj Głosuj Podziel się Opinie KFC ma sposób na posylwestrowe zmęczenie. (flickr, Fot: Marufish) Wiele osób po sylwestrowych szaleństwach cierpi z powodu kaca. O takich imprezowiczach pomyślała sieć KFC. Specjalnie z myślą o posylwestrowiczach, KFC przygotowało wyjątkową ofertę. Czytaj: Wspomnienie PRL-u wróciło. To gospodarstwo dostarcza mleko pod same drzwi „Specjalnie dla swoich fanów 1 stycznia 2020 roku KFC wprowadza opcję dostawy zamówienia w wersji bez spotkania z dostawcą. Można więc beztrosko odpoczywać w domu, bez konieczności szykowania się na pojawienie się dostawcy z zamówieniem" - podała firma w komunikacie. Wystarczy w komentarzu do internetowego zamówienia dopisać hasło „bez spotkania z dostawcą”. Dostawca zostawi zamówienia we wskazanym przez nas miejscu. „Bez kłopotu, bez problemu i - co najważniejsze - bez konieczności zmuszania się do jakiegokolwiek small talku. Oczywiście opcja ta jest możliwa do realizacji jedynie przy płatności online” – informuje sieć. Obejrzyj: Z KFC do rządu. Radosław Fogiel: nie róbmy z igły widły
Na miejsce przyjechały zarówno pogotowie ratunkowe jak i policja. Pomimo przeprowadzonej akcji reanimacyjnej mężczyzny nie udało się uratować. - Ciało zostało zabezpieczono do sekcji zwłok, która wyjaśni okoliczności śmierci. Sprawę badają śledczy z Komisariatu Policji w Barcinie, pod nadzorem prokuratora z Szubina - informuje mł. asp. Wioleta Burzych, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Żninie.
1
Wydarzenie w ramach Wystawa Pauliny Tusk Zapraszamy na wernisaż wystawy Pauliny Tusk, absolwentki Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku! Artystka urodziła się w Warszawie w 1992 r. Jest absolwentką Wydziału Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku w pracowni prof. Teresy Miszkin. Ukończyła także Pomorskie Studium Sztuk Wizualnych na kierunku Charakteryzacja Filmowa i Teatralna. Paulina Tusk działa w różnych mediach. Jej inspiracją jest natura i ludzkie ciało. Zajmuje się malarstwem, tkaniną oraz charakteryzacją teatralną, tworzy murale i instalacje. Szuka wartości efemerycznych przy użyciu ciała. Współpracowała z Teatrem Wybrzeże, Teatrem Muzycznym w Gdyni, Wojewódzką i Miejską Biblioteką Publiczną w Gdańsku, Gdańską Szkołą Muralu, Kolonią Artystów, a także wieloma fotografami i aktorami. Wernisaż wystawy - 04.01 / sobota / godz. 19.00 Wystawa - 04.01 - 04.02 / Galeria Sztuki Nowy Warzywniak
Wydarzenie w ramach Magdalena Jankowska - wystawa malarstwa Wernisaż wystawy - 03.01 / piątek / godz. 19.00 wystawa - 03.01 - 25.01 / Galeria Sztuki Nowy Warzywniak 02 Magdalena Jankowska urodziła się w Gdańsku. Obecnie mieszka w Warszawie i Sopocie. Malarka, muralistka i performerka. Ukończyła studia na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu. Maluje obrazy olejne i akrylowe na płótnie. Tworzy także murale, m.in. "Mewy Origami" w Sopocie, "Chłopiec portowy" w Gdańsku i "Łódki origami" w Warszawie. W malarstwie artystki widzimy miłość do morza i dużych przestrzeni. Przestrzeń, światło i temperatura przenoszą widza w świat przyjemny i radosny. Swoje obrazy przedstawiała na licznych wystawach indywidualnych (22) i zbiorowych (45). Uczestniczy w festiwalach sztuki i plenerach malarskich, również międzynarodowych. Wraz z muzykiem Michałem Soltanem współtworzy autorski performance MaloGranie. Twórcy wzajemnie się inspirują, a okoliczności powstania dzieła nadają mu odrębną wartość. Stypendystka Marszałka Województwa Pomorskiego i Prezydenta Miasta Sopotu.
2
Przekierowanie trzech linii z Marek i Radzymina do stacji metra Trocka ZTM zapowiadał wkrótce po jej otwarciu we wrześniu 2019 r. Zmiana przeciągała się jednak z powodu koniecznej przebudowy skrzyżowania z ul. Radzymińską i przeprogramowania sygnalizacji świetlnej. Urzędnicy obawiali się też, że dodatkowe autobusy do reszty zakorkują osiedlową ul. Trocką. Przed sylwestrem nasz czytelnik z Targówka przesłał do „Stołecznej” zdjęcia, a z nimi pełen goryczy list. „Rozpoczęła się akcja likwidacji przejścia dla pieszych przez ulicę Radzymińską przy skrzyżowaniu z Trocką. Na tyłach przystanku Bieżuńska 02 (kierunek Młodzieńcza) dzielnica utworzy w 2020 roku dzienny dom seniora. Jeśli przystanek zostanie w obecnym miejscu, piesi będą musieli okrążyć całe skrzyżowanie, aby przejść w kierunku swoich bloków, szkoły i kościoła. Jeśli przystanek zostanie przeniesiony zgodnie z wcześniejszymi planami przed skrzyżowanie, to piesi będą musieli przecisnąć się przy budynku Radzymińska 150. Chodnik nie spełnia żadnych norm, jest węższy niż 1,5 m, a odcinkowo ma mniej niż 1 metr. Jest przez to niedostępny dla osób na wózkach inwalidzkich. W każdym z wariantów planuje się pogorszyć sytuację pieszych w celu zwiększenia przepustowości dla aut. Jest to niezgodne z obowiązującą polityką transportową przyjętą przez Radę Warszawy” – czytamy w e-mailu od pana Mateusza.
Ludzie zaczęli gromadzić się przed sceną ustawioną od strony ul. Piotra Skargi przed godz. 22. Oprócz szczecinian byli goście z innych miast, a nawet z zagranicy. Zabawę prowadzili didżeje z radia Złote Przeboje. Podkręcali atmosferę, rozdawali widzom upominki pod sceną. Pierwszą z gwiazd wieczoru był zespół grający popularną muzykę disco polo Łobuzy. Około godz. 23 na scenie pojawił się zespół Papa D. Po finałowym odliczaniu zaczął się efektowny pokaz laserowy. Publiczność ze zrozumieniem przyjęła, że – ze względów ekologicznych – organizatorzy zrezygnowali z fajerwerków. Za to prywatnych środków pirotechnicznych było nawet więcej niż zwykle.
1
Kolejni zatrzymani w sprawie masakry mormonów » Liczba osób, które trafiły do aresztu w związku ze śledztwem w sprawie zabójstwa dziewięciu amerykańskich mormonów 4 listopada tego roku, wzrosła do siedmiu. Poinformowała o tym we wtorek prokuratura Meksyku. W ostatnich dniach aresztowano trzy osoby, na których ciążą inne zarzuty. Na trzech zatrzymanych w ostatnich dniach osobach ciążą między innymi zarzuty o handel narkotykami. Zarzut zabójstwa nie został jeszcze postawiony - pisze agencja Reutera. Cztery osoby aresztowane wcześniej podlegają aresztowi domowemu - dodaje. Jechały razem, bo chciały być bezpieczne. "Nagle z nieba spadł grad kul" 30-letnia Rhonita... czytaj dalej » Jak zauważa Reuters, nazwisko jednego z podejrzanych zamieszczone na liście opublikowanej we wtorek przez prokuraturę jest zbieżne z nazwiskiem szefa policji w miasteczku Janos w stanie Chihuahua w północnej części kraju. Lokalna prasa sugerowała, że komendant policji z Janos był opłacany przez kartel narkotykowy La Linea i to on zorganizował morderstwo rodziny LeBaron. Dziewięć ofiar masakry Do masakry doszło w regionie, w którym walczą ze sobą kartele narkotykowe - na pograniczu stanów Chihuahua i Sonora przy granicy z USA. Zginęło w niej dziewięć osób: trzy kobiety i sześcioro dzieci. Jedna dziewczynka uciekła do lasu i zaginęła. Pięcioro dzieci, z których jedno zostało postrzelone, zdołało uciec i dotrzeć do domu. Mormoni uciekają z osady w Meksyku po masakrze kobiet i dzieci Ponad setka... czytaj dalej » Według lokalnych mediów ofiary należały do rodziny LeBaron, powiązanej ze społecznością mormonów, których przodkowie osiedlili się w północnym Meksyku pod koniec XIX wieku, uciekając z USA przed prześladowaniami ze względu na ich tradycje, m.in. poligamię. Wielu mormonów w Meksyku posiada podwójne obywatelstwo meksykańskie i amerykańskie. Lokalny aktywista i krewny zamordowanych Julian LeBaron opisał wydarzenie jako "masakrę" i dodał, że niektóre ofiary spłonęły żywcem. Dodał, że jego bliscy odnaleźli spalony samochód, w którym były zwłoki. Po kilku godzinach odnaleziono kolejne dwa samochody, w których były ciała dwóch kobiet i dwojga dzieci.
Manifestanci, którzy protestowali przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie wycofali się - poinformowali w środę iraccy wojskowi. Wcześniej amerykańscy żołnierze użyli gazu łzawiącego przeciwko protestującym. W stolicy Iraku drugi dzień trwały manifestacje przeciw nalotom wojsk USA na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah. "Wszyscy protestujący wycofali się, złożyli namioty, inne formy demonstracji zakończyły się, a irackie siły bezpieczeństwa całkowicie zabezpieczyły teren ambasady" - poinformowali iraccy wojskowi w oświadczeniu wydanym w środowy wieczór. Równocześnie ambasada Stanów Zjednoczonych poinformowała o zawieszeniu "do odwołania" wszelkich prac konsularnych w placówce i poradziła obywatelom USA, by "nie zbliżali się" do jej terenu. Noc sylwestrowa Dziesiątki manifestantów spędziły noc sylwestrową przed budynkiem ambasady USA w Bagdadzie, stolicy Iraku, w rozstawionych tam namiotach. Od środy rano 1 stycznia na miejsce znów przybywali demonstranci. W prowizorycznym obozowisku pojawiały się zapasy żywności, sprzęt do gotowania i materace. Trump: Iran zapłaci bardzo wysoką cenę. USA wysyłają dodatkowych żołnierzy na Bliski Wschód "Iran zostanie... czytaj dalej » W środę przed południem, podobnie jak dzień wcześniej, przeciwnicy amerykańskiej armii wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą także podpalili. W obliczu trudnej do opanowania sytuacji amerykańscy żołnierze strzegący budynku użyli przeciw demonstrantom gazu łzawiącego i granatów ogłuszających. Jak pisze agencja AP, do akcji, podobnie jak dzień wcześniej, nie włączały się irackie służby bezpieczeństwa. Agencja Reutera informowała, że na miejscu wydarzeń pojawili się jedynie oficerowie armii irackiej, którzy próbowali namówić protestujących do rozejścia się. Do wycofania się z terenu ambasady wzywały demonstrantów Ludowe Siły Mobilizacyjne (PMF), koalicja milicji, w skład której wchodzi Kataib Hezbollah. Źródło: PAP/EPA/AHMED JALIL Na terenie kompleksu ambasady wzniecono ogień We wtorek demonstranci wyłamali boczną bramę, a kilkudziesięciu uczestników protestu, z których część miała na sobie mundury milicji, weszło na teren ambasady i zatrzymało się ok. 200 metrów od jej głównego budynku. Jak podawała AP, na dachu budynku widać było sześciu amerykańskich żołnierzy z bronią wycelowaną w manifestantów. W trakcie protestów ewakuowani zostali ambasador USA i inni pracownicy placówki. Szturm na ambasadę USA w Bagdadzie. Prezydent Trump oskarża Iran Setki... czytaj dalej » Reakcja na ogłoszenie Pentagonu Protesty przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie rozpoczęły się po niedzielnej informacji Pentagonu, który podał, że amerykańskie siły przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i w Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi między innymi za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg. Źródło: PAP/ Adam Ziemienowicz Podział religijno-etniczny Iraku
1
Wyrażamy głęboki niepokój płynący z faktu, że w miejsce debaty czy polemiki w stosunku do poglądów i osoby abp. Marka Jędraszewskiego pojawiają się różne formy ostracyzmu, nie stroniące od inwektyw i wulgaryzmów. Nie możemy się na to zgodzić - napisali przewodniczący Akademickich Klubów Obywatelskich im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zdjęcie Abp Marek Jędraszewski /Damian Klamka /East News Oświadczenie "W sprawie ideologizacji i totalizacji debaty publicznej i akademickiej" zostało opublikowane na stronie internetowej archidiecezji krakowskiej. Podpisali je przewodniczący Akademickich Klubów Obywatelskich z Poznania, Warszawy, Krakowa, Łodzi, Gdańska, Katowic, Lublina, Torunia i Olsztyna. Reklama Jak napisali, z niepokojem "obserwują kolejne wydarzenia związane z ideologizacją debaty publicznej i akademickiej w Polsce". Za elementy tej ideologizacji uznali: roszczenie totalności dla własnej metody poznania i zakładanie, że jest ona jedynie słuszną oraz brak zgodności z doświadczeniem. "W naukach o człowieku zamiast dążenia do całościowej antropologii, pojawia się jakaś jej aspektowość - rasy, klasy, seksualności, biologizmu. Wyrazem takiej postawy są szerzące się dzisiaj i narzucane w sposób bezwzględny poglądy ideologii gender czy ekologizmu, zwłaszcza w postaci tzw. 'ekologii głębokiej' " - czytamy w oświadczeniu. Sprzeciw wobec "dyktatury gender" "W obliczu takiej ideologicznej inwazji obowiązkiem człowieka nauki, człowieka myślącego i zatroskanego o prawdę jest kategoryczny sprzeciw wobec ideologizacji myśli. Dzisiaj konkretnie dotyczy to sprzeciwu wobec dyktatury gender czy też dyktatury ekologizmu" - napisali przewodniczący Akademickich Klubów Obywatelskich. Podkreślili, że "z wielkim uznaniem i wdzięcznością" przyjmują wypowiedzi abp. Marka Jędraszewskiego jako "obronę racjonalności myślenia i działania, a przez to godności człowieka". "Jednocześnie wyrażamy głęboki niepokój płynący z faktu, że w miejsce debaty czy polemiki pojawiają się w stosunku do jego poglądów i osoby różne formy ostracyzmu, nie stroniące od inwektyw i wulgaryzmów. Nie możemy się zgodzić na to, zarówno ze względu na szacunek wobec Księdza Arcybiskupa i Profesora, ale także ze względu na szacunek dla naszego własnego środowiska akademickiego. Przekazując Księdzu Arcybiskupowi słowa solidarności, zwracamy się do jego oponentów z apelem o uszanowanie rygorów racjonalnej debaty" - zaapelowali w oświadczeniu. List z wyrazami poparcia dla abp Jędraszewskiego skierował wcześniej kard. Zenon Grocholewski oraz piętnastu biskupów obecnych na spotkaniu świątecznym w Rzeszowie. Ekologizm to zjawisko "bardzo niebezpieczne" Podczas bożonarodzeniowego wywiadu dla Telewizji Republika abp Marek Jędraszewski ocenił, że ekologizm to zjawisko "bardzo niebezpieczne", a szwedzka aktywistka, nastolatka Greta Thunberg "staje się już jakby wyrocznią dla wszystkich sił politycznych, społecznych, jak należy myśleć i w konsekwencji, jak należy postępować". "o jest sprzeczne z tym wszystkim co jest zapisane w Biblii począwszy od pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju, gdzie jest wyraźnie mowa o cudzie stworzenia świata przez Boga" - stwierdził arcybiskup. Jego wypowiedź wywołała gorącą dyskusję w mediach społecznościowych i tradycyjnych oraz ostre reakcje polityków różnych opcji, dziennikarzy i obywateli. Podczas rozpoczynającej Nowy Rok mszy św. w bazylice oo. Franciszkanów w Krakowie abp Jędraszewski mówił z kolei, że "robienie wszystkiego, aby ten wielki skarb, jakim jest świat nie został przez nieodpowiedzialność człowieka zniszczony" staje się dla nas wielkim zadaniem i powinniśmy patrzeć na całe bogactwo stworzonego świata "z taką odpowiedzialnością i z taką miłością", z jaką powoływał go do istnienia Bóg.
Meteorolodzy przewidują na czwartek 2 stycznia całkiem słoneczną pogodę, zwłaszcza w zachodniej i południowej części kraju. W żadnym regionie nie będzie padać. REKLAMA Temperatura. Najcieplej będzie dziś w północnej i zachodniej Polsce Dziś najniższa temperatura prognozowana jest w Lublinie i Rzeszowie, gdzie będą 3 stopnie. Jeden stopień więcej pokażą termometry w województwach podlaskim, warmińsko-mazurskim oraz kujawsko-pomorskim. Najcieplejszy dzień czeka mieszkańców Zielonej Góry, Poznania, Wrocławia i Gdańska - tam będzie maksymalnie 6 stopni. W województwie zachodniopomorskim, mazowieckim, świętokrzyskim, łódzkim, małopolskim, śląskim i opolskim będzie około 5 stopni. Wieczorem temperatura spadnie do -3 stopni na południu i 0 stopni na północy kraju. Pogoda na dziś - czwartek 2 stycznia. gazeta.pl Opady. Duże rozpogodzenia na zachodzie kraju Dziś zachmurzenie umiarkowane jedynie w województwach podlaskim, mazowieckim, lubelskim, świętokrzyskim, podkarpackim i małopolskim. W pozostałych regionach przez większą część dnia będzie niemal bezchmurne niebo. W czwartek synoptycy nie przewidują jakichkolwiek opadów deszczu ani śniegu. Wiatr na ogół słaby, jedynie w województwach pomorskim, warmińsko-mazurskim, podlaskim i mazowieckim możliwe są umiarkowanie silne porywy. Chcesz wiedzieć więcej? Czytaj: pogoda.gazeta.pl.
1
Według danych z Modelu Oglądalności Rzeczywistej, które podał prezes TVP Jacek Kurski "Sylwester Marzeń" w TVP2 oglądało przeciętnie 6,06 mln osób, a w szczytowym momencie - 8,01 mln. Koncert sylwestrowy w Polsacie miał średnio 2,1 mln widzów, a w TVN - 1,3 mln. Reklama Jak podają "Wirtualne Media" wyniki oglądalności koncertów sylwestrowych z badania Nielsen Audience Measurement będą znane w czwartek. Według Modelu Oglądalności Rzeczywistej, opartym na danych od ponad 180 tys. klientów usługi telewizyjnej Netii, programy TVP uzyskują najczęściej wyższą oglądalność niż w badaniu Nielsen Audience Measurement. Z policyjnych danych wynika, że 28 tys. 700 osób witało Nowy Rok w strefie imprezy masowej przy sylwestrowej estradzie na równi Krupowej, a wokół sektorów zgromadziło się dodatkowo 38 tys. osób – poinformował PAP rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek. Reklama Zakopiańska policja w ostatnim dniu starego roku oraz w noc sylwestrową odnotowała niemal 100 interwencji. Dotyczyły one głównie sprzeczek i awantur podczas bali sylwestrowych w lokalach. Po północy część sylwestrowych gości zaczęła wyjeżdżać z Zakopanego. Na Zakopiance utworzyły się korki. TVN w Warszawie Mieszkańcy Warszawy i turyści bawili się w noc sylwestrową na placu Bankowym przy przebojach Perfectu, Bajmu, Kombii, Edyty Górniak i Patrycji Markowskiej. Koncert zorganizowało Miasto Warszawa i TVN. Życzenia noworoczne złożyła wiceprezydent Renata Kaznowska. Plac Bankowy, przy którym znajduje się stołeczny ratusz, zaczął zapełniać się ludźmi jeszcze przed godziną 20, na którą został zaplanowany koncert. W programie występów znalazły się utwory Perfectu, Bajmu, Kombi, Edyty Górniak i Patrycji Markowskiej. Dla warszawiaków i przyjezdnych grali i śpiewali również: Blue Cafe, Pectus, Aleksandra Gintrowska, Sylwia Grzeszczak, Reni Jusis, Ania Karwan, Ewelina Lisowska oraz Natalia Szroeder. Reklama Wykonawcom towarzyszyli tancerze w różnorodnych układach choreograficznych. Artyści wystąpili na wyposażonej w ekrany, projektory i lasery wielkiej scenie o wymiarach 40 na 24 m. Po raz drugi miejski sylwester odbył się bez fajerwerków. Za to w powietrze wystrzeliwano wielkie ilości pasków białej oraz czerwonej bibuły, która ścieliła się na placu niczym śnieg. Polsat w Chorzowie Tysiące mieszkańców woj. śląskiego i gości z innych regionów pożegnało stary i przywitało nowy rok 2020 podczas Sylwestrowej Mocy Przebojów na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Transmitowany przez Polsat koncert był jedną z największych imprez sylwestrowych w Polsce. Według przedstawicieli Stadionu Śląskiego, podczas sylwestrowej nocy bawiło się tam 47 658 osób. Gospodarzami imprezy był samorząd woj. śląskiego, do którego należy Stadion Śląski, władze Katowic i telewizja Polsat. Przed północą noworoczne życzenia złożyli marszałek woj. śląskiego Jakub Chełstowski oraz prezydent Katowic Marcin Krupa. Podczas kilkugodzinnej zabawy na olbrzymiej scenie pojawili się wykonawcy z Polski i z zagranicy. Widzowie i telewidzowie mogli usłyszeć zarówno utwory, które zyskały popularność w ostatnich miesiącach - m.in. "Ona by tak chciała" Ronniego Ferrari i "Mama ostrzegała" zespołu Daj to Głośniej – jak i stare hity, np. "Chihuahua" w wykonaniu DJ BoBo, od której rozpoczęła się sylwestrowa zabawa czy "Coco Jumbo" LayZee Aka Mr President. Wśród wykonawców znaleźli się też m.in. Maciej Maleńczuk, Sławomir, Captain Jack, Feel, Piersi, Cleo i Enej. Wykonywali oni swoje włąsne utwory, jak i covery dawnych hitów. Po północy publiczności zaprezentował się też Zespół Pieśni i Tańca "Śląsk", który zaśpiewał powszechnie znaną piosenkę: "Szła dzieweczka do laseczka". Największa impreza sylwestrowa na Śląsku była sporym wyzwaniem realizacyjnym. Na stadionie powstała scena ważąca 360 ton o całkowitej powierzchni 760 mkw. Szerokość zabudowy scenicznej wyniosła 121 metrów, a wysokość – 28 metrów. Uzupełniała ją prawie 760 mkw. ekranów ledowych i 1200 urządzeń oświetleniowych. Moc nagłośnienia wyniosła 400 kW, a koncert pokazywało 16 kamer. W transmisję ze Stadionu Śląskiego zaangażowano 350 osób. Sylwestrowa Moc Przebojów Polsatu po raz piąty zawitała na Górny Śląsk. Przez pierwsze trzy lata była organizowana na placu przed halą widowiskowo-sportową Spodek w Katowicach. Rok temu i teraz odbyła się na Stadionie Śląskim. Ze względu na otoczenie stadionu, położonego w Parku Śląskim, w pobliżu Śląskiego Ogrodu Zoologicznego, organizatorzy po raz kolejny postanowili zrezygnować z tradycyjnego pokazu sztucznych ogni. Dla uczestników zabawy organizatorzy komunikacji zapewnili dodatkowe tramwaje i autobusy sprzed Stadionu Śląskiego, a Koleje Śląskie uruchomiły dodatkowe nocne pociągi z dworca w Katowicach.
Z danych opublikowanych przez Kurskiego wynika, że w szczytowym momencie sylwestra w Polsacie oglądało 2,8 mln osób, a w TVN - 2,08 mln. W przypadku TVP2 pik oglądalności wyniósł 8,01 mln widzów - o godz. 22:43 podczas jednej z piosenek Zenona Martyniuka. - Tłumy pod sceną w Zakopanem i rekord przed telewizorami - skomentował prezes Telewizji Polskiej. - #SylwesterMarzeń to nowa polska tradycja. Dziękujemy widzom TVP za to wspaniałe zwycięstwo! - dodał. Wyniki oglądalności koncertów sylwestrowych z badania Nielsen Audience Measurement będą znane w czwartek. Według Modelu Oglądalności Rzeczywistej, opartym na danych od ponad 180 tys. klientów usługi telewizyjnej Netii, programy TVP uzyskują najczęściej wyższą oglądalność niż w badaniu Nielsen Audience Measurement. Tłumy pod sceną w Zakopanem i rekord przed telewizorami: pik 8,015 mln o 22.43 na Z. Martyniuku. Sylwester śr: TVP2 6,06 mln (pik 8,015); Polsat 2,1 (pik 2,8 mln); TVN 1,3; (pik 2,08 mln). #SylwesterMarzeń to nowa polska tradycja. Dziękujemy widzom TVP za to wspaniałe zwycięstwo! pic.twitter.com/GL6JPidqtq — Jacek Kurski PL (@KurskiPL) January 1, 2020 Sylwester TVP2 od kilku lat mocno wygrywa z koncertami Polsatu i TVP Od trzech lat koncerty sylwestrowe Telewizji Polskiej są organizowane w Zakopanem na Równi Krupowej. Wśród wykonawców jest sporo piosenkarzy disco polo, na czele z Zenonem Martyniukiem. Od sylwestra 2016/2017 TVP zdecydowanie wygrywa pod względem oglądalności z konkurencyjnymi koncertami Polsatu (od dwóch lat w Chorzowie) i TVN (w Warszawie). Przykładowo przed rokiem „Sylwester Marzeń” TVP2 według Modelu Oglądalności Rzeczywistej miał średnio 6,4 mln widzów, koncert Polsatu - 1,75 mln, a sylwester TVN - 1,6 mln. Natomiast według danych Nielsen Audience Measurement koncert emitowany w TVP2 oglądało 5,6 mln osób, w Polsacie - 1,9 mln, a w TVN - 1,4 mln. „Sylwester marzeń” TVP2 w Zakopanem: „Przepis na sukces” Telewizja Polska przygotował już po raz czwarty swój „Sylwester Marzeń z Dwójką” w Zakopanem. W tym roku sporo kontrowersji wzbudziło miejsce, w którym miała odbyć się zabawa. Kilka tygodni temu pojawiła się informacja, że zamiast na Równi Krupowej (jak co roku), Sylwester ma być zorganizowany pod Wielką Krokwią. Przeciwko tej opcji – nigdy nie usankcjonowanej umowami przez TVP –protestował „Tygodnik Podhalański”, koncentrując wokół siebie niezadowolonych ekologów, pracowników Nadgoplańskiego parku narodowego i mieszkańców Zakopanego. Ostatecznie pod koniec listopada br. okazało się, że impreza odbędzie się w dotychczasowym miejscu. Publiczna telewizja stawia jak co roku na miks disco polo i muzyki tanecznej z różnych okresów. Na scenie wystąpili Maryla Rodowicz, Zenek Martyniuk i Akcent, Viki Gabor, Golec uOrkiestra, Gromee, Boys z liderem Marcinem Millerem, Radosław Liszewski i Weekend, Kombi, Stefano Terrazino, Bayer Full oraz Milano, Viki Gabor (tegoroczna zwyciężczyni Eurowizji Junior), Mateusz Mijal z zespołem, Jorrgus, Playboys, Piękni i Młodzi, Chico & The Gypsies i Pupo. Pojawiła się też latynoska gwiazda Natalia Oreiro, popularna w Polsce głównie z pokazywanej dwie dekady temu telenoweli „Zbuntowany anioł”. Prezes TVP Jacek Kurski zapewnił, że artyści, którzy pojawią się w Zakopanem to "najlepszy mix przebojów różnych gatunków muzyki rozrywkowej i popowej". - To jest przepis na sukces. Od króla disco polo Zenona Martyniuka i siedmiu innych zespołów z absolutnej czołówki. Właściwie wszystkie te zespoły są czołowe, nie ma poza nimi lepszych. Do tego królowa polskiej muzyki rozrywkowej Maryla Rodowicz. Jak jest król i królowa, to jest i królestwo - i ono jest w Zakopanem. Królestwo muzyki tanecznej przy której ludzie fantastycznie się bawią i witają nowy rok – mówił na spotkaniu z dziennikarzami szef TVP. Sylwestrowy koncert Dwójki poprowadzili Ida Nowakowska, Marcelina Zawadzka, Aleksander Sikora oraz Rafał Brzozowski. Jak poinformował serwis TVP.Info, zabawa sylwestrowa na Równi Krupowej została zgłoszona na 30 tys. osób, ale policja spodziewa się, że we wtorek wieczorem wokół wyznaczonego terenu zgromadzi się kolejne 30 tys. sylwestrowiczów – w związku z tym w mieście na czas imprezy pojawi się dodatkowych 280 funkcjonariuszy. Sylwester Polsatu w Chorzowie: „Noc niezwykłych koncepcji” Telewizja Polsat w wieczór sylwestrowy zaprosiła widzów na „Sylwestrową moc przebojów”, która odbyła się na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Na scenie wystąpili m.in. wystąpią: Ronnie Ferrari, DJ-a Bobo, Mikolas Josef, La Bouche, Captain Jack, LayZee aka. Mr. President, Sławomir, Michał Szpak, Maciej Maleńczuk, Cleo, Daj to głośniej, Piersi, Ich Troje, Feel, Enej, Future Folk z wokalistą Staszkiem Karpielem-Bułecką, Long&Junior, MiG, After Party i Defis Miły Pan. Transmisja była emitowana w Polsacie, Polsacie 2 i Polsacie News. Poprowadziło ją w sumie siedem osób, w tym m.in. Barbara Kurdej-Szatan z Krzysztofem Ibiszem. - Polacy kochają spędzać Sylwestra z Telewizją Polsat i myślę, że ta dobra energia, która płynie od wielomilionowej aglomeracji śląskiej przenosi się potem do milionów polskich domówi. Cieszymy się, że możemy tu po raz kolejny być – mówił w listopadzie br. podczas konferencji prasowej prezentującej gwiazdy imprezy Ibisz. - Mamy dla Państwa takie smaczki, takie sekrety, które eksplodują na scenie. Uwierzcie nam, że to będzie niezwykła noc, pełna niezwykłych koncepcji - powiedział z kolei w "Nowym Dniu z Polsat News" w piątek, 27 grudnia. Jedną z atrakcji będzie to, ze swoje umiejętności taneczne zaprezentują dwie pary, wyłonione w konkursie ogłoszonym w finałowym odcinku "Tańca z Gwiazdami". Sylwester TVN w Warszawie: „Barwne, kolorowe show” Telewizja TVN przygotowała sylwestra już po raz piąty wespół z Miastem Warszawa. Na scenie pojawili się: Sylwia Grzeszczak, Bajm, Edyta Górniak, Perfect, Natalia Szroeder, Kombii, Grzegorz Hyży, Blue Cafe, Patrycja Markowska, Pectus, Sławek Uniatowski, Reni Jusis, Ewelina Lisowska, Ania Karwan, Liber, Baranovski oraz Aleksandra Gintrowska. - Tegoroczny Sylwester na Placu Bankowym to będzie barwne, kolorowe show. Wystąpią wspaniali artyści. Usłyszymy przeboje polskie i zagraniczne, a oprawę choreograficzną widowiska stworzy Agustin Egurrola. Wraz z widzami TVN wejdziemy w Nowy Rok tanecznym krokiem i w dobrych humorach – skomentowała producentka imprezy, Bożena Janik. Impreza na Placu Bankowym zaczęła się już o godz. 19.00, natomiast wejście na antenę zaplanowano na godz. 19.45. Emisja była jednocześnie na antenie TVN i w Player.pl. - Na pewno będzie bardzo dynamicznie, tanecznie i pozytywnie – powiedziała serwisowi TVN24.pl prowadząca wtorkową imprezę Gabi Drzewiecka.
4
Chodzi m.in. o handel narkotykami. Zarzut zabójstwa nie został jeszcze postawiony - pisze agencja Reutera. Cztery osoby aresztowane wcześniej podlegają aresztowi domowemu - dodaje. Jak zauważa Reuters, nazwisko jednego z podejrzanych zamieszczone na liście opublikowanej we wtorek przez prokuraturę jest zbieżne z nazwiskiem szefa policji w miasteczku Janos w stanie Chihuahua w północnej części kraju. Lokalna prasa sugerowała, że komendant policji z Janos był opłacany przez kartel narkotywy La Linea i to on zorganizował morderstwo rodziny LeBaron. Masakra na pograniczu stanów Chihuahua i Sonora Do masakry doszło w regionie, w którym walczą ze sobą kartele narkotykowe - na pograniczu stanów Chihuahua i Sonora przy granicy z USA. Zginęło w niej dziewięć osób: trzy kobiety i sześcioro dzieci. Jedna dziewczynka uciekła do lasu i zaginęła. Pięcioro dzieci, z których jedno zostało postrzelone, zdołało uciec i dotrzeć do domu. Według lokalnych mediów ofiary należały do rodziny LeBaron, powiązanej ze społecznością mormonów, których przodkowie osiedlili się w północnym Meksyku pod koniec XIX wieku, uciekając z USA przed prześladowaniami ze względu na ich tradycje, m.in. poligamię. Wielu mormonów w Meksyku posiada podwójne obywatelstwo meksykańskie i amerykańskie. Lokalny aktywista i krewny zamordowanych Julian LeBaron opisał wydarzenie jako "masakrę" i dodał, że niektóre ofiary spłonęły żywcem. Dodał, że jego bliscy odnaleźli spalony samochód, w którym były zwłoki. Po kilku godzinach odnaleziono kolejne dwa samochody, w których były ciała dwóch kobiet i dwojga dzieci. (dp)
Wyłącz AdBlocka/uBlocka Aby czytać nasze artykuły wyłącz AdBlocka/uBlocka lub dodaj wyjątek dla naszej domeny. Spokojnie, dodanie wyjątku nie wyłączy blokowania reklam.
1
USA wysłało dodatkowe oddziały do Iraku. Donald Turmp: "Niech Bóg błogosławi naszych żołnierzy" Po ataku na ambasadę USA w Bagdadzie (Irak) Amerykanie wysyłają tam dodatkowych żołnierzy. Pierwsi z nich wylądowali już na miejscu. - Jesteśmy gotowi do rozmieszczenia kolejnych sił w ciągu najbliższych dni - przekazał mediom sekretarz obrony Stanów Zjednoczonych Mark Esper. Głosuj Głosuj Podziel się Opinie Amerykanie wysłali do Iraku specjalny oddział US Marines. (facebook.com) Kilkuset demonstrantów i bojowników milicji protestowało we wtorek przed ambasadą USA w Bagdadzie. W pewnym momencie wyłamali bramę i wdarli się na teren placówki dyplomatycznej. Pracownicy zostali ewakuowani. "Niech Bóg błogosławi naszych wspaniałych amerykańskich żołnierzy i Stany Zjednoczone Ameryki" - napisał teraz na Facebooku prezydent USA Donald Trump. Udostępnił też nagranie dodatkowych sił wojskowych lądujących już śmigłowcami na terenie amerykańskiej ambasady w Bagdadzie. Mark Esper przekazał, że zapadła już decyzja o wysłaniu do Iraku dodatkowych 750 żołnierzy. - Na polecenie naczelnego dowódcy zezwoliłem na rozmieszczenie batalionu piechoty - przekazał. Podkreślił, że decyzja w tej sprawie jest reakcją na "zagrożenie w stosunku do personelu i obiektów USA". - Świadkami tego byliśmy w Bagdadzie. Stany Zjednoczone będą chronić swoich ludzi i interesów w każdym miejscu na świecie - zaznaczył. Esper zapowiedział, że Amerykanie zawsze polegają też na państwach-gospodarzach, dlatego liczy na wsparcie irackiego rządu i wypełnienie "międzynarodowych obowiązków w tym zakresie". Zobacz też: "Przepłakałam cały dzień". Magdalena Adamowicz o pierwszych świętach bez męża Protest w Bagdadzie. Trump grozi Iranowi Demonstracja na terenie ambasady były reakcją na niedzielny nalot amerykańskich sił powietrznych na trzy cele w Iraku i dwa w Syrii. Jak podał Reuters, zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. Zdaniem Amerykanów zaatakowano obiekty Kataib Hezbollah - odpowiadającego za piątkowy atak rakietowy na bazę wojskową w Kirkuk na północy Iraku. W wyniku ataku zginął pracownik misji wojskowej USA, a sześć osób zostało rannych. Rada bezpieczeństwa krajowego Iraku uznała amerykańskie naloty za pogwałcenie suwerenności kraju. Potępił je również szef irackiego rządu Adil Abd al-Mahdi. Biały Dom uważa, że za obecnymi, gwałtownymi protestami przed ambasadą amerykańską w Bagdadzie stoi Iran. "Iran będzie pociągnięty do odpowiedzialności za każde odebrane życie lub szkodę materialną jakiejkolwiek części naszej infrastruktury w Bagdadzie" - napisał na Twitterze Donald Trump. Wyjaśnił, że jego słowa "nie są ostrzeżeniem, ale groźbą". Źródło: CNN
Protesty przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie zaczęły się we wtorek 31 grudnia po amerykańskich nalotach na cele wspieranej przez Iran szyickiej milicji Kataib Hezbollah w Iraku i w Syrii, w których zginęło 25 osób. Irackie władze oznajmiły, że naloty były pogwałceniem suwerenności ich kraju i zapowiedziały rewizję relacji ze Stanami Zjednoczonymi. REKLAMA Atak na amerykańską ambasadę w Iraku Protestujący rozbili około 50 namiotów przed amerykańską ambasadą. Zebrany tłum skandował antyamerykańskie hasła. Demonstranci spalili amerykańskie flagi i obrzucili ambasadę kamieniami. Broniący placówki żołnierze użyli gazu łzawiącego, aby rozproszyć demonstrantów. Kilkanaście osób zostało rannych. Pracowników placówki ewakuowano. Ambasada ogłosiła również, że zawiesza swoje funkcjonowanie do odwołania. Amerykańskie władze uważają, że za atakiem na ambasadę USA w Bagdadzie stoi Iran. Teheran temu zaprzecza. Stany Zjednoczone zapowiadają, że będą bronić swoich obywateli, znajdujących się w Iraku. Będą także zdecydowanie reagować na każdy przejaw agresji wymierzonej zarówno w ambasady amerykańskie, jak i innych państw. We wtorek sekretarz obrony Mark Esper zapowiedział, że do Iraku skierowano 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg w Karolinie Północnej. >>> Zobacz czym jest "zielona strefa" w Iraku:
3
2
Prace drogowe na Marymonckiej 3 stycznia ok. godz. 23 zmieni się organizacja ruchu na ul. Marymonckiej. Wyłączona zostanie jezdnia w kierunku centrum. Warszawscy wodociągowcy pracują na ul. Marymonckiej przy modernizacji kolektora Burakowskiego. Większość prac prowadzonych od wiosny na odcinku od mostu M. Skłodowskiej-Curie do ul. ks. J. Popiełuszki nie powodowała utrudnień w ruchu drogowym. Zmiany w ruchu drogowym wynikają z potrzeby robót przy komorze zlokalizowanej za skrzyżowaniem z ul. B. Podczaszyńskiego. Od piątku, 3 stycznia ok. godz. 23.00 wyłączona z ruchu będzie jezdnia prowadząca w kierunku centrum. Objazd zostanie poprowadzony ul. B. Podczaszyńskiego – J. Kasprowicza – A. Sacharowa. Taką trasą pojadą autobusy linii 121 (w kierunku przystanku Gwiaździsta) oraz linii 150 (poranne kursy wydłużone do przystanku Metro Marymont). Zmieniona organizacja ruchu będzie obowiązywała do końca lutego. Następnie wykonawca prac udostępni kierowcom jeden pas ruchu. Modernizacja ponad 50-letniego kolektora Burakowskiego jest możliwa dzięki wcześniejszemu wybudowaniu nowego kolektora Burakowskiego Bis. Technologia modernizacji blisko 5-kilometrowego kanału zbiorczego została zastosowana po raz pierwszy w Polsce i polega na wprowadzeniu do jego wnętrza 1600 segmentów z żywic poliestrowych, z których każdy ma długość 3 metrów i waży ponad tonę. Dzięki połączeniu ich za pomocą szczelnych kołnierzy zostaną utworzone samonośne moduły. W celu optymalnego dopasowania parametrów poszczególnych modułów do wymiarów istniejącego kolektora przeprowadzono skanowanie laserowe, a nowe elementy precyzyjnie zaprojektowano na podstawie uzyskanego w ten sposób rzeczywistego obrazu 3D. Przedsięwzięcie jest realizowane w ramach unijnego projektu pn. „Zaopatrzenie w wodę i oczyszczanie ścieków w Warszawie - Faza V", a łączny koszt inwestycji wynosi blisko 110 mln zł. Prace modernizacyjne potrwają do września 2020 r. zw.com.pl
Choinki mogą dać ciepło Ze ściętych drzewek powstanie zielona energia. Świerki i sosny w donicach mają szansę zasilić miejskie lasy. Mieszkańcy mogą zostawić świąteczne drzewko w punkcie zbiórki odpadów wielkogabarytowych 24 godziny przed wyznaczonym terminem odbioru. Tegoroczna akcja obejmuje wszystkie dzielnice. Operatorzy odbierają choinki, które są oczyszczone z ozdób, lampek, folii i stojaków. Warszawiacy mogą też osobiście dostarczyć iglaka składu recyklingowego przy ul. Księcia Ziemowita 29. Leśnicy otworzą punkt zbiórki doniczkowych choinek w sobotę, 18 stycznia w CEPL przy ul. Rydzowej 2 (Ursynów) oraz w sobotę, 25 stycznia w siedzibie Lasów Miejskich – Warszawa przy ul. Korkowej 170A (Wawer). Drzewka w donicach zakupione przez warszawiaków i warszawianki wzbogacą miejskie tereny zieleni nadal produkując tlen i pochłaniając zanieczyszczenia. Przekazane ścięte choinki staną się wysokoenergetyczną zieloną energią, wykorzystywaną do produkcji prądu. Akcję „Ciepło z natury" organizuje m.st. Warszawa wraz z firmą Segromet. Rekordem inicjatywy było 1 400 ton zebranych choinek. Drzewka odbierane od mieszkańców po wstępnej kontroli braku dekoracji i uzyskaniu odpowiedniej wilgotności przetwarzane są w biopaliwo. Po rozdrobnieniu iglaków powstają zrębki. Następnie zrębka jest spalana w specjalnych instalacjach, gdzie w wyniku uzyskanej temperatury (powyżej 850 stopni Celsjusza) powstaje energia cieplna i elektryczna. Jedna tona choinek jest w stanie zastąpić około 450 kg węgla. W ten sposób zmniejsza się emisję dwutlenku węgla. Choinkę doniczkową należy trzymać w mieszkaniu krótko, najlepiej nie dłużej niż siedem dni oraz nie stawiać jej w pobliżu kaloryfera. Po świętach najlepiej drzewko wystawić w chłodne miejsce, np. do garażu lub ogródka. Latem iglak wymaga pielęgnacji, jak każda inna roślina doniczkowa. Przy odrobinie opieki drzewko będzie towarzyszyło przez kilka sezonów świątecznych, a później może zostać posadzone w ogrodzie lub na działce. Przy zakupie warto zwrócić uwagę, czy iglak wyrósł w doniczce, a nie został do niej włożony po wyjęciu z gruntu – widać to po stanie gleby – jeśli jest świeża, a doniczka jest mała w stosunku do wielkości drzewka – najpewniej choinka została do niej włożona przed sprzedażą, co uszkodziło korzenie i uniemożliwia dalsze rośnięcie. Rodzime gatunki, takie jak sona czy świerk pospolity można sadzić w lesie, natomiast obce odmiany np. jodła mogą zasilić zieleńce. zw.com.pl
1
Gunnar Miller z amerykańskiego Sunfield to zapalony myśliwy. Od pewnego czasu mężczyzna zabiera na polowania swoją ośmioletnią córkę Braeleigh Miller. Do niedawna zachwycona dziewczynka tylko się przyglądała strzeleckiej pasji ojca. Ale w końcu sama postanowiła najpierw nauczyć się strzelać, a następnie wzięła aktywny udział w polowaniu. 28 grudnia 2019 roku ośmiolatka zastrzeliła łosia z pełnowymiarowego karabinu kaliber 308. – To nie był pistolet młodzieżowy, ani nic takiego. Ta broń ma trochę "kopa", ale poradziła sobie z nim niczym mistrz – stwierdził w rozmowie z "Daily Mail" Miller. Dla niego polowanie to sport, w którym dzieci także powinny brać czynny udział. – Nie obchodzi mnie to, że przeciwnicy polowań nie zostawili na mnie suchej nitki. Oni tego, co my robimy, nie rozumieją. Jestem dumny z Braeleigh i nic tego nie zmieni – dodał Gunnar Miller Nie dość, że Braeleigh Miller trafiła do księgi rekordów stanu Michigan jako najmłodsza uczestniczka polowania, która samodzielnie zastrzeliła łosia, to jeszcze doskonale się przy tym bawiła. – To dla mnie fajne, bo nigdy wcześniej nie ustanawiałam żadnego rekordu, tak samo jak mój tata czy dziadek – powiedziała Braeleigh lokalnym mediom, które zacytował "Daily Mail". Źródło: Daily Mail Jak zakazać polowań? To banalnie proste! Wystarczy tylko... Czarna niedziela na polowaniach. Naganiacz nie żyje, myśliwy walczy o życie
Rodzice są bardzo dumni z wyczynu swojej 8-letnie córki. Dziewczynka zachowała się wyjątkowo brutalnie, a jej osiągnięcie budzi wiele kontrowersji. Rodzice 8-letniej dziewczynki są bardzo dumni z osiągnięcia swojej córki, a ona sama bardzo się cieszy. Jej brutalny wyczyn wzbudza jednak wiele kontrowersji. Niektórzy są oburzeni zachowaniem dziecka, nie rozumieją, dlaczego dorośli jej na to pozwolili. Rodzice są wyjątkowo dumni ze swojej córki Pasją Gunnara Millera z amerykańskiego Sunfield jest myślistwo. Mężczyzna zaczął na polowania zabierać również swoją kilkuletnią córkę, Braeleigh Miller. Dziewczynka do tej pory raczej przyglądała się ojcu, jednak od niedawna zaczęła brać czynny udział w polowaniach. 28 grudnia 2019 roku dziewczynka zastrzeliła ogromnego łosia z pełnowymiarowego karabinu kaliber 308. Zwierzę ważyło 180 kilogramów. – To nie był pistolet młodzieżowy ani nic takiego. Ta broń ma trochę "kopa", ale poradziła sobie z nim niczym mistrz – powiedział w rozmowie z "Daily Mail" dumny tata 8-latki. Rodzice dziewczynki nie widzą nic złego w brutalnej pasji swojego dziecka DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Jej wyjątkowe hobby wzbudza wiele kontrowersji, ale ojciec dziewczynki jest bardzo zadowolony, że córka dzieli z nim zamiłowanie do zabijania zwierząt. Dla niego polowanie to rodzaj sportu i nie widzi przeciwwskazań, aby brały w nim udział również dzieci. – Nie obchodzi mnie to, że przeciwnicy polowań nie zostawili na mnie suchej nitki. Oni tego, co my robimy, nie rozumieją. Jestem dumny z Braeleigh i nic tego nie zmieni – dodał Gunnar Miller. Dzisiaj grzeje: 1. Borys Szyc wziął ślub! ”Tak kończymy ten niesamowity rok” 2. Najgorszy finał imprezy w polskim mieście. Nie żyje 39-latka, szybka akcja ratunkowa nie pomogła Dziewczynka świetnie się bawi na polowaniach z ojcem. Trafiła do księgi rekordów stanu Michigan jako najmłodsza uczestniczka polowania, która samodzielnie zastrzeliła łosia. 8-latka nie kryje swojej wielkiej radości z tego powodu. – To dla mnie fajne, bo nigdy wcześniej nie ustanowiłam żadnego rekordu, tak samo jak mój tata czy dziadek – powiedziała Braeleigh w rozmowie z lokalnymi mediami, które zacytował "Daily Mail". Facebook / gunnar.miller.3 Najlepsze newsy dnia: Galeria Śmierć na planie "Pana Wołodyjowskiego". Dramatyczne sekrety dotyczące kultowego filmu ujawniono dopiero po latach źródło: Fakt 24 Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News
4
Policjanci ze Śródmieścia zatrzymali trzeciego z mężczyzn podejrzanych o zaatakowanie aktywistów z grupy Food Not Bombs podczas rozdawania jedzenia bezdomnym - poinformował we wtorek rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkomisarz Sylwester Marczak. Jak powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji, zatrzymany w poniedziałek wieczorem 21-latek noc spędził w policyjnym areszcie. Dodał, że to ostatni podejrzany zatrzymany do zdarzenia z 22 grudnia przez stołeczną policje. "Dzisiaj będą przeprowadzone dalsze działania z zatrzymanym" - przekazał Marczak. 22 grudnia członkowie organizacji Food Not Bombs (FNB) rozdawali przed wejściem do stacji metra Centrum posiłki potrzebującym. Na nagraniu umieszczonym na koncie FNB na Facebooku widać, jak trzech mężczyzn podchodzi do osób związanych z tą organizacją i niszczy im baner. "Oblano nas gazem, poszarpano oraz zwyzywano" - podali na Facebooku działacze. Mężczyźni mieli również wznosić nazistowskie gesty i okrzyki oraz atakować przypadkowych przechodniów. Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali w związku ze sprawą 16-letniego mężczyznę. Następnego dnia zatrzymano 22-latka. Drugiemu z mężczyzn śledczy przedstawili łącznie siedem zarzutów, w tym zarzut publicznego propagowania faszystowskiego ustroju państwa (art. 256 kk). Pozostałe zarzuty dotyczą naruszenia nietykalności cielesnej zarówno członków FNB jak i osób, które zareagowały na napaść (art. 217 a kk oraz art. 217 kk), znieważenia (art. 216 kk) oraz zmuszania pokrzywdzonych przemocą do określonego zachowania (art. 191 par. 1 kk). Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński, zarzuty te dotyczą popełnienia przestępstw w warunkach występku chuligańskiego. Ponadto czyny z art. 217 kk oraz 216 kk, ścigane z oskarżenia prywatnego, prokurator objął ściganiem z urzędu. Wobec jednego z zatrzymanych mężczyzn sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Jedzenie Zamiast Bomb (ang. Food Not Bombs) to oddolna inicjatywa polegająca na rozdawaniu osobom potrzebującym wegetariańskich lub wegańskich posiłków. Akcjom towarzyszy przekaz antywojenny. Ruch Food Not Bombs powstał w latach 80. w Wielkiej Brytanii i od tamtego czasu rozprzestrzenił się na cały świat. W Polsce akcje rozdawania posiłków w ramach FNB odbywają się w większości większych miast. W Warszawie akcja odbywa się cyklicznie - w każdą niedzielę o godzinie 18 przy stacji metra Centrum. (pap) Fot. arch.
Martwe ptaki na chodnikach. "Oto efekt fajerwerków" "Ten dzięcioł miał dzisiaj wrócić na wolność, po tygodniach leczenia. Znaleziony dzisiaj martwy wraz z innymi drobnymi ptakami. Oto efekt fajerwerków" - napisało na Facebooku Nyskie Pogotowie Opiekuńczo-Adopcyjne "Łapa". W Warszawie również na chodnikach można było znaleźć w środę rano martwe ptaki. Głosuj Głosuj Podziel się Opinie Sylwestrowej nocy nie przeżył m.in dzięcioł leczony w ośrodku dla zwierząt w Nysie (Łapa Nyskie Pogotowie Opiekuńczo-Adopcyjne dla Zwierząt) Wiele osób apeluje, by nie strzelać w sylwestra i alarmuje, że psy panicznie boją się wystrzałów. Społeczni aktywiści zwracają uwagę także na cierpienie i śmierć ptaków. Po wybuchu fajerwerków zrywają się do lotu, w ciemnościach, przy trudnej pogodzie, czego normalnie unikają. To i dezorientacja prowadzą do ich śmierci. Spłoszone zwierzęta rozbijają się o linie energetyczne, bilbordy, szklane tafle okien czy fasad budynków. Nyskie Pogotowie Opiekuńczo-Adopcyjne "Łapa" umieściło w środę na Facebooku zdjęcie dzięcioła, który nie przeżył sylwestrowej nocy. "Co roku to samo! Po co te zwierzęta ratować, by później w jedną noc je wybić! Ten dzięcioł duży miał dzisiaj wrócić na wolność, po ponad 3 tygodniach leczenia, znaleziony dzisiaj martwy wraz z innymi drobnymi ptakami (m.in. wróbel). Oto proszę Państwa jest efekt fajerwerków" - czytamy w poście. Zobacz też: Zabił jej męża. Magdalena Adamowicz: "nie czuję do niego nic" W Warszawie martwe ptaki na chodnikach Podobnie jest w innych miastach. Jeden z użytkowników Twittera zamieścił w środę film, na którym widać chodnik pełen martwych ptaków na ul. Senatorskiej w Warszawie. Zbierają je inspektorzy weterynaryjni pod okiem straży miejskiej. Jak poinformowała warszawską "Gazetę Wyborczą" straż miejska, znaleziono na ulicy czternaście martwych ptaków. "Warszawa. Ptasie ofiary ludzkiej głupoty" - napisał twitterowicz. W nocy z wtorku na środę wybuchł pożar w ogrodzie zoologicznym w Krefeld - ogień doszczętnie zniszczył małpiarnię, zginęło 30 małp. Prawdopodobnie pożar wybuchł od racy lub chińskich lampionów, które również były puszczane tej nocy. Coraz więcej miast w Polsce rezygnuje z pokazu fajerwerków w sylwestrową noc, m.in. Warszawa, Kraków, Wrocław, Gdańsk i Zakopane. W Łodzi i Sosnowcu zamiast tego był pokaz dronów. W niektórych krajach Europy, np. w Holandii strzelać można tylko przez dwie godziny w sylwestra. W Polsce przez dwa dni - w sylwestra i Nowy Rok.
1
Kiedyś był uznawany za prawdziwe bożyszcze i niesamowicie rozchwytywany, a dziś niewielu pamięta o jego istnieniu. Gdzie podział się Ivan Komarenko? Prawda was zadziwi! Lider popularnego niegdyś zespołu „Ivan i Delfin” zniknął z radarów szerokiej publiczności. Gdzie podziewa się muzyk? Teraz już wiadomo. Gdy Komarenko potrzebuje odpocząć od medialnego zgiełku to zaszywa się w… klasztorze! – W tym ośrodku byłem już trzy razy. Ktoś może to nazwać dziwactwem czy ekscentryzmem, ale dla mnie przeżycie kilku tygodni z mnichami to kontakt z prawdziwym światem. Czuję, że dzięki temu odzyskuję spokój duszy, mogę pracować i planować przyszłość – powiedział celebryta tygodnikowi „Na Żywo” Mowa tu o klasztorze prowadzonym przez tajwańskich mnichów. W tym tajemniczym miejscu Ivan medytuje i może zastanawiać się nad tworzeniem nowych piosenek – pod tym względem nie próżnuje! W mediach społecznościowych muzyka dostępne jest np. nagranie z jego koncertu w Komańczy: Źródło: „Na Żywo”, Wp.pl, Facebook
W poniedziałek po zachodzie słońca wielu z nas chwyciło za aparaty. Niebo nie codziennie przybiera tak intensywną czerwoną barwę, gdy słońce chyli się ku zachodowi. W Lubuskiem w większości miejscowości czerwień zalała horyzont, od Nowej Soli po Gorzów. Szczególnie zjawiskowo wyglądały czarne konary drzew na tle płomiennego karminu. Facebook i Instagram zalała fala zdjęć, internauci prześcigali się w podpisach – jedni twierdzili, że niebo krwawi, inni, że płonie świat.
1
Do zdarzenia doszło w bazylice watykańskiej po nieszporach. Wieczorem papież poszedł na plac, by obejrzeć stojącą tam szopkę. Witał się z setkami wiernych. Gdy już zamierzał oddalić się od zgromadzonych ludzi, jedna z kobiet szarpnęła go za rękę i mocno przyciągnęła z powrotem. Na twarzy Ojca Świętego pojawił się grymas bólu i złości. Franciszek odwrócił się w stronę kobiety i uderzył ją kilka razy w rękę, by uwolnić się z kurczowego uścisku. Nagranie, które obiegło internet, zarejestrowało, że papież powiedział coś do kobiety z oburzeniem, a następnie rozzłoszczony odszedł od zgromadzonych.
Mt 5,38-41 38 Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko, ząb za ząb". 39 A ja wam mówię, aby nie występować przeciwko zepsuciu. Lecz jeśli ktoś ciebie uderzy w twój prawy policzek, nadstaw mu i drugi. 40 A kiedy ktoś chce się z tobą sądzić i zabrać twoją suknię, oddaj mu i płaszcz. 41 Jeśli ktoś przymusza cię do [przejścia] jednej mili, przejdź z nim dwie. Imię wymagane If you enter anything in this field your comment will be treated as spam Captcha
4
Jessica Enslow mieszka w amerykańskim Salt Lake City i jest z zawodu pielęgniarką. Najstarsza córka kobiety ma obecnie 25 lat i to właśnie po przyjściu Alyssy na świat Jessica postanowiła zmienić tryb życia. Zaczęła regularnie jeść i zainwestowała w płyty z ćwiczeniami fitness, dzięki którym mogła dbać o formę bez wychodzenia z domu. To było o tyle dobre rozwiązanie, że Enslow zachodziła w kolejne ciąże, wydając na świat siedmioro dzieci. Po ostatnim porodzie, który miał miejsce w 2013 roku, założyła konto na Instagramie. Teraz inspiruje innych Sama zainteresowana w rozmowie z serwisem Media Drum World opowiedziała, jak zrodziła się w niej pasja do aktywności fizycznej. – Byłam zszokowana ilością tłuszczu, jaką zyskałam podczas pierwszej ciąży. Pamiętam, jak wróciłam ze szpitala i nie mogłam zmieścić się w spodnie nawet powyżej połowy ud – przyznała 45-latka. – To było takie przygnębiające i nie czułam się dobrze sama z sobą. Uświadomiłam sobie, że przybrałam więcej, niż wynosiła waga dziecka i że muszę zacząć regularnie ćwiczyć, aby schudnąć – dodała. Teraz Enslow z powodzeniem prowadzi konto w mediach społecznościowych, gdzie obserwuje ją ponad 230 tys. użytkowników. Amerykanka nie tylko dzieli się ze zdjęciami z życia rodzinnego, ale również motywuje inne matki, które dbają o powrót do formy po porodach. Czytaj także: Rodzice szukają „opiekunki” dla 18-letniej córki. Ta studiuje prawo i nie ma czasu na gotowanie
O związku Igi Lis i Taco Hemingwaya wiemy już od lipca 2018 roku, kiedy to para po raz pierwszy pokazała się publicznie podczas Open'era. Nie da się ukryć, że to było niemałe zaskoczenie dla wszystkich, tym bardziej że zakochanych łączy spora różnica wieku - wtedy Iga Lis miała zaledwie 18 lat, natomiast Taco 27. To jednak nie przeszkodziło im w rozwijającym się uczuciu, tak samo jak odległość, na którą są skazani przez studia Igi. Obecnie tworzą jedną z najpopularniejszych par w polskim show-biznesie. REKLAMA Iga Lis pokazała nowe zdjęcie z Taco Nie da się ukryć, że Iga i Taco bardzo chronią swoją prywatność, co być może właśnie jest przepisem na sukces w ich relacji. Para bardzo rzadko publikuje wspólne zdjęcia, nie bywa razem na salonach. Od czasu do czasu daje się przyłapać paparazzi w miejscach publicznych, ale są to wyjątkowo rzadkie sytuacje. Teraz jednak Iga zdecydowała się pokazać na Instagramie, jak zakończyła 2019 rok, publikując romantyczną fotkę z ukochanym. My, 2019 - napisała. Na zdjęciu widzimy Taco, który całuje Igę. Para wygląda na bardzo szczęśliwą, a zwłaszcza Iga, która na fotografii ma bardzo rozanieloną minę. Czekamy na więcej takich zdjęć pary! KM Niedawno mama Igi Lis, Kinga Rusin, zdradziła nam sekrety swojej figury:
1
Prawo i Sprawiedliwość oraz prezydent Andrzej Duda zapowiadają wcześniejsze emerytury z ZUS. Przysługiwałyby one nawet od 53. roku życia. Wszystko zależy od stażu pracy w zawodzie. Do propozycji wcześniejszej emerytury rząd powrócił przed wyborami parlamentarnymi. Teraz hasło pobierania świadczeń od 53. roku życia podchwyciły związki zawodowe. Przekonują one, że osoby, które np. rozpoczęły pracę w wieku 18 lat, powinny mieć prawo do skorzystania z wcześniejszej emerytury. PiS ma następujące propozycje dla nauczycieli: wcześniejszą emeryturę uzależnioną od stażu pracy, przy 30-letnim stażu pracy i 20 latach „przy tablicy” nauczyciele mogliby przejść na emeryturę bez względu na wiek, opcję wcześniejszej emerytury dla nauczycieli, którzy zatrudnieni byli w szkole co najmniej na pół etatu przez 25 lat, w tym 25 lat w szkolnictwie specjalnym. Są także propozycje dla pozostałych grup zawodowych. PiS rozważa powrót do prac nad projektem prezydenta Andrzeja Dudy, który zakładał możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę uzależnioną od wypracowanego stażu pracy. Bez względu na wiek na emeryturę można byłoby przejść: po 40 latach pracy w przypadku mężczyzn, po 35 latach pracy w przypadku kobiet. Emerytura w wieku 53 lat to chwytliwe hasło. Skrócenie wieku uprawniającego do świadczenia entuzjastycznie powitane zostało przez wielu pracowników. Projekt zmian w systemie emerytalnym ma być więc jednym z postulatów wyborczych prezydenta Dudy. Eksperci alarmują, że wcześniejsze emerytury to pułapka pracowników, bo po tak krótkim okresie składkowym emerytura będzie bardzo niska. Przeciętne świadczenie emerytalne to obecnie nieco ponad połowa ostatniej pensji. W 2060 roku dostaniemy już z ZUS mniej niż jedną czwartą tego, co zarabialiśmy przed uzyskaniem świadczenia. Osoba, która tuż przed przejściem na emeryturę zarabiała 4 tys. zł, będzie musiała wyżyć za mniej niż 1 tys. zł – wylicza Instytut Emerytalny. Źródło: dziennikzachodni.pl
Prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki za pośrednictwem mediów społecznościowych złożyli Polakom noworoczne życzenia. Prezydent do życzeń dołączył sylwestrowe "selfie" z małżonką. "Życzę wszystkim, aby nowy, właśnie rozpoczęty rok 2020 był jeszcze lepszym niż odchodzący 2019. Niech będzie czasem wytchnienia i spełnienia marzeń - zarówno tych zawodowych, jak i prywatnych - oraz dalszego rozwoju Polski" - napisał w życzeniach noworocznych szef rządu. "A dziś bawmy się szampańsko do rana" - dodał, opatrując wpis emotikonem przymrużonego oka - ;). Życzę wszystkim, aby nowy, właśnie rozpoczęty rok 2020 był jeszcze lepszym niż odchodzący 2019. Niech będzie czasem wytchnienia i spełnienia marzeń - zarówno tych zawodowych, jak i prywatnych - oraz dalszego rozwoju Polski. A dziś bawmy się szampańsko do rana 😉 — Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) December 31, 2019 Sylwestrowe "selfie" prezydenckiej pary Prezydent Andrzej Duda złożył Twitterowiczom życzenia noworoczne dołączając do nich sylwestrowe "selfie" z małżonką. ZOBACZ: "Energia, frekwencja, bezpieczeństwo". Obejrzyj noworoczne orędzie prezydenta "Drodzy TT-owicze! Wszystkim składamy najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Niech 2020 rok przyniesie Wam wiele dobrych dni i szczęśliwych chwil! A dziś, przede wszystkim dobrej zabawy! Gorąco pozdrawiamy!" - czytamy na koncie prezydenta Dudy na Twitterze. Drodzy TT-owicze! Wszystkim składamy najserdeczniejsze życzenia noworoczne. Niech 2020 rok przyniesie Wam wiele dobrych dni i szczęśliwych chwil! A dziś, przede wszystkim dobrej zabawy! Gorąco pozdrawiamy! pic.twitter.com/6Pd0iLKJBv — Andrzej Duda (@AndrzejDuda) December 31, 2019 Na zdjęciu państwo Dudowie trącają się kieliszkami. WIDEO - "Na maksa byłem celebrytą i stoczyłem się na maksa". Figurski w "Skandalistach" Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... emi/ polsatnews.pl, PAP
2
Francja potępiła gwałtowne demonstracje przed ambasadą amerykańską w Bagdadzie. Oświadczenie w tej sprawie wydała francuska minister obrony Florence Parly. "Francja zdecydowanie potępia ataki skierowane przeciwko obecności sił międzynarodowej koalicji w Iraku oraz próby wtargnięcia na teren ambasady amerykańskiej w Bagdadzie" - oświadczyła przebywająca w rejonie cieśniny Ormuz Parly. Minister podkreśliła także, iż Francja wyraża "pełną solidarność" ze Stanami Zjednoczonymi. Od dwóch dni przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie nie ustają gwałtowne protesty przeciw amerykańskim nalotom w Iraku na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah. We wtorek kilkuset demonstrantów podpalało opony, wznosiło okrzyki i rzucało kamieniami w funkcjonariuszy ochrony i policję. Demonstranci wyłamali jedną z bram placówki i wtargnęli na jej teren. W środę manifestanci ponownie wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą również podpalili. W obliczu trudnej do opanowania sytuacji amerykańscy żołnierze strzegący budynku użyli przeciw demonstrantom gazu łzawiącego i granatów ogłuszających. Na miejscu wydarzeń pojawili się oficerowie armii irackiej, którzy próbowali namówić protestujących do rozejścia się. Biały Dom uważa, że za obecnymi, gwałtownymi protestami przed ambasadą amerykańską w Bagdadzie stoi Iran. Amerykańskie media podkreślają, że manifestacja została zwołana przez szyickie bojówki w Bagdadzie znane ze swych proirańskich sympatii. Iran odrzuca te oskarżenia RP, PAP
Wszyscy demonstranci, którzy oblegali ambasadę USA w Bagdadzie i w większości należeli do szyickich milicji, opuścili w środę po południu Zieloną Strefę, w której znajduje się placówka. Ambasada zawiesiła jednak wszystkie czynności konsularne. Prawie wszyscy demonstranci posłuchali wezwań przywódców Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMF) do rozejścia się. Wcześniej pojawiały się informacje, że grupa demonstrantów postanowiła kontynuować protest przed amerykańską placówką, demonstranci przekazali też, że będą tam protestować aż do całkowitego wycofania amerykańskiego kontyngentu z Iraku. Później Agencja Reutera podał, że ich akcję przeniesiono przed pobliski hotel. Opuszczając silnie strzeżoną Zieloną Strefę, demonstranci skandowali: „Spaliliśmy ich!”. Ciężarówki wywiozły zapasy żywności, sprzęt i namioty, które we wtorek rozłożyli demonstranci, planując długi protest. Ambasada USA poinformowała, że zawiesiła czynności konsularne, zaleciła też amerykańskim obywatelom, by nie zbliżali się do placówki. „Z powodu ataków milicji (szyickich) na kompleks ambasady USA wszystkie publiczne czynności konsularne są zawieszone do odwołania. Wszystkie planowane spotkania są odwołane” – głosi komunikat ambasady. Wcześniej w środę amerykańscy żołnierze użyli gazu łzawiącego przeciwko protestującym. Dziesiątki manifestantów spędziło noc sylwestrową przed budynkiem placówki w rozstawionych tam namiotach, a od rana na miejsce zaczęli przybywać kolejni demonstranci. W środę przed południem, podobnie jak dzień wcześniej, protestujący Irakijczycy wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą również podpalili. Protesty przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie rozpoczęły się po niedzielnej informacji Pentagonu, który podał, że amerykańskie siły przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi m.in. za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg. RP, PAP
2
Ambasador RP przy ONZ podkreśliła, że działalność na forum najważniejszego organu politycznego w systemie Narodów Zjednoczonych umożliwiła Polsce udział w procesie decyzyjnym w sprawach wpływających na utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa na świecie. Dobór priorytetów, podejmowanie nowych inicjatyw, dobre relacje z tą organizacją pozwoliły natomiast skutecznie kształtować wizerunek wiarygodnego i odpowiedzialnego gracza w polityce globalnej. Reklama Za duży sukces należy uznać jej zdaniem przyjęcie w tym roku przez Radę rezolucji poświęconej osobom z niepełnosprawnościami w konfliktach zbrojnych, opracowanej z inicjatywy Polski. Pierwszy w historii tego typu dokument poparli wszyscy członkowie RB. Polska zainspirowała też przyjęcie przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w maju br. rezolucji ustanawiającej 22 sierpnia międzynarodowym dniem upamiętniającym ofiary aktów przemocy ze względu na religię lub wyznanie. W sierpniu, podczas sprawowania prezydencji w RB, Polska pod przewodnictwem ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza przeprowadziła spotkanie otwarte w formule Arria poświęcone tej tematyce. Dyskusja koncentrowała się na problemie wzmacniania bezpieczeństwa mniejszości religijnych w trakcie konfliktów zbrojnych. Zarówno szef MSZ, jak i ambasador Wronecka kilkakrotnie podnosili w rozmowach z PAP znaczenie priorytetu Polski, jakim było umacnianie poszanowania prawa międzynarodowego, w tym humanitarnego. Problematyka ta nie tylko trafiła na agendę RB i jej ciał pomocniczych w czasie poświęcanych temu spotkań, ale też stała się przedmiotem oddzielnych inicjatyw. W ramach sierpniowej prezydencji w RB Czaputowicz wziął udział w otwartej debacie na temat sytuacji dzieci w konfliktach zbrojnych. Innym autorskim wydarzeniem był w tamtym miesiącu briefing w Radzie z okazji 70. rocznicy podpisania konwencji genewskich o ochronie ofiar wojny. Kolejną inicjatywą było przyjęcie oświadczenia przewodniczącego RB na temat poszanowania międzynarodowego prawa humanitarnego, którego tekst wynegocjowano przy wiodącej roli Polski. Reklama W trakcie prezydencji odbyło się także spotkanie wysokiego szczebla poświęcone Bliskiemu Wschodowi. Reklama „Podkreśleniem wagi, jaką Polska przywiązała do przewodnictwa w RB ONZ, była obecność delegacji polskiej na wysokim szczeblu w czasie czterech spotkań w sierpniu (w tym trzykrotnie na szczeblu Ministra Spraw Zagranicznych oraz raz na szczeblu Szefa Gabinetu Prezydenta RP). Zostało to bardzo pozytywnie odebrane przez państwa członkowskie RB” – podkreśla Stałe Przedstawicielstwo Polski przy NZ. W rozmowie z PAP ambasador Wronecka nawiązywała do przydzielonych Polsce w RB komitetów sankcyjnych ds. Iraku, Sudanu i Sudanu Południowego. „Na przykład komitet ds. Iraku był od 15 lat niedrożny, niewiele się w nim działo. Doprowadziłam do tego, że zaczął funkcjonować. Także komitet ds. Sudanu nabrał dynamiki, chociaż nie wszystko można było osiągnąć w związku ze zmieniającą się tam sytuacją polityczną. Podobnie było z Sudanem Południowym” – powiedziała Wronecka. Jak dodała, umiejętność prowadzenia rozmów z przedstawicielami krajów dotkniętych obłożonych sankcjami z szacunkiem i pozytywnym podejściem przynosiła dobre rezultaty. Według polskiej placówki dyplomatycznej członkostwo w RB stało się wyjątkową szansą na prezentowanie narodowych priorytetów w skali globalnej i rozwinięcia globalnych kontaktów. Może się to w rezultacie przyczynić do rozbudowy relacji politycznych i gospodarczych z innymi państwami. W opinii placówki umocnienie pozycji Polski jako przewidywalnego, zaangażowanego, wiarygodnego i odpowiedzialnego partnera ułatwiało współpracę i koordynację stanowisk z innymi członkami Unii Europejskiej zasiadającymi w RB razem z Polską. Może to posłużyć budowaniu wspólnego przekazu i ochrony wspólnych wartości. Stałe Przedstawicielstwo RP przy NZ wskazało, że inna korzyść płynąca z doświadczeń nabytych przez Polskę w toku prac RB i uczestnictwa w procesie decyzyjnym na temat zagrożeń dla globalnego pokoju i bezpieczeństwa to możliwość wypracowania w dłużej perspektywie wizerunku Polski jako lidera regionu. Jak przyznała Wronecka, RB zarzuca się, że nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, nie potrafi zająć zdecydowanego stanowiska w trudnych sprawach. Przypomniała, że na ostatnim posiedzeniu Rady nie udało się przyjąć - zdawałoby się tylko technicznej - rezolucji dotyczącej mechanizmu transgranicznych dostaw humanitarnych do Syrii. Mechanizm ten jest kluczowy dla zapewnienia pomocy humanitarnej Syryjczykom, dostarczanej m.in. przez agendy systemu ONZ. Polska ambasador tłumaczyła paraliż przede wszystkim podziałami między stałymi członkami Rady, mającymi swoje partykularne interesy. Z satysfakcją dodała zarazem, że w trakcie kadencji Polski w Radzie dało się zaobserwować niezwykle pozytywną dynamikę między 10 niestałymi - albo, jak się ich coraz częściej dzisiaj określa, wybieranymi - członkami Rady (tzw. państwa E-10). Ich współpraca najbardziej uwidoczniła się w tematach dotyczących metod pracy Rady Bezpieczeństwa. Kraje E-10 niejednokrotnie wychodziły z konstruktywnymi inicjatywami w sytuacjach, kiedy stali członkowie byli podzieleni.
Drogi Użytkowniku! W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki). Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej. Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”. Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.
2
2 godzinny WIECZÓR TAŃCA POCZUJ RADOŚĆ W TAŃCU TANIEC SPONTANICZNY i IMPROWIZACJA TANECZNA ELEMENTY CHOREOTERAPII ELEMENTY TAŃCA ORIENTALNEGO 3 stycznia 2020 piątek godzina: 19:15-21:15 TANIEC NA NOWY ROK Zatańczymy taniec pożegnania starego roku i powitania nowego :) W czasie tanecznego spotkania zatańczymy : taniec spontaniczny i improwizację taniec terapeutyczny uwalniający napięcia z ciała taniec orientalny z woalami i chustami 2 kobiece tańce w kręgu W swobodnym tańcu otworzysz się bardziej na swoje ciało, kobiecość i radość z tańca. Uruchomimy bardziej nasze biodra, nogi, ramiona, zrzucimy nagromadzone napięcia i stres aby radośnie zapomnieć się w tańcu. Otworzymy się na spontaniczność i radość, przepływ i wyrażanie siebie poprzez ruch oraz taniec. A wszystko w ciepłej, przyjaznej, kobiecej atmosferze. Nie jest ważny wiek, kondycja fizyczna, figura ani wcześniejsze doświadczenia taneczne, mile widziane są kobiety dojrzałe i panie puszyste. Tańczymy na bosaka lub w miękkim obuwiu, w wygodnych strojach kobiecych czyli sukienkach, spódnicach. Zabierz wodę i dobry humor. Prowadząca : AGNIESZKA MIŁAJA GŁUSZCZYŃSKA - jestem psychologiem, terapeutką tańcem, instruktorem improwizacji tańca, trenerem rozwoju osobistego, holistycznym coachem (Ciało+Umysł+Dusza). Prowadziłam Ośrodek Rozwoju i Terapii Tańcem, obecnie Alchemia Tańca i Coachingu. Od lat tańczenie jest dla mnie formą rozwoju osobistego i sposobem radzenia sobie ze stresem. Więcej informacji o mnie znajdziesz na: www.alchemiatanca.pl FB: Alchemia Tańca i Kobiecości , Alchemia Coachingu Agnieszka Głuszczyńska MIEJSCE: Centrum Joga i Pilates ul. Starowiejska 54/4 Gdynia Ilość miejsc ograniczona! INWESTYCJA: 50 zł za 2 godziny zajęć Obowiązują zapisy: mailowo: centrum@jogapilates.pl, telefonicznie: Recepcja 507 154 782, 884 886 621, 505 578 222 lub osobiście w recepcji studia.
Wyłącz AdBlocka/uBlocka Aby czytać nasze artykuły wyłącz AdBlocka/uBlocka lub dodaj wyjątek dla naszej domeny. Spokojnie, dodanie wyjątku nie wyłączy blokowania reklam.
1
Jezioro Niedackie. Tragiczny finał akcji ratunkowej Ciało 42-letniego mężczyzny wyłowiono z Jeziora Niedackiego w powiecie starogardzkim. Ofiara to płetwonurek. Głosuj Głosuj Podziel się Opinie Jezioro Niedackie. Mężczyzny nie udało się uratować. (PAP) O zaginięciu mężczyzny i niebezpieczeństwie poinformowali koledzy 42-letniego mieszkańca powiatu tczewskiego. Przekazali, że nurkujący w jeziorze zbyt długo nie wypływa. Rozpoczęto poszukiwania. W akcję zaangażowanych było osiem zastępów straży pożarnej, policja, pogotowie i Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wodno-Nurkowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościerzynie. Płetwonurka udało się odnaleźć i wyciągnąć na brzeg. St. asp. Marcin Karnowski z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku poinformował, że reanimację 42-latka rozpoczęli strażacy. "Dołączył do nich zespół ratowników medycznych, który przejął prowadzoną przez strażaków resuscytację. Niestety mężczyzny nie udało się uratować" - pisze dziennik.pl. Niedack to przepływowe jezioro rynnowe na północnym krańcu Borów Tucholskich w powiecie starogardzkim. Zobacz też: "Przepłakałam cały dzień". Magdalena Adamowicz o pierwszych świętach bez męża Źródło: dziennik.pl
Żywiec. Policja szuka mężczyzny. Zostawił w kurtce sporo gotówki Mieszkaniec Żywca w jednym ze sklepów z używaną odzieżą kupił kurtkę, w której znalazł sporą sumę pieniędzy. Uczciwy znalazca nie zastanawiał się ani chwili i całą kwotę przekazał żywieckim policjantom. Teraz funkcjonariusze szukają właściciela kurtki. Głosuj Głosuj Podziel się Opinie Zdjęcie ilustracyjne. Kurtka została kupiona w sklepie z używaną odzieżą (PAP, Fot: Grzegorz Michałowski) W sobotę do Komendy Powiatowej Policji w Żywcu zgłosił się 58-letni mieszkaniec miasta. Mężczyzna powiedział, że w jednym ze sklepów z używaną odzieżą kupił zimową kurtkę. Gdy 58-latek założył kurtkę, coś zaczęło go uwierać. W jednej z kieszeni znalazł zwinięty plik banknotów. 58-latek nie zastanawiał się ani chwili i od razu przyjechał do żywieckiej komendy policji, gdzie pieniądze przekazał mundurowym. Teraz policjanci szukają właściciela kurtki. "Składamy Panu wyrazy uznania oraz podziękowania za godną naśladowania postawę. Mamy wielką nadzieję, że Pana zachowanie i postawa będzie wzorem i motywatorem dla innych osób, które w podobnej sytuacji nie zawahają się i podejmą właściwą decyzję" - napisali funkcjonariusze do 58-letniego uczciwego znalazcy na swojej stronie internetowej. Zobacz też: Jak się pracuje z europosłami PiS? Magdalena Adamowicz: nie odpowiadają mi "dzień dobry" Źródło: KPP w Żywcu
1
Jak poinformował rzecznik komendanta głównego PSP w Sylwestra i pierwsze sześć godzin Nowego Roku strażacy wyjeżdżali do różnego rodzaju zdarzeń 2092 razy, w tym do 1246 pożarów, w których zginęły dwie osoby a 12 innych zostało rannych oraz do 686 miejscowych zagrożeń i 160 alarmów fałszywych. Do najtragiczniejszych pożarów doszło we wtorek w Łańcucie i Ostrowi Mazowieckiej. W Łańcucie po godz. 21 jedna osoba zginęła w budynku jednorodzinnym. Kolejna osoba zginęła po godz. 23 w Ostrowi Mazowieckiej w pożarze, do którego doszło w nieużytkowanym budynku handlowym. Jak zaznaczył Frątczak przyczyny tych pożarów nie są jeszcze znane. Z danych przekazanych przez KG PSP wynika również, że 83 razy strażacy interweniowali w związku z silnym wiatrem - głównie na Pomorzu, Mazowszu i na Warmii i Mazurach. 17 interwencji dotyczyło tlenku węgla. W wyniku podtrucia tlenkiem węgla jedna osoba zmarła, a sześć innych osób trafiło do szpitali. Ofiara śmiertelna zatrucia czadem to mieszkaniec Mysłowic. Wraz z nim tlenkiem węgla podtruły się jeszcze dwie osoby, które przebywały w tym samym mieszkaniu. Jak informuje PSP od 1 października strażacy w związku z tlenkiem węgla interweniowali 1530 razy. 734 osoby uległy podtruciu i wymagały hospitalizacji, zaś 21 zmarło. W Warszawie, w sylwestra i pierwsze sześć godzin Nowego Roku strażacy interweniowali łącznie 119 razy; doszło do 50 pożarów, z czego 39 powstało od środków pirotechnicznych. Z danych statystycznych wynika, że w czasie tegorocznego Sylwestra i pierwszych godzin Nowego roku doszło do większej o kilkaset liczny pożarów. Tylko we wtorek - w ciągu całej doby - jak zaznaczają strażacy - doszło do prawie 595 pożarów, zaś w ciągu pierwszych sześciu godzin Nowego Roku do 651 pożarów. - To była bardzo niespokojna i pracowita noc. Łączna liczba 1246 pożarów na pewno zasmuca i poraża - powiedział rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak. Dodał, że w tym samym okresie ubiegłego roku doszło do 1666 zdarzeń, z czego 825 stanowiły pożary.
Jak poinformował rzecznik komendanta głównego PSP w Sylwestra i pierwsze sześć godzin Nowego Roku strażacy wyjeżdżali do różnego rodzaju zdarzeń 2092 razy, w tym do 1246 pożarów, w których zginęły dwie osoby a 12 innych zostało rannych oraz do 686 miejscowych zagrożeń i 160 alarmów fałszywych. Reklama Do najtragiczniejszych pożarów doszło we wtorek w Łańcucie i Ostrowi Mazowieckiej. W Łańcucie po godz. 21 jedna osoba zginęła w budynku jednorodzinnym. Kolejna osoba zginęła po godz. 23 w Ostrowi Mazowieckiej w pożarze, do którego doszło w nieużytkowanym budynku handlowym. Jak zaznaczył Frątczak przyczyny tych pożarów nie są jeszcze znane. Z danych przekazanych przez KG PSP wynika również, że 83 razy strażacy interweniowali w związku z silnym wiatrem - głównie na Pomorzu, Mazowszu i na Warmii i Mazurach. 17 interwencji dotyczyło tlenku węgla. W wyniku podtrucia tlenkiem węgla jedna osoba zmarła, a sześć innych osób trafiło do szpitali. Ofiara śmiertelna zatrucia czadem to mieszkaniec Mysłowic. Wraz z nim tlenkiem węgla podtruły się jeszcze dwie osoby, które przebywały w tym samym mieszkaniu. Jak informuje PSP od 1 października strażacy w związku z tlenkiem węgla interweniowali 1530 razy. 734 osoby uległy podtruciu i wymagały hospitalizacji, zaś 21 zmarło. Reklama W Warszawie, w sylwestra i pierwsze sześć godzin Nowego Roku strażacy interweniowali łącznie 119 razy; doszło do 50 pożarów, z czego 39 powstało od środków pirotechnicznych. Z danych statystycznych wynika, że w czasie tegorocznego Sylwestra i pierwszych godzin Nowego roku doszło do większej o kilkaset liczny pożarów. Tylko we wtorek - w ciągu całej doby - jak zaznaczają strażacy - doszło do prawie 595 pożarów, zaś w ciągu pierwszych sześciu godzin Nowego Roku do 651 pożarów. To była bardzo niespokojna i pracowita noc. Łączna liczba 1246 pożarów na pewno zasmuca i poraża - powiedział PAP rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak. Dodał, że w tym samym okresie ubiegłego roku doszło do 1666 zdarzeń, z czego 825 stanowiły pożary. Policja: Na drogach w Sylwestra zginęło sześć osób; zatrzymano 96 nietrzeźwych kierowców We wtorek do północy na drogach doszło do 39 wypadków, w których zginęło sześć osób; poszkodowanych zostało 41 osób i zatrzymano 96 nietrzeźwych kierowców - poinformował komisarz Dawid Marciniak z Komendy Głównej Policji. Reklama Policja poinformowała, że do północy w Sylwestra doszło do 14 tys. 554 interwencji, a ramach których zatrzymano na gorącym uczynku 334 osoby, oraz 189 poszukiwanych. Odnotowano 39 wypadków drogowych, w których zginęło 6 osób, a 41 zostało rannych. Zatrzymano 96 nietrzeźwych kierujących. Marciniak podkreślił, że masowe imprezy z okazji Sylwestra przebiegały w bezpieczny sposób. Nie odnotowaliśmy tam żadnych poważnych incydentów - powiedział. Za nami spokojna noc, liczba interwencji nie odbiegała od średniej podczas weekendów i dni wolnych - dodał. Zaapelował jednocześnie o to, by przestrzegać zasad bezpieczeństwa, jeśli chodzi o prowadzenie pojazdów. Przed sylwestrową nocą funkcjonariusze podkreślali, aby nigdy nie wybierać się samochodem jako kierowca na imprezę, na której będziemy chcieli napić się alkoholu. Nie należy również wsiadać do samochodu z kierowcą, który pił alkohol. Policjanci zaapelowali, aby podczas powrotów z zabaw sylwestrowych pamiętać o zmęczeniu, które może wpłynąć na kierowanie pojazdem. Poznań: 6-latek poszkodowany w wyniku wybuchu petardy; stracił fragment palca Minionej nocy mieliśmy łącznie cztery przypadki dzieci i nastolatków poszkodowanych w wyniku wystrzałów i wybuchów petard. Dwa z tych przypadków dotyczyły poparzeń górnych partii ciała, kolejny – jak tłumaczyli chirurdzy – uszkodzenia, czy nawet wręcz przestrzelenia łydki; petarda zamiast w górę wystrzeliła w bok. Był też przypadek 6-latka, któremu petarda wybuchła w ręce – tłumaczyła w środę rzeczniczka prasowa Specjalistycznego Zespołu Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu Urszula Łaszyńska. 6-letnie dziecko w wyniku wybuchu petardy straciło fragment palca. Łaszyńska wskazała, że do szpitala z urazami spowodowanymi wybuchem petard trafiają zazwyczaj nastolatkowie. W ostatnich latach dość rzadko zdarzało się nam przyjmować tak małe dzieci poszkodowane w wyniku wybuchu petardy – zaznaczyła. Łaszyńska podkreśliła, że mimo iż w porównaniu z poprzednimi latami zdarzeń spowodowanych wybuchem sztucznych ogni było w tym roku mniej, to – jak wskazała - dyżur należał do trudnych. Doszło do wielu zdarzeń związanych z samą zabawą sylwestrową; dzieci np. skakały bez opieki na trampolinach i jedno z nich wpadło na drut. Był też przypadek ciężkiego poparzenia o rozgrzany piekarnik, a także przypadek nastolatki, która bawiąc się z koleżankami upadła na krawężnik, zbiła okulary i pokaleczyła się szkłem. Dla chirurgów był to naprawdę obciążający dyżur – podkreśliła. Łaszyńska wskazała, że w noc sylwestrową zgłoszeń do Szpitala Dziecięcego przy ul. Krysiewicza w Poznaniu było łącznie ok. kilkudziesięciu. Pomorskie: Spokojna sylwestrowa noc na Pomorzu Jak wynika z informacji zebranych w środę przez PAP, zarówno straż pożarna jak i policja nie odnotowały w noc sylwestrową w województwie pomorskim żadnych poważniejszych zdarzeń. Według dyżurnego oficer prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku kom. Michała Sienkiewicza noc w całym województwie minęła wyjątkowo spokojnie. Nie mieliśmy zgłoszeń dotyczących poważniejszych wypadków, incydentów. Zatrzymano siedmiu nietrzeźwych kierowców - powiedział Sienkiewicz. Jak poinformował dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku od północy do godziny 11 strażacy interweniowali 72 razy. Nie mieliśmy zgłoszeń dotyczących większych pożarów. Było spokojnie - bez rannych i bez ofiar śmiertelnych - podkreślił dyżurny. Najwięcej zdarzeń odnotowano w Gdańsku. Były to głównie pożary śmietników, krzaków oraz elementów ogrodzenia, spowodowane zabawą fajerwerkami. W jednym z bloków na balkon wpadła petarda - na szczęście nikomu nic się nie stało. Jak informują organizatorzy miejskiego sylwestra w Gdańsku - Miasto Gdańsk - na wszystkich sześciu sylwestrowych koncertach bawiło się ok. 20 tys. mieszkańców i turystów. Pierwszy z nich, dedykowany dzieciom i młodzieży, rozpoczął się już o godz. 17.30. Na Targu Węglowym wystąpiła uwielbiana przez młode pokolenie Roksana Węgiel. Fani gwiazdy już od godz. 14 zajmowali miejsca pod sceną, aby być jak najbliżej swojej ulubienicy. Koncert główny Gdańskiej Nocy Sylwestrowej odbył się na Długich Ogrodach. Gwiazdą był tam zespół Zakopower. W pozostałych miejscach wystąpili: w amfiteatrze Parku Oruńskiego grupa Vox, Nocny kochanek przy Hali Olivia na Przymorzu, duet didżejów Kalwi&Remi na molo w Brzeźnie oraz Happysad w Jarze Wilanowskim, na granicy Chełmu i Ujeściska. Tuż przed północą życzenia mieszkańcom Gdańska i turystom złożyła prezydent Aleksandra Dulkiewicz, która Nowy Rok powitała na scenie zlokalizowanej na Długich Ogrodach. W Parku Oruńskim życzenia noworoczne złożył wiceprezydent Piotr Kowalczuk, w Oliwie - wiceprezydent Alan Aleksandrowicz, w Brzeźnie - wiceprezydent Piotr Grzelak, w Jarze Wilanowskim wiceprezydent Piotr Borawski. Łódzkie: Noc sylwestrowa i noworoczny poranek bez tragicznych zdarzeń Noc sylwestrowa i noworoczny poranek minęły w regionie bez poważniejszych zdarzeń – poinformowały służby. Policja odnotowała 660 drobnych interwencji, kilkanaście kolizji drogowych i jeden wypadek; strażacy ugasili kilkadziesiąt mniejszych pożarów. W pierwszej godzinie nowego roku strażacy ugasili 48 pożarów; paliły się krzaki, śmietniki, dwa pustostany, raz doszło do zaprószenia ognia na balkonie. Prawdopodobnie większość zdarzeń powstała w wyniku wybuchów petard – poinformował PAP rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi Jędrzej Pawlak. Strażacy pracowali też przy 12 kolizjach drogowych i 6 razy usuwali skutki silnego wiatru. Żadnych poważnych zdarzeń o charakterze kryminalnym nie odnotowała łódzka policja. Jak podał nadkom. Adam Kolasa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, funkcjonariusze w województwie przeprowadzili łącznie 660 interwencji, a w samej stolicy województwa było ich 200. Dwukrotnie podczas niebezpiecznych incydentów na ulicy interweniowali policjanci, będący po służbie. W Łodzi na skrzyżowaniu al. Piłsudskiego i Piotrkowskiej funkcjonariusz był świadkiem napaści na mężczyznę; ruszył w pościg za jednym z domniemanych sprawców pobicia i dopomógł w zatrzymaniu 33-latka. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że jest on poszukiwany do osadzenia w zakładzie karnym. Za pobicie grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. Z kolei nad ranem w Kutnie, w samochód policjantki wracającej po nocnej służbie do domu, który zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, uderzyła skoda felicia. Od kierującego nią mężczyzny funkcjonariuszka poczuła alkohol, więc o zdarzeniu powiadomiła dyżurnego. Zbadano, że 28-letni kierujący miał w organizmie blisko 1,5 promila alkoholu. Został zatrzymany; za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji odpowie przed sądem. Do więzienia może trafić nawet na 2 lata. W sylwestrową noc ponad 250 interwencji Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego Ponad 250 interwencji odnotowała w sylwestrową noc dyspozytornia Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego. Najwięcej zdarzeń było związanych z nadużyciem alkoholu – poinformowała rzeczniczka krakowskiego pogotowia Joanna Sieradzka. Wyjeżdżaliśmy do bójek, urazów głowy, urazów kończyn dolnych. Jak co roku, duży problem dla zespołów ratownictwa medycznego stanowiły wezwania do pacjentów pijanych leżących na ulicy, pozostawionych bez opieki znajomych czy rodziny. Zwykle, po przeprowadzeniu badania, okazywało się, że takie osoby nie wymagały pomocy medycznej – powiedziała Sieradzka. Kilkanaście osób doznało urazów spowodowanych przez odpalone petardy, głównie były to oparzenia twarzy i oczu oraz urazy dłoni. Zespoły pogotowia ratunkowego pomagały też osobom poranionym przez potłuczone szkło. Z największą intensywnością zgłoszenia zaczęły napływać od około godziny drugiej w nocy i trwały do 6 rano. Podczas nocnych interwencji nie obyło się bez agresywnych zachowań pacjentów lub osób im towarzyszących wobec ratowników, ale do poważnych incydentów nie doszło. W Krakowie pijany mężczyzna wszczął awanturę pod jednym z naszych miejsc stacjonowania, chciał wedrzeć się do środka i wyzywał próbujących go uspokoić ratowników medycznych – mówiła Sieradzka. W 22 miejscach stacjonowania Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego w Krakowie, powiecie wielickim, krakowskim i olkuskim pracowało w Sylwestra ponad sto osób w zespołach ratownictwa medycznego i zespołach transportowych oraz w dyspozytorni. Liczba interwencji Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego przed rokiem była podobna – ponad 260.
3
W sprawie zatrzymany został nietrzeźwy obcokrajowiec. O akcji policji poinformował nas Czytelnik. Co się stało? Radiowóz i dwa auta ochrony na miejscu - pyta i przesyła zdjęcie. Funkcjonariusze potwierdzają. Na os. Kosmonautów nietrzeźwy obcokrajowiec koszem na śmieci wybił szybę w markecie. Na miejscu natychmiast pojawiły się służby. Mężczyzna został zatrzymany - mówi nam podinsp. Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji. Szczegóły zdarzenia będą wyjaśniane. Autor: j
Poznańscy policjanci w nocy odnotowali dwa wypadki z udziałem pieszych. Do pierwszego zdarzenia doszło 20 minut po północy, na ulicy Obornickiej w Rokietnicy. Karetka pogotowia jadąca bez sygnałów świetlnych i dźwiękowych potrąciła mężczyznę. Wstępnie ustalono, że około 30-latek wbiegł pod nadjeżdżające auto. Poszkodowany z obrażeniami trafił do szpitala - mówi nam podinsp. Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji. Do kolejnego zdarzenia doszło około godziny 3:20 na ulicy Prymasa Augusta Hlonda w Poznaniu. Samochód marki Citroen potrącił około 30-letniego mężczyznę, który przechodził na drugą stronę jezdni, poza przejściem dla pieszych. Kierowca zbiegł z miejsca wypadku - mówi podinsp. Liszczyńska. Ponieważ wiemy, jakim samochodem się poruszał jego zatrzymanie jest kwestią czasu - dodaje. Okoliczności obu zdarzeń będą szczegółowo wyjaśniane. Autor: j
2
W swojej posiadłości Mar-a-Lago na Florydzie Donald Trump podkreślił, że Kim Dzong Un podpisał umowę o likwidacji północnokoreańskiego arsenału nuklearnego i ma nadzieję, że przywódca komunistycznego reżimu "jest człowiekiem honoru". - Musimy zrobić to, co postanowiliśmy - powiedział amerykański prezydent dziennikarzom przed powitaniem Nowego Roku - zawarliśmy porozumienie, a Kim podpisał umowę, mówiącą o denuklearyzacji. Zrobiliśmy to w Singapurze i mam nadzieję, że on wywiąże się ze swojego zobowiązania. Wkrótce dowiemy się tego - dodał. Kim zapowiada wznowienie prac nad potencjałem nuklearnym Korei Północnej Wcześniej Kim Dzong Un, w ostatnim dniu obrad plenarnych KC Partii Pracy Korei Płn., zapowiedział wznowienie prac nad potencjałem nuklearnym KRLD. Jak zaznaczył, jest to nieodzowne, by stawić czoła zagrożeniom atomowym ze strony USA. Kim Dzong Un powiedział też, że w związku z brakiem reakcji USA na apele Pjongjangu o wznowienie rozmów, które uwzględniałyby interesy obu stron, "Korea Płn. nie widzi żadnego powodu, by stosować się do moratorium na przeprowadzanie prób jądrowych", które przyjęła przed rozmowami z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy KRLD Kim Dzong Una w czerwcu w 2018 r. Spotkania Donalda Trumpa i Kim Dzong Una Obaj przywódcy spotkali się do tej pory trzykrotnie. Po raz pierwszy w czerwcu w 2018 roku w Singapurze, gdzie uzgodnili rozpoczęcie likwidacji arsenału nuklearnego Pjongjangu. Nie opracowano jednak wówczas żadnego harmonogramu tego procesu i nie uzgodniono szczegółów dotyczących denuklearyzacji. Po raz drugi Trump i Kim rozmawiali w lutym 2019 r. w Hanoi. Negocjacje zakończyły się jednak wówczas fiaskiem, a relacje między obydwoma krajami utknęły w martwym punkcie. Sytuacji nie zmieniło kolejne spotkanie, w czerwcu zeszłego roku w strefie zdemilitaryzowanej na granicy obu Korei. Żądania Korei Północnej i USA Pjongjang domaga się zniesienia międzynarodowych sankcji nałożonych nań za jego zbrojenia oraz wstrzymania wszystkich wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Płd. Waszyngton żąda natomiast, aby najpierw podjęte zostały konkretne kroki w kierunku całkowitej, możliwej do zweryfikowania i nieodwracalnej denuklearyzacji Korei Płn. W 2019 roku Korea Płn. przeprowadziła 13 prób pocisków rakietowych krótkiego zasięgu, z czego ostatnia miała miejsce pod koniec listopada. Dwukrotnie także w grudniu przetestowała silnik na paliwo ciekłe do rakiet balistycznych dalekiego zasięgu. Eksperci oceniali te testy jako próby wywarcia nacisku na władze USA, by przed końcem roku zmieniły swoje stanowisko negocjacyjne. (dp)
„Życzę wszystkim dzisiaj dużo uśmiechu, bo jaki pierwszy dzień taki cały nowy rok!” – napisał Krzysztof Śmiszek w środę na Twitterze, dodając do tego hasztag #Śmiszek2020. Wpis ten podał dalej jego partner, europoseł Robert Biedroń, pisząc: „Doczekaliśmy się!” . Polityk dodał także hasztag #Śmiszek2020. Krzysztof Śmiszek 30 grudnia dodał na swoim Facebooku wpis, w którym dokonał podsumowania 2019 roku. Napisał też o swoich politycznych planach. „Pierwsza niespodzianka już za kilka dni. To będzie coś, co z pewnością pochłonie mnie całkowicie przez najbliższe miesiące. Przynajmniej do maja. Ale teraz cicho sza.”.. – czytamy. Wieczorem w środę Śmiszek dodał kolejny post, w którym poinformował, że będzie w czwartek gościem w Polskim Radiu o godzinie 7:15. „Już jutro!” – napisał. Wszystko wskazuje na to, że już jutro możemy dowiedzieć się, czy rzeczywiście polityk będzie kandydatem Lewicy na prezydenta. Czytaj także: Kim Dzong Un znów zagroził USA. „Świat ujrzy nową broń strategiczną”
1
Jak już informowaliśmy na teren amerykańskiej ambasady wdarli się demonstranci wspierający szyicką milicję. Zatrzymali się 200 metrów od głównego budynku. Wcześniej rozbili główne drzwi i podpalili recepcję. Jak informuje dziś agencja AP – na ulicach miasta i przed ambasadą zgromadziło się kilka tysięcy osób. Przed placówką demonstranci podpalili puste przyczepy, z których korzystali pracownicy ochrony ambasady. Konieczna była ewakuacja ambasadora i całego personelu. Na miejscu pozostało tylko kilku pracowników ochrony. W sieci pojawiły się nagrania z momentu, gdy usiłowano wedrzeć się na teren ambasady. Widać m.in. podpalenie ogrodzenia.
Dziesiątki manifestantów spędziły noc sylwestrową przed budynkiem ambasady w rozstawionych tam namiotach. Od środy rano na miejsce zaczęli przybywać kolejni demonstranci. W prowizorycznym obozowisku pojawiły się zapasy żywności, sprzęt do gotowania i materace, co może sugerować, że akcja protestacyjna nie zakończy się szybko. W środę przed południem, podobnie jak dzień wcześniej, przeciwnicy amerykańskiej armii wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą także podpalili. W obliczu trudnej do opanowania sytuacji amerykańscy żołnierze strzegący budynku użyli przeciw demonstrantom gazu łzawiącego i granatów ogłuszających. Jak pisze agencja AP, do akcji, podobnie jak dzień wcześniej, nie włączały się irackie służby bezpieczeństwa. Agencja Reuters pisze, że na miejscu wydarzeń pojawili się jedynie oficerowie armii irackiej, którzy próbowali namówić protestujących do rozejścia się. Pierwszy dzień protestów We wtorek demonstranci wyłamali boczną bramę, a kilkudziesięciu uczestników protestu, z których część miała na sobie mundury milicji, weszło na teren ambasady i zatrzymało się ok. 200 metrów od jej głównego budynku. Jak podawała AP, na dachu budynku widać było sześciu amerykańskich żołnierzy z bronią wycelowaną w manifestantów. W trakcie protestów ewakuowani zostali ambasador USA i inni pracownicy placówki. Protesty przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie rozpoczęły się po niedzielnej informacji Pentagonu, który podał, że amerykańskie siły przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i w Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi między innymi za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg. (dp)
3
Lider Korei Płn. Kim Dzong Un, którego wystąpienie było najważniejszym punktem wtorkowych obrad plenarnych KC Partii Pracy Korei, zapowiedział, że "świat ujrzy wkrótce broń strategiczną nowej generacji". Zadeklarował, że będzie to "dla świata oszałamiające ". Zdjęcie Kim Dzong Un /AFP Jednocześnie obiecał wznowienie prac nad potencjałem nuklearnym KRLD. Jak zaznaczył, jest to nieodzowne, by stawić czoła zagrożeniom atomowym ze strony USA. Reklama Kim Dzong Un powiedział też, że w związku z brakiem reakcji Stanów Zjednoczonych na północnokoreańskie apele o wznowienie rozmów, które uwzględniałyby interesy obu stron, a nie tylko Waszyngtonu, "Korea Płn. nie widzi żadnego powodu, by stosować się do moratorium na przeprowadzanie prób jądrowych", które przyjęła przed rozmowami z udziałem prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy KRLD Kim Dzon Una w czerwcu w 2018 r. Pjongjang nie zamierza też dłużej zachowywać moratorium na testy międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM). "Odstąpimy od przyjętych na siebie ograniczeń, ponieważ Stany Zjednoczone nie uznały za stosowne zrezygnować z ćwiczeń wojskowych, jakie przeprowadziły niedawno wraz z armią Korei Płd." - podkreślił Kim Dzong Un. "Stany Zjednoczone będą bezradnie cierpieć" Zagroził, że "Stany Zjednoczone będą bezradnie cierpieć", jeśli nadal będą stosować swe "gangsterskie metody" i zwlekać z rozpoczęciem dialogu. "Nie pozwolimy jednak, by korzyści z prowadzenia rozmów były wyłącznym przywilejem Ameryki" - powiedział Kim Dzong Un. Obszerne fragmenty wystąpienia przywódcy KRLD cytuje w środę Koreańska Centralna Agencja Prasowa (KCNA). Od piątku w Pjongjangu trwa plenarne posiedzenie KC Partii Pracy Korei - największe od czasu pierwszego posiedzenia Komitetu Centralnego siódmej kadencji. Władze KRLD zapowiedziały, że przedstawią na nim plan działań w związku ze zbliżającym się terminem upływu ultimatum postawionego przez reżim w Pjongjangu władzom w Waszyngtonie w sprawie wznowienia rokowań poświęconych przezwyciężeniu rozbieżności miedzy Koreą Płn. a USA w kwestii północnokoreańskiego programu nuklearnego. Korea Płn. ostrzegła USA, że jeśli rozmowy nie zostaną wznowione do końca roku, to Amerykanie mogą otrzymać "niechciany podarunek" na święta Bożego Narodzenia. Według ekspertów USA może chodzić o test rakiety balistycznej dalekiego zasięgu. 13 prób pocisków rakietowych KCNA przypomniała w swej depeszy, że na posiedzeniu plenarnym Komitetu Centralnego w kwietniu 2018 r. partia formalnie postanowiła "przerwać próby nuklearne i testy międzykontynentalnych rakiet balistycznych", a także "skoncentrować wszystkie wysiłki na budowie silnej gospodarki socjalistycznej". W tym roku Korea Północna przeprowadziła 13 prób pocisków rakietowych krótkiego zasięgu, z czego ostatnia miała miejsce pod koniec listopada. Dwukrotnie także w grudniu przetestowała silnik na paliwo ciekłe do rakiet balistycznych dalekiego zasięgu. Eksperci oceniali te testy jako próby wywarcia nacisku na władze USA, by przed końcem roku zmieniły swoje stanowisko negocjacyjne. Pjongjang domaga się zniesienia międzynarodowych sankcji nałożonych nań za jego zbrojenia oraz wstrzymania wszystkich wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Płd. Waszyngton żąda natomiast, aby najpierw podjęte zostały konkretne kroki w kierunku całkowitej, możliwej do zweryfikowania i nieodwracalnej denuklearyzacji Korei Płn.
Amerykańscy żołnierze użyli dziś gazu łzawiącego przeciwko członkom i zwolennikom irackich milicji protestującym przed ambasadą USA w Bagdadzie, gdzie drugi dzień trwają manifestacje przeciw atakom amerykańskiego lotnictwa na stanowiska szyickiej milicji Kataib Hezbollah. Wielu demonstrantów spędziło noc sylwestrową przed budynkiem ambasady USA w Bagdadzie, w rozstawionych tam namiotach, a od środy rano na miejsce zaczęli przybywać kolejni demonstranci. W pewnym momencie demonstranci po raz kolejny ruszyli do szturmu na budynek ambasady, w której przebywają ochroniarze i żołnierze amerykańskich. Demonstranci wdarli się na teren kompleksu, po czym zniszczyli recepcję i wzniecili ogień. Powybijali nadto wiele szyb w oknach. Próbowali też sforsować drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą także podpalili. Amerykanie do odparcia ataku użyli gazu łzawiącego. Bağdat’ta Haşdi Şabi mensuplarının kuşattığı ABD Büyükelçiliği'ndeki protestolar devam ederken güvenlik güçlerinin göz yaşartıcı gaz ile müdahalesi oldu. ABD bayraklarının ve binanın duvarlarını ateşe verildiği gösterileri takiben ABD helikopterleri elçilik üzerinde uçuş yaptı. pic.twitter.com/q6pqKFAqH7 — XXVII (@XXVII27_) January 1, 2020 Wojsko USA przeprowadziło w niedzielę ataki przeciwko wspieranemu przez Iran ugrupowaniu Kataib Hezbollah, określając to mianem odwetu za atak na bazę w Kirkucie, w której stacjonują amerykańscy żołnierze. W ataku tym zginęła jedna osoba, a kilku amerykańskich żołnierzy zostało rannych. Amerykanie winą za ten atak obarczyli Kataib Hezbollah. W odpowiedzi amerykańskie lotnictwo zaatakowało w pięciu miejscach jego oddziały. W reakcji na amerykańskie ataki lotnicze, w których zginęło 25 bojowników, tłum demonstrantów zaatakował wczoraj ambasadę USA w Bagdadzie. Protestujący nieśli flagi zbrojnego ugrupowania Hashd al-Shaabi, którego częścią jest Kataib Hezbollah, a kilka osób wspięło się po ścianie ambasady i skandowało „Śmierć Ameryce” i „Nie, nie ma Ameryki” – mówili świadkowie. Próba szturmu ambasady nastąpiła po pogrzebach bojowników zabitych w amerykańskich nalotach. Wdarli się oni do silnie ufortyfikowanej Zielonej Strefy i szli dalej, aż dotarli pod budynek ambasady. Ochroniarze wycofali się do ambasady, a protestujący wywiesili na jej ścianach żółte flagi Kataib Hezbollah. „Cały ten pochód pogrzebowy, składający się głównie z członków Hashd al-Shaabi i ich zwolenników, wszedł przez te bramy bez przeszkód ze strony irackich sił bezpieczeństwa, które mają strzec Zielonej Strefy” – cytuje wypowiedź świadka Al-Jazeera. Budynek ambasady został w pośpiechu ewakuowany… „Widzieliśmy w przeszłości, kiedy protestanci antyrządowi próbowali wejść do Zielonej Strefy, ale nie sądzę, byśmy widzieliśmy tak dużą liczbę osób zbliżających się tak blisko ambasady USA” – kontynuował ów świadek. Eskalacja napięcia w Iraku skłoniła władze USA do skierowania w rejon Zatoki Perskiej dodatkowych żołnierzy: /aljazeera.com/
1
- Odrodzenie ludzkości rozpoczęło się od niewiasty - powiedział papież Franciszek podczas środowej mszy w Watykanie. Mówił, że "po tym, jak traktujemy ciało kobiety, rozpoznajemy nasz poziom człowieczeństwa". W bazylice świętego Piotra papież odprawił mszę w obchodzoną w pierwszym dniu roku uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. W Kościele to także Światowy Dzień Pokoju. Homilię Franciszek rozpoczął od słów: "Gdy nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty". - Nie ma zbawienia bez niewiasty, odrodzenie ludzkości rozpoczęło się od niewiasty - dodał. Podkreślił, że "kobiety są źródłem życia". - Jednakże są nieustannie poniżane, bite, gwałcone, nakłaniane do prostytucji i usunięcia życia, które noszą w swym łonie - dodał. - Każda przemoc zadana kobiecie jest zbezczeszczeniem Boga zrodzonego z niewiasty. Z ciała kobiety przyszło dla ludzkości zbawienie: po tym, jak traktujemy ciało kobiety, rozpoznajemy nasz poziom człowieczeństwa - oświadczył papież. Zaznaczył, że "ciało kobiety jest poświęcane na bezbożnych ołtarzach reklamy, dochodów, pornografii, wyzyskiwane jako obszar do użycia". Źródło: PAP/EPA/ANGELO CARCONI Papież poruszył temat przemocy wobec kobiet podczas środowej mszy "Upokarzane jest również macierzyństwo" - Trzeba wyzwolić je od konsumpcjonizmu, szanować i czcić. Jest ono najszlachetniejszym ciałem świata - mówił Franciszek. - Dzisiaj upokarzane jest również macierzyństwo, ponieważ jedynym wzrostem, który jest przedmiotem zainteresowania, jest wzrost gospodarczy - powiedział. Franciszek: spotkałem wiele odważnych osób, wierzących i niewierzących Rzym jest nie... czytaj dalej » Franciszek przypomniał o losie matek-migrantek, które "ryzykują trudne do pokonania podróże", by desperacko próbować dać swym dzieciom lepszą przyszłość, a "są uznawane za zbędne przez ludzi mających pełny brzuch i mnóstwo rzeczy, ale serce bez miłości". - To kobieta ukazuje, że sens życia nie polega na tym, aby stale wytwarzać rzeczy, ale brać do serca to, co jest - tłumaczył papież. - Tylko ten, kto patrzy sercem, widzi dobrze, ponieważ potrafi widzieć wnętrze: osobę ponad jej błędami, brata poza jego słabościami, nadzieję w trudnościach, Boga we wszystkim - dodał. Apel o "rewolucję czułości" Zachęcił wierzących do refleksji, czy potrafią patrzeć na ludzi sercem i czy zależy im na ludziach, z którymi żyją. - Tylko jeśli życie jest dla nas ważne, będziemy potrafili się o nie zatroszczyć i przezwyciężyć otaczającą nas obojętność - wskazał. - Prośmy o tę łaskę, by przeżyć rok z pragnieniem zatroszczenia się o innych. A jeśli chcemy lepszego świata, który byłby domem pokoju, a nie dziedzińcem wojny, to niech nam leży na sercu godność każdej kobiety - zaapelował Franciszek. Franciszek wyraził przekonanie, że kobieta jako "dawczyni i pośredniczka pokoju" musi być w pełni włączona w procesy decyzyjne. - Kiedy bowiem kobiety mogą przekazywać swoje dary, świat staje się bardziej zjednoczony i bardziej pokojowy. Dlatego osiągnięcie na rzecz kobiet jest osiągnięciem dla całej ludzkości - powiedział papież i zaapelował o "rewolucję czułości". Zapewnił też, że Kościół ma "macierzyńskie serce".
W ostatnich nalotach na cele związane z Kataib Hezbollah w Iraku i Syrii zginęło 25 osób a 55 zostało rannych. - Irański rząd, naród i ja stanowczo potępiamy te ataki - powiedział duchowy przywódca Iranu ajatollah Chamenei. W związku z nalotami od wtorku trwają protesty przed ambasadą USA w Iraku. Pierwszego dnia demonstranci rzucali w kierunku budynku butelkami i kamieniami, wyłamali boczną bramę i spalili wartownię. Siły USA użyły granatów hukowych i gazu łzawiącego. Mimo apeli przedstawicieli irackich władz i służb, protest jest kontynuowany. W Nowy Rok demonstranci kolejny raz wdarli się na teren ambasady - zniszczyli recepcję. Żołnierze Stanów Zjednoczonych ponownie użyli gazu łzawiącego. Stany Zjednoczone uważają, że Kataib Hezbollah stoi za niedawnym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku, w którym zginął cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej. W związku z protestami przed ambasadą Stany Zjednoczone wysyłają do Iraku ok. 750 żołnierzy. Odnosząc się do protestów w Bagdadzie prezydent USA Donald Trump we wtorek napisał na Twitterze, że Iran zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za ofiary śmiertelne lub szkody materialne w jakiejkolwiek placówce amerykańskiej. "Zapłacą bardzo wysoką cenę! To nie jest ostrzeżenie, to groźba" - stwierdził. Później w rozmowie z dziennikarzami prezydent dodał, że pragnie pokoju i lubi pokój. Oświadczył, że nie chce i nie przewiduje wojny z Iranem.
1
Czerwińsk nad Wisłą na Mazowszu, Klimontów w Świętokrzyskim oraz Lututów i Piątek w Łódzkiem – to cztery miejscowości, które 1 stycznia odzyskały prawa miejskie. - Cieszę się, długo na to czekaliśmy - mówił w rozmowie z TVN24 jeden z mieszkańców Piątku. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z lipca tego roku status miasta od 1 stycznia 2020 r. zyskują miejscowości: Lututów w powiecie wieruszowskim w woj. łódzkim, Piątek w powiecie łęczyckim w woj. łódzkim, Czerwińsk nad Wisłą w powiecie płońskim w woj. mazowieckim i Klimontów w powiecie sandomierskim w woj. świętokrzyskim. - Mieszkańcy Piątku szczycili się swoim miastem przez wiele wieków. Piątek prawa miejskie otrzymał od króla Kazimierza Wielkiego, wcześniej niż Łódź, Kutno, czy Skierniewice - powiedział w rozmowie z TVN24 burmistrz Piątku Krzysztof Lisiecki. - Cieszę się, długo na to czekaliśmy - stwierdził jeden z mieszkańców nowego miasta. - Jestem mieszkanką Piątku od urodzenia i bardzo się cieszę, że taki zaszczyt nas spotkał po 150 latach - dodała inna mieszkanka w rozmowie z TVN24. Odzyskały status miasta Akty nadania statusu miasta wójtom (czyli przyszłym burmistrzom) trzem z tych miejscowości wręczył w poniedziałek sekretarz stanu w MSWiA Paweł Szefernaker. W uroczystości nie wziął udziału wójt gminy Czerwińsk nad Wisłą. 2 stycznia z rąk wiceministra Macieja Wąsika odbierze on list gratulacyjny od premiera Mateusza Morawieckiego. Wszystkie cztery miejscowości, które od 2020 r. stały się miastem, historycznie miały już taki status. - W XIX wieku w związku z represjami carskimi związanymi z powstaniem styczniowym wszystkie cztery miejscowości utraciły status miasta i dziś historycznie ten status odzyskują – przypomniał w poniedziałek wiceminister Szefernaker. Jak wynika z uzasadnienia rozporządzenia Rady Ministrów, wszystkie miejscowości są zwodociągowane i skanalizowane, a ich cechy funkcjonalno-przestrzenne wykazują miejski charakter. W większości z nich przeważająca liczba mieszkańców jest zatrudniona poza rolnictwem. Cztery nowe miasta W przypadku Czerwińska nad Wisłą uwagę zwrócono m.in. na zabytkowy zespół kościelno-klasztorny, który co roku do gminy sprowadza 10 tys. pielgrzymów i turystów. Piątek posiada natomiast ukształtowane centrum z wyznaczonym Geometrycznym Środkiem Polski. Prawa miejskie miał od 1339 do 1869 r. W Lututowie w latach 2010-2011 zrewitalizowano rynek, od którego rozchodzą się ulicę o zwartej zabudowie. Rynek jest także mocną stroną Klimontowa. Tamtejszy w ostatnim czasie został gruntownie przebudowany – odtworzono brukową nawierzchnie i odbudowano kamienice. 1 stycznia 2019 r. liczbę miast w Polsce do 940 powiększyło dziesięć miejscowości, którym nadano taki status. Od 2020 r. będzie ich 944. Autor: mp / Źródło: PAP
Minister edukacji narodowej jest zobligowany do wydania takiego rozporządzenia co roku, nawet gdy nie jest zmieniana wysokość stawek. Reklama Załącznikiem do rozporządzenia jest tabela, w której podane są wysokości stawek wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli. Jest ich 12. Uwzględnione są wszystkie cztery stopnie awansu zawodowego nauczycieli, tj. stażysta, nauczyciel kontraktowy, nauczyciel mianowany i nauczyciel dyplomowany oraz trzy poziomy wykształcenia: tytuł zawodowy magistra z przygotowaniem pedagogicznym, tytuł zawodowy magistra bez przygotowania pedagogicznego, tytuł zawodowy licencjata (inżyniera) z przygotowaniem pedagogicznym, tytuł zawodowy licencjata (inżyniera) bez przygotowania pedagogicznego, dyplom ukończenia kolegium nauczycielskiego lub nauczycielskiego kolegium języków obcych, pozostałe wykształcenie. Zgodnie z rozporządzeniem od 1 stycznia 2020 r. wzrosną wynagrodzenia tylko tych nauczycieli, których płace zasadnicze byłyby niższe od przyszłorocznej płacy minimalnej. Chodzi o nauczycieli stażystów i nauczycieli kontraktowych w drugiej i trzeciej grupie zaszeregowania płacowego i o nauczycieli mianowanych w trzeciej grupie zaszeregowania płacowego. Płaca minimalna w 2020 r. wzrośnie do 2600 zł brutto. Z tabeli wynika, że wynagrodzenie zasadnicze nauczyciela stażysty z tytułem magistra, ale bez przygotowania pedagogicznego, nauczyciela stażysty z licencjatem, ale z przygotowaniem pedagogicznym, a także nauczyciela kontraktowego z licencjatem, ale bez przygotowania pedagogicznego lub z dyplomem ukończenia nauczycielskiego kolegium wzrośnie z 2466 zł do 2617 zł brutto (wzrost o 151 zł brutto). Reklama Stawka zasadnicza nauczyciela kontraktowego z tytułem magistra, ale bez przygotowania pedagogicznego, i nauczyciela kontraktowego z licencjatem i przygotowaniem pedagogicznym wzrośnie z 2509 zł do 2663 zł brutto (wzrost o 154 zł brutto). Z kolei nauczyciel stażysta z licencjatem, ale bez przygotowania pedagogicznego, lub z dyplomem ukończenia nauczycielskiego kolegium zarobi w 2020 r. 2600 zł brutto (dziś 2450 zł; oznacza to wzrost o 150 zł brutto), a nauczyciel mianowany z tym samym wykształceniem – 2638 zł brutto (dziś 2486 zł; wzrost o 152 zł brutto). Według MEN styczniowa podwyżka dotyczy niewielkiej grupa nauczycieli – ok. 19 tys. osób, co stanowi około 3 proc. wszystkich nauczycieli. Wysokość minimalnych stawek pozostałych nauczycieli nie zmieni się w styczniu. Zależnie od stopnia awansu i poziomu wykształcenia wyniesie od 2782 zł brutto do 3817 zł brutto. Na początku grudnia, po spotkaniu z przedstawicielami nauczycielskich związków zawodowych, minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski powtórzył, że styczniowa podwyżka nie będzie jedyną. Przywołał zapowiedź premiera Mateusza Morawieckiego z exposé, że wszyscy nauczyciele otrzymają podwyżkę od września 2020 r. Według szefa MEN będzie to podwyżka o 6 proc.
1
Amerykańscy żołnierze użyli gazu łzawiącego przeciwko protestującym przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie. W stolicy Iraku drugi dzień trwają manifestacje przeciw nalotom wojsk USA na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah. Dziesiątki manifestantów spędziły noc sylwestrową przed budynkiem ambasady w rozstawionych tam namiotach. Od środy rano na miejsce zaczęli przybywać kolejni demonstranci. W prowizorycznym obozowisku pojawiły się zapasy żywności, sprzęt do gotowania i materace, co może sugerować, że akcja protestacyjna nie zakończy się szybko. W środę przed południem, podobnie jak dzień wcześniej, przeciwnicy amerykańskiej armii wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą także podpalili. W obliczu trudnej do opanowania sytuacji amerykańscy żołnierze strzegący budynku użyli przeciw demonstrantom gazu łzawiącego i granatów ogłuszających. Jak pisze agencja AP, do akcji, podobnie jak dzień wcześniej, nie włączały się irackie służby bezpieczeństwa. Agencja Reuters pisze, że na miejscu wydarzeń pojawili się jedynie oficerowie armii irackiej, którzy próbowali namówić protestujących do rozejścia się. We wtorek demonstranci wyłamali boczną bramę, a kilkudziesięciu uczestników protestu, z których część miała na sobie mundury milicji, weszło na teren ambasady i zatrzymało się ok. 200 metrów od jej głównego budynku. Jak podawała AP, na dachu budynku widać było sześciu amerykańskich żołnierzy z bronią wycelowaną w manifestantów. W trakcie protestów ewakuowani zostali ambasador USA i inni pracownicy placówki. Protesty przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie rozpoczęły się po niedzielnej informacji Pentagonu, który podał, że amerykańskie siły przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i w Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi między innymi za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg. RP, PAP
Protesty przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie zaczęły się we wtorek 31 grudnia po amerykańskich nalotach na cele wspieranej przez Iran szyickiej milicji Kataib Hezbollah w Iraku i w Syrii, w których zginęło 25 osób. Irackie władze oznajmiły, że naloty były pogwałceniem suwerenności ich kraju i zapowiedziały rewizję relacji ze Stanami Zjednoczonymi. REKLAMA Atak na amerykańską ambasadę w Iraku Protestujący rozbili około 50 namiotów przed amerykańską ambasadą. Zebrany tłum skandował antyamerykańskie hasła. Demonstranci spalili amerykańskie flagi i obrzucili ambasadę kamieniami. Broniący placówki żołnierze użyli gazu łzawiącego, aby rozproszyć demonstrantów. Kilkanaście osób zostało rannych. Pracowników placówki ewakuowano. Ambasada ogłosiła również, że zawiesza swoje funkcjonowanie do odwołania. Amerykańskie władze uważają, że za atakiem na ambasadę USA w Bagdadzie stoi Iran. Teheran temu zaprzecza. Stany Zjednoczone zapowiadają, że będą bronić swoich obywateli, znajdujących się w Iraku. Będą także zdecydowanie reagować na każdy przejaw agresji wymierzonej zarówno w ambasady amerykańskie, jak i innych państw. We wtorek sekretarz obrony Mark Esper zapowiedział, że do Iraku skierowano 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg w Karolinie Północnej. >>> Zobacz czym jest "zielona strefa" w Iraku:
4
Roksana Węgiel postanowiła powtórzyć manewr Sławomira z ubiegłego roku. Nastoletnia gwiazda wystąpiła na dwóch imprezach sylwestrowych. Najpierw pojawiła się w Gdańsku, a następnie w Zakopanem. Roksana Węgiel to prawdziwe objawienie tego roku. Nastolatka pod koniec 2018 roku zwyciężyła Eurowizję Junior, a rok 2019 to gwałtowny wzrost popularności. Nic dziwnego, że podczas Sylwestra gwiazda jest rozchwytywana. Ostatni dzień poprzedniego roku był dla Węgiel szczególnie pracowity. Nastolatka pojawiła się bowiem aż na dwóch imprezach na Sylwestra. Najpierw wystąpiła w Gdańsku, a następnie samolotem i samochodem przemieściła się do Zakopanego. Oba występy jak nietrudno się domyślić dzieliło zaledwie kilka godzin. To sprawiło, że Roksana Węgiel sporo ryzykowała. Drobne opóźnienie samolotu lub samochodu i nie pojawiłaby się na scenie Sylwestra Marzeń TVP 2. – TVP udało się namówić Roxi na dodatkowy, drugi tego wieczora koncert. Zaraz po występie w Gdańsku poleci samolotem do Krakowa, gdzie już na lotnisku czekać będzie na nią prywatny samochód z kierowcą, który zawiezie ją prosto do Zakopanego – mówił jeszcze wczoraj informator „Pudelka”. Ryzyko nastolatce jednak zdecydowanie się opłaciło. Roksana Węgiel pojawiła się na imprezie zarówno w Gdańsku, jak i w Zakopanem a za oba występy zarobiła nie małą kwotę 100 tysięcy złotych.
Roksana Węgiel miała w tym roku pełne ręce roboty. Zagrała 2 koncerty sylwestrowe w jeden dzień, jednak to Viki Gabor ją przebiła. Chodzi o strój, który nowa zwyciężczyni Eurowizji dla dzieci wybrała na swój koncert w Zakopanem. Roksana Węgiel może się tylko uczyć? Oglądając wczorajszy Sylwester w Zakopanem wiele osób doszło do wniosku, że wcale nie trzeba pokazywać ciała, by dać nieziemski show. Internauci zastanawiają się, czy tym razem Roksana Węgiel weźmie przykład z młodszej koleżanki. Roksana Węgiel wybrała dość kusą kreację na Sylwestra w Zakopanem 14-letniej Roksany Węgiel nie mogło zabraknąć w tym roku na największym medialnym Sylwestrze - tym w Zakopanem. Jakby tego było mało, nastolatka, która w tym roku zawstydziła wszystkie gwiazdy z branży, zdążyła popołudniu zagrać jeszcze w Gdańsku. Stamtąd błyskawicznie udała się w góry - na lotnisku czekał już na nią samolot, a w Krakowie samochód, który miał ją przetransportować na scenę Sylwestra Marzeń TVP2. Jak donoszą portale plotkarskie, młoda gwiazda za oba występy miała dostać łącznie 100 tysięcy złotych. Taka kwota na pewno wystarczy na kolejne hitowe sceniczne kreacje. Roksana Węgiel znów pokazała, że uwielbia kuse przebrania. Tym razem przyciągała neonowym żółtym golfem, do którego dobrała srebrną mini i na to narzuciła srebrną marynarkę oversize z neonowymi lamówkami. Gołe nogi ogrzewały tylko srebrne podkolanówki i buty w tym samym kolorze. Viki Gabor będzie nowym wzorem i inspiracją dla nastolatek? DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Viki Gabor wystąpiła w Zakopanem około 21:30. Wyszła na scenę i olśniła wszystkich nie tylko głosem, ale i ubiorem. 12-latka na scenę wyszła dosłownie cała na biało. Podobnie jak starsza koleżanka, 12-latka wybrała biały golf. Zamiast krótkiej spódniczki założyła dopełniające look'u białe spodnie oraz białe masywne buty z czarnymi sznurówkami. Dodała do tego srebrne łańcuchy na szyję oraz kurtkę z frędzlami, która błyszczała się w świetle reflektorów. Wielu internautów doceniło to, że wybrała olśniewający, a skromny zestaw ubrań. Dzisiaj grzeje: 1. Uwielbiany polski aktor wziął ślub w Sylwestra. Ale to nie wszystko - świętuje 7 rok trzeźwości 2. Najgorszy finał imprezy w polskim mieście. Nie żyje 39-latka, szybka akcja ratunkowa nie pomogła Viki Gabor zaszokowała nie tylko w Sylwestra, ale też jeszcze przed. Uwadze mediów nie uszedł fakt, że 12-latka pieniądze ze sprzedaży swojego singla przeznaczy na cele charytatywne. Co na to Roksana Węgiel? Fot. youtube.com/erichi232 Fot. youtube.com/Serchan Najlepsze newsy dnia: Źródło: Instagram Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News
3
Jerzy Bukowski: Wszechobecny Tusk Opublikowano dnia 01.01.2020 15:00 Przyszłość nie wybierającego się bynajmniej na polityczną emeryturę Donalda Tuska z pewnością zaciąży nad kształtem całej opozycji. fot. screen YouTube Nie wystartuje w wyborach prezydenckich, nie zamierza ubiegać się o pozycję lidera opozycji, nie zgłasza aspiracji do powrotu na funkcję przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Wydawać by się mogło, że Donald Tusk zniknął z polskiej sceny politycznej, chociaż właśnie powrócił do kraju. A jednak wszystkie kalkulacje co do jej przyszłego kształtu obracają się właśnie wokół byłego premiera. Mało kto wierzy, aby nie chciał on jeszcze odegrać na niej istotnej roli. Jedni twierdzą, że myśli głównie o starcie w wyborach prezydenckich w 2025 roku, drudzy sądzą, iż jego marzeniem jest utworzenie dużej partii, przy czym zdania na temat tego, czy będzie chciał połączyć PO z Koalicją Polską, czy też z ugrupowaniami lewicowymi bądź z formacją, jaka może powstać wokół ubiegającego się o prezydenturę Szymona Hołowni są na razie podzielone. Jedno wydaje się pewne: żeby mógł zrealizować swoje plany, na czele Platformy musi stanąć sprzyjający mu polityk, na pewno więc nie Grzegorz Schetyna. I to jest zadanie dla Tuska na najbliższe dni. A że należy do mistrzów zakulisowych rozgrywek, obecny lider PO i Koalicji Obywatelskiej ma się czego obawiać, chociaż i on potrafi nieźle sobie radzić w tej materii. Przyszłość nie wybierającego się bynajmniej na polityczną emeryturę Donalda Tuska z pewnością zaciąży nad kształtem całej opozycji.
Goście programu "Minęła 20" zostali zapytani o wpis Leszka Jażdżewskiego, który napisał na Twitterze, że lider opozycji "powinien być jak żona cezara". "Media donoszą o kolejnych przypadkach korupcji w szpitalu prof. Grodzkiego, które niestety wyglądają wiarygodnie. Grodzki powinien pozwać te osoby. A opozycja pomyśleć o wymianie marszałka senatu" – stwierdził. Odpowiedział mu poseł PO Michał Szczerba, który bronił prof. Grodzkiego. Zdaniem Antoniego Trzmiela, chodzi po prostu o "walkę o władzę wokół Donalda Tuska". – Historia jest prosta. Marszałek Tomasz Grodzki jest podgryzany przez tych, którzy wokół Donalda Tuska chcieliby stworzyć bardziej postępową siłę. Postacią wybraną przez Tuska był Leszek Jażdżewski. Wymienił bardzo progresywną agendę w jego imieniu. To walka o władzę wokół Donalda Tuska – ocenił. Red. naczelny DoRzeczy.pl zwrócił też uwagę, że PO broni sprawy, której nie da się bronić. – Po stronie PO nie ma żadnej refleksji, że bronią sprawy, której bronić się nie da. Każdy wie, jak w latach 90. ten mechanizm wyglądał, choć nie każdy lekarz z niego korzystał – tłumaczył.
2
Subskrybuj nas na Dziennikarze z „We Got This Covered” dowiedzieli się, że twórcy filmów o Harrym Potterze nakręcą kontynuację tej fantastycznej historii. Fabuła filmu ma się opierać na wydarzeniach, do których doszło 20 lat później. Większość oryginalnej obsady aktorskiej powróci na ekrany kin, ale zostanie też dodanych kilka wątków do fabuły. Jedną z głównych postaci będzie córka Lorda Voldemorta, która spróbuje wskrzesić ojca. Wiadomo też, że film da początek serialowi, którego fabuła będzie się kręcić wokół Albusa Severusa Pottera, młodszego syna Harry’ego Pottera, który po raz pierwszy pojawił się w epilogu drugiej części „Insygniów śmierci”. Źródło nie wyklucza, że scenarzystką będzie brytyjska pisarka J. Rowling. Wcześniej pisaliśmy, że krytyk filmowy magazynu „The Hollywood Reporter” Todd McCarthy sporządził ranking najlepszych filmów 2019 roku. Na liście znalazły się filmy różnych gatunków, wśród których są najwięksi faworyci, pretendujący do Oscarów: „Irlandczyk” i „Pewnego razu... w Hollywood” w reżyserii Tarantino, który znalazł się na pierwszym miejscu zestawienia.
O prawdziwym szczęściu może mówić Rosjanin, który rozpoczął Nowy Rok z naprawdę na bogato. Zakupił kupon na loterii za 100 rubli i wygrał sumę, od której niejednej osobie może się zakręcić w głowie. Mieszkaniec Moskwy wygrał na loterii miliard rubli, poinformował organizator losowania „Stoloto” (odpowiednik polskiego Lotto – red.). Suma jest rekordową wygraną w ciągu całej historii przeprowadzania państwowej loterii w Rosji. Imię wygranego nie zostało podane do wiadomości publicznej, ale ujawniono, że zwycięzca kupił kupon za 100 rubli. Żeby otrzymać wygraną musi przyjechać do stołecznego oddziału centrum loteryjnego. W „Stoloto” mają nadzieję, że wygrany się ujawni i opowie na co zamierza przekazać fortunę. Dodano, że w noworocznej loterii wzięło udział 53, 5 mln kuponów. Zwycięzca loterii otrzyma kwotę wygranej minus podatek dochodowy od osób fizycznych w wysokości 13%, powiedziano Sputnikowi w służbie prasowej „Stoloto”. „Podatek dochodowy od kwoty wyniesie 13%. Zwycięzca nie musi się martwić, kwota przyjdzie już po odliczeniu podatku” - wyjaśnił organizator loterii.
1
Pięć osób zatruło się czadem po pożarze domu wielorodzinnego w Aleksandrowie Kujawskim. Ewakuowano 25 osób. Zdj. ilustracyjne / Archiwum RMF FM Pożar wybuchł w jednym z pomieszczeń piwnicznych dwukondygnacyjnego budynku. Zadymienie objęło cały dom. Z budynku ewakuowaliśmy 25 osób, prawdopodobnie dziewięć rodzin. U dwóch osób dorosłych i trojga dzieci wystąpiły objawy podtrucia tlenkiem węgla. Zostały one zabrane przez pogotowie ratunkowe do szpitala - poinformował dyżurny Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Aleksandrowie Kujawskim. Pożar został ugaszony. Obecnie trwa przewietrzanie i oddymianie budynku. Niebawem lokatorzy będą mogli wrócić do swoich mieszkań. W akcji gaśniczej uczestniczyło sześć zastępów strażaków. CZYTAJ RÓWNIEŻ: Niespokojna noc strażaków. Ponad 1200 pożarów
2
Marek Jędraszewski znów o ekologii. Zaskakujące słowa na mszy noworocznej Marek Jędraszewski odprawił mszę noworoczną w krakowskiej bazylice. - Prawdziwe nawrócenie ekologiczne zaczyna się od naszego synostwa wobec Boga - mówił duchowny. Jędraszewski przekonywał, że "ochrona tego świata staje się dla nas wielkim zadaniem". Głosuj Głosuj Podziel się Opinie Marek Jędraszewski znów o ekologii. Zaskakujące słowa na mszy noworocznej (East News, Fot: Łukasz Gągulski) Marek Jędraszewski wyjaśniał w świątyni pw. św. Franciszka że Bóg stworzył człowieka na swój obraz i swoje podobieństwo i kazał mu czynić Ziemię poddaną sobie. - To znaczy, żebyśmy umieli na tę Ziemię patrzeć z taką odpowiedzialnością i z taką miłością, z jaką On powoływał ten świat do istnienia - powiedział arcybiskup. - Chcąc budować pokój, trzeba szukać prawdy odrzucając wszelkie kłamliwe ideologie. Ten pokój trzeba budować nieustannie, bo nie jest on dany raz na zawsze, jest skarbem, który można łatwo utracić - mówił abp Marek Jędraszewski odwołując się do nauczania papieża Franciszka. Marek Jędraszewski znów o ekologii. Zaskakujące słowa na mszy noworocznej Metropolita krakowski pouczał na pasterce noworocznej, by "odnawiać relacje z innymi stworzeniami, by szanować bogactwo i piękno stworzeń, które stanowią wielki Boży dar". Podkreślał jednak, że wszelkie relacje z innymi stworzeniami muszą mieć fundament w "relacji człowieka ze Stwórcą, który jest źródłem wszelkiego życia". Zobacz też: Abp Marek Jędraszewski ostrzegał przed ekologizmem. "To wewnętrzna kościelna gra" Abp Marek Jędraszewski stwierdził w jednym z wywiadów, że "ekologizm to zjawisko niebezpieczne". Jego słowa wywołały dyskusję oraz wiele słów krytyki. W obronie duchownego stanął m.in. kard. Zenon Grocholewski. Źródło: Archidiecezja krakowska
Oświadczenie "W sprawie ideologizacji i totalizacji debaty publicznej i akademickiej" zostało opublikowane na stronie internetowej archidiecezji krakowskiej. Podpisali je przewodniczący Akademickich Klubów Obywatelskich z Poznania, Warszawy, Krakowa, Łodzi, Gdańska, Katowic, Lublina, Torunia i Olsztyna. Reklama Jak napisali, z niepokojem "obserwują kolejne wydarzenia związane z ideologizacją debaty publicznej i akademickiej w Polsce". Za elementy tej ideologizacji uznali: roszczenie totalności dla własnej metody poznania i zakładanie, że jest ona jedynie słuszną oraz brak zgodności z doświadczeniem. W naukach o człowieku zamiast dążenia do całościowej antropologii, pojawia się jakaś jej aspektowość – rasy, klasy, seksualności, biologizmu. Wyrazem takiej postawy są szerzące się dzisiaj i narzucane w sposób bezwzględny poglądy ideologii gender czy ekologizmu, zwłaszcza w postaci tzw. ekologii głębokiej – czytamy w oświadczeniu. W obliczu takiej ideologicznej inwazji obowiązkiem człowieka nauki, człowieka myślącego i zatroskanego o prawdę jest kategoryczny sprzeciw wobec ideologizacji myśli. Dzisiaj konkretnie dotyczy to sprzeciwu wobec dyktatury gender czy też dyktatury ekologizmu – napisali przewodniczący Akademickich Klubów Obywatelskich. Podkreślili, że "z wielkim uznaniem i wdzięcznością" przyjmują wypowiedzi abp. Marka Jędraszewskiego jako "obronę racjonalności myślenia i działania, a przez to godności człowieka". Reklama Jednocześnie wyrażamy głęboki niepokój płynący z faktu, że w miejsce debaty czy polemiki pojawiają się w stosunku do jego poglądów i osoby różne formy ostracyzmu, nie stroniące od inwektyw i wulgaryzmów. Nie możemy się zgodzić na to, zarówno ze względu na szacunek wobec Księdza Arcybiskupa i Profesora, ale także ze względu na szacunek dla naszego własnego środowiska akademickiego. Przekazując Księdzu Arcybiskupowi słowa solidarności, zwracamy się do jego oponentów z apelem o uszanowanie rygorów racjonalnej debaty - zaapelowali w oświadczeniu. List z wyrazami poparcia dla abp Jędraszewskiego skierował wcześniej kard. Zenon Grocholewski oraz piętnastu biskupów obecnych na spotkaniu świątecznym w Rzeszowie. Podczas bożonarodzeniowego wywiadu dla Telewizji Republika abp Marek Jędraszewski ocenił, że ekologizm to zjawisko "bardzo niebezpieczne", a szwedzka aktywistka, nastolatka Greta Thunberg "staje się już jakby wyrocznią dla wszystkich sił politycznych, społecznych, jak należy myśleć i w konsekwencji, jak należy postępować". To jest sprzeczne z tym wszystkim co jest zapisane w Biblii począwszy od pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju, gdzie jest wyraźnie mowa o cudzie stworzenia świata przez Boga - stwierdził arcybiskup. Jego wypowiedź wywołała gorącą dyskusję w mediach społecznościowych i tradycyjnych oraz ostre reakcje polityków różnych opcji, dziennikarzy i obywateli. Podczas rozpoczynającej Nowy Rok mszy św. w bazylice oo. Franciszkanów w Krakowie abp Jędraszewski mówił z kolei, że "robienie wszystkiego, aby ten wielki skarb, jakim jest świat nie został przez nieodpowiedzialność człowieka zniszczony" staje się dla nas wielkim zadaniem i powinniśmy patrzeć na całe bogactwo stworzonego świata "z taką odpowiedzialnością i z taką miłością", z jaką powoływał go do istnienia Bóg.
3
Drogi Użytkowniku! W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki). Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej. Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”. Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.
W Onecie dowiesz się, jaki jest aktualny stan powietrza w polskich miastach. Dostarczamy najnowsze informacje o stężeniu pyłów PM 2.5 i PM 10 w powietrzu z prognozą smogową na najbliższe 24 godziny. Foto: Onet Smog w Warszawie W Warszawie umiarkowany stan powietrza utrzyma się przez cały dzień. Normy pyłów nieznacznie zostaną przekroczone. Foto: Onet Już teraz prognozę jakości powietrza na 24 godziny możesz sprawdzić na pogoda.onet.pl. Sprawdź dokładną prognozę smogową dla Warszawy! Smog we Wrocławiu Dziś we Wrocławiu jakość powietrza przez cały dzień będzie na poziomie umiarkowanym. Normy pyłów PM2,5 i PM10 zostaną przekroczone o średnio 170 proc. Foto: Onet Sprawdź dokładną prognozę smogową na 12 godzin dla Wrocławia na pogoda.onet.pl! Stan powietrza w całym kraju Na mapie całej Polski przeważa dziś kolor zielony, co oznacza, że stan zanieczyszczenia powietrza nie będzie dzisiaj dawał się we znaki - normy pyłów nie zostaną przekroczone, stan powietrza będzie dobry. Czym jest smog i jak z nim walczyć? Smog stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi oraz zwierząt. Przez układ oddechowy do naszego organizmu przenikają szkodliwe pyły, zawierające m.in. metale ciężkie (np. arsen, nikiel), sadzę czy benzopiren (posiadający właściwości rakotwórcze). Ważne jest to, by na bieżąco śledzić jakość powietrza w naszych miastach. Zanieczyszczone powietrze, które wdychamy, może wywoływać ból głowy i gardła, podrażnienie oczu, alergie, zapalenie gardła, płuc, oskrzeli, duszności, problemy z oddychaniem, astmę, problemy z pamięcią i koncentracją. Smog sprzyja też depresji i schorzeniom układu nerwowego. Jest bardzo niebezpieczny dla kobiet w ciąży. Podczas występowania złego stanu powietrza oraz smogu nie należy zbyt wiele czasu przebywać na zewnątrz. Aktywność fizyczna (np. bieganie), nadmierny wysiłek tym bardziej nie jest wskazany. Jeśli długotrwała obecność na zewnątrz jest konieczna, dobrym rozwiązaniem będzie wykorzystywanie antysmogowej maski z filtrem. Natomiast wewnątrz budynków nie powinno się otwierać okien. Na popularności zyskują umieszczane w domach lub biurach urządzenia do oczyszczania powietrza.
1
vdu Drodzy Rodacy! Szanowni Państwo! Żegnamy rok 2019. Jakim słowem możemy go podsumować? To słowo to energia. Ambicja i zapał Polaków wciąż budzą podziw! Tempo wzrostu gospodarczego stawia nas w czołówce państw europejskich. Kiedy rozmawiamy, słyszę często o wyższym poziomie życia polskich rodzin. O przełamaniu kolejnych barier niemożności. O nowoczesnych rozwiązaniach i inwestycjach. Także w „zieloną energię”, w czystą wodę i czyste powietrze. Innym słowem roku 2019 jest frekwencja. Rekordowa liczba głosów oddanych w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz do Sejmu i Senatu była prawdziwym sukcesem polskiej demokracji. Wszyscy możemy go sobie pogratulować. Nasza obywatelska wspólnota rośnie w siłę. A wraz z nią – Rzeczpospolita. Słowem roku jest także bezpieczeństwo. Mam wielką satysfakcję, że uczestniczyłem w negocjacjach, których efektem jest pogłębiona współpraca między członkami NATO oraz zwiększona obecność sił amerykańskich w Polsce. Trwają zakupy najnowocześniejszego uzbrojenia dla Wojska Polskiego i wspólne ćwiczenia z naszymi sojusznikami. Granice naszego kraju są dobrze strzeżone. Bezpieczeństwo energetyczne wzmocniły tegoroczne decyzje zapewniające nam stabilne dostawy gazu ziemnego i ropy naftowej. Bezpieczeństwo socjalne zwiększyło się dzięki wprowadzeniu takich świadczeń, jak 13. emerytura czy 500+ już na pierwsze dziecko. Drodzy Państwo! Co nas czeka od pierwszego stycznia? Ufam, że będzie to rok polskich zwycięstw! Że tym słowem, które będziemy odmieniać najczęściej w roku 2020 będzie słowo sukces. W stulecie wygranej bitwy warszawskiej 1920 roku przypomnimy zmagania, które przesądziły o wyniku wojny polsko-bolszewickiej – a także o losach świata sto lat temu. Czekają nas również wielkie sportowe emocje. Liczymy na zwycięstwa naszej reprezentacji podczas Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej oraz na medale polskich sportowców w czasie letnich igrzysk olimpijskich w Tokio. Będziemy kibicować Biało-Czerwonym! Relacje międzynarodowe to współpraca, ale też i rywalizacja. Jestem pewien, że niepodległa Polska w zjednoczonej Europie – Polska sprawnie rządzona – także w roku 2020 będzie umacniała swoją silną pozycję. Panie i Panowie! Drodzy Rodacy w kraju i za granicą! Życzę, aby nowy rok przyniósł Państwu wiele osobistych zwycięstw i sukcesów! Aby spełniły się Państwa pragnienia i oczekiwania. Aby powiodły się wszelkie plany. Przyjmijcie Państwo życzenia zdrowia, rodzinnego szczęścia i dostatku. Niech wzajemna życzliwość i uprzejmość pomagają nam iść przez życie ze spokojem i pogodą ducha. Jeszcze raz – wszystkiego najlepszego! Do siego roku! Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda
.pl wiadomości z Polski i ze świata
3
Sylwester zorganizowany przez Telewizje Polską w Zakopanem okazał się ogromnym sukcesem. Wszystko za sprawą Zenona Martyniuka, który dosłownie zmiażdżył konkurencje. REKLAMA Oglądalność Sylwestra Marzeń w TVP W Zakopanem odbyły się koncerty wielu gwiazd. Na Sylwestrze Marzeń zagrali: Zenek Martyniuk i zespół Akcent, Radek Liszewski i zespół Weekend, Kombi, Modern Talking, Bajer Full, Boys, Maryla Rodowicz, Gromee, Golec uOrkiestra, Stefano Tarrazzino, Viki Gabor i Roksana Węgiel, Natalia Oreiro oraz Siostry Szydłowskie - zwyciężczynie The Voice Senior 2019. Zaproszenie tylu znanych gwiazd opłaciło się TVP. Na Równi Krupowej wokalistę oglądało ok. 70 tys. osób. Natomiast przed telewizorami zgromadziło się ponad 8 mln. W porównaniu do innych stacji ten wynik jest bezkonkurencyjny. Gdy Sylwester Marzeń oglądało 8 mln, w tym czasie sylwester na Polsacie - 2,8 mln osób, a sylwester na TVN - 2,08 mln. Za ten wynik Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej, podziękował za Twitterze. Sylwester Marzeń to nowa polska tradycja. Dziękujemy widzom TVP za to wspaniałe zwycięstwo! Wy też oglądaliście sylwester z TVP? BO Zenon Martyniuk szczerze o synu. "Gazety mają prawo pisać. Trochę jest prawdy i trochę nie". Opowiedział też o wnuczce.
„Sylwester Marzeń” okazał się hitem sylwestrowej nocy, a TVP zdystansowała konkurencję. „Tłumy pod sceną w Zakopanem i rekord przed telewizorami: pik 8,015 mln o 22.43 na Z. Martyniuku” – poinformował na Twitterze prezes Jacek Kurski. „Dziękujemy widzom TVP za to wspaniałe zwycięstwo!” – napisał. W Zakopanem wystąpiła plejada gwiazd, m.in. znana z serialu „Zbuntowany Anioł” Natalia Oreiro, Viki Gabor, Zenon Martyniuk, Maryla Rodowicz, Weekend, Golec uOrkiestra, Boys, Kombi i Bayer Full. W strefie imprezy masowej przy sylwestrowej estradzie na Równi Krupowej Nowy Rok witało 28,7 tys. osób, a wokół sektorów zgromadziło się dodatkowo 38 tys. imprezowiczów – wynika z policyjnych danych. Wraz z nimi przed telewizorami bawiły się miliony Polaków. Konkurencyjne stacje zostały daleko w tyle. O sukcesie TVP poinformował na Twitterze prezes TVP Jacek Kurski. „Tłumy pod sceną w Zakopanem i rekord przed telewizorami: pik 8,015 mln o 22.43 na Z. Martyniuku. Sylwester śr: TVP2 6,06 mln (pik 8,015); Polsat 2,1 (pik 2,8 mln); TVN 1,3; (pik 2,08 mln). #SylwesterMarzeń to nowa polska tradycja. Dziękujemy widzom TVP za to wspaniałe zwycięstwo!” – napisał. Tłumy pod sceną w Zakopanem i rekord przed telewizorami: pik 8,015 mln o 22.43 na Z. Martyniuku. Sylwester śr: TVP2 6,06 mln (pik 8,015); Polsat 2,1 (pik 2,8 mln); TVN 1,3; (pik 2,08 mln). #SylwesterMarzeń to nowa polska tradycja. Dziękujemy widzom TVP za to wspaniałe zwycięstwo! pic.twitter.com/GL6JPidqtq — Jacek Kurski PL (@KurskiPL) 1 stycznia 2020 #wieszwiecej Polub nas
4
Drogi Użytkowniku! W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki). Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej. Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”. Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.
Woda z wezbranych po monsunowych opadach rzek zalała tysiące domów, zmuszając władze do odcięcia prądu i wody pitnej, w wielu dzielnicach sparaliżowany jest ruch drogowy i kolejowy. W wielu miejscach woda na ulicach przekracza poziom 2,5 metra. Ponad 31 tysięcy osób zostało ewakuowanych z miasta. Foto: ADI WEDA / PAP Spółka dostarczająca do miasta energię elektryczną poinformowała o zawieszeniu dostaw prądu w wielu rejonach. "Odcięliśmy zasilanie, aby uniknąć dalszych porażeń prądem" - zakomunikowano. W Dżakarcie mieszka 10 milionów ludzi, a w całej aglomeracji stołecznej - około 30 mln. Jest to teren podatny na trzęsienia ziemi, powodzie i niekontrolowany przepływ wód gruntowych. Foto: ADI WEDA / PAP Władze podały, że najczęstsze przyczyny śmierci ofiar powodzi to utonięcie, porażenie prądem, hipotermia i zasypanie przez osuwające się zwały ziemi. W Indonezji trwa obecnie pora deszczowa, która rozpoczęła się w listopadzie. (mzs)
4
Prezydenci Rosji i Ukrainy po raz pierwszy od 2014 r. złożyli sobie życzenia z okazji Nowego Roku. Podczas rozmowy Władimir Putin i Wołodymyr Zełenski wyrazili zadowolenie z wymiany więźniów, do której doszło 29 grudnia, i zawarcia umowy o tranzycie rosyjskiego gazu poprzez terytorium Ukrainy. Prezydenci „zgodzili się natychmiast przejść do uzgadniania list dotyczących uwolnienia Ukraińców, w tym krymian, przebywających na Krymie i w Rosji, oraz Rosjan, przebywających na Ukrainie. Strony wyraziły też nadzieję, że „całkowite zawieszenie broni wzdłuż linii podziału w Donbasie zostanie osiągnięte w najbliższej przyszłości”. To pierwsze noworoczne wzajemne życzenia ukraińskiego i rosyjskiego prezydentów od lutego 2014 roku, gdy w wyniku wydarzeń na Majdanie rządy w kraju objął Petro Poroszenko. 30 grudnia Putin skierował do światowych przywódców życzenia z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku 2020. Wołodymyra Zełenskiego nie było wśród nich. Pierwsza rozmowa telefoniczna między Putinem a Zełenskim miała miejsce 11 lipca 2019 roku, półtora miesiąca po objęciu urzędu prezydenta przez Zełenskiego. Z kolei pierwsze spotkanie liderów odbyło się 9 grudnia na szczycie czwórki normandzkiej w Paryżu. Wczoraj do wiadomości podano, że prezydent Rosji złożył życzenia światowym przywódcom z okazji nadchodzącego Nowego Roku. Putin adresował życzenia do przywódców 41 państw, ale wśród adresatów opublikowanych na stronie Kremla życzeń zabrakło prezydentów Polski, Gruzji oraz krajów bałtyckich. Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow wyjaśnił, że lista może zostać uzupełniona.
Przewodnicząca ZGW Żydowskich w RP Klara Kołodziejska-Połtyn oraz Naczelny Rabin RP nie zgadzają się ze słowami Władimira Putina o ambasadorze RP w Berlinie Józefie Lipskim. W opublikowanym przez nich wspólnym oświadczeniu ws. wypowiedzi rosyjskiego lidera, słowa Putina zostały określone jako „skandaliczne manipulowanie przez notatką ambasadora RP w Berlinie Józefa Lipskiego z jego rozmowy z Adolfem Hitlerem w 1938 r.". Związek nazywa „oburzającymi" ostatnie wypowiedzi Władimira Putina na temat II wojny światowej i roli Polski w jej wybuchu. Ale czyniła to po części we współpracy z ruchem syjonistycznym, któremu udzielała potajemnie wojskowego wsparcia. Zarazem jednak, gdy III Rzesza wydaliła w 1938 r. tysiące polskich Żydów, polskie służby dyplomatyczne, w tym ambasador Lipski osobiście, udzielały im wsparcia. „Polska, o czym nie wolno zapominać, popierała emigrację swojej 10 proc. żydowskiej mniejszości. Oskarżanie go o antysemityzm na podstawie jednego zdania wyrwanego z kontekstu jest skrajnie nieodpowiedzialne" - możemy przeczytać w oświadczeniu związku. Gminy Żydowskie o wypowiedziach prezydenta Putina: pic.twitter.com/RA05T8wF1z — Marcin Kędryna (@marcin_kedryna) 31 декабря 2019 г. Związek dodał, że z uznaniem zauważa, jak uczciwie przedstawiciele władz Niemiec „konsekwentnie od lat dają wyraz prawdzie o tej wojnie, której ich kraj był bezpośrednim sprawcą i winowajcą". Podobnej uczciwości życzymy też władzom Rosji, która wojnę zaczęła jako sojusznik Niemiec, by stać się ich główną ofiarą, a wreszcie ostatecznym zwycięzcą - kończy związek swojej oświadczenie. Wypowiedzi Putina o Polsce w kontekście II wojny światowej Przypomnijmy, w kilku ostatnich wystąpieniach prezydent Rosji Władimir Putin poświęcił dużo miejsca Polsce i polskiej polityce w przededniu wybuchu II wojny światowej. W swoich przemówieniach mówił m in. o wkroczeniu Armii Czerwonej do Brześcia, gdy polski rząd „był już przy granicy Rumunii”, pomyśle postawienia w Warszawie pomnika Hitlera, o stanowisku polskiego przedwojennego ambasadora Józefa Lipskiego, którego nazwał „swołoczą” i „antysemicką świnią”. Putin krytykował także wrześniową rezolucję PE mówiąc, że jest ona przejawem prób przerzucania odpowiedzialność za wybuch wojny z nazistów na komunistów oraz o Układzie monachijskim. Słowa rosyjskiego prezydenta spotkały się ze zdecydowaną reakcją polskiego MSZ, IPN oraz szeregu polityków. Premier Mateusz Morawiecki opublikował w związku ze słowami rosyjskiego lidera specjalne oświadczenie. Wypowiedź rosyjskiego prezydenta były także powodem wezwania do polskiego MSZ ambasadora Rosji Siergieja Andriejewa.
1
Poznaniacy hucznie rozpoczęli Nowy Rok. O północy w każdej części miasta słychać było głośne wybuchy a niebo rozświetlone zostało tysiącem fajerwerków. Pokazy na zdjęciach uwiecznili nasi Czytelnicy. Choć efekt na zdjęciach jest zjawiskowy niestety okazuje się, że nie wszyscy do zabawy z fajerwerkami podeszli z rozsądkiem. Strażacy mieli pełne ręce roboty. O szczegółach pisaliśmy tutaj. Autor: j
Ruszyły zapisy do Nocnego Wrocław Półmaratonu To jeden z największych biegów ulicznych w kraju. W poprzednich latach pakiety startowe rozchodziły się w ciągu dwóch tygodni. W tym roku, w biegu będzie mogło wystartować ponownie 13 tysięcy zawodników. Początek zawodów 20 czerwca. Biegacze wystartują ze Stadionu Olimpijskiego i tam też będzie meta. Po raz pierwszy w historii przebiegną przez Halę Stulecia. Zawodnicy będą mieli okazję podziwiać także specjalnie przygotowany pokaz fontanny multimedialnej. WIĘCEJ: Nocny Wrocław Półmaraton
1
Przywódca Iranu ajatollah Ali Chamenei potępił amerykańskie naloty w Iraku na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah. Zaprzeczył także oskarżeniom Białego Domu o organizowanie protestów przed ambasadą USA w Bagdadzie. "Jeśli Iran zdecyduje się na konfrontację z jakimś krajem, zrobi to otwarcie. Jeśli ktoś zagrozi interesom naszego narodu, będziemy walczyć bez wahania" - napisano na sygnowanym przez Chameneiego koncie na Twitterze. Irakijczycy zakończyli oblężenie amerykańskiej ambasady Manifestanci,... czytaj dalej » - Irański rząd, naród i ja surowo potępiamy te ataki - powiedział Chamenei w irańskiej państwowej telewizji. Odniósł się w ten sposób do nalotów, jakie amerykańskie siły przeprowadziły na związane z milicją Kataib Hezbollah cele w Iraku i w Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi między innymi za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. "Jeśli ktoś zagrozi interesom naszego narodu, będziemy walczyć bez wahania" Natomiast na koncie Chameneiego na Twitterze pojawił się wpis o tym, że oskarżenia amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa o organizowanie przez Iran trwających od dwóch dni demonstracji w Bagdadzie są bezpodstawne. "Ten facet (Trump) oskarżył Iran o atak. Nie możesz nic zrobić. Jeśli myślałby logicznie, a tak nie jest, widziałby, że jego zbrodnicza działalność w Iraku i innych krajach wywołuje tam nienawiść wobec niego. Jeśli Iran zdecyduje się na konfrontację z jakimś krajem, zrobi to otwarcie ... Jeśli ktoś zagrozi interesom naszego narodu, będziemy walczyć bez wahania" - napisał. Szturm na amerykańską ambasadę w Bagdadzie Od dwóch dni przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie nie ustają gwałtowne protesty przeciw amerykańskim nalotom. We wtorek kilkuset demonstrantów podpalało opony, wznosiło okrzyki i rzucało kamieniami w funkcjonariuszy ochrony i policję. Demonstranci wyłamali jedną z bram placówki i wtargnęli na jej teren. W środę manifestanci ponownie wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą również podpalili. W obliczu trudnej do opanowania sytuacji amerykańscy żołnierze strzegący budynku użyli przeciw demonstrantom gazu łzawiącego i granatów ogłuszających. Na miejscu wydarzeń pojawili się oficerowie armii irackiej, którzy próbowali namówić protestujących do rozejścia się. Źródło: PAP/EPA / AHMED JALIL Atak na ambasadę USA w Iraku Trump: Iran zostanie pociągnięty do pełnej odpowiedzialności Prezydent USA Donald Trump napisał na Twitterze, że za atakiem stoi Teheran. W późniejszych wpisach zapewnił, że "Iran zostanie pociągnięty do pełnej odpowiedzialności za każde odebrane życie lub szkodę materialną w którymkolwiek z naszych obiektów". "Zapłaci bardzo wysoką cenę. To nie ostrzeżenie, to groźba" – napisał. Nieco później, w rozmowie z dziennikarzami, Trump podkreślił jednak, że nie chce ani nie przewiduje wojny z Iranem. - Czy ja chcę tego (wojny z Iranem- red.)? Nie. Ja chcę pokoju. Lubię pokój. I Iran też zapewne chciałby pokoju bardziej niż jakiekolwiek państwo. Dlatego nie sądzę, by miało do tego dojść - powiedział. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg. Źródło: Reuters TV Naloty w Iraku i Syrii wymierzone w milicję Kataib Hezbollah
Wszyscy demonstranci, którzy oblegali ambasadę USA w Bagdadzie i w większości należeli do szyickich milicji, opuścili w środę po południu Zieloną Strefę, w której znajduje się placówka. Ambasada zawiesiła jednak wszystkie czynności konsularne. Prawie wszyscy demonstranci posłuchali wezwań przywódców Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMF) do rozejścia się. Wcześniej pojawiały się informacje, że grupa demonstrantów postanowiła kontynuować protest przed amerykańską placówką, demonstranci przekazali też, że będą tam protestować aż do całkowitego wycofania amerykańskiego kontyngentu z Iraku. Później Agencja Reutera podał, że ich akcję przeniesiono przed pobliski hotel. Opuszczając silnie strzeżoną Zieloną Strefę, demonstranci skandowali: „Spaliliśmy ich!”. Ciężarówki wywiozły zapasy żywności, sprzęt i namioty, które we wtorek rozłożyli demonstranci, planując długi protest. Ambasada USA poinformowała, że zawiesiła czynności konsularne, zaleciła też amerykańskim obywatelom, by nie zbliżali się do placówki. „Z powodu ataków milicji (szyickich) na kompleks ambasady USA wszystkie publiczne czynności konsularne są zawieszone do odwołania. Wszystkie planowane spotkania są odwołane” – głosi komunikat ambasady. Wcześniej w środę amerykańscy żołnierze użyli gazu łzawiącego przeciwko protestującym. Dziesiątki manifestantów spędziło noc sylwestrową przed budynkiem placówki w rozstawionych tam namiotach, a od rana na miejsce zaczęli przybywać kolejni demonstranci. W środę przed południem, podobnie jak dzień wcześniej, protestujący Irakijczycy wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą również podpalili. Protesty przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie rozpoczęły się po niedzielnej informacji Pentagonu, który podał, że amerykańskie siły przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi m.in. za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg. RP, PAP
3
Odtwórz: Ile wyniesie pensja na rękę po zmianach w PIT i PPK Zapłata podatków na indywidualny rachunek podatkowy, tak zwana ulga na złe długi w PIT i CIT, sankcje za przelew na rachunek spoza białej listy podatników VAT – to niektóre ze zmian w przepisach, które wchodzą w życie 1 stycznia 2020 roku. "Kluczowe podatki, tj. PIT, CIT i VAT od 1 stycznia 2020 r. należy wpłacać do urzędu skarbowego wyłącznie na indywidualny rachunek podatkowy, tzw. mikrorachunek podatkowy" - wyjaśnia Ministerstwo Finansów. Jak podkreślono w komunikacie, numer mikrorachunku można sprawdzić w dowolnym momencie w ciągu roku, korzystając z generatora dostępnego na stronie podatki.gov.pl lub w każdym urzędzie skarbowym. Korzystanie z mikrorachunku nie wiąże się z żadnymi opłatami. "Wystarczy sprawdzić jego numer w generatorze i wykorzystać podczas przelewu" - przypomina resort finansów. Jak wyjaśniono, dzięki temu podatnicy nie będą już szukać obowiązujących numerów rachunków urzędów skarbowych i ograniczą liczbę omyłkowych przelewów na niewłaściwe konto. Zmiana oznacza też sprawniejszą obsługę płatności PIT, CIT i VAT, co pozwala m.in. na szybsze uzyskanie potrzebnych zaświadczeń, np. o niezaleganiu w podatkach. Na mikrorachunek można wpłacać również odsetki za zwłokę powstałe od zaległości podatkowych z tytułu PIT, CIT i VAT i koszty upomnienia. Podatki inne niż PIT, CIT i VAT wpłaca się na dotychczasowych zasadach, czyli na rachunki podatkowe urzędów skarbowych. Dla przeciętnego pracownika zmiana będzie istotna w sytuacji, gdy ma niedopłatę podatku. Wówczas musi skorzystać z mikrorachunku. Na dodatek - jak wyjaśniał wcześniej rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów Paweł Jurek - jeżeli taka osoba będzie rozliczać się za pośrednictwem usługi Twój e-PIT, system automatycznie wskaże numer konta, na który trzeba będzie dokonać przelewu. Ministerstwo przypomina, że od 1 stycznia 2020 r. podatnicy PIT i CIT mogą także korzystać z tzw. ulgi na złe długi (wcześniej taką możliwość mieli już podatnicy VAT). Pozwala ona wierzycielowi na pomniejszanie podstawy opodatkowania o wartość wierzytelności (zaliczaną do przychodów należnych), jeżeli nie zostanie ona uregulowana lub zbyta w ciągu 90 dni od dnia upływu terminu jej płatności, który jest określony w umowie lub na fakturze (rachunku). Ta zmiana ma pomóc w likwidacji zatorów płatniczych firm i tym samym ułatwić im prowadzenie działalności gospodarczej. "Korzystną zmianą dla podatników PIT będzie też przyjęcie rozwiązania, zgodnie z którym całość dochodu z tytułu prowadzenia przedsiębiorstwa, w skład którego wchodzi udział zmarłego małżonka przedsiębiorcy zarządzany przez tymczasowego przedstawiciela, będzie opodatkowany wyłącznie przez żyjącego współmałżonka – z pominięciem praw do udziału w zysku nabywców udziału zmarłego małżonka" - zaznacza MF. W takim przypadku będzie się przyjmować, że żyjący współmałżonek jest właścicielem całego przedsiębiorstwa, w tym również udziału zmarłego małżonka i innych nabytych w tym okresie składników majątku przedsiębiorstwa. Biała lista podatników Ponadto, od nowego roku podatnicy będą mieć obowiązek zapłaty za faktury o wartości powyżej 15 tys. zł na rachunki rozliczeniowe i rachunki w SKOK, zamieszczone w specjalnym Wykazie podatników VAT (tzw. białej liście) – jeżeli wystawca faktury jest podatnikiem VAT czynnym. Oznacza to, że obowiązek ten nie będzie dotyczyć płatności, które wynikają z faktur wystawianych przez podatników zwolnionych z VAT ze względu na limit sprzedaży (tj. 40 tys. euro) lub wykonujących wyłącznie czynności zwolnione z VAT. Firma, która zapłaci fakturę na rachunek spoza wykazu, nie będzie mogła zaliczyć wydatku do kosztów uzyskania przychodów w PIT i CIT i poniesie odpowiedzialność solidarną w VAT - chodzi o kwotę podatku VAT, związanego z konkretną dostawą towarów lub świadczeniem usług. Podatnik może uniknąć tych konsekwencji, jeżeli poinformuje urząd skarbowy w ciągu trzech dni o numerze rachunku spoza wykazu, na który zlecił przelew. Resort przypomina, że od 1 stycznia 2020 r. nie będzie można też zaliczyć do kosztów w PIT i CIT wydatków przy transakcjach powyżej 15 tys. zł, kiedy płatność odbędzie się z pominięciem mechanizmu podzielonej płatności (MPP). Chodzi o sytuacje, gdy faktura jest prawidłowo oznaczona, czyli napisano na niej "mechanizm podzielonej płatności". "Od nowego roku wystawienie dla nabywcy (podatnika VAT) faktury VAT z tytułu sprzedaży zarejestrowanej przy zastosowaniu kasy rejestrującej będzie możliwe tylko w przypadku, gdy paragon zawiera numer identyfikacyjny, za pomocą którego nabywca jest zidentyfikowany na potrzeby podatku lub podatku od wartości dodanej" - czytamy w komunikacie MF. Jak wyjaśniono, obowiązek posiadania kas rejestrujących online będzie dotyczył pierwszych grup podatników, którzy: świadczą usługi naprawy pojazdów silnikowych i motorowerów, w tym naprawy opon, ich zakładania, bieżnikowania i regenerowania, oraz w zakresie wymiany opon lub kół dla pojazdów silnikowych i motorowerów; sprzedają benzynę silnikową, olej napędowy, gaz przeznaczony do napędu silników spalinowych. Wśród pozostałych zmian, które zaczynają obowiązywać 1 stycznia 2020 r. ministerstwo wymienia obowiązek sporządzania sprawozdań w formie ustrukturyzowanej przez organizacje niewpisane do rejestru przedsiębiorców KRS, które są podatnikami CIT, np. fundacje, stowarzyszenia, związki zawodowe. Zwrócono też uwagę na nowe zasady składania wniosków o wszczęcie procedury wzajemnego porozumiewania się (MAP) i prowadzenia tych procedur, rozszerzenie zakresu przedmiotowego danych pozyskiwanych z rejestru PESEL dla Centralnego Rejestru Podmiotów Krajowej Ewidencji Podatników, co pozwoli m.in. na ulepszenie usługi Twój e-PIT.
Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) opublikowała nową listę substancji zabronionych. O zmianach, które weszły w życie 1 stycznia 2020 roku, można przeczytać na stronie organizacji. Na liście znalazły się oktodryna i lewometadon. WADA doprecyzowała stanowisko w sprawie zakazu stosowania kannabinoidów. Gaz szlachetny argon, którego użycie przyrównywano do stosowania dopingu, wyłączono z listy. 31 grudnia szef WADA Craig Reedie w podsumowaniu roku oświadczył, że sytuacja z dopingiem wśród rosyjskich sportowców wyniosła agencję na jakościowo nowy poziom. „Rad jestem widzieć, jak WADA poradziła sobie z trudnościami, w szczególności z dopingiem w rosyjskim sporcie” - napisał Reddie w komunikacie na stronie agencji. 9 grudnia komitet wykonawczy WADA podjął decyzję o pozbawieniu Rosyjskiej Agencji Antydopingowej statusu organizacji działającej zgodnie z międzynarodowymi standardami. Na cztery lata państwo utraciło prawo organizowania dużych imprez sportowych, a rosyjscy sportowcy – prawo startu pod własną flagą we wszystkich światowych rozgrywkach sportowych.
1
Drogi Użytkowniku! W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki). Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej. Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”. Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.
Protesty przed ambasadą Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie zaczęły się we wtorek 31 grudnia po amerykańskich nalotach na cele wspieranej przez Iran szyickiej milicji Kataib Hezbollah w Iraku i w Syrii, w których zginęło 25 osób. Irackie władze oznajmiły, że naloty były pogwałceniem suwerenności ich kraju i zapowiedziały rewizję relacji ze Stanami Zjednoczonymi. REKLAMA Atak na amerykańską ambasadę w Iraku Protestujący rozbili około 50 namiotów przed amerykańską ambasadą. Zebrany tłum skandował antyamerykańskie hasła. Demonstranci spalili amerykańskie flagi i obrzucili ambasadę kamieniami. Broniący placówki żołnierze użyli gazu łzawiącego, aby rozproszyć demonstrantów. Kilkanaście osób zostało rannych. Pracowników placówki ewakuowano. Ambasada ogłosiła również, że zawiesza swoje funkcjonowanie do odwołania. Amerykańskie władze uważają, że za atakiem na ambasadę USA w Bagdadzie stoi Iran. Teheran temu zaprzecza. Stany Zjednoczone zapowiadają, że będą bronić swoich obywateli, znajdujących się w Iraku. Będą także zdecydowanie reagować na każdy przejaw agresji wymierzonej zarówno w ambasady amerykańskie, jak i innych państw. We wtorek sekretarz obrony Mark Esper zapowiedział, że do Iraku skierowano 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg w Karolinie Północnej. >>> Zobacz czym jest "zielona strefa" w Iraku:
4
Miniona noc była – zgodnie z przewidywaniami – bardzo pracowitą nocą dla zespołów ratownictwa medycznego i dyspozytorów WSPR. W naszym regionie dyżur pełniły 82 zespoły ratownictwa medycznego rozlokowane na terenie całego województwa i 14 dyspozytorów medycznych w dwóch dyspozytorniach – w Szczecinie i Kołobrzegu. Od północy do godziny ok. 6 rano dyspozytorzy medyczni WSPR w Szczecinie i Kołobrzegu odebrali kilkaset telefonów od mieszkańców i turystów przebywających w naszym województwie. Ponad 300 z tych zgłoszeń zostało przyjętych i zadysponowano do nich najbliższe zespoły ratownictwa medycznego. W Szczecinie tuż po północy wszystkie dyżurujące zespoły ratownictwa medycznego wyjechały w miasto udzielać pomocy (w sumie 14 zespołów ratownictwa medycznego – tyle dyżuruje w Szczecinie) i nie zjechały do bazy ani na chwilę aż do godz. 4 nad ranem. - Najwięcej było zgłoszeń do osób, które nadużyły alkoholu lub zażyły środki odurzające i wdały się w bójkę, doznały urazu po upadku lub leżały nieprzytomne przy drodze (w Szczecinie sporo takich zgłoszeń było w okolicach Jasnych Błoni). Wiele zgłoszeń dotyczyło zaburzeń zachowania, samookaleczenia i prób samobójczych - informuje Paulina Targaszewska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.
Petarda niemal urwała dłoń starszemu mężczyźnie » W sylwestrową noc pogotowie ratunkowe w województwie zachodniopomorskim udzielało pomocy kilkaset razy. Kilkanaście zgłoszeń dotyczyło poparzeń i urazów po wybuchu petard. 70-latkowi petarda niemal całkowicie urwała dłoń, 8-latek trafił do szpitala z poparzoną klatką piersiową, a u 9-letniego chłopca po wybuchu petardy doszło do urazu głowy. Liczba pożarów "zasmuca i poraża". Policja: sześć osób zginęło w wypadkach Ostatniego dnia... czytaj dalej » Najwięcej zgłoszeń było od północy do godziny szóstej rano. - Najpoważniejsze zgłoszenie dotyczyło 70-letniego mężczyzny w Szczecinie, u którego podczas wybuchu petardy doszło do niemal całkowitego oderwania prawej dłoni i rany podudzia – poinformowała Paulina Targaszewska, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie. Jak tłumaczyła, doszło do "niemal całkowitej amputacji dłoni", co oznacza, że trzymała się na ostatkach tkanek. W Białogardzie po wybuchu petardy w ręku przytomność stracił mężczyzna. Nie doszło u niego jednak do żadnego urazu. W Goleniowie 8-letnie dziecko po wybuchu petardy z poparzoną klatką piersiową trafiło do szpitala. W Kołobrzegu u 9-letniego chłopca po wybuchu petardy doszło do urazu głowy, klatki piersiowej i poparzeń. Od północy do godziny szóstej rano w środę dyspozytorzy medyczni w Szczecinie i Kołobrzegu odebrali kilkaset telefonów – wynika z informacji Targaszewskiej. Do ponad 300 z nich wysłano zespoły ratownictwa medycznego. Alkohol, środki odurzające "Niech 2020 rok będzie jeszcze lepszy niż fantastyczny rok 2019" "Niech 2020 rok... czytaj dalej » W Szczecinie tuż po północy wszystkie zespoły ratownictwa medycznego wyjechały udzielać pomocy i nie zjechały do bazy ani na chwilę do godziny czwartej nad ranem. Z informacji pogotowia wynika, że najwięcej było zgłoszeń do osób, które nadużyły alkoholu lub zażyły środki odurzające i wdały się w bójkę. W Białogardzie doszło do ataku na ratownika medycznego. Wezwanie dotyczyło 17-latka pod wpływem alkoholu z urazem głowy. Pacjent rzucił się na ratownika, szarpał go i kopał. Ostatecznie w asyście policji został odwieziony do szpitala. Ratownikowi nic poważnego się nie stało. Jak przekazała Paulina Targaszewska, tej nocy było także wiele fałszywych zgłoszeń i głuchych telefonów. Jeśli chcielibyście nas zainteresować tematem związanym z Waszym regionem - czekamy na Wasze sygnały/materiały. Piszcie na Kontakt24@tvn.pl.
2
Sylwestrowe koncerty przyciągnęły tłumy widzów zarówno pod scenami, jak i przed telewizorami. Bezkonkurencyjny okazał się jednak sylwester w Zakopanem, który - jak się okazuje - obejrzało ponad 8 milionów widzów. Wśród nich była również Hanna Lis, która jednak bardzo ostro oceniła show. REKLAMA Hanna Lis ostro o Kurskim Hannie Lis zdecydowanie nie spodobał się Sylwester Marzeń z Dwójką, bo wyjątkowo ostro oceniła występy i organizację show na profilu na Twitterze. Dziennikarka porównała Jacka Kurskiego, prezesa Telewizji Polskiej, do hitlerowców i nie tylko. Sowieci i hitlerowcy wymordowali lwią cześć polskiej inteligencji. Ciąg dalszy nastąpił za komuny. Dzieło domyka towarzysz Kurski. Bez jednego wystrzału - napisała dziennikarka na Twitterze. Użytkownikom Twittera nie spodobały się jej słowa. Większość z nich stanęła w obronie Jacka Kurskiego, krytykując jednocześnie Hannę Lis za zbyt ostre słowa i porównanie gustu muzycznego do zbrodni wojennych. Przekracza pani granice. Co trzeba mieć w głowie, by w jednym twicie zrównać zamiłowanie do (...) gatunku muzycznego ze zbrodniami wojennymi? Jak czytam takie słowa, to z miejsca staję się fanką Zenka i Sławomira - komentowali niektórzy. A wy co sądzicie o wpisie dziennikarki? KM Oto najgłośniejsze konflikty polskich gwiazd. Słowa Hanny Lis też przejdą do historii i będą mieć swoje konsekwencje?
Jacek Kurski poinformował na Twitterze, że imprezę sylwestrową organizowaną przez Telewizję Polską w Zakopanem oglądało przed telewizorami 6,06 mln osób. Dla porównania koncerty organizowane przez konkurencyjne stacje zgromadziły znacznie mniej widzów – Polsat 2,1 mln a TVN 1,3 mln. Mimo dużej oglądalności, internauci wytykają TVP, że artyści występujący na scenie w Zakopanem śpiewali z playbacku. Impreza nie przypadła do gustu także Hannie Lis, która w mediach społecznościowych opublikowała wideo z kawałkiem występu jednego z artystów. Kontrowersje wzbudził jednak wpis dziennikarki. „Sowieci i hitlerowcy wymordowali lwią cześć polskiej inteligencji. Ciąg dalszy nastąpił za komuny. Dzieło domyka towarzysz Kurski. Bez jednego wystrzału” – napisała Lis. Pod wpisem pojawiło się mnóstwo niepochlebnych komentarzy. „Przekracza pani granice” , „Jak czytam takie słowa, to z miejsca staję się fanką Zenka i Sławomira” – tego typu wpisy pojawiły się pod postem Lis. Czytaj także: To 23-letnia córka Beaty Kawki. Czym zajmuje się Zuzanna Bernat?
4
W Filharmonii Opolskiej podczas sylwestrowej nocy można było usłyszeć Dire Straits Symfonicznie. Na scenie wystąpiły trzy muzyczne indywidualności: Kuba Badach, Marek Napiórkowski i Krzysztof Herdzina. Muzycy przypomnieli brzmienie piosenek legendarnego brytyjskiego zespołu w nowej energetycznej formie. - Przeboje Dire Straits wszyscy prawie znamy i tutaj mogliśmy ich posłuchać w innych aranżacjach - mówi Michał Grocholski, kierownik organizacji i promocji w Filharmonii Opolskiej. - Mimo, że akurat ten skład jeździł po całej Polsce z tym materiałem i w wielu miejscach grali, to u nas w Opolu ludzie też wyrazili chęć, żeby przyjść do nas na sylwestra i posłuchać. Przemawia za tym na pewno jakość grania.Bilety na koncert rozeszły się bardzo szybko. Widownia była pod wrażeniem wykonywanych utworów.- Koncert, kultura jest zawsze mile widziana u nas. Poza tym jest dzisiaj dobra muzyka, zespół, dobry wystrój. Dobra okazja, żeby wyjść, zobaczyć się i spędzić miło i kulturalnie wieczór sylwestrowy. Poprzednimi laty to tutaj były jeszcze tańce, oprócz koncertów i występów. Jest bardzo fajnie, atmosfera super, jeśli ktoś lubi muzykę to jest dobrze - mówią uczestnicy koncertu.Reżyserem koncertu , a zarazem dyrygentem orkiestry był Krzysztof Herdzina.
Sylwestrowe szaleństwa, którym oddawali się Polacy, kosztowały życie wiele ptaków. I to nie tylko tych, które spłoszone wystrzałami wpadały na druty wysokiego napięcia, czy odbijały się od ścian, lecz również tych znajdujących się w zamknięciu. - Co roku to samo! Po co te zwierzęta ratować, by później w jedną noc je wybić! Ten dzięcioł duży miał dzisiaj wrócić na wolność, po ponad 3 tygodniach leczenia, znaleziony dzisiaj martwy wraz z innymi drobnymi ptakami (m.in. wróbel). Oto proszę Państwa jest efekt fajerwerków - napisali przedstawiciele Nyskiego Pogotowia Opiekuńczo - Adopcyjnego dla Zwierząt ŁAPA, publikując zdjęcie martwego dzięcioła. W internecie pojawiły się również nagrania, obrazujące skalę problemu. Warszawa. ptasie ofiary ludzkiej głupoty pic.twitter.com/QOm4Kl6CVO — Michal Witkowski (@ATPLPOLAND) January 1, 2020 Okazuje się, że to nie koniec masowych zgonów ptaków w Polsce. W miejscowości Stary Uścimów w powiecie lubartowskim (woj. lubelskie) wykryto ognisko wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI). Padło około 25 tysięcy ptaków, a kolejne dziesiątki tysięcy trzeba będzie wybić. Na razie trudno oszacować, ile zwierząt zostanie pozbawionych życia. - W trzech gospodarstwach są wyniki (badań próbek na występowanie ptasiej grypy) dodatnie. Na dziś jest około 25 tys. padłych ptaków. Część ptaków została już wywieziona do utylizacji, część jeszcze czeka na zebranie - powiedział wojewódzki lekarz weterynarii Paweł Piotrowski. Jak dodał, prowadzone są przygotowania do wybicia drobiu w okolicy, w gospodarstwach kontaktowych, czyli takich, w których jest możliwość wystąpienia choroby. Według Piotrowskiego trudno obecnie oszacować, ile drobiu będzie wybite. Piotrowski zapowiedział, że będą pobierane kolejne próby do badań dodając, że "sytuacja jest dynamiczna". Piotrowski powiedział, że początkowo podejrzewano zatrucie indyków paszą, ale po zbadaniu pobranych próbek okazało się, że to jednak zjadliwa ptasia grypa. Dodał, że teren, na którym stwierdzono wirusa, to swoiste "zagłębie drobiarskie", jest tam wiele hodowli drobiu. W związku z wystąpieniem wirusa ptasiej grypy we wtorek wieczorem zebrał się Wojewódzki Zespół Zarządzania Kryzysowego z udziałem wojewody lubelskiego Lecha Sprawki. Wojewoda wydał w środę rozporządzenie, w którym wyznaczona została strefa zapowietrzona - o promieniu co najmniej 3 km wokół ogniska wystąpienia wirusa ptasiej grypy, a także strefa zagrożona poza obszarem zapowietrzonym - w promieniu co najmniej 7 km w powiatach: lubartowskim, łęczyńskim i parczewskim. (Źródło: PAP, Fakt) Traumy Mellera. Był obryzgany krwią po czołówce autobusu, więc zrobił test na HIV. Teraz spotkało go to... Królikowski w szpitalu. Wsparł go kolega z planu. I zdradził, że sam przeżywał podobny dramat Kobieta urodziła dziecko ze znamionami. Internauci "rzuć je pod pociąg"
1
Wyraził też nadzieję na powołanie zapowiadanej przez MON Agencji Uzbrojenia, która ma się zajmować kontraktami dla wojska. Reklama W ubiegłym roku na odprawie kierowniczej kadry MON prezydent wyraził oczekiwanie, że po weryfikacji pierwszego etapu zmian systemu kierowania i dowodzenia przystąpimy do drugiego etapu reformy – powiedział Soloch PAP. Przypomniał, że chodzi o przywrócenie dowództw poszczególnych rodzajów sił zbrojnych. Dodał, że koncepcja BBN zakłada też utworzenie stanowiska dowódcy sił połączonych. Szef Sztabu Generalnego, pierwszy żołnierz, ma być doradcą strategicznym, łącznikiem z decydentami politycznymi. Szef sztabu podejmowałby decyzje o charakterze strategicznym w porozumieniu z czynnikami politycznymi, dowódca połączonych rodzajów sił zbrojnych – "drugi żołnierz" – dowodziłby w polu, jego obowiązki byłyby zbliżone do obowiązków obecnego dowódcy operacyjnego. W tej koncepcji nie ma dowódcy generalnego – powiedział szef BBN. Ocena dotychczasowych zmian i przygotowanie szczegółów kolejnych rozwiązań ma nastąpić po planowanym na wiosnę ćwiczeniu Defender-Europe 2020, gdy w Europie wyląduje 20 tys. amerykańskich żołnierzy. Zmiany strukturalne mają zostać dokończone w dalszej części roku, po dorocznej odprawie kierowniczej kadry MON i z uwzględnieniem wniosków z ćwiczenia Kraj 2019 – sprawdzianu systemu obronnego z udziałem prezydenta, premiera i ministrów. Reklama Soloch zaznaczył, że przy reformie zostaną uwzględnione oceny MON, w tym Sztabu Generalnego. Reklama Odnosząc się do planów modernizacyjnych, wskazał, że prezydent oczekuje, że zapowiedzianemu przez MON zakupowi samolotów piątej generacji F-35 będą towarzyszyły inwestycje we współpracujące z samolotem systemy rozpoznania. Przypomniał, że wkrótce mają zapaść decyzje w sprawie programu obrony powietrznej krótkiego zasięgu Narew, a "w fazie realizacji jest program Wisła", którego podstawą będą baterie Patriot. Podkreślił, że "niezależnie od konkretnych zakupów sprzęt istotne są spójność systemu dowodzenia i zdolność do kierowania siłami zbrojnymi w każdej sytuacji". Zwrócił też uwagę na znaczenie mobilności wojsk. Liczymy na zapowiadane przez ministra obrony powołanie Agencji Uzbrojenia – powiedział Soloch. - Na targach zbrojeniowych w Kielcach prezydent podkreślał, że z jego perspektywy istnieje jeden polski przemysł zbrojeniowy, nie należy dzielić go na sektor prywatny i państwowy – dodał. Zauważył też, że "zawsze jest dylemat między oczekiwaniami lobby przemysłowego a potrzebami armii". - Ja stoję na stanowisku, że priorytetem powinny być potrzeby armii, oczywiście przy uwzględnieniu interesów polskiego przemysłu. Powinniśmy się kierować przede wszystkim zapewnieniem bezpieczeństwa państwu polskiemu, budowaniem jak najlepszych zdolności dla naszych sił zbrojnych. Zakładamy, że temu będzie służył plan modernizacji technicznej, który analizujemy – powiedział. Szef BBN podkreślił, że "jest ze strony rządowej wola, by jak najszybciej przeprowadzić drugą część ćwiczenia Kraj". Chcemy, żeby posłużyła ona zaproponowaniu konkretnych rozwiązań systemowych. Być może w drugim półroczu nowego roku wnioski przełożą się również na konkretne inicjatywy dotyczące również pewnych regulacji prawnych. Myślę to o obronie cywilnej, ochronie ludności, ale również o zbudowaniu całego systemu reagowania, komunikacji. On jest budowany, ale liczymy na przyspieszenie – powiedział Soloch. Zaznaczył, że zagrożenia nie muszą mieć charakteru militarnego. - Mówimy o katastrofach dużych rozmiarów lub o kombinacjach ich obu – agresji połączonej z katastrofami czy wypadkami spowodowanymi siłami natury, złą wolą naszych wrogów, awariami technicznymi. Mamy w BBN dobre wzorce, jesteśmy w kontakcie z innymi instytucjami, przeglądamy np. szwedzką koncepcję obrony totalnej. Chodzi o to, żeby cale społeczeństwo było przygotowane na zagrożenia wynikające czy to z agresji, czy też z destabilizacji spowodowanej różnymi czynnikami – powiedział. Mamy osiągnięcia w takiej samoorganizacji – struktury OSP, ale pozostają duże wyzwania związane z aglomeracjami miejskimi. Warto popatrzeć, jak to robią inne kraje – powiedział Soloch, wskazując na Skandynawię, państwa bałtyckie i Szwajcarię. Bezpieczeństwo w miastach opiera się w tej chwili wyłącznie na strukturach profesjonalnych jak pogotowie ratunkowe, straż pożarna, władze administracyjne. Pytanie, czy wobec zagrożenia w dużej skali to wystarczy. Wydaje się, że w dużych miastach jest potencjał wolontariuszy, widać to po skali osób z dużych miast, które zgłaszają się do WOT. Oprócz WOT są potrzebne struktury obrony cywilnej, które zostały zlikwidowane w dużych zakładach – powiedział Soloch. Według niego taką rolę mogliby pełnić np. wolontariusze przeszkoleni do pomocy pogotowiu i mający – podobnie jak strażacy ochotnicy – przydziały na wypadek kataklizmu.
Język śląski niekiedy przypomina czeski lub słowacki. Jest niezwykle podobny do literackiej polszczyzny, chociaż nie zawsze łatwo go zrozumieć. Niektóre odmiany lub słówka mogą rozbawić do łez. Język śląski, czyli śląska godka, to tak naprawdę zespół gwar śląskich. Językiem śląskim posługuje się rdzenna ludność Górnego Śląska oraz reliktowo część ludności Dolnego Śląska. Ślązacy nie ustają w staraniach, żeby język śląski został oficjalnie uznany za osobny język. Na razie w publikacjach językoznawczych mowa Ślązaków określana jest jako dialekt języka polskiego. Ślązacy podkreślają często, że język śląski wyróżnia się odmiennością leksykalną oraz odmiennością składniową od języka polskiego.
1
W Nowy Rok aplikacje Uber i Bolt nielegalne? Lex Uber działa od 1 stycznia. Sprawdź, co to oznacza Od 1 stycznia 2020 roku weszły w życie przepisy "lex Uber". Ustawa nakłada na twórców aplikacji m.in. Uber i Bolt oraz kierowców z nimi współpracujących nowe obowiązki. Głosuj Głosuj Podziel się Opinie "Lex Uber" wchodzi w życie już 1 stycznia 2020 roku (flickr.com, Fot: Mark Warner) Do czasu wydania odpowiednich rozporządzeń aplikacje Uber, Bolt czy Free Now (dawniej MyTaxi) nie będą funkcjonować w świetle polskiego prawa. Nowe przepisy wprowadzają na twórców m.in. umożliwienie używania aplikacji jako taksometru czy kasy fiskalnej. Z kolei kierowcy muszą uzyskać licencje na świadczenie przewozów. W życie jednak wchodzi jedynie ogólna ustawa, a brakuje przepisów wykonawczych. Tym samym twórcy nie mają jak wprowadzić oczekiwanych rozwiązań do swoich aplikacji. - Właściwie po północy korzystanie z aplikacji będzie nielegalne. Aplikacje takie jak Uber czy Bolt nie mają taksometrów i operują w szarej strefie. 1 stycznia jeśli nie wejdą rozporządzenia, no to będą nielegalne - przyznał Jan Zygmuntowski z fundacji Instrat, w rozmowie z Tok FM. Zobacz też: Lex Uber. "Decyzja polityczna jest jednoznaczna" Licencje dla kierowców Ubera i Bolta Zdobycie licencji wydaje się proste, ponieważ od 10 grudnia 2019 roku weszły przepisy, które wykluczają konieczny egzamin z topografii do uzyskania licencji. Licencję dla kierowców wydaje samorząd, a biorąc pod uwagę krótki termin jest mało prawdopodobne, by kierowcy zdążyli wystąpić o licencje i zdać odpowiednie egzaminy.
Przygotowana przez resort infrastruktury nowela, oprócz wprowadzenia licencji dla pośredników w przewozie osób, umożliwia korzystanie przez kierowców świadczących usługi przewozu osób z aplikacji zastępujących kasę fiskalną i taksometr. Przeciw temu rozwiązaniu protestowały korporacje taksówkowe. Nowelizacja przewiduje, że przedsiębiorca prowadzący pośrednictwo przy przewozie osób będzie obowiązany je prowadzić wyłącznie na rzecz przedsiębiorców posiadających odpowiednią licencję. W tym celu nałożono na niego m.in. obowiązki weryfikacji czy kierowca, któremu zleca przewóz, posiada licencję na przewóz osób. Kierowca z kolei będzie mógł korzystać ze zleceń przewozu pochodzących wyłącznie od licencjonowanego przedsiębiorcy prowadzącego pośrednictwo przy przewozie osób. Organem właściwym w sprawach licencji w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób jest Główny Inspektor Transportu Drogowego. "Lex Uber". Liberalizacja wymogów dotyczących licencji Nowelizacja liberalizuje wymogi wobec osób ubiegających się o licencję na wykonywanie przewozu osób samochodem osobowym oraz pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą. Znosi obowiązek posiadania przez osobę zarządzającą transportem drogowym przedsiębiorstwa certyfikatu kompetencji zawodowych w transporcie drogowym. Z kolei wobec przedsiębiorców ubiegających się o licencję w zakresie przewozu osób taksówką zniesiono obowiązek posiadania zaświadczenia o ukończeniu szkolenia w zakresie transportu drogowego potwierdzonego zdanym egzaminem ze znajomości topografii miejscowości oraz przepisów prawa miejscowego. Ponadto, licencja w zakresie przewozu osób taksówką będzie udzielana jedynie na określony obszar, a nie jak dotychczas także na określony pojazd. Uber i Bolt nielegalne? Brak odpowiednich rozporządzeń Eksperci sygnalizują jednak, że choć w życie wchodzi ustawa, to brak jest szczegółowych przepisów umożliwiających korzystanie z aplikacji w telefonach jako rozliczeń przejazdów. - Właściwie po północy korzystanie z aplikacji będzie nielegalne. Aplikacje takie jak Uber czy Bolt nie mają taksometrów i operują w szarej strefie. 1 stycznia jeśli nie wejdą rozporządzenia, no to będą nielegalne - mówił w rozmowie z radiem TOK FM Jan Zygmuntowski z fundacji Instrat, zajmującej się innowacjami i technologiami. Źródło: PAP/TOK FM (dp)
4
Gdański Archipelag Kultury Wyspa Skarbów zaprasza na wernisaż wystawy plakatów narracyjnych Wojciecha Kołyszki Wyspa Ożywisów 10 stycznia 2020 /piątek/ g. 18.00 Celem przedsięwzięcia jest pokazanie potęgi ludzkiej wyobraźni i jej najgłębszych, osadzonych w naturze źródeł. Wyspa Ożywisów na różne sposoby pokazuje istotne związki człowieka z przyrodą. To, jak bardzo nasze emocje, metafory, sposób postrzegania i myślenia oraz to, co nas zachwyca, ale też napawa lękiem, wynikają z faktu, że jesteśmy częścią natury. Plakaty narracyjne to sposób na przekazanie w atrakcyjnej formie bazowych informacji oraz przedstawienie głównych idei, miejsc i postaci. Są cyfrowymi kolażami przetworzonych fotografii oraz elementów prac wykonanych technikami tradycyjnymi, a także malowideł cyfrowych. Postacie w zdecydowanej większości zostały stworzone na bazie sfotografowanych obiektów przyrodniczych (drzew, korzeni, "wyrzutków plażowych", elementów pejzażu, kamieni itp.). Wszystkie użyte zdjęcia zostały wykonane na Wyspie Sobieszewskiej i w jej najbliższych okolicach. Wystawa jest pierwszym krokiem w realizacji długofalowego projektu dotyczącego Wyspy Sobieszewskiej, w ramach którego w najbliższych latach planowane jest powstanie książek dla różnych grup wiekowych, filmu animowanego oraz programu edukacyjnego. Wojciech Kołyszko mieszka na Wyspie od kilkunastu lat. Niniejszy projekt jest realizacją głębokiej potrzeby podzielenia się własnym, intensywnym doświadczaniem tego miejsca. Autor od pewnego czasu tworzy fikcyjną mitologię Wyspy Sobieszewskiej. Dotąd powstał obszerny rezerwuar pomysłów, opowieści, metafor, postaci oraz obrazów. W jego skład wchodzi również archiwum fotograficzne zawierające w tej chwili kilka tysięcy ujęć z Wyspy i jej żuławskich okolic. Teraz przyszła pora, by sięgając do tych zasobów, zacząć polifonicznie opowiadać fantastyczną historię Wyspy i okolicznych terenów. GDAŃSKI ARCHIPELAG KULTURY WYSPA SKARBÓW DOM KULTURY / GALERIA / MUZEUM ul. Turystyczna 3, 80-680, Gdańsk Wyspa Sobieszewska tel. 58 323 91 15, e-mail: wyspaskarbow@gak.gda.pl
Gdańskie Towarzystwo Przyjaciół Sztuki zaprasza na wernisaż wystawy malarstwa Grzegorza Radeckiego ZACIEKAWIENIA 10 stycznia 2020, godz. 17:00 Galeria PUNKT, ul. Chlebnicka 2 *** "Pewność warsztatowa pomaga utrzymać się na powierzchni, jednak to jeszcze nie lot. Ciągłe wątpliwości jakie nachodzą przy malowaniu, w obszarach rozpoznawanych jako "oswojone", potrafią zdezorganizować cały proces. To z jednej strony, z drugiej, pomimo rutyny wynikającej z lat aktywności w konstruowaniu przestrzeni obrazu, towarzyszące temu uczucie niepewności wynikające z podejmowanych, za każdym razem na nowo, czynności malarskich sprawia, że biorę na siebie je wciąż jako dziewicze i o dziwo, pomimo wielkiego uproszczenia prowadzącego do zachowań niemal podstawowych poprzez sprowadzenie formy do prostej geometrii, powróciło doznanie które towarzyszyło mi podczas bardzo wczesnych działań - ciekawość rezultatu. Okazuje się, że jest ono wystarczającym powodem by każdego dnia wejść do pracowni." *** Grzegorz Radecki - malarz, grafik, nauczyciel akademicki, urodzony w 1961 roku w Ostródzie. W latach 1981-1986 studiował w PWSSP w Gdańsku na Wydziale Malarstwa i Grafiki. Dyplom uzyskał w pracowni malarstwa prof. Jerzego Zabłockiego. Stypendysta Ministra Kultury i Sztuki. Profesor Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku, kieruje Pracownią Rysunku i Malarstwa na Wydziale Grafiki. Zajmuje się malarstwem sztalugowym i grafiką komputerową. Uczestnik wystaw i konkursów o zasięgu krajowym i międzynarodowym.
2
"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" nie będzie omawiany na lekcjach języka polskiego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Lisowie w gminie Herby. Taką decyzję podjęła po otrzymaniu petycji od rodziców, dyrektor placówki, Katarzyna Adamik. Rodzice są zaniepokojeni "praktykami okultystycznymi, inicjacyjnymi, ezoterycznymi, a nawet satanistycznymi". O sprawie poinformował portal lubliniecki.pl. "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" nie będzie omawiany na lekcjach języka polskiego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Lisowie w gminie Herby. Taką decyzję podjęła Katarzyna Adamik, dyrektor ZSP w Lisowie, po petycji, którą otrzymała w październiku od rodziców klas III, IV i V. – W związku z naszymi przekonaniami religijnymi, wnosimy petycję o podjęcie działań w celu całkowitego zniesienia lektury “Harry Potter i Kamień Filozoficzny” J.K. Rowling z zajęć lekcyjnych języka polskiego w naszej szkole – piszą rodzice i tłumaczą swoje obawy: "Jest to książka, która dokładnie opisuje praktyki okultystyczne, inicjacyjne, ezoteryczne, a nawet satanistyczne. (...) Szkoła Hogwart, przedstawiona w książce jest zamkniętym światem przemocy i grozy, przekleństw i uroków. Świat ludzi jest poniżany, natomiast świat czarodziejów i czarownic jest gloryfikowany, przez co jest to zaproszenie młodego czytelnika nudnego świata ludzi do "ciekawego, pełnego przygód świata okultystycznego" - piszą rodzice i dodają: "My, jako katoliccy rodzice, nie możemy pozwolić, by treści wyżej wymienionej książki infekowały umysły i dusze naszych dzieci" - argumentują rodzice. Twórcy petycji powołują się na opinie egzorcystów oraz papieża Benedykta XVI, a jednocześnie nadmieniają, że książka nie jest na liście lektur obowiązkowych, ani uzupełniających, więc nie widzą sensu, aby poświęcać jej czas na lekcjach języka polskiego. W obszernej odpowiedzi dyrektor Katarzyna Adamik przytacza szereg argumentów przemawiających za omawianiem "Harrego Pottera" na lekcjach języka polskiego. Powołuje się na słowa osób duchownych, które dobrze wypowiadają się o książce J. K. Rowling, a także na wyniki badań o pozytywnym wpływie książki na dzieci. Harry Potter pojawia się nawet na stronie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej jako przykład wzorowej odpowiedzi. Mimo tych argumentów, dyrektor Katarzyna Adamik podjęła decyzję o nieomawianiu książki ze względu na dobro dzieci. "Grono Pedagogiczne ZSP w Lisowie wyraża ubolewanie, że Rodzice nie doceniają nauczycielskiej troski o wszechstronny rozwój uczniów. Naszym zdaniem uczniowie ZSP w Lisowie zostaną pozbawieni możliwości poznania książki znanej na całym świecie, a tym samym niejako wykluczeni z uczestniczenia w poznawaniu szeroko pojętej kultury" - dodaje dyrektorka szkoły. "Harry Potter" trafił już w tym roku na listę ksiąg zakazanych w katolickiej szkole Świętego Edwarda w Nashville, w stanie Tennessee w Stanach Zjednoczonych. Książkę usunięto ze szkolnej biblioteki. - Te książki pokazują, że magia może być zła lub dobra. A to oszustwo. Zaklęcia i uroki, o których mowa w książce, to prawdziwe zaklęcia i uroki. Odczytywane przez istotę ludzką mogą doprowadzić do wywołania złych duchów przez osobę czytającą tekst - twierdził Dan Reehil, ksiądz-dyrektor. Natomiast w Kielcach rodzice byli oburzeni warsztatami magii opartymi na książce, które odbyły się w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej. Seria "Harry Potter" to najlepiej sprzedająca seria w historii literatury. Do dzisiaj sprzedano na całym świecie 450 milionów egzemplarzy. Zysk ze sprzedaży książek szacuje się na 9 miliardów dolarów, a dalsze 4,4 mld przyniosły książki o młodym czarodzieju. Książka przyniosła światową sławę J.K. Rowling. wybory prezydenckie, Brexit czy Euro - co nas czeka w 2020 roku
Subskrybuj nas na Dziennikarze z „We Got This Covered” dowiedzieli się, że twórcy filmów o Harrym Potterze nakręcą kontynuację tej fantastycznej historii. Fabuła filmu ma się opierać na wydarzeniach, do których doszło 20 lat później. Większość oryginalnej obsady aktorskiej powróci na ekrany kin, ale zostanie też dodanych kilka wątków do fabuły. Jedną z głównych postaci będzie córka Lorda Voldemorta, która spróbuje wskrzesić ojca. Wiadomo też, że film da początek serialowi, którego fabuła będzie się kręcić wokół Albusa Severusa Pottera, młodszego syna Harry’ego Pottera, który po raz pierwszy pojawił się w epilogu drugiej części „Insygniów śmierci”. Źródło nie wyklucza, że scenarzystką będzie brytyjska pisarka J. Rowling. Wcześniej pisaliśmy, że krytyk filmowy magazynu „The Hollywood Reporter” Todd McCarthy sporządził ranking najlepszych filmów 2019 roku. Na liście znalazły się filmy różnych gatunków, wśród których są najwięksi faworyci, pretendujący do Oscarów: „Irlandczyk” i „Pewnego razu... w Hollywood” w reżyserii Tarantino, który znalazł się na pierwszym miejscu zestawienia.
1
Wojciech Cejrowski od czasu, kiedy wyleciał z TVP Info w ostrych słowach komentuje działalność PiS-u. Znany podróżnik w jednym z najnowszych wpisów odniósł się do zachowania Jarosława Kaczyńskiego. Przypomnijmy, że Wojciech Cejrowski został usunięty z TVP Info pod koniec listopada, wówczas miał „przemyśleć swoje zachowanie” i wrócić na antenę. Podróżnik od razu stwierdził, że nie ma zamiaru się podporządkować i tak jak przewidywał, na antenę nie wrócił. Wojciech Cejrowski odniósł się do słów Jarosława Kaczyńskiego. „Media Narodowe” przypomniały, co prezes Prawa i Sprawiedliwości mówił podczas wywiadu w 2006 roku. Kaczyński przyznał wtedy, że odwiedził w 1988 roku sowiecką ambasadę, podczas obchodów rocznicy rewolucji październikowej. Portal przypomina też, że Kaczyński jest jedynym czynnym politykiem w Sejmie, który odwiedzał ambasadę ZSRR. – Pewnie to Panów zdziwi, ale dostałem zaproszenie i poszedłem z ciekawości – mówił Kaczyński w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Karnowskiemu i Piotrowi Zarembie. Zachowanie Jarosława Kaczyńskiego w ostrych słowach skomentował podróżnik i publicysta Wojciech Cejrowski. – Na obchody rocznicy wielkiego ludobójstwa się nie chodzi, tak jak nie chodzi się na urodziny Hitlera. Nawet z ciekawości – napisał krótko były stały gość TVP Info. Źródło: Media Narodowe/Twitter: Wojciech Cejrowski
Nie ma mocnych na PiS w najnowszym sondażu TNS Polska dla Faktu. W porównaniu do poprzedniego badania, przeprowadzonego w styczniu tego roku, partia Jarosława Kaczyńskiego zyskała niemal 5 proc. i ma obecnie 36,1 proc. Jednak gdyby wybory odbywały się teraz, prezes PiS (67 l.) musiałby podzielić się władzą z ruchem Kukiz'15. Gdyby wybory odbywały się teraz, Prawo i Sprawiedliwość wygrałoby z podobnym wynikiem, jak w ubiegłym roku. Z sondażu przeprowadzonego przez TNS Polska dla Faktu wynika, że na PiS zagłosowałoby 36,1 proc. ankietowanych. W Sejmie znalazłaby się też .Nowoczesna - 19,6 proc.; PO - 17,1 proc. oraz Kukiz'15 - 12,6 proc. Poza progiem wyborczym znalazłyby się SLD - 4,9 proc.; KORWiN - 3,7 proc.; PSL 2,5 proc.; Razem - 1,8 proc. Badanie zrealizowano 20 września, metodą CATI na reprezentatywnej grupie 1000 Polaków w wieku 18+.
1
Viki Gabor została nową gwiazdą TVP pod koniec zeszłego roku. 12-latka śpiewająco wygrała Konkurs Piosenki Eurowizja Junior w Gliwicach, a teraz miała okazję zaśpiewać w czasie Sylwestra Marzeń TVP 2 w Zakopanem. Coś jednak poszło nie tak. REKLAMA Sylwester Marzeń - Viki Gabor z "metalicznym" głosem na scenie Viki Gabor wyszła na scenę około godziny 21:30, właściwie na początku zabawy sylwestrowej. Dla nastolatki był to jeden z większych i ważniejszych dotychczas występów (nie licząc Eurowizji Junior) - wielka scena, obok gwiazdy krajowego formatu, całe miasto przed nią, a przed telewizorami tysiące widzów. I właśnie przy takim występie organizatorzy zaliczyli wpadkę. Viki Gabor miała zaśpiewać swój hit "Superhero", który dał jej zwycięstwo na Eurowizji Junior. Kiedy jednak podniosła mikrofon do ust, usłyszeliśmy dziwny, metaliczny skrzek, a potem samą Viki, jednak z nienaturalnym pogłosem. Wpadka od razu zmotywowała "fanów" do zastanawiania się, czy wokalistka na pewno śpiewała na żywo, czy może jednak z playbacku. Okazuje się jednak, że to nie playback zawinił, tylko dźwiękowcy, którzy źle przełączyli na zapleczu nagłośnienie. Szkoda tylko, że trafiło na Viki Gabor, dla której bez wątpienia była to bardzo stresująca chwila. Na szczęście, 12-latka bardzo szybko rozkręciła się na scenie i zdołała zapomnieć o niefortunnym początku.
Viki Gabor dopiero co została gwiazdą, po tym jak wygrała Eurowizję Junior, a już jest rozchwytywana przez największe media. Mimo braku doświadczenia, Viki nie przejęła się nawet wpadką która pojawiła się na początku jej występu. Viki Gabor miała być jedną z największych gwiazd Sylwestra Marzeń TVP. 12-latka która wygrała Eurowizję junior pojawiła się na scenie i wykonała swój przebój “Superhero”. Wykonanie podczas Sylwestra w Zakopanem, na który przybyło kilkadziesiąt tysięcy osób, wypadło bardzo dobrze, mimo początkowych problemów. Viki Gabor na scenie pojawiła się około 21.30. To właśnie przy występie najmniej doświadczonej uczestniczki imprezy wystąpiły problemy techniczne, które usłyszała cała Polska. Po kilku sekundach piosenki z głośników zaczęły wydobywać się dziwne dźwięki, opisywane jako dudnienie, jednak piosenkarka nie straciła głowy. Młoda gwiazda nie wypadła z rytmu, a problemy techniczne szybko zostały zażegnane. Zwyciężczyni Eurowizji Junior z 2019 roku pokazała, że ma głowę na karku i nie daje się łatwo wyprowadzić z równowagi. To bardzo dobrze wróży jej na dalszą część kariery. Źródło: teleshow.wp.pl
4
Z nieskrywanym smutkiem dziennik „Rzeczpospolita” pochylił się nad brakiem tegorocznych obchodów żydowskiego święta Chanuka. Tym razem w Sejmie i Pałacu Prezydenckim nie odbyły się żadne uroczystości związane z tym wydarzeniem, ale jeszcze nic straconego. Już 8 stycznia prezydent Andrzej Duda ma spotkać się z przedstawicielami społeczności żydowskiej. Gazeta alarmuje, że w tym roku „pierwszy od lat żydowskiego święta nie obchodzili prezydent i posłowie”. Sama tradycja palenia chanukowych świec w Pałacu Prezydenckim liczy sobie już kilkanaście lat, ponieważ zapoczątkował ją nieżyjący już prezydent Lech Kaczyński. Następnie wytyczoną przez niego drogą szli jego następcy, Bronisław Komorowski i Andrzej Duda, a ten ostatni czynił honory jeszcze przed rokiem. Winę za brak obchodów w tym roku wziął na siebie rabin Szalom Ber Stambler, przewodniczący Centrum Chabad-Lubawicz Polska, czyli chasydzkiej sekty. Według niego zadecydowały przede wszystkim względy techniczne, ponieważ w tym roku Chanuka rozpoczęła się 22 grudnia. Tymczasem tego dnia posłowie rozjechali się już do domów, aby obchodzić święta Bożego Narodzenia. „Rzeczpospolita” stara się jednak wytropić jakąś formę „antysemityzmu”, pytając się z kolei Kancelarii Prezydenta czy brak obchodów był spowodowany „chęcią utrzymania skrajnie prawicowego elektoratu”. Prezydencki minister zdecydowanie temu zaprzecza, zapowiadając spotkanie Dudy z liderami społeczności żydowskiej w naszym kraju w dniu 8 stycznia. Na podstawie: rp.pl.
Pierwszą połowę rozpoczynającego się właśnie roku zdominuje kampania prezydencka, ostatnia w „czwórboju", który rozpoczął się od kampanii samorządowej jesienią 2018 r. Druga połowa roku może być zdominowana przez efekty tych wyborów, zwłaszcza jeśli byłaby zmiana w Pałacu Prezydenckim. Wtedy być może doszłoby do poważnej rekonfiguracji Zjednoczonej Prawicy i rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Ale jeśli do zmiany prezydenta nie dojdzie, to w PiS i tak można się spotkać z opinią, że mniejsza lub większa rekonfiguracja rządowa jest przesądzona. Reklama Wyborów ciąg dalszy Zanim jednak w pełni rozkręci się starcie o prezydenturę, 5 stycznia poznamy wyniki wyborów prezydenckich w Gliwicach. Są konieczne, bo senatorem Koalicji Obywatelskiej został wieloletni prezydent miasta Zygmunt Frankiewicz. Faworytem w tych wyborach jest popierany przez PO i Frankiewicza były wiceprezydent Adam Neumann. Jego głównym rywalem jest były wiceprezydent, były marszałek województwa śląskiego Janusz Moszyński, którego po wyborach do Senatu PiS wskazało jako komisarza miasta. Kampania była dość ostra, z oskarżeniami o prowadzenie hejtu w internecie włącznie. Jednak najwięcej uwagi na początku roku przyciągną wybory szefa Platformy Obywatelskiej, w których wezmą udział cztery osoby: Bogdan Zdrojewski, Joanna Mucha, Bartosz Arłukowicz i Borys Budka. Pierwsza tura wyborów odbędzie się 25 stycznia, druga – 8 lutego. Wybory – inaczej niż poprzednim razem – odbędą się poprzez głosowanie w urnach, co może wpłynąć na obniżenie frekwencji. Wcześniej członkowie PO mogli głosować na przewodniczącego korespondencyjnie i internetowo. Swojej decyzji co do startu nie ogłosił jeszcze Grzegorz Schetyna. To najważniejsze obecnie pytanie w Platformie – czy obecny lider wystartuje. Politycy PO są przekonani, że tak się stanie. Czas ma do piątku. Reklama Spór o ustawę dyscyplinującą Początek roku to też nowy etap sporu o ustawę dyscyplinującą sędziów, która trafiła teraz do Senatu. W przyszłym tygodniu w tej właśnie sprawie marszałek Senatu Tomasz Grodzki odwiedzi Brukselę, gdzie spotka się z komisarz odpowiedzialną za praworządność Verą Jourovą. 7 stycznia ma się odbyć okrągły stół w sprawie uzdrowienia sądownictwa organizowany z inicjatywy wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego. Tego dnia senackie komisje mają się już zająć ustawą. Na 11 stycznia (sobota) zaplanowano Marsz Tysiąca Tóg organizowany przez organizacje sędziowskie i prawnicze. Senat na posiedzeniu plenarnym ma się zająć ustawą w połowie stycznia. Czy ustawa ulegnie zmianie? Jeśli zostaną zgłoszone do niej poprawki, to zgodnie z informacjami „Rzeczpospolitej" w Sejmie mogą przychylnie spojrzeć na nie politycy Porozumienia. Barwy kampanii Między 6 stycznia a 6 lutego marszałek Sejmu Elżbieta Witek musi ogłosić decyzję o starcie kampanii prezydenckiej. Najbardziej prawdopodobna data I tury wyborów to 10 maja 2020 r. Z naszych rozmów wynika, że Witek najpewniej ogłosi decyzję tak późno, jak to możliwe – by kampania była jak najkrótsza. Równolegle oficjalnie o swoim starcie poinformuje prezydent Andrzej Duda. Wtedy możemy się też spodziewać pierwszych informacji o jego sztabie. Z naszych rozmów wynika, że ważną funkcję – ale raczej nie szefowej sztabu – będzie w nim pełnić była premier Beata Szydło. Politycy PiS przyznają, że od pewnego czasu toczą się koordynacyjne spotkania między przedstawicielami Pałacu Prezydenckiego a Nowogrodzką poświęcone kampanii wyborczej. PiS chce zadbać w tej kampanii o pełną koordynację wszystkich ośrodków władzy, w tym struktur i władz partii, Kancelarii Prezydenta i Premiera. Autopromocja Wyjątkowa okazja Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny KUP TERAZ 18 stycznia odbędzie się za to zjazd wyborczy Konfederacji, podczas którego poznamy kandydata tej partii na prezydenta. Do tego czasu odbędzie się ostatnia seria zjazdów w regionach, które wyłonią elektorów na konwencję. Do tej pory po ośmiu zjazdach regionalnych najwięcej głosów elektorskich zdobył Krzysztof Bosak, na drugim miejscu jest Grzegorz Braun, na trzecim Artur Dziambor. Kolejne zjazdy odbędą się 4–5 i 11–12 stycznia. Na przełomie stycznia i lutego planowana jest konwencja PSL, na której oficjalnie kandydatem PSL-Koalicji Polskiej na prezydenta zostanie ogłoszony Władysław Kosiniak-Kamysz. W styczniu poznamy też decyzje mniejszych partii (Nowoczesna, Zieloni, Inicjatywa Polska) wchodzących obecnie w skład Koalicji Obywatelskiej o poparciu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na prezydenta lub wystawieniu własnych kandydatów czy kandydatek. 11 stycznia swoją decyzję na Radzie Krajowej podejmie Nowoczesna. Przed tą decyzją jest jeszcze Lewica. Reklama Dalsza perspektywa Tematem na początek 2020 r. i na kampanię prezydencką będą zapewne słowa Władimira Putina o II wojnie światowej i reakcja na nie polskich władz oraz polityków opozycji. Tematem będzie też sytuacja społeczno-gospodarcza, w tym rosnące ceny. Ale partie też myślą o sytuacji wewnętrznej. W 2020 r. mają się odbyć wybory w strukturach PiS. Jak wynika z naszych informacji, ich pierwotny termin – koniec pierwszego kwartału – zostanie najpewniej przesunięty na okres po wyborach prezydenckich. Tak by partia i jej działacze byli w pełni skoncentrowani na mobilizacji i wsparciu prezydenta Dudy. W 2020 r. odbędą się też wybory w PSL.
2
Incydent, do jakiego doszło w czasie wizyty papieża na placu, dokąd poszedł obejrzeć stojącą tam szopkę, zarejestrowały kamery. Na nagraniu, rozpowszechnionym przez media, widać, jak jedna z kobiet tak mocno chwyciła papieża za rękę w czasie powitania, że gdy odchodził, szarpnęła go i wykręciła mu ją boleśnie. Wtedy Franciszek wyraźnie zagniewany uderzył ją w dłoń i skarcił, by wyrwać się z jej uścisku. Zwracając się w środę w południe do wiernych zebranych na placu papież powiedział przed modlitwą Anioł Pański: "Wiele razy tracimy cierpliwość, przepraszam za zły przykład wczoraj". (dp)
Papież Franciszek podczas noworocznego spotkania w Watykanie przeprosił za zły przykład. Chodzi o sytuację z wtorku, podczas której Ojciec Święty uderzył w dłoń kobietę. Ta wcześniej złapała go za rękę i nie chciała puścić. Do całej sytuacji doszło we wtorek na placu przed Bazyliką św. Piotra. Ojciec Święty witał się z wiernymi i ich błogosławił. W pewnym momencie podał rękę kobiecie i chciał przejść na drugą stronę, jednak ta nie chciała puścić papieża. Franciszek próbował się wyrwać, jednak kobieta niemal wykręciła jego rękę a na twarzy Ojca Świętego pojawił się wyraz bólu. W pewnym momencie uderzył drugą ręką w dłoń kobiety i dopiero w ten sposób wyrwał się z jej uścisku. Pope Francis pulled his hand away from a woman in a crowd in St Peter's Square after this awkward altercation. For the latest videos, head here: https://t.co/hhDQuQ1top pic.twitter.com/TeEhkgiQcZ — Sky News (@SkyNews) December 31, 2019 Nagranie z całej sytuacji błyskawicznie obiegło media. Wiele osób zwróciło uwagę na postawę ochroniarzy, którzy nie zareagowali w porę. Dziś podczas noworocznego spotkania w Watykanie papież odniósł się do całej sytuacji. Ojciec święty przeprosił za zły przykład, jaki dał. „Przepraszam za zły przykład z wczoraj” – powiedział. „Przemoc wobec kobiety jest zbezczeszczeniem Boga zrodzonego z niewiasty. Po tym, jak traktujemy ciało kobiety, możemy rozpoznać nasz poziom człowieczeństwa” – dodał. Czytaj także: Szczecin: Wybuch petardy prawie urwał dłoń starszemu mężczyźnie Źr.: WP, Twitter/Sky News
4
Filmik z incydentu, do jakiego doszło 31 grudnia wieczorem w Rzymie, udostępniono w mediach społecznościowych, gdzie doczekał się już ponad 3 mln wyświetleń. Nic dziwnego, ponieważ pokazuje niecodzienną sytuację z udziałem Franciszka. Papież w otoczeniu ochroniarzy wracał z modlitwy przy szopce, a po drodze witał się z wiernymi. Jedna z kobiet stojąca za barierkami najwyraźniej chciała coś powiedzieć biskupowi Rzymu, ponieważ mocno pociągnęła go za rękę, co mogło sprawić ból. Franciszek zareagował nerwowo, najpierw krzycząc coś do wiernej, później uderzając ją w dłoń, a na końcu odchodząc z niezadowoloną miną. „Bóg stale kocha każdego człowieka, nawet najgorszego” Okres świąteczno-noworoczny to czas, kiedy do Watykanu pielgrzymują tłumy wiernych. Część z nich uczestniczyła w uroczystej mszy świętej, którą Franciszek odprawił w Wigilię Bożego Narodzenia w bazylice św. Piotra. – Bóg cię kocha nie dlatego, że słusznie myślisz i dobrze postępujesz; po prostu cię kocha. Jego miłość jest bezwarunkowa; nie zależy od ciebie – zwracał się do wiernych papież. Franciszek przekonywał, że „pomimo naszych grzechów Bóg nadal nas miłuje”.– Jego miłość się nie zmienia, nie obraża się; jest wierna, jest cierpliwa – powiedział papież w homilii. – Ze zdumieniem odkrywamy, że Pan jest wszelką możliwą bezinteresownością, wszelką możliwą czułością – dodał. Papież apelował też, żeby wierni spojrzeli na dzieciątko i dali się ogarnąć „jego czułością”. – Nie będziemy już mieli wymówek, by nie dać się miłować przez Niego: to, co w życiu nie wychodzi, co nie funkcjonuje w Kościele, co nie jest w porządku w świecie, nie będzie już usprawiedliwieniem. Zejdzie na dalszy plan, ponieważ w obliczu szalonej miłości Jezusa, miłości będącej w pełni czułością i bliskością, nie ma wymówek – podkreślił Franciszek. – Pytanie w Boże Narodzenie brzmi: czy pozwalam się kochać Bogu? Czy powierzam się jego miłości, która przychodzi, żeby mnie zbawić? Tak wielki dar zasługuje na wielką wdzięczność – nauczał. Na zakończenie papież kolejny raz bezpośrednio zwrócił się do wiernych. – Drogi bracie, droga siostro, jeśli twoje ręce zdają ci się puste, jeśli widzisz, że twoje serce jest ubogie w miłość, ta noc jest dla ciebie. Ukazała się łaska Boga, aby zajaśnieć w twoim życiu. Przyjmij ją, a zajaśnieje w tobie światło Bożego Narodzenia – zachęcił Franciszek. Czytaj także: Czy w Nowy Rok katolicy muszą uczestniczyć we mszy świętej? Odpowiedź jest jednoznaczna
31 grudnia, w sylwestrową noc, papież Franciszek spotkał się na placu Świętego Piotra z wiernymi. W pewnym momencie jedna z kobiet złapała go za rękę, wykręcając ją, i przyciągnęła do siebie. Franciszek, by się wyrwać, uderzył wolną ręką w dłoń kobiety. REKLAMA Papież Franciszek przeprasza za zachowanie W Nowy Rok, Franciszek spotkał się z wiernymi na południowej modlitwie Anioł Pański i przeprosił za swoje zachowanie wobec jednej z wiernych. - Często tracimy cierpliwość. Ja też. Przepraszam za zły przykład, który dałem wczoraj - mówił Franciszek. Papież złożył wszystkim życzenia noworoczne. Powiedział, że rok 2020 należy rozpocząć od wyrażenia wdzięczności Bogu. Podkreślił, że Jezus wyzwolił świat spod dominacji zła i dodał, że zbawienie wymaga cierpliwej miłości. Franciszek przypomniał, że dziś obchodzony jest Światowy Dzień Pokoju. Zacytował tytuł swego pokojowego orędzia na ten rok: "Pokój jako droga nadziei: dialog, pojednanie i nawrócenie ekologiczne". >>> Papież Franciszek i całowanie pierścienia Papież podczas mszy: Przemoc zadawana kobiecie to bezczeszczenie Boga Jeszcze przed przeprosinami, papież Franciszek odprawił mszę świętą w bazylice watykańskiej w obchodzoną dziś uroczystość Maryi Bożej Rodzicielki. Powiedział, że każda przemoc zadana kobiecie jest zbezczeszczeniem Boga zrodzonego z niewiasty. Jak mówił Franciszek, odrodzenie ludzkości rozpoczęło się od kobiety, w której łonie poczęty został Jezus. Stwierdził, że mimo to kobiety są nieustannie poniżane, bite, gwałcone, nakłaniane do prostytucji i aborcji. Franciszek podkreślił, że "ciało kobiety składane jest na ołtarzach reklamy i pornografii". - Dziś upokarzane jest również macierzyństwo, ponieważ jedynym wzrostem, który jest przedmiotem zainteresowania, jest wzrost gospodarczy - mówił papież.
3
Biblioteka Wiedzy przy ulicy Świętojańskiej 141 zaprasza na kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Wiedzy. Temat rozmowy: Jednostka - co sprawia, że nasze życie rozkwita? W czasie spotkania przyjrzymy się, jakie mamy indywidualne potrzeby i aspiracje. Zastanowimy się, co sprawia, że nasze życie jest "pełne"? Trzy najważniejsze pytania: 1. Czy poszukiwanie sensu życia jest uniwersalną potrzebą każdego człowieka? 2. Czy żyjemy dla siebie, czy dla innych? 3. Co sprawia i czego potrzebujemy by czuć, że żyjemy pełnią życia? Materiał do przemyśleń oraz doukierunkowania własnych obserwacji na te tematy, można znaleźć m.in. wnastępujących książkach: - K. Robinson "Żywioł", - V. Frankl "Człowiek w poszukiwaniu sensu".
HASHI SUSHI SOPOT zaprasza wszystkich najmłodszych na warsztaty kulinarne! Przygotujemy sushi rybne i wege. Po tych warsztatach Twoje dziecko zostanie prawdziwym Mistrzem kuchni japońskiej! PROGRAM: •ORIGAMI - JAPOŃSKA SZTUKA SKŁADANIA PAPIERU W PRAKTYCE •HISTORIA JAPONII, PRZEDSTAWIONA PRZEZ NASZYCH SUSHIMASTERÓW, GDZIE SIĘ ZNAJDUJE JAPONIA - ZABAWA Z MAPA, Z CZEGO SŁYNIE JAPONIA, CO JEDZĄ DZIECI W JAPONII (INTERAKCJA Z DZIEĆMI) •WPROWADZENIE DO HISTORII SUSHI, CO TO JEST SUSHI, JAK KORZYSTAĆ Z PAŁECZEK, KULTURA JEDZENIA SUSHI, (INTERAKCJA Z DZIEĆMI) •PRZYGOTOWYWANIE STANOWISKA PRACY - MATY, FOREMKI, PAŁECZKI ( BEZ UŻYCIA NOŻA) •PRZYGOTOWYWANIE NIGIRI - NAUKA FORMWANIA IDELANYCH KULEK RYŻU, ZABAWA FOREMKAMI I TWORZENIE KOMPOZYCJI •PRZYGOTOWANIE PRZEZ DZIECI HOSOMAKÓW, JEDNOSKŁADNIKOWEGO SUSHI, ZWIJANIE SUSHI Z UŻYCIEM MAT •KOLOROWANKA NA TALERZU - NAUKA DEKOROWANIA TALERZA , ESTETYKA PODANIA •DEGUSTACJA PRZYRZĄDZONEGO SUSHI Termin warsztatów: 11.01 (sobota) godz. 11:00 - 13:00 Cena za osobę: 129zł (płatne w dniu szkolenia) Zapisy pod adresem: sopot@hashisushi.pl •MINIMALNA LICZBA OSÓB 8
2
Michał Szpak jest jedną z najpopularniejszych gwiazd. Słynie ze swojego nietypowego stylu i pięknego wokalu. Mimo że do szalonych kreacji artysty jesteśmy przyzwyczajeni, to nie byłby sobą, gdyby nie nas nie zaskoczył. REKLAMA Michał Szpak podczas Sylwestra 2019 Każdy występ artysty to niezwykłe szoł. Podczas koncertu sylwestrowego Michał Szpak zaśpiewał największe przeboje i jak zawsze zaprezentował się w przepięknych kreacjach. Podczas występu miał długi płaszcz z piórami i mocny czarny makijaż. Druga stylizacja była równie ciekawa. Wybrał pomarańczowy garniturowy komplet, który połyskiwał w blasku lamp. Jednak to nie stylizacje, a aranżacja występu wzbudziły największy podziw. Na scenie artyście towarzyszyli tancerze i tancerki. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że tancerki ubrane były w garnitury, a tancerze w długie suknie z wysokim stanem. Widać wyraźnie, że stylizacje te nawiązywały do zamiany ról i tematyki gender, która - jak wiadomo - budzi niemałe emocje i jest tematem tabu w wielu kręgach. Było to bardzo odważne i prowokacyjne, jednak artyści rządzą się swoimi prawami. Doceniamy, że telewizja Polsat pozwoliła zrealizować jego artystyczne wizje, bo jak wiemy, nie każda stacja by się na to zgodziła. A wam podobał się występ Michała Szpaka? BO Michał Szpak o Tulii na Eurowizji: "Trzymam kciuki. Nie ma czegoś takiego jak nieeurowizyjna kompozycja".
"Mama ostrzegała" to hit, którego w tym roku nie mogło zabraknąć na imprezach wielu Polaków. Zespół "Daj To Głośniej" zaśpiewał swój przebój na żywo, podczas występu na Sylwestrze stacji Polsat. "Mama ostrzegała" to jeden z największych hitów disco polo w ostatnim czasie. Zespół "Daj To Głośniej" wykonał swój hit na scenie Stadionu Śląskiego w Chorzowie podczas Sylwestra zorganizowanego przez stację Polsat. W czasie występu, uwagę widzów przykuł jeden szczegół. Mama ostrzegała to ogromny hit disco polo Na sylwestrowej scenie Polsatu wystąpiło wiele gwiazd. Publiczność i widzowie przed telewizorami mogli usłyszeć m.in. Michała Szpaka, Sławomira czy Michała Wiśniewskiego. Swój wielki przebój wykonał też zespół "Daj To Głośniej". Discopolowy hit sprawił, że publiczność poderwała się do tańca. Widzowie szybko dostrzegli jednak pewien szczegół, który zupełnie ich zszokował. Występ rozpoczął się od zaśpiewu, inspirowanego ludową muzyką. Wokalistka przywitała się serdecznie i od razu zaapelowała do zgromadzonej pod sceną publiczności. Na scenie towarzyszył jej zespół oraz tancerki. Ubrane były w sukienki również inspirowane tradycyjnymi strojami ludowymi. - Pomóżcie nam trochę, pośpiewamy razem! - krzyknęła do mikrofonu Emilia Sanecka. Publiczność natychmiast poderwała się do tańca, a impreza rozkręcała się razem z kolejnymi wersami piosenki. Widzowie Polsatu dostrzegli jednak pewien szczegół, który zupełnie ich zaskoczył. Wokalistka "Daj to głośniej" postawiła w Sylwestra na bardzo oryginalną fryzurę. DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ Piosenka "Mama ostrzegała" rozruszała publiczność pod sceną Kobieta pojawiła się na scenie w prostym kucyku, ciasno związanym tuż przy nasadzie głowy. To co rzuciło się widzom Polsatu w oczy, to wygolone zupełnie na łyso boki jej głowy. Śmiała fryzura zaskoczyła telewidzów, ale kobieta wyglądała w niej olśniewająco. Ubrana była w krótką sukienkę, kolorową marynarkę w roślinne wzory oraz czarne legginsy i buty na wysokiej koturnie. Całość stroju dopełniały długie, opadające na ramiona kolczyki. Dzisiaj grzeje: 1. Niewiarygodne. Gigantyczna klęska Polsatu i TVN w Sylwestra, nikt nie spodziewał się czegoś podobnego 2. Nagły zwrot akcji w sprawie emerytur. Ponad milion Polaków dostanie dodatkowy 1000 złotych Publiczność szalała pod sceną aż do końca piosenki. Tańczyli i wspólnie z wokalistką odśpiewali cały utwór. Występ popularnego zespołu disco polo, który podbił w tym roku serca tysięcy polaków, na długo zostanie w pamięci widzów Polsatu. Najlepsze newsy dnia: źródło: YouTube Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News
3
W tym roku plac Jana Pawła II w Nysie przejdzie gruntowną przebudowę. Miejscowy magistrat zaprezentował szczegółową koncepcję zbliżającej się rewitalizacji. Władze miasta chcą w ten sposób uczcić przypadającą w 2020 roku setną rocznicę narodzin papieża-Polaka. Jak zapowiada burmistrz Kordian Kolbiarz, jednym z głównych założeń jest to, by plac stał się nie tylko bardziej estetyczny, ale też umożliwiał wypoczynek.- Wyremontowane ścieżki, nowe nasadzenia, chcemy też obracać się wśród roślin, które mają bardzo jasne, wręcz białe ubarwienie. To będzie też taki hołd, jeżeli chodzi o kolorystykę, dla naszego wielkiego papieża. Dominująca rośliną będzie tam drzewo, a wokół niego będą ławki, tak, żeby też przechodząc można było usiąść i pomyśleć, zadumać się - wskazuje.Miasto chce zakończyć rewitalizację najpóźniej w kwietniu. Na ten cel w budżecie zaplanowano 300 tysięcy złotych. To jednak nie jedyny skwer w tej części miasta, który w najbliższych miesiącach ma zmienić swoje oblicze. Za 400 tysięcy złotych nowy wygląd zyska także położony nieopodal plac Mikołaja Kopernika. Dalsze plany zakładają także modernizację placu Kościelnego czy położonego poza ścisłym centrum bezimiennego skweru przy Moście Kościuszki.
Niedziele handlowe 2020 W tym roku zakaz handlu nie obowiązuje jedynie w cztery niedziele. Zakupy będziemy mogli zrobić jedynie w ostatnią niedzielę w styczniu, kwietniu, czerwcu i sierpniu. Oprócz tego sklepy będą czynne w "dodatkowe" niedziele handlowe - tą poprzedzającą Wielkanoc, a także dwie niedziele poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. To daje nam siedem niedziel, w których zrobimy zakupy. Musimy pamiętać, że jeśli w niedzielę handlową wypada święto, obowiązuje wtedy zakaz handlu. W Wielką Sobotę i Wigilię sklepy mogą być czynne do godz. 14. REKLAMA Zakaz handlu w niedziele Ustawa, która ogranicza niedzielny handel weszła w życie 1 marca 2018 roku. Zmiany zostały wprowadzone stopniowo. Najpierw, w 2018 roku, zakaz handlu nie obowiązywał w dwie niedziele w miesiącu, w 2019 roku zakupy mogliśmy zrobić jedynie w ostatnią niedzielę miesiąca. Od 2020 roku niedzielami handlowymi są jedynie cztery niedziele w roku. Musimy także pamiętać o wyłączeniach: to dwie niedziele handlowe przed świętami Bożego Narodzenia oraz jedna przed Wielkanocą. Nie tylko niedziele handlowe musimy wpisać w kalendarz. Warto zaznaczyć tam także wydarzenia ważne dla uczniów: Gdzie zrobimy zakupy w każdą niedzielę? Zawsze będą otwarte sklepy w których handlować będzie właściciel. To głównie małe sklepy osiedlowe. Otwarte będą także m.in. stacje paliw, apteki i punkty apteczne, placówki handlowe, w których przeważająca działalność polega na handlu artykułami wymienionymi w ustawie (np. kwiatami, pamiątkami, prasą), placówki handlowe w zakładach leczniczych podmiotów leczniczych, strefy wolnocłowe. Szczegółowy wykaz miejsc, których zakaz handlu nie obejmuje, znajdziemy w ustawie (Ustawa z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni). Niedziele handlowe: czy można się do tego przyzwyczaić? Zakaz handlu? Ile ludzi, tyle opinii. Jedni uważają, że to jedynie kwestia dobrej organizacji, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zakupy zrobić wcześniej. A jeden dzień z zamkniętymi sklepami to coś, co można przetrwać. Przecież dzięki temu pracownicy sklepów mogą odpocząć, spędzić czas z bliskimi. Inni uważają, że to im zabrano czas na wypoczynek - weekend się "kurczy", zakupy możemy zrobić tylko w sobotę, a przez to, że robi tak wiele osób, spędzamy w sklepie cały dzień. A na inne aktywności, na które nie mamy czasu w tygodniu, zostaje tylko niedziela. Jak jest u was? Przyzwyczailiście się już to tego, że niedziele handlowe to towar deficytowy? A może zakaz handlu wciąż wywołuje u was mieszane uczucia? Napiszcie w komentarzu.
1
Wypadek w gminie Laskowa w Małopolsce. 32-latek kierujący volkswagenem passatem uciekał przed policjantami i stracił panowanie nad pojazdem. Auto uderzyło w ogrodzenie posesji i budynek. Zdj. ilustracyjne / Archiwum RMF FM Okazało się, że 32-latek miał w organizmie 1,6 promila alkoholu - poinformował PAP rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. W sylwestrową noc policjanci mieli dużo więcej pracy - interweniowali z powodu kolizji drogowych, zakłóceń ciszy nocnej, awantur ulicznych między uczestnikami imprez. W Limanowej strażacy pomogli policjantom siłowo wejść do mieszkania, w którym pobiło się dwóch braci: 36 i 41-latek. Jeden z nich z obrażeniami głowy trafił do szpitala. Zakopiańska policja od spędzających Sylwestra pod Tatrami odebrała kilkanaście zgłoszeń o fałszywym wynajmie kwater - na miejscu okazało się, że turyści zostali oszukani i nie mają noclegu.
To niewątpliwie wielki sukces polskiej policji. Podczas noworocznego meczu Cracovii funkcjonariusze zatrzymali 20-latka, gdyż ten odpalił petardę. Podczas noworocznego meczu Cracovii policja zatrzymała 20-latka z Krakowa, który w jednym z sektorów dla widzów odpalił petardę – poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Mężczyzna naruszył art. 59 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, zgodnie z którym zabronione jest posiadanie na tego typu imprezach wyrobów pirotechnicznych. Jak powiedział rzecznik policji postępowanie wobec 20-latka jest prowadzone w trybie przyśpieszonym, a o wymiarze kary zdecyduje sąd. 20-latkowi grozi grzywna, kara ograniczenia albo pozbawienia wolności. W tradycyjnym noworocznym meczu zespół Cracovii, złożony z piłkarzy ekstraklasy, pokonał czwartoligową drużynę rezerw 8:4. Mecz miał luźny, zabawowy charakter. Na trybunach zasiadło 2 tys. 350 kibiców. (PAP)
2
Wyłącz AdBlocka/uBlocka Aby czytać nasze artykuły wyłącz AdBlocka/uBlocka lub dodaj wyjątek dla naszej domeny. Spokojnie, dodanie wyjątku nie wyłączy blokowania reklam.
Do zdarzenia doszło po godz.2 w nocy. Kierowca volkswagena nie zatrzymał się w Czchowie do kontroli i zaczął uciekać. Policjanci jechali za nim aż 30 kilometrów. 30-latka zatrzymano dopiero w Limanowej, gdzie jego samochód zderzył się z radiowozem. Mężczyzna miał w wydychanym powietrzu 1,5 promila alkoholu.
1
Pensja minimalna w 2020 roku wzrośnie o 350 zł. Jakie będzie najniższe wynagrodzenie brutto/netto? Sprawdź. Pensja minimalna w 2020 roku wzrośnie o 350 złotych brutto (o 15,6 procent). Jak to przełoży się na płacę minimalną brutto i netto od 1 stycznia 2020? Poniżej znajdziecie wyliczenia i najważniejsze informacje na temat "najniższej krajowej" pensji oraz najniższej godzinowej stawki. Płaca minimalna na 2020 rok została ustalona już we wrześniu 2019 roku. Rząd zdecydował, że najniższe wynagrodzenie brutto wyniesie od 1 stycznia 2600 złotych brutto, a minimalna stawka godzinowa 17 złotych brutto. Tak duża podwyżka cieszy pracowników, nie jest jednak dobrą wiadomością dla pracodawców (w 2019 roku "najniższa krajowa" to 2250 zł brutto). Koszty podniesienia najniższej krajowej dla pracodawcy ok. 400 zł dla jednego pracownika. Jak rząd uzasadnił najwyższe od lat podwyżki minimalnej pensji? Polecamy: Trzy niedziele handlowe w grudniu 2019. Sprawdź WYKAZ - Polacy chcą i powinni zarabiać więcej. Podniesienie płacy minimalnej do 2600 zł pozytywnie wpłynie na sytuację finansową gospodarstw domowych – stwierdziła była minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa. Minister dodała, że od 2015 r. wynagrodzenie minimalne wrośnie o 850 zł. Warto wiedzieć: Pensja minimalna od 2015 roku (brutto) 2019 r. - 2250 złotych 2018 r. - 2100 złotych 2017 r. - 2000 złotych 2016 r. - 1850 złotych 2015 r. - 1750 złotych Polacy chcą i powinni zarabiać więcej. Podniesienie płacy minimalnej do 2600 zł pozytywnie wpłynie na sytuację finansową gospodarstw domowych Pensja minimalna w 2020 roku - rozporządzenie Na forum Rady Dialogu Społecznego partnerom społecznym nie udało się dojść do porozumienia w kwestii minimalnego wynagrodzenia na 2020 rok, co nałożyło na Radę Ministrów obowiązek ustalenia wysokości minimalnej pensji właśnie w formie rozporządzenia. Ile netto? Płaca minimalna 2020 Płaca minimalna netto (na rękę) w 2020 roku wyniesie około 1920,62 zł. - w przypadku pracowników z podstawowymi kosztami uzyskania przychodów + ulga podatkowa, - w przypadku pracowników z podstawowymi kosztami uzyskania przychodów + ulga podatkowa, 1876,62 zł - podstawowymi kosztami uzyskania przychodu, ale bez ulgi podatkowej Ustalona wysokość minimalnego wynagrodzenia jest wyższa niż wcześniejsza propozycja rządu, która zakładała wzrost minimalnej pensji do poziomu 2450 złotych, a stawki godzinowej do 16 złotych. Polecamy: Płaca minimalna w 2020 roku. Co jeszcze się zmienia? Jak informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, podwyższenie wysokości płacy minimalnej to nie jedyne zmiany, które dotyczą minimalnych wynagrodzeń, a które wejdą w życie w przyszłym roku. W 2020 r. wchodzą w życie przepisy, które zakładają rozszerzenie katalogu składników wynagrodzenia, które nie są uwzględniane przy obliczaniu wysokości minimalnej pensji. Od stycznia do minimalnej pensji nie będzie już wliczany dodatek za staż pracy. Warto wiedzieć: w świetle obowiązującego prawa, do wysokości minimalnego wynagrodzenia nie wlicza się: dodatku za pracę w nadgodzinach; nagrody jubileuszowej; odprawy emerytalnej; odprawy rentowej. Najniższa pensja. Kiedy 4000 zł brutto? Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział konsekwentne podwyższanie płacy minimalnej w Polsce. Według zapowiedzi, które pojawiały się w kampanii wyborczej do Parlamentu, docelowo Polacy będą zarabiali minimum 4 tys. złotych brutto już 2023 roku. W 2020 roku płaca minimalna stanowić będzie 49,7 proc. prognozowanego na 2020 rok przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Według Ministerstwa Finansów przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w przyszłym roku wyniesie 5227 zł i będzie o 6 proc. wyższe niż przeciętne pensje (prognozowane przez MF) w 2019 roku. 60 sekund biznesu: Pracownicze Plany Kapitałowe
Płaca minimalna 2020 oznacza prognozowany wzrost minimalnego wynagrodzenia w Polsce do kwoty 2600 zł. PŁACA MINIMALNA 2020 ma wynieść 2600 złotych. W stosunku do tego roku jest to wzrost o 350 zł brutto. Z zapowiedzi wynika też, że to nie koniec podwyżek. Ile zaś wyniesie minimalna stawka godzinowa 2020? Pensja minimalna określa najniższe możliwe wynagrodzenie dla pracownika w Polsce. Płaca minimalna 2020. Ile może wynieść najniższa krajowa brutto i netto? Wysokość pensji minimalnej na 2020 rok rosła. Początkowo była proponowana kwota 2450 zł, potem okazało się, że wyniesie 2600 zł, a to nie koniec podwyżki w 2020 roku. Jak podał premier Mateusz Morawiecki na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie, 1 stycznia 2020 roku płaca minimalna wzrośnie do 2600 złotych, co na rękę daje kwotę 1920,62 złotych. Tym samym minimalne wynagrodzenie w 2020 roku wyniesie 49,7 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. A to dopiero początek. Jarosław Kaczyński na tej samej konwencji poinformował, że na koniec 2020 roku pensja minimalna wzrośnie do 3000 zł, zaś w 2023 roku - do 4000 zł. W 2019 roku minimalne wynagrodzenie wynosi 2250 zł. W porównaniu do roku 2015 płaca minimalna wzrosła o 500 zł. Płaca minimalna z dodatkiem stażowym. Od 2020 r. pracownicy z wysługą lat dostaną więcej W piątek, 2 sierpnia 2019 r., Senat przyjął nowelizację ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Nowela zakłada, że dodatek stażowy będzie wyłączony z podstawy wymiaru tego wynagrodzenia. Nowe prawo wejdzie w życie od 1 stycznia 2020 r. Aktualnie, w świetle obowiązującego prawa, do wysokości minimalnego wynagrodzenia nie wlicza się: dodatku za pracę w nadgodzinach; nagrody jubileuszowej; odprawy emerytalnej; odprawy rentowej. Od 2020 r. dodatek za staż zostanie włączony do tej listy. Jak tłumaczy Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: Podwyższenie wynagrodzeń najmniej zarabiających pracowników sektora publicznego, legitymujących się dłuższym stażem pracy, może przyczynić się do zwiększenia stabilizacji w sektorze publicznym. Płaca minimalna - czym jest najniższa krajowa? Płaca minimalna to prawnie ustalony najniższy dopuszczalny poziom wynagrodzenia, określający stawkę za pracę godzinową oraz stawkę za pracę w określonym wymiarze czasu - najczęściej pensja miesięczna). W Polsce minimalne wynagrodzenie ustalane jest corocznie przez państwo na podstawie ustawy z 10 października 2002 o minimalnym wynagrodzeniu za pracę. Oznacza to, że będąc zatrudnionym legalnie na umowę o pracę nie można zarobić poniżej określonego przez państwo poziomu. A umowa zlecenie? W tym przypadku płaca minimalna nie obowiązuje, ale obowiązuje tzw. minimalna stawka godzinowa, co oznacza, że pracodawca nie może zapłacić za godzinę pracy mniej niż wynosi kwota określona przez państwo. Obecnie jest to 14,70 zł, a w 2020 roku wzrośnie do 17 zł. Płaca minimalna. Jak rosła przez ostatnich 10 lat 2019 r. - 2250 zł 2018 r. - 2100 zł 2017 r. - 2000 zł 2016 r. - 1850 zł 2015 r. - 1750 zł 2014 r. - 1680 zł 2013 r. - 1600 zł 2012 r. - 1500 zł 2011 r. - 1386 zł 2010 r. - 1317 zł 2009 r. - 1276 zł
3
Nowy Rok. Mateusz Morawiecki składa życzenia na 2020 r. Mateusz Morawiecki złożył Polakom życzenia z okazji Nowego Roku. Premier opublikował na Facebooku wpis i zdjęcie, na którym widać go razem z żoną. "Kochani, razem z moją kochaną Iwoną życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze" - napisał Morawiecki. Głosuj Głosuj Podziel się Opinie Nowy Rok. Mateusz Morawiecki składa życzenia na 2020 r. (PAP, Fot: Maciej Kulczyński) Mateusz Morawiecki złożył Polakom życzenia tuż przed godziną 2. "Jak widzicie, świętujemy, ale także sporo rozmawiamy" - napisał premier pod zdjęciem, na którym widać go z żoną Iwoną na tle choinki. "Jesteśmy przekonani, że Polacy dokonali w 2019 roku wielu świetnych wyborów, i że 2020 rok będzie dla naszego kraju naprawdę wspaniały. A Wy jak myślicie?" - czytamy we wpisie. Nowy Rok. Mateusz Morawiecki składa życzenia na 2020 r. Mateusz Morawiecki w minionym tygodniu wydał oświadczenie, w którym odniósł się do słów Władimira Putina o odpowiedzialności Polski za II wojnę światową. Premier stwierdził, że rosyjski prezydent wielokrotnie kłamał na temat naszego kraju. Zobacz też: Jest reakcja premiera na słowa Władimira Putina. "Czy rząd musiał dokończyć kapustę wigilijną?" Oświadczenie zostało zauważone w zachodnich mediach, które szeroko rozpisują się o sprawie. Współpracownicy premiera przetłumaczyli je też na kilkanaście języków.
W całej Polsce hucznie witano Nowy Rok 2020, w wielu miastach kraju zorganizowano imprezy sylwestrowe, a w trakcie nich pokazy fajerwerków. Nowe dziesięciolecie witano z przytupem m.in. w Warszawie, Krakowie, Zakopanem czy Wrocławiu. REKLAMA ZOBACZ: Obejrzyj zdjęcia z imprez sylwestrowych w Polsce. Tak witano 2020 rok! Jak w kolejnych latach, w kilku miejscach, zrezygnowano z tradycyjnych fajerwerków na rzecz pokazów laserów - tak stało się np. w Warszawie. Natomiast z pokazu pirotechnicznego nie zrezygnowano na miejskim sylwestrze w Poznaniu, z kolei w Krakowie zamiast tego wystrzelono konfetti i zorganizowano pokazy świetlne. Konfetti było także we Wrocławiu. Imprezy pod gołym niebem uświetniano przede wszystkim koncertami polskich i zagranicznych wykonawców. >>> Co pozytywnego wydarzyło się w życiu Warszawiaków w 2019 roku? [SONDA]
2
Gdzie wypoczywają ci, którzy „martwią” się o klimat i ślad węglowy? Rabiej, Spurek i Śmiszek na zdjęciach Opublikowano dnia 01.01.2020 10:40 Politycy korzystają ze świątecznych urlopów. Na zimowe wakacje wybrali się także politycy znani ze swoich proekologicznych poglądów: europosłanka Sylwia Spurek, wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej i polityk Lewicy Krzysztof Śmiszek. Gdzie w takim razie spędzają czas ci, którzy o naszą planetę martwią się najbardziej? fot. screen YouTube
„Wygrana nie jest jej celem, są inne ważniejsze: układanki partyjne”. Michalik na nowy rok gani… opozycję Opublikowano dnia 01.01.2020 15:21 – W polityce liczy się wyłącznie skuteczność i wygrywanie. Zwycięzca jest jeden i stoi na pudle z numerem jeden, inni się nie liczą – pisze na łamach portalu Onet.pl dziennikarka i publicystka Eliza Michalik. fot. screen YouTube / SuperStacja
1
Według najnowszego sondażu telefonicznego Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24, 42 procent badanych zagłosowałoby na koalicję PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski, gdyby wybory do parlamentu odbyły się w najbliższych dniach. Koalicja Obywatelska zajmuje w badaniu drugie miejsce z wynikiem 27 procent, a na trzeciej pozycji jest Kukiz'15 z 6-procentowym poparciem. Zdecydowany lider i trzy partie w Sejmie. Najnowszy sondaż dla "Faktów" TVN i TVN24 W badaniu telefonicznym Kantar ankietowani zostali zapytani o to, na kogo oddaliby swój głos, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższych dniach. 42 procent ankietowanych zadeklarowało oddanie głosu na wspólną listę Prawa i Sprawiedliwości, Porozumienia i Solidarnej Polski. Drugie miejsce w wyborach przypadłoby Koalicji Obywatelskiej, na którą zagłosowałoby 27 procent pytanych. Do Sejmu dostałyby się także ruch Kukiz'15 z 6-procentowym poparciem i Wiosna Roberta Biedronia z wynikiem na poziomie 5 procent. Pozostałe ugrupowania - w tym PSL i SLD - nie przekroczyłyby wyznaczonego ordynacją 5-procentowego progu wyborczego dla partii politycznych. Dla koalicji próg ten wynosi 8 procent. Foto: tvn24.pl Wyniki sondażu Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24 Pełne wyniki sondażu Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24: Prawo i Sprawiedliwość/Porozumienie/Solidarna Polska - 42 procent Platforma Obywatelska, Nowoczesna - Koalicja Obywatelska - 27 procent Kukiz'15 - 6 proc. Wiosna Roberta Biedronia - 5 proc. Partia Wolność - 3 proc. Polskie Stronnictwo Ludowe - 3 proc. Sojusz Lewicy Demokratycznej - 2 proc. Partia Razem - 2 proc. Ruch Narodowy - 1 proc. Nie wiem/trudno powiedzieć/jeszcze nie zdecydował - 4 proc. Odmowa odpowiedzi - 5 proc. Sondaż telefoniczny Kantar dla "Faktów" TVN i TVN24 został zrealizowany w dniach 12-15 lipca 2019 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie osób w wieku powyżej 18 lat. Próba badania wynosiła 1002 osoby. ZOBACZ POZOSTAŁE SONDAŻE DLA "FAKTÓW" TVN I TVN24 Źródło: Fakty Online
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w styczniu, w Sejmie znalazłoby się sześć partii: Prawo i Sprawiedliwość, Nowoczesna, Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Polskie Stronnictwo Ludowe i Kukiz'15 - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut IBRIS dla Radia ZET i Faktu. Na czele poparcia partii politycznych od wyborów w 2015 roku bezsprzecznie utrzymuje się PiS z wynikiem 34,9 proc. Zaufanie do ekipy rządzącej niemal w każdym sondażu oscyluje wokół granicy 30 procent. Mimo dużej krytyki, która spadła na Platformę Obywatelską w związku z okupowaniem sali plenarnej w Sejmie ugrupowanie Grzegorza Schetyny mogłoby liczyć na 20,6 proc. głosów. Chęć oddania głosu na Nowoczesną Ryszarda Petru zadeklarowało 14 procent badanych. Do Sejmu dostałoby się także PSL i SLD , dla których poparcie wynosi odpowiednio 7,9 proc. i 5,8 proc. Minimalnie próg wyborczy z wynikiem 5,3 proc. przekroczyłby ruch Pawła Kukiza, nazywający się ''opozycją merytoryczną''. W parlamencie nie znalazłyby się Partia Razem (2,9%), Wolność Janusza Korwin-Mikke (1,4%), Kongres Nowej Prawicy (0,7%) oraz Prawica RP (0,7%). RadioZET.pl/DG
2
Rozdawanie cudzych pieniędzy i podążanie drogą socjalistycznych zmian rządu premiera Morawieckiego nie może przynieść niczego nowego. Drożyzna 2020 to hasło, które będzie aktualne już od dziś. Rok 2020 upłynie nam pod znakiem drożyzny. Już od 1 stycznia zapowiadanych jest wiele podwyżek cen produktów. Niektóre podrożeją o kilka procent, inne jeszcze bardziej. Wzrost płacy minimalnej Już od 2020 roku rząd rozpoczyna szalony proces podnoszenia płacy minimalnej. Ta ma wzrosnąć o 15 procent i wynieść 2600 złotych brutto. Wzrost płacy minimalnej o 350 złotych powoduje oczywiście wzrost obciążeń podatkowych i kwot oddawanych fiskusowi. Przyczyni się to także do wzrostu cen wszystkich produktów, których wyprodukowanie będzie droższe. Inflacja i wzrost cen wszystkich produktów W 2020 roku inflacja nie powinna radykalnie wzrosnąć, jednak będzie utrzymywać się na podobnym poziomie i przyczyni się do wzrostu wszystkich cen. Te mają wzrosnąć średnio o 4-5 procent. Podwyżki cen prądu Od nowego roku czeka nas wzrost cen prądu zarówno dla odbiorców prywatnych, jak i przedsiębiorców. Wzrost cen prądu, który jest obecnie niezbędny do wyprodukowania każdej rzeczy, przyczyni się do wzrostu cen wszystkich produktów. Dodatkowo każdy zauważy ten wzrost na swych prywatnych rachunkach. Te podwyżki spowodowane polityką Unii Europejskiej i rządu PiS odczujemy dość brutalnie. Droższy alkohol i wyroby tytoniowe Od nowego roku drożyzna czeka nas także w produktach dla dorosłych. Decyzją rządu premiera Mateusza Morawieckiego czeka nas podwyżka podatku, czyli akcyzy, o 10 procent. To spowoduje radykalny wzrost cen. Według ostrożnych prognoz ceny wzrosną od 1 złotówki do kilku złotych na butelce piwa czy paczce papierosów. Wzrost cen zależy oczywiście także od innych czynników. Rząd Mateusza Morawieckiego nie wprowadził jeszcze podatku od cukru, który szczególnie dotkliwie odczujemy na napojach słodzonych, ale zapowiedzi są jasne – podatek ma zostać wprowadzony. Jeżeli zostaną wprowadzone w formie zapowiadanej przez minister Jadwigę Emilewicz, to cena napojów z dodatkiem dwóch środków słodzących (np. Coca-Cola, Pepsi) wzrośnie aż o 1 złotówkę na litrze. Wprowadzony ma zostać tzw. podatek od „małpek”, czyli napojów alkoholowych sprzedawanych w butelkach o małej objętości do 300 ml. Cena tych ma wzrosnąć o 70-80 gr za sztukę. Wzrost ceny paliwa W 2020 roku wzrosnąć ma także cena paliwa. Wynika to z oświadczenia Ministra Infrastruktury, według którego w nowym roku ma wzrosnąć opłata paliwowa. Sam wzrost cen benzyny powinien wynosić około 5 procent, a więc nieco ponad 20 groszy w przypadku ceny popularnej Pb95 na poziomie 4,50 zł/l (wzrost do ok. 4,70 zł/l – red.). O ile na samym rachunku za tankowanie będzie to zmiana na poziomie 2 złotych za 10 litrów benzyny, o tyle będzie to kolejna podwyżka, którą odczujemy w cenie każdego produktu. To oczywiście nie wszystkie podwyżki, które czekają nas w 2020 roku. Drożyzna 2020 obejmie cały szereg pomniejszych towarów, których nie sposób tu wymienić. Widać że socjalistyczna polityka rządu Prawo i Sprawiedliwości przynosi opłakane skutki szybciej niż się tego spodziewaliśmy. Okres rozdawnictwa dobiega końca, czas na rozpaczliwe poszukiwanie pieniędzy w kieszeniach podatników.
350 złotych brutto - o tyle wzrosło od 1 stycznia wynagrodzenie osób zarabiających najniższą krajową. Minimalna pensja wynosi obecnie 2600 złotych wobec 2250 zł w roku 2019. Najniższa stawka godzinowa to 17 złotych brutto. Minimalne wynagrodzenie na poziomie 2600 zł brutto (około 1,9 tys. zł na rękę) – to 49,7 proc. prognozowanego na 2020 rok przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej (5227 zł). Wraz z minimalnym wynagrodzeniem wzrasta także minimalna stawka godzinowa dotycząca umów zleceń. W 2020 r. będzie ona wynosić 17 zł brutto (w 2019 r. było to 14,70 zł). Jednocześnie 1 stycznia weszły w życie przepisy, które zakładają wyłączenie dodatku stażowego z podstawy wymiaru wynagrodzenia minimalnego za pracę. "Na tę zmianę czekali od lat pracownicy z długim stażem pracy, którzy dostawali niższe stawki wynagrodzenia zasadniczego niż przykładowo zaczynający pracę absolwenci, bo do minimalnej pensji wliczano im dodatek za wysługę lat" – wskazywała minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg. Na podstawie obowiązujących do tej pory przepisów przy ustalaniu wysokości minimalnego wynagrodzenia nie bierze się pod uwagę dodatku za pracę w nadgodzinach, nagrody jubileuszowej, odprawy emerytalnej i rentowej oraz dodatku za pracę w nocy. Wedle wcześniejszych zapowiedzi PiS płaca minimalna w 2021 roku wyniesie 3000 zł brutto, w kolejnych latach wzrośnie do 4000 zł. Ile osób? W poniedziałek Główny Urząd Statystyczny podał, że liczba osób z minimalnym wynagrodzeniem na koniec 2018 wyniosła 1,5 miliona. Z danych GUS wynika, że najwięcej osób zatrudnionych z minimalną płacą było w sekcjach: handel i naprawa pojazdów samochodowych 404 tys., przetwórstwo przemysłowe 302 tys., budownictwo 220 tys., transport i gospodarka magazynowa 107 tys. oraz administrowanie i działalność wspierająca 100 tys. GUS podał, że udział osób zatrudnionych w gospodarce narodowej otrzymujących wynagrodzenie brutto nie przekraczające obowiązującego minimalnego w liczbie osób zatrudnionych na umowę o pracę w grudniu 2018 r. wyniósł ok. 13 proc. Skutki To, co może cieszyć pracowników, jest jednocześnie wyzwaniem dla zatrudniających ich firm. Z badania "Plany pracodawców" przeprowadzonego przez Instytut Badawczy Randstad wynika, że najpowszechniejszą konsekwencją podniesienia płacy minimalnej od początku 2020 roku będzie wzrost cen produktów i usług (42 proc.), prawie 1/3 firm ograniczy inwestycje, podobny odsetek wstrzyma podwyżki pracownikom o wyższych płacach, co czwarta firma wstrzyma rekrutację nowych pracowników, a co piąta zredukuje zatrudnienie. Konsekwencje podniesienia płacy minimalnej od stycznia 2020 roku Randstad Autor: mp//dap / Źródło: PAP
3
WP Moto Poczta WP Pilot Program TV Menu Wiadomości Wiadomości Samochody nowe Samochody nowe Samochody używane Samochody używane Fascynacje Fascynacje Poradniki i mechanika Poradniki i mechanika Biznes Biznes Wideo Wideo Motocykle Motocykle Katalog samochodów Katalog samochodów Najnowsze Najnowsze Popularne Wideo + 4 testmotocitroencitroen c5 aircross 1 godzinę temu Citroen C5 Aircross: dres, kanapa i 5 gwiazdek Citroen C5 Aircross kusi nietypowym wyglądem, a producent mówi o bardzo komfortowym zawieszeniu. A jaki naprawdę jest francuski SUV? Sprawdził... Rozwiń Cześć Co łączy wielką miękką przyt … Rozwiń Transkrypcja: Cześć Co łączy wielką miękką przytulną kanapę pięciogwiazdkowy hotel i Dres Nie to nie wycieczkę biznesmenów Chodzi o Komfort który dać nam na noc SUV C5 Aircross Zapraszam do testu Francuz Flaga Kupię pl Cross powstała na dobrze nam znany platformie emp2 na której zbudowano bardzo wiele różnych C4 Grand Picasso Peugeot 3008 Peugeot 508 bez 7 C5 aircross Nie jest do nich w niczym Pas charakterystyczny wąskim pasem i podzielonymi reflektora mnie to typowe rozwiązanie z ostatnich cyfr Przedni zderzak ma ciekawy kształt z kontrastowymi ramkami wokół wlotów do tego dochodzą obowiązkowe Urban płyn AD Które oszczędzam stresu na parkingach Nie mogło też zabraknąć tylnych lamp z efektem 3D i ładnych Reling Również z akcentami kolorystycznymi Auto jest wyjątkowo wyrazisty i zapewne to akurat nie każdemu przypadnie do gustu ale jeśli ktoś lubi się wyróżnia Będzie za Pozostając jeszcze przy tematyce hotelowej wiele pięciogwiazdkowych hoteli dobrze wygląda z zewnątrz ale nie za to przy Gwiazdki Jak wygląda Wewnętrzny widzimy wiele znaków rozpoznawczych w tej sieci hotelowej a więc na wylot Widzimy prostokąty z zaokrąglonymi narożnikami to widzieliśmy w c Trójce Ale też widzimy charakterystyczny kształt Wyjątkowo komfortowy To z kolei wiedzieliśmy ostatnio Przed oczami Mamy ponad 12 calowe jak ten który tworzy tak zwany wirtualny kokpit a po prawej kolejny Ekran do W którym skupiona obsługę wszystkich Także klimat Ciekawe zabiegiem jest pojemnościowy panel dotykowy pod ten Które pozwala nam dostać się do poszczególnych wydatków wygląda to całkiem fajnie A czy jest bardzo praktyczna Nie wiem czy na wybojach nie Wolałbym jednak Materiałów które ubierają się pod palcem tutaj nie brak Na przykład Ten cały jaśniejszy fragment tutaj Wszędzie To tworzywo miękkie może nie jakieś Ultra miękkie ale nie jest Natomiast spodziewałem się że tutaj na górze będzie się minimalnie oryginału pod palcem niestety to już jest twarda Score A najbardziej zadziwiło mnie że ten daszek który jest pięknie przeszyty Nic Również jest To już było dla mnie takie troszkę Bronie rozczarowanie ale zdziwienie Przecież to jest To na górze drzwi i mamy natomiast całkiem nieźle wykończone to się ugina pod palcem tutaj fragi Nawiązuje troszkę Auto-fred bankowy to już jest Pod lewym łokciem Co najwyżej mili Nicki pianki troszkę za mało Natomiast po prawej stronie nie będziemy raczej Narzekać nie jest To znowu czarne Twarde a tutaj z kolei to szare Mimo że właśnie po szary by było miękkie To już Twardy Więc podsumowując Góra drzwi i ten szary pas przed nami jest miękki cała reszta twardy No Sprawdźmy Jak to wygląda z praktycznością tego pokoju Może tutaj będziemy zachwycą I Tutaj rzeczywiście tak jest Potężny ogrom Przed pasażerem Patrzcie Miejsce do ładowania telefonów komórkowych bardzo duże mamy 12 Mamy to oczywiście ładowanie Mamy to wejście USB Mam jeszcze ten schowek o choćby na klucz Mamy dwa miejsca na kubeczki I mamy jeszcze jeden schowek podłokietnik Tesco Podświetlony Ale Popatrzcie na to jak wielki jest ten Popatrzcie Ja tutaj jestem w stanie w was Ręka Naprawdę ktoś wykorzystał dobrze Chrzest Do tego jeszcze mały schowek jak to po lewej stronie I w zasadzie Warto wspomnieć oczywiście o pod W drzwiach 500 tak Się spodziewamy W każdym Przestrzenie to Mist do odłożenia różne droga Nie brak W hotelu Liczy się też Wygoda łóżka i miękkość Tutaj siedząc na tym fotelu Powiedziałem Przypomina mnie Kształtem już teraz tak to Wyjątkowy Myślę że to jest całkiem Hotel Fot I w ten sposób docieramy do hotelowego SPA Czyli obsada Tutaj Program Citroen Do Podgrzewanie tego fotela ale także i Masz Powiedz podróż będzie Jeż Atmos Czy silnik nie lubi ciasnego pokoju hotelowego i tego że na przykład Wszystkie meble są przykręcone do podłogi następnym ustaw Tam na się Przemeblowanie Sprawdźmy Ja W tym samochodzie Możemy wyregulować miejsce pracy kierowcy Popatrzcie to jest reguła Kierownicy Zupełności wystarczający Ja tutaj siedzę zgodnie ze sztuką Nad głową potężna ilość miejsca to Mam pięć palców w wolnej przestrzeni i jeszcze tutaj może do Dojść nawet 6 Więc nad głową mnóstwo miejsc Fotel w hotelu jest tak że to nie jest najwyższa jego wersja więc nie mamy tutaj Regulacje ale jest pewne rzeczy o których warto myślę powiedzieć mi to nie przeszkadza i dla mnie to jest Hybrydujemy ten fotel góra dół To przednia część fotela zostaje w tym samym miejscu natomiast podnosi się właściwie głównie tylne Sami Kto wygląda w ten Czyli kiedy ja obniżam to pod siebie maksymalnie to siłą rzeczy siedzisko zaczyna się coraz bardziej Prowadź do Tak się dokładnie dzieje Więc różnica między tylną częścią ściska a przednią jest zauważalna Tak jak mówię Nawet mówię mieć w ten sposób ustawiony ale gdyby ktoś wolał mieć jednak płasko to za Że ten fotel brakuje mu to jest Możliwość regulacji również osobno Os Był poza tym regulacja zagłówka jest w dwóch płaszczyznach Popatrzcie to nie jest częste Mamy też możliwość Punkt Bezpieczeństwo Jak myślę że k W tym Pokoje w hotelu Odnajdź czasami przyjeżdżał jednak do hotelu całą rodziną Wtedy Potrzebujemy więcej przestrzeni W samochodzie Potrzebujemy więcej miejsca Więc Popatrzcie jak to wygląda kiedy dwumetrowiec usiądziesz na dwumetrowca Nad głową miejsca No jeszcze ze dwa palce w wolnej przestrzeni aczkolwiek Siedzę nie bezpośrednio za kierowcą to Delikatnie w lewo O 5 cm w lewo to jest Mojego fotela mniej więcej tutaj Co oznacza Że moja głowa i nie znajduje się wcale w tym najwyższym punkcie podsufitki tylko delikatnie Do lewej Co oznacza Że ja mam tutaj Stabilny stały Kontakt Z lewą krawędzią podsufitki więc możemy powiedzieć że ja się mieszczę bo tutaj nad głową mam oczywiście Ale tutaj cały czas o tą podsufitkę niestety No nie powiem że się uderzają ona jest miękka ale jej dot Więc to jest coś na co warto zwrócić uwagę a zaraz sytuację dlaczego tak się No to jesteś chodziło miejsce na kolana To nurek wyjdziecie kolana dotykają Fotele aczkolwiek to Tapicerka i ja ten test absolutnie z Ali Oczywiście Na stopy No nie ma tam nie zatańczę ale miejsce też się znalazło po to jest obniżony Maksymalnie Nie Więc powiedzmy że z pewnymi uwagami r Możemy test dwumetrowca A teraz tłumaczę skąd takie przesunięcie Pasażera do A tego pasażera do Otwórz na środku Znalazło się Znalazł się fotel który jest pełnowartościowym fotele Popatrzcie Czy osoba Fotele dlatego Producent nie mógł tak jak zwykle Bardziej komfortowy jeden bardziej komfortowy I takie sobie na środku nie wiadomo dla kogo tylko mamy tutaj Psy hotele.com Każdy z tych Możemy Ciebie przez Przód Cześć upewnijmy się Co jest maksymalnie odsunięta pozycja do tyłu Możemy też regulować kąt pochylenia oparcia Możemy Jeden drugi i trzeci Dokładnie w tej Testowałem Bardzo szara Zakres regulacji zagłówków tak jak widzicie Światełka nad głową Mamy Oczywiście mocowanie ISOFIX co ciekawe tylko 2 pomimo że mamy tutaj trzeci identyczny Jednak Tutaj Chcę z jakiegoś powodu Nie ma Kieszenie za fotelami kieszenie W drzwiach Ładowanie USB tutaj USA Nawiew Na Więc no i płaska podła 4:00 Peugeot przestrzeni jest tutaj dużo jest Ona wyjątkowo konfigurowalna Co oznacza że w razie potrzeby możemy przesuwać Fotele z Z tym samym bagaż I pomijając przygody dwumetrowca myślę Napo Z tyłu Kiedy przyjeżdżamy do hotelu z wielkimi walizkami Mam nadzieję że nie znudził was jeszcze wątek Ale jak już zacząłem to będę kontynuował to potrzebujemy w tym hotelu dużo mi Zajrzyjmy więc do bagażnika 580 litrów Oferuję C5 aircross w takich standardowej podstawowej Można tą wartość zwiększyć do 720 jeśli przesuniemy wszystkie trzy fotele tak Ukazane Na przykładzie środku Czy przesunięty maksymalnie Dops Zwróć uwagę że tam się pojawia taka dziura do której mogą różne drobiazgi wpadać ale uwaga Francuzi Myśli co z tym zrobić za chwilę to za drugą Natom Nie chcemy mieć jeszcze więcej przestrzeń To wtedy Oczywiście możemy złożyć wszystkie trzy hotel Jak Pokazane są Na przykładzie prawego To dobrze 30 l Wróćmy Pomysł Jak można Wystarczy wykonać 2 Pierwsze zrób to jest Przenieś Pod Poziom A drugi ruch to Nie potrzeba Plastikowy element Co z nim później zrobi Musiałbym doczytać w instrukcji My mamy pewien pomysł Uwaga Gotowe Natomiast Usunięcie tego elementu Mamy to Piękna Dłuższa Podłogę bagaż Więc możemy go Wykop Naprawdę Oprócz tego pod podłoga znajdziemy tak jak Koło dojazdowe I mnóstwo miejsca na różne drobiazgi tak jak na przykład ta gaśnice Możemy też o przesunięcie serem i z powrotem na górę Skorzysta Schowek Małe Ale nadrabia Będąc na Po lewej stronie widzimy wejścia 12V Światełko I niestety brak I tak to wygląda ten hotel Jeśli chodzi o funkcje bezpieczeństwo Hotelu nie liczyłbym na nic więcej niż monitory Gdy mój i sprawny zamek Naturalną koleją rzeczy Aircross Hotelowe 1000 nawet euro za Man system Active Brake Control Polonus tel Jest Aktywny tempomat Stop and Go Potrzebują mamy Citroen Cherry Kamera która Strój Samochodem przesyła nam go Na telefon komórkowy W razie zderzak W stanie Przed wypad Rejestr Współrzędne Czy pies a nawet jest w stanie Zdjęcie na Facebooka i jest coś więcej funkcja Grip Q asystentką Tłumacz Księgowego na po Mamy to systemy pozwalające dostosować w Systemu ESP Wspomagające zjeżdżanie z Tylko jak na to wzniesienia wiesz Ten samochód ma co prawda solidny 23 cm prześwitu ale póki co platforma nie pozwala na napęd Przynajmniej Tradycyjny Napędem to wszystko masz jeszcze jednak zmienić i to w tym roku albo nawet się już niedługo pojawi się w Hybrydowym napędem Plugin Zresztą które będziemy Według wersji koncepcyjnej Przejechać 50 km na jednym ładowaniu i będzie miała najprawdopodobniej również napęd na cztery koła Właśnie Elektryk Będę na pedały Tylne Dlaczego kupujemy Sól To podoba Nam się Jako Taxi Jestem prosty modny okej Oczekujemy od słowa komfortu i bierzemy tyle ile się da ile fabryka dała Właściwości jezdnych ale przede wszystkim oczekujemy właśnie te Komfort No bo wiadomo że taki środek ciężkości Nie będziemy nim jeździć bokiem I teraz chodzic Citroen C5 aircross do segmentu gdzie komfortu od Poszukujemy ja Założenie Że można Tak Zrobić zawieszenie Że Standardowe Nazwijmy to klasyczne komfortowy nastaw Podkręcić jeszcze bardziej sprawie żeby samochód był jeszcze bardziej komfortowy Oczywiście żaden z kim idzie Technic Jest tylko jakaś tam papka marketingowa bo to rzeczywiście Drżenie statyczne bo Spadaj Sona z tyłu mamy belkę skrętną ale do tego dochodzą jeszcze amortyzatory w progresywną Hydrauliczną nauczyłem się tego tekstu oczywiście nie Cokolwiek od to robi no Do mnie więcej już nie będę tak W każdym razie Działa to całkiem nieźle to znaczy najeżdżając celowo na wszystkie głębsze I płytsze gorzej i lepiej zrobione studzienki Jadąc po mieście Z przyjemnością odczuwamy że one gdzieś tam są ale Jak byłem No właśnie takim oleju rozpuszczone tak coś w sprawie że one stają się bardziej wygładzone Ten Komfort który sprawia że oczywiście pływamy sobie po drodze ale w razie Kiedy koło wpada do No właśnie dziury to Jakaś Część tego przedostaje się do środka To ta dziura staje się taka jakaś nierealnie bardziej wygładzone coś w tym jest to natomiast bardzo dobrze się stało Że nie zostało popsute w Zresztą jak mówię No nikt nie oczekuje od tego TV Głupieje Ale zrobienie No teraz już wjechałem do miasta ale Byłem poza to Sprawdzałem testował Bardzo Stabil Właściwie to zadziwiająco późno Weronika i pomagam Naprawdę trzeba bardzo głęboko kołdrę I wtedy dopiero Słychać opony i wtedy dopiero Słychać że poszczególne koła są Przy hamowaniu Żeby samochód pojechał idealnym to Przy czym Chwilę nie czułem To było naprawdę Doprawdy Dobrym to Do końca Toy Które sięgnie Górna zakręt I oczywiście że nawet to robią Prosty Godziny Ja już to Widzę że że Bujano Natomiast to bujanie Nie Przekł Jakąś majątkową i niepewność w Szymanach Więc ja bym powiedział że jest Naprawdę Dobrze że udało się Łzy Trzyma Nie Prowadzę Samochód który nie Aktywny stabilizator Udało się utrzymać rozsądne Właściwości jest Przy Zauważalnym podnieś Więc cokolwiek oni tam obiecują Jakkolwiek nie to to Technics Coś ty mnie Układ kierowniczy takie typowe dla słowa Trochę leniwy 3 obroty od jednego krańca z drugiego Silnik 180 konny żadnych uwag bardzo fajnie się zbiera i Zupełna Samochód Napędzać w sposób nie budzący właściwie zastrzeżeń Mógłby ten samochód być lepszy To jest pewne bo Silnik DDiS Wydaje z siebie więcej hałasu i Na wyższych obrotach już tak siedzi Na tobie Udałem się całkiem nieźle ten Silnik Tak za Że Silnik Diesla to jest Słyszymy go na Silnik Diesla to jest Stars Do startu Nie czuć Samochód wpadł w Też całkiem fajnie i komfortowo Kosztowało Dot Słowa i Spełnić obietnicę Komfortowe Zrobili to nie tylko podczas jazdy Po dziurach ale to Przyjazdy w Gasił To Będziemy O tym dowiadywali się głównie Wskaż Tutaj na komputerze a Podsumowując Wrażenie zjazd Bardzo komfortowe tak bym Nie opowiem o tym jak on Nie zakręty i sprawdza się Bo to Wysoka Duży msze święte Ale Rzeczywiście ten Poziomka Do przodu Nie Ile kultowych modeli Citroena spłynęło super komfortowego zawieszenie i mam wrażenie że Citroen C5 aircross Do tamtych czasów żeby się używając najnowocześniejszych technologii dostęp Na dzisiaj Koncernie I co przyznać że Komfort który oferuje ten samochód naprawdę robią wrażenie ale Wracając do terminologii hotelu Można by powiedzieć że biorąc pod uwagę cenę Hotel To po tygodniowym pobycie Po wymeldowaniu Hotel Nie to nie pozostaje tylko zostawić na portalu rezerwacyjny Dobrą
Kolejni zatrzymani w sprawie masakry mormonów » Liczba osób, które trafiły do aresztu w związku ze śledztwem w sprawie zabójstwa dziewięciu amerykańskich mormonów 4 listopada tego roku, wzrosła do siedmiu. Poinformowała o tym we wtorek prokuratura Meksyku. W ostatnich dniach aresztowano trzy osoby, na których ciążą inne zarzuty. Na trzech zatrzymanych w ostatnich dniach osobach ciążą między innymi zarzuty o handel narkotykami. Zarzut zabójstwa nie został jeszcze postawiony - pisze agencja Reutera. Cztery osoby aresztowane wcześniej podlegają aresztowi domowemu - dodaje. Jechały razem, bo chciały być bezpieczne. "Nagle z nieba spadł grad kul" 30-letnia Rhonita... czytaj dalej » Jak zauważa Reuters, nazwisko jednego z podejrzanych zamieszczone na liście opublikowanej we wtorek przez prokuraturę jest zbieżne z nazwiskiem szefa policji w miasteczku Janos w stanie Chihuahua w północnej części kraju. Lokalna prasa sugerowała, że komendant policji z Janos był opłacany przez kartel narkotykowy La Linea i to on zorganizował morderstwo rodziny LeBaron. Dziewięć ofiar masakry Do masakry doszło w regionie, w którym walczą ze sobą kartele narkotykowe - na pograniczu stanów Chihuahua i Sonora przy granicy z USA. Zginęło w niej dziewięć osób: trzy kobiety i sześcioro dzieci. Jedna dziewczynka uciekła do lasu i zaginęła. Pięcioro dzieci, z których jedno zostało postrzelone, zdołało uciec i dotrzeć do domu. Mormoni uciekają z osady w Meksyku po masakrze kobiet i dzieci Ponad setka... czytaj dalej » Według lokalnych mediów ofiary należały do rodziny LeBaron, powiązanej ze społecznością mormonów, których przodkowie osiedlili się w północnym Meksyku pod koniec XIX wieku, uciekając z USA przed prześladowaniami ze względu na ich tradycje, m.in. poligamię. Wielu mormonów w Meksyku posiada podwójne obywatelstwo meksykańskie i amerykańskie. Lokalny aktywista i krewny zamordowanych Julian LeBaron opisał wydarzenie jako "masakrę" i dodał, że niektóre ofiary spłonęły żywcem. Dodał, że jego bliscy odnaleźli spalony samochód, w którym były zwłoki. Po kilku godzinach odnaleziono kolejne dwa samochody, w których były ciała dwóch kobiet i dwojga dzieci.
1
Nie ma mocnych na PiS w najnowszym sondażu TNS Polska dla Faktu. W porównaniu do poprzedniego badania, przeprowadzonego w styczniu tego roku, partia Jarosława Kaczyńskiego zyskała niemal 5 proc. i ma obecnie 36,1 proc. Jednak gdyby wybory odbywały się teraz, prezes PiS (67 l.) musiałby podzielić się władzą z ruchem Kukiz'15. Gdyby wybory odbywały się teraz, Prawo i Sprawiedliwość wygrałoby z podobnym wynikiem, jak w ubiegłym roku. Z sondażu przeprowadzonego przez TNS Polska dla Faktu wynika, że na PiS zagłosowałoby 36,1 proc. ankietowanych. W Sejmie znalazłaby się też .Nowoczesna - 19,6 proc.; PO - 17,1 proc. oraz Kukiz'15 - 12,6 proc. Poza progiem wyborczym znalazłyby się SLD - 4,9 proc.; KORWiN - 3,7 proc.; PSL 2,5 proc.; Razem - 1,8 proc. Badanie zrealizowano 20 września, metodą CATI na reprezentatywnej grupie 1000 Polaków w wieku 18+.
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w styczniu, w Sejmie znalazłoby się sześć partii: Prawo i Sprawiedliwość, Nowoczesna, Platforma Obywatelska, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Polskie Stronnictwo Ludowe i Kukiz'15 - wynika z sondażu przeprowadzonego przez Instytut IBRIS dla Radia ZET i Faktu. Na czele poparcia partii politycznych od wyborów w 2015 roku bezsprzecznie utrzymuje się PiS z wynikiem 34,9 proc. Zaufanie do ekipy rządzącej niemal w każdym sondażu oscyluje wokół granicy 30 procent. Mimo dużej krytyki, która spadła na Platformę Obywatelską w związku z okupowaniem sali plenarnej w Sejmie ugrupowanie Grzegorza Schetyny mogłoby liczyć na 20,6 proc. głosów. Chęć oddania głosu na Nowoczesną Ryszarda Petru zadeklarowało 14 procent badanych. Do Sejmu dostałoby się także PSL i SLD , dla których poparcie wynosi odpowiednio 7,9 proc. i 5,8 proc. Minimalnie próg wyborczy z wynikiem 5,3 proc. przekroczyłby ruch Pawła Kukiza, nazywający się ''opozycją merytoryczną''. W parlamencie nie znalazłyby się Partia Razem (2,9%), Wolność Janusza Korwin-Mikke (1,4%), Kongres Nowej Prawicy (0,7%) oraz Prawica RP (0,7%). RadioZET.pl/DG
3
Krzysztof Kapica Następne Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/65]
Urlop ojcowski 2020: komu przysługuje i na jakich zasadach? Urlop ten przysługuje niezależnie od urlopu macierzyńskiego - przysługuje także w sytuacji, gdy matka nie jest pracownicą, nie ma także wpływu na jego długość. Jaki jest wymiar urlopu? To dwa tygodnie, które ojciec musi wykorzystać: REKLAMA do ukończenia przez dziecko dwóch lat, lub - jak czytamy na stronie ministerstwa - do upływu 24 miesięcy od dnia uprawomocnienia się postanowienia orzekającego przysposobienie i nie dłużej niż do ukończenia przez dziecko siódmego roku życia, a w przypadku dziecka, wobec którego podjęto decyzję o odroczeniu obowiązku szkolnego, nie dłużej niż do ukończenia przez nie 10 roku życia. Ojciec może wykorzystać urlop jednorazowo lub w częściach. Nie może być ich jednak więcej niż dwie, a żadna nie może być krótsza niż tydzień. Warto pamiętać, że wracający z urlopu ojcowskiego pracownik powinien wrócić na dotychczasowe stanowisko, a jeśli nie jest to możliwe - na innym stanowisku, które odpowiada jego zawodowym kwalifikacjom i za wynagrodzenie takie, jakie otrzymywałby, gdyby z urlopu nie skorzystał. Mężczyzny, który przebywa na urlopie ojcowskim nie można zwolnić. Nie tylko urlop macierzyński. Jakie urlopy dla rodziców oferuje państwo? Urlop ojcowski: wniosek Urlop przyznawany jest na wniosek pracownika. Jakie dokumenty są niezbędne? Warto zwrócić się do działu kadr, firmy zazwyczaj posiadają wzory pism, z których powinniśmy skorzystać. Pracodawca musi uwzględnić wniosek, jednak pamiętajmy, że musi zostać on złożony nie krócej niż siedem dni przed rozpoczęciem urlopu. Urlop ojcowski: kto płaci Pamiętajmy, że pracownikowi, który przebywa na urlopie ojcowskim przysługuje zasiłek macierzyński. Otrzyma on sto procent podstawy zasiłku. Informacje dotyczące wyliczenia podstawy zasiłku dostępne są na stronie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. O tym świadczeniu przeczytacie także tutaj: Zasiłek macierzyński w 2020 roku. Jakie zmiany? Kto płaci zasiłek? To, czy będzie robił to pracodawca czy ZUS zależy od liczby osób ubezpieczonych w firmie. Urlop ojcowski a urlop tacierzyński Chociaż bywa mylony, urlop ojcowski nie jest tym samym, co urlop tacierzyński. Przyjęło się, że urlopem tacierzyńskim nazywa się część urlopu macierzyńskiego, którą wykorzystuje tata dziecka. Natomiast urlop ojcowski jest odrębnym bytem. Jeśli kobieta wykorzysta co najmniej 14 tygodni urlopu macierzyńskiego (a w przypadku, gdy posiada orzeczenie o niezdolności do samodzielnej egzystencji - osiem tygodni), może zrezygnować z pozostałej części i wrócić do pracy. Warunkiem jest, że z dzieckiem zostanie wtedy jego ojciec. Ile trwa tzw. urlop tacierzyński? Wynika to z wymiaru urlopu macierzyńskiego, a więc: przy urodzeniu jednego dziecka przy jednym porodzie wymiar urlopu macierzyńskiego to 20 tygodni. Ojciec może wykorzystać sześć tygodni (14 jest obowiązkowych dla matki), przy urodzeniu dwojga dzieci przy jednym porodzie wymiar urlopu to 31 tygodni, z czego 17 może wykorzystać tata, przy urodzeniu trojga dzieci przy jednym porodzie urlop macierzyński to 33 tygodnie, tata może wykorzystać 19 z nich, przy urodzeniu czwórki dzieci przy jednym porodzie urlop macierzyński wynosi 35 tygodni, zatem 21 tygodni może wykorzystać tata, przy urodzeniu piątki (i więcej) dzieci przy jednym porodzie wymiar urlopu macierzyńskiego to 37 tygodni. Jeśli mama zdecyduje się wrócić do pracy, ojcu przysługują 23 tygodnie. Musimy także pamiętać, że ten czas zależny jest od tego, czy kobieta korzystała z części urlopu macierzyńskiego przed porodem. Wtedy zmniejsza się liczba tygodni do wykorzystania po porodzie, a co za tym idzie - wymiar tzw. urlopu tacierzyńskiego. Nie tylko urlop ojcowski Pracownik, który został właśnie ojcem, może skorzystać z przysługującego mu urlopu okolicznościowego z okazji urodzenia się dziecka. To dwa dni. Ojciec może skorzystać także z urlopu rodzicielskiego, urlopu wychowawczego czy dni opieki na dziecko do lat 14.
1
Nie chcę i nie przewiduję wojny z Iranem - oświadczył we wtorek wieczorem prezydent Donald Trump podczas rozmowy z dziennikarzami. Wcześniejsze wypowiedzi amerykańskiego lidera ws. Iranu były jednak bardziej buńczuczne. Mówił, że Teheran "zapłaci wysoką cenę". Donald Trump / KEVIN LIM / THE STRAITS TIMES / PAP/EPA Biały Dom uważa, że za obecnymi, gwałtownymi protestami przed ambasadą amerykańską w Bagdadzie stoi Iran. Amerykańskie media podkreślają, że manifestacja została zwołana przez szyickie bojówki w Bagdadzie znane ze swych proirańskich sympatii. Iran będzie pociągnięty do odpowiedzialności za każde odebrane życie lub szkodę materialną jakiejkolwiek części naszej infrastruktury w Bagdadzie- napisał na Twitterze Donald Trump. Wyjaśnił, że jego słowa "nie są ostrzeżeniem, ale groźbą". "Lubię pokój" Czy ja chcę tego (wojny z Iranem)? Nie. Ja chcę pokoju. Lubię pokój. I Iran też zapewne chciałby pokoju bardziej niż jakiekolwiek państwo. Dlatego nie sądzę, by miało do tego dojść - powiedział Trump kilka godzin później. Trump był w doskonałym nastroju - podkreślają media. Z nie mniejszym optymizmem podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że przywódca innego "trudnego przeciwnika" - Korei Płn. "jest człowiekiem dotrzymującym słowa, co każe wierzyć, iż nie wycofa się z moratorium na próby atomowe" - wbrew wtorkowej deklaracji samego Kim Dzong Una. Protesty w Bagdadzie Od wtorku rano nie ustają gwałtowne protesty przed ambasadą USA w Bagdadzie. W ramach protestu przeciw amerykańskim nalotom na cele związane z szyicką milicją Kataib Hezbollah kilkuset demonstrantów podpalało opony, wznosiło okrzyki i rzucało kamieniami w funkcjonariuszy ochrony i policję. Demonstranci wyłamali jedną z bram placówki i wtargnęli na jej teren. Po zdemolowaniu wartowni, demonstranci mieli się zatrzymać się ok. 200 metrów od głównego gmachu, którego bronią amerykańscy komandosi. Żołnierze użyli granatów hukowych oraz gazu łzawiącego, by zmusić demonstrantów do odwrotu. W obawie przed dalszą eskalacją do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg - poinformował sekretarz obrony Mark Esper. We wtorek po południu Donald Trump rozmawiał przez telefon z premierem Iraku Adilem Abdem al-Mahdim. Zarówno on, jak i prezydent Barham Salih potępili akcję protestu. Jak zaznaczył iracki prezydent pokojowe akcje protestacyjne są przywilejem i konstytucyjnym prawem obywateli, ale "atak na zagraniczne misje dyplomatyczne narusza interesy kraju i podważa jego reputację na arenie międzynarodowej". Trump przyjął z zadowoleniem stanowisko kierownictwa Iraku, który stał się sceną najpoważniejszego kryzysu w relacjach na linii Waszyngton-Bagdad od 2003 r., gdy rozpoczęła się amerykańska interwencja w tym kraju. Według USA za atak na ambasadę odpowiada Iran Zdaniem Białego Domu za bezprecedensowym atakiem na amerykańską placówkę dyplomatyczną stoi Iran. Szef amerykańskiej dyplomacji, Mike Pompeo zakwalifikował zajścia przed budynkiem ambasady USA w Bagdadzie jako akt terroru, za który odpowiada Teheran. Stosunki między Iranem i USA stały się pełne napięć po wycofaniu się w maju 2018 r. przez Biały Dom z porozumienia nuklearnego z Iranem i przywróceniu antyirańskich sankcji gospodarczych. W niedzielę Pentagon poinformował, że amerykańskie siły powietrzne przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i w Syrii. Dwa dni wcześniej - w piątek w północnej części Oceanu Indyjskiego rozpoczęły się manewry z udziałem marynarki wojennej Iranu i okrętów z Rosji oraz Chin. Amerykańskie czynniki wojskowe pośpieszyły z oświadczeniami, że obawiają się irańskich prowokacji w państwach sąsiadujących, m.in. w Iraku i w Syrii. W okresie od maja br. Pentagon skierował dodatkowo do regionu 14 tys. żołnierzy oraz lotniskowiec, by powstrzymać Iran przed akcjami militarnymi oraz przechwytywaniem jednostek pływających pod banderą innych państw pod pretekstem, że weszły w obszar wód terytorialnych Iranu.
Prawie wszyscy demonstranci posłuchali wezwań przywódców Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMF) do rozejścia się; PMF jest organizacją zrzeszającej głownie szyickie milicje i włączoną do rządowych sił zbrojnych Iraku. Reklama Wcześniej pojawiały się informacje, że grupa demonstrantów postanowiła kontynuować protest przed amerykańską placówką, demonstranci przekazali też, że będą tam protestować aż do całkowitego wycofania amerykańskiego kontyngentu z Iraku. Później Reuters podał, że ich akcję przeniesiono przed pobliski hotel. Opuszczając silnie strzeżoną Zieloną Strefę, demonstranci skandowali "Spaliliśmy ich!". Ciężarówki wywiozły zapasy żywności, sprzęt i namioty, które we wtorek rozłożyli demonstranci, planując długi protest. Ambasada USA poinformowała, że zawiesiła czynności konsularne, zaleciła też amerykańskim obywatelom, by nie zbliżali się do placówki. "Z powodu ataków milicji (szyickich) na kompleks ambasady USA wszystkie publiczne czynności konsularne są zawieszone do odwołania. Wszystkie planowane spotkania są odwołane" - głosi komunikat ambasady. Reklama Wcześniej w środę amerykańscy żołnierze użyli gazu łzawiącego przeciwko protestującym. Dziesiątki manifestantów spędziły noc sylwestrową przed budynkiem placówki w rozstawionych tam namiotach, a od rana na miejsce zaczęli przybywać kolejni demonstranci. W środę przed południem, podobnie jak dzień wcześniej, protestujący Irakijczycy wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą również podpalili. Protesty przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie rozpoczęły się po niedzielnej informacji Pentagonu, który podał, że amerykańskie siły przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi m.in. za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg.
1
Końcówka roku przyniosła w Beskidach kolejną akcję ratunkową goprowców. Dwoje turystów zabłądziło w rejonie Hali Radziechowskiej. Turyści po zgubieniu drogi znaleźli schronienie w szałasie przy czerwonym szlaku. Byli już wychłodzeni i wyczerpani, dlatego wezwali ratowników używając aplikacji "Ratunek". Dzięki niej udało się ustalić ich położenie. Reklama Na pomoc z trzech stron ruszyli do nich ratownicy GOPR. Jeden ratownik wyjechał na quadzie z Ostrego, drugi skuterem śnieżnym z Rycerki, a grupa goprowców wyszła z Hali Skrzyczeńskiej. Dwie i pół godziny po otrzymaniu zgłoszenia ratownicy dotarli do turystów i bezpiecznie sprowadzili ich na dół. To była druga w ciągu ostatnich dni akcja ratownicza w Beskidach. W miniony weekend ratownicy sprowadzali czterech turystów, którzy utknęli w głębokim śniegu na Hali Bieguńskiej. Beskidzcy ratownicy ostrzegają, że warunki do wędrowania w górach są trudne, a miejscami nawet bardzo trudne. Część szlaków jest nieprzetarta. Arkadiusz Grochot
Na Lubelszczyźnie zostało zlokalizowane nowe ognisko ptasiej grypy – wykryto ją u indyków w Starym Uścimowie w powiecie lubartowskim. Wirus jest o wysokim stopniu zjadliwości. Zdjęcie Ptasia grypa, zdjęcie ilustracyjne /Krzysztof Kaniewski/REPORTER / Wysoką zjadliwość potwierdziły badania. To oznacza, że jest on bardzo niebezpieczny dla ptaków. Reklama Do zakażenia doszło prawdopodobnie przez wędrujące dzikie ptaki. Obok jest Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, a pogoda mało zimowa, więc ptaki przylatują, żeby żerować na wodzie. Wiadomo, że wirus przenosi się w powietrzu i jest zjadliwy. Służby weterynaryjne musiały podjąć najbardziej radykalne środki. Ptaki, które nie padły, będą uśpione - to wymusza procedura. Fermy drobiu już zostały zdezynfekowane, a na wjazdach zostały ustawione specjalne maty. Teren wokół jest patrolowany przez policję, żeby nikt niepowołany nie miał możliwości dostępu do ferm. Arkadiusz Grochot Krzysztof Kot
1
Z realną gospodarką było krucho, ale ceny aktywów finansowych rosły jak na drożdżach. A to dzięki decyzjom banków centralnych, które znów poluzowały politykę pieniężną. W tym kontekście rok 2019 był kwintesencją tego, co obserwowaliśmy przez poprzednie 10 lat. Inwestycyjnie był to rok znakomity. Globalnie dobrze dały zarobić wszystkie główne klasy aktywów. Ale w realnej gospodarce był to czas wyraźnego spowolnienia. Gospodarka Stanów Zjednoczonych wyhamowała z 3% do ok. 2%. Wzrost produktu krajowego brutto w strefie euro obniżył się z przeszło 2% do niewiele ponad 1%. Zwalniały także gospodarki rozwijające się, na czele z Chinami, gdzie oficjalnie raportowana dynamika PKB obniżyła się do 6%, czyli najniższego poziomu od 27 lat. Światowy przemysł oraz globalny handel znalazły się w recesji. Po części za sprawą naturalnego cyklu koniunkturalnego, a po części z winy wojny handlowej rozpętanej przez Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych obłożył chiński import drakońskimi cłami, wcześniej grożąc wprowadzeniem taryf także swoim amerykańskim i europejskim sojusznikom. W rezultacie odczyty „przemysłowych” wskaźników PMI znalazły się na najniższych poziomach od 2012 roku. Przed regularną recesją ochronił nas sektor usług, który zwłaszcza w krajach rozwiniętych radził sobie nadzwyczaj dobrze, kontrastując z przemysłową mizerią. Najważniejsze wydarzenia 2019 roku w świecie pieniądza Rok 2019 nie pozwolił na nudę, choć nie był aż tak niespokojny jak jego poprzednik. Rynki finansowe nieco się uspokoiły. Za to banki centralne dały o sobie dać ze zdwojoną mocą, raz jeszcze próbując zakłócić naturalny cykl koniunkturalny. Oto najważniejsze wydarzenia 2019 roku w świecie pieniądza. Panika bankierów centralnych Wraz ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego malała także inflacja cenowa w największych gospodarkach rozwiniętych. Wyjątkiem były Stany Zjednoczone, gdzie oficjalna inflacja CPI utrzymała się w pobliżu 2%. W strefie euro wskaźnik HICP osunął się z 1,7% do 1%, w Japonii wzrost kosztów życia utrzymał się poniżej 1%. Lekkie spowolnienie gospodarcze oraz brak oczekiwanej inflacji zasiały panikę w szeregach banków centralnych. Od wiosny 2019 roku zarówno Fed, jak i EBC zaczęły sygnalizować odejście od prób normalizacji polityki pieniężnej, jakie podjęto w roku poprzednim. Rezerwa Federalna szybko porzuciła zapowiadane na ten rok plany podwyżek stóp procentowych. Mario Draghi na odchodnym przeforsował sprowadzenie stopy depozytowej EBC jeszcze głębiej poniżej zera (do -0,50%) oraz wznowienie programu skupu obligacji skarbowych (QE) za 20 mld euro miesięcznie. Podobno uczynił do wbrew stanowiskom banków centralnych Niemiec, Francji i Holandii. Jeszcze głębszą woltę wykonał prezes Powell, który jeszcze rok temu zarzekał się, że stopy będzie podnosił i utrzyma program „zwijania bilansu” (QT). Przewodniczący Fedu został jednak szybko przywołany do porządku za sprawą nacisków lobby finansowego oraz prezydenta Trumpa. W lipcu posłusznie obniżył stopy procentowe, a we wrześniu zakończył QT. Fed ciął stopy jeszcze we wrześniu i w październiku – łącznie o 75 pb. Zatem zamiast zapowiadanych dwóch podwyżek (po 25 pb. każda), otrzymaliśmy trzy obniżki. To tyle w kwestii wiarygodności bankierów centralnych. Co więcej, wrześniowy kryzys na rynku repo niejako zmusił Rezerwę Federalną do wznowienia QE. Choć przez trzy miesiące Fed wpompował w sektor bankowy ponad 400 mld dolarów, to prezes Powell usiłował nam wmówić, że to wcale nie jest QE. Niezależnie od nazwy, bank centralny USA w ciągu 9 miesięcy zmienił swą politykę o 180 stopni i to bez widocznych oznak recesji w realnej gospodarce. Ponowne odkręcenie kurka z tanim pieniądzem odwróciło „niedźwiedzie” tendencje na rynkach finansowych. Ceny akcji wystrzeliły w górę. Globalny indeks MSCI poszedł w górę o 26,6%, ustanawiając nowe rekordy. Motorem hossy sponsorowanej przez banki centralne były akcje amerykańskie, a zwłaszcza nieco już przyblakłe „FAANGi” (czyli akcje Facebooka, Apple’a, Amazona, Netfliksa i spółki holdingowej Google’a). FANG Index dał w tym roku zarobić ponad 41%. Inwestorom nie przeszkadzało to, że taki Amazon wyceniany jest na 83-krotność zysków za ostatnie cztery kwartały, a Netflix „chodzi przy c/z rzędu 105". Wartość rynkowa Apple’a zwiększyła się o 84% i sięga niemal 1,3 bln USD. Doszło do absurdalnej sytuacji, gdy samo tylko Apple z Microsoftem są warte niż wszystkie spółki wchodzące w skład niemieckiego indeksu DAX. Drożały zresztą nie tylko akcje modnych „fangów”. Wśród 60 głównych indeksów giełdowych na świecie tylko sześć zakończyło rok 2019 pod kreską. Niestety, w tym gronie znalazł się nasz WIG20, który stracił 5,4%. Gorsze od niego były tylko rynki w Chinach (B-Shares stracił 5,42%), Bułgarii (-5,7%(, Chile (-8,6%) oraz Ukrainie (-10,9%). „Przeciętny” giełdowy indeks urósł o blisko 20%. Ale liderem hossy dość nieoczekiwanie zostały akcje greckie. Athex Composite poszedł w górę o 49%. Kroku dotrzymywały mu jedynie FAANGi oraz rosyjski RTS (+46%). Obładowany technologicznymi gigantami Nasdaq 100 zyskał prawie 39%. Czyli niewiele więcej od Mervala (+37,6%), którego nie zatrzymał nawet sierpniowy krach, gdy indeks argentyńskiej giełdy w jedną sesję spadł o 38%. Akcjom amerykańskim nie ustępowały francuskie – CAC40 i S&P500 urosły odpowiednio o 27% i 29%. Wśród rynków wschodzących obok wspomnianych już akcji greckich i rosyjskich świetnie spisywała się brazylijska Bovespa (+32,7%), rumuński BET (+35%) oraz turecki BIST100 (+25,7%). Szaleństwo na obligacjach Ale to nie akcje zachowywały się w tym roku nienormalnie. Wolta Powella i szaleństwo Draghiego wyniosły w górę ceny obligacji. I to nie tylko tych skarbowych. Amerykańskie obligacje śmieciowe (high yield) podrożały o 14%. Jeśli ktoś postawił na Treasuries za pośrednictwem Vanguard Total Bond Market ETF, to po 2019 roku zainkasował 8,7% zysku. Całkiem nieźle jak na „nudne” i bezpieczne obligacje Wuja Sama. Kompletny odlot zaliczyły suwerenne obligacje europejskie, gdzie szaleństwo ujemnych stóp procentowych popychało inwestorów do spekulacji rodem z manii tulipanowej. Latem na rynku płacono każdą cenę np. za stuletnie obligacje austriackie. W pewnym momencie w strefie euro ze świecą można było szukać obligacji skarbowych pozwalającej zachować choćby nominalną wartość zainwestowanego kapitału do dnia wykupu. W szczytowym okresie tej obligacyjnej manii dług o wartości nominalnej ok. 17 bilionów USD był notowany przy ujemnej rentowności! Do końca roku poziom długu o ujemnej rentowności obniżył się do 11,6 bln USD. To wciąż historyczna aberracja, choć już na nieco mniejszą skalę niż w lipcu czy sierpniu 2019 roku. W efekcie w 2019 roku rynki długu oferowały niemal rekordowe niskie rentowności. Dochodowość amerykańskich obligacji 10-letnich prawie wyrównała historyczny dołek z 2016 roku, schodząc do 1,43% i kończąc rok poniżej 2%. „Dziesięciolatki” szwajcarskie, niemieckie, duńskie, holenderskie czy japońskie notowane są z rentownością niższą od zera. Oznacza to, że inwestor kupujący te papiery po obecnej cenie rynkowej w dniu wykup otrzyma mniej niż zainwestował. Nie sądzę, aby taka sytuacja była nie do utrzymania na dłuższą metę. Złowieszcza inwersja Ostry spadek długoterminowych obligacji skarbowych, jaki obserwowaliśmy od marca do sierpnia, sprawił, że po raz pierwszy od 2007 roku w Stanach Zjednoczonych doszło do tzw. inwersji krzywej dochodowości. To sytuacja, gdy rentowność 10-letnich obligacji skarbowych przewyższa rentowność obligacji 2-letnich. Przez poprzednie 50 lat takie wydarzenie poprzedziło każdą recesję w Ameryce. I tylko raz na siedem przypadków zdarzyło się, aby inwersja krzywej nie doprowadziła do recesji. Sytuacja na rynku długu w połączeniu z dekoniunkturą w przemyśle i inwestycjach były głównymi przesłankami, które pozwalały oczekiwać końca najdłuższej w powojennej historii ekspansji gospodarczej w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska gospodarka rośnie nieprzerwanie już ponad 10 lat, przebijając pod względem czasu trwania okres prosperity lat 90-tych. Jednak głosy o recesji w 2020 roku ostatnio wyraźnie przygasły. Teraz większość ekonomistów spodziewa się poprawy koniunktury i odsuwa w czasie termin nieuniknionego końca boom. Jak inwestować pieniądze? Akcje, obligacje, lokaty, złoto, waluty i wiele więcej Inwestowanie jest wyrzeczeniem się bieżącej konsumpcji na rzecz przyszłych i niepewnych korzyści. To mieszanka czasu, pieniędzy i ryzyka, wytwarzająca zyski lub straty i rozdzielająca je między inwestorów. Złoto znów błyszczy… Szaleństwo bilionów dolarów długu o ujemnych rentownościach oraz powrót do realnie niedodatnich stóp procentowych sprawiły, że wielu inwestorów straciło wiarę w możliwość powrotu do normalności w polityce pieniężnej. W rezultacie wzrósł popyt na złoto, a ceny żółtego metalu w ujęciu dolarowym wyłamały się z wieloletniego trendu bocznego, po raz pierwszy od 6 lat wychodząc powyżej 1500 USD/oz. Ale w wielu walutach lokalnych ceny królewskiego metalu ustanowiły absolutne rekordy w ujęciu nominalnym. W ujęciu dolarowym złoto kończy rok 2019 zwyżką o blisko 19%, ale stopa zwrotu liczona w polskich złotych przekracza 20%. Na początku września kurs złota w PLN osiągnął historyczny rekord na poziomie 6152 zł za uncję. … a złoty nie bardzo Polska waluta ma za sobą kolejny ciężki rok. Co prawda na parze z euro kończymy go na poziomie o ok. 2 grosze niższym niż rok temu, ale już względem dolara i franka szwajcarskiego polski złoty osłabił się odpowiednio o 1,5% i 2,9%. W rezultacie indeks złotego przez rok poszedł w dół o 0,45%. Niby to niewiele, ale to drugi z rzędu rok osłabienia polskiego pieniądza wobec głównych walut wymienialnych. To także kontynuacja bardzo niekorzystnej dla miażdżącej większości Polaków tendencji: przez poprzednie 12 lat indeks złotego odnotował ledwie trzy wzrostowe lata. I to wszystko w sytuacji, gdy polska gospodarka rośnie szybciej niż gospodarki krajów rozwiniętych przy wyższych (nieznacznie, ale jednak) nominalnych stopach procentowych. Być może problemem jest to, że stopy realne (czyli po uwzględnieniu inflacji CPI) po raz pierwszy w dziejach płynnego kursu złotego stały się trwale ujemne. Nie brakuje też specyficznych czynników ryzyka dla złotego. W sierpniu i wrześniu nasz rynek walutowy w turbulencje wprawiło rosnące ryzyko wokół kredytów mieszkaniowych indeksowanych do franka szwajcarskiego. Potencjalne straty kilku dużych polskich banków po orzeczeniu TSUE mogą iść w miliardy złotych, co zachwiałoby stabilnością całego sektora bankowego. To dlatego kurs euro momentami sięgał 4,40 zł, choć przez większość roku utrzymywał się w korytarzu 4,25-4,35 zł. Mimo przeszło 20-groszowej przeceny w czwartym kwartale, kurs dolara kończy rok 2019 o ok. 6 groszy wyżej niż go rozpoczął. Frank szwajcarski po przeszło 3,92 zł jest o ponad 12 groszy droższy niż był w Sylwestra 2018 r. Podrożał także funt brytyjski, który kończy rok w pobliżu 5 zł, a więc o 24 grosze wyżej niż go rozpoczynał. Masochizm polskiego inwestora Nie tylko złoty w 2019 roku zbierał baty. Warszawska giełda znalazła się w głębokim odwrocie, czego przejawem były nie tylko fatalne wyniki WIG-u 20 (-5,6%), ale przede wszystkim exodus spółek, debiutowa posucha oraz zamierające obroty. Nie brakowało też „giełdowych kontrowersji”, czyli niezbyt czystych zagrań godzących w interesy inwestorów indywidualnych. Honoru GPW tym razem broniły mniejsze spółki. sWIG80 w rok zyskał prawie 14%. Doliczając dywidendy (indeks total return), pasywny inwestor mógł zarobić ponad 19%, czyli bardzo dobrze jak na polskie standardy, ale bez rewelacji jak na wyniki większości giełd zagranicznych. Nie tylko akcje rozczarowały. Inflacji nie pobiły ani fundusze polskich obligacji skarbowych, ani lokaty bankowe, ani nawet detaliczne obligacje skarbowe (za wyjątkiem papierów rodzinnych i 10-letnich). Jedynymi krajowymi klasami aktywów, które pozwoliły na realny zarobek, były metale szlachetne oraz nieruchomości. Złoto dało zarobić ponad 20%, srebro podrożało (w PLN) o 18%, platyna - o 24%, a pallad - aż o 55%. Na zakup stu ton złota skusił się Narodowy Bank Polski, dokonując największych zakupów kruszcu przez kraj Unii Europejskiej od ponad 20 lat. Co więcej, świeżo zakupiony metal trafił do krajowych sejfów, opuszczając skarbiec Banku Anglii. Ale Polaków nie interesowały kruszce, tylko nieruchomości. Rok 2019 był kolejnym rokiem boomu w sektorze mieszkaniowym. Zakup mieszkania – czy to kredytowany na własne potrzeby, czy też inwestycyjny bez lewaru – urósł niemalże do rangi kultu religijnego. Każde dziecko w Polsce przecież wie, że na nieruchomościach nie da się stracić (przypis autora: uwaga, sarkazm!). Licząc bez grudnia, banki udzieliły prawie 220 tysięcy kredytów mieszkaniowych, zadłużając nas na niemal 60 mld złotych. Takiego boomu nie widziano od 2008 roku, gdy Polacy radośnie zadłużali się w rekordowo tanim franku szwajcarskim. Teraz biorą 30-letnie „hipoteki” przy rekordowo niskich stóp procentowych. Nic więc dziwnego, że ceny mieszkań wystrzeliły w górę, napędzane owczym pędem, tanim kredytem i dobrą sytuacją pracownika na rynku pracy. W III kw. 2019 roku ceny transakcyjne mieszkań o popularnych metrażach w wielu polskich miastach były z reguły o kilkanaście procent wyższe niż przed rokiem. W Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu czy Warszawie ceny ofertowe u deweloperów potrafiły być o 15-20% wyższe niż przed rokiem. Oczywiście, nie jest to żadna bańka i tym razem będzie inaczej: ceny nieruchomości będą zawsze iść w górę – zgodnie twierdzą eksperci, którzy zwykle reprezentują interesy deweloperów, banków lub pośredników. A stopy procentowe zawsze będą niskie, tak samo jak kiedyś zawsze niski miał być kurs franka szwajcarskiego. Co nas czeka w 2020 roku? W rok 2020 polska gospodarka wchodzi w fazie wyraźnego spowolnienia. Obserwowana przez ostatnie dwa lata dynamika PKB rzędu 5% z pewnością nam nie grozi. Optymiści mówią o 4%. Prognozy ekonomistów oraz założenia zapisane budżetu państwa zakładają wzrost PKB w granicach 3-4%. Nie można jednak wykluczyć mniej korzystnego scenariusza, w którym pod koniec roku dynamika PKB zejdzie w pobliże 2% za sprawą „dołka inwestycyjnego” w sektorze publicznym oraz osłabienia eksportu. Równocześnie niemal pewne jest znaczące przyspieszenie inflacji cenowej. Roczna dynamika CPI najprawdopodobniej na początku 2020 roku przekroczy 3,5% i według optymistów później będzie malała za sprawą nieśmiertelnego „efektu bazy”. Mimo inflacyjnego skoku, Rada Polityki Pieniężnej niemal na pewno nie zdecyduje się podnieść rekordowo niskich stóp procentowych. Pogłębi się finansowa represja, w ramach której bank centralny sztucznie utrzymuje realnie ujemne stopy procentowe. Zatem walka o uratowanie oszczędności przed inflacją będzie jeszcze bardziej zażarta niż w roku 2019. Od stycznia w życie wejdą kolejne podwyżki podatków i innych danin publicznych. Skokowo – bo aż o 15% - wzrośnie płaca minimalna. Mocno podrożeje energia elektryczna. Dla polskiego biznesu oznacza to kolejny wzrost kosztów, który w ostatnich latach niełatwo było przerzucić na klientów. Jeśli to się nie zmieni, to wyniki giełdowych spółek pozostaną pod presją. Odbije się to zwłaszcza na spółkach przemysłowych, ale także na bankach, które od nowego roku zostaną obciążone dodatkowym domiarem na rzecz BFG. Rosnące koszty życia „pożrą” znaczną część podwyżek pensji. Już pod koniec 2019 roku realna dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw spadła do zaledwie 2,6% rdr. W kolejnych miesiącach można oczekiwać kontynuacji tego trendu, co raczej nie poprawi nastrojów konsumentów i nie odwróci malejącego trendu dynamiki konsumpcji. Przekonamy się też, w jakim stopniu gwałtowna podwyżka płacy minimalnej przełoży się na statystyki oficjalnego zatrudnienia. Pewien spadek w tym względzie chyba dla nikogo nie powinien być zaskoczeniem. Duże zmiany czekają też polski rynek kapitałowy. Od początku 2020 roku zarówno giełda, jak i rynek długu powinny wreszcie odczuć napływ gotówki ze strony Pracowniczych Planów Kapitałowych. Pomimo niskiej partycypacji (ok. 40%) w dużych firmach i prawdopodobnie jeszcze niższej w firmach mniejszych, kasa z PPK może nieco podnieść giełdowe indeksy – zwłaszcza w segmencie mniejszych i średnich spółek. Po drugie, na lipiec 2020 roku rząd zaplanował likwidację OFE. Fundusze odłożyły już gotówkę na zapłacenie 15-procentowej „opłaty przekształceniowej”, więc nie powinno to skutkować podażą akcji. Zniknie za to znienawidzony „suwak”, który przez poprzednie 5 lat wymuszał na OFE redukowanie portfela akcyjnego na GPW. To druga dobra wiadomość dla polskiej giełdy. Większość ekonomistów wierzy, że trwające spowolnienie gospodarcze będzie łagodne i już wypatrują wczesnych symptomów ożywienia w Chinach i strefie euro. Z kolei analitycy liczą na wsparcie ze strony banków centralnych – zarówno Fed, jak i EBC oraz Bank Japonii znów zgodnie „drukują” pieniądze, zwiększając „płynność” na rynkach finansowych. Przez ostatnią dekadę ten przypływ podnosił wszystkie łodzie na morzach aktywów finansowych, choć generalnie omijał realną gospodarkę. Dlatego też większość prognostów spodziewa się kontynuacji hossy na rynkach akcji, tym razem z większym udziałem rynków wschodzących (czyli nas) przy osłabiającym się dolarze. To scenariusz optymistyczny. Zakłada on kontynuację QE przez Fed oraz brak podwyżek stóp procentowych, a może nawet ich obniżkę. Drugim warunkiem jego realizacji jest dopięcie umowy handlowej między Waszyngtonem a Pekinem, co wcale nie jest takie pewne. Ponadto bazuje na oczekiwanym ożywieniu gospodarczym, które póki co pozostaje w sferze życzeń i prognoz. Za realizacją bardziej optymistycznych scenariuszy (przynajmniej z punktu widzenia polskiego inwestora) przemawia też statystyka – jeszcze nigdy WIG nie odnotował trzech chudych lat z rzędu. A WIG20 jak dotąd tylko raz zaliczył trzy następujące po sobie lata pod kreską. Podsumowania i prognozy – cykl Bankier.pl Krzysztof Kolany
W 2020 r. niepodległa Polska w zjednoczonej Europie, sprawnie rządzona, będzie umacniała swoją pozycję. Ufam, że to będzie rok polskich zwycięstw, w którym słowem najczęściej odmienianym będzie "sukces" – mówił we wtorek prezydent Andrzej Duda w orędziu noworocznym. - Drodzy Rodacy, szanowni Państwo. Żegnamy rok 2019. Jakim słowem możemy go podsumować? To słowo to "energia". Ambicja i zapał Polaków wciąż budzą podziw. Tempo wzrostu gospodarczego stawia nas w czołówce państw europejskich. Kiedy rozmawiamy, słyszę często o wyższym poziomie życia polskich rodzin, o przełamaniu kolejnych barier niemożności, o nowoczesnych rozwiązaniach i inwestycjach, także w zieloną energię, w czystą wodę i czyste powietrze – mówił prezydent w wygłoszonym we wtorek wieczorem orędziu noworocznym. Podkreślił, że innym słowem roku 2019 jest "frekwencja". - Rekordowa liczba głosów oddanych w wyborach do Parlamentu Europejskiego oraz do Sejmu i Senatu, była prawdziwym sukcesem polskiej demokracji. Wszyscy możemy go sobie pogratulować. Nasza obywatelska wspólnota rośnie w siłę, a wraz z nią Rzeczpospolita – oświadczył prezydent. Zaznaczył, że słowem 2019 roku jest także "bezpieczeństwo". - Mam wielką satysfakcję, że uczestniczyłem w negocjacjach, których efektem jest pogłębiona współpraca między członkami NATO oraz zwiększona obecność sił amerykańskich w Polsce – stwierdził Andrzej Duda. Zaznaczył, że trwają zakupy najnowocześniejszego uzbrojenia dla Wojska Polskiego i wspólne ćwiczenia z naszymi sojusznikami. - Granice naszego kraju są dobrze strzeżone – podkreślił. Prezydent stwierdził też, że bezpieczeństwo energetyczne wzmocniły tegoroczne decyzje zapewniające stabilne dostawy gazu ziemnego i ropy naftowej, a bezpieczeństwo socjalne zwiększyło się dzięki wprowadzeniu takich świadczeń, jak trzynasta emerytura czy 500 plus już na pierwsze dziecko. - Ufam, że będzie to rok polskich zwycięstw, że tym słowem, które będziemy odmieniać najczęściej w roku 2020, będzie słowo "sukces" – powiedział Andrzej Duda. Wyraził przekonanie, że "niepodległa Polska w zjednoczonej Europie, Polska sprawnie rządzona, także w roku 2020 będzie umacniała swoją silną pozycję". Jak zapewniał, "w stulecie wygranej bitwy warszawskiej 1920 roku przypomnimy zmagania, które przesądziły o wyniku wojny polsko-bolszewickiej – a także o losach świata sto lat temu". Prezydent przypomniał, że w 2020 roku "czekają nas również wielkie sportowe emocje". - Liczymy na zwycięstwa naszej reprezentacji podczas mistrzostw Europy w piłce nożnej oraz na medale polskich sportowców w czasie letnich igrzysk olimpijskich w Tokio. Będziemy kibicować biało-czerwonym! – powiedział. Prezydent złożył życzenia noworoczne rodakom w kraju i zagranicą. - Życzę, aby nowy rok przyniósł Państwu wiele osobistych zwycięstw i sukcesów, aby spełniły się Państwa pragnienia i oczekiwania, aby powiodły się wszelkie plany. Przyjmijcie Państwo życzenia zdrowia, rodzinnego szczęścia i dostatku. Niech wzajemna życzliwość i uprzejmość pomagają nam iść przez życie ze spokojem i pogodą ducha. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego. Do siego roku – powiedział Andrzej Duda. (PAP) Fot. Ryszard PAKIESER (archiwum)
1
Co najmniej cztery osoby zmarły w wyniku powodzi w stolicy Indonezji Dżakarcie - poinformowała w środę miejscowa agencja ds. kryzysowych. W wielu miejscach aglomeracji odcięty został dopływ prądu, zawieszone są niektóre połączenia kolejowe, zamknięte jest jedno lotnisko. Jedna z ofiar to 16-letni chłopiec, który został śmiertelnie porażony prądem. Wskutek hipotermii zmarły trzy inne osoby, m.in. dwoje starszych ludzi, uwięzionych w swoim domu przez wodę z miejscowej rzeki, która wylała z koryta po tym, jak jej poziom podwyższył się o cztery metry. ZOBACZ: W Indonezji autokar wypadł z drogi i spadł do wąwozu. Kilkadziesiąt ofiar - Mamy nadzieję, że powódź wkrótce ustąpi, ale jeśli deszcz nie przestanie padać, sytuacja nadal będzie bardzo trudna - powiedział szef indonezyjskiej agencji zarządzania kryzysowego. Groźne osuwiska Według miejscowej prasy śmiertelnych ofiar jest więcej niż cztery. Medialne doniesienia mówią o trzech innych osobach w stolicy Indonezji, które zginęły pod osuwiskami w południowej części miasta. Spółka dostarczająca do miasta energię elektryczną poinformowała o zawieszeniu dostaw prądu w wielu lokalizacjach. - Odcięliśmy zasilanie (w wielu obszarach), aby uniknąć dalszych porażeń prądem - zakomunikowano. Ministerstwo transportu poinformowało z kolei, że powodu zalanych pasów startowych odwołane zostały loty z lotniska Halim Perdanakusuma, które obsługuje samoloty komercyjne i wojskowe. Wiele połączeń zostało przeniesionych na główne międzynarodowe lotnisko w Dżakarcie. W Indonezji trwa obecnie pora deszczowa, która rozpoczęła się w listopadzie. WIDEO - Kobieta przyciągnęła do siebie papieża. Franciszek musiał użyć siły, by się oswobodzić [WIDEO] Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... emi/ PAP
Woda z wezbranych po monsunowych opadach rzek zalała tysiące domów, zmuszając władze do odcięcia prądu i wody pitnej, w wielu dzielnicach sparaliżowany jest ruch drogowy i kolejowy. W wielu miejscach woda na ulicach przekracza poziom 2,5 metra. Ponad 31 tysięcy osób zostało ewakuowanych z miasta. Foto: ADI WEDA / PAP Spółka dostarczająca do miasta energię elektryczną poinformowała o zawieszeniu dostaw prądu w wielu rejonach. "Odcięliśmy zasilanie, aby uniknąć dalszych porażeń prądem" - zakomunikowano. W Dżakarcie mieszka 10 milionów ludzi, a w całej aglomeracji stołecznej - około 30 mln. Jest to teren podatny na trzęsienia ziemi, powodzie i niekontrolowany przepływ wód gruntowych. Foto: ADI WEDA / PAP Władze podały, że najczęstsze przyczyny śmierci ofiar powodzi to utonięcie, porażenie prądem, hipotermia i zasypanie przez osuwające się zwały ziemi. W Indonezji trwa obecnie pora deszczowa, która rozpoczęła się w listopadzie. (mzs)
4
Papież Franciszek stracił panowanie nad sobą? Podczas spotkania papieża Franciszka z setkami osób na Placu Świętego Piotra w sylwestrowy wieczór doszło do incydentu, zarejestrowanego przez media. Jedna z kobiet tak mocno go chwyciła, i szarpnęła, że Ojciec Święty zawył z bólu. Papież uderzył ją w dłoń, by się uwolnić. Po nieszporach w bazylice watykańskiej Franciszek we wtorek wieczorem poszedł na plac przed bazyliką watykańską, by obejrzeć stojącą tam szopkę. Witał się z setkami ludzi, którzy tam się zgromadzili się, by złożyć mu noworoczne życzenia. Błogosławił dzieci, pozdrawiał wszystkich po kolei, rozmawiał z wiernymi. Media szybko obiegło krótkie nagranie z incydentu na placy św. Piotra. Jedna z kobiet chwyciła za rękę papieża i przyciągnęła go do siebie. Franciszek ewidentnie odczuł w tym momencie ogromny ból. Na jego twarzy pojawił się krzyczący, bolesny grymas. Papież dwukrotnie uderzył kobietę po rękach, żeby się uwolnić z jej uścisku. Coś do niej rzucił na odchodne a jego wściekła mina mówiła wszystko. Trzeba zaznaczyć, że papież jest po pierwsze człowiekiem starszym. Dla niego tak mocne pociągnięcie za rękę to problem. Po drugie od lat ma kłopoty z chodzeniem m.in. przez przebytą w przeszłości operację. Kiedy został pociągnięty jego ciało odruchowo próbowało zachować równowagę. To musiało wywołać u papieża duży ból, który go tak zirytował. Kobieta z pewnością zrobiła źle szarpiąc tak mocno rękę starszego, schorowanego człowieka. Papież zareagował odruchowo, bez zastanowienia, bo ból wymusza na nas reakcje obronne. Ale może po chwili powinien się opamiętać i chociaż zmienić minę? Na pewno zawiodła ochrona Franciszka. This evening after visiting the Nativity scene in St. Peter's Square, Pope Francis loses his cool after being grabbed by a pilgrim who wouldn't let go of his hand. The Pope repeated slapped her hand and told her to let go of him. pic.twitter.com/6Qrgh8aZKz — Catholic Sat (@CatholicSat) December 31, 2019 NOPE FROM THE POPE: While greeting people in St. Peter's Square on New Year's Eve, Pope Francis had to pull himself away from a woman who grabbed his hand and yanked him toward her. https://t.co/umkpOnbbX6 pic.twitter.com/0XzxtWTMUd — CBS News (@CBSNews) December 31, 2019
Do dziwnego incydentu doszło wczoraj podczas spotkania papieża Franciszka z tysiącami pielgrzymów, którzy zebrali się tłumnie na Placu Świętego Piotra w Watykanie. Po nabożeństwie Ojciec Święty udał się pieszo do wiernych. Jedna z kobiet chwyciła go mocno za rękę czym wzbudziła jego wściekłość. Papież uderzył ją aby się wyswobodzić. Wszystko rozegrało się po nieszporach w Bazylice Św. Piotra. Papież udał się w kierunku szopki zainscenizowanej w tym miejscu. Po drodze witał się z setkami wiernych, pozdrawiał ich i błogosławił. W pewnym momencie jedna z pielgrzymek chwyciła go mocno za rękę wyraźnie sprawiając mu ból i wykręcając ją lekko. Jorge Bergoglio zareagował szybciej niż jego ochrona i sam wymierzył sprawiedliwość uderzając kilkukrotnie napastniczkę. Do tego rzucił w jej stronę w złości jakieś zdanie i oburzony, czym prędzej oddalił się zirytowany. Za: https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/papiez-franciszek-uderzyl-kobiete-na-placu-sw-piotra 1.01.2020
4
Wczorajsze zamieszki wokół ambasady amerykańskiej w Bagdadzie przygasły wieczorem, ale intensyfikują się ponownie od rana. Setki wspieranych przez Iran demonstrantów wtargnęło we wtorek na teren placówki dyplomatycznej w stolicy Iraku, ale nie zdołało dostać się do budynku. Ambasador USA i personel zostali ewakuowani a na miejscu została jedynie iracka ochrona i żołnierze amerykańscy. – Podjęliśmy odpowiednie działania mające na celu ochronę sił, aby zapewnić bezpieczeństwo amerykańskim obywatelom… i zapewnić nasze prawo do samoobrony. Wysyłamy dodatkowe siły w celu wsparcia naszego personelu w ambasadzie – poinformował amerykański sekretarz obrony, Mark Esper. Pentagon ogłosił również, że dodatkowi żołnierze piechoty morskiej zostaną wysłani w celu ochrony gmachu. Esper nie podał z początku dokładnej liczby, ale już nad ranem 1 stycznia polskiego czasu określił ją jako 750. Approximately 750 #Soldiers will deploy to the region immediately & additional forces from the IRF are prepared to deploy over the next several days. This deployment is an appropriate and precautionary action taken in response to increased threat levels against U.S. personnel… REKLAMA/Advertisement REKLAMA/Advertisement January 1, 2020 Przez całą noc nad terenem latały AH-64 Apache – podstawowe śmigłowce szturmowe United States Army, VIDEO: AH-64 Apaches protect @USEmbBaghdad. 🚁“We have taken appropriate force protection actions to ensure the safety of American citizens…and to ensure our right of self-defense. We are sending additional forces to support our personnel at the Embassy.”~@EsperDoD 🇺🇸🇮🇶 pic.twitter.com/amABHBAOcL — OIR Spokesman Col. Myles B. Caggins III (@OIRSpox) December 31, 2019 Donald Trump oskarżył Iran o zorganizowanie ataku na ambasadę USA w Bagdadzie. REKLAMA/Advertisement REKLAMA/Advertisement – Iran ponosi pełną odpowiedzialność za utratę życia lub szkody poniesione w którymkolwiek z naszych obiektów. Zapłacą bardzo DUŻĄ CENĘ! To nie jest ostrzeżenie, to groźba – napisał na Twitterze. Iran killed an American contractor, wounding many. We strongly responded, and always will. Now Iran is orchestrating an attack on the U.S. Embassy in Iraq. They will be held fully responsible. In addition, we expect Iraq to use its forces to protect the Embassy, and so notified! — Donald J. Trump (@realDonaldTrump) December 31, 2019 Trump nasilił presję na władze irackie na zapewnienie ochrony ambasady. Później zapytany o możliwość nakręcania się spirali wybuchu wojny z Iranem, Trump powiedział dziennikarzom: REKLAMA/Advertisement – Czy chcę? Nie. Chcę mieć pokój. Lubię pokój. I Iran powinien chcieć mieć pokój bardziej niż ktokolwiek inny. Więc nie widzę, żeby to się działo. Protestujący podpalili wczoraj budkę wartowniczą, znisczyli kamery bezpieczeństwa i obrzucili gmach koktajlami Mołotowa. W pewnym momencie tłum, który protestował przeciwko niedzielnym amerykańskim nalotom na wspieraną przez Iran milicję w Iraku użył rynny, próbując rozbić okno ambasady. Żołnierze amerykańscy rozproszyli tłum, strzelając gumowymi pociskami i używając granatów łzawiących i ogłuszających. Zgłoszono, że co najmniej 62 osoby zostały ranne.
Jak już informowaliśmy na teren amerykańskiej ambasady wdarli się demonstranci wspierający szyicką milicję. Zatrzymali się 200 metrów od głównego budynku. Wcześniej rozbili główne drzwi i podpalili recepcję. Jak informuje dziś agencja AP – na ulicach miasta i przed ambasadą zgromadziło się kilka tysięcy osób. Przed placówką demonstranci podpalili puste przyczepy, z których korzystali pracownicy ochrony ambasady. Konieczna była ewakuacja ambasadora i całego personelu. Na miejscu pozostało tylko kilku pracowników ochrony. W sieci pojawiły się nagrania z momentu, gdy usiłowano wedrzeć się na teren ambasady. Widać m.in. podpalenie ogrodzenia.
4
14 maja w Montrealu przedstawiciele rządów w Radzie Fundacji WADA postawili na Bańkę. Jego kontrkandydatem był wówczas Marcos Diaz z Dominikany. W listopadzie na kongresie tej organizacji w Katowicach wybór ten oficjalnie zatwierdzono. Reklama Zastępcą Bańki jest wywodząca się z ruchu olimpijskiego Yang Yang. 43-letnia Chinka to dwukrotna mistrzyni olimpijska w short tracku. W przeszłości zasiadała w Komisji Zawodniczej WADA. Wśród głównych punktów swojego programu Bańka umieścił m.in. stworzenie funduszu solidarnościowego, który będzie służył pomocy słabszym państwom w prowadzeniu ich polityki antydopingowej czy zwiększenie liczby laboratoriów antydopingowych. WADA powstała w listopadzie 1999 roku jako niezależna fundacja pod przewodnictwem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Jej celem jest walka z niedozwolonym wspomaganiem w sporcie, m.in. poprzez opracowywanie i ustalanie przepisów oraz procedur antydopingowych. Poza tym m.in. publikuje listę substancji zakazanych i wydaje akredytacje dla krajowych laboratoriów antydopingowych. Reklama Bańka jest absolwentem politologii na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jako sportowiec specjalizował się w biegu na 400 m. W 2007 roku w Osace cieszył się z brązowego medalu mistrzostw świata wywalczonego w sztafecie 4x400 m. W 2015 roku został ministrem sportu i turystyki. Jako szef resortu zainicjował szereg istotnych programów zmierzających do umasowienia sportu wśród dzieci i młodzieży, dofinansowujących przygotowania wybitnie uzdolnionych zawodników do igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy. Był inicjatorem ustawy o zwalczaniu dopingu w sporcie i utworzenia Polskiej Agencji Antydopingowej (POLADA). Sprawując stanowisko przewodniczącego WADA nie można być ministrem, ale można pełnić funkcje parlamentarne i brać udział w życiu politycznym.
W Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej szpitala na Francuskiej w Katowicach każdego roku leczy się około 800 pacjentów. To między innymi osoby po urazach części twarzoczaszki, chorobie nowotworowej w rejonie głowy lub szyi, a także pacjenci z wadami rozwojowymi. Przechodzą ciężkie operacje, których skutkiem ubocznym jest niejednokrotnie dotkliwy ból, obrzęki, przykurcze i zaburzenia funkcjonowania nerwów ruchowych. Dwutlenek węgla na stare blizny W takich sytuacjach potrzebna jest specjalistyczna rehabilitacja. W klinice nie było wcześniej takiej możliwości. Kilka lat temu udało się jednak namówić do współpracy kilkudziesięciu wolontariuszy: lekarzy dentystów, fizjoterapeutów i studentów medycyny. Z czasem do zespołu dołączyli też dietetyk, logopeda i psycholog.
1
Zeus razem z właścicielką mieszkał w Butte w amerykańskim stanie Montana. W październiku dom, w którym przebywał pitbull został obrabowany, a złodziej zabrał ze sobą nie tylko kosztowności, ale także czworonoga. Opiekunka Zeusa zamieściła ogłoszenie w mediach społecznościowych, dołączając zdjęcia swojego pupila. Gdy już traciła nadzieję na odzyskanie zwierzęcia, w grudniu okazało się, że psa znaleziono ponad 3 tys. kilometrów dalej. Szczęśliwy finał historii Pitbull ważył aż 33 kilogramy, przez co ze względu na obowiązujące przepisy przetransportowanie go samolotem byłoby mocno utrudnione. Nie pozostało nic innego, jak odwieźć Zeusa drogą lądową. W akcję zaangażowali się wolontariusze z dwóch organizacji, którzy zamieszczali na Facebooku relację z podróży psa. Dzięki nagłośnieniu ich działań zgłaszały się kolejne osoby, które mogły podwieźć czworonoga w kierunku domu. W sumie pupil był wieziony przez 15 osób, których starania sprawiły, że pod koniec grudnia zwierzę wróciło do swojej właścicielki. Ta nie kryła wzruszenia z powodu ponownego spotkania Zeusa. Równie zachwycone były dzieci kobiety, które w rozmowie z dziennikarzami przekazały, że bardzo tęskniły za swoim ulubieńcem. Czytaj także: Po sześciu latach kot wrócił do domu. Ta historia ma jednak smutny finał
1
No.1 The Larch 1.1.20 17:14 Łączna liczba pożarów zasmuca i poraża - mówi rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej podsumowując sylwestrową noc. W Łańcucie i Ostrowi Mazowieckiej dwie osoby zginęły w pożarach. Z kolei mieszkaniec Mysłowic zmarł po podtruciu tlenkiem węgla. Tylko w Warszawie w sylwestra i pierwsze sześć godzin Nowego Roku strażacy interweniowali łącznie 119 razy. Ich pomoc była niezbędna głównie przy pożarach, a tych w stolicy było ponad 50. Zdecydowaną większość z nich wywołało niewłaściwe odpalanie środków pirotechnicznych. W Bytomiu ogień strawił około 200 metrów kwadratowych dachu kamienicy. Mieszkańcy budynku zostali ewakuowani. "W Łańcucie po godz. 21 jedna osoba zginęła w budynku jednorodzinnym. Kolejna straciła życie po godz. 23 w Ostrowi Mazowieckiej w pożarze, do którego doszło w nieużytkowanym budynku handlowym" - informuje RMF FM. 70-latek ranny. Urwana dłoń Z kolei niezalezna.pl donosi, że w Szczecinie eksplozja niemal całkowicie urwała dłoń 70-latkowi. Zdarzenie było spowodowane wybuchem petardy. Rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie Paulina Targaszewska dodała, że mężczyzna doznał także obrażeń uda. "W Goleniowie 8-letnie dziecko po wybuchu petardy z poparzoną klatką piersiową trafiło do szpitala. W Kołobrzegu u 9-letniego chłopca po wybuchu petardy doszło do urazu głowy, klatki piersiowej i poparzeń" - czytamy. ====================== Ale co sobie "Janusze" "poszczelali" to już jest ich i nic im tego nie odbierze.
Jacek Kurski poinformował na Twitterze, że imprezę sylwestrową organizowaną przez Telewizję Polską w Zakopanem oglądało przed telewizorami 6,06 mln osób. Dla porównania koncerty organizowane przez konkurencyjne stacje zgromadziły znacznie mniej widzów – Polsat 2,1 mln a TVN 1,3 mln. Mimo dużej oglądalności, internauci wytykają TVP, że artyści występujący na scenie w Zakopanem śpiewali z playbacku. Impreza nie przypadła do gustu także Hannie Lis, która w mediach społecznościowych opublikowała wideo z kawałkiem występu jednego z artystów. Kontrowersje wzbudził jednak wpis dziennikarki. „Sowieci i hitlerowcy wymordowali lwią cześć polskiej inteligencji. Ciąg dalszy nastąpił za komuny. Dzieło domyka towarzysz Kurski. Bez jednego wystrzału” – napisała Lis. Pod wpisem pojawiło się mnóstwo niepochlebnych komentarzy. „Przekracza pani granice” , „Jak czytam takie słowa, to z miejsca staję się fanką Zenka i Sławomira” – tego typu wpisy pojawiły się pod postem Lis. Czytaj także: To 23-letnia córka Beaty Kawki. Czym zajmuje się Zuzanna Bernat?
4
Niech otwierający się przed nami kolejny rok będzie szczęśliwym czasem dla wszystkich bez wyjątku. Niech przyniesie rozwiązywanie spraw trudnych. Całej naszej Ojczyźnie – błogosławionego Roku Pańskiego 2020. Wszystkim zdrowia i zbawienia – życzy abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący Episkopatu Polski z okazji Nowego Roku. „Moi Drodzy, dokądkolwiek będziecie zmierzali w tym Nowym Roku, niech wszędzie prowadzi Was Miłość, czyli Chrystus” – dodaje. Przewodniczący Episkopatu Polski, z okazji rozpoczynającego się nowego roku, podjął refleksję nad mijającym czasem. Zestawiając czas chronologiczny z czasem „biblijnym”, podkreślił, że dzięki wkroczeniu Boga, czas chronologiczny zyskuje głębię i treść, „bo to co się w nim dzieje, staje się jednocześnie historią Bożego działania w świecie”. Podsumowując mijający rok, abp Gądecki wyróżnił w nim takie wydarzenia jak: 40-lecie pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski (2-10 czerwca), ogłoszenie beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego (21 października), Zgromadzenie Synodu Biskupów dla Amazonii (6 do 27 października) , kanonizację kard. Newmana (13 października), Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny (październik) a także ustanowienie przez Parlament święta Chrztu Polski (14 kwietnia) i Europejskie Spotkanie Młodzieży Taizè we Wrocławiu (28 grudnia2019-1 stycznia 2020). Wśród nadchodzących wydarzeń ważnych dla Kościoła w 2020 roku wymienił: 100-lecie urodzin św. Jana Pawła II i narodową pielgrzymkę do Rzymu z tej okazji (17 maja), beatyfikację kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (7 czerwca), Narodową Pielgrzymkę Duchowieństwa do Dachau (29 kwietnia) i Kongres Eucharystyczny w Budapeszcie (wrzesień 2020). „Dziękując Bogu za każde otrzymane w minionym roku dobro, mam zaszczyt i przyjemność – w imieniu Kościoła katolickiego w Polsce – serdecznie pozdrowić każdego Polaka i Polkę w naszej Ojczyźnie i poza jej granicami oraz złożyć moje najlepsze życzenia pomyślnego Nowego Roku” – życzy Przewodniczący Episkopatu. Publikujemy pełną treść życzeń: Życzenia noworoczne 2020 „Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem… czas rzucania kamieni i czas ich zbierania” – mówi autor Księgi Koheleta (3,1.5). Pierwsze dni każdego roku to dobra okazja do chwili zadumy nad mijającym czasem. Zazwyczaj świat jawi się nam jako przestrzeń, przez którą przepływa potężny strumień czasu. Jest to tzw. „czas zegarowy” (chronos), obojętny na ludzkie doznania. Inaczej niż ten czas – zwany chronologicznym – płynie czas „biblijny”. „Biblijny” czas posiada swój kierunek i – co ważniejsze – także swoją celowość. Dzięki wkroczeniu weń Boga monotonna linia czasu chronologicznego zyskuje swoją głębię i treść, bo to co się w nim dzieje, staje się jednocześnie historią Bożego działania w świecie: „Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem” (Ga 4,4). Tej tajemnicy czasu zbawczego (kairos) dotykamy w szczególny sposób u końca starego i na początku nowego roku, gdy nasza myśl biegnie w dwóch przeciwstawnych kierunkach: Najpierw ku przeszłości, tej przeszłości, która w 2019 roku była bogata w ważkie wydarzenia dla Kościoła katolickiego takie jak: 40-lecie pierwszej pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski (2-10 czerwca), specjalne Zgromadzenie Synodu Biskupów dla Amazonii pod hasłem „Amazonia: nowe drogi dla Kościoła i ekologii integralnej” (6 do 27 października), kanonizacja kard. Newmana (13 października), ogłoszenie beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego (21 października), Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny pod hasłem: „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa w misji w świecie” (październik), ustanowienie przez Parlament święta Chrztu Polski (14.kwietnia), Europejskie Spotkanie Młodzieży Taizè we Wrocławiu (28 grudnia 2019 – 1 stycznia 2020). Gdy idzie zaś o przyszłość, to rok 2020 przyniesie – między innymi – następujące wydarzenia: 100-lecie urodzin św. Jana Pawła II i narodowa pielgrzymka do Rzymu z tej okazji (17 maja), beatyfikacja kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie (7 czerwca), Narodowa Pielgrzymka Duchowieństwa do Dachau (29 kwietnia), Kongres Eucharystyczny w Budapeszcie (wrzesień 2020). Dziękując Bogu za każde otrzymane w minionym roku dobro, mam zaszczyt i przyjemność – w imieniu Kościoła katolickiego w Polsce – serdecznie pozdrowić każdego Polaka i Polkę w naszej Ojczyźnie i poza jej granicami oraz złożyć moje najlepsze życzenia pomyślnego Nowego Roku. Niech otwierający się przed nami kolejny rok będzie szczęśliwym czasem dla wszystkich bez wyjątku. Niech przyniesie rozwiązywanie spraw trudnych. Całej naszej Ojczyźnie – błogosławionego Roku Pańskiego 2020. Wszystkim zdrowia i zbawienia. Moi Drodzy, dokądkolwiek będziecie zmierzali w tym Nowym Roku, niech wszędzie prowadzi Was Miłość, czyli Chrystus. Szczęśliwego Nowego Roku! + Stanisław Gądecki Arcybiskup Metropolita Poznański Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatów Europy 1 stycznia 2020 r. bz/episkopat.pl
Obchodzone w Nowy Rok i zarazem w ostatni dzień oktawy Bożego Narodzenia święto maryjne podkreśla jeden z najstarszych dogmatów Kościoła mówiący o tym, że Maryja jest matką Chrystusa, w którym istnieją dwie natury: ludzka i boska. Dlatego też Maryi jako Matce Chrystusa przysługuje tytuł Bożej Rodzicielki. Wcześniej tego dnia było obchodzone święto Obrzezania Pańskiego, do dziś istniejące w Cerkwi prawosławnej i Kościele anglikańskim. Oficjalnie do liturgii święto Świętej Bożej Rodzicielki Maryi wprowadził papież Pius XI w 1931 r. Uczcił w ten sposób 1500. rocznicę Soboru Efeskiego (431 r.), na którym przyznano Maryi tytuł „Theotokos” (Bogarodzica). Od reformy liturgicznej z 1969 roku święto zostało podniesione do rangi uroczystości i jest obchodzone co roku 1 stycznia. Od tego czasu jest też świętem nakazanym. Czy w Nowy Rok wierni mają obowiązek uczestnictwa we mszy świętej? „W niedziele i święta nakazane we mszy świętej nabożnie uczestniczyć” mówi jedno z kościelnych przykazań. Jednak które święta to te nakazane? Jak precyzuje list Episkopatu z 2014 roku, na terytorium Polski, świętami nakazanymi poza niedzielami są: 1 stycznia, Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi, 6 stycznia, Uroczystość Objawienia Pańskiego (tzw. Trzech Króli) czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej – Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (tzw. Boże Ciało) 15 sierpnia, Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (Matki Bożej Zielnej) 1 listopada, Uroczystość Wszystkich Świętych 25 grudnia, Uroczystość Narodzenia Pańskiego (Boże Narodzenie). Z tej listy wyraźnie wynika, że Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi jest świętem nakazanym. Wierni muszą tego dnia uczestniczyć we mszy świętej. Świadome i dobrowolne opuszczenie liturgii tego dnia jest grzechem, chyba że jest spowodowane poważną przyczyną (np. chorobą) lub uzyskano odpowiednią dyspensę. Czytaj także: Trafnie przewidziała m.in. zamachy na Jana Pawła II i Kennedy'ego. Oto, co według niej stanie się w 2020 roku
2
Drogi Użytkowniku! W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki). Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej. Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”. Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.
Siemanko! 25 maja 2018 roku weszło w życie rozporządzenie RODO. W związku z tym chcielibyśmy Cię poinformować o przetwarzaniu Twoich danych osobowych oraz zasadach, na jakich będzie się to odbywało. Poniżej znajdziesz podstawowe informacje na ten temat. Szanujemy Twoją prywatność i kiedy wyrazisz zgodę to zakres naszych uprawnień pozostanie taki jak przed 25 maja. Nie zwiększy się. Twoje dane są u nas bezpieczne, a zgodę możesz wycofać w każdej chwili na podstronie polityki prywatności. Kto będzie administratorem Twoich danych? To będzie nadal i niezmiennie ta sama znana ci firma "Milanos" z Chorzowa. Tam będziesz mógł zgłaszać pytania, uwagi oraz zastrzeżenia. Jakie dane przetwarzamy i w jakim celu? Nie znamy twojego imienia i nazwiska, nie wiemy gdzie mieszkasz i czym się zajmujesz. To się nie zmienia. Przetwarzamy tylko te dane, które podajesz lub pozostawiasz w ramach korzystania serwisu. Są to dane niezbędne do założenia konta oraz dane, które pozostawiasz w ramach poruszania się po naszych stronach, które zostawiasz w plikach cookies. Pozwalają ci się one zalogować w serwisie, a dodatkowo umożliwiają nam personalizację treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach. Dostęp do tych informacji z naszej strony mają także podmioty powiązane oraz nasi zaufani partnerzy, którzy wykorzystują je do personalizowania treści i reklam. Czy jeśli się nie zgodzę to znikną reklamy? Gdyby nie reklamy to byśmy nie istnieli - nad serwisem pracuje codziennie wiele osób. Twórcy RODO zajmuję się tylko danymi osobowymi, toteż mimo sprzeciwu ilość reklam będzie wciąż podobna, ale nie będą one już dopasowane do Ciebie. Jakie masz prawa w stosunku do Twoich danych? Masz między innymi prawo do żądania dostępu do tych danych, sprostowania, usunięcia lub ograniczenia ich przetwarzania. Możesz także wycofać zgodę na przetwarzanie danych osobowych, zgłosić sprzeciw oraz skorzystać z innych praw wymienionych szczegółowo w polityce prywatności. Dlatego też proszę, zaznacz przycisk "OK, korzystaj z serwisu", jeżeli zgadzasz się na przetwarzanie Twoich danych osobowych zbieranych w ramach korzystania przez ciebie z naszego serwisu, w tym w wersji "desktop", jak i "mobile", a także zbieranych w tzw. plikach cookies przez nas i naszych Zaufanych Partnerów, w celach marketingowych. Swoją zgodę możesz w dowolnym momencie wycofać na stronie OK, korzystaj z serwisu
1
W Grudziądzu nie było zorganizowanej plenerowej imprezy sylwestrowej. Mieszkańcy przed północą gremialnie wyszli jednak przed swoje domy, by otworzyć wina musujące, składać sobie życzenia i odpalać fajerwerki. Jednym z licznie odwiedzanych miejsc była skarpa strzemięcińska, z której roztacza się widok na centrum Grudziądza. Piotr Bilski
„Przesłanie na rok 2020 jest następujące: pokój jest drogą nadziei, którą podążamy przez dialog, pojednanie i nawrócenie ekologiczne”. Papież mówił o tym w rozważaniu przed modlitwą „Anioł Pański”. Łukasz Sośniak SJ – Watykan Ojciec Święty przypomniał także, że Jezus kocha największych grzeszników i z cierpliwością czeka na ich powrót. W tym kontekście przeprosił za swój brak cierpliwości w ostatnim dniu roku, kiedy to odwiedzając szopkę na placu św. Piotra zirytowany uderzył w dłoń jedną z kobiet, która go zbyt mocno pociągnęła. Papież zachęcił też do tego, aby kolejny rok życia rozpocząć z postawą wdzięczności i uwielbienia za dar narodzonego Zbawiciela. Jezus jest błogosławieństwem dla każdego „To Dzieciątko jest błogosławieństwem Boga dla każdego mężczyzny i dla każdej kobiety, dla wielkiej rodziny ludzkiej i dla całego świata. Jezus nie usunął zła ze świata, ale je pokonał u podstaw – powiedział Papież. – Jego zbawienie nie jest magiczne, ale „cierpliwe”, to znaczy pociąga za sobą cierpliwość miłości, która bierze na siebie odpowiedzialność za niegodziwość i odbiera jej moc. Cierpliwość miłości. Miłość czyni nas cierpliwymi. Wiele razy tracimy cierpliwość, także i ja. Przepraszam za wczorajszy zły przykład. Kontemplując żłóbek widzimy, oczami wiary, odnowiony świat, wyzwolony z panowania zła i poddany królewskiej władzy Chrystusa, Dzieciątka leżącego w żłobie.“ Ojciec Święty przypomniał, że Boża Dziecina niesie światu pokój i jest wyzwoleniem dla tych, którzy wpadli w spiralę zła. Jezus wyzwala miłością
1
Tomasz Piątkowski, chief digital officer w GroupM WYDARZENIE ROKU Lokalnie : Internet po raz pierwszy w Polsce został okrzyknięty największym medium pod względem wydatków reklamowych. Globalnie: Wojna handlowa Chiny-USA, której reperkusje odbijają się także na naszej branży. Uszczelnianie i zamykanie się Chin na infrastrukturę technologiczno-marketingową to jedna strona medalu. Z drugiej strony mamy sankcje technologiczne USA odcinające dostep dla producentów technologii z Chin do np. oprogramowania firmy Google. Paradoksalnie ten konflikt może obrać ciekawy scenariusz z perspektywy konsumenta. Może powstanie godna uwagi alternatywa do telefonów z systemem Android? SUKCES ROKU Lokalnie : Konsekwentna praca jaką wykonał rynek w obszarze viewability. WIDOCZNE reklamy są już dla marketerów oczekiwanym standardem jakościowym. Oferta reklamowa rynku coraz skuteczniej odpowiada na to oczekiwanie. Globalnie: TikTok. Nowy wymiar wideo w social mediach zdobywa błyskawicznie światowy rynek. Nie oceniając TikToka w wymiarach pozabiznesowych - zdecydowanie tworzy alternatywę wobec Facebooka i Youtube. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE ROKU Lokalnie: Nadal deficyt badawczy w pomiarze mediów i brak wspólnej waluty oraz standardu pomiaru mediów off i on-line. Rynek i organizacje branżowe idą do przodu, ale opieszale. Globalnie: Brak zdecydowanych działań przeciwdziałających Ad Fraudowi, czyli oszustwom reklamowym. CZŁOWIEK ROKU Włodek Schmidt za konsekwentny rozwój i podnoszenie standardow reklamy internetowej w Polsce. Działalność Włodka doceniła IAB Europe, a mnie zawsze cieszą sukcesy rodaków na arenie międzynarodowej. Dlatego wskazałbym także Agnieszkę Hryniewicz-Bieniek, która w tym roku jako pierwsza Polka zabłysnęła w globalnych strukturach Google przejmując odpowiedzialność za Google for STARTUPS. SERWIS/KAMPANIA/PROJEKT ROKU Zdecydowanie i bezsprzecznie projekt „Ostatni Twój Weekend". TREND ROKU Data Driven Marketing. Dużo się mówi o transformacji cyfrowej marketingu w oparciu o dane. Idą też za tym realne rynkowe inwestycje. Myślę, że ten rok był przełomowy. Realne wdrożenia do kampanii i strategii marketingowych rozwiązań AI i ML stały się rzeczywistością. To dobrze. Wreszcie. PROGNOZY NA 2020 ROK 1. E-commerce - rosnące znaczenie działań marketingowych w market places i realna konkurencja dla Facebooka i Google. 2. Programmatic - rok 2020 upłynie pod znakiem automatyzacji działań reklamowych za pośrednictwem narzędzi programmatycznych. 3. Dane - wraz z rozwojem programmatic będą odgrywały coraz wiekszą role w kampaniach reklamowych. Realnie, a nie na poziomie deklaratywnym i teoretycznym. Marketerzy będą rozbudowywali kompetencje w tym zakresie. 4. Większa racjonalizacja wydatków marketingowych oraz oczekiwanie większej efektywności i mierzalności - zarówno większe inwestycje w działania programmatic, jak i opracowywanie strategii działań w oparciu o dane, ma sprzyjać podnoszeniu efektywności i lepszej alokacji budżetów reklamowych. 5. Odwrót od zasięgowych generycznych działań i silniejszy zwrot w kierunku tzw. precision marketingu w połączeniu z realnym liczeniem LTV klienta (customer lifetime value) – a to oznacza, że marketerzy będą się skupiać mocniej na najbardziej wartościowych dla nich grupach celowych. Agnieszka Gilewska, Business Development Director Poland, RTB House Wydarzenie roku Dla branży reklamowej niewątpliwie było to wdrożenie modelu first price auction przez Google, czyli zakupu odsłony za faktycznie najwyższą z proponowanych stawek.Choć była to spodziewana zmiana, każdy ruch Google’a jako giganta technologicznego, a zarazem największego udziałowca reklamy programatycznej praktycznie zmienia oblicze całego rynku. Dla RTB House najważniejszym wydarzeniem było zaś wyróżnienie w rankingu Deloitte Fast50. Ponownie znaleźliśmy się w gronie najszybciej rozwijających się firm w Europie Środkowej, a dodatkowo zostaliśmy ujęci w Big Five zestawienia, które uwzględnia stosunek rozwoju firmy do jej wielkości. Sukces roku Dla globalnego rynku marketingu i e-commerce niezwykłym sukcesem było pomyślne wdrożenie największej od 5 lat aktualizacji algorytmu Google’a, czyli BERT. Od października tego roku wyszukiwarka trafniej odgaduje intencje szukającego, proponując mu wyniki lepiej osadzone w indywidualnym kontekście pełnego zdania, a nie – jak dotychczas – sekwencji słów kluczowych. W Polsce dużym sukcesem było na pewno uruchomienie głosowego składania zamówień przez supermarket Frisco przy wykorzystaniu Asystenta Google. Eksperci zapowiadają, że to właśnie wykorzystanie głosu i obrazu będzie jednym z dominujących trendów w nadciągającym roku. Frisco trafnie zdiagnozowało potrzeby swoich konsumentów, którzy codzienne zakupy chcą dziś robić szybko i w trakcie wykonywania innych czynności. Nie sposób nie wspomnieć również o sukcesie platformy Storytel, która w sierpniu świętowała przekroczenie miliona abonentów. To świadectwo żywego zainteresowania Polaków audiobookami, e-bookami czy podcastami, czyli kulturą w nowoczesnej formule zgodnej ze zmieniającym się światem. Porażka / rozczarowanie / kryzys roku Wyróżniłabym tu na pewno dwa duże kryzysy – pierwszym z nich była manipulacja wynikami finansowymi przez amerykańską firmę Under Armour, która jeszcze niedawno miała duże ambicje konkurowania z najbardziej rozpoznawalnymi producentami odzieży i akcesoriów sportowych. Dziś odbudowanie wizerunku i zaufania konsumentów może jej przyjść z dużą trudnością. W Polsce do największych kryzysów zaliczyłabym upadłość biura podróży Neckermann, który we wrześniu tego roku ogłosił niewypłacalność. W tym czasie poza granicami kraju znajdowało się ponad 3,5 tys. ich klientów. Mimo sprawnej współpracy administracji państwowej przekonaliśmy się, że na tym polu wciąż mamy dużo do zrobienia. Człowiek roku Bez wątpienia będzie to dla mnie Olga Tokarczuk. Zapoczątkowała nie tylko prawdziwą gorączkę czytelnictwa, przyciągając do lektury Polaków (i nie tylko!)gotowych zapoznać się z jej bogatym dorobkiem literackim, ale również doskonale wykorzystała oferowaną jej platformę do komunikowania ważnych społecznie tematów. Jeśli zaś mowa o branży reklamy i marketingu słusznie doceniony został Dawid Szczepaniak, czyli executive creative director i partner w agencji VMLY&R Poland. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że Szczepaniak był pionierem nowej jakości na rynku, ustanawiając nowe standardy reklamy. Akcja / projekt roku Upływający rok należał do kampanii „A co gdyby…” OLX, która dzięki swojej pomysłowości, zaangażowaniu i błyskotliwemu humorowi osiągnęła nie tylko viralowy status, ale co więcej – rozpoczęła publiczną debatę na temat zachowania użytkowników w internecie, punktując agresję czy nieuczciwe praktyki sprzedażowe. Świetny pomysł podbił internet i zaangażował odbiorców, którzy udostępniali spoty i dzielili się własnymi doświadczeniami. Nie zdziwi mnie, jeżeli kampania z Januszem Chabiorem faktycznie przełożyła się na pozytywną zmianę doświadczenia zakupowego na serwisach ogłoszeniowych i portalach aukcyjnych. Premiera / debiut / nowość roku 2019 to dla rodzimych użytkowników epokowy wręcz moment wdrożenia polskojęzycznego Asystenta Google. Po przypadającej na początek roku premierze przez kolejne miesiące Google proponował nam kolejne aktualizacje i udogodnienia, jak np. głosowe dodawanie notatek i nowych list. Asystent rozumie język naturalny, jest osadzony w polskiej kulturze i realiach – niewykluczone więc, że już wkrótce przestanie być dla nas użytecznym gadżetem, a stanie się podstawowym narzędziem w życiu zawodowym i osobistym. Na wyróżnienie na pewno zasługuje też nowość w Allegro Smart!, czyli zaproponowanie klientom darmowej dostawy kurierem oraz zwrotów w ramach usługi abonamentowej. Warto zwrócić uwagę na rewelacyjny czas wdrożenia usługi – pierwsi użytkownicy skorzystali usługi już podczas towarzyszącemu Czarnemu Piątkowi Black Week i, jak możemy przewidywać, równie chętnie wybierają ją poszukując wyjątkowych prezentów dla bliskich na Święta. Trend roku Do największych trendów reklamowych upływającego roku, o których nie zapomnimy również w 2020, niewątpliwie należą m.in. chatboty, obecnie jedno z najdynamiczniej rosnących narzędzi na rynku. Zgodnie z prognozami Grand View Research globalne tempo wzrostu technologii to nawet 24,3 proc. miesięcznie, a kolejne success stories firm, które zdecydowały się na wdrożenie tej usługi pokazuje, że chatboty potrafią przynieść świetne wyniki sprzedażowe.Nieustannie silny jest także content marketing, który – umiejętnie prowadzony – pozwala budować świadomość i przywiązanie do marki. Swoją pozycję w reklamie ugruntowują również kreacje audio i video i formaty takie jak np. bumper ads. Zgodnie z badaniami IAB’s 2019 Video Advertising Spend Report, globalnie z video korzysta już nawet 86 proc. marketerów, a wydatki na ten rodzaj reklamy stale rosną. Ostatnim z najważniejszych trendów marketingowych jest storytelling. To, jak skutecznie kształtować więź z klientem, pokazują nam kampanie IKEA, Allegro, Ceneo, Storytel czy Durexa. Prognoza na 2020 rok 2020 będzie rokiem analizy Big Data, w tym szerokiego wykorzystania technologii deep learningu i budowania inteligentnego lejka sprzedażowego, który na podstawie zgromadzonych danych trafniej odpowie lub wręcz wyprzedzi potrzeby klienta, towarzysząc i dostosowując się do wszystkich etapów podejmowania decyzji zakupowej. Dzięki personalizacji kreacje reklamowe są bardziej efektywne i nie drażnią, ale dostarczają propozycje trafne i adekwatne do charakterystyki potencjalnego klienta – jego dotychczasowych nawyków zakupowych i preferowanego pułapu cenowego czy zainteresowań. W 2020 szczególnie polskie firmy postawią też na treści w modelu data driven, czyli ich optymalizację w oparciu o pozyskane dane konkurencji. Analiza premiowanych w wyszukiwarkach treści – zagęszczenia słów kluczowych, długości danej treści czy użycia znaczników alt – to wciąż niedocenianie narzędzie, które umożliwia znacznie lepsze pozycjonowanie w rankingu, a co za tym idzie więcej skutecznych konwersji. W przyszłym roku częściej zobaczymy też działania z zakresu real-time marketingu. Firmy przekonały się, że aktywne uczestnictwo i zaangażowanie w bieżące wydarzenia przynosi doskonałe rezultaty, pomaga budować markę i przyciąga nowych klientów. Przeżytek roku To najwyższa pora, aby do lamusa przeszła szkodliwa tendencja zbierania danych dla… samego zbierania danych. Użytkownik musi wiedzieć, dlaczego jego zachowania w internecie mogą być wykorzystane i otrzymać wymierną korzyść, np. pod postacią doskonale spersonalizowanej reklamy interesującego dla niego produktu czy usługi, która faktycznie może przełożyć się na pełną konwersję. Mam nadzieję, że w przyszłym roku definitywnie pożegnamy się też z reklamami bez segmentacji. Brak podziałów i jasnego określenia swojej grupy docelowej jest dla marketera przeciwskuteczne, nie tylko nie przynosząc korzyści pod postacią konwersji. Źle zakrojona lub zbyt szeroka grupa docelowa to również ryzyko negatywnego brandingu. Bartek Pawluk, prezes zarządu Zjednoczenie.com WYDARZENIE ROKU Dyrektywa Parlamentu Europejskiego o prawie autorskim. Kontrowersyjne prawo zostało uchwalone w marcu i póki co nie wygląda to na rewolucję jak w przypadku RODO, ale niewątpliwie jest to kolejna z serii zmian, która powoduje że "digital" zmienia się i nie będzie już taki, jakim znaliśmy go do tej pory. SUKCES ROKU Zdecydowanie WIFI w Pendolino :) Myślę że spora część branży na to czekała. A całkiem serio, może nie jest to jakieś wydarzenie samo w sobie, ale jednak ważny przejaw tego, jak Internet mocno zakorzenił się w naszym życiu. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE ROKU Blokada Brand24 i Michała Sadowskiego przez Facebooka. Abstrahując od określania, która ze stron tu "zawiniła", jest to z pewnością negatywne zaskoczenie. CZŁOWIEK ROKU W tym roku, podobnie jak w poprzednim trudno mi zidentyfikować jakiegoś nowego lidera branży. Ważne osobowości kontynuują swoją dobrą pracę -trudno wskazać kogoś, kto by się wyróżniał na tle poprzednich lat. SERWIS/KAMPANIA/PROJEKT ROKU Kampania OLX od 180HB. Strategicznie w punkt i super kreacja. Brawo! TREND ROKU Zdecydowanie Tik Tok to nowinka, o której w tym roku słychać było najwięcej. Pojawienie się nowej kategorii influencerów - "tiktokerów", pierwsze kampanie marek w tym medium i zapowiedzi wprowadzeniu podobnej funkcjonalności na Instagramie. Na pewno w 2020 o tym jeszcze usłyszymy. PROGNOZY NA 2020 ROK Myślę, że rosnące znaczenie e-commerce i jego rozwój w kolejnych branżach spowoduje umocnienie znaczenia rozwiązań ze sprzedażą online związanych, takich jak marketing automation, czy różnego rodzaju reklamy produktowe. Na pewno można też się spodziewać rozwoju różnego rodzaju automatyzacji - zarówno w postaci różnego rodzaju chatbotów, jak i rozmaitych "inteligentnych" form reklamy i metod bezobsługowej ich emisji. Maciej Godlewski, chief growth officer K2 Precise WYDARZENIE ROKU Wydatki reklamodawców na reklamę internetową przekroczyły nakłady na telewizję. Obecnie należy oczekiwać, że ten trend będzie się umacniać. Jednocześnie nie oznacza to kryzysu TV, zmienia się tylko sposób i miejsce konsumpcji contentu. Systematycznie traci i tracić będzie TV linearna, a po drugiej stronie zyskują wszelkiego rodzaju streamingi (tj.platformy aVOD, sVOD, aplikacje TV). SUKCES ROKU Revolut - Brytyjski start-up wystartował cztery lata temu, ale kulminacja rozwoju nastąpiła właśnie w tym roku. Obecnie z Revoluta korzysta 8 mln osób, z których około 800 tys. w Polsce. U źródła sukcesu leży doskonały produkt, ciągle wprowadzane innowacje, szybkie dopasowanie oferty do potrzeb klientów, ale także doskonałe zarządzanie i wykorzystanie danych. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE ROKU Brak wspólnego panelu mierzącego oglądalność TV i digital. Niestety nawet pojawienie się w połowie przyszłego roku Nielsen Streaming Meter, czyli pomiaru wszystkich aktywności streamingowych wykorzystujących sieć internetową w gospodarstwie domowym, sytuacji istotnie nie zmieni. Nadal m.in. nie będzie możliwe wspólne planowanie i rozliczanie kampanii. CZŁOWIEK ROKU Ponieważ nikt w ramach szeroko rozumianej branży nie przychodzi mi do głowy, wskażę panią Olgę Tokarczuk. SERWIS/KAMPANIA/PROJEKT ROKU Netflix – prawdziwy love brand. Jakiś czas temu weszli na szczyt i mocno się trzymają, ciągle zaskakując świeżymi pomysłami podanymi w sposób bezpośredni, naturalny i dopasowany do użytkowników platformy. To, co ich wyróżnia, to że zawsze dostarczają rozrywkę, poczynając od produkowanego contentu, po akcje marketingowe content ten promujące. Netflix sprawił, że dzisiaj równie mocno co na kolejny sezon Narcos czekam na kampanię, która będzie go promować, a największe marki na świecie, jak Coca-Cola czy Burger King ustawiają się w kolejce, aby móc uczestniczyć w tym zbiorowym szaleństwie. TREND ROKU Data-driven marketing. Już dzisiaj dla wielu marketerów data-driven marketing ma bardzo duże znaczenie, a niemal wszyscy deklarują chęć poznania możliwości i implementacje w najbliższych latach. Ciągle jednak praktyczne wdrożenia w oparciu o ekosystem technologii marketingowych są w większości przypadków ogromnym wyzwaniem. PROGNOZY NA 2020 ROK Możemy spokojnie założyć, że będzie to kolejny rok umacniania się digitalu i TV jako kluczowych kanałów reklamowych. W digitalu poza dalszym rozwojem komunikacji opartej o dane, warto zwrócić uwagę na dwa trendy. Zarówno po stronie klientów jak i agencji rośnie zainteresowanie obszarem digital audio. Na razie to obszar niszowy, ale wszyscy szukają pomysłu na skuteczne wykorzystanie go w komunikacji marketingowej. Z jednej strony mamy do czynienia z rosnącą funkcjonalnością asystentów głosowych, z drugiej z dynamicznym rozwojem contentu audio, a w szczególności podcastów. Drugi ważny obszar to łączenie danych online i offline, szczególnie w kontekście pomiaru efektów sprzedażowych kampanii. Coraz więcej rozwiązań w tym zakresie oferują giganci tacy jak Google i Facebook. Jednocześnie marketerzy, przede wszystkim z kategorii retail, inwestują we własne aplikacje i digitalizację kart lojalnościowych. Paweł Jóźwik, strategy group head Schulz brand friendly WYDARZENIE ROKU Do najgłośniejszych i najbardziej wyczekiwanych wydarzeń marketingowych w tym roku mogę zaliczyć premierę ostatniego sezonu "Gry o Tron". Zakończenie popularnego serialu fantasy wygenerowało nie tylko ogromną ilość user generated content, ale także miało znaczący wpływ na świat marketingu. Zwłaszcza jeżeli przyjrzymy się innym markom, które przed, w czasie i po premierze nawiązywały lub wykorzystały elementy ze świata Westros w swojej komunikacji reklamowej. Marketerzy na całym świecie stawali na głowie, próbując rozśmieszyć fanów i konsumentów, podrzucić niezwykle smaczną, lekkostrawną treść. Czy udało się im to? Sami osądźcie. Ważne, że marki coraz częściej z wyprzedzeniem planują takie działania i są gotowe do natychmiastowej reakcji. A jeżeli nie są jeszcze na to przygotowane, po takich wydarzeniach mogą uczyć się od najlepszych. SUKCES ROKU Młodzi przejmują inicjatywę. Strajki klimatyczne organizowane przez młode osoby stały się ruchem społecznym. To naprawdę dało się odczuć w tym roku! Działo się to w wielu krajach. Również w mediach, gdzie Greta Thunberg stała się symbolem, jeżeli nie międzynarodowego ruchu, to przynajmniej tej proekologicznej postawy. Niemal znikąd pojawiło się nowe pokolenie aktywistów, którzy walczą z bezwzględnymi korporacjami i światem polityków, gdyż oni nie robią wystarczająco dużo w ich imieniu. A co z markami? Próbują sprytnie to wykorzystać i przemycić w swoim marketingowym storytellingu. Świetnym tego przykładem jest spot reklamowy Banku Śląskiego ING, w którym marka porusza problem odpowiedzialności za środowisko i najmłodszych. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE ROKU Chyba nic tak mnie w tym roku nie rozczarowało jak polityka technologicznych kolosów wobec Chin. Współpraca z Państwem Środka musi nieść za sobą poważne konsekwencje wizerunkowe. Wiadomo. Prawda? Jednak w ostatnich miesiącach to właśnie Apple i Blizzard najskuteczniej udowodniły, że chińskie pieniądze są ważniejsze niż wolność słowa, szacunek wobec klientów i własn community. Usuwanie niewygodnych dla Chin aplikacji, uciszanie i karanie esportowców, zatajanie informacji i publikowanie żenujących usprawiedliwień. Co dalej? Rozczarowanie sięga niestety głębiej. Kiedy w zachodnich mediach zawrzało od sprzeciwu w stylu #BoycottApple i #BoycotBlizzard, tak na giełdzie obie korporacje odnotowały zaledwie nieznaczne straty. Klasyka. Czyżby nie tędy droga? CZŁOWIEK ROKU Keanu Reeves był w tym roku dosłownie wszędzie. Śmialiśmy się z memów, z zapartym tchem obserwowaliśmy promocję "Cyberpunk 2077" i wystąpienie na targach E3. Oglądaliśmy go w kinie, a także w elektryzującej zapowiedzi serialu "Always Be My Maybe", gdzie gra samego siebie. Dowiedzieliśmy się, że ponownie wystąpi jako Neo w kontynuacji kultowej serii Matrix. Plotkarski świat z zapartym tchem śledził, kim jest jego nowa dziewczyna. Tymczasem na reddicie ktoś zakłada o nim kolejny wątek i stwierdza, że to wszystko wygląda na "a genius marketing ploy". W sumie tak to wygląda. A co na to Keanu Reeves? Po prostu się uśmiecha i dalej się nie starzeje. PR-owcy mogą wyciągnąć nie jedną lekcję. A nawet powinni. SERWIS/KAMPANIA/PROJEKT ROKU Ostatni numer pisma "Twój Weekend" zapamiętam szczególnie. Nie dlatego, żeby oddać hołd 27-letniej historii erotycznego magazynu. Dlatego, że "48 stron bez seksizmu" to śmiały (a takich coraz mniej) i ważny (a z takimi to wiadomo) projekt, który opowiada coś konkretnego. Temat dotyczy nie tylko kobiet, ale również i mężczyzn. Ma ambicje. Wykracza poza ramy marketingu. To kolejny wartościowy głos w sprawie seksizmu, przedmiotowego traktowania kobiet i problemu edukacji seksualnej w Polsce. Brawa. Chcemy potrzebujemy więcej podobnych akcji. TREND ROKU Marketing łapie zadyszkę. Od dawna nie było to tak widoczne jak w tym roku, a to z powodu coraz szybciej pojawiających się zmian w cyfrowym świecie. O jakich zmianach mowa? Skupię się tylko na jednej z nich, mianowicie na TikToku. Aplikacja na początku roku pokazała nie tylko, że jest liczącym się graczem na marketingowym rynku (5,7 mln pobrań w Polsce), ale i prawdziwie "nieokiełznaną" bestią ze wschodu (brak dostępnych danych analitycznych, brak możliwości przejrzystej współpracy, ograniczone pole reklamowych manewrów). Obecnie reklamodawcy i marki mogą swobodniej korzystać z potencjału TikToka. Jednak marketingowcy wciąż wyciągają wnioski. Strategia pozostaje taka sama, ale taktyka musi ulec zmianie. Czy zniknie granica między influencerem a użytkownikiem? Czy zamienimy dobrze znane "posty marki" na rzecz współpracy sponsorowanej? Jedno jest pewne. To pokolenie Z będzie miało wpływ na to, gdzie największe koncerny będą publikowały treści i jak będą angażowały coraz to młodsze oraz bardziej aktywne grupy docelowe. Tylko jak do tego dostosować obecny format: agencja marketingowa-brand manager? PROGNOZY NA 2020 ROK Zamiast walczyć z algorytmami, zaczniemy coraz częściej pracować razem ze "sztuczną inteligencją". Automatyzacja marketingu może i jest skutecznym narzędziem, ale z pewnością nie jest jeszcze zrozumiała, pewna i intuicyjna na tyle, żeby przekonać do siebie niezdecydowanych lub, co gorsze, nieufnych marketingowców. Na rynku brakuje również kreatywnego wykorzystania nowych technologii. Przyszłość będzie należała więc do agencji i marek, które postawią na odważne strategie i pomysłowe taktyki działań. Rozwiązania typu "machine learning", "asystent głosowy" czy "block chain" wciąż pozostają poza zasięgiem reklamy. To już niedługo się zmieni. Podobnie jak zachowania konsumentów. W następnym roku będziemy obserwowali dalsze rozwarstwienie społeczności nieustannie połączonej siecią internetową, nowe specjalizacje, transformacje języka, a przede wszystkim zastanowimy się, jak wykorzystać w reklamie "przeżywanie" treści zamiast ich czytania lub oglądania. Obiecywana nam w filmach i książkach przyszłość powoli staje się rzeczywistością. A w niektórych przypadkach - nawiązując do czasu akcji filmu Blade Runner - przeszłością. Łukasz Wołek, CEO Abanana Advertising WYDARZENIE ROKU W pierwszym kwartale tego roku po raz pierwszy w historii wydatki reklamowe w internecie były wyższe niż w telewizji. I choć finalnie po 3 kwartałach – zgodnie z analizą przygotowaną przez Starcom – internet zaczął tracić do TV 0,5 mld zł, to reklama online rok do roku wygenerowała budżety większe o 9,6 proc., a telewizja posiadała ujemną dynamikę na poziomie 0,7 proc. To pokazuje, że w 2020 roku może czekać nas jeszcze większy przewrót na tym polu w Polsce. SUKCES ROKU Polski rynek e-commerce, który w połowie roku przekroczył magiczną barierę 51 mld zł, a z zakupów internetowych – w najróżniejszej formie – korzysta aż 28 mln naszych rodaków. Jak podaje raport "Jak ugryźć e-commerce w magazynie?" każdego dnia w Polsce powstaje średnio 21 sklepów internetowych, co stanowi wzrost o ponad 6 proc. rok do roku, a ich całkowita liczba sięga ponad 30 tys. Analitycy przewidują, że 2019 rok może się zamknąć rekordowym zyskiem wynoszącym ponad 80 mld zł dla całej branży. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE ROKU Brak przełomu w technologiach wykorzystywanych przy tworzeniu smartfonów, które odgrywają tak istotną rolę w wykorzystaniu narzędzi marketingu internetowego. Oczywiście możemy powiedzieć, że przecież pojawiły się składane telefony, jak Samsung Fold czy Motorola Razr, ale po pierwsze ich cena jest zabójcza, a po drugie w samych urządzeniach zbyt wiele się nie zmieniło. Można mówić wręcz o stagnacji. Chyba, że zadowalają Was szerokokątne obiektywy w najnowszych telefonach z Cupertino. CZŁOWIEK ROKU Jarosław Królewski – inwestor, naukowiec i przedsiębiorca, prezes zarządu i współtwórca Synerise S.A. Od stycznia 2019 roku jeden z wybawców 13-krotnego mistrza kraju w piłce nożnej – Wisły Kraków SA. Po 12 miesiącach Jarosław Królewski jest na ustach wszystkich kibiców Białej Gwiazdy oraz piłki nożnej w Polsce, a także mediów — nie tylko tych sportowych – a o jego firmie słyszeli praktycznie wszyscy. Nie wyłącznie w Polsce, ale też poza jej granicami. Sam Królewski stał się w pewnym sensie marką i fenomenem w marketingu internetowym, wzbudzając momentami skrajne emocje: ponad 40 tys. wzmianek, prawie 300 tys. interakcji, prawie 1,2 mln AVE i potencjał wpływu na poziomie prawie 13 mln. Trudno tego nie zauważyć. SERWIS/KAMPANIA/PROJEKT ROKU #SnickersGate. Koncern Mars Wrigley, odpowiedzialny za produkcję tak znanych batonów jak Mars, Snickers czy Bounty, przeniósł kampanię „Głodny nie jesteś z sobą" z TV i digitalu do offline'u. To klienci zaczęli interesować się kampanią i z powrotem wprowadzili ją do internetu, zadając pytania i dociekając, o co chodzi. W czym rzecz? We Francji na sklepowe półki trafiły batony, które mimo opakowania Snickersa, w środku skrywały batonik Bounty. Tylko w przeciągu kilku dni sieć została zalana zdjęciami takich batonów z oznaczeniem #SnickersGate. Błąd w produkcji? Tak! Ponieważ głodny nie jesteś sobą. TREND ROKU Chatboty. Nie tylko same wdrożenia, ale też rosnąca świadomość, zainteresowanie i otwartość na tego typu ułatwienia. Nie kojarzą się już tylko z młodzieżowymi markami i nieformalną komunikacją; teraz na swojej drodze może je spotkać już każdy. PROGNOZY NA 2020 ROK W social mediach znaczną popularność zyskają posty zakupowe. Już teraz wiadomo, że dla ponad połowy użytkowników mediów społecznościowych to właśnie pierwsza okazja do zapoznania się z produktem. Mało tego – w przypadku ¾ osób z tego grona był to czynnik decydujący o zakupie. Na pewno więc jeszcze dobitniej przekonamy się o sprzedażowym potencjale social mediów. Czymś, co poniekąd wiąże się z reklamą internetową, a również zyska na popularności w 2020 roku, będzie interaktywność i personalizacja treści. To sprawi, że content będzie bardziej angażujący dla odbiorcy, dzięki czemu może nawet uda się wyrwać ze „stagnacji zasięgów" i spowoduje to wzrost ruchu organicznego w internecie. Najprawdopodobniej będzie można spodziewać się też zatrzymania rozwoju czy wręcz regresu influencer marketingu, a to za sprawą rosnącej świadomości zleceniodawców i marketerów, którzy zaczną częściej wykorzystywać narzędzia do mierzenia efektywności influencerów, np. socialauditor.io, czy nasz blog49.com. Hubert Świtalski, country manager w Meetrics Poland WYDARZENIE ROKU Na świecie zdecydowanie debiut Disney+. Disney już pierwszego dnia wzbogacił się o wpływy z 10 milionów subskrypcji. Niewątpliwie Netflixowi wyrósł poważny konkurent, który co ważne ma za sobą wielkie moce produkcyjne i licencyjne. Walka głównych graczy w obszarze VOD w 2020 roku zapowiada się pasjonująco. SUKCES ROKU Kolejny dobry rok dla branży reklamy online. Kolejne wzrosty. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE/ KRYZYS ROKU Wykorzystanie luki w WhatsApp do zhackowania użytkowników za pomocą systemu Pegasus. Komunikator przez większość użytkowników uważany za bardzo bezpieczny stał się poniekąd ofiarą wspólnie ze szpiegowanymi użytkownikami. CZŁOWIEK ROKU Użytkownik Generacji Z. To o nim mówi się w tej chwili wiele, to on świadczy o potędze takich platform jak TikTok. A w roku 2020 będzie znaczyć jeszcze więcej. SERWIS/KAMPANIA/PROJEKT ROKU Chciałbym przedstawić dwie kampanie, które moim zdaniem zasłużyły na wyróżnienie - obie z Polski. 1. "Jak to robić?" Grupy Abstra dla Durex. Moim zdaniem to bardzo niekonwencjonalny sposób na dotarcie z edukacyjnym przekazem do młodej grupy docelowej. Grupa Abstra konsekwentnie poszerza swoje obszary działania i tą kampanią udowadnia, że umie w internety. 2. "A co gdyby?" Grupa OLX. Ktoś w końcu musiał wziąć się za temat hejtu w trochę inny sposób niż do tej pory. Urzędnicze ramy zostały zastąpione przez świetną rolę Janusza Chabiora. Brawa za pomysł i kreację. Trzecia, tym razem ze świata, to kampania Pornhub "Dirtiest Porn Ever". Nie wiem jakie były wymierne efekty dla samego Pornhuba, ale ta kreacja doskonale pokazuje, że w przypadku pomysłów na kampanie tego wydawcy jeśli chodzi o pomysłowość to "sky is the limit". TREND ROKU Wzrastająca popularność formatu short video. Widać to na przykładzie TikToka, który dodatkowo charakteryzuje się dużym zaangażowaniem użytkownika. PROGNOZY NA 2020 ROK W 2020 roku możliwe jest wzmocnienie kilku trendów, które mogliśmy zaobserwować już w roku 2019. Mam tutaj na myśli: 1. Powroty/Odrodzenia - najlepszym przykładem jest zamieszanie jakie wywołała Jennifer Aniston swoim powrotem wraz z "Przyjaciółmi". Zaledwie jedno selfie pozwoliło rozbić instagramowy bank. Przyszły rok będzie obfitować w powroty do tego co lubiliśmy i ceniliśmy przed laty. Oczywiście w nowej odsłonie. 2. Jakość - ten rok pokazał wzrost zainteresowania kryterium jakości. Użytkownicy szukają bardziej jakościowego kontentu, reklamodawcy zwracają większą uwagę na jakość powierzchni reklamowej. Moim zdaniem rok 2020 zweryfikuje, kto jest w stanie sprostać wymogom jakościowym w internecie. Paweł Ważyński, marketing platforms director Resolution (OMD Polska) WYDARZENIE ROKU Wprowadzenie długo oczekiwanego rozwiązania Atribution od Google. Co prawda nie w tak rozbudowanej wersji jak hucznie zapowiadano na kick-offie Google w 2018 roku, ale zawsze to jakiś zaczątek do popularyzacji tak potrzebnej na rynku edukacji dotyczącej modelowania atrybucji. Do prostego rozwiązania atrybucyjnego od Facebooka dołącza Google i choć te oczywiste i proste funkcjonalności nie będą jakimś game change’rem to mam głęboką nadzieję, że spopularyzują temat atrybucji w skali dotąd niespotykanej i wreszcie skończy się teoretyzowanie i przerodzi się w realne testy modeli. A dla bardziej zaawansowanych technologii atrybucyjnych, których mamy kilka ciekawych na rynku, będzie łatwiejszy próg wejścia, bo przecież każdemu marketerowi powinno zależeć na dobrze skrojonym i efektywnym biznesowo media-mixie. SUKCES ROKU Nieustanny rozwój produktów w portfolio reklamowym Google. Wg mnie najistotniejsze było wprowadzenie Lead form extensions w wyszukiwarce Google. Rozszerzenie zbierające z poziomu reklamy formularze kontaktowe, znacząco skracające drogę konwersji. Format podobny do znanego ze swojej dużej skuteczności Lead Adsa na Facebooku, ale też podobne rozwiązanie testowane było przez samego Google jako opcja w reklamach na Gmailu. Ponadto kolejna duża i ważna zmiana w samej wyszukiwarce a więc wprowadzenie nowego formatu reklamowego Gallery Ads. Dzięki niemu urozmaicamy przekaz w wyszukiwarce wykorzystując poza tekstem kreacje graficzne ustawione w formie karuzeli. I tu znowu analogia do karuzeli na FB narzuca się sama, niemniej mam tylko nadzieję, że format ten przetrwa i nie zostanie odwołany przez Google (przypominam, że testy podobnego rozwiązania miały miejsce w Google kilka lat temu w zakładce Obrazy). Ciekawą zmianą było również wprowadzenie wielu cennych sygnałów o odbiorcach naszej reklamy do kampanii w wyszukiwarce, dzięki którym możemy zwiększyć efektywność kampanii zwłaszcza w segmentach ogólnych słów kluczowych. Na uwagę zasługują odbiorcy In-Market (intencje zakupowe) oraz Detailed demographics. Last but not least to możliwość zakupu niepopijalnego pre-rolla bezpośrednio z poziomu Google Ads. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE ROKU Rozczarowaniem na pewno było kolejne „poluzowanie” wszystkich typów dopasowania słów kluczowych w wyszukiwarce. Począwszy od dopasowania exact, phrase po broad modifier. Marketerzy jeszcze uważniej muszą przyglądać się raportom wyszukiwanych fraz i w zależności od dobranej strategii dodawać bądź wykluczać nowe wariacje zapytań. Ponadto dość chłodno zostało przyjęte zapowiadane na początku roku usunięcie kolumny średnia pozycja z raportów w Google Ads. Co prawda została ona zastąpiona dwoma innymi metrykami (“Impression (Absolute Top) %", "Impression (Top) %) niemniej marketerzy przyzwyczajeni od zarania dziejów G adsowych do średniej pozycji poczuli spory dyskomfort. TREND ROKU Zdecydowanie rok 2019, z esztą tak jak poprzedni, był poświęcony smart biddingowi. Inteligentne strategie określania stawek w czasie aukcji (tCPA, tROAS), wykorzystujące uczenie maszynowe były coraz częściej testowane przez marketerów. Dodatkowo do Smart Biddingu Google wdrożył nowe rozwiązania takie jak: Auction-time bidding, Store visitsing czy seasonality adjustments. Otrzymaliśmy również nową smart strategię: Maximize conversion value, która pomaga zmaksymalizować całkowitą wartość konwersji w ramach określonego budżetu. A nowy format Discovery pozwolił wyłącznie za pomocą smart bidding uwzględniać nową powierzchnię w porfolio Google discovery feed. PROGNOZY NA 2020 ROK Będzie to kolejna odsłona automatyzacji w Google Ads. Pojawią się nowe strategie bidowania oraz produkty wykorzystujące uczenie maszynowe. Z kolei pod względem biznesowym prognozuje kolejne, ale tym razem mocniejsze wzrosty budżetowe w SEMie. Wiąże się to z oczekiwanym przez większość ekonomistów spowolnieniem gospodarczym, w którym marketerzy bardziej ostrożnie będą planowali media, kierując budżety do najbardziej efektywnych kosztowo kanałów. Adam Zdeb, creative director Artegence WYDARZENIE ROKU Start platformy Disney+, która w ciągu 2 dni obecności w USA i Holandii wyrobiła prawie 20 proc.. planu zakładanego na najbliższe 5 lat. Oryginalne produkcje, m.in. „The Mandalorian” – mimo że oficjalnie niedostępne dla większości świata – już zyskują na popularności, a kontakt z memami o Baby Yodzie miał chyba każdy użytkownik internetu (mimo że niekoniecznie zna wspomniany serial z uniwersum Star Wars). Zaskoczenie? Już 3-godzinny trailer Disney+, notabene dłuższy niż większość filmów, zwiastował sporo dobrego wideocontentu: SUKCES ROKU Literacki Nobel dla Olgi Tokarczuk. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE ROKU Moim zdaniem rozczarowanie roku to rosnąca popularność eventów Fame MMA. Dla niewtajemniczonych – jest to połączenie gali MMA z walkami youtuberów i, często wątpliwej sławy, influencerów. Przeżyliśmy popularność patostreamingu, przeżyjemy też to. Szkoda jednak, że programy te cieszą się popularnością wśród młodej widowni, która traktuje to widowisko bardzo poważnie. CZŁOWIEK ROKU Jesieniara. A tak serio – trudno mi wskazać człowieka roku. Ale chętnie wskażę debiut roku – Zuzanna Jurczak, czyli Sanah. SERWIS/KAMPANIA/PROJEKT ROKU Fajne były kampanie wideo Credit Agricole z Dawidem Podsiadło czy OLX z Januszem Chabiorem, a hitem na Facebooku od dawna jest Netflix. Nam najwięcej frajdy dała świąteczna kampania Pepsi i spot „Elfy Same W Domu”, który z digitalu trafił do TV i został wyemitowany podczas Mikołajkowego Bloku Reklamowego i w Wigilię tuż przed kultowym Kevinem. TREND ROKU Wielka ucieczka z Facebooka. Dziś scrolluje się go bezrefleksyjnie w poszukiwaniu newsów. Natomiast na Instagramie dzielimy się coraz częściej rekomendacjami, momentami w postaci stories i skrupulatnie budujemy własny wizerunek. No i dalej rośnie TikTok, który powoli trafia do coraz starszych użytkowników. PROGNOZY NA 2020 ROK „Przebodźcowanie” użytkowników. Miliony minut miałkiego mikrocontentu i codzienna dawka fake newsów wywołają ogromną tęsknotę za jakościowymi treściami, wiarygodnymi ludźmi i za prawdą sensu stricto. Marki otworzą się na produkcję wideocontentu wysokiej jakości, zaobserwujemy dalsze ruchy tektoniczne budżetów – te przesuną się jeszcze bardziej w stronę digitalu. Widzę potencjał w dłuższych formach reklamowych w klimacie netfliksowych programów i seriali, mimo, że Facebook ciągle powtarza, że musi być produkt w 2,7 sekundy. W 2020 roku zobaczymy, czy musi. Trzymam kciuki za marki, które wyjdą poza wszelkie rekomendacje i wyprzedzą trendy. Joanna Gajewska, managing director Animise (AdWise Group) Próbując wykrzesać z pamięci kampanie i wydarzenia będące sukcesem lub porażką roku 2019 doszłam do wniosku, że owszem, było w nim dużo „głośnych” akcji, kampanii, ale w przeciwieństwie do lat poprzednich niewiele takich, które naprawdę zapadają w pamięć. WYDARZENIE I SUKCES ROKU Na pewno jednym z najmocniejszych wydarzeń i zarazem sukcesów, jeśli chodzi o Polskę była nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk. I to właśnie ona podczas odbierania nagrody, wypunktowała, że internet, który miał sprawić, że ludzie staną się mądrzejsi w rezultacie stał się kakofonią komunikatów, z których ciężko coś wyłowić. Być może z tego powodu dotyka nas już nie tylko ślepota banerowa, ale też, coraz częściej, contentowa. Kampanie próbując grać na emocjach wzbudzają je na krótko i niestety, w dłuższej perspektywie nie rezonują. PORAŻKA/ROZCZAROWANIE ROKU Pomimo braku spektakularnych porażek myślę, że jednak warto w tym punkcie wskazać na „wpadkę” twórców „Gry o Tron”, którzy w 4. odcinku 8. sezonu „zostawili” przed Królową Smoków kubek ze Starbucksa. Zdania są podzielone co do tego, czy była to wpadka czy nie, ale nie ma wątpliwości, że stało się to viralem i zarówno Starbucks jak i HBO dobrze tę wpadkę wykorzystali. CZŁOWIEK ROKU To nazwisko zapewne padało już we wcześniejszych latach, ale gdy myślę o mijającym roku to dla mnie człowiekiem, którego nazwisko chciałabym wymienić, jest Michał Sadowski. Poradził sobie nawet z kryzysową sytuacją, która przytrafiła się mu w sierpniu – profile firmy Brand24 oraz jego prywatne na Facebooku i Instagramie zostały zablokowane. To wydarzenie mogłoby pogrążyć totalnie niejedną firmę, zwłaszcza marketingowo opartą na jednym nazwisku. Jemu jednak udało mu się przetrwać i wygląda na to, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, a Brand24 nie traci impetu. Z punktu widzenia budowania marki osobistej w internecie dla mnie objawieniem roku jest Sylwia Królikowska. Profesjonalistka z wieloletnim doświadczeniem, która pojawiła się z nową stroną, nowymi profilami na social media (i z nową fryzurą) i na tle samozwańczych coachów robi prawdziwe wrażenie merytoryką, spójnością strategii budowania marki i wykorzystaniem wszelkich nowoczesnych narzędzi. KAMPANIA ROKU #ILoveYou Hater – Kampania Sprite pod tym hasłem składająca się z serii spotów i działań w social media piętnujących hejt i wspierających różnorodność, była nie tylko świetnym konceptem komunikacyjnym z bardzo dobrą egzekucją, ale też poruszyła prawdziwe rzesze odbiorców, wywołała wiele dyskusji i wzbudziła prawdziwe emocje w sieci, co zdarza się już coraz rzadziej. Na wzmiankę zasługuje kampania, która pomimo, że dotyczyła jednego dnia odbiła się sporym echem w social mediach – połączenie sił Burger Kinga i McDonald’sa na rzecz walki z rakiem. McDonald’s ogłosił, że przekazuje 2$ ze sprzedaży każdego Big Maca na rzecz walki z rakiem, a Burger King przyłączył się do tej akcji ogłaszając „dzień bez Whoopera” i wysyłając klientów tego dnia na Big Maca do konkurencji. Nie pierwszy raz te dwie marki prowadziły ze sobą swoistą grę reklamową i nie pierwszy raz wyszło im to świetnie. TREND ROKU Zero Waste – od wielu lat nazywany ekologią, w tym roku w wymiarze medialnym dostał nową nazwę, odmienianą przez wszelkie przypadki. Marki dostrzegły jego potencjał i zaczęły go wykorzystywać na wiele sposobów, które finalnie mogą naprawdę przyczynić się do ochrony naszej planety. PROGNOZY NA 2020 ROK Najistotniejszym motorem działań marketingowych będzie na pewno wciąż rozwój technologii. Napędzający powstawanie coraz to doskonalszych rozwiązań pozwalających na, bardziej precyzyjnie docierające z komunikatem do odbiorców. Nieunikniona jest kontynuacja trendu data driven marketing, coraz mocniejsza pozycja materiałów video i interaktywnych z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Konsument domaga się indywidualnych komunikatów, a jeśli chcemy go przekonać musimy angażować jego emocje. I to one, moim zdaniem, będą przeciwwagą dla technologii zagrażającej odhumanizowaniem komunikatów marketingowych. Za ekranem smartfona, który staje się najważniejszym medium komunikacji marketingowej, jest człowiek, i to on, dla nas marketerów powinien być najważniejszy i jestem pewna, że będzie. Przynajmniej w 2020 roku.
Z realną gospodarką było krucho, ale ceny aktywów finansowych rosły jak na drożdżach. A to dzięki decyzjom banków centralnych, które znów poluzowały politykę pieniężną. W tym kontekście rok 2019 był kwintesencją tego, co obserwowaliśmy przez poprzednie 10 lat. Inwestycyjnie był to rok znakomity. Globalnie dobrze dały zarobić wszystkie główne klasy aktywów. Ale w realnej gospodarce był to czas wyraźnego spowolnienia. Gospodarka Stanów Zjednoczonych wyhamowała z 3% do ok. 2%. Wzrost produktu krajowego brutto w strefie euro obniżył się z przeszło 2% do niewiele ponad 1%. Zwalniały także gospodarki rozwijające się, na czele z Chinami, gdzie oficjalnie raportowana dynamika PKB obniżyła się do 6%, czyli najniższego poziomu od 27 lat. Światowy przemysł oraz globalny handel znalazły się w recesji. Po części za sprawą naturalnego cyklu koniunkturalnego, a po części z winy wojny handlowej rozpętanej przez Donalda Trumpa. Prezydent Stanów Zjednoczonych obłożył chiński import drakońskimi cłami, wcześniej grożąc wprowadzeniem taryf także swoim amerykańskim i europejskim sojusznikom. W rezultacie odczyty „przemysłowych” wskaźników PMI znalazły się na najniższych poziomach od 2012 roku. Przed regularną recesją ochronił nas sektor usług, który zwłaszcza w krajach rozwiniętych radził sobie nadzwyczaj dobrze, kontrastując z przemysłową mizerią. Najważniejsze wydarzenia 2019 roku w świecie pieniądza Rok 2019 nie pozwolił na nudę, choć nie był aż tak niespokojny jak jego poprzednik. Rynki finansowe nieco się uspokoiły. Za to banki centralne dały o sobie dać ze zdwojoną mocą, raz jeszcze próbując zakłócić naturalny cykl koniunkturalny. Oto najważniejsze wydarzenia 2019 roku w świecie pieniądza. Panika bankierów centralnych Wraz ze spowolnieniem wzrostu gospodarczego malała także inflacja cenowa w największych gospodarkach rozwiniętych. Wyjątkiem były Stany Zjednoczone, gdzie oficjalna inflacja CPI utrzymała się w pobliżu 2%. W strefie euro wskaźnik HICP osunął się z 1,7% do 1%, w Japonii wzrost kosztów życia utrzymał się poniżej 1%. Lekkie spowolnienie gospodarcze oraz brak oczekiwanej inflacji zasiały panikę w szeregach banków centralnych. Od wiosny 2019 roku zarówno Fed, jak i EBC zaczęły sygnalizować odejście od prób normalizacji polityki pieniężnej, jakie podjęto w roku poprzednim. Rezerwa Federalna szybko porzuciła zapowiadane na ten rok plany podwyżek stóp procentowych. Mario Draghi na odchodnym przeforsował sprowadzenie stopy depozytowej EBC jeszcze głębiej poniżej zera (do -0,50%) oraz wznowienie programu skupu obligacji skarbowych (QE) za 20 mld euro miesięcznie. Podobno uczynił do wbrew stanowiskom banków centralnych Niemiec, Francji i Holandii. Jeszcze głębszą woltę wykonał prezes Powell, który jeszcze rok temu zarzekał się, że stopy będzie podnosił i utrzyma program „zwijania bilansu” (QT). Przewodniczący Fedu został jednak szybko przywołany do porządku za sprawą nacisków lobby finansowego oraz prezydenta Trumpa. W lipcu posłusznie obniżył stopy procentowe, a we wrześniu zakończył QT. Fed ciął stopy jeszcze we wrześniu i w październiku – łącznie o 75 pb. Zatem zamiast zapowiadanych dwóch podwyżek (po 25 pb. każda), otrzymaliśmy trzy obniżki. To tyle w kwestii wiarygodności bankierów centralnych. Co więcej, wrześniowy kryzys na rynku repo niejako zmusił Rezerwę Federalną do wznowienia QE. Choć przez trzy miesiące Fed wpompował w sektor bankowy ponad 400 mld dolarów, to prezes Powell usiłował nam wmówić, że to wcale nie jest QE. Niezależnie od nazwy, bank centralny USA w ciągu 9 miesięcy zmienił swą politykę o 180 stopni i to bez widocznych oznak recesji w realnej gospodarce. Ponowne odkręcenie kurka z tanim pieniądzem odwróciło „niedźwiedzie” tendencje na rynkach finansowych. Ceny akcji wystrzeliły w górę. Globalny indeks MSCI poszedł w górę o 26,6%, ustanawiając nowe rekordy. Motorem hossy sponsorowanej przez banki centralne były akcje amerykańskie, a zwłaszcza nieco już przyblakłe „FAANGi” (czyli akcje Facebooka, Apple’a, Amazona, Netfliksa i spółki holdingowej Google’a). FANG Index dał w tym roku zarobić ponad 41%. Inwestorom nie przeszkadzało to, że taki Amazon wyceniany jest na 83-krotność zysków za ostatnie cztery kwartały, a Netflix „chodzi przy c/z rzędu 105". Wartość rynkowa Apple’a zwiększyła się o 84% i sięga niemal 1,3 bln USD. Doszło do absurdalnej sytuacji, gdy samo tylko Apple z Microsoftem są warte niż wszystkie spółki wchodzące w skład niemieckiego indeksu DAX. Drożały zresztą nie tylko akcje modnych „fangów”. Wśród 60 głównych indeksów giełdowych na świecie tylko sześć zakończyło rok 2019 pod kreską. Niestety, w tym gronie znalazł się nasz WIG20, który stracił 5,4%. Gorsze od niego były tylko rynki w Chinach (B-Shares stracił 5,42%), Bułgarii (-5,7%(, Chile (-8,6%) oraz Ukrainie (-10,9%). „Przeciętny” giełdowy indeks urósł o blisko 20%. Ale liderem hossy dość nieoczekiwanie zostały akcje greckie. Athex Composite poszedł w górę o 49%. Kroku dotrzymywały mu jedynie FAANGi oraz rosyjski RTS (+46%). Obładowany technologicznymi gigantami Nasdaq 100 zyskał prawie 39%. Czyli niewiele więcej od Mervala (+37,6%), którego nie zatrzymał nawet sierpniowy krach, gdy indeks argentyńskiej giełdy w jedną sesję spadł o 38%. Akcjom amerykańskim nie ustępowały francuskie – CAC40 i S&P500 urosły odpowiednio o 27% i 29%. Wśród rynków wschodzących obok wspomnianych już akcji greckich i rosyjskich świetnie spisywała się brazylijska Bovespa (+32,7%), rumuński BET (+35%) oraz turecki BIST100 (+25,7%). Szaleństwo na obligacjach Ale to nie akcje zachowywały się w tym roku nienormalnie. Wolta Powella i szaleństwo Draghiego wyniosły w górę ceny obligacji. I to nie tylko tych skarbowych. Amerykańskie obligacje śmieciowe (high yield) podrożały o 14%. Jeśli ktoś postawił na Treasuries za pośrednictwem Vanguard Total Bond Market ETF, to po 2019 roku zainkasował 8,7% zysku. Całkiem nieźle jak na „nudne” i bezpieczne obligacje Wuja Sama. Kompletny odlot zaliczyły suwerenne obligacje europejskie, gdzie szaleństwo ujemnych stóp procentowych popychało inwestorów do spekulacji rodem z manii tulipanowej. Latem na rynku płacono każdą cenę np. za stuletnie obligacje austriackie. W pewnym momencie w strefie euro ze świecą można było szukać obligacji skarbowych pozwalającej zachować choćby nominalną wartość zainwestowanego kapitału do dnia wykupu. W szczytowym okresie tej obligacyjnej manii dług o wartości nominalnej ok. 17 bilionów USD był notowany przy ujemnej rentowności! Do końca roku poziom długu o ujemnej rentowności obniżył się do 11,6 bln USD. To wciąż historyczna aberracja, choć już na nieco mniejszą skalę niż w lipcu czy sierpniu 2019 roku. W efekcie w 2019 roku rynki długu oferowały niemal rekordowe niskie rentowności. Dochodowość amerykańskich obligacji 10-letnich prawie wyrównała historyczny dołek z 2016 roku, schodząc do 1,43% i kończąc rok poniżej 2%. „Dziesięciolatki” szwajcarskie, niemieckie, duńskie, holenderskie czy japońskie notowane są z rentownością niższą od zera. Oznacza to, że inwestor kupujący te papiery po obecnej cenie rynkowej w dniu wykup otrzyma mniej niż zainwestował. Nie sądzę, aby taka sytuacja była nie do utrzymania na dłuższą metę. Złowieszcza inwersja Ostry spadek długoterminowych obligacji skarbowych, jaki obserwowaliśmy od marca do sierpnia, sprawił, że po raz pierwszy od 2007 roku w Stanach Zjednoczonych doszło do tzw. inwersji krzywej dochodowości. To sytuacja, gdy rentowność 10-letnich obligacji skarbowych przewyższa rentowność obligacji 2-letnich. Przez poprzednie 50 lat takie wydarzenie poprzedziło każdą recesję w Ameryce. I tylko raz na siedem przypadków zdarzyło się, aby inwersja krzywej nie doprowadziła do recesji. Sytuacja na rynku długu w połączeniu z dekoniunkturą w przemyśle i inwestycjach były głównymi przesłankami, które pozwalały oczekiwać końca najdłuższej w powojennej historii ekspansji gospodarczej w Stanach Zjednoczonych. Amerykańska gospodarka rośnie nieprzerwanie już ponad 10 lat, przebijając pod względem czasu trwania okres prosperity lat 90-tych. Jednak głosy o recesji w 2020 roku ostatnio wyraźnie przygasły. Teraz większość ekonomistów spodziewa się poprawy koniunktury i odsuwa w czasie termin nieuniknionego końca boom. Jak inwestować pieniądze? Akcje, obligacje, lokaty, złoto, waluty i wiele więcej Inwestowanie jest wyrzeczeniem się bieżącej konsumpcji na rzecz przyszłych i niepewnych korzyści. To mieszanka czasu, pieniędzy i ryzyka, wytwarzająca zyski lub straty i rozdzielająca je między inwestorów. Złoto znów błyszczy… Szaleństwo bilionów dolarów długu o ujemnych rentownościach oraz powrót do realnie niedodatnich stóp procentowych sprawiły, że wielu inwestorów straciło wiarę w możliwość powrotu do normalności w polityce pieniężnej. W rezultacie wzrósł popyt na złoto, a ceny żółtego metalu w ujęciu dolarowym wyłamały się z wieloletniego trendu bocznego, po raz pierwszy od 6 lat wychodząc powyżej 1500 USD/oz. Ale w wielu walutach lokalnych ceny królewskiego metalu ustanowiły absolutne rekordy w ujęciu nominalnym. W ujęciu dolarowym złoto kończy rok 2019 zwyżką o blisko 19%, ale stopa zwrotu liczona w polskich złotych przekracza 20%. Na początku września kurs złota w PLN osiągnął historyczny rekord na poziomie 6152 zł za uncję. … a złoty nie bardzo Polska waluta ma za sobą kolejny ciężki rok. Co prawda na parze z euro kończymy go na poziomie o ok. 2 grosze niższym niż rok temu, ale już względem dolara i franka szwajcarskiego polski złoty osłabił się odpowiednio o 1,5% i 2,9%. W rezultacie indeks złotego przez rok poszedł w dół o 0,45%. Niby to niewiele, ale to drugi z rzędu rok osłabienia polskiego pieniądza wobec głównych walut wymienialnych. To także kontynuacja bardzo niekorzystnej dla miażdżącej większości Polaków tendencji: przez poprzednie 12 lat indeks złotego odnotował ledwie trzy wzrostowe lata. I to wszystko w sytuacji, gdy polska gospodarka rośnie szybciej niż gospodarki krajów rozwiniętych przy wyższych (nieznacznie, ale jednak) nominalnych stopach procentowych. Być może problemem jest to, że stopy realne (czyli po uwzględnieniu inflacji CPI) po raz pierwszy w dziejach płynnego kursu złotego stały się trwale ujemne. Nie brakuje też specyficznych czynników ryzyka dla złotego. W sierpniu i wrześniu nasz rynek walutowy w turbulencje wprawiło rosnące ryzyko wokół kredytów mieszkaniowych indeksowanych do franka szwajcarskiego. Potencjalne straty kilku dużych polskich banków po orzeczeniu TSUE mogą iść w miliardy złotych, co zachwiałoby stabilnością całego sektora bankowego. To dlatego kurs euro momentami sięgał 4,40 zł, choć przez większość roku utrzymywał się w korytarzu 4,25-4,35 zł. Mimo przeszło 20-groszowej przeceny w czwartym kwartale, kurs dolara kończy rok 2019 o ok. 6 groszy wyżej niż go rozpoczął. Frank szwajcarski po przeszło 3,92 zł jest o ponad 12 groszy droższy niż był w Sylwestra 2018 r. Podrożał także funt brytyjski, który kończy rok w pobliżu 5 zł, a więc o 24 grosze wyżej niż go rozpoczynał. Masochizm polskiego inwestora Nie tylko złoty w 2019 roku zbierał baty. Warszawska giełda znalazła się w głębokim odwrocie, czego przejawem były nie tylko fatalne wyniki WIG-u 20 (-5,6%), ale przede wszystkim exodus spółek, debiutowa posucha oraz zamierające obroty. Nie brakowało też „giełdowych kontrowersji”, czyli niezbyt czystych zagrań godzących w interesy inwestorów indywidualnych. Honoru GPW tym razem broniły mniejsze spółki. sWIG80 w rok zyskał prawie 14%. Doliczając dywidendy (indeks total return), pasywny inwestor mógł zarobić ponad 19%, czyli bardzo dobrze jak na polskie standardy, ale bez rewelacji jak na wyniki większości giełd zagranicznych. Nie tylko akcje rozczarowały. Inflacji nie pobiły ani fundusze polskich obligacji skarbowych, ani lokaty bankowe, ani nawet detaliczne obligacje skarbowe (za wyjątkiem papierów rodzinnych i 10-letnich). Jedynymi krajowymi klasami aktywów, które pozwoliły na realny zarobek, były metale szlachetne oraz nieruchomości. Złoto dało zarobić ponad 20%, srebro podrożało (w PLN) o 18%, platyna - o 24%, a pallad - aż o 55%. Na zakup stu ton złota skusił się Narodowy Bank Polski, dokonując największych zakupów kruszcu przez kraj Unii Europejskiej od ponad 20 lat. Co więcej, świeżo zakupiony metal trafił do krajowych sejfów, opuszczając skarbiec Banku Anglii. Ale Polaków nie interesowały kruszce, tylko nieruchomości. Rok 2019 był kolejnym rokiem boomu w sektorze mieszkaniowym. Zakup mieszkania – czy to kredytowany na własne potrzeby, czy też inwestycyjny bez lewaru – urósł niemalże do rangi kultu religijnego. Każde dziecko w Polsce przecież wie, że na nieruchomościach nie da się stracić (przypis autora: uwaga, sarkazm!). Licząc bez grudnia, banki udzieliły prawie 220 tysięcy kredytów mieszkaniowych, zadłużając nas na niemal 60 mld złotych. Takiego boomu nie widziano od 2008 roku, gdy Polacy radośnie zadłużali się w rekordowo tanim franku szwajcarskim. Teraz biorą 30-letnie „hipoteki” przy rekordowo niskich stóp procentowych. Nic więc dziwnego, że ceny mieszkań wystrzeliły w górę, napędzane owczym pędem, tanim kredytem i dobrą sytuacją pracownika na rynku pracy. W III kw. 2019 roku ceny transakcyjne mieszkań o popularnych metrażach w wielu polskich miastach były z reguły o kilkanaście procent wyższe niż przed rokiem. W Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu czy Warszawie ceny ofertowe u deweloperów potrafiły być o 15-20% wyższe niż przed rokiem. Oczywiście, nie jest to żadna bańka i tym razem będzie inaczej: ceny nieruchomości będą zawsze iść w górę – zgodnie twierdzą eksperci, którzy zwykle reprezentują interesy deweloperów, banków lub pośredników. A stopy procentowe zawsze będą niskie, tak samo jak kiedyś zawsze niski miał być kurs franka szwajcarskiego. Co nas czeka w 2020 roku? W rok 2020 polska gospodarka wchodzi w fazie wyraźnego spowolnienia. Obserwowana przez ostatnie dwa lata dynamika PKB rzędu 5% z pewnością nam nie grozi. Optymiści mówią o 4%. Prognozy ekonomistów oraz założenia zapisane budżetu państwa zakładają wzrost PKB w granicach 3-4%. Nie można jednak wykluczyć mniej korzystnego scenariusza, w którym pod koniec roku dynamika PKB zejdzie w pobliże 2% za sprawą „dołka inwestycyjnego” w sektorze publicznym oraz osłabienia eksportu. Równocześnie niemal pewne jest znaczące przyspieszenie inflacji cenowej. Roczna dynamika CPI najprawdopodobniej na początku 2020 roku przekroczy 3,5% i według optymistów później będzie malała za sprawą nieśmiertelnego „efektu bazy”. Mimo inflacyjnego skoku, Rada Polityki Pieniężnej niemal na pewno nie zdecyduje się podnieść rekordowo niskich stóp procentowych. Pogłębi się finansowa represja, w ramach której bank centralny sztucznie utrzymuje realnie ujemne stopy procentowe. Zatem walka o uratowanie oszczędności przed inflacją będzie jeszcze bardziej zażarta niż w roku 2019. Od stycznia w życie wejdą kolejne podwyżki podatków i innych danin publicznych. Skokowo – bo aż o 15% - wzrośnie płaca minimalna. Mocno podrożeje energia elektryczna. Dla polskiego biznesu oznacza to kolejny wzrost kosztów, który w ostatnich latach niełatwo było przerzucić na klientów. Jeśli to się nie zmieni, to wyniki giełdowych spółek pozostaną pod presją. Odbije się to zwłaszcza na spółkach przemysłowych, ale także na bankach, które od nowego roku zostaną obciążone dodatkowym domiarem na rzecz BFG. Rosnące koszty życia „pożrą” znaczną część podwyżek pensji. Już pod koniec 2019 roku realna dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw spadła do zaledwie 2,6% rdr. W kolejnych miesiącach można oczekiwać kontynuacji tego trendu, co raczej nie poprawi nastrojów konsumentów i nie odwróci malejącego trendu dynamiki konsumpcji. Przekonamy się też, w jakim stopniu gwałtowna podwyżka płacy minimalnej przełoży się na statystyki oficjalnego zatrudnienia. Pewien spadek w tym względzie chyba dla nikogo nie powinien być zaskoczeniem. Duże zmiany czekają też polski rynek kapitałowy. Od początku 2020 roku zarówno giełda, jak i rynek długu powinny wreszcie odczuć napływ gotówki ze strony Pracowniczych Planów Kapitałowych. Pomimo niskiej partycypacji (ok. 40%) w dużych firmach i prawdopodobnie jeszcze niższej w firmach mniejszych, kasa z PPK może nieco podnieść giełdowe indeksy – zwłaszcza w segmencie mniejszych i średnich spółek. Po drugie, na lipiec 2020 roku rząd zaplanował likwidację OFE. Fundusze odłożyły już gotówkę na zapłacenie 15-procentowej „opłaty przekształceniowej”, więc nie powinno to skutkować podażą akcji. Zniknie za to znienawidzony „suwak”, który przez poprzednie 5 lat wymuszał na OFE redukowanie portfela akcyjnego na GPW. To druga dobra wiadomość dla polskiej giełdy. Większość ekonomistów wierzy, że trwające spowolnienie gospodarcze będzie łagodne i już wypatrują wczesnych symptomów ożywienia w Chinach i strefie euro. Z kolei analitycy liczą na wsparcie ze strony banków centralnych – zarówno Fed, jak i EBC oraz Bank Japonii znów zgodnie „drukują” pieniądze, zwiększając „płynność” na rynkach finansowych. Przez ostatnią dekadę ten przypływ podnosił wszystkie łodzie na morzach aktywów finansowych, choć generalnie omijał realną gospodarkę. Dlatego też większość prognostów spodziewa się kontynuacji hossy na rynkach akcji, tym razem z większym udziałem rynków wschodzących (czyli nas) przy osłabiającym się dolarze. To scenariusz optymistyczny. Zakłada on kontynuację QE przez Fed oraz brak podwyżek stóp procentowych, a może nawet ich obniżkę. Drugim warunkiem jego realizacji jest dopięcie umowy handlowej między Waszyngtonem a Pekinem, co wcale nie jest takie pewne. Ponadto bazuje na oczekiwanym ożywieniu gospodarczym, które póki co pozostaje w sferze życzeń i prognoz. Za realizacją bardziej optymistycznych scenariuszy (przynajmniej z punktu widzenia polskiego inwestora) przemawia też statystyka – jeszcze nigdy WIG nie odnotował trzech chudych lat z rzędu. A WIG20 jak dotąd tylko raz zaliczył trzy następujące po sobie lata pod kreską. Podsumowania i prognozy – cykl Bankier.pl Krzysztof Kolany
1
Podczas spotkania papieża Franciszka z setkami osób na placu świętego Piotra w sylwestrowy wieczór doszło do incydentu, zarejestrowanego przez media. Jedna z kobiet tak mocno go chwyciła, że boleśnie wykręciła mu rękę. Papież uderzył ją w dłoń, by się uwolnić. Zdjęcie Papież Franciszek /Fabio Frustaci /PAP/EPA Po nieszporach w bazylice watykańskiej Franciszek we wtorek wieczorem poszedł na plac przed bazyliką watykańską, by obejrzeć stojącą tam szopkę. Witał się z setkami ludzi, którzy tam się zgromadzili się, by złożyć mu noworoczne życzenia. Błogosławił dzieci, pozdrawiał wszystkich po kolei, rozmawiał z wiernymi. Reklama Włoskie media opublikowały kilkusekundowe nagranie, na którym widać, że kobieta stojącą przy barierce tak mocno chwyciła dłoń papieża w chwili, gdy odchodził, że pociągnęła go wykręcając mu rękę. Sprawiło to papieżowi wyraźny ból. Odwrócił się w jej stronę i stanowczo uderzył ją w dłoń, by się uwolnić z uścisku i powiedział coś do niej oburzony. Odszedł zirytowany zachowaniem kobiety.
Mt 5,38-41 38 Słyszeliście, że powiedziano: "Oko za oko, ząb za ząb". 39 A ja wam mówię, aby nie występować przeciwko zepsuciu. Lecz jeśli ktoś ciebie uderzy w twój prawy policzek, nadstaw mu i drugi. 40 A kiedy ktoś chce się z tobą sądzić i zabrać twoją suknię, oddaj mu i płaszcz. 41 Jeśli ktoś przymusza cię do [przejścia] jednej mili, przejdź z nim dwie. Imię wymagane If you enter anything in this field your comment will be treated as spam Captcha
3
Drogi Użytkowniku! W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki). Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej. Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”. Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.
Wszyscy demonstranci, którzy oblegali ambasadę USA w Bagdadzie i w większości należeli do szyickich milicji, opuścili w środę po południu Zieloną Strefę, w której znajduje się placówka. Ambasada zawiesiła jednak wszystkie czynności konsularne. Prawie wszyscy demonstranci posłuchali wezwań przywódców Ludowych Sił Mobilizacyjnych (PMF) do rozejścia się. Wcześniej pojawiały się informacje, że grupa demonstrantów postanowiła kontynuować protest przed amerykańską placówką, demonstranci przekazali też, że będą tam protestować aż do całkowitego wycofania amerykańskiego kontyngentu z Iraku. Później Agencja Reutera podał, że ich akcję przeniesiono przed pobliski hotel. Opuszczając silnie strzeżoną Zieloną Strefę, demonstranci skandowali: „Spaliliśmy ich!”. Ciężarówki wywiozły zapasy żywności, sprzęt i namioty, które we wtorek rozłożyli demonstranci, planując długi protest. Ambasada USA poinformowała, że zawiesiła czynności konsularne, zaleciła też amerykańskim obywatelom, by nie zbliżali się do placówki. „Z powodu ataków milicji (szyickich) na kompleks ambasady USA wszystkie publiczne czynności konsularne są zawieszone do odwołania. Wszystkie planowane spotkania są odwołane” – głosi komunikat ambasady. Wcześniej w środę amerykańscy żołnierze użyli gazu łzawiącego przeciwko protestującym. Dziesiątki manifestantów spędziło noc sylwestrową przed budynkiem placówki w rozstawionych tam namiotach, a od rana na miejsce zaczęli przybywać kolejni demonstranci. W środę przed południem, podobnie jak dzień wcześniej, protestujący Irakijczycy wdarli się na teren kompleksu ambasady, po czym zniszczyli recepcję, gdzie wzniecili ogień i powybijali wiele szyb w oknach. Próbowali sforsować także drugą bramę wjazdową na teren ambasady, którą również podpalili. Protesty przed amerykańską ambasadą w Bagdadzie rozpoczęły się po niedzielnej informacji Pentagonu, który podał, że amerykańskie siły przeprowadziły naloty na związane z Kataib Hezbollah cele w Iraku i Syrii. USA uważają, że Kataib Hezbollah stoi m.in. za piątkowym atakiem rakietowym na bazę wojskową w pobliżu miasta Kirkuk na północy Iraku. Zginął w nim cywilny pracownik amerykańskiej misji wojskowej, a sześć osób zostało rannych. W atakach lotnictwa USA zginęło co najmniej 25 osób, a 55 zostało rannych. W obawie przed dalszą eskalacją we wtorek do Iraku skierowano w trybie natychmiastowym 750 żołnierzy z 82. Dywizji Powietrznodesantowej stacjonującej w Fort Bragg. RP, PAP
3
WP Tech Poczta WP Pilot Program TV Menu Wiadomości Wiadomości Mobile Mobile Internet Internet Militaria Militaria Technologie i nauka Technologie i nauka Wideo Wideo Najnowsze Najnowsze Popularne Wiadomości Mobile Internet Militaria Technologie i nauka Wideo Najnowsze Popularne Wiadomości + 1 e-zdrowie Klaudia Stawska 2 godziny temu Jak działa e-recepta i jak ją zrealizować? Od 8 stycznia koniec z papierami Od 8 stycznia papierowe recepty przestaną obowiązywać. Zamiast nich lekarze będą mieli obowiązek wydawać e-receptę, którą "zawsze będziemy mieli pod ręką" - komentuje rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Głosuj Głosuj Podziel się Opinie E-recepta już 8 stycznia zastąpi tą tradycyjną (Materiał prasowy) - Od 8 stycznia e-recepty staną się powszechne w całym kraju. Ale już dziś mamy wystawionych ponad 50 milionów recept elektronicznych - wyjaśniał Andrusiewicz w rozmowie z TVN24. Jak działa e-recepta i jaką ją zrealizować? Od 8 stycznia każdy lekarz będzie wystawiał e-receptę elektronicznie. Pacjent może otrzymać wiadomością SMS lub mailowo. e-recepta na SMS - pacjent otrzyma wiadomość z 4-cyfrowym kodem. W aptece wystarczy podać kod z SMS-a wraz z numerem PESEL osoby, dla której kupowany będzie lek - pacjent otrzyma wiadomość z 4-cyfrowym kodem. W aptece wystarczy podać kod z SMS-a wraz z numerem PESEL osoby, dla której kupowany będzie lek e-recepta na e-mail - w tym przypadku pacjent otrzyma wiadomość e-mail z załączonym plikiem PDF z informacją o e-recepcie. W wiadomości będzie również kod, który farmaceuta może zeskanować w aptece. - Jeżeli chcemy otrzymywać SMS-y i maile, czyli korzystać w pełni z dobrodziejstwa e-recepty, wówczas powinniśmy założyć sobie Internetowe Konto Pacjenta - zaznaczył Andrusiewicz. W innym wypadku lekarz może również wydrukować e-receptę, którą można będzie okazać w aptece. W rzadkich przypadkach lekarz wciąż może wydać tradycyjną receptę. Będzie to miało miejsce np. w przypadku awarii systemu e-zdrowie czy braku dostępu do internetu. Zobacz też: E-recepta od 8 stycznia. Minister tłumaczy, co trzeba zrobić Jak założyć Internetowe Konto Pacjenta? W tym celu należy wejść na stronę www.pacjent.gov.pl i w zakładce "Moje konto" podać numer telefonu i/lub adres e-mail. Na Internetowym Koncie Pacjenta znajdziemy również inne przydatne informacje, jak chociażby o liście przyjmowanych leków oraz ich dawkowaniu. E-recepta może być wystawiana po konsultacji z lekarzem, ale bez konieczności odwiedzenia gabinetu. Dodatkowo jest czytelniejsza i nie da się jej zniszczyć ani zgubić. Rzecznik przypomina też, że każda e-recepta dotyczy jednego leku, ale możliwe jest również wydanie recept zbiorczych w postaci pakietów. W takim wypadku e-recepta przyniesie dodatkowe korzyści, ponieważ każdy lek może być kupiony w innej aptece, bez konieczności przepisywania recepty. Polub WP Tech 0 komentarze Głosuj Głosuj 0 Wow! 0 Ważne 0 Słabe 0 Straszne
Piliście szampana w Sylwestra? Jeden kieliszek nie wyrządzi znacznej szkody zdrowiu, ale lepiej było zrezygnować z mocnych alkoholi i nie przesadzić nawet z niskoprocentowymi napitkami, bo nie ma – jak twierdzą lekarze – całkowicie bezpiecznej dawki alkoholu. Jeden kieliszek szampana nie wyrządzi znacznej szkody zdrowiu, ale często ludzie nie mogą ograniczyć się do jednego kieliszka i pozwalają sobie na więcej – twierdzi doktor nauk medycznych, kierownik Katedry Fizjologii Uniwersytetu Sieczenowskiego Aleksiej Umriuchin. Lekarz wyjaśnił, że każdy człowiek powinien wiedzieć i uwzględniać, w jakim stopniu toleruje alkohol , i w zależności od tego, spożywać go lub nie. Z kolei Jekaterina Iwanowa, wiodąca specjalistka ds. profilaktyki medycznej Ministerstwa Zdrowia obwodu moskiewskiego, powiedziała, że nie ma bezpiecznej dawki alkoholu: im więcej wypijemy, tym większą szkodę wyrządzimy swojemu organizmowi. Sami za siebie decydujemy. Nie możemy powiedzieć, jaka dawka alkoholu nie szkodzi zdrowiu. Możemy jedynie zalecić, aby go nie nadużywać i unikać mocnych alkoholi – podkreśliła Iwanowa.
1
Mały ZUS plus 2021. Prowadzisz działalność gospodarczą - możesz opłacać składki na ubezpieczenia społeczne od podstawy wymiaru, której wysokość będzie zależeć od dochodów z działalności gospodarczej w poprzednim roku kalendarzowym (czyli za 2020 rok). Mały ZUS plus to rozwiązanie dla najmniejszych firm, których przychód zamknął się kwotą 120 tys. złotych w minionym roku. Składki są liczone proporcjonalnie do dochodu i niższe średnio o kilkaset złotych miesięcznie. Co musi zrobić przedsiębiorca, by skorzystać z Małego ZUS-u? Od 2019 roku przedsiębiorcy mogą skorzystać z ulgi w opłacaniu składek, zwanej „małą działalnością gospodarczą”. W 2020 roku zmieniły się przepisy. Czy w 2021 roku są zmiany? Jak rozliczyć mały ZUS 2021. Bardzo ważne w przypadku małego ZUS jest zgłoszenie się w odpowiednim terminie. Zgłoszenie do małego ZUS plus powinno nastąpić do końca stycznia, jeśli przedsiębiorca uzyskał prawo do małego ZUS-u od 1 stycznia 2021 roku. Co to jest Mały ZUS? Mały ZUS to zmiana, z której mogą korzystać mali przedsiębiorcy. Dzięki niej najmniejsze firmy mogą uiszczać niższe, adekwatne do osiąganych przychodów składki na ubezpieczenie społeczne. Od wielu lat mikroprzedsiębiorcy zwracali uwagę na to, że wysokość obciążeń z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne nie była skorelowana z ich możliwościami finansowymi. Stała podstawa wymiaru składek, niezależna od wysokości przychodów, była barierą w rozwoju małych firm oraz negatywnie wpływała na ich przeżywalność. To właśnie w momencie pojawienia się obowiązku opłacania pełnej wysokości składek ZUS, nawet 10 tys. przedsiębiorców rocznie decyduje się na zakończenie prowadzenia działalności gospodarczej. Mały ZUS plus 2021. Jak skorzystać? Żeby skorzystać z Małego ZUS-u plus przedsiębiorca: musi prowadzić działalność gospodarczą na podstawie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG) lub innych przepisów szczególnych, przychód z tytułu działalności gospodarczej uzyskany w poprzednim roku kalendarzowym, jeśli prowadzony był przez cały rok, nie może przekroczyć 120 000 zł. Jeśli w poprzednim roku przedsiębiorca zaczął, zakończył lub zawiesił działalność, przez co prowadzona ona była tylko przez część roku, limit którego nie może przekroczyć przychód z działalności jest odpowiednio niższy. Będzie on ustalony przez podzielenie 120 000 zł przez liczbę dni kalendarzowych poprzedniego roku i pomnożenie otrzymanego wyniku przez liczbę dni kalendarzowych prowadzenia działalności gospodarczej w poprzednim roku kalendarzowym. Otrzymany wynik należy zaokrąglić do pełnych groszy w górę, jeśli końcówka jest równa lub wyższa niż 50 groszy lub w dół, jeśli jest niższa. Mały ZUS plus 2021. Kiedy nie skorzystasz? Przedsiębiorca nie skorzysta z ulgi, jeśli: w poprzednim roku (2020) prowadził działalność gospodarczą krócej niż 60 dni, czyli podlegał ubezpieczeniom społecznym lub ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu prowadzenia tej działalności krócej niż 60 dni. rozliczał się w formie karty podatkowej i był zwolniony ze sprzedaży od podatku VAT. Warunki te muszą być spełnione łącznie. podlegał ubezpieczeniom społecznym lub ubezpieczeniu zdrowotnemu także z tytułu innej pozarolniczej działalności (np. jako wspólnik spółki jawnej) spełnia warunki do opłacania „preferencyjnych składek”, tj. składek od zadeklarowanej kwoty nie niższej niż 30% minimalnego wynagrodzenia wykonuje dla byłego bądź obecnego pracodawcy to, co robił dla niego jako pracownik w bieżącym lub poprzednim roku kalendarzowym. Mały ZUS 2021. Jakie dokumenty są potrzebne do zgłoszenia? Jeśli przedsiębiorca w 2020 roku prowadził działalność gospodarczą i nie korzystał z „małego ZUS” lub „małego ZUS plus” powinien złożyć: wyrejestrowanie z ubezpieczeń (ZUS ZWUA) z kodem tytułu ubezpieczenia zaczynającym się od 05 10, 05 12, jeśli na dzień 31 grudnia 2020 r. podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, ale nie korzystał z „małego ZUS” albo wyrejestrowanie z ubezpieczeń (ZUS ZWUA) z kodem tytułu ubezpieczenia zaczynającym się od 05 70, 05 72, jeśli akurat 31 grudnia 2020 r. zakończy się okres 24 miesięcy korzystania z „preferencyjnych składek” zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych (ZUS ZUA) albo - jeśli podlega wyłącznie ubezpieczeniu zdrowotnemu - zgłoszenie do tego ubezpieczenia (ZUS ZZA) z kodem tytułu ubezpieczenia rozpoczynającym się od 05 90 albo 05 92 (kod tytułu ubezpieczenia przewidziany dla osób z rentą przyznaną z tytułu niezdolności do pracy). Dokumenty te muszą być przekazane najpóźniej do 1 lutego 2021 roku. Jeśli przedsiębiorca korzystał z „małego ZUS plus” w grudniu 2020 roku i nadal chce korzystać z „małej działalności plus” nie przekazuje żadnych dokumentów zgłoszeniowych. Jeśli w styczniu 2021 roku firma rozpocznie lub wznowi prowadzenie działalności gospodarczej, która prowadzona była w 2020 roku (przynajmniej 60 dni) i z tytułu której przedsiębiorca nie korzystał w 2020 roku z „małego ZUS plus”, wtedy powinien on złożyć najpóźniej do 1 lutego 2021 roku: zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych (ZUS ZUA) albo - jeśli podlegasz wyłącznie ubezpieczeniu zdrowotnemu - zgłoszenie do tego ubezpieczenia (ZUS ZZA), z kodem tytułu ubezpieczenia rozpoczynającym się od 05 90 albo 05 92 (kod tytułu ubezpieczenia przewidziany dla osób z rentą przyznaną z tytułu niezdolności do pracy). WAŻNE! Jeżeli rozpoczniesz lub wznowisz działalność po 25 stycznia 2021 r. (przez co do końca miesiąca zostanie mniej niż 7 dni), zgłoszenie do ubezpieczeń składasz w terminie 7 dni liczonymi od daty rozpoczęcia/wznowienia działalności. Rozpoczniesz lub wznowisz działalność gospodarczą później niż w styczniu 2021 r., a którą prowadziłeś w 2020 r. (przynajmniej 60 dni) i z tytułu której nie korzystałeś w 2020 r. z „małego ZUS plus”, powinieneś złożyć: zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych (ZUS ZUA) albo - jeśli podlegasz wyłącznie ubezpieczeniu zdrowotnemu - zgłoszenie do tego ubezpieczenia (ZUS ZZA) z kodem tytułu ubezpieczenia rozpoczynającym się od 05 90 albo 05 92 (kod tytułu ubezpieczenia przewidziany dla osób z rentą przyznaną z tytułu niezdolności do pracy). Dokument ten musi być przekazany w terminie 7 dni liczonych od pierwszego dnia prowadzenia działalności gospodarczej lub wznowienia działalności gospodarczej. Jeśli przedsiębiorca będzie korzystał z „małej działalności gospodarczej plus” później niż w styczniu 2021 r., wtedy powinien przekazać do ZUS: wyrejestrowanie z ubezpieczeń (ZUS ZWUA) z kodem tytułu ubezpieczenia zaczynającym się od 05 10, 05 12, jeśli podlegał ubezpieczeniom społecznym z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej, ale nie korzystał z „małego ZUS plus” (np. zaprzestał wykonywania działalności na rzecz byłego pracodawcy) albo wyrejestrowanie z ubezpieczeń (ZUS ZWUA) z kodem tytułu ubezpieczenia zaczynającym się od 05 70, 05 72, jeśli skończył okres 24 miesięcy korzystania z „preferencyjnych składek” zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych (ZUS ZUA) albo - jeśli podlega wyłącznie ubezpieczeniu zdrowotnemu - zgłoszenie do tego ubezpieczenia (ZUS ZZA) z kodem tytułu ubezpieczenia rozpoczynającym się od 05 90 albo 05 92 (kod tytułu ubezpieczenia przewidziany dla osób z rentą przyznaną z tytułu niezdolności do pracy). Dokumenty te muszą być przekazane w terminie 7 dni liczonych od pierwszego dnia, w którym przedsiębiorca spełnia warunki do korzystania z „małego ZUS plus” (np. skończył okres „preferencyjnych składek” na ubezpieczenia społeczne w trakcie roku). Mały ZUS 2021. Dla kogo jest przeznaczony? Aby skorzystać z Małego ZUS-u plus, oprócz wyżej opisanego kryterium przychodowego, trzeba również prowadzić działalność w poprzednim roku przez co najmniej 60 dni. Z obniżki składek nie skorzystają przedsiębiorcy, którzy rozliczali się w poprzednim roku w formie karty podatkowej i jednocześnie korzystali ze zwolnienia sprzedaży z podatku VAT. Oprócz dotychczasowego obowiązku przedkładania przez przedsiębiorcę informacji o rocznym przychodzie z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej oraz o podstawie wymiaru składek, powinien on przekazywać dane dotyczące dochodu oraz form opodatkowania. Te dodatkowe informacje przedsiębiorcy będą składać, jak dotychczas, w imiennym raporcie miesięcznym albo w deklaracji rozliczeniowej. Nie będzie to więc wymagać wypełniania żadnych dodatkowych nowych formularzy ani druków. Oprócz tego obniżona składka może być opłacana maksymalnie przez 36 miesięcy (3 lata) w ciągu kolejnych 60 miesięcy (5 lat) prowadzenia działalności. Chodzi o to, by przedsiębiorcy mieli szansę na uzbieranie stażu niezbędnego do otrzymania emerytury. Z rozwiązania nie będą mogli skorzystać przedsiębiorcy, którzy wykonują działalność na rzecz swoich byłych pracodawców. Celem jest to, aby zapobiegać zjawisku „wypychania” pracowników z etatu na samozatrudnienie. Co do zasady, chęć korzystania z Małego ZUS-u plus będzie można zgłosić do końca pierwszego miesiąca obowiązywania tej regulacji (jeśli wejdzie w życie 1 stycznia 2021, to czas na zgłoszenie będzie do 31 stycznia 2021). Jednak w przypadku, gdy uprawnienie do korzystania z Małego ZUS-u plus uzyska się później, w trakcie roku, wówczas będzie przysługiwał termin 7 dni. Nie zmieni się kolejność korzystania z ulg w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne: najpierw „ulga na start”, potem 24 miesiące preferencyjnych składek, a następnie Mały ZUS plus. FACEBOOK Dołącz do nas na Facebooku! Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy! Polub nas na Facebooku! KONTAKT Kontakt z redakcją Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo? Napisz do nas! Środki z KPO obniżą inflację - komentarz
Pensja minimalna w 2020 roku wzrośnie o 350 zł. Jakie będzie najniższe wynagrodzenie brutto/netto? Sprawdź. Pensja minimalna w 2020 roku wzrośnie o 350 złotych brutto (o 15,6 procent). Jak to przełoży się na płacę minimalną brutto i netto od 1 stycznia 2020? Poniżej znajdziecie wyliczenia i najważniejsze informacje na temat "najniższej krajowej" pensji oraz najniższej godzinowej stawki. Płaca minimalna na 2020 rok została ustalona już we wrześniu 2019 roku. Rząd zdecydował, że najniższe wynagrodzenie brutto wyniesie od 1 stycznia 2600 złotych brutto, a minimalna stawka godzinowa 17 złotych brutto. Tak duża podwyżka cieszy pracowników, nie jest jednak dobrą wiadomością dla pracodawców (w 2019 roku "najniższa krajowa" to 2250 zł brutto). Koszty podniesienia najniższej krajowej dla pracodawcy ok. 400 zł dla jednego pracownika. Jak rząd uzasadnił najwyższe od lat podwyżki minimalnej pensji? Polecamy: Trzy niedziele handlowe w grudniu 2019. Sprawdź WYKAZ - Polacy chcą i powinni zarabiać więcej. Podniesienie płacy minimalnej do 2600 zł pozytywnie wpłynie na sytuację finansową gospodarstw domowych – stwierdziła była minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa. Minister dodała, że od 2015 r. wynagrodzenie minimalne wrośnie o 850 zł. Warto wiedzieć: Pensja minimalna od 2015 roku (brutto) 2019 r. - 2250 złotych 2018 r. - 2100 złotych 2017 r. - 2000 złotych 2016 r. - 1850 złotych 2015 r. - 1750 złotych Polacy chcą i powinni zarabiać więcej. Podniesienie płacy minimalnej do 2600 zł pozytywnie wpłynie na sytuację finansową gospodarstw domowych Pensja minimalna w 2020 roku - rozporządzenie Na forum Rady Dialogu Społecznego partnerom społecznym nie udało się dojść do porozumienia w kwestii minimalnego wynagrodzenia na 2020 rok, co nałożyło na Radę Ministrów obowiązek ustalenia wysokości minimalnej pensji właśnie w formie rozporządzenia. Ile netto? Płaca minimalna 2020 Płaca minimalna netto (na rękę) w 2020 roku wyniesie około 1920,62 zł. - w przypadku pracowników z podstawowymi kosztami uzyskania przychodów + ulga podatkowa, - w przypadku pracowników z podstawowymi kosztami uzyskania przychodów + ulga podatkowa, 1876,62 zł - podstawowymi kosztami uzyskania przychodu, ale bez ulgi podatkowej Ustalona wysokość minimalnego wynagrodzenia jest wyższa niż wcześniejsza propozycja rządu, która zakładała wzrost minimalnej pensji do poziomu 2450 złotych, a stawki godzinowej do 16 złotych. Polecamy: Płaca minimalna w 2020 roku. Co jeszcze się zmienia? Jak informuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, podwyższenie wysokości płacy minimalnej to nie jedyne zmiany, które dotyczą minimalnych wynagrodzeń, a które wejdą w życie w przyszłym roku. W 2020 r. wchodzą w życie przepisy, które zakładają rozszerzenie katalogu składników wynagrodzenia, które nie są uwzględniane przy obliczaniu wysokości minimalnej pensji. Od stycznia do minimalnej pensji nie będzie już wliczany dodatek za staż pracy. Warto wiedzieć: w świetle obowiązującego prawa, do wysokości minimalnego wynagrodzenia nie wlicza się: dodatku za pracę w nadgodzinach; nagrody jubileuszowej; odprawy emerytalnej; odprawy rentowej. Najniższa pensja. Kiedy 4000 zł brutto? Rząd Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział konsekwentne podwyższanie płacy minimalnej w Polsce. Według zapowiedzi, które pojawiały się w kampanii wyborczej do Parlamentu, docelowo Polacy będą zarabiali minimum 4 tys. złotych brutto już 2023 roku. W 2020 roku płaca minimalna stanowić będzie 49,7 proc. prognozowanego na 2020 rok przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Według Ministerstwa Finansów przeciętne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej w przyszłym roku wyniesie 5227 zł i będzie o 6 proc. wyższe niż przeciętne pensje (prognozowane przez MF) w 2019 roku. 60 sekund biznesu: Pracownicze Plany Kapitałowe
2
6 miliardów dolarów rocznie – tyle oszczędzamy na opiece zdrowotnej w zakresie zaburzeń i chorób psychicznych dzięki obszarom chronionym na całym świecie - informują naukowcy z Uniwersytetu Griffitha w artykule zamieszczonym w prestiżowym czasopiśmie „Nature”. Czym są usługi ekosystemowe? Niejednokrotnie badano już wpływ kontaktu z przyrodą lub jego braku na zdrowie fizyczne i psychiczne człowieka. Kiedyś natura była na wyciągnięcie ręki, dziś staje się niejednokrotnie dobrem luksusowym, a nasz tryb życia zmusza nas do zastępowania spaceru po pobliskim lesie przejściem przez skwer w drodze z pracy do domu. Wiele badań pokazuje jednak, że kontakt z przyrodą jest nie do zastąpienia. Aktywne spędzanie czasu w otoczeniu przyrody pomaga pozbyć się zmęczenia, redukuje stres, podnosi poziom zadowolenia z życia. Nawet spacer po lesie wspomaga działanie układu odpornościowego, nerwowego, reguluje tętno i ciśnienie krwi. Osoby regularnie przebywające na łonie natury są także w lepszej kondycji psychicznej. Wszystkie zalety, które przynosi człowiekowi kontakt z naturą można wycenić. W tym celu stosuje się pojęcie usług ekosystemowych. Są nimi wartości, które można przeliczyć na dochód czerpany w czterech kategoriach: usług produkcyjnych (m.in. woda, żywność, surowce), usług regulujących (np. regulacja klimatu, jakości powietrza, zapobieganie erozji, regulacja obiegu wody), usługi przestrzeni życiowej (siedliska, różnorodność biologiczna) oraz usługi kulturalne (rekreacja, turystyka, wpływ na sztukę, doświadczenia duchowe). Obszary chronione a zdrowie psychiczne odwiedzających Zły stan zdrowia psychicznego ponosi za sobą ogromne koszty, nie tylko tak oczywiste jak leczenie i opieka medyczna, lecz także zmniejszenie produktywności w pracy. Już dawno dowiedziono, że korzyści zdrowotne spędzania czasu na łonie przyrody obejmują poprawę uwagi, poznania, regeneracji snu i stresu, ale nie wiadomo, jaka jest wartość ekonomiczna parków narodowych pod względem ich wpływu na zdrowie psychiczne odwiedzających. Naukowcy z Uniwersytetu Griffitha w Australii w listopadzie bieżącego roku opublikowali wyniki pilotażowych badań dotyczących wyceny usług ekosystemowych związanych z wpływem pobytu w parkach narodowych na zdrowie psychiczne. Autorzy stwierdzili, że istnieje bezpośredni związek między wizytami w obszarach chronionych a indywidualnym zdrowiem psychicznym. Badania oparto o analizę elementów takich jak wiek, status społeczny, stan cywilny, dochód, wykształcenie, zatrudnienie, stan zdrowia, sprawność fizyczna, częstotliwość przebywania na obszarach parków narodowych, historie tych pobytów w ciągu ostatniego roku. Wyniki badań poziomu zadowolenia osób po wizycie na obszarze chronionym były wyraźnie wyższe niż wynik przeciętnego Australijczyka. Co ciekawe poziom zadowolenia podnosił się wraz z ilością rocznych odwiedzin w parkach narodowych. Osoby, które odwiedziły taki obszar od 1 do 5 razy w ciągu ostatnich 12 miesięcy są zdecydowanie bardziej zadowolone ze swojego życia. Odwiedzający obszary chronione raz w tygodniu uzyskały najwyższe wyniki. Zarówno wizyty na obszarach zielonych jak i w parkach narodowych podnoszą poziom ogólnego zadowolenia z życia, jednak w przypadku parków narodowych wynik ten jest nawet kilkukrotnie wyższy. Naukowcy zauważyli, że obecnie koszty złego stanu zdrowia psychicznego mieszkańców Australii wynoszą około 10% PKB, a ich szacunki wskazują, że bez obszarów chronionych koszty te mogłyby być o 7,5% wyższe. Globalne zyski Pilotażowe badania i kalkulacje pokazują, że usługi zdrowotne stanowią ok 4% wartości globalnych usług ekosystemowych. To pierwsze szacunki, które nie są precyzyjne, ale nie to ma znaczenie. Znaczenie ma fakt, że wyniki pokazują skalę sytuacji, konieczność prowadzenia kolejnych badań, na poziomie międzynarodowym, narodowym oraz lokalnym. To także nowe narzędzie w temacie globalnej ochrony przyrody i jej uzasadnienia. Według wstępnych szacunków opublikowanych przez zespół naukowców z Griffith University wpływ na poprawę zdrowia psychicznego przez parki narodowe na całym świecie jest wart 6 bilionów USD rocznie! W przypadku Australii zespół oszacował, że roczna wartość usług zdrowotnych australijskich parków narodowych wyniosła około 100 miliardów USD rocznie. Dla przypomnienia obszary chronione stanowią tylko 10-15% lądów i zaledwie 1,17% oceanów. Potrzebujemy parków narodowych i obszarów chronionych W Polsce istnieją 23 parki narodowe, z czego ostatni powstał w 2001 r. Ich łączny obszar zajmuje 1,1% powierzchni naszego kraju. Fundacja WWF Polska aktywnie działa na rzecz objęcia parkiem narodowym całej Puszczy Białowieskiej, powiększenia Bieszczadzkiego PN oraz utworzenia pierwszego w Polsce obiektu chronionego tej rangi na pogórzu - Turnickiego PN. Potrzebujemy obszarów chronionych na wielu płaszczyznach - jako siedlisk dzikich zwierząt i unikalnych zbiorowisk roślinnych, dla regulacji klimatu, ale również dla naszego zdrowia fizycznego i psychicznego. dostarczył infoWire.pl
Właściciele pierwszej w Polsce prywatnej hodowli żubrów zawnioskowali o odstrzał trzech dorosłych osobników. Twierdzą, że ze względu na wiek i stan zdrowia nie mogą już prowadzić ostoi. W ich ośrodku jest sześć żubrów. Trzy młode znajdą miejsce w innych ośrodkach, trzy pozostałe są starsze i nie będą w stanie odnaleźć się innym miejscu. Stąd wniosek do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Przeciw odstrzałowi żubrów protestują organizacje broniące praw zwierząt. Kilkadziesiąt żubrów ma być odstrzelonych, bo "są agresywne w różny sposób" Żubry są polską dumą i podlegają ochronie. Nie wolno ich zabijać komercyjne, ale to wcale nie... Na biurku Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska leży wniosek dotyczący odstrzału trzech żubrów z prywatnej hodowli w miejscowości Kiermusy w województwie podlaskim. To pierwsza prywatna hodowla w Polsce, która została założona ponad dziesięć lat temu. Właściciele ze względu na swój stan zdrowia nie są już w stanie prowadzić hodowli. W związku z tym zgłosili się o pomoc i rozwiązanie tego problemu. W hodowli znajduje się sześć żubrów w tym trzy młode, dla których znaleziono inne miejsca pobytu. Niestety tego szczęścia nie miały trzy pozostałe żubry. 12-letni samiec, 14-letnia samica i 17-letnia samica nie będą w stanie odnaleźć się w innym miejscu. Żadna prywatna zagroda nie chce przyjąć tych zwierząt. W związku z tym właściciele zawnioskowali do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska o to, aby móc dokonać odstrzału żubrów. Organizacje ekologiczne biją na alarm Zdaniem obrońców praw zwierząt nie może być tak, że ktoś zakłada prywatną hodowlę zwierząt chronionych, a gdy już nie może jej prowadzić, chce odstrzelić zwierzęta. - Ustawa o ochronie przyrody i wydane na jej podstawie rozporządzenie w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt wprowadzają zakazy, do których każdy musi się stosować. Właśnie wśród tych zakazów stosujących się również do żubra jest zakaz umyślnego zabijania. Wiec tak po prostu, właściciele nie mogą się ich pozbyć - wyjaśniła Katarzyna Kluczka prawniczka z Fundacji Frank Bold. Wniosek właścicieli prywatnej hodowli żubrów trafił już w listopadzie do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Decyzja o tym, czy nastąpi odstrzał zwierząt, ma zostać wydana w styczniu. Autor: Anna Borkowska-Minko / Źródło: Fakty po południu TVN24
2
Sylwester Marzeń przyciągnął przed telewizory miliony widzów, a pod sceną bawiły się tysiące osób oklaskując topowych polskich artystów. Coś jednak poszło nie tak - Jacek Kurski będzie mocno niezadowolony. Sylwester Marzeń w TVP2, dzięki doborowi artystów, był widowiskowym przedsięwzięciem. Były jednak pewne zgrzyty. O ile telewidzowie nie zauważyli kompletnie nic, tak osobom będącym na miejscu wydarzenia brakowało słów do narzekania. Sylwester Marzeń nie był taki, jak prosto z marzeń Jacka Kurskiego? Widzowie obnażają prawdę Z jednej strony prezes TVP może być z siebie dumny. Zaproszenie do Zakopanego m.in. Zenka Martyniuka, Maryli Rodowicz, Modern Talking, Viki Gabor, Roksany Węgiel, Natalii Oreiro czy też Bajer Full było strzałem w dziesiątkę. Miliony ściągnęły przed telewizory, a aż 70 tysięcy osób bawiło się na świeżym powietrzu. Jacek Kurski nie mógł się tym nie pochwalić. - Tłumy pod sceną w Zakopanem i rekord przed telewizorami: pik 8,015 mln o 22.43 na Z. Martyniuku. Sylwester śr: TVP2 6,06 mln (pik 8,015); Polsat 2,1 (pik 2,8 mln); TVN 1,3; (pik 2,08 mln). #SylwesterMarzeń to nowa polska tradycja. Dziękujemy widzom TVP za to wspaniałe zwycięstwo! - napisał na Twitterze prezes TVP. Jednak Sylwester Marzeń to w oczach uczestników kompletna katastrofa. Chodziło o kwestie techniczne i organizacyjne. Technicy nie popisali się w najważniejszą noc w roku DALSZA CZĘŚĆ TEKSTU POD GALERIĄ - Bawią się wszyscy Polacy, jedyne co mnie denerwuje, to nagłośnienie. Zbłaźnili się - komentował jeden z uczestników zabawy. - Organizacja to średnio, z nagłośnieniem jest troszkę lipka. Mało telebimów, mogliby to troszkę zmienić - analizował inny świętujący. - Nic nie słychać, jest problem z nagłośnieniem. Panie Kurski, trochę głośniej! - apelowali kolejni biesiadnicy. Dzisiaj grzeje: 1. Borys Szyc wziął ślub! ”Tak kończymy ten niesamowity rok” 2. Widzom Sylwestra z Polsatem nagle odebrało mowę. Podczas hitu "Mama ostrzegała" dostrzegli dziwny szczegół Do Zakopanego zjechali się ludzie z różnych zakątków kraju. Mieli nadzieję na dobrą zabawę, jednak wszystko zepsuło nagłośnienie. O ile obecni przed sceną doceniają klimat, fantastyczną scenę i oświetlenie, tak ich zabawa była mierna - mieli zamiar pobawić się przy muzyce i posłuchać kultowych gwiazd. TVP uniemożliwiło im tę rozrywkę. Dużo osób postanowiło wyjść z tłumu i świętować w pensjonatach przed telewizorami. Najlepsze newsy dnia: Źródło: Wirtualna Polska Nie przegap żadnych najciekawszych artykułów! Kliknij obserwuj pikio.pl na: Google News
Brak widocznych oznaczeń powodował liczne przepychanki przy poszukiwaniach wejścia na sektory, tym bardziej problematyczne, że nierówna i wydeptana na Równi Krupowej powierzchnia była wyjątkowo śliska. Niezależnie od posiadanego obuwia (czy też stanu upojenia alkoholowego) ludzie co chwila tracili równowagę, nie brakowało też upadków. Znalezienie wejścia utrudniali także ludzie stojący wokół barierek, nie zamierzający wchodzić do środka po usłyszenia informacji, że nie można tam wnosić alkoholu. Jak się okazało, nie można też było wnosić zwykłego picia, nawet w fabrycznie zamkniętych opakowaniach. Po przekroczeniu barierek nie było jednak miejsc, w których napoje można by było kupić, nie było też punktów z wodą pitną (choć ochrona przy wejściu twierdziła co innego). Problemy miało też wiele osób próbujących znaleźć wyjście. Brak oznaczeń powodował, że widzowie krążyli od barierek do barierek, wypytując stojących tam ochroniarzy. Jak się okazało, wyjście w trakcie imprezy możliwe było wyłącznie tą samą drogą co wejście, co w wielu punktach powodowało ogromny ścisk i kolejne przepychanki. Imię wymagane If you enter anything in this field your comment will be treated as spam Captcha
2
Ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher życzyła Polakom na 2020 r., by przyniósł dużo szczęścia, zdrowia i satysfakcji z każdej chwili. Jest przekonana, że w relacjach między naszymi krajami 2020 rok będzie jeszcze lepszy niż "fantastyczny rok 2019". "Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Niech 2020 rok przyniesie Państwu dużo szczęścia, zdrowia i satysfakcji z każdej chwili. A w naszych polsko-amerykańskich relacjach niech 2020 r. będzie jeszcze lepszy niż fantastyczny rok 2019; jestem przekonana, że tak będzie!" - napisała amerykańska ambasador w Warszawie na Twitterze. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! Niech 2020 rok przyniesie Państwu dużo szczęścia, zdrowia i satysfakcji z każdej chwili. A w naszych polsko-amerykańskich relacjach niech 2020r. będzie jeszcze lepszy niż fantastyczny rok 2019 – jestem przekonana, że tak będzie! 🇵🇱🇺🇸 pic.twitter.com/mlPHWn7irO — Georgette Mosbacher (@USAmbPoland) December 31, 2019 Życzenia od prezydenta i premiera Za pośrednictwem Twittera noworoczne życzenia Polakom złożyły również najważniejsze osoby w państwie - prezydent Andrzej Duda oraz premier Mateusz Morawiecki. ZOBACZ: Noworoczne życzenia od prezydenta i premiera Andrzej Duda życzył, aby 2020 rok przyniósł wszystkim wiele dobrych dni i szczęśliwych chwil, zaś Mateusz Morawiecki tego, aby był on "czasem wytchnienia i spełnienia marzeń - zarówno tych zawodowych, jak i prywatnych - oraz dalszego rozwoju Polski". WIDEO - Odprowadzali składki, ale emerytury z ZUS im się nie należą - są za starzy Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... emi/ polsatnews.pl
.pl wiadomości z Polski i ze świata
2
Drogi Użytkowniku! W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO). Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki). Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych. Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem. W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej. Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”. Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.
Wchodzi w życie nowelizacja ustawy o transporcie drogowym, tzw. "lex Uber". Nowe prawo ma uporządkować rynek usług taksówkowych i zlikwidować szarą strefę w przewozie osób. Nie trzaba będzie zdawać egzaminu z topografii miejscowości, a taksometr bedzie mógł być zastąpiony aplikacją. Przygotowana przez resort infrastruktury nowela, oprócz wprowadzenia licencji dla pośredników w przewozie osób, umożliwia korzystanie przez kierowców świadczących usługi przewozu osób z aplikacji zastępujących kasę fiskalną i taksometr. Przeciw temu rozwiązaniu protestowały korporacje taksówkowe. Nowelizacja przewiduje, że przedsiębiorca prowadzący pośrednictwo przy przewozie osób będzie obowiązany je prowadzić wyłącznie na rzecz przedsiębiorców posiadających odpowiednią licencję. W tym celu nałożono na niego m.in. obowiązki weryfikacji czy kierowca, któremu zleca przewóz, posiada licencję na przewóz osób. ZOBACZ: Nie chciał zapłacić za kurs, wskoczył na dach taksówki. "Nawet po przyjeździe policji był agresywny" Kierowca z kolei będzie mógł korzystać ze zleceń przewozu pochodzących wyłącznie od licencjonowanego przedsiębiorcy prowadzącego pośrednictwo przy przewozie osób. Organem właściwym w sprawach licencji w zakresie pośrednictwa przy przewozie osób jest Główny Inspektor Transportu Drogowego. Ułatwienia dla ubiegających się o licencję Nowelizacja liberalizuje wymogi wobec osób ubiegających się o licencję na wykonywanie przewozu osób samochodem osobowym oraz pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 i nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą, znosząc obowiązki posiadania przez osobę zarządzającą transportem drogowym przedsiębiorstwa certyfikatu kompetencji zawodowych w transporcie drogowym. Z kolei wobec przedsiębiorców ubiegających się o licencję w zakresie przewozu osób taksówką zniesiono obowiązek posiadania zaświadczenia o ukończeniu szkolenia w zakresie transportu drogowego potwierdzonego zdanym egzaminem ze znajomości topografii miejscowości oraz przepisów prawa miejscowego. Ponadto, licencja w zakresie przewozu osób taksówką będzie udzielana jedynie na określony obszar, a nie jak dotychczas także na określony pojazd. WIDEO - Koniec poszukiwań zaginionego helikoptera. Znaleziono ciało pilota Twoja przeglądarka nie wspiera odtwarzacza wideo... emi/ PAP
1
Podczas spotkania z wiernymi w Nowy Rok w Watykanie papież przeprosił za to, że stracił cierpliwość na placu Świętego Piotra w sylwestrowy wieczór. Franciszek ostro zareagował w chwili, kiedy jedna z kobiet chwyciła go mocno za rękę i mu ją wykręciła. Papież Franciszek / PAP/EPA/ANGELO CARCONI / Incydent, do jakiego doszło w czasie wizyty papieża na placu, dokąd poszedł obejrzeć stojącą tam szopkę, zarejestrowały kamery. Na nagraniu, rozpowszechnionym przez media, widać, jak jedna z kobiet tak mocno chwyciła papieża za rękę w czasie powitania, że gdy odchodził, szarpnęła go wykręciła mu ją boleśnie. Wtedy Franciszek wyraźnie zagniewany uderzył ją w dłoń i skarcił, by wyrwać się z jej uścisku. Zwracając się w środę w południe do wiernych zebranych na placu papież powiedział przed modlitwą Anioł Pański: Wiele razy tracimy cierpliwość, przepraszam za zły przykład wczoraj.
Papież Franciszek podczas noworocznego spotkania w Watykanie przeprosił za zły przykład. Chodzi o sytuację z wtorku, podczas której Ojciec Święty uderzył w dłoń kobietę. Ta wcześniej złapała go za rękę i nie chciała puścić. Do całej sytuacji doszło we wtorek na placu przed Bazyliką św. Piotra. Ojciec Święty witał się z wiernymi i ich błogosławił. W pewnym momencie podał rękę kobiecie i chciał przejść na drugą stronę, jednak ta nie chciała puścić papieża. Franciszek próbował się wyrwać, jednak kobieta niemal wykręciła jego rękę a na twarzy Ojca Świętego pojawił się wyraz bólu. W pewnym momencie uderzył drugą ręką w dłoń kobiety i dopiero w ten sposób wyrwał się z jej uścisku. Pope Francis pulled his hand away from a woman in a crowd in St Peter's Square after this awkward altercation. For the latest videos, head here: https://t.co/hhDQuQ1top pic.twitter.com/TeEhkgiQcZ — Sky News (@SkyNews) December 31, 2019 Nagranie z całej sytuacji błyskawicznie obiegło media. Wiele osób zwróciło uwagę na postawę ochroniarzy, którzy nie zareagowali w porę. Dziś podczas noworocznego spotkania w Watykanie papież odniósł się do całej sytuacji. Ojciec święty przeprosił za zły przykład, jaki dał. „Przepraszam za zły przykład z wczoraj” – powiedział. „Przemoc wobec kobiety jest zbezczeszczeniem Boga zrodzonego z niewiasty. Po tym, jak traktujemy ciało kobiety, możemy rozpoznać nasz poziom człowieczeństwa” – dodał. Czytaj także: Szczecin: Wybuch petardy prawie urwał dłoń starszemu mężczyźnie Źr.: WP, Twitter/Sky News
4
O związku Igi Lis i Taco Hemingwaya wiemy już od lipca 2018 roku, kiedy to para po raz pierwszy pokazała się publicznie podczas Open'era. Nie da się ukryć, że to było niemałe zaskoczenie dla wszystkich, tym bardziej że zakochanych łączy spora różnica wieku - wtedy Iga Lis miała zaledwie 18 lat, natomiast Taco 27. To jednak nie przeszkodziło im w rozwijającym się uczuciu, tak samo jak odległość, na którą są skazani przez studia Igi. Obecnie tworzą jedną z najpopularniejszych par w polskim show-biznesie. REKLAMA Iga Lis pokazała nowe zdjęcie z Taco Nie da się ukryć, że Iga i Taco bardzo chronią swoją prywatność, co być może właśnie jest przepisem na sukces w ich relacji. Para bardzo rzadko publikuje wspólne zdjęcia, nie bywa razem na salonach. Od czasu do czasu daje się przyłapać paparazzi w miejscach publicznych, ale są to wyjątkowo rzadkie sytuacje. Teraz jednak Iga zdecydowała się pokazać na Instagramie, jak zakończyła 2019 rok, publikując romantyczną fotkę z ukochanym. My, 2019 - napisała. Na zdjęciu widzimy Taco, który całuje Igę. Para wygląda na bardzo szczęśliwą, a zwłaszcza Iga, która na fotografii ma bardzo rozanieloną minę. Czekamy na więcej takich zdjęć pary! KM Niedawno mama Igi Lis, Kinga Rusin, zdradziła nam sekrety swojej figury:
Miniony 2019 rok nie należał do najłatwiejszych dla Jarosława Bieniuka. W kwietniu został oskarżony przez modelkę Sylwię Sz. o gwałt. 28-latka twierdziła, że były piłkarz brutalnie zgwałcił ją w jednym z sopockich hoteli. W rozmowie z "Faktem" zdradzała szczegóły rzekomej napaści na tle seksualnym. REKLAMA Jarek zakleił mi buzię taśmą. Byłam związana. Wyrywał mi włosy, gwałcił mnie... - mówiła wówczas. Jarosław Bieniuk trafił do aresztu. Wyszedł z niego jednak dzięki kaucji. Ostatecznie prokuratura nie przedstawiła mu zarzutów dotyczących gwałtu. Oskarża się go natomiast, że podał modelce narkotyki i w związku z tym stanie przed sądem. Bieniuk postanowił jednak udowodnić, że nie przejmuje się zarzutami i pokazał uroczą fotografię na swoim Instagramie. Jarosław Bieniuk pokazał zdjęcie z sylwestra Były piłkarz nie jest aktywny na Instagramie, ale tym razem zrobił wyjątek i ostatniego dnia tego ciężkiego roku wrzucił urocze zdjęcie. Postanowił pochwalić się, jak spędza sylwestra. Okazuje się, że nie wybrał się na żadną imprezę, bo towarzyszyła mu trójka ukochanych dzieci - Oliwia, Jaś i Szymon. Sylwester z trójką - napisał Jarosław Bieniuk. Jarosław Bieniuk z dziećmi Instagram/jaretpalmer Widać, że cała rodzina Bieniuków dobrze się bawiła i humory dopisywały każdemu jej członkowi. Oby 2020 rok okazał się lepszy dla Jarosława i jego dzieci. KM Jarosław Bieniuk i jego komentarz dotyczący ostatnich oskarżeń
2